{"id": "001-160620", "text": "W danym czasie wszyscy skarżący byli osadzeni w rosyjskich zakładach karnych. W stosownych przypadkach daty ich zatrzymania zostały wymienione w Załączniku I. Podczas osadzenia skarżący pan Jewdokimow, pan Riezanow i pan Morozow wnieśli powództwa o zniesławienie przeciwko osobom trzecim; skarżący pan Machow, pan Riesin, pan Anikanow, pan Lebiecki, pan Gromowoj, pan Gordejew i pan Winochodow wnieśli powództwa o odszkodowanie za rzekomo nieludzkie warunki ich osadzenia; a skarżący pan Martirosjan wniósł powództwo cywilne o odszkodowanie, twierdząc, że postępowanie karne zostało wszczęte bezprawnie. Żaden ze skarżących nie mógł wziąć udziału w rozprawach, na których rozpatrywano ich powództwa. Sądy krajowe odmówiły im możliwości stawienia się na rozprawie, powołując się na to, że nie istnieją przepisy prawa krajowego przewidujące doprowadzanie osadzonych do sądów. W szczególności powoływały się na art. 77.1 Kodeksu wykonywania kar (patrz punkt 11 poniżej) oraz odpowiednie przepisy Kodeksu postępowania cywilnego. W pozostałych sprawach kwestia obecności skarżących w sądzie nie była poruszana. Skarżący wnieśli apelację, podnosząc w niej kwestię swojego stawienia się w sądzie. Niektórzy złożyli oddzielny wniosek o zezwolenie na stawienie się przed sądem odwoławczym. Sądy odwoławcze albo oddalały argumenty skarżących, albo uznały, że ich nieobecność w sądzie była zgodna z przepisami i nie naruszała zasady sprawiedliwości. Powództwa skarżących zostały oddalone na dwóch szczeblach jurysdykcji. Daty prawomocnych orzeczeń zostały podane w Załączniku I.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 1, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160404", "text": "Skarżący urodził się w 1983 roku i jest osadzony w Sztumie. W czasie zdarzeń będących przedmiotem sprawy skarżący odbywał karę pozbawienia wolności w zakładzie karnym w Barczewie. 8 stycznia 2011 r. zmarła babcia skarżącego. 10 stycznia 2011 r. skarżący złożył wniosek do Dyrektora Zakładu Karnego oraz sędziego penitencjarnego o zezwolenie na udział w pogrzebie, który miał odbyć się 12 stycznia 2011 r. Wraz z wnioskiem złożył oświadczenie swojej siostry E.K., która potwierdziła, że osobiście odbierze skarżącego z zakładu karnego i przywiezie go z powrotem po pogrzebie. 11 stycznia 2011 r. Sędzia Penitencjarny Sądu Okręgowego w Olsztynie zezwolił skarżącemu na udział w pogrzebie pod eskortą funkcjonariuszy Służby Więziennej. Uzasadnienie decyzji brzmiało następująco:\n„W związku z wielokrotnymi skazaniami [skarżącego] oraz długim okresem odbywania kary nie ma gwarancji, że on powróci do zakładu karnego”. Skarżący odmówił udziału w pogrzebie, ponieważ uważał, że jego obecność pod eskortą umundurowanych funkcjonariuszy spowoduje zakłócenia podczas ceremonii. Tego samego dnia skarżący wniósł odwołanie do Sądu Okręgowego w Olsztynie, skarżąc się, że zezwolenie z przyczyn humanitarnych zostało udzielone pod eskortą oraz że pozwolono mu jedynie na udział w pogrzebie (a nie w poprzedzającej mszy świętej). 3 lutego 2011 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie utrzymał w mocy decyzję sędziego penitencjarnego i oddalił odwołanie. Sąd podkreślił, że skarżącemu pozwolono na udział w pogrzebie pod eskortą funkcjonariuszy Służby Więziennej. Dalej zauważył, że skarżący jest recydywistą skazanym na długi okres pozbawienia wolności, w związku z czym nie istniała pozytywna prognoza kryminologiczna ani gwarancja, że powróciłby do zakładu karnego po ceremonii.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160863", "text": "Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, są podobne do okoliczności w sprawie Stowarzyszenie „21 grudnia 1989” i inni przeciwko Rumunii (skargi nr 33810/07 i 18817/08, §§ 12-41, 24 maja 2011 r.). Mają one ten sam kontekst historyczny i dotyczą tego samego krajowego postępowania karnego. Można je podsumować w następujący sposób: 17 grudnia 1989 r., po demonstracjach przeciwko rządowi i na rozkaz prezydenta Nicolae Ceaușescu, przeprowadzono operacje wojskowe w Timișoarze oraz w ciągu następnych dni w innych miastach, w tym w Bukareszcie, Reșicie i Braszowie. Operacje te spowodowały wiele ofiar śmiertelnych i rannych wśród ludności cywilnej.\nZgodnie z dokumentem z 5 czerwca 2008 r., wydanym przez wojskową prokuraturę przy Izbie Sprawiedliwości i Kasacji, „ponad 1200 osób zginęło, ponad 5000 osób zostało rannych, a kilka tysięcy osób zostało bezprawnie pozbawionych wolności i poddanych złemu traktowaniu” w Bukareszcie, Timișoarze, Reșicie, Buzău, Konstancy, Krajowie, Braile, Oradei, Klużu, Braszowie, Târgu Mureș, Sybinie i innych miastach Rumunii. Ponadto z dokumentów Ministerstwa Obrony, odtajnionych decyzją rządową nr 94/2010 z 10 lutego 2010 r., wynika, że tysiące żołnierzy, wyposażonych w czołgi bojowe i inne pojazdy pancerne, zostało rozmieszczonych w Bukareszcie i innych miastach. W okresie od 17 do 30 grudnia 1989 r. użyli oni znacznych ilości amunicji przeciwko demonstrantom. Skarżący to osoby, których krewni zostali postrzeleni i zabici w wydarzeniach, które miały miejsce między 17 a 30 grudnia w Bukareszcie, z wyjątkiem skarżącego w skardze nr 45779/14, którego mąż został zabity w Reșicie, oraz skarżącego w skardze nr 24127/14, którego syn został zabity w Braszowie. W 1990 r. wojskowi prokuratorzy w Bukareszcie, Timișoarze, Oradei, Konstancy, Krajowie, Bacău, Târgu Mureș i Klużu wszczęli śledztwa w sprawie użycia siły oraz bezprawnego pozbawienia wolności uczestników demonstracji w ostatnich dniach grudnia 1989 r. Do chwili obecnej główne śledztwo karne w sprawie użycia przemocy, w szczególności przeciwko cywilnym demonstrantom, zarówno przed, jak i po obaleniu Nicolae Ceaușescu, było prowadzone w ramach akt o nr 97/P/1990 (obecny nr 11/P/2014). Najważniejsze kroki proceduralne podjęte w latach 1990–2009 zostały podsumowane w sprawie Stowarzyszenie „21 grudnia 1989” i inni (powołanej wyżej, §§ 12-41). Kolejne wydarzenia zostały opisane poniżej. 18 października 2010 r. wojskowa prokuratura przy Izbie Sprawiedliwości i Kasacji zdecydowała nie wszczynać postępowania karnego w odniesieniu do czynów popełnionych przez wojskowych, uznając, że skargi skarżących były częściowo przedawnione, a częściowo bezzasadne. Śledztwo w sprawie przestępstw popełnionych przez cywilów, członków Gwardii Patriotycznej, milicjantów i personel więziennictwa zostało wyłączone z akt sprawy, a jurysdykcja została zrzeczona na rzecz organów ścigania przy Izbie Sprawiedliwości i Kasacji. 15 kwietnia 2011 r. naczelny prokurator w wojskowej prokuraturze uchylił decyzję z 18 października 2010 r. z powodu, że śledztwo nie zostało jeszcze zakończone i że nie wszystkie ofiary i sprawcy zostali zidentyfikowani. 18 kwietnia 2011 r. wojskowa prokuratura zrzekła się jurysdykcji na rzecz prokuratury przy Izbie Sprawiedliwości i Kasacji z powodu, że śledztwo dotyczyło zarówno cywilów, jak i personelu wojskowego. 9 marca 2012 r. – po tym, jak materiały tajne w aktach śledztwa karnego zostały udostępnione publicznie w 2010 r. – sprawa została ponownie zarejestrowana w celu przeprowadzenia śledztwa w świetle nowo dostępnych informacji. W lutym 2014 r., po wejściu w życie nowego Kodeksu Postępowania Karnego, jurysdykcja została ponownie zrzeczona na rzecz wojskowych organów ścigania, a akta zostały zarejestrowane pod krajowym numerem sprawy 11/P/2014. Postanowieniem z 14 października 2015 r. organy ścigania przy Izbie Sprawiedliwości i Kasacji umorzyły postępowanie w odniesieniu do akt sprawy nr 11/P/2014. Strony nie przedstawiły żadnych informacji na temat tego, czy od tej decyzji zostało wniesione odwołanie.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160629", "text": "Skarżona urodziła się w 1927 roku i mieszka w Zagrzebiu. 24 maja 1961 r. mąż skarżonej otrzymał od Jugosłowiańskiej Armii Ludowej (dalej: „JAL”) szczególnie chronione prawo najmu lokalu mieszkalnego w Zagrzebiu. Skarżona, jako jego małżonka, również była posiadaczką szczególnie chronionego prawa najmu tego lokalu. 3 czerwca 1991 r. Parlament uchwalił ustawę o sprzedaży mieszkań, w których przysługuje prawo najmu (Zakon o prodaji stanova na kojima postoji stanarsko pravo – dalej: „ustawa o sprzedaży mieszkań”), która regulowała sprzedaż mieszkań będących własnością społeczną, wcześniej wynajmowanych na podstawie szczególnie chronionego prawa najmu (zobacz punkt 19 poniżej). Mieszkania będące własnością państwową zostały jednak wyłączone. 3 października 1991 r. Rząd przyjął rozporządzenie (Uredba o preuzimanju sredstava JNA i SSNO na teritoriju Republike Hrvatske u vlasništvo Republike Hrvatske), na mocy którego przejął całą własność JAL w Chorwacji na własność państwa. W 1995 r. ustawa o zmianie ustawy o sprzedaży mieszkań (Zakon o izmjenama i dopunama Zakona o prodaji stanova na kojima postoji stanarsko pravo – dalej: „APTSO”) pozwoliła również na sprzedaż mieszkań będących własnością państwową (zobacz punkt 22 poniżej). Termin na złożenie wniosku o zakup takiego mieszkania ustalono na sześćdziesiąt dni. 29 stycznia 1997 r. Trybunał Konstytucyjny uchylił niektóre przepisy APTSO, w tym ten określający termin na złożenie wniosku o zakup (zobacz punkt 23 poniżej). Mąż skarżonej zmarł 15 kwietnia 2006 r. 7 czerwca 2006 r. skarżona złożyła w Ministerstwie Obrony wniosek o zakup zajmowanego przez siebie lokalu. Wniosek został odrzucony z powodu złożenia go po upływie określonego terminu, który minął 31 grudnia 1995 r. 19 marca 2008 r. skarżona wytoczyła powództwo cywilne przed Sądem Miejskim w Zagrzebiu, domagając się wyroku zastępującego umowę sprzedaży. Powołała się na kilka orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego stwierdzających, że nie ma terminu dla posiadacza szczególnie chronionego prawa najmu w zakresie składania wniosku o zakup odpowiedniego mieszkania stanowiącego własność państwową (zobacz punkty 24–26 poniżej). W wyroku z 24 czerwca 2008 r. Sąd Miejski w Zagrzebiu uznał, że między stronami nie było sporu co do tego, że skarżona, jako była posiadaczka szczególnie chronionego prawa najmu zajmowanego lokalu, miała prawo do zakupu tego lokalu na korzystnych warunkach. Jedyną kwestią do rozstrzygnięcia było to, czy istniał termin, którego skarżona miała przestrzegać przy składaniu wniosku o zakup tego lokalu – a jeśli tak, to czy go dotrzymała. Sąd Miejski oddalił powództwo skarżonej, uznając, że skarżona złożyła wniosek o zakup poza zaakceptowanym terminem, który upłynął 31 grudnia 1995 r. Skarżona wniosła apelację, argumentując, że termin określony w APTSO na złożenie wniosku o zakup mieszkania stanowiącego własność państwową został uchylony przez Trybunał Konstytucyjny i nie ustalono nowego terminu. Fakt, że nie obowiązywał żaden przewidziany termin, nie powinien być interpretowany na niekorzyść powódki. Powołała się również na stanowisko Trybunału Konstytucyjnego, że samym celem ustawy o sprzedaży mieszkań było umożliwienie posiadaczom szczególnie chronionych praw najmu mieszkań będących własnością społeczną i państwową zakupu takich mieszkań (zobacz punkt 22 poniżej). Wyrok pierwszej instancji został utrzymany w mocy przez Sąd Okręgowy w Zagrzebiu w dniu 12 października 2010 r. Istotna część wyroku drugiej instancji brzmi:\n„W odniesieniu do orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, na które powołano się w pozwie [powódki], należy zauważyć, że te orzeczenia wyjątkowo uznały prawo niektórych stron do zakupu mieszkań [zajmowanych przez nie] w szczególnych okolicznościach (takich jak brak wyraźnie uregulowanego statusu posiadacza szczególnie chronionego prawa najmu przed tą datą – na przykład w orzeczeniu nr U-3551/02 z 25 maja 2005 r.)... mimo że wniosek o zakup mieszkania nie został złożony przed 31 grudnia 1995 r. W takich szczególnych przypadkach Trybunał Konstytucyjny podejmował decyzje na podstawie szczególnych okoliczności. Trybunał Konstytucyjny we wszystkich orzeczeniach uznających prawo do zakupu mieszkań [zajmowanych przez te osoby] przez osoby, które nie złożyły wniosku w tej sprawie przed 31 grudnia 1995 r., uznał, że istniały okoliczności obiektywne uniemożliwiające tym osobom podjęcie wszystkich istotnych kroków w wyznaczonych terminach. W rozpatrywanej sprawie powódka w ogóle nie twierdziła, że istniały takie okoliczności, ale obstawała przy tym, że może wytoczyć powództwo o zakup mieszkania [które zajmuje] w dowolnym czasie i że w tym zakresie nie ma żadnych terminów.\nStanowisko tego sądu jest takie, że posiadacze szczególnie chronionych praw najmu mieszkań stanowiących własność państwową byli zobowiązani do złożenia wniosku o zakup tych mieszkań przed 31 grudnia 1995 r. (z wyjątkiem sytuacji, w których w pewnych okolicznościach można było twierdzić, że strona została powstrzymana od złożenia takiego wniosku w tym terminie z przyczyn obiektywnych).” Następna skarga konstytucyjna skarżonej została odrzucona 20 lutego 2013 r. Istotna część tej decyzji brzmi:\n„Trybunał Konstytucyjny zauważa, że właściwe sądy oddaliły powództwo cywilne skarżonej z powodu, że nie udowodniła ona, aby jakiekolwiek okoliczności obiektywne uniemożliwiły jej złożenie wniosku o zakup mieszkania będącego przedmiotem sprawy w wyznaczonym terminie. Trybunał Konstytucyjny uważa, że zaskarżone orzeczenia zawierają uzasadnienia akceptowalne z punktu widzenia prawa konstytucyjnego i dlatego nie można ich uznać za arbitralne lub bezzasadne.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160628", "text": "Skarżący urodził się w 1989 r. i obecnie przebywa w areszcie w Lublinie. W nieokreślonym dniu przed październikiem 2011 r. skarżący został skazany za pobicie oraz za narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia poprzez podpalenie i wymuszenie. 14 października 2011 r. Komisja Penitencjarna Aresztu Śledczego w Lublinie („komisja”) zastosowała wobec skarżącego specjalny reżym dla osadzonych uznawanych za niebezpiecznych („reżym dla osadzonych niebezpiecznych”). Komisja powołała się na fakt, że skarżący zorganizował protest zbiorowy w Zakładzie Karnym w Opolu Lubelskim, a mianowicie strajk głodowy więźniów, oraz że zaplanował atak na pracownika więzienia. Stwierdziła również, że skarżący był wielokrotnie karany dyscyplinarnie, w szczególności za usiłowanie przemytu substancji psychotropowych do więzienia. Skarżący nie odwołał się od decyzji o zastosowaniu wobec niego tego reżymu. Decyzja była weryfikowana i podtrzymywana przez komisję co trzy miesiące. 12 stycznia 2012 r. komisja ponownie przeanalizowała sytuację i podtrzymała swoją decyzję, uznając, że skarżący stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa więzienia. Skarżący nie odwołał się od tej decyzji. 11 kwietnia 2012 r. komisja dokonała przeglądu i podtrzymała swoją decyzję, powołując się na te same podstawy co poprzednio. Skarżący wniósł odwołanie. 16 maja 2012 r. komisja rozpoznała odwołanie skarżącego i podtrzymała wcześniejszą decyzję. Odniosła się do zachowania skarżącego, stwierdzając, że często zachowywał się agresywnie. Wskazała również na wysoki stopień demoralizacji skarżącego oraz na fakt, że był on liderem protestu zbiorowego w Zakładzie Karnym w Opolu Lubelskim (strajku głodowego więźniów) i zaplanował atak na pracownika więzienia. Skarżący wniósł odwołanie sądowe od decyzji komisji. 13 czerwca 2012 r. Sąd Okręgowy w Lublinie oddalił odwołanie, uznając, że decyzja była legalna. 14 lipca 2012 r. Komisja Penitencjarna Aresztu Śledczego w Lublinie uchyliła reżym dla osadzonych niebezpiecznych wobec skarżącego. Uzasadniła swoją decyzję dobrą postawą skarżącego oraz faktem, że nie stanowił on już zagrożenia dla więzienia. Cela skarżącego, w tym jej urządzenia sanitarne, była stale monitorowana za pomocą telewizji przemysłowej. Okno było zasłonięte plastikową roletą. Skarżący był poddawany przeszukaniu osobistemu za każdym razem, gdy opuszczał i wchodził do celi, co w praktyce oznaczało, że musiał rozebrać się do naga w obecności funkcjonariuszy więziennych oraz był zobowiązany do pochylenia się w celu zbadania odbytu. Za każdym razem, gdy przebywał poza celą, w tym podczas rozpraw sądowych, skarżący musiał mieć nałożone zespolone kajdanki (kajdanki zespolone) na ręce i nogi. Kajdanki te składały się z kajdanek na ręce i oków na nogi połączonych łańcuchami.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160995", "text": "Skarżący urodził się w 1963 roku i mieszka w Mežicy. 22 sierpnia 2003 r. skarżący wniósł oskarżenie karne („powództwo karne”) o zniesławienie przeciwko A.Š., tym samym podejmując ściganie karne jako oskarżyciel posiłkowy. Wraz z powództwem karnym skarżący złożył wniosek o przyznanie zadośćuczynienia za szkodę majątkową i niemajątkową wynikłą z popełnienia omawianego przestępstwa. 16 listopada 2006 r. Sąd Okręgowy w Lublanie wydał wyrok i uznał A.Š. za winnego popełnienia przestępstwa zniesławienia, wymierzając mu karę jednego miesiąca pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz nakazując mu pokrycie kosztów postępowania. W zakresie roszczenia skarżącego o zadośćuczynienie sąd okręgowy uznał, że roszczenie to jest bezzasadne i skierował skarżącego do dochodzenia zadośćuczynienia w postępowaniu cywilnym. Obie strony odwołały się od wyroku do Sądu Wyższego w Lublanie. W szczególności skarżący zarzucił, że doszło do naruszenia Kodeksu Karnego oraz że kara wymierzona A.Š. była zbyt łagodna. Skarżył się również na fakt, że sąd pierwszej instancji nie rozstrzygnął o jego roszczeniu o zadośćuczynienie, mimo że w aktach sprawy rzekomo znajdowało się wystarczająco materiału, aby umożliwić mu rozstrzygnięcie tej kwestii. 11 marca 2008 r. Sąd Wyższy w Lublanie uwzględnił apelację skarżącego w zakresie kary i zwiększył ją do trzech miesięcy kary w zawieszeniu. Jednak oddalił skargę dotyczącą nieudanego roszczenia skarżącego o zadośćuczynienie, potwierdzając stanowisko sądu niższego, że roszczenie to było bezzasadne. Skarżący nie wszczął odrębnego postępowania cywilnego w celu uzyskania zadośćuczynienia. 12 maja 2008 r. A.Š. złożył do Sądu Najwyższego wniosek o ochronę legalności (nadzwyczajny środek prawny służący do kwestionowania proceduralnej i materialnej legalności decyzji ostatecznych), powołując się na niewłaściwe zastosowanie Ustawy o postępowaniu karnym. W szczególności twierdził, że powództwo karne skarżącego zostało wniesione po terminie. 27 maja 2008 r. Sąd Okręgowy w Lublanie zawiadomił pełnomocnika skarżącego, że 12 maja 2008 r. A.Š. złożył wniosek o ochronę legalności; jednakże zawiadomienie to nie zawierało kopii wspomnianego wniosku o ochronę legalności. 4 lipca 2008 r., na mocy art. 423 Ustawy o postępowaniu karnym, wniosek o ochronę legalności został przesłany do Najwyższego Prokuratora Państwowego w celu zajęcia stanowiska. W swojej odpowiedzi Najwyższy Prokurator Państwowy zgodził się, że powództwo karne zostało wniesione po terminie. Odpowiedź ta została doręczona A.Š. oraz jego pełnomocnikom. Jednakże ani skarżącemu, ani jego pełnomocnikowi nie doręczono tej odpowiedzi; nigdy też nie doręczono im wniosku o ochronę legalności. 28 sierpnia 2008 r. Sąd Najwyższy, nie zawiadamiając stron o terminie posiedzenia, rozpoznał sprawę na posiedzeniu niejawnym i uwzględnił wniosek o ochronę legalności, oddalając powództwo skarżącego jako wniesione po terminie. Ponadto nakazał skarżącemu pokrycie kosztów postępowania, w tym kosztów i honorariów adwokackich poniesionych przez A.Š. oraz ryczałtowej opłaty sądowej w wysokości 600 euro (EUR). Nie wiedząc, że wniosek o ochronę legalności został już rozstrzygnięty, 3 września 2008 r. pełnomocnik skarżącego zwrócił się do Sądu Okręgowego w Lublanie o udostępnienie odpowiedniej dokumentacji. 5 września 2008 r. Sąd Okręgowy w Lublanie poinformował pełnomocnika skarżącego, że akta sprawy znajdują się w Sądzie Najwyższym od 30 czerwca 2008 r. W związku z tym, tego samego dnia pełnomocnik skarżącego zwrócił się do Sądu Najwyższego o dokumentację dotyczącą wniosku o ochronę legalności. 12 września 2008 r. Sąd Najwyższy poinformował pełnomocnika skarżącego, że A.Š. złożył wniosek o ochronę legalności, który został uwzględniony 28 sierpnia 2008 r. 22 września 2008 r. wyrok Sądu Najwyższego został doręczony pełnomocnikowi skarżącego. 20 listopada 2008 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną. Powołując się na artykuły 14, 22 i 23 Konstytucji, skarżący twierdził, że nie zapewniono mu równości wobec prawa oraz że naruszono jego prawo do ochrony sądowej i prawo do równorzędnej ochrony, ponieważ nie dano mu możliwości uczestniczenia w postępowaniu przed Sądem Najwyższym. Zarzucił również naruszenia Konwencji, powołując się na artykuły 6 i 14 oraz artykuł 1 Protokołu nr 1, ten ostatni w odniesieniu do faktu, że nakazano mu pokrycie kosztów postępowania strony przeciwnej. 5 stycznia 2009 r. Sąd Konstytucyjny oddalił skargę skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160993", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1971 roku i odbywa karę pozbawienia wolności w obwodzie wołogodzkim. Drugi skarżący urodził się w 1975 roku i odbywa karę pozbawienia wolności w obwodzie kostromskim. 24 października 2005 r. pierwszy skarżący został aresztowany pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci. Pozostawał w areszcie w toku śledztwa i procesu. Jego obronę prowadził adwokat z urzędu, M. 24 lipca 2006 r. Sąd Miejski w Wołogdzie uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na dziewięć i pół roku pozbawienia wolności. Skarżący, ale nie jego adwokat z urzędu, wniósł apelację. 13 i 21 listopada 2006 r. skarżący poinformował Sąd Obwodowy w Wołogodzie, że nie chce być reprezentowany przez M. ze względu na pobieżny charakter świadczonych przez nią usług. 6 grudnia 2006 r. inny adwokat, Ye., został wyznaczony do reprezentowania skarżącego przed sądem odwoławczym. Tego samego dnia zapoznała się z aktami sprawy. 7 grudnia 2006 r. Sąd Obwodowy rozpoznał sprawę skarżącego w postępowaniu odwoławczym. Skarżący przebywał w specjalnym pomieszczeniu w areszcie, z którego mógł uczestniczyć w rozprawie odwoławczej za pośrednictwem łącza wideo. Ye. była obecna na sali rozpraw. Nie wniosła nowych zarzutów odwoławczych i przedstawiła sądowi ustne stanowisko, które wydawało się oparte na zarzutach odwoławczych pierwotnie zgłoszonych przez skarżącego. Sąd utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego. Zdaniem skarżącego, na początku rozprawy poprosił sąd o zapewnienie mu możliwości spotkania z Ye. na osobności w celu omówienia linii obrony. Jego wniosek został odrzucony. Następnie został usunięty z pomieszczenia, w którym zainstalowano sprzęt do wideokonferencji, a tym samym uniemożliwiono mu śledzenie przebiegu rozprawy odwoławczej, która odbyła się w jego nieobecności. Zdaniem Rządu skarżący miał wystarczającą okazję do komunikowania się z Ye. przed rozprawą odwoławczą za pośrednictwem łącza wideo. Nie podnosił przed sądem odwoławczym, że nie był w stanie omówić swojej sprawy z Ye., aby upewnić się, że posiada ona wystarczająco dogłębną wiedzę o sprawie, aby móc skutecznie prowadzić jego obronę. Skarżący przebywał w pokoju do wideokonferencji przez całą rozprawę odwoławczą i nie był w żaden sposób przeszkadzany w uczestnictwie w niej. W nieokreślonym dniu drugi skarżący został aresztowany i oskarżony o morderstwo i rabunek. Pozostawał w areszcie w toku śledztwa i procesu. 26 grudnia 2006 r. Sąd Obwodowy w Kostromie uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na siedemnaście lat pozbawienia wolności. Skarżący wniósł apelację, twierdząc, że jest niewinny i że sąd pierwszej instancji błędnie ocenił przedstawione dowody. 12 kwietnia 2007 r. skarżący zwrócił się na piśmie do Sądu Najwyższego (działającego jako sąd odwoławczy) o wyznaczenie adwokata do jego reprezentowania. 18 kwietnia 2007 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego w postępowaniu odwoławczym. Skarżący uczestniczył w rozprawie za pośrednictwem łącza wideo. Zdaniem skarżącego jakość dźwięku była bardzo słaba. Nie mógł słyszeć ani rozumieć sędziów. Oświadczył, że powtórzył swój wniosek o reprezentowanie przed sądem odwoławczym; wniosek ten został odrzucony. 16 września 2010 r. Trybunał zawiadomił Rząd o złożeniu skargi. 16 marca 2011 r. Prezydium Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej rozpoznało wniosek o rewizję nadzorczą złożony przez Zastępcę Prokuratora Generalnego. Sąd uznał, że naruszono prawo skarżącego do korzystania z pomocy prawnika, uchylił wyrok odwoławczy z 18 kwietnia 2007 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania sądowi odwoławczemu. Skarżący uczestniczył w postępowaniu za pośrednictwem łącza wideo. Był reprezentowany przez adwokata z urzędu, U. W nieokreślonym dniu inny adwokat, M., został wyznaczony do reprezentowania skarżącego. Przed rozprawą przed sądem odwoławczym zapoznała się z materiałami w aktach jego sprawy. 19 maja 2011 r. skarżący omówił swoją sprawę z M. za pośrednictwem łącza wideo. Tego samego dnia Sąd Najwyższy przeprowadził rozprawę odwoławczą. Skarżący uczestniczył w postępowaniu za pośrednictwem łącza wideo. Zgodnie z protokołem rozprawy odwoławczej, skarżący wyraził zgodę na to, by jego obronę prowadził adwokat M. Ponadto poprosił sąd o dodatkowy czas na spotkanie z M. w celu omówienia obrony. Sąd odroczył rozprawę, aby umożliwić skarżącemu spotkanie z M. 20 maja 2011 r. Sąd Najwyższy wznowił rozprawę. Skarżący poinformował sąd, że omówił sprawę z M. za pośrednictwem łącza wideo. Sąd wysłuchał skarżącego, M. i prokuratora. M. nie wniosła żadnych zarzutów odwoławczych; przedstawiła sądowi jedynie ustne stanowisko, które wydawało się oparte na zarzutach odwoławczych pierwotnie zgłoszonych przez skarżącego. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego co do istoty, ale zmniejszył mu karę do szesnastu i pół roku pozbawienia wolności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160851", "text": "Wnioskodawca po raz pierwszy odwiedził Cypr w 1991 roku. W 1993 roku ożenił się z obywatelką Cypru. W wyniku tego małżeństwa uzyskał obywatelstwo cypryjskie we wrześniu 2000 roku. Dwa lata później wnioskodawca rozwodził się z żoną i ożenił się ze swoją drugą żoną, obywatelką Syrii. On i obywatelka Syrii rozwiedli się w 2005 roku. 10 marca 2006 roku Rada Ministrów poinformowała wnioskodawcę o zamiarze pozbawienia go obywatelstwa cypryjskiego. Na wniosek wnioskodawcy powołano komisję śledczą. Wnioskodawca został również wysłuchany przez komisję w ramach śledztwa. 8 lipca 2007 roku wnioskodawca ożenił się ze swoją trzecią żoną, obywatelką Cypru, w Syrii. 23 lipca 2007 roku, na podstawie raportu komisji śledczej, Rada Ministrów postanowiła pozbawić wnioskodawcę obywatelstwa cypryjskiego ze względu na interes publiczny, na mocy art. 113 ustawy o Biurze Spisu Powszechnego z 2002 roku (patrz odpowiednie prawo wewnętrzne i praktyka w punkcie 37 poniżej). Z raportu wynikało, że wnioskodawca był zaangażowany w handel papierosami oraz w handel nielegalnymi imigrantami między Syrią a Cyprem. Wnioskodawca wniósł skargę do Sądu Najwyższego (w trybie rewizyjnym) o uchylenie decyzji Rady Ministrów (skarga nr 1226/07). Skarga ta została oddalona w pierwszej instancji 7 maja 2008 roku. 2 czerwca 2008 roku wnioskodawca odwołał się od decyzji Sądu Najwyższego (odwołanie nr 82/08). Odwołanie zostało oddalone przez pełny skład sądu 12 maja 2011 roku: patrz punkt 18 poniżej. 25 sierpnia 2010 roku wydano wobec wnioskodawcy nakazy deportacji i zatrzymania. Zostały one doręczone wnioskodawcy 22 września 2010 roku, gdy przebywał w szpitalu na rekonwalescencji po wypadku drogowym. Tego samego dnia został zatrzymany. Następnego dnia, na wniosek wnioskodawcy, został przeniesiony do szpitala prywatnego i pozostawał pod dozorem policji do czasu wypisu ze szpitala 21 października 2010 roku. Następnie był przetrzymywany na komisariacie policji w Pera Chorio Nisou (dystrykt Nikozja) i był wielokrotnie przewożony do szpitala, gdzie pozostawał pod dozorem policji. 24 września 2010 roku wnioskodawca wniósł skargę do Sądu Najwyższego (w trybie rewizyjnym) przeciwko nakazom deportacji i zatrzymania (skarga nr 1303/10). Tego samego dnia wnioskodawca złożył wniosek o zarządzenie tymczasowe, wnosząc o zawieszenie jego deportacji oraz nakaz jego zwolnienia. Postępowanie w tej sprawie zostało następnie odroczone do czasu rozstrzygnięcia odwołania dotyczącego pozbawienia go obywatelstwa (odwołanie nr 82/08, patrz punkt 9 powyżej). 30 września 2010 roku, na skutek skargi żony wnioskodawcy do Komisarza ds. Administracji (Rzecznika Praw Obywatelskich), Rzecznik zwrócił się do Ministra Spraw Wewnętrznych o zawieszenie deportacji wnioskodawcy ze względu na jego zły stan zdrowia i do czasu zakończenia przez nią dochodzenia. Dochodzenie to zostało zakończone 27 października 2010 roku, kiedy to Rzecznik stwierdziła, że nie ma uprawnień do dalszego zbadania sprawy, ponieważ toczy się postępowanie sądowe. 16 grudnia 2010 roku wnioskodawca wycofał wniosek o zawieszenie deportacji, ponieważ zdecydował się dobrowolnie opuścić Cypr. Wydaje się, że wnioskodawca podjął tę decyzję, ponieważ przebywał w areszcie zbyt długo. 20 grudnia 2010 roku, przebywając w areszcie, wnioskodawca otrzymał list od Wydziału Rejestru Stanu Cywilnego i Migracji z żądaniem uiszczenia, przed deportacją, kwoty 30 356 EUR na pokrycie kosztów zatrzymania oraz 1 200 EUR kosztów sądowych poniesionych w sprawie skargi nr 1226/07 (odwołanie od pozbawienia obywatelstwa: patrz punkt 9 powyżej). Kwota 30 356 EUR została podzielona następująco: (i) 20 675 EUR na wynagrodzenia funkcjonariuszy policji, którzy go strzegli, gdy przebywał w szpitalu; 2 650 EUR jako wydatki na jego zatrzymanie i utrzymanie w obiektach aresztu policyjnego przez pięćdziesiąt trzy dni; oraz 5 831 EUR stanowiących 25% opłat administracyjnych. W swoich pismach do Trybunału wnioskodawca twierdzi, że władze odmówiły mu opuszczenia Cypru, chyba że uiści żądane kwoty. Nie uiścił ich i twierdzi, że w związku z tym pozostawał w areszcie. 31 grudnia 2010 roku wnioskodawca złożył do Sądu Najwyższego wniosek o nakaz habeas corpus (wniosek nr 155/2010). Argumentował, że po 20 grudnia 2010 roku jego zatrzymanie zostało nielegalnie przedłużone, ponieważ uzależniono je od zapłaty kosztów zatrzymania. 29 stycznia 2011 roku wnioskodawca został deportowany do Syrii. 4 lutego 2011 roku, w świetle deportacji wnioskodawcy, pełnomocnik wnioskodawcy wycofał wniosek o habeas corpus złożony 31 grudnia 2010 roku (patrz punkt 15 powyżej). Sąd Najwyższy oddalił odwołanie wnioskodawcy od pozbawienia go obywatelstwa (odwołanie nr 82/08) 12 maja 2011 roku. Wnioskodawca utrzymuje, że jego przedstawiciele zostali powiadomieni o tym wyroku 30 maja 2011 roku. 28 listopada 2012 roku wnioskodawca wycofał skargę przeciwko nakazom deportacji i zatrzymania (skarga nr 1303/10). Wnioskodawca powrócił na Cypr 20 marca 2012 roku. Następnie ożenił się ze swoją trzecią żoną (tj. kobietą, z którą ożenił się już w Syrii w 2007 roku: patrz punkt 7 powyżej). 21 kwietnia 2012 roku wnioskodawca złożył wniosek o zezwolenie na pobyt. Wydział Rejestru Stanu Cywilnego i Migracji odmówił udzielenia zezwolenia 11 czerwca 2012 roku, stwierdzając, że uważa wnioskodawcę za zagrożenie dla porządku publicznego z tych samych powodów, dla których został pozbawiony obywatelstwa cypryjskiego, a następnie deportowany 29 stycznia 2011 roku. Wnioskodawca został poproszony o opuszczenie kraju. Wnioskodawca wniósł skargę na tę decyzję, którą Sąd Najwyższy odrzucił 3 lutego 2015 roku, uznając, że odmowa zezwolenia na pobyt była legalna i nie ujawniła naruszenia Konwencji. 24 października 2013 roku Wydział Rejestru Stanu Cywilnego i Migracji wszczął postępowanie przed Sądem Rejonowym w Nikozji o zapłatę kosztów zatrzymania, które – jak uważał – były nadal winne wnioskodawcy (patrz punkt 14 powyżej). Powództwo to zostało wycofane 31 lipca 2015 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160999", "text": "Skarżący urodził się w 1951 roku i mieszka w Iżewsku. 27 sierpnia 2008 r. policja zatrzymała skarżącego na ulicy z powodu podejrzenia nietrzeźwości. Został doprowadzony na komisariat policji, gdzie był przetrzymywany przez ponad dwie godziny. Policja postawiła skarżącemu zarzut picia alkoholu w miejscu publicznym i nakazała mu zapłacić grzywnę. Na skutek skargi skarżącego, 8 grudnia 2008 r. Pervomajski Sąd Rejonowy w Iżewsku uchylił decyzję policji, stwierdzając, że zarzut nie został poparty dowodami. Skarżący wniósł pozew o odszkodowanie za szkodę majątkową i niemajątkową związaną ze swoim zatrzymaniem i pozbawieniem wolności. Wyrokiem z 16 listopada 2009 r. Pervomajski Sąd Rejonowy oddalił jego powództwo. Stwierdzając, że roszczenie wynikające z zatrzymania administracyjnego nie mieści się w katalogu przypadków odpowiedzialności na zasadzie ryzyka wymienionych w art. 1100 Kodeksu Cywilnego, sąd uznał, że zgodne z prawem działania funkcjonariuszy policji nie mogą rodzić odpowiedzialności deliktowej. Sąd przyznał, że skarżący musiał odczuwać frustrację i niepokój w wyniku zatrzymania, jednak stwierdził, że jego cierpienie było „bez znaczenia prawnego”. 3 marca 2010 r. Sąd Najwyższy Republiki Udmurckiej utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego rozpoznając apelację.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161001", "text": "Skarżący urodził się w 1969 roku i mieszka w Leskovacu. 17 października 2006 r. policja w Leskovacu poinformowała lokalnego sędziego do spraw wykroczeń oraz prokuraturę o incydencie z użyciem przemocy między skarżącym a pewnym R.C., który miał miejsce 12 października 2006 r. w jednej z dzielnic Leskovca. Decyzją z 6 listopada 2007 r. sędzia do spraw wykroczeń w Leskovacu (sudija Opštinskog organa za prekršaje u Leskovcu) stwierdził, że około godziny 17:30 dnia 12 października 2006 r. w Leskovacu R.C. słownie znieważył dzieci skarżącego, a następnie skarżący uderzył go kilka razy w głowę i zranił go. Sędzia uznał, że te działania stanowiły naruszenie porządku i spokoju publicznego i tym samym były sprzeczne z art. 6 ust. 3 Ustawy o porządku publicznym z 1992 r. (patrz poniższy paragraf 21 w sekcji Odpowiednie prawo i praktyka krajowa). Istotna część decyzji brzmi:\n„Pozwani R.C. ... i Momčilo Milenković są winni tego, że około godziny 17:30 dnia 12 października 2006 r. w ulicy Subotičkiej w Leskovacu [pierwszy przeklinał i znieważał dzieci skarżącego], podczas gdy drugi uderzył R.C. kilka razy w głowę i zranił go ...” Każdy z nich został zobowiązany do zapłacenia grzywny w wysokości 4000 serbskich dinarów (RSD) oraz 700 RSD tytułem kosztów (co w tamtym czasie odpowiadało około 60 euro (EUR) łącznie), co w przypadku nieuiszczenia zostałoby zamienione na karę pozbawienia wolności trwającą osiem dni. Po przeprowadzeniu śledztwa, 4 kwietnia 2007 r. Prokuratura w Leskovacu („LPPO”) oskarżyła skarżącego o przestępstwo spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu R.C. w związku z powyższym incydentem, wbrew art. 121 § 2 Kodeksu karnego z 1998 r. LPPO, a także skarżący i jego rodzina w roli oskarżycieli posiłkowych, złożyli odrębne akty oskarżenia przeciwko R.C. o kilka przestępstw. Wszystkie akty oskarżenia zostały połączone w jednym postępowaniu przed Sądem Rejonowym w Leskovacu. Wyrokiem z 13 kwietnia 2011 r. Sąd Rejonowy w Leskovacu uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na trzy miesiące pozbawienia wolności. R.C. został uznany za winnego i ukarany grzywną za znieważenie rodziny skarżącego i spowodowanie lekkich uszkodzeń ciała u matki skarżącego. Sąd zobowiązał skarżącego do zapłaty 14 739 RSD tytułem kosztów sądowych, podczas gdy każda ze stron miała pokryć własne koszty i wydatki.\nIstotna część decyzji brzmi:\n„Pozwany Milenković Momčilo ... jest winien tego, że około godziny 16:00 i 16:30 dnia 12 października 2006 r. w ulicy Subotičkiej ... uderzył [R.C.] w lewą stronę twarzy i, po powaleniu R.C., kontynuował uderzanie go w głowę, powodując tym samym szereg ciężkich uszkodzeń ciała zagrażających życiu, takich jak: zasinienie obu powiek (tzw. „siniak pod okiem”), zasinienie lewej rogówki oraz otarcia nosa ...” Skarżący wniósł apelację, argumentując, między innymi, że został już ukarany za ten sam incydent przez sędziego do spraw wykroczeń w Leskovacu, w wyniku czego naruszono zasadę ne bis in idem (patrz poniższy paragraf 18). 20 marca 2012 r. Sąd Apelacyjny w Niszu utrzymał w mocy wyrok w zakresie dotyczącym skarżącego i oddalił zarzuty przeciwko R.C. jako przedawnione. W odniesieniu do zasady ne bis in idem sąd stwierdził, że skarżący został uznany za winnego wykroczenia przeciwko porządkowi i spokojowi publicznemu w postępowaniu o wykroczenie, podczas gdy w postępowaniu karnym został skazany za przestępstwo spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Zdaniem sądu opisy czynów podlegających sankcjom różniły się zatem wyraźnie. 19 września 2012 r. Sąd Podstawowy w Leskovacu zamienił karę pozbawienia wolności na areszt domowy bez monitorowania elektronicznego. 29 listopada 2012 r. Sąd Podstawowy w Leskovacu udzielił skarżącemu amnestii na jego wniosek, stwierdzając, że zastosowanie mają warunki przewidziane w ustawowej amnestii (patrz poniższy paragraf 22). W późniejszej skardze konstytucyjnej wniesionej 25 maja 2012 r. skarżący powtórzył, że był sądzony i karany dwa razy za ten sam czyn, co narusza art. 34 ust. 4 Konstytucji (patrz poniższy paragraf 13). 20 maja 2013 r. Trybunał Konstytucyjny, powołując się na uzasadnienie Sądu Apelacyjnego w Niszu jako „w pełni akceptowalne z punktu widzenia konstytucyjnego” (patrz powyższy paragraf 12), oddalił skargę skarżącego jako bezzasadną. Decyzja Trybunału Konstytucyjnego została doręczona przedstawicielowi skarżącego 29 maja 2013 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 1, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160427", "text": "Skarżąca urodziła się w 1960 roku i mieszka w Oleksandriwce, w obwodzie kirowohradzkim. 3 lutego 2007 r. skarżąca została zaatakowana. Zgodnie z późniejszymi ustaleniami biegłych lekarzy odniosła ona krwiaki na szczęce, ramieniu i biodrze, siniak pod prawym okiem, wstrząśnienie mózgu oraz złamanie żebra z przemieszczeniem. Skarżąca twierdzi, że napastnikami byli małżonkowie K., byli teściowie jej córki, podczas gdy władze krajowe ustaliły, że skarżącą zaatakowała jedynie pani K. Zdarzenie miało miejsce na oczach dwuletniej wnuczki skarżącej. 4 lutego 2007 r. skarżąca złożyła zawiadomienie na policji. 5 lutego 2007 r. skarżąca została zbadana przez biegłego lekarza sądowego. Stwierdził on obecność krwiaków, które zakwalifikował jako „lekkie uszkodzenia ciała”. 14 lutego 2007 r. Rejonowy Wydział Policji w Oleksandriwce („policja w Oleksandriwce”) odmówił wszczęcia postępowania karnego w związku ze zdarzeniem. 22 lutego 2007 r. przeprowadzono sądowo-lekarską ekspertyzę skarżącej. Biegły stwierdził, że oprócz wcześniej odnotowanych krwiaków skarżąca doznała również wstrząśnienia mózgu oraz złamania żebra z przemieszczeniem. Biegły zakwalifikował obrażenia jako „średnie uszkodzenie ciała”. 20 marca 2007 r. prokurator w Oleksandriwce uchylił decyzję z 14 lutego 2007 r. jako przedwczesną, a 21 marca 2007 r. wszczął postępowanie karne w związku ze spowodowaniem u skarżącej średniego uszkodzenia ciała. 20 maja 2007 r. śledczy zawiesił śledztwo z powodu niewykrycia sprawcy. 29 sierpnia i 3 października 2007 r. prokuratura w Oleksandriwce wydała dwie decyzje, w których uchyliła decyzję śledczego z 20 maja 2007 r. jako przedwczesną. 6 października 2007 r. śledczy przesłuchał małżonków K. 1 grudnia 2007 r. śledczy ponownie zawiesił śledztwo z powodu niewykrycia sprawcy. 10 grudnia 2007 r. prokuratura w Oleksandriwce, w odpowiedzi na skargę skarżącej dotyczącą przebiegu śledztwa, zwróciła się do Obwodowego Wydziału Policji w Kirowohradzie o pociągnięcie do odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów prowadzących śledztwo. 21 stycznia 2008 r. Obwodowy Wydział Policji w Kirowohradzie polecił policji w Oleksandriwce niezwłoczne wznowienie śledztwa. 7 kwietnia 2008 r. śledczy postanowił zwrócić się do biegłego lekarza sądowego o ustalenie stopnia ciężkości obrażeń skarżącej. 22 września 2008 r. biegły sporządził opinię, która ogólnie potwierdziła ustalenia z 22 lutego 2007 r. 15 maja 2008 r. Obwodowy Wydział Policji w Kirowohradzie poinformował skarżącą, że policjanci prowadzący sprawę zostali pociągnięci do odpowiedzialności dyscyplinarnej za zaniedbania w śledztwie. 23 października 2008 r. Sąd w Oleksandriwce zwolnił panią K. z odpowiedzialności karnej na mocy ustawy o amnestii, z powodu faktu, że posiada ona starszą matkę pozostającą na jej utrzymaniu. 24 lutego 2009 r. Kirowohradzki Sąd Apelacyjny („Sąd Apelacyjny”) uchylił ten wyrok, stwierdzając brak dowodów na to, że matka pani K. była na jej utrzymaniu. 1 lipca 2009 r. śledczy odmówił wszczęcia postępowania karnego przeciwko panu K. 7 lipca 2009 r. prokurator w Nowomyrhorodzie wydał akt oskarżenia przeciwko pani K. 24 lipca 2009 r. Sąd w Oleksandriwce zwrócił sprawę przeciwko pani K. do dalszego śledztwa, uznając, że skarżąca nie została poinformowana o zakończeniu śledztwa do 3 lipca 2009 r. i w związku z tym nie miała wystarczająco dużo czasu na zapoznanie się z aktami sprawy. Sąd uznał również, że odmowa wszczęcia postępowania karnego przeciwko panu K. naruszyła prawo. 13 listopada 2009 r. prokurator w Nowomyrhorodzie uchylił decyzję z 1 lipca 2009 r. o odmowie wszczęcia postępowania karnego przeciwko panu K. Następnie śledczy ponownie odmówił wszczęcia postępowania karnego przeciwko panu K. 21 grudnia 2009 r. zakończyła się nowa runda śledztwa w sprawie przeciwko pani K., a prokurator w Nowomyrhorodzie wydał kolejny akt oskarżenia. 29 marca 2010 r. Sąd w Oleksandriwce zwrócił sprawę przeciwko pani K. do dalszego śledztwa, stwierdzając w szczególności, że decyzja o niewszczęciu postępowania karnego przeciwko panu K. była przedwczesna, ponieważ jego rola w zdarzeniu nie została wystarczająco wyjaśniona. 13 lipca 2010 r. prokurator w Nowomyrhorodzie uchylił decyzję o niewszczęciu postępowania karnego przeciwko panu K. 26 maja 2011 r. śledczy ponownie odmówił wszczęcia postępowania karnego przeciwko panu K. 20 grudnia 2011 r. Sąd w Znamiance uznał panią K. za winną spowodowania u skarżącej średniego uszkodzenia ciała, skazując ją na ograniczenie wolności na dwa lata, z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres jednego roku próby. Sąd stwierdził, że decyzja o niewszczęciu postępowania karnego przeciwko panu K. w związku z tym samym zdarzeniem była słuszna. Pani K., prokurator i skarżąca odwołali się. 6 marca 2012 r. Sąd Apelacyjny uchylił wyrok i umorzył postępowanie karne przeciwko pani K. z powodu przedawnienia.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160406", "text": "Skarżący urodził się w 1982 roku i jest obecnie przetrzymywany w Cricova. W 2002 roku Prokuratura wszczęła śledztwo karne przeciwko skarżącemu pod zarzutem morderstwa, a nakaz aresztowania wobec niego został wydany przez Sąd Rejonowy Buiucani 14 lutego 2002 roku. Ponieważ skarżący opuścił kraj, wydano międzynarodowy nakaz poszukiwania. W grudniu 2010 roku skarżący został aresztowany w Federacji Rosyjskiej i ekstradowany do Mołdawii, gdzie został osadzony w areszcie 29 grudnia 2010 roku na podstawie nakazu aresztowania z 14 lutego 2002 roku. Skarżący złożył wniosek o zwolnienie z aresztu, w którym skarżył się, między innymi, że nie został poinformowany o nakazie aresztowania z 14 lutego 2002 roku w ciągu siedemdziesięciu dwóch godzin, jak przewiduje ustawa, oraz że nie istniały istotne i wystarczające powody pozbawienia go wolności. Jednak wniosek ten został odrzucony z powodu, między innymi, że ukrywał się i że mógłby znowu uciec. Później nakaz aresztowania był przedłużany kilka razy na podobnych podstawach, a odwołania skarżącego były odrzucane. Ostatnia decyzja w postępowaniu dotyczącym jego tymczasowego aresztowania pochodzi z 27 maja 2011 roku i została wydana przez Sąd Rejonowy Buiucani. Tą decyzją przedłużono tymczasowe aresztowanie skarżącego do 29 czerwca 2011 roku. Podczas trwania aresztu skarżący był więziony w Więzieniu nr 13 w Kiszyniowie w okresie od 29 grudnia 2010 roku do 22 marca 2012 roku oraz po 10 stycznia 2013 roku. Skarżący twierdzi, że cele były przepełnione i brudne; nie było systemu wentylacji; nie było wystarczającego światła dziennego, ponieważ okna były bardzo małe; codzienne spacery trwały tylko godzinę, a podawane jedzenie było bardzo niskiej jakości. W szczególności podał, że z powodu przepełnienia każdy więzień miał do dyspozycji tylko od 1,5 do 2 metrów kwadratowych powierzchni w celach. Toalety były oddzielone od reszty cel ścianą, która miała siedemdziesiąt centymetrów wysokości, lub zasłoną i znajdowały się w odległości około 1,5 metra od stołu, przy którym więźniowie spożywali posiłki. Więźniom pozwolono brać prysznic tylko raz w tygodniu i byli narażeni na bierne palenie. 14 czerwca 2011 roku skarżący został uznany za winnego i skazany na osiem lat pozbawienia wolności. Po tej dacie nie wydano więcej nakazów aresztowania i nadal był pozbawiony wolności na podstawie powyższego wyroku. Sąd nie został poinformowany o dalszym przebiegu postępowania karnego przeciwko skarżącemu. Istotne fragmenty raportu Specjalnego Sprawozdawcy Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. tortur oraz innych okrutnych, nieludzkich lub poniżających traktowanie albo karania, sporządzonego po jego wizycie w Mołdawii w dniach 4–11 lipca 2008 r. (Rada Praw Człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych, dokument A/HRC/10/44/Add.3, 12 lutego 2009 r.), brzmiały:\n„B. Warunki w miejscach pozbawienia wolności\nPlacówki podległe Ministerstwu Sprawiedliwości 30. Niewątpliwie osiągnięto postęp w poprawie warunków pozbawienia wolności. Jednak niektóre z placówek odwiedzonych przez Specjalnego Sprawozdawcę były mocno przepełnione. Władze same wskazały, że Placówka nr 13 w Kiszyniowie była poważnie przepełniona – w dniu wizyty przebywało w niej 931 osób przy oficjalnej pojemności 600 (patrz także załącznik). Specjalny Sprawozdawca został poinformowany o planach rządu zamknięcia tej placówki. 31. Wspólnymi problemami we wszystkich więzieniach przedprocesowych i poprocesowych są złe warunki sanitarne, ograniczony dostęp do opieki zdrowotnej i brak leków, a także ryzyko zakażenia gruźlicą i innymi chorobami. Chociaż Specjalny Sprawozdawca zauważa, że minimalne normy dotyczące żywienia osadzonych (Decyzja Rządu nr 609 z 29 maja 2006 r.) są sprawdzane codziennie oraz że, zgodnie z planem finansowym Departamentu Więziennictwa, budżet na żywność w 2008 r. niemal podwoił się w porównaniu z 2004 r. i ma dalej rosnąć, otrzymał również spójne zarzuty dotyczące złej jakości i ilości jedzenia. ...” W swoim raporcie za 2009 rok (strona 117, „Warunki pozbawienia wolności”) Centrum Praw Człowieka w Mołdawii („Centrum Praw Człowieka”, które pełni również funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich Mołdawii) stwierdziło, między innymi, że:\n„W odniesieniu do higieny osobistej, odzieży i pościeli, mimo [faktu, że] decyzja rządowa nr 609 (29 maja 2006 r.) dotycząca minimalnych dziennych wymagań żywieniowych i wydawania przedmiotów higieny osobistej przewiduje wydawanie mydła osadzonym do kąpieli i innych potrzeb sanitarno-higienicznych, pozostało to niezrealizowane w 2009 roku.” W swoim raporcie za 2010 rok (strona 142 i nast., „Warunki pozbawienia wolności”) Centrum Praw Człowieka stwierdziło, między innymi, że:\n„Niedotrzymywanie ustawowego rozmiaru celi (4 metry kwadratowe na osobę) w blokach mieszkalnych placówki stało się nieprzyjemnym problemem, który dotyczy obecnie systemu więziennictwa w całym kraju.\nTa sama sytuacja została potwierdzona podczas wizyty w Więzieniu nr 13 w Kiszyniowie 9 września 2010 roku. W niektórych celach przestrzeń życiowa nie była proporcjonalna do liczby osadzonych. Podczas wizyty w celi nr 38, która miała 24 metry kwadratowe, przetrzymywanych było ośmiu osadzonych. Ta sytuacja była obserwowana wielokrotnie podczas wizyt personelu Centrum w Kiszyniowskim Centrum Detencji Przedprocesowej. Podobne ustalenia poczyniono podczas wizyt w Więzieniu nr 7 w Rusca 19 maja 2010 roku, gdzie w celi o powierzchni 15,5 metra kwadratowego przetrzymywanych było sześciu osadzonych, oraz w Więzieniu nr 4 w Cricova, gdzie (w bloku mieszkalnym nr 7) w celi o powierzchni 65 metrów kwadratowych przetrzymywanych było ponad dwudziestu osadzonych.\nPrzepełnienie bezpośrednio wchodzi w zakres kompetencji Rzecznika Praw Obywatelskich jako część Krajowego Mechanizmu Zapobiegania Torturom, który w wielu przypadkach uznał przepełnienie w więzieniach kraju.\n... [D]epartament Więziennictwa poinformował Rzecznika Praw Obywatelskich, że produkty mięsne i rybne są dostarczane [osadzonym], ilekroć to możliwe. Jednocześnie organ stated, że ze względu na trudną sytuację finansową, w 2010 roku osadzeni w Więzieniu nr 17 w Rezina otrzymywali tylko 75% i 80% swoich normalnych przydziałów produktów mięsnych i rybnych odpowiednio. W związku z tym Minister Sprawiedliwości przekazał Rzecznikowi Praw Obywatelskich informacje o wydatkach na żywienie więźniów w 2010 roku. Koszt wyniósł 24,05 mln MDL, podczas gdy potrzeba budżetowa na ten sam rok wynosiła, zgodnie z projektem budżetu Ministerstwa Finansów, 29,05 mln MDL. Dzienny koszt wyżywienia osadzonego w 2010 roku wynosił 10,24 MDL, podczas gdy dzienne zapotrzebowanie budżetowe wynosiło 12,35 MDL. To statystykę władze więzienne często cytowały, aby uzasadnić, dlaczego nie były w stanie zapewnić osadzonym mięsa i ryb.\n...\nJeśli chodzi o warunki sanitarne, problemy z oświetleniem i wentylacją nadal istnieją w większości bloków mieszkalnych w mołdawskich więzieniach, z wyjątkiem Więzienia nr 1 w Taraclia i Więzienia nr 7 w Rusca.\nRepublika Mołdawii odziedziczyła stare więzienia typu gułag w zrujnowanych budynkach, odpowiadające dawnym standardom sowieckim. Więzienia nie spełniają obecnych standardów krajowych i międzynarodowych; jednak ograniczenia budżetowe państwa nie pozwalają na ich przebudowę lub renowację.\nW więzieniach, z wyjątkiem Więzienia nr 1 w Taraclia, osadzeni są przetrzymywani w celach o dużej pojemności, niewystarczająco wyposażonych w ich codzienne potrzeby, a mianowicie w miejsca do spania, do codziennego życia i w sprzęt sanitarny. Osadzeni są przetrzymywani w skrajnie przepełnionych, ciemnych, wilgotnych i niewentylowanych przestrzeniach pełnych dymu tytoniowego. W niektórych więzieniach piętrowe łóżka zasadniczo uniemożliwiają docieranie światła dziennego do przestrzeni mieszkalnej.”", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161368", "text": "Skarżąca urodziła się w 1941 roku i mieszka w Murmańsku. Skarżąca pozwała lokalny oddział Funduszu Emerytalnego, twierdząc, że jej miesięczna emerytura została błędnie naliczona. 12 września 2003 r. Pierwomajski Sąd Rejonowy w Murmańsku uwzględnił jej powództwo i nakazał przeliczenie oraz podwyższenie emerytury należnej skarżącej. Od wyroku tego nie wniesiono apelacji i 23 września 2003 r. stał się on prawomocny i wykonalny. 11 sierpnia 2005 r. Pierwomajski Sąd Rejonowy w Murmańsku uchylił wyrok z 12 września 2003 r. i wznowił postępowanie na wniosek organu pozwanego z powodu ujawnienia się nowych okoliczności. 23 sierpnia 2005 r. ten sam sąd oddalił powództwo skarżącej o przeliczenie emerytury.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161051", "text": "Skarżąca urodziła się w 1955 roku i mieszka w Kownie. W lutym 1993 r. Gmina Rejonowa Kowna (Kauno rajono savivaldybė) przydzieliła skarżącej działkę o powierzchni 0,15 hektara w osadzie Noreikiškės pod budowę domu (zwaną dalej „gruntem”). W maju 1995 r. podpisała z gminą umowę kupna gruntu i kupiła działkę za 29,70 „jednorazowych bonów inwestycyjnych” (investiciniai čekiai). Umowa kupna wskazywała, że wartość nominalna gruntu wynosiła 2976 litów litewskich (LTL – około 862 euro (EUR)). Następnie skarżąca uzyskała pozwolenie na budowę i wybudowała na działce magazyn. 10 maja 2002 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że przepisy rządowe zezwalające na sprzedaż gruntów w Noreikiškės osobom prywatnym były sprzeczne z Konstytucją Republiki Litewskiej oraz Ustawą o Restytucji (zob. Padalevičius przeciwko Litwie, nr 12278/03, § 18, 7 lipca 2009 r.). W grudniu 2003 r. Administracja Okręgu Kowna (zwana dalej „KCA”) wniosła pozew do Sądu Rejonowego w Kownie (Kauno rajono apylinkės teismas), domagając się unieważnienia decyzji administracyjnych i umów kupna, na podstawie których działki zostały sprzedane skarżącej oraz kilku innym osobom. KCA argumentowała, że sporny grunt musi zostać zwrócony w naturze byłym właścicielom, a tym samym został sprzedany skarżącej i innym osobom bezprawnie. 4 czerwca 2004 r. Sąd Rejonowy w Kownie uwzględnił powództwo KCA. Sąd unieważnił decyzję administracyjną z 1993 r. przydzielającą skarżącej grunt oraz umowę kupna gruntu z 1995 r. oraz nakazał Gminie Rejonowej Kowna zwrot skarżącej 29,70 „jednorazowych bonów inwestycyjnych”. 7 lutego 2005 r. Sąd Okręgowy w Kownie częściowo uchylił wyrok pierwszej instancji. Uznał, że sąd niższej instancji prawidłowo unieważnił decyzję administracyjną i umowę kupna, i utrzymał wyrok w tym zakresie w mocy. Stwierdził jednak, że „jednorazowe bony inwestycyjne” nie mogą już być używane jako środek płatniczy. Zatem, zgodnie z Kodeksem Cywilnym, skarżąca powinna była otrzymać ekwiwalent pieniężny tego, co zapłaciła w 1995 r. Sąd przekazał tę część sprawy do ponownego rozpoznania w celu oceny ekwiwalentu pieniężnego. 3 października 2005 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego. Przekazana część sprawy została następnie ponownie rozpoznana przez Sąd Okręgowy w Kownie działający jako sąd pierwszej instancji. W toku tych postępowań skarżąca argumentowała, że bezprawne przyznanie i sprzedaż gruntu wynikały z zaniedbania władz państwowych. Skarżąca twierdziła, że jako nabywca w dobrej wierze przysługuje jej prawo do odszkodowania w pełnej wysokości wartości rynkowej w momencie wywłaszczenia, zgodnie z art. 6.147 § 2 Kodeksu Cywilnego (zob. paragraf 16 poniżej). 6 marca 2008 r. Sąd Okręgowy w Kownie oddalił wniosek skarżącej o odszkodowanie odpowiadające pełnej wartości rynkowej gruntu. Sąd uznał, że władze nie mogą ponosić wyłącznej odpowiedzialności za bezprawną sprzedaż, ponieważ skarżąca miała również obowiązek zweryfikować, czy kupuje grunt zgodnie z prawem. W związku z tym sąd stwierdził, że na potrzeby art. 6.147 § 2 Kodeksu Cywilnego skarżącej nie można uznać za nabywcę w dobrej wierze i nie przysługuje jej odszkodowanie w pełnej wartości rynkowej. Sąd przyznał jej wartość nominalną gruntu z 1995 r., którą oszacował na 29,70 LTL (8,60 EUR). Sąd zauważył również, że jeśli skarżąca uważa, że poniosła szkodę majątkową, ma prawo wnieść odrębne postępowanie przeciwko państwu o odszkodowanie. 19 sierpnia 2008 r. Sąd Apelacyjny częściowo zmienił wyrok Sądu Okręgowego. Podtrzymał stanowisko, że skarżącej nie można uznać za nabywcę w dobrej wierze tylko dlatego, że kupiła grunt od państwa – miała również obowiązek zweryfikować legalność sprzedaży. Jednak Sąd Apelacyjny stwierdził, że sąd niższej instancji błędnie oszacował wartość nominalną gruntu w 1995 r. Powołując się na treść umowy kupna (zob. paragraf 6 powyżej), sąd przyznał skarżącej 2976 LTL (862 EUR). 27 stycznia 2009 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok Sądu Apelacyjnego; jednak częściowo zmienił uzasadnienie. Sąd Najwyższy stwierdził, że wartość nominalna gruntu została wskazana w umowie kupna, więc nie było konieczne stosowanie art. 6.147 Kodeksu Cywilnego i ocenianie ekwiwalentu pieniężnego. W rezultacie dobra wiara skarżącej była nieistotna przy ustalaniu wysokości odszkodowania i nie powinna być badana. Niemniej jednak Sąd Najwyższy uznał, że ten błąd nie wpłynął na legalność wyroku Sądu Apelacyjnego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160826", "text": "Skarżący urodził się w 1964 r. i obecnie przebywa w szpitalu psychiatrycznym w Lippstadt. W 1979 r. skarżący zmusił dwie siedmioletnie dziewczynki, a w 1980 r. czteroletnią dziewczynkę, do rozebrania się i uderzył je kijem. W 1981 r. skarżący zmusił siedmioletnią dziewczynkę do rozebrania się i położył się na niej na ławce. Postępowanie karne w związku z tymi przestępstwami zostało umorzone z powodu braku odpowiedzialności karnej skarżącego jako nieletniego. 21 stycznia 1983 r. Sąd Okręgowy w Münsterze uznał skarżącego za winnego usiłowania gwałtu wraz z napaścią na tle seksualnym i niebezpiecznym pobiciem oraz usiłowania zabójstwa i pobicia. Stosując prawo karne dotyczące młodych przestępców, skazał go na pięć lat więzienia i zarządził jego umieszczenie w szpitalu psychiatrycznym na podstawie art. 63 Kodeksu Karnego (patrz poniższy paragraf 28). Sąd Okręgowy ustalił, że 22 czerwca 1982 r. skarżący, mający wówczas siedemnaście lat, zmusił czternastoletnią dziewczynkę, by poszła za nim do lasu, gdzie usiłował ją zgwałcić, dopuścił się na niej czynów seksualnych przy użyciu kija, a następnie usiłował ją zabić przez duszenie, aby ukryć swoje przestępstwa. Gdy, po powrocie na miejsce przestępstwa, zorientował się, że jego ofiara nie martwa, mocno uderzył ją gałęzią w pośladki. W ocenie Sądu Okręgowego konieczne było zarządzenie umieszczenia skarżącego w szpitalu psychiatrycznym na podstawie art. 63 Kodeksu Karnego. Sąd uznał, że skarżący działał ze zniesioną odpowiedzialnością karną (art. 21 Kodeksu Karnego; patrz poniższy paragraf 27). Biorąc pod uwagę ustalenia biegłego H., sąd był przekonany, że skarżący posiadał obniżone zdolności umysłowe, które zostały spowodowane dziecięcym uszkodzeniem mózgu. To uszkodzenie, w połączeniu z zaniedbaniami w wychowaniu (sam był wielokrotnie bity przez ojca kijem), spowodowało zaburzenia świadomości oraz skłonności seksualne o charakterze sadyistycznym, jakie skarżący ujawnił w swoim przestępstwie. Te zaburzenia stanowiły „inną poważną anomalię psychiczną” w rozumieniu art. 20 i 21 Kodeksu Karnego (patrz poniższe paragrafy 26-27). Ponadto całościowa ocena osobowości skarżącego wykazała, że w wyniku jego stanu, a w szczególności skłonności sadyistycznych, które ujawniły się w przestępstwie, za który został uznany winnym, można się spodziewać, że popełni dalsze czyny zabronione i jest zatem niebezpieczny dla ogółu społeczeństwa. Od 29 stycznia 1983 r. skarżący przebywa w szpitalu psychiatrycznym. W grudniu 1990 r., gdy skarżący otrzymał przepustkę, zaatakował dwudziestosześcioletnią rowerzystkę, zagroził jej nożem i usiłował zmusić ją do wejścia do lasu. Został przepędzony przez kierowcę samochodu. Postępowanie karne w tym zakresie zostało umorzone w związku z jego wcześniejszym skazaniem. Sądy zajmujące się wykonaniem kary przeglądały kwestię umieszczenia skarżącego w regularnych odstępach czasu. W szczególności, 5 lutego 2010 r. Sąd Okręgowy w Paderborn zarządził kontynuację umieszczenia skarżącego w szpitalu psychiatrycznym. Zauważył w szczególności, że skarżący odmawiał udziału w rozmowach terapeutycznych. W leczeniu skarżącego nastąpiła stagnacja, a przedstawiciele szpitala psychiatrycznego wyjaśnili, że uważają znaczące zmiany w osobowości skarżącego za pomocą terapii seksualnej za niemożliwe. 28 stycznia 2011 r. Sąd Okręgowy w Paderborn zarządził kontynuację umieszczenia skarżącego w szpitalu psychiatrycznym na podstawie art. 67d i 67e Kodeksu Karnego (patrz poniższe paragrafy 29-31). Sąd Okręgowy zauważył, że zewnętrzny biegły psychiatra T. w swoim raporcie z 28 stycznia 2010 r. zdiagnozował u skarżącego, którego osobiście zbadano, anomalię chromosomów płci (tzw. zespół Klinefeltera). Ta anomalia najprawdopodobniej spowodowała zespół osobowości endokrynnej charakteryzujący się upośledzeniem umysłowym i zaburzeniami w rozwoju osobowości oraz niewystarczającą internalizacją norm etycznych. Skarżący rozwinął więc osobowość dyssocjalną i schizoidalną. Nie było jasne, czy skarżący nadal cierpi na sadyistyczną parafilię. Biegły uznał, że upośledzenie skarżącego zostało częściowo zrównoważone leczeniem hormonalnym. Ponadto dyssocjalne zachowanie skarżącego i zaburzenie osobowości schizoidalnej zostały złagodzone terapią społeczną i psychoterapią. Oceniając ryzyko płynące ze strony skarżącego, biegły uznał, że należy wziąć pod uwagę, że skarżący popełnił już szereg sadyistycznych przestępstw przeciwko dzieciom. Ponadto należało wziąć pod uwagę powagę przestępstwa, za które skarżący został skazany w 1983 r., oraz atak na kobietę w czasie, gdy był już umieszczony w szpitalu psychiatrycznym w 1990 r. Wydawało się, że nie było możliwości ciągłego prowadzenia terapii seksualnej ze skarżącym podczas jego długiego pobytu w szpitalu psychiatrycznym. Istniało ryzyko, że jeśli skarżący zostałby przeciążony lub sfrustrowany, mógłby popełnić przestępstwa w wyniku skłonności sadyistycznych. Biegły stwierdził jednak, że nie jest w stanie ocenić, w jakim stopniu skarżący jest nadal kierowany sadyistycznymi fantazjami. W konsekwencji ryzyko, że skarżący popełni przestępstwo ponownie po uwolnieniu, było trudne do oceny i mogło zostać określone jedynie w trakcie dalszej terapii. Przedstawiciel szpitala psychiatrycznego w piśmie do sądu z 7 grudnia 2010 r. potwierdził, że skarżący rozmawiał z psychologiem na własne życzenie. Nadal nie był jednak w stanie przeanalizować motywów swojego czynu. Dlatego trudno było ocenić, jak niebezpieczny jest skarżący; istniało ryzyko, że popełni przestępstwo ponownie po uwolnieniu. Ponadto terapeuta odpowiedzialny za skarżącego potwierdził, że niemożliwe jest właściwe oszacowanie zagrożenia, jakie stwarza skarżący. Sąd Okręgowy, po wysłuchaniu skarżącego i wzięciu pod uwagę dowodów przedstawionych przed sądem, uznał, że należy zarządzić kontynuację umieszczenia skarżącego w szpitalu psychiatrycznym. Mimo że skarżący okazał się wiarygodny podczas przepustek w ostatnich latach, nie można było z wystarczającym prawdopodobieństwem oczekiwać, że skarżący nie popełni przestępstwa ponownie po uwolnieniu. W szczególności nie można wykluczyć, że jego skłonności sadyistyczne utrzymują się. Skarżący obecnie nie poddawał się terapii, w ścisłym tego słowa znaczeniu, i cierpiał na hospitalizm. Sąd Okręgowy uznał dalej, że kontynuacja umieszczenia skarżącego jest proporcjonalna. Na poparcie tego poglądu powołał się na poważne przestępstwo, które doprowadziło do umieszczenia skarżącego w szpitalu psychiatrycznym, na fakt, że uległ on nawrotowi podczas wykonywania środka umieszczenia, oraz na potencjalne ryzyko, potwierdzone przez biegłego i personel szpitala psychiatrycznego, że skarżący popełni przestępstwo ponownie po uwolnieniu. 23 lutego 2011 r. skarżący wniósł odwołanie od decyzji Sądu Okręgowego. 15 marca 2011 r. Sąd Wyższy w Hamm, aprobując uzasadnienie podane przez Sąd Okręgowy, oddalił odwołanie skarżącego. Pismem z 1 kwietnia 2011 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. Twierdził, że jego ciągłe umieszczanie w szpitalu psychiatrycznym przez ponad dwadzieścia osiem lat było nieproporcjonalne i w związku z tym naruszyło jego konstytucyjne prawo do wolności oraz konstytucyjną ochronę rządów prawa. Było niewystarczające, aby sądy opierały swoją ocenę, że jest nadal niebezpieczny, na przestępstwach sprzed ponad dwudziestu ośmiu lat i na incydencie z okresu wykonywania środka umieszczenia sprzed ponad dwudziestu lat. Ponadto biegli i sądy potwierdzili, że nie poddaje się już żadnej terapii i że nie jest jasne, czy wciąż stanowi zagrożenie dla społeczeństwa. 27 lipca 2011 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpoznania skargi konstytucyjnej skarżącego bez podania przyczyn (sygn. akt 2 BvR 735/11). Skarżący przeszedł kilka kursów terapii, w tym terapię społeczną i psychoterapię, podczas swojego pobytu w szpitalu psychiatrycznym. Po tym, jak skarżący nie zdołał ukończyć kursu terapii seksualnej kilkukrotnie, władze szpitala psychiatrycznego w Lippstadt zdecydowały o czasowym wstrzymaniu prób terapii seksualnej. Skarżący został przeniesiony do tzw. oddziału „długoterminowego” szpitala w 2006 r., gdzie przebywał w czasie objętym postępowaniem w sprawie i gdzie nie poddawał się żadnej terapii seksualnej. Celem umieszczenia skarżącego w oddziale „długoterminowym” było w rzeczywistości danie mu przerwy od jego nieudanych prób ukończenia terapii seksualnej. Był przygotowywany do kolejnej próby ukończenia terapii seksualnej podczas psychoterapeutycznych spotkań indywidualnych z psychologiem. Odrzucał jednak wielokrotnie propozycje wznowienia takiej terapii indywidualnej lub grupowej. Skarżący pracuje w fabryce na terenie szpitala psychiatrycznego. Kiedy otrzymywał przepustkę z eskortą kilka razy w roku, odwiedzał członków swojej rodziny. 18 stycznia 2012 r. Sąd Okręgowy w Paderborn, aprobując uzasadnienie podane w swojej poprzedniej decyzji, zarządził kontynuację umieszczenia skarżącego w szpitalu psychiatrycznym. Sąd zgodził się z poglądem wyrażonym przez przedstawiciela szpitala psychiatrycznego, że sadyzm nie może być wyleczony, i uznał, że istnieje wysokie ryzyko, że skarżący ponownie popełni dalsze poważne przestępstwa przeciwko życiu i samostanowieniu seksualnemu innych. 20 marca 2012 r. Sąd Wyższy w Hamm oddalił odwołanie skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160428", "text": "Skarżąca urodziła się w 1968 roku i mieszka w Charkowie. Na początku listopada 2008 roku z przedsiębiorstwa, w którym pracowała skarżąca, skradziono sprzęt. Charkowski Rejonowy Wydział Policji Ordżonikidze wezwał skarżącą i jedną z jej koleżanek na przesłuchanie w sprawie kradzieży. 8 listopada 2008 roku o godzinie 11.15 skarżąca przybyła na komisariat policji. Około godziny 11.35, 8 listopada 2008 roku, starszy oficer dochodzeniowy, T., odprowadził skarżącą na czwarte piętro komisariatu. Poprosił ją, aby zaczekała na korytarzu, i wszedł do biura nr 56. Pięć minut później skarżąca usłyszała kobiecy krzyk dobiegający z tego biura. T. otworzył drzwi i polecił przechodzącemu obok oficerowi odprowadzić skarżącą do swojego biura. Zmuszono ją do oczekiwania tam przez około dwadzieścia minut. Następnie T. zabrał ją do biura nr 56. Wepchnął ją do środka, skręcił jej ręce za plecami i założył kajdanki, mimo że nie stawiała oporu. T. i jego kolega, S., który również znajdował się w biurze, zastraszali skarżącą, zmuszając ją do przyznania się do badanej kradzieży. Powiedzieli jej, że jej koleżanka, pani L., zaczęła już „pękać”. Skarżąca zauważyła rzeczy pani L. na podłodze. Wniosła, że to jej krzyk usłyszała. Gdy nie udało im się uzyskać przyznania się do winy od skarżącej, T. i S. zmusili ją do siadania na krześle, założyli jej na głowę plastikową torbę i zaczęli ją dusić. Jednocześnie uderzali ją w głowę, twarz i usta, aby nie mogła przegryźć torby. Skarżąca traciła przytomność kilka razy. Gdy powiedziała oficerom, że musi skorzystać z toalety, S. uderzył ją w brzuch i głowę. Znowu straciła przytomność i mimowolnie oddała mocz. Jakiś czas później skarżąca zauważyła w biurze obecność innego oficera, P. Po kilku godzinach złego traktowania skarżąca została zabrana do innego biura, gdzie przebywała około dwudziestu minut. Następnie doprowadzono ją przed oficerkę, która przeprowadziła jej formalne przesłuchanie. Około godziny 18.00 skarżąca podpisała oficjalny protokół przesłuchania. Następnie zabrano ją do biura szefa wydziału poszukiwań, który oświadczył, że jest główną podejrzaną w sprawie kradzieży i że wszyscy jej współpracownicy wskazali ją jako prawdopodobnego sprawcę. Skarżąca złożyła skargę na swoje złe traktowanie. Jej skarga została zignorowana. Znowu zabrano ją do biura nr 56, gdzie oficerowie grozili jej i próbowali wywrzeć na nią presję, aby przyznała się do winy. Ona wielokrotnie odmawiała i oświadczała o swojej niewinności. Skarżąca została zmuszona do napisania oświadczenia, że nie ma zastrzeżeń do sposobu, w jaki policja ją traktowała. Około godziny 20.00, 8 listopada 2008 roku, została zwolniona. Skarżąca złożyła do Sądu pięć kolorowych fotografii siebie, na których widoczne są rozległe siniaki na obu ramionach i przedramionach. 9 listopada 2008 roku (w dniu po jej zwolnieniu) skarżąca źle się poczuła i wezwała karetkę pogotowia. Od 9 do 27 listopada 2008 roku była leczona szpitalnie z powodu zamkniętego urazu głowy, wstrząśnienia mózgu, stłuczeń tkanek miękkich głowy oraz kończyn górnych i dolnych, stłuczenia ściany brzucha, osteochondrozy lędźwiowej i astenii. 9 listopada 2008 roku władze szpitala poinformowały Wydział Policji Ordżonikidze o obrażeniach skarżącej, które miały zostać zadane przez funkcjonariuszy policji. 10 listopada 2008 roku skarżąca złożyła skargę do Charkowskiej Rejonowej Prokuratury Ordżonikidze („Prokuratura Ordżonikidze”) w sprawie swojego złego traktowania. Pani L. złożyła podobną skargę. 18 listopada 2008 roku komisariat policji odmówił wszczęcia postępowania karnego w następstwie informacji od administracji szpitala. 12 grudnia 2008 roku Prokuratura Ordżonikidze wszczęła postępowanie karne przeciwko funkcjonariuszom policji z powodu podejrzenia przekroczenia uprawnień poprzez stosowanie przemocy i poniżającego traktowania. W rezultacie, 16 grudnia 2008 roku prokurator uchylił również postanowienie z 18 listopada 2008 roku. Po wypisaniu ze szpitala skarżąca pozostawała na zwolnieniu lekarskim do 19 grudnia 2008 roku. 15 stycznia 2009 roku śledczy zabezpieczył spodnie, które skarżąca miała na sobie 8 listopada 2008 roku. Sądowe badanie immunologiczne wykryło na nich ślady jej moczu. Od 27 listopada 2008 roku do 26 stycznia 2009 roku przeprowadzono sądowo-medyczną opinię biegłych w celu ustalenia obrażeń skarżącej i ich charakteru. Opinia ta była oparta na jej dokumentacji medycznej, a także na badaniu lekarskim. Biegły uznał za ustalone, że w momencie hospitalizacji skarżąca miała siniaki na obu ramionach, które zostały zadane tępymi przedmiotami od jednego do trzech dni wcześniej. Biegły stwierdził, że niemożliwe jest dokładniejsze ustalenie czasu zadania tych obrażeń. W odniesieniu do stłuczeń tkanek miękkich biegły nie uznał za konieczne uwzględnienie tej diagnozy, opierając się jedynie na osobistej opinii lekarza badającego skarżącą. Diagnozy tego samego lekarza dotyczące zamkniętego urazu głowy i wstrząśnienia mózgu zostały uznane przez biegłego za niewystarczająco poparte „danymi klinicznymi”. Wreszcie, raport biegłego stwierdził, że skarżąca cierpi na astenię nerwicową, ale niemożliwe jest ustalenie jej pochodzenia. 9 lutego 2009 roku przeprowadzono sądową opinię biegłych dotyczącą odręcznego oświadczenia skarżącej na oficjalnym protokole przesłuchania z 8 listopada 2008 roku. Biegły doszedł do wniosku, że znajdowała się „w nienaturalnym stanie” w czasie pisania tej notatki. Tego samego dnia oficer T. zaskarżył decyzję z 12 grudnia 2008 roku przed Sądem Rejonowym Ordżonikidze („Sąd Rejonowy Ordżonikidze”). 24 lutego 2009 roku Sąd Rejonowy Ordżonikidze oddalił jego skargę. 19 marca 2009 roku jednak Charkowski Sąd Okręgowy („Sąd Apelacyjny”) uchylił tę decyzję i przekazał sprawę do sądu pierwszej instancji do ponownego rozpatrzenia. Między 3 marca a 2 kwietnia 2009 roku przeprowadzono kolejną sądowo-medyczną opinię biegłych dotyczącą obrażeń skarżącej. Wniosła ona, że odniosła liczne siniaki na ramionach, barkach i udach. Mogły one zostać zadane w czasie i w okolicznościach opisanych przez nią. Z powodu opóźnienia przed przeprowadzeniem pierwszego badania sądowo-medycznego wydawało się niemożliwe osiągnięcie bardziej konkretnych ustaleń. 22 kwietnia 2009 roku Sąd Rejonowy Ordżonikidze uchylił decyzję prokuratora z 12 grudnia 2008 roku. To orzeczenie zostało uchylone przez Sąd Apelacyjny 7 maja 2009 roku. 5 czerwca 2009 roku Sąd Rejonowy Ordżonikidze ponownie uchylił decyzję prokuratora z 12 grudnia 2008 roku. 25 czerwca 2009 roku to orzeczenie również zostało uchylone przez Sąd Apelacyjny. 18 listopada 2009 roku skarżąca i pani L. zidentyfikowały funkcjonariuszy, którzy je źle traktowali, na fotografiach pokazanych im przez śledczego. 4 lutego 2010 roku jednak śledczy umorzył postępowanie karne przeciwko funkcjonariuszom policji, powołując się na brak dowodów ich winy. 30 września 2010 roku Sąd Rejonowy Ordżonikidze utrzymał tę decyzję w mocy. 15 listopada 2010 roku Sąd Apelacyjny uchylił orzeczenie sądu pierwszej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. 21 grudnia 2010 roku Sąd Rejonowy Ordżonikidze uwzględnił skargę skarżącej i uchylił decyzję śledczego z 4 lutego 2010 roku. 13 stycznia 2011 roku Sąd Apelacyjny utrzymał to orzeczenie w mocy. W marcu i maju 2011 roku skarżąca dopytywała o postępy w śledztwie. Jej zapytania pozostały bez odpowiedzi.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 1, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160998", "text": "Skarżący urodził się w 1970 roku i mieszka w Sztokholmie. Jest samozatrudniony i prowadzi działalność gospodarczą. 22 kwietnia 2004 r. szwedzka komercyjna stacja telewizyjna TV3 wyemitowała odcinek programu telewizyjnego zatytułowanego „Insider”, w którym twierdzono, że ujawniono „podejrzane transakcje i podejrzane postacie”. Program był nadawany na żywo z kilkoma zarejestrowanymi materiałami. W programie pojawił się wizerunek skarżącego, który był szerokiej publiczności nieznany, a wymieniono go z nazwiska. Wskazano go jako centralną postać zorganizowanej przestępczości w mediach i reklamie oraz jako winnego popełnienia kilku oszustw i innych przestępstw gospodarczych. Program został ponownie wyemitowany 25 kwietnia i 17 września 2004 r. W tym czasie nie wszczęto jeszcze przeciwko skarżącemu postępowania karnego. Program telewizyjny został wyprodukowany w Szwecji przez szwedzką spółkę Strix Television AB. Został przesłany łączem satelitarnym ze Szwecji do spółki Viasat Broadcasting UK Ltd z siedzibą w Londynie, a stamtąd – bez zmian – do satelity, który transmitował program do szwedzkiej publiczności. Zakodowany program był dostępny w Szwecji za pośrednictwem odbiornika satelitarnego lub połączenia kablowego ułamek sekundy po przesłaniu go łączem satelitarnym. Nawet jeśli był dostępny w Zjednoczonym Królestwie, co jest wątpliwe, oglądałaby go tam nieliczna publiczność. Był nadawany w języku szwedzkim dla publiczności szwedzkojęzycznej i był sponsorowany przez firmy konkurujące na rynku szwedzkim. Gospodarz programu, X, obywatel szwedzki, był celebrytą i znaną postacią telewizyjną w Szwecji; był również prezesem zarządu Strix Television AB. Program emitowany był przez długi czas i oglądało go wielu widzów. W październiku 2006 r. skarżący wniósł oskarżenie prywatne przeciwko X o ciężkie zniesławienie, domagając się odszkodowania w wysokości 250 000 szwedzkich koron (SEK; około 27 000 euro). Podtrzymywał, że został bez zastrzeżeń wskazany jako centralna postać zorganizowanej przestępczości w mediach i reklamie oraz jako bezpośrednio lub pośrednio odpowiedzialny za dużą liczbę poważnych przestępstw. Ponadto twierdził, że X ponosi odpowiedzialność za treść programu, ponieważ nie wywiązał się z obowiązku powołania redaktora odpowiedzialnego (ansvarig utgivare) dla programu oraz ponieważ był jego gospodarzem. Skarżący powoływał się na rozdziały 5 i 6 Ustawy Zasadniczej o Wolności Wypowiedzi (Yttrandefrihetsgrundlagen, 1991:1469; dalej „Ustawa Zasadnicza”), dotyczące przestępstw przeciwko wolności wypowiedzi i zasad odpowiedzialności, oraz na rozdział 5 Kodeksu Karnego (Brottsbalken), regulujący kwestie zniesławienia, a także na art. 6 § 2, 8 i 13 Konwencji. W tym ostatnim zakresie argumentował, że jego pojawienie się w programie naruszyło jego prawo do prywatności, a także prawo do domniemania niewinności, i że decyzja o oddaleniu jego roszczeń stanowiłaby naruszenie jego prawa do skutecznego środka odwoławczego. Skarżący złożył opinię prawną stwierdzającą, że wniesienie powództwa w Zjednoczonym Królestwie w niniejszej sprawie byłoby niemożliwe, a przynajmniej bezcelowe, ponieważ szkoda wynikająca z przedmiotowego programu telewizyjnego nie wystąpiła w Zjednoczonym Królestwie. X spierał się z roszczeniem, twierdząc m.in., że nie był redaktorem odpowiedzialnym za program i że przysługiwała mu wolność przekazywania informacji, przewidziana w rozdziale 10, ust. 2 Ustawy Zasadniczej i wyjaśniona przez Sąd Najwyższy (Högsta domstolen) w sprawie NJA 2005 s. 884 (patrz poniżej punkty 32 i 33). W postanowieniu wstępnym z 20 maja 2008 r. Sąd Rejonowy w Sztokholmie (Stockholms tingsrätt) oddalił roszczenie w zakresie, w jakim opierało się ono na Ustawie Zasadniczej. Powołał się na wyrok Sądu Najwyższego w niemal identycznej sprawie, NJA 2002 s. 314 (patrz poniżej punkty 28–31) i stwierdził, że rozdziały 1–9 Ustawy Zasadniczej nie mają zastosowania do programu telewizyjnego, ponieważ nie można go uznać za pochodzący ze Szwecji. Wynikało to z faktu, że program został najpierw przesłany łączem satelitarnym do spółki Viasat Broadcasting UK Ltd, brytyjskiej firmy odpowiedzialnej za treść programu, a następnie przesłany do satelity, który z kolei transmitował program do widzów w Szwecji. Ponieważ rozdziały 1–9 Ustawy Zasadniczej nie miały zastosowania, X nie mógł zostać pociągnięty do odpowiedzialności za treść programu na podstawie rozdziału 6. Sąd Rejonowy stwierdził dalej, że roszczenia skarżącego oparte na Kodeksie Karnym zostaną rozstrzygnięte po głównej rozprawie w sprawie. Sąd wreszcie zwrócił uwagę stron na sprawę Sądu Najwyższego NJA 2005 s. 884. Skarżący odwołał się, powtarzając to, co stwierdził w poprzednich pismach. Ponadto argumentował, że wszystkie firmy zaangażowane w sprawę były szwedzkie, w tym firma odbierająca w Londynie, rzekomo nosząca nazwę Viasat AB, z siedzibą w Sztokholmie. Chociaż Viasat AB nabył prawo do transmisji programu od szwedzkiej spółki TV3 AB, nie miał żadnego wpływu na wybór programu ani odpowiedzialności za niego. Biorąc powyższe pod uwagę, czyn popełniony przeciwko skarżącemu za pośrednictwem programu nie mógł być zbadany przez sądy Zjednoczonego Królestwa. Skarżący wskazał również, że sądy szwedzkie były właściwe do zbadania sprawy na mocy rozporządzenia Bruksela I (patrz dalej punkt 35 poniżej). X zakwestionował te argumenty i twierdził, że to spółka Viasat Broadcasting UK Ltd, z siedzibą w Zjednoczonym Królestwie, była odpowiedzialna za usługę programową i decydowała o ostatecznej treści programów. 20 marca 2009 r. Sąd Apelacyjny (Svea hovrätt) utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego. Stwierdził, że kwestią do rozstrzygnięcia było, czy ogólne przepisy Ustawy Zasadniczej mają zastosowanie do przedmiotowego programu, to znaczy czy nadawanie programu można uznać za pochodzące ze Szwecji w rozumieniu rozdziału 1, ust. 6(2) tej ustawy. Stwierdził dalej, że ciężar dowodu w zakresie stosowania Ustawy Zasadniczej spoczywał na skarżącym i że nie wykazał on, w odpowiedzi na sprzeciw X, że decyzje dotyczące treści programu były podejmowane w Szwecji. W konsekwencji rozdziały 1–9 Ustawy Zasadniczej nie miały zastosowania w sprawie. Sąd stwierdził również, że materiał przedłożony mu wskazywał, że skarżący mógł wnieść roszczenia przed brytyjski sąd. Skarżący odwołał się i powołał się na swoje wcześniejsze pisma. Ponadto zwrócił się o skierowanie pytania dotyczącego wykładni rozporządzenia Bruksela I do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w trybie prejudycjalnym. Zdaniem skarżącego rozporządzenie uprawniało osobę dochodzącą odszkodowania z tytułu czynu niedozwolonego do wnoszenia powództw w miejscu, w którym wystąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę. W niniejszej sprawie zdarzenie wyrządzające szkodę wystąpiło w Szwecji, a zatem skarżący powinien mieć prawo do wniesienia powództwa przed sądy szwedzkie. W konsekwencji stanowisko dotychczas zajmowane przez sądy szwedzkie było sprzeczne z prawem wspólnotowym. 21 września 2009 r. Sąd Najwyższy odrzucił wniosek skarżącego o skierowanie pytania prejudycjalnego i odmówił przyjęcia skargi w sprawie. Stwierdził, że skoro Sąd Rejonowy uznał się za właściwy do zbadania roszczeń skarżącego w zakresie, w jakim opierały się one na podstawach innych niż Ustawa Zasadnicza, nie było powodu do zwracania się o orzeczenie wstępne do TSUE. Następnie skarżący wycofał swoje pozostałe roszczenia przed Sądem Rejonowym, ponieważ nie było praktycznych szans na sukces w kontynuowaniu postępowania. 17 listopada 2009 r. Sąd Rejonowy umorzył sprawę i zasądził od skarżącego na rzecz X koszty prawne i wydatki. Wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącemu w zakresie, dotyczącym m.in. spraw opisanych w programie telewizyjnym. Został skazany za oszustwo w stopniu większym oraz przestępstwa podatkowe i księgowe na karę pięciu lat pozbawienia wolności. Postępowanie karne zostało zakończone decyzją Sądu Najwyższego o odmowie przyjęcia skargi z 4 października 2010 r. To postępowanie, a w szczególności jego zgodność z art. 6 i 7 Konwencji, jest przedmiotem skargi wniesionej do Trybunału w dniu 4 kwietnia 2011 r. (nr 32814/11).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160824", "text": "Skarżąca urodziła się w 1954 roku i mieszka w Petersburgu. Posiadała garaż i mały budynek gospodarczy („budynek”) w Erywaniu o łącznej powierzchni 21 m², który wybudowała najprawdopodobniej bez zezwolenia. 22 lipca 2005 r. Burmistrz Erywania podjął decyzję, która m.in. uznała prawo własności skarżącej do budynku i przyznała jej działkę gruntu pod nim w prawo dzierżawy. 26 sierpnia 2005 r. pomiędzy Burmistrzem Erywania a skarżącą zawarto umowę dzierżawy, obowiązującą do 22 lipca 2010 r. 5 września 2005 r., na podstawie decyzji Burmistrza z 22 lipca 2005 r., skarżąca otrzymała akt własności budynku. Wydaje się, że 19 czerwca 2006 r. Burmistrz Erywania podjął inną decyzję, która uchyliła decyzję z 22 lipca 2005 r. w części dotyczącej uznania prawa własności skarżącej do budynku. 20 lipca 2006 r. Burmistrz Erywania wniósł pozew przeciwko skarżącej do Sądu Rejonowego Kentron i Nork-Marash w Erywaniu, domagając się unieważnienia jej aktu własności budynku oraz dzierżawy, na podstawie decyzji z 19 czerwca 2006 r. 20 października 2006 r. skarżąca udzieliła pełnomocnictwa, upoważniając adwokata G. do reprezentowania jej w sądzie. Pełnomocnictwo to zostało następnie podpisane i opieczętowane przez G. Pierwsza rozprawa przed Sądem Rejonowym odbyła się 24 października 2006 r. Z protokołu tej rozprawy wynika m.in. następujące:\n„... [skarżąca] nie stawiła się; adwokat G. stawił się w jej imieniu, oświadczając, że reprezentuje pozwaną i prosząc o czas na zapoznanie się z aktami sprawy oraz przedkładając pełnomocnictwo podpisane przez skarżącą, ale nie poświadczone przez notariusza.\n...\nSąd postanawia odroczyć rozpoznanie sprawy do godziny 12:00 w dniu 1 listopada 2006 r., aby [skarżąca] mogła złożyć pisemną odpowiedź i właściwe pełnomocnictwo zgodnie z procedurą ustaloną przez prawo.\n...”\n1 listopada 2006 r. G. wniósł w imieniu skarżącej pozew wzajemny o unieważnienie decyzji Burmistrza z 19 czerwca 2006 r. jako podjętej z naruszeniem prawa krajowego. Tego samego dnia Sąd Rejonowy Kentron i Nork-Marash w Erywaniu postanowił nie przyjąć pozwu wzajemnego i go zwrócić. Istotne fragmenty postanowienia Sądu Rejonowego brzmią następująco:\n„Po przebadaniu ... przedłożonego pełnomocnictwa, sąd stwierdza, że pozew wzajemny ... musi zostać zwrócony, biorąc pod uwagę, że pełnomocnictwo zostało wydane z naruszeniem art. 41 § 1, 2 i 4 [Kodeksu Postępowania Cywilnego]. Zgodnie z tym artykułem, uprawnienia przedstawiciela muszą być określone w pełnomocnictwie wydanym i sporządzonym zgodnie z prawem, pełnomocnictwo wydane przez obywatela musi być poświadczone przez kompetentnego urzędnika, natomiast uprawnienia adwokata muszą być poświadczone zgodnie z prawem. W niniejszej sprawie pełnomocnictwo złożone przez adwokata [G.] zostało wydane z naruszeniem wymogów prawnych.\nZgodnie z ... art. 92 § 1 (2) Kodeksu Postępowania Cywilnego ... sąd postanawia zwrócić pozew wzajemny wniesiony przez [G.].\nPostanowienie o zwrocie pozwu wzajemnego może być zaskarżone w postępowaniu kasacyjnym w ciągu trzech dni od jego otrzymania przez powoda.”\nTego samego dnia Sąd Rejonowy rozpoznał również pozew Burmistrza i postanowił mu uwzględnić. Istotne fragmenty wyroku brzmią następująco:\n„...Pozwana [skarżąca] została należycie zawiadomiona o terminie i miejscu rozprawy, ale nie stawiła się przed sądem, podczas gdy sąd nie uznał uprawnień adwokata, który stawił się w jej imieniu jako jej przedstawiciel, z powodu nieodpowiedniego poświadczenia pełnomocnictwa.\n...\nBiorąc pod uwagę, że podstawa [decyzja Burmistrza z 22 lipca 2005 r.], na której zawarto umowę dzierżawy i wpisano tytuł prawny, przestała istnieć, sąd stwierdza, że ... umowa o dzierżawę gruntu zawarta między [skarżącą] a Gminą Erywań powinna zostać rozwiązana, a jej akt własności/użytkowania [oraz] prawo dzierżawy nieruchomości unieważnione.”\n8 listopada 2006 r. Sąd Rejonowy wysłał skarżącej kopię wyroku pocztą. Z koperty pocztowej wynika, że kopia wyroku została dostarczona do lokalnego urzędu pocztowego skarżącej 18 listopada 2006 r. i została odebrana przez skarżącą 20 listopada 2006 r. 15 listopada 2006 r. adwokat G. wniósł skargę kasacyjną do Sądu Kasacyjnego na postanowienie Sądu Rejonowego o odmowie przyjęcia pozwu wzajemnego. Twierdził, że przepisy prawa cywilnego nie wymagają, aby pełnomocnictwo udzielone adwokatowi było poświadczone przez notariusza. Dodał również, że wprowadzenie takiego wymogu ogranicza prawo dostępu do sądu, ponieważ notariusz, jako urzędnik państwowy, ingeruje w relację między adwokatem a klientem i uzależnia możliwość wszczęcia postępowania sądowego od jego wcześniejszej zgody. 28 listopada 2006 r. G. wniósł apelację do Sądu Apelacyjnego Cywilnego na wyrok Sądu Rejonowego z 1 listopada 2006 r. w imieniu skarżącej, wraz z wnioskiem o przywrócenie uchyblonego terminu do wniesienia apelacji, twierdząc, że kopia wyroku została doręczona skarżącej po upływie terminu do wniesienia od niej apelacji. 1 grudnia 2006 r. Sąd Kasacyjny uznał skargę G. na postanowienie odmawiające przyjęcia pozwu wzajemnego za niedopuszczalną z powodu braku podstaw. Istotne fragmenty tego postanowienia stanowią następujące:\n„Izba Cywilna Sądu Kasacyjnego ... po przebadaniu skargi kasacyjnej na postanowienie z 1 listopada 2006 r. ... wniesionej przez przedstawiciela [skarżącej] [G.] ... stwierdziła, że powinna zostać zwrócona z następujących powodów:\nZgodnie z art. 230 § 1 (4.1) Kodeksu Postępowania Cywilnego Republiki Armenii, skarga kasacyjna powinna zawierać jedną z podstaw wymienionych w art. 231.2 § 1 Kodeksu Postępowania Cywilnego.\n... niniejsza skarga kasacyjna wymienia jedynie elementy punktów 1 i 3 art. 231.2 § 1; jednak skarżący nie złożył właściwych i wystarczających argumentów w ich związku; w związku z tym wymagania art. 230 § 1 (4.1) ... Kodeksu Postępowania Cywilnego nie zostały spełnione.\nW takich okolicznościach naruszenie powyższych wymogów stanowi podstawę do zwrotu skargi kasacyjnej.\n...\nW powyższym uzasadnieniu ... Sąd Kasacyjny postanawia zwrócić skargę kasacyjną na postanowienie ... z 1 listopada 2006 r. wniesioną przez przedstawiciela [skarżącej] [G.]...”\n19 stycznia 2007 r. Sąd Apelacyjny oddalił wniosek o przywrócenie uchyblonego terminu do wniesienia apelacji i pozostawił apelację od wyroku z 1 listopada 2006 r. nierozpoznaną, stwierdzając następujące:\n„Po przebadaniu apelacji wniesionej przez [G.], przedstawiciela pozwanej w niniejszej sprawie, oraz wniosku o przywrócenie uchyblonego terminu, [Sąd Apelacyjny] ustalił, że 28 listopada 2006 r. wniesiono apelację od wyroku ... z 1 listopada 2006 r. przez ... przedstawiciela [skarżącej] G., który nie dotrzymał piętnastodniowego terminu przewidzianego przez prawo.\nSkarżący zwrócił się ... o przywrócenie uchyblonego terminu do wniesienia apelacji w związku z faktem, że Sąd Rejonowy doręczył kopię niniejszego wyroku pozwanej z opóźnieniem.\nSąd stwierdza, że wniosek powinien zostać oddalony, a apelacja pozostawiona bez rozpoznania, ponieważ skarżący nie złożył żadnego dowodu dokumentowego, któryby potwierdzał to twierdzenie; ponadto, ... w aktach sprawy znajduje się potwierdzenie nadania ... z którego wynika, że kopia powyższego wyroku została wysłana do [skarżącej] 8 listopada 2006 r. listem poleconym zgodnie z procedurą i w terminach przewidzianych przez ... Kodeks Postępowania Cywilnego.\n...”\n26 stycznia 2007 r. G. wniósł skargę kasacyjną na to postanowienie do Sądu Kasacyjnego w imieniu skarżącej. Argumentował w szczególności, że w aktach sprawy nie ma dowodu, takiego jak potwierdzenie odbioru, któryby potwierdzał, że pozwana otrzymała kopię wyroku w terminie. W takich okolicznościach, gdy to sądy miały obowiązek doręczać swoje decyzje w terminie, Sąd Apelacyjny nie powinien przerzucać odpowiedzialności za dostarczenie dowodu na opóźnione otrzymanie wyroku na stronę postępowania. 15 lutego 2007 r. Sąd Kasacyjny uznał skargę kasacyjną za niedopuszczalną z powodu braku podstaw. W tym celu stwierdził w szczególności, że:\n„Izba Cywilna Sądu Kasacyjnego ... po przebadaniu skargi kasacyjnej wniesionej przez [G.] na postanowienie Sądu Apelacyjnego Cywilnego z 19 stycznia 2007 r. o zwrocie apelacji [skarżącej], stwierdziła, że powinna zostać zwrócona z następujących powodów...\nSąd Kasacyjny stwierdza, że kryteria dopuszczalności określone w art. 231.2 § 1 Kodeksu Postępowania Cywilnego są nieobecne w skardze kasacyjnej wniesionej w niniejszej sprawie. Ponadto osoba, która wniosła skargę, nie złożyła pełnomocnictwa sporządzonego zgodnie z prawem cywilnym ...\nJednocześnie Sąd Kasacyjny nie uznaje za stosowne wyznaczenie terminu na sprostowanie błędów i ponowne wniesienie skargi kasacyjnej.\n... Sąd Kasacyjny postanawia zwrócić skargę kasacyjną wniesioną przez [G.] na postanowienie Sądu Apelacyjnego Cywilnego z 19 stycznia 2007 r. o zwrocie apelacji [skarżącej]...”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161061", "text": "Skarżąca urodziła się w 1973 roku i mieszka w Brčko, w Bośni i Hercegowinie. 29 grudnia 2011 r. skarżąca złożyła wniosek o zezwolenie na pobyt w Chorwacji na podstawie łączenia rodziny z jej partnerką, panią D.B., która mieszkała w Sisaku. Złożyła oświadczenie, że była kształcona w Chorwacji i że mieszkała w Zagrzebiu przez siedemnaście lat. Wyjaśniła również, że chce zamieszkać z D.B., z którą pozostawała w związku od dwóch lat i z którą chciała założyć gospodarstwo domowe oraz rozpocząć działalność gospodarczą. W liście z 28 grudnia 2011 r. D.B. oświadczyła, że jest właścicielką domu w Sisaku, w którym chce zamieszkać ze skarżącą. Wyjaśniła, że pozostawała w związku ze skarżącą od dwóch lat oraz że chcą zamieszkać razem, aby uniknąć ciągłych podróży i dystansu dzielącego ich. W toku postępowania Komenda Policji w Sisaku (Policijska uprava Sisačko-moslovačka) ustaliła, że skarżąca i D.B. pozostawały w związku od października 2009 r. oraz że w celu utrzymania tego związku podróżowały, aby się widywać. Ustalono również, że skarżąca przebywała niedawno z D.B. w okresie od 16 września do 4 grudnia 2011 r. 24 lutego 2012 r. Komenda Policji w Sisaku oddaliła wniosek skarżącej, podając w skróconym uzasadnieniu, że nie zostały spełnione wszystkie istotne wymagania przewidziane w Ustawie o cudzoziemcach. Skarżąca odwołała się od tej decyzji do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (Ministarstvo unutarnjih poslova; dalej: „Ministerstwo”), argumentując, że z decyzji Komendy Policji w Sisaku można wywnioskować, że jej wniosek został oddalony, ponieważ Ustawa o cudzoziemcach nie pozwala na łączenie rodziny przez pary tej samej płci. Jej zdaniem nie było podstaw do różnicowania traktowania ze względu na orientację seksualną i że odpowiednie prawo nie powinno być interpretowane w sposób pozwalający na taką możliwość. Powołała się, między innymi, na Konstytucję i Ustawę o zakazie dyskryminacji, argumentując, że nawet jeśli nie miałaby być uważana za „bliskiego członka rodziny” D.B. w rozumieniu Ustawy o cudzoziemcach, to w każdym razie powinna być uważana za „innego krewnego” w rozumieniu tej ustawy. 8 czerwca 2012 r. Ministerstwo oddaliło odwołanie skarżącej i utrzymało w mocy decyzję Komendy Policji w Sisaku. Istotna część decyzji Ministerstwa brzmi:\n„W sprawie łączenia rodziny, na podstawie którego w przedmiotowej sprawie złożono wniosek o legalizację statusu cudzoziemca w Chorwacji, [należy zauważyć, że] z akt sprawy wynika, że odwołująca powołuje się na istnienie związku z osobą tej samej płci z obywatelką Chorwacji D.B., który miał rzekomo trwać dwa lata...\nZaskarżona decyzja wykazuje, że [organ pierwszej instancji], poza powołaniem się na [odpowiednie] przepisy Ustawy o cudzoziemcach, powołał się również na art. 3 Ustawy rodzinnej, zgodnie z którym skutki pozamałżeńskiego związku, to znaczy prawa i obowiązki wynikające z jego istnienia, odnoszą się do związku kobiety i mężczyzny niebędących w związku małżeńskim, który trwa co najmniej trzy lata, lub krócej, jeśli z [tego związku] urodziło się dziecko; oraz na art. 2 Ustawy o związkach osób tej samej płci..., która definiuje związek osób tej samej płci jako związek dwóch osób tej samej płci (partnerów), które nie są w związku małżeńskim, ani w pozamałżeńskim związku lub innym związku osób tej samej płci, który trwa co najmniej trzy lata i który opiera się na zasadach równości partnerów, wzajemnego szacunku i pomocy oraz na więziach emocjonalnych partnerów.\n...\nWynika z tego, że [Ustawa o związkach osób tej samej płci] nie definiuje związku osób tej samej płci jako rodziny, a Ustawa rodzinna nie obejmuje związków osób tej samej płci. Należy również wziąć pod uwagę, że przepisy Ustawy o cudzoziemcach dotyczące czasowego pobytu w celu łączenia rodziny nie przewidują możliwości legalizacji statusu cudzoziemca na podstawie [istnienia] związku osób tej samej płci, ani taki związek nie mieści się w zakresie [terminu] „bliski członek rodziny” zawartego w tej ustawie, co czyni jasnym, że nie ma podstawy prawnej do uwzględnienia wniosku odwołującej.\nW związku z tym odwołująca błędnie uważa, że organ pierwszej instancji powinien był zastosować w jej przypadku art. 56 § 4 Ustawy o cudzoziemcach..., ponieważ ten przepis wyraźnie stanowi, że wyjątkowo od przepisu definiującego bliskich członków rodziny, „inny krewny” może być za takiego uważany, jeśli istnieją szczególne powody osobiste lub poważne powody humanitarne do łączenia rodziny w Chorwacji.” 24 lipca 2012 r. skarżąca wniosła skargę do Sądu Administracyjnego w Zagrzebiu (Upravni sud u Zagrebu), argumentując, że była dyskryminowana w porównaniu do par różnopłciowych, które miały możliwość ubiegania się o łączenie rodziny na podstawie Ustawy o cudzoziemcach. Powołała się na krajowe przepisy antydyskryminacyjne, w tym na Ustawę o zakazie dyskryminacji, a także na Konwencję i orzecznictwo Trybunału. Sąd Administracyjny w Zagrzebiu oddalił skargę skarżącej w dniu 30 stycznia 2013 r. Istotna część wyroku stanowi:\n„Przywołany art. 56 § 3(1) i (2) Ustawy o cudzoziemcach przewiduje, że bliskimi członkami rodziny są małżonkowie lub osoby pozostające w pozamałżeńskim związku zgodnie z prawem chorwackim. Przywołane art. 3 i 5 Ustawy rodzinnej wskazują, że małżeństwo i pozamałżeński związek są związkami między mężczyzną a kobietą. W związku z tym związek między dwiema osobami tej samej płci nie może być uważany na podstawie odpowiednich przepisów prawa za małżeństwo lub pozamałżeński związek.\nZwiązek między dwiema osobami tej samej płci może być uważany za związek osób tej samej płci w rozumieniu prawnym na warunkach przewidzianych w art. 2 Ustawy o związkach osób tej samej płci. Jednakże, biorąc pod uwagę ograniczone skutki prawne związku osób tej samej płci, możliwe istnienie takiego związku nie stanowi podstawy do łączenia rodziny. Należy zauważyć, że art. 56 [Ustawy o cudzoziemcach] wyraźnie wymienia osoby, które mają być uważane za bliskich członków rodziny lub które mają być wyjątkowo za takich [uważane], co prowadzi do wniosku, że nie można go rozszerzyć na osoby pozostające w związku osób tej samej płci.\nW związku z tym uwzględnienie wniosku o czasowy pobyt cudzoziemca na podstawie łączenia rodziny zależy od spełnienia wymogów określonych w art. 52 i 56 Ustawy o cudzoziemcach. W przedmiotowej sprawie powódka nie jest ani mężatką, ani nie pozostaje w pozamałżeńskim związku z obywatelką Chorwacji D.B., co nie jest sporne między stronami. Wynika z tego zatem, że powódka nie może być uważana za bliskiego członka rodziny w rozumieniu art. 56 § 1(1) i (2) [Ustawy o cudzoziemcach] i tym samym nie uzasadniła celu (w konkretnym przypadku: łączenia rodziny), dla którego może być udzielony czasowy pobyt cudzoziemca w Chorwacji...\nW świetle przywołanych przepisów prawnych i faktów sprawy ten sąd stwierdza, że w konkretnym przypadku nie było możliwe uwzględnienie wniosku powódki.” 8 marca 2013 r. skarżąca wniosła skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego (Ustavni sud Republike Hrvatske), twierdząc, że była dyskryminowana ze względu na swoją orientację seksualną. Powołała się na Konwencję i odpowiednie krajowe przepisy antydyskryminacyjne oraz przytoczyła orzecznictwo Trybunału w kwestii dyskryminacji związanej z orientacją seksualną. 29 maja 2013 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną skarżącej, popierając uzasadnienie organów niższych instancji. Istotna część decyzji brzmi:\n„8. Trybunał Konstytucyjny ponawia, że dyskryminacja w rozumieniu art. 14 Konstytucji nie ma samodzielnego charakteru w skardze konstytucyjnej, ale musi być zgłoszona w związku z innym (materialnym) prawem konstytucyjnym. Dyskryminacja oznacza różnicowanie traktowania osób w tej samej lub istotnie podobnej sytuacji bez obiektywnego i rozsądnego uzasadnienia. Artykuł 14 Konstytucji zawiera konstytucyjną gwarancję przeciwko dyskryminacji z jakiejkolwiek przyczyny w zabezpieczeniu konkretnego prawa.\nChociaż odwołująca powołała się w swojej skardze konstytucyjnej na art. 35 Konstytucji oraz powiązany art. 8 Konwencji, Trybunał Konstytucyjny stwierdza, że te przepisy nie mają zastosowania w przedmiotowej sprawie. 8.1. W postępowaniu przed nim Trybunał Konstytucyjny nie znalazł faktów ani okoliczności, które sugerowałyby, że w postępowaniu przed [organami niższymi] odwołująca była dyskryminowana z jakiejkolwiek przyczyny... W związku z tym jej skarga dotycząca naruszenia art. 14 § 1 Konstytucji jest, w ocenie Trybunału Konstytucyjnego, bezzasadna. 8.2. Trybunał Konstytucyjny zauważa również, że odwołująca w konkretnym przypadku nie wykazała, że skorzystała z drogi prawnej przewidzianej w Ustawie o zakazie dyskryminacji...\nW związku z tym nie doszło do naruszenia jej prawa konstytucyjnego na podstawie art. 14 §§ 1 i 2 Konstytucji. 9. Orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka przytoczone w skardze konstytucyjnej nie ma znaczenia dla przedmiotowej sprawy, ponieważ dotyczy spraw dotyczących ubezpieczenia zdrowotnego i dziedziczenia praw najmu przez partnerów tej samej płci pozostających w stabilnym (faktycznym) związku.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160432", "text": "Wnioskodawczyni urodziła się w 1977 roku i mieszka w Luton. Wnioskodawczyni została wezwana do stawienia się na służbę w ławie przysięgłych w Sądzie Koronnym w dniu 4 lipca 2011 r. Rankiem 4 lipca ławnikom pokazano wideo dotyczące ich służby oraz udzielono im ustnych instrukcji przez urzędnika sądu ds. ławy przysięgłych, że nie wolno im przeprowadzać badań dotyczących ich spraw w Internecie, ani badać oskarżonych ani żadnych osób zaangażowanych w proces. Ogłoszenia w poczekalni dla ławników zawierały następujące ostrzeżenie:\n„Można również dopuścić się pogwałcenia powagi sądu, jeśli używasz internetu do badania szczegółów dotyczących jakichkolwiek spraw, które słyszysz, wraz ze sprawami wyznaczonymi do rozprawy w Sądzie...”. Ogłoszenia jasno stwierdzały, że pogwałcenie powagi sądu jest karalne grzywną lub pozbawieniem wolności. Wnioskodawczyni została wybrana do zasiadania w ławie przysięgłych podczas procesu oskarżonego o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu z zamiarem. Proces rozpoczął się tego popołudnia. Gdy ławnicy składali przysięgę, wnioskodawczyni złożyła przysięgę lub zapewnienie, że będzie wiernie sądzić oskarżonego i wydać prawdziwy werdykt zgodnie z dowodami. Przed otwarciem sprawy przez oskarżenie sędzia wydał szereg wytycznych dla ławy przysięgłych. Podkreślono w nich znaczenie rozstrzygania sprawy wyłącznie na podstawie tego, co ława przysięgłych widziała i słyszała w sali rozpraw. Sędzia wskazał na dwie konsekwencje. Pierwszą było to, że nie powinni rozmawiać o sprawie z nikim. Kontynuował:\n„Druga konsekwencja jest nowsza: że nie wchodzicie na internet. Prawdopodobnie czytaliście w ostatnich tygodniach o ławniku, który wszedł na internet; wszedł na Facebooka i poważne problemy spotkały tego ławnika. Jestem pewien, że nie będziecie chcieli niczego z tego. Zasada więc brzmi – i jest mówiona każdej ławie przysięgłych – że nie tylko nie dyskutujecie o tym, ale też nie wchodzicie na internet; nie próbujecie i nie przeprowadzacie własnych badań; nie dyskutujecie o tym na Facebooku; nie tweetujecie o tym; ani niczego w tym rodzaju. Tak więc, po prostu, po opuszczeniu tego pokoju nie rozmawiacie o tym ani nie zajmujecie się tym w żaden sposób z nikim.\nProsimy was o obserwowanie tego, co dzieje się w tym pokoju. Dowody zostały starannie rozważone. Są przedstawiane wam w staranny sposób. Dlatego nie powinniście omawiać tego z nikim innym ani przeprowadzać własnych badań, ani dyskutować o tym na Facebooku – ponieważ jest to starannie kontrolowane...” Proces trwał w dniach 5 i 6 lipca 2011 r. 5 lipca sędzia prowadzący proces zezwolił na wniosek oskarżenia o przedłożenie dowodów dotyczących złej reputacji oskarżonego. Ujawnienie podawało szczegóły poprzedniego wyroku za pobicie powodujące rzeczywisty uszczerbek na zdrowiu. Nie ujawniono, że oskarżony był również oskarżony o gwałt w związku z tym samym czynem, ale został uniewinniony. 6 lipca 2011 r. ława przysięgłych udała się na naradę w celu rozważenia werdyktu. Na koniec dnia rozpraw sędzia odesłał ławę przysięgłych do domów z poleceniem stawienia się 8 lipca 2011 r. Po zakończeniu posiedzenia sądu jeden z ławników w sprawie poinformował dozorcę sądowego, że ławnik, którego zidentyfikowała jako wnioskodawczynię, był w Internecie i dowiedział się o poprzednim wyroku oraz że dotyczył on gwałtu. Sędzia prowadzący proces został poinformowany. 8 lipca 2011 r., po wysłuchaniu ławnika w sądzie, sędzia wezwał przewodniczącego ławy przysięgłych, który potwierdził, że była jakaś wzmianka o sprawie, do której odnosił się ławnik. Następnie sędzia wezwał wnioskodawczynię do sali rozpraw. Poinformował ją o tym, co zostało powiedziane, i że nie powinna nic mówić na tym etapie. Dał jej możliwość, z której skorzystała, rozmowy z radcą prawnym w celu uzyskania porady w kwestii pogwałcenia powagi sądu. Po dyskusji z wnioskodawczynią radca prawny poinformował sąd, że stanowisko wnioskodawczyni brzmiało, że jej zachowanie w odniesieniu do Internetu nie było celowe. Wniosła zatem, że ma obronę przeciwko zarzutowi pogwałcenia powagi sądu. Sędzia wyjaśnił jej, że sprawa zostanie skierowana do Prokuratora Generalnego i że będzie prowadzone śledztwo policyjne. Sędzia następnie zwolnił ławę przysięgłych, a proces został przerwany. Policja zebrała zeznania od jedenastu pozostałych ławników w procesie. Zeznania wykazały, że podczas narady ławy przysięgłych wnioskodawczyni oświadczyła, że przeprowadziła badania w Internecie i że jej badania wykazały, że poprzedni wyrok również obejmował zarzut gwałtu. Większość pozostałych ławników zareagowała na to, jasno dając do zrozumienia, że wnioskodawczyni wprowadziła do ich dyskusji obce i niedozwolone fakty, wbrew instrukcjom i wytycznym, które otrzymali. 26 lipca 2011 r. policja przesłuchała wnioskodawczynię po uprzednim ostrzeżeniu. Podczas przesłuchania wnioskodawczyni wyjaśniła, co wydarzyło się na początku procesu, i przedstawiła swoje wspomnienie tego, co powiedział sędzia prowadzący proces, w następujący sposób:\n„Sędzia powiedział... że nie powinniśmy patrzeć, nie powinniśmy publikować niczego na Facebooku, na Twitterze, nie powinniśmy mówić nikomu poza sądem o sprawie...” Powiedziała, że nie przypomina sobie, aby sędzia instrukował ławników, by nie przeprowadzali badań w Internecie. Wyjaśniła, że wieczorem 5 lipca 2011 r. widziała w Internecie artykuł w gazecie dotyczący oskarżonego. Gdy zapytano, co robiła w Internecie, odpowiedziała, że jako Greczynka chciała znać dokładne tłumaczenie zarzutu stawianego oskarżonemu. Wyszukała więc „ciężki uszczerbek na zdrowiu”. Następnie chciała sprawdzić, jak często takie incydenty mają miejsce w Luton, więc dodała „Luton” do wyszukiwanych haseł. Artykuł dotyczący poprzedniego wyroku oskarżonego pojawił się na liście wyników. Wyjaśniła, że jej pamięć jest mglista, ale nie przypomina sobie, aby szukała oskarżonego z nazwiska. Przyznała, że poinformowała pozostałych członków ławy przysięgłych o znalezionych informacjach. Powiedziała, że nie była świadoma, że przeoczyła jakikolwiek element instrukcji sędziego i że miała „absolutnie żadną intencję” działania wbrew instrukcjom lub wytycznym sędziego. Prokurator Generalny zwrócił się następnie do Wydziału Sądu o zezwolenie na złożenie wniosku o nakaz aresztowania zgodnie z Zasadą 52 Zasad Sądu Najwyższego („SCR” – patrz punkty 45-46 poniżej). Wnioskodawczyni została poinformowana o wniosku listem z dnia 3 listopada 2011 r. 29 listopada 2011 r. Wydział Sądu udzielił zezwolenia na złożenie wniosku o aresztowanie. 2 grudnia 2011 r. Prokurator Generalny wydał formularz pozwu, ubiegając się o nakaz aresztowania wobec wnioskodawczyni za:\n„pogwałcenie powagi sądu poprzez przeprowadzanie badań w Internecie w sprawie, którą rozpatrywała jako ławnik w Sądzie Koronnym, a następnie ujawnienie obcych informacji, które uzyskała, innym członkom ławy przysięgłych.” Podstawą ubiegania się o aresztowanie wnioskodawczyni było to, że\n„jej czyny stworzyły istotne ryzyko poważnego naruszenia i/lub utrudnienia przebiegu sprawiedliwości w postępowaniu, z którym była związana.” Powołano się na dalsze szczegóły zawarte w pisemnym zeznaniu pod przysięgą prawnika z biura Prokuratora Generalnego. W zeznaniu podano, że dowody w sprawie wykazały, że wnioskodawczyni:\n„celowo i wbrew instrukcjom danym przez urzędnika ławy przysięgłych, ostrzeżeniu zawartemu w pisemnym ogłoszeniu, jej przysiędze ławnika lub zapewnieniu oraz wytycznym danym przez sędziego prowadzącego proces, a) przeprowadziła badania internetowe w sprawie, którą rozpatrywała, i w ten sposób uzyskała obce informacje o sprawie oraz b) przekazała te obce informacje innym członkom ławy przysięgłych, gdy ława przysięgłych prowadziła naradę.” W swoim oświadczeniu stanowiska z dnia 5 grudnia 2011 r. wnioskodawczyni przyznała, że przeszukiwała Internet pod kątem słów „ciężki” i „Luton”, podczas gdy proces trwał, oraz że omawiała z innymi ławnikami artykuł z gazety dotyczący oskarżonego. Nie przyznała się do konkretnego zamiaru utrudnienia lub spowodowania rzeczywistego ryzyka naruszenia należytego sprawowania wymiaru sprawiedliwości. W nocie w imieniu Prokuratora Generalnego z dnia 9 stycznia 2012 r. test pogwałcenia powagi sądu został określony w następujący sposób:\n„Zgodnie z common law, pogwałcenie powagi sądu jest czynem lub zaniechaniem, które tworzy rzeczywiste ryzyko naruszenia wymiaru sprawiedliwości, dokonane z zamiarem stworzenia takiego ryzyka.” Nota kontynuowała twierdzenie, że badania internetowe wnioskodawczyni i jej subsequent zachowanie w związku z nimi stworzyły rzeczywiste ryzyko naruszenia wymiaru sprawiedliwości i zostały dokonane z zamiarem stworzenia takiego ryzyka. W pisemnych wnioskach w imieniu wnioskodawczyni z dnia 10 stycznia 2012 r. podano, że przestępstwo pogwałcenia powagi sądu można sformułować w następujący sposób:\n„Gdy osoba świadomie popełnia czyn, którego konkretnie zamierza utrudnić lub stworzyć rzeczywiste ryzyko naruszenia należytego sprawowania wymiaru sprawiedliwości...” 19 stycznia 2012 r. odbyła się rozprawa w sprawie wniosku o aresztowanie. Pełnomocnik wnioskodawczyni wniosł, że kluczowym elementem, który musiał udowodnić oskarżyciel, był „konkretny zamiar”, to jest zamiar utrudnienia lub stworzenia rzeczywistego ryzyka naruszenia należytego sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Odniósł się do stanowiska Prokuratora Generalnego, że zamiar można wywnioskować z przewidywania konsekwencji, i wskazał, że choć może to być odpowiednie w niektórych sprawach, nie pasuje tak łatwo do rodzaju zamiaru wymaganego w sprawie wnioskodawczyni. Następnie nastąpiła wymiana zdań między sądem a pełnomocnikiem wnioskodawczyni, w następujący sposób:\n„[Sąd]: Czy możemy sprowadzić to do rzeczywistości sprawy. Stanowisko Korony jest takie, że Twój klient celowo nieposłuchał rozkazu sędziego. Czy to nie to samo, co mówisz? Nie zgadzasz się z tym i będziesz nam składać wyjaśnienia, dlaczego stanowisko Korony jest błędne, ale jeśli ławnik celowo nieposłucha rozkazu sędziego, czy to nie jest pogwałcenie powagi sądu?\n[Pełnomocnik]: Oczywiście, tak.\n[Sąd]: „Celowość” to punkt, na którym to zależy.\n[Pełnomocnik]: Tak. Tak.” Następnie Prokuratora Generalny został zapytany, czy akceptuje, że w kontekście tej sprawy musi przekonać sąd, według standardu karnego, że wnioskodawczyni celowo nieposłuchała rozkazu sędziego. Potwierdził, że tak. Po zakończeniu dowodów i wniosków, oraz po tym jak sąd już ogłosił przerwę, sędziowie wrócili po dalsze wyjaśnienie poprawnego testu pogwałcenia powagi sądu. Następujący test został przedstawiony pełnomocnikom przez skład sędziowski:\n„W kontekście niewłaściwego zachowania ławników w sali narad, pogwałceniem powagi sądu jest celowe nieposłuszeństwo ławnika wobec wytycznych sędziego i stworzenie ryzyka naruszenia należytego sprawowania wymiaru sprawiedliwości.” Sędzia dodał:\n„Co to usuwa, to konkretny zamiar w odniesieniu do stworzenia ryzyka. Zamiar jest skierowany na celowe nieposłuszeństwo.” Prokurator Generalny wyraził zgodę z proponowanym testem. Pełnomocnik wnioskodawczyni zwrócił się o dodanie słowa „tym samym” po „nieposłuszeństwa wobec wytycznych sędziego i...”, aby stworzyć link między dwoma elementami. Prokurator Generalny w pełni zaakceptował proponowaną modyfikację. Pełnomocnik wnioskodawczyni został poproszony o wyjaśnienie, czy zgadza się z definicją, w której zamiarem jest celowy czyn nieposłuszeństwa wobec rozkazu, który następnie ma związek przyczynowy ze stworzeniem ryzyka. Sędzia zauważył, że jest to nieco inny test niż ten, który pełnomocnik zaproponował wcześniej. Odpowiedział, że zgadza się z proponowanym testem i dodał:\n„Reaguję w tej sytuacji. Mam nadzieję, że mogę ośmielić się stwierdzić, że w rzeczywistości, jeśli jest to test, to być może redefiniuje stare prawo, ale jest nowe.” 23 stycznia 2012 r. wydano nakaz aresztowania. Wydział Sądu podsumował wersję wydarzeń przedstawioną przez wnioskodawczynię w następujący sposób:\n„36. Zgodnie z jej relacją, w efekcie natrafiła na wzmiankę w gazecie dotyczącą poprzedniego wyroku [oskarżonego] w lokalnej gazecie w Luton, podążając ścieżką od słowa „ciężki” przez „Luton” i „przestępstwo” i w efekcie, w jakiś sposób, natknęła się na wpis w gazecie.” Sąd jednak odrzucił jej relację, wyjaśniając:\n„37. Nie wierzymy, że pozwana nie szukała informacji o [oskarżonym] w internecie. Jej niezdolność do zapamiętania tego szczegółowego elementu sprawy, gdy ma szczegółowe wspomnienie tak wielu innych rzeczy, nie była wiarygodna. Nie wierzymy, że mogła po prostu natknąć się na link do poprzedniego wyroku [oskarżonego] w sposób, który opisała.” Sąd concluded:\n„38. Nie mamy wątpliwości, że pozwana doskonale wiedziała, po pierwsze, że sędzia wydał jej wytyczne w jednoznacznych słowach, że nie powinna szukać informacji o sprawie w internecie; po drugie, że pozwana zdawała sobie sprawę, że był to rozkaz; i po trzecie, że pozwana celowo nieposłuchała rozkazu. Robiąc to, zanim ujawniła cokolwiek swoim współławnikom, nie tylko naraziła na ryzyko naruszenie należytego sprawowania wymiaru sprawiedliwości, ale je spowodowała. Wynikało to z faktu, że starała się uzbroić i uzbroiła się w informacje potencjalnie istotne dla procesu, które, choć nie zostały przedłożone jako dowody, mogły odegrać swoją rolę w jej werdykcie. W momencie, gdy ujawniła którekolwiek z tych informacji swoim współławnikom, dodatkowo naruszyła wymiar sprawiedliwości. W rezultacie ława została słusznie zwolniona z obowiązku wydania werdyktu, a zarządzono nowy proces. Nieszczęśliwy powód musiał złożyć zeznania o swoim cierpieniu po raz drugi. Czas pozostałych członków ławy przysięgłych został zmarnowany, a społeczeństwo zostało obarczone dodatkowymi, niepotrzebnymi wydatkami. Szkoda dla wymiaru sprawiedliwości jest oczywista.” Stwierdzono, że pogwałcenie powagi sądu zostało udowodnione według standardu karnego. W zakresie kary sąd wyjaśnił, że niewłaściwe użycie Internetu przez ławnika było zawsze „najpoważniejszym nieprawidłowością” i że skuteczna kara pozbawienia wolności była nieunikniona, aby zapewnić utrzymanie integralności procesu rozprawy przed ławą przysięgłych. Orzeczono karę pozbawienia wolności na sześć miesięcy. Sędzia zauważył, że zgodnie z zasadami wcześniejszego zwolnienia, wnioskodawczyni odbędzie trzy miesiące więzienia. Po ogłoszeniu wyroku nastąpiła wymiana zdań między pełnomocnikiem wnioskodawczyni a składem sędziowskim. Pełnomocnik wnioskodawczyni zwrócił się o wyjaśnienie testu pogwałcenia powagi sądu, wyjaśniając:\n„Martwię się, że test, do którego się odnosiłem – którego się dotyczyliśmy przygotowując tę sprawę – był innym testem. Prowadziliśmy obronę w oparciu o inny test, a powody, dla których był to inny test, sugeruję, są trzykrotne. Po pierwsze, zamiar jest inny. Po drugie, ryzyko zostało rozcieńczone z „rzeczywistego ryzyka” – a w końcu „ryzyko” w orzecznictwie oznacza po prostu „możliwość wystąpienia” – do „ryzyka”. Po trzecie, czy mogę złożyć to wniosek? To pierwszy przypadek – robię to z pewnym wahaniem, ponieważ nie mogę znaleźć żadnego orzecznictwa – w którym doszło do pogwałcenia powagi sądu wynikającego ze wskazówek sędziego.\n... Zawsze historycznie to rozkaz pociągał za sobą pogwałcenie powagi sądu, a nie wskazówki, a idea, że sędzia wydaje wskazówki ławie przysięgłych w podsumowaniu, które mogą pociągnąć za sobą pogwałcenie powagi sądu i więzienie, jest w moim przekonaniu nowa.\nWnoszę więc to pytanie retorycznie: czy ta reformulacja, którą ten sąd zastosował w tej sprawie, jest zgodna z common law dotyczącym pogwałcenia powagi sądu.” Sąd udał się na naradę w celu rozważenia sprawy, zanim potwierdził, że odpowiedni test został zastosowany w paragrafie 38 jego wyroku (patrz punkt 37 powyżej) i że zrozumiano, że pełnomocnik wnioskodawczyni wyraził zgodę na ten test. Odmówiono zezwolenia na odwołanie. Wnioskodawczyni złożyła wniosek o zezwolenie na odwołanie się do Sądu Najwyższego. Argumentowała, między innymi, że test pogwałcenia powagi sądu zreformulowany przez Wydział Sądu nie był zgodny z common law dotyczącym pogwałcenia powagi sądu; oraz że reformulacja przestępstwa, po przedłożeniu dowodów i zakończeniu końcowych wniosków, nie jest zgodna z zasadami praw człowieka, a w szczególności z artykułami 6 i 7 Konwencji. 26 stycznia 2012 r. petycja wnioskodawczyni o odwołanie się do Sądu Najwyższego została odrzucona, ponieważ wniosek nie podnosił kwestii prawnej nadającej się do rozpatrzenia. W szczególności Sąd Najwyższy stwierdził, że sugerowane rozróżnienie między „wskazówką” a „rozkazem” nie jest utrzymywalne, ponieważ znaczenie każdego z nich zależy od kontekstu i oba mogą znaczyć to samo; oraz że celowe nieposłuszeństwo wobec konkretnego rozkazu sędziego, by nie używać Internetu w związku ze sprawą, bez wątpienia stanowi pogwałcenie powagi sądu zgodnie z common law. Od 23 stycznia 2012 r. do 20 kwietnia 2012 r. wnioskodawczyni była przetrzymywana w więzieniu HMP Holloway.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 1, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160622", "text": "Skarżący urodził się w 1989 roku i jest osadzony w Opolu Lubelskim. 29 czerwca 2007 r. skarżący został aresztowany i tymczasowo aresztowany w Zakładzie Karnym w Białej Podlaskiej na podejrzenie popełnienia morderstwa. Był karany i wcześniej był już zatrzymywany. 17 grudnia 2009 r. został skazany za morderstwo na karę 25 lat pozbawienia wolności. Skarżący wniósł apelację. 10 listopada 2010 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. 13 maja 2014 r. Sąd Okręgowy w Lublinie uznał skarżącego za winnego i skazał go na 13 lat pozbawienia wolności. 14 sierpnia 2007 r. Komisja Penitencjarna Zakładu Karnego w Białej Podlaskiej zaklasyfikowała skarżącego jako więźnia niebezpiecznego. Powołała się na usiłowanie ucieczki skarżącego podczas transportu poza więzieniem oraz na poważny charakter czynu, o który został oskarżony. W nieokreślonym dniu września 2007 r. skarżący został przeniesiony do Aresztu Śledczego w Lublinie. 3 października 2007 r. Komisja Penitencjarna Aresztu Śledczego w Lublinie również zastosowała wobec skarżącego reżim więźnia niebezpiecznego. Następnie komisja wielokrotnie przedłużała stosowanie wobec skarżącego reżimu więźnia niebezpiecznego. Skarżący złożył kopie decyzji komisji z datami: 6 maja 2008 r., 19 marca 2009 r., 12 sierpnia i 23 grudnia 2010 r., 23 marca, 23 czerwca i 14 lipca 2011 r. oraz 15 marca 2012 r. Wszystkie te decyzje zostały wydane na specjalnym formularzu zawierającym miejsce na uzasadnienie. Formularze te odnoszą się jednak jedynie do postępów skarżącego w resocjalizacji, klasyfikując je jako „umiarkowane” lub „negatywne”. W nieokreślonym terminie skarżący został przeniesiony do Aresztu Śledczego w Kielcach. 30 marca 2010 r. Komisja Penitencjarna Aresztu Śledczego w Kielcach również zastosowała wobec skarżącego reżim więźnia niebezpiecznego. Skarżący wniósł odwołanie. 28 czerwca 2010 r. Sąd Okręgowy w Kielcach utrzymał decyzję w mocy. Sąd najpierw stwierdził, że jest uprawniony do zbadania, czy komisja nie przekroczyła granic rozsądku oraz granic swobodnej oceny okoliczności sprawy. Sąd stwierdził dalej, że decyzja została wydana zgodnie z prawem i była uzasadniona w świetle agresywnego i wulgarnego zachowania skarżącego w areszcie śledczym, odmowy przyjmowania posiłków oraz nieokazującego skruchy postawy wobec czynów, za które został skazany przez sąd pierwszej instancji. Sąd ustalił również, że skarżący był 22 razy karany dyscyplinarnie za nawiązywanie nielegalnych kontaktów. W nieokreślonym dniu 2010 r. skarżący został przeniesiony z powrotem do Aresztu Śledczego w Lublinie. 31 sierpnia 2010 r. złożył skargę na warunki swojego osadzenia oraz dalsze przedłużenie klasyfikacji jako więzień niebezpieczny do regionalnego inspektora Służby Więziennej. 2 listopada 2010 r. inspektor, powołując się na usiłowanie ucieczki skarżącego podczas transportu, uznał skargę za bezzasadną. Odniósł się również do samookaleczenia skarżącego z 17 czerwca 2010 r. i stwierdził, że 18 czerwca 2010 r. został zbadany przez psychologa, który nie znalazł przeciwwskazań do umieszczenia skarżącego w izolatce karnej. Skarżący odwołał się od decyzji z 23 grudnia 2010 r. i 23 marca 2011 r. W odwołaniu od pierwszej z decyzji skarżący twierdził w szczególności, że komisja arbitralnie zaklasyfikowała go jako „niebezpiecznego”, że nie miał dostępu do opinii i wniosku władz więziennych prowadzących do tej klasyfikacji oraz że został poniżony i upokorzony przez „świadome przetrzymywanie ... w nieludzkich warunkach”. 28 lutego 2011 r. Sąd Okręgowy w Lublinie oddalił odwołanie, uznając, że klasyfikacja skarżącego była uzasadniona w świetle faktu, że 14 sierpnia 2007 r. bezprawnie usiłował uciec podczas transportu. Sąd odniósł się również do faktu, że skarżący został oskarżony o morderstwo, i stwierdził, że samo to wystarczyłoby do uzasadnienia klasyfikacji jako więzień niebezpieczny nawet bez usiłowania ucieczki.\n\nSąd stwierdził dalej:\n„Dalsze okoliczności, takie jak warunki osobiste, zachowanie skarżącego w areszcie i stopień jego demoralizacji podlegają ocenie, a decyzja w tym zakresie nie może być badana pod kątem legalności. Mogłaby być badana pod kątem jej słuszności; jednak wykraczałoby to poza granice badania określone w art. 7 § 1 Kodeksu karnego wykonawczego.”\n\nW odniesieniu do dalszych zarzutów skarżącego sąd stwierdził, że nie miały one żadnego wpływu na decyzję komisji i jako takie „nawet nie zasługiwały na zbadanie”. 11 maja 2011 r. Sąd Okręgowy w Lublinie oddalił odwołanie skarżącego od decyzji z 23 marca 2011 r., stwierdzając, że została ona podjęta na podstawie „postawy i negatywnego zachowania skarżącego oraz oceny jego postępów w resocjalizacji”. 22 września 2011 r. Komisja Penitencjarna Aresztu Śledczego w Lublinie uchyliła reżim więźnia niebezpiecznego zastosowany wobec skarżącego. Powołała się na dobre zachowanie skarżącego. Łącznie reżim więźnia niebezpiecznego był stosowany wobec skarżącego przez cztery lata, jeden miesiąc i dziewięć dni. Skarżący był osadzony w kilku jednostkach penitencjarnych, a mianowicie w Zakładzie Karnym w Białej Podlaskiej oraz w Aresztach Śledczych w Lublinie, na Mokotowie, w Białymstoku i Kielcach. W Areszcie Śledczym w Kielcach cele były stale monitorowane za pomocą telewizji przemysłowej. Zgodnie z informacjami Rządu, skarżący mógł publikować artykuły w biuletynie więziennym i uczestniczyć w konkursach. Miał dostęp do biblioteki oraz do zajęć kulturalnych i edukacyjnych. W Aresztach Śledczych na Mokotowie i w Białymstoku cele oraz inne obszary, w których przebywał skarżący, były pod specjalnym nadzorem. Skarżący był poddawany rewizji osobistej za każdym razem, gdy wchodził do celi i ją opuszczał. Za każdym razem, gdy przebywał poza celą, był nadzorowany przez dwóch funkcjonariuszy. Miał dostęp do biblioteki i gazet codziennych oraz mógł słuchać radia. Miał również dostęp do pokoju rekreacyjnego z wyposażeniem sportowym. Ponadto w Areszcie Śledczym w Białymstoku mógł uczestniczyć w programie readaptacji społecznej. Skarżący spędził większość czasu, na który skarżył się, w Areszcie Śledczym w Lublinie. Cela tam była wyposażona w urządzenia sanitarne, które nie były oddzielone od reszty celi. Cela, w tym jej urządzenia sanitarne, była stale monitorowana za pomocą telewizji przemysłowej. Skarżący musiał nosić czerwony mundur przeznaczony dla więźniów niebezpiecznych, który zimą nie był wystarczająco ciepły. Był poddawany rewizji osobistej za każdym razem, gdy opuszczał celę i do niej wracał, co w praktyce oznaczało, że musiał rozebrać się nago przed funkcjonariuszami więziennymi i był zmuszany do pochylenia się w celu umożliwienia badania odbytu. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, za każdym razem, gdy przebywał poza celą, w tym podczas stawiennictwa na rozprawach sądowych, musiał nosić zespolone kajdanki na rękach i nogach. Te kajdanki składały się z kajdanek na ręce i łańcuchów na nogi połączonych łańcuchem. Zgodnie z przedstawieniami Rządu skarżący musiał nosić zespolone kajdanki tylko podczas transportu. W więzieniu, poza celą, nosił kajdanki na rękach. Skarżący miał godzinny spacer dziennie. Okno celi było przykryte plastikową roletą, która – według skarżącego – ograniczała dostęp świeżego powietrza i światła dziennego w celi. W celi panował półmrok, a do czytania, nawet w ciągu dnia, skarżący musiał korzystać ze sztucznego oświetlenia. Skarżący mógł uczestniczyć w zajęciach kulturalnych i korzystać z biblioteki trzy razy w tygodniu; miał również dostęp do pokoju rekreacyjnego wyposażonego w telewizor, gry, laptop i sprzęt do ćwiczeń. Wobec skarżącego musiały zostać zastosowane pewne środki dyscyplinarne z powodu jego agresywnego i wulgarnego stosunku do strażników więziennych. 4 sierpnia 2009 r. usiłował dokonać czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego. 17 grudnia 2009 r. Sąd Okręgowy w Lublinie skazał go za usiłowanie ucieczki podczas transportu na badanie psychiatryczne 14 sierpnia 2007 r. Wyrok ten został utrzymany w mocy przez Sąd Apelacyjny w Lublinie 10 listopada 2010 r. 10 lutego 2012 r. skarżący został skazany przez Sąd Okręgowy w Lublinie za napaść na funkcjonariusza publicznego 4 sierpnia 2009 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161048", "text": "Skarżąca urodziła się w 1966 roku i mieszka w Sankt Petersburgu. W kwietniu 2003 r. skarżąca urodziła przedwcześnie bliźniaki w szpitalu położniczym w Sankt Petersburgu („szpital położniczy”). Pierwsze z bliźniąt zmarło dziewięć godzin po urodzeniu. Drugie z bliźniąt, które zostało przeniesione do oddziału reanimacji i intensywnej terapii w jednym z dziecięcych szpitali w Sankt Petersburgu („szpital dziecięcy”) dwadzieścia godzin po urodzeniu, przeżyło. Skarżąca była zdania, że jej córka również przeżyłaby, gdyby została niezwłocznie przeniesiona do oddziału reanimacji i intensywnej terapii w szpitalu dziecięcym. 25 maja 2003 r. matka skarżącej, pani D., wysłała następującą depeszę do Prezydenta Federacji Rosyjskiej:\n„... noworodki umierają z powodu opóźnień w udzielaniu pomocy medycznej w nagłych przypadkach. Oddziały reanimacji nie mają wystarczających możliwości. [Szpitale] mają listy oczekujących – to brutalna praktyka. Tak więc w ... kwietnia o ... w Szpitalu Położniczym nr ... [moje] wnuki, bliźniaki, ... urodziły się. Były dziesiąte na liście oczekujących. [Moja] wnuczka ... nigdy nie trafiła na szczyt listy i zmarła dziesięć godzin później. [Mój] wnuk ... został hospitalizowany dwadzieścia godzin po urodzeniu i umieszczony w oddziale reanimacji Szpitala Dziecięcego nr ... w bardzo ciężkim stanie ... Śmierć [mojej wnuczki] wstrząsnęła naszą rodziną. Nie mogliśmy sobie wyobrazić, że możliwe jest nieudzielenie pomocy medycznej w nagłych przypadkach noworodkowi... Czy lista oczekujących stanowi zaniedbanie lub nieodpowiedzialność w skali kryminalnej? Proszę [o] podjęcie działań. Szpital Dziecięcy nr ... pilnie potrzebuje pomocy...”\n15 czerwca i 1 sierpnia 2003 r. D. wysłała kolejne dwie depesze do Prezydenta Federacji Rosyjskiej, stwierdzając:\n„Po raz drugi informuję, że nagła neonatologiczna reanimacja dla wcześniaków w Sankt Petersburgu jest świadczona na podstawie listy oczekujących. Kto ponosi odpowiedzialność za śmierć tych dzieci? Wnoszę o zbadanie tego problemu na posiedzeniach Rządu i Dumy Państwowej...”\n„Po raz trzeci piszę do Pana/Pani o śmierci przedwcześnie urodzonych noworodków w Sankt Petersburgu... [Uważam] istnienie listy oczekujących na leczenie w reanimacji za zbrodnię... Oczekuję [na] odpowiedź dotyczącą podjętych działań...”\nAdministracja Prezydenta Federacji Rosyjskiej przekazała depesze do Ministerstwa Zdrowia Federacji Rosyjskiej („Ministerstwo”) w celu zbadania. Ministerstwo zwróciło się do Komitetu ds. Zdrowia przy Administracji Miasta Sankt Petersburg („Komitet”) o zbadanie zarzutów i podjęcie niezbędnych działań. Komitet zarządził zbadanie sprawy, które zostało przeprowadzone przez zespół w składzie: główny neonatolog Komitetu oraz kierownik katedry pediatrii na wydziale zaawansowanych studiów medycznych Petersburskiej Państwowej Akademii Medycznej Pediatrii. Badanie przeprowadzono na podstawie dokumentacji medycznej skarżącej i bliźniąt, uzyskanej ze szpitala położniczego i szpitala dziecięcego. Wyniki badania zostały przedstawione w raporcie (recenzja), który dotyczył głównie rozwoju i leczenia zmarłego bliźniaka. W szczególności raport stwierdzał, że dziecko urodziło się przedwcześnie w trzydziestym pierwszym tygodniu ciąży, która była ósmą ciążą i pierwszym porodem. Badanie krwi wskazywało na możliwość przedporodowego zakażenia wirusowego, a u dziecka zdiagnozowano klinicznie wcześniactwo (w trzydziestym pierwszym tygodniu), zespół zaburzeń oddechowych i niedodmę. Sekcja zwłok ujawniła umiarkowany śródmiąższowy rozedmę płuc, co wyjaśniło bezpośrednią przyczynę śmierci. Wnioskuje, że urodziła się z ciężkim zespołem zaburzeń oddechowych powikłanym zespołem przeciegu powietrza i że otrzymała leczenie, które było całkowicie odpowiednie, biorąc pod uwagę powagę stanu i naturę choroby. W takich przypadkach ryzyko zgonu wynosiło nie mniej niż 80%, oprócz ryzyka poważnych niepełnosprawności, a wczesne przeniesienie do szpitala dziecięcego nie gwarantowało przeżycia ani korzystnego rokowania. Raport zauważył również, że drugie z bliźniąt również cierpiało na zespół zaburzeń oddechowych, ale w znacznie mniejszym stopniu. Eksperci nie wnioskowali nic istotnego na temat leczenia, którego otrzymał w szpitalu położniczym czy szpitalu dziecięcym.\n5 września 2003 r. p.o. szefa Komitetu przesłał raport do Ministerstwa wraz z listem towarzyszącym. 12 września 2003 r., w odpowiedzi na swoje depesze, Komitet poinformował D. o wynikach ekspertyzy dokumentacji medycznej bliźniąt, krótko streszczając wnioski zawarte w raporcie. Komitet zauważył, że wyniki zbadania jej zarzutów zostały przekazane do Ministerstwa. Tego samego dnia Komitet przesłał do Ministerstwa kopię swojej odpowiedzi do D. i poinformował Ministerstwo, że zgodnie z wnioskiem komisji powołanej przez szpital położniczy, w którym urodziły się bliźniaki, przyczynami przedwczesnego porodu skarżącej były jej obciążony wywiad położniczo-ginekologiczny – w szczególności siedem sztucznych aborcji – oraz zakażenie układu moczowo-płciowego mykoplazmą. List z 12 września 2003 r. był przedmiotem postępowania wszczętego przez skarżącą przeciwko Komitetowi, na temat którego nie ma dalszych informacji.\n3 grudnia 2003 r. skarżąca otrzymała list od Komitetu o treści zbliżonej do listu z 12 września 2003 r., wysłanego do D., stwierdzający w szczególności, że dokumentacja medyczna jej dzieci została zbadana przez zespół ekspertów. Wydaje się, że wniosek skarżącej o kopię raportu został odrzucony, a to odrzucenie było przedmiotem odrębnego postępowania wszczętego przez skarżącą przeciwko Komitetowi. W toku tego postępowania, 30 listopada 2004 r., skarżąca otrzymała kopię raportu oraz list Komitetu do Ministerstwa z 5 września 2003 r.\n25 lutego 2005 r. wniosła nowe postępowanie przeciwko Komitetowi, domagając się stwierdzenia, że jego działania były bezprawne, ponieważ zebrał i zbadał jej dokumentację medyczną oraz jej dzieci i przekazał raport zawierający jej dane osobowe do Ministerstwa bez uzyskania jej zgody. Wniosła o uznanie raportu i listu z 5 września 2003 r. za nieważne. Oświadczyła, że nie prosiła Komitetu o zbadanie jakości leczenia, którego ona i jej dzieci doznały, ani o ustalenie przyczyny śmierci jej córki. Twierdziła, że Komitet ingerował w jej życie prywatne, ujawniając – bez jej zgody – informacje poufne znacznej liczbie osób, w tym pracownikom Komitetu i Ministerstwa zajmującym się korespondencją oraz innym pracownikom. Powołała się na art. 61 Podstawowych Zasad Ustawodawstwa o Ochronie Zdrowia Publicznego, który zabraniał ujawniania poufnych informacji medycznych bez zgody pacjenta. Argumentowała, że przepisy art. 61 zawierają wyczerpującą listę wyjątków od tej ogólnej zasady i że kwestionowane działania Komitetu nie wpisywały się w żaden z nich.\n14 grudnia 2005 r. Sąd Rejonowy Kujbyszewski w Sankt Petersburgu oddalił jej pozew. Główny neonatolog, zeznający jako świadek, stwierdził, że: działał w ramach swoich uprawnień; nie był w stanie zweryfikować zarzutów D. bez uzyskania dokumentacji medycznej w sprawie; zaangażował specjalistów medycznych do zbadania tych dokumentów; oraz nie doszło do ujawnienia informacji zawartych w tej dokumentacji medycznej. Przedstawiciel Komitetu zaprzeczył zarzutom skarżącej. Sąd Rejonowy stwierdził, że Ministerstwo zwróciło się do Komitetu o zbadanie zarzutów zawartych w depeszach D. Ministerstwo miało prawo żądać materiałów od Komitetu, a ten z kolei miał odpowiedni obowiązek przekazania szczegółowych informacji. Dokumentacja medyczna skarżącej została zbadana przez lekarzy związanych tajemnicą lekarską. To raport przygotowany w wyniku tego badania, a nie sama dokumentacja medyczna skarżącej, został przekazany do Ministerstwa. Na podstawie powyższych rozważań Sąd Rejonowy uznał, że prawa skarżącej, gwarantowane w art. 61 Podstawowych Zasad Ustawodawstwa o Ochronie Zdrowia Publicznego, nie zostały naruszone. Sąd Rejonowy zauważył również, że skarżąca złożyła pozew 25 lutego 2005 r., mimo że dowiedziała się, że dokumentacja medyczna jej dzieci została uzyskana bez jej zgody 3 grudnia 2003 r. z listu Komitetu z tej daty. Sąd Rejonowy nie dostrzegł uzasadnionego powodu jej niezłożenia pozwu w ustawowym terminie. Na koniec odrzucił jej wniosek o oddzielne orzeczenie potępiające rzekomą powszechną praktykę Komitetu pozyskiwania dokumentacji medycznej bez zgody pacjentów. Wniosek skarżącej o wyjaśnienie wyroku – w szczególności o szczegóły, czy jej pozew został oddalony co do meritum, czy z powodu przedawnienia – został oddalony 20 stycznia 2006 r. przez Sąd Rejonowy, który uznał, że wyrok został sformułowany jasno i nie pozwala na różne interpretacje. Skarżąca nie odwołała się od tej decyzji.\nSkarżąca odwołała się od wyroku, powołując się na art. 61 i w szczególności na wyczerpującą listę wyjątków od ogólnej zasady nieujawniania poufnych informacji medycznych bez zgody pacjenta, zawartych w tym przepisie. Oświadczyła, że jej własna dokumentacja medyczna i jej dzieci została zebrana i zbadana bez jej zgody przez urzędników Komitetu działających z przekroczeniem uprawnień, a nie przez jej własnych lekarzy, którzy byli związani tajemnicą lekarską. Raport zawierał poufne informacje medyczne, a jego przekazanie do Ministerstwa bez jej zgody było bezprawne. Fakt, że jej własna dokumentacja medyczna została zbadana oprócz dokumentacji jej dzieci, stał się jej znany w późniejszym terminie niż 3 grudnia 2003 r. Trzymiesięczny termin na wniesienie pozwu zaczął biec 30 listopada 2004 r., kiedy otrzymała kopię raportu. Zatem dotrzymała tego terminu. 14 marca 2006 r. Sąd Miejski w Sankt Petersburgu oddalił apelację skarżącej od wyroku i w pełni poparł ustalenia Sądu Rejonowego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160430", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1988, 1989 i 1977 roku. Pierwszy i trzeci skarżący mieszkają w Baku, a drugi skarżący mieszka w Chirdałanie. Młodzieżowa grupa Komitetu Ochrony Praw Młodych Więźniów Politycznych („Gənc Siyasi Məhbusların Hüquqlarını Müdafiə Komitəsi”) zdecydowała się przeprowadzić demonstrację około godziny 17:30, 22 maja 2011 roku na Bulwarze Nadmorskim w Baku. Nie powiadomili o swoim planie odpowiedniego organu, Bakijskiej Władzy Wykonawczej (BCEA). Zdaniem skarżących demonstracja miała być pokojowa i została przeprowadzona w sposób pokojowy. Uczestnicy, grupa od dziesięciu do dwunastu osób, domagali się uwolnienia młodych osób aresztowanych podczas niektórych poprzednich demonstracji. Skarżący wzięli udział w demonstracji, ale krótko po jej rozpoczęciu policja zaczęła ją rozpędzać. Zdaniem skarżących, gdy tylko zauważyli zbliżającą się policję, próbowali uciec i opuścić miejsce demonstracji, ale funkcjonariusze policji podążyli za nimi i ich schwytali. Wszyscy trzej skarżący zostali aresztowani przez funkcjonariuszy policji V.I. i R.G. około godziny 17:30 i zostali przewiezieni do 39. komisariatu policji rejonu Sabail. Funkcjonariusze policji V.I. i R.G. złożyli następujące oświadczenie w raporcie (raport) złożonym przełożonemu oficerowi policji:\n„... około godziny 17:30 na Bulwarze Nadmorskim ... grupa młodych osób próbowała przeprowadzić nieautoryzowaną [demonstrację] poprzez głośne okrzyki i niepokoiła ludzi. Kiedy chcieliśmy uspokoić te osoby, one nas ignorowały. ... My ... przewieźliśmy ich na komisariat nr 39. ...”\nZdaniem skarżących byli przesłuchiwani na komisariacie. Między godziną 18:15 a 18:30 w dniu aresztowania zostały sporządzone „protokoły o wykroczeniu administracyjnym” (inzibati xəta haqqında protokol) przez funkcjonariusza policji T.R. wobec wszystkich trzech skarżących. Protokoły stwierdzały, że 22 maja 2011 roku o godzinie 17:30, przez celowe niewykonanie legalnego polecenia policji, skarżący popełnili wykroczenie administracyjne zgodnie z art. 310 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych („KWA”). Wszyscy trzej skarżący odmówili podpisania odpowiednich protokołów o wykroczeniu administracyjnym, które zawierały przedrukowane teksty oświadczające, że „[osoba aresztowana] została zapoznana z protokołem” oraz „wyjaśniono prawa i obowiązki wynikające z art. 371, 372, 374, 377, 379 i 410.4 KWA Republiki Azerbejdżanu”. Następnie funkcjonariusz policji T.R. sporządził „protokoły o areszcie administracyjnym” (inzibati qaydada tutma haqqında protokol) w odniesieniu do pierwszego i drugiego skarżącego. Zgodnie z tymi protokołami o areszcie administracyjnym, których kopie zostały złożone do Sądu przez Rząd, pierwszy i drugi skarżący zostali poddani aresztowi administracyjnemu 22 maja 2011 roku o godzinie 19:00. Protokoły stwierdzały również, że skarżący zostali zwolnieni tego samego dnia, bez określenia czasu rzekomego zwolnienia, i zawierały podpisy pierwszego i drugiego skarżącego. Jednak wszyscy trzej skarżący utrzymywali, że byli przetrzymywani w areszcie policji przez noc. Zdaniem skarżących nigdy nie doręczono im kopii protokołów o wykroczeniu administracyjnym ani innych dokumentów z ich akt sprawy. Nie zapewniono im dostępu do prawnika po aresztowaniu ani podczas przetrzymywania w areszcie policji.\n23 maja 2011 roku, w dniu po swoim aresztowaniu, pierwszy skarżący, pan Agasif Ibrahimov, został doprowadzony przed Sąd Rejonowy w Sabailu. Zdaniem skarżącego rozprawa, która rozpoczęła się o godzinie 12:40, była bardzo krótka, a członkowie publiczności, w tym obrońcy praw człowieka i dziennikarze, nie zostali wpuszczeni, mimo że sąd nie podjął formalnej decyzji o wyłączeniu rozprawy od publiczności. Skarżący nie był reprezentowany przez żadnego prawnika. Zdaniem skarżącego nie dano mu możliwości zatrudnienia prawnika własnego wyboru. Skarżący oświadczył przed sądem, że nie jest winny nieposłuszeństwa legalnemu poleceniu funkcjonariusza policji. Jedynym świadkiem przesłuchanym podczas rozprawy był funkcjonariusz policji R.G., który zeznał następująco:\n„Około godziny 17:30 22 maja 2011 roku ... grupa osób próbowała przeprowadzić nieautoryzowaną [demonstrację] poprzez głośne okrzyki i niepokoiła ludzi. Kiedy chcieliśmy uspokoić te osoby, wśród nich [skarżącego], one nieposłuchały legalnego polecenia policji. Wtedy my ... przewieźliśmy ich na komisariat nr 39, gdzie sporządzono protokoły o wykroczeniu administracyjnym w ich sprawie. Jednym z nich był [skarżący].”.\nSąd uznał, że skarżący nie zaprzestał udziału w nieautoryzowanej demonstracji. Sąd uznał go za winnego na podstawie art. 310.1 KWA i skazał go na siedem dni „administracyjnego” aresztu. Skarżący wniósł apelację do Sądu Apelacyjnego w Baku, argumentując, że jego skazanie naruszyło jego prawa, ponieważ demonstracja, w której wziął udział, miała charakter pokojowy. Skarżył się również, że jego aresztowanie było niezgodne z prawem, a rozprawa przed sądem pierwszej instancji nie była sprawiedliwa. Wniósł do Sądu Apelacyjnego w Baku o uchylenie decyzji sądu pierwszej instancji. Skarżący był reprezentowany przed Sądem Apelacyjnym w Baku przez prawnika własnego wyboru. 31 maja 2011 roku Sąd Apelacyjny w Baku oddalił apelację skarżącego i utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji, stwierdzając, że jego ustalenia były poprawne. Sąd Apelacyjny zauważył również, że podczas rozprawy przed sądem pierwszej instancji skarżący odmówił pomocy prawnika finansowanego przez państwo i zdecydował się bronić osobiście.\n23 maja 2011 roku, w dniu po swoim aresztowaniu, drugi skarżący, pan Emin Farhadi, został doprowadzony przed Sąd Rejonowy w Sabailu. Zdaniem skarżącego rozprawa, która rozpoczęła się o godzinie 12:30, była bardzo krótka, a członkowie publiczności nie zostali wpuszczeni, mimo że sąd nie podjął formalnej decyzji o wyłączeniu rozprawy od publiczności. Skarżący nie był reprezentowany przez żadnego prawnika. Zdaniem skarżącego nie dano mu możliwości zatrudnienia prawnika własnego wyboru. Zgodnie z transkrypcją rozprawy sądowej odmówił pomocy prawnika finansowanego przez państwo i zdecydował się bronić osobiście. Skarżący oświadczył przed sądem, że nie jest winny nieposłuszeństwa legalnemu poleceniu funkcjonariusza policji i że wziął udział w demonstracji jako obserwator. Jedynym świadkiem przesłuchanym podczas rozprawy był funkcjonariusz policji R.G. Oświadczenie, które złożył przeciwko drugiemu skarżącemu, panowi Eminowi Farhadiemu, było podobne do jego oświadczenia przeciwko pierwszemu skarżącemu, panowi Agasifowi Ibrahimovowi (patrz powyższy paragraf 20). Sąd uznał, że skarżący nie zaprzestał udziału w nieautoryzowanej demonstracji. Sąd uznał go za winnego na podstawie art. 310.1 KWA i skazał go na osiem dni „administracyjnego” aresztu. Skarżący wniósł apelację do Sądu Apelacyjnego w Baku, argumentując, że jego skazanie naruszyło jego prawa, ponieważ demonstracja, w której wziął udział, miała charakter pokojowy. Skarżył się również, że jego aresztowanie było niezgodne z prawem, a rozprawa przed sądem pierwszej instancji nie była sprawiedliwa. Wniósł do Sądu Apelacyjnego w Baku o uchylenie decyzji sądu pierwszej instancji. Skarżący był reprezentowany przed Sądem Apelacyjnym w Baku przez prawnika własnego wyboru. 31 maja 2011 roku Sąd Apelacyjny w Baku oddalił apelację skarżącego i utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji, stwierdzając, że jego ustalenia były poprawne.\n23 maja 2011 roku, w dniu po swoim aresztowaniu, trzeci skarżący, pan Jamil Hajiyev, został doprowadzony przed Sąd Rejonowy w Sabailu. Zdaniem skarżącego rozprawa, która rozpoczęła się o godzinie 12:30, była bardzo krótka, a członkowie publiczności nie zostali wpuszczeni, mimo że sąd nie podjął formalnej decyzji o wyłączeniu rozprawy od publiczności. Skarżący nie był reprezentowany przez żadnego prawnika. Zdaniem skarżącego nie dano mu możliwości zatrudnienia prawnika własnego wyboru i odmówił pomocy prawnika finansowanego przez państwo, ponieważ wierzył, że taka pomoc będzie miała charakter formalistyczny. Skarżący oświadczył przed sądem, że nie jest winny nieposłuszeństwa legalnemu poleceniu funkcjonariusza policji. Podkreślił dalej, że on i inni uczestnicy demonstracji protestowali pokojowo i że trzymali zdjęcia aresztowanych młodych osób, nie wypowiadając żadnych haseł. Skarżący stwierdził również, że uciekł, gdy tylko zobaczył zbliżającą się policję i wsiadł do taksówki, a funkcjonariusze policji zatrzymali tę taksówkę i wyciągnęli go z niej siłą. Jedynym świadkiem przesłuchanym podczas rozprawy był funkcjonariusz policji R.G. Oświadczenie, które złożył przeciwko trzeciemu skarżącemu, panowi Jamilowi Hajiyevowi, było podobne do jego oświadczenia przeciwko pierwszemu skarżącemu, panowi Agasifowi Ibrahimovowi (patrz powyższy paragraf 20). R.G. potwierdził również, że pan Jamil Hajiyev próbował uciec taksówką i że funkcjonariusze policji zatrzymali tę taksówkę. Sąd uznał, że skarżący nie zaprzestał udziału w nieautoryzowanej demonstracji. Sąd uznał go za winnego na podstawie art. 310.1 KWA i skazał go na siedem dni „administracyjnego” aresztu. Skarżący wniósł apelację do Sądu Apelacyjnego w Baku, argumentując, że jego skazanie naruszyło jego prawa, ponieważ demonstracja, w której wziął udział, miała charakter pokojowy. Skarżył się również, że jego aresztowanie było niezgodne z prawem, a rozprawa przed sądem pierwszej instancji nie była sprawiedliwa. Wniósł do Sądu Apelacyjnego w Baku o uchylenie decyzji sądu pierwszej instancji. Skarżący był reprezentowany przed Sądem Apelacyjnym w Baku przez prawnika własnego wyboru. 31 maja 2011 roku Sąd Apelacyjny w Baku oddalił apelację skarżącego i utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji, stwierdzając, że jego ustalenia były poprawne.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160619", "text": "Skarżący urodził się w 1970 roku i mieszka w St. Gallenkappel w Szwajcarii. Od 2004 roku skarżący i F.H. toczą ze sobą spory prawne dotyczące praw własności do 75% akcji na okaziciela zarówno w spółce akcyjnej EMK (zwanej dalej „EMK”), jak i w spółce akcyjnej EMK Engineering („EMK Engineering”), spółkach mających siedzibę i zarejestrowanych w Liechtensteinie. We wrześniu 2006 r. i kwietniu 2007 r. Sąd Krajowy (Fürstliches Landgericht) zarządził w drodze środka tymczasowego, że wpis F.H. do rejestru handlowego jako członka rad nadzorczych odpowiednio spółek EMK i EMK Engineering z uprawnieniem do reprezentowania tych spółek nie może być skreślony. 10 czerwca 2005 r. F.H. wniósł pozew przeciwko skarżącemu do Sądu Krajowego. Wniósł o zobowiązanie przez sąd skarżącego do wydania określonej liczby akcji na okaziciela w EMK i EMK Engineering oraz ustalenie, że skarżący nie posiada i nigdy nie posiadał żadnych akcji w tych spółkach liechtensteińskich. Pozew został doręczony pełnomocnikowi skarżącego w dniu 18 czerwca 2005 r. W decyzji z dnia 15 lipca 2005 r. Sąd Krajowy, po rozprawie w dniu 14 lipca 2005 r., oddalił sprzeciw skarżącego wobec jurysdykcji sądów liechtensteińskich (sygn. akt 02 CG.2005.163). Uznał, że ma jurysdykcję do rozpoznania powództwa F.H. na podstawie miejsca położenia majątku (Vermögensgerichtsstand). Skarżący posiadał majątek w Liechtensteinie, a w szczególności roszczenia o wynagrodzenie i honoraria przeciwko EMK i EMK Engineering, które obie miały swoją siedzibę w Liechtensteinie. Ponadto powództwo F.H. o zwrot akcji na okaziciela w tych korporacjach miało charakter majątkowy. W decyzji z dnia 1 lutego 2006 r. Sąd Apelacyjny, w postępowaniu wstępnym, oddalił apelację skarżącego z dnia 6 września 2005 r. od decyzji Sądu Krajowego z dnia 15 lipca 2005 r. Na skutek skargi konstytucyjnej z dnia 22 lutego 2006 r., Trybunał Konstytucyjny w dniu 1 marca 2006 r. uwzględnił wniosek skarżącego o nadanie decyzji wstępnej Sądu Apelacyjnego skutku wstrzymującego. Nakazał również Sądowi Krajowemu nieprzeprowadzanie dalszych rozpraw w sprawie, dopóki Trybunał Konstytucyjny nie wyda decyzji w sprawie skargi konstytucyjnej skarżącego. 27 marca 2007 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną skarżącego jako bezzasadną (sygn. akt StGH 2006/16). Po zakończeniu postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym Sąd Krajowy wznowił postępowanie. Przesłuchał dowody ze stron, ich pełnomocników oraz dwunastu świadków osobiście na rozprawach w dniach 31 maja, 28 czerwca i 6 września 2007 r. Ponadto zapoznał się z pismami procesowymi stron oraz licznymi dokumentami, a także z aktami sprawy w kilku powiązanych postępowaniach. 22 kwietnia 2009 r. skarżący zwrócił się do Sądu Krajowego o wydanie wyroku, biorąc pod uwagę, że postępowanie ustne zakończyło się 6 września 2007 r. 28 grudnia 2009 r. Sąd Krajowy, w wyroku liczącym 66 stron, uwzględnił powództwo F.H. (sygn. akt 02 CG.2007.114). Nakazał skarżącemu wydanie określonej liczby akcji na okaziciela w EMK i EMK Engineering na rzecz F.H. oraz orzekł, że skarżący nie posiada i nigdy nie posiadał akcji w tych spółkach. Biorąc pod uwagę dowody, Sąd Krajowy uznał, że twierdzenia F.H. dotyczące kwestii tego, kto był właścicielem spornych akcji, były bardziej wiarygodne niż twierdzenia skarżącego. Uznał, że matka skarżącego, I.K., nigdy nie nabyła własności przedmiotowych akcji, ponieważ nie zawarto umowy sprzedaży między nią a F.H. Posiadanie akcji miało na celu sprawienie, by mniejszościowy akcjonariusz sądził, że F.H. nie posiada już akcji w spółkach. Skarżący wiedział o tym najpóźniej w momencie zawarcia umowy z I.K. przenoszącej akcje na niego jako darowiznę w 2003 r. I.K. nie była więc właścicielem ani uprawniona do przeniesienia własności akcji na skarżącego; ten ostatni nie nabył własności z powodu braku dobrej wiary. Po rozprawie, 27 maja 2010 r. Sąd Apelacyjny, popierając ustalenia Sądu Krajowego, oddalił apelację skarżącego z dnia 3 lutego 2010 r. Uznał, że Sąd Krajowy przeprowadził wszystkie dowody niezbędne do podjęcia decyzji. Ponadto oddalił nowe dowody dokumentalne złożone przez skarżącego na poparcie jego twierdzeń jako niedopuszczalne ze względu na złożenie ich po terminie w próbie przedłużenia postępowania. Wyrok został doręczony pełnomocnikowi skarżącego w dniu 30 czerwca 2010 r. W wyroku i decyzji z dnia 13 stycznia 2011 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną wniesioną przez skarżącego w dniu 7 września 2010 r. Uznał, że sądy niższej instancji nie popełniły błędu prawnego w kwalifikacji prawnej ustalonych faktów, że nie zaniechały przeprowadzenia niezbędnych dowodów i że wystarczająco uzasadniły swoje wyroki. Wyrok i decyzja zostały doręczone pełnomocnikowi skarżącego w dniu 25 stycznia 2011 r. 18 lutego 2011 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną (liczącą osiemdziesiąt stron plus załączniki) do Trybunału Konstytucyjnego na wyrok i decyzję Sądu Najwyższego. Powołując się, między innymi, na artykuły 6, 13 i 14 Konwencji oraz na artykuł 1 Protokołu nr 1 do Konwencji, skarżący skarżył się w szczególności na długość postępowania. Podkreślił, że wynik postępowania, do którego długości się nie przyczynił, miał dla niego kluczowe znaczenie, ponieważ dotyczył jego środków utrzymania. W tym kontekście podał dalej, że nie miał do swojej dyspozycji skutecznego środka zaskarżenia, takiego jak wniosek o przyspieszenie postępowania, w celu egzekwowania swoich praw wynikających z Konwencji. 3 marca 2011 r. Prezes Trybunału Konstytucyjnego uwzględnił wniosek skarżącego o nadanie jego skadze charakteru wstrzymującego. Sąd odroczył decyzję w sprawie kosztów, argumentując, że obowiązek poniesienia kosztów zależy od wyniku postępowania głównego. Skarżący musiałby ponieść opłatę za decyzję tylko wtedy, gdyby jego skarga konstytucyjna została oddalona. 24 marca 2011 r. F.H. złożył pismo w odpowiedzi na skargę konstytucyjną skarżącego. 20 kwietnia 2012 r. Prezes Trybunału Konstytucyjnego, B., poinformował skarżącego, że on wraz z sędziami Bu., Sn., S. i W. będzie rozstrzygał jego skargę konstytucyjną na rozprawie z wyłączeniem jawności w dniu 15 maja 2012 r. 8 maja 2012 r. skarżący wniósł skargę o podejrzenie braku bezstronności (liczącą dwadzieścia siedem stron plus załączniki) przeciwko pięciu sędziom Trybunału Konstytucyjnego powołanym do rozstrzygnięcia jego skargi. Skarżący argumentował w szczególności, że wszyscy pięciu kwestionowanych sędziów podjęło arbitralne decyzje na jego niekorzyść i z naruszeniem jego praw wynikających z Konwencji w związku z poprzednim nakazem i innymi postępowaniami przez niego wszczętymi, oraz że sąd, na który wywierał wpływ władza wykonawcza, dyskryminował obcokrajowców, takich jak skarżący. Skarżący podał dalej, że z różnych powodów pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego indywidualnie nie było bezstronnych. W odniesieniu do Prezesa Sądu, sędziego B., skarżący skarżył się, że opóźnił on powołanie sędziów, którzy mieli rozstrzygnąć jego skargę. Ponadto był bliskim przyjacielem H., wiceprezesa sądu i brata F.H., strony przeciwnej skarżącemu w niniejszym postępowaniu. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, sędzia Bu. był stronniczy, ponieważ pracował dla Rządu, sporządzając ekspertyzy w sprawach konstytucyjnych i prowadząc seminaria organizowane przez Rząd. Ponadto regularnie współpracował z sędzią H. Sędzia Sn. z kolei nie był bezstronny, ponieważ był również profesorem na Uniwersytecie Liechtensteińskim i sam argumentował w publikacji, że sędziowie powinni być powoływani dożywotnio lub na jedną długą kadencję. Skarżący podkreślił dalej, że sędzia S. był członkiem rady nadzorczej spółki państwowej i dlatego nie był niezależny i bezstronny. Wreszcie, sędzia W. był partnerem w kancelarii prawnej z prawnikiem, przeciwko któremu skarżący wniósł pozew dotyczący spadku. Inny prawnik z tej kancelarii już reprezentował EMK i EMK Engineering. Ponadto sędzia W. wcześniej pracował jako prawnik w kancelarii sędziego H. Decyzją z dnia 15 maja 2012 r. Trybunał Konstytucyjny, w składzie pięciu sędziów, których skarżący kwestionował pod względem braku bezstronności, oddalił skargi skarżącego o brak bezstronności. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że zgodnie z zasadą, że jeśli to możliwe, skarga o brak bezstronności nie powinna być rozstrzygana przez kwestionowanego sędziego, kwestionowani sędziowie nie brali udziału odpowiednio w naradach i decyzji w sprawie poszczególnej skargi zarzucającej im brak bezstronności, która została rozstrzygnięta przez czterech pozostałych sędziów. Trybunał Konstytucyjny uznał, że sam fakt, że kilku z kwestionowanych sędziów brało już udział w poprzednich decyzjach niekorzystnych dla skarżącego, nie wystarcza do uzasadnienia istnienia obiektywnie uzasadnionych wątpliwości co do ich bezstronności w rozumieniu artykułu 6 Konwencji. Ponadto fakt, że sędziowie zostali wybrani na pięć lat, nie naruszał ich bezstronności. Skarżący nie udowodnił również, aby władza wykonawcza wywierała jakikolwiek wpływ na sędziów Trybunału Konstytucyjnego w niniejszym postępowaniu. Również fakt, że zainteresowani sędziowie regularnie współpracowali z bratem F.H., wiceprezesem Trybunału Konstytucyjnego, i byli przyjaciółmi tegoż, nie obiektywnie rzutował na wątpliwości co do ich bezstronności. Tego samego dnia, 15 maja 2012 r., Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok (sygn. akt StGH 2011/32). Uwzględnił skargę konstytucyjną skarżącego w części, stwierdzając, że prawa skarżącego wynikające z artykułu 6 § 1 Konwencji i Konstytucji Liechtensteinu do rozstrzygnięcia w rozsądnym terminie zostały naruszone w niniejszym postępowaniu. Nakazał Liechtensteinowi zwrot skarżącemu opłaty za wniesienie skargi konstytucyjnej (170 franków szwajcarskich (CHF)) oraz pokrycie dalszych kosztów sądowych, a mianowicie opłaty od wyroku (CHF 1 700). Nakazał również Liechtensteinowi zwrot F.H., który w przeciwieństwie do skarżącego był reprezentowany przez pełnomocnika w postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym, kosztów zastępstwa adwokackiego w wysokości CHF 2 694,40. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że sam łączny czas trwania postępowania, który trwał prawie siedem lat po wniesieniu powództwa w dniu 10 czerwca 2005 r., nie uzasadniał stwierdzenia naruszenia prawa do rozstrzygnięcia w rozsądnym terminie. Należało w tym kontekście zauważyć, że prawie dwa lata były konieczne do rozpoznania postępowania wstępnego w sprawie jurysdykcji sądów liechtensteińskich wszczętego przez samego skarżącego. Ponadto sądy generalnie należycie przeprowadzały postępowanie. Miała miejsce jedynie zwłoka w wysokości dwóch lat i trzech miesięcy między ostatnią rozprawą przed sądem pierwszej instancji w dniu 6 września 2007 r. a wydaniem wyroku w dniu 28 grudnia 2009 r. Taki okres bezczynności nie mógł już być uznany za rozsądny mimo złożoności postępowania. W związku z tym nastąpiło naruszenie artykułu 6 § 1 Konwencji. Trybunał Konstytucyjny zauważył, że prawo Liechtensteinu nie zawierało żadnych przepisów określających, jakie konsekwencje powinny wynikać z naruszenia prawa do postępowania w rozsądnym terminie. Jednakże byłoby to całkowicie niesprawiedliwe, gdyby naruszenie tego prawa konstytucyjnego nie pociągało za sobą żadnych konsekwencji w wyniku braku przepisów ustawowych. Istniała więc luka w prawie, którą należało wypełnić drogą wykładni sądowej. W ocenie Trybunału Konstytucyjnego konieczne było więc obarczenie Państwa kosztami postępowania (kosztami sądowymi i honorariami adwokackimi) w celu zrekompensowania i naprawienia naruszenia przedmiotowego prawa podstawowego. Opłaty od wyroku nie można jednak było nałożyć na Państwo jako środka kompensacyjnego, ponieważ Liechtenstein i tak musiał ponieść ten koszt. Trybunał Konstytucyjny oddalił również pozostałą część skargi konstytucyjnej skarżącego. Uznał, że prawa własności skarżącego nie zostały naruszone w niniejszym postępowaniu, w którym obie strony przeciwne twierdziły, że są właścicielami przedmiotowych akcji. Ponadto sądy liechtensteińskie były niezależnymi trybunałami. W szczególności brat F.H., wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego, nie brał udziału w procesie decyzyjnym żadnego z sądów liechtensteińskich. Ponadto ustalenia faktów, ocena dowodów i uzasadnienie prawne sądów niższej instancji nie ujawniły żadnej dowolności. Wyrok i decyzja z dnia 15 maja 2012 r. zostały doręczone skarżącemu w dniu 27 czerwca 2012 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161004", "text": "Skarżący urodził się w 1967 roku i mieszka w Czelabińsku. W 2012 roku u skarżącego, odbywającego wówczas karę pozbawienia wolności, zdiagnozowano chłoniaka. Został przyjęty do więziennego szpitala nr 3 w obwodzie czelabińskim i przeszedł dwa kursy chemioterapii. W grudniu 2012 roku sąd zarządził przedterminowe zwolnienie skarżącego ze względów zdrowotnych. Następnie był monitorowany przez onkologa w szpitalu cywilnym, kontynuując chemioterapię. Rząd przedstawił, że w maju 2013 roku skarżący przeszedł pogłębione badanie w oddziale onkologicznym szpitala regionalnego w Czelabińsku, gdzie zdiagnozowano u niego zaburzenie limfoproliferacyjne dotyczące węzłów chłonnych szyjnych, pachowych, śródpiersia i przestrzeni zaotrzewnowej. Skarżący nie dokończył badań medycznych ani leczenia, w tym chemioterapii. Został aresztowany 10 września 2013 roku. Wyrokami z 30 września 2013 r., 22 listopada 2013 r. i 16 grudnia 2013 r. skarżący został odpowiednio skazany za oszustwo, rozboj i kradzież. Został odesłany do odbycia kary w zakładzie karnym nr 3. 3 marca 2014 roku został przeniesiony do więziennego szpitala gruźliczego. 13 marca 2014 roku komisja lekarska, w skład której wchodzili zastępca naczelnika więziennego szpitala gruźliczego oraz lekarze z tego samego szpitala, zbadała skarżącego i zdiagnozowała u niego postępującego chłoniaka nieziarniczego w ostrej fazie III B, ze zmianami w węzłach chłonnych szyjnych, pachowych i brzusznych. Komisja stwierdziła, że skarżący kwalifikuje się do przedterminowego zwolnienia, ponieważ cierpi na złośliwe nowotwory tkanek limfatycznych i krwiotwórczych, chorobę wymienioną na Liście poważnych chorób uniemożliwiających odbywanie kary w zakładach karnych, przewidzianej w dekrecie nr 54 Rządu Federacji Rosyjskiej z 6 lutego 2004 r. (dalej zwanym „Listą”). 10 kwietnia 2014 roku, powołując się na wnioski komisji lekarskiej, skarżący złożył wniosek o przedterminowe zwolnienie. 26 maja 2014 roku Rejonowy Sąd Metalurgiczny w Czelabińsku oddalił wniosek. Uznając, że choroba skarżącego jest uwzględniona na Liście i opisując jego stan jako „stabilny [ale] poważny”, sąd jednak stwierdził, że leki niezbędne do jego leczenia są dostępne w więziennym szpitalu gruźliczym, a skarżący podlega niezbędnym procedurom medycznym. Sąd ponadto zwrócił uwagę, że nie jest jasne, kto zaopiekowałby się skarżącym w przypadku jego zwolnienia z więzienia. Skarżący nie odwołał się od tej decyzji. 30 czerwca 2014 roku siostra skarżącego złożyła pisemne zobowiązanie do opieki nad skarżącym w przypadku jego zwolnienia. Zgodnie z zaświadczeniem wydanym przez więzienny szpital gruźliczy na wniosek adwokata skarżącego, leki niezbędne do chemioterapii skarżącego nie były dostępne w szpitalu. 1 lipca 2014 roku komisja lekarska z więziennego szpitala gruźliczego ponownie zbadała skarżącego. Rozpoznanie brzmiało: postępujący chłoniak nieziarniczy w ostrej fazie IV B ze zmianami w węzłach chłonnych brzucha. Ponownie odnotowano, że skarżący kwalifikuje się do zwolnienia ze względów zdrowotnych. Skarżący złożył kolejny wniosek o zwolnienie pod koniec lipca 2014 roku. Złożył wyjaśnienie, że jego choroba przeszła w stadium końcowe i że ma krewnych, którzy mogą się nim zaopiekować. 12 września 2014 roku Rejonowy Sąd Metalurgiczny przeprowadził rozprawę. B., lekarz z więziennego szpitala gruźliczego, zeznał, że skarżący potrzebuje chemioterapii i radioterapii, ale nie jest w stanie otrzymać takiego leczenia w areszcie, ponieważ niezbędny sprzęt jest niedostępny w szpitalu. Tego samego dnia Sąd Rejonowy ponownie oddalił wniosek o zwolnienie, zauważając, że skarżący ma skłonność do recydywy i stwierdzając, że otrzymuje odpowiednią opiekę medyczną w areszcie. Skarżący odwołał się. W październiku 2014 roku skarżący poprosił Trybunał o zastosowanie reguły 39 Regulaminu Trybunału i o zarządzenie jego natychmiastowego zwolnienia z aresztu jako środka tymczasowego. Skarżący twierdził, że nie otrzymuje niezbędnej pomocy medycznej i leczenia w areszcie, mimo że cierpi na zagrażającą życiu i szybko postępującą chorobę. Powołał się na zaświadczenie ze szpitala więziennego potwierdzające brak leków na jego chemioterapię (patrz punkt 13 powyżej). 16 października 2014 roku Trybunał zdecydował wskazać Rządowi Rosyjskiemu, na mocy reguły 39, że jest pożądne w interesie właściwego przeprowadzenia postępowania, aby skarżący został natychmiast zbadany przez ekspertów medycznych, w tym onkologa, niezależnych od systemu więziennictwa w celu ustalenia: (1) czy leczenie, które otrzymywał w areszcie, było odpowiednie dla jego stanu; (2) czy jego obecny stan zdrowia jest zgodny z przebywaniem w areszcie w warunkach kolonii karnej lub szpitala więziennego; oraz (3) czy jego obecny stan wymaga umieszczenia w specjalistycznym szpitalu lub zwolnienia. Rząd Rosyjski został również poproszony o zapewnienie natychmiastowego przeniesienia skarżącego do szpitala specjalistycznego, jeśli eksperci medyczni stwierdzą, że skarżący wymaga umieszczenia w takim szpitalu. 7 listopada 2014 roku Rząd odpowiedział na list Trybunału z 17 października 2014 roku, przesyłając następujące dokumenty:\n- odręczną kopię historii choroby skarżącego sporządzoną podczas jego aresztowania. Historia obejmowała formularz zgody na leczenie podpisany przez skarżącego. Zawierała również szczegółowy harmonogram pokazujący dzienne przyjmowanie leków przez skarżącego. Jak wynika z tego dokumentu, otrzymywał podstawowe leki przeciwbólowe i przeciwzapalne, leki przeciwhistaminowe, tabletki nasenne, leki przeciwdepresyjne, przeciwwymiotne i neuroleptyki.\n- zaświadczenia wydane przez p.o. naczelnika więziennego szpitala gruźliczego, wskazujące, że skarżący nie otrzymał chemioterapii na chłoniaka, ponieważ nie wyraził zgody na to leczenie, gdy było mu oferowane w marcu i czerwcu 2014 roku. Zdaniem p.o. naczelnika szpitala skarżący odmówił złożenia oświadczenia na piśmie w tej sprawie. Zaświadczenie wskazywało również, że onkolog badał skarżącego cztery razy, raz w marcu i wrześniu 2014 roku oraz dwa razy w październiku 2014 roku. Pod koniec października 2014 roku stan skarżącego uznano za poważny: cierpiał na silny ból i narastającą astenię, krwawił przy kaszlu, a jego węzły chłonne nadal powiększały się. W innym zaświadczeniu p.o. naczelnika szpitala podkreślił, że skarżący cierpi na zagrażającą życiu chorobę onkologiczną, biorąc pod uwagę szczególnie zaawansowane stadium jego choroby. Ponadto, w osobnym zaświadczeniu p.o. naczelnika szpitala zauważył, że więzienny szpital gruźliczy, w którym przetrzymywano skarżącego, zatrudnia onkologa i posiada niezbędne leki do leczenia skarżącego.\n- kopie skarg skarżącego do różnych rosyjskich urzędników, w tym do regionalnego Rzecznika Praw Obywatelskich w Czelabińsku, Prokuratury Generalnej, regionalnego departamentu wykonania wyroków i p.o. naczelnika więziennego szpitala gruźliczego, dotyczących niskiej jakości opieki medycznej w areszcie. Skargi zawierały również prośbę o badanie lekarskie i przedterminowe zwolnienie ze względów zdrowotnych.\nRząd odpowiedział również na trzy pytania, o które Trybunał poprosił go w liście z 17 października 2014 roku, aby skierować je do niezależnych ekspertów medycznych. W szczególności, w odpowiedzi na pierwsze pytanie dotyczące odpowiedniości leczenia skarżącego, Rząd podkreślił, że skarżący regularnie przechodził leczenie szpitalne i badania związane z jego chorobą onkologiczną. Zauważyli, że stan skarżącego uznawano za średnio poważny i podkreślili, że w marcu i czerwcu 2014 roku nie wyraził on zgody na leczenie raka. Ponadto odesłali Trybunał do dokumentów załączonych do ich odpowiedzi (patrz punkt 20 powyżej). W odpowiedzi na drugie pytanie o zgodność stanu zdrowia skarżącego z warunkami panującymi w kolonii karnej i szpitalu więziennym, Rząd podkreślił, że szpital skarżącego zatrudnia niezbędnych specjalistów i posiada niezbędny sprzęt oraz leki do jego leczenia. Ponadto zauważyli, że skarżący odczuwał ból i był słaby, że okresowo krwawił przy kaszlu i że jego węzły chłonne nadal powiększały się. Rząd kontynuował, wskazując, że otrzyma chemioterapię, jak tylko wyniki ogólnych badań krwi na to pozwolą i skarżący wyrazi zgodę. Odpowiadając na trzecie pytanie, czy skarżący musi być przeniesiony do szpitala specjalistycznego czy zwolniony, Rząd zauważył, że choroba onkologiczna skarżącego jest nieuleczalna i może prowadzić do jego śmierci. Powołali się na dwa raporty wydane przez lekarzy z więziennego szpitala gruźliczego 13 marca i 1 lipca 2014 roku, z których wynikało, że skarżący cierpi na stan chorobowy wymieniony na liście poważnych chorób uniemożliwiających odbywanie kary w zakładach karnych, przewidzianej w dekrecie nr 54 Rządu Federacji Rosyjskiej. Jednak rosyjskie sądy odmówiły zwolnienia skarżącego ze względów zdrowotnych. Kolejne badanie skarżącego przez szpitalną komisję lekarską zostało zaplanowane na listopad 2014 roku. Skarżący poinformował Trybunał, że 28 listopada 2014 roku, działając na skutek jego odwołania, Sąd Obwodowy w Czelabińsku uchylił decyzję z 12 września 2014 roku i zarządził jego zwolnienie. Powołując się na zeznania B., Sąd Obwodowy stwierdził, że ustalenia Sądu Rejonowego co do odpowiedniości leczenia otrzymywanego przez skarżącego w szpitalu nie były zgodne z ustalonymi faktami. Wskazał również na brak odniesienia się przez Sąd Rejonowy do zobowiązania siostry skarżącego do opieki nad nim po zwolnieniu. W nieokreślonej dacie po 28 listopada 2014 roku skarżący został zwolniony.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161378", "text": "Skarżący jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością zarejestrowaną zgodnie z prawem węgierskim, z siedzibą w Budapeszcie. 24 listopada 1998 r. Skarżący wszczął postępowanie cywilne przeciwko dwóm spółkom, wnosząc o stwierdzenie nieważności umowy sprzedaży nieruchomości zawartej między tymi dwiema spółkami. Sąd Okręgowy w Budapeszcie oddalił powództwo Skarżącego 26 lutego 2004 r. Na skutek apelacji Sąd Apelacyjny w Budapeszcie uchylił wyrok 5 listopada 2004 r. Sąd pierwszej instancji ponownie rozpoznał sprawę i oddalił powództwo Skarżącego 13 października 2005 r. Na skutek apelacji sąd drugiej instancji utrzymał wyrok w mocy 9 listopada 2006 r. Skarżący zaskarżył wyrok do Sądu Najwyższego, który uchylił go 13 września 2007 r. W postępowaniu wznowionym Sąd Apelacyjny w Budapeszcie uchylił 20 marca 2008 r. wyrok sądu pierwszej instancji. 18 marca 2009 r. Sąd Okręgowy w Budapeszcie jako sąd pierwszej instancji oddalił powództwo Skarżącego. Na skutek apelacji Sąd Apelacyjny w Budapeszcie utrzymał wyrok w mocy 17 grudnia 2009 r. Skarżący zaskarżył wyrok do Sądu Najwyższego, jednak bezskutecznie. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy prawomocny wyrok 13 września 2010 r. (doręczony 27 października 2010 r.).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160852", "text": "Skarżący urodził się w 1987 roku i mieszka w Słomczynie. 6 kwietnia 2009 r. skarżący został aresztowany pod zarzutem udziału w zorganizowanej i uzbrojonej grupie przestępczej zajmującej się wymuszeniami i czerpaniem korzyści z prostytucji oraz popełnieniem kilku przestępstw z użyciem przemocy w ramach działalności zorganizowanej grupy przestępczej. Śledztwo przeciwko skarżącemu i kilku innym osobom prowadziła Prokuratura Apelacyjna w Warszawie. 8 kwietnia 2009 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie, powołując się na uzasadnione podejrzenie, że popełnił on zarzucane mu czyny. Sąd uznał, że chociaż zeznania współoskarżonego stanowiły kluczowy dowód przeciwko skarżącemu, zostały one potwierdzone przez inne dowody zebrane w sprawie. Sąd uznał ponadto, że utrzymanie skarżącego w areszcie jest niezbędne w celu zapewnienia prawidłowego toku postępowania. W ocenie sądu ryzyko, że skarżący może utrudnić postępowanie, wynikało z faktu, że został on oskarżony o członkostwo w zorganizowanej grupie przestępczej. Sąd zauważył w tym kontekście, że jeden z zarzutów przeciwko skarżącemu dotyczył nakłaniania do składania fałszywych zeznań z użyciem przemocy. Sąd podkreślił również surowość przewidywanej kary, co może zachęcić oskarżonego do ingerencji w przebieg postępowania. 5 czerwca 2009 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił zażalenie skarżącego na tę decyzję. Sąd podkreślił w szczególności, że wiarygodność zeznań współoskarżonego została potwierdzona zeznaniami kilku świadków. W konsekwencji podejrzenie wobec skarżącego można rzeczywiście uznać za uzasadnione. Sąd Okręgowy zgodził się również z Sądem Rejonowym, że okoliczności sprawy uzasadniają przypuszczenie, że na skarżącego może zostać nałożona surowa kara. Tymczasowe aresztowanie skarżącego zostało następnie przedłużone przez Sąd Okręgowy w Warszawie w dniach 2 lipca, 28 września i 7 grudnia 2009 r. oraz 18 stycznia 2010 r. Sąd powołał się na te same podstawy co wcześniej. Sąd podkreślił również, że możliwa surowa kara, która może zostać wymierzona skarżącemu, może skłonić go do ingerencji w przebieg postępowania, tym bardziej że nie wszyscy członkowie danej grupy zorganizowanej zostali wówczas aresztowani. Sąd zauważył ponadto, że ze względu na skomplikowany charakter sprawy postępowanie nie mogło zostać zakończone wcześniej oraz że łagodniejsze środki zapobiegawcze nie byłyby w stanie zapewnić prawidłowego toku postępowania. 19 marca 2010 r. akt oskarżenia przeciwko skarżącemu został wniesiony do Sądu Okręgowego w Warszawie. Skarżący został oskarżony o zarzucane mu czyny. Akt oskarżenia dotyczył łącznie dziewięciu oskarżonych, którym postawiono 36 zarzutów. Liczył siedemdziesiąt sześć stron. Prokurator zwrócił się do sądu o przesłuchanie dwudziestu sześciu świadków. 29 marca 2010 r. Sąd Okręgowy w Warszawie przedłużył aresztowanie skarżącego do 31 lipca 2010 r. Sąd powołał się na uzasadnione podejrzenie, że skarżący popełnił przestępstwa, surowość przewidywanej kary oraz konieczność zapewnienia prawidłowego toku postępowania ze względu na zorganizowany charakter danej działalności przestępczej. Tymczasowe aresztowanie skarżącego zostało następnie przedłużone dalszymi decyzjami Sądu Okręgowego w Warszawie. Zażalenie skarżącego na decyzję tego sądu z 23 grudnia 2010 r. zostało oddalone przez Sąd Apelacyjny w Warszawie w dniu 20 stycznia 2011 r. Tymczasem proces rozpoczął się 19 lipca 2010 r. Sąd przeprowadził czternaście rozpraw. 31 marca 2011 r. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok. Uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na łączną karę siedmiu lat pozbawienia wolności. Skarżący i inni oskarżeni wnieśli apelację. 20 grudnia 2011 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił wyrok pierwszej instancji i zwrócił sprawę do ponownego rozpoznania. Tego samego dnia Sąd Apelacyjny w Warszawie przedłużył aresztowanie skarżącego. Sąd uznał, że podane wcześniej powody nadal są aktualne. W szczególności nadal istniała potrzeba zapewnienia prawidłowego toku postępowania w świetle wyroku z 20 grudnia 2011 r. 10 kwietnia 2012 r. ten sam sąd ponownie przedłużył aresztowanie skarżącego. Zażalenia skarżącego na powyższe decyzje zostały oddalone przez Sąd Apelacyjny w Warszawie odpowiednio w dniach 17 stycznia i 17 maja 2012 r. 19 października 2012 r. Sąd Okręgowy w Warszawie postanowił uchylić tymczasowe aresztowanie, powołując się w szczególności na jego czas trwania. Sąd uznał, że długość postępowania wynikała z przyczyn niezależnych od oskarżonych (choroba sędziego) i że nie powinni oni ponosić „negatywnych konsekwencji” faktu, że postępowanie nie zostało zakończone na czas. Prokurator wniósł zażalenie. 6 grudnia 2012 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję, uznając uzasadnienie sądu niższej instancji za niewystarczające. 9 stycznia 2013 r., po ponownym rozpoznaniu sprawy, Sąd Okręgowy w Warszawie postanowił przedłużyć aresztowanie skarżącego. Sąd powołał się na uzasadnione podejrzenie, że skarżący popełnił zarzucane mu czyny. Sąd uznał, że nie ma ryzyka ucieczki; mimo to utrzymanie skarżącego w areszcie było uzasadnione surową karą, której podlegał, oraz ryzykiem, że może utrudnić postępowanie. Sąd powołał się również na fakt, na który powołał się sąd stosujący aresztowanie wobec skarżącego (patrz powyższy paragraf 8), że jeden z zarzutów przeciwko niemu dotyczył nakłaniania świadków do składania fałszywych zeznań z użyciem przemocy. 12 lutego 2013 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił tę decyzję z przyczyn proceduralnych. 6 marca 2013 r. Sąd Okręgowy w Warszawie przedłużył aresztowanie skarżącego na okres trzech miesięcy. Powołując się na surowość przewidywanej kary i konieczność zapewnienia prawidłowego toku postępowania, uznał, że utrzymanie skarżącego w areszcie jest konieczne. Sąd zauważył również, że długość postępowania wynikała głównie ze złożoności sprawy. 18 kwietnia 2013 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił zażalenie skarżącego na powyższą decyzję. 5 czerwca 2013 r. tymczasowe aresztowanie skarżącego zostało uchylone. Pozostał w areszcie z powodu środka zapobiegawczego zastosowanego wobec niego w innym postępowaniu (patrz poniżej). Postępowanie wciąż jest w toku przed Sądem Okręgowym w Warszawie. 18 czerwca 2012 r. Prokuratura Apelacyjna w Warszawie oskarżyła skarżącego o udział w zorganizowanej i uzbrojonej grupie przestępczej zajmującej się handlem narkotykami oraz o kilka przestępstw handlu narkotykami. 20 czerwca 2012 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie, powołując się na uzasadnione podejrzenie, że popełnił on zarzucane mu czyny. Sąd powołał się również na surowość przewidywanej kary oraz konieczność zapewnienia prawidłowego toku postępowania. Sąd uznał, że ryzyko, że skarżący może utrudnić postępowanie, wynika z powagi zarzutów stawianych mu. 17 lipca 2012 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił zażalenie skarżącego na tę decyzję. Tymczasowe aresztowanie skarżącego zostało następnie przedłużone decyzjami Sądu Okręgowego w Warszawie z 11 września i 11 grudnia 2012 r. oraz 21 lutego 2013 r., a także Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 18 czerwca i 22 sierpnia 2013 r. Sądy stale uzasadniały swoje decyzje istnieniem uzasadnionego podejrzenia, że skarżący popełnił zarzucane mu czyny. Powoływały się również na prawdopodobieństwo wymierzenia mu surowej kary pozbawienia wolności po skazaniu. Podkreślały konieczność zabezpieczenia procesu gromadzenia dowodów oraz złożony charakter sprawy. Uznały również, że ryzyko, że skarżący może utrudnić postępowanie, wynika z faktu, że został oskarżony o przestępstwa popełnione w ramach zorganizowanej i uzbrojonej grupy przestępczej. Skarżący odwoływał się od wszystkich powyższych decyzji, ale bezskutecznie. Tymczasem, 28 czerwca 2013 r. śledztwo dotyczące zarzutu członkostwa w zorganizowanej grupie przestępczej zostało umorzone, ponieważ dotyczyło w istocie tej samej sprawy, co inne postępowanie karne przeciwko skarżącemu, wówczas toczące się przed Sądem Okręgowym w Warszawie (patrz powyżej). W nieokreślonym dniu 2013 r. zarzuty przeciwko skarżącemu i niektórym oskarżonym zostały wyłączone do odrębnego postępowania. 5 września 2013 r. do Sądu Okręgowego w Warszawie został wniesiony akt oskarżenia liczący 187 stron. Skarżącemu postawiono zarzuty kilku przypadków handlu narkotykami popełnionych w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Akt oskarżenia dotyczył łącznie dwudziestu sześciu oskarżonych, którym postawiono 168 zarzutów. Prokurator zwrócił się do sądu o przesłuchanie pięćdziesięciu ośmiu świadków. Tymczasowe aresztowanie skarżącego zostało przedłużone przez Sąd Okręgowy w Warszawie w dniach 17 września i 17 grudnia 2013 r. oraz 20 stycznia 2014 r. Sąd wielokrotnie powoływał się na uzasadnione podejrzenie wobec skarżącego, surowość przewidywanej kary oraz ryzyko, że skarżący może utrudnić postępowanie ze względu na zorganizowany charakter zarzucanych mu czynów. Sąd zauważył również, że mimo złożoności sprawy sąd rozpoznający sprawę prowadził postępowanie w terminowy i sumienny sposób. Zażalenia skarżącego na powyższe decyzje, a także jego wnioski o zwolnienie, okazały się bezskuteczne. 25 czerwca 2014 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zarządził uchylenie tymczasowego aresztowania skarżącego pod warunkiem wpłacenia kaucji w wysokości 80 000 złotych polskich. Kaucja została wpłacona i skarżący został zwolniony 2 lipca 2014 r. Sąd zastosował również wobec niego nadzór policji oraz zakaz opuszczania kraju. Postępowanie wciąż jest w toku przed Sądem Okręgowym w Warszawie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161327", "text": "Skarżący byli zatrudnieni przez spółkę HK Komgrap ad Komgrap-Makiš doo z siedzibą w Belgradzie (dalej „dłużnik”). W danym czasie spółka była w przeważającej części własnością społeczną. Ponieważ dłużnik nie wywiązał się ze swoich zobowiązań wobec pracowników, skarżący wnieśli powództwo cywilne, domagając się zapłaty zaległego wynagrodzenia oraz różnych składek na ubezpieczenie społeczne. 23 czerwca 2003 r. Drugi Sąd Miejski w Belgradzie (Drugi opštinski sud u Beogradu) nakazał dłużnikowi zapłatę na rzecz skarżących określonych kwot z tytułu zaległego wynagrodzenia oraz różnych składek na ubezpieczenie społeczne. Wyrok ten stał się prawomocny i wykonalny w dniu 25 lipca 2005 r. 26 września 2005 r. skarżący zwrócili się do Czwartego Sądu Miejskiego w Belgradzie (Četvrti opštinski sud u Beogradu) o egzekucję wyroku z dnia 23 czerwca 2003 r. 18 stycznia 2006 r. sąd ten zarządził egzekucję wyroku i przyznał skarżącym koszty poniesione w postępowaniu egzekucyjnym. Rząd twierdził, że dłużnik został sprzedany w 2007 r. spółce prywatnej. Skarżący nie zgodzili się z tym, twierdząc, że w 2007 r. sprywatyzowano w rzeczywistości inną spółkę. Rząd zaznaczył, że postępowanie upadłościowe wobec dłużnika zostało wszczęte 22 lipca 2010 r. i zakończone 10 czerwca 2013 r. Skarżący nie zgodzili się z tym, twierdząc, że w rzeczywistości to inna spółka ogłosiła upadłość w 2013 r. W dodatkowych uwagach Rząd poinformował, że postępowanie upadłościowe wobec dłużnika zostało wszczęte 24 lipca 2013 r. i zakończone 8 listopada 2013 r., kiedy to uchylono decyzję o wszczęciu postępowania upadłościowego. 27 października 2010 r. skarżący wnieśli skargę konstytucyjną, domagając się naprawienia szkody wynikłej z niewykonania rzeczonego wyroku. 27 listopada 2013 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że w odniesieniu do postępowania egzekucyjnego doszło do naruszenia prawa skarżących do rozprawy w rozsądnym terminie. Sąd nie przyznał im jednak odszkodowania za szkodę niemajątkową, uznając, że można wziąć pod uwagę tylko okres po tym, jak skarżący kontynuowali postępowanie egzekucyjne po śmierci ich krewnych (odpowiednio 9 lipca 2013 r. i 15 maja 2013 r.). 27 listopada 2013 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że w odniesieniu do postępowania egzekucyjnego doszło do naruszenia prawa skarżących do rozprawy w rozsądnym terminie. Sąd zarządził przyspieszenie postępowania i orzekł, że skarżący przysługuje odszkodowanie za doznaną szkodę niemajątkową w wysokości 800 EUR dla każdego, przeliczone na walutę narodową według kursu obowiązującego w dniu wypłaty. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że ponieważ rzeczone postępowanie egzekucyjne nie zostało jeszcze zakończone, skargi konstytucyjne były przedwczesne w zakresie, w jakim dotyczyły szkody majątkowej, i oddalił skargi w tym zakresie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160823", "text": "Skarżący urodził się w 1961 roku i jest obecnie pozbawiony wolności. W nocy z 12 na 13 czerwca 2003 r. doszło do napadu rabunkowego na dom i zamordowania trzech osób w rejonie iwanowskim obwodu odeskiego. W dniu 13 czerwca 2003 r. w tej sprawie wszczęto postępowanie karne. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, 27 czerwca 2003 r. został zatrzymany w Sumach; nie wyjaśniono mu powodów zatrzymania, nie sporządzono protokołu zatrzymania oraz nastąpiło opóźnienie w postawieniu mu zarzutów. Pozostał następnie w areszcie. Tego samego dnia skarżącego przewieziono do Komendy Wojewódzkiej Policji w Sumach, gdzie został podobno pobity przez funkcjonariuszy policji z obwodu odeskiego. Zdaniem skarżącego, został skuty kajdankami i pozostawał w takim stanie przez noc. 28 czerwca 2003 r. skarżącego przesłuchano w Sumach przez funkcjonariusza policji obwodu odeskiego w sprawie okoliczności jego podróży służbowej do obwodu odeskiego w okresie od 10 do 18 czerwca 2003 r. Zgodnie z pisemnym wyjaśnieniem podpisanym przez skarżącego, zaprzeczył on jakimkolwiek związkom z morderstwem. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, tego samego dnia został przewieziony do komisariatu policji w Iwanówce, gdzie był podobno poddawany biciu i presji psychicznej przez funkcjonariuszy policji w celu zmuszenia go do przyznania się. Zgodnie z protokołem zatrzymania sporządzonym przez pana I.G., śledczego z prokuratury obwodu odeskiego, skarżący został zatrzymany 30 czerwca 2003 r. jako podejrzany w sprawie karnej. Skarżący odmówił podpisania protokołu. Tego samego dnia I.G. poinformował skarżącego o prawie do obrony i prawie do odmowy obciążania się samemu. Zgodnie z decyzją wydaną przez I.G. tego samego dnia, skarżący wyraził wolę, aby był reprezentowany przez P., który został formalnie ustanowiony jego obrońcą. Następnie skarżący został przesłuchany przez I.G. w obecności swojego obrońcy i przyznał się do napadu rabunkowego i morderstwa trzech osób. Zdaniem skarżącego, w rzeczywistości został przesłuchany 3 lipca 2003 r., a protokół przesłuchania został antydatowany na 30 czerwca 2003 r. Skarżący utrzymywał dalej, że obrońca opuścił przesłuchanie w proteście przeciwko złemu stanowi zdrowia skarżącego, jednak podpis obrońcy został dopisany do protokołu przesłuchania później. 2 lipca 2003 r. skarżący złożył pisemne przyznanie się na komisariacie policji w Iwanówce; jego obrońcy nie było przy tym. 3 lipca 2003 r. sporządzono kolejny protokół zatrzymania przez dyżurnego oficera komisariatu policji w Iwanówce. Stwierdzono w nim, że skarżący został zatrzymany w związku z podejrzeniem o morderstwo. Tego samego dnia Sąd Rejonowy w Iwanówce zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego. Jego obrońcy nie było przy tym. Zgodnie z oświadczeniem żony skarżącego, 8 lipca 2003 r. obrońca P. poinformował ją telefonicznie, że jej mąż, który został zatrzymany w Sumach 27 czerwca 2003 r., przebywa w Iwanówce. 8 lipca 2003 r. skarżący został przewieziony do odeskiego aresztu tymczasowego (izolator tymczasowego zatrzymania, „ITT”). Zdaniem skarżącego, ITT początkowo odmówił przyjęcia go z powodu odniesionych obrażeń, a funkcjonariusz medyczny zorganizował mu badanie lekarskie w lokalnym szpitalu. W szpitalu chirurg ogólny i neurochirurg zbadali skarżącego i wydali zaświadczenie lekarskie stwierdzające, że ma siniaki na barkach i biodrach oraz rozległe siniaki na głowie i twarzy, ale nie ma oznak uszkodzenia mózgu. Następnie skarżącego zabrano z powrotem do ITT, ale funkcjonariusz medyczny odesłał go do szpitala na dodatkowe badanie, ponieważ nie wszystkie obrażenia na jego ciele zostały odnotowane. Lekarze szpitala odmówili jednak wydania nowego zaświadczenia. W nieokreślonym dniu skarżący został przeniesiony z ITT do odeskiego aresztu śledczego (śledczy izolator, „SIZO”). 9 lipca 2003 r. śledczy postawił zarzuty skarżącemu i panu Y.G. dotyczące napadu rabunkowego i morderstwa trzech osób. Tego samego dnia, na wniosek skarżącego, obrońca P. został zastąpiony przez obrońcę K. 5 września 2003 r. skarżący złożył skargę do śledczego I.G., że funkcjonariusze policji bili go i wywierali na nim presję psychiczną, aby zmusić go do przyznania się. W odpowiedzi na prośbę śledczego I.G., 23 października 2003 r. ITT poinformował go o obrażeniach stwierdzonych u skarżącego 8 lipca 2003 r. oraz o sporze co do ich pełnego zakresu, który miał miejsce tego dnia. 19 grudnia 2003 r. śledczy I.G. odmówił wszczęcia postępowania karnego w sprawie powyższej skargi z powodu braku dowodów przeciwko funkcjonariuszom policji. Zgodnie z decyzją śledczego, nie było możliwe ustalenie okoliczności, w jakich skarżący odniósł obrażenia. Śledczy powołał się na zaświadczenie z SIZO, zgodnie z którym w momencie przyjęcia skarżącego do SIZO nie miał on żadnych obrażeń, oraz na dokumentację ITT z 8 lipca 2003 r. opisującą obrażenia skarżącego. Śledczy stwierdził, że mimo tej informacji z ITT, skarżący nie zgłaszał żadnych skarg podczas przesłuchania w ITT. Decyzja została dołączona do akt sprawy karnej skarżącego. 30 grudnia 2003 r. skarżący i jego przedstawiciel zapoznali się w całości z aktami sprawy karnej. 16 lutego 2004 r. skarżący odmówił dalszej reprezentacji przez obrońcę K. i otrzymał czas na znalezienie nowego obrońcy. 18 lutego 2004 r. skarżący napisał do zastępcy prokuratora obwodu odeskiego, argumentując, że decyzja z 19 grudnia 2003 r. była oparta na błędzie i prosząc o bezstronne i staranne zbadanie jego sprawy. Skarżący twierdził, że ITT pierwotnie odmówił mu przyjęcia z powodu obrażeń i zgodził się go przyjąć dopiero po tym, jak przedstawił pisemne wyjaśnienie swoich obrażeń funkcjonariuszowi medycznemu ITT. 4 maja 2004 r. skarżący zawarł umowę z panem P. Sushko, który reprezentował go w postępowaniu odtąd. Po zwrocie sprawy karnej skarżącego do dodatkowego śledztwa, 2 października 2004 r. została ona przekazana do Odeskiego Sądu Apelacyjnego w celu rozprawy. Zdaniem skarżącego, pozwolono mu zapoznać się tylko z częścią materiałów akt sprawy. W trakcie rozprawy skarżący i pan Y.G. wycofali wszystkie swoje przyznania, twierdząc, że zostały złożone pod przymusem, i oświadczyli o swojej niewinności. Skarżący podniósł skargę, że był źle traktowany. Sąd Apelacyjny przesłuchał śledczego I.G., który stwierdził, że obrażenia odnotowane w ITT mogły zostać zadane skarżącemu w trakcie zatrzymania. 1 sierpnia 2005 r. Sąd Apelacyjny uznał skarżącego i jego współoskarżonego Y.G. za winnych morderstwa i skazał ich na dożywotnie pozbawienie wolności z konfiskatą mienia. Sąd oparł wyrok, między innymi, na zeznaniach pani V., która widziała skarżącego i Y.G. przed i po morderstwie, na odciskach palców Y.G. znalezionych na miejscu zbrodni, na przyznaniach złożonych przez skarżącego i Y.G. w obecności ich obrońców oraz na pisemnym przyznaniu skarżącego z 2 lipca 2003 r. złożonym w nieobecności jego obrońcy. Odnosząc się do skargi skarżącego na złe traktowanie, sąd wziął również pod uwagę decyzję śledczego z 19 grudnia 2003 r. W ten sposób uznał, że nie ma dowodów na to, aby przyznanie skarżącego zostało uzyskane pod przymusem, i oddalił jego skargę jako nieuzasadnioną. Skarżący i jego obrońca odwołali się w kasacji, skarżąc się, między innymi, na rzekome złe traktowanie skarżącego w areszcie policji, w wyniku którego się przyznał. 11 kwietnia 2006 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego. Stwierdził, że jego skarga dotycząca złego traktowania została dokładnie zbadana przez Sąd Apelacyjny i została prawnie oddalona jako nieuzasadniona. Wspomniał również, że winę skarżącego udowodniono, między innymi, jego przyznaniem.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161381", "text": "Pan Gerardo Menéndez García („pierwszy skarżący”) urodził się w 1964 roku i mieszka w Gargantada (Langreo). Pan Sigifredo Álvarez González („drugi skarżący”) urodził się w 1956 roku i mieszka w Sant Jordi de Cercs (Barcelona). W 2000 roku skarżący działali jako pośrednicy (agenci zakupu) przy sprzedaży trzech samochodów sprzedanych firmie. W wyniku tej sprzedaży, 20 listopada 2000 roku, sędzia śledczy nr 1 w Gijón wszczął śledztwo karne przeciwko skarżącym oraz ośmiu innym podejrzanym o oszustwo i fałszerstwo dokumentów. Odpowiednio 16 kwietnia 2001 roku i 18 kwietnia 2001 roku skarżący zostali zatrzymani, postawiono im zarzuty fałszerstwa dokumentów i poinformowano o prawach przysługujących im jako zatrzymanym. Następnie byli przesłuchiwani przez Gwardię Cywilną w obecności swojego adwokata. 8 listopada 2004 roku sędzia wydał postanowienie (auto) zarządzające otwarcie postępowania ustnego (apertura de juicio oral) i przekazał akta do Sądu Prowincjonalnego w Asturii. 6 maja 2009 roku odbyły się rozprawy przed Sądem Prowincjonalnym w Asturii. 5 czerwca 2009 roku Sąd Prowincjonalny w Asturii skazał pierwszego skarżącego na trzy lata i sześć miesięcy więzienia, a drugiego skarżącego na pięć lat więzienia za oszustwo i fałszerstwo dokumentów. Sąd Prowincjonalny w Asturii oddalił wniosek skarżących o zmniejszenie kary w związku z nieuzasadnionym przedłużaniem się postępowania, przewidziany w art. 21 Kodeksu Karnego. Sąd Prowincjonalny w Asturii uznał, że postępowanie trwało „niezwykle” długo, ale było to spowodowane złożonością sprawy, a mianowicie trudnościami w gromadzeniu dowodów w różnych jurysdykcjach, dużą liczbą zaangażowanych stron, trudnościami w doręczaniu zawiadomień niektórym oskarżonym, a także zachowaniem skarżących, których adwokaci nie wykazywali się szybkością w składaniu pism. Skarżący wnieśli skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. 27 maja 2010 roku Sąd Najwyższy częściowo uwzględnił skargę skarżących i skazał ich obu na trzy lata i osiem miesięcy więzienia za oszustwo. Sąd Najwyższy odrzucił jednak zarzuty dotyczące nieuzasadnionego przedłużania się postępowania. Sąd Najwyższy uznał, że mimo iż postępowanie mogło wydawać się nadmiernie długie, Sąd Prowincjonalny w Asturii przedstawił słuszne i szczegółowe uzasadnienie czasu trwania postępowania. Obaj skarżący wnieśli skargę o ochronę praw konstytucyjnych (amparo) do Trybunału Konstytucyjnego, skarżąc się, między innymi, na nieuzasadnioną długość postępowania. Dwoma postanowieniami z odpowiednio 20 maja 2011 r. i 12 września 2011 r. (doręczonymi 25 maja 2011 r. i 23 września 2011 r.) Trybunał Konstytucyjny uznał obie skargi za niedopuszczalne z powodu braku znaczenia konstytucyjnego przewidzianego w art. 50 § 1 b) Ustawy Organicznej o Trybunale Konstytucyjnym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160997", "text": "Skarżący urodził się w 1959 roku i mieszka w Bukareszcie. W 2005 roku przedsiębiorca, G.B., złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko skarżącemu oraz rektorowi Uniwersytetu Nauk Rolniczych w sprawie sprzedaży działki o powierzchni 224 hektarów położonej w Băneasa, w pobliżu Bukaresztu. Twierdził, że skarżący zakupił działkę za znacznie niższą kwotę niż jej rzeczywista wartość. Zarzucił również, że działka nie była własnością Uniwersytetu, lecz państwa rumuńskiego. 14 lutego 2008 roku Prokuratura Generalna zdecydowała o niepodjęciu śledztwa z powodu braku dowodów. Jednakże 31 lipca 2008 roku Prokurator Generalny uchylił tę decyzję i przekazał sprawę do kompetencji Krajowej Dyrekcji ds. Przestępczości („NAP”). W nieokreślonym dniu marca 2009 roku oficer NAP prowadzący śledztwo oskarżył, że był naciskany w celu zakończenia dochodzenia. Według jego zeznań dwóch dyrektorów Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, a mianowicie szef Departamentu Ochrony Wewnętrznej i Wywiadu Ministerstwa oraz szef Wydziału Operacyjnego Departamentu ds. Przestępczości w tym samym ministerstwie, poprosiło go o szybkie załatwienie sprawy i udzielenie korzystnej odpowiedzi. Na podstawie zeznań oficera NAP wstępne śledztwo dotyczące skarżącego i rektora zostało rozszerzone o dwóch dyrektorów Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. 12 marca 2009 roku skarżący został zaproszony do siedziby NAP. Złożył zeznanie. 20 marca 2009 roku NAP wszczęła śledztwo karne przeciwko skarżącemu na podstawie zarzutu, że był wspólnikiem przestępstwa nadużycia stanowiska popełnionego przez rektora Uniwersytetu Nauk Rolniczych. 23 marca 2009 roku NAP wszczęła kolejne śledztwo karne przeciwko skarżącemu w związku z przestępstwem aktywnego łapownictwa z powodu wywieranego wpływu na oficera NAP prowadzącego dochodzenie. Tego samego dnia prokurator wydał zarządzenia stawienia się przed śledczymi przeciwko skarżącemu i pięciu innym współoskarżonym. W zarządzeniu stawienia się wydanym przeciwko skarżącemu stwierdzono, że celem zarządzenia było zapewnienie, aby skarżący został przesłuchany w charakterze podejrzanego („învinuit”) w związku z przestępstwami nadużycia stanowiska i aktywnego łapownictwa na podstawie art. 248 i 255 w związku z art. 26 Kodeksu Karnego (C.P.). 24 marca 2009 roku, około godziny 15:00, skarżący został przewieziony przez policję do siedziby NAP zgodnie z zarządzeniem stawienia się przed organem śledczym. Gdy skarżący przybył do siedziby NAP, trwało przesłuchanie jednego z jego współoskarżonych, S.I.C., które trwało do godziny 19:50. Następnie, między godziną 20:30 a 22:05, przesłuchiwano innego współoskarżonego, P.P.D. Wezwano dwóch adwokatów wybranych przez skarżącego i zaproszono ich do siedziby NAP w celu udzielenia mu pomocy. Według przedstawicieli Rządu, jeden z adwokatów skarżącego przybył do siedziby NAP o godzinie 16:00, a drugi około godziny 19:45. Skarżący przebywał w siedzibie organów ścigania bez przesłuchania do godziny 22:00. Według jego twierdzeń, które nie zostały zakwestionowane przez Rząd, nie był wolny, by odejść. Rząd nie twierdził, że poinformowali skarżącego, że był wolny, by odejść; przeciwnie, w swoich pisemnych wnioskach do Trybunału podtrzymywali, że skarżący pozostawał do ich dyspozycji do przesłuchania między godziną 15:00 a 23:30. Między godziną 22:00 a 22:55 skarżącemu powiadomiono o postawionych mu zarzutach i został przesłuchany przez śledczych. Od godziny 23:00 do 23:20 organy ścigania przesłuchiwały innego współoskarżonego, A.I.N. Skarżący był przetrzymywany w siedzibie NAP do godziny 23:30, kiedy to poinformowano go o decyzji podjętej przez NAP tego samego dnia dotyczącej zarzutów przeciwko niemu i innym oskarżonym. NAP oskarżyła rektora Uniwersytetu Nauk Rolniczych o nadużycie stanowiska z ciężkimi skutkami, skarżącego o współudział w nadużyciu stanowiska, a dwóch dyrektorów Ministerstwa Spraw Wewnętrznych o sprzyjanie przestępcy. Tą samą decyzją wszystkich oskarżonych tymczasowo aresztowano na dwadzieścia cztery godziny, przy czym okres zatrzymania zaczął biec od godziny 23:30. Następnego dnia, 25 marca 2009 roku, około godziny 18:40, NAP zwróciła się do Sądu Apelacyjnego w Bukareszcie o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec skarżącego i dwóch innych oskarżonych (rektor został zwolniony) na dwadzieścia dziewięć dni, od 25 marca 2009 roku do 22 kwietnia 2009 roku. W tej samej dacie Sąd Apelacyjny w Bukareszcie, orzekając w składzie jednego sędziego, oddalił wniosek prokuratury. Orzekł, że utrzymywanie skarżącego w areszcie śledczym nie było konieczne. W związku z tym podkreślił, że skarżący nie unikał postępowania karnego, ale stosował się do każdego wezwania prokuratury. Stwierdził również, że doprowadzenie oskarżonego na podstawie zarządzenia stawienia się przed organem śledczym nie było uzasadnione, ponieważ nigdy nie odmawiał przyjścia, gdy był wzywany do NAP. Wniósł, że nie ma dowodów na to, że zwolnienie oskarżonego stanowiłoby konkretne zagrożenie dla porządku publicznego lub utrudniłoby postępowanie karne. Jednakże sąd nałożył na nich wszystkich zakaz opuszczania kraju na trzydzieści dni, z powodu uzasadnionego podejrzenia, że popełnili przestępstwa, o które byli oskarżeni. Skarga kasacyjna wniesiona przez NAP od tej decyzji została oddalona przez Wysoki Sąd Kasacyjny i Sprawiedliwości 1 kwietnia 2009 roku. Wysoki Sąd zatwierdził decyzję Sądu Apelacyjnego w Bukareszcie, zauważając, że aresztowanie śledcze skarżącego wydawało się nadmierne, biorąc pod uwagę, że skarżący nie miał karalności, cieszył się dobrą reputacją w społeczeństwie i nie było dowodów w aktach, że unikał postępowania karnego. Sąd uznał, że zakaz opuszczania kraju zapewniał właściwą równowagę między ogólnym interesem społeczeństwa w zakresie dobrego administrowania sprawiedliwości a interesem skarżącego. Decyzją wydaną 22 kwietnia 2009 roku NAP przedłużyła zakaz opuszczania kraju przez skarżącego o kolejne trzydzieści dni, od 23 kwietnia do 22 maja 2009 roku. Przyczynami podanymi przez prokuratora dla podjęcia takiego środka było to, że istniało uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa przez skarżącego oraz że konieczne było zapewnienie właściwego administrowania sprawiedliwością. Skarżący zakwestionował środek przed Sądem Apelacyjnym w Bukareszcie, argumentując, że decyzja prokuratora nie zawierała wystarczających powodów przedłużenia środka ograniczającego, dodając, że dobrowolnie stawiał się za każdym razem, gdy był wzywany przez śledczych. Podkreślił, że ograniczenie w opuszczaniu kraju zostało nałożone w 2009 roku, ale w związku z przestępstwem, które miał popełnić w 2002 roku. Powołał się na fakt, że jest ważnym przedsiębiorcą, dla którego swoboda przemieszczania się poza granicami kraju była niezbędna do prowadzenia działalności gospodarczej. W ustnych wystąpieniach przed sądem prokurator dodał, że ograniczenie wolności przemieszczania się było uzasadnione koniecznością zapewnienia szybkości postępowania. Skarżący odpowiedział, że nie był zapraszany do NAP w celu złożenia wyjaśnień od 24 marca 2009 roku. Dodał, że szybkość postępowania leżała również w jego własnym interesie, ponieważ jako znany przedsiębiorca jego reputacja i uczciwość były szkodzone, dopóki toczyło się przeciwko niemu postępowanie. Środek został utrzymany w mocy postanowieniem wydanym przez Sąd Apelacyjny w Bukareszcie 27 kwietnia 2009 roku, które uznało, że powody podane przez prokuratora były wystarczające. Uznał, że skoro nie było nowych okoliczności, które mogłyby zmienić sytuację skarżącego, nie było powodu do uchylenia środka zapobiegawczego wobec niego. Skarga kasacyjna wniesiona przez skarżącego została oddalona przez Wysoki Sąd Kasacyjny i Sprawiedliwości jako niedopuszczalna 8 maja 2009 roku. Uznał, że obowiązujące prawo nie przewiduje skargi kasacyjnej od postanowienia, którym oddalono wniosek o uchylenie środka zapobiegawczego. 19 maja 2009 roku NAP ponownie zarządziła przedłużenie zakazu opuszczania kraju przez skarżącego o kolejne trzydzieści dni. Uzasadnienie decyzji było dokładnie takie samo jak w poprzedniej decyzji z 22 kwietnia 2009 roku. Skarżący zaskarżył środek przed Sądem Apelacyjnym w Bukareszcie. Oświadczył, że musi wyjechać za granicę, ponieważ został zaproszony na spotkanie biznesowe za granicą. Postanowieniem z 1 czerwca 2009 roku Sąd Apelacyjny w Bukareszcie zarządził uchylenie środka. Uznał, że skarżący w żaden sposób nie próbował utrudniać śledztwa ani wyjechać z kraju oraz że przestrzegał wszystkich obowiązków nałożonych na niego przez władze sądownicze. Stwierdził również, że nadal istniało uzasadnione podejrzenie, że skarżący popełnił przestępstwo, ale uchylenie ograniczenia nie utrudniłoby właściwego administrowania sprawiedliwością. Wniósł, że chociaż nałożenie środka zapobiegawczego powinno być uzasadnione koniecznością zapewnienia właściwego administrowania sprawiedliwością i ochrony społeczeństwa poprzez zapobieganie popełnianiu nowych przestępstw, w niniejszej sprawie NAP nie zdołała wyjaśnić, dlaczego pozwolenie skarżącemu na wyjazd z kraju mogłoby mieć negatywne skutki dla administrowania sprawiedliwością. Jednocześnie podkreślił, że utrzymanie ograniczenia nie zapobiegnie kontaktowaniu się skarżącego ze wszystkimi stronami w sprawie i wywieraniu na nich wpływu. Skarga kasacyjna wniesiona przez NAP została uwzględniona przez Wysoki Sąd Kasacyjny i Sprawiedliwości 9 czerwca 2009 roku. Oddalił skargę skarżącego i utrzymał w mocy decyzję NAP o przedłużeniu ograniczenia. Uznał, że ograniczenie powinno być utrzymane ze względu na negatywny wpływ społeczny spowodowany przestępstwem popełnionym przez skarżącego oraz złożoność sprawy, która obejmowała liczne czynności procesowe. 18 czerwca 2009 roku NAP przedłużyła ograniczenie prawa skarżącego do opuszczania kraju o kolejne trzydzieści dni. Skarga skarżącego na środek została uwzględniona postanowieniem Sądu Apelacyjnego w Bukareszcie. Sąd uznał, że nie było powodów uzasadniających utrzymanie środka zapobiegawczego. Zauważył w związku z tym, że w sprawie nie przeprowadzono żadnego czynu procesowego od 21 maja 2009 roku, a skarżący, znany przedsiębiorca, był obecny za każdym razem, gdy wzywali go śledczy. Skarga kasacyjna wniesiona przez NAP została oddalona przez Wysoki Sąd Kasacyjny i Sprawiedliwości 3 lipca 2009 roku. 19 maja 2009 roku skarżący został zaproszony do siedziby NAP i poinformowany, że został oskarżony o przestępstwo aktywnego łapownictwa. Skarżący odmówił złożenia wyjaśnień, korzystając ze prawa do milczenia. Sporządzono protokół, który został podpisany przez skarżącego, jego adwokata i prokuratora podczas tej okazji. 21 grudnia 2012 roku akt sprawy zarejestrowano w Sądzie Apelacyjnym w Bukareszcie. Według najnowszych informacji dostarczonych przez skarżącego, postępowanie karne przeciwko niemu wciąż się toczy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 1, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160417", "text": "Skarżący urodził się w 1955 roku i mieszka w Naro-Fominsku w obwodzie moskiewskim. Obecnie odsiaduje wyrok w zakładzie karnym IK-4 we wsi Udarnyy w Republice Mordowii. O godzinie 20:20 6 marca 2004 r. pani E. została napadnięta na ulicy i dźgnięta nożem w serce. Zmarła na skutek odniesionych obrażeń krótko potem. Napastnik zabrał z torebki ofiary telefon komórkowy i 2500 rubli rosyjskich (RUB). Prokuratura rejonowa w Naro-Fominsku („prokuratura rejonowa”) wszczęła śledztwo karne w sprawie zabójstwa E. Uzyskawszy od operatora telefonii komórkowej listę połączeń dotyczącą telefonu ofiary, śledczy ustalili, że 6 marca 2004 r. o godzinie 21:50 wykonano połączenie na numer należący do pani A. z telefonu E. przy użyciu karty SIM skarżącego. O godzinie 11:00 18 marca 2004 r. policja przybyła do mieszkania skarżącego i nakazała mu podążać z nimi na komisariat. Na komisariacie skarżący wyjaśnił, że 6 marca 2004 r. kupił używany telefon komórkowy od nieznajomego, ponieważ jego przyjaciel wcześniej wyraził zainteresowanie zakupem telefonu z drugiej ręki. Aby przetestować telefon, włożył do niego swoją kartę SIM i zadzwonił do swojej ówczesnej dziewczyny, pani A. Twierdził również, że tego samego dnia grał na automatach i wygrał 2500 RUB. Następnie funkcjonariusze przesłuchujący go pokazali mu listę połączeń z telefonu pani E., poinformowali go o zabójstwie i zasugerowali, by przyznał się w celu złagodzenia wyroku. Skarżący odmówił przyznania się do przestępstwa. Funkcjonariusze zaczęli go bić i kopać w głowę, klatkę piersiową i boki. Skarżący tracił przytomność kilka razy. Bicie trwało dwanaście godzin. W końcu skarżący uległ i zgodził się spisać „oświadczenie o stawieniu się i przyznaniu się do winy” (явка с повинной), dyktowane przez funkcjonariuszy, przyznając się do napadu i zabójstwa pani E. Śledczy z prokuratury rejonowej, pan A., przesłuchał skarżącego w charakterze podejrzanego, a następnie udał się do mieszkania skarżącego w celu zabezpieczenia kilku przedmiotów, w tym umowy na telefon komórkowy dotyczącej karty SIM skarżącego. Skarżący nie otrzymał pomocy prawnej 18 marca 2004 r. Skarżący został doprowadzony na komisariat o godzinie 22:00 18 marca 2004 r. Po przybyciu funkcjonariusze policji zapytali go, jak zdobył telefon pani E., a następnie pokazali mu listę połączeń. Skarżący spojrzał na listę, a następnie poprosił funkcjonariuszy, by zostali go samego w pokoju. Następnie napisał oświadczenie o stawieniu się i przyznaniu się do winy, opisując okoliczności przestępstwa. Nie zastosowano wobec skarżącego siły fizycznej. Zdaniem Rządu, 18 marca 2004 r. skarżący złożył skargę do prokuratury rejonowej; nie podniósł jednak kwestii złego traktowania. O godzinie 12:30 19 marca 2004 r. sporządzono protokół aresztowania. Zawierał on odręczną notatkę skarżącego o treści: „[Zgadzam] się z aresztowaniem, prawa są zrozumiałe, [nie mam] oświadczeń”. Odręczne oświadczenie podpisane przez skarżącego i datowane na 19 marca 2004 r. potwierdzało, że skarżącemu wyjaśniono jego prawa; że nie wymaga pomocy prawnej; że „widoczne w [tym] momencie obrażenia na jego twarzy i ciele [zostały] zadane 11 marca 2004 r. przez [jego] współlokatora Dimę”; oraz że funkcjonariusze policji nie użyli wobec niego siły. Między godziną 0:40 a 2:55 w nocy 19 marca 2004 r. skarżący był przesłuchiwany bez obecności adwokata. Wczesnym rankiem 19 marca 2004 r. skarżący został umieszczony w izbie zatrzymań (Изолятор временного содержания, dalej „IVS”). Zdaniem Rządu, podczas umieszczania w IVS skarżący nie składał żadnych skarg dotyczących zdrowia. Miał siniak pod prawym okiem. Wpis do księgi IVS został dokonany przez lekarza pogotowia ratunkowego, stwierdzającego, że skarżący znajdował się „w stanie po napadzie padaczkowym”. Między godziną 11:10 a 12:50 19 marca 2004 r. skarżący był przesłuchiwany w obecności pana B., adwokata z urzędu. Zdaniem Rządu, w trakcie przesłuchania opisał, jak popełnił przestępstwo. Z protokołu przesłuchania wynika, że skarżący znalazł nóż użyty jako broń zabójstwa na rynku po pożarze. 20 lub 22 marca 2004 r. śledczy przeprowadzili odtworzenie przebiegu zdarzeń. Zdaniem skarżącego, odtworzenie ograniczyło się do doprowadzenia go na miejsce przestępstwa i sfotografowania go tam. Zdaniem Rządu, podczas wizyty skarżący potwierdził swoje zeznania złożone w obecności adwokata w trakcie drugiego przesłuchania 19 marca 2004 r. Wybrał również nóż podobny do tego, którym dźgnięto panią E., spośród czterech noży dostępnych w lokalnym sklepie. 20 marca 2004 r. sędzia Sądu Rejonowego w Naro-Fominsku („Sąd Rejonowy”) zastosował wobec skarżącego areszt tymczasowy. Skarżący złożył skargę sędzi na złe traktowanie; sędzia odmówiła jednak odnotowania zarzutów, stwierdzając, że mogą zostać one zbadane w toku procesu przeciwko skarżącemu. 25 marca 2004 r. skarżącemu formalnie postawiono zarzuty zabójstwa i rozboju. Wycofał swoje przyznanie się do winy. 26 marca 2004 r. policja przewiozła skarżącego do aresztu śledczego. Personel dyżurny odmówił jednak przyjęcia skarżącego ze względu na widoczne obrażenia. Skarżącego odesłano do IVS. 29 marca 2004 r. policja ponownie próbowała go przenieść do aresztu śledczego i ponownie odmówiono. 30 marca 2004 r. policja zawiozła skarżącego do polikliniki w Naro-Fominsku, gdzie przeszedł badanie rentgenowskie, które wykazało złamania trzech żeber z objawami, że kości zaczęły się zrastać. Następnego dnia skarżącego przyjęto do aresztu śledczego. Zdaniem skarżącego, po umieszczeniu w areszcie śledczym złożył skargę na złe traktowanie do prokuratury rejonowej. Zdaniem Rządu skarżący podniósł kwestię złego traktowania w skardze z 17 czerwca 2004 r. Prokuratura rejonowa przeprowadziła wstępne sprawdzenie w oparciu o skargę. 18 czerwca 2004 r. pan A., śledczy z prokuratury rejonowej, odmówił wszczęcia postępowania karnego w sprawie domniemanego złego traktowania. Stwierdził, że po przybyciu do IVS skarżący miał siniak pod prawym okiem, a mimo to nie składał skarg dotyczących swojego stanu zdrowia, oraz zauważył, że zgodnie z księgą IVS pogotowie ratunkowe wezwano dla skarżącego z powodu napadu padaczkowego. W nieokreślonym dniu sprawa karna przeciwko skarżącemu została skierowana do rozprawy przed Sądem Obwodowym w Moskwie („Sąd Obwodowy”). Skarżący po raz pierwszy zapoznał się z decyzją z 18 czerwca 2004 r. 29 czerwca 2004 r., studiując akta sprawy karnej przeciwko niemu. Skarżący złożył skargę na odmowę prokuratury rejonowej z 18 czerwca 2004 r. do Prokuratury Generalnej Federacji Rosyjskiej, która przekazała ją do zbadania Prokuraturze Obwodu Moskiewskiego. Ta ostatnia przekazała skargę do prokuratury rejonowej (przeciwko której skierowano skargę). Skarżący nie otrzymał odpowiedzi. Skarżący nie próbował wszcząć żadnego postępowania sądowego, uznając, że byłoby bezcelowe ze względu na odpowiedź sędzi z 20 marca 2004 r. 27 lipca 2004 r. Sąd Obwodowy wyznaczył rozprawę na 9 sierpnia 2004 r. Skarżący podniósł kwestię złego traktowania przed Sądem Obwodowym podczas swojego procesu. 20 października 2004 r. Sąd Obwodowy zarządził opinię biegłego lekarskiego dotyczącą zdjęcia rentgenowskiego z 30 marca 2004 r. Z protokołu rozprawy z tej daty wynika, że N. poinformował sędziego, że nie jest ekspertem w interpretacji zdjęć rentgenowskich i poprosił o okres dwóch tygodni na konsultację z kolegą; sędzia wyraził na to zgodę. 4 listopada 2004 r. N. sporządził raport stwierdzający, że złamania żeber zostały spowodowane przez tępne przedmioty; do 30 marca 2004 r. rozpoczęło się zrastanie złamań; złamania były „zdecydowanie stare” i „nie zidentyfikowano obrażeń odpowiadających [tym z] 11 i 18 marca 2004 r.”. Sędzia odrzucił wniosek skarżącego o sporządzenie kolejnej opinii biegłego. Sąd Obwodowy uznał protokół z pierwszego przesłuchania z 19 marca 2004 r. za niedopuszczalny dowód, ponieważ przesłuchanie zostało przeprowadzone bez obecności adwokata. 3 grudnia 2004 r. Sąd Obwodowy uznał skarżącego za winnego rozboju i zabójstwa oraz skazał go na dwadzieścia lat pozbawienia wolności. Sąd powołał się na przedprocesowe przyznanie się skarżącego do winy, protokół jego przesłuchania przez śledczego, jego zeznania podczas odtworzenia przebiegu zdarzeń oraz inne dowody materialne. Sędzia rozprawy szczegółowo przeanalizował również dowody przedstawione przez strony w związku z zarzutem złego traktowania, w tym decyzję z 18 czerwca 2004 r. oraz opinię biegłego lekarskiego zamówioną w odniesieniu do zdjęcia rentgenowskiego. Sędzia wysłuchał również zeznań biegłego N., a także śledczego pana A. i kilku funkcjonariuszy policji. Sędzia odmówiła przebadania księgi IVS, która – zdaniem skarżącego – potwierdziłaby jego twierdzenie, że doszło do obrażeń. Zamiast tego sędzia przeanalizowała list od zastępcy dyrektora IVS, z którego wynikało, że po przybyciu tam skarżący miał tylko podkrążone oko, które wyjaśnił, że odniósł przed aresztowaniem. Zastępca dyrektora zauważył również, że wpis w księdze dotyczący wezwania pogotowia dotyczył innej osoby. Sędzia oddaliła zarzuty skarżącego dotyczące złego traktowania i uznała odpowiednie dowody (oświadczenie o przyznaniu się do winy, protokół przesłuchania i protokół odtworzenia przebiegu zdarzeń) za dopuszczalne. 6 grudnia 2004 r. skarżący wniósł apelację, powtarzając kwestię swojego przyznania się pod przymusem bez obecności adwokata, a także słabość sprawy oskarżenia przeciwko niemu. Podtrzymał swoje twierdzenie o niewinności. 14 grudnia 2004 r. skarżący wniósł dodatkową apelację, w której twierdził, że Sąd Obwodowy błędnie uznał jego poprzedni wyrok za okoliczność obciążającą, a jednocześnie wybrał uznanie stawienia się i przyznania się do winy za okoliczność łagodzącą. Wniósł o uchylenie wyroku pierwszej instancji na podstawie argumentów podanych w jego apelacji z 6 grudnia 2004 r. W tej samej dacie skarżący (poprzez swojego pełnomocnika) wniósł apelację, w której twierdził, że oświadczenie o stawieniu się i przyznaniu się do winy nie było autentyczne, ponieważ został siłą doprowadzony na komisariat i przetrzymywany tam przez dwanaście godzin bez dostępu do adwokata. 16 marca 2005 r. Sąd Najwyższy Rosji utrzymał wyrok pierwszej instancji w mocy w trybie uproszczonym. Skarżący bezskutecznie ubiegał się dalej o nadzór sądowy nad swoim wyrokiem. 5 kwietnia 2005 r. skarżący wysłał kolejną skargę do Prokuratury Generalnej, która została przekazana do prokuratury rejonowej. 12 maja 2005 r. zastępca prokuratora rejonowego uchylił decyzję z 18 czerwca 2004 r. i wydał polecenie przeprowadzenia dodatkowego wstępnego sprawdzenia. 15 maja 2005 r. S., śledczy z prokuratury rejonowej, odmówił wszczęcia śledztwa w sprawie zarzutów skarżącego dotyczących złego traktowania. Uznał za ustalone, że 12 marca 2004 r. funkcjonariusz policji w Naro-Fominsku otrzymał zgłoszenie o gwałtownej bójce; 13 marca 2004 r. zaprosił skarżącego na „rozmowę profilaktyczną” i zauważył dwa siniaki pod oczami skarżącego. S. wnioskuje, że siniak pod prawym okiem skarżącego był wynikiem obrażenia odniesionego na długo przed aresztowaniem. Zauważył również, że Sąd Obwodowy „dokładnie zbadał” wersję skarżącego dotyczącą złego traktowania przez funkcjonariuszy policji. Kwestia złamanych żeber nie została zbadana.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161374", "text": "Skarżący urodził się w 1970 roku i mieszka w Kiszyniowie. W momencie zdarzeń będących przedmiotem sprawy skarżący był oficerem policji w wysokim stopniu. 26 marca 2008 r. został aresztowany z powodu podejrzenia przynależności do gangu przestępczego specjalizującego się w przemyacie heroiny przez Mołdawię do Unii Europejskiej. Jego aresztowanie nastąpiło w wyniku przejęcia dużej ilości heroiny w Kiszyniowie. Oskarżono go o przestępstwo obrotu dużymi ilościami narkotyków, przewidziane w art. 217/1 Kodeksu Karnego i zagrożone karą od siedmiu do dwudziestu lat pozbawienia wolności. 5 września 2008 r. śledztwo w sprawie okoliczności sprawy zostało zakończone, a sprawa skierowana do sądu pierwszej instancji do rozpoznania. 21 października 2009 r. skarżący został uznany winnym popełnienia innych przestępstw niż to, za które został tymczasowo aresztowany, i skazany na pięć lat i dziewięć miesięcy pozbawienia wolności. Czyny, za które skarżący został uznany winnym, dotyczyły niedbalstwa, nadużycia władzy oraz pomocnictwa w popełnieniu przestępstwa. 21 czerwca 2010 r. wyrok został uchylony przez Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie, a skarżący został zwolniony z aresztu. Postępowanie nadal się toczy. Między aresztowaniem a wydaniem wyroku skarżący przebywał w tymczasowym areszcie. Co miesiąc wydawano nakaz aresztowania, a podawane powody przedłużania jego aresztowania były takie same przez cały ten okres: skarżący został oskarżony o popełnienie poważnego przestępstwa zagrożonego karą powyżej dwóch lat pozbawienia wolności oraz istniało ryzyko, że ucieknie lub utrudni śledztwo. Wszystkie wnioski skarżącego o zwolnienie z aresztu zostały oddalone. Skarżący był przetrzymywany w dwóch placówkach aresztu. Między aresztowaniem a 17 listopada 2008 r. był przetrzymywany w izolacji w areszcie Centrum Walki z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją (CWLPGiK), a między 17 listopada 2008 r. a 21 czerwca 2010 r. przebywał w Więzieniu nr 13. Według skarżącego warunki w Więzieniu nr 13 były równoważne nieludzkiemu i poniżającemu traktowaniu. W szczególności cele były brudne i przepełnione. W celi, w której przetrzymywano skarżącego, każdy osadzony miał do dyspozycji jedynie 2,5 metra kwadratowego powierzchni. Jedzenie było bardzo niskiej jakości, więźniowie palili, a przebywał on razem z aresztowanymi skazanymi za przestępstwa z użyciem przemocy, którzy grozili mu przemocą ze względu na jego status oficera policji. Nie zapewniono więźniom pościeli, a w celi panowały pasożyty. W trakcie aresztowania stan zdrowia skarżącego pogorszył się, a zespół lekarzy zdiagnozował u niego zapalenie żołądka, zapalenie dwunastnicy, zapalenie trzustki, zapalenie wątroby oraz nadciśnienie tętnicze. Zalecili hospitalizację w celu leczenia stacjonarnego. Skarżący był hospitalizowany w szpitalu więziennym należącym do Ministerstwa Sprawiedliwości w okresie od 7 października do 17 listopada 2008 r., ale odmówił leczenia, prosząc zamiast tego o leczenie w szpitalu wojskowym akredytowanym przez Ministerstwo Zdrowia. Jego wniosek został odrzucony z powodów, których strony nie przekazały Sądowi.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161372", "text": "W latach 2005–2006 skarżący pomyślnie pozwali organy władzy za błędne naliczenie świadczeń społecznych. Wyroki stały się prawomocne. W różnym czasie sądy nadzoru uchyliły wyroki wydane na korzyść skarżących po wniesieniu wniosków przez organy władzy, uznając, że sądy niższej instancji błędnie zastosowały prawo materialne lub procesowe (więcej szczegółów w załączniku). 3 lipca 1986 r. skarżący został skazany na trzy i pół roku pozbawienia wolności. 25 lutego 1997 r. został uniewinniony. W nieokreślonym terminie skarżący złożył wniosek do Sądu Rejonowego w Sowieckim, dochodząc 3 973 578 rosyjskich rubli (RUB) odszkodowania za szkodę majątkową i niemajątkową z tytułu niesłusznego oskarżenia. 24 maja 1999 r. Sąd Rejonowy w Sowieckim częściowo uwzględnił powództwo skarżącego, przyznając mu 43 568 RUB odszkodowania za niezapłacone wynagrodzenie, konfiskatę samochodu oraz koszty i wydatki sądowe. Wyrok został w pełni wykonany. W nieokreślonym terminie skarżący wniósł podobny pozew przeciwko Ministerstwu Finansów, dochodząc odszkodowania za niesłuszne oskarżenie w 1997 r. 27 lipca 2006 r. Sąd Rejonowy w Leninskim uwzględnił powództwo skarżącego w całości i przyznał mu 761 815 RUB odszkodowania za niezapłacone wynagrodzenie, konfiskatę samochodu i innego mienia, czynsz za mieszkanie, koszty podróży oraz koszty i wydatki sądowe. Nie wniesiono odwołania od wyroku i stał się on prawomocny. 1 lutego 2007 r. Prezydium Sądu Obwodowego w Rostowie uchyliło ten wyrok w trybie nadzoru sądowego, uznając, że ta sama sprawa została już rozstrzygnięta wyrokiem z 24 maja 1999 r. oraz że nie było podstaw do ponownego rozpatrzenia skargi.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161369", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i mieszka w Kiszyniowie. W styczniu 2008 roku policja w Bielcach zorganizowała operację pod przykrywką w celu zatrzymania grupy przestępczej specjalizującej się w produkcji i obrocie podrobionymi dokumentami. W tym celu ogłoszenie zostało zamieszczone w lokalnej gazecie specjalizującej się w reklamach, brzmiące następująco: „Potrzebuję pomocy w uzyskaniu paszportu (rumuńskiego-bułgarskiego)” wraz z numerem telefonu. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, w tamtym czasie był zainteresowany wyjazdem z Mołdawii do Rumunii lub innego kraju Unii Europejskiej w celu znalezienia pracy. Był więc zainteresowany uzyskaniem paszportu rumuńskiego, co ułatwiłoby mu realizację planów. Ponieważ zrozumiał ogłoszenie w gazecie jako propozycję pomocy w uzyskaniu paszportów rumuńskich, zadzwonił na podany numer i spotkał się z osobą, która przedstawiła się jako E. W trakcie rozmowy zrozumiał, że sam E. szuka paszportu rumuńskiego. Obaj mężczyźni zgodzili się informować się nawzajem w przypadku, gdyby jeden z nich znalazł łatwy sposób na uzyskanie paszportu rumuńskiego. Jakiś czas później przyjaciel skarżącego (D.) polecił mu osobę o imieniu Z., która mogła pomóc w uzyskaniu paszportu rumuńskiego w krótkim czasie. Zarówno D., jak i Z. potwierdzili podczas późniejszego postępowania sądowego, że to D. polecił Z. skarżącemu w marcu 2008 roku. Skarżący spotkał się z Z. i dowiedział się, że jego usługi kosztują 1500 euro (EUR), kwoty, której w tamtym czasie nie posiadał. Z materiałów akt sprawy wynika, że około trzy tygodnie po pierwszym spotkaniu skarżącego z E., ten ostatni zadzwonił do niego, aby dowiedzieć się, czy poczynił postępy w poszukiwaniu sposobu na uzyskanie paszportu rumuńskiego. Fakt ten został zgłoszony przez skarżącego w postępowaniu i nie został zakwestionowany przez oskarżenie. Skarżący poinformował E., że znalazł osobę, Z., która mogła pomóc w zamian za 1500 EUR, i zaproponował skontaktowanie E. z Z. E. odmówił jednak nawiązania bezpośredniego kontaktu z Z. i poinformował skarżącego, że w tamtym czasie nie ma pieniędzy. Powiedział również skarżącemu, że ma znajomego T., który jest również zainteresowany uzyskaniem paszportu rumuńskiego, i zaproponował skarżącemu układ. W szczególności zaproponował mu, aby działał jako pośrednik między Z. a T. i poinformował T., że cena wynosi 2300 EUR. Różnica w wysokości 800 EUR między ceną żądaną przez Z. a kwotą zapłaconą przez T. miała zostać podzielona między skarżącego a E. Informacja ta nie została zakwestionowana przez oskarżenie w toku postępowania. Skarżący przyjął propozycję E. i zgodził się zorganizować spotkanie z T. Następnie skarżący omówił sprawę z Z., który dał mu listę dokumentów niezbędnych do nowej rumuńskiej karty identyfikacyjnej T. Skarżący złożył w toku postępowania wyjaśnienie, że w tamtym czasie był przekonany, że karta identyfikacyjna nie będzie podrobiona i że Z. będzie działał jedynie jako przedstawiciel T. przed rumuńskimi władzami. Informacja ta została zakwestionowana przez Z. w toku postępowania, który oświadczył, że poinformował skarżącego od samego początku, że rumuńska karta identyfikacyjna T. będzie fałszywa i że powinien unikać podróżowania z nią do Rumunii. 3 kwietnia 2008 r. skarżący spotkał się z T. i otrzymał od niego niezbędne dokumenty oraz zaliczkę w wysokości 750 EUR, za którą wystawił i przekazał T. pokwitowanie. Następnie przekazał pieniądze i dokumenty Z. Karta identyfikacyjna została później wyprodukowana w Wielkiej Brytanii i dotarła do Z., a następnie do skarżącego do połowy kwietnia 2008 r. 16 kwietnia 2008 r. skarżący spotkał się z T. i dał mu kartę identyfikacyjną w zamian za resztę pieniędzy. Następnie został aresztowany przez policję. 17 kwietnia 2008 r. wszczęto oficjalne śledztwo karne przeciwko skarżącemu pod zarzutem wytwarzania i handlu podrobionymi dokumentami urzędowymi. W międzyczasie Z. podpisał ugodę z prokuratorami, uznając swoją winę, i został skazany na podstawie tej ugody na karę czterech lat w zawieszeniu. W toku postępowania karnego skarżący argumentował między innymi, że został wciągnięty w pułapkę przez E. i T. oraz wnosił o ich przesłuchanie przed sądem. Sąd pierwszej instancji odmówił przesłuchania E. i T., powołując się na fakt, że prawo regulujące operacje pod przykrywką pozwalało na przesłuchanie funkcjonariuszy pod przykrywką w sądzie tylko wtedy, gdy wyrażali na to zgodę. 17 grudnia 2008 r. Sąd Rejonowy w Bielcach uznał skarżącego za winnego udziału w produkcji fałszywej rumuńskiej karty identyfikacyjnej i sprzedaży jej T. Sąd skazał go na grzywnę w wysokości około 200 EUR. Wyrok nie zawierał żadnej wzmianki o twierdzeniu skarżącego dotyczącym prowokacji. Skarżący wniósł apelację, w której argumentował między innymi, że sąd pierwszej instancji nie zwrócił uwagi na fakt, że przestępstwo zostało popełnione w wyniku prowokacji policji oraz że sąd odmówił przesłuchania osób, które wciągnęły go w pułapkę. W toku postępowania apelacyjnego skarżący ponownie wnosił o przesłuchanie E. i T. przed sądem. Początkowo Sąd Apelacyjny wyraził zgodę na ich przesłuchanie; jednak później zmienił decyzję. 4 marca 2009 r. Sąd Apelacyjny w Bielcach oddalił apelację skarżącego i utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Sąd przeanalizował argument skarżącego dotyczący wprowadzenia w pułapkę i oddalił go z jedynego powodu, że to skarżący jako pierwszy zadzwonił na numer podany w ogłoszeniu w gazecie. W zakresie kwestii dotyczącej przesłuchania E. i T. sąd uznał, że nie ma to znaczenia, ponieważ ich zeznania nie zostały wykorzystane przeciwko skarżącemu. Ponadto, zgodnie z prawem, nie mogli zostać przesłuchani, chyba że wyrazili na to zgodę. Skarżący wniósł skargę kasacyjną i przedstawił te same argumenty co w apelacji. 8 lipca 2009 r. Sąd Najwyższy Sprawiedliwości oddalił skargę kasacyjną skarżącego i utrzymał w mocy poprzednie wyroki.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161376", "text": "Skarżący urodził się w 1962 roku i mieszka w Szadrinsku. 20 sierpnia 2003 r. Sąd Miejski w Szadrinsku Obwodu Kurgańskiego uznał go za winnego morderstwa i skazał na dziesięć lat pozbawienia wolności. 29 października 2003 r. Sąd Obwodowy w Kurgańsku utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu apelacji. Skarżący jest zakażony wirusem HIV, a w danym czasie chorował również na gruźlicę i zapalenie wątroby. 25 grudnia 2008 r. skarżący został przeniesiony do zakładu medycznego LIU OF‑73/3 (zakład karno-leczniczy) w Obwodzie Kurgańskim i był przetrzymywany w następujących oddziałach:\na) oddziale kwarantanny nr 24 od 25 do 30 grudnia 2008 r. oraz od 18 do 30 czerwca 2009 r.;\nb) oddziale nr 25 od 30 grudnia 2008 r. do 28 maja 2009 r. oraz od 30 czerwca do 21 września 2009 r.; oraz\nc) oddziale nr 26 od 21 września do 3 listopada 2009 r.\nZdaniem skarżącego oddziały były znacznie przepełnione. Na przykład oddział nr 25 miał powierzchnię około 80 metrów kwadratowych, był wyposażony w piętnaście łóżek piętrowych i mieszkało w nim dwadzieścia siedem osób. Przejścia między łóżkami, wzdłużne, miały zaledwie pięćdziesiąt centymetrów szerokości i korzystało z nich czterech więźniów. Oddziały były słabo oświetlone, ponieważ okna były zasłonięte żaluzjami blokującymi dostęp światła naturalnego. Zdaniem Rządu oddział nr 24 miał powierzchnię 61,49 m², posiadał szesnaście miejsc do spania i pomieszkiwało w nim do szesnastu więźniów. Oddział nr 25 miał powierzchnię 67,5 m², był wyposażony w trzynaście łóżek piętrowych i pomieszkiwało w nim do dwudziestu sześciu więźniów. Wreszcie oddział nr 28 miał powierzchnię 49,4 m² i pomieszkiwało w nim piętnastu więźniów. Skarżący miał w każdym czasie zapewnione indywidualne miejsce do spania. Wszystkie oddziały miały dostęp do światła naturalnego. Na poparcie swoich twierdzeń Rząd przedłożył oryginalne plany pięter oraz rejestry zaludnienia oddziałów zawierające informacje o dokładnej liczbie więźniów w każdym oddziale przez cały okres pobytu skarżącego w zakładzie LIU OF-73/3. Przedłożyli również raport prokuratora z dnia 11 października 2010 r. dotyczący warunków tam panujących. Wynikało z niego w szczególności, że okna we wszystkich oddziałach były wyposażone w metalowe żaluzje.\n9 lutego 2009 r. władze zakładu medycznego wydały zarządzenie wprowadzające opłaty za wizyty dla więźniów i ich rodzin. Załączona do zarządzenia tabela kalkulacyjna określała, że pobierana będzie opłata w wysokości 320 rubli rosyjskich (około 9 euro) za dzień od osoby, pokrywająca koszty utrzymania, wynagrodzenia personelu więziennego, amortyzację wyposażenia pokoju wizyt, pościel i środki czystości. 14 kwietnia 2009 r. dyrektor Federalnej Służby Wykonania Kar wysłał list do kierowników rosyjskich zakładów karnych, przypominając im, że pobieranie opłat od odwiedzających i więźniów za wizyty rodzinne narusza art. 89 Kodeksu wykonania kar (patrz poniższy paragraf 17) oraz że administracja zakładów musi pokrywać koszty udostępniania pokoi na wizyty długoterminowe. Tylko za dodatkowe usługi płacą więźniowie, zgodnie z Regulaminem wewnętrznym zakładów karnych (patrz poniższy paragraf 20).\n22 kwietnia 2009 r. skarżący otrzymał zezwolenie na spotkanie z dwiema córkami w ramach długoterminowej wizyty rodzinnej. Obliczył, że trzydniowa wizyta kosztowałaby 1920 rubli rosyjskich, co znacznie przekraczało ich możliwości finansowe. Jego córki go odwiedziły, ale pozostały tylko jeden dzień zamiast oczekiwanych trzech, ponieważ nie miały przy sobie wystarczającej ilości pieniędzy, aby zostać dłużej. 22 sierpnia 2009 r. córki skarżącego ponownie odwiedziły ojca, tym razem bezpłatnie.\n29 kwietnia 2010 r. skarżący otrzymał list od Sądu z dnia 19 marca 2010 r. w dziale korespondencji zakładu karnego OF-73/2, do którego został przeniesiony w lutym 2010 r. List został mu przekazany w otwartej kopercie, a poinstruowano go, aby podpisał kopię dołączoną do jego akt osobowych.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161519", "text": "Skarżąca urodziła się w 1956 roku i mieszka w Segedynie. W 1993 roku skarżąca uległa wypadkowi samochodowemu, odniosła poważne obrażenia i w konsekwencji jej niezdolność do pracy została oceniona na 67 procent. Towarzystwo ubezpieczeniowe było zobowiązane do wypłacania skarżącej miesięcznego świadczenia. W celu wykupienia miesięcznego świadczenia towarzystwo ubezpieczeniowe zaoferowało skarżącej 4 400 000 forintów węgierskich (17 600 euro) jako odszkodowanie za wszystkie poniesione przez nią szkody. Skarżąca i towarzystwo ubezpieczeniowe zawarły umowę dotyczącą kwoty ryczałtowej 25 lutego 1999 roku. Następnie skarżąca zorientowała się, że wypłacony przez towarzystwo ubezpieczeniowe ryczałt nie pokrywa wszystkich jej szkód, uznając, że zastosowana przez towarzystwo metoda obliczania była błędna. W konsekwencji, 7 sierpnia 2003 roku skarżąca wytoczyła powództwo cywilne przeciwko towarzystwu ubezpieczeniowemu, wnosząc o uznanie umowy za nieważną i zobowiązanie towarzystwa do zapłaty odszkodowania. Sąd Okręgowy w Budapeszcie wydał wyrok częściowy 18 kwietnia 2006 roku, w którym oddalił powództwo skarżącej w zakresie rzekomej nieważności umowy stron. Na skutek apelacji Sąd Apelacyjny w Budapeszcie utrzymał wyrok częściowy w mocy 21 lutego 2007 roku. Skarżąca zaskarżyła wyrok częściowy do Sądu Najwyższego, który utrzymał go w mocy 17 października 2007 roku. W zakresie pozostałym Sąd Okręgowy w Budapeszcie wyrokiem z 11 czerwca 2007 roku częściowo uwzględnił powództwo skarżącej w zakresie roszczenia odszkodowawczego. Na skutek apelacji Sąd Apelacyjny w Budapeszcie uchylił wyrok i oddalił powództwo skarżącej 23 kwietnia 2008 roku. Skarżąca zaskarżyła wyrok do Sądu Najwyższego, jednak bezskutecznie. Sąd Najwyższy utrzymał prawomocny wyrok 11 lutego 2009 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161533", "text": "Pierwszy skarżący, spółka Partners 2000 Kft, jest węgierską spółką z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Nyárliget. Należy do niej i jest zarządzana przez drugiego skarżącego. Drugi skarżący jest obywatelem węgierskim, urodzonym w 1972 roku, mieszkającym w Sopronie. Trzeci skarżący jest żoną drugiego skarżącego, urodzoną w 1973 roku, mieszkającą w Sopronie. Czwarty skarżący jest małoletnim dzieckiem drugiego i trzeciego skarżącego, urodzonym w 2000 roku. 11 września 2012 r. Parlament uchwalił ustawę nr CXXXIV z 2012 r. o zwalczaniu palenia przez młodzież i o handlu detalicznym tytoniem. Ustawa została opublikowana 24 września 2012 r. Zgodnie z ustawą handel detaliczny tytoniem miał stać się monopolem państwowym (sprawowanym przez spółkę państwową ND Nemzeti Dohánykereskedelmi Nonprofit Zrt), a sprzedawcy detaliczni tytoniu mieli uzyskać uprawnienia poprzez przetarg koncesyjny, ogłoszony 15 grudnia 2012 r. Termin składania wniosków upływał 22 lutego 2013 r. Podmioty lub osoby wcześniej zajmujące się handlem detalicznym tytoniem nie miały żadnych przywilejów w przetargu. Osoby prawne nie były uprawnione do składania wniosków. Ustawa została następnie nowelizowana kilka razy, a ostateczna wersja została uchwalona 6 czerwca 2013 r., z wejściem w życie 1 lipca 2013 r. Rozporządzenie Rządu nr 181/2013. (VI.7.), zawierające szczegółowe zasady działania przyszłych koncesjonariuszy, zostało opublikowane 8 czerwca 2013 r., to jest po zakończeniu procesu przetargowego, którego wyniki zostały podane do publicznej wiadomości 22 kwietnia 2013 r. Decyzje w sprawie przetargów zostały podjęte przez samą spółkę ND Zrt. Pierwszy skarżący, spółka Partners 2000 Kft, działała w branży handlu detalicznego tytoniem przez kilka lat. Ponieważ jednak nie była ona uprawniona do ubiegania się o koncesję na mocy nowej ustawy, drugi skarżący złożył w tej sprawie kilka osobnych wniosków. Spółka ND Zrt odrzuciła jednak jego wnioski, informując go, że nie uzyskał koncesji na handel detaliczny tytoniem. W decyzjach stwierdzono, że jego wnioski nie spełniały w pełni wymogów, nie sprecyzowując jednak braków. Byłym detalistom tytoniowym, którzy w wyniku nieprzyznania koncesji stracili część środków utrzymania, nie przysługuje żadne odszkodowanie. Odmowy, takie jak te otrzymane przez pana Györkös, nie podlegały żadnemu środkowi prawnemu. Skarżący podali, że inne osoby w porównywalnych sytuacjach – a w przypadku tych, którzy nigdy wcześniej nie prowadzili handlu detalicznego tytoniem, w sytuacjach nieporównywalnych – otrzymały koncesje, co wskazuje, że różnica w traktowaniu nie może być wyjaśniona żadną okolicznością inną niż przynależność polityczna.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161409", "text": "Skarżący urodził się w 1972 roku i mieszka w Burgas. Około godziny 6:00 rano 11 lipca 2007 r. kilku funkcjonariuszy policji odwiedziło dom skarżącego z wezwaniem do stawienia się na komisariacie policji w sąsiednim mieście Pomorie „jako świadek” w związku ze śledztwem. Skarżący twierdził, że w tamtym czasie nie było go w domu, i że został powiadomiony telefonicznie przez żonę. Natomiast na wezwaniu odnotowano, że odmówił jego przyjęcia. Około godziny 7:00 skarżący przybył na komisariat policji w Pomorie. Został poinformowany, że został zatrzymany na podstawie art. 63 ust. 1 pkt 1 ustawy o Ministerstwie Spraw Wewnętrznych („ustawa o MSW”, patrz paragraf 15 poniżej). Zarządzenie o zatrzymaniu stwierdzało, że został zatrzymany na podstawie art. 63 ust. 1 pkt 1 „w związku z przestępstwem z art. 195 Kodeksu Karnego”, który dotyczy kradzieży. W trakcie zatrzymania skarżący został przewieziony na komisariat policji w Burgas, a następnie z powrotem na komisariat policji w Pomorie, gdzie pobrano jego odciski palców. Nie został przesłuchany i nie podjęto żadnych dalszych czynności dochodzeniowych z jego udziałem. Około godziny 12:00 skarżącemu pozwolono spotkać się z adwokatem zatrudnionym przez jego żonę, który nalegał na zwolnienie go przez policję. Skarżący został zwolniony krótko potem, 11 lipca 2007 r. o godzinie 13:30. Natychmiast po zwolnieniu skarżący złożył wniosek o sądową kontrolę zarządzenia o zatrzymaniu. W ramach toczącego się postępowania policja przedstawiła zarządzenie z dnia 10 lipca 2007 r. podpisane przez śledczego policji w Pomorie. Stwierdzili, że akta sprawy dotyczącej skarżącego nie zawierają żadnych innych dokumentów. Zarządzenie stwierdzało, że w hotelu w Pomorie doszło do kradzieży dokonanej przez nieznaną osobę i nakazywało policji podjęcie odpowiednich środków w celu odnalezienia sprawcy. Sąd Administracyjny w Burgas rozpoznał sprawę 28 listopada 2007 r. Uznał zarządzenie wymienione w poprzednim paragrafie za dowód. Wyrokiem z dnia 21 grudnia 2007 r. utrzymał w mocy zarządzenie o zatrzymaniu, uznając, że zatrzymanie skarżącego było zgodne z prawem. Sąd stwierdził w szczególności, że dla zgodnego z prawem stosowania art. 63 ust. 1 pkt 1 ustawy o MSW nie było konieczne, aby policja posiadała dowody wykazujące „w sposób bezwzględny”, że zatrzymany popełnił przestępstwo; wystarczające były dane „uzasadniające podejrzenie, że istnieje prawdopodobieństwo, iż osoba ta popełniła przestępstwo”. Sąd krajowy zauważył ponadto, że policja dysponuje swobodą operacyjną w zakresie stosowania art. 63 ust. 1 pkt 1 ustawy o MSW. Na skutek odwołania skarżącego, w dniu 17 listopada 2008 r. Najwyższy Sąd Administracyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Administracyjnego w Burgas, powtarzając jego uzasadnienie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160990", "text": "Skarżący urodził się w 1955 roku i mieszka w Hamburgu. Skarżący jest urzędnikiem państwowym pracującym jako prawnik w hamburskich władzach podatkowych. W 1995 roku skarżący był członkiem zarządu lokalnego oddziału zarejestrowanego stowarzyszenia o nazwie „Red Aid”. W tej roli otworzył konto bankowe dla stowarzyszenia. On oraz dwóch innych członków stowarzyszenia byli uprawnieni do dysponowania tym kontem. Konto było używane do wpłacania datków i składek członkowskich. Dane konta były więc publikowane, na przykład w broszurach. W 2000 roku skarżący opuścił zarząd stowarzyszenia. W 2003 roku osoba trzecia zgłosiła na policji, że kupiła zegarek przez eBay. Zegarek okazał się podróbą. Próbował odstąpić od zakupu, gdy się o tym dowiedział, ale sprzedawca – którego znał tylko z adresu e-mail „sternschnuppe756@uboot.com” – odmówił współpracy. Śledztwo policji wykazało, że pewien pan D. był zarejestrowany w eBay jako użytkownik adresu e-mail „sternschnuppe756”. Konto bankowe zarejestrowane dla adresu e-mail „sternschnuppe756” było kontem stowarzyszenia „Red Aid”. Dalsze śledztwo wykazało, że inni użytkownicy zarejestrowani w eBay podawali konto bankowe stowarzyszenia „Red Aid” jako swoje konto. Policja ustaliła również, że użytkownik „sternschnuppe756” handlował programami komputerowymi przez eBay. Badanie transakcji na koncie bankowym „Red Aid” wykazało, że była tylko jedna transakcja związana z eBay: eBay próbował pobrać opłaty (36,33 EUR) 7 października 2003 roku. Stowarzyszenie „Red Aid” protestowało przeciwko tej płatności, która została zwrócona 27 listopada 2003 roku. Pan D. został przesłuchany przez policję. Wytłumaczył w sposób przekonujący, że nie ma nic wspólnego z adresem e-mail „sternschnuppe756” ani z kontem bankowym stowarzyszenia „Red Aid”. 21 września 2004 roku, na wniosek prokuratury w Monachium I, Sąd Rejonowy w Monachium wydał nakaz przeszukania mieszkania skarżącego (oraz mieszkań trzech innych członków stowarzyszenia „Red Aid” uprawnionych do dysponowania kontem bankowym stowarzyszenia) w związku z podejrzeniem popełnienia „piractwa praw autorskich” poprzez sprzedaż podrabianych towarów, takich jak zegarki i programy komputerowe. Nakaz przeszukania upoważniał do przeszukania i zajęcia komputerów oraz dokumentów zawierających informacje o sprzedaży podrabianego zegarka i programów komputerowych. 8 grudnia 2004 roku przeszukano (wspólne) mieszkanie skarżącego w Hamburgu. Policja nie znalazła żadnych z poszukiwanych przedmiotów. Zamiast tego, przypadkowo, policja znalazła w mieszkaniu 463,732 gramów haszyszu, który zawierał 39,09 gramów czystego THC (tetrahydrokannabinolu), oraz dwie niesprawne wagi. Ilość i jakość haszyszu zostały potwierdzone przez biegłego. Ilość ta wystarczała na 2606 jednostek konsumpcyjnych. Postępowanie karne w sprawie podejrzanego „piractwa praw autorskich” zostało umorzone. Jednakże wszczęto nowe postępowanie przeciwko skarżącemu w sprawie posiadania i handlu znaczną ilością narkotyków.\n\n1. Postępowanie przed Sądem Rejonowym w Monachium i Sądem Okręgowym w Monachium I, zaskarżające legalność nakazu przeszukania i przeszukania mieszkania\nSkarżący, reprezentowany przez pełnomocnika, wniósł zażalenie na nakaz przeszukania do sądów karnych, argumentując, że nakaz, a w konsekwencji przeszukanie, były niezgodne z prawem i naruszyły jego konstytucyjne prawo do poszanowania jego mieszkania na podstawie art. 13 Niemieckiej Konstytucji („Ustawa Zasadnicza”; patrz poniżej paragraf 22). Sąd Rejonowy w Monachium i Sąd Okręgowy w Monachium I oddaliły zażalenie.\n\n2. Pierwsze postępowanie przed Federalnym Trybunałem Konstytucyjnym, zaskarżające legalność nakazu przeszukania i przeszukania mieszkania\nNastępnie skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. 13 listopada 2005 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny uznał, że skarga jest oczywiście uzasadniona, stwierdził naruszenie art. 13 Ustawy Zasadniczej, orzekł, że przeszukanie mieszkania było niezgodne z prawem i uchylił nakaz przeszukania oraz orzeczenia Sądu Rejonowego i Sądu Okręgowego. Trybunał pozostawił otwartą kwestię, czy nieliczne wskazówki popierające początkowe podejrzenie, że skarżący mógł popełnić „piractwo praw autorskich”, uzasadniały wydanie nakazu przeszukania. W każdym razie Federalny Trybunał Konstytucyjny orzekł, że po zważeniu nielicznych wskazówek popierających podejrzenie, że skarżący mógł popełnić „piractwo praw autorskich”, wobec ogromnego wpływu przeszukania mieszkania na konstytucyjne prawo skarżącego do poszanowania jego domu, wydanie nakazu przeszukania, a tym samym przeszukanie mieszkania, nie było proporcjonalne. Byłoby możliwe i konieczne podjęcie innych środków dowodowych, które w mniejszym stopniu ingerowałyby w prawa skarżącego przed przeszukaniem jego mieszkania. 29 lipca 2005 roku skarżący został oskarżony przez prokuraturę w Hamburgu o posiadanie i handel znaczną ilością narkotyków. 24 stycznia 2006 roku Sąd Rejonowy w Hamburgu uznał skarżącego za winnego posiadania znacnej ilości narkotyków w mniej okolicznościach mniejszej wagi i wymierzył mu karę dziesięciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu. Wyrok opierał się wyłącznie na obecności haszyszu znalezionego podczas przeszukania mieszkania 8 grudnia 2004 roku. Skarżący wniósł apelację do Sądu Apelacyjnego w Hamburgu, argumentując, że powinien zostać uniewinniony, ponieważ dowody znalezione podczas przeszukania mieszkania nie mogły zostać dopuszczone jako dowody w postępowaniu karnym o posiadanie narkotyków. Ponieważ nakaz przeszukania został unieważniony przez Federalny Trybunał Konstytucyjny, policja nigdy nie miała prawa wejścia do wspólnego mieszkania skarżącego i w związku z tym nigdy nie miałaby legalnej możliwości znalezienia narkotyków w mieszkaniu skarżącego. Ponadto zajęcie haszyszu nie było nawet objęte niezgodnym z prawem nakazem przeszukania. Naruszenie prawa skarżącego do poszanowania jego mieszkania było tak poważne, że dowody, które zostały przypadkowo znalezione podczas przeszukania mieszkania, nie mogły zostać dopuszczone jako dowody przeciwko skarżącemu. 5 września 2006 roku Sąd Apelacyjny uchylił wyrok Sądu Rejonowego i przekazał sprawę z powrotem do Sądu Rejonowego, ponieważ uznał, że Sąd Rejonowy nie wystarczająco zbadł, czy haszysz należał do skarżącego. Ponieważ mieszkał we wspólnym mieszkaniu, pokój, a tym samym narkotyki, mógł należeć do któregokolwiek z jego współlokatorów. W zakresie dopuszczalności dowodów Sąd Apelacyjny uznał, że haszysz znaleziony podczas przeszukania może być użyty jako dowód przeciwko skarżącemu. Naruszenie praw podstawowych skarżącego w odniesieniu do postępowania karnego dotyczącego piractwa praw autorskich nie było tak poważne, by interes skarżącego w poszanowaniu jego mieszkania przeważał nad interesem publicznym w ściganiu. Sąd Apelacyjny powołał się na orzecznictwo Federalnego Trybunału Konstytucyjnego (patrz poniżej paragraf 26), zgodnie z którym niedozwolone dowody mogły być użyte w postępowaniu karnym, o ile po dokładnym zważeniu różnych interesów w grze interes publiczny w ściganiu nie musiał ustąpić przed prawem do poszanowania mieszkania osoby zainteresowanej, o ile prawa tej osoby nie zostały naruszone celowo. Trybunał powtórzył ustalenie Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, że prawa podstawowe skarżącego zostały poważnie naruszone (patrz powyżej paragraf 12). Nie było konieczne ustalanie, czy nakaz przeszukania był wystarczająco precyzyjny i czy istniało wystarczające początkowe podejrzenie wydania nakazu przeszukania, ponieważ nawet przy założeniu, że tak nie było, takie uchybienia nie czyniły uzyskanych dowodów niezgodnymi z prawem. Ze względu na powagę przestępstwa posiadania narkotyków i znaczną ilość znalezionego haszyszu interes publiczny w ściganiu przeważał nad interesem skarżącego w poszanowaniu jego mieszkania. Ponadto prawa skarżącego nie zostały celowo naruszone, przeszukanie mieszkania nie było arbitralne, a ilość znalezionego haszyszu teoretycznie uzasadniałaby przeszukanie mieszkania. Sąd Apelacyjny był zatem zdania, że haszysz znaleziony podczas przeszukania może być użyty jako dowód przeciwko skarżącemu.\n\n3. Pierwsza seria postępowań przed Federalnym Trybunałem Konstytucyjnym, zaskarżająca dopuszczalność dowodów znalezionych podczas przeszukania mieszkania\nBiorąc pod uwagę, że prawnie nie było jasne, czy ustalenia Sądu Apelacyjnego dotyczące dopuszczalności dowodów znalezionych podczas przeszukania mieszkania są wiążące dla sądów niższych instancji, skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. 27 grudnia 2006 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny odrzucił skargę jako niedopuszczalną. W wznowionym postępowaniu przed Sądem Rejonowym w Hamburgu skarżący złożył oświadczenie, że pokój, w którym znaleziono haszysz, był wyłącznie przez niego używany. 18 kwietnia 2007 roku Sąd Rejonowy uniewinnił skarżącego, orzekając, że haszysz znaleziony podczas przeszukania mieszkania nie może być użyty jako dowód przeciwko niemu. Sąd zauważył, że w oparciu o ugruntowane orzecznictwo Federalnego Trybunału Konstytucyjnego (patrz poniżej paragraf 26) niezgodne z prawem przeszukanie mieszkania nie oznacza automatycznie, że dowody zajęte podczas takiego przeszukania nie mogą być użyte w procesie przeciwko osobie zainteresowanej. Dowody mogą jednak zostać wykluczone, jeśli naruszenie prawa skarżącego do poszanowania jego mieszkania było szczególnie poważne. Sąd zważył interes publiczny w ściganiu przestępstwa posiadania narkotyków z interesem skarżącego w poszanowaniu jego mieszkania. Był zdania, że początkowe podejrzenie, że skarżący mógł popełnić przestępstwo piractwa praw autorskich, było tak niejasne, że wydanie nakazu przeszukania nie było w ogóle uzasadnione. W związku z tym prawo skarżącego do poszanowania jego mieszkania zostało naruszone w tak poważny sposób, że mimo powagi przestępstwa posiadania narkotyków i znacznej ilości znalezionego haszyszu interes publiczny w ściganiu nie mógł przeważyć nad interesem skarżącego w poszanowaniu jego mieszkania. 5 października 2007 roku, na wniosek apelacyjny prokuratury, Sąd Okręgowy uchylił uniewinnienie, uznał skarżącego za winnego posiadania znacnej ilości narkotyków w mniej okolicznościach mniejszej wagi i skazał go na sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu. W kwestii tego, czy skarżący był w posiadaniu narkotyków, Sąd Okręgowy powołał się na oświadczenie skarżącego z 13 marca 2007 roku, z którego wynikało, że pokój, w którym znaleziono haszysz, był używany wyłącznie przez niego samego. Ponadto Sąd Okręgowy był zdania, że ustalenia Sądu Apelacyjnego w wyroku z 5 września 2006 roku (patrz powyżej paragraf 15) w zakresie dopuszczalności haszyszu jako jedynego dowodu są wiążące i w związku z tym haszysz znaleziony w mieszkaniu skarżącego może być użyty jako dowód przeciwko niemu. Co więcej, sąd wyjaśnił, że nawet jeśli ustalenia Sądu Apelacyjnego nie były w tym zakresie wiążące, sam był zdania, że po zważeniu interesu skarżącego w poszanowaniu jego mieszkania wobec interesu publicznego w ściganiu, ten drugi przeważa i dowód jest zatem dopuszczalny. Następnie skarżący wniósł nową apelację do Sądu Apelacyjnego, argumentując, że Sąd Okręgowy nie powinien był dopuścić dowodu. 16 września 2008 roku Sąd Apelacyjny oddalił apelację. Sąd zważył interes publiczny w ściganiu przestępstwa posiadania narkotyków z interesem skarżącego w poszanowaniu jego mieszkania. Zajął stanowisko, że biorąc pod uwagę powagę przestępstwa posiadania narkotyków i znaczną ilość znalezionego haszyszu, interes publiczny w ściganiu przeważa nad interesem skarżącego w poszanowaniu jego mieszkania, ponieważ prawa skarżącego nie zostały celowo naruszone, przeszukanie mieszkania nie było arbitralne, a ilość znalezionego haszyszu teoretycznie uzasadniałaby przeszukanie mieszkania.\n\n7. Drugi etap postępowania przed Federalnym Trybunałem Konstytucyjnym, zaskarżający dopuszczalność dowodów uzyskanych podczas przeszukania mieszkania\nSkarżący wniósł nową skargę konstytucyjną, argumentując, że dopuszczenie dowodu naruszyło jego prawo do poszanowania jego mieszkania na podstawie art. 13 Ustawy Zasadniczej oraz jego prawo do sprawiedliwego procesu na podstawie art. 2 ust. 1 w związku z art. 20 ust. 3 Ustawy Zasadniczej (patrz poniżej paragraf 23). 2 lipca 2009 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę (sygn. akt 2 BvR 2225/08). Decyzja została doręczona pełnomocnikowi skarżącego 3 sierpnia 2009 roku. Trybunał ocenił argumenty skarżącego głównie w kontekście art. 13 Ustawy Zasadniczej. Uznał, że Sąd Apelacyjny zważył wszystkie interesy w grze w sposób, który nie był ani arbitralny, ani nielogiczny, i że skazanie skarżącego, choć oparte wyłącznie na dowodach znalezionych podczas przeszukania mieszkania, nie naruszyło praw konstytucyjnych skarżącego. W odniesieniu do twierdzenia skarżącego, że użycie zajętego haszyszu jako dowodu przeciwko niemu naruszyło jego prawa na podstawie art. 2 ust. 1 w związku z art. 20 ust. 3 Ustawy Zasadniczej, trybunał uznał, że zasada sprawiedliwego procesu została zastosowana w sposób, który nie był ani nieuzasadniony, ani arbitralny. W związku z tym prawa konstytucyjne skarżącego nie zostały naruszone. Ponieważ skarżący był urzędnikiem państwowym, wszczęto przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne w związku z zarzutami karnymi. Postępowanie dyscyplinarne zostało zawieszone w trakcie postępowania karnego. Po skazaniu skarżącego przez sądy karne, właściwe organy formalnie stwierdziły, że skarżący popełnił przewinienie dyscyplinarne i umorzyły postępowanie, ponieważ przewinienie to nie było rodzaju lub stopnia wymagającego środków dyscyplinarnych.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161410", "text": "11 maja 1995 r. Komisja w Fier uznała prawa do spadkowej własności skarżącego i innych spadkobierców do działki gruntu o powierzchni 55 200 m², z czego 8 186 m² zostało zwrócone. Postanowiła również, że Komisja rozstrzygnie kwestię odszkodowania za pozostałą część działki w późniejszym terminie. 29 stycznia 1999 r. Sąd Rejonowy w Fier zmienił decyzję Komisji z 11 maja 1995 r. i zwrócił skarżącemu oraz innym spadkobiercom działkę o powierzchni 9 107 m². W nieokreślonym terminie skarżący wniósł powództwo cywilne o opróżnienie nieruchomości, która była zajmowana przez osoby trzecie. Osoby trzecie wniosły kontrpowództwo o unieważnienie decyzji Komisji z 11 maja 1995 r. 27 września 2001 r. Sąd Najwyższy ostatecznie zmienił decyzję Komisji w odniesieniu do udziału skarżącego w nieruchomości, co odpowiadało działce o powierzchni 930 m². Ponieważ działka była zajmowana, Sąd Najwyższy orzekł, że skarżący otrzyma odszkodowanie w jednej z form przewidzianych przez prawo. 11 kwietnia 2011 r. Sąd Rejonowy w Fier wyraził zgodę na wniesienie przez skarżącego i innych spadkobierców odwołania po upływie terminu od decyzji Komisji z 11 maja 1995 r. w odniesieniu do pozostałej działki gruntu o powierzchni 47 014 m² (patrz punkt 10 powyżej). Strony nie udzieliły informacji o przebiegu tego postępowania. Wydaje się, że postępowanie to jest w toku. Do tej pory nie wypłacono żadnego odszkodowania za grunt skarżącego o powierzchni 930 m². 19 stycznia 2000 r. Komisja w Tiranie uznała, między innymi, prawa do spadkowej własności skarżących do działki gruntu o powierzchni 10 600 m². Ponieważ działka była zajmowana, skarżący mieli otrzymać odszkodowanie w jednej z form przewidzianych przez prawo. 14 kwietnia 2008 r. skarżący zwrócili się z wnioskiem o zwrot niezajętych działek o łącznej powierzchni 3 142 m², położonych w granicach działki o powierzchni 10 600 m². 3 grudnia 2008 r. Komisja w Tiranie odrzuciła ich wniosek, ponieważ działka była zajmowana. Do tej pory nie wypłacono żadnego odszkodowania za działkę gruntu o powierzchni 10 600 m². 15 stycznia 2008 r. Komisja w Elbasanie uznała prawa do spadkowej własności skarżącego do dwóch działek gruntu o łącznej powierzchni 16 500 m². Ponieważ działki były zajmowane, skarżący miał otrzymać odszkodowanie w jednej z form przewidzianych przez prawo. Do tej pory nie wypłacono żadnego odszkodowania. 19 sierpnia 2014 r. pan Erol Hasa, obywatel Macedonii, wyraził wolę kontynuowania postępowania w imieniu swojego ojca (patrz punkt 3 powyżej). Złożył tłumaczenie na język angielski dokumentu notarialnego, który uznawał go za jedynego spadkobiercę testamentowego w odniesieniu do nieruchomości położonej w Elbasanie. Oryginał dokumentu, którego kopia nie została złożona do Sądu, wydaje się zostać wydany przez notariusza Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii. Ten dokument nie został uznany przez władze albańskie zgodnie z prawem albańskim. 25 października 1995 r. Komisja w Gjirokastrze uznała prawa do spadkowej własności skarżących do działki gruntu o powierzchni 4 527 m², z czego 920 m² zostało zwrócone. Ponieważ pozostała działka o powierzchni 3 607 m² była zajmowana, skarżący mieli otrzymać odszkodowanie w jednej z form przewidzianych przez prawo. Do tej pory nie wypłacono żadnego odszkodowania. 23 września 1996 r. Komisja w Tiranie uznała, między innymi, prawa do spadkowej własności skarżących do działki gruntu o powierzchni 208 696 m², z czego 7 452 m² zostało zwrócone. Ponieważ pozostała działka o powierzchni 201 244 m² była zajmowana, skarżący mieli otrzymać odszkodowanie w jednej z form przewidzianych przez prawo. Do tej pory nie wypłacono żadnego odszkodowania. 22 października 1994 r. Komisja w Tiranie uznała prawa do spadkowej własności skarżących do działki gruntu o powierzchni 1 730 m². Ponieważ działka była zajmowana, skarżący mieli otrzymać odszkodowanie w jednej z form przewidzianych przez prawo. 22 grudnia 2007 r. Agencja postanowiła przyznać skarżącym odszkodowanie finansowe za 200 m². Do tej pory nie wypłacono żadnego odszkodowania za pozostałą działkę o powierzchni 1 530 m². 24 października 1995 r. Komisja w Sarandzie uznała prawa do spadkowej własności skarżących do działki gruntu o powierzchni 69 186 m², położonej w granicach miasta (vijës së verdhë të qytetit), z czego 5 000 m² zostało zwrócone, a kolejne 5 000 m² zostało zrekompensowane w naturze. Ponieważ inna działka o powierzchni 59 184 m² była zajmowana, skarżący mieli otrzymać odszkodowanie w obligacjach państwowych na podstawie Ustawy o ziemi rolnej. Do tej pory nie wypłacono żadnego odszkodowania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161366", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i mieszka w Suczawie. W danym czasie był dziennikarzem lokalnej gazety „Monitorul de Suceava” (dalej „gazeta”). 26 sierpnia 2003 r. skarżący opublikował artykuł pod tytułem „Mieszkaniec wsi Verneşti jest poszukiwany przez policję w całym kraju, po tym jak został oskarżony o włamanie do siedziby lokalnego oddziału Partii Socjaldemokratycznej” („PSD”).\nArtykuł, opatrzony fotografią S.A., wówczas podejrzanym, brzmiał następująco:\n„S.A., lat 35, jest oskarżony o kradzież dwóch telewizorów i około 17 000 000 rumuńskich lejów (ROL) z lokalnej siedziby PSD. Ponieważ uciekł, aby uniknąć śledztwa karnego w sprawie przestępstwa kradzieży kwalifikowanej, policja wszczęła poszukiwania generalne (a fost dat în urmărire generală), a jego zdjęcie trafiło na biurka policjantów służby sądowej [Biroul Judiciar] w całym kraju.\nMieszkaniec wsi Verneşti jest poszukiwany przez funkcjonariuszy policji w całym kraju, ponieważ jest głównym podejrzanym w sprawie włamania do siedziby PSD w Suczawie. S.A., lat 35, jest podejrzewany o bycie jednym z organizatorów włamania do lokalnej siedziby partii rządzącej, dokonanego pod koniec zeszłego roku. Noc przed wigilią Bożego Narodzenia w 2002 roku okazała się pechowa dla PSD w Suczawie, ponieważ złodzieje odwiedzili ich siedzibę. Rano 24 grudnia niektórzy członkowie tej partii przybyli do siedziby znajdującej się w centrum Suczawy... [i] zauważyli, że siedziba została zdemolowana. Po sprawdzeniu wnętrza zorientowali się, że doszło do włamania i że złodzieje ukradli dwa telewizory i około 17 000 000 ROL. Podczas poszukiwania wartościowych przedmiotów złodzieje zdewastowali biura, wyważając wszystkie drzwi i wyrwując telewizory z gniazdek elektrycznych. W wyniku śledztwa prowadzonego przez policję w Suczawie głównym podejrzanym zidentyfikowano S.A., który od tamtej pory nie przebywa w swoim miejscu zamieszkania. S.A. (zdjęcie) uciekł, aby uniknąć dochodzenia karnego w sprawie przestępstwa kradzieży kwalifikowanej, w związku z czym wszczęto poszukiwania generalne, a jego zdjęcie zostało rozesłane do funkcjonariuszy policji służby sądowej w całym kraju. W przypadku, gdy ktoś próbuje uniknąć „aresztowania” [pârnaie] przez ucieczkę, mimo że jest poszukiwany przez policję, ogłasza się poszukiwania na szczeblu powiatu. Jeśli osoba nie zostanie znaleziona w ciągu dziewięćdziesięciu dni, policja ogłasza poszukiwania krajowe. W przypadku, gdy istnieją informacje, że osoba opuściła kraj, wydaje się międzynarodowy nakaz aresztowania, a aresztowanie uciekiniera to tylko kwestia czasu.”\nPo opublikowaniu artykułu ojciec S.A. wysłał list do gazety, który brzmiał następująco:\n„Do redaktora naczelnego Monitorul de Suceava,\nNiżej podpisany A.D. dowiedział się z Państwa gazety, że wydano krajowy i lokalny nakaz poszukiwania mojego syna, A.S., w sprawie przestępstwa kradzieży kwalifikowanej. W odniesieniu do [treści] artykułu mogę Państwa poinformować, że [w tamtym czasie] mój syn nie przebywał ani w kraju, ani w okręgu suczawskim, ponieważ był we Włoszech. Pracownicy Inspektoratu Policji Powiatu Suczawa niezwłocznie poinformowali mnie, że doszło do pomyłki i że poszukiwania generalne mojego syna zostały odwołane. Dokument potwierdzający tę informację jest dostępny dla publiczności w suczawskiej służbie sądowej.\nMoim życzeniem byłoby sprostowanie artykułu.”\nTen list został opublikowany w gazecie 29 sierpnia 2003 r. 15 września 2003 r. S.A. złożył w Sądzie Rejonowym w Suczawie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko skarżącemu za przestępstwo zniesławienia, przewidziane wówczas w art. 206 rumuńskiego kodeksu karnego. Po wyjaśnieniu, że w czasie kradzieży przebywał we Włoszech i w związku z tym niemożliwe było, aby wziął udział w domniemanym przestępstwie, wspomniał, że gdy tylko jego ojciec dowiedział się o artykule, napisał do gazety, prosząc o jego sprostowanie. List został opublikowany bez zmian, ale od tego czasu nie zrobiono nic więcej. S.A. uznał, że artykuł zawierał poważne zarzuty, które znacznie wpłynęły na jego wizerunek publiczny, powodując mu cierpienie osobiste.\nWniósł zatem o skazanie osób odpowiedzialnych i zasądzenie na jego rzecz zadośćuczynienia pieniężnego w wysokości 100 000 000 ROL. W swojej obronie skarżący złożył wyjaśnienia, że informacje dotyczące poszukiwań generalnych S.A., a także zdjęcie S.A., zostały mu przekazane 25 sierpnia 2003 r. przez suczawską służbę sądową i w związku z tym nie miał powodu, by w nie wątpić. Twierdził, że w momencie publikacji nakaz poszukiwań generalnych wydany w stosunku do S.A. był ważny.\nPonadto argumentował, że opublikował sprostowanie w gazecie, a mianowicie list ojca S.A.\n17 października 2003 r. szef Wydziału Policji w Suczawie poinformował sąd pierwszej instancji, że:\n„W odpowiedzi na Państwa list, w którym zapytają, czy 25 sierpnia 2003 r. był w mocy nakaz poszukiwań generalnych przeciwko S.A.... pragnę poinformować, że 31 grudnia 2002 r. Zarządzeniem nr 124000 Generalnego Inspektoratu Rumuńskiej Policji wydano nakaz poszukiwań generalnych w stosunku do tej osoby, ponieważ próbowała uniknąć dochodzenia karnego, będąc podejrzaną o kradzież. Środek ten został odwołany Zarządzeniem nr S/150522 Generalnego Inspektoratu Rumuńskiej Policji w dniu 3 września 2003 r., po wyjaśnieniu sytuacji S.A.”\n19 listopada 2003 r. sąd uniewinnił skarżącego od zarzutu zniesławienia; jednakże nakazał skarżącemu zapłacić, solidarnie z gazetą, kwotę 10 000 000 ROL na rzecz S.A. Istotne fragmenty wyroku brzmią następująco:\n„Biorąc pod uwagę fakt, że skarżący uzyskał informacje dotyczące podejrzanego z biura prawnego w ramach Generalnego Inspektoratu Policji, nie można stwierdzić, aby celowo (mens rea) zniesławił powoda...\nW ramach cywilnego aspektu powództwa zniesławienie dotyczy publicznego przekazywania zniekształconego, negatywnego wizerunku osoby, co może spowodować mu lub jej cierpienie osobiste i szkodę dla reputacji, prowadząc do zmian takich jak zażenowanie społeczne i uszkodzenie poczucia własnej wartości. Sąd pierwszej instancji uważa, że opublikowanie artykułu w gazecie wyrządziło szkodę pozycji strony cywilnej...\nNależy ponadto zauważyć, że chociaż ojciec strony cywilnej zawiadomił gazetę, że fakty opublikowane o jego synu były fałszywe, gazeta nie opublikowała sprostowania artykułu napisanego przez pozwanego.”\nWyrokiem końcowym z 23 stycznia 2004 r. Sąd Okręgowy w Suczawie oddalił apelację skarżącego i utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji.\nSąd stwierdził w uzasadnieniu następujące:\n„Mimo że nie ma zamiaru (mens rea) w zakresie przestępstwa zniesławienia przewidzianego w art. 206 Kodeksu Karnego, biorąc pod uwagę źródło informacji na dzień publikacji artykułu, obowiązku pozwanego do zapłaty odszkodowania stronie cywilnej nie można uchylić. Wynika to z faktu, że po wykryciu błędu nie opublikował sprostowania w celu próby jego naprawienia. Artykuł wyrządził szkodę niemajątkową stronie cywilnej, która może być naprawiona jedynie w sposób ustalony przez sąd pierwszej instancji”.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161534", "text": "Skarżący urodził się w 1949 roku w Kraju Chabarowskim. Odbiera karę pozbawienia wolności w kolonii karnej we wsi Koczubiejewskoj w Kraju Stawropolskim. 9 marca 2006 r. skarżący został aresztowany na podejrzeniu zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, rozboju i posiadania broni palnej. Przez cały okres śledztwa i procesu pozostawał w areszcie. 28 lipca 2006 r. Sąd Krajowy w Stawropolu uznał go za winnego zarzucanych mu czynów i skazał na dziewiętnaście lat pozbawienia wolności w kolonii karnej. 10 lutego 2010 r. skarżący został wysłany do odbycia kary w kolonii karnej nr IK-17/1 we wsi Koczubiejewskoj w Kraju Stawropolskim („kolonia karna”). Gdy skarżący przybył do kolonii, lekarz odnotował, że posiada niepełnosprawność w pierwszym stopniu: był całkowicie niewidomy w wyniku dojrzałej zaćmy w obu oczach. Jego ślepota, która rozwinęła się podczas pozbawienia wolności, oznaczała, że nie potrafił samodzielnie się poruszać. Ponadto cierpiał na chorobę wieńcową, nadciśnienie tętnicze, kamienie żółciowe i przewlekłe zapalenie trzustki. Został wpisany na listę osadzonych wymagających zwiększonej opieki medycznej. Skarżący został przydzielony do oddziału nr 10 dla osadzonych o specjalnych potrzebach, który obejmował oddzielny obiekt mieszkalny. Mieszkało w nim czterdziestu sześciu osadzonych z różnymi niepełnosprawnościami lub poważnymi chorobami. Oddział posiadał pomieszczenie mieszkalne o powierzchni 149,6 metrów kwadratowych, jadalnię, toaletę, prysznice oraz kilka biur dla personelu administracyjnego i medycznego. Dużą część powierzchni podłogi pomieszczenia mieszkalnego zajmowało meble, takie jak łóżka piętrowe, stoliki nocne i krzesła. Zgodnie z zaświadczeniem wydanym przez kolonię karną 13 października 2014 r., każdy osadzony miał do dyspozycji 2,82 metra kwadratowego powierzchni mieszkalnej. Jak wynika z dokumentów i fotografii przedłożonych przez Rząd, pomieszczenia nie były przystosowane dla osób niedowidzących lub niewidomych. Władze przydzieliły innego więźnia z problemami kardiologicznymi do pomocy skarżącemu w zaspokajaniu podstawowych potrzeb. Więzień nie otrzymywał żadnego wynagrodzenia za pomoc udzielaną skarżącemu. Pomagał on skarżącemu w poruszaniu się po pomieszczeniu mieszkalnym i braniu pryszniców oraz prowadził go w jadalni. Skarżący nie wykonywał pracy więziennej; przebywał w oddziale przez cały dzień. Zdaniem skarżącego napotykał na szczególne trudności w orientacji w kolonii karnej. Regularnie potykał się o przedmioty, poślizgiwał i upadał. Taka bezradność wywoływała cierpienie i rozpacz. W 2011 r. zdiagnozowano u niego zaburzenie osobowości o typie emocjonalnie niestabilnym. 21 lutego 2011 r. i 19 listopada 2012 r. komisja lekarska potwierdziła niepełnosprawność skarżącego. Zaleciły one, aby władze zapewniły mu laskę, białą laskę dla niewidomych, odtwarzacz audiobooków przeznaczony dla niewidomych, mówiący termometr kliniczny i mówiący tonometr. Zalecenia te nigdy nie zostały zrealizowane. Zgodnie z dwoma wpisami w jego dokumentacji medycznej, 30 listopada 2011 r. i 23 stycznia 2013 r. funkcjonariusze pytali skarżącego, czy życzył sobie otrzymać te przedmioty. Skarżący podobno odmówił, ale nie zgodził się na złożenie pisemnej adnotacji w tym względzie w dokumentacji medycznej. We wrześniu 2014 r. więzień, który pomagał skarżącemu, został zwolniony z odbywania kary, a skarżący został pozostawiony samemu sobie. Zgodnie z zaświadczeniem wydanym przez władze, odmówił on pomocy ze strony innych więźniów. 8 lutego 2013 r. skarżący poprosił o badanie lekarskie w celu ustalenia, czy jego stan zdrowia uzasadnia przedterminowe zwolnienie. 5 kwietnia 2013 r. komisja lekarska uznała, że ponieważ ślepota jest jedną z chorób wymienionych w Rozporządzeniu Rządu nr 54 z 6 lutego 2004 r., które mogą uzasadniać zwolnienie z zakładu karnego, skarżący mógł zostać zwolniony z odbywania kary. Powołując się na konkluzję komisji lekarskiej, skarżący złożył wniosek do Sądu Rejonowego w Koczubiejewskoj w Kraju Stawropolskim o zwolnienie ze względów zdrowotnych. 16 kwietnia 2013 r. Sąd Rejonowy oddalił wniosek. Powołując się na Postanowienie nr 21 Sądu Najwyższego Rosji z dnia 20 grudnia 2011 r. (patrz poniższy paragraf 26), sąd zauważył, że fakt, iż choroba skarżącego była uwzględniona na liście przewidzianej w Rozporządzeniu Rządu nr 54, nie oznaczał automatycznie, że zostanie zwolniony. Sąd powołał się na ciężkość przestępstw popełnionych przez skarżącego oraz długość wyroku więzienia, który mu jeszcze pozostał do odbycia. Biorąc pod uwagę te dwa czynniki, sąd uznał, że skarżący powinien pozostać w kolonii karnej. Sąd Krajowy w Stawropolu utrzymał ten wyrok w mocy po rozpoznaniu odwołania. 10 lipca 2014 r. Sąd Najwyższy Rosji odrzucił skargę kasacyjną wniesioną przez skarżącego bez rozpoznania jej co do istoty. Uznał, że skarżący nie złożył skargi w ustawowym terminie.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161527", "text": "Skarżący urodził się w 1954 roku i mieszka w Fontanelas. Jest jednym z najbardziej znanych prezenterów telewizyjnych w Portugalii i obecnie prowadzi poranny talk-show. Pracuje w mediach od prawie czterdziestu lat. Publicznie ujawnił swoją homoseksualność w 2008 roku. Między północą a 1:00 w nocy 28 grudnia 2009 roku na jednym z kanałów krajowej służby telewizyjnej RTP2 został nadawany na żywo talk-show „Five Minutes to Midnight” (5 Para a Meia-Noite). Program prowadził F.C., a gośćmi były dwie znane osoby z mediów. W trakcie talk-show, podczas quizu, goście zostali poproszeni o odpowiedź na następujące pytanie, które F.C. uznał za najważniejsze: „Kto jest najlepszą portugalską prezenterką telewizyjną?” Możliwe odpowiedzi na pytanie obejmowały imiona trzech kobiet-prezenterów telewizyjnych oraz skarżącego; ten ostatni był „poprawną” odpowiedzią. Transkrypcja quizu brzmi:\n\n„F.C.: Kto jest najlepszą portugalską prezenterką telewizyjną? Opcja A, F.C.; opcja B, C.V.; opcja C, C.P. lub opcja D, Manuel Luís Goucha. J.M.: Ojej. Oczywiście wykluczam opcję A, zdecydowanie. Z pozostałych trzech myślę, że wszystkie są wspaniałe. Wybiorę... F.C.: Wiemy, że jesteś fanem Manuela Luísa Gouchy i [że] jest to dla ciebie trudne. Goucha po południu, rano... F.C.: Zobaczmy odpowiedź. J.M. nie może już powstrzymać ekscytacji. Zobaczmy odpowiedź. Manuel Luís Goucha! J.M.: Wiedziałem, wiedziałem. O tym właśnie miałem powiedzieć. To ona mi mówiła, żeby tego nie mówił, że to może być źle.”\n\nW nieokreślonym dniu 2010 roku skarżący złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa zniesławienia i „obrazy” (injúria) w Wydziale Karnym do Dochodzenia i Ścigania w Lizbonie przeciwko należącej do państwa spółce telewizyjnej RTP, firmie produkcyjnej, prezenterowi telewizyjnemu F.C. oraz dyrektorom programowym i ds. treści. Skarżył się, że narazili na szwank jego reputację i godność, umieszczając jego nazwisko na liście możliwych odpowiedzi na pytanie zadane w trakcie programu. 2 marca 2011 roku prokurator z Wydziału Karnego w Lizbonie umorzył postępowanie, podejmując decyzję, w której stwierdził, że pozwani nie mieli zamiaru obrazić skarżącego. W nieokreślonym terminie skarżący wystąpił o wstąpienie do postępowania jako osoba pokrzywdzona (assistente) i złożył prywatny akt oskarżenia (acusação particular) w Sądzie Dochodzeniowym w Lizbonie (Tribunal de Instrução Criminal) przeciwko pozwanym. Ci ostatni zakwestionowali jego akt oskarżenia, wnosząc o otwarcie dochodzenia sądowego (requerimento de abertura de instrução). 24 czerwca 2011 roku prowadzący śledzenie sędzia (juiz de instrução) oddalił sprawę (despacho de não pronúncia). W odniesieniu do pozwanych osób fizycznych sędzia orzekł, że brakuje wystarczających dowodów na jakiekolwiek zniesławienie i obrazy z ich strony, w związku z czym sprawa nie mogła trafić na wokandę. Istotna część decyzji brzmi:\n\n„Biorąc pod uwagę zeznania pozwanych, jasne jest, że nie mieli zamiaru zaatakować honoru [osoby pokrzywdzonej]. Nie przewidywali również, że jest to możliwe. Subiektywny element tego przestępstwa pozostaje zatem nieweryfikowalny.\n[Osoba pokrzywdzona] jest postacią publiczną i musi być przyzwyczajona do tego, że komicy wykorzystują jego cechy w celu promowania humoru; jest powszechnie wiadomo, że [cechy skarżącego] odzwierciedlają zachowanie przypisywane płci żeńskiej, takie jak jego sposób wyrażania się, jego kolorowe [kobiece] ubrania oraz fakt, że zawsze żył w świecie kobiet (zobacz na przykład programy, które zawsze prowadził w telewizji).\n[Osoba pokrzywdzona] niedawno ujawnił publicznie swoją homoseksualność, a pozwani nigdy nie mieli zamiaru krytykować jego orientacji seksualnej ...”\n\nW odniesieniu do dwóch pozwanych spółek postępowanie zostało umorzone na mocy art. 11 Kodeksu Karnego, który wyłącza „osoby prawne” z odpowiedzialności za zniesławienie i obrazę. Skarżący odwołał się od decyzji o odmowie oskarżenia pozwanych osób fizycznych przed Sądem Apelacyjnym w Lizbonie (Tribunal da Relação de Lisboa). W szczególności argumentował, że powodem umieszczenia jego nazwiska na liście możliwych odpowiedzi była jego orientacja seksualna. 17 kwietnia 2012 roku odwołanie zostało oddalone. Sąd utrzymał w mocy decyzję Sądu Dochodzeniowego. Stwierdzono, że brakuje wystarczających dowodów, aby uznać, że doszło do jakiegokolwiek zniesławienia przez pozwanych. W swojej decyzji sąd przytoczył powyższy cytat z decyzji sędziego śledczego z 24 czerwca 2011 roku i dodatkowo stwierdził:\n\n„Nie należy uważać za obraźliwe dla honoru wszystkiego tego, co skarżący uważa za takie, ale tego, co w opinii większości rozsądnych ludzi powinno być uznane za naruszenie społecznych i indywidualnych wartości szacunku (wyrok Sądu Apelacyjnego w Coimbrze z 16 marca 1993 r.).\n...\nI jak zauważyła zaskarżona decyzja, wyważając w bardzo rozsądny sposób konflikt interesów i kontekst, w którym się on rozwinął:\n„Należy wziąć pod uwagę, że mamy do czynienia z programem komediowym, a moment, w którym pozwana zadała gościowi pytanie, określając [osobę pokrzywdzoną] Manuela Luísa Gouchę jako „jedną z najlepszych portugalskich prezenterek”, został uznany za jeden z wielu żartów powiedzianych w trakcie programu, typowych dla takich programów.\n[Osoba pokrzywdzona] jest postacią publiczną i musi być przyzwyczajona do tego, że komicy wykorzystują jego cechy w celu promowania humoru; jest powszechnie wiadomo, że [cechy skarżącego] odzwierciedlają zachowanie przypisywane płci żeńskiej, takie jak jego sposób wyrażania się, jego kolorowe [kobiece] ubrania oraz fakt, że zawsze żył w świecie kobiet (zobacz na przykład programy, które zawsze prowadził w telewizji).\n[Osoba pokrzywdzona] niedawno ujawnił publicznie swoją homoseksualność, a pozwani nigdy nie mieli zamiaru krytykować jego orientacji seksualnej. ...”\n\nRozważano dalej, że:\n„... wyrażenie użyte w zabawowym i bezczelnym kontekście i w normalnym stylu wcześniej przyjętym przez rozważany program telewizyjny, nawet jeśli ktoś może uznać je za niestosowne, nie osiąga progu wymaganego przez prawo dla ochrony honoru i poważania.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161377", "text": "Od 1996 roku skarżący, były policjant zwolniony ze służby ze względów zdrowotnych, korzystał z zasiłku inwalidzkiego na mocy ustawy o ubezpieczeniu od niezdolności do pracy (Wet op de Arbeidsongeschiktheidsverzekering – „WAO”). Mógł on zarobić z własnej działalności kwotę nieprzekraczającą 60 000 guldenów holenderskich (NLG) bez utraty uprawnień do świadczeń z WAO. Robił to, prowadząc jednoosobową działalność gospodarczą jako trener uczący ludzi, jak radzić sobie ze stresem. Skarżący twierdzi, że zawarł porozumienie z urzędnikiem właściwego organu ubezpieczeń społecznych (wówczas zwanym Cadans), panem G., które miało na celu umożliwienie mu przejścia na samodzielne zatrudnienie bez konieczności ubiegania się o dodatkowe świadczenia z ubezpieczenia społecznego. Twierdzi, że pan G. dał mu zapewnienie, że przez okres pięciu lat będzie mógł zarabiać dochód powyżej kwoty 60 000 NLG, a celem było umożliwienie mu stworzenia rezerw finansowych na wypadek dalszego pogorszenia się stanu zdrowia. Umowa ta została poświadczona przez innego urzędnika, pana S. W lutym 1999 r. skarżący ogłosił zamiar kontynuowania działalności w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (besloten vennootschap met beperkte aansprakelijkheid). Napisał do organu ubezpieczeń społecznych (przemianowanego na Instytucję Realizacji Ubezpieczeń Społecznych dla Administracji Rządowej i Edukacji (Uitvoeringsinstelling sociale zekerheid voor overheid en onderwijs; „USZO”)), prosząc o potwierdzenie, że ta zmiana nie wpłynie na ustalenia poczynione w czasie, gdy prowadził działalność na własny rachunek. W toku późniejszych postępowań krajowych organy ubezpieczeń społecznych złożyły jeden lub więcej listów, które – jak twierdziły – zostały wysłane w odpowiedzi, w tym list z 12 lipca 1999 r. odmawiający skarżącemu żądanego potwierdzenia. Skarżący twierdzi, że nigdy nie otrzymał żadnej odpowiedzi. We wrześniu 1999 r. działalność skarżącego została przekształcona w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Udziały były posiadane przez żonę skarżącego. Skarżący był jej dyrektorem zarządzającym i jedynym pracownikiem; podjął pracę w tej spółce 1 października 1999 r. 3 września 2003 r. pan D., urzędnik organu ubezpieczeń społecznych (wówczas przemianowanego na Organ Realizacji Ubezpieczeń Pracowniczych (Uitvoeringsinstituut werknemersverzekeringen; „UWV”)), złożył obszerny raport z dochodzenia, w którym powiązał skarżącego i jego żonę z podejrzeniem o oszustwo ubezpieczeniowe. Zgodnie z raportem, skarżący oszukał system ubezpieczeń społecznych, deklarując tylko własny dochód jako pracownik spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, ale nie zyski spółki, które zostały zadeklarowane jako dochód podlegający opodatkowaniu przez jego żonę. W raporcie zamieszczono następujący fragment: „Ustalono dodatkowo, że tylko to, co Gillissen zarobił w działalności na własny rachunek po zwolnieniu, będzie uznane za jego pozostałą zdolność zarobkową (resterende verdiencapaciteit). Ekspert ds. pracy (arbeidsdeskundige) pan G. oświadczył, że szeroko omawiał to z Gillissenem, który mógł zgodzić się z tym stanowiskiem i który podczas rozmowy wskazał, że w nadchodzących latach można spodziewać się większego wzrostu i że jego zamiarem jest samodzielne utrzymanie się z działalności na własny rachunek przy odpowiednim stopniowym zmniejszaniu do zera (afbouw) świadczeń z WAO”. 28 stycznia 2004 r. UWV wydał decyzję o zmniejszeniu świadczeń z WAO skarżącego z mocą wsteczną. 3 marca 2004 r. UWV wydał drugą decyzję nakazującą skarżącemu zwrot nadpłaty. Skarżący wniósł sprzeciw (bezwaar) przeciwko obu decyzjom. W zakresie istotnym dla sprawy przed Trybunałem skarżący argumentował, że od 1999 r. informował właściwe organy o rozwoju wypadków na bieżąco, nie zatajając żadnych informacji, i powołał się na porozumienie, które zawarł z panem G. Wskazał pana S. jako świadka. Po przeprowadzeniu rozprawy w dniu 11 stycznia 2006 r., UWV wydał decyzję w dniu 31 stycznia 2006 r., oddalając sprzeciw skarżącego. Uznał, że skarżący mógł rozsądnie zdawać sobie sprawę, że suma jego dodatkowego dochodu – suma jego wynagrodzenia i zysków spółki z ograniczoną odpowiedzialnością – była zbyt wysoka, aby przysługiwało mu prawo do pełnej kwoty świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Domniemane porozumienie wbrew temu nie znalazło odzwierciedlenia w aktach sprawy, a w każdym razie, jakiekolwiek oświadczenia zostały złożone (zakładając, że w ogóle zostały złożone), zostały złożone przez osobę nieposiadającą wymaganych kompetencji i nie mogły wiązać UWV. Skarżący wniósł odwołanie (beroep) do Sądu Rejonowego w Roermond (rechtbank). W zakresie istotnym dla sprawy przed Trybunałem skarżył się na nieprzesłuchanie przez UWV pana G. i pana S., co – w jego ocenie – odzwierciedlało brak należytej staranności wpływającej na jakość dochodzenia. Wniósł również, że pan G. działał w ramach swoich kompetencji, zawierając domniemane porozumienie. Po przeprowadzeniu rozprawy w dniu 30 sierpnia 2006 r., Sąd Rejonowy wydał wyrok w dniu 21 listopada 2006 r., oddalając odwołanie skarżącego. Uzasadnienie obejmowało następujący fragment: „[Skarżący] oświadczył również, że urzędnicy [UWV] uzgodnili z nim, że będzie mu wolno zarabiać nieograniczony dochód oprócz świadczeń z WAO przez okres pięciu lat. Sąd Rejonowy nie znalazł dowodów na takie porozumienie w dostępnych dokumentach, ani nie ma żadnego innego powodu, by uznać je za wiarygodne. Przeciwnie, z raportu eksperta ds. pracy pana G. z 26 października 1998 r. wynika, że dochód [skarżącego] w rzeczywistości musiał być brany pod uwagę. Ponadto, [UWV] odpowiedział na pytania [skarżącego] o możliwości uzyskania dochodu z pracy (dochód dodatkowy) w liście z 12 lipca 1999 r., którego to listu [skarżący] twierdzi, że nie otrzymał. List ten stanowi w sposób niebudzący wątpliwości, że [UWV] musi być zawsze niezwłocznie informowany o każdym podjęciu pracy i generowaniu dochodu. Ale nawet bez tego listu, rozumnie rzecz biorąc, powinno być dla [skarżącego] jasne, że dochód może wpływać na świadczenia. Ten podstawa odwołania zatem również nie zasługuje na uwzględnienie.” Skarżący wniósł dalsze odwołanie (hoger beroep) do Centralnego Trybunału Odwoławczego (Centrale Raad van Beroep). W zakresie istotnym dla sprawy przed Trybunałem, ponownie skarżył się w swoich pisemnych wnioskach na nieprzesłuchanie przez UWV pana G. i pana S. jako świadków. Wniósł o przesłuchanie obu jako świadków w celu udowodnienia istnienia porozumienia. Powołał się również na swoje uniewinnienie przez Sąd Apelacyjny w ’s-Hertogenbosch, które zostało wydane w międzyczasie (patrz poniższy paragraf 22). Nie wezwał jednak sam pana G. i pana S. jako świadków listem poleconym ani przez komornika. Centralny Trybunał Odwoławczy przeprowadził rozprawę w dniu 8 sierpnia 2008 r. Skarżący nie przyprowadził pana G. i pana S., ale powtórzył swoje żądanie ich przesłuchania jako świadków. Centralny Trybunał Odwoławczy zdecydował o wznowieniu badania faktów w sprawie, aby zadać UWV dodatkowe pytanie. UWV udzielił pisemnej odpowiedzi na pytanie Centralnego Trybunału Odwoławczego. Skarżący i UWV zrzekli się prawa do dalszej rozprawy. Centralny Trybunał Odwoławczy wydał wyrok w dniu 30 stycznia 2009 r., oddalając dalsze odwołanie bez przesłuchania jakichkolwiek świadków. Uzasadnienie obejmowało następujący fragment: „Porozumienie, na które powołuje się [skarżący], a którego zaprzecza UWV, nie wynika z akt sprawy, a [skarżący] nie przedstawił żadnego innego wiarygodnego dowodu na jego istnienie”. W odpowiedzi na pytanie Trybunału skarżący przyznał, że nie podjął próby osobistego wezwania pana G. i pana S. ani przyprowadzenia ich na rozprawę przed Sądem Rejonowym ani Centralnym Trybunałem Odwoławczym, co było dozwolone przez art. 8:60(4) Ogólnej ustawy o prawie administracyjnym (Algemene wet bestuursrecht; patrz poniższy paragraf 25). Równolegle do opisanych powyżej postępowań administracyjnych przeciwko skarżącemu prowadzono postępowanie karne za oszustwo ubezpieczeniowe i fałszerstwo. 20 stycznia 2006 r. izba sędziego pojedynczego wydziału karnego (politierechter) Sądu Rejonowego w Roermond uznała skarżącego za winnego. Skarżący odwołał się do Sądu Apelacyjnego w ’s-Hertogenbosch (gerechtshof). Po przeprowadzeniu rozprawy w dniu 4 maja 2007 r., Sąd Apelacyjny wydał wyrok w dniu 16 maja 2007 r., uniewinniając skarżącego. Uzasadnienie obejmowało następujący fragment: „Podejrzany oświadcza, że wspólnie z panem G. z USZO opracował w 1998 r. plan wspólny w celu stopniowego zmniejszenia do zera świadczeń z WAO w ciągu pięciu lat. Skarżący dodatkowo oświadcza, że uzgodnił z tamtym panem G. kwestię kwoty dodatkowego dochodu, którą mógłby zarobić w wspomnianym okresie pięciu lat. Podejrzany rozumiał te ustalenia w ten sposób, że w zasadzie będzie mógł zarabiać nieograniczony dodatkowy dochód bez utraty świadczeń. Wskutek przekształcenia jednoosobowej działalności gospodarczej w jedną lub więcej spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, podejrzany zwrócił się do UWV o potwierdzenie, że dla poczynionych ustaleń nie ma znaczenia, czy źródłem dochodu jest jednoosobowa działalność gospodarcza, czy wspomniane spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. W tym celu kilkakrotnie kontaktował się z USZO za pośrednictwem listów. Na te listy USZO odpowiadał zautomatyzowanymi listami standardowymi, które nie odnosiły się do konkretnej sytuacji, w której znajdował się podejrzany, a którą sam podejrzany poruszył w USZO. W momencie gdy podejrzany zadał to pytanie USZO, pan G. został zastąpiony przez pana M. Ten ostatni nie znalazł w aktach USZO żadnego raportu dotyczącego ustaleń wspomnianych przez podejrzanego. Z akt nie wynika, aby podjęto jakąkolwiek próbę przesłuchania pana G. w sprawie wspomnianych ustaleń w ramach tej sprawy karnej. W świetle faktów opisanych powyżej Sąd Apelacyjny uważa to za prawdopodobne (aannemelijk), że podejrzany zawarł w jednej lub innej formie ustalenia z panem G. z USZO dotyczące kwoty dozwolonego dodatkowego dochodu w ramach stopniowego zmniejszania do zera jego świadczeń z WAO. Nie ma znaczenia, że w aktach USZO nie znaleziono raportu o jakichkolwiek ustaleniach, ponieważ nie podjęto próby weryfikacji istnienia tych ustaleń u pana G.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161380", "text": "Skarżąca urodziła się w 1997 roku i mieszka w Deva. W chwili zdarzeń jedenastoletnia skarżąca mieszkała z rodziną w małej wiosce i często chodziła bawić się z dwiema dziewczynkami z sąsiedniej rodziny do ich domu. Dziewczynki, F.C.B. i M.S.B., były w mniej więcej tym samym wieku co skarżąca. Rodzina sąsiadów (rodzina B.) miała dziesięcioro dzieci i również kwaterowała u siebie swojego krewnego, J.V., pięćdziesięciodwuletniego mężczyznę, który był bezrobotny i mieszkał w pustej stajni należącej do tej rodziny. Zgodnie z oświadczeniem złożonym później przez skarżącą na policji, w sierpniu 2008 roku, a następnie ponownie w grudniu 2008 roku, J.V. siłą wciągnął ją, gdy bawiła się z koleżankami w domu sąsiadów, zabrał do pustego pokoju w domu lub do stodoły i zgwałcił, przytrzymując ją i zasłaniając jej usta ręką, aby uniemożliwić jej krzyk. Skarżąca złożyła również na policji oświadczenie, że między sierpniem 2008 roku a lutym 2009 roku została zgwałcona w podobnych okolicznościach przez czterech synów sąsiadów i ich przyjaciela G.I. 10 marca 2009 roku matka skarżącej zauważyła, że skarżąca nie dostała miesiączki i przeprowadziła z nią rozmowę. Powiedziała matce, że została wykorzystana seksualnie przez J.V. i innych chłopców. Powiedziała, że wstydziłała się mówić o tym, co się stało, i bała się powiedzieć o tym rodzicom wcześniej, ponieważ J.V. groził, że ją pobije, jeśli komukolwiek o tym powie. W wyniku wykorzystywania seksualnego skarżąca zaszła w ciążę i, za zgodą rodziców, później poddała się chirurgicznemu przerwaniu ciąży. 10 marca 2009 roku rodzice skarżącej złożyli zawiadomienie na policję przeciwko domniemanym sprawcom i wszczęto śledztwo przeciwko J.V. oraz czterem braciom: F.B., A.B., G.B. i P.B. Nie wszczęto postępowania w sprawie G.I., który miał mniej niż czternaście lat i dlatego nie podlegał odpowiedzialności karnej. Tego samego dnia pięciu podejrzanych zostało wezwanych na komisariat policji na przesłuchanie. F.B. zeznał, że 22 grudnia 2008 roku, gdy skarżąca odwiedzała swoje przyjaciółki, poprosił ją o seks, a ona wyraziła zgodę. P.B. zeznał, że to J.V. nalegał, aby uprawiał seks ze skarżącą. 11 marca 2009 roku raport medycyny sądowej stwierdził, że na ciele skarżącej nie wykryto śladów przemocy. Podczas śledztwa J.V. zeznał, że skarżąca go prowokowała do seksu, ponieważ była zawsze skąpo ubrana. Dalej stwierdził, że to ona przyszła do niego i poprosiła go o seks po raz pierwszy w sierpniu lub wrześniu 2008 roku. Twierdził, że skarżąca powiedziała mu, że wcześniej uprawiała seks z chłopcami z rodziny B. Skarżąca zeznała przed policją, że została zmuszona przez J.V. do seksu z nim kilkakrotnie, twierdząc, że groził jej, że ją pobije, jeśli komukolwiek o tym powie. Pozostali chłopcy również zmuszali ją do seksu z nimi, mówiąc jej, że to J.V. kazał im, co mają robić. 22 kwietnia 2009 roku policja w Deva przesłała akta do Prokuratury Sądu Okręgowego w Hunedoaarze w celu kontynuowania śledztwa w sprawie gwałtu. Funkcjonariusz policji sądowej wnoszący o to uznał, że nawet jeśli przyjąć zeznania sprawców za prawdziwe, wiek ofiary (jedenaście lat w momencie pierwszego aktu seksualnego) wykluczał istnienie prawnie skutecznej zgody, ponieważ nie mogła ona swobodnie wyrazić swojej woli. 7 lipca 2009 roku, na wniosek policji okręgowej w Hunedoaarze, Okręgowy Instytut Medycyny Sądowej w Hunedoaarze wydał psychiatryczną opinię sądową dotyczącą skarżącej. Raport stwierdził, że skarżąca cierpi na stres pourazowy i zaznaczył, że: „W odniesieniu do konkretnych okoliczności, w jakich popełniono czyny karalne, nieletnia ze wstydem mówi o tym, co się stało. Ma żywą pamięć wydarzeń. ... Mówi, że nie powiedziała nikomu o incydentach wcześniej, ponieważ bała się o swoje bezpieczeństwo i bezpieczeństwo członków swojej rodziny”. Raport zawarł wniosek, że skarżąca miała trudności z przewidywaniem konsekwencji swoich czynów i posiadała niewystarczającą zdolność rozeznania z powodu swojego wieku. F.B. zeznał przed prokuratorem, że uprawiał seks ze skarżącą raz, 22 grudnia 2008 roku. A.B. zeznał, że uprawiał seks ze skarżącą jesienią 2008 roku. G.B. zeznał, że uprawiał seks ze skarżącą raz w kwietniu, a następnie ponownie w październiku 2008 roku. P.B. stwierdził, że uprawiał seks ze skarżącą jeden raz jesienią 2008 roku. Skarżąca poprosiła go o seks, a gdy on odmówił – ponieważ nigdy wcześniej tego nie robił – to ona się rozebrała i wsiadła na niego. Wspomniał również, że użył prezerwatywy, którą miał w kieszeni. Wszyscy zeznali, że to skarżąca inicjowała za każdym razem i że działo się to dlatego, że okazywała prowokacyjną postawę, będąc większość czasu skąpo ubrana. Każdy z braci stwierdził, że skarżąca powiedziała mu, że wcześniej uprawiała seks, albo z jednym z innych braci, albo z J.V. Podczas przesłuchania w toku śledztwa F.C.B. i M.S.B. zeznały, że skarżąca powiedziała im, że miała intymny związek z J.V. i że nigdy nie widziały, jak siłą zabiera skarżącą, gdy się bawiły. Stwierdziły również, że skarżąca często przychodziła do ich domu skąpo ubrana i że ich bracia C.B. i A.B. powiedzieli im, że skarżąca ich prowokowała i „skoczyła na nich”. 10 grudnia 2009 roku Prokuratura Sądu Okręgowego w Hunedoaarze wydała decyzję o oskarżeniu J.V. o przestępstwo obcowania płciowego z nieletnią wielokrotnie. F.B., A.B., G.B. i P.B. zostali ukarani mandatami karnymi za to samo przestępstwo. Na podstawie zeznań sprawców i dwóch sióstr prokurator uznał za udowodniony fakt, że skarżąca chodziła do domu sąsiadów skąpo ubrana i miała stosunek seksualny z J.V. Prokurator doszedł więc do wniosku, że z dokumentów w aktach nie wynikało poza wątpliwością, że skarżąca nie wyraziła zgody na czyny seksualne. Skarga skarżącej na decyzję prokuratora dotyczącą czterech braci i G.I. została odrzucona przez przełożonego prokuratora, a następnie przez sądy. 20 kwietnia 2010 roku J.V. został uznany przez Sąd Rejonowy w Deva za winnego obcowania płciowego z nieletnią i skazany na trzy lata pozbawienia wolności. Skarżącej przyznano 10 000 rumuńskich lejów (ROL) jako zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową (około 2000 euro (EUR)). W toku postępowania przedstawiciel skarżącej wnosił o skazanie sprawcy za gwałt. Złożyła do akt kopię wyroku wydanego 10 listopada 2009 roku przez Sąd Apelacyjny w Bacău, w którym stwierdzono, że dziesięcioletnia i ośmiomiesięczna dziewczynka nie mogła wystarczająco dobrze zrozumieć, co oznacza akt seksualny, aby wyrazić na niego zgodę. Skarżąca zeznała przed sądem, że J.V. zmusił ją do seksu z nim i groził, że ją pobije, jeśli komukolwiek o tym powie. Bała się go, ponieważ mógł stać się agresywny, gdy był pijany. Pozostali chłopcy również grozili, że ją pobiją, a raz A.B. groził jej nożem. W wydaniu wyroku, po wysłuchaniu również zeznań J.V. oraz świadków F.C.B. i M.S.B., Sąd Rejonowy w Deva zauważył po pierwsze, że zaświadczenie medycyny sądowej stwierdzało, że nie wykryto oznak przemocy na ciele ofiary. Sąd zauważył dalej, że wynikało z zeznań J.V. i innych sprawców, którzy nie zostali oskarżeni przez prokuratora, że skarżąca zawsze inicjowała czyny seksualne i miała w zwyczaju prowokować zarówno J.V., jak i innych chłopców do seksu z nią. Co do treści powyższych zeznań, sąd uznał za „istotne” fakt, że skarżąca była skąpo ubrana i że nawet po tym, jak podobno została wykorzystana seksualnie, nadal bawiła się ze swoimi koleżankami. Sąd uznał, że: „Gdyby doszło do obcowania płciowego z użyciem siły lub wykorzystaniem braku zdolności ofiary do obrony lub wyrażenia woli, jest pewne, że [ona] nie kontynuowałaby swojej poprzedniej praktyki [chodzenia bawić się z córkami sąsiadów]”. Skarżąca, reprezentowana przez prawnika, odwołała się od wyroku Sądu Rejonowego w Deva, wnosząc o skazanie J.V. za gwałt i o zwiększenie kwoty zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową do 50 000 ROL. Przedstawiciel skarżącej wniosł, że decyzja sądu pierwszej instancji nie była bezstronna, ponieważ opierała się jedynie na zeznaniu oskarżonego, wraz z zeznaniami innych sprawców i dwóch świadków – wszystkich spokrewnionych z oskarżonym. Ponadto, ponieważ minimalny wieku wyrażenia zgody na akt seksualny został ustawowo ustalony na piętnaście lat, skarżąca – która w momencie zdarzeń miała jedynie jedenaście lat – nie mogła wyrazić skutecznej zgody, a zatem wykorzystywanie seksualne popełnione na niej mogło zostać zakwalifikowane jedynie jako gwałt. Ponadto przedstawiciel skarżącej skarżył się, że psychiatryczna opinia sądowa z 7 lipca 2009 roku, która stwierdzała, że ofiara nie posiadała zdolności wyrażenia skutecznej zgody i cierpi na stres pourazowy, nie została wzięta pod uwagę przez sąd pierwszej instancji. Sąd Okręgowy w Hunedoaarze zdecydował uwzględnić apelację skarżącej, stwierdzając, że: „Zgodnie z przepisami art. 197 Kodeksu Karnego, przestępstwo gwałtu to „Obcowanie płciowe jakiegokolwiek rodzaju z osobą ... wykorzystując [brak] zdolności tej osoby do obrony lub wyrażenia woli [oryginalne podkreślenie]...”. W momencie gdy oskarżony obcował płciowo z ofiarą, miała ona jedenaście lat. W rumuńskim prawie istnieje bezwzględne domniemanie, że każda osoba poniżej czternastu lat całkowicie nie posiada zdolności. Dlatego przed ukończeniem czternastu lat nieletni nie może wyrazić skutecznej zgody, znajdując się w pozycji niezdolności do wyrażenia [swojej] woli w skuteczny sposób...” Biorąc pod uwagę te argumenty, 4 listopada 2010 roku Sąd Okręgowy w Hunedoaarze uznał J.V. za winnego gwałtu i skazał go na cztery lata pozbawienia wolności. Sąd zastosował karę poniżej minimum przewidzianego ustawą za przestępstwo gwałtu na osobie poniżej piętnastego roku życia, uznając okoliczności łagodzące ze względu na dobre zachowanie oskarżonego przed popełnieniem przestępstwa będącego przedmiotem procesu. Sąd uznał również, że nie ma konieczności zwiększenia kwoty zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową przyznanej przez sąd pierwszej instancji. Przedstawiciel skarżącej wniósł skargę kasacyjną (recurs) od wyroku z 4 listopada 2010 roku, wnosząc o zwiększenie kwoty zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową i o wymierzenie oskarżonemu surowszej kary. J.V. również odwołał się od wyroku, wnosząc o skazanie za przestępstwo, do którego się przyznał, mianowicie za obcowanie płciowe z nieletnią. 21 marca 2011 roku Sąd Apelacyjny w Alba Iulia uwzględnił skargę kasacyjną wniesioną przez J.V. i utrzymał w mocy z mocą ostateczną wyrok Sądu Rejonowego w Deva z 20 kwietnia 2010 roku. Sąd Apelacyjny w Alba Iulia oparł swój werdykt na zeznaniach złożonych przez J.V., F.C.B. i M.S.B., a także na relacji o wydarzeniach przedstawionej przez innych sprawców. Na podstawie tych zeznań i faktu, że ofiara nie powiedziała rodzicom o domniemanym wykorzystywaniu, sąd wyciągnął wniosek, że przypadki obcowania płciowego były zawsze inicjowane przez skarżącą i odrzucił teorię, że ofiara mogła nie posiadać zdolności do wyrażenia swojej woli. Ustalenia psychiatrycznej opinii sądowej z 7 lipca 2009 roku nie zostały w żaden sposób wspomniane ani omówione przez sąd. Sąd apelacyjny wyjaśnił następująco: „Sąd uważa, że przestępstwo gwałtu jest popełnione przez przymus – fizyczny lub moralny – lub poprzez wykorzystanie braku zdolności ofiary do wyrażenia swojej woli, bardziej konkretnie gwałt to obcowanie płciowe popełnione bez zgody. Z drugiej strony, przestępstwo obcowania płciowego z nieletnią, przewidziane w art. 198 Kodeksu Karnego, oznacza obcowanie płciowe z nieletnią poniżej 15 lat, ale za zgodą nieletniej. ... „Domniemanie braku zdolności ma zastosowanie tylko do nieletnich poniżej czternastu lat, którzy popełnili przestępstwo, ale w odniesieniu do przestępstwa przewidzianego w art. 198 Kodeksu Karnego, nieletni [skarżąca] jest ofiarą, a nie sprawcą”.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161530", "text": "Skarżący urodził się w 1969 roku i mieszka w Samoborze. Skarżący był właścicielem mieszkania w Zagrzebiu, położonego na trzecim piętrze budynku mieszkalnego, gdzie mieszkał z żoną i dwójką dzieci. W 2003 roku, trzy lata po zakupie mieszkania, żona skarżącego urodziła ich trzecie dziecko. Dziecko urodziło się z wieloma niepełnosprawnościami fizycznymi i umysłowymi. Po narodzinach dziecko przeszło szereg zabiegów medycznych, a jego stan był pod stałym nadzorem właściwych służb opieki społecznej. W kwietniu 2008 roku komisja ekspertów zdiagnozowała u niego nieuleczalny porażenie mózgowe, ciężką niepełnosprawność intelektualną i padaczkę. We wrześniu 2008 roku służby społeczne uznały dziecko za 100% niepełnosprawne. W międzyczasie, we wrześniu 2006 roku, skarżący kupił dom w Samoborze, a w październiku 2008 roku sprzedał mieszkanie. Zdaniem skarżącego powodem zakupu domu był fakt, że budynek, w którym znajdowało się jego mieszkanie, nie posiadał windy i z tego powodu nie zaspokajał potrzeb jego niepełnosprawnego dziecka i rodziny. W szczególności bardzo trudno było wynosić syna z mieszkania do lekarza, zabierać go na fizjoterapię oraz do przedszkola lub szkoły, a także zaspokajać jego inne potrzeby społeczne. 19 października 2006 roku, po zakupie domu w Samoborze, skarżący złożył wniosek o zwolnienie podatkowe do organów podatkowych. Powołał się na art. 11 ust. 9 ustawy o podatku od transakcji nabycia nieruchomości, który przewidywał możliwość zwolnienia z podatku dla osoby kupującej mieszkanie lub dom w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych, jeśli ona lub członkowie jej rodziny nie posiadali innego mieszkania lub domu zaspokajającego ich potrzeby mieszkaniowe (patrz poniższy paragraf 24). We wniosku skarżący argumentował, że posiadane przez niego mieszkanie nie zaspokajało potrzeb mieszkaniowych jego rodziny, ponieważ bardzo trudno, a w rzeczywistości stawało się niemożliwe, wynoszenie niepełnosprawnego dziecka z mieszkania na trzecim piętrze bez windy, biorąc pod uwagę, że poruszało się ono na wózku inwalidzkim. Skarżący zatem złożył oświadczenie, że kupił dom w celu zaspokojenia potrzeb syna. 6 maja 2009 roku Urząd Skarbowy w Samoborze (Ministarstvo Financija – Porezna uprava, Područni ured Zagreb, Ispostava Samobor) oddalił wniosek skarżącego, podając następujące przyczyny:\n„Art. 11 ust. 9 ustawy o podatku od transakcji nabycia nieruchomości... przewiduje zwolnienie podatkowe dla obywateli kupujących pierwszą nieruchomość w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych, w warunkach które muszą być spełnione łącznie, w tym wymóg, aby dany podatnik lub członkowie jego rodziny nie posiadali innego mieszkania lub domu zaspokajającego ich potrzeby mieszkaniowe. W toku postępowania ustalono, że podatnik Joško Guberina był właścicielem mieszkania o powierzchni 114,49 m², w Zagrzebiu..., które sprzedał w dniu 25 listopada 2008 roku do... Biorąc pod uwagę powierzchnię tej nieruchomości, a także liczbę członków najbliższej rodziny podatnika (pięć), która zaspokajała potrzeby mieszkaniowe podatnika i jego najbliższej rodziny w rozumieniu art. 11 ust. 9.3 ustawy o podatku od transakcji nabycia nieruchomości, oraz biorąc pod uwagę, że zaspokajała ona wszystkie potrzeby mieszkaniowe pod względem wymogów higienicznych i technicznych oraz podstawowej infrastruktury (prąd, woda i [dostęp do] innych mediów), w myśl art. 11 ust. 9.5 ustawy o podatku od transakcji nabycia nieruchomości, podatnik nie spełnia łącznych warunków przewidzianych w art. 11 ust. 9 ustawy o podatku od transakcji nabycia nieruchomości. W związku z tym orzeczono, jak wskazano w sentencji [decyzji].” Urząd Skarbowy w Samoborze nakazał skarżącemu zapłatę podatku w wysokości 83 594,25 kun chorwackich (HRK; około 11 250 EUR). Skarżący odwołał się od powyższej decyzji do Ministerstwa Finansów (Ministarstvo Financija, Samostalna služba za drugostupanjski upravni postupak; dalej „Ministerstwo”), a 6 lipca 2009 roku Ministerstwo oddaliło jego odwołanie jako bezzasadne, popierając uzasadnienie Urzędu Skarbowego w Samoborze. Istotna część decyzji brzmi:\n„Art. 11 ust. 9 ustawy o podatku od transakcji nabycia nieruchomości (Dziennik Ustaw, nr 69/07-153/02) przewiduje zwolnienie podatkowe dla obywateli kupujących pierwszą nieruchomość w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych. Ustanawia on dalej warunki, które obywatel musi spełnić, aby wykazać, że kupuje swoją pierwszą nieruchomość w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych. W tym kontekście jednym z warunków określonych w pkt 9.5 jest to, że obywatel i członkowie jego najbliższej rodziny nie mogą posiadać innej nieruchomości (mieszkania lub domu) zaspokajającej ich potrzeby mieszkaniowe; a pkt 9.6 przewiduje również, że obywatel i członkowie jego najbliższej rodziny nie mogą być właścicielami mieszkania, domu letniskowego lub nieruchomości o znacznej wartości (inna nieruchomość o znacznej wartości może obejmować działkę, na której dopuszczona jest budowa) lub lokalu użytkowego, w którym obywatel lub członkowie jego najbliższej rodziny nie prowadzą zarejestrowanej [działalności gospodarczej], przy czym wartość tej nieruchomości jest zbliżona do wartości nieruchomości (mieszkania lub domu), którą obywatel nabywa. Biorąc pod uwagę rację przytoczonych przepisów oraz fakty sprawy ustalone poza wszelką wątpliwością w toku postępowania, [Ministerstwo] uważa, że organ pierwszej instancji miał uzasadnione podstawy do odrzucenia wniosku odwołującego się o zwolnienie podatkowe... Prawo do zwolnienia podatkowego istnieje, jeśli obywatel lub członkowie jego najbliższej rodziny w momencie zakupu [nieruchomości] nie posiadają ani nie posiadali innej nieruchomości zaspokajającej ich potrzeby mieszkaniowe lub mieszkania, domu letniskowego oraz innej nieruchomości o znacznej wartości. Ponieważ taka jest sytuacja w niniejszej sprawie, biorąc pod uwagę, że odwołujący się w momencie zakupu [domu] posiadał mieszkanie w Zagrzebiu... większe niż nabywana przez niego nieruchomość, w odniesieniu do której ubiegał się o zwolnienie podatkowe, nie można powiedzieć, że kupując dom, odwołujący się nabywał swoją pierwszą nieruchomość w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych.” 7 września 2009 roku skarżący wniósł skargę do Wyższego Sądu Administracyjnego (Visoki upravni sud Republike Hrvatske), argumentując, że w swoich decyzjach organy niższej instancji zignorowały jego specyficzną sytuację rodzinną, a w szczególności niepełnosprawność jego dziecka, a tym samym potrzeby mieszkaniowe jego rodziny. Zdaniem skarżącego konieczne było uznanie, że w jego szczególnym przypadku dostępność windy w budynku była wymogiem infrastrukturalnym na tym samym poziomie co ogólny dostęp do wody i prądu. Podkreślił również, że dom był pierwszą nieruchomością, w odniesieniu do której ubiegał się o zwolnienie z podatku od transakcji nabycia nieruchomości. 21 marca 2012 roku Wyższy Sąd Administracyjny oddalił skargę skarżącego jako bezzasadną, popierając uzasadnienie niższych organów administracyjnych. Istotna część wyroku brzmi:\n„Biorąc pod uwagę, że powierzchnia mieszkania [którego właścicielem był skarżący] zaspokajała potrzeby pięciu członków rodziny powoda (pkt 9.3) oraz że mieszkanie to było wyposażone w podstawową infrastrukturę oraz spełniało wymogi higieniczne i techniczne, pozwany słusznie stwierdził, że powód w danej sprawie nie spełniał warunków zwolnienia podatkowego określonych w art. 11 ust. 9 ustawy o podatku od transakcji nabycia nieruchomości. Argumenty dotyczące skargi administracyjnej są nieskuteczne w zmianie decyzji w tej sprawie administracyjnej, a zatem sąd uważa, że zaskarżona decyzja nie naruszyła prawa na szkodę powoda.” 25 maja 2012 roku skarżący złożył skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego (Ustavni sud Republike Hrvatske), powołując się na art. 14 Konstytucji i twierdząc, między innymi, że ze względu na specyficzne potrzeby mieszkaniowe jego rodziny wynikające z niepełnosprawności dziecka, został on dyskryminowany w wyniku niesprawiedliwego stosowania odpowiednich przepisów podatkowych. Argumentował w szczególności, że właściwe organy administracyjne nie zdołały skorygować faktycznej nierówności wynikającej z jego szczególnej sytuacji w odniesieniu do zwykłego znaczenia terminu „podstawowe wymogi infrastrukturalne” zaspokajające potrzeby mieszkaniowe jego rodziny. 26 września 2012 roku Trybunał Konstytucyjny, popierając uzasadnienie organów niższych, oddalił skargę konstytucyjną skarżącego jako bezzasadną z powodu braku naruszenia jego praw konstytucyjnych. W szczególności, po zbadaniu jego skarg z perspektywy prawa do sprawiedliwego procesu, Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że nie powstała żadna kwestia w odniesieniu do innych skarg powołanych przez skarżącego. Decyzja Trybunału Konstytucyjnego została doręczona przedstawicielowi skarżącego w dniu 11 października 2012 roku. Rząd przedłożył raport Ministerstwa Polityki Społecznej i Młodzieży (Ministarstvo socijalne politike i mladih) z dnia 6 listopada 2013 roku, z którego wynika, że dziecko skarżącego otrzymywało miesięczne zasiłki pieniężne w wysokości 1000 HRK (około 130 EUR) w okresie od 19 stycznia 2006 roku do 10 września 2012 roku oraz zasiłki w wysokości 625 HRK (około 80 EUR) od 11 września 2012 roku. Ponadto uczestniczył w różnych zajęciach terapeutycznych i działaniach pomocy społecznej, a w okresie od 29 czerwca 2010 roku do 2 października 2011 roku żona skarżącego otrzymała specjalny status związany z niepełnosprawnością jej dziecka i otrzymywała, między innymi, miesięczne świadczenia w wysokości 2500 HRK (około 300 EUR). Zdaniem skarżącego roczne wydatki związane ze specjalnymi potrzebami jego syna wynosiły około 80 000 HRK (około 10 400 EUR). Wliczono w to 28 800 HRK na fizjoterapię, 4 500 HRK na logopedię, 900 HRK na wizyty u neurologa dziecięcego, 7 200 HRK na leki, 21 175 HRK na wózek inwalidzki (z dodatkowym wsparciem państwa w wysokości 8 900 HRK); 7 200 HRK na terapię w basenie oraz 9 150 HRK na codzienny transport do ośrodka dziennego przez dziesięć miesięcy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161411", "text": "Skarżący urodził się w 1954 roku i mieszka w Londynie. Skarżący ożenił się w 1977 roku. Rozstał się z żoną w 2002 roku. 9 stycznia 2004 r. złożył wniosek do Sądu Okręgowego o kontakt z dwojgiem ze swoich pięciorga dzieci. Skarżący i jego żona rozwiedli się 27 sierpnia 2004 r. Jego certyfikat pomocy prawnej został wycofany na skutek orzeczenia finansowego wydanego w ramach rozwodu. Tymczasem postępowanie w sprawie kontaktu trwało. Była żona skarżącego twierdziła, że ją nękał, i zwróciła się do Sądu Okręgowego o ochronę. 21 grudnia 2004 r. skarżący złożył przed Sądem Okręgowym w Wandsworth następujące zobowiązanie:\n„Nie kontaktować się ani nie komunikować z [byłą żoną], [jej] matką ani ojcem, ani jej pełnomocnikami w żaden sposób ... z wyjątkiem kontaktu za pośrednictwem własnych pełnomocników”.\n23 lutego 2005 r. Sąd Okręgowy w Woolwich przyznał byłej żonie skarżącego nakaz sądowy, który między innymi zabraniał mu stosowania lub grożenia jej przemocą. 6 lipca 2005 r. była żona skarżącego złożyła wniosek o jego uwięzienie za naruszenie zobowiązania i nakazu sądowego. Jego Wysokość Sędzia Collins, zasiadający w Centrum Sprawiedliwości Cywilnej w Centralnym Londynie, postanowił rozpoznać wniosek skarżącego o kontakt oraz wniosek jego byłej żony o uwięzienie go za obrazę sądu jednocześnie. Rozpoznał wnioski 26 i 27 lipca 2005 r. Skarżący nie był reprezentowany przez pełnomocnika podczas postępowania przed sędzią Collinsem. Jego sytuacja w zakresie pomocy prawnej miała zostać przeanalizowana krótko po rozprawie. Sędzia nie zapytał, dlaczego skarżący nie był reprezentowany ani czy chciałby mieć reprezentację. 27 lipca 2005 r. sędzia wydał postanowienie o pośrednim kontakcie. Uwięził również skarżącego na trzy miesiące, ponieważ naruszył zobowiązanie i nakaz, a tym samym dopuścił się obrazy sądu. Skarżący skontaktował się z prawnikami z więzienia, aby odwołać się od uwięzienia, jednak po przyjęciu zlecenia nie udzielili mu pomocy. Następnie złożył skargę na nich i otrzymał pięćset funtów szterlingów („GBP”) odszkodowania. Skarżący został zwolniony 9 września 2005 r., po około sześciu i pół tygodnia uwięzienia, na mocy przepisów zezwalających na przedterminowe zwolnienie. Około 14 września 2005 r. skarżący złożył odwołanie po upływie terminu od ustalenia, że dopuścił się obrazy sądu. Następnie uzyskał pomoc prawną i reprezentację w celu prowadzenia tych postępowań. 23 marca 2007 r. Sąd Apelacyjny uchylił zarówno ustalenie o obrazie sądu, jak i orzeczoną karę. Uznał, że błędy w procedurze Sądu Okręgowego były poważne. Lord Justice Moses, wydając pierwszy wyrok, rozpoczął od przedstawienia szeregu dobrze ustalonych zasad dotyczących rozpraw o uwięzienie za obrazę sądu. Konieczność przestrzegania ustawy o prawach człowieka z 1998 r. (patrz akapity 50–55 poniżej) była centralnym punktem wytycznych dotyczących postępowań o uwięzienie, które miały zastosowanie do postępowań przed Sądem Okręgowym (patrz akapit 41 poniżej). Takie postępowania dotyczyły „oskarżenia o przestępstwo” w rozumieniu art. 6 Konwencji, a oskarżony korzystał zatem z prawa do pomocy prawnej określonego w art. 6 § 3 (c). Oskarżony w postępowaniu o uwięzienie nie był zobowiązany do składania zeznań i przysługiwało mu prawo do odmowy składania zeznań przeciwko sobie, a odnosząc się do art. 6 § 2, ciężar dowodu winy spoczywał na osobie występującej o uwięzienie. W sprawie skarżącego Moses LJ zauważył, że te kwestie nie zostały zwrócone uwadze sędziego. Kontynuował:\n„11. Niewyedukowany w tych kwestiach i niekorzystający z pomocy, jakim był sędzia, sprawy poszły źle od samego początku. Sędzia zauważył na początku, że pan Hammerton działa w osobistym charakterze. Nie skomentował tego w żaden sposób. W szczególności nie pytał o okoliczności, w jakich nie był reprezentowany. Gdyby to zrobił, dowiedziałby się, że wcześniejsza reprezentacja prawna została wycofana przez Komisję Służb Prawnych po tym, jak otrzymał pewną kwotę pieniędzy w wyniku rozwodu... Było to przedmiotem rozpatrzenia przez panel odwoławczy, który miał zebrać się dwa tygodnie później. Wynikło to na początku przesłuchania w trybie krzyżowym przez pełnomocnika pani Hammerton w drugim dniu rozprawy”.\nMoses LJ uznał, że gdy sędzia dowiedział się, że kwestia pomocy prawnej jest przedmiotem niebawem zasiadającego panelu odwoławczego, nie było powodu, aby nie odroczyć rozprawy o uwięzienie do czasu rozwiązania kwestii reprezentacji prawnej. Był zdania, że sędzia był zobowiązany do zadawania odpowiednich pytań i rozważenia na samym początku rozprawy, czy należy ją odroczyć, aby umożliwić oskarżonemu reprezentację. W braku dowodów na nieustępliwość ze strony skarżącego, a zauważył, że ich nie ma, nie było powodu, dla którego skarżący nie mógłby być reprezentowany. Moses LJ stwierdził dalej, że decyzja o rozpoznaniu wniosku o uwięzienie w tym samym czasie co wniosek o kontakt doprowadziła do nieuniknionych błędów w procedurze. Zauważył, że to na skarżącym spoczywał obowiązek udowodnienia roszczenia o kontakt, a na byłej żonie obowiązek udowodnienia naruszenia zobowiązania i nakazu sądowego. Skarżący powinien zostać ostrzeżony, że nie musi składać zeznań; nie otrzymał takiego ostrzeżenia. Moses LJ podsumował, że decyzja sędziego o rozpoznaniu obu wniosków jednocześnie postawiła skarżącego w niemożliwej sytuacji, zauważając, że w żadnym momencie w zapisie z przebiegu rozprawy nie ma śladu, aby ktoś doradzał skarżącemu w zakresie jego praw dotyczących postępowania o uwięzienie, ani aby sędzia przypominał sobie o innym ciężarze i standardzie dowodu w dwóch wnioskach. Ponadto sędzia nie wyjaśnił, dlaczego uznał za niezbędne rozpatrzenie obu wniosków w tym samym czasie. Wreszcie Moses LJ uznał, że sędzia ponownie popełnił błąd na etapie wymierzania kary. Zauważył, że sędzia nigdy się nie zatrzymał, nawet na tym etapie, aby rozważyć, czy skarżący powinien mieć reprezentację prawną, ani aby przypomnieć sobie odpowiednie zasady. Zauważył, że sędzia nie zwrócił uwagi na cel kary w postępowaniach o obrazę sądu. Ponieważ nie był reprezentowany i nigdy nie dostał szansy na przedstawienie okoliczności łagodzących, etap wymierzania kary w postępowaniu o uwięzienie był „obarczony wadą fundamentalną”. Następnie Moses LJ ocenił, czy konieczne było dla sądu rozważenie, czy reprezentacja prawna wpłynęłaby na wynik w sprawie skarżącego. Skomentował, że prawie niemożliwe jest wyobrażenie sobie sprawy, w której taka reprezentacja nie byłaby potrzebna, jeśli tylko – jak pokazał ten przypadek – aby przypomnieć sędziemu obowiązujące zasady. Nawet w sprawie, w której oskarżony przyznał się do każdego zarzucanego naruszenia, reprezentacja byłaby potrzebna, aby pomóc sędziemu w rozważeniu odpowiedniego sposobu zakończenia sprawy. Sprawa ta z pewnością nie była taką, w której sąd odmówiłby podjęcia działań mimo naruszenia art. 6. Istniało wystarczająco dużo materiałów sugerujących, że reprezentacja prawna mogłaby zmienić sytuację. Całkowicie niezależnie od kwestii odpowiedniej kary, istniał materiał istotny dla faktów dotyczących naruszeń, na który uwagę sędziego należało zwrócić. Lord Justice Wall w pełni zgodził się z Moses LJ, zauważając:\n„35. Istnieją oczywiście liczne sprawy w orzecznictwie, w których ten sąd utrzymał w mocy nakazy uwięzienia, mimo że zostały wydane w postępowaniach obarczonych wadami proceduralnymi... Pod warunkiem, że osoba dopuszczająca się obrazy sądu miała sprawiedliwy proces, a nakaz został wydany na ważnych podstawach, istnienie wady we wniosku o uwięzienie lub w doręczonym nakazie nie spowoduje jego uchylenia, chyba że wymaga tego interes sprawiedliwości...\n36. Niniejsza sprawa jest jednak oczywiście nie w tej kategorii i w pełni zgadzam się z Moses LJ, że wady w procesie w niniejszej sprawie są tak poważne, że interes sprawiedliwości wyraźnie wymaga uchylenia zarówno nakazu uwięzienia, jak i wynikającej z niego kary pozbawienia wolności”.\nKonkretnie w odniesieniu do kwestii dostępu do porady prawnej dodał:\n„52. ... Jeszcze ważniejsze jednak, w moim przekonaniu, jest stwierdzenie, że w braku okoliczności nadzwyczajnych, skazanie na więzienie za obrazę sądu bez korzyści z reprezentacji prawnej jest naruszeniem praw strony wynikających z art. 6 EKPC. Żaden sąd magistracki nie wymierzyłby kary pozbawienia wolności oskarżonemu niereprezentowanemu przez pełnomocnika, a w moim osądzie żaden sąd rodzinny nie powinien odsyłać strony działającej w osobistym charakterze do więzienia za obrazę sądu bez wcześniejszego zapewnienia tej stronie reprezentacji prawnej”.\n20 marca 2008 r. skarżący wszczął postępowanie o odszkodowanie na podstawie prawa powszechnego za delikt bezprawnego pozbawienia wolności oraz na podstawie ustawy o prawach człowieka z 1998 r. (patrz akapity 50–55 poniżej), powołując się na art. 5 i 6 Konwencji. Wniósł o przedłużenie terminu do złożenia powództwa. 25 lutego 2009 r. Sąd Najwyższy (High Court) oddalił jego powództwo i odmówił przedłużenia terminu. Jednakże Sędzia Blake (Mr Justice Blake) jasno stwierdził, że gdyby uznał, że powództwo ma szansę powodzenia, przedłużyłby termin. Rozważył zatem merytoryczne podstawy powództwa skarżącego. Blake J zauważył na wstępie, że Sąd Apelacyjny zidentyfikował trzy główne błędy w sprawie skarżącego: niepowiadomienie, dlaczego nie był reprezentowany i nierozważenie, czy odroczyć postępowanie o uwięzienie, aby umożliwić mu uzyskanie reprezentacji; połączenie postępowania o uwięzienie z wnioskiem o nakaz kontaktu, co podważyło ciężar dowodu i prawo skarżącego do odmowy składania zeznań w postępowaniu o uwięzienie; oraz fakt, że nie dano mu możliwości przedstawienia okoliczności łagodzących przed wydaniem wyroku. Blake J uznał za jasne z wyroku Sądu Apelacyjnego, że chociaż nie wydał on formalnego oświadczenia, że rozprawa o uwięzienie naruszyła prawa człowieka skarżącego, był zdania, że tak było, i taki był ton jego ustaleń. Co do powództwa o bezprawne uwięzienie, Blake J powołał się na uznawaną od dawna w orzecznictwie zasadę, że istnieje immunitet od pozwu w przypadku roszczeń opartych na domniemanych błędach sędziego okręgowego właściwej jurysdykcji, które skutkowały zatrzymaniem, w braku złej woli. Powództwo skarżącego z tego tytułu zatem nie powiodło się. Równie beznadziejne uznał powództwo skarżącego, że każde naruszenie prawa z art. 6 § 1 rodzi prawo do odszkodowania na mocy ustawy o prawach człowieka z 1998 r. Uznał, że art. 9 ust. 3 ustawy, który wyklucza odszkodowania za czynności sądowe dokonane w dobrej wierze, z wyjątkiem odszkodowań wymaganych przez art. 5 § 5 Konwencji (patrz akapit 55 poniżej), był niezgodny z powództwem skarżącego. Powołał się również na fakt, że sprawiedliwe zadośćuczynienie w ramach Konwencji było kwestią uznania. Co do powództwa z art. 5 Konwencji, Blake J powołał się na wyroki tego Trybunału w sprawach Benham przeciwko Zjednoczonemu Królestwu [Wielka Izba], 10 czerwca 1996 r., Zbiór wyroków i decyzji 1996‑III, Perks i inni przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, nr 25277/94 i inne, 12 października 1999 r. oraz Lloyd i inni przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, nr 29798/96 i inne, 1 marca 2005 r. Orzekł, że twierdzenie skarżącego, że jego zatrzymanie było naruszeniem art. 5 § 1, ponieważ każda rozprawa, w której doszło do naruszenia art. 6, nie była zgodna z prawem, było:\n„nieco bardziej skromnym przeredagowaniem argumentacji dotyczącej art. 6, która została już rozpatrzona i krótko odrzucona. Ponownie odrzucam to przeredagowanie argumentacji z podobnych powodów, jak już podano, ale w szczególności ze względu na zasady wyjaśnione w trio spraw dotyczących podatku gminnego”.\nBlake J podsumował, że zatrzymanie skarżącego na mocy nakazu sędziego Collinsa nie było tak rażącą lub oczywistą nieregularnością, w rozumieniu § 115 wyroku Trybunału w sprawie Lloyd i inni, cytowanym powyżej, aby uznać je za niezgodne z prawem. Wyciągając ten wniosek, zauważył między innymi, że Sąd Okręgowy był sądem właściwej jurysdykcji; że właściwe zawiadomienie o rozprawie i wniosku o uwięzienie zostało doręczone; że zapis z przebiegu rozprawy nie ujawniał żadnego wniosku skarżącego o odroczenie w celu uzyskania reprezentacji prawnej; że nie było zaniechania spełnienia wymogu ustawowego, ponieważ ogólny wymóg przestrzegania art. 6 narzucony przez ustawę o prawach człowieka z 1998 r. nie był tym samym co precyzyjna zasada zabraniająca uwięzienia, chyba że spełniono warunek; że podobnie wytyczne (patrz akapit 41 poniżej), które określały potrzebę przestrzegania ustawy o prawach człowieka, miały charakter ogólny i nie stanowiły warunku wstępnego; że Sąd Apelacyjny w momencie decyzji Sądu Okręgowego nie wydał jednoznacznego orzeczenia, że brak reprezentacji na rozprawie o uwięzienie zawsze narusza art. 6, chociaż jego ustalenie w niniejszej sprawie oznaczało, że art. 6 można uznać za warunek wstępny w przyszłych sprawach; oraz że nie było żadnych oznak złej woli lub niedobrej wiary ze strony sędziego. Blake J stwierdził również, że trzy główne krytyki Sądu Apelacyjnego sugerowały, że Sąd Okręgowy błędnie wykonał swój osąd. Błędne wykonywanie osądu nie czyniło decyzji niezgodnymi z prawem lub arbitralnymi w sensie wskazanym w orzecznictwie dotyczącym art. 5 § 1. Mając to na uwadze, Blake J wyjaśnił, że gdyby doszedł do przeciwnego wniosku, konieczne byłoby rozważenie, jaki był związek przyczynowy między niesprawiedliwością a zatrzymaniem wynikającym z tej niesprawiedliwości. Uznał, że tam, gdzie zatrzymanie naruszało art. 5 § 1, konieczne i odpowiednie było zasądzenie odszkodowania, jednak skromnego. Uznał, że gdyby wnioski z zakresu prawa rodzinnego zostały poprawnie rozdzielone, a skarżący byłby reprezentowany, ustalenie obrazy sądu byłoby jednak nieuniknione. Jednakże, chociaż pozbawienie wolności byłoby bardziej prawdopodobnym wynikiem, długość kary byłaby znacznie krótsza i wynosiłaby około czternastu dni, tak że skarżący nie spędziłby sześciu tygodni w więzieniu. Wskazał, że gdyby ustalono naruszenie art. 5, przyznałby odszkodowanie w wysokości 6000 GBP, na zasadzie słuszności. Skarżący wystąpił o zezwolenie na odwołanie po upływie terminu. 27 sierpnia 2009 r. odmówiono zezwolenia na odwołanie na podstawie dokumentów. Sędzia skomentował, że rozważyłby przedłużenie terminu, gdyby istniała realna szansa powodzenia, ale w jego opinii wyrok zostanie podtrzymany.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161542", "text": "Skarżący urodził się w 1983 roku i mieszka w Tule. 9 marca 2009 r. skarżący został aresztowany na podstawie podejrzenia rażącego naruszenia spokoju i porządku publicznego, popełnionego wspólnie przez zorganizowaną grupę. Zdarzenia będące przedmiotem sprawy miały miejsce w grudniu 2008 r. 10 marca 2009 r. Sąd Rejonowy w Taganskim w Moskwie zastosował wobec skarżącego areszt tymczasowy na czas śledztwa. Sąd stwierdził w szczególności, co następuje:\n„Decydując o zastosowaniu środka zapobiegawczego, sąd bierze pod uwagę, czy [skarżący] został oskarżony o popełnienie poważnego przestępstwa, które pociąga za sobą karę pozbawienia wolności do siedmiu lat więzienia. [Przestępstwo to] zostało popełnione przeciwko spokojowi i porządkowi publicznemu.\nPonadto sąd bierze pod uwagę fakt, że w momencie aresztowania [skarżący] nie zamieszkiwał w Moskwie, nie zamieszkiwał pod swoim zarejestrowanym adresem i, według niego, przebywał u swojego przyjaciela w obwodzie moskiewskim; oraz że zawnioskował o dwuletni urlop od nauki na uniwersytecie. W tym okresie nie miał stałego miejsca zamieszkania i nie zamieszkiwał pod swoim zarejestrowanym adresem. [Skarżący] jest bezrobotny. Źródło jego dochodu lub środki utrzymania jego rodziny nie są znane. Wcześniej [skarżący] został pociągnięty do odpowiedzialności za wykroczenia administracyjne przeciwko porządkowi i bezpieczeństwu publicznemu.\nSąd bierze również pod uwagę motyw i szczególne okoliczności przestępstwa, o które [skarżący] został oskarżony. Sprawcy użyli improwizowanej broni i działali w zorganizowanej grupie w późnych godzinach dnia.\nBiorąc pod uwagę opisane powyżej okoliczności, sąd wnioskuje, że jeśli pozostanie na wolności, [skarżący] może uciec lub w inny sposób ingerować w przebieg postępowania, w tym poprzez wywieranie presji na [świadków]”.\nW nieokreślonym dniu skarżący złożył zażalenie na decyzję z 10 marca 2009 r. Argumentował, że Sąd Rejonowy nie uzasadnił swojej decyzji o zastosowaniu wobec niego aresztu tymczasowego i nie rozważył możliwości zastosowania w jego przypadku mniej restrykcyjnego środka zapobiegawczego. Ponadto zauważył, że nie ma dowodów na to, że kiedykolwiek próbował wywierać presję na świadków, ingerować w przebieg postępowania lub uciec. Na koniec wskazał, że zamieszkuje pod adresem znanym władzom razem ze swoją żoną, która była w ciąży. 30 marca 2009 r. Sąd Miejski w Moskwie uznał decyzję z 10 marca 2009 r. za uzasadnioną i utrzymał ją w mocy na skutek odwołania. 27 kwietnia 2009 r. Sąd Rejonowy przedłużył areszt tymczasowy skarżącego do 15 czerwca 2009 r. Sąd uzasadnił to następująco:\n„Jak wynika z materiałów przedłożonych sądowi, [skarżący] został oskarżony o popełnienie poważnego przestępstwa, za które grozi kara pozbawienia wolności do siedmiu lat. Przestępstwo to zostało popełnione wspólnie z innymi osobami. Niektóre z nich nie zostały do tej pory zidentyfikowane przez organy śledcze. Pozostałe zostały aresztowane. [Skarżący] nie zamieszkiwał pod swoim zarejestrowanym adresem. Nie posiada zarejestrowanego adresu w obwodzie moskiewskim. Jest bezrobotny.\nZgodnie z art. 97 Kodeksu Postępowania Karnego, środek zapobiegawczy może zostać nałożony, jeśli istnieją dowody, że oskarżony może uciec lub ingerować w przebieg postępowania w swojej sprawie. Ani [skarżący], ani jego adwokat nie przedłożyli dowodów wykazujących, że istnienie takiego ryzyka nie jest uzasadnione. Ponadto, z dokumentów przedłożonych sądowi wynika, że istnieje ryzyko, że [skarżący] może dopuścić się czynów zabronionych, o których mowa w powyższym przepisie prawa, biorąc pod uwagę naturę i powagę przestępstwa, o które został oskarżony, okoliczności sprawy i jego aresztowania oraz jego charakter\n...\nW związku z tym sąd stwierdza, że okoliczności uzasadniające [areszt tymczasowy skarżącego] nie uległy zmianie. Nie ma powodu do zmiany lub uchylenia środka zapobiegawczego nałożonego wcześniej. Oświadczenia o poręczeniu złożone przez [adwokata skarżącego] nie mogą być wzięte pod uwagę przez sąd, ponieważ nie zostały złożone śledczemu ani przedłożone osobiście przez sygnatariuszy. ... Niektóre z oświadczeń nie są należycie poświadczone, a sąd wątpi w ich autentyczność”.\n18 maja 2009 r. Sąd Miejski utrzymał w mocy decyzję z 27 kwietnia 2009 r. na skutek odwołania. 29 maja 2009 r. Zamoskworecki Sąd Rejonowy w Moskwie wyznaczył termin rozprawy na 10 czerwca 2009 r. Skarżący sprzeciwił się przedłużeniu jego aresztu tymczasowego. Wskazał, że jest studentem, że jest żonaty i że jego żona jest w ciąży. Ponadto zaznaczył, że śledztwo w sprawie zostało już zakończone i że nie może ingerować w przebieg postępowania ani wywierać presji na świadków. Nie miał zamiaru tego robić ani uciekać. Sąd orzekł, że skarżący powinien pozostać w areszcie do czasu rozprawy. W szczególności sąd stwierdził następujące:\n„Po przeanalizowaniu wniosku prokuratora o aresztowanie [skarżącego i dwóch innych oskarżonych] do czasu rozprawy, sąd go uwzględnia. Nie dostrzega podstaw do zmiany środka zapobiegawczego nałożonego na oskarżonych, biorąc pod uwagę powagę zarzutów, faktyczne okoliczności i charakter oskarżonych. W szczególności G. i [skarżący] nie mają zarejestrowanego adresu w Moskwie ani w obwodzie moskiewskim. Nie mieszkali pod swoim zarejestrowanym adresem. Są bezrobotni. Okoliczności leżące u podstaw ich aresztowania tymczasowego nie przestały istnieć ani nie uległy zmianie. Fakt, że śledztwo w sprawie karnej zostało zakończone, nie ma przeciwnego skutku.\nBiorąc pod uwagę powyższe, sąd nie dostrzega podstaw do zmiany środka zapobiegawczego nałożonego wcześniej na oskarżonych i zastosowania środka mniej restrykcyjnego, w tym [zwolnienia skarżącego] na podstawie oświadczenia o poręczeniu podpisanego przez poręczyciela”.\n24 czerwca 2009 r. skarżący zwrócił się do Sądu Rejonowego o zwolnienie. Złożył wyjaśnienie, że 16 czerwca 2009 r. jego żona urodziła ich dziecko. Powołał się również na oświadczenia o poręczeniu złożone przez jego poręczycieli. Sąd oddalił wniosek skarżącego, stwierdzając następujące:\n„... sąd uważa, że wniosek nie może zostać uwzględniony. Sąd nie dostrzega okoliczności, które pozwoliłyby mu na zmianę środka zapobiegawczego nałożonego na [skarżącego], biorąc pod uwagę powagę zarzutów, faktyczne okoliczności i jego charakter. W szczególności [skarżący] nie posiada zarejestrowanego adresu w Moskwie ani w obwodzie moskiewskim. Jest bezrobotny. Również nie [zamieszkiwał] pod swoim zarejestrowanym adresem. Przyczyny uzasadniające [areszt tymczasowy skarżącego] nie przestały istnieć ani nie uległy zmianie. ... narodziny jego dziecka nie mają przeciwnego skutku i nie mogą uzasadnić decyzji o zastąpieniu [aresztu tymczasowego] środkiem mniej restrykcyjnym, w tym [zwolnienia skarżącego] na podstawie oświadczenia o poręczeniu podpisanego przez poręczyciela”.\n22 lipca 2009 r. Sąd Miejski utrzymał w mocy decyzję z 29 maja 2009 r. na skutek odwołania. 28 października 2009 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na cztery lata pozbawienia wolności. 22 grudnia 2009 r. Sąd Miejski utrzymał w mocy, co do istoty, wyrok skazujący skarżącego na skutek odwołania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 1, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161759", "text": "Skarżący urodził się w 1967 roku i mieszka w Plasencii. 3 stycznia 2011 roku, po rozprawie, sędzia ds. karnych nr 1 w Plasencii skazał skarżącego na sześć miesięcy pozbawienia wolności za poważne nieposłuszeństwo wobec władzy publicznej (desobediencia grave a la autoridad). Skarżący został uniewinniony od pozostałych zarzutów postawionych mu, a mianowicie fałszywego oskarżenia o popełnienie przestępstwa (calumnias), zniesławienia (injurias) oraz pomocnictwa (encubrimiento). Sędzia ustalił, że skarżący był administratorem forum internetowego, na którym opublikowano zniesławiające wiadomości przeciwko powodom w postępowaniu, oraz że celowo zignorował prośbę skierowaną do niego przez funkcjonariusza policji w ramach śledztwa karnego, aby nie zmieniał wspomnianych wiadomości. W rzeczywistości skarżący doprowadził do całkowitego usunięcia strony forum, mimo prośby funkcjonariusza policji, aby pozostawić ją bez zmian. W odniesieniu do zarzutów zniesławienia i fałszywego oskarżenia o popełnienie przestępstwa sędzia uznał, że istniały uzasadnione wątpliwości, czy skarżący wiedział o wspomnianych wiadomościach przed przesłuchaniem na policji, i dlatego w tym zakresie powinien zostać uniewinniony. Zarzucano mu również, że chronił osoby, które złożyły zniesławiające oświadczenia; jednak sędzia uznał, że nie można go uznać winnym pomocnictwa, ponieważ nie udowodniono, aby w momencie przesłuchania na policji wiedział, że istnieje możliwość uzyskania przez niego dostępu do numerów protokołu internetowego (IP) uczestników forum. Zarówno oskarżenie, jak i obrona odwołały się od wyroku do Sądu Okręgowego w Cáceres. Skarżący nie wnosił o rozprawę, ani Sąd Okręgowy jej nie zarządził. Zamiast tego sąd obejrzał nagranie wideo z rozprawy. 16 maja 2011 roku Sąd Okręgowy utrzymał w mocy skazanie skarżącego za poważne nieposłuszeństwo wobec władzy publicznej i, w przeciwieństwie do sędziego pierwszej instancji, uznał go za winnego ciągłego fałszywego oskarżenia o popełnienie przestępstwa (delito continuado de calumnias). Jego karą była grzywna w wysokości 15 euro (EUR) dziennie przez okres osiemnastu miesięcy. Został również zobowiązany do zapłaty zadośćuczynienia. Uznając skarżącego za winnego, sąd odwoławczy stwierdził, że oparł się na faktach ustalonych przez sędziego pierwszej instancji oraz na zeznaniach złożonych przez powodów, skarżącego i świadków podczas poprzedniej rozprawy. Sąd stwierdził:\n„Po czwarte. Fakty uznane za udowodnione w wyroku pierwszej instancji stanowią ciągłe fałszywe oskarżenie o popełnienie przestępstwa oraz zniesławienie regulowane i karane przez art. 205 i nast. Kodeksu Karnego w związku z art. 74 tego samego Kodeksu, za które oskarżony Jorge Gómez Olmeda powinien zostać uznany za winnego jako sprawca główny na podstawie art. 28 i 30 Kodeksu z okolicznością łagodzącą nieuzasadnionego opóźnienia postępowania na podstawie art. 21 ust. 6 Kodeksu.\n...\nNie budzi wątpliwości, że dowody z dokumentów nie wymagają dla ich oceny zasady bezpośredniości sądowej, ponieważ są spisane i mogą być odczytane i zinterpretowane w świetle okoliczności sprawy, które zostały idealnie zarysowane w piśmie powodów i udowodnione na rozprawie, zarówno w odniesieniu do tego, co zostało napisane na forum, jak i osób, przeciwko którym skierowano te wypowiedzi. Wypowiedzi te przypisywały powodom popełnienie przestępstw (napaść na tle seksualnym, seksualne zniewolenie osoby) i były szkodliwe dla ich sławy i reputacji w takim stopniu, że jest oczywiste, że zarzuty były poważne same w sobie i odnosiły się do rozumienia publicznego, co jest pojęciem otwartym, którego interpretacja zależy od konkretnych faktów sprawy. Warto pamiętać, że mowa tutaj o małym miasteczku, gdzie wszyscy się znają, gdzie wszyscy spotykają się nawzajem, gdzie wszyscy uczęszczają w te same miejsca, gdzie życie codzienne jest rutyną i jest mało miejsca na nowości, gdzie cokolwiek przerywające monotonię jest czymś, co przyciąga uwagę publiczną, gdzie genealogia każdego mieszkańca jest znana reszcie. Z tych powodów uznajemy skarżącego za winnego popełnienia przestępstwa ciągłego fałszywego oskarżenia o popełnienie przestępstwa... za które został uniewinniony w pierwszej instancji.\nSkarżący twierdzi, że był administratorem forum; że nie logował się na nie bardzo często; że brakowało mu umiejętności komputerowych i że usunął niektóre frazy i wiadomości, które w jego opinii mogły zostać uznane za obraźliwe dla celów sprawy będącej obecnie przed nami. Nie zgadzamy się z oskarżonym, gdy twierdzi, że nie wiedział, co zostało napisane na forum, co było argumentem, na którym oparł się sędzia pierwszej instancji, aby go uniewinnić od fałszywego oskarżenia o popełnienie przestępstwa i zniesławienia. I nie zgadzamy się z następujących dwóch powodów. Po pierwsze, ponieważ było to częścią jego obowiązków jako administratora forum, aby wiedzieć, co na nim pisano, w takim stopniu, że był jego „cenzorem”, tak mówiąc, ze względu na fakt, że go stworzył; a po drugie, ponieważ nieprawdą jest, że nie wiedział, co na nim pisano, skoro usunął niektóre frazy i wiadomości, które były obraźliwe dla powodów, co tym samym dowodzi, że przeczytał to, co zostało napisane na wspomnianym forum, i wykazuje, że uznał to, co tam napisano, za obraźliwe dla konkretnej osoby lub osób, co doprowadziło go do decyzji o usunięciu tego, co uznał za zniesławiające lub obraźliwe.” Skarżący zwrócił się do Sądu Okręgowego o uznanie poprzedniego postępowania przed nim za nieważne. Jego wniosek został odrzucony 29 września 2011 roku z powodu, że nie naruszono żadnego przepisu prawnego i że w tym postępowaniu nie naruszono żadnych z jego praw. Skarżący wniósł skargę o ochronę praw konstytucyjnych (amparo) do Trybunału Konstytucyjnego. Powołał się na art. 24 Konstytucji (prawo do rzetelnego procesu), skarżąc się, że Sąd Okręgowy skazał go w postępowaniu odwoławczym bez dania mu możliwości obrony swojej sprawy na rozprawie. Decyzją doręczoną 13 marca 2012 roku Trybunał Konstytucyjny uznał skargę o ochronę praw konstytucyjnych (amparo) skarżącego za niedopuszczalną, ponieważ nie miała ona szczególnego znaczenia konstytucyjnego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161752", "text": "Wnioskodawca urodził się w 1974 roku i mieszka w Šibeniku. 26 sierpnia 2005 r. Miejska Prokuratura Państwowa w Šibeniku wszczęła śledztwo przeciwko wnioskodawcy w związku z podejrzeniem kradzieży telefonu komórkowego należącego do E.R., która przyjechała do Chorwacji jako turystka z Czech. 20 września 2005 r. sędzia śledczy Sądu Okręgowego w Šibeniku przesłuchał wnioskodawcę, który zaprzeczył stawianym mu zarzutom. Wyjaśnił, że w dniu zdarzenia niektóre dzieci z domu w Betinie rzuciły w niego balonami wypełnionymi wodą. Podszedł do domu, z którego pochodziły dzieci, i zapukał do drzwi, ale nikt nie otworzył. Następnie odszedł. Gdy był już w domu, przyszły dwie młode kobiety, aby prosić o telefon komórkowy należący do jednej z nich, ale on oświadczył im, że go nie wziął. W odpowiedzi na wniosek o prawną pomoc międzynarodową ze strony chorwackich organów ścigania, 9 czerwca 2006 r. Sąd Okręgowy w Chomutovie w Republice Czeskiej zebrał dowody od E.R. Złożyła ona zeznania, że 12 lipca 2005 r. w Betinie w Chorwacji jej dzieci rzuciły balonami z wodą we wnioskodawcę. Następnie podszedł do domu, w którym mieszkali, a przez okno widziała, jak kradnie jej telefon komórkowy ze stołu na tarasie tego domu. Wraz z pasierbicą podążyła za wnioskodawcą do jego domu i poprosiła go o zwrot telefonu. On jednak zaprzeczył, że go wziął. 9 listopada 2006 r. Miejska Prokuratura Państwowa w Šibeniku oskarżyła wnioskodawcę przed Sądem Rejonowym w Šibeniku (Općinski sud u Šibeniku) o kradzież telefonu komórkowego od E.R. W trakcie procesu przed Sądem Rejonowym w Šibeniku wnioskodawca złożył zeznania ustne 18 maja 2010 r. Potwierdził oświadczenie, które złożył przed sędzią śledczym. W toku tych postępowań wnioskodawca kwestionował stawiane mu zarzuty, twierdząc, że chociaż doszło do sporu między nim a E.R. w związku z zachowaniem jej dzieci, nie ukradł on jej telefonu komórkowego. Relacja wnioskodawcy została w istocie potwierdzona przez jego byłą żonę, która została również przesłuchana jako świadek w toku postępowania. Na rozprawie w dniu 27 października 2010 r. Sąd Rejonowy w Šibeniku zadecydował o dopuszczeniu protokołu przesłuchania E.R. jako dowodu bez jej bezpośredniego przesłuchania. Wnioskodawca zgłosił sprzeciw wobec odczytania zeznań E.R. 28 października 2010 r. Sąd Rejonowy w Šibeniku uznał wnioskodawcę za winnego stawianych mu zarzutów i skazał go na cztery miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na jeden rok. Ustalenie winy wnioskodawcy opierało się wyłącznie na dowodach złożonych przez E.R. Sąd orzekający uznał, że było jasne, iż to wnioskodawca był osobą, która podszedła do domu, w którym przebywała E.R. wraz z rodziną. Dowody złożone przez E.R. jednoznacznie wykazały, że wnioskodawca popełnił zarzucany czyn oraz że E.R. nie miała powodu „bezpodstawnie obwiniać oskarżonego”. Istotna część wyroku pierwszej instancji brzmi:\n„Na podstawie art. 331 § 1 pkt 12 Kodeksu postępowania karnego ten sąd odczytał zeznanie złożone przez E.R. przed Sądem Okręgowym w Chomutovie w Republice Czeskiej w dniu 9 czerwca 2009 r. bez zgody stron, ponieważ istniały ku temu ważne powody, a mianowicie pokrzywdzona złożyła zeznania ponad cztery lata temu i ten sąd uważa, że ze względu na upływ czasu nie poznałby żadnych nowych faktów ani okoliczności istotnych dla oceny okoliczności zdarzenia [będącego przedmiotem sprawy], a wziął również pod uwagę fakt, że [zarzuty przeciwko oskarżonemu] ulegną przedawnieniu w lipcu 2011 r. i ... wezwanie pokrzywdzonej niepotrzebnie przedłużyłoby postępowanie karne.\n...\n... uznając dowody złożone przez świadka i pokrzywdzoną E.R. za wiarygodne i prawdziwe, ten sąd ustalił odpowiedzialność karną oskarżonego, ponieważ nie znalazł w zeznaniach pokrzywdzonej żadnego powodu, dla którego obwiniałaby ona oskarżonego bezpodstawnie. ...” W swojej apelacji z 28 stycznia 2011 r. wnioskodawca argumentował, między innymi, że E.R. nigdy nie została wezwana na rozprawę podczas jego procesu przed Sądem Rejonowym w Šibeniku oraz że nie miał możliwości jej przesłuchania. Argumentował również, że telefon komórkowy E.R. nie został znaleziony w jego posiadaniu. 3 marca 2011 r. Sąd Okręgowy w Šibeniku (Županijski sud u Šibeniku) oddalił apelację wnioskodawcy jako bezzasadną, utrzymując wyrok pierwszej instancji w mocy. Istotna część wyroku odwoławczego brzmi następująco:\n„W uzasadnieniu wyroku [sąd pierwszej instancji] podał powody, dla których zdecydował ... odczytać zeznanie świadka-pokrzywdzonej E.R., stwierdzając, że pokrzywdzona złożyła zeznania ponad cztery lata wcześniej, wówczas jej pamięć o zdarzeniu [będącym przedmiotem sprawy] byłaby świeższa niż później, że ściganie ulegnie przedawnieniu w lipcu 2011 r. i ponieważ [pokrzywdzona] jest obywatelką zagraniczną ... wezwanie jej [na rozprawę] niepotrzebnie przedłużyłoby postępowanie karne.\n... Ta decyzja sądu pierwszej instancji nie naruszyła praw obrony oskarżonego ...\n...\n... należy również powiedzieć, że telefon komórkowy nie mógł zostać znaleziony w posiadaniu oskarżonego, ponieważ nikt go nie szukał. Dokumenty w aktach sprawy wykazują, że domu oskarżonego nie przeszukano, co było błędem ze strony policji. Jednak nawet bez tego [sąd pierwszej instancji] bez wątpienia ustalił, że oskarżony ukradł telefon komórkowy od pokrzywdzonej ...”\n... ” 13 maja 2011 r. wnioskodawca wniósł skargę do Trybunału Konstytucyjnego (Ustavni sud Republike Hrvatskiej), argumentując, że nie miał sprawiedliwego procesu, ponieważ nie otrzymał możliwości przesłuchania E.R. 8 grudnia 2011 r. Trybunał Konstytucyjny uznał skargę konstytucyjną wnioskodawcy za niedopuszczalną jako oczywiście bezzasadną. Decyzja ta została doręczona pełnomocnikowi wnioskodawcy w dniu 12 stycznia 2012 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161749", "text": "Skarżący urodził się w 1957 roku i mieszka w Wiener Neustadt w Austrii. 15 września 2010 roku został aresztowany na Węgrzech, a 17 stycznia 2011 roku ekstradowany do Mołdawii w związku z podejrzeniem oszustwa na szkodę spółki C., zarejestrowanej w Mołdawii. Skarżący opisuje w następujący sposób warunki swojego aresztu w Więzieniu nr 13, gdzie był przetrzymywany w okresie od 21 stycznia do 23 sierpnia 2011 roku. Przez pierwszy miesiąc przebywał w celi nr 13, przeznaczonej dla więźniów z problemami zdrowotnymi, ponieważ po przybyciu skarżył się na ból spowodowany rakiem prostaty, a także nadciśnieniem. Ponieważ w tej celi stłoczono piętnastu innych więźniów z różnymi dolegliwościami, bał się zarażenia innymi chorobami i w późniejszym okresie unikał prośby o umieszczenie w tej „celi leczenia”. Po około miesiącu został przeniesiony do celi nr 123. Cela znajdowała się w piwnicy i nie miała dostępu do naturalnego światła. Okno wychodziło na inne pomieszczenie, które miało otwór w dachu, co dawało jedynie mglisty widok światła dziennego. Cela była wilgotna i zimna; w wyniku tego ubrania butwiały. Była pełna owadów pasożytniczych i szczurów. Woda była żółta, ponieważ rury były zardzewiałe, ale musiał ją pić ze względu na brak alternatywy. Nawet ta woda nie była zawsze dostępna, więc więźniowie zbierali ją w plastikowych butelkach. Nie było toalety, a więźniowie musieli korzystać z wiadra, co powodowało okropny zapach. Większość więźniów paliła w celi, co powodowało cierpienie skarżącego. Podawane jedzenie czasami składało się z ciepłej wody i czerstwego chleba, a innym razem z niejadalnych kasz pełnych owadów. Według skarżącego nie otrzymał wymaganego leczenia medycznego swojej choroby. Więzienie nie miało lekarza specjalizującego się w leczeniu raka, ani zaawansowanego sprzętu, przy pomocy którego był leczony w Austrii przed aresztowaniem. Otrzymał podstawowe leki na nadciśnienie. W wyniku braku wyspecjalizowanej pomocy medycznej stan zdrowia skarżącego pogorszył się do tego stopnia, że nie mógł już kontrolować oddawania moczu, w wyniku czego moczył się, musząc znosić dodatkowe upokorzenie. Wobec braku zmiany ubrań lub podpasek na nietrzymanie moczu musiał czekać do następnego dnia na kąpiel, która odbywała się tylko raz w tygodniu. Twierdzi, że tylko interwencja współwięźniów powstrzymała go od popełnienia samobójstwa w kilku przypadkach, co zostało potwierdzone podpisami pięciu współwięźniów pod jego opisem warunków skierowanym do jego prawnika. Co więcej, po zmianie środka zapobiegawczego z aresztu na areszt domowy 23 sierpnia 2011 roku nadal potrzebował specjalistycznego leczenia, ale nie był w stanie go zapewnić, ponieważ nie miał pieniędzy na opłacenie szpitala. Według Rządu, podczas odbywania aresztu w Więzieniu nr 13 skarżący był przetrzymywany w celi nr 13, przeznaczonej dla dwunastu więźniów i mierzącej 30 metrów kwadratowych, celi nr 123, przeznaczonej dla sześciu więźniów i mierzącej 13,68 metra kwadratowego oraz celi nr 80, przeznaczonej dla sześciu więźniów i mierzącej 15 metrów kwadratowych. Każda cela była oświetlona przez trzy żarówki 100-W i miała okno oraz sztuczną wentylację, a także umywalkę i toaletę oddzieloną od reszty celi przegrodą. Celle były regularnie odkażane, a woda bieżąca była zawsze dostępna, z wyjątkiem okresów napraw, kiedy wodę dostarczano w specjalnych pojemnikach. Ciepłe posiłki trzy razy dziennie były zapewnione zgodnie z Decyzją Rządu nr 609 dotyczącą minimalnych norm żywienia więźniów. Budżet na żywność, leki i inne wydatki rósł stale każdego roku (całkowity budżet więzienia wzrósł z 3 453 000 mołdawskich lejów (MDL) w 2007 roku do 4 813 300 MDL w 2011 roku). W odwołaniu do Sądu Apelacyjnego w Kiszyniowie z 18 lutego 2011 roku skarżący powołał się na swój zły stan zdrowia jako powód zwolnienia; chorował na raka prostaty. 19 kwietnia 2011 roku skarżący zwrócił się o zwolnienie, powołując się, między innymi, na list od jego lekarza w Austrii dotyczący jego nieleczonego raka oraz zalecenia po opóźnionej operacji raka w 2008 roku. To żądanie zostało odrzucone 20 kwietnia 2011 roku przez Sąd Rejonowy Buiucani. W odwołaniu z 16 maja 2011 roku przeciwko dalszemu przedłużeniu aresztu skarżący wskazał, między innymi, na brak w Więzieniu nr 13 personelu medycznego specjalizującego się w leczeniu tego rodzaju choroby, a także brak wymaganego sprzętu do jego leczenia oraz pogorszenie stanu zdrowia, powodujące silny ból i niezdolność do kontrolowania oddawania moczu, co skutkowało moczeniem się. Powołał się na Artykuł 3 Konwencji. 24 maja 2011 roku Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie oddalił to odwołanie, uznając, że w aktach nie ma dowodów medycznych sugerujących, że skarżący nie mógł być leczony podczas aresztu. 29 czerwca 2011 roku skarżący zwrócił się o zastąpienie aresztu aresztem domowym, powołując się, między innymi, na Artykuł 3 Konwencji. Powołał się na odpowiedź służby medycznej Więzienia nr 13 dotyczącą konkretnego leczenia mu udzielonego. Zgodnie z tą odpowiedzią z 1 czerwca 2011 roku był leczony tabletkami na nadciśnienie, a jego ciśnienie krwi było monitorowane codziennie. Skarżący twierdził, że to dowodziło, iż nie otrzymywał żadnego leczenia raka prostaty. To żądanie zostało odrzucone 29 czerwca 2011 roku przez Sąd Rejonowy Buiucani. W odwołaniu z 1 lipca 2011 roku skarżący powtórzył swoje argumenty przedstawione przed Sądem Rejonowym Buiucani. 23 sierpnia 2011 roku Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie zastąpił areszt skarżącego aresztem domowym. 23 stycznia 2012 roku Sąd Rejonowy Buiucani zastąpił ten środek zapobiegawczy zobowiązaniem do nieopuszczania kraju. Sąd powołuje się na ustalenia Europejskiego Komitetu ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu, cytowane w jego wcześniejszym orzecznictwie dotyczącym Republiki Mołdawii (zobacz na przykład Shishanov przeciwko Republice Mołdawii, nr 11353/06, §§ 57-60, 15 września 2015). W swoim raporcie za 2010 rok (strona 142 i nast., „Warunki odbywania kary”) Centrum Praw Człowieka (instytucja mołdawskiego Rzecznika Praw Obywatelskich) stwierdziło, między innymi, że:\n„... [D]epartament Więziennictwa poinformował Rzecznika, że produkty mięsne i rybne są dostarczane [więźniom] ilekroć to możliwe. Jednocześnie ten organ oświadczył, że ze względu na trudną sytuację finansową, w 2010 roku więźniowie w Więzieniu nr 17 w Rezinie otrzymali odpowiednio 75% i 80% ich normalnych norm produktów mięsnych i rybnych. W związku z tym Minister Sprawiedliwości złożył informacje dotyczące wydatków na żywienie więźniów w 2010 roku. Koszt wyniósł 24 500 000 MDL, podczas gdy potrzeba budżetowa na ten sam rok wynosiła, zgodnie z projektem budżetu Ministerstwa Finansów, 29 500 000 MDL. Dzienny koszt wyżywienia więźnia w 2010 roku wynosił 10,24 MDL [około 0,6 EUR], podczas gdy dzienna potrzeba budżetowa wynosiła 12,35 MDL. Ta statystyka była często cytowana przez władze więzienne w celu uzasadnienia, dlaczego nie były one w stanie zapewnić więźniom mięsa i ryb...”\nW swoim raporcie za 2011 rok (strona 71 i nast., „Warunki odbywania kary”) Centrum Praw Człowieka stwierdziło, między innymi, że w 2011 roku skierowało łącznie siedemnaście rekomendacji do władz po dokonaniu 238 wizyt w różnych więzieniach w Mołdawii. Wszystkie one odnotowały problemy dotyczące warunków odbywania kary, a znaczna część odnotowała również problemy z pomocą medyczną. Raport stwierdził, że w większości przypadków więzienia były przepełnione, a każdy więzień miał mniej niż cztery metry kwadratowe przestrzeni osobistej.\nW odniesieniu do Więzienia nr 13 raport stwierdził, że:\n„... sytuacja w zakresie warunków odbywania kary ... budzi rzeczywisty niepokój. ... Mołdawski Minister Sprawiedliwości potwierdził, że warunki w więzieniach są podobne do tych ze średniowiecza, zauważając, że warunki w więzieniach stanowią problem systemowy.”\nRaport odnotował trwający problem niewystarczającego dostępu do światła dziennego w celach, w których okna są zasłonięte warstwami metalowych prętów, brak wentylacji, zwiększoną wilgotność w celach, bardzo zniszczoną pościel, oddzielenie toalety od reszty celi folią celofanową lub brak jakiegokolwiek rodzaju oddzielenia.\nCentrum Praw Człowieka zaleciło zamknięcie Więzienia nr 13 w celu uniknięcia nowych ustaleń naruszeń przez Sąd.\nRaport stwierdził również, że istniał niedobór personelu medycznego w więzieniach, z obsadzonych tylko 245 stanowisk z 321. W grudniu 2015 roku Centrum Praw Człowieka powtórzyło swoją rekomendację zamknięcia Więzienia nr 13 i, jeśli to niemożliwe, pilnej poprawy warunków odbywania kary w tym więzieniu.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161000", "text": "Skarżący urodził się w 1938 roku i mieszka w Sybinie. O godzinie 9.55 dnia 21 sierpnia 2005 r. skarżący zabrał swojego syna L.M. na oddział ratunkowy Szpitala Powiatowego w Sybinie, w towarzystwie lekarza rodzinnego. L.M. został natychmiast zbadany przez lekarza dyżurnego, pana C.C.R., który wpisał wstępne rozpoznanie na karcie obserwacyjnej: „zespół żółtaczkowy” (żółtaczka). W wyniku przeprowadzonych później badań rozpoznanie zmieniono na „marskość wątroby z krwawieniem z przewodu pokarmowego”, a pacjent został leczony farmakologicznie. Dr C.C.R. wypełnił formularze przyjęcia pacjenta na oddział gastroenterologii, zgodnie z regulaminem szpitala dotyczącym pacjentów z krwawieniem z przewodu pokarmowego. Jednakże, ze względu na fakt, że oddział gastroenterologii znajdował się w osobnym budynku i nie miał windy, pacjent pozostał na oddziale ratunkowym. Mimo udzielonego leczenia stan pacjenta pogorszył się i około godziny 13.00 został zbadany przez dr A.M., lekarkę specjalizującą się w intensywnej terapii. Zaleciła ona kontynuację leczenia i zarządziła transfuzje krwi. Ze względu na brak miejsc na oddziale intensywnej terapii pacjent nie został tam natychmiast przeniesiony. Około godziny 17.40 L.M. został przeniesiony na oddział intensywnej terapii. Dr A.M., pełniąca tego dnia dyżur na oddziale, odwiedziła L.M. dwa razy. W pewnym momencie w nocy transfuzje krwi zostały wstrzymane. Po godzinie 6.00 rano następnego dnia stan L.M. zaczął się pogarszać i ponownie podano mu krew. Około godziny 16.30, ponieważ stan pacjenta nadal się pogarszał, dr F.A., ordynator oddziału gastroenterologii, zdecydował o przeprowadzeniu endoskopii żołądka. Zabieg nie powiódł się z powodu masywnego krwawienia z przewodu pokarmowego. O godzinie 17.50 dnia 22 sierpnia 2005 r. stwierdzono zgon L.M. z powodu niewydolności krążeniowo-oddechowej. Zgodnie z kartą obserwacji szpitalnej bezpośrednią przyczyną śmierci było krwawienie z górnego odcinka przewodu pokarmowego, pęknięcie żylaków przełyku, dekompensowana marskość wątroby oraz krwawiący wrzód dwunastnicy.\n\nDnia 22 sierpnia 2005 r. skarżący i jego żona złożyli zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko C.C.R. i A.M., oskarżając ich o nieumyślne spowodowanie śmierci. Skarżący w pierwszej kolejności zarzucił, że mimo wielokrotnych próśb dr C.C.R. odmówił zgody na przeniesienie pacjenta do innego, lepiej wyposażonego szpitala. Skarżący skarżył się również na niedostarczenie transfuzji krwi, które – jak twierdził – spowodowało śmierć jego syna, oraz na ogólnie słabe leczenie, jakiego jego syn doznał w Szpitalu Powiatowym w Sybinie. Dnia 19 września 2005 r. dwóch lekarzy zostało przesłuchanych przez Policję Powiatową w Sybinie. Dr C.C.R. wyjaśnił, że stan zdrowia pacjenta nie pozwalał na jego transport do innego szpitala. Zaznaczył również, że konkretny lek, Laktoza (Lactulose), był niedostępny w aptece szpitalnej i poprosił skarżącego o jego zakup. W odniesieniu do braku krwi do transfuzji lekarz powiedział, że nie była to jego wina i że szpitalowi skończyła się krew tej nocy. Podsumowując, lekarz stwierdził, że pacjent, który cierpiał na marskość wątroby, otrzymał niezbędne leczenie. Dr A.M. powiedziała, że rokowanie co do stanu pacjenta było złe, że udzieliła mu właściwego leczenia i że przeniesienie do innego szpitala nie byłoby możliwe w okolicznościach sprawy. Zeznanie skarżącego zostało złożone 26 stycznia 2006 r. Powtórzył on swoje poprzednie zarzuty. Ponadto skrytykował opóźnienie w podaniu L.M. swojego synowi. Protokół sekcji zwłok sporządzony 17 kwietnia 2006 r. stwierdził, że L.M. nie zmarł śmiercią gwałtowną. Śmierć została spowodowana krwawieniem z górnego odcinka przewodu pokarmowego z powodu pęknięcia żylaków w przełyku i wrzodu dwunastnicy u pacjenta już cierpiącego na marskość wątroby. Raport konkludował, że nie stwierdzono problemów, które mogłyby wzbudzić wątpliwości co do leczenia medycznego otrzymanego przez pacjenta.\n\nDnia 2 maja 2006 r. skarżący złożył skargę do Prokuratury w Sybinie na nadmierne opóźnienia w śledztwie. Wniósł również o sporządzenie opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej w celu sprawdzenia, czy jego syn otrzymał niezbędne leczenie. Załączył wyniki różnych badań krwi wykonanych u L.M. w latach 2000–2005, zamierzając udowodnić, że jego syn nie chorował w latach poprzedzających jego przyjęcie do Szpitala Powiatowego w Sybinie. Dnia 30 maja 2006 r. Prokuratura Sądu Rejonowego w Sybinie wysłała wniosek o opinię sądową do Zakładu Medycyny Sądowej w Sybinie. Dnia 18 sierpnia 2006 r. Zakład Medycyny Sądowej w Sybinie odpowiedział, że nie może sporządzić takiej opinii, ponieważ jego ordynator przeprowadził już sekcję zwłok w tej samej sprawie. W związku z tym, 25 sierpnia 2006 r., wniosek został wysłany do Instytutu Medycyny Sądowej w Klużu-Napoce. Dnia 20 grudnia 2006 r. opinia sądowa została dołączona do akt sprawy, a 4 stycznia 2007 r. udostępniona skarżącemu. Raport stwierdzał, że nie przestrzegano praktyki szpitalnej, ponieważ pacjent powinien być – biorąc pod uwagę rozpoznanie – przyjęty na oddział gastroenterologii. Niemniej jednak wniosek brzmiał, że leczenie otrzymane przez L.M. było odpowiednie i poprawne oraz nie było żadnych oznak błędu medycznego.\n\nDnia 18 stycznia 2007 r. skarżący wniósł zastrzeżenia do raportu i zwrócił się o jego ponowną analizę przez Narodowy Instytut Medycyny Sądowej im. Miny Minovici w Bukareszcie. Dnia 24 stycznia 2007 r. zastrzeżenia skarżącego do opinii sądowej zostały odrzucone przez prokuratora, który zezwolił jedynie na przesłanie jej do Narodowego Instytutu Medycyny Sądowej im. Miny Minovici w celu zatwierdzenia. Dnia 4 kwietnia 2007 r., w jednej stronie liście, Narodowy Instytut Medycyny Sądowej im. Miny Minovici zatwierdził raport sporządzony przez Instytut Medycyny Sądowej w Klużu-Napoce. Dnia 11 kwietnia 2007 r., w krótko sformułowanej decyzji opartej na opinii biegłego lekarza sądowego, Prokuratura Sądu Rejonowego w Sybinie zdecydowała o nie wszczynaniu postępowania karnego przeciwko dwóm lekarzom, ponieważ nie stwierdzono błędów medycznych. Ta decyzja została utrzymana w mocy 13 czerwca 2007 r. przez naczelnego prokuratora tej samej prokuratury. Skarga skarżącego na te dwie decyzje została uwzględniona przez Sąd Rejonowy w Timișoarze 16 kwietnia 2008 r. Sąd zadecydował o odesłaniu sprawy do prokuratora w celu wszczęcia postępowania karnego przeciwko dwóm lekarzom. Sąd zauważył, że decyzje prokuratorów opierały się wyłącznie na zeznaniach dwóch lekarzy i na opinii sądowej oraz uznał, że śledczy w sprawie muszą wyjaśnić, czy stan zdrowia pacjenta wymagał jego przyjęcia na oddział gastroenterologii i czy leczenie na tym oddziale mogło wpłynąć na przebieg choroby ofiary. Sąd zarządził, aby na takie pytania odpowiedziano droga dokładniejszego śledztwa, zbierając zeznania od lekarzy specjalizujących się w gastroenterologii, a także od innych pracowników szpitala. Ponadto sąd poprosił prokuratorów o wyjaśnienie, poprzez zeznania świadków i konfrontacje, jaka była praktyka szpitala w przypadkach krwawienia z przewodu pokarmowego i czy dwaj lekarze przestrzegali tej praktyki. Wyrok stał się prawomocny 10 października 2008 r., gdy skarga kasacyjna dwóch lekarzy została odrzucona przez Sąd Okręgowy w Timiș.\n\nDnia 20 marca 2009 r. śledztwo zostało wznowione przesłuchaniem dr P.P.J., gastroenterologa zatrudnionego w Szpitalu Powiatowym w Sybinie, a 23 marca 2009 r. dr F.A., który przeprowadził endoskopię u L.M. Dnia 25 marca 2009 r. C.C.R. i A.M., dwaj lekarze objęci śledztwem, zostali przesłuchani po raz drugi. Dnia 27 marca 2009 r. Prokuratura Sądu Rejonowego w Sybinie ponownie stwierdziła brak winy w działaniach dwóch lekarzy. Decyzja ta została zakomunikowana skarżącemu 26 maja 2009 r. Dnia 18 czerwca 2009 r. skarga skarżącego na tę decyzję została odrzucona jako bezzasadna przez naczelnego prokuratora tej samej prokuratury. Skarżący złożył pozew przeciwko tym decyzjom do sądu. Dnia 7 czerwca 2010 r. Sąd Rejonowy w Timișoarze uwzględnił skargę skarżącego i zarządził wznowienie postępowania karnego, uznając, że pytania zadane w wyroku z 16 kwietnia 2008 r. nadal nie zostały odpowiedziane. Sąd uznał, że mając na uwadze powagę sprawy, która obejmowała śmierć człowieka, śledztwo powinno być bardziej szczegółowe, a zarzuty skarżącego powinny być bardziej dokładnie sprawdzone. Konkretnie sąd zauważył, że skarżący utrzymywał, między innymi, że L.M. był zdrowy i nigdy wcześniej nie był hospitalizowany oraz że wystąpiły opóźnienia w podaniu konkretnego leku i w wykonywaniu transfuzji krwi. Jednakże raporty medyczne stwierdzały, że zmarły cierpiał na wrzody i marskość. Sąd uznał również, że nawet jeśli można by zaakceptować, że w takich stanach mogą wystąpić szybkie zmiany, trudno było uwierzyć, że ofiara nie miała wcześniejszych objawów i nie była pod nadzorem pracowników służby zdrowia przed 22 sierpnia 2005 r. W powyższym świetle sąd dodatkowo zwrócił się do prokuratorów o złożenie zeznań przez lekarza rodzinnego i zebranie dowodów dotyczących stanu zdrowia ofiary przed przyjęciem do Szpitala Powiatowego w Sybinie.\n\nDnia 24 grudnia 2010 r. śledztwo zostało wznowione wraz z wysłaniem listu do policji w Sybinie, w którym prokurator poprosił o pomoc w uzyskaniu zeznania od lekarza rodzinnego ofiary, a także kopii wszelkich dokumentów medycznych, jakie ona może posiadać dotyczących stanu zdrowia ofiary przed przyjęciem do szpitala 21 sierpnia 2005 r. W styczniu 2011 r. lekarz rodzinny, M.L.I., złożyła zeznania na policji. Przypomniała, że podczas badania w grudniu 2004 r. u L.M. wystąpiły oznaki niewydolności wątroby i zaleciła różne badania. Badania wróciły z wynikami nieznacznie powyżej normy, więc poradziła mu wizytę u gastroenterologa. Dr F.A. został ponownie przesłuchany 27 stycznia 2011 r. Dwaj lekarze, którzy pełnili dyżur w momencie przyjęcia L.M., zostali przesłuchani w lutym 2011 r. Nie pamiętali żadnych istotnych szczegółów dotyczących sprawy. Dnia 25 lipca 2011 r. Prokuratura Sądu Rejonowego w Sybinie, uznając za ustalone, że skarżący cierpiał na marskość na długo przed sierpniem 2005 r. i że nic nie można było zrobić, aby uratować mu życie, zdecydowała nie wnosić oskarżenia karnego przeciwko dwóm podejrzanym na podstawie, że nie popełnili oni żadnego czynu zabronionego. Skarga skarżącego na tę decyzję została odrzucona jako bezzasadna przez naczelnego prokuratora tej samej prokuratury 23 sierpnia 2011 r. Skarga skarżącego na decyzje prokuratorów z 25 lipca i 23 sierpnia 2011 r. została uwzględniona przez Sąd Rejonowy w Timișoarze 21 grudnia 2011 r. Sąd uznał, że wszystkie fakty nadal nie zostały wyjaśnione przez śledztwo i ponownie zarządził wznowienie postępowania karnego. Ponownie wydano konkretne instrukcje prokuratorom. Sąd zauważył, że w celu zachowania równości broni i zagwarantowania sprawiedliwego procesu skarżący powinien być konsultowany co do świadków do przesłuchania i powinien mieć możliwość powołania lekarzy własnego wyboru jako świadków. Sąd ponownie podkreślił instrukcje zawarte w swoich poprzednich wyrokach w sprawie, które – jego zdaniem – nie zostały wykonane przez prokuratora. Wreszcie sąd zarządził prokuratorowi przeprowadzenie szybszego śledztwa, mając na uwadze, że minęło dużo czasu od złożenia skargi przez skarżącego i że dochodzenie było do tego momentu całkowicie nieskuteczne.\n\nŚledztwo zostało wznowione 21 lutego 2012 r. Dnia 27 lutego 2012 r. prokurator zebrał zeznanie od skarżącego. Oświadczył on, że nie zna nazwisk ani adresów personelu medycznego pełniącego dyżur w momencie zdarzenia. Ponadto zwrócił się o konfrontację z dwoma lekarzami objętymi śledztwem. Dnia 29 lutego 2012 r. prokurator zwrócił się do Szpitala Powiatowego w Sybinie o listę pracowników pełniących dyżur w dwóch dniach pobytu L.M. w szpitalu. Dnia 21 marca 2012 r. szpital odpowiedział, że nie posiada już list dyżurów, ponieważ tego typu dokumenty były przechowywane tylko przez trzy lata. Dnia 4 kwietnia 2012 r. dwóch lekarzy specjalizujących się w gastroenterologii, powołanych jako świadkowie przez skarżącego, złożyło zeznania przed prokuratorem, że rozpoznanie i leczenie zastosowane przez dr C.C.R. i dr A.M. były w okolicznościach poprawne. Zauważyli, że jedyny lek zdolny do usunięcia krwi z żołądka w celu przygotowania pacjenta do endoskopii we właściwych warunkach nie był wówczas dostępny w Rumunii. Konfrontacja między C.C.R., A.M. a skarżącym odbyła się 3 maja 2012 r. Między 11 a 20 kwietnia 2012 r. prokurator zebrał zeznania od kilku pracowników Szpitala Powiatowego w Sybinie. Wszyscy zadeklarowali, że nie pamiętają niczego o pacjencie L.M. Decyzją wydaną 8 czerwca 2012 r. Prokuratura Sądu Rejonowego w Sybinie zakończyła śledztwo karne, nie znajdując winy w działaniach dwóch lekarzy. Prokurator zauważył, że zgodnie z praktyką szpitalną pacjent powinien być przyjęty na oddział gastroenterologii, ale nie było to możliwe, ponieważ oddział nie miał windy dla łóżek na kółkach. Jednakże prokurator zauważył, że wszystkie raporty medyczne sporządzone w sprawie wniosły o tym, że rozpoznanie pacjenta było poprawne i że otrzymał on odpowiednie leczenie. Ten wniosek został również potwierdzony przez dwóch specjalistów powołanych jako świadkowie przez skarżącego. Prokurator stwierdził, że endoskopia wykonana przed śmiercią pacjenta była utrudniona z powodu braku w kraju leku potrzebnego do oczyszczenia żołądka pacjenta z krwi. W odniesieniu do skargi skarżącego dotyczącej nieudzielenia przez lekarzy transfuzji krwi, prokurator uznał, że śmierć pacjenta została spowodowana nie tylko anemią, ale także niewydolnością wątroby. Decyzja prokuratora została utrzymana w mocy 16 lipca 2012 r. przez naczelnego prokuratora Prokuratury Sądu Rejonowego w Sybinie. Skarga skarżącego na te dwie decyzje została odrzucona z mocy prawomocnej 19 listopada 2012 r. przez Sąd Rejonowy w Timișoarze. Sąd, szeroko cytując decyzję prokuratora z 8 czerwca 2012 r., uznał, że śledztwo poprawnie doprowadziło do wniosku, że nie ma dowodu winy dwóch lekarzy.\n\nDnia 19 października 2005 r. skarżący i jego żona złożyli skargę dyscyplinarną przeciwko dr C.C.R. i dr A.M. Komisja dyscyplinarna Okręgowej Izby Lekarskiej w Sybinie wszczęła śledztwo w sprawie śmierci pacjenta, zbierając dokumenty z dokumentacji medycznej pacjenta i zbierając zeznania od lekarzy, którzy go leczyli. Wydała swoją decyzję 27 lutego 2006 r., orzekając, że nie popełniono błędów medycznych. Skarżący wniósł zastrzeżenia do wniosków komisji i jego odwołanie zostało zbadane przez wyższą komisję dyscyplinarną Krajowej Izby Lekarskiej. Na podstawie przedstawionych dowodów, 7 grudnia 2006 r. Krajowa Izba Lekarska umorzyła postępowanie dyscyplinarne przeciwko dr C.C.R. i dr A.M. Opierając się na dokumentach medycznych w aktach i na opinii profesora uniwersyteckiego, organ uznał, że ustalono, że nie popełniono błędów medycznych. Skarżący i jego żona wnieśli powództwo o uchylenie decyzji podjętej 7 grudnia 2006 r., wskazując na nieudzielenie przez dwóch lekarzy odpowiedniego leczenia ich synowi. Dnia 5 czerwca 2007 r. Sąd Rejonowy w Sybinie oddalił powództwo jako bezzasadne i utrzymał w mocy decyzję Krajowej Izby Lekarskiej. Odwołanie skarżącego od tego wyroku zostało uwzględnione przez Sąd Apelacyjny w Braszowie 26 lutego 2008 r. Sprawa została odesłana do Sądu Rejonowego w Braszowie do ponownego rozpoznania, ponieważ sąd niższej instancji nie zbadał żadnych dowodów innych niż dokumenty w aktach, które były jedyną podstawą jego decyzji. Dnia 13 lutego 2013 r. Sąd Rejonowy w Braszowie odnotował fakt, że skarżący i jego żona nie życzą już kontynuować postępowania i zamknął sprawę.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161748", "text": "Skarżący urodził się w 1989 roku i mieszka w Krestcach, w obwodzie nowogrodzkim. W nieokreślonym dniu skarżący został oskarżony o kradzież. 16 grudnia 2003 r. sprawa została zakończona, a postępowanie karne umorzone. 28 lipca 2004 r. skarżący został aresztowany na podstawie podejrzenia popełnienia morderstwa. W chwili aresztowania skarżący miał 15 lat. 29 lipca 2004 r. Sąd Rejonowy w Krestcach w obwodzie nowogrodzkim autoryzował tymczasowe aresztowanie skarżącego, stwierdzając następująco:\n„Po wysłuchaniu stron postępowania i zbadaniu materiałów [sąd] ustalił, że istnieje uzasadnione podejrzenie, że [skarżący] popełnił przestępstwo. Pozostali uczestnicy przestępstwa przyznali się i obciążali [skarżącego].\nBiorąc pod uwagę, że [skarżący] był wcześniej oskarżany o przestępstwa, że jest podejrzany o popełnienie poważnego przestępstwa, niemożliwe jest zastosowanie łagodniejszego środka zapobiegawczego”. W nieokreślonym dniu skarżący został oskarżony o spisek w celu popełnienia rozboju. 27 września 2004 r. Sąd Miejski w Nowogrodzie przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego do 8 listopada 2004 r., stwierdzając następująco:\n„Mając na uwadze charakter [skarżącego] oraz powagę zarzutów przeciwko niemu, sąd uważa, że nie jest możliwe uchylenie lub zastąpienie wcześniej zastosowanego środka zapobiegawczego, ponieważ [skarżący] może utrudniać ustalenie prawdy lub uciec”. 4 listopada 2004 r. Sąd Miejski przedłużył aresztowanie skarżącego do 8 stycznia 2005 r. Sąd powtórzył słowo w słowo swoje wcześniejsze uzasadnienie. 7 grudnia 2004 r. śledczy umorzył zarzuty morderstwa przeciwko skarżącemu z powodu braku znamion czynu zabronionego. Ponadto przekwalifikował zarzut przeciwko skarżącemu na rozbój popełniony przez grupę osób. 30 grudnia 2004 r. Sąd Miejski przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego do 28 stycznia 2005 r. Sąd stwierdził następująco:\n„Biorąc pod uwagę powagę zarzutów, charakter [skarżącego] oraz negatywne opinie, sąd nie dostrzega podstaw do zmiany wcześniej zastosowanego środka zapobiegawczego lub zwolnienia [skarżącego]”. 25 stycznia 2005 r. Sąd Obwodowy w Nowogrodzie utrzymał w mocy decyzję z 30 grudnia 2004 r. na skutek odwołania, stwierdzając, że w świetle powagi zarzutów skarżący może utrudniać ustalenie prawdy, uciec lub ponownie popełnić przestępstwo. 14 lutego 2005 r. Sąd Obwodowy wyznaczył wstępną rozprawę w sprawie skarżącego na 24 lutego 2005 r. Sąd orzekł również, że skarżący powinien być aresztowany do czasu procesu. 28 kwietnia 2005 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał w mocy powyższą decyzję na skutek odwołania. 20 lipca 2005 r. Sąd Obwodowy przełożył wstępną rozprawę w sprawie skarżącego na 4 sierpnia 2005 r. Skarżący i jego adwokat byli obecni. Adwokat wnosił o zwolnienie skarżącego pod opiekę matki do czasu procesu. Sąd oddalił wniosek i przedłużył aresztowanie skarżącego do 27 października 2005 r., stwierdzając, że „środek zapobiegawczy wcześniej zastosowany wobec [skarżącego] powinien pozostać niezmieniony”. Zarówno skarżący, jak i jego adwokat odwołali się. 21 września 2005 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy decyzję z 20 lipca 2005 r. na skutek odwołania. Sąd zdecydował o rozpoznaniu sprawy w nieobecności skarżącego, stwierdzając, że skarżący uczestniczył w rozprawie 20 lipca 2005 r. i miał możliwość wypowiedzenia się. Adwokat skarżącego i prokurator byli obecni i zgłosili wnioski do sądu. W zakresie przedłużenia aresztowania skarżącego sąd orzekł, że okoliczności leżące u podstaw tymczasowego aresztowania skarżącego nadal istnieją. W związku z tym sąd zauważył następująco:\n„Z materiałów sprawy wynika, że [skarżący] wcześniej popełnił inne przestępstwo, że nie uczęszczał na zajęcia w szkole i wykazywał zachowanie aspołeczne. Nie nocował w domu i przez dłuższy czas nie mieszkał z matką. Jego matka nie mogła kontrolować jego zachowania; nie poświęcała należytej uwagi jego wychowaniu i nie miała na niego wpływu. Zwolnienie [skarżącego] pod opiekę matki... nie zapewniłoby jego właściwego zachowania w oczekiwaniu na proces”. 17 października 2005 r. Sąd Obwodowy przedłużył aresztowanie skarżącego i dwóch innych oskarżonych do 27 stycznia 2006 r. Sąd stwierdził:\n„Oskarżeni są oskarżeni o szczególnie poważne przestępstwa; okoliczności ich tymczasowego aresztowania nie uległy zmianie. Sąd nie dostrzega okoliczności, które pozwoliłyby na zastosowanie łagodniejszego środka zapobiegawczego, w tym zwolnienia [skarżącego] pod opiekę matki”. 15 grudnia 2005 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy decyzję z 17 października 2005 r. na skutek odwołania. 24 stycznia 2006 r. Sąd Obwodowy przedłużył aresztowanie skarżącego i dwóch innych oskarżonych do 27 kwietnia 2006 r. Sąd powtórzył słowo w słowo swoje uzasadnienie z 17 października 2005 r. 13 lutego 2006 r. Sąd Obwodowy uznał skarżącego za winnego rozboju i skazał go na cztery i pół roku więzienia. 27 września 2006 r. Sąd Najwyższy Rosji utrzymał w istocie wyrok skazujący skarżącego na skutek odwołania. 2 sierpnia 2007 r. Sąd Rejonowy w Newlu w obwodzie pskowskim zwolnił skarżącego warunkowo przedterminowo.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161829", "text": "Wnioskodawca urodził się w 1962 roku i mieszka w Szwecji. Przybył do Szwecji 16 listopada 2009 roku i złożył wniosek o azyl polityczny. 19 lutego 2010 roku ustanowiony dla wnioskodawcy pełnomocnik złożył pisemne wyjaśnienia do Urzędu ds. Migracji (Migrationsverket), w których rozwinął uzasadnienie wniosku wnioskodawcy o azyl polityczny. 24 marca 2010 roku Urząd ds. Migracji przeprowadził z wnioskodawcą rozmowę ustną w obecności jego pełnomocnika i tłumacza. Wnioskodawca złożył oświadczenie z 15 marca 2010 roku wystawione przez pastora w Szwecji, poświadczające, że wnioskodawca jest członkiem jego wspólnoty od grudnia 2009 roku i został ochrzczony. Urzędnik Urzędu ds. Migracji rozpoczął więc rozmowę od pytania o tę sprawę. Wnioskodawca odpowiedział, że jest to sprawa prywatna „w [jego] sercu”, dodając: „Nie ma to z tym nic wspólnego, ale jeśli chcesz zadawać pytania, możesz. Wszystkie problemy w moim kraju ojczystym są spowodowane przez islam wchodzący do Iranu...”. Urzędnik Urzędu ds. Migracji wyjaśnił, że powodem, dla którego pytał o to, było to, że zinterpretował zaświadczenie tak, jakby wnioskodawca powoływał się na swoje nawrócenie jako podstawę azylu. Wnioskodawca oświadczył: „nie, nie jest to coś, na co chcę się powoływać. To sprawa prywatna”. Urzędnik Urzędu ds. Migracji zaproponował wtedy przerwę w rozmowie, aby wnioskodawca i jego pełnomocnik mogli się naradzić. Po dziesięciominutowej przerwie pełnomocnik oświadczył: „wnioskodawca chce podkreślić, że nie zmienił religii w celu zwiększenia szans na uzyskanie zezwolenia na pobyt, ale z przekonania osobistego”. Na pytanie, kiedy nawrócił się, wnioskodawca odpowiedział, że stało się to po jego przyjeździe do szwedzkiego miasta X, gdzie nie było wielu Irańczyków. Poznał osobę, która chodziła do kościoła cztery razy w tygodniu. Ta osoba wiedziała, że wnioskodawca nienawidzi islamu. Wnioskodawca kontynuował: „nie traktuję chrześcijaństwa jako religii”. Gdy zapytano, dlaczego tak jest, wnioskodawca odpowiedział: „gdyby traktować je jako religię, byłoby takie jak islam, ale chrześcijaństwo dotyczy rodzaju miłości, jaką ma się do Boga”. Wyjaśnił, że uczęszczał na spotkania wspólnoty od dwóch do czterech razy w tygodniu i że czytał Biblię. Wnioskodawca podał przykłady cudów i proroctw z Biblii, które przyciągnęły go do chrześcijaństwa. Urzędnik Urzędu ds. Migracji zapytał, dlaczego, jeśli wnioskodawca nie chciał powoływać się na swoje nawrócenie jako podstawę azylu, złożył jednak zaświadczenie od pastora, na co wnioskodawca odpowiedział: „Nie wiem. Nigdy o to nie prosiłem i nawet nie rozważałem jego złożenia, ale wy tego chcieliście. Dali takie zaświadczenie wszystkim nawróconym”. Reszta rozmowy dotyczyła politycznej przeszłości wnioskodawcy. Wnioskodawca wyjaśnił, że w Iranie pracował z osobami powiązanymi z różnymi uniwersytetami, które były znane z oporu wobec reżimu. Głównie pracował nad tworzeniem i publikowaniem stron internetowych. On i jedna z innych osób zostali aresztowani w kwietniu 2007 roku. Został zwolniony po 24 godzinach, a następnie hospitalizowany przez dziesięć dni z powodu wysokiego ciśnienia krwi. Przed wyborami 12 czerwca 2009 roku wnioskodawca współpracował z Zielonym Ruchem, który popierał Musawiego na stanowisko prezydenta, rozpowszechniając ich przesłanie za pośrednictwem Internetu. Dzień przed wyborami on i jego przyjaciele zostali aresztowani, przesłuchani i zatrzymani na noc w lokalu wyborczym. Po wyborach wnioskodawca uczestniczył w demonstracjach i innych działaniach. Został ponownie aresztowany we wrześniu 2009 roku i uwięziony na dwadzieścia dni. W więzieniu był źle traktowany. W październiku 2009 roku został doprowadzony przed Rewolucyjny Sąd, który zwolnił go po dniu pod warunkiem, że będzie współpracował z władzami i szpiegował swoich przyjaciół. Wyraził zgodę na żądania i dał swoje lokale biznesowe jako gwarancję. Zapewnił ich również, że nie będzie uczestniczyć w żadnych demonstracjach i że będzie stawiał się na ich wezwania. Po zwolnieniu w parku odkrył, że jego lokale biznesowe zostały przeszukane. Przechowywał tam materiały politycznie wrażliwe, które władze musiały zauważyć, a jego paszport i inne dokumenty zaginęły. Następnie wnioskodawca został wezwany do stawienia się 2 listopada 2009 roku przed Rewolucyjny Sąd. Skontaktował się z przyjacielem, który z kolei uzyskał pomoc przemytnika, aby umożliwić mu opuszczenie kraju. Wnioskodawca złożył wezwanie z Rewolucyjnego Sądu z dnia 21 października 2009 roku stwierdzające, że powinien stawić się w więzieniu Ewin w Teheranie 2 listopada 2009 roku. Rozmowa przed Urzędem ds. Migracji trwała około dwóch godzin, a protokół został następnie wysłany do wnioskodawcy i jego pełnomocnika za uwagami. Pełnomocnik zauważył, że wnioskodawca nie przeczytał zaświadczenia od pastora wspólnoty przed rozmową, ponieważ nie zostało ono przetłumaczone, i że wnioskodawca zamierza złożyć formalny certyfikat chrztu. 29 kwietnia 2010 roku Urząd ds. Migracji odrzucił wniosek wnioskodawcy o azyl. We wstępie stwierdził, że chociaż wnioskodawca nie udowodnił swojej tożsamości ani obywatelstwa, wykazał ich prawdopodobieństwo. Co do wniosku o azyl polityczny, Urząd ds. Migracji uznał, że udział w demonstracjach lub przynależność do Zielonego Ruchu nie mogą same z siebie powodować ryzyka prześladowań, złego traktowania lub kary przy jego powrocie do Iranu. Urząd ds. Migracji zauważył, że wnioskodawca zmienił swoją relację w niektórych częściach podczas postępowania, a w szczególności zmienił swoje zeznania dotyczące liczby aresztowań. Ponadto nie był w stanie podać nazwy parku, w którym został zwolniony w październiku 2009 roku. W ten sposób Urząd ds. Migracji znalazł powód, by kwestionować, czy w ogóle został aresztowany. Urząd ds. Migracji uznał dalej, że działalność polityczna wnioskodawcy była ograniczona. Po przesłuchaniu w 2007 roku i aż do wyborów w 2009 roku był w stanie kontynuować pracę ze stronami internetowymi zawierającymi materiały krytyczne, mimo że, według wnioskodawcy, władze już w tamtym czasie były świadome jego działalności. Z tych powodów Urząd ds. Migracji uznał, że wnioskodawca nie mógł być interesować władz ze względu na swoją działalność lub materiały, które posiadał. Co do nawrócenia wnioskodawcy na chrześcijaństwo, Urząd ds. Migracji zauważył, że nawrócenie i chrzest nie miały miejsca w Kościele Szwecji i że wnioskodawca nie złożył żadnego dowodu chrztu. Zaświadczenie od pastora wspólnoty mogło być traktowane jedynie jako prośba do Urzędu ds. Migracji o przyznanie wnioskodawcy azylu. Wnioskodawca początkowo nie chciał powoływać się na swoje nawrócenie jako podstawę azylu i oświadczył, że jego nowa wiara jest sprawą prywatną. Uprawianie wiary w prywatności nie zostało uznane za wiarygodny powód, by sądzić, że ryzykowałby prześladowania po powrocie. W konkluzji Urząd ds. Migracji uznał, że wnioskodawca nie wykazał, że potrzebuje ochrony w Szwecji. Wnioskodawca odwołał się do Sądu ds. Migracji (Migrationsdomstolen), podtrzymując swoje roszczenia i powołując się zarówno na polityczne, jak i religijne podstawy azylu. Co do ostatnich, złożył certyfikat chrztu z 31 stycznia 2010 roku. Zareagował na decyzję Urzędu ds. Migracji, która w jego opinii sugerowała, że nawrócenie w „wolnym kościele” ma mniejsze znaczenie niż gdyby miało miejsce w Kościele Szwecji. Wyjaśnił, że powodem, dla którego początkowo nie chciał powoływać się na swoje nawrócenie, było to, że nie chciał trywializować powagi swoich przekonań. 16 lutego 2011 roku Sąd ds. Migracji przeprowadził rozprawę ustną w obecności wnioskodawcy, jego pełnomocnika, tłumacza i przedstawiciela Urzędu ds. Migracji. Urząd ds. Migracji nie kwestionował faktu, że wnioskodawca w tamtym czasie wyznawał wiarę chrześcijańską, ale uznał, że to samo w sobie nie wystarcza, by uznać go za osobę potrzebującą ochrony. Powołał się na operacyjną notę wytycznych brytyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z stycznia 2009 roku. Wnioskodawca oświadczył, że nie chce powoływać się na swoje nawrócenie jako powód azylu, ale uważa to za coś osobistego. Dodał, że „spowodowałoby to jednak oczywiście problemy [mu] po powrocie”. W odniesieniu do swojej politycznej przeszłości wyjaśnił, między innymi, że miał kontakt z ruchem studenckim i całkiem sporo studentów i pomagał im w ich stronach domowych. Jego komputer został zabrany z jego lokali biznesowych, gdy był w więzieniu. Materiały krytyczne wobec reżimu były przechowywane na jego komputerze. Chociaż osobiście nie krytykował reżimu, prezydenta Ahmadineżada ani najwyższych przywódców, wnioskodawca odwiedzał niektóre strony internetowe i otrzymywał kreskówki pocztą e-mail. Dlatego w jego opinii było wystarczająco dużo dowodów, by udowodnić, że jest przeciwnikiem systemu. Było to w dużej mierze to samo, co materiały, które miał na swoim komputerze w 2007 roku. Wezwanie do stawienia się przed Rewolucyjnym Sądem 2 listopada 2009 roku zostało również złożone do Sądu ds. Migracji. Wnioskodawca wyjaśnił, że wezwanie zostało doręczone do jego domu i że jego siostra przyniosła mu je. Zostawił wezwanie u przyjaciela, gdy wyjeżdżał z Iranu. Następnie wspomniany przyjaciel wysłał je do innego przyjaciela, który jechał na Ukrainę i który zadbał o to, by wezwanie zostało wysłane do wnioskodawcy w Szwecji. Nie był ponownie wzywany, a jego rodzina nie była celem ataków. Mogło się jednak stać coś, czego jego rodzina nie chciała go obarczać. 9 marca 2011 roku Sąd ds. Migracji odrzucił odwołanie. Stwierdził, że wnioskodawca nie powołuje się już na swoje poglądy religijne jako podstawę prześladowań i nie odniósł się dalej do tej kwestii w swoich wnioskach. Sąd ds. Migracji uznał, że relacja wnioskodawcy popierająca jego wniosek o azyl polityczny była spójna i wiarygodna w najważniejszych punktach. Uznał, że niejasności wskazane przez Urząd ds. Migracji zostały zadowalająco wyjaśnione. Jednakże, co do wezwania do stawienia się przed Rewolucyjnym Sądem, Sąd ds. Migracji uznał, niezależnie od autentyczności dokumentu, że nie może ono samo w sobie uzasadnić potrzeby ochrony. Sąd ds. Migracji wskazał w tym względzie, że dokument był jedynie wezwaniem i nie podano powodu, dla którego wnioskodawca powinien stawić się w więzieniu Ewin. Ponadto informacje dotyczące działalności politycznej wnioskodawcy były ogólnie rzecz biorąc mgliste i pozbawione szczegółów. Wnioskodawca oświadczył tylko, że uczestniczył w kampanii opozycji przed wyborami w 2009 roku, dołączając do demonstracji i mając kontakt z ruchem studenckim i studentami, aby pomagać im w ich stronach internetowych. Ponadto wnioskodawca oświadczył, że materiały, które posiadał, gdy był przesłuchiwany w 2007 roku, nie różniły się od materiałów, które miał w 2009 roku. Te okoliczności, wraz z faktem, że nie był ponownie wzywany przed Rewolucyjny Sąd po listopadzie 2009 roku i że jego rodzina nie była atakowana, sprawiły, że Sąd ds. Migracji wątpił, aby jego działalność polityczna miała taki charakter i zakres, który skutkowałby twierdzonymi konsekwencjami. Sąd ds. Migracji uznał, że wnioskodawca przesadził z ważnością swojej działalności politycznej i jej konsekwencjami, a tym samym zainteresowaniem władz nim. Z tych powodów uznał, że wnioskodawca nie wykazał, że irańskie władze mają w nim szczególne zainteresowanie i że dlatego potrzebuje ochrony. 30 marca i 19 kwietnia 2011 roku wnioskodawca zwrócił się o zgodę na odwołanie się do Sądu Apelacyjnego ds. Migracji (Migrationsöverdomstolen). Podtrzymał swoją potrzebę azylu politycznego. Zarzucił również, że przed Sądem ds. Migracji powoływał się na swoje nawrócenie. Twierdził, że ta ostatnia kwestia była dla niego wrażliwa, że uważał ją za sprawę prywatną i że nie chciał plamić powagi swojego przekonania. To był powód, dla którego, w odpowiedzi na bezpośrednie pytanie Sądu ds. Migracji, oświadczył, że nie powołuje się już na swoje nawrócenie jako podstawę azylu. Po rozprawie ustnej przed Sądem ds. Migracji stał się członkiem innej wspólnoty chrześcijańskiej i wziął udział w ceremonii inicjacyjnej transmitowanej w Internecie. Jego obawa, że jego nawrócenie stało się znane irańskim władzom, wzrosła więc. Dołączył list z 13 kwietnia 2011 roku od swojej nowej wspólnoty, który potwierdzał jego wyjaśnienie. W szczególności stwierdzono, że wnioskodawca nawrócił się krótko po przyjeździe do Szwecji, że wykazał uczciwym zamiarem i zainteresowaniem chęć dowiedzenia się więcej o chrześcijaństwie oraz że uczestniczył w nabożeństwach kościelnych, spotkaniach modlitewnych i działaniach społecznych. Stwierdzono również, że stał się członkiem wspólnoty w lutym 2011 roku i że jego przekonania chrześcijańskie nie są już prywatne, ponieważ nabożeństwa, w których uczestniczył, były transmitowane w Internecie. 8 czerwca 2011 roku Sąd Apelacyjny ds. Migracji odmówił wnioskodawcy zgody na odwołanie. Decyzja o wydaleniu stała się więc wykonalna. 6 lipca 2011 roku wnioskodawca zwrócił się do Urzędu ds. Migracji o wstrzymanie wykonania wydalenia i ponowne rozpatrzenie poprzedniej decyzji w świetle nowych okoliczności. Oświadczył, między innymi, że akt nawrócenia z islamu na inną religię jest tabu i karany śmiercią w Iranie. Wnioskodawca złożył wspomniany list z 13 kwietnia 2011 roku od swojej nowej wspólnoty. 13 września 2011 roku Urząd ds. Migracji odmówił ponownego zbadania wniosku wnioskodawcy o azyl opartego na jego nawróceniu. Urząd ds. Migracji zauważył, że w pierwotnym postępowaniu azylowym wnioskodawca oświadczył, że został ochrzczony i nawrócił się na chrześcijaństwo. Oświadczył również, że jego nawrócenie jest sprawą osobistą, której nie chce wykorzystywać jako podstawy azylu. Urząd ds. Migracji uznał za godne uwagi, że wnioskodawca teraz podnosi kwestię nawrócenia, gdy miał szansę rozwinąć ją podczas rozprawy ustnej przed Sądem ds. Migracji, ale zrezygnował z tego. W ten sposób doszedł do wniosku, że nawrócenie wnioskodawcy nie może być uznane za nową okoliczność, co było warunkiem wstępnym dla Urzędu ds. Migracji do ponownego zbadania wniosku. Wnioskodawca odwołał się od decyzji do Sądu ds. Migracji, podtrzymując swoje roszczenia. Twierdził, że skoro wcześniej nie powoływał się na swoje nawrócenie, powinno być ono uznane za nową okoliczność. 6 października 2011 roku Sąd ds. Migracji odrzucił odwołanie. Stwierdził, że władze były już świadome nawrócenia wnioskodawcy w pierwotnym postępowaniu prowadzącym do decyzji o jego wydaleniu. Dlatego nawrócenie nie mogło być uznane za „nową okoliczność”. Fakt, że wnioskodawca wcześniej zdecydował nie powoływać się na swoje nawrócenie jako podstawę azylu, nie zmienił oceny sądu w tym zakresie. Wniosek wnioskodawcy o zgodę na odwołanie został odrzucony przez Sąd Apelacyjny ds. Migracji 22 listopada 2011 roku. Ponieważ na mocy rozdziału 12, paragrafu 22 Ustawy o cudzoziemcach ważność decyzji o deportacji wygasa cztery lata po dacie, w której stała się ona prawomocna, w niniejszej sprawie sporna deportacja wygasła 8 czerwca 2015 roku.", "art_2": 1, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160623", "text": "Pierwszą organizacją skarżącą jest Izba Lekarska w Wiedniu (Ärztekammer für Wien). Izba reprezentuje wszystkich lekarzy w Wiedniu i posiada również własną stronę internetową. Drugim skarżącym był prezes Izby w czasie zdarzeń. 18 stycznia 2007 r. drugi skarżący opublikował list na stronie internetowej pierwszej organizacji skarżącej, który był skierowany do wszystkich członków Izby w Wiedniu i został również wysłany do wszystkich nich drogą elektroniczną. List nosił tytuł „Fundusze szarańczy chcą przejąć praktyki lekarskie” („Heuschreckenfonds wollen Ordinationen übernehmen”). Drugi skarżący stwierdził następnie, że został zmuszony do napisania do kolegów z poważnego powodu, mianowicie dlatego, że w mediach podano, iż spółka F. planowała wejść do „biznesu radiologicznego”. Dodał, że spółki oferujące akcje planowały świadczyć usługi medyczne – początkowo w dziedzinie radiologii, ale wkrótce także w innych obszarach zawodu – oraz że lekarze ryzykowali staniem się jedynie pracownikami takich „szarańczych” spółek. Jeśli nie postępowaliby zgodnie z życzeniem spółek, zostaliby zwolnieni. Następnie drugi skarżący wyjaśnił założoną podstawę prawną i organizacyjną takiego planu: usługi radiologiczne, które są obecnie świadczone przez praktyki lekarskie, mogłyby w przyszłości być również oferowane przez spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Akcje tych spółek mogłyby zostać następnie kupione przez spółkę F., a „szarańcza” osiągnęłaby swój cel, a mianowicie kontrolę nad zawodem lekarza. Podając przykład ryzykownego rozwoju sytuacji, drugi skarżący stwierdził, że w ciągu ostatnich 20 lat koledzy założyli laboratoria, które miały wzajemne umowy z niektórymi kasami chorych. Obecnie niemal wszystkie te laboratoria należą do grupy F., która z kolei należy do firm ubezpieczeniowych, funduszy inwestycyjnych i fundacji, oraz która zatrudnia dużą liczbę lekarzy. Drugi skarżący zakończył swój list stwierdzeniem, że może zagwarantować jedną rzecz: że reprezentacyjny organ lekarzy skorzysta ze wszystkich dostępnych środków prawnych i politycznych, aby powstrzymać tak katastrofalny rozwój wydarzeń, aby zapobiec temu, aby jakość leczenia była determinowana przez „menedżerów i kontrolerów” oraz aby zapewnić, między innymi, że istniejące praktyki lekarskie są chronione przed konkurencją ze strony „międzynarodowych funduszy szarańczy” („internationale Heuschreckenfonds”).\n\n24 stycznia 2007 r. spółka F. wniosła pozew przeciwko dwóm skarżącym oraz wniosek o zabezpieczenie do Sądu Handlowego w Wiedniu (Handelsgericht Wien). Skarżący wnieśli o oddalenie wniosku. 16 lutego 2007 r. Sąd Handlowy w Wiedniu wydał nakaz zabraniający skarżącym (każdemu z nich indywidualnie) powtarzania stwierdzenia, że spółka F. jest bezwzględna wobec stron trzecich, w szczególności wobec pracowników służby zdrowia. Nakaz zabraniał skarżącym nazywania spółki F. „szarańczą”, „spółką szarańczą” lub „funduszem szarańczy”. Skarżącym dalsze zabroniono stawiania twierdzenia, że świadczenie usług przez spółkę F., w szczególności usług w dziedzinie radiologii, jest katastrofalnym rozwojem sytuacji. Sąd stwierdził, że istnieje stosunek konkurencyjny między spółką F. a skarżącymi oraz uznał oświadczenia złożone przez skarżących za zniesławiające w rozumieniu art. 1330 Kodeksu Cywilnego i nieetyczne w rozumieniu Ustawy o nieuczciwej konkurencji (Bundesgesetz gegen den unlauteren Wettbewerb). Skarżący odwołali się od nakazu.\n\n30 października 2007 r. Sąd Apelacyjny w Wiedniu (Oberlandesgericht Wien) częściowo uwzględnił odwołanie i zabronił skarżącym twierdzenia, że spółka F. jest bezwzględna wobec stron trzecich i lekarzy oraz nazywania jej, między innymi, „spółką szarańczą”. Jednak oddalił wniosek spółki F. o zakazanie skarżącym nazywania świadczenia przez nią usług „katastrofalnym” rozwojem sytuacji. Sąd Apelacyjny stwierdził, że pierwsza organizacja skarżąca posiada legitymację procesową w postępowaniu o zabezpieczenie. Izba Lekarska posiadała status organu władzy publicznej w odniesieniu do niektórych obszarów swojej działalności (Bereich der Hoheitsverwaltung), oprócz reprezentowania interesów swoich członków; była więc uważana za osobę prawną w rozumieniu Ustawy o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez czynności urzędowe (Amtshaftungsgesetz). Jednak działając jako grupa interesu szczególnego, reprezentowała interesy swoich członków głównie z perspektywy ekonomicznej, a nie w swoim charakterze organu władzy publicznej. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, sporny list służył interesom członków Izby, poza oficjalną sferą działalności Izby.\n\nSąd Apelacyjny ustalił dalej, powołując się między innymi na Wikipedię, że termin „spółka szarańcza” („Heuschreckenunternehmen”) został wprowadzony do dyskusji politycznej w krajach niemieckojęzycznych w 2005 roku przez pana Franza Münteferinga, niemieckiego polityka, i od tego czasu jest używany w debatach politycznych jako termin pejoratywny dla spółek private equity lub innych form funduszy kapitałowych z krótko- lub wygórowanymi oczekiwaniami zwrotu – takich jak fundusze hedgingowe lub fundusze „sępie”, które również miały negatywne konotacje. Sąd krajowy uznał, że istnieje potrzeba zrównoważenia interesów zaangażowanych w obecnej debacie, powtarzając, że skrajne opinie są nielegalne tylko wtedy, gdy są nadmierne. W wyniku tego testu równowagi Sąd Apelacyjny uznał, że oświadczenie o „szarańczy” musi być uznane za dozwoloną krytykę w kontekście debaty publicznej, i że spółka F. nie może więc opierać swojego roszczenia na art. 1330 Kodeksu Cywilnego. Jednak Sąd Apelacyjny zaklasyfikował działania skarżących jako o charakterze konkurencyjnym. Stwierdzenia faktów naruszające Ustawę o nieuczciwej konkurencji nie mogą być usprawiedliwione prawem do wolności wypowiedzi. Sąd Apelacyjny stwierdził, że prawo austriackie zapewnia szeroką ochronę interesów handlowych i gospodarczych. Ci, którzy publikowali opinię w kontekście ekonomicznej konkurencji, byli zobowiązani do wykazania wyższego poziomu staranności w odniesieniu do faktów i podstaw swoich twierdzeń niż ci, którzy działali w niekonkurencyjnym kontekście debaty publicznej o ogólnym zainteresowaniu. W związku z tym Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy decyzję o nakazie w odniesieniu do oświadczeń o „spółce szarańczej”. Jednak w odniesieniu do dalszego stwierdzenia, mianowicie że świadczenie pewnych usług przez spółkę F. jest „katastrofalnym rozwojem”, Sąd Apelacyjny uznał, że odczytane w kontekście stwierdzenie to wskazuje na ogólną ocenę i nie odnosi się do konkretnej usługi spółki F. Należy je więc uznać za opinię osobistą, a tym samym za sąd wartościujący, który nie jest zniesławiający w rozumieniu art. 1330 Kodeksu Cywilnego. Nie podlegało ono również podustawie 7 Ustawy o nieuczciwej konkurencji.\n\nSkarżący wnieśli skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego (Oberster Gerichtshof). 22 stycznia 2008 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę nadzwyczajną. Uznał argument skarżących, że tam, gdzie konkurent, nawet w celach ekonomicznych, bierze udział w debacie o interesie publicznym, wolność wypowiedzi musi mieć większą wagę w teście równowagi. Jednak Sąd Najwyższy zauważył, że skarżący złożyli swoje oświadczenie w wyraźnie ekonomicznym kontekście konkurencji między lekarzami a spółkami świadczącymi te same usługi. Skarżący mogli ostrzec swoich członków przed możliwymi ryzykami współpracy ze spółkami bez przekraczania granic dopuszczalnej krytyki. Jednak skarżący przekroczyli tę granicę i stwierdzili, że spółka F. jest „szarańczą”. To stwierdzenie było stwierdzeniem faktu, a skarżący nie dostarczyli dowodów na faktyczną podstawę swoich twierdzeń, a tym samym przekroczyli dopuszczalne ograniczenia wolności wypowiedzi.\n\n7 lipca 2008 r. Sąd Handlowy wydał wyrok w postępowaniu co do istoty sprawy i nakazał skarżącym powstrzymać się od: powtarzania stwierdzenia, że spółka F. jest bezwzględna wobec stron trzecich, w szczególności lekarzy i pacjentów; oraz stawiania twierdzenia, że spółka F. jest „spółką szarańczą”, „funduszem szarańczy” lub „szarańczą”. Dalsze nakazał skarżącym opublikowanie i wywieszenie sentencji wyroku na stronie internetowej pierwszej organizacji skarżącej przez trzydzieści dni oraz opublikowanie go w drukowanym biuletynie pierwszej organizacji skarżącej. Sąd Handlowy powołał się w dużej mierze na uzasadnienie Sądu Apelacyjnego w postępowaniu o zabezpieczenie. Poszedł za poprzednim ustaleniem, że odpowiednie oświadczenia nie stanowiły zniesławienia w myśl art. 1330 Kodeksu Cywilnego. Badając oświadczenia w związku z przepisami Ustawy o nieuczciwej konkurencji, Sąd Handlowy uznał, że list został napisany przez Izbę Lekarską w kontekście handlowym, a nie politycznym. Miało ono również na celu poprawę niezależnych praktyk lekarskich i zawierało ostrzeżenie dotyczące przedsięwzięć kapitałowych, które rzekomo zagrażały niezależności lekarzy. Sąd Handlowy uznał odpowiednie porównania do „szarańczy” za stwierdzenia faktów dotyczące zarówno spółki F., jak i jej postępowania w stosunku do stron trzecich, lekarzy i pacjentów. Oświadczenia te były również prawdopodobne, by uszkodzić interesy handlowe spółki F. i nie zostały udowodnione jako prawdziwe. Użyty język nie mógł być również usprawiedliwiony odwołaniem się do prawa do wolności wypowiedzi, ponieważ oświadczenie zostało złożone w ramach stosunku konkurencyjnego handlowego. Powołując się na orzecznictwo Sądu pozwalające na szerszy margines uznania w ramach art. 10 Konwencji w odniesieniu do języka handlowego, Sąd Handlowy zauważył, że konkurent jest zobowiązany do większej staranności w kontekście komunikacji handlowej między konkurentami. Termin „szarańcza” był niemal wyłącznie obciążony negatywnym znaczeniem, co prowadziło do nieetycznej generalnej zniesławiającej oceny konkurenta. Skarżący byli więc zabronieni od używania tego stwierdzenia w odniesieniu do spółki F., na mocy Ustawy o nieuczciwej konkurencji.\n\n19 września 2008 r. skarżący wnieśli apelację od tego wyroku. 12 grudnia 2008 r. Sąd Apelacyjny w Wiedniu oddalił apelację jako bezzasadną. Powołał się na obszerne uzasadnienie podane w postępowaniu o zabezpieczenie i dodał, że zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego, test używany do weryfikacji, czy stwierdzenie jest objęte prawem do wolności wypowiedzi, wymaga oceny, czy istnieje podstawa faktyczna dla takiego stwierdzenia; jeśli konkurent uczestniczy w debacie publicznej o ogólnym zainteresowaniu, wolność wypowiedzi ma większą wagę w odniesieniu do oceny stwierdzenia niż w kontekście czysto handlowej komunikacji. Im większy interes publiczny w byciu właściwie poinformowanym i im mniej stwierdzenie odnosi się do interesów handlowych, tym bardziej stwierdzenie będzie chronione przez art. 10 Konwencji. W niniejszej sprawie nie było wątpliwości, że trwała debata publiczna; jednak interesy handlowe skarżących były bardzo na pierwszym planie samego komunikowanego stwierdzenia.\n\nSkarżący wnieśli skargę nadzwyczajną na punkty prawne od tego wyroku, która została odrzucona przez Sąd Najwyższy 14 lipca 2009 r. Sąd Najwyższy uznał, że skarżący nie tylko nazwali spółkę F. „szarańczą”, ale również zarzucili tej spółce negatywne postępowanie, takie jak dominowanie nad lekarzami, zwalnianie lekarzy, którzy nie postępowali zgodnie z życzeniami spółki, oraz skupianie się na czynnikach ekonomicznych, a nie na dobru pacjentów („Herrschaft über den ärztlichen Berufstand, Kündigung nicht „spurender” Ärzte, Orientierung an ökonomischen Erwägungen und damit nicht am Wohl der Patienten”). W związku z tym użyte wyrażenie przekształciło się w stwierdzenie faktu, dając czytelnikowi wrażenie, że spółka F. już wykazała nieetyczne postępowanie, które zagrażało interesom lekarzy i pacjentów. W świetle konkretnych okoliczności sprawy zakaz orzeczony przez sądy niższej instancji był uzasadniony. Mimo że skarżący brali udział w debacie o ogólnym interesie publicznym, nieprawdziwe i szkodliwe stwierdzenie faktu nie było chronione przez wolność wypowiedzi. Ponadto wydawanie ostrzeżeń dotyczących potencjalnych ryzyk świadczenia usług medycznych przez spółki nie było jako takie zabronione przez decyzje sądów austriackich; skarżący byli tylko zobowiązani do powstrzymania się od czynienia nieprawdziwych stwierdzeń faktów w odniesieniu do swoich konkurentów. Decyzja Sądu Najwyższego została doręczona pełnomocnikowi skarżących 27 sierpnia 2009 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161540", "text": "Skarżący urodził się w 1973 roku i mieszka w New Delhi w Indiach. Skarżący przybył na Łotwę w maju 1999 r. [w swoich uwagach wspomina lata 1989 lub 1992 oraz studia na Ryskim Uniwersytecie Lotniczym]. 2 lipca 1999 r. ożenił się z obywatelką Łotwy. Mają dwie córki, urodzone na Łotwie odpowiednio 19 stycznia 1999 r. i 18 kwietnia 2000 r. W sierpniu 1999 r. i sierpniu 2000 r. skarżącemu wydano zezwolenie na tymczasowe pobytowanie odpowiednio na jeden i cztery lata na podstawie jego małżeństwa z obywatelką Łotwy. Zgodnie z prawem wewnętrznym obowiązującym w danym czasie, po upływie czteroletniego okresu skarżącemu przysługiwało zezwolenie na stałe pobytowanie. 21 czerwca 2004 r. przyjęto dokumenty skarżącego na zezwolenie na stałe pobytowanie. 11 sierpnia 2004 r. żona skarżącego zwróciła się do Urzędu ds. Obywatelstwa i Migracji (Pilsonības un migrācijas lietu pārvaldes Ārzemnieku apkalpošanas departaments) z prośbą o sprawdzenie informacji złożonych przez skarżącego we wniosku o zezwolenie na stałe pobytowanie w zakresie jego zatrudnienia na Łotwie. 21 września 2004 r. Urząd ds. Obywatelstwa i Migracji odmówił wydania skarżącemu zezwolenia na stałe pobytowanie z powodu złożenia fałszywych informacji i braku wystarczających środków finansowych na pobyt na Łotwie. Zgodnie z informacją Rządu, 30 września 2004 r. żona skarżącego napisała krótki list do Urzędu ds. Obywatelstwa i Migracji, stwierdzając: „mój mąż... odmówiono zezwolenia na stałe pobytowanie; chcę wnieść sprzeciw”. Sprzeciwowi temu towarzyszył inny list z prośbą o ignorowanie poprzedniego, ponieważ został sporządzony pod przymusem ze strony skarżącego. Poprosiła o pomoc i o odmowę prawa do pozostania skarżącego na Łotwie. Skarżący nie zgodził się z zarzutami zawartymi w tym liście. 13 listopada 2004 r. Urząd ds. Obywatelstwa i Migracji uchylił decyzję z 21 września 2004 r. (patrz wyżej). Uznano, że skarżący posiada wystarczające środki finansowe i nie złożył żadnych fałszywych informacji. Następnie wydano skarżącemu zezwolenie na stałe pobytowanie, ważne do 9 lipca 2010 r. 6 grudnia 2004 r. żona skarżącego zgłosiła policji konflikt domowy. Zgodnie z jej relacją, 4 i 5 grudnia, gdy próbowała porozmawiać ze skarżącym o rozwodzie, ten rzekomo próbował ją udusić i wyrządził jej obrażenia cielesne. Skarżący nie zgodził się z wersją wydarzeń przedstawioną przez żonę; złożył oświadczenie policji, że nie wyrządził jej żadnych obrażeń cielesnych. Przyczyną ich konfliktów był fakt, że żona zabrała dzieci, by zamieszkać w innym mieście na Łotwie. Po przeprowadzeniu badania lekarskiego stwierdzono nieokreślone drobne obrażenia na ciele żony skarżącego. 29 grudnia 2004 r. policja odmówiła wszczęcia postępowania karnego z powodu nie popełnienia przestępstwa. Od tej decyzji nie wniesiono odwołania. Tymczasem, 9 grudnia 2004 r., żona skarżącego złożyła wniosek do Urzędu ds. Obywatelstwa i Migracji o cofnięcie skarżącemu zezwolenia na stałe pobytowanie i wydalenie go z Łotwy z powodu zagrożenia, jakie stanowił dla jej życia i zdrowia oraz życia i zdrowia ich dzieci. Wspomniała o swoich poprzednich listach do Urzędu ds. Obywatelstwa i Migracji. Gdy skarżący dowiedział się o nich, poprosił o ich wycofanie i obiecał zaprzestać nadużyć, jakich się dopuszczał. Zgodziła się na to. Mimo to, gdy wydano zezwolenie na stałe pobytowanie, „wszystko zaczęło się od nowa”. Skarżący rzekomo groził, że ją okaleczy, jeśli będzie musiał opuścić Łotwę, a także że zabije ją, dzieci i siebie. Skarżący zaprzeczył zarzutom zawartym w tym liście. 15 grudnia 2004 r. jej list został przekazany do Policji Bezpieczeństwa (Drošības policija) w celu oceny charakteru skarżącego i ustalenia, czy stanowi on zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego lub porządku publicznego. 10 stycznia 2005 r. Policja Bezpieczeństwa poinformowała Urząd ds. Obywatelstwa i Migracji, że skarżący stanowi zagrożenie dla porządku i bezpieczeństwa publicznego. 20 stycznia 2005 r. Minister Spraw Wewnętrznych zdecydował o umieszczeniu skarżącego na czarnej liście na czas nieokreślony z powodu stanowienia zagrożenia dla porządku i bezpieczeństwa publicznego oraz zdecydował o odmowie wjazdu na Łotwę. Decyzja ta nie podlegała wówczas kontroli sądowej. W następstwie zmian legislacyjnych (patrz poniższy paragraf 45) trwanie podstaw umieszczenia na czarnej liście mogło być ponownie zbadane przez Ministra Spraw Wewnętrznych; skarżący próbował skorzystać z tego środka prawnego (patrz poniższy paragraf 21). 24 marca 2005 r. Minister Spraw Wewnętrznych odpowiedział na zapytanie skarżącego z 22 lutego 2005 r. i po przeanalizowaniu sprawy skarżącego stwierdził, że skarżącego nie można usunąć z czarnej listy. 14 kwietnia 2005 r. żona skarżącego złożyła wniosek do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych twierdząc, że mimo jej poprzednich listów wyrażających życzenie, aby skarżący opuścił kraj, ich relacje uległy poprawie i pragnie utrzymać rodzinę oraz nie oddzielać skarżącego od dzieci. Gdyby musiał wyjechać, ona i ich dzieci prawdopodobnie podążyłyby za nim. W odpowiedzi Minister wyjaśnił, że jej subiektywne uczucia wobec skarżącego nie oznaczają zmiany okoliczności, na podstawie których skarżący został umieszczony na czarnej liście. 25 maja 2005 r. skarżący zwrócił się do Ministra Spraw Wewnętrznych o usunięcie zakazu wjazdu na Łotwę. Złożył wyjaśnienie, że relacje z małżonką uległy poprawie oraz że ona i ich dzieci nie życzą sobie, aby opuszczał Łotwę. 27 maja 2005 r. Policja Bezpieczeństwa napisała do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, informując, że skarżący stanowi zagrożenie dla porządku i bezpieczeństwa publicznego. 31 maja 2005 r. Policja Bezpieczeństwa poinformowała Urząd ds. Obywatelstwa i Migracji, że skarżący został umieszczony na liście osób, którym zabraniono wjazdu na Łotwę, potwierdzając swoje stanowisko, że skarżący stanowi zagrożenie dla porządku i bezpieczeństwa publicznego; nie nastąpiła zmiana tych okoliczności. W związku z tym poprosiły Straż Graniczną o zatrzymanie i wydalenie skarżącego zgodnie z art. 51 ust. 1 pkt 2 ustawy o imigracji. 13 czerwca 2005 r. Minister Spraw Wewnętrznych podjął decyzję nr 121 i odmówił skreślenia skarżącego z czarnej listy. Decyzja została wysłana na adres skarżącego w Jēkabpils. W decyzji Minister powołał się na list z 27 maja 2005 r., informujący, że okoliczności, na podstawie których skarżący został umieszczony na czarnej liście, nie uległy zmianie. Tym samym Minister nie mógł usunąć zakazu wjazdu na Łotwę. Wyjaśnienia skarżącego nie mogły stanowić podstawy do jego usunięcia z czarnej listy, ponieważ ani prawo krajowe, ani międzynarodowe nie pozwalają osobie na wybór kraju zamieszkania. Państwa nie były zobowiązane do respektowania wyboru par dotyczącego ich kraju zamieszkania. Nie wykryto również żadnych powodów, dla których rodzina skarżącego nie mogłaby dołączyć do niego w Indiach i cieszyć się tam życiem rodzinnym. Minister stwierdził, że ograniczenia prawa skarżącego do poszanowania życia rodzinnego są uzasadnione w interesie porządku i bezpieczeństwa publicznego oraz są proporcjonalne. W zakresie procedury odwoławczej powołano się na art. 76 ust. 2 i art. 188 ust. 2 ustawy o postępowaniu administracyjnym, które przewidywały odwołanie do sądu administracyjnego. Skarżący nie odwołał się. 1 lutego 2005 r. Urząd ds. Obywatelstwa i Migracji podjął decyzję nr 823, na mocy której cofnięto skarżącemu zezwolenie na stałe pobytowanie z powodu umieszczenia go na czarnej liście (art. 36 ust. 1 pkt 2 ustawy o imigracji). Decyzja była oparta na decyzji z 20 stycznia 2005 r. (patrz wyżej paragraf 18). Została sporządzona na podstawie informacji i dokumentów otrzymanych od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Decyzja wskazywała, że na mocy art. 70 ustawy o postępowaniu administracyjnym (patrz poniższy paragraf 50) ma wejść w życie z chwilą powiadomienia skarżącego. Decyzja stwierdzała również, że skarżący jest zobowiązany do opuszczenia kraju w ciągu czterdziestu pięciu dni. 14 lutego 2005 r. skarżący został poinformowany o decyzji oraz o tym, że ma opuścić kraj do 26 marca 2005 r. Skarżący wniósł odwołanie od tej decyzji do Urzędu ds. Obywatelstwa i Migracji. 15 marca 2005 r. Urząd ds. Obywatelstwa i Migracji oddalił odwołanie skarżącego od cofnięcia zezwolenia na pobyt. Uznano, że skarżący został zgodnie z prawem umieszczony na liście osób, którym zabraniono wjazdu na Łotwę. Biorąc pod uwagę, że decyzja o umieszczeniu skarżącego na czarnej liście była w mocy i nie została uznana za niezgodną z prawem, pobyt skarżącego na Łotwie był niemożliwy. Uznano dalej, że zaskarżona decyzja jest zgodna z zasadą legalności i została podjęta w interesie bezpieczeństwa narodowego, porządku i bezpieczeństwa publicznego oraz w celu ochrony praw innych osób, a mianowicie małżonki i dzieci. Była proporcjonalna, ponieważ ochrona interesów społeczeństwa w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa narodowego oraz porządku i bezpieczeństwa publicznego w Państwie przeważała nad indywidualnymi interesami skarżącego. Skarżącego nie wysłuchano, ponieważ jego poglądy nie mogły zmienić okoliczności sprawy, które zostały udowodnione i nie uległyby zmianie. Powołano się również na orzecznictwo Trybunału w zakresie kontroli imigracji, na art. 8 Konwencji, na mocy którego ingerencja w życie rodzinne skarżącego mogła być uzasadniona, oraz na raport z 2004 r. Komitetu ds. Eliminacji Dyskryminacji Kobiet (CEDAW) dotyczący Łotwy. 23 marca 2005 r. odwołanie skarżącego od decyzji o cofnięciu zezwolenia na stałe pobytowanie zostało uwzględnione przez Sąd Rejonowy Administracyjny. 12 kwietnia 2005 r. Sąd Rejonowy Administracyjny przesłał na adres skarżącego w Jēkabpils pisemne stanowisko Urzędu ds. Obywatelstwa i Migracji w jego sprawie. Skarżącego poproszono o wskazanie do 2 maja 2005 r., czy wyraża zgodę na rozpoznanie sprawy przez sąd w postępowaniu pisemnym (rakstveida procedūra). Ponieważ nie odpowiedział, sąd nie mógł rozpoznać sprawy bez rozprawy. Po czterech rozprawach (19 grudnia 2006 r., 16 stycznia i 12 czerwca 2007 r. oraz 5 sierpnia 2008 r.) sprawa została pozostawiona bez rozpoznania z powodu nie stawienia się skarżącego przed sądem. Decyzja ta stała się ostateczna 16 sierpnia 2008 r. Cała korespondencja sądowa była wysyłana na adres skarżącego w Indiach. Jego żona została zaproszona do udziału w postępowaniu jako strona trzecia. Tymczasem, 7 czerwca 2005 r. skarżący został zatrzymany przez funkcjonariuszy Straży Granicznej na mocy art. 51 ust. 1 pkt 2 ustawy o imigracji z powodu stanowienia zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego lub porządku i bezpieczeństwa publicznego. Protokół zatrzymania stwierdzał również, że na mocy decyzji Ministra Spraw Wewnętrznych skarżący został umieszczony na czarnej liście oraz że 14 lutego 2005 r. cofnięto mu zezwolenie na stałe pobytowanie. Skarżący podpisał protokół zatrzymania i został umieszczony w krótkoterminowym areszcie w Jēkabpils, gdzie przebywał do 17 czerwca 2005 r. Skarżący złożył skargę do prokuratora, argumentując, że został nielegalnie zatrzymany z powodu braku ważnego zezwolenia na pobyt. 14 czerwca 2005 r. prokurator odpowiedział, że zatrzymanie skarżącego było legalne i zarządzono je ze względu na bezpieczeństwo narodowe lub bezpieczeństwo i porządek publiczny. Na tych podstawach mógł być zatrzymany na dziesięć dni, po czym do dalszego zatrzymania wymagane było postanowienie sądu. Zauważono, że 31 maja 2005 r. Policja Bezpieczeństwa poinformowała Straż Graniczną, że skarżący został umieszczony na czarnej liście. Na koniec zauważono, że samo zatrzymanie skarżącego nie pociągało za sobą automatycznie jego wydalenia. Decyzja o wydaleniu powinna zostać wydana w ciągu dziesięciu dni od zatrzymania skarżącego. Skarżącego poinformowano, że może wnieść odwołanie od tej odpowiedzi do przełożonego prokuratora. 13 czerwca 2005 r. oddział w Jēkabpils Urzędu ds. Obywatelstwa i Migracji wydał decyzję o wydaleniu nr 23-7 (lēmums par ārzemnieka piespiedu izraidīšanu) na podstawie art. 47 ust. 1 pkt 2 ustawy o imigracji, z powodu zatrzymania skarżącego przez Straż Graniczną na terytorium Łotwy. Został poinformowany, że będzie wykluczony z terytorium Łotwy na okres pięciu lat. Decyzja weszła w życie tego samego dnia, gdy została doręczona skarżącemu. 14 czerwca 2005 r. skarżący wniósł odwołanie od decyzji o wydaleniu do Dyrektora Urzędu ds. Obywatelstwa i Migracji. 16 czerwca 2005 r., po zamkniętej rozprawie, sędzia Sądu Rejonowego w Jēkabpils autoryzował przedłużenie zatrzymania skarżącego o kolejne dwa miesiące. Sędzia wysłuchał skarżącego i zdecydował, że ma zostać przeniesiony do ośrodka dla zatrzymanych cudzoziemców w Olaine. Nie mógł jeszcze zostać wydalony, ponieważ wniósł odwołanie od decyzji nr 23-7, a zatem sędzia uznał, że konieczne jest przedłużenie jego zatrzymania. Od tej decyzji nie wniesiono odwołania. 17 czerwca 2005 r. skarżący został przeniesiony do ośrodka dla zatrzymanych cudzoziemców w Olaine. 30 czerwca 2005 r. Urząd ds. Obywatelstwa i Migracji podjął decyzję na podstawie art. 61 ust. 4 pkt 3 ustawy o imigracji (patrz poniższy paragraf 46), umieszczając skarżącego na liście osób, którym zabraniono wjazdu na Łotwę do 13 czerwca 2010 r. Skarżący nie wniósł odwołania od tej decyzji do sądów administracyjnych. 11 lipca 2005 r. Dyrektor Urzędu ds. Obywatelstwa i Migracji oddalił odwołanie skarżącego od decyzji o wydaleniu (patrz wyżej paragraf 32). Decyzja stwierdzała, że weszła w życie na mocy art. 70 ustawy o postępowaniu administracyjnym i mogła podlegać kontroli sądowej przez sąd administracyjny w ciągu miesiąca od jej wejścia w życie. 13 lipca 2005 r. ta decyzja została wysłana do ośrodka dla zatrzymanych cudzoziemców w Olaine. Nie została doręczona skarżącemu, ponieważ w międzyczasie, 12 lipca 2005 r., skarżący został wydany z Łotwy do Indii. Na wniosek skarżącego, 30 marca 2011 r. Minister Spraw Wewnętrznych podjął decyzję nr 26 zatytułowaną „Zniesienie zakazu wjazdu do Republiki Łotewskiej”. Na podstawie informacji otrzymanych od Policji Państwowej i Policji Bezpieczeństwa oraz art. 64 ust. 1 pkt 1 ustawy o imigracji Minister zdecydował o usunięciu skarżącego z czarnej listy. Decyzja weszła w życie z dniem podjęcia. 29 kwietnia 2011 r., w odpowiedzi na e-mail skarżącego, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wyjaśniło, że został on umieszczony na czarnej liście na podstawie decyzji nr 72 z 20 stycznia 2005 r. i że nie może się od niej odwołać, ale może poprosić właściwy organ o ponowne zbadanie tej decyzji (powołano się na paragraf 7 przepisów przejściowych ustawy o imigracji). Poinformowali go również, że zgodnie z ustawą o imigracji przyczyny umieszczenia skarżącego na liście nie mogą zostać ujawnione. Po otrzymaniu wniosku skarżącego o ponowne zbadanie decyzji, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zwróciło się do Policji Państwowej i Policji Bezpieczeństwa. Otrzymali odpowiedzi, że zagrożenia w rozumieniu art. 61 ust. 1 ustawy o imigracji nie występują. W związku z tym podjęto powyższą decyzję. Na koniec, w odpowiedzi na pytanie skarżącego, czy może teraz wjechać na Łotwę lub otrzymać zezwolenie na stałe pobytowanie, powołano się na ustawę o imigracji i ustaloną w niej procedurę.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 1, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161882", "text": "Skarżący urodził się w 1974 roku i mieszka w Krasnodarze. 24 marca 2009 r. Wojskowy Sąd Garnizonowy w Noworosyjsku (Новороссийский гарнизонный военный суд) uznał skarżącego za winnego prania pieniędzy i skazał go na grzywnę. 21 maja 2009 r. Wojskowy Sąd Okręgu Północnokaukaskiego (Северо-Кавказский окружной военный суд) uniewinnił skarżącego na skutek odwołania. 21 lipca 2009 r. Prezydium Wojskowego Sądu Okręgu Północnokaukaskiego, na wniosek prokuratora, uchyliło w trybie nadzoru sądowego wyrok z 21 maja 2009 r. i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania sądowi odwoławczemu. Uchylenie uzasadniono dwoma głównymi argumentami: (1) nierozstrzygniętymi sprzecznościami między zeznaniami świadków dotyczącymi zamiaru przestępczego skarżącego oraz (2) brakiem w wyroku odwoławczym zestawienia argumentów przedstawionych przez oskarżenie w toku postępowania odwoławczego. 6 sierpnia 2009 r. Wojskowy Sąd Okręgu Północnokaukaskiego, działając w trybie odwoławczym, uchylił wyrok z 24 marca 2009 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji. W 2010 r. postępowanie karne przeciwko skarżącemu zostało umorzone z powodu dekryminalizacji jego czynów na mocy prawa krajowego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161952", "text": "Skarżący urodził się w 1965 roku i mieszka w Budapeszcie. Skarżący zamierzał zorganizować demonstrację protestującą przeciwko „prześladowaniu radykalizmu narodowego”. Planowano, że odbędzie się ona w dniu 15 sierpnia 2009 r. w godzinach od 16:00 do 19:00. Miejscem była ulica Venyige w X dzielnicy Budapesztu, przed Zakładem Karnym w Budapeszcie. Według stanowiska Rządu ulica Venyige ma szerokość pięciu metrów, a według skarżącego – osiem metrów. Równolegle do głównej jezdni znajduje się pas serwisowy o szerokości odpowiadającej dwóm samochodom; ten obszar jest zazwyczaj wykorzystywany jako parking. W stanowisku skarżącego ten ostatni odcinek mógł pomieścić niemal wszystkich uczestników bez powodowania przez nich jakichkolwiek poważnych zakłóceń w ruchu. Skarżący, w zawiadomieniu skierowanym do Komendy Stołecznej Policji w Budapeszcie na podstawie Ustawy nr III z 1989 r. o prawie do zgromadzeń, wskazał, że spodziewanych jest maksymalnie 200 uczestników. Zawiadomienie to zostało złożone 12 sierpnia 2009 r. o godzinie 17:40. Dnia 14 sierpnia 2009 r. Komenda Stołeczna Policji w Budapeszcie zakazała demonstracji, korzystając ze swoich uprawnień na podstawie art. 8 ust. 1 Ustawy nr III z 1989 r. Stała na stanowisku, że nie ma alternatywnej trasy dla ruchu w okolicy, a w konsekwencji demonstracja nadmiernie utrudniłaby ruch. Skarżącemu zarzucono, że zawiadomienie nie zawierało programu zgromadzenia. Z powodu tego zakazu demonstracja nie odbyła się. Dnia 17 sierpnia 2009 r. skarżący wniósł skargę do sądu na decyzję policji. Wyjaśnił między innymi, że nie określił programu, ponieważ spotkanie miało być raczej niewielkie, a w związku z tym rzeczywisty przebieg wydarzeń, takich jak przemówienia czy dyskusja, był trudny do przewidzenia. Dnia 19 sierpnia 2009 r. Sąd Okręgowy w Budapeszcie oddalił skargę skarżącego. Stwierdził, że kwestia wcześniejszego zawiadomienia o programie była nieistotna, ponieważ jedynym ważnym powodem w sprawie były nieproporcjonalne trudności, jakie demonstracja spowodowałaby w ruchu. Sąd powołał się na opinię biegłą dostarczoną przez Wydział Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji w Budapeszcie, w której ocenie demonstracja znacznie utrudniłaby ruch w kierunku sklepów zlokalizowanych przy ulicy Venyige, będącej ślepą ulicą, lokalnego punktu składowania odpadów oraz wjazdu dla dostawców do Zakładu Karnego w Budapeszcie; a zakłócenia spowodowane przez tłum mogłyby rozszerzyć się na drogę Maglódi, główną arterię w okolicy, na której przebiegają linie komunikacji miejskiej. Powołując się na to uzasadnienie, sąd utrzymał w mocy decyzję policji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161946", "text": "Wnioskodawcy byli powodami w postępowaniach cywilnych. W skargach Trapeznikov przeciwko Rosji oraz Bychkov i inni przeciwko Rosji wnioskodawcy byli byłymi uczestnikami akcji likwidacji skutków katastrofy w Czarnobylu, którzy pozwali odpowiednie władze o waloryzację ich świadczeń socjalnych. W skardze Markova przeciwko Rosji wnioskodawczyni domagała się eksmisji żony swojego zmarłego syna oraz wnuczki z mieszkania, w którym mieszkała, twierdząc, że jest jedyną właścicielką, ponieważ jej syn zrzekł się udziału w mieszkaniu na jej rzecz. W skardze Ryabchikov przeciwko Rosji wnioskodawca odziedziczył dom na podstawie testamentu sporządzonego przez jego zmarłą matkę. Później dowiedział się, że posiadała ona dwie działki gruntu, które przeniosła w 1994 roku na rzecz rolniczej spółki, której była członkiem. Wnioskodawca domagał się zwrotu własności tych dwóch działek gruntu, twierdząc, że przeniesienie nie zostało należycie sformalizowane i w konsekwencji ziemia wchodziła w skład spadku. We wszystkich skargach sądy pierwszej instancji orzekły na korzyść wnioskodawców, wyroki zostały utrzymane w mocy po odwołaniu i stały się prawomocne. Następnie, na wniosek pozwanych, prezydia odpowiednich sądów regionalnych uchyliły wyroki w trybie nadzoru sądowego. W skargach Trapeznikov oraz Bychkov i inni prezydia stwierdziły, że sądy niższych instancji nie wzięły pod uwagę szczególnej metody obliczania waloryzacji ustalonej przez Rząd dla tej konkretnej kategorii świadczeń socjalnych. W skargach Markova i Ryabchikov uznały, że ustalenia sądów niższych instancji korzystne dla wnioskodawców opierały się na stosowaniu prawa z mocą wsteczną (patrz Dodatek).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161733", "text": "Wnioskodawcy urodzili się odpowiednio w 1960 i 1956 roku i mieszkają w Rydze. W nieokreślonym dniu Biuro ds. Zapobiegania i Zwalczania Korupcji („KNAB”) otrzymało informacje dotyczące domniemanych nielegalnych działań urzędników Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej. W celu weryfikacji tych informacji KNAB wszczął postępowanie operacyjne (operatīvā izstrāde). W kontekście tego postępowania drugi wnioskodawca, który w owym czasie był właścicielem sieci aptek na Łotwie, został wezwany do KNAB w celu złożenia wyjaśnień dotyczących działalności pewnych urzędników państwowych nadzorujących sprawy farmaceutyczne na Łotwie. Zgodnie z dokumentem (uzziņa) sporządzonym przez Sąd Najwyższy 27 lipca 2012 r. i skierowanym do Rządu, 10 marca 2005 r. środkiem operacyjnym – podsłuchem rozmów telefonicznych drugiego wnioskodawcy – objęto okres do 12 maja 2005 r. Dokument był oparty na „rejestrze Sądu Najwyższego dotyczącym postępowań specjalnych (lietvedība) związanych z tajemnicami państwowymi za rok 2005, tom 13, pozycja nr 2‑1264s z 19 marca 2005 r.”. Po wezwaniu przez KNAB, 12 kwietnia 2005 r. drugi wnioskodawca udał się do siedziby urzędu, gdzie został przesłuchany przez dwóch śledczych, H. i J. Początkowo odmówił współpracy, a zamiast tego zadawał J. pytania dotyczące jego obowiązków. 13 kwietnia 2005 r. drugi wnioskodawca umówił się z J. na spotkanie poza siedzibą KNAB. W imieniu KNAB spotkanie zostało zorganizowane jako operacja pod przykryciem na podstawie art. 15 ust. 3 ustawy o działalności operacyjnej, a uzyskano uprzednią zgodę specjalnie upoważnionego prokuratora Prokuratury Generalnej. W dniach 13 i 14 kwietnia 2005 r. doszło do trzech spotkań między drugim wnioskodawcą a J. Podczas drugiego spotkania, które zostało zarejestrowane wideo i audio przez J., drugi wnioskodawca zaoferował J. łapówkę w wysokości 50 000 łotewskich latów (LVL) oraz miesięczne płatności w wysokości 1000 LVL w zamian za zaprzestanie wszelkich działań śledczych dotyczących jego działalności gospodarczej i powiązanych z nią urzędników państwowych. W trakcie spotkania drugi wnioskodawca zapłacił J. 18 000 LVL jako pierwszą ratę. Tymczasem drugi wnioskodawca zadzwonił do pierwszej wnioskodawczyni, która była członkiem zarządu należącej do niego spółki. Poprosił ją, aby wypłaciła gotówkę z konta spółki. Wyjaśnił, że pieniądze zostaną wydane na „ochronę”. Ich rozmowy telefoniczne zostały podsłuchane i nagrane. Następnego dnia drugi wnioskodawca zorganizował kolejne spotkanie, podczas którego przekazał śledczemu 27 000 LVL. Tego samego dnia został aresztowany przez funkcjonariuszy KNAB. Po spotkaniu drugiego wnioskodawcy z J., 13 kwietnia 2005 r. KNAB wszczął postępowanie karne w sprawie łapownictwa. Drugiemu wnioskodawcy postawiono zarzuty jako podejrzanemu. Decyzja o oskarżeniu została wysłana do Prokuratury Generalnej w celu wszczęcia postępowania oskarżycielskiego. 22 kwietnia 2005 r. prokurator Prokuratury Generalnej przesłuchał drugiego wnioskodawcę. Drugi wnioskodawca przyznał się do winy i oświadczył, że płatności miały na celu powstrzymanie dalszego śledztwa w sprawie jego działalności gospodarczej. W liście z 31 maja 2005 r. KNAB poinformował nadzorującego prokuratora w Prokuraturze Generalnej, że telefon drugiego wnioskodawcy został podsłuchany zgodnie z art. 17 ust. 3 ustawy o działalności operacyjnej „na podstawie zezwolenia sędziego Sądu Najwyższego”. KNAB zwrócił się o włączenie nagrań do akt sprawy karnej. 2 czerwca 2005 r. Prokuratura postawiła zarzut pomocnictwa pierwszej wnioskodawczyni oraz zarzut łapownictwa drugiemu wnioskodawcy. 30 czerwca 2005 r. oboje wnioskodawcy zostali przesłuchani przez prokuratora Prokuratury Generalnej. Pierwsza wnioskodawczyni przyznała się do winy. 12 lipca 2005 r., po zapoznaniu się z materiałami w aktach sprawy karnej, przedstawiciel pierwszej wnioskodawczyni zwrócił się do prokuratora o ujawnienie dokumentu potwierdzającego legalność podsłuchu rozmów telefonicznych między obiema wnioskodawcami. Tego samego dnia prokurator nadzorujący oddalił ten wniosek, argumentując, że decyzja o autoryzacji podsłuchu rozmów telefonicznych wnioskodawcy i innych osób została podjęta na podstawie art. 17 ust. 3 ustawy o działalności operacyjnej, a zatem nie była dokumentem procesowym. Ponadto dokument został sklasyfikowany jako tajemnica państwowa. Prokurator argumentował również, że istnienie takiego zezwolenia zostało potwierdzone przez KNAB i nie było podstaw do kwestionowania ważności tego potwierdzenia. Pierwsza wnioskodawczyni nie odwołała się od tej odpowiedzi do przełożonego prokuratora. 15 lipca 2005 r. sprawa karna dotycząca obu wnioskodawców została skierowana do sądu. Wydaje się, że 18 października 2005 r. przedstawiciel pierwszej wnioskodawczyni złożył skargę na działalność funkcjonariuszy KNAB w związku z podsłuchem telefonicznym do Prokuratury Generalnej. Prokurator prowadzący sprawę odpowiedział, że podsłuch telefoniczny został autoryzowany przez sędziego Sądu Najwyższego oraz że KNAB nie naruszył żadnych przepisów ustawy o działalności operacyjnej. Prokurator stwierdził również, że informacje uzyskane w wyniku działań operacyjnych podlegają ocenie w toku postępowania karnego. Pierwsza wnioskodawczyni nie odwołała się od tej odpowiedzi do Prokuratora Generalnego. 2 listopada 2005 r. Sąd Rejonowy miasta Rygi w Vidzeme, działający jako sąd pierwszej instancji pod przewodnictwem sędziego B.T., uniewinnił pierwszą wnioskodawczynię. Sąd uznał drugiego wnioskodawcę za winnego i wymierzył mu karę dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu. Przyznał się do winy podczas rozprawy, w związku z czym sąd przeprowadził postępowanie bez oceny dowodów. 8 listopada 2005 r. prokurator złożył apelację, zaskarżając uniewinnienie pierwszej wnioskodawczyni, i wnosił o orzeczenie kary pozbawienia wolności bez zawieszenia w stosunku do drugiego wnioskodawcy. Wniósł do sądu odwoławczego o wydanie nowego wyroku w zakresie zaskarżonej części orzeczenia sądu pierwszej instancji. Drugi wnioskodawca złożył apelację dotyczącą surowości swojej kary. W dniach 24–27 października 2006 r. Sąd Okręgowy w Rydze, działający jako sąd odwoławczy, przeprowadził kilka rozpraw, podczas których drugi wnioskodawca przyznał się do winy. Przedstawiciel pierwszej wnioskodawczyni zgłosił, że akta sprawy nie zawierają żadnych informacji dotyczących zezwolenia na podsłuch rozmów telefonicznych, który był głównym dowodem przeciwko niej. Podczas rozprawy prokurator ustnie potwierdził, że uzyskano zezwolenie sądowe. 31 października 2006 r. sąd odwoławczy wydał wyrok, w którym uwzględnił apelację prokuratora i uchylił zaskarżone części wyroku sądu niższej instancji. Sąd odwoławczy uznał pierwszą wnioskodawczynię za winną i wymierzył jej karę jednego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu. Uchylił również zawieszenie wykonania kary pozbawienia wolności drugiego wnioskodawcy, który został natychmiast doprowadzony do więzienia z sali rozpraw. Sąd odwoławczy stwierdził, między innymi, że „sąd uznaje wszystkie dowody w sprawie karnej za dopuszczalne, z uwagi na fakt, że informacje faktyczne zostały uzyskane i ustalone (nostiprinātas) zgodnie z procedurą i w porządku określonym przez prawo...”. W skardze kasacyjnej pierwsza wnioskodawczyni argumentowała, że podsłuchane rozmowy telefoniczne nie powinny zostać dopuszczone jako dowód, ponieważ zostały uzyskane bez należytego zezwolenia. Drugi wnioskodawca złożył, między innymi, wyjaśnienie, że sąd odwoławczy nie ocenił legalności podsłuchu i zignorował fakt, że sprawa karna nie zawierała żadnego odniesienia do zezwolenia na przeprowadzenie powyższej czynności, przewidzianego w art. 176¹ Kodeksu postępowania karnego. W tym zakresie złożył również wyjaśnienie, że sąd odwoławczy w konsekwencji nie zauważył, że ingerencja w życie prywatne osoby powinna być zgodna z prawem, jak wymagają tego art. 8 Konwencji. 19 stycznia 2007 r. Senat Sądu Najwyższego oddalił skargę kasacyjną na rozprawie jawnej. W odpowiedzi na skargę dotyczącą art. 8 Senat stwierdził, że telefon został podsłuchany „zgodnie z art. 17 ustawy o działalności operacyjnej, a nie jako specjalny środek dowodowy w rozumieniu art. 176¹ Kodeksu postępowania karnego”. Tymczasem, podczas konferencji sędziów 4 listopada 2005 r., Minister Sprawiedliwości stwierdziła w swoim wystąpieniu otwierającym: „Dzisiaj powiedziałabym, że ja, podobnie jak większość z was siedzących w tej sali, jestem bezsilna wobec działań naszych kolegów, których ani społeczeństwo, ani ja osobiście nie rozumiemy”. Dziennikarska relacja z 4 listopada 2005 r. wspominała, że minister przyznała dziennikarzom, że w swoim wystąpieniu miała na myśli wyrok wydany przez sędziego B.T. (patrz punkt 21 powyżej): „Tak, nie jestem upoważniona do komentowania konkretnych spraw, w których postępowanie jest jeszcze w toku, ale uważam, że mam prawo wyrazić opinię w imieniu innych sędziów, którzy wykonują swoją pracę uczciwie”.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161945", "text": "Skarżąca urodziła się w 1936 roku i mieszka w Skokie w USA. 31 sierpnia 1998 r. Skarżąca złożyła wniosek do Komisji Bukareszteńskiej ds. wdrażania ustawy nr 9/1998 (Komisji Powiatowej) o przyznanie odszkodowania za mienie należące do jej przodków i przekazane państwu bułgarskiemu. 29 kwietnia 2004 r. Komisja Powiatowa wydała decyzję, na mocy której przyznano Skarżącej odszkodowanie w wysokości 4 991 284 506 ROL (co odpowiadało około 123 500 EUR w tamtym czasie). W latach 2005–2008 Skarżąca złożyła kilka wniosków do Krajowego Urzędu Restytucji Mienia (dalej: „Krajowy Urząd”) oraz do Prezydenta Rumunii o wypłatę odszkodowania. Za każdym razem Skarżąca była informowana, że jej sprawa podlega zatwierdzeniu przez właściwy organ ds. wdrażania ustawy nr 9/1998. 20 lutego 2009 r. Krajowy Urząd wydał decyzję o zatwierdzeniu, potwierdzającą prawo Skarżącej do kwoty 499 128,43 RON (co odpowiadało około 117 000 EUR w tamtym czasie). W decyzji wskazano, że wypłata nastąpi w dwóch rocznych ratach, zgodnie z przepisami metodycznymi dotyczącymi wdrażania ustawy, obowiązującymi od 30 listopada 1998 r. i zmienionymi 26 października 2007 r. Do chwili obecnej Skarżąca nie otrzymała odszkodowania ani żadnej informacji o terminie jego wypłaty.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161871", "text": "Skarżąca urodziła się w 1967 roku i mieszka w Porto. 28 kwietnia 2009 r. skarżąca złożyła wniosek do Prokuratury przy Sądzie Pracy w Porto o uznanie za trwale niezdolną do pracy w następstwie wypadku przy pracy, którego doznała, oraz w związku z którym dochodziła odszkodowania i zadośćuczynienia. 27 maja 2009 r. skarżąca złożyła w Prokuraturze oświadczenia, w których potwierdziła, że pozostaje pod opieką medyczną. Tego samego dnia Prokuratura wezwała skarżącą do przedłożenia dokumentacji medycznej, co uczyniła ona w dniach 28 i 29 lipca 2009 r. W międzyczasie pracodawca skarżącej został wezwany do dostarczenia informacji dotyczących wypadku przy pracy skarżącej, co nastąpiło 16 czerwca 2009 r. 16 września skarżąca złożyła drugie oświadczenie, informując Prokuraturę, że nadal pozostaje pod leczeniem. W okresie od 16 września 2009 r. do 20 września 2010 r. Prokuratura zwracała się o informacje dotyczące przebiegu leczenia skarżącej. W tym okresie Prokuratura dwukrotnie zawiesiła postępowanie na okres trzydziestu dni, 5 marca i 4 maja 2010 r., do czasu uznania skarżącej za zdolną do pracy. Prokuratura została poinformowana, że skarżąca nie jest już leczona w tej samej klinice, i 7 października 2010 r. wezwała ją do poinformowania, czy nadal pozostaje pod leczeniem oraz w której placówce. Prokuratura została poinformowana o zmianie adresu przez skarżącą i 25 października 2010 r. zwróciła się do policji o informacje dotyczące jej nowego adresu. 4 listopada 2010 r. skarżąca poinformowała Sąd Pracy w Porto o swoim nowym adresie oraz o tym, że nie została jeszcze uznana za zdolną do pracy. 5 stycznia 2011 r. sąd zwrócił się do Instytutu Medycyny Sądowej (Instituto de Medicina Legal) o przeprowadzenie badania lekarskiego skarżącej, co nastąpiło 27 lutego 2011 r. Raport medyczny został złożony przez Instytut Medycyny Sądowej 3 marca 2011 r., w którym stwierdzono, że nadal potrzebne są dodatkowe dane kliniczne oraz przeprowadzenie dodatkowego badania. 9 marca 2011 r. Sąd Pracy w Porto zarządził zebranie tych danych oraz przeprowadzenie dodatkowego badania, co nastąpiło odpowiednio 26 maja i 15 czerwca 2011 r. 12 października 2011 r. Instytut Medycyny Sądowej złożył raport końcowy. 24 października 2011 r. Prokuratura wyznaczyła rozprawę pojednawczą między stronami na 23 listopada 2011 r. Rozprawa pojednawcza została odroczona na 24 stycznia 2012 r. z powodu braku powiadomienia pracodawcy skarżącej. 24 stycznia 2012 r. rozprawa została ponownie odroczona na 14 marca 2012 r. na wniosek skarżącej. W tym dniu etap pojednawczy zakończył się bez zawarcia ugody między stronami. 2 kwietnia 2012 r. skarżąca zwróciła się do Sądu Pracy w Porto o kontynuowanie postępowania w fazie sądowej przeciwko pracodawcy i firmie ubezpieczeniowej. W okresie od 8 czerwca 2012 r. do 21 listopada 2012 r. podjęto kilka czynności procesowych, głównie doręczenia, dostarczanie informacji przez strony do Sądu Pracy w Porto oraz badanie lekarskie na wniosek skarżącej. Rozprawa rozpoczęła się 20 lutego i została kontynuowana 28 lutego 2013 r. 8 marca 2013 r. Sąd Pracy w Porto wydał wyrok, w którym orzekł na niekorzyść skarżącej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161942", "text": "8 kwietnia 1998 r. skarżący zwrócił się do Komisji Bukareszteńskiej do spraw wdrażania ustawy nr 9/1998 (Komisji Powiatowej) z wnioskiem o przyznanie odszkodowania za nieruchomość należącą do jego przodków i przejętą przez państwo bułgarskie. 15 grudnia 2000 r. Komisja wydała decyzję proponującą wypłatę odszkodowania w wysokości 2 013 957 441 ROL (ok. 88 000 EUR w tamtym czasie). Zgodnie z prawem decyzja ta musiała zostać zatwierdzona przez komisję centralną w ciągu sześćdziesięciu dni. Ponieważ Komisja Centralna nie wydała żadnej decyzji, skarżący wniósł powództwo do sądu, zmierzające do zobowiązania Komisji Centralnej do działania zgodnie z prawem. Skarżący wniósł również o waloryzację kwot przyznanych przez Komisję Powiatową w momencie wypłaty.\n\nPowództwo skarżącego zostało oddalone 17 lutego 2002 r. przez Sąd Okręgowy w Bukareszcie, który uznał, że sześćdziesięciodniowy termin nie był terminem obowiązkowym, lecz doradczym. Sąd uznał również, że waloryzacja przyznanych kwot była rzeczywiście przewidziana w art. 8 § 3 ustawy, jednak jakakolwiek waloryzacja miała nastąpić w chwili faktycznej wypłaty, po tym jak Komisja Centralna zatwierdzi lub w inny sposób rozpatrzy decyzję Komisji Powiatowej. 23 czerwca 2003 r. Sąd Apelacyjny w Bukareszcie uwzględnił powództwo skarżącego i nakazał Komisji Centralnej wydanie decyzji zatwierdzającej lub w inny sposób rozpatrującej propozycję złożoną przez Komisję Powiatową 15 grudnia 2000 r. Sąd stwierdził, że roszczenie dotyczące waloryzacji kwot przyznanych jako odszkodowanie ma być rozpatrzone na etapie egzekucji. 29 sierpnia 2003 r. Komisja Centralna zatwierdziła decyzję Komisji Powiatowej z 15 grudnia 2000 r. Odszkodowanie, które w tamtym czasie stanowiło około 54 000 EUR, zostało wypłacone skarżącemu 22 listopada 2003 r. Niezadowolony z decyzji Komisji Centralnej, skarżący wniósł 13 grudnia 2003 r. powództwo o uzyskanie waloryzacji początkowej kwoty w celu uwzględnienia inflacji od daty ustalenia jej przez Komisję Powiatową do daty faktycznej wypłaty. Decyzją z 16 kwietnia 2004 r. Sąd Okręgowy w Bukareszcie orzekł na korzyść skarżącego. Sąd Okręgowy ustalił, że zgodnie z art. 8 § 2 ustawy nr 9/1998 kwoty ustalone przez Komisję Powiatową podlegały waloryzacji, jeśli nie zostały wypłacone w roku, w którym zostały przyznane. 21 lutego 2005 r. Sąd Apelacyjny w Bukareszcie uchylił decyzję i orzekł, że skarżący nie jest uprawniony do waloryzacji z tytułu inflacji. Sąd odwoławczy stwierdził, że Sąd Okręgowy błędnie zinterpretował obowiązujące prawo, ponieważ prawo do waloryzacji z tytułu inflacji musiało być ustalone na podstawie daty, w której Komisja Centralna zatwierdziła decyzję Komisji Powiatowej. Ponieważ wypłata nastąpiła jednorazowo, a nie w ratach, w tym samym roku, w którym Komisja Centralna podjęła decyzję, skarżący nie przysługiwała waloryzacja z tytułu inflacji. Sąd stwierdził również, że niezatwierdzenie przez Komisję Centralną decyzji Komisji Powiatowej w ciągu sześćdziesięciu dni nie może stanowić podstawy prawnej do waloryzacji tej kwoty.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161808", "text": "30 maja 2003 r. Komisja w Gjirokastrze uznała, między innymi, dziedziczone prawa własności skarżących do gruntu rolnego o powierzchni 655 400 m². Skarżącym i innym spadkobiercom przyznano odszkodowanie w kwocie 2 297 398 leków albańskich („ALL”) za całą działkę. Do tej pory nie wypłacono żadnego odszkodowania. 15 września 1995 r. Komisja w Korczy uznała, między innymi, dziedziczone prawa własności skarżącego do działki o powierzchni 2 800 m², z czego 300 m² zostało mu zwrócone. Ponieważ pozostała działka o powierzchni 2 500 m², położona w granicach wsi i będąca niegdyś ziemią orną, była zajęta, skarżący i inni spadkobiercy mieli otrzymać odszkodowanie w obligacjach państwowych w przypadku, gdyby budynki znajdujące się na tej ziemi nie zostały sprywatyzowane („u kompensohet me obligacion shtetëror sipërfaqja 2,500 m2 ish tokë arë, brenda vijave kufizuese të Zvarishtit, në rast se objektet (...) nuk do të privatizohen”). Komisja stwierdziła, że skarżący jest właścicielem jednej szóstej części tej ziemi.\n8. 21 grudnia 1998 r. Komisja w Korczy uznała, między innymi, dziedziczone prawa własności skarżącego do innej działki stanowiącej ziemię orną i łąkę o powierzchni 19 796 m². Ponieważ ziemia orna i łąka były zajęte, skarżący miał zostać odszkodowany obligacjami państwowymi równowartości kwoty 36 890 ALL.\n12. 28 sierpnia 2000 r. Komisja w Kawai uznała, między innymi, dziedziczone prawa własności skarżącego do dwóch działek o łącznej powierzchni 17 500 m². Ponieważ działki były zajęte, skarżący i inni spadkobiercy mieli otrzymać odszkodowanie w naturze za działkę o powierzchni 10 000 m² oraz w obligacjach państwowych za inną działkę o powierzchni 750 m². Nie podjęto decyzji w sprawie prawa do odszkodowania za pozostałą działkę o powierzchni 6 750 m².\n14. 13 grudnia 1996 r. Komisja w Devollu uznała dziedziczone prawa własności skarżących do gruntu rolnego o powierzchni 27 200 m². Skarżącym przyznano odszkodowanie w formie obligacji państwowych w kwocie 367 000 ALL.\n16. 23 czerwca 1995 r. Komisja w Tiranie uznała dziedziczone prawa własności skarżącego do działki o powierzchni 836 m², z czego 513 m² zostało mu zwrócone. Ponieważ pozostała część działki była zajęta, skarżący miał zostać odszkodowany w jednej z form przewidzianych prawem.\n17. 17 marca 2008 r. Agencja ds. Restytucji i Odszkodowań za Mienie częściowo zmieniła decyzję Komisji i postanowiła, że skarżący otrzyma odszkodowanie w jednej z form przewidzianych prawem również za działkę o powierzchni 513 m².", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161734", "text": "Skarżący urodził się w 1936 roku i mieszka w Sofii. W 1997 roku weszła w życie ustawa o odszkodowaniach dla właścicieli zreprywatyzowanej nieruchomości („ustawa o odszkodowaniach z 1997 roku”). Regulowała ona przyznawanie odszkodowań za mienie przejęte na podstawie kilku ustaw o charakterze represyjnym lub redystrybucyjnym, które nie mogło zostać zwrócone w naturze. 27 listopada 1997 r. skarżący zwrócił się do wojewody sofijskiego z wnioskiem o odszkodowanie za mieszkanie, które należało do jego przodka w chwili jego nacjonalizacji w 1949 roku. Ponieważ nie otrzymał odpowiedzi, w pewnym momencie 1998 r. skarżący zaskarżył milczenie wojewody do sądu. Sąd Miejski w Sofii uchylił milczącą odmowę wojewody w dniu 18 czerwca 1999 r., uznając, że skarżący musi zostać odszkodowany za pomocą „mieszkalnych bonów kompensacyjnych” (жилищни компенсаторни записи), ponieważ restytucja nie była możliwa. Skarżący odwołał się, kwestionując rodzaj przyznanego mu odszkodowania. 9 kwietnia 2001 r. Najwyższy Sąd Administracyjny utrzymał w mocy wyrok sądu niższej instancji i zwrócił sprawę do niego w celu ustalenia kwoty odszkodowania. Zamiast orzekać o odszkodowaniu, Sąd Miejski w Sofii zarchiwizował sprawę; została ona przywrócona na wokandę dopiero 5 lipca 2002 r., gdy skarżący złożył skargę. Sąd Miejski w Sofii, orzekając w składzie administracyjnym, wydał decyzję w dniu 19 lipca 2005 r. Ustalił, że łączna kwota odszkodowania należna w odniesieniu do mienia w sprawie wynosiła 23 604 BGN, a wojewoda ponosi odpowiedzialność za koszty. Sąd orzekł również, że skarżący ma otrzymać odszkodowanie w formie „mieszkalnych bonów kompensacyjnych”, zgodnie ze swoim udziałem spadkowym. Sąd stwierdził dalej, że, jak wynika to z zaświadczenia o spadkobiercach wydanego w 1994 r. i przedłożonego podczas postępowania, skarżący i jego brat byli dwoma spadkobiercami właściciela skonfiskowanego mienia. W konsekwencji udział skarżącego w spadku wynikał bezpośrednio z ustawy, która przewidywała, że dzieci zmarłego dziedziczą w równych częściach. Decyzja stała się wykonalna w dniu 6 września 2005 r. 26 czerwca 2006 r. skarżący przesłał wojewodzie kopię prawomocnego orzeczenia sądowego z 19 lipca 2005 r., prosząc o jego wykonanie. Wysłał kolejny wniosek w tej sprawie 8 sierpnia 2006 r. Zastępca wojewody odpowiedział pisemnie 14 lutego 2007 r., że skarżący musi złożyć poświadczoną kopię orzeczenia sądowego, a także zaświadczenie potwierdzające jego status spadkobiercy oraz oświadczenie poświadczone przez notariusza. 19 lutego 2007 r. skarżący złożył poświadczoną kopię orzeczenia sądowego z 19 lipca 2005 r. Zasygnalizował, że wykonanie nadal pozostaje w zawieszeniu i podkreślił, że już złożył zaświadczenie potwierdzające jego status spadkobiercy u wojewody, wraz ze swoim pierwotnym wnioskiem o odszkodowanie z 27 listopada 1997 r. (patrz punkt 7 powyżej). Wskazał również, że z orzeczenia sądowego wynikało jasno, że rzeczowi spadkobiercy byli dwaj – on sam i jego rodzeństwo; na mocy art. 5 ust. 1 ustawy o spadkach z 1949 r. przysługiwała mu połowa spadku, a tym samym połowa odszkodowania przyznanego przez sąd. Zwrócił się o wyjaśnienie w sprawie oświadczenia żądanego przez wojewodę. Zastępca wojewody odpowiedział 5 marca 2007 r., że oświadczenie jest niezbędne na mocy art. 5 rozporządzenia nr 9 z 1998 r.; rozporządzenie to regulowało warunki i tryb płacenia ekspertów uwzględnionych na liście w § 4 ustawy o odszkodowaniach z 1997 r. Tymczasem, 19 stycznia 2007 r., skarżący zwrócił się o wydanie tytułu egzekucyjnego na podstawie wyroku z 19 lipca 2005 r., a dokładniej w odniesieniu do jego części dotyczącej kwoty odszkodowania i wynikającego z tego udziału skarżącego. 16 marca 2007 r. otrzymał tytuł egzekucyjny w zakresie należnego mu odszkodowania. 30 marca 2007 r. poprosił komornika o wszczęcie postępowania egzekucyjnego i ściągnięcie związanych z tym kosztów i wydatków. 3 kwietnia 2007 r. komornik wysłał do wojewody wezwanie do dobrowolnego wykonania, sygnalizując, że brak działań w wykonaniu decyzji z 19 lipca 2005 r. pociąga za sobą sankcję pieniężną. Zastępca wojewody odpowiedział 20 kwietnia 2007 r., że postępowanie odszkodowawcze nie zostało zakończone z powodu nieprzedłożenia przez skarżącego żądanego oświadczenia poświadczonego przez notariusza (patrz punkty 11 i 13 powyżej). Wskazał również, że oryginał tytułu egzekucyjnego jest niezbędny, aby jego urząd mógł zapłacić koszty i wydatki. 25 kwietnia 2007 r. skarżący napisał do wojewody, że wspomniane rozporządzenie nie ma zastosowania w jego przypadku, ponieważ dotyczyło tylko sytuacji, w których organ administracyjny sam był wezwany do ustalenia kwoty odszkodowania. W przypadku skarżącego kwota ta została ustalona przez sąd, który orzekł również, że skarżący i jego rodzeństwo są jedynymi spadkobiercami, a mienie musi zostać równo podzielone między nich dwoje. Komornik wysłał kolejny list do wojewody 27 kwietnia 2007 r., wzywając go do wykonania orzeczenia sądowego. Podkreślił, że tytuł egzekucyjny został wydany na podstawie prawomocnego orzeczenia sądowego, które było wiążące dla stron i w którym sąd ustalił wszystkie istotne fakty oraz należne skarżącemu odszkodowanie. Komornik wyjaśnił, że koszty i wydatki, których zapłaty żądał od wojewody, dotyczyły postępowania egzekucyjnego, że tytuł egzekucyjny nie jest niezbędny do dochodzenia lub windykacji tych wydatków oraz że uległy one zwiększeniu z upływem czasu. Wreszcie komornik powtórzył, że na wojewodę zostanie nałożona tygodniowa grzywna w wysokości 200 BGN w przypadku niewykonania orzeczenia sądowego. 10 maja 2007 r. wojewoda zaskarżył do sądu czynności komornika. Twierdził, że brak wykonania był spowodowany wyłącznie odmową złożenia przez skarżącego oświadczenia notarialnego. 2 lipca 2007 r. Sąd Administracyjny Miasta Sofii stwierdził, że wniosek wojewody o kontrolę sądową był niedopuszczalny. Sąd uznał w szczególności, że wezwania komornika skierowane do wojewody do dobrowolnego wykonania nie były czynnościami przymusowej egzekucji i dlatego nie podlegały kontroli sądowej. Decyzja ta została potwierdzona przez Najwyższy Sąd Administracyjny w dniu 21 grudnia 2007 r. prawomocnym orzeczeniem. Ponieważ nie podjęto dalszych działań przez wojewodę, w marcu 2009 r. skarżący ponownie poprosił komornika o wyegzekwowanie orzeczenia sądowego z 19 lipca 2005 r. Komornik napisał do wojewody 31 marca 2009 r., żądając wykonania i przypominając, że niewykonanie może skutkować tygodniowymi grzywnami w wysokości 1200 BGN oraz postępowaniem karnym. Zastępca wojewody odpowiedział 27 kwietnia 2009 r., że postępowanie odszkodowawcze nie zostało zakończone z powodu nieprzedłożenia przez skarżącego żądanego oświadczenia o jego udziale w spadku zgodnie z ustawą o spadkach z 1949 r. Dwa dni później sam wojewoda ukarał skarżącego grzywną w wysokości 1000 BGN, nakładaną co tydzień. 11 maja 2009 r. skarżący zaskarżył grzywnę do sądu. Sąd Administracyjny Miasta Sofii uchylił grzywnę 8 stycznia 2010 r., uznając, że w niniejszej sprawie wojewoda nie był kompetentny do nakładania grzywien, ponieważ nie był organem egzekucyjnym, lecz dłużnikiem, a pan Janakiew nie był dłużnikiem, lecz wierzycielem. Pismem z 19 sierpnia 2013 r. pełnomocnik skarżącego poinformował Sąd, że prawomocne orzeczenie sądowe z 19 lipca 2005 r. pozostaje niewykonane.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161984", "text": "Okoliczności sprawy, przedstawione przez skarżących, są podobne do okoliczności w sprawie Stowarzyszenie „21 grudnia 1989” i inni przeciwko Rumunii (skargi nr 33810/07 i 18817/08, §§ 12-41, 24 maja 2011 r.). Mają ten sam kontekst historyczny i dotyczą tego samego krajowego postępowania karnego. W dniach od 17 do 28 grudnia 1989 r. wiele osób, w tym skarżący i bliscy krewni uczestniczący w sprawie, wzięło udział w demonstracjach antykomunistycznych w Bukareszcie, Timișoarze, Slobozii, Vișinie i Țăndărei, które doprowadziły do upadku reżimu komunistycznego. Odnieśli obrażenia lub zostali zabici w wyniku ostrzału podczas demonstracji, które miały miejsce 17 grudnia 1989 r. w Timișoarze oraz w Bukareszcie i innych miastach w całym kraju w dniach od 21 do 28 grudnia 1989 r. W 1990 r., po obaleniu reżimu komunistycznego, wojskowa prokuratura wszczęła śledztwo karne w sprawie zbrojnego stłumienia w grudniu 1989 r. demonstracji antykomunistycznych w Bukareszcie i innych miastach. W licznych sprawach dotyczących wydarzeń w Timișoarze śledztwa zakończyły się skierowaniem spraw do sądów i skazaniem wyższych oficerów wojskowych (zob. Şandru i inni przeciwko Rumunii, skarga nr 22465/03, §§ 6-47, 8 grudnia 2009 r.). W odniesieniu do wydarzeń w innych miastach śledztwo karne jest nadal w toku przed organami ścigania. Najważniejsze czynności procesowe zostały podsumowane w sprawie Stowarzyszenie „21 grudnia 1989” i inni (powyżej cytowane, §§ 12-41). Dalszy przebieg śledztwa przedstawia się następująco. 18 października 2010 r. wojskowa prokuratura przy Wysokim Sądzie Kasacyjnym i Sprawiedliwości postanowiła nie wszczynać postępowania karnego w zakresie czynów popełnionych przez wojskowych, uznając, że skargi skarżących były w części przedawnione, a w części bezzasadne. Śledztwo w sprawie przestępstw popełnionych przez osoby cywilne, członków Gwardii Patriotycznej, członków milicji i personel więziennictwa zostało wyłączone z akt sprawy, a jurysdykcję przekazano na rzecz organów ścigania przy Wysokim Sądzie Kasacyjnym i Sprawiedliwości. 15 kwietnia 2011 r. główny prokurator wojskowej prokuratury uchylił decyzję z 18 października 2010 r. z powodu, że śledztwo nie zostało jeszcze zakończone i że nie zidentyfikowano wszystkich ofiar i sprawców. 18 kwietnia 2011 r. wojskowa prokuratura zrzekła się jurysdykcji na rzecz prokuratury przy Wysokim Sądzie Kasacyjnym i Sprawiedliwości z powodu, że śledztwo dotyczyło zarówno osób cywilnych, jak i wojskowych. 9 marca 2012 r. – po udostępnieniu publicznemu w 2010 r. informacji niejawnych w aktach śledztwa karnego – sprawa została ponownie zarejestrowana w celu przeprowadzenia śledztwa w świetle nowo dostępnych danych. Po wejściu w życie w lutym 2014 r. nowego Kodeksu postępowania karnego jurysdykcję nad sprawą przekazano na rzecz wojskowej prokuratury. 14 października 2015 r. prokuratura zamknęła śledztwo, uznając, że skargi skarżących były w części przedawnione, w części objęte amnestią, a w części bezzasadne. Stwierdziła również, że niektóre z badanych faktów nie mogły zostać zakwalifikowane jako przestępstwa oraz że niektóre fakty były już prawomocnie osądzone. Strony nie złożyły żadnych informacji o tym, czy od tej decyzji zostało wniesione odwołanie.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161801", "text": "Skarżący urodził się w 1950 roku i mieszka w Erywaniu. Był właścicielem domu o powierzchni 223,9 m kw. oraz działki gruntu o powierzchni 770,3 m kw. wspólnie ze swoją matką. W nieokreślonym terminie skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko kilku osobom, które najprawdopodobniej były jego krewnymi zamieszkującymi w domu (nazywanym dalej pozwanymi), domagając się zakończenia ich prawa do korzystania z lokalu w części domu poprzez zapłatę odszkodowania oraz ich eksmisji. Matka skarżącego również wniosła podobne powództwo. 24 sierpnia 2006 r. pozwani wnieśli powództwo wzajemne, domagając się unieważnienia aktu własności i uznania ich prawa własności do części domu i działki gruntu wykorzystywanej przez nich na mocy zasady nabywania własności przez zasiedzenie. 14 września 2006 r. Sąd Rejonowy w Szengawicie w Erywaniu oddalił powództwa skarżącego i jego matki oraz uwzględnił powództwo wzajemne pozwanych. W nieokreślonym terminie skarżący wniósł apelację od wyroku Sądu Rejonowego. 19 stycznia 2007 r. Sąd Apelacyjny Cywilny rozpoznał apelację i uwzględnił powództwo skarżącego w części dotyczącej zakończenia prawa pozwanych do korzystania z lokalu poprzez zapłatę odszkodowania. Jednocześnie oddalił powództwo wzajemne pozwanych. Wyrok ten stał się natychmiast wykonalny i podlegał skardze kasacyjnej w terminie sześciu miesięcy od dnia jego doręczenia. 24 kwietnia 2007 r. pozwani wnieśli skargę kasacyjną do Sądu Kasacyjnego od tego wyroku, twierdząc, że został on wydany z naruszeniem prawa materialnego. Jako podstawę przyjęcia ich skargi pozwani wskazali, na mocy art. 231.2 § 1 (1) i (3) Kodeksu Postępowania Cywilnego (KPC), że akt sądowy, który ma zostać wydany przez Sąd Kasacyjny, może mieć istotny wpływ na jednolite stosowanie prawa oraz że naruszenie prawa materialnego może spowodować poważne skutki. 2 maja 2007 r. Sąd Kasacyjny postanowił odesłać skargę pozwanych jako niedopuszczalną z powodu braku podstaw. Podane przyczyny były następujące:\n„Izba Cywilna Sądu Kasacyjnego... po zbadaniu kwestii przyjęcia [skargi pozwanej wniesionej przeciwko wyrokowi Sądu Apelacyjnego Cywilnego z 19 stycznia 2007 r.], stwierdziła, że musi zostać odesłana z następujących powodów:\nZgodnie z art. 230 § 1 (4.1) [KPC] skarga kasacyjna musi zawierać podstawę [wymaganą przez] art. 231.2 § 1 [KPC].\nSąd Kasacyjny stwierdza, że podstawy dopuszczalności podniesione w skardze kasacyjnej[, zgodnie z wymogami] art. 231.2 § 1 [KPC], nie występują. W szczególności Sąd Kasacyjny uważa argumenty podniesione w skardze kasacyjnej dotyczące możliwego błędu sądowego i jego skutków, w okolicznościach sprawy, za bezzasadne.” To orzeczenie stało się ostateczne w momencie jego ogłoszenia i nie podlegało odwołaniu. 19 lipca 2007 r. pozwani wnieśli kolejną skargę kasacyjną do Sądu Kasacyjnego od wyroku Sądu Apelacyjnego z 19 stycznia 2007 r., powołując się na naruszenia prawa materialnego i procesowego. Jako podstawę przyjęcia ich skargi pozwani wskazali, oprócz podstaw wymienionych w ich pierwszej skardze kasacyjnej, że zaskarżony akt sądowy stoi w sprzeczności z aktem sądowym wcześniej wydanym przez Sąd Kasacyjny. 2 sierpnia 2007 r. Sąd Kasacyjny postanowił przyjąć skargę do rozpoznania, stwierdzając, że spełnia ona wymagania art. 230 i 231.2 § 1 KPC. 10 października 2007 r. Sąd Kasacyjny rozpoznał skargę co do meritum i postanowił ją uwzględnić, uchylając wyrok Sądu Apelacyjnego Cywilnego z 19 stycznia 2007 r. i utrzymując w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Szengawicie z 14 września 2006 r. 15 listopada 2007 r. na nazwisko pozwanych został wydany akt własności dotyczący 115,4 m kw. domu i 387 m kw. działki gruntu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161948", "text": "Skarżąca urodziła się w 1978 roku i mieszka w Królewcu. W nieokreślonym dniu skarżąca kupiła dom w Królewcu. Osoba trzecia, M., była jej pełnomocnikiem do zawarcia umowy kupna. 18 sierpnia 2003 r. jej prawo własności domu zostało zarejestrowane w Zjednoczonym Państwowym Rejestrze Praw na Nieruchomości i Transakcji z Nimi („rejestr gruntów”) i pozostaje tam do tej pory. W nieokreślonym dniu M. oskarżono o oszustwo przeciwko Rosyjskiemu Bankowi Oszczędnościowemu (Sbierbank) (dalej – „Bank”) i osobie prywatnej. 20 kwietnia 2005 r. sędzia Sądu Rejonowego w Łomonosowie (obwód archangielski) wydał postanowienie o zabezpieczeniu, zabraniające skarżącej sprzedaży domu. 15 marca 2006 r. Sąd Rejonowy w Oktiabrskim (obwód archangielski) uznał M. za winną oszustwa. Sąd stwierdził, między innymi, że M. była również faktycznym właścicielem domu, ponieważ zapłaciła za niego i zamieszkiwała w nim od 2003 roku. Sąd zarządził zajęcie i sprzedaż domu w celu spłaty długu M. wobec ofiar przestępstwa. 9 czerwca 2006 r. Sąd Obwodowy w Archangielsku uchylił w części wyrok skazujący M. na skutek apelacji, w szczególności w zakresie ustalenia Sądu Rejonowego, że była ona rzeczywistą właścicielką domu. Uznał, że to ustalenie nie opierało się na żadnym przepisie prawnym i nie uwzględniało umowy kupna dotyczącej domu. Sąd Obwodowy przekazał zatem tę konkretną kwestię do ponownego rozpatrzenia w postępowaniu cywilnym. W nieokreślonym dniu Bank pozwał M. o dodatkowe odszkodowanie i domagał się zwrotu kosztów poprzez sprzedaż domu. Skarżąca została również wezwana do postępowania jako pozwana. 17 września 2007 r. Sąd Rejonowy Centralny w Królewcu oddalił powództwa cywilne Banku i orzekł, że dom jest własnością skarżącej. Sąd uznał, że skarżąca zawsze wykazywała zamiar bycia właścicielem spornego domu, w szczególności poprzez systematyczne opłacanie wszystkich opłat i podatków związanych z domem, oraz że jej matka w nim mieszka. W odniesieniu do wniosku Banku o unieważnienie pełnomocnictw udzielonych przez skarżącą M. do zakupu domu oraz samej umowy kupna, Sąd Rejonowy stwierdził, że to roszczenie jest przedawnione i w konsekwencji je oddalił. W nieokreślonym dniu Bank złożył apelację od tego wyroku, argumentując w szczególności, że umowa kupna powinna zostać uznana za nieważną, ponieważ skarżąca nigdy nie zamierzała zostać rzeczywistym właścicielem domu, lecz jedynie pomagała M. w ukryciu jej przestępstw. 19 grudnia 2007 r. Sąd Obwodowy w Królewcu utrzymał w mocy na skutek apelacji wyrok z 17 września 2007 r., który stał się prawomocny. 16 kwietnia 2008 r. skarżąca złożyła wniosek do Sądu Rejonowego Centralnego w Królewcu o uchylenie postanowienia z 20 kwietnia 2005 r. wydanego przez Sąd Rejonowy w Łomonosowie (obwód archangielski) o zajęciu domu. 28 kwietnia 2008 r. Sąd Rejonowy Centralny w Królewcu oddalił wniosek z powodu braku jurysdykcji do rozstrzygnięcia o środku nałożonym przez inny sąd w ramach postępowania karnego. 4 maja 2008 r. Bank złożył wniosek o nadzór sądowy. 18 sierpnia 2008 r. Prezydium Sądu Obwodowego w Królewcu uchyliło wyrok z 17 września 2007 r., utrzymany w mocy 19 grudnia 2007 r., i zarządziło zajęcie domu skarżącej w celu spłaty długu M. wobec Banku. Prezydium powołało się na ustalenie poczynione przez Sąd Rejonowy w Oktiabrskim w wyroku z 15 marca 2006 r., że chociaż skarżąca była zarejestrowana jako oficjalna właścicielka domu, został on kupiony za środki należące do M. 16 października 2008 r. i 10 marca 2009 r. skarżąca i M. zaskarżyły wyrok Prezydium Sądu Obwodowego w Królewcu poprzez wnioski o nadzór sądowy, które zostały odrzucone odpowiednio przez Sąd Najwyższy i Zastępcę Przewodniczącego Sądu Najwyższego. 8 czerwca 2009 r. komornik zdecydował o zajęciu domu zgodnie z wyrokiem Prezydium Sądu Obwodowego w Królewcu. 2 kwietnia 2010 r. na wniosek komornika Sąd Rejonowy Centralny w Królewcu zawiesił postępowanie egzekucyjne do czasu rozpoznania sprawy skarżącej przez Trybunał.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162025", "text": "Skarżąca urodziła się w 1957 roku i mieszka w Novim Pazarze. Była zatrudniona w DP „Raška Holding Kompanija” AD, spółce o własności społecznej z siedzibą w Novim Pazarze (zwanej dalej „dłużnikiem”). 30 czerwca 2004 r., 25 września 2009 r. oraz 21 grudnia 2009 r. Sąd Rejonowy w Novim Pazarze nakazał dłużnikowi zapłatę na rzecz skarżącej określonych kwot z tytułu zaległego wynagrodzenia i składek na ubezpieczenie społeczne, a także kosztów postępowania cywilnego. Wyroki te stały się prawomocne odpowiednio 15 września 2004 r., 20 października 2009 r. i 5 października 2010 r. 5 października 2004 r. i 11 lipca 2011 r., na wniosek skarżącej, Sąd Rejonowy w Novim Pazarze zarządził egzekucję wspomnianych wyroków; ponadto nakazał dłużnikowi zapłatę na rzecz skarżącej kosztów egzekucji. 11 września 2013 r. Sąd Gospodarczy w Kraljevie wszczął wstępne postępowanie upadłościowe przeciwko dłużnikowi. 25 października 2013 r. ten sam sąd wszczął postępowanie upadłościowe przeciwko dłużnikowi. Postępowanie upadłościowe nadal trwa.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162003", "text": "Skarżący urodził się w 1944 roku i mieszka w Bukareszcie. W 1984 roku skarżący, zawodowy fotograf, wykonał szereg fotografii krajobrazów w okręgu Călărași, które zostały zlecone do komercyjnej publikacji w albumie. Album nie został jednak ostatecznie opublikowany, a fotografie zostały zatrzymane przez F.G., który kierował projektem albumu. W 2004 roku skarżący przypadkiem odkrył, że album pod tytułem „Okręg Călărași” został opublikowany w 1999 roku przez firmę prowadzoną przez F.G. Zauważył, że spośród 143 fotografii krajobrazów okręgu Călărași zawartych w albumie, 135 stanowiły fotografie wykonane przez niego i pozostawione w 1984 roku w posiadaniu F.G. Jednakże jako autor fotografii został wskazany F.G., a nie skarżący. W dniu 25 lutego 2004 r. skarżący wniósł do Rumuńskiego Urzędu Autorskiego („RUA”) zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko F.G., twierdząc, że F.G. dopuścił się jednego z czynów zabronionych przewidzianych w art. 140–142 ustawy nr 8/1996 o prawie autorskim i prawach pokrewnych („ustawa nr 8/1996”). Do zawiadomienia o przestępstwie dołączył powództwo cywilne, domagając się odszkodowania w wysokości 50 000 EUR za szkodę majątkową i niemajątkową. W dniu 29 czerwca 2004 r. RUA sporządził raport po przeprowadzeniu dochodzenia w siedzibie firmy, która opublikowała album. Po zakończeniu dochodzenia i stwierdzeniu naruszenia przepisów art. 140 § 1 lit. a) ustawy nr 8/1996, RUA przekazał w dniu 5 listopada 2004 r. skargę skarżącego wraz z towarzyszącymi dokumentami do Komendy Powiatowej Policji w Călărași. W dniu 8 listopada 2004 r. Komenda Powiatowa Policji w Călărași zleciła sporządzenie opinii biegłego. Opinia, datowana na 24 grudnia 2004 r., potwierdziła, że fotografie zostały wykonane przez skarżącego. W dniu 21 kwietnia 2005 r. prokuratura przy Sądzie Okręgowym w Călărași postanowiła nie wszczynać śledztwa karnego z powodu upływu terminu przedawnienia kary dla F.G. Skarżący wniósł zażalenie na to postanowienie do Prokuratora Generalnego. Prokurator Generalny utrzymał w mocy postanowienie o niewszczęciu śledztwa. Skarga wniesiona przez skarżącego do Sądu Okręgowego w Călărași została uwzględniona w dniu 24 listopada 2005 r. Sąd uznał, że okres między 27 kwietnia 1999 r. (datą publikacji albumu) a 25 lutego 2004 r. (datą wniesienia skargi przez skarżącego do RUA) był krótszy niż pięć lat – termin przedawnienia przewidziany przez ustawę. Sąd dodał, że procedura przewidziana w ustawie nr 8/1996 stanowi szczególną procedurę karania za przestępstwa związane z prawem autorskim, co jest uzasadnione złożonością i wyjątkowym charakterem takich spraw. W związku z tym sąd uznał, że w świetle szczególnych przepisów stosowanych w sprawie, datą, od której należało liczyć pięcioletni termin przedawnienia, nie była data, w której RUA przekazał sprawę policji (5 listopada 2004 r.), lecz data, w której skarżący wniósł skargę do RUA (25 lutego 2004 r.). W konsekwencji Sąd Okręgowy w Călărași przekazał akta sprawy do prokuratury w celu wszczęcia postępowania karnego. W dniu 17 lutego 2006 r. Sąd Apelacyjny w Bukareszcie uwzględnił apelację prokuratora od wyroku z dnia 24 listopada 2005 r. i uznał, że sprawa uległa przedawnieniu, biorąc pod uwagę, że policja otrzymała zawiadomienie o przestępstwie dopiero w dniu 5 listopada 2004 r. – czyli ponad pięć lat po popełnieniu czynu. Nie odniesiono się do powództwa cywilnego wniesionego przez skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161407", "text": "Skarżący urodził się w 1972 roku i obecnie odbywa karę w więzieniu nr 100. 1 kwietnia 2000 r. w Doniecku wszczęto postępowanie karne w związku z rozbojem popełnionym w Dzierżyńsku. 2 czerwca 2000 r. w Charkowie wszczęto postępowanie karne w związku z rozbojem popełnionym na drodze Charków-Dniepropietrowsk-Symferopol. 9 sierpnia 2001 r. w Eupatorii wszczęto postępowanie karne w związku z zabójstwem i usiłowaniem zabójstwa popełnionym w trakcie uzbrojonego napadu rabunkowego („postępowanie w sprawie o zabójstwo”). 30 października 2001 r. Sąd Rejonowy w Czerwonodzierżyńsku („Sąd Rejonowy”) uwzględnił wniosek prokuratora o zastosowanie aresztu tymczasowego wobec skarżącego, byłego policjanta, w charakterze podejrzanego w postępowaniu karnym dotyczącym napadu rabunkowego na drodze Charków-Dniepropietrowsk-Symferopol. Sąd Rejonowy uznał, że ponieważ skarżący był podejrzany o popełnienie poważnego przestępstwa i zbiegł się w trakcie śledztwa, jego zatrzymanie było konieczne w celu zapobieżenia ponownemu popełnieniu przestępstwa. Sąd zauważył również, że należy wziąć pod uwagę osobowość skarżącego, nie podając dalszych szczegółów. W tym samym dniu skarżący został wpisany na listę osób poszukiwanych. 11 listopada 2001 r. skarżący został zatrzymany na podstawie decyzji Sądu Rejonowego z 30 października 2001 r. Złożył oświadczenie, że dobrowolnie stawił się na policji, gdy tylko dowiedział się, że jest poszukiwany. Tego samego dnia sporządził „oświadczenie o dobrowolnym poddaniu się” (явка з повинною), w którym przyznał się do popełnienia, w ramach grupy przestępczej, szeregu uzbrojonych napadów rabunkowych na drodze Charków-Dniepropietrowsk-Symferopol, a także jednego w mieście Eupatoria. Oświadczył, że w trakcie tego ostatniego użył broni palnej przeciwko ofierze. Skarżący podał również na piśmie więcej szczegółów dotyczących powyższych przestępstw i swojej znajomości ze wspólnikami oraz poinformował policję o dwóch innych uzbrojonych napadach rabunkowych, które on i jego wspólnicy popełnili w mieście Dzierżyńsk, a także o innych przestępstwach, o których wiedział. 12 listopada 2001 r. postawiono skarżącemu zarzut rozboju z użyciem broni i przesłuchano go. Przed przesłuchaniem został poinformowany o swoich prawach procesowych, ale podpisał zrzeczenie się prawa do pomocy prawnej. Złożył podobne zeznania jak te złożone policji dzień wcześniej, w tym dotyczące incydentu strzelaniny w Eupatorii. Tego samego dnia zapoznał się z decyzją z 30 października 2001 r., od której przysługiwało mu prawo odwołania. Nie odwołał się od tej decyzji. 13 listopada 2001 r., w nieobecności adwokata, skarżący został przesłuchany w kontekście postępowania dotyczącego rozboju. Rząd złożył wyjaśnienia – z czym skarżący się nie kwestionuje – że skarżący ponownie zrzekł się prawa do adwokata, po ponownym poinformowaniu go o jego prawach. Podczas przesłuchania skarżący, oprócz podania informacji o napadach, powtórzył swoje zeznania dotyczące strzelaniny, która miała miejsce w Eupatorii. W tej sprawie został dodatkowo przesłuchany. 21 listopada 2001 r. adwokat D. został wyznaczony do reprezentowania skarżącego. Tego samego dnia, w nieobecności adwokata, skarżący został przesłuchany w charakterze podejrzanego w postępowaniu w sprawie o zabójstwo. Przyznał się do postrzelenia ofiary w trakcie uzbrojonego napadu rabunkowego, ale zaprzeczył, aby zrobił to celowo. 22 listopada 2001 r., w obecności adwokata, postawiono skarżącemu zarzut zabójstwa i usiłowania zabójstwa oraz przesłuchano go w charakterze oskarżonego. Przyznał się do winy w zakresie uzbrojonego napadu rabunkowego, ale zaprzeczył zarzutom zabójstwa. Przeprowadzono odtworzenie przebiegu zdarzenia na miejscu zbrodni. 12 grudnia 2001 r. postawiono skarżącemu zarzut rozboju z użyciem broni powodującego ciężki uszczerbek na zdrowiu. Zrzekł się prawa do adwokata podczas przesłuchania. 13 grudnia 2001 r. postawiono skarżącemu zarzut rozboju z użyciem broni z premedytacją w ramach grupy przestępczej. Ponownie zrzekł się prawa do adwokata. 4 stycznia 2002 r. Sąd Rejonowy przedłużył areszt tymczasowy skarżącego do czterech miesięcy. Skarżący nie odwołał się od tej decyzji. 8 lutego 2002 r. postępowanie karne dotyczące napadów rabunkowych na drodze Charków-Dniepropietrowsk-Symferopol zostało połączone z postępowaniem w sprawie o zabójstwo. 7 marca 2002 r. Sąd Apelacyjny w Charkowie, po wysłuchaniu śledczego i prokuratora oraz powołując się na „osobowość skarżącego”, choć bez jej oceny, na powagę zarzutów przeciwko niemu oraz na potrzebę dodatkowego czasu na przeprowadzenie niezbędnych czynności śledczych, przedłużył areszt skarżącego do sześciu miesięcy. Od tej decyzji nie przysługiwało odwołanie. 12 marca 2002 r. B. został wyznaczony adwokatem skarżącego. 4 kwietnia 2002 r. postępowanie karne dotyczące napadów rabunkowych w Dzierżyńsku zostało połączone z innymi postępowaniami przeciwko skarżącemu. 8 kwietnia 2002 r. Sąd Apelacyjny w Charkowie, po wysłuchaniu śledczego i prokuratora, przedłużył areszt skarżącego do dziewięciu miesięcy na tych samych podstawach co w swoim postanowieniu z 7 marca 2002 r. Od tej decyzji nie przysługiwało odwołanie. 10 lipca 2002 r. L. zastąpił B. na stanowisku adwokata skarżącego. Tego samego dnia postawiono skarżącemu szereg zarzutów, w tym bandytyzmu, kilku przypadków rozboju z użyciem broni, zabójstwa z premedytacją i usiłowania zabójstwa oraz przesłuchano go. Nie przyznał się do winy i odmówił złożenia dalszych zeznań. 18 listopada 2002 r. wniesiono zmienione zarzuty przeciwko skarżącemu i ponownie go przesłuchano. 28 grudnia 2002 r. skarżący uzyskał dostęp do akt sprawy. Zgodnie z informacją Rządu, tego dnia nie przeprowadzano żadnych czynności śledczych. Po zakończeniu śledztwa sprawa została skierowana do Sądu Apelacyjnego w Doniecku („Sąd Apelacyjny”), działającego jako sąd pierwszej instancji, do rozprawy. Decyzja w tej sprawie nie podlegała odwołaniu. 12 czerwca 2003 r. skarżący zwrócił się do Sądu Apelacyjnego o zmianę środka zapobiegawczego na nieizolacyjny. 17 grudnia 2003 r. Sąd Apelacyjny zwrócił sprawę do dodatkowego śledztwa, stwierdzając, że naruszono prawa obrony skarżącego. Uznał między innymi, że skarżącemu oficjalnie postawiono zarzuty innych czynów niż te rozpatrywane przez sąd rozprawy. Dalej ustalił, że 10 lipca, 18 listopada i 28 grudnia 2002 r. czynności śledcze były przeprowadzane w nieobecności adwokata skarżącego, w sprzeczności z wymogami prawa krajowego. Sąd zadecydował również, bez podania przyczyn lub wyznaczenia terminu, że skarżący pozostanie w areszcie. Skarżący odwołał się w kasacji od tej decyzji i wnosił między innymi o uchylenie środka zapobiegawczego, a mianowicie zarządzonego aresztu. 29 kwietnia 2004 r. Sąd Najwyższy rozpoznał odwołanie skarżącego w obecności prokuratora. Utrzymał w mocy decyzję Sądu Apelacyjnego z 17 grudnia 2003 r. i stwierdził, bez podania powodów, że nie ma podstaw do zmiany lub uchylenia środka zapobiegawczego zastosowanego wobec skarżącego. 2 sierpnia 2004 r. V. został wyznaczony adwokatem skarżącego. 6 sierpnia 2004 r., w obecności adwokata, postawiono skarżącemu zarzuty popełnienia szeregu przestępstw, w tym bandytyzmu, kilku przypadków rozboju z użyciem broni, zabójstwa z premedytacją i usiłowania zabójstwa oraz przesłuchano go. Przyznał się do znajomości z współoskarżonymi, ale nie przyznał się do winy w zakresie wszystkich zarzutów. 20 sierpnia 2004 r., w obecności adwokata, wniesiono zmienione zarzuty przeciwko skarżącemu. Skarżący odmówił podpisania lub odbioru kopii odpowiednich dokumentów, ponieważ nie zgadzał się z zarzutami. Podczas dalszego przesłuchania nie przyznał się do winy i odmówił złożenia jakichkolwiek zeznań. 27 sierpnia 2004 r. skarżący i jego adwokat uzyskali dostęp do akt sprawy, a 3 września 2004 r. sprawa została skierowana do rozprawy. W nieokreślonym dniu skarżący złożył wniosek o zwolnienie do Sądu Apelacyjnego. 6 października 2005 r. Sąd Apelacyjny, uniewinniając skarżącego od czterech z ośmiu zarzutów z powodu braku dowodów, uznał go za winnego bandytyzmu, kilku przypadków rozboju z użyciem broni, umyślnego zabójstwa i usiłowania zabójstwa. Skazał go na dożywotnie pozbawienie wolności z konfiskatą całego jego mienia. Sąd oparł swoje ustalenia w dużej mierze na zeznaniach skarżącego i jego współoskarżonych złożonych podczas śledztwa, uznając, że zostały one potwierdzone przez szereg innych dowodów. W części wyroku dotyczącej zarzutów zabójstwa sąd powołał się w szczególności na „zeznania złożone przez skarżącego w charakterze podejrzanego i oskarżonego, w tym w obecności adwokata”. Następnie oddalił jako bezzasadne skargi skarżącego, że naruszono jego prawa obrony, oraz jego wnioski o uznanie za niedopuszczalne zeznań złożonych w nieobecności adwokata. W tym kontekście, uznając skarżącego za winnego napadów rabunkowych, sąd stwierdził, że po poinformowaniu o prawach procesowych skarżący dobrowolnie zrzekł się prawa do reprezentacji prawnej i że takie zrzeczenie zostało prawnie przyjęte przez organy śledcze, ponieważ zarzuty rozboju nie mogły skutkować karą dożywotniego więzienia. Dalej stwierdził, że podczas przesłuchania w sprawie zabójstwa skarżący był reprezentowany przez adwokata i składał zeznania w jego obecności. Ponadto Sąd Apelacyjny wydał odrębne postanowienie, w którym uznał za niedopuszczalną szereg dowodów związanych z różnymi zarzutami przeciwko skarżącemu i jego współoskarżonym, ponieważ dowody te zostały uzyskane z naruszeniem praw obrony oskarżonych. W szczególności, w odniesieniu do skarżącego, oprócz dowodów uznanych za niedopuszczalne 17 grudnia 2003 r., sąd dodatkowo wyłączył z materiału dowodowego część zeznań złożonych przez skarżącego w dniach 8 i 9 stycznia 2002 r. Uznał, że mimo że skarżący podobno przyznał się do zabójstwa pięciu osób krótko po aresztowaniu, został jednak przesłuchany w charakterze świadka, w nieobecności adwokata. Skarżący odwołał się w kasacji od wyroku z 6 października 2005 r. Wskazał w szczególności, że brakowało wystarczających dowodów na udowodnienie jego winy; był źle traktowany przez policję; na kilka okazji podczas śledztwa był przesłuchiwany w nieobecności adwokata oraz że dowody uzyskane z naruszeniem jego praw obrony zostały mimo to wykorzystane do skazania go. 19 października 2006 r. Sąd Najwyższy Ukrainy przeprowadził rozprawę w obecności prokuratora, skarżącego i jego siostry – która działała jako jego przedstawiciel. Tego samego dnia utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego z 6 października 2005 r. Oddalił jako nieuzasadnione jego skargi, że naruszono jego prawa obrony na etapie postępowania przedprocesowego, stwierdzając, że te skargi zostały należycie zbadane i oddalone przez Sąd Apelacyjny. Oddalił również jako nieuzasadnione twierdzenia skarżącego o złym traktowaniu przez policję. Między 28 lipca a 13 października 2004 r. skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym nr 27 w Charkowie („Charkiw SIZO”), w celi nr 537. Złożył oświadczenie, że jego cela była przepełniona: miała 16 metrów kwadratowych, zawierała osiem łóżek dla dziesięciu osób, a aresztowani musieli spać na zmiany. Zarzucił również, że niektórzy z współwięźniów cierpieli na gruźlicę. W tym kontekście złożył pisemne oświadczenia swoich współwięźniów K., G., K.I., P. i O. Siostra skarżącego złożyła skargę do naczelnika Charkiw SIZO na warunki zatrzymania jej brata. W liście z 13 czerwca 2005 r. naczelnik poinformował ją, że dana cela została zaprojektowana dla ośmiu osób i że w trakcie zatrzymania skarżącego w tej celi przetrzymywano nie więcej niż osiem osadzonych. Naczelnik poinformował ją dalej, że zgodnie z dokumentacją medyczną dotyczącą K., G., K.I., P. i O., żaden z nich nie cierpiał na aktywną postać gruźlicy. Oświadczył, że skarżący nigdy nie miał kontaktu z osobą chorującą na taką chorobę podczas pobytu w Charkiw SIZO. Po skazaniu 6 października 2005 r. skarżący został przeniesiony do oddziału o zaostrzonym rygorze w areszcie śledczym nr 5 w Doniecku („Donieck SIZO”). Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, był kajdankowany za każdym razem, gdy opuszczał celę, w tym podczas codziennych spacerów i spotkań z krewnymi. W Charkiw SIZO skarżący był przetrzymywany w celach nr 27 i 537 o powierzchni 24,2 metrów kwadratowych każda, zaprojektowanych dla ośmiu aresztowanych. Cele były wyposażone w stół, ławę, umywalkę i toaletę, która była oddzielona od części mieszkalnej ceglaną ścianką działową. Istniała naturalna wentylacja i światło przez okna; sztuczne oświetlenie pozwalało osadzonym czytać i pisać bez uszczerbku dla wzroku. Temperatura w celach wynosiła od 18°C do 20°C. W celach stale dostępna była bieżąca woda. Wszyscy aresztowani byli zaopatrywani w pościel i odzież zgodnie ze standardami krajowymi. W odniesieniu do twierdzeń skarżącego, że dzielił celę z osobami chorującymi na gruźlicę, Rząd wskazał, że prawo krajowe przewiduje, że osoby chore na tę chorobę powinny być przetrzymywane oddzielnie od zdrowych aresztowanych. Rząd nie mógł jednak dostarczyć żadnych informacji o współwięźniach skarżącego i ich stanie zdrowia, ponieważ termin przechowywania odpowiednich dokumentów upłynął, a akta zostały zniszczone. Zauważyli, że skarżący nie skarżył się na pogorszenie stanu zdrowia podczas zatrzymania. Za każdym razem, gdy skarżący był wyprowadzany z celi i eskortowany wewnątrz Donieck SIZO, stosowano kajdanki na mocy odpowiednich przepisów prawa krajowego. Rząd kwestionował oświadczenie skarżącego, że był kajdankowany podczas codziennych spacerów i spotkań z krewnymi, ponieważ to pierwsze było zabronione przez odpowiednie przepisy krajowe.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162005", "text": "Skarżący urodził się w 1976 roku i mieszka w Klużu-Napoce. Skarżący jest synem i spadkobiercą pana C. Pleşa. Zastąpił swojego ojca w postępowaniu krajowym po jego śmierci. Ojciec skarżącego został postrzelony 21 grudnia 1989 r. podczas udziału w demonstracji zorganizowanej w Klużu przeciwko N. Ceauşescu. Został natychmiast hospitalizowany i zdiagnozowano u niego „postrzał prawej strony klatki piersiowej, pęknięcie prawej płuc oraz złamanie siódmego i ósmego żebra, a także postrzał prawego ramienia”. W wyniku operacji usunięto mu dwa płaty prawej płuc. Pozostał mu niedobór oddechowy powyżej 30%, porażenie prawego ramienia oraz trwała niezdolność do pracy, która uniemożliwiła mu dalsze zarabianie na utrzymanie rodziny. Ponadto w kolejnych latach był wielokrotnie hospitalizowany z powodu poważnych problemów z oddychaniem. Wszczęto postępowanie karne przeciwko dowódcom wojskowym, którzy wydali rozkaz strzelania do demonstrantów podczas wydarzeń z grudnia 1989 r. w Klużu. Wiele ofiar represji dołączyło do postępowania powództwa cywilnego, żądając odszkodowania za szkodę majątkową i niemajątkową. Ojciec skarżącego złożył takie powództwo cywilne, żądając 150 000 000 rumuńskich lei (ROL) (około 4100 euro (EUR)) z tytułu szkody majątkowej, 500 000 000 ROL (około 14 000 EUR) z tytułu szkody niemajątkowej oraz 50 000 000 ROL (około 1400 euro) na pokrycie kosztów i wydatków poniesionych podczas procesu. 17 maja 2004 r. ojciec skarżącego zmarł. W postępowaniu jako strona cywilna zastąpił go skarżący. Wyrokiem z 23 maja 2005 r. Wysoki Sąd Kasacyjny i Sprawiedliwości, działając jako sąd pierwszej instancji, skazał pięciu oficerów zaangażowanych w wydarzenia z grudnia 1989 r. w Klużu. Zobowiązano ich do zapłaty odszkodowania solidarnie z Ministerstwem Obrony Narodowej na rzecz wszystkich osiemdziesięciu czterech stron cywilnych w sprawie. Sąd przyznał skarżącemu 150 000 000 ROL z tytułu szkody majątkowej oraz 50 000 000 ROL na koszty i wydatki. Nie uwzględnił jednak roszczenia o 500 000 000 ROL z tytułu szkody niemajątkowej, nie podając żadnego powodu. Osiemnaście stron cywilnych w postępowaniu karnym, w tym skarżący, wniosło skargę kasacyjną, skarżąc się na sposób, w jaki sąd pierwszej instancji zbadał ich roszczenia odszkodowawcze. Podstawy skargi stron cywilnych nie były identyczne. W większości przypadków dotyczyły one wysokości przyznanego odszkodowania. Skarżący skarżył się, że sąd pierwszej instancji nie przyznał mu żądanego odszkodowania za szkodę niemajątkową. Decyzją z 20 marca 2006 r. skład dziewięciu sędziów Wysokiego Sądu Kasacyjnego i Sprawiedliwości oddalił wszystkie skargi wniesione przez strony cywilne. Sąd ostatniej instancji powołał się na ogólne przepisy Kodeksu postępowania karnego i Kodeksu cywilnego dotyczące odszkodowania w kontekście powództw cywilnych przyłączonych do postępowania karnego (patrz poniższy punkt 13) i, nie badając w szczególności żadnej ze skarg stron cywilnych, oddalił wszystkie skargi jako bezzasadne.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162021", "text": "Miejskie Przedsiębiorstwo Unitarne Sysolskie Zjednoczenie Produkcyjne „Żylkomchoz” (МУП Сысольское производственное объединение «Жилкомхоз», zwane dalej „spółką”) zostało utworzone decyzją administracji rejonu Sysolskiego. Świadczyło usługi w zakresie utrzymania mieszkań komunalnych, w tym ogrzewania i zaopatrzenia w wodę, konserwacji systemów kanalizacyjnych oraz remontu i utrzymania zasobów mieszkaniowych gminy. Spółka posiadała „prawo zarządu gospodarczego” (право хозяйственного ведения) nad majątkiem przydzielonym jej w celu prowadzenia działalności statutowej. Zgodnie ze statutem całe mienie spółki, a także uzyskane zyski, należały do majątku gminy. 3 marca 2006 r. Sąd Gospodarczy Republiki Komi wszczął postępowanie upadłościowe i powołał zarządcę zewnętrznego w celu nadzorowania zarządu spółki. 29 września 2006 r. Sąd Gospodarczy Republiki Komi postanowił o przeprowadzeniu postępowania upadłościowego wobec spółki. 28 sierpnia 2008 r. Sąd Gospodarczy Republiki Komi umorzył postępowanie upadłościowe i zarządził likwidację spółki pozwanej. Roszczenia wierzycieli, które nie zostały zaspokojone w toku likwidacji, w tym roszczenia skarżących, uznano za uregulowane. W nieokreślonym dniu 2006 r. skarżący wnieśli pozew przeciwko spółce dłużniczce o zapłatę zaległego wynagrodzenia i innych świadczeń związanych z pracą. 9 sierpnia 2006 r. i 30 października 2006 r. Sąd Pokoju Okręgu Sądu Sysolskiego w Republice Komi przyznał skarżącym zaległe wynagrodzenia (kwoty są określone w załączniku, kolumna nr 2) oraz zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową przeciwko ich pracodawcy. 10 października 2006 r. i 10 listopada 2006 r. Sąd Rejonowy w Sysolsku odpowiednio utrzymał te wyroki w mocy po rozpoznaniu odwołania, w wyniku czego stały się one prawomocne.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162019", "text": "Skarżący urodził się w 1953 roku i mieszka w Barnaule. W 2001 roku został podejrzanym, a następnie oskarżonym w sprawie karnej dotyczącej oszustwa. W toku śledztwa Skarżący pozostawał pod pisemnym zobowiązaniem do nieopuszczania miejsca zamieszkania. W marcu 2003 roku prokurator skierował sprawę karną do Sądu Rejonowego dzielnicy Industrialnyj w Barnaule („Sąd Rejonowy”) w celu przeprowadzenia rozprawy. 19 września 2003 roku Sąd Rejonowy zarządził tymczasowe aresztowanie Skarżącego na czas trwania procesu, po tym jak jedna z pokrzywdzonych i świadek złożyli skargi na groźby wyrażone przez Skarżącego pod ich adresem. 22 września 2003 roku przedstawiciele Skarżącego wnieśli za pośrednictwem Sądu Rejonowego skargę kasacyjną do Sądu Okręgowego na postanowienie o aresztowaniu z 19 września 2003 roku. 6 października 2003 roku Sąd Rejonowy przekazał tę skargę do Sądu Okręgowego i wyznaczył termin jej rozpoznania na 27 listopada 2003 roku. 8 października 2003 roku Sąd Rejonowy przesłał kopię skargi Skarżącego innym uczestnikom postępowania karnego, informując ich, że mają czas do 22 października 2003 roku na złożenie uwag, jeśli takie posiadają. 22 października 2003 roku pokrzywdzona Szcz. złożyła swoje uwagi dotyczące podstaw skargi Skarżącego. 19 listopada 2003 roku Sąd Okręgowy otrzymał wszystkie materiały dotyczące skargi Skarżącego na postanowienie o aresztowaniu z 19 września 2003 roku. 27 listopada 2003 roku Sąd Okręgowy rozpoznał i oddalił skargę Skarżącego. Następnie Sąd Rejonowy wielokrotnie przedłużał aresztowanie Skarżącego. 30 września 2004 roku Skarżący został zwolniony po złożeniu pisemnego zobowiązania. 13 grudnia 2005 roku Sąd Rejonowy uznał Skarżącego za winnego oszustwa i skazał go na dwa lata pozbawienia wolności. 18 maja 2006 roku Sąd Okręgowy utrzymał w mocy wyrok skazujący Skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162018", "text": "Skarżący urodził się w 1952 roku i mieszka w obwodzie rostowskim. Wziął udział w akcji likwidacji skutków katastrofy w Czarnobylu. W następstwie uznano go za osobę niepełnosprawną, a on nabył prawo do różnych świadczeń społecznych. W lutym 2003 r. skarżący wniósł powództwo, domagając się podwyższenia jego świadczeń zgodnie z określoną metodą. Metoda waloryzacji zaproponowana przez skarżącego została zaakceptowana przez sądy krajowe, które ponadto podwyższyły świadczenia społeczne przysługujące mu w 2002 r. zgodnie z tą samą metodą (wyrok z 25 lutego 2003 r.). W czerwcu 2003 r. skarżący wniósł podobne powództwo w sprawie świadczeń społecznych przysługujących mu w pierwszych sześciu miesiącach 2003 r. Powołując się na swój poprzedni wyrok, którym zaakceptowały metodę waloryzacji zaproponowaną przez skarżącego, sądy krajowe odpowiednio podwyższyły jego świadczenia społeczne za nowy okres (wyrok z 18 czerwca 2003 r.). W październiku 2003 r. wyrok z 25 lutego 2003 r., zatwierdzający metodę waloryzacji zaproponowaną przez skarżącego, został uchylony przez sąd w trybie nadzoru. W marcu 2004 r. sądy krajowe uchyliły na podstawie nowo odkrytych okoliczności wyrok wydany w dniu 18 czerwca 2003 r., uzasadniając, że opierał się on na wyroku wydanym w lutym 2003 r., który został od tego czasu uchylony w trybie nadzoru. Oba wyroki, z lutego i czerwca 2003 r., pozostały niewykonane przed ich uchyleniem. W 2006 r. skarżący wniósł powództwo przeciwko organom zabezpieczenia społecznego, domagając się zaległych świadczeń oraz ich waloryzacji. Sąd Rejonowy w Zernogradzie w obwodzie rostowskim uwzględnił powództwo skarżącego (wyrok z 19 czerwca 2006 r., utrzymany w mocy 18 lipca 2006 r.). Ten wyrok pozostawał niewykonany przez czternaście miesięcy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161996", "text": "Skarżący urodził się w 1978 roku i mieszka w Kownie. 6 lutego 2004 r. Skarżący został poinformowany przez Służbę Śledczą Przestępczości Finansowej, że wszczęto przeciwko niemu śledztwo karne w związku z podejrzeniem popełnienia oszustwa w zorganizowanej grupie (art. 25 § 3 i 182 § 2 Kodeksu Karnego z 2000 r.). Podejrzewano, że od października 2001 r. do maja 2002 r. Skarżący i jego wspólnicy, wykorzystując spółki założone lub przejęte w tym celu, kupowali duże ilości ryb od osób nieokreślonych bez płacenia podatku od towarów i usług (VAT), fałszowali dokumenty płatnicze, aby wykazać, że należny VAT został zapłacony, a następnie sprzedawali ryby innej spółce za cenę zawierającą należny VAT – tym samym przywłaszczając sobie kwotę równą wspomnianemu podatkowi. Podejrzewano, że w ten sposób Skarżący i jego wspólnicy przywłaszczyli sobie 261 854,65 litów litewskich (LTL, około 75 838 euro (EUR)), które powinny zostać wpłacone do budżetu państwa jako VAT. Tego samego dnia Skarżącemu zabroniono wyjazdu za granicę lub opuszczania domu bez zgody organów śledczych (środek zapobiegawczy – pisemne zobowiązanie do niewyjazdu). 6 maja 2004 r. prokurator wniósł akt oskarżenia przeciwko Skarżącemu i jego wspólnikom. Skarżącemu postawiono zarzuty popełnienia kilku czynów oszustwa i fałszowania dokumentów w zorganizowanej grupie (na podstawie art. 25 § 3, 182 § 2 i 300 § 2 Kodeksu Karnego z 2000 r.). W akcie oskarżenia zaznaczono, że Skarżący przyznał się do winy i współpracował z organami śledczymi. 3 lutego 2005 r. Sąd Okręgowy w Kownie uznał Skarżącego za winnego wszystkich zarzutów i nakazał mu zapłatę grzywny w wysokości 18 750 LTL (5430 EUR). 3 lutego 2006 r. Sąd Apelacyjny częściowo zmienił wyrok sądu okręgowego. Uniewinnił Skarżącego od zarzutu oszustwa, ale utrzymał w mocy wyrok skazujący za fałszowanie dokumentów, wymierzając mu karę dwóch lat pozbawienia wolności. Wyrok został zawieszony na dwa lata, podczas których nałożono na Skarżącego nakaz (įpareigojimas): zabroniono mu opuszczania domu na okres dłuższy niż siedem dni z rzędu bez zgody instytucji nadzorczej (dalej, „kara za fałszowanie dokumentów”). Skarżący zaczął stosować się do nałożonego przez Sąd Apelacyjny nakazu (patrz punkt 17 poniżej). 5 grudnia 2006 r. Sąd Najwyższy częściowo zmienił wyrok Sądu Apelacyjnego. Uchylił uniewinnienie Skarżącego od zarzutu oszustwa i przekazał tę część sprawy do ponownego rozpatrzenia przez Sąd Apelacyjny. Pozostała część wyroku sądu apelacyjnego została utrzymana w mocy. 4 lipca 2007 r. Sąd Apelacyjny, po ponownym rozpatrzeniu wspomnianej części sprawy, uznał Skarżącego za winnego oszustwa. Przy określaniu kary sąd wziął pod uwagę różne okoliczności obciążające (przestępstwo było dobrze zorganizowane, Skarżący odegrał wiodącą rolę w jego popełnieniu, a wartość przywłaszczonego mienia była wysoka), a także okoliczności łagodzące (Skarżący przyznał się do winy, miał rodzinę i pracę oraz stosował się do wcześniej nałożonego na niego nakazu). W rezultacie Sąd Apelacyjny skazał Skarżącego na karę pozbawienia wolności na okres dwóch lat i trzech miesięcy – karę zbliżoną do minimum przewidzianego w Kodeksie Karnym (patrz punkty 28-29 poniżej). Sąd połączył tę karę z karą wcześniej wymierzoną Skarżącemu za fałszowanie dokumentów (patrz punkt 10 powyżej) i zarządził karę łączną (subendrinta bausmė) za oba przestępstwa – pozbawienie wolności na okres dwóch lat i trzech miesięcy. Sąd Apelacyjny stwierdził, że ponieważ przestępstwo oszustwa jest ciężkie (sunkus nusikaltimas), kara łączna nie może zostać zawieszona (patrz punkt 32 poniżej). Skarżący wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Poprosił sąd o uchylenie kary pozbawienia wolności za przestępstwo oszustwa orzeczonej przez Sąd Apelacyjny i przywrócenie zamiast tego grzywny orzeczonej przez Sąd Okręgowy w Kownie w wyroku z 3 lutego 2005 r. (patrz punkt 9 powyżej). 31 lipca 2007 r. Sąd Najwyższy odroczył wykonanie wyroku Sądu Apelacyjnego z 4 lipca 2007 r. do czasu rozpatrzenia skargi kasacyjnej Skarżącego. Decyzja Sądu Najwyższego nie wskazywała wyraźnie, czy Skarżący musi nadal stosować się do nałożonego na niego nakazu w okresie zawieszenia kary za fałszowanie dokumentów (patrz punkt 17 poniżej). Mimo to, w okresie odroczenia Skarżący nadal stosował się do nakazu. 8 stycznia 2008 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną Skarżącego. Uznał, że przy określaniu kary Sąd Apelacyjny prawidłowo ocenił ciężar przestępstwa, osobowość Skarżącego oraz wszystkie istotne okoliczności łagodzące i obciążające. Ponownie podkreślił również, że Kodeks Karny wyklucza możliwość zawieszenia kary w przypadku, gdy dana osoba została skazana za ciężkie przestępstwo, takie jak oszustwo. Jednakże Sąd Najwyższy częściowo zmienił wyrok Sądu Apelacyjnego z 4 lipca 2007 r., stosując przepisy ustawy o amnestii z 2002 r. i skracając karę pozbawienia wolności Skarżącego o jedną piątą. Tym samym ostateczna kara łączna Skarżącego wynosiła jeden rok i dziewięć miesięcy pozbawienia wolności (dalej, „kara łączna”). Po wyroku Sądu Apelacyjnego z 3 lutego 2006 r. (patrz punkt 10 powyżej) Skarżący zaczął stosować się do nakazu nałożonego na niego w okresie zawieszenia kary za fałszowanie dokumentów. Skarżącemu nie wolno było opuszczać domu na dłużej niż siedem dni bez zgody instytucji nadzorczej. Był również zobowiązany do stawiania się w lokalnym oddziale więziennictwa co dwa miesiące, co czynił od marca 2006 r. do stycznia 2008 r. Na wniosek Skarżącego, 1 lutego 2008 r. lokalny oddział więziennictwa wydał zaświadczenie stwierdzające, że Skarżący stosował się do nakazu i że okres zawieszenia jego kary za fałszowanie dokumentów zakończy się 3 lutego 2008 r.\n(b) Wniosek Skarżącego o zwolnienie z odbycia kary łącznej\nW styczniu 2008 r. Skarżący złożył wniosek do Sądu Okręgowego w Kownie o zwolnienie go z odbycia kary łącznej. Skarżący stwierdził, że niemal zakończył odbywanie okresu zawieszenia kary za fałszowanie dokumentów, stosując się do nakazu nałożonego przez Sąd Apelacyjny. Zdaniem Skarżącego, biorąc pod uwagę, że kara za fałszowanie dokumentów (dwa lata pozbawienia wolności) była dłuższa niż kara łączna (jeden rok i dziewięć miesięcy pozbawienia wolności) oraz że odbył pierwszą z nich, powinien zostać zwolniony z odbycia drugiej; w przeciwnym razie musiałby odbyć dwie kary za jedno przestępstwo. 28 stycznia 2008 r. Sąd Okręgowy w Kownie oddalił wniosek Skarżącego. Sąd podkreślił, że Skarżący został skazany za dwa przestępstwa – z których jedno (oszustwo) było ciężkie, a drugie (fałszowanie dokumentów) mniej ciężkie (apysunkis) – a Kodeks Karny nie pozwala na zawieszenie kary za ciężkie przestępstwo. 28 lutego 2008 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację Skarżącego od wyroku sądu okręgowego. Sąd uznał po pierwsze, że Skarżący nie zakończył jeszcze odbywania okresu zawieszenia kary za fałszowanie dokumentów: zakończenie okresu musiało zostać potwierdzone decyzją odpowiedniego sądu rejonowego, ale taka decyzja nie została podjęta na dzień dzisiejszy (patrz punkt 33 poniżej). Sąd Apelacyjny stwierdził dalej, że nałożenie nakazu w okresie zawieszenia kary (įpareigojimai, paskirti nuosprendžio vykdymo atidėjimo metu) nie równało się odbywaniu tej kary (bausmės atlikimas); w związku z tym Skarżący w rzeczywistości nie odbył kary za fałszowanie dokumentów, więc kwestia „podwójnego karania” nie miała miejsca. Fakt, że stosował się do nakazu, był istotny jedynie przy określaniu ostatecznej kary łącznej, co zostało dokonane przez Sąd Najwyższy.\nWyrok był prawomocny i nie podlegał odwołaniu.\n(c) Wniosek Skarżącego o potwierdzenie zakończenia okresu zawieszenia kary za fałszowanie dokumentów\nNastępnie Skarżący złożył wniosek do Sądu Rejonowego w Kownie, prosząc o potwierdzenie, że zakończył okres zawieszenia kary za fałszowanie dokumentów. 18 marca 2008 r. sąd odmówił rozpatrzenia wniosku Skarżącego, ponieważ zgodnie z prawem wewnętrznym wniosek o stwierdzenie zakończenia okresu zawieszenia kary mógł zostać złożony jedynie przez instytucję nadzorczą, a nie przez skazanego (patrz punkt 33 poniżej). 15 kwietnia 2008 r. Sąd Okręgowy w Kownie oddalił apelację Skarżącego. Sąd stwierdził, że Skarżącemu zabroniono opuszczania domu od 6 lutego 2004 r. (patrz punkt 7 powyżej), więc przez cały czas stosował się do tego środka ograniczającego, a nie do nakazu dotyczącego zawieszonej kary. Sąd stwierdził dalej, że wyrok Sądu Apelacyjnego z 4 lipca 2007 r. uchylił zawieszenie kary za fałszowanie dokumentów, ale prawo wewnętrzne nie przewiduje możliwości zwolnienia skazanego z obowiązku odbycia kary z powodu faktu, że stosował się on do nakazu, który został następnie uchylony.\nWyrok był prawomocny i nie podlegał odwołaniu. W tym samym czasie Skarżący złożył wniosek do Regionalnego Sądu Administracyjnego w Kownie, prosząc o nakazanie lokalnemu oddziałowi więziennictwa zwrócenia się do sądu rejonowego o potwierdzenie, że Skarżący zakończył okres zawieszenia kary za fałszowanie dokumentów (patrz punkt 21 powyżej). 9 kwietnia 2008 r. Regionalny Sąd Administracyjny w Kownie uznał, że nie ma kompetencji do rozpatrzenia wniosku Skarżącego, ponieważ wniosek ten dotyczył jedynie kwestii wymiaru kary w sprawie karnej, a nie aktów administracji publicznej. 13 maja 2008 r. Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał w mocy decyzję sądu niższej instancji z tych samych powodów.\n(d) Uwięzienie Skarżącego\n16 kwietnia 2008 r. Skarżący rozpoczął odbywanie kary łącznej w Zakładzie Karnym w Pravieniškės. Po odbyciu jednej trzeciej kary, 26 stycznia 2009 r., został zwolniony warunkowo.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 1, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 1, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161982", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1978 i 1986 roku i mieszkają odpowiednio w Bukareszcie i Curtea de Argeş. 3 czerwca 2006 r. skarżący wzięli udział w dorocznym marszu gejów w Bukareszcie. Marsz został zorganizowany przez ACCEPT, organizację pozarządową, której celem jest udzielanie informacji i pomocy społeczności LGBTI. Marsz był objęty ochroną policji. Kilka osób, które aktywnie wyrażały swoją dezaprobatę wobec marszu gejów, zostało zatrzymanych przez policję, zrobiono im zdjęcia oraz sprawdzono i odnotowano ich dane tożsamości. Około godziny 19:00, na zakończenie marszu, skarżący i czterech innych uczestników opuściło obszar, korzystając z tras i środków transportu zalecanych przez władze w wytycznych przygotowanych przez organizatorów dla uczestników marszu. Zgodnie z zaleceniami zawartymi w tej samej ulotce, nie mieli na sobie charakterystycznego ubioru ani odznak, które identyfikowałyby ich jako uczestników marszu. Po wejściu do pociągu metra zostali zaatakowani przez grupę sześciu młodych mężczyzn i kobietę ubranych w bluzy z kapturem. Napastnicy podeszli bezpośrednio do ofiar i zaczęli ich bić oraz kopać po głowach i twarzach. Wykonywali również zamachy na metalowych poręczach nad ich głowami, kopiąc swoje ofiary. Podczas ataku krzyczeli ciągle: „Wy pedały, jedźcie do Holandii!” (Poponarilor, duceţi-vă în Olanda!). Ofiary zostały zepchnięte w róg wagonu. Jedna z nich próbowała chronić innych swoim ciałem, ale drugi skarżący pozostawał narażony i otrzymał kilka ciosów. Atak trwał około dwóch minut. Wychodząc z wagonu, napastnicy ponownie uderzyli pierwszą skarżącą w twarz. Pozostali pasażerowie wycofali się na przeciwną stronę wagonu podczas ataku. Wśród nich był fotograf, Z.E., który również był na marszu. Ofiary poprosiły go o zrobienie zdjęć incydentu, co on uczynił. W konsekwencji napastnicy uderzyli również jego. Tego samego wieczoru, w towarzystwie przedstawiciela ACCEPT, ofiary udały się do Narodowego Instytutu Medycyny Sądowej im. Miny Minovici oraz do Szpitala Ratunkowego Bagdasar na konsultacje medyczne. Zaświadczenie lekarskie stwierdziło, że pierwsza skarżąca miała siniaki, które mogły zostać spowodowane uderzeniami twardym przedmiotem; nie wymagały one „dni opieki medycznej”. U drugiego skarżącego zdiagnozowano liczne stłuczenia (związane z incydentem), lekki uraz czaszkowo-mózgowy, stłuczenie lewego ramienia i lewej strony twarzy oraz siniaki. Nie stwierdzono uszkodzeń kości. Zaświadczenie lekarskie stwierdziło, że skarżący wymagał jednego do dwóch dni opieki medycznej. Później tej nocy, z 3 na 4 czerwca 2006 r., ofiary, w tym skarżący, oraz przedstawiciel ACCEPT udali się na 25. komisariat policji w Bukareszcie. Złożyli zawiadomienie o przestępstwie przeciwko napastnikom i oświadczyli, że napaść była oparta na orientacji seksualnej ofiar. Podkreślili, że nie mieli na sobie żadnych widocznych znaków, które mogłyby zdradzić fakt, że wracają z marszu gejów. Argumentowali, że napastnicy zidentyfikowali ich na marszu (ponieważ nie mieli masek) i podążyli za nimi później, z zamiarem wyrządzenia im krzywdy. Poinformowali policję o obraźliwych uwagach wykrzyczanych podczas ataku. Zdaniem skarżących, funkcjonariusze policji byli zaskoczeni, gdy uświadomili sobie, że skarżący i inne ofiary, mimo że są gejami, są zamożnymi osobami z regularną pracą i stanowiskami odpowiedzialności. Starali się ich odwieść od dochodzenia skargi, ostrzegając ich, że będą musieli zmierzyć się ze swoimi agresorami w sądzie. 5 czerwca 2006 r. przedstawiciel skarżących złożył na policji kilka zdjęć ataku wykonanych przez Z.E. Na niektórych zdjęciach widoczne były twarze napastników, ponieważ mieli opuszczone kaptury. Fotograf złożył zeznania i był w stanie zidentyfikować jednego ze sprawców. Pierwszej skarżącej pokazano również zdjęcia wykonane przez policję podczas marszu. Była w stanie zidentyfikować dwie osoby na podstawie ich zdjęć. Policja miała w swoich dokumentach nazwiska i adresy podejrzanych. Ofiary złożyły zeznania na policji. 8 czerwca 2006 r. policja otrzymała kopie piętnastu raportów policyjnych sporządzonych w dniu marszu dotyczących mandatów karnych nałożonych na kontrmanifestantów. W związku z reorganizacją w siłach policji, akta sprawy zostały przeniesione z jednego komisariatu do drugiego, a 4 kwietnia 2007 r. zostały zarejestrowane na Komisariacie Metra. Ponieważ wydawało się, że w sprawie nic się nie dzieje, skarżący zwracali się o informacje o postępach w śledztwie za pośrednictwem listów wysyłanych przez ACCEPT w dniach 25 września 2006 r., 28 marca 2007 r. i 20 lipca 2011 r. 19 marca 2007 r. złożyli również skargę do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych na brak skutecznego śledztwa w sprawie, ale bez rezultatu. 27 kwietnia 2007 r. zostali poinformowani, że w następstwie reorganizacji w policji ich sprawa została ostatecznie zarejestrowana przez Komisariat Metra. List informował również skarżących, że śledztwo jest w toku i podejmowane są kroki w celu zidentyfikowania sprawców. Tego samego dnia policja złożyła wniosek do Rumuńskiej Służby Wywiadowczej („SRI”) o potwierdzenie, czy R.S.A. – oficer wywiadu zidentyfikowany wśród napastników – przebywał tej nocy w misji służbowej. 24 maja 2007 r. Służba Wywiadowcza zwróciła się o wyjaśnienie natury wniosku. Dopiero we wrześniu 2007 r. policja zdołała uzyskać zeznanie od R.S.A., który oświadczył, że tego dnia był po służbie i przekazał informacje o jednej innej osobie z grupy napastników. Działania podjęte przez policję w celu zidentyfikowania pozostałych osób nie przyniosły sukcesu. Policja Metra otrzymała 12 czerwca 2007 r. listę czterdziestu pięciu nazwisk i numerów identyfikacyjnych osób, które zostały ukarane grzywną przez policję podczas marszu gejów. Ponieważ przypuszczano, że jeden z podejrzanych jest kibicem klubu piłkarskiego Steaua, śledczy uczestniczyli w dwudziestu dziewięciu meczach piłkarskich między 16 września 2007 r. a 13 grudnia 2009 r., próbując go zidentyfikować. 12 lutego, 14 maja, 4 sierpnia i 7 grudnia 2010 r. oraz 10 marca 2011 r. śledczy próbowali zidentyfikować podejrzanych na stacjach metra. Osiem razy w okresie od 12 czerwca 2007 r. do 6 lipca 2011 r. śledczy z powodzeniem wnioskowali do prokuratora o przedłużenie terminu zakończenia śledztwa. 10 czerwca 2011 r. policja wyraziła pogląd, że śledztwo powinno zostać zakończone i zwróciła się do prokuratury o nieallikwadowanie postępowania karnego w sprawie. Policja podała następujące wyjaśnienie swojego wniosku: „... śledztwo zostało utrudnione przez fakt, że akta trafiły do Komisariatu Metra... prawie rok po incydentach, a funkcjonariusze policji... którzy byli odpowiedzialni za sprawę do września 2006 r. nie mogli kontynuować śledztwa, ponieważ Służba Wywiadowcza odmówiła współpracy i pozwolenia na przesłuchanie ich agenta – który był jedynym zidentyfikowanym świadkiem wydarzeń – należy zauważyć, że policja straciła motywację do wykorzystania informacji w celu odkrycia prawdy w tej sprawie, zidentyfikowania i pociągnięcia do odpowiedzialności sprawców. Ponadto, w pewnym stopniu ofiary straciły zainteresowanie tym, jak ich skarga jest rozpatrywana (nie... przedłożyły zaświadczeń lekarskich... które zostały uzyskane na wniosek policji... 27 października 2009 r., gdy stwierdzono, że żadna z ofiar nie potrzebowała więcej niż dwóch dni opieki medycznej). Stwierdza się, że wszystkie metody gromadzenia dowodów dla tego typu przestępstwa zostały wyczerpane i, biorąc pod uwagę upływ czasu od daty złożenia skarg, ważność i istotność zebranych dowodów... [zmalały], pozostawiając śledztwo w sprawie tożsamości sprawców bez rezultatu. Jednocześnie stwierdza się, że... czyny karne uległy przedawnieniu, co zwalnia sprawców z odpowiedzialności karnej. 9 sierpnia 2011 r., w odpowiedzi na wniosek skarżących o informacje, Policja Metra poinformowała ich, że zamierza nie wszczynać postępowania karnego (neînceperea urmăririi penale), ponieważ domniemane przestępstwa uległy przedawnieniu (s-a împlinit prescripţia specială). Policja wyjaśniła, że śledztwo zostało dodatkowo utrudnione przez fakt, że akta nie trafiły do biura Policji Metra aż do roku po wydarzeniach. Co więcej, wszystkie działania podjęte przez policję w celu zidentyfikowania domniemanych sprawców zakończyły się niepowodzeniem. 4 października 2011 r. prokuratura przy Sądzie Rejonowym w Bukareszcie IV okręgu zaaprobowała wniosek policji i zdecydowała o umorzeniu śledztwa. Decyzja została wysłana do domu pierwszej skarżącej 27 lutego 2012 r. 19 marca 2012 r. skarżący złożyli skargę do Prokuratora Naczelnego na decyzję z 4 października 2011 r. Argumentowali, że prokurator powinien był zbadać poważniejsze przestępstwo organizowania grupy przestępczej (asocierea pentru savârşirea de infracţiuni), które jeszcze nie uległo przedawnieniu. Skarżyli się również, że śledczy nie zbadali ich zarzutu, że atak był motywowany ich orientacją seksualną. Prokurator Naczelny oddalił ich zastrzeżenia 18 czerwca 2012 r. Skarżący powtórzyli swoje zastrzeżenia do obu decyzji wydanych przez prokuratorów w dwóch oddzielnych skargach złożonych do Sądu Rejonowego w Bukareszcie. 9 sierpnia 2012 r. Sąd Rejonowy oddalił skargę wniesioną przez skarżących na decyzję prokuratora z 4 października 2011 r. Sąd poczynił następującą obserwację: „Prawdą jest, że władze najwyraźniej nie wykazały się wystarczającą starannością w przeprowadzeniu w rozsądnym terminie skutecznego śledztwa zdolnego do zidentyfikowania i ukarania osób odpowiedzialnych za czyny karne (długie okresy nieaktywności policji, przenoszenie akt, brak współpracy niektórych władz są wszystkie odpowiednio odnotowane). Z drugiej strony, ta sytuacja – choć nieprzypisywalna [skarżącym] – nie może przeszkodzić w zastosowaniu przedawnienia odpowiedzialności karnej.” 12 listopada 2012 r. Sąd Rejonowy oddalił skargę wniesioną na decyzję prokuratora z 18 czerwca 2012 r. jako jedynie powtórzenie tej, którą sąd już rozpatrzył w swojej decyzji z 9 sierpnia 2012 r. W toku postępowania skarżący wielokrotnie starali się o dostęp do akt prokuratorskich. Został on częściowo udzielony 9 maja 2012 r., a skarżący uzyskali pełny dostęp do akt po wniesieniu ich zastrzeżeń do sądów.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162024", "text": "Skarżący urodził się w 1971 roku i obecnie przebywa w areszcie w Warszawie. 17 stycznia 2006 r. skarżący został zatrzymany i tymczasowo aresztowany. Zarzucano mu zabójstwo dwóch osób oraz nakłanianie do zabójstwa innej osoby, która zamierzała zeznawać przeciwko niemu w odrębnym postępowaniu. Następnie został wielokrotnie skazany za różne przestępstwa. W szczególności 27 lutego 2013 r. Sąd Okręgowy w Warszawie uznał go za winnego zabójstwa. 19 stycznia 2006 r. Komisja Penitencjarna Aresztu Śledczego w Warszawie („komisja”) zaliczyła skarżącego do kategorii aresztantów niebezpiecznych. W decyzji stwierdzono następująco:\n„Komisja postanawia, że [skarżący] zostanie umieszczony w wyznaczonym pawilonie lub celi w areszcie śledczym w warunkach zapewniających zwiększoną ochronę dla społeczeństwa oraz bezpieczeństwo aresztu.\nKomisja zatwierdza wnioski dyrektorów oddziałów ochrony i więziennych.\nAresztant został poinformowany o prawie do odwołania się od decyzji komisji w terminie siedmiu dni do Sądu Okręgowego w Warszawie, XI Wydziału Penitencjarnego”.\nOstatnie zdanie decyzji zawierało informację o tym, kto miał zostać poinformowany o umieszczeniu skarżącego w celi dla aresztantów niebezpiecznych. Skarżący nie odwołał się od tej decyzji. Komisja wielokrotnie przeglądała i utrzymywała w mocy decyzję o zaliczeniu skarżącego do kategorii aresztantów niebezpiecznych. Łącznie zapadło ponad trzydzieści decyzji o przedłużeniu okresu stosowania tego reżimu wobec skarżącego. Wszystkie decyzje oparte były na tym samym wzorcu brzmienia, który brzmiał następująco:\n„Komisja postanowiła przedłużyć [zaliczenie skarżącego do kategorii aresztantów niebezpiecznych], ponieważ przyczyny umieszczenia go w celi w warunkach zapewniających zwiększoną ochronę dla społeczeństwa oraz bezpieczeństwo aresztu nie ustały”. W szczególności decyzja z 3 stycznia 2013 r. o przedłużeniu stosowania reżimu aresztanta niebezpiecznego wobec skarżącego wskazywała na powagę zarzutów stawianych mu oraz jego wysoce niski poziom moralności. Odwołanie skarżącego od tej ostatniej decyzji było jedynym, jakie złożył przeciwko serii decyzji o stosowaniu i przedłużaniu wobec niego reżimu aresztanta niebezpiecznego. 30 stycznia 2013 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił odwołanie. Sąd uznał, że decyzja była legalna. 21 listopada 2013 r. komisja uchyliła reżim aresztanta niebezpiecznego stosowany wobec skarżącego. Skarżący przebywał w celi, która była stale monitorowana za pomocą telewizji przemysłowej. Za każdym razem, gdy opuszczał lub wchodził do celi, był poddawany rewizji osobistej, co oznaczało w praktyce, że musiał rozebrać się do naga w obecności funkcjonariuszy Służby Więziennej.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161983", "text": "Skarżąca, pochodzenia romskiego, urodziła się w 1988 roku i mieszka w Gyöngyöspata, wiosce liczącej 2800 mieszkańców, z których około 450 jest pochodzenia romskiego. 6 marca 2011 roku Ruch na rzecz Lepszych Węgier (Jobbik Magyarországért Mozgalom), prawicowa partia polityczna, zorganizował demonstrację w Gyöngyöspata. W dniach od 1 do 16 marca 2011 roku, w związku z demonstracją, Stowarzyszenie Obywatelskiej Straży dla Lepszej Przyszłości (Szebb Jövőért Polgárőr Egyesület) oraz dwie prawicowe grupy paramilitarne (Betyársereg i Véderő) zorganizowały marsze w dzielnicy romskiej wioski. 6, 9 i 10 marca 2011 roku, podczas demonstracji i marszów, w Gyöngyöspata obecna była znaczna liczba policjantów. Około godziny 11:00, 10 marca 2011 roku, pan J.F., przewodniczący lokalnego samorządu mniejszości romskiej, poinformował policję, że on i burmistrz gminy zostali zagrożeni przez nieznane im osoby. Burmistrz zgłosił te same zdarzenia policji, wyjaśniając, że wcześniej tego dnia około pięćdziesięciu członków mniejszości romskiej stanęło naprzeciwko około piętnastu członków Stowarzyszenia Obywatelskiej Straży, do których dołączyły cztery lub pięć nieznanych osób, z których jedna miała siekierę, a inna bicz. Jak wynika z akt sprawy, około tego samego czasu czterech mężczyzn przeszło obok domu skarżącej, krzycząc: „Chodźcie do środka, przeklęte brudne cygany!”. W tym czasie skarżąca była na zewnątrz domu, w ogrodzie wraz ze swoją córką i kilkoma znajomymi. W odpowiedzi na czterech mężczyzn skarżąca i jej znajomi kazali im odejść, mówiąc, że to ich wioska. Jeden z mężczyzn nadal ich groził, krzycząc, że zbuduje dom w dzielnicy romskiej „z ich krwi”. Podszedł do płotu, wymachując siekierą w stronę skarżącej, ale został powstrzymany przez jednego ze swoich towarzyszy. Około godziny 14:00 tego samego dnia policjanci K.K. i A.B. zatrzymali i przeszukali cztery osoby: pana S.T., pana F.W., pana Cs.F. i pana G.M. Burmistrz Gyöngyöspata zidentyfikował dwóch z nich, pana S.T. i pana F.W., jako uczestniczących w incydencie rano tego dnia. Mężczyźni byli członkami Betyársereg. Pan S.T. poinformował policję, że jest liderem jednego z „klanów” w ramach organizacji. Powiedział, że ponieważ niektórzy członkowie jego grupy, około 200 osób, zamierzali przyjechać do Gyöngyöspata, aby „uporządkować sytuację Romów”, on był tam, aby „zwiadować” wioskę. Później tego samego dnia pan S.T., który był wtedy bardzo pijany, został ponownie zauważony przez policję, gdy był wyciągany z osady romskiej przez kobietę znajomą. Gdy był przesłuchiwany przez policję, powiedział, że chciał tylko pograć w piłkę nożną z romskimi dziećmi. 7 kwietnia 2011 roku skarżąca złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko „nieznanym sprawcom” w Komendzie Powiatowej Policji w Heves, zarzucając czyny przemocy wobec członka grupy etnicznej, nękanie oraz usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Policja wszczęła śledztwo w sprawie zarzutu nękania z użyciem przemocy na podstawie art. 176/A § 2 Kodeksu Karnego. Równolegle Prokuratura Rejonowa w Gyöngyös wszczęła śledztwo w sprawie podejrzenia nękania na podstawie zawiadomienia osoby trzeciej, pana J.F., przewodniczącego lokalnego samorządu mniejszości romskiej. 12 kwietnia 2011 roku skarżąca została przesłuchana jako świadek w sprawie zdarzeń. Złożyła zeznanie, że trzech mężczyzn i kobieta przeszli obok jej domu i jeden z nich, wymachując biczem, zagroził, że zbuduje dom z jej krwi. Na wniosek jej prawnika Komenda Policji w Gyöngyös poinformowała skarżącą, że wszczęto postępowanie karne o zarzut nękania na podstawie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa złożonego przez pana J.F. Następnie skarżąca została poinformowana, że jej zawiadomienie zostało połączone z zawiadomieniem pana J.F. 14 lipca 2011 roku Komenda Policji w Gyöngyös umorzyła te postępowania z powodu, że nękanie było karalne tylko wtedy, gdy było skierowane przeciwko konkretnej osobie, i że odpowiedzialności karnnej nie można ustalić na podstawie gróźb wypowiedzianych „w ogóle”. Policja wszczęła również postępowanie w sprawie o wykroczenie, twierdząc, że kwestionowane zachowanie było „aspołeczne”. 14 września 2011 roku odbyła się rozprawa w wynikłym postępowaniu o wykroczenie, w którym pan S.T. i pięć innych osób, pan C.S.F., pan F.W., pan G.M., pani A.B.I. i pan I.N.I., stawili się przed Sądem Rejonowym w Gyöngyös pod zarzutem zakłócania porządku publicznego. Wszystkie sześć osób objętych postępowaniem zaprzeczyło, by groziły jakimkolwiek członkom społeczności romskiej. Pan J.F., przesłuchiwany jako świadek, utrzymywał, że dwie osoby objęte postępowaniem trzymały siekierę i bicz oraz groziły mieszkańcom osady romskiej, że ich zabiją i pomalują domy ich krwią. Pan L.T., burmistrz Gyöngyöspata, zidentyfikował jedną z osób jako obecną w Gyöngyöspata 10 marca 2011 roku, ale nie mógł potwierdzić, że groźby były skierowane przeciwko Romom. Inny świadek, P.F., zidentyfikował trzy osoby jako uczestniczące w incydencie i utrzymywał, że to pan I.N.I. groził mieszkańcom osady romskiej. Skarżąca, która również została przesłuchana jako świadek, zidentyfikowała pana S.T. i pana F.W. jako uzbrojonych oraz pana S.T. jako tego, który powiedział, że „pomaluje domy krwią [skarżącej]”. W nieokreślonym dniu skarżąca dołączyła do akt karnych wyciągi z komentarzy zamieszczonych na prawicowym portalu internetowym, w których pan S.T. był określany jako mężczyzna, który „wymusił porządek wśród Romów z Gyöngyöspata jednym biczem”. Na dalszej rozprawie sądowej 5 października 2011 roku pełnomocnik skarżącej wnosił o zawieszenie postępowania o wykroczenie, ponieważ toczyło się postępowanie karne przeciwko nieznanym sprawcom. 7 października 2011 roku, po skardze na błędy proceduralne popełnione przez Komendę Powiatową Policji w Heves podczas śledztwa w sprawie zawiadomienia pana J.F., Prokuratura Rejonowa w Gyöngyös poinformowała skarżącą, że wszczęła odrębne śledztwo w sprawie zarzutów nękania na podstawie zawiadomienia skarżącej. 20 października 2011 roku, w postępowaniu karnym o zarzut nękania, prawnik skarżącej zwrócił się do Prokuratury Rejonowej w Gyöngyös o wszczęcie śledztwa w sprawie „przemocy wobec członka grupy etnicznej” na podstawie art. 174/B § 1 Kodeksu Karnego. Utrzymywał, że motywem gróźb wypowiedzianych przeciwko skarżącej było jej pochodzenie romskie. Jego zarzut był poparty faktem, że w danym czasie różne grupy paramilitarne „inspekcjonowały” osadę romską z zamiarem „powstrzymania cygańskiej przestępczości”. 3 listopada 2011 roku prokuratura odmówiła spełnienia wniosku, uznając, że użycie siły, element obiektywny przestępstwa „przemocy wobec członka grupy” zgodnie z art. 174/B § 1 Kodeksu Karnego obowiązującym w danym czasie, nie mogło zostać ustalone na tym etapie postępowania. 28 listopada 2011 roku skarżąca powtórzyła swój wniosek, najwyraźniej bezskutecznie. Tożsamość osób, które przeszły obok domu skarżącej, oraz domniemanego sprawcy, pana S.T., została ustalona przez organy śledcze. Ponadto Komenda Policji przesłuchała wielu świadków, w tym znajomych skarżącej obecnych podczas incydentu, ale tylko dwóch z nich złożyło zeznania istotne dla sprawy. Pan S.T. odmówił złożenia zeznań. 2 lutego 2012 roku Komenda Policji w Gyöngyös umorzyła śledztwo w sprawie nękania z powodu, że żaden z przesłuchanych świadków nie potwierdził zarzutu skarżącej, że została zagrożona. Komenda Policji zauważyła, że pan S.T. odmówił złożenia zeznań, a zeznania świadka pani I.B. potwierdziły tylko, że padły groźby, ale nie to, że były skierowane przeciwko konkretnej osobie. Skarżąca zaskarżyła tę decyzję, argumentując, że zeznania świadków jasno stwierdzały, że pan S.T. wypowiedział poniżające groźby i że z okoliczności sprawy wynikało jasno, że były one skierowane przeciwko niej. Wskazała również, że organy śledcze nie przesłuchały pana S.T. i dwóch innych osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa. 21 marca 2012 roku Prokuratura Rejonowa w Gyöngyös utrzymała w mocy decyzję pierwszej instancji. Prokuratura uznała, że nie można ustalić na podstawie zeznań świadków, czy pan S.T. był uzbrojony oraz czy groźby i obelgi, które wypowiedział, były skierowane do skarżącej. Tym samym nie można było ustalić ani przestępstwa nękania, ani „przemocy wobec członka grupy”. Decyzja ta została doręczona skarżącej 2 kwietnia 2012 roku, informując skarżącą o możliwości podjęcia postępowania subsydiarnego. 1 czerwca 2012 roku skarżąca, działając jako oskarżyciel subsydiarny, złożyła wniosek do Sądu Rejonowego w Gyöngyös, który został uznany za dopuszczalny 13 czerwca 2012 roku. 6 listopada 2012 roku postępowanie karne zostało umorzone, ponieważ skarżąca wycofała zarzuty, co – jak złożyła w oświadczeniu – wynikało z obawy przed represjami.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160618", "text": "Skarżący urodził się w 1943 roku i obecnie przebywa w Szpitalu Psychiatrycznym w Riedstadt. Skarżący był wcześniej skazany za gwałt w 1968 roku oraz za czyny nieprzyzwoite połączone ze spowodowaniem obrażeń ciała przy użyciu niebezpiecznych środków w 1990 roku. 14 stycznia 2002 roku Sąd Okręgowy w Darmstadt uznał skarżącego za winnego gwałtu połączonego ze spowodowaniem obrażeń ciała. Sędział włączył karę więzienia wynikającą z wcześniejszego wyroku i skazał go na łączną karę czterech lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności. Jednocześnie sąd zarządził umieszczenie skarżącego w szpitalu psychiatrycznym na mocy art. 63 Kodeksu Karnego (patrz poniżej paragraf 31). Uznał, że skarżący cierpi na zaburzenie preferencji seksualnych przybierające formę sadyzmu i stwierdził, że popełnienie dalszych przestępstw jest do oczekiwania. Wyrok Sądu Okręgowego opierał się głównie na wnioskach z opinii biegłego psychiatry, ale wziął również pod uwagę wcześniejsze skazanie skarżącego za czyny nieprzyzwoite w 1990 roku. Zauważył również, że skarżący próbował podporządkować sobie kilka prostytutek, z którymi spotykał się w ostatnich latach. Sąd Okręgowy stwierdził, że wskazuje to na ewolucję w jego zachowaniu. Zauważył, że skarżący odmawiał dotychczas terapii psychiatrycznej i podzielił opinię biegłego, że skarżący nie będzie w stanie oprzeć się swojej potrzebie poniżania i znęcania się nad kobietami w celu zaspokojenia popędu seksualnego. Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, że podobne przestępstwa są do oczekiwania, a skarżący stanowi więc zagrożenie dla społeczeństwa. Skarżący został aresztowany tego samego dnia i umieszczony w Klinice Psychiatrii Sądowej w Haina. Utrzymanie skarżącego w szpitalach psychiatrycznych było przeglądane w regularnych odstępach czasu (por. art. 67d i 67e Kodeksu Karnego, patrz poniżej paragrafy 32 i 33) i było przedłużane co roku. W toku odpowiednich postępowań sądy zlecały coroczne opinie biegłych psychiatrów sądowych co do konieczności jego utrzymania w szpitalu. Wszystkie opinie biegłych konkludowały, że istnieje prawdopodobieństwo, że skarżący popełni ponownie przestępstwo. 2 kwietnia 2003 roku Klinika Psychiatrii Sądowej w Haina wydała wstępną opinię biegłego, potwierdzającą rozpoznanie zaburzeń antyspołecznych u osoby dorosłej i nadużywania alkoholu. Opinia biegłego nie rozpoznała jednak sadyzmu seksualnego. Powołując się na Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders – który jest publikowany przez American Psychiatric Association i oferuje wspólny język oraz standardowe kryteria klasyfikacji zaburzeń psychicznych – stwierdzono, że nie zostały spełnione niezbędne kryteria. Wnioskuje, że to rozpoznanie wydaje się raczej mało prawdopodobne, ale nie można go absolutnie wykluczyć bez obszernego i wiarygodnego wywiadu seksualnego. 13 maja 2004 roku skarżący został przeniesiony do Kliniki Psychiatrii Sądowej w Hanau. 21 listopada 2005 roku skarżący został zbadany przez zewnętrznego biegłego psychologa, który szczegółowo skrytykował rozpoznanie sadyzmu seksualnego podczas procesu, w szczególności brak informacji o wewnętrznych doświadczeniach skarżącego podczas powstawania zaburzenia, jego dalszego rozwoju oraz brak oceny jego wcześniejszych przestępstw. Biegły doszedł do wniosku, że pozostawało wątpliwym, czy można postawić rozpoznanie sadyzmu seksualnego („Es bleibt also weiterhin fraglich, inwieweit ein sexueller Sadismus wirklich vorliegt”). 11 grudnia 2006 roku Klinika Psychiatrii Sądowej w Hanau wydała kolejną opinię biegłego. Mimo że wspomniano o domniemanym rozpoznaniu sadyzmu seksualnego, stwierdzono, że to domniemanie jest nie do utrzymania w świetle historii i struktury osobowości skarżącego. Nawet zakładając, że skarżący może mieć sadyzystyczną dyspozycję seksualną, przeżywał ją bez cierpienia i nie miał chęci zmiany. Zgodnie z wyrokiem sądu rozprawy, skarżący prawdopodobnie zaspokajał swoje skłonności seksualne z prostytutkami, aby uniknąć oskarżenia o przestępstwo. Ani akta, ani jego zeznania nie ujawniły rozwoju uzależnienia, naciskającej wyobraźni perwersyjnej ani patologicznej impulsywności. Nie było powodu do terapii, ponieważ skarżący ani nie cierpiał z powodu swojego zachowania, ani nie pragnął go zmienić. Klinika doszła więc do wniosku, że umieszczenie skarżącego w szpitalu było błędne. 3 września 2007 roku, 20 sierpnia 2008 roku i 18 sierpnia 2009 roku podobne opinie biegłych psychiatrów sądowych zostały wydane przez Klinikę Psychiatrii Sądowej w Hanau. Chociaż wszystkie z nich również wspominały o domniemanym rozpoznaniu sadyzmu seksualnego, potwierdziły one wcześniejsze ustalenia. Wszystkie opinie biegłych konkludowały, że nie było wskazań do rozpoznania sadyzmu seksualnego, poza faktami zawartymi w wyroku sądu rozprawy. W każdej opinii biegłych skarżący był opisywany jako klasyczny przypadek błędnego orzeczenia o umieszczeniu w szpitalu. 29 grudnia 2009 roku skarżący odmówił zbadania przez zewnętrznego biegłego psychiatrę. 26 stycznia 2010 roku skarżący został przeniesiony do Szpitala Psychiatrii Sądowej w Haina. 30 września 2008 roku Sąd Apelacyjny we Frankfurcie nad Menem zezwolił na wznowienie postępowania karnego, które zostało zakończone wyrokiem Sądu Okręgowego w Darmstadt z dnia 14 stycznia 2002 roku. W 2010 roku Sąd Okręgowy w Kassel powołał nowego zewnętrznego biegłego psychiatrę. Biegły doszedł do wniosku, że skarżący cierpi na sadyzm seksualny, zastrzegając, że nie osobiście badał skarżącego, lecz oparł swoją ocenę wyłącznie na dokumentacji medycznej. Sąd Okręgowy w Kassel następnie oddalił wniosek o wznowienie postępowania karnego. Apelacja skarżącego od tego oddalenia została oddalona. 17 września 2013 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpatrzenia skargi konstytucyjnej skarżącego bez podania przyczyn (sygnatura akt 2 BvR 1364/12). 15 marca 2011 roku Klinika Psychiatrii Sądowej w Haina, w której osadzony był skarżący, wydała opinię biegłego na temat konieczności dalszego utrzymania skarżącego w szpitalu. Postawiła rozpoznanie zaburzeń osobowości dyssocjalnej, nadużywania alkoholu i domniemanego rozpoznania sadyzmu seksualnego. Mimo że stwierdzono wysokie ryzyko, że skarżący popełni ponownie przestępstwo, potwierdzono wcześniejszą ocenę, że skarżący stanowi klasyczny przypadek błędnego orzeczenia o umieszczeniu w szpitalu. Wniosek ten wysnuto z faktu, że zachowanie skarżącego podczas leczenia nigdy nie dawało żadnych podstaw do rozpoznania zaburzenia psychicznego, takiego jakiego można by się było spodziewać u osoby cierpiącej na zaburzenie psychiatryczne. 24 maja 2011 roku Sąd Okręgowy w Darmstadt zwrócił się do skarżącego z prośbą o poinformowanie sądu, czy wyraża zgodę na zbadanie przez zewnętrznego biegłego dr. Egga. 29 maja 2011 roku skarżący napisał do Sądu Okręgowego i odmówił badania lekarskiego. 26 lipca 2011 roku Sąd Okręgowy przesłuchał osobiście skarżącego i jego obrońcę oraz biegłego psychologa z Kliniki Psychiatrii Sądowej w Haina. 28 lipca 2011 roku Sąd Okręgowy odmówił zakończenia umieszczenia skarżącego w szpitalu i odmówił zwolnienia go w warunkach dozoru, ponieważ nie zostały spełnione wymagania art. 67d ust. 2 i 6 Kodeksu Karnego (patrz poniżej paragraf 32). Wyjaśnił, że umieszczenie w szpitalu psychiatrycznym można zakończyć z powodu błędnego orzeczenia o leczeniu tylko wtedy, gdy zostanie z pewnością ustalone, że skarżący nie cierpi na chorobę psychiczną uzasadniającą jego umieszczenie na mocy art. 63 Kodeksu Karnego z powodu zmniejszonej poczytalności od samego początku. W tym kontekście Sąd Okręgowy zauważył, że ani oświadczenie biegłego psychologa na rozprawie, ani obecne i wcześniejsze opinie biegłych nie wykluczyły możliwości, że skarżący cierpi na sadyzm seksualny, chociaż to rozpoznanie uznano za raczej mało prawdopodobne (patrz powyżej paragrafy 10–14). Ponadto sąd wziął pod uwagę, że skarżący odmówił podania wiarygodnych i pełnych informacji o swoim życiu seksualnym, tym samym uniemożliwiając postawienie pewnego rozpoznania. Uznał więc, że błędne umieszczenie w szpitalu nie zostało ustalone poza wszelką wątpliwość. Tylko z tego powodu nie zostały spełnione warunki stosowania art. 67d ust. 6 Kodeksu Karnego. Na koniec Sąd Okręgowy zauważył, ale wyraźnie bez opierania swojej decyzji na tym fakcie, że opinia biegłego wydana w toku postępowania o wznowienie procesu karnego potwierdziła rozpoznanie sadyzmu. W podsumowaniu Sąd Okręgowy stwierdził, że skarżący nie może zostać zwolniony w warunkach dozoru, ponieważ odmówił zbadania swoich problemów związanych z seksualnością i przemocą. Przebieg detencji skarżącego i jego brak świadomości co do popełnionych przestępstw czyniły bardzo prawdopodobnym, że popełni je ponownie. 29 września 2011 roku Sąd Apelacyjny we Frankfurcie nad Menem utrzymał w mocy decyzję Sądu Okręgowego. Zauważył, że ze szczególnych powodów badanie skarżącego przez zewnętrznego biegłego psychiatrę nie było konieczne. Taka opinia biegłego musiałaby opierać się wyłącznie na aktach, ponieważ skarżący zapowiedział swoją odmowę jakiegokolwiek badania. W tych okolicznościach Sąd Apelacyjny stwierdził, że nie można się spodziewać nowych wniosków z takiej zewnętrznej opinii biegłego. Ponadto stwierdził, że stan skarżącego i jego niebezpieczeństwo nie zmieniły się od czasu jego ostatniego badania, ponieważ odmówił poddania się jakiejkolwiek terapii. Sąd Apelacyjny odrzucił również zarzut skarżącego, że Sąd Okręgowy ganił go za niepoddanie się terapii, podczas gdy szpital uważał go za błędnie przyjętego pacjenta. Uznał, że w każdym razie główna przyczyna poważnych przestępstw seksualnych skarżącego powinna zostać ponownie przeanalizowana poprzez terapię. W jego opinii byłoby to wymogiem nawet wtedy, gdyby skarżący został skazany na więzienie. Sam skarżący musiał ponieść konsekwencje swojej odmowy udziału w jakiejkolwiek terapii, ponieważ szpital oferował terapię w celu ponownej analizy przyczyn przestępstwa nawet dla pacjentów, którzy zostali błędnie umieszczeni w szpitalu. 16 sierpnia 2012 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny (sygnatura akt 2 BvR 2679/11) odmówił przyjęcia skargi konstytucyjnej skarżącego do rozpoznania, nie podając dalszych powodów. 23 kwietnia 2014 roku Sąd Okręgowy w Darmstadt zdecydował nie zawieszać zarządzenia o umieszczeniu skarżącego w szpitalu psychiatrycznym i nie udzielać zwolnienia w warunkach dozoru po uzyskaniu zewnętrznej opinii biegłego z dnia 22 lutego 2014 roku i po przesłuchaniu biegłego oraz obrońcy skarżącego. Biegły, który nie osobiście badał skarżącego z powodu jego odmowy dopuszczenia do takiego badania, stwierdził, że skarżący cierpi na zaburzenie preferencji seksualnych w postaci sadyzmu i że popełnienie dalszych przestępstw jest do oczekiwania. Apelacja skarżącego w tej sprawie została oddalona przez Sąd Apelacyjny. Postępowanie przed Federalnym Trybunałem Konstytucyjnym jest w toku. 19 stycznia 2015 roku Sąd Okręgowy w Darmstadt ponownie zdecydował nie zawieszać zarządzenia o umieszczeniu skarżącego w szpitalu psychiatrycznym i nie udzielać zwolnienia w warunkach dozoru po uzyskaniu pisemnej opinii z Kliniki Psychiatrii Sądowej w Haina, w której osadzony jest skarżący, i po przesłuchaniu skarżącego. Apelacja skarżącego w tej sprawie została oddalona przez Sąd Apelacyjny.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162115", "text": "Wnioskodawcy urodzili się odpowiednio w 1950, 1979, 1988, 1958, 1947, 1927 i 1932 roku. Mieszkają w Płowdiwie, z wyjątkiem pani Asthig Hampartsum Bedrosyan, która mieszka w Nowym Jorku, Stanach Zjednoczonych Ameryki. Przed swoją śmiercią w 2014 roku pani Anaiys Hampartsum Shirin mieszkała w Burgas. Przodkowie wnioskodawców posiadali działkę o powierzchni 246 metrów kwadratowych w starej części Płowdiwu, na której znajdował się dom o dwóch kondygnacjach zajmujący 160 metrów kwadratowych. W 1949 roku budynek został uznany za zabytek kultury. W 1966 roku nieruchomość została wywłaszczona, a przodkowie wnioskodawców otrzymali odszkodowanie. Następnie budynek poddano znacznym pracom remontowym, w szczególności po pożarze w 1978 roku, który zniszczył jego część. Po przyjęciu w 1992 roku ustawy o reprywatyzacji nieruchomości wywłaszczonych na podstawie przepisów o planowaniu przestrzennym („ustawa o reprywatyzacji”; patrz poniżej paragraf 15), część wnioskodawców oraz inni spadkobiercy pierwotnych właścicieli (od których pozostali wnioskodawcy przejęli prawa w toku postępowania krajowym) złożyła wniosek o uchylenie wywłaszczenia. 28 czerwca 1993 roku zostali poinformowani, że ich wniosek został odrzucony przez burmistrza gminy Płowdiw, a 7 lipca 1993 roku złożyli skargę do sądu na tę decyzję. Wyrokiem z 9 października 1997 roku Sąd Okręgowy w Płowdiwie utrzymał w mocy decyzję administracyjną. Jednakże w prawomocnym wyroku z 2 października 1998 roku Najwyższy Sąd Administracyjny uchylił ten wyrok. Uznał, że nieruchomość wnioskodawców została przejęta na podstawie przepisów regulujących wywłaszczenia dokonywane w celu realizacji robót publicznych, mianowicie wywłaszczenia mające na celu budowę nowych budynków lub infrastruktury. Sporna nieruchomość została jednak uznana za zabytek kultury i została wywłaszczona w celu wykorzystania jako taki, tym samym wywłaszczenie nastąpiło z naruszeniem prawa. Okoliczność, że nigdy nie planowano prac budowlanych, musiała być zrównana z sytuacją, w której nigdy nie rozpoczęto robót publicznych w rozumieniu ustawy o reprywatyzacji. Ponadto prace remontowe przeprowadzone po wywłaszczeniu również nie stanowiły „robót publicznych”, ponieważ miały na celu jedynie zachowanie budynku. Na koniec zauważono, że nieruchomość nadal istnieje. Wszystkie te czynniki oznaczały, że zostały spełnione przesłanki reprywatyzacji. Na tej podstawie Najwyższy Sąd Administracyjny uchylił wywłaszczenie, unieważniając odmowę burmistrza w tej sprawie. W następstwie powyższego wyroku, aby skutecznie przeprowadzić reprywatyzację (patrz poniżej paragraf 16), 21 maja 1999 roku wnioskodawcy zwrócili gminie odszkodowanie pieniężne otrzymane przez ich przodków w momencie wywłaszczenia. Strony spierały się co do tego, czy wnioskodawcy otrzymali również odszkodowanie w formie innej nieruchomości w momencie wywłaszczenia oraz czy musieli je również zwrócić. W 2001 roku wnioskodawcy uzyskali akt notarialny, który stwierdzał, że są właścicielami nieruchomości. Mimo powyższych wydarzeń wnioskodawcy nie mogli objąć nieruchomości w posiadanie, ponieważ była ona zajmowana i wykorzystywana przez gminę Płowdiw, która w 1997 roku uznała ją za własność publiczną gminy i wynajęła pokój w budynku organizacji o nazwie Narodowy Fundusz Dziedzictwa „13 Wieków Bułgarii” („Fundusz”, patrz poniżej paragrafy 19–20). Po nieudanych próbach zawarcia ugody, w grudniu 2003 roku wnioskodawcy wnieśli powództwo windykacyjne przeciwko gminie Płowdiw i Funduszowi. Powództwo zostało oddalone prawomocnym wyrokiem Sądu Najwyższego Kasacyjnego z 8 czerwca 2007 roku. Po pierwsze, sądy krajowe uznały, że są właściwe do rozpoznania powództwa. Zdaniem Sądu Okręgowego w Płowdiwie drugiej instancji, wyrok z 2 października 1998 roku podlegał pośredniej kontroli sądowej, ponieważ zastępował on decyzję administracyjną burmistrza w sprawie wniosku wnioskodawców o reprywatyzację i nie miał mocy prawomocnego orzeczenia w postępowaniu dotyczącym konkretnie prawa własności. Zdaniem Sądu Najwyższego Kasacyjnego, pozwani w postępowaniu windykacyjnym, a mianowicie gmina Płowdiw i Fundusz, nie brali udziału w wcześniejszym postępowaniu sądowym i dlatego nie byli związani wyrokiem z 2 października 1998 roku. Następnie sądy krajowe uznały, że prace naprawcze przeprowadzone na budynku, o który ubiegali się wnioskodawcy, były tak rozległe (wygląd zewnętrzny budynku został zachowany, ale konstrukcja wewnętrzna została w dużej mierze zmodyfikowana – dach, niektóre okna i inne elementy również zostały wymienione), że w rozumieniu ustawy o reprywatyzacji nie można było stwierdzić, iż budynek nadal istnieje. Ponadto nieruchomość była wykorzystywana do celu, w jakim została wywłaszczona, mianowicie jako „zabytek kultury”, co, w ocenie sądów, stanowiło „roboty publiczne” w rozumieniu tej samej ustawy. W związku z tym, żadna z przesłanek reprywatyzacji nie została spełniona.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160991", "text": "Skarżący urodził się w 1982 roku i jest obecnie osadzony w więzieniu w Horodyszcze. 30 listopada 2008 r. skarżący, pan A.S. oraz pan V.S. włamali się do domu pana N., lokalnego przedsiębiorcy, położonego w rejonie pustomyckim. Skarżący miał cztery wcześniejsze wyroki skazujące za kradzież, włamanie, rozboj oraz kradzież z użyciem przemocy na kierowcy. Zgodnie z ustaleniami sądu krajowego, który następnie skazał skarżącego, pan N. walczył z intruzami i, nie mogąc w inny sposób przełamać jego oporu, dźgnęli go nożem na śmierć. W wyniku ataku pani P., żona N., odniosła obrażenia o średnim stopniu ciężkości. Skradziono liczne wartościowe przedmioty i dokumenty, w tym biżuterię, legitymację oficera rezerwy należącą do N. oraz certyfikaty potwierdzające jego osiągnięcia sportowe. 1 grudnia 2008 r. policja rejonu pustomyckiego wszczęła postępowanie karne w związku z incydentem. 5 grudnia 2008 r. V.S. został aresztowany i przesłuchany. Oświadczył, że skarżący dźgnął N. nożem w trakcie włamania. V.S. uderzył panią P., która próbowała przyjść N. z pomocą. Około godziny 21:00, 5 grudnia 2008 r. I.Kot, V.Ye., I.G. oraz R.D., detektywi z Obwodowego Zarządu Policji we Lwowie, zlokalizowali skarżącego w Czerwonogrodzie i zatrzymali go na ulicy. Zgodnie z późniejszymi zeznaniami skarżącego i detektywów złożonymi przed organami krajowymi, skarżący próbował uciec; aby go powstrzymać, detektywi podrzucili go, upadł na asfaltową nawierzchnię, a następnie został skuty kajdankami. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, po założeniu mu kajdanek funkcjonariusze policji nadal go bili i kopali. Skarżący twierdził również, że po aresztowaniu był źle traktowany przez policję w celu wymuszenia przyznania się do winy. 6 grudnia 2008 r. o godzinie 10:30 sporządzono protokół zatrzymania w Komisariacie Policji w Pustomytach. Zgodnie z dokumentem dostarczonym przez Rząd, w tym samym czasie skarżący został przyjęty do lwowskiego aresztu tymczasowego (izolator tymczasowego zatrzymania, „ITT”). Tego samego dnia śledczy K. poprosił biegłego lekarza sądowego o udokumentowanie wszelkich obrażeń na ciele skarżącego i o wydanie opinii, kiedy i w jaki sposób zostały one zadane. Tego samego dnia biegły lekarz sądowy G. (wymieniany przez Rząd jako pan H.) sporządził raport stwierdzający, że skarżący miał następujące obrażenia: siniak na czole i, nakładając się na niego, cztery długie, głębokie, pionowe, równoległe rysy; siniaki na grzbiecie nosa, brodzie, nadgarstkach i szyi; dziewięć małych siniaków na palcach prawej ręki; oraz obrzęk grzbietu prawej ręki. Siniaki na nadgarstkach były miękkie i różowe. Pozostałe siniaki pokryte były suchymi strupami. Biegły zaklasyfikował obrażenia jako lekkie i wyraził opinię, że mogły zostać zadane 30 listopada 2008 r. Zgodnie z raportem, skarżący wyjaśnił biegłemu, że obraził twarz i ręce, gdy upadł próbując uciec przed policją. Tego samego dnia o godzinie 14:30 K., śledczy z Komisariatu Policji w Pustomytach, przesłuchał skarżącego w charakterze podejrzanego. Skarżący oświadczył, że 29 listopada 2008 r. zgodził się na propozycję V.S. włamania się do domu pana N. Skarżący nie zabrał ze sobą noża i nie widział, aby V.S. lub A.S. to zrobili. Gdy włamali się do domu, skarżący wyłączył telewizor, który N. oglądał, podczas gdy V.S. i A.S. zaczęli bić N. Słysząc krzyki N., P. próbowała wejść do pokoju, a skarżący uderzył i kopnął ją. Następnie skarżący kopnął N. trzy lub cztery razy. Podczas gdy inni nadal bili N., skarżący zaczął szukać pieniędzy, potem wziął nóż od V.S. i wyciął kilka obrazów z ram. Zabrał również inne wartościowe przedmioty z domu. Tego samego dnia o godzinie 21:22, na skutek skargi skarżącego na stan zdrowia, wezwano karetkę pogotowia do ITT dla skarżącego. Personel pogotowia ratunkowego zauważył, że skarżący ma siniaki na twarzy i prawej ręce oraz cierpi na wstrząs mózgu, nadciśnienie i obrzęk. 8 grudnia 2008 r. postawiono skarżącemu zarzut kradzieży z włamaniem z użyciem przemocy oraz spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu skutkującego śmiercią ofiary. Przesłuchany tego samego dnia w charakterze oskarżonego, skarżący potwierdził relację wydarzeń, którą złożył 6 grudnia 2008 r., i dodał, że widział, jak V.S. bije N., ale nie dźga go nożem. Skarżący powtórzył, że nie dźgnął N. i nie miał zamiaru go zabijać. Użył noża do wycięcia obrazów z ram. Przed włamaniem V.S. obiecał, że on sam zajmie się zmuszeniem N. do oddania pieniędzy. 9 grudnia 2008 r. skarżący został zbadany przez personel medyczny przy przyjęciu do lwowskiego aresztu śledczego (słidczy izolator, dalej „SIZO”). Zgodnie z zaświadczeniem wydanym przez SIZO 20 stycznia 2015 r., skarżący nie zgłosił żadnych skarg podczas tego badania. W okresie od 5 lutego do 8 lipca 2009 r. policja zabierała skarżącego z SIZO co najmniej osiem razy w celu przeprowadzenia z nim czynności śledczych. 6 lutego 2009 r. pan Ch. został mianowany obrońcą skarżącego. Tego samego dnia skarżący został przesłuchany w obecności Ch. Skarżący potwierdził relację wydarzeń, którą złożył 6 i 8 grudnia 2008 r., w tym oświadczenie, że w domu N. użył noża do wycięcia obrazów z ram, i dodał, że nie było planu zabicia N., ale jedynie włamania się do jego domu. Gdy on i jego współoskarżeni dowiedzieli się, że N. będzie w domu, plan polegał jedynie na związaniu go. Zgodnie z informacjami Rządu, 6 lutego 2009 r. skarżący został zapoznany z raportem biegłego lekarza z 6 grudnia 2008 r. i nie złożył żadnych uwag ani wniosków. 18 marca 2009 r., po zbadaniu skarżącego jako pacjenta stacjonarnego, zespół biegłych psychiatrów sporządził raport, w którym wniosku, że skarżący nie cierpi na chorobę psychiczną. Omawiając historię chorób psychicznych skarżącego, biegli zauważyli, że w październiku 2008 r. brał udział w bójce, doznał uderzenia w głowę i otrzymał leczenie ambulatoryjne z powodu tego urazu. 17 kwietnia 2009 r. skarżący i jego prawnik podpisali oświadczenie potwierdzające, że zapoznali się z raportem i nie mają uwag ani wniosków. 7 maja 2009 r. skarżący został ponownie przesłuchany w obecności swojego prawnika. Powtórzył swoje poprzednie zeznanie. W trakcie przesłuchania śledczy zapytał skarżącego, dlaczego na początku nie dołączył do współoskarżonych w ataku na N. Skarżący odmówił odpowiedzi. W trakcie śledztwa przygotowawczego A.S. oświadczył, że to skarżący dźgnął N. nożem. W trakcie konfrontacji między skarżącym a A.S., ten pierwszy potwierdził swoje zeznanie. Skarżący zaprzeczył twierdzeniom A.S., ale odmówił zeznawania. P. oświadczyła, że to V.S., a nie skarżący, zaatakował i uderzył ją. Pani I.M. oświadczyła, że 1 grudnia 2008 r. skarżący dał jej telefon komórkowy i srebrny łańcuszek, które ukradł od N. i P. 30 lipca 2009 r. sprawa przeciwko skarżącemu i jego współoskarżonym, A.S. i V.S., została skierowana do rozprawy przed Lwowski Sąd Apelacyjny („Sąd Apelacyjny”), działający jako sąd pierwszej instancji. 16 listopada 2009 r. sąd pierwszej instancji poinformował skarżącego, że kwestia, czy należy zarządzić dodatkowe badanie psychiatryczne, zostanie zbadana w trakcie rozprawy. Skarżący przyznał się do winy w zakresie zarzutu kradzieży dokumentów, częściowo przyznał się do zarzutu kradzieży z włamaniem z użyciem przemocy i nie przyznał się do zarzutu morderstwa. Odmówił złożenia obszernych zeznań, ale w odpowiedzi na pytanie oświadczył, że użył noża do wycięcia obrazów z ram w domu ofiar. V.S. przyznał się do winy w zakresie zarzutu kradzieży z włamaniem z użyciem przemocy, a A.S. przyznał się do tego zarzutu częściowo. W dużej mierze powtórzyli zeznania, które złożyli podczas śledztwa przygotowawczego dotyczącego roli skarżącego w przestępstwie, w szczególności stwierdzając, że nie dźgnęli N. i widzieli skarżącego, z nożem w ręku i pokrytego krwią, prowadzącego N., również pokrytego krwią, do sejfu, aby wydobyć pieniądze N. V.K. również oświadczył, że skarżący powiedział mu, że dźgnął N. Pani M.M. i pani A.V. zeznały, że późno w nocy morderstwa oskarżeni opuścili dom, w którym mieszkali razem. A.S. niósł nóż. Oskarżeni następnie wrócili z różnymi przedmiotami, w tym obrazami i dokumentami. M.M. zeznała, że widziała krew na ubraniach skarżącego, gdy wrócił tej nocy. A.V. również zeznała, że gdy skarżący wrócił, dał jej swoje ubrania i kazał je spalić. Zostawiła jednak ubrania w domu. Dwaj inni świadkowie zeznali, że 5 grudnia 2008 r. byli świadkami, jak właściciel tego domu przekazuje policji torbę z ubraniami, która została tam pozostawiona przez oskarżonych. Zgodnie z opiniami biegłych z zakresu DNA, na ubraniach w torbie znaleziono włosy skarżącego i krew prawdopodobnie pochodzącą od ofiar. 11 marca 2010 r. skarżący poprosił sąd pierwszej instancji o wezwanie G., biegłego lekarza, jako świadka, argumentując, że w swoim raporcie z 6 grudnia 2008 r. nie określiła dokładnie, kiedy obrażenia zostały zadane skarżącemu. W celu poparcia swojego wniosku oświadczył, że był źle traktowany w trakcie i po aresztowaniu. Skarżący poprosił również o wezwanie I.Ku., śledczego z Komisariatu Policji w Pustomytach, jako świadka, argumentując, że jego zeznania podczas śledztwa przygotowawczego były nieprawdziwe i zostały mu narzucone i złożone pod presją. Poprosił również o wezwanie jako świadków detektywów policji I.Kota, V.Ye., I.G. i R.M. z Obwodowego Zarządu Policji we Lwowie, argumentując, że źle go traktowali w trakcie aresztowania i podczas początkowego przesłuchania, powodując obrażenia odnotowane w raporcie biegłego lekarza z 6 grudnia 2008 r. Sąd pierwszej instancji odrzucił te wnioski. Zgodnie z informacjami Rządu, podstawą odmowy było to, że sąd pierwszej instancji posiadał w swoich aktach transkrypcje wywiadów z funkcjonariuszami policji przeprowadzonych podczas śledztwa przygotowawczego. Ponadto sąd uznał, że zarzuty skarżącego o złym traktowaniu zostały już zbadane w ramach dochodzeń wstępnych, w trakcie których nie znaleziono potwierdzenia twierdzeń skarżącego. 25 marca 2010 r. sąd pierwszej instancji uznał wszystkich trzech skarżących winnymi morderstwa, kradzieży z włamaniem z użyciem przemocy i kradzieży dokumentów. W zakresie wyroku za morderstwo skarżący został skazany na dożywotnie pozbawienie wolności z przepadkiem całego jego mienia, V.S. na trzynaście lat, a A.S. na dwanaście lat pozbawienia wolności. Nałożono dodatkowe wyroki więzienia w zakresie innych zarzutów, ale ze względu na zasady orzekania kar, ogólne wyroki były takie same jak wyroki za morderstwo. Sąd uznał za ustalone, że skarżący i jego dwaj współoskarżeni, A.S. i V.S., popełnili kradzież z włamaniem z użyciem przemocy na pana N. i panią P. Chociaż to skarżący dźgnął N. na śmierć, wszyscy oskarżeni użyli przemocy wobec N., aby przełamać jego opór, i dlatego byli winni jego morderstwa. Jako dowód winy skarżącego sąd powołał się na zeznania współoskarżonych, pani P., pani I.M., pani M.M., pani A.V. (patrz akapity 24, 25 i 29 powyżej) oraz szeregu innych świadków, którzy opisali, jak oskarżeni pozbywali się swojego odzieży i przedmiotów zabranych z domu ofiar. Sąd powołał się również na dowody materialne i opinie biegłych. Wychodząc z ustalenia, że to skarżący dźgnął N., sąd powołał się na zeznania jego współoskarżonych, zauważając, że są one spójne z zeznaniami P. w takim zakresie, że wszyscy trzej zeznali, wbrew twierdzeniom skarżącego, że to V.S., a nie skarżący, zaatakował P. Sąd powołał się również na dowody biegłych z zakresu DNA, które wykazały obecność krwi, prawdopodobnie pochodzącej od N., na spodniach noszonych przez skarżącego w nocy morderstwa i zajętych przez policję w domu, gdzie skarżący je zostawił. Sąd powołał się również na przyznanie się skarżącego podczas śledztwa przygotowawczego, że użył noża, czyli broni morderstwa, do wycięcia obrazów z ram. 18 stycznia 2011 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego i złagodził jego karę do piętnastu lat pozbawienia wolności. 12 lipca 2009 r. skarżący napisał do szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy we Lwowie, skarżąc się, że był źle traktowany w trakcie aresztowania i później przez policję. W szczególności oświadczył, że w dniu aresztowania szedł na spotkanie z pewną panią Z., gdy został zaczepiony przez obcego, który okazał się funkcjonariuszem policji. Myśląc, że obcy próbuje ukraść jego telefon, skarżący zaczął uciekać. Jednak inni funkcjonariusze podrzucili go. Upadł, a funkcjonariusze zaczęli go kopać i bić. Funkcjonariusze policji kontynuowali kopanie go, gdy był już w ich samochodzie, a następnie w miejscu, do którego został zabrany po aresztowaniu. 24 lipca 2009 r. prokuratura w Czerwonogrodzie i 27 sierpnia 2009 r. prokuratura w Pustomytach odmówiła wszczęcia postępowania karnego w związku ze skargą skarżącego. 26 lutego 2010 r. lwowska prokuratura obwodowa („LRPO”) uchyliła decyzje z 24 lipca i 27 sierpnia 2009 r. i przekazała sprawę prokuratorom w Czerwonogrodzie i Pustomytach do dalszego zbadania. LRPO uznała, że dochodzenia wstępne były niepełne. LRPO wskazała, że prokuratura w Czerwonogrodzie powinna podjąć szereg dodatkowych środków w celu ustalenia okoliczności incydentu, a w szczególności: (i) przesłuchać panią Z., z którą skarżący miał się spotkać w momencie aresztowania; (ii) zidentyfikować personel pogotowia ratunkowego, który odwiedził skarżącego 6 grudnia 2008 r., i przesłuchać ich; (iii) przesłuchać biegłego lekarza sądowego, aby dowiedzieć się, czy obrażenia obserwowane przez biegłego u skarżącego 6 grudnia 2008 r. są zgodne z twierdzeniami skarżącego o złym traktowaniu. 26 marca 2010 r. prokuratura w Czerwonogrodzie ponownie odmówiła wszczęcia postępowania karnego przeciwko detektywom I.Kotowi, V.Ye., I.G., R.M. z Obwodowego Zarządu Policji we Lwowie. Decyzja była oparta na zeznaniach detektywów policji i opinii biegłego z 6 grudnia 2010 r. Detektywi oświadczyli, że podrzucili skarżącego, gdy próbował uciec. Prokuratura uznała, że ten upadek wyjaśnia obrażenia skarżącego. 28 marca 2012 r. Sąd w Czerwonogrodzie utrzymał tę decyzję w mocy, odrzucając jako nieuzasadniony argument skarżącego, że jego obrażenia wynikły ze złego traktowania. 31 marca 2010 r. prokuratura w Pustomytach odmówiła wszczęcia postępowania karnego przeciwko śledczemu I.Ku. i dwóm innym funkcjonariuszom Komisariatu Policji w Pustomytach. Decyzja była oparta na wywiadach z funkcjonariuszami. Prokuratura powołała się również na akta ITT i nieokreślony raport biegłego lekarza sądowego, z których wynikało, że skarżący nie miał obrażeń w odpowiednim czasie. Skarżący został poinformowany o tej decyzji 5 maja 2011 r. W nieokreślonym dniu decyzja z 31 marca 2010 r. została uchylona. 18 maja 2012 r. prokuratura w Pustomytach ponownie odmówiła wszczęcia postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszom policji z Komisariatu Policji w Pustomytach i Obwodowego Zarządu Policji we Lwowie z powodu braku znamion czynu zabronionego w ich działaniach. Decyzja była oparta na zeznaniach funkcjonariuszy, którzy zaprzeczyli twierdzeniom skarżącego. 20 czerwca 2013 r. Sąd Rejonowy w Pustomytach uchylił decyzję z 18 maja 2012 r. Sąd stwierdził liczne zaniedbania w dochodzeniu wstępnym, w szczególności, że organy nie zbadały, w jakich okolicznościach wezwano karetkę pogotowia dla skarżącego, gdy przebywał w ITT; nie sprawdziły również akt z placówek, w których skarżący był przetrzymywany. 19 listopada 2012 r. wszedł w życie nowy Kodeks Postępowania Karnego. Zgodnie z nowym Kodeksem śledztwo jest wszczynane poprzez utworzenie wpisu w Jednolitym Rejestrze Dochodzeń Przedprocesowych („Rejestr Dochodzeń”) (patrz akapit 51 poniżej). 15 marca 2013 r. Sąd w Czerwonogrodzie uwzględnił powództwo skarżącego i nakazał prokuraturze w Czerwonogrodzie utworzenie wpisu w Rejestrze Dochodzeń w celu zbadania zarzutów skarżącego o złym traktowaniu. 20 marca 2013 r. wpis został utworzony. 21 marca 2013 r. prokuratura w Czerwonogrodzie postanowiła umorzyć śledztwo. W nieokreślonym dniu Sąd w Czerwonogrodzie uchylił tę decyzję. 2 lipca 2013 r. prokuratura w Czerwonogrodzie wznowiła śledztwo i skarżący został przesłuchany. Uporczywie twierdził, że był źle traktowany przez detektywów policji I.Kota, V.Ye., I.G. i R.M. w trakcie aresztowania i w drodze do komisariatu policji w Pustomytach, gdzie zarejestrowano jego aresztowanie. Detektywi policji byli przesłuchiwani i zaprzeczyli jakimkolwiek formom złego traktowania, twierdząc, że skarżący został ranny, gdy upadł próbując uciec. 24 września 2013 r. prokuratura w Czerwonogrodzie postanowiła umorzyć śledztwo z powodu braku znamion czynu zabronionego w działaniach detektywów I.Kota, V.Ye, I.G. i R.M. Decyzja powoływała się na wcześniejszą decyzję z lipca 2009 r. o odmowie wszczęcia postępowania karnego, zgodnie z którą skarżący upadł próbując uciec przed policją. W rezultacie doznał wstrząsu mózgu i siniaków. Decyzja powoływała się również na szereg dowodów wspierających tę wersję wydarzeń, w szczególności na zeznania funkcjonariuszy policji i raport biegłego lekarza z 6 grudnia 2008 r. Decyzja z 24 września 2013 r. została utrzymana w mocy przez Sąd w Czerwonogrodzie 7 lutego 2014 r. oraz przez Sąd Apelacyjny 11 marca 2014 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162117", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1959 i 1947 roku i mieszkają we wsi Sinemorets, na południowym wybrzeżu Morza Czarnego. Żyją razem jako rodzina od 1989 roku. W tamtym czasie zamieszkiwali w mieście Burgas, gdzie pierwsza skarżąca była właścicielką mieszkania, które w 2013 roku przekazała córce, mieszkającej w nim wraz ze swoją rodziną przez kilka lat. Ojciec i matka pierwszej skarżącej byli właścicielami działki o powierzchni 625 metrów kwadratowych w Sinemorets. Po śmierci ojca pierwszej skarżącej w 1986 roku i następujących po tym postępowaniach o podział majątku między jego owdowiałą żonę a siedmioro dzieci, matce pierwszej skarżącej przyznano 250 z 625 udziałów w działce. W 1999 roku przeniosła te udziały, wraz z dziewięcioma szesnastymi częściami działki, do których była uprawniona jako spadkobierczyni po swoim zmarłym mężu, na pierwszą skarżącą. Łącząc udziały uzyskane w wyniku tego transferu i jedną szesnastą część działki, którą odziedziczyła po ojcu, pierwsza skarżąca stała się właścicielką 484,43 udziałów, czyli 77,5%, działki. Na działce znajdowała się zrujnowana, parterowa chata. W 2004 roku drugi skarżący, który był zatrudniony jako kierowca, doznał zawału mięśnia sercowego i nie był już w stanie pracować. W 2005 roku został uznany za osobę niepełnosprawną i od tego czasu otrzymuje emeryturę rentową. Około tego czasu obaj skarżący przeprowadzili się z Burgasu do Sinemorets, podobno dlatego, że nie było ich stać na dalsze życie w Burgasie. Złożyli oświadczenie, że przeznaczyli wszystkie swoje oszczędności na przebudowę chaty, przekształcając ją w solidny, parterowy dom murowany. Nie ubiegali się o pozwolenie na budowę. Przebudowa miała miejsce w latach 2004–2005. Od tego czasu oboje skarżący mieszkają w tym domu. W 2006 roku dwaj inni współwłaściciele działki oficjalnie zawiadomili pierwszą skarżącą, że nie wyrażają zgody na przebudowę. Według rządu istniały dowody na to, że budowa nie została zakończona przed 2009 rokiem. W 2006 roku pozostali dziesięciu spadkobierców rodziców pierwszej skarżącej wnieśli pozew przeciwko niej, domagając się sądowego stwierdzenia, że są właścicielami 140,57 z 625 udziałów w działce oraz domu na niej wybudowanego. Sąd Rejonowy w Carewie oddalił powództwo. Na skutek apelacji powodów, 7 czerwca 2009 roku Sąd Okręgowy w Burgasie uchylił ten wyrok i orzekł zgodnie z żądaniem powodów, stwierdzając, że są oni właścicielami 140,57 z łącznych 625 udziałów w działce oraz domu wybudowanego w miejscu starej chaty. Orzekł również, że pierwsza skarżąca jest właścicielką pozostałych 484,43 udziałów w działce i domu. Pierwsza skarżąca próbowała odwołać się w sprawie prawa, jednak w decyzji z 22 czerwca 2009 roku (op. nr 566 z 22.06.2009 r. w sprawie cywil. nr 1974/2009, SN, I wydz.), Sąd Kasacyjny odmówił przyjęcia odwołania do rozpoznania. W uzasadnieniu stwierdził między innymi, że włączając dom do orzeczenia, sąd niższej instancji nie popełnił błędu, ponieważ utrwalonym orzecznictwem jest, że budynki nielegalne mogą być przedmiotem prawa własności. Przez większą część roku pierwsza skarżąca jest bezrobotna. Jedynym źródłem jej dochodu jest obsługa domków wakacyjnych w Sinemorets pod koniec wiosny i latem. Drugi skarżący odziedziczył udziały w kilku działkach w innej wsi, które sprzedał łącznie za 1200 bułgarskich lewów (614 euro) w latach 2012–2014. Skarżący przeznaczyli te pieniądze na zakup używanego samochodu. We wrześniu 2011 roku, na skutek interwencji niektórych innych współwłaścicieli działki, pracownicy gminy przeprowadzili kontrolę domu i stwierdzili, że został on wybudowany nielegalnie. W październiku 2011 roku zawiadomili pierwszą skarżącą o swoich ustaleniach. W lipcu 2012 roku gmina zwróciła uwagę na tę sprawę regionalnego biura Krajowej Dyrekcji Nadzoru Budowlanego. W październiku 2012 roku to biuro poinformowało pierwszą skarżącą, że wszczęto postępowanie w sprawie rozbiórki domu. W listopadzie 2012 roku pracownicy Dyrekcji przeprowadzili inspekcję i podobnie stwierdzili, że jest on nielegalny, ponieważ został wybudowany bez pozwolenia na budowę. 30 września 2013 roku szef regionalnego biura Dyrekcji stwierdził, że dom został wybudowany w latach 2004–2005 bez pozwolenia na budowę, wbrew przepisom art. 148 ust. 1 Ustawy o Organizacji Terytorialnej z 2001 roku, i jako taki podlega rozbiórce na mocy art. 225 ust. 2 pkt 2 tej ustawy (patrz poniżej paragrafy 25 i 26). Pierwsza skarżąca nie przedstawiła żadnych argumentów ani dowodów wskazujących na co innego. Dom miał więc zostać rozebrany. Gdy decyzja stanie się ostateczna, pierwsza skarżąca zostanie wezwana do dobrowolnego jej wykonania. Jeśli nie uczyni tego w odpowiednim czasie, władze wykonają ją na jej koszt. Pierwsza skarżąca wystąpiła o sądową kontrolę tej decyzji. 10 grudnia 2014 roku Sąd Administracyjny w Burgasie oddalił powództwo. Uznał, że decyzja jest legalna. Dowody jasno wykazały, że skarżący wybudowali dom w latach 2004–2005 bez uzyskania pozwolenia na budowę, co na mocy art. 225 ust. 2 pkt 2 ustawy z 2001 roku (patrz poniżej paragraf 26) stanowiło podstawę do jego rozbiórki. Dom nie mógł być zwolniony z rozbiórki na podstawie paragrafu 16 przepisów przejściowych ustawy z 2001 roku ani paragrafu 127 przepisów przejściowych i końcowych ustawy z 2012 roku o zmianie ustawy z 2001 roku (patrz poniżej paragrafy 28 i 29). Pierwsza skarżąca odwołała się. Wniosła między innymi, że dom jest jej jedynym domem i że jego rozbiórka spowoduje jej znaczne trudności, ponieważ nie będzie w stanie zapewnić sobie innego miejsca zamieszkania. Wyrokiem końcowym z 17 marca 2015 roku (roz. nr 2900 z 17.03.2015 r. w sprawie adm. nr 1381/2015, NSA, II wydz.), Najwyższy Sąd Administracyjny utrzymał w mocy wyrok sądu niższej instancji. Zgadzał się, że dom jest nielegalny, ponieważ został wybudowany bez pozwolenia na budowę, że jako taki podlega rozbiórce oraz że, ponieważ został wybudowany w latach 2004–2005, nie może zostać zalegalizowany na podstawie przepisów przejściowej amnestii ustawy z 2001 roku ani ustawy z 2012 roku. 15 kwietnia 2015 roku regionalne biuro Krajowej Dyrekcji Nadzoru Budowlanego wezwało pierwszą skarżącą do wykonania nakazu rozbiórki w ciągu czternastu dni od otrzymania powiadomienia w tej sprawie oraz poinformowało ją, że niewykonanie tego obowiązku skłoni je do wykonania nakazu na jej koszt. Ponieważ pierwsza skarżąca tego nie zrobiła, 6 sierpnia 2015 roku to biuro ogłosiło przetarg dla firm prywatnych chętnych do przeprowadzenia rozbiórki; termin składania ofert upływał 15 września 2015 roku. 18 sierpnia 2015 roku Miejski Rzecznik Praw Obywatelskich w Burgasie wezwał Ministra Rozwoju Regionalnego do wstrzymania rozbiórki, argumentując, że chociaż jest ona formalnie legalna, będzie miała nieproporcjonalny wpływ na skarżących. W odpowiedzi 25 września 2015 roku regionalne biuro Dyrekcji powtórzyło swoje zamiary co do przeprowadzenia rozbiórki. Po powiadomieniu rządu o skardze (patrz powyżej paragraf 4), 15 października 2015 roku regionalne biuro Dyrekcji poprosiło władze gminne o zbadanie, czy w razie konieczności mogą one zapewnić pierwszej skarżącej alternatywne zakwaterowanie. Do 27 października 2015 roku, daty najnowszych informacji stron w tej sprawie, władze gminne nie udzieliły odpowiedzi na to zapytanie, a regionalne biuro Dyrekcji z tego powodu nie przystąpiło do rozbiórki. W nieokreślonym dniu w drugiej połowie października 2015 roku, ponownie po powiadomieniu rządu o skardze, pracownik socjalny przeprowadził wywiad z pierwszą skarżącą i wyjaśnił jej możliwości ubiegania się o usługi społeczne. Pierwsza skarżąca oświadczyła, że nie jest nią zainteresowana, ponieważ woli pozostać w domu. Zgodnie z rejestrem dostępnym na stronie internetowej Krajowej Dyrekcji Nadzoru Budowlanego (link), 10 marca 2016 roku rozbiórka nie została jeszcze przeprowadzona.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162020", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1957, 1961, 1966, 1970 i 1946 roku i do czasu aresztowania mieszkali w Sankt Petersburgu. Pod koniec lat 90. XX wieku w Sankt Petersburgu działał gang przestępczy. Nazwano go imieniem jednego ze skarżących „gangem Szutowa”. Jego członkowie byli zaangażowani w liczne poważne przestępstwa z użyciem przemocy, w tym morderstwa ze szczególnym okrucieństwem, uprowadzenia, uzbrojone napady rabunkowe i wymuszenia. W tamtym czasie pan Szutow był członkiem Zgromadzenia Ustawodawczego Sankt Petersburga. Później został oskarżony i skazany za kierowanie działalnością gangu. 20 stycznia 1999 r. wszczęto śledztwo karne w sprawie działalności gangu. Skarżący zostali aresztowani w następujących datach:\n– pan Gimranow i pan Dodonow 26 stycznia 1999 r.;\n– pan Denisow 13 lutego 1999 r.;\n– pan Szutow 16 lutego 1999 r.; oraz\n– pan Filimonow 7 marca 2001 r.\nZostali umieszczeni w areszcie tymczasowym z powodu podejrzenia udziału w szeregu poważnych przestępstw jako członkowie grupy przestępczej rzekomo kierowanej przez pana Szutowa. Sąd Miejski w Sankt Petersburgu (dalej „Sąd Miejski”) wielokrotnie przedłużał okres tymczasowego aresztowania skarżących. Z brzmienia decyzji wynika, że Sąd Miejski opierał się wyłącznie na powadze zarzutów jako podstawie do kontynuowania aresztowania i odrzucił skargę skarżących dotyczącą składu sądu. Sąd Miejski nie zbadał szczegółowo potrzeby ani podstaw przedłużenia aresztowania i przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżących poprzez powtórzenie treści wcześniejszych zarządzeń. W ostatnim zarządzeniu o przedłużeniu, wydanym 6 grudnia 2005 r., Sąd Miejski powołał się dodatkowo na potrzebę „zapewnienia wykonania wyroku”. Wszystkie przedłużenia zostały utrzymane w mocy na skutek odwołania. 26 stycznia 2001 r. zakończono śledztwo wstępne. Pan Denisow, pan Gimranow, pan Dodonow, pan Szutow i dwanaście innych osób zaangażowanych w działalność gangu zostało oskarżonych o liczne przypadki morderstwa ze szczególnym okrucieństwem, uprowadzenia, uzbrojone napady rabunkowe i wymuszenia. Akt oskarżenia i materiały ze sprawy skarżących (nr 7806) zostały przekazane do Sądu Miejskiego, gdzie dotarły 29 stycznia 2001 r. 13 kwietnia 2001 r. pan Filimonow został oskarżony w odrębnym postępowaniu o podobne czyny, a jego sprawa karna została przekazana do Sądu Miejskiego i połączona ze sprawą nr 7806. Pierwsza rozprawa została wyznaczona na 1 października 2001 r., ale Sąd Miejski odroczył ją co najmniej osiemdziesiąt osiem razy między tą datą a 27 września 2004 r. z następujących powodów: (i) niektórzy adwokaci nie stawili się bez powodu; (ii) niektórzy adwokaci usprawiedliwili swoją nieobecność przyczynami zdrowotnymi, zawodowymi lub osobistymi; (iii) skarżący nie zostali doprowadzeni do sądu w dniach, w których chorowali; lub (iv) skarżący i/lub ich adwokaci zostali usunięci z sali rozpraw za przerywanie przewodniczącemu sędziemu i protokolantowi, zwracanie się do Sądu Miejskiego przy użyciu wulgarnego języka oraz angażowanie się w inne nieposłuszne zachowanie. 28 września 2004 r. Sąd Miejski przystąpił do zbadania sprawy co do meritum, prosząc oskarżyciela o odczytanie aktu oskarżenia. Proces trwał, z niewielkimi przerwami, do 15 lutego 2006 r. Sąd Miejski składał się z sędziego zawodowego i dwóch ławników, pani I. i pani M., które zostały wybrane odpowiednio w 1990 i 1991 roku przez Miejską Radę Deputowanych Ludowych Sankt Petersburga (wtedy Leningradu) (Radę Miejską) do pełnienia funkcji ławników w Sądzie Miejskim. Ich kadencje zostały przedłużone trzema dekretami prezydenckimi. 15 maja 2002 r. i 27 marca 2003 r. obrona bezskutecznie zgłosiła wniosek o wyłączenie sędziego zawodowego, twierdząc, że jest on uprzedzony wobec skarżących. 12 lutego 2004 r. skarżący złożyli wniosek o rozpatrzenie ich sprawy przez ławę przysięgłych. Ich wniosek nie został rozpatrzony przez sąd, ponieważ pan Szutow nie był obecny w sądzie. 27 maja i 23 sierpnia 2004 r. obrona bezskutecznie zgłosiła wniosek o wyłączenie ławników pani I. i pani M. z powodu braku wymaganych uprawnień. W szczególności podali, że pani I. nigdy nie została wybrana na ławnika, a kadencja pani M. wygasła w 1996 r. Dalsze twierdzenia, że późniejsze przedłużenia kadencji pani M. dekretem prezydenckim były niezgodne z prawem, i że w każdym razie nie mogła już pełnić swojej funkcji po przyjęciu w styczniu 2000 r. ustawy regulującej wybór i służbę ławników oraz wejściu w życie w lipcu 2002 r. nowego Kodeksu postępowania karnego, który znosił instytucję ławników w rosyjskim systemie sądownictwa. Na poparcie swojego argumentu złożyli list od przewodniczącego Zgromadzenia Ustawodawczego Sankt Petersburga stwierdzający, że w ich archiwach nie ma decyzji Rady Miejskiej z dnia 22 czerwca 1990 r., daty, w której pani I. miała zostać rzekomo wybrana. 24 września 2004 r. skarżący bezskutecznie zgłosili wniosek o wyłączenie sędziego zawodowego i złożyli wniosek o rozpatrzenie ich sprawy przez ławę przysięgłych. Skarżący zgłaszali wnioski o wyłączenie składu sądu łącznie czterdzieści siedem razy w toku postępowania. Pan Denisow został wykluczony z sali rozpraw za niewłaściwe zachowanie w okresach od 17 września 2003 r. do 17 marca 2004 r., od 16 kwietnia do 24 września 2004 r., od 27 września 2004 r. do 19 lipca 2005 r. oraz od 21 lipca do 9 grudnia 2005 r. po wielokrotnym zgłaszaniu wniosków o wyłączenie składu sądu i żądaniu procesu przed ławą przysięgłych oraz angażowaniu się w nieposłuszne zachowanie. 27 września 2004 r. pozostali czterej skarżący zostali usunięci z sali rozpraw przed rozpoczęciem badania sprawy co do meritum do końca wystąpień końcowych, z tych samych powodów co pan Denisow. Pan Gimranow złożył oświadczenie, że po zakończeniu prezentacji dowodów przez oskarżenie został wezwany na salę rozpraw i zaproszony do zeznań. Został ponownie usunięty po zapytaniu o zeznania świadków lub o dostęp do protokołu rozprawy i tłumacza. 26 sierpnia 2004 r. prokurator zwrócił się do Sądu Miejskiego o przeniesienie procesu z Sądu Miejskiego do aresztu śledczego Kresty IZ-47/1 w Sankt Petersburgu („IZ-47/1”). Prokurator wyjaśnił sądowi, że pan Szutow cierpi na różne dolegliwości zdrowotne i stale wymaga nadzoru medycznego, co nie było możliwe na sali rozpraw, ponieważ w budynku sądu nie było personelu medycznego, w przeciwieństwie do aresztu śledczego, który posiadał stały punkt medyczny. Prokurator dodał również, że przeniesienie procesu do IZ-47/1 miało na celu zapewnienie bezpieczeństwa przewodniczącemu sędziemu, ławnikom i trzem współoskarżonym skarżących, którzy zaczęli otrzymywać groźby fizyczne w związku z postępowaniem i poprosili o ochronę państwa. Tego samego dnia Sąd Miejski uwzględnił wniosek prokuratora mimo protestów obrony, która skarżyła się, że nie będzie dostępu dla publiczności. Zgodnie z dokumentami w aktach sprawy, członkowie ogółu społeczeństwa mogli uczestniczyć w rozprawach w IZ-47/1 po okazaniu dokumentu tożsamości personelowi ochrony i uzyskaniu przepustki. Między 27 sierpnia 2004 r. a 17 lutego 2006 r. dopuszczono 37 osób do uczestnictwa w rozprawach odbywających się w IZ-47/1. Sąd Miejski zezwolił na nagrywanie wideo i audio podczas procesu w areszcie śledczym. Dziennikarze mogli obserwować proces na ekranie telewizyjnym w pokoju prasowym zorganizowanym specjalnie dla nich w IZ-47/1. 28 września 2004 r. i 2 listopada 2005 r. obrona wniosła o przeniesienie procesu z powrotem do Sądu Miejskiego, powołując się na złe warunki pracy. Oba wnioski zostały odrzucone. 16 i 17 lutego 2006 r. przedstawiciele czterech kanałów telewizyjnych i sześciu gazet byli obecni podczas procesu. 15 czerwca 2000 r. pan Denisow i G., adwokat reprezentujący go w tamtym czasie, podpisali formularz potwierdzający otrzymanie sześćdziesięciu pięciu tomów akt sprawy karnej do wglądu. 16 sierpnia 2000 r. szef wydziału śledczego udzielił panu Denisowowi formalnego ostrzeżenia za opóźnianie przeglądania dokumentów sprawy bez ważnego powodu i powiadomił go, że czas przyznany mu na zapoznanie się z materiałami sprawy może zostać skrócony. Pan Denisow podpisał ostrzeżenie i wyjaśnił na piśmie, że regularnie przeglądał dokumenty sprawy i robił to tak szybko, jak mógł. 6 września 2000 r. szef wydziału śledczego zgłosił, że ponieważ pan Denisow celowo opóźniał przeglądanie dokumentów sprawy i odmawiał ich przeglądania kilka razy, on i jego adwokat otrzymali osiemdziesiąt dni na dokończenie przeglądu, i to najpóźniej do 15 stycznia 2001 r. Zgodnie z protokołem rozprawy z 28 września 2004 r., Sąd Miejski odmówił wniosku nowego adwokata pana Denisowa, K., o odroczenie rozprawy w celu zapoznania się z dokumentami sprawy. Sąd wyjaśnił, że ponieważ adwokat pana Denisowa G. pozostał w sprawie i znał materiał, wniosek K. o odroczenie nie był uzasadniony. 29 września 2004 r. Sąd Miejski poinformował adwokatów skarżących, w tym K., że mogą zapoznawać się z dokumentami sprawy każdego popołudnia po rozprawach i w godzinach pracy w piątki. 10 listopada 2004 r. Sąd Miejski orzekł, że pan Denisow będzie mógł zapoznać się z protokołem rozpraw, z których został usunięty, na końcu postępowania. 2 grudnia 2004 r. adwokat pana Denisowa K. poinformował Sąd Miejski, że zapoznał się z dokumentami sprawy i posiada ich cyfrowe kopie. Od 24 lutego 1999 r. do 17 marca 2006 r. pan Denisow był przetrzymywany w IZ-47/1. 21 maja 2007 r. złożył skargę do Sądu, że warunki jego zatrzymania tam były niewystarczające. W szczególności stated, że każdy aresztowany w jego celi otrzymał tylko 1,5 metra kwadratowego powierzchni. Cela nie była ogrzewana zimą ani właściwie wentylowana latem, a w toalecie nie było prywatności. Skarżący złożył oświadczenie, że 4 marca 2002 r. i 20 lipca 2003 r. sąd odmówił jego wniosku o zapoznanie się z pewnymi materiałami sprawy, mimo że zapoznał się tylko z trzydziestoma dwoma z sześćdziesięciu ośmiu tomów wytworzonych do końca śledztwa wstępnego. 28 września 2004 r. Sąd Miejski odmówił przyznania czasu na zapoznanie się z aktami sprawy jego drugiemu pełnomocnikowi K., który wszedł do postępowania tego dnia. 30 września 2004 r. jego pełnomocnik zwrócił się o pozwolenie na czas na zapoznanie się z materiałami sprawy i protokołem rozprawy. Sąd Miejski odmówił, zauważając, że miał on wystarczającą okazję do zapoznania się ze sprawą z góry, a protokół rozprawy zostanie rozdany na końcu postępowania. 2 grudnia 2004 r. i 27 czerwca 2005 r. jego pozostały pełnomocnik K. zwrócił się o dostęp do pewnych dowodów i dokumentów proceduralnych. Wniosek został uwzględniony tylko częściowo. 20 lipca 2005 r. jego pełnomocnik bezskutecznie prosił o pozwolenie na czas na zapoznanie się z zeznaniami, które pewni świadkowie, pokrzywdzeni i współoskarżeni złożyli podczas śledztwa wstępnego, oraz na zapoznanie się z protokołami rozpraw odbywających się, gdy skarżący został wykluczony z sali rozpraw. Skarżący złożył oświadczenie, że mimo iż jego językiem ojczystym był tatarski i nie mówił całkowicie płynnie po rosyjsku, nie zapewniono mu tłumacza mimo jego wniosków zarówno na etapie postępowania przygotowawczego, jak i rozprawy. W kilku przypadkach Sąd Miejski odmawiał jego wnioskom o tłumaczenia i o pozwolenie jego partnerce, pani Ch., na działanie jako jego przedstawiciel niebędący prawnikiem w postępowaniu, z powodu, że nie mówiła płynnie po tatarsku. Nie mógł również złożyć odwołania od wyroku, ponieważ sąd odwoławczy odmówił rozpatrzenia jego pisma odwoławczego napisanego w języku tatarskim. Skarżący złożył oświadczenie, że 3 listopada 2005 r. rozwiązał umowę na pomoc prawną ze swoimi dwoma pełnomocnikami Z. i Sz. Poinformował Sąd Miejski, że chce zatrudnić nowych pełnomocników, ale sąd odmówił jego wniosku z powodu, że nie podał wystarczających powodów, dlaczego nie chce już być reprezentowany przez Z. i Sz. Oni nadal go reprezentowali, ale według skarżącego nie brali skutecznego udziału w obronie. 15 lutego 2006 r. Sąd Miejski uznał skarżących i dwunastu innych oskarżonych za winnych licznych przestępstw organizowania grupy przestępczej, morderstwa i napaści, przygotowania materiałów wybuchowych i nielegalnego przechowywania oraz noszenia broni palnej. Pan Denisow, pan Gimranow i pan Szutow zostali skazani na dożywotnie pozbawienie wolności, podczas gdy pan Filimonow i pan Dodonow otrzymali wyroki odpowiednio dziewięciu i osiemnastu lat pozbawienia wolności. Zgodnie z wyrokiem skarżący mogli zwrócić się o osobisty udział w rozprawie odwoławczej w ich sprawie. Skarżący odwołali się.\n(a) Wniosek pana Szutowa o udział w postępowaniu odwoławczym\n27 lutego 2006 r. pan Szutow złożył pismo odwoławcze od wyroku. Nie zwrócił się o obecność podczas rozprawy. 30 sierpnia 2006 r. został poinformowany, że rozprawa jego sprawy odwoławczej rozpocznie się 16 listopada 2006 r. w Sądzie Najwyższym Rosji (dalej „sąd odwoławczy”). W dniu rozprawy adwokat pana Szutowa, S., złożył wniosek o jego osobisty udział w rozprawie, ale został on odrzucony. Oprócz S., pana Szutowa reprezentowali na rozprawie dwaj inni adwokaci.\n(b) Wniosek pana Dodonowa o udział w postępowaniu odwoławczym\n29 czerwca 2006 r. sąd odwoławczy uwzględnił wniosek pana Dodonowa o udział w rozprawie odwoławczej w jego sprawie.\n(c) Wyrok odwoławczy\n21 listopada 2006 r. Sąd Najwyższy Rosji utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżących na skutek odwołania. Pan Denisow, pan Dodonow, pan Gimranow i ich adwokaci uczestniczyli w rozprawie, podobnie jak trzej adwokaci pana Szutowa i adwokat pana Filimonowa.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162206", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku i mieszka w Bukareszcie. 11 października 2009 r. stowarzyszenie EcoPolis, założone przez skarżącego i czterech innych współzałożycieli, wszczęło postępowanie przed Sądem Rejonowym w Bukareszcie w celu uzyskania wpisu do rejestru stowarzyszeń i fundacji prowadzonego przez ten sąd. Wniósł również o nadanie stowarzyszeniu osobowości prawnej. Celem stowarzyszenia, zadeklarowanym w umowie założycielskiej (act constitutiv) oraz w art. 2 statutu (statutul asociației), było promowanie zasad zrównoważonego rozwoju na poziomie polityk publicznych w Rumunii (promovarea principiilor dezvoltării durabile la nivelul politicilor publice din România). Cele stowarzyszenia, zadeklarowane w art. 7 statutu, były następujące: zwiększenie wiedzy eksperckiej w zakresie opracowywania zrównoważonych polityk publicznych w Rumunii (creşterea expertizei ȋn elaborarea politicilor publice durabile din România); poprawa procesu opracowywania zrównoważonych polityk publicznych poprzez ułatwianie udziału publicznego i dostępu do istotnych informacji o środowisku; zwiększenie odpowiedzialności odpowiednich organów urzędowych poprzez kontrolę wdrażania polityk publicznych mających wpływ na środowisko; ułatwienie organom urzędowym dostępu do najlepszych praktyk poprzez badanie inicjatyw środowiskowych rządu w kontekście europejskim; zapewnienie przejrzystości w pracy instytucji publicznych i zwiększenie ich odpowiedzialności za działania wobec innych obywateli; ocena, czy instytucje publiczne działają na podstawie zasad zrównoważonego rozwoju; oraz obrona prawa do czystego środowiska, przewidzianego w traktatach międzynarodowych. Działania przewidziane przez stowarzyszenie w celu osiągnięcia jego celów, zadeklarowane w art. 8 statutu, obejmowały: badania i analizy; debaty publiczne i konferencje; monitorowanie wdrażania dyrektyw Unii Europejskiej; kampanie komunikacji publicznej; sondaże opinii publicznej; przegląd opracowywania i wdrażania polityk publicznych w dziedzinie środowiska; szkolenia; podnoszenie świadomości obywateli; informowanie ludzi o sprawach istotnych dla opinii publicznej; podnoszenie świadomości społeczności i władz publicznych o potrzebie ochrony środowiska; organizowanie spotkań między obywatelami a przedstawicielami władz publicznych; organizowanie debat i sondaży opinii publicznej w sprawach mających wpływ na środowisko; opracowywanie programów we współpracy z władzami publicznymi; aktywne zaangażowanie obywateli w opracowywanie polityk publicznych i proces decyzyjny; poprawę ram prawnych; ustanawianie corocznych nagród za działalność na rzecz środowiska; przyznawanie stypendiów za promowanie zrównoważonego rozwoju; nawiązywanie współpracy z podobnymi organizacjami krajowymi i międzynarodowymi; wspieranie i obronę członków i wolontariuszy stowarzyszenia oraz inne zgodne z prawem działania. Postanowieniem z 24 października 2009 r., wydanym na posiedzeniu niejawnym, Sąd Rejonowy w Bukareszcie nadał stowarzyszeniu osobowość prawną i zarządził jego wpis do rejestru stowarzyszeń i fundacji. Sąd uznał, że organizacja dołączyła do wniosku o rejestrację wszystkie wymagane przez prawo dokumenty oraz że dokumenty te spełniały zarówno pod względem formy, jak i treści wymagania określone w Rozporządzeniu Rządu nr 26/2000. Ponadto cel wyznaczony przez stowarzyszenie był zgodny z przepisami art. 1 i 4 tego rozporządzenia. Prokuratura w Bukareszcie wniosła skargę kasacyjną (recurs) od postanowienia z 24 października 2009 r. Argumentowała, że zinterpretowała zadeklarowany cel stowarzyszenia jako należący do dziedziny działalności partii politycznej. Tę interpretację wspierały cele stowarzyszenia oraz planowane przez nie działania, określone w art. 7 i 8 statutu. Partia polityczna nie mogła jednak zostać zarejestrowana na podstawie przepisów Rozporządzenia Rządu nr 26/2000. Wyrokiem z 10 lutego 2010 r. Sąd Okręgowy w Bukareszcie uwzględnił skargę kasacyjną Prokuratury i oddalił wniosek organizacji o rejestrację. Sąd uznał, że celem stowarzyszenia, zadeklarowanym w umowie założycielskiej i statucie, było promowanie zasad zrównoważonego rozwoju na poziomie polityk publicznych w Rumunii. Ponadto, zgodnie z art. 7 statutu, jednym z celów stowarzyszenia było zwiększenie wiedzy eksperckiej w zakresie opracowywania zrównoważonych polityk publicznych w Rumunii. Sąd uznał, że pojęcia użyte przez organizację były bardzo ogólne i istniało ryzyko, że zostaną zrozumiane jako należące do dziedziny działalności partii politycznych. Cele stowarzyszenia mogły zostać podobnie zinterpretowane jako należące do sfery działalności partii politycznej, mimo że Rozporządzenie Rządu nr 26/2000 wyraźnie zabraniało używania tego rozporządzenia do rejestracji partii politycznych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162208", "text": "Skarżąca urodziła się w 1951 roku i mieszka w Zagrzebiu. Skarżąca była współwłaścicielką budynku mieszkalnego na wyspie Vir. 2 i 23 marca 2006 r. inspektorzy budowlani z Inspekcji Ministerstwa Ochrony Środowiska, Planowania Przestrzennego i Budownictwa (Ministarstvo zaštite okoliša, prostornog uređenja i graditeljstva, Uprava za inspekcijske poslove) przeprowadzili kontrolę na miejscu wspomnianego budynku mieszkalnego. 31 marca 2006 r. jeden z inspektorów budowlanych nakazał rozbiórkę budynku mieszkalnego w terminie trzech dni od doręczenia decyzji. Skarżąca wniosła odwołanie od nakazu rozbiórki, podnosząc, że termin wykonania był zbyt krótki oraz że budynek mieszkalny nie znajdował się na obszarze chronionego wybrzeża. 15 maja 2006 r. Sekcja Odwoławcza Wydziału Prawnego w Inspekcji (Odsjek za postupak u drugom stupnju – „organ drugiej instancji”) oddaliła odwołanie, stwierdzając, że budynek mieszkalny został wybudowany bez pozwolenia na budowę. Tymczasem, 4 maja 2006 r. inspektor budowlany wydał postanowienie o zezwoleniu na wykonanie (zaključak o dozvoli izvršenja), stwierdzając, że nakaz rozbiórki z 31 marca 2006 r. stał się wykonalny 6 kwietnia 2006 r., a współwłaściciele nie wykonali go w wyznaczonym terminie. W związku z tym zarządził, aby rozbiórka została przeprowadzona przez stronę trzecią po 11 maja 2006 r. na koszt współwłaścicieli. Skarżąca wniosła odwołanie od postanowienia o zezwoleniu na wykonanie, podnosząc, że nie zostało ono wystarczająco uzasadnione oraz że budowa budynku mieszkalnego mogła zostać zatwierdzona z mocą wsteczną. 23 maja 2006 r. organ drugiej instancji oddalił odwołanie jako bezzasadne. 27 czerwca 2006 r. współwłaściciele wyburzyli budynek mieszkalny. Tymczasem, 26 czerwca 2006 r. Skarżąca wniosła skargę do Sądu Administracyjnego, powtarzając argumenty przedstawione w odwołaniu i domagając się odszkodowania za rozbiórkę. Ponieważ nie było jasne, czy skarżąca kwestionuje decyzję organu drugiej instancji w sprawie nakazu rozbiórki, czy postanowienie o wykonaniu administracyjnym, 11 lipca 2006 r. Sąd Administracyjny wezwał ją do sprecyzowania, który z aktów zamierza zaskarżyć. 30 sierpnia 2006 r. Skarżąca odpowiedziała, że domaga się uchylenia decyzji organu drugiej instancji z 15 maja 2006 r. w sprawie nakazu rozbiórki. 22 kwietnia 2010 r. Sąd Administracyjny oddalił jej skargę jako bezzasadną, ale rozpoznał ją tak, jakby dotyczyła decyzji organu drugiej instancji z 23 maja 2006 r. w sprawie egzekucji administracyjnej. 13 lipca 2010 r. Skarżąca wniosła skargę konstytucyjną, powołując się, między innymi, na naruszenie jej prawa do dostępu do sądu, twierdząc, że Sąd Administracyjny błędnie rozstrzygnął sprawę, która nie była przedmiotem jej skargi. 13 grudnia 2010 r. Trybunał Konstytucyjny uznał skargę konstytucyjną za niedopuszczalną, uzasadniając to tym, że zaskarżona decyzja nie dotyczyła meritum sprawy i jako taka nie podlegała kontroli konstytucyjnej. Decyzja ta została doręczona pełnomocnikowi Skarżącej 7 stycznia 2011 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162207", "text": "Skarżący urodził się w 1975 roku i mieszka w Kiszyniowie. W 2001 roku Prokuratura w Komracie wszczęła śledztwo karne przeciwko skarżącemu pod zarzutem morderstwa, a nakaz aresztowania został wydany przez Sąd Rejonowy w Komracie. Ponieważ skarżący opuścił kraj, wydano międzynarodowy nakaz poszukiwania. 21 stycznia 2011 r., po powrocie do Mołdawii, skarżący został aresztowany i osadzony w areszcie. 4 lutego 2011 r., gdy skarżący miał zostać przetransportowany z Komratu do Kiszyniowa, rozciął sobie brzuch w proteście. Został przewieziony do szpitala, gdzie opatrzono jego ranę. Skarżący złożył wniosek o zwolnienie z aresztu (habeas corpus), jednak został on odrzucony m.in. z powodu tego, że ukrywał się przez ponad dziesięć lat i w konsekwencji mógłby ponownie uciec. Później nakaz aresztowania był przedłużany kilka razy na podobnych podstawach, a odwołania skarżącego były odrzucane. Ostatni wyrok w postępowaniu, na które skarży się skarżący, datowany jest na 18 października 2011 r. i został wydany przez Sąd Apelacyjny w Komracie. Przez cały ten czas skarżący był przetrzymywany w Więzieniu nr 13 w Kiszyniowie (między 4 marca a 17 kwietnia 2011 r. oraz między 9 października 2012 r. a 12 czerwca 2013 r.) oraz w Więzieniu nr 5 w Kaguł (między 18 kwietnia a 8 października 2011 r.). Skarżący szczegółowo opisał warunki w areszcie w Więzieniu nr 13, gdzie, według niego, cele były przepełnione i brudne. Każdy więzień miał do dyspozycji jedynie od 1,5 do 3 metrów kwadratowych powierzchni w celach, w których przetrzymywano skarżącego. Toalety były oddzielone od reszty cel ścianą, która nie była zbyt wysoka, i znajdowały się w odległości około 1,5 metra od stołu, przy którym więźniowie spożywali posiłki. Nie było systemu wentylacji, a powietrze było przesycone zapachem ścieków i dymem tytoniowym; nie było wystarczającej ilości światła naturalnego, ponieważ okna były bardzo małe; codzienne spacery trwały tylko godzinę, a podawane jedzenie było bardzo złej jakości. Skarżący podał, że zgodnie z informacjami dostępnymi na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości, na każdego więźnia przeznaczano jedynie 10 lei mołdawskich dziennie, co w tamtym czasie odpowiadało 0,8 euro (EUR). Ponadto skarżący twierdził, że po aresztowaniu potrzebował pilnej pomocy medycznej z powodu rany na brzuchu oraz infekcji ucha i że nie otrzymał żadnej pomocy medycznej przez miesiąc. Dostarczył dokumenty medyczne potwierdzające jego roszczenia dotyczące problemów zdrowotnych. Rząd dostarczył dokumenty, z których wynika, że skarżący był badany przez lekarzy i przepisano mu leki. W odniesieniu do Więzienia nr 5 skarżący złożył oświadczenie, że był przetrzymywany w dwóch celach, w których każdy więzień miał od 2,4 do 3 metrów kwadratowych. Rząd zakwestionował tę informację i przedstawił dokument, z którego wynika, że w celach skarżącego każdy więzień miał od 4,4 do 6,6 metrów kwadratowych. Skarżący został zwolniony z aresztu 12 czerwca 2013 r. Sąd nie został poinformowany o dalszym przebiegu postępowania karnego przeciwko skarżącemu. Istotne fragmenty raportu Specjalnego Sprawozdawcy Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. tortur oraz innych okrutnych, nieludzkich lub poniżających traktowanie albo karania, sporządzonego po jego wizycie w Mołdawii w dniach od 4 do 11 lipca 2008 r. (Rada Praw Człowieka ONZ, dokument A/HRC/10/44/Add.3, 12 lutego 2009 r.), brzmiały:\n„B. Warunki w miejscach zatrzymania\nInstytucje podległe Ministerstwu Sprawiedliwości 30. Niewątpliwie osiągnięto postęp w poprawie warunków zatrzymania. Jednak niektóre z instytucji odwiedzonych przez Specjalnego Sprawozdawcę były mocno przepełnione. Władze same wskazały, że Instytucja nr 13 w Kiszyniowie była poważnie przepełniona – w dniu wizyty przebywało w niej 931 osób przy oficjalnej pojemności 600 (patrz także załącznik). Specjalny Sprawozdawca został poinformowany o planach rządu zamknięcia tej instytucji. 31. Wspólnymi problemami we wszystkich więzieniach przed i po procesie są złe warunki sanitarne, ograniczony dostęp do opieki zdrowotnej i brak leków, a także ryzyko zakażenia gruźlicą i innymi chorobami. Podczas gdy Specjalny Sprawozdawca zauważa, że minimalne normy dotyczące żywienia więźniów (Decyzja Rządu nr 609 z 29 maja 2006 r.) są sprawdzane codziennie i że, zgodnie z planem finansowym Departamentu Więziennictwa, budżet na żywność w 2008 r. prawie się podwoił w porównaniu z 2004 r. i ma dalej rosnąć, otrzymał również spójne zarzuty dotyczące złej jakości i ilości żywności. ...” W swoim raporcie za 2009 r. (strona 117, „Warunki zatrzymania”) Centrum Praw Człowieka w Mołdawii („Centrum Praw Człowieka”, które pełni również funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich Mołdawii) stwierdziło m.in., że:\n„W odniesieniu do higieny osobistej, odzieży i pościeli, mimo [faktu, że] decyzja rządowa nr 609 (29 maja 2006 r.) dotycząca minimalnych dziennych wymagań żywieniowych i wydawania przedmiotów higieny osobistej przewiduje wydawanie więźniom mydła do kąpieli i innych potrzeb sanitarno-higienicznych, nie zostało to zrealizowane w 2009 r.” W swoim raporcie za 2010 r. (strona 142 i nast., „Warunki zatrzymania”) Centrum Praw Człowieka stwierdziło m.in., że:\n„Niedotrzymywanie ustawowego rozmiaru celi (4 metry kwadratowe na osobę) w blokach mieszkalnych instytucji stało się nieprzyjemnym problemem, który dotyczy obecnie systemu więziennictwa w całym kraju. ...\nTa sama sytuacja została potwierdzona podczas wizyty w Więzieniu nr 13 w Kiszyniowie 9 września 2010 r. W niektórych celach przestrzeń życiowa nie była proporcjonalna do liczby więźniów. Podczas wizyty w celi nr 38, mierzącej 24 metry kwadratowe, przetrzymywano ośmiu więźniów. Ta sytuacja była wielokrotnie obserwowana podczas wizyt personelu Centrum w Areszcie Śledczym w Kiszyniowie. Podobne ustalenia poczyniono podczas wizyt w Więzieniu nr 7 w Rusce 19 maja 2010 r., gdzie w celi o powierzchni 15,5 metra kwadratowego przetrzymywano sześciu więźniów, oraz w Więzieniu nr 4 w Krikowie, gdzie (w bloku mieszkalnym nr 7) w celi o powierzchni 65 metrów kwadratowych przetrzymywano ponad dwudziestu więźniów.\nPrzepełnienie bezpośrednio wchodzi w zakres kompetencji Rzecznika Praw Obywatelskich jako części Krajowego Mechanizmu Zapobiegania Torturom, który wielokrotnie uznał przepełnienie w więzieniach kraju za problem.\n...\n[D]epartament Więziennictwa poinformował Rzecznika Praw Obywatelskich, że produkty mięsne i rybne są dostarczane [więźniom] zawsze, gdy jest to możliwe. Jednocześnie organ ten stwierdził, że ze względu na trudną sytuację finansową, w 2010 r. więźniowie w Więzieniu nr 17 w Rezinie otrzymywali odpowiednio tylko 75% i 80% swoich normalnych racji produktów mięsnych i rybnych. W związku z tym Minister Sprawiedliwości przekazał Rzecznikowi Praw Obywatelskich informacje o wydatkach na żywienie więźniów w 2010 r. Koszt wyniósł 24,05 mln lei mołdawskich (MDL), podczas gdy potrzeba budżetowa na ten sam rok wynosiła, zgodnie z projektem budżetu Ministerstwa Finansów, 29,05 mln lei mołdawskich. Dzienny koszt wyżywienia więźnia w 2010 r. wynosił 10,24 MDL, podczas gdy dzienne zapotrzebowanie budżetowe wynosiło 12,35 MDL. To statystykę władze więzienne często cytowały, aby uzasadnić, dlaczego nie były w stanie zapewnić więźniom mięsa i ryb.\n...\nJeśli chodzi o warunki sanitarne, problemy z oświetleniem i wentylacją nadal istnieją w większości bloków mieszkalnych w mołdawskich więzieniach, z wyjątkiem Więzienia nr 1 w Taraclii i Więzienia nr 7 w Rusce.\nRepublika Mołdawii odziedziczyła stare więzienia typu gułag w zrujnowanych budynkach, odpowiadające dawnym standardom sowieckim. Więzienia nie spełniają obecnych standardów krajowych i międzynarodowych; jednak ograniczenia budżetowe państwa nie pozwalają na ich przebudowę lub renowację.\nW więzieniach, z wyjątkiem Więzienia nr 1 w Taraclii, więźniowie są przetrzymywani w celach o dużej pojemności, niewystarczająco wyposażonych w ich codzienne potrzeby, a mianowicie w miejsca do spania, codziennego życia i sprzęt sanitarny. Więźniowie są przetrzymywani w skrajnie przepełnionych, ciemnych, wilgotnych i niewentylowanych przestrzeniach pełnych dymu tytoniowego. W niektórych więzieniach piętrowe łóżka zasadniczo uniemożliwiają docieranie światła dziennego do przestrzeni życiowej.”", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162201", "text": "Skarżący urodził się w 1987 roku i mieszka w Tallinnie. Został oskarżony o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Zgodnie z aktem oskarżenia, 22 kwietnia 2006 r. o godz. 4:30, wspólnie z I.J., wielokrotnie uderzył L. w głowę przed klubem nocnym przy ulicy Harju. L. upadł na ziemię, a następnie został kilka razy kopnięty. Odniósł poważne obrażenia głowy, które zagrażały jego życiu i spowodowały trwały uszczerbek na zdrowiu. Postępowanie karne przeciwko I.J. zostało umorzone po jego śmierci w wypadku samochodowym 25 lutego 2007 r. Sąd Okręgowy w Harju („Sąd Okręgowy”) przesłuchał skarżącego i dziewięciu świadków oraz przeanalizował inne dowody, takie jak pisemna opinia biegłych dotycząca obrażeń L., raport o aktywności telefonicznej dotyczący czasu i miejsca komunikacji skarżącego, protokoły rozpoznania na podstawie fotografii oraz nagranie z kamery monitoringu zlokalizowanej w pobliżu miejsca zdarzenia. Przeanalizował również zeznania I.J. złożone w trakcie postępowania przygotowawczego. Sąd Okręgowy stwierdził, że zeznania świadków były niespójne, a niektóre z nich sprzeczne. Świadkowie podawali różne relacje z wydarzeń, jeśli chodzi o liczbę osób znajdujących się na miejscu i atakujących L., a także o działania napastników podczas bójki i po upadku L. na ziemię. Sąd zauważył, że zgodnie z zeznaniami I.J. złożonymi w trakcie postępowania przygotowawczego, on dwukrotnie uderzył L., L. upadł na ziemię, a skarżący przybył na miejsce później. Sąd nie miał powodów, by wątpić w słowa I.J. Zauważył również, że nie może dać mniejszej wiarygodności zeznaniom S.G. – według którego bójka toczyła się między L. a I.J. – jedynie dlatego, że był on przyjacielem skarżącego. Sąd odrzucił zeznania świadków K.A., K.S. i K.M. jako dowody, a także protokoły rozpoznania sporządzone podczas postępowania przygotowawczego, identyfikujące skarżącego jako jednego z (prawdopodobnych) napastników ofiary, ponieważ ich zeznania w protokołach rozpoznania nie zgadzały się z zeznaniami złożonymi przed sądem. Wskazał również na brak wiarygodności niektórych zeznań świadków, takich jak zeznania K.M., która twierdziła, że rozpoznała kolor oczu skarżącego i spojrzenie w jego oczach, ale nie widziała koloru jego kurtki. Sąd Okręgowy uznał, że przeciwko skarżącemu istnieją tylko dowody pośrednie i wnioskuje, że nie można ustalić poza wszelką wątpliwość, że popełnił czyn, z którego został oskarżony. Wyrokiem z 30 kwietnia 2007 r. Sąd Okręgowy go uniewinnił. Prokurator złożył apelację do Sądu Apelacyjnego w Tallinnie („Sąd Apelacyjny”). Głównie kwestionował ocenę dowodów przez Sąd Okręgowy. Nie wnosił o ponowne przesłuchanie świadków. Wniósł o uchylenie wyroku Sądu Okręgowego i wydanie nowego wyroku skazującego skarżącego. Kopia apelacji prokuratora została wysłana do skarżącego i jego adwokata. Sąd Apelacyjny wezwał skarżącego, jego pełnomocnika i prokuratora na rozprawę. Skarżący poinformował jednak sąd na piśmie, że nie chce brać udziału w rozprawie i wnosił o rozpoznanie sprawy w jego nieobecności. Na rozprawie przed Sądem Apelacyjnym, która odbyła się 4 września 2007 r., pełnomocnik skarżącego potwierdził, że jest świadomy niechęci skarżącego do udziału w rozprawie. Prokurator nie wnosił sprzeciwu co do rozpoznania sprawy w nieobecności skarżącego. Sąd Apelacyjny ujawnił na wniosek prokuratora protokoły z rozpraw przed Sądem Okręgowym, co nie spotkało się ze sprzeciwem pełnomocnika skarżącego. Następnie sąd wysłuchał argumentów stron. Nie zgłoszono wniosków o wezwanie świadków i nie przesłuchano żadnych świadków. Sąd Apelacyjny w inny sposób ocenił dowody, opierając się na materiale zgromadzonym w aktach sprawy, i stwierdził, że winę skarżącego ustalono. Uznał, że błędne jest opisywanie zeznań świadków jako sprzecznych; raczej uwaga świadków skupiała się na różnych szczegółach, a zakres i precyzja informacji zawartych w ich zeznaniach były różne. Sąd przedstawił szczegółową analizę dowodów w wyroku wydanym 18 września 2007 r. i szczegółowo wyjaśnił, dlaczego i w jakim stopniu inaczej ocenił zeznania złożone przed Sądem Okręgowym niż sąd niższej instancji. Warto zauważyć, że Sąd Apelacyjny uznał, iż Sąd Okręgowy nie miał uzasadnienia do odrzucenia zeznań K.A., K.S. i K.M. oraz protokołów rozpoznania jako dowodów. W odniesieniu do K.S. sąd zauważył, że podczas procedury rozpoznania rozpoznała ona skarżącego po oczach i brwiach. Fakt, że nie mogła opisać jego ubrania, nie podważał jej zeznań. Sąd stwierdził, że nie można wymagać od świadka zanotowania wszystkiego, co niezbędne w postępowaniu karnym. Osoba może skupić się tylko na pojedynczym szczególe, a nie na pełnym obrazie. Jej zeznania nie zostały również podważone przez nieudolność w rozpoznaniu skarżącego na rozprawie sądowej, ponieważ na rozprawach sądowych świadkowie znajdują się w szczególnie stresującej sytuacji. Podobne rozważania zastosowano do K.M., która co więcej rozpoznała skarżącego na rozprawie przed Sądem Okręgowym. Fakt, że K.M. i T.S. (inny świadek) – którzy byli razem w czasie wydarzeń – zwrócili uwagę na różne aspekty wydarzeń, nie czynił tych zeznań niewiarygodnymi; raczej odzwierciedlał to fakt, że percepcja i pamięć różnych osób są różne. Również inne sformułowania użyte przez K.M. podczas procedury rozpoznania i w sądzie nie czyniły jej zeznań niewiarygodnymi. Ponadto Sąd Apelacyjny nie znalazł radykalnych różnic między zeznaniami K.A. w protokole rozpoznania a w sądzie, a zatem uznał, że odrzucenie jego zeznań jako dowodów również nie było uzasadnione. W konsekwencji Sąd Apelacyjny uznał, że zeznania K.A., K.S. i K.M., a także ich protokoły rozpoznania, muszą być wzięte pod uwagę i ocenione łącznie z innymi dowodami. Sąd Apelacyjny nie zgodził się również ze stanowiskiem Sądu Okręgowego dotyczącym wiarygodności zeznań S.G. Wskazał na fakt, że jego zeznania, zgodnie z którymi skarżący przybył na miejsce, gdy L. już upadł na ziemię, nie pasowały do żadnych innych zeznań świadków. Zauważył również, że skarżący, S.G. i I.J. byli przyjaciółmi, podczas gdy inni świadkowie nie mieli z nimi żadnych powiązań. Biorąc pod uwagę szereg zeznań niezależnych świadków, sąd stwierdził, że I.J. nie był wiarygodny, biorąc na siebie pełną odpowiedzialność, i zauważył, że nie ma sposobu, aby dowiedzieć się, dlaczego tak zrobił. Zauważył również, że zeznania skarżącego były niespójne. Podczas postępowania przygotowawczego powiedział, że widział, jak I.J. uderza L., podczas gdy w sądzie powiedział, że był dalej od miejsca zdarzenia i zaprzeczył, by cokolwiek widział. Sąd powołał się w tym kontekście również na słowa usłyszane przez świadków od osoby, której wygląd odpowiadał wyglądowi skarżącego: „Dlaczego więc on przyszedł, żeby zacząć kłótnię?”. Gdyby skarżący przybył na miejsce po tym, jak L. został powalony, nie wiedziałby nic o przyczynach i początkowych etapach konfliktu i nie miałby powodu, by wyrażać się w ten sposób. Sąd Apelacyjny zauważył, że ponieważ skarżący działał wspólnie z inną osobą, to prawnie bez znaczenia było, który z nich uderzył L., powodując jego upadek, chociaż powołał się również na zeznania K.S., zgodnie z którymi ostatnie uderzenie zadał skarżący. Sąd szczegółowo przeanalizował dalej podmiotową stronę przestępstwa i stwierdził, że skarżący działał z zamiarem pośrednim spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Zarówno intelektualny, jak i wolicjonalny aspekt zamiaru wymagany w odpowiednim orzecznictwie był obecny w zachowaniu skarżącego. Sąd Apelacyjny uznał skarżącego za winnego zarzucanego mu czynu i skazał go na pięć lat pozbawienia wolności, z czego musiał niezwłocznie odbyć dwa miesiące, a reszta kary została zawieszona. Orzekając karę, sąd wziął pod uwagę fakt, że skarżący nie był wcześniej karany i że był młodą osobą w wieku kształtowania się osobowości. Krótki okres odbywania kary dał mu poważne ostrzeżenie na przyszłość. Skarżący odwołał się do Sądu Najwyższego. Kwestionował ocenę dowodów przez Sąd Apelacyjny i argumentował, że nie przekonująco uzasadnił on swojego innego wniosku niż Sąd Okręgowy. Wskazał, że Sąd Apelacyjny nie bezpośrednio zweryfikował dowodów; w tym zakresie odniósł się do zachowania świadków, które było kluczowe dla oceny ich wiarygodności, ale które nie zostało odzwierciedlone w protokole z rozprawy. W szczególności odniósł się do niezdecydowanego zachowania K.M. na rozprawie. Uważał, że Sąd Apelacyjny ocenił dowody w sposób wybiórczy i arbitralny oraz dał wątpliwości korzyść oskarżeniu. 14 listopada 2007 r. Sąd Najwyższy zdecydował nie rozpoznawać odwołania skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-160429", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1965 roku i mieszka w Baku. Drugi i trzeci skarżący urodzili się odpowiednio w 1984 i 1975 roku i mieszkają w Sumgait. W danym czasie skarżący byli członkami głównych partii opozycyjnych lub grup w kraju: odpowiednio Ludowej Partii Frontowej Azerbejdżanu („PFPA”), Partii Musavat oraz Ictimai Palata. Pierwszy skarżący był członkiem Zarządu PFPA. Pierwszy i trzeci skarżący byli kandydatami w wyborach parlamentarnych w 2010 roku. Pierwszy skarżący był również kandydatem w wyborach parlamentarnych w 2005 roku. Rok 2011 odznaczał się zwiększoną liczbą demonstracji opozycyjnych w Azerbejdżanie, głównie w Baku. Odbyły się one, między innymi, 11 i 12 marca, 2 i 17 kwietnia, 22 maja oraz 19 czerwca 2011 roku. Zgodnie z twierdzeniami skarżących, odpowiednie władze zostały powiadomione o demonstracjach, ale odmówiły ich autoryzacji. Mimo ich pokojowego charakteru, demonstracje odbywające się bez zezwolenia były rozpraszane przez policję. Wszyscy trzej skarżący uczestniczyli w licznych demonstracjach opozycyjnych. W trakcie wielu z nich byli aresztowani i skazywani. W szczególności, 12 i 30 kwietnia 2010 roku oraz 12 marca 2011 roku drugi skarżący został aresztowany i skazany za naruszenie zasad organizowania i przeprowadzania zgromadzeń oraz za niepodporządkowanie się legalnemu poleceniu funkcjonariusza policji. Trzeci skarżący został aresztowany podczas demonstracji 12 marca 2011 roku i upomniany za naruszenie zasad organizowania i przeprowadzania zgromadzeń publicznych. Zgodnie z twierdzeniami skarżących, zamierzali wziąć udział w demonstracji zaplanowanej na 2 kwietnia 2011 roku. Ponadto pierwszy skarżący był zaangażowany w organizację tej demonstracji. Przedterminowe powiadomienie o demonstracji 2 kwietnia 2011 roku zostało złożone do odpowiedniego organu, Bakijskiego Urzędu Wykonawczego („BCEA”), 18 marca 2011 roku. 31 marca 2011 roku BCEA odmówiło pozwolenia na przeprowadzenie demonstracji w miejscu wskazanym przez organizatorów i zaproponowało, aby odbyła się ona w innym miejscu na przedmieściach Baku. Mimo to organizatorzy zdecydowali się przeprowadzić demonstrację w centrum Baku, a informacje o niej zostały rozpowszechnione za pośrednictwem Facebooka i prasy. Pierwszy skarżący twierdził, że między godziną 10:00 a 11:00 31 marca 2011 roku, po odwiezieniu dziecka do przedszkola, funkcjonariusze policji zatrzymali jego samochód i poprosili go, aby podążył z nimi na komisariat. Nie sprzeciwił się żądaniu funkcjonariuszy policji i został zabrany na komisariat numer 20 Rejonowego Urzędu Policji Nasimi. W nieokreślonym momencie skarżący został poinformowany, że jest zatrzymany w związku z nadchodzącą demonstracją 2 kwietnia 2011 roku. Około godziny 14:00 dowiedział się, że nie zostanie zwolniony z aresztu. Następnie skarżący został przesłuchany. Pytano go, między innymi, o jego zamiar uczestnictwa w demonstracji 2 kwietnia 2011 roku oraz ogólnie o politykę w kraju. Zgodnie z oficjalnymi zapisami, skarżący został aresztowany za niepodporządkowanie się legalnemu poleceniu funkcjonariusza policji. W szczególności funkcjonariusze policji F.P., S.A. i R.V. złożyli następujące oświadczenie w raporcie (raport) złożonym przełożonemu funkcjonariuszowi policji: „... około godziny 10:30 31 marca 2011 roku na ulicy 3 Alatava [w Baku] zatrzymaliśmy [osobę], która jechała samochodem i poprosiliśmy o dokument tożsamości, ponieważ był podobny do osoby poszukiwanej. Ale zignorował nasze legalne żądanie okazania dokumentu tożsamości. Zabraliśmy [go] na komisariat. Tam dowiedzieliśmy się, że [on] to [skarżący] ...” Około godziny 13:20 w dniu aresztowania funkcjonariusz policji T.A. wystawił wobec skarżącego „protokół o wykroczeniu administracyjnym” (inzibati xəta haqqında protokol). W protokole stwierdzono, że skarżący popełnił wykroczenie administracyjne na podstawie art. 310.1 (niezastosowanie się do legalnego polecenia funkcjonariusza policji) Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych („KWA”). Skarżący podpisał część protokołu o wykroczeniu administracyjnym potwierdzającą, że został zapoznany z protokołem, ale zostawił bez podpisu część z nadrukowanym tekstem, który stwierdzał, że „wyjaśniono prawa i obowiązki wynikające z art. 371, 372, 374, 377, 379 i 410.4 KWA Republiki Azerbejdżanu”. Złożył oświadczenie, że nie nieposłuszył się żadnemu rozkazowi wydanemu przez policję. To oświadczenie zostało uwzględnione w raporcie. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, nigdy nie otrzymał kopii protokołu o wykroczeniu administracyjnym ani innych dokumentów z akt sprawy. Nie otrzymał dostępu do prawnika po aresztowaniu ani podczas przebywania w areszcie policyjnym. Skarżący został doprowadzony przed Sąd Rejonowy Nasimi w dniu aresztowania. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, rozprawa, która rozpoczęła się o godzinie 15:00, była bardzo krótka. Odmówił pomocy prawnika z urzędu i nalegał na zatrudnienie prawnika własnego wyboru, ale sędzia zignorował jego wniosek. Jego reprezentacja przez tego prawnika była nieskuteczna i o charakterze formalnym. Skarżący złożył oświadczenie przed sądem, że został zatrzymany przez policję i poproszony o udanie się z nimi na komisariat, że zastosował się do tego żądania i że nie jest winny nieposłuszeństwa funkcjonariuszowi policji. Jedynymi świadkami przesłuchanymi podczas rozprawy byli funkcjonariusze policji T.A., F.P. i S.A. Funkcjonariusz policji T.A. zeznał, że sporządził protokół o wykroczeniu administracyjnym wobec skarżącego. Funkcjonariusze policji F.P. i S.A. złożyli zeznania niemal identyczne z powyższym raportem, który złożyli przełożonemu funkcjonariuszowi policji. Zgodnie z zapisem z rozprawy, prawnik z urzędu oświadczył, że skarżący jest niewinny i poprosił sąd o umorzenie postępowania administracyjnego przeciwko niemu. Sąd uznał, że skarżący popełnił wykroczenie administracyjne na podstawie art. 310.1 KWA i skazał go na siedem dni „aresztu administracyjnego”. Skarżący wniósł apelację do Sądu Apelacyjnego w Baku, przedstawiając swoją wersję faktów dotyczących aresztowania i argumentując, że został aresztowany w związku z demonstracją zaplanowaną na 2 kwietnia 2011 roku. Skarżył również, że jego aresztowanie było niezgodne z prawem i że rozprawa przed sądem pierwszej instancji nie była sprawiedliwa. Wniósł do Sądu Apelacyjnego w Baku o uchylenie decyzji sądu pierwszej instancji. Wydaje się, że skarżący nie był reprezentowany przez prawnika przed Sądem Apelacyjnym w Baku. 5 kwietnia 2011 roku Sąd Apelacyjny w Baku oddalił apelację skarżącego i utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji, stwierdzając, że jego ustalenia były poprawne. Drugi skarżący twierdził, że około godziny 10:30 31 marca 2011 roku, gdy wciąż był w łóżku, trzech funkcjonariuszy policji weszło do jego mieszkania bez nakazu aresztowania. Ojciec skarżącego wpuszczał funkcjonariuszy policji. Funkcjonariusze policji zabrali skarżącego na komisariat numer 3 Miejskiego Urzędu Policji w Sumgait. W nieokreślonym momencie skarżący został przesłuchany w sprawie swojej działalności politycznej. Zgodnie z oficjalnymi zapisami, skarżący został aresztowany za drobne chuligaństwo i za niepodporządkowanie się legalnemu poleceniu funkcjonariusza policji. W szczególności funkcjonariusz policji T.R. złożył następujące oświadczenie w raporcie złożonym przełożonemu funkcjonariuszowi policji: „... około godziny 12:30 31 marca 2011 roku na terenie 9. mikrodystryktu w Sumgait zauważyłem osobę, która robiła hałas ... Ale chociaż poprosiłem go o przestrzeganie dyscypliny, kontynuował przeklinanie i niewłaściwe zachowanie ... Dlatego zabrałem go na komisariat numer 3. Tam dowiedzieliśmy się, że ta [osoba] to [skarżący] ...” W dniu aresztowania funkcjonariusz policji E.S. wystawił wobec skarżącego protokół o wykroczeniu administracyjnym. W protokole stwierdzono, że skarżący popełnił wykroczenie administracyjne na podstawie art. 296 (drobne chuligaństwo) i 310.1 KWA. Skarżący odmówił podpisania protokołu. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, nigdy nie otrzymał kopii protokołu o wykroczeniu administracyjnym ani innych dokumentów z akt sprawy. Nie otrzymał dostępu do prawnika po aresztowaniu ani podczas przebywania w areszcie policyjnym. Zgodnie z oświadczeniem (ərizə), które rzekomo podpisał skarżący i które zostało złożone do Sądu przez Rząd, skarżący odmówił pomocy prawnej podczas przebywania w areszcie policyjnym. Zgodnie z transkrypcją rozprawy przed Sądem Apelacyjnym w Sumgait, skarżący twierdził, że nie podpisał tego oświadczenia. Skarżący został doprowadzony przed Sąd Miejski w Sumgait w dniu aresztowania. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, rozprawa, która rozpoczęła się o godzinie 15:30, była bardzo krótka i nie dano mu możliwości zatrudnienia prawnika własnego wyboru. Zgodnie z transkrypcją rozprawy przed sądem pierwszej instancji, skarżący odmówił pomocy prawnika z urzędu i zdecydował się bronić osobiście. Skarżący złożył oświadczenie przed sądem, że został zabrany na komisariat ze swojego mieszkania, że to jego ojciec wpuścił funkcjonariuszy policji, że na komisariacie był przesłuchiwany w sprawie swojej działalności politycznej i że nie jest winny nieposłuszeństwa funkcjonariuszowi policji ani przeklinania w miejscu wskazanym przez policję. Zgodnie z transkrypcją rozprawy przed Sądem Apelacyjnym w Sumgait, skarżący ustnie zawnioskował o przesłuchanie szefa komisariatu numer 3, M.N. Nie ma jednak informacji, czy M.N. został przesłuchany. Jedynym świadkiem przesłuchanym podczas rozprawy był funkcjonariusz policji T.R. Zeznał, że skarżący przeklinał, nie zwracając się do żadnej konkretnej osoby, i nie zastosował się do jego polecenia przerwania nielegalnego zachowania. Sąd uznał, że skarżący popełnił wykroczenie administracyjne na podstawie art. 296 i 310.1 KWA i skazał go na siedem dni „aresztu administracyjnego”. Skarżący wniósł apelację do Sądu Apelacyjnego w Sumgait, przedstawiając swoją wersję faktów dotyczących aresztowania i argumentując, że jego aresztowanie było niezgodne z prawem, że rozprawa przed sądem pierwszej instancji nie była sprawiedliwa i że jego prawo do poszanowania domu zostało naruszone przez policję. Wniósł do Sądu Apelacyjnego w Sumgait o uchylenie decyzji sądu pierwszej instancji. Wydaje się, że skarżący odmówił pomocy prawnej podczas rozprawy przed Sądem Apelacyjnym w Sumgait. 19 kwietnia 2011 roku Sąd Apelacyjny w Sumgait oddalił apelację skarżącego i utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji, stwierdzając, że jego ustalenia były poprawne. Zgodnie z twierdzeniem trzeciego skarżącego, około godziny 11:00 31 marca 2011 roku udał się ze swoim prawnikiem do Miejskiego Urzędu Policji w Sumgait. Po rozmowie z szefem policji wyszli. Skarżący, który nie wyjaśnił jasno celu tej wizyty, twierdził, że gdy był poza urzędem policji i już nie towarzyszył mu prawnik, funkcjonariusze policji aresztowali go bez wyjaśnienia powodów tego działania i zabrali na komisariat numer 4 Miejskiego Urzędu Policji w Sumgait. Zgodnie z oficjalnymi zapisami, skarżący został aresztowany za „drobne chuligaństwo”. W raporcie złożonym przełożonemu funkcjonariuszowi policji, funkcjonariusz policji N.M. złożył następujące oświadczenie: „... około godziny 12:30 31 marca 2011 roku na ulicy Achundowa [w Sumgait] [my, funkcjonariusze policji] zauważyliśmy osobę, która głośno przeklinała, nie zwracając się do nikogo w szczególności ... Podeszliśmy do niego i ... zabraliśmy go na komisariat numer 4. Tam dowiedzieliśmy się, że ta [osoba] to [skarżący] ...” Funkcjonariusze policji R.S. i A.M. złożyli raporty wyjaśniające (izahat) przełożonemu funkcjonariuszowi policji. Raporty te były niemal identyczne z raportem złożonym przez funkcjonariusza policji N.M. W dniu aresztowania funkcjonariusz policji V.J. wystawił wobec skarżącego protokół o wykroczeniu administracyjnym. W protokole stwierdzono, że skarżący popełnił wykroczenie administracyjne na podstawie art. 296 KWA. Skarżący odmówił podpisania protokołu o wykroczeniu administracyjnym. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, nigdy nie otrzymał kopii protokołu o wykroczeniu administracyjnym ani innych dokumentów z akt sprawy. Nie otrzymał dostępu do prawnika po aresztowaniu ani podczas przebywania w areszcie policyjnym. Zgodnie z decyzją z dnia 31 marca 2011 roku, funkcjonariusz policji V.J. zdecydował o zaproszeniu prawnika do reprezentowania skarżącego, nie wskazując, na jakim etapie prawnik powinien dołączyć do postępowania. Skarżący został doprowadzony przed Sąd Miejski w Sumgait w dniu aresztowania. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, nie dano mu możliwości zatrudnienia prawnika własnego wyboru do reprezentowania go na rozprawie, która rozpoczęła się o godzinie 16:00. Poprosił sędziego o odroczenie rozprawy o godzinę, aby jego prawnik mógł przybyć do sądu. Sędzia zdecydował jednak o odroczeniu rozprawy tylko na trzydzieści minut i wznowieniu jej o godzinie 16:30, co nie było wystarczającym czasem na przybycie prawnika skarżącego. Zgodnie z transkrypcją rozprawy sądowej, skarżący odmówił pomocy prawnika z urzędu. Skarżący złożył oświadczenie przed sądem, że nie jest winny naruszenia porządku publicznego przez przeklinanie w miejscu wskazanym przez policję i że wierzy, że motywem jego aresztowania było jego uczestnictwo w demonstracji 12 marca 2011 roku. Jedynymi świadkami przesłuchanymi podczas rozprawy byli funkcjonariusze policji M.N., R.S. i A.M. Zeznali, że skarżący przeklinał, nie zwracając się do nikogo w szczególności, i dlatego zabrali go na komisariat. Sąd uznał, że skarżący popełnił wykroczenie administracyjne na podstawie art. 296 KWA i skazał go na siedem dni „aresztu administracyjnego”. Skarżący wniósł apelację do Sądu Apelacyjnego w Sumgait, przedstawiając swoją wersję faktów dotyczących aresztowania i argumentując, że jego aresztowanie było niezgodne z prawem i że rozprawa przed sądem pierwszej instancji nie była sprawiedliwa. Wniósł do Sądu Apelacyjnego w Sumgait o uchylenie decyzji sądu pierwszej instancji. Wydaje się, że skarżący przygotował swoją pisemną apelację przy pomocy prawnika własnego wyboru. Uczestniczył jednak w rozprawie przed Sądem Apelacyjnym w Sumgait bez swojego prawnika. 15 kwietnia 2011 roku Sąd Apelacyjny w Sumgait oddalił apelację skarżącego i utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji, stwierdzając, że jego ustalenia były poprawne.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162217", "text": "Skarżący urodził się w 1958 roku i mieszka w Tetowie. 12 kwietnia 2006 r. skarżący zawarł umowę kupna-sprzedaży (купопродажен договор) ze spółką S.A. na zakup betonomieszarki i ciężarówki transportowej („pojazd”) za równowartość 5 000 euro (EUR) w macedońskich denarach (MKD). 15 maja 2007 r. skarżący pożyczył pojazd swojej firmie. 6 października 2008 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych tymczasowo zajęło pojazd oraz jego dowód rejestracyjny (сообраќајна дозвола) od skarżącego w celu zbadania podwozia pojazdu (проверка на шасија). Sporządzono protokół tymczasowo zajętych przedmiotów (потврда за привремено одземени предмети). 1 lutego 2010 r. Sąd Rejonowy w Strudze („sąd pierwszej instancji”) uniewinnił S.A. od zarzutu fałszowania dokumentu („фалсификување исправа“) dotyczącego numeru podwozia pojazdu oraz odrzucił akt oskarżenia wniesiony przez prokuratora przeciwko pewnej osobie I.S. Sąd stwierdził, że w trakcie procesu nie ustalono, aby S.A. przerobił podwozie pojazdu. Zgodnie z art. 102 ust. 3 ustawy o postępowaniu karnym (patrz punkt 18 poniżej), sąd zalecił skarżącemu, który dochodził odszkodowania w postępowaniu karnym, aby dochodził roszczenia w drodze odrębnego powództwa cywilnego przed sądami powszechnymi. 21 lipca 2010 r. wyrok stał się prawomocny. 16 listopada 2010 r. skarżący zwrócił się do sądu pierwszej instancji o zwrot pojazdu. 3 grudnia 2010 r. sąd pierwszej instancji przesłuchał skarżącego, który zeznał, że kupił pojazd od S.A. za 25 000 euro. Ponadto zeznał, że nie mógł być w tamtym czasie świadomy, że numer podwozia pojazdu został podrobiony. 6 grudnia 2010 r. sąd pierwszej instancji, powołując się na art. 100‑a ust. 3 Kodeksu Karnego („Kodeks”, patrz punkt 17 poniżej), uznał, że nie ma podstaw do przepadku pojazdu skarżącego. Skarżący nie wiedział ani nie mógł wiedzieć, że pojazd został użyty do popełnienia przestępstwa. Sąd nakazał również zwrot dowodu rejestracyjnego skarżącemu. Na skutek odwołania prokuratora, 24 stycznia 2011 r. Sąd Apelacyjny w Bitoli („sąd apelacyjny”) uchylił to orzeczenie. Powołując się na art. 100‑a ust. 2 Kodeksu, sąd apelacyjny uznał, że podwozie pojazdu zostało podrobione i że pojazd, w interesie bezpieczeństwa publicznego, nie może zostać uznany za zdatny do ruchu drogowego. Sąd ten odniósł się również do art. 100‑a ust. 3 Kodeksu i polecił sądowi pierwszej instancji ocenić, czy dalsze używanie pojazdu stanowiłoby przestępstwo „użycia podrobionego dokumentu” w myśl Kodeksu (употреба на фалсификувана јавна исправа, patrz punkt 17 poniżej). 22 lutego 2011 r. sąd pierwszej instancji oddalił wniosek skarżącego i zarządził przepadek (се одземаат) pojazdu oraz jego dowodu rejestracyjnego. Powołując się na art. 100‑a ust. 2 i 3 Kodeksu, uznał, że numer podwozia pojazdu został podrobiony i że pojazd mógł być użyty do popełnienia przestępstwa. Z tego powodu oraz ze względów bezpieczeństwa na drogach konieczne było orzeczenie przepadku pojazdu i dowodu rejestracyjnego. Sąd powołał się również na art. 532 ust. 1 ustawy o postępowaniu karnym (patrz punkt 18 poniżej) i uznał, że niezależnie od faktu, że nie toczono postępowania przeciwko skarżącemu i że nie był on sprawcą, konieczne było orzeczenie przepadku pojazdu ze względów ogólnego bezpieczeństwa. 11 marca 2011 r. skarżący złożył apelację, argumentując, że sąd pierwszej instancji błędnie zastosował art. 100‑a ust. 2 i 3 Kodeksu oraz że nie wiedział, że pojazd został użyty do popełnienia przestępstwa. 19 maja 2011 r. sąd apelacyjny oddalił apelację i utrzymał w mocy orzeczenie sądu pierwszej instancji. Istotna część orzeczenia brzmi następująco:\n„[Argumenty] podniesione w apelacji, [a mianowicie] że sąd pierwszej instancji nie ustalił rozstrzygających faktów dotyczących [pewności], że [skarżący] nie wiedział, iż podwozie pojazdu zostało podrobione, co było rozstrzygające, są bezzasadne. W szczególności, prawdą jest, że [skarżący] nie wiedział, że podwozie pojazdu zostało podrobione, w wyniku czego [on] zarejestrował pojazd jako jego ostatni nabywca, [otrzymał] prawo jazdy i [zapłacił] dużą kwotę. Jednakże, [to co jest] podstawowe zgodnie z art. 100‑a ust. 2 [Kodeksu Karnego], to że przedmioty, które miały służyć do [popełnienia] przestępstwa lub zostały użyte do popełnienia przestępstwa, podlegają przepadkowi, mimo że nie stanowią własności sprawcy lub że stanowią własność osoby trzeciej, jeśli wymaga tego ogólne bezpieczeństwo, zdrowie publiczne lub moralność...\nFakt, że [skarżący] nie wiedział, że podwozie pojazdu zostało podrobione, nie oznacza, że spełnione są warunki art. 100‑a ust. 3, lecz sąd pierwszej instancji słusznie stwierdził, że używanie pojazdu z tak podrobionymi numerami identyfikacyjnymi wpłynęłoby na bezpieczeństwo użytkowników dróg w Państwie [безбедноста на јавниот сообраќај], a tym samym również na ogólne bezpieczeństwo [интересите на општата безбедност].” Wydaje się, że to ostatnie orzeczenie zostało doręczone skarżącemu 2 czerwca 2011 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162219", "text": "Skarżący urodził się w 1965 roku i mieszka w Rastatt. Ma córkę, H., urodzoną 29 czerwca 2003 roku. On i matka dziecka, którzy nie byli małżeństwem, rozstali się krótko po narodzinach. Dziecko mieszka z matką, która sprawuje wyłączną władzę rodzicielską. Od końca 2003 roku rodzice spierali się o kontakty. W kwietniu 2004 roku skarżący złożył pierwszy wniosek o kontakt w Sądzie Rodzinnym w Neustadt/Weinstraße. Podczas rozprawy w czerwcu 2004 roku rodzice zgodzili się na to, by miał on kontakt pod nadzorem, co trwało do października 2004 roku. 8 grudnia 2004 roku rodzice zawarli kolejne porozumienie w sprawie kontaktu pod nadzorem, które zostało zatwierdzone przez Sąd Rodzinny. 21 lutego 2005 roku skarżący zwrócił się z wnioskiem o zastąpienie nadzorującego Urzędu ds. Młodzieży, który odmówił dalszego udziału ze względu na zachowanie stron, innym stowarzyszeniem ochrony dzieci. 11 lipca 2005 roku Sąd Rodzinny uwzględnił ten wniosek. W liście z 21 października 2005 roku powołane stowarzyszenie ochrony dzieci odmówiło wykonania instrukcji Sądu Rodzinnego ze względu na zachowanie matki. 28 października 2005 roku skarżący zwrócił się do Sądu Rodzinnego o nałożenie na matkę grzywny przymusowej w celu egzekwowania prawa do kontaktu. 17 maja 2006 roku rodzice ustalili sądownie zatwierdzony harmonogram kontaktów. 18 września 2006 roku Sąd Rodzinny, na wniosek skarżącego, ustanowił opiekuna do spraw kontaktów (Umgangspfleger). Postanowienie było ograniczone czasowo i wygasało 31 grudnia 2006 roku. Następnie harmonogram kontaktów był realizowany w sposób bardziej lub mniej regularny. 8 maja 2007 roku skarżący poprosił sąd o rozszerzenie kontaktów, ponowne ustanowienie kuratora procesowego (Verfahrenspfleger) oraz nałożenie na matkę grzywny przymusowej. W odpowiedzi matka wniosła o zawieszenie kontaktów na dwa lata. 22 grudnia 2008 roku, po ponownym przesłuchaniu biegłego, Sąd Rodzinny zawiesił kontakty do 31 grudnia 2009 roku. Skarga konstytucyjna skarżącego (nr 2084/09) nie przyniosła rezultatu. 22 stycznia 2010 roku skarżący zwrócił się o wznowienie kontaktów po upływie okresu zawieszenia. Po osobistym przesłuchaniu dziecka, 12 kwietnia 2010 roku Sąd Rodzinny przyznał skarżącemu kontakty co dwa tygodnie. Jednocześnie wydał konkretne wytyczne dotyczące kontaktów i określił sankcje, które zostaną zastosowane, jeśli rodzice nie będą przestrzegać postanowienia. Do kontaktów nie doszło. 2 września 2010 roku, po ponownym przesłuchaniu dziecka, Sąd Rodzinny, na wniosek matki, zawiesił kontakty skarżącego do zakończenia postępowania głównego i oddalił jego wnioski o grzywnę przymusową. 15 kwietnia 2011 roku Sąd Rodzinny przesłuchał oboje rodziców, dziecko oraz kuratora procesowego dziecka. Opierając się na opinii psychiatry, dra B., złożonej na piśmie i wyjaśnionej ustnie, przyznał skarżącemu kontakt w wymiarze dwóch godzin co dwa tygodnie. Ustanowił opiekuna, który otrzymał konkretne wytyczne dotyczące tego, jak przygotować dziecko na kontakt i jak zorganizować spotkania. Matka odwołała się od tej decyzji. Skarżący kontynuował swoje starania o kontakt i dodatkowo zwrócił się do Sądu Apelacyjnego w Zweibrücken z wnioskiem o nakazanie matki regularnego informowania o rozwoju dziecka. Sąd Apelacyjny uzyskał dodatkowe pisemne stanowisko od dra B., który, w odniesieniu do rozwoju, był obecnie zdania, że zawieszenie kontaktów skarżącego jest w tej chwili rozwiązaniem mniej szkodliwym, a tym samym leży w najlepiej pojętym interesie dziecka. Sam kontakt ze skarżącym nie został uznany za szkodliwy, ale okoliczności konfliktu sprawiały, że w tej chwili inne rozwiązanie jest niemożliwe. Jeśli chodzi o konflikt rodziców, biegły wskazał, że skarżący wyraził zgodę na mediację, ale matka odmówiła takiej procedury. Wykluczył wszelką możliwość, aby skarżący mógł w tej chwili pozytywnie i aktywnie zorganizować jakikolwiek kontakt. W swoim piśmie do Sądu Apelacyjnego opiekun dziecka wyraziła pogląd, że aby zapobiec długotrwałym szkodom u dziecka, należy w każdym razie zagwarantować minimalny kontakt ze skarżącym, pozwalając mu na wysyłanie listów i prezentów do dziecka. 19 października 2012 roku Sąd Apelacyjny wysłuchał rodziców, opiekuna dziecka, dziecko i dra B., oddalił wniosek skarżącego i zawiesił na czas nieokreślony wszelkie kontakty między nim a jego córką, na podstawie art. 1696 i 1684 § 4 Kodeksu Cywilnego (patrz poniżej punkty 23 i 24). Sąd Apelacyjny stwierdził na wstępie, że sądownie zatwierdzone porozumienie w sprawie kontaktów z 17 maja 2006 roku nadal obowiązuje. Uznał jednak, że kontakt musi zostać trwale zawieszony, ponieważ nakazanie kontaktu wpłynęłoby na dobro dziecka. Sąd zauważył, że dziecko nie miało żadnego kontaktu z ojcem przez cztery lata i że stał się on dla niej obcym. Zostało to potwierdzone w szczególności przez powołanego przez sąd biegłego. Podczas przesłuchania w sądzie dziecko jasno oświadczyło, że nie chce widzieć ojca. Miała tylko ograniczone, złe wspomnienia o nim. Dziecko, które wydawało się rozwijać prawidłowo jak na swój wiek, sprawiało wrażenie, że wie, o co chodzi i czego chce. Mimo młodego wieku jasno i stanowczo wyraziła chęć respektowania własnych życzeń, co sugerowało, że nie zgodzi się na zmuszanie jej do robienia czegoś, czego nie chce. Opiekun złożył wyjaśnienie, że nie udało mu się przełamać niechęci dziecka do ojca. Według niego dziecko płakało i opuściło pokój, gdy zaczął rozmawiać o jej ojcu. Sąd Apelacyjny uznał, że postawa dziecka została wpływowana przez lojalność, którą czuła wobec matki, która stale negatywnie wypowiadała się o ojcu. Dziecko czuło się zobowiązane czuć tak samo jak jej matka. Pragnęła, aby spór między jej rodzicami dobiegł końca, aby nie była już narażona na konflikt lojalności. Odrzucenie ojca postrzegała jako jedyny sposób na zachowanie przynajmniej miłości matki. Opierając się na ustaleniach biegłego, Sąd Apelacyjny stwierdził, że dziecko jest wystarczająco dojrzałe, aby podjąć świadomą decyzję i być świadomym jej konsekwencji. Znalazła się w dylemacie psychicznym spowodowanym problemami w komunikacji między jej rodzicami, a jednocześnie nie rozwinęła jeszcze zaburzeń stresowych pourazowych. Z jednej strony utrata kontaktu z rodzicem generalnie prowadziła do zaburzeń rozwoju psychicznego, które wpływały na dobro dziecka, ale z drugiej, wymuszony kontakt w kontekście trwającego sporu między rodzicami mógł również poważnie wpłynąć na dziecko. Sąd Apelacyjny zauważył, że biegły, w swojej opinii złożonej do Sądu Rodzinnego, wyjaśnił, że sam kontakt z ojcem nie zagraża dobru dziecka. Biegły uznał jednak za konieczne przygotowanie rodziców poprzez poprawę ich komunikacji przed wznowieniem kontaktu. Decyzja Sądu Rodzinnego nie uwzględniła tego „warunku wstępnego”. Rodzice nie podjęli żadnych kroków w tym kierunku. Podczas przesłuchania w Sądzie Apelacyjnym 6 września 2012 roku biegły wyjaśnił, że jeśli rodzice nie zmienią swojego sposobu komunikowania się, co wymagałoby przynajmniej jakiejś formy pomocy profesjonalnej, takiej jak mediacja, próba wznowienia kontaktu wyrządziłaby więcej szkody niż jego całkowite wykluczenie. Sąd Apelacyjny kontynuował:\n„Na tle poprzedniego zachowania rodziców zarówno w sali rozpraw, jak i poza nią, izba [Sądu Apelacyjnego] wyklucza możliwość, aby rodzice byli w stanie z powodzeniem skorzystać z mediacji w przewidywalnej przyszłości. Jako obowiązkowy wynik, ojciec nie może obecnie (derzeit) otrzymać dostępu do H. i jedyną dostępną opcją jest wykluczenie [go] z kontaktu. Nie jest możliwe rozwiązanie dylematu dziecka poprzez określenie ustaleń dotyczących kontaktu... lub poprzez ustanowienie kuratora. To od matki zależy przezwyciężenie niechęci do ojca, a od ojca zależy zrozumienie, że kontakt można wznowić tylko poprzez cierpliwość, powściągliwość i zrozumienie uczuć zarówno matki, jak i dziecka. Nie jest również wykluczone, że dziecko, wraz z wiekiem i dojrzałością, będzie w stanie odciąć się od sporu rodziców i samodzielnie szukać kontaktu z ojcem. Obecna decyzja nie wyklucza tych opcji.”\nWyrokiem z 6 lutego 2013 r. (nr 1 BvR 4/13) Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił przyjęcia skargi konstytucyjnej wniesionej przez skarżącego dotyczącej decyzji podjętych w postępowaniu głównym, bez podania przyczyn. Po tym, jak skarżący złożył wniosek do Trybunału, a wniosek został przekazany Rządowi, akt sprawy rodzinnej został wysłany do Ministerstwa Sprawiedliwości, a następnie z powrotem do Sądu Rodzinnego. 18 lipca 2014 roku, po jego powrocie z Ministerstwa, akt sprawy został przedstawiony sędziemu, który orzekł: „1. Przejrzane. Nic do czynienia. 2. Odłożyć” (1. Gesehen. Nichts zu veranlassen. 2. Weglegen”).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162216", "text": "Skarżący urodził się w 1963 roku i mieszka w Kawadarci. W kwietniu 2000 roku, podczas gdy toczyło się postępowanie karne przeciwko pewnemu panu I.A., ten ostatni sprzedał ciężarówkę („ciężarówkę”) firmie M. 13 czerwca 2000 roku Sąd Rejonowy w Skopje („Sąd I Instancji”) uznał pana I.A. za winnego przemytu prawie 9 ton cukru, który przewoził ciężarówką w listopadzie 1997 roku. Zgodnie z informacjami Rządu, sąd oddalił wniosek prokuratora o konfiskatę ciężarówki, ponieważ pan I.A. oświadczył, że ją już sprzedał. Sąd uznał, że warunki konfiskaty ciężarówki na mocy art. 68 ust. 2 Kodeksu Karnego z 1996 r. (patrz poniższy paragraf 21) nie zostały spełnione: w szczególności nie ustalono, że ciężarówka mogłaby zostać ponownie użyta do popełnienia przestępstwa; że konfiskata była konieczna dla ochrony bezpieczeństwa lub ze względów etycznych; oraz że ciężarówka została specjalnie przystosowana do popełniania określonego rodzaju przestępstw. 20 listopada 2001 roku, po oddzielnych odwołaniach złożonych przez pana I.A. i prokuratora, Sąd Okręgowy w Skopje uznał wniosek prokuratora za bezprzedmiotowy (беспредметна) i uchylił wszystkie postanowienia tego wyroku. 17 września 2003 roku Sąd I Instancji uznał pana I.A. za winnego zaocznie. Ukarał go grzywną i zarządził, na mocy art. 278 ust. 3 Kodeksu Karnego z 1996 r., konfiskatę ciężarówki i cukru („nakaz konfiskaty”). W braku odwołania wyrok stał się prawomocny 29 października 2003 roku. 6 września 2004 roku firma M. sprzedała ciężarówkę skarżącemu, który później zarejestrował ciężarówkę na swoje nazwisko. 12 czerwca 2006 roku Sąd Rejonowy w Kawadarci („sąd pierwszej instancji”) wykonał nakaz konfiskaty z 17 września 2003 roku przeciwko skarżącemu i wydał protokół egzekucji (записник за извршување). 15 listopada 2006 roku skarżący wniósł sprzeciw wobec egzekucji nakazu konfiskaty, argumentując, że pan I.A. zmarł 21 marca 2005 roku i że w związku z tym nakaz konfiskaty nie może być wykonany. Nie było żadnego zakazu sprzedaży ciężarówki. Był jej prawnym właścicielem i utrzymywał się z niej. Na koniec oświadczył, że wystąpił w odrębnych postępowaniach cywilnych o zwrot ciężarówki (patrz poniższy paragraf 14). 20 listopada 2006 roku sędzia ds. wykonywania sankcji w Sądzie I Instancji oddalił sprzeciw jako niedopuszczalny, uznając, że skarżący nie ma legitymacji procesowej. Uznał, że nakaz konfiskaty został wykonany zgodnie z art. 355 ustawy o wykonywaniu sankcji (patrz poniższy paragraf 26). Uznał dalej, że skarżący, jako osoba trzecia, od której skonfiskowano ciężarówkę, może dochodzić swoich praw na podstawie art. 129 ust. 5 ustawy o postępowaniu karnym (patrz poniższy paragraf 25). Skarżący odwołał się. 6 grudnia 2006 roku trzech sędziów Sądu I Instancji oddaliło jego odwołanie, powtarzając, że nie ma on prawa wznosić sprzeciwu wobec egzekucji nakazu konfiskaty. Miał jednak prawo dochodzić w postępowaniu cywilnym zwrotu ciężarówki. Sądy cywilne miały jurysdykcję, na podstawie art. 129 ust. 5 ustawy o postępowaniu karnym, do uchylenia prawomocnego nakazu konfiskaty wydanego w postępowaniu karnym i zarządzenia zwrotu przedmiotu konfiskaty. 19 czerwca 2006 roku skarżący złożył powództwo cywilne, wnosząc o uznanie przez sąd pierwszej instancji, że jest właścicielem ciężarówki i nakazanie Państwu przywrócenia mu jej posiadania. W razie niepowodzenia jego pierwszego roszczenia, wniósł o to, aby Państwo zwróciło mu koszty ulepszeń wprowadzonych w ciężarówce. W tym ostatnim kontekście wymienił ulepszenia, które zainstalował w ciężarówce. Dalej twierdził, że jest właścicielem w dobrej wierze i prawnym właścicielem ciężarówki. Argumentował, że władze nie dokonały zajęcia ciężarówki natychmiast po popełnieniu przestępstwa (на лице место) i nie odnotowały zakazu sprzedaży ciężarówki w jej dowodzie rejestracyjnym. Ponieważ utrzymywał się z ciężarówki, zwrócił się o wydanie zakazu ograniczającego Państwo od sprzedaży lub innego rozporządzania ciężarówką do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sporu. Decyzjami z 29 czerwca i 16 listopada 2006 roku, odpowiednio, sąd pierwszej instancji i Sąd Okręgowy w Skopje („sąd drugiej instancji”) oddaliły wniosek skarżącego o zakaz, nie znajdując dowodów na to, że w braku takiego środka jego roszczenie zostałoby znacznie dotknięte lub że poniósłby nieodwracalne szkody. 2 marca 2007 roku skarżący poinformował sąd pierwszej instancji, że pan I.A. zmarł w Austrii w 2005 roku. 10 maja 2007 roku sąd pierwszej instancji oddalił powództwo skarżącego. Ustalił, że pan I.A., który wiedział, że ciężarówka mogła zostać skonfiskowana, sprzedał ją firmie M. W odpowiednim czasie ani menedżer M., ani skarżący nie wiedzieli, że ciężarówka została użyta do popełnienia przestępstwa i że podlega nakazowi konfiskaty. Powołując się na art. 68 i 278 ust. 3 Kodeksu Karnego (patrz poniższe paragrafy 21 i 22), sąd stwierdził, że: „Konfiskata jest środkiem bezpieczeństwa, którego typowym celem jest usunięcie warunków sprzyjających popełnianiu przestępstw, a warunkiem zarządzenia takiego środku jest skazanie sprawcy, jak w niniejszej sprawie. Sąd uważa, że konfiskata [ciężarówki] jest obowiązkowa na mocy powyższych przepisów, ponieważ ten środek bezpieczeństwa ma szerszy wpływ [w sensie] ogólnej prewencji wobec wszystkich przyszłych sprawców tego rodzaju przestępstw, a w przeciwnym razie sprawcy byliby zachęcani, po popełnieniu przestępstwa, do pozbycia się środków, za pomocą których popełnili przestępstwo, a tym samym do uzyskania korzyści majątkowej; ponadto miałoby to negatywny wpływ na etykę szerszej opinii publicznej, [to jest] na ogólną prewencję... Biorąc pod uwagę, że z dowodów i powyższych przepisów ustawowych wynika, że wspomniana [ciężarówka] została skonfiskowana na rzecz [Pozwanego Państwa] w legalnym postępowaniu, sąd stwierdza, że [Pozwane Państwo] nabyło w nim własność wspomnianej [ciężarówki] na podstawie prawomocnego i wykonalnego wyroku... zgodnie z art. 112 ust. 2 i 154 [Ustawy o Własności]. Z tych powodów sąd oddala [główne] roszczenie [skarżącego], a także roszczenie ewentualne, ponieważ dotyczy ono ulepszeń wprowadzonych w [ciężarówce]. Z drugiej strony sąd uważa, że [skarżący], jako właściciel w dobrej wierze, może otrzymać odszkodowanie za wartość całej [ciężarówki], w tym ulepszeń, ale wyłącznie od sprawcy, [pana I.A.], zgodnie z art. 68 ust. 3 [Kodeksu Karnego], a nie od [Pozwanego Państwa]... Sąd oddala jako bezzasadny argument, że w momencie konfiskaty wspomnianej [ciężarówki] nie była ona własnością [pana I.A.], lecz [skarżącego] jako uczciwego posiadacza (совесен владетел), biorąc pod uwagę, że z dowodów wynika, że w momencie popełnienia przestępstwa [ciężarówka] była własnością [pana I.A.] i środek bezpieczeństwa w postaci konfiskaty [ciężarówki] został wydany na tych podstawach. Sąd uważa również za bezzasadne argumenty pełnomocnika [skarżącego], że na mocy art. 129 ust. 5 ustawy o postępowaniu karnym ostateczna decyzja o konfiskacie [ciężarówki] mogłaby zostać zmieniona decyzją w postępowaniu cywilnym, gdyby istniał spór dotyczący własności skonfiskowanych przedmiotów, biorąc pod uwagę, że ten przepis zostałby zastosowany, gdyby [ciężarówka] została sprzedana [skarżącemu] przed popełnieniem przestępstwa i pozostawałaby, na jakiejkolwiek podstawie prawnej, w faktycznym posiadaniu skazanego [pana I.A.] i on, po jej sprzedaży, popełnił przestępstwo; ale w niniejszej sprawie jest odwrotnie; najpierw popełniono przestępstwo, a następnie sprzedano [ciężarówkę].” Sąd ustalił również, że skarżący ulepszył ciężarówkę o wartość 69 150 macedońskich denarów (MKD). Ponadto, na podstawie zeznań skarżącego i dwóch świadków, sąd ustalił, że skarżący kupił ciężarówkę za 4300 euro (EUR). Skarżący odwołał się. Oświadczył, że wcześniej zwracał się do sądu pierwszej instancji z wnioskiem o uzyskanie dowodu od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, który potwierdziłby, że pan I.A. zmarł w Austrii w 2005 roku. Argumentował, że krajowe władze nie zabroniły panu I.A. rozporządzania ciężarówką ani nie zajęły jej w momencie wykrycia przestępstwa. Argumentował również, że jest właścicielem w dobrej wierze i że nabył tytuł własności ciężarówki przez zasiedzenie (одршка). Sąd pierwszej instancji błędnie zastosował art. 129 ust. 5 ustawy o postępowaniu karnym. Ciężarówka została skonfiskowana dziewięć lat po popełnieniu przestępstwa. Państwo zostało bezprawnie wzbogacone o wartość ulepszeń zainstalowanych przez skarżącego. 19 października 2007 roku Sąd Okręgowy w Skopje („sąd drugiej instancji”) oddalił odwołanie skarżącego, nie znajdując podstaw do odejścia od ustalonych faktów i powodów podanych przez sąd niższej instancji. 13 listopada 2007 roku wyrok ten został doręczony skarżącemu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162213", "text": "Skarżąca urodziła się w 1958 roku. W 1992 roku rozwiodła się z mężem, B. W chwili zdarzeń mieszkała z córką, która była niepełnoletnia, w mieszkaniu w Kijowie. 7 marca 2005 roku funkcjonariusze policji aresztowali B. za wykroczenie administracyjne na dworcu Kijów Pasażyrski. Po aresztowaniu funkcjonariusze policji stwierdzili, że prawo jazdy, które im okazał, nie zawierało wszystkich wymaganych informacji i miało numer seryjny powiązany w bazie danych policji z inną osobą. 8 marca 2005 roku wszczęto przeciwko B. postępowanie karne w sprawie fałszowania dokumentów popełnionego w porozumieniu z innymi osobami. Tego dnia policja nagrała rozmowy telefoniczne między B. a skarżącą, z których wynikało, że pewne dokumenty dotyczące jego prawa jazdy i nauki w szkole nauki jazdy były przechowywane w jej mieszkaniu. Nagrane rozmowy zostały później udokumentowane w raporcie 31 października 2005 roku. 10 marca 2005 roku śledczy z wydziału kolejarstwa policji Pivdenno-Zakhidna, który prowadził sprawę karną przeciwko B., zwrócił się do Sądu Rejonowego Szewczenkowskiego w Kijowie o nakazy przeszukania dwóch mieszkań, w tym należącego do skarżącej, gdzie, według śledczego, B. zamieszkiwał na stałe. 11 marca 2005 roku Sąd Rejonowy Szewczenkowski w Kijowie wydał nakazy przeszukania. Na rozprawie obecny był tylko śledczy. W odniesieniu do mieszkania skarżącej sąd uznał, że konieczne jest przeprowadzenie przeszukania mieszkania, w którym B. zamieszkiwał na stałe i gdzie mogły być przechowywane sfałszowane dokumenty, a także środki i narzędzia do ich fałszowania. Tego samego dnia śledczy zdecydował o przeprowadzeniu przeszukania mieszkania skarżącej. Po przybyciu śledczy i pozostali obecni funkcjonariusze policji stwierdzili, że mieszkanie jest zamknięte i nikt nie reagował na dzwonek do drzwi. Zgodnie z zeznaniami funkcjonariuszy policji, złożonymi do organów śledczych, skontaktowali się oni ze skarżącą, aby poinformować ją o przeszukaniu. Zgodnie z twierdzeniem skarżącej, tego dnia ona i jej córka wyjechały do ich domku poza miastem; miała przy sobie telefon komórkowy i nie skontaktowano się z nią przez policję. Funkcjonariusze policji wezwali ekipę do otwarcia drzwi do mieszkania. Gdy drzwi zostały otwarte, śledczy i trzech funkcjonariuszy policji przeprowadziło przeszukanie w obecności dwóch świadków i przedstawiciela administracji budynku. W trakcie przeszukania funkcjonariusze policji zajęli mienie, które wymienili w protokole. Lista obejmowała, między innymi: dyskietki, płyty kompaktowe, dowody rejestracyjne pojazdów, klucze, pudełko zawierające gotówkę, certyfikaty wystawione na nazwisko B., obraz i ikonę. 14 marca 2005 roku skarżąca wróciła do domu i odkryła, że drzwi do jej mieszkania są uszkodzone i opieczętowane. Za zgodą śledczego weszła do mieszkania i stwierdziła, że znajduje się ono w nieładzie. Stwierdziła również, że brakuje niektórych przedmiotów mienia niewymienionych na liście zajętych rzeczy: czterech telefonów komórkowych, kart doładowujących do telefonów komórkowych, biżuterii i butelki whisky. Skarżąca złożyła skargę do organów ścigania dotyczącą działań funkcjonariuszy policji przeprowadzających przeszukanie. Twierdziła, że w trakcie przeszukania naruszono przepisy prawa krajowego i że niektóre przedmioty mienia zniknęły. 19 kwietnia 2005 roku Kijowska Prokuratura Transportu wszczęła śledztwo karne w sprawie możliwej kradzieży mienia skarżącej. 5 lipca 2005 roku skarżącej nadano status pokrzywdzonego, a jej powództwo cywilne zostało dołączone do akt sprawy. Tego samego dnia śledztwo zostało zawieszone, ponieważ nie było możliwe zidentyfikowanie sprawców przestępstwa. 1 października 2005 roku Kijowska Prokuratura Miejska uchyliła decyzję z 5 lipca 2005 roku w zakresie zawieszenia postępowania, uznając, że śledztwo nie zostało przeprowadzone w sposób wyczerpujący: osoby uczestniczące w przeszukaniu mieszkania skarżącej nie zostały prawidłowo przesłuchane, nie odnaleziono telefonów komórkowych i kart doładowujących, a podjęte czynności śledcze nie zostały należycie udokumentowane. 30 listopada i 26 grudnia 2005 roku skarżącej zwrócono pewne zajęte przedmioty, w tym obraz, ikonę i brakujące telefony komórkowe. 28 grudnia 2005 roku Kijowska Prokuratura Transportu odmówiła zbadania możliwego zaniedbania obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy policji w zakresie niepełnego udokumentowania zajętych przedmiotów. Uznano, że telefony komórkowe nie zostały uwzględnione na liście zajętych przedmiotów z powodu błędu technicznego. Telefony zostały zwrócone skarżącej, a w konsekwencji nie poniosła ona szkody. W konkluzji stwierdzono, że nie było obiektywnych dowodów sugerujących, że funkcjonariusze policji zaniedbali swoje obowiązki. 9 czerwca 2006 roku Kijowska Prokuratura Miejska stwierdziła, że śledztwo w sprawie domniemanej kradzieży nie zostało przeprowadzone dokładnie i było opóźnione. Zwróciła się do Kijowskiej Prokuratury Miejskiej o zorganizowanie właściwego śledztwa w sprawie. 30 czerwca 2006 roku śledczy z Kijowskiej Prokuratury Transportu umorzył śledztwo, stwierdzając, że nie było dowodów sugerujących, że jakikolwiek przedmiot został skradziony z mieszkania skarżącej podczas przeszukania. Skarżąca zaskarżyła tę decyzję do sądu. 7 sierpnia 2006 roku Sąd Rejonowy Hołosijiwski w Kijowie oddalił skargę skarżącej, uznając, że śledczy podjął niezbędne czynności i legalnie zakończył sprawę. Skarżąca odwołała się. 16 listopada 2006 roku Sąd Miejski w Kijowie uchylił decyzję sądu pierwszej instancji z 7 sierpnia 2006 roku oraz decyzję śledczego z 30 czerwca 2006 roku jako nieuzasadnione i przekazał sprawę do dalszego śledztwa. Na dzień 22 lipca 2011 roku śledztwo było w toku. Sądowi nie przekazano dalszych informacji. 16 czerwca 2005 roku Kijowski Prokurator Transportu, po przeprowadzeniu wstępnego dochodzenia, odmówił wszczęcia postępowania karnego w związku z możliwym nadużyciem władzy lub działaniami poza zakresem uprawnień przez funkcjonariuszy policji podczas przeszukania mieszkania skarżącej. W swojej decyzji prokurator powołał się na oświadczenie funkcjonariusza policji, że skontaktowano się ze skarżącą telefonicznie i poinformowano o przeprowadzeniu przeszukania, a drzwi do mieszkania wybito dopiero po jej odmowie stawienia się. Prokurator stwierdził również, że przeszukanie zostało przeprowadzone zgodnie z ustaloną procedurą; odbyło się w obecności dwóch świadków i przedstawiciela administracji budynku, zgodnie z wymogami prawa krajowego. 21 czerwca 2005 roku skarżąca zaskarżyła decyzję z 16 czerwca 2005 roku do sądu. 7 lipca 2005 roku Sąd Rejonowy Hołosijiwski w Kijowie uznał, że decyzja z 16 czerwca 2005 roku jest uzasadniona. Sąd stwierdził, że prokurator podjął decyzję po przesłuchaniu funkcjonariuszy policji, dwóch świadków i przedstawiciela administracji budynku uczestniczących w przeszukaniu, a także skarżącej i jej byłego męża. Sąd podał dalej, że prokurator przeanalizował nakaz przeszukania, protokół przeszukania i inne istotne dokumenty oraz wyciągnął słuszne wnioski, odmawiając wszczęcia śledztwa. Skarżąca odwołała się. 8 września 2005 roku Sąd Apelacyjny w Kijowie utrzymał w mocy decyzję z 7 lipca 2005 roku, uznając, że prokurator legalnie odmówił wszczęcia śledztwa. Zarzuty skarżącej zostały oddalone jako bezzasadne. Skarżąca wniosła skargę kasacyjną. 25 listopada 2005 roku Sąd Najwyższy oddalił skargę skarżącej, stwierdzając, że zaskarżone orzeczenia sądowe nie podlegały zaskarżeniu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161735", "text": "Skarżący urodził się w 1969 roku i mieszka w Erywaniu. W 1991 roku skarżący, bez zezwolenia, wybudował budynek składający się ze sklepu/magazynu i nieukończonej konstrukcji, mierzący łącznie 500 m kw., na działce o powierzchni 1000 m kw. położonej na przedmieściach Erywania. Skarżący twierdził, że ziemia ta nie była przez nikogo wykorzystywana, więc ją uporządkował i wybudował budynek własnymi środkami. Wydaje się, że skarżący używał tej nieruchomości przez następne dziesięć lat. W 2001 roku skarżący wszczął postępowanie szczególne (niesporne) w Sądzie Rejonowym w Szengawicie w Erywaniu, domagając się uznania jego prawa własności do tego budynku na mocy zasiedzenia zgodnie z art. 187 Kodeksu Cywilnego (KC), a także jego prawa użytkowania działki. 8 czerwca 2001 roku Sąd Rejonowy w Szengawicie postanowił uznać prawo własności skarżącego do budynku i pozostawić działkę w jego użytkowaniu. Sąd Rejonowy ustalił, że dany budynek nie miał zarejestrowanych właścicieli, a skarżący posiadał go otwarcie i w dobrej wierze oraz używał go bez przerwy przez ponad dziesięć lat, co uprawniało go do zostania jego właścicielem na mocy art. 187 KC. W ustawowym terminie 15 dni nie wniesiono odwołania, w związku z czym orzeczenie stało się prawomocne. 9 kwietnia 2002 roku lokalny oddział Państwowego Rejestru Nieruchomości wydał zaświadczenie na podstawie tego orzeczenia, potwierdzające własność skarżącego w odniesieniu do budynku. Zaświadczenie stwierdzało dalej, że na mocy art. 118 § 4 Kodeksu Gruntowego (KG), skarżący cieszył się prawem dzierżawy działki przez okres 99 lat. 20 maja 2003 roku skarżący, na mocy art. 118 § 7 KG, zapłacił wartość katastralną działki, która wyniosła 1 465 500 dramów ormiańskich (AMD). 22 maja 2003 roku prawo własności skarżącego do działki zostało zarejestrowane i wydano odpowiedni akt własności. Skarżący regularnie płacił podatek od nieruchomości zarówno za budynek, jak i za działkę w kolejnych latach. 27 lipca 2008 roku przeprowadzono badanie topograficzne ziemi przez przedstawiciela Spółki Akcyjnej „Townplanning” założonej przez i działającej w imieniu Urzędu Miejskiego w Erywaniu. Odpowiedni schemat wskazywał na skarżącego jako na właściciela danej ziemi. 11 listopada 2008 roku osoba trzecia zwróciła się z listem do Urzędu Miejskiego w Erywaniu, stwierdzając, że kupiła działkę na aukcji przeprowadzonej 16 czerwca 2008 roku. Gdy później zwróciła się do lokalnego oddziału Państwowego Rejestru Nieruchomości o zarejestrowanie jej prawa własności, została poinformowana, że dana działka pokrywa się z sąsiednią działką. Wnioskuje o unieważnienie aukcji w części dotyczącej pokrywającej się części działki, zwrot pieniędzy zapłaconych za tę część oraz zawarcie nowej umowy sprzedaży w odniesieniu do pozostałej części jej działki. Rząd twierdził, że sąsiednia działka należy do skarżącego i że po tym liście nastąpiła wymiana korespondencji między Urzędem Miejskim w Erywaniu a lokalnym oddziałem Rejestru Nieruchomości. 24 lutego 2009 roku lokalny oddział Państwowego Rejestru Nieruchomości zwrócił się z listem do Urzędu Miejskiego, stwierdzając, w odpowiedzi na zapytanie Burmistrza z 17 lutego 2009 roku, że rejestracja praw własności i dzierżawy skarżącego została przeprowadzona 9 kwietnia 2002 roku na podstawie orzeczenia Sądu Rejonowego w Szengawicie w Erywaniu z 8 czerwca 2001 roku. List ten został otrzymany przez Urząd Miejski 18 marca 2009 roku, a załącznikiem była kopia orzeczenia z 8 czerwca 2001 roku. 7 maja 2009 roku Zastępca Prokuratora Generalnego wniósł apelację od orzeczenia z 8 czerwca 2001 roku, dążąc do jego uchylenia i oddalenia roszczenia skarżącego o zasiedzenie, argumentując, że Sąd Rejonowy pomylił się w interpretacji i stosowaniu odpowiednich przepisów prawa materialnego. Ziemia należała do Państwa i dlatego nie była niczyja w danym czasie, w związku z czym Sąd Rejonowy nie powinien był stosować w tej sprawie zasad zasiedzenia. W rezultacie orzeczenie wyrządziło szkodę majątkową Państwu. Zastępca Prokuratora Generalnego argumentował dalej, że Sąd Rejonowy był zobowiązany włączyć do postępowania jako strony lokalny oddział Rejestru Nieruchomości, a także Urząd Miejski w Erywaniu jako organ uprawniony do zarządzania ziemią. Niezrobienie tego i wydanie orzeczenia naruszającego ich prawa w ich nieobecności było również naruszeniem prawa procesowego przez Sąd Rejonowy. Zastępca Prokuratora Generalnego zwrócił się do Sądu Apelacyjnego o przywrócenie uchyblonego terminu do odwołania, argumentując, że Urząd Miejski w Erywaniu nie był świadomy orzeczenia z 8 czerwca 2001 roku i w związku z tym został pozbawiony możliwości wniesienia odwołania, podczas gdy Prokuratura została poinformowana o tym orzeczeniu w liście Burmistrza z 24 lutego 2009 roku. 18 maja 2009 roku Urząd Miejski w Erywaniu również wniósł apelację od orzeczenia z 8 czerwca 2001 roku, podnosząc podobne argumenty materialne i procesowe. W kwestiach proceduralnych twierdził, że Sąd Rejonowy w Szengawicie naruszył odpowiednie przepisy, badając sprawę w postępowaniu szczególnym i nie włączając go jako strony, mimo że Urząd Miejski jest organem uprawnionym do zarządzania ziemią publiczną w Erywaniu i dlatego orzeczenie naruszało jego prawa. Urząd Miejski twierdził dalej, że dowiedział się o zaskarżonym orzeczeniu z listu lokalnego oddziału Państwowego Rejestru Nieruchomości z 24 lutego 2009 roku, który został otrzymany przez Urząd Miejski 18 marca 2009 roku. Na koniec dodał, że do listu Departamentu Sądowego Armenii z 6 lutego 2009 roku była dołączona kopia innego orzeczenia Sądu Rejonowego w Szengawicie, z 26 czerwca 2001 roku, które nie miało związku z niniejszą sprawą. W nieokreślonym terminie skarżący złożył odpowiedź na apelacje. Argumentował, między innymi, że 20 maja 2003 roku zapłacił wartość katastralną działki i kupił ją w drodze sprzedaży bezpośredniej. Ponadto fakt, że Urząd Miejski w Erywaniu był świadomy, że stał się nowym właścicielem działki, został potwierdzony przez obowiązkowe płatności, które musiał uiszczać za tę nieruchomość. Zatem, z jednej strony, na mocy art. 61 KG, Urząd Miejski w Erywaniu zbył na jego rzecz działkę, otrzymał sumę pieniędzy i od tego czasu nadal pobierał podatek od nieruchomości, a z drugiej strony, twierdził teraz, że nie był świadomy tej transakcji. Co więcej, Urząd Miejski w Erywaniu został powiadomiony o tym, że stał się nowym właścicielem działki, na mocy Ustawy o Państwowej Rejestracji Praw do Nieruchomości. Zatem Urząd Miejski był świadomy rejestracji jego praw własności na podstawie orzeczenia sądowego z 8 czerwca 2001 roku oraz sprzedaży bezpośredniej działki i nie dowiedział się – jak twierdził – o tym orzeczeniu z listu z 24 lutego 2009 roku. 12 czerwca 2009 roku Sąd Apelacyjny Cywilny postanowił, powołując się na art. 207 § 5 Kodeksu Postępowania Cywilnego (KPC), dopuścić apelacje, stwierdzając: „Urzędu Miejskiego w Erywaniu i Prokuratora Generalnego uchybili terminowi do odwołania przewidzianemu przez ustawę i złożyli wnioski o uznanie tego za usprawiedliwione, argumentując, że Urząd Miejski dowiedział się o orzeczeniu [z 8 czerwca 2001 roku] z kopii orzeczenia dołączonej do listu Departamentu Sądowego Armenii z 6 lutego 2009 roku, podczas gdy Prokuratura Generalna z listu Urzędu Miejskiego w Erywaniu z 24 lutego 2009 roku. ... Sąd stwierdza, że wnioski Urzędu Miejskiego w Erywaniu i Prokuratury Generalnej są uzasadnione i muszą zostać uwzględnione.” 18 lipca 2009 roku Sąd Apelacyjny Cywilny postanowił uwzględnić apelacje, uchylić orzeczenie z 8 czerwca 2001 roku i oddalić roszczenie skarżącego o zasiedzenie. Sąd Apelacyjny stwierdził w szczególności, że Sąd Rejonowy w Szengawicie zastosował art. 178 i 187 KC, które nie miały zastosowania w sprawie, i nie zastosował art. 168 i 188 KC, w ten sposób dochodząc do błędnych wniosków. Budynek, o którym mowa, był nielegalną budowlą zbudowaną na działce należącej do Państwa. Zatem tylko Państwo mogło nabyć prawa własności do tego budynku. Skarżący wniósł skargę kasacyjną. 9 września 2009 roku Sąd Kasacyjny postanowił zwrócić skargę jako niedopuszczalną z powodu braku podstaw. W następstwie tych decyzji władze wszczęły postępowanie przeciwko skarżącemu, dążąc do unieważnienia rejestracji jego praw własności do budynku i działki, co zostało uwzględnione przez sądy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162422", "text": "Skarżący urodził się w 1988 roku i mieszka w Zagrzebiu. W 1993 roku ojciec skarżącego, Ž.L., który był weteranem wojennym, zabił matkę skarżącego i jej rodziców, a następnie popełnił samobójstwo. W 1996 roku skarżący, reprezentowany przez babcię, wystąpił o rodzinne świadczenie z tytułu niezdolności do pracy w związku z samobójstwem ojca, argumentując, że samobójstwo było konsekwencją zaburzeń psychicznych spowodowanych jego udziałem w wojnie. 19 czerwca 1996 roku jego wniosek został oddalony przez właściwe Biuro Ministerstwa Obrony w Zagrzebiu (Ministarstvo obrane) zajmujące się sprawami weteranów wojennych z powodu nieustalenia statusu weterana wojennego jego ojca. W lipcu 1996 roku skarżący odwołał się od tej decyzji do Ministerstwa Obrony, które uwzględniło jego odwołanie i 12 grudnia 1997 roku uchyliło decyzję pierwszej instancji i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia z powodu nieodpowiedniego ustalenia charakteru wniosku skarżącego. Po kilku decyzjach proceduralnych Biura Gminy Zagrzeb odpowiedzialnego za sprawy weteranów wojennych (dalej: „Biuro Zagrzeb”) oraz Ministerstwa odpowiedzialnego za sprawy weteranów wojennych (Ministarstvo branitelja i međugeneracijske solidarnosti; dalej: „Ministerstwo”), 3 czerwca 2004 roku Sąd Administracyjny (Upravni sud Republike Hrvatske) nakazał Biuru Zagrzeb i Ministerstwu zbadanie wniosku skarżącego o rodzinne świadczenie z tytułu niezdolności do pracy co do meritum, co skarżący powinien mieć możliwość zaskarżyć, jeśli nie będzie zadowolony z wyniku. 8 listopada 2005 roku Biuro Zagrzeb oddaliło wniosek skarżącego, uznając, że nic z materiałów dostępnych w aktach sprawy nie sugerowało, że śmierć jego ojca była wynikiem jego udziału w wojnie. Skarżący zaskarżył tę decyzję przed Ministerstwo, a 15 stycznia 2006 roku Ministerstwo stwierdziło, że fakty sprawy łączące samobójstwo ojca skarżącego z jego udziałem w wojnie nigdy nie zostały jasno ustalone. W związku z tym nakazało Biuru Zagrzeb wyjaśnienie sprawy poprzez zlecenie opracowania opinii biegłej przez właściwą instytucję medyczną oraz uzyskanie odpowiednich zeznań świadków dotyczących służby wojskowej ojca skarżącego. Na podstawie instrukcji Ministerstwa Biuro Zagrzeb zleciło opracowanie opinii biegłej dotyczącej kwestii, czy samobójstwo ojca skarżącego było związane z jego udziałem w wojnie, Klinice Psychiatrycznej Szpitala Klinicznego Dubrava, Centrum Referencyjnego Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej ds. Zaburzeń Wywołanych Stresem, Regionalnego Centrum Psychotraumy w Zagrzebiu (Klinička bolnica Dubrava, Klinika za psihijatriju, Referentni centar Ministarstva zdravstva i socijalne skrbi za poremećaje uzrokovane stresom, Regionalni centar za psihotraumu Zagreb; dalej: „Centrum”), publicznej instytucji opieki zdrowotnej upoważnionej ustawą do wydawania opinii biegłych w sprawach związanych z zaburzeniami psychiatrycznymi weteranów wojennych (patrz punkt 28 poniżej). Przesłuchano również dwóch świadków w sprawie służby wojskowej ojca skarżącego. W opinii biegłej z dnia 10 czerwca 2007 roku skierowanej do Biura Zagrzeb Centrum stwierdziło, na podstawie dostępnych raportów medycznych i zeznań świadków, że u ojca skarżącego nie rozwinęły się żadne objawy skutkujące rozpoznaniem psychiatrycznym powiązanym z jego udziałem w wojnie oraz że jego samobójstwo nie można przypisać służbie wojskowej. Ta opinia biegła nie została przekazana skarżącemu. 26 września 2007 roku Biuro Zagrzeb oddaliło wniosek skarżącego o rodzinne świadczenie z tytułu niezdolności do pracy, powołując się na opinię biegłą Centrum, która nie ustaliła żadnego związku między samobójstwem jego ojca a jego udziałem w wojnie. Skarżący zaskarżył powyższą decyzję przed Ministerstwo, wnosząc o przekazanie sprawy do Biura Zagrzeb do dalszego zbadania. Zarzucił, że opinia Centrum była powierzchowna, ponieważ nie została zlecona z uwzględnieniem wszystkich aspektów wydarzeń, takich jak potrójne morderstwo popełnione przez jego ojca. Skarżący uznał również opinię za nielogiczną, biorąc pod uwagę, że przed wojną jego ojciec nie miał żadnych problemów psychiatrycznych, podczas gdy po działaniach wojennych popełnił potrójne morderstwo i samobójstwo, co utrudniało zaakceptowanie faktu, że nie rozwinął żadnej choroby psychicznej. Skarżący twierdził dalej, że należy zlecić kolejną opinię biegłemu jednemu ze stałych biegłych sądowych w dziedzinie psychiatrii, ponieważ opinia sporządzona przez Centrum budziła wątpliwości co do jej niezależności. Podkreślił również, że każda opinia biegła w tej sprawie powinna zostać mu niezwłocznie przekazana do uwag przed podjęciem decyzji. 2 kwietnia 2008 roku Ministerstwo oddaliło odwołanie skarżącego, uznając, że opinia Centrum była rozstrzygająca w kwestii braku związku samobójstwa jego ojca z jego udziałem w wojnie. Skarżący wniósł skargę do Sądu Administracyjnego na powyższą decyzję, prosząc Sąd Administracyjny o rozstrzygnięcie sprawy co do meritum zamiast przekazywania jej do organów administracyjnych. Zauważył, że postępowanie trwało już nadmiernie długo i że organy administracyjne nie skutecznie wypełniły poprzednich instrukcji Sądu Administracyjnego. Uważał więc, że Sąd Administracyjny powinien sam rozstrzygnąć sprawę co do meritum, jak to przewiduje art. 63 ustawy o postępowaniu administracyjnym (patrz punkt 25 poniżej). Skarżący twierdził również, że jeśli Sąd Administracyjny nie rozstrzygnie sprawy co do meritum, powinien uchylić decyzję Ministerstwa i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia. W swojej skardze skarżący w szczególności wskazał, że Ministerstwo nie odniosło się do konkretnych argumentów przedstawionych w jego odwołaniu od decyzji pierwszej instancji Biura Zagrzeb i jedynie powtórzyło ustalenia decyzji pierwszej instancji. Powtórzył również argumenty odwoławcze, że opinia biegła Centrum była powierzchowna i nielogiczna, ponieważ nie została zlecona z uwzględnieniem wszystkich aspektów wydarzeń, takich jak potrójne morderstwo popełnione przez jego ojca, oraz że nie wzięto pod uwagę faktu, że przed wojną jego ojciec nie miał problemów psychiatrycznych, podczas gdy po działaniach wojennych popełnił potrójne morderstwo i samobójstwo. W tych okolicznościach skarżący podkreślił, że na mocy art. 191 ustawy o postępowaniu administracyjnym należy zlecić kolejną opinię stałym biegłym sądowym w dziedzinie psychiatrii. 4 grudnia 2008 roku Sąd Administracyjny oddalił skargę skarżącego jako bezzasadną. W szczególności podkreślił:\n„W toku postępowania zlecono sporządzenie opinii biegłej, na podstawie art. 123 § 1 ust. 8 [Ustawy o Weteranach], przez [Centrum], a opinia została sporządzona 10 czerwca 2007 r. Opinia stwierdziła, że na podstawie odpowiednich dokumentów z akt sprawy nie stwierdzono, aby Ž.L. rozwinął jakiekolwiek objawy skutkujące rozpoznaniem psychiatrycznym powiązanym z jego udziałem w wojnie...\nMając na uwadze te fakty, sąd ten jest zdania, że pozwany działał zgodnie z prawem, oddalając odwołanie apelanta od decyzji pierwszej instancji... Należy również zauważyć, że ten sąd już orzekł, że powołanie zespołu biegłych [kompetentnego do ustalenia] możliwego związku [między śmiercią a udziałem w wojnie], który [stanowi] dowód rozstrzygający w rozumieniu art. 123 § 1 ust. 8 [Ustawy o Weteranach], jest warunkiem wstępnym dla wszelkich dalszych postępowań dotyczących statusu członka rodziny zmarłego weterana wojennego.\nPozwany zatem prawidłowo oddalił odwołanie od decyzji pierwszej instancji i tym samym nie działał w sprzeczności z odpowiednim prawem. Sąd ten nie uznał za konieczne działania na podstawie art. 63 ustawy o postępowaniu administracyjnym, biorąc pod uwagę, że, jak już zauważono powyżej, organ administracyjny wykonał instrukcję z wyroku nr Us-2377/00 [patrz punkt 9 powyżej] dotyczącą wniosku apelanta o rodzinne świadczenie z tytułu niezdolności do pracy, który jest przedmiotem niniejszego postępowania. Mimo że pozwany nie wyraźnie odniósł się do argumentów odwoławczych dotyczących konieczności zlecenia opinii w odniesieniu do czynu potrójnego morderstwa popełnionego przez [Ž.L.], [sąd uznaje], że nie mogło to być czynnikiem rozstrzygającym dla decyzji w niniejszym postępowaniu. Wynika to z faktu, że taki czyn kryminalny nie może stanowić podstawy do ustalenia związku między śmiercią weterana wojennego a jego udziałem w [wojnie]...”\n18 lutego 2009 roku skarżący złożył skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego (Ustavni sud Republike Hrvatske), argumentując, że jego prawo do uczciwego procesu w postępowaniu zostało naruszone. W szczególności twierdził, że organy administracyjne i Sąd Administracyjny zignorowały jego wniosek o zlecenie opinii biegłej stałym biegłym sądowym oraz że nie zapewniono mu możliwości udziału w wyborze biegłych, ani okazji do zapoznania się i odniesienia się do opinii biegłej przed podjęciem decyzji w toku postępowania. 27 maja 2010 roku Trybunał Konstytucyjny uznał skargę konstytucyjną skarżącego za niedopuszczalną jako oczywiście bezzasadną, stwierdzając, że:\n„W swojej skardze konstytucyjnej skarżący nie był w stanie wykazać, że Sąd Administracyjny działał w sprzeczności z przepisami konstytucyjnymi dotyczącymi praw człowieka i podstawowych wolności lub dowolnie zinterpretował odpowiednie przepisy ustawowe. Trybunał Konstytucyjny uważa zatem, że niniejsza sprawa nie budzi kwestii praw konstytucyjnych skarżącego. W ten sposób w sprawie nie ma kwestii prawa konstytucyjnego, którą Trybunał Konstytucyjny miałby rozstrzygnąć...”\nDecyzja Trybunału Konstytucyjnego została doręczona przedstawicielowi skarżącego 14 czerwca 2010 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162200", "text": "Wniosek ten został wniesiony dnia 27 kwietnia 2007 r. przez Marinę Wiktorownę Nowikową, urodzoną w 1972 r., zamieszkałą w Moskwie. Skarżąca jest reprezentowana przez Jurija Jerszowa, adwokata prowadzącego praktykę w Moskwie. Dnia 10 listopada 2006 r. skarżąca zorganizowała demonstrację przed budynkiem Dumy Państwowej w Moskwie, trzymając plakat z napisem „Psychiatria zabija nasze dzieci za nasze podatki”. Zdaniem skarżącej, był to indywidualny pikiet stacjonarny (odinočnoje pikietirowanije) (patrz poniżej „Odpowiednie prawo wewnętrzne i praktyka”) i jako taki nie podlegał ustawowemu obowiązkowi uprzedniego powiadomienia właściwego organu publicznego. Ponadto zadbala o to, by ustawić się w pewnej odległości od innych osób, które również znajdowały się przed budynkiem Dumy Państwowej. Po około dziesięciu minutach skarżącej podeszli funkcjonariusze policji, którzy następnie zabrali ją do komisariatu rejonowego. Sporządzono protokół zatrzymania; przyczyny zatrzymania są niejasne. Zdaniem skarżącej spędziła około trzech godzin na komisariacie, a następnie pozwolono jej odejść. Rząd przedłożył Trybunałowi raport sporządzony dnia 11 listopada 2006 r. przez dyżurnego oficera, pana S. Raport stwierdzał, że skarżąca i pięć innych osób (w tym A., M. i S.) przebywały o godz. 8:30 przed budynkiem Dumy Państwowej, trzymając plakaty z napisami „Uwaga! Psychiatria zabija. 7,5 mln rubli środków publicznych wydanych na niszczenie życia”, „Nie zmuszajcie podatników do płacenia za systematyczne eksterminowanie Rosjan przez psychiatrów”, „Psychiatrzy potrzebują murów, by ukryć swoje przestępstwa” oraz inne podobne hasła. Rząd przedłożył również Trybunałowi kopie dokumentów dotyczących postępowań w sprawie o wykroczenie administracyjne przeciwko A., M. i S. Jeśli chodzi o skarżącą, protokół o wykroczeniu administracyjnym stwierdzał, że została oskarżona o „uczestnictwo, wraz z innymi obywatelami, w demonstracji, w przypadku której nie dokonano uprzedniego powiadomienia organów władzy publicznej”. Jej czyn został zakwalifikowany na podstawie art. 20.2 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych Federacji Rosyjskiej (dalej „KWA”), który reguluje kary stosowane za naruszenia przepisów o imprezach masowych zawartych m.in. w ustawie o zgromadzeniach publicznych. Funkcjonariusz G. złożył pisemne sprawozdanie swojemu przełożonemu, wskazując, że skarżąca „została zatrzymana i zabrana na komisariat za naruszenie przepisów o zgromadzeniach publicznych, a mianowicie art. 20.2 KWA”. Zgodnie z informacją Rządu, dnia 14 listopada 2006 r. sprawa przeciwko skarżącej wpłynęła do sędziego pokoju rejonu Twerskiego, który tego samego dnia wyznaczył rozprawę na dzień 15 listopada 2006 r. Zdaniem skarżącej nie została poinformowana o terminie rozprawy, dopóki nie było na to za późno. W rezultacie nie złożyła sądowi żadnych pisemnych ani ustnych wyjaśnień. Po przeanalizowaniu akt, dnia 15 listopada 2006 r. sędzia uznał, że skarżąca została powiadomiona o rozprawie, ale odmówiła podpisania wezwania. Sąd zdecydował o kontynuowaniu sprawy w jej nieobecności i stwierdził, że dano jej możliwość, z której jednak nie skorzystała, złożenia pisemnych lub ustnych wyjaśnień. Tego samego dnia sędzia uznał skarżącą za winną naruszenia art. 20.2 § 2 KWA i wymierzył jej grzywnę w wysokości 1000 rubli rosyjskich (RUB), co wówczas odpowiadało 29 euro (EUR). Powołując się na protokół zatrzymania, protokół o wykroczeniu oraz sprawozdanie G. (patrz wyżej), sąd uznał, że skarżąca wzięła udział w demonstracji, po której zatrzymano około pięć osób i skarżącą. W ocenie sądu zachowanie skarżącej stanowiło udział w wydarzeniu publicznym wymagającym uprzedniego powiadomienia. Sędzia pokoju stwierdził następnie co następuje:\n„Działania [skarżącej] stanowią naruszenie przepisów o pikietach stacjonarnych, ponieważ nie dokonano powiadomienia [właściwego organu] o możliwości przeprowadzenia demonstracji... W ten sposób demonstracja ta odbyła się bez podstawy prawnej. Sąd bierze pod uwagę, że obecność skarżącej obok pikietowanego obiektu, wraz z innymi osobami, bezpośrednio ujawnia wyrażanie opinii i postaw, a tym samym przybiera formę wydarzenia publicznego grupowego, a mianowicie pikietu stacjonarnego”.\nSkarżąca wniosła o ponowne rozpatrzenie sprawy w postępowaniu odwoławczym przez Sąd Rejonowy Twerski w Moskwie. Dnia 5 grudnia 2006 r. sąd wysłuchał skarżącej i utrzymał w mocy wyrok sędziego pokoju, stwierdzając, że skarżąca wzięła udział w wydarzeniu publicznym odbywającym się bez uprzedniego powiadomienia właściwego organu; dnia 10 listopada 2006 r. została powiadomiona o rozprawie przed sędzią pokoju, ale nie podpisała wezwania. Dnia 23 stycznia 2007 r. Wiceprezes Sądu Miejskiego w Moskwie utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego w postępowaniu nadzorczym.\n\nWniosek ten został wniesiony dnia 26 sierpnia 2011 r. przez Jurija Ignatjewicza Macniewa, urodzonego w 1937 r., zamieszkałego w Królewcu. Był on reprezentowany przez Aleksandra Kossa, adwokata prowadzącego praktykę w Królewcu. Dnia 30 lipca 2010 r. skarżący zorganizował indywidualną demonstrację przed budynkiem Administracji Obwodu Królewieckiego. Trzymał plakat przedstawiający ludzi (najprawdopodobniej urzędników, których podejrzewał o korupcję) za kratami, z napisami „Powinni ponieść odpowiedzialność!” i „Panie Boos! Mieszkańcy Królewca czekają, aż zwrócisz się do Prezydenta!”. Pan S., dziennikarz, przechodził obok i nagrał demonstrację oraz przyjazd policji. Skarżący został zatrzymany przez policję i zabrany na komisariat. Przebywał tam przez dwie godziny, a następnie pozwolono mu odejść. Nie wszczęto przeciwko niemu postępowania w sprawie o wykroczenie administracyjne. Zgodnie z raportami sporządzonymi później przez zatrzymujących funkcjonariuszy, skarżący nie miał przy sobie dokumentu tożsamości i wyraził zgodę na udanie się z nimi na komisariat w celu weryfikacji tożsamości i sporządzenia protokołu administracyjnego. Skarżący wniósł powództwo cywilne o zasądzenie 500 000 RUB odszkodowania za szkodę niemajątkową spowodowaną działaniami władz. Skarżący powołał się na art. 10 Konwencji. Wyrokiem z dnia 14 marca 2010 r. Sąd Rejonowy Centralny w Królewcu uznał, że doprowadzenie skarżącego na komisariat i zatrzymanie go tam były bezprawne. Sąd stwierdził co następuje:\n„Po doprowadzeniu [skarżącego] na komisariat nie wszczęto sprawy o wykroczenie administracyjne... [Pan S.] zeznał, że pozwany okazał swój dokument tożsamości i nie wyraził zgody na pójście z policją na komisariat... Funkcjonariusze policji działali bezprawnie, doprowadzając skarżącego na komisariat...”\nSąd przyznał skarżącemu 6 000 RUB zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową (około 149 EUR w tamtym czasie). Oddalił jego roszczenie dotyczące rzekomego zniszczenia plakatu przez policję i nie wydał odrębnych ustaleń dotyczących jego wolności wypowiedzi. Dnia 25 maja 2011 r. Sąd Obwodowy w Królewcu utrzymał wyrok w mocy.\n\nWniosek ten został wniesiony dnia 10 listopada 2012 r. przez Wiktora Michajłowicza Sawczenkę, urodzonego w 1967 r., zamieszkałego we wsi Płatonowo-Pietrowka w obwodzie rostowskim. Dnia 23 czerwca 2011 r., podczas wizyty pana Putina w wiosce Peszkowo, skarżący zorganizował demonstrację, stojąc w pewnej odległości od drogi w pobliżu wioski i trzymając plakat z napisem „Panie Putinie! W obwodzie rostowskim ignorują Pana Dekret o pomocy społecznej dla rodzin. Rząd Federacji Rosyjskiej ignoruje swoje zobowiązania do wydawania certyfikatów mieszkaniowych!”. Zdaniem skarżącego podeszli do niego funkcjonariusze policji i kazali mu udać się w inne miejsce, gdzie filmowali dziennikarze. Przyszedł tam i pokazał swój plakat. Podeszli do niego ludzie w cywilu, którzy kazali policji zabrać go na komisariat. Policja wykonała polecenie. Po około trzech godzinach na komisariacie skarżący mógł odejść. Policja sporządziła protokół o administracyjnym doprowadzeniu skarżącego. Skarżącemu zarzucono nieporządek publiczny z powodu używania wulgarnego języka w miejscu publicznym dnia 23 czerwca 2011 r. Dnia 24 czerwca 2011 r. starszy funkcjonariusz policji uznał go za winnego naruszenia art. 20.1 KWA (patrz poniżej paragraf 74) i nałożył na niego grzywnę w wysokości 500 RUB. Dnia 21 grudnia 2011 r. Sąd Miejski w Azowie uchylił wyrok skazujący, ponieważ starszy funkcjonariusz policji nie przesłuchał dowodów od skarżącego. Sąd następnie umorzył sprawę z powodu przedawnienia możliwości ścigania. Dnia 7 lutego 2012 r. Sąd Obwodowy w Rostowie nad Donem utrzymał wyrok w mocy w postępowaniu odwoławczym. Skarżący wniósł powództwo cywilne kwestionujące działania policji wobec niego. Dnia 4 kwietnia 2012 r. Sąd Miejski oddalił jego roszczenia. Dnia 14 czerwca 2012 r. Sąd Obwodowy utrzymał wyrok w mocy w postępowaniu odwoławczym. Sąd odwoławczy zauważył, że sądy rozpatrujące sprawę o wykroczenie administracyjne nie ustaliły, czy skarżący dopuścił się kwestionowanego czynu (używanie wulgarnego języka) i czy popełnił wykroczenie, lecz po prostu umorzyły sprawę z przyczyn proceduralnych. Sąd odwoławczy stwierdził, że powyższe „nie ujawniło żadnej bezprawności” ze strony funkcjonariuszy organów ścigania, podczas gdy skarżący nie udowodnił w niniejszej sprawie, że ich działania naruszyły lub w inny sposób utrudniły wykonywanie jego chronionych praw lub wolności.\n\nWniosek ten został wniesiony dnia 30 listopada 2012 r. przez Aleksandra Michajłowicza Kirpiczewa, urodzonego w 1984 r., zamieszkałego w Astrachaniu. Jest on reprezentowany przez Konstantina Illicza Tieriechowa, adwokata prowadzącego praktykę w Moskwie. O godz. 19:15 dnia 3 lipca 2012 r. skarżący zorganizował indywidualną demonstrację na przystanku autobusowym. Trzymał plakat z napisem „Kreml nie jest na sprzedaż – to zabytek architektury!”. Po kilku minutach około pięciu przechodniów zatrzymało się i patrzyło na niego i jego plakat. Wydaje się, że wkrótce potem podeszło pięciu funkcjonariuszy policji i ostrzegło obecnych, że zebranie wymaga uprzedniego powiadomienia władz. Przechodnie rozeszli się. Z nagrania wideo przedłożonego przez skarżącego wynika, że jeden z funkcjonariuszy policji odmówił wysłuchania wyjaśnień skarżącego i powiedział mu, że zostanie zabrany na komisariat. Skarżący został następnie wsadzony do radiowozu i zabrany na komisariat. Oskarżono go o organizowanie wydarzenia publicznego bez uprzedniego powiadomienia. Zgodnie z informacją Rządu, skarżący zorganizował publiczne zebranie najpierw na jezdni, a następnie na chodniku przy przystanku autobusowym. Pisemne sprawozdania funkcjonariuszy policji wskazywały, że skarżący wzywał przechodniów, aby podeszli i omówili z nim temat wydarzenia. Policja zdecydowała się zastosować wobec skarżącego procedurę doprowadzenia (dostawlenije), ponieważ było to konieczne w celu przerwania wykroczenia administracyjnego oraz ponieważ nie można było sporządzić protokołu o wykroczeniu administracyjnym na miejscu, gdyż skarżący nie miał przy sobie dokumentu tożsamości. Skarżący wyraził zgodę na pójście z policją na komisariat. Dnia 20 lipca 2012 r. sędzia pokoju uznał skarżącego za winnego naruszenia art. 20.2 § 2 KWA. Sąd uznał, że skarżący przeprowadził wydarzenie publiczne w formie zebrania (miting); zebrało się około pięć osób, ale następnie rozeszły się po ostrzeżeniu funkcjonariusza policji. Sędzia pokoju wymierzył skarżącemu grzywnę w wysokości 20 000 RUB (około 505 EUR w tamtym czasie), zauważając, że skarżący popełnił wykroczenie podobne do innego, za który został już skazany wcześniej w tym samym roku. Sędzia pokoju ostrzegł skarżącego, że nieuiszczenie grzywny będzie stanowić wykroczenie administracyjne zgodnie z art. 20.25 KWA, za które grozi grzywna w podwójnej wysokości lub do piętnastu dni aresztu. Skarżący odwołał się, argumentując, że sąd nie wziął pod uwagę jego sytuacji finansowej przy nakładaniu wysokiej grzywny. Dnia 21 sierpnia 2012 r. Sąd Rejonowy Kirowski w Astrachaniu utrzymał wyrok w mocy w postępowaniu odwoławczym. Sąd odwoławczy oddalił argument dotyczący wysokości grzywny, stwierdzając, że była to minimalna kwota ustawowa przewidziana w art. 20.2 § 2 KWA. We wrześniu 2012 r. sędzia pokoju zezwolił skarżącemu na zapłatę grzywny w trzech miesięcznych ratach.\n\nWniosek ten został wniesiony dnia 20 maja 2013 r. przez Walerija Leonidowicza Romachina, urodzonego w 1965 r., zamieszkałego w Astrachaniu. Jest on reprezentowany przez Konstantina Illicza Tieriechowa, adwokata prowadzącego praktykę w Moskwie. O godz. 13:30 dnia 10 listopada 2012 r. skarżący przeprowadził indywidualną demonstrację przed Uniwersytetem Morskim w Astrachaniu, aby wyrazić swoją niezgodę z niedawną decyzją o zamknięciu uniwersytetu. Skarżący trzymał plakat z napisem „Zamknięcie uniwersytetu to przestępstwo”. Pan A. organizował demonstrację po drugiej stronie drogi, wysuwając podobne roszczenia. Trzymał plakat z napisem „Uchylaj zarządzenie nr 101 z 27 września 2012 r. i pociągnij jego autorów do odpowiedzialności”. Zdaniem skarżącego stał w odległości około 50 metrów. Rząd stwierdził, że skarżący i A. znajdowali się „w zasięgu wzroku od siebie”. Krótko po rozpoczęciu demonstracji skarżącemu podeszedł funkcjonariusz policji, który ostrzegł go, że narusza art. 20.2 KWA. Następnie doprowadził skarżącego na komisariat. Wydaje się, że A. został również zabrany na komisariat. Zgodnie z informacją Rządu, nie było możliwe sporządzenie protokołu o wykroczeniu administracyjnym na miejscu, ponieważ skarżący nie miał przy sobie dokumentu tożsamości. Skarżący mógł opuścić komisariat po kilku godzinach. W obwodzie astrachańskim ustawa nr 80/2012-FZ z dnia 27 listopada 2012 r. ustaliła minimalną odległość między indywidualnymi demonstrantami na dwadzieścia metrów. Dnia 6 grudnia 2012 r. sędzia pokoju przeprowadził rozprawę. A. zeznał, że zna skarżącego; bez żadnego wspólnego planu obaj poszli na uniwersytet, aby zorganizować indywidualne demonstracje; skarżący nie przygotował własnego plakatu i więc wziął jeden z plakatów A.; ustawił się w odległości około pięćdziesięciu metrów od niego. Tego samego dnia sędzia pokoju uznał skarżącego za winnego naruszenia art. 20.2 § 2 KWA (organizacja i przeprowadzenie wydarzenia publicznego bez uprzedniego powiadomienia) i nałożył na niego grzywnę w wysokości 20 000 RUB. Dnia 5 lutego 2013 r. Sąd Rejonowy Sowiecki w Astrachaniu utrzymał wyrok w mocy. Sądy uznały, że skarżący i A. przeprowadzili publiczną demonstrację stacjonarną (wspólna organizacja logistyczna, czas i roszczenia ujawniające wspólny cel), która zgodnie z prawem wymagała od nich uprzedniego powiadomienia lokalnych władz. Sądy stwierdziły, że wykroczenie naruszyło porządek i bezpieczeństwo publiczne, „wywierając istotny negatywny wpływ na chronione stosunki publiczne”. Zgodnie z informacją Rządu, skarżący był „uczestnikiem” demonstracji z A. Wydaje się, że dnia 26 kwietnia 2013 r. Sąd Obwodowy w Astrachaniu rozpatrzył sprawę i obniżył grzywnę do 1 000 RUB.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162761", "text": "Skarżący urodził się w 1975 roku i mieszka w Turcji. W 1999 roku skarżący uciekł z Uzbekistanu do Tadżykistanu z powodu nacisków ze strony policji, która podejrzewała go o działalność antykonstytucyjną związaną z jego domniemanymi islamskimi przekonaniami i praktykami religijnymi. Obawiał się w szczególności, że jeśli pozostanie w Uzbekistanie, spotka go prześladowanie ze strony władz państwowych, a ostatecznie zostanie uwięziony i torturowany, jak niektórzy z jego muzułmańskich przyjaciół. Na poparcie swojego twierdzenia o ryzyku złego traktowania w Uzbekistanie skarżący złożył kopię listy osób oskarżonych o przestępstwa przeciwko państwu. Lista została sporządzona przez Centrum Praw Człowieka „Memoriał”, pozarządową organizację z siedzibą w Moskwie, i zawierała nazwisko skarżącego. Zgodnie z tym dokumentem skarżący został oskarżony na podstawie art. 159 § 4 Kodeksu Karnego Uzbekistanu (usiłowanie gwałtownego obalenia konstytucyjnego porządku państwowego). Na górze dokumentu wyjaśniono, że lista została sporządzona na podstawie „Biuletynu Poszukiwania Przestępców” przygotowanego przez wydział dochodzeniowo-antyterrorystyczny Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Uzbekistanu i opublikowanego w Taszkencie w maju 2003 roku. Z Tadżykistanu skarżący udał się do Afganistanu i Pakistanu. W 2005 roku przybył do Iranu, gdzie osiadł w Zahedanie. Skarżący złożył wniosek do Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców („UNHCR”) w Zahedanie o uznanie za uchodźcę. Mieszkał w Zahedanie przez dwa lata, nie napotykając na żadne poważne problemy. W 2007 roku jednak, wraz z innymi uzbeckimi ubiegającymi się o azyl, którzy opuścili swój kraj z tych samych powodów, skarżący postanowił uciec z Iranu w związku z groźbą deportacji. Twierdził, że groźby były reakcją na pewne spory z irańskimi władzami dotyczące warunków ich życia. 18 listopada 2007 r. skarżący nielegalnie przekroczył granicę Turcji przez Van i udał się do Ankary, aby złożyć wniosek o status uchodźcy w UNHCR. Po wstępnym wywiadzie skarżący został skierowany do biura UNHCR w Van. Biuro w Van wydało mu certyfikat osoby ubiegającej się o azyl. Następnie zarejestrował się w komendzie głównej policji w Van i wszczął krajową procedurę tymczasowego azylu. W następstwie otrzymał tymczasowe zezwolenie na pobyt do 24 września 2008 r. oraz został zobowiązany do stawiania się na policji trzy razy w tygodniu w celu podpisania się. Wydaje się, że inni uzbeccy ubiegający się o azyl, którzy uciekli z Iranu razem ze skarżącym, otrzymali podobne certyfikaty i zezwolenia po przejściu tych samych kroków proceduralnych. W nieokreślonym dniu policja w Van wysłała zawiadomienie do kilku rodzin uzbeckich, wzywając ich do stawienia się na komisariacie 12 września 2008 r. W zawiadomieniu stwierdzono, że ich obecność jest wymagana w celu rozdania racji żywnościowych i przyborów szkolnych. Mimo że skarżący nie otrzymał takiego zawiadomienia, 12 września 2008 r. o godz. 14:00 udał się na komisariat w celu podpisania się, w ramach swojej cotygodniowej rutyny. Gdy znalazł się na komisariacie, około dwudziestu dziewięciu osób ubiegających się o azyl, w tym skarżący, zostało zatrzymanych. Ich rzeczy osobiste, w tym dokumenty tożsamości, pieniądze i telefony, zostały skonfiskowane. Około godziny 21:00 tego samego wieczoru zostali przewiezieni na granicę i siłą deportowani do Iranu. Jak twierdzi skarżący, podczas deportacji był źle traktowany i zastraszany przez policję. Po pieszym przekroczeniu granicy z Iranem uzbeccy ubiegający się o azyl, w tym skarżący, zostali schwytani i uwięzieni przez przemytników ludzi, którzy zażądali 5000 dolarów amerykańskich za ocalenie ich życia i wypuszczenie. Ubiegający się o azyl skontaktowali się z innymi Uzbekami, którzy zdołali uniknąć deportacji z Turcji, i uzyskali okup. Przemytnicy zmusili ich do trzech dni marszu do Yüksekovej, miasta w pobliżu granicy turecko-irańskiej, gdzie ich wypuszczono. Po ponownym nielegalnym wjeździe do Turcji skarżący wrócił do Van wraz z innymi uzbeckimi ubiegającymi się o azyl. Zwrócili się o poradę prawną do Izby Adwokackiej w Van, która wraz z dwiema tureckimi organizacjami pozarządowymi opublikowała 28 września 2008 r. raport dotyczący zbiorowej ekspulsji uzbeckich ubiegających się o azyl. W raporcie argumentowano, między innymi, że ekspulsja Uzbeków przez tureckie władze państwowe, mimo posiadania przez nich ważnych zezwoleń na pobyt, nie miała podstaw prawnych. Zarzucono również, że ekspulsja była podyktowana względami politycznymi mającymi na celu poprawę stosunków z Uzbekistanem, które uległy pogorszeniu po tym, jak Turcja w ostatnich latach przyznała status azylu członkom uzbeckich grup opozycyjnych, takim jak skarżący. 11 października 2008 r. kilku uzbeckich ubiegających się o azyl, którzy zostali wcześniej deportowani do Iranu 12 września 2008 r., zostało zatrzymanych w swoich domach przez funkcjonariuszy policji z komendy głównej policji w Van. Tego samego wieczoru zostali ponownie deportowani do Iranu. Skarżący uniknął jednak tej deportacji czystym przypadkiem, ponieważ policja nie posiadała jego poprawnego adresu zamieszkania. Deportacja skarżącego i innych obywateli Uzbekistanu została nagłośniona w kraju i za granicą poprzez komunikaty prasowe różnych organizacji pozarządowych i UNHCR. W szczególności siedem organizacji praw człowieka i praw uchodźców, w tym Amnesty International, wydało komunikat prasowy, w którym potępiło przymusową, nielegalną deportację skarżącego i innych obywateli Uzbekistanu do Iranu. Podobnie turecki parlamentarzysta wydał komunikat prasowy w Parlamencie i skrytykował zarówno usunięcie, jak i istniejący w Turcji system ochrony uchodźców. W nieokreślonym dniu przedstawiciel skarżącego wysłał listy, między innymi, do Komisji Praw Człowieka Parlamentu Turcji, Komisji Praw Człowieka przy Biurze Gubernatora Van oraz do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. 26 listopada 2008 r. przewodniczący Komisji Praw Człowieka Parlamentu Turcji odpowiedział przedstawicielowi skarżącego, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało Parlament w liście z 11 listopada 2008 r., że skarżący został deportowany do Iranu, bezpiecznego państwa trzeciego, zgodnie z obowiązującymi przepisami. W odpowiedzi z 22 kwietnia 2009 r., w swoim charakterze przewodniczącego Komisji Praw Człowieka przy Biurze Gubernatora Van, wicegubernator Van poinformował przedstawiciela skarżącego, że skarżący i inni deportowani zostali wydaleni do Iranu zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz że Iran jest bezpiecznym państwem trzecim, w którym skarżący mieszkał przed przybyciem do Turcji w 2007 r. 16 marca 2010 r. Biuro UNHCR w Ankarze wysłało list do przedstawiciela skarżącego, informując go, że UNHCR dowiedział się, iż skarżący wraz z kilkoma innymi obywatelami Uzbekistanu został nielegalnie deportowany do Iranu i że wniosek skarżącego o azyl jest rozpatrywany. UNHCR poinformował również przedstawiciela skarżącego, że 26 września 2008 r. wysłali list do władz tureckich z prośbą o podjęcie niezbędnych środków w celu udzielenia skarżącemu i innym obywatelom Uzbekistanu deportowanym 12 września 2008 r. zezwoleń na pobyt, celem zalegalizowania ich statusu w Turcji do czasu zakończenia procedur dotyczących ich spraw. Od 2008 roku skarżący żyje w Turcji w ukryciu, a jego wniosek o status uchodźcy w ramach mandatu UNHCR jest nadal rozpatrywany. 4 grudnia 2013 r. i 28 marca 2014 r. był przesłuchiwany przez funkcjonariuszy z biura UNHCR w Ankarze w związku ze swoim wnioskiem o status uchodźcy. Nie otrzymał żadnych informacji od władz tureckich dotyczących jego wniosku o azyl. Skarżący nie może zwrócić się do władz tureckich o azyl lub o uzyskanie tymczasowego zezwolenia na pobyt z obawy przed deportacją do Iranu, podobnie jak inni uzbeccy ubiegający się o azyl, którzy zostali ponownie deportowani do Iranu w październiku 2008 r. Ponadto nie może ustanowić pełnomocnika w celu podjęcia niezbędnych działań prawnych i proceduralnych w jego imieniu przed władzami krajowymi, ponieważ nie posiada niezbędnych dokumentów tożsamości wymaganych do sporządzenia pełnomocnictwa przed notariuszem. Gdy skarżący ubiegał się o azyl w Turcji w grudniu 2007 r., poinformował władze, że otrzymał status uchodźcy w Iranie przyznany przez UNHCR. Jego wniosek został zarejestrowany i poproszono go, aby nie opuszczał miasta Van. 14 lutego 2008 r. skarżący opuścił Van i wrócił tam 26 sierpnia 2008 r. Następnie powtórzył swój wniosek o azyl. W nieokreślonym dniu wniosek skarżącego o azyl został oceniony w świetle art. 33 Konwencji dotyczącej statusu uchodźców, Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, Konwencji Narodów Zjednoczonych przeciwko torturom oraz innemu okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu oraz ustawodawstwa krajowego. Następnie został deportowany do Iranu, bezpiecznego państwa trzeciego, gdzie został uznany za uchodźcę przez UNHCR. Zgodnie z dokumentem podpisanym przez dwóch funkcjonariuszy policji i jednego oficera wojskowego, złożonym przez Rząd, dwudziestu dziewięciu obywateli Uzbekistanu i Afganistanu, w tym skarżący, zostało deportowanych 12 września 2008 r. Zdaniem Rządu skarżący nie został pozbawiony wolności. Ponadto jego dokumenty tożsamości nie zostały skonfiskowane.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161953", "text": "Skarżący urodził się w 1959 roku i mieszka w Linzu. Jest adwokatem od 1986 roku i prowadzi praktykę w Linzu. W 2006 roku przed Sądem Krajowym w Linzu toczyło się postępowanie karne przeciwko O.G., politykowi regionalnemu z Górnej Austrii, oraz obywatelce Mołdawii, T.S., która przebywała w areszcie śledczym. Oboje byli podejrzani o handel ludźmi. O.G. był również podejrzany o oszustwo. W toku postępowania przygotowawczego T.S. oskarżyła O.G. o przyjęcie pieniędzy za ułatwienie nielegalnego wjazdu lub tranzytu dziewiętnastu obywateli Mołdawii do Austrii lub przez Austrię do Włoch. Stowarzyszenie E.W., którego prezesem był O.G., zleciło skarżącemu reprezentowanie T.S. w postępowaniu karnym. Wynagrodzenie skarżącego pokryło to stowarzyszenie. Po przyjęciu mandatu skarżący utrzymywał bliski kontakt z O.G. i przekazywał mu informacje dotyczące postępowania karnego przeciwko T.S. Nie reprezentował on O.G. w postępowaniu. 17 sierpnia 2006 r. skarżący odwiedził T.S. w więzieniu w celu przygotowania się do rozprawy zaplanowanej na ten dzień. Podczas tej wizyty T.S. podpisała oświadczenie pod przysięgą (Eidesstättige Erklärung), przygotowane wcześniej przez skarżącego, w którym zeznała, że jej poprzednie zarzuty pod adresem O.G. były nieprawdziwe. Tego samego dnia Sąd Krajowy w Linzu uznał T.S. za winną zarzucanych czynów i skazał ją na piętnaście miesięcy pozbawienia wolności. T.S. nie wycofała zeznań złożonych przed organami ścigania, ani oświadczenie pod przysięgą nie zostało złożone do sądu. Zamiast tego skarżący przekazał je adwokatom O.G. 21 sierpnia 2006 r. adwokaci O.G. przekazali oświadczenie pod przysięgą T.S. prokuratorowi, aby zostało ono wzięte pod uwagę w postępowaniu przeciwko O.G. 31 października 2006 r. i 4 grudnia 2006 r., w toku postępowania karnego przeciwko O.G., sędzia Sądu Krajowego w Linzu zawiadomił Izbę Adwokacką Górnej Austrii (Rechtsanwaltskammer, dalej „Izba Adwokacka”), że podejrzewa skarżącego o podwójną reprezentację. Sędzia stwierdził, że skarżący utrzymywał bliski kontakt z O.G. i przekazywał mu informacje dotyczące postępowania przygotowawczego dotyczącego T.S. Sędzia dodał również, że skarżący poprosił T.S. o złożenie do sądu oświadczenia pod przysięgą, którego treść była nieprawdziwa, ale korzystna dla O.G. 11 lipca 2007 r., na wniosek prokuratora w Linzu, Sąd Krajowy w Linzu wszczął wstępne śledztwo w sprawie zarzutów usiłowania udzielenia pomocy sprawcy (versuchte Begünstigung), fałszywego zeznania (Falsche Beweisaussage) i fałszowania dowodów (Fälschung eines Beweismittels) przeciwko skarżącemu i poinformował o tym Izbę Adwokacką. 17 lipca 2007 r., 17 sierpnia 2007 r. i 6 września 2007 r. prokurator w Linzu wnosił o przeprowadzenie przez sąd dalszego dochodzenia wstępnego w sprawie, w szczególności przesłuchanie kilku świadków i przesłuchanie skarżącego. Sąd Krajowy w Linzu przeprowadził żądane dowody i przesłuchał skarżącego. 24 września 2007 r. prokurator w Linzu wnosił o dołączenie dalszych akt dotyczących fałszowania dowodów w sprawie niezwiązanej ze sprawą O.G. Akta zostały dołączone do wstępnego śledztwa przeciwko skarżącemu, a żądane dowody zostały zebrane. Z powodu reformy kodeksu postępowania karnego, która weszła w życie 1 stycznia 2008 r., sędzia śledczy przekazał akta prokuratorowi w Linzu, który przejął sprawę. W nieokreślonym terminie prokurator w Linzu zdecydował nie wnosić formalnego aktu oskarżenia (Anklageschrift, Strafantrag) przeciwko skarżącemu do czasu wydania prawomocnego wyroku w sprawie przeciwko O.G. Nie ma wskazówek, aby w tej sprawie podjęto formalną decyzję o odroczeniu lub wysłano ją do skarżącego. 4 lutego 2009 r. prokurator w Linzu zarządził zawieszenie postępowania karnego przeciwko skarżącemu, ponieważ postępowanie karne przeciwko O.G. wciąż się toczyło. Ponownie wydaje się, że w tej sprawie nie wysłano skarżącemu żadnej formalnej decyzji. 5 maja 2009 r. skarżący złożył wniosek do prokuratora w Linzu o umorzenie postępowania przygotowawczego. 6 lipca 2009 r. wznowiono postępowanie karne przeciwko skarżącemu i postawiono mu zarzut popełnienia czynu usiłowania udzielenia pomocy sprawcy oraz fałszowania dowodów. Sąd Krajowy w Linzu wezwał skarżącego 17 lipca 2009 r. na rozprawę wyznaczoną na 22 września 2009 r. Skarżący złożył wniosek o przesłuchanie większej liczby świadków 10 września 2009 r. oraz złożył oświadczenie. 22 września 2009 r. przed Sądem Krajowym w Linzu odbyła się pierwsza rozprawa w postępowaniu karnym przeciwko skarżącemu. Kolejna rozprawa odbyła się 24 listopada 2009 r. Rozprawa została odroczona do czasu wydania prawomocnego orzeczenia w sprawie O.G. Ponieważ postępowanie karne przeciwko O.G. wciąż się toczyło, Sąd Krajowy w Linzu kontynuował postępowanie karne przeciwko skarżącemu, a kolejna rozprawa odbyła się 27 kwietnia 2011 r. pod przewodnictwem nowego sędziego. 17 czerwca 2011 r. Sąd Krajowy w Linzu uniewinnił skarżącego od wszystkich zarzutów. 8 listopada 2011 r. Sąd Wyższy w Linzu oddalił apelację prokuratora. Wyrok ten został doręczony skarżącemu 30 listopada 2011 r. Na skutek zawiadomienia sędziego śledczego z 31 października 2006 r., Prokurator Dyscyplinarny (Disziplinaranwalt) 13 grudnia 2006 r. złożył wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego przeciwko skarżącemu pod zarzutem podwójnej reprezentacji i fałszowania dowodów. W związku z tym, w nieokreślonym terminie, Rada Dyscyplinarna Izby Adwokackiej (Disziplinarrat der Oberösterreichischen Rechtsanwaltskammer, dalej „Rada Dyscyplinarna”) wszczęła postępowanie dyscyplinarne przeciwko skarżącemu. 24 września 2007 r. Rada Dyscyplinarna przeprowadziła rozprawę i odroczyła postępowanie dyscyplinarne do czasu uprawomocnienia się postępowania karnego przed Sądem Krajowym w Linzu. 25 września 2007 r. Prokurator Dyscyplinarny złożył wniosek o odebranie skarżącemu prawa do reprezentowania klientów przed sądami w Linzu w sprawach karnych jako środek tymczasowy. Skarżący został poinformowany o tym wniosku i złożył swoje pisemne uwagi w dniach 4 października 2007 r. i 30 października 2007 r., w których sprzeciwił się temu środkowi. 17 grudnia 2007 r. Rada Dyscyplinarna, bez przeprowadzenia rozprawy, odebrała skarżącemu prawo do reprezentowania przed Sądem Rejonowym w Linzu, Sądem Krajowym w Linzu i Sądem Wyższym w Linzu w sprawach karnych jako środek tymczasowy na mocy art. 19 Ustawy Dyscyplinarnej (Disziplinarstatut für Rechtsanwälte und Rechtsanwaltsanwärter). Uznała, że ze względu na zarzuty stawiane skarżącemu nałożony środek tymczasowy był proporcjonalny. Skarżący odwołał się 5 lutego 2008 r. od tego środka tymczasowego, skarżąc, że nie zostały spełnione warunki jego zastosowania, że Rada Dyscyplinarna nie przeprowadziła dowodów i nie przeprowadziła rozprawy. Ponadto środek ten nie był proporcjonalny do zarzutów. 28 sierpnia 2008 r. Komisja Odwoławcza (Oberste Berufungs- und Disziplinarkommission) oddaliła odwołanie skarżącego bez przeprowadzenia rozprawy. Uznała, że zadaniem sądów karnych jest przeprowadzanie dowodów. Skarżący złożył swoje uwagi i w związku z tym mógł wystarczająco przedstawić swoje argumenty. Ponadto środek nałożony na skarżącego był proporcjonalny. 28 października 2008 r. skarżący wniósł skargę do Trybunału Konstytucyjnego (Verfassungsgerichtshof) i ponownie skarżył się na brak rozprawy oraz na to, że środek był nieproporcjonalny. 25 listopada 2008 r. skarżący złożył wniosek o informację (Auskunftsbegehren) do Rady Dyscyplinarnej i zapytał, czy środek tymczasowy z 17 grudnia 2007 r. wygaśnie automatycznie po sześciu miesiącach. Jeśli nie, zawnioskował o uchylenie środka tymczasowego, ponieważ postępowanie karne wciąż się toczyło. Twierdził, że utrzymywanie środka tymczasowego przez tak długi okres jest nieproporcjonalne. 2 grudnia 2008 r. Rada Dyscyplinarna odpowiedziała na wniosek z 25 listopada 2008 r., informując skarżącego, że środek tymczasowy nie wygaśnie automatycznie, ale pozostanie w mocy. 1 grudnia 2009 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę skarżącego, stwierdzając, że uzasadnienie władz było wystarczające, a zatem nałożony środek nie był arbitralny. Ponadto stwierdził, że postępowanie w całości było sprawiedliwe. Ponieważ środek tymczasowy nałożony na skarżącego nie był „oskarżeniem o czyn kryminalny” w rozumieniu art. 6 Konwencji, przeprowadzenie rozprawy nie było obowiązkowe. 9 grudnia 2010 r. Izba Adwokacka zwróciła się o informację o stanie postępowania karnego. Pisemna odpowiedź została wysłana 14 stycznia 2011 r. 17 czerwca 2011 r., po uniewinnieniu skarżącego od wszystkich zarzutów przez Sąd Krajowy w Linzu, złożył on kolejny wniosek do Izby Adwokackiej o uchylenie środka tymczasowego, powołując się na decyzję sądu. Wniosek ten został oddalony przez Izbę Adwokacką, ponieważ prokurator odwołał się od decyzji Sądu Krajowego w Linzu. Skarżący odwołał się 18 lipca 2011 r. od tej decyzji, skarżąc się na długość czasu, przez który środek ten już obowiązywał. 14 listopada 2011 r. środek tymczasowy nałożony na skarżącego, zabraniający mu reprezentowania klientów przed sądami w Linzu w sprawach karnych, został uchylony przez Izbę Adwokacką. 30 stycznia 2012 r. został wezwany przez Radę Dyscyplinarną na rozprawę wyznaczoną na 27 lutego 2012 r. Skarżący złożył oświadczenia w przygotowaniu do rozprawy w dniach 8 i 22 lutego 2012 r., zaprzeczając, by doszło do podwójnej reprezentacji, i powołując się na decyzję Sądu Wyższego w Linzu z 8 listopada 2011 r. 11 marca 2013 r. Rada Dyscyplinarna Izby Adwokackiej uznała, że skarżący nie umyślnie zorganizował złożenia przez T.S. nieprawdziwego oświadczenia pod przysięgą. Jednak dopuścił się podwójnej reprezentacji w rozumieniu § 10 Ustawy o Adwokaturze (Rechtanwaltsordnung) w postępowaniu karnym, ponieważ działał w interesie O.G. i stowarzyszenia E.W., a także w interesie T.S., którą reprezentował. Rada Dyscyplinarna stwierdziła, że należy wziąć pod uwagę fakt, że postępowanie dyscyplinarne trwało prawie siedem lat oraz fakt, że prawo skarżącego do reprezentowania przed pewnymi sądami w sprawach karnych zostało mu odebrane na około cztery lata. Dlatego uznała za rozsądne nałożenie grzywny w wysokości 1000 euro (EUR) w dodatku do innej grzywny dyscyplinarnej, którą został już zobowiązany zapłacić w innej sprawie o naruszenie Ustawy o Adwokaturze. Skarżący wniósł odwołanie w kwestiach prawnych oraz odwołanie od grzywny. Sąd Najwyższy, działając jako najwyższy sąd w postępowaniach dyscyplinarnych przeciwko adwokatom, przeprowadził rozprawę 20 maja 2014 r. i oddalił odwołanie skarżącego w kwestiach prawnych, ale obniżył dodatkową grzywnę dyscyplinarną do 500 EUR. Wyraźnie wspomniał o długości postępowania dyscyplinarnego jako o naruszeniu praw skarżącego zgodnie z art. 6 Konwencji i wziął pod uwagę fakt, że prawo skarżącego do reprezentowania przed sądami w Linzu w sprawach karnych zostało odebrane na cztery lata. Sąd Najwyższy stwierdził, że w momencie zajścia niniejszego zdarzenia toczyło się już inne postępowanie dyscyplinarne. Zatem skarżący powinien był zachować szczególną ostrożność. Całkowite umorzenie grzywny nie byłoby w tej sytuacji odpowiednie. Wyrok Sądu Najwyższego został doręczony skarżącemu 11 sierpnia 2014 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162867", "text": "Wnioskodawca, pan Michał Ojczyk, jest obywatelem polskim urodzonym w 1977 roku, który jest obecnie tymczasowo aresztowany w Areszcie Śledczym w Łodzi w Polsce. Oświadczenia stron dotyczące warunków detencji wnioskodawcy od 17 lipca 2008 r. do 8 stycznia 2010 r. są w dużej mierze sprzeczne. Wnioskodawca twierdził, że był przetrzymywany w Areszcie Śledczym w Łodzi od 17 sierpnia 2005 r. do 26 kwietnia 2010 r. W swoich uwagach Rząd zgłosił, że wnioskodawca był przetrzymywany w areszcie śledczym od 17 sierpnia 2005 r. do 17 lipca 2008 r. oraz że od 17 lipca 2008 r. do 13 sierpnia 2009 r. był przetrzymywany w Zakładzie Karnym w Łodzi. Od 13 sierpnia 2009 r. do 8 stycznia 2010 r. wnioskodawca przebywał na wolności w ramach tymczasowego zwolnienia, natomiast od 8 stycznia do 26 kwietnia 2010 r. ponownie był przetrzymywany w Areszcie Śledczym w Łodzi. Od 17 sierpnia 2005 r. do 17 lipca 2008 r. oraz od 8 stycznia do 26 kwietnia 2010 r. wnioskodawca był przetrzymywany w Areszcie Śledczym w Łodzi. Wnioskodawca twierdził, że przez siedem miesięcy podczas swojej detencji pomiędzy 17 sierpnia 2005 r. a 26 kwietnia 2010 r. był przetrzymywany w przepełnionych celach, w których przestrzeń na osobę była niższa niż polskie ustawowe minimum 3 m kw. Oficjalne statystyki opublikowane przez Służbę Więzienną pokazują, że podczas detencji wnioskodawcy od 17 sierpnia 2005 r. do 7 sierpnia 2007 r. przepełnienie w Areszcie Śledczym w Łodzi wahało się od 20,1% do 35,3%. Wskaźnik ten pokazuje stopień, w jakim liczba więźniów przekracza maksymalną dopuszczalną pojemność danego zakładu detencyjnego, która z kolei jest obliczana na podstawie normy 3 m kw. przestrzeni celi na więźnia przewidzianej w prawie polskim. Ogólna pojemność Aresztu Śledczego w Łodzi została przekroczona średnio o 26,8% w tym okresie. Od 8 sierpnia 2007 r. do 7 lipca 2008 r. wielkość cel wnioskodawcy wahała się od 4,76 do 11,69 m kw., a wskaźnik obsadzenia wahał się od dwóch do sześciu osób. Oficjalne statystyki opublikowane przez Służbę Więzienną pokazują, że podczas detencji wnioskodawcy w Areszcie Śledczym w Łodzi od 8 stycznia do 26 kwietnia 2010 r. nie było przepełnienia. Wnioskodawca był przetrzymywany z osobą zakażoną wirusem zapalenia wątroby typu C przez trzy tygodnie w sierpniu 2005 r. Od stycznia do kwietnia 2007 r. wnioskodawca przebywał w celi z osobą HIV-dodatnią. Zarzucił, że cele były źle wentylowane. Wnioskodawca nie zgłosił żadnych innych uwag co do warunków swojej detencji w późniejszym okresie. Wydaje się, że wnioskodawca miał jedną gorącą kąpiel tygodniowo i jedną godzinę spaceru dziennie.\n\n(b) Fakty sporne\n(i) Uwagi Rządu Rząd zgłosił, że wnioskodawca nie poinformował Trybunału, że od 17 lipca 2008 r. do 13 sierpnia 2009 r. był przetrzymywany w Zakładzie Karnym w Łodzi, a nie w Areszcie Śledczym w Łodzi, oraz że od 13 sierpnia 2009 r. do 8 stycznia 2010 r. przebywał na wolności.\n(ii) Uwagi wnioskodawcy Wnioskodawca twierdził, że był przetrzymywany w Areszcie Śledczym w Łodzi od 17 sierpnia 2005 r. do 26 kwietnia 2010 r. Argumentował, że zostało to potwierdzone przez Sąd Apelacyjny w Łodzi w pisemnym uzasadnieniu wyroku z 17 września 2010 r. (patrz paragraf 24 poniżej). Oficjalne statystyki opublikowane przez Służbę Więzienną pokazują, że podczas drugiego okresu detencji wnioskodawcy przepełnienie w Zakładzie Karnym w Łodzi wahało się od maksymalnych wartości 18,5% w lipcu 2008 r. i 19,4% w sierpniu 2008 r. do minimum 2,5% w czerwcu i sierpniu 2009 r. Ogólna pojemność Zakładu Karnego w Łodzi od 17 lipca 2008 r. do 13 sierpnia 2009 r. została przekroczona średnio o 10,4%. Rząd nie kwestionował faktu, że wnioskodawca był przetrzymywany w przepełnionych celach w Zakładzie Karnym w Łodzi. 25 maja 2008 r. wnioskodawca wniósł powództwo cywilne o naruszenie praw osobistych z powodu niewłaściwych warunków bytowych w Areszcie Śledczym w Łodzi (między listopadem 2004 r. a czerwcem 2011 r.). Wnioskodawca argumentował, że był przetrzymywany w przepełnionych celach z przestrzenią poniżej minimalnego standardu ustawowego. Domagał się 290 000 polskich złotych (PLN – 37 500 euro (EUR)) odszkodowania. 28 kwietnia 2010 r. Sąd Okręgowy w Łodzi oddalił powództwo wnioskodawcy. Sąd stwierdził, że wnioskodawca był przetrzymywany w przepełnionych celach od 17 sierpnia 2005 r. do 26 kwietnia 2010 r. Niemniej jednak, wnioskodawcy nie udało się udowodnić, że te warunki detencji wywierały jakikolwiek szkodliwy wpływ na jego zdrowie. Wnioskodawca odwołał się. Skarb Państwa, reprezentowany podczas postępowania przez profesjonalnego pełnomocnika, nie wniósł żadnych zastrzeżeń ani do okresu, ani do wskazania zakładów karnych, w których przetrzymywano wnioskodawcę. 17 września 2010 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi zmienił powyższy wyrok, przyznał wnioskodawcy 6 000 PLN (1 500 EUR) odszkodowania i oddalił pozostałą część jego apelacji. Sąd uznał, że przyznana kwota stanowi odpowiednie zadośćuczynienie za okres, w którym wnioskodawca był przetrzymywany w stale przepełnionych celach. Sąd stwierdził, że wnioskodawca był przetrzymywany w przepełnionych celach przez większość czasu swojej detencji. Sąd krajowy zwolnił wnioskodawcę od ponoszenia kosztów postępowania, ale nakazał mu zwrot części kosztów zastępstwa procesowego poniesionych przez pozwanego, kwoty 1 000 PLN (250 EUR). W liście z 15 lutego 2011 r. pełnomocnik wnioskodawcy z urzędu wydał opinię, że nie ma podstaw prawnych do wniesienia skargi kasacyjnej. Rząd zgłosił, że wnioskodawca został doręczony opinią przez swojego pełnomocnika z urzędu w dniu 15 lutego 2011 r. oraz ponownie przez Sąd Apelacyjny w Łodzi w dniu 27 września 2012 r. Rząd załączył do swoich uwag potwierdzenie nadania potwierdzające datę lutową dotyczącą wysłania opinii do wnioskodawcy w Areszcie Śledczym w Łodzi.\n\n(b) Uwagi wnioskodawcy Wnioskodawca twierdził, że opinia prawna z 15 lutego 2011 r. nie została mu doręczona, ponieważ przebywał na tymczasowym zwolnieniu między 8 lutego 2011 r. a 22 lutego 2012 r. Wnioskodawca złożył do Trybunału zaświadczenie wydane przez Areszt Śledczy w Łodzi potwierdzające powyższe daty.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162859", "text": "Skarżący urodził się w 1968 roku i mieszka w Moskwie. 14 czerwca 2001 roku postawiono skarżącemu zarzuty oszustwa, a on podpisał pisemne zobowiązanie do nieopuszczania miejsca zamieszkania. Część majątku skarżącego, a konkretnie jego mieszkanie, miejsca parkingowe i trzy samochody, została zabezpieczona. 21 czerwca 2001 roku śledztwo w sprawie karnej przeciwko skarżącemu zostało zakończone i on zaczął zapoznawać się z aktami sprawy. Jednak 26 września 2001 roku śledztwo zostało wznowione. 26 września 2001 roku Prokuratura Generalna Federacji Rosyjskiej zdecydowała, że w związku z powagą zarzutów stawianych skarżącemu, ryzykiem jego ucieczki, a także koniecznością „zabezpieczenia wykonania wyroku” skarżący powinien zostać objęty aresztem tymczasowym. 28 września 2001 roku skarżący został tymczasowo aresztowany i umieszczony w specjalistycznym areszcie w Moskiewskim Szpitalu Klinicznym nr 20 z powodu wstępnego rozpoznania ostrego zawału mięśnia sercowego, nadciśnienia tętniczego i zaostrzenia wrzodu dwunastnicy. Przebywał tam do 20 listopada 2001 roku, po czym został przeniesiony do aresztu śledczego. Lekarz prowadzący uznał skarżącego za zdolnego do udziału w czynnościach śledczych. W międzyczasie, 8 października 2001 roku śledztwo zostało zakończone i skarżącemu powiadomiono, że może rozpocząć zapoznawanie się z aktami sprawy. W tym samym dniu skarżący złożył wniosek o zwolnienie. Argumentował, że nie ma żadnych oznak tego, że ucieknie lub w inny sposób utrudni wymiar sprawiedliwości: skarżący nie był karany; miał rodzinę, stałą pracę i stałe miejsce zamieszkania oraz cierpiał na szereg przewlekłych chorób układu sercowo-naczyniowego i chirurgicznych; wybór środka zapobiegawczego w postaci izolacji nie był więc uzasadniony. 24 października 2001 roku Moskiewski Sąd Rejonowy Babuszyński rozpatrzył argumenty skarżącego, odnosząc się do jego dokumentacji medycznej, dokumentów potwierdzających sytuację rodzinną, pozytywnych opinii z pracy oraz argumentów śledczego, że skarżący ignorował wezwania śledczego do stawienia się w dniach 22 i 25 lipca, 13 i 14 sierpnia oraz 24 września 2001 roku bez podania przyczyny, że często spóźniał się na kilka godzin do stawienia się przed śledczym, że mógł stawić się na piętnaście minut, a następnie odejść, mówiąc, że nikt nie może mu dyktować, kiedy ma przyjść i kiedy wyjść, oraz że przez całe lato, w oczach śledczego, skarżący był nieosiągalny. Po rozważeniu powodów, które skłoniły do wyboru środka zapobiegawczego, w szczególności powagi zarzutów przeciwko skarżącemu i jego zachowania podczas śledztwa, Sąd Rejonowy uznał, że nie ma podstaw do zwolnienia skarżącego. 20 listopada 2001 roku Moskiewski Sąd Miejski utrzymał w mocy powyższe orzeczenie na skutek odwołania. 22 listopada 2001 roku, 21 stycznia i 9 kwietnia 2002 roku Zastępca Prokuratora Generalnego przedłużył aresztowanie skarżącego odpowiednio do 28 stycznia, 28 kwietnia i 28 czerwca 2002 roku. Tymczasem, 15 stycznia 2002 roku biegły lekarz medycyny sądowej nie potwierdził diagnozy medycznej skarżącego. 20 czerwca 2002 roku sprawa karna przeciwko skarżącemu została skierowana do Moskiewskiego Sądu Rejonowego Presnienskiego do rozprawy. Moskiewski Sąd Rejonowy Presnienski wielokrotnie przedłużał aresztowanie skarżącego w oczekiwaniu na rozprawę. Przedłużenia te zostały udzielone na wniosek prokuratora w dniach 16 grudnia 2002 roku, 19 marca, 23 czerwca, 24 września, 23 grudnia 2003 roku i 24 marca 2004 roku. Za każdym razem Sąd Rejonowy powoływał się na powagę zarzutów przeciwko skarżącemu oraz ryzyko jego ucieczki lub w inny sposób utrudniania wymiarowi sprawiedliwości, a także na brak podstaw do zmiany zastosowanego środka zapobiegawczego. Te decyzje zostały utrzymane w mocy na skutek odwołania przez Moskiewski Sąd Miejski odpowiednio w dniach 21 stycznia, 27 maja, nieznanej dacie i 3 grudnia 2003 roku, 23 marca i 29 kwietnia 2004 roku. 26 maja 2004 roku Moskiewski Sąd Rejonowy Presnienski orzekający w składzie z udziałem sędziego F. (przewodniczącego), pani Ch. i pani Szcz. (ławników) uznał skarżącego za winnego oszustwa i skazał go na siedem lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności. Sąd orzekł ponadto, że powództwo cywilne przeciwko skarżącemu, a także kwestię zniesienia ograniczeń nałożonych na majątek skarżącego, należy skierować do rozpoznania w ramach postępowania cywilnego. Skarżący odwołał się. Zarzucił, że między innymi wyrok został wydany przez sąd, którego skład nie był zgodny z prawem. W szczególności powołał się na fakt, że ławnicy uczestniczący w rozpoznawaniu jego sprawy jednocześnie rozpoznawali sprawę karną przeciwko pewnemu panu Twier. Zarzucił również, że sąd rozpoznający sprawę odczytał zeznania większości świadków oskarżenia, w tym zeznania kluczowych świadków oskarżenia, pozbawiając go tym samym możliwości ich przesłuchania. Mimo to nie istniały nadzwyczajne okoliczności, które uniemożliwiłyby sądowi zapewnienie ich stawienia się na rozprawie. 17 sierpnia 2004 roku Moskiewski Sąd Miejski zmniejszył wyrok do sześciu lat i utrzymał w mocy resztę wyroku na skutek odwołania. W odpowiedzi na argument skarżącego dotyczący domniemanej bezprawności składu sądu rozpoznającego sprawę, Sąd Miejski stwierdził, że skład sądu pozostawał niezmienny przez cały proces zgodnie z art. 242 Kodeksu Postępowania Karnego, a udział ławników, którzy byli również zaangażowani w rozpoznawanie innej sprawy, nie miał skutków prawnych i nie stanowił naruszenia prawa. Sąd Miejski stwierdził dalej, że odczytywanie zeznań pewnych świadków zostało dokonane przez sąd rozpoznający sprawę na wniosek prokuratora i zgodnie z wymogami art. 281 Kodeksu Postępowania Karnego. 30 grudnia 2004 roku Prezydium Moskiewskiego Sądu Miejskiego w trybie nadzoru zmodyfikowało zarzuty, za które skarżący został skazany, i zmniejszyło jego wyrok do pięciu lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności. 9 marca 2005 roku Sąd Rejonowy w Suchiniczu, obwód kałuski, zarządził warunkowe przedterminowe zwolnienie skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162831", "text": "Wnioskodawcy, pan Gergely Karácsony, pan Péter Szilágyi, pan Dávid Dorosz i pani Rebeka Katalin Szabó, urodzili się odpowiednio w 1975, 1981, 1985 i 1977 roku i mieszkają w Budapeszcie. W czasie rozpatrywania sprawy wnioskodawcy byli posłami i członkami partii opozycyjnej Párbeszéd Magyarországért (Dialog na rzecz Węgier). Pan Szilágyi był również jednym z notariuszy Parlamentu. W trakcie posiedzenia plenarnego w dniu 30 kwietnia 2013 r., podczas przemówienia przed porządkiem obrad, poseł opozycyjny z Węgierskiej Partii Socjalistycznej skrytykował Rząd i oskarżył go o korupcję w zakresie, między innymi, reorganizacji rynku tytoniowego. Pan Zoltán Cséfalvay, Sekretarz Stanu ds. Gospodarki Narodowej, odpowiadał w imieniu Rządu, gdy wnioskodawcy, pan Karácsony i pan Szilágyi, wniesli na środek sali dużą tablicę z napisem „FIDESZ [partia rządząca] Kradniecie, oszukujecie i kłamiecie”. Następnie umieścili ją obok miejsca Sekretarza Stanu. Zapis stenograficzny posiedzenia brzmi następująco:\n„Dr Zoltán Cséfalvay, Sekretarz Stanu ds. Gospodarki Narodowej: ...\nPowiedz im, że wzrost płac towarowych szczególnie dotyka osób o najniższych dochodach, ponieważ dochód minimalny wzrósł o 5,4%, co jest niemożliwe do utrzymania przy inflacji niższej niż 3,5%. I powiedz im również... (Gergely Karácsony i Péter Szilágyi pokazują tablicę z napisem „FIDESZ Kradniecie, oszukujecie i kłamiecie”. – Wypowiedzi posłów rządowych: - Regulamin! Panie Doktorze! Marszałek dzwoni dzwonkiem.)\nMarszałek: Szanowny Parlamencie! (Ciągłe wypowiedzi posłów rządowych. Gergely Karácsony i Péter Szilágyi stawiają tablicę obok mównicy marszałka.) Proszę pana Gergelya Karácsonya o usunięcie tablicy w taki sam sposób, w jaki ją wniesiono. (Gergely Karácsony i Péter Szilágyi zostawiają tablicę obok mównicy marszałka. – Ciągłe wypowiedzi posłów rządowych. – Marszałek dzwoni dzwonkiem.) Proszę strażników o usunięcie tablicy. (Wypowiedzi posłów rządowych, między innymi: Tyle tylko potraficie.). Proszę strażników o usunięcie tablicy. (Tablica zostaje usunięta.)\nDziękuję bardzo. Proszę kontynuować, Panie Sekretarzu Stanu! (Wypowiedzi posłów rządowych: Jak oni to wnieśli? – [Marszałek] dzwoni dzwonkiem.)”\nW dniu 6 maja 2013 r. Marszałek przedstawił propozycję ukarania pana Karácsonya grzywną w wysokości 50 000 forintów węgierskich (HUF; równowartość 170 EUR) oraz pana Szilágyiego grzywną w wysokości 185 520 HUF (600 EUR) za ich zachowanie, zarejestrowane w protokole i uznane za poważnie naruszające porządek parlamentarny, na podstawie art. 49 ust. 4 i 7 ustawy o Parlamencie. Marszałek zaproponował, aby w przypadku pana Szilágyiego zastosować maksymalną grzywnę (jedną trzecią jego miesięcznego wynagrodzenia), ponieważ został wybrany na urzędnika Parlamentu i nie był zwykłym posłem. W propozycji nie podano żadnych innych powodów. Decyzja zatwierdzająca propozycję Marszałka została przyjęta przez plenum w dniu 13 maja 2013 r. bez debaty.\nW dniu 21 maja 2013 r., podczas ostatecznego głosowania nad projektem ustawy nr T/10881 zmieniającym niektóre ustawy związane z tytoniem, wnioskodawcy, pan Dorosz i pani Szabó, wniesli na środek sali i tam wywiesili duży transparent z napisem „Tu działa Narodowa Mafia Tytoniowa”. Zapis stenograficzny posiedzenia brzmi następująco:\n„Marszałek: ... Pytam Szanowny Parlament, czy przyjmuje projekt ustawy T/10881 zgodnie ze skonsolidowanym wnioskiem zmienionym właśnie teraz. Proszę o głosowanie! (Głosowanie)\nOgłaszam decyzję: Parlament (pan Dávid Dorosz i pani Rebeka Szabó wywieszają transparent z napisem „Tu działa Narodowa Mafia Tytoniowa”) przyjął ustawę 222 głosami za, 81 przeciw i 1 wstrzymującym się. (Oklaski od posłów FIDESZ).\nZwracam uwagę dwóch Posłów na fakt, że ich zachowanie stanowi poważne zakłócenie przebiegu posiedzenia plenarnego. Informuję odpowiednio, że Regulamin i art. 49 ust. 4 ustawy o Parlamencie (ciągłe oklaski od członków Węgierskiej Partii Socjalistycznej) przewidują sankcje za takie zachowanie. (Dr István Józsa. – Chcemy ustawodawstwa przeciwko Mafii!) Proszę kolegów o odwiązanie i usunięcie transparentu. (Dávid Dorosz i Rebeka Szabó nie oddają transparentu strażnikowi. – Krótka przerwa. – Głośny hałas od posłów opozycji.) Proszę pomóc pani i panu, Posłom, w usunięciu tkanin. (Dávid Dorosz i Rebeka Szabó opuszczają posiedzenie). Dziękuję bardzo.”\nW dniu 24 maja 2013 r. Marszałek złożył propozycję ukarania pana Dorosza i pani Szabó grzywną w wysokości 70 000 HUF (240 EUR) każdy za ich zachowanie, zarejestrowane w protokole i uznane za poważnie naruszające porządek parlamentarny, na podstawie art. 49 ust. 4 i 7 ustawy o Parlamencie. W propozycji stwierdzono, że konieczna jest zwiększona grzywna, ponieważ wcześniej miały miejsce podobne poważnie zakłócające zachowania. W propozycji nie określono żadnych innych powodów. Plenum przyjęło propozycję w dniu 27 maja 2013 r. bez debaty.\nWnioskodawczynie, pani Bernadett Szél, pani Ágnes Osztolykán i pani Szilvia Lengyel, urodziły się odpowiednio w 1977, 1974 i 1971 roku i mieszkają odpowiednio w Budakeszi, Budapeszcie i Gödöllő. W czasie rozpatrywania sprawy wnioskodawczynie były posłankami i członkiniami partii opozycyjnej LMP (Polityka Może Być Inna). W dniu 21 czerwca 2013 r. Parlament przeprowadził ostateczne głosowanie nad nową ustawą, projektem ustawy nr T/7979 o przeniesieniu gruntów rolnych i leśnych. Propozycja legislacyjna była dość kontrowersyjna i wywołała gorące reakcje wśród członków opozycji. W proteście podczas ostatecznego głosowania nad ustawą pani Lengyel położyła mały, złoty taczek wypełniony ziemią na stole przed Premierem, podczas gdy pani Szél i pani Osztolykán rozwinęły transparent z napisem „Podział ziemi zamiast rabunku ziemi!” przed mównicą marszałka; w tym czasie pani Lengyel mówiła przez megafon. Wcześniej wygłosiła dwie mowy podczas szczegółowej debaty i jedną mowę podczas debaty końcowej nad ustawą, składając trzy wnioski o zmiany i wprowadzając dwa propozycje zmian tuż przed ostatecznym głosowaniem. Zapis stenograficzny posiedzenia brzmi następująco:\n„Marszałek: Następnym punktem porządku obrad jest głosowanie nad poprawkami złożonymi przed ostatecznym głosowaniem nad projektem ustawy o przeniesieniu gruntów rolnych i leśnych oraz ostateczne głosowanie. Posłowie otrzymali projekt ustawy pod numerem T/7979 i skonsolidowany tekst projektu ustawy pod numerem T/9797/2610.\nNajpierw zagłosujemy nad poprawkami. Ich przyjęcie wymaga kwalifikowanej większości.\n(ciągłe zakłócanie posiedzenia) ...\nMarszałek: Ponieważ członkowie Jobbiku [partia opozycyjna] nie pozwalają mi zająć miejsca przy mównicy marszałka, będę przewodniczyć posiedzeniu stąd. (Głośne oklaski od rządzącej grupy parlamentarnej). Ponieważ członkowie Jobbiku nie pozwalają posłowi lewicowej partii opozycyjnej i notariuszowi zasiąść [przy mównicy marszałka] podczas głosowania imiennego i przeprowadzić głosowanie oraz ogłosić wyniki (Ciągły hałas). Proszę Posłów o zajęcie miejsc i wysłuchanie mnie! Proszę Parlament o potwierdzenie, że skoro członkowie Jobbiku nie pozwalają na przeprowadzenie głosowania imiennego, będziemy głosować elektronicznie. (Głośne oklaski od rządzącej grupy parlamentarnej. Wypowiedzi z tej samej strony: Hurra!).\nSzanowni Posłowie! Proszę wszystkich z was, którzy wyrażają zgodę, biorąc pod uwagę niezwykłe okoliczności, o oddanie głosu drogą elektroniczną zamiast głosowania imiennego. (Członkowie klubu parlamentarnego Jobbik zajmują miejsce marszałka, skandując „Zdrajcy, zdrajcy” przez kilka minut. Szilvia Lengyel kładzie mały złoty taczek wypełniony ziemią na stole przed Premierem. Dr Bernadett Szél i Ágnes Osztolykán [wnioskodawczynie] rozwijają transparent zawierający słowa „Podział ziemi zamiast rabunku ziemi!” przed mównicą marszałka).\nProszę o pomoc techniczną, aby umożliwić przeprowadzenie głosowania. (Krótka przerwa. Członkowie grupy Jobbik nadal skandują: „Zdrajcy”. Szilvia Lengyel mówi przez megafon. Dr. András Schiffer klaszcze. Wypowiedź z grupy FIDESZ: - Gdzie są strażnicy parlamentarni? Śmiech.)\nPani Poseł! Muszę również panią ostrzec, że pani metody są niedopuszczalne w świetle regulaminu. W związku z tym proszę panią o zaprzestanie przemowy przy użyciu megafonu. Ponownie proszę o pomoc techniczną w celu rozwiązania tego problemu, aby Posłowie mogli wykonywać swoje prawo do głosowania, ponieważ jestem przeszkodzony w dostępie do własnej karty do głosowania. ...”\nW dniu 25 czerwca 2013 r. Marszałek przedstawił propozycję ukarania pani Szél i pani Lengyel grzywną w wysokości 131 400 HUF (430 EUR) każda oraz pani Osztolykán grzywną w wysokości 154 000 HUF (510 EUR) za ich zachowanie, zarejestrowane w protokole i uznane za poważnie naruszające porządek parlamentarny, na podstawie art. 49 ust. 4 i 7 ustawy o Parlamencie. Marszałek zaproponował zastosowanie maksymalnej grzywny, biorąc pod uwagę nadzwyczajną sytuację, która rozwinęła się podczas procesu głosowania, oraz fakt, że Posłowie dopuścili się zachowania poważnie naruszającego porządek parlamentarny poprzez wywieszenie transparentu i użycie megafonu. Decyzja zatwierdzająca propozycję Marszałka została przyjęta przez plenum w dniu 26 czerwca 2013 r. bez debaty.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162863", "text": "Skarżąca urodziła się w 1978 roku i mieszka w Kazaniu. 24 listopada 2006 r. Sąd Rejonowy Nowo-Sawiński w Kazaniu uniewinnił skarżącą od czterech zarzutów handlu narkotykami, uznał ją za winną jednego zarzutu i skazał ją na osiem lat pozbawienia wolności oraz grzywnę. 13 lutego 2007 r. Sąd Najwyższy Republiki Tatarstanu utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu apelacji, wprowadzając nieznaczne zmiany. 2 lipca 2008 r. Prezydium Sądu Najwyższego Republiki Tatarstanu w postępowaniu nadzorczym uchyliło wyrok na wniosek skarżącej, ponieważ formalne oskarżenie zostało jej przedstawione po upływie ustawowych terminów. 15 października 2008 r. Sąd Rejonowy Nowo-Sawiński w Kazaniu uniewinnił skarżącą z tych samych przyczyn po ponownym obliczeniu terminów przewidzianych na czynności śledcze. 18 listopada 2008 r. Sąd Najwyższy Republiki Tatarstanu utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu apelacji. 18 lutego 2009 r. Prezydium Sądu Najwyższego Republiki Tatarstanu w postępowaniu nadzorczym uchyliło wyroki na wniosek prokuratora. Uchylenie uzasadniono trzema głównymi argumentami: 1) w opinii sądu nadzorczego wszystkie dowody zostały zebrane w ustawowych terminach, 2) sądy niższej instancji, które przeanalizowały wszystkie dowody podczas rozpraw, nie wymieniły ich w wyrokach, podając jedynie przyczyny ich odrzucenia, oraz 3) formalne oskarżenie skarżącej poza ustawowym terminem nie powinno w żadnym wypadku prowadzić do uniewinnienia. Sprawę skierowano do ponownego rozpoznania. 9 października 2009 r. skarżąca została uznana za winną i skazana na pięć lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat oraz na grzywnę.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162862", "text": "31 października 2002 r. Bukareszteńska Komisja ds. Wykonania Ustawy nr 18/1991 o Restytucji Ziemi uznała prawa własności skarżącego do 350 metrów kwadratowych gruntu, który został upaństwowiony w czasach reżimu komunistycznego, wydała akt własności i przekazała mu w posiadanie wspomnianą działkę. Działka znajdowała się przy ul. V. w Bukareszcie. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, w nieokreślonym dniu nieznany właściciel działki położonej naprzeciwko jego nieruchomości zbudował płot, który zachodził na ulicę V. W nieokreślonym dniu 2007 r. skarżący zwrócił się do Wydziału Dyscypliny w Budownictwie (Serviciul de Disciplină ȋn Construcṭii, dalej „SDC”) przy biurze Burmistrza V Dzielnicy Bukaresztu o usunięcie części płotu zachodzącego na ulicę V. Argumentował, że zamierzał budować na swojej nieruchomości, ale zauważył, że szerokość ulicy V. (a tym samym dostęp do jego gruntu) została znacznie zmniejszona, ponieważ właściciel nieruchomości położonej naprzeciwko jego działki bezprawnie zamknął dużą część ulicy, budując wspomniany płot. 23 listopada 2007 r. skarżący zwrócił się do Burmistrza Bukaresztu, a także do Rady Generalnej i Rad Lokalnych Bukaresztu o podjęcie niezbędnych środków w celu usunięcia płotu. Skarżący poinformował te władze, że 17 września 2007 r. SDC pismem odrzucił jego wniosek o usunięcie płotu zbudowanego przez jego sąsiada. SDC uczynił to z powodu, że jego wniosek dotyczył płotu – na który wydano pozwolenie na budowę – wzniesionego przez pewnego C.M. Skarżący stwierdził, że po zbudowaniu płotu nie mógł już dostać się na swoją działkę samochodem, a jedynie pieszo. Poprosił władze o weryfikację jego twierdzeń, ponieważ – jak potwierdził rzeczoznawca majątkowy, który przygotował dokumenty niezbędne do rejestracji praw własności skarżącego – zostały one „błędnie ustalone” w piśmie, które skarżący otrzymał od SDC w dniu 17 września 2007 r.\n\n22 kwietnia 2008 r. skarżący wniósł pozew przeciwko Burmistrzowi Bukaresztu oraz Radzie Generalnej i Radzie Lokalnej V Dzielnicy Bukaresztu, domagając się nakazu sądowego zobowiązującego Burmistrza do wezwania właściciela płotu do jego usunięcia. Ponadto poprosił sąd o zobowiązanie Burmistrza do zorganizowania usunięcia płotu bez zgody właściciela, jeśli właściciel płotu zignoruje takie wezwanie do usunięcia. Ewentualnie poprosił sąd o nakazanie Radzie Generalnej i Radom Lokalnym Bukaresztu wszczęcia postępowania wywłaszczeniowego w celu poszerzenia drogi i tym samym przywrócenia pełnego dostępu samochodowego. Stwierdził między innymi, że w swoim piśmie do niego z 17 września 2007 r. SDC wskazał, że sąsiad, który był przedmiotem jego skargi, posiadał pozwolenie na budowę płotu. Skarżący stwierdził jednak również, że osoby odpowiedzialne za zbadanie jego roszczenia nie zauważyły, że C.M. nie był właścicielem nieruchomości położonej naprzeciwko jego gruntu, która należała do nieznanego sąsiada, ale właścicielem nieruchomości przylegającej do jego działki. W konsekwencji ich ustalenia nie miały związku z jego roszczeniem. Ponadto jego wnioski z 23 listopada 2007 r. nie otrzymały żadnych odpowiedzi.\n\n9 maja 2008 r., na polecenie sądu pierwszej instancji, skarżący sprecyzował swoje powództwo. Powołując się na odpowiednie przepisy prawa krajowego (patrz paragraf 24 poniżej), argumentował, że postępowanie dotyczyło odmowy wydania aktu lub przeprowadzenia formalności administracyjnych niezbędnych do usunięcia płotu zbudowanego na ulicy V. oraz ponownego otwarcia dostępu do ulicy. Argumentował również, że władze administracyjne nie zbadały jego żądań – prawdopodobnie dlatego, że były one zdezorientowane co do tego, który sąsiad był przedmiotem jego zainteresowania. Dezorientacja władz została spowodowana tym, że identyczną skargę przeciwko C.M. złożyła trzecia osoba mieszkająca na tej samej ulicy.\n\n17 czerwca 2008 r. Sąd Okręgowy w Bukareszcie oddalił powództwo skarżącego. Uznał, że skarżący nie określił, który z jego sąsiadów zamknął część ulicy, budując płot, ani w swoich wnioskach do władz administracyjnych, ani w pozwie do tego sądu. Ponadto rzeczony sąsiad nie mógł zostać zidentyfikowany, ponieważ skarżący nie podał adresu tego sąsiada. W konsekwencji Biuro Burmistrza Bukaresztu poinformowało skarżącego, że właściciel gruntu przy ul. V nr 30 – mianowicie C.M. – posiadał legalne pozwolenie na budowę. Ponieważ skarżący odnosił się tylko w ogólnych słowach do osoby, której płot zamknął część ulicy, Rada Generalna Bukaresztu odpowiedziała mu tylko ogólnie na temat przyszłych planów zagospodarowania dla danego obszaru i wielkości danej ulicy. W takich okolicznościach sąd nie mógł uznać, że władze odmówiły rozpatrzenia wniosku skarżącego. Sąd uznał dalej, że Burmistrz Bukaresztu musiałby zostać poinformowany o tożsamości osoby i jej działaniach, zanim mógłby wydać rozkaz lub wezwanie do takiej osoby. Biorąc pod uwagę, że z danej ulicy korzystało kilku innych właścicieli nieruchomości, skarżący musiałby zidentyfikować osobę nielegalnie zajmującą część ulicy, zanim władze mogłyby działać. Władze administracyjne nie mogły być uznane za bierno tak długo, jak skarżący nie określił, który z właścicieli sąsiednich działek zmniejszył szerokość drogi. Sąd oddalił również – z powodu, że były one niepotrzebne i nie przyczynią się do rozwiązania sprawy – wniosek skarżącego o dodatkowe dowody z zeznań, oględziny w terenie oraz opinię biegłego, które (zdaniem skarżącego) wykazałyby, że droga została zablokowana przez budowę płotu. Sąd oddalił wreszcie twierdzenie władz administracyjnych, że powództwo skarżącego było niedopuszczalne z powodu, że skarżący powoływał się na naruszenie swoich praw w wyniku ograniczonego korzystania z drogi publicznej zapewniającej dostęp do jego nieruchomości. Ponadto oddalił twierdzenie wspomnianych władz, że brakuje im legitymacji procesowej (capacitate procesuală pasivă), z powodu, że ulica zapewniająca dostęp do nieruchomości skarżącego znajdowała się w domenie publicznej, którą zarządzały.\n\nSkarżący wniósł apelację (recurs) od wyroku. Argumentował między innymi, że dowody, o które wnosił przed sądem pierwszej instancji, wyjaśniłyby okoliczności sprawy i tożsamość właściciela płotu; sąd jednak błędnie oddalił ten wniosek. Ponadto, podczas spotkania z władzami administracyjnymi, przedstawiciel skarżącego poinformował ich, że w jego opinii to nie C.M., ale sąsiad, którego nieruchomość znajdowała się naprzeciwko jego działki, zablokował ulicę, budując płot. Sam skarżący nie był w stanie ustalić tożsamości właściciela płotu, ponieważ nieruchomość tego właściciela była pusta, a przy bramie wjazdowej nie było widocznego numeru pocztowego. Płot zmniejszył szerokość ulicy V., uniemożliwiając wjazd pojazdami na nieruchomość skarżącego. W konsekwencji nie mógł używać tej nieruchomości do jej praktycznego celu – mianowicie do budowy domu. Władze nie poprosiły go o podanie nazwiska właściciela płotu; rzeczywiście, to obowiązkiem urzędników publicznych – a nie skarżącego – było poinformowanie Burmistrza Bukaresztu o tożsamości kwestionowanej osoby.\n\n15 sierpnia 2008 r. skarżący pismem poinformował Administrację Domeny Publicznej (przy biurze Burmistrza V Dzielnicy Bukaresztu), że między innymi jego skarga dotycząca zajęcia części ulicy V. dotyczyła nie C.M., lecz nieznanego sąsiada, którego nieruchomość znajdowała się naprzeciwko nieruchomości C.M. 19 września 2008 r. Administracja Domeny Publicznej przy biurze Burmistrza V Dzielnicy Bukaresztu poinformowała skarżącego w liście, że między innymi skontaktowała się z lokalnym urzędem podatkowym i księgą wieczystą w celu zidentyfikowania właściciela płotu. W aktach brak informacji o ostatecznym wyniku wspomnianych środków podjętych przez władze lub o tym, czy przyniosły one jakiekolwiek rezultaty dla skarżącego. Wyrokiem końcowym z 3 listopada 2008 r. Sąd Apelacyjny w Bukareszcie oddalił apelację skarżącego od wyroku z 17 czerwca 2008 r. Zauważył, że do akt nie dołączono dalszych dowodów i że władze lokalne nie złożyły żadnych uwag (ȋntâmpinare), mimo że zostały legalnie wezwane. Sąd uznał, że roszczenia skarżącego były bezzasadne. Ponadto, zgodnie z listem SDC z 17 września 2007 r., C.M. był właścicielem gruntu, do którego odnosił się skarżący. Z tego wynikało, że władze administracyjne nie bezpodstawnie odmówiły rozpatrzenia skarg skarżącego, ponieważ te władze nie były kompetentne do wydawania rozkazów w odniesieniu do prywatnej własności osoby trzeciej. Skarżący argumentował przed władzami sądowymi, że władze administracyjne pomyliły się co do tożsamości właściciela płotu; nie poinformował ich jednak o domniemanym błędzie, aby mogły wyjaśnić sytuację. Co do wniosku skarżącego dotyczącego wszczęcia postępowania o eksmisję, sąd uznał, że tylko odpowiednie władze administracyjne mogłyby ocenić, czy taki środek byłby odpowiedni. Dlatego nie mógł stwierdzić, że skarżącemu bezpodstawnie odmówiono odpowiedzi w tym zakresie.\n\n22 stycznia 2009 r. biuro Burmistrza V Dzielnicy Bukaresztu wydało certyfikat urbanistyczny (certificat de urbanism) wymagany przez skarżącego w odniesieniu do jego gruntu; dokument ten poświadczał, że budowa mogła zostać autoryzowana (autorizat) na danej działce. 30 października 2015 r. syn skarżącego, który odziedziczył grunt po śmierci ojca, sprzedał grunt osobie trzeciej. Umowa sprzedaży wyraźnie wspominała, że syn skarżącego zastrzegł sobie wszystkie prawa wynikające z obecnego wniosku przed Sądem. 11 listopada 2015 r. syn skarżącego poinformował Sąd, że poniósł dodatkową szkodę po sprzedaży gruntu i poprosił go o zbadanie jego straty. Stwierdził, że notariusz, który sporządził umowę sprzedaży, obliczył podatki za przeniesienie własności gruntu na podstawie wytycznych dotyczących cen nieruchomości stosowanych przez kancelarie notarialne, a nie na podstawie ceny faktycznie otrzymanej przez niego za grunt. W rezultacie skarżący musiał zapłacić dodatkowe 414 euro (EUR) podatku. Ponadto, biorąc pod uwagę stan gruntu, w szczególności brak dostępu drogowego i brak mediów (fără utilități), nie był w stanie poprosić kupującego o zapłatę ceny za metr kwadratowy wymienionej w wspomnianych wytycznych. W konsekwencji stracił 20 725 EUR w wyniku niższej ceny sprzedaży.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162864", "text": "Wnioskodawczyni, pani Gabriele Fürst-Pfeifer, jest obywatelką Austrii, urodzoną w 1964 roku, mieszkającą w Mödling. Jest psychiatrą i od 2000 roku jest wpisana na listę biegłych psychologów w postępowaniach sądowych dotyczących sporów o władzę rodzicielską i prawo do kontaktów oraz decyzji o opiece publicznej, a także nadużyć wobec dzieci. Specjalizując się w badaniach psychologicznych dzieci i młodzieży, jej głównym obszarem zainteresowania są spory dotyczące władzy rodzicielskiej i prawa do kontaktów. Wydawnictwo internetowe „meinbezirk.at” było wydawane i redagowane przez spółkę „Print” Multimedia Company GmbH, spółkę prywatną z siedzibą w St. Pölten. Regionalne tygodnikowe wydanie drukowane „Bezirksblatt”, które było bezpłatnie wysyłane do każdego gospodarstwa domowego w powiecie, było wydawane i redagowane przez spółkę „Print” Zeitungsverlag GmbH, spółkę prywatną z siedzibą w Innsbrucku. 23 grudnia 2008 roku w „meinbezirk.at” oraz w wersji drukowanej „Bezirksblatt” opublikowano artykuł, który brzmiał następująco:\n„Jakość biegłych pod lupą (Gutachterqualität im Visier)\nUjawniono: Biegła sądowa w sprawach o władzę rodzicielską sama przypadkiem terapeutycznym (Aufgedeckt: NÖ Sorgerechts-Sachverständige selbst ein Therapie-Fall)\nCierpiąca na wahania nastroju, napady paniki, myśli samobójcze i halucynacje, a także urojenia paranoiczne – a jednak pracująca jako biegła sądowa. W ciągu ostatnich 12 lat przebadała ponad 3000 małżeństw w sporach dotyczących władzy rodzicielskiej. Teraz wydaje się, że robi się gorzej dla [wnioskodawczyni], ponieważ ujawniono opinię biegłego na temat jej stanu psychicznego...\nOpinia biegłego psychologu autorstwa dra M. została zlecona w 1993 roku w toku postępowania cywilnego (powództwo z powodu rzekomego naruszenia obietnicy małżeńskiej), która ujawniła wyżej opisane deficyty [wnioskodawczyni]. Ponadto dr M. doszedł do wniosku, że zaburzenia wnioskodawczyni są dziedziczne, ponieważ historia jej rodziny wykazała nagromadzenie tych zaburzeń. Trzy lata później wnioskodawczyni została przedstawiona „społeczności biegłych” w Sądzie Rejonowym w Wiener Neustadt, a jej uczciwość była bez zarzutu przez dekadę – aż do teraz.”\nPo tym fragmencie zamieszczono komentarze członka Partii Zielonych, który złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko wnioskodawczyni do prokuratury, Rzecznika Praw Dziecka przy Rządzie Krajowym Dolnej Austrii oraz Wiceprezesa Sądu Rejonowego w Wiener Neustadt, który był odpowiedzialny za zarządzanie listą biegłych w sądzie. Na końcu artykułu wspomniano, że wnioskodawczyni nie odbiera już telefonu i wycofała się ze wszystkich swoich spraw. W wyniku artykułu wnioskodawczyni została z konfrontowana z pytaniami związanymi z nim ze strony kolegów i pacjentów, a przed Sądem Rejonowym w Wiener Neustadt wszczęto postępowanie w celu wyjaśnienia, czy nadal nadaje się do pracy jako biegła sądowa. W toku tego postępowania zaplanowano również zbadanie stanu psychicznego wnioskodawczyni. 14 stycznia 2009 roku wnioskodawczyni wniosła powództwo do Sądu Krajowego w St. Pölten. Domagała się odszkodowania na podstawie § 8a ustawy o mediach (Mediengesetz) oraz publikacji wyroku, twierdząc, że artykuł, a w szczególności fragmenty dotyczące opinii biegłego psychologu na temat wnioskodawczyni, naruszyły jej intymną sferę osobistą i skompromitowały ją w oczach opinii publicznej. Nie twierdziła jednak, że opinia biegłego została uzyskana w sposób bezprawny. 3 kwietnia 2009 roku Sąd Krajowy w St. Pölten (Landesgericht St. Pölten) uwzględnił powództwo wnioskodawczyni, nakazał wydawcy zapłatę odszkodowania w wysokości 5000 euro (EUR) oraz opublikowanie sentencji wyroku. Ponadto wydawca miał ponieść koszty postępowania. Sąd uznał, że przeciętny czytelnik zrozumiałby artykuł jako stawiający opinię biegłego z 1993 roku w bezpośrednim związku z obecną pracą wnioskodawczyni jako biegłej, tym samym kwestionując jakość jej pracy. Artykuł, który zawierał również pełne imię i nazwisko wnioskodawczyni oraz opis jej zaburzeń psychicznych, dotknął jej intymnej sfery osobistej, ponieważ stworzył związek między jej stanem psychicznym a jakością jej pracy. Informacje te same nie uzasadniały jednak takiego związku, tym bardziej że opinia biegłego pochodziła z 1993 roku i dotyczyła tylko bardzo konkretnego pytania w kontekście ówczesnego postępowania cywilnego. Niekompletna i manipulacyjna treść artykułu nie spełniała standardów relacjonowania faktów. Ponadto sąd nie uznał, aby istniał bezpośredni związek między treścią artykułu a pozycją publiczną wnioskodawczyni, biorąc pod uwagę, że pracowała ona głównie jako biegła w sprawach o władzę rodzicielską, które zazwyczaj nie były rozpatrywane publicznie. Ponadto można było założyć, że wnioskodawczyni, sama psychiatra i lekarz, dobrze radzi sobie ze swoją chorobą i jest w stanie wykonywać swoją pracę bez żadnych zaburzeń. Wydawca odwołał się w kwestiach prawa i faktów, a także od wyroku (Berufung wegen Nichtigkeit, Schuld und Strafe). W konsekwencji, 30 listopada 2009 roku Sąd Wyższy w Wiedniu (Oberlandesgericht Wien) rozpoznał odwołanie, uchylił wyrok sądu niższej instancji i oddalił powództwo wnioskodawczyni. Sąd Apelacyjny potwierdził, że artykuł i kwestionowane fragmenty wyrażające opinie na temat stanu psychicznego wnioskodawczyni dotknęły jej intymnej sfery osobistej i mogły ją skompromitować. Treść artykułu była jednak prawdziwa, ponieważ powtarzała tylko prawdziwe informacje, które nie zostały zakwestionowane przez wnioskodawczynię. Ponadto sąd nie uznał artykułu za niekompletny ani manipulacyjny, lecz za wystarczająco zrównoważony i wierny różnym stronom historii, w tym również odnoszący się do faktu, że uczciwość wnioskodawczyni nigdy nie była kwestionowana przez dziesięć lat; sąd zwrócił się również o oświadczenia do Wiceprezesa Sądu Rejonowego w Wiener Neustadt, członka Partii Zielonych i Rzecznika Praw Dziecka Rządu Krajowego Dolnej Austrii. Sąd Apelacyjny stwierdził dalej, że publikacja w sprawie była bezpośrednio związana ze statusem publicznym wnioskodawczyni. Od 2000 roku była wpisana na listę biegłych do powoływania przez sądy i została powołana w kilku sprawach. Ta regularna praca jako biegła w postępowaniach sądowych należy bez wątpienia do sfery publicznej („...ist zweifellos dem öffentlichen Leben zuzuordnen...”), ponieważ uczestniczyła w niej w powiązaniu z organizowanym przez państwo wymiarze sprawiedliwości i zajmowała ważne stanowisko w związku z procesem decyzyjnym sędziów. Mimo że kwestionowana opinia biegłego pochodziła z 1993 roku i dotyczyła okresu w życiu wnioskodawczyni wcześniejszego nawet od tej daty, omawiane relacjonowanie wystarczająco dotyczyło obecnych działań publicznych wnioskodawczyni. Biorąc pod uwagę wagę i wrażliwość obszaru postępowań o władzę rodzicielską oraz dominującą rolę biegłych w tej dziedzinie, integralność psychiczna biegłego powołanego do tych spraw musiała być bezsprzeczna. Każde zastrzeżenie w odniesieniu do zdrowia psychicznego biegłych – jeśli oparte na wystarczających powodach – musiało spotkać się z dogłębnym zbadaniem w interesie dobrego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, co stało się jako kolejny krok w obecnej sprawie. Zdaniem Sądu Apelacyjnego artykuł podjął wątpliwości wynikające z opinii neurologa z 1993 roku, nie zaprzeczając zdolnościom wnioskodawczyni jako biegłej w tej dziedzinie. Prawdziwe informacje w artykule i interes publiczny w przedmiocie sprawy uzasadniały krytyczne kwestionowanie przez artykuł właśnie tych zdolności. Wyrok ten został doręczony przedstawicielowi wnioskodawczyni 17 grudnia 2009 roku. Tymczasem wnioskodawczyni wniosła powództwo do Sądu Krajowego w Innsbrucku 7 kwietnia 2009 roku. Domagała się odszkodowania na podstawie § 8a ustawy o mediach (Mediengesetz) oraz publikacji wyroku, twierdząc, że artykuł, a w szczególności fragmenty dotyczące opinii biegłego psychologu na jej temat, naruszyły jej intymną sferę osobistą i skompromitowały ją publicznie. 2 października 2009 roku Sąd Krajowy w Innsbrucku (Landesgericht Innsbruck) uwzględnił powództwo wnioskodawczyni, nakazał wydawcy zapłatę odszkodowania w wysokości 5000 euro (EUR) oraz opublikowanie sentencji wyroku. Ponadto koszty obciążono wydawcę. Sąd uznał, że przeciętny czytelnik zrozumiałby artykuł jako stwierdzający, że wnioskodawczyni jest niezdolna do bycia biegłą w postępowaniach o władzę rodzicielską z powodu własnych zaburzeń zdrowia psychicznego w 1993 roku i że podważa to jakość dotychczasowej pracy wnioskodawczyni. To, że choroba psychiczna wnioskodawczyni była bezpośrednio związana z intymną sferą osobistą, było poza wszelką wątpliwością. Niniejszy artykuł nie tylko wspominał o stanie zdrowia psychicznego wnioskodawczyni, ale także rażąco wyolbrzymiał poszczególne objawy, co również mogło ją skompromitować. Artykuł był tak niekompletny i zniekształcony, że nie mógł być uznany za relację faktów. Sąd Krajowy zwrócił w szczególności uwagę, że artykuł nie wspominał, że okres badania był wcześniejszy niż 1993 rok oraz że opublikowano tylko pewne aspekty opinii biegłego, podczas gdy inne nie. Skandalicznie artykuł stworzył wrażenie, że wnioskodawczyni wydawała rozstrzygające opinie w postępowaniach o władzę rodzicielską przez ponad dekadę, sama cierpiąc na opisane powyżej objawy. Ponadto publikacja nie była w żaden sposób związana ze statusem publicznym wnioskodawczyni („...steht [...] in keinem unmittelbaren Zusammenhang mit dem öffentlichen Leben der Antragstellerin”). Nie istniał żaden związek między obecną pracą wnioskodawczyni a jej stanem zdrowia psychicznego sprzed lat. Jej praca w kontekście postępowań o władzę rodzicielską również nie była prowadzona publicznie. Wydawca odwołał się w kwestiach prawa i faktów, a także od wyroku (Berufung wegen Nichtigkeit, Schuld und Strafe). W konsekwencji, 11 lutego 2010 roku Sąd Wyższy w Innsbrucku (Oberlandesgericht Innsbruck) uwzględnił odwołanie, uchylił wyrok sądu niższej instancji i oddalił powództwo wnioskodawczyni. W przeciwieństwie do Sądu Krajowego uznał, że przeciętny czytelnik zrozumiałby z kwestionowanego artykułu, że w 1993 roku wydano opinię biegłą w odniesieniu do wnioskodawczyni, która wykazała wyżej wymienione zaburzenia psychiczne. Artykuł stwierdzał jednak również, że uczciwość wnioskodawczyni nie była kwestionowana przez ponad dekadę. Artykuł, skupiając się na pracy wnioskodawczyni w postępowaniach o władzę rodzicielską, dał miejsce na komentarze Rzecznika Praw Dziecka Rządu Krajowego Dolnej Austrii, członka Partii Zielonych oraz Wiceprezesa Sądu Rejonowego w Wiener Neustadt. Artykuł nie wskazywał jednak, że wnioskodawczyni nie jest kompetentna do wykonywania swojego zawodu biegłego psychologa. Ponadto opublikowane informacje były prawdziwe. Fakt, że w artykule powtórzono tylko fragmenty opinii biegłego, nie czynił artykułu zniekształconym, ani istotnych informacji nieprawdziwymi. W odniesieniu do związku ze sferą publiczną i interesem publicznym Sąd Apelacyjny stwierdził, że administracja państwowa, wraz z wymiarem sprawiedliwości, należy do sfery publicznej. Wnioskodawczyni była wpisana na listę biegłych sądowych od 2000 roku, a jej wielokrotna praca jako biegłej w postępowaniach sądowych musi być uznana za należącą do sfery publicznej. Działalność ta była ściśle powiązana z wymiarem sprawiedliwości i miała znaczny wpływ na procesy decyzyjne sędziów. Kwestionowany artykuł dotyczył działalności wnioskodawczyni jako biegłej w postępowaniach o władzę rodzicielską. Biorąc pod uwagę wagę i wrażliwość obszaru postępowań o władzę rodzicielską oraz dominującą rolę biegłych w tej dziedzinie, integralność psychiczna biegłego powołanego do tych spraw musiała być bezsprzeczna. Każde zastrzeżenie w odniesieniu do zdrowia psychicznego biegłych – jeśli oparte na wystarczających powodach – musiało spotkać się z dogłębnym zbadaniem w interesie właściwego administrowania sprawiedliwością, co miało miejsce jako kolejny krok w obecnej sprawie. W takim zakresie rzetelna relacja powiązana ze statusem publicznym osoby, która zawiera również informacje należące do intymnej sfery osobistej, musi być dopuszczona do publikacji. Sąd Apelacyjny concluded, że artykuł, poprzez odpowiedni komentarz, krytycznie zbadał sprawę interesu publicznego i tym samym wypełnił swoją rolę jako „publiczny stróż”. Wyrok ten został doręczony przedstawicielowi wnioskodawczyni 11 marca 2010 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162868", "text": "Skarżący urodził się w 1952 roku. Jest przedsiębiorcą mieszkającym w Županji. 11 sierpnia 2000 r. Okręgowa Prokuratura w Vukovarze (Županijsko državno odvjetništvo u Vukovaru) zwróciła się do sędziego śledczego Sądu Okręgowego w Vukovarze (Županijski sud u Vukovaru) o wszczęcie śledztwa przeciwko skarżącemu, w jego charakterze dyrektora firmy M., w związku z podejrzeniem popełnienia kilku przestępstw gospodarczych. Wniosła również o nałożenie restrykcji na kilka nieruchomości należących do skarżącego w celu zabezpieczenia skutecznego wykonania prawdopodobnego orzeczenia o przepadku na rzecz Skarbu Państwa w wysokości 3 573 747,24 chorwackich kun (HRK) (około 469 475 euro (EUR)). Śledztwo zostało wszczęte 21 sierpnia 2000 r., a 6 marca 2001 r. sędzia śledczy uznał wniosek o zajęcie mienia skarżącego za niedopuszczalny, z powodu że zgodnie z obowiązującym wówczas Kodeksem postępowania karnego Prokuratura nie była uprawniona do składania takiego wniosku. Po zakończeniu śledztwa, 10 maja 2002 r., skarżący wraz z trzema innymi osobami został oskarżony przed Sądem Okręgowym w Vukovarze o kilka przestępstw gospodarczych, dotyczących w szczególności nieuprawnionego rozporządzania akcjami spółki oraz nadużycia majątku i urządzeń firmy M. 28 maja 2007 r. Okręgowa Prokuratura w Vukovarze zmieniła akt oskarżenia, wyłączając sześć punktów oskarżenia przeciwko skarżącemu i oskarżając go o jedno przestępstwo nieuprawnionego rozporządzania akcjami spółki oraz o kilka przestępstw nadużycia majątku i urządzeń firmy M. Całkowita wartość korzyści majątkowej, którą skarżący miał rzekomo uzyskać w wyniku popełnienia tych przestępstw, została ustalona na około 1 060 000 EUR. Na podstawie zmienionego aktu oskarżenia, 8 kwietnia 2008 r. Sąd Okręgowy w Vukovarze uznał skarżącego za winnego zarzutom nieuprawnionego rozporządzania akcjami spółki i uniewinnił go od wszystkich pozostałych zarzutów. Skarżący został skazany na trzy lata i sześć miesięcy pozbawienia wolności oraz przepadek korzyści majątkowej w wysokości 6 169 977,35 HRK (około 850 000 EUR), rzekomo uzyskanej w wyniku popełnienia przestępstwa, za który został uznany winnym. W wyniku odwołania skarżącego i Okręgowej Prokuratury w Vukovarze od tego wyroku, 18 października 2011 r. Sąd Najwyższy (Vrhovni sud Republike Hrvatske) uchylił go i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy. W wznowionym postępowaniu, po wejściu w życie ustawy z 2010 r. o przepadku korzyści z przestępstwa (patrz punkt 36 poniżej), 27 czerwca 2012 r. Okręgowa Prokuratura w Vukovarze wniosła do Sądu Okręgowego w Vukovarze o zajęcie kilku nieruchomości skarżącego (dziesięciu działek gruntu, dwóch domów i budynku komercyjnego) w celu zabezpieczenia skutecznego wykonania prawdopodobnego orzeczenia o przepadku w wysokości około 1 060 000 EUR. Na poparcie swojego wniosku Okręgowa Prokuratura w Vukovarze złożyła wypisy z księgi wieczystej potwierdzające własność skarżącego nieruchomości, w odniesieniu do których złożono wniosek o zajęcie. Nie złożyła wyceny nieruchomości ani nie odniosła się do ich możliwej wartości. Jednakże, zgodnie z informacjami przedstawionymi przez Rząd, wycena wartości kilku nieruchomości będących przedmiotem postępowania została dokonana na podstawie materiałów dostępnych w aktach sprawy śledczej oraz ich szacunkowej wartości w momencie zakupu w 1997 r. (łącznie szacowanej na około 440 000 EUR), podczas gdy wycena wartości pozostałych nieruchomości została dokonana przez Okręgową Prokuraturę w Vukovarze w oparciu o informacje dostępne w księdze wieczystej, chociaż zapisy w księdze wieczystej nie zawierały informacji o wartości samej nieruchomości. 27 czerwca 2012 r. sędzia pojedynczy Sądu Okręgowego w Vukovarze zarządził zajęcie nieruchomości skarżącego wymienionych we wniosku Okręgowej Prokuratury w Vukovarze w celu zabezpieczenia skutecznego wykonania ewentualnego orzeczenia o przepadku w wysokości około 1 060 000 EUR. Nie przedstawiono uzasadnienia w zakresie proporcjonalności rzekomo uzyskanej korzyści majątkowej i wartości zajętych nieruchomości. Na podstawie zarządzenia Sądu Okręgowego w Vukovarze zajęcie nieruchomości skarżącego zostało wpisane do księgi wieczystej. Skarżący zaskarżył decyzję Sądu Okręgowego w Vukovarze do Sądu Najwyższego i 5 września 2012 r. Sąd Najwyższy uchylił ją i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia z powodu, że decyzja o zajęciu nieruchomości nie należała do kompetencji sędziego pojedynczego, lecz trzech sędziów. 17 października 2012 r. skarżący zwrócił się do Sądu Okręgowego w Vukovarze o usunięcie uchylonego zarządzenia o zajęciu z księgi wieczystej. Twierdził, że zaciągnął kredyt bankowy zabezpieczony hipoteką na jego nieruchomościach i że kredyt nie zostanie przedłużony z powodu zajęcia jego mienia, co może doprowadzić do jego całkowitego bankructwa i zniszczenia jego działalności gospodarczej. Na poparcie swojego wniosku skarżący złożył korespondencję e-mail z bankiem proszącym o wyjaśnienie, kiedy zarządzenie o zajęciu zostanie uchylone, ponieważ wpływało to na zarządzanie jego kredytem. 18 października 2012 r. pełnomocnik skarżącego otrzymał wezwanie od Sądu Okręgowego w Vukovarze do stawienia się przed składem trzech sędziów tego sądu w dniu 30 października 2012 r., bez określenia dokładnego powodu wezwania. Wskazano również, że rozprawa może odbyć się w nieobecności obrony. 30 października 2012 r. skład trzech sędziów Sądu Okręgowego w Vukovarze rozpatrzył wniosek Okręgowej Prokuratury w Vukovarze o zajęcie nieruchomości skarżącego. Tego samego dnia uwzględnił wniosek w całości i zarządził zajęcie nieruchomości skarżącego wymienionych we wniosku Okręgowej Prokuratury w Vukovarze (patrz punkt 12 powyżej) poprzez zakaz ich zbywania lub obciążania. Istotna część decyzji brzmi:\n„Zapisy z księgi wieczystej ... wykazują, że oskarżony Antun Džinić jest właścicielem powyższych nieruchomości. Zgodnie z art. 11 § 1(A) w związku z art. 31 § 2 ustawy o przepadku korzyści z przestępstwa (Dziennik Ustaw nr 145/2010), a także w świetle art. 12 ustawy o przepadku korzyści z przestępstwa, ten skład stwierdza, że domniemuje się istnienie niebezpieczeństwa, że roszczenie Republiki Chorwacji w zakresie przepadku korzyści z przestępstwa nie będzie wykonalne lub że jego egzekucja byłaby utrudniona bez zarządzenia środka zapobiegawczego. Zgodnie z art. 82 Kodeksu karnego nikt nie może zatrzymać korzyści z przestępstwa. W akcie oskarżenia Okręgowej Prokuratury w Vukovarze ... oskarżony Antun Džinić jest oskarżony, w punkcie 4 (a), (b) i (c), o uzyskanie dla siebie korzyści majątkowej w wysokości 1 800 857,74 HRK. ... [P]ostępowanie, o którym mowa, dotyczy ... przepadku korzyści z przestępstwa na podstawie art. 11 § 1(A) w związku z art. 31 § 2 ustawy o przepadku korzyści z przestępstwa. W powyższym świetle zarządza się księdze wieczystej Sądu Miejskiego w Županji zarejestrowanie zajęcia wymienionej nieruchomości w księdze wieczystej.”\nZajęcie nieruchomości skarżącego zostało zarejestrowane w księdze wieczystej na podstawie zarządzenia Sądu Okręgowego w Vukovarze. 12 listopada 2012 r. skarżący wniósł odwołanie do Sądu Najwyższego, zaskarżając decyzję Sądu Okręgowego w Vukovarze zarządzającą zajęcie jego mienia. W szczególności twierdził, że wartość zajętej mienia wynosiła, według jego wstępnego szacunku, ponad 20 000 000 HRK (około 2 600 000 EUR), co znacznie przewyższało korzyść majątkową rzekomo uzyskaną w wyniku popełnienia przestępstw będących przedmiotem postępowania. Podkreślił również, że od Sądu Okręgowego w Vukovarze należało rozsądnie oczekiwać przeprowadzenia przynajmniej ogólnej oceny wartości zajętej mienia i korzyści majątkowej rzekomo uzyskanej w wyniku popełnienia wspomnianych przestępstw. Skarżący zatem złożył wniosek, że poprzez niedokonanie takiej oceny, Sąd Okręgowy w Vukovarze nałożył nadmierne obciążenie indywidualne na jego prawa majątkowe. Sąd Najwyższy oddalił odwołanie skarżącego w dniu 27 grudnia 2012 r. W odniesieniu do konkretnego zarzutu skarżącego dotyczącego braku proporcjonalności nałożonego środka, Sąd Najwyższy zauważył:\n„Sąd Najwyższy stwierdza, że zasada proporcjonalności nie została naruszona, ponieważ Antun Džinić jest oskarżony o uzyskanie korzyści majątkowej w wysokości 1 800 857,74 HRK, a wartość zajętej mienia nie uzasadnia [jego] argumentu, że wartość zajętej mienia wymienionej w sentencji zaskarżonej decyzji znacznie przewyższa [ewentualne roszczenie o przepadek].”\n18 lutego 2013 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego (Ustavni sud Republike Hrvatske), zaskarżając decyzje sądów niższej instancji w sprawie zajęcia jego mienia. Powołał się na Konwencję i orzecznictwo Trybunału, twierdząc, że decyzja o zajęciu jego mienia była nieproporcjonalna. 20 lutego 2013 r. skarżący zwrócił się do Sądu Okręgowego w Vukovarze o uchylenie lub ponowną ocenę zarządzenia o zajęciu. Argumentował, że istnieją inne mniej restrykcyjne środki zabezpieczenia wykonania ewentualnego orzeczenia o przepadku i twierdził, że nie zostało stwierdzone, że zajęte mienie zostało uzyskane w wyniku działalności przestępczej. Zażądał również od Sądu Okręgowego w Vukovarze dokonania wyceny zajętego mienia w celu ograniczenia zakresu zajęcia do wartości rzekomo uzyskanej korzyści majątkowej. Twierdził również, że wartość zajętego mienia znacznie przewyższała rzekomo uzyskaną korzyść majątkową, co zagrażało normalnemu funkcjonowaniu jego działalności gospodarczej. 25 kwietnia 2013 r. Trybunał Konstytucyjny uznał skargę konstytucyjną skarżącego z 18 lutego 2013 r. (patrz punkt 23 powyżej) za niedopuszczalną z powodu, że decyzje sądów niższej instancji nie dotyczyły rozstrzygnięcia co do istoty żadnego z praw lub obowiązków skarżącego ani żadnego zarzutu karnego przeciwko niemu. 9 lipca 2013 r. skład trzech sędziów Sądu Okręgowego w Vukovarze oddalił wniosek skarżącego o uchylenie lub ponowną ocenę zarządzenia o zajęciu (patrz punkt 24 powyżej). Istotna część decyzji brzmi:\n„Wniosek o uchylenie zajęcia oraz wniosek o jego zmianę są bezzasadne. Z ostatecznego aktu oskarżenia Okręgowej Prokuratury w Vukovarze ... wynika, że istnieje uzasadnione podejrzenie, że oskarżony Antun Džinić, w wyniku przestępstw wymienionych w punkcie 4 (a), (b) i (c) [aktu oskarżenia], uzyskał korzyść majątkową w łącznej wysokości 1 800 857 HRK. Ponieważ [zarządzenie o zajęciu] opiera się, na podstawie art. 12 § 1 ustawy o przepadku korzyści z przestępstwa, na domniemaniu, że istnieje niebezpieczeństwo, że przepadek korzyści z przestępstwa nie będzie wykonalny lub że jego egzekucja byłaby utrudniona bez zarządzenia środka zapobiegawczego, zdecydowano, jak stwierdzono w sentencji tej decyzji.”\n12 lipca 2013 r. skarżący zaskarżył tę decyzję, wnosząc odwołanie do Sądu Najwyższego. Skarżył się, że nie miał skutecznej okazji do zakwestionowania zarządzenia o zajęciu na rozprawie przed Sądem Okręgowym w Vukovarze oraz że zajęcie jego mienia było nieproporcjonalne, a tym samym sprzeczne z art. 1 Protokołu nr 1. Skarżący podkreślił dalej, że nie było jasne, dla jakiej kwoty rzekomej korzyści majątkowej wydano zarządzenie o zajęciu, biorąc pod uwagę, że Sąd Okręgowy w Vukovarze odniósł się tylko do jednego punktu aktu oskarżenia, twierdząc, że uzyskał korzyść majątkową w wysokości 1 800 857 HRK, podczas gdy zignorował inny punkt aktu oskarżenia, zgodnie z którym uzyskał korzyść majątkową w wysokości 6 169 977,35 HRK. Skarżący, zatem zakładając, że łączna kwota korzyści majątkowej, dla której wydano zarządzenie o zajęciu, odpowiada sumie dwóch wymienionych kwot (około 1 060 000 EUR), złożył szczegółową wycenę wartości każdej zajętej nieruchomości w oparciu o informacje z publicznie dostępnego portalu internetowego dotyczącego wartości rynkowych nieruchomości w Chorwacji. Zgodnie z tą wyceną łączna wartość zajętego mienia wynosiła około 9 887 084 EUR. Skarżący zatem twierdził, że istniała rażąca dysproporcja między rzekomo uzyskaną korzyścią majątkową w wyniku popełnienia przestępstw wymienionych w akcie oskarżenia a wartością zajętego mienia, co nałożyło na niego nadmierne obciążenie indywidualne. 17 października 2013 r. Sąd Najwyższy, działając jako sąd odwoławczy, oddalił odwołanie skarżącego, zauważając następujące kwestie:\n„Te same zarzuty były zgłaszane przeciwko decyzji z 30 października 2012 r. ... a następnie odnotowano odwołującemu, że zasada proporcjonalności nie została naruszona ... Poprzez spekulacyjną ocenę wartości nieruchomości wymienionych w odwołaniu, odwołujący nie zdołał podważyć ustaleń sądu pierwszej instancji. Argument odwołującego, że nie jest jasne z zaskarżonej decyzji, jaką kwotę korzyści majątkowej rzekomo uzyskał, jest bezzasadny. Sąd pierwszej instancji stwierdził w zaskarżonej decyzji, że oskarżony uzyskał korzyść majątkową w wysokości 1 800 857 HRK, o której mowa w punkcie 4 aktu oskarżenia, ale nie przytoczył kwoty, o której mowa w punkcie 1 aktu oskarżenia, wynoszącej 6 169 977,35 HRK, co jako takie, w świetle stanu sprawy, jest niekwestionowane. Nie ma zatem wątpliwości, że [zarządzenie o zajęciu] zostało wydane w odniesieniu do łącznej kwoty możliwej korzyści majątkowej, jak wyjaśniono w pierwszej decyzji, którą zarządzono ten środek.”\nSkarżący zaskarżył tę decyzję przed Trybunałem Konstytucyjnym i 7 lutego 2014 r. Trybunał Konstytucyjny uznał ją za niedopuszczalną, powtarzając swoje poprzednie uzasadnienie (patrz punkt 25 powyżej). Na rozprawie końcowej w postępowaniu karnym przed Sądem Okręgowym w Vukovarze w dniu 8 lipca 2014 r. skarżący ponownie zwrócił się o uchylenie zarządzenia o zajęciu. 11 lipca 2014 r. Sąd Okręgowy w Vukovarze uznał skarżącego za winnego zarzutom nadużycia majątku i urządzeń firmy M., w wyniku czego rzekomo uzyskał korzyść majątkową w wysokości 1 800 857,74 HRK (około 240 000 EUR), i uniewinnił go od zarzutów nieuprawnionego rozporządzania akcjami spółki oraz jednego domniemanego przypadku nadużycia majątku i urządzeń firmy M. Skarżący został skazany na dwa lata pozbawienia wolności oraz przepadek kwoty 1 800 857,74 HRK. Sprawa oczekuje na rozpatrzenie odwołania przed Sądem Najwyższym. Tego samego dnia Sąd Okręgowy w Vukovarze oddalił wniosek skarżącego o uchylenie zarządzenia o zajęciu złożony na rozprawie w dniu 8 lipca 2014 r. (patrz punkt 30 powyżej) jako bezzasadny z powodu, że zajęcie mienia może być utrzymane przez sześćdziesiąt dni po odpowiednich procedurach związanych z prawomocnością wyroku. Ponieważ wyrok nie stał się prawomocny, Sąd Okręgowy w Vukovarze uznał, że nie ma podstaw do uchylenia zarządzenia o zajęciu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162214", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i obecnie przebywa w areszcie w Dyneburgu. 8 maja 2006 r. skarżącego przeniesiono z Więzienia Centralnego (Centrālcietums) do Sądu Okręgowego w Rydze, gdzie umieszczono go w celi aresztowej. O godzinie 11.25 skarżący poprosił funkcjonariuszy konwojujących z Policji Państwowej o wezwanie karetki pogotowia. Odczuwał ból w okolicy lędźwiowej i miał nudności. Pogotowie przyjechało o 11.35. Ustalono, że skarżący cierpi na kamicę nerkową i kolkę nerkową. Podano mu leki przeciwbólowe. Rząd przedstawił, że ból w okolicy lędźwiowej skarżącego powrócił później i że około godziny 13.00 ponownie poprosił funkcjonariuszy konwojujących o wezwanie karetki, krzycząc i przeklinając przy tym. Jeden z funkcjonariuszy konwojujących, M.P., wszedł do celi, aby go uspokoić. Skarżący próbował uderzyć M.P. Aby zapobiec atakowi, M.P. położył skarżącego na podłodze, używając siły fizycznej i techniki obezwładnienia zgodnie z art. 13 ust. 1 pkt 5 i 6 ustawy o Policji (likums „Par Policiju”). Skarżący twierdził, że około godziny 13.30 poprosił funkcjonariuszy o wezwanie karetki. Odmówili tego. Ponieważ odczuwał ból, nadal prosił o pomoc medyczną. W pewnym momencie jeden z funkcjonariuszy wszedł do celi aresztowej i kopnął go w klatkę piersiową, w wyniku czego skarżący upadł na podłogę. Gdy skarżący próbował wstać, otrzymał kilka kolejnych kopniaków. Krzyk skarżącego usłyszeli dwaj inni funkcjonariusze konwojujący, którzy pobiegli do celi. Jeden z funkcjonariuszy położył go na podłodze i kilka razy kopnął w plecy, aby go uciszyć. Następnie funkcjonariusze wyszli. O godzinie 13.48 funkcjonariusze konwojujący po raz drugi wezwali karetkę. Pogotowie przyjechało o 14.04. Skarżący poinformował personel pogotowia, że funkcjonariusze uderzyli go w lewą stronę. Powiedział im również, że w wyniku urazu w 2005 roku doznał pęknięcia prawej nerki. W dokumentacji pogotowia odnotowano, że nie ma widocznych obrażeń. Skarżącego przewieziono do szpitala więziennego w Olaine, gdzie zdiagnozowano u niego złamanie trzeciego kręgu lędźwiowego oraz stłuczenie lewej nerki. Tego samego dnia funkcjonariusze konwojujący M.P. i A.P. złożyli raporty swoim przełożonym w sprawie incydentu. 19 maja 2006 r. skarżący został wypisany ze szpitala. Rząd powołał się na wyciąg z dokumentacji medycznej skarżącego ze szpitala więziennego w Olaine. Wynikało z niego, że 6 maja 2006 r. (dwa dni przed omawianym incydentem) skarżący przeszedł badanie rentgenowskie, które wykazało złamanie kręgu lędźwiowego. Jego stan został opisany jako „podobny” po prześwietleniu 9 maja 2006 r. (sic) (dzień po omawianym incydencie). Zgodnie z listem z więzienia w Olaine skarżący był leczony w szpitalu więziennym w Olaine w okresie od 8 do 19 maja 2006 r. Zdiagnozowano u niego złamanie wyrostka poprzecznego i stłuczenie lewej nerki. Na ciele skarżącego nie było obrażeń takich jak siniaki czy zadrapania. Więzienie nie było w stanie udzielić informacji dotyczących opieki medycznej skarżącego przed 8 maja 2006 r. 17 maja 2006 r. Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego Policji Państwowej (Valsts policijas Iekšējās drošības birojs) otrzymało skargę skarżącego z 10 maja 2006 r. dotyczącą incydentu. Skarżący twierdził, że został pobity przez funkcjonariuszy konwojujących. 2 czerwca 2006 r. Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego Policji Państwowej wszczęło postępowanie karne w sprawie przestępstwa przekroczenia uprawnień służbowych. 30 czerwca 2006 r. Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego Policji Państwowej zleciło sporządzenie opinii biegłego w zakresie obrażeń skarżącego.\n\n10 lipca 2006 r. biegły z Państwowego Centrum Medycyny Sądowej (Valsts tiesu medicīnas ekspertīzes centrs) przeanalizował dokumentację medyczną skarżącego. Biegły odnotował jego historię choroby, w tym fakt, że był leczony z powodu wielotorbielowatości nerek i zakażenia dróg moczowych w okresie od 1 do 10 marca 2006 r. Poprosiła o zdjęcie rentgenowskie skarżącego ze szpitala więziennego w Olaine. 19 września 2006 r. biegły stwierdził, że skarżący doznał złamania trzeciego kręgu lędźwiowego, które zostało zaklasyfikowane jako obrażenie o średnim nasileniu. Obrażenie mogło zostać spowodowane przez twardy tępy przedmiot 8 maja 2006 r. Nie można jednak wykluczyć możliwości, że obrażenie zostało spowodowane upadkiem skarżącego na twardy przedmiot. W międzyczasie starszy inspektor przesłuchał skarżącego 5 lipca 2006 r. Podczas przesłuchania nie był w stanie zidentyfikować, spośród licznych zdjęć, funkcjonariuszy, którzy rzekomo użyli wobec niego nadmiernej siły. 22 i 23 sierpnia 2006 r. starszy inspektor przesłuchał funkcjonariuszy konwojujących M.P., R.T. i A.P., którzy zaprzeczyli, aby wobec skarżącego użyto nadmiernej siły. Skarżący powołał się na zeznania S.Š., który stwierdził, że skarżący i dwie inne osoby zostały umieszczone w tej samej celi co on. Po pogorszeniu się stanu skarżącego funkcjonariusze przenieśli go do innej celi naprzeciwko ich celi. S.Š. mógł widzieć, co dzieje się na korytarzu, patrząc przez wizjer w drzwiach. Widział, jak dwóch lub trzech funkcjonariuszy wchodzi do celi skarżącego, a następnie kopie „coś”. Słyszał, jak skarżący jęczy. 26 października 2006 r. starszy inspektor umorzył śledztwo. Ustaliła, że około godziny 13.30 8 maja 2006 r. skarżący przeklinał i walił w drzwi celi aresztowej, prosząc funkcjonariuszy konwojujących o ponowne wezwanie karetki. Jeden z funkcjonariuszy, M.P., wszedł do celi, aby go uspokoić, a skarżący próbował go uderzyć. Aby zapobiec atakowi, M.P. położył skarżącego na podłodze, używając siły fizycznej i techniki obezwładnienia zgodnie z art. 13 ust. 1 pkt 5 i 6 ustawy o Policji. Starszy inspektor odnotował również, że na początku skarżący został umieszczony w celi aresztowej razem ze świadkiem S.Š. i dwiema innymi osobami. Zgodnie z zeznaniami S.Š., skarżącego przeniesiono do innej celi, a S.Š. słyszał jęk skarżącego. Następnie przyjechała karetka. Mimo że opinia biegłego z 19 września 2006 r. wskazywała, że u skarżącego zdiagnozowano obrażenie o średnim nasileniu w postaci złamania kręgu lędźwiowego, nie można wykluczyć możliwości, że obrażenie to zostało spowodowane upadkiem skarżącego na twardy przedmiot, co zgadzało się z relacją funkcjonariuszy konwojujących dotyczącą incydentu. Starszy inspektor stwierdził, że w działaniach funkcjonariuszy nie wystąpiły znamiona przestępstwa z art. 317 ust. 2 Kodeksu Karnego (Krimināllikums) (przekroczenie uprawnień służbowych).\n\n(ii) Prokuratura Skarżący odwołał się od powyższej decyzji na dwa szczeble prokuratury. 22 grudnia 2006 r. prokurator utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. 29 stycznia 2007 r. zastępca prokuratora głównego uchylił tę decyzję. Uznała, że śledztwo było powierzchowne, a wspomniana decyzja lacked „wystarczającego uzasadnienia”. Nie było dowodów na to, że skarżący upadł na twardy przedmiot. Zgodnie z zeznaniami świadków, upadł na podłogę. Konieczne było zatem zbadanie celi aresztowej, w której użyto siły wobec skarżącego, oraz weryfikacja zeznań zarówno skarżącego, jak i M.P. oraz A.P. na miejscu zdarzenia w celu ustalenia, jak skarżący upadł i czy istniał jakiś przedmiot, o który mógł się uderzyć. Konieczne było również uzyskanie opinii biegłego w celu ustalenia, czy skarżący mógł odnieść obrażenie przed 8 maja 2006 r. Zastępca prokuratora głównego przekazał sprawę z powrotem do Biura Bezpieczeństwa Wewnętrznego Policji Państwowej.\n\n(b) Druga runda śledztwa\n(i) Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego Policji Państwowej 28 lutego 2007 r. Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego Policji Państwowej zleciło dodatkową opinię biegłego. W dniach 21–26 marca 2007 r. starszy inspektor przesłuchał A.P. i M.P. oraz zweryfikował zeznania skarżącego na miejscu zdarzenia. A.P. i M.P. stwierdzili, że nie pamiętają, w której celi aresztowej umieszczono skarżącego. Nie pamiętali też ani nie mogli pokazać, jak użyto siły wobec niego. 26 marca 2007 r. starszy inspektor umorzył śledztwo. Odnotowała, że pogotowie przyjechało po raz drugi o 14.06 8 maja 2006 r. Skarżący skarżył się na ból w okolicy lewej nerki, twierdząc, że funkcjonariusze kopali go tam. Podczas śledztwa twierdził jednak, że funkcjonariusze kopali go w prawą stronę ciała. Ponadto stwierdził, że funkcjonariusze kopali go w klatkę piersiową, a także uderzyli go pałką. Jednocześnie nie miał widocznych obrażeń. Zgodnie z opinią biegłego z 12 marca 2007 r., skarżący mógł zachować zdolność poruszania się nawet po doznaniu złamania kręgu lędźwiowego, a nie można wykluczyć możliwości, że skarżący odniósł to obrażenie przed 8 maja 2006 r. Nie można więc było ustalić, kiedy skarżący odniósł obrażenia. Starszy inspektor stwierdził, że w działaniach funkcjonariuszy brakuje znamion przestępstwa z art. 317 ust. 2 Kodeksu Karnego (przekroczenie uprawnień służbowych).\n\n(ii) Prokuratura Skarżący odwołał się od powyższej decyzji na dwa szczeble prokuratury. 11 maja 2007 r. prokurator utrzymał tę decyzję w mocy. 12 czerwca 2007 r. prokurator główny uchylił zaskarżoną decyzję. Uznał, że śledztwo nie było wyczerpujące, a decyzja została podjęta bez oceny wszystkich dowodów w sprawie. Starszy inspektor nie zweryfikował zeznań A.P. i M.P. na miejscu zdarzenia. Ich przesłuchanie miało jedynie charakter formalny. Funkcjonariusze konwojujący wcześniej oświadczyli, że użyli siły wobec skarżącego. Konieczne było zatem ustalenie, czy skarżący odniósł obrażenia w wyniku tego działania. Ponadto nie wzięto pod uwagę zeznań S.Š. Zgodnie z zeznaniami S.Š., w celi aresztowej znajdowały się dwie inne osoby, ale te osoby nie zostały przesłuchane. Prokurator główny przekazał sprawę z powrotem do Biura Bezpieczeństwa Wewnętrznego Policji Państwowej po raz drugi.\n\n(c) Trzecia runda śledztwa\n(i) Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego Policji Państwowej 28 czerwca 2007 r. starszy inspektor odwiedził miejsce zdarzenia wraz z M.P. i A.P. w celu zweryfikowania ich zeznań. Ci ostatni nie pamiętali już, w których celach przetrzymywano poszczególnych aresztowanych, w tym skarżącego, ani nie byli w stanie pokazać, jak użyto siły wobec niego. Podtrzymali swoje poprzednie zeznania. Starszy inspektor zebrał dodatkowe zeznania od S.Š. oraz przesłuchał czternastu aresztowanych, których konwojowali funkcjonariusze w dniu zdarzenia. Niektórzy z nich słyszeli hałas i krzyki z prośbą o przerwanie pobicia. Nie udało się ustalić miejsca pobytu pozostałych czterech aresztowanych. Skarżący powołał się na zeznania M.R., który stwierdził, że S.Š. został umieszczony w tej samej celi co on. M.R. nie widział incydentu, ale słyszał jakiś hałas i krzyk mężczyzny. Nie znał skarżącego. 24 kwietnia 2009 r. starszy inspektor umorzył śledztwo. Odnotowała, że skarżący podał różne wersje dotyczące tego, jak użyto wobec niego siły. Występowało kilka innych niespójności. Skarżący stwierdził, że funkcjonariusz pobił go w celi, podczas gdy S.Š. stwierdził, że trzech lub czterech funkcjonariuszy pobiło go na korytarzu. Inny aresztowany, V.J., złożył zeznania, że skarżący powiedział mu, że został kopnięty raz w nogę. Ponadto twierdzenie skarżącego, że został kopnięty w klatkę piersiową i uderzony w głowę pałką, nie zostało potwierdzone przez opinię biegłego, która nie odnotowała obrażeń w tych obszarach jego ciała. Co do złamania kręgu lędźwiowego, zgodnie z opinią biegłego, obrażenie to mogło zostać spowodowane upadkiem skarżącego na twardy przedmiot. To zgadzało się z relacjami M.P. i A.P. Starszy inspektor stwierdził, że skarżący nie odniósł obrażeń w wyniku bezprawnego postępowania funkcjonariuszy konwojujących. Nie można było ustalić, że użycie siły było nieuzasadnione.\n\n(ii) Prokuratura 29 maja 2009 r. prokurator, w odpowiedzi na skargę skarżącego, utrzymał powyższą decyzję w mocy. Odnotował, że siła została użyta wobec skarżącego zgodnie z art. 13 ust. 1 pkt 6 ustawy o Policji. Nie było możliwe ustalenie, kiedy zostały spowodowane obrażenia skarżącego. W działaniach funkcjonariuszy brakowało znamion przestępstwa z art. 317 ust. 2 Kodeksu Karnego (przekroczenie uprawnień służbowych). Na koniec prokurator stwierdził, że starszy inspektor podjął wszystkie kroki dochodzeniowe zlecone przez prokuraturę. Czas trwania śledztwa był długi, ponieważ wiele osób konwojowanych w dniu zdarzenia zostało zwolnionych, a ich miejsce pobytu było nieznane. Od powyższej decyzji przysługiwało odwołanie do przełożonego prokuratora. Zgodnie z informacjami z prokuratury z 11 i 19 lutego 2015 r., dostarczonymi przez Rząd, skarżący nie odwołał się. 20 listopada 2013 r. skarżący napisał do prokuratury, prosząc o ostateczną decyzję w postępowaniu karnym. 28 listopada 2013 r. prokuratura odpowiedziała, że odwołanie od decyzji prokuratora powinno zostać wniesione w ciągu dziesięciu dni. Mimo że skarżący został powiadomiony o decyzji, nie odwołał się od niej w ustawowym terminie. Prokuratura zatem nie mogła wykonywać swoich uprawnień w zakresie postępowania karnego. W międzyczasie, 16 czerwca 2006 r., Policja Państwowa wszczęła wewnętrzne dochodzenie w sprawie wydarzeń z 8 maja 2006 r. Skarżący twierdził, że został kopnięty w różne części ciała, w tym w głowę, klatkę piersiową i kręgosłup, a także w okolicy nerek. Powiedział, że został również uderzony pałką. W dniach 26–29 czerwca 2006 r. funkcjonariusze konwojujący złożyli wyjaśnienia (paskaidrojumi). M.P. i A.P. stwierdzili, że M.P. użył siły wobec skarżącego, ponieważ ten ostatni próbował go uderzyć. A.P. pomógł w obezwładnieniu skarżącego. 30 czerwca 2006 r. Policja Państwowa stwierdziła, że bez przeprowadzenia czynności procesowych niemożliwe jest ustalenie okoliczności, w jakich skarżący odniósł obrażenia, oraz czy siła użyta wobec niego przez M.P. lub A.P. była zgodna z art. 13 ustawy o Policji.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163111", "text": "Wszyscy skarżący byli byłymi pracownikami „LETEKS” w upadłości (dłużnika), która w danym czasie była spółką z przewagą kapitału społecznego. Ponieważ dłużnik nie wywiązał się ze swoich zobowiązań umownych wobec pracowników, skarżący w nieokreślonym dniu wszczęli przeciwko niemu postępowanie cywilne. 18 kwietnia 2008 r. Sąd Rejonowy w Leskovacu nakazał dłużnikowi zapłatę skarżącym określonych kwot z tytułu zaległych wynagrodzeń, a także kosztów i wydatków postępowania cywilnego. 3 października 2010 r. powyższy wyrok stał się prawomocny. Między 20 listopada 2008 r. a 30 listopada 2009 r. wszyscy skarżący złożyli odrębne wnioski o egzekucję powyższego wyroku. Sąd Rejonowy w Leskovacu ostatecznie uwzględnił wnioski skarżących i wydał odpowiednie nakazy egzekucyjne. Istotne informacje dotyczące postępowań egzekucyjnych w odniesieniu do każdej skargi zostały przedstawione w załączniku do niniejszego wyroku. 25 stycznia 2011 r. Sąd Gospodarczy w Leskovacu otworzył postępowanie upadłościowe wobec dłużnika (sygn. akt 47/2010). Skarżący złożyli swoje odpowiednie roszczenia. W nieokreślonym dniu roszczenia skarżących oparte na wyroku z 18 kwietnia 2008 r. zostały formalnie uznane. Postępowanie upadłościowe przeciwko dłużnikowi nadal trwa. 31 marca 2010 r. skarżący wniesli skargę konstytucyjną. 8 lipca 2013 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę w odniesieniu do wszystkich skarżących, z wyjątkiem skarżących: pani Jagody Jančić (skarga nr 62499/10), pana Predraga Stamenkovicia (skarga nr 63100/10) oraz pani Stany Stanković (skarga nr 63137/10). 18 września 2013 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził również naruszenie prawa do rozprawy w rozsądnym terminie w odniesieniu do pani Jančić, pana Stamenkovicia i pani Stanković. Ponadto przyznał każdemu z nich po 500 euro (EUR) jako sprawiedliwe zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową oraz nakazał sądowi w Leskovacu przyspieszenie postępowania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163100", "text": "Skarżący, pan Goran Paunović („pierwszy skarżący”) i pani Ksenija Milivojević („druga skarżąca”), są obywatelami Serbii urodzonymi w 1965 i 1975 roku i obecnie mieszkającymi odpowiednio w Nowym Sadzie i Belgradzie. Okoliczności sprawy, w takim zakresie, w jakim zostały przedstawione przez strony, można streścić w następujący sposób. Wybory parlamentarne w Serbii przeprowadzane są w oparciu o system reprezentacji proporcjonalnej, w którym kandydaci do parlamentu są umieszczani na listach wystawianych przez partie polityczne lub koalicje. Wyborcy wybierają spośród tych list, nie głosując bezpośrednio na poszczególnych kandydatów. W 2003 roku skarżący zostali wybrani na posłów z ramienia partii politycznej o nazwie G17PLUS. Przed wyborami wszyscy kandydaci, w tym skarżący, zostali jednak zobowiązani przez swoją partię do podpisania list rezygnacji bez daty i oddania ich partii. Dokumenty te upoważniały również partię do powołania na ich miejsce innych kandydatów w razie konieczności. Wskutek różnic politycznych między skarżącymi a ich partią, 5 maja 2006 r. pierwszy skarżący podpisał osobne, urzędowo poświadczone oświadczenie, w którym oświadczył, że jego wcześniejsza lista rezygnacji jest nieważna. Pierwszy skarżący poinformował G17PLUS i Przewodniczącego Parlamentu o tym oświadczeniu oraz upublicznił je. Druga skarżąca poinformowała również następnie Parlament, partię i opinię publiczną, że uważa swoją wcześniejszą listę rezygnacji za nieważną. 15 maja 2006 r. przewodniczący klubu poselskiego G17PLUS w Parlamencie opatrzył datą listy rezygnacji skarżących i złożył je u Przewodniczącego Parlamentu. Tego samego dnia pierwszy skarżący zwrócił się do Parlamentarnej Komisji do Spraw Administracyjnych, wyjaśniając, że nie zamierza rezygnować i że chce zachować mandat jako poseł niezależny. Dostarczył komisji swoje poświadczone oświadczenie z 5 maja 2006 r. Komisja uznała jednak, że obaj skarżący zrezygnowali i stwierdziła, że ich mandaty parlamentarne uznaje się za wygasłe. 16 maja 2006 r. sesja plenarna Parlamentu potwierdziła tę decyzję i przyjęła dwóch innych kandydatów zgłoszonych przez G17PLUS na posłów w miejsce skarżących. 25 maja 2006 r. skarżący wnieśli dwie odrębne skargi do Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego, domagając się uchylenia decyzji Parlamentu o wygaśnięciu ich mandatów i zastąpieniu ich innymi kandydatami. 29 maja 2006 r. skarga wniesiona do Sądu Najwyższego została oddalona z przyczyn proceduralnych. Sąd stwierdził, że zaskarżone decyzje parlamentarne nie były „aktami administracyjnymi” i jako takie nie mogły podlegać kontroli sądowej. 29 maja 2008 r. Trybunał Konstytucyjny również orzekł niekorzystnie dla skarżących, nie rozpatrując meritum ich sprawy. Trybunał stwierdził, że w styczniu 2007 r. odbyły się nowe wybory parlamentarne, w związku z czym skarga skarżących stała się w istocie bezprzedmiotowa. Trybunał zauważył, że ich skarga nie mogła być traktowana jako skarga konstytucyjna, przewidziana w Konstytucji przyjętej w listopadzie 2006 r., ponieważ sporne decyzje parlamentarne zostały podjęte kilka miesięcy przed przyjęciem nowej Konstytucji (patrz punkt B.4 poniżej).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 1, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163112", "text": "Skarżący urodził się w 1968 roku i przed skazaniem mieszkał w Jarosławiu. 15 kwietnia 2008 r. skarżący został aresztowany pod zarzutem oszustwa. Następnie postawiono mu zarzuty oszustwa, usiłowania oszustwa, przywłaszczenia mienia, uchylania się od opodatkowania oraz naruszenia obowiązków w pracy jako agenta podatkowego. 16 kwietnia 2008 r. Sąd Rejonowy Kirowski w Jarosławiu zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie na czas trwania śledztwa. Sędzia uznał, że (1) skarżący był podejrzany o popełnienie poważnych przestępstw, (2) mógł ukryć się, (3) mógł wywierać presję na świadków lub (4) mógł utrudniać śledztwo. 25 kwietnia 2008 r. Sąd Obwodowy w Jarosławiu utrzymał w mocy postanowienie o aresztowaniu z 16 kwietnia 2008 r. rozpatrzone na skutek odwołania. Skarżący pozostawał w areszcie w toku śledztwa i procesu. Sądy przedłużały jego aresztowanie, używając tego samego stereotypowego sformułowania, opisanego powyżej. 16 marca 2009 r. został oddany pod sąd przed Sąd Rejonowy Kirowski w Jarosławiu. 27 października 2009 r. został uznany winnym zarzutów i skazany na siedem lat pozbawienia wolności. 29 grudnia 2009 r. Sąd Obwodowy w Jarosławiu uchylił wyrok w postępowaniu odwoławczym i przekazał sprawę do sądu pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. 25 stycznia 2010 r. sąd rozpoznający sprawę zarządził jego zwolnienie za kaucją. 27 stycznia 2010 r. kaucja została wpłacona, a skarżący zwolniony. 20 lipca 2010 r. skarżący został uznany winnym oszustwa i usiłowania oszustwa oraz skazany na pięć lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności. 19 października 2010 r. Sąd Obwodowy w Jarosławiu utrzymał wyrok w mocy w postępowaniu odwoławczym. 2 grudnia 2014 r. Rząd złożył jednostronne oświadczenie. Uznali, że skarżący był zatrzymany „między 15 kwietnia 2008 r. a 27 października 2009 r. ... bez istotnych i wystarczających podstaw”, co stanowiło naruszenie wymogów artykułu 5 § 3 Konwencji. Zaoferowali mu zapłatę kwoty 1850 euro (EUR) jako zadośćuczynienie i poprosili Trybunał o skreślenie sprawy z listy spraw. 2 lutego 2015 r. skarżący odpowiedział, że wziął do wiadomości uznanie przez Rząd naruszenia, jednak kwota odszkodowania nie jest dla niego akceptowalna.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162853", "text": "Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. Przed aresztowaniem skarżący mieszkał w obwodzie odeskim ze swoją matką. W kwietniu 2004 r. skarżący doznał poważnego urazu kolana. 16 sierpnia 2004 r. komisja lekarska stwierdziła, że w wyniku urazu kolana stawy kolanowe i udowe skarżącego uległy zniekształceniu. Został uznany za osobę niepełnosprawną w trzecim stopniu, najniższej kategorii. 21 kwietnia 2005 r. policja aresztowała skarżącego pod zarzutem zgwałcenia siedmioletniego chłopca, P. Zabrano go na komisariat, gdzie – według skarżącego – został pobity. W swoim pierwotnym skargu do Trybunału skarżący stated, że funkcjonariusz policji „uderzył go raz w prawy bok”, a po tym kilku funkcjonariuszy zaczęło go bić. W pisemnych uwagach złożonych do Trybunału 23 lutego 2012 r. w odpowiedzi na uwagi Rządu adwokat skarżącego stated, że funkcjonariusze policji „skręcali [skarżącemu] ręce i nogi oraz bili go po całym ciele, w tym po okolicach wątroby i nerek oraz po [jego] ramionach i nogach”. Adwokat dodał również, że skarżący „był bity na zmianę przez dwie pary funkcjonariuszy policji aż do około północy 21 kwietnia 2005 r.”. 22 kwietnia 2005 r. skarżący został przewieziony do Kominterniwskiego Centrum Tymczasowego Zatrzymania Policji („ITT”), gdzie był przetrzymywany przez następne dwadzieścia osiem dni. Zdaniem skarżącego warunki w tym zakładzie były nieludzkie. 22 kwietnia 2005 r. policja przesłuchała skarżącego, który powiedział, że zna P., ale go nie zgwałcił. 23 kwietnia 2005 r. P. powiedział policji, że skarżący zgwałcił go kilka razy w mieszkaniu skarżącego oraz w pobliżu stawu. Pewnego razu P. przyszedł na brzeg stawu i widział tam łowiącego ryby A. Skarżący łowił ryby na przeciwnym brzegu stawu. P. podszedł do skarżącego, który zabrał go do krzaków i go zgwałcił. Podczas gwałtu P. widział przechodzących obok krzaków A. i E. 25 kwietnia 2005 r. policja przesłuchała A., który powiedział, że 10 kwietnia 2005 r. po południu on i jego brat E. łowili ryby na brzegu stawu. Skarżący łowił ryby na przeciwnym brzegu stawu. A. widział, że P. podszedł do skarżącego i poszli do krzaków. Później A. i E. przechodzili obok krzaków i widzieli, jak skarżący gwałci P. W kwietniu 2005 r. postawiono skarżącemu zarzuty na podstawie paragrafu 3 artykułu 153 Kodeksu Karnego (patrz punkt 45 poniżej). Odpowiednio 12 i 18 maja 2005 r. skarżącego zbadali lekarz i specjalista gruźlicy. Obaj lekarze stwierdzili, że skarżący jest zdolny do przebywania w ITT. Na jego ciele nie odkryto żadnych obrażeń, a skarżący nie zgłaszał żadnych skarg na stan zdrowia. 19 maja 2005 r. skarżący został przeniesiony do aresztu śledczego (SIZO). Tego samego dnia oraz następnego dnia został poddany badaniu lekarskiemu i nie zgłosił żadnych skarg na złe traktowanie ani problemy zdrowotne. Lekarze ustalili, że cierpi na skutki urazu kolana doznanego przed aresztowaniem. W czerwcu 2005 r. skarżący zapoznał się z aktem oskarżenia, z którego wynikało, że został oskarżony o zgwałcenie P. 10 kwietnia 2005 r. oraz w nieokreślonych datach między wrześniem 2004 r. a kwietniem 2005 r. Sprawa skarżącego została skierowana do Sądu Rejonowego w Kominternowie w obwodzie odeskim do rozprawy. W lipcu 2005 r. sąd ten przeprowadził pierwszą rozprawę. 26 lipca 2005 r. skarżący poprosił władze o wyznaczenie mu obrońcy. 30 sierpnia 2005 r. przydzielono mu obrońcę z urzędu. 15 sierpnia 2005 r. skarżący poprosił Sąd Rejonowy w Kominternowie w obwodzie odeskim o wyznaczenie jego matki na jego przedstawiciela w postępowaniu. Prośba ta została spełniona w nieokreślonym dniu w sierpniu 2005 r. Podczas jednej z rozpraw sąd pierwszej instancji przesłuchał pokrzywdzonego, P., który stated, nie podając dokładnych dat, że skarżący gwałcił go kilka razy między wrześniem 2004 r. a kwietniem 2005 r. P. podał bardzo szczegółowe informacje o okolicznościach gwałtów oraz o wydarzeniach, które miały miejsce przed i po nich. P. powiedział, że skarżący gwałcił go w swojej sypialni, podczas gdy matka i siostra skarżącego przebywały w sąsiednim pokoju. Powiedział, że był gwałcony tylko przez skarżącego, a nie przez inne osoby. Sąd przesłuchał M., przyjaciela skarżącego, który stated, że 9 i 10 kwietnia 2005 r. od godziny 10:00 do 16:00 lub 17:00 on i skarżący piłowali razem drewno. Świadek A. powiedział sądowi, że widział, jak skarżący gwałci P. 10 kwietnia 2005 r. w krzakach w pobliżu stawu. Przyjaciele P. stated przed sądem, że P. rozmawiał z nimi o gwałtach. Matka skarżącego była przesłuchiwana podczas procesu i powiedziała, że P. nigdy nie przychodził do mieszkania, w którym ona i skarżący mieszkali. Matka i nauczyciel P. stated, że nastroje i zachowanie P. zmieniły się od jesieni 2004 r. Matka P. powiedziała również, że 8 kwietnia 2005 r. P. poinformował ją, że tego samego dnia skarżący zgwałcił go w pobliżu stawu. Matka P. powiedziała również, że matka skarżącego powiedziała jej, że P. przyszedł do mieszkania, w którym mieszkał skarżący, a babcia skarżącego go wyrzuciła. Nauczycielka P. powiedziała, że P. powiedział jej, że skarżący go zgwałcił. Wszyscy ci świadkowie byli przesłuchiwani przez sąd pierwszej instancji w obecności skarżącego i jego obrońcy. Obrońca i skarżący mieli prawo zadawać pytania świadkom i żądać wyjaśnień dotyczących faktów w sprawie. W trakcie procesu skarżący nie skarżył się na złe traktowanie przez policję. Przed sądem skarżący nie przyznał się do winy. 3 stycznia 2006 r. chirurg zbadał kolano skarżącego i przepisał leczenie zniekształcenia stawu kolanowego. 25 stycznia 2006 r. Sąd w Kominternowie, w obecności obrońcy i matki skarżącego, uznał skarżącego za winnego kilku czynów gwałtu (zaspokajania nienaturalnych popędów seksualnych wobec osoby poniżej czternastu lat), popełnionych w nieokreślonych datach między jesienią 2004 r. a kwietniem 2005 r., a w szczególności 10 kwietnia 2005 r. Skazał go na dziesięć lat pozbawienia wolności na podstawie paragrafu 3 artykułu 153 Kodeksu Karnego (patrz punkt 45 poniżej). Skarżący nieobecny był na tej rozprawie. Sąd oparł wyrok głównie na zeznaniach pokrzywdzonego, a także na zeznaniach przyjaciół, matki, nauczyciela P. i świadka A. oraz na sporządzonej przez psychiatrę opinii, który zbadł P. i stwierdził, że nie mógł on wymyślić swojego relacji o gwałtach. W lutym 2006 r. skarżący i jego obrońca, B., odwołali się, argumentując, że wyrok nie został oparty na wystarczających dowodach. W szczególności sąd pierwszej instancji nie ustalił, w jakich datach P. był gwałcony, a badanie lekarskie pokrzywdzonego nie ujawniło żadnych obrażeń na ciele dziecka. Skarżący argumentował również, bez podawania dalszych szczegółów, że policja pobiła go 21 kwietnia 2005 r. Stated, że nie mógł zgwałcić P. 10 kwietnia 2005 r., ponieważ tego dnia piłował drewno z M. Stated również, że A. złożył fałszywe zeznania podczas procesu, ponieważ to on sam zgwałcił P. Zeznania matki P. były również fałszywe, skarżący odmówił jej pieniędzy, a ona chciała się zemścić. P. złożył fałszywe zeznania podczas procesu, ponieważ jego matka nauczyła go, by tak robił. Skarżący podniósł, że zeznania A. dotyczące daty domniemanego gwałtu w pobliżu stawu są sprzeczne z zeznaniami matki P. (patrz punkty 21 i 23 powyżej). Dodał, że wyrok sądu pierwszej instancji był niezgodny z prawem, ponieważ zawierał nadmierne opisy scen gwałtu. W okresie od maja 2006 r. do marca 2007 r. skarżący i jego matka, działając w imieniu skarżącego, złożyli dziesięć skarg do Prokuratury Generalnej, która przekazała je do Prokuratury Obwodu Odeskiego. Nie wiadomo, czy skargi zostały rozpatrzone. Kopie skarg nie zostały udostępnione Trybunałowi. W formularzu skargi skarżący stated, bez rozwijania tematu, że dotyczyły one różnych „naruszeń proceduralnych” podczas postępowania karnego. 9 października 2006 r. skarżący wysłał swoje pierwsze pismo do Trybunału. W listopadzie 2006 r. Odeski Sąd Okręgowy („Sąd Apelacyjny”) poinformował skarżącego, że rozprawa w jego sprawie odbędzie się 12 grudnia 2006 r. 16 listopada 2006 r. skarżący zwrócił się do Sądu Apelacyjnego z wnioskiem o zapewnienie jego obecności na tej rozprawie. Sąd uwzględnił wniosek i nakazał komornikom doprowadzić skarżącego na rozprawę. 12 grudnia 2006 r. skarżący został doprowadzony do budynku sądu i przetrzymywany tam w celi przez cały dzień. Wieczorem został przewieziony z powrotem do aresztu śledczego. Nie wiadomo, dlaczego nie został doprowadzony na salę rozpraw. Tymczasem, tego samego dnia Sąd Apelacyjny, w obecności obrońcy skarżącego, utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Na podstawie ustaleń sądu pierwszej instancji Sąd Apelacyjny stwierdził, że argumenty podniesione w odwołaniu przez skarżącego oraz argumenty jego obrońcy były bezzasadne, ponieważ zostały obalone materiałem dowodowym w aktach karnych sprawy skarżącego. Sąd pierwszej instancji w pełni i obiektywnie ocenił ten materiał. Wnioski sformułowane przez sąd pierwszej instancji były poparte wystarczającymi dowodami, w szczególności zeznaniami P. i innych osób przesłuchiwanych podczas procesu. Sąd Apelacyjny nie przesłuchiwał żadnych świadków, ani nie przeprowadzał ani nie oceniał nowych dowodów. 16 stycznia 2007 r. skarżący i jego obrońca, B., złożyli dwa odrębne skargi kasacyjne do Sądu Najwyższego, podnosząc te same argumenty, co przed Sądem Apelacyjnym. Skarżyli się również, że skarżący nie został doprowadzony na rozprawę przed Sądem Apelacyjnym, mimo jego wniosku. Nie określili jednak, w jaki sposób nieobecność skarżącego przed Sądem Apelacyjnym wpłynęła na jego obronę lub ogólną sprawiedliwość postępowania. Zdaniem skarżącego, tego samego dnia, po wysłaniu skarg kasacyjnych do Sądu Najwyższego, adwokat B. przestał go reprezentować. Powód nie został zgłoszony Trybunałowi. Skarżący nie zwrócił się o pomoc do żadnego innego adwokata. 19 lutego 2007 r. skarżący złożył skargę do Trybunału. Stated w szczególności, że odwołał się w kasacji, jednak nie dostarczył kopii swojej i swojego obrońcy skarg kasacyjnych. 2 kwietnia 2007 r. Trybunał zwrócił się do skarżącego o dostarczenie: (i) dowodów dokumentowych potwierdzających jego zarzuty złego traktowania; (ii) kopii skarg dotyczących złego traktowania złożonych do władz krajowych; (iii) kopii skarg kasacyjnych skarżącego i jego obrońcy, opieczętowanych przez Sąd Najwyższy w celu potwierdzenia ich otrzymania; oraz (iv) kopii decyzji Sądu Najwyższego tak szybko, jak będzie to możliwe. 25 czerwca 2007 r. skarżący wysłał do Sądu Najwyższego uzupełnienie swojej skargi kasacyjnej wraz z wnioskiem o wspomniane kopie dokumentów, nie wskazując jednak, dlaczego ich potrzebuje. Sąd Najwyższy otrzymał wniosek, ale nie odpowiedział na niego z nieznanych powodów. Skarżący nie podjął dalszych kroków w sprawie wniosku. 6 września 2007 r. skarżący poinformował Trybunał, że Sąd Najwyższy pozostawił jego wniosek o kopie dokumentów bez odpowiedzi. 15 listopada 2007 r. Sąd Najwyższy oddalił skargi kasacyjne złożone przez skarżącego i jego obrońcę. Bez odnoszenia się oddzielnie do każdego argumentu podniesionego w tych skargach, Sąd Najwyższy stwierdził, że postępowanie karne przeciwko skarżącemu nie było naznaczone naruszeniami proceduralnymi, które uzasadniałyby uchylenie decyzji sądów niższych instancji. Wniosek dotyczący winy skarżącego był wystarczająco poparty dowodami, do których odwołał się sąd pierwszej instancji w swoim wyroku. Sąd Najwyższy zauważył w szczególności, że wniosek skarżącego o udział w rozprawie apelacyjnej został złożony po jej przeprowadzeniu. Skarżący nie stawił się na rozprawie przed Sądem Najwyższym i nie prosił o zezwolenie na udział w niej. 27 listopada 2007 r. Trybunał poprosił skarżącego o wysłanie do Sądu Najwyższego ponownego wniosku o kopie tych samych dokumentów (patrz punkty 38 i 40 powyżej), wskazując, że potrzebuje ich do poparcia swojej skargi przed Trybunałem. Trybunał poprosił również skarżącego o dostarczenie kopii takiego wniosku oraz kopii odpowiedzi Sądu Najwyższego na ten wniosek. Skarżący nie zastosował się do instrukcji Trybunału i nie podjął dalszych prób uzyskania kopii. W grudniu 2007 r. skarżący otrzymał kopię decyzji Sądu Najwyższego i złożył ją do Trybunału 27 kwietnia 2008 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162857", "text": "Skarżący urodził się w 1975 roku i mieszka w Szostce. 13 listopada 2003 r. żona skarżącego zmarła w wyniku wypadku drogowego spowodowanego przez pana V., którego samochód zderzył się z powozem konnym, w którym podróżowała żona skarżącego. Policja natychmiast przeprowadziła oględziny miejsca wypadku. Przeprowadzono również badanie lekarskie pana V. 17 listopada 2003 r. Rejonowy Wydział Policji w Szostce wszczął śledztwo karne w sprawie wypadku drogowego. 27 grudnia 2003 r., po szeregu badań sądowo-lekarskich i na podstawie zeznań świadków, oficer prowadzący śledztwo umorzył postępowanie karne z powodu niemożności ustalenia, kto jest odpowiedzialny za wypadek. 4 lutego 2004 r. oficer śledczy Rejonowego Wydziału Policji w Szostce postanowił wznowić śledztwo ze względu na jego niekompletność i konieczność przeprowadzenia dalszych czynności śledczych. Między lutym 2004 a kwietniem 2005 r. podjęto sześć kolejnych decyzji o umorzeniu postępowania karnego z powodu braku znamion czynu zabronionego w działaniach kierowcy (5 lutego, 5 marca, 15 kwietnia, 17 sierpnia, 7 października, 23 grudnia 2004 r.). Wszystkie zostały następnie uchylone, a postępowanie karne zostało odpowiednio wznowione decyzjami Oficera Policji Rejonowego Wydziału Policji w Szostce (3 marca i 1 kwietnia, 11 czerwca, 6 października, 10 listopada 2004 r., 1 marca 2005 r.) z powołaniem się na niekompletność śledztwa. Ten ostatni organ powoływał się w szczególności na nieprzesłuchanie przez funkcjonariuszy prowadzących śledztwo dodatkowych świadków oraz na wyjaśnienie faktycznych rozbieżności między wnioskami biegłych a zeznaniami niektórych świadków, a także na ukończenie badań technicznych, w tym rekonstrukcji zdarzenia. 11 lipca 2004 r. skarżący został uznany za pokrzywdzonego i powoda cywilnego w sprawie karnej, a 5 stycznia 2005 r. wniósł powództwo cywilne, domagając się odszkodowania za szkodę majątkową i niemajątkową w ramach postępowania karnego. 27 kwietnia 2005 r. Oficer Policji Rejonowego Wydziału Policji w Szostce wszczął postępowanie karne przeciwko kierowcy samochodu, panu V. 1 lipca 2005 r. akt oskarżenia przeciwko panu V. został przygotowany przez Rejonową Prokuraturę w Szostce. 5 lipca 2005 r. sprawa karna została skierowana do Sądu Rejonowego w Szostce do rozpoznania merytorycznego. 29 sierpnia 2005 r. Sąd Rejonowy w Szostce uwzględnił wniosek prokuratora i postanowił, że sprawa powinna zostać zwrócona do Rejonowej Prokuratury w Szostce w celu dodatkowego śledztwa ze względu na niekompletność śledztwa. 18 marca 2006 r. Rejonowy Wydział Policji w Szostce umorzył postępowanie przeciwko panu V. z powodu braku dowodów jego udziału w przestępstwie. 20 marca 2007 r. prokurator uchylił postanowienie dotyczące umorzenia postępowania w sprawie, stwierdzając, że wymagane jest dodatkowe śledztwo. 19 kwietnia 2007 r. śledczy Prokuratury w Szostce umorzył postępowanie karne przeciwko panu V. z powodu braku dowodów przeciwko niemu. 1 lipca 2008 r. to postanowienie zostało uchylone, a sprawa została zwrócona do dodatkowego śledztwa. 24 lipca 2008 r. Prokuratura w Szostce wszczęła postępowanie karne przeciwko panu V. 11 sierpnia 2008 r. sprawa karna została skierowana do Sądu Rejonowego w Szostce do rozpoznania merytorycznego. 12 marca 2011 r. Sąd Rejonowy w Szostce skazał pana V. na pięć lat pozbawienia wolności połączonych z zakazem prowadzenia pojazdów na trzy lata oraz zasądził odszkodowanie za szkodę majątkową i niemajątkową na rzecz skarżącego i innych pokrzywdzonych (dwie kolejne osoby zostały ranne w wypadku drogowym). 28 lipca 2011 r. Sąd Apelacyjny w Sumach uchylił wyrok z 12 marca 2011 r., umorzył postępowanie karne i objął pana V. amnestią. Pozostawił również powództwa cywilne bez rozpoznania, wskazując, że mogą być one rozpoznane w ramach postępowania cywilnego. 29 sierpnia 2011 r. skarżący wszczął odrębne postępowanie cywilne przeciwko panu V. 29 marca 2012 r. Wyższy Sąd Specjalizowany ds. Spraw Cywilnych i Karnych utrzymał w mocy decyzję sądu apelacyjnego w sprawie karnej przeciwko panu V. 8 stycznia 2013 r. Wyższy Sąd Specjalizowany ds. Spraw Cywilnych i Karnych Ukrainy utrzymał w mocy decyzję Sądu Apelacyjnego w Sumach z 15 sierpnia 2012 r., uwzględniającą powództwo cywilne skarżącego i nakazującą zapłatę odszkodowania za szkodę majątkową i niemajątkową związaną ze śmiercią jego żony w wysokości 10 774,32 UAH. Wydaje się, że decyzja Sądu Apelacyjnego nie została w pełni wykonana z powodu braku środków u pana V. oraz niemożności sprzedaży jego mienia. 28 listopada 2014 r. decyzja została częściowo wykonana i skarżącemu wypłacono odszkodowanie za szkodę majątkową i niemajątkową w wysokości 1 942 UAH.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163110", "text": "Skarżący urodził się w 1955 roku i jest obecnie osadzony w zakładzie karnym w Jassach. Na mocy orzeczenia ostatecznego z 2013 roku skarżący został skazany za oszustwo na karę pozbawienia wolności. Od 18 października 2011 roku przebywał w kilku zakładach karnych. W odniesieniu do zakładów, w których był osadzony, skarżący podnosił, że był przetrzymywany w przepełnionych celach o złych warunkach sanitarnych. Otrzymywane przez niego pożywienie było niskiej jakości i nie było dostosowane do jego stanu zdrowia. Twierdził również, że mimo iż był niepalący, musiał dzielić cele z osobami palącymi. Podnosił również, że cele, w których był osadzony w zakładzie karnym w Jassach, były zainfekowane owadami, a materace były stare i brudne. Rząd wskazał, że we wszystkich zajmowanych przez niego celach skarżący miał własne łóżko. Cele miały światło naturalne i sztuczne oraz były wentylowane przez okna. Cele więzienne były codziennie dezynfekowane za pomocą chloru. Osadzeni byli zaopatrywani w środki czystości i byli odpowiedzialni za sprzątanie cel. Co najmniej raz na kwartał władze zakładu karnego lub wyspecjalizowane firmy przeprowadzały prace mające na celu zwalczanie gryzoni i owadów. Osadzeni mieli prawo do dwóch pryszniców tygodniowo. Skarżący otrzymywał dietę specjalną z powodu cukrzycy. Rząd przedstawił szczegółowe wyjaśnienia dotyczące następujących zakładów karnych, w których osadzony był skarżący. Skarżący był osadzony w zakładzie karnym w Gherli w okresie od 18 października do 22 listopada 2011 roku. Zajmował następujące cele: (i) cela EG 1.7, o powierzchni 43,25 m², którą dzielił z dziewięcioma współosadzonymi w okresie od 18 października do 11 listopada 2011 r.; (ii) cela EG 3.25, o powierzchni 55,20 m², którą dzielił z dwudziestoma pięcioma współosadzonymi w okresie od 11 do 16 listopada 2011 r.; (iii) cela EG 1.15, o powierzchni 43,25 m², którą dzielił z dziewięcioma współosadzonymi w okresie od 16 do 18 listopada 2011 r.; oraz (iv) cela E 1.8, o powierzchni 43,25 m², którą dzielił z jedenastoma współosadzonymi w okresie od 18 do 22 listopada 2011 r. Skarżący był osadzony w zakładzie karnym w Bistrița w okresie od 22 listopada 2011 r. do 18 stycznia 2012 r. Zajmował celę nr 4, o powierzchni 20,03 m², którą dzielił z ośmioma współosadzonymi. Skarżący był osadzony w zakładzie karnym w Jilawa w okresie od 4 do 23 lutego 2012 r. Zajmował następujące cele: (i) cela nr 4.21, o powierzchni 44,81 m², którą dzielił z dwudziestoma trzema współosadzonymi w okresie od 4 do 16 lutego 2012 r.; oraz (ii) cela nr 6.24, o powierzchni 43,90 m², którą dzielił z od dwudziestu dwóch do dwudziestu sześciu współosadzonych w okresie od 17 do 23 lutego 2012 r. Skarżący był osadzony w zakładzie karnym w Fokszanach kilkukrotnie: w okresach od 2 do 9 marca 2012 r., od 11 do 18 stycznia, od 5 do 19 lutego oraz od 2 do 5 kwietnia 2013 r. Zajmował następujące cele: (i) cela nr E 1.8, o powierzchni 21,22 m², którą dzielił z dziesięcioma współosadzonymi przez siedem dni; (ii) cela nr E 3.28, o powierzchni 25,28 m², którą dzielił z trzynastoma współosadzonymi przez kolejne siedem dni; oraz (iii) cela nr E 3.30, o powierzchni 25,28 m², którą dzielił z czternastoma współosadzonymi przez pięć dni. Przez resztę okresu osadzenia do chwili obecnej skarżący przebywa w zakładzie karnym w Jassach, w celach E 4.4., E 3.3, E 5.12, E 6.6, E 6.9, z których każda ma powierzchnię 33,30 m² i w których dzieli celę z dwudziestoma pięcioma współosadzonymi.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163054", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1943 i 1942 roku i mieszkają w Odessie. 30 kwietnia 2002 r. córka skarżących została potrącona przez samochód prowadzony przez P., gdy przechodziła przez ulicę. Zmarła w szpitalu w wyniku wypadku. W okresie od kwietnia 2002 r. do października 2010 r. organy ścigania wydały co najmniej dziesięć decyzji odmawiających wszczęcia lub umarzających postępowanie karne przeciwko P. z powodu braku znamion czynu zabronionego w jego działaniach. Wszystkie te decyzje zostały uchylone przez organy nadzoru jako nieuzasadnione i zarządzono dalsze śledztwo. 9 lipca 2009 r. pierwszy skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko P. w ramach postępowania karnego. 15 lipca 2009 r. nadano mu status pokrzywdzonego w tym postępowaniu. 26 października 2010 r. Suvorowski Sąd Rejonowy w Odessie umorzył postępowanie karne przeciwko P. ze względu na przedawnienie. 21 grudnia 2010 r. i 20 listopada 2012 r. Odeski Sąd Apelacyjny („Sąd Apelacyjny”) oraz Wyższy Sąd Specjalizowany do Spraw Cywilnych i Karnych („Wyższy Sąd Specjalizowany”) odpowiednio utrzymały to orzeczenie w mocy. 20 listopada 2012 r. Wyższy Sąd Specjalizowany wydał również odrębne orzeczenie, w którym zwrócił uwagę Sądu Apelacyjnego i odeskiej prokuratury obwodowej na szereg uchybień w postępowaniu. Stwierdził w szczególności, że śledztwo wstępne było pobieżne i długotrwałe. Od 2002 r. prawie nie podejmowano czynności śledczych. Liczne odmowy organów śledczych wszczęcia postępowania karnego w sprawie wypadku były bezzasadne i zostały ostatecznie uchylone. Wytyczne dotyczące usunięcia uchybień w śledztwie były ignorowane. Całkowity czas trwania śledztwa, ponad dziesięć lat, był nieuzasadniony. Podsumowując, Wyższy Sąd Specjalizowany uznał, że przedmiotowe śledztwo karne nie było zgodne z prawem krajowym ani Konwencją. W związku z tym zobowiązał wymienione organy do podjęcia środków w celu zapobieżenia podobnym naruszeniom w przyszłości.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162855", "text": "Skarżący urodził się w 1971 roku i mieszka w Barking. Skarżący przybył do Zjednoczonego Królestwa 7 stycznia 2003 roku. Wniósł o azyl 15 stycznia 2003 roku, ale jego wniosek został odrzucony przez Ministra Spraw Wewnętrznych 15 marca 2003 roku, a jego odwołanie od tej decyzji zostało odrzucone 1 października 2003 roku. 13 lutego 2004 roku skarżący został skazany za czyny nieprzyzwoite w związku z incydentem z udziałem dwóch piętnastoletnich dziewcząt i został skazany na dwanaście miesięcy pozbawienia wolności. Został zwolniony warunkowo 7 września 2004 roku, ale jego zwolnienie warunkowe zostało odwołane 24 września tego roku, ponieważ nie zastosował się do warunków zwolnienia. Skarżący został ponownie aresztowany 16 stycznia 2005 roku. 31 marca 2005 roku skarżącemu doręczono decyzję o wydaniu nakazu deportacji. Tego samego dnia został zatrzymany na podstawie uprawnień Ministra Spraw Wewnętrznych wynikających z paragrafu 2(3) załącznika 2 do ustawy o azylu i imigracji (traktowanie wnioskodawców itp.) z 2004 roku. Nakaz deportacji został podpisany 4 sierpnia 2005 roku i doręczony mu 12 sierpnia 2005 roku. 5 września 2005 roku skarżący zasygnalizował, że chce wrócić do Iranu. Miesiąc później złożono wniosek do władz irańskich o wydanie dokumentu podróży w nagłych wypadkach, aby umożliwić mu podróż tam. Wniosek ten został jednak odrzucony przez władze irańskie 22 listopada 2005 roku. Następnie skarżący został przesłuchany w Ambasadzie Iranu 15 września 2006 roku. Dwa dni później Ambasada poinformowała jego pełnomocników, że nie mogą wydać dokumentu podróży, ponieważ nie dostarczono formalnej identyfikacji skarżącego. 17 października 2006 roku Biuro Spraw Wewnętrznych zostało poinformowane, że Ambasada Iranu wymaga aktu urodzenia przed wydaniem jakichkolwiek dokumentów podróży. Wydaje się, że następnie Biuro Spraw Wewnętrznych zaproponowało złożenie kopii dokumentów. Ambasada Iranu początkowo wyraziła zgodę na tę propozycję, ale później odmówiła. 13 września 2007 roku skarżący wszczął postępowanie w sprawie kontroli sądowej, zaskarżając swoje ciągłe zatrzymanie. 6 listopada 2007 roku Ambasada Iranu zgodziła się wydać dokument podróży pod warunkiem, że skarżący będzie gotowy podpisać „zrzeczenie się” wyrażające zgodę na jego powrót. 11 grudnia 2007 roku Sąd Administracyjny zarządził zwolnienie skarżącego z aresztu pod warunkiem spełnienia licznych wymogów, w tym podlegania godzinom policyjnym; pozostawania pod stałym adresem; zgłaszania się raz w tygodniu do najbliższego biura Agencji Granicznej i Imigracyjnej; oraz podejmowania kroków niezbędnych do uzyskania dokumentów podróży. Skarżący odmówił podpisania „zrzeczenia się” 14 grudnia 2007 roku. Chociaż został zwolniony 17 grudnia 2007 roku, cztery dni później sprawa została ponownie skierowana do Sądu Administracyjnego, a inny sędzia uchylił poprzednie zarządzenie z powodu niespełnienia przez niego warunków zwolnienia (mianowicie podejmowania kroków niezbędnych do uzyskania dokumentów podróży). W konsekwencji skarżący był ponownie podlegający zatrzymaniu. 27 grudnia 2007 roku firma Group 4 Securicor zgłosiła, że dwukrotnie próbowała odwiedzić skarżącego pod jego wskazanym adresem w celu zainstalowania sprzętu wymaganego do elektronicznego nadzoru. Obie wizyty odbyły się w godzinach policyjnych. Krótko potem skarżący zgłosił władzom imigracyjnym inny adres, aby mogły nadal z nim komunikować się. 8 stycznia 2008 roku wydano zezwolenie na zatrzymanie skarżącego, a 14 stycznia został zatrzymany podczas zgłaszania się do władz imigracyjnych. Do lutego 2008 roku władze zostały poinformowane, że skarżący wykazuje pewne objawy zaburzeń psychicznych, u niego zdiagnozowano „depresję reaktywną” i otrzymuje leki na objawy psychiczne. 26 lutego 2008 roku wniosek o kontrolę sądową złożony 13 września 2007 roku został oddalony. Skarżący stawił się w Ambasadzie Iranu 7 kwietnia 2008 roku, ale nie wydano żadnego dokumentu podróży. 4 czerwca 2008 roku ponownie odmówił podpisania zrzeczenia się. 25 lipca 2008 roku zarzucono skarżącemu, że okazał się „nieodpowiednim zachowaniem” wobec pracownicy służby imigracyjnej w ośrodku detencyjnym. Jego zachowanie miało również być zakłócające porządek. Około września 2008 roku władze imigracyjne omawiały możliwość oskarżenia skarżącego na podstawie sekcji 35 ustawy o azylu i imigracji (traktowanie wnioskodawców itp.) z 2004 roku za niespełnienie bez uzasadnionego powodu wymogu Ministra Spraw Wewnętrznych podjęcia określonych działań umożliwiających uzyskanie dokumentu podróży. Jednakże nigdy nie wniesiono oskarżenia. 13 października 2008 roku skarżący napisał do Agencji Granicznej Zjednoczonego Królestwa, wskazując, że byłby skłonny wrócić do Iranu, gdyby otrzymał odszkodowanie za okresy zatrzymania, których doświadczył. Agencja Graniczna i Imigracyjna odmówiła jednak zgody na jakiekolwiek takie żądanie. 6 stycznia 2009 roku, 6 lutego 2009 roku, w marcu 2009 roku, maju 2009 roku, czerwcu 2009 roku i wrześniu 2009 roku władze podejmowały dalsze próby nakłonienia skarżącego do dobrowolnego powrotu. Za każdym razem jednak wskazywał, że nie jest skłonny do współpracy ani podpisania zrzeczenia się. 17 marca 2009 roku, 9 czerwca 2009 roku i 7 października 2009 roku skarżący złożył trzy wnioski o zwolnienie za kaucją do Trybunału ds. Azylu i Imigracji. Za każdym razem wniosek został oddalony. Powody podane dla oddalenia wniosków obejmowały fakt, że skarżący mógł zakończyć własne zatrzymanie, podpisując zrzeczenie się. Pełnomocnicy skarżącego napisali list przedprocesowy 21 października 2009 roku, a postępowanie zostało wszczęte 6 listopada. 4 grudnia 2009 roku Sąd Najwyższy udzielił skarżącemu zezwolenia na wniesienie o kontrolę sądową i nakazał Biuru Spraw Wewnętrznych zwolnić go za kaucją w ciągu czterdziestu ośmiu godzin. Na rozprawie radca skarżącego argumentował, że oba okresy zatrzymania skarżącego można słusznie uznać za niezgodne z prawem, choć skupił swoją uwagę na drugim okresie. Radca Ministra Spraw Wewnętrznych argumentował – i sąd wydaje się to zaakceptować – że pierwszy okres nie mógł być kwestionowany prawnie, ponieważ skarżący został zwolniony na miesiąc na mocy nakazu sądowego, a nakaz egzekwujący zwolnienie został uchylony. Przyznał jednak, że przy rozważaniu legalności drugiego okresu zatrzymania, pierwszy okres zatrzymania musiałby być brany pod uwagę. Rozważając legalność drugiego okresu zatrzymania, sędzia Sądu Administracyjnego przypomniał, że władze powinny mieć swobodę w podejmowaniu energicznych wysiłków w celu uzyskania zgody osoby, którą zamierzają deportować. Jeśli im się nie uda, mogą i powinni szukać sposobu obejścia jego zgody, na przykład poprzez przekonanie kraju pochodzenia do wydania dokumentu podróży bez zrzeczenia się. Sędzia zauważył jednak, że prawo nie zezwala na nieograniczone zatrzymanie kogoś, kto nigdy nie wyrazi zgody na deportację. Mając to na uwadze, sędzia rozważył historię drugiego okresu zatrzymania skarżącego. Zauważył, że w tym okresie nie nastąpiła zmiana w podejściu do skarżącego, nie wniesiono oskarżenia na podstawie sekcji 35 ustawy z 2004 roku i nie było dalszych podejść do władz irańskich w celu sprawdzenia, czy zmienią swoje stanowisko. Następnie sędzia wziął pod uwagę odpowiednie zasady prawa krajowego wyłożone w sprawie R v. The Governor of Durham Prison, ex parte Hardial Singh [1984] 1 WLR 704 oraz wskazówki udzielone przez Sąd Apelacyjny w sprawach R (A) v. Secretary of State for the Home Department [2007] EWCA Civ 804 i WL (Congo) v. Secretary of State for the Home Department [2010] EWCA Civ 111 (patrz poniżej paragrafy 35-36). Stosując te zasady i odpowiednie wskazówki, sędzia zauważył, że najważniejszym czynnikiem uzasadniającym zatrzymanie była odmowa skarżącego podpisania odpowiedniego zrzeczenia się. Dalej zauważył, że długotrwałe zatrzymanie mogło być uzasadnione przestępczością skarżącego, realistycznym lękiem, że będzie dalej popełniać przestępstwa, oraz prawdziwym i uzasadnionym zaniepokojeniem, że może uciec. Jednakże, nawet biorąc pod uwagę te czynniki, sędzia stwierdził, że musiał nadejść moment, gdy taka jałowa taktyka, jak po prostu siedzenie i czekanie, jednocześnie wielokrotnie namawiając skarżącego do zmiany zdania, w pełnym przekonaniu, że tego nie zrobi, przestała być zatrzymaniem rzeczywiście w celu deportacji. Sędzia doszedł więc do wniosku, że „żałosny brak energii i impetu” zastosowany w tej sprawie od co najmniej połowy 2008 roku oznaczał, że nie można w żadnym wypadku powiedzieć, że Minister Spraw Wewnętrznych tym razem wywiązał się z obowiązku wynikającego ze sprawy Hardial Singh działania z „rozsądną starannością i szybkością”. Uznał zatem, że zatrzymanie skarżącego było niezgodne z prawem od 14 września 2009 roku. W odniesieniu do pytania, czy powinny istnieć wskazówki, jak długo może być odpowiednie zatrzymanie osoby, sędzia poczynił następujące uwagi:\n„Nie może być słuszne, aby Minister Spraw Wewnętrznych był prowadzony do przekonania, przeglądając zestawienie podjętych decyzji, że bezpieczne jest zatrzymanie na X miesięcy lub X lat.\nRównie nie może być słuszne, aby ci, którzy znajdują się w pozycji zatrzymanych na znaczne okresy, uparcie odmawiając spełnienia próśb władz o ułatwienie dobrowolnej repatriacji, byli postawieni w sytuacji mówienia: „Jeśli wytrzymam jeszcze rok, lub dwa lata, lub trzy lata, to będę bezpieczny”.\nTaryfa jest odrażająca i błędna, i wydaje mi się, że mądrze byłoby dla tych, którzy przygotowują się prawnie do takich spraw, porzucić próbę proszenia sądów o ustalenie takiej taryfy poprzez przegląd różnych okresów ustalonych w różnych sprawach.”\nW decyzji z dnia 13 maja 2011 roku skarżącemu przyznano 6150 GBP tytułem odszkodowania. Skarżący wystąpił o zezwolenie na odwołanie. 31 października 2011 roku odmówiono zezwolenia na odwołanie. Jednak 7 listopada 2012 roku skarżący odnowił swój wniosek o zezwolenie na odwołanie i 10 lutego 2012 roku otrzymał zezwolenie na odwołanie jedynie w zakresie wysokości przyznanego odszkodowania. Wynik tego odwołania jest nieznany.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163101", "text": "Skarżący urodził się w 1978 roku i do czasu aresztowania mieszkał w Sarapule, w Republice Udmurckiej. Został aresztowany 18 października 2006 roku. 28 maja 2007 roku Sąd Miejski w Sarapule uznał go za winnego popełnienia kilku przestępstw, w tym rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia popełnionego przez grupę przestępczą, i skazał go na sześć lat i dziesięć miesięcy pozbawienia wolności. Po aresztowaniu 18 października 2006 roku skarżący został przewieziony do komisariatu policji w Sarapule, a krótko potem do aresztu śledczego nr IZ-18/1 w Iżewsku. Dwadzieścia dni później został przyjęty do więziennego szpitala nr 4 („szpital więzienny”). Strony przedstawiły sprzeczne opisy warunków zatrzymania skarżącego w szpitalu więziennym w okresie od marca do października 2007 roku. Od marca do maja 2007 roku był przetrzymywany z dziewięcioma innymi chorymi więźniami w celi nr 4, która miała powierzchnię 36 m². W związku z tym każdy zatrzymany miał do dyspozycji około 3,6 m² przestrzeni osobistej. Przestrzeń życiowa była dodatkowo zmniejszona przez sześć piętrowych łóżek i stół. Cela posiadała okno o wymiarach 150 na 150 cm oraz dwie lampy, z których tylko jedna była sprawna. Więźniom wolno było palić w celi. System wentylacyjny, który był włączany rano i wieczorem, oraz małe okno wentylacyjne o wymiarach 25 na 30 cm nie były w stanie zapewnić wystarczającego dopływu świeżego powietrza. W celi znajdowała się toaleta turecka oddzielona metalową przegrodą od umywalki, ale nie od stołu ani drzwi. W maju 2007 roku skarżący został przeniesiony do celi nr 1, która nie różniła się w żadnym aspekcie od celi nr 4, z wyjątkiem faktu, że cela miała dwa okna i znajdowała się w suterenie, a dlatego była nadmiernie wilgotna. Pod koniec czerwca 2007 roku skarżący został umieszczony w celi nr 20. Warunki zatrzymania tam były zadowalające. Była przeznaczona dla dziesięciu zatrzymanych, ale mieszkało w niej tylko pięciu. Krótko potem skarżący został powrócony do celi nr 4. Nie opisał swoich dalszych przeniesień między celami, twierdząc jedynie, że warunki jego zatrzymania były nędzne. Jeśli chodzi o ogólne warunki zatrzymania, skarżący argumentował, że codzienne ćwiczenia na świeżym powietrzu były zniechęcające, ponieważ więzienne podwórko, zabezpieczone wysokimi murami, było ponure i małe, a zajęcia na świeżym powietrzu nie trwały dłużej niż godzinę, a czasami były nawet krótsze. Skarżący korzystał ze wspólnych pryszniców, które były w straszliwym stanie sanitarnym. Podłoga była pokryta mieszanką błota i detergentu. Każdemu zatrzymanemu przyznawano piętnaście minut na wzięcie prysznica. Jakość jedzenia podawanego w szpitalu więziennym była niska i niewystarczająca. Posiłki składały się głównie z kapusty, ziemniaków i kaszy jęczmiennej. Mięso lub ryby podawano tylko w święta państwowe. Skarżący poparł swoje roszczenia zdjęciami szpitala więziennego i podawanego tam posiłku. Powołując się na zaświadczenia wydane przez administrację szpitala więziennego w dniach 22, 23 i 24 kwietnia 2013 roku, wyciągi z dokumentów przeniesień więźniów z 7 i 28 lutego, 27 marca, 5 i 23 kwietnia, 7 sierpnia, 7 i 11 września, 1 października 2007 roku oraz szczegółowy plan szpitala więziennego, Rząd twierdził, że w obiekcie nie było przepełnienia. Ich wnioski można podsumować następująco:\n\nOkres zatrzymania | Nr celi | Powierzchnia celi (m²) | Liczba zatrzymanych\nod 28 lutego do 21 marca 2007 | 4 | 37 | 7\nod 21 do 27 marca 2007 | 6\n\nPowołując się na zdjęcia szpitala więziennego, pisemne oświadczenia dotyczące warunków zatrzymania w 2007 roku złożone przez trzech więźniów w 2013 roku oraz zaświadczenia wydane przez administrację szpitala więziennego w dniach 22 i 24 kwietnia 2013 roku, Rząd argumentował, że okna w celach pozwalały na wystarczającą ilość światła dziennego, dzięki czemu więźniowie mogli czytać i pisać. Cele zostały wyposażone w cztery świetlówki 40‑watowe, które były oświetlane od 6:00 do 22:00. W nocy cele były oświetlone światłami bezpieczeństwa. W każdej celi zainstalowano system wentylacyjny. Naturalna wentylacja była również zapewniona przez okna. System grzewczy działał prawidłowo. Toalety w celach były oddzielone od głównej części przegrodą dla zachowania prywatności. Ze względu na względy bezpieczeństwa cele karne przeznaczone do izolacji nie posiadały takiej przegrody, ale były wyposażone w kurtynę. Skarżący mógł wziąć prysznic raz w tygodniu przez co najmniej piętnaście minut. Pomieszczenia szpitala więziennego znajdowały się w dobrym stanie sanitarnym, ponieważ były codziennie sprawdzane przez pracowników. Cele były sprzątane i dezynfekowane każdego dnia. Oprócz codziennego godzinnego spaceru po podwórku szpitala więziennego, skarżący mógł swobodnie poruszać się w ciągu dnia w bloku sanitarnym. Skarżący otrzymywał trzy gorące posiłki dziennie oraz dodatkowe racje dla chorych więźniów, składające się z chleba, warzyw, mięsa, mleka, sera i soku owocowego. Mimo wniosku Sądu o przedłożenie pełnej dokumentacji medycznej skarżącego, Rząd złożył tylko kilka nieczytelnych stron, które najprawdopodobniej należały do jego teczki medycznej. Ponadto przedłożyli wyciągi z jego historii choroby. Wyciągi zawierały fragmenty informacji dotyczących przepisanych leków. Z przedłożonych dokumentów można wywnioskować następujące informacje dotyczące leczenia skarżącego. Skarżący nie chorował na gruźlicę przed aresztowaniem. W dniu aresztowania, 18 października 2006 roku, skarżącego zbadał więzienny felczer, który przeprowadził ogólną kontrolę, notując między innymi, że płuca skarżącego były czyste. Następnego dnia więzienny lekarz potwierdził, że cieszy się dobrym zdrowiem. Pod koniec października okresowe prześwietlenie klatki piersiowej wykazało ślady gruźlicy. Więzienny lekarz przeanalizował wynik prześwietlenia i zalecił przeniesienie skarżącego do szpitala więziennego. Pięć dni później skarżący został przyjęty do szpitala więziennego. Badanie plwociny wykonane przy przyjęciu doprowadziło do postawienia diagnozy gruźlicy naciekowej na etapie niszczenia tkanki płucnej, z nieaktywnymi prątkami gruźlicy („MBT”). Dwa dni później nowe prześwietlenie potwierdziło diagnozę. Między 16 listopada 2006 roku a 11 stycznia 2007 roku skarżący przeszedł szpitalne leczenie przeciwgruźlicze w szpitalu więziennym. Brak informacji opisujących charakter leczenia. Z nieznanych powodów okazało się nieskuteczne. Zgodnie z dokumentacją medyczną, w kolejnym roku skarżący „otrzymał standardowe leczenie przeciwgruźlicze”. Jednak twierdził, że w okresie od marca 2007 roku do marca 2008 roku otrzymywał tylko podstawowe leki przeciwgorączkowe i przeciwbólowe. W tym okresie był badany przez więziennego lekarza trzy razy. Nie zarejestrowano żadnych znaczących zmian. Rozmiar jam płucnych pozostał taki sam. Na początku 2008 roku, gdy prześwietlenie klatki piersiowej i badania tomograficzne zarejestrowały nowy ognisko nacieku w prawym płucu, lekarz skarżącego potwierdził zakres pogorszenia się stanu zdrowia skarżącego. Na początku marca 2008 roku skarżącego zbadana komisja lekarska i orzekła o posiadaniu przez niego drugiego stopnia niepełnosprawności. Przepisano trzymiesięczną kurację lekową opartą na pirazynamidzie, etambutolu, kapreomycynie i innych lekach. Zdaniem skarżącego, jeden z leków był niedostępny. 18 marca i 1 kwietnia 2008 roku skarżącemu nie udało się zobaczyć z lekarzem prowadzącym. W maju 2008 roku schemat leczenia został zmodyfikowany poprzez usunięcie kapreomycyny i dodanie nowych leków (ryfampicyny, cykloseryny i innych) do codziennego spożycia leków przez skarżącego. W ciągu następnych dwóch miesięcy skarżący przerwał leczenie na okres dwóch lub trzech tygodni, odmawiając przyjmowania niektórych leków i przystępując do strajku głodowego. Pod koniec czerwca 2008 roku jego gruźlica przekształciła się w postać MBT-dodatnią. Między lipcem 2008 roku a marcem 2009 roku skarżący otrzymywał leczenie szpitalne, które nie miało wpływu na jego stan zdrowia. Pogorszenie jego stanu zdrowia trwało latem i jesienią 2009 roku. Prześwietlenie i badanie tomograficzne wykonane we wrześniu 2009 roku wskazały, że płuca skarżącego były wypełnione masą martwiczą. Skarżący został zabrany na miesięczne leczenie szpitalne, po którym jego stan został opanowany. Do września 2010 roku jego zdrowie poprawiło się, a jamy płucne zniknęły. Zgodnie z jego dokumentacją medyczną, w grudniu 2010 roku skarżący odmówił przyjęcia kilku leków przeciwgruźliczych. W kwietniu, wrześniu i listopadzie 2011 roku nie konsultował się z lekarzem prowadzącym. We wrześniu 2011 roku gruźlaki zastąpiły jamy płucne. W latach 2012‑2013 w płucach skarżącego zarejestrowano tylko zwapnienia i blizny po włóknieniu płucnym. Najnowsze badanie plwociny z lutego 2013 roku nie wskazało, czy skarżący pozostawał MBT‑dodatni. Strony nie złożyły informacji na temat dalszego leczenia skarżącego. Pod koniec 2006 roku skarżący złożył skargę na niską jakość opieki medycznej do Ministerstwa Zdrowia Republiki Udmurckiej. Pismem z 17 stycznia 2007 roku jego roszczenie zostało odrzucone. Na początku 2007 roku złożył podobne roszczenie do Służby Wykonania Kary w Republice Udmurckiej. Zostało ono oddalone 23 kwietnia 2007 roku. W 2008 roku skarżący bezskutecznie skarżył się do Federalnego Rzecznika Praw Obywatelskich na rzekomy brak dostępu do informacji o swoim zdrowiu i diagnozach. Jego roszczenie nie zostało zbadane co do meritum. Ponadto skarżył się na brak pomocy medycznej do prokuratury Republiki Udmurckiej. 21 sierpnia 2008 roku jego skarga została oddalona. W 2010 roku skarżący wniósł dwa powództwa do Sądu Rejonowego Industrialnyj w Republice Udmurckiej, argumentując, że nie korzystał z odpowiedniej opieki medycznej podczas zatrzymania. Powództwa zostały oddalone. Zgodnie z informacją Rządu, skarżący nie odwołał się. Strony nie złożyły kopii wyroków.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163106", "text": "Skarżący urodził się w 1956 roku i mieszka w Woroneżu. 7 marca 2008 r. skarżący został zatrzymany i przewieziony do komisariatu policji rejonu Centralnego w Woroneżu (Отдел внутренних дел Центрального района г. Воронежа, „OVD rejonu Centralnego”) za używanie wulgarnego języka w miejscu publicznym. Zgłosił, że po przesłuchaniu policjanci znęcali się nad nim. W szczególności skuli mu ręce z tyłu, podnieśli kajdanki tak, że mógł stać tylko na palcach, przymocowali kajdanki do metalowych prętów oraz zadali kilka ciosów w twarz i klatkę piersiową skarżącego. Kilka godzin później skarżący został zwolniony. 8 marca 2008 r. skarżący udał się do Miejskiego Szpitala Klinicznego nr 2 w Woroneżu („szpital miejski”). Podczas badania przeprowadzonego przez lekarza stwierdzono siniak na lewej stronie klatki piersiowej. 10 marca 2008 r. skarżącego zbadano w Woroneskim Regionalnym Biurze Medycyny Sądowej, które dodatkowo stwierdziło siniaki na prawym oku i prawym nadgarstku oraz zadrapania po lewej stronie czoła i na obu nadgarstkach, spowodowane przez twardy tępy przedmiot. W raporcie określono czas powstania obrażeń jako „od jednego do trzech dni wcześniej”, „prawdopodobnie 7 marca 2008 r., jak twierdził [skarżący]”. Stwierdzono w nim dalej, że rzeczone obrażenia nie spowodowały trwałego uszczerbku na zdrowiu ani niepełnosprawności. 11 marca 2008 r. skarżący odwiedził lokalną przychodnię nr 4, która zdiagnozowała u niego zapalenie okołostawowe jako skutek urazu stawów nadgarstkowych. 19 marca 2008 r. skarżący złożył wniosek do wydziału śledczego rejonu Centralnego Komitetu Śledczego przy prokuraturze obwodu woroneskiego (Следственный отдел по Центральному району г. Воронежа Cледственного управления Следственного комитета при прокуратуре Российской Федерации по Воронежской области, „wydział śledczy”), wnosząc o wszczęcie postępowania karnego przeciwko policjantom, którzy znęcali się nad nim w OVD rejonu Centralnego 7 marca 2008 r. 23 marca 2008 r. śledczy z wydziału śledczego odrzucił wniosek skarżącego jako bezzasadny z powodu braku dowodów popełnienia przestępstwa. 24 kwietnia 2008 r. powyższa decyzja została uchylona przez zastępcę szefa wydziału śledczego jako bezzasadna, a materiały akt sprawy skierowano do dodatkowego sprawdzenia wstępnego. Następnie wniosek skarżącego był wielokrotnie odrzucany i ponownie rozpatrywany. Odpowiednie decyzje o odrzuceniu wniosku zostały podjęte przez śledczego z wydziału śledczego w dniach 1 października, 5 listopada, 11 grudnia 2008 r. oraz 13 sierpnia 2009 r. na podstawie:\n- oświadczeń skarżącego;\n- opinii biegłego lekarza sądowego z 10 marca 2008 r. (patrz punkt 8 powyżej) oraz dodatkowej opinii biegłego lekarza sądowego z 1 października 2008 r., która potwierdziła wnioski z pierwotnej opinii;\n- zeznań pana P.M., ojca skarżącego, który złożył oświadczenie, że 7 marca 2008 r. około godziny 21:30 przyjaciele skarżącego przywieźli jego syna z OVD rejonu Centralnego, że skarżący miał siniaki i był w szoku oraz powiedział mu, że został poddany złemu traktowaniu przez policję;\n- zeznań pani T.D., przyjaciółki skarżącego, która złożyła oświadczenie, że odebrała skarżącego z OVD rejonu Centralnego 7 marca 2008 r. około godziny 22:00, że skarżący nie miał widocznych obrażeń i powiedział jej, że policjanci źle go traktowali, zmuszając go do przyjęcia stresującej pozycji znanej jako „jaskółka” (ласточка);\n- zeznań pani A.M., żony skarżącego, która złożyła oświadczenie, że skarżący wrócił do domu 7 marca 2008 r. około godziny 23:55, że miał otarcia na nadgarstkach i pod okiem oraz powiedział jej, że policja go pobiła, skuliła mu ręce z tyłu i zawiesiła na metalowym pręcie za kajdanki;\n- zeznań pani Z.K., teściowej skarżącego, która złożyła oświadczenie, że odebrała rzeczy skarżącego w OVD rejonu Centralnego 7 marca 2008 r. i nie widziała, jak skarżący popełnia jakiekolwiek nielegalne czyny ani jak policjanci stosują siłę fizyczną wobec skarżącego;\n- raportu policjanta V.V., który złożył oświadczenie, że 7 marca 2008 r. około godziny 18:10 on i policjant S.S. zatrzymali skarżącego za używanie wulgarnego języka w miejscu publicznym;\n- zeznań funkcjonariuszy V.V. i S.S., którzy zaprzeczyli, jakoby stosowali siłę fizyczną wobec skarżącego;\n- zeznań policjanta P.A., który złożył oświadczenie, że 7 marca 2008 r. około godziny 19:00 skarżący został doprowadzony do OVD rejonu Centralnego; nie miał widocznych obrażeń i zachowywał się spokojnie oraz nie stosowano wobec niego siły fizycznej ani środków przymusu bezpośredniego;\n- zeznań policjantów S.Sh. i M.V., którzy pełnili służbę 7 marca 2008 r., którzy złożyli oświadczenie, że nie mieli informacji o zatrzymaniu skarżącego oraz nie widzieli, aby stosowano siłę fizyczną lub środki przymusu wobec jakiejkolwiek osoby doprowadzonej do OVD rejonu Centralnego w tamtym dniu;\n- zeznań kilku osób zatrzymanych w OVD rejonu Centralnego w tym samym czasie co skarżący, które złożyły oświadczenie, że nie widziały ani nie słyszały, aby wobec skarżącego stosowano jakiekolwiek nielegalne środki przez policjantów.\n\nWszystkie powyższe decyzje odmawiające wszczęcia postępowania karnego przeciwko policjantom zostały następnie uchylone przez zastępcę szefa wydziału śledczego jako bezzasadne i zarządzono dodatkowe sprawdzenie wstępne. 19 maja i 28 października 2008 r. oraz 10 sierpnia 2009 r. Sąd Rejonowy rejonu Centralnego w Woroneżu umorzył postępowania, w których skarżący domagał się zakwestionowania legalności decyzji z 23 marca, 1 października i 11 grudnia 2008 r., odmawiając wszczęcia sprawy karnej przeciwko policjantom, ponieważ w międzyczasie powyższe decyzje zostały uchylone. Po przekazaniu skargi Rządowi Rosyjskiemu, 23 marca 2011 r. wydział śledczy wszczął postępowanie karne na podstawie art. 286 § 3 Kodeksu Karnego Federacji Rosyjskiej. W nieokreślonym dniu pod koniec marca 2011 r. skarżący został przesłuchany w charakterze pokrzywdzonego. W nieokreślonym dniu w kwietniu 2011 r. śledczy powołał lekarza do przeprowadzenia sądowo-lekarskiej ekspertyzy. 6 czerwca 2011 r. skarżący wziął udział w weryfikacji jego zeznań na miejscu oraz w rozpoznaniu policjantów. Policjanci V.V. i S.P. z OVD rejonu Centralnego zostali przedstawieni do rozpoznania; jednak żaden z nich nie został rozpoznany przez skarżącego. 25 lipca 2011 r. śledztwo zostało zawieszone z powodu niemożności zidentyfikowania domniemanych sprawców.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-161898", "text": "Skarżący jest z zawodu dziennikarzem. 15 października 2003 r. opublikował artykuł w tygodniku „L’Illustré” zatytułowany „Tragedia na moście w Lozannie – wersja lekkomyślnego kierowcy – przesłuchanie szalonego kierowcy” („Drame du Grand-Pont à Lausanne – la version du chauffard – l’interrogatoire du conducteur fou”). Artykuł ten dotyczył postępowania karnego przeciwko M.B., kierowcy, który został tymczasowo aresztowany po incydencie z 8 lipca 2003 r., w którym wjechał samochodem w pieszych, a następnie rzucił się z mostu w Lozannie (Grand-Pont). W wyniku tego incydentu, w którym zginęły trzy osoby, a osiem innych zostało rannych, wywołał on wiele emocji i kontrowersji w Szwajcarii. Artykuł rozpoczynał się następująco:\n„Nazwisko: B. Imię: M. Urodzony 1 stycznia 1966 r. w Tamanrasset (Algieria), syn B.B. i F.I., zamieszkały w Lozannie, posiadacz prawa jazdy kategorii C, małżonek M.B. Zawód: pomocnik pielęgniarski... Jest godzina 20:15 we wtorek, 8 lipca 2003 r., w surowych pomieszczeniach wydziału kryminalnego w Lozannie. Sześć godzin po swojej tragicznej szalonej jeździe moście w Lozannie, w wyniku której zginęły trzy osoby, a osiem zostało rannych, ten lekkomyślny kierowca po raz pierwszy jest sam, naprzeciwko trzech śledczych. Czy się przyzna? W rzeczywistości nie wydaje się zdawać sobie sprawy z tego, co się dzieje, jakby nieobecny, obojętny na wydarzenia i cały zgiełk wokół siebie. Mężczyzna, który w tym pięknym letnim dniu wstrząsnął całą Lozanną, nie jest zbyt rozmowny. Ten obywatel Algierii jest wycofany, introwertyczny, nieczytelny, wręcz całkowicie nieprzenikniony. A tymczasem pytania sypią się z wszystkich stron. Jakie były przyczyny tego „wypadku” – dość niezdarnie pisze jeden z policjantów, jakby już miał ukształtowaną opinię. Cztery słowa odpowiedzi: „Nie wiem”.” Artykuł kontynuował podsumowanie pytań zadawanych przez policjantów i sędziego śledczego oraz odpowiedzi M.B. Wspominał również, że M.B. został „oskarżony o morderstwo z premedytacją (assassinat) i alternatywnie o zabójstwo (meurtre), spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia oraz poważne wykroczenia drogowe”, a także że „nie wykazuje skruchy”. Artykuł był ilustrowany kilkoma fotografiami listów, które M.B. wysłał do sędziego śledczego. Artykuł kończył się następującym akapitem:\n„Z celi więziennej M.B. spędza teraz czas na wysyłaniu listów do sędziego śledczego...: po aresztowaniu poprosił o zwrot zegarka oraz zażądał kubka na kawę, suszonych owoców i czekolady. 11 lipca, trzy dni po wydarzeniach, poprosił nawet o tymczasowe zwolnienie na „kilka dni”. „Chciałbym zadzwonić do mojego dużego brata w Algierii” – błagał później. Ostatecznie 11 sierpnia ogłosił, że podjął „ostateczną decyzję”: zwolnił swojego adwokata, pana M.B., powołując się na „brak zaufania”. Dwa dni później kolejny list: czy sędzia mógłby mu przesłać „wykaz adwokatów Kantonu Vaud”, aby pomóc mu znaleźć innego obrońcę? Jednakże, biorąc pod uwagę wszystkie powtarzające się kłamstwa i zaniechania, mieszankę naiwności i arogancji, amnezji i czystego szaleństwa charakteryzującą wszystkie te oświadczenia, czyż M.B. nie robi wszystkiego, co w jego mocy, by uczynić swoją obronę niemożliwą?” Artykuł zawierał również krótkie podsumowanie zatytułowane „Stracił zmysły...” („Il a perdu la boule...”) oraz wypowiedzi żony M.B. i jego lekarza. Z akt wynika, że artykuł skarżącego nie był jedynym opublikowanym tekstem dotyczącym tragedii na moście w Lozannie. Władze odpowiedzialne za śledzenie karne same zdecydowały o poinformowaniu prasy o pewnych aspektach śledztwa, co doprowadziło do publikacji artykułu w „Tribune de Genève” 14 sierpnia 2003 r. M.B. nie złożył skargi na skarżącego. Wszczęto jednak postępowanie karne przeciwko skarżącemu z inicjatywy prokuratora za publikację dokumentów niejawnych. Z śledztwa wynikało, że jedna ze stron domagających się odszkodowania w postępowaniu przeciwko M.B. zdziałała kserokopie akt sprawy i zgubiła jedną z kopii w centrum handlowym. Nieznana osoba dostarczyła następnie kopię do redakcji magazynu, który opublikował kwestionowany artykuł. Postanowieniem z 23 czerwca 2004 r. sędzia śledczy w Lozannie skazał skarżącego na miesiąc więzienia w zawieszeniu na jeden rok. Na wniosek skarżącego o uchylenie decyzji Sąd Policyjny w Lozannie wyrokiem z 22 września 2005 r. zamienił karę więzienia na grzywnę w wysokości 4000 franków szwajcarskich (CHF) (około 2667 euro (EUR)). Na rozprawie 13 maja 2015 r., w odpowiedzi na pytanie Sądu, przedstawiciel skarżącego oświadczył, że kwota 4000 CHF została zaliczona przez pracodawcę jego klienta i że klient zamierza ją zwrócić po zakończeniu postępowania przed Sądem. Potwierdził również, że kwota ustalona przez sąd karny uwzględniła wcześniejszą kartotekę skarżącego. Skarżący wniósł odwołanie w kwestiach prawnych. Jego odwołanie zostało oddalone 30 stycznia 2006 r. przez Sąd Karny Kasacyjny Kantonu Vaud. Skarżący wniósł skargę w prawie publicznym i skargę o stwierdzenie nieważności do Trybunału Federalnego, który 29 kwietnia 2008 r. oddalił odwołania. Decyzja została doręczona skarżącemu 9 maja 2008 r. Istotne fragmenty decyzji brzmią następująco:\n„7. W skrócie, apelant podnosi, że jego skazanie za naruszenie art. 293 Kodeksu Karnego jest sprzeczne z prawem federalnym. Nie kwestionuje faktu, że informacje, które opublikował, mieszczą się w zakresie art. 293 Kodeksu Karnego. Podnosi natomiast, w ramach wykładni art. 293 i 32 Kodeksu Karnego w świetle zasad wywodzonych z art. 10 Konwencji przez Europejski Trybunał Praw Człowieka, że otrzymawszy te informacje w dobrej wierze, bez uzyskania ich w sposób bezprawny, miał jako dziennikarz zawodowy, na mocy art. 32 Kodeksu Karnego, obowiązek ich opublikowania ze względu na – w jego ocenie – oczywisty interes tzw. sprawy „mostu w Lozannie” dla ogółu społeczeństwa w francuskojęzycznej Szwajcarii. 7.1. Zgodnie z art. 293 Kodeksu Karnego (Ujawnienie tajnych oficjalnych deliberacji), każdy, kto bez uprawnienia ujawnia całość lub część dokumentów, dochodzeń lub deliberacji władzy, które są tajne z mocy prawa lub na mocy decyzji podjętej przez tę władzę działającą w ramach swoich kompetencji, podlega karze grzywny (ust. 1). Podżeganie do takich czynów jest również karalne (patrz ust. 2). Sąd może zdecydować o nie nakładaniu kar, jeśli ujawniona w ten sposób tajemnica ma niewielkie znaczenie (patrz ust. 3).\nZgodnie z orzecznictwem, ten przepis wywodzi się z formalnego pojęcia tajemnicy. Wystarczy, że dokumenty, deliberacje lub dochodzenia w question zostały uznane za tajne z mocy prawa lub na mocy decyzji władzy, a więc że istniała zamiar zachowania ich przed ujawnieniem, niezależnie od rodzaju klasyfikacji (np. ściśle tajne lub poufne). Z drugiej strony, ścisła tajemnica zakłada, że posiadacz określonych informacji pragnie zachować je w tajemnicy, że stoi na szali uzasadniony interes, a że informacje są znane lub dostępne tylko dla wybranej grupy osób (patrz ATF [Orzeczenia Sądu Federalnego] 126 IV 236, pkt 2a, s. 242 oraz 2c/aa, s. 244). Tego stanu rzeczy nie zmieniło wejście w życie ust. 3 tego artykułu 1 kwietnia 1998 r. (RO [Zbiór Ustaw – Recueil officiel] 1998 852 856; FF [Dziennik Federalny – Feuille fédérale] 1996 IV 533). Reguła ta dotyczy nie tajemnic w sensie materialnym, lecz przypadków błahego, drobnego lub nadmiernego ukrywania (patrz ATF 126 IV 236, pkt 2c/bb, s. 246). Aby wykluczyć zastosowanie ust. 3, sąd musi więc przede wszystkim zbadać przyczyny klasyfikacji informacji jako tajnych. Musi jednak zrobić to z umiarem, ingerując w dyskrecjonalną władzę władzy, która uznała informacje za tajne. Wystarczy, że to oświadczenie wydaje się wciąż wykonalne w stosunku do treści dokumentów, dochodzeń lub deliberacji w question. Ponadto punkt widzenia dziennikarzy na interes publikacji informacji jest nieistotny (patrz ATF 126 IV 236, pkt 2d, s. 246). W wyroku Stoll przeciwko Szwajcarii z 10 grudnia 2007 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka potwierdził, że to formalne pojęcie tajemnicy nie jest sprzeczne z art. 10 Konwencji, o ile nie uniemożliwiało to Trybunałowi Federalnemu ustalenia, czy ingerencja w question jest zgodna z art. 10 Konwencji, poprzez ocenę, w kontekście badania art. 293 ust. 3 Kodeksu Karnego, uzasadnienia klasyfikacji danej informacji jako tajnej, z jednej strony, oraz zważenie na stojące w grze interesy, z drugiej (patrz Stoll przeciwko Szwajcarii, cyt. wyżej, §§ 138 i 139). 7.2. W niniejszej sprawie czyn, za który apelant został oskarżony, dotyczył publikacji protokołów przesłuchań i korespondencji zawartej w aktach toczącego się postępowania karnego.\nZgodnie z art. 184 Kodeksu Postępowania Karnego Kantonu Vaud (CPP/VD), wszystkie dochodzenia muszą pozostać tajne do ich ostatecznego zakończenia (patrz ust. 1). Wymóg tajemnicy dotyczy wszystkich dowodów ujawnionych przez samo dochodzenie, a także wszystkich niepublicznych decyzji i środków dochodzeniowych (patrz ust. 2). Ustawa określa również, że następujące osoby są związane tajemnicą wobec każdego, kto nie ma dostępu do akt sprawy: sędziowie i personel sądowy (z wyjątkiem przypadków, w których ujawnienie ułatwiłoby dochodzenie lub jest uzasadnione ze względu na porządek publiczny, administracyjny lub sądowy; patrz art. 185 CPP/VD), a także strony, ich przyjaciele i krewni, ich adwokaci, współpracownicy, konsultanci i personel adwokatów, a także wszyscy biegli i świadkowie. Ujawnienie przyjaciołom lub krewnym przez strony lub ich adwokata nie jest jednak karalne (patrz art. 185a CPP/VD). Na koniec ustawa przewiduje szereg wyjątków. Jako wyjątek od art. 185, kantonowy sędzia śledczy i za jego zgodą sędzia odpowiedzialny za wstępne dochodzenie lub wyżsi oficerowie policji specjalnie mianowani przez rząd kantonowy [Conseil d’Etat] (patrz art. 168 ust. 3) mogą poinformować prasę, radio lub telewizję o toczącym się dochodzeniu, jeśli wymaga tego interes publiczny lub względy sprawiedliwości, w szczególności gdy wymagana jest współpraca publiczności w wyjaśnieniu przestępstwa, w sprawach szczególnie poważnych lub już znanych ogółowi społeczeństwa, lub gdy należy sprostować błędne informacje lub uspokoić ogół społeczeństwa (patrz art. 185b ust. 1 CPP/VD).\nNiniejsza sprawa dotyczy więc tajemnicy narzuconej przez ustawę, a nie przez decyzję urzędową. 7.3. Ogólną zasadą uzasadniającą poufność dochodzeń sądowych, która ma zastosowanie do większości postępowań karnych w kantonach, jest potrzeba ochrony interesów postępowania karnego poprzez przewidywanie ryzyka zmowy i niebezpieczeństwa fałszowania lub niszczenia dowodów. Nie można jednak pomijać również interesów oskarżonego, w szczególności w odniesieniu do domniemania niewinności i, szerzej, relacji osobistych i interesów oskarżonego (patrz Hauser, Schweri i Hartmann, Schweizerisches Strafprozessrecht, 6. wyd., 2005, § 52, nr 6, s. 235; Gérard Piquerez, op. cit., § 134, nr 1066, s. 678; Gérard Piquerez, Procédure pénale suisse: manuel, 2. wyd., 2007, nr 849, s. 559 i n.), a także potrzeba ochrony procesu kształtowania opinii i procesu decyzyjnego w ramach władzy państwowej, chronionych właśnie przez art. 293 Kodeksu Karnego (patrz ATF 126 IV 236, pkt 2c/aa, s. 245). Europejski Trybunał Praw Człowieka miał już okazję uznać taki cel za sam w sobie legalny. Celem jest utrzymanie autorytetu i bezstronności wymiaru sprawiedliwości zgodnie z brzmieniem art. 10 ust. 2 Konwencji, który wspomina również o ochronie reputacji lub praw innych osób (patrz Weber przeciwko Szwajcarii, wyrok z 22 maja 1990 r., § 45 oraz Dupuis i inni przeciwko Francji, wyrok z 7 czerwca 2007 r., § 32).\nPonadto, o ile kwestionowana publikacja dotyczyła fragmentów protokołów przesłuchań oskarżonego i odtwarzała pewne listy wysłane przez niego do sędziego śledczego, te dowody mogą ważnie zostać zaklasyfikowane jako tajne, poprzez zakazanie dostępu do nich publiczności, co przewiduje legislacja Kantonu Vaud. Jest to nieunikniony wniosek w odniesieniu do protokołów przesłuchań oskarżonego, ponieważ byłoby niedopuszczalne, aby pozwolić na analizę takich dokumentów w sferze publicznej, przed zakończeniem dochodzenia, przed procesem i poza kontekstem, w sposób mogący wpłynąć na decyzje podejmowane przez sędziego śledczego i sąd rozpoznający sprawę. Jest to również jedyny możliwy wniosek w odniesieniu do listów wysłanych przez oskarżonego do sędziego śledczego, które dotyczyły problemów praktycznych i krytyki jego adwokata (patrz wyrok Sądu Policyjnego, pkt 4, s. 7). Warto tutaj zauważyć, że z kwestionowanej publikacji – której władze kantonowe nie odtworzyły w pełni w swoich decyzjach, choć do niej się odwoływały i której treść nie jest sporna – wynika, że wspomniane problemy praktyczne dotyczyły wniosków o tymczasowe zwolnienie i dostęp do rzeczy osobistych (listy z 11 lipca 2003 r.), zmianę celi (list z 7 sierpnia 2003 r.) i zezwolenie na używanie telefonu (list z 6 sierpnia 2003 r.). Niezależnie od gwarancji domniemania niewinności i wniosków dotyczących charakteru aresztowanego, które mogłyby zostać wyciągnięte podczas postępowania karnego z takiej korespondencji, aresztowany, którego wolność jest znacznie ograniczona, nawet w zakresie codziennych czynności dotyczących jego życia prywatnego, a wręcz sfery intymnej, może oczekiwać od władzy ograniczającej jego wolność ochrony przed publicznym ujawnieniem szczegółów praktycznych jego życia jako tymczasowo aresztowanego i jako osoby oskarżonej (patrz art. 13 Konstytucji).\nZ tego wynika, że w niniejszej sprawie informacje opublikowane przez apelanta, o ile dotyczyły treści protokołów jego przesłuchań i jego korespondencji z sędzią śledczym, nie mogą być opisane jako tajemnica małej wagi w rozumieniu art. 293 ust. 3 Kodeksu Karnego. Mając to na uwadze, kwestionowana publikacja stanowiła faktyczne elementy czynu zabronionego przewidzianego w art. 293 ust. 1 Kodeksu Karnego. 7.4. Ponadto informacje w question można opisać jako tajne w sensie materialnym, ponieważ były dostępne tylko dla ograniczonej liczby osób (sędziego śledczego i stron postępowania). Ponadto władza śledcza pragnęła zachować je w tajemnicy, mając nie tylko uzasadniony interes w tym, ale i obowiązek wynikający z Kantonowego Kodeksu Postępowania Karnego, którego uzasadnienie zostało wspomniane powyżej (patrz pkt 7.3 powyżej). 8. W skrócie, apelant podnosi, że miał zawodowy obowiązek (na mocy dawnego art. 32 Kodeksu Karnego) jako dziennikarz opublikowania informacji w question ze względu na – jak to określa – oczywisty interes sprawy „mostu w Lozannie” dla ludności francuskojęzycznej Szwajcarii. Uważa, że w świetle orzecznictwa europejskiego, podstawowym założeniem powinno być, że publikacja jest uzasadniona w zasadzie, chyba że istnieje pilna potrzeba społeczna zachowania tajemnicy. Z punktu widzenia dobrej wiary podnosi, że art. 32 powinien mieć zastosowanie do dziennikarzy, którzy nie są odpowiedzialni for niedyskrecję popełnioną przez stronę trzecią i którzy otrzymują informacje bez popełniania samych żadnego przestępstwa innego niż naruszenie tajemnicy wynikające z publikacji. Wreszcie twierdzi, że sposób publikacji nie jest istotnym kryterium. 8.1. Jeśli chodzi o pierwszy punkt, sąd kantonowy stwierdził, że chociaż wypadek z 8 lipca 2003 r., którego okoliczności były niewątpliwie nietypowe, wywołał wiele emocji publicznych, to jednak, w sensie prawnym, był po prostu wypadkiem drogowym ze skutkiem śmiertelnym i nie wiązał się z sobą żadnego oczywistego interesu publicznego. Nie była to sprawa zbiorowej traumy ludności Lozanny, która uzasadniałaby uspokojenie obywateli i informowanie ich o postępach w śledztwie (patrz wyrok zaskarżony, pkt 2, s. 9).\nPrawdą jest, że „sprawa mostu w Lozannie” przyciągnęła szeroki zainteresowanie mediów (patrz wyrok Sądu Policyjnego, pkt 4, s. 8, do którego wyrok kantonowy się odwołuje (wyrok zaskarżony, pkt B, s. 2)). Okoliczność ta sama, obok nietypowego charakteru wypadku, jest jednak niewystarczająca do udowodnienia znaczącego interesu publicznego w publikacji informacji poufnych w question. Chyby że można ją uzasadnić per se, interes wzbudzony wśród publiczności przez relacje mediów o wydarzeniach nie może stanowić interesu publicznego w ujawnieniu informacji tajnych, ponieważ oznaczałoby to, że wystarczyłoby wzbudzić zainteresowanie publiczności pewnym wydarzeniem, aby uzasadnić późniejszą publikację informacji poufnych mogących utrzymać to zainteresowanie. Ponadto taki interes publiczny jest ewidentnie nieobecny w odniesieniu do opublikowanych listów. Jak widzieliśmy powyżej (patrz pkt 7.3 powyżej), listy te niemal wyłącznie dotyczyły krytyki kierowanej przez oskarżonego pod adresem jego adwokata oraz problemów praktycznych, takich jak wnioski o tymczasowe zwolnienie, dostęp do rzeczy osobistych, zmianę celi i używanie telefonu. Ten rodzaj informacji nie dostarcza żadnych istotnych wglądów w wypadek czy okoliczności go otaczające. Dotyczy życia prywatnego, a wręcz sfery intymnej osoby zatrzymanej, i trudno dostrzec jakikolwiek interes, jaki mogłaby zaspokoić ich publikacja, poza pewnego rodzaju wokalizmem. To samo dotyczy wniosków apelanta do sędziego śledczego w sprawie wyboru obrońcy. Nie jest również jasne, jeśli chodzi o protokoły jego przesłuchań, jakie pytanie polityczne lub kwestia interesu publicznego powstałaby lub byłaby warta debaty w sferze publicznej, a władze kantonowe wyraźnie wykluczyły istnienie jakiejkolwiek traumy zbiorowej, która mogłaby uzasadnić uspokojenie lub poinformowanie ludności. Ustalenie faktu, którego apelant nie zakwestionował w swojej skardze w prawie publicznym, wiąże ten sąd (patrz art. 277 bis Ustawy Federalnej o Postępowaniu Karnym). Mając to na uwadze, apelant nie wykazuje „oczywistego” interesu ogółu społeczeństwa dla opublikowanych informacji, a sąd kantonowy nie może być krytykowany za to, że doszedł do wniosku, że co najwyżej taki interes polegał na zaspokojeniu niezdrowej ciekawości. 8.2. Dwa pozostałe czynniki, na które powołuje się apelant, dotyczą jego zachowania (dobrej wiary w dostępie do informacji i sposobu publikacji). 8.2.1. Należy przede wszystkim zauważyć, że art. 293 Kodeksu Karnego karze tylko ujawnienie informacji, niezależnie od tego, jak sprawca je uzyskał. Ponadto, nawet w ramach art. 10 Konwencji, Trybunał Europejski nie przywiązuje do tego faktu rozstrzygającego znaczenia, rozważając, czy wnioskodawcy wypełnili swoje obowiązki i odpowiedzialność. Czynnikiem rozstrzygającym jest raczej to, że nie mogli w dobrej wierze twierdzić, że nie byli świadomi, iż ujawnienie informacji jest zagrożone karą zgodnie z prawem (patrz Stoll przeciwko Szwajcarii, cyt. wyżej, § 144 oraz Fressoz i Roire przeciwko Francji [Wielka Izba], nr 29183/95, ECHR 1999‑I). Ten punkt jest dobrze ustalony w niniejszej sprawie (patrz sekcja B powyżej). 8.2.2. Z drugiej strony, sposób publikacji może odegrać ważniejszą rolę w kontekście ochrony wolności wypowiedzi. Chociaż Europejski Trybunał Praw Człowieka podkreśla, że ani on, ani sądy krajowe zresztą, nie powinny zastępować własnych poglądów poglądami prasy co do techniki relacjonowania, jakiej mają używać dziennikarze, to przy zważaniu na stojące w grze interesy uwzględnia jednak treść, słownictwo i format publikacji, a także nagłówki i podnagłówki (czy wybrane przez dziennikarza czy redaktorów) oraz dokładność informacji (patrz Stoll przeciwko Szwajcarii, cyt. wyżej, §§ 146 i n., w szczególności 146, 147 i 149).\nW niniejszej sprawie sąd kantonowy orzekł, że ton przyjęty przez apelanta w jego artykule wskazywał, że jego głównym zmartwieniem nie było, jak twierdzi, poinformowanie ogółu społeczeństwa o postępowaniu państwa w dochodzeniu karnym. Nagłówek artykułu („Przesłuchanie szalonego kierowcy”, „wersja lekkomyślnego kierowcy”) już lacked objectivity. Sugerowało, że sprawa została już osądzona w oczach autora, w sensie, że ofiary śmiertelne na moście w Lozannie zostały spowodowane nie przez zwykłego kierowcę, ale przez „szalonego kierowcę”, mężczyznę „nieobecnego, obojętnego na wydarzenia i cały zgiełk wokół siebie”; Dziennikarz zakończył zastanawiając się, czy kierowca w rzeczywistości nie robił wszystkiego, co w jego mocy, by „uczynić swoją obronę niemożliwą”. Sposób, w jaki cytował fragmenty protokołów przesłuchań i odtwarzał listy wysłane przez oskarżonego do sędziego, wskazywał na motywy autora kwestionowanego artykułu: ograniczył się do sensacjonalizmu, a jego modus operandi był wyłącznie ukierunkowany na zaspokojenie względnie niezdrowej ciekawości, którą każdy może czuć w tego typu sprawach. Czytelnicy tego wysoce tendencyjnego artykułu stworzyliby sobie opinię i subiektywnie osądziliby przyszłe działania sądów w tej sprawie, bez najmniejszego szacunku dla zasady domniemania niewinności (patrz wyrok zaskarżony, pkt 2, s. 9 i n.). Sąd kantonowy concluded, że ten czynnik nie wskazywał, że interes publiczny w otrzymaniu informacji przeważał. Sąd nie może być pod tym względem krytykowany. 8.3. Apeulant twierdził również, że protokoły przesłuchań i listy i tak zostałyby wspomniane podczas późniejszych rozpraw publicznych. Wyprowadził z tego, że zachowanie poufności tych informacji nie mogłoby więc być uzasadnione żadną „pilną potrzebą społeczną”.\nJednak sama możliwość, że tajemnica dochodzeń karnych może zostać ujawniona podczas późniejszej fazy postępowania, w szczególności podczas procesu, który generalnie podlega zasadzie jawności, nie podważa uzasadnienia dla zachowania poufności dochodzeń sądowych, ponieważ głównym celem jest ochrona procesu kształtowania opinii i procesu decyzyjnego ze strony nie tylko sądu rozpoznającego sprawę, ale także władzy śledczej, do zakończenia tej tajnej fazy postępowania. Ponadto, dalekie od bycia neutralnymi i wyczerpującymi, publikacja w question zawierała komentarze i oceny, które przedstawiały informacje w question w szczególnym świetle, bez zapewnienia możliwości argumentacji stronniczej, która jest istotą postępowań w sądach rozpoznających sprawy. 8.4. Na koniec apelant nie skrytykował jawnie wysokości nałożonej na niego grzywny. Nie zakwestionował również odmowy przyznania mu okresu próbnego, po którym grzywna zostałaby umorzona (dawny art. 49 pkt 4 w związku z dawnym art. 106 ust. 3 Kodeksu Karnego) zgodnie z prawem szwajcarskim. Z punktu widzenia zważenia na interes ingerencji, możemy po prostu zauważyć, że nałożona grzywna, której kwota uwzględniła poprzednie skazanie z 1998 r. (nałożenie grzywny w wysokości 2000 CHF, która mogła być umorzona po dwuletnim okresie próbnym, za wymuszenie i zniesławienie), nie przekracza połowy kwoty miesięcznego dochodu apelanta w danym czasie (patrz wyrok Sądu Policyjnego, pkt 1, s. 5), a nic nie wskazuje na to, że jego status freelancera w momencie wydania wyroku w pierwszej instancji doprowadził do znaczącego spadku jego zarobków. Należy również zauważyć, że przy 4000 CHF kwota grzywny jest poniżej ustawowego maksimum określonego w dawnym art. 106 ust. 1 Kodeksu Karnego (obowiązującym do 31 grudnia 2006 r.), a to maksimum, ustalone przez ustawodawcę ponad trzydzieści lat temu, nie zostało zrewidowane do wejścia w życie nowej ogólnej części Kodeksu Karnego, która obecnie ustala liczbę 10 000 CHF (patrz art. 106 ust. 1 Kodeksu Karnego w brzmieniu obowiązującym od 1 stycznia 2007 r.). Ponadto sankcja za czyn, za który apelant został oskarżony, nie uniemożliwiła mu wyrażania jego poglądów, ponieważ została nałożona po opublikowaniu artykułu (patrz Stoll przeciwko Szwajcarii, cyt. wyżej, § 156). Mając to na uwadze, nie jest jasne, w świetle rodzaju czynu, za który apelant został oskarżony (najmniej poważnego w klasyfikacji zawartej w szwajcarskim Kodeksie Karnym), kwoty grzywny i momentu jej nałożenia, jak sankcja nałożona na wnioskodawcę mogłaby zostać uznana za formę cenzury. 8.5. Z powyższego wynika, że apelant ujawnił tajemnicę w rozumieniu art. 293 ust. 1 Kodeksu Karnego i nie może powołać się na żaden czyn usprawiedliwiający na swoją korzyść. Decyzja zaskarżona nie narusza prawa federalnego interpretowanego w świetle przepisów Konwencji, na które powołuje się apelant.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163340", "text": "Wnioskodawca, pan Władisław Andriejewicz Gankin, urodził się w 1954 roku i mieszka w Wołżskim, w obwodzie wołgogradzkim. W maju 2006 roku wnioskodawca złożył pozew cywilny o zwrot nadpłaconych opłat za usługi. 3 października 2007 roku Sąd Miejski w Wołżskim w obwodzie wołgogradzkim rozpoznał sprawę w obecności wnioskodawcy i oddalił jego powództwo. Wnioskodawca odwołał się do Sądu Obwodowego w Wołgogradzie. Rząd oświadczył, że 9 listopada 2007 roku wezwanie sądowe zostało wysłane do wnioskodawcy pocztą. Wnioskodawca go nie otrzymał. 29 listopada 2007 roku Sąd Obwodowy w Wołgogradzie utrzymał w mocy wyrok Sądu Miejskiego za nieobecnością wnioskodawcy, nie badając kwestii, czy został on powiadomiony.\n\nWnioskodawczyni, pani Olga Iwanowna Szewczenok, urodziła się w 1958 roku i mieszka w Tiumeni. W styczniu 2007 roku wnioskodawczyni wytoczyła powództwo o zniesławienie przeciwko osobie trzeciej. 6 marca 2007 roku Sąd Rejonowy Centralny w Tiumeni oddalił powództwo wnioskodawczyni. Wnioskodawczyni była obecna i osobiście występowała w sprawie. 18 marca 2007 roku złożyła pismo odwoławcze, w którym podała numer skrytki pocztowej. Rząd oświadczył, że 12 kwietnia 2007 roku wezwanie sądowe zostało wysłane do skrytki pocztowej wnioskodawczyni. Twierdziła, że go nie otrzymała. 2 maja 2007 roku Sąd Obwodowy w Tiumeni rozpoznał i oddalił odwołanie wnioskodawczyni za jej nieobecności, nie badając kwestii, czy została ona powiadomiona.\n\nWnioskodawca, pan Aleksiej Dmitrijewicz Bielkin, urodził się w 1952 roku i mieszka w Niei, w obwodzie kostromskim. W kwietniu 2009 roku złożył pozew cywilny przeciwko policji drogowej, domagając się uzyskania kopii dowodu rejestracyjnego pojazdu. 19 maja 2009 roku Sąd Rejonowy w Niei w obwodzie kostromskim rozpoznał sprawę w obecności wnioskodawcy i uwzględnił jego powództwo w części. Obie strony odwołały się od wyroku. Rząd oświadczył, że 10 sierpnia 2009 roku Sąd Obwodowy w Kostromie wysłał do wnioskodawcy wezwanie sądowe zwykłą pocztą oraz zadzwonił pod numer telefonu podany w pozwie. Twierdził, że nie otrzymał wezwania ani telefonu. 19 sierpnia 2009 roku Sąd Obwodowy w Kostromie uchylił wyrok Sądu Rejonowego i oddalił powództwo wnioskodawcy za jego nieobecności, nie badając kwestii, czy został on powiadomiony.\n\nWnioskodawca, pan Michaił Wiktorowicz Kiriuszkin, urodził się w 1975 roku i mieszka w Jekaterynburgu. Wnioskodawca wniósł powództwo cywilne przeciwko swojemu pracodawcy o bezprawne zwolnienie z pracy. 1 września 2011 roku Sąd Rejonowy Kirowski w Jekaterynburgu rozpoznał sprawę w obecności wnioskodawcy i oddalił jego powództwo. 15 września 2011 roku wnioskodawca złożył odwołanie do Sądu Obwodowego w obwodzie swierdłowskim. Rząd oświadczył, że 12 października 2011 roku Sąd Obwodowy wysłał do wnioskodawcy wezwanie sądowe listem poleconym. Następnie do wnioskodawcy wysłano trzy awiza pocztowe wzywające go do odbioru listu na poczcie: 18 i 24 października oraz 7 listopada 2011 roku. Zdaniem wnioskodawcy otrzymał awizo pocztowe dopiero 11 listopada 2011 roku. 1 listopada 2011 roku Sąd Obwodowy w obwodzie swierdłowskim oddalił odwołanie wnioskodawcy za jego nieobecności i nie zbadał kwestii, czy został on powiadomiony.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163332", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1971 i 1975 roku i mieszkają w mieście Komsomolsk. 27 maja 2006 r. pan S., kierując autobusem, potrącił małoletniego syna Skarżących, który został tego samego dnia przewieziony do szpitala z poważnymi obrażeniami. Tego samego dnia policja dokonała oględzin miejsca wypadku oraz przesłuchała S. i kilku innych świadków. 1 czerwca 2006 r. syn Skarżących zmarł w wyniku licznych poważnych obrażeń spowodowanych powyższym wypadkiem drogowym. 9 czerwca 2006 r. Prokuratura w Komsomolsku odmówiła wszczęcia postępowania karnego przeciwko S. To odmowę uchylono 14 czerwca 2006 r. przez tę samą prokuraturę, a wydano instrukcje co do dalszych czynności śledczych. W szczególności polecano policji odnaleźć i przesłuchać bezpośredniego świadka wypadku, który był pracownikiem Komsomolskiego Oddziału Państwowej Służby Pocztowej (później okazało się, że był to B.). Sprawę przekazano policji w celu dalszego dochodzenia. 6 lipca 2006 r. Regionalny Zarząd Policji w Połtawie wszczął postępowanie karne w sprawie wypadku drogowego, który doprowadził do śmierci dziecka. 13 lipca 2006 r. Skarżących oficjalnie uznano za pokrzywdzonych w postępowaniu karnym. W okresie od maja 2006 r. do kwietnia 2007 r. policja przeprowadziła dwie techniczne i dwie medyczne ekspertyzy sądowe, rekonstrukcje wypadku drogowego na miejscu zdarzenia oraz przesłuchała S., Skarżących i kilku innych świadków. Od kwietnia 2007 r. do października 2009 r. śledztwo było wielokrotnie umarzane z powodu braku znamion czynu zabronionego w działaniach S. Następnie było wznawiane przez śledczego (w listopadzie 2007 r.) lub powyższe decyzje były uchylane przez wyższą prokuraturę z powodu różnych uchybień w śledztwie i z poleceniem podjęcia dalszych działań w celu zebrania dowodów. Kilka razy postępowanie karne było zawieszane, ponieważ nie było możliwe ustalenie osoby odpowiedzialnej za wypadek drogowy. W powyższym okresie śledczy policji przesłuchał kilku świadków (w tym B. 7 września 2009 r.) oraz przeprowadził jedną rekonstrukcję. Między wrześniem 2010 r. a marcem 2012 r. policja przeprowadziła trzy dodatkowe techniczne ekspertyzy sądowe, kilka rekonstrukcji wypadku drogowego na miejscu zdarzenia oraz przesłuchała kilku świadków. Kilka razy postępowanie karne było zawieszane z powodu choroby S. 5 października 2010 r. S. został po raz pierwszy oficjalnie uznany za podejrzanego w postępowaniu karnym. 26 marca 2012 r. sprawa została skierowana do Sądu w Komsomolsku. 4 kwietnia 2013 r. Sąd w Komsomolsku, ustalając, że S. popełnił przestępstwo z nieostrożności, objął go amnestią i pozostawił nierozpoznane powództwo cywilne Skarżących. 25 czerwca i 31 października 2013 r. Poltawski Sąd Apelacyjny oraz Wyższy Sąd Specjalizowany ds. Cywilnych i Karnych utrzymały w mocy wyrok z 4 kwietnia 2013 r.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163103", "text": "Skarżąca urodziła się w 1992 roku i mieszka w Cotiglet w Rumunii. W chwili zdarzeń będących przedmiotem skargi miała czternaście lat i cztery miesiące. 13 stycznia 2007 r. skarżąca uczestniczyła w czuwaniu pogrzebowym w swojej wiosce. Około godziny 20:00 poszła z dwiema koleżankami, P.A. (dziesięć lat) i Z.F.D. (czternaście lat), po wodę pitną do domu sąsiada. W drodze do dziewczyn podszedł trzech chłopców, M.I.C. (piętnaście lat), M.S. (piętnaście lat) i M.C.S. (szesnaście lat). M.I.C. skręcił skarżącej rękę za plecy, chwycił ją za głowę i kazał iść z nim. Chłopcy zabrali ją do ogrodu pobliskiego opustoszałego budynku, gdzie czekał mężczyzna, M.C. (dwadzieścia dwa lat). Trzech chłopców odeszło, a M.C. przewrócił skarżącą na ziemię, częściowo ją rozebrał i odbył z nią stosunek płciowy. W międzyczasie na miejsce przybył inny mężczyzna, A.C.L. (dwadzieścia sześć lat) i próbował uprawiać seks ze skarżącą, ale był fizjologicznie niezdolny. Trzeci mężczyzna, V.F. (trzydzieści lat) również tam był. On również zamierzał odbyć stosunek płciowy ze skarżącą, ale ostatecznie postanowił pomóc jej wstać, wyczyścić się i ubrać oraz odprowadził ją z powrotem do domu, w którym odbywało się czuwanie. Dwadzieścia minut później ojciec skarżącej przyszedł jej szukać, a ona powiedziała mu, że została zgwałcona. Natychmiast zawiadomił policję. Skarżąca została poddana badaniu sądowo-lekarskiemu przez lekarza 14 stycznia 2007 r. Zgodnie z późniejszą opinią biegłego lekarza sądowego, na ciele skarżącej nie było oznak obrażeń pourazowych i nie znaleziono również nasienia. Lekarz sądowy stwierdził oznaki patologii, które mogły wynikać ze stosunku płciowego. Na koniec lekarz wspomniał, że skarżąca znajdowała się w stanie lęku i strachu oraz zalecił poradnictwo psychologiczne, a ewentualnie także badanie neuropsychiatryczne. 15 lutego 2007 r. skarżąca została przyjęta do Szpitala Psychiatrycznego w Oradea. Karta obserwacji szpitalnej stwierdzała, że skarżąca szukała pomocy, ponieważ została zgwałcona. Zdiagnozowano u niej lęk związany ze stresem, drażliwość, zaburzenia snu, lekkie upośledzenie umysłowe (IQ 68) oraz wszawicę. Zalecono jej leczenie lekami przeciwlękowymi i przeciwdepresyjnymi, a 20 lutego 2007 r. została wypisana ze szpitala w stanie nieco poprawionym. 5 marca 2007 r., na wniosek ojca skarżącej, sporządzono dodatkową opinię biegłego lekarza sądowego. Stwierdzono w niej, że u skarżącej wystąpiło zaburzenie psychiczne spowodowane urazem fizycznym i psychicznym, któremu została poddana 13 stycznia 2007 r. Lekarz uznał, że zgodnie z dokumentami przedłożonymi przez Szpital Psychiatryczny w Oradea, stan skarżącej wymagał czternastu dni opieki medycznej. Nie wykryto oznak ciąży. 24 kwietnia 2007 r. skarżąca została ponownie przyjęta do Szpitala Psychiatrycznego w Oradea. Zgodnie z kartą obserwacji szpitalnej, jej stan zdrowia nieco się poprawił, ale zaczęły ją boleć głowy. Następnego dnia została wypisana ze szpitala, z poleceniem kontynuowania początkowego leczenia i powrotu na dalsze badania pod koniec maja. W lipcu 2007 r. skarżąca została ponownie hospitalizowana w Szpitalu Psychiatrycznym w Oradea na czternaście dni z objawami takimi jak bóle głowy w okolicy czołowej, depresja, płaczliwość i uczucie izolacji społecznej. Zdiagnozowano u niej zaburzenia emocjonalne, zaburzenia snu i anemię, między innymi. Otrzymała leczenie lekami neurotropowymi, przeciwlękowymi i witaminami. Lekarze przepisali dalsze leczenie lekami neurotropowymi i przeciwlękowymi do badania kontrolnego zaplanowanego na wrzesień. 14 stycznia 2007 r. skarżąca, w towarzystwie ojca, złożyła oficjalne zawiadomienie na policji. Tego samego dnia złożyła pisemne zeznanie dotyczące zdarzeń z poprzedniego dnia, oskarżając trzech dorosłych mężczyzn uczestniczących w incydencie o gwałt. Wspomniała również, że przez całą drogę do opuszczonego domu M.I.C. i M.S. trzymali ją za ręce i szyję, nie pozwalając jej odejść, i grozili, że ją pobiją, jeśli będzie krzyczeć o pomoc. Policja udała się ze skarżącą i jej ojcem na miejsce zdarzenia i zrobiła zdjęcia. Nie znaleziono żadnych przedmiotów ani innych dowodów. Później tego samego dnia na policji zeznania pisemne złożyli M.C. i M.I.C. M.C. oświadczył, że w żaden sposób nie zmuszał skarżącej i nie był świadomy, że ma mniej niż piętnaście lat. Twierdził, że widział skarżącą podczas czuwania i zaprosił ją, by poszła z nim do opuszczonego domu, co ona zrobiła dobrowolnie. Po odbyciu ze skarżącą stosunku seksualnego za obopólną zgodą, zostawił ją w towarzystwie M.C.S. i wrócił na czuwanie. M.I.C. zaprzeczył jakimkolwiek udziałowi w zdarzeniach, stwierdzając, że nie opuszczał domu, w którym odbywało się czuwanie. 15 stycznia 2007 r. zeznania na policji złożyli A.C.L., V.F. i M.C.S. A.C.L. oświadczył, że wieczorem 13 stycznia 2007 r. przechodził obok opuszczonego domu, gdy usłyszał hałas dobiegający z ogrodu. Postanowił wejść do środka, aby zobaczyć, co się dzieje. Tam spotkał V.F., który powiedział mu, że M.C. jest tam z dziewczyną. Widział M.C. na skarżącej, uprawiającego seks. Po skończeniu M.C. zawołał go, by zrobił to samo. Spróbował, ale był fizjologicznie niezdolny do odbycia stosunku, więc wstał i ubrał się. Odszedł razem z M.C., który czekał na niego w pobliżu. M.C.S. oświadczył, że widział, jak M.I.C. chwycił i skręcił rękę skarżącej i odszedł z nią z czuwania. Podążył za nimi razem z M.S., ale otrzymał telefon i poszedł inną drogą. W swoim zeznaniu V.F. twierdził, że był na czuwaniu, gdy bracia skarżącej poprosili go o pomoc w poszukiwaniu ich siostry. Odszedł sam i poszedł do opuszczonego domu, gdzie znalazł skarżącą z M.C. A.C.L. również tam był. W tym momencie zadzwonił jego telefon, więc nie zwracał uwagi na te trzy osoby. Gdy skończył rozmowę, usłyszał, jak skarżąca go woła, i podszedł do niej. Była sama, leżała na ziemi, rozebrana od pasa w dół. Zapytał ją, co się stało, ale ona nic nie powiedziała. Gdy poprosiła go, aby podszedł bliżej, zaczął ją całować i chciał uprawiać seks, ale poczuł się niepewnie, więc pomógł jej się ubrać i usunąć błoto z płaszcza oraz odprowadził ją z powrotem na czuwanie. 17 stycznia 2007 r. dwie koleżanki skarżącej złożyły zeznania na policji. Wspomniały, że M.I.C., M.S. i M.C.S. podeszli do skarżącej, skręcili jej rękę za plecy i zabrali ją ze sobą. Gdy wróciła na czuwanie, skarżąca nie powiedziała im, gdzie była. P.A. oświadczyła również, że słyszała, jak skarżąca krzyczała do trzech chłopców, żeby ją zostawili w spokoju. Z.F. widziała również, jak trzech chłopców otoczyło skarżącą i zabrało ją ze sobą. Skarżąca złożyła kolejne szczegółowe zeznanie na faktach w oświadczeniu sporządzonym 18 stycznia 2007 r. Powtórzyła, że trzech chłopców zmusiło ją do pójścia z nimi, nie mówiąc, gdzie ją zabierają, więc nie wiedziała, co się dzieje. Gdy dotarli do opuszczonego domu, tam był M.C., który groził, że ją pobije, jeśli nie zgodzi się na seks z nim. Wyjaśniła dalej, że M.C.S. zatrzymał ją tam siłą, dopóki M.C. nie zgwałcił jej po raz drugi. Wtedy nadciągnęli A.C.L. i V.F. i próbowali ją zgwałcić, ale im się to nie udało, i to V.F. ostatecznie pomógł jej opuścić miejsce zdarzenia. Na koniec wspomniała, że nigdy przed incydentem z 13 stycznia nie uprawiała seksu oraz że M.C., A.C.L. i V.F. znali ją i byli świadomi jej wieku. M.S. oświadczył policji 22 stycznia 2007 r., że słyszał, jak M.C. prosił M.I.C., by zabrał skarżącą do opuszczonego domu, nie mówiąc jej dlaczego. Gdy dziewczyny wyszły z domu, w którym odbywało się czuwanie, widział, jak M.I.C. podąża za nimi, chwyta skarżącej za głowę, skręca jej rękę za plecy i zabiera ją w kierunku opuszczonego domu. Zaprzeczył, by dotykał lub rozmawiał ze skarżącą. Szedł po prostu za nią i kontynuował drogę obok opuszczonego domu. M.C.S. złożył to samo zeznanie co do faktów. M.I.C. został ponownie przesłuchany 22 stycznia 2007 r., gdy ponownie rozważył swoje pierwotne zeznanie i powiedział policji, że M.C. poprosił go, M.S. i M.C.S., by „chwycić” skarżącą i zabrać ją do opuszczonego domu. Następnie przyznał, że chwycił ją za ręce, ale twierdził, że potem szła z nim dobrowolnie. 6 lutego 2007 r. policja zebrała kolejną rundę zeznań od osób uczestniczących w zdarzeniach, które powtórzyły swoje poprzednie zeznania. Ponadto wszyscy przesłuchiwani mężczyźni oświadczyli, że wiedzą na pewno, że skarżąca uprawiała wcześniej seks z innymi mężczyznami i że w momencie zdarzenia nie byli świadomi jej wieku. 2 marca 2007 r. sprawa została przekazana do prokuratury przy Sądzie Okręgowym w Bihor w celu kontynuowania śledztwa w sprawie przestępstwa stosunku płciowego z małoletnim. 26 kwietnia 2007 r. skarżąca złożyła zeznanie przed prokuratorem i wnioskuje o zbadanie M.C., A.C.L., M.I.C., M.C.S. i M.S. pod kątem gwałtu i pomocnictwa w gwałcie. M.C. i A.C.L. złożyli również krótkie zeznania przed prokuratorem. M.C. twierdził tej okazji, że to skarżąca wysłała wiadomość przez M.I.C., że chce się z nim spotkać. A.C.L. oświadczył, że wie, że skarżąca uprawiała już wcześniej seks i miała słabe wyniki w nauce. 23 maja 2007 r. prokurator oskarżył M.C. o przestępstwo stosunku płciowego z małoletnim, a A.C.L. o usiłowanie popełnienia tego samego przestępstwa. Prokurator uzasadnił decyzję następującymi faktami: dwaj mężczyźni oświadczyli, że w żaden sposób nie zmuszali skarżącej; zaświadczenie biegłego lekarza sądowego potwierdziło brak oznak przemocy na ciele skarżącej; oraz po powrocie na czuwanie nie powiedziała swoim koleżankom, co się stało. W świetle tych elementów uznano, że skarżąca wyraziła zgodę na seks z M.C. i A.C.L. Świadkowie, M.I.C., M.C.S. i M.S., nie wiedzieli o zamiarach M.C. i dlatego uznano, że nie ponoszą odpowiedzialności karnej w sprawie. Postępowanie karne w stosunku do V.F. zostało umorzone, ponieważ nie odbył stosunku płciowego ze skarżącą. Sąd Rejonowy w Beiuş wyznaczył pierwszą rozprawę w sprawie na 15 czerwca 2007 r. Skarżąca podkreśliła przed sądem, że M.C. dwukrotnie odbył z nią stosunek płciowy bez jej zgody. Na poparcie swoich zarzutów złożyła kopie raportów medycznych, o których mowa w punktach 8-11 powyżej. Wniosła również o odszkodowanie cywilne za cierpienie spowodowane czynami dwóch oskarżonych. M.C. zeznał przed sądem, że po przyjeździe na czuwanie pogrzebowe M.I.C. powiedział mu, że skarżąca czeka na niego w opuszczonym domu. Gdy dotarł na miejsce spotkania, skarżąca zaczęła go całować i poprosiła, by poszedł z nią na tyły ogrodu, z dala od drogi. Następnie położyli się na jego płaszczu, a skarżąca zaczęła się rozbierać. Odbyli stosunek płciowy raz, za obopólną zgodą. Zrobił to, ponieważ V.F. powiedział mu kiedyś, że uprawiał już wcześniej seks ze skarżącą. Na koniec M.C. wspomniał, że robił to wcześniej z innymi dziewczynami na innych czuwaniach pogrzebowych. A.C.L. powtórzył zeznania, które złożył podczas śledztwa. Swoje zeznanie przed sądem zakończył uwagą:\n„... Ktoś we wsi zapytał mnie, czy to prawda, co się stało, czy nie wstydzę się tego, co zrobiłem, ale odpowiedziałem, że nie jest bezpiecznie zostawiać dziewczyny same na ulicach.”\n31 sierpnia i 28 września 2007 r. sąd wysłuchał zeznań dwóch koleżanek skarżącej, a także M.I.C. i M.C.S. W swoim zeznaniu Z.F. twierdziła, że skarżąca była przestraszona, gdy wróciła na czuwanie. Wspomniała również, że skarżąca była grzeczną dziewczyną, która nie spotykała się z chłopcami ani nie chodziła do barów. M.C.S. oświadczył, że słyszał, jak skarżąca prosi M.I.C., by puścił jej rękę, ale ten odmówił. W swoim zeznaniu M.I.C. oświadczył również następująco:\n„Następnego rana poszliśmy na policję złożyć zeznania, a potem zapytałem M.C., co naprawdę się stało. Wtedy mi powiedział, że ją zgwałcił [skarżącą]. Nie wydawał się zbyt zadowolony ze swoich czynów. Graliśmy w tę grę wcześniej na innym czuwaniu: musisz zaprowadzić dziewczynę w odosobnione miejsce, gdzie musi zostać pocałowana przez chłopaka, którego wybierze. Gdy oskarżony [M.C.] powiedział mi, że zgwałcił ofiarę, wspomniał również, że ją całował.”\n12 października 2007 r. Sąd Rejonowy w Beiuş uznał M.C. za winnego stosunku płciowego z małoletnim i wymierzył mu karę jednego roku i czterech miesięcy w zawieszeniu. A.C.L. został uznany za winnego usiłowania stosunku płciowego z małoletnim i skazany na rok w zawieszeniu. Wydając wyrok, sąd w pierwszej kolejności zauważył, że opinia biegłego lekarza sądowego wskazuje, że na ciele ofiary nie wykryto oznak przemocy. Sąd ustalił również przebieg zdarzeń wieczorem 13 stycznia 2007 r. tak, jak opisali to M.I.C., M.C.S. i M.S. Przytoczył fragmenty zeznań dwóch koleżanek skarżącej, w których wspominały, że skarżąca nie krzyczała o pomoc. Na koniec sąd uznał, że dwaj oskarżeni powinni byli wiedzieć, że osoba poszkodowana ma mniej niż piętnaście lat. Sąd nie odniósł się do zeznania skarżącej, raportów medycznych potwierdzających jej stan zdrowia ani jej próśb o zbadanie incydentu jako gwałtu. Odrzucił jej roszczenie o odszkodowanie cywilne, uznając, że stany chorobowe opisane w opiniach biegłych nie mają związku ze spornym incydentem. Ponadto z zeznań świadków wynikało, że skarżąca uprawiała seks przed spornym incydentem. Wszystkie strony postępowania, w tym skarżąca reprezentowana przez prawnika, odwołały się od wyroku Sądu Rejonowego w Beiuş. W uzasadnieniu odwołania skarżąca twierdziła, że nadużycie seksualne popełnione na niej można zaklasyfikować wyłącznie jako gwałt. Poprosiła sąd o rozszerzenie badania sprawy na M.I.C., M.C.S. i M.S., których uważała za wspólników gwałtu. Na koniec skarżąca uznała, że złożone raporty medyczne wyraźnie potwierdzają cierpienie, które zniosła, a zatem sąd błędnie odrzucił jej roszczenie o odszkodowanie. 27 lutego 2008 r. Sąd Okręgowy w Bihor zadecydował o zwiększeniu kar wymierzonych dwóm oskarżonym do trzech lat pozbawienia wolności dla M.C. i osiemnastu miesięcy pozbawienia wolności dla A.C.L. Decyzja Sądu Rejonowego w Beiuş dotycząca klasyfikacji przestępstwa i zawieszenia wykonania kary została utrzymana w mocy. Sąd Okręgowy zdecydował również o przyznaniu skarżącej 2000 rumuńskich lei (RON) (około 600 euro (EUR)) tytułem zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. W odpowiedzi na zarzuty odwoławcze skarżącej sąd uzasadnił:\n„Należy wspomnieć, że ofiara próbowała przekonać sąd, że w rzeczywistości nie wyraziła zgody na stosunek płciowy z dwoma oskarżonymi i że była ofiarą gwałtu, ale te zarzuty nie zostały w żaden sposób udowodnione. Stąd świadkowie Z.F. i P.A. ... oświadczyli, że ... osoba poszkodowana nie krzyczała o pomoc ... i nie powiedziała im, co się stało. ...\nNależy również zauważyć, że z opinii biegłego lekarza sądowego ... nie wynika, aby osoba poszkodowana była ofiarą gwałtu, ponieważ nie wykazywała żadnych oznak obrażeń pourazowych na swoim ciele.”\nSkarga kasacyjna wniesiona przez skarżącą od tego wyroku została odrzucona jako bezzasadna 8 maja 2008 r. przez Sąd Apelacyjny w Oradea. Sąd krótko stwierdził, że przez zestawienie zeznania ofiary z opinią biegłego lekarza sądowego z 14 stycznia 2007 r., wykluczono w sprawie istnienie przestępstwa gwałtu.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163352", "text": "Skarżąca urodziła się w 1950 roku i mieszka w Novej Goricy. Okoliczności sprawy, przedstawione przez skarżącą, można podsumować w następujący sposób. 29 października 2002 r. skarżąca wytoczyła powództwo cywilne przeciwko firmie X, jej byłemu pracodawcy, domagając się zapłaty kwoty 3285,89 euro (EUR) oraz ustawowych odsetek za opóźnienie w związku ze składkami wpłaconymi przez nią do pracowniczego programu akcyjnego (trajne vloge delavca). 24 maja 2011 r. Sąd Rejonowy w Novej Goricy („Sąd Rejonowy”) oddalił jej powództwo, a 13 czerwca 2011 r. wyrok został doręczony jej pełnomocnikowi. Termin do wniesienia apelacji od wyroku upłynął o północy 28 czerwca 2011 r. O godz. 18.54 tego dnia pełnomocnik skarżącej przesłał szeciostronicowy dokument drogą faksymilną do Sądu Rejonowego. Następnego dnia, po upływie terminu, pełnomocnik skarżącej przesłał apelację od wyroku pierwszej instancji, składającą się z sześciu stron, listem poleconym. 12 lipca 2011 r. Sąd Rejonowy odrzucił apelację jako wniesioną po terminie. Uznał, że skarżąca wniosła apelację 29 czerwca 2011 r., tj. po upływie terminu. 30 lipca 2011 r. skarżąca odwołała się od tego orzeczenia, argumentując, że wniosła apelację drogą faksymilną w wyznaczonym terminie. W związku z tym złożyła potwierdzenie nadania faksu, z którego wynikało, że 28 czerwca 2011 r. o godz. 18.54 jej pełnomocnik wysłał szeciostronicowy dokument na numer faksu Sądu Rejonowego. 12 sierpnia 2011 r., na wniosek Sądu Okręgowego w Koperze („Sąd Okręgowy”), właściwy sędzia Sądu Rejonowego zapytał o faksy odebrane przez sekretariat tego sądu 28 czerwca 2011 r. w godzinach od 18:00 do 19:00. Strona potwierdzenia wykazała, że Sąd Rejonowy odebrał szeciostronicowy dokument od pełnomocnika skarżącej o godz. 18.59. 24 sierpnia 2011 r. właściwy sędzia został poinformowany, że faks od pełnomocnika skarżącej został zapisany w pamięci faksu, ale nie został wydrukowany. Następnie informacja ta została przesłana do Sądu Okręgowego. 14 listopada 2011 r. Sąd Okręgowy oddalił apelację, stwierdzając, że Sąd Rejonowy otrzymał dokumentację złożoną pocztą dopiero 29 czerwca 2011 r. Uznał, że apelacja rzekomo wniesiona 28 czerwca 2011 r. drogą faksymilną zostałaby uznana za wniesioną w wyznaczonym terminie tylko wtedy, gdyby została doręczona sądowi przed jego upływem. Ciężar dowodu, że apelacja została wniesiona we właściwym czasie, spoczywał na skarżącej. Sąd Okręgowy uznał, że strona potwierdzenia złożona przez skarżącą faktycznie wykazywała, że 28 czerwca 2011 r. skarżąca wysłała szeciostronicowy dokument drogą faksymilną. Strona potwierdzenia nie zawierała jednak informacji o rodzaju wysłanego dokumentu, jego treści ani do jakiej sprawy się odnosił. 5 czerwca 2012 r. skarżąca wniosła skargę kasacyjną. Zauważyła, że art. 112 Kodeksu postępowania cywilnego dopuszczał składanie wniosków drogą faksymilną i że zgodnie z obecnym orzecznictwem Sądu Najwyższego wniosek uważa się za złożony we właściwym czasie, jeśli został doręczony właściwemu sądowi przed upływem terminu, niezależnie od tego, jak był następnie przetwarzany przez sąd, co było kwestią wewnętrznej organizacji sądu. Skarżąca twierdziła, że Sąd Rejonowy otrzymał jej apelację drogą faksymilną we właściwym czasie, ale następnie najprawdopodobniej nie wydrukował jej, a dokument został automatycznie usunięty z pamięci faksu. W związku z tym argumentowała, że data wysłania faksu powinna być uznana za datę wniesienia apelacji i że nie powinna być obarczana ciężarem dowodu w przypadku, gdy dokument nie został wydrukowany przez sąd. Podkreśliła również, że terminowe doręczenie nie powinno mieć żadnych negatywnych konsekwencji dla stron postępowania. Ponadto, w odniesieniu do jej nieudowodnienia treści faksu wysłanego do Sądu Rejonowego 28 czerwca 2011 r., skarżąca złożyła wyjaśnienia: po pierwsze, strona potwierdzenia z faksu jej pełnomocnika wykazywała datę transmisji, liczbę wysłanych stron i czas potrzebny na dostarczenie dokumentu do maszyny odbiorczej; po drugie, następnego dnia, 29 czerwca 2011 r., skarżąca złożyła odpowiedni dokument listem poleconym, co, jej zdaniem, dowodziło, że dany dokument był w rzeczywistości apelacją od wyroku z 24 maja 2011 r. Skarżąca dodała, że zgodnie z informacjami otrzymanymi od firmy telekomunikacyjnej i producenta faksów, nie jest możliwe udowodnienie treści dokumentu wysłanego faksowo, ponieważ te transmisje są szyfrowane. 20 czerwca 2013 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną skarżącej. Powołał się na swoje orzeczenie z 4 kwietnia 2013 r. (II Ips 603/2009 i II Ips 718/2009), w którym stwierdził, że dowód wysłania faksu nie oznacza koniecznie dowodu otrzymania dokumentu. Zdaniem Sądu Najwyższego istniała możliwość, że sąd nie otrzyma odpowiedniego dokumentu we właściwym czasie z powodu awarii sieci telekomunikacyjnej lub podobnych przyczyn technicznych (brak papieru, pusty kartridż z tuszem, wyłączenie się maszyny itp.). Takie ryzyko ponosiła skarżąca w taki sam sposób, jak gdyby dokument został wysłany zwykłą – a nie poleconą – pocztą, przy czym ryzyko spóźnionego otrzymania pisma ponosił nadawca. Ponieważ skarżącej nie udało się udowodnić treści dokumentu wysłanego faksowo 28 czerwca 2011 r., Sąd Najwyższy potwierdził, że Sąd Okręgowy słusznie wziął pod uwagę tylko apelację wysłaną listem poleconym następnego dnia. 18 października 2013 r. skarżąca wniosła skargę konstytucyjną, w której powtórzyła argumenty podniesione przed Sądem Najwyższym. 11 listopada 2013 r. Sąd Konstytucyjny odrzucił skargę konstytucyjną z powodu braku istotnej szkody oraz niepodnoszenia istotnego pytania konstytucyjnego. 15 listopada 2013 r. to orzeczenie zostało doręczone skarżącej. Tymczasem, w nieokreślonym dniu skarżąca zwróciła się do Sądu Rejonowego o przywrócenie terminu. 7 lutego 2012 r. Sąd Rejonowy oddalił wniosek skarżącej. Skarżąca wniosła odwołanie, które następnie wycofała.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163355", "text": "Skarżący urodził się w 1951 roku i mieszka w Kremenczuku. 19 czerwca 1998 roku 17-letnia córka Skarżącego, M., została znaleziona martwa na polu w obwodzie charkowskim. Jej ciało było nagie i miało liczne obrażenia. Zgodnie z informacją przedłożoną przez Rząd, 20 czerwca 1998 roku przeprowadzono sekcję zwłok. Ustalono, że M. została uduszona, a jej ciało zostało przeciągnięte w miejsce, w którym zostało odkryte. Nie było żadnych wskazań, że została zgwałcona. Nie była w ciąży. Ani też nie znajdowała się pod wpływem alkoholu lub narkotyków. 22 czerwca 1998 roku charkowska prokuratura międzyrejonowa wszczęła śledztwo w sprawie morderstwa. 24 czerwca 1998 roku Skarżący został dopuszczony do postępowania jako strona pokrzywdzona. 28 czerwca 1998 roku policja dokonała oględzin miejsca zbrodni. Odkryto resztki ogniska i dwie torby z tworzywa sztucznego nieopodal miejsca, w którym znaleziono ciało M. Próbki węgla i toreb zebrano jako dowody rzeczowe. 30 czerwca 1998 roku przeprowadzono kolejne badanie miejsca zbrodni i znaleziono następujące przedmioty: kilka zapałek, dwa niedopałki papierosów, dwie torby z tworzywa sztucznego, spalony notatnik z notatkami pisanymi przez M. (jej rodzice zidentyfikowali później jej pismo). Ponadto policja odkryła spalone resztki kalendarza, kilka tamponów, legitymację studencką z pieczątką zawierającą słowo „Prawo” (M. była studentką Charkowskiej Akademii Prawniczej) oraz zapalniczkę. 24 sierpnia 1998 roku sądowo-medyczne badanie cytologiczne ustaliło, że to nie M. paliła papierosy. 1 października 1998 roku policja zabezpieczyła jeden z butów M., który został odkryty przez mieszkańca wsi w pewnej odległości od miejsca zbrodni. 18 stycznia 1999 roku świadek zeznała, że wieczorem 18 czerwca 1998 roku dwukrotnie widziała beżowy samochód należący do pewnego B., z dwoma pasażerami płci męskiej i dziewczyną przypominającą M., w pobliżu miejsca zbrodni. Świadek podała również, że B. najwyraźniej wymienił pokrowce na siedzenia samochodu krótko potem. 14 kwietnia 1999 roku prowadzący śledztwo polecił policji sprawdzenie, czy B. i jego dwaj pasażerowie z 18 czerwca 1998 roku mogli być zaangażowani w morderstwo oraz zidentyfikowanie dziewczyny, która była z nimi widziana. Policja przesłuchała osoby widziane w samochodzie i uznała, że nie istnieją wystarczające podstawy, by traktować ich jako podejrzanych. Jeśli chodzi o oględziny samochodu i pokrowców na siedzenia, wydaje się, że nie przeprowadzano ich w tamtym czasie, ponieważ prowadzący śledztwo musiał ponownie zarządzić je 22 lutego 2010 roku. To spóźnione badanie nie przyniosło namacalnych rezultatów. Śledztwo w sprawie morderstwa M. okazało się nieskuteczne. W latach 1998–2010 było ono zawieszane co najmniej trzynaście razy z powodu nieustalenia, kto popełnił morderstwo. Co najmniej pięć z tych decyzji zostało uchylonych jako przedwczesne i nieoparte na wyczerpującym śledztwie. W pozostałych przypadkach śledztwo było wznawiane bez podawania dalszych szczegółów w odpowiednich decyzjach. Co najmniej czterokrotnie (w szczególności w 1998, 2001 i 2009 roku) prowadzący śledztwo skarżył się swoim przełożonym, że jego polecenia skierowane do policji nie były realizowane. W szczególności, 20 stycznia 2009 roku prowadzący śledztwo, wydając policji polecenie podjęcia pewnych czynności śledczych, zauważył, że wcześniejsze polecenia o takim charakterze, wydane w 2000 roku, nie zostały zrealizowane. Ogólnie rzecz biorąc, w całym rozpatrywanym okresie polecenia prowadzącego śledztwo dla policji pozostawały te same: zidentyfikowanie wszystkich możliwych świadków morderstwa oraz sprawdzenie, czy którykolwiek z znajomych M. lub jakakolwiek osoba z kartoteką kryminalną mieszkająca w pobliżu, mogła być w nie zaangażowana. Skarżący złożył liczne skargi do organów prokuratorskich dotyczące długości i nieskuteczności śledztwa. Wskazał również własną wersję wydarzeń i wymienił nazwiska kilku osób, które podejrzewał o udział w przestępstwie. Był informowany co najmniej czterokrotnie, że w śledztwie rzeczywiście wystąpiły zaniedbania i że odpowiedzialni funkcjonariusze policji zostali pociągnięci do odpowiedzialności dyscyplinarnej. Jeśli chodzi o wnioski Skarżącego o dostęp do akt sprawy, zostały one odrzucone z powodu, że zgodnie z obowiązującym prawem procesowym strona pokrzywdzona może mieć taki dostęp dopiero po zakończeniu śledztwa przygotowawczego. Skarżący wniósł również powództwo cywilne przeciwko organom prokuratorskim, jednak sądy na trzech poziomach jurysdykcji orzekły na jego niekorzyść. W aktach sprawy nie ma informacji o jakichkolwiek postępach w śledztwie po 2010 roku.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163356", "text": "Spółka wnioskodawca specjalizuje się w pobieraniu próbek gruntu poprzez wiercenie w celu badania geologicznego, między innymi w celu oceny przydatności terenów pod budowę oraz budowy studni. W niemieckim przemyśle budowlanym obowiązywała szereg układów zbiorowych pracy, które zawierały przepisy dotyczące zabezpieczenia społecznego pracowników zatrudnionych w tym sektorze (zobacz odpowiednie akty prawa krajowego i praktykę, punkty 21-28). Związki pracodawców w przemyśle budowlanym (Hauptverband der Deutschen Bauindustrie i Zentralverband des Deutschen Baugewerbes) oraz związek zawodowy (IG Bauen-Agrar-Umwelt) zawarły Układ Zbiorowy dotyczący procedury ubezpieczeń społecznych w budownictwie (Tarifvertrag über das Sozialkassenverfahren im Baugewerbe, „VTV”). VTV zawierał przepisy dotyczące składek i uprawnień w odniesieniu zarówno do ZVK, jak i Funduszu Urlopowego i Wyrównawczego Płac w Przemyśle Budowlanym (Urlaubs- und Lohnausgleichskasse der Bauwirtschaft, „ULAK”), które wspólnie tworzyły Fundusz Ubezpieczeń Społecznych w przemyśle budowlanym, znany pod wspólną nazwą „SOKA-BAU”. Ponieważ Federalne Ministerstwo Pracy i Spraw Socjalnych uznało VTV za powszechnie obowiązujący (allgemeinverbindlich) na mocy § 5 ust. 1 Ustawy o Układach Zbiorowych (Tarifvertragsgesetz), był on wiążący dla wszystkich pracodawców w przemyśle budowlanym, nawet jeśli nie należeli oni do związku pracodawców (§ 5 ust. 4 Ustawy o Układach Zbiorowych, zobacz odpowiednie akty prawa krajowego i praktykę, punkt 20). W konsekwencji wszyscy pracodawcy w przemyśle budowlanym byli zobowiązani do wpłacania na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych dodatkowej kwoty stanowiącej 19,8% płacy brutto wypłaconej ich pracownikom. Spółka wnioskodawca nie była członkiem związku pracodawców będącego stroną odpowiednich układów zbiorowych. W związku z tym nie była bezpośrednio związana żadnym układem zbiorowym z mocy takiego członkostwa. 10 sierpnia 2004 r. Fundusz Ubezpieczeń Społecznych wysłał do spółki wnioskodawcy list z kluczowymi informacjami o dodatkowych systemach zabezpieczenia społecznego, w tym dotyczących składek do zapłacenia i możliwych świadczeń, które mogła otrzymać. Spółka wnioskodawca nie zareagowała na ten list. 12 kwietnia 2005 r., po zapytaniach mających na celu ustalenie, czy wnioskodawca jest zobowiązany do płacenia składek, Fundusz Ubezpieczeń Społecznych wysłał list do spółki wnioskodawcy, informując ją o obowiązku płacenia składek oraz o tym, że zostało otwarte konto, na które będą wypłacane świadczenia. 28 kwietnia 2005 r. prawnik spółki wnioskodawcy wysłał list do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, sprzeciwiając się rejestracji w Funduszu. 11 października 2007 r. Sąd Pracy w Wiesbaden nakazał spółce wnioskodawcy zapłatę 63 625,58 euro (EUR) zaległych składek na fundusz socjalny za okres od września 2002 r. do marca 2004 r. na rzecz ZVK. Ponadto spółce wnioskodawcy nakazano przedłożenie kopii pasków wypłat wystawionych jej pracownikom w okresie od stycznia 2006 r. do czerwca 2007 r. Sąd Pracy uznał, że spółka wnioskodawca jest związana VTV, który był wiążący dla wszystkich pracodawców w przemyśle budowlanym, nawet jeśli nie należeli oni do jednego ze związków pracodawców. Działalność spółki wnioskodawcy mieściła się w zakresie zastosowania VTV, który w swoim art. 1 § 2 (v) nr 6 wymieniał wiercenie jako działanie wchodzące w jego zakres. Spółka wnioskodawca wniosła apelację, twierdząc w szczególności, że powszechnie obowiązujący skutek VTV narusza negatywny aspekt jej prawa do wolności zrzeszania się. Argumentowała, że jest zobowiązana do wpłacania składek na fundusz utworzony wspólnie przez związek pracodawców i związek zawodowy, mimo że nie należała do żadnego z tych związków. Spółka wnioskodawca skarżyła się dalej, że została pozbawiona możliwości założenia własnego stowarzyszenia z powodu braku funduszy. 27 czerwca 2008 r. Heski Sąd Pracy odrzucił apelację spółki wnioskodawcy i nie wyraził zgody na odwołanie w kwestiach prawnych. Potwierdzając uzasadnienie Sądu Pracy, Sąd Odwoławczy uznał, że powszechnie obowiązujący skutek VTV nie narusza prawa spółki wnioskodawcy do wolności zrzeszania się. Stwierdził, że powszechnie obowiązujący skutek nie pociąga za sobą obowiązku przynależności do jednego ze związków pracodawców ani do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Powołując się na orzecznictwo Federalnego Trybunału Konstytucyjnego (wyrok z 15 lipca 1980 r., 1 BvR 24/74, zobacz odpowiednie akty prawa krajowego i praktykę, punkt 27), Sąd Odwoławczy przyznał, że spółka wnioskodawca, która nie była członkiem jednego ze związków pracodawców, znajdowała się w niekorzystnej sytuacji, nie mogąc dochodzić swoich interesów poprzez sprawowanie kontroli nad działalnością Funduszu Ubezpieczeń Społecznych za pośrednictwem tych związków. Prawo do udziału w procesie decyzyjnym w ramach tych związków było zastrzeżone dla członków odpowiedniego związku. W zakresie, w jakim ten fakt wywierał pewną presję na stanie się członkiem jednego ze związków pracodawców, nie było to jednak wystarczające, by uznać to za naruszenie negatywnego aspektu prawa do wolności zrzeszania się. Sąd Odwoławczy rozważył dalej, że obowiązek wpłacania składek na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych nie przeszkadzał spółce wnioskodawcy w założeniu własnego stowarzyszenia. Stwierdził, że główne części należnych składek zostałyby zwrócone wnioskodawcy, jeśli zostałyby prawidłowo zadeklarowane. Sąd Odwoławczy uznał w końcu, że obowiązkowa składka na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych uwzględniała wysoką rotację pracowników w przemyśle budowlanym i służyła interesowi publicznemu, polegającemu na umożliwieniu zarządzania roszczeniami pracowników przez Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, a tym samym zapobieganiu zakłóceniu konkurencji. 10 grudnia 2008 r. Federalny Sąd Pracy odrzucił skargę spółki wnioskodawcy na odmowę wyrażenia zgody na odwołanie. 5 lutego 2009 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił przyjęcia skargi konstytucyjnej spółki wnioskodawcy do rozpoznania bez podania przyczyn (1 BvR 243/09).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163354", "text": "Wnioskodawca, spółka Instytut Ekonomichnykh Reform (spółka z ograniczoną odpowiedzialnością), jest organem prasowym gazety „Evening News” (Вечерние Вести), zarejestrowanej na Ukrainie. Zdaniem wnioskodawcy, w danym czasie gazeta była jednym z czołowych ogólnokrajowych dzienników na Ukrainie pod względem nakładu i była ściśle powiązana z panią Julią Tymoszenko, liderką polityczną. W latach 90. panna Ganna German pracowała jako dziennikarka gazetowa we Lwowie. Na początku lat 2000. kierowała kijowskim biurem Radia Swoboda / Radio Liberty. W 2004 roku została rzeczniczką ówczesnego premiera Wiktora Janukowycza, co zostało powszechnie odebrane jako znacząca zmiana stron w debacie politycznej ze strony panny German. W maju 2006 roku została wybrana na posłankę z listy Partii Regionów, kierowanej przez pana Janukowycza. W danym czasie często prezentowała poglądy swojej partii i pana Janukowycza w różnych programach telewizyjnych i radiowych oraz podczas debat. 2 kwietnia 2007 roku Prezydent Ukrainy wydał dekret o rozwiązaniu Parlamentu. Dekret ten doprowadził do ostrego kryzysu konstytucyjnego, przy czym parlamentarna większość zgrupowana wokół Partii Regionów początkowo odmawiała podporządkowania się dekretowi. Przedterminowe wybory parlamentarne były pierwotnie zaplanowane na 27 maja 2007 r., ale zostały przełożone; ostatecznie odbyły się 30 września 2007 r. Partie polityczne kierowane przez pana Janukowycza i panią Tymoszenko zdobyły największą liczbę głosów. 21 maja 2007 roku „Evening News” opublikował artykuł zatytułowany „Jak stałem się ofiarą demagogów” (Как я стал жертвой демагогов), napisany przez pana I. Tkalenkę („autora”). Istotne fragmenty artykułu brzmią następująco:\n\n„W piątkowy wieczór Julia Tymoszenko prawie straciła jednego ze swoich fanów... Wstydzę się przyznać, że prawie przeszedłem na stronę Janukowycza...\nI to winna Ganna German. Mówiła na żywo w radiu BBC i prawie mnie przekonała. Powiedziała, że mają na Ukrainie jedenaście milionów zwolenników i że partia liczy milion członków. Byłem w szoku!\nA oczywiście byłem pod wrażeniem jej elokwencji. Jak pięknie mówi, jaki ma dobrze wyszkolony głos i właściwą intonację. Posługuje się nie tylko słowami, ale także intonacją, komunikując się niewerbalnie... Oczywiście, jest takim profesjonalistą...\nPomyślałem, że po jej przemówieniu kolejne pół miliona osób dołączy do Partii Regionów. Mówiłem sobie, że z Ganną German łatwo debatować. Wstawiłem się w pozycję Ganny German i wydawało mi się, że musi ona czuć się bardzo niekomfortowo.\nBezmyślnie wierzyłem, że pytanie „Pani Ganno, co pani robi w tej bandzie?” powinno sprawić, że się zaczerwieni i opuści wzrok. Ona, nacjonalistka, powinna wstydzić się należenia do tej grupy nienawidzących Ukrainę (украиноненавистническую компанию).\nPani Ganna sugerowała, że nie jest bogatą osobą, co oznacza, że pieniądze były ewidentnie nie najmniejszą motywacją jej decyzji o pracy dla Janukowycza. I choć robi to dla pieniędzy, robi to z tak oddaną artystycznością, że chciałem krzyczeć, wbrew Stanisławskiemu: „Wierzę pani! Pani Ganno, wierzę pani!”\nPrawie jej uwierzyłem.\nJako dziennikarz i ktoś, kto zna Gannę osobiście, i ktoś, kto nawet się od niej uczył (uczyłem się od niej, jak nie pisać), stale starałem się wczuć w jej sytuację.\nZ pewnością rozumiem, pani Ganno, że chodzi o pieniądze...\nAle to nie mogą być takie pieniądze! Tysiąc, serio? Tysiąc dolarów? Czy więcej?\nMyślę, że każdy ukraiński dziennikarz sprzedałby się Janukowyczowi za tyle pieniędzy – za tysiąc dolarów. Nawet nie wiem, czy sambym był w stanie oprzeć się pokusie. Co powiedziałbym żonie, przyjaciołom? Powiedziałbym: „Wy nie znacie Janukowycza. Ja znam osobiście Wiktora Fiodorowicza. Rozmawiałem z nim wiele razy. To świetny facet...”\nCo by było, gdybym dostawał więcej niż tysiąc dolarów miesięcznie? A [gdybym otrzymał propozycję] zostania posłem, jak w przypadku Ganny German? To znaczy za mieszkanie w Kijowie? Wierzę, że wszyscy dziennikarze marzą o sprzedaniu się za mieszkanie w Kijowie, nawet ci, którzy już je mają. Nie trzeba robić nic skomplikowanego. Należy tylko powiedzieć, z piękną dykcją i intonacją, że Janukowycz to zagubiona owieczka, która w końcu znalazła właściwą drogę i nieustannie dziękuje za to Bogu...\n...\nJa też mógłbym powiedzieć te rzeczy. Za mieszkanie w Kijowie. I wielu innych prostych chłopaków z kraju mogłoby powiedzieć te rzeczy za mieszkanie w Kijowie. Problem polega jednak na tym, że Janukowycz nie dałby mieszkania w Kijowie każdemu. Nie mamy wielu gwiazd, takich jak Ganna German, [których wartość] wynosi tyle co mieszkanie w Kijowie (Мало у нас таких звезд, как Анна Герман, которые стоят, как квартира в Киеве). Przy okazji, za koszt mieszkania posła można by utrzymać redakcję dziennika przez pięć do dziesięciu lat (w zależności od rodzaju mieszkania). I każdy z nich pisałby o tym, jakimi przestępcami i fałszerzami są członkowie Partii Pomarańczowej i jakim mądrym, uczciwym i zasadniczym człowiekiem jest nasz Wiktor Fiodorowicz.\n...\nSłuchałem Ganny German i życzę sobie, żeby miał tyle szczęścia jak ona. Życzę sobie, żebym mógł tak się sprzedać! To jest oczywiście najwyższy punkt w karierze dziennikarza. Nawet nie za mieszkanie. Przynajmniej dziesięć tysięcy dolarów, ale za jednym razem. Dobrze, za pięć tysięcy. Nawet za trzy. Albo za miesięczną pensję w wysokości ośmiuset dolarów. I jestem całkowicie wasz. Albo przynajmniej sześćset... Ale nie mniej niż pięćset.\n...\nWszystko to jest żart. Wybaczcie mi za... ironię. To ironia, choć ktoś może to uznać za sarkazm. Nie, to nie jest sarkazm.\nZgodnie ze [słownikiem] Ożegowa, „demagogia” to „wpływanie na uczucia i instynkty osób o niskim poziomie świadomości na podstawie świadomego zniekształcania faktów”. Przez długi czas cierpiałem z powodu niemożności debatowania z takimi demagogami jak Ganna German, Taras Czornowił, Kinach i wszystkimi [członkami Partii Regionów] oraz komunistami. Nie można z nimi logicznie debatować. Inteligentny człowiek trudno może zachować emocjonalny spokój słuchając ich.\nKiedy byłem w programie telewizyjnym Szustera, [współgość] Żwania dał mi radę. To ironia. Chodzi o to, że demagogia wymaga aktorstwa. Inteligentny człowiek może poczuć fałsz, ale nie może go wskazać. W tym momencie potrzebna jest ironia, aby ośmieszyć wypowiedzi demagoga...”\n\n18 lipca 2007 r. panna German wniosła powództwo o zniesławienie do Kijowskiego Sądu Rejonowego Peczersk przeciwko wnioskodawcy i autorowi artykułu. Wniosła o sprostowanie – w formie publikacji wyroku sądowego korzystnego dla niej – rzekomo fałszywych twierdzeń zawartych w artykule dotyczących jej domniemanego nabycia mieszkania. Wniosła również o odszkodowanie za szkodę niemajątkową. Wnioskodawca twierdził, że kwestionowane wypowiedzi stanowiły osądy wartościujące dotyczące przepisu prawnego uprawniającego posłów do wsparcia mieszkaniowego. 18 grudnia 2007 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo powódki w części. Uznał, że następujące fragmenty stanowią nieprawdziwe oświadczenie:\n„A [gdybym otrzymał propozycję] zostania posłem, jak w przypadku Ganny German? To znaczy za mieszkanie w Kijowie? ...\nProblem polega jednak na tym, że Janukowycz nie dałby mieszkania w Kijowie każdemu. Nie mamy wielu gwiazd, takich jak Ganna German, [których wartość] wynosi tyle co mieszkanie w Kijowie.”\n\nSąd stwierdził, że powódka nie ubiegała się ani nie otrzymała mieszkania w charakterze posła; kupiła własne mieszkanie w 2001 roku, przed wyborem. Sąd uznał, że powyższe stwierdzenia sugerowały, że powódka została posłem jedynie w celu uzyskania mieszkania w Kijowie. Zdaniem sądu nie był to osąd wartościujący, gdyż jedynie konkretne informacje o tym, czy panna German skorzystała z przysługującego jej prawa do wsparcia mieszkaniowego, mogłyby stanowić podstawę dla takich twierdzeń. Raczej kwestionowane stwierdzenia stanowiły stwierdzenia faktów, które nie zostały zweryfikowane ani udowodnione przez żadnego z pozwanych, i były negatywne oraz obraźliwe dla powódki. Powołując się w szczególności na przepisy Kodeksu Cywilnego i Ustawy o Informacji oraz odnosząc się do konstytucyjnego przepisu gwarantującego poszanowanie życia prywatnego (patrz akapity 20 i 21 poniżej), sąd nakazał wnioskodawcy sprostowanie tej informacji poprzez opublikowanie sentencji wyroku oraz zapłatę powódce 1700 hrywien ukraińskich (UAH, około 300 euro (EUR) w tamtym czasie) tytułem zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. Sąd uznał również, że następujący fragment stanowi osąd wartościujący ze strony autora i oddalił powództwo w tym zakresie:\n„Co by było, gdybym dostawał więcej niż tysiąc dolarów miesięcznie? ... Wierzę, że wszyscy dziennikarze marzą o sprzedaniu się za mieszkanie w Kijowie, nawet ci, którzy już je mają ... Słuchałem Ganny German i życzę sobie, żeby miał tyle szczęścia jak ona. Życzę sobie, żebym mógł tak się sprzedać!”\n\nWnioskodawca odwołał się, argumentując w szczególności, że kwestionowane stwierdzenie było wyrazem opinii autora. W szczególności zastanawiał się, co mogło skłonić pannę German, „byłą nacjonalistkę”, do zmiany jej sympatii politycznych. Świadomy, że ustawa o statusie posła przewiduje wsparcie mieszkaniowe, autor spekulował, że mógłby być skłonny zmienić swoje poglądy w zamian za mieszkanie w Kijowie. Zdaniem wnioskodawcy brak spójności w żądaniu powódki sprostowania subiektywnej opinii był ilustrowany faktem, że powódka i sąd pierwszej instancji nie były w stanie sformułować konkretnego oświadczenia o sprostowaniu i uciekły się do wymogu opublikowania tekstu samego wyroku. Dla wnioskodawcy niezdolność powódki do sformułowania konkretnego sprostowania ilustrowała rację bytu art. 47-1 Ustawy o Informacji, zgodnie z którym osądy wartościujące nie podlegają sprostowaniu. Wnioskodawca argumentował, że wymóg sprostowania stwierdzenia poprzez opublikowanie tekstu wyroku sądowego stoi w sprzeczności z art. 37 Ustawy o Prasie. Wnioskodawca argumentował również, że autor nie miał zamiaru rozpowszechniania nieprawdziwych informacji. Na poparcie swoich argumentów powołał się na konstytucyjny przepis gwarantujący wolność wypowiedzi. 28 lutego 2008 r. Kijowski Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok z 18 grudnia 2007 r., uznając argumenty wnioskodawcy za nieuzasadnione, a wnioski Sądu Rejonowego za poprawne. Wnioskodawca wniósł skargę kasacyjną. Oprócz powtórzenia argumentów podniesionych w apelacji, powołał się na wyroki Trybunału w sprawach Ukrainian Media Group przeciwko Ukrainie (nr 72713/01, 29 marca 2005 r.) oraz De Haes i Gijsels przeciwko Belgii (24 lutego 1997 r., Zbiór wyroków i orzeczeń 1997‑I), argumentując, że zgodnie z orzecznictwem Trybunału granice dopuszczalnej krytyki są szersze w odniesieniu do polityka niż w stosunku do osoby prywatnej i że taka krytyka może obejmować użycie pewnego stopnia przesady, a nawet prowokacji. 23 maja 2008 r. Sąd Najwyższy nie znalazł podstaw do rozpoznania sprawy w trybie kasacyjnym, stwierdzając, że nie ma powodów, by sądzić, że decyzje sądów niższych instancji naruszyły jakiekolwiek przepisy prawa materialnego lub procesowego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163450", "text": "Skarżący urodził się w 1975 roku i mieszka w Tbilisi. 19 lutego 2005 r. o godzinie 15.50 Skarżący został zatrzymany w charakterze podejrzanego w sprawie karnej. 21 lutego 2005 r. postawiono mu zarzuty wielokrotnego oszustwa. 22 lutego 2005 r. Izba Pierwszej Instancji Sądu Najwyższego Gruzji, odrzucając wniosek prokuratora o zastosowanie wobec Skarżącego aresztu tymczasowego, zarządziła zwolnienie Skarżącego pod nadzorem policji. Skarżący został zwolniony tego samego dnia o godzinie 16.00. 25 lutego 2005 r. Izba Odwoławcza Sądu Najwyższego Gruzji, uchylając decyzję sądu niższej instancji, zastosowała wobec Skarżącego areszt tymczasowy na okres trzech miesięcy. Swoją decyzję uzasadniła wyłącznie tym, że Skarżącemu postawiono zarzuty popełnienia poważnego przestępstwa zagrożonego karą pozbawienia wolności powyżej pięciu lat. W ocenie Sądu Najwyższego ten sam fakt uzasadniał ryzyko ucieczki Skarżącego, ponieważ art. 151 § 3 Kodeksu postępowania karnego („kpk”), obowiązujący wówczas, przewidywał, że powaga czynu może stanowić podstawę zastosowania aresztu tymczasowego. 25 marca 2005 r. wprowadzono zmiany do art. 151 §§ 1 i 4 kpk; zmiany te przewidywały między innymi, że podlegając ocenie przez sądy krajowe, areszt tymczasowy powinien być zasadniczo środkiem ostatecznym w przypadkach, gdy wykazano, że łagodniejszy środek zapobiegawczy nie byłby wystarczający ze względu na profil oskarżonego i konkretne okoliczności rozpatrywanej sprawy. 18 maja 2005 r. Wydział Śledczy Sądu Rejonowego w Tbilisi, po wysłuchaniu argumentu prokuratora, że potrzebny jest więcej czasu na zakończenie śledztwa, przedłużył areszt tymczasowy Skarżącego o kolejne dwa miesiące, do 22 lipca 2005 r. Sąd nie odniósł się do kwestii, czy wymagane czynności śledcze mogłyby zostać przeprowadzone bez dalszego pozbawienia Skarżącego wolności. Powody sprzeciwu Skarżącego wobec jakiegokolwiek przedłużenia (jego dobra reputacja i sytuacja rodzinna; brak wcześniejszych wyroków skazujących oraz formalne zapewnienia ze strony kilku osób publicznych, w tym członka parlamentu) zostały oddalone przez sąd. Sąd odrzucił również ofertę złożoną przez Gruzińską Unię Pracy, aby wpłacić kaucję za Skarżącego w formie obligacji o przybliżonej wartości 680 000 gruzińskich lari (GEL, około 248 300 euro (EUR)), uzasadniając to tym, że na mocy art. 168 § 3 kpk osoby oskarżone o poważne przestępstwa nie mogły zostać zwolnione za kaucją. 23 maja 2005 r. Izba Odwoławcza Sądu Rejonowego w Tbilisi utrzymała w mocy postanowienie z 18 maja 2005 r. Podobnie jak sąd niższej instancji, sąd odwoławczy nie odniósł się do możliwości zastosowania łagodniejszego środka zapobiegawczego w celu zapewnienia celów śledztwa. 15 czerwca 2005 r. Skarżący złożył wniosek o zastąpienie aresztu tymczasowego łagodniejszym środkiem zapobiegawczym. Prokurator wyraził zgodę na wniosek Skarżącego. 9 lipca 2005 r. Sąd Rejonowy w Tbilisi zwolnił Skarżącego za kaucją po wpłaceniu zabezpieczenia w wysokości 5 000 GEL (około 1 800 EUR). Zarządzając zwolnienie, sąd wziął pod uwagę dobre opinie o Skarżącym oraz fakt, że w pełni zrekompensował pokrzywdzonemu szkodę wyrządzoną przez jego rzekome oszukańcze działania. W chwili wniesienia niniejszej skargi postępowanie karne przeciwko Skarżącemu było wciąż w toku, mimo że Skarżący twierdził, iż nie jest w stanie doprowadzić do przesłuchania pewnych nieokreślonych świadków oraz uzyskania opinii biegłych istotnych dla jego sprawy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163344", "text": "Skarżący urodził się w 1971 roku i mieszka w Naujoji Akmenė. W listopadzie 1989 roku rozpoczął służbę wojskową w siłach zbrojnych Związku Radzieckiego. Dokumentacja medyczna z 20 czerwca 1990 roku sporządzona przez zespół lekarzy w jego jednostce wojskowej w Riazaniu (Rosja) stwierdzała, że w tamtym czasie miał problemy z komunikowaniem się z innymi i był autystą, choć posiadał normalną pamięć i poziom inteligencji. Zdiagnozowano u niego powolną schizofrenię, na którą zachorował podczas służby wojskowej. Na tej podstawie został zwolniony ze służby wojskowej. Po powrocie z wojska na Litwę, do 2005 roku był leczony w placówkach psychiatrycznych nie mniej niż piętnaście razy. W 2004 roku zdiagnozowano u niego schizofrenię rezydualną, a następnie paranoidalną. W lutym 2006 roku skarżący próbował popełnić samobójstwo przez podpalenie się. Został przyjęty do oddziału urazowego szpitala. W odpowiedzi na wniosek prokuratora o udzielenie informacji, 14 listopada 2006 roku Akmeński Rejonowy Ośrodek Zdrowia Psychicznego (Akmenės rajono psichikos sveikatos centras) potwierdził, że skarżący korzystał z usług tego ośrodka od 1999 roku i nadal był tam leczony z powodu schizofrenii. W 2004 roku napady choroby skarżącego stały się częstsze. W tym roku skarżący próbował popełnić samobójstwo; nie akceptował faktu, że jest chory. Został przyjęty do Szpitala Psychiatrycznego w Szawlach (Šiaulių psichiatrijos ligoninė), gdzie spędził około miesiąca, zanim został wypisany do opieki ambulatoryjnej na własne żądanie. Od lipca 2005 roku skarżący przestał uczęszczać do Akmeńskiego Rejonowego Ośrodka Zdrowia Psychicznego i przyjmować leki, ponieważ stanowczo odmawiał jakichkolwiek konsultacji z psychiatrami. Składał również liczne skargi do różnych organów. 24 listopada 2006 roku matka skarżącego poprosiła prokuratora o wszczęcie postępowania w celu uznania jej syna za prawnie ubezwłasnowolnionego. Według niej jego choroba psychiczna zaczęła się, gdy przebywał w radzieckiej armii. Ona i jej mąż mieszkali w domu oddzielnym od niego, w sąsiedniej Akmenė. Do 2006 roku stan skarżącego osiągnął taki etap, że bał się opuszczać mieszkanie lub wpuścić rodziców, a nie dbał o siebie. Nawet próbował odebrać sobie życie, podpalając się. Tego samego dnia prokurator przesłał wniosek matki skarżącego do Sądu Rejonowego w Akmenė, wraz z wyciągiem z dokumentacji medycznej skarżącego. Zauważono, że jego schizofrenia nasiliła się i że stał się zagrożeniem dla siebie samego. W związku z tym potrzebował pomocy ze strony innych. Niezbędne było ustalenie, czy istnieją podstawy do uznania go za prawnie niezdolnego, jeśli psychiatrzy ustalą, że nie może rozumieć ani kontrolować swoich czynów. Prokurator powołał się na art. 2.10, 3.242 § 1 i 3 Kodeksu Cywilnego, art. 135, 462-465, 491‑493 Kodeksu Postępowania Cywilnego oraz art. 19 Ustawy o Służbie Prokuratorskiej. Postanowieniem z 29 listopada 2006 roku Sąd Rejonowy w AkmenĤ zarządził przeprowadzenie badania przez biegłych w celu ustalenia (i) czy skarżący cierpi na chorobę psychiczną, (ii) czy może rozumieć swoje czyny oraz (iii) czy może brać udział w postępowaniu sądowym. Jego matka miała zostać poinformowana o tej decyzji. Po zbadaniu skarżącego osobiście i przeanalizowaniu jego dokumentacji medycznej, 8 stycznia 2007 roku psychiatra stwierdził, że cierpi on na schizofrenię paranoidalną. Był również bardzo nieufny i miał silne urojenia prześladowcze. Psychiatrzy wzięli pod uwagę listy jego matki do Akmeńskiego Rejonowego Ośrodka Zdrowia Psychicznego i prokuratora, w których wskazywała, że skarżący nie zaspokaja swoich codziennych potrzeb, a ma problemy społeczne i zdrowotne oraz myśli samobójcze. Psychiatra tym samym ustalił, że skarżący nie może poprawnie rozumieć ani kontrolować swoich czynów i zauważył, że „nie może brać udziału w postępowaniu sądowym, nie może być przesłuchiwany, a dokumenty sądowe nie mogą mu być doręczone”. W jednejstronicowym formularzu wysłanym do Sądu Rejonowego w AkmenĤ 29 stycznia 2007 roku, rejonowe służby społeczne w AkmenĤ zaznaczyły pole, aby stwierdzić, że „zgadzają się” z wnioskiem prokuratora o ubezwłasnowolnienie skarżącego. Wskazali również, że nie wezmą udziału w rozprawie sądowej, która została zaplanowana na 31 stycznia 2007 roku. 23, 24, 25 i 30 stycznia 2007 roku Sąd Rejonowy w AkmenĤ podejmował próby osobistego doręczenia skarżącemu wezwania dotyczącego nadchodzącej rozprawy w sprawie jego ubezwłasnowolnienia i opieki. Kopia wezwania wskazywała, że nie zostało ono doręczone, ponieważ, według jego sąsiada, skarżący był psychicznie chory i nie otwierał drzwi nikomu. Na rozprawie publicznej w dniu 31 stycznia 2007 roku Sąd Rejonowy w AkmenĤ, powołując się na art. 465-468 Kodeksu Postępowania Cywilnego, uwzględnił wniosek prokuratora o uznanie skarżącego za ubezwłasnowolnionego, z powodu niemożności rozumienia lub kontrolowania przez niego swoich czynów. Obecni byli prokurator i matka skarżącego. Matka skarżącego złożyła zeznania dotyczące historii choroby psychicznej jej syna. Oświadczyła również, że ostatnio mieszkał oddzielnie od rodziców, ale nie potrafił dbać o siebie, nie płacił opłat za mieszkanie i nie wychodził z domu ani nie przyjmował leków. W postanowieniu stwierdzono, że przysługuje na nie odwołanie w terminie trzydziestu dni. Rząd przedstawił, że biorąc pod uwagę fakt, że faktycznie nie było możliwe doręczenie wezwania skarżącemu, decyzja z 31 stycznia 2007 roku została wysłana tylko do zainteresowanych stron w sprawie, to jest do matki skarżącego, prokuratora i służb społecznych. 5 lutego 2007 roku skarżący sporządził to, co wydaje się być odpowiedzią na wniosek prokuratora z 24 listopada 2006 roku o jego ubezwłasnowolnienie. Wspomina w nim, że otrzymał kopię wniosku prokuratora 30 stycznia 2007 roku. List jest w istocie skargą na jego leczenie w szpitalach psychiatrycznych i diagnozę schizofrenii. Wnioskuje stwierdzając, że z powodu oczywistego fałszowania wyników jego badań medycznych i wyraźnego uprzedzenia ze strony prokuratora, skarżący odmawia poddania się badaniu medycznemu na Litwie. Pieczątka na liście wskazuje, że został on otrzymany przez Sąd Rejonowy w AkmenĤ 5 lutego 2007 roku. Po ustaleniu, że skarżący jest prawnie ubezwłasnowolniony, postanowieniem z 6 marca 2007 roku Sąd Rejonowy w AkmenĤ ustanowił matkę skarżącego jego opiekunem i administratorem jego mienia. Decyzja została podjęta na rozprawie publicznej, w której wzięła udział ona, prokurator i przedstawiciel służb społecznych. W postanowieniu stwierdzono, że skarżący nie wziął udziału z powodu złego stanu zdrowia. Skarżący został przymusowo przyjęty do Szpitala Psychiatrycznego w Szawlach 9 marca 2007 roku, po wykazaniu objawów pobudzenia i agresywnego zachowania wobec rodziców. Policja i kilku strażaków musiało wyważyć drzwi do jego mieszkania, aby się do niego dostać. 11 marca 2007 roku wyraził zgodę na leczenie do 13 marca 2007 roku, kiedy to odmówił dalszego leczenia na piśmie. 13 marca 2007 roku Szpital Psychiatryczny w Szawlach zwrócił się do Państwowej Służby Gwarantowanej Pomocy Prawnej („Służba Pomocy Prawnej”) o udzielenie pomocy prawnej skarżącemu, który miał być przymusowo hospitalizowany. Została ona przyznana tego samego dnia i wyznaczono adwokata do jego reprezentowania. Później tego dnia, w obecności psychiatry i wyznaczonego adwokata, Sąd Rejonowy w Szawlach uwzględnił wniosek szpitala psychiatrycznego o przymusową hospitalizację skarżącego. Sąd zauważył, że skarżący był całkowicie bezkrytyczny wobec własnego zachowania i że jego stan umysłu w tamtym czasie oznaczał, że stanowił zagrożenie dla siebie i innych. Orzeczenie było ostateczne i niepodlegające odwołaniu. Wskazywało, że 31 stycznia 2007 roku skarżący został uznany za prawnie ubezwłasnowolnionego, a 6 marca 2007 roku jego matka została ustanowiona jego opiekunem. Rząd złożył do sądu wyciąg z dokumentacji medycznej skarżącego, z którego wynikało, że przebywał w Szpitalu Psychiatrycznym w Szawlach od 9 marca do 22 czerwca 2007 roku. Lekarz zaznaczył w tej dokumentacji, że kopię orzeczenia sądowego z 13 marca 2007 roku wręczono skarżącemu. Nie jest jasne, kiedy tego dokonano. Rząd złożył wyjaśnienie, że decyzja sądowa z 13 marca 2007 roku została przekazana skarżącemu przez jego lekarza prowadzącego 15 marca 2007 roku. 6 kwietnia 2007 roku skarżący podpisał dokument potwierdzający, że wyjaśniono mu plan leczenia ze Szpitala Psychiatrycznego w Szawlach i że wyraża zgodę na jego przestrzeganie. Po wypisaniu ze szpitala psychiatrycznego, 26 listopada 2008 roku skarżący zwrócił się do Służby Pomocy Prawnej. We wniosku napisał, że postanowieniem z 31 stycznia 2007 roku został uznany za prawnie ubezwłasnowolnionego i że potrzebowałby przywrócenia terminu do odwołania się od niego. Wskazał również, że w marcu 2007 roku jego matka została ustanowiona jego opiekunem i administratorem jego mienia. Zauważył, że nie wiedział o dwóch decyzjach do 9 marca 2007 roku, czyli do momentu przyjęcia do Szpitala Psychiatrycznego w Szawlach. Wyraził również chęć odwołania się od nich. 31 grudnia 2008 roku Służba Pomocy Prawnej odmówiła uwzględnienia wniosku jako pozbawionego szans powodzenia. Zauważono, że skarżący należy do kategorii osób uprawnionych do pomocy prawnej; jednakże, biorąc pod uwagę, że postępowanie w sprawie jego ubezwłasnowolnienia zostało zakończone, jego wniosek o pomoc prawną był oczywiście bezprzedmiotowy. Służba Pomocy Prawnej zauważyła, że decyzje, które skarżący chciał zaskarżyć, zostały podjęte w styczniu i marcu 2007 roku. Biorąc pod uwagę, że nie ubiegał się o pomoc prawną do 28 listopada 2008 roku, przegapił termin do odwołania się od tych decyzji. Reprezentowanie go w takich postępowaniach nie miałoby szans powodzenia. Co do ustanowienia matki skarżącego jego opiekunem prawnym, Służba Pomocy Prawnej wskazała, że nie podał on podstaw do wątpienia w jej zdolność do wykonywania obowiązków opiekuna i administratora jego mienia. Na koniec zauważono, że opiekę można uchylić na wniosek prokuratora lub służb społecznych. Biorąc pod uwagę, że sam skarżący nie może zwrócić się do sądu z takim wnioskiem, nie było podstaw prawnych do udzielenia mu pomocy prawnej. 15 grudnia 2008 roku skarżący zwrócił się do Sądu Rejonowego w AkmenĤ z wnioskiem o wydanie mu kopii orzeczeń sądowych dotyczących jego ubezwłasnowolnienia i ustanowienia opiekuna prawnego. 16 grudnia 2008 roku sędzia Sądu Rejonowego w AkmenĤ napisał do skarżącego, informując go, że te orzeczenia sądowe nie zostaną mu wydane, ponieważ jego matka została ustanowiona jego opiekunem prawnym i administratorem jego mienia. W swoich uwagach dotyczących dopuszczalności i meritum sprawy, przesłanych do Trybunału 2 maja 2012 roku, Rząd zauważył, że w tamtym czasie skarżący mieszkał oddzielnie we własnym mieszkaniu. Był bezrobotny, ale otrzymywał rentę z tytułu niezdolności do pracy. Jego opiekun pomagał mu w codziennych czynnościach. Otrzymywał również regularne leczenie ambulatoryjne w Akmeńskim Rejonowym Ośrodku Zdrowia Psychicznego. 13 sierpnia 2014 roku skarżący złożył skargę do prokuratury w Szawlach, twierdząc, że w 2004 roku został przymusowo przyjęty do Szpitala Psychiatrycznego w Szawlach i zmuszony do poddania się leczeniu. Skarżący poprosił o wszczęcie śledztwa w sprawie jego zarzutów. Ostatecznym orzeczeniem z 11 listopada 2014 roku Sąd Okręgowy w Szawlach uznał, że skargi skarżącego dotyczące wydarzeń z 2004 roku były bezzasadne.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163443", "text": "Skarżący urodził się w 1924 roku i mieszka w Kolonii. Jego ojciec był przedsiębiorcą farmaceutycznym, który posiadał majątek w radzieckiej strefie okupacyjnej Niemiec, który poddano środkom wywłaszczeniowym w latach 1946 i 1947, po tym jak organ administracyjny zaklasyfikował go jako „aktywistę nazistowskiego”, „zbrodniarza nazistowskiego” i „osobę czerpiącą zyski z wojny”. Po zjednoczeniu Niemiec wniosek skarżącego o restytucję mienia na podstawie Ustawy o mieniu (Vermögensgesetz) okazał się bezskuteczny. W 2006 roku skarżący wszczął postępowanie na podstawie Ustawy o rehabilitacji w prawie karnym (Strafrechtliches Rehabilitierungsgesetz) w imieniu swojego zmarłego ojca. Twierdził, że wywłaszczenie i inne środki miały charakter karny, chociaż winę jego ojca ustalono nie przez sąd, lecz przez organ administracyjny. Złożył ogromną liczbę dokumentów, twierdząc, że historyczne tło środków podjętych na mocy rozkazu okupacyjnych władz radzieckich musi zostać ponownie ocenione. W szczególności przepisy z lat 1946 i 1947, na podstawie których podjęto środki przeciwko jego ojcu, można obecnie zakwalifikować jako ściganie karne. Nowe badania wykazały, że ich celem było ukaranie poszczególnych Niemców za domniemane czyny niedozwolone. Skarżący wnosił, między innymi, o stwierdzenie, że decyzje z 1946 roku uznające jego ojca za winnego bycia nazistą oraz późniejsze decyzje o jego wywłaszczeniu i konfiskacie jego mienia osobistego oraz mienia należącego do jego firmy są sprzeczne z zasadą państwa prawnego, a tym samym nieważne. Według skarżącego wartość jego roszczeń o restytucję wynosiła około dziewięćdziesięciu milionów euro.\n\n26 czerwca 2008 roku Sąd Okręgowy w Dreźnie wyznaczył rozprawę publiczną na 19 sierpnia 2008 roku, na wniosek skarżącego. 21 lipca 2008 roku prawnicy skarżącego opublikowali komunikat prasowy pod następującym tytułem: „Zwrot w ocenie komunistycznej reformy przemysłowej? Po raz pierwszy Sąd Okręgowy w Dreźnie omawia wniosek o rehabilitację karną na rozprawie ustnej”. W komunikacie prasowym prawnicy wyjaśnili, w szczególności, że do tego czasu sądy krajowe postrzegały cel kwestionowanych środków jako motywowany polityką gospodarczą, to znaczy mający na celu zmianę obowiązującej struktury własności. Przedstawili fakt, że Sąd Okręgowy wyznaczył rozprawę ustną jako potencjalny zwrot w orzecznictwie krajowym i zapowiedzieli, że na rozprawie ustnie i szczegółowo wyjaśnią, na czym naprawdę polegała tak zwana „reforma gospodarcza”. Jednocześnie podali datę, godzinę i miejsce rozprawy.\n\n8 sierpnia 2008 roku Sąd Okręgowy odwołał rozprawę zaplanowaną na 19 sierpnia i wyznaczył termin na postępowanie pisemne kończący się 15 września 2008 roku. Uznał, że zgodnie z § 11 ust. 3 pierwszym zdaniem Ustawy o rehabilitacji w prawie karnym, decyzja powinna być zazwyczaj podejmowana bez przeprowadzania rozprawy. Termin rozprawy, zgodnie z § 11 ust. 3 drugim zdaniem Ustawy o rehabilitacji w prawie karnym (patrz poniższy paragraf 13), został wyznaczony, aby dać skarżącemu możliwość wyjaśnienia (erläutern) swojego stanowiska prawnego, które było sprzeczne ze stanowiskiem Sądu Okręgowego i Sądu Apelacyjnego w Dreźnie i było poparte szczególnie obszernymi wnioskami faktycznymi. Korzystając ze swobody uznania, Sąd Okręgowy zrezygnował z przeprowadzenia rozprawy, ponieważ wbrew swojemu wcześniejszemu stanowisku nie było już żadnych dodatkowych korzyści do uzyskania dla rozstrzygnięcia sprawy. W rzeczywistości wyznaczenie terminu rozprawy zostało wykorzystane do stworzenia wrażenia w komunikacie prasowym, opublikowanym również w internecie, że poprzez wyznaczenie rozprawy Sąd Okręgowy dał do zrozumienia, że odchodzi od utrwalonego orzecznictwa. Ponadto komunikat prasowy zapowiadał, że skarżący wykorzysta rozprawę do „ujawnienia ważnego fragmentu historii współczesnej”. Wskazywało to, że rozprawa miała zostać wykorzystana jako forum publiczne. W tych okolicznościach sąd zrezygnował z przeprowadzenia rozprawy.\n\n24 sierpnia 2009 roku, po bezskutecznych zarzutach skarżącego o stronniczość sędziów, Sąd Okręgowy oddalił wniosek skarżącego. Uznał, że środki podjęte przeciwko ojcu skarżącego nie miały charakteru karnego. Środki wywłaszczeniowe nie skutkowały dalszymi konsekwencjami na jego niekorzyść. Wbrew twierdzeniom skarżącego nic nie wskazywało na to, że w 1947 roku wydano nakaz aresztowania. Utrata praw wyborczych, licencji na prowadzenie działalności gospodarczej i majątku osobistego przez ojca skarżącego była konieczną konsekwencją wywłaszczenia. 26 listopada 2010 roku Sąd Apelacyjny w Dreźnie, bez przeprowadzania rozprawy, oddalił apelację skarżącego, w pełni popierając uzasadnienie Sądu Okręgowego. Dodał, że złożone dokumenty nie dowiodły ani karnego charakteru kwestionowanych środków, ani tego, że wydano nakaz aresztowania. Rozprawa ustna nie była konieczna, ponieważ przedstawione dokumenty były wystarczające do oceny sprawy. Decyzją z 19 listopada 2013 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny, bez podania przyczyn, odmówił rozpoznania skargi konstytucyjnej skarżącego, w której zarzucał naruszenie prawa do skutecznego środka prawnego, prawa do bycia wysłuchanym i praw osobowościowych (sygnatura akt 2 BvR 1511/11).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163357", "text": "Skarżący urodził się w 1974 roku i mieszka w Strumicy. W momencie wszczęcia postępowania karnego (patrz akapity 11–32 poniżej) w wydziale karnym Sądu Pierwszej Instancji w Strumicy („sąd pierwszej instancji”) pracowało czterech sędziów: sędziowie M.A., C.K., T.D. oraz G.M. Ponadto sędzia B.B. był sędzią śledczym w sądzie pierwszej instancji, sędzia V.D. prowadził sprawy dotyczące wykroczeń, a sędzia S.D. przebywał na zwolnieniu lekarskim. Od 2002 roku sędzia C.K. była asystentem (стручен соработник) w sądzie pierwszej instancji. Od 2004 roku pracowała z sędzią M.A. oraz dwoma innymi sędziami. W lutym 2005 roku została powołana na stanowisko sędziego. W 2004 roku sędzia M.A. został prezesem wydziału karnego sądu pierwszej instancji. 26 listopada 2006 roku skarżący, jako kierowca samochodu, brał udział w wypadku drogowym, w którym zginęła osiemnastoletnia córka sędziego M.A. 19 stycznia 2007 roku, po przesłuchaniu skarżącego w obecności jego adwokata, sędzia B.B. wszczął przeciwko niemu śledztwo. W okresie od 25 stycznia do 7 lutego 2007 roku sędzia B.B. przesłuchał pięciu świadków, dwóch biegłych oraz przedstawiciela pokrzywdzonych. Przedstawiciel skarżącego był obecny jedynie podczas składania zeznań przez dwóch świadków. 8 lutego 2007 roku sędzia B.B. zlecił sporządzenie opinii biegłych przez Biuro Biegłych Sądowych (Биро за судски вештачење) („Biuro”), dotyczącej przyczyn wypadku, prędkości, z jaką jechał skarżący w odpowiednim czasie, tego, czy wypadku można było uniknąć, oraz innych istotnych kwestii. 14 marca 2007 roku inżynier mechanik z Biura sporządził opinię biegłych („pierwsza opinia biegłych”), opierając się częściowo na zeznaniach złożonych przed sędzią B.B. 20 kwietnia 2007 roku prokurator oskarżył skarżącego o „ciężkie przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu ludzi i mienia w ruchu drogowym” (тешки дела против безбедноста на луѓето и имотот во сообраќајот). 15 maja 2007 roku trzech sędziów sądu pierwszej instancji pod przewodnictwem sędziego T.D. oddaliło sprzeciw (приговор) skarżącego wobec aktu oskarżenia. W czerwcu 2007 roku, na wniosek skarżącego, sporządzono alternatywną opinię biegłych przez prywatną agencję ekspercką („druga opinia biegłych”). 12 lipca 2007 roku skarżący poprosił prezesa sądu pierwszej instancji o wyłączenie sędziów tego sądu, którzy brali udział w postępowaniu karnym, a mianowicie sędziów C.K. i innego sędziego w składzie orzekającym w sprawie skarżącego, a także sędziów G.M., S.D. i T.D., w związku z tym, że sprawa dotyczyła wypadku drogowego, w którym zginęła córka sędziego wydziału karnego tego sądu. Ponadto skarżył się, że śledztwo było niesprawiedliwe, i twierdził, że sędzia B.B. był stronniczy. Na koniec oświadczył, że ma nadzieję, iż prezes sądu pierwszej instancji zwróci się do prezesa Sądu Odwoławczego w Sztip („sąd odwoławczy”) o przekazanie sprawy do innego sądu pierwszej instancji. Tego samego dnia sędziowie C.K. i T.D., powołani w składzie orzekającym w sprawie skarżącego, złożyli pisemne oświadczenia, że fakt śmierci córki ich koleżanki w wypadku nie wpłynie na ich orzekanie. Prezes sądu pierwszej instancji powołał się na te oświadczenia i oddalił wniosek o wyłączenie w zakresie sędziów C.K. i T.D., uznając, że nie zostały spełnione warunki art. 36 ust. 2 ustawy o postępowaniu karnym (patrz akapit 33 poniżej). Prezes sądu pierwszej instancji odrzucił również jako niedopuszczalny wniosek dotyczący sędziów G.M. i S.D., ponieważ zgodnie z art. 38 ust. 4 ustawy o postępowaniu karnym wniosek o wyłączenie można złożyć tylko w odniesieniu do indywidualnego sędziego orzekającego w konkretnej sprawie (patrz akapit 33 poniżej). Proces trwał dalej, a tego samego dnia skarżący złożył nowy wniosek o wyłączenie sędziego T.D., ponieważ przewodniczył on trójosobowemu składowi, który oddalił sprzeciw skarżącego wobec aktu oskarżenia (patrz akapit 15 powyżej). 13 lipca 2007 roku prezes sądu pierwszej instancji uwzględnił najnowszy wniosek o wyłączenie sędziego T.D. Na rozprawie w dniu 26 września 2007 roku sąd pierwszej instancji (pod przewodnictwem sędziego C.K., w składzie z sędzią S.D. i trzema ławnikami) dopuścił do dowodów drugą opinię biegłych (patrz akapit 16 powyżej) przedłożoną przez skarżącego. Skarżący zwrócił się do sądu pierwszej instancji o przesłuchanie biegłych, którzy sporządzili obie opinie, w celu wyjaśnienia ich ustaleń, które określił jako sprzeczne. Na rozprawie w dniu 19 października 2007 roku skład sądu pierwszej instancji uległ zmianie na: sędzia C.K. (jako przewodniczący składu), sędzia V.D. oraz trzech ławników. Na tej rozprawie sąd pierwszej instancji zlecił sporządzenie nowej opinii biegłych (вештачењето да се обнови со други вештаци) przez trzech biegłych z Biura, nie tych, którzy sporządzili opinię z 14 marca 2007 roku (patrz akapit 14 powyżej). 31 stycznia 2008 roku Biuro wydało nową opinię biegłych („trzecia opinia biegłych”). 4 marca 2008 roku na rozprawie przesłuchano jednego z biegłych, którzy sporządzili trzecią opinię. 5 marca 2008 roku adwokat skarżącego, w mowie końcowej, złożył oświadczenie, że sąd pierwszej instancji orzeka w sprawie dotyczącej incydentu, w którym zginęła córka ich koleżanki. Argumentował, że praktyką w podobnych sprawach było to, że sędziowie wycofywali się, aby nie wzbudzać wątpliwości co do bezstronności sądu. Tego samego dnia sąd pierwszej instancji uznał skarżącego za winnego i skazał go na cztery lata i sześć miesięcy pozbawienia wolności. Uznał, że skarżący prowadził pojazd z nadmierną prędkością i pod wpływem alkoholu. Oddalił argumenty skarżącego, że ofiara wypadku zignorowała znak „Stop” i nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa. Swoje ustalenia oparł na trzeciej opinii biegłych i dowodach z zeznań ustnych. Nie nadał żadnej wagi drugiej opinii biegłych. Wreszcie sąd pierwszej instancji uwzględnił powództwo o odszkodowanie wniesione przez sędzię M.A., jej męża i jej drugą córkę przeciwko firmie ubezpieczeniowej skarżącego, która uznała roszczenie (го призна барањето). 4 kwietnia 2008 roku skarżący odwołał się od wyroku, argumentując między innymi, że sprawa powinna zostać przekazana do innego sądu oraz że sędzia C.K. wcześniej pracowała jako asystent sądowy oddelegowany do sędziego M.A. przez kilka lat. W związku z tym złożył wyjaśnienie, że takie przekazania już miały miejsce w sprawach dotyczących postępowań karnych przeciwko prokuratorowi i prezesowi sądu. Istniały podstawy do wyłączenia na mocy art. 36 ust. 2 ustawy o postępowaniu karnym. Sąd pierwszej instancji nie podał żadnego uzasadnienia w odniesieniu do drugiej opinii biegłych i nie dopuścił dowodów proponowanych przez skarżącego. Trzecia opinia biegłych była identyczna z pierwszą i sprzeczna z drugą, jeśli chodzi o prędkość, z jaką skarżący jechał w momencie wypadku. Skarżący wniosł również o skierowanie sprawy do ponownego rozpoznania, albo przed innym składem sądu pierwszej instancji, albo przed innym sądem. 24 września 2008 roku sąd odwoławczy oddalił apelację skarżącego, uwzględnił apelację prokuratora i zwiększył karę do sześciu lat pozbawienia wolności. Część wyroku dotycząca rzekomego braku bezstronności brzmi następująco: „Skargi dotyczące naruszenia art. 36 ust. 2 [ustawy o postępowaniu karnym] są bezzasadne... [obrońca] skarżącego złożył wniosek o wyłączenie [sędziów C.K., G.M., S.D. i T.D.]. Zgodnie z oświadczeniami złożonymi przez sędziów, prezes sądu pierwszej instancji podjął decyzję..., którą oddalił wniosek o wyłączenie, z powodów podanych w decyzji.” Sąd odwoławczy stwierdził dalej, że druga opinia biegłych nie została zlecona przez sąd, że biegli nie zostali ostrzeżeni o swoich obowiązkach i nie złożyli przysięgi, że sąd nie ustalił, jakie kwestie miały być przedmiotem opinii, oraz że to do sądu pierwszej instancji należało zdecydowanie, czy zaakceptuje opinię. W odniesieniu do skargi skarżącego, że dowody przez niego proponowane nie zostały dopuszczone na rozprawie, sąd odwoławczy uznał, że nie narusza to prawa skarżącego do obrony, ponieważ sąd pierwszej instancji nie był zobowiązany do dopuszczenia wszystkich proponowanych dowodów. 11 listopada 2008 roku skarżący złożył wniosek o nadzwyczajne rozpatrzenie prawomocnego wyroku (барање за вонредно преиспитување на правосилна пресуда), argumentując, że sąd pierwszej instancji odmówił jego wniosku o dodatkową opinię biegłych (супервештачење) do sporządzenia przez niezależną instytucję. Powołując się na artykuły 6 i 8 Konwencji, skarżący skarżył się, że sędzia C.K., asystent matki ofiary (sędziego M.A.), orzekał w sprawie oraz że sędzia M.A. był prezesem wydziału karnego sądu pierwszej instancji. Ponadto skarżył się na odmowę przekazania sprawy do innego właściwego sądu. 13 stycznia 2009 roku Sąd Najwyższy oddalił wniosek skarżącego i potwierdził wyroki sądów niższych instancji. Poparł ustalenia i uzasadnienia sądów niższych instancji, nie podając dalszego uzasadnienia w odniesieniu do skargi skarżącego dotyczącej rzekomego uprzedzenia sędziów. 21 września 2010 roku i 29 marca 2011 roku Sąd Najwyższy oddalił dwa wnioski skarżącego o nadzwyczajne złagodzenie kary (барање за вонредно ублажување на казната).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164190", "text": "Sprawa wynikła ze skargi (nr 71256/11) przeciwko Węgrom wniesionej do Trybunału na podstawie artykułu 34 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności („Konwencja”) przez sześciu obywateli węgierskich, pana László Haraszthyego, pana Györgya László Mártona, pana Gábora Horna, panią Nórę Siskę, pana Zoltána Pintéra oraz panią Márię Terézię Oszter („skarżących”), w dniu 11 listopada 2011 r. 2. Skarżących reprezentował pan I. P. Horváth, adwokat prowadzący praktykę w Budapeszcie. Rząd Węgier („Rząd”) reprezentował pan Z. Tallódi, Pełnomocnik, Ministerstwo Sprawiedliwości. 3. 31 sierpnia 2015 r. Rządowi przekazano zarzuty skarżących dotyczące artykułu 1 Protokołu nr 1 do Konwencji w związku z nałożeniem 98% podatku na ich odprawy pieniężne. 4. W dniach 9 listopada 2015 r. i 4 stycznia 2016 r. Trybunał otrzymał oświadczenia o polubownym załatwieniu sprawy podpisane przez Rząd oraz pięciu skarżących, na mocy których ci pięciu skarżących zgodzili się zrzec się wszelkich dalszych roszczeń przeciwko Węgrom w odniesieniu do faktów będących podstawą ich skarg w zamian za zobowiązanie Rządu do zapłaty panu László Haraszthyemu 12 800 EUR (dwanaście tysięcy osiemset euro), panu Györgyowi László Mártonowi 3 200 EUR (trzy tysiące dwieście euro), panu Gáborowi Hornowi 1 000 EUR (jeden tysiąc euro), pani Nórze Sisce 5 300 EUR (pięć tysięcy trzysta euro) oraz panu Zoltánowi Pintérowi 7 100 EUR (siedem tysięcy sto euro) w celu pokrycia wszelkich szkód majątkowych i niemajątkowych, a także kosztów i wydatków, które zostaną przeliczone na forinty węgierskie według kursu obowiązującego w dniu płatności i będą wolne od jakichkolwiek podatków, które mogą być stosowane. Kwota ta będzie płatna w ciągu trzech miesięcy od dnia powiadomienia o orzeczeniu wydanym przez Trybunał. W przypadku niewypłacenia tej kwoty w wymienionym trzymiesięcznym okresie Rząd zobowiązał się do zapłacenia od niej prostych odsetek, od upływu tego okresu do dnia uregulowania, ze stawką równą stopie kredytu lombardowego Europejskiego Banku Centralnego w okresie zwłoki powiększonej o trzy punkty procentowe. Płatność ta będzie stanowić ostateczne rozstrzygnięcie sprawy w odniesieniu do tych pięciu skarżących. 5. Szósta skarżąca, pani Mária Terézia Oszter, urodziła się w 1949 r. i mieszka w Budakeszi. Od 1 lipca 1997 r. była zatrudniona w państwowej spółce National Asset Management Ltd. Jej stosunek pracy został rozwiązany 30 maja 2011 r. Pewna część jej odprawy pieniężnej podlegała podatkowi specjalnemu w wysokości 98%. W konsekwencji na jej odprawę pieniężną nałożono podatek specjalny w wysokości 2 195 835 HUF (około 7 300 EUR).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163358", "text": "Skarżący urodził się w 1952 roku. W momencie składania wniosku został umieszczony w ośrodku mieszkalnym z nadzorem w Springe (Niemcy). Następnie został zwolniony. Po pięciu wyrokach skazujących za przestępstwa, w tym za kradzież z włamaniem i niebezpieczne pobicie, w 1977 roku Sąd Okręgowy w Hildesheim uznał skarżącego za winnego popełnienia przestępstw w stanie nietrzeźwości. Skazał go na rok pozbawienia wolności i zarządził jego umieszczenie w szpitalu psychiatrycznym na podstawie art. 63 Kodeksu Karnego (patrz poniższy paragraf 35). Sąd stwierdził, że poczytalność skarżącego była w momencie czynów ograniczona z powodu dziecięcego uszkodzenia mózgu połączonego z nietrzeźwością. Od grudnia 1977 roku do października 1980 roku przebywał w szpitalach psychiatrycznych w Getyndze i Moringen. W 1981 roku Sąd Okręgowy w Getyndze uchylił wyrok Sądu Okręgowego w Hildesheim z 1977 roku. Uznał skarżącego za winnego umyślnego popełnienia przestępstw w stanie nietrzeźwości i skazał go na rok i osiem miesięcy pozbawienia wolności, nie zarządzając umieszczenia go w szpitalu psychiatrycznym. Sąd, biorąc pod uwagę ustalenia biegłego psychiatry i wyniki ponownego badania mózgu skarżącego za pomocą nowych metod technicznych, stwierdził, że nie cierpi on i nigdy nie cierpiał na patologiczne zaburzenie psychiczne. W związku z tym nie działał z ograniczoną poczytalnością. Sąd uznał, że skarżący nie ma dziecięcego uszkodzenia mózgu, a chociaż miał zaburzoną osobowość, nie był ani psychopatą, ani alkoholikiem. 11 grudnia 1984 roku Sąd Okręgowy w Hildesheim uznał skarżącego za winnego siedmiu przypadków niebezpiecznego pobicia, czterech przypadków pobicia, przymuszenia i dwóch przypadków usiłowania przymuszenia. Wszystkie te przestępstwa zostały popełnione między 6 grudnia 1982 roku a 1 maja 1984 roku. Sąd skazał go na sześć lat pozbawienia wolności i zarządził środek zabezpieczający na podstawie art. 66 § 2 Kodeksu Karnego (patrz poniższe paragrafy 28-29). Sąd Okręgowy w Hildesheim stwierdził, że skarżący zaatakował swoje ofiary w sposób brutalny. Ofiarami były niemal wyłącznie osoby płci męskiej, w tym dzieci w wieku szkolnym. Niektóre z nich były znajomymi, ale inne nie były znane skarżącemu – ludzie w barach lub ci, którzy zostali wybrani losowo na ulicy. Uderzał swoje ofiary w twarz, kopał je w twarz, gdy upadły na ziemię, lub szczuł na nie owczarka niemieckiego, który znacząco ranił ofiary, gryząc je, czasem w brzuch i szyję. Zaatakował nożem dwóch bezdomnych, których nie znał. Spali oni w opuszczonym budynku. Zranił rękę, wargę, klatkę piersiową i udo jednego z nich oraz plecy i palec drugiego. Obiektywnie jego ofiary nie prowokowały żadnego konfliktu. Sąd Okręgowy w Hildesheim, konsultując się z biegłym psychiatrą i biegłym psychologiem, stwierdził, że skarżący działał z pełną poczytalnością w momencie popełnienia większości swoich przestępstw, mimo wcześniejszego spożycia alkoholu. Tylko w odniesieniu do dwóch jego przestępstw nie można było wykluczyć ograniczonej poczytalności w wyniku intoksykacji alkoholowej jako istotnej okoliczności (art. 21 Kodeksu Karnego, patrz poniższy paragraf 34). Spożycie alkoholu nie było jednak przyczyną jego przestępstw. Nie cierpiał na żadne inne patologiczne zaburzenie psychiczne w rozumieniu art. 21 Kodeksu Karnego. Jego osobowość różniła się od większości populacji tym, że brakowało mu empatii i postrzegał siebie jako silnego i dominującego mężczyznę, przy czym ta różnica nie miała charakteru patologicznego. Miał skłonność do popełniania poważnych przestępstw przeciwko innym, w których ofiary odnosiły znaczące obrażenia. 7 maja 1990 roku, po odbyciu kary pozbawienia wolności, skarżący został po raz pierwszy objęty środkiem zabezpieczającym, początkowo głównie w więzieniu Salinenmoor. Biorąc pod uwagę inną odbywaną przez niego karę więzienia, do 7 sierpnia 2000 roku spędził dziesięć lat w środku zabezpieczającym. Tego samego dnia Sąd Okręgowy w Lüneburgu zarządził kontynuację środka zabezpieczającego. 2 maja 2001 roku Sąd Rejonowy w Hildesheim uznał skarżącego za winnego pobicia, stwierdzając, że uderzył swoją córkę w twarz pod wpływem alkoholu podczas przepustki z miejsca zatrzymania, i skazał go na cztery miesiące pozbawienia wolności. Skarżący odbył tę karę w 2002 roku. 25 sierpnia 2003 roku skarżący został przeniesiony do oddziału detoksykacyjnego szpitala w Moringen. Decyzją z 18 kwietnia 2005 roku Sąd Okręgowy w Getyndze zarządził następnie dalszy środek zabezpieczający w szpitalu psychiatrycznym (art. 63 Kodeksu Karnego), a nie w placówce detoksykacyjnej, ponieważ jego readaptacja mogła być tam lepiej promowana. Następnie skarżący został przeniesiony do oddziału psychiatrycznego szpitala w Moringen. Zarządzenie o kontynuacji środka zabezpieczającego skarżącego w szpitalu psychiatrycznym zostało następnie przedłużone. W marcu 2011 roku uzyskał zezwolenie na tymczasowe zamieszkanie (Probewohnen) w zamku Friedland w Northeim, w ośrodku mieszkalnym z nadzorem. 19 lipca 2011 roku Sąd Okręgowy w Getyndze ponownie zarządził kontynuację środka zabezpieczającego skarżącego w szpitalu psychiatrycznym na podstawie art. 67d § 3 Kodeksu Karnego (patrz poniższy paragraf 31). Sąd Okręgowy uznał, że ściślejsze kryteria określone przez Federalny Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 4 maja 2011 roku dotyczącym środka zabezpieczającego poza dawnym dziesięcioletnim limitem czasowym w okresie przejściowym trwającym do 31 maja 2013 roku (patrz poniższy paragraf 39) zostały spełnione w przypadku skarżącego. Sąd Okręgowy stwierdził, że skarżący cierpi na zaburzenie psychiczne w rozumieniu art. 1 ust. 1 Ustawy o zatrzymaniu terapeutycznym (patrz poniższy paragraf 36), które było przyczyną jego poprzednich przestępstw. Po własnej krytycznej analizie zaaprobował wnioski dotyczące stanu psychicznego skarżącego, które S., doświadczony i wiarygodny biegły w dziedzinie psychiatrii sądowej, przedstawił w swojej opinii z 26 maja 2010 roku i uzupełnił 24 kwietnia 2011 roku. Biegły sporządził opinię na podstawie akt sprawy, ponieważ skarżący odmówił badania. S. stwierdził, że tak jak w czasie popełniania przestępstw, skarżący nadal cierpi na zaburzenie osobowości dyssocjalnej z wyraźnymi cechami psychopatycznymi, zgodnie z definicją odpowiedniego narzędzia do klasyfikacji chorób, ICD-10 (Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych w jej obecnym, zrewidowanym wydaniu). To rozpoznanie zostało dodatkowo potwierdzone przez lekarzy leczących skarżącego w szpitalu w Moringen. Ponadto Sąd Okręgowy uznał, że istnieje wysokie ryzyko, że skarżący, ze względu na specyficzne okoliczności dotyczące jego charakteru i zachowania, popełni najpoważniejsze przestępstwa z użyciem przemocy, jeśli zostanie zwolniony ze środka zabezpieczającego. Jak potwierdził S., istnieje niebezpieczeństwo, że znów będzie zagrażał życiu innych, atakując ich, na przykład kopiąc ofiary w głowę lub szczując je psem i nakłaniając go do gryzienia ich w szyję i twarz. Ryzyko to jest szczególnie wysokie, gdy skarżący – którego, jak stwierdził biegły, nadużywa alkoholu, nie będąc uzależnionym, zgodnie z definicją ICD-10 – jest pijany. Z powodu swojego zaburzenia osobowości dyssocjalnej skarżący ma prawie żadnych hamulców w zakresie zadawania obrażeń innym, ponieważ brakuje mu empatii. Ponieważ nie kwestionuje własnego postrzegania sytuacji, błędnie zinterpretowana sytuacja może doprowadzić do użycia przez niego nieograniczonej siły wobec losowo wybranych ofiar, które obiektywnie nie prowokowały żadnego konfliktu swoim zachowaniem. Sąd Okręgowy uznał dalej, że środek zabezpieczający stosowany wobec skarżącego jest nadal proporcjonalny. W tamtym czasie nie było zakwaterowania poza środkiem zabezpieczającym, gdzie jego zachowanie mogłoby być ściśle monitorowane. W świetle jego zachowania było już niejasne, czy będzie mu pozwolone na dalsze zamieszkanie w jego obecnym ośrodku mieszkalnym w zamku Friedland. Biorąc pod uwagę wysokie ryzyko, że skarżący popełni najpoważniejsze przestępstwa z użyciem przemocy po zwolnieniu, jego środek zabezpieczający trwający ponad dwadzieścia lat nie był nieuzasadniony. Sąd Okręgowy potwierdził, że readaptacja skarżącego może być nadal lepiej promowana przez umieszczenie w szpitalu psychiatrycznym niż w zakładzie karnym wykonującym środek zabezpieczający (art. 67a §§ 1 i 2 Kodeksu Karnego, patrz poniższy paragraf 32). Mimo że nie nastąpiła istotna zmiana w jego zaburzeniu, odnotowano pewien pozytywny rozwój w tym, że zaczął tymczasowo mieszkać w ośrodku mieszkalnym z nadzorem. 19 września 2011 roku Sąd Apelacyjny w Brunszwiku, aprobując powody podane przez Sąd Okręgowy w Getyndze, oddalił odwołanie skarżącego jako bezzasadne. 24 października 2011 roku skarżący, reprezentowany przez pełnomocnika, wniósł skargę konstytucyjną do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. Twierdził, że jego kontynuowane umieszczanie w szpitalu psychiatrycznym narusza jego konstytucyjne prawo do wolności. Argumentował, że ścisłe kryteria kontynuacji środka zabezpieczającego określone przez Federalny Trybunał Konstytucyjny w jego wyroku z 4 maja 2011 roku nie zostały spełnione. Biorąc pod uwagę fakt, że jego przestępstwa – popełnione pod wpływem alkoholu – miały miejsce dwadzieścia siedem lat temu, że od tamtej pory nie pił alkoholu i że warunki jego zatrzymania zostały znacznie złagodzone, biegli i sądy nie przekonująco wykazali, że istnieje ryzyko, że ponownie popełni poważne przestępstwo z użyciem przemocy, jeśli zostanie zwolniony. Co więcej, biegli ani sądy krajowe nie stwierdziły, że jego rzekome zaburzenie psychiczne było przyczyną wspomnianych przestępstw, ani że był lub kiedykolwiek był alkoholikiem. 18 lipca 2012 roku, bez podania przyczyn, Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpoznania skargi konstytucyjnej skarżącego (sygnatura akt 2 BvR 2270/11). Decyzja została doręczona pełnomocnikowi skarżącego 26 lipca 2012 roku. Od marca 2011 roku do sierpnia 2012 roku skarżący był upoważniony do tymczasowego zamieszkania w zamku Friedland w Northeim, w ośrodku mieszkalnym z nadzorem. Otrzymywał regularne wizyty od personelu szpitala w Moringen. Trzy razy w tygodniu mógł iść na zakupy do Moringen na dwie godziny, a raz w tygodniu mógł pojechać do Northeim na pół dnia pod eskortą. Skarżący kontynuował terapię zajęciową w szpitalu w Moringen. Nie otrzymywał już żadnego konkretnego leczenia swojego stanu psychicznego ani nadużywania alkoholu, które mu zdiagnozowano. Celem jego pobytu w ośrodku mieszkalnym z nadzorem było umożliwienie mu radzenia sobie z wymaganiami życia codziennego, korzystając z własnych zasobów. W sierpniu 2012 roku skarżący musiał wrócić do szpitala w Moringen po konflikcie z personelem zamku Friedland. Od października 2012 roku zamieszkiwał tymczasowo w zamku Gestorf, ośrodku mieszkalnym z nadzorem w Springe, z warunkami zatrzymania porównywalnymi do tych w zamku Friedland. Zgodnie z decyzją Sądu Okręgowego w Getyndze z 10 lipca 2014 roku o zakończeniu środka zabezpieczającego, skarżący został zwolniony 15 września 2014 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 1, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163658", "text": "Skarżąca urodziła się w 1946 roku i mieszka w Bukareszcie. 24 kwietnia 2002 r. została potrącona przez samochód podczas przechodzenia przez ulicę. Kierowca opuścił miejsce wypadku i zawiózł skarżącą do szpitala, gdzie zdiagnozowano u niej złamanie kręgosłupa. Pięć dni później przeszła operację, a ze szpitala wypisano ją 14 maja 2002 r. Policja wszczęła śledztwo w celu wyjaśnienia okoliczności wypadku. 19 czerwca 2002 r. policja zebrała zeznania od skarżącej, w których skarżyła się, że kierowca spowodował jej obrażenia ciała. Wniosła również o 20 000 dolarów amerykańskich (USD) zadośćuczynienia cywilnego od niego. 5 lipca 2002 r. prowadzący śledztwo funkcjonariusz policji zlecił sporządzenie opinii biegłego technicznego. 8 lipca 2002 r. policja przesłuchała świadka. 23 sierpnia 2002 r. do akt sprawy dołączono opinię biegłego lekarza sądowego. Stwierdzono w niej, że skarżąca odniosła obrażenia wymagające od czterdziestu do czterdziestu pięciu dni opieki medycznej. Zgodnie z raportami sporządzonymi przez prowadzących śledztwo funkcjonariuszy policji, 30 listopada 2002 r. i 16 stycznia 2003 r. skarżąca nie stawiła się na komisariacie w celu zapoznania się z celami ustalonymi dla opinii biegłego. 5 czerwca 2003 r. skarżąca udała się na komisariat, gdzie złożyła dodatkowe pytania, na które miał odpowiedzieć biegły. 18 lutego 2004 r. policja zwróciła się o pomoc do biegłego w celu sporządzenia opinii technicznej w sprawie. 29 marca 2004 r. biegły dokonał oględzin miejsca wypadku w obecności kierowcy i skarżącej. Kierowca oświadczył, że zgadza się z ustaleniami biegłego. Opinia biegłego technicznego została sfinalizowana 25 sierpnia 2004 r. Stwierdzono w niej, że skarżąca ponosi winę za wypadek, ponieważ przechodziła przez ulicę w miejscu nieoznakowanym, nie zwracając uwagi. Kierowca, który w tamtym czasie skręcał pojazdem, nie naruszył żadnych przepisów ruchu drogowego. Biegły powołany przez kierowcę zgodził się z opinią, podczas gdy biegły powołany przez skarżącą sporządził zdanie odrębne, w którym wnioskuje, że winę ponosi wyłącznie kierowca, który skręcał samochodem, nie zwracając uwagi. Skarżąca zapoznała się z opiniami biegłych 23 listopada 2004 r. 17 stycznia 2005 r. wniosła zastrzeżenia, na które otrzymała odpowiedź 25 stycznia 2005 r. 31 stycznia 2005 r. Prokuratura przy Sądzie Rejonowym w Bukareszcie zdecydowała o niepociąganiu kierowcy do odpowiedzialności karnej, ponieważ winę za wypadek ponosiła wyłącznie skarżąca. Skarżąca złożyła zażalenie na tę decyzję, ale zostało ono oddalone jako bezzasadne przez przełożonego prokuratora 4 kwietnia 2005 r. Skarga skarżącej na obie decyzje została uznana za niedopuszczalną przez Sąd Rejonowy w Bukareszcie 2 czerwca 2005 r. Wniosła skargę kasacyjną (recurs) od tego wyroku. 4 sierpnia 2005 r. jej skarga została uwzględniona przez Sąd Okręgowy w Bukareszcie, który zdecydował o odesłaniu sprawy do prokuratora w celu przeprowadzenia dokładniejszego śledztwa, ponieważ liczne fakty nie zostały wyjaśnione. 29 grudnia 2005 r. skarżąca zapytała prokuraturę o stan śledztwa. 26 kwietnia 2006 r. ten sam świadek został ponownie przesłuchany. Nowa opinia biegłego została zlecona przez prokuratora 7 lipca 2006 r., a 19 lipca 2006 r. skarżąca poinformowała władze, że będzie potrzebować dodatkowego czasu, do 9 września 2006 r., aby zdecydować, czy powołać biegłego ze swojej strony. 10 sierpnia 2006 r. od kierowcy złożono pierwsze pisemne oświadczenie. W zeznaniach złożonych policji 11 maja i 19 października 2006 r. skarżąca wspomniała, że nowa opinia biegłego nie będzie w sprawie konieczna. Zgodnie z trzema raportami sporządzonymi między 2 października a 29 listopada 2006 r. przez prowadzącego śledztwo funkcjonariusza policji, nie można było skontaktować się ze skarżącą lub ta nie stawiła się na komisariacie, aby podać nazwisko swojego biegłego. 23 stycznia 2007 r., uznając, że nowa opinia biegłego nie jest konieczna, prokurator ponownie zdecydował o niepociąganiu kierowcy do odpowiedzialności karnej, ponieważ winę za wypadek ponosiła wyłącznie skarżąca. Decyzja ta została podtrzymana przez przełożonego prokuratora 21 lutego 2007 r. Skarga skarżącej na decyzje prokuratorów została uwzględniona przez Sąd Rejonowy w Bukareszcie 8 maja 2007 r. Sąd uznał, że organy śledcze nie wywiązały się z instrukcji zawartych w poprzednim wyroku z 4 sierpnia 2005 r. Wyrok stał się prawomocny 26 września 2007 r., gdy skarga kasacyjna prokuratora została oddalona przez Sąd Okręgowy w Bukareszcie. 9 czerwca 2008 r. Prokuratura przy Sądzie Rejonowym w Bukareszcie stwierdziła, że okres przedawnienia dla badanego przestępstwa upłynął 24 kwietnia 2007 r. i zdecydowała o umorzeniu sprawy. Skarżąca odwołała się od tej decyzji do sądów. Domagała się 25 000 euro (EUR) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową od kierowcy i Prokuratury. Uważała, że prokurator ponosi odpowiedzialność za nadmierne opóźnienia w śledztwie, które doprowadziły do upływu okresu przedawnienia przestępstwa popełnionego przeciwko niej. 27 sierpnia 2008 r. Sąd Rejonowy w Bukareszcie oddalił powództwo skarżącej. Sąd uznał, że ze względu na upływ okresu przedawnienia odpowiedzialności karnej w sprawie nie może orzekać o roszczeniu o odszkodowanie skarżącej. Dalej uznał, że skarżąca może wnieść takie roszczenie przed sądami cywilnymi. Wyrok stał się prawomocny 15 października 2008 r., gdy apelacja skarżącej została oddalona przez Sąd Okręgowy w Bukareszcie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163454", "text": "Skarżący urodził się w 1960 roku i mieszka w Bad Dürkheim w Niemczech. Poprzez niemiecki rynek giełdowy nabył 81 529 tureckich i 737 niemieckich certyfikatów akcji w Demirbank, który wówczas był uważany za piąty co do wielkości prywatny bank w Turcji. Decyzją z dnia 6 grudnia 2000 r. (nr 123) Bankowy Urząd Regulacji i Nadzoru (Bankalar Düzenleme ve Denetleme Kurulu, zwany dalej „Urząd”) przeniósł zarząd i kontrolę nad Demirbankiem do Funduszu Ubezpieczeń Depozytów Oszczędnościowych (Tasarruf Mevduatı Sigorta Fonu – zwanego dalej „Funduszem”), na mocy art. 14 ust. 3 ustawy o działalności bankowej (ustawa nr 4389). W swojej decyzji Urząd stwierdził, że aktywa Demirbanku są niewystarczające do pokrycia jego zobowiązań i że kontynuacja jego działalności zagrażałaby bezpieczeństwu i stabilności systemu finansowego. W związku z tym zarząd i kontrola nad Demirbankiem, a także uprawnienia jego akcjonariuszy, z wyjątkiem dywidend, zostały przeniesione do Funduszu. Fundusz skonfiskował również wszystkie mienie należące do Demirbanku. 31 stycznia 2001 r. wszystkie akcje banku zostały usunięte z jego rachunku na Giełdzie Papierów Wartościowych w Stambule (Istanbul Menkul Kıymetler Borsası – zwanej dalej „Giełdą”) i przeniesione na rachunek Funduszu. Następnie, 20 września 2001 r., Fundusz zawarł umowę z bankiem HSBC i sprzedał Demirbank temu bankowi za 350 000 000 dolarów amerykańskich (USD). W rezultacie, 14 grudnia 2001 r. osobowość prawna Demirbanku wygasła i został on wykreślony z rejestru handlowego. 2 lutego 2001 r. główny akcjonariusz Demirbanku, a mianowicie Cıngıllı Holding A.Ş., wszczął postępowanie administracyjne przeciwko Agencji Regulacji i Nadzoru Bankowego (Bankalar Düzenleme ve Denetleme Kurumu – zwanej dalej „Agencją”) przed Sądem Administracyjnym w Ankarze, domagając się orzeczenia uchylającego decyzję z 6 grudnia 2000 r. o przeniesieniu Demirbanku do Funduszu. Sąd Administracyjny w Ankarze uznał, że nie ma właściwości, i przekazał sprawę do Najwyższego Sądu Administracyjnego. W swoich pismach procesowych przed Najwyższym Sądem Administracyjnym powód twierdził, że naruszono jego prawa własności. Podniósł również zarzut niekonstytucyjności art. 14 ustawy o działalności bankowej. Spółka podała dalej, że przed listopadem 2000 r. Demirbank nigdy nie napotkał poważnych problemów finansowych. Zwrócono uwagę, że na mocy art. 14 ust. 2 ustawy bankowi z trudnościami finansowymi należy najpierw wydać ostrzeżenie w celu wzmocnienia jego struktury finansowej i dać mu czas na podjęcie konkretnych środków. W niniejszej sprawie nie wydano jednak takiego ostrzeżenia. Po drugie, Urząd nie twierdził, że sytuacja finansowa Demirbanku była tak słaba, że nie można jej było wzmocnić nawet przy podjęciu konkretnych środków. Na koniec spółka oświadczyła, że po przeniesieniu banku do Funduszu Zgromadzenie Ogólne złożone z urzędników Funduszu uniewinniło byłych menedżerów Demirbanku, uznając, że nie ponoszą oni winy za zdarzenie prowadzące do przejęcia banku. Po przeanalizowaniu akt sprawy, 3 czerwca 2003 r. Najwyższy Sąd Administracyjny oddalił sprawę. Uznał, że przejęcie banku przez Fundusz odbyło się zgodnie z art. 14 ust. 3 ustawy o działalności bankowej. 18 grudnia 2003 r. Zjednoczone Izby Administracyjne Najwyższego Sądu Administracyjnego postanowiły uchylić decyzję z 3 czerwca 2003 r. W wyroku sąd stwierdził, że przed wydaniem decyzji o przeniesieniu Demirbanku do Funduszu Urząd powinien przeprowadzić obiektywną ocenę sytuacji finansowej banku. Sąd doszedł również do wniosku, że Urząd powinien najpierw nakazać Demirbankowi podjęcie konkretnych środków zgodnie z art. 14 ust. 2 ustawy o działalności bankowej przed zastosowaniem art. 14 ust. 3 tej ustawy. 29 kwietnia 2004 r. wniosek o sprostowanie złożony przez Agencję został odrzucony. Sprawa została przekazana z powrotem do Najwyższego Sądu Administracyjnego, który wydał wyrok 5 listopada 2004 r., stosując się do decyzji Zjednoczonych Izb Administracyjnych Najwyższego Sądu Administracyjnego. W konsekwencji uchylił decyzję Urzędu z 6 grudnia 2000 r. nakazującą przeniesienie Demirbanku do Funduszu, uznając, że przejęcie było nielegalne. Dalsze odwołanie i wniosek o sprostowanie złożone przez Agencję zostały odrzucone odpowiednio 14 kwietnia 2005 r. i 15 grudnia 2005 r. 20 września 2001 r. pani S. Cıngıllıoğlu, główna akcjonariusz Cıngıllı Holding A.Ş., wszczęła postępowanie administracyjne przeciwko Funduszowi przed Sądem Administracyjnym w Ankarze, domagając się unieważnienia umowy sprzedaży Demirbanku bankowi HSBC. Biorąc pod uwagę, że przeniesienie Demirbanku do Funduszu zostało uznane za nielegalne przez Zjednoczone Izby Administracyjne Najwyższego Sądu Administracyjnego, 21 kwietnia 2004 r. Sąd Administracyjny w Ankarze unieważnił umowę zawartą przez Fundusz i HSBC 20 września 2001 r. Odwołanie i wniosek o sprostowanie złożone przez Fundusz zostały odrzucone odpowiednio 3 czerwca 2005 r. i 24 lutego 2006 r. Po przeniesieniu Demirbanku do Funduszu skarżący zwrócił się do Urzędu z roszczeniem odszkodowawczym. Nie otrzymał żadnej odpowiedzi. Następnie, w nieokreślonym dniu w 2002 r., skarżący wniósł powództwo o odszkodowanie przeciwko Agencji przed Najwyższym Sądem Administracyjnym. Twierdził, że stracił swoje akcje w Demirbanku w wyniku ich przeniesienia do Funduszu i wnosił o uchylenie domniemanej odmowy Urzędu jego roszczenia odszkodowawczego. 26 czerwca 2003 r. Najwyższy Sąd Administracyjny oddalił sprawę skarżącego. Na podstawie wcześniejszego wyroku wydanego 3 czerwca 2003 r. (patrz powyższy paragraf 11), sąd uznał, że przejęcie banku przez Fundusz odbyło się zgodnie z art. 14 ust. 3 ustawy bankowej. Skarżący wniósł odwołanie. 21 października 2004 r. Zjednoczone Izby Administracyjne Najwyższego Sądu Administracyjnego postanowiły uchylić wyrok. Wskazały, że poprzedni wyrok z dnia 3 czerwca 2003 r., który stanowił podstawę tego drugiego, został uchylony 18 grudnia 2003 r. (patrz powyższy paragraf 12). Wniosek o sprostowanie złożony przez Agencję został odrzucony 26 maja 2005 r. 19 września 2005 r. Najwyższy Sąd Administracyjny uznał, że nie ma właściwości rzeczowej, ponieważ sprawa skarżącego dotyczyła jedynie domniemanej odmowy ze strony Urzędu, która powinna być oceniona przez Sąd Administracyjny w Ankarze. 29 grudnia 2005 r. Sąd Administracyjny w Ankarze oddalił sprawę jako wniesioną po terminie. Sąd uznał, że skarżący powinien był wszcząć postępowanie w ciągu sześćdziesięciu dni od daty, w której akcje Demirbanku zostały przeniesione na rachunek Funduszu na Giełdzie, a mianowicie 31 stycznia 2001 r. (patrz powyższy paragraf 7). Najwyższy Sąd Administracyjny utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji 12 marca 2007 r. Na skutek dwóch wyroków dotyczących głównych akcjonariuszy (patrz powyższe paragrafy 8-16), 10 i 11 maja 2006 r. skarżący zwrócił się odpowiednio do Agencji i Funduszu, żądając restytucji swoich praw jako akcjonariusza. Powołując się na zasadę restitutio in integrum, twierdził, że powyższe wyroki Najwyższego Sądu Administracyjnego powinny być wykonane, a jego prawa jako akcjonariusza Demirbanku przywrócone. Agencja nie odpowiedziała na wniosek skarżącego w ustawowym terminie. 15 czerwca 2006 r. Fundusz odmówił spełnienia żądania skarżącego, stwierdzając, że restytucja jest prawnie i praktycznie niemożliwa. Następnie skarżący wszczął kolejne postępowanie przed Sądem Administracyjnym w Ankarze, twierdząc, że Agencja powinna wyegzekwować powyższe wyroki i że jego prawa jako akcjonariusza Demirbanku powinny zostać przywrócone. Twierdził, że bank nadal posiadał określony składnik majątku po sprzedaży do HSBC i że restytucja była więc możliwa w pewnym stopniu. Dalej twierdził, że w przypadku gdyby jego prawa nie zostały przywrócone, powinien otrzymać odszkodowanie za utratę akcji. 30 listopada 2007 r. Sąd Administracyjny w Ankarze oddalił sprawę. Zwrócił uwagę, że na mocy art. 12 i 28 Kodeksu Postępowania Administracyjnego prawo do wniesienia postępowania mającego na celu pełne naprawienie sytuacji (tam yargı davası) przysługuje tylko „zainteresowanym”. Uznał, że skarżącego nie można uznać za „zainteresowanego”, ponieważ nie był on stroną w postępowaniu o unieważnienie (iptal davası) wszczętym przez głównych akcjonariuszy. Sąd stwierdził, że jeśli uchylony akt administracyjny byłby aktem regulacyjnym (düzenleyici işlem), pojęcie „osób zainteresowanych” miałoby zastosowanie do każdego, kto byłby przez niego dotknięty, natomiast w przypadku aktu indywidualnego (bireysel işlem) stosuje się je tylko do tych, którzy byli stronami postępowania o unieważnienie. Uznając, że uchylone akty administracyjne były aktami indywidualnymi, sąd uznał, że skarżący nie był „zainteresowany” unieważnieniem. Na koniec wskazał, że decyzje Agencji i Funduszu o odrzuceniu wniosków skarżącego były legalne i że restytucja nie jest możliwa. 23 października 2008 r. Regionalny Sąd Administracyjny w Ankarze utrzymał ten wyrok w mocy, a 26 lutego 2009 r. odrzucił wniosek skarżącego o sprostowanie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163608", "text": "Skarżąca urodziła się w 1961 roku i mieszka w Kijowie. 30 czerwca 2004 r. Darnycki Sąd Rejonowy w Kijowie uznał, że skarżąca popełniła następujące przestępstwa: przywłaszczenie mienia prywatnego poprzez oszustwo lub nadużucie zaufania, kradzież mienia oraz kradzież dokumentów urzędowych. Sąd skazał ją na pięć lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata z dozorem. 23 grudnia 2004 r. Sąd Apelacyjny w Kijowie utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącej. Wniosła skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. 31 maja 2005 r. skład trzech sędziów Sądu Najwyższego rozpoznał skargę kasacyjną skarżącej zgodnie z art. 394 § 2 Kodeksu postępowania karnego (na mocy którego mógł albo oddalić skargę, albo przekazać sprawę do dalszego rozpoznania z udziałem wszystkich stron). Sąd Najwyższy nie zawiadomił skarżącej ani jej adwokata o tym posiedzeniu. Prokurator był obecny i złożył ustne stanowisko podczas posiedzenia. Biorąc pod uwagę jego opinię oraz materiały zgromadzone w aktach sprawy, skład oddalił skargę jako bezzasadną. Pismem z dnia 12 września 2005 r. Sąd Najwyższy zawiadomił skarżącą, dołączając kopię swojego orzeczenia. Otrzymała pismo 16 września 2005 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163661", "text": "Skarżący urodził się w 1953 roku i mieszka w miejscowości Patiltė (rejon uciański). 20 listopada 2006 r. Skarżący rozpoczął odbywanie kary pozbawienia wolności w Zakładzie Karnym w Mariampolu. Wyjaśniono mu regulamin więzienny, który obejmował zakaz zapuszczania brody przez więźniów (patrz punkt 17 poniżej). Skarżący podpisał dokument potwierdzający, że przeczytał i zrozumiał przepisy. 4 października 2007 r. Skarżący złożył wniosek do Departamentu Więziennictwa o pozwolenie na zapuszczenie brody ze względów zdrowotnych. Oświadczył, że zdiagnozowano u niego raka języka i przeszedł leczenie radioterapią, w związku z czym golenie podrażniało jego skórę. 17 października 2007 r. Skarżącego zbadał personel medyczny zakładu karnego. Sporządzony raport medyczny stwierdzał, że na skórze Skarżącego nie znaleziono śladów podrażnienia oraz że, według samego Skarżącego, głównym powodem, dla którego chciał zapuścić brodę, był fakt, że jego maszynka do golenia była prawie zepsuta i nie było go stać na kupno nowej. 23 października 2007 r. Departament Więziennictwa oddalił wniosek Skarżącego na podstawie wyników badania. Skarżący złożył później kolejny wniosek o zapuszczenie brody do Departamentu Więziennictwa, a 19 listopada 2007 r. został on oddalony z tych samych przyczyn. 5 grudnia 2007 r. Skarżący złożył skargę do Wileńskiego Sądu Administracyjnego. Podnosił, że nie ma prawa zakazującego posiadania brody w więzieniu, w związku z czym Zakład Karny w Mariampolu nie miał prawa ustanowić takiego zakazu w swoim regulaminie wewnętrznym. Twierdził również, że zakaz, który został wobec niego zastosowany mimo jego problemów zdrowotnych, spowodował u niego wielkie cierpienie psychiczne i naruszył jego prawa. 21 kwietnia 2008 r. Wileński Sąd Administracyjny uwzględnił skargę Skarżącego. Sąd uznał, że więzienia są co do zasady uprawnione do ustalania przepisów dotyczących brody więźniów, o ile jest to konieczne ze względów higienicznych. Jednak oddalił argument Departamentu Więziennictwa, że zakaz posiadania brody jest konieczny w celu szybkiej identyfikacji więźniów, i stwierdził, że takie ograniczenie stoi w sprzeczności z wymogiem reintegracji więźniów do społeczeństwa. W konsekwencji sąd doszedł do wniosku, że zakaz posiadania brody przez Skarżącego był sprzeczny z prawem oraz nie był ani konieczny, ani proporcjonalny. Jednak 24 marca 2009 r. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok sądu pierwszej instancji. Po pierwsze, sąd zauważył, że Skarżący nie udowodnił, że nie był w stanie regularnie się golić ze względów zdrowotnych (patrz punkt 8 powyżej). Sąd zauważył również, że chociaż prawa człowieka i podstawowe wolności więźniów mogą być ograniczane wyłącznie ustawami, a nie aktami prawnymi niższego rzędu, to chęć zapuszczenia brody nie może być uznana za takie prawo lub wolność. Dlatego też, chyba że jest to związane z innymi prawami, takimi jak np. wolność religijna, zapuszczanie brody może być ograniczone przez wewnętrzne przepisy więzienne. Wreszcie Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zakaz zapuszczania brody może być uzasadniony potrzebą władz więziennych do szybkiej identyfikacji więźniów, a zatem był konieczny i proporcjonalny. 15 grudnia 2009 r. Skarżący został zwolniony z Zakładu Karnego w Mariampolu na warunkowym zwolnieniu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163438", "text": "Skarżąca urodziła się w 1947 roku i mieszka w Płowdiwie. W latach 1992–2000 skarżąca uczestniczyła w postępowaniu dotyczącym restytucji mieszkania, które ona i jej rodzina zajmowali. Mieszkanie, kupione od państwa przez rodziców skarżącej w 1968 roku, stało się własnością państwową po nacjonalizacji w okresie po 1947 roku, a przepisy ustawy o denacjonalizacji przyjęte na początku lat 90. przewidywały, że w pewnych okolicznościach nawet nieruchomości, które w międzyczasie zostały sprzedane osobom prywatnym, mogły podlegać restytucji. W wyniku rzeczonego postępowania sądy uznały, że właściciele sprzed nacjonalizacji są rzeczywistymi właścicielami mieszkania na mocy restytucji. To postępowanie było przedmiotem pierwszej skargi skarżącej do Trybunału, w którym Trybunał stwierdził naruszenie artykułu 1 Protokołu nr 1, a także naruszenie artykułu 6 ust. 1 Konwencji z powodu długości postępowania sądowego (zob. Gyuleva i inni przeciwko Bułgarii, nr 76963/01, 25 czerwca 2009 r.). 1 lutego 2002 r. osoby uznane za właścicieli rzeczonego mieszkania (właściciele sprzed nacjonalizacji) sprzedali je małżeństwu P. Niedługo potem małżeństwo P. wytoczyło skarżącej powództwo windykacyjne, która nadal mieszkała w nieruchomości. Ich roszczenie zostało uwzględnione w pierwszej instancji przez Sąd Rejonowy w Płowdiwie w dniu 24 października 2002 r. Mimo że postępowanie windykacyjne potem nadal było przedmiotem odwołań, skarżąca opuściła nieruchomość 10 stycznia 2003 r. Przeprowadziła się do domu, który posiadała we wsi Hrabrino, gdzie 4 lutego 2003 r. zameldowała się. 4 maja 2005 r. małżeństwo P. wytoczyło skarżącej kolejne powództwo o bezpodstawne wzbogacenie, twierdząc, że nie miała ważnych podstaw prawnych do mieszkania w ich mieszkaniu między 1 lutego 2002 r. a 10 stycznia 2003 r., i domagając się odszkodowania. 16 maja 2005 r. Sąd Rejonowy w Płowdiwie wydał wezwanie, zawiadamiając skarżącą o wytoczonym przeciwko niej powództwie i dacie pierwszej rozprawy. Wezwanie zostało wysłane do wójta Hrabrina w celu doręczenia skarżącej. Jednak w liście do Sądu Rejonowego z dnia 16 czerwca 2005 r. wójt odesłał wezwanie, stwierdzając, że „taka osoba nie jest zameldowana” jako mieszkająca we wsi. 8 lipca 2005 r., na wniosek małżeństwa P., Regionalny Dyrektoriat Spraw Wewnętrznych w Płowdiwie wydał zaświadczenie potwierdzające, że ostatni zadeklarowany adres skarżącej znajdował się we wsi Hrabrino. Bez podejmowania dalszych prób odnalezienia skarżącej, 26 sierpnia 2005 r. Sąd Rejonowy w Płowdiwie, po stwierdzeniu, że skarżąca ma „nieznany adres”, opublikował zawiadomienie dotyczące postępowania o bezpodstawne wzbogacenie w Dzienniku Państwowym (art. 50 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego z 1952 r., patrz poniżej paragraf 18 in fine). Sąd Rejonowy ustanowił z urzędu adwokata do reprezentowania skarżącej, któremu doręczano wszystkie kolejne pisma i zawiadomienia. Zdaniem skarżącej adwokat nie bronił należycie jej interesów w postępowaniu, ponieważ nie podjął próby skontaktowania się ze skarżącą, nie odwołał się od wyroku Sądu Rejonowego w Płowdiwie, co byłoby standardową praktyką, nie zgłosił żadnych wniosków dowodowych ani nie kwestionował w żaden istotny sposób argumentów powodów, w tym poprzez podniesienie zarzutu, który skarżąca uważała za uzasadniony, że roszczenia przeciwko niej są w części przedawnione. 6 kwietnia 2006 r. Sąd Rejonowy w Płowdiwie wydał wyrok, uwzględniając powództwo przeciwko skarżącej i nakazując jej zapłatę 3573 bułgarskich lewów (BGN) wraz z odsetkami na rzecz małżeństwa P. Na skutek odwołania małżeństwa P., wyrokiem z 10 lipca 2006 r., który był prawomocny, Sąd Okręgowy w Płowdiwie nakazał skarżącej zapłatę powodom dodatkowych 1006,21 BGN. Skarżąca dowiedziała się o postępowaniu i wyrokach przeciwko niej 22 lutego 2008 r., kiedy otrzymała od komornika zawiadomienie o zapłacie należnych kwot. Skarżąca wskazuje na kilka dodatkowych faktów. W 2004 r. została powołana na ławnika w Sądzie Rejonowym w Płowdiwie na okres od 2005 do 2009 r. i otrzymywała zawiadomienia o rozprawach, w których musiała uczestniczyć, na inny adres, który podała władzom (adres jej brata w Płowdiwie). Pod tym samym adresem, w 2007 i 2008 r., otrzymała dwa wezwania związane z innymi nieokreślonymi postępowaniami wytoczonymi przeciwko niej przez małżeństwo P. Pod tym samym adresem, w lutym 2008 r., otrzymała zawiadomienie od komornika wspomniane w poprzednim akapicie. Skarżąca jest znaną nauczycielką fortepianu w Akademii Muzyki, Tańca i Sztuk Pięknych w Płowdiwie, a jej miejsce pracy mogło być znane władzom. W miesiącach po lutym 2008 r. skarżąca zapłaciła kwoty przez nią zaległe w całości. Całkowita zapłacona kwota, obejmująca odszkodowanie przyznane małżeństwu P., naliczone odsetki oraz odpowiednie opłaty i wydatki, wyniosła 8767,07 BGN (równowartość około 4473 euro (EUR)).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163656", "text": "Skarżący urodził się w 1969 roku i mieszka w Astrachaniu. Około godziny 20:00 15 czerwca 2004 r. skarżący został aresztowany na podstawie podejrzenia usiłowania oszustwa. Tego samego dnia o godzinie 23:37 wszczęto przeciwko niemu postępowanie karne. 16 czerwca 2004 r. o godzinie 0:58 śledczy sporządził protokół aresztowania skarżącego. Protokół wskazywał, że aresztowanie skarżącego miało miejsce 15 czerwca 2004 r. o godzinie 23:05. 17 czerwca 2004 r. Leniński Sąd Rejonowy w Astrachaniu („Sąd Rejonowy”) zezwolił na tymczasowe aresztowanie skarżącego na czas trwania śledztwa. Sąd zauważył następująco:\n„[Skarżący] jest oskarżony o popełnienie poważnego przestępstwa stanowiącego zwiększone zagrożenie dla społeczeństwa; złożony materiał zawiera wystarczające dane o [jego] zaangażowaniu w przestępstwo, w tym zeznania pokrzywdzonego... [Skarżący] jest czynnym funkcjonariuszem policji, a w takich okolicznościach sąd uznaje, że Prokurator przedstawił uzasadniony argument o konieczności izolacji [skarżącego] w związku z ryzykiem [jego] ucieczki i utrudniania ustalenia prawdy na wczesnym etapie śledztwa poprzez wywieranie presji na świadków przy użyciu [jego stanowiska]”.\n25 czerwca 2004 r. Sąd Obwodowy w Astrachaniu („Sąd Obwodowy”) utrzymał w mocy powyższą decyzję na skutek odwołania. Rozprawa odwoławcza odbyła się w nieobecności skarżącego. Obecny był pełnomocnik skarżącego. 13 sierpnia 2004 r. skarżący został poinformowany, że śledztwo zostało zakończone i że akta sprawy zostały przekazane do Sądu Rejonowego w celu przeprowadzenia procesu. Tymczasem, 15 sierpnia 2004 r., upłynął dwumiesięczny termin tymczasowego aresztowania skarżącego na czas śledztwa. Skarżący pozostawał jednak w areszcie. 25 sierpnia 2004 r. Sąd Rejonowy wyznaczył rozprawę wstępną i zarządził, aby środek zapobiegawczy zastosowany wobec skarżącego pozostał niezmieniony do momentu wyznaczenia daty rozpoczęcia procesu. Skarżący zaskarżył powyższą decyzję w trybie nadzoru sądowego. Argumentował, że skoro nie było ważnego postanowienia sądu autoryzującego jego aresztowanie w okresie od 15 do 25 sierpnia 2004 r., decyzja o utrzymaniu środka izolacyjnego bez zmian była niezgodna z prawem. 9 września 2004 r. Sąd Rejonowy wyznaczył termin rozpoczęcia procesu i zarządził, aby środek zapobiegawczy pozostał niezmieniony. 16 lutego 2005 r. Sąd Rejonowy przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego na czas procesu o dwa miesiące, do 16 kwietnia 2005 r., zauważając następująco:\n„[Skarżący] jest oskarżony o popełnienie poważnego przestępstwa stanowiącego zwiększone zagrożenie dla społeczeństwa. Przestępstwo to, zgodnie z postawionymi zarzutami, zostało popełnione poprzez nadużycie uprawnień. Jak dotąd [skarżący] nie został zawieszony w [pełnieniu funkcji]. W takich okolicznościach, w przypadku zwolnienia, [skarżący] może wywierać presję na pokrzywdzonego i świadków. Kara za przestępstwo, o które [skarżący] jest oskarżony, waha się od 5 do 10 lat pozbawienia wolności; zatem argumenty oskarżenia, że [skarżący] może uciec przed sprawiedliwością i uniemożliwić merytoryczne rozpoznanie sprawy, są uzasadnione”.\n7 kwietnia 2005 r. Sąd Rejonowy oddalił wniosek o zwolnienie i przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego na czas procesu o kolejne dwa miesiące, do 16 czerwca 2005 r. Decyzja wspominała, że odwołanie można wnieść w ciągu trzech dni do Sądu Obwodowego, a skarżący odwołał się. Jednakże 20 maja 2005 r. Sąd Obwodowy umorzył rozpoznawanie odwołania skarżącego. Powołując się na art. 355 § 5 Kodeksu Postępowania Karnego, Sąd stwierdził, że orzeczenia wydane przez sąd w toku procesu nie podlegają odrębnemu odwołaniu. 15 czerwca 2005 r. Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżącego o trzy miesiące, do 15 września 2005 r. Sąd zastosował to samo uzasadnienie co w swojej decyzji z 16 lutego 2005 r. 21 lipca 2005 r. Sąd Obwodowy utrzymał w mocy powyższą decyzję na skutek odwołania. Tego samego dnia Sąd Obwodowy oddalił wniosek skarżącego o uchylenie decyzji z 25 sierpnia 2004 r. w trybie nadzoru sądowego. Sąd stwierdził, między innymi, że aresztowanie skarżącego w okresie od 16 do 25 sierpnia 2004 r. było legalne i że decyzja z 25 sierpnia 2004 r. powinna pozostać w mocy. 14 września 2005 r. Sąd Rejonowy, stosując te same argumenty co w poprzednich decyzjach, przedłużył aresztowanie skarżącego do 15 grudnia 2005 r. W trakcie rozprawy skarżący zwrócił się z wnioskiem, aby sąd pozwolił jego siostrze go reprezentować. Jednakże, w związku z faktem, że skarżący był już reprezentowany przez dwóch zawodowych adwokatów, sąd oddalił wniosek. 27 października 2005 r. Sąd Obwodowy utrzymał w mocy powyższą decyzję na skutek odwołania. 15 grudnia 2005 r. Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżącego do 15 marca 2006 r. Sąd ponownie powołał się na ciężkość zarzutów przeciwko skarżącemu, jego stanowisko oraz ryzyko wywierania presji na pokrzywdzonego i świadków, a także ucieczki i utrudniania wymiarowi sprawiedliwości. Jeden z adwokatów skarżącego był nieobecny na rozprawie. 26 stycznia 2006 r. Sąd Obwodowy utrzymał w mocy powyższe decyzje na skutek odwołania. 13 marca 2006 r. Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżącego do 15 czerwca 2006 r., zauważając, że podstawy aresztowania nie uległy zmianie. Skarżący złożył kolejny wniosek o zwolnienie, powołując się na pogorszenie się jego stanu zdrowia oraz brak odpowiedniej pomocy medycznej w areszcie śledczym. Jednakże 11 kwietnia 2006 r. Sąd Rejonowy oddalił wniosek. Skarżący odwołał się, ale 25 maja 2006 r. Sąd Obwodowy, powołując się na art. 355 § 5 Kodeksu Postępowania Karnego, umorzył postępowanie odwoławcze. 9 czerwca 2006 r. Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżącego do 15 lipca 2006 r. 29 czerwca 2006 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego usiłowania oszustwa na wielką skalę z nadużyciem uprawnień i skazał go na sześć lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywnę. W trakcie rozprawy skarżący był przetrzymywany w metalowej klatce. 11 stycznia 2007 r. Sąd Obwodowy utrzymał wyrok w mocy na skutek odwołania. 27 stycznia 2009 r. skarżący uzyskał warunkowe przedterminowe zwolnienie. Od 17 czerwca 2004 r. do 22 stycznia 2007 r. oraz od 5 maja 2007 r. do 25 lutego 2008 r. skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym IZ-30/1 w obwodzie astrachańskim. Twierdził, że zakład był poważnie przepełniony, a cele znajdowały się w złym stanie sanitarnym. W wyżej wymienionych okresach skarżący był transportowany między aresztem śledczym a Sądem Rejonowym nie mniej niż sto razy. Twierdził, że warunki transportu do i z sądu były skandaliczne. Po przybyciu skarżącego do aresztu śledczego IZ-30/1 w czerwcu 2004 r. przeszedł on obowiązkowe badanie lekarskie, w tym badania laboratoryjne i badanie przez specjalistów. Nie stwierdzono nieprawidłowości. Następnie skarżący poddawał się planowym badaniom lekarskim. 16 kwietnia 2006 r. skarżący zwrócił się o pomoc medyczną. W związku z tym wnioskiem, 21 kwietnia 2006 r. został skierowany do szpitala więziennego w kolonii karnej IK-2 w celu badania i leczenia. Badanie wykazało, że skarżący cierpi na wczesny etap choroby układu krążenia. Zalecono mu i dostarczono niezbędne leczenie, a jego stan poprawił się. Skarżący został wypisany 10 maja 2006 r. w zadowalającym stanie z zaleceniem kontynuowania nadzoru ambulatoryjnego. Po powrocie do IZ-30/1 skarżący został objęty nadzorem ambulatoryjnym i otrzymał zalecone leczenie. Od 30 sierpnia do 27 września 2006 r., od 30 maja do 29 czerwca 2007 r. oraz od 20 lipca do 27 sierpnia 2007 r. skarżący przeszedł kolejne planowe cykle leczenia stacjonarnego w szpitalu więziennym kolonii karnej IK-2. Stan zdrowia skarżącego pozostawał zadowalający i nie odnotowano powikłań. Mimo wniosku Sądu o przedłożenie kopii dokumentacji medycznej skarżącego, relacja Rządu nie była poparta żadnymi odpowiednimi dokumentami. Kilka razy podczas pobytu w IZ-30/1 skarżący ubiegał się o leczenie ostrego bólu zęba. Jednak za każdym razem był informowany, że w personelu medycznym aresztu śledczego nie ma dentysty. W październiku 2005 r. areszt śledczy zatrudnił dentystę. Jedynym dostępnym leczeniem była ekstrakcja, a lista oczekujących wynosiła trzy tygodnie. Zaświadczenie lekarskie wydane przez dentystę skarżącego (który świadczył usługi dentystyczne skarżącemu od 2001 roku aż do jego aresztowania) potwierdziło w styczniu 2009 r., że nie ma śladów leczenia dentystycznego udzielonego skarżącemu w okresie od czerwca 2004 r. do stycznia 2009 r. oraz odnotowało poważne pogorszenie stanu jego zębów. Stwierdzono również, że skarżący potrzebuje leczenia próchnicy (dziewięć zębów) oraz protezy dentystycznej. Skarżący skarżył się również wielokrotnie na nadciśnienie. Otrzymywał nieokreślone tabletki oraz receptę na bardziej skuteczne i drogie lekarstwo, z powołaniem się na brak funduszy zakładu. Skarżący nie było stać na zakup przepisanych leków. Skarżący rozwinął przewlekłe zapalenie błony śluzowej żołądka podczas pobytu w areszcie śledczym. Na wniosek pełnomocnika skarżącego, 14 grudnia 2005 r. lekarz w areszcie śledczym IZ-30/1 wystawił zaświadczenie lekarskie o następującej treści:\n„Podczas swojego aresztowania w IZ-30/1 [skarżący] wielokrotnie zwracał się do jednostki medycznej [aresztu śledczego] o pomoc medyczną. Został zbadany przez lekarza i zdiagnozowany z neurokrążeniową dystonią typu nadciśnieniowego oraz przewlekłym zapaleniem błony śluzowej żołądka typu B w stadium niestabilnej remisji. Zalecono odpowiednie leczenie dostępnymi w areszcie śledczym lekami. Ponadto skarżącemu wydano receptę na zakup bardziej skutecznych leków. W chwili obecnej stan zdrowia [skarżącego] jest względnie zadowalający. W przypadku pogorszenia się stanu zdrowia skarżący może zostać przeniesiony do regionalnego szpitala więziennego w celu leczenia stacjonarnego”.\nKaretka pogotowia była wzywana dla skarżącego podczas rozpraw sądowych kilka razy i otrzymywał on leczenie z powodu wysokiego ciśnienia krwi. Skarżący złożył zaświadczenie lekarskie z dnia 14 grudnia 2005 r., z którego wynika, że karetka została wezwana dla niego w tym dniu podczas rozprawy sądowej i że otrzymał on niezbędną pomoc medyczną w przypadku kryzysu nadciśnieniowego. W wyniku licznych skarg na niewystarczającą pomoc medyczną w areszcie śledczym, skarżący był kilkakrotnie przenoszony do szpitala w kolonii karnej IK-2 w obwodzie astrachańskim. Jednakże w szpitalu również nie było dostępnego skutecznego leczenia, ponieważ skarżący nie był tam przenoszony, gdy wymagał tego jego stan zdrowia, to jest po przebyciu kryzysów nadciśnieniowych, ale zgodnie z niejasnym harmonogramem ustalonym przez administrację aresztu śledczego. Jak wynika z dokumentów złożonych przez skarżącego na poparcie jego twierdzeń, 19 września 2006 r. prokuratura obwodu astrachańskiego przeprowadziła inspekcję IZ-30/1. Inspekcja ujawniła, między innymi, że istnieje problem niewystarczającej opieki zdrowotnej w areszcie śledczym. Skarżący poruszał kwestię niewystarczającej pomocy medycznej przed różnymi organami krajowymi, w tym dyrektorem aresztu śledczego, prokuraturą obwodu astrachańskiego, Rzecznikiem Praw Obywatelskich i sędzią Sądu Rejonowego, ale wszystko na marne.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163435", "text": "Skarżący urodził się w 1968 roku i mieszka we wsi Komsomolskoje w obwodzie charkowskim. W maju 1999 roku policja w Pawłogradzie wpisała skarżącego na listę osób poszukiwanych w związku z toczącym się śledztwem karnym dotyczącym brutalnego włamania w Pawłogradzie i spowodowania ciężkich obrażeń ciała u córki B., P., która była nieletnia. 28 stycznia 2000 r. skarżący został aresztowany w Rosji pod zarzutem popełnienia innego przestępstwa w tym kraju, za który został następnie skazany przez rosyjski sąd na karę pozbawienia wolności, która miała zakończyć się 27 lipca 2004 r. 1 czerwca 2004 r. rosyjski sąd zarządził dalsze zatrzymanie skarżącego w areszcie w oczekiwaniu na jego ekstradycję na Ukrainę. 1 grudnia 2004 r. skarżący został ekstradowany na Ukrainę i umieszczony w areszcie śledczym. O godzinie 17.20, 16 stycznia 2005 r., skarżącemu przedstawiono protokół aresztowania stwierdzający, że został aresztowany na podejrzeniu popełnienia kradzieży z włamaniem ze szczególnym nasileniem. Został poinformowany o swoim prawie do dostępu do adwokata od pierwszego przesłuchania. Skarżący podpisał ten protokół, stwierdzając, że ogólnie nie zgadza się z jego treścią i że życzył sobie mieć adwokata od pierwszego przesłuchania. W tym samym dniu o tej samej porze skarżący podpisał również protokół potwierdzający, że został poinformowany o swoich prawach jako podejrzany, w szczególności o prawie do milczenia i konsultacji z adwokatem. Skarżący podpisał protokół i dodał ręcznie w odpowiednim polu na formularzu drukowanym, że „odmawia pomocy obrońcy i będzie bronił się samodzielnie, nie z przyczyn materialnych” (свои права буду защищать самостоятельно, не по материальным причинам). Skarżący twierdził, że został zmuszony do podpisania tego i późniejszych zrzeczeń się, ponieważ policja powiedziała mu, że nie zapewni mu adwokata, o co początkowo prosił. 17 stycznia 2005 r. skarżący podpisał kolejny protokół potwierdzający, że został poinformowany o swoich prawach jako podejrzany i stwierdzający – używając tego samego sformułowania – że będzie bronił się samodzielnie. Tego samego dnia był przesłuchiwany dwukrotnie. Zaprzeczył jakimkolwiek udziałom w domniemanym przestępstwie. 25 stycznia 2005 r. skarżącemu formalnie postawiono zarzut kradzieży z włamaniem ze szczególnym nasileniem. Tego samego dnia podpisał protokół potwierdzający, że został poinformowany o swoich prawach jako oskarżony i stwierdził – używając tego samego sformułowania – że będzie bronił się samodzielnie. 27 stycznia 2005 r. podpisał kolejny taki protokół, używając tego samego sformułowania. Tego samego dnia śledczy poinformował skarżącego, że śledztwo wstępne zostało zakończone i przekazał mu akta sprawy karnej do zapoznania się. 29 stycznia 2005 r. prokurator w Pawłogradzie podpisał ostateczny akt oskarżenia, oskarżając skarżącego o kradzież z włamaniem ze szczególnym nasileniem. Akt oskarżenia zawierał wniosek o wezwanie ofiar, B. i P., oraz dwóch innych świadków na rozprawę. 1 marca 2005 r. skarżący stanął przed sądem w Pawłogradzie, zasiadającym w składzie jednoosobowym, przy asyście pisarza sądowego. Zgodnie z protokołem rozprawy, przebiegła ona następująco:\na) Na otwarciu rozprawy obecni byli tylko skarżący i B., prokurator, P. oraz świadkowie byli nieobecni. Sędzia zapytał skarżącego i B., czy nie sprzeciwiają się prowadzeniu rozprawy w nieobecności innych. Nikt nie wnosząc sprzeciwu, sędzia zarządził kontynuowanie.\nb) Sędzia wyjaśnił skarżącemu jego prawa jako oskarżonego, w tym prawo do korzystania z pomocy obrońcy lub do obrony samodzielnej oraz prawo do zeznań lub do milczenia.\nc) Odpowiadając, że rozumie te prawa, skarżący poprosił o pozwolenie na samodzielną obronę. Sędzia wyraził na to zgodę.\nd) Sędzia odczytał akt oskarżenia i zapytał skarżącego, czy rozumie zarzuty i jak chce się wypowiedzieć co do winy.\ne) Skarżący odpowiedział, że rozumie zarzuty, przyznał się do winy i odmówił składania zeznań.\nf) B. poprosiła sąd o przesłuchanie jej w pierwszej kolejności, a następnie o pozwolenie jej na wyjście i kontynuowanie rozprawy w jej nieobecności. Skarżący nie wyraził sprzeciwu, a sąd uwzględnił prośbę pokrzywdzonej.\ng) B. została przesłuchana i wyszła.\nh) Przybył prokurator.\ni) Sędzia wyjaśnił skarżącemu, że ma prawo do zgłoszenia wyłączenia prokuratora. Skarżący odpowiedział, że nie życzy sobie wyłączania prokuratora. Ponownie przyznał się do winy i oświadczył, że nie chce składać zeznań. Oświadczył, że dowody jego winy są „dopuszczalne i wystarczające”, poprosił sąd o nieprzesłuchiwanie nieobecnych świadków, ponieważ wstydzi się swoich czynów, oraz poprosił sąd o zaniechanie badania dowodów, na mocy art. 299 Kodeksu Postępowania Karnego (patrz punkt 30 poniżej).\nj) Sąd postanowił zaniechać badania dowodów i przystąpił do odczytania niektórych dowodów pisemnych z akt sprawy.\nk) Prokurator poprosił sąd o skazanie skarżącego na sześć i pół roku pozbawienia wolności. Zdaniem skarżącego, ten zapis z rozprawy był niedokładny. W szczególności skarżący nie przyznał się początkowo do winy. Dopiero po wyjściu B. sędzia przekonał go do przyznania się do winy i zgody na skrócone postępowanie w zamian za łagodny wyrok. Na zakończenie rozprawy tego samego dnia sąd wydał wyrok. Uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na sześć i pół roku pozbawienia wolności, do zaliczenia od 28 stycznia 2000 r., daty jego aresztowania w Rosji, z czego pozostało do odbycia około roku i pięciu miesięcy. Sąd oparł się na jego przyznaniu się do winy w trakcie rozprawy i jego zgodzie na zaniechanie badania dowodów. Stwierdził również, że winność skarżącego została udowodniona szeregiem dokumentów w aktach. W szczególności powołał się na protokoły rozpoznania, zgodnie z którymi P. i inny świadek naoczny zidentyfikowali skarżącego jako osobę, która zaatakowała P. 4 marca 2005 r. B. odwołała się, twierdząc, że wyrok był zbyt łagodny. Argumentowała, że okres pozbawienia wolności powinien być liczony od daty aresztowania skarżącego na Ukrainie, a nie od daty jego aresztowania w Rosji za inne przestępstwo. Twierdziła również, że prokurator nie był obecny na rozprawie i że skarżący nigdy nie okazał skruchy ani nie przyznał się do winy i zachowywał się arogancko na rozprawie. Skarżący odpowiedział na odwołanie, składając wyjaśnienia, że jego przyznanie się do winy i skrucha za przestępstwo były szczere i że wyrok wydany przez sąd pierwszej instancji był poprawny i uzasadniony. 20 maja 2005 r. Sąd Apelacyjny w Dniepropetrowsku („Sąd Apelacyjny”) przeprowadził rozprawę w obecności prokuratora, B. i skarżącego. Na rozprawie skarżący potwierdził swoje pierwotne wyjaśnienia, powiedział, że żałuje popełnionego przestępstwa i poprosił o utrzymanie wyroku sądu pierwszej instancji w mocy. Zdaniem skarżącego, zwrócił się o obecność adwokata na tej rozprawie, ale jego prośba nie została uwzględniona. W tej samej dacie Sąd Apelacyjny uchylił wyrok Sądu w Pawłogradzie jako nadmiernie łagodny, biorąc pod uwagę powagę przestępstwa i osobowość skarżącego. Stwierdził również, że sąd pierwszej instancji błędnie zinterpretował prawo regulujące naliczanie wyroków w odniesieniu do czasu odbywania kary w więzieniu w Rosji. W szczególności nie wziął pod uwagę faktu, że Ukraina złożyła zastrzeżenie do Protokołu do Konwencji Mińskiej o pomocy prawnej i stosunkach prawnych w sprawach cywilnych, rodzinnych i karnych z 1993 r. dotyczące skutków prawnych wyroków wydanych w innych Umawiających się Stronach Protokołu. W konsekwencji Sąd Apelacyjny skazał skarżącego na dwanaście lat pozbawienia wolności, do zaliczenia od 16 stycznia 2005 r., daty jego aresztowania na Ukrainie. Skarżący wniósł kasację, argumentując, że jest w rzeczywistości niewinny. Twierdził, że na rozprawie początkowo nie przyznał się do winy i wskazał na to, co uważał za luki i niespójności w sprawie oskarżyciela. Jednak potem przyznał się do winy z powodu presji ze strony sędziego rozprawy i ponieważ chciał zostać zwolniony wcześniej i nie miał funduszy na opłacenie adwokata. Żaden prokurator nie był obecny na jego rozprawie i w tych okolicznościach nie był przekonany o bezstronności sędziego ani o tym, że doszło do sprawiedliwego zbadania dowodów. Gdy sędzia zapewnił go, że otrzyma łagodny wyrok, jeśli przyzna się do winy, podążył za instrukcjami sędziego. Skarżący twierdził również, że Sąd Apelacyjny popełnił błąd, nie uwzględniając czasu, który odbył w więzieniu w Rosji. 30 sierpnia 2005 r. Sąd Najwyższy oddalił odwołanie skarżącego i stwierdził, że biorąc pod uwagę odpowiedniość dowodów pisemnych zebranych przez oskarżyciela, skazanie skarżącego miało wystarczającą podstawę faktyczną i dowodową. Stwierdził ponadto, że Sąd Apelacyjny miał rację co do naliczania kary więzienia skarżącego od 16 stycznia 2005 r., ale zredukował wyrok do dziewięciu lat. 10 marca 2009 r., na wniosek prokuratury, Sąd Apelacyjny zarządził, aby okres pozbawienia wolności skarżącego był liczony od 1 czerwca 2004 r. (daty decyzji o tymczasowym aresztowaniu w oczekiwaniu na rozpatrzenie wniosku o ekstradycję). 30 września 2011 r. skarżący został zwolniony.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163613", "text": "Skarżący urodził się w 1982 roku i mieszka w Baku. W momencie zdarzeń był wiceprzewodniczącym Komitetu Młodzieży partii opozycyjnej Musavat. Demonstracje były planowane na 2 kwietnia 2011 r. i 20 października 2012 r. w Baku. Przed zgromadzeniami, odpowiednio 18 marca 2011 r. i 15 października 2012 r., organizatorzy, członkowie opozycji, zawiadomili właściwy organ, Bakijski Urząd Wykonawczy („BCEA”). BCEA odmówił autoryzacji demonstracji w miejscach wskazanych przez organizatorów i zaproponował inną lokalizację na peryferiach Baku – podwórko szkoły nauki jazdy położonej w 20. obszarze mieszkalnym rejonu Sabail. Organizatorzy mimo to zdecydowali się przeprowadzić demonstracje w centrum Baku. Zdaniem skarżącego demonstracje miały charakter pokojowy i zostały przeprowadzone w sposób pokojowy. Uczestnicy domagali się wolnych i uczciwych wyborów oraz reform demokratycznych w kraju. Skarżący wziął udział w obu demonstracjach, ale krótko po ich rozpoczęciu policja zaczęła rozpraszać zebranych. W obu przypadkach skarżący został zatrzymany podczas akcji rozpraszania i przewieziony na komisariat, gdzie został przesłuchany. Jak twierdzi, podczas drugiej demonstracji został zatrzymany przez osoby ubrane po cywilnemu. W obu przypadkach w dniu zatrzymania skarżącego sporządzono wobec niego protokół o wykroczeniu administracyjnym (inzibati xəta haqqında protokol). W protokołach stwierdzono, że skarżący poprzez celowe niepodporządkowanie się legalnemu nakazowi policji popełnił wykroczenie administracyjne przewidziane w art. 310.1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych („KWA”). W pierwszym przypadku skarżący odmówił podpisania protokołu o wykroczeniu administracyjnym. Zdaniem skarżącego nigdy nie doręczono mu kopii protokołów o wykroczeniu administracyjnym ani innych dokumentów z akt sprawy. W obu przypadkach nie zapewniono mu dostępu do prawnika po zatrzymaniu ani podczas przebywania w areszcie policyjnym. W dniu zatrzymania, a mianowicie 2 kwietnia 2011 r. w pierwszym przypadku i 20 października 2012 r. w drugim przypadku, skarżącego doprowadzono przed sąd pierwszej instancji, odpowiednio Sąd Rejonowy Nasimi i Sąd Rejonowy Binagadi. Jak twierdzi, rozprawa przed sądem w obu przypadkach była bardzo krótka. Członkowie publiczności, w tym obrońcy praw człowieka i dziennikarze, nie byli wpuszczani do sali rozpraw, mimo że sąd nie podjął formalnej decyzji o wyłączeniu rozprawy od jawności. Zdaniem skarżącego, w obu przypadkach nie dano mu możliwości powołania prawnika własnego wyboru. Na rozprawie w pierwszym przypadku skarżący nie był reprezentowany przez prawnika. Zgodnie z dokumentami złożonymi przez Rząd, odmówił pomocy prawnika z urzędu i zdecydował się bronić osobiście. Na rozprawie w drugim przypadku zaproszono prawnika z urzędu w celu pomocy skarżącemu. Zgodnie z transcriptem rozprawy sądowej w drugim przypadku, w swoich ustnych wystąpieniach prawnik z urzędu krótko poprosił sąd o wymierzenie skarżącemu łagodnej kary ze względu na jego młody wiek. Jedynym świadkiem przesłuchanym podczas rozprawy w pierwszym przypadku był policjant, który, zgodnie z oficjalnymi zapisami, zatrzymał skarżącego. Złożył zeznania, że skarżący zorganizował nieautoryzowaną demonstrację. Na rozprawie w drugim przypadku sąd nie przesłuchał żadnych świadków. W obu przypadkach sąd pierwszej instancji uznał, że skarżący nie zaprzestał udziału w nieautoryzowanej demonstracji. Wyrokami z 2 kwietnia 2011 r. i 20 października 2012 r. sądy uznały skarżącego za winnego popełnienia wykroczenia na podstawie art. 310.1 KWA i orzekły wobec niego odpowiednio siedem i dziesięć dni aresztu administracyjnego. W nieokreślonych datach skarżący wniósł odwołania do Sądu Apelacyjnego w Baku, argumentując, że jego skazania naruszyły jego prawa, ponieważ demonstracje, w których uczestniczył lub próbował uczestniczyć, miały charakter pokojowy. Skarżący skarżył się również, że jego zatrzymania były niezgodne z prawem, a rozprawy przed odpowiednimi sądami pierwszej instancji nie były sprawiedliwe. W obu przypadkach skarżącego przed Sądem Apelacyjnym w Baku reprezentował prawnik własnego wyboru. Odpowiednio 11 kwietnia 2011 r. i 29 października 2012 r. Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołania skarżącego i utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163816", "text": "Skarżąca urodziła się w 1970 roku. 13 lutego 2009 r. skarżąca została zatrzymana i osadzona w areszcie w związku z podejrzeniem zażywania narkotyków i udostępniania ich osobom trzecim. 16 lutego 2009 r. przed Sądem Okręgowym w Stambule złożono oświadczenie skarżącej, a tego samego dnia została ona zwolniona. 19 lutego 2009 r. prokurator wniósł sprzeciw wobec tej decyzji, a 23 lutego 2009 r. Sąd Okręgowy w Stambule wydał nakaz aresztowania skarżącej. 24 lutego 2009 r. skarżąca została osadzona w areszcie tymczasowym. 4 kwietnia 2009 r. prokurator złożył akt oskarżenia, oskarżając skarżącą o zażywanie narkotyków i udostępnianie ich osobom trzecim na podstawie art. 188 § 3, 188 § 4 i 191 § 1 Kodeksu Karnego. Odpowiednio 15 maja 2009 r. i 24 czerwca 2009 r. Sąd Okręgowy w Stambule oddalił, na podstawie akt sprawy, wnioski o zwolnienie złożone przez skarżącą. Odpowiednio 9 czerwca 2009 r. i 21 lipca 2009 r. Sąd Okręgowy w Stambule oddalił ponadto zażalenia wniesione przez skarżącą na powyższe decyzje, bez przeprowadzenia rozprawy. 1 października 2009 r. Sąd Okręgowy w Stambule przeprowadził pierwszą rozprawę, a skarżąca stawiła się przed sądem. Tego samego dnia sąd zwolnił skarżącą.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163607", "text": "Skarżący urodził się w 1957 roku i mieszka w Sewastopolu. Około godziny 5:00 rano 26 stycznia 2002 r. skarżący wdał się w bójkę w lokalnym barze, w trakcie której personelowi baru zadano obrażenia, a mieniu w barze wyrządzono szkodę. Policja przybyła, aby zająć się tą sprawą. Zabrano skarżącego i jego towarzysza, I., na komisariat policji. Skarżący został zatrzymany za wykroczenie administracyjne „drobne zakłócanie porządku” przewidziane w art. 173 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych. 28 stycznia 2002 r. Sąd Rejonowy w Nachimowskim w Sewastopolu („Sąd Rejonowy”) uznał skarżącego za winnego powyższego wykroczenia i skazał go na pięć dni aresztu administracyjnego. Sąd podał następujące uzasadnienie wyroku:\n„... Około godziny 5:00 rano 26 stycznia 2002 r. Tarasow, będąc pod wpływem alkoholu w barze [L.N.] zlokalizowanym przy ..., używał wulgarnego języka wobec personelu baru, chwycił i wymachiwał drewnianą nogą od krzesła, groził użyciem przemocy fizycznej, ignorował uwagi kierowane do niego, a tym samym naruszył porządek publiczny i spokój obywateli. Innymi słowy, dopuścił się drobnego zakłócania porządku. ...” Od wyroku nie przysługiwało odwołanie i stał się on prawomocny. 29 stycznia 2002 r. śledczy Nachimowskiego Rejonowego Wydziału Policji w Sewastopolu wszczął postępowanie karne przeciwko skarżącemu i I. za zakłócanie porządku w barze 26 stycznia 2002 r. W pewnym momencie do sprawy dodano dodatkowy zarzut przeciwko skarżącemu dotyczący obrażeń, których miałby dopuścić się na swojej żonie w odrębnym incydencie. 14 października 2003 r. Sąd Rejonowy wydał wyrok w sprawie karnej. Rozstrzygnął również spór cywilny wniesiony przez pokrzywdzonych w ramach postępowania karnego. W odniesieniu do skarżącego Sąd Rejonowy uznał go za winnego popełnienia dwóch przestępstw: przestępstwa przewidzianego w art. 122 § 1 Kodeksu Karnego („umyślne spowodowanie obrażeń ciała o średnim stopniu ciężkości”) oraz przestępstwa przewidzianego w art. 296 § 4 Kodeksu Karnego („zakłócanie porządku” z okolicznościami obciążającymi). Co do pierwszego przestępstwa, Sąd Rejonowy ustalił, że 13 sierpnia 2001 r. skarżący pobił swoją żonę, umyślnie zadając jej obrażenia o średnim stopniu ciężkości. W odniesieniu do drugiego przestępstwa Sąd Rejonowy ustalił, że około godziny 4:30 rano 26 stycznia 2002 r. skarżący i jego wspólnik I., będąc pod wpływem alkoholu i uzbrojeni w drewniane nogi od krzesła, weszli do baru L.N., gdzie dopuścili się poważnego naruszenia porządku publicznego. Opisując zachowanie skarżącego, sąd stwierdził, że ten ostatni, używając wulgarnego języka, podszedł do stolika, przy którym siedzieli N., B. i K. (pracownicy baru) i, używając drewnianej nogi od krzesła, zadał N. i K. lekkie obrażenia cielesne. Skarżący uderzył również N. w głowę butelką. Ponadto skarżący uderzył drewnianą nogą od krzesła w stół przykryty naczyniami, następnie złamał mop i rzucił butelką po piwie o ścianę, wyrządzając tym samym szkodę w mieniu. Następnie skarżący podszedł do kelnerki M., kopnął ją w biodro i uderzył w twarz. W wyroku Sąd Rejonowy powołał się na zeznania pokrzywdzonych oraz niektóre dowody pośrednie w celu potwierdzenia tych ustaleń faktycznych. W szczególności powołał się na zeznania N., B., K. i M., którzy złożyli oświadczenia, że skarżący wykrzykiwał wulgaryzmy, groził przemocą fizyczną, zadał wyżej wspomniane obrażenia i wyrządził szkodę w mieniu oraz że B. próbował go uspokoić. Sąd Rejonowy zakwalifikował czyny skarżącego zgodnie z art. 296 § 4 Kodeksu Karnego jako przestępstwo „zakłócania porządku” popełnione z użyciem narzędzia przygotowanego uprzednio do zadawania obrażeń cielesnych (drewniana noga od krzesła). Skazał skarżącego na trzy lata pozbawienia wolności za oba przestępstwa łącznie, łącząc karę z obowiązkiem poddania się przymusowemu leczeniu w więzieniu. Sąd Rejonowy rozważył również sprzeciw skarżącego, że wcześniej został skazany za wykroczenie administracyjne w odniesieniu do tych samych wydarzeń z 26 stycznia 2002 r. Ten argument został oddalony przez sąd z uwagi na to, że skarżący został wcześniej skazany na mocy Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych i otrzymał karę administracyjną, co stanowiło inny rodzaj odpowiedzialności prawnej; odpowiednio, sprawa administracyjna nie stanowiła żadnej przeszkody dla postępowania karnego. 20 lipca 2004 r. Sąd Apelacyjny w Sewastopolu utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego, wprowadzając zmiany do wyroku Sądu Rejonowego w zakresie leczenia skarżącego oraz jego odpowiedzialności cywilnej. 27 stycznia 2005 r. Sąd Najwyższy oddalił, w nieobecności skarżącego, jego kasację. Skarżący został poinformowany o decyzji Sądu Najwyższego listem wysłanym do niego 21 maja 2005 r. Zarzut skarżącego, że był sądzony i karany dwa razy za to samo przestępstwo, został przez oba sądy oddalony jako bezzasadny.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 1, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163655", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1978 roku i mieszka w miejscowości Tsentrelnye Koryaki w Kraju Kamczackim. 20 czerwca 2005 r. około godz. 3:30 został zatrzymany przez policję drogową podczas prowadzenia pojazdu, który wcześniej tego wieczoru został zgłoszony jako skradziony, i przewieziony na lokalny komisariat policji. Tego samego dnia o godz. 15:00 złożył oświadczenie o przyznaniu się do winy. Później, około godz. 18:00, sporządzono protokół zatrzymania. Z dokumentu tego wynikało, że został zatrzymany o godz. 18:00 przez śledczego, pana S. 22 czerwca 2005 r. Sąd Rejonowy w Jelizowie („Sąd Rejonowy”) zastosował areszt tymczasowy wobec pierwszego skarżącego. Sąd uznał, że istniały podstawy do przypuszczenia, iż ucieknie, ponieważ był podejrzany o popełnienie przestępstwa zagrożonego karą pozbawienia wolności przekraczającą dwa lata, był bezrobotny, nie posiadał żadnego źródła dochodu i nie zamieszkiwał pod adresem zameldowania. Sąd powołał się również na ryzyko, że pierwszy skarżący może kontynuować działalność przestępczą, argumentując, że po zwolnieniu warunkowym 17 czerwca 2005 r. został zatrzymany trzy dni później w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa podobnego do tego, za który został już skazany. 29 czerwca 2005 r. postawiono pierwszemu skarżącemu zarzut kradzieży. 19 lipca 2005 r. postanowienie o areszcie z 22 czerwca 2005 r. zostało utrzymane w mocy na skutek odwołania. Wyrokiem z 1 marca 2006 r., utrzymanym w mocy na skutek odwołania 2 maja 2006 r., Sąd Rejonowy uznał pierwszego skarżącego za winnego zarzucanego mu czynu i skazał go na dziesięć lat pozbawienia wolności.\n\nDrugi skarżący urodził się w 1976 roku i mieszka we Włodzimierzu. 10 kwietnia 2005 r. pani F. złożyła zawiadomienie, że została zgwałcona przez trzech nieustalonych mężczyzn. Śledztwo w sprawie gwałtu zostało wszczęte 11 kwietnia 2005 r. o godz. 12:00, a drugi skarżący został zatrzymany tego samego dnia. On oraz Rząd przedstawili różne wersje okoliczności jego zatrzymania. Zgodnie z twierdzeniami drugiego skarżącego, około godz. 12:00 został zatrzymany na ulicy przez policję i odprowadzony na lokalny komisariat policji. W godzinach od 12:25 do 12:33 wziął udział w sesji identyfikacyjnej, w wyniku której został rozpoznany przez pokrzywdzoną jako jedna z osób, które ją zgwałciły. W godzinach od 15:10 do 16:20 był przesłuchiwany przez śledczego. Protokół zatrzymania nie został sporządzony do godz. 23:35. Zdaniem Rządu drugi skarżący został doprowadzony na komisariat policji w charakterze świadka. Nie podano żadnych informacji o tym, kiedy został tam doprowadzony ani dlaczego uznano go za świadka na potrzeby śledztwa. Rząd twierdził dalej, że drugi skarżący był przesłuchiwany w charakterze świadka w godzinach od 15:10 do 16:20, a sesja identyfikacyjna, w trakcie której został rozpoznany przez pokrzywdzoną, odbyła się w godzinach od 22:25 do 22:33. O godz. 23:25 został zatrzymany w charakterze podejrzanego o popełnienie przestępstwa, a dziesięć minut później sporządzono protokół zatrzymania. W trakcie powyższych czynności drugi skarżący oczekiwał w różnych pomieszczeniach komisariatu policji. Gdyby próbował wyjść, zostałby zatrzymany przez funkcjonariuszy policji stojących na straży przy drzwiach do tych pomieszczeń. Natychmiast po sporządzeniu protokołu zatrzymania został osadzony w areszcie.\n\n13 kwietnia 2005 r. o godz. 18:25 Sąd Rejonowy w Gus-Chrustalnym w obwodzie włodzimierskim (dalej „Sąd Rejonowy”) zastosował areszt tymczasowy wobec drugiego skarżącego na podstawie art. 108 rosyjskiego Kodeksu postępowania karnego (dalej „KPK”) (patrz paragraf 34 poniżej). Sąd uznał, że istnieje podejrzenie popełnienia przez niego ciężkiego przestępstwa, że został rozpoznany przez pokrzywdzoną, uciekł z miejsca przestępstwa, nie pracuje oraz ma aktualny wpis w karcie karnej, oraz że z tych powodów może uciec, popełnić ponownie przestępstwo, wywrzeć wpływ na pokrzywdzoną i inne strony postępowania, zniszczyć dowody lub w inny sposób utrudnić prawidłowe prowadzenie sprawy. Sąd Rejonowy nie odniósł się do zarzutu drugiego skarżącego, że był zatrzymany niezgodnie z prawem przez ponad czterdzieści osiem godzin bez zgody sądu. 15 kwietnia 2005 r. drugi skarżący wniósł zażalenie. Wniósł on, między innymi, skargę na nielegalność jego zatrzymania, argumentując, że został doprowadzony przed sędziego po upływie ponad czterdziestu ośmiu godzin od faktycznego zatrzymania oraz że Sąd Rejonowy nie ustalił żadnych „wyjątkowych okoliczności”, wymaganych przez KPK w celu zastosowania aresztu wobec podejrzanego (patrz paragraf 33 poniżej). 16 maja 2005 r. Sąd Obwodowy we Włodzimierzu („Sąd Obwodowy”) utrzymał w mocy postanowienie z 13 kwietnia 2005 r. Uznał, że drugi skarżący został zatrzymany w sposób wskazany w protokole zatrzymania. Uznał również, że Sąd Rejonowy oparł swoje rozstrzygnięcie na wystarczających podstawach. Co do końca, w odniesieniu do jego argumentu dotyczącego braku „wyjątkowych okoliczności”, Sąd Obwodowy stwierdził następująco:\n„Wyjątkowy charakter stosowania aresztu tymczasowego wobec podejrzanego oznacza, że zarzut musi mu zostać postawiony nie później niż w ciągu dziesięciu dni od chwili zatrzymania. W przeciwnym razie powinien zostać natychmiast zwolniony”.\nTymczasem, 19 kwietnia 2005 r. postawiono drugiemu skarżącemu zarzut zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem. 20 grudnia 2005 r. Sąd Rejonowy uznał go za winnego zarzucanego mu czynu i wymierzył mu karę pozbawienia wolności. 3 marca 2006 r. Sąd Obwodowy utrzymał wyrok w mocy na skutek odwołania. W okresie od 20 kwietnia 2005 r. do 22 marca 2006 r. drugi skarżący był przetrzymywany w Więzieniu nr T-2 we Włodzimierzu w związku z toczącym się przeciwko niemu postępowaniem karnym. Podniósł on, że zakład karny był poważnie przepełniony i znajdował się w skandalicznym stanie sanitarnym. Osoby pozbawione wolności nie miały dostępu do świeżego powietrza, światła słonecznego ani wody pitnej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-162424", "text": "Skarżąca urodziła się w 1992 roku i w momencie wniesienia wniosku była przetrzymywana w Centrum Detencyjnym Lyster Barracks w Ħal Far. Skarżąca przybyła na Maltę w sposób nieregularny łodzią 6 maja 2012 roku. Po przybyciu została zarejestrowana przez policję imigracyjną, otrzymała numer identyfikacyjny (12D-001) i przedstawiono jej Decyzję o Powrocie oraz Nakaz Wydalenia. Skarżąca została natychmiast zatrzymana w Lyster Barracks; jej zatrzymanie opierało się na artykule 14 ust. 2 ustawy o imigracji (patrz odpowiednie prawo krajowe poniżej). Decyzja o Powrocie stwierdzała, że jest osobą, której wjazd jest zabroniony na mocy artykułu 5 ustawy o imigracji (Rozdział 217 Ustaw Malty), ponieważ przebywała na Malcie „bez środków do życia i narażona na bycie obciążeniem dla funduszy publicznych”. Decyzja o Powrocie informowała również skarżącą, że jej pobyt zostaje zakończony i że ma możliwość złożenia wniosku o okres dobrowolnego wyjazdu. Nakaz Wydalenia opierał się na fakcie, że wniosek skarżącej o okres dobrowolnego wyjazdu został odrzucony. Informował on skarżącą, że pozostanie w areszcie do czasu skutecznego wydalenia oraz że zostanie wydany zakaz wjazdu na jej terytorium. Oba dokumenty informowały również skarżącą o prawie do odwołania się od Decyzji i Nakazu przed Komisją Odwoławczą ds. Imigracji („IAB”) w ciągu trzech dni roboczych. 9 maja 2012 r. skarżącej udzielono pomocy w złożeniu Wstępnego Kwestionariusza (PQ), tym samym rejestrując jej chęć ubiegania się o azyl na mocy artykułu 8 ustawy o uchodźcach, rozdział 420 Ustaw Malty. 21 maja 2012 r. skarżąca została wezwana na rozmowę przez Biuro Komisarza ds. Uchodźców (ORC). 30 czerwca 2012 r. ORC odrzucił jej wniosek na podstawie, między innymi, że nie udało jej się poprzeć twierdzenia, iż pochodzi z centralnej/południowej Somalii, przekonującymi dowodami (w szczególności wykazała niewystarczającą wiedzę o Mogadiszu, a jej mowa wykazywała cechy fonologiczne, gramatyczne i leksykalne nietypowe dla mowy używanej w Mogadiszu). Jej odwołanie zostało również odrzucone przez Radę Odwoławczą ds. Uchodźców („RAB”) 18 grudnia 2012 r. Decyzja odwoławcza brzmi następująco:\n„Rada Odwoławcza ds. Uchodźców odnosi się do formularza otrzymanego w jej Biurze 18 lipca 2012 r. oraz do pisma prawnego w Twoim imieniu otrzymanego w jej Biurze 8 października 2012 r.\nRada zauważa, że podróżowała do Libii w grudniu 2011 r., najpierw przez Kenię, a następnie przez Sudan. W żadnym z tych krajów nie rozważała ubiegania się o status uchodźcy. Podczas ludowego powstania przeciwko reżimowi Kadafiego w Libii wysiadła na lądzie na wyspie Malcie, nielegalnie i bez dokumentów 6 maja 2012 r., twierdząc, że szuka pokoju, chociaż siedmioro Twojego rodzeństwa nadal mieszka w Somalii. Twierdzisz również, że Twój brat został zabity przez terrorystyczną organizację islamską, Al Shabab, ponieważ uważali, że pracował dla Rządu. Jednak twierdzisz również, że gdyby w kraju ojczystym zapanował pokój, byłabyś gotowa do powrotu. Od czasu Twojego wyjazdu, jak wiesz, Al Shabab została wyparta z Mogadiszu, pomyślnie przeprowadzono wybory prezydenckie i wielu Somalijczyków powraca do kraju.\nTwoje odwołanie o przyznanie statusu uchodźcy przez Maltę nie może zostać uwzględnione zgodnie z prawem.” Do daty złożenia jej wniosku do Sądu 19 sierpnia 2013 r. skarżąca nie otrzymała żadnych informacji o jakichkolwiek krokach podejmowanych w związku z jej wydaleniem. W praktyce Malta nie dokonywała wydaleń do Somalii ani Somalilandu. Od samego przybycia na Maltę skarżąca cierpiała na liczne problemy medyczne, takie jak bóle głowy, bóle uszu i omdlenia, oraz była często hospitalizowana (patrz akapity 16-19 poniżej). Okazywała oznaki silnego lęku i depresji, które nasiliły się po odmowie jej wniosku o azyl. W konsekwencji, 1 października 2012 r., została skierowana do Agencji ds. Opieki nad Wnioskodawcami o Azyl (AWAS) przez Jezuicką Służbę dla Uchodźców (JRS). Skierowanie to miało na celu uzyskanie jej zwolnienia z aresztu w ramach polityki rządowej z powodu szczególnej wrażliwości wynikającej ze złego stanu zdrowia fizycznego i psychicznego. Zgodnie z formularzem skierowania, wypełnionym przez urzędnika JRS:\n„Sagal skarży się na liczne problemy medyczne od czasu przybycia na Maltę. Miała kilka wizyt w szpitalu, była również zabierana karetką na izbę przyjęć po zasłabnięciu w areszcie. Sagal otrzymała również odmowę z Biura Komisarza ds. Uchodźców, co sprawiło, że jest bardzo przygnębiona. Za każdym razem, gdy ją odwiedzamy, leży w łóżku płacząc i okazuje oznaki silnego lęku.” W grudniu 2012 r. skarżąca została przesłuchana (przez kilka minut) przez Zespół ds. Oceny Dorosłych Osób Wrażliwych AWAS w celu ustalenia, czy powinna zostać zwolniona z powodu szczególnej wrażliwości. Rozmowa odbyła się w języku angielskim, a skarżącej pomagał inny zatrzymany, który nie biegle posługiwał się tym językiem. Jej wrażenie jest takie, że została ustnie poinformowana, że zostanie zwolniona. 10 sierpnia 2013 r., to jest niecały rok po skierowaniu, ankieterzy ustnie poinformowali ją, że zostanie zwolniona. Rząd również potwierdził, że ostatecznie wniosek skarżącej o zwolnienie z powodu szczególnej wrażliwości został uwzględniony przez AWAS. Niemniej jednak, do daty złożenia jej wniosku do Sądu 19 sierpnia 2013 r. skarżąca była nadal w areszcie. Miała nadzieję na zwolnienie w listopadzie 2013 r. po upływie osiemnastomiesięcznego aresztu zgodnie z ówczesną praktyką krajową. Skarżąca twierdziła, że Procedura Oceny Dorosłych Osób Wrażliwych prowadzona przez AWAS została opracowana przez tę organizację w celu realizacji polityki rządowej wprowadzonej w styczniu 2005 r., która stwierdzała, że osoby wrażliwe nie powinny być zatrzymywane. Skarżąca twierdziła, że chociaż AWAS nie zostało formalnie obarczone odpowiedzialnością za tę procedurę przez ustawę powołującą ją do życia, w praktyce agencja ponosiła pełną odpowiedzialność za procedurę. Jednakże, mimo faktu, że ta procedura może mieć decydujący wpływ na dalsze zatrzymanie osób zatrzymanych na mocy ustawy o imigracji, nie była ona odpowiednio uregulowana przez prawo ani przez publicznie dostępne zasady lub procedury. Organ decyzyjny nie podaje pisemnych uzasadnień swojej decyzji i nie ma możliwości odwołania, chociaż możliwe może być zwrócenie się o ponowne rozpatrzenie, jeśli dostępne są dodatkowe dowody lub nastąpi pogorszenie stanu danej osoby. Zgodnie z twierdzeniem Rządu Procedura Oceny Dorosłych Osób Wrażliwych, która była prowadzona w celu oceny wrażliwości, była szeroko znana w sektorze migracyjnym i został wydany dokument polityczny na jej temat. Formularze były rozdawane osobom pracującym w sektorze, takim jak organizacje pozarządowe. Rząd twierdził, że Procedura Oceny Dorosłych Osób Wrażliwych była szybkim procesem w prostych przypadkach (takich jak kobiety w ciąży i rodziny z bardzo małymi dziećmi), które były zazwyczaj rozstrzygane w ciągu dwóch tygodni. Jednak mniej proste przypadki, takie jak oceny na podstawie zdrowia psychicznego, problemów psychologicznych lub chorób przewlekłych, wymagały bardziej złożonej procedury oceny, która była więc dłuższa. Zaświadczenie wydane przez lekarza w maju 2012 r. potwierdziło, że skarżąca była hospitalizowana 7 i 8 maja 2012 r. (po przybyciu na Maltę) z powodu odwodnienia, a następnie była badana ponownie 15 maja i 15 czerwca tego samego roku. Cierpiała na „napady” i czekała na wizytę. Zgodnie z dokumentami dostarczonymi przez skarżącą, po początkowej hospitalizacji i oprócz dwóch wizyt wspomnianych powyżej, była badana przez lekarza w szpitalu państwowym około szesnaście razy między majem a wrześniem 2012 r., i za każdym razem przepisywano jej leki. Podczas tych wizyt cierpiała na, między innymi, ból nadbrzusza i nudności (wielokrotnie), obustronne zapalenie spojówek, stany zapalne, krwawiące dziąsła, bezsenność, ból ucha (również wielokrotnie) powodujący zmniejszony słuch, a także bóle głowy i zębów oraz zawroty głowy. W żadnym z tych przypadków nie była trzymana pod obserwacją nocą ani hospitalizowana. W czerwcu 2012 r., po twierdzeniach skarżącej, że wielokrotnie upadała i miała epizody drgawek i gryzienia języka (co pozostawiło wyraźne ślady), lekarz zlecił jej skierowanie do odpowiedniego oddziału w celu przeprowadzenia odpowiednich badań w celu wykluczenia padaczki – wynik tych badań, jeśli zostały przeprowadzone, jest nieznany Sądowi. Zaświadczenie lekarskie wydane w marcu 2013 r. stwierdza, że w tamtym czasie skarżąca cierpiała na „obniżony nastrój i bezsenność” oraz „skarżyła się na objawy somatyczne, takie jak ból w klatce piersiowej”. Lekarz zauważył „wyraźne pogorszenie jej stanu psychicznego” i zasugerował, aby została uznana za osobę wrażliwą. Zaświadczenie wydane przez lekarza w maju 2013 r. stwierdza, że zgodnie z dostępnymi zapisami „pozostawała chora i była leczona lub kierowana do Szpitala Mater Dei [szpital państwowy] częściej niż zwykle” oraz że „jej zdrowie stanowiło wyzwanie w utrzymaniu jej w centrum detencyjnym Ħal Far i każda pomoc będzie doceniona”. Skarżąca była zatrzymana w Bloku Hermes w Lyster Barracks, w warunkach, które uznała za więzienne i surowe. Wyjaśniła, że Blok jest podzielony na pięć stref podobnych pod względem układu i udogodnień. Skarżąca była zatrzymana w Strefie C przez pierwsze siedem do ośmiu miesięcy, a następnie przeniesiona do Strefy D na kilka miesięcy, dopóki nie przeniosła się do Strefy A. Zauważyła, że w Strefie C było ponad osiemdziesiąt (sic) kobiet samotnych i w pewnym momencie centrum detencyjne było tak przepełnione, że nie było wystarczającej liczby łóżek i ludzie musieli spać na metalowych stołach w pokoju telewizyjnym. Zauważyła, że Strefa D była mniej przepełniona, ale nadal brakowało w niej prywatności i sanitariatów. Skarżyła się na brak konstruktywnych zajęć dla zatrzymanych, przepełnienie (szczególnie w miesiącach letnich), brak prywatności, ograniczony dostęp do świeżego powietrza, trudności w komunikacji z personelem, innymi zatrzymanymi i ze światem zewnętrznym, brak informacji o ich własnych sytuacjach oraz brak odpowiednich rozwiązań w zakresie ogrzewania i chłodzenia, co prowadziło do skrajnego zimna zimą i skrajnego upału latem. Skarżąca podkreśliła brak personelu żeńskiego – w szczególności zauważyła, że każdego ranka żołnierze wdzierali się do jej sypialni, podczas gdy osoby zatrzymane jeszcze spały, aby przeprowadzić apel, podczas którego zdejmowali prześcieradła, aby sprawdzić ich obecność. Oznaczało to, że skarżąca musiała spać w pełni ubrana każdej nocy, włącznie z chustą na głowie, aby uniknąć krępujących momentów. Skarżąca skarżyła się również na ograniczony dostęp do opieki medycznej, także z powodu braku tłumaczy umożliwiających komunikację z personelem medycznym. Skarżąca została poinformowana o decyzji AWAS o uwzględnieniu jej wniosku i została zwolniona z aresztu 12 września 2013 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163812", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i mieszka w Jassach. W nieokreślonym dniu 2006 roku skarżący wniósł pozew przeciwko osobie trzeciej, domagając się unieważnienia dwóch umów kupna-sprzedaży dotyczących mieszkania. Wyrokiem z 25 stycznia 2007 r. Sąd Rejonowy w Jassach, działając jako sąd pierwszej instancji, uwzględnił powództwo skarżącego co do meritum i uznał obie umowy za nieważne. Osoba trzecia wniosła apelację od wyroku. Wyrokiem z 21 listopada 2007 r. Sąd Okręgowy w Jassach, orzekając w składzie dwóch sędziów, uwzględnił apelację osoby trzeciej co do meritum, uchylił wyrok z 25 stycznia 2007 r. i oddalił powództwo skarżącego. Skarżący wniósł skargę kasacyjną (recurs) od tego orzeczenia. Ostatecznym wyrokiem z 2 czerwca 2008 r. Sąd Apelacyjny w Jassach oddalił skargę kasacyjną skarżącego jako niedopuszczalną, nie odnosząc się do meritum sprawy. Sąd uznał, że na mocy art. 2811 rumuńskiego Kodeksu postępowania cywilnego wyroki wydawane przez sądy pierwszej instancji w sprawach, w których wartość przedmiotu sporu została oszacowana na mniej niż miliard lei rumuńskich (RON) (około 27 000 EUR), nie podlegały zwykłemu odwołaniu. Skarżący oszacował wartość przedmiotu sporu na 9 000 RON. W związku z tym wyrok wydany przez Sąd Rejonowy mógł być zaskarżony wyłącznie poprzez skargę kasacyjną. Ponadto orzeczenie Sądu Okręgowego w Jassach było ostateczne, nawet jeśli Sąd Okręgowy popełnił błąd i rozpoznał sprawę skarżącego w składzie dwóch, a nie trzech sędziów.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163800", "text": "Skarżąca urodziła się w 1954 roku i mieszka w Pietrozawodsku, w Republice Karelii. Była pracownicą gminnego przedsiębiorstwa unitarnego w Pietrozawodsku, pracującą dla Kolumny Transportu Samochodowego 1126 („Avtokolonna 1126”, dalej „spółka”). Avtokolonna 1126 została utworzona na mocy decyzji administracji miasta Pietrozawodsk („administracja miasta”) i świadczyła usługi transportu publicznego w mieście na zasadach komercyjnych. W celu realizacji swojej działalności statutowej spółka posiadała „prawo zarządu gospodarczego” (право хозяйственного ведения) nad majątkiem przydzielonym jej przez administrację miasta (zob. Liseytseva i Maslov przeciwko Rosji, nr 39483/05 i 40527/10, §§ 55-75, 9 października 2014 r. w celu uzyskania dalszych szczegółów dotyczących statusu spółki). Zgodnie z kilkoma umowami zawartymi między spółką a administracją miasta, spółka zobowiązała się do bezpłatnego świadczenia usług transportowych na rzecz określonych grup ludności, a administracja miasta miała zrefundować jej poniesione wydatki z budżetu przeznaczonego na ten cel przez Ministerstwo Finansów Republiki Karelii lub z budżetu federalnego. List od administracji miasta do skarżącej z dnia 19 marca 2003 r. wskazuje, że w pewnym momencie, z powodu braku środków w odpowiednich budżetach, spółce przysługiwała znacząca kwota pieniędzy. W konsekwencji nie była ona w stanie terminowo wypłacać wynagrodzeń swoim pracownikom. W 2004 roku administracja miasta zwróciła się do organu ustawodawczego Republii Karelii z prośbą o rozważenie przydzielenia dodatkowych funduszy na pokrycie długu spółki, jednak bezskutecznie. W nieokreślonym dniu administracja miasta zarządziła restrukturyzację spółki w formie wydzielenia jako nowej jednostki i przeniosła majątek wymieniony w paragrafie 5 powyżej do nowo utworzonego gminnego przedsiębiorstwa unitarnego „Avtokolonna 1126 Plus”. Dług z tytułu niezapłaconych wynagrodzeń nie został przeniesiony i pozostał po stronie pracodawcy skarżącej. 6 lipca 2003 r. Sąd Gospodarczy Republii Karelii ogłosił spółkę dłużnika „Avtokolonna 1126” niewypłacalną, a wszczęto postępowanie likwidacyjne. 18 maja 2004 r. Sąd Miejski w Pietrozawodsku przyznał skarżącej 21 830 rosyjskich rubli (RUB) z tytułu zaległych wynagrodzeń, odsetek za opóźnienie oraz szkody niemajątkowej. Wyrok stał się prawomocny dziesięć dni później. Zgodnie z adnotacją o wpłacie na tytule wykonawczym z 20 lipca 2006 r., spółka wypłaciła skarżącej w pewnym momencie kwotę 9206 RUB. Pozostała część długu wynikającego z wyroku pozostała niezapłacona. 10 kwietnia 2006 r. sędzia pokoju 11. Okręgu Sądowego w Pietrozawodsku nakazał spółce zapłacić skarżącej 614 RUB tytułem zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. Orzeczenie stało się prawomocne dziesięć dni później, ale nie zostało wypłacone skarżącej. 4 października 2006 r. Sąd Gospodarczy Republii Karelii zarządził likwidację spółki. Roszczenia wierzycieli, które nie zostały zaspokojone w toku postępowania likwidacyjnego, w tym pozostałe roszczenia skarżącej, uznano za uregulowane. 15 października 2006 r. likwidacja została odnotowana w Rejestrze Podmiotów Prawnych, a spółka przestała istnieć. 16 marca 2005 r., w postępowaniu o odpowiedzialność subsydiarną, Sąd Miejski w Pietrozawodsku odmówił uznania administracji miasta za odpowiedzialną za długi spółki. Sąd stwierdził, że skarżącej nie udało się przedłożyć dowodów wykazujących, że administracja miasta spowodowała niewypłacalność spółki. Wydaje się, że wyrok nie został zaskarżony.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163668", "text": "Skarżący urodził się w 1976 roku i mieszka w Warszawie. Skarżący jest dziennikarzem pracującym dla tygodnika motoryzacyjnego „The World of Cars” („Auto Świat”). W sierpniu 2006 roku Urząd Kontroli Konkurencji i Konsumentów opublikował raport na swojej oficjalnej stronie internetowej, podsumowujący wyniki ogólnokrajowych badań dotyczących jakości paliw silnikowych sprzedawanych na stacjach benzynowych. Wymieniono w nim, między innymi, szereg stacji benzynowych, w tym ich nazwy, adresy i właścicieli, gdzie próbki oleju napędowego i benzyny pobrane podczas tych badań nie spełniały wymogów jakościowych narzuconych przez obowiązujące przepisy. 14 sierpnia 2006 roku magazyn opublikował serię artykułów. Przedstawiono w nich najbardziej drastyczne przypadki oszustw oraz opisano wpływ, jaki używanie sfałszowanego paliwa miało na pojazdy. Podsumowano również wyniki badania. Artykuł był podzielony na pięć części: „Tu można złożyć skargę”, „Firmowe stacje dbają o jakość”, „Kosztowne naprawy” i „Ujawniamy oszustów paliw”. Ten ostatni artykuł odnosił się do wyników badania i był podpisany nazwiskiem skarżącego. Artykuł zawierał również tabelę zatytułowaną „Stacje fałszujące paliwa”. Tabela ta była oparta na raporcie Urzędu Kontroli Konkurencji i Konsumentów i składała się z czterech kolumn wymieniających miasto, nazwę firmy prowadzącej stację oraz informacje o jakości sprzedawanego tam oleju napędowego i benzyny. Paliwa były oceniane jako „dobrej jakości” lub „złej jakości”; przynajmniej jedno paliwo na wszystkich wymienionych stacjach zostało ocenione jako „złej jakości”. Nie wspomniano o stopniu, w jakim naruszono normy, ani o rodzaju norm dotyczących każdego przypadku. Stacja należąca do powoda w późniejszym postępowaniu karnym (patrz akapity 12–26 poniżej) została uwzględniona na liście z następującą informacją: „Olej napędowy – dobra jakość, benzyna – zła jakość”. Na pierwszej stronie magazynu widniał tytuł „Raport: które stacje sprzedają fałszywe paliwo. Niepokojące wyniki kontroli. Auto-Świat podaje adresy, gdzie nie należy tankować”. 30 sierpnia 2006 roku B.J., właściciel jednej ze stacji wymienionych w powyższej tabeli, zwrócił się do redaktora naczelnego magazynu z prośbą o opublikowanie sprostowania oświadczenia dotyczącego jego firmy. W odpowiedzi z 7 września 2006 roku wydawca oświadczył, że ich artykuł był oparty na raporcie Urzędu Kontroli Konkurencji i Konsumentów. 2 grudnia 2006 roku B.J. wniósł oskarżenie prywatne przeciwko skarżącemu do Sądu Rejonowego w Hrubieszowie. Zgodnie z jego twierdzeniami, raport prasowy wyrządził szkodę jego reputacji i dobremu imieniu; że sprzedaje paliwo kupione u renomowanych dostawców; że go nie fałszuje; oraz że dane opublikowane przez Urząd nie wskazywały na to, że to zrobił. Powołał się na art. 212 Kodeksu Karnego (zniesławienie). Sprawa została następnie przeniesiona do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa. 10 września 2008 roku ten sąd, bez przeprowadzenia rozprawy, umorzył postępowanie karne, uznając, że nie ma podstaw do oskarżenia skarżącego. Zauważono, że przeciwko skarżącemu zostało wszczęte postępowanie cywilne przez B.J. i było ono w tym czasie w toku przed sądami cywilnymi (patrz akapity 28–29 poniżej). Fakty sprawy, które sąd ustalił na podstawie akt sprawy cywilnej, nie były sporne między stronami. Skarżący nie popełnił przestępstwa, ponieważ informacje opublikowane w kwestionowanym artykule były oparte na oficjalnych danych publicznie dostępnych w Internecie. Miał zatem dobre podstawy, by założyć, że są prawdziwe. Redaktorzy magazynu i skarżący działali w celu ochrony uzasadnionych interesów właścicieli samochodów. Ponieważ sprzedaż sfałszowanego paliwa silnikowego była znana jako bardzo powszechna i powodowała poważne uszkodzenia silników samochodowych, kwestia ta była gorąco debatowana i wywołała znaczny niepokój i złość publiczną. Sąd zauważył wreszcie, że forum cywilne jest bardziej odpowiednie do rozpatrywania podobnych spraw. B.J. odwołał się od tej decyzji.\n\n18 czerwca 2009 roku Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił odwołanie. Zauważył, że zaskarżona decyzja została podjęta przez sąd powołujący się na sprawę cywilną, która została wcześniej wniesiona przez właściciela stacji i która była w tym czasie w toku. Decyzja ta była jednak przedwczesna, ponieważ powinna zostać przeprowadzona rozprawa w celu ustalenia wszystkich istotnych faktów. Sąd uznał, że skarżący powołał się na oficjalny raport, ale zauważył, że zwroty takie jak „oszuści paliwowi” nie zostały w nim zawarte. W konsekwencji nie można było w tym czasie określić, czy te oświadczenia były prawdziwe. Sąd przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia Sądowi Rejonowemu dla Warszawy-Mokotowa. 10 listopada 2009 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa uznał skarżącego za winnego przestępstwa zniesławienia na podstawie art. 212 Kodeksu Karnego. Nałożył na niego grzywnę w wysokości 2000 złotych polskich (PLN, ok. 500 euro (EUR)), nakazał mu wpłacić 500 PLN (ok. 125 EUR) na cele charytatywne oraz zwrócić koszty prawne B.J. w łącznej wysokości 2760 PLN (ok. 690 EUR). Sąd zauważył zgodne zeznania licznych świadków, że problem sprzedaży sfałszowanego paliwa silnikowego był poważny i doprowadził do trwającej dyskusji oraz środków podejmowanych przez władze państwowe w celu jego zapobiegania i karania. Uznał, że była to kwestia interesu publicznego. Sąd zauważył, że J.K., świadek w sprawie, zeznał, że po artykule wielu klientów w mieście przestało kupować paliwo na stacji należącej do B.J. Sąd wziął pod uwagę opinię biegłego, która potwierdziła, że benzyna sprzedawana przez B.J. nie odpowiadała normom oficjalnym. Biegły wskazał szereg możliwych przyczyn. Fałszowanie benzyny poprzez dodawanie oleju opałowego było jedną z nich. Stwierdził, że niezgodność paliwa sprzedawanego przez B.J. w czasie badania nie była znacząca i nie mogła uszkodzić silników samochodowych. Sąd był zdania, że nie wykazano w sposób zadowalający, iż B.J. fałszował sprzedawaną benzynę. Skarżący nie wykazał, że tak rzeczywiście było. Pogorszenie jej jakości mogło być spowodowane innymi czynnikami, na które właściciel stacji nie miał wpływu. Skarżący nie wykazał należytej staranności, publikując wyniki badania przeprowadzonego przez Urząd Kontroli Konkurencji i Konsumentów oraz odnosząc się w tytule powyższej tabeli do „[s]tacji fałszujących paliwo”. Tytuł tej tabeli był uproszczeniem, które przypisywało właścicielom wymienionych stacji wyraźnie negatywne intencje i zachowanie. Chociaż prawdą jest, że na B.J. nałożono grzywnę administracyjną, organy ścigania zdecydowały nie wszczynać przeciwko niemu postępowania karnego, ponieważ obowiązujące normy zostały naruszone na jego stacji tylko minimalnie. Zatem, w ocenie sądu, nie było właściwe umieszczanie nazwy jego firmy w tabeli zatytułowanej „Oszuści paliwowi”. Przed opublikowaniem kwestionowanych informacji skarżący powinien był sprawdzić, w jaki sposób dokładnie B.J. naruszył normy oficjalne i czy te uchybienia mogły rzeczywiście spowodować uszkodzenie silników samochodowych. Zamiast tego niekrytycznie opublikował informacje z raportu Urzędu Kontroli Konkurencji i Konsumentów, stawiając B.J. na równi z tymi, którzy stosowali niebezpieczną praktykę fałszowania benzyny poprzez dodawanie do niej oleju opałowego i naruszanie norm jakości setki lub tysiące razy. Sąd uznał, że intencje skarżącego były legalne, ale użycie słów takich jak „oszust” lub „fałszerz” do opisania zachowania B.J. nie było uzasadnione. Gazeta powinna była użyć bardziej odpowiedniego i precyzyjnego języka. Skarżący odwołał się. Argumentował, między innymi, że jego skazanie było niezgodne z art. 10 Konwencji, o ile sąd nie odniósł się do istotnych kwestii wynikających z tego przepisu w sprawie, w tym do orzecznictwa Trybunału; że kwestie przez niego podniesione były przedmiotem trwającej debaty publicznej, fakt ten nie został wystarczająco wzięty pod uwagę przez sąd; że informacje zawarte w artykule składały się jedynie z danych przekazanych z oficjalnego dokumentu przygotowanego przez Państwo; że nie należało do skarżącego ocenianie prawdziwości tych informacji; że miał zatem prawo założyć, że są prawdziwe i dlatego nie był zobowiązany do kontaktu z właścicielem stacji przed publikacją artykułu. Na koniec argumentował, że sąd nie dokonał rozróżnienia między informacjami nieprawdziwymi a informacjami, które skarżący był uzasadniony uważać za prawdziwe. Zakończył, że ingerencja była nadmierna i niezbędna w społeczeństwie demokratycznym. Wyrokiem z 21 kwietnia 2011 r., doręczonym prawnikowi skarżącego 7 czerwca 2011 r., Sąd Okręgowy w Warszawie zasadniczo utrzymał w mocy zaskarżony wyrok (z wyjątkiem części zmienionej ze względów technicznych). Ponadto zwiększył koszty prawne do zapłaty do łącznej kwoty 4244 PLN. Podzielił wnioski sądu niższej instancji co do prawnej oceny faktów w sprawie. W zakresie, w jakim skarżący powoływał się na art. 10 Konwencji i odnosił się do orzecznictwa Trybunału, sąd zauważył, że zarówno ten przepis, jak i przepisy Konstytucji gwarantują prawo do wolności wypowiedzi, ale ta wolność nie jest nieograniczona. Może być ograniczona w celach, między innymi, ochrony praw innych. W niniejszej sprawie kwestionowany artykuł zawierał obraźliwe zwroty i tym samym naruszył prawa B.J. Nie można zatem było uznać, że służył on jakimkolwiek uzasadnionym celom publicznym. W szczególności nie można było uznać, że artykuł stanowił jedynie retransmisję informacji zawartych w raporcie Urzędu Kontroli Konkurencji i Konsumentów. W zakresie, w jakim skarżący powoływał się na orzecznictwo Trybunału, Sąd Okręgowy zauważył, że polskie sądy, jak w każdej innej jurysdykcji kontynentalnej, nie są związane wyrokami Trybunału, ponieważ polski system prawny nie opiera się na precedensie. Nie było konieczne, aby sąd niższej instancji powoływał się na orzecznictwo Trybunału. Zdaniem sądu odwoławczego, chociaż podzielał on poglądy skarżącego oparte na orzecznictwie Trybunału dotyczącym wolności wypowiedzi przedstawione w jego odwołaniu, poglądy te nie były istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy (nie mają one znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy). Stanowisko skarżącego w tej materii było zatem całkowicie błędne (całkowicie chybiony). Sąd odwoławczy był dobrze świadomy roli mediów w społeczeństwie pluralistycznym i demokratycznym, ale prasa była zobowiązana do przedstawiania publiczności prawdziwych lub co najmniej starannie zweryfikowanych informacji oraz wykazywania staranności i dokładności. Skarżący nie zrobił tego, a opublikowane przez niego informacje poważnie uszkodziły reputację B.J. 31 stycznia 2008 roku Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok w sprawie cywilnej o ochronie dóbr osobistych wniesionej przez B.J. przeciwko skarżącemu, redaktorowi naczelnemu magazynu i jego właścicielowi. 25 marca 2009 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie częściowo zmienił ten wyrok. Pozwani byli zobowiązani solidarnie do zapłaty 10 000 PLN (ok. 2500 EUR) na rzecz powoda i przeproszenia powoda.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163825", "text": "Skarżący urodził się w 1981 roku i jest obecnie osadzony w zakładzie karnym w Giurgiu. 30 grudnia 2010 r. skarżący został tymczasowo aresztowany w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstw handlu narkotykami. Następnie został skazany na trzynaście lat pozbawienia wolności. Skarżący był osadzony w zakładzie karnym Rahova w okresach: od 17 lipca 2012 r. do 23 lipca 2013 r.; od 25 lipca do 17 października 2013 r.; od 31 października 2013 r. do 12 maja 2014 r. oraz od 14 maja do 28 lipca 2014 r. Skarżący przebywał w szpitalu więziennym Rahova na badaniach lekarskich i leczeniu w okresach: od 23 do 25 lipca 2013 r.; od 17 do 31 października 2013 r. oraz od 12 do 14 maja 2014 r. 28 lipca 2014 r. skarżący został przeniesiony do zakładu karnego w Giurgiu, gdzie przebywa do dnia dzisiejszego. W listach do Trybunału skarżący zeznał, że był osadzony w przepełnionych celach w zakładzie karnym Rahova. Musiał dzielić celę o powierzchni dwudziestu czterech metrów kwadratowych z dziewięcioma innymi osadzonymi. Meble i dziesięć łóżek w celi zajmowały część dostępnej przestrzeni życiowej. W konsekwencji każdy osadzony miał do dyspozycji jedynie pół metra kwadratowego przestrzeni życiowej. Skarżący zeznał, że mimo iż był niepalącym i został przydzielony do celi dla niepalących, władze więzienne osadzały w tej celi również więźniów, którzy palili przez cały czas. Składał skargi w tej sprawie do władz więziennych, ale one je ignorowały. Według niego problem ten trwał do 30 kwietnia 2013 r. Skarżący stwierdził również, że niektórzy z osadzonych, którzy okazjonalnie dzielili z nim celę, cierpieli na choroby zakaźne, takie jak zapalenie wątroby i wirus niedoboru odporności (HIV), lub byli narkomanami. Ponadto niektórzy z nich cierpieli na problemy psychiczne, a władze więzienne były świadome ich stanu zdrowia. Ci osadzeni stanowili zagrożenie dla innych więźniów w celi lub nie pozwolili im na odpowiedni wypoczynek. Skarżący dodał również, że ciepła woda w prysznicu była dostępna tylko dwa dni w tygodniu przez dziewięćdziesiąt minut dla wszystkich dziesięciu osadzonych w celi. Ponadto latem bieżąca woda była dostępna tylko przez sześć godzin dziennie i wcale w nocy, nawet jeśli osadzeni potrzebowali skorzystać z toalety. Krajowa Agencja Więziennictwa poinformowała Rząd, że skarżący był osadzony w celach nr 2.31, 3.9, 3.10, 3.34, 3.44, 3.48, 5.36 i 6.9 podczas odbywania kary w zakładzie karnym Rahova. Powierzchnia cel wynosiła od 18,8 do 24,6 metrów kwadratowych, z wyłączeniem łazienki i toalety. Dzielił te cele z co najwyżej dziewięcioma innymi osadzonymi. Skarżący miał własne łóżko i w żadnym momencie odbywania kary liczba osadzonych nie przekroczyła liczby łóżek dostępnych w celach. Każda cela posiadała okno o powierzchni 1,44 metra kwadratowego. Obszar przechowywania żywności wewnątrz cel również posiadał okno o powierzchni 0,72 metra kwadratowego. Wszystkie wymienione okna były wyposażone w kraty i siatki metalowe, ale zapewniały wystarczającą ilość naturalnego światła i wentylację, aby spełnić odpowiednie standardy międzynarodowe. Cele posiadały łazienki z dwiema umywalkami i prysznicem. Toalety posiadały naturalną wentylację, a mianowicie okna o powierzchni 0,72 metra kwadratowego, i były oddzielone od reszty łazienki drzwiami. Osadzeni mieli stały dostęp do urządzeń sanitarnych. Bieżąca woda była zawsze dostępna, natomiast ciepła woda była dostępna dwa razy w tygodniu przez półtorej godziny, między 12:00 a 13:30 oraz między 17:00 a 18:30. Ponadto osadzonym zapewniano ochronę przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Celle i urządzenia sanitarne posiadały również sztuczne oświetlenie i były wyposażone w kaloryfery. Ogrzewanie było dostępne okresowo, w zależności od temperatury zewnętrznej. W sezonie zimowym temperatura w celach wynosiła 19˚C. Cele posiadały meble, w szczególności łóżka piętrowe, małe stoły, małe ławki i stoliki pod telewizory. Władze więzienne wydawały więźniom środki czystości, a osadzeni sami sprzątali cele. W momencie osadzenia, a następnie co miesiąc, więźniom wydawano artykuły higieny osobistej i środki odkażające. Mieli również prawo kupować te produkty w sklepie więziennym, jeśli było to konieczne. Osadzeni mogli prać bieliznę i pościel w pralni więziennej raz w tygodniu. Zgodnie z przepisami krajowymi, skarżący otrzymywał każdego roku dwie szczoteczki do zębów, dwanaście tubek pasty do zębów, dwanaście rolek papieru toaletowego, dwanaście kostek mydła i dwanaście jednorazowych maszynek do golenia. Do dezynfekcji cel i usuwania szkodników stosowano różne produkty i metody, a prace te były wykonywane przez więzienie lub wyspecjalizowane firmy. Dezynfekcja była przeprowadzana codziennie, zgodnie z charakterystyką każdego obszaru więzienia. Operacje dezynfekcji i usuwania szkodników w celi skarżącego miały charakter profilaktyczny i ani on, ani inni więźniowie dzielący z nim celę nie o nie prosili. Jednakże w celach w zakładzie karnym Rahova nigdy nie znaleziono szczurów ani myszy. Diety osadzonych były ustalane według kilku kryteriów, w tym między innymi ich stanu zdrowia i religii. Składniki musiały spełniać kryteria jakości określone w ustawie i posiadać certyfikaty jakości dostarczone przez dostawców. Jedzenie było przygotowywane w higienicznych warunkach w kuchni więziennej, a używano naczyń i sprzętu kuchennego ze stali nierdzewnej. Jakość i ilość żywności były również sprawdzane przez przedstawiciela osadzonych przed jej wydaniem. Krajowa Agencja Więziennictwa ostatecznie poinformowała Rząd, że w trakcie odbywania kary skarżący nie zgłaszał skarg dotyczących warunków osadzenia. W listach do Trybunału skarżący stwierdził, że jako muzułmanin władze więzienne nie zaoferowały mu odpowiedniej diety, a mianowicie żywności nie zawierającej wieprzowiny. Ponadto, gdy jego odwiedzający przynosili mu jedzenie z domu, władze więzienne pozwalały mu otrzymywać tylko żywność w puszkach, owoce i warzywa. Mimo że skarżył się władzom więziennym na niewłaściwą dietę, jego skargi były ignorowane. Krajowa Agencja Więziennictwa poinformowała Rząd, że w trakcie osadzenia w zakładzie karnym Rahova skarżącemu zapewniono dietę odpowiednią dla muzułmanów, a wszelka wieprzowina była zastępowana wołowiną. W zakładzie karnym Rahova osadzony wyznający określoną religię mógł zwrócić się do administracji więzienia o pozwolenie na zakup żywności według własnego wyboru w sklepie więziennym. W trakcie odbywania kary skarżący był odwiedzany kilka razy, ale otrzymał tylko jedną paczkę. Skarżącemu pozwolono na praktykowanie religii w celi i wziął udział w różnych czynnościach religijnych organizowanych przez prawosławnego kapelana więzienia. Nigdy nie prosił o otrzymanie przedmiotów religijnych, mimo że miał prawo do ich otrzymania.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 1, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163347", "text": "Skarżący urodził się w 1946 roku i mieszka w Zagrzebiu. W 1965 roku Huta Sisak (Željezara Sisak), spółka o własności społecznej, przyznała swojemu pracownikowi S.K. i jego rodzinie szczególnie chronione prawo najmu mieszkania w Sisak. W latach 1991 i 1992 serbskie siły paramilitarne przejęły kontrolę nad około jedną trzecią terytorium Chorwacji i proklamowały tzw. „Serbski Autonomiczny Region Krajiny” (Srpska autonomna oblast Krajina, dalej „Krajina”). Miasto Sisak znajdowało się blisko granicy z Krajiną. W rejonie Sisaku w dłuższym okresie lat 1991 i 1992 miały miejsce celowe zabójstwa cywilów serbskich przez członków chorwackiej policji i armii (zob. Jelić przeciwko Chorwacji, skarga nr 57856/11, § 78, 12 czerwca 2014 r.). W związku z tą sytuacją S.K. i jego żona Z.K., oboje pochodzenia serbskiego, opuścili miasto Sisak i udali się zamieszkać z krewnymi w Rijece. Pozostawili swoje rzeczy, takie jak meble i sprzęt AGD, w mieszkaniu w Sisak. W maju 1991 roku spółka o własności społecznej Huta Sisak została przekształcona w spółkę akcyjną i stała się Sisak Ironworks Holding (Željezara Sisak Holding). Pozostała własnością państwową i pozostawała pod kontrolą państwa. Posiadała kilka spółek, jedną z nich była spółka Sisak Ironworks Flat (Željezara Sisak „Stan”), która od maja 1991 roku zarządzała wszystkimi mieszkaniami będącymi wcześniej własnością byłej spółki Huta Sisak. Inną spółką była Sisak Ironworks Fortis, która została sprywatyzowana w lipcu 1995 roku. Od 1997 roku państwo przestało posiadać jakiekolwiek udziały w własności Sisak Ironworks Holding. 3 czerwca 1991 roku Parlament uchwalił ustawę o sprzedaży mieszkań, w których przysługuje prawo lokatorskie (Zakon o prodaji stanova na kojima postoji stanarsko pravo, dalej „ustawa o sprzedaży użytkownikom”), zawierającą przepisy o sprzedaży mieszkań o własności społecznej wcześniej wynajmowanych na podstawie szczególnie chronionego prawa najmu. Ogólnie rzecz biorąc, ustawa uprawniała posiadacza szczególnie chronionego prawa najmu mieszkania o własności społecznej do jego nabycia na korzystnych warunkach. Skarżący i jego rodzina mieszkali w mieście Petrinja w swoim domu. Petrinja została zajęta przez serbskie siły paramilitarne we wrześniu 1991 roku. Skarżący i jego rodzina przenieśli się do Sisaku jako osoby przesiedlone. Skarżący znalazł zatrudnienie w spółce Sisak Ironworks Fortis. W 1992 roku skarżący i jego rodzina wprowadzili się do mieszkania, w którym S.K. i Z.K. mieli szczególnie chronione prawo najmu. Zdaniem skarżącego mieszkanie zostało przydzielone jemu i jego rodzinie przez pracodawcę. Zdaniem Rządu, w toku postępowań przed sądami krajowymi skarżący nie przedłożył żadnego dokumentu, z którego wynikałoby, że mieszkanie zostało mu przydzielone. S.K. i skarżący komunikowali się kilkakrotnie telefonicznie, a S.K. wyraził zgodę, aby skarżący i jego rodzina, jako osoby przesiedlone, mogli czasowo zajmować mieszkanie. 13 lipca 1992 roku spółka Sisak Ironworks Flat wniosła powództwo cywilne do Sądu Miejskiego w Sisaku przeciwko S.K. i Z.K., domagając się rozwiązania ich szczególnie chronionego prawa najmu do mieszkania będącego przedmiotem sprawy. Skarżący złożył zeznania ustne jako świadek w tych postępowaniach. Oświadczył, że nie wie, gdzie przebywa S.K. S.K. i Z.K., uznani za osoby, których miejsce pobytu jest nieznane, mieli wyznaczonego specjalnego kuratora do reprezentowania ich w postępowaniu. 20 października 1992 roku Sąd Miejski w Sisaku rozwiązał szczególnie chronione prawo najmu S.K. i Z.K. na podstawie tego, że porzucili mieszkanie będące przedmiotem sprawy. Wyrok ten został utrzymany w mocy przez Sąd Okręgowy w Sisaku w dniu 24 marca 1992 roku i tym samym stał się prawomocny. 23 grudnia 1993 roku S.K. i Z.K. złożyli wniosek o wznowienie postępowania cywilnego, które zostało zakończone prawomocnym wyrokiem. Odpis tego wniosku został doręczony spółce Sisak Ironworks Flat. Wniosek został uwzględniony 12 kwietnia 1994 roku i postępowanie zostało wznowione. Skarżący uczestniczył we wznowionym postępowaniu jako interwenient uboczny po stronie powoda. Tego samego dnia Sisak Ironworks Holding i spółka Fortis zawarły umowę sprzedaży mieszkania będącego przedmiotem sprawy na rzecz skarżącego, na mocy ustawy o sprzedaży użytkownikom. Odpis umowy został złożony do Biura Prokuratora Państwowego w celu zatwierdzenia, co nastąpiło 12 kwietnia 1994 roku. 22 maja 1996 roku Sąd Okręgowy w Sisaku oddalił powództwo spółki Sisak Ironworks Flat o rozwiązanie szczególnie chronionego prawa najmu przysługującego S.K. i Z.K. Wyrok ten został utrzymany w mocy przez Sąd Okręgowy w Sisaku w dniu 30 czerwca 1997 roku i tym samym stał się prawomocny. Po tym, jak chorwackie władze przejęły kontrolę nad Petrinją w 1995 roku, skarżący i jego rodzina ubiegali się o pomoc w odbudowie ich domu w Petrinji, na mocy Ustawy o odbudowie (zob. paragraf 28 poniżej). 12 grudnia 1996 roku Biuro ds. Odbudowy i Rozwoju Żupanii Sisacko-Moslawińskiej zaakceptowało wniosek skarżącego i przyznało jemu oraz jego rodzinie kwotę 29 900 chorwackich kun (HRK) na naprawę ich domu w Petrinji. Skarżący i jego rodzina potwierdzili przed władzami administracyjnymi, że powrócili do Petrinji 16 stycznia 1998 roku. Mieli zameldowanie w Petrinji w okresie od 5 lutego 1993 roku do 28 grudnia 1999 roku. W 2003 roku S.K. i Z.K. wnieśli powództwo cywilne do Sądu Miejskiego w Sisaku (Općinski sud u Sisku) przeciwko stronom umowy sprzedaży z 1994 roku, domagając się unieważnienia tej umowy. W toku postępowania S.K. zmarł. Powództwo zostało oddalone przez Sąd Miejski w Sisaku z powodu, że umowa sprzedaży została zawarta zgodnie z prawem, ponieważ w tamtym czasie skarżący posiadał szczególnie chronione prawo najmu do mieszkania będącego przedmiotem sprawy. Wyrok Sądu Miejskiego został uchylony 22 listopada 2007 roku przez Sąd Okręgowy w Sisaku (Županijski sud u Sisku). Ustalił on, że Z.K. nie utraciła swojego szczególnie chronionego prawa najmu, ponieważ zostało jej ono przywrócone, a zatem umowa sprzedaży została zawarta z naruszeniem przepisów bezwzględnie obowiązujących ustawy o sprzedaży użytkownikom. Stwierdził również, że skarżący znał okoliczności, w jakich byli posiadacze szczególnie chronionego prawa najmu opuścili mieszkanie będące przedmiotem sprawy, a także to, że złożyli wniosek o wznowienie postępowania, w którym ich szczególnie chronione prawo najmu zostało rozwiązane. W związku z tym, kwestionowana umowa sprzedaży była sprzeczna z zasadami moralności i zasadami konstytucyjnymi, a zatem nieważna na mocy art. 103 ust. 1 Ustawy o zobowiązaniach. Wyrok ten został utrzymany w mocy przez Sąd Najwyższy (Vrhovni sud Republike Hrvatske) w dniu 20 stycznia 2010 roku. 26 marca 2008 roku skarżący wniósł skargę konstytucyjną. Powołał się na art. 3 oraz art. 14 § 1 i art. 29 § 1 Konstytucji (zob. paragraf 22 poniżej). W istocie skarżył się na unieważnienie jego tytułu prawnego do mieszkania przez Sąd Okręgowy w Sisaku. W szczególności, w swojej skardze konstytucyjnej pisał, między innymi: „Prawo skarżącego do nienaruszalności własności, gwarantowane w art. 3 Konstytucji Chorwacji, zostało naruszone przez decyzje Sądu Okręgowego w Sisaku i Sądu Miejskiego w Sisaku, ponieważ niekonstytucyjna decyzja Sądu Okręgowego w Sisaku ingeruje w własność skarżącego...” Trybunał Konstytucyjny uznał skargę konstytucyjną skarżącego za niedopuszczalną w dniu 9 czerwca 2011 roku, stwierdzając, że sprawa nie podnosi żadnych kwestii konstytucyjnych. Skarżący nadal mieszka w mieszkaniu będącym przedmiotem sprawy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163801", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1970 i 1965 roku i mieszkają w Moskwie. 13 czerwca 2000 r. prokuratura wszczęła śledztwo karne przeciwko skarżącym w związku z podejrzeniem oszustwa i przemytu tytoniu. 24 listopada 2000 r. skarżący zostali aresztowani. 27 listopada 2000 r. prokurator zarządził ich tymczasowe aresztowanie. Pozostawali w areszcie podczas śledztwa i zapoznawania się z aktami sprawy. 12 stycznia 2004 r. Sąd Miejski wyznaczył termin rozprawy na 19 stycznia 2004 r. Sąd zarządził, aby skarżący pozostali w areszcie do czasu rozprawy. Aresztowanie skarżących zostało następnie przedłużone wielokrotnie. 3 lutego 2005 r. ława przysięgłych wydała wyrok uniewinniający w sprawie skarżących. 4 lutego 2005 r. Sąd Miejski ogłosił wyrok i zarządził zwolnienie skarżących. 22 lipca 2005 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok z 4 lutego 2005 r. na skutek apelacji i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. 29 lipca 2005 r. Sąd Miejski zarządził tymczasowe aresztowanie skarżących do czasu nowego procesu. Sąd uzasadnił to następująco:\n„Z [wyroku Sądu Najwyższego] wynika, że wyrok został uchylony ze względu na naruszenie przepisów postępowania karnego przez obu oskarżonych, co wpłynęło na opinię ławy przysięgłych. W związku z tym sąd uważa, że w przypadku zwolnienia [skarżący] mogą ingerować w ustalanie prawdy i sprawowanie wymiaru sprawiedliwości, wywierając presję na świadkach.\nBiorąc pod uwagę powyższe, powagę zarzutów oraz w celu zapewnienia realizacji celów postępowania karnego, sąd uwzględnia wniosek prokuratora o aresztowanie [skarżących]”. 20 września 2005 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy decyzję z 29 lipca 2005 r. na skutek apelacji. 13 lutego 2006 r. ława przysięgłych wydała wyrok uniewinniający w sprawie skarżących. 16 lutego 2006 r. Sąd Miejski ogłosił wyrok i zarządził zwolnienie skarżących. W sentencji wyroku sąd stwierdził, że skarżący mają prawo do rehabilitacji i mogą ubiegać się o odszkodowanie za szkodę majątkową, wnosząc powództwo do sądu, który wydał wyrok w ich sprawie karnej. Mogli również wnieść powództwo cywilne o odszkodowanie za szkodę niemajątkową wynikłą ze ścigania karnego przeciwko nim. 21 września 2006 r. Sąd Najwyższy utrzymał wyrok w mocy na skutek apelacji. Zgodnie z oficjalną wersją wydarzeń, 22 sierpnia 2002 r. pierwszy skarżący zniszczył pewne dokumenty, które zostały dopuszczone jako dowód w sprawie karnej przeciwko niemu, a 28 sierpnia 2002 r. zaatakował stażystę-śledczego. W nieokreślonym dniu zostało wszczęte postępowanie karne przeciwko pierwszemu skarżącemu z wieloma zarzutami, w tym użycia przemocy wobec funkcjonariusza organów ścigania oraz zniszczenia dokumentów urzędowych. 30 lipca 2003 r. Sąd Rejonowy Twerski w Moskwie uznał pierwszego skarżącego za winnego i skazał go na dwa lata pozbawienia wolności. 19 listopada 2003 r. Sąd Miejski utrzymał w mocy wyrok skazujący pierwszego skarżącego na skutek apelacji. Wydaje się, że pierwszy skarżący zakończył odbywanie kary pozbawienia wolności 29 lipca 2005 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163815", "text": "Skarżąca urodziła się w 1959 roku i mieszka w Wiedniu. Skarżąca była urzędniczką pracującą dla gminy Wiedeń (Magistrat der Stadt Wien). 2 lutego 1996 r. dział personalny (Personalamt) gminy Wiedeń przyjął rezygnację skarżącej (Entsagung) i uznał, że przysługuje jej odprawa (Abfindung) w wysokości trzech miesięcznych pensji. 18 marca 1996 r. ten sam organ zmienił powyższą decyzję, stwierdzając, że skarżąca nie ma prawa do odprawy. Skarżąca odwołała się 1 kwietnia 1996 r. 3 września 1996 r. Senat Odwoławczy gminy Wiedeń (Berufungssenat der Stadt Wien) oddalił jej odwołanie jako bezzasadne. 9 października 1996 r. skarżąca wniosła skargę na decyzję odwoławczą do Najwyższego Sądu Administracyjnego (Verwaltungsgerichtshof). 17 października 2001 r. Najwyższy Sąd Administracyjny uchylił decyzję odwoławczą z 3 września 1996 r. z powodu braku właściwości działu personalnego gminy Wiedeń. 13 czerwca 2002 r. skarżąca złożyła wniosek o przeniesienie sprawy (Devolutionsantrag), ponieważ Senat Odwoławczy nie wydał do tego czasu nowej decyzji. Jednakże 7 sierpnia 2002 r. Senat Odwoławczy uchylił decyzję z 18 marca 1996 r. i jednocześnie rozstrzygnął sprawę co do meritum, stwierdzając, że skarżącej nie przysługuje odprawa. 19 września 2002 r. skarżąca wniosła skargę do Trybunału Konstytucyjnego (Verfassungsgerichtshof). 30 listopada 2004 r. Trybunał Konstytucyjny uchylił rozstrzygnięcie co do meritum Senatu Odwoławczego z powodu braku właściwości tego senatu w przedmiocie sprawy. 1 kwietnia 2005 r. Rada Miejska Wiednia (Gemeinderat der Stadt Wien) wydała decyzję stwierdzającą, że skarżącej nie przysługuje odprawa. Skarżąca wniosła skargę na tę decyzję do Trybunału Konstytucyjnego w dniu 17 maja 2005 r. 12 października 2005 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że zagwarantowane konstytucyjnie prawo skarżącej do rozpoznania sprawy dotyczącej jej praw cywilnych w rozsądnym terminie zostało naruszone. Jednak oddalił jej wniosek o uchylenie decyzji Rady Miejskiej i odmówił zajęcia się pozostałą częścią skargi. Trybunał Konstytucyjny uznał, że postępowanie trwało już łącznie około dziewięciu lat, co wynikało wyłącznie z postępowania organów i sądów zaangażowanych w sprawę. Ponadto przedmiot postępowania nie był szczególnie skomplikowany. Uchylenie jednak decyzji (wstępnie) kończącej te nadmiernie długie postępowanie nie byłoby w stanie naprawić naruszenia praw skarżącej; przeciwnie, ponownie opóźniłoby to zakończenie postępowania. 16 grudnia 2005 r. skarżąca zmieniła skargę w postępowaniu przed Najwyższym Sądem Administracyjnym. 13 marca 2009 r. Najwyższy Sąd Administracyjny oddalił skargę skarżącej jako bezzasadną. Wyrok ten został doręczony pełnomocnikowi skarżącej w dniu 3 kwietnia 2009 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163821", "text": "Skarżący urodził się w 1962 roku i mieszka w Podgoricy, ale jest obecnie tymczasowo aresztowany w Instytucie Wykonywania Sankcji Karnych (Zavod za izvršenje krivičnih sankcija; dalej „IECS”) w Spuž. 19 lutego 2011 r. skarżący został zatrzymany na podejrzenie popełnienia morderstwa. 21 lutego 2011 r. Sąd Wyższy (Viši sud) w Podgoricy wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu wobec skarżącego. Z akt sprawy wynika, że tymczasowe aresztowanie skarżącego zostało przedłużone 16 marca 2011 r., 17 maja 2011 r. oraz 18 lipca 2011 r. Decyzje z 17 maja i 18 lipca 2011 r. znajdują się w aktach sprawy. Decyzja z 17 maja 2011 r. określała, że aresztowanie będzie trwać „do dalszej decyzji sądu” (ima trajati do dalje odluke suda). Decyzja z 18 lipca 2011 r. nie zawierała w tym zakresie żadnych postanowień. 16 maja 2011 r. wniesiono akt oskarżenia przeciwko skarżącemu o morderstwo. 23 września 2011 r. skarżący zwrócił się do władz więziennych z wnioskiem o jego zwolnienie w braku jakiejkolwiek decyzji przedłużającej jego aresztowanie po 18 września 2011 r. Tego samego dnia doręczono skarżącemu kopię decyzji z 22 września 2011 r., przesłaną fakssem. Kopia nie była ani podpisana, ani opieczętowana. Decyzja, w uzasadnieniu, określała następujące:\n„16 maja 2011 r. Wyższy Prokurator Państwowy w Podgoricy złożył akt oskarżenia Kt.br. 29/11 przeciwko [skarżącemu] o przestępstwo zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem na podstawie art. 144 § 1 (1) i (4) Kodeksu Karnego.\n[Skarżący] został tymczasowo aresztowany na mocy decyzji Kri.br. 151/11 wydanej przez sędziego śledczego tego sądu w dniu 21 lutego 2011 r., co do którego aresztowania zostało przedłużone decyzjami składu tego sądu, Kv. Br. 268/11 z 16 marca 2011 r. oraz Kv. Br. 472/11 z 17 maja 2011 r.\nTrzyosobowy skład sędziowski (krivično vijeće) z urzędu, w rozumieniu art. 179 § 2 Kodeksu Postępowania Karnego, zbadał dalsze aresztowanie [skarżącego] i stwierdził następujące:\n- aresztowanie [skarżącego] powinno zostać przedłużone na podstawie art. 175 § 1 (1) i (4) Kodeksu Postępowania Karnego.\nNależy zauważyć, że [skarżący] został oskarżony o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem na podstawie art. 144 § 1 (a) i (4) Kodeksu Karnego, a ze względu na powagę przestępstwa, za które mógł zostać skazany na od 10 do 40 lat pozbawienia wolności, a w szczególności ze względu na fakt, że oskarżony popełnił wspomniane przestępstwo 17 lutego 2011 r. około godziny 21:30, po czym uciekł z miejsca przestępstwa, oraz że uprawnieni funkcjonariusze policji Dyrekcji Policji – Oddział w Podgoricy pozbawili go wolności 19 lutego 2011 r. o godzinie 13:00, są to, w ocenie składu, powody uzasadniające przedłużenie aresztowania na podstawie art. 175 § 1 (1) Kodeksu Postępowania Karnego.\nW ocenie tego składu [aresztowanie skarżącego] powinno zostać przedłużone również na podstawie przesłanek aresztowania określonych w art. 175 § 1 (4) Kodeksu Postępowania Karnego, biorąc pod uwagę, że [skarżący] jest oskarżony o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem na podstawie art. 144 § 1 (1) i (4) Kodeksu Karnego oraz mając na uwadze, że przewidziana kara wynosi od 10 do 40 lat pozbawienia wolności, spełniony jest pierwszy warunek przedłużenia aresztowania zgodnie z art. 175 § 1 (4) Kodeksu Postępowania Karnego, to jest, że przewidziana kara za przestępstwo wynosi 10 lat lub więcej. Ponadto, w niniejszej konkretnej sprawie istnieją szczególne okoliczności kwalifikowane rozpatrywanego przestępstwa ze względu na sposób jego popełnienia lub jego skutki, co znajduje odzwierciedlenie w fakcie, że [skarżący], jak wynika z akt sprawy, [...] w podstępny sposób i dla korzyści majątkowej pozbawił życia X [...] strzelając do niego z bliska w klatkę piersiową i w plecy automatyczną bronią palną kilka razy, zadając mu liczne obrażenia i powodując jego natychmiastową śmierć, po czym uciekł, a według tego składu powyższe ustalone fakty i okoliczności, w całości, stanowią nadzwyczajne okoliczności wskazujące na to, że [zwolnienie skarżącego] zagrażałoby porządkowi i spokojowi publicznemu, co uzasadnia przedłużenie aresztowania.”\n26 września 2011 r. skarżący odwołał się, skarżąc się na sposób doręczenia mu decyzji i twierdząc, że jego aresztowanie zakończyło się 17 września 2011 r., to jest dwa miesiące od ostatniego przedłużenia aresztowania. Tego samego dnia doręczono skarżącemu opieczętowaną i podpisaną decyzję z 22 września 2011 r. 29 września skarżący złożył kolejne odwołanie. 4 października 2011 r. Sąd Apelacyjny (Apelacioni sud) w Podgoricy oddalił oba odwołania. Ustalił, że decyzja doręczona fakssem była identyczna z oryginałem, który został podpisany i opieczętowany. Uznał dalej, że doręczenie skarżącemu decyzji bez podpisu lub pieczęci nastąpiło w wyniku oczywistego błędu, co nie czyniło decyzji niezgodną z prawem ani nie spowodowało naruszenia jego praw człowieka gwarantowanych przez Konstytucję i Konwencję. Jednym z sędziów biorących udział w rozstrzygnięciu był S.V. Do 4 listopada 2011 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną, zgłaszając szereg zarzutów, z których jednym był ten, że S.V. powinna zostać wyłączona od rozpoznawania sprawy, biorąc pod uwagę, że jest spokrewniona z przedstawicielem strony pokrzywdzonej. 12 stycznia 2012 r. Sąd Konstytucyjny (Ustavni sud) w Podgoricy uchylił decyzję Sądu Apelacyjnego i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy. Sąd Konstytucyjny uchylił wspomnianą decyzję z powodu, że S.V. rzeczywiście musiała zostać wyłączona od orzekania w sprawie odwołań skarżącego, ponieważ była siostrą przedstawiciela strony pokrzywdzonej. W związku z tym sąd nie uznał za konieczne badanie pozostałych zarzutów. 25 stycznia 2012 r. Sąd Apelacyjny, na skutek uchylenia orzeczenia przez Sąd Konstytucyjny, oddalił odwołania skarżącego. Ta decyzja nie została dołączona do akt sprawy. Z późniejszej decyzji Sądu Konstytucyjnego (patrz poniższy paragraf 18) wynika jednak, że Sąd Apelacyjny uznał w szczególności, że: (a) aresztowanie skarżącego nie zakończyło się 17 września 2011 r., ponieważ poprzednie postanowienie o aresztowaniu nie określało, jak długo aresztowanie będzie trwać, a ustawowy termin dwu miesięcy nie był obowiązkowy (patrz poniższe paragrafy 33 i 34); oraz (b) brak pieczęci i podpisu na postanowieniu o aresztowaniu nie czynił go niezgodnym z prawem. 22 marca 2012 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną, skarżąc się, że jego aresztowanie nie zostało przedłużone w ustawowym terminie dwóch miesięcy, że kopia odpowiedniej decyzji nie została podpisana i opieczętowana oraz że domniemanie niewinności zostało naruszone przez decyzję Sądu Wyższego. Powoływał się, między innymi, na art. 5 i 6 Konwencji. 20 kwietnia 2012 r. Sąd Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną skarżącego. Uznał w szczególności, że odpowiednie przepisy ograniczają czas trwania aresztowania do trzech lat od wniesienia aktu oskarżenia i że nie ma w tym zakresie żadnych innych ograniczeń. Sądy miały obowiązek badania co dwa miesiące, czy przesłanki aresztowania nadal istnieją i, w zależności od okoliczności, przedłużać go lub uchylać. Nie istniał obowiązek określania przez sądy, jak długo aresztowanie będzie trwać, biorąc pod uwagę ich obowiązek kontroli czasu trwania aresztowania co dwa miesiące. Jednakże te ustawowe terminy nie były obowiązkowe, a fakt, że decyzja została wydana po dwóch miesiącach i czterech dniach, nie mógł zatem być decydujący dla stwierdzenia, że naruszono prawo skarżącego do wolności. Sąd stwierdził również, że Sąd Wyższy i Sąd Apelacyjny nie stwierdziły, że skarżący jest winny, ale że z akt sprawy i kwestionowanych decyzji wynika, że skarżący został oskarżony o odpowiednie przestępstwo. Sąd nie odniósł się do zarzutu dotyczącego braku pieczęci i podpisu na kopii decyzji przedłużającej aresztowanie z 22 września 2011 r. Z akt sprawy wynika, że powyższa decyzja Sądu Konstytucyjnego nie została wysłana przed 18 maja 2012 r. 22 marca 2013 r., jak podał Rząd, Sąd Wyższy wydał decyzję w pierwszej instancji w sprawie zarzutów przeciwko skarżącemu. Nie dostarczyli jej kopii. W aktach sprawy nie ma również informacji, czy postępowanie karne przeciwko skarżącemu zakończyło się w międzyczasie i jeśli tak, jaki był wynik.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163609", "text": "Daty urodzenia i miejsca zamieszkania skarżących podano w załączniku. Skarżący kandydowali w wyborach parlamentarnych z 7 listopada 2010 r. i złożyli wnioski o rejestrację jako kandydaci w różnych jednomandatowych okręgach wyborczych (patrz załącznik). Zostali zgłoszeni z własnej inicjatywy lub przez różne partie polityczne (patrz załącznik). Ponieważ Kodeks Wyborczy wymagał, aby każda nominacja kandydata na deputowanego do parlamentu była poparta przez minimum 450 wyborców, skarżący w różnych datach złożyli w swoich Okręgowych Komisjach Wyborczych („OKW”) listy zawierające podpisy ponad 450 wyborców zebrane na poparcie ich kandydatury. Przed podjęciem przez OKW decyzji o zarejestrowaniu skarżącego jako kandydata, listy podpisów i inne dokumenty rejestracyjne złożone przez skarżących musiały zostać najpierw zweryfikowane przez specjalne grupy robocze (işçi qrupu) powołane przez OKW. Żaden ze skarżących nie został zaproszony do udziału w badaniu ich list podpisów przez grupy robocze OKW. OKW w różnych datach (patrz załącznik) wydały decyzje o odmowie spełnienia wniosków skarżących o rejestrację jako kandydaci, po tym jak grupy robocze OKW stwierdziły, że część podpisów wyborców jest nieważna, a pozostałe ważne podpisy nie osiągnęły liczby 450. Podpisy uznano za nieważne z kilku powodów w każdym przypadku, w tym:\n(a) podpisy sfałszowane lub powtórzone („podpisy złożone wielokrotnie przez te same osoby, które już podpisały listy w imieniu innych osób”);\n(b) nieprawidłowe dane osobowe wyborców (data urodzenia, numer dowodu tożsamości itp.);\n(c) podpisy osób, których dowody tożsamości wygasły;\n(d) podpisy należące do wyborców zarejestrowanych poza okręgiem;\n(e) niepotwierdzone sprostowania na listach podpisów;\n(f) podpisy rzekomo uzyskane „podstępem”; oraz\n(g) nieokreślone „inne przyczyny”. Żaden ze skarżących, z wyjątkiem skarżącego w sprawie o sygn. akt 29808/11, nie został zaproszony na posiedzenia OKW, na których podjęto decyzje o odmowie rejestracji. W każdym przypadku, mimo wymogów ustawy, wszystkie istotne dokumenty grupy roboczej (opinie biegłych, protokoły posiedzeń, zapisy i tabele wyników badania), a także sama decyzja OKW, zostały udostępnione skarżącym dopiero po podjęciu decyzji o odmowie rejestracji. W wielu przypadkach niektórych dokumentów nigdy nie udostępniono skarżącym lub udostępniono je tak późno, jak dopiero podczas późniejszych postępowań sądowych przed Sądem Apelacyjnym w Baku. Każdy ze skarżących złożył skargę do Centralnej Komisji Wyborczej („CKW”) na decyzje OKW. Wnosili o niektóre lub wszystkie z następujących zarzutów:\n(a) ustalenia grup roboczych OKW, że tak duża liczba podpisów jest nieważna, były faktycznie błędne, nieuzasadnione i arbitralne. Niektóre z tych ustaleń faktycznych mogły zostać łatwo obalone poprzez skontaktowanie się z danym wyborcą i potwierdzenie autentyczności jego podpisu. Jednakże OKW nie podjęły żadnych kroków w celu potwierdzenia swoich ustaleń wiarygodnymi dowodami, takimi jak kontakt i przesłuchanie liczby wyborców losowo wybranych z grupy, której podpisy budziły podejrzenie bycia fałszywymi. Wśród członków grup roboczych OKW nie było specjalistów od pisma ręcznego, dlatego ich ustalenia co do autentyczności niektórych podpisów były wysoce subiektywne i arbitralne;\n(b) decyzje OKW o uznaniu podpisów za nieważne były arbitralne i naruszały materialne i proceduralne wymogi ustawy. Powołując się na różne przepisy Kodeksu Wyborczego, skarżący argumentowali, że niezamierzone błędy na listach podpisów, które można skorygować, nie mogą być powodem do uznania podpisu wyborcy za nieważny. Jeśli stwierdzone błędy mogły być skorygowane poprzez naniesienie niezbędnych poprawek, Kodeks Wyborczy nakazywał OKW powiadomienie o tym danego kandydata w ciągu 24 godzin i danie mu możliwości naniesienia poprawek w dokumentach przed podjęciem decyzji o jego rejestracji jako kandydata. OKW uznały jednak za nieważne dużą liczbę podpisów w przypadku każdego skarżącego na podstawie łatwych do skorygowania błędów, nie informując kandydatów z góry i nie dając im możliwości naniesienia niezbędnych poprawek;\n(c) procedura zastosowana przez OKW naruszyła również inne wymogi Kodeksu Wyborczego. Wbrew wymogom art. 59.3 skarżących nie powiadomiono z góry o czasie i miejscu badania list podpisów ani nie zapewniono ich obecności. Wbrew art. 59.13 Kodeksu Wyborczego skarżący nie otrzymali również kopii protokołu z badania ważności list podpisów co najmniej dwadzieścia cztery godziny przed posiedzeniem OKW rozpatrującym ich odpowiednie wnioski o rejestrację. Następnie żaden ze skarżących nie został zaproszony na posiedzenia OKW, co pozbawiło ich możliwości argumentowania na rzecz ich stanowiska;\n(d) niektóre z przyczyn unieważnienia nie były przewidziane w ustawie, dlatego uznanie podpisów za nieważne z tych przyczyn było niezgodne z prawem. Na przykład Kodeks Wyborczy nie pozwalał na unieważnienie podpisu jedynie dlatego, że dokument tożsamości wyborcy niedawno wygasł. Również było niezgodne z prawem unieważnianie podpisów z nieokreślonych i niewyjaśnionych „innych przyczyn”, ponieważ Kodeks Wyborczy przewidywał wyczerpującą listę jasnych przyczyn uznania podpisów za nieważne i nie dawał komisjom wyborczym żadnego uznaniowego uprawnienia do wprowadzania innych przyczyn w tym celu;\n(e) w niektórych przypadkach różnych lokalnych urzędników i funkcjonariuszy policji wywierało niedopuszczalną presję na wyborców lub zbierających podpisy, aby „wycofali” swoje podpisy z powodu, że zostali oszukani i podpisali na rzecz kandydata „podstępem”. Dołączając do swoich skarg do CKW, niektórzy skarżący złożyli oświadczenia licznych wyborców potwierdzające autentyczność ich podpisów. Jednakże te oświadczenia nie zostały wzięte pod uwagę przez CKW. CKW zleciła kolejne badanie list podpisów przez członków własnej grupy roboczej. Żaden ze skarżących nie został zaproszony do udziału w tym procesie badania. Grupa robocza CKW stwierdziła w każdym przypadku, że duża liczba podpisów jest nieważna, a pozostałe ważne podpisy są poniżej minimum wymaganego przez ustawę. W każdym przypadku liczba podpisów uznanych za nieważne przez grupę roboczą CKW różniła się od liczby podanej przez daną grupę roboczą OKW, przy czym różnice były często znaczące. Ponadto, w prawie każdym przypadku przyczyny uznania podpisów za nieważne podane przez CKW różniły się od przyczyn podanych dla tych samych list podpisów przez OKW. W większości przypadków pewna liczba łącznych podpisów została również uznana za nieważną z powodu, że „wydawało się”, że zostały sfałszowane, tj. „zrobione przez tę samą osobę w imieniu innych osób” („ehtimal ki, eyni şəxs tərəfindən icra olunmuşdur”). W różnych datach CKW odrzuciła również skargi skarżących (patrz załącznik). Żaden ze skarżących nie został zaproszony na posiedzenie CKW rozpatrujące ich skargę. Co więcej, w każdym przypadku wszystkie istotne dokumenty CKW (w tym dokumenty grupy roboczej) zostały udostępnione skarżącym dopiero po podjęciu decyzji przez CKW, podczas gdy w niektórych przypadkach takich dokumentów w ogóle im nie przekazano lub przekazano tak późno, jak na etapie postępowania odwoławczego przed sądem. W różnych datach każdy ze skarżących wniósł apelację do Sądu Apelacyjnego w Baku od decyzji komisji wyborczych. Powtórzyli zarzuty, które zgłosili przed CKW dotyczące decyzji i procedur OKW. Wnieśli również o niektóre lub wszystkie z następujących zarzutów dotyczących decyzji i procedur CKW:\n(a) wbrew wymogom prawa wyborczego CKW nie powiadomiła ich o swoich posiedzeniach ani nie zapewniła ich obecności podczas badania list podpisów i ich skarg;\n(b) wbrew wymogom prawa wyborczego niektóre lub wszystkie istotne dokumenty CKW nie zostały im udostępnione, pozbawiając ich możliwości skutecznego zakwestionowania decyzji CKW;\n(c) decyzje komisji wyborczych były oparte na opiniach biegłych, które nie zawierały niczego poza domysłami i spekulacjami (np. że podpisy „wydawało się” („ehtimal ki”), że zostały sfałszowane), zamiast na właściwie ustalonych faktach;\n(d) w przypadkach, w których skarżący złożyli dodatkowe dokumenty na poparcie swoich skarg, CKW zignorowała te pisma i nie wzięła ich pod uwagę. Powołując się na szereg przepisów prawa krajowego oraz bezpośrednio na art. 3 Protokołu nr 1 do Konwencji, skarżący twierdzili, że naruszono ich prawo do kandydowania w wyborach. W różnych datach (patrz załącznik) Sąd Apelacyjny w Baku oddalił apelacje skarżących, uznając, że ich argumenty były nieistotne lub nieuzasadnione i że nie było podstaw do uchylenia decyzji CKW. Skarżący wnieśli skargi kasacyjne do Sądu Najwyższego, powtarzając swoje poprzednie zarzuty i argumentując, że Sąd Apelacyjny w Baku nie przeprowadził sprawiedliwego rozpoznania spraw i wydał nieuzasadnione wyroki. W różnych datach (patrz załącznik) Sąd Najwyższy oddalił apelacje skarżących jako nieuzasadnione, nie badając szczegółowo ich argumentów, i nie znalazł podstaw do wątpienia w ustaleniach komisji wyborczych lub Sądu Apelacyjnego w Baku. Oprócz skarżących w niniejszych sprawach, w danym czasie pełnomocnik skarżących pan Intigam Aliyev reprezentował dwudziestu siedmiu innych skarżących w sprawach dotyczących wyborów parlamentarnych w 2010 r. oraz licznych skarżących w innych sprawach przed Trybunałem. Pan Aliyev złożył również wniosek w swoim własnym imieniu w sprawie dotyczącej wyborów w 2010 r. (skarga o sygn. akt 66684/12). W sierpniu 2014 r. organy ścigania wszczęły śledztwo w sprawie działalności szeregu organizacji pozarządowych, w tym Stowarzyszenia Edukacji Prawnej, organizacji pozarządowej kierowanej przez pana Aliyeva. 7 sierpnia 2014 r. Sąd Rejonowy Nasimi wydał nakaz przeszukania biura pana Aliyeva w Stowarzyszeniu Edukacji Prawnej i zajęcia „dokumentów prawnych, finansowych, księgowych i bankowych, listów i umów, raportów o realizacji umów grantowych oraz dokumentów podatkowych dotyczących [utworzenia, struktury, funkcjonowania, rejestracji członków, otrzymywania grantów i innych pomocy finansowych oraz alokacji przyznanych funduszy organizacji], a także komputerów, dysków, kluczy USB i innych urządzeń elektronicznych przechowujących istotne informacje...” 8 sierpnia 2014 r. pan Intigam Aliyev został aresztowany po przesłuchaniu przez śledczego Prokuratury Generalnej w związku z postępowaniem karnym wszczętym przeciwko niemu na podstawie art. 192.2.2 (nielegalna działalność gospodarcza), 213.1 (masowe uchylanie się od opodatkowania) i 308.2 (nadużycie władzy) Kodeksu Karnego. Tego samego dnia Sąd Rejonowy Nasimi zarządził jego areszt tymczasowy. Pozostaje on w areszcie, podczas gdy toczy się przeciwko niemu postępowanie karne. Okoliczności dotyczące aresztowania i detencji pana Aliyeva są przedmiotem odrębnego wniosku złożonego przez niego do Trybunału (skarga o sygn. akt 68762/14). 8 i 9 sierpnia 2014 r. organy śledcze przeprowadziły przeszukanie domu i biura pana Aliyeva na mocy nakazu przeszukania Sądu Rejonowego Nasimi z 7 sierpnia 2014 r., zajmując, między innymi, dużą liczbę dokumentów z jego biura, w tym wszystkie akta spraw dotyczących postępowań toczących się przed Trybunałem, które znajdowały się w posiadaniu pana Aliyeva i które dotyczyły łącznie ponad 100 wniosków. Akta dotyczące niniejszych spraw, które – jak się wydaje – zawierały kopie wszystkich dokumentów i korespondencji między Trybunałem a stronami, zostały również zajęte w całości. Nie sporządzono odpowiedniego spisu zajętych akt dokumentów dotyczących postępowań przed Trybunałem w protokołach przeszukania i zajęcia z 8 i 9 sierpnia 2014 r. W nieokreślonym dniu pan Aliyev złożył skargę do Sądu Rejonowego Nasimi, twierdząc, że przeszukanie było niezgodne z prawem. Zarzucił, że śledczy nie zarejestrował każdego zajętego dokumentu, jak wymagają tego odpowiednie przepisy, i zabrał dokumenty bez sporządzenia inwentarza. Ponadto skarżył się na zajęcie dokumentów i akt dotyczących toczących się postępowań sądowych przed Trybunałem i sądami krajowymi. 12 września 2014 r. Sąd Rejonowy Nasimi oddalił powództwo pana Aliyeva. Uznał, że przeszukania przeprowadzono zgodnie z odpowiednim prawem. Co do zajęcia dokumentów dotyczących spraw toczących się przed Trybunałem i sądami krajowymi, stwierdził, że nie mogą one zostać zwrócone skarżącym na tym etapie postępowania. W wyniku odwołania, 23 września 2014 r. Sąd Apelacyjny w Baku utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji z 12 września 2014 r. 25 października 2014 r. organy śledcze zwróciły część akt spraw dotyczących wniosków złożonych do Trybunału, w tym aktę dotyczące niniejszej sprawy, adwokatowi pana Aliyeva. Odpowiednia decyzja śledczego stwierdzała, że „ponieważ ustalono, że wśród dokumentów zajętych 8 i 9 sierpnia 2014 r. znajdowały się akta dotyczące wniosków szeregu osób i organizacji złożonych do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, które nie mają związku z istotą postępowania karnego [przeciwko Intigamowi Aliyevowi], [te akta] zostały dostarczone do [adwokata pana Aliyeva] pana Javada Javadova”.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 1, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163814", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i jest obecnie osadzony w Aradzie. Wyrokiem ostatecznym z 21 marca 2001 r. Sąd Rejonowy w Aradzie uznał skarżącego za winnego gwałtu na małoletnim i wymierzył mu karę trzynastu lat pozbawienia wolności. Osadzenie skarżącego rozpoczęło się 21 stycznia 2001 r. i trwało do 24 maja 2011 r., kiedy to został zwolniony z więzienia na warunkach dozoru. 11 lipca 2013 r. skarżący został ponownie osadzony na skutek nowego skazania za gwałt na dwóch małoletnich dziewczynkach i został uwięziony w zakładzie karnym Colibaşi. W listach do Trybunału skarżący podnosił, że w więzieniach w Aradzie i Timișoarze był przetrzymywany w przepełnionych celach. Mimo że był niepalący, musiał dzielić celę z palącymi. Wniósł w tej sprawie kilka skarg do władz krajowych, twierdząc, że ma problemy zdrowotne z powodu dymu wdychanego z papierosów współwięźniów. Wyrokiem ostatecznym z 12 kwietnia 2005 r. Sąd Okręgowy w Aradzie uwzględnił jedną ze skarg skarżącego i nakazał umieszczenie go w celi dla niepalących. Z informacji złożonych przez skarżącego nie wynika jasno, czy decyzja ta została wykonana, ale na podstawie jego pisemnych wyjaśnień można wywnioskować, że został umieszczony w celi dla niepalących. Ponadto skarżący twierdził, że był przewożony z jednego więzienia do drugiego lub z więzienia do sądu w furgonetkach z aresztowanymi, którzy palili. Skarżący był głównie osadzony w więzieniu w Aradzie, gdzie spędził ponad osiem lat. Władze więzienne wzięły pod uwagę fakt, że skarżący został skazany za gwałt na małoletnim, dlatego przez większość pobytu był umieszczany sam w celi jednoosobowej o powierzchni 10,40 m². Skarżący był osadzony w więzieniu w Timișoarze kilkakrotnie, łącznie przez pięćset sześćdziesiąt dni. W tych okresach był osadzony w oddziale medycznym więzienia lub w celach tranzytowych.\n\nZgodnie z informacjami dostarczonymi przez Krajową Administrację Więziennictwa i przesłanymi Trybunałowi przez Rząd, skarżący był przetrzymywany w następujących celach:\n- celi nr 1 o powierzchni 19,69 m², zawierającej osiem łóżek (to jest 2,46 m² na łóżko);\n- celi nr 6 o powierzchni 19,78 m², zawierającej trzy łóżka (to jest 6,59 m² na łóżko);\n- celi nr 7 o powierzchni 17,71 m², zawierającej trzy łóżka (to jest 5,90 m² na łóżko);\n- celi nr 12 o powierzchni 7,60 m², zawierającej trzy łóżka (to jest 2,53 m² na łóżko);\n- celi nr 35 o powierzchni 20,84 m², zawierającej dziesięć łóżek (to jest 2,08 m² na łóżko);\n- celi nr 45 o powierzchni 46,22 m², zawierającej dziewiętnaście łóżek (to jest 2,43 m² na łóżko);\n- oraz celi nr 66 o powierzchni 21,16 m², zawierającej dziewięć łóżek (to jest 2,35 m² na łóżko).\n\nRząd nie dostarczył żadnych informacji dotyczących ani liczby osadzonych zajmujących te cele, ani czasu spędzonego przez skarżącego w każdej z wyżej wymienionych cel. Rząd wskazał, że oba więzienia wymienione przez skarżącego posiadały odpowiednie oświetlenie naturalne i elektryczne oraz wentylację. Oba więzienia posiadały system centralnego ogrzewania zapewniający odpowiednią temperaturę zimą. Wszystkie cele, w których przebywał skarżący, posiadały wymagane meble. Zimna woda była zawsze dostępna, a ciepła woda była dostępna codziennie zgodnie z harmonogramem zatwierdzonym przez władze więzienne. Co do higieny w celi, Rząd wskazał, że więźniowie byli odpowiedzialni za sprzątanie cel i byli zaopatrywani w środki czystości przez administrację więzienną. Skarżący był przewożony między zakładami karnymi pojazdami wyposażonymi w okna, oświetlenie, ogrzewanie i okna dachowe. Te pojazdy miały od szesnastu do trzydziestu ośmiu miejsc siedzących. Palenie było ściśle zabronione podczas transportów, a skarżący i tak był przewożony oddzielnie od palących.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163819", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1980 i 1971 roku i mieszkają w Zubutli-Miatli, rejon kiziljurtowski, Dagestan, Rosja. Są żoną i siostrą pana Kamily Mutajewa, który urodził się w 1976 roku. W latach 2010–2012 krewny skarżących, pan Kamil Mutajew, był co najmniej trzykrotnie zatrzymywany przez przedstawicieli organów ścigania w związku z podejrzeniem nielegalnej działalności, a następnie zwalniany. W szczególności, w 2010 roku był zatrzymany w ramach aresztu śledczego przez około sześć miesięcy w związku z podejrzeniem nielegalnego posiadania broni palnej i napaści na przedstawiciela państwa, a następnie skazany na dwa lata pozbawienia wolności. Wyrok został zawieszony.\n(b) Uprowadzenie krewnego skarżących\nOkoło godziny 13:00 2 maja 2012 r. pan Kamil Mutajew i jego dwunastoletni syn Muradis jechali samochodem marki VAZ-21099 ulicą Szamila w centrum miasta Kiziljurt w Dagestanie, gdy zostali zablokowani przez dwa srebrne samochody VAZ Priora z mocno przyciemnionymi szybami, z których jeden miał oficjalny numer rejestracyjny zawierający cyfry „78”. Ośmiu zamaskowanych mężczyzn w czarnych mundurach, uzbrojonych w pistolety i karabiny maszynowe, wysiadło z samochodów Priora, powaliło pana Kamily Mutajewa na ziemię i siłą wsadziło go do jednego z ich pojazdów. Grozili jego synowi bronią palną i kazali mu pozostać w samochodzie. Uprowadzenie miało miejsce w odległości około dwustu metrów od komisariatu policji rejonowej (wydziału spraw wewnętrznych) i prokuratury. Po uprowadzeniu sprawcy odjechali przez lokalny posterunek drogowy policji. Skarżący złożyli do Trybunału zeznania świadków pani Ya.R. z dnia 7 lutego 2013 r. oraz pani As.I. z dnia 25 lutego 2013 r. Zgodnie z zeznaniami obu kobiet, nie widziały one uprowadzenia, ale obie widziały dwa samochody Priora odjeżdżające z dużą prędkością z okolic miejsca zdarzenia w czasie uprowadzenia. Nie wynika, aby którykolwiek ze świadków złożył zeznania w śledztwie. Rząd nie kwestionował faktów przedstawionych przez skarżących. Rzeczoczasem zaprzeczali jakimkolwiek zaangażowaniu agentów państwowych w uprowadzenie. W odpowiedzi na pierwszy wniosek Trybunału o przesłanie kopii treści akt śledztwa Rząd przekazał dokumenty z akt, liczące łącznie 43 strony, które wykazywały kroki podjęte przez śledczych w okresie od 14 maja do 27 czerwca 2012 r. W odpowiedzi na drugi i trzeci wniosek Trybunału o przesłanie kopii treści akt śledztwa Rząd złożył kopie ich treści, liczące około 688 stron, które wykazywały kroki podjęte przez śledczych od początku postępowania do 15 sierpnia 2015 r. Na podstawie złożonych dokumentów śledztwo można podsumować w następujący sposób. Bezpośrednio po uprowadzeniu, 2 maja 2012 r., skarżący złożyli skargę do komisariatu policji w Kiziljurcie (Отдел внутренних дел по г .Кизилюрт) (dalej „OVD”). 2 maja 2012 r. policja przesłuchała drugą skarżącą, która złożyła szczegółowe zeznanie na temat zdarzeń, podobne do zeznania złożonego do Trybunału, i oświadczyła, że dowiedziała się o uprowadzeniu pana Kamily Mutajewa od swojego siostrzeńca Muradisa. 2 maja 2012 r. policja przeszukała miejsce przestępstwa. Nie zebrano żadnych dowodów. 2 maja, a następnie 10 maja 2012 r., policja przesłuchała syna pana Kamily Mutajewa, Muradisa, którego relacja ze zdarzeń była podobna do relacji przedstawionej przez skarżących Trybunałowi. Ponadto świadek zeznał, że porywacze przestraszyli go, grożąc, że go zastrzelą, jeśli nie będzie posłuszny ich rozkazowi, aby się nie ruszał. 2 lub 3 maja 2012 r. policja sprawdziła samochód VAZ‑21099 pana Kamily Mutajewa. Odciski palców pobrane z pojazdu w tym dniu zostały przekazane do badania ekspertyzą 18 maja 2012 r. 14 maja 2012 r. skarżący złożyli skargę dotyczącą uprowadzenia do miejskiej prokuratury w Kiziljurcie. 14 maja 2012 r. wydział śledczy miejskiej prokuratury w Kiziljurcie wszczął sprawę karną nr 207127. Skarżący zostali o tym poinformowani 24 maja 2012 r. 19 maja 2012 r. śledczy przesłuchali syna pana Kamily Mutajewa, Muradisa, który powtórzył swoje poprzednie zeznania i dodał, że nie będzie w stanie zidentyfikować żadnego z porywaczy, ponieważ był przestraszony. 19 maja 2012 r. śledczy przesłuchali pierwszą skarżącą, której zeznanie było zgodne z relacją skarżących przedstawioną Trybunałowi. W szczególności skarżąca wskazała, że odjeżdżając, pojazd porywaczy przejechał przez posterunek drogowy policji. 21 maja 2012 r. pierwsza skarżąca otrzymała status pokrzywdzonego w sprawie karnej i została ponownie przesłuchana. Powtórzyła swoje poprzednie zeznania. 23 maja 2012 r. Biuro Ekspertyz Sądowych w Dagestanie poinformowało śledczych, że nie mają w swojej bazie danych dopasowań dla odcisków palców znalezionych w samochodzie pana Kamily Mutajewa. 24 maja 2012 r. śledczy ponownie przesłuchali drugą skarżącą, której zeznanie było zgodne z relacją skarżących przedstawioną Trybunałowi. 6 czerwca 2012 r. śledczy ponownie obejrzeli miejsce przestępstwa. 7 czerwca 2012 r. śledczy ponownie przesłuchali pierwszą skarżącą, która oświadczyła, że jej mąż, pan Kamil Mutajew, nie miał długów finansowych ani wrogów. Rzeczoczasem oświadczyła, że kilkakrotnie otrzymywał groźby od nieznanych osób z powodu swoich przekonań religijnych. Osoby te odwiedzały ich dom i wrzucały do środka ręcznie pisane groźby. Skarżąca nie sprecyzowała, czy miała jakiekolwiek podejrzenia lub teorie dotyczące tożsamości tych osób. 15 czerwca 2012 r. lokalna policja poinformowała śledczych, że pan Kamil Mutajew był członkiem nielegalnej grupy zbrojnej, należał do ekstremistycznego ruchu religijnego i dlatego, najprawdopodobniej, sfingował własne uprowadzenie. 29 czerwca 2012 r. śledczy przesłuchali pięciu mieszkańców, z których wszyscy zeznali, że nie byli świadkami uprowadzenia i dowiedzieli się o nim od innych. 6 sierpnia 2012 r. śledczy sprawdzili rejestr zatrzymanych OVD. Nie znaleziono w nim żadnych zapisów dotyczących pana Kamily Mutajewa. 6, 7 i 12 sierpnia 2012 r. śledczy przesłuchali funkcjonariuszy policji z OVD: pana M.M., pana Z.S., pana R.A., pana A.M. i pana D.D. Wszyscy zeznali, że w dniu uprowadzenia pełnili służbę na komisariacie i ani pan Kamil Mutajew, ani jego samochód nie zostali tam doprowadzeni. W różnych datach między czerwcem a listopadem 2012 r. śledczy otrzymali listę połączeń wykonywanych z i do telefonu komórkowego pana Kamily Mutajewa, a także odpowiedzi na ich liczne zapytania informacyjne dotyczące pana Kamily Mutajewa ze szpitali, kostnic, domów starców, meczetów i ośrodków detencyjnych w różnych regionach Rosji. Nie uzyskano żadnych informacji dotyczących jego miejsca pobytu ani tożsamości sprawców. 14 września 2012 r. śledztwo zostało zawieszone. Nie jest jasne, czy skarżący zostali o tym poinformowani. 9 listopada 2012 r. śledztwo zostało wznowione w celu podjęcia dalszych kroków. 30 listopada 2012 r. śledczy przesłuchali szefa OVD, oficera R.S., który oświadczył, że według ich informacji pan Kamil Mutajew był zagorzałym wyznawcą ekstremistycznego ruchu religijnego wahabizmu i że sfingował swoje uprowadzenie, aby dołączyć do nielegalnej grupy zbrojnej. W nieokreślonym dniu 2013 r. śledztwo zostało wznowione. W okresie od marca 2013 r. do lutego 2014 r. śledczy przesłuchali szereg krewnych i sąsiadów pana Kamily Mutajewa, których zeznania nie dostarczyły nowych informacji. Ponownie przesłuchali również jego syna Muradisa oraz pierwszą skarżącą, którzy powtórzyli swoje wcześniejsze zeznania. Z złożonych dokumentów wynika, że w okresie od listopada 2012 r. do sierpnia 2015 r. śledztwo było zawieszane i wznawiane wielokrotnie. Ostatnie wznowienie śledztwa miało miejsce 10 września 2015 r. Postępowanie nadal trwa.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163822", "text": "Skarżący urodził się w 1957 roku i mieszka w Góis. W danym czasie skarżący był starszym kapralem w Gwardii Narodowej Republiki (Guarda Nacional Republicana), pracującym w posterunku terytorialnym w Góis. 7 listopada 2009 r. skarżący wysłał e-mail do Generalnego Inspektoratu Administracji Wewnętrznej (Inspecção-Geral da Administração Interna) z tematem „Podejrzane nadużycie pieniędzy”, w którym odniósł się do domniemanego nadużycia pieniędzy przez dowódcę M.C. z posterunku terytorialnego w Arganil, zgodnie z tym, co usłyszał w rozmowie z kolegami z posterunku terytorialnego w Arganil. Poprosił Generalny Inspektorat o zbadanie domniemanych faktów, stwierdzając następująco:\n„W miesiącu grudniu 2008 Grupa Terytorialna [Gwardii Narodowej Republiki] w Coimbrze rozdzieliła pieniądze do posterunków terytorialnych swojego obszaru dowodzenia ... na kolację bożonarodzeniową ...\nJedynymi członkami wojska [w Arganil], którzy wzięli udział w kolacji, byli dowódca posterunku i kapral M.; cała kwota pieniędzy przekazana wojskowym z [posterunku] terytorialnego [na pokrycie kosztów kolacji] została zapłacona menedżerowi restauracji w zamian za rachunek ... wydaje się, że od tego czasu Dowódca chodzi z rodziną do wspomnianej restauracji, gdzie koszt jego posiłków jest potrącany z pieniędzy, które nie zostały wydane [na powyższą kolację] ... Uwaga: Dowiedziałem się o tej sprawie właśnie poprzez pogłoski wśród wojskowych z wymienionego posterunku, którzy twierdzą, że nie zgłosili sytuacji z obawy przed represjami, i z powodu tej [obawy przed represjami] proszę o zachowanie tajności podczas dochodzenia, ponieważ ja również jestem członkiem wojska ...” W nieznanej dacie Generalny Inspektorat Administracji Wewnętrznej przekazał e-mail do Dowództwa Generalnego Gwardii Narodowej Republiki (Comando Geral da Guarda Nacional Republicana) oraz do prokuratury w Lousã (Ministério Público). W nieznanej dacie prokuratura w Lousã wszczęła dochodzenie w sprawie zarzutów skarżącego. 28 lutego 2010 r. prokuratura w Lousã umorzyła postępowanie z powodu, że po dochodzeniu przeprowadzonym przez policję dochodzeniową (Policía Judiciária) nie znalazła dowodów przestępstwa zgłoszonego przez skarżącego. Generalny Inspektorat Administracji Wewnętrznej przeprowadził również dochodzenie w sprawie zarzutów skarżącego. 21 czerwca 2010 r. dochodzenie zostało umorzone. Dowództwo Generalne Gwardii Narodowej Republiki wszczęło również wewnętrzne dochodzenie w sprawie zarzutów 4 grudnia 2009 r. 23 grudnia 2009 r. przesłuchano w tej sprawie dowódcę M.C. Wtedy dowiedział się o e-mailu z 7 listopada 2009 r. i jego treści. 9 lutego 2010 r. dochodzenie zostało przekształcone w postępowanie dyscyplinarne przeciwko dowódcy M.C. na wniosek funkcjonariusza prowadzącego dochodzenie z powodu, że zarządzanie stołówką posterunku terytorialnego w Arganil wykazywało oznaki braku przejrzystości, co wymagało dalszego zbadania. 30 lipca 2010 r. postępowanie dyscyplinarne przeciwko dowódcy M.C. zostało umorzone z powodu niewystarczających dowodów do podjęcia działań dyscyplinarnych. Decyzja o umorzeniu postępowania dyscyplinarnego uwzględniała również decyzję prokuratury w Lousã o umorzeniu postępowania karnego przeciwko dowódcy M.C. 22 kwietnia 2010 r. dowódca M.C. złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury w Lousã, oskarżając skarżącego o zniesławienie. Zarzucił, że e-mail skarżącego rozpowszechnił o nim obraźliwe stwierdzenia. 7 lipca 2011 r. prokurator wniósł akt oskarżenia (acusação) przeciwko skarżącemu o zniesławienie w zaostrzonej formie, twierdząc, że stwierdzenia zawarte w jego e-mailu podważyły uczciwość, honor i reputację zawodową dowódcy M.C., które skarżący celowo zaatakował. 21 września 2011 r. dowódca M.C. wniósł powództwo o odszkodowanie przeciwko skarżącemu na kwotę 5 000 euro (EUR). Wyrokiem z 17 stycznia 2012 r. Sąd Karny w Lousã uznał skarżącego za winnego zniesławienia w zaostrzonej formie i skazał go na osiemdziesiąt stawek dziennych grzywny, na łączną kwotę 720 euro (EUR). Sąd również nakazał skarżącemu zapłatę 1 000 EUR zadośćuczynienia na rzecz dowódcy M.C. Sąd opisał swoje ustalenia faktyczne oraz sposób, w jaki ocenił dowody, i stwierdził następująco:\n„... skoro istnienie takiej pogłoski nie zostało w żaden sposób udowodnione, sąd jest w pełni przekonany, że intencją pozwanego było naruszenie honoru pokrzywdzonego, skoro wiedział, że była to tylko pogłoska i że w związku z tym formułuje zarzut, który nie jest prawdziwy.\n...\nZarzut zawarty w zawiadomieniu pozwanego, ze swojej treści, podważył uczciwość, honor i reputację zawodową pokrzywdzonego jako dowódcy posterunku terytorialnego Gwardii Narodowej Republiki – co było dobrze znane pozwanemu.\nPozwany działał więc w sposób wolny, dobrowolny i świadomy, z osiągniętym celem ataku na honor oraz reputację osobistą i zawodową pokrzywdzonego.\n...\nUjawnianie sytuacji nieregularnych musi być postrzegane jako obowiązek (jako wypełnienie obowiązku), gdy mieści się w kompetencjach i odpowiedzialności sygnalisty oraz gdy nie wykracza poza fakty, które zostały skutecznie zaobserwowane. [Sygnalizowanie] nie może być używane jako podstawa do budzenia podejrzeń, które nie mogą być poparte żadnym elementem faktycznym.\nW niniejszej sprawie pozwany oskarża pokrzywdzonego o fakty, które są obiektywnie niehonorowe, nie mając żadnych dowodów na ich potwierdzenie. Istotnie, składając wniosek, że pokrzywdzony i jego rodzina korzystają z istniejącego kredytu, aby jeść kolację w wspomnianej restauracji, pozwany wiedział, że oskarża pokrzywdzonego o czyn niehonorowy, tym bardziej, że wiedział, że pokrzywdzony kieruje posterunkiem terytorialnym Gwardii Narodowej Republiki w Arganil. Wiedział również, że zarzut jest sprzeczny z prawdą i że mógł łatwo zweryfikować jego prawdziwość u właściciela restauracji.\nPoprzez takie zachowanie, pozwany działał z własnej woli i w wiedzy, że ... [jego działania] nie są dozwolone.” W nieznanej dacie skarżący odwołał się od wyroku do Sądu Apelacyjnego w Coimbrze. W szczególności kwestionował ustalone fakty, ponieważ w jego opinii nie działał z zamiarem ataku na honor i reputację dowódcy M.C. 19 września 2012 r. Sąd Apelacyjny w Coimbrze utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji. Uznał, że nie ma powodów do zmiany faktów ustalonych przez sąd pierwszej instancji i, jako takich, nie ma powodów do wyciągnięcia innego wniosku w zakresie winy i skazania skarżącego. 3 sierpnia 2011 r. Dowództwo Generalne Gwardii Narodowej Republiki wszczęło postępowanie dyscyplinarne przeciwko skarżącemu. 20 lutego 2013 r. funkcjonariusz prowadzący dochodzenie w ramach postępowania dyscyplinarnego przeciwko skarżącemu złożył raport końcowy, w którym wniosł, że skarżący naruszył swoje obowiązki. Odpowiedni fragment raportu brzmi następująco:\n„... pozwany naruszył obowiązek lojalności... ponieważ będąc na służbie i będąc częścią Posterunku Terytorialnego w Góis w charakterze Zastępcy Dowódcy Posterunku, nie poinformował swoich przełożonych hierarchicznych, w jawnym lekceważeniu zasad hierarchii służbowej, o domniemanych czynach ...” W raporcie uwzględniono również fakt, że zarzuty skarżącego były badane przez różne organy, z których wszystkie umorzyły swoje dochodzenia. Ponadto wzięto pod uwagę fakt, że skarżący został skazany przez sądy krajowe w postępowaniu karnym przeciwko niemu. Raport dalej analizował istnienie kary grzywny, którą dowódca M.C. nałożył na skarżącego, zanim ten ostatni wysłał kwestionowany e-mail. Jednakże funkcjonariusz odpowiedzialny za raport uznał ten fakt za błahy i nieistotny. 27 marca 2013 r., na wniosek funkcjonariusza odpowiedzialnego za postępowanie dyscyplinarne, Dowództwo Generalne nałożyło na skarżącego karę dyscyplinarną polegającą na zawieszeniu w pełnieniu służby na sześć dni, z zawieszeniem jej wykonania na okres dwunastu miesięcy. Zgodnie z materiałem zgromadzonym w aktach sprawy, wydaje się, że skarżący nie odwołał się od kary dyscyplinarnej do Ministra Spraw Wewnętrznych.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163820", "text": "Skarżący urodził się w 1964 roku w Egipcie i obecnie mieszka w Hamrun na Malcie. Skarżący posiadał maltańską wizę turystyczną, która została wydana w 1991 roku i była ważna przez trzy miesiące. Przekraczając termin ważności tej wizy, pozostał na Malcie nielegalnie. W 1993 roku, gdy skarżący miał dwadzieścia dziewięć lat i nadal przebywał nielegalnie na Malcie, poznał MP, obywatelkę Malty, która w tamtym czasie miała siedemnaście lat. Trzy miesiące później, 13 października 1993 roku, wzięli ślub w ceremonii cywilnej. 26 lutego 1994 roku zawarli również związek małżeński zgodnie z obrządkiem katolickim. 18 listopada 1993 roku skarżący zapytał o swój „status osoby zwolnionej” (patrz poniższy paragraf 34), a 23 listopada 1993 roku rozpoczął procedurę uzyskania obywatelstwa maltańskiego na podstawie swojego małżeństwa z obywatelem Malty. Status osoby zwolnionej skarżącego został potwierdzony 2 marca 1994 roku. 19 kwietnia 1994 roku, po rozpatrzeniu jego wniosku i w konsekwencji małżeństwa, został zarejestrowany jako obywatel Malty. 12 września 1994 roku złożył więc wniosek o zrzeczenie się obywatelstwa egipskiego (kopia odpowiedniego formularza wniosku nie została złożona do Sądu). Z listu wydanego przez Konsula Ambasady Arabskiej Republiki Egiptu na Malcie wynika, że 29 września 1994 roku wniosek skarżącego został zatwierdzony, a jego paszport egipski został odebrany. W odpowiednim czasie podwójne obywatelstwo nie było możliwe ani zgodnie z prawem egipskim, ani maltańskim. Zgodnie z informacjami Rządu, w 1994 roku skarżący i MP mieli różne problemy małżeńskie, które doprowadziły do tego, że skarżący dwukrotnie wyprowadził się z domu małżeńskiego. Skarżący zachowywał się agresywnie, a w szczególności 5 czerwca 1994 roku fizycznie zaatakował swoją ciężarną żonę, powodując u niej trwałą niepełnosprawność. MP wyprowadziła się z domu małżeńskiego. Skarżący został oskarżony, tymczasowo aresztowany, a ostatecznie sądzony i uznany za winnego popełnienia czynu napaści. Otrzymał karę w zawieszeniu. W międzyczasie, 13 grudnia 1994 roku, z tego małżeństwa urodziło się dziecko, LR. LR jest obywatelem Malty. Między małżonkami trwały różne spory rodzinne. 8 lutego 1995 roku MP wszczęła postępowanie sądowe w celu unieważnienia małżeństwa. W wyniku postępowania spornego, w którym obie strony były reprezentowane przez prawnika, małżeństwo skarżącego zostało unieważnione wyrokiem z 19 stycznia 1998 roku. Sąd wydający wyrok był przekonany (w stopniu wymaganym w postępowaniu cywilnym, a mianowicie na podstawie większego prawdopodobieństwa), że jedynym powodem zawarcia małżeństwa przez skarżącego było pozostanie na Malcie i uzyskanie obywatelstwa; tym samym wyraźnie wykluczał on samo małżeństwo, a doszło do symulacji małżeństwa. Ponieważ od wyroku nie wniesiono apelacji, stał się on prawomocny. Skarżący nie poinformował władz o wyroku dotyczącym unieważnienia jego małżeństwa i pozostał rezydentem Malty, zachowując swoje maltańskie obywatelstwo. 30 czerwca 2003 roku skarżący ożenił się z VA, obywatelką Rosji, cztery miesiące po ich pierwszym spotkaniu. Skarżący zapytał o status osoby zwolnionej swojej rosyjskiej żony i został poproszony o przedłożenie kopii wyroku unieważnienia. 4 lipca 2003 roku skarżący przedłożył kopię wyroku i dopiero wówczas władze dowiedziały się o przyczynie unieważnienia jego pierwszego małżeństwa. Na skutek wniosku w tej sprawie, 27 września 2004 roku VA otrzymała status osoby zwolnionej, a tym samym pełną swobodę przemieszczania się (patrz „Odpowiednie prawo krajowe” poniżej). Zdaniem Rządu, mimo że skarżący kwestionował to, zwrócono uwagę na fakt, że korzyść wynikająca z takiego statusu wygasłaby, gdyby skarżący utracił swoje obywatelstwo. Z tego małżeństwa urodziło się dwóch synów, VR i VL, odpowiednio w 2004 i 2005 roku. Oboje są obywatelami Malty. 8 maja 2006 roku skarżący został poinformowany, że ma zostać wydane zarządzenie pozbawiające go maltańskiego obywatelstwa (zgodnie z art. 14 ust. 1 ustawy o obywatelstwie („ustawa”) – patrz „Odpowiednie prawo krajowe” poniżej), które, zgodnie z wyrokiem z 19 stycznia 1998 roku, zostało uzyskane w wyniku oszustwa. Został poinformowany o swoim prawie do dochodzenia w tej sprawie. Skarżący zakwestionował tę decyzję, twierdząc, że nie jest prawdą, iż uzyskał małżeństwo poprzez oszustwo, i podkreślając, że ma troje maltańskich dzieci. W konsekwencji wszczęto postępowanie w celu zbadania sytuacji skarżącego i w razie konieczności pozbawienia go maltańskiego obywatelstwa. W tym celu powołano komisję zgodnie z art. 14 ust. 4 ustawy. Przed komisją odbyło się kilka posiedzeń, podczas których skarżącego reprezentował prawnik. Mógł składać ustne i pisemne wyjaśnienia oraz przedstawiać dowody, w tym zeznania świadków. Z dostępnych dokumentów wynika, że skarżący kwestionował podstawy decyzji o unieważnieniu i twierdził, że nie był świadomy, że mógł się od niej odwołać. Kwestionował również ustalenia sądu karnego, który uznał go za winnego zranienia żony i spowodowania u niej trwałej niepełnosprawności. Była żona skarżącego, urzędnik departamentu obywatelstwa oraz ksiądz również złożyli zeznania. Ostateczne zalecenie komisji dla Ministra Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych nie zostało udostępnione skarżącemu. Prośby prawnika skarżącego o kopię akt z tych postępowań pozostały bez odpowiedzi. 31 lipca 2007 roku Minister zarządził pozbawienie skarżącego obywatelstwa ze skutkiem natychmiastowym, zgodnie z art. 14 ust. 1 ustawy. Listem z 2 sierpnia 2007 roku Dyrektor Departamentu Obywatelstwa i Spraw Diaspory poinformował skarżącego, że Minister Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych stwierdził, iż skarżący uzyskał obywatelstwo w wyniku oszustwa i że w związku z tym 31 lipca 2007 roku, zgodnie z art. 14 ust. 1 ustawy, Minister zarządził natychmiastowe pozbawienie go obywatelstwa. Został zobowiązany do zwrotu certyfikatu rejestracji jako obywatel Malty oraz paszportu. Skarżący wszczął postępowanie o ochronę praw konstytucyjnych, powołując się na naruszenie art. 6, 8 i 14 Konwencji. Twierdził, że nie miał sprawiedliwego procesu i odpowiedniego dostępu do sądu w celu rozstrzygnięcia o jego prawie do obywatelstwa. Ponadto unieważnienie jego obywatelstwa nie nastąpiło zgodnie z prawem. Warunki wstępne dla takiego działania nie istniały, ponieważ jego pierwsze małżeństwo nie było małżeństwem z wygody. Wyrokiem z 12 lipca 2011 roku Sąd Cywilny (Izba Pierwsza) działający w zakresie jurysdykcji konstytucyjnej oddalił skargę skarżącego w oparciu o art. 6, stwierdzając, że powołana w tym celu komisja nie była trybunałem, lecz jedynie organem dochodzeniowym zdolnym do wydawania rekomendacji, ale nie podejmowania ostatecznych decyzji. Sąd uznał jednak, że prawa skarżącego wynikające z art. 8 zostałyby naruszone, jeśli w wyniku pozbawienia go obywatelstwa stałby się cudzoziemcem. Jego rodzina w sensie prawnym (w odniesieniu do drugiego małżeństwa) poniosłaby nieodwracalne szkody, jeśli jako ojciec (dwójki maltańskich dzieci z tego małżeństwa) zostałby zmuszony do przeprowadzki do innego kraju. Tym samym unieważnienie obywatelstwa w niniejszej sprawie naruszało art. 8. W konsekwencji sąd uchylił zarządzenie z 31 lipca 2007 roku i uznał, że nie jest konieczne orzekanie w sprawie dalszych skarg. W wyniku apelacji, wyrokiem z 25 maja 2012 roku Sąd Konstytucyjny uchylił w części wyrok sądu pierwszej instancji. Oddalił skargę opartą na art. 6, uznając, że przepis ten nie ma zastosowania w braku prawa o charakterze cywilnym. W związku z tym oddalił argumentację skarżącego, że unieważnienie obywatelstwa wpływa na jego prawo do życia rodzinnego i dlatego ma charakter cywilny, ponieważ obywatelstwo jest kwestią prawa publicznego i podlega uprawnieniom Państwa. Uchylił również część wyroku dotyczącą art. 8, stwierdzając, że nie ustalono, czy skarżący prowadzi życie rodzinne na Malcie, a nawet jeśli tak było, unieważnienie jego obywatelstwa niekoniecznie skutkowałoby koniecznością opuszczenia Malty. Rzeczywiście, nie wynikało, że skarżącemu zostanie odmówione prawo pobytu na Malcie lub że złożył wniosek o nie i otrzymał odmowę, ani nie wydano decyzji o wydaleniu. Po wniesieniu skargi do Trybunału, 16 listopada 2012 roku prawnik skarżącego napisał do odpowiednich władz, informując ich, że sprawa jest rozpatrywana przez Trybunał i że w związku z tym nie należy podejmować działań na podstawie zarządzenia z 31 lipca 2007 roku. W odpowiedzi na ten list nie otrzymano żadnej informacji, poza potwierdzeniem odbioru. Jednakże, chociaż zarządzenie o natychmiastowym pozbawieniu skarżącego obywatelstwa pozostaje w mocy, do tej pory nie podjęto żadnych działań w celu jego realizacji i nie wydano decyzji o wydaleniu. Mimo że skarżący uważa, że realizacja zarządzenia to kwestia czasu, nadal mieszka i prowadzi działalność gospodarczą na Malcie. Posiada licencję handlową, która jest okresowo odnawiana. Kontynuował podróże przy użyciu paszportu maltańskiego do 2014 roku, kiedy to wygasł, ponieważ nie zwrócił go władzom mimo ich żądania. Wydaje się, że skarżący nie utrzymuje żadnego kontaktu ze swoim pierwszym synem, ale twierdzi, że żyje w środowisku rodzinnym ze swoją drugą żoną i ich dziećmi. W wyniku unieważnienia obywatelstwa skarżącego, jego druga żona utraciła status osoby zwolnionej oraz przysługujące jej prawa do swobodnego przemieszczania się.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164526", "text": "Wnioskodawcy urodzili się odpowiednio w 1954, 1976 i 1971 roku i mieszkają w Lecco. Pierwszy wnioskodawca jest redaktorem lokalnego dziennika internetowego w prowincji Lecco. Pozostali dwaj wnioskodawcy są dziennikarzami pracującymi dla tego dziennika. W trakcie swojej działalności wnioskodawcy używali sprzętu radiowego w celu dostępu do częstotliwości używanych przez policję lub karabinierów. Umożliwiało im to poznanie wszelkich komunikatów transmitowanych w ten sposób, dzięki czemu mogli szybko przybyć na miejsce, gdy chcieli relacjonować konkretne zdarzenia. 1 sierpnia 2002 r. wnioskodawcy podsłuchali rozmowę, w trakcie której centrum operacyjne karabinierów w Merate zdecydowało o wysłaniu patrolu do miejsca, w którym – według anonimowych źródeł – nielegalnie przechowywano broń. Karabinierzy udali się odpowiednio do wspomnianego miejsca, a drugi i trzeci wnioskodawca przybyli na miejsce natychmiast po nich. Po uzyskaniu nakazu przeszukania karabinierzy przeszukali samochód wnioskodawców, znajdując dwa nadajniki/odbiorniki z modulacją częstotliwości, zdolne do przechwytywania komunikacji radiowej policji. Następnie karabinierzy udali się do redakcji dwóch dziennikarzy i zajęli dwa stacjonarne odbiorniki radiowe, które były nastawione na częstotliwości używane przez karabinierów. W pamięci urządzeń zapisano inne częstotliwości używane przez centra operacyjne policji. Wszczęto postępowanie karne przeciwko pierwszemu i drugiemu wnioskodawcy za nielegalne zainstalowanie sprzętu przeznaczonego do przechwytywania komunikacji między centrami operacyjnymi służb ścigania a patrolami (art. 617, 617 bis i 623 bis Kodeksu Karnego). Trzeci wnioskodawca został oskarżony o dostęp do wyżej wymienionych komunikatów (art. 617 i 623 bis Kodeksu Karnego). 9 listopada 2004 r. Sąd Rejonowy w Lecco uniewinnił wnioskodawców. Uznał, że odpowiednie artykuły Kodeksu Karnego należy interpretować w świetle art. 15 Konstytucji, który chroni jedynie komunikaty o charakterze poufnym. Sąd Rejonowy zauważył, że urządzenie radiowe używane przez służby ścigania nie było w stanie zapewnić poufności transmitowanych informacji. W związku z tym przechwytywanie kwestionowanych komunikatów nie stanowiło przestępstwa. Ponadto posiadanie i używanie odbiorników radiowych nie było jako takie zabronione. Prokurator Generalny w Mediolanie i prokurator w Lecco odwołali się. Argumentowali, że interpretacja Sądu Rejonowego w Lecco jest niezgodna z orzecznictwem Sądu Kasacyjnego w takich sprawach (powołując się w szczególności na wyrok nr 12655 z 23 stycznia 2001 r.) i że komunikaty w sprawie były wyraźnie poufne, biorąc pod uwagę cele zapewnienia bezpieczeństwa publicznego i ochrony porządku publicznego. Ponadto komunikaty dotyczyły wstępnego śledztwa po popełnieniu przestępstwa. Podlegały one zatem wymogowi poufności zgodnie z art. 329 Kodeksu Postępowania Karnego. Poufny charakter komunikatów wynikał również z faktu, że karabinierzy używali języka kodowego w komunikatach dotyczących lokalizacji i rodzaju interwencji, wyraźnie dążąc do zapewnienia, aby osoby trzecie nie miały wiedzy o wymienianych informacjach. Ponadto zaangażowane częstotliwości radiowe zostały wyłącznie przydzielone centrom operacyjnym przez Ministerstwo Obrony. Co więcej, aby podsłuchiwać rozmowy, wnioskodawcy musieli kupić specjalistyczny sprzęt radiowy, ponieważ zwykły sprzęt nie mógł być do tego celu wykorzystany. Z drugiej strony fakt, że takie urządzenia były swobodnie dostępne na rynku, nie uzasadniał ich użycia do przechwytywania rozmów między funkcjonariuszami służb ścigania. Ponadto, zgodnie z Dekretem Prezydenckim nr 447/2001, obowiązującym w czasie zajścia, urządzenia tego rodzaju były przeznaczone do zakupu przez krótkofalowców, ale nie mogły być używane do przechwytywania częstotliwości radiowych policji. Wreszcie, dekret Ministerstwa Komunikacji z 11 lutego 2003 r. wyraźnie zabraniał krótkofalowcom przechwytywania komunikatów, do których nie byli uprawnieni. Wyrokiem z 15 maja 2007 r. Sąd Apelacyjny w Mediolanie uznał pierwszego i drugiego wnioskodawcę za winnych i skazał ich na rok i trzy miesiące pozbawienia wolności. Trzeci wnioskodawca został skazany na sześć miesięcy pozbawienia wolności. Sąd Apelacyjny zawiesił wykonanie kary wobec wnioskodawców. Stwierdził, że art. 623 bis Kodeksu Karnego, zmieniony ustawą nr 547 z 23 listopada 1993 r., rozszerzył zakres odpowiedzialności karnej na wszystkie przesyłanie danych na odległość, obejmując tym samym przechwytywanie rozmów między centrami operacyjnymi służb ścigania a patrolami. Ponadto takie komunikaty były wyraźnie poufne. Powtarzając wszystkie argumenty przedstawione przez prokuratorów w Mediolanie i Lecco, w szczególności dotyczące celów zapewnienia bezpieczeństwa publicznego i ochrony porządku publicznego, Sąd Apelacyjny uznał, że art. 329 Kodeksu Postępowania Karnego ma również zastosowanie w niniejszej sprawie. Wnioskodawcy odwołali się do Sądu Kasacyjnego. Twierdzili, że kwestionowane komunikaty były transmitowane na niezaszyfrowanych częstotliwościach i tym samym nie można było traktować ich jako poufne. Ponadto działali w zawodowej roli dziennikarzy, a ich działania były zatem uzasadnione na mocy art. 51 Kodeksu Karnego i w kwestii wolności prasy. Wyrokiem z 28 października 2008 r. Sąd Kasacyjny oddalił odwołanie wnioskodawców, podtrzymując stanowisko Sądu Apelacyjnego co do poufnego charakteru komunikatów i powtarzając, że ta interpretacja jest zgodna z jego własnym podejściem w podobnych sprawach, w szczególności w wyrokach nr 25488 z 6 maja 2004 r. i nr 5299 z 15 stycznia 2008 r. Odnosząc się do argumentu wnioskodawców dotyczącego wolności prasy, Sąd Kasacyjny stwierdził, że prawo do przekazywania informacji, na które się powoływali, mogłoby przeważyć nad interesami publicznymi chronionymi przez prawo karne w przypadku domniemanego zniesławienia. Jednakże to prawo nie mogło mieć pierwszeństwa w przypadku dotyczącym nielegalnego przechwytywania komunikatów między funkcjonariuszami służb ścigania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164194", "text": "Skarżący urodził się w 1948 roku i mieszka w Belgradzie. Skarżący był zatrudniony w spółce o własności społecznej „PIM – bagerovanje i vodni transport” z siedzibą w Belgradzie („dłużnik”). 30 marca 2005 r. Drugi Sąd Miejski w Belgradzie (Drugi opštinski sud u Beogradu) nakazał dłużnikowi zapłatę na rzecz skarżącego określonych kwot z tytułu zaległych wynagrodzeń, składek na ubezpieczenie społeczne oraz kosztów postępowania. Wyrok ten stał się prawomocny w tym samym dniu. 22 czerwca 2005 r. Czwarty Sąd Miejski w Belgradzie (Četvrti opštinski sud u Beogradu) wydał nakaz egzekucyjny w przedmiocie powyższego wyroku. 29 marca 2012 r., rozpoznając skargę konstytucyjną skarżącego, Trybunał Konstytucyjny orzekł, że w odniesieniu do postępowania egzekucyjnego doszło do naruszenia „prawa do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie”. Sąd nakazał przyspieszenie postępowania oraz orzekł, że skarżącemu przysługuje odszkodowanie za szkodę niemajątkową w wysokości 700 EUR, przeliczone na walutę narodową według kursu obowiązującego w dniu wypłaty. Postępowanie egzekucyjne wszczęte na podstawie wyroku wydanego przez Drugi Sąd Miejski w Belgradzie w dniu 30 marca 2005 r. było kontynuowane i nadal trwa.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163818", "text": "Skarżący urodził się w 1983 roku i mieszka w Ordżenikidzewskiej, w Inguszetii. Jest bratem pana Abubakara (również zapisywanego jako Abu-Bakar) Cechojewa, który urodził się w 1978 roku. W momencie zdarzenia brat skarżącego, pan Abubakar Cechojew, pracował na stacji pompowania wody w Ordżenikidzewskiej, w Inguszetii. Wieczorem 22 marca 2012 roku pan Abubakar Cechojew przebywał w pracy na stacji pomp wraz ze swoimi współpracownikami, panem A.A., panem K.Ch. i panem I.G. Około godziny 22:00 grupa około dziesięciu mężczyzn w mundurach kamuflażowych i kominiarkach, uzbrojonych w broń automatyczną, włamała się do stacji pomp, szybko i bezszelestnie związała pracowników, założyła im opaski na oczy i zaciągnęła do oddzielnych pomieszczeń, gdzie byli bici. Około czterdziestu minut później wynieśli na zewnątrz pana Abubakara Cechojewa, który był nieprzytomny, umieścili go w jednym z ich pojazdów marki UAZ i odjechali w kierunku Czeczenii. Mieli przejechać przez punkt kontrolny zlokalizowany na granicy między Inguszetią a Czeczenią, na autostradzie z Ordżenikidzewskiej do Sernowodska. Tej nocy później, około godziny 2:00 lub 3:00 rano, jeden ze współpracowników porwanego mężczyzny, pan I.G., zdołał uwolnić się; rozwiązał pozostałych dwóch, poszedł do domu skarżącego i poinformował go o porwaniu brata. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, jak tylko dowiedział się o porwaniu, udał się do komisariatu policji rejonu sunżeńskiego i poinformował dyżurnego o porwaniu brata ze stacji pompowania wody. Oficer mu nie uwierzył. Skarżący więc wyszedł i wrócił z panem I.G., który nosił ślady pobicia, a którego ubranie było podarte. Wtedy śledczy przesłuchał pana I.G., a około godziny 6:00 rano 23 marca 2012 roku grupa policjantów udała się na miejsce zdarzenia w celu jego zbadania. Skarżący przybył na stację pomp wraz z policją i przeszedł się po terenie. Zbadał grunt, który był mokry, ponieważ w nocy padało. Kilkaset metrów od stacji pomp skarżący znalazł ślady opon samochodu Łada Niva. Jedyna droga prowadząca do stacji pomp prowadziła obok budynku szkoły nr 6 w Ordżenikidzewskiej, która była wyposażona w kamery monitoringu. Rząd nie kwestionował okoliczności porwania przedstawionych przez skarżącego. Jednocześnie wskazali oni na następujące kwestie: skarżący nie był świadkiem zdarzenia i dowiedział się o jego okolicznościach od osób trzecich; zeznania świadków były niepełne i niedokładne, ponieważ sprawcy założyli im opaski na oczy. Rząd dodatkowo złożył, że wydarzenia miały miejsce w 2012 roku, w Inguszetii, a nie w Republice Czeczeńskiej, i że nie prowadzono w tamtym czasie operacji kontrterrorystycznych ani nie było ograniczeń w swobodnym ruchu pojazdów w tym rejonie. Ponadto władze krajowe znalazły „niedaleko od stacji pompowania wody [miejsca przestępstwa] ślady pobytu nielegalnych grup zbrojnych”. Podsumowując, Rząd złożył, że nie ma dowodów na zaangażowanie funkcjonariuszy państwowych w porwanie brata skarżącego. W odpowiedzi na wnioski Trybunału o kopię zawartości akt śledztwa, Rząd złożył częściowe kopie jego zawartości, łącznie około 639 stron, które ukazywały kroki podjęte przez śledczych od marca 2012 roku do października 2015 roku. Z przedłożonych dokumentów wynika, że śledztwo można podsumować w następujący sposób. Wczesnym rankiem 23 marca 2012 roku skarżący złożył skargę dotyczącą porwania do Wydziału Spraw Wewnętrznych Rejonu Sunżeńskiego (Сунженский районный отдел внутренних дел (РОВД)) (dalej „Sunżeński ROVD”) i do prokuratora rejonu sunżeńskiego. W swojej skardze skarżący stwierdził następujące:\n„... Wczoraj, 22 marca 2012 roku, około godziny 21:00 mój brat Abubakar Cechojew, urodzony w 1978 roku, został porwany z miejsca pracy (pracował jako operator stacji pompowania wody Vodokanal). Porywacze byli grupą dziesięciu osób, wszystkich uzbrojonych w broń automatyczną, ubranych w mundury kamuflażowe i z kominiarkami zakrywającymi twarze. Trzech kolejnych mężczyzn, którzy przebywali w pracy na stacji pomp z moim bratem (elektryk, maszynista i strażnik), zostało związanych i zabroniono im poruszania się pod groźbą postrzelenia. Jednego z nich bito kolbą pistoletu maszynowego. Co najmniej trzy osoby zaatakowały Abubakara; biły go bronią, rękami i kopały; skuli go w kajdanki i wyciągnęli ze stacji pomp. Następnie odjechali pojazdem, prawdopodobnie UAZ-em. Ogólnie porywacze spędzili około godziny na stacji pomp. Zgodnie z naszymi informacjami, porywacze przejechali przez punkt kontrolny zlokalizowany na drodze między Ordżenikidzewską a Sernowodskiem. Mój brat nie jest przestępcą, nie został oskarżony o żadne wykroczenia administracyjne ani przestępstwa, nigdy nie miał żadnych problemów z prawem ... w dniu porwania był w pracy. Na powyższej podstawie proszę o pomoc w poszukiwaniu mojego brata Abubakara Cechojewa oraz osób, które go porwały ...”\n23 marca 2012 roku śledczy zbadali miejsce przestępstwa. Z miejsca zdarzenia zebrano kilka dowodów, w tym taśmę klejącą, kawałki materiału użyte przez porywaczy do związania pracowników oraz odcięty kawałek drutu kolczastego z ogrodzenia stacji pomp. 23 marca 2012 roku skarżący poprosił śledczych o uzyskanie nagrań z monitoringu z budynku szkoły nr 6 w Ordżenikidzewskiej, która znajdowała się w pobliżu stacji pompowania wody. Poinformował śledczych, że nagrania będą dostępne przez siedem dni, ponieważ po tym czasie kolejne nagrywanie automatycznie je nadpisze. 30 marca 2012 roku śledczy zebrali nagrania z monitoringu. Jednak wideo nagrane między 20 a 23 marca 2012 roku zostało już nadpisane nagraniami z późniejszych dat. 24 marca 2012 roku Wydział Śledczy w rejonie sunżeńskim (Следственный отдел по Сунженскому району) (dalej „wydział śledczy”) wszczął śledztwo karne w sprawie porwania na podstawie art. 126 § 2 Kodeksu Karnego (zaostrzone porwanie), a akta sprawy otrzymały numer 12600026. Tego samego dnia, 24 marca 2012 roku, skarżącemu nadano status pokrzywdzonego w postępowaniu karnym i przesłuchano go (patrz paragraf 36 poniżej). 24 marca 2012 roku śledczy pobrali odciski palców skarżącego, aby wykluczyć je z przyszłej ekspertyzy sądowej taśmy klejącej zebranej na miejscu przestępstwa. 26 marca 2012 roku śledczy nadali panu I.G. status pokrzywdzonego w sprawie karnej (patrz paragraf 37 poniżej) i zarządzili sądowo-lekarską ekspertyzę siniaków odniesionych podczas porwania. 4 kwietnia 2012 roku biegły stwierdził, że pan I.G. mógł odnieść obrażenia w okolicznościach opisanych w jego zeznaniach dla śledztwa. W różnych datach w marcu i kwietniu 2012 roku śledczy przesłali zapytania informacyjne do licznych agencji rządowych, szpitali, kostnic i centrów detencyjnych na Kaukazie Północnym i w sąsiednich regionach, pytając, czy posiadają jakiekolwiek informacje o panu Abubakarze Cchojewie. Otrzymane odpowiedzi były negatywne. 6 kwietnia 2012 roku Sąd Rejonowy w Sunżeńskim zezwolił śledczym na uzyskanie rejestrów połączeń telefonicznych za okres od 1 do 30 marca 2012 roku telefonów komórkowych czterech pracowników stacji pompowania wody, pana Abubakara Cechojewa, pana A.A., pana K.Ch. i pana I.G. 10 kwietnia 2012 roku śledczy poinformowali swojego przełożonego, że w tym dniu chcieli „zobaczyć” dom skarżącego, ale skarżący odmówił wpuszczenia ich. Z przedłożonego dokumentu nie wynika, czy uzyskano na to autoryzację sądową. 19 kwietnia 2012 roku skarżący odmówił, z nieokreślonych powodów, zapoznania się z decyzjami o zarządzeniu ekspertyzy dowodów oraz wnioskami z tej ekspertyzy w sprawie karnej wszczętej w związku z porwaniem jego brata. 27 kwietnia 2012 roku śledczy zarządzili sądową ekspertyzę kawałka materiału, który został użyty do związania pana K.Ch. podczas porwania, w celu ustalenia, czy z dowodu można wyizolować jakiekolwiek DNA lub zapachy (patrz paragraf 13 powyżej). 3 maja 2012 roku śledczy zbadali rejestry telefoniczne i połączenia wykonywane w czasie porwania i wokół niego. 10 lub 11 maja 2012 roku śledczy nadali pani R.Cz., matce pana Abubakara Cechojewa, status pokrzywdzonego w sprawie karnej i przesłuchali ją (patrz paragraf 41 poniżej). 20 maja 2012 roku śledczy pobrali próbki krwi od pani R.Cz., a 21 maja 2012 roku zarządzili ich zbadanie pod kątem sądowym w celu ustalenia grupy krwi i dodania ich do bazy DNA. 21 maja 2012 roku śledczy uzyskali zgodę pani R.Cz. na przeszukanie jej domu; zostało ono przeprowadzone tego samego dnia. W rezultacie paszport pana Abubakara Cechojewa i czarna bluza z kapturem zostały zebrane jako dowody, a zarządzono sądową ekspertyzę tych przedmiotów. W nieokreślonej dacie między 24 marca a 19 maja 2012 roku Sunżeński ROVD poinformował śledczych, że niedaleko od stacji pomp znaleźli ukryty bunkier należący do członków nielegalnych grup zbrojnych. 24 sierpnia 2012 roku śledztwo zostało zawieszone z powodu nieustalenia sprawców. Decyzja stwierdzała, że śledztwo miało cztery teorie dotyczące przyczyn porwania: porwanie zostało popełnione z powodu wrogich relacji między sprawcami a panem Abubakarem Cchojewem; został aresztowany przez funkcjonariuszy państwowych; stał się członkiem nielegalnej grupy zbrojnej; jego rzekome porwanie zostało sfingowane przez jego wspólników w tej nielegalnej grupie zbrojnej. 25 września 2012 roku przełożony śledczych uchylił decyzję o zawieszeniu śledztwa jako przedwczesną i niezgodną z prawem oraz zarządził wznowienie postępowania. Skarżący został o tym poinformowany. 25 grudnia 2012 roku śledztwo zostało zawieszone z powodu nieustalenia sprawców. Skarżący został o tym poinformowany. 13 października 2015 roku śledztwo zostało wznowione w celu podjęcia szeregu kroków, takich jak przesłuchanie kilku policjantów obsadzających punkty kontrolne Angara-120 i Kaukaz-1 w pobliżu Ordżenikidzewskiej w nocy porwania oraz dalsze przesłuchanie krewnych pana Abubakara Cechojewa. Z przedłożonych dokumentów wynika, że śledztwo wciąż trwa. 23 marca 2012 roku śledczy przesłuchali skarżącego i dwóch pracowników stacji pompowania wody, pana I.G. i pana K.Ch., których fragmentaryczne zeznania zostały przedłożone Trybunałowi. Z przedłożonych kopii wynikało, że treść dokumentów była niejasna. Tego samego dnia, 23 marca, a następnie 24 marca 2012 roku śledczy przesłuchali innego pracownika stacji pomp, pana A.A., który zeznał, że wieczorem 22 marca 2012 roku pełnił służbę w pracy z trzema innymi współpracownikami, w tym z panem Abubakarem Cchojewem. Około godziny 21:40 światła w stacji pomp zgasły. Świadek poszedł zobaczyć, co stało się z przewodami elektrycznymi, kiedy usłyszał krzyk pana Cechojewa, gdy był bity przez trzech mężczyzn w mundurach kamuflażowych, czarnych kominiarkach i uzbrojonych w pistolety maszynowe; dwóch kolejnych mężczyzn w podobnych mundurach i kominiarkach strzegło okna i drzwi. Wtedy mężczyzna przy drzwiach chwycił świadka, skierował broń na jego klatkę piersiową i rozkazał mu po rosyjsku, aby się nie ruszał. Świadek zrozumiał, że w wyniku pobicia pan Abubakar Cechojew stracił przytomność. Wtedy mężczyźni związali ręce świadka, zakryli mu oczy kawałkiem koca i taśmą klejącą oraz zaciągnęli go do pokoju kontrolnego, a następnie do modlitewni, gdzie intruzi owinęli go dywanem i rzucili na podłogę. Świadek pozostał w pokoju do około godziny 2:00 rano, kiedy jego współpracownicy, pan I.G. i pan K.Ch., rozwiązali mu ręce. Wtedy trzej z nich zobaczyli, że intruzi zabrali pana Abubakara Cechojewa wraz z ich radiostacjami, telefonami komórkowymi i akumulatorem z samochodu pana Abubakara Cechojewa marki VAZ-21099, który był zaparkowany na podwórku. Świadek stwierdził, że nie będzie w stanie zidentyfikować sprawców, ale jest pewien, że porwanie zostało popełnione przez profesjonalistów, którzy mówili bezakcentowym rosyjskim i działali szybko oraz byli w stanie unieszkodliwić pracowników w ciągu kilku minut bez wydawania żadnych dźwięków. 24 marca 2012 roku śledczy przesłuchali skarżącego, który zeznał, że około godziny 3:00 w nocy między 22 a 23 marca 2012 roku pan I.G. przybył do jego domu, poinformował go o porwaniu pana Abubakara Cechojewa przez uzbrojonych zamaskowanych mężczyzn w mundurach kamuflażowych i opisał okoliczności zdarzenia. Skarżący udał się natychmiast do Sunżeńskiego ROVD, ale dyżurny odmówił przyjęcia zgłoszenia; skarżący wrócił na komisariat z panem I.G., który opisał wydarzenia i pokazał siniaki odniesione w wyniku pobicia przez porywaczy. Skarżący dodał również, że jego krewni byli wcześniej zatrzymywani przez władze – jego starszy brat, pan Islam Cechojew, został zatrzymany i torturowany przez funkcjonariuszy państwowych na podejrzenie o członkostwo w nielegalnej grupie zbrojnej i następnie pomyślnie skarżył na te wydarzenia do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (patrz sprawa Chadisow i Cchojew przeciwko Rosji, nr 21519/02, §§ 123 i 133, 5 lutego 2009) – a że jego kuzyn, pan Asłan Cchojew, został zabity w 2011 roku podczas operacji specjalnej przeprowadzonej przez władze przeciwko członkom nielegalnych grup zbrojnych. 24, a następnie 26 marca 2012 roku śledczy przesłuchali pracownika stacji pompowania wody, pana I.G., którego zeznania były podobne do tych złożonych przez jego współpracownika pana A.A. 23 i 24 marca (patrz paragraf 35 powyżej). Ponadto zeznał, że sprawcy użyli siły fizycznej podczas porwania, że go bili i że byli w mundurach kamuflażowych, w tym w specjalnych butach wojskowych i uzbrojeni w pistolety maszynowe. Kiedy został zabrany do pokoju kontrolnego, porywacze naciągnęli mu na głowę worek plastikowy, zostawiając tylko mały otwór na powietrze. Kilka minut później zdołał uwolnić się i poszedł do innych pokoi, aby znaleźć współpracowników. Światła były zgaszone w całej stacji. Świadek znalazł pana K.Ch. i rozwiązał mu ręce. Wtedy obaj znaleźli pana A.A., który był owinięty w dywan w modlitewni. Wtedy wszyscy trzej szukali pana Abubakara Cechojewa, ale nie mogli go znaleźć, ponieważ został zabrany przez porywaczy wraz z ich telefonami komórkowymi. Wtedy świadek poszedł do domu skarżącego i poinformował go o zdarzeniu. W nieokreślonych datach w 2012 roku (strony z datami i nazwiskami przesłuchiwanych osób nie zostały przedłożone Trybunałowi) śledczy przesłuchali dwunastu policjantów, którzy obsadzili punkt kontrolny Assa zlokalizowany między osadą Nesterowskaja w Inguszetii a osadą Assinowskaja w Czeczenii między 23:00 22 marca a 23:00 23 marca 2012 roku. Wszyscy oficerowie stwierdzili, że sprawdzali każdy pojazd przejeżdżający przez i że w nocy porwania nie widzieli żadnych pojazdów agencji państwowych przejeżdżających przez i nie mieli informacji dotyczących zdarzenia. 23 kwietnia 2012 roku śledczy przesłuchali byłego dyrektora stacji pompowania wody, pana B.K., który zeznał, że dowiedział się o zdarzeniu od pana I.G. i że zrezygnował z pracy po porwaniu. 1 maja 2012 roku śledczy ponownie przesłuchali brata skarżącego, pana I.Cz., który zeznał, że dowiedział się o porwaniu od współpracownika pana Abubakara Cechojewa, pana I.G. Jego zeznanie było podobne do zeznania skarżącego (patrz paragraf 36 powyżej). Świadek stwierdził, że członkowie jego rodziny byli zatrzymywani i źle traktowani przez funkcjonariuszy państwowych. Powołał się na swojego brata, pana Islama Cechojewa, który został zatrzymany i torturowany przez funkcjonariuszy państwowych, oraz na to, że jego kuzyn, pan Asłan Cchojew, został zabity w 2011 roku podczas operacji specjalnej przeprowadzonej przez władze przeciwko członkom nielegalnych grup zbrojnych. 11 maja 2012 roku śledczy przesłuchali matkę pana Abubakara Cechojewa, panią R.Cz., która zeznała, że dowiedziała się o porwaniu od pana I.G. i że jej krewni byli zatrzymywani i źle traktowani przez funkcjonariuszy państwowych. Podobnie jak jej synowie, skarżący i pan I.Cz. (patrz paragrafy 36 i 40 powyżej), powołała się na zatrzymanie i torturowanie jej syna pana Islama Cechojewa oraz zabójstwo pana Asłana Cechojewa w wyniku operacji specjalnej przeciwko członkom nielegalnych grup zbrojnych. 28 maja 2012 roku śledczy przesłuchali byłego szefa służby bezpieczeństwa stacji pompowania wody, pana Ja.G., który zeznał, że dowiedział się o zdarzeniu od pana I.G. i że zrezygnował z pracy po porwaniu. 12 kwietnia 2013 roku skarżący złożył skargę do Sądu Rejonowego w Sunżeńskim (dalej „Sąd Rejonowy”), że śledztwo w sprawie porwania jego brata było nieskuteczne. Stwierdził, w szczególności, następujące:\n„... 25 grudnia 2012 roku śledztwo zostało zawieszone z powodu nieustalenia sprawców. Abubakar nie miał wrogich relacji z nikim; nie był zaangażowany w spór ani nie miał żadnych długów. W 2001 roku nasz starszy brat Islam Cchojew został porwany i zabrany do bazy wojskowej w Chankale, gdzie był poddawany ciężkiemu pobiciu. W 2007 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu wydał wyrok na korzyść Islama. Nie wiem, jakie były powody porwania Abubakara, ale jestem pewien, że zostało ono popełnione przez żołnierzy w ramach struktur siłowych [państwa]. Śledztwo nie podjęło pełnego zakresu czynności operacyjno-śledczych. W aktach sprawy znajduje się zeznanie świadka pasterza, który widział podejrzany czterodrzwiowy samochód Niva z mocno przyciemnionymi szybami obok stacji pompowania wody. Takie pojazdy są zazwyczaj używane przez siły specjalne ... Ten samochód był widziany na stacji pomp w dniu porwania i dwa dni przed nim. Śledczy zignorowali również zeznanie strażnika zespołu hodowlanego, który widział ten samochód o godzinie 17:00 w dniu porwania ... Osobiście sprawdziłem teren i znalazłem miejsce, gdzie samochód zatrzymał się, zostawiając wyraźne ślady opon. Podczas tej inspekcji byłem z rejonowym policjantem [Dz.] z Ordżenikidzewskiej. Poinformowałem śledczego [G.] o moich znaleziskach, ale śledztwo nie podjęło żadnych kroków w celu zidentyfikowania pojazdu. Nie przeprowadzono żadnej ekspertyzy śladów opon. Śledztwo nie ustaliło, która agencja państwowa posiadała takie pojazdy i w jakiej ilości. Od samego początku śledztwa konieczne było zbadanie pojazdów z jednostek operacyjno-poszukiwawczych agencji państwowych; tego nie zrobiono. Ponadto, mimo moich wielokrotnych próśb, informacje z kamer monitoringu zlokalizowanych obok szkoły nie zostały uzyskane na czas ... 23 marca [2012] roku poprosiłem o obejrzenie nagrań, ponieważ co siedem dni nagrane wideo było automatycznie niszczone i dlatego mogło zostać utracone. Pytałem o to śledczego [G.], wśród innych osób, ale śledztwo uzyskało dyski dopiero 30 marca [2012] roku, kiedy wszystko zostało już skasowane. Na powyższej podstawie ... proszę o ... - uznanie decyzji o zawieszeniu śledztwa z 25 grudnia 2012 roku za nieuzasadnioną; ... - zidentyfikowanie i osądzenie żołnierzy organów odpowiedzialnych za porwanie mojego brata ...”\n22 kwietnia 2013 roku Sąd Rejonowy oddalił skargę skarżącego jako nieuzasadnioną, uznając, że zaskarżona decyzja została podjęta legalnie i na wystarczających podstawach. Sąd nie zbadał zarzutów skarżącego dotyczących możliwego zaangażowania funkcjonariuszy państwowych w porwanie oraz rzekomego braku kroków śledczych w celu weryfikacji tej teorii. Skarżący odwołał się od tej decyzji do Sądu Najwyższego Inguszetii, stwierdzając, między innymi, następujące:\n„... 24 marca 2012 roku wszczęto sprawę karną nr 12600026 w związku z porwaniem mojego brata ... My [krewni Abubakara Cechojewa] nie znamy powodów porwania, ale jestem pewien, że to przestępstwo zostało popełnione przez żołnierzy agencji państwowych. Śledczy nie podjęli wszystkich środków operacyjno-poszukiwawczych, takich jak ... kroki w celu zidentyfikowania pojazdu [widzianego na miejscu przestępstwa]. Ekspertyza śladów opon nigdy nie została zarządzona ...; pierwszym krokiem śledztwa powinno być sprawdzenie pojazdów używanych przez jednostki operacyjne [agencji ścigania prawa], co nigdy nie zostało zrobione. Ponadto, mimo moich próśb, informacje z kamer monitoringu ... nie zostały pozyskane na czas. 23 marca 2012 roku prosiłem o to, ponieważ co siedem dni nagrania były kasowane. Osobiście prosiłem o to śledczych, w tym śledczego G., ale uzyskali nagrania dopiero 30 marca [2012] roku, kiedy wszystko zostało już skasowane ...”\n11 czerwca 2013 roku Sąd Najwyższy Inguszetii utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego w postępowaniu odwoławczym w trybie uproszczonym.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164434", "text": "Skarżący urodził się w 1959 roku i mieszka w Enschede. 21 maja 2010 r. skarżący został skazany za kradzież sklepową. Sąd Rejonowy w Almelo (rechtbank) orzekł wobec niego środek w postaci umieszczenia w zakładzie dla sprawców systematycznych (inrichting voor stelselmatige daders) na okres dwóch lat. Sąd wziął pod uwagę zeznania różnych funkcjonariuszy policji i kuratorów, którzy mieli bezpośredni kontakt ze skarżącym. Z tych zeznań wynikało, że skarżący jest narkomanem, który nie będzie dobrowolnie współpracował z planami leczenia. Sąd Rejonowy postanowił ponadto, że środek ten zostanie zbadany po upływie sześciu miesięcy od daty uprawomocnienia się wyroku (5 czerwca 2010 r.). 1 grudnia 2010 r. Sąd Rejonowy dokonał przeglądu środka i postanowił nie go kończyć, ponieważ uznano, że nadal istnieje wysokie ryzyko popełnienia przez skarżącego nowych przestępstw. Skarżący odwołał się od tej decyzji 6 grudnia 2010 r., jednak 19 kwietnia 2011 r. Sąd Apelacyjny w Arnhem (gerechtshof) oddalił odwołanie. 19 maja 2011 r. G.D., osobisty kurator skarżącego, sporządził raport o postępach dotyczący skarżącego, zawierający, między innymi, następujące treści:\n„[Skarżący] obecnie przebywa w FPA De Cederborg. Umieszczanie przebiega w miarę dobrze. (...)\nJeśli środek miałby zostać zakończony, [skarżący] natychmiast znajdzie się w sytuacji, w której nie będzie miał dochodu, mieszkania ani codziennej aktywności. Ryzyko popełnienia nowych przestępstw jest w związku z tym wysokie. Aby obniżyć ryzyko popełnienia nowych przestępstw, środek powinien być kontynuowany.”\n9 czerwca 2011 r. Sąd Rejonowy zdecydował o przedłużeniu środka, uznając, że istnieje znaczne prawdopodobieństwo, że skarżący popełni nowe przestępstwo po zwolnieniu. Skarżący wniósł odwołanie od tej decyzji 15 czerwca 2011 r. 8 listopada 2011 r. pełnomocnik skarżącego zwrócił się do Sądu Apelacyjnego z zapytaniem o postępowanie w sprawie odwołania i zwrócił się o priorytetowe rozpatrzenie sprawy. Przed rozprawą przed Sądem Apelacyjnym pełnomocnik skarżącego zwrócił się w piśmie z 18 listopada 2011 r. o to, aby na korzyść skarżącego obecny był tłumacz mówiący po aramejsku lub asyryjsku, podał również nazwisko tłumacza mówiącego we właściwym języku. 12 grudnia 2011 r. odbyła się rozprawa przed Sądem Apelacyjnym. Okazało się, że skarżący nie był w stanie zrozumieć tłumacza mówiącego po asyryjsku. Za zgodą skarżącego sprawa została odroczona na maksymalny okres trzech miesięcy, aby umożliwić pełnomocnikowi skarżącego zadanie pisemnych pytań niektórym opiekunom skarżącego. Postanowiono również, że kurator G.D. powinien zostać przesłuchany jako biegły oraz że na następnej rozprawie obecny powinien być tłumacz mówiący po aramejsku. Po upływie okresu trzech miesięcy pełnomocnik skarżącego zapytał Sąd Apelacyjny o postęp w postępowaniu 13 marca i ponownie 2 kwietnia 2012 r. Postępowanie zostało wznowione 10 maja 2012 r., kiedy odbyła się rozprawa. Podczas tej rozprawy kurator G.D. złożył następujące oświadczenie:\n„[Skarżący] nie jest już uzależniony od substancji. Ryzyko popełnienia nowych przestępstw jest w tej chwili maksymalnie zredukowane. Komisja warunkowego zwolnienia podjęła kilka prób włączenia [skarżącego] do planu leczenia, ale niestety nie udało się to w wystarczającym stopniu. Kliniczne cechy [skarżącego] odgrywają w tym ważną rolę, ale Cederborg [zakład] mógł wcześniej sygnalizować, że nie ma dalszych możliwości leczenia [skarżącego]. Środek przyczynił się do ochrony społeczeństwa, ponieważ [skarżący] nie jest już uzależniony, co zmniejsza ryzyko popełnienia przez niego nowych przestępstw. [Skarżący] przebywa obecnie w domu pośrednim i został umieszczony na liście oczekujących na mieszkanie chronione.”\nWydaje się, że mieszkanie chronione stało się dostępne dla skarżącego 11 maja 2012 r. 16 maja 2012 r. Sąd Apelacyjny wydał decyzję, stwierdzając, między innymi, następujące:\n„Brak naruszenia artykułu 6 EKPC\nSąd Apelacyjny uważa, że w niniejszej sprawie nie można powiedzieć, że odwołanie zostało rozpatrzone szybko w rozumieniu artykułu 6 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Minęło ponad dziesięć miesięcy od wniesienia odwołania, zanim zostało ono rozpatrzone co do meritum. W przeciwieństwie do pełnomocnika [skarżącego], sąd jest zdania, że decyzja o uznaniu, że doszło do naruszenia Konwencji, stanowi w sobie wystarczające zadośćuczynienie dla obrazy jego poczucia sprawiedliwości.\nZakończenie\nSąd Apelacyjny stwierdził, że wykonywanie środka nie przebiegało z wystarczającą szybkością na wszystkich etapach. Sąd Apelacyjny uważa, że trudny przebieg środka nie może być przypisany wyłącznie [skarżącemu] i stwierdza, że FPA De Cederborg mogło wcześniej sygnalizować trudny przebieg środka. Biorąc pod uwagę fakt, że [skarżący] posiada obecnie zakwaterowanie, w którym może przebywać, a także perspektywę umieszczenia w odpowiednim mieszkaniu chronionym, w którym będzie mógł również przebywać, jeśli środek zostanie zakończony, oraz fakt, że częściowo z tego powodu ryzyko, że zakończenie środka doprowadzi do zagrożenia, uciążliwości i degradacji społeczeństwa, jest małe, Sąd Apelacyjny uważa, że kontynuacja środka nie jest już konieczna.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163813", "text": "Skarżący, którzy są małżeństwem, urodzili się odpowiednio w 1932 i 1926 roku i mieszkają w Bat Jam w Izraelu. W latach dziewięćdziesiątych skarżący wyemigrowali z ZSRR do Izraela i uzyskali obywatelstwo izraelskie. Przed emigracją otrzymywali emerytury od władz radzieckich. Po opuszczeniu ZSRR przez skarżących wypłaty zostały wstrzymane zgodnie z ówcześnie obowiązującym prawem emerytalnym ZSRR. 4 sierpnia 2006 r. skarżący wszczęli postępowanie cywilne przeciwko właściwemu oddziałowi regionalnemu Funduszu Emerytalnego Federacji Rosyjskiej (Пенсионный Фонд Российской Федерации) (dalej „Fundusz Emerytalny”), domagając się przywrócenia prawa do wypłaty emerytury. 4 grudnia 2006 r. Sąd Rejonowy Kirowski w Astrachaniu orzekł na korzyść skarżących i nakazał Funduszowi Emerytalnemu ustanowienie miesięcznych wypłat emerytalnych z wstecznym dniem od 15 czerwca 1998 r. 12 stycznia 2007 r. Sąd Obwodowy w Astrachaniu utrzymał wyrok w mocy na skutek odwołania, a wyrok stał się prawomocny i wykonalny. 10 lipca 2007 r. Fundusz Emerytalny złożył wniosek o nadzór sądowy, domagając się uchylenia wyroków. Wniosek został skierowany do Prezesa Sądu Najwyższego. 27 lipca 2007 r. sędzia Sądu Najwyższego zażądał akt sprawy od Sądu Rejonowego, a następnie zawiesił wykonanie wyroku z 4 grudnia 2006 r. 4 grudnia 2007 r. inny sędzia Sądu Najwyższego skierował sprawę do rozpoznania w trybie nadzoru do Sądu Obwodowego w Astrachaniu. 22 stycznia 2008 r. Sąd Obwodowy w Astrachaniu oddalił wniosek o nadzór sądowy i potwierdził wyrok z 4 grudnia 2006 r., w takim kształcie, w jakim został utrzymany w mocy 12 stycznia 2007 r. 8 kwietnia 2008 r. Fundusz Emerytalny złożył kolejny wniosek o nadzór sądowy, ponownie skierowany do Prezesa Sądu Najwyższego. 24 czerwca 2008 r. sędzia Sądu Najwyższego skierował sprawę do rozpoznania w trybie nadzoru przez Izbę Cywilną Sądu Najwyższego. 1 sierpnia 2008 r. Izba Cywilna Sądu Najwyższego uchyliła wyrok z 4 grudnia 2006 r., w takim kształcie, w jakim został utrzymany w mocy 12 stycznia 2007 r., i oddaliła roszczenia skarżących.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163811", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w latach 1947, 1976, 1973, 1983 i 1987. W chwili wniesienia skargi byli przetrzymywani w areszcie w więzieniu typu F w Buca w Izmirze. 23 lipca 2007 r. Sąd Okręgowy w Izmirze postanowił ograniczyć dostęp do akt śledztwa na podstawie art. 153 § 2 Kodeksu postępowania karnego („KPK”), ustawy nr 5271. 24 lipca 2007 r. skarżący zostali zatrzymani i aresztowani na podejrzeniu członkostwa w organizacji przestępczej. 27 lipca 2007 r. skarżący zostali przesłuchani przez sędziego śledczego w obecności swojego adwokata. Zgodnie z ich zeznaniami złożonymi sędziemu, skarżący zaprzeczyli, jakoby mieli jakikolwiek związek z organizacją przestępczą. Nie zaprzeczyli jednak, że prowadzili podsłuchiwane rozmowy telefoniczne, przyjmowali przesyłki oraz posiadali broń palną, co wszystko uznano za dowody popełnienia czynów, o które byli podejrzani, tj. składania gróźb, oszustwa i przemytu. 1 sierpnia 2007 r. pełnomocnik skarżących wniósł zażalenie na postanowienie o areszcie tymczasowym w stosunku do pierwszych czterech skarżących. Pełnomocnik wnosił również o ich zwolnienie z aresztu odpowiednio 3 lutego 2008 r., 11 lutego 2008 r. i 13 lutego 2008 r. Wnioski te zostały oddalone przez Sąd Okręgowy w Izmirze odpowiednio 4 lutego 2008 r., 11 lutego 2008 r. i 14 lutego 2008 r. ze względu na charakter zarzutów karnych i stan dowodów. Nie przeprowadzono rozprawy. 13 marca 2008 r. prokurator przy Sądzie Okręgowym w Izmirze wniósł akt oskarżenia, oskarżając pierwszego skarżącego o utworzenie organizacji przestępczej, a pozostałych skarżących o członkostwo w organizacji przestępczej. Skarżący zostali dodatkowo oskarżeni o popełnienie oszustwa, składanie gróźb, dokonywanie napadów oraz przemyt na podstawie art. 220 i innych powiązanych artykułów Kodeksu karnego. 17 marca 2008 r. sąd rozpoznający sprawę przeprowadził posiedzenie i, w nieobecności skarżących, postanowił przedłużyć ich areszt tymczasowy. Pierwsza rozprawa została wyznaczona na 24 czerwca 2008 r. 2 maja 2008 r. pełnomocnik skarżących wniósł zażalenie na to postanowienie w zakresie pierwszych czterech skarżących i zawnioskował o ich zwolnienie. 7 maja 2008 r. Sąd Okręgowy w Izmirze oddalił zażalenie. Pełnomocnik skarżących złożył apelację. 9 maja 2008 r. sąd odwoławczy oddalił apelację bez przeprowadzenia rozprawy. 24 czerwca 2008 r. Sąd Okręgowy w Izmirze przeprowadził pierwszą rozprawę zgodnie z planem, a skarżący stawili się przed sądem. Sąd rozpoznający sprawę postanowił zwolnić skarżących z aresztu tymczasowego tego samego dnia.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163662", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i jest osadzony w Zakładzie Karnym w Suwałkach. Okoliczności sprawy, przedstawione przez skarżącego, można podsumować następująco. 30 kwietnia 2003 r. Prokuratura Okręgowa w Suwałkach wydała nakaz aresztowania skarżącego w związku z podejrzeniem, że jest liderem międzynarodowej zorganizowanej grupy przestępczej oraz popełnienia sześciu uprowadzeń dla okupu przez członków tej grupy. Tego samego dnia Sąd Rejonowy w Suwałkach wydał postanowienie o zastosowaniu wobec skarżącego tymczasowego aresztowania, opierając się na uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przez niego zarzucanych czynów. Sąd przywiązał dużą wagę do możliwości, że skarżący może próbować utrudnić postępowanie poprzez wywieranie presji na świadków i innych podejrzanych. 22 kwietnia 2003 r. skarżący został aresztowany w Holandii. Wniosek o ekstradycję, nakaz aresztowania i postanowienie o aresztowaniu zostały wysłane do Holandii. Skarżący został przewieziony do Polski 20 października 2003 r. 8 kwietnia 2004 r. Prokuratura Okręgowa w Suwałkach skierowała akt oskarżenia przeciwko skarżącemu do Sądu Rejonowego w Augustowie. Sprawa została później przeniesiona do Sądu Okręgowego w Lublinie. Odwołanie skarżącego od postanowienia o aresztowaniu, jego dalsze odwołania od kolejnych decyzji o przedłużeniu aresztowania, a także wszystkie jego późniejsze wnioski o zwolnienie i odwołania od odmów zwolnienia, okazały się bezskuteczne. W międzyczasie, w innym postępowaniu karnym, 1 kwietnia 2005 r. Sąd Okręgowy w Suwałkach uznał skarżącego za winnego rozboju z bronią w ręku i skazał go na cztery lata i sześć miesięcy pozbawienia wolności (II K 96/04). Wyrok został utrzymany w mocy po rozpoznaniu odwołania. Karę tę odbywał od 21 stycznia 2006 r. do 20 lipca 2010 r. Akt oskarżenia został najpierw złożony do Sądu Rejonowego w Augustowie, który 14 kwietnia 2004 r. stwierdził, że nie jest właściwy do rozpoznania sprawy. Sprawa została następnie przeniesiona do Sądu Rejonowego w Lublinie, gdzie proces rozpoczął się 21 września 2004 r. Sąd przeprowadził wiele rozpraw i przesłuchał świadków. 26 stycznia 2006 r. prokurator złożył wniosek o przeniesienie sprawy do Sądu Okręgowego w Lublinie. Po licznych odwołaniach i zastrzeżeniach, 26 września 2006 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie ostatecznie zadecydował, że Sąd Okręgowy w Lublinie jest właściwy do rozpoznania procesu skarżącego. Proces przed Sądem Okręgowym w Lublinie rozpoczął się w grudniu 2006 r. Sąd przeprowadził co najmniej sześćdziesiąt pięć rozpraw jawnych trwających do czterech godzin. Na rozprawach przed Sądem Rejonowym i Sądem Okręgowym w Lublinie do dyspozycji skarżącego był tłumacz języka litewskiego. Kilka razy zapewniono tłumacza języka rosyjskiego, ponieważ skarżący wyraził zgodę, że wystarczająco dobrze mówi po rosyjsku. 4 stycznia 2007 r. skarżący wyraził preferencję co do tłumacza języka litewskiego i taki został zapewniony do końca procesu. Wielokrotnie skarżący, przy pomocy tłumacza, zapoznawał się z aktami sprawy. Zgodnie z informacją Rządu, akta były przeglądane co najmniej 14 listopada i 2 grudnia 2007 r., 3 stycznia, 7, 17 i 31 marca oraz 5 maja 2008 r. Na wniosek skarżącego sąd rozpoznający sprawę dostarczył mu tłumaczenia dokumentów. Ponadto, na czterech rozprawach w 2005 r. skarżący żądał kopii odpowiednich dokumentów w języku polskim. 5 października 2007 r. skarżący poprosił sąd o przydzielenie mu innego adwokata z urzędu. Twierdził, że pokłócił się z obecnym adwokatem i nie może się z nim porozumieć. Wydaje się, że na rozprawie adwokat poparł wniosek skarżącego, ale sąd go oddalił. Na rozprawie 7 stycznia 2009 r. skarżący wniósł o wyłączenie sędziego przewodniczącego. Jego wniosek został jednak oddalony. 27 stycznia 2010 r. Sąd Okręgowy w Lublinie (IV Ka 338/06) uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów. W szczególności został uznany winnym popełnienia sześciu uprowadzeń dla okupu i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Skarżącego skazano na dwanaście lat pozbawienia wolności. Okres tymczasowego aresztowania skarżącego od 22 kwietnia 2003 r. do 20 stycznia 2006 r. został zaliczony na poczet kary. W trakcie procesu przed Sądem Rejonowym i Okręgowym w Lublinie skarżącego reprezentował pan M.C., adwokat z Białegostoku, wyznaczony mu przez sąd. Adwokat przygotował apelację w jego imieniu. W apelacji podniósł, między innymi, naruszenie praw obrony skarżącego gwarantowanych artykułem 6 Konwencji, argumentując, że skarżący nie miał dostępu do swojego adwokata w obecności tłumacza ani pełnego dostępu do akt sprawy w swoim języku. 7 grudnia 2010 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie (II AKa 235/10) utrzymał wyrok w mocy. Sąd oddalił zarzuty dotyczące niemożności porozumiewania się z adwokatem, który mówił tylko po polsku, jako oczywiście bezzasadne. Sąd ustalił, że skarżący miał dostęp do przysięgłego tłumacza podczas całego procesu, w tym podczas spotkań z adwokatem. Sąd odwoławczy stwierdził również, że skarżącemu nie utrudniano korzystania z prawa dostępu do akt sprawy, z którymi zapoznawał się wielokrotnie w obecności swojego tłumacza. Sąd stwierdził: „Podczas całego postępowania oskarżony korzystał z bezpłatnej pomocy prawnej, z którą mógł komunikować się w obecności tłumacza. Sąd okręgowy organizował nawet przerwy podczas rozprawy, aby umożliwić skarżącemu kontakt z adwokatem w obecności przysięgłego tłumacza. W związku z tym nie można podzielić zarzutu oskarżonego o naruszenie artykułu 6 Konwencji lub innych przepisów. Ponadto, w toku całego postępowania sąd pierwszej instancji dostarczał mu kopii żądanych dokumentów...” Nowy adwokat przydzielony skarżącemu na tym etapie postępowania, pan A.D., wniósł kasację od wyroku. Argumentował, że kontakt z adwokatem podczas przerw w procesie odbywał się w obecności funkcjonariuszy policji, a czasem ławników lub asystentów sędziów. To czyniło poszanowanie praw obrony skarżącego iluzorycznym. Wnioski o niesuplementowane spotkania z adwokatem w obecności tłumacza zostały oddalone zarówno przez sąd rozpoznający sprawę, jak i sąd odwoławczy. W kasacji argumentował dalej, że sąd rozpoznający sprawę nigdy faktycznie nie dostarczył skarżącemu kopii przetłumaczonych dokumentów, mimo że wyraził na to zgodę. Ponadto sąd zwrócił się do skarżącego o zapłatę za nie, mimo że nie posiadał on żadnych środków finansowych. 4 kwietnia 2012 r. Sąd Najwyższy oddalił kasację skarżącego. Tłumaczenie tego wyroku na język litewski zostało doręczone skarżącemu 7 lipca 2012 r. Co do argumentów przedstawionych w kasacji, sąd stwierdził, że skarżący był tymczasowo aresztowany i dlatego musiał być eskortowany przez strażników podczas spotkań z adwokatem, które odbywały się podczas przerw w rozprawie przed sądem pierwszej instancji. Sąd zauważył dalej, że wymogi artykułu 6 Konwencji zostały spełnione, ponieważ skarżący otrzymał tłumaczenia najważniejszych dokumentów niezbędnych do zrozumienia sprawy, nawet jeśli nie całych akt. 21 października 2003 r. Areszt Śledczy w Suwałkach zwrócił się o zakwalifikowanie skarżącego jako tzw. „niebezpiecznego osadzonego”. W swoim wniosku władze wskazały, że skarżącemu postawiono zarzuty popełnienia kilku uprowadzeń dla okupu, napadów i usiłowania zabójstwa oraz bycia liderem międzynarodowej, uzbrojonej grupy przestępczej. Skarżący został zatrzymany na podstawie nakazu aresztowania w Amsterdamie. Władze aresztu śledczego stwierdziły: „jego sytuacja osobista, charakter i zachowanie stwarzają poważne zagrożenie dla społeczeństwa lub bezpieczeństwa aresztu śledczego”. Dalsze wskazały, że bezpieczeństwo wszystkich transportów skarżącego powinno zostać wzmocnione „ze względu na charakter i sposób popełnienia przestępstw oraz fakt, że [skarżący] uprawiał wcześniej boks i techniki walki”. Wniosek kończy się słowami: „Jest to osoba o wysokim stopniu demoralizacji”. Tego samego dnia Komisja Penitencjarna Aresztu Śledczego w Lublinie zdecydowała o zakwalifikowaniu skarżącego jako „niebezpiecznego osadzonego”. Komisja stwierdziła, że głównym powodem klasyfikacji było podejrzenie, że skarżący popełnił przestępstwa w ramach zorganizowanej grupy przestępczej (art. 212a § 3 i § 4 (c) Kodeksu karnego wykonawczego). W nieokreślonym dniu skarżący złożył skargę do Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Lublinie dotyczącą ciągłego monitorowania jego celi, powtarzających się rewizji osobistych i braku wizyt bez nadzoru. 15 lutego 2010 r. skargę uznano za oczywiście bezzasadną. Co trzy miesiące Komisja Penitencjarna Aresztu Śledczego w Lublinie przeglądała i potwierdzała swoją decyzję o klasyfikacji skarżącego jako „niebezpiecznego osadzonego”. Istotne decyzje ograniczały się do krótkich opisów natury postawionych mu zarzutów, a później przestępstw, za które został skazany, co w połączeniu z jego „sytuacją osobistą” uzasadniało utrzymanie poprzednich decyzji. W wnioskach o przedłużenie reżimu wydawanych przed każdą decyzją komisji dyrektor aresztu podkreślał przemocowy charakter przestępstw, których skarżący miał się dopuścić. We wnioskach z 19 października 2004 r. i 9 stycznia 2005 r. władze odnosiły się do „okoliczności osobistych (bezlitosny i okrutny sposób popełnienia przestępstw w połączeniu z wiedzą o boksie i technikach walki)”. W bardziej recentnych wnioskach władze aresztu wskazywały, że skarżący nie brał aktywnego udziału w „procesie resocjalizacji” i cechowała go niska moralność. Wszystkie decyzje komisji i wnioski aresztu wydane między kwietniem 2005 r. a 2012 r. miały podobne brzmienie. Skarżący odwołał się od niektórych z tych decyzji. W szczególności odwołał się od decyzji z 2 kwietnia 2009 r., ale zostało to oddalone przez Sąd Okręgowy w Lublinie 8 czerwca 2009 r. Skarżący odwołał się również od decyzji komisji z 29 kwietnia 2011 r. i 6 września 2011 r. Sąd Okręgowy w Białymstoku utrzymał ją w mocy. Ponadto skarżący wskazał, że odwołał się od decyzji z 4 sierpnia 2011 r., która została oddalona 11 października 2011 r. 26 marca 2012 r. Sąd Okręgowy w Białymstoku oddalił jego odwołanie od decyzji komisji wydanej 27 stycznia 2012 r. Sądy krajowe zbadały legalność kwestionowanych decyzji i stwierdziły, że zostały wydane zgodnie z prawem i po dokładnej analizie sprawy. W szczególności należało wziąć pod uwagę naturę przestępstw, których skarżący miał się dopuścić, i za które został później uznany winnym. Sądy stwierdziły również, że władze oparły swoje decyzje na wyczerpującej ocenie zachowania skarżącego. 25 lipca 2012 r. Komisja Penitencjarna Aresztu Śledczego w Białymstoku zdecydowała o uchyleniu środka. Komisja uznała, że skarżący nie stanowi już zagrożenia dla bezpieczeństwa aresztu. 11 października 2007 r. Sąd Okręgowy w Lublinie uwzględnił wniosek skarżącego o zezwolenie na wykonywanie rozmów telefonicznych z aresztu. Podczas jego późniejszego osadzenia w Aresztach Śledczych w Lublinie i Suwałkach skarżący był uprawniony do wykonywania dwóch rozmów telefonicznych tygodniowo, każda trwająca dziesięć minut. Przez krótki okres w 2010 r. korzystanie z telefonu było ograniczone do raz w tygodniu, ale czas rozmowy został wydłużony do 15 minut. Ponadto skarżący często otrzymywał dodatkowe rozmowy telefoniczne z rodziną, córką, adwokatem lub przedstawicielami dyplomatycznymi. W 2010 r. odbyły się one osiem razy, a w 2011 r. siedem razy. Na jego wniosek, siedem razy w 2010 r. władze wydłużyły wyznaczony czas do piętnastu minut. Wizyty rodziny skarżącego, jego partnerki i córki, podlegały ograniczeniom, ale mógł ich przyjmować regularnie. Pierwsza wizyta partnerki odbyła się w sierpniu 2004 r., a następnie dwie inne w tym samym roku. Z listy wizyt przedstawionej przez Rząd i niekwestionowanej przez skarżącego wynika, że w latach 2004–2009 miał co najmniej od dwóch do czterech wizyt rocznie. W 2010 r. miał łącznie osiem wizyt, głównie od żony i córki. Każda wizyta trwała od trzydziestu minut do dwóch godzin. Skarżący nie był ograniczany w otrzymywaniu korespondencji od rodziny. Rząd przyznał, że podczas rozpraw przed Sądem Okręgowym w Lublinie skarżący był przetrzymywany w metalowej klatce oddzielającej go od sędziów i publiczności, a przebywając w klatce, pozostawał w kajdankach. Stronom nie udało się dostarczyć szczegółowego opisu klatki, w szczególności jej wymiarów. Nie jest również jasne, czy strażnicy znajdowali się wewnątrz klatki ze skarżącym, czy obok niej. Strony nie zgodziły się co do liczby rozpraw, podczas których skarżący przebywał w klatce. Skarżący stwierdził, że został umieszczony w metalowej klatce, z kajdankami na rękach i nogach, podczas wszystkich rozpraw przed sądem pierwszej instancji, około 104 z nich. Rząd zgłosił, że był umieszczony w klatce, w kajdankach, podczas niektórych rozpraw przed Sądem Okręgowym w Lublinie, ale nie wszystkich. Rząd również zgłosił, że 7 października 2010 r. skarżący otrzymał karę dyscyplinarną za słowne zagrożenie strażnikowi więziennemu.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164314", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1980 i 1964 roku i mieszkają w Hajdukowie. 12 lutego 2007 r. skarżący i ich przyjaciel S.K. zostali oskarżeni o rzekome kradzież prasy do wina (presu za grožđe). 25 stycznia 2008 r. Sąd Miejski w Suboticy uniewinnił wszystkich trzech oskarżonych od tych zarzutów. W uzasadnieniu wyjaśniono, że chociaż istniały dowody, iż mieli oni w posiadaniu prasę, nic nie wskazywało na to, że zdobyli ją w wyniku działalności przestępczej. Sami skarżący utrzymywali, że znaleźli porzuconą prasę, podczas gdy S.K. zaprzeczył zarzutom, a następnie skorzystał z prawa do odmowy zeznań. W trakcie procesu nie przedłożono żadnych dowodów materialnych i, z wyjątkiem zeznań rzekomej ofiary – która twierdziła, że prasa działała i była przechowywana na zamkniętym podwórku – zeznania dwóch świadków potwierdzały linię obrony skarżących. 8 kwietnia 2008 r. prokuratura złożyła apelację od tego wyroku, podkreślając w szczególności, że sąd pierwszej instancji nie wziął pod uwagę zeznań złożonych policji przez S.K. 26 stycznia 2006 r. (mimo że w nieobecności skarżących i ich pełnomocników, którzy nie zostali wezwani do stawienia się). 12 maja 2008 r. Sąd Okręgowy w Suboticy uchylił zaskarżony wyrok i zarządził ponowny proces. Sąd wyjaśnił, że zeznania, na które powołała się prokuratura, były szczególnie ważne, ponieważ tym razem S.K. przyznał się – w obecności swojego pełnomocnika – że ukradł prasę wraz ze skarżącymi. S.K. wycofał się później z tego przyznania, twierdząc, że złożył go pod wpływem alkoholu, a następnie odmówił odpowiedzi na dalsze pytania, a wszystkie te okoliczności musiały zostać ponownie rozważone przez Sąd Miejski, mimo że sama prokuratura początkowo nie wniosła o dopuszczenie zeznań S.K. z 26 stycznia 2006 r. jako dowodu. Sąd uznał to zaniechanie Sądu Miejskiego za „niejasne i niewytłumaczalne”. 12 października 2008 r. S.K. zmarł, a 29 grudnia 2008 r. Sąd Miejski umorzył postępowanie przeciwko niemu. 19 lutego 2009 r. Sąd Miejski, po przeprowadzeniu rozprawy i odczytaniu zeznań S.K. z 26 stycznia 2006 r. przed stronami, uznał skarżących za winnych. Pierwszego skarżącego skazano na sześć miesięcy pozbawienia wolności bez zawieszenia, natomiast drugiego skarżącego skazano na sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres dwóch lat. W uzasadnieniu sąd oparł się przede wszystkim na zeznaniach S.K. z 26 stycznia 2006 r. Podczas ponownego procesu nie wprowadzono żadnych dowodów innych niż te dopuszczone podczas pierwszego procesu. 29 lipca 2009 r. Sąd Okręgowy utrzymał ten wyrok w mocy po rozpoznaniu apelacji, a 7 października 2010 r. Sąd Najwyższy odrzucił dalsze odwołanie skarżących w kwestiach prawnych (zahtev za ispitivanje zakonitosti pravosnažne presude). Tymczasem, 11 września 2009 r., skarżący wniesli skargę konstytucyjną do Sądu Konstytucyjnego, twierdząc, że ich skazanie oparto na zeznaniach osoby, której nigdy nie mieli możliwości przesłuchać, i która w każdym razie później te zeznania odwołała. 14 października 2010 r. Sąd Konstytucyjny odrzucił skargę skarżących jako oczywiście bezzasadną, dodając, że – w następstwie śmierci S.K. – sądy powszechne nie miały wyboru i musiały uznać jego wcześniejsze zeznania złożone policji oraz, oczywiście, nie mogły już uwzględnić sprzeciwu skarżących dotyczącego jego przesłuchania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164200", "text": "Skarżący urodził się w 1963 roku i mieszka w Mingeczaurze. Skarżący pracował jako dyrektor wykonawczy w Spółce Akcyjnej „Mingachevir Technical Rubber”, która była przedsiębiorstwem podlegającym kontroli Departamentu Prywatyzacji i Zarządzania Mieniem Państwowym („DPMSP”) Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego. 15 marca 2005 r. Skarżący został zwolniony z pracy na mocy zarządzenia DPMSP Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego. Skarżący wniósł pozew przeciwko DPMSP, domagając się przywrócenia do pracy na poprzednim stanowisku oraz zapłaty zaległego wynagrodzenia. 25 sierpnia 2005 r. Sąd Rejonowy w Sabayilu uwzględnił powództwo Skarżącego, nakazując jego przywrócenie do pracy na poprzednim stanowisku. Sąd nakazał również DPMSP wypłacić Skarżącemu zaległe wynagrodzenie za okres od 15 marca 2005 r. (daty zwolnienia) do dnia przywrócenia do pracy, bez określenia należnej kwoty. 25 listopada 2005 r. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok z 25 sierpnia 2005 r., oddalając apelację DPMSP. Wyrok stał się wykonalny natychmiast po jego wydaniu. 13 grudnia 2005 r. wydano i przesłano do DPMSP nakaz egzekucyjny. 12 kwietnia 2006 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok Sądu Apelacyjnego i oddalił skargę kasacyjną wniesioną przez Państwowy Komitet Zarządzania Mieniem Państwowym („SCMSP”), który był prawnym następcą byłego DPMSP. Z dokumentów w aktach sprawy wynika, że mimo wydania nakazu egzekucyjnego oraz licznych pism komorników wzywających do wykonania wyroku, SCMSP nie podjął żadnych działań w celu wykonania tego wyroku. W związku z ciągłym niewykonywaniem wyroku przez SCMSP, 14 lipca 2006 r. Sąd Rejonowy w Sabayilu zadecydował o przekazaniu sprawy do Prokuratury Rejonowej w Sabayilu w celu wszczęcia postępowania karnego przeciwko odpowiedzialnemu pracownikowi SCMSP za niewykonanie wyroku wykonalnego. Jednak z akt sprawy wynika, że w nieokreślonym dniu organy ścigania zwróciły sprawę komornikom, nie podejmując żadnej formalnej decyzji w sprawie wszczęcia postępowania karnego. W momencie ostatniej komunikacji ze stronami w czerwcu 2011 r. wyrok wydany korzystnie dla Skarżącego pozostawał niewykonany.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163909", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i mieszka w Odessie. 22 stycznia 2004 r., na podstawie dochodzenia wstępnego, wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącemu i dwóm innym osobom w związku z rozbojem popełnionym w nocy poprzedzającej ten dzień. Tego samego dnia śledczy aresztował skarżącego i sporządził protokół aresztowania, którego istotne fragmenty brzmią następująco:\n„22 stycznia 2004 r. o godz. 13.40 śledczy Ya., działając na podstawie art. 115 Kodeksu postępowania karnego Ukrainy, zatrzymał Kleutina Denisa Wasilijowicza... w podejrzeniu popełnienia przestępstwa przewidzianego w art. 186 Kodeksu karnego Ukrainy...” 23 stycznia 2004 r. śledczy zwrócił się do Rejonowego Sądu w Odesie („Sąd Rejonowy”) z wnioskiem o zastosowanie wobec skarżącego tymczasowego aresztowania. Wskazał, że skarżący był podejrzany o popełnienie poważnego przestępstwa i w przypadku zwolnienia mógłby uciec, aby uniknąć śledztwa i uniemożliwić ustalenie prawdy w sprawie. 24 stycznia 2004 r., w obecności prokuratora i nieobecności skarżącego, Sąd Rejonowy zastosował wobec skarżącego areszt tymczasowy, nie ustalając jego maksymalnego czasu trwania. Zarządzenie sądu odnosiło się do oświadczeń śledczego dotyczących ciężkości zarzutów, wcześniejszych wyroków skazujących skarżącego oraz ryzyka popełnienia przez niego kolejnego przestępstwa, ucieczki, utrudniania ustalenia prawdy i przeszkadzania w przebiegu sprawiedliwości. Skarżący nie odwołał się od tej decyzji. 18 marca 2004 r., w obecności prokuratora i nieobecności skarżącego, Sąd Rejonowy uwzględnił wniosek śledczego i przedłużył aresztowanie skarżącego o jeden miesiąc ze względu na konieczność przeprowadzenia pewnych czynności śledczych w celu zakończenia śledztwa. Sąd uznał, że argumenty śledczego w tym zakresie były uzasadnione. 8 kwietnia 2004 r. śledztwo zostało zakończone, a sprawa karna została skierowana do rozprawy. 5 maja 2004 r., na rozprawie wstępnej, Sąd Rejonowy nie wydał orzeczenia w zakresie dalszego aresztowania skarżącego. Stwierdził, że strony postępowania nie wniosły żadnych wniosków i uznał, że „nie naruszono wymogów art. 237 Kodeksu postępowania karnego Ukrainy („KPK”) w toku wstępnego śledztwa w sprawie”. 18 czerwca 2004 r. Sąd Rejonowy zwrócił sprawę karną do dodatkowego śledztwa, nie odnosząc się do kwestii przedłużonego aresztowania skarżącego. 18 kwietnia 2005 r. Sąd Rejonowy ponownie zwrócił sprawę karną do dodatkowego śledztwa. Nie wydał orzeczenia w zakresie przedłużonego aresztowania skarżącego. 13 sierpnia 2005 r. dodatkowe śledztwo zostało zakończone, a sprawa została przesłana do Sądu Rejonowego w celu rozprawy. 18 sierpnia 2005 r. skarżący zwrócił się do Sądu Rejonowego o zmianę środka zapobiegawczego na zobowiązanie do nieopuszczania miejsca pobytu. 15 września 2005 r., na rozprawie wstępnej, Sąd Rejonowy utrzymał aresztowanie skarżącego bez podania przyczyny lub ustalenia jakichkolwiek terminów. 7 listopada 2005 r., w czerwcu, w lipcu oraz 16 października 2006 r., a ponownie 6 marca 2007 r., skarżący składał pisemne wnioski do Sądu Rejonowego o zmianę środka zapobiegawczego na nieizolacyjny. W swoim wniosku z lipca 2006 r. argumentował, między innymi, że nie stanowi zagrożenia dla społeczeństwa, posiada zarejestrowane miejsce zamieszkania i miał rozpocząć nową pracę w momencie aresztowania. W odpowiedzi na wniosek skarżącego z 7 listopada 2005 r. sąd poinformował skarżącego, że wszystkie petycje powinny być „wnoszone i rozpatrywane na rozprawie”. 8 czerwca 2007 r. skarżący został uznany za winnego rozboju z premedytacją w grupie oraz nakłaniania małoletnich do popełnienia przestępstwa i został skazany na pięć lat pozbawienia wolności. 15 listopada 2007 r. Odesski Sąd Apelacyjny oddalił apelację wniesioną przez skarżącego. 2 czerwca 2008 r. Sąd Najwyższy Ukrainy odrzucił wniosek skarżącego o zgodę na wniesienie kasacji. 22 stycznia 2009 r. skarżący zakończył odbywanie kary i został zwolniony. 22 stycznia 2004 r. skarżący został zatrzymany w swoim mieszkaniu i przewieziony na komisariat policji, gdzie został następnie aresztowany. Strony przedstawiły różne relacje z wydarzeń. Zdaniem skarżącego, został pobity przez policję podczas zatrzymania. Wniósł tę skargę do Sądu po raz pierwszy 11 listopada 2005 r., stwierdzając, między innymi, że 9 sierpnia 2004 r. zwrócił się do prokuratury o wszczęcie postępowania karnego przeciwko trzem policjantom, którzy grozili mu bronią palną i złamali mu dwa żebra, usiłując zmusić go do przyznania się do winy za przestępstwo. Do Sądu nie został dostarczony żaden egzemplarz tej skargi. 5 czerwca 2008 r. skarżący złożył wyjaśnienie, że 22 stycznia 2004 r. K. – który był bratem domniemanego wspólnika skarżącego w wspomnianym przestępstwie – oraz jego koledzy bezprawnie wtargnęli do jego mieszkania i ciężko go pobili, usiłując zmusić go do przyznania się. W swoich uwagach do zastrzeżeń Rządu skarżący stwierdził, że 22 stycznia 2004 r. trzech policjantów, w tym K., przybyło do jego miejsca zamieszkania, groziło mu i uderzyło go w głowę i ciało bronią palną, łamiąc mu dwa żebra. Następnie został zmuszony do udania się na komisariat policji. W związku z pobiciem, jakiego doznał, nie był w stanie stawiać oporu i musiał pójść z funkcjonariuszami. Rząd złożył wyjaśnienie, że podczas zatrzymania nie wywierano presji ani nie użyto siły fizycznej wobec skarżącego oraz że ten ostatni dobrowolnie zgodził się pójść z funkcjonariuszami na komisariat policji. Dokumenty złożone przez Rząd sugerują, że podczas procesu w jego sprawie karnej skarżący powtórzył swoją skargę na nieludzkie traktowanie. Tak więc, zgodnie z postanowieniem Sądu Rejonowego z 29 marca 2005 r., skarżący złożył wyjaśnienie, że 22 stycznia 2004 r. K. i trzech innych policjantów przyszło do jego mieszkania i poprosiło go, aby poszedł z nimi na komisariat policji. Byli uzbrojeni i użyli siły fizycznej, uderzając go kilka razy w głowę bronią palną. Jego siostra również była obecna w mieszkaniu. Postanowienie sugeruje dalej, że podczas przesłuchania w charakterze świadka K. złożył zeznanie, że 22 stycznia 2004 r., pełniąc służbę jako funkcjonariusz służby bezpieczeństwa, był świadkiem zatrzymania jego brata przez policję. Policjant zwrócił się do K. i poprosił go o pomoc w zatrzymaniu skarżącego, z którym K. był znajomy. Policjant, K. i jego dwóch podwładnych udali się następnie pod adres skarżącego. Z wyjątkiem jednego funkcjonariusza służby bezpieczeństwa, który pozostał w samochodzie, wszyscy udali się do mieszkania skarżącego. Gdy skarżący otworzył drzwi, sprawdzili jego dokumenty, zatrzymali go i odprowadzili na komisariat policji. K. złożył zeznanie, że siostra skarżącego również była obecna w mieszkaniu. Na mocy wspomnianego postanowienia z 29 marca 2005 r. Sąd Rejonowy zarządził, aby prokuratura ustaliła do 11 kwietnia 2005 r. osoby, które zatrzymały skarżącego, oraz przesłuchała je i siostrę skarżącego w związku z zarzutami skarżącego dotyczącymi nieludzkiego traktowania. Postanowienie nakazywało również prokuraturze zidentyfikowanie innych osób, które mogłyby złożyć zeznania dotyczące skargi skarżącego, i przesłuchanie ich w tej sprawie. Na koniec prokurator został zobowiązany do wydania decyzji proceduralnej po wynikach dochodzenia. 18 kwietnia 2005 r. Sąd Rejonowy zauważył nieprzestrzeganie powyższego postanowienia przez prokuratora i odesłał sprawę do dodatkowego śledztwa. 21 lipca 2005 r. przesłuchano siostrę skarżącego, która zeznała, że 22 stycznia 2004 r. około godz. 10:00 otworzyła drzwi K. i dwóm innym osobom, które przedstawiły się jako policjanci. Następnie obudziła skarżącego, a policjanci poprosili go o udanie się na komisariat policji, informując go, że dwie inne osoby popełniły przestępstwo i on musi stawić się w celu dalszego dochodzenia. Skarżący ubrał się i poszedł z policjantami. Siostra skarżącego złożyła dalej zeznanie, że nie była świadkiem żadnego nieludzkiego traktowania, ponieważ nie przebywała w pokoju skarżącego. Stwierdziła jednak, że słyszała podniesione głosy podczas rozmowy między skarżącym a policjantami. 23 listopada 2005 r. skarżący złożył skargę na nieludzkie traktowanie do prokuratury. Twierdził, że K. i jego trzej koledzy przyszli do jego mieszkania. Byli uzbrojeni i usiłowali zmusić go do przyjęcia winy za przestępstwo brata K. Gdy skarżący odmówił, K. i jeden z jego kolegów, który przedstawił się jako kuzyn K., zaczął go bić i złamał mu dwa żebra. Gdy żądali, aby skarżący poszedł na komisariat policji, weszła siostra skarżącego – która spała w innym pokoju. Skarżący złożył dalej wyjaśnienie, że policjanci opuścili mieszkanie po tym, jak oświadczył w obecności swojej siostry, że ci funkcjonariusze nie mają uprawnień do zabrania go na komisariat policji. Godzinę później wrócili, w towarzystwie policjanta, który później przesłuchiwał skarżącego na komisariacie. Na koniec skarżący twierdził, że K. zmusił jego siostrę do złożenia fałszywych zeznań. 17 maja 2007 r. Sąd Rejonowy wydał odrębne zarządzenie do organów śledczych w celu weryfikacji do 29 maja 2007 r. zarzutów skarżącego dotyczących nieludzkiego traktowania, zauważając w tym zakresie, że jego zarządzenie z 18 kwietnia 2005 r. nie zostało wykonane. 4 czerwca 2007 r. prokurator przesłuchał policjanta, który został zidentyfikowany jako ten, który zatrzymał skarżącego. Funkcjonariusz złożył wyjaśnienie, że konieczne było przesłuchanie skarżącego, ponieważ istniały dowody na jego możliwe zaangażowanie w przestępstwo. K., który znał skarżącego i jego adres zamieszkania, przebywał w pobliżu komisariatu policji w tamtym czasie i zaoferował się, by pokazać im miejsce zamieszkania skarżącego. Przybyli do mieszkania skarżącego około lunchu. Policjant stwierdził, że tego dnia nie był uzbrojony, a K. mógł mieć co najwyżej broń pneumatyczną, jeśli w ogóle miał jakąkolwiek. Po wejściu do mieszkania funkcjonariusz przedstawił się i poinformował skarżącego, że złożono zeznania przeciwko niemu. Poprosił więc skarżącego, aby poszedł z nim na komisariat policji, a ten ostatni wyraził zgodę. Rozmowa odbyła się w pokoju skarżącego, ale policjant nie pamiętał, czy K. również wszedł do pokoju. Dodał, że nie było potrzeby użycia siły fizycznej, ponieważ skarżący nie stawiał oporu i dobrowolnie zastosował się do jego prośby. Na koniec stwierdził, że w mieszkaniu była również dziewczyna. Tego samego dnia, na podstawie powyższych zeznań policjanta, prokurator odmówił wszczęcia postępowania karnego przeciwko policjantowi, uznając, że nie zastosowano siły fizycznej wobec skarżącego i że dobrowolnie zgodził się on pójść na komisariat policji. Ta decyzja nie została zaskarżona przez skarżącego i została przywołana przez Sąd Rejonowy w wyroku z 8 czerwca 2007 r. Dokumenty przed Sądem wskazują, że 26 stycznia 2004 r. skarżący został przyjęty do aresztu śledczego w Odessie. Zgodnie z informacjami władz, poddał się badaniu lekarskiemu przy przyjęciu – w tym badaniu rentgenowskiemu – uznano go za zdrowego i nie skarżył się na żadne obrażenia. Jego dokumentacja medyczna zawierała zdjęcie rentgenowskie wykonane w szpitalu miejskim 25 stycznia 2004 r., na podstawie którego – jak twierdzi skarżący – personel medyczny aresztu śledczego w Odessie stwierdził, że skarżącemu „brakuje części trzeciego żebra lewego” (patrz punkt 50 poniżej). Akta sprawy sugerują, że w 2006 r. adwokat skarżącego zwrócił się do władz aresztu śledczego i szpitala miejskiego z zapytaniem o możliwe obrażenia skarżącego po domniemanym nieludzkim traktowaniu. Administracja aresztu śledczego dostarczyła adwokatowi zapis stanu zdrowia skarżącego przy jego przyjęciu do aresztu oraz leczenia udzielonego mu w areszcie. Zdjęcie rentgenowskie z 25 stycznia 2004 r. zostało wymienione jako jeden z dokumentów w aktach skarżącego przy jego przyjęciu do aresztu śledczego. Zgodnie z odpowiedzią szpitala miejskiego, w styczniu 2004 r. skarżącemu nie udzielono leczenia stacjonarnego. Od 26 stycznia 2004 r. do 23 listopada 2007 r. skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym w Odessie. Nie podając, w których celach był przetrzymywany ani przez jak długo, skarżący złożył początkowo wyjaśnienie, że warunki jego aresztowania były nie do zniesienia. W swojej odpowiedzi na uwagi Rządu skarżący sprecyzował, że cele nie zapewniały wystarczającej przestrzeni do życia, że warunki sanitarne były słabe i że był przetrzymywany w tych warunkach przez większość dnia, bez możliwości przebywania na świeżym powietrzu. Zgodnie z informacjami dostarczonymi przez Rząd, skarżący był przetrzymywany w następujących celach:\n- cela nr 209, o powierzchni 7,07 m² (przeznaczona dla 4 aresztowanych);\n- cela nr 219, o powierzchni 6,83 m² (przeznaczona dla 4 aresztowanych);\n- cela nr 223, o powierzchni 6,99 m² (przeznaczona dla 4 aresztowanych);\n- cela nr 255, o powierzchni 7,58 m² (przeznaczona dla 4 aresztowanych);\n- cela nr 257, o powierzchni 7,39 m² (przeznaczona dla 4 aresztowanych);\n- cela nr 255, o powierzchni 7,85 m² (przeznaczona dla 4 aresztowanych);\n- cela nr 285, o powierzchni 7,44 m² (przeznaczona dla 4 aresztowanych);\n- cela nr 119, o powierzchni 33,42 m² (przeznaczona dla 12 aresztowanych);\n- cela nr 129, o powierzchni 77,45 m² (przeznaczona dla 42 aresztowanych);\n- cela nr 131, o powierzchni 35,22 m² (przeznaczona dla 14 aresztowanych);\n- cela nr 326, o powierzchni 6,73 m² (przeznaczona dla 4 aresztowanych);\n- cela nr 357, o powierzchni 7,31 m² (przeznaczona dla 4 aresztowanych). Zdaniem Rządu warunki w tych celach były odpowiednie i były wyposażone w wymagane meble i urządzenia oraz oddzielone toalety. Okna i system wentylacyjny pozwalały na cyrkulację świeżego powietrza i światła dziennego, a dostępna była bieżąca woda i kanalizacja.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163099", "text": "Skarżący urodził się w 1969 roku i mieszkał w Moskwie do czasu aresztowania, pracując jako notariusz. 22 listopada 2003 r. prokurator rejonu Chamowniczeskiego w Moskwie wszczął śledztwo karne w sprawie usiłowania morderstwa pewnego pana P. Policjanci przesłuchali skarżącego. Dwa miesiące później sprawa została umorzona w związku z ustaleniem, że brak jest znamion czynu. 15 kwietnia 2005 r. sprawa karna została wznowiona i połączona z postępowaniem karnym wszczętym w sprawie zabójstwa pana Paula Klebnikowa, założyciela i redaktora naczelnego rosyjskiej edycji magazynu Forbes, oraz pana Jana Sergunina, byłego wicepremiera Czeczenii. Między dwoma morderstwami minęły tylko dwa tygodnie, które uznano za powiązane w świetle faktu, że pan Klebnikow kontaktował się z panem Serguninem krótko przed swoją śmiercią. 24 maja 2005 r. skarżący został aresztowany na podstawie podejrzenia zorganizowania tych morderstw. Dwa dni później Sąd Rejonowy w Basmannym w Moskwie („Sąd Rejonowy”) autoryzował jego tymczasowe aresztowanie na czas śledztwa, oceniając powagę zarzutów oraz ryzyko ucieczki skarżącego, popełnienia kolejnych przestępstw i wpływania na świadków. 21 lipca 2005 r. Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżącego do 9 października 2005 r., powołując się na powagę zarzutów i szczególną złożoność sprawy, a po zbadaniu stanu zdrowia skarżącego nie uznając go za na tyle poważny, by uzasadnić jego zwolnienie. Sąd Rejonowy stwierdził, że nie można zastosować innych środków zapobiegawczych, ponieważ okoliczności, które skutkowały aresztowaniem skarżącego, nie uległy zmianie. Śledztwo zostało zakończone 31 sierpnia 2005 r., a tydzień później skarżący i jego prawnicy rozpoczęli zapoznawanie się z aktami sprawy liczącymi trzydzieści siedem tomów. We wrześniu 2005 r. śledczy złożył wniosek do Sądu Rejonowego o dalsze przedłużenie aresztowania skarżącego, w szczególności dlatego, że obrona nie zakończyła jeszcze zapoznawania się z aktami sprawy. 27 września 2005 r. sąd przedłużył aresztowanie skarżącego do 9 grudnia 2005 r., zauważając między innymi, że skarżący przeczytał tylko trzy, a jego prawnik dziewięć tomów i że potrzebują więc dodatkowego czasu. Sąd powtórzył również swoje poprzednie uzasadnienie, powołując się na powagę zarzutów przeciwko skarżącemu oraz możliwość utrudniania przez niego postępowania w przypadku zwolnienia. Ponadto zauważył, że sytuacja osobista i rodzinna skarżącego, a także jego stan zdrowia, nie przeważają nad powodami dalszego jego zatrzymania. Po zakończeniu zapoznawania się z aktami, 22 listopada 2005 r. skarżący został przekazany do sądu przed Sąd Miejski w Moskwie („Sąd Miejski”). 1 grudnia 2005 r. Sąd Miejski wyznaczył rozprawę wstępną i łącznie przedłużył aresztowanie skarżącego i jego współoskarżonych na nieokreślony czas. W ten sposób sąd powołał się jedynie na brak jakiejkolwiek zmiany w okolicznościach, które pierwotnie skutkowały aresztowaniem oskarżonych. Po rozprawie wstępnej Sąd Miejski autoryzował proces z udziałem ławy przysięgłych, wyznaczył pierwszą rozprawę na 29 grudnia 2005 r. i po raz kolejny łącznie przedłużył aresztowanie oskarżonych, w tym skarżącego, na nieokreślony czas, powołując się wyłącznie na powagę zarzutów. Podczas rozprawy 15 lutego 2006 r. prawnik skarżącego zwrócił się do Sądu Miejskiego o zwolnienie skarżącego, argumentując, że jego tymczasowe aresztowanie nie opiera się na wystarczających i ważnych powodach i jest więc naruszeniem Artykułu 5 § 3 Konwencji. Sąd odmówił zwolnienia skarżącego, ponieważ powody cytowane w poprzednich postanowieniach o przedłużeniu jego aresztowania nie przestały istnieć. Skarżący odwołał się od decyzji z 15 lutego 2006 r. Jego pismo odwoławcze zawiera pieczęć Sądu Miejskiego i wskazuje, że zostało złożone 21 lutego 2006 r. Siedemnaście dni później jego prawnik otrzymał list od przewodniczącego składu sędziowskiego, stwierdzający, że odwołanie nie może zostać przyjęte, ponieważ rosyjskie prawo procesowe nie przewiduje możliwości odwoływania się od pośrednich orzeczeń wydawanych przez sąd rozprawy. Na rozprawie 4 kwietnia 2006 r. prawnicy skarżącego ponownie poprosili Sąd Miejski o jego zwolnienie, stwierdzając, że jego zdrowie poważnie się pogorszyło. Sąd odmówił uwzględnienia wniosku, używając brzmienia identycznego jak w swojej decyzji z 15 lutego 2006 r. Prawnicy skarżącego odwołali się. Pieczęć na piśmie odwoławczym wskazuje, że dotarło ono do Sądu Miejskiego 12 kwietnia 2006 r. Pięć dni później sąd zwrócił pismo prawnikom, zauważając, że decyzja z 4 kwietnia 2006 r. nie podlega odwołaniu. Podobny wniosek o zwolnienie został złożony przez prawników skarżącego 19 kwietnia 2006 r. Wniosek ten został również odrzucony przez Sąd Miejski, który orzekł, że aresztowanie zostało legalnie autoryzowane 6 grudnia 2005 r. i nie ma podstaw do zmiany środka zapobiegawczego. 6 maja 2006 r. Sąd Miejski uniewinnił skarżącego i jego współoskarżonych od wszystkich zarzutów i zarządził ich natychmiastowe zwolnienie. Po aresztowaniu skarżący został umieszczony w areszcie śledczym nr IZ‑77/5 w Moskwie („areszt śledczy”). Twierdził, że warunki jego zatrzymania w okresie od 31 stycznia do 7 lutego 2006 r. były straszne. Obiekt był przepełniony, a jego cela była brudna i w opłakanym stanie. Skarżący skarżył się również na warunki towarzyszące jego transportowi do i z sądu. Zgodnie z zaświadczeniem wydanym przez władze aresztu 30 lipca 2010 r., a także dziennym harmonogramem transportu przedstawionym przez Rząd, w dniach rozpraw skarżący wstawał o 6:00 rano. Około godziny 8:00 został umieszczony w więźniarkach i przewieziony do budynku sądu. Wracał do aresztu śledczego o godzinie 22:00. Biorąc pod uwagę późny powrót do aresztu śledczego i następującą po tym kontrolę osobistą, skarżący podobno mógł położyć się spać dopiero około północy. 21 marca 2006 r. prawnik złożył skargę do służby konwojowej na późny powrót skarżącego do aresztu śledczego. Skarga pozostała bez odpowiedzi. Sześć dni później prawnik poprosił Sąd Rejonowy o niewyznaczanie rozpraw w środy, aby zapewnić skarżącemu możliwość odpoczynku. Sąd zgodził się, że przynajmniej jeden dzień roboczy w tygodniu powinien pozostać wolny dla skarżącego, aby mógł się zregenerować i przygotować do nadchodzących rozpraw. Między 15 lutego a 6 maja 2006 r. skarżący wziął udział w trzydziestu sześciu rozprawach, przy czym rozprawy odbywały się nie częściej niż cztery dni w tygodniu. W 1998 r. skarżący doznał urazu czaszkowo-mózgowego; w 1999 r. był leczony w Klinicznym Szpitalu im. S.P. Botkina w Moskwie, gdzie zdiagnozowano u niego pourazową encefalopatię towarzyszącą zespołowi nadciśnieniowo-wodogłowemu, zaburzeniom dynamiki płynu mózgowo-rdzeniowego, zaburzeniom koordynacji błędnikowej oraz padaczce objawowej charakteryzującej się częstymi napadami drgawkowymi uogólnionymi. W następnym roku otrzymał orzeczenie o drugim stopniu niepełnosprawności. Strony przedstawiły różne opisy problemów zdrowotnych skarżącego i jego leczenia w areszcie śledczym.\n(a) Wersja Rządu Zgodnie z informacjami Rządu, skarżący nie miał żadnych szczególnych problemów zdrowotnych w areszcie, z wyjątkiem jednego przypadku utraty przytomności podczas transportu więźniarką. Próbował również popełnić samobójstwo. Rząd podkreślił, że nie cierpiał na żadne napady padaczkowe i był regularnie badany przez lekarzy więziennych. Dokumentacja medyczna przedstawiona przez Rząd pokazuje, że przy przyjęciu do aresztu śledczego 8 czerwca 2005 r. skarżący przeszedł podstawowe badanie lekarskie obejmujące badania krwi, prześwietlenie klatki piersiowej i konsultację z felczerem więziennym. Po przesłuchaniu skarżącego felczer odnotował, że posiada on drugi stopień niepełnosprawności. Zgodnie z wpisem medycznym, skarżący zaprzeczył, aby miał napady padaczkowe. Złożono rekomendację, aby wystąpić o pełną historię medyczną skarżącego. W lutym 2006 r. skarżący próbował popełnić samobójstwo, przecinając sobie nadgarstek. Felczer więzienny zajął się cięciem. Felczer więzienny odwiedzał skarżącego kilka razy, głównie przed i po jego transporcie do sądu, za każdym razem odnotowując, że jest zdrowy. Raz, 12 kwietnia 2006 r., skarżącego zobaczył lekarz więzienny po tym, jak stracił przytomność w więźniarce. Lekarz zdiagnozował u niego dystonię neurokrążeniową i podał mu Corvalol. Podczas drugiego zestawu postępowań karnych (patrz paragraf 43 poniżej) skarżący został umieszczony w areszcie śledczym nr 77/1 w Moskwie, gdzie jego padaczka otrzymała opiekę medyczną.\n(b) Wersja skarżącego Zdaniem skarżącego, dokumentacja medyczna nie odzwierciedlała jego rzeczywistego stanu zdrowia w areszcie. Jego częste napady padaczkowe były ignorowane przez władze. 30 października 2005 r. dziewięciu współwięźniów skarżącego złożyło skargę do władz aresztu, zwracając uwagę na zły stan zdrowia skarżącego i ich (to jest współwięźniów) niezdolność do radzenia sobie z problemami zdrowotnymi skarżącego. Zgodnie z zeznaniami więźniów, skarżący miał częste napady padaczkowe. Raz spadł z górnego piętra swojego łóżka, raniąc siebie i współwięźnia. W wyniku innego napadu niechcący wylał na siebie gorącą wodę. Więźniowie zeznali również, że często rozmawiał sam ze sobą lub z wyimaginowanym rozmówcą. Obawiając się, że mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności za obrażenia odniesione przez skarżącego podczas napadów, jego współwięźniowie poprosili władze o zapewnienie mu odpowiedniej opieki medycznej i, jeśli to konieczne, o umieszczenie go w placówce medycznej. Zaświadczenia medyczne wydane przez pogotowie ratunkowe wezwane do skarżącego 14 października 2005 r. i 30 marca 2006 r. z powodu jego napadów padaczkowych wskazywały, że skarżący został znaleziony przez ratowników medycznych w stanie po napadzie i otrzymał leki. Skarżący twierdził dalej, że władze nie zapewniły mu wymaganej opieki medycznej ani leków niezbędnych do leczenia jego padaczki lub przynajmniej zmniejszenia częstotliwości napadów, o których w pełni wiedziały. Niektóre leki były wysyłane do niego przez rodzinę lub przyjaciół. Prawnicy skarżącego przesłuchali trzech więźniów, którzy dzielili celę ze skarżącym między czerwcem 2005 r. a majem 2006 r. Konsekwentnie stwierdzali, że padaczka skarżącego była znana władzom aresztu, w tym lekarzowi pełniącemu stały dyżur. Początkowo skarżącemu przydzielono łóżko na górnym piętrze, ale na zaleceniu lekarza pozwolono mu przenieść się na dolne piętro, aby zmniejszyć ryzyko obrażeń podczas napadów. Więźniowie zeznali, że widzieli, jak skarżący cierpi na napad, lub słyszeli o nich. Potwierdzili również, że rodzina skarżącego wysyłała mu paczki z lekami, które zażywał pod nadzorem lekarza pełniącego stały dyżur.\n(c) Wnioski o badanie lekarskie 12 października 2005 r. prawnik skarżącego wysłał list do Prokuratury Generalnej z prośbą o autoryzację złożonego badania psychologicznego i psychiatrycznego skarżącego. Prawnik nalegał, że zdrowie skarżącego poważnie pogorszyło się podczas jego aresztowania, że jego epizody drgawkowe stały się zbyt częste, że skarżący zaczął cierpieć na sporadyczne halucynacje wzrokowe i słuchowe, że miał trudności z koncentracją i doświadczył utraty pamięci i tak dalej. Dwa dni później wniosek został odrzucony jako nieuzasadniony. Skarżący odwołał się. 4 kwietnia 2006 r. Sąd Rejonowy oddalił to odwołanie co do meritum. W międzyczasie, 24 października 2005 r., w związku z pogorszeniem się zdrowia skarżącego, jego prawnik zwrócił się do naczelnika aresztu śledczego i Prokuratury Generalnej o autoryzację złożonego badania lekarskiego skarżącego przez lekarzy z Klinicznego Szpitala im. S.P. Botkina i ekspertów z Głównego Państwowego Centrum Ekspertyz Sądowo-Medycznych i Kryminalistycznych. Naczelnik aresztu śledczego odpowiedział, że skarżący jest pod nadzorem lekarza więziennego i że otrzymuje wszelkie niezbędne leczenie ambulatoryjne. Jego stan zdrowia był stabilny i nie wymagał hospitalizacji. Ponadto zauważono, że wniosek o badanie lekarskie więźnia przez cywilnych specjalistów medycznych może być autoryzowany tylko przez organy śledcze. Zgodnie z odpowiedzią Prokuratury Generalnej nie było konieczności autoryzowania badania lekarskiego, ponieważ nie było dowodów na pogorszenie się zdrowia skarżącego. 31 marca 2006 r. prawnik skarżącego bezskutecznie poprosił Sąd Miejski o autoryzację złożonego badania lekarskiego skarżącego. 6 maja 2006 r. śledczy z moskiewskiej prokuratury miejskiej wszczął postępowanie karne przeciwko skarżącemu. Organ śledczy zarzucił, że między czerwcem 2002 r. a lutym 2003 r. skarżący, działając w swojej oficjalnej funkcji notariusza, wraz z dwiema innymi osobami sfałszował testament i w sposób oszukańczy przejął mieszkanie należące do zmarłego. 11 maja 2006 r. skarżący został aresztowany, a następnego dnia Sąd Rejonowy Zamoskworecki autoryzował jego tymczasowe aresztowanie, które zostało następnie przedłużone wielokrotnie. 31 stycznia 2007 r. Sąd Rejonowy Preobrażenski uznał skarżącego za winnego oszustwa w szczególnym przypadku, nadużycia uprawnień i prania mienia oraz skazał go na dziewięć lat pozbawienia wolności. 12 listopada 2007 r. Sąd Miejski utrzymał wyrok w mocy po rozpatrzeniu odwołania, zmieniając kwalifikację prawną czynów i zmniejszając karę do ośmiu lat pozbawienia wolności.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164197", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i mieszka w Węglówce. Około godziny 17:00 dnia 26 stycznia 2009 r. skarżący wraz z żoną pojechali samochodem z domu do innej wsi. Samochodem kierowała żona skarżącego. Samochód został pożyczony od przyjaciela skarżącego. Na wąskim odcinku drogi zobaczyli radiowóz próbujący zatrzymać inny samochód. Żona skarżącego, która najwyraźniej uznała to miejsce za niebezpieczne do zatrzymywania innych pojazdów, wyprzedziła radiowóz i trąbiła, choć twierdzi, że zrobiła to przypadkowo. Podczas wyprzedzania policjanci zauważyli, że samochód prowadzony przez żonę skarżącego nie miał lewego światła tylnego, a tylna tablica rejestracyjna nie była oświetlona. Postanowili zatrzymać samochód w celu kontroli. Wyprzedzili skarżącego i jego żonę, zatrzymali samochód i zażądali okazania odpowiednich dokumentów. Uznali, że dowód rejestracyjny samochodu jest częściowo nieczytelny. Zdaniem skarżącego, odczytał policjantom na głos treść dowodu rejestracyjnego. Próbowali skontaktować się z komisariatem policji w Nowym Targu w celu potwierdzenia tożsamości kierowcy, ale bezskutecznie. Skarżący i jego żona spędzili około pół godziny w samochodzie przy drodze. Wtedy poprosił, aby wszyscy pojechali na komisariat, ponieważ chciał porozmawiać z przełożonym policjantów. Wszyscy pojechali na komisariat policji w Jabłonce, ale nie było tam nikogo, więc policjanci kontynuowali kontrolę na ulicy na zewnątrz. Stwierdzili, że oprócz nie działającego światła gaśnica w samochodzie była za mała. Chcieli ukarać żonę skarżącego grzywną w wysokości 200 złotych polskich (PLN). Skarżący powiedział wtedy do niej: „nie podpisuj nic tym żebrakom” („Nie podpisuj nic tym dziadom”). Policjanci poczuli się obrażeni, a jeden z nich powiedział skarżącemu, że zostanie aresztowany za znieważenie funkcjonariuszy policji. Zdaniem skarżącego, w tamtym momencie „rutynowa” kontrola trwała już około dwóch godzin, a on i jego żona stawali się nerwowi. Jego żona zaczęła płakać, ponieważ policjanci chcieli zabrać ją na komisariat na przesłuchanie. Policjanci powtarzali „to będzie dużo kosztować” za każdym razem, gdy znajdowali usterkę w samochodzie. Uznał więc, że chcieli, aby ich łapował, i nazwał ich „żebrakami”. Zdaniem skarżącego, próbował bronić żony, która po dwóch godzinach interwencji była bardzo zaniepokojona i roztrzęsiona. Policjanci twierdzili, że skarżący przeszkadzał im w wykonywaniu czynności służbowych. Jak ustaliły sądy krajowe w postępowaniu przeciwko policjantom, gdy jeden z policjantów poinformował skarżącego, że zostanie aresztowany, skarżący odepchnął policjanta i zaczął uciekać. Jak ustaliły sądy krajowe w postępowaniu przeciwko skarżącemu, na podstawie zeznań policjantów, po uwadze skarżącego funkcjonariusze policji próbowali go zatrzymać, jednak on stawiał opór i cofnął się o kilka kroków. Funkcjonariusz J.B. siłą położył skarżącego na ziemi i przycisnął go kolanem. Skarżący nadal stawiał opór i próbował uwolnić się, a następnie kilka razy kopnął J.B. w lewą nogę. Drugi funkcjonariusz, D.B., użył wtedy wobec niego gazu pieprzowego. Gdy skarżący się uspokoił, zostały mu założone kajdanki. Skarżący został następnie przewieziony na komisariat. Jego żona poinformowała policjantów, że jej mąż ma problemy z sercem, więc wezwano karetkę pogotowia. Lekarz, który przyjechał na komisariat, uznał, że skarżący wymaga zbadania w szpitalu, więc został przewieziony do Nowego Targu. Po badaniu został umieszczony w policyjnej izbie zatrzymań. Został zwolniony następnego dnia. Najwyraźniej po zwolnieniu został ponownie zbadany w szpitalu w Myślenicach. Odpowiednie notatki ze szpitali, w zakresie, w jakim były czytelne, zawierały następujące informacje. Notatki Szpitala w Nowym Targu z 26 stycznia 2009 r. brzmiały: „Stłuczenia skóry na prawej dłoni. Oparzenie chemiczne prawego oka”. Dokument z dnia 27 stycznia 2009 r. potwierdzający wypisanie skarżącego ze Szpitala w Myślenicach brzmiał: „Twierdzi, że wczoraj został pobity przez policjantów, którzy użyli wobec niego gazu pieprzowego. Stłuczenia skóry na prawej dłoni, oparzenie chemiczne prawego oka, zaczerwienienie spojówki prawego oka”. Skarżący złożył również kopię zaświadczenia lekarskiego z wnioskiem o zbadanie go przez okulistę z powodu „oparzeń od gazu pieprzowego”. Notatka była oznaczona jako „pilne”, ale nie miała daty. Dnia 28 stycznia 2009 r. skarżący złożył skargę na swoje zatrzymanie do Sądu Rejonowego w Nowym Targu („Sąd Rejonowy”). Złożył wyjaśnienie, że został siłą zatrzymany i rzucony na ziemię, że policja użyła całego pojemnika gazu pieprzowego i że miał wiele zadrapań i siniaków. Został zwolniony z policyjnej izby zatrzymań około południa i wypuszczony tylnymi drzwiami bez kurtki i pieniędzy. Musiał iść pieszo, dopóki nie znalazł taksówkarza, który zgodził się go podwieźć i zadzwonić do jego żony, która najwyraźniej czekała na komisariacie od godziny 10:00 i nie miała pojęcia, że został zwolniony i wypuszczony tylnymi drzwiami. Dnia 4 lutego 2009 r. Sąd Rejonowy oddalił skargę skarżącego. Uznał, że w skardze przedstawił „własną wersję wydarzeń” i że jego zatrzymanie było legalne, ponieważ „chociaż nie istniała obawa, że może się ukryć, istniało uzasadnione podejrzenie, że może wpłynąć na zeznania świadka zdarzenia”. Sąd uznał również, że w momencie zatrzymania istniały podstawy do podejrzenia skarżącego o popełnienie przestępstwa określonego w art. 226 § 1 Kodeksu karnego oraz istniały podstawy do wszczęcia przeciwko niemu postępowania w trybie przyspieszonym. Po zbadaniu podstaw, legalności i celowości zatrzymania skarżącego sąd nie stwierdził uchybień. Wydaje się, że sąd nie przesłuchał żadnych świadków; oparł swoje ustalenia na notatce sporządzonej przez policję oraz protokołach zatrzymania i przesłuchania. Sąd nie odniósł się do zarzutów skarżącego dotyczących użycia nadmiernej siły przez policję. Dnia 22 lutego 2009 r. policja wniosła akt oskarżenia przeciwko skarżącemu do Sądu Rejonowego. Oskarżono go o znieważenie funkcjonariuszy policji podczas służby oraz naruszenie nietykalności osobistej funkcjonariusza policji przez kopnięcie go. Dnia 8 kwietnia 2009 r. w odpowiedzi na akt oskarżenia, opisując „kopnięcia”, stwierdził, że mogły to być mimowolne ruchy, ponieważ został rzucony na ziemię i przyciśnięty kolanem policjanta, a w jego twarz skierowano gaz pieprzowy. Złożył wyjaśnienie, że nie miał zamiaru uderzyć nikogo. Dnia 28 maja 2009 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów i warunkowo umorzył postępowanie przeciwko niemu. Sąd uznał, że w swoich wyjaśnieniach skarżący w rzeczywistości nie zaprzeczył kopnięciu policjanta J.B., ponieważ nie mógł wykluczyć, że wykonał ruchy nogami mimowolnie, bez zamiaru uderzenia kogokolwiek. Zobowiązano go również do zapłaty 200 PLN na cel charytatywny oraz kosztów postępowania. Dnia 24 lipca 2009 r. skarżący złożył apelację. Złożył wyjaśnienie, że nie czuje się winny; przeciwnie, był ofiarą. Uważał również, że nie mógł naruszyć nietykalności osobistej nikogo, ponieważ był przyciśnięty do ziemi, a dwóch funkcjonariuszy siedziało na jego plecach, próbując założyć mu kajdanki. Dnia 8 września 2009 r. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu uchylił wyrok pierwszej instancji i umorzył postępowanie, uznając, że zakazane czyny popełnione przez skarżącego nie stanowiły przestępstwa, ponieważ wyrządzona szkoda społeczna była znikoma (znikoma szkodliwość społeczna czynu). Dnia 28 stycznia 2009 r. skarżący zawiadomił Prokuraturę Rejonową w Nowym Targu o dwóch policjantach, którzy go zatrzymali 26 stycznia 2009 r., podejrzewając ich o nadużycie władzy. Dnia 25 lutego 2009 r. Prokuratura Rejonowa wszczęła śledztwo w sprawie ich domniemanego nadużycia władzy. Dnia 11 marca 2009 r. przesłuchano skarżącego i jego żonę. Dnia 9 kwietnia 2009 r. prokurator przesłuchał funkcjonariuszy D.B. i J.B. Dnia 16 kwietnia 2009 r. Prokuratura Rejonowa umorzyła śledztwo, uznając, że nie popełniono przestępstwa nadużycia władzy. Powołując się na odpowiednie przepisy prawa krajowego, w szczególności ustawę o policji z 1990 r., prokurator uznał, że policja miała prawo użyć siły, ponieważ „skarżący nie stosował się do ich poleceń, zachowywał się nerwowo i próbował uciec”. Skarżący złożył zażalenie. Zarzucił, między innymi, że prokurator nie zbadał właściwie okoliczności sprawy; funkcjonariusze zatrzymali go bez podstawy prawnej. Skarżący przyznał, że był nerwowy z powodu kontroli trwającej około dwóch godzin, ale uważał, że nie mogło to być podstawą jego zatrzymania. Ponadto złożył wyjaśnienie, że funkcjonariusze użyli nadmiernej siły, nieodpowiedniej do okoliczności; położyli go twarzą do ziemi, siedzieli na jego plecach i użyli gazu pieprzowego, aby go unieszkodliwić. Doznał następnie obrażeń i musiał wziąć ponad miesięczne zwolnienie lekarskie. Odniósł się również do okoliczności jego zwolnienia z komisariatu oraz faktu, że jego żona, która na niego czekała, nie została poinformowana, że wyszedł tylnymi drzwiami. Dnia 12 sierpnia 2009 r. Sąd Rejonowy utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję o umorzeniu śledztwa. Uznał, że skarżący ponownie powtórzył swoją wersję wydarzeń, którą prokurator uznał za niewiarygodną. Sąd w żaden sposób nie odniósł się do jego wyjaśnień dotyczących odniesionych obrażeń. Uznał, że „okoliczności zatrzymania skarżącego [zostały już] zbadane, ponieważ skarżący skarżył się na swoje zatrzymanie, a jego skarga [została] oddalona”. Sąd uznał dalej, że „niewpoinformowanie żony skarżącego o jego zwolnieniu było naganne, ale nie stanowiło żadnego przestępstwa”.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164715", "text": "Pan Tadeucci („pierwszy skarżący”) urodził się w 1965 roku. Pan McCall („drugi skarżący”) urodził się w 1958 roku. Mieszkają w Amsterdamie. Skarżący tworzą parę tej samej płci od 1999 roku. Mieszkali w Nowej Zelandii ze statusem pary niezamężnej do grudnia 2003 roku, kiedy to postanowili osiedlić się we Włoszech ze względu na zły stan zdrowia pierwszego skarżącego. Podczas pierwszego okresu pobytu we Włoszech drugi skarżący posiadał czasowe zezwolenie na pobyt dla studenta. Następnie ubiegał się o zezwolenie na pobyt z powodów rodzinnych na mocy Dekretu ustawodawczego nr 286 z 1998 r. ... . 18 października 2004 r. szef policji w Livorno odrzucił jego wniosek z powodu niespełnienia kryteriów ustawowych. 27 stycznia 2005 r. skarżący odwołali się na podstawie Dekretu ustawodawczego nr 286 z 1998 r., żądając wydania drugiemu skarżącemu zezwolenia na pobyt z powodów rodzinnych. Wyrokiem z 4 lipca 2005 r. Sąd Cywilny we Florencji uwzględnił odwołanie skarżących. Sąd zauważył, że skarżący zostali uznani za parę w Nowej Zelandii, gdzie pierwszemu skarżącemu wydano zezwolenie na pobyt w tym kraju z powodów rodzinnych w charakterze niezamężnego partnera. Sąd stwierdził, że status skarżących jako niezamężnej pary nie jest sprzeczny z włoskim porządkiem publicznym, ponieważ pary faktyczne otrzymują uznanie społeczne i prawne we włoskim systemie. Zdaniem sądu art. 30 Dekretu ustawodawczego nr 286 z 1998 r. ... należało interpretować zgodnie z zasadami ustalonymi przez Konstytucję, co oznaczało, że współmieszkający partner tej samej płci powinien być uważany za „członka rodziny” obywatela włoskiego i tym samym uprawniony do uzyskania zezwolenia na pobyt. Sąd stwierdził również, że prawo powoływane przez drugiego skarżącego wynikało z art. 3 i 10 Dyrektywy 2004/38/WE z 29 maja 2004 r. Parlamentu Europejskiego i Rady ..., która uznawała prawo partnera obywatela Unii Europejskiej (UE) do uzyskania zezwolenia na pobyt, jeżeli istnienie trwałego związku zostało odpowiednio poświadczone. Minister Spraw Zagranicznych odwołał się od wyroku Sądu Cywilnego we Florencji. Wyrokiem z 12 maja 2006 r. Sąd Apelacyjny we Florencji uwzględnił odwołanie. Sąd zauważył, że władze nowozelandzkie uznały, że skarżący posiadają status „współmieszkających partnerów niezamężnych”, a nie status „członków tej samej rodziny”. Sąd Apelacyjny stwierdził po pierwsze, że zalecana przez sąd niższej instancji wykładnia Dekretu ustawodawczego nr 286 z 1998 r., zgodnie z którą „współmieszkający partner” był traktowany jako „członek rodziny”, nie była zgodna z systemem prawnym włoskim, który – zdaniem sądu – przypisywał tym dwóm pojęciom prawnym różny zakres i znaczenie. Po drugie, Sąd Apelacyjny wskazał, że Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie stwierdzał, że związek oparty wyłącznie na wspólnym zamieszkiwaniu i pozbawiony stabilności oraz pewności prawnej nie może w żadnych okolicznościach być uważany za rodzinę w uznaniu prawa opartą na małżeństwie. Sąd Apelacyjny stwierdził, że prawo nowozelandzkie nie jest zgodne z włoskim porządkiem publicznym z tego powodu, że po pierwsze uznaje osoby tej samej płci za „współmieszkających partnerów”, a po drugie może być interpretowane jako nadawanie im statusu „członków rodziny” w celu wydania im zezwolenia na pobyt. Na koniec dodał, że ani prawo europejskie, w szczególności Dyrektywa nr 2004/38/WE ..., ani przepisy Europejskiej Konwencji Praw Człowieka nie zobowiązują Państw do uznawania związków osób tej samej płci. Skarżący wnieśli skargę kasacyjną. Wyrokiem z 30 września 2008 r., którego tekst został złożony do akt 17 marca 2009 r., Sąd Kasacyjny oddalił skargę skarżących. Sąd Kasacyjny zauważył po pierwsze, że zgodnie z brzmieniem art. 29 Dekretu ustawodawczego nr 286 z 1998 r. ... pojęcie „członek rodziny” obejmuje wyłącznie małżonków, małoletnie dzieci, dorosłe dzieci, które nie są samodzielne finansowo z powodów zdrowotnych, oraz krewnych zależnych, którzy nie otrzymują odpowiedniego wsparcia w swoim kraju pochodzenia. Sąd wskazał, że ponieważ Trybunał Konstytucyjny wykluczył ponadto możliwość rozciągnięcia na współmieszkających partnerów ochrony przyznanej członkom rodziny w uznaniu prawa, Konstytucja nie wymaga rozszerzającej wykładni powyższego art. 29. Sąd Kasacyjny uznał również, że ani art. 8 ani art. 12 Konwencji nie wymagają takiej wykładni. W jego opinii te przepisy pozostawiają Państwom szeroki margines uznania w zakresie wyboru środków wykonywania gwarantowanych przez nie praw, w szczególności w dziedzinie kontroli imigracji. Sąd Kasacyjny dodał, że w niniejszej sprawie nie doszło do dyskryminacji ze względu na orientację seksualną skarżących. Zauważył w tym kontekście, że brak uprawnień niezamężnych partnerów do uzyskania zezwolenia na pobyt z powodów rodzinnych dotyczy zarówno par różnej płci, jak i partnerów tej samej płci. Na koniec stwierdził, że europejska Dyrektywa 2004/38/WE ..., dotycząca prawa obywateli UE do swobodnego przemieszczania się na terytorium Państw Członkowskich innych niż ich państwo pochodzenia, nie ma zastosowania w niniejszej sprawie, która dotyczyła łączenia rodzin z obywatelem włoskim zamieszkałym w swoim własnym kraju. Po powiadomieniu o wyroku Sądu Kasacyjnego skarżący opuścili Włochy w lipcu 2009 r. Przenieśli się do Holandii, gdzie drugiemu skarżącemu wydano pięcioletnie zezwolenie na pobyt 25 sierpnia 2009 r. jako partnerowi faktycznemu pozostającemu w długotrwałym związku z obywatelem UE. 8 maja 2010 r. skarżący wzięli ślub w Amsterdamie. Oświadczyli, że zdecydowali się na zawarcie małżeństwa z przyczyn osobistych, a nie w celu uzyskania zezwolenia na pobyt, ponieważ władze holenderskie wydały je już drugiemu skarżącemu. Dodali, że małżeństwo zawarte w Holandii nie pozwala im na wspólne życie we Włoszech. 22 sierpnia 2014 r. drugi skarżący uzyskał drugie pięcioletnie zezwolenie na pobyt w Holandii, ważne do 22 sierpnia 2019 r.\n...", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164199", "text": "Skarżący urodził się w 1939 roku i mieszka w Dnieprze. Był wcześniej udziałowcem w dwóch spółkach prywatnych, O. i L., które zostały zlikwidowane na podstawie decyzji innych udziałowców. W związku z tym władze lokalne wykreśliły spółki z rejestru podmiotów prawnych. Skarżący wszczął w tej sprawie kilka postępowań sądowych. 21 kwietnia 2003 r. skarżący wszczął postępowanie przed Sądem Rejonowym Żowtnewym w Dnieprze („Sąd Rejonowy”) przeciwko radzie lokalnej i trzem osobom fizycznym, kwestionując likwidację spółki, dochodząc zwrotu swoich udziałów i żądając odszkodowania. Skarżący dokonywał zmian w swoich roszczeniach wielokrotnie. W toku postępowania około dwadzieścia z około pięćdziesięciu rozpraw zostało odroczonych na wniosek jednej lub więcej stron lub z powodu ich nieobecności. Między lipcem 2005 r. a lutym 2007 r. nie odbyły się żadne rozprawy w oczekiwaniu na wynik odwołań w kasacji od decyzji proceduralnej podjętej przez jedną lub drugą stronę pozwanych. Między majem 2007 r. a lipcem 2008 r. sądy na trzech poziomach jurysdykcji rozpatrywały kwestię, czy sprawa powinna być rozpatrywana w ramach postępowania cywilnego czy gospodarczego. Ostatecznie zadecydowano, że sprawa powinna być rozpatrzona zgodnie z zasadami postępowania cywilnego, a rozprawa merytoryczna wznowiła się w sierpniu 2008 r. Ogółem postępowanie trwało ponad siedem lat i osiem miesięcy, a ostateczna decyzja została podjęta przez Sąd Najwyższy 29 grudnia 2010 r. Ten sąd utrzymał w mocy decyzje Sądu Rejonowego z 30 czerwca 2010 r. oraz Sądu Apelacyjnego Obwodu Dniepropetrowskiego („Sąd Apelacyjny”) z 16 września 2010 r., oddalające roszczenia skarżącego jako bezzasadne. Sądy stwierdziły, że nie doszło do naruszenia praw skarżącego jako udziałowca spółki O. W styczniu 2005 r. skarżący wniósł powództwo cywilne do Sądu Rejonowego przeciwko radzie lokalnej i szeregowi osób fizycznych, kwestionując likwidację spółki L. oraz decyzje władz w tej sprawie. Wniósł również o przywrócenie spółki jako podmiotu prawnego, odzyskanie udziałów oraz orzeczenie o nieważności protokołu walnego zgromadzenia udziałowców. 2 czerwca 2006 r. sąd, w obecności skarżącego, postanowił pozostawić pozew bez rozpoznania, stwierdzając, że dotyczy on zasadniczo tego samego zagadnienia, które rozpatrywał w postępowaniu dotyczącym powództwa administracyjnego skarżącego (patrz poniżej paragrafy 15 i 16). 7 czerwca 2006 r. skarżący złożył oświadczenie o zamiarze odwołania się do Sądu Apelacyjnego od decyzji z 2 czerwca 2006 r. 16 czerwca 2006 r. złożył apelację, stwierdzając między innymi, że ta decyzja była błędna, ponieważ jego powództwo administracyjne dotyczyło tylko części kwestii poruszonych w powództwie cywilnym. 25 lipca 2006 r. Sąd Apelacyjny pozostawił apelację skarżącego bez rozpoznania, stwierdzając, że oświadczenie o zamiarze odwołania zostało złożone po upływie pięciodniowego terminu przewidzianego w art. 294 § 2 Kodeksu Postępowania Cywilnego z 2004 r. (patrz poniżej paragraf 20). Zgodnie z decyzją apelacyjną termin ten zaczął biec od daty ogłoszenia zaskarżonej decyzji. 9 października 2006 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną skarżącego, nie znajdując uchybień ze strony sądów niższych instancji. W listopadzie 2005 r. skarżący wniósł powództwo administracyjne do Sądu Rejonowego przeciwko przewodniczącemu rady lokalnej, domagając się uchylenia decyzji o wykreśleniu L. z rejestru podmiotów prawnych. 17 kwietnia 2006 r. sąd, po rozpatrzeniu sprawy zgodnie z Kodeksem Postępowania Sądowego Administracyjnego z 2005 r., oddalił powództwo skarżącego jako bezzasadne, stwierdzając, że zaskarżona decyzja była legalna. Sąd zauważył dalej, że skarżący podnosił zarzuty dotyczące nielegalności decyzji udziałowców o likwidacji spółki, których nie można było rozpatrzyć w ramach postępowania administracyjnego. Zauważył również, że powództwo skarżącego zostało wniesione po terminie, choć nie uznał za konieczne oddalenia go na tej podstawie. 20 września 2006 r. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy decyzję z 17 kwietnia 2006 r. 28 października 2008 r. Wyższy Sąd Administracyjny uchylił decyzje sądów niższych i umorzył postępowanie. Stwierdził, że powództwo nie powinno być rozpatrywane w ramach postępowania administracyjnego, ponieważ dotyczyło zasadniczo sporu majątkowego. Wyższy Sąd Administracyjny zauważył, że powództwo skarżącego może być rozpatrzone zgodnie z Kodeksem Postępowania Cywilnego z 2004 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164315", "text": "Skarżący urodził się w 1963 roku i mieszka w Zagrzebiu. Jest adwokatem. W tej roli reprezentował powoda w postępowaniu cywilnym wszczętym 5 lutego 2009 r. przed Sądem Rejonowym w Vukovarze (Općinski sud u Vukovaru), w którym jego klient domagał się od pozwanego zapłaty określonej kwoty pieniędzy. 16 listopada 2009 r. Sąd Rejonowy przeprowadził rozprawę, w której uczestniczył skarżący. Na zakończenie rozprawy sąd wyznaczył termin następnej na 17 grudnia 2009 r. Skarżący nie wziął udziału w rozprawie 17 grudnia 2009 r., na której sąd podjął decyzję o zawieszeniu postępowania (mirovanje postupka) zgodnie z art. 216 ust. 1 ustawy o postępowaniu cywilnym (patrz punkt 18 poniżej). 31 grudnia 2009 r. skarżący, w imieniu powoda, wniósł zażalenie na tę decyzję. Wyjaśnił, że nie mógł wziąć udziału w rozprawie z powodu awarii pojazdu oraz że próbował skontaktować się z sądem i przedstawicielem pozwanego, aby poinformować ich o przyczynie swojej nieobecności. Dalej oświadczył, że po rozprawie rozmawiał telefonicznie z przedstawicielem pozwanego, który poinformował go, że mimo jego (przedstawiciela) sugestii, by kontynuować i przeprowadzić zeznania pozwanego, sąd zdecydował o odroczeniu rozprawy i zawieszeniu postępowania. Skarżący argumentował, że jeśli to było prawdą, decyzja sądu o zawieszeniu postępowania nie miała podstawy prawnej. Wyjaśnił, że zawieszenie postępowania jest instrumentem utrzymania dyscypliny procesowej, którego skutkiem jest opóźnienie postępowania, a tym samym ukaranie stron za ich bierność. Tymczasem w jego przypadku on i jego klient zostali ukarani opóźnieniem, mimo że nie wziął udziału w rozprawie nie ze swojej winy. Następnie stwierdził:\n„W celu podkreślenia nieakceptowalnego zachowania sędziego należy wspomnieć o następujących okolicznościach.\nPełnomocnicy stron oraz pozwany wzięli udział w rozprawie odbywającej się 16 listopada 2009 r.\nPowód nie wziął udziału, ponieważ nie zaplanowano zeznań stron, jest osobą o niskich dochodach i zamieszkuje w Puli.\nRozprawa ta charakteryzowała się tym, że strona obecna na sali sądowej nie składała zeznań, a sędzia próbował odroczyć rozprawę bez wyznaczenia kolejnego terminu.\nSędzia [ostatecznie] odroczył rozprawę i dopiero na nacisk pełnomocnika powoda wyznaczył kolejną na 17 grudnia 2009 r.\nTakie zachowanie sędziego jest absolutnie nieakceptowalne. Postępując w ten sposób, stara się on stworzyć wrażenie, że prowadzi sprawę [tzn. że sprawa jest rozpatrywana], podczas gdy w istocie odbywają się rozprawy pozbawione treści.[1]\nSkoro pełnomocnik powoda nie ma powodów wątpić w oświadczenie pełnomocnika pozwanego, że sugerował on przeprowadzenie zeznań pozwanego na wspomnianej rozprawie [rozprawie z 17 grudnia 2009 r.], to oświadczenie to wskazuje, że sąd nie mógł wydać zaskarżonej decyzji.\n...\nZaskarżona decyzja powinna zostać więc uchylona.”\nDecyzją z 13 stycznia 2010 r. sędzia M.R. – który był sędzią jednoosobowym w pierwszej instancji w powyższej sprawie – ukarał skarżącego grzywną w wysokości 1500 chorwackich kun (HRK)[2] za obrazę sądu. Istotna część tej decyzji brzmi:\n„... adwokat w zażaleniu ... najpierw przyznał, że nie wziął udziału w rozprawie wyznaczonej na 17 grudnia 2009 r. ... z powodu awarii pojazdu ...\nZamiast wnosić o przywrócenie stanu poprzedniego w postępowaniu [restitutio in integrum ob terminem elapsum, povrat u prijašnje stanje] w wyniku przyczyn obiektywnych i siły wyższej, wspomniany adwokat, bez żadnego powodu, stwierdza na drugiej stronie zażalenia: „Takie zachowanie sędziego jest absolutnie nieakceptowalne. Postępując w ten sposób, stara się on stworzyć wrażenie, że prowadzi sprawę [tzn. że sprawa jest rozpatrywana], podczas gdy w istocie odbywają się rozprawy pozbawione treści”.\n[T]o oświadczenie jest z pewnością obraźliwe dla sądu i sędziego [zainteresowanego] i jako takie stanowi nieakceptowalną komunikację między sądem a adwokatem reprezentującym jedną ze stron.\nSkładając to obraźliwe oświadczenie, wspomniany adwokat sugeruje, że sędzia rozpatrujący sprawę postępuje bezcelowo, i najprawdopodobniej bezcelowo postępuje we wszystkich innych sprawach, co stanowi poważną obrazę zarówno sądu, jak i sędziego.\nZa tę obrazę sąd ukarał adwokata grzywną w wysokości 1500 HRK. Taka grzywna najprawdopodobniej [powstrzyma] adwokata od obrażania sądu i sędziego rozpatrującego sprawę w przyszłości, w jego zażaleniach i [innych] pismach, oraz zachęci go do okazywania im należnego szacunku we wszystkich okolicznościach.”\nSkarżący wniósł zażalenie na tę decyzję, argumentując, że jego oświadczenie nie było obraźliwe ani poniżające. Wręcz przeciwnie, składając to oświadczenie, skrytykował nieefektywność sądu pierwszej instancji w prowadzeniu postępowania. W szczególności w swoim zażaleniu skarżący napisał, między innymi, następujące rzeczy:\n„Sentencja [zaskarżonej decyzji] wskazuje, że grzywna została nałożona za obrazę sądu w zażaleniu z 31 grudnia 2009 r. poprzez stwierdzenie: „Takie zachowanie sędziego jest absolutnie nieakceptowalne. Postępując w ten sposób, stara się on stworzyć wrażenie, że prowadzi sprawę [tzn. że sprawa jest rozpatrywana], podczas gdy w istocie odbywają się rozprawy pozbawione treści”.\nUważam zaskarżoną decyzję za bezpodstawną.\nPrzytoczone oświadczenie nie stanowi obrazy. [Wręcz przeciwnie,] jest to ocena tego, jak użytecznie prowadzono postępowanie w niniejszej sprawie.\nOświadczenia przytoczone w zaskarżonej decyzji ... nie mogą same w sobie, a zwłaszcza w świetle zachowania sędziego rozpatrującego sprawę, [być uznane za] nierespektujące [sądu], co uzasadniałoby potrzebę wydania decyzji o grzywnie.\n...\nOprócz pełnomocnika powoda, pozwany oraz [jej] pełnomocnik wzięli udział w rozprawie wyznaczonej na 16 listopada 2009 r. Protokół [tej rozprawy] stwierdza, że [powód] potwierdził swoje powództwo i pisma z 30 marca 2009 r., a pozwany utrzymał argumenty wyrażone w [jej] odpowiedzi ... z 11 marca 2009 r. Poza tym nic innego nie wydarzyło się na tej rozprawie.\n...\nOprócz stwierdzenia faktów wymienionych powyżej, sędzia rozpatrujący sprawę nie podjął żadnego działania mającego na celu zakończenie postępowania, z wyjątkiem wyznaczenia następnej rozprawy.\nNa tej rozprawie nie zobowiązał nawet pozwanego do dostarczenia dowodów na twierdzenia wyrażone w [jej] odpowiedzi.\nNa tej rozprawie nie podjęto nawet decyzji o przeprowadzeniu zeznań stron. Dopiero na wniosek pełnomocnika powoda sędzia zdecydował o wyznaczeniu następnej rozprawy.\n...\nW tych okolicznościach oczywiste jest, że rozprawa wyznaczona na 17 grudnia 2009 r. byłaby identyczna ... z poprzednią rozprawą.\nPełnomocnik powoda uważa takie zachowanie za sprzeczne z celem prawa.\n...\nBiorąc pod uwagę, że celem rozprawy jest skoncentrowane rozpoznanie sprawy, cel ten jest niweczony, gdy brakuje takiego skoncentrowanego rozpoznania. Należy również pamiętać, że takie zachowanie zwiększa koszty postępowania ... [bez] racjonalnego uzasadnienia.\n...\nW przedmiotowych pismach [to jest w zażaleniu z 31 grudnia 2009 r.] nie wyrażono zamiaru obrażenia. Przytoczone oświadczenie stanowi pogląd oceniający, jak użytecznie prowadzono postępowanie.\nW uzasadnieniu [zaskarżonej decyzji] stwierdza się, że pełnomocnik sugeruje, iż sędzia rozpatrujący sprawę „najprawdopodobniej bezcelowo postępuje we wszystkich innych sprawach”. Pogląd ten nie jest poparty żadnym argumentem i nie ma podstaw [w tym, co napisano w zażaleniu].”\nDecyzją z 7 lipca 2010 r. Sąd Okręgowy w Vukovarze (Županijski sud u Vukovaru) oddalił zażalenie skarżącego i utrzymał w mocy decyzję pierwszej instancji. Istotna część tej decyzji, która została doręczona skarżącemu 16 lipca 2010 r., brzmi:\n„Orzekając o ukaraniu pełnomocnika grzywną za obrazę sądu ... sąd pierwszej instancji prawidłowo stwierdził – i podał ważne powody swojego poglądu – że takie oświadczenia stanowiły nieakceptowalną komunikację między sądem a adwokatem ..., ocena której należy do uznania sądu, przed którym toczy się postępowanie.\nTe oświadczenia ... wykraczają poza granice roli adwokata w postępowaniu ... i mogą być prawnie zakwalifikowane jako nadużycie procesu z powodu nieodpowiedniej komunikacji.”\n17 sierpnia 2010 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną na decyzje sądów powszechnych. W ten sposób skarżył się, że te decyzje naruszają jego wolność wypowiedzi. Wyraźnie powołał się na art. 38 Konstytucji Chorwacji (patrz punkt 16 poniżej) oraz art. 10 Konwencji. Decyzją z 27 stycznia 2011 r. Sąd Konstytucyjny (Ustavni sud Republike Hrvatske) uznał skargę konstytucyjną skarżącego za niedopuszczalną z powodu, że zaskarżona decyzja nie podlegała kontroli konstytucyjnej. Decyzja ta została doręczona skarżącemu 11 lutego 2011 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164456", "text": "Skarżacy urodzili się odpowiednio w 1952, 1947, 1973 i 1980 roku i mieszkają w Bratysławie. Są współwłaścicielami domu mieszkalnego położonego w gminie Bratysława-Stare Miasto. Dom został zbudowany w 1929 roku przez ich przodków, którzy w czasie poprzedniego reżimu przekazali go państwu w okolicznościach, które zostałyby później uznane za stanowiące przymus. Własność domu została przywrócona pierwszemu i drugiemu skarżącemu 10 grudnia 1991 roku na mocy specjalnych przepisów o restytucji. W konsekwencji każdy z nich nabył udział 4/12 we własności domu. Trzeci i czwarty skarżący nabyli każdy udział 2/12 we własności domu odpowiednio 25 stycznia 1995 roku i 29 marca 1999 roku. W momencie, gdy skarżący nabyli własność domu, pięć mieszkań było zamieszkałych przez najemców z regulowanym czynszem. Zgodnie z odpowiednimi przepisami oznaczało to, że (i) skarżący musieli zaakceptować, że ich mieszkania są zajmowane przez tych najemców, (ii) nie mogli pobierać od nich czynszu wyższego niż maksymalna kwota ustalona przez państwo, (iii) nie mogli jednostronnie wypowiedzieć umów najmu oraz (iv) nie mogli sprzedać mieszkań innej osobie niż najemcom („system kontroli czynszów”). System kontroli czynszów ma zastosowanie lub miał zastosowanie do mieszkań w sprawie, następująco: czteropokojowe mieszkanie o powierzchni 129 m², które podlegało kontroli czynszów do stycznia 2006 roku („pierwsze mieszkanie”); czteropokojowe mieszkanie o powierzchni 130 m², które podlegało kontroli czynszów do września 2008 roku („drugie mieszkanie”); dwupokojowe mieszkanie o powierzchni 87 m² oraz dwa czteropokojowe mieszkania o powierzchni 126 m² każde („trzecie, czwarte i piąte mieszkania”), do których kontrola czynszów nadal ma zastosowanie. Miesięczny czynsz, jaki można było pobierać z mieszkań zgodnie z obowiązującymi przepisami, był równoważny około 10 do 17,5 euro (EUR) w latach 1992–1999. Po kilku podwyżkach regulowanego czynszu, w czerwcu 2007 roku skarżący mogli pobierać około 73,5 EUR miesięcznie za dwupokojowe mieszkanie i około 125 EUR miesięcznie za czteropokojowe mieszkania. Według obliczeń Rządu regulowany czynsz wyniósł odpowiednio 236 EUR i 400 EUR w 2014 roku. Strony przedstawiły różne dane co do czynszu rynkowego.\nSkarżący powołali się na dane Krajowego Stowarzyszenia Agencji Nieruchomości („NAREA”) i twierdzili, że miesięczny czynsz rynkowy za porównywalne dwupokojowe mieszkania w okolicy wynosił około 662 EUR, a za porównywalne czteropokojowe mieszkania około 1296 EUR w latach 2004–2007.\nRząd przedłożył ekspertyzę, z której wynikało, że miesięczny czynsz rynkowy mieszkań skarżących w 2010 roku wynosił odpowiednio 561 EUR oraz od 772 do 797 EUR.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 1, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164165", "text": "Skarżący urodził się w 1957 roku i mieszka w Sebedražie. Niniejsza sprawa dotyczy nieruchomości położonych w obszarze ewidencyjnym Sebedražie. Grunty w tym obszarze były przedmiotem postępowania scaleniowego na mocy ustawy o scalaniu gruntów (ustawa nr 330/1991 Zb.). Celem takiego postępowania jest reorganizacja własności i użytkowania gruntów w danym obszarze tak, aby odpowiadało to wymogom ochrony środowiska i racjonalnego rolnictwa. 29 grudnia 1992 r. Urząd Ziemi w Prievidzy wydał decyzję na podstawie art. 15 ust. 2 ustawy, zatwierdzającą przyspieszone uzgodnienia tymczasowe w odniesieniu do gruntów będących przedmiotem sprawy, zgodnie z uproszczonym planem podziału załączonym do decyzji. Tamte uzgodnienia tymczasowe przyznały ojcu skarżącego, bezpłatnie, tymczasowe użytkowanie gruntów podzielonych przez linię kolejową i położonych po obu jej stronach. Grunty te częściowo graniczą z drogą, a częściowo są oddzielone od niej przez inną działkę należącą do skarżącego. Tytuł prawny ojca skarżącego do tych gruntów został później przeniesiony na skarżącego. Rząd przedstawił, że przeniesienie to nastąpiło w wyniku nabycia przez skarżącego tytułu prawnego od swojego ojca; w przeciwieństwie do tego, skarżący twierdził (nie podając żadnych szczegółów), że jego związek z gruntami wynika bezpośrednio z wcześniejszej własności jego dziadka. Na podobnych warunkach inne osoby otrzymały działki położone dalej wzdłuż linii kolejowej, które nie miały lub miały jedynie ograniczony kontakt z rzeczoną drogą. Uzgodnienia tymczasowe przewidywały, że zainteresowane osoby miały prawo korzystać z istniejącej sieci drogowej. Takie uzgodnienia miały obowiązywać do zakończenia postępowania scaleniowego w obszarze. Zakończenie tych postępowań było zaplanowane na 2014 rok. Jednakże do Sądu nie złożono żadnych informacji dotyczących obecnego stanu i wyniku tych postępowań, jeśli w ogóle miały miejsce. Przedmiotem sporu w niniejszej sprawie jest kwestia, czy istniejąca sieć drogowa obejmowała trzymetrową prowizoryczną drogę polną (nespevnená poľná cesta), biegnącą równolegle do torów kolejowych, przez grunty przyznane ojcu skarżącego, łączącą działki przyznane innym osobom z drogą przebiegającą wokół nieruchomości skarżącego.\n\nSkarżący twierdzi, że w rzeczywistości taka droga nigdy nie istniała w praktyce ani na papierze i że obszar ten jest pokryty roślinnością (w szczególności drzewami owocowymi).\n\nJak później ustaliły sądy, chociaż droga nie była odnotowana na oficjalnych mapach ani w innej dokumentacji, istniała w praktyce, dopóki skarżący nie zablokował jej w 2000 roku, budując płot i wznosząc bramę. 13 marca 2001 roku sąd zarządził – w drodze środka tymczasowego – aby skarżący usunął płot i bramę oraz umożliwił dostęp do innych zainteresowanych działek. 20 kwietnia 2001 roku osoba, której przyznano grunty sąsiadujące z gruntami skarżącego, wytoczyła powództwo cywilne przeciwko skarżącemu. Dokładne sformułowanie żądanego środka naprawczego ewoluowało w toku postępowania; powództwo ostatecznie zmierzało do uzyskania nakazu sądowego zobowiązującego skarżącego do (i) usunięcia płotu, bramy, roślinności i wszystkiego innego, co utrudnia przejazd przez rzeczoną nieruchomość; (ii) odtworzenia pierwotnej drogi; oraz (iii) zezwalania i nie utrudniania powodom przejazdu tą drogą. Co do meritum, powództwo było badane dwukrotnie zarówno przez Sąd Rejonowy jako sąd pierwszej instancji, jak i przez Sąd Okręgowy jako sąd odwoławczy. Pierwszy wyrok (z 27 sierpnia 2004 r.) uwzględniający powództwo został uchylony (4 kwietnia 2005 r.) na skutek odwołania skarżącego. Drugi wyrok (z 11 lutego 2009 r.), ponownie uwzględniający powództwo, został utrzymany w mocy (27 stycznia 2010 r.) po jego odwołaniu. Sądy wzięły pod uwagę dowody z zeznań świadków, opinii biegłych i dokumentów zbadanych podczas siedmiu rozpraw przed sądem pierwszej instancji oraz ustalenia z trzech oględzin w miejscu przeprowadzonych przez sędziego pierwszej instancji. Uzasadnienie sądów można podsumować w następujący sposób. Jak wspomniano powyżej, ustalono, że sporna droga nigdy nie została oficjalnie udokumentowana, ale ostatecznie decydujące było to, że istniała w rzeczywistości. To ostatnie ustalenie opierało się głównie na piśmie Urzędu Ziemi, dowodach trzech świadków i pisemnych oświadczeniach czterech innych osób. W zakresie, w jakim skarżący twierdził przeciwnie, powołując się na własnych świadków, sądy uznały za rozstrzygające dokumentację fotograficzną przedłożoną przez powoda oraz ustalenia z oględzin w miejscu dokonane przez sędziego pierwszej instancji.\n\nSądy zauważyły, że uzgodnienia tymczasowe dotyczące obszaru w question, w tym spornej drogi, stanowiły ograniczenia szczególnego rodzaju (*sui generis*) równoważne służebnościom obciążającym własność gruntów w question. Gdyby własność jakiejkolwiek działki w tym obszarze miała zostać przeniesiona na inną osobę, wszelkie towarzyszące „quasi-służebności” obciążałyby nowego właściciela. Skarżący powinien był o tym wiedzieć, gdy nabywał tytuł prawny do gruntów od swojego ojca.\n\nZgodnie z tym, skarżący miał umożliwić i nie utrudniać przejazdu przez grunty. Dalsze odwołanie nie było możliwe. Sprawa została rozstrzygnięta mocą prawomocnego wyroku z 9 marca 2010 r., po doręczeniu wyroku sądu odwoławczego stronom. Po upływie okresu karencji przyznanego skarżącemu na wykonanie wyroku co do meritum, odpowiednie orzeczenie stało się wykonalne 10 kwietnia 2010 r. Wraz z powyższymi orzeczeniami, nakazano skarżącemu zapłacić powodowi kwotę, którą ten ostatni wcześniej zapłacił sądowi jako zaliczkę na wynagrodzenie biegłego sądowego. To orzeczenie stało się wykonalne 13 marca 2010 r. 24 października 2008 r. Sąd Rejonowy określił wynagrodzenie biegłego. Częściowo miało zostać zapłacone z zaliczki wcześniej wniesionej przez powoda (około 230 euro (EUR)); reszta (około 480 EUR) została zapłacona z budżetu sądu. Skarżący odwołał się, twierdząc, że opinia biegłego została złożona z opóźnieniem i jest wadliwa z powodu błędów. Należało ją więc pominąć, a biegłemu powinno się wypłacić żadne lub zredukowane wynagrodzenie. 27 stycznia 2010 r. Sąd Okręgowy oddalił odwołanie skarżącego i utrzymał w mocy decyzję z 24 października 2008 r. 4 lutego 2010 r. Sąd Rejonowy nakazał skarżącemu zapłacić około 475 EUR jako koszty oględzin w miejscu oraz resztę wynagrodzenia biegłego wcześniej zapłaconego przez sąd. Skarżący odwołał się od tego zarządzenia. 16 kwietnia 2010 r. Sąd Okręgowy oddalił odwołanie skarżącego i utrzymał w mocy zaskarżone zarządzenie. Dalsze odwołanie od orzeczenia z 16 kwietnia 2010 r. nie było możliwe. Po doręczeniu tego orzeczenia stronom, nakaz kosztowy przeciwko skarżącemu stał się prawomocny 31 maja 2010 r. Po upływie okresu karencji przyznanego na wykonanie nakazu kosztowego, stał się on wykonalny 4 czerwca 2010 r. Decyzje z 24 października 2008 r. i 4 lutego 2010 r. zostały wydane z odniesieniem do tego samego numeru sprawy Sądu Rejonowego co w postępowaniu co do meritum. Wykonanie powyższych orzeczeń wydaje się być nadal w toku. W międzyczasie skarżący zapłacił 87,40 EUR tytułem opłat komornika. Mimo nakazu usunięcia roślinności z rzeczonej drogi, nie uczynił tego do tej pory. 3 maja 2010 r. skarżący złożył skargę na podstawie art. 127 Konstytucji do Sądu Konstytucyjnego. Skarga była skierowana przeciwko Sądowi Rejonowemu i Sądowi Okręgowemu i kwestionowała konkretnie ich wyroki i decyzje co do meritum powództwa jego sąsiada (11 lutego 2009 r. i 27 stycznia 2010 r.) oraz w sprawie wynagrodzenia biegłego (24 października 2008 r. i 27 stycznia 2010 r.).\n\nSkarżący zarzucił, między innymi, naruszenie swoich praw na podstawie art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji i art. 6 § 1 Konwencji.\n\nW tym zakresie argumentował, że nastąpiło ograniczenie jego praw własności i że to ograniczenie nie było ani legalne, ani konieczne, nie leżało w interesie publicznym i nie podlegało żadnemu odszkodowaniu.\n\nPonadto długość postępowania była nadmierna, a postępowanie było niesprawiedliwe, ponieważ sądy pominęły jego argumenty, zaakceptowały opinię biegłego i inne dowody, które nie były wiarygodne, i wydały arbitralne decyzje. Jak widać z decyzji Sądu Konstytucyjnego (patrz poniższy akapit), uzyskał on uwagi w odpowiedzi na skargę skarżącego od Prezesów Sądu Rejonowego i Sądu Okręgowego. W decyzji Sądu Konstytucyjnego te uwagi zostały odzwierciedlone w następujący sposób:\n\nPrezes Sądu Rejonowego zauważył, że powód i inne osoby zaangażowane od dawna korzystały ze spornej drogi i że stan ten został zaakceptowany przez skarżącego i jego ojca, dopóki skarżący nie zablokował drogi w sposób arbitralny w 2000 roku, najwyraźniej kierując się błędnym przekonaniem, że jego tytuł własności do rzeczonej nieruchomości jest absolutny. Twierdzenia skarżącego zostały należycie zbadane, sąd wysłuchał obszernych dowodów, a skarga na długość postępowania była spóźniona.\n\nPrezes Sądu Okręgowego (i) streścił przebieg postępowania, (ii) podsumował skargę skarżącego oraz (iii) złożył, że nie można było zająć stanowiska w odniesieniu do niektórych roszczeń skarżącego dotyczących sądu pierwszej instancji, że nie było nieuzasadnionych opóźnień w postępowaniu przed sądem odwoławczym oraz że jedno z wniosków skarżącego przed tym sądem nie mogło zostać uwzględnione, ponieważ został złożony spóźniona. 14 kwietnia 2011 r. Sąd Konstytucyjny uznał skargę za niedopuszczalną. Nie znalazł niesprawiedliwości w postępowaniu i stwierdził, w szczególności odnosząc się do przyczyn decyzji Sądu Okręgowego, że wnioski sądów niższych były wystarczająco uzasadnione i nie arbitralne. Z podobnych powodów Sąd Konstytucyjny oddalił jako oczywiście bezzasadną skargę na decyzję w sprawie wynagrodzenia biegłego.\n\nCo do skargi na długość postępowania, Sąd Konstytucyjny stwierdził, powołując się na swoją ustaloną praktykę, że została ona wniesiona spóźniona. Konkretnie, skarga została wniesiona po tym, jak wyroki sądów powszechnych co do meritum stały się prawomocne. Na koniec, powołując się na swoją ustaloną praktykę w tym zakresie, Sąd Konstytucyjny stwierdził, że w świetle wniosku osiągniętego na podstawie art. 6 Konwencji, sądy powszechne nie mogą być pociągnięte do odpowiedzialności za jakiekolwiek naruszenie praw skarżącego na podstawie art. 1 Protokołu nr 1. 16 lipca 2010 r. skarżący złożył nową skargę konstytucyjną przeciwko Sądowi Rejonowemu i Sądowi Okręgowemu, zaskarżając nakaz kosztowy przeciwko niemu (4 lutego i 16 kwietnia 2010 r.) i zarzucając naruszenie art. 6 § 1 Konwencji z powodu, że sądy pominęły jego argumenty i zdecydowały arbitralnie. 15 kwietnia 2011 r. Sąd Konstytucyjny uznał skargę za niedopuszczalną, nie znajdując żadnych oznak niesprawiedliwości lub arbitralności w zaskarżonych decyzjach i leżącym u ich podstaw postępowaniu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164198", "text": "Daty urodzenia i miejsca zamieszkania skarżących podano w załączniku. W danym czasie wielu z nich było członkami opozycyjnych partii politycznych lub grup. Demonstracje były planowane na 20 października i 17 listopada 2012 r. w Baku. Przed zgromadzeniami, odpowiednio 15 października i 12 listopada 2012 r., organizatorzy, członkowie opozycji, powiadomili odpowiedni organ, czyli Władze Wykonawcze Miasta Baku („BCEA”). BCEA odmówiło autoryzacji demonstracji z 20 października 2012 r. w miejscu wskazanym przez organizatorów i zaproponowało inną lokalizację na przedmieściach Baku – dziedziniec szkoły nauki jazdy położonej w 20. osiedlu rejonu Sabail. BCEA odmówiło również autoryzacji demonstracji z 17 listopada 2012 r. Stwierdziło w ogólnych słowach, że to zgromadzenie nie byłoby zgodne z Ustawą o Wolności Zgromadzeń. BCEA zauważyło dalej, że plac, na którym organizatorzy proponowali przeprowadzić zgromadzenie, był wyznaczonym obszarem rekreacji publicznej i że samo zgromadzenie byłoby niewykonalne. Organizatorzy mimo to postanowili przeprowadzić demonstracje zgodnie z planem. Zdaniem skarżących demonstracje miały charakter pokojowy i zostały przeprowadzone w sposób pokojowy. Uczestnicy domagali się reform demokratycznych w kraju i protestowali przeciwko przeszkodom w wolności zgromadzeń. Każdy ze skarżących wziął udział w jednej z dwóch demonstracji (patrz załącznik), ale krótko po ich rozpoczęciu policja zaczęła rozpraszać zebranych. Wszyscy skarżący zostali aresztowani podczas akcji rozpraszania i przewiezieni do różnych komisariatów policji. Zdaniem większości skarżących zostali aresztowani przez osoby w cywilu. Skarżący byli przesłuchiwani w odpowiednich komisariatach. W dniu aresztowania każdego ze skarżących sporządzono na nich protokoły o wykroczeniu administracyjnym (inzibati xəta haqqında protokol), w których stwierdzono, że przez celowe niewykonanie legalnego polecenia policji skarżący popełnili wykroczenie administracyjne na podstawie art. 310.1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych („KWA”). Skarżący w sprawach o numerach 8204/13, 8468/13, 31201/13 i 51930/13 zostali również oskarżeni na podstawie art. 298 KWA (naruszenie zasad organizowania zgromadzeń publicznych). Niektórzy skarżący odmówili podpisania protokołów o wykroczeniu administracyjnym. Zdaniem skarżących nigdy nie doręczono im kopii protokołów o wykroczeniu administracyjnym ani innych dokumentów z ich akt sprawy. Nie zapewniono im dostępu do prawnika po aresztowaniu ani podczas przebywania w areszcie policyjnym. Każdy ze skarżących został doprowadzony przed sąd pierwszej instancji w dniu aresztowania. Zdaniem większości z nich rozprawa przed sądem w każdej sprawie była bardzo krótka. Członkowie publiczności nie byli wpuszczani do sali rozpraw, mimo że sąd nie podjął formalnej decyzji o wyłączeniu rozprawy od jawności. Zdaniem wszystkich skarżących nie dano im możliwości powołania prawników własnego wyboru. Zatrudniono prawników finansowanych przez państwo do reprezentowania większości z nich. Skarżący w sprawach o numerach 8204/13, 31201/13 i 51930/13 nie byli reprezentowani przez prawnika. Zgodnie z transcriptami odpowiednich rozpraw sądowych, skarżący w sprawach o numerach 8204/13 i 51930/13 odmówili pomocy prawnika finansowanego przez państwo i postanowili bronić się osobiście. Skarżący oświadczyli w odpowiednich sądach, że wzięli udział lub próbowali wziąć udział w demonstracjach z 20 października 2012 r. lub 17 października 2012 r., wykonując swoje prawo do wolności zgromadzeń i/lub że nie są winni niewykonania legalnego polecenia policji. Zgodnie z transcriptami rozpraw, w swoich ustnych wystąpieniach prawnicy finansowani przez państwo stwierdzali w ogólnych słowach, że skarżący są niewinni lub krótko prosili odpowiednie sądy o podjęcie sprawiedliwej decyzji. W odniesieniu do skarżących w sprawach o numerach 8468/13, 17569/13 i 45211/13 prawnicy finansowani przez państwo nie zgłosili żadnych ustnych ani pisemnych wniosków. Jedynymi świadkami przesłuchanymi podczas odpowiednich rozpraw sądowych byli policjanci, którzy zgodnie z oficjalnymi zapisami aresztowali skarżących lub sporządzili na nich protokoły o wykroczeniu administracyjnym. Zeznali, że skarżący zorganizowali nieautoryzowane demonstracje i/lub głośno krzyczeli na ulicy. W sprawach o numerach 8204/13, 8468/13, 14226/13, 17569/13, 31201/13, 45211/13 i 51930/13 odpowiednie sądy nie przesłuchały żadnych świadków. W większości spraw odpowiednie sądy pierwszej instancji uznały, że skarżący nie zaprzestali udziału w nieautoryzowanej demonstracji. W odniesieniu do skarżącego w sprawie o numerze 5231/13 sąd pierwszej instancji uznał, że usiłował „robić hałas przez krzyk” na ulicy. W odniesieniu do skarżącego w sprawie o numerze 17575/13 sąd pierwszej instancji stwierdził w ogólnych słowach, że celowo nie wykonał legalnego polecenia policji. Sądy uznały skarżących za winnych na podstawie art. 310.1 KWA i skazały ich na areszt administracyjny w okresie od pięciu do trzynastu dni (patrz załącznik). Skarżący w sprawie o numerze 8468/13 został dodatkowo uznany za winnego na podstawie art. 298 KWA. W różnych datach skarżący złożyli odwołania do Sądu Apelacyjnego w Baku, argumentując, że ich skazania naruszyły ich prawa, ponieważ demonstracje, w których brali udział lub próbowali wziąć udział, miały charakter pokojowy. Skarżący skarżyli się również, że ich aresztowania były niezgodne z prawem, a rozprawy przed odpowiednimi sądami pierwszej instancji nie były sprawiedliwe. Wnieśli do Sądu Apelacyjnego w Baku o uchylenie decyzji sądów pierwszej instancji w ich sprawach. Skarżący byli reprezentowani przed Sądem Apelacyjnym w Baku przez prawników własnego wyboru. W różnych datach Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołania skarżących i utrzymał w mocy decyzje odpowiednich sądów pierwszej instancji (patrz załącznik).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164203", "text": "Daty urodzenia i miejsca zamieszkania skarżących podano w załączniku. Okoliczności sprawy są podobne do tych w sprawach Tahirov przeciwko Azerbejdżanowi (nr 31953/11, §§ 6-22, 11 czerwca 2015) i Annagi Hajibeyli przeciwko Azerbejdżanowi (nr 2204/11, §§ 6-20, 22 października 2015). Skarżący kandydowali w wyborach parlamentarnych z 7 listopada 2010 r. i złożyli wnioski o rejestrację jako kandydaci w różnych jednomandatowych okręgach wyborczych (patrz załącznik). Odpowiednie Okręgowe Komisje Wyborcze („ConECs”) w różnych datach (patrz załącznik) odmówiły skarżącym rejestracji jako kandydaci po tym, jak grupy robocze ConEC stwierdziły, że część podpisów wyborców popierających złożonych przez skarżących była nieważna, a pozostałe ważne podpisy liczyły mniej niż 450, co stanowi minimum wymagane przez prawo. W każdym przypadku podpisy uznano za nieważne z kilku przyczyn. Żaden ze skarżących, z wyjątkiem skarżącego w sprawie o numerze 30750/11, nie został zaproszony na posiedzenia ConEC, na których podjęto decyzje o odmowie rejestracji ich wniosków. W każdym przypadku, mimo wymogów prawa, wszystkie istotne dokumenty grupy roboczej oraz sama decyzja ConEC zostały udostępnione skarżącym z opóźnieniem lub nigdy im nie udostępniono. Każdy ze skarżących wniósł skargę do Centralnej Komisji Wyborczej („CKW”) na decyzje ConEC. Zarzuty podniesione w ich skargach były podobne do tych podniesionych przez skarżących w sprawach Tahirov (powyżej cytowane, §§ 13-14) i Annagi Hajibeyli (powyżej cytowane, §§ 11-12). W różnych datach CKW również oddaliła skargi skarżących (patrz załącznik) po ponownym zbadaniu list podpisów przez członków własnej grupy roboczej, która stwierdziła w każdym przypadku, że duża liczba podpisów była nieważna, a pozostałe ważne podpisy były poniżej minimum wymaganego przez prawo. Żaden ze skarżących nie został zaproszony na odpowiednie posiedzenia CKW ani grupy roboczej. Co więcej, w każdym przypadku wszystkie istotne dokumenty CKW zostały udostępnione skarżącym dopiero po podjęciu decyzji przez CKW. W różnych datach każdy ze skarżących wniósł apelację do Sądu Apelacyjnego w Baku od decyzji komisji wyborczych. Powtórzyli zarzuty, które zgłosili przed CKW dotyczące decyzji i procedur ConEC. Podnieśli również szereg innych punktów podobnych do tych podniesionych przez skarżących w sprawach Tahirov (powyżej cytowane, § 19) i Annagi Hajibeyli (powyżej cytowane, § 17). W różnych datach (patrz załącznik) Sąd Apelacyjny w Baku oddalił apelacje skarżących, uznając, że ich argumenty były nieistotne lub nieuzasadnione i że nie było podstaw do uchylenia decyzji CKW. Skarżący wnieśli skargi kasacyjne do Sądu Najwyższego, powtarzając poprzednie zarzuty i argumentując, że Sąd Apelacyjny w Baku nie przeprowadził rzetelnego zbadania spraw i wydał nieuzasadnione wyroki. W różnych datach (patrz załącznik) Sąd Najwyższy oddalił apelacje skarżących jako nieuzasadnione, bez szczegółowego badania ich argumentów, i nie znalazł podstaw do wątpienia w ustaleniach komisji wyborczych lub Sądu Apelacyjnego w Baku. Oprócz skarżących w niniejszych sprawach, w danym czasie pan Intigam Aliyev, pełnomocnik skarżących w sprawach o numerach 2326/11, 8055/11 i 30750/11, reprezentował łącznie dwudziestu siedmiu skarżących w sprawach dotyczących wyborów parlamentarnych w 2010 r. oraz licznych skarżących w innych sprawach przed Trybunałem. 8 sierpnia 2014 r. wszczęto postępowanie karne przeciwko panu I. Aliyevowi, co jest przedmiotem odrębnej skargi wniesionej przez niego do Trybunału (skarga nr 68762/14). 8 i 9 sierpnia 2014 r. organy śledcze zajęły dużą liczbę dokumentów z biura pana I. Aliyeva, w tym wszystkie akta spraw dotyczących toczących się postępowań przed Trybunałem, które znajdowały się w posiadaniu pana Aliyeva i które dotyczyły łącznie ponad 100 skarg. Akta dotyczące skarg o numerach 2326/11, 8055/11 i 30750/11 zostały również zajęte w całości. Fakty dotyczące zajęcia i odpowiednich postępowań są opisane bardziej szczegółowo w sprawie Annagi Hajibeyli (powyżej cytowane, §§ 21-28). 25 października 2014 r. organy śledcze zwróciły część akt spraw dotyczących skarg wniesionych do Trybunału, w tym akta dotyczące skarg o numerach 2326/11, 8055/11 i 30750/11, adwokatowi pana Aliyeva.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 1, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164206", "text": "Skarżony urodził się w 1965 roku i mieszka w Rydze. 18 lutego 2008 roku, w toku pierwszego postępowania karnego przeciwko skarżonemu dotyczącego oszustwa w związku ze środkami płatniczymi, Sąd Okręgowy w Rydze postanowił zwolnić go od odpowiedzialności karnej oraz zastosował wobec niego środek przymusu: leczenie ambulatoryjne. 7 maja 2009 roku skarżony podpisał kartę informacyjną – sporządzoną i poświadczoną przez szpital psychiatryczny w Rydze (VSIA „Rīgas psihiatrijas un narkoloģijas centrs”, dalej „szpital psychiatryczny”) – dotyczącą praw i obowiązków osób poddanych przymusowemu leczeniu ambulatoryjnemu. Między innymi karta informacyjna stwierdzała, że pacjent musi zgłaszać się do lekarza raz w miesiącu oraz uczestniczyć w posiedzeniu zespołu lekarzy co sześć miesięcy, w terminie wskazanym przez odpowiedniego lekarza. Stwierdzała również, że jeśli pacjent nie stawiłby się na więcej niż trzy kolejne wizyty lekarskie, zostałby zgłoszony na policję w celu doprowadzenia go do lekarza. Konieczność kontynuowania przymusowego leczenia skarżonego była wielokrotnie rozpatrywana, a 8 kwietnia 2013 roku Sąd Rejonowy w Vidzeme, po zbadaniu wniosku zespołu lekarskiego z 25 lutego 2013 roku dotyczącego jego stanu zdrowia, postanowił kontynuować leczenie. Skarżony został wezwany, ale nie stawił się na rozprawie, a 10 kwietnia 2013 roku decyzja została mu wysłana. 21 kwietnia i 24 czerwca 2013 roku skarżony wysłał listy do Sądu Rejonowego w Vidzeme, prosząc o uchylenie środka przymusu. 2 lipca 2013 roku sąd poinformował go, że na skutek jego wniosków zwrócił się do odpowiednich biegłych lekarzy o przedstawienie raportu dotyczącego jego stanu zdrowia. 20 sierpnia 2008 roku, w toku drugiego postępowania karnego przeciwko skarżonemu dotyczącego oszustwa na świadczenia społeczne, Sąd Okręgowy w Rydze postanowił zwolnić go od odpowiedzialności karnej oraz zastosował wobec niego środek przymusu: psychiatryczne leczenie szpitalne w szpitalu psychiatrycznym, które 13 kwietnia 2010 roku zostało zmienione na przymusowe leczenie ambulatoryjne. 28 maja 2012 roku Sąd Okręgowy w Rydze postanowił kontynuować leczenie ambulatoryjne skarżonego. Sąd oparł się na raporcie medycznym złożonym 28 marca 2012 roku, który, między innymi, stwierdzał, że regularnie uczęszczał na wizyty lekarskie, nie wykazywał trwałej poprawy, nie uznawał, że ma problemy zdrowotne i nie okazywał skruchy za popełnione przestępstwo. Skarżony był reprezentowany przez obrońcę z urzędu, a 10 kwietnia 2013 roku decyzja została wysłana do skarżonego. 10 maja 2013 roku Sąd Okręgowy w Rydze, powołując się na art. 607 ust. 4 ustawy o postępowaniu karnym (patrz punkt 22 poniżej), zwrócił się do szpitala psychiatrycznego o przesłanie raportu dotyczącego stanu zdrowia skarżonego, aby sąd mógł zdecydować, czy konieczne jest kontynuowanie przymusowego leczenia. Zgodnie z informacjami przesłanymi przez szpital psychiatryczny w Rydze do Rządu, od 2005 roku skarżony był przyjmowany do szpitala psychiatrycznego w celu leczenia stacjonarnego osiem razy, w tym w trybie nagłym. Od 2010 roku odwiedzał lekarzy co dwa do trzech miesięcy. W 2013 roku dobrowolnie odwiedził lekarza 24 stycznia i 15 kwietnia oraz nie stawił się na wizycie 24 kwietnia. 28 maja 2013 roku lekarz skarżonego w szpitalu psychiatrycznym zadzwonił do niego, prosząc o stosowanie się do środka przymusowego leczenia, i ostrzegł go, że zostanie zwrócone się o pomoc policji. Stwierdzając, że skarżony nie stawił się na wizycie lekarskiej, i biorąc pod uwagę, że dłuższy okres bez leczenia mógłby spowodować pogorszenie się jego zdrowia, 10 czerwca 2013 roku Kierownik Jednostki w szpitalu psychiatrycznym zwrócił się do policji o doprowadzenie skarżonego do oddziału ambulatoryjnego szpitala, powołując się na art. 11 ustawy o policji. Wezwanie to odnosiło się do decyzji sądu z 18 lutego 2008 roku w pierwszym postępowaniu karnym. 17 czerwca 2013 roku kilku funkcjonariuszy policji przybyło do domu skarżonego i zabrało go do oddziału ambulatoryjnego szpitala psychiatrycznego w Rydze. Zgodnie z informacjami przesłanymi przez szpital psychiatryczny w Rydze, 17 czerwca 2013 roku, w oddziale ambulatoryjnym szpitala psychiatrycznego w Rydze skarżony oświadczył, że uda się do lekarza tylko wtedy, gdy otrzyma pisemne wezwanie. Zgodnie z decyzją lekarza skarżony został objęty obserwacją w trybie stacjonarnym (novērošana stacionārā). Skarżony, w asyście funkcjonariuszy policji, został zabrany do oddziału stacjonarnego szpitala, gdzie okazał niezadowolenie i złość oraz odmówił dobrowolnego przyjęcia do szpitala. Tego samego dnia został przymusowo przyjęty do leczenia stacjonarnego, zgodnie z art. 68 ust. 1 ustawy o leczeniu (patrz punkt 25 poniżej), gdzie otrzymał leki i 18 czerwca 2013 roku poprosił lekarza o wypisanie. Został poinformowany, że zostanie zbadany przez komisję lekarską, zgodnie z art. 68 ust. 3 ustawy o leczeniu (patrz punkt 26 poniżej). 19 czerwca 2013 roku komisja lekarska sporządziła raport, w którym stwierdziła, że skarżony nie wykazuje żadnych objawów psychozy, w związku z czym nie ma potrzeby leczenia stacjonarnego. Tego samego dnia po południu został wypisany ze szpitala. 19 czerwca 2013 roku komisja lekarska poinformowała właściwy sąd, że skarżony nie jest w pełni zdrowy, ale jego stan jest stabilny i nie jest niebezpieczny społecznie, w związku z czym zalecono sądowi uchylenie środka przymusowego leczenia ambulatoryjnego, który został na niego nałożony. Po zbadaniu powyższego raportu, 20 sierpnia 2013 roku Sąd Okręgowy w Rydze, a w późniejszym terminie Sąd Rejonowy w Vidzeme, uchyliły środki przymusowego leczenia ambulatoryjnego, które zostały nałożone na skarżonego w obu postępowaniach karnych. 19 lipca 2013 roku Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego Policji Państwowej (Valsts policijas Iekšējās drošības birojs) oddaliło skargę skarżonego, że funkcjonariusze policji nielegalnie zabrali go do szpitala psychiatrycznego. W swojej decyzji stwierdziło, że wspomniani funkcjonariusze policji działali zgodnie z art. 11 ustawy o policji na skutek otrzymania wniosku ze szpitala psychiatrycznego. Skarżony odwołał się od tej decyzji do Prokuratury Generalnej, która 16 sierpnia 2013 roku utrzymała ją w mocy, stwierdzając, że 28 maja 2012 roku Sąd Okręgowy w Rydze postanowił kontynuować przymusowe leczenie skarżonego. Ponieważ skarżony nie stosował się do środka, przedstawiciele szpitala psychiatrycznego mieli podstawy, aby zwrócić się o pomoc policji w jego wykonaniu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164639", "text": "Skarżący urodził się w 1973 roku i mieszka w Bibicach. W 1997 roku skarżący ożenił się z E. W 2004 roku urodziła się ich córka, N. W 2008 roku skarżący i E. się rozstali. W maju 2008 roku skarżący wyprowadził się z domu rodzinnego. Po rozstaniu skarżący i E. ustalili zasady kontaktów (co drugi weekend, jeden dzień w tygodniu oraz ferie zimowe i wakacje letnie). 16 stycznia 2009 roku skarżący złożył pozew o rozwód do Sądu Okręgowego w Krakowie wraz z wnioskiem o uregulowanie kontaktów tymczasowych. 26 lutego 2009 roku Sąd Okręgowy zarządził przeprowadzenie wywiadu środowiskowego w domu matki przez kuratora sądowego w celu ustalenia sytuacji N. oraz umiejętności rodzicielskich matki i ojca. Kurator złożyła sprawozdanie 21 lipca 2009 roku. Kurator ustaliła, że N. kochała oboje rodziców, ale była bardziej przywiązana do matki. Skarżący miał częsty kontakt z córką. Rodzice byli jednak w konflikcie ze sobą i żywili do siebie negatywne uczucia. Skarżący upoważnił M.T., swoją nową partnerkę, do odbierania N. z przedszkola, co było źródłem dużego konfliktu między rodzicami. Kurator wniosła o to, aby zasady kontaktów zostały szybko ustalone przez sąd w celu zminimalizowania negatywnych skutków rozwodu dla N. Dziecko powinno pozostać z matką, a ojcu powinno być pozwolone na częste wizyty. Powinien on jednak informować matkę o miejscu pobytu dziecka, ponieważ zabrał N. za granicę bez wiedzy matki. Rozprawa zaplanowana na 17 lutego 2010 roku nie odbyła się, ponieważ akta sprawy nie zostały zwrócone z Sądu Apelacyjnego (gdzie toczyło się postępowanie alimentacyjne) oraz ponieważ skarżący przebywał w tymczasowym areszcie w związku z toczącym się przeciwko niemu postępowaniem o korupcję. 2 czerwca 2009 roku i 14 października 2010 roku skarżący ponownie wnosił o postanowienia o kontaktach tymczasowych, określając różne ustalenia. 18 listopada 2010 roku matka odpowiedziała, przedstawiając własny wniosek dotyczący kontaktów. Latem 2010 roku skarżący zamieszkał z M.T., a we wrześniu 2010 roku urodził się syn. 22 listopada 2010 roku Sąd Okręgowy w Krakowie wydał postanowienie o kontaktach tymczasowych. Zdecydował, że skarżący może widywać się z córką co drugi weekend w godzinach od 15:00 w piątek do 17:00 w niedzielę, a także w godzinach od 15:00 we wtorek do 15:00 w środę. Ponadto mógł spędzać z nią co drugą Wigilię, każdy Boże Narodzenie i każdą Niedzielę Wielkanocną. Skarżący mógł zabrać N. na pierwszy tydzień ferii zimowych oraz w okresie od 1 do 21 lipca wakacji letnich. 21 stycznia 2011 roku Sąd Okręgowy w Krakowie wydał klauzulę wykonalności do tej decyzji. 17 maja 2011 roku E. zwróciła się do sądu o ograniczenie kontaktów między skarżącym a N. ze względu na delikatny stan emocjonalny dziecka. N. uczęszczała na terapię do psychologa od kwietnia 2011 roku do lutego 2012 roku. Rozprawa zaplanowana na 22 marca 2011 roku została odroczona po tym, jak skarżący złożył wniosek o wyłączenie sędziego. Wniosek ten został oddalony 29 marca 2011 roku. Dalsze odwołanie skarżącego zostało oddalone 7 września 2011 roku. 20 maja 2011 roku psycholog leczący N. zasugerował zmianę postanowienia o kontaktach, aby N. nie musiała nocować w domu skarżącego, ponieważ wywoływało to u niej duży stres. 13 lipca 2011 roku Sąd Okręgowy w Krakowie zarządził kolejny wywiad środowiskowy. Kurator złożyła sprawozdanie 16 grudnia 2011 roku. Ustaliła, że wizyty kontaktowe z N. odbywały się zgodnie z ustaleniami rodziców po ich rozstaniu, z wyjątkiem okresu od stycznia do maja 2010 roku (gdy skarżący był tymczasowo aresztowany w związku z zarzutami korupcyjnymi). Spotkania zostały wznowione w maju 2010 roku i odbywały się regularnie do listopada 2010 roku. Następnie, po tym jak sąd zaczął nadzorować wizyty kontaktowe, konflikt między rodzicami nasilił się. Matka była zdania, że skarżący chciał, aby spotkania kontaktowe odbywały się bez względu na potrzeby dziecka i jej pozaszkolne zajęcia (treningi łyżwiarskie). Z drugiej strony, ojciec był przekonany, że harmonogram treningów był manipulowany przez matkę tak, aby odbywały się one podczas jego wizyt kontaktowych. Na dzień 17 grudnia 2011 roku wizyty kontaktowe nie odbywały się zgodnie z postanowieniem o kontaktach tymczasowych. Skarżący widział się z córką w dniu jej urodzin i kilka razy po szkole. 2 stycznia 2012 roku kurator złożyła do sądu uzupełniające sprawozdanie. Zauważyła, że N. nie cieszyła się ze sposobu, w jaki odbywał się kontakt ze skarżącym. Nie miała nic przeciwko widzeniu go częściej niż zaplanowano, ale nie chciała nocować w jego domu. 11 stycznia 2012 roku odbyła się rozprawa, podczas której skarżący i E. ustalili zasady kontaktów. Tego samego dnia Sąd Okręgowy w Krakowie wydał wyrok rozwodowy. Sąd zarządził, że w okresie do 30 czerwca 2012 roku skarżący może widywać się z córką w każdy czwartek w godzinach od 15:00 do 19:00; co drugą sobotę i niedzielę w godzinach od 11:00 do 19:00; a także w Niedzielę Wielkanocną w godzinach od 11:00 do 19:00. Od 1 lipca 2012 roku skarżący mógł widywać się z córką co drugi weekend od 15:00 w piątek do 17:00 w niedzielę; w każdą środę od 15:00 do czwartku do 15:00; przez cały okres od 1 do 21 lipca; w pierwszy tydzień ferii zimowych; w pierwszy dzień Wielkanocy oraz w Boże Narodzenie. 5 marca 2012 roku skarżący odwołał się. 31 lipca 2012 roku Sąd Apelacyjny w Krakowie utrzymał wyrok sądu pierwszej instancji w mocy. 14 i 20 grudnia 2010 roku oraz 17 stycznia 2011 roku skarżący skarżył się do sądu, że matka odmawiała stosowania się do ustalonych kontaktów. 7 marca 2011 roku skarżący złożył dwa wnioski o nałożenie przez sąd grzywny na matkę za nieprzestrzeganie postanowienia o kontaktach tymczasowych z 22 listopada 2010 roku. Następnie skarżący złożył trzy wnioski 15 kwietnia 2011 roku, trzy 28 kwietnia 2011 roku i cztery 18 maja 2011 roku. Sąd wyznaczył rozprawę na 27 maja 2011 roku. Jednakże E. nie stawiła się w tym terminie (była na urlopie w celu opieki nad chorym dzieckiem). Skarżący złożył liczne dalsze wnioski o nałożenie przez sąd grzywn na E. W szczególności złożył dwa wnioski 1 czerwca 2011 roku, dwa 7 czerwca 2011 roku, cztery 24 czerwca 2011 roku, trzy 25 lipca 2011 roku, trzy 8 sierpnia 2011 roku i jeden 23 sierpnia 2011 roku. Kolejna rozprawa odbyła się 31 sierpnia 2011 roku. Na dalszej rozprawie odbytej 28 października 2011 roku, nawiązując do wniosku skarżącego z 7 marca 2011 roku, Sąd Rejonowy dla Krakowa-Krowodrzy zarządził, aby matka zastosowała się do postanowienia o kontaktach tymczasowych w ciągu dwóch tygodni pod karą grzywny w wysokości 1000 złotych polskich (PLN). 30 grudnia 2011 roku Sąd Okręgowy w Krakowie oddalił odwołanie E. od tej decyzji. Skarżący złożył dalsze wnioski do sądu o nałożenie grzywn na E.: 1 lutego 2012 roku, 20 lutego 2012 roku, 20 marca 2012 roku, 3 kwietnia 2012 roku (sześć wniosków); 24 kwietnia 2012 roku (dwa wnioski) oraz 21 maja 2012 roku (trzy wnioski). 8 marca 2012 roku Sąd Rejonowy dla Krakowa-Krowodrzy wyodrębnił do odrębnego postępowania wniosek skarżącego z 23 sierpnia 2011 roku (patrz punkt 26 powyżej). Został on następnie oddalony 18 kwietnia 2012 roku. Na skutek dalszego odwołania, Sąd Okręgowy w Krakowie uchylił tę decyzję 30 lipca 2012 roku. 3 września 2012 roku postępowanie zostało dalej wyodrębnione, a część dotycząca wniosku skarżącego z 23 sierpnia 2011 roku otrzymała nowy numer sprawy. Następnie zostało przeniesione do Sądu Rejonowego dla Krakowa-Nowej Huty z powodu zmiany adresu przez E. Postępowanie zostało ostatecznie umorzone 24 kwietnia 2013 roku. 15 marca 2012 roku, w odpowiedzi na roszczenie skarżącego z 7 marca 2011 roku, Sąd Rejonowy nałożył na E. grzywnę w wysokości 1000 PLN (którą następnie zapłaciła). Dalej zarządził, aby zastosowała się ona do postanowienia o kontaktach tymczasowych w ciągu dwóch tygodni pod karą kolejnej grzywny w wysokości 1000 PLN. 24 kwietnia 2012 roku kurator sądowy złożył do sądu sprawozdanie dotyczące ustaleń kontaktów skarżącego z córką. Zauważyła, że wizyty kontaktowe nie odbywają się zgodnie z postanowieniem o kontaktach. N. czasami spotykała się ze skarżącym we wtorki po szkole, przebywając z nim do około 15:00-16:00. Dalej zauważyła, że chociaż N. nie chciała nocować w domu skarżącego, nie miała nic przeciwko widzeniu go częściej po szkole w ciągu tygodnia. Kurator zasugerowała, aby rodzice i dziecko poddali się ocenie w Regionalnym Ośrodku Diagnostyczno-Konsultacyjnym („RODK”). 8 sierpnia 2012 roku sąd nałożył na E. kolejną grzywnę w wysokości 1000 PLN. Jednakże 22 listopada 2012 roku Sąd Rejonowy w Krakowie umorzył postępowanie z powodu, że postanowienie o kontaktach tymczasowych z 22 listopada 2010 roku nie było już w mocy. Kurator sądowy złożył dwa sprawozdania do Sądu Rejonowego w Krakowie, datowane na 20 i 29 października 2012 roku. Zauważyła w sprawozdaniach, że ustalenia kontaktów zawarte w najnowszym postanowieniu o kontaktach tymczasowych nie były egzekwowane. Od maja 2012 roku ojciec był w stanie widzieć się z córką tylko przez kilka minut podczas okazjonalnych spotkań. W opinii kuratora, ojciec był gotowy i zdolny do opieki nad córką i organizowania ciekawych zajęć na ich spotkania. Jednakże, gdy była pytana przez kuratora, N. nie wykazywała entuzjazmu na widok ojca i mówiła o nim tylko negatywne rzeczy. Kurator wniosła o konieczność przeprowadzenia oceny rodziny w RODK. Tymczasem skarżący złożył liczne wnioski o przymusowe odebranie N. na różne wizyty (w maju, lipcu i sierpniu 2012 roku oraz w lutym 2013 roku). Sąd Rejonowy w Krakowie wydał zarządzenia o przymusowym odebraniu dziecka przez kuratora 15 maja 2012 roku (na 1 lipca 2012 roku), 13 grudnia 2012 roku (na 23 grudnia 2012 roku) i 6 marca 2013 roku. W tym ostatnim decyzji sąd podkreślił, że w żadnym wypadku nie należy używać siły fizycznej przy odbieraniu N., ponieważ byłoby to sprzeczne z jej najlepszym interesem. Przy pierwszej okazji kurator stwierdził, że E. nie mieszka pod adresem, który podała sądowi, i dlatego nie mógł odebrać córki skarżącego. Przy dwóch późniejszych okazjach kurator próbował mediować między rodzicami i rozmawiać z dzieckiem, aby zmieniło zdanie, ale dziecko odmówiło pójścia z ojcem. Podczas postępowania rozwodowego zarówno skarżący, jak i E. prosili policję o interwencję kilka razy. W szczególności, 3 września 2011 roku skarżący przybył do domu E., aby odebrać N. Jednak N. płakała i odmówiła pójścia z nim. E. wezwała policję, ponieważ skarżący miał rzekomo zachowywać się w agresywny sposób. 25 października 2011 roku policja ponownie interweniowała w domu E. Przy tej okazji E. odmówiła pozwolenia skarżącemu na zabranie N. na zaplanowaną przez sąd wizytę kontaktową, ponieważ dziecko miało się rzekomo go bać. 20 lutego 2012 roku skarżący złożył skargę do Sądu Rejonowego dla Krakowa-Nowej Huty, że matka nie przestrzega postanowienia o kontaktach tymczasowych i poprosił sąd o nakazanie jej złożenia przyrzeczenia określonego zachowania. Rozprawa zaplanowana na 25 kwietnia 2012 roku została odroczona z powodu nieobecności obojga rodziców. Kolejne rozprawy odbyły się 20 lipca 2012 roku i 23 sierpnia 2012 roku. 23 sierpnia 2012 roku Sąd Rejonowy dla Krakowa-Nowej Huty oddalił wniosek skarżącego, ponieważ postanowienie o kontaktach tymczasowych nie było już w mocy. Ta decyzja została uchylona na skutek odwołania 30 stycznia 2013 roku. Sąd Okręgowy w Krakowie uznał, że Sąd Rejonowy skupił się na wniosku o ukaranie E. grzywną i nie rozważył innych wniosków skarżącego. 28 lutego 2013 roku Sąd Rejonowy dla Krakowa-Nowej Huty ponownie umorzył postępowanie dotyczące wniosku skarżącego o nałożenie grzywny na matkę, ponieważ postanowienie o kontaktach tymczasowych nie było już w mocy po uprawomocnieniu się wyroku rozwodowego. Na dzień złożenia przez Rząd uwag do Trybunału, pozostała część wniosku skarżącego (postępowanie w sprawie złożenia przyrzeczenia przez matkę) była wciąż w toku. 9 sierpnia 2012 roku E. wniosła o zmianę ustaleń kontaktów określonych w wyroku rozwodowym. Złożyła oświadczenie, że N. nie chce nocować w domu skarżącego. 1 października 2012 roku Sąd Rejonowy dla Krakowa-Nowej Huty wydał postanowienie o kontaktach tymczasowych i uwzględnił wniosek E. Sąd orzekł, że skarżący może spotykać się z córką co drugą niedzielę w godzinach od 14:00 do 18:00. Sąd uznał, że zmiana ustaleń kontaktów leży w najlepszym interesie dziecka w danym momencie i że niezbędne jest odbudowanie więzi emocjonalnych między N. a skarżącym. 2 października 2012 roku sąd zarządził kolejny wywiad środowiskowy oraz badanie rodziców i dziecka przez ekspertów RODK. 3 grudnia 2012 roku psycholog złożył opinię do sądu. Ekspert stwierdził, że osłabienie więzi emocjonalnej między skarżącym a N. zostało spowodowane przez szereg wydarzeń. Były to w szczególności: aresztowanie skarżącego w obecności N. i jego następne tymczasowe aresztowanie; nowy związek skarżącego i nowe dziecko; próba egzekwowania postanowienia o kontaktach przez skarżącego bez żadnego uwzględnienia potrzeb N.; oraz eskalacja konfliktu między E. a skarżącym. Ekspert wniosł, że potrzebna jest terapia rodzinna w celu odbudowania więzi rodzinnych. Ponadto, zmiany w ustaleniach kontaktów, takie jak zwiększona częstotliwość wizyt, nie leżały w najlepszym interesie dziecka w tamtym czasie. Na rozprawie odbytej 10 grudnia 2012 roku skarżący poinformował sąd, że dnia poprzedniego, gdy przybył, aby zobaczyć się z córką, nie chciała pójść z nim. Najwyraźniej N. wyszła na zewnątrz, aby porozmawiać ze skarżącym, ale gdy zobaczyła M.T. (jego nową partnerkę), wróciła do domu płacząc i odmówiła pójścia z ojcem. W odpowiedzi na pytanie sądu, czy weźmie udział w terapii rodzinnej, skarżący oświadczył, że będzie musiał się nad tym zastanowić, ponieważ w jego opinii problemy z egzekwowaniem ustaleń kontaktów były winą matki. 11 stycznia 2013 roku Sąd Okręgowy w Krakowie uwzględnił odwołanie skarżącego od postanowienia tymczasowego z 1 października 2012 roku. Uznał, że ustalenia kontaktów określone w postanowieniu Sądu Rejonowego wykraczały poza to, o co matka wniosła w swoim wniosku. 1 marca 2013 roku RODK złożył opinię do sądu. Po pierwsze, eksperci zauważyli, że oboje rodzice kochają N. i są w stanie zaspokajać jej potrzeby. Ojciec był zdeterminowany, aby mieć miejsce w jej życiu i odegrać ważną rolę. Matka nie miała racji, przerywając kontakt między N. a jej ojcem. Chociaż twierdziła, że nie utrudniała kontaktów, nie była świadoma, że jej pasywne podejście i wyraźna wrogość wobec byłego męża utrudniały kontakt ojca z córką. Eksperci podkreślili, że N. miała silną więź emocjonalną z matką i pozostawała pod jej wpływem. Nie czuła się kochana przez ojca i bała się kontaktu z nim. Eksperci doszli do wniosku, że N. nie jest w stanie poradzić sobie z emocjonalnymi konsekwencjami konfliktu między jej rodzicami i że terapia rodzinna jest niezbędna. Ponadto, mimo negatywnej reakcji na skarżącego, powinna mieć z nim kontakt. Jednak wizyty kontaktowe nie powinny odbywać się w obecności matki, ponieważ zwiększyłoby to negatywne nastawienie N. do ojca i uniemożliwiłoby jej odbudowanie z nim więzi. Spotkania kontaktowe powinny odbywać się na neutralnym gruncie w obecności osoby neutralnej. 24 kwietnia 2013 roku Sąd Rejonowy w Krakowie wydał postanowienie o kontaktach. Zgodnie z tą decyzją skarżący mógł spotykać się z N. co drugą niedzielę w godzinach od 15:00 do 18:00, z wyjątkiem pierwszego tygodnia ferii zimowych i okresu między 15 lipca a 15 sierpnia. Ponadto mógł widzieć się z N. w pierwszy dzień Wielkanocy w godzinach od 15:00 do 18:00 oraz 24 grudnia w każdym parzystym roku i 26 grudnia w każdym nieparzystym roku. Sąd uznał, że spotkania kontaktowe powinny odbywać się w obecności kuratora sądowego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164465", "text": "Skarżący urodził się w 1959 roku i jest obecnie osadzony w Kiszyniowie. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić następująco. 23 grudnia 2013 r. skarżący został aresztowany i oskarżony o przywłaszczenie mienia oraz organizowanie usiłowania zabójstwa dwóch przedsiębiorców. Od tego czasu przebywa w więzieniu nr 13. Według skarżącego, był przetrzymywany w celi o powierzchni 6 metrów kwadratowych wraz z pięcioma innymi współosadzonymi, co pozostawiało bardzo mało miejsca dla każdego z nich. Z powodu przepełnienia więźniowie musieli dzielić łóżka. Nie zapewniono mu pościeli ani poduszki. W celi nie było umywalki ani bieżącej wody. Jedzenie było złej jakości i niejadalne. Toaleta nie była oddzielona od reszty celi i wydzielała przykry zapach. Brakowało również światła dziennego, a wentylacja była słaba. Skarżący twierdził, że był przetrzymywany z więźniami zdiagnozowanymi na gruźlicę, HIV/AIDS oraz inne choroby zakaźne. W wyniku przebywania w nieludzkich warunkach detencji zachorował na grzybicę, zapalenie żołądka oraz infekcję układu oddechowego. Nie otrzymał żadnej pomocy medycznej, a także zabroniono mu otrzymywania leków ziołowych od żony. Skarżący złożył skargę na nieludzkie warunki detencji do prokuratury w Kiszyniowie oraz Sądu Apelacyjnego. 14 kwietnia 2014 r. Departament Więziennictwa odpowiedział, że po zbadaniu jego zarzutów nie stwierdził żadnego naruszenia prawa krajowego. Rząd twierdził, że cela skarżącego (nr 130) miała powierzchnię 10 metrów kwadratowych i była przeznaczona dla czterech osób. Wszyscy osadzeni mieli własne łóżka. Cela była wyposażona w umywalkę i bieżącą wodę. Skarżącemu zapewniono pościel, produkty higieniczne dostosowane do jego potrzeb oraz ciepłe posiłki trzy razy dziennie, zgodnie z Uchwałą Rządu nr 609 dotyczącą minimalnych dziennych wymagań żywieniowych dla osadzonych. Rząd twierdził, że w omawianej celi nie przebywały osoby chorujące na choroby zakaźne. Dodali, że skarżący otrzymał pomoc medyczną i przedłożyli dowody przeprowadzenia różnych badań lekarskich. Sąd odwołuje się do odpowiednich materiałów przytoczonych w swoim wcześniejszym orzecznictwie dotyczącym Republiki Mołdawii (zobacz na przykład Shishanov przeciwko Republice Mołdawii, nr 11353/06, §§ 50-61, 15 września 2015 r.). W swoich raportach za lata 2013, 2014 i 2015 dotyczących warunków detencji, po kilku wizytach w więzieniu nr 13 w Kiszyniowie, Centrum Praw Człowieka w Mołdawii („Centrum Praw Człowieka”, które pełni również funkcję mołdawskiego Rzecznika Praw Obywatelskich) stwierdziło poważne problemy, w szczególności dotyczące przepełnienia, jakości żywności, wentylacji i dostępu do światła dziennego. W świetle swoich ustaleń zaleciło w raportach za 2014 i 2015 rok zamknięcie więzienia nr 13 lub, jeśli to niemożliwe, pilne poprawienie warunków detencji w tym zakładzie.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164461", "text": "Skarżący urodził się w 1963 roku i mieszka w Leonding. 10 lipca 2001 r. skarżący zwrócił się do Starosty Krajowego (Landeshauptmann) Górnej Austrii (Oberösterreich) z wnioskiem o udzielenie koncesji na prowadzenie apteki w Leonding. 25 września 2002 r. Starosta oddalił wniosek. 14 czerwca 2002 r. skarżący wniósł odwołanie do Federalnej Minister Zdrowia i Kobiet (Bundesministerin für Gesundheit und Frauen, „Minister”). 14 czerwca 2004 r. wniósł skargę do Trybunału Administracyjnego (Verwaltungsgerichtshof) na bezczynność Ministra (Säumnisbeschwerde). 30 września 2004 r. Trybunał Administracyjny wyznaczył Ministrowi termin do podjęcia decyzji na 31 marca 2005 r. 24 marca 2005 r. Minister oddalił odwołanie skarżącego. 11 maja 2005 r. skarżący wniósł skargę do Trybunału Konstytucyjnego (Verfassungsgerichtshof) na tę decyzję. 12 października 2005 r. Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpoznania skargi i, na wniosek skarżącego, przekazał sprawę do Trybunału Administracyjnego. Już 22 kwietnia 2005 r. skarżący złożył wniosek o wznowienie postępowania do Ministra, który uwzględnił wniosek 10 maja 2005 r. W następstwie tego kilku właścicieli innych aptek w okolicy, będących stronami postępowania administracyjnego, wnieśli skargę do Trybunału Administracyjnego, zaskarżając decyzję Ministra. Podczas gdy skargi na decyzję Ministra z 24 marca 2005 r. oraz dotyczące decyzji o wznowieniu z 10 maja 2005 r. były jeszcze w toku przed Trybunałem Administracyjnym, Minister udzielił skarżącemu koncesji na prowadzenie apteki 5 grudnia 2005 r. Skarżący zaskarżył części decyzji Ministra przed Trybunałem Konstytucyjnym, który oddalił jego skargę 27 lutego 2007 r. Wniosek o przekazanie jego skargi do Trybunału Administracyjnego został oddalony. 16 lipca 2009 r. Trybunał Administracyjny, rozpoznając jednocześnie skargi z pierwszego i drugiego postępowania, orzekł, że żadna z decyzji Ministra z 24 marca i 10 maja 2005 r. nie była legalna, i uchylił je. W konsekwencji Trybunał Administracyjny musiał również uchylić decyzję Ministra z 5 grudnia 2005 r. Postępowanie zostało w ten sposób przekazane z powrotem do Ministra. 19 marca 2010 r. Minister uwzględnił odwołanie skarżącego od decyzji Starosty Krajowego Górnej Austrii z 25 września 2002 r. Skarżącemu udzielono koncesji na założenie i prowadzenie nowej apteki publicznej w Leonding. Skarga na tę decyzję wniesiona przez właścicieli istniejącej apteki została oddalona przez Trybunał Administracyjny 28 maja 2013 r., a skarżącemu przyznano odszkodowanie za koszty w wysokości 1 106,40 euro (EUR).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164458", "text": "Skarżący urodził się w 1946 roku i mieszka w Bratysławie. Rodzice skarżącego wybudowali dom w Bratysławie-Ružinovie w 1937 roku. W drugiej połowie lat pięćdziesiątych zostali zmuszeni do przekazania domu na rzecz Państwa. 31 lipca 1992 r. został on zwrócony matce skarżącego (udział w wysokości trzech czwartych) oraz skarżącemu (udział w wysokości jednej czwartej) na mocy specjalnych przepisów o restytucji. Od 30 września 1996 r. skarżący jest jego jedynym właścicielem. W momencie zwrotu domu skarżącemu i jego matce budynek obejmował dziewięć mieszkań objętych kontrolą czynszów. Jedno mieszkanie ma powierzchnię 30 m², a pozostałe osiem ma po 70 m². Zgodnie z odpowiednimi przepisami (i) skarżący musiał zaakceptować, że jego mieszkania są zajmowane przez najemców, (ii) mógł pobierać od nich czynsz nie wyższy niż maksymalna kwota ustalona przez Państwo, (iii) nie mógł jednostronnie wypowiedzieć umów najmu oraz (iv) nie mógł sprzedać mieszkań nikomu innemu niż najemcom („system kontroli czynszów”). W 1996 i 2000 roku dwa z większych mieszkań zwolniły się, w wyniku czego system kontroli czynszów przestał do nich obowiązywać. Kontrola czynszów przestała obowiązywać w odniesieniu do kolejnych dwóch mieszkań o powierzchni 70 m² odpowiednio w styczniu 2008 r. i listopadzie 2012 r. Obecnie pięć mieszkań podlega systemowi kontroli czynszów. Zgodnie z obowiązującymi przepisami w latach 1992–1999 maksymalny dopuszczalny miesięczny czynsz za mieszkania odpowiadał kwocie około 3 do 8 euro (EUR). Po kilku podwyżkach czynszu regulowanego w 2007 r. skarżący mógł pobierać około 35 EUR za mniejsze mieszkanie i 65 EUR za każde z większych. Strony przedstawiły różne dane dotyczące czynszu rynkowego:\nSkarżący powołał się na dane Krajowego Stowarzyszenia Agencji Nieruchomości („NAREA”) i twierdził, że w 2007 r. miesięczny czynsz rynkowy za podobne mieszkania o powierzchni 70 m² wynosił 553 EUR, a za mieszkania o powierzchni 30 m² około 375 EUR.\nRząd przedłożył wycenę eksperta, z której wynikało, że miesięczny czynsz rynkowy za mieszkania skarżącego w 2010 r. wynosił odpowiednio 330 EUR i 160,50 EUR.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 1, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164454", "text": "Skarżący urodził się w 1945 roku i mieszka w Zwoleńcu. W 1929 roku dziadek skarżącego wybudował dom w Pieszczanach. Jego poprzednicy prawni zachowali prawo własności w okresie reżimu komunistycznego. Własność została przeniesiona na skarżącego od matki 21 grudnia 1998 r. Dom składa się z czterech mieszkań. Dwa mają powierzchnię 108 m² każde, natomiast pozostałe dwa mają po 123 m². W chwili wniesienia skargi mieszkania były zamieszkałe przez najemców z regulowanym czynszem. Prawo do korzystania z mieszkań przez nich lub ich poprzedników prawnych zostało ustanowione decyzjami władz lokalnych podjętymi w latach 1953–1986. Po 1 stycznia 1992 r. ich prawo do korzystania zostało przekształcone w najem z regulowanym czynszem na czas nieokreślony. Zgodnie z odpowiednimi przepisami skarżący musiał zaakceptować fakt, że jego mieszkania są zajmowane przez tych najemców oraz że mógł pobierać od nich czynsz nie wyższy niż maksymalna kwota ustalona przez państwo („system kontroli czynszów”). Skarżący nie miał możliwości jednostronnego wypowiedzenia umów najmu swoich mieszkań. Na mocy obowiązujących przepisów maksymalny miesięczny czynsz za mieszkania w 1999 r. wynosił równowartość około 13 do 33 euro (EUR). Po kilku podwyżkach regulowanego czynszu w 2004 r. skarżący mógł pobierać 115 EUR miesięcznie za każde z mniejszych mieszkań oraz 124 EUR miesięcznie za większe. Skarżący twierdził, że w rzeczywistości otrzymywał od najemców mniej niż maksymalną kwotę czynszu ustaloną w obowiązujących przepisach. W tym celu prowadził kilka sporów majątkowych z nimi oraz gminą. Strony przedstawiły różne dane dotyczące czynszu rynkowego.\nSkarżący powołał się na dane z Krajowego Stowarzyszenia Agencji Nieruchomości („NAREA”) i twierdził, że w latach 2004–2007 miesięczny czynsz rynkowy za podobne mieszkania wynosił od 600 do 800 EUR.\nRząd przedłożył opinię biegłego, z której wynikało, że w 2010 r. miesięczny czynsz rynkowy mieszkań skarżącego wynosił odpowiednio 265,50 EUR i 325 EUR. W pismach z 16 czerwca 2014 r. skarżący poinformował Trybunał, że kontrola czynszu dotycząca jego czterech mieszkań została zniesiona. Pierwsze mieszkanie podlegało kontroli czynszu do maja 2007 r., drugie i trzecie do sierpnia 2007 r., a czwarte do kwietnia 2008 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 1, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164202", "text": "Skarżący urodził się w 1953 roku i mieszka w Kassel. Jest prawnikiem i w 1999 roku został mianowany syndykiem niemieckiej spółki komandytowej M.K. KG (dalej „spółka”). 12 lipca 2002 r. skarżący, jako syndyk spółki, wniósł pozew przeciwko pani B., byłej komandytariuszce (Kommanditist) spółki komandytowej, o zwrot blisko 56 000 euro (EUR), wypłaconych jej przez spółkę jako zaliczki na zysk (Vorauszahlungen auf Gewinne). W pozwie skarżący wskazał, że może wnieść dodatkowy pozew dotyczący około 1,7 mln EUR, w celu dochodzenia zwrotu płatności otrzymanych przez panią B. jako odszkodowanie za udział jako komandytariusz (Abfindung für Kommanditbeteiligung) oraz jako zaliczki na zysk. Skarżący oświadczył, że zrezygnował z wniesienia powództwa dotyczącego tych roszczeń w tamtym momencie ze względu na koszty. Pani B. została powiadomiona o pozwie 17 lipca 2002 r. 30 grudnia 2004 r. skarżący zwrócił się o przyznanie pomocy prawnej dla swojego pierwotnego powództwa oraz w celu wniesienia powództwa dotyczącego roszczeń uzupełniających, wynoszących około 1,7 mln EUR. Ustawowy termin przedawnienia dla tych ostatnich roszczeń upływał 31 grudnia 2004 r. Wniosek o pomoc prawną został dołączony do akt sprawy. Nie został zbadany przez sędziego ani nie powiadomiono o nim pani B. 24 marca 2005 r. skarżący wysłał list do Sądu Rejonowego, aby zapytać, czy otrzymał pomoc prawną. Nie otrzymał odpowiedzi. 29 sierpnia 2005 r. wysłał kolejny list, na który nie otrzymał odpowiedzi. Skarżący twierdził, że dodatkowo dzwonił również do Sądu Rejonowego 10 czerwca 2005 r. oraz 14 listopada 2005 r., aby dowiedzieć się, czy otrzymał pomoc prawną, i że za każdym razem został poinformowany przez sekretariat, że akta znajdują się w biurze sędziego i dlatego nie można udzielić informacji. 11 maja 2007 r. Sąd Rejonowy uwzględnił wniosek skarżącego o pomoc prawną, po kolejnym pisemnym zapytaniu z tego samego dnia. Decyzja o przyznaniu pomocy prawnej została doręczona pani B. 16 maja 2007 r. 5 lipca 2007 r. Sąd Rejonowy wydał decyzję wyjaśniającą, że przyznanie pomocy prawnej obejmuje roszczenia uzupełniające wniesione 30 grudnia 2004 r. 20 lipca 2007 r. skarżący wniósł dodatkowy pozew dotyczący wspomnianych roszczeń. Pani B. została powiadomiona 25 lipca 2007 r. 1 października 2008 r. odbyła się rozprawa. Wyrokiem z 19 listopada 2008 r. Sąd Rejonowy nakazał pani B. zapłatę na rzecz skarżącego kwoty 15 338,76 EUR i oddalił pozostałą część pierwotnego powództwa skarżącego. Sąd ten oddalił również w całości dodatkowe powództwo skarżącego o zwrot około 1,7 mln EUR, uznając, że roszczenia uległy przedawnieniu. Sąd stwierdził, że ustawowy termin przedawnienia dla tych roszczeń upływał 31 grudnia 2004 r. i że złożenie wniosku o pomoc prawną 30 grudnia 2004 r. nie było wystarczające do zawieszenia biegu terminu przedawnienia, ponieważ prawo krajowe wymagało również, aby sąd zarządził powiadomienie pozwanej (patrz odpowiednie prawo krajowe i praktyka w punktach 25–27 poniżej). Sąd Rejonowy zauważył, że pani B. została powiadomiona o wniosku o pomoc prawną dopiero w połowie 2007 r., a więc ponad dwa i pół roku po upływie terminu przedawnienia. Sąd uznał, że wyjątek przewidziany przez prawo krajowe, pozwalający na retroaktywny skutek zarządzenia powiadomienia, nie ma zastosowania w niniejszej sprawie. Zgodnie z tym wyjątkiem, bieg terminu przedawnienia był zawieszony z dniem złożenia wniosku o pomoc prawną, jeżeli powiadomienie o tym wniosku zostało zarządzone „wkrótce po” (demnächst) jego złożeniu. Sąd Rejonowy zauważył, że zgodnie ze stałym orzecznictwem sądów krajowych określenie „wkrótce po” było interpretowane w sposób wymagający od strony postępowania z należytą starannością w celu doprowadzenia do natychmiastowego powiadomienia lub doręczenia. Sąd uznał, że skarżący – który jako prawnik musiał wiedzieć, że zarządzenie powiadomienia pozwanej o jego wniosku o pomoc prawną „wkrótce po” jego złożeniu było wymagane w celu zapobieżenia przedawnieniu jego roszczenia – przyczynił się w sposób naganny do opóźnienia i tym samym nie postąpił z wymaganą należytą starannością. Sąd Rejonowy stwierdził, że skarżący nie zwrócił się do Sądu Rejonowego o natychmiastowe powiadomienie pozwanej o jego wniosku o pomoc prawną, niezależnie od jego szans powodzenia, co mógł zrobić bez dodatkowych kosztów i bez ponoszenia jakichkolwiek niekorzyści procesowych. Ponadto, zamiast pytać, czy zarządzono powiadomienie o wniosku, skarżący ograniczył się do pytania, czy jego wniosek o pomoc prawną został rozpatrzony pozytywnie. W odniesieniu do rzekomych rozmów telefonicznych w czerwcu 2005 r. i listopadzie 2005 r. Sąd uznał, że biorąc pod uwagę, iż Sąd Rejonowy nie odpowiedział na jego pisemne zapytanie z 24 marca 2005 r., skarżący nie powinien był polegać na oświadczeniu sekretariatu. Sąd uznał za niezrozumiałe, że skarżący czekał aż do 29 sierpnia 2005 r. i 11 maja 2007 r., aby ponownie zapytać na piśmie o wynik swojego wniosku o pomoc prawną. Sąd Rejonowy dodał, że w każdym razie roszczenie dotyczące zwrotu około 1,7 mln EUR było bezzasadne i szczegółowo uzasadnił to ustalenie. W nieokreślonym dniu skarżący zwrócił się o pomoc prawną w celu wniesienia apelacji. 22 czerwca 2009 r. Sąd Apelacyjny we Frankfurcie nad Menem oddalił jego wniosek, uznając, że apelacja nie ma szans powodzenia, ponieważ Sąd Rejonowy słusznie uznał roszczenia skarżącego za przedawnione. Sąd zauważył, że Sąd Rejonowy zarządził powiadomienie pani B. o wniosku skarżącego o pomoc prawną najwcześniej w 2007 r. i argumentował, że powiadomienie dwa i pół roku po złożeniu wniosku nie można uznać za dokonane „wkrótce po” jego złożeniu. Należało wziąć pod uwagę interesy pozwanej, która nie wiedziała o złożeniu wniosku o pomoc prawną, w zakresie ochrony jej sytuacji prawnej i wyjaśnienia sytuacji prawnej. Sąd Apelacyjny wskazał, że jest to stałe orzecznictwo sądów krajowych, zgodnie z którym określenie „wkrótce po” należy interpretować w taki sposób, aby ryzyko opóźnionego powiadomienia było sprawiedliwie rozdzielone między obie strony sporu, a zatem strona postępowania musiała działać z należytą starannością w celu doprowadzenia do natychmiastowego powiadomienia. Ponadto nie mogą istnieć uzasadnione interesy pozwanej, które stoją w sprzeczności z takim skutkiem wstecznym (patrz odpowiednie prawo krajowe i praktyka w punkcie 26 poniżej). Sąd potwierdził ustalenie Sądu Rejonowego, że skarżący nie działał z należytą starannością. Sąd podkreślił, że skarżący musiał zawiadomić Sąd Rejonowy o zbliżającym się upływie terminu przedawnienia i poprosić o zarządzenie natychmiastowego powiadomienia pozwanej w celu zawieszenia biegu terminu przedawnienia. W rzeczywistości skarżący musiał wziąć pod uwagę, że Sąd Rejonowy miał również możliwość odrzucenia jego wniosku o pomoc prawną bez rozprawy, a tym samym bez powiadamiania pozwanej, jeśli uzna roszczenie za bezzasadne lub skarżącego za posiadającego wystarczające środki (decyzja a limine). Sąd Apelacyjny uznał również, że kolejne kroki podjęte przez skarżącego nie były wystarczające, ponieważ nie poprosił o natychmiastowe dokonanie powiadomienia. Sąd Apelacyjny oparł swoją decyzję o odmowie przyznania pomocy prawnej wyłącznie na ustaleniu, że roszczenia uległy przedawnieniu. W nieokreślonym dniu skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, twierdząc, że odmowa przyznania mu pomocy prawnej naruszyła jego prawo dostępu do sądu oraz że został dyskryminowany jako osoba niezamożna w porównaniu z stroną posiadającą wystarczające środki finansowe. 19 lipca 2010 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny, orzekając w składzie trzech sędziów, odmówił przyjęcia skargi konstytucyjnej skarżącego do rozpoznania (1 BvR 1873/09). Trybunał uznał, że czas rozpatrzenia wniosku o pomoc prawną i opóźnienie w zarządzeniu powiadomienia pozwanej stanowiły rażące niedbalstwo (grob fehlerhaft) ze strony Sądu Rejonowego. Mimo to Trybunał uznał, że decyzja Sądu Apelacyjnego jest zgodna z orzecznictwem Federalnego Trybunału Sprawiedliwości, zgodnie z którym powiadomienie mogło nastąpić „wkrótce po” złożeniu wniosku o pomoc prawną tylko wtedy, gdy dany skarżący działał z należytą starannością w celu doprowadzenia do natychmiastowego powiadomienia oraz jeśli nie istniały uzasadnione interesy pozwanej, które stoją w sprzeczności z takim skutkiem wstecznym (patrz odpowiednie prawo krajowe i praktyka w punkcie 26 poniżej). Federalny Trybunał Konstytucyjny uznał, że ustalenie Sądu Apelacyjnego, że skarżący nie działał z należytą starannością, nie budzi zastrzeżeń. Skarżący nie zwrócił się do Sądu Rejonowego o natychmiastowe powiadomienie pozwanej o wniosku o pomoc prawną. Ani w swoim pierwotnym pozwie, ani w kolejnych zapytaniach skarżący nie wskazał na szczególną pilność sprawy, a mianowicie na zbliżające się przedawnienie roszczeń. W odniesieniu do rzekomej dyskryminacji Federalny Trybunał Konstytucyjny uznał, że strony niezamożne i strony posiadające wystarczające środki finansowe znajdują się w porównywalnej sytuacji, jeśli chodzi o możliwości i obowiązki w celu zawieszenia biegu terminu przedawnienia. Powołując się na orzecznictwo Federalnego Trybunału Sprawiedliwości (patrz odpowiednie prawo krajowe i praktyka w punkcie 28 poniżej), Trybunał uznał, że strona posiadająca wystarczające środki finansowe nie może ograniczyć się do wniesienia pozwu, ale musi przypomnieć sądowi, aby wezwał ją do uiszczenia koniecznych opłat sądowych, a nawet uiścić opłaty z własnej inicjatywy, jeśli sąd nie wezwał jej, w celu doprowadzenia do doręczenia pozwu. Federalny Trybunał Konstytucyjny uznał, że takie obowiązki ciążące na stronie posiadającej wystarczające środki finansowe są porównywalne z obowiązkami skarżącego, a mianowicie z jego obowiązkiem poproszenia odpowiedniego sądu o natychmiastowe powiadomienie pozwanej o wniosku o pomoc prawną oraz przypomnienia sądowi o zarządzeniu powiadomienia.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163914", "text": "Skarżący urodził się w 1963 roku i mieszka w mieście Siewierodonieck na Ukrainie. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, w 1996 roku wszczął on postępowanie karne o zniesławienie przed Siewierodonieckim Sądem Miejskim, skarżąc się na to, że w jego aktach osobowych zanotowano, że został zwolniony z powodu popełnienia kradzieży. Skarżący twierdził, że na skutek jego licznych skarg do prokuratury na niedokonanie zbadania powyższej sprawy, w 2000 roku prokuratura zwróciła się o umieszczenie go w placówce psychiatrycznej. Zgodnie z materiałami aktowymi, 18 marca 2000 roku dyrektor Siewierodonieckiego Terytorialnego Zjednoczenia Medycznego (Северодонецьке територіальне медичне об’єднання, dalej „Siewierodoniecki Szpital”) otrzymał list od Siewierodonieckiej Prokuratury Miejskiej z prośbą o opinię dotyczącą stanu zdrowia psychicznego skarżącego. Strony nie złożyły kopii tego listu do Sądu. Psychiatrzy Ma. i K. przeanalizowali listy skarżącego w prokuraturze i postanowili, że skarżący powinien zostać zbadany, ponieważ listy zawierały dowody na „wysokie prawdopodobieństwo zachowań zagrażających społeczeństwu”. Strony nie złożyły również kopii tych listów do Sądu. 19 marca 2000 roku Ma., wspomagany przez zespół ratowników medycznych i dwóch funkcjonariuszy policji, odwiedził skarżącego w domu. Skarżący oświadczył, że odwiedziło go łącznie siedem osób. Strony różniły się w kwestii okoliczności tej wizyty. Zgodnie z zeznaniami skarżącego złożonymi przed sądem w postępowaniu cywilnym (patrz punkt 29 poniżej), otworzył drzwi dopiero po tym, jak policja zagroziła, że je wyważy. Gdy skarżący otworzył drzwi, Ma. powiedział, że powinni udać się do szpitala, aby go tam zbadać. Funkcjonariusz policji P. krzyczał na skarżącego i groził mu pociągnięciem do odpowiedzialności karnej za opór wobec policji. Skarżący odpowiedział, że „podda się sile”. Następnie został schwytany za ręce i włożony do karetki pogotowia. Rząd twierdził, że nie ma dowodów na to, że na skarżącego wywierano jakiekolwiek naciski. Zgodnie z zeznaniami Ma. złożonymi w tym samym postępowaniu sądowym, skarżący otworzył drzwi i wpuszczono Ma. oraz funkcjonariuszy policji do środka. Ma. przedstawił się i przeprowadził rozmowę ze skarżącym. Zaproponowano wtedy, aby skarżący udał się z nimi do szpitala w celu dalszego badania. Skarżący wyraził zgodę, spakował swoje rzeczy, zamknął drzwi i wsiadł do karetki. Po przybyciu do Siewierodonieckiego Szpitala podjęto decyzję, że skarżący wymaga hospitalizacji. 20 marca 2000 roku skarżącego zbadała komisja składająca się z czterech lekarzy, w tym Ma. i K., która potwierdziła konieczność jego pilnej hospitalizacji. Następnego dnia skarżącego zbadał asystent Katedry Psychiatrii Szpitala Klinicznego Państwowego Uniwersytetu w Ługańsku w obecności Ma. i zaproponowano mu leczenie szpitalne. Ponieważ odmówił, został dodatkowo zbadany przez trzech lekarzy z Ługańskiego Obwodowego Szpitala Klinicznego Psychoneurologicznego (Луганська обласна клінічна психоневрологічна лікарня, dalej „Szpital w Ługańsku”), którzy stwierdzili, że powinien zostać pilnie przyjęty do leczenia, ponieważ pisał listy z groźbami pod adresem różnych władz. W okresie od 21 marca do 7 września 2000 roku skarżący był pacjentem Szpitala w Ługańsku. Został podobno zbadany 21 kwietnia, 22 maja, 23 czerwca i 22 sierpnia 2000 roku przez komisję trzech psychiatrów. Za każdym razem podejmowano decyzję o konieczności kontynuacji leczenia. 26 lipca 2000 roku skarżącego zbadała regionalna komisja medyczno-społeczna, która ustaliła, że posiada on drugi stopień niepełnosprawności. 7 września 2000 roku skarżący został przeniesiony do Swatowskiego Obwodowego Szpitala Psychiatrycznego (Сватівська обласна психіатрична лікарня, „Szpital w Swatowem”), aby kontynuować tam leczenie. Został wypisany ze szpitala 4 grudnia 2000 roku. Skarżący przebywał również w szpitalu w okresie od 31 maja do 26 czerwca 2001 roku. W lipcu i sierpniu 2001 roku skarżący zwrócił się do placówek medycznych, w których przebywał w 2000 roku, z wnioskiem o umożliwienie mu zapoznania się z jego dokumentacją medyczną i poinformowanie go, na jakiej podstawie prawnej został poddany leczeniu psychiatrycznemu. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, otrzymał odpowiedź tylko ze Szpitala w Ługańsku, ale odpowiedź ta nie była zadowalająca. 26 września 2001 roku skarżący wniósł pozew do Siewierodonieckiego Sądu Miejskiego przeciwko Siewierodonieckiemu Szpitalowi, skarżąc się na brak odpowiedzi na jego wniosek. Akta sprawy zawierają kopię skargi skarżącego z dnia 26 września 2001 roku. Znajdują się na niej dwie odręczne notatki: „otrzymano 28 września 2001 r.” oraz „otrzymano 2 października 2001 r.”. Siewierodoniecki Sąd Rejonowy wydał notatkę o przebiegu sprawy skarżącego, stwierdzającą, że skarżący wszczął postępowanie 2 października 2001 roku. W październiku 2001 roku skarżący złożył podobną skargę przeciwko Szpitalowi w Ługańsku. 15 listopada 2001 roku sąd zawiesił postępowanie w sprawie do czasu zbadania kwestii zdolności prawnej skarżącego. 26 grudnia 2001 roku wniosek o uznanie skarżącego za osobę całkowicie ubezwłasnowolnioną pozostawiono bez rozpoznania, w związku z czym postępowanie zostało wznowione 1 lutego 2002 roku. 29 kwietnia 2002 roku sąd oddalił powództwo skarżącego jako bezzasadne. 21 listopada 2002 roku Ługański Sąd Okręgowy uchylił to orzeczenie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. 6 lutego 2003 roku skarżący zmodyfikował swoje żądania. Oprócz pierwotnych roszczeń, skarżył się, między innymi, że jego umieszczenie w oddziale psychoneurologicznym Siewierodonieckiego Szpitala 19 marca 2000 roku oraz przetrzymywanie go tam do 21 marca 2000 roku były niezgodne z prawem. Skarżył się również, że został niezgodnie z prawem przeniesiony do Szpitala w Ługańsku i Szpitala w Swatowem, gdzie był przetrzymywany do 4 grudnia 2000 roku. Skarżący domagał się również odszkodowania. W okresie od 23 lutego 2003 roku do 23 marca 2004 roku odbyło się dziesięć rozpraw sądowych, a trzy rozprawy zostały odroczone. W szczególności, dwukrotnie pozwani i/lub ich przedstawiciele nie stawili się w sądzie, a jedna rozprawa nie odbyła się z powodu braku dostępnego sprzętu do nagrywania rozprawy. Na wniosek jednego z pozwanych, 23 marca 2004 roku sąd zarządził przeprowadzenie sądowo-psychiatrycznej ekspertyzy skarżącego. 14 lipca 2004 roku Ługański Sąd Okręgowy uchylił to postanowienie i przekazał sprawę do rozpoznania co do meritum. W swoich uwagach Rząd przedstawił listę zaplanowanych rozpraw sądowych, które odbyły się w sprawie skarżącego. Akta sprawy zawierają również notatkę o przebiegu sprawy skarżącego wydaną przez Siewierodoniecki Sąd Rejonowy. Te dwa opisy przebiegu postępowania w sprawie skarżącego zawierają sprzeczne informacje. Zgodnie z przedstawieniami Rządu, w okresie od 3 września 2004 roku do 14 czerwca 2005 roku zaplanowano jedenaście rozpraw sądowych, ale odbyło się tylko pięć, ponieważ pozwani, skarżący lub ich przedstawiciele nie stawili się. Zgodnie z zapisami sądu krajowego, odbyło się siedem rozpraw. 14 czerwca 2005 roku upłynęła kadencja sędziego rozpatrującego sprawę skarżącego. Następna rozprawa zaplanowana na wrzesień 2005 roku, podobno z nowym sędzią, nie odbyła się z powodu braku sprzętu do nagrywania rozprawy. W okresie od 3 listopada 2005 roku do 13 sierpnia 2007 roku zaplanowano czterdzieści osiem rozpraw sądowych. Zgodnie z informacjami Rządu, wszystkie się odbyły; zgodnie z zapisami sądu krajowego, dziesięć z nich nie odbyło się z powodu nieobecności pozwanych, skarżącego lub ich przedstawicieli. Liczba takich nieobecności była niemal równa dla obu stron. 13 sierpnia 2007 roku sąd częściowo uwzględnił żądania skarżącego. Podsumował jego stanowisko w następujący sposób. 19 marca 2000 roku Ma., przy pomocy policji, bezprawnie umieścił skarżącego w oddziale psychoneurologicznym, gdzie przebywał przez dwa dni. 21 marca 2000 roku skarżący został przeniesiony do Szpitala w Ługańsku bez jego zgody; przebywał tam do 7 września 2000 roku. Następnie został przeniesiony do Szpitala w Swatowem, gdzie przebywał do 4 grudnia 2000 roku. Skarżący twierdził, że Ma. działał bezprawnie, naruszył prawo skarżącego do poszanowania jego domu, zbadał skarżącego wbrew jego woli i pozbawił go wolności. Skarżący skarżył się dalej, że był bezprawnie przetrzymywany we wszystkich trzech szpitalach oraz że dyrektorzy tych placówek nie odpowiedzieli na jego wnioski o udzielenie informacji. Skarżący domagał się 100 000 hrywien ukraińskich (UAH) tytułem zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. Sąd zauważył dalej, że na rozprawie skarżący złożył oświadczenie, że nie kwestionuje swojego rozpoznania, ale uważa, że działania lekarzy były bezprawne. Przedstawił swoją wersję wydarzeń z 19 marca 2000 roku (patrz punkt 11 powyżej). Skarżący twierdził również, że w Siewierodonieckim Szpitalu użyto wobec niego siły; podawano mu zastrzyki i przetrzymywano za kratami w zamkniętym pokoju. Został przeniesiony do Szpitala w Ługańsku i Szpitala w Swatowem bez jego zgody. Informacje o jego stanie zdrowia zostały przekazane jego pracodawcom oraz odpowiedniej prokuraturze. Został wypisany ze Szpitala w Swatowem po tym, jak doradzono mu, aby nie składał żadnych oficjalnych skarg, w przeciwnym razie zostałby ponownie hospitalizowany. Nie składał żadnych skarg, ponieważ „bał się o swoją przyszłość”. Skarżący oświadczył, że poniósł szkodę niemajątkową spowodowaną jego przymusową hospitalizacją, podawaniem nieznanych leków w formie zastrzyków, złym odżywianiem, strachem o życie, niesanitarnymi warunkami i naruszeniem jego prawa do poszanowania domu. Na rozprawach Ma. oraz funkcjonariusze policji Sh. i G. zeznali, że w czasie wizyty w domu skarżącego nie wywierano na niego żadnego nacisku. Świadek Mb. zeznał, że nie pamięta okoliczności tej wizyty, a świadek Z. zeznała, że widziała „jak lekarz sam wchodzi [do domu skarżącego?], a kilka minut później podąża za nim funkcjonariusz policji”. Następnie widziała, jak skarżący wsiada do karetki. Ma. twierdził również, że hospitalizacja skarżącego odbyła się zgodnie z tymczasowymi instrukcjami nr 16 i 17 „O trybie przeprowadzania wstępnego badania psychiatrycznego obywateli” oraz „O trybie pilnej hospitalizacji osób chorych psychicznie” („Instrukcje nr 16 i 17”), stanowiącymi załącznik do Zarządzenia nr 225 Ministerstwa Zdrowia ZSRR z dnia 25 marca 1988 roku „O działaniach mających na celu dalsze poprawienie pomocy psychiatrycznej” („Zarządzenie nr 225”), w szczególności paragrafy 1, 2 oraz 10–13 Instrukcji nr 16 oraz paragrafy 1, 2, 5 i 6 Instrukcji nr 17 (patrz odpowiednie prawo krajowe poniżej). Sąd stwierdził, że wizyta w domu skarżącego 19 marca 2000 roku, podczas której skarżący został zbadany, a następnie zabrany do Siewierodonieckiego Szpitala, została przeprowadzona zgodnie z paragrafami 1, 2 oraz 10–13 Instrukcji nr 16 oraz paragrafami 1, 2 (b), 5 i 6 Instrukcji nr 17. Powołując się na „zeznania Ma., Mb. i G.”, sąd uznał, że skarżącemu nie udało się udowodnić, że użyto wobec niego siły. Decyzja z 19 marca 2000 roku o przyjęciu skarżącego do szpitala została również podjęta zgodnie z paragrafami 1 i 2 Instrukcji nr 17. Następna decyzja z 21 marca 2000 roku o hospitalizacji skarżącego została również podjęta zgodnie z paragrafem 2 (b) Instrukcji nr 17. Jednakże przeniesienie skarżącego do Szpitala w Swatowem 7 września 2000 roku nastąpiło z naruszeniem art. 16 Ustawy o pomocy psychiatrycznej, która obowiązywała od 4 kwietnia 2000 roku. Wnioski skarżącego o dostęp do informacji zostały odrzucone w wyniku decyzji o ograniczeniu jego dostępu do dokumentacji medycznej, której nie kwestionował. Takie informacje mogły zostać przekazane krewnym skarżącego, jeśliby tego życzył. Sąd przyznał skarżącemu kwotę 2000 UAH do zapłaty przez Szpital w Swatowem (około 286 euro (EUR) w tamtym czasie) tytułem zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. Skarżący odwołał się, twierdząc, w szczególności, że na mocy Zarządzenia nr 81 z dnia 18 kwietnia 1996 roku Ministerstwa Zdrowia Ukrainy („Zarządzenie nr 81”), Zarządzenie nr 225 zostało uznane za „nieobowiązujące na terytorium Ukrainy”. 29 listopada 2007 roku Ługański Sąd Okręgowy utrzymał w mocy wyrok z 13 sierpnia 2007 roku. Sąd uznał, że sąd pierwszej instancji prawidłowo zastosował prawo obowiązujące w tamtym czasie. Sąd oddalił argumenty skarżącego dotyczące nieważności Zarządzenia nr 225 jako bezzasadne, nie podając dalszych szczegółów. Nie odniósł się do ważności i/lub skutków prawnych Zarządzenia nr 81. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, powtarzając swoje argumenty. 12 lutego 2008 roku Sąd Najwyższy Ukrainy oddalił skargę kasacyjną skarżącego jako bezzasadną. 23 listopada 2010 roku skarżący złożył skargę do Siewierodonieckiego Sądu Miejskiego, że nie otrzymał klauzuli wykonalności. W odpowiedzi sąd poinformował go, że może odebrać klauzulę wykonalności w sekretariacie sądu na pisemny wniosek. Nie jest jasne, czy skarżący otrzymał przyznane mu odszkodowanie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164466", "text": "Skarżący urodził się w 1982 roku i obecnie mieszka w Budapeszcie. Skarżący nielegalnie przekroczył granicę węgierską z Serbii wieczorem 24 czerwca 2014 roku. Zatrzymany przez patrol straży granicznej, został umieszczony w areszcie, ponieważ nie był w stanie okazać dokumentów potwierdzających jego tożsamość lub prawo do pobytu w kraju.\nNastępnie skarżący ubiegał się o azyl. Na rozprawie przeprowadzonej 25 czerwca 2014 roku przez Urząd Imigracyjny, skarżący oświadczył, że uciekł ze swojego kraju pochodzenia, Iranu, z powodu swojej homoseksualności. Oświadczył, że został zmuszony do opuszczenia Iranu i z pomocą przemytnika ludzi wjechał na Węgry bez dokumentów, ponieważ nie miał innego wyjścia. Na rozprawie ponownie złożył wniosek o nadanie statusu uchodźcy. W związku z jego wnioskiem, 25 czerwca 2014 roku Komenda Powiatowa Policji w Csongrád zawiesiła postępowanie administracyjne wobec cudzoziemca. Tego samego dnia Urząd Imigracji i Obywatelstwa wszczął postępowanie azylowe. Na następującej po tym rozprawie skarżący powiedział, że zamierzał jechać do Wielkiej Brytanii, ale ponieważ Węgry wydawały się bezpiecznym krajem, zwrócił się tam o azyl. Ponownie oświadczył, że musiał opuścić Iran, ponieważ był homoseksualistą i że z tego powodu wszczęto przeciwko niemu postępowanie karne, grożące bardzo surowymi karami. Po rozprawie organ ds. azylu, wydział Urzędu Imigracji i Obywatelstwa, zarządził zatrzymanie skarżącego (menekültügyi őrizet), z mocą od godziny 19:00 dnia 25 czerwca 2014 roku w Debreczynie, powołując się na § 31/A (1) a) i c) Ustawy nr LXXX z 2007 roku o azylu („Ustawa o azylu”). W swojej decyzji organ ds. azylu zauważył, że tożsamość i obywatelstwo skarżącego nie zostały wyjaśnione. Uznał, że istniały podstawy do domniemania, że jeśli pozostanie na wolności, będzie opóźniał lub uniemożliwiał postępowanie azylowe i będzie stanowił ryzyko ucieczki, biorąc pod uwagę, że nielegalnie przybył na Węgry i nie miał w kraju żadnych powiązań ani środków do utrzymania. Zgodnie z § 31/A (6) Ustawy o azylu, maksymalny czas trwania zatrzymania azylowego zarządzonego przez organ ds. azylu wynosi 72 godziny. Na podstawie § 31/C (3) Ustawy o azylu oraz § 36/C (1) odpowiedniego Rozporządzenia Rządu (patrz w punkcie 22 poniżej), skarżący mógł złożyć zażalenie na zarządzenie jego zatrzymania azylowego. 26 czerwca 2014 roku organ ds. azylu zwrócił się do Sądu Rejonowego w Debreczynie o przedłużenie zatrzymania azylowego o maksymalnie 60 dni. Organ ds. azylu wskazał we wniosku, że irańscy ubiegający się o azyl mają tendencję do utrudniania procedury i wyjazdu w nieznane miejsca. Aby uzasadnić swój wniosek, powołał się na fakt, że pobyt skarżącego na Węgrzech był nielegalny, że nie miał on powiązań z krajem oraz że brakowało mu jakichkolwiek środków do utrzymania. 27 czerwca 2014 roku sąd wyznaczył dla skarżącego pełnomocnika z urzędu; w tym samym dniu – to jest przed upływem 72-godzinnego okresu, o którym mowa w punkcie 10 powyżej – przeprowadził rozprawę. Rozprawa trwała od 9.40 do 9.45. W wydanej następnie decyzji sąd oddalił wniosek skarżącego o zwolnienie i przedłużył zatrzymanie azylowe o maksymalnie 60 dni. Zauważył, że tożsamość skarżącego była niejasna, że nielegalnie przybył na Węgry i że nie miał w kraju żadnych powiązań ani środków do utrzymania. Bez odnoszenia się do innych indywidualnych okoliczności lub orientacji seksualnej skarżącego, sąd uznał, że mniej restrykcyjne środki – takie jak obowiązek regularnego meldowania się u władz, przebywanie pod wyznaczonym adresem lub wpłacenie kaucji azylowej (menekültügyi óvadék) – nie były odpowiednie w tej sprawie w celu zapewnienia stawiennictwa skarżącego przed władzami. 8 i 11 lipca 2014 roku skarżący zwrócił się do organu ds. azylu o zwolnienie z aresztu lub przeniesienie do otwartego ośrodka. W swojej odpowiedzi organ ds. azylu poinformował skarżącego, że rozprawa azylowa odbędzie się w ciągu kilku dni: będzie miał tam okazję udowodnić swoje obywatelstwo. Ze względu na to rozważanie organ ds. azylu nie przekazał tych wniosków do żadnego innego organu. Na rozprawie azylowej, która odbyła się 18 lipca 2014 roku, skarżący złożył te same oświadczenia co wcześniej. Powołując się na swoją orientację seksualną, wyjaśnił, że trudno mu znosić zatrzymanie azylowe z obawy przed nękaniem. Na rozprawie dostarczył organowi ds. azylu istotnych i aktualnych informacji dotyczących jego kraju pochodzenia. 25 lipca 2014 roku organ ds. azylu stwierdził, że wniosek azylowy skarżącego nie był niedopuszczalny ani ewidentnie bezzasadny, a tym samym zarządził zbadanie sprawy co do meritum. 11 sierpnia 2014 roku organ ds. azylu ponownie wystąpił o przedłużenie zatrzymania azylowego o kolejne maksymalnie 60 dni, powołując się na § 31/A (1) a) i c) Ustawy o azylu. We wniosku organ ds. azylu nie podał żadnego szczegółowego wyjaśnienia, dlaczego w sprawie nie można zastosować żadnych innych, mniej restrykcyjnych środków. W piśmie z 12 sierpnia 2014 roku skierowanym do organu ds. azylu, prawnik skarżącego z pomocy prawnej zawnioskował o zakończenie zatrzymania azylowego i wyznaczenie miejsca pobytu dla skarżącego ze środkami zapewniającymi jego dostępność w toku postępowania. W piśmie z tego samego dnia do Sądu Rejonowego w Debreczynie prawnik poprosił sąd o przesłuchanie skarżącego i nieprzedłużanie zatrzymania azylowego. 13 sierpnia 2014 roku sąd wyznaczył innego pełnomocnika dla skarżącego. 19 sierpnia 2014 roku sąd przesłuchał skarżącego i oddalił wniosek o przedłużenie zatrzymania azylowego. Powołując się na § 31/A (1) a) Ustawy o azylu, Sąd Rejonowy stwierdził, że opóźnienie spowodowane czynnościami organu, za które ubiegający się o azyl nie może ponosić odpowiedzialności, nie stanowi podstawy do przedłużenia zatrzymania. Powołując się na § 31/A (1) c), sąd dodał, że organ ds. azylu nie podał żadnego konkretnego uzasadnienia dla przyjętego stanowiska, mianowicie że skarżący ucieknie i uniemożliwi postępowanie azylowe. 22 sierpnia 2014 roku organ ds. azylu zakończył zatrzymanie azylowe i zarządził wyznaczenie miejsca pobytu dla skarżącego w Debreczynie ze środkami zapewniającymi jego dostępność w toku postępowania. 31 października 2014 roku skarżący został uznany za uchodźcę. Jego zatrzymanie azylowe trwało od 25 czerwca 2014 roku do 22 sierpnia 2014 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164414", "text": "Skarżący urodził się w 1950 roku i mieszka w Warszawie. Skarżący był tymczasowo aresztowany od 15 czerwca 2007 r. do 21 stycznia 2009 r. po skazaniu. Wydaje się, że początkowo został umieszczony w zakładzie półotwartym, Areszcie Śledczym w Dobrowie, a po przekwalifikowaniu go na recydywistę, w zakładzie zamkniętym, Areszcie Śledczym w Koszalinie. Sądy krajowe ustaliły następujące fakty w toku postępowania cywilnego opisanego poniżej (patrz akapity 24–33 poniżej). Ani skarżący, ani Rząd nie kwestionowali ich. Przez 309 dni całkowitego okresu pobytu w Areszcie Śledczym w Koszalinie skarżący był przetrzymywany w celach, które nie spełniały ustawowego minimum 3 m kw. na osobę. Szczegółowo, w celach skarżącego przypadało mu od 1,9 do 2,6 m kw. powierzchni podłogi na osobę. Początkowo toalety w Areszcie Śledczym w Koszalinie nie były oddzielone od części mieszkalnej w tych celach. W 2008 lub 2009 roku rozpoczęto jednak prace budowlane i toalety zostały stopniowo oddzielone betonowymi ścianami z drzwiami. Wszystkie cele, w których przebywał skarżący, były dobrze oświetlone, wentylowane i w razie potrzeby ogrzewane. Były wyposażone w wystarczającą liczbę piętrowych łóżek, aby każdy aresztowany miał oddzielne miejsce do spania, a także w stół, stołki i szafki. W 2009 roku świetlica Aresztu Śledczego w Koszalinie została przebudowana na cele. Aresztowani nadal mieli jednak dostęp do biblioteki i różnych form rozrywki oraz zajęć kulturalnych. Wydaje się, że w Areszcie Śledczym w Koszalinie skarżący miał jedną godzinę spaceru dziennie. Początkowo skarżący miał jedną gorącą kąpiel tygodniowo. Od 18 października 2007 r. liczbę tę zwiększono do pięciu w miesiącu. Skarżący przydzielono łóżko na górnym piętrze. Podnosił on, że było to sprzeczne z zaleceniami lekarskimi, ponieważ miał problemy zdrowotne (patrz akapity 17–20 poniżej). Nie złożył jednak żadnych dokumentów potwierdzających to. Skarżący twierdził, że przez cały rok 2008 nie mógł uczestniczyć w niedzielnej mszy świętej w areszcie. Jak ustaliły sądy krajowe (patrz akapity 24–33 poniżej), w danym czasie w niedziele organizowano trzy nabożeństwa katolickie i jedno w święta. Więźniowie chcący wziąć w nich udział musieli zapisać się u swoich wychowawców. Następnie lista osób dopuszczonych do konkretnej mszy była przygotowywana przez personel aresztu przy pomocy specjalnego programu komputerowego. System został zaprojektowany tak, aby wybierać więźniów na zasadzie rotacji, zgodnie z ich grupami klasyfikacyjnymi i w taki sposób, aby nie mieszać więźniów klasyfikowanych jako niebezpieczni z tymi, którzy nie wymagali żadnych specjalnych środków bezpieczeństwa. Czasami jednak poszczególni więźniowie byli odrzucani, ponieważ nie należeli do grupy uprawnionej do uczestnictwa w mszy w danym dniu. Z rejestru aresztu wynikało, że skarżący został dopuszczony do niedzielnej mszy czterokrotnie, dwa razy we wrześniu i dwa razy w listopadzie 2008 r. Sądy krajowe ustaliły, że trzy lata przed aresztowaniem skarżący został przyjęty do szpitala z powodu zapalenia jąder, rozrostu gruczołu krokowego, zapalenia płuc i nieokreślonego schorzenia skóry, za które otrzymał leczenie podobne do zwykle przepisywanego na zapalenie skóry. Podczas pobytu w Areszcie Śledczym w Koszalinie skarżący często umawiał się na wizyty u lekarza wewnętrznego z powodu przeziębień, bólów pleców i problemów z prostatą. 15 listopada 2007 r. przepisano skarżącemu lek o nazwie Prostamol, zgodnie z jego życzeniem. Innego leku, który skarżący przyjmował wcześniej na problemy z prostatą, Doxaru, nie było w magazynie aresztu. Zamiast tego zaoferowano skarżącemu lek generyczny. Ostatecznie Doxar został wysłany do więzienia przez rodzinę skarżącego. Skarżący był również leczony z powodu schorzenia skóry głowy, łupieżu pstrego. Oprócz tego leczenia, od 18 października 2007 r., przysługiwała mu dodatkowa miesięczna kąpiel. 20 czerwca 2008 r. skarżący został zbadany przez dermatologa i jego schorzenie skóry zdiagnozowano jako łojotokowe zapalenie skóry, przewlekłe zapalne schorzenie skóry głowy. W konsekwencji leczenie skarżącego zostało nieco zmienione. Ustalono również, że pierwsze objawy tej choroby pojawiły się przed aresztowaniem skarżącego, w 2004 r. Biegły dermatolog, powołany przez sąd krajowy, wykluczył możliwość, aby skarżący zachorował w wyniku kontaktu z rzekomo brudnym i zagrzybionym materacem. Biegły doszedł również do wniosku, że skarżący otrzymał leczenie, które w takich przypadkach jest zazwyczaj przepisywane przez dermatologów. W ciągu 18 miesięcy po postawieniu diagnozy skarżący był badany przez lekarza trzydziestu razy. Następnie, w całym 2008 r., odbył dwanaście wizyt lekarskich. W 2008 r. skarżący otrzymał również protezę zębową. W 2007 i 2009 r. skarżący złożył szereg skarg do Rzecznika Praw Obywatelskich, Ministerstwa Sprawiedliwości i odpowiedniego sądu penitencjarnego, informując ich o rzekomo nędznych warunkach jego aresztowania, niewystarczającej opiece medycznej i nieuzasadnionych ograniczeniach w praktykowaniu religii podczas jego pobytu w Areszcie Śledczym w Koszalinie. W nieokreślonym dniu Centralny Inspektorat Służby Więziennej poinformował skarżącego, że jego skargi uznano za bezzasadne. Ustalono, że skarżący otrzymał odpowiednią opiekę medyczną. W szczególności areszt podawał Prostamol, a inny lek, Doxar, został uzyskany za zgodą władz od rodziny skarżącego. W zakładzie karnym w Dobrowie nie odnotowano przepełnienia. Cele skarżącego były odpowiednio umeblowane i było miejsce dla każdego aresztowanego przy wspólnym stole w celi. W listach z 11 maja i 15 czerwca 2009 r. władze poinformowały skarżącego, że miał nieograniczony dostęp do nabożeństw w Areszcie Śledczym w Koszalinie, zgodnie ze specjalnym harmonogramem. Ponadto umieszczenie skarżącego w przepełnionych celach było zgodne z prawem, a mianowicie z art. 248 Kodeksu karnego wykonawczego. Skarżący, który był reprezentowany przez prawnika, wniósł również powództwo cywilne o naruszenie jego dóbr osobistych z powodu przepełnienia, niewystarczającej opieki medycznej i nieuzasadnionych ograniczeń w praktykowaniu religii w Areszcie Śledczym w Koszalinie poprzez uczestnictwo w niedzielnej mszy świętej. Domagał się 50 000 złotych polskich (PLN) (około 12 000 euro (EUR)) zadośćuczynienia. Sądy krajowe rozpatrzyły powództwo w oparciu o art. 23, 24, 417 i 448 Kodeksu cywilnego. 14 grudnia 2010 r. Sąd Rejonowy w Koszalinie uznał, że umieszczenie skarżącego w przepełnionych celach przez okres 309 dni podczas jego aresztowania stanowiło nieludzkie i poniżające traktowanie w rozumieniu prawa krajowego i Konwencji. Pozostałe skargi skarżącego uznano za bezzasadne. Dowody uzyskane przez sąd cywilny, w tym historia choroby skarżącego, zeznania świadków i opinia biegłego dermatologa, obaliły twierdzenia skarżącego, że zaraził się chorobą skóry w areszcie, ponieważ jego materac był brudny i mokry, oraz że jego choroba była niewłaściwie leczona. Sąd krajowy uznał, że w świetle faktu, że skarżący został dopuszczony do niedzielnej mszy łącznie czterokrotnie we wrześniu i listopadzie 2008 r., oraz w świetle zeznań kapelana więziennego, że skarżący mógł swobodnie ubiegać się o udział w niedzielnej mszy, nie można powiedzieć, że jego dostęp do nabożeństw był nieuzasadnione ograniczony. Zauważono również, że aresztowani mieli swobodę w umawianiu się na indywidualne spotkania z kapelanem aresztu. Skarżący nie życzył sobie tego w danym czasie. Wreszcie, twierdzenie skarżącego, że uzyskał zalecenie lekarskie dotyczące spania na dolnym łóżku, nie zostało poparte żadnymi dokumentami. W powyższym świetle Sąd Rejonowy w Koszalinie przyznał skarżącemu 5 000 PLN (około 1 200 EUR) zadośćuczynienia za cierpienia spowodowane przebywaniem w przepełnionych celach. Sąd krajowy również zobowiązał skarżącego do zapłaty 1 200 PLN (300 EUR) na koszty postępowania. Skarżący złożył ręcznie napisany apelację od powyższego wyroku, datowaną na 24 stycznia 2011 r. Dokument nie posiada żadnych pieczęci, ale jest dołączona do niego oficjalna notatka potwierdzająca, że 24 stycznia 2011 r. skarżący chciał wysłać swoją apelację do Sądu Rejonowego w Koszalinie z Zakładu Karnego w Żytkowicach. 5 kwietnia 2011 r. Sąd Okręgowy w Koszalinie oddalił apelację wniesioną przez pozwanego i, jak się wydaje, apelację skarżącego. Wyrok pierwszej instancji został utrzymany w mocy. Apelacja skarżącego od wyroku sądu odwoławczego została odrzucona, ponieważ takie odwołanie nie przysługiwało na podstawie obowiązującego prawa.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 1, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164672", "text": "Skarżący urodził się w 1950 roku i mieszka w Sevojnie. 30 maja 2001 roku oddział w Užice Centralnego Urzędu Pracy (Republicki zavod za tržiste rada – Nacionalna služba za zapošljavanje – Organizaciona jedinica Užice, dalej „Urząd Pracy”) przyznał skarżącemu zasiłek dla bezrobotnych do czasu znalezienia nowej pracy lub nabycia uprawnień do emerytury (novčana naknada do zaposlenja ili ispunjavanja uslova za starosnu penziju). 1 czerwca 2001 roku weszła w życie Ustawa o zmianach i uzupełnieniach Ustawy o zatrudnieniu i prawach osób bezrobotnych („ustawa z 2001 roku”). Ustawa przewidywała inne współczynniki i inną metodologię obliczania takich świadczeń. Przewidywała również w art. 20, że każde postępowanie administracyjne, które nie zostało zakończone do dnia wejścia w życie nowej ustawy, miało zostać zakończone zgodnie z nową ustawą (art. 17 ustawy z 2001 r. przewidywał, że art. 20 stosuje się od 1 września 2001 r.). Skarżący otrzymywał pełną kwotę świadczeń, do których miał prawo, do października 2001 roku. Od tej daty świadczenia zostały zmniejszone do 70–80% kwoty, którą pierwotnie mu przyznano, mimo że decyzja z 30 maja 2001 r. nie została zmieniona ani zastąpiona nową decyzją. W konsekwencji, 12 listopada 2007 r. skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko Urzędowi Pracy do Sądu Miejskiego w Užice (Opštinski sud u Užicu), dochodząc zapłaty różnicy między świadczeniami, które otrzymał, a tymi, które zostały mu przyznane przez Urząd Pracy i które były należne od 1 listopada 2004 r. (roszczenie o wcześniejsze kwoty było przedawnione), wraz z odsetkami ustawowymi i kosztami postępowania. 26 grudnia 2007 r. Sąd Miejski oddalił powództwo skarżącego. Uznał, że jego świadczenia zostały prawidłowo obliczone zgodnie z ustawą z 2001 r., ponieważ decyzja Urzędu Pracy w jego sprawie nie była jeszcze ostateczna w dniu wejścia w życie odpowiedniej ustawy. 18 marca 2008 r. Sąd Okręgowy w Užice (Okružni sud u Užicu) utrzymał wyrok w mocy po rozpatrzeniu odwołania skarżącego. Adwokat skarżącego wniósł odrębne powództwa w imieniu wielu osób (dalej „powodów”), dochodząc wypłaty zaległych świadczeń. 22 listopada 2007 r. ten sam Sąd Miejski orzekł na korzyść M.Ð., jednego z powodów, którego roszczenie było faktycznie i prawnie identyczne z roszczeniem skarżącego (decyzja administracyjna M.Ð. została również wydana 30 maja 2001 r.). Wyrok ten stał się prawomocny 19 grudnia 2007 r. Sąd Miejski orzekł na korzyść kilku z powodów w dziewięciu wyrokach wydanych w okresie od 24 sierpnia 2007 r. do 17 kwietnia 2008 r., chociaż wydaje się, że daty, od których odpowiednie decyzje administracyjne stały się ostateczne, były różne. 26 lutego 2008 r. i 19 maja 2008 r. Sąd Miejski w Arilje wydał dwa wyroki, w których oddalił powództwa powodów, których roszczenia były identyczne z roszczeniem skarżącego. Sąd Okręgowy w Užice utrzymał te dwa wyroki w mocy odpowiednio 20 marca 2008 r. i 15 września 2008 r. Grupa powodów, którzy znajdowali się w sytuacji identycznej jak skarżący, wniosła skargi konstytucyjne do Trybunału Konstytucyjnego Serbii. W okresie od 4 listopada 2010 r. do 1 marca 2012 r. Trybunał Konstytucyjny podjął szereg decyzji w tych sprawach, stwierdzając naruszenie prawa do rzetelnego procesu. Uchylił wyroki cywilne i zarządził wznowienie postępowań cywilnych. Działając na podstawie decyzji Trybunału Konstytucyjnego, Sąd Apelacyjny w Kragujevacu (który stał się właściwym sądem drugiej instancji dla sprawy skarżącego po reorganizacji sądów w Serbii w 2010 r., zamiast Sądu Okręgowego w Užice) oraz Sąd Apelacyjny w Belgradzie wznowiły postępowania w sprawach, w których Trybunał Konstytucyjny wydał takie zarządzenie, i orzekły na korzyść powodów. 1 kwietnia 2014 r. Sąd Kasacyjny przyjął szczegółowy plan działania mający na celu zapewnienie ogólnej harmonizacji orzecznictwa w całym systemie wymiaru sprawiedliwości w Serbii. Plan obejmował szereg środków do podjęcia na różnych szczeblach jurysdykcji i zawierał, między innymi, następujące elementy: (i) przyjmowanie wytycznych prawnych opartych na zasadach wypracowanych w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka; (ii) upowszechnianie takich opinii; (iii) regularną wymianę informacji między sądami; (iv) zwiększenie liczby dyskusji tematycznych i programów szkoleniowych; (v) przyjmowanie konkretnych planów działania przez sądy na różnych szczeblach oraz (vi) opracowanie różnych narzędzi informatycznych i powiązanych baz intranetowych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163610", "text": "Daty urodzenia i miejsca zamieszkania skarżących podano w załączniku. Skarżący kandydowali w wyborach parlamentarnych z 7 listopada 2010 r. i złożyli wnioski o rejestrację jako kandydaci w various jednomandatowych okręgach wyborczych (patrz załącznik). Zgłosili się sami lub zostali zgłoszeni przez różne partie polityczne (patrz załącznik). Ponieważ Ordynacja wyborcza wymagała, aby każda kandydatura w wyborach parlamentarnych była poparta przez co najmniej 450 wyborców, skarżący w różnych datach złożyli w odpowiednich Okręgowych Komisjach Wyborczych („OKW”) listy zawierające podpisy ponad 450 wyborców zebranych na poparcie ich kandydatury. Przed podjęciem przez OKW decyzji o zarejestrowaniu skarżącego jako kandydata, listy z podpisami oraz inne dokumenty rejestracyjne złożone przez skarżących musiały zostać najpierw zweryfikowane przez specjalne grupy robocze (işçi qrupu) powołane przez OKW. Żaden ze skarżących nie został zaproszony do udziału w badaniu ich list z podpisami przez grupy robocze OKW. OKW w różnych datach (patrz załącznik) wydały decyzje o odmowie rejestracji wniosków skarżących jako kandydatów, po tym jak grupy robocze OKW stwierdziły, że część podpisów wyborców jest nieważna, a pozostałe podpisy ważne nie osiągnęły liczby 450. W każdym przypadku podpisy uznano za nieważne z kilku powodów, w tym: (a) podpisy sfałszowane lub powtórzone („podpisy złożone wielokrotnie przez te same osoby, które już podpisały listy w imieniu innych osób”); (b) nieprawidłowe dane osobowe wyborców (data urodzenia, numer dowodu tożsamości itp.); (c) podpisy osób, których dowody tożsamości wygasły; (d) podpisy wyborców zarejestrowanych poza okręgiem; (e) niepoświadczone sprostowania na listach z podpisami; (f) podpisy rzekomo uzyskane „podstępem”; oraz (g) niesprecyzowane „inne przyczyny”. Żaden ze skarżących nie został zaproszony na posiedzenia OKW, na których podjęto decyzje o odmowie rejestracji ich wniosków. W każdym przypadku, mimo wymogów ustawowych, wszystkie istotne dokumenty grupy roboczej (opinie biegłych, protokoły posiedzenia, zapisy i tabele wyników badania), a także sama decyzja OKW, zostały udostępnione skarżącym dopiero po podjęciu decyzji o odmowie rejestracji. W wielu przypadkach część dokumentów nigdy nie została udostępniona skarżącym lub została im udostępniona dopiero w toku późniejszych postępowań sądowych przed Sądem Apelacyjnym w Baku. Każdy ze skarżących złożył skargę do Centralnej Komisji Wyborczej („CKW”) na decyzje OKW. Wnosili oni niektóre lub wszystkie z następujących zarzutów: (a) ustalenia grup roboczych OKW, że tak duża liczba podpisów jest nieważna, były faktycznie błędne, nieuzasadnione i arbitralne. Niektóre z tych ustaleń faktycznych mogłyby zostać łatwo obalone poprzez skontaktowanie się z danym wyborcą i potwierdzenie autentyczności jego podpisu. OKW nie podjęły jednak żadnych kroków w celu potwierdzenia swoich ustaleń wiarygodnymi dowodami, takimi jak kontakt i przesłuchanie liczby wyborców losowo wybranych z grupy, której podpisy budziły podejrzenie sfałszowania. Wśród członków grup roboczych OKW nie było specjalistów w zakresie badania pisma ręcznego, dlatego ich ustalenia co do autentyczności niektórych podpisów były wysoce subiektywne i arbitralne; (b) decyzje OKW o uznaniu podpisów za nieważne były arbitralne i naruszały materialne i proceduralne wymogi ustawy. Powołując się na różne przepisy Ordynacji wyborczej, skarżący argumentowali, że nieumyślne i możliwe do sprostowania błędy na listach z podpisami nie mogą stanowić powodu do uznania podpisu wyborcy za nieważny. Jeśli stwierdzone błędy mogły być naprawione poprzez wprowadzenie niezbędnych korekt, Ordynacja wyborcza nakazywała OKW zawiadomić o tym danego kandydata w ciągu dwudziestu czterech godzin i dać mu możliwość naniesienia poprawek w dokumentach przed podjęciem decyzji o jego rejestracji jako kandydata. OKW uznały jednak za nieważną dużą liczbę podpisów w przypadku każdego skarżącego na podstawie łatwych do naprawienia błędów, nie informując kandydatów z wyprzedzeniem i nie dając im możliwości wprowadzenia niezbędnych korekt; (c) procedura zastosowana przez OKW naruszyła również inne wymogi Ordynacji wyborczej. Wbrew wymogom art. 59.3 skarżący nie zostali zawiadomieni z wyprzedzeniem o czasie i miejscu badania list z podpisami oraz nie zapewniono ich obecności. Wbrew art. 59.13 Ordynacji wyborczej skarżący nie otrzymali również kopii protokołu z badania ważności list z podpisami co najmniej dwadzieścia cztery godziny przed posiedzeniem OKW rozpatrującym ich odpowiednie wnioski o rejestrację. Następnie żaden ze skarżących nie został zaproszony na posiedzenia OKW, co pozbawiło ich możliwości przedstawienia ich stanowiska; (d) niektóre z przyczyn unieważnienia nie były przewidziane w ustawie, a zatem uznanie podpisów za nieważne z tych przyczyn było niezgodne z prawem. Na przykład Ordynacja wyborcza nie pozwalała na unieważnienie podpisu jedynie z powodu niedawnego wygaśnięcia ważności dokumentu tożsamości wyborcy. Również niezgodne z prawem było unieważnianie podpisów z powodu niesprecyzowanych i niewyjaśnionych „innych przyczyn”, ponieważ Ordynacja wyborcza przewidywała wyczerpującą listę jasnych przesłanek uznania podpisów za nieważne i nie dawała komisjom wyborczym żadnego uznania w zakresie wprowadzania innych przesłanek w tym celu; (e) w niektórych przypadkach różnych lokalnych urzędników i funkcjonariuszy policji wywierano niedopuszczalną presję na wyborców lub zbierających podpisy, aby „wycofali” swoje podpisy pod pretekstem, że zostali oszukani i podpisali na korzyść kandydata „podstępem”. Do swoich skarg do CKW niektórzy skarżący dołączyli oświadczenia licznych wyborców potwierdzające autentyczność ich podpisów. Oświadczenia te nie zostały jednak wzięte pod uwagę przez CKW. CKW zleciła ponowne zbadanie list z podpisami przez członków własnej grupy roboczej. Żaden ze skarżących nie został zaproszony do udziału w tym procesie badawczym. Grupa robocza CKW stwierdziła w każdym przypadku, że duża liczba podpisów jest nieważna, a pozostałe podpisy ważne są poniżej minimum wymaganego przez ustawę. W każdym przypadku liczba podpisów uznanych za nieważne przez grupę roboczą CKW różniła się od liczby podanej przez odpowiednią grupę roboczą OKW, przy czym różnice te były często znaczne. Ponadto, w prawie każdym przypadku przyczyny uznania podpisów za nieważne podane przez CKW różniły się od przyczyn podanych dla tych samych list z podpisami przez OKW. W większości przypadków pewna liczba łącznych podpisów została również uznana za nieważną z powodu, że „prawdopodobnie” zostały sfałszowane, tj. „złożone przez tę samą osobę w imieniu innych osób” („ehtimal ki, eyni şəxs tərəfindən icra olunmuşdur”). W różnych datach CKW odrzuciła również skargi skarżących (patrz załącznik). Żaden ze skarżących nie został zaproszony na posiedzenie CKW rozpatrujące ich skargę. Co więcej, w każdym przypadku wszystkie istotne dokumenty CKW (w tym dokumenty grupy roboczej) zostały udostępnione skarżącym dopiero po podjęciu decyzji przez CKW, podczas gdy w niektórych przypadkach takich dokumentów w ogóle im nie przekazano lub przekazano je dopiero na etapie postępowania odwoławczego przed sądem. W różnych datach każdy ze skarżących wniósł apelację do Sądu Apelacyjnego w Baku od decyzji komisji wyborczych. Powtórzyli zarzuty, które zgłosili przed CKW dotyczące decyzji i procedur OKW. Wnieśli również niektóre lub wszystkie z następujących zarzutów dotyczących decyzji i procedur CKW: (a) wbrew wymogom prawa wyborczego CKW nie powiadomiła ich o swoich posiedzeniach i nie zapewniła ich obecności podczas badania list z podpisami i ich skarg; (b) wbrew wymogom prawa wyborczego niektóre lub wszystkie istotne dokumenty CKW nie zostały im udostępnione, co pozbawiło ich możliwości skutecznego zakwestionowania decyzji CKW; (c) decyzje komisji wyborczych opierały się na opiniach biegłych, które zawierały jedynie domysły i spekulacje (np. że podpisy „prawdopodobnie” („ehtimal ki”) zostały sfałszowane), a nie na właściwie ustalonych faktach; (d) w tych przypadkach, w których skarżący złożyli dodatkowe dokumenty na poparcie swoich skarg, CKW zignorowała te pisma i nie wzięła ich pod uwagę. Powołując się na szereg przepisów prawa krajowego oraz bezpośrednio na art. 3 Protokołu nr 1 do Konwencji, skarżący twierdzili, że naruszono ich prawo do kandydowania w wyborach. W różnych datach (patrz załącznik) Sąd Apelacyjny w Baku oddalił apelacje skarżących, uznając, że ich argumenty były nieistotne lub nieuzasadnione i że nie było podstaw do uchylenia decyzji CKW. Skarżący wnieśli skargi kasacyjne do Sądu Najwyższego, powtarzając poprzednie zarzuty i argumentując, że Sąd Apelacyjny w Baku nie przeprowadził sprawiedliwego rozpoznania spraw i wydał nieuzasadnione wyroki. W różnych datach (patrz załącznik) Sąd Najwyższy oddalił apelacje skarżących jako nieuzasadnione, bez szczegółowego badania ich argumentów, i nie znalazł podstaw do wątpienia w ustalenia komisji wyborczych lub Sądu Apelacyjnego w Baku. Oprócz skarżących w sprawach o numerach 30362/11, 30581/11, 30728/11 i 30799/11, w czasie istotnym dla sprawy ich pełnomocnik pan Intigam Alijew reprezentował dwudziestu siedmiu innych skarżących w sprawach dotyczących wyborów parlamentarnych w 2010 r. oraz licznych skarżących w innych sprawach przed Trybunałem. Pan Alijew jest sam skarżącym w sprawie o numerze 66684/12. W sierpniu 2014 r. organy ścigania wszczęły śledztwo w sprawie działalności szeregu organizacji pozarządowych, w tym Stowarzyszenia Edukacji Prawnej, organizacji pozarządowej kierowanej przez pana Alijewa. 7 sierpnia 2014 r. Sąd Rejonowy Nasimi wydał nakaz przeszukania biura pana Alijewa w Stowarzyszeniu Edukacji Prawnej i zajęcia „dokumentów prawnych, finansowych, księgowych i bankowych, listów i umów, raportów z realizacji umów grantowych oraz dokumentów podatkowych dotyczących [utworzenia, struktury, funkcjonowania, rejestracji członków, otrzymywania grantów i innej pomocy finansowej oraz alokacji przyznanych funduszy organizacji], a także komputerów, dysków, pamięci USB i innych urządzeń elektronicznych przechowujących istotne informacje...”. 8 sierpnia 2014 r. pan Intigam Alijew został aresztowany po przesłuchaniu przez śledczego Prokuratury Generalnej w związku z postępowaniem karnym wszczętym przeciwko niemu na podstawie art. 192.2.2 (nielegalna działalność gospodarcza), 213.1 (unikanie opodatkowania w dużym zakresie) i 308.2 (nadużycie władzy) Kodeksu karnego. Tego samego dnia Sąd Rejonowy Nasimi zarządził jego aresztowanie tymczasowe. Pozostaje w areszcie, podczas gdy toczy się przeciwko niemu postępowanie karne. Okoliczności dotyczące aresztowania i zatrzymania pana Alijewa są przedmiotem odrębnego wniosku złożonego przez niego do Trybunału (wniosek nr 68762/14). 8 i 9 sierpnia 2014 r. organy śledcze przeprowadziły przeszukanie domu i biura pana Alijewa na podstawie nakazu przeszukania Sądu Rejonowego Nasimi z 7 sierpnia 2014 r., zajmując, między innymi, dużą liczbę dokumentów z jego biura, w tym wszystkie akta spraw dotyczących postępowań w toku przed Trybunałem, które znajdowały się w posiadaniu pana Alijewa i które dotyczyły łącznie ponad 100 wniosków. Akta dotyczące niniejszych spraw, które – jak się wydaje – zawierały kopie wszystkich dokumentów i korespondencji między Trybunałem a stronami, zostały również zajęte w całości. W protokołach przeszukania i zajęcia z 8 i 9 sierpnia 2014 r. nie sporządzono odpowiedniego inwentarza zajętych teczek dokumentów dotyczących postępowań przed Trybunałem. W nieokreślonym dniu pan Alijew złożył skargę do Sądu Rejonowego Nasimi, twierdząc, że przeszukanie było niezgodne z prawem. Zarzucił, że śledczy nie zarejestrował każdego zajętego dokumentu, jak wymagają tego odpowiednie przepisy, i zabrał dokumenty bez sporządzenia inwentarza. Ponadto skarżył się na zajęcie dokumentów i akt dotyczących toczących się postępowań sądowych przed Trybunałem i sądami krajowymi. 12 września 2014 r. Sąd Rejonowy Nasimi oddalił powództwo pana Alijewa. Uznał, że przeszukania zostały przeprowadzone zgodnie z odpowiednim prawem. Co do zajęcia dokumentów dotyczących spraw w toku przed Trybunałem i sądem krajowym, stwierdził, że nie mogą zostać one zwrócone skarżącym na tym etapie postępowania. Na skutek apelacji, 23 września 2014 r. Sąd Apelacyjny w Baku utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji z 12 września 2014 r. 25 października 2014 r. organy śledcze zwróciły szereg akt spraw dotyczących wniosków złożonych do Trybunału, w tym aktę dotyczące niniejszej sprawy, adwokatowi pana Alijewa. W odpowiedniej decyzji śledczego stwierdzono, że „ponieważ ustalono, że wśród dokumentów zajętych 8 i 9 sierpnia 2014 r. znajdowały się teczki dotyczące wniosków szeregu osób i organizacji złożonych do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, które nie mają związku z istotą postępowania karnego [przeciwko panu Intigamowi Alijewowi], [te teczki] zostały przekazane [adwokatowi pana Alijewa] panu Dżawadowi Dżawadowi”.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 1, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164459", "text": "Skarżący urodził się w 1954 roku i mieszka w Kiszyniowie. W chwili zdarzenia był kierowcą bankowego pojazdu opancerzonego. Około godziny 10:55, 12 sierpnia 2005 r., skarżący, kierując pojazdem opancerzonym, ominął nielegalnie zaparkowany autobus. Podczas gdy kończył manewr, autobus ruszył i aby uniknąć wypadku z pojazdem opancerzonym, gwałtownie się zatrzymał. W wyniku gwałtownego zatrzymania pasażerka autobusu, C., spadła z siedzenia i odniosła obrażenia o średnim nasileniu. 1 września 2005 r. wszczęto śledztwo karne. Prokurator przesłuchał skarżącego, pokrzywdzoną C., kierowcę autobusu D., świadka, który jechał w pojeździe skarżącego, oraz dwóch innych świadków, którzy byli pasażerami autobusu (S. i V.). 7 października 2005 r. postawiono D. zarzut naruszenia przepisów ruchu drogowego, w wyniku czego C. odniosła obrażenia. 10 października 2005 r. przeprowadzono konfrontację skarżącego i D. Zgodnie z zeznaniami skarżącego, zakończył on manewr omijania stojącego autobusu i zajął pas ruchu przed nim po upewnieniu się, że autobus nadal stoi. Następnie sygnalizował zamiar skrętu w prawo i użył klaksonu, aby ostrzec kierowcę o swoich zamiarach. Zgodnie z zeznaniami D., pojazd skarżącego skręcił w prawo bez żadnego ostrzeżenia, a on został zmuszony do gwałtownego zatrzymania, aby uniknąć wypadku. Tego samego dnia prokurator umorzył postępowanie karne przeciwko D. z powodu braku dowodów i zamiast tego przesłuchał go jako świadka. 21 października 2005 r. postawiono skarżącemu zarzut naruszenia przepisów ruchu drogowego, w wyniku czego C. odniosła obrażenia. W toku postępowania Sąd Rejonowy Botanica przesłuchał tych samych świadków co prokurator. Sąd zasięgnął również z protokołu oględzin miejsca zdarzenia i szkicu sytuacyjnego miejsca zdarzenia, oba sporządzone 12 sierpnia 2005 r. o godz. 12:20 wyłącznie w obecności D. Sąd uznał zeznania C. i dwóch pasażerów autobusu za niewiarygodne. Twierdzili oni, że skarżący wykonał nagły manewr, który zmusił D. do gwałtownego zatrzymania autobusu. Sąd uznał, że żaden z nich nie widział osobiście przebiegu zdarzenia, a ich wrażenie, że skarżący jest winny, wynikało z faktu, że kierowca autobusu obwinił go. Sąd uznał również zeznania D. za niewiarygodne, ponieważ wcześniej postawiono mu te same zarzuty. Sąd zauważył, że zarzuty postawione skarżącemu opierały się na zeznaniach D. złożonych krótko po umorzeniu postępowania karnego przeciwko niemu, bez ponownego przesłuchania innych świadków. Sąd zauważył również, że protokół oględzin i szkic nie zostały sporządzone natychmiast po zdarzeniu, że policja przybyła na miejsce kilka godzin później i dołączył do niej tylko D., że zastrzeżenia skarżącego nie zostały odzwierciedlone w dokumentach, a szkic nie odpowiadał zeznaniom złożonym przez wszystkich świadków krótko po zdarzeniu. Wyrokiem z 27 marca 2006 r. Sąd Rejonowy Botanica uniewinnił skarżącego z powyższych przyczyn. Sąd stwierdził, że oskarżenie nie dostarczyło wiarygodnych dowodów popierających twierdzenie, że działania skarżącego zmusiły D. do gwałtownego zatrzymania autobusu. Prokurator złożył apelację. 23 maja 2006 r. Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie oddalił apelację prokuratora i utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Sąd zauważył, że sąd pierwszej instancji prawidłowo przeanalizował wszystkie dowody i podał powody popierające ustalenia co do niewiarygodności zeznań świadków, powołując się na zeznania dwóch pasażerów. Prokurator wniósł skargę kasacyjną. 17 października 2006 r. Sąd Najwyższy Sprawiedliwości przeprowadził rozprawę, w której uczestniczyli skarżący, jego przedstawiciel i prokurator. Sąd uwzględnił skargę kasacyjną prokuratora, uchylił wyrok sądu apelacyjnego i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy zgodnie z przepisami art. 436 Kodeksu Postępowania Karnego, a mianowicie, że każde badanie musi odbywać się zgodnie z zasadami obowiązującymi w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji. Sąd stwierdził, że sąd apelacyjny nie wyczerpująco przedstawił swojego stanowiska w zakresie oceny zeznań złożonych przez C., D. i dwóch pasażerów, lecz oparł się jedynie na dowodach korzystnych dla skarżącego. Po ponownym rozpoznaniu sprawy, 28 grudnia 2006 r. Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie oddalił apelację prokuratora i utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Sąd przeanalizował zeznania świadków oraz protokół oględzin i szkic, podając powody, dla których dowody były niewiarygodne. Prokurator wniósł skargę kasacyjną. 26 czerwca 2007 r. Sąd Najwyższy Sprawiedliwości przeprowadził rozprawę, w której uczestniczyli skarżący, jego przedstawiciel i prokurator. Sąd uwzględnił skargę kasacyjną prokuratora i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy. Sąd przedstawił uzasadnienie podobne do tego w wyroku z 17 października 2006 r. Zgodnie z protokołem rozprawy apelacyjnej z 25 października 2007 r. skarżący i jego adwokat nie wniesili sprzeciwu co do tego, aby sąd kontynuował rozpoznawanie sprawy bez wzywania pokrzywdzonej i nie wnieśli o ponowne wezwanie świadków. Tego samego dnia Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie uwzględnił apelację prokuratora, uchylił wyrok Sądu Rejonowego Botanica z 27 marca 2006 r., uznał skarżącego za winnego i nakazał mu zapłatę grzywny administracyjnej w wysokości 3000 lei mołdawskich (MDL – około 194 euro (EUR)) oraz odszkodowania dla C. w wysokości 2500 MDL (około 162 EUR). Sąd powołał się na listę dowodów, w tym na sporne zeznania C., D. i dwóch świadków, nie podając żadnych dodatkowych powodów. Skarżący wniósł skargę kasacyjną i wskazał, między innymi, na rozbieżności w zeznaniach świadków, które zostały zidentyfikowane przez sąd pierwszej instancji po ich przesłuchaniu, a których nie wyjaśnił sąd apelacyjny. 13 lutego 2008 r. Sąd Najwyższy Sprawiedliwości rozpoznał skargę kasacyjną skarżącego za nieobecności stron i uznał ją za niedopuszczalną. Skarżącemu doręczono ten wyrok 24 maja 2008 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-165250", "text": "Wnioskodawca, pan Vladimir Nikolayevich Ruban, jest obywatelem Ukrainy, urodzonym w 1972 roku, który obecnie odbywa karę dożywotniego pozbawienia wolności. 13 sierpnia 1996 r. miejscowa prokuratura w Wozniesieńsku w obwodzie mikołajowskim wszczęła śledztwo w sprawie zabójstwa czterech osób 12 sierpnia 1996 r. 18 października 1999 r. Prokuratura Obwodowa w Doniecku rozpoczęła śledztwo w sprawie zabójstwa A. 10 listopada 1999 r. Komenda Policji w Słowiańsku w obwodzie donieckim rozpoczęła śledztwo w sprawie chuligaństwa dotyczącego R. 22 listopada 1999 r. powyższe trzy śledztwa zostały połączone. Kilka osób było podejrzanych o popełnienie powyższych przestępstw w grupie, jedną z nich był wnioskodawca. 14 grudnia 1999 r. Prokuratura Obwodowa w Doniecku formalnie oskarżyła wnioskodawcę zaocznie o powyższe przestępstwa. Został również wpisany na listę osób poszukiwanych. Tego samego dnia śledztwo w stosunku do wnioskodawcy zostało zawieszone do czasu jego zatrzymania; postępowanie karne było kontynuowane w stosunku do pozostałych podejrzanych. 23 grudnia 2002 r. Doniecki Sąd Apelacyjny uznał za winnych i skazał G., P. i F. za powyższe przestępstwa. 2 lutego 2004 r. Sąd Rejonowy w Słowiańsku zarządził aresztowanie wnioskodawcy. 28 czerwca 2007 r. wnioskodawca został zatrzymany przez prokuraturę w Jarczewie w obwodzie smoleńskim, w Rosji. 31 marca 2008 r. śledztwo zostało wznowione po ekstradycji wnioskodawcy na Ukrainę. Tego samego dnia wnioskodawca został formalnie oskarżony o udział w zorganizowanej grupie przestępczej wspólnie z G., P., F. i dwiema innymi osobami, które w międzyczasie zmarły. Wnioskodawcy zarzucono uduszenie A., zabójstwo czterech osób wspólnie z G. w 1996 r. oraz spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu R. podczas usiłowania zabójstwa, to ostatnie przestępstwo w kontekście wymuszenia na bracie R. Wszystkie te przestępstwa zostały popełnione w grupie. 22 maja 2008 r. śledztwo zostało zakończone, a 26 czerwca 2008 r. sprawa została przekazana do Donieckiego Sądu Apelacyjnego. 10 lipca 2009 r. Sąd Apelacyjny, działając jako sąd pierwszej instancji, uznał wnioskodawcę za winnego zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i bandytyzmu oraz skazał go na dożywotnie pozbawienie wolności. Wnioskodawca i jego prawnik odwołali się, uznając, że winy wnioskodawcy nie udowodniono. 15 lipca 2010 r. Sąd Najwyższy Ukrainy utrzymał w mocy wyrok z 10 lipca 2009 r. Tego dnia prawnik wnioskodawcy złożył dodatkowe odwołanie, twierdząc, że Sąd Apelacyjny musiał zastosować najbardziej korzystne brzmienie odpowiednich przepisów Kodeksu Karnego, które obowiązywało między 29 grudnia 1999 r. a 29 marca 2000 r., kiedy to kara śmierci została już zniesiona, a dożywotnie pozbawienie wolności nie zostało jeszcze wprowadzone. Sąd Najwyższy w swoim orzeczeniu stwierdził, że wnioskodawca został skazany prawidłowo.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 1, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164196", "text": "Wszyscy skarżący mieszkają w Żylinie, z wyjątkiem pana Kyški, pana P. Lalinskýego i pani Vestfálovej, którzy mieszkają odpowiednio w Turie, Bytčy i Nemecká nad Hronom. Okoliczności sprawy są strukturalnie podobne do okoliczności występujących w sprawach przeciwko Słowacji: Urbárska Obec Trenčianske Biskupice (nr 74258/01, 27 listopada 2007 r. (meritum) i 27 stycznia 2009 r. (słuszne zadośćuczynienie)), Jenisová (nr 58764/00, 3 listopada 2009 r.), Šefčíková (nr 6284/02, 3 listopada 2009 r.) oraz Salus (nr 28697/03, 3 listopada 2009 r.). Skarżący są właścicielami gruntów położonych w obszarze ewidencyjnym Závodie na terenie gminy Żylina. Nabyli tytuł własności do tej ziemi drogą dziedziczenia po swoich poprzednikach. W 1948 roku Państwo oddało sporny grunt do dyspozycji rolniczej spółdzielni zwanej Mier Žilina-Bánová. W 1987 roku spółdzielnia wyznaczyła część gruntu jako „kolonię działkową”, składającą się z indywidualnych działek, które zostały oddane do dyspozycji prywatnych osób trzecich („ogrodników”). Formalny tytuł własności skarżących – lub w odpowiednim czasie ich poprzedników – do gruntu pozostał nienaruszony, ale w praktyce nie mogli oni w ogóle z niego korzystać. Wielkość każdej z indywidualnych działek gruntu dotkniętych tą sytuacją, należących do każdego ze skarżących, jest wymieniona w kolumnie C załącznika.\n\nW kontekście zmian politycznych w byłej Czechosłowacji, w 1991 roku uchwalono Ustawę o własności gruntów (Ustawa nr 229/1991 Zb.). Zgodnie z art. 22 ust. 2 tej ustawy, w braku jakiegokolwiek odmiennego porozumienia ze skarżącymi, ogrodnicy nabyli prawo dzierżawy do spornego gruntu z mocą od dnia wejścia w życie ustawy. Czynsz należny z tytułu takiej dzierżawy był regulowany przez art. 22 ust. 3 Ustawy o własności gruntów, dopóki ten przepis nie został zastąpiony Ustawą o działkach, która weszła w życie 26 marca 1997 roku. Ustawa o działkach narzuciła również przymusowy układ dzierżawy na rzecz ogrodników, przy czym czynsz był regulowany przez jej art. 4, który stosował się z mocy prawa, chyba że strony uzgodniły inaczej. Ten przepis, w brzmieniu obowiązującym w tamtym czasie, odsyłał do innych aktów prawnych, które ustalały roczny czynsz na poziomie dziesięciu procent wartości nieruchomości – obliczanej na podstawie ówcześnie obowiązujących przepisów cenowych – przy czym minimum było równoważne 0,01 euro (EUR) za metr kwadratowy i rok. W przypadku skarżących, z wyjątkiem wymienionym poniżej, nie doszło do takiego odrębnego porozumienia między stronami, a roczny czynsz płacony przez ogrodników na rzecz skarżących był zatem ustalany na podstawie przepisów ustawowych na najniższym poziomie obowiązującej skali, to znaczy w stawce 0,01 EUR za metr kwadratowy. W przypadku skarżącej pani L. Kothajovej doszło do porozumienia, że od 2004 roku będzie jej płacony czynsz równoważny 0,01168 EUR za metr kwadratowy i rok. Obowiązujący reżim ustawowy został zmieniony – po uprawomocnieniu się powyższych wyroków Trybunału – z mocą od 1 kwietnia 2011 roku ustawą nr 57/2011 Zb., która dostosowała czynsz płacony właścicielom w sytuacji takiej jak skarżących do poziomu odpowiadającego czynszowi rynkowemu.\n\nNa mocy nowelizacji ustawowej wysokość czynszu miała być ustalana zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości w sprawie ustalania ogólnej wartości nieruchomości (nr 492/2004 Zb.). Rozporządzenie to używa terminu „wartość ogólna” – która jest rozumiana jako ekspertyza najbardziej prawdopodobnej ceny w danym miejscu i czasie na rynku w warunkach wolnej konkurencji i uczciwej sprzedaży – oraz ustala wzory do jej ustalania w odniesieniu do gruntów i czynszu płaconego za te grunty, przy czym ten ostatni jest powiązany z pierwszym. Wzory te uwzględniają tzw. „indeks sytuacji ogólnej” („GSI”), wynoszący pierwotnie od 0,70 do 2,00, zależny zazwyczaj od położenia geograficznego nieruchomości.\n\nJednakże przed wejściem w życie zmian wprowadzonych ustawą nr 57/2011, rozporządzenie 492/2004 zostało zmienione rozporządzeniem nr 254/2010 Zb., które weszło w życie 1 lipca 2010 roku. To ostatnie rozporządzenie wprowadziło specjalny GSI wynoszący od 0,50 do 0,70, który ma być stosowany przy ustalaniu „wartości ogólnej” gruntu i „wartości ogólnej” czynszu za grunt w koloniach działkowych. Te zmiany nie wpłynęły na przymusową dzierżawę wprowadzoną Ustawą o działkach. Taki układ dzierżawny pozostaje w mocy do zakończenia tzw. postępowań o scalenie gruntów w danym obszarze. Postępowania te są również przewidziane w ustawie, a ich celem jest skonsolidowanie własności i użytkowania gruntu w obszarze działkowym, głównie poprzez przeniesienie tytułu własności gruntu na ogrodników i zrekompensowanie byłych właścicieli środkami regulowanymi w ustawie, przy czym szczegóły takiego scalenia są zdefiniowane w tzw. „projekcie scalenia gruntów”. W przypadku skarżących ogrodnicy zainicjowali wymagane postępowanie o scalenie gruntów 7 grudnia 1998 roku. W ramach tego postępowania wydano zarządzenie o wdrożeniu „projektu scalenia gruntów”, ale przebieg postępowania zmienił się 7 sierpnia 2013 roku, gdy Trybunał Konstytucyjny orzekł, że niezdolność skarżących do zaskarżenia tego zarządzenia do sądu naruszyła ich prawo do sądu i prawa własności.\n\nPostępowanie o scalenie gruntów jest obecnie w toku, na etapie, na którym pozostaje do ustalenia ogólna wartość gruntów skarżących. Przymusowa dzierżawa gruntów skarżących trwa nadal. Strony nie zgodziły się co do wysokości czynszu należnego za nieruchomości skarżących. Ich stanowiska i przedłożone w ich poparciu dokumenty można podsumować w następujący sposób. Skarżący powołali się na opinię nr 05/2010 z dnia 29 marca 2010 roku, w której biegły sądowy, A, oszacował ogólną wartość spornego czynszu, odnosząc się do kryteriów określonych w rozporządzeniu nr 492/2004 i stosując GSI na poziomie 1,30. Na tej podstawie skarżący uznali, że wartość rynkowa rocznego czynszu wynosiła 2,66 EUR za metr kwadratowy.\n\nPóźniej skarżący złożyli również opinię nr 169/13 z dnia 5 listopada 2013 roku sporządzoną przez innego biegłego sądowego, B, z której wynika, że ogólna wartość miesięcznego czynszu za działkę w wymienionym obszarze należącą do skarżącego pana Leščinskiego wynosiła w 2013 roku 0,773 EUR, w 2012 roku 0,782 EUR, w 2011 roku 0,789 EUR oraz w 2010 roku 0,752 EUR. Te liczby zostały oszacowane na podstawie rozporządzenia nr 492/2004, z uwzględnieniem GSI wynikającego ze zmian wprowadzonych rozporządzeniem nr 254/2010.\n\nRząd z kolei złożył następujące dokumenty:\n– Pismo z Instytutu Inżynierii Sądowej w Żylinie z dnia 17 grudnia 2012 roku, w którym Instytut wskazał na to, co uważał za błędy metodologiczne w obliczeniach biegłego A. Na podstawie ich orientacyjnego przeliczenia dostępnych danych wartość rocznego czynszu ogólnego wynosiłaby 0,239 EUR za metr kwadratowy. Pismo to jednak zauważa, że przeliczenie to zostało wykonane bez odrębnego badania w miejscu i bez zbadania dalszych dokumentów, które Instytut uznał za niezbędne.\n– Pismo ze Słowackiego Funduszu Nieruchomości z dnia 24 kwietnia 2013 roku stwierdzające, że w tamtym czasie uzyskano ekspertyzy wartości ogólnej gruntów dla czternastu kolonii działkowych w powiecie Żylina. Na podstawie ogólnej wartości gruntów ustalonej w tych ekspertyzach, które uwzględniały nowelizację legislacyjną nr 57/2011, Rząd twierdził, że średnia ogólna wartość rocznego czynszu płaconego za grunt porównywalny do gruntów skarżących wynosiła 0,38 EUR.\n– Pełna opinia biegłego sporządzona przez Instytut w 2014 roku, oznaczona numerem 86/2014, której poprzedziły własne badania Instytutu. W tej opinii, sporządzonej na podstawie zmienionego rozporządzenia nr 492/2004, Instytut obliczył ogólną wartość rocznego czynszu należnego za sporną nieruchomość na dzień 31 marca 2014 roku na 0,718 EUR za metr kwadratowy.\n\nMetoda przewidziana w rozporządzeniu nr 492/2004 nie mogła być stosowana w odniesieniu do okresów poprzedzających. W tych przypadkach Instytut oszacował ogólną wartość rocznego czynszu dla lat ubiegłych – na podstawie wyników za rok 2014, ale z uwzględnieniem ogólnego rozwoju cen nieruchomości w danym regionie i innych kryteriów ekonomicznych w tamtych latach – w następujący sposób: w 2013 roku 0,716 EUR, w 2012 roku 0,746 EUR, w 2011 roku 0,732 EUR, w 2010 roku 0,745 EUR, w 2009 roku 0,790 EUR, w 2008 roku 1,084 EUR oraz w 2007 roku 0,804 EUR.\n\nNa koniec Instytut powtórzył zastrzeżenia dotyczące metodologii zastosowanej w wycenie sporządzonej przez biegłego A i wyraził pogląd, że brakowało mu wymaganych kwalifikacji do przeprowadzenia szczególnego rodzaju wyceny występującej w niniejszej sprawie, ponieważ jego kwalifikacje dotyczyły wyłącznie gruntów rolnych i nie obejmowały rodzaju gruntu będącego przedmiotem niniejszej sprawy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164467", "text": "W 1996 r. skarżący i jego żona rozpoczęli prowadzenie rodzinnej działalności gospodarczej, która obejmowała, między innymi, kopiowanie danych cyfrowych i sprzedaż pustych nośników danych. Jako biuro wykorzystywali mieszkanie przy ul. P. w Kijowie, należące do matki skarżącego, w którym zainstalowano sprzęt kopiujący. 20 sierpnia 2002 r. kilku funkcjonariuszy Kijowskiego Biura do Spraw Przestępczości Gospodarczej („KECU”) dokonało kontroli biura skarżącego przy ul. P. w obecności skarżącego i jego żony. Tego samego dnia funkcjonariusze KECU sprawdzili również garaż i samochód skarżącego. Po kontroli policja zabezpieczyła siedem komputerów, sześćdziesiąt sześć urządzeń do nagrywania płyt optycznych, drukarkę, modem, ponad trzy tysiące płyt optycznych z nagraniami, około trzydziestu tysięcy pustych płyt optycznych oraz około siedmiu tysięcy nadrukowanych okładek płyt. Zajęcie zostało udokumentowane na trzech ustandaryzowanych formularzach (po jednym dla każdego sprawdzonego miejsca), które zawierały następujący, wstępnie wydrukowany tekst:\nProtokół oględzin i zajęcia\n„Rozpoczęcie oględzin: _______ [godzina, data]\nZakończenie oględzin: _________ [godzina, data]\nJa (my), ______ z KECU w lokalu ______ [miejsce] ... dokonałem(-liśmy) oględzin i zająłem(-liśmy) od _________ [imię i nazwisko, adres, miejsce pracy osoby, której mienie było przedmiotem zajęcia] następujące ________ [lista zajętych przedmiotów].\nZajęte przedmioty będą przechowywane w KECU do czasu rozstrzygnięcia sprawy co do meritum.\nNiniejszy protokół został sporządzony w dwóch egzemplarzach i odczytany. ...”\nZ formularzy wynika, że kontrola biura rozpoczęła się o godz. 19:30 i zakończyła o godz. 7:30 następnego dnia, 21 sierpnia 2002 r. Inne miejsca były kontrolowane w tym samym czasie – samochód od godz. 19:30 do 1:34 w nocy, a garaż między 22:25 a 23:45. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, przez całą noc funkcjonariusze policji przesłuchiwali go, jego żonę oraz członków ich dalszej rodziny przebywających w lokalu. Pytania dotyczyły rodzinnej działalności gospodarczej skarżącego oraz przestrzegania prawa autorskiego w działalności firmy w zakresie używania oprogramowania i czynności kopiowania. 22 sierpnia 2002 r. na stronie internetowej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych opublikowano raport, w którym stwierdzono, że Policja Kijowska: „... zidentyfikowała grupę przestępczą składającą się z dwóch [osób]. Te dwie [osoby] zorganizowały całe podziemne [wytwórnie] w swoim biurze. Za pomocą sprzętu komputerowego kopiowały CD-ROM-y zawierające różne programy i gry ...” Raport zawierał również fotografię żony skarżącego bez podpisu oraz listę zajętych przedmiotów, podając ich szacunkową wartość na 117 000 hrywien ukraińskich (UAH). 15 listopada 2002 r. śledczy O.K. z Wydziału Śledczego Policji Kijowskiej wszczął postępowanie karne w sprawie „podejrzanego naruszenia praw autorskich” na podstawie art. 176 Kodeksu Karnego Ukrainy, nie wskazując żadnych podejrzanych. W swojej decyzji powołał się na przeszukanie biura skarżącego i jego żony oraz zajęcie ich mienia w dniu 20 sierpnia 2002 r. Dalej zauważył, że stwierdzono, iż nie posiadają oni umowy licencyjnej z kancelarią prawną S., oficjalnym przedstawicielem Microsoft Corporation, którego oprogramowania używali w swojej działalności, wyrządzając tym samym szkodę właścicielowi praw autorskich do oprogramowania. 20 listopada 2002 r. O.K. uznał mienie zajęte od skarżącego i jego żony za dowód rzeczowy, który ma być przechowywany przez policję do czasu zbadania sprawy. 21 listopada 2002 r. Sąd Rejonowy Szewczenkowski w Kijowie (zwany dalej „Sądem Rejonowym”) wydał nakazy przeszukania mieszkań skarżącego i jego żony, zauważając, że są oni podejrzani o naruszenie przepisów prawa karnego dotyczących ochrony praw autorskich. 23 listopada 2002 r. mieszkania te zostały przeszukane na podstawie nakazów. Z akt sprawy wynika, że nie zajęto żadnych przedmiotów. Jak wynika z wniosków skarżącego, po tych przeszukaniach i kilku przesłuchaniach postępowanie utknęło w martwym punkcie, a policja nigdy nie postawiła zarzutów skarżącemu ani żadnej innej osobie. Skarżący wielokrotnie zwracał się do policji i prokuratury z żądaniem nakazania zwrotu jego zajętego mienia. W różnych datach (w szczególności 24 lutego 2003 r., 11 sierpnia 2003 r. i 13 maja 2005 r.) odpowiednie organy odrzucały jego wnioski, powiadamiając go, że jego zajęte mienie stanowi dowód rzeczowy w sprawie karnej, że trzymanie go w posiadaniu organów jest uzasadnione koniecznością przeprowadzenia ekspertyz oraz że, ogólnie rzecz biorąc, zgodnie z art. 81 Kodeksu Postępowania Karnego z 1960 r. („KPK”), los przedmiotów musi zostać określony po ostatecznym rozstrzygnięciu sprawy. 27 września 2004 r. kijowska prokuratura odrzuciła wniosek skarżącego o skierowanie sprawy karnej, w której zajęto jego mienie, do sądu w celu umorzenia postępowania z powodu przedawnienia. Zauważono w szczególności, że postępowanie można umorzyć z takich przyczyn tylko w sprawach, w których oskarżono konkretną osobę. 25 lutego 2005 r. policja odrzuciła wniosek skarżącego o umorzenie postępowania karnego z powodu braku znamion czynu zabronionego, zauważając, że umorzenie postępowania z takich przyczyn również zakłada wskazanie konkretnego oskarżonego. 4 kwietnia 2004 r. policja poinformowała skarżącego w odpowiedzi na jego skargę na odmowę nadania mu jakiegokolwiek statusu w postępowaniu karnym – co, w jego opinii, dotyczyło go jako faktycznego podejrzanego – że nie ma podstaw do wszczęcia sprawy karnej przeciwko niemu osobiście. Nie było wystarczających dowodów, aby bezprawnie kopiował materiały chronione prawem autorskim lub rozpowszechniał podrobione produkty. W marcu 2006 r. postępowanie karne było nadal w toku. Nie zarządzono żadnych czynności śledczych dotyczących skarżącego. Jego mienie pozostawało pod kontrolą policji jako dowód rzeczowy w sprawie. W swoich kolejnych pismach – ostatnia korespondencja od adwokata skarżącego i Rządu została otrzymana odpowiednio w marcu i czerwcu 2013 r. – strony nie dostarczyły żadnych dalszych informacji dotyczących wyniku lub statusu powyższego postępowania karnego oraz losu zajętych przedmiotów. W nieokreślonej dacie skarżący i jego żona wnieśli pozew o zniesławienie przeciwko władzom policji za opublikowanie niedokładnego raportu o przestępstwie na ich stronie internetowej (patrz punkt 11 powyżej), domagając się sprostowania zawartych w nim informacji. 27 października 2003 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo. Z akt sprawy wynika, że od tego wyroku nie wniesiono apelacji i stał się on prawomocny. 22 sierpnia 2003 r. prokuratura odrzuciła wniosek skarżącego o wszczęcie postępowania karnego przeciwko trzem funkcjonariuszom KECU, którzy brali udział w przeszukaniu jego biura, samochodu i garażu oraz zajęli jego mienie. W odpowiedniej decyzji zauważono w szczególności, że funkcjonariusze policji nie „przeszukiwali”, lecz „kontrolowali” biuro skarżącego i inne miejsca. Kontrola była legalna, ponieważ została przeprowadzona w ramach kompetencji funkcjonariuszy policji do prowadzenia działań dochodzeniowych i operacyjnych w celu wykrywania przestępstw w rozumieniu ustawy Ukrainy „O działalności operacyjno-śledczej” i za zgodą skarżącego i jego żony. 13 października i 4 grudnia 2003 r. Sąd Rejonowy Peczerski i Sąd Apelacyjny Miasta Kijowa („Sąd Apelacyjny”) odrzuciły odpowiednio odwołania skarżącego od tej decyzji. W nieokreślonej dacie skarżący wszczął postępowanie cywilne w Sądzie Rejonowym Szewczenkowskim w Kijowie w celu odzyskania sprzętu komputerowego, płyt optycznych i innego mienia zajętego przez policję. 10 października 2003 r. sąd zawiesił to postępowanie do czasu rozstrzygnięcia sprawy karnej, w której mienie zostało zatrzymane przez policję (patrz punkty 13-23 powyżej). W kwietniu 2003 r. skarżący złożył skargę do Sądu Rejonowego na Wydział Śledczy Policji Kijowskiej. Powołując się początkowo na art. 248 Kodeksu Postępowania Cywilnego z 1963 r., obowiązującego w czasie rozpatrywania sprawy, zarzucił w szczególności, że kontrola jego biura oraz przeszukanie i zajęcie jego mienia w sierpniu 2002 r., a także wszczęcie postępowania karnego 15 listopada 2002 r. były niezgodne z prawem. Przed sądem skarżący zmodyfikował swoje roszczenia. Powołując się na art. 234 KPK (patrz punkt 46 poniżej), twierdził, że nie było żadnych legalnych podstaw do wszczęcia postępowania karnego w sprawie podejrzanego naruszenia praw autorskich. Wniósł o uchylenie decyzji śledczego z 15 listopada 2002 r. (patrz punkt 13 powyżej). W tym zakresie skarżący złożył w szczególności wyjaśnienie, że 20 i 21 sierpnia 2002 r. funkcjonariusze KECU przeprowadzili samowolne przeszukanie i zajęcie jego mienia bez nakazu sądowego lub jakichkolwiek innych legalnych podstaw podjęcia takich działań. Skarżący argumentował, że nie było powodu, by podejrzewać popełnienie przestępstwa uzasadniającego przeszukanie i zajęcie jego rzeczy; że, z naruszeniem obowiązującego prawa, środki te zostały podjęte w nocy; że te same osoby zostały wyznaczone na świadków dla wszystkich trzech miejsc, które były kontrolowane jednocześnie; oraz że po wszczęciu postępowania karnego nie został wezwany do udziału w żadnych czynnościach śledczych. Rozpatrywane postępowanie zostało wszczęte w złej wierze, aby uniemożliwić mu odzyskanie zajętego mienia i zamaskować nielegalne postępowanie KECU. 26 czerwca 2003 r. Sąd Rejonowy uznał, że art. 234 KPK (a nie art. 248 Kodeksu Postępowania Cywilnego z 1963 r.) jest odpowiednim przepisem do zbadania zarzutów skarżącego. Odrzucił je, stwierdzając, że skarżący nie posiada legitymacji procesowej do wniesienia tego postępowania. W szczególności sporna sprawa karna została wszczęta „w sprawie”, a nie „przeciwko skarżącemu” (patrz punkt 46 poniżej cytujący art. 98 Kodeksu Postępowania Karnego), który nie był ani formalnym podejrzanym, ani oskarżonym w rozpatrywanym postępowaniu. Nie mógł zatem twierdzić, że jego prawa zostały naruszone przez wszczęcie postępowania. Co do jego skarg na domniemane nielegalne działania policji, zgodnie z art. 234 Kodeksu Postępowania Karnego, skargi te mogły być wniesione tylko w ramach powyższej sprawy karnej i podlegały zbadaniu przez sąd, który będzie rozpatrywał tę sprawę, podczas rozprawy wstępnej lub rozprawy głównej. Skarżący odwołał się, stwierdzając w szczególności, że był faktycznym podejrzanym w rozpatrywanym postępowaniu. Ponieważ odmówiono mu formalnego statusu podejrzanego, nie mógł się odpowiednio bronić. Ponadto, ponieważ postępowanie zostało sztucznie przedłużone, został pozbawiony możliwości odzyskania zajętego mienia do czasu rozstrzygnięcia sprawy. 17 września 2003 r. Sąd Apelacyjny uchylił decyzję Sądu Rejonowego i postanowił umorzyć postępowanie. Podobnie jak sąd niższej instancji, uznał, że skarżący nie miał legitymacji procesowej do wniesienia rozpatrywanego postępowania i, ogólnie rzecz biorąc, że działania władz policji, na które skarżył się skarżący, mogły być zakwestionowane tylko przed sądem rozpatrującym sprawę karną, po zakończeniu odpowiedniego śledztwa i przekazaniu sprawy do sądu do zbadania. W tych okolicznościach, zamiast odrzucać skargi skarżącego co do meritum, postępowanie musiało zostać umorzone. Skarżący wniósł skargę kasacyjną. 13 lipca 2004 r. Sąd Najwyższy Ukrainy uchylił poprzednie decyzje i przekazał sprawę do sądów niższej instancji do ponownego rozpatrzenia. Zauważył w szczególności, że 30 stycznia 2003 r. Sąd Konstytucyjny Ukrainy stwierdził, że przepisy art. 234 KPK, które uniemożliwiały oddzielne odwołanie się od decyzji organów śledczych dotyczących wszczęcia postępowania karnego, były niekonstytucyjne (patrz punkt 47 poniżej). Powyższe orzeczenie oznaczało również, że sądy powinny dopuszczać do rozpatrzenia skargi na inne czynności procesowe, decyzje lub zaniechania ze strony organów śledczych, które mogą spowodować nieodwracalne lub poważne szkody dla konstytucyjnych praw jednostki, jeśli ich kontrola sądowa zostałaby opóźniona. Sąd Najwyższy zauważył dalej, że istniały wystarczające dowody sugerujące, że skarżący został dotknięty w istotny sposób przez rozpatrywane postępowanie karne – w szczególności w odniesieniu do przeszukania jego pomieszczeń oraz zajęcia i zatrzymania jego rzeczy. Stwierdził, że postępowanie wydaje się być przedłużane bez żadnego uzasadnienia i polecił sądom niższej instancji sprawdzić, czy postępowanie organów śledczych może wskazywać na ukryte motywy mające na celu ukrycie ich nielegalnych działań. 14 października 2004 r. Sąd Rejonowy uwzględnił skargę skarżącego i uchylił decyzję z 15 listopada 2002 r. Biorąc pod uwagę podstawy podjęcia tej decyzji, postępowanie powinno zostać wszczęte przeciwko skarżącemu, który był faktycznym podejrzanym w zakresie naruszenia praw autorskich. Wszczęcie postępowania „w sprawie” bez wskazania konkretnego oskarżonego było sztuczne i ograniczyło prawa procesowe skarżącego. Działania funkcjonariuszy policji, które doprowadziły do wszczęcia postępowania, były skażone naruszeniami proceduralnymi, biorąc pod uwagę w szczególności nieuzasadnioną kontrolę pomieszczeń w nocy w nieobecności właściciela mieszkania (matki skarżącego), a także różne inne naruszenia proceduralne. 3 listopada 2004 r. kijowska prokuratura odwołała się od tej decyzji. 24 grudnia 2004 r. Sąd Apelacyjny uchylił decyzję Sądu Rejonowego i przekazał sprawę karną dotyczącą podejrzanego naruszenia praw autorskich do niego w celu dalszego śledztwa. Oceniając legalność działań śledczych, Sąd Rejonowy w rzeczywistości odniósł się do dopuszczalności dowodów, kwestii, która mogła być zbadana tylko w toku procesu karnego. Stwierdził dalej, że poprzez wszczęcie postępowania karnego „w sprawie”, a nie „przeciwko skarżącemu”, policja nie wyrządziła nieodwracalnej szkody konstytucyjnym prawom skarżącego, takiej, która wymagałaby uchylenia ich decyzji w drodze postępowania sądowego. Wszelkie nieprawidłowości w sformułowaniu decyzji o wszczęciu postępowania karnego mogą być bardziej odpowiednio rozwiązane przez organy ścigania. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, twierdząc w szczególności, że Sąd Apelacyjny naruszył zasady proceduralne, dopuszczając odwołanie prokuratury. 25 lipca 2005 r. Sędzia V.P. Sądu Najwyższego odmówił rozpatrzenia wniosku skarżącego o przyjęcie skargi kasacyjnej, stwierdzając, że Sąd Najwyższy nie ma jurysdykcji nad decyzjami podjętymi przez Sąd Apelacyjny w odpowiednich sprawach, chyba że dotyczyły one umorzenia postępowania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-165262", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1978, 1980 i 2007 roku. Uciekli z Armenii z obawy przed prześladowaniami związanymi z działalnością pierwszego skarżącego jako dziennikarza i jego aktywizmem politycznym. Po przybyciu do Francji 4 października 2009 r. złożyli wnioski o azyl, które zostały odrzucone przez Francuski Urząd Ochrony Uchodźców i Apatrydów (Office français de protection des réfugiés et apatrides – OFPRA) w dniu 21 grudnia 2009 r., a następnie przez Krajowy Sąd Azylowy (Cour nationale du droit d’asile – CNDA) w dniu 28 lutego 2011 r. Ich kolejne wnioski o ponowne rozpatrzenie sprawy również zostały odrzucone. 3 maja 2011 r. prefekt departamentu Loiret wydał decyzje odrzucające wnioski skarżących o zezwolenie na pobyt i zobowiązujące ich do opuszczenia terytorium Francji. 18 października 2011 r. Sąd Administracyjny w Orleanie, na wniosek skarżących, odmówił uchylenia tych decyzji. Pierwszy skarżący został zatrzymany przez policję w związku z kradzieżą wieczorem 16 lutego 2012 r. i tego samego dnia został umieszczony w areszcie policyjnym. Drugi i trzeci skarżący zostali zatrzymani następnego dnia w ośrodku recepcyjnym dla ubiegających się o azyl (Centre d’accueil des demandeurs d’asile – CADA) w Chaingy, gdzie mieszkała rodzina. Skarżących tego samego dnia przewieziono do centrum detencji administracyjnej (Centre de rétention administrative – CRA) w Tuluza-Cornebarrieu. Decyzje o umieszczeniu w detencji dotyczące pierwszych dwóch skarżących brzmiały następująco:\n„Gdyż natychmiastowe wykonanie [nakazu opuszczenia Francji] nie jest możliwe ze względu na organizację [ich] wyjazdu do [kraju pochodzenia].\nGdyż [skarżący] nie przedstawili wystarczających gwarancji, że [nie] uchylą się od obowiązku opuszczenia terytorium, nie posiadając ważnego paszportu, [nie mając] ani stałego miejsca zamieszkania, ani wystarczających środków, [nie] wykonując poprzednich poleceń wydalenia wydanych [im] oraz [formalnie sprzeciwiając się], podczas przesłuchania, [swojemu] powrotowi do [kraju pochodzenia]”.\nPierwsi dwaj skarżący zaskarżyli decyzje o umieszczeniu w detencji i równolegle złożyli wniosek o wstrzymanie wykonania w trybie pilnym. Twierdzili, że mają stały adres w ośrodku recepcyjnym (CADA), że przyjaciel jest gotowy ich zakwaterować oraz że w każdym razie ich detencja byłaby niezgodna z najlepszymi interesami ich dziecka. W związku z tym wskazali, że ich dziecko, które było zbyt małe, by zostać samo, było zmuszone towarzyszyć im we wszystkich formalnościach administracyjnych, a tym samym mieć kontakt z uzbrojonymi policjantami w mundurach. 21 lutego 2012 r. Przewodniczący Sądu Administracyjnego w Tuluzie oddalił wniosek pilny bez rozprawy, stwierdzając następująco:\n„Zgodnie z [przepisami prawa wewnętrznego] legalność decyzji nakazujących detencję administracyjną w związku z środkami wydaleniowymi może być kwestionowana w pełni poprzez szczególną procedurę, która sama w sobie ma charakter procedury pilnej, oddzielnie od kompetencji sędziego wniosków pilnych...; stąd wynika, że wniosek skarżących o to, aby ten sędzia zarządził... wstrzymanie wykonania decyzji o detencji podjętych w celu wykonania poleceń wydalenia, wstrzymanie które w rzeczywistości miałoby równoważny skutek do uchylenia tej samej decyzji co do meritum, jest niedopuszczalny”.\nTego samego dnia Sąd Administracyjny w Tuluzie oddalił wniosek złożony przez pierwszych dwóch skarżących o uchylenie decyzji o umieszczeniu w detencji administracyjnej, z następujących przyczyn:\n„Nie jest sporne, że [skarżący] nie mogą przedstawić żadnego ważnego dokumentu tożsamości ani podróży; chociaż [twierdzą], że [mają] stały adres w ośrodku recepcyjnym dla ubiegających się o azyl, wynika z dowodów w aktach, że ten ośrodek wzywał [ich] do opuszczenia pomieszczeń, w których [pozostali] bezprawnie od czerwca 2011 r.; ani [skarżący] nie przedłożyli dowodów legalnego dochodu; wreszcie, od doręczenia wyroku Sądu Administracyjnego w Orleanie z 18 października 2011 r. oddalającego [ich] wniosek przeciwko decyzji prefekta departamentu Loiret z 2 maja 2011 r., [skarżący] unikali wspomnianego środka wydaleniowego; w tych okolicznościach wybór władzy administracyjnej umieszczenia [ich] w detencji administracyjnej zamiast zarządzenia środka ograniczającego miejsce pobytu... nie jest dotknięty wyraźnym błędem w ocenie”.\nOdnosząc się konkretniej do argumentu podniesionego przez skarżących dotyczącego najlepszego interesu dziecka, Sąd Administracyjny uznał go za nieprzydatny, ponieważ zaskarżone decyzje dotyczyły wyłącznie sytuacji osobistej rodziców. Prefekt zwrócił się do sędziego ds. wolności i detencji sądu wielkiej instancji w Tuluzie o przedłużenie detencji, po czym pierwsi dwaj skarżący próbowali doprowadzić do dobrowolnej interwencji trzeciego skarżącego w postępowaniu. 22 lutego 2012 r. ten sędzia autoryzował przedłużenie detencji skarżących na okres dwudziestu dni, po uznaniu wniosku o dobrowolną interwencję w imieniu dziecka za niedopuszczalny i po oddaleniu argumentu, że warunki detencji są niezgodne z obecnością małoletniego dziecka, z następujących przyczyn:\n„Nie do kompetencji władzy sądowniczej należy ingerowanie w funkcjonowanie centrum detencji administracyjnej”.\nDecyzja ta została podtrzymana 24 lutego 2012 r. przez Prezesa Sądu Apelacyjnego w Tuluzie, który w szczególności stwierdził następująco:\n„... centrum detencji administracyjnej w Cornebarrieu, w którym przebywa dziecko, zostało autoryzowane do przyjmowania rodzin i zawiera wszystkie niezbędne udogodnienia, aby zapewnić komfort rodzinie z dziećmi.\nW ten sposób cała rodzina jest razem i ma, w strefie autonomicznej i oddzielonej od reszty zatrzymanych, pokoje wyłącznie dla siebie i na ich wyłączny użytek.\nPonadto na terenie znajduje się plac zabaw, podobny do tych, które można znaleźć na placach miejskich.\nWreszcie, lekarz i pielęgniarka są dostępni codziennie w centrum detencji administracyjnej w Tuluzie, a pan i pani A.B. nie wykazali, że spotkali się z odmową, gdy prosili o przedstawienie dziecka – o istnieniu prośby, o której mowa, nie zostało ustalone.\nPrzepisy Konwencji, w szczególności art. 8, nie wydają się więc zostać naruszone”.\n24 lutego 2012 r. skarżący złożyli do Sądu, na podstawie art. 39 Regulaminu Sądu, wniosek o zawieszenie decyzji o detencji ich dotyczących. 29 lutego 2012 r. Sąd zdecydował nie wskazywać żądanego środka tymczasowego. 5 marca 2012 r. skarżący zostali zwolnieni po wyrażeniu chęci powrotu do Armenii i po ubieganiu się o pomoc w dobrowolnym powrocie w tym celu. Nie opuścili jednak Francji ze względu na stan zdrowia trzeciego skarżącego. 13 lipca 2012 r. pierwszy skarżący otrzymał zezwolenie na pobyt jako rodzic chorego dziecka. W dwóch wyrokach z 15 listopada 2012 r. Sąd Administracyjny Odwoławczy w Bordeaux uchylił decyzje o umieszczeniu w detencji administracyjnej z 17 lutego 2012 r. dotyczące pierwszych dwóch skarżących. Wyroki te zawierały to samo brzmienie dla każdego z małżonków:\n„4. Artykuł L. 561-2 Kodeksu o wjeździe i pobycie cudzoziemców oraz prawie do azylu przewiduje, w drodze wyjątku od przypadków, w których cudzoziemiec może zostać umieszczony w detencji, możliwość zarządzenia środka ograniczającego miejsce pobytu (assignation à résidence), jeżeli cudzoziemiec może przedstawić gwarancje niwelujące ryzyko niewykonania obowiązku opuszczenia Francji. Zgodnie z przepisem 3o części II art. L. 511-1 tego samego Kodeksu, takie ryzyko musi w szczególności zostać uznane za ustalone, z wyjątkiem szczególnych okoliczności, w przypadkach, w których cudzoziemiec już uchylał się od wykonania środka wydaleniowego. Stwierdzenie przez władzę administracyjną faktów mieszczących się w przepisie 3o części II art. L. 511-1, choć jest takie, by stworzyć domniemanie ryzyka, że cudzoziemiec może nie wywiązać się z obowiązku opuszczenia Francji, nie zwalnia tej władzy, przed jakąkolwiek decyzją o umieszczeniu go w detencji, ze szczegółowego zbadania okoliczności sprawy. W odniesieniu do cudzoziemców będących rodzicami małoletnich dzieci i nieposiadających wystarczających gwarancji wykonania obowiązku, o których mowa w art. L. 562-1 wspomnianego Kodeksu, i zgodnie z celami art. 17 Dyrektywy 2008/115/WE, zastosowanie umieszczenia w detencji może stanowić jedynie środek wyjątkowy w przypadkach, gdy cudzoziemiec nie ma stabilnego miejsca zamieszkania w momencie, gdy władza prefekturalna podejmuje niezbędne środki w celu przygotowania wydalenia.\n5. W celu transpozycji wspomnianej Dyrektywy, art. L. 562-1 Kodeksu o wjeździe i pobycie cudzoziemców oraz prawie do azylu, dodany ustawą nr 2011‑672 z 16 czerwca 2011 r., przewiduje: „W przypadkach przewidzianych w art. L. 551‑1, w których cudzoziemiec jest rodzicem małoletniego dziecka zamieszkałego we Francji i skutecznie przyczynił się do wychowania i edukacji tego dziecka w warunkach określonych w art. 371-2 Kodeksu cywilnego od urodzenia dziecka lub co najmniej przez ostatnie dwa lata, i gdzie nie są spełnione warunki dla środka ograniczającego miejsce pobytu zgodnie z art. L. 561-2 niniejszego Kodeksu, władza administracyjna może zdecydować o środku dozoru z obowiązkiem przebywania w miejscu zamieszkania w określonych godzinach z nadzorem elektronicznym, za zgodą zainteresowanego cudzoziemca.\nŚrodek dozoru z obowiązkiem przebywania w miejscu zamieszkania w określonych godzinach z nadzorem elektronicznym jest zarządzany przez władzę administracyjną na okres pięciu dni. Środek ten może zostać przedłużony przez sędziego ds. wolności i detencji w tych samych warunkach co przedłużenie detencji administracyjnej przewidziane w rozdziale II tytułu V niniejszej księgi”.\n6. Z dowodów w aktach wynika, że w dniu decyzji zaskarżonej pan [A.B.], w towarzystwie żony i czteroletniego syna [A.B.], był zakwaterowany od kilku lat w hostelu ośrodka recepcyjnego dla ubiegających się o azyl w Chaingy i że dziecko uczęszczało do szkoły. Pani [A.A.B.] została zatrzymana 16 lutego 2012 r. w tym hostelu, gdzie rodzina przebywała bezprawnie, mimo że została wezwana do opuszczenia pomieszczeń przez administrację ośrodka, po odrzuceniu ich wniosków o ponowne rozpatrzenie sytuacji azylowej decyzją z 28 lipca 2011 r. Francuskiego Urzędu Ochrony Uchodźców i Apatrydów. Decydując o ich umieszczeniu w detencji, prefekt departamentu Loiret stwierdził jedynie, że pan [A.B.] nie przedstawił wystarczających gwarancji przeciwko ryzyku niewykonania obowiązku, ponieważ nie posiadał ważnego paszportu, nie miał stabilnego miejsca zamieszkania ani wystarczających dochodów oraz nie wykonał poprzednich poleceń wydalenia. Z decyzji zaskarżonej nie wynika, aby prefekt rozważył, biorąc pod uwagę obecność dziecka, czy możliwy był mniej restrykcyjny środek niż detencja na niezbędnie krótki czas trwania procedury wydaleniowej. W tych okolicznościach jego decyzja była dotknięta błędem prawnym i z tego powodu musiała zostać uznana za nieważną.\n7. Z powyższego wynika, że bez konieczności badania innych argumentów we wniosku, pan [A.B.] ma uzasadnione twierdzenie, że sędzia powołany przez Prezesa Sądu Administracyjnego w Tuluzie, w wyroku zaskarżonym, błędnie oddalił jego wniosek o uchylenie decyzji z 17 lutego 2012 r. umieszczającej go w detencji administracyjnej”.\n...", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164464", "text": "Skarżący urodził się w 1963 roku i mieszka w Budaörs. 29 sierpnia 2011 r. przedstawiciel spółki z ograniczoną odpowiedzialnością złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko nieznanej osobie w związku z domniemanym kradzieżą towarów należących do spółki o wartości 11 000 000 forintów węgierskich (HUF) (około 34 400 euro (EUR)). W związku ze zawiadomieniem wszczęto śledztwo w sprawie dwóch osób podejrzanych o fałszowanie dokumentów publicznych i oszustwo ze skutkiem w postaci znacznej szkody. 1 czerwca 2012 r. Komenda Policji w Tatabánya wydała nakaz aresztowania skarżącego w związku z toczącym się postępowaniem karnym, ponieważ skarżący był nieuchwytny pod swoim stałym adresem zamieszkania.\n\nWydaje się, że w momencie wydania nakazu aresztowania skarżącemu wyznaczono obrońcę z urzędu, zgodnie z wymogami art. 527 § 2 Kodeksu postępowania karnego. 8 czerwca 2012 r. skarżący stawił się dobrowolnie na komisariacie policji w Jászfényszaru, gdzie został przesłuchany w charakterze podejrzanego o popełnienie oszustwa ze skutkiem w postaci znacznej szkody. Podejrzewano go, że został zatrudniony jako kierowca ciężarówki na niepełny etat przez firmę transportową i zamiast przewieźć towary do miejsca przeznaczenia, pozostawił je w niezidentyfikowanym miejscu. Skarżący złożył szczegółowe wyjaśnienia dotyczące zdarzeń, poparte informacjami z jego telefonu komórkowego. Jego obrońca również złożył wyjaśnienie, że choć skarżący wyjeżdżał za granicę kilka razy na krótkie okresy, to wynikało to wyłącznie z jego pracy jako kierowcy ciężarówki. Nie miał zamiaru unikać śledztwa i mieszkał pod tym samym adresem od lat. Skarżący został tego samego dnia umieszczony w areszcie policyjnym z powodu wydania nakazu jego aresztowania. Wniósł zażalenie na ten środek, argumentując, że nie był obecny pod swoim stałym adresem, ponieważ pracował za granicą jako kierowca ciężarówki. Oświadczył również, że ma stałe zatrudnienie i stały adres, że zarzucane mu przestępstwo jest mniejszej wagi, że dobrowolnie stawił się przed organami ścigania oraz że złożył szczegółowe wyjaśnienia. W związku z tym nie było podstaw do przypuszczania, że ucieknie lub popełni inne przestępstwo. Podtrzymał również, że jedynym dowodem przeciwko niemu było to, że jego dane osobowe zostały rzekomo błędnie zarejestrowane przez firmę, w której był zatrudniony jako kierowca.\n\nZażalenie zostało oddalone przez prokuraturę rejonową w Tatabánya w dniu 14 czerwca 2012 r.\n\nW tych i kolejnych postępowaniach skarżącego reprezentował obrońca z wyboru. 8 czerwca 2012 r. Komenda Policji w Tatabánya złożyła wniosek do szefa Prokuratury Rejonowej w Tatabánya o zastosowanie wobec skarżącego tymczasowego aresztowania. We wniosku określono, że skarżący podał fałszywe dane osobowe (imię i nazwisko oraz numer dowodu osobistego) przy odbiorze towarów, które miały być przewiezione przez skarżącego w konkretne miejsce, ale zaginęły po ich przekazaniu. Prokuratura Okręgowa w Komárom-Esztergom złożyła wniosek o tymczasowe aresztowanie skarżącego tego samego dnia. Argumentowano, że skarżący jest podejrzany o popełnienie oszustwa ze skutkiem w postaci znacznej szkody, ponieważ był kierowcą ciężarówki zawierającej zaginione towary i użył fałszywych informacji do identyfikacji, gdy towary zostały mu przekazane. Ponadto został aresztowany na podstawie nakazu, ponieważ był nieuchwytny w miejscu zamieszkania. Konieczne były dalsze kroki śledcze, a istniało ryzyko, że będzie utrudniał gromadzenie dowodów poprzez wpływanie na świadków lub że ucieknie. 9 czerwca 2012 r. Sąd Rejonowy w Tatabánya przeprowadził rozprawę w sprawie aresztowania. Wniosek prokuratury został przedstawiony obrońcy skarżącego ustnie podczas rozprawy. Sąd zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego do 9 lipca 2012 r. na podstawie art. 129 § 2 (b) i (c) Kodeksu postępowania karnego. Zgodnie z uzasadnieniem sądu, skarżący we współpracy z innym podejrzanym przewiózł zaginione towary do niezidentyfikowanego miejsca i podał fałszywe informacje o swojej tożsamości. Powołując się na nakaz aresztowania, sąd stwierdził również, że istniały podstawy do przypuszczenia, że skarżący ucieknie, utrudni śledztwo lub popełni dalsze przestępstwa. Stwierdził dalej, bez dodatkowego uzasadnienia, że nie można zastosować mniej restrykcyjnych środków. Skarżący odwołał się, argumentując, że warunki tymczasowego aresztowania nie zostały spełnione, ponieważ nie istniało ani uzasadnione podejrzenie popełnienia przez niego czynu zabronionego, ani ryzyko ucieczki lub zmowy z innymi. Podkreślił, że dobrowolnie współpracował z policją, zarówno w zakresie aresztowania, jak i składania wyjaśnień. Ponadto jego okoliczności osobiste, a mianowicie fakt, że jego matka i brat są chorzy, jego stałe zatrudnienie i miejsce zamieszkania, które nie zmieniało się przez czterdzieści lat, również wykluczały ryzyko jego ucieczki. Wniósł również, że nie został poinformowany o żadnych dowodach uzasadniających jego tymczasowe aresztowanie. Ewentualnie skarżący wnosił o jego zwolnienie i zastosowanie aresztu domowego lub obowiązku nieopuszczania określonego obszaru. Decyzja pierwszej instancji została utrzymana w mocy na skutek odwołania, bez dalszego uzasadnienia, przez Sąd Okręgowy w Tatabánya 14 czerwca 2012 r. 3 lipca 2012 r., na wniosek prokuratury, Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżącego do 9 września 2012 r. Sąd stwierdził, że nadal istnieje uzasadnione podejrzenie, że skarżący popełnił oszustwo ze skutkiem w postaci znacznej szkody. Ponadto ryzyko ucieczki nadal istniało, ponieważ skarżący został aresztowany na podstawie nakazu. Wreszcie istniało ryzyko zmowy, biorąc pod uwagę trwające śledztwo, konieczność przesłuchania dalszych świadków oraz zaprzeczenie skarżącego popełnienia czynu. Wniosek prokuratury o przedłużenie tymczasowego aresztowania skarżącego z dnia 2 lipca 2012 r. został doręczony skarżącemu po wydaniu decyzji przez sąd pierwszej instancji. Decyzja pierwszej instancji została utrzymana w mocy na skutek odwołania 20 lipca 2012 r. przez Sąd Okręgowy w Tatabánya, bez dalszego uzasadnienia. Równolegle, 2 lipca 2012 r., skarżący złożył wniosek o zwolnienie z tymczasowego aresztowania lub, alternatywnie, o zastosowanie aresztu domowego lub obowiązku nieopuszczania określonego obszaru. Podkreślił, że nie był karany, udzielał pomocy finansowej swoim starszym rodzicom i bratu, który ma zespół Downa i z którym również dzielił dom, miał stałą pracę i że jego miejsce zamieszkania nie zmieniało się przez czterdzieści lat. Wniósł również, że dobrowolnie współpracował z policją, składając szczegółowe wyjaśnienia z wydarzeń i przekazując dowody dokumentowe, które posiadał. Ponadto wskazał, że dowody uzyskane przez policję potwierdzały jego wersję wydarzeń, w związku z tym nie było podstaw do przypuszczania, że utrudniałby śledztwo.\n\nWniosek prokuratury z dnia 5 lipca 2012 r. o utrzymanie środka przymusu w ogóle nie został doręczony skarżącemu. Wniosek skarżącego o zwolnienie został oddalony przez Sąd Rejonowy w dniu 9 lipca 2012 r. Sąd powtórzył w istocie to samo uzasadnienie co w swojej decyzji z 3 lipca 2012 r., bez żadnego rozważenia zastosowania mniej restrykcyjnego środka. Na skutek odwołania, 9 sierpnia 2012 r., Sąd Okręgowy w Tatabánya częściowo uwzględnił odwołanie skarżącego, stwierdzając, że nie ma ryzyka jego ucieczki ze względu na jego okoliczności osobiste, a mianowicie kruchość zdrowia jego matki i chorobę brata, oraz fakt, że dobrowolnie stawił się przed policją po wydaniu nakazu aresztowania. Niemniej jednak Sąd Okręgowy utrzymał w mocy decyzję pierwszej instancji o przedłużeniu tymczasowego aresztowania skarżącego ze względu na ryzyko zmowy, dodając, że nie było podstaw do wyboru innego, mniej restrykcyjnego środka zapobiegawczego. 28 sierpnia 2012 r. śledztwo zostało zamknięte, a akta sprawy zostały przedstawione obronie. 7 września 2012 r. prokuratura zwolniła skarżącego z tymczasowego aresztowania z powodu braku szczególnego powodu (takiego jak ryzyko zmowy) do jego dalszego zatrzymania. 25 czerwca 2015 r. Sąd Rejonowy w Tatabánya uniewinnił skarżącego. Skarżący był przetrzymywany w więzieniu w Székesfehérvár od 9 czerwca do 7 września 2012 r. W tym czasie przebywał w celi o powierzchni 41,09 m² z osiemnastoma miejscami do spania. 31 lipca 2012 r. w celi przebywało ośmiu więźniów (5,1 m² na osobę); 9 czerwca, w okresie od 26 czerwca do 2 lipca, od 1 do 10 sierpnia oraz od 26 sierpnia do 7 września 2012 r. przebywało tam dziewięciu więźniów (4,5 m² na osobę); w okresie od 10 do 11 czerwca oraz od 3 do 6 lipca 2012 r. przebywało tam dziesięciu więźniów (4,1 m² na osobę); w okresie od 12 do 21 czerwca, od 20 do 30 lipca oraz od 11 do 25 sierpnia 2012 r. przebywało tam jedenaście więźniów (3,7 m² na osobę); w okresie od 22 do 25 czerwca oraz od 7 do 15 lipca 2012 r. przebywało tam dwunastu więźniów (3,4 m² na osobę); a w okresie od 15 do 20 lipca 2012 r. przebywało tam trzynastu więźniów (3,1 m² na osobę). Latem temperatura w celi więziennej w ciągu dnia wzrastała do 30°C, okazjonalnie osiągając 35°C. Cela była wyposażona w oddzielną toaletę. Skarżący mógł opuszczać celę tylko na godzinę ćwiczeń na świeżym powietrzu każdego dnia. Więźniowie mogli wziąć prysznic raz w tygodniu przez około pięć do dziesięciu minut.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164919", "text": "Skarżący urodził się w 1980 roku i mieszka w Kuszczewskiej, w obwodzie krasnodarskim. 9 grudnia 2010 r. skarżącemu postawiono zaocznie zarzuty pomocnictwa do zabójstwa, a jego nazwisko wpisano na listę osób poszukiwanych. 16 grudnia 2010 r. Sąd Rejonowy w Kuszczewskiej w obwodzie krasnodarskim wydał zaoczny nakaz aresztowania skarżącego. 21 stycznia 2011 r. skarżący zgłosił się na komisariat policji, gdzie został aresztowany. 29 marca 2011 r. Sąd Rejonowy zastosował wobec skarżącego areszt tymczasowy. Sąd w szczególności uznał, co następuje:\n„... [skarżący] jest podejrzany o popełnienie szczególnie ciężkiego przestępstwa zagrożonego karą od 8 do 20 lat pozbawienia wolności lub karą dożywotniego pozbawienia wolności. Ponieważ ustalono, że w trakcie śledztwa [skarżący] złożył oświadczenie, iż zamierza opuścić Rosję i rozmawiał przez telefon z osobą mieszkającą w Genewie ..., w przypadku uwolnienia [skarżący] może uciec, popełnić inne przestępstwo oraz zagrażać świadkom lub innym stronom postępowania karnego, niszczyć dowody lub w inny sposób utrudniać śledztwo...”. 19 kwietnia 2011 r. Sąd Rejonowy przedłużył areszt tymczasowy skarżącego z następujących przyczyn:\n„[Skarżący] jest oskarżony o szczególnie ciężkie przestępstwo zagrożone karą 10 lat pozbawienia wolności. Materiały sprawy zawierają dowody potwierdzające jego udział w przestępstwach. Ponadto, ... może uciec lub, w przypadku uwolnienia, popełnić inne przestępstwa. Te okoliczności istniały w dniu [umieszczenia skarżącego] w areszcie i nie uległy zmianie w chwili obecnej. ... Biorąc pod uwagę konieczność przeprowadzenia licznych czynności śledczych, sąd uwzględni wniosek śledczego [o przedłużenie aresztu skarżącego]”. Skarżący pozostawał w areszcie w toku śledztwa i procesu. Sądy przedłużały jego areszt, używając powyższego sformułowania. Sądy powoływały się również na sytuację rodzinną skarżącego, jego osobowość, stan zdrowia, możliwość wywierania presji na świadków i utrudniania śledztwa oraz brak zatrudnienia. W szczególności 25 stycznia 2012 r. sąd uznał, co następuje:\n„... biorąc pod uwagę osobowość oskarżonego, jego sytuację rodzinną, stan zdrowia i inne okoliczności, sąd uwzględni wniosek śledczego i przedłuży [areszt skarżącego]”. Skarżący wniósł odwołania od niektórych postanowień o aresztowaniu, jednak sądy je oddaliły. 2 listopada 2011 r. skarżącemu postawiono dodatkowo zarzuty członkostwa w gangu przestępczym, sześciu przypadków nielegalnego przewozu broni palnej i amunicji, usiłowania zabójstwa oraz zabójstwa. W październiku 2012 r. skarżący wraz z dwoma współoskarżonymi został skierowany do rozprawy przed Sądem Obwodowym w Krasnodarze. 7 czerwca 2013 r. skarżący został zwolniony. 19 czerwca 2013 r. Sąd Obwodowy w Krasnodarze uniewinnił skarżącego od wszystkich zarzutów i orzekł, że skarżący powinien zostać poinformowany o prawie do rehabilitacji. 30 września 2013 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał w mocy wyrok z 19 czerwca 2013 r. na skutek odwołania. Skarżący wniósł powództwo przeciwko Skarbowi Państwa o odszkodowanie za szkodę majątkową (koszty prawne). 3 czerwca 2014 r. Sąd Obwodowy przyznał skarżącemu 680 600 rubli rosyjskich jako zwrot kosztów prawnych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164453", "text": "Skarżący urodził się w 1944 roku i mieszka w Kłomnicach. Skarżący jest właścicielem i redaktorem naczelnym lokalnego tygodnika „Komu i Czemu”, wydawanego w powiecie radomszczańskim i bełchatowskim. W numerze 33 z 18 sierpnia 2004 r. skarżący opublikował artykuł zatytułowany „Elegancko opakowane łajno” („Łajno – elegancko opakowane”). Brzmiał on, w części istotnej, następująco:\n\n„Pozer to ktoś, kto robi wszystko, by wywrzeć wrażenie zewnętrzne swoim zachowaniem, mową, a w szczególności głoszonym przez siebie populizmem. Jest to palant udający trybuna ludowego. Jedynym panaceum, czyli uniwersalnym środkiem na taką osobę, jest rozpoznanie jego intencji i podjęcie bezkrwawej walki argumentami. Argumentem przeciwko wszelkim sztuczkom pozerów czy populistów będzie zawsze kontrargument oparty na rzeczywistości, logice i możliwości realizacji własnych zamierzeń.\n\nPamiętam, jak niedawno autor propozycji utworzenia fermy przepiórek jako panaceum na bezrobocie wiejskie zaatakował mnie w ustępliwej lokalnej gazecie, oskarżając o złośliwość, chęć dyskredytacji każdego dobrego pomysłu oraz o bezmyślność prowadzącą do niebezpiecznej choroby psychicznej i wielu innych nieodwracalnych zaburzeń umysłu. Jednocześnie oświadczył, że będzie nadal wykonywał swoją pracę, czyli skazywał rolników na hodowlę miłych ptaszków w celu zbierania ich jajek. Jego szef uznał interes z przepiórkami za bardzo ważny, ponieważ wyeliminowałby potrzebę stosowania viagry. Nie było takiego cyrku w powiecie radomszczańskim od dawna. Zatem nadchodzi czas, gdy pielgrzymki mężczyzn z całej Polski, a może nawet Unii Europejskiej, przybędą do Radomska, by smakować jaja przepiórcze, a następnie zacząć się rozmnażać.\n\nZastanawiam się, kto oszalał w powiecie i dlaczego szalone pomysły, wspierane jeszcze szalonymi argumentami, mogą być akceptowane przez naszych urzędników. Ale to nieistotne. Każdego tępego szefa można przekonać każdym bzdurem. Jeszcze raz chcę autorytatywnie i odpowiedzialnie oświadczyć, że ani hodowla przepiórek, ani uprawa grzybów, ani Eternit [zarejestrowany znak towarowy cementu włóknistego], który nagle wydaje się wypaść z obrazka, nie rozwiąże problemu bezrobocia we wsiach naszego regionu. I będę nadal nazywał działania przygłupawych urzędników i ich tępych szefów pretensjonalnymi i populistycznymi, a żaden palant nie przekona mnie, że się mylę. ...”\n\nSkarżący kontynuował, opisując ogólnie lokalny program rozwoju gospodarczego, który przedstawił mu przedsiębiorca. Zakończył swój artykuł następującym akapitem:\n\n„To nie przedsięwzięcie od przepiórek jakiegoś sprytnego pozerki czy populisty, który potrafi sprzedać swoim tępym szefom łajno ładnie owinięte w słowa. I on to faktycznie sprzedaje”.\n\n8 marca 2005 r. M.D., starosta radomszczański, G.D., kierownik i rzecznik prasowy wydziału marketingu starostwa, oraz K.H., pracownik tego wydziału, złożyli prywatny akt oskarżenia przeciwko skarżącemu do Sądu Rejonowego w Radomsku. W odniesieniu do kwestionowanego artykułu oskarżyli go o zniesławienie popełnione za pośrednictwem środków masowego przekazu na podstawie art. 212 § 2 Kodeksu karnego. W szczególności zarzucili, że obfite używanie słów takich jak „palant”, „nierozgarnięty szef”, „przygłupawy urzędnik”, „pozer” i „populista” zniesławiło ich jako urzędników samorządowych. Wypowiedzi te obniżyły ich w opinii publicznej i podważyły zaufanie publiczne niezbędne do sprawowania ich funkcji. Oskarżyciele prywatni wnosiły o zobowiązanie skarżącego do opublikowania przeprosin w tygodniku. Ponadto domagali się zwrotu kosztów postępowania oraz zapłaty przez skarżącego 5 000 złotych polskich (PLN) na cele charytatywne.\n\nSąd Rejonowy w Radomsku orzekł, że nie jest właściwy do rozpoznania sprawy i przekazał prywatny akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim. Sąd rozpoznający sprawę przeprowadził dwie rozprawy. 8 lutego 2006 r. Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim wydał wyrok. Uznał, że użycie słów „palant”, „pozer” i „przygłupawy urzędnik” w odniesieniu do K.H. oraz użycie słów „tępi szefowie” w odniesieniu do M.D. i G.D. stanowiło zniewagę popełnioną za pośrednictwem środków masowego przekazu w rozumieniu art. 216 § 2 Kodeksu karnego. Sąd uznał skarżącego za winnego popełnienia tego czynu i nakazał mu zapłatę grzywny w wysokości 10 000 PLN (około 2 630 euro (EUR)). Nakazał mu również zwrot kosztów poniesionych przez oskarżycieli prywatnych (900 PLN, około 236 EUR) oraz kosztów Skarbu Państwa (1 000 PLN, około 263 EUR).\n\nCo do faktów, sąd zauważył, że od marca 2004 r. gazeta skarżącego publikowała artykuły krytykujące M.D., starostę radomszczańskiego, i jego urzędników. Gazeta krytykowała w szczególności inicjatywę K.H. dotyczącą rozwoju hodowli przepiórek w celu walki z ubóstwem lokalnej ludności. K.H. był urzędnikiem w wydziale marketingu starostwa. G.D., kierownik wydziału marketingu, był również zaangażowany w realizację tego projektu. W kwietniu 2004 r. skarżący opublikował artykuł, w którym zawarł ironiczne uwagi na temat inicjatywy K.H. W czerwcu 2004 r. dziennikarz tej samej gazety opublikował szczegółowy artykuł na ten sam temat. Konflikt między skarżącym a oskarżycielami prywatnymi nasilał się z każdym kolejno opublikowanym artykułem. Sąd zauważył dalej, że w artykule zatytułowanym „Elegancko opakowane łajno” skarżący ponownie napisał o hodowli przepiórek. Świadomy rozgłosu, jaki zyskała inicjatywa promowana przez K.H. i G.D., skarżący zdecydował się ponownie wyśmieć obu urzędników, a także ich przełożonego, M.D. W odniesieniu do K.H., autora inicjatywy, użył określeń „pozer”, „palant” i „przygłupawy urzędnik”, podczas gdy pomysł hodowli przepiórek został nazwany „ładnie owiniętym łajnem”. Zdaniem skarżącego tego rodzaju „produkt” został sprzedany „tępym szefom”, to jest najpierw G.D., a następnie M.D., staroście powiatu.\n\nSąd oddalił argument skarżącego, że kwestionowany artykuł był prostym felietonem tygodniowym, w którym wszelkie podobieństwo do rzeczywistych osób było przypadkowe. Uznał, że artykuł był częścią kampanii prowadzonej przez gazetę przeciwko oskarżycielom prywatnym. Nie zostali wymienieni z imienia i nazwiska, ale byli łatwo identyfikowalni ze względu na rozgłos wygenerowany przez projekt hodowli przepiórek i wcześniejsze artykuły opublikowane przez gazetę skarżącego. Sąd ustalił, że nie ma wątpliwości, iż słowa „palant”, „przygłupawy urzędnik” i „pozer” odnosiły się do K.H., a określenie „tępi szefowie” do M.D. i G.D.\n\nW odniesieniu do odpowiedzialności karnej skarżącego sąd zauważył, że dziennikarz ma prawo krytykować działania urzędników państwowych, ale nie jest uprawniony do wykorzystywania mediów w sposób manipulacyjny do prowadzenia prywatnych wojen. Takie zachowanie jest nie tylko nieetyczne i nieprofesjonalne, ale także niezgodne z rolą mediów, która ma służyć państwu i społeczeństwu. Sąd pierwszej instancji stwierdził dalej:\n\n„Sprawiedliwa krytyka i obiektywne relacjonowanie, wolne od osobistych emocji, pożądane w dziennikarstwie, ustąpiły miejsca prywatnemu interesowi oskarżonego, realizowanemu poprzez wyrażenia, które w powszechnym rozumieniu pozostają obraźliwe i nierespektujące. Trudno nie zgodzić się ze stanowiskiem, że słowo „palant” w analizowanym kontekście, chociaż jego dosłowne znaczenie jest prawnie irrelewantne, spełnia wszystkie kryteria zniewagi w rozumieniu art. 216 Kodeksu karnego. Równie obraźliwym charakterem cechują się określenia „pozer”, „przygłupawy urzędnik” i „tępy szef”. Trudno byłoby znaleźć osobę, która nie poczułaby się urażona podobnymi epitetami, zwłaszcza jeśli sformułowanymi w prasie.\n\nPrzy okazji warto również zauważyć, że słowo „łajno” użyte w tytule artykułu ma brudniejszy odpowiednik, i bez wątpienia to ten odpowiednik miał opisać wkład K.H. w rozwój lokalnej przedsiębiorczości, który został zaakceptowany bez zastrzeżeń przez jego „tępych szefów”. „Tępy” oznaczający nieostry, mało inteligentny, upośledzony umysłowo.\n\nSąd nie znalazł jednak podstaw do stwierdzenia, że kwestionowane słowa miały skutek w postaci obniżenia oskarżycieli prywatnych w opinii publicznej lub podważenia zaufania publicznego niezbędnego do sprawowania ich funkcji jako urzędników samorządowych. W związku z tym nie byłoby uzasadnione zakwalifikowanie czynów skarżącego jako wchodzących w zakres art. 212 § 2 Kodeksu karnego. Przytoczone wypowiedzi były raczej szkodliwe dla postrzegania godności oskarżycieli prywatnych, a taką, w ocenie sądu, była intencja oskarżonego. Używając obraźliwych słów pod adresem urzędników powiatowych, Maciej Ziembiński zamierzał czerpać satysfakcję ze wyrządzenia im krzywdy moralnej. Czyniąc to w gazecie, wpadł w zakres art. 216 § 2 Kodeksu karnego, działając bezprawnie, naganne i, w braku okoliczności wyłączających lub łagodzących jego winę, również zawinionie”.\n\nSąd zauważył, że niniejsza sprawa dotyczy konfliktu między konstytucyjnie gwarantowaną wolnością słowa a prawem każdego obywatela do ochrony jego reputacji. Uznał jednak, że czyny skarżącego stanowiły rażące nadużycie wolności słowa i etyki zawodowej. Sąd stwierdził, że jego czyny i motywacja były naganne, ponieważ załatwiał prywatny konflikt z urzędnikami i przekraczał podstawowe standardy zawodowe. Co do kary, sąd uznał, że ze względu na okoliczności sprawy nałożenie kary pozbawienia wolności byłoby nieproporcjonalne, a grzywna będzie najwłaściwszą karą. Orzekł grzywnę w wysokości 10 000 PLN, którą uznał za proporcjonalną do ciężkości czynu i stopnia winy skarżącego.\n\nSkarżący odwołał się. Kwestionował ustalenia faktyczne sądu pierwszej instancji, w szczególności to, że jego artykuł dotyczył osobiście oskarżycieli prywatnych. Argumentował, że kwestionowany artykuł przedstawiał w sarkastycznym świetle ludzi, którzy osiągają korzyści osobiste, udając pracę, oraz ich tępych szefów, którzy akceptują takie praktyki. Skarżący podkreślił, że krytyka projektu fermy przepiórek jako rozwiązania problemu spadku rolnictwa w regionie była w pełni uzasadniona. Na koniec podał, że osoby publiczne, takie jak M.D., starosta powiatu, i inni urzędnicy muszą godzić się na ostrą krytykę swojej działalności.\n\n18 kwietnia 2006 r. Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim („Sąd Okręgowy”) utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji. Nakazał skarżącemu zapłatę 1 000 PLN (ok. 256 EUR) tytułem kosztów postępowania odwoławczego. Sąd Okręgowy uznał, że sąd niższej instancji prawidłowo ustalił fakty w sprawie. Poparł ustalenia sądu pierwszej instancji, że słowa użyte w artykule były obraźliwe i szkodliwe dla godności oskarżycieli prywatnych. Uznał dalej, że chociaż sprawiedliwa krytyka władz publicznych i urzędników jest społecznie pożądana i prawnie akceptowalna, ochrona zapewniona przez prawo nie rozciąga się na używanie obraźliwych słów, które obrażają godność ludzką. Wyrok został doręczony skarżącemu 29 maja 2006 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164670", "text": "Skarżący urodził się w 1951 roku i mieszka w Sofii. 29 marca 2006 roku Sąd Rejonowy w Kazanlaku uznał skarżącego za winnego umyślnego użycia podrobionego dokumentu i fałszywego oskarżenia innej osoby o popełnienie czynu zabronionego oraz skazał go na dwa lata pozbawienia wolności. Sąd zarządził aresztowanie skarżącego w oczekiwaniu na odwołanie od wyroku skazującego i orzeczonej kary. Po aresztowaniu skarżący odwołał się od wyroku skazującego i kary do Sądu Okręgowego w Starej Zagorze. W swoim odwołaniu zamieścił następujące oświadczenie:\n„[Sędzia sprawozdawca] jest moim uczniem i szuka zemsty, wykorzystując swoje immunitet służbowy. Wszystko jest decydowane na podstawie siły i koneksji, a nie na podstawie praw”. Sędzia sprawozdawca w Sądzie Rejonowym w Kazanlaku dowiedział się o tym oświadczeniu podczas przetwarzania odwołania, które zgodnie z obowiązującymi przepisami proceduralnymi zostało złożone do tego sądu w celu przesłania do sądu wyższej instancji do rozpoznania. W trakcie rozprawy odwoławczej przed Sądem Okręgowym w Starej Zagorze skarżący powiedział, między innymi, następujące rzeczy:\n„[Wyrok przeciwko mnie] został wydany przez sędziego, który jest moim byłym uczniem. Kiedy zapytałem go, jakiego przedmiotu go uczyłem, odpowiedział, że był to „materiały elektrotechniczne” i że wystawiłem mu ocenę dostateczną... Uważam, że istnieją podstawy do wyłączenia sędziego sprawozdawcy... Mam relacje osobiste z [nim]. Mój wniosek został jednak odrzucony, a mój los pozostawiony w rękach sądu”. 16 maja 2007 roku Sąd Okręgowy w Starej Zagorze uchylił wyrok sądu niższej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, powołując się na szereg naruszeń przepisów postępowania. W szczególności stwierdził, że sąd niższej instancji nie podał powodów, dla których uznał, że skarżący popełnił czyny zabronione, i w efekcie odwrócił ciężar dowodu, zrzucając go na skarżącego. W odniesieniu do podstaw wyłączenia sędziego sprawozdawcy sąd zauważył następujące:\n„W odniesieniu do argumentów, że istniały podstawy do [wyłączenia się] sędziego sprawozdawcy, utrwalonym orzecznictwem jest to, że odmowa sądu na uwzględnienie wniosku o wyłączenie podlega zaskarżeniu w drodze odwołania. W niniejszej sprawie wniosek opierał się na relacjach osobistych między [skarżącym] a [sędzią sprawozdawcą], które poprzedzały wszczęcie postępowania karnego przeciwko [skarżącemu]. Biorąc pod uwagę orzeczoną karę – która nie odpowiada ani ciężarowi czynu, ani niebezpieczeństwu sprawcy –, powody jej wymierzenia – w celu ochrony innych członków społeczeństwa i władzy sądowniczej przed przyszłymi roszczeniami cywilnymi wniesionymi przez [skarżącego] – oraz nieuzasadnioną emocjonalność uzasadnienia [sądu niższej instancji], ten sąd uznaje, że zaskarżony wyrok nie wykazuje wymaganej subiektywnej ani obiektywnej bezstronności. Uprzedzenie wykazane przez sędziego sprawozdawcę stanowiło podstawę do jego wyłączenia”. 4 czerwca 2007 roku sędzia sprawozdawca w sprawie karnej przeciwko skarżącemu wniósł przeciwko niemu oskarżenie prywatne w związku z pisemnymi i ustnymi wypowiedziami skarżącego złożonymi w postępowaniu odwoławczym (patrz punkty 7 i 9 powyżej). Wniósł, że te wypowiedzi były nieprawdziwe i zniesławiające: pierwsza stanowiła zarzut, że jest mściwy i wykorzystuje swoje stanowisko do rozliczania się osobistych porachunków, a druga stanowiła zarzut, że celowo nie zastosował się do zasad dotyczących wyłączenia, co nie było prawdą. Nie miał żadnych osobistych uprzedzeń wobec skarżącego i nigdy nie był proszony o wyłączenie się ze sprawy. Wyrokiem z 14 grudnia 2007 roku Sąd Rejonowy w Starej Zagorze uznał skarżącego za winnego zniesławienia funkcjonariusza publicznego, wbrew art. 147 i 148 § 1 (3) i 2 Kodeksu Karnego (patrz punkty 20 i 21 poniżej), w związku z obiema wypowiedziami. Skazał go na grzywnę w wysokości 5000 bułgarskich lewów (BGN) (2556 euro (EUR)) oraz upomnienie publiczne i nakazał mu zapłacić 150 BGN (77 EUR) kosztów sądowych. Bez próby zweryfikowania, czy zarzuty skarżącego mogły zostać potwierdzone, uznał, że umyślnie zniesławił sędziego, formułując wobec niego pomówienia. Sąd nie przyjął argumentu skarżącego, że nie działał z zamiarem. Zauważył, że powtórzył zarzuty dwukrotnie i że, jak wynika z opinii biegłego psychiatry sporządzonej w toku postępowania o zniesławienie, był w pełni świadomy znaczenia wypowiedzi i zdolny do panowania nad sobą pomimo swojego stanu emocjonalnego. Formą winy był zamiar ewentualny (nieostrożność): skarżący był świadomy, że jego zarzuty mogą nie być prawdziwe, ale mimo to zdecydował się je sformułować. Biorąc pod uwagę, że skarżący nie był wcześniej karany, że wyraził żal za sformułowanie wypowiedzi i że nie spowodowały one szkody majątkowej, sąd zdecydował się na karę minimalną: grzywnę w wysokości 5000 BGN i upomnienie publiczne. Skarżący odwołał się do Sądu Okręgowego w Starej Zagorze. W swoim piśmie złożył wyjaśnienie, że jego pierwsza wypowiedź została odczytana poza kontekstem; że sąd niższej instancji nie wziął pod uwagę w odpowiednim stopniu jego zaburzonego stanu emocjonalnego, wynikającego z konieczności spędzenia czasu w areszcie na mocy bezprawnego wyroku skazującego i kary; że jego wypowiedzi były skierowane wyłącznie do sądu odwoławczego i nie były przeznaczone do publikacji; oraz że nie działał umyślnie ani nieostrożnie. W dodatkowym piśmie pełnomocnik skarżącego złożył wyjaśnienie, między innymi, że sąd niższej instancji nie wyjaśnił, dlaczego uznał, że wypowiedzi skarżącego zostały „rozpowszechnione”, biorąc pod uwagę, że sędziowie odwoławczy, do których były skierowane, byli pod obowiązkiem nieujawniania tajemnic zawodowych i że osoby trzecie nie miały dostępu do akt zawierających te wypowiedzi. Sąd niższej instancji nie podał również powodów, dla których uznał wypowiedzi za pomówienia. Co więcej, wypowiedzi były prawdziwe – sędzia był uczniem skarżącego, a jego uprzedzenie wobec skarżącego zostało uznane w wyroku odwoławczym. Skarżący nie działał nieostrożnie. Złożył te wypowiedzi podczas prowadzenia obrony w sprawie karnej przeciwko niemu, a błędem było odczytywanie ich poza kontekstem. Wreszcie, jego kara, choć ustalona na minimalnym poziomie ustawowym, była nadal nadmiernie surowa. Wyrokiem końcowym z 17 marca 2008 roku Sąd Okręgowy w Starej Zagorze utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego w odniesieniu do pierwszej wypowiedzi (patrz punkt 7 powyżej), ale uniewinnił go w odniesieniu do drugiej wypowiedzi (patrz punkt 9 powyżej) i odpowiednio zmniejszył grzywnę do 2500 BGN (1278 EUR). Uznał, że skarżący „rozpowszechnił” pierwszą wypowiedź, zamieszczając ją w swoim odwołaniu. Okoliczność, że znajdował się wówczas w kruchym stanie emocjonalnym, była nieistotna. Jak wynika z opinii biegłego psychiatry sporządzonej w toku postępowania o zniesławienie, był zdolny do zrozumienia natury swoich działań, oceny ich konsekwencji i kontroli nad nimi. Bez próby zweryfikowania, czy pierwsza wypowiedź miała podstawy faktyczne, sąd uznał, że stanowiła ona zarzut, że sędzia jest mściwy i wykorzystuje swoje stanowisko do zemsty, była szkalująca dla sędziego w jego roli zawodowej i naruszała jego urząd. Natomiast sąd stwierdził dalej, że druga wypowiedź nie była szkalująca i nie stanowiła przypisania czynu zabronionego. W fakcie, że sędzia był uczniem skarżącego, nie było niczego dyskredytującego, a pogląd skarżącego, że sędzia powinien się z tego powodu wyłączyć, był opinią osobistą, która nie mogła rodzić odpowiedzialności karnej, ponieważ nie mogła zostać udowodniona. W związku z orzeczeniem sądu w odniesieniu do drugiej wypowiedzi konieczne było zmniejszenie kary skarżącego. Biorąc pod uwagę niekaralność skarżącego oraz fakt, że przeżywał trudności finansowe, ponieważ był bezrobotny, sąd uznał, że musi zdecydować się na karę poniżej minimum ustawowego i zmniejszyć grzywnę skarżącego do 2500 BGN.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164682", "text": "Skarżąca urodziła się w 1940 roku i mieszka w Gelgaudiškis, rejon szakiaijski. 17 lutego 2010 r. policja w Szakiai aresztowała syna skarżącej, V.Ż., na podstawie podejrzenia nielegalnego posiadania substancji odurzających w celu ich rozpowszechniania zgodnie z art. 260 § 1 Kodeksu Karnego. Tego samego dnia policja przeszukała mieszkanie skarżącej, w którym mieszkała razem z V.Ż., i znalazła kilka małych torebek foliowych. Następnego dnia przeprowadzono przeszukanie w mieszkaniu córki skarżącej, V.B. Ponieważ V.B. mieszkała za granicą, skarżąca przekazała funkcjonariuszom policji klucze do mieszkania V.B. i była obecna podczas przeszukania. Funkcjonariusze znaleźli kilka torebek foliowych, cyfrową wagę oraz resztki „substancji pochodzenia roślinnego” (augalinės kilmės medžiagos). 19 lutego 2010 r. Sąd Rejonowy w Szakiai autoryzował aresztowanie V.Ż. na czternaście dni. 2 marca 2010 r. funkcjonariusz poinformował szefa policji w Szakiai, że V.Ż. nielegalnie wprowadził telefon komórkowy do aresztu. Większość informacji w tym telefonie, w tym wszelkie wiadomości tekstowe wysłane przez V.Ż., została usunięta, ale funkcjonariusze policji znaleźli kilka wiadomości tekstowych, które V.Ż. otrzymał od swojej narzeczonej 19 i 20 lutego 2010 r., w tym następujące:\n„Nie będę ryzykować transferu teraz, [powiedziano]”.\n„Wcale nie używaj tego telefonu, czy nie rozumiesz”.\n„Ona mówi mi co innego”.\n„Wyrzuć ten telefon, czy nie rozumiesz, matka już wie, co robić”.\n„Podaj mi ich numer, załatwię, żebyśmy to przekazali później. Nie możemy tego przekazać teraz. Twoja matka była dziś przesłuchiwana i prawie została aresztowana, czy nie rozumiesz? Wszystko jest już ukryte”.\n„Matka nic nie daje, mówię ci, że urząd celny obserwuje wszystko”.\nPopołudniu 3 marca 2010 r. skarżąca przybyła na komisariat policji w Szakiai, gdzie przetrzymywano V.Ż., aby przynieść mu jedzenie i czyste ubrania. O godz. 16:00 tego dnia skarżąca została poinformowana przez starszego śledczego, że zostaje poddana tymczasowemu aresztowaniu (laikinas sulaikymas), na podstawie art. 140 Kodeksu Postępowania Karnego (patrz „Odpowiednie prawo wewnętrzne” poniżej). Decyzja o aresztowaniu skarżącej wskazywała, że jest ona podejrzana o nielegalne posiadanie substancji odurzających w celu ich rozpowszechniania (patrz paragraf 27 poniżej). Tymczasowe aresztowanie zostało uznane za konieczne w celu zapobieżenia jej ucieczce, ingerowaniu w śledztwo lub popełnianiu dalszych przestępstw, ponieważ podejrzewano, że wcześniej ukrywała narkotyki przed śledczymi (patrz paragraf 9 powyżej). Protokół tymczasowego aresztowania, sporządzony w momencie aresztowania, stwierdzał, że skarżącej wyjaśniono jej prawa, w tym prawo do adwokata, oraz że odmówiła podpisania protokołu. Skarżąca została umieszczona na komisariacie policji w Szakiai w celi obok swojego syna. Jej mąż został poinformowany o jej aresztowaniu. W tamtym czasie skarżąca miała sześćdziesiąt dziewięć lat. 4 marca 2010 r. skarżącej doręczono oficjalne zawiadomienie, że jest podejrzana (pranešimas apie įtarimą). Zawiadomienie stwierdzało, że w lutym 2010 r. rzekomo nabyła narkotyki od nieustalonych osób, przechowywała je w mieszkaniu swojej córki V.B. w celu rozpowszechniania i następnie je rozpowszechniała, tym samym popełniając czyn zabroniony w art. 260 § 1 Kodeksu Karnego. Skarżąca podpisała zawiadomienie o byciu oficjalnym podejrzanym, aby potwierdzić jego otrzymanie i wyjaśnienie jej praw. Od godz. 11:30 do południa tego dnia skarżąca była przesłuchiwana w charakterze podejrzanej w sprawie, w obecności adwokata. Zaprzeczyła popełnieniu jakichkolwiek przestępstw i odmówiła odpowiedzi na dalsze pytania. W pewnym momencie dnia skarżąca zaczęła czuć się słaba i odczuwała ból głowy oraz ból w klatce piersiowej. Wezwano karetkę pogotowia na komisariat policji i skarżącej udzielono pierwszej pomocy. Tego samego dnia adwokat skarżącej złożył wniosek do prokuratora rejonowego w Szakiai o zwolnienie skarżącej z tymczasowego aresztowania. Adwokat argumentował, że skarżąca nie popełniła żadnego przestępstwa i że została aresztowana tylko po to, by wywrzeć na nią presję w celu złożenia zeznań przeciwko jej synowi. O godz. 15:50 tego dnia policja w Szakiai zwolniła skarżącą. Decyzja o jej zwolnieniu stwierdzała, że przeprowadzono wszystkie niezbędne czynności śledcze dotyczące skarżącej i nie było podstaw do wierzenia, że będzie ingerować w śledztwo po zwolnieniu. 5 marca 2010 r. prokurator rejonowy w Szakiai odrzucił wniosek adwokata skarżącej o jej zwolnienie (patrz paragraf 15 powyżej) jako oparty na „subiektywnych i deklaratywnych oświadczeniach” i tym samym bezzasadny. Zdaniem skarżącej nie odwoływała się od tej decyzji, ponieważ została już zwolniona. 30 września 2010 r. prokurator rejonowy w Szakiai umorzył śledztwo wstępne przeciwko skarżącej z powodu niewystarczających dowodów na popełnienie przez nią przestępstwa opisanego w art. 260 § 1 Kodeksu Karnego. Policja w Szakiai kontynuowała śledztwo wstępne dotyczące syna skarżącej, V.Ż. Policja uzyskała jego zapisy rozmów telefonicznych i przesłuchała kilku świadków, którzy przyznali się do kupowania marihuany od V.Ż. 4 listopada 2011 r. Sąd Rejonowy w Szakiai uznał V.Ż. za winnego nielegalnego posiadania substancji odurzających w celu rozpowszechniania zgodnie z art. 260 § 1 Kodeksu Karnego. 2 marca 2012 r. Sąd Okręgowy w Kownie oddalił apelację V.Ż., a 23 października 2012 r. Sąd Najwyższy oddalił jego apelację w kwestiach prawnych. 25 lutego 2013 r. skarżąca wniosła powództwo cywilne o odszkodowanie przeciwko Państwu na podstawie art. 6.272 Kodeksu Cywilnego. Twierdziła, że jej tymczasowe aresztowanie było bezzasadne, ponieważ nie popełniła żadnych przestępstw, co zostało udowodnione przez późniejsze umorzenie śledztwa wstępnego. Skarżąca argumentowała również, że jej aresztowanie było niepotrzebne, ponieważ w tamtym czasie miała prawie siedemdziesiąt lat, chorowała i miała trudności z chodzeniem; nie miała wcześniejszych wyroków, była na emeryturze i miała miejsce zamieszkania z mężem. W ten sposób twierdziła, że było mało prawdopodobne, aby usiłowała uciec lub ukrywać się przed śledztwem. Skarżąca zauważyła, że śledztwo przeciwko jej synowi zostało wszczęte 17 lutego 2010 r. i nie było żadnych oznak od tego dnia do jej aresztowania, że policja podejrzewała, iż popełniła jakieś przestępstwa lub próbowała ingerować w śledztwo – wręcz przeciwnie, dobrowolnie przyszła na komisariat policji, aby zobaczyć syna. Skarżąca argumentowała, że prawdziwym celem jej aresztowania było zmuszenie jej do zeznań przeciwko synowi. Skarżąca dalej złożyła, że poniosła szkodę majątkową i niemajątkową z powodu tymczasowego aresztowania: jej ciśnienie krwi wzrosło i w wyniku tego musiała szukać pomocy medycznej i brać leki; stała się drażliwa, zaczęła mieć koszmary i bała się funkcjonariuszy policji; czuła się upokorzona przed synem, który był przetrzymywany w sąsiedniej celi, a także przed innymi mieszkańcami jej wsi, którzy później uważali ją za przestępcę. Skarżąca dochodziła 2 300 litów litewskich (LTL, około 666 euro (EUR)) tytułem szkody majątkowej wynikającej z kosztów prawnych, a także LTL 10 000 (EUR 2 896) tytułem szkody niemajątkowej. Na rozprawie przed Sądem Rejonowym w Szakiai skarżąca złożyła również, że po aresztowaniu funkcjonariusze policji przeszukali jej torebkę i próbowali przeprowadzić kontrolę osobistą z rozebraniem, ale ona się temu oparła. Oświadczyła, że cela, w której była przetrzymywana, była wilgotna i zniszczona oraz że dochodziły z niej zapachy z toalety, które wywoływały u niej mdłości. 27 maja 2013 r. Sąd Rejonowy w Szakiai oddalił powództwo skarżącej. Sąd zauważył, że umorzenie śledztwa wstępnego przeciwko skarżącej nie czyniło śledztwa niezgodnym z prawem od początku, i stwierdził, że istniały wystarczające podstawy do podejrzeń przeciwko niej: torebki foliowe znaleziono w mieszkaniu, w którym mieszkała razem z synem V.Ż., a resztki narkotyków znaleziono w mieszkaniu córki skarżącej, V.B. Ponadto, podczas przetrzymywania, V.Ż. nielegalnie posiadał telefon komórkowy, a funkcjonariusze policji mieli podstawy, by wierzyć, że ostrzegł skarżącą, aby ukryła narkotyki, które były przechowywane w mieszkaniu V.B. W związku z tym sąd uznał, że tymczasowe aresztowanie skarżącej było dobrze uzasadnione. Sąd zauważył również, że skarżąca nie odwołała się od decyzji prokuratora rejonowego z 5 marca 2010 r. odmawiającej jej zwolnienia (patrz paragraf 17 powyżej), co oznaczało, że decyzja o jej aresztowaniu nie została uznana za niezgodną z prawem. Wreszcie sąd stwierdził, że dokumenty medyczne złożone przez skarżącą nie dowodziły, że pogorszenie jej zdrowia zostało spowodowane tymczasowym aresztowaniem. Sąd nie odniósł się do skarg skarżącej dotyczących warunków jej przetrzymywania. 29 października 2013 r. Sąd Okręgowy w Kownie oddalił apelację skarżącej. Utrzymał w mocy ustalenia sądu pierwszej instancji, że w momencie aresztowania istniały wystarczające dowody, by podejrzewać skarżącą o popełnienie przestępstwa, a późniejsze umorzenie śledztwa wstępnego nie czyniło aresztowania niezgodnym z prawem. Sąd Okręgowy w Kownie zauważył również, że art. 140 Kodeksu Postępowania Karnego zezwalał na tymczasowe aresztowanie nie tylko podejrzanego, ale także każdej innej osoby, wobec której konieczne było przeprowadzenie pewnych czynności śledczych. Uznając, że aresztowanie skarżącej było legalne, sąd stwierdził, że nie ma podstaw do przyznania skarżącej jakichkolwiek odszkodowań. Nie odniósł się do skarg skarżącej dotyczących warunków jej przetrzymywania. 18 grudnia 2013 r., po apelacji skarżącej w kwestiach prawnych, Sąd Najwyższy odmówił zbadania sprawy, uznając, że nie podnosi ona ważnych kwestii prawnych.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164913", "text": "Wnioskodawcy byli ścigani w Rosji za różne przestępstwa. Zostali aresztowani i osadzeni w areszcie w trakcie prowadzenia śledztwa oraz oczekując na proces. Ich tymczasowe aresztowanie zostało zarządzone i przedłużone przez sądy. Orzeczenia o aresztowaniu opierały się zasadniczo na ciężarze zarzutów, a główną podstawą było ryzyko ucieczki wnioskodawców oraz utrudniania przez nich toku sprawiedliwości. Orzeczenia o aresztowaniu i ich przedłużaniu posługiwały się stereotypowymi sformułowaniami, bez odnoszenia się do konkretnych faktów lub rozważania alternatywnych środków zapobiegawczych. Pierwszy wnioskodawca urodził się w 1982 roku i został zatrzymany w Irkucku. 23 grudnia 2008 r. pierwszy wnioskodawca, który w tamtym czasie był funkcjonariuszem policji, został aresztowany i osadzony w areszcie śledczym. W nieustalonym dniu postawiono mu formalne zarzuty bandytyzmu, uprowadzenia, nadużycia władzy, rozboju (cztery przypadki), przygotowania do rozboju, celowego uszkodzenia cudzej mienia oraz kradzieży i uszkodzenia dokumentów urzędowych. 19 kwietnia 2010 r. został, wraz z trzynastoma współoskarżonymi, skierowany do rozprawy przed Sąd Obwodowy w Irkucku. 7 listopada 2011 r. Sąd Obwodowy w Irkucku uznał go za winnego nadużycia władzy i skazał na trzy lata pozbawienia wolności oraz roczny zakaz pełnienia funkcji publicznych. Został zwolniony warunkowo. Drugi wnioskodawca urodził się w 1967 roku i został zatrzymany w Penzie. 14 lutego 2009 r. wszczęto sprawę karną dotyczącą oszustwa związanego z mieszkaniem, które spowodowało szkodę w wysokości 440 000 rubli rosyjskich (RUB). 24 czerwca 2009 r. drugi wnioskodawca został aresztowany. 8 czerwca 2010 r. Sąd Rejonowy Leninski w Penzie uznał go za winnego zarzucanych mu czynów i skazał na jedenaście miesięcy pozbawienia wolności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164681", "text": "Skarżący urodzili się w 1955 roku i mieszkają w Poreču. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. 5 lutego 2009 r. skarżący oraz ich spółka M.N. zawarli umowę z M.G. i jego spółką E. Na mocy tej umowy skarżący uznali swój dług wobec M.G. w wysokości 580 000 chorwackich kun (HRK) oraz dług ich spółki wobec spółki E w wysokości 180 000 HRK. W celu zabezpieczenia całości kredytu skarżący użyli swojego domu jako zabezpieczenia, pozwalając M.G. na wpisanie na nim hipoteki. Postanowiono, że jeżeli skarżący i ich spółka nie spłacą zaległych długów do 1 maja 2009 r., wierzyciele będą uprawnieni do wszczęcia postępowania egzekucyjnego w celu spłaty długu poprzez sprzedaż domu skarżących. 20 października 2009 r. M.G. i jego spółka E. wszczęli postępowanie egzekucyjne przeciwko skarżącym przed Sądem Miejskim w Poreču (Općinski sud u Poreču), domagając się sądowej sprzedaży domu. Twierdzili, że skarżący nie zapłacili długu wobec M.G., podczas gdy spółka M.N. zdołała zapłacić tylko część długu wobec spółki E. Niezapłacony dług skarżących wynosił 703 643,05 HRK. 17 listopada 2009 r. Sąd Miejski w Poreču uwzględnił ten wniosek i wydał nakaz egzekucyjny przeciwko skarżącym. Skarżący nie odwołali się i nakaz egzekucyjny stał się prawomocny 17 grudnia 2009 r. 11 grudnia 2009 r. Sąd Miejski w Poreču wpisał nakaz egzekucyjny na domu skarżących do księgi wieczystej. Rozprawa w celu oszacowania wartości nieruchomości odbyła się przed Sądem Miejskim w Poreču 4 maja 2010 r. Obaj skarżący zostali prawidłowo wezwani, ale stawił się tylko pierwszy skarżący. Zobowiązał się do złożenia operatu szacunkowego domu w ciągu dwóch dni. Wierzyciel poprosił Sąd Miejski o powołanie biegłego w tym celu. Pierwszy skarżący nie wywiązał się ze swojego zobowiązania. 16 czerwca 2010 r. wycena domu została przeprowadzona na miejscu przez inżyniera budownictwa i geodetę, w obecności pierwszego skarżącego. Inżynier budownictwa złożył swoją opinię 20 sierpnia 2010 r., stwierdzając, że wartość domu wynosi 2 463 092,48 HRK (około 323 860 euro). Skarżący nie wnieśli zastrzeżeń do wyceny. 7 października 2010 r. do niniejszego postępowania dołączono inny zestaw postępowań egzekucyjnych przeciwko skarżącym. W tamtym postępowaniu nakaz egzekucyjny został wydany przeciwko skarżącym na wniosek Gminy Poreč 12 maja 2010 r. w zakresie roszczenia w wysokości 24 352,94 HRK (około 3200 euro). Ponieważ skarżący nie wnieśli odwołania, nakaz egzekucyjny stał się prawomocny 12 czerwca 2010 r. 25 października 2010 r. Sąd Miejski ustalił wartość domu skarżących na 2 463 092,48 HRK. 25 stycznia 2011 r. odbyła się pierwsza licytacja publiczna. Nie było jednak zainteresowanych nabywców. Skarżący, mimo prawidłowego wezwania, nie stawili się. Kolejny zestaw postępowań egzekucyjnych przeciwko skarżącym został dołączony do niniejszego postępowania 13 maja 2011 r. W tych postępowaniach nakaz egzekucyjny został wydany przeciwko skarżącym na wniosek Banku P. 24 stycznia 2011 r. w zakresie niespłaconej pożyczki z 14 lutego 2006 r. w wysokości 159 688,87 franków szwajcarskich. Ponieważ skarżący nie wnieśli odwołania, nakaz egzekucyjny stał się prawomocny 31 marca 2011 r. Druga licytacja publiczna w celu sprzedaży domu skarżących była wielokrotnie przekładana na wniosek wierzycieli. Druga licytacja publiczna odbyła się ostatecznie 30 marca 2012 r., a dom skarżących został sprzedany M.G. za 821 040 HRK (około 109 000 euro). Skarżący, mimo prawidłowego wezwania, nie stawili się. 2 kwietnia 2012 r. Sąd Miejski w Poreču przeniósł własność domu skarżących na M.G. pod warunkiem zapłacenia przez niego 821 040 HRK jako ceny nabycia. 23 kwietnia 2012 r. skarżący wnieśli odwołanie od tej decyzji, argumentując, że sprzedaż sądowa była nieproporcjonalna, ponieważ rzeczywista wartość ich domu wynosiła około 700 000 euro (EUR). Argumentowali również, że Sąd Miejski nie zastosował się do przepisów Ustawy o egzekucji, które stanowiły, że sądy powinny szanować godność dłużników podlegających egzekucji i sprawiać, by proces egzekucji był jak najbardziej humanitarny. 8 maja 2012 r. skarżący złożyli oświadczenie, że wartość ich domu wynosi 640 000 EUR. 28 grudnia 2012 r. Sąd Okręgowy w Puli (Županijski sud u Puli) oddalił odwołanie skarżących. Uznał, że dom skarżących został sprzedany na drugiej licytacji publicznej za więcej niż jedną trzecią jego wartości, że pierwsza licytacja publiczna zakończyła się niepowodzeniem i że M.G. był jedynym licytującym. Ponadto wartość domu została ustalona przez Sąd Miejski w Poreču 25 października 2010 r., a skarżący nie wnieśli do niej zastrzeżeń. W opinii Sądu Okręgowego sprzedaż domu skarżących była zgodna z Ustawą o egzekucji. 31 stycznia 2013 r. Sąd Miejski w Poreču wpisał prawo własności M.G. do domu skarżących do księgi wieczystej. 20 lutego 2013 r. skarżący wnieśli skargę kasacyjną od decyzji Sądu Okręgowego w Puli, powołując się na art. 382 ust. 2 Ustawy o postępowaniu cywilnym. Argumentowali, że rzeczywista wartość ich domu wynosiła około 700 000 EUR i że ich dom powinien być wyłączony z egzekucji, ponieważ „zaspokajał ich podstawowe potrzeby ludzkie”. Tego samego dnia skarżący zwrócili się do Sądu Miejskiego w Poreču o zawieszenie egzekucji. 22 lutego 2013 r. Sąd Miejski w Poreču uznał skargę kasacyjną skarżących za niedopuszczalną z powodu, że taka skarga jest dozwolona w postępowaniu egzekucyjnym tylko wtedy, gdy opiera się na art. 382 ust. 2 Ustawy o postępowaniu cywilnym, co nie miało miejsca w tym przypadku. Skarżący wnieśli odwołanie. Tego samego dnia Sąd Miejski w Poreču uznał wniosek skarżących o zawieszenie egzekucji za niedopuszczalny, stwierdzając, że nie spełnili oni ustawowych warunków dla takiego wniosku. Skarżący wnieśli odwołanie. 8 marca 2013 r. Chorwackie Przedsiębiorstwo Energetyczne (Hrvatska Elektroprivreda, dalej „HEP”) odcięło skarżącym prąd na wniosek M.G. Skarżący niezwłocznie zwrócili się do Sądu Miejskiego w Poreču o środek tymczasowy zabraniający M.G. odłączania prądu i wody oraz dokonywania zmian w domu, nakazujący HEP ponowne podłączenie prądu i zezwalający im na pozostanie w domu do zakończenia postępowania egzekucyjnego. Tego samego dnia Sąd Miejski w Poreču wydał środek tymczasowy, zabraniając M.G. odłączania prądu i wody oraz nakazując HEP ponowne podłączenie prądu. Decyzja ta została uchylona przez Sąd Okręgowy w Puli 21 maja 2013 r., a wniosek skarżących o środek tymczasowy został oddalony. 19 czerwca 2013 r. Sąd Miejski zdecydował o przeniesieniu własności domu w sprawie na M.G. Skarżący wnieśli odwołanie, które zostało uznane za niedopuszczalne przez Sąd Miejski 10 lipca 2013 r. 26 lipca 2013 r. Sąd Miejski w Poreču przeprowadził rozprawę w sprawie podziału kwoty uzyskanej ze sprzedaży domu (dioba kupovnine). Skarżący, mimo prawidłowego wezwania, nie stawili się. 17 września 2013 r. Sąd Miejski w Poreču zarządził eksmisję skarżących. Skarżący wnieśli odwołanie, argumentując, że egzekucja nie powinna być przeprowadzona poprzez sprzedaż ich domu, który służył „zaspokojeniu ich podstawowych potrzeb”: mieszkali tam z rodziną, a służył im również jako lokal biznesowy. 21 października 2013 r. Sąd Miejski wyznaczył eksmisję skarżących na 13 grudnia 2013 r., nakazując komornikowi przeprowadzenie eksmisji. Eksmisja została jednak przełożona o trzy miesiące. 19 listopada 2013 r. skarżący złożyli wniosek o środek tymczasowy zabraniający sprzedaży ich domu i ich eksmisji. 20 grudnia 2013 r. Sąd Miejski w Poreču postanowił zakończyć postępowanie egzekucyjne w celu zapłaty długów pieniężnych. 20 stycznia 2014 r. Sąd Okręgowy w Puli oddalił odwołanie skarżących od decyzji z 17 września 2013 r. (patrz powyższy paragraf 32), stwierdzając, że Sąd Miejski działał zgodnie z prawem, a mianowicie z przepisami Ustawy o egzekucji. Postępowanie egzekucyjne miało zostać zakończone, ponieważ sprzedaż domu skarżących została zakończona. 23 stycznia 2014 r. Sąd Okręgowy w Puli uwzględnił odwołanie skarżących od decyzji z 22 lutego 2013 r. (patrz powyższy paragraf 27) i przekazał skargę kasacyjną skarżących do Sądu Miejskiego. Tego samego dnia Sąd Okręgowy w Puli, w innej decyzji, oddalił odwołanie skarżących od decyzji z 22 lutego 2013 r., którą oddalono ich wniosek o zawieszenie postępowania egzekucyjnego (patrz powyższy paragraf 28). 12 marca 2014 r. skarżący wycofali skargę kasacyjną, o której mowa w powyższych paragrafach 25 i 37. 13 marca i 28 kwietnia 2014 r. M.G. domagał się eksmisji skarżących. Skarżący nie zostali jeszcze eksmitowani.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164912", "text": "Skarżący, których lata urodzenia zestawiono w załączniku, mieszkają w Troicko-Pieczorsku w Republice Komi. Byli pracownikami miejskiego przedsiębiorstwa unitarnego pracującymi dla „Troitsko-Pechorskoye ZhKKh” («МУП «Троицко-Печерское ЖКХ», „przedsiębiorstwo”) w Republice Komi. Przedsiębiorstwo zostało utworzone w 2003 roku na podstawie decyzji Głowy Rejonu Troicko-Pieczorskiego („administracja rejonowa”) jako organizacja handlowa wykonująca następujące czynności, między innymi: remont i utrzymanie miejskiego zasobu mieszkaniowego; zaopatrzenie w ciepło i wodę ludności rejonu oraz przedsiębiorstw; utrzymanie systemów kanalizacyjnych; usługi utrzymaniowe w zakresie mieszkań komunalnych i przyległych terenów oraz świadczenie usług rejestracji nieruchomości w Rejonie Troicko-Pieczorskim. W celu realizacji swojej działalności statutowej przedsiębiorstwo posiadało „prawo kontroli gospodarczej” (право хозяйственного ведения) nad aktywami przydzielonymi mu przez administrację miejską (zob. Liseytseva i Maslov przeciwko Rosji, skargi nr 39483/05 i 40527/10, §§ 55-75, 9 października 2014 r. w celu uzyskania dalszych informacji o statusie przedsiębiorstwa). W latach 2004–2006 administracja rejonowa wycofała kilka aktywów przedsiębiorstwa, w tym „mieszkania i obiekty infrastruktury inżynieryjnej” i przeniosła je do skarbca rejonu gminnego. W datach zestawionych w poniższym załączniku Sędzia Pokoju Obwodu Sądu Rejonowego Troicko-Pieczorskiego w Republice Komi odrębnymi wyrokami i nakazami sądowymi nakazał przedsiębiorstwu wypłacenie skarżącym zaległych wynagrodzeń. W datach wymienionych w załączniku orzeczenia stały się wykonalne. Z uwag stron z 2011 roku wynika, że pani Lyubas (skarga nr 10742/09) uzyskała co najmniej dwa inne wyroki na swoją korzyść, które zostały wydane 22 czerwca i 2 listopada 2007 roku przeciwko przedsiębiorstwu dłużnikowi. Między kwietniem 2007 a wrześniem 2008 roku niektórzy skarżący otrzymali kwoty określone w kolumnie „status egzekucji” załącznika. Rząd przedstawił, bez dalszych szczegółów, że pani Lyubas wypłacono 56 021 rubli rosyjskich na podstawie nieokreślonych krajowych orzeczeń sądowych wydanych na jej korzyść. Pani Lyubas, zeznająca w postępowaniu krajowym, utrzymywała, że orzeczenie z 21 grudnia 2006 roku nie zostało jej wypłacone. 11 grudnia 2006 roku wdrożono procedurę nadzoru wobec przedsiębiorstwa. 14 maja 2007 roku Sąd Gospodarczy Republiki Komi ogłosił niewypłacalność przedsiębiorstwa i rozpoczęto postępowanie likwidacyjne. W pewnym momencie przed 9 listopada 2007 roku prokuratura przeprowadziła dochodzenie i, po przeanalizowaniu sposobu wycofania i transferu aktywów przez właściciela, wniosła, że działania właściciela zawierały elementy celowego bankructwa. Wydaje się, że w pewnym momencie prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania karnego z powodu rzekomego celowego bankructwa przedsiębiorstwa. W listopadzie 2007 roku prokuratura przeprowadziła również dochodzenie w sprawie działań likwidatora, stwierdziła, że działała ona zgodnie z prawem krajowym i odmówiła wniesienia przeciwko niej postępowania administracyjnego. W trakcie postępowania upadłościowego likwidator wniósł liczne powództwa w imieniu przedsiębiorstwa dochodząc, między innymi, niezapłaconych opłat komunalnych od ludności lokalnej. Uzyskana kwota okazała się niewystarczająca do zaspokojenia wszystkich roszczeń wierzycieli. W pewnym momencie likwidator wniósł powództwo w imieniu przedsiębiorstwa przeciwko administracji rejonowej na podstawie art. 56 § 3 (odpowiedzialność subsydiarna) Kodeksu Cywilnego Federacji Rosyjskiej. Twierdził, że niewypłacalność przedsiębiorstwa została spowodowana przez administrację. Wniósł, że w wyniku serii transferów aktywów w latach 2004–2006 przedsiębiorstwo stało się niezdolne do zaspokojenia roszczeń wierzycieli i kontynuowania realizacji swoich celów statutowych. 3 marca 2010 roku Federalny Sąd Gospodarczy Okręgu Wołżańsko-Wiatckiego oddalił powództwo w instancji kasacyjnej, a 12 lipca 2010 roku Najwyższy Sąd Gospodarczy odmówił przyjęcia do rozpoznania wniosku o nadzór nad tym wyrokiem. Sądy krajowe na wszystkich poziomach uznały, że aktywa zostały rzeczywiście przeniesione z kontroli gospodarczej przedsiębiorstwa do skarbca rejonu. Nie znalazły jednak dowodów na to, że niewypłacalność została spowodowana działaniami właściciela. W szczególności, po wycofaniu aktywów przedsiębiorstwo nadal było w stanie zaspokoić roszczenia wierzycieli. Mieszkania i obiekty infrastruktury inżynieryjnej 30 stycznia 2006 roku zostały wycofane „w celu zastosowania polityki mieszkaniowej” oraz „zmniejszenia wydatków przedsiębiorstwa na utrzymanie obiektów infrastruktury”. W szczególności Ministerstwo Architektury i Służb Komunalnych Republiki Komi zaleciło gminom wycofanie obiektów mieszkaniowych i infrastruktury inżynieryjnej z przedsiębiorstw unitarnych w celu optymalizacji podatków dostawców usług mieszkaniowych i komunalnych. Wreszcie, mimo że na etapie niewypłacalności przedsiębiorstwo okazało się niezdolne do zaspokojenia roszczeń wierzycieli, powód nie wykazał, że właściciel „wiedział lub powinien był wiedzieć, że [transfer aktywów] doprowadzi do niewypłacalności przedsiębiorstwa”. 28 grudnia 2011 roku Sąd Gospodarczy Republiki Komi zarządził likwidację przedsiębiorstwa pozwanego. Roszczenia wierzycieli, które nie zostały zaspokojone w trakcie procedury likwidacji z powodu braku funduszy dłużnika, w tym roszczenia skarżących, uznano za zakończone. Tego samego dnia likwidacja została odnotowana w Rejestrze Podmiotów Prawnych, a przedsiębiorstwo przestało istnieć. Wyroki na korzyść skarżących pozostały niewykonane w całości lub w części, co wskazano w odpowiedniej części poniższego załącznika.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164920", "text": "Skarżący urodził się w 1943 roku i mieszka w Niszu. 28 kwietnia 2010 r. Skarżący wniósł powództwo o egzekucję przed Sądem Pierwszej Instancji w Smederevie (Osnovni sud u Smederevu) przeciwko spółce społecznej/państwowej „FŽV Želvoz a.d. Smederevo” (dłużnik). 15 grudnia 2010 r. ten sąd zarządził bezpośrednią egzekucję zaległej faktury (izvršenje na osnovu verodostojne isprave). 15 czerwca 2011 r. Agencja Prywatyzacji zarządziła restrukturyzację dłużnika w ramach procesu prywatyzacji. 25 października 2011 r. postępowanie egzekucyjne zostało zawieszone, ponieważ dłużnik przechodził restrukturyzację. 3 listopada 2011 r. Skarżący odwołał się od decyzji o zawieszeniu postępowania egzekucyjnego. 10 lutego 2012 r. odwołanie Skarżącego zostało oddalone przez sąd egzekucyjny. 21 marca 2013 r. Skarżący wezwał sąd do kontynuowania postępowania egzekucyjnego. 7 czerwca 2013 r. sąd poinformował Skarżącego, że dłużnik nadal przechodzi restrukturyzację i że w związku z tym postępowanie egzekucyjne nie może być kontynuowane. Wydaje się, że Skarżący nie odwołał się od tej decyzji. 11 stycznia 2010 r. Skarżący wniósł powództwo o egzekucję przed Sądem Gospodarczym w Niszu (Privredni sud u Nišu) przeciwko spółce społecznej/państwowej „Vagonka a.d. Niš” (dłużnik). 29 stycznia 2010 r. ten sąd zarządził bezpośrednią egzekucję zaległej faktury. 4 listopada 2009 r. Agencja Prywatyzacji zarządziła restrukturyzację dłużnika w ramach procesu prywatyzacji. 4 lutego 2010 r. postępowanie egzekucyjne zostało zawieszone, ponieważ dłużnik przechodził restrukturyzację. Skarżący nie odwołał się od tej decyzji, która stała się prawomocna 17 lutego 2010 r. 20 marca 2013 r. Skarżący wezwał sąd do kontynuowania postępowania egzekucyjnego. 22 marca 2013 r. sąd poinformował Skarżącego, że dłużnik nadal przechodzi restrukturyzację i że w związku z tym postępowanie egzekucyjne nie może być kontynuowane.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164918", "text": "Skarżący urodził się w 1957 roku i mieszka w Koszycach. Skarżący, ojciec dziecka, od 1993 roku uczestniczy w postępowaniu sądowym dotyczącym licznych roszczeń o wychowanie i utrzymanie dziecka. Niniejsza skarga dotyczy trzech powiązanych ze sobą roszczeń wniesionych do Sądu Rejonowego w Czadcy 12 marca 2003 roku oraz następnie 3 lipca i 16 grudnia 2003 roku. Wszelkie te roszczenia zostały zarejestrowane pod tym samym numerem sprawy P 170/93 i dotyczyły prawa skarżącego do kontaktu z dzieckiem oraz jego żądania powierzenia opieki nad dzieckiem. Powództwo z 3 lipca 2003 roku dotyczyło alimentów na dziecko i zostało wniesione przez organ krajowy działający jako kurator ustanowiony z urzędu dla dziecka. W toku postępowania Sąd Rejonowy rozpatrzył obszerny materiał dowodowy. Obejmowało to ocenę kilku raportów ustanowionego kuratora, opinię biegłego psychologa mającą na celu ustalenie okoliczności relacji między skarżącym a dzieckiem, sytuację osobistą i finansową skarżącego, jego stan zdrowia, a także raporty medyczne dziecka.\n\nSąd Rejonowy przeprowadził dziewięć rozpraw merytorycznych, z których skarżący wziął udział w dwóch. Orzekł również w sprawie środka tymczasowego dotyczącego kontaktu między skarżącym a dzieckiem, który został zaskarżony i dwukrotnie uchylony na skutek apelacji.\n\nW toku postępowania skarżący wystąpił o zwolnienie z kosztów sądowych. Wniósł również siedem wniosków, w których domagał się wyłączenia sędziów Sądu Rejonowego oraz Sądu Okręgowego z powodu stronniczości. Gdy skarżący kwestionował bezstronność sędziów tego drugiego sądu, wnioskami tymi zajmował się Sąd Najwyższy. Sąd Rejonowy dwukrotnie orzekał co do meritum sprawy, odpowiednio 20 sierpnia 2008 roku i 31 marca 2011 roku. Wynikało to z faktu, że wyrok został częściowo utrzymany w mocy, a częściowo uchylony w wyniku apelacji przy pierwszym orzekaniu. Sąd zawiesił również postępowanie w zakresie prawa skarżącego do kontaktu z dzieckiem, ponieważ dziecko w międzyczasie osiągnęło pełnoletność. Skarżący wniósł skargę konstytucyjną, powołując się na kilka artykułów Konwencji oraz Konstytucji. Zarzucił między innymi długość trwania postępowania przed Sądem Rejonowym. 6 października 2011 roku Sąd Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną skarżącego w zakresie długości postępowania, uznając, że sprawa była skomplikowana ze względu na trzy wyżej wymienione powiązane roszczenia.\n\nSąd Konstytucyjny wziął pod uwagę wrażliwy charakter sprawy oraz wielokrotne wnioski Sądu Rejonowego o opinię biegłego w celu oceny dobra dziecka. Wziął również pod uwagę zachowanie skarżącego podczas postępowania, jego siedem nieobecności na dziewięciu wyznaczonych rozprawach, a także siedem jego wniosków o wyłączenie sędziów sądów krajowych z powodu stronniczości, co przedłużyło postępowanie o trzy lata i osiem miesięcy.\n\nW świetle powyższego Sąd Konstytucyjny nie stwierdził nieuzasadnionych opóźnień w procedurze Sądu Rejonowego. Następnie, 21 marca 2012 roku, Sąd Okręgowy w Żylinie rozpoznał drugą apelację skarżącego i wydał wyrok co do meritum sprawy, który uprawomocnił się 2 kwietnia 2012 roku. Częściowo utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego, a częściowo go zmienił. Następnie skarżący złożył wniosek o zwrot opłaty sądowej, którą uiścił za jeden z wniosków o wyłączenie sędziego z powodu stronniczości. Wniosek ten został oddalony przez dwie instancje, a decyzja stała się prawomocna 8 lutego 2013 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164659", "text": "Organizacja wnioskodawcy, SIA AKKA/LAA (SIA „Autortiesību un komunicēšanās konsultāciju aģentūra/Latvijas Autoru apvienība” – Agencja Konsultingowa ds. Praw Autorskich i Komunikacji sp. z o.o./Łotewskie Stowarzyszenie Autorów), jest organizacją non-profit założoną w Rydze przez odrębną organizację non-profit, Łotewskie Stowarzyszenie Autorów, którego członkami są różni łotewscy artyści. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych organizacja wnioskodawcy, działając jako przedstawiciel około 2000 krajowych i dwóch milionów międzynarodowych autorów, którzy powierzyli organizacji wnioskodawcy zarządzanie prawami autorskimi do ich utworów muzycznych, zawierała umowy licencyjne z kilkoma nadawcami na Łotwie. W latach 1998–1999, po wygaśnięciu poprzednich umów licencyjnych, organizacja wnioskodawcy i niektóre organizacje nadawcze na Łotwie nie mogły dojść do porozumienia co do warunków przyszłych umów licencyjnych, w szczególności w zakresie wynagrodzenia za nadawanie muzyki. W rezultacie niektóre organizacje nadawcze nadal korzystały z chronionych utworów muzycznych bez pisemnej umowy, albo nie płacąc żadnego wynagrodzenia, albo płacąc kwotę, którą organizacje nadawcze jednostronnie uważały za sprawiedliwą. W 2002 r. organizacja wnioskodawcy wszczęła postępowanie cywilne przeciwko kilku nadawcom działającym na Łotwie. W lipcu 2002 r. organizacja wnioskodawcy wniosła pozew przeciwko prywatnej stacji radiowej, Radio SWH, i wniosła o uznanie przez Sąd Rejonowy w Rydze, działający jako sąd pierwszej instancji, że poprzez nadawanie chronionych utworów muzycznych bez ważnej umowy licencyjnej w okresie od 1 stycznia 1999 r. do 31 grudnia 2001 r., pozwany naruszył interesy ekonomiczne autorów reprezentowanych przez organizację wnioskodawcy. Organizacja wnioskodawcy wniosła również o przyznanie przez sąd odszkodowania za nieautoryzowane korzystanie z utworów muzycznych. Powołując się na wyłączne prawa autorów do kontrolowania korzystania z ich utworów muzycznych, organizacja wnioskodawcy zwróciła się do sądu o zastosowanie zakazu naruszania praw, uniemożliwiającego pozwanemu korzystanie z utworów autorów przed wejściem w życie ważnej umowy licencyjnej między stronami. Pozwany wniósł powództwo wzajemne, argumentując, że organizacja wnioskodawcy nadużyła swojej dominującej pozycji i ustaliła nieuzasadnioną wysoką stawkę honorarium, która była sześciokrotnie wyższa niż stawka obowiązująca w okresie od 1995 do 1998 r. Wnieśli o nakazanie przez sąd organizacji wnioskodawcy zawarcia umowy licencyjnej z organizacją pozwaną oraz ustalenie sprawiedliwej stawki honorarium. Podczas rozprawy przed sądem pierwszej instancji organizacja wnioskodawcy przyznała, że istnieje spór między stronami co do stawki honorarium w projekcie umowy licencyjnej negocjowanej przez strony, ale że sąd jest pozbawiony kompetencji do ustalenia tej stawki na mocy art. 41 ustawy o prawie autorskim, dopóki nie zostanie zawarta umowa licencyjna między stronami (patrz poniższy paragraf 26). 16 stycznia 2003 r. sąd pierwszej instancji częściowo uwzględnił powództwo i w całości uwzględnił powództwo wzajemne. Ustalił, że w okresie od 1 stycznia 1999 r. do 31 grudnia 2001 r. pozwany naruszył prawa autorów, nadając chronione utwory bez autoryzacji, w sprzeczności z przepisami ustawy o prawie autorskim. Sąd pierwszej instancji nakazał pozwanemu zapłacenie organizacji wnioskodawcy odszkodowania za powyższy okres w wysokości 78 000 łotewskich latów (LVL, co odpowiada 111 500 euro (EUR)), co stanowiło 1,5% obrotu netto pozwanego w tym okresie. Ponadto sąd pierwszej instancji nakazał organizacji wnioskodawcy zawarcie umowy licencyjnej z pozwanym na następny trzyletni okres ze stawką honorarium ustaloną na poziomie 2% miesięcznego obrotu netto pozwanego (ikmēneša neto apgrozījums). Na koniec, powołując się na preambułę Traktatu WIPO o prawie autorskim oraz art. 11 i 11bis Konwencji berneńskiej (patrz poniższy paragraf 37), sąd pierwszej instancji oddalił wniosek organizacji wnioskodawcy o wydanie zakazu naruszania praw, zabraniającego pozwanemu nadawania utworów uprawnionych reprezentowanych przez organizację wnioskodawcy. Powołując się na zeznania dwóch autorów reprezentowanych przez organizację wnioskodawcy, sąd pierwszej instancji stwierdził, że sami autorzy byli zainteresowani publicznym nadawaniem ich utworów muzycznych. Zakaz nadawania utworów muzycznych naruszyłby wyłączne prawa autorów do zwielokrotniania ich utworów, a także negatywnie wpłynąłby na interesy społeczeństwa w zakresie słuchania muzyki. 23 października 2003 r. Izba Spraw Cywilnych Sądu Najwyższego, działająca jako sąd odwoławczy, utrzymała w mocy część wyroku sądu pierwszej instancji dotyczącą odszkodowania za naruszenie praw autorskich i zakazu naruszania praw. W kwestii nakazania zawarcia umowy licencyjnej sąd odwoławczy zauważył, że obie strony wyraziły wolę zawarcia takiej umowy, o czym świadczy projekt umowy licencyjnej z 7 października 2003 r., w którym strony uzgodniły pewne warunki, takie jak czas trwania licencji i dochód, od którego należy obliczać honoraria. Sąd odwoławczy zauważył, że brak możliwości zawarcia umowy licencyjnej wynikał częściowo z niespójnych negocjacji organizacji wnioskodawcy. W związku z tym sąd odwoławczy uznał, że umowa licencyjna ma być uznana za zawartą w brzmieniu uzgodnionym przez strony 7 października 2003 r. W kwestii wynagrodzenia sąd odwoławczy ustalił, że w procesie negocjacji organizacja wnioskodawcy zmieniła stawkę honorarium z 6% na 4%, a następnie na 3,5%, podczas gdy pozwany obstawał przy 1,6% dochodu, od którego należy obliczać honoraria. Sąd odwoławczy wziął pod uwagę charakterystykę działalności pozwanego i stwierdził, że sprawiedliwym wynagrodzeniem będzie 2% dochodu, od którego – jak uzgodniły strony – należy obliczać honoraria. 11 lutego 2004 r., po wniesieniu skargi kasacyjnej, Senat Sądu Najwyższego utrzymał w mocy ustalenia sądu odwoławczego, że po wygaśnięciu poprzedniej umowy licencyjnej 31 grudnia 1998 r. faktyczny stosunek umowny między stronami trwał głównie z powodu niezdolności organizacji wnioskodawcy do osiągnięcia porozumienia z pozwanym co do warunków umowy licencyjnej. Senat Sądu Najwyższego zauważył dalej, że strony nie kwestionowały prawa autorów do otrzymania sprawiedliwego wynagrodzenia, ale że do tego dnia strony nie osiągnęły porozumienia co do stawki płatności honorariów. Biorąc pod uwagę, że nie istniał żaden inny organ odpowiedzialny za rozstrzygnięcie tej sprawy, Senat Sądu Najwyższego stwierdził, że na mocy art. 11bis Konwencji berneńskiej i art. 5 ustawy cywilnej, ustanowienie stawki honorarium należało do kompetencji sądu. Senat Sądu Najwyższego oddalił również zarzuty, że wyrok sądu odwoławczego naruszył prawa własności intelektualnej chronione Konstytucją Republiki Łotewskiej. W pozwie przeciwko Latvijas Radio, spółce z ograniczoną odpowiedzialnością należącej do państwa, organizacja wnioskodawcy wniosła do Sądu Rejonowego w Rydze, działającego jako sąd pierwszej instancji, o ustalenie, że poprzez nadawanie utworów muzycznych uprawnionych bez ważnej umowy licencyjnej w okresie od 1 stycznia 2000 r. do 31 grudnia 2001 r., pozwany naruszył interesy ekonomiczne autorów reprezentowanych przez organizację wnioskodawcy. Organizacja wnioskodawcy wniosła również o przyznanie przez sąd odszkodowania za nieautoryzowane korzystanie z utworów muzycznych. Powołując się na wyłączne prawa autorów do kontrolowania korzystania z ich utworów muzycznych, organizacja wnioskodawcy zwróciła się do sądu o zastosowanie zakazu naruszania praw, uniemożliwiającego pozwanemu korzystanie z utworów autorów przed wejściem w życie ważnej umowy licencyjnej między stronami. Wnosząc pozew wzajemny, pozwany w istocie poprosił sąd o uznanie, że w spornym okresie między stronami istniał faktyczny stosunek umowny. 2 kwietnia 2003 r. Sąd Rejonowy w Rydze oddalił powództwo organizacji wnioskodawcy i uwzględnił pozew wzajemny. Sąd ustalił, że mimo że umowa licencyjna zawarta między stronami ze stawką honorarium ustaloną na 3,2% rocznego dochodu pozwanego wygasła w 1999 r., organizacja wnioskodawcy nadal otrzymywała płatności honorariów od pozwanego, który nadal płacił niższą stawkę. Biorąc pod uwagę, że organizacja wnioskodawcy nie zgłaszała zastrzeżeń co do nadawania utworów muzycznych, istnienie faktycznego stosunku umownego między stronami zostało udowodnione. Powołując się na art. 41 ustawy o prawie autorskim, sąd ustalił stawkę honorarium w latach 2000–2001 na 1,57% rocznego dochodu pozwanego. 26 listopada 2003 r. Izba Spraw Cywilnych Sądu Najwyższego, działająca jako sąd odwoławczy, odstąpiła od ustaleń sądu pierwszej instancji i uznała, że pozwany naruszył prawa autorskie, nadając utwory muzyczne przez długi okres czasu bez ważnej pisemnej umowy licencyjnej. Przyznał organizacji wnioskodawcy odszkodowanie w wysokości 100 000 LVL (143 000 EUR), co przekroczyło kwotę zapłaconą przez pozwanego na mocy wygasłej umowy licencyjnej. Uznał, że wydanie zakazu naruszania praw, zabraniającego pozwanemu nadawania utworów, byłoby bezcelowe. Sąd odwoławczy zauważył, że co do zasady strony wyraziły zainteresowanie zawarciem umowy licencyjnej, ale przed i w trakcie postępowania sądowego strony nie uzgodniły sprawiedliwej stawki honorarium. Wskazał również na odpowiedzialność organizacji wnioskodawcy za nieosiągnięcie porozumienia w negocjacjach nowej licencji. W rezultacie przez długi okres prawa autorów pozostawały niechronione. Ponieważ strony nie poprosiły sąd o rozstrzygnięcie co do dokładnych warunków umowy licencyjnej, sąd odwoławczy zdecydował nałożyć na strony ogólny obowiązek zawarcia umowy licencyjnej do 1 marca 2004 r. Biorąc pod uwagę, że strony nie były w stanie uzgodnić stawki honorarium, sąd odwoławczy ustalił ją na poziomie 3% obrotu netto pozwanego. Wnioskując w ten sposób, sąd odwoławczy wziął pod uwagę takie elementy, jak m.in. stawka honorarium ustalona w innych postępowaniach sądowych oraz istniejąca praktyka w niektórych innych państwach członkowskich UE. Organizacja wnioskodawcy wniosła skargę kasacyjną, argumentując, że poprzez m.in. nakazanie stronom zawarcia umowy licencyjnej i ustalenie jej warunków, sąd przekroczył swoje uprawnienia i działał z naruszeniem art. 11bis Konwencji berneńskiej i art. 15 ustawy o prawie autorskim. 17 marca 2004 r. Senat częściowo utrzymał w mocy wyrok sądu niższej instancji z uzasadnieniem podobnym do uzasadnienia w pierwszym postępowaniu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164463", "text": "Skarżący, pan Rahmi Şahin, urodził się w 1985 roku i mieszka w Hakkari. 12 grudnia 2009 r. skarżący został zatrzymany przez policję w związku z podejrzeniem udziału w demonstracji i późniejszych starciach między niektórymi demonstrantami a policją w Hakkari. Zgodnie z protokołem zatrzymania, sporządzonym o godz. 16:30 i podpisanym przez dwóch policjantów, ci ostatni aresztowali skarżącego około godz. 16:00 po tym, jak próbował uciec. Raport stwierdzał również, że się przewrócił. Policjanci zanotowali, że skarżący stawiał opór podczas zatrzymania i użyli proporcjonalnej siły w celu jego ujęcia. Skarżący odmówił podpisania protokołu zatrzymania. Tego samego dnia o godz. 23:30 sporządzono raport o zdarzeniu, który podpisało trzydziestu siedmiu policjantów. Zgodnie z tym raportem, Agencja Prasowa Fırat, strona internetowa kontrolowana przez PKK (Partię Pracujących Kurdystanu, nielegalną zbrojną organizację), opublikowała oświadczenie KCK (Koma Civakên Kurdistan – Związek Wspólnot Kurdystanu), zawierające instrukcje dotyczące organizowania zebrań i marszów, rozpoczęcia Serhildan (powstania) oraz przeprowadzania akt nieposłuszeństwa obywatelskiego w celu wyrażenia poparcia dla Abdullaha Öcalana. W rezultacie, 11 grudnia 2009 r. odbyła się konferencja prasowa, a około 500–550 osób, w tym burmistrzowie i lokalni politycy z DTP (Partii Społeczeństwa Demokratycznego), prokurdyjskiej partii politycznej, a także członkowie licznych organizacji pozarządowych, zebrało się przed biurem DTP w Hakkari. Podczas konferencji prasowej tłum skandował hasła i niósł transparenty wychwalające Abdullaha Öcalana i PKK. Tego samego dnia Trybunał Konstytucyjny zarządził rozwiązanie DTP, a trzydziestu siedmiu jej członków zostało objętych zakazem prowadzenia działalności politycznej. W rezultacie Agencja Prasowa Fırat opublikowała kolejny artykuł zawierający instrukcje dotyczące dalszych akt Serhildan oraz demonstracji. Zgodnie z raportem policji, 11 i 12 grudnia 2009 r. siły bezpieczeństwa interweniowały w kilku obszarach miasta, gdzie demonstranci blokowali ruch, skandowali hasła na rzecz PKK i jej lidera oraz palili opony lub atakowali samochody, sklepy i budynki administracyjne. Raport stwierdzał dalej, że gdy siły bezpieczeństwa interweniowały, niektórzy demonstranci reagowali, rzucając kamieniami i koktajlami Mołotowa w policjantów. Zgodnie z raportem o zatrzymaniu skarżącego, został on ujęty po tym, jak policja ruszyła na grupę 50–60 osób, które skandowały hasła na rzecz PKK i jej lidera na cmentarzu w dzielnicy Biçer. Tego dnia o godz. 18:15 i 20:20 dwóch policjantów złożyło identyczne zeznania przed dwoma innymi funkcjonariuszami. Oboje stwierdzili, że skarżący znajdował się w grupie osób, które skandowały hasła na rzecz PKK i jej lidera oraz które podpalały opony. Grupa zaatakowała policję kamieniami, gdy policja ruszyła na zgromadzenie. Zgodnie z ich zeznaniami skarżący próbował uciec i aresztowali go, gdy się przewrócił, używając proporcjonalnej siły. Funkcjonariusze dokonujący zatrzymania później zidentyfikowali skarżącego. Złożyli oświadczenie, że skarżący znajdował się w grupie osób, które podpalały opony i skandowały hasła na rzecz PKK i jej lidera. Policjanci stwierdzili, że aresztowali skarżącego po tym, jak próbował uniknąć zatrzymania. O godz. 18:33 skarżącego przewieziono do szpitala państwowego w Hakkari na badanie lekarskie. Lekarz badający skarżącego odnotował następujące informacje na formularzu medycznym:\n„Obecny jest krwiak na lewym oku. [Uraz] wystąpił trzy godziny temu. Brak nudności lub wymiotów. Pacjent jest przytomny i współpracuje. Obecne jest lekkie obrzęk między górną wargą a zębami (Zostało stwierdzono[1], że jest to spowodowane upadkiem). Obecna jest siniakowata zmiana z otarciami w okolicy lędźwiowej na poziomie drugiego kręgu. Zalecane jest badanie stomatologiczne.”\n13 grudnia 2009 r. skarżącego zbadał ten sam lekarz. Wyniki były identyczne jak w raporcie z 12 grudnia 2009 r. Tego samego dnia Sąd Rejonowy w Hakkari zadecydował o ograniczeniu dostępu do akt śledztwa dotyczących skarżącego i dwóch innych osób. 14 grudnia 2009 r. adwokat z Izby Adwokackiej w Hakkari został poproszony o pomoc skarżącemu podczas przesłuchania, które odbyło się w wydziale do walki z terroryzmem komendy policji w Hakkari. Skarżącego poproszono o odpowiedź na szereg pytań w obecności jego adwokata, pana F. Timura. Skarżący jednak skorzystał z prawa do odmowy zeznań i nie odpowiedział na żadne z pytań. Tego samego dnia pełnomocnik prawny skarżącego złożył wniosek do Sądu Rejonowego w Hakkari o uchylenie decyzji o ograniczeniu jego i jego klienta dostępu do akt śledztwa oraz o zwolnienie jego klienta z aresztu policyjnego. 15 grudnia 2009 r. Sąd Rejonowy w Hakkari oddalił wniosek. 16 grudnia 2009 r. Sąd Okręgowy w Hakkari utrzymał w mocy decyzję z 15 grudnia 2009 r. Tymczasem, 14 grudnia 2009 r. skarżący złożył oświadczenie przed prokuratorem w Hakkari. Zaprzeczył udziałowi w demonstracji. Oświadczył, że zamieszki w mieście spowodowały, że on i jego żona nie mogli wyjść z domu i że 12 grudnia 2009 r. wyszedł z domu, aby kupić chleb. Twierdził, że widział zbliżających się do niego policjantów i kontynuował marsz w ich stronę. Jeden z funkcjonariuszy znieważył go i zabrał na wzgórze blisko ich dzielnicy. Następnie zepchnęli go ze wzgórza. Funkcjonariusz uderzył go w prawe ucho plastikową rurką. Skarżący zaczął wtedy biec w dół wzgórza, gdzie byli inni funkcjonariusze, którzy rzucili go na ziemię, a on upadł na plecy, i aresztowali go. Oświadczył, że nadal odczuwa ból w kilku częściach ciała, szczególnie w okolicy serca. Złożył skargę do prokuratora, że po aresztowaniu został wrzucony do pojazdu policyjnego i został uderzony w plecy, blisko pachy, kolbą broni. Poprosił prokuratora o znalezienie i ukaranie funkcjonariuszy odpowiedzialnych za jego złe traktowanie. Po przesłuchaniu prokurator zarządził badanie lekarskie skarżącego. Lekarz sądowy, wspominając ustalenia z poprzednich raportów medycznych, odnotował stary żółto-zielony wybroczyn w okolicy prawej (sic) oczodołowej oraz pęknięcie błony śluzowej o wielkości 0,5 cm i obrzęk po prawej stronie górnej wargi. Raport stwierdzał również, że skarżący opisywał ból po lewej stronie klatki piersiowej oraz w okolicy udowej i lędźwiowej po lewej stronie. Zgodnie z raportem, skarżący był wrażliwy na ucisk w tych okolicach. Lekarz stwierdził, że obrażenia nie zagrażają życiu i wymagają jedynie prostej opieki medycznej. Później tego dnia skarżącego doprowadzono przed oblicze Sądu Rejonowego w Hakkari, gdzie złożył wyjaśnienia o swojej niewinności i poprosił o zwolnienie. Pełnomocnik prawny skarżącego zwrócił uwagę, że jego klient został pobity podczas zatrzymania i że nie odniósł obrażeń odnotowanych w raportach medycznych w wyniku upadku. Skarżący został następnie tymczasowo aresztowany na podstawie podejrzenia o członkostwo w PKK z powodu jego domniemanego udziału w wydarzeniach z 12 grudnia 2009 r. 16 grudnia 2009 r. pełnomocnik prawny skarżącego złożył wniosek do Sądu Rejonowego w Hakkari o zwolnienie jego klienta. We wniosku adwokat zwrócił uwagę, że skarżący nie odniósł obrażeń odnotowanych w raportach medycznych w wyniku upadku, ale został pobity przez policjantów. Sąd oddalił wniosek tego samego dnia. Również tego dnia pełnomocnik prawny skarżącego zwrócił się do prokuratora w Hakkari o udostępnienie mu kopii dokumentów w aktach śledztwa, do których był uprawniony mimo nakazu ograniczenia. Ponadto poprosił o raporty medyczne wydane w sprawie skarżącego. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, jego adwokat otrzymał jedynie raporty medyczne z 12 i 13 grudnia 2009 r.; prokuratura nie dostarczyła mu raportu z 14 grudnia 2009 r., który został wydany na końcu pobytu skarżącego w areszcie policyjnym. 17 grudnia 2009 r. skarżący złożył wniosek do Sądu Rejonowego w Hakkari o zwolnienie z aresztu. We wniosku skarżący również stwierdził, że policjanci pobili go, gdy go aresztowali. Twierdził, że funkcjonariusze trzymali go za ręce i bili. Jego oczy i usta były pokryte krwią w wyniku tego. 18 grudnia 2009 r. Sąd Rejonowy w Hakkari oddalił wniosek o zwolnienie. W swojej decyzji sąd nie odniósł się do twierdzeń skarżącego o złym traktowaniu. 28 grudnia 2009 r. adwokat skarżącego złożył skargę na policjantów, którzy brali udział w zatrzymaniu skarżącego. Twierdził, że skarżący został pobity przez policjantów i że został zabrany na wzgórze i kazano mu biec w stronę policjantów, którzy stali niżej na wzgórzu, a następnie rzucili go na ziemię. Twierdził również, że wydane raporty medyczne były nieodpowiednie lub niezgodne z przepisami wewnętrznymi lub „Protokołem Stambulskim”. W skardze stwierdzono dalej, że podczas konsultacji w areszcie policyjnym adwokat zaobserwował siniaki wokół lewego oka skarżącego i uszkodzenie dziąseł, co mogło być wynikiem uderzenia w twarz. Pełnomocnik prawny skarżącego stwierdził dalej, że skarżący cierpi na ciągły ból w okolicy serca i klatki piersiowej. Adwokat poprosił o zbadanie jego klienta przez lekarzy z Fundacji Praw Człowieka w Turcji, organizacji pozarządowej specjalizującej się w dokumentowaniu tortur i innych rodzajów złego traktowania. Ponadto poprosił prokuratora o wszczęcie oficjalnego śledztwa w sprawie twierdzeń skarżącego o złym traktowaniu oraz zidentyfikowanie funkcjonariuszy, którzy źle traktowali jego klienta. Wreszcie adwokat poprosił prokuratora o złożenie zeznań przez jego klienta osobiście i poinformowanie go o dacie i godzinie złożenia takich zeznań. 17 marca 2010 r. prokurator w Hakkari zdecydował nie wnosić żadnych oskarżeń w związku z twierdzeniami skarżącego o złym traktowaniu. W swojej decyzji prokurator najpierw podsumował treść raportu o zdarzeniu z 12 grudnia 2009 r. (patrz punkt 7 powyżej). Po drugie, zauważył, że skarżący działał z grupą osób, które skandowały hasła na rzecz PKK i że został aresztowany po tym, jak próbował uciec i upadł. Prokurator zauważył w tym względzie, że dwóch policjantów zidentyfikowało skarżącego. Następnie prokurator zauważył, że skarżący działał z grupami osób, które blokowały ruch, podpalały opony, skandowały hasła wychwalające PKK, przeprowadzały ataki kamieniami i koktajlami Mołotowa oraz że stawiał opór policji, rzucając kamieniami, gdy próbowali go aresztować, i że upadł. Prokurator stwierdził, że chociaż skarżący odniósł niewielkie obrażenia na twarzy i ciele, nie udowodnił swoich twierdzeń, że został pobity i znieważony przez policjantów. Zdaniem prokuratora czyny „terroryzmu społecznego” skłaniały zwolenników terroryzmu do oporu lub atakowania sił bezpieczeństwa, w niektórych przypadkach przy użyciu broni, a więc członkowie sił bezpieczeństwa byli zobowiązani do użycia siły w granicach prawa. Prokurator w Hakkari uznał, że skarżący działał na polecenie PKK i że można się było spodziewać, że takie osoby będą zgłaszać roszczenia o złym traktowaniu. Mając na uwadze, że zgodnie z art. 16 ustawy nr 2559 o obowiązkach i uprawnieniach policji, policjanci mieli uprawnienia do użycia siły przeciwko zwolennikom PKK, prokurator uznał, że policja użyła proporcjonalnej siły przeciwko skarżącemu. Zauważył również, że w aktach sprawy nie ma dowodów wskazujących na jakiekolwiek uchybienia w raportach medycznych sporządzonych przez lekarzy. Prokurator uznał, że twierdzenia skarżącego o złym traktowaniu są nieuzasadnione. 31 marca 2010 r. pełnomocnik prawny skarżącego złożył odwołanie od decyzji z 17 marca 2010 r. Zwrócił w szczególności uwagę, że ocena prokuratora w Hakkari opierała się na nieprawidłowych faktach, takich jak „niewielki charakter” obrażeń skarżącego i jego udział w aktach przemocy podczas wydarzeń z 12 grudnia 2009 r. Adwokat zauważył również, że prokurator nie zebrał zeznań od skarżącego, nie zebrał dowodów w związku z jego twierdzeniami ani nie zidentyfikował i nie przesłuchał aresztujących policjantów i potencjalnych świadków. Adwokat zauważył również, że raporty medyczne nie były zgodne ani z prawem krajowym, ani z „Protokołem Stambulskim”, ponieważ brakowało w nich szczegółów, takich jak historia medyczna skarżącego, własny opis skarżącego sposobu powstania obrażeń oraz ocena co do przyczyny obrażeń. Twierdził również, że badanie lekarskie skarżącego odbyło się w obecności policjantów. 13 kwietnia 2010 r. Sąd Okręgowy w Van oddalił odwołanie skarżącego. Stwierdzając, że nie ma dowodów pokazujących, że skarżący był poddany złemu traktowaniu, sąd okręgowy uznał, że decyzja z 17 marca 2010 r. była legalna. Rząd przedłożył dwa zestawy zdjęć wykonanych przez siły bezpieczeństwa dotyczących demonstracji i zamieszek z 11 i 12 grudnia 2009 r. w Hakkari. Pierwszy zestaw 374 zdjęć dotyczył demonstracji odbywających się w centrum miasta Hakkari, z których 14 pokazuje młodych mężczyzn i nastolatków rzucających kamieniami. Pozostałe zdjęcia pokazują ludzi demonstrujących w różnych częściach centrum miasta. Drugi zestaw 444 zdjęć dotyczył zgromadzeń i zamieszek w peryferyjnych dzielnicach Medrese i Biçer w Hakkari. Zdjęcia pokazują, że dzieci, nastolatkowie i kilku młodych mężczyzn gromadziło się w różnych miejscach w dzielnicach. Na niektórych zdjęciach demonstranci są widziani paląc opony i blokując ulice. Na większości zdjęć dzieci i nastolatkowie, głównie chłopcy, są widziani stojąc lub chodząc. Cztery zdjęcia pokazują dzieci stojące blisko żołnierzy, prawdopodobnie rozmawiających z nimi, podczas gdy kolejne dziesięć pokazuje nastolatków i młodych mężczyzn stojących przed policjantami. Na około dwudziestu pięciu zdjęciach dzieci, nastolatkowie i młodzi mężczyźni, z których niektórzy mają zasłonięte twarze, są widziani rzucającymi kamieniami w opancerzony pojazd policyjny. Pięć zdjęć pokazuje pojazdy policyjne polewające demonstrantów wodą z armatki wodnej i gazem łzawiącym.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164911", "text": "Skarżący urodził się w 1975 roku i mieszka w Nowokuźniecku, w obwodzie kemerowskim. Rankiem 14 czerwca 2007 r. policjanci przybyli do mieszkania skarżącego i zabrali go na przesłuchanie do komisariatu policji we wsi Pospelicha w Kraju Ałtajskim („komisariat”). Został przesłuchany w sprawie okoliczności kradzieży, do której doszło dzień wcześniej, i złożył obciążające go wyjaśnienia. W trakcie przesłuchania śledczy musiał odebrać telefon i wyszedł z gabinetu. Pozostawiony sam, skarżący próbował wyjść, ale został zatrzymany w drzwiach przez policjanta, który kazał mu zostać w środku i czekać. Spędził około czterech godzin w gabinecie śledczego, zanim pozwolono mu wyjść. Według Rządu skarżący przybył na komisariat dobrowolnie i przebywał tam nie dłużej niż czterdzieści minut. 18 czerwca 2007 r. śledczy postawili skarżącemu zarzut kradzieży, jednak miesiąc później wycofano zarzuty. W 2009 r. skarżący wniósł powództwo cywilne o odszkodowanie za bezprawne ściganie karne i pozbawienie wolności. 20 października 2009 r. Sąd Rejonowy w Pospelicha w Kraju Ałtajskim rozpoznał sprawę za nieobecności skarżącego. Sąd stwierdził, że skarżący został poinformowany o terminie i miejscu rozprawy, jednak ponieważ odbywał karę pozbawienia wolności, nie można było zapewnić jego osobistej obecności. Co do meritum sąd uznał, że skarżącemu przysługuje odszkodowanie za bezprawne ściganie karne. Sąd uznał również, że przesłuchanie z 14 czerwca 2007 r. nie stanowiło pozbawienia wolności i nie może być podstawą do żadnej formy odszkodowania. Skarżącemu przyznano 1000 rubli rosyjskich (RUB) z tytułu szkody niemajątkowej. Skarżący odwołał się od wyroku, argumentując, że przyznana kwota była zbyt niska oraz że nie uwzględniono pozbawienia wolności. Wniósł również o dopuszczenie do osobistego stawiennictwa przed sądem odwoławczym. 10 lutego 2009 r. Sąd Obwodowy w Kraju Ałtajskim oddalił odwołanie skarżącego za jego nieobecności, popierając uzasadnienie Sądu Rejonowego. Wyrok z 20 października 2009 r. został wykonany 5 marca 2011 r. W 2007 r. pani I. wytoczyła skarżącemu powództwo cywilne, dochodząc zapłaty długu umownego. 5 lipca 2007 r. Sędzia Pokoju rejonu Pospelichinskiego w Kraju Ałtajskim rozpoznał sprawę za nieobecności skarżącego. Z wyroku wynikało, że skarżący odbywa karę pozbawienia wolności oraz że został w terminie poinformowany o terminie i miejscu rozprawy. Sędzia Pokoju uwzględnił powództwo i nakazał skarżącemu zapłatę kwoty 11 311 rubli (RUB) na rzecz pani I. Skarżący odwołał się do Sądu Rejonowego w Pospelicha, występując o zezwolenie na osobiste stawiennictwo przed sądem odwoławczym. Postanowieniem z 12 września 2007 r. Sąd Rejonowy odmówił skarżącemu zezwolenia na stawiennictwo, uznając, że Kodeks Postępowania Cywilnego nie przewiduje konwojowania zatrzymanych stron na rozprawy cywilne. 10 października 2007 r. Sąd Rejonowy w Pospelicha utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu odwołania, popierając ustalenia Sędziego Pokoju. Skarżący otrzymał odpis wyroku odwoławczego w listopadzie 2007 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164462", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i mieszka w Gdańsku. W danym czasie skarżący był posłem na Sejm RP i członkiem partii Prawo i Sprawiedliwość. 8 maja 2006 r. skarżący oraz kilku innych polityków, ekspertów i dziennikarzy wzięło udział w na żywo emitowanym programie telewizyjnym „Warto rozmawiać”, wyświetlanym na antenie TVP2. Program był również emitowany na TVP Polonia przez dwa kolejne dni. W trakcie programu skarżący wyciągnął egzemplarz „Gazety Wyborczej”, polskiego dziennika, i wskazując na konkretne strony, powiedział:\n„Chciałbym wam pokazać naturę relacji między tym medialnym układem... a atakami na Prawo i Sprawiedliwość. Pokażę wam „Gazetę Wyborczą”, która na pierwszych siedmiu stronach, na przykład dzisiaj, jest szalonym atakiem na Prawo i Sprawiedliwość. Z skromności nie wspomnę, że straszliwy tekst o mnie, pełen kłamstw, jest na pierwszej stronie. Na drugiej stronie, szalony atak na Kaczyńskiego i Ligę Polskich Rodzin. Tutaj, „Uczniowie boją się chłosty” itd., itd., „Cuda Radia Maryja”. To jest po prostu obsesyjna propaganda. Ale idźmy dalej, do strony trzydziestej piątej. I co widzimy? Widzimy reklamę pod tytułem: „Zbudowaliśmy jedną z największych giełd na świecie z udziałem polskich akcjonariuszy. Jesteśmy z tego dumni”. To jest reklama firmy J&S S.A....\nParadoksem jest to, że zazwyczaj w gazetach reklamuje się proszki do prania, kosmetyki, piwo lub samochody, czyli towary powszechnego nabycia. Ta [firma] jest monopolistą. Nie potrzebuje żadnej reklamy. Ta firma sprowadza większość ropy naftowej do Polski i wyprowadza miliardy euro z Polski do innej firmy, która jest zarejestrowana gdzieś na Cyprze. Nie chodzi tu o reklamę. Chodzi o finansowanie masowej propagandy przeciwko Prawu i Sprawiedliwości poprzez układ, który został zagrożony przez Prawo i Sprawiedliwość, tak aby takie podejrzane transakcje (geszefty)...\nChodzi o to, że Prawo i Sprawiedliwość zainterweniowało w niezwykle poważne powiązania, które drenowały... Tylko jedno zdanie... ale żarty się skończyły, a ta struktura (układ) zrozumiała, że nie będzie przedterminowych wyborów, nie będzie rządu mniejszościowego, to szansa na konstrukcję instytucjonalną...” W trakcie wypowiedzi skarżącego jeden z dziennikarzy przerwał mu, mówiąc: „Ale to byłoby bardziej odpowiednie, gdyby ktoś z „Gazety Wyborczej” był tutaj”. Skarżący jednak kontynuował swoją wypowiedź. 16 maja 2006 r. Agora S.A., wydawca „Gazety Wyborczej”, wytoczyła skarżącemu powództwo cywilne o ochronę praw. Pozwany twierdził, że wypowiedzi skarżącego podczas programu telewizyjnego z 8 maja 2006 r. naruszyły jego dobre imię i wiarygodność oraz wnioskuje o zobowiązanie skarżącego do opublikowania przeprosin w „Gazecie Wyborczej” i wyemitowania ich w TVP2 oraz o zapłatę 25 000 złotych polskich (PLN) na cele charytatywne. 12 czerwca 2007 r. Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił powództwo i nakazał skarżącemu złożenie przeprosin za pośrednictwem „Gazety Wyborczej” i TVP2 za złożone przez niego oświadczenia. Ponadto nakazał skarżącemu zapłatę 10 000 PLN (około 2500 euro (EUR)) na cele charytatywne oraz 2 410 PLN (około 600 EUR) kosztów sądowych. Treść przeprosin, które miały zostać opublikowane przez skarżącego, brzmiała następująco:\n„Oświadczam, że publiczne oświadczenie złożone przeze mnie podczas programu „Warto rozmawiać”, emitowanego 8 maja 2006 r. na antenie TVP2, zawierało nieprawdziwe, zniesławiające zarzuty i podejrzenia pod adresem AGORY S.A., spółki zarejestrowanej w Warszawie, oraz jej działalności wydawniczej w zakresie „Gazety Wyborczej”. Potwierdzam, że powyższe zarzuty spowodowały negatywne skutki dla AGORY S.A. w prowadzeniu działalności gospodarczej, w szczególności utratę niezbędnej wiarygodności i zaufania. W konsekwencji przepraszam zarejestrowaną w Warszawie spółkę AGORA S.A. (wydawcę „Gazety Wyborczej”) za publiczne rozpowszechnianie nieprawdziwych, zniesławiających oświadczeń, które mogły narazić na szwank jej dobre imię, wiarygodność i reputację. Powyższe oświadczenie zostaje złożone w następstwie przegranej sprawy cywilnej.” W toku postępowania skarżący złożył wyjaśnienie, że nie było jego zamiarem obrażenie powoda. W programie telewizyjnym wyraził jedynie ocenę dotyczącą agresywnych i wyraźnie jednostronnych artykułów opublikowanych w „Gazecie Wyborczej”. Ponadto zauważył, że ponieważ jego wypowiedzi były ocenami, nie musiał udowadniać ich prawdziwości. Sąd uznał, że skarżący naruszył prawa powoda, w szczególności w zakresie jego dobrego imienia, wiarygodności i reputacji. Z wypowiedzi skarżącego wynikało, że chciał on wskazać widzom, że powód i „Gazeta Wyborcza” miały jakiś rodzaj porozumienia medialnego/biznesowego, w ramach którego w „Gazecie Wyborczej” publikowane były artykuły przeciwko Prawu i Sprawiedliwości, finansowane poprzez reklamy. Sąd zauważył, że wypowiedź skarżącego zawierała zarówno fakty, jak i wnioski wyciągnięte z tych faktów. Sąd zauważył dalej, że oskarżenie, że gazeta opublikowała artykuły zamówione przez sponsora, jest wyraźnie obraźliwe dla wydawcy. Również obraźliwe dla wydawcy jest kojarzenie go z firmą, która rzekomo prowadzi działalność moralnie wątpliwą. Pozwany nie złożył żadnych dowodów na poparcie swoich zarzutów. Nie wyjaśnił, na jakiej podstawie wyciągnął wniosek, że dochód uzyskany z konkretnej reklamy zaowocował opublikowaniem artykułów w „Gazecie Wyborczej”. Ponadto nie było powodu, by sądzić, że dochód uzyskany z reklamy J&S S.A. był powiązany z jakimikolwiek konkretnymi artykułami w „Gazecie Wyborczej”, w szczególności tymi, które skarżący określił mianem „szalonego ataku na Prawo i Sprawiedliwość”. Sąd podkreślił, że J&S S.A. w danym czasie zamieściło reklamy w kilku gazetach i magazynach. Skarżący jednak nie twierdził, że inne gazety lub magazyny były zaangażowane w rzekome porozumienie (układ). Sąd wskazał, że wydawca nie może odmówić opublikowania reklamy, chyba że istnieje jedna z przesłanek określonych w prawie prasowym, co nie miało miejsca w niniejszej sprawie. Co więcej, co do zasady wydawca nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam. Sąd nie zgodził się ze skarżącym, że nie zamierzał naruszyć praw powoda. Zauważył, że skarżący przygotował się z wyprzedzeniem do złożenia wspomnianego oświadczenia. Miał już egzemplarz „Gazety Wyborczej”, gdy wszedł do studia telewizyjnego, i trzymał go w ręku podczas składania oświadczenia. W opinii sądu oświadczenie nie zostało złożone spontanicznie. Wreszcie sąd zauważył, że wypowiedź skarżącego nie mogła być uzasadniona tym, że leżała w interesie publicznym. Wręcz przeciwnie, w interesie publicznym leży, aby osoby publiczne, takie jak skarżący, poseł, opierały wyrażane w mediach opinie na zweryfikowanych faktach i nie naruszały praw innych osób. Skarżący wniósł apelację od wyroku. Argumentował, między innymi, że Sąd Okręgowy błędnie zaklasyfikował jego wypowiedzi jako fakty, a nie jako oceny. 25 czerwca 2008 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji i nakazał skarżącemu zapłatę 270 PLN (około 67 EUR) kosztów sądowych dla postępowania w drugiej instancji. Sąd Apelacyjny uznał, że wyrok pierwszej instancji nie dotyczył części wypowiedzi skarżącego dotyczącej artykułów o nim samym i Prawie i Sprawiedliwości, mimo że nazwał je „szalonymi atakami”, ponieważ było powszechnie wiadomo, że „Gazeta Wyborcza” krytykuje Prawo i Sprawiedliwość i nie było to coś, co wymagało dowodu. Zarzuty skarżącego, że J&S S.A. prowadziła niejasne lub nawet podejrzane transakcje pod pretekstem zamieszczania reklam w „Gazecie Wyborczej” i w rzeczywistości je finansowała tylko po to, by zniszczyć Prawo i Sprawiedliwość, które z kolei walczyło z „układem” między wspomnianą firmą a „Gazetą Wyborczą”, były stwierdzeniami faktów. Niemniej jednak skarżący nie udowodnił prawdziwości swoich wypowiedzi dotyczących powiązań między powodem a firmą J&S S.A. Sąd zgodził się z Sądem Okręgowym, że skarżący przygotował się z wyprzedzeniem do złożenia wspomnianego oświadczenia. Program dotyczył innych kwestii, a oświadczenie nie było odpowiedzią ani reakcją na dyskusję między uczestnikami. W trakcie programu skarżący trzymał egzemplarz „Gazety Wyborczej” pod swoim krzesłem, który pokazał kamerom w odpowiednim momencie. W odniesieniu do kwoty 10 000 PLN (około 2 500 EUR) do zapłaty na cele charytatywne, sąd uznał ją za skromną, a koszty opublikowania przeprosin za normalną konsekwencję czynu niedozwolonego skarżącego. Skarżący wniósł skargę kasacyjną od wyroku. Argumentował, że Sąd Apelacyjny błędnie zastosował standardy Artykułu 10 Konwencji i w rezultacie uznał jego wypowiedź za stwierdzenie faktu, a nie za ocenę. W jego opinii wyraził on oceny podczas debaty publicznej i w związku z tym nie podważył dobrego imienia powoda. Skarga kasacyjna skarżącego została oddalona przez Sąd Najwyższy w dniu 5 listopada 2009 r. Sąd uznał, że kwestionowana wypowiedź, w zakresie w jakim dotyczyła relacji między J&S S.A. a „Gazetą Wyborczą”, była stwierdzeniem faktu. Skarżący mówił o podejrzanych powiązaniach między „Gazetą Wyborczą” a zamawiającym reklamę oraz o tworzeniu fikcyjnych powodów otrzymywania funduszy od tego reklamodawcy, co wszystko miało na celu umożliwienie „Gazecie Wyborczej” przeciwstawiania się Prawu i Sprawiedliwości. Taka wypowiedź, według sądu, poszła dalej niż prosta opinia o reklamie w prasie. Dodanie większej ilości informacji postawiło reklamę J&S S.A. w zupełnie innym, negatywnym świetle. Żądanie od skarżącego udowodnienia takiej wypowiedzi nie było nadmierne i nie ingerowało w wolność debaty politycznej, ale było konieczne dla dokładności i trafności takiej debaty. Sąd odniósł się dalej do Artykułu 10 Konwencji i podkreślił, że wolność wypowiedzi nie jest absolutna. Powołując się na sprawę Feldek przeciwko Słowacji (nr 29032/95, ECHR 2001-VIII), powtórzył, że gdy wypowiedź stanowi ocenę, proporcjonalność ingerencji może zależeć od tego, czy istnieje wystarczająca podstawa faktyczna dla kwestionowanej wypowiedzi, ponieważ nawet ocena bez jakiejkolwiek podstawy faktycznej ją wspierającej może być nadmierna. W niniejszej sprawie pozwany nawet nie próbował udowodnić dokładności swoich wypowiedzi dotyczących rzekomych powiązań, o które oskarżył powoda. 29 sierpnia 2008 r. Agora S.A. wszczęła postępowanie egzekucyjne w celu wezwania skarżącego do wykonania obowiązków nałożonych wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 12 czerwca 2007 r. 12 stycznia 2010 r. Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy nakazał skarżącemu opublikowanie kwestionowanych przeprosin w „Gazecie Wyborczej” (w mniejszym rozmiarze niż pierwotnie wskazano). Ponieważ skarżący nie wykonał tego nakazu, 26 lutego 2010 r. Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy zezwolił Agorze S.A. na opublikowanie przeprosin w „Gazecie Wyborczej” imieniem skarżącego i nakazał mu pokrycie kosztów publikacji w wysokości 34 897,36 PLN (około 8 700 EUR).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164909", "text": "W danym czasie wszyscy skarżący byli osadzeni w rosyjskich zakładach karnych. W trakcie osadzenia skarżący pan Baban, pan Barkov i pan Bogatyrev domagali się odszkodowania za niewłaściwe warunki osadzenia i nienależytą opiekę medyczną; skarżący pan Davydov, pan Pflyaum i pan Yakovlev byli stronami sporów umownych; pan Fedchenko był pozwanym w sprawie o rozwód; pan Starodubtsev zaskarżył decyzję, na mocy której pozbawiono go statusu osoby niepełnosprawnej; a pan Shavayev był pozwanym w powództwie o odszkodowanie wniesionym przez Federalną Służbę Celną. Żaden ze skarżących, z wyjątkiem pana Yakovleva, nie mógł wziąć udziału w rozprawach przed sądami pierwszej instancji. Sądy krajowe odmówiły skarżącym zgody na obecność na rozprawach, powołując się na brak przepisów prawa krajowego przewidujących doprowadzanie osadzonych do sądów. W niektórych sprawach powoływały się na art. 77.1 Kodeksu karnego wykonawczego (patrz punkt 10 poniżej) oraz odpowiednie przepisy Kodeksu postępowania cywilnego. W pozostałych sprawach kwestia obecności skarżących nie została poruszona. W postępowaniu przed sądem pierwszej instancji pan Shavayev i pan Starodubtsev byli reprezentowani przez swoich krewnych. Pan Barkov i pan Davydov byli przesłuchiwani w sądach znajdujących się w pobliżu miejsc ich osadzenia. Skarżący wnieśli apelacje, podnosząc w pismach apelacyjnych kwestię swojego stawiennictwa w sądzie. Niektórzy złożyli odrębne wnioski o zgodę na stawienie się przed sądem odwoławczym. Sądy odwoławcze albo oddalały ich argumenty i podtrzymywały ustalenia sądów pierwszej instancji, albo uznały, że ich nieobecność na rozprawie była zgodna z prawem i nie naruszała zasady sprawiedliwości. Żaden ze skarżących nie był obecny ani reprezentowany na rozprawach odwoławczych. Daty prawomocnych orzeczeń zostały podane w załączniku I.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164921", "text": "Skarżący urodził się w 1974 roku i mieszka w Vinkovci. Wyrokiem z 1 czerwca 2006 r. Sąd Miejski w Vinkovci (Općinski sud u Vinkovcima) nakazał byłemu pracodawcy skarżącego, spółce MD Profil d.o.o. (dalej „spółka zadłużona”), zapłatę na jego rzecz kwoty 20 921,18 chorwackich kun (HRK)[1] jako wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, oraz kwoty 19 495,90 HRK[2] tytułem kosztów. 10 marca 2008 r. Sąd Okręgowy w Vukovarze (Županijski sud u Vukovaru) utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji, który tym samym stał się prawomocny. Wyrokiem z 17 stycznia 2008 r. Sąd Miejski w Županji (Općinski sud u Županji) uznał skarżącego za winnego popełnienia przestępstwa przywłaszczenia przeciwko jego byłemu pracodawcy, spółce zadłużonej. Skazał go na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres dwóch lat, pod warunkiem, że w tym okresie nie popełni kolejnego przestępstwa. Sąd nakazał również skarżącemu zapłatę na rzecz spółki zadłużonej kwoty 20 311,78 HRK[3] tytułem odszkodowania za szkodę majątkową wyrządzoną jego czynem. 14 kwietnia 2008 r. skarżący zwrócił się do Sądu Miejskiego w Đakovo (Općinski sud u Đakovu) o egzekucję powyższego wyroku z 1 czerwca 2006 r. (patrz punkt 6 powyżej). Następnego dnia, 15 kwietnia 2008 r., sąd ten wydał tytuł egzekucyjny (rješenje o ovrsi), na mocy którego zarządził zajęcie środków na rachunku bankowym spółki zadłużonej w celu zaspokojenia roszczenia skarżącego. Spółka zadłużona wniosła odwołanie, a 28 sierpnia 2008 r. Sąd Okręgowy w Osijeku (Županijski sud u Osijeku) uchylił tytuł egzekucyjny i przekazał sprawę do sądu pierwszej instancji. Stwierdził, że wyrok, którego egzekucji się żądano, nie został opieczętowany klauzulą wykonalności oraz nie wyznaczono terminu do dobrowolnego wykonania (paricijski rok). W nowym postępowaniu przed Sądem Miejskim w Đakovo skarżący złożył 25 września 2008 r. odpis wyroku, którego egzekucji się domagał, opieczętowany klauzulą wykonalności. Jednocześnie poprosił sąd o wyznaczenie terminu do dobrowolnego wykonania, zgodnie z prawem. 7 listopada 2008 r. sąd wydał nowy tytuł egzekucyjny. Nakazał spółce zadłużonej zapłatę na rzecz skarżącego, w terminie ośmiu dni: (a) kwot, które zostało jej nakazano zapłacić na mocy wyroku z 1 czerwca 2006 r. (to jest głównego długu, wraz z naliczonymi ustawowymi odsetkami za opóźnienie oraz kosztami postępowania cywilnego, patrz punkt 6 powyżej), (b) ustawowych odsetek za opóźnienie naliczonych od kosztów postępowania cywilnego od daty doręczenia tego wyroku oraz (c) kosztów postępowania egzekucyjnego, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie naliczonymi od tych kosztów od daty wydania tytułu egzekucyjnego. Decyzją z 19 lutego 2009 r. Sąd Okręgowy w Osijeku oddalił odwołanie spółki zadłużonej i utrzymał tytuł egzekucyjny w mocy. Po otrzymaniu 27 lutego 2009 r. prawomocnego wyroku sądu karnego z 17 stycznia 2008 r. (patrz punkt 7 powyżej), spółka zadłużona wysłała 9 marca 2009 r. list zawierający oświadczenie o potrąceniu do pełnomocnika skarżącego, w którym potrąciła (prijeboj) swoje roszczenie o odszkodowanie przeciwko skarżącemu wynikające z tego wyroku z jego roszczeniem o zapłatę za pracę w godzinach nadliczbowych przeciwko spółce zadłużonej wynikającym z wyroku, którego egzekucji się domagał. Tego samego dnia, 9 marca 2009 r., spółka zadłużona poinformowała sąd, że otrzymała powyższy prawomocny wyrok sądu karnego oraz że dokonała opisanego powyżej potrącenia (patrz poprzedni akapit). Spółka zadłużona jednocześnie wniosła nadzwyczajny środek odwoławczy od tytułu egzekucyjnego z 7 listopada 2008 r. (patrz punkt 12 powyżej) oraz wniosek o odroczenie egzekucji. Decyzją z 27 marca 2009 r. Sąd Miejski w Đakovo rozstrzygnął wniosek spółki zadłużonej o odroczenie, zobowiązując spółkę zadłużoną do wszczęcia odrębnego postępowania cywilnego w celu stwierdzenia nieprzydatności egzekucji (w całości lub w części). Jednocześnie odroczył egzekucję do czasu prawomocnego zakończenia tych postępowań. Spółka zadłużona wszczęła to postępowanie cywilne 14 kwietnia 2009 r. Zakończyły się one 31 marca 2011 r., kiedy to Sąd Okręgowy w Osijeku utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji Sądu Miejskiego w Đakovo z 21 października 2010 r., na mocy którego egzekucja do kwoty 20 095,30 HRK[4] została uznana za niedopuszczalną. Wyrok drugiej instancji został doręczony spółce zadłużonej 11 maja 2011 r., a skarżącemu dzień później. Na skutek odwołania wniesionego przez skarżącego, 21 stycznia 2010 r. Sąd Okręgowy w Osijeku uchylił decyzję pierwszej instancji z 27 marca 2009 r. (patrz punkt 16 powyżej) w zakresie, w jakim zezwalała na odroczenie egzekucji, i w tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Oddalił pozostałą część odwołania skarżącego i utrzymał decyzję pierwszej instancji w pozostałej części. W ponownie wszczętym postępowaniu decyzją z 17 czerwca 2010 r. Sąd Miejski w Đakovo ponownie odroczył egzekucję. 3 lutego 2011 r. Sąd Okręgowy w Osijeku oddalił odwołanie skarżącego od tej decyzji i utrzymał ją w mocy. 24 maja 2011 r. skarżący poinformował Sąd Miejski w Đakovo, że wyrok uznający egzekucję za niedopuszczalną w części stał się prawomocny (patrz punkt 17 powyżej) i poprosił o kontynuowanie egzekucji w pozostałej części. Decyzją z 2 czerwca 2011 r. sąd ten postanowił wznowić egzekucję w pozostałej części. Inną decyzją z tej samej daty sąd nakazał spółce zadłużonej zapłatę na rzecz skarżącego: (a) kwoty 599,40 HRK[5] za nieopłaconą pracę w godzinach nadliczbowych, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie naliczonymi od 11 marca 2009 r., (b) kwoty 19 495,90 HRK[6] tytułem kosztów postępowania cywilnego, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie naliczonymi od 1 czerwca 2006 r., oraz (c) kwoty 2 606,25 HRK[7] tytułem kosztów postępowania egzekucyjnego, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie naliczonymi od 7 listopada 2008 r. Decyzja ta stała się prawomocna 17 czerwca 2011 r. 20 czerwca 2011 r. sąd poinformował Krajową Agencję Płatniczą (Financijska agencija – FINA) o swojej drugiej decyzji z 2 czerwca 2011 r. (patrz poprzedni akapit). W wykonaniu tej decyzji agencja przelała 21 lipca 2011 r. kwotę 38 306,87 HRK[8] z rachunku bankowego spółki zadłużonej na rachunki skarżącego i jego pełnomocnika. Tymczasem 9 października 2009 r. skarżący złożył wniosek o ochronę prawa do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie (zahtjev za zaštitu prava na suđenje u razumnom roku) do Sądu Okręgowego w Osijeku, skarżąc się na długość powyższego postępowania egzekucyjnego. Decyzją z 9 listopada 2010 r. Sąd Okręgowy w Osijeku oddalił wniosek skarżącego. Uznał, że choć sprawa była rzeczywiście ważna dla skarżącego, to zaskarżone postępowanie było skomplikowane, a on przyczynił się do jego przedłużenia, ponieważ nie złożył na początku odpisu wyroku, którego egzekucji się domagał, opieczętowanego klauzulą wykonalności (patrz punkty 8–11 powyżej). 25 listopada 2010 r. skarżący odwołał się od tej decyzji. Decyzją z 6 czerwca 2011 r. Sąd Najwyższy (Vrhovni sud Republike Hrvatske) oddalił odwołanie skarżącego i doręczył swoje orzeczenie jego pełnomocnikowi 26 sierpnia 2011 r. 23 września 2011 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną na decyzję drugiej instancji. Decyzją z 12 grudnia 2012 r. Sąd Konstytucyjny (Ustavni sud Republike Hrvatske) uznał skargę konstytucyjną skarżącego za niedopuszczalną i doręczył to orzeczenie jego pełnomocnikowi 31 grudnia 2012 r. Uznał, że zaskarżona decyzja drugiej instancji nie podlega kontroli konstytucyjnej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164954", "text": "Skarżąca urodziła się w 1950 roku i mieszka w Sofii. Skarżąca była zatrudniona w Służbie Bezpieczeństwa Narodowego jako operator systemu od 1981 roku. Wskazała, że ze względu na charakter swoich obowiązków posiadała poświadczenie bezpieczeństwa uprawniające do dostępu do informacji niejawnych stanowiących tajemnicę państwową. Zgodnie z zakresem obowiązków skarżącej posiadanie takiego poświadczenia bezpieczeństwa było warunkiem koniecznym do zajmowania tego stanowiska. 30 kwietnia 2002 r. w Dzienniku Ustaw ogłoszono ustawę o ochronie informacji niejawnych (dalej zwanej „ustawą”). Zgodnie z ustawą o ochronie informacji niejawnych zezwolenia na dostęp do informacji niejawnych wydane na podstawie przepisów obowiązujących przed wejściem w życie ustawy miały pozostać ważne do czasu ich zastąpienia poświadczeniem bezpieczeństwa uprawniającym do dostępu do informacji niejawnych. Kierownicy jednostek organizacyjnych zatrudniających osoby posiadające zezwolenie na dostęp do informacji niejawnych, których stanowiska wymagały dostępu do takich informacji, mieli wystąpić o wydanie poświadczenia bezpieczeństwa, zgodnie z wymogami ustawy. Niespełnienie tego obowiązku skutkowałoby unieważnieniem odpowiednich istniejących zezwoleń na dostęp. 3 czerwca 2003 r., w wykonaniu tego obowiązku, Dyrektor Służby Bezpieczeństwa Narodowego wydał decyzję odmawiającą skarżącej poświadczenia bezpieczeństwa uprawniającego do dostępu do informacji niejawnych. Skarżąca wskazała, że decyzja ta została oparta na teście psychologicznym. Decyzja nie zawierała żadnego uzasadnienia odmowy, poza odesłaniem do art. 57 ustawy o ochronie informacji niejawnych. Skarżąca wniosła odwołanie od odmowy do Państwowej Komisji Bezpieczeństwa Informacji. Organ ten decyzją z 5 lutego 2004 r. utrzymał odmowę w mocy. Decyzja ta była ostateczna i nie podlegała zaskarżeniu do sądu. 27 kwietnia 2004 r. Dyrektor Służby Bezpieczeństwa Narodowego zarządził zwolnienie skarżącej. Podanym powodem rozwiązania stosunku pracy była odmowa przyznania jej poświadczenia bezpieczeństwa, którego posiadanie było niezbędnym warunkiem wykonywania przez nią obowiązków. Skarżąca zaskarżyła swoje zwolnienie na trzech poziomach jurysdykcji. Kwestionowała obiektywność i legalność procedury zwolnienia, argumentując, że spełniła wszystkie warunki wydania poświadczenia bezpieczeństwa oraz że została zwolniona z powodu negatywnych relacji osobistych między nią a jej bezpośrednim przełożonym. Zdaniem skarżącej, odmowa przyznania poświadczenia prawdopodobnie wynikała z tego, że w 1995 r. chorowała na nerwicę depresyjną, stan ten, który według niej nie był już aktualny. Wniosek skarżącej o powołanie biegłego psychiatry został odrzucony przez Sąd Rejonowy w Sofii. Wyrokiem z 11 maja 2005 r. Sąd Rejonowy w Sofii oddalił powództwo skarżącej, uzasadniając, że odmowa Dyrektora Służby Bezpieczeństwa Narodowego przyznania skarżącej poświadczenia bezpieczeństwa była ostatecznym i ważnym aktem administracyjnym, co czyniło zwolnienie skarżącej nieuniknionym, ponieważ nie była już ona w stanie wykonywać swoich obowiązków. Sąd dodał, że odmowa nie podlegała żadnej kontroli sądowej; w związku z tym sąd nie był uprawniony do badania, w ramach postępowania o zwolnienie, żadnych kwestii merytorycznych lub proceduralnych związanych z jej legalnością. Na skutek odwołania Sąd Miejski w Sofii postanowieniem z 6 kwietnia 2006 r. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, popierając jego uzasadnienie. 19 czerwca 2008 r. Sąd Najwyższy Kasacyjny utrzymał te orzeczenia w mocy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164957", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1950 i 1957 roku i mieszkają w Sofii. 19 lutego 1993 r. skarżący, którzy wówczas byli małżeństwem, kupili działkę o powierzchni 1000 metrów kwadratowych we wsi Kranevo, na wybrzeżu Morza Czarnego. Sprzedający, pan O., nabył nieruchomość w 1967 r. od istniejącej wówczas spółdzielni rolniczej w zamian za inną należącą do niego działkę. Posiadanie gruntu przez skarżących pozostawało niezakłócone do 2003 r., kiedy to inne osoby przejęły go w posiadanie. Skarżący dowiedzieli się wówczas, że grunt został skolektywnizowany po 1945 r. oraz że w 1991 r. spadkobiercy właściciela sprzed kolektywizacji, pana K., wszczęli postępowanie o zwrot nieruchomości na podstawie odpowiednich przepisów Ustawy o ziemi rolnej („ALA”, patrz paragraf 13 poniżej). Ich wniosek o zwrot został uwzględniony wyrokiem sądu z 7 grudnia 1995 r. oraz decyzją wydaną przez właściwy organ administracyjny – lokalną komisję ds. ziemi rolnej – w dniu 4 kwietnia 1996 r. Następnie spadkobiercy pana K. przenieśli własność gruntu na osoby, które później przejęły posiadanie działki. W nieokreślonym dniu w 2003 r. skarżący wnieśli przeciwko tym osobom powództwo windykacyjne. Wyrokiem z 25 maja 2005 r. Sąd Rejonowy w Bałcziku oddalił ich powództwo. Sąd powołał się na przepis art. 10 ust. 13 ustawy ALA (patrz paragraf 15 poniżej), uznając na jego podstawie, że z dwóch rywalizujących roszczeń do tego samego gruntu prawo daje pierwszeństwo roszczeniu opartemu na restytucji. Na skutek apelacji, 25 stycznia 2007 r. Sąd Okręgowy w Dobriczu uchylił to orzeczenie i uwzględnił powództwo skarżących. Sąd uznał w szczególności, że art. 10 ust. 13 ustawy ALA nie ma zastosowania w sprawie, ponieważ został wprowadzony dopiero w 1997 r., tj. po decyzji o restytucji na rzecz spadkobierców pana K. i po zakupie działki przez skarżących. Na skutek dalszego odwołania, w wyroku końcowym z 12 grudnia 2008 r., Sąd Najwyższy Kasacyjny uchylił wyrok Sądu Okręgowego i oddalił powództwo windykacyjne skarżących. Sąd uznał, że art. 10 ust. 13 ustawy ALA, wprowadzony w 1997 r., należy uznać za mający zastosowanie z mocą od wejścia w życie ustawy ALA w 1991 r., ponieważ jedynie wyjaśniał jej ogólne przepisy dotyczące restytucji. Co do wyjątku zawartego w art. 18z ust. 3 Rozporządzenia wykonawczego do ustawy ALA, również wprowadzonego w 1997 r. (patrz paragraf 16 poniżej), Sąd Najwyższy uznał go za nie mający zastosowania w sprawie; w jego ocenie art. 18z ust. 3 wykluczał jedynie restytucję nieruchomości, które były przedmiotem transakcji przed wejściem w życie ustawy ALA w 1991 r., podczas gdy skarżący kupili swoją działkę w 1993 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164946", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1983, 1966, 1961 i 1969 roku. 13 października 2003 r. pierwszy skarżący został aresztowany przez policję. 25 marca 2005 r. Sąd Rejonowy w Primorsku uznał go za winnego rozboju i skazał na pięć lat pozbawienia wolności z konfiskatą całego jego mienia. Wniósł dwa odwołania, które zostały oddalone przez Odeski Sąd Apelacyjny 12 lipca 2005 r. oraz przez Sąd Najwyższy 14 marca 2006 r. W trakcie śledztwa i procesu pierwszy skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym w Odessie. W 2006 r. został przeniesiony najpierw do Kolonii Karnej „Pivdenna”, a następnie do Szirajewskiego Centrum Karnego w celu odbycia kary. W marcu 2007 r. skarżący został zwolniony z aresztu. W 2005 r., po tym jak pierwszy skarżący złożył skargę, Trybunał poprosił go o przedłożenie kopii różnych dokumentów z akt jego sprawy krajowej, w tym orzeczeń sądowych i jego odwołań. Pierwszy skarżący, przebywając nadal w areszcie, podjął szereg nieudanych prób uzyskania kopii wymaganych dokumentów. W grudniu 2007 r. i lutym 2008 r., gdy był na wolności, pierwszy skarżący uzyskał część dokumentów, z wyjątkiem jego skargi kasacyjnej, i złożył ich kopie do Trybunału. Zgodnie z informacją Rządu, po zwolnieniu z aresztu w marcu 2007 r., pierwszy skarżący został poinformowany, że może stawić się w sądzie przechowującym akta sprawy w celu uzyskania kopii dokumentów, które chciał uzyskać. Pierwszy skarżący nie uczynił tego.\n\nII. Fakty dotyczące DRUGIEGO skarżącego\n6 lipca 2004 r. drugi skarżący został aresztowany przez policję pod zarzutem zabójstwa. Pozostawał w areszcie przez cały czas trwania postępowania karnego przeciwko niemu. Następnie odbywał karę pozbawienia wolności w Symferopolskiej Kolonii Karnej. Drugi skarżący był sądzony przez Sąd w Symferopolu, który 7 października 2004 r. uznał go za winnego zabójstwa i skazał na piętnaście lat pozbawienia wolności. Decyzjami z 23 listopada 2004 r. i 1 grudnia 2005 r. Sąd Apelacyjny Krymu i Sąd Najwyższy, odpowiednio, oddaliły odwołania wniesione przez drugiego skarżącego. W celu uzasadnienia swojej skargi drugi skarżący złożył szereg wniosków do władz, w tym do Sądu w Symferopolu, o udzielenie mu dostępu do akt jego sprawy karnej i umożliwienie uzyskania kopii różnych dokumentów procesowych. Jego wnioski zostały odrzucone z powodu braku podstawy prawnej. Ostatecznie kopie niektórych z żądanych dokumentów, głównie orzeczeń sądowych, zostały wydane drugiemu skarżącemu.\n\nIII. Fakty dotyczące TRZECIEGO skarżącego\n11 marca 2008 r. trzeci skarżący został aresztowany przez policję. Pozostawał w areszcie przez cały czas trwania postępowania karnego przeciwko niemu. Następnie odbywał karę pozbawienia wolności w Berdyczowskiej Kolonii Karnej. 25 listopada 2008 r. Sąd w Białej Cerkwi uznał trzeciego skarżącego za winnego zabójstwa i spowodowania obrażeń ciała oraz skazał go na piętnaście lat pozbawienia wolności. 10 czerwca i 18 listopada 2009 r., odpowiednio, Kijowski Sąd Apelacyjny i Sąd Najwyższy oddaliły odwołania wniesione przez trzeciego skarżącego. W 2010 r. Trybunał poprosił trzeciego skarżącego o przedłożenie kopii kilku dokumentów z akt jego sprawy karnej, w tym jego odwołań. Między czerwcem 2010 r. a kwietniem 2011 r. trzeci skarżący złożył do Sądu w Białej Cerkwi kilka wniosków o takie kopie. W listopadzie 2011 r. Sąd w Białej Cerkwi przesłał mu kopię jego odwołania. Poinformował go również, że akta sprawy nie zawierają jego skargi kasacyjnej.\n\nIV. Fakty dotyczące CZWARTEGO skarżącego\nW 2009 r. przeciwko czwartemu skarżącemu prowadzono postępowanie karne za nielegalne posiadanie broni i handel narkotykami i ostatecznie został skazany na pięć lat pozbawienia wolności z konfiskatą całego jego mienia. Ostateczna decyzja w jego sprawie karnej została wydana przez Sąd Najwyższy, o czym został poinformowany w nieokreślonym dniu listopada lub grudnia 2009 r. Czwartemu skarżącemu nie pozwolono zachować kopii tej decyzji. 11 marca 2011 r. został zwolniony z aresztu. W 2010 i 2011 r., przed i po zwolnieniu czwartego skarżącego z aresztu, Trybunał poprosił go o przedłożenie kopii różnych dokumentów z akt jego sprawy karnej. Nie był w stanie dostarczyć kopii żadnego z wymaganych dokumentów, ponieważ Amur-Niżnodnieprowski Sąd Rejonowy w Dniepropietrowsku, który przechowywał akta jego sprawy, odmówił mu dostępu do nich.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164952", "text": "Skarżąca urodziła się w 1953 roku i mieszka w Skopje. Skarżąca była zatrudniona w Agencji Wywiadowczej (Агенција за разузнавање, „pracodawca”). 28 lutego 2001 r. została zwolniona z pracy z powodu nadwyżki etatowej, ponieważ wewnętrzne przepisy (Правилник за систематизација на работните места, „Regulamin”) z 27 lutego 2001 r. przewidywały zmniejszenie liczby pracowników na stanowiskach takich jak stanowisko zajmowane przez skarżącą. 9 kwietnia 2001 r. skarżąca zaskarżyła swoje zwolnienie przed Sądem Pierwszej Instancji w Skopje („sąd pierwszej instancji”). Po trzech zarządzeniach o zwrocie sprawy, 29 listopada 2005 r. sąd pierwszej instancji oddalił powództwo skarżącej, stwierdzając, że została zwolniona 28 lutego 2001 r. na podstawie Regulaminu, który został przyjęty przez pracodawcę i zatwierdzony przez Rząd 27 lutego 2001 r. Sąd ten stwierdził dalej, że pracodawca otrzymał zatwierdzenie Rządu 2 marca 2001 r., ale było to bez znaczenia, ponieważ dla wejścia w życie Regulaminu istotna była jedynie data, w której Rząd udzielił zatwierdzenia. 14 grudnia 2005 r. skarżąca wniosła apelację, argumentując między innymi, że Regulamin nie mógł mieć zastosowania w jej sprawie, ponieważ mógł zostać przyjęty dopiero po tym, jak pracodawca otrzymał zatwierdzenie Rządu. Skarżąca powołała się na inny prawomocny wyrok Sądu Apelacyjnego w Skopje („sąd apelacyjny”) w podobnej sprawie dotyczącej byłego współpracownika skarżącej, w którym ustalono, że Regulamin nie wszedł w życie w momencie zwolnienia (patrz poniższy paragraf 17). Twierdziła ona, że na mocy odpowiednich przepisów prawa (patrz poniższy paragraf 16) Regulamin mógł zostać przyjęty dopiero po uzyskaniu zatwierdzenia Rządu. 23 lutego 2006 r. sąd apelacyjny oddalił apelację skarżącej. Sąd ten stwierdził, że Rząd zatwierdził Regulamin 27 lutego 2001 r., że wszedł on w życie tego samego dnia, a zatem zwolnienie skarżącej z 28 lutego 2001 r. było zgodne z prawem. 7 kwietnia 2006 r. skarżąca wniosła skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. W skardze tej argumentowała między innymi, że Regulamin mógł zostać przyjęty dopiero po uzyskaniu zatwierdzenia Rządu, a tym samym nie wszedł w życie w momencie jej zwolnienia. Powołała się na wcześniejszy wyrok sądu apelacyjnego (patrz poniższy paragraf 17) i argumentowała, że sąd ten odstąpił od swojej ustalonej praktyki w tej kwestii bez podania jakiegokolwiek uzasadnienia. Wskazywała ona dalej, że zwolnienia jej byłych współpracowników, oparte na tych samych podstawach, zostały uchylone, a oni sami zostali przywróceni na swoje stanowiska. 25 października 2007 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną skarżącej. Sąd ten stwierdził, że 27 lutego 2001 r. Rząd zatwierdził Regulamin, który tym samym wszedł w życie tego samego dnia. 15 stycznia 2008 r. skarżącej doręczono wyrok Sądu Najwyższego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163660", "text": "Skarżący urodził się w 1955 roku i mieszka w Pozuelo de Alarcón (Madryt). Skarżący pozostawał we wspólnym pożyciu z innym mężczyzną w związku homoseksualnym od 1990 roku do śmierci tego drugiego dnia 2 lipca 2002 roku. W tym okresie mieszkali razem w mieszkaniu należącym do partnera skarżącego. Gdy jego partner zmarł, siostra i jedyna spadkobierczyni partnera skarżącego przekazała skarżącemu – ze względu na relację, jaką miał z jej bratem – mieszkanie, które należało do zmarłego partnera skarżącego i w którym para spędzała wspólne wakacje od 1990 roku. 19 września 2003 r. skarżący wystąpił o świadczenia z ubezpieczenia społecznego jako wdowiec, na podstawie art. 174 ust. 1 Ustawy o Ogólnym Systemie Ubezpieczeń Społecznych, argumentując, że pozostawał we wspólnym pożyciu ze swoim zmarłym partnerem przez wiele lat. 22 września 2003 r. Krajowy Instytut Ubezpieczeń Społecznych (Instituto Nacional de la Seguridad Social, dalej: „INSS”) odmówił przyznania skarżącemu renty wdowiej z powodu, że skoro nie był on żonaty ze zmarłą osobą, nie mógł być prawnie uznany za jej wdowca w rozumieniu art. 174 ust. 1 Ustawy o Ogólnym Systemie Ubezpieczeń Społecznych. Decyzja ta została doręczona w dniu 13 czerwca 2005 r. 1 lipca 2005 r. uchwalono ustawę nr 13/2005 zmieniającą przepisy Kodeksu Cywilnego w zakresie prawa do zawarcia małżeństwa. Dwa dni później weszła ona w życie. Ustawa ta zalegalizowała małżeństwa osób tej samej płci w Hiszpanii. Zgodnie z jej pierwszym przepisem dodatkowym wszystkie przepisy prawne i wykonawcze odnoszące się do małżeństwa należy od tej pory rozumieć jako mające zastosowanie do wszystkich małżeństw, niezależnie od płci jego członków (patrz poniżej paragraf 35). 5 lipca 2005 r. skarżący wniósł skargę administracyjną na decyzję z 22 września 2003 r. Skarga ta została oddalona przez INSS w dniu 11 sierpnia 2005 r. INSS zauważył, że w obowiązujących przepisach nie istnieje przepis, który pozwalałby, w celu uzyskania praw z ubezpieczenia społecznego, osobie pozostającej we wspólnym pożyciu ze zmarłym na uzyskanie statusu wdowca. 26 września 2005 r. skarżący zaskarżył tę decyzję przed Sądem Pracy nr 33 w Madrycie („Sąd Pracy”). Wyrokiem z 14 listopada 2005 r. Sąd Pracy orzekł na korzyść skarżącego. Sąd Pracy wskazał w pierwszej kolejności, że okoliczności sprawy muszą być oceniane w świetle nowo uchwalonej ustawy nr 13/2005, która już obowiązywała i została uznana przez trybunał za zgodną z konstytucją. Co do meritum, Sąd Pracy stwierdził, że kwestią sporną jest to, czy skarżący, jako ocalały partner w związku osób tej samej płci, który zakończył się (na skutek śmierci partnera) przed wejściem w życie ustawy nr 13/2005, ma prawo do renty wdowiej. Sąd Pracy następnie przypomniał, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem krajowym partnerzy ocaleli z nieformalnych związków nie są uprawnieni do renty wdowiej na podstawie art. 174 Ustawy o Ogólnym Systemie Ubezpieczeń Społecznych, przy czym małżeństwo jest elementem konstytutywnym dostępu do jakiegokolwiek takiego świadczenia z ubezpieczenia społecznego; że skarżący został pozbawiony możliwości poślubienia swojego partnera, ponieważ małżeństwa osób tej samej płci nie były uznawane w prawie krajowym w chwili śmierci jego partnera; że administracja ubezpieczenia społecznego powołała się na fakt, że para nie wzięła ślubu, aby odmówić skarżącemu renty wdowiej; oraz że było oczywiste, że po wejściu w życie ustawy nr 13/2005 wdowcy i wdowy po małżeństwach osób tej samej płci są uprawnieni do rent wdowich na równi z ocalałymi po małżeństwach osób różnej płci. Zdaniem Sądu Pracy rozwiązanie kwestii prawnej podniesionej przez sprawę skarżącego zależało od tego, czy z ustawy nr 13/2005 można wywnioskować, że intencją Parlamentu było, aby partnerzy ocaleli z związków osób tej samej płci, którzy zostali pozbawieni możliwości zawarcia małżeństwa na mocy poprzednich przepisów, mieli dostęp do renty wdowiej na podobnych zasadach jak pary tej samej płci, które mogły wziąć ślub po wejściu w życie tej ustawy. Sąd Pracy zwrócił w tym względzie uwagę na przepisy i memorandum uzasadniające ustawy nr 13/2005, twierdząc, że to nowe prawo miało bardzo silny cel egalitarny, i że od daty jego wejścia w życie, to jest od 3 lipca 2005 r., wszystkie przepisy prawne dotyczące małżeństwa powinny być interpretowane na podstawie pierwszego przepisu dodatkowego ustawy nr 13/2005 jako mające pełne zastosowanie do małżeństw osób tej samej płci (patrz poniżej paragraf 35). Sąd Pracy orzekł w tym względzie, że:\n„Jest to szeroki przepis, który dotyczy wszystkich innych przepisów systemu prawnego odnoszących się do małżeństwa. Od tej pory wszystkie odniesienia do małżeństwa ustanowione w prawie należy rozumieć jako mające zastosowanie również do małżeństwa zawartego między dwiema osobami tej samej płci. Zgodnie z tym, każdy, kto zostanie wezwany do interpretacji lub stosowania jakiegokolwiek przepisu związanego z małżeństwem, powinien czynić to w terminach egalitarnych, nie biorąc pod uwagę, czy małżonkowie są tej samej, czy różnej płci”.\nSąd Pracy przypomniał dalej, że przepis dodatkowy nr 10 (2) ustawy nr 30/1981 z 7 lipca 1981 r. zmieniającej przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące małżeństwa oraz postępowania w sprawach o unieważnienie, separację sądową i rozwód, uznawał prawo do uzyskania renty wdowiej dla osób, które zostały pozbawione możliwości poślubienia osoby, która później zmarła, przez przepisy obowiązujące do tej pory, pod warunkiem, że pozostawały we wspólnym pożyciu w relacji podobnej do małżeństwa ze zmarłą osobą oraz że zmarły zmarł przed wejściem w życie ustawy nr 30/1981. Sąd Pracy podkreślił, że taki przepis został uwzględniony w celu zapewnienia rozwiązania dla tych nieformalnych par składających się z mężczyzny i kobiety, które nie mogły wziąć ślubu na mocy przepisów obowiązujących do tego czasu, a tym samym nie kwalifikowały się do renty wdowiej, ponieważ jedno lub nawet oboje z nich nadal byli w związku małżeńskim z inną osobą, z którą nie mogli się rozwieść, ponieważ rozwód był prawnie niemożliwy w Hiszpanii aż do uchwalenia ustawy nr 30/1981. Sąd Pracy uznał, że okoliczności skarżącego były „w pełni porównywalne” do tych opisanych w przepisie dodatkowym nr 10 (2) ustawy nr 30/1981, o ile:\n„– powód nie mógł poślubić swojego partnera, ponieważ obowiązujące wówczas prawo mu to uniemożliwiało;\n– powód dzielił życie małżeńskie ze swoim partnerem aż do śmierci tego ostatniego;\n– śmierć tego ostatniego miała miejsce przed wejściem w życie ustawy nr 13/2005”.\nSąd Pracy uznał jednak, że podczas gdy ustawa nr 30/1981 miała na celu ochronę praw tych nieformalnych par heteroseksualnych, które zostały pozbawione możliwości zawarcia małżeństwa, ponieważ rozwód był wówczas zabroniony, ustawa nr 13/2005 miała na celu ochronę praw tych, którzy nie mogli wziąć ślubu ze względu na swoją orientację seksualną, i że to rozróżnienie było główną przeszkodą w uznaniu prawa skarżącego do renty wdowiej. Sąd Pracy uznał jednak, że inne traktowanie tych dwóch grup nie byłoby zgodne z silną intencją egalitarną wyrażoną przez Parlament przy uchwaleniu ustawy nr 13/2005 i że, odpowiednio, przepis dodatkowy nr 10 (2) ustawy nr 30/1981 ma zastosowanie do skarżącego z mocy przepisu dodatkowego nr 1 ustawy nr 13/2005. Sąd Pracy oświadczył następująco:\n„Dlatego interpretacja, która moim zdaniem lepiej pasuje do intencji ustawodawcy, jest następująca:\n– Jeśli pierwszy dodatkowy przepis ustawy nr 13/2005 stanowi, że przepisy odnoszące się do małżeństwa mają zastosowanie niezależnie od płci małżonków,\n– A jednym z [tych przepisów], obecnie obowiązujących w celu zapewnienia dostępu do renty wdowiej, jest przepis dodatkowy nr 10 (2) ustawy nr 30/1981.\n– Jedyną metodą zastosowania go w sposób zgodny z egalitarną intencją ustawodawcy jest zastosowanie go niezależnie od orientacji seksualnej członków nieformalnej pary.\n– Aby zapewnić, że orientacja seksualna nie stanowi podstawy dyskryminacyjnej w stosowaniu przepisu dodatkowego nr 10 (2) ustawy nr 30/1981, prawo tym uznane powinno być obecnie interpretowane jako zapewniające rozwiązanie dla sytuacji faktycznych, takich jak ta w niniejszej sprawie, w której przeszkodą w dostępie do renty wdowiej jest nic innego jak orientacja seksualna [powoda]”.\nW odniesieniu do stanowiska administracji, że w dziedzinie świadczeń z ubezpieczenia społecznego nadrzędną zasadą jest zasada nieretroaktywności ustaw i że zgodnie z prawem obowiązującym w chwili śmierci partnera skarżącego ten pierwszy nie kwalifikował się do renty wdowiej, ponieważ nie byli małżeństwem, Sąd Pracy był zdania, że ta ogólna zasada nie jest absolutna i nie ma zastosowania tam, gdzie istnieje konkretna zasada nadająca efekt retroaktywny ustawom bardziej korzystnym dla obywateli, jak ma to miejsce w niniejszej sprawie. Zatem przepis dodatkowy nr 10 (2) ustawy nr 30/1981 powinien być interpretowany w świetle pierwszego przepisu dodatkowego ustawy nr 13/2005. Co do stopnia retroaktywności, jaki należy nadać przepisowi dodatkowemu 10 (2) ustawy nr 30/1981 w sprawie skarżącego, Sąd Pracy powołał się na skutki konstytutywne ustawy nr 13/2005, która stworzyła nowe prawa i była skuteczna tylko od daty jej wejścia w życie. Zgodnie z tym, Sąd Pracy uznał prawo skarżącego do przyznania renty wdowiej z mocą od 3 lipca 2005 r. INSS i Główny Urząd Skarbowy Ubezpieczeń Społecznych odwołały się (recurso de suplicación) od tego wyroku do Wysokiego Sądu Sprawiedliwości Madrytu (Tribunal Superior de Justicia). 18 września 2006 r. Wysoki Sąd Sprawiedliwości Madrytu uwzględnił odwołanie i uchylił wyrok pierwszej instancji. Sąd stwierdził, że ustawodawca nie zamierzał, aby ustawa nr 13/2005 obejmowała związki osób tej samej płci, które zostały zakończone przez śmierć jednego z partnerów przed wejściem w życie tej ustawy i że brak ochrony tych związków nie może być uznany za dyskryminacyjny w świetle artykułu 14 hiszpańskiej Konstytucji. Dla sądu dopiero od wejścia w życie ustawy nr 13/2005 uznawano małżeństwa między osobami tej samej płci i że ta ustawa dotyczyła innych praw dla tych osób, które chciałyby wziąć ślub po tej dacie. W związku z tym, sąd był zdania, że ustawa nr 13/2005 nie miała skutków retroaktywnych, z wyjątkiem przypadków wyraźnie przewidzianych, co nie miało miejsca w niniejszej sprawie. Sąd stwierdził dalej, że mimo że ustawa nr 13/2005 była inspirowana konstytucyjną zasadą równości, poprzednie przepisy uniemożliwiające małżeństwa osób tej samej płci nie mogły zostać uznane za niekonstytucyjne jako sprzeczne z jakąkolwiek zasadą konstytucyjną lub prawem do niedyskryminacji. Sąd powołał się na orzecznictwo konstytucyjne sięgające 1994 roku, zgodnie z którym wymóg heteroseksualności dla celów małżeństwa był w pełni konstytucyjny i że leżało to w zakresie uznania władz publicznych, aby traktować małżeństwa heteroseksualne bardziej korzystnie niż związki homoseksualne. W związku z tym, sąd utrzymał, że mimo odniesienia w preambule ustawy nr 13/2005 (patrz poniżej paragraf 35) do traktowania dyskryminacyjnego, któremu homoseksualiści byli tradycyjnie poddawani ze względu na swoją orientację seksualną, celem Parlamentu przy uchwalaniu tej ustawy było jedynie odpowiedzenie na nową rzeczywistość społeczną i przyznanie homoseksualistom prawa do zawarcia małżeństwa, ale nie ochrona związków osób tej samej płci, które zakończyły się przed jej uchwaleniem. Sąd powołał się na orzecznictwo konstytucyjne, zgodnie z którym różnica w traktowaniu prawnym osób wynikająca z późniejszych zmian w prawie niekoniecznie pociąga za sobą dyskryminację, nawet jeśli można by powiedzieć, że te osoby znajdują się w podobnych okolicznościach. Biorąc pod uwagę złożoność, jaką może wiązać zmiana legislacji, to do Parlamentu należało ustalenie charakterystyki przejścia prawnego, albo poprzez wprowadzenie klauzul retroaktywności, albo poprzez ograniczenie stosowania nowego prawa do okoliczności powstających po jego wejściu w życie. Sąd zauważył w tym względzie, że ustawa nr 13/2005 nie zawierała żadnego przepisu dotyczącego związków osób tej samej płci, które już zakończyły się w momencie jej wejścia w życie i że dotyczyła ściśle par tej samej płci nadal istniejących w tym czasie i które byłyby skłonne do zawarcia małżeństwa. Sąd uznał, że różnica między sytuacjami przed i po uchwaleniu ustawy nr 13/2005 była zasadniczo wyrazem zasady sukcesji ustaw bez konstytucyjnych implikacji w odniesieniu do prawa do niedyskryminacji. W odniesieniu do stosowalności w niniejszej sprawie przepisu dodatkowego nr 10 (2) ustawy nr 30/1981, Wysoki Sąd Sprawiedliwości Madrytu stwierdził, że ten przepis nie ma zastosowania do sprawy skarżącego z dwóch głównych powodów. Po pierwsze, ten przepis nie mógł być uważany za jeden z przepisów, do których odnosił się pierwszy dodatkowy przepis ustawy nr 13/2005. Przepis dodatkowy nr 10 (2) był, jak ustalił Trybunał Konstytucyjny, o charakterze tymczasowym lub przejściowym i został przewidziany dla tych konkretnych przypadków, w których jeden z partnerów zmarł przed wejściem w życie ustawy nr 30/1981. Nie zamierzano nim rządzić przyszłych sytuacji. Po drugie, ten przepis został przewidziany dla całkowicie innej sytuacji niż ta skarżącego. Przepis dodatkowy nr 10 (2) ustawy nr 30/1981 miał na celu zagwarantowanie renty wdowiej tym heteroseksualistom, którzy zostali pozbawieni możliwości poślubienia swojego partnera pozamałżeńskiego, ponieważ rozwód nie był legalny w chwili śmierci tego ostatniego. Niezdolność do ponownego małżeństwa dla osób dotkniętych przepisem dodatkowym nr 10 (2) ustawy nr 30/1981 opierała się na fakcie, że rozwód nie był dozwolony w tamtym czasie. Instytucja małżeństwa była otwarta dla nich jako heteroseksualistów. Wręcz przeciwnie, pary tej samej płci były absolutnie pozbawione możliwości zawarcia małżeństwa przed ustawą nr 13/2005, ponieważ instytucja małżeństwa była do tego czasu ograniczona do par heteroseksualnych. Ponadto, sąd twierdził, że skarżący nigdy nie mógł spełnić wymogu wspólnego pożycia małżeńskiego (more uxorio) ustalonego przez przepis dodatkowy nr 10 (2) ustawy nr 30/1981, ponieważ tylko ci, którzy byli w zasadzie uprawnieni do małżeństwa, ale zostali pozbawieni możliwości zawarcia małżeństwa z jakiegokolwiek powodu, mogli kwalifikować się do faktycznego pożycia małżeńskiego. Skarżący i jego partner nigdy nie mogli mieszkać razem „jak w małżeństwie” przed wejściem w życie ustawy nr 13/2005, ponieważ przedtem nie byli uprawnieni do małżeństwa, ponieważ oboje byli mężczyznami. Skarżący wniósł apelację w punktach prawa dążącą do harmonizacji orzecznictwa (recurso de casación para la unificación de doctrina). W decyzji z 27 czerwca 2007 r. Sąd Najwyższy (Izba Pracy) uznał apelację za niedopuszczalną z powodu, że decyzja wydana w celach porównawczych, konkretnie wyrok Wysokiego Sądu Sprawiedliwości Wysp Kanaryjskich z 7 listopada 2003 r., nie była istotna. Decyzja ta została doręczona 26 lipca 2007 r. Powołując się na artykuły 14 (zasada równości i zakaz dyskryminacji) i 24 § 1 (prawo do skutecznej ochrony sądowej), skarżący wniósł skargę o ochronę praw konstytucyjnych (amparo) do Trybunału Konstytucyjnego. W decyzji z 11 lutego 2009 r., doręczonej 17 lutego 2009 r., Trybunał Konstytucyjny uznał apelację za niedopuszczalną z powodów, że skarżący nie udowodnił szczególnej konstytucyjnej istotności swoich zarzutów.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164661", "text": "Wnioskodawca urodził się w 1962 roku i mieszka w Czycie. 2 września 2004 r. Wnioskodawca został aresztowany pod zarzutem oszustwa i fałszowania dokumentów urzędowych. 4 września 2004 r. Sąd Rejonowy Centralny w Czycie zastosował wobec Wnioskodawcy tymczasowe aresztowanie. Sąd uzasadnił to następująco:\n„Zebrane dowody... obciążają [Wnioskodawcę]... w popełnieniu poważnego przestępstwa, za które grozi kara pozbawienia wolności przekraczająca dziesięć lat. ... Sąd bierze pod uwagę charakter [Wnioskodawcy]. Jednakże... uważa, że jeśli pozostanie na wolności, [Wnioskodawca] mógłby wywierać presję na pokrzywdzonych i świadków lub w inny sposób utrudniać postępowanie lub kontynuować działalność przestępczą. W związku z tym... Sąd uznał za konieczne osadzenie [Wnioskodawcę] w areszcie”. 11 listopada 2004 r. Sąd Obwodowy w Czycie utrzymał w mocy decyzję z 2 września 2004 r. po rozpoznaniu odwołania. Wnioskodawca pozostawał w areszcie w toku śledztwa i procesu. Sąd wielokrotnie przedłużał jego tymczasowe aresztowanie, powtarzając w istocie uzasadnienie przyjęte przez Sąd Rejonowy 2 września 2004 r. 4 czerwca 2007 r. Sąd Rejonowy uznał Wnioskodawcę za winnego stawianych mu zarzutów i skazał go na osiem lat pozbawienia wolności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164460", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i przebywa w Holandii od 2003 roku. 25 lipca 2003 r. skarżący wjechał do Holandii, gdzie 19 sierpnia 2003 r. złożył wniosek o azyl, obawiając się prześladowań w rozumieniu Konwencji genewskiej z 1951 r. dotyczącej statusu uchodźców („Konwencja uchodźcza”) i/lub traktowania naruszającego Artykuł 3 Konwencji. 20 sierpnia 2003 r. przesłuchano go w sprawie tożsamości, obywatelstwa i trasy podróży (eerste gehoor). Oświadczył, między innymi, że jest obywatelem afgańskim pochodzenia hazarskiego, że pochodzi z Kabulu i że podróżował do Holandii przez Pakistan, Iran i Niemcy. 21 sierpnia 2003 r. skarżący został przesłuchany w sprawie przyczyn ubiegania się o azyl (nader gehoor). Oświadczył, że obawia się prześladowań i złego traktowania z powodu swojej komunistycznej przeszłości jako były członek komunistycznej Ludowo-Demokratycznej Partii Afganistanu („PDPA”) oraz za służbę jako ochotnik w Gwardii Rewolucyjnej (Sepah Enghelab). Dalej twierdził, że ryzykuje złe traktowanie ze strony partii mudżahedinów Jamiat-e Islami zaangażowanie w latach 1992–1994 w rywalizującą, zdominowaną przez Hazarów partię Hezb-e Wahdat oraz, dodatkowo, ze strony pana S., którego pojmał i źle traktował podczas przesłuchania przeprowadzonego w kontekście swojej pracy dla Hezb-e Wahdat. Obawiał się również problemów ze strony Hezb-e Wahdat za zaprzestanie pracy dla nich. Skarżący oświadczył, że w 1978 roku wstąpił do młodzieżówki PDPA i że w 1981 roku służył jako ochotnik przez dwadzieścia dni w Gwardii Rewolucyjnej. Został zwolniony po tym, jak walczyk na minę podczas walki. Dalej oświadczył, że w 1984 roku rozpoczął pracę w Ministerstwie Handlu w Kabulu, w departamencie magazynów rządowych, i że w 1989 roku udzielił wywiadu telewizyjnego, w którym skrytykował ówczesnego Ministra Handlu. Ten wywiad nie został nadany w 1989 roku, ale dopiero w połowie maja 1992 roku, po tym jak mudżahedini przejęli władzę w Afganistanie. Dzień po jego nadaniu skarżący został aresztowany przez frakcję mudżahedinów Ittehad-al-Islami (Związek Islamski), którą wówczas kierował Abdul Rasul Sayyaf. Jego zdaniem byli pod wrażeniem, biorąc pod uwagę, że odważył się skrytykować Ministra Handlu, że jest ważnym członkiem Partii Komunistycznej. Został uwolniony po dziesięciu dniach w operacji wymiany więźniów pośredniczonej, na prośbę rodziców skarżącego, przez pana M., wpływową osobę pochodzenia hazarskiego. W zamian skarżący musiał pracować dla Hezb-e Wahdat. Pracował jako przedstawiciel (wojskowej) Dywizji 95 Hezb-e Wahdat w komisji pokojowej w zachodnim Kabulu, w której reprezentowane były również Jamiat-e Islami, Ittehad-al-Islami i Harakat-e-Islami. Do jego zadań należało handlowanie więźniami i zajętymi towarami oraz pośredniczenie między stronami. Był również odpowiedzialny za zapobieganie dezerteracji członków Komitetu Centralnego Hezb-e Wahdat oraz za zapobieganie infiltracji Hezb-e Wahdat przez członków innych frakcji. W trakcie wykonywania tych obowiązków i jeśli okoliczności tego wymagały, miał rozkaz potajemnie zatrzymywać ludzi. Jedną z osób zatrzymanych, panem S., przesłuchiwał osobiście skarżący, który źle traktował pana S. podczas przesłuchania. Po przejęciu kontroli nad dzielnicą Afshar w zachodnim Kabulu przez Burhanuddina Rabbaniego i Ahmada Szaha Masuda, skarżący został ponownie aresztowany i zatrzymany przez Ittehad-al-Islami w grudniu 1992/styczniu 1993 roku. Został uwolniony w wymianie więźniów zorganizowanej przez Hezb-e Wahdat. Skarżący kontynuował pracę w komisji pokojowej Hezb-e Wahdat do grudnia 1994 roku, kiedy ta partia została pokonana i wycofała się do Bamiyan. Skarżący pozostał w Kabulu i nie był prześladowany przez „Chaliliego” (patrz poniżej paragraf 39). Jednak obawiając się Jamiat-e Islami i Talibów, skarżący następnie ukrywał się – przemieszczając się między Kabulem a wioskami Siah Khak i Sar Shesmeh w prowincji Wardak – do grudnia 2001 roku, kiedy przybyły wojska amerykańskie. Został aresztowany 20 lub 21 marca 2002 roku przez Jamiat-e Islami, którą wówczas kierował generał Fahim. Skarżący był torturowany kilka razy podczas uwięzienia. Pan S. był obecny podczas jednego z tych wydarzeń. Skarżący został poinformowany przez przesłuchujących, że został zatrzymany, ponieważ był komunistą lub nawróconcem. Sądził również, że jego aresztowanie miało związek z panem S. Skarżącemu udało się uciec z więzienia po 45 dniach dzięki pomocy strażnika – który, podobnie jak skarżący, był byłym komunistą – któremu skarżący zapłacił trzy tysiące dolarów amerykańskich. Ten strażnik zorganizował pozorowaną egzekucję na zewnątrz więzienia, co umożliwiło skarżącemu ucieczkę. Ten strażnik powiedział skarżącemu, że powinien na zawsze opuścić Afganistan. Po ucieczce skarżący najpierw ukrywał się w swoim domu w Kabulu przez około 15 dni, a następnie przebywał u dalekiego krewnego, dopóki nie wyjechał z Afganistanu do Pakistanu w maju 2002 roku. 18 września 2003 r. Minister ds. Imigracji i Integracji (Minister voor Vreemdelingenzaken en Integratie) poinformował skarżącego, że jego sprawa została przekazana do Jednostki 1F (zob. A.A.Q. przeciwko Holandii (dec.), nr 42331/05, §§ 47-49, 30 czerwca 2015 r.) w celu zbadania, czy Artykuł 1F Konwencji uchodźczej z 1951 r. powinien zostać zastosowany do wniosku o azyl skarżącego. 5 lutego 2004 r. Jednostka 1F przeprowadziła z skarżącym uzupełniające przesłuchanie (aanvullend gehoor). Podczas tego przesłuchania oświadczył, między innymi, że w 1981 roku, jako członek Gwardii Rewolucyjnej, uczestniczył w akcji czystki – zarządzonej przez Komitet Centralny PDPA i Ministerstwo Obrony – wymierzonej przeciwko osobom działającym w imieniu Hezb-e Islami i Jamiat w określonym obszarze oraz że jeńcy wojenni byli przekazywani byłej afgańskiej komunistycznej służbie bezpieczeństwa, KhAD/WAD (Khadimat-e Atal’at-e Dowlati/Wezarat-e Amniyat-e Dowlati). Uległ inwalidztwu, gdy czołg, na którym stał, najechał na minę. Skarżący stwierdził również, że podczas wojen Hezb-e Wahdat grabił domy, zajmował prywatne samochody i fizycznie torturował osoby. Było prawdą, że Hezb-e Wahdat popełnił wiele zbrodni i przelał dużo krwi. Dalej opisał, jak przesłuchiwał i uderzył pana S. w siedzibie Hezb-e Wahdat w Kabulu. Stwierdził również, że obecnie nie ma dowodu na to, że jest poszukiwany, ale że jest dla niego jasne, że po uwolnieniu za łapówkę nie może pokazać się w Afganistanie. 21 kwietnia 2005 r. Minister ds. Imigracji i Integracji wydała zawiadomienie o zamiarze (voornemen) odrzucenia wniosku o azyl pierwszego skarżącego i zastosowania Artykułu 1F Konwencji uchodźczej z 1951 r. Minister uznała za ustalone, biorąc pod uwagę jego spójne i szczegółowe zeznania, że skarżący pracował dla Gwardii Rewolucyjnej i Hezb-e Wahdat, ale stwierdziła również, że w swoim relacji przed władzami Holandii w części zniekształcił fakty, dążył do bagatelizowania swojej działalności dla Hezb-e Wahdat i zataił ważne informacje. Charakter pracy skarżącego oraz treść raportu urzędowego (ambtsbericht) sporządzonego 29 lutego 2000 r. przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Holandii, zatytułowanego „Służby bezpieczeństwa w komunistycznym Afganistanie (1978-1992), AGSA, KAM, KhAD i WAD” („Veiligheidsdiensten in communistisch Afghanistan (1978-1992), AGSA, KAM, KhAD en WAD”; DPC/AM 663896) oraz raportu urzędowego sporządzonego 23 czerwca 2000 r. przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych dotyczącego Hezb-e Wahdat (DPC/AM-681499), dały powód do rozważenia, czy Artykuł 1F Konwencji z 1951 r. ma zastosowanie do wniosku o azyl skarżącego. W swoim zawiadomieniu o zamiarze Minister przeanalizowała, w oparciu o rozbudowane argumentacje oparte na różnych materiałach międzynarodowych oraz na przepisanym i tak zwanym teście „świadomego i osobistego udziału”, naturę czynów przypisywanych skarżącemu w ramach Artykułu 1F Konwencji uchodźczej z 1951 r., a także jego indywidualną odpowiedzialność na mocy tej Konwencji. Minister zwróciła uwagę, między innymi, że skarżący pracował dla części rządu PDPA, Gwardii Rewolucyjnej, która współpracowała z KhAD i uznała, że jest uzasadnione wniosek, że skarżący wiedział lub powinien był wiedzieć o kryminalnym charakterze KhAD i że jej zbrodnie stanowiły część powszechnego lub ukierunkowanego ataku wymierzonego w ludność cywilną. Biorąc pod uwagę raport urzędowy z 29 lutego 2000 r. (patrz powyżej paragraf 15), Minister stwierdziła dalej, że okrutny charakter KhAD był powszechnie znany. Minister nie wierzyła również, że skarżący był nieświadomy kryminalnego charakteru Hezb-e Wahdat, gdy zaczął dla niej pracować, ponieważ było to powszechnie znane w odpowiednim czasie. Powołując się na raport urzędowy z 23 czerwca 2000 r. (patrz powyżej paragraf 15), Minister podkreśliła, że Hezb-e Wahdat był podczas afgańskiej wojny domowej uważany za jedną z najbardziej brutalnych grup, nie tylko z powodu działań jej milicji na polu bitwy i bezlitosnej likwidacji jej przeciwników politycznych, ale w szczególności z powodu zbrodni jej milicji przeciwko ludności cywilnej Afganistanu i zaszczepienia prawdziwego klimatu terroru w kraju. Minister uznała ostatecznie za ustalone, że sam skarżący dopuścił się aktów tortur na osobie pana S. W odniesieniu do Artykułu 3 Konwencji Minister nie uznała za ustalone, że skarżący, w przypadku powrotu do Afganistanu, byłby narażony na realne ryzyko poddania go traktowaniu zabronionemu przez ten przepis. Wychodząc z tego ustalenia, Minister wzięła pod uwagę, między innymi, że skarżący przebywał około trzech miesięcy w Pakistanie i około ośmiu miesięcy w Iranie, nie szukając pomocy w tych krajach od, na przykład, Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców („UNHCR”), że nie ubiegał się o azyl, gdy został zatrzymany przez policję w Niemczech, i że nie zgłosił się natychmiast do władz imigracyjnych po przyjeździe do Holandii. 17 czerwca 2005 r. skarżący złożył pisemne uwagi (zienswijze) do zamierzonej decyzji Ministra. 19 października 2005 r. Minister odrzucił wniosek o azyl skarżącego, potwierdzając uzasadnienie przedstawione w jej zawiadomieniu o zamiarze z 21 kwietnia 2005 r. i odnosząc się do pisemnych uwag skarżącego. Odwołanie skarżącego od tej decyzji zostało odrzucone 25 stycznia 2007 r. przez Sąd Okręgowy (rechtbank) w Hadze, zasiadający w Roermond. Uznał w odniesieniu do działalności skarżącego jako piętnastoletniego ochotnika w Gwardii Rewolucyjnej, że zgodnie z obowiązującą polityką w zakresie dzieci-żołnierzy, Minister nie wystarczająco uzasadniła swojej decyzji stwierdzającej „świadomy udział” w odniesieniu do tej części relacji skarżącego. Jednakże, w oparciu o inne elementy relacji, zaakceptował decyzję Ministra o odmowie przyznania skarżącemu azylu poprzez zastosowanie wobec niego Artykułu 1F Konwencji uchodźczej. Dalej stwierdził, że nie ustalono, że skarżący – w przypadku wydalenia do Afganistanu – byłby narażony na ryzyko poddania go traktowaniu zabronionemu przez Artykuł 3 Konwencji ze strony Jamiat-e Islami na podstawie ogólnej sytuacji bezpieczeństwa w Afganistanie, lub na podstawie jego pochodzenia etnicznego Hazara. Skarżący, który od pierwszego przesłuchania był reprezentowany przez prawnika w tych postępowaniach azylowych, mógł wnieść dalsze odwołanie do Wydziału Orzekającego w Sprawach Administracyjnych (Afdeling Bestuursrechtspraak) Rady Stanu (Raad van State), ale tego nie zrobił. W konsekwencji orzeczenie z 25 stycznia 2007 r. stało się prawomocne, gdy upłynął czterotygodniowy termin na wniesienie odwołania do Wydziału Orzekającego w Sprawach Administracyjnych. 25 maja 2007 r. skarżący został poinformowany przez Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości (Staatssecretaris van Justitie) o zamiarze (voornemen) uznania go za cudzoziemca niepożądanego, co wiąże się z nałożeniem zakazu wjazdu (ongewenstverklaring) zgodnie z art. 67 § 1 (e) Ustawy o cudzoziemcach z 2000 r. (Vreemdelingenwet 2000), po decyzji o zastosowaniu wobec niego Artykułu 1F Konwencji uchodźczej w postępowaniu azylowym. Rzeczywista decyzja o nałożeniu tego zakazu wjazdu na skarżącego została podjęta 24 września 2007 r. przez Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości. W odniesieniu do Artykułu 3 Podsekretarz Stanu nie uznał za ustalone, że skarżący byłby narażony na ryzyko poddania go traktowaniu sprzecznemu z tym przepisem w Afganistanie lub że istniały jakiekolwiek przeszkody natury medycznej dla jego wydalenia do Afganistanu. Dalej zauważając, że skarżący nie miał żadnych krewnych lub innych osób w Holandii, z którymi prowadził życie rodzinne w rozumieniu Artykułu 8 Konwencji, Podsekretarz Stanu stwierdził dalej, że zakaz wjazdu nie stanowi ingerencji w prawa gwarantowane przez ten przepis. Skarżący zaskarżył tę decyzję w postępowaniu sądowoadministracyjnym. Ostatnia (negatywna dla skarżącego) decyzja w tych postępowaniach została podjęta 10 lutego 2009 r. przez Sąd Okręgowy w Hadze, zasiadający w Maastricht. Zauważył, że w swoim orzeczeniu z 25 stycznia 2007 r., które uzyskało moc rzeczy osądzonej, Sąd Okręgowy w Hadze, zasiadający w Roermond, wniosł, że istniały poważne powody, by przypuszczać, że skarżący był zaangażowany w czyny, o których mowa w Artykule 1F Konwencji uchodźczej. Ponieważ Podsekretarz Stanu cieszył się swobodą uznania w decydowaniu, czy nałożyć zakaz wjazdu, czy nie, należało ocenić, czy przy decydowaniu o nałożeniu tego zakazu, sprzeczne interesy zaangażowane zostały starannie zbalansowane. W świetle powodów podanych w zaskarżonej decyzji i wniosków skarżącego, Sąd Okręgowy w Hadze, zasiadający w Maastricht, zaakceptował decyzję Podsekretarza Stanu, że osobiste interesy skarżącego są przeważone przez interesy ogółu społeczeństwa realizowane przez zakaz wjazdu. W zakresie, w jakim skarżący powoływał się na Artykuł 3 Konwencji, Sąd Okręgowy zauważył, że w swoim orzeczeniu z 25 stycznia 2007 r. już stwierdził, że skarżący nie wykazał, że jego wydalenie do Afganistanu naraziłoby go na ryzyko naruszenia jego praw na mocy tego przepisu. Stwierdził, że również w niniejszym postępowaniu skarżący nie przedstawił faktów ani nie powołał się na okoliczności, na podstawie których należałoby uznać za wiarygodne, że ryzykowałby naruszenie swoich praw na mocy Artykułu 3 Konwencji, gdyby został wydany do Afganistanu. W odniesieniu do Artykułu 8 Sąd Okręgowy zauważył, że wynikało to z pozwu odwoławczego (beroepschrift) skarżącego, że nie było sporne między stronami, że skarżący nie może rościć sobie prawa do pobytu na podstawie Artykułu 8 Konwencji i że tym samym nie było konieczne dalsze rozważanie tego punktu. Skarżący, który był reprezentowany przez prawnika przez całe te postępowanie, mógł wnieść dalsze odwołanie do Wydziału Orzekającego w Sprawach Administracyjnych, ale tego nie zrobił. W konsekwencji orzeczenie z 10 lutego 2009 r. stało się prawomocne po upływie czterotygodniowego terminu na wniesienie odwołania do Wydziału Orzekającego w Sprawach Administracyjnych.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164928", "text": "Skarżący urodził się w 1947 roku i mieszka w Komracie, w Republice Mołdawii. Skarżący był akcjonariuszem mniejszościowym oraz dyrektorem generalnym spółki zajmującej się dostawami gazu skroplonego z południowej Mołdawii, w której Państwo posiadało 82% udziałów. W lipcu 2006 roku wszczęto śledztwo karne w sprawie domniemanej nieudanej próby popełnienia oszustwa przez skarżącego w związku z jego działalnością w spółce. W szczególności zarzucono mu, że w latach 2000–2006 opracował schemat obejmujący import gazu skroplonego z Kazachstanu i Ukrainy, w wyniku czego spółka poniosła poważne straty finansowe. Zgodnie z zarzutami, zamiast kupować gaz bezpośrednio od producentów, korzystał z usług firm pośredniczących, co skutkowało znacznym wzrostem ceny gazu. Firmy te miały również powiązania z jego synami. Później, gdy wobec jego spółki został skierowany pozew sądowy ze strony firm pośredniczących na kwotę 594 067 dolarów amerykańskich plus odsetki karne, uznał to zadłużenie w postępowaniu sądowym. W związku z tym, w lipcu 2006 roku organy śledcze wezwały skarżącego na stawienie się i złożenie wyjaśnień. W swojej obronie skarżący argumentował, że jego spółka nie mogła kupować gazu bezpośrednio od producentów, ponieważ minimalna ilość, na którą producenci wyrażali zgodę na sprzedaż, przekraczała potrzeby jego spółki na okres pięciu lat. Dlatego też dla jego spółki niemożliwe było zakupienie potrzebnych ilości gazu bezpośrednio od producentów. Ponadto producenci akceptowali tylko 100% przedpłatę, a jego spółka nie posiadała wolnych środków. Podniósł, że wszyscy krajowi importerzy gazu stosowali tę samą metodę importu i że cena gazu kupowanego przez jego spółkę była niższa niż na wolnym rynku krajowym. Dalej argumentował, że różnica w cenie między ceną producentów a ceną płaconą przez jego spółkę wynikała z kosztów transportu, certyfikacji, obsługi, ubezpieczenia i innych czynników. Zaprzeczył również, aby jego synowie byli w jakikolwiek sposób zaangażowani w firmy pośredniczące. Skarżący był wzywany wielokrotnie i w każdym przypadku stawiał się przed organami śledczymi i współpracował z nimi. W październiku 2006 roku przeszukano dom skarżącego, zarekwirowano jego komputer osobisty i wydobyto z niego różne dokumenty. Z akt sprawy nie wynika, aby istniały jakiekolwiek przypadki, w których skarżący nie stosował się do instrukcji śledczych i/lub aby był kiedykolwiek oskarżony o utrudnianie śledztwa. Synowie skarżącego, którzy byli również podejrzanymi w postępowaniu karnym i zostali później oskarżeni, byli wzywani do stawienia się przed organami śledczymi bez aresztowania. Później wszczęto czternaście różnych śledztw w sprawie skarżącego i wszystkie zostały połączone w jedną procedurę. 2 maja 2007 roku skarżący został aresztowany, a 5 maja 2007 roku formalnie oskarżono go o usiłowanie dużej skali przywłaszczenia mienia należącego do spółki, w której pracował, mianowicie o okoliczności opisane w paragrafie 9 powyżej. W tym samym dniu prokurator prowadzący sprawę zwrócił się do Sądu Rejonowego Buiucani z wnioskiem o trzydziestodniowy nakaz aresztowania z następujących powodów: powagi czynu, ryzyka wpływania na świadków i ryzyka popełnienia przestępstwa ponownie. Skarżący wniósł sprzeciw, argumentując, że nie ma uzasadnionego podejrzenia, że popełnił przestępstwo. W szczególności podniósł, że postępowanie karne przeciwko niemu jest niczym innym jak środkiem wpływania na wynik toczącego się postępowania cywilnego dotyczącego długu posiadanego przez spółkę państwową wobec firm pośredniczących. W każdym razie powody powołane przez prokuratora były stereotypowe, a prokurator nie wyjaśnił przyczyn swojego przekonania, że skarżący będzie próbował wpływać na świadków i popełnić przestępstwo ponownie. Podniósł, że jest znaną osobą w regionie i że pracował w swojej spółce przez ponad trzydzieści lat. Miał stałe miejsce zamieszkania, współpracował ze śledztwem od lipca 2006 roku i nigdy nie próbował uciec ani utrudniać śledztwa. Ponadto powołał się na swój wiek i zły stan zdrowia, podając, że przeżył zawał serca i udar. 5 maja 2007 roku Sąd Rejonowy Buiucani częściowo uwzględnił wniosek prokuratora i zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego na okres piętnastu dni. Sąd stwierdził, że:\n„... czyn, z którego [skarżący] jest oskarżony, uważa się za wyjątkowo poważne przestępstwo, co pozwala na tymczasowe aresztowanie. [Sąd] bierze pod uwagę naturę i powagę czynu oraz złożoność sprawy i uważa, że na tym wstępnym etapie śledztwa istnieją uzasadnione podstawy, by wierzyć, że oskarżony mógłby spiskować z innymi (jego synami, którzy nie zostali przesłuchani), aby przyjąć wspólne stanowisko.\nPozostałe powody powołane przez prokuratora, a mianowicie ryzyko ucieczki i wpływania na świadków lub niszczenia dowodów, nie są udowodnione i nie są bardzo prawdopodobne.”\n\nSkarżący odwołał się, twierdząc, że nie ma uzasadnionego podejrzenia popełnienia przez niego przestępstwa. Powtórzył swoje poprzednie oświadczenie, że postępowanie karne dąży do ukrytego celu wpływania na wynik toczącego się postępowania cywilnego między spółką, w której pracował, a trzecią spółką. Dalej argumentował, że powód, na który powołał się sąd, zarządzając jego tymczasowe aresztowanie, mianowicie ryzyko spiskowania z jego synami, nie został podniesiony przez prokuratora. Ponadto jego dwaj synowie nie zostali formalnie oskarżeni i w każdym razie wszyscy mieli dużo czasu na spiskowanie między lipcem 2006 roku, gdy po raz pierwszy dowiedzieli się o śledztwie, a majem 2007 roku, gdyby mieli taką skłonność. Skarżący powołał się również na swój poważny stan zdrowia i podał, że jest znaną osobą z rodziną, miejscem zamieszkania i pracą w Mołdawii, która stawiała się przed organami śledczymi za każdym razem, gdy była wzywana w okresie od lipca 2006 roku do maja 2007 roku. 8 maja 2007 roku Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie utrzymał w mocy decyzję z 5 maja 2007 roku, zasadniczo powtarzając powody podane przez sąd niższej instancji, nie podając żadnych powodów odrzucenia argumentów przedstawionych przez skarżącego. 11 maja 2007 roku prokurator prowadzący sprawę zwrócił się do sądu o przedłużenie tymczasowego aresztowania skarżącego o trzydzieści dni. Powołał się na takie powody, jak powaga czynu, ryzyko wpływania na świadków, ryzyko popełnienia przestępstwa ponownie i ryzyko ucieczki. Skarżący wniósł sprzeciw, podając, że nie ma uzasadnionego podejrzenia popełnienia przez niego przestępstwa i powodu, by wierzyć, że będzie wpływał na świadków, którzy już zostali przesłuchani. Podkreślił również, że przed aresztowaniem nienagannie współpracował ze śledztwem i że ma stałe miejsce zamieszkania. W związku z tym poprosił sąd o zarządzenie zastąpienia środka izolacyjnego innym, łagodniejszym środkiem. Jeden z jego adwokatów poprosił sąd o zarządzenie łagodniejszego środka, takiego jak na przykład areszt domowy, w miejsce aresztowania. 16 maja 2007 roku Sąd Rejonowy Buiucani przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego o dwadzieścia dni. Po podsumowaniu stanowisk stron i powołaniu odpowiednich przepisów prawa sąd stwierdził, że:\n„... powody, na które powołano się przy stosowaniu środka zapobiegawczego [aresztowania], pozostają ważne, większość czynności śledczych została przeprowadzona, ale szereg dodatkowych środków wymagających udziału [skarżącego] jest nadal niezbędnych w celu skierowania sprawy do sądu rozpoznającego. Sąd uważa, że wniosek obrony o zastąpienie środka zapobiegawczego jest przedwczesny, biorąc pod uwagę powagę i złożoność sprawy oraz potrzebę ochrony porządku publicznego i interesu publicznego, a także zapewnienia płynnego i obiektywnego przebiegu śledztwa.”\n\nSkarżący odwołał się, powołując się zasadniczo na te same argumenty, co wcześniej. 22 maja 2007 roku Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie utrzymał w mocy decyzję z 16 maja 2007 roku. Sąd podał zasadniczo te same powody, co w swojej decyzji z 8 maja 2007 roku, mianowicie powagę i złożoność sprawy, ryzyko ucieczki lub wpływania na świadków oraz ryzyko zniszczenia dowodów dokumentowych, które jeszcze nie zostały zebrane przez prokuratorów. 1 czerwca 2007 roku prokurator prowadzący sprawę zwrócił się o dalsze przedłużenie tymczasowego aresztowania skarżącego o kolejne trzydzieści dni. Argumentował, że sprawa jest złożona i że postawiono skarżącemu nowe zarzuty w kontekście tego samego postępowania: został teraz również oskarżony o nadużywanie stanowiska i przekroczenie uprawnień. Jak na poprzednich okazjach, prokurator argumentował, że przedłużenie aresztowania jest niezbędne w celu uniknięcia ryzyka wpływania przez skarżącego na świadków i popełnienia przestępstwa ponownie. Skarżący wniósł sprzeciw i poprosił sąd o zastąpienie środka aresztowania innym środkiem. Podniósł te same powody co wcześniej i dodał, że jego zdrowie znacznie pogorszyło się podczas aresztowania i że potrzebuje opieki medycznej. 5 czerwca 2007 roku Sąd Rejonowy Buiucani przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego o kolejne dwadzieścia dni, stwierdzając, że powody dalszego aresztowania pozostają ważne. Skarżący odwołał się, podając między innymi, że złożoność sprawy powoływana przez prokuratora została celowo wywołana przez odmowę przeprowadzenia audytu spółki lub przesłuchania świadków wskazanych przez skarżącego. Zakwestionował również zarzut dotyczący powagi czynu mu imputowanego, wskazując, że jest oskarżany tylko o usiłowanie popełnienia przestępstwa, a nie o jego popełnienie. Twierdził, że spółce nie wyrządzono żadnej rzeczywistej szkody i że sąd nie wziął pod uwagę indywidualnych okoliczności oskarżonego. 11 czerwca 2007 roku Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie utrzymał w mocy decyzję sądu niższej instancji, uznając, że została podjęta zgodnie z prawem. Sąd zauważył również, że skarżący jest oskarżony o szczególnie poważne przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności od dziesięciu do dwudziestu pięciu lat i że śledztwo wciąż trwa. Sąd uznał, że w przypadku zwolnienia skarżący mógłby uciec lub wpływać na świadków. 21 czerwca 2007 roku prokurator prowadzący sprawę zwrócił się ponownie o dalsze trzydziestodniowe przedłużenie aresztowania skarżącego. Skarżący wniósł sprzeciw na podstawie braku powodów, by wierzyć, że ucieknie lub wpłynie na świadków. Podkreślił, że prokurator od dawna nie przeprowadzał żadnych czynności śledczych i że śledztwo jest praktycznie zakończone. Powtórzył, że ma stałe miejsce zamieszkania i że zgodził się stawiać przed śledczymi zawsze, gdy to konieczne. Przedstawił raport medyczny z dnia 18 czerwca 2007 roku, z którego wynikało między innymi, że cierpi na nadciśnienie tętnicze i ma lekki paraliż prawej nogi w wyniku udaru. Lekarz zalecił leczenie w klinice neurologicznej. Skarżący poprosił sąd o odrzucenie wniosku prokuratora i zastosowanie łagodniejszego środka, takiego jak warunkowe zwolnienie lub areszt domowy. 26 czerwca 2007 roku Sąd Rejonowy Buiucani odrzucił wniosek prokuratora i uwzględnił wniosek skarżącego, zarządzając umieszczenie go w areszcie domowym na trzydzieści dni. Sąd stwierdził, że:\n„... skarżący był aresztowany przez pięćdziesiąt pięć dni i wziął udział we wszystkich niezbędnych czynnościach śledczych; ... Artykuł 5 § 3 Konwencji narzuca domniemanie, że oskarżony powinien być zwolniony podczas oczekiwania na proces; ... pewne dowody, które mogły być wystarczające wcześniej, aby uzasadnić [aresztowanie] lub uznać alternatywne środki zapobiegawcze za niewystarczające, mogą stać się mniej przekonujące z upływem czasu; ... to do prokuratora należy udowodnienie istnienia ryzyka ucieczki, a takiego ryzyka nie można udowodnić tylko przez odwołanie się do surowości potencjalnej kary; [sąd odniósł się do problemów medycznych skarżącego i jego wieku, braku karalności, stałego miejsca zamieszkania i stanu małżeńskiego]; orzecznictwo [Europejskiego Trybunału] przewiduje, że tymczasowe aresztowanie powinno być wyjątkowe, zawsze obiektywnie uzasadnione i musi odpowiadać interesowi publicznemu; sąd uważa, że jest nieprawdopodobne, aby [skarżący] uciekł, wpływał na świadków lub niszczył dowody, i że normalny przebieg śledztwa karnego jest możliwy, gdy oskarżony przebywa w areszcie domowym.”\n\nSąd ustalił następujące warunki aresztu domowego skarżącego: zakaz opuszczania domu; zakaz używania telefonu; zakaz omawiania swojej sprawy z jakąkolwiek inną osobą. Skarżący został natychmiast odwieziony do domu, gdzie przebywał przez trzy dni. Prokurator jednak złożył odwołanie od powyższej decyzji i powołał się jako jeden z powodów dalszego zatrzymania skarżącego w areszcie na fakt, że skarżący odmówił przyznania się do popełnienia mu zarzucanego czynu. 29 czerwca 2007 roku Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie uchylił decyzję z 26 czerwca 2007 roku i podjął nową, zarządzając tymczasowe aresztowanie skarżącego na dwadzieścia dni. Sąd stwierdził, że:\n„... sąd niższej instancji nie wziął pod uwagę złożoności sprawy i powagi czynu, z którego [skarżący] jest oskarżony; sąd uważa, że przebywając w areszcie domowym [skarżący] mógłby komunikować się z innymi wspólnikami, którzy nie są aresztowani i którzy są ponadto jego synami; mógłby uciec, uciekając do [samozwańczej i nieuznawanej „Naddniestrzańskiej Republiki Mołdawskiej”], która nie jest pod kontrolą władz mołdawskich; mógłby wpływać na świadków, aby zmienili ich zeznania; skarżący otrzymywał wizyty lekarskie i może uzyskać pomoc medyczną w więzieniu.”\n\n11 lipca 2007 roku prokurator prowadzący sprawę zwrócił się ponownie do sądu o przedłużenie tymczasowego aresztowania skarżącego. Powołał się na te same powody co wcześniej. 16 lipca 2007 roku Sąd Rejonowy Buiucani przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego o kolejne dwadzieścia dni. Argumentował ponownie, że skarżący jest oskarżony o poważne przestępstwo i że może uciec lub utrudnić śledztwo. Skarżący odwołał się, wysuwając zasadniczo te same argumenty, co wcześniej. 20 lipca 2007 roku Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie uchylił decyzję sądu niższej instancji i podjął nową, zmieniając środek zapobiegawczy na areszt domowy. Sąd stwierdził, że:\n„prokurator nie dostarczył żadnych dowodów potwierdzających ciągłą potrzebę zatrzymania [skarżącego], nie złożył dodatkowych materiałów potwierdzających prawdopodobieństwo, że mógłby wywrzeć wpływ na świadków, którzy już zostali przesłuchani; [skarżący] obiecuje stawiać się przed organami śledczymi za każdym razem, gdy zostanie wezwany; nie ma konkretnych informacji dotyczących jakiegokolwiek ryzyka ucieczki”.\n\nSąd również zabronił skarżącemu komunikowania się z osobami, które miały jakikolwiek związek ze sprawą karną przeciwko niemu, oraz opuszczania jego domu, i zobowiązał go do dzwonienia do prokuratury każdego dnia. 14 września 2007 roku Sąd Rejonowy w Komracie rozpatrzył wniosek prokuratora o przedłużenie aresztu domowego skarżącego o dziewięćdziesiąt dni. Skarżący nie sprzeciwił się przedłużeniu aresztu domowego pod warunkiem, że środki dotyczące ograniczenia jego komunikacji z krewnymi zostaną zaniechane. Sąd uwzględnił wniosek prokuratora i zarządził przedłużenie aresztu domowego o dziewięćdziesiąt dni. Uwzględnił również wniosek skarżącego i zaniechał ograniczenia jego komunikacji z krewnymi. Jedynym powodem powołanym przez sąd była powaga czynu zarzucanego skarżącemu. 14 grudnia 2007 roku Sąd Rejonowy w Komracie ponownie przedłużył areszt domowy skarżącego o dziewięćdziesiąt dni. Jedynym powodem podanym przez sąd była powaga czynu zarzucanego skarżącemu. Skarżący nie sprzeciwił się pod warunkiem, że będzie mu pozwolone odwiedzać szpital i sąd w celu zapoznania się z aktami sprawy. W nieokreślonej dacie skarżący złożył wniosek habeas corpus do Sądu Rejonowego w Komracie, prosząc o zmianę środka aresztu domowego na zwolnienie tymczasowe lub zwolnienie za kaucją. Argumentował, że nigdy nie naruszył zasad aresztu domowego i że zobowiązuje się do dalszego przestrzegania wszystkich instrukcji wydawanych przez organy śledcze. 12 marca 2008 roku Sąd Rejonowy w Komracie zdecydował o zwolnieniu skarżącego za kaucją, stwierdzając, że był aresztowany przez ponad dziesięć miesięcy i nigdy nie naruszył żadnego z nałożonych na niego ograniczeń. 9 czerwca 2011 roku skarżący został uniewinniony od zarzutów, za które był aresztowany między 2 maja 2007 roku a 12 marca 2008 roku. Sąd stwierdził, że nie doszło do popełnienia przestępstwa w odniesieniu do faktów mu zarzucanych. Jednocześnie został uniewinniony od trzynastu innych zarzutów postawionych mu i uznany za winnego w jednym punkcie, mianowicie nielegalnej sprzedaży gazu skroplonego, który został zajęty przez komornika, za co został skazany na grzywnę w wysokości 20 000 lei mołdawskich (około 1000 euro). Ani skarżący, ani prokurator nie odwołali się od tego wyroku, który stał się prawomocny. Synowie skarżącego zostali uniewinnieni.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-165227", "text": "Skarżący urodził się w 1969 roku i mieszka w Kowlu. Około godziny 13:30 27 sierpnia 2003 r. córka skarżącego (wówczas dwuletnia) została przyjęta w stanie krytycznym na oddział chorób zakaźnych Kowelskiego Szpitala Miejskiego. Zdiagnozowano u niej ostre zapalenie jelit z chorobami współistniejącymi. O godzinie 15:45 jej stan pogorszył się i odnotowano akrocyjanozę warg i nosa. O godzinie 16:00 specjaliści reanimacyjni przeprowadzili sztuczną wentylację płuc i masaż serca. O godzinie 17:40 lekarze stwierdzili zgon córki skarżącego. 9 września 2003 r. skarżący złożył skargę do kowelskiej międzyrejonowej prokuratury („prokuratura”) w sprawie śmierci swojej córki w szpitalu. 19 września 2003 r. prokuratura, po przeprowadzeniu wstępnego dochodzenia, postanowiła nie wszczynać postępowania karnego przeciwko lekarzom szpitala z powodu braku znamion czynu zabronionego. Następnego dnia decyzja ta została uchylona przez prokuratora nadzorującego i zarządzono dalsze dochodzenie. 10 października 2003 r. prokuratura wszczęła postępowanie karne w celu zbadania zarzutów niedbalstwa medycznego i niewywiązania się z obowiązku zapewnienia córce skarżącego prawa do bezpłatnej pomocy medycznej. 16 czerwca 2004 r. zespół biegłych lekarzy sądowych stwierdził, między innymi, że działania reanimacyjne zostały opóźnione; nie było jednak gwarancji, że wynik byłby pozytywny, gdyby środki te zostały podjęte w odpowiednim czasie. Biegli uznali, że główną przyczyną śmierci był charakter i poważność chorób, które spowodowały obrzęk mózgu pacjentki. 24 czerwca 2005 r. wołyńska prokuratura obwodowa poinformowała skarżącego, że dochodzenie zostało opóźnione i wydano polecenie właściwego zbadania sprawy. 16 września 2006 r. biegli lekarze sądowi wydali dodatkową opinię, stwierdzając, między innymi, że córka skarżącego została przyjęta do szpitala pięć dni po wystąpieniu pierwszych objawów procesu patologicznego. Gdyby jej rodzina zwróciła się o pomoc medyczną w odpowiednim czasie, rokowanie co do jej życia i zdrowia mogłoby być bardziej korzystne. 3 grudnia 2007 r. śledczy prowadzący sprawę karną zostali ukarani dyscyplinarnie za powodowanie opóźnień i niepodjęcie wszystkich niezbędnych środków w trakcie dochodzenia. 24 lipca 2008 r. dr G. postawiono zarzuty popełnienia przestępstw polegających na nieudzieleniu pomocy medycznej pacjentowi przez pracownika służby zdrowia oraz naruszeniu prawa do bezpłatnej pomocy medycznej. 7 sierpnia 2008 r. dochodzenie zostało zakończone. Sprawa została skierowana do sądu w celu rozprawy. 5 listopada 2008 r. Sąd Rejonowy w Turijsku zwrócił sprawę do prokuratury, stwierdzając, że prokurator nie spełnił wymogów proceduralnych przy przekazywaniu akt sprawy do sądu. 8 stycznia 2009 r. prokuratura zdecydowała, że w sprawie należy przeprowadzić dodatkowe czynności śledcze. 30 marca 2009 r. Sąd Rejonowy w Turijsku skierował sprawę dr G. na rozprawę. 26 października 2009 r. Sąd Rejonowy w Turijsku uznał, że 27 sierpnia 2003 r. dr G. popełniła przestępstwo polegające na nieudzieleniu pomocy medycznej córce skarżącego. Zwolnił ją również od jakiejkolwiek kary z powodu przedawnienia odpowiedzialności karnej. Następnie sąd uniewinnił dr G. od zarzutu naruszenia prawa do bezpłatnej pomocy medycznej, uznając, że ten zarzut był nieuzasadniony. Skarżący i prokurator odwołali się od tego wyroku. 23 lutego 2010 r. Wołyński Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok z 26 października 2009 r. w zakresie częściowego uniewinnienia dr G. W zakresie jej skazania stwierdził, że sąd pierwszej instancji nie określił kary, od której została zwolniona. Sąd Apelacyjny uchylił więc wyrok w tej części i przekazał sprawę do sądu pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. 30 czerwca 2010 r. Sąd Rejonowy w Turijsku uznał, że dr G. jest winna nieudzielenia pomocy medycznej córce skarżącego. Stwierdził, że między godziną 15:45 a 16:00 27 sierpnia 2003 r. nie przeprowadziła sztucznego oddychania i masażu serca oraz że te zaniedbania zmniejszyły szanse powodzenia działań reanimacyjnych podjętych później przez innych lekarzy. Sąd skazał dr G. na grzywnę i trzyletni zakaz wykonywania praktyki medycznej. Mimo to zwolnił ją od tej kary z powodu przedawnienia odpowiedzialności karnej. 24 września 2010 r. Wołyński Sąd Apelacyjny utrzymał ten wyrok w mocy. 23 września 2011 r. skarżący wszczął postępowanie cywilne, dochodząc odszkodowania za szkodę niemajątkową spowodowaną niewywiązaniem się przez szpital z obowiązku zapewnienia córce odpowiedniego leczenia. Dr G. została dopuszczona do postępowania jako strona trzecia. 7 marca 2012 r. Sąd Rejonowy w Starowyzhiwce uznał, że skarżący poniósł szkodę niemajątkową z powodu zawodowego niedbalstwa dr G. Sąd przyznał skarżącemu 20 000[1] hrywien ukraińskich tytułem zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. W uzasadnieniu sąd powołał się na ustalenia sądu krajowego rozpatrującego sprawę karną przeciwko dr G. Sąd stwierdził dalej, że zgodnie z dokumentami statutowymi Kowelskiego Międzyrejonowego Terytorialnego Stowarzyszenia Medycznego, ta osoba prawna jest zobowiązana do zapłaty przyznanej kwoty. 18 kwietnia 2012 r. Wołyński Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy decyzję z 7 marca 2012 r. 25 maja 2012 r. Wyższy Sąd Specjalizowany ds. Spraw Karnych i Cywilnych odmówił skarżącemu zgody na wniesienie skargi kasacyjnej od tych decyzji.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-165950", "text": "Skarżący jest spółką akcyjną zarejestrowaną zgodnie z prawem węgierskim. Ma siedzibę w Budapeszcie. 31 maja 2000 r. przeciwko skarżącemu wniesiono powództwo o roszczenie majątkowe, w którym żądano zapłaty wynagrodzenia z tytułu zlecenia w wysokości 275 milionów forintów węgierskich (HUF) (co w tamtym czasie odpowiadało około 1 057 000 euro (EUR)). 6 czerwca 2000 r. Sąd Okręgowy w Budapeszcie, na podstawie art. 187 ust. 1 ustawy nr LIII z 1994 r. o postępowaniu egzekucyjnym, nakazał skarżącemu wpłacenie zabezpieczenia w wysokości 275 mln HUF na rachunek powierniczy komornika. Skarżący odwołał się od tej decyzji, jednak bezskutecznie. Środki zostały wpłacone na rachunek powierniczy komornika 27 marca 2001 r. Zgodnie z prawem takie depozyty nie są oprocentowane. Skarżący zwrócił się o zwrot środków, argumentując, że jego sytuacja finansowa jest zadowalająca, nie ma potrzeby utrzymywania takiego depozytu oraz że środek ten stoi w sprzeczności z zasadą racjonalności ekonomicznej. Wniosek skarżącego został oddalony 8 maja 2001 r. Sąd Najwyższy jako sąd drugiej instancji utrzymał decyzję w mocy 8 listopada 2001 r. Kolejne wnioski skarżącego o zwrot środków w zamian za oferowane inne zabezpieczenia również zostały odrzucone. Po ponownym przekazaniu sprawy 27 listopada 2002 r. i 8 czerwca 2007 r., Sąd Okręgowy wydał w dniu 16 października 2008 r. wyrok, w którym częściowo uwzględnił powództwo i nakazał skarżącemu zapłatę 137 280 000 HUF (514 000 EUR według aktualnego kursu) oraz odsetek naliczonych od 6 stycznia 2000 r. Wyrok ten utrzymały w mocy odpowiednio Sąd Apelacyjny w Budapeszcie (16 października 2009 r.) oraz Kúria (29 kwietnia 2010 r.). Mimo że powód odniósł jedynie częściowy sukces w postępowaniu, kwota faktycznie do zapłaty przez skarżącego przekroczyła kwotę całego depozytu. Ten wynik był konsekwencją faktu, że podczas gdy od skarżącego nakazano zapłatę naliczonych odsetek od kwoty należnej powodowi w wysokości około 189 500 000 HUF (700 000 EUR według aktualnego kursu), jego własne środki zdeponowane na rachunku powierniczym komornika nie wygenerowały odsetek. Ostatecznie skarżący musiał oddać cały depozyt i zapłacić kolejne około 90 mln HUF (330 000 EUR). Skarżący zakwestionował zaskarżone przepisy ustawy nr LIII z 1994 r. o postępowaniu egzekucyjnym przed Trybunałem Konstytucyjnym, jednak jego skarga konstytucyjna została oddalona 7 czerwca 2011 r. Sąd ten uznał, że „odsetki” jako takie są wynagrodzeniem za „użytkowanie” cudzych pieniędzy; jednak organy w żaden sposób nie „użytkowały” zdeponowanej kwoty. Ponadto Konstytucja nie zapewnia żadnych zabezpieczeń przed utratą wartości aktywów, w tym depozytu pieniężnego podlegającego inflacji, a taka utrata wartości z przyczyn ekonomicznych lub innych nie stanowi pozbawienia własności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-165232", "text": "Skarżący urodził się w 1991 roku i mieszka we Władywostoku. Skarżący jest z pochodzenia Uzbeckiem. Mieszkał w mieście Osz w Kirgistanie. Po masowych zamieszkach i starciach na tle etnicznym w regionie w czerwcu 2010 roku opuścił Kirgistan i wyjechał do Rosji. 4 lipca 2010 roku skarżący przybył do Rosji. 9 lipca 2010 roku władze kirgiskie postawiły skarżącemu zarzuty zaocznie dotyczące przestępstw z użyciem przemocy związanych z tymi zamieszkami, w tym uprowadzenia i morderstwa dwóch funkcjonariuszy organów ścigania. 10 lipca 2010 roku nakazały aresztowanie skarżącego. 12 lipca 2010 roku nazwisko skarżącego zostało wpisane na krajową listę osób poszukiwanych, a 16 września 2010 roku na międzynarodową listę osób poszukiwanych. 23 stycznia 2014 roku skarżący został zatrzymany we Władywostoku, w Kraju Nadmorskim, i osadzony w areszcie. Krótko po zatrzymaniu skarżący złożył wyjaśnienia, w których przyznał się do udziału w pobiciu jednego z funkcjonariuszy organów ścigania w czerwcu 2010 roku, ale zaprzeczył udziałowi w inne przestępstwa, za które miał być ścigany w Kirgistanie. Wskazał również, że choć nie został bezpośrednio poinformowany o postawionych mu w Kirgistanie zarzutach, wiedział, że jego ojciec został skazany na dożywotnie pozbawienie wolności za morderstwo tych samych funkcjonariuszy organów ścigania i przypuszczał, że on sam jest również poszukiwany przez władze kirgiskie. 24 stycznia 2014 roku Sąd Rejonowy we Władywostoku (Frunzenskiy) zadecydował o zastosowaniu wobec skarżącego tymczasowego aresztowania. Jego areszt był następnie przedłużany wielokrotnie. 29 stycznia 2014 roku rosyjska Prokuratura poinformowała władze kirgiskie o zatrzymaniu skarżącego. 16 stycznia 2015 roku sędzia Sądu Krajowego w Kraju Nadmorskim przedłużył areszt skarżącego do 23 lipca 2015 roku. Adwokat skarżącego odwołał się, argumentując, że skarżący zostałby pozbawiony sądowej kontroli legalności jego aresztowania przez długi okres. 11 lutego 2015 roku Sąd Krajowy w Kraju Nadmorskim utrzymał w mocy postanowienie o przedłużeniu aresztu na rozprawie odwoławczej. Nie odniósł się do argumentu skarżącego, że zostałby on pozbawiony sądowej kontroli legalności jego aresztowania przez długi okres. 27 lipca 2015 roku skarżący został zwolniony. Wydaje się, że skarżący przebywa obecnie na wolności. 11 lutego 2014 roku Kirgiska Prokuratura Generalna zwróciła się o ekstradycję skarżącego. Wniosek został poparty zapewnieniami, że skarżący nie będzie poddany torturom ani nieludzkiemu traktowaniu oraz że rosyjscy dyplomaci otrzymają możliwość odwiedzenia go. 17 października 2014 roku Zastępca Prokuratora Generalnego wyraził zgodę na wniosek o ekstradycję złożony przez władze kirgiskie. 6 listopada 2014 roku skarżący odwołał się, argumentując, że jako Uzbek z pochodzenia oskarżony o poważne przestępstwa związane z masowymi zamieszkami z czerwca 2010 roku, w przypadku ekstradycji będzie zagrażało mu poważne ryzyko tortur i złego traktowania. Powołał się również na zasadę non-refoulement (niezwracania) wobec ubiegających się o azyl w oczekiwaniu na rozpatrzenie jego wniosku o nadanie statusu uchodźcy. 12 grudnia 2014 roku Sąd Krajowy w Kraju Nadmorskim oddalił jego odwołanie w świetle zapewnień dyplomatycznych udzielonych przez władze kirgiskie oraz poprawy sytuacji w Kirgistanie. Co do zasady non-refoulement, Sąd Krajowy zauważył, że wniosek skarżącego o nadanie statusu uchodźcy został odrzucony przez władze migracyjne. 25 marca 2015 roku Sąd Najwyższy oddalił odwołanie skarżącego, a decyzja o ekstradycji stała się ostateczna. Stwierdził w szczególności, że oprócz zapewnień dyplomatycznych udzielonych na piśmie przez władze kirgiskie, przedstawiciele Konsulatu Generalnego Federacji Rosyjskiej w tym kraju byli w stanie monitorować sytuację osób już ekstradowanych do Kirgistanu, w tym osób zatrzymanych w związku z masowymi zamieszkami. Na przykład 30 i 31 lipca 2014 roku rosyjscy dyplomaci odwiedzili niektórych z takich zatrzymanych, którzy nie wnosili skarg dotyczących ich transferu, aresztowania, ścigania ani traktowania. W ocenie Sądu Najwyższego taki mechanizm monitoringu był skuteczny w obserwowaniu przestrzegania przez władze kirgiskie ich zobowiązań do zapewnienia praw ekstradowanych osób, w tym prawa do nietykania torturami i nieludzkiego traktowania. Sąd Najwyższy zauważył, że skarżący należał do grupy wrażliwej, której członkowie – według raportów międzynarodowych – byli narażeni na ryzyko bycia poddanym torturom przez organy ścigania. Uznał jednak, że w braku konkretnych dowodów złożonych przez skarżącego, że osobiście będzie poddany torturom lub nieludzkiemu i poniżającemu traktowaniu, te okoliczności same w sobie nie były wystarczające do odrzucenia wniosku o ekstradycję, ponieważ został oskarżony o zwykłe przestępstwa kryminalne, do części z których przyznał się 23 stycznia 2014 roku. 7 lutego 2014 roku skarżący złożył wniosek do Zarządu Federalnej Służby Migracyjnej w Kraju Nadmorskim (dalej zwanego „Zarządem FMS Kraju Nadmorskiego”) o nadanie statusu uchodźcy. 23 kwietnia 2014 roku Zarząd FMS Kraju Nadmorskiego odmówił skarżącemu nadania statusu uchodźcy. Mimo że w swojej decyzji powołał się na istniejące w Kirgistanie konflikty międzyetniczne, uznał, że przyjazd skarżącego do Rosji był raczej spowodowany sytuacją bezrobocia istniejącą w jego kraju ojczystym oraz chęcią uniknięcia ścigania karnego. Skarżący odwołał się do Federalnej Służby Migracyjnej (FMS) (dalej zwanej „FMS”). Twierdził, że jest prześladowany z powodu swojego pochodzenia etnicznego i że w przypadku ekstradycji będzie poddany torturom. 18 lipca 2014 roku FMS oddaliła jego odwołanie z powodu przedłużającego się braku ubiegania się o status uchodźcy oraz w świetle możliwości zaoferowanej rosyjskim dyplomatom do monitorowania przestrzegania przez władze kirgiskie standardów międzynarodowych w odniesieniu do osób ekstradowanych z Rosji. 13 listopada 2014 roku Sąd Rejonowy w Moskwie (rejon Basmannyj) utrzymał w mocy odmowę FMS nadania skarżącemu statusu uchodźcy, powołując się w szczególności na jego długotrwałe zaniechanie ubiegania się o ten status. Wskazał również, że skarżący nie był członkiem żadnej organizacji politycznej, religijnej, wojskowej ani publicznej, nie służył w armii ani nie brał udziału w żadnych działaniach wojskowych, nigdy nie był ścigany ani zagrożony przez władze i nie był zaangażowany w żadne incydenty z użyciem przemocy. 8 kwietnia 2015 roku Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy ten wyrok w postępowaniu odwoławczym. Sąd Miejski poparł uzasadnienie Sądu Rejonowego, powołując się dodatkowo na kilka źródeł międzynarodowych wykazujących pozytywne zmiany w sytuacji praw człowieka w Kirgistanie w okresie 2011-2012.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-165952", "text": "Skarżący urodził się w 1983 roku i mieszka w Kiszyniowie. Skarżący jest kierowcą autobusu. 14 sierpnia 2009 r. brał udział w wypadku z samochodem, w którym nikt nie został ranny. Zgodnie z ustaleniami policji kierowca drugiego pojazdu biorącego udział w wypadku, P.C., zmienił pas ruchu, nie zwracając uwagi na autobus skarżącego, który go wyprzedzał na sąsiednim pasie. Skarżący nie miał wystarczająco dużo czasu na hamowanie i uderzył w lewą tylną część samochodu P.C. Tego samego dnia główny inspektor policji drogowej wydał decyzję uznającą P.C. za odpowiedzialnego za wypadek na podstawie art. 242 § 1 Kodeksu Ruchu Drogowego (patrz punkt 12 poniżej), ukarał go grzywną w wysokości 800 lejów mołdawskich (MDL) (ekwiwalent 50 euro (EUR)) oraz przyznał mu pięć punktów karnych. W nieokreślonym terminie P.C. zaskarżył tę decyzję. Wyrokiem z 29 września 2009 r. Sąd Rejonowy w Anenii Noi oddalił odwołanie P.C. i utrzymał w mocy decyzję głównego inspektora policji drogowej. Skarżący nie brał udziału w postępowaniu. Obecni byli jedynie P.C. oraz policjant, który znajdował się na miejscu wypadku, przy czym ten ostatni sprzeciwił się odwołaniu P.C. P.C. zaskarżył decyzję Sądu Rejonowego. 19 listopada 2009 r. Sąd Apelacyjny w Bender uchylił decyzję sądu pierwszej instancji, uznając skarżącego za winnego spowodowania wypadku. Sąd uznał, że skarżący nie zachował bezpiecznej odległości między swoim autobusem a pojazdem jadącym przed nim i stwierdził następująco:\n„...zgodnie z art. 49 Kodeksu Ruchu Drogowego kierowca pojazdu jest zobowiązany zachować bezpieczną odległość między swoim pojazdem a pojazdem z przodu, w taki sposób, aby uniknąć kolizji w przypadku nagłego hamowania przez pojazd poprzedzający.\nTych przepisów nie przestrzegał kierowca pojazdu jadącego z tyłu, a mianowicie kierowca autobusu [...], pan Igor Pascani, i w żadnym wypadku nie pan P.C.”\nSkarżący ponownie nie brał udziału w postępowaniu i dowiedział się o nim dopiero w późniejszym terminie. Zgodnie z prawem krajowym nie mógł on zaskarżyć decyzji Sądu Apelacyjnego. W wyniku powyższego wyroku i w oparciu o jego ustalenia, 22 stycznia 2010 r. główny inspektor policji drogowej wydał nową decyzję, w której uznał skarżącego za winnego naruszenia art. 49 Kodeksu Ruchu Drogowego, spowodowania wypadku z 14 sierpnia 2009 r. Sentencja decyzji brzmiała następująco:\n„...Igor Pascari ogłasza się winnym popełnienia wykroczenia przewidzianego w art. 242 § 1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych (KWA), jednakże, zgodnie z art. 30 § 3 KWA, nie zostanie na niego nałożona sankcja ze względu na przedawnienie.” Z dokumentów złożonych przez strony wynika, że po wypadku właściciel autobusu odzyskał koszty jego naprawy od firmy ubezpieczeniowej P.C. Po postępowaniu sądowym, w którym skarżący został uznany za odpowiedzialnego, P.C. próbował odzyskać koszty naprawy swojego samochodu od firmy ubezpieczeniowej drugiej strony. Jednak z akt sprawy wynika, że firma zawiesiła wypłatę do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy przez Sąd.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164668", "text": "Pani Marinova urodziła się w 1972 roku i mieszka w Tervel. W lutym 2006 roku złożyła skargę do Agencji Ochrony Dziecka, twierdząc, że nauczyciel jej syna, który miał wówczas czternaście lat, wielokrotnie znęcał się nad nim i go poniżał. W szczególności zarzuciła, że nauczyciel uderzył dziecko trzy lata wcześniej i od tego czasu często go obrażał, robił uwagi o jego rodzicach w obecności innych uczniów oraz umniejszał jego wyniki w nauce. Pani Marinova argumentowała, że stanowiło to nękanie, i powiedziała, że jej syn stracił motywację. Agencja zbadala skargę, wysłuchała nauczyciela, syna Pani Marinovej i innych świadków i uznała, że zarzut znęcania się nie został udowodniony. Stwierdziła, że relacje między Panią Marinovą a nauczycielem były napięte od 2003 roku, kiedy ojciec jej syna zagroził nauczycielowi w obecności innych uczniów. Nauczyciel wniósł w tej sprawie prywatny akt oskarżenia przeciwko ojcu, a postępowanie było w toku. W kwietniu 2006 roku Pani Marinova złożyła skargę do dyrektora szkoły i policji, że nauczyciel zabrał telefon komórkowy jej syna na lekcji i odmówił jego zwrotu. Organy ścigania wszczęły postępowanie karne przeciwko nieznanej osobie w związku z tym zarzutem, a w sierpniu 2006 roku je umorzyły z powodu nieustalenia sprawcy. W lipcu 2006 roku nauczyciel wniósł prywatny akt oskarżenia przeciwko Pani Marinovej w związku z tymi trzema skargami. Złożyła ona wyjaśnienie, że ich nie przeczytała, ponieważ organy je rozpatrujące jej ich nie pokazały. Jednakże została poproszona o złożenie wyjaśnień i z zadanych pytań wywnioskowała, że Pani Marinova oskarżyła ją o kradzież telefonu komórkowego i opisała ją jako stronniczego i niekompetentnego nauczyciela stosującego niewłaściwe metody dyscyplinarne. Na pierwszej rozprawie we wrześniu 2006 roku nauczyciel wniósł powództwo cywilne przeciwko Pani Marinovej, domagając się 5 000 bułgarskich lewów (BGN) (2 556 euro (EUR)) oraz odsetek jako zadośćuczynienia za krzywdy niemajątkowe. 29 listopada 2006 roku Sąd Rejonowy w Tervel uznał Panią Marinovę za winną zniesławienia funkcjonariusza publicznego, wbrew art. 147 i 148 § 1 (3) i 2 Kodeksu Karnego (patrz poniżej punkty 49 i 50). Sąd zastąpił odpowiedzialność karną Pani Marinovej grzywną administracyjną w wysokości 500 BGN (256 EUR). Częściowo uwzględnił powództwo nauczyciela o odszkodowanie, nakazując Pani Marinovej zapłacić jej 1 000 BGN (511 EUR) oraz odsetki. Nakazał również Pani Marinovej zapłacić koszty nauczyciela w wysokości 164 BGN (84 EUR) oraz część opłaty sądowej uiszczonej przez nauczyciela w wysokości 40 BGN (20 EUR). Sąd zauważył, że relacje między nauczycielem a Panią Marinovą od dawna były złe. Po zbadaniu ustaleń Agencji Ochrony Dziecka i organów ścigania w odniesieniu do skarg Pani Marinovej, sąd uznał, że jej zarzuty, z których pierwszy stał się znany dyrektorowi szkoły i doradcy pedagogicznemu w szkole, były fałszywe i w związku z tym zniesławiające. Sąd stwierdził również, nie podając podstawy dla tego wniosku, że Pani Marinova działała z bezpośrednim zamiarem. Ustalając wysokość grzywny, sąd wziął pod uwagę, między innymi, jej złą sytuację finansową. Pani Marinova odwołała się, argumentując, między innymi, że składanie skargi na funkcjonariusza publicznego do władz nie stanowi „rozpowszechniania” w rozumieniu art. 147 § 1 Kodeksu Karnego (patrz poniżej punkt 49). Takie skargi mogły w niektórych przypadkach być postrzegane jako fałszywe oskarżenie wbrew art. 286 Kodeksu (patrz poniżej punkt 54). Pani Marinova podkreśliła również, że nie ujawniła swoich zarzutów publicznie. W wyroku końcowym z 18 kwietnia 2007 roku Sąd Okręgowy w Dobrichu utrzymał w mocy wyrok sądu niższej instancji. Uznał, że zarzuty Pani Marinovej, jakoby nauczyciel znęcał się nad jej synem, nie znalazły potwierdzenia w ustaleniach Agencji Ochrony Dziecka ani w zeznaniach jej syna czy dyrektora, i stwierdził, że informacja jest „rozpowszechniana” w rozumieniu art. 147 § 1 Kodeksu Karnego, nawet jeśli tylko jedna osoba dowiedziała się o niej. Sąd uznał również, że zarzuty dotyczące telefonu komórkowego były fałszywe. Zgodził się, że oświadczenia w tym zakresie w skardze Pani Marinovej do policji stanowiły fałszywe oskarżenie i że sąd niższej instancji mylił się, kwalifikując je jako zniesławienie. Jednakże stwierdził, że w braku odwołania ze strony nauczyciela nie może uchylić tej części wyroku sądu niższej instancji. Utrzymał w mocy, bez podawania szczegółów, ustalenie sądu niższej instancji, że Pani Marinova działała z bezpośrednim zamiarem. Aby uzyskać zapłatę zasądzonego odszkodowania i kosztów, nauczyciel wszczął postępowanie egzekucyjne przeciwko Pani Marinovej. Nie jest jasne, jak się ono zakończyło.\n\nPan Zlatanov urodził się w 1963 roku i mieszka w Sofii. 28 lipca 2008 roku został zatrzymany przez dwóch funkcjonariuszy ruchu drogowego. Jeden z nich zapisał, że Pan Zlatanov nie zastosował się do znaku „STOP”. Pan Zlatanov zaprotestował, zapisując w protokole, że funkcjonariusz odmówił przedstawienia się, pachniał alkoholem i chwiejał się na nogach. W pisemnych wyjaśnieniach złożonych 5 sierpnia 2008 roku w Komisariacie Policji w Szabla, Pan Zlatanov powtórzył swoje zarzuty i powiedział, że funkcjonariusz zachowywał się agresywnie. Zarzuty Pana Zlatanova wywołały wewnętrzne dochodzenie, które uniewinniło funkcjonariusza od wszelkich nieprawidłowości. W grudniu 2008 roku funkcjonariusz wniósł prywatny akt oskarżenia przeciwko Panu Zlatanovowi w związku z tymi zarzutami. Domagał się również 5 000 BGN (2 556 EUR) zadośćuczynienia za krzywdy niemajątkowe. Wyrokiem z 6 marca 2009 roku Sąd Rejonowy w Kawarnie uznał Pana Zlatanova za winnego zniesławienia funkcjonariusza publicznego, wbrew art. 147 i 148 § 1 (3) i 2 Kodeksu Karnego (patrz poniżej punkty 49 i 50). Sąd zastąpił jego odpowiedzialność karną grzywną administracyjną w wysokości 500 BGN (256 EUR). Częściowo uwzględnił powództwo funkcjonariusza o odszkodowanie, nakazując Panu Zlatanowowi zapłacić mu 1 500 BGN (767 EUR) oraz odsetki. Nakazał również Panu Zlatanowowi zapłacić 60 BGN (30 EUR) opłat sądowych. Sąd szczegółowo przeanalizował wyniki wewnętrznego dochodzenia przeprowadzonego na skutek zarzutów Pana Zlatanova, testy przeprowadzone kilka godzin po incydencie 28 lipca 2008 roku wykazujące, że funkcjonariusz nie spożywał alkoholu, oraz dowody ustne drugiego funkcjonariusza obecnego na miejscu i przełożonego funkcjonariuszy. Uznał, że zarzuty Pana Zlatanova nie odpowiadały prawdzie. Uznał następnie, że Pan Zlatanov nie był pewien prawdziwości swoich zarzutów, ale mimo to zdecydował się je zgłosić, zarówno w protokole sporządzonym przez funkcjonariusza w trakcie incydentu 28 lipca 2008 roku, jak i w jego późniejszych pisemnych wyjaśnieniach. Pan Zlatanov odwołał się. Argumentował, między innymi, że jego oświadczenia, złożone w ramach wykonywania praw konstytucyjnych i skierowane wyłącznie do przełożonego funkcjonariusza, nie stanowiły „rozpowszechniania” w rozumieniu art. 147 § 1 Kodeksu Karnego (patrz poniżej punkt 49). Powołał się również, między innymi, na art. 10 Konwencji i orzecznictwo tego Trybunału w oparciu o ten przepis. W wyroku końcowym z 20 listopada 2009 roku Sąd Okręgowy w Dobrichu utrzymał w mocy wyrok sądu niższej instancji. Uznał za udowodnione, że funkcjonariusz nie wykazywał żadnych oznak upojenia alkoholowego, co w ocenie sądu oznaczało, że Pan Zlatanov był w pełni świadomy, że funkcjonariusz nie był pijany, ale mimo to zdecydował się postawić zarzuty, działając tym samym z bezpośrednim zamiarem zdyskredytowania funkcjonariusza. Te zarzuty, których celem było oczernienie funkcjonariusza, a jednocześnie uniewinnienie Pana Zlatanova od odpowiedzialności za wykroczenie drogowe zarejestrowane przez funkcjonariusza, nie mogły być usprawiedliwione prawem do obrony przed zarzutami karno-administracyjnymi ani prawem do wolności wypowiedzi. Sąd nakazał Panu Zlatanowowi zapłacić koszty funkcjonariusza dla postępowania odwoławczego w wysokości 512 BGN (262 EUR).\n\nPan Findulov urodził się w 1955 roku i mieszka w Burgas. 12 lipca 2009 roku Pan Findulov, który prowadził ciężarówkę, został zatrzymany przez dwóch funkcjonariuszy ruchu drogowego. Jeden z nich rzekomo zażądał łapówki. Pan Findulov obiecał przynieść mu pieniądze za dziesięć minut i zostawił funkcjonariuszom swoją dowód osobisty i dokumenty pojazdu. Następnie zadzwonił na policję i poinformował dyżurnego funkcjonariusza o incydencie. 23 lipca oraz 3 i 14 sierpnia 2009 roku Pan Findulov złożył skargi do Inspektoratu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Rzecznika Praw Obywatelskich Republiki i Ministra Spraw Wewnętrznych, twierdząc, że jeden z funkcjonariuszy, którzy go zatrzymali, a którego tożsamości nie znał, zażądał łapówki i zatrzymał jego dokumenty. 13 sierpnia 2009 roku Regionalna Dyrekcja MSW w Burgas odpowiedziała Panu Findulovowi, że jego skarga jest bezzasadna. Według Pana Findulova, 14 września 2009 roku znalazł swoją dowód osobisty w skrzynce pocztowej. Dokumenty pojazdu nigdy nie zostały odzyskane. W decyzji z 12 sierpnia 2009 roku Wydział Ruchu Drogowego Regionalnej Dyrekcji MSW w Burgas stwierdził, na podstawie raportu dwóch funkcjonariuszy ruchu drogowego sporządzonego w nieobecności Pana Findulova, że nie używał pasów bezpieczeństwa, że jedna z opon jego ciężarówki była zużyta, że odmówił badania trzeźwości i że odjechał w nieznanym kierunku. Nałożył na Pana Findulova dwie grzywny administracyjne w wysokości 50 BGN i jedną grzywnę administracyjną w wysokości 500 BGN, odebrał mu dwadzieścia pięć punktów karnych z prawa jazdy oraz zabronił mu prowadzenia pojazdów silnikowych przez dwanaście miesięcy. Pan Findulov wystąpił o sądową kontrolę tej decyzji. 30 listopada 2009 roku Sąd Rejonowy w Burgas uznał, że przeciwko grzywnom 50 BGN nie przysługuje odwołanie i umorzył postępowanie w tej części. Uchylił resztę decyzji z 12 sierpnia 2009 roku, uznając, że raport funkcjonariuszy ruchu drogowego nie został doręczony Panu Findulovowi. W wyroku końcowym z 25 marca 2010 roku Sąd Administracyjny w Burgas utrzymał ten wyrok w mocy. W nieokreślonym dniu 2009 roku funkcjonariusz oskarżony przez Pana Findulowa o żądanie łapówki wniósł prywatny akt oskarżenia przeciwko niemu w związku z tym zarzutem. Domagał się również 10 000 BGN (5 113 EUR) zadośćuczynienia za krzywdy niemajątkowe. Wyrokiem z 11 maja 2010 roku Sąd Rejonowy w Burgas uznał Pana Findulowa za winnego zniesławienia funkcjonariusza publicznego, wbrew art. 147 i 148 § 1 (3) i 2 Kodeksu Karnego (patrz poniżej punkty 49 i 50). Skazał go na grzywnę w wysokości 5 000 BGN (2 556 EUR) i publiczną naganę. Częściowo uwzględnił powództwo funkcjonariusza o odszkodowanie, nakazując Panu Findulowowi zapłacić mu 3 000 BGN (1 534 EUR). Nakazał również Panu Findulowowi zapłacić 120 BGN (61 EUR) opłat sądowych. Sąd zauważył, że w swoich skargach Pan Findulov nie podał nazwiska funkcjonariusza, ale uznał, że był on możliwy do zidentyfikowania na podstawie skarg, które wyraźnie twierdziły, że zażądał on łapówki, tym samym oskarżając go o przestępstwo przed osobami trzecimi. Przestępstwo zniesławienia nie wymagało, aby te osoby trzecie – przełożeni funkcjonariusza – faktycznie wierzyły w zarzuty lub podjęły jakiekolwiek działania w związkuz nimi. Pan Findulov, który na mocy art. 147 § 2 Kodeksu Karnego (patrz powyżej punkt 49) ponosił ciężar dowodu w tym zakresie, nie udowodnił, że funkcjonariusz faktycznie żądał łapówki. Sąd stwierdził następnie, nie wyjaśniając powodów tego wniosku, że Pan Findulow działał z bezpośrednim zamiarem. Orzekając karę, sąd zauważył, że nie może zastąpić odpowiedzialności karnej Pana Findulowa karą administracyjną, ponieważ jest to jednorazowa możliwość, a Pan Findulow skorzystał wcześniej z zaniechania jego odpowiedzialności karnej w związku z wykroczeniem drogowym. Ustalając wysokość zadośćuczynienia niemajątkowego dla funkcjonariusza, sąd zauważył, że zarzuty Pana Findulowa były szczególnie szkodliwe. Pan Findulow odwołał się. W wyroku końcowym z 14 lipca 2010 roku Sąd Okręgowy w Burgas utrzymał w mocy wyrok sądu niższej instancji. Całkowicie zgodził się z argumentacją podaną przez ten sąd, dodając, że Pan Findulow był w pełni świadomy, że jego zarzuty przeciwko funkcjonariuszowi były fałszywe, ale mimo to zdecydował się go zniesławić. Sąd nakazał również Panu Findulowowi zapłacić 250 BGN (128 EUR) poniesionych przez funkcjonariusza kosztów postępowania odwoławczego. Publiczna naganę została wykonana, jak nakazał sąd, poprzez ogłoszenie skazania i wyroku Pana Findulowa w lokalnej stacji radiowej. Aby uzyskać zapłatę zasądzonego odszkodowania i kosztów, funkcjonariusz wszczął postępowanie egzekucyjne przeciwko Panu Findulowowi. Nie jest jasne, jak się ono zakończyło.\n\nPan Dinchev urodził się w 1943 roku. Pani Dincheva urodziła się w 1947 roku. Oboje mieszkają w Łoweczu. Mieli oni długotrwały konflikt z sąsiadami. 14 listopada 2009 roku napięcia nasiliły się i Państwo Dinchevi wezwali policję, skarżąc się, że zostali zaatakowani przez sąsiadów. Dwaj funkcjonariusze przybyli i ostrzegli jednego z sąsiadów, aby nie nękał skarżących. 17 listopada 2009 roku Państwo Dinchevi złożyli skargę do szefa Rejonowej Dyrekcji Policji w Łoweczu na funkcjonariuszy, twierdząc, że nie wykazali zainteresowania incydentem i nie ochronili ich, zamiast tego zapraszając agresorów do radiowozu i „mamrocząc z nimi”. Państwo Dinchevi wysłali kopie skargi do Rejonowej Prokuratury w Łoweczu, szefa Straży Pożarnej w Łoweczu i Ministra Spraw Wewnętrznych. 4 grudnia 2009 roku szef Rejonowej Dyrekcji Policji w Łoweczu poinformował Państwa Dinchevi, że wewnętrzne dochodzenie ustaliło, że ich skarga jest bezzasadna. W nieokreślonym dniu 2010 roku funkcjonariusze wnieśli prywatny akt oskarżenia i powództwa o odszkodowanie przeciwko Państwu Dinchevi. Wyrokiem z 20 października 2010 roku Sąd Rejonowy w Łoweczu uznał Państwa Dinchevi za winnych zniesławienia funkcjonariuszy publicznych, wbrew art. 147 i 148 § 1 (3) i 2 Kodeksu Karnego (patrz poniżej punkty 49 i 50). Skazał każdego z nich na grzywnę w wysokości 2 500 BGN (1 278 EUR) i publiczną naganę. Naganę miała zostać wykonana poprzez ogłoszenie skazania i wyroku w lokalnej stacji radiowej. Sąd również częściowo uwzględnił powództwa funkcjonariuszy o odszkodowanie, nakazując skarżącym zapłacić każdemu z nich 400 BGN (205 EUR). W wyniku odwołania, w wyroku końcowym z 18 kwietnia 2011 roku Sąd Okręgowy w Łoweczu utrzymał wyrok skazujący z podobnym uzasadnieniem, ale zmniejszył grzywnę nałożoną na każdego skarżącego do 1 500 BGN (764 EUR). Po tym, jak Rząd został powiadomiony o wniosku (patrz powyżej punkt 4), zwrócił uwagę sprawy Państwa Dinchevi Głównego Prokuratora. W grudniu 2012 roku p.o. Głównego Prokuratora poprosił Sąd Najwyższy Kasacyjny o wznowienie postępowania, uchylenie wyroków przeciwko Państwu Dinchevi i ich uniewinnienie. Złożył wniosek, że oświadczenia w ich skardze na funkcjonariuszy nie były zniesławiające, lecz po prostu wyrazem ich niezadowolenia ze sposobu, w jaki funkcjonariusze pełnili swoje obowiązki. W świetle orzecznictwa tego Trybunału i orzecznictwa Sądu Najwyższego Kasacyjnego, funkcjonariusze publiczni mogą legitymie podlegać wzmocnionej krytyce. Uznanie, jak zrobiły to sądy w Łoweczu, że krytyczne oświadczenia w skargach przeciwko takim funkcjonariuszom są zniesławiające, oznaczałoby, że zdecydowana większość roszczeń i skarg składanych do sądów i organów ścigania przez osoby niebędące prawnikami mogłaby prowadzić do sankcji karnych. W wyroku końcowym z 7 marca 2013 roku (roz. nr 104 z 07.03.2013 r., sygn. akt nr 178/2013 r., SNK, III n.o.), Sąd Najwyższy Kasacyjny uwzględnił wniosek, wznowił postępowanie, uchylił dwa wyroki, uniewinnił Państwa Dinchevi i oddalił powództwa o odszkodowanie przeciwko nim. Uznał, że ich czyny nie stanowiły przestępstwa. Oświadczenia w ich skargach były wyrazem ich niezadowolenia ze sposobu, w jaki funkcjonariusze pełnili swoje obowiązki, oraz realizacją ich praw konstytucyjnych do składania skarg do władz, wyrażania opinii i obrony swoich praw. Oświadczenia te były sądami wartościującymi, których nie można było udowodnić ani obalić, i nie można ich było uznać za zniesławiające. Zniesławienie może polegać jedynie na przypisaniu konkretnych negatywnych faktów. Oświadczenia nie rodziły również odpowiedzialności odszkodowawczej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166480", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1962 i 1951 roku i mieszkają w Lunga i Corjova, w regionie Naddniestrza w Mołdawii. Tło sprawy, w tym zbrojny konflikt naddniestrzański z lat 1991–1992 oraz wydarzenia późniejsze, zostało opisane w sprawie Ilaşcu i inni przeciwko Mołdawii i Rosji ([Wielka Izba], nr 48787/99, §§ 28–185, ECHR 2004‑VII) oraz w sprawie Catan i inni przeciwko Republice Mołdawii i Rosji ([Wielka Izba], nr 43370/04, 8252/05 i 18454/06, §§ 8–42, ECHR 2012). Niniejsza sprawa dotyczy konfiskaty i/lub ukarania grzywną skarżących za nieprzestrzeganie przepisów celnych narzuconych przez władze samozwańczej „Naddniestrzańskiej Republiki Mołdawskiej” („NRM”). Obaj skarżący używali samochodów zarejestrowanych u władz Republiki Mołdawii i posiadali mołdawskie tablice rejestracyjne. Podobnie jak wielu innych mieszkańców „NRM”, skarżący odmówili używania tablic rejestracyjnych wydanych przez władze „NRM”, które nie są uznawane przez żaden kraj i co oznacza, że samochody zarejestrowane z ich użyciem nie mogą opuścić terytorium Mołdawii. W listopadzie 2004 r. władze „NRM” przyjęły nowe zasady, zgodnie z którymi każdy samochód z tablicami rejestracyjnymi innymi niż „NRM” mógł wjechać na terytorium „NRM” dopiero po uiszczeniu cła za tymczasowy wjazd do „NRM”. Nieprzestrzeganie nowych zasad było karane grzywną, która mogła wynosić nawet pełną wartość samochodu. 27 stycznia 2005 r. skarżący jechał samochodem (pierwszy samochód) ze swojej wsi na prawy brzeg Dniestru, gdy został zatrzymany przez celnika „NRM”, który zajął jego samochód z powodu, że taki samochód z mołdawskimi tablicami nie został zarejestrowany u władz celnych „NRM” i nie zapłacono cła za jego tymczasowe użytkowanie na terytorium „NRM”. Decyzją z 9 lutego 2005 r. szefa dubosarskiego („NRM”) urzędu celnego skarżący został zobowiązany do zapłacenia grzywny w wysokości 2725 naddniestrzańskich rubli, równej dwudziestu procentom wartości samochodu, aby móc go odzyskać. W nieokreślonym dniu skarżący pożyczył samochód od przyjaciela (drugi samochód), który również miał mołdawskie tablice rejestracyjne, i zarejestrował go u władz celnych „NRM”, płacąc cło. Rejestracja miała wygasnąć 30 sierpnia 2005 r. W dniu wygaśnięcia, ponieważ skarżący był chory, wysłał syna, aby przedłużyć okres rejestracji samochodu u władz celnych „NRM”. Jednak odmówiono rejestracji samochodu z powodu, że skarżący musiał być obecny osobiście. Skarżący poszedł następnego dnia, tylko po to, by mieć zajęty samochód za niezarejestrowanie go w wyznaczonym terminie. Decyzją z 12 października 2005 r. dubosarskiego urzędu celnego skarżący został zobowiązany do zapłacenia 4275 naddniestrzańskich rubli, kwoty równej pięćdziesięciu procentom wartości samochodu, aby móc go odzyskać. Skarżący zaskarżył decyzję z 9 lutego 2005 r. przed sądami „NRM”, argumentując, między innymi, że przejeżdżał przez punkt kontrolny od 2002 r. i że nikt nie poinformował go o konieczności płacenia jakichkolwiek opłat celnych. Co więcej, ostatni raz przekroczył punkt kontrolny dopiero dwa dni przed konfiskatą jego samochodu. Decyzją z 8 grudnia 2005 r. Sąd Rejonowy w Dubosarach odrzucił odwołanie pierwszego skarżącego od decyzji dubosarskiego urzędu celnego z 9 lutego 2005 r. dotyczącej jego pierwszego samochodu. W rezultacie skarżący zdecydował się nie zaskarżać decyzji z 12 października 2005 r. w sądach „NRM”. Skarżący złożył również skargę do władz mołdawskich, które wszczęły postępowanie karne w sprawie bezprawnego zajęcia jego samochodu. Zgodnie z materiałami przedłożonymi przez Rząd Mołdawii, śledztwo karne zostało zawieszone 14 grudnia 2009 r., ponieważ nie udało się zidentyfikować sprawców. Z akt sprawy wynika, że skarżący nigdy nie odzyskał swoich samochodów od władz „NRM”. Skarżący miał zajęty samochód 28 lutego 2007 r. z powodu nieopuszczenia terytorium Naddniestrza przed wygaśnięciem rejestracji u władz celnych „NRM”. Był zobowiązany zapłacić równowartość około 30 euro (EUR), aby móc odzyskać samochód. Skarżący zapłacił pieniądze i odzyskał samochód 30 marca 2007 r. Nie kwestionował decyzji władz celnych „NRM” przed sądami „NRM”. Skarżący złożył również skargę do władz Mołdawii. Wynika, że 6 marca 2007 r. dubosarski komendant policji skierował list do współprzewodniczącego Wspólnej Komisji Kontroli („WKK”) (patrz paragraf 18 poniżej), informując go o incydencie z 28 lutego 2007 r. oraz że mołdawska inicjatywa zbadania sprawy samochodu drugiego skarżącego została zignorowana przez pozostałych członków WKK, w tym przez przedstawiciela Rosji. W liście z 13 marca 2007 r. Minister ds. Reintegracji Republiki Mołdawii poinformował drugiego skarżącego o odmowie członków WKK z Naddniestrza i Rosji zbadania incydentu dotyczącego zajęcia jego samochodu. Drugi skarżący został również poinformowany, że Ministerstwo ds. Reintegracji zwróciło uwagę ambasadorów Stanów Zjednoczonych, Unii Europejskiej i Ukrainy w Kiszyniowie na sprawę skarżącego. Ogólne zagadnienie dotyczące poszanowania praw człowieka w Naddniestrzu zostało podniesione przez przedstawiciela Mołdawii przy OBWE 8 marca 2007 r. W liście z 7 marca 2007 r. skarżący został poinformowany przez Prokuraturę Republiki Mołdawii, że nie posiada ona niezbędnych środków do rozwiązania problemu zajęcia jego samochodu przez władze „NRM”. 21 lipca 1992 r. prezydenci Federacji Rosyjskiej i Republiki Mołdawii podpisali w Moskwie porozumienie mające na celu zakończenie konfliktu zbrojnego w regionie Naddniestrza Mołdawii. Na mocy porozumienia utworzono strefę bezpieczeństwa między stronami konfliktu oraz powołano Wspólną Komisję Kontroli do monitorowania wdrażania porozumienia w strefie bezpieczeństwa. WKK składa się z przedstawicieli Rosji, Republiki Mołdawii i samozwańczej Republiki Naddniestrza. Jakiekolwiek decyzje podjęte przez WKK muszą mieć zgodę wszystkich stron (szczegółowe informacje patrz Ilaşcu i inni przeciwko Mołdawii i Rosji [Wielka Izba], nr 48787/99, §§ 87–91, ECHR 2004‑VII). W sprawie Catan i inni przeciwko Republice Mołdawii i Rosji ([Wielka Izba], nr 43370/04, 8252/05 i 18454/06, §§ 64–73, ECHR 2012 (fragmenty)) Trybunał podsumował treść różnych raportów organizacji międzyrządowych i pozarządowych dotyczących sytuacji w regionie Naddniestrza Mołdawii oraz rosyjskiego personelu wojskowego i sprzętu stacjonującego tam w latach 2003–2009. Podsumował również odpowiednie przepisy prawa międzynarodowego (tamże, §§ 74–76).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166055", "text": "Wnioskodawcy są właścicielami domu przy ul. Wagon Street 4 w Rabat na Malcie, który odziedziczyli po swoim zmarłym ojcu w 1997 roku. Jest to dom narożny o powierzchni około 82 metrów kwadratowych. Wnioskodawcy twierdzili, że w nieokreślonym dniu 1987 roku pewien C.C. włamał się do domu i zaczął tam mieszkać ze swoją rodziną bez tytułu prawnego. Ich twierdzenie nie zostało udowodnione przed sądami krajowymi. Zmarły ojciec wnioskodawców wszczął postępowanie sądowe w celu eksmisji C.C. Zdaniem wnioskodawców C.C. próbował usankcjonować swoją pozycję, zabiegając o podjęcie działań przez władze. Kilka dni przed wyborami powszechnymi, 14 kwietnia 1987 r., rząd Malty wydał nakaz rekwizycji (nr 1031) na mocy ustawy o mieszkaniach, rozdział 125 praw Malty, w odniesieniu do tej nieruchomości. Władze przydzieliły nieruchomość C.C. Tym samym, od 30 kwietnia 1987 r., C.C. posiadał tytuł prawny do domu. Na skutek licznych skarg byłego właściciela, 2 czerwca 1987 r. cofnięto rekwizycję nieruchomości. Zmarły ojciec wnioskodawców ponownie wszczął postępowanie sądowe o eksmisję C.C., który nie posiadał już tytułu do nieruchomości. Sprawa ta została wycofana z powodu błędu pisarskiego w nazwisku powoda. Po poprawieniu błędu postępowanie zostało wznowione we wrześniu 1987 r. Tymczasem wniosek o zabezpieczenie (mandat ta’ inibizzjoni) zakazujący C.C. dokonywania zmian strukturalnych w nieruchomości oraz wchodzenia do niej został uwzględniony częściowo, a mianowicie w zakresie prac. 8 czerwca 1988 r., w oczekiwaniu na wyrok sądu powszechnego w sprawie eksmisji, rząd Malty ponownie zarekwirował nieruchomość na podstawie nakazu o tym samym numerze co pierwsza rekwizycja (nr 1031) i przydzielił ją C.C. W konsekwencji, na skutek działań Państwa, Sąd Pokoju (w swoim cywilnym zakresie kompetencji) wyrokiem z 18 stycznia 1991 r. oddalił powództwo wniesione przez poprzednika wnioskodawców. Uznał on, że skoro nieruchomość została ponownie zarekwirowana i jest obecnie administrowana przez Urząd Mieszkalnictwa, który przydzielił ją C.C., sąd nie może już rozpoznawać roszczeń zgłoszonych przez powoda. Nakazał jednak zwycięskiemu pozwanemu zapłatę kosztów postępowania. Czynsz ustalony przez władze wynosił około 35 euro (EUR) rocznie. Poprawki wprowadzone Ustawą X z 2009 r. zwiększyły czynsz płacony za nieruchomości zarekwirowane do maksymalnie 185 EUR rocznie, co może być podwyższane co trzy lata. Wnioskodawcy odmawiali przyjmowania takiego czynszu lub uznania C.C. za najemcę, aby nie szkodzić swojej sprawie. Zdaniem Rządu najemca deponował czynsz w sądzie; jednakże, zdaniem wnioskodawców, po przeszukaniu odpowiednich rejestrów sądowych, żadne takie harmonogramy depozytów nigdy nie zostały złożone. Zgodnie z wyceną z stycznia 2011 r. sporządzoną przez biegłego wyznaczonego przez wnioskodawców, wartość sprzedaży nieruchomości wynosiła 230 000 EUR, a ze względu na jej lokalizację miała ona potencjał komercyjny. Szacunek ten był jednak oparty na założeniu, że biegły widział nieruchomość tylko z zewnątrz i polegał na opisach wnioskodawców. Biegły Rządowy (który miał dostęp do nieruchomości) wycenił ją na cenę sprzedaży 153 000 EUR. Kwestionowane ograniczenia nie miały zastosowania do umów najmu zawartych po 1 czerwca 1995 r. 15 września 2008 r. wnioskodawcy wszczęli postępowanie o konstytucyjne środki zadośćuczynienia. Wnieśli powództwo przeciwko Dyrektorowi Mieszkalnictwa Społecznego. Urząd Mieszkalnictwa oraz C.C. zostali później dołączeni do postępowania. Wnioskodawcy skarżyli się, że nakaz rekwizycji naruszył ich prawa wynikające z Artykułu 1 Protokołu Nr 1 do Konwencji. Wnieśli o przyznanie im przez sąd odpowiedniego odszkodowania odzwierciedlającego rozsądny czynsz od 8 czerwca 1988 r. do daty orzeczenia oraz wszelkich strat poniesionych w wyniku niemożności zagospodarowania nieruchomości. Dalsze wnioski dotyczyły nakazania przez sąd zwolnienia nieruchomości wolnej od obciążeń lub, jeśli to niemożliwe, ustalenia sprawiedliwych warunków w odniesieniu do nieruchomości i sprawiedliwego czynszu na przyszłość. Na koniec poprosili sąd o wydanie wszelkich innych nakazów lub zarządzeń w celu zapewnienia poszanowania ich praw podstawowych. Wyrokiem z 9 grudnia 2010 r. Sąd Cywilny (Izba Pierwsza) działający w zakresie jurysdykcji konstytucyjnej orzekł na korzyść wnioskodawców. Odnosząc się do podniesionych zarzutów wstępnych, sąd uznał, że nie było konieczne zawiadomienie również Prokuratora Generalnego – wymóg ten miał na celu zapewnienie obecności przedstawiciela departamentu rządowego, ryzyko nieobecności zostało wyeliminowane, gdyby zawiadomiono Prokuratora Generalnego, który musiał zapewnić prawników dla obrony departamentu. W niniejszej sprawie nie istniało takie ryzyko, a zatem brak zawiadomienia go nie spowodował nieważności powództwa. Wnioskodawcy cierpieli na ciągłe naruszenie od 1988 r., ponieważ pozostawali pozbawieni swojej nieruchomości, a tym samym mieli interes prawny w wytoczeniu powództwa. Ponadto wnioskodawcy nie mieli dostępnych żadnych innych środków odwoławczych. Istotnie, ich powództwo o eksmisję C.C. zostało oddalone z powodu niemożności kontynuowania takiego działania, gdy nieruchomość została zarekwirowana, a żaden inny środek nie mógł zaoferować wnioskodawcom odszkodowania za naruszenie ich praw własności. Co do meritum sprawy, Sąd Cywilny (Izba Pierwsza) stwierdził naruszenie praw wnioskodawców wynikających z Artykułu 1 Protokołu Nr 1 do Konwencji, w zakresie w jakim wnioskodawcy byli dotknięci środkiem przez wiele lat, podczas których przysługiwało im jedynie 35 EUR rocznie. Sąd wyraził również wątpliwości co do interesu publicznego tego środka. Było to zgodne z ustaleniami Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w podobnych okolicznościach w sprawach Ghigo przeciwko Malcie (nr 31122/05, 26 września 2006 r.) oraz Fleri Soler i Camilleri przeciwko Malcie (nr 35349/05, ETPC 2006‑X). Przyznał wnioskodawcom kwotę 8 000 EUR tytułem odszkodowania na podstawie zasad słuszności (arbitrio boni viri) oraz nakazał zwrot nieruchomości wolnej od obciążeń wnioskodawcom w ciągu trzech miesięcy. Sąd uznał, że ma uprawnienie i obowiązek podjęcia takich działań na mocy Artykułu 4 (2) Ustawy o Konwencji Europejskiej (patrz odpowiednie prawo krajowe), w celu położenia kresu skutkom naruszenia doznawanego przez wnioskodawców. Sytuacja ta trwałaby nadal w przypadku braku ingerencji ustawodawczej. Koszty miały zostać pokryte przez pozwanych. Pozwani odwołali się zarówno w zakresie zarzutów wstępnych, jak i co do meritum. Prokurator Generalny również odwołał się w tej samej sprawie, dołączając tym samym do postępowania w fazie odwoławczej jako strona trzecia na podstawie swojego interesu w sprawie (appell ta’ terz). Wnioskodawcy odwołali się jedynie w zakresie przyznanego odszkodowania, które uznali za zbyt niskie w świetle wartości przedmiotu sporu. Zdaniem wnioskodawców, przed Sądem Konstytucyjnym ustnie zwrócili się do Przewodniczącego Sądu Konstytucyjnego o wyłączenie się z rozpoznawania sprawy (na podstawie Artykułu 734 Kodeksu Organizacji i Postępowania Cywilnego). W chwili wszczęcia postępowania był on Prokuratorem Generalnym, a tym samym głównym prawnikiem odpowiedzialnym za obronę dwóch współpozwanych w sprawie wnioskodawców. Był również prawnikiem doradzającym Rządowi przy sporządzaniu i wprowadzaniu Ustawy X z 2009 r. Jednakże, zdaniem wnioskodawców, Przewodniczący Sądu Konstytucyjnego odmówił wyłączenia się. Rząd zauważył, że nie zostało to wspomniane w akcie sprawy. Wyrokiem z 25 listopada 2011 r. Sąd Konstytucyjny utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji w zakresie zarzutów wstępnych i meritum, ale zmienił przyznane zadośćuczynienie. Sąd Konstytucyjny zauważył, między innymi, że wszelkie dostępne zwykłe środki odwoławcze, takie jak postępowanie o kontrolę sądową czy postępowanie przed Radą Regulacji Czynszów, nie były odpowiednie w takich okolicznościach. Co do meritum, uznał, że środek kontroli użytkowania był legalny i dążył do realizacji uzasadnionego celu w interesie publicznym, mianowicie zakwaterowania społecznego dla C.C., który – jak się okazało – uzyskał tytuł prawny do nieruchomości poprzez rekwizycję i tym samym nie mógł być uważany za samowolnego zajmującego. Mimo braku wyceny czynszu nieruchomości, było jasne, że nawet dla małego domu czynsz w wysokości 3 EUR miesięcznie (35 EUR rocznie do 2010 r.) był niezwykle niski i nie mógł być uznany za sprawiedliwy. Ta sytuacja trwała ponad dwadzieścia dwa lata. W konsekwencji wnioskodawcy ponieśli nieproporcjonalne obciążenie, ponieważ wymóg proporcjonalności nie został spełniony. W zakresie zadośćuczynienia Sąd Konstytucyjny zwiększył odszkodowanie do 14 000 EUR, ale uchylił część wyroku nakazującą zwrot nieruchomości. Uznał, że skoro rekwizycja była legalna i w interesie publicznym, zadaniem sądu było naprawienie braku sprawiedliwej równowagi, ale nie był on zobowiązany do uchylenia nakazu rekwizycji. Powołując się na krajowe orzecznictwo, stwierdził następująco:\n „... chociaż ten [konstytucyjny] sąd ma szeroki zakres swobody w wydawaniu jakichkolwiek nakazów, które może uznać za istotne w celu ochrony Artykułów 33 do 45 Konstytucji oraz praw człowieka i podstawowych wolności zdefiniowanych w Konwencji, taka swoboda nie była nieograniczona i była ograniczona przez system sądowy kraju, który nie pozwalał temu sądowi [jurysdykcji konstytucyjnej] zmieniać praw krajowych, ani nie mógł uczynić obowiązkowym działania, które zgodnie z prawem krajowym było uznaniowe, ani nie mógł nakazać Urzędowi Mieszkalnictwa zapłaty czynszu lub odszkodowania o wyższej wartości niż przewidziana w odpowiednim prawie. Odszkodowanie, jeśli w ogóle, które może zostać wypłacone przez ten sąd [jurysdykcji konstytucyjnej], jest odszkodowaniem za stwierdzone naruszenie.”\nCo do wysokości odszkodowania, Sąd Konstytucyjny zauważył, że w takich przypadkach, biorąc pod uwagę uzasadniony cel, nie był zobowiązany do stosowania wartości rynkowych. W niniejszej sprawie sąd wziął pod uwagę kwoty zazwyczaj przyznawane przez Europejski Trybunał Praw Człowieka, niską kwotę należnego czynszu, odpowiedni okres od 1988 r. do dnia dzisiejszego, brak dostępności ekspertyzy wartości czynszowej nieruchomości, fakt że wnioskodawcy wnieśli pozew w 2008 r. oraz że korzystniejszy nakaz sądu pierwszej instancji był uchylany. Każda ze stron miała zapłacić swoją część kosztów postępowania. Zdaniem wnioskodawców, w nieokreślonym dniu C.C. zmarł, a jego córka, L.B., przejęła posiadanie nieruchomości i stała się jej użytkowniczką. Następnie Departament Mieszkalnictwa Społecznego zapewnił L.B. alternatywne mieszkanie, do którego się przeprowadziła. Mimo opróżnienia nieruchomości, władze nie cofnęły jej rekwizycji. W nieokreślonym dniu L.B. powróciła do nieruchomości. Wnioskodawcy twierdzili, że powyższe informacje zwróciły ich uwagę w styczniu 2014 r. Ich prośby do władz (kopie przesłane do Sądu) o oficjalne dokumenty wyjaśniające szczegółowo powyższy przebieg wydarzeń pozostały bez odpowiedzi. Wnieśli zatem protest sądowy sprzeciwiający się postępowaniu władz i bezprawnemu zajęciu ich nieruchomości przez L.B. Rząd stwierdził, że powyższe zarzuty były nieuzasadnione.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166486", "text": "Skarżący urodził się w 1972 roku. W chwili zdarzeń będących podstawą niniejszego wniosku był zatrzymany w Centrum Deportacji Cudzoziemców w Gaziantep („Centrum Deportacji w Gaziantep”). Jego obecny adres jest nieznany. W 2000 roku skarżący uciekł do Turcji, ponieważ był poszukiwany przez rosyjskie władze. Wydaje się, że krótko przed ucieczką stracił prawą nogę w wyniku ataku bombowego na meczet w Czeczenii. Po jego wyjeździe z Rosji rosyjskie władze wszczęły przeciwko skarżącemu postępowanie karne przed Sądem Miejskim w Czerkiesku z następujących zarzutów: (i) udział w zbrojnym powstaniu i członkostwo w uzbrojonej organizacji mającej na celu obalenie porządku konstytucyjnego i naruszenie integralności terytorialnej Federacji Rosyjskiej oraz (ii) posiadanie broni palnej i amunicji. Wydaje się, że Sąd Miejski w Czerkiesku wydał nakaz aresztowania skarżącego zaocznie. 24 stycznia 2008 r. skarżący został zatrzymany przez policję w Stambule w ramach operacji przeciwko Al-Kaidzie. Następnie został przewieziony do Gaziantep, gdzie na mocy nakazu Sądu Pokoju w Gaziantep osadzono go w areszcie śledczym w Zakładzie Karnym typu H w Gaziantep. W nieokreślonym dniu wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącemu przed Sądem Okręgowym w Adanie. 28 stycznia 2009 r. Sąd Okręgowy w Adanie zarządził zwolnienie skarżącego z Zakładu Karnego typu H w Gaziantep. W aktach sprawy nie ma dalszych informacji co do wyniku postępowania karnego. Po zwolnieniu z więzienia 28 stycznia 2009 r. skarżący został umieszczony w areszcie w Centrum Deportacji w Gaziantep, które podlega Dyrekcji Bezpieczeństwa w Gaziantep. W nieokreślonym dniu rosyjskie władze zwróciły się z wnioskiem o ekstradycję skarżącego. 3 kwietnia 2009 r. Sąd Okręgowy w Gaziantep odrzucił ten wniosek, uznając, że zarzucane czyny mają charakter polityczny i że na mocy prawa międzynarodowego i krajowego domniemani sprawcy takich czynów nie mogą być ekstradowani. 23 października 2009 r. skarżący złożył wniosek o azyl w biurze gubernatora w Gaziantep. 26 kwietnia 2010 r. skarżący został poinformowany, że jego wniosek został odrzucony. W międzyczasie, 8 kwietnia 2010 r., skarżący złożył petycję do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych („Ministerstwo”), w której wnosił o zwolnienie i przyznanie zezwolenia na pobyt. Wnioski skarżącego zostały oddalone przez Ministerstwo. Zażalenie skarżącego na tę decyzję zostało również oddalone przez Ministerstwo 10 czerwca 2010 r. 24 lipca 2010 r. skarżący został zwolniony z Centrum Deportacji w Gaziantep pod warunkiem opuszczenia Turcji w ciągu piętnastu dni. Wydaje się, że skarżący opuścił Turcję krótko po zwolnieniu. Zgodnie z informacjami zawartymi w aktach sprawy, skarżący spotkał się ze swoim prawnikiem łącznie dziewięć razy w okresie od 3 marca 2009 r. do 27 lipca 2010 r. podczas pobytu w Centrum Deportacji w Gaziantep.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166685", "text": "Skarżący urodził się w 1980 roku i mieszka w Moskwie. Przed prywatyzacją mieszkanie o powierzchni 31,1 m² przy ul. Ławoczkina 12-5 w Moskwie było własnością miasta Moskwy. Sh. zamieszkiwała tam jako najemca na podstawie umowy najmu społecznego z miastem. 17 maja 2003 r. Sh. zmarła. 25 lipca 2003 r. były chłopak Sh., Un., i nieznana osoba podszywająca się pod Sh. zawarli związek małżeński w obwodzie tambowskim. Następnie Un. zwrócił się do lokalnego biura mieszkalnictwa, gdzie przedstawił akt małżeństwa i został zarejestrowany jako zamieszkujący w mieszkaniu Sh. na podstawie najmu. 31 października 2003 r. prawo własności do mieszkania zostało przeniesione na Un. w ramach programu prywatyzacji. 25 grudnia 2003 r. transakcja prywatyzacji i prawo własności Un. do mieszkania zostały zarejestrowane przez Moskiewski Komitet Miejski ds. Rejestracji Transakcji Nieruchomościami („Komitet Rejestracji Miejskiej”). W nieokreślonym dniu prokuratura wszczęła śledztwo karne w sprawie działań Un. dotyczących mieszkania, a 5 maja 2005 r. Sąd Rejonowy w Golowinskim w Moskwie uznał go za winnego oszustwa i skazał na karę pozbawienia wolności. Mieszkanie zostało przeniesione do Departamentu Mieszkalnictwa Miasta Moskwy („Departament Mieszkalnictwa”). 30 sierpnia 2005 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo złożone przez prokuratora w imieniu władz miasta i nakazał unieważnienie aktu małżeństwa Un. i umowy prywatyzacji oraz unieważnienie jego prawa własności do mieszkania. Strony nie odwołały się od tego wyroku i on stał się prawomocny. Gdy Un. został zwolniony w 2011 r., po odbyciu kary pozbawienia wolności za oszustwo, władze miasta nie powiadomiły jeszcze Komitetu Rejestracji Miejskiej o wyrokach z 5 maja i 30 sierpnia 2005 r. Un. był więc nadal oficjalnie zarejestrowany jako właściciel mieszkania i 28 października 2011 r. sprzedał mieszkanie S. 8 listopada 2011 r. Komitet Rejestracji Miejskiej zarejestrował umowę sprzedaży i prawo własności S. do mieszkania. 22 grudnia 2011 r. S. sprzedał mieszkanie skarżącemu. Umowa sprzedaży została zarejestrowana przez Komitet Rejestracji Miejskiej 29 grudnia 2011 r. Skarżący wprowadził się i zamieszkiwał w mieszkaniu ze swoją dziewczyną. W nieokreślonym dniu Departament Mieszkalnictwa wniósł powództwo cywilne przeciwko skarżącemu, domagając się m.in. (1) unieważnienia prawa własności skarżącego do mieszkania i jego eksmisji oraz (2) zwrotu mieszkania na rzecz Miasta Moskwy. 30 października 2012 r. Sąd Rejonowy rozpoznał sprawę. Uznał, że skarżący był nabywcą w dobrej wierze mieszkania. Niemniej jednak, powołując się na art. 302 rosyjskiego Kodeksu Cywilnego, sąd uwzględnił powództwo Departamentu Mieszkalnictwa, wskazując, że skarżącemu pozostaje możliwość wniesienia powództwa przeciwko S. w celu ochrony jego praw. Skarżący odwołał się. 12 marca 2013 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyrok z 30 października 2012 r. po rozpoznaniu odwołania. 3 czerwca 2013 r. Sąd Miejski odmówił skarżącemu zgody na wniesienie skargi kasacyjnej od wyroków z 30 października i 12 marca 2013 r. 12 lutego 2014 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej w składzie jednego sędzieza oddalił skargę kasacyjną wniesioną przez skarżącego od wyroków z 30 października i 12 marca 2013 r. 26 lipca 2013 r. służba komornicza rejonu wszczęła postępowanie egzekucyjne w zakresie wyroku z 30 października 2012 r. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, został eksmitowany 18 listopada 2013 r. 22 stycznia 2014 r. Sąd Miejski w Siergijew Posad obwodu moskiewskiego uwzględnił powództwo o odszkodowanie przeciwko S. wniesione przez skarżącego i przyznał mu 4 330 000 rosyjskich rubli (RUB). 28 lutego 2014 r. wyrok stał się prawomocny. W nieokreślonym dniu komornik wszczął postępowanie egzekucyjne w zakresie wyroku z 22 stycznia 2014 r. 17 czerwca 2014 r. postępowanie zostało umorzone, ponieważ nie udało się ustalić miejsca pobytu S. Zgodnie z informacją Rządu, 14 sierpnia 2014 r. przełożony komornika uchylił decyzję z 17 czerwca 2014 r., a postępowanie egzekucyjne jest nadal w toku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166678", "text": "Skarżący urodził się w 1967 roku i mieszka w Stari Bar, w Czarnogórze. W danym czasie był profesjonalnym koszykarzem. 9 lipca 1997 r. skarżący wniósł pozew przeciwko klubowi koszykarskiemu, w którym grał, Vojvodina BFC (Košarkaski klub Vojvodina BFC), z siedzibą w Nowym Sadzie. Klub miał status stowarzyszenia obywatelskiego. 17 lutego 1998 r. Sąd Miejski w Nowym Sadzie (dalej „Sąd Miejski”) orzekł na korzyść skarżącego, nakazując Vojvodina BFC (dalej „dłużnik”) zapłatę na jego rzecz, w ciągu piętnastu dni, kwoty 110 550 dinarów (RSD – około 10 000 euro (EUR) w tamtym czasie) oraz 8 500 RSD (około 730 EUR) kosztów, wraz z ustawowymi odsetkami. Wyrok stał się prawomocny w nieokreślonym dniu 1998 roku. Na wniosek skarżącego z 15 października 1998 r. o egzekucję, 19 października 1998 r. Sąd Miejski wydał nakaz egzekucyjny. 25 grudnia 1998 r. skarżący poinformował sąd, że dłużnik nie posiada wystarczających środków na swoim koncie bankowym i zaproponował, aby wyrok został wykonany poprzez sprzedaż nieruchomości dłużnika położonych na terenie Centrum Sportowo-Biznesowego Vojvodina. 17 marca 1999 r. wydano w tym zakresie nakaz egzekucyjny. W międzyczasie powstał nowy klub koszykarski, NIS-Vojvodina. 25 grudnia 2002 r. Bank Centralny w Nowym Sadzie poinformował sąd, że konto bankowe dłużnika zostało zablokowane. 14 marca 2003 r. skarżący poinformował sąd o innym koncie bankowym dłużnika. 9 maja 2003 r. zwrócił się do sądu, aby nie przeprowadzać egzekucji poprzez sprzedaż nieruchomości dłużnika, jak o to prosił wcześniej, ponieważ okazało się, że nieruchomości nie należą do dłużnika, lecz do klubu koszykarskiego NIS-Vojvodina. 12 maja 2003 r. Sąd Miejski zarządził egzekucję zgodnie z wnioskiem skarżącego z 14 marca 2003 r. 25 czerwca 2003 r. Bank Centralny w Nowym Sadzie poinformował sąd, że dane konta podane przez skarżącego nie dotyczyły dłużnika, lecz klubu koszykarskiego NIS-Vojvodina, a konto dłużnika nadal było zablokowane. 14 lipca 2003 r. NIS-Vojvodina wniosła odwołanie od nakazu egzekucyjnego z 12 maja 2003 r. Twierdziła, że nie jest prawnym następcą dłużnika. 1 kwietnia 2004 r. trzyosobowy skład Sądu Miejskiego (dalej „skład”) odmówił rozpoznania odwołania, dopóki sędzia ds. egzekucji nie ustali zobowiązań dłużnika. 24 czerwca 2004 r. NIS-Vojvodina złożyła pismo, zaprzeczając jakimkolwiek powiązaniom z dłużnikiem skarżącego. 19 października 2004 r. Sąd Miejski zwrócił się do skarżącego o odniesienie się do pisma NIS-Vojvodina i zaproponowanie innej metody egzekucji. Ponieważ skarżący tego nie uczynił, 11 stycznia 2005 r. Sąd Miejski zawiesił (obustavio) egzekucję przeciwko NIS-Vojvodina. Skarżący wniósł odwołanie. 14 lutego 2005 r. skład polecił sędziemu ds. egzekucji ustalenie, czy istniał jakikolwiek związek między dłużnikiem a NIS-Vojvodina przed ponownym przekazaniem akt z powrotem do składu. 30 maja 2005 r. Ministerstwo Edukacji i Sportu poinformowało Sąd Miejski, że dłużnik skarżącego figuruje w ich rejestrze organizacji sportowych od 3 sierpnia 1999 r., podczas gdy NIS-Vojvodina nigdy nie została zarejestrowana. W postępowaniu, które nastąpiło, sędzia ds. egzekucji, powołując się na notatkę informacyjną Ministerstwa z 30 maja 2005 r., stwierdził, że NIS-Vojvodina nie jest prawnym następcą dłużnika i przekazał akta sprawy do składu 1 września 2005 r. 16 marca 2006 r. skład utrzymał w mocy decyzję z 11 stycznia 2005 r., uznając, że nie ma podstaw do kontynuowania egzekucji przeciwko NIS-Vojvodina. 1 września 2011 r. Sąd Gospodarczy w Nowym Sadzie wszczął postępowanie upadłościowe wobec dłużnika i przyjął opracowany przez siebie plan restrukturyzacji. Zgodnie z planem dłużnik zapłaciłby skarżącemu 1 229 332,42 RSD (około 10 000 EUR) w ciągu pięciu lat, płacąc mu jedną piątą całej kwoty każdego roku. 17 września 2012 r. dłużnik zapłacił skarżącemu jedną piątą powyższej kwoty, czyli 245 866,48 RSD (około 2000 EUR). W aktach sprawy nie ma informacji, czy skarżący otrzymał jakiekolwiek płatności po tej dacie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-165751", "text": "Skarżący urodził się w 1945 roku i mieszka w Rydze. Latem 2007 roku została opublikowana książka pt. „Kuchnia Litigacji” (Tiesāšanās kā ķēķis), która zawierała transkrypcje rzekomo autentycznych rozmów telefonicznych pomiędzy prawnikami znanej kancelarii prawnej na Łotwie a sędziami orzekającymi w różnych sądach, w tym w Senacie Sądu Najwyższego. Rzekomo nielegalne i nieetyczne zachowanie przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości wywołało znaczną debatę publiczną i zostało szeroko omówione w mediach. Sąd Najwyższy i Prokuratura Generalna wszczęły dochodzenie (pārbaude). 17 września 2007 r. Sąd Najwyższy powołał grupę roboczą składającą się z pięciu sędziów. Zadaniem grupy roboczej było przeprowadzenie oceny, czy „sędziowie Sądu Najwyższego, którzy rzekomo byli zaangażowani w skandal podsłuchowy, budzący wątpliwości co do niezależności wymiaru sprawiedliwości i uczciwości sędziów”, naruszyli Kodeks Etyki Sędziów. 8 października 2007 r. grupa robocza otrzymała od Prokuratury Generalnej transkrypcje rzekomych rozmów telefonicznych. 7 listopada 2007 r., podczas dorocznej konferencji sędziów, przewodniczący Sądu Najwyższego wygłosił przemówienie na temat skutków książki i wywołanej przez nią debaty publicznej. Oświadczył on:\n„Minęło ponad dwa miesiące, odkąd pojawiła się informacja o rzekomych rozmowach telefonicznych między sędziami a określonym prawnikiem. To wydarzenie dodatkowo potwierdziło przekonanie przynajmniej niektórych ludzi w społeczeństwie, że wątpliwości co do bezstronności i niezależności sądów, a tym samym co do legalności ich orzeczeń, są uzasadnione.\nSpołeczeństwo postrzega opublikowane informacje jako wiarygodne, niezależnie od tego, czy uzyskano je legalnie, czy nielegalnie, i niezależnie od tego, jaki będzie wynik dochodzenia przeprowadzonego przez Prokuraturę, co podważa zaufanie do wymiaru sprawiedliwości. ...\n... Uważam, że informacje o rzekomych rozmowach między sędziami a prawnikiem [...] należy traktować jako sygnał lub wezwanie do spojrzenia na problemy w wymiarze sprawiedliwości w szerszym kontekście ...\n... W odniesieniu do tej konkretnej sytuacji uważam, że została ona spowodowana stosunkiem do państwa prawa i kodeksu etyki regulującego zachowanie sędziów. Płytkie, nieodpowiedzialne, a być może nawet nielegalne zachowanie niektórych sędziów zasadniczo wpłynęło na zaufanie do wymiaru sprawiedliwości ...\nDlatego [powinniśmy] również rozmawiać o odpowiedzialności sędziów, [powinniśmy] być świadomi faktu, że brak samokrytycyzmu i niezdolność do właściwego stosowania standardów etycznych stanowią zagrożenie dla niezależności wymiaru sprawiedliwości...”.\nW nieznanej dacie dochodzenie prowadzone przez Prokuraturę Generalną wykazało, że rzekome rozmowy telefoniczne miały miejsce w okresie od listopada 1998 r. do kwietnia 2000 r. Ponieważ nie istniały nagrania audio rozmów, nie udało się ustalić autentyczności treści transkrypcji. W toku dochodzenia Prokuratura Generalna przesłuchała kilku sędziów wymienionych w książce. W odniesieniu do sędziego O.D.J., sędziego Senatu Sądu Najwyższego, Prokuratura Generalna stwierdziła, że w książce wspomniano o krótkiej rozmowie telefonicznej z 24 listopada 1999 r., podczas której prawnik A.G. umówił się na spotkanie w biurze sędziego O.D.J. Kwestionowana rozmowa nie dotyczyła żadnej konkretnej sprawy cywilnej, w związku z czym Prokuratura Generalna wniosła, że nie ma wystarczających podstaw do zbadania działalności sędziego O.D.J. 30 listopada 2007 r. powołana przez Sąd Najwyższy grupa robocza opublikowała raport ze swojego dochodzenia w sprawie rzekomego nieetycznego postępowania sędziów. Grupa robocza ustaliła, że dwaj z piętnastu sędziów, których zachowanie zostało ocenione, naruszyli Kodeks Etyki Sędziów, ale sędzia O.D.J., którego rozmowa z prawnikiem została opublikowana w książce, go nie naruszył. Stwierdzono w nim:\n„... [12.5] W swoich wyjaśnieniach [5.5] O.D.J. nie zaprzeczył, że mógł prowadzić rozmowy [z prawnikiem], ale że dotyczyły one wyłącznie roszczeń odszkodowowych z Niemiec, jednak w tych sprawach [prawnik] nie reprezentował żadnej ze stron, w związku z czym grupa robocza wniosła, że O.D.J. nie naruszył Kodeksu Etyki”.\nW 2004 roku skarżący i inna osoba wnieśli powództwo cywilne przeciwko osobie trzeciej. 25 stycznia 2005 r. Sąd Okręgowy w Rydze, działając jako sąd pierwszej instancji, oddalił powództwo, a 21 listopada 2006 r. Sąd Najwyższy, działając jako sąd odwoławczy, oddalił apelację skarżącego. W czerwcu 2007 r. Senat Sądu Najwyższego wyraził zgodę skarżącemu na wniesienie skargi kasacyjnej. Rozprawa przed sądem kasacyjnym odbyła się 29 sierpnia 2007 r. Senat orzekał w składzie trzech sędziów, w tym O.D.J. Pełnomocnik skarżącego zgłosił zastrzeżenia do udziału O.D.J., argumentując, że skarżący ma uzasadnione wątpliwości co do jego bezstronności, z powodu, że sędzia był w tym czasie przedmiotem kilku dochodzeń w związku z rzekomo nieetycznym lub nielegalnym zachowaniem. Skarżący twierdził również, że pełnomocnik pozwanego był byłym pracownikiem Sądu Najwyższego. 29 sierpnia 2007 r. pozostali dwaj sędziowie, powołując się na art. 19 ust. 1 pkt 4 Kodeksu Postępowania Cywilnego (patrz poniższy paragraf 16), oddalili zastrzeżenia. Stwierdzili, że wątpliwości skarżącego opierały się jedynie na przypuszczeniu oraz że zastrzeżenie nie zawiera dowodów pozwalających na wniosek, że wątpliwości skarżącego co do bezstronności sędziego O.D.J. w tej konkretnej sprawie były uzasadnione w rozumieniu powyższego przepisu. Tego samego dnia Senat Sądu Najwyższego utrzymał w mocy wyrok sądu odwoławczego co do meritum, którym oddalono powództwo skarżącego, i stał się on prawomocny w tej części, ale skierował sprawę do ponownego rozpoznania w części dotyczącej wykonania wyroku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166682", "text": "Skarżący urodził się w 1968 roku i mieszka w Diyarbakırze. W momencie wydarzeń będących przedmiotem sprawy skarżący był wiceprzewodniczącym HAK-PAR (Hak ve Özgürlükler Partisi – Partia Praw i Wolności). 4 stycznia 2004 r. partia odbyła swój pierwszy zwyczajny kongres w restauracji w Ankarze, podczas którego skarżący został wybrany przez delegatów na przewodniczącego obrad. 28 lutego 2005 r. prokurator w prokuraturze w Ankarze wniósł akt oskarżenia do Sądu Karnego Pierwszej Instancji w Ankarze przeciwko trzynastu członkom HAK-PAR, w tym skarżącemu, o naruszenie art. 81 ust. (c) ustawy nr 2820 podczas kongresu, powołując się m.in. na to, że obecne były transparenty w języku kurdyjskim oraz że większość wystąpień delegatów odbyła się w tym języku. Skarżący przyznał przed sądem pierwszej instancji, że nie interweniował jako przewodniczący, gdy niektórzy delegaci wypowiadali się w języku kurdyjskim. W związku z tym złożył wyjaśnienie, że jako członek założyciel HAK-PAR uważał, iż język kurdyjski powinien być używany we wszystkich sferach życia; że osoby mówiące po kurdyjsku posługiwały się swoim językiem ojczystym; oraz że jego zdaniem interwencja w celu zmuszenia ludzi do mówienia w innym języku niż ojczysty nie byłaby ani legalna, ani etyczna. Twierdził, że takie wystąpienia nie mogły stanowić przestępstwa, biorąc pod uwagę ustawy uchwalone zgodnie z kryteriami członkostwa w Unii Europejskiej oraz przepisy Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. W tym kontekście skarżący również podniósł, że odpowiednie przepisy ustawy nr 2820 są sprzeczne z Konstytucją. 7 grudnia 2005 r. sąd pierwszej instancji oddalił wniosek oskarżonych o zawieszenie postępowania i przekazanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego w celu zbadania zgodności odpowiednich przepisów z Konstytucją. 14 lutego 2007 r. Sąd Karny Pierwszej Instancji w Ankarze uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów. W szczególności sąd uznał, że skarżący, mimo ostrzeżeń ze strony rządowego komisarza obecnego na kongresie, nadal pozwalał niektórym delegatom na wygłaszanie wystąpień w języku kurdyjskim, naruszając tym samym art. 81 ust. (c) ustawy nr 2820. Skarżącemu wymierzono karę jednego roku pozbawienia wolności. 23 marca 2011 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok sądu pierwszej instancji, uznając, że ten ostatni nie rozważył, czy zostały spełnione warunki zawieszenia wydania wyroku przeciwko oskarżonym, zgodnie z art. 231 Kodeksu Postępowania Karnego. 6 grudnia 2011 r. Sąd Karny Pierwszej Instancji w Ankarze orzekł o umorzeniu postępowania karnego przeciwko skarżącemu i pozostałym oskarżonym z powodu upływu ustawowego terminu przewidzianego prawem krajowym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166065", "text": "Skarżący urodził się w 1932 roku i mieszka w Domitrovec. 12 lutego i 29 sierpnia 2003 roku dziennik „Večernji list” opublikował dwa artykuły, w których skarżący oskarżył swojego sąsiada, pewnego pana I.M., o „kradzież” jego domu i sadu. W wyniku dwóch wszczętych następnie postępowań karnych z oskarżenia prywatnego zainicjowanych przez I.M., skarżący został uznany winnym popełnienia dwóch czynów zniesławienia (kleveta). Wyrokiem z 17 grudnia 2004 roku Sąd Miejski w Varaždinie (Općinski sud u Varaždinu – dalej „Sąd Miejski”) ukarał skarżącego grzywną w wysokości 3475 chorwackich kun (HRK)[1] oraz zobowiązał go do zapłaty na rzecz I.M. kwoty 2660 HRK[2] tytułem kosztów postępowania. Wyrokiem z 12 stycznia 2005 roku, zmienionym przez Sąd Okręgowy w Varaždinie (Županijski sud u Varaždinu – dalej „Sąd Okręgowy”) w dniu 15 listopada 2005 roku, Sąd Miejski udzielił skarżącemu upomnienia sądowego (sudska opomena) oraz nakazał mu zapłatę na rzecz I.M. kwoty 2208 HRK[3] tytułem kosztów. W następczych postępowaniach cywilnych o zniesławienie wszczętych przez I.M. przeciwko skarżącemu, sądy powszechne również orzekły na rzecz powoda i przyznały mu odszkodowanie. Wyrokiem z 31 maja 2006 roku, zmienionym przez Sąd Okręgowy w dniu 4 września 2007 roku, Sąd Miejski nakazał skarżącemu zapłatę na rzecz I.M. kwoty 20 000 HRK[4] jako zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie oraz kwotą 6942 HRK[5] tytułem kosztów. Tymczasem inna sprawa cywilna pomiędzy tymi samymi stronami również zakończyła się niekorzystnie dla skarżącego. Wyrokiem z 2 maja 2005 roku Sąd Miejski oddalił powództwo skarżącego o stwierdzenie nieważności ugody sądowej zawartej między nim a I.M. w dniu 15 stycznia 1997 roku oraz nakazał mu zapłatę na rzecz pozwanego kwoty 2318 HRK[6] tytułem kosztów. Ponieważ skarżący nie uiścił w terminie powyższych kwot (dalej „dług”), w dniach 7 września i 31 października 2007 roku I.M. wszczął dwa postępowania egzekucyjne przed Sądem Miejskim, domagając się egzekucji z nieruchomości skarżącego, a konkretnie z jego udziału w domu i przyległym gruncie, który posiadał wraz z żoną. Wspomniana nieruchomość składała się z domu, podwórka i gruntów ornych (pól) o powierzchni odpowiednio 150, 500 i 204 metrów kwadratowych (dalej „nieruchomość”). W dniach 5 listopada 2007 roku i 4 stycznia 2008 roku sąd wydał dwa postanowienia o egzekucji (rješenja o ovrsi) nakazujące zajęcie i sprzedaż udziału skarżącego w nieruchomości. W dniach 10 marca 2008 roku i 2 czerwca 2009 roku Sąd Okręgowy w Varaždinie oddalił odwołania wniesione przez skarżącego i utrzymał w mocy postanowienia. Postanowieniem z 18 marca 2010 roku Sąd Miejski połączył dwa postępowania egzekucyjne. Na rozprawie w dniu 8 kwietnia 2010 roku sąd, w oparciu o informacje dostarczone przez organy podatkowe, ustalił, że wartość udziału skarżącego w nieruchomości wynosi 131 200 HRK[7]. Skarżący nie stawił się na rozprawie, mimo że został prawidłowo zawiadomiony. Postanowieniem z 27 lipca 2010 roku sąd zarządził sprzedaż udziału skarżącego w nieruchomości (zaključak o prodaji, patrz paragraf 48 poniżej) i wyznaczył licytację publiczną na dzień 14 października 2010 roku, na której, zgodnie z prawem, nieruchomość (lub jej udział) nie mogła zostać sprzedana za cenę niższą niż dwie trzecie jej wartości (patrz paragraf 50 poniżej). Na licytacji nie stawili się żadni zainteresowani nabywcy. Skarżący złożył jednak zaświadczenie potwierdzające, że w dniu 8 września 2010 roku wpłacił 14 400 HRK[8] długu i zobowiązał się do zapłaty reszty do Nowego Roku. Ponieważ tego nie uczynił, w dniu 12 stycznia 2011 roku I.M. zwrócił się do sądu z wnioskiem o wyznaczenie drugiej licytacji publicznej. W dniu 17 stycznia 2011 roku skarżący złożył kolejne zaświadczenie potwierdzające, że w dniu 14 stycznia 2011 roku wpłacił 7340 HRK[9] długu i poprosił sąd o niewyznaczanie drugiej licytacji, gdyż resztę długu spłaci stopniowo. W dniu 1 lutego 2011 roku I.M. powtórzył wniosek o drugą licytację i stwierdził, że poprzez wielokrotne obietnice stopniowej spłaty długu w terminach przez siebie wyznaczonych, których nie przestrzegał, skarżący jedynie przedłuża postępowanie egzekucyjne, które trwało do tej pory trzy i pół roku. Postanowieniem z 3 lutego 2011 roku sąd wyznaczył drugą licytację publiczną na dzień 17 marca 2011 roku, na której, zgodnie z prawem, nieruchomość (lub jej udział) nie mogła zostać sprzedana za cenę niższą niż jedna trzecia jej wartości (patrz paragraf 50 poniżej). Na drugiej licytacji jedynie I.M. zaoferował kupno udziału skarżącego w nieruchomości za kwotę 43 734 HRK[10]. Była to cena minimalna dopuszczona przez prawo i odpowiadała jednej trzeciej jej wartości. Pełnomocnik skarżącego poprosił sąd o odroczenie licytacji i zobowiązał się, że skarżący spłaci resztę długu w ciągu trzech miesięcy. Sąd oddalił ten wniosek i wydał postanowienie stwierdzające, że I.M. „spełnił warunki do przyznania [udziału w] nieruchomości”. Określono również, że postanowienie faktycznie przyznające mu udział w nieruchomości (rješenje o dosudi, patrz paragrafy 25 i 50 poniżej) zostanie doręczone w późniejszym terminie. W dniu 21 marca 2011 roku skarżący wpłacił 21 450 HRK[11] długu. W dniu 2 maja 2011 roku poinformował sąd, że tego samego dnia wpłacił kolejne 15 225,75 HRK[12] i tym samym uregulował w całości dług w wysokości 58 415,75 HRK[13] (w skład którego wchodziła kwota główna w wysokości 34 128,43 HRK oraz 24 287,32 HRK ustawowych odsetek za opóźnienie). Pozostało do zapłacenia jedynie koszty postępowania egzekucyjnego. W związku z tym poprosił sąd o umorzenie egzekucji i wydanie postanowienia określającego te koszty, które zobowiązał się zapłacić niezwłocznie. Na rozprawie w dniu 26 października 2011 roku I.M. potwierdził, że w dniu 2 maja 2011 roku skarżący uregulował dług w całości, ale nie pokrył kosztów postępowania egzekucyjnego. W związku z tym poprosił sąd o wydanie postanowienia w przedmiocie kosztów oraz postanowienia o przyznaniu nieruchomości. W dniu 18 listopada 2011 roku sąd wydał postanowienie o przyznaniu (rješenje o dosudi, patrz paragraf 21 powyżej i paragraf 50 poniżej). Stwierdzono w nim, że nieruchomość zostanie wydana (przeniesiona) na rzecz I.M. po wpłaceniu przez niego ceny nabycia, w terminie trzech miesięcy od uprawomocnienia się postanowienia. Sąd uznał fakt, że skarżący uregulował dług w całości w dniu 2 maja 2011 roku, za nieistotny, ponieważ decyzja o sprzedaży udziału skarżącego w nieruchomości na rzecz I.M. została podjęta wcześniej, w dniu 17 marca 2011 roku (patrz paragraf 21 powyżej). Zauważono jednak, że fakt spłaty długu przez skarżącego zostanie wzięty pod uwagę przy podziale kwoty uzyskanej ze sprzedaży (patrz paragraf 32 poniżej). W szczególności sąd stwierdził następująco: „Biorąc pod uwagę, że nieruchomość została sprzedana w dniu 17 marca 2011 roku na drugiej licytacji publicznej, kiedy ustalono, że oferent I.M. złożył najlepszą ofertę i zaoferował [zapłatę] kwoty 43 734 HRK, tym samym spełniając warunki do przyznania nieruchomości, sąd wydał [niniejsze] postanowienie o przyznaniu ... bez względu na fakt, że dłużnik egzekucyjny w dniu 2 maja 2011 roku uregulował dług w zakresie kwoty głównej i odsetek. Przy zaspokajaniu roszczenia wierzyciela egzekucyjnego sąd wyda postanowienie o podziale, w którym uwzględni fakt, że dłużnik egzekucyjny uregulował dług w zakresie kwoty głównej i odsetek.” W dniu 5 grudnia 2011 roku skarżący odwołał się od tego postanowienia. Argumentował, że uregulował dług w całości kilka miesięcy przed wydaniem przez sąd zaskarżonego postanowienia o przyznaniu. W tym sensie I.M. „zyskał podwójnie”, ponieważ otrzymał zarówno spłatę długu, jak i nabył udział w nieruchomości. Nie było powodu, by sprzedawać jego udział w nieruchomości w celu spłaty tego samego długu. Ponadto stwierdził, że pokryłby również pozostałe do zapłaty koszty postępowania egzekucyjnego, gdyby sąd wydał postanowienie określające ich kwotę, czego nie uczynił. W dniu 16 stycznia 2012 roku Sąd Okręgowy oddalił odwołanie skarżącego i utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie, które tym samym stało się prawomocne. Sąd ten uznał, że niezbędne warunki do sprzedaży udziału skarżącego w nieruchomości na rzecz I.M. zostały już spełnione w dniu 17 marca 2011 roku. Fakt, że później spłacił dług, nie miał wpływu na ważność sprzedaży. W szczególności Sąd Okręgowy stwierdził następująco: „Mając na uwadze fakt, że w dniu 17 marca 2011 roku odbyła się druga licytacja publiczna, na której wierzyciel egzekucyjny wystąpił jako oferent i złożył najlepszą (jedyną) ofertę, oraz biorąc pod uwagę, że po licytacji sąd ustalił, iż wierzyciel egzekucyjny zaoferował najwyższą cenę i spełnił warunki do przyznania nieruchomości zgodnie z art. 98 ust. 3 ustawy o egzekucji, sąd pierwszej instancji był, na podstawie art. 98 ust. 4 [tej] ustawy, uprawniony (i zobowiązany) do wydania zaskarżonego [postanowienia o przyznaniu] ... Fakt, że dłużnik egzekucyjny po [drugiej licytacji] publicznej, w dniu 2 maja 2011 roku uregulował w całości roszczenie wierzyciela, nie ma znaczenia dla ważności zaskarżonego postanowienia, niezależnie od nieuzasadnionej (czasowej) luki pomiędzy licytacją a wydaniem zaskarżonego postanowienia. [Wynika to z tego], że na licytacji w dniu 17 marca 2011 roku, która odbyła się zgodnie z [odpowiednimi] przepisami ustawy o egzekucji, ustalono, że wierzyciel egzekucyjny zaoferował najwyższą cenę i spełnił warunki do przyznania nieruchomości. [Dlatego] zdarzenia, które nastąpiły później, nie mogą podważyć przyznania nieruchomości, ani wspomniane zdarzenie nie może stanowić podstawy do umorzenia egzekucji zgodnie z ustawą o egzekucji.” W dniu 27 lutego 2012 roku skarżący wniósł skargę konstytucyjną na postanowienie Sądu Okręgowego, powołując się na naruszenie jego konstytucyjnego prawa do rzetelnego procesu. W dniu 7 marca 2012 roku I.M. poinformował sąd, że wpłacił cenę nabycia i przedłożył na to dowód. Postanowieniem z 24 kwietnia 2012 roku (zaključak o predaji, patrz paragraf 51 poniżej) Sąd Miejski wydał (przeniósł) udział skarżącego w nieruchomości na rzecz I.M. W dniu 29 czerwca 2012 roku dział ksiąg wieczystych sądu wpisał go do księgi wieczystej jako współwłaściciela nieruchomości w miejsce skarżącego. Postanowieniem z 24 maja 2012 roku Sąd Konstytucyjny (Ustavni sud Republike Hrvatske) uznał skargę konstytucyjną skarżącego z dnia 27 lutego 2012 roku za niedopuszczalną (patrz paragraf 28 powyżej). Sąd ten stwierdził, że zaskarżone postanowienie nie podlega kontroli konstytucyjnej. W dniu 17 września 2012 roku Sąd Miejski wydał postanowienie o podziale (rješenje o namirenju, patrz paragraf 54 poniżej), rozdzielając kwotę 43 734 HRK[14] wpłaconą przez I.M. do sądu za udział skarżącego w nieruchomości. Sąd określił koszty postępowania egzekucyjnego, które obciążały skarżącego, na kwotę 10 703,12 HRK[15] i zwrócił tę kwotę I.M. Pozostała kwota 33 030,88 HRK[16] została wypłacona skarżącemu. W dniu 14 grudnia 2012 roku Sąd Okręgowy oddalił odwołanie skarżącego od tego postanowienia. W dniu 27 lutego 2013 roku wniósł skargę konstytucyjną na postanowienie Sądu Okręgowego. Postanowieniem z 25 kwietnia 2013 roku Sąd Konstytucyjny uznał tę skargę konstytucyjną za niedopuszczalną, stwierdzając, że zaskarżone postanowienie nie podlega kontroli konstytucyjnej. Postanowieniem z 20 stycznia 2013 roku Sąd Miejski stwierdził zakończenie egzekucji. Odwołanie skarżącego od tego postanowienia zostało oddalone przez Sąd Okręgowy w dniu 26 marca 2013 roku. W dniu 23 maja 2013 roku I.M. wszczął postępowanie nieprocesowe przed Sądem Miejskim przeciwko żonie skarżącego, składając wniosek o podział współwłasności. Ponieważ nieruchomość nie mogła zostać fizycznie podzielona, domagał się podziału poprzez sprzedaż, w której dochód zostałby rozdzielony między współwłaścicieli. Ponieważ żona skarżącego sprzeciwiła się podziałowi, postanowieniem z 2 lipca 2013 roku sąd umorzył postępowanie nieprocesowe i polecił I.M. wszczęcie odrębnego postępowania cywilnego przeciwko niej w tym celu. W dniu 17 lipca 2013 roku I.M. wniósł powództwo cywilne przeciwko żonie skarżącego zgodnie z poleceniem, do tego samego sądu. Domagał się podziału współwłasności w ten sam sposób, jak w swoim wniosku z dnia 23 maja 2013 roku. Wyrokiem z 6 listopada 2014 roku Sąd Miejski orzekł na rzecz powoda i zarządził podział poprzez sprzedaż oraz podział dochodu między współwłaścicieli. Nakazał również żonie skarżącego zapłatę na rzecz powoda kwoty 4050 HRK[17] tytułem kosztów. Odwołała się od wyroku, a postępowanie jest obecnie w toku przed sądem drugiej instancji. Tymczasem, w dniu 3 lipca 2013 roku I.M. wszczął również inne postępowanie cywilne przed Sądem Miejskim przeciwko skarżącemu, domagając się zapłaty czynszu za korzystanie z nieruchomości. Wyjaśnił, że skarżący nadal mieszkał w domu nawet po tym, jak I.M. nabył udział skarżącego. Jako współwłaściciel był więc uprawniony do dochodzenia od skarżącego połowy czynszu, za jaki dom mógłby zostać wynajęty. To postępowanie jest nadal w toku przed sądem pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166684", "text": "Skarżąca urodziła się w 1962 roku i mieszka w Moskwie. 1 lutego 1994 r. F. kupił mieszkanie o powierzchni 19,3 m² przy ul. Nagatinskaja Nabiereżnaja 22-2-68 w Moskwie. 23 lipca 1997 r. F. zmarł bez testamentu i bez spadkobierców. Zgodnie z informacją Rządu, jego mieszkanie zostało zamknięte i opieczętowane przez spółkę zarządzającą budynkami. W nieokreślonym dniu N. wytoczyła powództwo cywilne, domagając się uznania za spadkobiercę ustawowy F. Władze miasta Moskwa wzięły udział w postępowaniu jako pozwany. 8 lutego 2010 r. Sąd Rejonowy Simonowski w Moskwie uwzględnił jej powództwo i uznał jej prawo własności do mieszkania F. Wyrok uprawomocnił się 19 lutego 2010 r. 14 maja 2010 r. N. sprzedała mieszkanie K. Transakcja została zarejestrowana przez Federalną Służbę Rejestracji. 24 czerwca 2010 r. Sąd Miejski w Moskwie uchylił wyrok z 8 lutego 2010 r. na skutek odwołania i oddalił powództwo N. 6 lipca 2010 r. K. sprzedał mieszkanie skarżącej. 21 lipca 2010 r. Federalna Służba Rejestracji zarejestrowała umowę sprzedaży oraz przeniesienie prawa własności mieszkania na skarżącą. W nieokreślonym dniu Departament Mieszkalnictwa wytoczył powództwo cywilne, twierdząc, że N. błędnie uznano za spadkobiercę ustawowego F. i że to miasto Moskwa powinno odziedziczyć jego mienie. 8 listopada 2012 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo Departamentu Mieszkalnictwa. Orzekł o przeniesieniu prawa własności mieszkania na miasto oraz odebraniu mieszkania skarżącej. Sąd uznał również, że skarżąca nie wykazała należytej staranności przy zakupie mieszkania od K. i nie może zostać uznana za nabywcę w dobrej wierze. 4 lutego 2013 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyrok z 8 listopada 2012 r. na skutek odwołania skarżącej. 15 kwietnia 2015 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo Departamentu Mieszkalnictwa przeciwko skarżącej i nakazał jej eksmisję. Zgodnie z informacją Rządu, skarżąca nie została eksmitowana i nadal zamieszkuje w mieszkaniu. 9 grudnia 2013 r. Sąd Rejonowy Perowski w Moskwie uwzględnił powództwo skarżącej o odszkodowanie przeciwko K., przyznając jej, między innymi, 4 060 006 rubli rosyjskich (RUB). K. wniósł odwołanie. 20 marca 2014 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyrok z 9 grudnia 2013 r. na skutek odwołania. Zgodnie z informacją Rządu, komornik nie ustalił miejsca pobytu K. ani nie zlokalizował żadnego elementu jego majątku. Wyrok korzystny dla skarżącej pozostaje niewykonany. Postępowanie egzekucyjne nadal trwa.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166056", "text": "Skarżący urodził się w 1944 roku i mieszka w Sliema. Skarżący jest właścicielem nieruchomości o nazwie „London” przy ulicy Moroni 1, Gzira, Malta (dom dwupiętrowy, ze schodami umożliwiającymi dostęp do drugiego piętra, każde piętro ma dwa główne pokoje i mniejszy pokój, a także taras; oraz z dodatkowymi pokojami na dachu (dalej „nieruchomość”)). Po śmierci wujka skarżącego w dniu 16 lipca 1975 r., skarżący i pięciu innych spadkobierców odziedziczyło spadek po wujku, w tym nieruchomość. Na mocy aktu podziału z dnia 30 kwietnia 1980 r. nieruchomość została przyznana skarżącemu jako jedynemu właścicielowi. W 1976 r. nieruchomość została zarekwirowana i przydzielona P.S. W 1987 r. skarżący dowiedział się, że w nieokreślonym terminie P.S. wyprowadził się z nieruchomości i oddał klucze władzom, a następnie nieruchomość została zajęta przez pewnego C.C., który nie miał do niej tytułu prawnego (ponieważ nie została mu ona przydzielona przez władze). Skarżący złożył skargę do Housing Authority, która zamiast potępić nielegalne zajęcie, w dniu 23 maja 1988 r. wydała nowy nakaz rekwirowania, przydzielając nieruchomość C.C. Następnie C.C. uzyskał pozwolenie na budowę w celu przeprowadzenia prac adaptacyjnych w nieruchomości. Prace zostały wykonane bez zgody skarżącego, jako właściciela. Przez lata trwania nakazu rekwirowania skarżący miał otrzymywać roczny czynsz w wysokości 40 lir maltańskich (MTL) (około 93 euro (EUR)) od Housing Authority. Kwota ta została zwiększona do 80 MTL (około 185 EUR) w 2010 r. lub około tej daty. Jednak Housing Authority nie wypłaca skarżącemu od 2003 r., ani nie wynika, aby czynsz został złożony do depozytu sądowego. Zdaniem Rządu skarżący nigdy nie wystąpił o taką płatność do władz. Skarżący uważał, że te kwoty były znacznie poniżej wartości czynszowej nieruchomości. Po wielokrotnym bezskutecznym pisaniu do Housing Authority, w dniu 20 października 2009 r. skarżący wszczął postępowanie o konstytucyjne środki prawne przeciwko Housing Authority i Prokuratorowi Generalnemu. Wniósł o stwierdzenie przez sąd, że nakazy rekwirowania naruszyły jego prawa na mocy artykułu 1 Protokołu nr 1 do Konwencji. W konsekwencji domagał się uchylenia nakazu oraz zwolnienia nieruchomości na jego rzecz z wolnym i niezajętym posiadaniem. Domagał się również przyznania odszkodowania za zajęcie lokalu, a także wszelkich innych odpowiednich środków naprawczych. W zakresie istotnym trzeci paragraf jego wniosku dotyczący faktów w sprawie brzmi następująco:\n„W 1987 r., po tym jak skarżący odziedziczył nieruchomość, odkrył, że pewien PS wyprowadził się z nieruchomości...”.\nNastępnie w paragrafie czwartym określono, że „23 maja 1988 r. ta sama władza ponownie zarekwirowała tę samą nieruchomość za pomocą nakazu rekwirowania nr 16830”. W paragrafie dziesiątym skarżący zauważył, że jego prawa są naruszane w wyniku „powyższego nakazu rekwirowania”. Wreszcie, jego pierwsze żądanie do sądu brzmiało, że sąd powinien „uznać powyższe rekwirowanie... za naruszające...”, a jego drugie żądanie brzmiało „uchylić wszystkie nakazy rekwirowania wydane przeciwko skarżącym” (tannulla l-ordni ta’ rekwizzjoni kollha rilevanti maħrugin kontra tagħhom). Zdaniem Rządu, składając zeznania w sądzie w dniu 30 listopada 2009 r., skarżący wspomniał o akcie podziału z dnia 30 kwietnia 1980 r. Jednocześnie przyznał, że nie kwestionował nakazu rekwirowania wydanego w 1976 r. (nie dostarczono na to dowodu). W oczekiwaniu na wynik postępowania sąd wyznaczył biegłego do wyceny nieruchomości. Zgodnie z raportem z dnia 21 stycznia 2010 r. biegły uznał, że roczna wartość czynszowa nieruchomości na rynku w 1987 r. wynosiła 249 MTL (około 580 EUR), a w 2010 r. wynosiła 1 223,50 MTL (około 2 850 EUR). Jej wartość rynkowa sprzedaży została oszacowana na 95 000 EUR. Wyrokiem z dnia 14 lipca 2011 r. Sąd Cywilny (Pierwsza Izba), działając w swoim zakresie jurysdykcji konstytucyjnej, uznał rację skarżącego. Uznał, że chociaż środek był legalny i dążył do legitymnego celu, skarżący poniósł naruszenie swoich praw własności z powodu braku proporcjonalności środka, w zakresie, w jakim obciążał on skarżącego nieproporcjonalnym ciężarem, biorąc pod uwagę niską kwotę czynszu w porównaniu do rynkowej wartości czynszowej nieruchomości. Uznał jednak, że środek nie był nadużyciem, ponieważ C.C. cierpiał na niepełnosprawność fizyczną i żył z zasiłków społecznych. Wymagał więc zakwaterowania odpowiedniego do jego potrzeb, aby uniknąć trudności, a przedmiotowa nieruchomość była odpowiednia do tego celu. Sąd stwierdził dalej, że Prokurator Generalny nie powinien być wezwany jako pozwany w sprawie (m’huwiex leġittimu kontradittur). Skarżący został zatem zobowiązany do zapłaty własnych kosztów postępowania, a także kosztów Prokuratora Generalnego (łącznie około 2 950 EUR). Sąd uznał, że biorąc pod uwagę, że naruszenie wynikło wyłącznie z braku sprawiedliwej równowagi, nie było konieczne uchylenie nakazu rekwirowania i zwolnienie nieruchomości. Powołując się na krajowe orzecznictwo, stwierdził:\n„... chociaż ten [konstytucyjny] sąd ma szeroki zakres swobody w wydawaniu jakiegokolwiek postanowienia, które może uznać za istotne w celu ochrony artykułów 33-45 Konstytucji oraz praw człowieka i podstawowych wolności zdefiniowanych w Konwencji, taka swoboda nie była nieograniczona i była ograniczona przez system sądowy kraju, który nie pozwalał temu sądowi [jurysdykcji konstytucyjnej] zmieniać praw krajowych, ani nie mógł uczynić obowiązkowym działania, które zgodnie z prawem krajowym było uznaniowe, ani nie mógł nakazać Housing Authority zapłaty czynszu lub odszkodowania o wyższej wartości niż przewidziana w odpowiednim prawie. Odszkodowanie, jeśli w ogóle, które może zostać wypłacone przez ten sąd [jurysdykcji konstytucyjnej], jest to odszkodowanie za stwierdzone naruszenie.”\nSąd przyznał skarżącemu 21 000 EUR. Uznał odszkodowanie za sprawiedliwe i słuszne w okolicznościach sprawy i na podstawie zebranych dowodów, biorąc pod uwagę w szczególności następujące czynniki: że nieruchomość podlegała nakazowi rekwirowania od 1976 r., ale dotyczyło to skarżącego od 1988 r., kiedy odziedziczył nieruchomość (sic.); przez szereg lat C.C. płacił Housing Authority 40 MTL rocznie i dopiero niedawno (sic.) czynsz został zwiększony do 80 MTL; że skarżący otrzymywał płatność tylko do 2003 r.; że wartość czynszowa nieruchomości na rynku w 1987 r. wynosiła 249 MTL (około 580 EUR), a w 2010 r. wynosiła 1 223,50 MTL (około 2 850 EUR); i wreszcie, że nakaz rekwirowania został wydany w interesie publicznym w celu zapewnienia zakwaterowania osobom potrzebującym, a tym samym wypłacalne odszkodowanie mogło być niższe niż pełna wartość rynkowa. Skarżący odwołał się, skarżąc, że sąd nie uchylił nakazu rekwirowania i nie zwrócił mu nieruchomości mimo uznania jego racji. Pozostał więc ofiarą sytuacji, ponieważ sąd nie przyznał mu odpowiedniego środka zadośćuczynienia za naruszenie. Skarżył się również, że odszkodowanie było znacznie zbyt niskie i nie zostało ustalone zgodnie z obowiązującą wartością rynkową. Argumentował dalej, że Prokurator Generalny był właściwym pozwanym, biorąc pod uwagę, że wysokość czynszu zależała od prawa, co w konsekwencji było również kwestią w sprawie. Z pism procesowych nie wynika, aby skarżący wyraźnie podniósł kwestię odszkodowania w odniesieniu do lat przed 1988 r., podczas których był już właścicielem nieruchomości. Housing Authority i Prokurator Generalny również odwołali się. Zgadzali się z meritum wyroku pierwszej instancji, ale wnioskowali do sądu o obniżenie przyznanego odszkodowania, które zostało przyznane arbitrio boni viri i nie na podstawie właściwych obliczeń, a to zwłaszcza dlatego, że skarżący czekał dwadzieścia lat przed wszczęciem postępowania. Rozprawa odbyła się w dniu 14 listopada 2011 r. Wyrokiem z dnia 24 lutego 2012 r. Sąd Konstytucyjny obniżył kwotę odszkodowania do 16 000 EUR. Uznał również, że skarżący powinien zostać ukarany za opóźnienie (dwadzieścia lat od objęcia nieruchomości w posiadanie) w wszczęciu postępowania, jak to zrobiono w innych sprawach krajowych. Zauważył, że zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, kontrola państwa nad poziomem czynszów może często powodować znaczne obniżenie kwoty pobieranego czynszu; w okolicznościach niniejszej sprawy nie było zatem właściwe przyznawanie odszkodowań zgodnie z wartościami rynkowymi. Uznał, że sąd pierwszej instancji był wolny, aby przyznać odszkodowanie z uwzględnieniem zasad słuszności, i słusznie nie przyznał odszkodowania za okres przed 1988 r., datą, w której skarżący stał się właścicielem nieruchomości (sic.) i przed którą nie miał z nią żadnego związku. Sąd Konstytucyjny odmówił również uchylenia nakazu, biorąc pod uwagę, że został on wydany legalnie i dążył do legitymnego celu. Uznał, że w takich okolicznościach nie było właściwe (mhux indikat) zwolnienie nieruchomości i eksmisja najemcy (jak również stwierdzono w poprzednich sprawach, a mianowicie Carmen Cassar przeciwko Dyrektorowi Zakwaterowania Społecznego, wyrok Sądu Konstytucyjnego z 12 lipca 2011 r. i Gatt przeciwko Prokuratorowi Generalnemu, wyrok Sądu Konstytucyjnego z 5 lipca 2011 r.), ani nie mógł nałożyć wyższego czynszu na przyszłość, gdy taki czynsz nie był przewidziany przez prawo (jak również stwierdzono w sprawie Cassar, cytowanej powyżej). Podkreślił, że jego rola ogranicza się do przyznania odszkodowania za stwierdzone naruszenie. To samo stwierdził również Europejski Trybunał Praw Człowieka. Odszkodowanie w sprawach o charakterze konstytucyjnym nie jest równoznaczne ze szkodą cywilną, która może być dochodzona przed sądami powszechnej jurysdykcji. Sąd Konstytucyjny potwierdził dalej, że właściwym pozwanym był wyłącznie Housing Authority, a nie Prokurator Generalny, ponieważ skarżący nie kwestionował konstytucyjnej ważności samego prawa, ale wyłącznie nakaz rekwirowania wydany w odniesieniu do jego nieruchomości. Sąd Konstytucyjny utrzymał w mocy postanowienie sądu pierwszej instancji w zakresie kosztów i nakazał skarżącemu zapłacenie kosztów wszystkich stron związanych z odwołaniem. W wyniku tego wyroku skarżący musiał zapłacić swoją część kosztów postępowania, a także koszty Prokuratora Generalnego w pierwszej instancji oraz koszty wszystkich stron w postępowaniu odwoławczym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-165757", "text": "Skarżący urodził się w 1978 roku i mieszka w Rheine. 26 czerwca 2012 r. skarżący został zatrzymany na miejscu za zniszczenie młotkiem kilku pojazdów zaparkowanych na parkingu przed sądem w Bocholt oraz za stawianie oporu pracownikowi sądu. Jako środek tymczasowy został umieszczony w szpitalu psychiatrycznym. Sąd ustanowił dla skarżącego obrońcę z urzędu; skarżący miał w przeszłości historię leczenia psychiatrycznego sięgającą 1999 roku. We wtorek 18 grudnia 2012 r. Sąd Krajowy w Münsterze wydał wyrok i zarządził umieszczenie skarżącego w szpitalu psychiatrycznym. Uznał, że skarżący nie ponosi odpowiedzialności karnej i jest chory psychicznie. Zdaniem biegłego psychiatry sądu był on psychotyczny i agresywny, nie wykazywał żadnej świadomości swojej choroby i istniało prawdopodobieństwo, że popełni dalsze, nawet poważniejsze przestępstwa. Podczas ogłaszania wyroku w obecności skarżącego, jego obrońcy z urzędu oraz opiekuna prawnego skarżącego (gesetzlicher Betreuer), skarżący stał się pobudzony. Oświadczył obrońcy z urzędu, że życzy sobie zmiany reprezentacji i zadeklarował, że chce sam odwołać się od decyzji. Został poinformowany, że nie jest to możliwe na miejscu. Przewodniczący składu sędziowskiego pouczył go o terminie i formie wniesienia apelacji. Następnie został przewieziony z powrotem do szpitala psychiatrycznego dla więźniów, gdzie w kontakcie z innymi nie wykazywał już żadnych oznak pobudzenia. W piątek 21 grudnia 2012 r. skarżący otrzymał list od obrońcy z urzędu, datowany na 19 grudnia 2012 r., który doradził mu następująco:\n„... Już natychmiast po rozprawie oświadczył Pan, że chce odwołać się od decyzji sądu oraz powierzyć sprawę nowemu obrońcy. Szanujemy Pana życzenie dotyczące nowego obrońcy i niniejszym zwalniamy pełnomocnictwo.\nW odniesieniu do środka zaskarżenia, o który Pan wnosił, udzielamy następującej rady: Może Pan wnieść apelację od decyzji Sądu Krajowego w Münsterze (Wydział w Bocholt) w terminie jednego tygodnia od wydania wyroku, a więc najpóźniej do\n27 grudnia 2012 r.\nApelacja może zostać wniesiona do protokołu w sekretariacie lub na piśmie. Ponieważ Pan nie jest na wolności, ma do Pana zastosowanie szczególny przepis art. 299 Kodeksu Postępowania Karnego. Oznacza to, że może Pan składać oświadczenia dotyczące środków odwoławczych do protokołu w sekretariacie Sądu Rejonowego, w którego okręgu znajduje się zakład.\nZatem właściwym byłby Sąd Rejonowy w Rheine.\nZgodnie z art. 299 § 2 Kodeksu Postępowania Karnego, w celu zachowania terminu wystarczy, że protokół zostanie sporządzony w terminie.\nWe własnym interesie powinien Pan zadbać o to, aby apelacja została wniesiona w terminie.\nDla pełności informacji odsyłamy do art. 345 Kodeksu Postępowania Karnego, który przewiduje, że konkretne zarzuty apelacji należy złożyć do sądu, którego wyrok jest zaskarżany, nie później niż w ciągu miesiąca po upływie terminu na wniesienie środka odwoławczego. Jeżeli wyrok nie został doręczony przed upływem tego terminu, termin ten biegnie od dnia doręczenia.\nW Pana przypadku może to nastąpić jedynie w formie zawiadomienia podpisanego przez obrońcę lub adwokata albo poprzez sporządzenie protokołu przez sekretariat sądu.”\nMimo to, 21 grudnia 2012 r. skarżący napisał na maszynie i podpisał list z apelacją do Sądu Rejonowego w Rheine oraz poprosił personel kliniki o jego nadanie. Tak się stało następnego dnia (sobota, 22 grudnia). W piątek 28 grudnia 2012 r. list z apelacją skarżącego dotarł do Sądu Rejonowego w Rheine i został przekazany do Sądu Krajowego w Münsterze, gdzie otrzymano go 3 stycznia 2013 r. 8 stycznia 2013 r. Sąd Krajowy poinformował skarżącego, że jego apelacja jest spóźniona. Podkreślono, że skarżący został pouczony po wydaniu wyroku, że apelacja może zostać złożona jedynie do protokołu w sekretariacie Sądu Rejonowego, ale nie może zostać wniesiona na piśmie. 14 stycznia 2013 r. obrońca z urzędu, który wznowił swoją działalność na rzecz skarżącego, zwrócił się o przywrócenie terminu zgodnie z art. 44 Kodeksu Postępowania Karnego (Wiedereinsetzung in den vorherigen Stand – patrz punkt 19 poniżej) oraz wniósł apelację. Wyjaśnił, że skarżący nie zrozumiał instrukcji swojego obrońcy dotyczącej sposobu wniesienia apelacji. Skarżący był przekonany, że może wybrać, czy chce wnieść apelację na piśmie, czy złożyć ją do protokołu w sekretariacie, zarówno w Sądzie Rejonowym w Rheine, jak i w Sądzie Krajowym w Münsterze. Mógł również oczekiwać, że apelacja nadana 22 grudnia dotrze do Sądu Rejonowego w Rheine do 27 grudnia 2012 r. 11 marca 2013 r. Prokurator Generalny zauważył, między innymi, że:\n„On [obrońca] powołał się na art. 299 Kodeksu Postępowania Karnego, używając sformułowań, które nie były same w sobie błędne, ale potencjalnie mylące, ponieważ można je było zrozumieć w ten sposób, że apelacja może zostać wniesiona (przez samego skarżącego) albo do protokołu w sekretariacie Sądu Rejonowego w Rheine, albo na piśmie do tego samego sądu.”\nJednak, według Prokuratora Generalnego, ustne pouczenie w dniu rozprawy było wystarczające. 9 kwietnia 2013 r. obrońca z urzędu złożył oświadczenie, że:\n„... już w czasie procesu skarżący był umieszczony w klinice psychiatrycznej z powodu swojej choroby psychicznej. Możliwe jest, że ustne pouczenia dotyczące prawa do odwołania, wydane po ogłoszeniu wyroku, były poprawne i kompletne. Jednakże, gdy zapadł wyrok nakazujący jego umieszczenie w szpitalu psychiatrycznym, skarżący nie był przy zmysłach. Komunikacja między skarżącym a jego obrońcą była niemożliwa. Skarżący znajdował się oczywiście w wyjątkowym stanie psychicznym. W takiej sytuacji, biorąc pod uwagę chorobę psychiatryczną skarżącego, należy założyć, że nie zrozumiał on ustnych pouczeń dotyczących prawa do odwołania, które zostały wydane natychmiast po ogłoszeniu wyroku.”\n24 kwietnia 2013 r. Federalny Trybunał Sprawiedliwości oddalił wniosek skarżącego o przywrócenie terminu, a w konsekwencji oddalił jego apelację jako niedopuszczalną, ponieważ została wniesiona po terminie. Uznał, że nie jest konieczne badanie, czy ze względu na święta Bożego Narodzenia skarżący powinien był oczekiwać, że jego list zostanie doręczony dopiero 28 grudnia 2012 r. Raczej za decydujące uznał to, że skarżący został wyraźnie pouczony w dniu wydania wyroku, że apelacja może zostać wniesiona jedynie do Sądu Rejonowego w Rheine do protokołu w sekretariacie, a nie na piśmie. Oskarżony, który nie zrozumiał ustnego pouczenia i w związku z tym wniósł apelację po terminie, sam ponosi za to odpowiedzialność. Federalny Trybunał Sprawiedliwości odróżnił sprawę skarżącego od linii orzecznictwa, która czyniła wyjątki dla cudzoziemca niebronionego przez obrońcę. Ponadto obrońca skarżącego udzielił mu instrukcji dotyczących formy i terminu apelacji. Zdaniem Federalnego Trybunału Sprawiedliwości treść tego listu nie była myląca, ale poprawnie odzwierciedlała obowiązujące prawo. Nie było niczego, co wskazywałoby na to, że skarżący mógł nie zrozumieć ustnych pouczeń przewodniczącego składu sędziowskiego z powodów zdrowia psychicznego. W ten sam sposób nie zrozumiał późniejszych pisemnych instrukcji swojego obrońcy. Skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. Oświadczył, między innymi, że inny prawnik doradził mu, że jego obrońca z urzędu był zobowiązany do wniesienia apelacji. 29 czerwca 2013 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpoznania skargi konstytucyjnej skarżącego, bez podania przyczyn (nr 2 BvR 1243/13).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163437", "text": "Skarżący urodził się w 1964 roku i mieszka w Srebrenicy, mieście w Republice Serbskiej (jednej z dwóch jednostek składowych Bośni i Hercegowiny[1]). Skarżący deklaruje się jako Bośniak[2] (jeden z „ludów konstytutywnych” kraju). Aktywnie uczestniczy w życiu społecznym i politycznym kraju. Skarżący jest członkiem Partii dla Bośni i Hercegowiny (Stranka za BiH; „Partia BH”) oraz współzałożycielem Klubu Intelektualistów Srebrenicy (Klub Intelektualaca Srebrenice). Pełnił kilka funkcji politycznych wybieranych w wyborach i powoływanych w Republice Serbskiej. W momencie składania wniosku do Trybunału skarżący był członkiem Zgromadzenia Narodowego Republiki Serbskiej. W 2006 roku, jako kandydat Partii BH, skarżący zgłosił swoją kandydaturę w wyborach do Prezydium Bośni i Hercegowiny w 2006 roku. 24 lipca 2006 roku Centralna Komisja Wyborcza Bośni i Hercegowiny („Centralna izborna Komisija Bosne i Hercegovine”; „CKW”) odrzuciła jego kandydaturę. Wyjaśniła, że skarżący nie może zostać wybrany do Prezydium z terytorium Republiki Serbskiej, biorąc pod uwagę, że zadeklarował przynależność do Bośniaków. Zgodnie z art. V Konstytucji oraz art. 8.1 § 2 Ustawy Wyborczej z 2001 r. kandydat na prezydenta z tej jednostki musi być Serbem. 1 sierpnia 2006 r. CKW odrzuciła wniosek skarżącego o ponowne rozpatrzenie tej decyzji. 10 sierpnia 2006 r. Sąd Bośni i Hercegowiny odrzucił dalsze odwołanie skarżącego. Uznał, że kandydatura skarżącego stoi w sprzeczności z Konstytucją i Ustawą Wyborczą z 2001 r. 20 września 2006 r. Partia BH i skarżący wnieśli skargę konstytucyjną, powołując się na art. 1 Protokołu nr 12 do Konwencji. 29 września 2006 r. Trybunał Konstytucyjny Bośni i Hercegowiny orzekł, że nie doszło do naruszenia tego przepisu (decyzja nr AP 2678/06). Istotna część opinii większości brzmi następująco (tłumaczenie zostało dostarczone przez Trybunał Konstytucyjny):\n„...Dlatego też przepis art. 8 Ustawy Wyborczej Bośni i Hercegowiny, w tym art. V Konstytucji Bośni i Hercegowiny, powinien być postrzegany w świetle uznaniowego prawa Państwa do wprowadzania pewnych ograniczeń w zakresie wykonywania praw jednostki. Wspomniane ograniczenia są uzasadnione specyficzną naturą wewnętrznego ładu Bośni i Hercegowiny, który został uzgodniony w Porozumieniu Dayton, a którego ostatecznym celem było ustanowienie pokoju i dialogu między stronami konfliktu, biorąc pod uwagę, że wspomniany przepis został celowo włączony do Konstytucji, aby członkowie Prezydium wywodzili się z grona Bośniaków, Chorwatów i Serbów.\nNie ma sporu co do tego, że przepis art. V Konstytucji Bośni i Hercegowiny, a także przepis art. 8 Ustawy Wyborczej z 2001 r., mają charakter restrykcyjny, ponieważ ograniczają prawa obywateli, a mianowicie kandydaturę Bośniaków i Chorwatów z terytorium Republiki Serbskiej oraz Serbów z terytorium Federacji Bośni i Hercegowiny do ubiegania się o wybór na członków Prezydium Bośni i Hercegowiny.\nCelem tych przepisów jest jednak wzmocnienie pozycji ludów konstytutywnych, aby zapewnić, że w skład Prezydium wchodzą przedstawiciele tych trzech ludów konstytutywnych. Biorąc pod uwagę obecną sytuację w Bośni i Hercegowinie, nałożone ograniczenie ... jest w tej chwili uzasadnione, ponieważ istnieje rozsądne uzasadnienie dla takiego rozumowania.\nW związku z tym, biorąc pod uwagę obecną sytuację w Bośni i Hercegowinie, specyficzną naturę jej ładu konstytucyjnego, a także obecne ustalenia konstytucyjne i ustawowe, zaskarżone decyzje Sądu Bośni i Hercegowiny oraz Centralnej Komisji Wyborczej nie naruszyły praw skarżących na podstawie art. 1 Protokołu nr 12 do Europejskiej Konwencji oraz art. 25 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, ponieważ powyższe decyzje nie są arbitralne i opierają się na prawie. Oznacza to, że służą one uzasadnionemu celowi, że są rozsądnie uzasadnione i że nie nakładają nadmiernego obciążenia na skarżących, biorąc pod uwagę, że ograniczenia nałożone na prawa skarżących są proporcjonalne do celów społeczności ogólnej w zakresie zachowania ustanowionego pokoju, kontynuacji dialogu, a w konsekwencji tworzenia warunków do zmiany powyższych przepisów Konstytucji Bośni i Hercegowiny i Ustawy Wyborczej z 2001 r.”\nIstotna części zdania odrębnego zgodnego z wynikiem sędziego Feldmana brzmi następująco:\n„Zgadzam się, że szczególne okoliczności, w jakich sporządzano Porozumienie Dayton, oraz potrzeby tamtych czasów są w stanie dostarczyć racjonalnego i obiektywnego uzasadnienia dla traktowania, które w innych okolicznościach byłoby dyskryminacyjne... Podobnie jak sędzia Grewe w jej odrębnych opiniach sprzeciwiających się... uważam to uzasadnienie za tymczasowe, a nie trwałe, ale z szacunkiem nie zgadzam się z sędzią Grewe w przekonaniu, że czas jeszcze nie nadszedł, w którym Państwo zakończyłoby swoją transformację z dala od szczególnych potrzeb, które dyktowały niezwykłą architekturę Państwa na mocy Porozumienia Dayton i Konstytucji Bośni i Hercegowiny.\nMam jednak inny powód, by przyłączyć się do większości Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie. Dopóki nie nadejdzie czas (jeśli w ogóle nadejdzie), w którym art. V Konstytucji Bośni i Hercegowiny zostanie zmieniony w celu usunięcia zróżnicowanego traktowania potencjalnych kandydatów na Prezydium, wydaje mi się, że art. V nie pozostawia twórcom Ustawy Wyborczej, Centralnej Komisji Wyborczej ani sądom żadnego wyboru. Z punktu widzenia konstytucyjnego niedopuszczalne jest, aby Ustawa lub wykładnia lub wdrożenie Ustawy były bezpośrednio niezgodne z wyraźnymi i jednoznacznymi wymogami art. V Konstytucji. Gdyby skarżący odnieśli sukces w swoim odwołaniu, pozostawiłoby to art. V Konstytucji bez żadnego skutku. Stałby się bezprzedmiotowy, zredukowany do pustych słów. W moim przekonaniu Trybunał Konstytucyjny, zobowiązany na mocy art. VI Konstytucji do „strzeżenia tej Konstytucji”, nie może właściwie podjąć decyzji, która czyni ważną część Konstytucji całkowicie nieskuteczną. Przyjmuję, że różne części Konstytucji wydają się mieć sprzeczne wartości i cele, ale konstytucje nigdy nie są w pełni spójne. Zawsze są kształtowane przez i są kompromisem między sprzecznymi wartościami i celami. Zadaniem Trybunału Konstytucyjnego na mocy art. VI jest nadanie Konstytucji mocy, wraz ze wszystkimi jej niespójnościami, i sprawienie, by była ona tak skuteczna, jak to możliwe we wszystkich okolicznościach.\nZ tego powodu oddaliłbym to odwołanie jako bezzasadne, nawet gdybym nie zgadzał się z wnioskiem większości Trybunału Konstytucyjnego, że istnieje obiektywne i racjonalne uzasadnienie dla zróżnicowanego traktowania. Czy uzasadnione, czy nie, zróżnicowanie to jest wymagane przez art. V Konstytucji Bośni i Hercegowiny. Międzynarodowy trybunał, taki jak Europejski Trybunał Praw Człowieka, może perhaps zadecydować, że ustalenia konstytucyjne dotyczące wyboru członków Prezydium naruszają prawa na mocy Europejskiej Konwencji (i nic z tego, co tu piszę, nie powinno być uznane za poparcie dla tej sugestii w obecnych warunkach). Taki trybunał nie ma obowiązku strzec Konstytucji. Trybunał Konstytucyjny ma wyraźny obowiązek konstytucyjny strzec Konstytucji i, w mojej opinii, nie ma uprawnień do uchylania jej części lub czynienia ich nieskutecznymi, polegając na prawach wynikających z instrumentu międzynarodowego z preferencją nad wyraźnymi i jednoznacznymi postanowieniami samej Konstytucji.”\nIstotna część zdania odrębnego sprzeciwiającego się sędziego Grewe, do którego dołączył sędzia Palavrić, brzmi następująco:\n„...Z szacunkiem nie zgadzam się z wnioskiem, że nie ma naruszenia praw skarżącego gwarantowanych przez Europejską Konwencję, jej Protokoły i Dodatkowe Porozumienia w sprawie Praw Człowieka z powodu „obiektywnego i rozsądnego uzasadnienia zróżnicowanego traktowania”.\n...Uważam wykluczenie kandydata pana Ilijaza Pilava z listy kandydatów Partii do Prezydium Bośni i Hercegowiny za niezgodne z art. 1 Protokołu nr 12 oraz z art. 25 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, który gwarantuje równe prawo do kandydowania w wyborach i bycia wybieranym bez nieuzasadnionych ograniczeń. Wbrew stwierdzeniom większości (§ 22), wydaje mi się, że obecna sytuacja w Bośni i Hercegowinie nie uzasadnia w tej chwili zróżnicowanego traktowania kandydatury skarżącego w stosunku do kandydatury innych kandydatów, którzy są Serbami i są wybierani bezpośrednio z terytorium Republiki Serbskiej, ani nie służy ona uzasadnionemu celowi, takiemu jak zachowanie pokoju, kontynuacja dialogu czy tworzenie warunków do zmiany przepisów Konstytucji BiH i Ustawy Wyborczej. Chociaż myślę jak sędzia Feldman w jego odrębnej opinii zgodnej z wynikiem pod tą decyzją, że Państwo BiH nie zakończyło jeszcze swojej transformacji, że jest nadal w szczególnej sytuacji wymagającej konkretnych środków, uważam jednak, że architektura Porozumienia Dayton ewoluuje i musi dostosować się do różnych etapów ewolucji w BiH. Konstytucyjna specyfika BiH polega na wieloetnicznym charakterze Państwa i instytucji publicznych. Wieloetniczność ustanowiona przez Porozumienie Dayton została doprecyzowana przez Trybunał Konstytucyjny w sprawie U 5/98 (Dziennik Urzędowy BiH, nr 36/00), podkreślając równość wszystkich ludów konstytutywnych w obu jednostkach i wykluczając w konsekwencji status mniejszościowy jakiegokolwiek ludu konstytutywnego w jakiejkolwiek jednostce.\nSpójność tej decyzji implikuje wieloetniczny skład Prezydium bez ingerencji terytorialnej, ponieważ trzy ludy konstytutywne są dokładnie równe na całym terytorium państwowym BiH... To szczególne połączenie struktur etnicznych i terytorialnych prowadzi do nieuzasadnionych dyskryminacji, ponieważ ingerencja terytorialna w wyborach prezydenckich skutkuje separacją etniczną zmaterializowaną przez wykluczenie prawa do kandydowania dla wszystkich Serbów mieszkających w Federacji oraz dla wszystkich Chorwatów i Bośniaków mieszkających w Republice Serbskiej. To połączenie jest niezgodne z celem Porozumienia Dayton, jakim jest państwo wieloetniczne, oraz z zasadą równości ludów konstytutywnych w obu jednostkach, co uzasadnia jedynie to, że Serbowie mieszkający w Federacji oraz Bośniacy i Chorwaci mieszkający w Republice Serbskiej nie korzystają ze statusu mniejszości.\nDlatego jedynym uzasadnionym celem odpowiednim w obecnej sytuacji w BiH jest wykluczenie kryterium terytorialnego w wyborach prezydenckich. Tylko takie rozwiązanie mogłoby być rozsądnym uzasadnieniem zróżnicowanego traktowania i byłoby zgodne z wymogami art. 1 Protokołu nr 12, że każde prawo ustanowione przez ustawę ma być zabezpieczone bez dyskryminacji z jakiejkolwiek przyczyny, oraz art. 25 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych. Innymi słowy, zróżnicowane traktowanie zakwestionowane w odwołaniu nie jest uzasadnione w sposób obiektywny ani proporcjonalny.\nRóżnię się również od opinii wyrażonej przez sędziego Feldmana w jego punkcie 4. Rzeczywiście, Europejska Konwencja i jej Protokoły Dodatkowe mają co najmniej taką samą rangę jak Konstytucja BiH. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że Konstytucja Bośni i Hercegowiny została przyjęta jako Załącznik 4 do Porozumienia Pokojowego. Z tego wynika, że nie może być konfliktu i możliwości sporu między tym Porozumieniem a Konstytucją BiH, które tworzą jedność prawną. Oznacza to, że Trybunał Konstytucyjny nadaje tę samą wagę Porozumieniu Pokojowemu i jego załącznikom, a tym samym, że w przypadku konfliktu norm sprawa może być rozstrzygnięta tylko metodą wykładni systemowej. Ponadto przepisy art. II.2, II.3 i X.2 Konstytucji umieszczają przestrzeganie praw człowieka i Europejskiej Konwencji wśród podstawowych filarów ładu konstytucyjnego w Bośni i Hercegowinie, które mają pierwszeństwo przed jakimkolwiek innym prawem i nie mogą być ograniczone nawet przez rewizję konstytucyjną.\nTrybunał Konstytucyjny w swojej roli strzeżenia Konstytucji musi uwzględniać wszystkie te elementy, a także ewolucję prawną, aby zagwarantować konkretne i skuteczne prawa. Dlatego art. V.1 musi być interpretowany w świetle art. II i X Konstytucji oraz art. 1 Protokołu nr 12. Trybunał Konstytucyjny nie może, oczywiście, zastąpić ani zmienić obecnej Konstytucji, ale może zwrócić się do Parlamentu o harmonizację tekstu z wymogami międzynarodowych zobowiązań BiH.” 5 lipca 2010 r. skarżący ponownie złożył swoją kandydaturę do CKW. 29 lipca 2010 r. została odrzucona z tych samych powodów co wcześniej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 1, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166487", "text": "Skarżący urodził się w 1970 roku i mieszka w Gaziantep. W 2010 roku skarżący i jego rodzina opuścili Uzbekistan, aby uciec przed prześladowaniami, z jakimi się spotykali z powodu swoich przekonań religijnych. Po spędzeniu pewnego czasu w Kazachstanie, w 2010 roku wjechali do Turcji legalnie. Po przybyciu do Turcji skarżący i jego żona złożyli wniosek o azyl. Żona skarżącego otrzymała zezwolenie na pobyt w mieście Gaziantep w oczekiwaniu na rozpatrzenie jej wniosku o azyl, ale skarżący nie mógł takiego zezwolenia uzyskać, ponieważ nie był w stanie zapłacić wymaganej opłaty za zezwolenie. Skarżący przebywał więc nielegalnie w Gaziantep. 5 kwietnia 2011 r. skarżący wraz z rodziną wyjechał z Turcji na Ukrainę w celu poddania żony leczeniu. Skarżący został ukarany grzywną w wysokości 900 tureckich lir (TRY) przez turecką policję graniczną z powodu jego nielegalnego pobytu w Turcji. Został również objęty pięcioletnim zakazem wjazdu do kraju. 4 maja 2012 r. skarżący i jego rodzina próbowali ponownie wjechać do Turcji przez lotnisko Sabiha Gökçen w Stambule. Skarżącemu jednak odmówiono wjazdu i został umieszczony w placówce detencyjnej na lotnisku dla „pasażerów niedopuszczonych do wjazdu” w oczekiwaniu na jego repatriację na Ukrainę. 5 maja 2012 r. skarżący wniósł sprzeciw wobec swojej repatriacji i złożył nowy wniosek o azyl. 13 maja 2012 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych („Ministerstwo”) zwróciło się do urzędów gubernatorów w Stambule i Gaziantep o powiadomienie skarżącego, że będzie zakwaterowany w ośrodku detencyjnym na lotnisku do czasu podjęcia decyzji w sprawie jego wniosku o azyl. Zgodnie z notatką z 21 maja 2012 r. skierowaną przez urząd gubernatora w Stambule do Ministerstwa, skarżący został powiadomiony zgodnie z żądaniem. Notatka nie wskazywała jednak, kiedy zostało dokonane odpowiednie powiadomienie. 30 maja 2012 r. Ministerstwo odrzuciło wniosek skarżącego o azyl. Skarżący został powiadomiony o tej decyzji 31 maja 2012 r. Tego dnia został również poinformowany, że może wnieść sprzeciw wobec decyzji Ministerstwa w ciągu siedemdziesięciu dwóch godzin, że w przypadku oddalenia jego sprzeciwu zostanie deportowany oraz że w międzyczasie nadal będzie przebywał w ośrodku detencyjnym na lotnisku. 1 czerwca 2012 r. skarżący wniósł sprzeciw wobec decyzji Ministerstwa. 10 lipca 2012 r. skarżący został przeniesiony z lotniska Sabiha Gökçen do Ośrodka Zatrzymań dla Cudzoziemców Kumkapı w Stambule („Ośrodek Zatrzymań Kumkapı”). Skarżący był przetrzymywany w Ośrodku Zatrzymań Kumkapı do 15 sierpnia 2012 r. W tym dniu otrzymał tymczasowe zezwolenie na pobyt w oczekiwaniu na rozpatrzenie jego wniosku o azyl. W aktach sprawy brak informacji o wyniku wniosku skarżącego o azyl. Skarżący twierdził, że placówka detencyjna na lotnisku Sabiha Gökçen, w której był przetrzymywany przez sześćdziesiąt osiem dni między 4 maja a 10 lipca 2012 r., była pokojem o powierzchni około 20 metrów kwadratowych i że, choć liczby te wahały się, w pokoju przebywało czasami do piętnastu osób. W pokoju nie było mebli nadających się do spania, a jedynie pięć leżanek, na których było niemożliwe odpoczęcie. Skarżący twierdził dalej, że przez cały czas trwania zatrzymania nie wolno mu było opuszczać tego pokoju, ani nie miał żadnego kontaktu ze światem zewnętrznym, w tym z prawnikiem. Odmówiono mu również dostępu do naturalnego światła i świeżego powietrza, ponieważ wspomniany pokój nie miał okien. Zdaniem skarżącego placówka detencyjna została zaprojektowana do krótkotrwałego przetrzymywania pasażerów niedopuszczonych do wjazdu i była nieodpowiednia do długotrwałego zatrzymania. Wszyscy inni pasażerowie w jego sytuacji zostali albo zwolnieni, albo repatriowani po co najwyżej jednym lub dwóch dniach zatrzymania.\n\n(b) Ośrodek Zatrzymań Kumkapı Skarżący twierdził, że w czasie jego zatrzymania Ośrodek Zatrzymań Kumkapı był poważnie przepełniony. Musiał dzielić salę sypialną o powierzchni około 35 metrów kwadratowych z trzydziestu do czterdziestu pięcioma innymi osobami, dla których przygotowano tylko piętnaście łóżek piętrowych do spania. Musiał spędzać cały czas w tym wilgotnym i zalanym dymem pokoju, nie mogąc uczestniczyć w żadnych zajęciach społecznych, i nie pozwolono mu na dostęp do ćwiczeń na świeżym powietrzu przez cały okres zatrzymania. Skarżący twierdził dalej, że przepełnienie ośrodka doprowadziło do problemów z higieną. Budynek był zainfekowany owadami i często wybuchały tam choroby zakaźne. Jakość i ilość dostarczanego jedzenia były również dość słabe. Rząd twierdził, że pokój, w którym przetrzymywano skarżącego na lotnisku Sabiha Gökçen, miał powierzchnię 53,73 metra kwadratowego. Pokój był wyposażony w pięć łóżek dla mężczyzn, a także w system wentylacyjny, telewizor, toaletę i prysznic. W pokoju znajdowała się wyściełana strefa siedząca do wypoczynku i snu, a pokój był sprzątany codziennie. Rząd podał, że w czasie pobytu skarżącego między 4 maja a 10 lipca 2012 r. liczba zatrzymanych nigdy nie przekroczyła pięciu. Nie złożyli jednak żadnych dokumentów popierających to twierdzenie, takich jak lista zatrzymanych przetrzymywanych w placówce detencyjnej w odpowiednim okresie. Nie złożyli również żadnych fotografii placówki detencyjnej, mimo wniosku Sądu w tym zakresie.\n\n(b) Ośrodek Zatrzymań Kumkapı Rząd oświadczył, że pojemność Ośrodka Zatrzymań Kumkapı została zmniejszona z 560 do 300, zgodnie z zaleceniami Europejskiego Komitetu ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu („CPT”), po jego wizycie w czerwcu 2009 r. W związku z tym liczba zatrzymanych w okresie zatrzymania skarżącego nigdy nie przekroczyła 300. Nie złożyli jednak rejestrów dokumentujących obłożenie w danym okresie. Rząd oświadczył, że zatrzymani byli zakwaterowani na trzech piętrach w ośrodku: pierwsze dwa piętra były zarezerwowane dla zatrzymanych mężczyzn, a trzecie piętro dla kobiet. Podane informacje dotyczące liczby i wielkości pokojów były jednak niespójne. Chociaż Rząd twierdził w swoich uwagach, że na każdym piętrze znajdowało się pięć sal sypialnych o powierzchni odpowiednio 50, 69, 76 i 84 metrów kwadratowych, notatka informacyjna przygotowana przez Ministerstwo i dołączona do ich uwag wskazywała, że na pierwszym piętrze znajdowały się tylko cztery pokoje o powierzchni 50, 58, 76 i 84 metrów kwadratowych, a pięć pokojów na drugim i trzecim piętrze, o powierzchni 50, 58, 69, 76 i 84 metrów kwadratowych. Rząd oświadczył, że nie jest w stanie podać informacji o dokładnej liczbie osób, z którymi skarżący dzielił pokój, ponieważ zatrzymanym pozostawiono swobodny wybór pokojów. Złożyli jednak oświadczenie, że w każdym pokoju znajdowało się od piętnastu do dwudziestu łóżek. Rząd podał dalej, że na każdym piętrze znajdowała się jadalnia o powierzchni 69 metrów kwadratowych, gdzie codziennie podawano śniadania, obiady i kolacje. Zatrzymani mieli prawo do ćwiczeń na świeżym powietrzu w odpowiednich warunkach pogodowych, a także prawo do uprawiania sportu i oglądania telewizji. Zatrzymani mieli dostęp do opieki medycznej w nagłych wypadkach, a lekarz odwiedzał ośrodek raz w tygodniu. Jeśli chodzi o standardy higieny w obiekcie, w ośrodku pracowało sześciu pracowników sprzątających w pełnym wymiarze godzin, a budynek był dezynfekowany w określonych terminach. Na poparcie swoich twierdzeń Rząd złożył, między innymi, fotografie dwóch sal sypialnych, z których obie wydawały się dobrze oświetlone i dość czyste, a także korytarza i jadalni na jednym z pięter zarezerwowanych dla zatrzymanych mężczyzn. Chociaż całkowitej liczby łóżek nie można ustalić ze zdjęć, można stwierdzić, że w obu pokojach znajdowało się co najmniej dwadzieścia dwa łóżka (czyli jedenaście łóżek piętrowych). Dalsza obserwacja wykazuje, że w obu pokojach znajdowały się dwa rzędy łóżek piętrowych ustawionych przy ścianach, pozostawiając wąski korytarz na środku pokoju. Podczas gdy niektóre łóżka piętrowe stykały się ze sobą, inne były oddzielone dużymi metalowymi szafkami. W pokojach nie było żadnego innego mebla, takiego jak stoły i krzesła; pościel znajdowała się na łóżkach tylko w jednym z pokojów, a w drugim pokoju w ogóle nie było pościeli. Telewizor był dostępny na każdym piętrze w jadalni. Ponadto na fotografii korytarza widoczna była metalowa ławka do ćwiczeń i rowerek treningowy. Nie dostarczono żadnych zdjęć toalet ani pryszniców. Rząd złożył również zdjęcie zewnętrzne niektórych zatrzymanych na dziedzińcu ośrodka. Wśród tych zatrzymanych nie było mężczyzn – tylko kobiety i dzieci.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166732", "text": "Skarżący urodził się w 1984 roku i mieszka w Wołgogradzie. 26 października 2002 r. skarżący został aresztowany pod zarzutem zabójstwa. 28 października 2002 r. Sąd Rejonowy Traktorozawodski w Wołgogradzie zatwierdził jego tymczasowe aresztowanie. Skarżący pozostawał w areszcie w trakcie śledztwa oraz do czasu rozpoczęcia procesu. 24 listopada 2003 r. Sąd Obwodowy w Wołgogradzie wyznaczył termin rozprawy skarżącego i siedmiu innych oskarżonych na 24 grudnia 2003 r. Sąd orzekł również, że rozprawa odbędzie się z wyłączeniem jawności. 26 kwietnia 2005 r. Sąd Obwodowy w Wołgogradzie uznał skarżącego za winnego zabójstwa popełnionego z nienawiści na tle narodowościowym i skazał go na dziewięć lat pozbawienia wolności. Skarżący wniósł apelację. 22 lutego 2006 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego. Sąd zdecydował o rozpoznaniu sprawy skarżącego za jego nieobecności. Jego obrońca był obecny i składał wnioski do sądu. 30 sierpnia 2010 r. skarżący został zwolniony warunkowo. 8 grudnia 2010 r. Prezydium Sądu Najwyższego uchyliło wyrok z 22 lutego 2006 r. w trybie nadzoru sądowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. 1 lutego 2011 r. Sąd Najwyższy przeprowadził nową rozprawę apelacyjną. Sąd stwierdził, że sprawa uległa przedawnieniu i zwolnił skarżącego z odbywania kary pozbawienia wolności. Obrońca skarżącego był obecny i składał wnioski do sądu. Skarżący nie stawił się na rozprawie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166733", "text": "Skarżący urodził się w 1973 roku i mieszka w Krasnojarsku. 16 marca 2001 r. starszy śledczy prokuratury obwodu krasnojarskiego postawił skarżącemu zarzuty handlu bronią i amunicją w wielkich rozmiarach oraz wydał nakaz jego aresztowania. 3 czerwca 2002 r., w związku z dodatkowymi zarzutami postawionymi skarżącemu, wydano kolejny nakaz aresztowania. Decyzja ta nie określała terminu aresztowania skarżącego i nigdy mu jej nie doręczono. 27 września 2003 r. skarżący został aresztowany w Monako, a 29 kwietnia 2005 r. został ekstradowany do Rosji. Został osadzony w areszcie śledczym IZ-77/4 w Moskwie w celu późniejszego przeniesienia do Krasnojarska. Przed ostatecznym umieszczeniem w więzieniu w Krasnojarsku skarżący był przetrzymywany w kilku różnych aresztach śledczych i wielokrotnie skarżył się na bezprawne pozbawienie go wolności. 11 maja 2005 r. wznowiono postępowanie karne przeciwko skarżącemu. Tego samego dnia śledczy z Prokuratury w Krasnojarsku złożył wniosek o przedłużenie aresztowania skarżącego. 31 maja 2005 r. Sąd Obwodowy w Krasnojarsku przedłużył aresztowanie skarżącego od 10 maja 2005 r. do 17 sierpnia 2005 r. włącznie. Sprawa była rozpoznawana w obecności śledczego, prokuratora – który poparł wniosek o przedłużenie – oraz obrońcy pana V., który pozostawił kwestię aresztowania skarżącego do rozstrzygnięcia przez sąd. 8 czerwca 2005 r. przybył do więzienia w Krasnojarsku IZ-24/1. 24 czerwca 2005 r. skarżący złożył zażalenie. Wniósł w szczególności, że jego aresztowanie było sprzeczne z wymogami Konstytucji Rosji i nowego Kodeksu postępowania karnego, że nakazy aresztowania z 16 marca 2001 r. i 3 czerwca 2002 r. nigdy nie zostały mu doręczone ani jego obrońcy oraz że rozprawa w sprawie aresztowania odbyła się w jego nieobecności. 17 sierpnia 2005 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał w mocy orzeczenie o aresztowaniu na skutek zażalenia, rozpoznając sprawę w obecności jedynie prokuratora. 21 maja 2007 r., po dwóch etapach postępowania, Sąd Obwodowy uznał skarżącego za winnego usiłowania zabójstwa, spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i skazał go na jedenaście lat pozbawienia wolności. 19 lutego 2008 r. Sąd Najwyższy utrzymał wyrok w mocy. 20 grudnia 2006 r. złożył skargę do Żeleznodorożnego Sądu Rejonowego w Krasnojarsku, który miał właściwość miejscową ze względu na miejsce jego pozbawienia wolności, na nieuzasadnione opóźnienia w postępowaniu karnym oraz naruszenie prawa do poszanowania życia rodzinnego. Zarzucił, że po skazaniu go 9 lutego 2006 r. nie pozwolono mu na żadne wizyty krewnych. 28 grudnia 2006 r. Sąd Rejonowy uznał jego skargę za niedopuszczalną, stwierdzając, że zarzucane kwestie wykraczały poza jurysdykcję sądu. 27 lutego 2007 r. Sąd Obwodowy w Krasnojarsku utrzymał w mocy decyzję o niedopuszczalności w ostatniej instancji. 13 marca 2007 r. skarżący spotkał się ze swoją matką.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166683", "text": "Skarżący urodził się w 1945 roku i mieszka w Ankarze. W momencie zdarzeń będących podstawą niniejszego skargi córka skarżącego, Serpil İmren, pracowała jako sekretarka w prywatnej firmie zajmującej się handlem olejami mineralnymi, a mianowicie w Kros Petrol Madeni Yağ Turizm İnşaat Emlak İth. İhr. San. Tic. Ltd. Şti („firma”). 18 grudnia 2002 r., około godziny 8:30, w jej miejscu pracy wybuchł pożar, gdy jeden z jej kolegów, M.Y., próbując rozpalić piec opalany drewnem służący do ogrzewania biura, polał go benzyną. Wskutek pożaru Serpil İmren odniosła poważne obrażenia. 17 stycznia 2003 r. zmarła w szpitalu, gdzie była leczona z powodu poparzeń. Po otrzymaniu informacji o pożarze trzech funkcjonariuszy policji przybyło na miejsce zdarzenia około godziny 9:30, 18 grudnia 2002 r. Sporządzili raport opisujący stan pomieszczeń po pożarze oraz szkic sytuacyjny miejsca zdarzenia. Tego samego dnia o godzinie 10:50 dwóch funkcjonariuszy policji udało się do szpitala, do którego przewieziono córkę skarżącego, Serpil İmren. Zgłosili, że nie była ona w stanie złożyć zeznań w sprawie zdarzenia. O godzinie 11:00 policja przesłuchała dwóch podejrzanych w związku z pożarem, a mianowicie M.Y., kolegę Serpil İmren, który najwyraźniej wywołał pożar, oraz K.N.Y., który był właścicielem firmy, w której pracowała Serpil İmren. M.Y. opisał zdarzenie, jak zauważono w paragrafie 5 powyżej. K.N.Y. oświadczył, że w momencie zdarzenia nie znajdował się w miejscu pracy. 27 grudnia 2002 r. prokurator w Ankarze złożył akt oskarżenia do Sądu Karnego Pierwszej Instancji w Ankarze przeciwko M.Y. o spowodowanie pożaru i nieumyślne spowodowanie uszczerbku na zdrowiu. Tego samego dnia prokurator w Ankarze wydał decyzję o odmowie wszczęcia śledztwa wobec K.N.Y. 1 kwietnia 2003 r. Sąd Karny Pierwszej Instancji w Ankarze wydał decyzję o braku właściwości i przekazał sprawę do Sądu Okręgowego w Ankarze. W międzyczasie inspektorzy z Ministerstwa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego („Ministerstwo”) wszczęli dochodzenie w sprawie zdarzenia. Zgodnie z ich raportem z dnia 28 lutego 2003 r., w odpowiednim miejscu pracy nie podjęto niezbędnych środków ostrożności w celu zapobiegania pożarom i ich gaszenia, takich jak szkolenie pracowników w zakresie bezpieczeństwa przeciwpożarowego i obsługi pieców opalanych drewnem. Szkolenie takie było szczególnie ważne ze względu na to, że firma zajmowała się handlem olejami mineralnymi. Powołując się na ustalenia inspektorów dotyczące braku środków niezbędnych do zapobiegania pożarom w miejscu pracy zmarłej, 18 kwietnia 2003 r. skarżący złożył nową skargę do prokuratury w Ankarze przeciwko właścicielowi firmy, K.N.Y. 26 maja 2003 r. prokurator w Ankarze wydał dodatkowy akt oskarżenia przeciwko K.N.Y. o nieumyślne spowodowanie śmierci Serpil İmren. W nieokreślonym dniu skarżący przystąpił do postępowania karnego jako strona cywilna. W aktach sprawy brak informacji o tym, kiedy Sąd Okręgowy w Ankarze rozpoczął rozprawę. 16 września 2003 r. odbyła się druga rozprawa, podczas której sąd wysłuchał zeznań oskarżonych i dwóch świadków powołanych przez oskarżenie. Podczas trzeciej rozprawy, która odbyła się 5 grudnia 2003 r., Sąd Okręgowy w Ankarze wysłuchał trzech świadków obrony. Zarządził również przeprowadzenie oględzin w miejscu pracy 23 lutego 2004 r. przez biegłych powołanych przez sąd. Z informacji zawartych w aktach sprawy wynika jednak, że oględziny przeprowadzono 12 kwietnia 2004 r. 16 kwietnia 2004 r. biegli powołani przez sąd wydali raport, w którym w dużej mierze powtórzyli ustalenia inspektorów Ministerstwa wymienione w paragrafie 12 powyżej. Biegli stwierdzili, że M.Y. i K.N.Y. ponoszą po 50% odpowiedzialności za zdarzenie. 19 kwietnia 2004 r. Sąd Okręgowy w Ankarze zwrócił się do Instytutu Medycyny Sądowej z wnioskiem o wydanie raportu badającego, czy istnieje związek przyczynowy między śmiercią Serpil İmren a pożarem w jej miejscu pracy. W raporcie z dnia 4 czerwca 2004 r. Instytut Medycyny Sądowej potwierdził, że Serpil İmren zmarła na skutek powikłań spowodowanych poparzeniami odniesionymi podczas pożaru. W międzyczasie, 6 maja 2004 r., Sąd Okręgowy w Ankarze nakazał firmie ubezpieczeniowej pracodawcy dostarczenie raportu wypadkowego sporządzonego po zdarzeniu, wraz ze zdjęciami i wszelkimi innymi dokumentami związanymi ze zdarzeniem. 9 lipca 2004 r. firma ubezpieczeniowa złożyła żądane dokumenty. Opierając się głównie na raportach wydanych przez biegłych powołanych przez sąd i inspektorów Ministerstwa, a także na raporcie Instytutu Medycyny Sądowej, 29 kwietnia 2005 r. Sąd Okręgowy w Ankarze uznał oskarżonych za winnych stawianych im zarzutów i skazał każdego z nich na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywnę. Oskarżeni odwołali się od tego wyroku. 1 maja 2006 r. prokuratura przy Sądzie Najwyższym przekazała sprawę z powrotem do Sądu Okręgowego w Ankarze w celu ponownego rozważenia kary w świetle nowego Kodeksu Karnego (ustawa nr 5237), który wszedł w życie w czerwcu 2005 r. 17 listopada 2006 r. Sąd Okręgowy w Ankarze ponownie uznał oskarżonych za winnych stawianych im zarzutów i wydał ten sam wyrok i grzywnę. Oskarżeni odwołali się od tego wyroku. 13 października 2008 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Okręgowego w Ankarze z dnia 17 listopada 2006 r. Uznał, że sąd pierwszej instancji musi rozważyć, czy procedura zawieszenia ogłoszenia wyroku (hükmün açıklanmasının geri bırakılması), przewidziana w art. 231 Kodeksu Postępowania Karnego (ustawa nr 5271), zmienionym w dniu 6 grudnia 2006 r., ma zastosowanie w okolicznościach sprawy. 26 lutego 2009 r. Sąd Okręgowy w Ankarze ponownie uznał oskarżonych za winnych i skazał ich na ten sam okres pozbawienia wolności oraz grzywnę co poprzednio. Stwierdził, że ogłoszenie wyroku nie może zostać zawieszone ze względu, między innymi, na naturę przestępstwa i powagę zdarzenia. Oskarżeni odwołali się od tego wyroku. 27 grudnia 2010 r. Sąd Najwyższy orzekł, że postępowanie karne powinno zostać umorzone z powodu przedawnienia ścigania za dany czyn. 18 lipca 2003 r. skarżący wszczął postępowanie przeciwko K.N.Y., właścicielowi firmy, w której pracowała jej córka, przed 13. Sądem Pracy w Ankarze („sąd pracy”), domagając się odszkodowania za szkodę majątkową i niemajątkową w następstwie śmierci jej córki. 23 października 2003 r. sąd pracy oddalił sprawę, uznając, że powinna zostać wytoczona przeciwko firmie, w której pracowała ofiara, a nie przeciwko K.N.Y. 5 listopada 2003 r. skarżący wniósł o odszkodowanie przed sądem pracy przeciwko firmie w związku ze śmiercią jej córki. Z informacji zawartych w aktach sprawy wynika, że podczas trzech rozpraw odbywających się w kwietniu, czerwcu i październiku 2004 r., sąd pracy wysłuchał świadków stron (łącznie czterech świadków). Na rozprawie w dniu 25 września 2007 r. skarżący wniosła o powołanie biegłych w celu ustalenia odpowiedzialności firmy pozwanej za śmierć jej córki. Sąd pracy uwzględnił ten wniosek i 24 października 2007 r. powołał trzech biegłych. 28 listopada 2007 r. biegli złożyli raport, w którym stwierdzili, że firma pozwana i jej właściciel, K.N.Y., ponoszą odpowiednio 70% i 5% odpowiedzialności za śmierć Serpil İmren. Zdaniem biegłych, pozostała odpowiedzialność spoczywała na M.Y., który nie był stroną postępowania przed sądem pracy. Powołując się na ustalenia biegłych, 3 marca 2009 r. skarżący wniósł dodatkowe roszczenie odszkodowawcze przed 7. Sądem Pracy w Ankarze przeciwko K.N.Y. 15 lipca 2009 r. 7. Sąd Pracy w Ankarze postanowił połączyć sprawę przeciwko K.N.Y. z postępowaniem toczącym się przed 13. Sądem Pracy w Ankarze przeciwko firmie. Między 14 kwietnia 2004 r. a 28 grudnia 2010 r. sąd pracy przeprowadził dwadzieścia trzy rozprawy. Jednak, z wyjątkiem działań wymienionych w paragrafach 30 i 31 powyżej, sąd pracy nie podejmował w tym okresie żadnych działań proceduralnych i decydował o odroczeniu sprawy na końcu każdej rozprawy w oczekiwaniu na wyrok w postępowaniu karnym. Na pierwszej rozprawie po zakończeniu postępowania karnego, która odbyła się 3 maja 2011 r., sąd pracy zarządził powołanie biegłego w celu ustalenia szkody majątkowej poniesionej przez skarżącego w wyniku śmierci jej córki. Biegły został jednak oficjalnie powołany dopiero 9 października 2012 r. 26 listopada 2012 r. biegły powołany przez sąd złożył raport dotyczący rozmiaru szkody poniesionej przez skarżącego. Między 8 lutego 2012 r. a 3 lutego 2014 r. sąd pracy przeprowadził dziesięć kolejnych rozpraw. Wydaje się, że sześć z tych rozpraw zostało odroczonych w oczekiwaniu na informacje z Instytutu Ubezpieczeń Społecznych (Sosyal Güvenlik Kurumu) dotyczące świadczeń otrzymywanych przez skarżącego po śmierci jej córki. 4 czerwca 2014 r. sąd pracy wydał wyrok w sprawie. Oddalił roszczenia skarżącego dotyczące szkody majątkowej, z wyjątkiem kosztów pogrzebu w wysokości 1306 lir tureckich (TRY) (około 455 euro (EUR)), plus odsetki (40 TRY do zapłaty przez K.N.Y., a reszta przez firmę). Uwzględnił jej wniosek w zakresie szkody niemajątkowej i nakazał zapłatę 10 000 TRY (około 3480 EUR), wraz z odsetkami (1000 TRY do zapłaty przez K.N.Y., a reszta przez firmę). 27 kwietnia 2015 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok sądu pracy. Z informacji zawartych w aktach sprawy wynika, że skarżący nie otrzymał jeszcze zapłaty odszkodowania zasądzonego przez sąd pracy. Wynika również z niekwestionowanych twierdzeń skarżącego, że w czasie, jaki upłynął do podjęcia decyzji w sprawie jej roszczeń cywilnych, firma została zlikwidowana, a zatem odszkodowanie zasądzone przez sąd przeciwko tej firmie nie mogło zostać wyegzekwowane.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-164963", "text": "Pan Shahanov, urodzony w 1977 roku, odbywa karę dożywotniego pozbawienia wolności w więzieniu w Płowdiwie. Pan Palfreeman, urodzony w 1986 roku, odbywa karę dwudziestu lat pozbawienia wolności w więzieniu w Sofii. W 2011 roku, w trakcie odbywania kary w więzieniu w Płowdiwie, pan Shahanov dzielił celę z ośmioma innymi więźniami. 24 października 2011 roku złożył dwie skargi do Ministra Sprawiedliwości: jedną napisaną osobiście przez niego, a drugą napisaną w jego imieniu przez jego żonę. W skargach stwierdził, między innymi, że inny więzień w jego oddziale, X, chwalił się, że dwóch strażników więziennych, Y i Z, jest jego krewnymi; zastraszał i zastraszał innych więźniów oraz podsycał intrygi i napięcia wśród nich; często składał bezzasadne skargi, aby uzyskać szczególne traktowanie; oraz planował ucieczkę z więzienia z pomocą swoich krewnych. Pan Shahanov zwrócił się o podjęcie kroków w celu przeniesienia X do więzienia, w którym nie miałby krewnych. W następstwie skarg pana Shahanova wszczęto dochodzenie, a z X, innych więźniów, Y, Z oraz innych strażników więziennych złożono pisemne zeznania. W liście z 28 listopada 2011 roku dyrektor Głównego Dyrektoriatu Wykonywania Kar poinformował dyrektora więzienia w Płowdiwie, że dochodzenie nie wykazało istnienia pokrewieństwa ani niewłaściwych kontaktów między X a którymkolwiek ze strażników więziennych, ani ryzyka dla pana Shahanova. W liście stwierdzono dalej, że dyrektor powinien poinformować wszystkich więźniów, że składanie oszczerczych oświadczeń lub fałszywych zarzutów przeciwko strażnikom więziennym jest wykroczeniem dyscyplinarnym zgodnie z art. 100 ust. 2 pkt 7 ustawy o wykonywaniu kar i aresztowaniu tymczasowym z 2009 roku (patrz poniższy paragraf 27). Następnego dnia, 29 listopada 2011 roku, dyrektor więzienia w Płowdiwie zarządził umieszczenie pana Shahanowa w izolacji na dziesięć dni za składanie oszczerczych oświadczeń i fałszywych zarzutów przeciwko strażnikom więziennym, wbrew powyższemu przepisowi. 30 listopada 2011 roku pan Shahanov wystąpił o sądową kontrolę tego zarządzenia. Sąd Rejonowy w Płowdiwie rozpoznał powództwo pana Shahanowa w dniu 2 grudnia 2011 roku i, w ostatecznym orzeczeniu z tej samej daty (опр. oт 02.12.2011 г. по ч. н. д. № 8203/2011 г., РС-Пловдив), utrzymał zarządzenie w mocy. Sąd uznał, że jest ono legalne i że, w świetle wyników dochodzenia przeprowadzonego na skutek skarg pana Shahanova oraz dowodów zebranych w postępowaniu przed nim, dyrektor więzienia miał rację, stwierdzając, że pan Shahanov złożył oszczercze oświadczenia i fałszywe zarzuty przeciwko strażnikom więziennym. Sąd stwierdził dalej, że kara była adekwatna do ciężaru przewinienia. Pan Shahanov twierdził, że jego korespondencja była rutynowo otwierana i czytana przez władze więzienne. Na poparcie swojego twierdzenia złożył siedem listów wysłanych w 2012 roku, z których sześć było adresowanych do jego pełnomocnika, a na ich kopertach znajdowała się pieczęć „sprawdzono” na odwrocie. Z kolei Rząd przedłożył list od administracji więzienia w Płowdiwie, z którego wynikało, że korespondencja pana Shahanowa była kontrolowana w sposób przewidziany w obowiązujących przepisach, co oznaczało, że władze więzienne sprawdzały jedynie fizyczną zawartość listów, a nie ich treść. Wszystkie listy były zamykane i otwierane przez strażnika więziennego w obecności więźnia. Pieczęć „sprawdzono” przybita na odwrocie koperty oznaczała jedynie, że list został poddany fizycznej kontroli pod kątem obecności przedmiotów zabronionych. 23 maja 2012 roku pana Palfreemana odwiedzili dwaj dziennikarze. W tym samym czasie współwięzień izraelskiej narodowości również miał wizytę. Po wizytach pan Palfreeman dowiedział się, że jego goście byli traktowani w nieuprzejmy sposób, a że gość współwięźnia miał skradzione przedmioty osobiste z szafek w więzieniu, gdzie zostawił je podczas wizyty. Następnego dnia, 24 maja 2012 roku, z pomocą innego więźnia, który znał język bułgarski, pan Palfreeman napisał następującą skargę do dyrektora więzienia w Sofii: „23 maja 2012 roku, podczas wizyty w południe, przedmioty osobiste gości zostały skradzione z szafek dla odwiedzających, do których dostęp mają tylko strażnicy. Skradzione przedmioty to etui na telefon komórkowy, słuchawki MP3, bateria do telefonu komórkowego i suma pieniędzy. Ponadto strażnicy zachowywali się bardzo niegrzecznie i chamsko wobec odwiedzających, krzycząc na nich i obrażając ich bez powodu. Czy mógłby Pan przeprowadzić dochodzenie w sprawie zachowania tej zmiany i podjąć kroki, aby zapewnić, że strażnicy pracują w sposób zdyscyplinowany i z szacunkiem wobec więźniów i innych”. W związku z tą skargą wszczęto przeciwko panu Palfreemanowi postępowanie dyscyplinarne. 11 czerwca 2012 roku odbyła się rozprawa przed więzienną komisją dyscyplinarną. W zarządzeniu z 12 czerwca 2012 roku dyrektor więzienia w Sofii stwierdził, że dochodzenie przeprowadzone na skutek skargi pana Palfreemana wykazało, że dwie osoby, które go odwiedziły, nie zostawiły żadnych przedmiotów w szafkach dla odwiedzających i nie składały żadnych skarg na brakujące przedmioty przy wyjściu z więzienia. Nie było też dowodów na to, że byli traktowani niegrzecznie przez personel więzienny. Formułując takie zarzuty, pan Palfreeman działał więc wbrew art. 100 ust. 2 pkt 7 ustawy o wykonywaniu kar i aresztowaniu tymczasowym z 2009 roku (patrz poniższy paragraf 27). Rodzaj i ciężar wykroczenia, postawa pana Palfreemana wobec swojego czynu oraz jego ogólne zachowanie i stan zdrowia przemawiały za ukaraniem go trzymiesięcznym pozbawieniem prawa do otrzymywania paczek żywnościowych spoza więzienia. Pan Palfreeman odwołał się do dyrektora Głównego Dyrektoriatu Wykonywania Kar i wystąpił o sądową kontrolę. Argumentował, między innymi, że jego kara dyscyplinarna narusza art. 90 ust. 5 ustawy z 2009 roku (patrz poniższy paragraf 25) oraz orzecznictwo tego Trybunału, że pozbawienie prawa do otrzymywania paczek żywnościowych jest surową sankcją w świetle niewystarczającej ilości żywności dostarczanej przez więzienie, oraz że była to próba zastraszenia go, aby nie składał skarg na administrację więzienną. 14 sierpnia 2012 roku dyrektor Głównego Dyrektoriatu Wykonywania Kar oddalił odwołanie. Stwierdzając, że dochodzenie w sprawie zarzutów pana Palfreemana nie potwierdziło żadnego z nich, uznał, że przez celowe składanie fałszywych zarzutów skarżący popełnił wykroczenie dyscyplinarne zgodnie z art. 100 ust. 2 pkt 7 ustawy z 2009 roku. Sankcja w pełni odpowiadała rodzajowi i ciężarowi jego czynu, jego postawie wobec niego oraz jego wcześniejszemu zachowaniu. W ostatecznym orzeczeniu z 19 lipca 2012 roku (опр. от 19.07.2012 г. по н. ч. д. № 13436/2012 г., СРС) Sąd Rejonowy w Sofii stwierdził, że nie może rozpoznać powództwa pana Palfreemana o sądową kontrolę, ponieważ podlegają jej tylko zarządzenia o izolacji. Wszystkie inne rodzaje kar dyscyplinarnych podlegały wyłącznie odwołaniu do dyrektora Głównego Dyrektoriatu Wykonywania Kar (patrz poniższe paragrafy 30-32).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166736", "text": "Skarżący urodził się w 1955 roku i mieszka w Niżnym Tagile, w obwodzie swierdłowskim. 14 października 2005 r. Skarżący dobrowolnie zgłosił się na policję, aby zgłosić, że zabił nożem swoją dziewczynę, panią O. Tego samego dnia postawiono mu zarzut jej zabójstwa. 15 października 2005 r. Skarżący został osadzony w areszcie śledczym nr 3 w Niżnym Tagile. 15 listopada 2005 r. Skarżący poddał się ambulatoryjnemu badaniu psychiatrycznemu, które ustaliło, że popełnił zabójstwo w stanie czasowej niezdolności („stan fizjologicznego afektu”). 9 grudnia 2005 r. akta sprawy zostały przekazane do rozprawy do Sądu Rejonowego Leninski w Niżnym Tagile („Sąd Rejonowy”). W nieokreślonym dniu Sąd Rejonowy wyznaczył Skarżącemu obrońcę, pana K. 28 marca 2006 r. Sąd Rejonowy zarządził kolejne ambulatoryjne badanie psychiatryczne Skarżącego na wniosek prokuratora oraz postanowił, że środek zapobiegawczy pozostanie bez zmian. 2 czerwca 2006 r. Sąd Rejonowy przeprowadził rozprawę w sprawie przedłużenia terminu tymczasowego aresztowania w nieobecności Skarżącego. Ponieważ pan K. przebywał na urlopie, Sąd Rejonowy wyznaczył na obrońcę Skarżącego pana L. Sąd Rejonowy przedłużył tymczasowe aresztowanie Skarżącego do 2 września 2006 r. 29 czerwca 2006 r. Skarżącemu doręczono odpis postanowienia o areszcie z 2 czerwca 2006 r. Odwołał się od niego 30 czerwca 2006 r. 7 lipca 2006 r. Sąd Rejonowy zarządził poddanie Skarżącego stacjonarnemu badaniu psychiatrycznemu oraz postanowił, że środek zapobiegawczy pozostanie bez zmian. 24 sierpnia 2006 r. Sąd Rejonowy przeprowadził rozprawę w sprawie przedłużenia terminu tymczasowego aresztowania w nieobecności Skarżącego. W związku z tym, że pan K. ponownie przebywał na urlopie, Sąd Rejonowy wyznaczył panią S. na obrońcę Skarżącego na rozprawę. Sąd Rejonowy przedłużył tymczasowe aresztowanie Skarżącego do 2 grudnia 2006 r. 28 sierpnia 2006 r. Skarżący został przyjęty do regionalnego szpitala psychiatrycznego w celu przeprowadzenia badania stacjonarnego na mocy postanowienia Sądu Rejonowego z 7 lipca 2006 r. 25 września 2006 r. sporządzono opinię ze stacjonarnego badania psychiatrycznego, stwierdzającą, że Skarżący był w pełni zdolny do zrozumienia konsekwencji swoich czynów w momencie popełnienia przestępstwa. 26 października 2006 r. Sąd Rejonowy, po rozpoznaniu sprawy karnej przeciwko Skarżącemu, uznał go za winnego zabójstwa pani O. i skazał go na jedenaście lat pozbawienia wolności. 8 grudnia 2006 r. Sąd Obwodowy w Swierdłowsku („Sąd Obwodowy”) rozpoznał w nieobecności Skarżącego lub jakiegokolwiek jego obrońcy zażalenie z 30 czerwca 2006 r. na postanowienie o areszcie z 2 czerwca 2006 r. i oddalił je. Opóźnienie w rozpoznaniu zażalenia nie zostało wyjaśnione. 22 grudnia 2006 r. Skarżącemu doręczono odpis postanowienia o areszcie z 24 sierpnia 2006 r. 25 grudnia 2006 r. Skarżący zwrócił się do Sądu Rejonowego z wnioskiem o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie o areszcie z 24 sierpnia 2006 r. 15 stycznia 2007 r. Sąd Rejonowy uwzględnił wniosek, stwierdzając, że doręczenie Skarżącemu odpisu postanowienia o areszcie nastąpiło „nieterminowo”. 23 stycznia 2007 r. Skarżący złożył zażalenie na postanowienie o areszcie z 24 sierpnia 2006 r. 14 lutego 2007 r. Sąd Obwodowy utrzymał w mocy wyrok skazujący Skarżącego z 26 października 2006 r. w postępowaniu odwoławczym. Skarżący został powiadomiony o wyniku rozprawy odwoławczej 5 kwietnia 2007 r. 30 marca 2007 r. Sąd Obwodowy rozpoznał w nieobecności Skarżącego lub jakiegokolwiek jego obrońcy zażalenie Skarżącego z 23 stycznia 2007 r. na postanowienie o areszcie z 24 sierpnia 2006 r. i oddalił je. Opóźnienie w rozpoznaniu zażalenia pozostało niewyjaśnione. Data, w której Skarżącemu doręczono odpis orzeczenia w sprawie zażalenia z 8 grudnia 2006 r., jest przedmiotem sporu między stronami. Zdaniem Rządu Skarżącemu doręczono go 7 czerwca 2007 r. W celu poparcia swojego twierdzenia załączyli kopię potwierdzenia odbioru z 7 lipca 2006 r., stwierdzającego, że Skarżącemu w tym dniu doręczono odpis postanowienia z 7 lipca 2006 r. Zdaniem Skarżącego doręczono mu odpis po wniesieniu niniejszej skargi do Trybunału, czyli po 14 czerwca 2007 r. 2 kwietnia 2013 r. Sąd Rejonowy Czurdyński w obwodzie permskim zwolnił Skarżącego warunkowo przedterminowo.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166689", "text": "Skarżąca urodziła się w 1970 roku i obecnie mieszka w Londynie. 16 października 2008 roku Sąd Rejonowy we Frankfurcie nad Menem wydał wobec skarżącej nakaz karny. Biorąc pod uwagę pisemne wyjaśnienia, które skarżąca złożyła w sprawie zarzutów do prokuratury, sąd uznał skarżącą za winną zatrzymania i przywłaszczenia wynagrodzeń pracowników oraz skazał ją na grzywnę w wysokości 100 stawek dziennych po 50 EUR każda. Zgodnie z dowodem doręczenia, formularzem zawierającym kilka opcji dotyczących sposobu doręczenia korespondencji sądowej, który został wydany kurierowi i zwrócony do Sądu Rejonowego, kurier próbował przekazać skarżącej nakaz karny pod jej adresem zamieszkania 7 listopada 2008 roku o godz. 14.10. Ponieważ nie było to możliwe, kurier doręczył skarżącej nakaz karny, umieszczając go w skrzynce pocztowej przynależnej do jej miejsca zamieszkania (art. 180 Kodeksu postępowania cywilnego, patrz poniższy paragraf 29). 27 grudnia 2008 roku skarżąca wniosła sprzeciw od nakazu karnego do Sądu Rejonowego we Frankfurcie nad Menem i złożyła wniosek o przywrócenie terminu. Twierdziła, że jej sprzeciw nie jest przedawniony, ponieważ nakaz karny nie został jej doręczony 7 listopada 2008 roku. O istnieniu wydanego przeciwko niej nakazu karnego dowiedziała się dopiero 20 grudnia 2008 roku, gdy znalazła w swojej skrzynce pocztowej rachunek kasy sądowej wzywający ją do zapłaty grzywny orzeczonej w nakazie karnym. Po telefonie do kasy sądowej została poinformowana o domniemanym doręczeniu nakazu w dniu 7 listopada 2008 roku. Skarżąca oświadczyła, że jest pewna, że żaden nakaz karny nie został jej doręczony 7 listopada 2008 roku. Poinformowała, że jej pełnomocnik, pan N. Dotterweich, oraz jej mąż przebywali na rozprawie w Sądzie Rejonowym w Hanau 7 listopada 2008 roku i w związku z tym odwiedzili ją w jej domu tego dnia. Po południu pożegnała się ze swoim pełnomocnikiem. Odprowadzając go do bramy, sprawdziła swoją skrzynkę pocztową pod kątem codziennej korespondencji w jego obecności. Nie znalazła ani nakazu karnego, ani zawiadomienia, że nakaz karny został złożony w innym miejscu. 6 lutego 2009 roku pełnomocnik skarżącej uzupełnił wyjaśnienia skarżącej. Twierdził, że on, skarżąca, matka skarżącej mieszkająca w tym samym domu co skarżąca oraz mąż skarżącej mieszkający w Londynie przebywali wszyscy w domu skarżącej w chwili domniemanego doręczenia nakazu karnego. Pełnomocnik i skarżąca wrócili do miejsca zamieszkania skarżącej około godziny 12.15 po uczestnictwie w rozprawie w Sądzie Rejonowym w Hanau. Mąż skarżącej przybył krótko przed nimi i czekał na nich wraz z matką skarżącej. Pełnomocnik skarżącej wyjaśnił, że nikt nie dzwonił do drzwi, aby przekazać nakaz karny, podczas gdy przebywali w miejscu zamieszkania skarżącej. Zauważyliby dzwonek do drzwi, ponieważ skarżąca posiadała psy, które przebywały na zewnątrz i szczekałyby. Około godziny 15.30 wszyscy wyszli z domu. W tym momencie skarżąca wyjęła korespondencję ze swojej skrzynki pocztowej. Natychmiast sprawdziła zawartość. Nie było tam żadnego oficjalnego listu z sądu. Taki list wyróżniałby się i zostałby zauważony przez osoby obecne, ponieważ oficjalne listy sądowe były w jaskrawych żółtych kopertach. Następnie odeszli mąż skarżącej, pełnomocnik oraz ich wspólna córka. Pełnomocnik skarżącej podał dalej, że prywatna firma usług pocztowych J., która była odpowiedzialna za doręczanie oficjalnej korespondencji sądowej dla Sądu Rejonowego we Frankfurcie nad Menem, była znana z swojej niewiarygodności. W grudniu 2008 roku, a więc krótko po domniemanym doręczeniu, firma musiała zgłosić niewypłacalność. Pełnomocnik skarżącej dołączył do swoich wyjaśnień oświadczenia w miejsce zeznań matki skarżącej, męża skarżącej i własne potwierdzające jego wyjaśnienia. Matka skarżącej oświadczyła w szczególności, że zwróciła szczególną uwagę, gdy jej córka wyjmowała korespondencję ze skrzynki pocztowej, ponieważ z powodu faktu, że mieszkały w tym samym domu, część jej korespondencji była czasem wkładana do skrzynki jej córki. Mąż skarżącej złożył oświadczenie, że gdy skarżąca wyjmowała korespondencję, on zwrócił szczególną uwagę, ponieważ dawniej również mieszkał pod tym adresem i czasem korespondencja adresowana do niego była tam jeszcze wysyłana. 9 kwietnia 2009 roku Sąd Rejonowy we Frankfurcie nad Menem oddalił sprzeciw skarżącej od nakazu karnego jako niedopuszczalny i odrzucił jej wniosek o przywrócenie terminu. Sąd uznał za udowodnione, że nakaz karny został doręczony skarżącej 7 listopada 2008 roku o godz. 14.10, jak to poświadczał dowód doręczenia. Skarżąca zatem nie wniosła sprzeciwu, który wpłynął do sądu 27 grudnia 2008 roku, w dwutygodniowym terminie, a nakaz karny stał się zatem prawomocny (patrz poniższy paragraf 27). Sąd Rejonowy był również zdania, że nie ma powodu do przywrócenia skarżącej terminu, ponieważ nie było widoczne, dlaczego skarżąca została bez własnej winy przeszkodzona w złożeniu sprzeciwu od nakazu karnego w dwutygodniowym terminie po doręczeniu z 7 listopada 2008 roku. Sąd stwierdził, że dowód doręczenia ma moc dowodową dla faktu, że nakaz karny został wrzucony do skrzynki pocztowej skarżącej przez kuriera 7 listopada 2008 roku (art. 418 Kodeksu postępowania cywilnego, patrz poniższy paragraf 29). Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, mogło to zostać obalone jedynie, gdyby przedstawiono fakty, które przekonałyby sąd, że nie ma możliwości, aby fakty poświadczone przez dowód doręczenia były poprawne. Skarżąca nie była w stanie dostarczyć sądowi takiego dowodu przeciwnego. W ocenie dowodów Sąd Rejonowy we Frankfurcie nad Menem wziął pod uwagę pisemne oświadczenie kuriera, który doręczył nakaz karny skarżącej, którego sąd kazał przesłuchać policji jako świadka. Kurier wyjaśnił, że była zarejestrowana w firmie J., aby pomagać mężowi w doręczaniu korespondencji sądowej od października 2008 roku. Gdy policja poprosiła ją o opisanie, jak doręczała oficjalne listy sądowe, oświadczyła, że oficjalne listy sądowe były zawsze w żółtych kopertach. Potwierdziła, że zawsze dzwoniła do adresatów. Jeśli nie odpowiadali, wrzucała „list powiadamiający” (Benachrichtigungsschreiben) do skrzynki pocztowej. Potwierdziła, że podpis na dowodzie doręczenia dotyczącym skarżącej był jej podpisem, a datę i godzinę wpisał jej mąż. Nie pamiętała szczególnie ani doręczenia w dniu 7 listopada 2008 roku, ani domu skarżącej. Gdy uprzedzono ją, że nie musi odpowiadać na pytania, jeśli istnieje ryzyko, że może obciążyć się samej, potwierdziła, że jest pewna, że doręczyła korespondencję poprawnie lub zostawiła „zawiadomienie” (Benachrichtigung). Sąd Rejonowy wniosł, że kurier zeznała, że zawsze doręczała oficjalną korespondencję sądową zgodnie z zasadami. Ponadto, na zapytanie policji, oddział firmy J. we Frankfurcie nad Menem potwierdził, że firmie nie są znane żadne nieprawidłowości w zakresie doręczania korespondencji sądowej. Kurier nie miał żadnego bodźca, aby przywłaszczyć korespondencję skarżącej. Sąd uznał natomiast, że historia opisana przez skarżącą w celu obalenia faktu doręczenia nakazu karnego wydawała się być sfabrykowana. Sąd wziął pod uwagę, że oświadczenia w miejsce zeznań pochodziły od wszystkich osób bliskich skarżącej, które miały znaczny interes w wyniku postępowania karnego przeciwko niej. Sąd zauważył dalej, że skarżąca nie wspomniała o wszystkich osobach, które rzekomo były obecne, gdy sprawdzała korespondencję, w swoim pierwszym piśmie z 27 grudnia 2008 roku. Ponadto nie było zgodne z ogólnym doświadczeniem życiowym, aby ktoś sprawdzał swoją korespondencję przed wszystkimi członkami rodziny. Ponieważ dowód doręczenia udowodnił, że nakaz karny został wrzucony do skrzynki pocztowej skarżącej, potencjalne uchybienia polegające na niedzwonieniu przez kuriera najpierw – co według skarżącej spowodowałoby szczekanie jej psów, co rzekomo nie miało miejsca w odpowiednim czasie – zostałyby w każdym razie naprawione przez rzeczywiste doręczenie. 22 kwietnia 2009 roku skarżąca, reprezentowana przez swojego prawnika, odwołała się od decyzji Sądu Rejonowego we Frankfurcie nad Menem. Twierdziła w szczególności, że zgodnie z artykułami w gazecie krajowej, niewiarygodność firmy usług pocztowych J. została ujawniona, między innymi, przez Sąd Wyższy w Oldenburgu i Sąd Okręgowy w Kilonii oraz że lokalna gazeta w Akwizgranie zgłosiła, że korespondencja sądowa została znaleziona w śmietniku. Skarżąca wskazała dalej, że zeznania świadka kuriera sprzeciwiały się dowodowi doręczenia. Kurier opisał doręczenie nakazu karnego poprzez umieszczenie pisemnego zawiadomienia w skrzynce pocztowej adresata, co stanowiło doręczenie zastępcze zgodnie z art. 181 Kodeksu postępowania cywilnego (patrz poniższy paragraf 29). W przeciwieństwie do tego, dowód doręczenia poświadczył doręczenie poprzez umieszczenie samego nakazu karnego w skrzynce pocztowej skarżącej, co stanowiło doręczenie zastępcze zgodnie z art. 180 Kodeksu postępowania cywilnego (patrz poniższy paragraf 29). 10 czerwca 2009 roku Sąd Okręgowy we Frankfurcie nad Menem oddalił odwołanie skarżącej od decyzji Sądu Rejonowego we Frankfurcie nad Menem. Sąd, zasadniczo popierając powody podane przez Sąd Rejonowy, potwierdził ustalenie Sądu Rejonowego, że nakaz karny został skutecznie doręczony skarżącej 7 listopada poprzez umieszczenie go w skrzynce pocztowej skarżącej (art. 37 Kodeksu postępowania karnego w związku z art. 180 Kodeksu postępowania cywilnego, patrz poniższe paragrafy 28-29). Sąd Okręgowy uznał, że skarżąca nie dostarczyła sądowi wystarczających dowodów przeciwnych. Sąd nie musiał decydować, czy firma J. była wiarygodna we wszystkich przypadkach. W sprawie przed nim kurier i jej mąż nie mieli powodu, aby popełnić przywłaszczenie korespondencji i fałszerstwo dokumentów. Oświadczenia w miejsce zeznań nie mogły udowodnić, że nakaz karny nie był w skrzynce pocztowej 7 listopada 2008 roku. Składające oświadczenia osoby nie zeznały, że nieustannie zwracały szczególną uwagę na możliwe dzwonienie do drzwi. Ponadto nie można było wykluczyć, że skarżąca była nieostrożna przy przeglądaniu korespondencji z powodu obecności gości. Było prawdopodobne, że nakaz karny został ukryty wśród innej korespondencji i prawdopodobnie nieumyślnie wyrzucony lub po prostu zignorowany. 14 sierpnia 2009 roku skarżąca złożyła skargę konstytucyjną do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, w której twierdziła, że jej konstytucyjne prawo do bycia wysłuchanym i prawo do sprawiedliwego procesu zostały naruszone w postępowaniu karnym przeciwko niej. 22 września 2009 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpoznania skargi konstytucyjnej skarżącej bez podania przyczyn (sygn. akt 2 BvR 1891/09). Decyzja została doręczona pełnomocnikowi skarżącej 30 września 2009 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166686", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i obecnie odbywa karę pozbawienia wolności na Ukrainie. 29 października 2004 r. skarżący został aresztowany pod zarzutem zabójstwa, rozboju i usiłowania zabójstwa. Pozostawał w areszcie policyjnym do 17 stycznia 2005 r. Skarżący twierdził, że podczas pobytu w areszcie policyjnym w dniach od 29 do 31 października 2004 r. był torturowany przez nieokreślonych funkcjonariuszy policji, w wyniku czego przyznał się do popełnienia przestępstw, o które był podejrzany. W trakcie badania lekarskiego przeprowadzonego 1 listopada 2004 r. lekarze stwierdzili szereg siniaków i urazów na kończynach, klatce piersiowej i plecach skarżącego. Skarżący twierdzi, że nie udzielono mu żadnego leczenia z powodu odniesionych obrażeń. Skarżący złożył oświadczenie, że następnie zgłosił sądom zarzut dotyczący złego traktowania przez policję, jednak sądy nie odniosły się do niego. Nie dostarczył kopii swoich skarg. 1 listopada 2004 r. skarżący został doprowadzony do sądu; sąd zarządził jego tymczasowe aresztowanie do czasu zakończenia śledztwa karnego przeciwko niemu. 17 stycznia 2005 r. skarżący został umieszczony w celi w Kijowskim Tymczasowym Izolatorze Śledczym („SIZO”) nr 13. 24 marca 2005 r., po skazaniu (patrz poniższy paragraf 21), został przeniesiony do celi o wysokim poziomie bezpieczeństwa w tym samym SIZO, przeznaczonej dla osadzonych skazanych na dożywotnie pozbawienie wolności prawomocnym orzeczeniem sądowym. Od tego dnia zasady stosowane wobec tej ostatniej kategorii osadzonych były również stosowane wobec skarżącego. W szczególności odebrano mu ubrania, a w zamian otrzymał specjalne pomarańczowe ubrania z napisem „dożywotnie pozbawienie wolności” dużą czcionką z przodu i z tyłu; opuszczając celę, skarżący był w każdym czasie eskortowany przez specjalny oddział strażników w czarnych mundurach z maskami zakrywającymi ich twarze. Skarżący złożył skargę do sądów na rzekomo nielegalne wykonanie wyroku. 24 marca 2006 r. Sąd Rejonowy Szewczenkowski odmówił rozpatrzenia jego skargi z powodu braku uzasadnienia i nieuiszczenia opłaty sądowej. Skarżący nie odwołał się od tego orzeczenia. 14 grudnia 2005 r. skarżący został umieszczony w Sokalskiej Kolonii Karnej nr 47 („Kolonia Sokalska”). W marcu 2012 r. skarżący został przeniesiony do SIZO we Lwowie, które zostało później zreorganizowane w ośrodek detencyjny dla skazanych więźniów. Zdaniem skarżącego warunki jego osadzenia w kolonii były poniżające. W szczególności twierdził, że woda pitna i żywność były niskiej jakości, że nie otrzymał odpowiedniej pomocy medycznej oraz że był poddawany presji psychologicznej przez personel kolonii. Skarżący podniósł te zarzuty przed prokuratorami. 23 czerwca 2006 r. zastępca prokuratora odpowiedzialny za nadzór nad przestrzeganiem prawa przez władze więzienne poinformował go listownie, że przeprowadzono dochodzenie w sprawie jego zarzutów, ale nie ujawniło ono żadnych nieprawidłowości w warunkach jego osadzenia. Zgodnie z informacją medyczną przedłożoną przez skarżącego, podczas osadzenia został poddany badaniu lekarskiemu i otrzymał niezbędne leczenie. Skarżący twierdził, że w toku śledztwa i procesu zabraniano mu korespondowania zwykłą pocztą z krewnymi i jego obrońcą oraz wykonywania połączeń telefonicznych. Skarżący nie podnosił tych zarzutów przed władzami. Między 24 marca a 4 sierpnia 2005 r. skarżący miał cztery wizyty trwające godzinę od matki i ojca. Skarżący oświadczył w ogólnych słowach, że po skazaniu go 24 marca 2005 r. nie pozwolono mu na długie spotkania z krewnymi oraz że czas trwania i częstotliwość krótkich wizyt, na które im pozwolono, zostały znacznie ograniczone. Nie podał dalszych szczegółów w tym zakresie. Podczas pierwszego przesłuchania, 30 października 2004 r., skarżący korzystał z pomocy adwokata własnego wyboru. Następnego dnia, z powodu niepojawienia się tego pierwszego, skarżącemu pomagał adwokat wyznaczony mu przez władze. W nieokreślonym dniu skarżący zatrudnił nowego adwokata, który kontynuował jego obronę podczas śledztwa i procesu. Matka skarżącego również wzięła udział w postępowaniu jako przedstawiciel skarżącego. W toku śledztwa i procesu skarżący przyznał się do popełnienia zabójstw i usiłowania zabójstwa, o które był podejrzany. Śledztwo karne w sprawie skarżącego zostało zakończone w styczniu 2005 r. Następnie sprawa karna została skierowana do Kijowskiego Sądu Apelacyjnego w celu rozprawy. 24 marca 2005 r. sąd uznał skarżącego za winnego zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem dwóch osób – z których jedna była nieletnia – oraz usiłowania zabójstwa innej osoby, w celu kradzieży mienia ofiar. Sąd oparł wyrok na oświadczeniach złożonych przez skarżącego podczas śledztwa i na rozprawie, zeznaniach jednej z ofiar i sześciu świadków – z których jeden ujął skarżącego na miejscu przestępstwa – oraz wnioskach z kilku ekspertyz sądowych, w tym badania psychiatrycznego, które stwierdziło, że skarżący był świadomy i panował nad swoimi czynami w momencie popełnienia przestępstw. Skarżący został uznany za wyjątkowo niebezpiecznego dla społeczeństwa i został skazany na dożywotnie pozbawienie wolności wraz z konfiskatą całego jego mienia. Ten sam wyrok zarządził jego dalsze osadzenie w Kijowskim SIZO. Skarżący wniósł apelację. Twierdził, że popełnił przestępstwa w stanie niepoczytalności i wnosił o dodatkowe badanie psychiatryczne. W apelacji adwokat skarżącego kwestionował ustalenie sądu pierwszej instancji, że skarżący popełnił zabójstwa w celu kradzieży mienia ofiar. 4 sierpnia 2005 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok z 24 marca 2005 r., który tym samym stał się prawomocny w tym dniu. W grudniu 2005 r. skarżący zwrócił się do Kijowskiego Sądu Apelacyjnego z wnioskiem o udostępnienie mu kopii określonych dokumentów z akt sprawy, w tym protokołów jego przesłuchań podczas śledztwa, decyzji dotyczących jego zatrzymania oraz różnych decyzji proceduralnych podjętych w toku śledztwa i procesu, które zamierzał złożyć do Trybunału na poparcie swojej skargi. W liście z 19 stycznia 2006 r. sędzia Sądu Apelacyjnego poinformował skarżącego, że jego wniosek został odrzucony, wskazując, że procedura regulująca skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nie wymaga przedłożenia dokumentów, których kopii domagał się skarżący. W nieokreślonym dniu matka skarżącego, działając w jego imieniu, złożyła podobne wnioski, które zostały odrzucone przez Wiceprezesa Sądu Apelacyjnego w dniach 14 i 30 marca 2006 r. na tych samych podstawach.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166743", "text": "Wnioskodawca, pan Mokhammed Makhmud, jest obywatelem Somalii, urodzonym w 1979 roku, który obecnie mieszka w Stanach Zjednoczonych Ameryki. W nieokreślonym terminie wnioskodawca przybył do Rosji. Otrzymał status uchodźcy od władz rosyjskich i złożył wniosek o azyl do władz Stanów Zjednoczonych. Według władz Rosji wnioskodawca brał udział w transporcie czterech nielegalnych migrantów z Rosji do Finlandii. 28 maja 2012 r. wnioskodawca został aresztowany i formalnie oskarżony. 31 maja 2012 r. Sąd Rejonowy Primorski w Sankt Petersburgu zastosował wobec wnioskodawcy tymczasowe aresztowanie. Sąd Rejonowy stwierdził, że wnioskodawca jest cudzoziemcem bez stałego miejsca zamieszkania w Rosji i oficjalnego zatrudnienia oraz jest oskarżony o popełnienie poważnego przestępstwa. Sąd Rejonowy zauważył również, że jego wniosek o azyl oczekuje na rozpatrzenie przez Konsulat Stanów Zjednoczonych w Rosji. 1 czerwca 2012 r. przedstawiciel wnioskodawcy złożył zażalenie. 12 lipca 2012 r. Sąd Miejski w Sankt Petersburgu uchylił postanowienie o areszcie z 31 maja 2012 r. na skutek zażalenia i przekazał sprawę z powrotem do sądu pierwszej instancji. 19 lipca 2012 r. Sąd Rejonowy, powołując się na te same podstawy, zastosował aresztowanie wobec wnioskodawcy w okresie od 28 maja do 28 lipca 2012 r. W związku z tym Sąd Rejonowy uznał, że ani status uchodźcy wnioskodawcy, ani jego stałe miejsce zamieszkania, ani członkowie rodziny na jego utrzymaniu (żona i dziecko) nie uzasadniają zastosowania alternatywnego środka zapobiegawczego. Na koniec powołał się na zamiar wnioskodawcy, wyrażony na rozprawie, ostatecznego opuszczenia terytorium Rosji. 20 lipca 2012 r. pełnomocnik wnioskodawcy złożył zażalenie. 3 września 2012 r. Sąd Miejski w Sankt Petersburgu utrzymał w mocy postanowienie o areszcie na skutek zażalenia. 20 lipca 2012 r. Sąd Rejonowy, powołując się na te same podstawy, przedłużył aresztowanie wnioskodawcy. 26 lipca 2012 r. wnioskodawca złożył zażalenie. 13 września 2012 r. Sąd Miejski w Sankt Petersburgu utrzymał postanowienie o areszcie na skutek zażalenia. 12 września 2012 r. Sąd Rejonowy, powołując się na te same podstawy, przedłużył aresztowanie wnioskodawcy do 14 października 2012 r. 18 września 2012 r. wnioskodawca złożył zażalenie. 13 grudnia 2012 r. Sąd Miejski w Sankt Petersburgu oddalił zażalenie pełnomocnika wnioskodawcy. 22 stycznia 2013 r. Sąd Miejski w Sankt Petersburgu przeprowadził posiedzenie przygotowawcze i ponownie przedłużył aresztowanie wnioskodawcy o kolejne sześć miesięcy. 25 stycznia 2013 r. wnioskodawca złożył zażalenie. 14 marca 2013 r. Sąd Okręgowy w Sankt Petersburgu utrzymał postanowienie o areszcie w mocy. 4 czerwca 2013 r. Sąd Rejonowy, wspólnym postanowieniem o areszcie dotyczącym obu współoskarżonych, przedłużył aresztowanie wnioskodawcy o kolejne trzy miesiące. 13 czerwca 2013 r. wnioskodawca złożył zażalenie. 4 września 2013 r. Sąd Miejski w Sankt Petersburgu utrzymał postanowienie o areszcie na skutek zażalenia. 26 września 2013 r. Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie wnioskodawcy do 28 grudnia 2013 r. Wnioskodawca przebywał w areszcie w oczekiwaniu na proces co najmniej do 2 stycznia 2014 r. 9 kwietnia 2014 r. Sąd Rejonowy uznał wnioskodawcę za winnego i skazał go na dwa lata pozbawienia wolności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166737", "text": "Skarżący urodził się w 1970 roku i mieszka w Nabereżnych Czełnach. 4 marca 2012 r. skarżący został zatrzymany przez policjanta, Z., i oskarżony o nieporządek w miejscu publicznym, wykroczenie przewidziane w art. 20.1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych Federacji Rosyjskiej („KWA”), zagrożone grzywną lub aresztem do piętnastu dni. Wydaje się, że następnie skarżący został przewieziony na komisariat i przebywał tam przez pewien czas. Na komisariacie Z. sporządził protokół o wykroczeniu administracyjnym, tym samym wszczynając postępowanie w sprawie wykroczenia administracyjnego przeciwko skarżącemu. Protokół brzmiał następująco:\n„4 marca 2012 r.\nUstaliłem następujące fakty na podstawie art. 28.3 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych:\n[Skarżący] był pod wpływem alkoholu i używał wulgarnych słów wobec przechodniów, wymachując rękami; próbował wywołać bójkę i nie poprawił swojego zachowania mimo uwag ze strony przechodniów. W ten sposób rażąco naruszył porządek publiczny i dopuścił się wykroczenia administracyjnego przewidzianego w art. 20.1 KWA.\nFakt popełnienia wykroczenia został potwierdzony przez: świadka K.\n[Skarżący] został poinformowany o swoich prawach i obowiązkach wynikających z art. 48 i 51 Konstytucji oraz art. 1.5, 24.2 i 25.1 KWA: że osoba, przeciwko której toczy się postępowanie o wykroczenie administracyjne, ma prawo, między innymi, do wglądu do wszystkich materiałów w aktach, do składania wyjaśnień, do przedstawiania dowodów, do składania wniosków i zastrzeżeń oraz do korzystania z pomocy prawnej.\n...\nDecyzja: przekazanie do sądu\nPodpis: zastępca naczelnika, 5 marca 2012 r.”\nPolicjant Z. sporządził również pisemne sprawozdanie stwierdzające, że skarżący używał wulgarnych słów wobec przechodniów. Wydaje się, że jeden z przechodniów, N., wyraził zgodę na złożenie pisemnego oświadczenia potwierdzającego fakt, że skarżący był pod wpływem alkoholu i używał wulgarnych słów. 5 marca 2012 r. policjant złożył protokół u swojego przełożonego, który zdecydował, że sprawa powinna zostać przekazana do sądu do rozpoznania. W nieokreślonym dniu akta sprawy o wykroczenie administracyjne zostały złożone do sędziego pokoju w celu rozstrzygnięcia. Wydaje się, że akta zawierały protokół o wykroczeniu, sprawozdanie Z. oraz oświadczenie N. Nie jest jasne, czy w tamtym czasie znajdowało się w nich jakieś pisemne oświadczenie K. 29 marca 2012 r. sędzia pokoju przeprowadził rozprawę. Nie jest jasne, czy była ona jawna. Skarżący złożył pisemne oświadczenie, że został pouczony o swoich prawach procesowych. Jak wynika z wyroku w tej sprawie (patrz niżej), skarżycielem oskarżono na rozprawie o używanie wulgarnych słów w obecności innych osób, będąc pod wpływem alkoholu, tym samym naruszając porządek publiczny. Skarżący, który sam jest prawnikiem, nie ustanowił pełnomocnika. Nie przyznał się do winy i złożył ustne uwagi na temat postawionego mu zarzutu. Na wniosek, policjant Z. był obecny na rozprawie i złożył ustne oświadczenie. Sąd przesłuchał również N. i K. Wydaje się, że sędzia pokoju zadał Z. i N. kilka pytań. Wyrokiem z 29 marca 2012 r. sędzia pokoju uznał skarżącego za winnego i wymierzył mu grzywnę w wysokości 500 rubli rosyjskich (odpowiednik 13 euro w tamtym czasie). Wyrok brzmiał następująco:\n„Sąd stwierdza, że będąc pod wpływem alkoholu, oskarżony używał wulgarnych słów w obecności innych osób i tym samym naruszył porządek publiczny ...\nWina oskarżonego została potwierdzona sprawozdaniem Z. i zeznaniami N. ... Używanie wulgarnych słów w miejscu publicznym jest niedopuszczalne i stanowi formę nieporządku ... W ocenie sądu używanie niecenzuralnego języka w miejscu publicznym w obecności co najmniej jednej osoby stanowi wykroczenie w rozumieniu art. 20.1 KWA. Ponadto oskarżony nadal używał wulgarnych słów podczas zatrzymania i w trakcie przewozenia na komisariat ...”\nSkarżący odwołał się do Sądu Miejskiego w Nabereżnych Czełnach. Argumentował, między innymi, że chociaż protokół o wykroczeniu wskazywał na używanie przez niego wulgarnych słów „wobec przechodniów”, sędzia pokoju sformułował zarzut jako używanie wulgarnych słów „w obecności innych osób”; sędzia nie zachował sformułowania z protokołu o wykroczeniu, które stwierdzało, że skarżący „[nie poprawił] swojego zachowania mimo uwag przechodniów”. 16 kwietnia 2012 r. Sąd Miejski przeprowadził rozprawę. Nie jest jasne, czy była ona jawna. Sąd odwoławczy przesłuchał skarżącego i utrzymał w mocy wyrok z 29 marca 2012 r. W tym dniu decyzja odwoławcza i wyrok sądu I instancji stały się prawomocne. Sąd odwoławczy orzekł następująco:\n„Sędzia pokoju uznał [skarżącego] za winnego używania wulgarnych słów w obecności innych osób, tym samym naruszając porządek publiczny ...\nSąd odwoławczy oddala argument, że samo użycie niecenzuralnego języka wobec jednej osoby nie stanowi wykroczenia. Wykroczenie nieporządku publicznego polega na działaniach naruszających porządek i spokój publiczny. Do takich działań należą używanie wulgarnych słów w miejscu publicznym, znieważanie ludzi, niszczenie lub uszkadzanie cudzej własności ... Każde z tych działań może stanowić nieporządek, jeśli narusza porządek publiczny i ujawnia rażącą lekceważącą postawę wobec społeczeństwa ...\nPewne sprzeczności faktyczne między informacjami zawartymi w protokole o wykroczeniu, sprawozdaniem Z. i zeznaniami N. (w zakresie używania wulgarnych słów z powodu niskiej kultury, a nie wobec przechodniów) zostały wyjaśnione podczas rozprawy po przesłuchaniu świadków ...”\nSkarżący zwrócił się do Zastępcy Przewodniczącego Sądu Najwyższego Republiki Tatarstanu o nadzwyczajną kontrolę sądową na podstawie art. 30.12 KWA. Po przebadaniu akt, decyzją z 15 czerwca 2012 r. Zastępca Przewodniczącego utrzymał w mocy orzeczenia sądów z 29 marca i 16 kwietnia 2012 r. Skarżący nie występował o dalsze rozpatrzenie sprawy przed Sądem Najwyższym Rosji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 1, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166738", "text": "Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić w następujący sposób. Pierwszy skarżący, pan Aleksiej Jurjewicz Własow, urodził się w 1957 roku i mieszka w Moskwie. 6 października 2008 r. pan Własow złożył wniosek do Federalnej Służby Migracyjnej o paszport podróżny, który pozwoliłby mu na wyjazd za granicę. 27 października 2008 r. Sąd Rejonowy w Goliwinskim w Moskwie uznał go za winnego przemytu i wymierzył mu następującą karę:\n„... kara w postaci trzech lat pozbawienia wolności nie zostanie wykonana i uznana za warunkową z trzyletnim okresem próby.\nObowiązać pana Aleksieja Własowa do zgłaszania się dwa razy w miesiącu w okresie próby do organu odpowiedzialnego za wykonanie kary warunkowej oraz do informowania [tego organu] o każdej zmianie miejsca zamieszkania ...”\n11 listopada 2008 r. jego wniosek o paszport podróżny został odrzucony z powołaniem się na fakt, że otrzymał warunkową trzyletnią karę, której okres zawieszenia jeszcze nie wygasł. Skarżący pan Własow złożył skargę na decyzję o odmowie do sądu. 3 czerwca 2009 r. Sąd Rejonowy w Butyrskim w Moskwie uznał odmowę za legalną, stwierdzając następująco:\n„Argumentacja pana Własowa, że wyrok Sądu Rejonowego w Goliwinskim z 27 października 2008 r. zawierał wyczerpującą listę ograniczeń w okresie próby, która nie obejmowała ograniczenia w opuszczaniu Rosji i która – w ocenie powoda – nie podlegała rozszerzającej interpretacji przez urzędników państwowych, nie stoi w sprzeczności z art. 15 ust. 4 Ustawy o zasadach wjazdu i wyjazdu, który przewiduje ograniczenie prawa do wyjazdu za granicę w przypadkach zarówno faktycznego pozbawienia wolności, jak i zawieszenia wykonania kary. Osoba, wobec której orzeczono karę z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, jest skazanym odbywającym karę i może zostać zwolniona z kary dopiero po upływie okresu zawieszenia. Okres zawieszenia kary pana Własowa upływa 14 stycznia 2012 r., a po jego upływie skazanie pana Własowa zostanie skreślone zgodnie z art. 86 Kodeksu Karnego. Do tego czasu pan Własow jest sprawcą odbywającym karę, co stanowi podstawę do ograniczenia jego prawa do wyjazdu za granicę.”\n18 sierpnia 2009 r. Sąd Miejski w Moskwie oddalił odwołanie od wyroku sądu rejonowego. Stwierdził:\n„Argumenty, że pan Własow został poddany ograniczeniom wykraczającym poza te nałożone przez wyrok skazujący oraz że został zmuszony do odbywania kary na terytorium Federacji Rosyjskiej, podczas gdy musiał dbać o swoje interesy biznesowe i pełnić swoje obowiązki za granicą, nie stanowią podstawy uchylenia prawidłowego wyroku [sądu pierwszej instancji].”\nDrugi skarżący, pan Michaił Michajłowicz Beniasz, urodził się w 1977 roku i mieszka w Soczi. 31 sierpnia 2011 r. Sąd Rejonowy Centralny w Soczi uznał pana Beniasza za winnego wymuszenia i skazał go na trzy lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Został zwolniony w sali rozpraw. 12 października 2011 r. Sąd Krajowy w Krasnodarze utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu odwołania. 5 grudnia 2011 r. Federalna Służba Migracyjna odmówiła panu Beniaszowi wydania paszportu podróżnego, zauważając, że został aresztowany 1 września 2010 r. oraz że, według dostępnych informacji, postępowanie karne przeciwko niemu nadal trwa. Skarżący pan Beniasz złożył skargę na decyzję o odmowie do sądu. 28 czerwca 2012 r. Sąd Rejonowy Centralny w Soczi uznał odmowę za legalną:\n„...na chwilę obecną skazanie z 31 sierpnia 2011 r. nie jest jeszcze skreślone, pan Beniasz jest skazanym, a w związku z tym odmowa [dokumentów podróżnych] nie narusza jego praw”.\n29 listopada 2012 r. Sąd Krajowy w Krasnodarze oddalił odwołanie, popierając uzasadnienie sądu rejonowego. 11 kwietnia 2013 r. Sąd Krajowy odmówił mu zgody na wniesienie skargi kasacyjnej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 1, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166734", "text": "Skarżący byli ścigani w Rosji za różne przestępstwa. Zostali aresztowani i osadzeni w areszcie w trakcie prowadzenia śledztwa oraz oczekując na proces. Ich areszt tymczasowy był zarządzany i przedłużany przez sądy. Postanowienia o aresztowaniu opierały się zasadniczo na ciężarze zarzutów, a głównymi podstawami były ryzyko ucieczki skarżących oraz utrudniania przez nich toku postępowania. Postanowienia o aresztowaniu i ich przedłużaniu wykorzystywały szablonowe sformułowania, bez odnoszenia się do konkretnych faktów lub rozważania alternatywnych środków zapobiegawczych. Pierwszy skarżący urodził się 27 kwietnia 1961 r. i przed aresztowaniem mieszkał w Poronajsku, w obwodzie sachalińskim. Został aresztowany 27 lutego 2003 r. pod zarzutem napaści na tle seksualnym i osadzony w areszcie. Pozostawał w areszcie w trakcie śledztwa oraz oczekując na proces. 9 lutego 2007 r. Sąd Miejski w Poronajsku w obwodzie sachalińskim uznał go za winnego napaści na tle seksualnym i skazał na sześć lat i dziewięć miesięcy pozbawienia wolności. 6 czerwca 2007 r. Sąd Obwodowy w Sachalinie utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu apelacji. Drugi skarżący urodził się 29 maja 1971 r. i przed skazaniem mieszkał w Samarze. Został aresztowany 13 marca 2007 r. pod zarzutem łapownictwa. 14 marca 2007 r. został zwolniony. 29 marca 2007 r. został ponownie aresztowany i osadzony w areszcie. Został zwolniony 12 września 2007 r. 20 maja 2008 r. został uznany za winnego łapownictwa i skazany na jeden rok i sześć miesięcy pozbawienia wolności. Trzeci skarżący urodził się 14 października 1979 r. i przed aresztowaniem mieszkał w Ułybino, w obwodzie nowosybirskim. Został aresztowany 15 sierpnia 2007 r. pod zarzutem handlu narkotykami. Pozostawał w areszcie w trakcie śledztwa oraz oczekując na proces. 3 lutego 2011 r. Sąd Obwodowy w Nowosybirsku uznał go za winnego handlu narkotykami i nadużycia władzy oraz skazał go na osiem lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności. 18 października 2011 r. Sąd Najwyższy Rosji utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu apelacji. Czwarty skarżący urodził się 29 listopada 1986 r. i przed skazaniem mieszkał w Turuchańsku, w Kraju Krasnojarskim. 23 kwietnia 2010 r. został aresztowany pod zarzutem morderstwa. 24 kwietnia 2010 r. sąd osadził go w areszcie. Jego areszt został następnie przedłużony. 17 października 2012 r. został uznany za winnego morderstwa ze szczególnym okrucieństwem i skazany na piętnaście lat pozbawienia wolności. W różnych terminach skargi skarżących na nadmierną długość aresztu tymczasowego zostały przekazane Rządowi. Rząd został poproszony o poinformowanie Sądu o swoim stanowisku w sprawie polubownego załatwienia spraw oraz o wszelkich propozycjach, które chciałby przedłożyć. Rząd nie udzielił odpowiedzi. 27 sierpnia 2015 r. Sąd wezwał skarżących do zgłoszenia roszczeń o sprawiedliwe zadośćuczynienie. Skarżący nie udzielili odpowiedzi.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166775", "text": "Skarżący urodził się w 1962 roku i mieszka w Velika Reka. Był zatrudniony w Holding Kompanija „Komgrap” – DD „Komgrap gradnja”, spółce o własności społecznej z siedzibą w Belgradzie (dalej „dłużnik”). 3 lutego 2006 r. Pierwszy Sąd Miejski w Belgradzie nakazał dłużnikowi zapłatę na rzecz skarżącego określonych kwot z tytułu zaległego wynagrodzenia i składek na ubezpieczenie społeczne oraz kosztów postępowania cywilnego. Wyrok ten stał się prawomocny 31 lipca 2006 r. 23 października 2006 r., na wniosek skarżącego, Czwarty Sąd Miejski w Belgradzie przyjął do egzekucji powyższy wyrok i ponadto nakazał dłużnikowi zapłacić skarżącemu koszty egzekucji. 24 grudnia 2010 r. Sąd Handlowy w Belgradzie wszczął postępowanie upadłościowe wobec dłużnika (sygn. akt 4372/2010). 22 czerwca 2011 r. skarżący zgłosił swoje wierzytelności. 31 października 2010 r. Sąd Handlowy w Belgradzie oddalił te roszczenia z powodu uchybienia terminowi. 26 czerwca 2012 r. Apelacyjny Sąd Handlowy utrzymał to orzeczenie w mocy. Postępowanie upadłościowe przeciwko dłużnikowi nadal trwa. 23 kwietnia 2010 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną. Trybunał Konstytucyjny oddalił jego skargę 14 lipca 2011 r. 13 marca 2012 r. skarżący wniósł nową skargę konstytucyjną. 26 stycznia 2012 r. Trybunał Konstytucyjny ponownie oddalił jego skargę. 28 grudnia 2012 r. to orzeczenie zostało doręczone skarżącemu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166735", "text": "Skarżący urodził się w 1959 roku i mieszka w Radiszczewie, w obwodzie moskiewskim. W 1997 roku, w wyniku wypadku, dom skarżącego częściowo spłonął, a on musiał mieszkać na strychu, który nie był przeznaczony do zamieszkania. Skarżący uznał, że w tych okolicznościach władze były zobowiązane do zapewnienia mu bezpłatnego mieszkania. Jego powództwo cywilne przeciwko gminie zostało oddalone przez sąd. W styczniu 2006 roku skarżący złożył skargi do Państwowej Dumy i Prokuratora Generalnego Federacji Rosyjskiej na sędziów, którzy zajmowali się jego sprawą cywilną. W szczególności skarżący, używając wulgarnego języka, oskarżył ich o przyjęcie łapówek od pozwanego w wysokości 30 000 USD, fałszowanie dowodów, terroryzm, nadużycie władzy, a także podżeganie do nienawiści rasowej i etnicznej. 13 marca 2006 roku skarżący został aresztowany na podejrzenie popełnienia zniesławienia sędziego i celowego fałszywego oskarżenia. 14 marca 2006 roku Sąd Rejonowy w Mieszczanskim w Moskwie (Мещанский районный суд г. Москвы) zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie. Jego tymczasowe aresztowanie zostało następnie przedłużane w regularnych odstępach czasu odpowiednimi postanowieniami. Śledczy zarządził przeprowadzenie psychiatrycznej ekspertyzy skarżącego w Państwowym Naukowym Centrum Społecznej i Sądowej Psychiatrii im. W.P. Serbskiego w Moskwie (Государственный научный центр социальной и судебной психиатрии им. В.П. Сербского) („Centrum Psychiatrii Sądowej”). 20 czerwca 2006 roku biegli stwierdzili, że wykazuje on objawy rozwoju osobowości paranoicznej i wymaga nadzoru ambulatoryjnego oraz leczenia. Jednocześnie stwierdzili, że skarżący jest poczytalny, może uczestniczyć w postępowaniu sądowym oraz podkreślili, że nie ma w wywiadzie zaburzeń psychicznych. 1 sierpnia 2006 roku prokuratura przekazała sprawę skarżącego do Moskiewskiego Sądu Miejskiego (Московский городской суд) w celu rozpoznania. Sąd Miejski zarządził dodatkową sądowo-psychiatryczną ekspertyzę w Centrum Psychiatrii Sądowej. 21 listopada 2006 roku eksperci stwierdzili, że skarżący cierpi na przewlekłe zaburzenie psychiczne – rozwój osobowości paranoicznej – i wymaga przymusowego leczenia w wyspecjalizowanym zakładzie psychiatrycznym. Eksperci oparli swoją ocenę, między innymi, na „nadwartościowych” ideach skarżącego wyrażonych w licznych petycjach do różnych władz „w formie groteskowej”, próbach „odnalezienia prawdy”, sprzecznościach w jego opiniach, ambiwalencji itp. Eksperci stwierdzili również, że skarżący był niepoczytalny w momencie popełnienia zarzucanych mu czynów oraz niezdolny do udziału w postępowaniu sądowym. W nieokreślonym dniu Sąd Miejski zarządził kolejną sądowo-psychiatryczną ekspertyzę skarżącego w Centrum Psychiatrii Sądowej. 7 lutego 2007 roku nowy raport potwierdził ustalenia poprzedniego raportu z 21 listopada 2006 roku. Ponadto eksperci uznali, że skarżący stanowi zagrożenie dla społeczeństwa, stwierdzając następująco: „[B]iorąc pod uwagę, że [skarżący] wykazuje, w sytuacjach podmiotowo istotnych, skłonność do szybkiego formowania się idei nadwartościowych, które czasami osiągają poziom urojeniowy, poszerzanie kręgu osób włączonych w obszar tych emocji, poważne zaburzenia emocjonalne z zachowaniami niepodlegającymi korekcji, odrzucanie wymogów reżimu, brak krytycznego stosunku do swojego stanu [emocjonalnego], dysymulację, [on] stanowi zagrożenie dla społeczeństwa i wymaga przymusowego leczenia w wyspecjalizowanym szpitalu psychiatrycznym”. 20 lutego 2007 roku Sąd Miejski, po ustaleniu głównych faktów dotyczących wyżej wymienionych czynów, umorzył postępowanie karne przeciwko skarżącemu z powodu jego niepoczytalności. Sąd, powołując się na ustalenia i zalecenia psychiatrów, zarządził przymusowe leczenie skarżącego w szpitalu psychiatrycznym. 5 kwietnia 2007 roku Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał w mocy decyzję sądu niższej instancji. W kwietniu 2007 roku skarżący został przeniesiony z aresztu śledczego do zakładu psychiatrycznego. W czerwcu 2008 roku został zwolniony ze szpitala.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166920", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1942 i 1943 roku i mieszkali w Tambowie. 25 kwietnia 2007 r. syn skarżących, P.Z., został oskarżony o oszustwo na dużą skalę, a jego nazwisko zostało wpisane na listę osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości. 7 maja 2007 r. Basmański Sąd Rejonowy w Moskwie zezwolił na przeszukanie mieszkania skarżących w Tambowie w celu zlokalizowania P.Z. oraz zabrania dokumentów księgowych, prawnych i finansowych związanych z domniemanym oszustwem. Przeszukanie przeprowadzono trzy dni później, a zabrano szereg dokumentów, urządzeń komunikacyjnych oraz paszporty podróżne skarżących. Skarżący złożyli skargę do sądu na działania śledczego. Wnosili w szczególności, że nie było podstawy prawnej do zabrania ich dokumentów tożsamości. 9 lipca 2007 r. Basmański Sąd Rejonowy oddalił ich skargi. Uznał, że nie jest kompetentny do oceny sposobu pozyskania dowodów w postępowaniu karnym oraz że prawa konstytucyjne skarżących nie zostały naruszone. 10 października 2007 r. Moskiewski Sąd Miejski utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego w trybie uproszczonym, nie odnosząc się do argumentów skarżących.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 1, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166740", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i mieszka w Kiszyniowie. Skarżący był udziałowcem w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością utworzonej w 2002 roku z kapitałem zakładowym wynoszącym 5400 mołdawskich lejów (MDL) (co odpowiadało około 396 euro (EUR)). W chwili zajścia zdarzeń posiadał 50% udziałów w spółce. Druga połowa udziałów należała do A.N. 13 stycznia 2009 r. A.N. wniósł pozew do Sądu Gospodarczego w Kiszyniowie, domagając się wykreślenia skarżącego z listy udziałowców z powodu, między innymi, nieopłacenia przez niego udziałów, to znaczy wpłacenia jedynie 1080 MDL zamiast 2700 MDL. Skarżący wniósł sprzeciw, twierdząc, że powództwo jest przedawnione: zgodnie z odpowiednimi przepisami prawa musiało zostać wniesione w ciągu trzech lat od utworzenia spółki. Skarżący przedstawił również dokumenty bankowe, z których wynikało, że A.N. nie opłacił swoich udziałów do września 2009 roku. 14 marca 2009 r. Sąd Gospodarczy w Kiszyniowie oddalił powództwo przeciwko skarżącemu z powodu jego przedawnienia. A.N. złożył apelację. Rozprawy przed Sądem Gospodarczym Apelacyjnym odbyły się w pięciu różnych terminach: 30 kwietnia, 27 maja, 2 czerwca, 4 czerwca i 9 czerwca 2009 r. 2 czerwca 2009 r. pełnomocnik A.N. złożył oświadczenie, że skarżący nie uiścił swojego wkładu i że był wzywany do jego uiszczenia każdego roku od utworzenia spółki w 2002 roku. Na pytanie, czy istnieją jakieś protokoły potwierdzające twierdzenie, że skarżący był wzywany do zapłaty wkładu, odpowiedział, że nie wie o żadnych takich protokołach. 4 czerwca 2009 r. pełnomocnik A.N. po raz pierwszy przedstawił protokół ze spotkania udziałowców spółki, które miało rzekomo miejsce 20 lutego 2007 r. Z protokołu wynikało, że skarżący przyznał się do nieopłacenia całości udziałów i zobowiązał się do zapłaty w ciągu miesiąca, w przeciwnym razie utraci status udziałowca w spółce. Skarżący wniósł sprzeciw, twierdząc, że dany protokół został sfałszowany. Argumentował, między innymi, że jego imię zostało błędnie napisane i że podpis nie jest jego. Wniósł o przeprowadzenie ekspertyzy autentyczności jego podpisu. Jego wniosek nie został wspomniany w transkrypcji rozprawy. 9 czerwca 2009 r. strony złożyły końcowe mowy na rozprawie przed Sądem Gospodarczym Apelacyjnym. Skarżący powtórzył, że protokół ze spotkania udziałowców z dnia 20 lutego 2007 r. został sfałszowany i wniósł o przeprowadzenie ekspertyzy. Dokument zawierający jego wnioski został dołączony do akt sprawy. W tym samym dniu Sąd Gospodarczy Apelacyjny wydał wyrok w sprawie, w którym uwzględnił apelację, uchylił wyrok sądu pierwszej instancji i orzekł na korzyść A.N. Orzekając w sprawie, Sąd Apelacyjny oparł się w całości na protokole ze spotkania udziałowców z dnia 20 lutego 2007 r. Kilka dni po ogłoszeniu wyroku skarżący uzyskał dostęp do akt sprawy i zauważył, że transkrypcja rozprawy z 4 czerwca 2009 r. nie zawiera zapisu jego wniosku o ekspertyzę podpisu. Złożył oficjalny wniosek o sprostowanie transkrypcji. Jednakże 17 czerwca 2009 r. Sąd Gospodarczy Apelacyjny odrzucił jego wniosek. Skarżący wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego Sprawiedliwości, twierdząc, między innymi, że postępowanie było niesprawiedliwe, ponieważ Sąd Gospodarczy Apelacyjny użył jako głównego i jedynego dowodu w wyroku przeciwko niemu sfałszowanego dokumentu, a mianowicie protokołu ze spotkania udziałowców z dnia 20 lutego 2007 r. Sąd Gospodarczy Apelacyjny przyznał temu dokumentowi rozstrzygające znaczenie, mimo jego wyraźnego oświadczenia, że podpis na dokumencie nie jest jego. Wniósł o autentyczność dokumentu przez eksperta, ale sąd odrzucił jego wniosek bez podania żadnych powodów. Podkreślił, że A.N. nie powoływał się na protokół z 20 lutego 2007 r. ani w swoim pierwotnym pozwie, ani w apelacji od wyroku z 14 marca 2009 r. Przedstawił je po raz pierwszy podczas czwartej rozprawy przed Sądem Gospodarczym Apelacyjnym. Na poparcie swojego twierdzenia, że dany protokół został sfałszowany, skarżący złożył dowody, że w okresie od 11 do 22 lutego 2007 r. poddawał się leczeniu w Izraelu i w związku z tym nie mógł wziąć udziału w spotkaniu udziałowców, które odbyło się 20 lutego 2007 r. Przedstawił dokumenty wydane przez mołdawskie władze graniczne oraz pieczątki izraelskie w paszporcie potwierdzające jego podróż do Izraela w wyżej wymienionym terminie. Ponownie podniósł również swój sprzeciw dotyczący przedawnienia i wezwał Sąd Najwyższy do uchylenia wyroku Sądu Gospodarczego Apelacyjnego i zarządzenia ponownego rozpatrzenia sprawy. W postępowaniu przed Sądem Najwyższym Sprawiedliwości A.N. po raz pierwszy przedstawił kopię protokołu ze spotkania udziałowców spółki, które miało rzekomo miejsce 23 lutego 2007 r. W nowym protokole zapisano, że skarżący uznał, iż w poprzednim protokole z dnia 20 lutego 2007 r. błędnie wskazano datę i że poprawną datą powinna być 23 lutego 2007 r. 17 grudnia 2009 r. Sąd Najwyższy Sprawiedliwości oddalił skargę kasacyjną skarżącego, utrzymując w mocy wyrok Sądu Gospodarczego Apelacyjnego. Sąd nie odniósł się do argumentu skarżącego, że powództwo A.N. jest przedawnione, ani do twierdzenia, że wyrok Sądu Gospodarczego Apelacyjnego był oparty na sfałszowanym dokumencie. Sąd Najwyższy nie odniósł się również do argumentu skarżącego, że Sąd Gospodarczy Apelacyjny odrzucił bez żadnych powodów jego wniosek o ekspertyzę protokołu z 20 lutego 2007 r. Zamiast tego, opierając się na protokole z 20 lutego 2007 r., Sąd Najwyższy stwierdził, że skarżący nie opłacił całości udziałów w spółce. Sąd Najwyższy nie wspomniał o nowym protokole z dnia 23 lutego 2007 r., przedstawionym przez A.N. w postępowaniu przed nim. W nieokreślonym terminie skarżący złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko A.N., twierdząc, że sfałszował on protokół udziałowców spółki z dnia 20 lutego 2007 r. W toku postępowania karnego ekspert z Narodowego Centrum Kryminalistycznego przedstawił swoją opinię z dnia 7 sierpnia 2010 r., w której stwierdził, że podpis na protokole ze spotkania udziałowców spółki z dnia 20 lutego 2007 r. nie należy do skarżącego. Postępowanie karne jest w toku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-165758", "text": "Skarżący urodził się w 1955 roku. W momencie składania wniosku był osadzony w więzieniu Kaisheim. Następnie został zwolniony. Skarżący jest uzależniony od heroiny nieprzerwanie od 1973 roku, kiedy miał 17 lat. Od 1975 roku choruje również na wirusowe zapalenie wątroby typu C, a od 1988 roku jest nosicielem wirusa HIV. Uznano go za w 100% niezdolnego do pracy i od 2001 roku otrzymuje rentę z tytułu niezdolności do pracy. Próbował pokonać swoje uzależnienie od heroiny za pomocą różnych rodzajów leczenia (w tym pięciu kursów stacjonarnej terapii odwykowej), z których wszystkie zakończyły się niepowodzeniem. W latach 1991–2008 uzależnienie skarżącego od heroiny było leczone za pomocą przepisanej przez lekarza i nadzorowanej terapii substytucyjnej. Od 2005 roku skarżący zmniejszył dawkę swojego leku substytucyjnego (Polamidon) i oprócz tego leku zażywał heroinę. W 2008 roku skarżący został aresztowany pod zarzutem handlu narkotykami i osadzony w areszcie śledczym w więzieniu Kaisheim, gdzie jego leczenie substytucyjne zostało przerwane wbrew jego woli. 3 czerwca 2009 roku Sąd Rejonowy w Augsburgu uznał skarżącego za winnego handlu narkotykami i skazał go na trzy lata i sześć miesięcy pozbawienia wolności, a z uwzględnieniem wcześniejszego wyroku – na kolejne dwa lata i sześć miesięcy pozbawienia wolności. Sąd zarządził również umieszczenie skarżącego w placówce odwykowej, co miało zostać wykonane po sześciu miesiącach pobytu w więzieniu. Skarżącemu nadal nie zapewniono leczenia substytucyjnego w związku z uzależnieniem od heroiny. 10 grudnia 2009 roku został przeniesiony do ośrodka terapii uzależnień w Günzburgu, w Bawarii, gdzie przeszedł leczenie oparte na abstynencji, bez dodatkowej terapii substytucyjnej. 19 kwietnia 2010 roku Sąd Rejonowy w Memmingen orzekł o zakończeniu pobytu skarżącego w placówce odwykowej i zarządził jego ponowne przeniesienie do więzienia. W decyzji z dnia 25 czerwca 2010 roku Sąd Apelacyjny w Monachium oddalił odwołanie skarżącego. Biorąc w szczególności pod uwagę opinie wyrażone przez lekarzy leczących skarżącego, sąd uznał, że nie można już z wystarczającym prawdopodobieństwem oczekiwać, że skarżący zostanie wyleczony z uzależnienia od narkotyków lub że przez znaczny czas uda się zapobiec jego nawrotowi do nadużywania narkotyków. Potajemnie zażywał metadon w klinice i brakowało mu motywacji do prowadzenia życia wolnego od narkotyków. Skarżący został przeniesiony z powrotem do więzienia Kaisheim 30 kwietnia 2010 roku. Lekarze więzienni podawali mu codziennie różne leki przeciwbólowe na przewlekły ból wynikający z polineuropatii. W trakcie osadzenia ból stóp, szyi i kręgosłupa stał się tak silny, że przynajmniej w pewnych okresach spędzał większość czasu w łóżku. Skarżący został zbadany przez zewnętrznego lekarza internistę, dr H., na żądanie władz więziennych w październiku 2010 roku. Dr H. nie uznał za konieczne wprowadzenie jakichkolwiek zmian w leczeniu zakażeń skarżącego wirusem HIV i wirusowym zapaleniem wątroby typu C. Biorąc pod uwagę przewlekły ból skarżącego związany z długotrwałym zażywaniem narkotyków i polineuropatią, zaproponował, aby służba medyczna więzienia ponownie rozważyła możliwość leczenia substytucyjnego. Następnie potwierdził, że w tym celu skarżący powinien zostać zbadany przez lekarza specjalizującego się w terapii uzależnień. Skarżący uzyskał również na swoje żądanie opinię sporządzoną przez zewnętrznego lekarza specjalizującego się w leczeniu uzależnień (dr B.) z dnia 27 lipca 2011 roku, opartą na pisemnych ustaleniach lekarza H. oraz ustaleniach i oświadczeniach lekarza i władz więzienia Kaisheim, ale bez możliwości osobowego zbadania skarżącego. Dr B. uznał, że z medycznego punktu widzenia skarżącemu należy zapewnić leczenie substytucyjne. Wyjaśnił, że zgodnie z Wytycznymi Federalnej Izby Lekarskiej dotyczącymi substytucyjnego leczenia uzależnionych od opioidów (Richtlinien der Bundesärztekammer zur Durchführung der substitutionsgestützten Behandlung Opiatabhängiger) z 19 lutego 2010 roku (patrz punkt 30 poniżej), terapia substytucyjna jest uznawana na arenie międzynarodowej za najlepszą możliwą terapię dla długotrwale uzależnionych od opioidów. Odtruwanie powoduje u zainteresowanej osoby poważne obciążenie fizyczne i skrajny stres psychiczny i powinno być podejmowane tylko w przypadkach bardzo krótkotrwałego uzależnienia od opioidów. Terapia substytucyjna zapobiega pogorszeniu stanu zdrowia pacjenta i wysokiemu ryzyku dla życia, które pojawia się szczególnie po przymusowej abstynencji w więzieniu. Ponadto zapobiega rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych, takich jak HIV i wirusowe zapalenie wątroby typu C. Należało wyjaśnić, czy w przypadku skarżącego konieczne jest dalsze leczenie wirusowego zapalenia wątroby typu C, na które choruje. W pismach z dnia 6 czerwca 2011 roku, które następnie uzupełniał, skarżący zwrócił się do władz więzienia Kaisheim z wnioskiem o leczenie diacetylomorfiną, Polamidonem lub innym substytutem heroiny w związku z uzależnieniem od heroiny. Ewentualnie wnosił o to, by kwestię, czy takie leczenie substytucyjne jest konieczne, zbadał specjalista od leczenia uzależnień. Skarżący twierdził, że leczenie substytucyjne jest jedynym odpowiednim leczeniem jego stanu zdrowia. Zgodnie z odpowiednimi Wytycznymi Federalnej Izby Lekarskiej dotyczącymi substytucyjnego leczenia uzależnionych od opioidów, leczenie substytucyjne, które otrzymywał przed osadzeniem, było wymaganym standardem leczenia jego stanu i musiało być kontynuowane podczas osadzenia. Skarżący twierdził, że jak potwierdził dr H., poważny przewlekły ból neurologiczny, na który cierpi, mógłby zostać znacznie złagodzony dzięki leczeniu substytucyjnemu, co miało miejsce podczas jego poprzedniego leczenia substytucyjnego. Będąc uzależnionym od heroiny od prawie czterdziestu lat, miał niewielkie szanse na prowadzenie całkowicie wolnego od narkotyków życia po zwolnieniu z więzienia. Jego readaptacja społeczna mogłaby więc być lepiej wspierana poprzez zapewnienie mu leczenia substytucyjnego. Podczas poprzedniego takiego leczenia był w stanie prowadzić względnie normalne życie i ukończyć szkolenie na inżyniera oprogramowania. Ponadto, powołując się na opinię dr B., skarżący twierdził, że potrzebuje terapii interferonowej w celu leczenia zakażenia wirusowym zapaleniem wątroby typu C. Ze względu na jego zły stan fizyczny i psychiczny, przeprowadzenie takiego leczenia bez jednoczesnej terapii substytucyjnej było niemożliwe. Substytucja pomagała również chronić innych więźniów przed zakażeniem w przypadku używania tych samych igieł, co on do zażywania narkotyków, oraz zmniejszała handel i niekontrolowane zażywanie nielegalnych narkotyków w więzieniu. Uważał również, że lekarze więzienni nie posiadają specjalistycznej wiedzy w zakresie leczenia uzależnień i poprosił o zbadanie przez zewnętrznego specjalistę. Po tym, jak pierwsza decyzja władz więziennych odrzucająca wniosek skarżącego została uchylona przez Sąd Rejonowy w Augsburgu 4 października 2011 roku z powodu niewystarczającego uzasadnienia, władze więzienne 16 stycznia 2012 roku ponownie oddaliły wniosek skarżącego. Władze więzienne argumentowały, że leczenie substytucyjne nie jest ani konieczne z medycznego punktu widzenia, ani odpowiednim środkiem w celu readaptacji skarżącego. W odniesieniu do medycznej konieczności terapii substytucyjnej, władze więzienne, powołując się na oświadczenie lekarza więziennego dr S., uznały, że terapia substytucyjna nie jest niezbędnym leczeniem w rozumieniu § 60 bawarskiej ustawy o wykonywaniu kary pozbawienia wolności (patrz punkt 27 poniżej). Stwierdziły, że skarżący, który był silnie uzależniony od narkotyków, nie otrzymywał leczenia substytucyjnego przed obecnym osadzeniem w więzieniu Kaisheim. Przed przeniesieniem do więzienia Kaisheim przebywał w ośrodku terapii uzależnień przez pięć miesięcy, gdzie był leczony przez ekspertów medycznych posiadających rozległą wiedzę w zakresie leczenia uzależnień. Skarżącemu nie podano leczenia substytucyjnego w klinice, ani lekarze nie zalecili leczenia substytucyjnego w więzieniu. Po trzech latach osadzenia nie cierpiał już na fizyczne objawy odstawienne. Ponadto jego stan w odniesieniu do zakażeń HIV i wirusowym zapaleniem wątroby typu C był stabilny i nie wymagał żadnego leczenia, dla którego terapia substytucyjna byłaby koniecznym warunkiem wstępnym. Jak zaproponował lekarz więzienny, skarżący powinien wykorzystać okazję, aby odzwyczaić się od opioidów, takich jak heroina i jej substytuty, przebywając w więzieniu, ponieważ trudno tam zdobyć narkotyki. W odniesieniu do readaptacji społecznej i leczenia skarżącego (§ 2 i 3 bawarskiej ustawy o wykonywaniu kary pozbawienia wolności, patrz punkt 27 poniżej), władze więzienne dodały, że głównym powodem, dla którego uzależnieni poddawali się terapii substytucyjnej, było zapobieganie ich ubóstwu i zaangażowaniu w przestępczość związaną z narkotykami. W więzieniu te ryzyka nie występowały. Ponadto skarżący wykazał już, że terapia substytucyjna, gdy był na wolności, nie powstrzymała go przed zażywaniem innych narkotyków ani popełnianiem przestępstw, co było spowodowane jego antyspołeczną naturą. Co więcej, skarżący zażywał również narkotyki podczas osadzenia. Dlatego też zapewnienie mu leczenia substytucyjnego mogłoby prowadzić do ryzyka dla życia i zdrowia. 26 stycznia 2012 roku skarżący, powołując się na argumenty, które przedstawił władzom więziennym, odwołał się od decyzji władz więziennych do Sądu Rejonowego w Augsburgu. Ponadto złożył wyjaśnienie, że władze więzienia Kaisheim, w którym nigdy nie zapewniano leczenia substytucyjnego, pominęły zbadanie medycznej konieczności terapii substytucyjnej zgodnie z odpowiednimi kryteriami ustalonymi, w szczególności w Wytycznych Federalnej Izby Lekarskiej dotyczących substytucyjnego leczenia uzależnionych od opioidów, które w jego przypadku zostały wyraźnie spełnione. Ponadto argumentował, że zgodnie z obowiązującymi przepisami administracyjnymi dotyczącymi leczenia substytucyjnego w więzieniach w kraju związkowym Badenia-Wirtembergia, otrzymałby leczenie substytucyjne, które jest przeprowadzane w więzieniach większości krajów związkowych Niemiec. 28 marca 2012 roku Sąd Rejonowy w Augsburgu, popierając argumenty podane przez władze więzienne, oddalił odwołanie skarżącego. Dodał, że nie było konieczne uzyskanie opinii eksperta ds. uzależnień. Lekarze więzienni w więzieniu Kaisheim mieli wystarczające szkolenie, aby decydować o medycznej konieczności terapii substytucyjnej, niezależnie od faktu, że terapie substytucyjne mogły nigdy nie być stosowane w tym więzieniu. Przepisy administracyjne dotyczące leczenia substytucyjnego w więzieniach obowiązujące w kraju związkowym Badenia-Wirtembergia były nieistotne, biorąc pod uwagę, że więzienie Kaisheim znajdowało się w kraju związkowym Bawaria. 4 maja 2012 roku skarżący wniósł skargę kasacyjną do Sądu Apelacyjnego w Monachium. Złożył wyjaśnienie, że niepowodzenie Sądu Rejonowego w dostatecznym zbadaniu, czy leczenie substytucyjne jest konieczne, zgodnie z obowiązującymi Wytycznymi Federalnej Izby Lekarskiej i przy pomocy niezależnego lekarza specjalizującego się w leczeniu uzależnień, naruszyło § 60 bawarskiej ustawy o wykonywaniu kary pozbawienia wolności oraz Artykuł 3 Konwencji. Odmowa złagodzenia jego silnego bólu neurologicznego za pomocą istniejącego i medycznie koniecznego leczenia stanowiła nieludzkie traktowanie. 9 sierpnia 2012 roku Sąd Apelacyjny oddalił skargę jako bezzasadną. Zdaniem sądu skarżący nie wykazał, dlaczego terapia substytucyjna była tym konkretnym leczeniem medycznym, którego potrzebował. Nie udowodnił również, że lekarze więzienni w więzieniu Kaisheim nie byli uprawnieni do decydowania o medycznej konieczności substytucji heroiny. Zażalenie skarżącego na decyzję Sądu Apelacyjnego zostało odrzucone. 10 września 2012 roku skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. Skarżył się, że jego prawo do poszanowania nietykalności fizycznej zagwarantowane w Ustawie Zasadniczej zostało naruszone, ponieważ odmówiono mu terapii substytucyjnej, jedynego odpowiedniego leczenia jego przewlekłego bólu, co umożliwiłoby terapię interferonową i pozwoliłoby mu zmniejszyć głód heroiny oraz prowadzić „normalne” codzienne życie w więzieniu bez izolacji. Ponadto skarżył się, że jego prawo do bycia wysłuchanym zagwarantowane w Ustawie Zasadniczej zostało naruszone, ponieważ sądy krajowe nie wzięły pod uwagę opinii medycznych, które złożył w celu wykazania konieczności leczenia substytucyjnego, oraz nie zasięgnęły opinii niezależnego eksperta specjalisty. 10 kwietnia 2013 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpatrzenia skargi konstytucyjnej skarżącego bez podania przyczyn (sygn. akt 2 BvR 2263/12). 17 listopada 2014 roku władze więzienia Kaisheim odrzuciły nowe wniosek skarżącego o zapewnienie leczenia substytucyjnego w przygotowaniu do jego zwolnienia. Doradca skarżącego został poinformowany, aby zadbał o to, by skarżący został natychmiast po zwolnieniu przewieziony do kliniki odwykowej, aby zapobiec przedawkowaniu heroiny zaraz po odzyskaniu wolności. 3 grudnia 2014 roku skarżący został zwolniony. Podczas badania przez lekarza 5 grudnia 2014 roku dał pozytywny wynik na obecność metadonu i kokainy. Lekarz potwierdził, że skarżący będzie otrzymywał leczenie substytucyjne od 8 grudnia 2014 roku.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166929", "text": "Skarżący urodził się w 1959 roku i mieszka w Budapeszcie. 6 stycznia 2000 r. Skarżący wniósł pozew przeciwko swoim rodzicom przed Sąd Rejonowy w Siófok o zniesienie współwłasności nieruchomości. 21 marca 2000 r. sąd zawiesił postępowanie do czasu rozstrzygnięcia kwestii wstępnej w innym postępowaniu. Po zakończeniu innego postępowania 17 listopada 2005 r. Sąd Rejonowy w Siófok kontynuował rozpatrywanie sprawy. 25 sierpnia 2006 r. sąd ponownie zawiesił postępowanie do czasu rozstrzygnięcia kwestii wstępnej w innym powiązanym postępowaniu. Po zakończeniu tych postępowań 30 sierpnia 2007 r. Sąd Rejonowy w Siófok zarządził kontynuację sprawy 17 listopada 2008 r. Strony zawarły ugodę, która została zaakceptowana i włączona do wyroku przez Sąd Rejonowy w Siófok w dniu 5 maja 2011 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166926", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1952 roku w obwodzie nowosybirskim. 25 stycznia 1996 roku Sąd Krajowy Krasnojarska uznał go za winnego morderstwa, napaści na funkcjonariusza publicznego oraz innych przestępstw i skazał go na karę śmierci. Na mocy ułaskawienia prezydenckiego z 17 maja 1999 roku wyrok śmierci został zamieniony na dożywotnie pozbawienie wolności. Od 24 grudnia 1999 roku pierwszy skarżący odbywa karę w zakładzie karnym IK-2 dla skazanych na dożywocie w obwodzie permskim. Kilka razy zmieniał celę. Z oryginalnych ksiąg ewidencyjnych i planów pięter przedłożonych przez Rząd wynika, że wszystkie cele miały 10,5 lub 11,3 metrów kwadratowych i były przeznaczone dla maksymalnie trzech więźniów. Pierwszy skarżący nigdy nie miał więcej niż dwóch współwięźniów. W odniesieniu do warunków jego osadzenia w latach 1999–2009 pierwszy skarżący złożył wyjaśnienia, że toaleta znajdowała się w rogu celi, za metrowej wysokości przegrodą. Była podłączona bezpośrednio do kanalizacji, bez rury z syfonem, a nieprzyjemne zapachy utrzymywały się w celi. Okno się nie otwierało, a dostęp do światła dziennego był ograniczony z powodu metalowej płyty przymocowanej bezpośrednio na zewnątrz okna. Pierwszy skarżący oświadczył, że w 2009 roku przeprowadzono duże prace remontowe i warunki uległy poprawie. Naprawiono toalety i wentylację, zamontowano wyższą przegrodę i drzwi, usunięto okiennice, a dostęp do światła dziennego i powietrza uległ poprawie.\n\nDrugi skarżący urodził się w 1969 roku w Moskwie. 3 grudnia 1997 roku Sąd Miejski w Moskwie uznał go za winnego popełnienia kilku morderstw i gwałtu oraz skazał go na dożywotnie pozbawienie wolności. Od 10 marca 1998 roku drugi skarżący odbywa karę w zakładzie karnym IK-5 dla skazanych na dożywocie w obwodzie wołogodzkim. Zakład znajduje się na wyspie w byłym klasztorze zbudowanym w 1810 roku i przekształconym w więzienie w 1996 roku. W celach indywidualnych nie ma bieżącej wody ani kanalizacji. Więźniowie mają zamiast tego zbiornik na wodę i wiadro. W 2011 roku nadzorujący prokurator wszczął postępowanie o naruszenie przepisów przeciwko zarządowi zakładu na podstawie art. 45 Kodeksu postępowania cywilnego, dążąc do wyegzekwowania przestrzegania wymogów prawnych. Prokurator zauważył, że tylko jadalnia, kuchnia, łaźnia i wspólne toalety na każdym piętrze miały scentralizowany dopływ wody, podczas gdy cele indywidualne nie miały bieżącej wody ani podłączenia do kanalizacji. Woda była pobierana ze studni artezyjskiej, ale nie spełniała wymogów sanitarnych, ponieważ zawierała zbyt dużo żelaza i osadu. Cele nie miały wentylacji. Więźniom wydawano wiadra do codziennych potrzeb: jedno wiadro wody do picia i mycia oraz jedno do użytku jako toaleta. Codziennie więźniowie nosili swoje toaletowe wiadra do toalety na końcu korytarza, gdzie je opróżniali i myli. Musiało to być wykonywane przez więźniów, gdy ich ręce pozostawały skrępowane kajdankami za plecami, zgodnie ze standardową praktyką. W 2009 roku Federalna Służba Więziennictwa przygotowała projekt inżynieryjno-budowlany dotyczący podłączenia wszystkich cel do sieci i kanalizacji, ale nie przyznano finansowania na ten projekt. Prokurator wniósł o zobowiązanie przez sąd zarządu zakładu i regionalnego oddziału Federalnej Służby Więziennictwa do podłączenia wszystkich cel do wodociągu i kanalizacji, zainstalowania wentylacji oraz poprawy jakości wody. Wyrokiem z 24 sierpnia 2011 roku Sąd Rejonowy w Biełoziersku w obwodzie wołogodzkim uwzględnił powództwo prokuratora i nakazał zarządowi więzienia podłączenie wszystkich cel do sieci, kanalizacji i systemu wentylacyjnego w ciągu jednego roku oraz poprawę jakości wody w ciągu sześciu miesięcy.\n\nW 2013 roku drugi skarżący pozwał Ministerstwo Finansów o odszkodowanie za szkodę niemajątkową spowodowaną nienormatywnymi warunkami sanitarnymi w zakładzie karnym IK-5. Wyrokiem z 17 kwietnia 2013 roku, utrzymanym w mocy przez sąd odwoławczy 21 czerwca 2013 roku, Sąd Rejonowy w Biełoziersku oddalił jego powództwo jako bezzasadne. Sąd stwierdził, że cela była wentylowana przez mały otwór w oknie, a temperatura była normalna, że istniała toaleta składająca się z wiadra z pokrywką oraz zbiornik na wodę do picia, a przepisy sanitarne nie wymagały instalacji systemu kanalizacyjnego „na terytoriach, gdzie kanalizacja nie była dostępna”. Sąd zauważył również, że powód nie przedstawił żadnych dowodów wykazujących, że warunki jego osadzenia w okresie między 1998 a 2013 rokiem były niewystarczające.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166853", "text": "Skarżąca urodziła się w Pakistanie w 1963 roku i obecnie mieszka w ośrodku z zakwaterowaniem wspomaganym w Haina (kraj związkowy Hesja, Niemcy). W grudniu 1991 r. skarżąca i jej mąż, obywatel Pakistanu, przybyli do Niemiec. Mąż otrzymał status uchodźcy. W październiku 1993 r. wniosek skarżącej o przyznanie tego samego statusu został odrzucony. 16 czerwca 1994 r. otrzymała zezwolenie na czasowy pobyt jako małżonka uchodźcy. 11 lutego 1995 r. urodziła syna. W 1998 r. para się rozstała. Syn pozostał z skarżącą, która następnie pracowała jako sprzątaczka w różnych firmach. 7 września 2001 r. otrzymała zezwolenie na stały pobyt. W marcu 2004 r. skarżąca straciła pracę z powodu problemów z zachowaniem. W lipcu 2004 r. ona i jej mąż rozwiedli się. W 2005 r. sąd rodzinny przeniósł prawa opiekuńcze nad synem na jej byłego męża i orzekł, że dziecko powinno od tamtej pory mieszkać z ojcem. 31 maja 2004 r. skarżąca została umieszczona w areszcie śledczym za zabicie sąsiada. Po próbie samookaleczenia została tymczasowo przeniesiona do szpitala psychiatrycznego. 13 lipca 2005 r. Sąd Rejonowy w Gießen zarządził stałe umieszczenie skarżącej w szpitalu psychiatrycznym. Ustalił, że popełniła zabójstwo w stanie niepoczytalności, zauważając, że w momencie zdarzenia cierpiała na ostrą psychozę. Biegły lekarz potwierdził, że miała objawy schizofrenii i obniżoną inteligencję oraz że nie była świadoma swojego stanu psychicznego. Sąd Rejonowy uznał, że nadal stanowi zagrożenie dla ogółu społeczeństwa i dlatego musi zostać umieszczona w szpitalu psychiatrycznym. Dla skarżącej został również ustanowiony opiekun.\n\n4 czerwca 2009 r. władze administracyjne Waldeck-Frankenberg zarządziły wydalenie skarżącej. Powołując się w szczególności na czyn, który doprowadził do jej umieszczenia w szpitalu psychiatrycznym, oraz na jej ogólny stan zdrowia psychicznego, władze uznały, że stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego, które przeważa nad jej osobistym interesem w niebyciu wydaloną, mimo jej długiego pobytu w Niemczech i statusu pobytowego. Zauważono, że skarżąca nie jest zintegrowana ekonomicznie, ma niewystarczającą znajomość języka niemieckiego, co stanowiło przeszkodę w jej terapii, utrzymywała jedynie ograniczony kontakt z byłym mężem i synem oraz pozostawała zanurzona w kulturze pakistańskiej. Władze dodały, że skarżąca mogłaby otrzymać niezbędne leczenie medyczne ze względu na swój stan w Pakistanie oraz otrzymać wsparcie od swojej rodziny w tym kraju. Skarżąca wniosła odwołanie od tej decyzji do Sądu Administracyjnego w Kassel, wraz z wnioskiem o wstrzymanie wykonania. W toku postępowania wstępnego władze administracyjne zobowiązały się nie wykonywać nakazu wydalenia do czasu, aż Sąd Administracyjny orzeknie co do meritum. W listopadzie 2009 r. skarżąca otrzymała w szpitalu określone przywileje, takie jak okazjonalne dni wolne, a następnie, po poprawie jej stanu zdrowia psychicznego, zaczęła pracować w pełnym wymiarze godzin w pralni szpitalnej.\n\n1 marca 2011 r. Sąd Administracyjny oddalił odwołanie skarżącej. W uzasadnieniu decyzji stwierdzono, że popełniła poważny czyn, że brakuje jej świadomości własnego stanu oraz że istnieje wysokie ryzyko popełnienia przez nią przestępstwa ponownie. Ponadto nie była zintegrowana społecznie i ekonomicznie z niemieckim społeczeństwem, w szczególności ze względu na brak znajomości języka niemieckiego. Sąd Administracyjny dodał, że skarżąca nie miała znaczących więzi rodzinnych w Niemczech, ponieważ od lat była rozwiedziona, a władza rodzicielska nad synem została przyznana ojcu. W odniesieniu do sytuacji w Pakistanie stwierdzono, że zgodnie z informacjami dostarczonymi przez Ambasadę Niemiec w Pakistanie, podstawowa opieka medyczna dla pacjentów z chorobami psychicznymi jest dostępna w dużych miastach, takich jak Lahaur, i że skarżąca stać na leczenie, którego potrzebuje, ponieważ otrzymywałaby miesięczną emeryturę w wysokości około 250 euro (EUR). Uznano, że chociaż członkowie rodziny skarżącej w Pakistanie wskazali Ambasadzie Niemiec, że nie są gotowi ją przyjąć, możliwe jest, że pomogą jej w zorganizowaniu wymaganego leczenia w zamian za zapłatę kilku euro. Potwierdził również wniosek władz administracyjnych, że skarżąca nie wyrażała wyraźnych poglądów na rzecz religii ahmadijja, więc nie byłoby dla niej w tym względzie żadnego konkretnego niebezpieczeństwa.\n\n23 maja 2011 r. Heski Sąd Administracyjny odmówił skarżącej zgody na odwołanie, stwierdzając, że Sąd Administracyjny wziął pod uwagę wszystkie istotne fakty sprawy. 2 sierpnia 2011 r. oddalił skargę skarżącej na naruszenie prawa do bycia wysłuchanym, w której argumentowała w szczególności, że sąd nie nadał należytej wagi jej wywodom dotyczącym poprawy jej stanu zdrowia, śmierci jej siostry w Pakistanie oraz warunków życia, z jakimi spotkałaby się w przypadku powrotu tam. 13 grudnia 2011 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny, bez podania przyczyn, oddalił skargę konstytucyjną skarżącej (nr 2 BvR 1923/11). Wcześniej, 24 listopada 2011 r., Sąd Rejonowy w Marburgu, na zalecenie biegłego lekarza, zawiesił wykonanie zarządzenia leczenia szpitalnego i zwolnił skarżącą w warunkach dozoru na okres pięciu lat. Skarżąca była w szczególności zobowiązana do utrzymywania regularnego kontaktu z personelem medycznym szpitala i do kontynuowania przyjmowania przepisanych leków. Sąd Rejonowy uznał, że dzięki leczeniu niebezpieczeństwo popełnienia przestępstwa przez skarżącą na nowo wystarczająco zmalało, aby ryzyko resztkowe było akceptowalne.\n\nOd czasu wydania nakazu wydalenia pobyt skarżącej w Niemczech jest tolerowany na podstawie środków dotyczących tolerowanego pobytu (Duldung) określonych w paragrafie 60a Ustawy o pobycie (patrz poniższy paragraf 27). Ostatni z tych środków, które są zazwyczaj ważne przez sześć miesięcy, został zarządzony 22 marca 2016 r. i jest ważny do 17 lutego 2017 r. W wyroku z 23 kwietnia 2015 r. Izba orzekła, stosunkiem głosów sześć do jednego, że nie nastąpiło naruszenie artykułu 8 Konwencji (patrz powyższy paragraf 4). Po wyroku Izby, 14 września 2015 r. panel Wielkiej Izby uwzględnił wniosek skarżącej o skierowanie sprawy do Wielkiej Izby (patrz powyższy paragraf 5). W swoich uwagach z 7 stycznia 2016 r. co do meritum sprawy Rząd, we własnym imieniu i w imieniu kraju związkowego Hesja, który jest odpowiedzialny za decydowanie o prawach pobytowych skarżącej, złożył zapewnienie, że przed podjęciem jakichkolwiek środków w celu usunięcia skarżącej, niemieckie władze administracyjne wydają nowy nakaz wydalenia uwzględniający upływ czasu. Ponadto oświadczyli, że nowy nakaz wydalenia nie może zostać wydany, dopóki dokładne badanie lekarskie skarżącej nie potwierdzi, że ani jej usunięcie, ani osiedlenie się w Pakistanie nie narazi jej na zagrożenie życia ze względów medycznych. Następnie, w odpowiedzi na kilka pytań postawionych przez Trybunał, Rząd oświadczył, że władze administracyjne nie wydalą skarżącej na podstawie pierwotnego nakazu wydalenia, że złożone przez nich zapewnienie może stanowić podstawę do zapobieżenia jakiejkolwiek próbie usunięcia skarżącej na podstawie pierwotnego nakazu wydalenia oraz że niemieckie władze uważają się za związane tym zobowiązaniem na wszystkich szczeblach, ponieważ zostało ono złożone w konsultacji i za zgodą rządu kraju związkowego Hesja. 9 lutego 2016 r. Rząd oficjalnie zwrócił się do Trybunału z wnioskiem o skreślenie skargi z listy spraw zgodnie z art. 37 § 1 (b) Konwencji. Przy tej okazji powtórzyli powyższe zapewnienie, określając, że każdy nowy nakaz wydalenia zastąpi pierwotny oraz że skarżąca będzie miała dostęp do wszystkich środków odwoławczych dostępnych w prawie niemieckim, jeśli będzie chciała go zaskarżyć.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166776", "text": "29 czerwca 2005 r. Sąd Gospodarczy w Čačaku nakazał spółce o własności społecznej Fabrika Reznog Alata Čačak AD (zwanej dalej „dłużnikiem”) zapłatę na rzecz pierwszego skarżącego określonych kwot tytułem odszkodowania oraz kosztów postępowania cywilnego. 22 lutego 2006 r. Wyższy Sąd Gospodarczy w Belgradzie zmienił wyrok pierwszej instancji, nakazując dłużnikowi również zapłatę na rzecz pierwszego skarżącego określonych kwot tytułem utraconych korzyści oraz podwyższając przyznane koszty postępowania. Wyrok ten stał się prawomocny w nieokreślonym dniu. 26 czerwca 2007 r., na wniosek pierwszego skarżącego, Sąd Gospodarczy w Čačaku orzekł o egzekucji wspomnianych wyroków oraz nakazał dłużnikowi zapłatę na rzecz pierwszego skarżącego kosztów egzekucji. 17 marca 2009 r. dłużnik zapłacił pierwszemu skarżącemu część kwot określonych w wspomnianych wyrokach. 30 marca 2010 r. Agencja Prywatyzacji zarządziła restrukturyzację dłużnika pierwszego skarżącego. W rezultacie toczące się postępowanie egzekucyjne przeciwko dłużnikowi zostało zawieszone. 11 marca 2011 r. pierwszy skarżący wniósł skargę konstytucyjną. 21 maja 2014 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził naruszenie prawa pierwszego skarżącego do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie oraz prawa do spokojnego korzystania z mienia. Ponadto przyznał pierwszemu skarżącemu 1000 euro (EUR) jako sprawiedliwe zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową i nakazał sądowi w Čačaku przyspieszyć postępowanie. Trybunał Konstytucyjny oddalił wniosek pierwszego skarżącego o odszkodowanie majątkowe jako przedwczesny, ponieważ postępowanie egzekucyjne nadal było w toku.\n\n11 lipca 2003 r. Sąd Gospodarczy w Kraljevie ustalił zabezpieczone prawo własności skarżącego do określonych lokali użytkowych i nakazał spółce o własności społecznej GP Jastrebac (zwanej dalej „dłużnikiem”), wobec której toczyło się postępowanie upadłościowe, dokończenie budowy tej nieruchomości. Sąd Gospodarczy nakazał ponadto dłużnikowi zapłatę na rzecz drugiego skarżącego określonej kwoty w przypadku niewykonania tego obowiązku. Decyzja ta stała się prawomocna w nieokreślonym dniu. Dłużnik nigdy nie dokończył budowy wspomnianej nieruchomości. 9 września 2009 r. dłużnik zapłacił skarżącemu część kwoty ustalonej w decyzji. 11 maja 2011 r. drugi skarżący wniósł skargę konstytucyjną. 26 marca 2014 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził naruszenie prawa drugiego skarżącego do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie. Ponadto przyznał mu 500 EUR jako sprawiedliwe zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową i nakazał właściwemu sądowi przyspieszyć postępowanie upadłościowe. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę drugiego skarżącego dotyczącą jego prawa do spokojnego korzystania z mienia, a także jego wniosek o odszkodowanie majątkowe, ponieważ postępowanie upadłościowe nadal było w toku.\n\n22 września 2003 r. Sąd Gospodarczy w Belgradzie nakazał spółce o własności społecznej, DP Fabrika termotehničkih uređaja i montaže „CER” Čačak (zwanej dalej „dłużnikiem”), zapłatę na rzecz trzeciego skarżącego określonych kwot tytułem odszkodowania oraz kosztów postępowania cywilnego. Wyrok ten stał się prawomocny 17 października 2003 r. 30 października 2006 r., na wniosek trzeciego skarżącego, Sąd Miejski w Belgradzie przyjął do egzekucji wspomniany wyrok oraz nakazał dłużnikowi zapłatę na rzecz pierwszego skarżącego kosztów egzekucji. 12 października 2011 r. trzeci skarżący wniósł skargę konstytucyjną. 17 kwietnia 2014 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził naruszenie prawa trzeciego skarżącego do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie. Przyznał również trzeciemu skarżącemu 800 EUR jako sprawiedliwe zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową i nakazał właściwemu sądowi przyspieszyć postępowanie. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę trzeciego skarżącego dotyczącą prawa do spokojnego korzystania z mienia oraz wniosek o odszkodowanie majątkowe jako przedwczesne, ponieważ postępowanie egzekucyjne nadal było w toku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166916", "text": "Wnioskodawcy w niniejszych sprawach są obywatelami rosyjskimi. Ich imiona, lata urodzenia i miejsca zamieszkania zestawiono w poniższej tabeli. Wnioskodawcy pozywali różne przedsiębiorstwa komunalne, zwane w załączniku „przedsiębiorstwami dłużniczymi”, w różnych, niepowiązanych ze sobą postępowaniach sądowych. Przedsiębiorstwa te zostały utworzone jako miejskie przedsiębiorstwa unitarne, powołane decyzjami lokalnych administracji, i świadczyły usługi zestawione poniżej w odpowiednich rejonach miejskich w kilku regionach Rosji. Przedsiębiorstwa posiadały „prawo kontroli gospodarczej” (право хозяйственного ведения) nad majątkiem przydzielonym im przez administracje w celu realizacji ich działalności statutowej. W dniach wymienionych w tabeli poniżej, na mocy decyzji władz lokalnych, część majątku przydzielonego przedsiębiorstwom została przekazana z powrotem do administracji. W późniejszym czasie wszczęto postępowanie upadłościowe wobec przedsiębiorstw dłużniczych. W rezultacie przedsiębiorstwa zostały następnie zlikwidowane. Daty rozpoczęcia i zakończenia upadłości zestawiono poniżej. W dniach wymienionych w tabeli poniżej sądy krajowe, w odrębnych wyrokach, przyznały na rzecz wnioskodawców świadczenia pieniężne do zapłaty przez przedsiębiorstwa dłużnicze. Szczegóły każdego wyroku są podsumowane w załączonej tabeli. W dniach wymienionych w załączniku świadczenia stały się wykonalne. Ostateczne orzeczenia sądowe wydane na korzyść wnioskodawców pozostały niewykonane z powodu upadłości przedsiębiorstw i ich późniejszej likwidacji. Kolejne działania kilku wnioskodawców przed sądami przeciwko władzom, w tym powództwa o odpowiedzialność subsydiarną, postępowania w przedmiocie sukcesji prawnej lub roszczenia o odszkodowanie wobec odpowiednich lokalnych administracji, a także powtarzające się skargi do służby komorniczej lub prokuratury w związku z toczącymi się postępowaniami karnymi wszczętymi w latach 2006–07 dotyczącymi upadłości przedsiębiorstwa (skargi nr 20018/07, 10313/08, 36611/08, 56499/09, 42111/10, 43017/10 i 61212/10) okazały się bezskuteczne. 20 listopada 2009 r. zmarł wnioskodawca w sprawie nr 10313/08. 1 listopada 2010 r. jego wdowa, Aniszczenko Raisa Jakowlewna, wyraziła wolę wzięcia udziału w postępowaniu przed Trybunałem w miejsce jej zmarłego męża.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166930", "text": "Skarżący urodził się w 1955 roku. Obecnie przebywa w areszcie w Krasnojarsku. 10 grudnia 2010 r. skarżący został aresztowany w związku z podejrzeniem podżegania do zabójstwa. Tego samego dnia Sąd Rejonowy w Krasnojarsku (rejon centralny) zastosował wobec niego areszt tymczasowy. Następnie areszt skarżącego był przedłużany wielokrotnie w trakcie śledztwa i procesu ze względu na powagę zarzutów oraz ryzyko ucieczki, próby wpływania na świadków i ponownego popełnienia przestępstwa. 5 maja 2012 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego stawianych mu zarzutów i skazał go na pięć lat pozbawienia wolności w kolonii karnej. 4 września 2012 r. Sąd Obwodowy w Krasnojarsku utrzymał wyrok w mocy, ale zmniejszył karę o dwa miesiące. Podczas procedury przyjęcia do aresztu śledczego nr IZ-24/1 w Krasnojarsku skarżący poinformował personel medyczny, że cierpi na nadciśnienie tętnicze. Rozpoznanie potwierdził lekarz więzienny, który przepisał mu leki hipotensyjne i zalecił regularne monitorowanie ciśnienia krwi. W kwietniu 2011 r. skarżący został przyjęty do Więziennego Szpitala Gruźliczego nr 1 w Krasnojarsku („szpital więzienny”) na dwutygodniowe leczenie stacjonarne nadciśnienia. Badanie rentgenowskie klatki piersiowej wykazało łagodne zapalenie płuc, a u skarżącego zdiagnozowano również inną chorobę przewlekłą. W szpitalu skarżący otrzymał pełen zakres leczenia swoich dolegliwości. W czerwcu 2011 r. u skarżącego wystąpił kryzys nadciśnieniowy. Kilka tygodni później jego adwokat złożył skargę do władz więziennych na niewystarczającą opiekę medyczną. Badanie lekarskie przeprowadzone w sierpniu 2012 r. wykazało, że skarżący wyleczył się z zapalenia płuc i że nastąpiła poprawa w leczeniu nadciśnienia. W latach 2012 i 2013 skarżący był przenoszony między różnymi placówkami aresztu i poddawany rutynowym badaniom lekarskim. W kwietniu 2013 r. został skierowany do kolonii osiedlenia o łagodnym rygorze. Skarżący i inni więźniowie wykonywali prace remontowe w pobliskim obozie dla dzieci. W tym okresie skarżący skarżył się personelowi medycznemu jedynie na zmęczenie i bóle głowy. Według skarżącego, w maju 2013 r. zaczął odczuwać ból w klatce piersiowej, miednicy i jądrach. Jego zdolność poruszania się była ograniczona z powodu silnego bólu. Przyjmował leki przeciwbólowe przesyłane przez rodzinę. Władze aresztu ignorowały jego skargi i wielokrotnie konfiskowały leki przeciwbólowe. W pisemnych wyjaśnieniach pan Kh., pani K. i pani B., więźniowie pracujący ze skarżącym w obozie dla dzieci od maja 2013 r., potwierdzili powyższe informacje. Złożyli oni oświadczenie, że skarżący był poważnie chory, ledwo mógł chodzić i często skarżył się na silny ból. Mimo wniosków skarżącego o leczenie szpitalne, nie zorganizowano właściwego badania lekarskiego ani leczenia. Więźniowie podawali skarżącemu zastrzyki z leków przeciwbólowych dostarczonych przez jego rodzinę. 2 września 2013 r. skarżący zwrócił się do kierownika placówki z wnioskiem o zezwolenie na badanie lekarskie i leczenie poza placówką z powodu poważnego stanu kręgosłupa i nóg, który niepokoił go od maja 2013 r. Oświadczył, że w ciągu poprzednich trzech miesięcy otrzymywał leki przeciwbólowe od rodziny, ale jego stan nie uległ poprawie. Na skutek skargi skarżącego został wysłany do cywilnej kliniki w Krasnojarsku na rezonans magnetyczny (MRI). Badanie przeprowadzone 22 stycznia 2014 r., dwa dni po przyjęciu, ujawniło guz prostaty i zajęcie kości. Zlecono konsultację onkologiczną. Następnego dnia skarżący złożył skargę na jakość leczenia do Federalnej Służby Wykonania Kar w Krasnojarsku. Skarga została przekazana do oddziału skarżącego, ale 10 lutego 2014 r. uznano ją za bezzasadną. 14 lutego 2014 r. skarżący został przewieziony do Obwodowego Szpitala Onkologicznego w Krasnojarsku, gdzie zdiagnozowano raka prostaty z przerzutami do kości miednicy. Zgodnie z dokumentacją medyczną odczuwał on ból o nasileniu od łagodnego do silnego. Sześć dni później komisja lekarska orzekła u skarżącego drugi stopień niepełnosprawności. Między 21 marca a 3 kwietnia 2014 r. skarżący był badany i leczony w szpitalu więziennym. Mimo że przeprowadzone tam badania nie wykazały obecności raka, władze szpitala działały na podstawie diagnozy z 22 stycznia 2014 r. i zastosowały leczenie farmakologiczne raka prostaty. 15 maja 2014 r. skarżącego zbadał onkolog, który odnotował przebieg leczenia i zlecił dodatkowe badania. W sierpniu 2014 r. skarżący spędził dwa tygodnie w szpitalu więziennym. W następnym miesiącu został zbadany przez lekarzy i zalecono mu dalsze leczenie onkologiczne. Personel medyczny najwyraźniej w pełni zrealizował te zalecenia. 19 września 2014 r. komisja lekarska uznała, że stan zdrowia skarżącego uzasadnia jego przedterminowe zwolnienie ze względów zdrowotnych. Dziesięć dni później Sąd Miejski w Sosnowoborsku w Kraju Krasnojarskim oddalił wniosek o przedterminowe zwolnienie, uznając, że skarżący otrzymuje wymagane leczenie w areszcie. 23 grudnia 2014 r. Sąd Obwodowy uchylił decyzję z przyczyn proceduralnych i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Strony nie poinformowały Sądu o wyniku tych postępowań. Biorąc jednak pod uwagę dalsze wydarzenia, wynika, że skarżący pozostał w areszcie. 9 kwietnia 2015 r. skarżącemu orzeczono pierwszy stopień niepełnosprawności. W maju 2015 r. został przyjęty do szpitala więziennego w celu badania i leczenia. Brak szczegółów dotyczących jego dalszego leczenia. Skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym w okresie od 10 grudnia 2010 r. do 25 maja 2015 r., z wyjątkiem krótkich pobytów w szpitalu więziennym. Skarżący skarżył się na złe warunki uwięzienia, w tym na przepełnienie. Rząd temu zaprzeczył.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166850", "text": "Skarżący urodził się w 1988 roku i mieszka na Ikarji. 30 lipca 2007 r. skarżący, pragnąc podjąć studia wyższe, złożył wniosek i uzyskał zgodę na odroczenie powołania do służby wojskowej. 24 września 2012 r. zrezygnował z odroczenia. W rezultacie został zobowiązany do stawienia się w centrum rekrutacji 23 stycznia 2013 r. 22 stycznia 2013 r. złożył wniosek o zezwolenie na odbycie służby zastępczej z powodu bycia świadomym obiektorzystą. 27 maja 2013 r. stanął przed specjalną komisją sił zbrojnych (utworzoną na podstawie art. 62 ustawy nr 3421/2005), aby wyjaśnić naturę swojego sprzeciwu sumienia. Oświadczył, że jego sprzeciw opierał się na wartościach moralnych wynikających z wychowania religijnego, jakiego udzieliła mu matka, Świadek Jehowy, oraz na jego własnym podejściu do życia, obejmującym odrzucenie wszystkiego, co związane z wojną, przemocą lub zniszczeniem we wszystkich jego formach. Poniżej znajduje się fragment jego przesłuchania:\n„Pytanie: Opowiedz nam o swoich przekonaniach.\nOdpowiedź: Wychowałem się w domu, w którym szanowano Boga. Moja matka jest Świadkiem Jehowy. Mój ojciec jest ateistą. Wierzę, że skoro Bóg nie pozwala mi pełnić służby zbrojnej w tym świecie, obraziłbym Go, gdybym to zrobił.\nPytanie: Czyli powołujesz się na powody religijne, aby uzasadnić swoją odmowę pełnienia służby zbrojnej.\nOdpowiedź: Istotnie tak, ale ponieważ nie zostałem jeszcze ochrzczony, nie mogę przedstawić państwu zaświadczenia od Kościoła Świadków Jehowy. Dlatego też powołuję się na podstawy moralne.\nPytanie: Dlaczego nie zostałeś jeszcze ochrzczony?\nOdpowiedź: Mam jeszcze drogę do przebycia. Moje zachowanie nie jest jeszcze całkowicie odpowiednie. Zdecydowałem się na chrzest, ale aby go przyjąć, muszę jeszcze poczynić postępy i dokładniej studiować Pisma i Słowo Boże.\nPytanie: Jak doszedłeś do wniosku, że Bóg nie ma nic wspólnego z wojną?\nOdpowiedź: Nie wyciągnąłem takiego wniosku, ale jeśli wstąpię do wojska i będę służyć władzy tego świata, znajdę się po niewłaściwej stronie, gdy Bóg zdecyduje się działać.\nPytanie: Czy uważasz, że możliwe jest wyeliminowanie przemocy z tego świata?\nOdpowiedź: Trudno wyeliminować przemoc i armie samą tylko dobrą wolą.\nPytanie: Czy byłeś kiedykolwiek świadkiem incydentu z użyciem przemocy i jeśli tak, jak zareagowałeś?\nOdpowiedź: Tak, zostałem zaatakowany. Starałem się ograniczyć moją reakcję do minimum, unieruchamiając napastnika.\nPytanie: Reagując w ten sposób, czy nie używałeś przemocy?\nOdpowiedź: Nie, to była samoobrona, a nie uważam, aby samoobrona wiązała się z użyciem czystej przemocy.\nPytanie: Czyli uznajesz, że istnieje legalna władza i że niektóre podmioty mogą potencjalnie użyć siły tam, gdzie to konieczne?\nOdpowiedź: Tak, uznaję legalną władzę. Prawo ludzkości istnieje, dopóki nie nadejdzie prawo boskie. Wierzę, że ludzie powinni podporządkować się legalnej władzy. Ale istnieje różnica między podporządkowaniem się jej a staniem się jej częścią.\nPytanie: Czy jesteś członkiem organizacji bezprzemocowej?\nOdpowiedź: Nie; dla mnie powody religijne mają pierwszeństwo przed powodami związanymi z moralnością...” W czasie przesłuchania skarżącego obecnych było tylko trzech z pięciu członków specjalnej komisji, a mianowicie dwóch oficerów sił zbrojnych i doradca Rady Prawnej Państwa. Pozostali dwaj członkowie – dwaj profesorowie uniwersyteccy specjalizujący się w psychologii, filozofii lub naukach społecznych – nie mogli wziąć udziału i nie zostali zastąpieni. 27 maja 2013 r. specjalna komisja jednogłośnie zdecydowała zaproponować odrzucenie wniosku skarżącego. Uznała, że religijne i etyczne argumenty, które przedstawił w celu zwolnienia ze służby zbrojnej, były bezzasadne. Po pierwsze, nie był członkiem społeczności Świadków Jehowy, a po drugie, nie wykazał, że brał udział w ruchach bezprzemocowych; przeciwnie, oświadczył, że samoobrona nie jest formą przemocy i że ludzie powinni podporządkować się legalnej władzy. 30 lipca 2013 r. Minister Obrony Narodowej odrzucił wniosek na podstawie argumentów zaproponowanych przez specjalną komisję. 5 września 2013 r. skarżący złożył wniosek do Najwyższego Sądu Administracyjnego o kontrolę sądową decyzji Ministra Obrony Narodowej. Po pierwsze, zakwestionował skład specjalnej komisji, która rozpatrywała jego sprawę, i skarżył się w szczególności, że w tamtym czasie nieobecni byli dwaj profesorowie uniwersyteccy. Podniósł, że w wyniku ich nieobecności i niezastąpienia ich, sama natura komisji została zniekształcona, ponieważ oficerowie wojskowi stanowili większość wśród trzech obecnych członków. W ocenie skarżącego oficerowie byli z natury nieprzychylni świadkom sumienia i nie posiadali wiedzy z zakresu filozofii i psychologii, aby obiektywnie ocenić argumenty przez nich przedstawiane. Po drugie, skarżący argumentował, że decyzja Ministra nie zawierała wystarczającego uzasadnienia, biorąc pod uwagę, że (a) błędnie wspominała, że powołał się na grunty religijne, nie będąc wyznawcą religii; oraz (b) członkowie komisji wykazali uprzedzenie, twierdząc, że świadkowie sumienia muszą być aktywistami i antyautorytarnymi lub muszą publicznie manifestować swoje poglądy, podczas gdy prawo nie stawiało takich warunków. Po trzecie, skarżący skarżył się na naruszenie prawa do sprzeciwu sumienia, argumentując, że samo powołanie się na to prawo, w połączeniu z jego zachowaniem w praktyce (nieposiadanie pozwolenia na broń ani żadnych wyroków za przestępstwa z użyciem przemocy), było wystarczające do uzasadnienia jego wniosku o zwolnienie ze służby zbrojnej. Wyrokiem nr 1289/2014 z 7 kwietnia 2014 r. Najwyższy Sąd Administracyjny oddalił wniosek skarżącego. W odpowiedzi na jego pierwszy argument Sąd zauważył, że członkowie komisji zasiadali na równych prawach i że nieobecność dwóch członków nie miała zatem wpływu na kworum i nie zniekształcała natury komisji. Co do jego drugiego argumentu, Najwyższy Sąd Administracyjny wyjaśnił, że po zbadaniu, czy skarżący jest wyznawcą religii zabraniającej użycia siły, czy brał udział w ruchach bezprzemocowych oraz czy jego filozofia życia uniemożliwiała mu posługiwanie się bronią, komisja wniosła, że jego sprzeciw sumienia nie był poparty odpowiednim zachowaniem. Oddalił również jego argument, że przeciwnicy użycia przemocy, którzy nie publicznie identyfikują się jako tacy, są ofiarami dyskryminacji, stwierdzając, że prawo wymaga jasnego dowodu ich przekonań i że ponadto fakt niepodpadania pod wyjątki przewidziane przez prawo jest niewystarczający. W odniesieniu do trzeciego argumentu Najwyższy Sąd Administracyjny stwierdził, że ani instrumenty międzynarodowe, ani ustawodawstwo krajowe nie ustanawiają prawa do zwolnienia ze służby zbrojnej jedynie poprzez powołanie się na sprzeciw sumienia. Takie zwolnienie musiało podlegać warunkom określonym w ustawie, w tym przedstawieniu rzetelnych i przekonujących powodów jego uzasadnienia. Dodał, że sprzeciw sumienia nie może być ustalony na podstawie prostego oświadczenia, ani nie można go wywnioskować z faktów negatywnych, takich jak brak jakichkolwiek wyroków za napaść i nieposiadanie broni. Przeciwnie, konieczne było przedstawienie dowodów aktywnego zachowania przez określony okres, ale skarżący nie zdołał tego uczynić. 19 maja 2014 r. skarżący został zobowiązany do zapłaty grzywny w wysokości 6000 euro (EUR) za nieposłuszeństwo; wraz z odsetkami za opóźnienie kwota ta wzrosła do 7940,85 EUR. 11 lipca 2014 r. skarżący złożył wniosek do Sądu Administracyjnego w Mitilini o uchylenie grzywny. Sprawa wciąż jest w toku, ale władze zajęły kwotę z jego konta bankowego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 1, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166934", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1967 i 1970 roku i mieszkają w Rostowie nad Donem. 26 grudnia 2006 r. skarżący zostali aresztowani i umieszczeni w areszcie prowadzonym przez policję w Rostowie nad Donem. Odpowiednio 1 stycznia 2007 r. i 31 grudnia 2006 r. skarżący zostali przeniesieni do aresztu śledczego nr IZ-61/1 w Rostowie nad Donem, gdzie byli przetrzymywani do 23 marca 2012 r. Pierwszy skarżący, pan Reznik, złożył oświadczenie, że w okresie od 1 stycznia do 15 maja 2007 r. był przetrzymywany w celach nr 117 i 118 aresztu śledczego, które miały 6 metrów kwadratowych powierzchni i sześć miejsc do spania, a mieszkało w nich do dziewięciu więźniów. W celach nr 42, 44 i 45, w których przebywał od 15 maja do listopada 2007 r., powierzchnia wynosiła około 11 metrów kwadratowych przy dwunastu miejscach do spania i do jedenastu więźniach. Przez kolejne kilka lat przebywał w celi nr 111, największej ze wszystkich cel, w których był przetrzymywany, mającej 14 metrów kwadratowych, którą dzieliło do pięciu osób. Czasami on i współwięźniowie musieli spać na zmiany. Pierwszy skarżący przedłożył pisemne oświadczenia pana F., pana K. i pana S., z którymi był przetrzymywany w tych samych celach odpowiednio w latach 2007–2009, 2009 oraz 2006–2010. Oświadczenia te potwierdzały jego relację o warunkach detencji. Rząd nie kwestionował faktu, że byli współwięźniowie skarżącego byli przetrzymywani w tym samym areszcie śledczym co skarżący, ani prawdziwości ich zeznań. Druga skarżąca, pani Guzeyeva, złożyła oświadczenie, że z wyjątkiem pierwszego miesiąca była przetrzymywana w celi nr 184, która miała 25 metrów kwadratowych, osiem miejsc do spania i znajdowało się w niej od dziesięciu do dwudziestu sześciu więźniów. Z powodu braku miejsc do spania musiała spać na zmiany, nie tylko w łóżku, ale także na podłodze. Rząd przedstawił opis warunków detencji skarżących, powołując się na zaświadczenia wydane w czerwcu 2015 r. przez dyrektora aresztu śledczego, fotografie cel, dzienniki przemieszczania więźniów (суточная ведомость учёта лиц, временно выбывших из следственного изолятора) oraz rejestry (журнал количественной проверки подозреваемых, обвиняемых и осуждённых). Wnieśli, że liczba więźniów w celach, w których przetrzymywano skarżących, nie przekraczała limitu pojemności. Dziennik przemieszczania więźniów wykazuje, że skarżący byli przetrzymywani w następujących celach:\n\nPan Reznik\nCela\nData\n117\n21 lutego 2007 r.\n42\n16 czerwca; 16 i 23 września, 1, 7; 13 i 14 października; 11, 12, 18 i 26 listopada 2008 r.; 1, 15 i 22 września, 6 i 27 października, 10 i 17 listopada 2009 r.\n\nPani Guzeyeva\nCela\nData\n184\n21 lutego, 14 maja i 14 sierpnia 2007 r.; 14 marca i 16 czerwca 2008 r.\n\nZaświadczenia dyrektora więzienia określają, że cela nr 44 „była wyposażona w trzy miejsca do spania” i miała 14,3 metra kwadratowe. Wskazują one w szczególności, że skarżący byli przetrzymywani w następujących celach:\n\nPan Reznik\nCela\nPowierzchnia, m²\nWięźniowie\nOkres\n118\n8\n2\nod 14 stycznia do 14 maja 2007 r.\n44\n\nRejestry nie zawierały nazwisk więźniów, ale wymieniały liczby, które można było interpretować jako numer celi, jej maksymalną pojemność i rzeczywistą liczbę więźniów w danej dacie. Wszystkie numery cel i liczby maksymalnej pojemności były nadrukowane, z wyjątkiem liczb maksymalnej pojemności cel skarżących, które zostały wpisane ręcznie. Na przykład, w rejestrze z 9 czerwca 2008 r. maksymalna pojemność została wpisana ręcznie dla cel 42, 44, 45, 111, 117 i 118 (patrz numery cel pana Reznika powyżej) oraz dla cel 184 i 192 (cele pani Guzeyeva) i odpowiadała rzeczywistej liczbie więźniów w tych celach. Rząd dostarczył również niedatowane fotografie cel 42, 44, 45, 111, 117, 118 i 192, które zostały wykonane z korytarza przez uchylone drzwi. Jedna ze zdjęć przedstawia celę nr 44, a lista wyposażenia celi na drzwiach wskazuje, że zawiera ona „sześć piętrowych łóżek”. Wnętrze celi nie jest widoczne. Skarżący zaprzeczyli, aby fotografie przedstawiały cele, w których byli przetrzymywani, ponieważ te cele nie miały sklepień kolebkowych, które były widoczne na fotografiach. 14 grudnia 2010 r. Sąd Rejonowy w Kirowskim w Rostowie nad Donem uznał skarżących i ich współoskarżonych za winnych nielegalnych operacji bankowych i fałszerstwa oraz skazał ich na sześć lat pozbawienia wolności i grzywnę. Sąd zarządził przepadek pieniędzy skarżących jako „korzyści z przestępstwa”. 13 marca 2012 r. Sąd Obwodowy w Rostowie zmienił wyrok w postępowaniu odwoławczym, zmniejszając kary i uchylając zarządzenie o przepadku na podstawie tego, że odpowiednie przepisy prawa karnego zostały uchwalone po popełnieniu przestępstw. Skarżący złożyli kilka roszczeń o zwrot ich mienia. 21 marca 2013 r. i 10 lutego 2014 r. Sąd Rejonowy w Kirowskim nakazał zwrot części pieniędzy skarżącym, co otrzymali krótko potem. Sąd uznał, że reszta pieniędzy ma podlegać przepadkowi na rzecz Skarbu Państwa. Skarżący odwołali się i ostateczną decyzją z 16 grudnia 2015 r. Sąd Obwodowy w Rostowie nakazał zwrot reszty mienia skarżących, stwierdzając, że zarządzenie Sądu Rejonowego o przepadku było niezgodne z prawem i obarczone wadami proceduralnymi. Skarżący odzyskali pozostałe kwoty 20 stycznia i 18 lutego 2016 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163911", "text": "Skarżący urodził się w 1963 roku i mieszka w mieście Szarhorod na Ukrainie. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, około godziny 13:30 30 grudnia 2002 r., podczas pracy na podwórku swojego domu, zobaczył trzech młodych mężczyzn na terenie pobliskiej Szarhorodzkiej Fabryki Produktów Spożywczych („fabryka”). Ponieważ wcześniej doszło do kradzieży na terenie fabryki, podczas których złom metalu był rzucany przez płot na podwórze skarżącego, tenże postanowił wejść na teren fabryki, aby gonić młodych mężczyzn. Jednak po przeskoczeniu przez płot i uświadomieniu sobie, że młodzi mężczyźni już tam nie ma, skarżący poszedł sprawdzić wnętrze budynku, wchodząc „przez otwór w ścianie”. Teren fabryki był pusty, ale skarżący twierdził, że słyszał głosy dorosłych osób. Nie chciał nikogo spotkać, więc wypełzł przez ten sam otwór i szybko wrócił do domu. Pięć do dziesięciu minut później w domu skarżącego pojawił się policjant L. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, miał broń w ręku, przeklinał skarżącego, chwycił go za kołnierz i uderzył w głowę rękojeścią broni. Skarżący upadł na ziemię, a policjant zaczął go kopać. Pojawiła się teściowa skarżącego i prosiła policjanta, by nie bił skarżącego, po czym ten chwycił skarżącego za rękaw i zabrał go na komisariat. Skarżącemu zarzucono kradzież blach aluminiowych z fabryki. Skarżący złożył również oświadczenie, że na komisariacie L., w obecności dwóch innych policjantów, kopnął go w nerki, w wyniku czego skarżący upadł na ziemię. Po wstaniu jeden z policjantów podał mu wodę. Następnie L. zabrał skarżącego do jednego z biur, gdzie on i inny policjant, P., bili skarżącego po głowie i kopali w różne części ciała przez 15-20 minut. Przybył inny policjant, G., a L. i P. kontynuowali bicie skarżącego, zmuszając go do przyznania się do kradzieży. Po pewnym czasie skarżący został umieszczony w celi. Tej nocy skarżący skarżył się na ból głowy i ogólne złe samopoczucie. Powiedziano mu przez dyżurnego policjanta, że przyjdzie lekarz. Po pewnym czasie pojawił się mężczyzna w białym fartuchu, wylał dwie ampułki oznaczone jako „Analgin” i „Dimedrol” (difenhydramina) do plastikowej butelki z wodą i podał to skarżącemu. Rano 31 grudnia 2002 r. skarżący został zabrany do sądu, gdzie został ukarany grzywną w postępowaniu administracyjnym za nieposłuszeństwo wobec polecenia policjanta, by się zatrzymał. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, chciał pokazać sędziemu swoje obrażenia, ale ten odmówił, radząc skarżącemu udanie się do szpitala i złożenie skargi. Skarżący został zawieziony z powrotem na komisariat, gdzie podpisał papier stwierdzający, że nikt go źle nie traktował i że jego rzeczy osobiste zostały mu zwrócone. Materiały w aktach sprawy zawierają notatkę, rzekomo podpisaną przez skarżącego i datowaną na 31 grudnia 2002 r., stwierdzającą, że nie ma zastrzeżeń do policjantów i że nie użyto przeciwko niemu siły fizycznej. Tego samego dnia podjęto decyzję o niewszczęciu postępowania karnego przeciwko skarżącemu za kradzież aluminium. Zauważono, że skarżący nie miał zamiaru kradzieży blach aluminiowych i że wszedł na teren fabryki z ciekawości. Skarżący wrócił do domu i opowiedział rodzinie, co się stało. Siostra żony skarżącego, która jest pielęgniarką, podała mu zastrzyk, ale skarżący nie czuł się lepiej. Cierpiał na ból głowy, nudności i gorączkę, które – jak twierdził – trwały przez osiem miesięcy. Rząd nie podał szczegółowego opisu wydarzeń z 30-31 grudnia 2002 r., ale z ich uwag wynika, że zgodzili się oni z ustaleniami krajowych organów śledczych (patrz akapity 48-50 poniżej). 2 stycznia 2003 r. skarżący został zbadany w szpitalu i hospitalizowany następnego dnia. Skarżący przebywał w szpitalu do 11 lutego 2003 r. Zgodnie z dokumentacją medyczną skarżącego, po przybyciu do szpitala jego stan był „średnio ciężki”. Miał siniaki głównie po lewej stronie ciała i kilka zadrapań na plecach. Na lewym udzie znajdował się duży siniak o wymiarach 12 na 6 centymetrów. Skarżący skarżył się na ból głowy i nudności. Powiedział lekarzom, że został pobity przez policjanta L. W zaświadczeniu lekarskim z 11 lutego 2003 r., wydanym przez szpital, u skarżącego zdiagnozowano wielomiejscowe urazy, zamknięty uraz mózgu, stłuczenie mózgu o średnim nasileniu powodujące liczne problemy neurologiczne, dwa złamane żebra, zapalenie płuc pourazowe oraz obrażenia nerek, twarzy i ciała. 10 lutego 2003 r. skarżący zwrócił się do Prokuratora Regionalnego w Winnicy o wszczęcie postępowania karnego przeciwko policjantom. W celu poparcia swojej skargi skarżący przedstawił swoją wersję wydarzeń, które miały miejsce 30-31 grudnia 2002 r. (patrz akapity 6‑13 powyżej). 18 lutego i 3 marca 2003 r. kilku pracowników fabryki (F., S., Lo. – żona policjanta L. –, V. i A.) złożyło zeznania przed organami śledczymi, że w jednym z budynków fabryki słyszano hałas. V. poprosił policjanta L. o sprawdzenie pochodzenia tego hałasu. Wszystkie wymienione osoby podeszły do budynku i zobaczyły ślady stóp w śniegu prowadzące do otworu w ścianie taśmociągu. Dwie z nich pozostały na zewnątrz, podczas gdy inni, w towarzystwie L., weszli do budynku i zobaczyli blachy aluminiowe z sufitu ułożone na podłodze oraz mężczyznę próbującego uciec przez otwór taśmociągu. V., który pozostał na zewnątrz, próbował schwytać mężczyznę, ale ten zerwał się. Podczas skoku z taśmociągu mężczyzna poślizgnął się i upadł na asfalt, a następnie uciekł. Policjant gonił mężczyznę. Tenże wspiął się na 2,5-metrowy płot, ale stracił równowagę i spadł na drugą stronę. Świadkowie słyszeli huk i krzyk. L. złożył podobne zeznania. Dodał, że skarżący upadł również podczas skakania przez płot swojego domu. L. znalazł skarżącego w bunkrze węglowym na podwórku domu skarżącego i powiedział, że zabrał go na komisariat. 3 marca 2003 r. teściowa skarżącego, M., zeznała, że L. przybył do jej domu i powiedział, że szuka przestępcy. Później słyszała hałas za stodołą i widziała, jak L. wymierza cios rękojeścią swojej broni w stronę skarżącego, który leżał na ziemi. M. błagała L., by nie bił skarżącego. Po tym L. zabrał skarżącego na komisariat. Tego samego dnia Winnicki Regionalny Urząd Policji zatwierdził wyniki wewnętrznego dochodzenia w odpowiedzi na skargę skarżącego. Dochodzenie wykazało, że 30 grudnia 2002 r. około godziny 14:00 pracownicy fabryki poprosili L. o sprawdzenie pochodzenia podejrzanego hałasu dobiegającego z jednej z opuszczonych hal fabrycznych. L., w towarzystwie pięciu pracowników fabryki, sprawdził halę i znalazł blachy aluminiowe, które zostały zerwane z sufitu i ułożone na podłodze. Widział również skarżącego, który próbował uciec. Podczas ucieczki skarżący upadł dwukrotnie – raz podczas wchodzenia przez otwór taśmociągu w ścianie i drugi raz podczas wspinania się na płot. Upadł po raz trzeci podczas skakania przez płot swojego domu. Na podwórzu swojego domu skarżący ukrył się w bunkrze węglowym, gdzie został znaleziony i zabrany na komisariat. Policjanci zeznali, że nie źle traktowali skarżącego. Teściowa skarżącego zeznała, że policjant L. wymierzył cios w stronę skarżącego, gdy ten leżał na ziemi, ale nie widziała, jak skarżący był bity. Mimo wezwania przez prokuratora skarżący nie stawił się na przesłuchanie, a sąsiedzi – którzy nie chcieli, aby cytowano ich nazwiska – opisali go jako alkoholika skłonnego do skandalicznego zachowania, kradzieży i oszustw. Wewnętrzne dochodzenie policyjne stwierdziło, że ponieważ zeznania skarżącego, policjantów i świadków były sprzeczne, materiał dowodowy powinien zostać przesłany do prokuratury. 7 marca 2003 r. zastępca prokuratora rejonu Szarhorod odmówił wszczęcia postępowania karnego na skutek skargi skarżącego. Zastępca prokuratora zauważył, że skarżący oświadczył, że nie zamierzał kraść aluminium, ale wszedł na teren fabryki z ciekawości i uciekł z obawy przed oskarżeniem o kradzież, że L. i P. zaprzeczyli użyciu siły fizycznej wobec skarżącego oraz że pracownicy fabryki powiedzieli, że nie widzieli, jak L. bije skarżącego. Zauważono również, że skarżący nie stawił się na sądowo-lekarską ekspertyzę. Zastępca prokuratora stwierdził, że skarżący odniósł obrażenia podczas próby ucieczki przed L. 10 kwietnia 2003 r. ta decyzja została uchylona przez wyższego prokuratora, ponieważ nie ustalono, w jaki sposób odniesiono obrażenia przez skarżącego. Zgodnie z sądowo-lekarską konkluzją z 12 maja 2003 r., skarżący odniósł następujące obrażenia: zamknięte wstrząśnienie mózgu, dwa złamane żebra po lewej stronie i jedno po prawej, zapalenie płuc pourazowe oraz uraz nerki. Miał liczne siniaki: na klatce piersiowej (20x15 cm), lewym ramieniu (3x3 cm i 4x3 cm), lewym biodrze (12x6 cm), pod prawym kolanem (2x2 cm), lewym łopatce (5x4 cm) oraz zadrapania na plecach. Te obrażenia były średniego nasilenia i zostały zadane przez tępy, twardy obiekt, prawdopodobnie 30 grudnia 2002 r. W okresie od 15 czerwca 2003 r. do 27 października 2004 r. Prokuratura Rejonowa w Szarhorodzie dwukrotnie odmówiła wszczęcia postępowania karnego w odpowiedzi na skargę skarżącego. Decyzje te zostały uchylone przez wyższych prokuratorów z powodów podobnych do wspomnianych w decyzji z 10 kwietnia 2003 r., a sprawa została skierowana do dodatkowego dochodzenia. W okresie od 15 czerwca 2003 r. do 27 października 2004 r. podjęto następujące kroki śledcze:\n 30 sierpnia 2004 r. teściowa skarżącego zeznała, że widziała, jak L. kopie skarżącego, gdy ten leżał na ziemi;\n 30 sierpnia – 1 września 2004 r. przesłuchiwano skarżącego, jego żonę i pracowników fabryki;\n 30 sierpnia 2004 r. biegły sądowy stwierdził, że skarżący odniósł obrażenia cielesne średniej wagi i że te obrażenia mogły zostać zadane przez przedmioty tępe lub w wyniku kilku upadków z różnych wysokości;\n 6-8 września 2004 r. przesłuchiwano policjantów P. i L.;\n 27 września 2004 r. sprawdzono teren fabryki;\n zgodnie z raportem sądowo-lekarskim z 6 października 2004 r., skarżący mógł odnieść obrażenia w okresie od 30 grudnia 2002 r. do 2 stycznia 2003 r. w wyniku pobicia lub upadku z wysokości.\n27 października 2004 r. Prokuratura Regionalna w Winnicy wszczęła postępowanie karne w sprawie podejrzenia nadużycia władzy. 30 listopada 2004 r. skarżący został przesłuchany i powtórzył swoją wersję wydarzeń (patrz akapity 6-10 powyżej), składając w szczególności wyjaśnienie, że na komisariacie – w obecności dwóch policjantów – L. uderzył go w klatkę piersiową; P. uderzył go kilka razy w głowę; P. i L. kopali go w różne części ciała, a P. uderzył go w klatkę piersiową i w brzuch, a następnie bił go w obecności policjanta. 10 stycznia 2005 r. komisja medycyny sądowej potwierdziła poprzednie konkluzje biegłych i dodała, że skarżący był w stanie poruszać się po zadaniu obrażeń. W okresie od lutego do czerwca 2005 r. ponownie przesłuchiwano skarżącego, członków jego rodziny, pracowników fabryki i policjantów oraz przeprowadzono rekonstrukcję zdarzeń na komisariacie. Teściowa skarżącego zeznała, że widziała, jak L. kopie skarżącego, gdy ten leżał na ziemi. Stwierdziła również, że L. uderzył skarżącego w głowę rękojeścią swojej broni. Pracownicy fabryki F. i A. zeznali, że widzieli, jak skarżący ucieka i potyka się w drodze do płotu i ponownie podczas wspinania się na płot. Przeprowadzono konfrontacje twarzą w twarz między skarżącym a policjantami P., L. i G. oraz między skarżącym a pracownikami fabryki. 19 kwietnia 2005 r. policjantom P. i L. postawiono zarzuty nadużycia władzy połączonego z użyciem przemocy. Pismem z 5 maja 2005 r. Prokuratura Regionalna w Winnicy poinformowała skarżącego, że śledczy K. i T. zostali ukarani dyscyplinarnie za opóźnianie dochodzenia. 18 maja 2005 r. P. i L. zostali przesłuchani w charakterze świadków. 26 maja 2005 r. Prokuratura Regionalna w Winnicy zwróciła się do szefa Wydziału Bezpieczeństwa Wewnętrznego Obwodu Winnickiego, który jest częścią Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Ukrainy, o zidentyfikowanie i przesłuchanie świadków, którzy widzieli lub rozmawiali ze skarżącym w czasie wydarzeń w question. W nieokreślonym terminie policja oświadczyła, że nie było możliwe znalezienie żadnych świadków. Podobne wnioski zostały również złożone 16 maja 2006 r. i 11 stycznia 2007 r. Odpowiedzi na te wnioski również były negatywne. 2 czerwca 2005 r. Szarhorodzkie Terytorialne Zjednoczenie Medyczne, w odpowiedzi na wniosek Prokuratury Regionalnej w Winnicy, złożyło wyjaśnienie, że 30 i 31 grudnia 2002 r. skarżący nie otrzymał żadnej pomocy medycznej od zespołu pogotowia ratunkowego. Tego samego dnia przesłuchano sędziego Tr. Złożył on wyjaśnienie, że gdy widział skarżącego w sądzie 31 grudnia 2002 r., skarżący nie miał żadnych obrażeń głowy lub rąk, ani nie skarżył się na żadne problemy zdrowotne. Skarżący również nie skarżył się, że został pobity. 10 czerwca 2005 r. śledczy z Prokuratury Regionalnej w Winnicy umorzył postępowanie przeciwko policjantom z powodu braku znamion czynu zabronionego. 16 sierpnia 2005 r. ta decyzja została utrzymana w mocy przez Sąd Rejonowy Leniński w Winnicy. 22 września 2005 r. Sąd Okręgowy w Winnicy uchylił te decyzje i przekazał sprawę do ponownego zbadania. Sąd stwierdził, że śledczy nie sprawdził, czy wezwano pogotowie ratunkowe dla skarżącego, gdy przebywał na komisariacie, oraz nie przesłuchał świadków zatrzymania skarżącego. Nie było również jasne, czy obrażenia skarżącego mogły powstać w wyniku jego upadków. 28 października 2005 r. Szarhorodzkie Terytorialne Zjednoczenie Medyczne ponownie złożyło wyjaśnienie, że 30 i 31 grudnia 2002 r. skarżący nie otrzymał żadnej pomocy medycznej od zespołu pogotowia ratunkowego podczas przebywania na komisariacie. W listopadzie 2005 r. ponownie przesłuchiwano L., A. i S. 22 grudnia 2005 r. biegli sądowi stwierdzili, że obrażenia skarżącego mogły powstać w wyniku kilku upadków. 28 grudnia 2005 r. śledczy Prokuratury Regionalnej w Winnicy ponownie umorzył postępowanie z powodu braku znamion czynu zabronionego. 20 lutego 2006 r. Sąd Rejonowy Leniński w Winnicy uchylił tę decyzję, ponieważ nie poszukiwano świadków zatrzymania skarżącego i nie przesłuchano lekarzy szpitalnych. Członkowie rodziny skarżącego i niektórzy pracownicy fabryki mieli zostać dodatkowo przesłuchani, a materiał dowodowy z akt sprawy administracyjnej przeciwko skarżącemu miał zostać dołączony do akt. Sprawa została przekazana do dalszego dochodzenia. 13 kwietnia 2006 r. Sąd Okręgowy w Winnicy oddalił odwołanie prokuratora od decyzji z 20 lutego 2006 r. W okresie od 13 kwietnia 2006 r. do 19 października 2008 r. postępowanie było trzykrotnie umarzane z powodu braku znamion czynu zabronionego i ponownie otwierane, w szczególności w świetle niepowodzenia w uzyskaniu dokumentacji medycznej skarżącego ze szpitala lub przeprowadzeniu rekonstrukcji zdarzeń z udziałem L., świadków i biegłego medycyny sądowej w celu ustalenia, gdzie skarżący upadł i w jakich okolicznościach odniósł obrażenia. Pismami z 7 lipca 2006 r. i 7 lutego 2007 r. Prokuratura Rejonowa w Szarhorodzie poinformowała Prokuraturę Regionalną w Winnicy, między innymi, że teściowa, żona i siostra żony skarżącego odmówiły złożenia zeznań, że strażnik fabryczny, który pełnił służbę 30 grudnia 2002 r., wyjechał do Rosji, oraz że „nie było możliwe przesłuchanie lekarzy w Szpitalu w Szarhorodzie, ponieważ nie było informacji o żadnej pomocy medycznej, która mogła zostać udzielona skarżącemu”. 14 października 2008 r. przeprowadzono rekonstrukcję zdarzeń w fabryce z udziałem L. i biegłego medycyny sądowej. Biegły został również poproszony o dodatkowe pytania tego samego dnia. 19 października 2008 r. śledczy Prokuratury Rejonowej w Tomaszpolu umorzył postępowanie karne przeciwko policjantom z powodu braku dowodów przestępstwa. Ustalono, że 30 grudnia 2002 r. około godziny 13:00 pracownicy Szarhorodzkiej Fabryki Produktów Spożywczych poprosili policjanta L., który przebywał w tym czasie na terenie fabryki, o sprawdzenie pochodzenia hałasów dobiegających z wnętrza jednego z zamkniętych budynków fabrycznych. L. wraz z V., F., A., Lo. i S. udał się na teren w question. Wewnątrz budynku L. i pracownicy fabryki znaleźli blachy aluminiowe zerwane z sufitu i ułożone przy ścianie. Widzieli również skarżącego, który uciekł po potknięciu się kilka razy. Skarżący został później zatrzymany w domu i zabrany na komisariat. Po przesłuchaniu 30 sierpnia i 30 listopada 2004 r. (patrz akapity 26 i 28 powyżej) skarżący przyznał, że podczas ucieczki słyszał krzyki ludzi za sobą, ale nie zwracał na nie uwagi. Skarżący złożył również wyjaśnienie, że wspiął się na płot, stąpając na stertę obornika po drugiej stronie. Jednak sąsiedzi skarżącego zeznali, że sterta obornika znajdowała się 1,5 metra od ściany. Prokurator powołał się również na zeznania złożone przez policjanta L., pracowników fabryki, innych policjantów i sędziego Tr. podczas dochodzenia. Liczni biegli medycyny sądowej stwierdzili, że obrażenia skarżącego mogły zostać spowodowane kilkukrotnym upadkiem na twarde przedmioty. Biegły medycyny sądowej, który uczestniczył w rekonstrukcji zdarzeń, zeznał, że obrażenia skarżącego zostały najprawdopodobniej spowodowane w wyniku kilkukrotnego upadku, biorąc pod uwagę zmarzniętą ziemię, wysokość taśmociągu i płotu oraz przyspieszenie ciała podczas biegu. W świetle powyższego Prokuratura Rejonowa w Tomaszpolu stwierdziła, że nie ma dowodów żadnego przestępstwa i, ponieważ wydarzenia w question miały miejsce sześć lat wcześniej, nie ma możliwości znalezienia takich dowodów. 22 września 2010 r. Sąd Rejonowy Leniński autoryzował przeszukanie pomieszczeń przy ul. K. 54/1. Przeszukanie to było wynikiem postępowania karnego wszczętego dnia wcześniej po umieszczeniu materiałów pornograficznych na stronie internetowej, która rzekomo należała do pełnomocnika skarżącego. 15 października 2010 r. Ya., która korzystała z pomieszczeń przy ul. K. 54/3, pozwoliła policji na sprawdzenie tych pomieszczeń po otrzymaniu autoryzacji od właściciela. Potwierdziła ona, że mienie w pokoju pod tym adresem należało do pełnomocnika skarżącego. Tego samego dnia policjanci sprawdzili pomieszczenia przy ul. K. 54/3 i zajęli, między innymi, trzy komputery. Zgodnie z twierdzeniami pełnomocnika skarżącego, pod tym adresem znajdowało się biuro organizacji praw człowieka, w którym pracował. Pełnomocnik skarżącego złożył skargę na zajęcie do prokuratora, wskazując, że jeden z zajętych komputerów zawierał część poufnej korespondencji z Trybunałem w niniejszej sprawie. 5 listopada 2010 r., w odpowiedzi na skargi pełnomocnika skarżącego dotyczące rzekomych naruszeń prawa w trakcie przeszukania i zajęcia, Prokuratura Miejska w Winnicy wydała decyzję o odmowie wszczęcia postępowania karnego. Zgodnie z twierdzeniami pełnomocnika skarżącego, odwołał się on od tej decyzji, ale bezskutecznie. Zgodnie z doniesieniami medialnymi, w sierpniu 2013 r. pełnomocnik skarżącego został uniewinniony.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166943", "text": "Skarżąca urodziła się w 1948 roku i mieszka w Splicie. Jest właścicielką mieszkania w Zagrzebiu o powierzchni 80,58 metrów kwadratowych. Mieszkanie jest zajmowane przez „chronionego najemcę” (zaštićeni najmoprimac), pewną panią S.Š. Na mocy Ustawy o najmie mieszkań (Zakon o najmu stanova), która weszła w życie 5 listopada 1996 r., tacy najemcy objęci są szeregiem środków ochronnych, takich jak obowiązek wynajmujących zawarcia umowy najmu na czas nieokreślony, opłacanie czynszu chronionego (zaštićena najamnina), którego wysokość ustala Rząd i który jest znacznie niższy od czynszu rynkowego, oraz lepsza ochrona przed wypowiedzeniem umowy najmu. Skarżąca odmówiła uznania S.Š., która mieszkała w jej mieszkaniu od 1975 r., za posiadaczkę szczególnie chronionego prawa do lokalu („stanarsko pravo”) oraz zawarcia z nią umowy najmu. 18 maja 2007 r. S.Š. wytoczyła powództwo cywilne przeciwko skarżącej przed Sąd Rejonowy Cywilny w Zagrzebiu (Općinski građanski sud u Zagrebu), powołując się na art. 33 ust. 3 i 37 ust. 2 Ustawy o najmie mieszkań (patrz paragraf 18 poniżej), domagając się uznania jej prawnego statusu chronionego najemcy oraz uzyskania wyroku zastępującego umowę najmu. Krótko potem, w 2007 r., skarżąca wniosła pozew wzajemny przed ten sam sąd, dążąc do uzyskania wyroku nakazującego S.Š. i członkom jej gospodarstwa domowego opróżnienie przedmiotowego mieszkania. Wniosła również o nakazanie S.Š. zapłaty na jej rzecz kwoty 500 chorwackich kun (HRK) miesięcznie[1] wraz z ustawowymi odsetkami za okres od czerwca 2002 r. do grudnia 2006 r. Skarżąca określiła, że wspomniana kwota stanowi jej szacunkową wysokość czynszu swobodnie uzgodnionego („slobodno ugovorena najamnina”), zgodnie z art. 6 Ustawy o najmie mieszkań oraz Decyzją Rządu Chorwacji w sprawie ustalenia poziomu swobodnie uzgodnionego czynszu (Odluka o utvrđivanju slobodno ugovorene najamnine, Dziennik Urzędowy nr 120/00). Wyrokiem z 5 grudnia 2011 r. Sąd Rejonowy Cywilny w Zagrzebiu uwzględnił powództwo S.Š. Uznał jej prawny status chronionego najemcy i zastąpił umowę najmu, ustalając czynsz chroniony w wysokości 190,25 HRK miesięcznie[2]. Sąd oddalił pozew wzajemny skarżącej jako bezzasadny. 11 grudnia 2012 r. Sąd Okręgowy w Zagrzebiu (Županijski sud u Zagrebu) oddalił apelację skarżącej i utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji, który tym samym stał się prawomocny. Następnie skarżąca złożyła skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego (Ustavni sud Republike Hrvatske), powołując się na naruszenie jej prawa do równości przed prawem gwarantowanego w art. 14 Konstytucji oraz jej praw własności gwarantowanych w art. 48, 49 i 50 Konstytucji Chorwacji (patrz paragraf 17 poniżej). Decyzją z 12 września 2013 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną skarżącej. Decyzja ta została doręczona przedstawicielowi skarżącej 23 września 2013 r. Skarżąca złożyła dokument z dnia 11 maja 2007 r., z którego wynika, że czynsz chroniony za jej mieszkanie ustalono na kwotę 178,73 HRK[3]. Rząd złożył dokument z dnia 16 kwietnia 2015 r., z którego wynika, że czynsz chroniony ustalono na kwotę 217,57 HRK[4]. Zgodnie z dokumentami złożonymi przez strony, skarżąca nie była zobowiązana do uiszczania opłaty za wspólnotę mieszkaniową na fundusz rezerwowy dla mieszkania. Opłata ta ciążyła na innej osobie. Zdaniem skarżącej nigdy nie płaciła podatku dochodowego od dochodów generowanych przez wynajem jej mieszkania objętego systemem chronionego najmu. Rząd nie kwestionował tej informacji. Skarżąca przedstawiła informacje dotyczące miesięcznego czynszu rynkowego za wynajem mieszkań w pobliżu jej mieszkania. Złożyła ogłoszenie z Internetu z dnia 2 czerwca 2014 r. oferujące wynajem mieszkania o podobnej wielkości jak jej mieszkanie (80 m²) za 700 EUR miesięcznie oraz inne z dnia 17 grudnia 2014 r. dotyczące mieszkania o powierzchni 36 m² za 420 EUR miesięcznie. Ponadto złożyła kopię umowy najmu z 30 stycznia 2014 r. dotyczącej mieszkania o powierzchni 44,94 m² wynajmowanego za 1600 HRK miesięcznie[5]. Rząd nie przedstawił żadnych informacji w tym zakresie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166935", "text": "Skarżący urodził się w 1956 roku i mieszka w Sibinju. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić w następujący sposób. Skarżący był urzędnikiem służby cywilnej miasta Slavonski Brod, pracującym w jego Biurze ds. Kontaktów z Mediami i Protokołu (Grad Slavonski Brod, Ured za odnose s javnošću i protokol – dalej „miasto Slavonski Brod”). W 2007 roku został zawieszony w pełnieniu czynności służbowych z powodu oskarżenia o poważne naruszenie obowiązków służbowych. W okresie zawieszenia, a mianowicie od września 2007 roku do września 2008 roku, skarżącemu przysługiwało miesięczne wynagrodzenie odszkodowawcze w wysokości 60% wynagrodzenia wypłaconego w miesiącu poprzedzającym jego zawieszenie w służbie cywilnej. 5 września 2008 roku Sąd Służby Cywilnej w Osijeku (Službenički sud u Osijeku) uznał skarżącego za winnego poważnego naruszenia obowiązków służbowych i ukarał go grzywną w wysokości 10% wynagrodzenia wypłaconego mu w miesiącu, w którym nałożono sankcję. 14 października 2008 roku, po wniesieniu odwołania przez skarżącego, Wyższy Sąd Służby Cywilnej (Viši službenički sud) zmienił zaskarżoną decyzję i ukarał skarżącego grzywną w wysokości 5% wynagrodzenia wypłaconego w miesiącu, w którym nałożono sankcję. 3 listopada 2008 roku skarżący złożył wniosek o zwrot części wynagrodzenia brutto – w łącznej kwocie 78 428,47 chorwackich kun (HRK), co w tamtym czasie stanowiło około 10 900 euro (EUR) – zatrzymanego w okresie zawieszenia między wrześniem 2007 roku a wrześniem 2008 roku, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie naliczanymi od daty zawieszenia do dnia zapłaty tej części. Zdaniem skarżącego, poprzez zatrzymanie 40% jego wynagrodzenia na okres 12 miesięcy oraz nałożenie na niego grzywny, organy administracyjne ukarały go dwukrotnie. Decyzją z 17 listopada 2008 roku miasto Slavonski Brod oddaliło ten wniosek. Następnie skarżący wniósł odwołanie, które zostało oddalone jako bezzasadne przez ten sam organ administracyjny, który wydał powyższą decyzję (czyli miasto Slavonski Brod). Jednakże w swojej decyzji z 22 grudnia 2008 roku organ ten poinformował, że skarżącemu przysługuje prawo do wniesienia skargi na decyzję administracyjną do sądu administracyjnego. 22 stycznia 2009 roku skarżący wniósł skargę administracyjną, zgodnie z orzeczeniem miasta Slavonski Brod. 1 stycznia 2012 roku weszły w życie pewne zmiany w ustawie o sądach, w wyniku których Sąd Administracyjny stał się Wyższym Sądem Administracyjnym. Decyzją z 4 stycznia 2012 roku Wyższy Sąd Administracyjny, powołując się na art. 9 i 30 ust. 1 pkt 5 ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, odmówił rozpoznania sprawy w zakresie przedmiotowym, stwierdzając, że właściwym sądem do rozpoznania sprawy skarżącego jest zwykły sąd gminny (redovni, općinski sud), i uznał skargę skarżącego za niedopuszczalną. Decyzja ta była ostateczna. 16 lutego 2012 roku doręczył swoją decyzję pełnomocnikowi skarżącego. 12 marca 2012 roku skarżący wniósł skargę konstytucyjną. Skarżył się, między innymi, że jego prawo do rzetelnego procesu, w szczególności prawo dostępu do sądu, zagwarantowane w art. 29 Konstytucji Chorwacji i art. 6 ust. 1 Konwencji, zostało naruszone, gdy Wyższy Sąd Administracyjny uznał jego skargę za niedopuszczalną. W szczególności argumentował, że zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego, zwykłe sądy gminne nie mają jurysdykcji w sprawach wynikających z prawnie wiążących decyzji organów administracyjnych. Argumentował również, że nawet gdyby wniósł powództwo cywilne, uległoby ono przedawnieniu, ponieważ Wyższy Sąd Administracyjny potrzebował więcej niż trzy lata, aby uznać jego skargę administracyjną za niedopuszczalną. Decyzją z 5 lipca 2012 roku Sąd Konstytucyjny uznał skargę konstytucyjną skarżącego za niedopuszczalną z powodu braku problemu o charakterze konstytucyjnym w sprawie. 17 lipca 2012 roku doręczył swoją decyzję pełnomocnikowi skarżącego. 6 września 2012 roku skarżący wniósł powództwo cywilne do Sądu Gminnego w Slavonskim Brodzie (Općinski sud u Slavonskom Brodu) o zwrot zaległego wynagrodzenia zatrzymanego w okresie od września 2007 roku do września 2008 roku. Wyrokiem z 20 marca 2013 roku sąd pierwszej instancji oddalił powództwo skarżącego jako przedawnione. Uznał, między innymi, że w związku z tym, iż Wyższy Sąd Administracyjny uznał skargę administracyjną skarżącego za niedopuszczalną, nie można uznać, że uległa przerwaniu ustawowa termin przedawnienia. Powołał się przy tym na art. 242 ust. 2 ustawy o zobowiązaniach. Wyrokiem z 12 sierpnia 2013 roku Sąd Okręgowy w Slavonskim Brodzie (Županijski sud u Slavonskom Brodu) oddalił odwołanie skarżącego i utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji z 20 marca 2013 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166744", "text": "Skarżący urodził się w 1953 roku i mieszkał w Magnitogorsku, w obwodzie czelabińskim do czasu aresztowania. 28 czerwca 2011 r. skarżący został aresztowany pod zarzutem popełnienia przestępstwa. Pozostawał w areszcie przez cały czas trwania śledztwa i procesu. 29 marca 2012 r. Sąd Rejonowy Prawobierieżny w Magnitogorsku skazał go na trzynaście lat i dziesięć miesięcy pozbawienia wolności. Wyrok został utrzymany w mocy na skutek odwołania przez Sąd Obwodowy w Czelabińsku 16 sierpnia 2012 r. W 2012 r., na skutek skargi skarżącego na ból w dolnej części brzucha, zdiagnozowano u niego powiększenie gruczołu krokowego i przeszedł operację związaną z tym schorzeniem. W kwietniu 2013 r. skarżący został przeniesiony do więziennego szpitala gruźliczego w Czelabińsku w celu przeprowadzenia badań układu moczowo-płciowego. W szpitalu wykonano dwie operacje, ale różne niepokojące objawy dotyczące jego układu moczowego utrzymywały się. W lutym 2014 r. biopsja tkanki prostaty ujawniła obecność komórek rakowych. U skarżącego zdiagnozowano terminalny rak prostaty, który przerzucił się do wątroby i węzłów chłonnych pachwinowych. Jego stan był pogarszany przez zespół wyniszczenia i zespół paraneoplastyczny. Zdaniem skarżącego, nie miał dostępu do wymaganych leków w szpitalu, a w związku z tym jego stan się pogorszył. 30 października 2014 r. komisja lekarska potwierdziła jego diagnozę, dodając do niej listę chorób wtórnych. Lekarze stwierdzili, że stan zdrowia skarżącego uprawniał go do przedterminowego zwolnienia. 26 stycznia 2015 r. Sąd Rejonowy Metalurgiczny w Czelabińsku „Sąd Rejonowy” rozpoznał wniosek skarżącego o przedterminowe zwolnienie ze względów zdrowotnych. W postępowaniu skarżącego reprezentował pan A. Łepiechin, prawnik z Agory. Na rozprawie lekarz leczący skarżącego zeznał, że jego stan znacznie pogorszył się od początku 2014 r. Otrzymywał leki przeciwbólowe w szpitalu, ale skuteczne leczenie medyczne było niedostępne z powodu braku wymaganych leków. P.o. kierownika szpitala oświadczył, że skarżący może otrzymać odpowiednie leczenie medyczne tylko w innym szpitalu. Prokurator sprzeciwił się zwolnieniu skarżącego, powołując się na jego brak poprawy w czasie aresztowania. Stwierdził również, że zwolnienie nie jest konieczne, ponieważ skarżący może otrzymać wymagane leczenie medyczne w ramach systemu więziennictwa. Sąd oddalił wniosek skarżącego o zwolnienie. Uznał, że nie nastąpiła jego poprawa, to znaczy, że cel resocjalizacji skarżącego jako więźnia nie został osiągnięty. Jego stan zdrowia nie wykluczał dalszego aresztowania, ponieważ odpowiednie leczenie medyczne było dostępne w systemie więziennictwa. Aby je otrzymać, skarżący potrzebował tylko przeniesienia do innego szpitala. 7 kwietnia 2015 r. Sąd Obwodowy w Czelabińsku utrzymał w mocy powyższą decyzję na skutek odwołania, w pełni akceptując uzasadnienie sądu niższej instancji. Zauważył również, że oprócz łagodzenia bólu i terapii łagodzącej objawy, skarżący mógłby poddać się chemioterapii, gdyby szpital więzienny otrzymał wymagane leki. W międzyczasie, 26 marca 2015 r. skarżący wystąpił o środki tymczasowe do Trybunału na podstawie reguły 39 w celu zapewnienia odpowiedniego leczenia medycznego lub jego zwolnienia z aresztu. 27 marca 2015 r. Trybunał zdecydował o zastosowaniu reguły 39, wskazując Rządowi, że w interesie właściwego przeprowadzenia postępowania pożądane jest, aby skarżący został niezwłocznie zbadany przez ekspertów medycznych niezależnych od systemu więziennego, w celu ustalenia: (1) czy leczenie, które otrzymywał w szpitalu więziennym, było odpowiednie w odniesieniu do jego stanu; (2) czy jego stan zdrowia był zgodny z odbywaniem aresztu w warunkach szpitala więziennego; oraz (3) czy jego stan wymagał umieszczenia go w specjalistycznym, ewentualnie cywilnym szpitalu. Ponadto Rząd miał również zapewnić jego przeniesienie do szpitala specjalistycznego, w przypadku gdyby eksperci medyczni stwierdzili, że jest to konieczne. 9 kwietnia 2015 r. Rząd odpowiedział na list Trybunału z 27 marca 2015 r., twierdząc, że zakres i jakość leczenia medycznego skarżącego w szpitalu więziennym odpowiadały jego potrzebom. Twierdzili, że ze względu na powagę stanu skarżącego zalecano jedynie leczenie objawowe, a takie leczenie było w pełni realizowane. Złożyli następujące dokumenty: odpis maszynowy dokumentacji medycznej skarżącego; zaświadczenia z placówek aresztowych podsumowujące leczenie skarżącego i opisujące jego stan zdrowia; raport komisji lekarskiej z 30 października 2014 r. potwierdzający jego uprawnienie do przedterminowego zwolnienia; kopię decyzji Sądu Rejonowego z 26 stycznia 2015 r.; oświadczenie p.o. kierownika szpitala, w którym zauważył, że Sąd Rejonowy błędnie zinterpretował jego zeznania złożone 26 stycznia 2015 r., ponieważ nigdy nie omawiał możliwości leczenia skarżącego w innym szpitalu; oraz oświadczenie kierownika szpitala więziennego, w którym potwierdził, że leczenie raka było możliwe tylko w specjalistycznym centrum onkologicznym i że nigdy nie twierdził, że jest ono dostępne w systemie więziennictwa. 28 maja 2015 r. prawnik skarżącego zawiadomił, że Rząd nie zorganizował niezależnego badania lekarskiego wskazanego przez Trybunał. Jednakże dwóch niezależnych lekarzy wezwanych przez prawnika skarżącego oceniło jakość jego leczenia medycznego w areszcie oraz zgodność dalszego aresztowania w szpitalu więziennym z jego stanem zdrowia. W opinii biegłych z dnia 23 maja 2015 r. lekarze stwierdzili, że leczenie otrzymywane przez skarżącego w szpitalu więziennym było niewystarczające. Spóźniona diagnoza raka prostaty i nieudzielenie aktywnego leczenia, takiego jak hormonoterapia, radioterapia lub operacja, zostały wymienione wśród innych poważnych zaniedbań ze strony władz medycznych. Lekarze zauważyli również, że skarżącemu nie można zapewnić odpowiedniego leczenia w szpitalu więziennym, ponieważ nie posiada on licencji na leczenie stacjonarne pacjentów onkologicznych i chorób urologicznych. W konsekwencji eksperci stwierdzili, że jego aresztowanie w tej placówce nie odpowiadało jego potrzebom medycznym i zagrażało jego życiu. W ciągu kolejnych miesięcy zdrowie skarżącego nadal się pogarszało, a zespół wyniszczenia postępował. 24 sierpnia 2015 r. komisja lekarska sporządziła nowy raport, ponownie zalecając przedterminowe zwolnienie skarżącego ze względów zdrowotnych. Rozprawa w tej sprawie została wyznaczona na 11 września 2015 r. Cztery dni przed tą datą skarżący zmarł na raka. Na wniosek prawnika skarżącego, pana A. Łepiechina, Komitet Śledczy przeprowadził wstępne dochodzenie w sprawie okoliczności śmierci skarżącego, które zakończyło się decyzją z 15 października 2015 r. o odmowie wszczęcia postępowania karnego.\n\nII. ODPOWIEDNIE PRAWO KRAJOWE I MIĘDZYNARODOWE\nOpieka medyczna świadczona aresztowanym\nOdpowiednie przepisy rosyjskiego i międzynarodowego prawa dotyczące opieki medycznej nad aresztowanymi zostały przedstawione w następujących wyrokach: Ivko przeciwko Rosji, nr 30575/08, §§ 55-63, 15 grudnia 2015 r.; Amirov przeciwko Rosji, nr 51857/13, §§ 50-57, 27 listopada 2014 r.; Pakhomov przeciwko Rosji, nr 44917/08, 30 września 2011 r.; oraz Yevgeniy Alekseyenko przeciwko Rosji, nr 41833/04, 27 stycznia 2011 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166491", "text": "Pierwszy skarżący, pan T. P., urodził się w 1981 roku i obecnie odbywa karę pozbawienia wolności w Sátoraljaújhely. 22 listopada 2006 r. Sąd Okręgowy w Nógrád uznał pierwszego skarżącego za winnego zabójstwa popełnionego ze szczególnym okrucieństwem oraz nadużycia broni palnej. Skarżący został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności bez możliwości warunkowego przedterminowego zwolnienia. 28 czerwca 2007 r. Sąd Apelacyjny w Budapeszcie utrzymał wyrok w mocy, dodając, że zabójstwo zostało popełnione z „podłych” pobudek, a mianowicie uznano, że skarżący zabił ofiarę w szczególnie bestialski sposób, aby uniemożliwić jej zgłoszenie początkowego uprowadzenia i dźgnięcia nożem, a tym samym zatuszować wcześniejsze przestępstwo. 14 lutego 2008 r. Sąd Najwyższy oddalił wniosek pierwszego skarżącego o rewizję. 5 listopada 2013 r. Prezydent Republiki odrzucił wniosek skarżącego o ułaskawienie, w którym wnosił o zamianę kary dożywotniego pozbawienia wolności na karę dwudziestu lat pozbawienia wolności oraz umożliwienie mu warunkowego przedterminowego zwolnienia. Drugi skarżący, pan A.T., urodził się w 1985 roku i obecnie odbywa karę pozbawienia wolności w Sátoraljaújhely. 14 maja 2010 r. Sąd Okręgowy w Borsod-Abaúj-Zemplén uznał drugiego skarżącego za winnego podwójnego zabójstwa oraz nadużycia broni palnej. Został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności bez możliwości warunkowego przedterminowego zwolnienia. 9 listopada 2010 r. Sąd Apelacyjny w Debreczynie utrzymał ten wyrok w mocy. 13 września 2011 r. Sąd Najwyższy oddalił wniosek drugiego skarżącego o rewizję. 23 października 2014 r. Prezydent Republiki odrzucił wniosek skarżącego o ułaskawienie, w którym wnosił o zamianę kary dożywotniego pozbawienia wolności na karę dwudziestu lat pozbawienia wolności oraz umożliwienie mu warunkowego przedterminowego zwolnienia.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166941", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1950 i 1949 roku oraz mieszkają w Matosinhos. 16 marca 2005 r. A.C. i M.L. wnieśli powództwo cywilne przeciwko skarżącym oraz czterem innym pozwanym przed Sądem w Matosinhos, domagając się zapłaty 11 843,48 euro (EUR) z tytułu rzekomej sprzedaży części nieruchomości powodów. 29 marca 2005 r. skarżący zostali wezwani do wniesienia sprzeciwu, czego jednak nie zrobili. W wezwaniu zostali poinformowani, że brak sprzeciwu skutkować będzie uznaniem faktów za prawdziwe na mocy art. 484 § 1 Kodeksu Postępowania Cywilnego (patrz punkt 11 poniżej). Między 21 kwietnia 2005 r. a 24 maja 2013 r. miało miejsce kilka czynności procesowych podjętych z inicjatywy powodów, pozostałych pozwanych lub Sądu w Matosinhos. W szczególności: 21 kwietnia 2005 r. pozostali pozwali wnieśli sprzeciw; 3 listopada 2005 r. powodowie złożyli uwagi na odpowiedź; 17 października 2007 r. powodowie złożyli wniosek o dopuszczenie do udziału w sprawie I.T., co Sąd w Matosinhos uwzględnił 29 maja 2009 r.; 15 grudnia 2010 r. sędzia wydał postanowienie o dopuszczeniu sprawy do rozprawy (despacho saneador); 21 marca 2012 r., po śmierci I.T., Sąd w Matosinhos zawiesił postępowanie do czasu zakończenia postępowania spadkowego. 24 maja 2013 r. skarżący złożyli pełnomocnictwo i zwrócili się o umieszczenie akt sprawy na platformie prawnej „CITIUS” w celu wglądu. 10 stycznia 2014 r. skarżący wnioskowali o udział biegłego wybranego przez siebie przy sporządzaniu opinii biegłej, o którą wnosił powód. W nieokreślonym terminie pozostali pozwani w postępowaniu wnieśli sprzeciw wobec wniosku skarżących. 16 października 2015 r. Sąd w Matosinhos wydał wyrok, w którym orzekł na korzyść skarżących.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166932", "text": "Skarżący urodził się w 1953 roku i mieszka w Splicie. Skarżący jest właścicielem budynku komercyjnego w Splicie, którego używa jako warsztatu naprawczego samochodów. Budynek będący przedmiotem sprawy został kupiony od państwa w 2001 roku. W chwili zakupu żadne ograniczenie jego użytkowania nie było zarejestrowane ani widoczne. 28 marca 2003 r. Splitski Wydział ds. Ochrony Dziedzictwa Kulturowego (Ministarstvo kulture, Uprava za zaštitu kulturne baštine, Konzervatorski odjel u Splitu, dalej „Splitski Wydział”) zarządził środek ochrony prewencyjnej dotyczący dziedzictwa kulturowego w odniesieniu do budynku skarżącego, do czasu ostatecznej oceny jego wartości kulturowej. Wyjaśnił, że budynek, który był wówczas wykorzystywany jako warsztat naprawczy samochodów, wydawał się być rzadkim przykładem wczesnej architektury przemysłowej w Splicie, co uzasadniało zastosowanie środka ograniczającego jego użytkowanie przez skarżącego. Zgodnie z art. 10 ustawy o ochronie i zachowaniu dóbr kultury (Zakon o zaštiti i očuvanju kulturnih dobara, dalej „ustawa o dziedzictwie kulturowym”) środek ten miał pozostać w mocy przez okres trzech lat i, zgodnie z art. 11 tej samej ustawy, zapewniał taką samą ochronę jak ostateczny środek ochrony (patrz poniższy paragraf 21). Decyzja nakazująca ochronę prewencyjną nie została doręczona skarżącemu. Została przekazana do wydziału ksiąg wieczystych Sądu Miejskiego w Splicie (Općinski sud u Splitu) i odpowiednio wpisana do księgi wieczystej. 10 stycznia 2007 r., po upływie trzyletniego okresu, Splitski Wydział ponownie zarządził środek ochrony prewencyjnej w odniesieniu do budynku komercyjnego skarżącego, powtarzając te same uzasadnienia, co w poprzedniej decyzji. Skarżący nie został poinformowany o powyższej decyzji dotyczącej drugiego środka ochrony prewencyjnej w odniesieniu do jego budynku. 3 września 2007 r. środek ten został wpisany do księgi wieczystej. 16 października 2007 r., po dowiedzeniu się o drugim środku ochrony prewencyjnej na skutek zapytania do księgi wieczystej, skarżący zaskarżył przedłużone stosowanie tego środka przed Ministerstwem Kultury (Ministarstvo culture, dalej „Ministerstwo”). Podnosił w szczególności, że nie został poinformowany o decyzji nakazującej ochronę prewencyjną oraz że ochrona ta nie mogła już być zarządzona, ponieważ maksymalny czas trwania takiego środka zgodnie z ustawą o dziedzictwie kulturowym wynosił trzy lata. Skarżący zapytał również o odszkodowanie za szkodę majątkową, którą poniósł w wyniku zastosowania środka ochrony prewencyjnej. 8 stycznia 2008 r. Splitski Wydział przekazał odwołanie skarżącego do Ministerstwa. Podkreślił, że decyzja z 10 stycznia 2007 r. przedłużająca ochronę prewencyjną po upływie pierwszego trzyletniego okresu była konieczna ze względu na fakt, że nie było możliwe uzyskanie wypisu z księgi wieczystej z Sądu Miejskiego w Splicie oraz że budynek stanowił ważny przykład wczesnej architektury przemysłowej w Splicie. 31 stycznia 2008 r. Ministerstwo oddaliło odwołanie skarżącego jako bezzasadne, uznając, że nic w prawie nie stoi na przeszkodzie, aby właściwy organ zastosował środek dwukrotnie na okresy trzyletnie, oraz że środek ochrony prewencyjnej nie ograniczył praw własności skarżącego. Ministerstwo wskazało również, że konieczne było przedłużenie ochrony prewencyjnej budynku, ponieważ ustalenie jego wartości zabytkowej wymagało dalszej kompleksowej oceny. 9 marca 2008 r. skarżący wniósł skargę do Sądu Administracyjnego (Upravni sud Republike Hrvatske), kwestionując legalność i zasadność środka ochrony prewencyjnej oraz podkreślając bierność właściwych organów w ostatecznym rozstrzygnięciu sprawy. Podnosił również, że decyzje organów niższych instancji były arbitralne. Wskazał, że wbrew temu, co stwierdziło Ministerstwo, jego prawa własności zostały znacząco ograniczone, ponieważ jego swoboda rozporządzania nieruchomością według własnego uznania została ograniczona. W szczególności jego kilka prób sprzedaży budynku i nawiązania innej współpracy biznesowej nie powiodło się z powodu istniejącej ochrony prewencyjnej. Skarżący poprosił również Sąd Administracyjny o przyznanie mu 200 000 euro (EUR) tytułem odszkodowania za szkodę poniesioną w wyniku postępowania organów administracyjnych. Tymczasem Splitski Wydział uznał, że budynek skarżącego nie powinien być wpisany jako obiekt dziedzictwa kulturowego. 15 kwietnia 2010 r., po upływie środka ochrony prewencyjnej, Sąd Miejski w Splicie zarządził usunięcie wpisu dotyczącego tego środka z księgi wieczystej. 18 maja 2011 r. Sąd Administracyjny oddalił skargę skarżącego jako bezzasadną, popierając uzasadnienie organów niższych instancji. W szczególności wskazał, że istniały solidne dowody sugerujące, że budynek jest ważnym obiektem dziedzictwa kulturowego, a zatem środek ochrony prewencyjnej był uzasadniony w związku z koniecznością przeprowadzenia dalszych ocen. Ponadto Sąd Administracyjny uznał, że nic w odpowiednim prawie krajowym nie stoi na przeszkodzie podjęciu drugiej decyzji o ochronie prewencyjnej po upływie pierwszego trzyletniego terminu. 10 września 2011 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego (Ustavni sud Republike Hrvatske), skarżąc się na naruszenie swoich praw własności na mocy art. 48 Konstytucji w związku z rzekomo bezprawnym i nierozsądnym zastosowaniem środka ochrony prewencyjnej w odniesieniu do swojej nieruchomości. 14 grudnia 2011 r. Trybunał Konstytucyjny uznał skargę konstytucyjną skarżącego za niedopuszczalną z powodu oczywistej bezzasadności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166953", "text": "Skarżąca urodziła się w 1947 roku i mieszka w Tiranie. Wyrokiem prawomocnym z 21 czerwca 1996 r. Sąd Rejonowy w Tepelenë zobowiązał Radę Rejonową w Tepelenë (Këshilli i Rrethit) do zapłaty Skarżącej kwoty 530 941 albańskich leków (ALL) jako odszkodowania za nacjonalizację jej domu przez Państwo w 1967 roku. Wyrok uprawomocnił się w nieokreślonym dniu 1996 roku. 15 lipca 1998 r. wydano nakaz egzekucyjny. Wyrokiem prawomocnym z 25 kwietnia 2008 r. Sąd Rejonowy w Gjirokastër nakazał Radzie Regionalnej w Gjirokastër (Këshilli i Qarkut) zapłacenie Skarżącej kwoty 1 237 336 ALL jako odszkodowania za opóźnienie w egzekucji wyroku Sądu Rejonowego w Tepelenë z 21 czerwca 1996 r. Wyrok uprawomocnił się 25 maja 2008 r. 27 czerwca 2008 r. wydano nakaz egzekucyjny. W latach 1996–2009 Skarżąca nieustannie zwracała się do władz z pismami w sprawie egzekucji wyroków prawomocnych. Wszczęła również postępowanie egzekucyjne przed komornikiem. 23 stycznia 2009 r. Sąd Konstytucyjny stwierdził, że w wyniku nieegzekwowania wyroków prawomocnych nastąpiło naruszenie prawa do rzetelnego procesu. 8 grudnia 2009 r. wyegzekwowano oba wyroki, a kwoty zostały wypłacone Skarżącej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166944", "text": "Skarżący urodził się w 1967 roku i przed aresztowaniem mieszkał w mieście Joszkar-Oła w Republice Mari El. W 2010 roku skarżący został skazany za morderstwo, nielegalne posiadanie broni palnej oraz rozboje z użyciem niebezpiecznych narzędzi. Został skazany na piętnaście lat pozbawienia wolności. W kwietniu 2012 roku zdiagnozowano u niego raka lewej nerki. Zgodnie z zaświadczeniem lekarskim, 25 lipca 2012 roku przeszedł ablację w szpitalu więziennym. Miesiąc później został wypisany i przeniesiony do kolonii karnej, mimo skarg na pogarszający się stan zdrowia. 18 grudnia 2012 roku prześwietlenie płuc wykazało u skarżącego „podejrzenie ognisk cieni (w strefach środkowych) po prawej i lewej stronie”. Rezonans magnetyczny wykonany miesiąc później potwierdził obecność przerzutów w płucach. 6 marca 2013 roku komisja lekarska zdiagnozowała u niego „rak w 3. stopniu” lewej nerki (4. stopień jest ostatnim etapem rozwoju raka). 28 marca 2013 roku skarżący został zbadany przez inną komisję lekarską. Rozpoznanie obejmowało raka lewej nerki w 4. stopniu oraz liczne przerzuty do płuc, a także różne schorzenia wtórne układu krążenia i pokarmowego. Komisja stwierdziła, że skarżący kwalifikuje się do przedterminowego zwolnienia, ponieważ cierpi na chorobę wymienioną na liście ciężkich chorób wykluczających odbywanie kary w zakładach karnych, zgodnie z Dekretem nr 54 Rządu Federacji Rosyjskiej z 6 lutego 2004 roku. Miesiąc później Sąd Rejonowy w Ingodinsku zarządził zwolnienie skarżącego, uznając, że jego stan jest „wystarczająco poważny”, aby uzasadnić jego wypisanie. Decyzja ta została uchylona na skutek odwołania prokuratora, a sprawa została przekazana z powrotem do Sądu Rejonowego do ponownego rozpatrzenia. 24 lipca 2013 roku Sąd Rejonowy oddalił wniosek skarżącego o zwolnienie, powołując się na opinię komisji z 6 marca 2013 roku, a w szczególności na fakt, że zdiagnozowano u niego raka w 3. stopniu, który nie był uwzględniony na liście chorób. Jednocześnie Sąd Rejonowy oddalił ustalenia innej komisji lekarskiej z 28 marca 2013 roku, uznając to badanie za „przeprowadzone niezgodnie z prawem”. Sąd zauważył również, że „zachowanie skarżącego nie świadczyło o jego determinacji w dążeniu do powrotu do zdrowia”. 21 listopada 2013 roku Sąd Rejonowy oddalił kolejny wniosek skarżącego o przedterminowe zwolnienie. Uznając, że cierpi na raka w 4. stopniu, sąd jednak stwierdził następująco:\n„... [skarżący] stanowi szczególne zagrożenie dla społeczeństwa, jego poziom poprawy jest znikomy, a według [administracji kolonii] nie wszedł on na drogę powrotu do zdrowia. [Skarżący] regularnie otrzymuje leczenie objawowe i ze względu na specyfikę swojej choroby nie potrzebuje innego rodzaju leczenia.”\nDecyzja z 21 listopada 2013 roku została zaskarżona i uprawomocniła się 14 maja 2014 roku. Adwokat skarżącego zwrócił się o opinię do niezależnego eksperta z Centrum Badań nad Rakiem im. Błochina Rosyjskiej Akademii Nauk. 22 kwietnia 2014 roku trzech jego specjalistów przygotowało odpowiedź, podkreślając, że odpowiednie leczenie może przedłużyć oczekiwaną długość życia osób cierpiących na raka w 4. stopniu do trzydziestu miesięcy i że istniały podstawy, by sądzić, iż skarżący potrzebuje specyficznego leczenia przeciwnowotworowego. W maju i czerwcu 2014 roku pani Artemjewa bezskutecznie wnosiła o przeniesienie skarżącego z kolonii karnej, gdzie nie było dostępnego leczenia przeciwnowotworowego, do szpitala więziennego. 2 lipca 2014 roku nowa komisja lekarska zdiagnozowała u niego raka nerki w 3. stopniu z rozwijającymi się licznymi przerzutami do płuc oraz przerzutami do węzłów chłonnych śródpiersia. Ustalenia komisji odnosiły się również do wyników tomografii komputerowej, która ujawniła gruźliczaki w lewym płucu. W sierpniu 2014 roku adwokat skarżącego złożyła skargę na administrację kolonii karnej, zarzucając jej niewłaściwe zapewnienie jej klientowi odpowiedniej opieki medycznej. Wniosła o to, aby sąd autoryzował przeniesienie skarżącego do szpitala więziennego. 1 października 2014 roku Sąd Rejonowy oddalił skargę, ale uwzględnił wniosek o przeniesienie. Opierając się na zeznaniach przedstawiciela kolonii karnej skarżącego i pani Artemjewej, sąd stwierdził, że skarżący nie otrzymuje leczenia przeciwnowotworowego w kolonii, ponieważ takie leczenie musi być przepisane przez onkologa. W ambulatorium kolonii nie zatrudniano tego rodzaju specjalisty. 20 października 2014 roku niezależny biegły sądowy przeanalizował dokumentację medyczną skarżącego na wniosek jego adwokata i stwierdził, że od końca 2012 roku jego stan wymagał immunoterapii nowotworowej. Biegły zauważył również, że od sierpnia 2012 roku jego leczenie było wyłącznie objawowe, a schemat leków ograniczał się do środków przeciwbólowych. Pod koniec lipca 2014 roku skarżący zwrócił się do Trybunału z wnioskiem o zastosowanie reguły 39 Regulaminu Trybunału i wskazanie rosyjskim władzom, że powinien zostać mu zapewniony niezbędna opieka medyczna lub powinien zostać zwolniony z więzienia ze względów zdrowotnych. 5 sierpnia 2014 roku Rząd został wezwany na podstawie reguły 54 § 2 (a) Regulaminu Trybunału do przedłożenia informacji o stanie zdrowia skarżącego, jakości otrzymywanej przez niego pomocy medycznej oraz warunkach jego osadzenia. 15 września 2014 roku Rząd odpowiedział, przekazując Trybunałowi całą dokumentację medyczną skarżącego. Ponadto, w zaledwie kilku zdaniach podkreślili, że:\n(a) skarżący był leczony w szpitalu więziennym;\n(b) jego stan zdrowia był zadowalający i „nic nie zagrażało jego życiu”;\n(c) opieka medyczna była mu świadczona „w pełnym zakresie”, była „odpowiednia” do jego stanu i zgodna zarówno z wymogami prawa rosyjskiego, jak i gwarancjami artykułu 3 Konwencji; oraz\n(d) jego choroby nie były uwzględnione na liście chorób wykluczających odbywanie kary w zakładach karnych.\nSkarżący odpowiedział w listopadzie 2014 roku, podtrzymując swoje zarzuty dotyczące braku lub sporadycznej pomocy medycznej. Ponownie powołał się na wnioski biegłego sądowego medycyny z 20 października 2014 roku. Po otrzymaniu pism Rządu i uwag skarżącego do nich, 12 listopada 2014 roku P.o. Prezes Sekcji zdecydował wskazać Rządowi, na podstawie reguły 39 Regulaminu Trybunału, że skarżący powinien zostać niezwłocznie zbadany przez ekspertów medycznych niezależnych od systemu penitencjarnego, w tym przez onkologa, w celu ustalenia (a) czy leczenie, które otrzymywał w osadzeniu, było odpowiednie do jego stanu; (b) czy jego obecny stan zdrowia jest zgodny z osadzeniem w kolonii karnej lub szpitalu więziennym; oraz (c) czy jego obecny stan wymaga przyjęcia do szpitala specjalistycznego lub zwolnienia. Rząd został również poproszony o zapewnienie natychmiastowego przeniesienia go do szpitala specjalistycznego, jeśli eksperci medyczni uznaliby, że takie przyjęcie jest wymagane. Trybunał napisał do Rządu 13 listopada 2014 roku. 4 grudnia 2014 roku Rząd odpowiedział, przesyłając różne dokumenty.\n(i) Maszynopis historii choroby skarżącego sporządzona między wrześniem a listopadem 2014 roku, zawierająca szczegółowy harmonogram codziennego przyjmowania leków. Z dokumentu tego wynika, że otrzymywał podstawowe leki przeciwbólowe i hipotensyjne oraz leki przeciwkaszlowe, a onkolog przepisał mu „dożywotnią” immunoterapię lekiem o nazwie „reodoron”. Harmonogram przyjmowania leków nie zawierał jednak żadnej wzmianki o leku „reodoron”.\n(ii) Zaświadczenia wydane przez p.o. naczelnika ambulatorium w kolonii karnej skarżącego, wymieniające rozpoznanie i zawierające krótki opis ogólnych procedur medycznych. Zgodnie z zaświadczeniami, 20 listopada 2014 roku stan skarżącego był „zadowalający”, a jego choroby „nie stwarzały żadnego zagrożenia” dla jego życia. Zaświadczenia wskazywały również, że nie było oznak postępującej niewydolności płuc lub „zatrucia nowotworowego” (zespoły paraneoplastyczne, takie jak gorączka). P.o. naczelnika jednostki zauważył jednak, że każda choroba, w tym te, na które cierpi skarżący, może zagrażać życiu.\n(iii) Zaświadczenie z dnia 24 listopada 2011 roku wydane przez naczelnika kolonii karnej skarżącego, zawierające wykaz jego kar i wyroków oraz wskazujące, że od 23 sierpnia 2014 roku był osadzony w kolonii karnej, ponieważ nie było podstaw do utrzymywania go w szpitalu więziennym.\nW jednostronicowym dokumencie Rząd odpowiedział również na trzy pytania, które Trybunał 12 listopada 2014 roku zadał do niezależnych ekspertów medycznych. W szczególności podkreślili, że po przybyciu skarżącego do każdego zakładu karnego poddawał go badaniom klinicznym i był badany przez specjalistów medycznych. Tym samym został objęty regularnym nadzorem medycznym w związku ze swoimi chorobami. Rząd argumentował, że jego stan jest zadowalający i nie ma zagrożenia dla życia, ponieważ otrzymywał opiekę medyczną odpowiednią do swojego stanu i w wymaganym zakresie. Zakończyli, że jego stan nie wymaga przyjęcia do szpitala specjalistycznego ani zwolnienia. Skarżący odniósł się do informacji Rządu, obstając przy tym, że udzielona mu pomoc medyczna była niewystarczająca i że jego życiu zagraża niebezpieczeństwo, chyba że zostanie mu poddane leczenie przeciwnowotworowe i radioterapia. Powołał się na wyniki badania medycznego z 18 grudnia 2014 roku, które ujawniło nowe i rozwijające się przerzuty w prawej nadnerczu, lewej półkuli mózgu i prawej półkuli móżdżku. Skarżący złożył również alternatywną opinię biegłego zleconą przez jego adwokata. 17 stycznia 2015 roku dwaj biegli sądowi medycyny z Petersburskiego Państwowego Uniwersytetu Medycznego przygotowali raport odpowiadający na trzy pytania postawione przez Trybunał w jego decyzji z 12 listopada 2014 roku. Oceniając jakość pomocy medycznej skarżącego, eksperci zauważyli, że od sierpnia 2012 roku skarżący otrzymywał wyłącznie leczenie objawowe środkami znieczulającymi na raka nerki. Do grudnia 2014 roku nie podano żadnego innego leczenia związanego z rakiem. Eksperci sporządzili listę różnych ustalonych i szeroko stosowanych procedur medycznych, w tym immunoterapii, rozległej chemioterapii i radioterapii, które powinny zostać zastosowane u pacjenta takiego jak skarżący, aby poprawić jego stan i przedłużyć życie. Eksperci podkreślili, że nawet po odkryciu rozwijającego się przerzutu w mózgu skarżącego w grudniu 2014 roku lekarze więzienni nie rozważali możliwości radioterapii. Eksperci zauważyli, że lek „reodoron” wymieniony w jego dokumentacji medycznej nie istnieje. Skrytykowali również inne aspekty jego pomocy medycznej, w tym częstotliwość i zakres ważnych badań medycznych. Eksperci stwierdzili, że oczekiwana długość życia skarżącego była krytycznie niska. Miał nie więcej niż kilka miesięcy życia, szczególnie w świetle faktu, że nie otrzymywał niezbędnego leczenia. Po przekazaniu sprawy stronom, 29 czerwca 2015 roku Rząd poinformował Trybunał, że skarżący zmarł 8 kwietnia 2015 roku. Złożyli odpis aktu zgonu i poprosili Trybunał, w przypadku braku osoby chcącej kontynuować skargę w jego imieniu, o skreślenie sprawy z listy spraw na mocy artykułu 37 § 1 (c) Konwencji. Rząd dołączył dokumentację medyczną skarżącego sporządzoną między grudniem 2014 a kwietniem 2015 roku do listu do Trybunału datowanego na 24 września 2015 roku. Dołączyli również szereg zaświadczeń przygotowanych przez p.o. naczelników kolonii karnej i ambulatorium kolonii. P.o. naczelnik kolonii podał szczegóły wyroków skarżącego, wskazał, że nie składał żadnych skarg do administracji kolonii między 21 listopada 2014 a 8 kwietnia 2015 roku oraz że jego wniosek o przedterminowe zwolnienie został oddalony przez Sąd Rejonowy w Ingodinsku 16 marca 2015 roku. W oddzielnych zaświadczeniach p.o. naczelnik ambulatorium odnotował przebieg choroby skarżącego, kładąc szczególny nacisk na gwałtowne pogorszenie jego stanu zdrowia w 2014 roku, kiedy odkryto nowe i rozwijające się przerzuty w płucach, węzłach chłonnych, nadnerczu i mózgu oraz rozwój zatrucia nowotworowego, towarzyszącego poważnej obustronnej wielosegmentowemu zapaleniu płuc, obrzękowi mózgu i terminalnej niewydolności nerek. Stan skarżącego był uważany za szczególnie poważny między 18 grudnia 2014 a 1 lutego 2015 roku, a następnie między 24 marca a 8 kwietnia 2015 roku. Ocena została zmieniona na średnio ciężką dla okresu od 1 lutego do 23 marca 2015 roku, mimo że nie odnotowano zmian na długiej liście dolegliwości. W liście z 18 sierpnia 2015 roku adwokat skarżącego poinformował Trybunał, że pani Artemjewa, siostra i spadkobierczyni skarżącego, życzy sobie kontynuować postępowanie przed Trybunałem w imieniu skarżącego. Adwokat dołączył odpis aktu urodzenia jako dowód pokrewieństwa skarżącego i pani Artemjewej oraz kopie listów wysłanych przez różne rosyjskie władze do pani Artemjewej w odpowiedzi na skargi zarzucające im niewłaściwe leczenie skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166690", "text": "W różnych terminach wszczęto wobec skarżących postępowania karne w Uzbekistanie z powodu podejrzenia o podżeganie do buntu; tworzenie, kierowanie i przynależność do religijnej fundamentalistycznej, ekstremistycznej, separatystycznej lub innej zabronionej organizacji; a w przypadku pierwszego skarżącego, rozpowszechnianie materiałów zagrażających porządkowi publicznemu i powodujących podżeganie do nienawiści na tle etnicznym lub religijnym. Władze uzbeckie wydały nakazy ich aresztowania, a zostali oni wpisani na międzynarodową listę osób poszukiwanych. Opuszczeli Uzbekistan w różnych terminach i ostatecznie przybyli na Ukrainę. 3 kwietnia 2009 r. ukraińskie władze migracyjne oddaliły wniosek pierwszego skarżącego o udzielenie azylu jako bezzasadny. Skarżący odwołał się. 15 czerwca 2010 r. pierwszy skarżący został aresztowany przez ukraińską policję jako osoba widniejąca na międzynarodowej liście osób poszukiwanych. 16 czerwca 2010 r. policja zwróciła się do Sądu Miejskiego w Irpieniu („Sąd Miejski”) z wnioskiem o aresztowanie skarżącego na podstawie przepisów Kodeksu postępowania karnego dotyczących aresztowania osób podejrzanych o popełnienie przestępstw na Ukrainie. 17 czerwca 2010 r. w życie weszły zmiany w Kodeksie postępowania karnego dotyczące ekstradycji i tymczasowego aresztowania w oczekiwaniu na ekstradycję (patrz punkt 59 poniżej). Tego samego dnia Sąd Miejski przedłużył czas trwania aresztowania skarżącego do dziesięciu dni, uznając, że potrzebne są dodatkowe informacje dotyczące jego sytuacji osobistej. Powołał się na przepisy mające zastosowanie do osób oskarżonych o przestępstwa na Ukrainie i nie odniósł się do nowych przepisów Kodeksu dotyczących ekstradycji. 24 czerwca 2010 r. Sąd Miejski, działając na podstawie zmienionych przepisów Kodeksu postępowania karnego dotyczących ekstradycji, wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu skarżącego na czterdzieści dni, do czasu otrzymania wniosku o ekstradycję od władz uzbeckich. 30 czerwca 2010 r. Kijowski Sąd Okręgowy utrzymał to postanowienie w mocy. 23 lipca 2010 r. Sąd Rejonowy Szewczenkowski w Kijowie („Sąd Szewczenkowski”), na wniosek Prokuratury Generalnej Ukrainy („PG”), zarządził aresztowanie skarżącego w oczekiwaniu na ekstradycję na okres nieprzekraczający osiemnastu miesięcy, do czasu zakończenia postępowania o ekstradycję. 9 sierpnia 2010 r. Kijowski Miejski Sąd Apelacyjny utrzymał to postanowienie w mocy. 21 czerwca 2011 r. Kijowski Sąd Administracyjny Apelacyjny uchylił decyzję władz migracyjnych z 3 kwietnia 2009 r. i nakazał ponowne rozpatrzenie wniosku skarżącego o azyl. 24 stycznia 2012 r. pierwszy skarżący został zwolniony. 14 grudnia 2009 r. UNHCR uznał drugiego skarżącego za uchodźcę w ramach swojego mandatu. 23 grudnia 2009 r. władze migracyjne oddaliły wniosek drugiego skarżącego o azyl na Ukrainie jako bezzasadny. 29 czerwca 2010 r. drugi skarżący został aresztowany przez ukraińską policję jako osoba widniejąca na międzynarodowej liście osób poszukiwanych. 2 lipca 2010 r. Sąd w Białej Cerkwi zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego na okres do trzydziestu dni, do czasu otrzymania wniosku o ekstradycję. 28 lipca 2010 r. UNHCR wydał certyfikat stwierdzający, że uznał skarżącego za uchodźcę. 29 lipca 2010 r. skarżący złożył ten certyfikat wraz ze swoimi zastrzeżeniami do wniosku o aresztowanie w Sądzie Szewczenkowskim. 29 lipca 2010 r. Sąd Szewczenkowski zarządził aresztowanie skarżącego w oczekiwaniu na ekstradycję na okres do osiemnastu miesięcy, do czasu zakończenia postępowania o ekstradycję. 9 sierpnia 2010 r. Kijowski Miejski Sąd Apelacyjny utrzymał to postanowienie w mocy. 25 czerwca 2011 r. Okręgowy Sąd Administracyjny w Kijowie uchylił decyzję władz migracyjnych z 23 grudnia 2009 r. i nakazał im ponowne rozpatrzenie wniosku skarżącego. 29 stycznia 2012 r. skarżący został zwolniony. 4 listopada 2009 r. władze migracyjne oddaliły wniosek trzeciego skarżącego o azyl na Ukrainie jako bezzasadny. Skarżący odwołał się. Według danych policji, 8 lipca 2010 r. o godzinie 21:30 trzeci skarżący został aresztowany przez ukraińską policję jako osoba widniejąca na międzynarodowej liście osób poszukiwanych. 10 lipca 2010 r. policja zwróciła się do Sądu Rejonowego Kijów-Światoszyn („Sąd Kijów-Światoszyn”) o zastosowanie wobec skarżącego tymczasowego aresztowania do czasu otrzymania wniosku o ekstradycję z Uzbekistanu. W swoich pismach do Sądu Kijów-Światoszyn skarżący sprzeciwił się wnioskowi policji, powołując się w szczególności na to, że postępowanie dotyczące jego wniosku o azyl wciąż było w toku. W swoich pismach stwierdził, że został aresztowany 9 lipca 2010 r. o godzinie 14:00 i nie wnosił w tej sprawie żadnych skarg. 12 lipca 2010 r. Sąd Kijów-Światoszyn zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego na okres do trzydziestu dni, do czasu otrzymania wniosku o ekstradycję. 19 lipca 2010 r. Kijowski Sąd Okręgowy uchylił postanowienie z 12 lipca 2010 r. i przekazał wniosek o tymczasowe aresztowanie do sądu pierwszej instancji do ponownego rozpatrzenia. Sąd Apelacyjny uznał w szczególności, że sąd pierwszej instancji nie zbadał szczegółowo sytuacji osobistej skarżącego oraz tego, czy istnieją przeszkody dla jego ekstradycji. 3 sierpnia 2010 r. Sąd Kijów-Światoszyn zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego na okres do czterdziestu dni. Uznał, że jego argumenty dotyczące rzekomego ryzyka nieludzkiego traktowania w Uzbekistanie muszą zostać zbadane w ramach postępowania o ekstradycję. Tego samego dnia policja złożyła wniosek o aresztowanie skarżącego w oczekiwaniu na ekstradycję, w oparciu o wniosek o ekstradycję, który w międzyczasie nadszedł (patrz punkt 37 poniżej). 4 sierpnia 2010 r. Sąd Szewczenkowski zarządził aresztowanie skarżącego na okres do osiemnastu miesięcy, do czasu zakończenia postępowania o ekstradycję. 12 sierpnia 2010 r. Kijowski Miejski Sąd Apelacyjny utrzymał to postanowienie w mocy. Według Rządu, 14 lipca 2011 r. Okręgowy Sąd Administracyjny w Kijowie utrzymał w mocy decyzję władz migracyjnych z 4 listopada 2009 r. 6 lutego 2012 r. skarżący został zwolniony. 4. Postępowanie w sprawie ekstradycji dotyczące pierwszych trzech skarżących oraz wnioski o azyl w Szwecji i Stanach Zjednoczonych Ameryki. 9 lipca 2010 r. PG otrzymała formalne wnioski od władz uzbeckich o ekstradycję pierwszego i trzeciego skarżącego, a 27 lipca 2010 r. otrzymała podobny wniosek dotyczący drugiego skarżącego. PG zwróciła się do prokuratury obwodu kijowskiego o przeprowadzenie postępowania w sprawie ekstradycji w sprawach skarżących. 10 lipca 2010 r. PG zwróciła się do Służby Bezpieczeństwa i Ministerstwa Spraw Zagranicznych o informacje dotyczące pierwszego skarżącego, w szczególności o to, czy jest prześladowany przez władze uzbeckie z powodu działalności politycznej lub religijnej. 29 i 14 lipca 2010 r. wysłano podobne wnioski dotyczące drugiego i trzeciego skarżącego. W tych samych datach PG zwróciła się do władz uzbeckich o podanie bardziej szczegółowych informacji o czynach, o które podejrzewano skarżących, oraz o zapewnienia dotyczące traktowania skarżących w przypadku ich ekstradycji. 3 sierpnia 2010 r. Służba Bezpieczeństwa poinformowała PG, że nie posiada informacji dotyczących szczegółów działalności pierwszego i trzeciego skarżącego w Uzbekistanie. 24 sierpnia oraz 2 i 6 września 2010 r. władze uzbeckie udzieliły zapewnienien żądanych przez PG odpowiednio w odniesieniu do trzeciego, drugiego i pierwszego skarżącego. 24 sierpnia i 16 listopada 2010 r. PG, w odpowiedzi na swój poprzedni wniosek, otrzymała kopie dokumentów od władz uzbeckich opisujących charakter zarzutów postawionych trzeciemu i pierwszemu skarżącemu w Uzbekistanie. 14 października 2010 r. Ambasador Stanów Zjednoczonych Ameryki („USA”) na Ukrainie zwrócił się do PG o ułatwienie wizyty przedstawicieli Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA u zatrzymanych obywateli Uzbekistanu w dniach 15 i 21 października 2010 r. w celu przeprowadzenia wywiadów w ramach procesu rozpatrywania ich wniosków o azyl w USA. Według drugiego skarżącego, 1 października 2010 r. Ministerstwo Spraw Zagranicznych odpowiedziało na wniosek PG o informacje. 22 listopada 2010 r. PG otrzymała raporty prokuratury obwodu kijowskiego o wynikach postępowań w sprawie ekstradycji dotyczących skarżących. Raporty zalecały odmowę ekstradycji skarżących, na podstawie paragrafu 4 artykułu 466 Kodeksu postępowania karnego, który stanowi, że ekstradycji można odmówić, jeżeli „właściwy organ państwa obcego nie dostarczył, na wniosek organu centralnego, dodatkowych materiałów lub danych, bez których nie można podjąć decyzji w sprawie wniosku o ekstradycję”. 8 kwietnia 2011 r. PG napisała do Ambasady USA. Odwołała się do wizyty urzędników USA u pierwszego i trzeciego skarżącego oraz do informacji przekazanych PG przez adwokata drugiego skarżącego, że jego wniosek o azyl jest rozpatrywany przez władze USA. PG poprosiła Ambasadę o informowanie o wszelkich postępach w rozpatrywaniu wniosków skarżących o azyl. 5 lipca i 2 września 2011 r. PG ponownie zwróciła się do Ambasady USA z prośbą o informacje, wskazując, że nie otrzymano odpowiedzi na jej poprzednie wnioski. 18 października 2011 r. Ambasada USA poinformowała PG, że członkowie jej personelu muszą odwiedzić pierwszego i trzeciego skarżącego w celu sfinalizowania ich wniosków o azyl i pobrania ich odcisków palców. Poprosiła o pomoc w zorganizowaniu takiej wizyty. 16 grudnia 2011 r. UNHCR poinformował PG, że uznał pierwszych trzech skarżących za uchodźców w ramach swojego mandatu i zaprosił PG do nadania tej decyzji należytej wagi przy rozpatrywaniu wniosków Uzbekistanu o ekstradycję. Stwierdził dalej, że władze USA są w trakcie rozpatrywania wniosków o azyl pierwszego i trzeciego skarżącego. UNHCR dodał, że nie może ułatwić przesiedlenia drugiego skarżącego, ponieważ pozostaje w związku poligamicznym. 23 stycznia 2012 r. UNHCR poinformował PG, że pierwszy skarżący otrzymał azyl w Szwecji. 10 i 20 lutego 2012 r. PG zdecydowała nie ekstradować trzeciego i pierwszego skarżącego do Uzbekistanu w związku z faktem, że otrzymali oni azyl odpowiednio w USA i Szwecji. PG zauważyła również, że informacje pierwotnie przedłożone przez władze uzbeckie w celu poparcia ich wniosków o ekstradycję były niewystarczające i że władze uzbeckie nie usunęły tego braku, mimo wniosków PG. PG uznała, że stanowi to również przeszkodę dla ekstradycji skarżących do Uzbekistanu. Strony nie poinformowały Sądu o żadnej ostatecznej decyzji dotyczącej ekstradycji drugiego skarżącego. Na dzień złożenia przez skarżących uwag w odpowiedzi na uwagi Rządu, to jest 9 grudnia 2013 r., taka decyzja nie została podjęta. 2 lipca 2010 r. skarżący został aresztowany przez ukraińską policję. Został zwolniony tego samego dnia, ale ponownie aresztowany 6 lipca 2010 r. 9 lipca 2010 r. Sąd Rejonowy w Białej Cerkwi zarządził jego tymczasowe aresztowanie na okres do trzydziestu dni. 5 sierpnia 2010 r. skarżący został zwolniony, ponieważ do tego dnia nie nadszedł wniosek o ekstradycję. 16 sierpnia 2010 r. PG otrzymała wniosek o ekstradycję od władz uzbeckich. 7 października 2010 r. PG zdecydowała o odmowie ekstradycji z powodu, że czyn, za który został oskarżony zgodnie z prawem uzbeckim, a mianowicie tworzenie, kierowanie i przynależność do religijnej fundamentalistycznej, ekstremistycznej, separatystycznej lub innej zabronionej organizacji, nie jest przestępstwem zgodnie z prawem karnym Ukrainy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166482", "text": "Skarżący urodził się w 1974 roku i mieszka w Izmirze. W momencie zdarzeń będących podstawą niniejszego skargi skarżący pracował jako stróż na placu budowy położonym w pobliżu kompleksu wojskowego, w którym stacjonował 7. Pułk Komandosów Żandarmerii w Foça, w prowincji Izmir. 14 października 2008 roku, około godziny 20:00 do 21:00, skarżący opuścił plac budowy, aby spotkać się z trzema przyjaciółmi, M.K., N.V. oraz F.T., którzy pracowali na pobliskich farmach. Podczas marszu w stronę przyjaciół skarżący nagle upadł z nieznanych przyczyn; przyjaciele natychmiast przewieźli go do szpitala. Wstępne badanie lekarskie skarżącego w Szpitalu Państwowym w Foça nie ujawniło żadnych nieprawidłowości poza skaleczeniem o długości 0,5 cm na plecach, między dziesiątym a jedenastym żebrem. Jednakże wykonane subsequently zdjęcie rentgenowskie płuc wykazało, że w jego ciele, między jedenastym a dwunastym żebrem, znajduje się ciało obce przypominające pocisk. Skarżący został przewieziony do Szpitala Państwowego w Karşıyaka w celu dalszego leczenia poważnych obrażeń płuc i wątroby. Po przebyciu różnych operacji, 23 października 2008 roku został wypisany ze szpitala. Zgodnie z raportem medycznym sporządzonym 30 grudnia 2008 roku przez Szpital Państwowy w Karşıyaka, podjęto decyzję o pozostawieniu pocisku w ciele skarżącego z przyczyn medycznych, który miał zostać usunięty jedynie w przypadku pogorszenia się stanu zdrowia skarżącego. Raport stwierdzał również, że odniesione przez skarżącego obrażenia zagrażały jego życiu. O godzinie 2:30 nad ranem 15 października 2008 roku na miejsce zdarzenia, położone przy farmie o nazwie „Dürüs” („farma Dürüs”), przybyli dwaj funkcjonariusze żandarmerii z wydziału dochodzeniowego miejscowego Komenda Powiatowa Żandarmerii w Menemen, aby przeprowadzić wstępne dochodzenie i sporządzić protokół miejsca zdarzenia (na polecenie prokuratora publicznego w Foça). Po sfotografowaniu miejsca zdarzenia rozmawiali ze świadkami oraz z dyżurującym patrolem żandarmerii. Zgodnie z uzyskanymi informacjami, skarżący nagle upadł, gdy szedł, aby spotkać się z przyjaciółmi. W miejscu zdarzenia nie słychać było wystrzałów, ale w odpowiednim czasie na pobliskim kompleksie wojskowym, w którym stacjonował 7. Pułk Komandosów Żandarmerii, trwały ćwiczenia strzeleckie. Funkcjonariusze żandarmerii wskazali w swoim raporcie, że na terenie wspomnianego kompleksu wojskowego znajdowały się dwa strzelnice: jedna położona 1780 metrów na północ od farmy Dürüs, na wysokości pięćdziesięciu metrów („pierwsza strzelnica”); oraz druga 1050 metrów na wschód, na wysokości dziewięćdziesięciu metrów („druga strzelnica”). Wysokość farmy Dürüs wynosiła czterdzieści metrów. Między farmą Dürüs a pierwszą strzelnicą znajdowały się trzy wzgórza; pierwsze dwa wzgórza miały wysokość pięćdziesięciu pięciu metrów, a trzecie wzgórze miało wysokość dziewięćdziesięciu metrów. Nie podano informacji dotyczących terenu między farmą a drugą strzelnicą. Ćwiczenia strzeleckie były przeprowadzane na pierwszej strzelnicy przy użyciu karabinów G3, a na drugiej strzelnicy przy użyciu karabinów kalibru 5,56 mm. Zgodnie z mapą szkicową przygotowaną przez funkcjonariuszy żandarmerii, miejsce zdarzenia znajdowało się około 15 stopni na wschód od założonej trajektorii pocisków wystrzelonych z pierwszej strzelnicy. Zdaniem funkcjonariuszy żandarmerii skarżący został trafiony rykoszetem podczas ćwiczeń strzeleckich, szczególnie w świetle faktu, że w miejscu zdarzenia nie znaleziono żadnych dowodów czynu karalnego. Jedynym dowodem zebranym przez funkcjonariuszy żandarmerii była kurtka, którą skarżący miał na sobie w momencie postrzelenia; została ona przekazana do Laboratorium Kryminalistycznego Policji w İzmir Gürçeşme do zbadania. Funkcjonariusze żandarmerii ponownie odwiedzili miejsce zdarzenia około godziny 9:45 rano 15 października 2008 roku w celu przeprowadzenia dalszych dochodzeń, ale nie odkryli żadnych nowych dowodów. Wydaje się, że tego samego ranka udali się również – na polecenie prokuratora publicznego w Foça – do kompleksu wojskowego, aby sfotografować strzelnice. Około godziny 10:15 rano 15 października 2008 roku prokurator publiczny w Foça odwiedził miejsce zdarzenia wraz z biegłym policji, H.Ö. Prokurator publiczny zauważył, że dotychczasowe dochodzenie nie ujawniło żadnych łusek, pocisków, broni ani żadnego innego takiego materiału na miejscu zdarzenia lub w jego pobliżu, ani nie zidentyfikowano żadnych podejrzanych, którzy mogliby strzelać do skarżącego. Zgodnie z informacjami podanymi przez trzech przyjaciół skarżącego prokuratorowi publicznemu, skarżący upadł na ich oczach i w odpowiednim czasie nie było nikogo innego. Powiedzieli również prokuratorowi publicznemu, że często słyszeli ogień z kompleksu wojskowego podczas ćwiczeń strzeleckich i że ogień był słyszalny również w momencie zdarzenia, chociaż nie słyszeli strzałów pochodzących z żadnego pobliskiego miejsca. Zgodnie z informacjami w aktach sprawy, skarżący był nadal w stanie krytycznym rano 15 października 2008 roku. Mimo to, o godzinie 15:00 tego dnia został przesłuchany przez dwóch funkcjonariuszy żandarmerii w biurze dowódcy zespołu bezpieczeństwa (Asayiş Tim Komutanı) lokalnej żandarmerii. Nie jest jasne, czy to biuro znajdowało się wewnątrz szpitala, czy na zewnątrz. Przed rozpoczęciem przesłuchania skarżący został poinformowany o prawie do żądania powołania adwokata z lokalnej izby adwokackiej w celu pomocy, ale wydaje się, że nie skorzystał z tego prawa. Skarżący powiedział funkcjonariuszom żandarmerii, że około godziny 20:45 14 października 2008 roku wyszedł z domu, aby sprawdzić plac budowy, na którym pracował jako stróż. Gdy szedł w stronę placu, słyszał świsty nad głową. Nadal słyszał te same dźwięki podczas wychodzenia z placu budowy, a wraz z nimi dźwięk strzałów z pobliskiego kompleksu wojskowego. Wtedy, nagle, poczuł ostry ból w plecach i upadł na ziemię. Nie wiedział, co się stało, dopóki w szpitalu nie powiedziano mu, że został postrzelony w plecy z broni palnej. Gdy funkcjonariusze żandarmerii zapytali skarżącego, czy był w konflikcie z kimkolwiek i czy słyszał jakiekolwiek strzały w momencie zdarzenia, odpowiedział, że nie był w żadnym konflikcie i że jedyne strzały, które słyszał, pochodziły z kompleksu wojskowego, co słyszał przez ostatni tydzień. Skarżący oświadczył również, że nie chce składać zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przeciwko nikomu w związku ze zdarzeniem. 16 października 2008 roku H.Ö., biegły policji, który towarzyszył prokuratorowi publicznemu w Foça podczas badania miejsca zdarzenia, sporządził raport ze swoich ustaleń. W swoim raporcie wskazał, że odległość między miejscem zdarzenia a wojskowymi strzelnicami, które rozciągały się na terenie pagórkowatym, wynosiła około półtora kilometra. Biorąc pod uwagę zeznania świadków oraz brak jakichkolwiek innych czynników, które mogłyby wyjaśnić obrażenia skarżącego, biegły policji wyraził opinię, że obrażenia zostały prawdopodobnie spowodowane pociskiem, który rykoszetował podczas ćwiczeń strzeleckich w kompleksie wojskowym. Wraz z raportem złożył prostą mapę szkicową miejsca zdarzenia. 23 października 2008 roku skarżący został wypisany ze szpitala. 12 listopada 2008 roku dwaj funkcjonariusze żandarmerii odwiedzili skarżącego w jego domu, na polecenie prokuratora publicznego w Foça, aby zapytać o pocisk, który go ranił. Skarżący poinformował funkcjonariuszy żandarmerii, że pocisk wciąż nie został usunięty z jego ciała i że lekarze ponownie ocenią sytuację, gdy on w pełni wyzdrowieje po wcześniejszych operacjach. Skarżący został poproszony o poinformowanie władz w przypadku, gdyby lekarze zdecydowali o usunięciu pocisku. 13 listopada 2008 roku Laboratorium Kryminalistyczne Policji w İzmir wydało raport z analizy przeprowadzonej na kurtce skarżącego. Zgodnie z raportem, na plecach kurtki znaleziono otwór o średnicy 0,5 cm, ale wokół tego otworu nie znaleziono żadnych pozostałości po strzale. Biorąc pod uwagę kształt i inne cechy otworu, ustalono, że został on spowodowany przez broń palną i że strzał został oddany z dużej odległości. 14 listopada 2008 roku prokurator publiczny w Foça zebrał zeznania skarżącego po raz pierwszy. Skarżący został przypomniany o prawie do żądania pomocy adwokata, od czego ponownie zrezygnował. Skarżący w dużej mierze powtórzył zeznania, które złożył wcześniej funkcjonariuszom żandarmerii. Powtórzył również, że nie chce składać zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przeciwko żadnej konkretnej osobie, ponieważ nie wierzył, że został postrzelony celowo. Zastrzegł jednak prawo do dochodzenia odszkodowania. 24 listopada 2008 roku prokurator publiczny w Foça wydał decyzję o odmowie wszczęcia postępowania karnego. Prokurator publiczny uznał po pierwsze, że w świetle zeznań skarżącego i świadków oraz sposobu, w jaki doszło do zdarzenia, skarżący nie został postrzelony celowo. Po drugie zauważył, że sądowo-lekarskie badanie przeprowadzone na kurtce skarżącego ujawniło, że strzał został oddany z dużej odległości; jednak źródło strzału nie zostało zidentyfikowane, ponieważ pocisk nie został jeszcze usunięty z ciała skarżącego z przyczyn medycznych. Mimo to, biorąc pod uwagę wszystkie informacje w aktach sprawy oraz fakt, że w momencie zdarzenia kilka kilometrów dalej trwały wojskowe ćwiczenia strzeleckie, prokurator publiczny uznał, że skarżący został prawdopodobnie trafiony rykoszetem podczas ćwiczeń strzeleckich. Zdaniem prokuratora publicznego, to przestępstwo miało być zaklasyfikowane jako spowodowanie uszczerbku na zdrowiu przez niedbalstwo (taksir), a nie przez lekkomyślność (bilinçli taksir), ze względu na znaczną odległość strzelnicy od miejsca zdarzenia. Ponieważ ściganie przestępstwa spowodowania uszczerbku na zdrowiu przez niedbalstwo wymagało złożenia formalnego zawiadomienia przez pokrzywdzonego (czego brakowało w niniejszej sprawie), prokurator publiczny w Foça zdecydował o umorzeniu śledztwa. 12 stycznia 2009 roku, po wystąpieniu powikłań medycznych, pocisk został usunięty z ciała skarżącego i przekazany policji szpitalnej. 6 lutego 2009 roku został zarejestrowany w depozycie prokuratury publicznej w Foça. W międzyczasie, 16 stycznia 2009 roku, skarżący, przy pomocy swojego adwokata, wniósł zażalenie na decyzję prokuratora publicznego w Foça. Adwokat skarżącego stwierdził, że decyzja o umorzeniu śledztwa została podjęta przedwcześnie, przed zakończeniem procesu dochodzeniowego i zidentyfikowaniem broni, z której wystrzelono pocisk, oraz tożsamości strzelca. Nie podjęto również próby ustalenia, czy uszczerbek na zdrowiu został spowodowany przez niedbalstwo, lekkomyślność, brak doświadczenia lub naruszenie obowiązków, czy z zamiarem. Ponadto, proszenie pokrzywdzonego o wskazanie, czy chce złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, bez wcześniejszego ustalenia sprawcy i rodzaju przestępstwa, nie było zgodne z należytą procedurą. Zażalenie skarżącego zostało odrzucone przez Sąd Okręgowy w İzmir 24 kwietnia 2009 roku. Sąd okręgowy nie podał żadnego uzasadnienia swojej decyzji, poza stwierdzeniem, że decyzja prokuratora publicznego w Foça była zgodna z prawem. Decyzja ta została doręczona skarżącemu 20 maja 2009 roku. 3 marca 2009 roku skarżący złożył wniosek do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych („Ministerstwo”) o odszkodowanie majątkowe i niemajątkowe za doznane rany. Ministerstwo odmówiło uwzględnienia wniosku; skarżący wniósł następnie powództwo o odszkodowanie przed Sąd Administracyjny w İzmir. 22 lutego 2012 roku Sąd Administracyjny w İzmir oddalił powództwo skarżącego. Sąd uznał, że choć nie było sporne, że skarżący został ranny pociskiem, nie było namacalnych dowodów na to, że wspomniany pocisk był w jakikolwiek sposób powiązany z ćwiczeniami strzeleckimi przeprowadzonymi przez 7. Pułk Komandosów Żandarmerii w Foça w danej dacie. Śledztwo karne w sprawie zdarzenia zostało umorzone z powodu decyzji skarżącego o niezłożeniu oficjalnego zawiadomienia, a pocisk usunięty z jego ciała po umorzeniu śledztwa nie został zatem poddany badaniom balistycznym. W tych okolicznościach, nie dochodząc swoich skarg, skarżący utrudnił gromadzenie dowodów, które mogłyby udowodnić związek przyczynowy między działaniem administracyjnym (idari eylem) a poniesioną szkodą. Zdaniem sądu administracyjnego skarżący nie udowodnił zatem swoich zarzutów. 22 października 2015 roku Najwyższy Sąd Administracyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Administracyjnego w İzmir. Wewnętrzne dochodzenie administracyjne zostało również przeprowadzone przez władze wojskowe w sprawie postrzelenia skarżącego. W trakcie tego dochodzenia 15 października 2008 roku podpułkownik przesłuchał trzynastu funkcjonariuszy żandarmerii różnych rang, którzy brali udział w wspomnianych ćwiczeniach strzeleckich. Funkcjonariusze zeznali, w niemal identycznych słowach, że ćwiczenia strzeleckie odbyły się 14 października 2008 roku między godziną 19:00 a 22:00 przy użyciu karabinów G3, że wszystkie niezbędne środki bezpieczeństwa zostały podjęte na strzelnicy przed rozpoczęciem ćwiczeń, zgodnie z obowiązującymi przepisami i instrukcjami, że wszystkie karabiny były strzelane pod nadzorem starszych oficerów, że nie zezwolono na strzelanie poza wyznaczonymi obszarami strzelania i że, w świetle środków bezpieczeństwa i odległości skarżącego od strzelnicy, skarżący nie powinien być dotknięty pociskami wystrzelonymi podczas ćwiczeń. 22 października 2008 roku sporządzono raport z ustaleń dochodzenia administracyjnego. Zgodnie z tym raportem, wszystkie wymagane środki bezpieczeństwa zostały wdrożone na strzelnicy w danej dacie, zgodnie z odpowiednimi przepisami bezpieczeństwa, i nie znaleziono żadnych błędów ani zaniedbań ze strony oficerów wojskowych uczestniczących w ćwiczeniach strzeleckich. Raport wskazywał, że dodatkowe środki ostrożności zostały jednak podjęte na strzelnicy w następstwie zdarzenia, takie jak dodawanie worków z piaskiem i beczek za tarczami, budowanie barier w celu zmniejszenia liczby rykoszetów i otaczanie linii strzelec-cel dodatkowymi beczkami.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166933", "text": "Skarżąca urodziła się w 1964 roku i mieszka w Czelabińsku. W 1971 roku lokalna fabryka, będąca właścicielem bloku mieszkalnego, przydzieliła mieszkanie przy ul. Kommuny 125-56 w Czelabińsku P. na podstawie umowy o najem mieszkania socjalnego. W 1992 roku tytuł własności budynku został przeniesiony na gminę Czelabińsk. P. zamieszkiwał w mieszkaniu jako najemca do swojej śmierci 3 grudnia 2010 roku. Po śmierci P. gmina Czelabińsk rozpoczęła procedurę rejestracji mieszkania jako wolnego w celu przydzielenia go innej osobie uprawnionej do mieszkania socjalnego. Okazało się jednak, że zgodnie z dokumentami mieszkanie nie było już własnością gminy, lecz należało do L. Federalna służba rejestracji przesłała odpowiednie dane do szefa administracji gminy 16 lutego 2011 roku. Szef administracji zwrócił się do prokuratora regionalnego o zbadanie sytuacji z mieszkaniem. Prokurator ustalił, że mieszkanie było przedmiotem szeregu transakcji. Zgodnie z odpowiednimi dokumentami, 9 listopada 1992 roku fabryka podpisała umowę prywatyzacyjną na przeniesienie mieszkania na Kh. 3 grudnia 1992 roku transakcja została zarejestrowana przez służbę rejestracyjną. 25 stycznia 2011 roku Kh. sprzedał mieszkanie L., który sprzedał je 21 kwietnia 2011 roku Ya. Transakcje te zostały również zarejestrowane przez służbę rejestracyjną. Śledczy policji przesłuchał Kh., który zaprzeczył, jakoby miał cokolwiek wspólnego z mieszkaniem. Co do danych z paszportu wskazanych w umowie prywatyzacyjnej, wyjaśnił, że w 2009 i 2010 roku dwukrotnie stracił paszport i że nigdy nie spotkał P. ani L. Policja ustaliła dalej, że L., który w tamtym czasie służył w wojsku, również stracił paszport w 2009 roku. 31 marca 2011 roku prokurator odpowiedział szefowi administracji, doradzając mu następująco:\n„Wydaje się, że osoby będące stronami transakcji dotyczących mieszkania popełniły w tej sprawie przestępstwo. W związku z tym materiały zostały przekazane do [policji] w celu dalszego zbadania... [Policja] poinformuje Cię o wynikach dochodzenia... Ponadto, w celu zapobieżenia dalszym transakcjom z mieszkaniem, zwróciłem się do Głównego Rejestratora Państwowego o odmowę rejestracji państwowej jakichkolwiek przyszłych transakcji z mieszkaniem.”\nW nieokreślonym dniu policja wszczęła śledztwo karne w sprawie transakcji dotyczących mieszkania. 22 czerwca 2011 roku Ya. sprzedał mieszkanie skarżącej. 30 czerwca 2011 roku, działając w imieniu gminy, prokurator wniósł pozew przeciwko Kh., L. i Ya. o odzyskanie mieszkania i unieważnienie wszystkich transakcji w jego zakresie. Prokurator argumentował, że Kh. nigdy nie zamieszkiwał w mieszkaniu i że mieszkanie nigdy nie zostało przeniesione na niego z gminy w ramach programu prywatyzacji. Prokurator poprosił sąd o unieważnienie umowy prywatyzacyjnej z 9 listopada 1992 roku i późniejszych transakcji dotyczących mieszkania jako nie mających podstawy prawnej. Sąd Rejonowy w Czelabińsku wyznaczył rozprawę na 1 września 2011 roku. 6 lipca 2011 roku służba rejestracyjna wydała certyfikat potwierdzający zakup mieszkania przez skarżącą i jej prawo własności do niego. 16 września 2011 roku Sąd Rejonowy uwzględnił wniosek skarżącej i zezwolił jej na udział w postępowaniu wszczętym przez prokuratora. Twierdziła, że kupiła mieszkanie w dobrej wierze i że gmina nie może jej go odebrać. 5 października 2011 roku Sąd Rejonowy wydał zakaz rejestracji jakichkolwiek transakcji dotyczących mieszkania. 23 grudnia 2011 roku Sąd Rejonowy w Czelabińsku uwzględnił roszczenia prokuratora wniesione w imieniu gminy. Prawo własności skarżącej do mieszkania zostało unieważnione i przeniesione na gminę. Sąd zarządził również eksmisję skarżącej. Wreszcie orzekł, że Ya. powinien zwrócić skarżącej sumę, którą zapłaciła za mieszkanie. Sąd uzasadnił to następująco:\n„Zgodnie z art. 302 Kodeksu Cywilnego Federacji Rosyjskiej, jeśli własność została nabyta od osoby, która nie miała prawa do jej sprzedaży, a nabywca nie jest tego świadomy i nie mógł być tego świadomy [tego faktu] (nabywca w dobrej wierze), właściciel ma prawo dochodzić zwrotu tej własności od nabywcy, jeśli wspomniana własność została utracona przez właściciela lub przez osobę, w której posiadanie właściciel przekazał własność, lub jeśli została skradziona którejkolwiek z tych osób, lub jeśli opuściła ich posiadanie wbrew ich woli w inny sposób.\nW toku postępowania ustalono, że przedmiotowe mieszkanie opuściło posiadanie gminy wbrew jej woli. W związku z tym mieszkanie... powinno zostać odzyskane od [skarżącej] i przeniesione na gminę.”\n5 marca 2012 roku Sąd Obwodowy w Czelabińsku utrzymał w mocy wyrok z 23 grudnia 2011 roku po rozpatrzeniu odwołania. Sąd zauważył również, że skarżącej nie można uznać za nabywcę w dobrej wierze, biorąc pod uwagę, że wiedziała, że mieszkanie zostało odsprzedane trzy razy w ciągu pięciu miesięcy. 13 grudnia 2013 roku Ya. zmarł. Część wyroku z 23 grudnia 2011 roku dotycząca zasądzenia kwoty na rzecz skarżącej pozostaje niewykonana. Zgodnie z informacjami Rządu, skarżąca nie została eksmitowana i nadal zamieszkuje w mieszkaniu. W nieokreślonym terminie skarżąca wytoczyła powództwo przeciwko Państwu, twierdząc, że bezczynność władz lokalnych doprowadziła do tego, że kupiła mieszkanie od osoby, która nie miała prawa jej go sprzedać. 19 grudnia 2013 roku Sąd Rejonowy w Moskwie (rejon Twerski) oddalił roszczenia skarżącej. 16 czerwca 2014 roku Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyrok z 19 grudnia 2013 roku po rozpatrzeniu odwołania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166961", "text": "Skarżący urodził się w 1968 roku i mieszka w Vlorze. 30 maja 2007 r. Sąd Rejonowy w Vlorze nakazał Policji Budowlanej w Vlorze (Policia e Ndërtimit dega Vlorë) wypłacić skarżącemu kwotę 2 795 956 albańskich leków („ALL”) za nieuzasadnione zniszczenie jego mienia. 11 czerwca 2008 r. orzeczenie zostało podtrzymane przez Sąd Apelacyjny w Vlorze i stało się prawomocne. 11 września 2008 r. wydano nakaz egzekucyjny. W latach 2009–2012 komornik bezskutecznie starał się o egzekucję orzeczenia od Policji Budowlanej w Vlorze oraz Krajowego Inspektoratu Budownictwa i Urbanistyki (Inspektorati Ndërtimor Urbanistik Kombëtar). Do tej pory prawomocne orzeczenie nie zostało wykonane.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166945", "text": "Skarżący urodził się w 1983 roku i mieszkał w Wierchniej Pyszmie, w obwodzie swierdłowskim. 27 maja 2012 r. skarżący został aresztowany pod zarzutem morderstwa. Przez cały okres śledztwa i procesu pozostawał w areszcie. 18 stycznia 2014 r. Sąd Miejski w Wierchniej Pyszmie uznał skarżącego za winnego stawianych mu zarzutów i skazał go na dziesięć lat pozbawienia wolności. W momencie aresztowania skarżący był poważnie chory. Cierpiał na zaawansowane zakażenie HIV, przewlekłą gruźlicę w stadium niszczenia miąższu płucnego oraz przewlekłe wirusowe zapalenie wątroby typu C. W czerwcu 2012 r. skarżący został przyjęty do oddziału gruźliczego oddziału medycznego aresztu śledczego nr IZ-66/1 w Jekaterynburgu w celu leczenia. W momencie przyjęcia do więzienia poinformował lekarza, że od kilku lat leczył się na gruźlicę, jednak leczenie to nie przynosiło skutków. Przepisano mu schemat leczenia oparty na połączeniu pięciu leków przeciwgruźliczych. W drugiej połowie 2012 r. komisja lekarska zleciła wysoce aktywną terapię antyretrowirusową w związku z jego zakażeniem HIV. Prześwietlenie rentgenowskie klatki piersiowej wykonane 26 września 2012 r. wykazało powstawanie jam w płucach, co świadczyło o dalszym postępie choroby. 23 stycznia 2013 r. przeprowadzono badanie wrażliwości na leki. Wykazało ono, że gruźlica skarżącego była oporna na wszystkie leki, które przyjmował od czerwca 2012 r., tj. od momentu rozpoczęcia leczenia. Do 18 kwietnia 2013 r. nie wprowadzono żadnych zmian w leczeniu, kiedy to skarżący został przyjęty do Szpitala Więziennego nr 6 w St Donato w obwodzie swierdłowskim. W związku z rozwojem oporności skarżącego na leki, szpitalna komisja lekarska zarządziła zastosowanie innych antybiotyków. Stan zdrowia skarżącego nieco się poprawił i 10 lutego 2014 r. został wypisany ze szpitala do oddziału medycznego. Jednak w kolejnych miesiącach zaczął odczuwać ból pleców. W lipcu 2014 r. zdiagnozowano gruźlicę kręgosłupa, a skarżący został ponownie przyjęty do szpitala więziennego. 26 września 2014 r. komisja lekarska orzekła, że spełnia on warunki do przedterminowego zwolnienia ze względów zdrowotnych. Jego wniosek o zwolnienie został rozpatrzony przez Sąd Rejonowy Leninski w Niżnym Tagile 27 listopada 2014 r. Na rozprawie lekarz skarżącego złożył zeznania, że skarżący cierpi na poważne choroby, jest niezdolny do samodzielnej opieki nad sobą, a szanse na wyzdrowienie są nikłe. Tego samego dnia Sąd Rejonowy oddalił wniosek, powołując się na historię wcześniejszych skazań skarżącego, które – w opinii sądu – dowodziły, że „nie podjął on drogi poprawy”. Decyzja ta została utrzymana w mocy przez Sąd Obwodowy w obwodzie swierdłowskim na skutek odwołania 24 lutego 2015 r. 12 marca 2015 r. skarżący zwrócił się do Sądu z wnioskiem o zastosowanie reguły 39 Regulaminu Sądu i wskazanie Rządowi, że należy zapewnić mu odpowiednią opiekę medyczną i natychmiast go zwolnić. Skarżący oświadczył, że nie otrzymuje niezbędnej opieki medycznej i leczenia w areszcie, mimo że cierpi na chorobę zagrażającą życiu i szybko postępującą. Pogorszenie jego stanu wymagało pilnej interwencji medycznej, która była niedostępna w szpitalu więziennym. 23 marca 2015 r. Przewodniczący Sekcji, działając na wniosek skarżącego, zdecydował o zastosowaniu reguł 39 i 41 Regulaminu Sądu, wskazując Rządowi, że skarżący powinien zostać natychmiast zbadany przez ekspertów medycznych niezależnych od systemu więziennego. Mieli oni ustalić: (1) czy otrzymuje odpowiednie leczenie w szpitalu więziennym w swoim stanie; (2) czy jego stan zdrowia pozwala na odbywanie kary w warunkach szpitala więziennego; oraz (3) czy jego stan wymaga przyjęcia do szpitala specjalistycznego, ewentualnie cywilnego. Ponadto Rząd miał zapewnić jego przewiezienie do szpitala specjalistycznego, jeśli eksperci medyczni uznaliby, że hospitalizacja w takim szpitalu jest konieczna. 7 kwietnia 2015 r. Rząd odpowiedział na list Sądu z 24 marca 2015 r. Przedłożył dokumenty dotyczące skazania skarżącego; zaświadczenia wydane przez kierownika zakładu karnego, w którym skarżący był wcześniej przetrzymywany, opisujące stan jego zdrowia i zawierające listę przeprowadzonych zabiegów medycznych; dokumenty wykazujące, że zakład karny był uprawniony do świadczenia usług medycznych osadzonym; wyciągi z dokumentacji medycznej skarżącego; zaświadczenia wydane przez dyrektora szpitala więziennego opisujące stan zdrowia skarżącego, jakość leczenia oraz warunki osadzenia; odręczne oświadczenia trzech pracowników szpitala więziennego stwierdzające, że zapewnili skarżącemu niezbędną opiekę; raport specjalnej komisji lekarskiej z 26 września 2014 r. oraz kopie decyzji z 27 listopada 2014 r. i 24 lutego 2015 r. w sprawie jego wniosków o przedterminowe zwolnienie. Rząd twierdził również, że zakres i jakość leczenia udzielonego skarżącemu w szpitalu więziennym były odpowiednie dla jego stanu zdrowia. Przyznał jednak, że w 2014 r. nastąpiło poważne pogorszenie stanu zdrowia skarżącego. Na koniec wskazano, że badanie skarżącego przez komisję lekarską w celu sprawdzenia prawa do przedterminowego zwolnienia zostało zaplanowane na 9 kwietnia 2015 r. 22 maja 2015 r. przedstawiciel skarżącego poinformował, że niezależne badanie lekarskie nie zostało przeprowadzone przez Rząd. Dwaj niezależni lekarze działający na zlecenie prawnika skarżącego ocenili jednak jakość leczenia skarżącego w areszcie oraz czy dalsze osadzenie w szpitalu więziennym jest właściwe w przypadku osoby tak chorej. W swoim raporcie z 20 maja 2015 r. lekarze stwierdzili, że opieka medyczna świadczona przez władze więzienne była niedostateczna, szczególnie w świetle ciągłego stosowania nieskutecznych leków. Stwierdzili również, że skarżący wymaga operacji kręgosłupa z powodu gruźlicy kręgosłupa i że kluczowe jest jego przeniesienie ze szpitala więziennego do specjalistycznej placówki medycznej. 22 maja 2015 r. Sąd Rejonowy Leninski w Niżnym Tagile oddalił drugi wniosek skarżącego o zwolnienie ze względów zdrowotnych, powołując się na fakt, że nie podjął on drogi poprawy. 21 sierpnia 2015 r. Sąd Obwodowy w obwodzie swierdłowskim uchylił tę decyzję. Sąd uznał, że skarżący powinien zostać natychmiast zwolniony ze względu na stan zdrowia oraz brak naruszeń dyscyplinarnych. Po zwolnieniu skarżący został przyjęty do szpitala cywilnego w Wierchniej Pyszmie, gdzie zmarł 3 października 2015 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-163910", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i obecnie odbywa karę pozbawienia wolności. W sierpniu i wrześniu 2001 roku wszczęto szereg odrębnych postępowań karnych w związku z kradzieżą zboża, zwierząt gospodarskich i innych przedmiotów z różnych gospodarstw. Postępowania te zostały ostatecznie połączone w jedną sprawę karną („postępowanie dotyczące kradzieży”). 15 sierpnia 2001 roku skarżący – wraz z kilkoma innymi osobami, w tym V.Z. – został aresztowany jako podejrzany w tych postępowaniach. 17 sierpnia 2001 roku Sąd Rejonowy w Magdalinowce (dalej „Sąd Rejonowy”) zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie w oczekiwaniu na śledztwo w sprawie powyższych zarzutów. 23 sierpnia 2001 roku wszczęto postępowanie karne w związku z zabójstwem z premedytacją mężczyzny, którego ciało – jak twierdzono – zostało znalezione przez mieszkańca wsi w lesie niedaleko wsi skarżącego („postępowanie dotyczące zabójstwa”). Tego samego dnia, podczas przesłuchania w sprawie dotyczącej kradzieży, V.Z. miał podobno powiedzieć policji, że 1 sierpnia 2001 roku skarżący spowodował śmiertelne obrażenia u kobiety, L.G., w wypadku drogowym i zabił jej męża, A.G., w obecności V.Z., aby ukryć to przestępstwo. Oświadczył również, że ukryli ciała w lesie. Według Rządu tego dnia wszczęto również postępowanie karne w związku ze śmiercią L.G. w wypadku drogowym. Później tego samego dnia skarżący i V.Z., bez towarzystwa prawników, zostali zabrani do centrum wsi, w której mieszkali, i poproszeni przez policję o złożenie zeznań nagrywanych na wideo w okolicznościach śmierci L.G. i A.G. V.Z. powtórzył oświadczenie, którego złożył wcześniej tego dnia. Zgodnie z protokołem rekonstrukcji zdarzenia, w którym skarżący był określany jako „podejrzany”, ten ostatni – po poinformowaniu o prawie do obrony i prawie do odmowy obciążania się samym – wyraził zgodę na złożenie zeznań i przyznał, że śmiertelnie potrącił L.G. swoim samochodem i pomógł V.Z. ukryć ciała ofiar, ale oświadczył, że to V.Z. zabił A.G. Tego samego dnia, w nieobecności prawnika skarżącego, przeprowadzono oględziny miejsca oraz badanie drogi. Zespół śledczy oraz biegli zbadali również samochód skarżącego w jego nieobecności. 24 sierpnia 2001 roku wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącemu w związku z wypadkiem drogowym, w wyniku którego zginęła L.G. Żona skarżącego została przesłuchana przez policję. 31 sierpnia 2001 roku skarżący został na piśmie poinformowany o prawie do obrony i został przesłuchany w obecności obrońcy jako podejrzany o zabójstwo z premedytacją A.G. Powtórzył oświadczenie, którego złożył 23 sierpnia 2001 roku. 26 września 2001 roku postawiono skarżącemu zarzuty dziesięciu kradzieży oraz spowodowania wypadku drogowego, w wyniku którego zginęła L.G. 10 października 2001 roku śledztwo w sprawie zabójstwa z premedytacją A.G. zostało zawieszone, ponieważ nie udało się ustalić sprawcy. Zostało wznowione 10 lutego 2002 roku. W nieokreślonym dniu skarżący został skierowany do sądu pod zarzutem kradzieży i spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego. 11 lutego 2002 roku Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego kilku kradzieży i skazał go na dziesięć lat pozbawienia wolności. Nie wydano wyroku w zakresie drugiego zarzutu (patrz poniższy paragraf 21). Tym samym wyrokiem skazano jedenaście innych osób, w tym V.Z., za różne kradzieże popełnione we współpracy ze skarżącym, orzekając wobec nich różne kary. Tego samego dnia postawiono skarżącemu zarzut zabójstwa z premedytacją A.G. Został przesłuchany w obecności obrońcy, ale nie złożył żadnych wyjaśnień. 12 lutego 2002 roku postępowanie w sprawie zabójstwa zostało zawieszone z powodu nieokreślonej choroby skarżącego. Zdaniem skarżącego jego „choroba” została wymyślona przez władze w celu przedłużenia postępowania. 25 lipca 2002 roku Sąd Apelacyjny w Dniepropetrowsku (dalej „Sąd Apelacyjny”) utrzymał w mocy wyrok z 11 lutego 2002 roku w zakresie współoskarżonych, uchylił wyrok w zakresie skarżącego i przekazał jego sprawę do Sądu Rejonowego do ponownego rozpoznania. Sąd Apelacyjny zauważył w szczególności, że Sąd Rejonowy, dopuszczając sprawę do rozprawy pod zarzutem zarówno kradzieży, jak i spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego, wydał wyrok tylko w zakresie zarzutu kradzieży. 13 lutego 2003 roku Sąd Rejonowy wyłączył zarzut dotyczący wypadku drogowego i przekazał go organom śledczym do dalszego dochodzenia wraz z zarzutem zabójstwa. 19 lutego 2003 roku Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego kilku kradzieży i skazał go na dziesięć lat pozbawienia wolności. 24 lutego 2003 roku wznowiono postępowanie w sprawie zabójstwa i połączono je z postępowaniem karnym dotyczącym wypadku drogowego. 6 czerwca 2003 roku Sąd Apelacyjny uchylił wyrok z 19 lutego 2003 roku i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Zauważył w szczególności, że śledztwo obfitowało w uchybienia i naruszenia proceduralne. 7 lipca 2003 roku, na wniosek skarżącego i jego prawnika, Sąd Rejonowy przekazał sprawę o kradzież do Prokuratury Rejonowej w Magdalinowce, zalecając połączenie postępowania z postępowaniami dotyczącymi wypadku drogowego i zabójstwa. 24 września 2003 roku śledczy przekwalifikował zarzuty skarżącego z zabójstwa z premedytacją na zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Tego samego dnia postępowania te zostały połączone z postępowaniem karnym dotyczącym kradzieży i wypadku drogowego. 25 września 2003 roku śledczy z Prokuratury Rejonowej w Magdalinowce zarządził zwolnienie skarżącego z aresztu w oczekiwaniu na proces w związku z zarzutami kradzieży. Tego samego dnia, bez zwolnienia, skarżący został ponownie aresztowany pod zarzutem zabójstwa z premedytacją A.G. 26 września 2003 roku prokuratura zwróciła się do Sądu Rejonowego o zastosowanie wobec skarżącego tymczasowego aresztowania w związku z postępowaniem dotyczącym zabójstwa. 27 września 2003 roku, w obecności obrońcy, skarżący został przesłuchany jako podejrzany w postępowaniu dotyczącym zabójstwa. Podtrzymał swoją niewinność. 29 września 2003 roku Sąd Rejonowy odmówił uwzględnienia wniosku prokuratora o tymczasowe aresztowanie skarżącego w postępowaniu dotyczącym zabójstwa, uznając, że decyzja prokuratora o uchyleniu aresztu tymczasowego skarżącego z 25 września 2003 roku była niezgodna z prawem. Sąd zauważył w szczególności, że w śledztwie w sprawie zabójstwa występowały sztuczne zawieszenia i inne opóźnienia oraz że poprzez łączenie i rozłączanie różnych zarzutów przeciwko skarżącemu śledztwo omijało właściwą procedurę przedłużania terminu dochodzenia wstępnego. Co więcej, ta taktyka pozwoliła im na przeprowadzanie różnych czynności śledczych w nieobecności obrońcy skarżącego. Sąd stwierdził dalej, że skarżącego należy uważać za osobę tymczasowo aresztowaną od 15 sierpnia 2001 roku w związku z zarzutami kradzieży. 7 października 2003 roku, w obecności obrońcy, postawiono skarżącemu zarzuty kradzieży, spowodowania wypadku drogowego i zabójstwa z premedytacją oraz przesłuchano go jako oskarżonego. Przyznał, że śmiertelnie potrącił L.G., ale zaprzeczył zabójstwu A.G. 8 października 2003 roku Sąd Apelacyjny uchylił decyzję z 29 września 2003 roku i przekazał sprawę do Sądu Rejonowego do ponownego rozpatrzenia. 10 października 2003 roku postawiono skarżącemu zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem A.G. oraz spowodowania wypadku drogowego. 13 października 2003 roku doszło do konfrontacji skarżącego z V.Z. 14 października 2003 roku Sąd Rejonowy uwzględnił wniosek oskarżenia o zastosowanie wobec skarżącego tymczasowego aresztowania w kontekście postępowania dotyczącego zabójstwa. 20 listopada 2003 roku, w ramach postępowania karnego połączonego 24 września 2003 roku, postawiono skarżącemu zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, kradzieży i spowodowania wypadku drogowego. 2 grudnia 2003 roku skarżący i jego obrońca uzyskali dostęp do akt sprawy. 9 grudnia 2003 roku śledczy sporządził akt oskarżenia. 14 stycznia 2004 roku sprawa karna została skierowana do Sądu Apelacyjnego, działającego jako sąd pierwszej instancji, w celu rozprawy. 30 stycznia 2004 roku, na wniosek prokuratora i skarżącego, sąd przekazał sprawę do dodatkowego dochodzenia, ponieważ obfitowała ona w naruszenia proceduralne, których nie można było usunąć podczas rozprawy. Sąd zauważył w szczególności, że po 23 sierpnia 2001 roku przeprowadzono wobec skarżącego szereg czynności śledczych bez wyjaśnienia mu jego praw procesowych. Sąd zauważył dalej, że wszystkie czynności śledcze podjęte po 23 października 2001 roku naruszyły prawa procesowe skarżącego, ponieważ termin dochodzenia wstępnego w sprawie zabójstwa upłynął. 9 marca 2004 roku zarzuty kradzieży zostały wyłączone do odrębnego postępowania. Zarzuty zabójstwa z 11 lutego 2002 roku zostały umorzone. 16 marca 2004 roku postawiono skarżącemu zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i przesłuchano go w obecności obrońcy. Podtrzymał swoją niewinność i potwierdził wcześniejsze oświadczenia w tym zakresie. 19 kwietnia 2004 roku skarżący został skierowany do rozprawy przed Sądem Apelacyjnym, działającym jako sąd pierwszej instancji, pod zarzutem spowodowania wypadku drogowego, w wyniku którego zginęła L.G., oraz zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem A.G. Podczas rozprawy skarżący przyznał, że śmiertelnie potrącił L.G. swoim samochodem, ale zaprzeczył zabójstwu A.G., który – według niego – został zamordowany przez V.Z. 27 kwietnia 2004 roku postępowanie karne dotyczące zarzutów kradzieży zostało zawieszone. 21 maja 2004 roku Sąd Apelacyjny uznał skarżącego za winnego spowodowania wypadku drogowego, w wyniku którego zginęła L.G., oraz zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem A.G. Wyrok skazujący za zabójstwo opierał się na zeznaniach V.Z., które – zdaniem sądu rozpoznającego sprawę – zostały potwierdzone przez zeznania żony skarżącego, wyniki oględzin miejsca zdarzenia oraz badanie sekcji zwłok ofiary przeprowadzone przez biegłego. Sąd Apelacyjny uznał za uzasadniony argument V.Z., że nie miał powodu do zabicia A.G., skoro to nie on zabił żonę A.G. Sąd uznał zeznania skarżącego dotyczące V.Z. za niespójne w szczegółach, a zatem niewiarygodne. Skarżącego skazano na dożywotnie pozbawienie wolności w połączeniu z trzyletnim zakazem prowadzenia pojazdów. Sąd Apelacyjny stwierdził, że kara pozbawienia wolności ma być liczona od 10 października 2003 roku. Skarżący wniósł apelację w oparciu o zarzuty prawne, zauważając między innymi, że nie zapewniono mu porady prawnej podczas przesłuchania 23 sierpnia 2001 roku. 5 października 2004 roku Sąd Najwyższy utrzymał wyrok skazujący w mocy, ale zmniejszył karę do piętnastu lat pozbawienia wolności. Uznał, że winę skarżącego udowodniły zeznania V.Z., które były spójne i potwierdzone przez inne dowody, i stwierdził, że sąd niższej instancji słusznie uznał oskarżenie skarżącego przeciwko V.Z. za niespójne w szczegółach. Bez szczególnego wspominania o argumencie skarżącego dotyczącym braku pomocy prawnej, Sąd Najwyższy nie stwierdził naruszeń proceduralnych na tyle poważnych, by wymagały uchylenia wyroku. Skarżący wielokrotnie skarżył się do Sądu Apelacyjnego i innych organów państwowych, że termin jego pozbawienia wolności został błędnie policzony w wyroku z 21 maja 2004 roku i że punktem wyjścia powinna być data jego pierwszego aresztowania w związku z zarzutami kradzieży, tj. 15 sierpnia 2001 roku, a nie 10 października 2003 roku. W odpowiedzi skarżacy został poinformowany, że termin pozbawienia wolności został policzony prawidłowo, ponieważ przed październikiem 2003 roku skarżący był zatrzymany w związku z zarzutami, które nie były powiązane z zarzutem zabójstwa, za który został skazany. 4 kwietnia 2005 roku wznowiono postępowanie karne dotyczące zarzutu kradzieży, a w nieokreślonym dniu sprawa została skierowana do rozprawy. 10 czerwca 2005 roku Sąd Rejonowy przekazał sprawę do dalszego dochodzenia. 17 czerwca 2011 roku sprawa karna została skierowana do sądu rozpoznającego do zbadania. 24 maja 2012 roku Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego kilku kradzieży i skazał go na osiem lat pozbawienia wolności w połączeniu z konfiskatą całego jego mienia. Biorąc pod uwagę skazanie skarżącego na mocy wyroku z 21 maja 2004 roku, sąd rozpoznający sprawę zastosował zasadę absorpcji kar, przewidzianą przez prawo krajowe, i określił ostateczną karę za wszystkie jego przestępstwa na piętnaście lat pozbawienia wolności w połączeniu z konfiskatą mienia i trzyletnim zakazem prowadzenia pojazdów. Sąd Rejonowy zaliczył okres tymczasowego aresztowania skarżącego na poczet kary pozbawienia wolności i orzekł, że bieg ona od 15 sierpnia 2001 roku, kiedy skarżący został po raz pierwszy zatrzymany w kontekście postępowania dotyczącego kradzieży. Strony nie odwołały się od tej decyzji i ona stała się prawomocna 8 czerwca 2012 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166954", "text": "Skarżący urodził się w 1938 roku i mieszka w Mikołajowie. Syn skarżącego, A.G., urodził się w 1966 roku. Oprócz innych problemów zdrowotnych cierpiał na gruźlicę, AIDS i uzależnienie od narkotyków. Miał również zakażony ropniak na prawej goleni. 4 maja 2007 r. A.G. został aresztowany na podstawie podejrzenia popełnienia przestępstw narkotykowych i umieszczony w izbie zatrzymań („ITT”) należącej do policji w Mikołajowie. 7 maja 2007 r. Sąd Rejonowy w Mikołajowie zarządził tymczasowe aresztowanie A.G. Podczas jego zatrzymania w ITT opiekowali się nim lekarze pogotowia ratunkowego, którzy udzielili mu niezbędnego leczenia. 19 maja 2007 r. został przewieziony na oddział chirurgiczny miejscowego szpitala, gdzie był leczony z powodu ropniaka. Po zakończeniu leczenia lekarze uznali, że może być przetrzymywany w placówkach aresztu śledczego. Został przewieziony z powrotem do ITT. Zgodnie z wynikami dochodzeń wewnętrznych, około godziny 21:30 23 maja 2007 r. funkcjonariusz ITT usłyszał jęki dochodzące z celi, w której przetrzymywano A.G. W tym czasie A.G. był sam. Funkcjonariusz sprawdził celę i zobaczył go z otwartymi ustami, ciężko oddychającego i powtarzającego, że źle się czuje i potrzebuje powietrza. Funkcjonariusze ITT wynieśli go z celi i zabrali na zewnątrz, aby mógł oddychać świeżym powietrzem, gdzie udzielili mu pierwszej pomocy. Karetka przyjechała o 21:43 i stwierdziła zgon A.G. Zgodnie z raportem z sekcji zwłok, A.G. zmarł na chorobę niedokrwienną serca, która została zaostrzona przez ostrą niewydolność serca. Na jego szyi znaleziono liniowe siniaki od uduszenia, co wskazywało na przerwane uduszenie. Zgodnie z raportem, próba uduszenia miała miejsce dziesięć minut przed śmiercią i mogła nasilić przewlekłe choroby A.G. Ponad piętnaście razy w latach 2007–2012 śledczy w lokalnej prokuraturze, po przeprowadzeniu wstępnego dochodzenia, odmawiali wszczęcia postępowania karnego w związku ze śmiercią syna skarżącego. Ich decyzje były uchylane przez prokuratorów nadzorujących i sądy jako nieuzasadnione, a nakazywano przeprowadzenie dalszych wstępnych dochodzeń. 14 grudnia 2012 r. władze wszczęły postępowanie karne, zgodnie z Kodeksem postępowania karnego z 2012 r. 27 marca 2013 r. śledczy w prokuraturze rejonu Zawodskiego w Mikołajowie umorzył postępowanie karne, stwierdzając brak znamion przestępstwa ze strony wspomnianych funkcjonariuszy ITT. 24 lipca 2013 r. Sąd Rejonowy rejonu Zawodskiego w Mikołajowie uchylił decyzję z 27 marca 2013 r. jako bezpodstawną, zauważając, że śledczy nie podjął niezbędnych działań w sprawie. 3 października 2013 r. śledczy umorzył postępowanie karne, stwierdzając, że brak dowodów sugerujących, że personel ITT spowodował śmierć syna skarżącego. Przyznał, że pewnych dowodów nie udało się uzyskać. W szczególności pościel i lina wykonana z pościeli, znalezione w celi, nie mogły być dalej badane, ponieważ zostały zniszczone po sekcji zwłok. Z tych samych powodów nie było możliwe przeprowadzenie rekonstrukcji wydarzeń. Dodał również, że 24 maja 2007 r. przeprowadzono oględziny miejsca, ale nie sporządzono nagrań wideo ani szkiców miejsca zdarzenia i nie wykonano zdjęć. Opierając się na dostępnych dowodach, śledczy stwierdził, że krótko przed śmiercią syn skarżącego bezskutecznie próbował popełnić samobójstwo, dusząc się liną, którą wykonał z pościeli. Zgodnie z najnowszymi ustaleniami medycznymi, jego śmierć została spowodowana przerwanym mechanicznym uduszeniem; widoczne obrażenia na szyi sugerowały, że niewydolność serca była wynikiem próby uduszenia. Jeśli chodzi o stan syna skarżącego podczas jego zatrzymania, dostępne dowody medyczne sugerowały, że A.G. nie cierpiał na żadny ostry stan wymagający hospitalizacji podczas jego pobytu w ITT; z drugiej strony, był on pod nadzorem medycznym w ITT. Ponadto jego poważne choroby, takie jak gruźlica i HIV, sugerowały, że jego stan fizyczny i tak stopniowo by się pogarszał. Po zbadaniu sprawy śledczy doszedł do wniosku, że funkcjonariusze ITT nie mogli przewidzieć śmiertelnego rozwoju wypadków. Dodał, że syn skarżącego był odpowiednio odżywiany i nie odmawiał jedzenia.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166488", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1973 i 1975 roku i mieszkają w P. Skarżący mieszkali z rodzicami w A, w Chorwacji. W sierpniu 1991 r. pierwszy skarżący wstąpił do armii chorwackiej i opuścił dom rodzinny, a w listopadzie 1991 r. drugi skarżący wyjechał mieszkać do Niemiec. W drugiej połowie listopada 1991 r. Jugosłowiańska Armia Ludowa, wraz z serbskimi siłami paramilitarnymi, przejęła kontrolę nad A, które tym samym stało się częścią „Serbskiej Autonomicznej Region Krajiny” (dalej „Krajina”). 6 stycznia 1992 r. dwóch nieznanych mężczyznom zabrało rodziców skarżących, S.C. i P.C., z ich domu w A. 7 stycznia 1992 r. ciała rodziców skarżących zostały przewiezione przez pracowników gminy ciężarówką przed ich dom. Wezwano wujka skarżących, który przekazał pracownikom gminy ubrania do pochówku rodziców skarżących. 7 stycznia 1992 r. policja z A przeszukała mieszkanie zajmowane przez X w A i znalazła karabin automatyczny, pistolet oraz kilka naboi. 7 stycznia 1992 r. policja z A przesłuchała policjantów R.B., M.S., D.J., V.K., M.T., D.K. i M.M. Policjanci, z wyjątkiem R.B., pełnili służbę na punkcie kontrolnym przy ul. R. w A między godz. 19:00 6 stycznia 1992 r. a godz. 7:00 7 stycznia 1992 r. R.B. zeznał, że 6 stycznia 1992 r. około godz. 19:00 policjant X poprosił go, R.B., jako przełożonego hierarchicznego, o zgodę na krótkie zwolnienie z służby. On, R.B., wyraził zgodę. R.B. nie wiedział, kiedy X powrócił do służby na komisariacie, ale przypuszczał, że widział go między godz. 23:00 a północą tego samego wieczoru. M.S. zeznał, że około godz. 20:00 6 stycznia 1992 r. do punktu kontrolnego podjechał pojazd, który zatrzymał D.J. W tym czasie on, M.S., przebywał w koszarach. D.J. i D.K. weszli do środka i zapytali go, czy zna policjanta z znamieniem na twarzy lub pojazd marki Volkswagen z cyframi 44 jako ostatnimi cyframi na tablicach rejestracyjnych, czego on nie robił. Około godz. 22:00 tego samego dnia zatrzymał jednak pojazd marki Volkswagen, który miał cyfry 44 jako dwie ostatnie cyfry na tablicach rejestracyjnych. Pojazdem kierował policjant X, którego M.S., D.J. i D.K. znali osobiście. D.K. potwierdził, że był to ten sam pojazd, który przejechał w przeciwnym kierunku około godz. 20:00. D.J. zeznał, że około godz. 20:10 6 stycznia 1992 r. do punktu kontrolnego podjechał pojazd marki Volkswagen i że go zatrzymał. Kierowca był ubrany w mundur policji cywilnej. Uwaga D.J. została odwrócona przez pojazd nadjeżdżający z przeciwnego kierunku, który zatrzymał. W tym momencie Volkswagen nagle ruszył i odjechał w kierunku K. D.K. powiedział mu, że nie miał czasu na pełne sprawdzenie pojazdu, ale widział, że kierowca i osoba na przednim siedzeniu pasażera byli ubrani w mundury policji cywilnej. Widział także dwóch cywilów na tylnym siedzeniu, mężczyznę i kobietę. D.K. zapisał numer rejestracyjny tego pojazdu. Około godz. 23:00 tego samego dnia policjant M.S. zatrzymał pojazd przyjeżdżający z kierunku K i zapytał pozostałych policjantów pełniących służbę, czy to był ten sam pojazd, który zatrzymali około godz. 20:00, co D.J. potwierdził. Jedynymi pasażerami byli kierowca i osoba na przednim siedzeniu pasażera. D.J. zapytał ich, kim byli inni pasażerowie i gdzie ich zabrali. Kierowca powiedział, że pasażerami byli S.C. i P.C. i że zostawili ich we wsi. M.T. i D.K. potwierdzili powyższe zdarzenia. 8 stycznia 1992 r. policja z A przesłuchała X i Y, dwóch policjantów. Oboje przyznali, że 6 stycznia 1992 r. zabrali S.C. i P.C. pojazdem X. Na przedmieściach A zatrzymała ich policja. Jednak uwaga policji została odwrócona przez inny pojazd i X oraz Y szybko odjechali. Zabrali S.C. i P.C. do wsi J. X zeznał, że tam wysadzili S.C. i P.C. z pojazdu i zaczęli iść. On niósł karabin automatyczny i w pewnym momencie S.C. próbował mu go odebrać, co doprowadziło do szamotaniny, w trakcie której broń wystrzeliła i zabiła S.C. Po tym Y postrzelił i zabił P.C. Y zeznał, że X zabił S.C., gdy przybyli do J, a następnie zmusił go, Y, do zabicia P.C. 9 stycznia 1992 r. policja z A złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratora w B przeciwko X i Y, zarzucając im, że 6 stycznia 1992 r. o godz. 22:30 w J, wsi niedaleko miasta A, zabili S.C. i P.C. Najpierw przewieźli ofiary pojazdem X do J i wysiedli z pojazdu. Następnie X zabił S.C. karabinem automatycznym, a Y zabił P.C. pistoletem. 28 stycznia 1992 r. Sąd Okręgowy w B wszczął śledztwo w sprawie X i Y w związku z podejrzeniem zabójstwa S.C. i P.C. 13 kwietnia 1992 r. sędzia śledczy Sądu Okręgowego w B zlecił sporządzenie opinii balistycznej. W sierpniu 1995 r. chorwackie władze odzyskały kontrolę nad miastem A. W 1996 r. Rada Bezpieczeństwa ONZ ustanowiła Tymczasową Administrację Organizacji Narodów Zjednoczonych we Wschodniej Slawonii, Baranji i Zachodnim Sremie („UNTAES”). 15 stycznia 1998 r. mandat UNTAES dobiegł końca i rozpoczęło się przekazanie władzy władzom chorwackim. 16 kwietnia 1996 r. policja z A przesłuchała M.C., brata zmarłego S.C., który poinformował ich, że jego brat i żona jego brata zostali zabici 6 stycznia 1992 r. Ich ciała zostały mu przekazane przez policję „Serbskiej Autonomicznej Region Krajiny” i pozwolono mu je pochować. 19 września 2000 r. policja z C przesłuchała M.M., który powiedział, że 6 stycznia 1992 r. pełnił służbę wraz z M.B. na wjeździe do wsi J. Około godz. 21:00 on i M.M. szli w stronę rampy przy koszarach, gdzie wszystkie patrole miały punkt zbiórki, i słyszeli jadący pojazd, po czym nastąpiło kilka strzałów, a następnie ponowne uruchomienie pojazdu. Gdy dotarli do punktu zbiórki, zastali tam Lj.Č., D.J. i M.P., którzy powiedzieli im, że „dwaj idioci [przywieźli] właśnie dwóch ludzi samochodem i zabili ich przy drodze”. Żaden z oficerów na patrolu nie odważył się udać na miejsce przestępstwa. Wkrótce wszyscy poszli do domów. Rano 7 stycznia 1992 r. policja z A przybyła do domu M.M. i zabrała go na komisariat policji w A, gdzie go przesłuchano i poinformowano, że X i jego przyjaciel zabili S.C. i jego żonę. Słyszał, że X wyjechał do Bośni i Hercegowiny. 21 września 2000 r. policja z C przesłuchała skarżących, którzy dowiedzieli się od B.Ž., który mieszkał z ich rodzicami w odpowiednim okresie, że X i Y zostali oskarżeni o zabójstwo rodziców skarżących. 4 stycznia 2001 r. sędzia śledczy Sądu Okręgowego w C (Županijski sud u C) zarządził śledztwo w sprawie X i Y, którzy nie byli dostępni dla władz chorwackich, w związku z podejrzeniem zabójstwa S.C. i P.C. Wydano również międzynarodowy nakaz aresztowania podejrzanych, którzy zbiegli. 8 lutego 2002 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zapytało Ministerstwo Sprawiedliwości, czy zostaną wszczęte postępowania ekstradycyjne przeciwko podejrzanym. 14 stycznia 2005 r. Interpol w Waszyngtonie poinformował władze chorwackie, że Department of Homeland Security w Cleveland, w stanie Ohio, posiada aktualną lokalizację Y. 19 stycznia 2005 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało Ministerstwo Sprawiedliwości, prosząc o wszczęcie postępowania w sprawie ekstradycji Y. 20 stycznia 2004 r. Ministerstwo Sprawiedliwości zwróciło się do Sądu Okręgowego w C o odpowiednie dokumenty w celu ubiegania się o ekstradycję Y od władz Stanów Zjednoczonych. Wszystkie dowody z akt sprawy zostały przetłumaczone na język angielski i 11 stycznia 2006 r. Ministerstwo Sprawiedliwości przesłało „wniosek o [tymczasowe aresztowanie Y]” do Departamentu Sprawiedliwości USA drogą dyplomatyczną. 10 stycznia 2007 r. Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało Ministerstwo Sprawiedliwości, że Departament Sprawiedliwości USA zwrócił się o dodatkowe dokumenty. 10 maja 2007 r. Sąd Okręgowy w C przesłał żądane informacje i dokumenty do Ministerstwa Sprawiedliwości. Wydaje się, że 12 i 13 lutego 2008 r. władze chorwackie i amerykańskie przeprowadziły konsultacje w Zagrzebiu w związku z ekstradycją Y. 8 kwietnia 2008 r. Okręgowa Prokuratura w C ponownie zwróciła się do Ministerstwa Sprawiedliwości o ubieganie się o ekstradycję Y. 17 czerwca 2008 r. Ministerstwo Sprawiedliwości przesłało dodatkowe dokumenty do Departamentu Sprawiedliwości USA w związku z ekstradycją Y. W kwietniu 2009 r. Department of Homeland Security USA zwrócił się do chorwackiego Ministerstwa Sprawiedliwości o pomoc prawną w związku z toczącym się w Stanach Zjednoczonych śledztwem karnym przeciwko Y pod zarzutem próby uzyskania obywatelstwa Stanów Zjednoczonych przez oszustwo oraz oszustwa i nadużycia wiz, zezwoleń i innych dokumentów urzędowych. Poprosili o wszystkie dokumenty związane z jakimikolwiek przestępstwami, których Y mógł się dopuścić. To zapytanie zostało przekazane do Prokuratury 7 stycznia 2013 r. 26 marca 2014 r. Prokuratura przesłała żądane dokumenty, przetłumaczone na język angielski, do Department of Homeland Security USA. W 2002 r. Ministerstwo Sprawiedliwości wyraziło zgodę na wydanie międzynarodowego nakazu aresztowania w stosunku do X. 2 stycznia 2008 r. sędzia śledczy Sądu Okręgowego w C zwrócił się do właściwego sądu w Serbii z prośbą o przeprowadzenie dowodu z zeznań X w związku z zabójstwem S.C. i P.C. 28 lipca 2008 r. władze serbskie zwróciły się o poświadczone tłumaczenie tego wniosku i wszystkich odpowiednich dokumentów na język serbski. 13 sierpnia 2008 r. chorwackie Ministerstwo Sprawiedliwości przesłało notę do serbskiego Ministerstwa Sprawiedliwości stwierdzającą, że zgodnie z umową między dwoma państwami, każda strona umowy ma prawo komunikować się we własnym języku i składać dokumenty w tym języku bez konieczności tłumaczeń. 18 lutego 2009 r. władze serbskie przeprowadziły dowód z zeznań X. Oświadczył, że postępowanie karne przeciwko niemu i Y w sprawie morderstwa S.C. i P.C. zostało wszczęte w 1992 r. w Sądzie Rejonowym w B i że zostali uniewinnieni. Zaprzeczył również jakimkolwiek udziałowi w zabójstwie S.C. i P.C. 3 marca 2009 r. jego zeznanie zostało przesłane do władz chorwackich. 16 marca 2006 r. skarżący wnieśli powództwo cywilne przeciwko Państwu do Sądu Rejonowego w C (Općinski sud u C), domagając się zadośćuczynienia pieniężnego w wysokości 500 000 chorwackich kun (HRK) dla każdego (około 65 500 euro (EUR)), w związku ze śmiercią ich rodziców. Powołali się na przepisy 1 i 2 ustawy o odpowiedzialności z 2003 r. 9 marca 2007 r. Sąd Rejonowy w C uwzględnił powództwo skarżących i przyznał im po 300 000 HRK (około 40 000 EUR), uznając, że zabójstwo rodziców skarżących było aktem terroru. Wyrok ten został uchylony przez Sąd Okręgowy w C 3 grudnia 2009 r. Nakazano również skarżącym zapłatę na rzecz Państwa kwoty 52 500 HRK (około 6 800 EUR) kosztów, obejmujących opłaty za reprezentację Państwa przez Prokuraturę. Istotna część tego wyroku brzmi następująco:\n„Powodowie w postępowaniu w pierwszej instancji oparli swoje roszczenie odszkodowawcze na przepisach ustawy o odpowiedzialności z 2003 r.... Należy wskazać na treść przepisu 3 tej ustawy, który przewiduje, że obowiązek naprawienia szkody istnieje niezależnie od tego, czy osoba odpowiedzialna została zidentyfikowana, oskarżona karnie czy uznana za winną. Jednakże, biorąc pod uwagę prawidłowe ustalenie faktów przez sąd pierwszej instancji, który stwierdził, że zdarzenia będące przedmiotem sprawy miały miejsce 7 stycznia 1992 r. we wsi J, na wówczas okupowanym terytorium Republiki Chorwacji, które w tym czasie było pod kontrolą nielegalnych formacji „Republiki Serbskiej Krajiny” i poza kontrolą Republiki Chorwacji oraz jej ustawowych organów, twierdzenie apelanta, że [zabójstwo rodziców powodów]... stanowi szkodę wojenną, jest uzasadnione.\nPrzepis 2 ustawy o szacowaniu szkód wojennych... przewiduje, że szkodę wojenną stanowi szkoda spowodowana przez wroga lub grupy nielegalne, lub ustawowe organy Republiki Chorwacji, a także wspólników tych grup i organów, o ile szkoda ta powstała bezpośrednio lub pośrednio w czasie określonym w przepisie 1 tej ustawy (od 15 sierpnia 1990 r. do końca działań wojennych i operacji wojennych prowadzonych przeciwko Republice Chorwacji). W związku z tym, biorąc pod uwagę naturę, miejsce i czas zdarzeń będących przedmiotem sprawy (zabójstwo niewinnych cywilów na okupowanym terytorium Republiki Chorwacji podczas Wojny o Ojczyznę), należy stwierdzić, że zdarzenia te są do zakwalifikowania prawnie jako szkoda wojenna i że apelant nie ponosi za nie odpowiedzialności ani za szkodę w ten sposób spowodowaną.\n...” Wyrok ten został utrzymany w mocy przez Sąd Najwyższy 19 czerwca 2012 r. Sąd potwierdził ustalenie Sądu Okręgowego, że zabójstwo rodziców skarżących stanowiło szkodę wojenną i dodał, w zakresie istotnym, następujące:\n„Mimo że czyn będący podstawą roszczenia odszkodowawczego powodów wykazuje pewne podobieństwa do aktu terroru, ponieważ [oba] implikują [akt] przemocy, czyn wyrządzenia szkody [w niniejszej sprawie] różni się znacząco od aktów terroru pod względem cech, ponieważ zawiera dodatkowe elementy i stanowi szkodę wojenną, za którą pozwany nie ponosi odpowiedzialności. Wynika to z faktu, że szkoda nie wystąpiła na terytorium pod de facto suwerennością Republiki Chorwacji, lecz na wówczas okupowanym terytorium, gdzie nie było możliwości legalnego działania przez organy Republiki Chorwacji; ta okoliczność wyłącza w przeciwnym razie obiektywną odpowiedzialność pozwanego. Ponadto, czyn wyrządzenia szkody w niniejszej sprawie nie został popełniony z jedynym celem poważnego zakłócenia porządku publicznego (co jest celem charakterystycznym dla aktu terroru), ale również obejmował użycie siły, zabójstwo i wypędzenie ludności cywilnej na tym terytorium w celu zniszczenia bezpieczeństwa wewnętrznego i stabilności Republiki Chorwacji oraz uniemożliwienia funkcjonowania jej ustawowych organów.\n...” 1 lutego 2013 r. skarżący wnieśli skargę konstytucyjną. Powoływali się m.in. na to, że w szeregu swoich poprzednich wyroków Sąd Najwyższy uznał prawo powodów do odszkodowania za szkodę spowodowaną śmiercią podczas Wojny o Ojczyznę w Chorwacji i przytoczył siedem wyroków tego sądu wydanych w latach 2006–2010 (patrz poniższy paragraf 52). Skarga konstytucyjna została odrzucona 9 maja 2013 r.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166951", "text": "Skarżąca urodziła się w 1951 roku i mieszka w Starej Zagorze. Skarżąca pracowała jako dyrektor szkoły w szkole średniej w Starej Zagorze. 19 lipca 2002 r. kierownik Regionalnego Inspektoratu Edukacji („RIE”) Ministerstwa Edukacji zwolnił skarżącą z przyczyn dyscyplinarnych. Skarżąca wniosła pozew przeciwko RIE, zaskarżając zarządzenie o jej zwolnieniu i domagając się przywrócenia do pracy oraz odszkodowania za utracone zarobki. Wyrokiem z 2 kwietnia 2003 r. Sąd Rejonowy w Starej Zagorze (Районен съд) uwzględnił powództwo skarżącej. Wyrok ten został podtrzymany przez Sąd Okręgowy w Starej Zagorze (Окръжен съд) oraz Sąd Najwyższy Kasacyjny odpowiednio 18 lipca 2003 r. i 24 listopada 2005 r. W toku postępowania ani strona przeciwna, ani żaden z sądów nie wzbudziły wątpliwości co do tego, czy RIE był właściwym pozwanym w sprawie. Po uprawomocnieniu się wyroku z 24 listopada 2005 r. skarżąca zgłosiła się do objęcia obowiązków 6 grudnia 2005 r. Tego samego dnia kierownik RIE wydał nowe zarządzenie o jej zwolnieniu. W nieokreślonym dniu, najpóźniej w styczniu 2006 r., skarżąca wniosła odwołanie od zarządzenia o zwolnieniu do Sądu Rejonowego w Starej Zagorze, kwestionując jego legalność i domagając się przywrócenia na poprzednie stanowisko oraz odszkodowania za utracone dochody. Z akt sprawy wynika, że na pierwszej rozprawie, której data nie została określona, RIE podniósł, że nie jest właściwym pozwanym w sprawie i że roszczenia muszą być skierowane do szkoły średniej, w której skarżąca pracowała przed zwolnieniem. RIE wskazał, że art. 61 § 2 Kodeksu pracy oraz ust. 37(4) Ustawy o oświacie przewidują, że pracodawcą skarżącej była szkoła. Podczas rozprawy 12 kwietnia 2006 r. Sąd Rejonowy uwzględnił ten zarzut i, uzasadniając, że właściwym pozwanym w sprawie była szkoła, umorzył postępowanie. Skarżąca odwołała się od tej decyzji do Sądu Okręgowego w Starej Zagorze. 26 maja 2006 r. Sąd Okręgowy uchylił decyzję sądu niższej instancji, stwierdzając wyraźnie, że właściwym pozwanym w sprawie skarżącej był RIE. Sprawę przekazał do sądu pierwszej instancji do merytorycznego rozpoznania. Wyrokiem z 8 grudnia 2006 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo skarżącej. Po wniesieniu odwołania przez RIE, 27 kwietnia 2007 r. Sąd Okręgowy utrzymał wyrok w mocy. RIE wniósł skargę kasacyjną. 16 kwietnia 2008 r. Sąd Apelacyjny w Płowdiwie (Апелативен съд), działający jako sąd kasacyjny zgodnie z nowelizacją ustawodawczą wchodzącą w życie w lipcu 2007 r., uchylił wyrok sądu niższej instancji i oddalił roszczenia skarżącej. Uznał, że RIE nie był pracodawcą skarżącej z mocy prawa, a zatem nie był właściwym pozwanym w sprawie. Tym samym powództwo przeciwko niemu było bezzasadne. Sąd orzekł, że roszczenia skarżącej muszą być wniesione przeciwko szkole, w której pracowała przed zwolnieniem, ponieważ ta szkoła była jej pracodawcą.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166939", "text": "Skarżąca urodziła się w 1963 roku i mieszka w Warszawie. 30 marca 2007 r. skarżąca, która wówczas była dziennikarką tygodnika „Wprost”, skontaktowała się z A.C., ówczesnym rektorem Uniwersytetu Gdańskiego, aby poinformować go, że uważa go za byłego wieloletniego informatora komunistycznych służb specjalnych. Nie powołała się przy tym na żadne istotne dowody dokumentowe, które posiadała. 2 kwietnia 2007 r. skarżąca opublikowała w „Wprost” artykuł pt. „Agenci w gronostanach”, twierdząc, że w czasach komunizmu A.C. był informatorem komunistycznej policji politycznej. Artykuł miał podtytuł: „Liderzy akademickiego buntu przeciwko lustracji współpracowali z komunistycznymi służbami specjalnymi”. Fotografie przedstawiające A.C. podczas pełnienia obowiązków służbowych opublikowane obok artykułu miały podpis: „A.C., rektor Uniwersytetu Gdańskiego, był informatorem komunistycznych służb specjalnych o pseudonimie Lek”. Artykuł nie podawał źródeł, odnosząc się ogólnie do nieokreślonych dokumentów. Artykuł został również opublikowany na stronie internetowej magazynu (www.wprost.pl), gdzie był dostępny do 8 kwietnia 2007 r. 9 maja 2007 r. skarżąca uzyskała zgodę Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej („IPN”) na dostęp do jego zasobów. Do zadań IPN należało, między innymi, przechowywanie i badanie dokumentów komunistycznych służb bezpieczeństwa. 10 maja 2007 r. skarżąca przejrzała akta zarejestrowane jako Virginia nr 23461, IPN Gd 003/190. W nieokreślonym dniu A.C. poinformował organy ścigania, że został zniesławiony przez autorkę artykułu. 10 maja 2007 r. Prokurator Okręgowy w Warszawie odmówił wszczęcia śledztwa i poinformował A.C., że zarzucany czyn może być ścigany jedynie z oskarżenia prywatnego. Adwokat A.C. zwrócił się do „Wprost” z prośbą o opublikowanie przeprosin sprostowujących zarzuty pod jego adresem oraz jego odpowiedź na nie. 15 maja 2007 r. magazyn odmówił tego. 14 maja 2007 r. magazyn opublikował artykuł napisany przez skarżącą (ale podpisany inicjałami R.P.) pt. „Partia strachu”. Był on dostępny na stronie internetowej magazynu do 20 maja 2007 r. Jego główna teza brzmiała, że byli informatorzy z wyższych sfer sprzeciwiają się zmianom w ustawodawstwie lustracyjnym wprowadzonym w 2006 r. (patrz poniżej paragraf 36) z obawy przed ujawnieniem ich przeszłości. Wspominał o A.C. jako o byłym informatorze i zawierał jego zdjęcie jako rektora Uniwersytetu Gdańskiego. 15 maja 2007 r. Rada Etyki Mediów, organ składający się głównie z przedstawicieli mediów powołany do obserwowania, czy dziennikarze przestrzegają obowiązujących zasad etyki zawodowej, wysłała list do skarżącej. Skrytykowała artykuły w zakresie, w jakim zarzucały one A.C. współpracę z komunistycznymi służbami specjalnymi, stwierdzając, że argumenty przedstawione przez skarżącą w artykułach nie były wystarczająco przekonujące. Skrytykowała również skarżącą za niepowołanie się na precyzyjne źródła swoich zarzutów. Przypomniała również poprzedni apel publiczny skierowany do mediów z prośbą o traktowanie zarzutów o współpracę z komunistycznymi służbami specjalnymi z najwyższą starannością, powagą i ostrożnością, aby nie wyrządzić nikomu szkody i uniknąć sensacyjnego podejścia do bardzo poważnego problemu. Zaleciła, aby w sprawach o takim znaczeniu, jak współpraca ze służbami specjalnymi i sposób stosowania ustawodawstwa lustracyjnego, prowadzić jedynie przemyślaną dyskusję, odpowiednią do wagi poruszanych kwestii. 12 sierpnia 2007 r. ten sam magazyn opublikował artykuł „Nowe dokumenty o Kanclerzu – Informatorze”. Był on dostępny na stronie internetowej magazynu do 19 sierpnia 2007 r. Jego główna teza również brzmiała, że A.C. był byłym informatorem. Artykuł nie podawał źródeł i odnosił się jedynie ogólnie do nieokreślonych dokumentów. Ponownie opublikowano obok niego zdjęcie A.C. 14 sierpnia 2007 r. A.C. wniósł oskarżenie prywatne przeciwko skarżącej i S.J., redaktorowi naczelnemu magazynu w tamtym czasie. Zarzucono im, że zniesławili go, publikując artykuły i rozpowszechniając nieprawdziwe informacje twierdzące o tajnej i świadomej współpracy z komunistycznymi służbami specjalnymi. Podano, że publikacja ta może zdyskredytować go w oczach opinii publicznej i doprowadzić do utraty zaufania niezbędnego do pełnienia przez niego funkcji rektora publicznej uczelni, co jest czynem zabronionym podlegającym karze zgodnie z art. 212 Kodeksu karnego. Wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącej i S.J., ale zostało ono następnie zawieszone w maju 2010 r. w celu uzyskania informacji o wyniku procesu lustracyjnego A.C., który był wówczas w toku. Na rozprawie w dniu 15 marca 2011 r. w ramach tego drugiego postępowania Sąd Okręgowy w Gdańsku stwierdził, powołując się na dokumenty przechowywane przez IPN, że A.C. złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne, że nie był informatorem komunistycznych służb specjalnych. Sąd ustalił, że został zarejestrowany jako taki, ale bez jego zgody lub wiedzy. Sąd zauważył również, że 15 kwietnia 2003 r. A.C. uzyskał poświadczenie bezpieczeństwa wydane przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, gwarantujące mu dostęp do informacji niejawnych. Został zatem już pozytywnie zweryfikowany pod kątem uczciwości przez władze państwa demokratycznego przed wydaniem wyroku. Sąd Apelacyjny w Gdańsku utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji w dniu 7 lipca 2011 r. 11 października 2011 r. wznowiono postępowanie karne przeciwko skarżącej. 15 lutego 2012 r. Sąd Rejonowy w Warszawie uznał skarżącą i redaktora za winnych zniesławienia na podstawie art. 212 § 2 Kodeksu karnego. Sąd stwierdził, że powód pracował na Uniwersytecie Gdańskim od 1974 r. Był przesłuchiwany przez komunistyczną policję polityczną kilka razy przed 1989 rokiem, kiedy to w Polsce upadł system komunistyczny. Skarżąca skontaktowała się z nim, najprawdopodobniej telefonicznie, przed publikacją pierwszego artykułu z 2 kwietnia 2007 r., twierdząc, że wie, że był informatorem. Nie poinformowała go o żadnych dokumentach IPN, na których miała opierać swoje zarzuty, ani nie próbowała spotkać się z nim osobiście. Skarżąca złożyła przed sądem oświadczenie, że napisała artykuły motywowana interesem publicznym. A.C. był znaną osobistością i społeczeństwo powinno być świadome istnienia osób na stanowiskach odpowiedzialności, które były byłymi informatorami komunistycznej policji politycznej. Sąd uznał, że chociaż skarżąca powoływała się przed nim na dokumenty IPN, ani przedłożone przez nią dokumenty pochodzące z tych akt, ani pełne akta uzyskane przez sąd nie popierały wniosku, że A.C. był informatorem. Część dokumentów w ogóle nie dotyczyła go, podczas gdy inne nie wskazywały, że był informatorem. Nigdy nie zadeklarował chęci zostania nim. Sąd powołał się na dokument w aktach IPN, który odnotowywał jego niechęć do zaangażowania się ze służbami, gdy namawiano go do zostania informatorem. W tych aktach był wymieniany jedynie jako pracownik uniwersytetu w latach 70. Wykazały one również, że został przesłuchany przez komunistyczne służby po powrocie do Polski po stypendium w Stanach Zjednoczonych. Sąd stwierdził, że dokumenty, które miał przed sobą jako dowody, były rażąco niewystarczające, aby uznać, że powód był informatorem. W świetle dostępnych dokumentów teza wysunięta przez skarżącą nie tylko nie miała podstaw faktycznych, ale była również niezgodna z jej obowiązkiem wykazania należytej staranności dziennikarskiej. Uzyskała dostęp do pełnego zestawu akt IPN dotyczących A.C. dopiero po opublikowaniu pierwszego artykułu. Otrzymała decyzję dyrektora IPN zezwalającą jej na dostęp do dokumentów dopiero 9 maja 2007 r., po tym jak artykuł został opublikowany i wywołał spore poruszenie w mediach. Nie skontaktowała się z A.C. przed publikacją, aby sprawdzić prawdziwość informacji, z wyjątkiem rozmowy telefonicznej, w której jedynie poinformowała go, że opublikuje artykuł. Sąd Rejonowy w Warszawie stwierdził, że skarżąca nie wykazała staranności dziennikarskiej wymaganej od niej na mocy art. 12 ustawy z 1984 r. – Prawo prasowe. Kwestionowane artykuły zawierały niewiarygodne informacje, które oceniła w sposób powierzchowny. Bycie informatorem komunistycznej policji politycznej było postrzegane w społeczeństwie w skrajnie negatywny sposób. Nie ulegało więc wątpliwości, że zarzuty stawiane przez skarżącą mogą stygmatyzować A.C. i podważyć zaufanie publiczne do jego zdolności do sprawowania urzędu w rozumieniu art. 212 Kodeksu karnego. Sam fakt, że sąd zebrał więcej materiałów istotnych dla ustalenia faktów dotyczących przeszłości A.C. niż skarżąca miała do dyspozycji przed publikacją kwestionowanych artykułów, dowodził, że sformułowała swoje zarzuty bez solidnej podstawy faktycznej. W świetle tego materiału należało stwierdzić, że twierdzenia zawarte w artykule były nieprawdziwe lub przynajmniej bezzasadne. Sąd powołał się na orzecznictwo Trybunału w sprawie art. 10 Konwencji dotyczącym wolności prasy. Zauważył, że ta wolność pociąga za sobą obowiązki i odpowiedzialność ze strony dziennikarzy. Była ona ograniczona kryterium prawdy z jednej strony i koniecznością ochrony ważnych wartości, takich jak godność, reputacja, honor i życie prywatne osób, z drugiej. W niniejszej sprawie skarżąca nie miała do dyspozycji wystarczającej wiedzy, aby poprzeć tezę faktyczną, którą wysunęła w artykułach. Przekroczyła zatem granice dopuszczalnej krytyki, zniesławiła powoda i w ten sposób popełniła czyn zabroniony. Sąd wymierzył grzywny skarżącej i jej współoskarżonemu, redaktorowi naczelnemu magazynu. Wysokość grzywny dla skarżącej ustalono na 3000 polskich złotych (PLN – około 750 euro (EUR)) i nakazano jej wpłatę 2500 PLN (około 625 EUR) na cele charytatywne. Sąd zauważył, że wysokość grzywny została ustalona z uwzględnieniem stopnia winy skarżącej. Publikacja artykułów był jej pomysłem i je napisała. Grzywna wymierzona jej była jednak niższa niż ta wymierzona redaktorowi, z uwagi na fakt, że jej dochody były niższe niż jego. Sąd zauważył również, że powód domagał się wymierzenia skarżącej kary pozbawienia wolności. Sąd był jednak zdania, że kara nieizolacyjna jest w okolicznościach sprawy wystarczająca, proporcjonalna do ciężkości czynu. Nakazał również podanie wyroku do publicznej wiadomości, biorąc pod uwagę wniosek złożony przez powoda i art. 215 Kodeksu karnego, który zobowiązywał sąd do uwzględniania takich wniosków w sprawach o skazanie na podstawie art. 212 tego Kodeksu. Skarżąca i jej współoskarżony odwołali się, podnosząc wiele argumentów proceduralnych. 26 września 2012 r. Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał wyrok w mocy, zasadniczo podzielając ustalenia i poglądy sądu pierwszej instancji. Odwołania oskarżonych zostały przez sąd uznane za bezzasadne. Sąd nakazał skarżącej zapłatę 300 PLN (około 85 EUR) kosztów na rzecz Skarbu Państwa. Nakazał również jej i jej współoskarżonemu solidarną zapłatę kosztów powoda przed sądem odwoławczym, w wysokości 3100 PLN (około 775 EUR).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167091", "text": "Pan Semenov urodził się w 1959 roku i mieszka w Twerze. Pani Bachurina urodziła się 8 listopada 1978 roku i mieszkała przed aresztowaniem we wsi Strelnica, w obwodzie woroneskim. 13 kwietnia 2006 r. pan Semenov został aresztowany na podstawie podejrzenia popełnienia kilku czynów łapownictwa z kwalifikacją. 17 kwietnia 2006 r. Sąd Rejonowy Centralny w Twerze zarządził jego umieszczenie w areszcie. Areszt został następnie przedłużony przez Sąd Rejonowy w dniach 11 lipca i 11 września 2006 r. Pan Semenov wniósł zażalenie: 14 lipca 2006 r. na postanowienie o areszcie z 11 lipca 2006 r. oraz 12 września 2006 r. na postanowienie z 11 września 2006 r. 22 sierpnia i 3 października 2006 r. Sąd Obwodowy w Twerze odpowiednio oddalił zażalenia i utrzymał w mocy postanowienia o areszcie. 11 października 2006 r. Sąd Obwodowy przedłużył areszt pana Semenova. Dziewięć dni później pan Semenov złożył pismo zażaleniowe do Sądu Najwyższego Rosji za pośrednictwem Sądu Obwodowego. 16 listopada 2006 r. Sąd Obwodowy przesłał akta sprawy do Sądu Najwyższego, który 11 stycznia 2007 r. utrzymał w mocy decyzję z 11 października 2006 r. 26 grudnia 2006 r. Sąd Obwodowy ponownie przedłużył areszt. W dniach od 11 do 30 stycznia 2007 r. pan Semenov i jego współoskarżeni wnieśli zażalenia do Sądu Najwyższego za pośrednictwem Sądu Obwodowego. 1 marca 2007 r. Sąd Obwodowy przekazał akta sprawy do Sądu Najwyższego, który 11 kwietnia 2007 r. utrzymał w mocy postanowienie.\n\nII. SPRAWA PANI BACHURINY (skarga nr 56124/07) 14 lipca 2007 r. pani Bachurina została aresztowana na podstawie podejrzenia usiłowania handlu narkotykami w dużych rozmiarach. Dwa dni później Sąd Rejonowy Ziuziński w Moskwie zatwierdził jej aresztowanie. 19 lipca 2007 r. pani Bachurina wniosła zażalenie na postanowienie o areszcie. Postanowienie o areszcie zostało utrzymane w mocy na skutek zażalenia rozpatrzonego przez Sąd Miejski w Moskwie 27 sierpnia 2007 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166963", "text": "Skarżący urodził się w 1944 roku. W momencie wniesienia wniosku przebywał w Centrum dla osób poddanych środkowi zabezpieczającemu w więzieniu Hamburg-Fuhlsbüttel. Obecnie mieszka w Pinnebergu. 28 marca 1994 r. Sąd Rejonowy w Lubece uznał skarżącego za winnego gwałtu i napaści na tle seksualnym. Skazał go na osiem lat pozbawienia wolności i zarządził zastosowanie wobec niego środka zabezpieczającego na podstawie art. 66 § 1 Kodeksu Karnego (patrz poniżej paragraf 23). Sąd ustalił, że w sierpniu 1986 r. skarżący, działając z pełną poczytalnością, zgwałcił osiemnastoletnią kobietę, którą zwabił do lasu. Sąd zauważył, że w okresie od 6 października 1970 r. do 28 maja 1991 r. skarżący był skazywany za pięć przypadków gwałtu na młodych kobietach, popełnionych zaledwie kilka miesięcy po jego zwolnieniu z więzienia. W związku z tym, a po konsultacji z biegłym medycznym, sąd stwierdził, że skarżący wykazuje skłonność do popełniania poważnych przestępstw seksualnych i stanowi zagrożenie dla społeczeństwa. 10 stycznia 2002 r. skarżący, który w pełni odbył karę pozbawienia wolności, został po raz pierwszy umieszczony w środku zabezpieczającym, początkowo w więzieniu w Lubece. Tym samym do 9 stycznia 2012 r. odbył dziesięć lat w ramach środka zabezpieczającego. 2 października 2012 r. Sąd Rejonowy w Lubece, po wysłuchaniu skarżącego osobiście oraz jego pełnomocnika, który reprezentował go przez cały tok postępowania, zarządził kontynuację środka zabezpieczającego skarżącego. Sąd Rejonowy uznał, że zostały spełnione wymagania określone w art. 67d Kodeksu Karnego, interpretowane w świetle wyroku Federalnego Trybunału Konstytucyjnego z 4 maja 2011 r. (patrz poniżej paragraf 23), niezbędne do kontynuacji środka zabezpieczającego przedłużonego z mocą wsteczną. Sąd stwierdził, że skarżący cierpi na zaburzenie psychiczne w rozumieniu § 1 ust. 1 Ustawy o umieszczeniu w celu terapii (patrz poniżej paragraf 23). Stwierdzono u niego zaburzenia osobowości i zachowania, opisane w odpowiednim narzędziu klasyfikacji chorób, Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych w jej obecnym wydaniu (ICD-10). Sąd Rejonowy poparł ustalenia, których dokonał biegły psychiatra B. w swoim raporcie z 4 czerwca 2010 r. dotyczącym możliwości złagodzenia warunków odbywania kary przez skarżącego, po osobistym zbadaniu skarżącego. Biegły stwierdził, że skarżący cierpi na głębokie i poważne zaburzenie osobowości z elementami narcystycznymi i brakiem poczucia własnej wartości. Jego zaburzenie charakteryzowało się zachowaniami polegającymi na zaprzeczaniu i idealizowaniu, całkowitym zaprzeczaniu własnej agresji oraz minimalizowaniu popełnionych czynów przestępczych. Ponadto, w ocenie Sądu Rejonowego, nadal istniało wysokie ryzyko, że skarżący, ze względu na wspomniane okoliczności dotyczące jego osoby i zachowania, popełni najpoważniejsze przestępstwa seksualne w przypadku zwolnienia. Wielokrotnie potwierdzano, w szczególności przez biegłego B. oraz Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Hamburgu-Eppendorf, że skarżący potrzebuje kompleksowej terapii dla sprawców przestępstw seksualnych w placówce terapii społecznej. Jednakże skarżący, który nie ukończył terapii, potwierdził na rozprawie, że odmawia przeniesienia do oddziału terapii społecznej więzienia. Ponadto skarżący już wcześniej zgwałcił sześć kobiet i wielokrotnie powracał do przestępstwa krótko po swoim zwolnieniu. 24 października 2012 r. skarżący wniósł apelację od decyzji Sądu Rejonowego do Sądu Krajowego w Szlezwiku-Holsztynie. Argumentował, że jego dalsze zatrzymanie w ramach środka zabezpieczającego poza uprzednim dziesięcioletnim limitem czasowym narusza Ustawę Zasadniczą, interpretowaną przez Federalny Trybunał Konstytucyjny, oraz Konwencję. Skarżył się w szczególności, że Sąd Rejonowy nie zlecił sporządzenia nowej opinii przez innego biegłego i oparł się na opinii biegłego B. sprzed dwóch i pół roku, dotyczącej złagodzenia warunków odbywania kary przez skarżącego, która nie odnosiła się do kwestii istotnych dla jego dalszego zatrzymania. 21 listopada 2012 r. Sąd Krajowy w Szlezwiku-Holsztynie oddalił apelację skarżącego. W odniesieniu do ustalenia, że skarżący cierpi na zaburzenie psychiczne w rozumieniu § 1 ust. 1 Ustawy o umieszczeniu w celu terapii, Sąd Krajowy podkreślił, że decyzja o przedłużeniu środka zabezpieczającego skarżącego nie była oparta wyłącznie na pisemnej opinii złożonej przez biegłego B. w 2010 r. Biegły został przesłuchany osobiście przez Sąd Rejonowy w innym postępowaniu (dotyczącym przeniesienia skarżącego do szpitala psychiatrycznego, patrz poniżej paragraf 19) w dniu 6 czerwca 2012 r. i zaktualizował oraz potwierdził swoje poprzednie ustalenia. Jego ocena została dodatkowo podzielona przez Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Hamburgu-Eppendorf w oświadczeniu z 27 marca 2012 r. dotyczącym postępów w terapii skarżącego. Szpital, biorąc pod uwagę obszerną dokumentację sprawy, potwierdził wniosek biegłego B., że skarżący, który od lat odmawiał jakiegokolwiek leczenia terapeutycznego, cierpi na głębokie zaburzenie osobowości zdefiniowane w ICD-10, mianowicie zaburzenie osobowości narcystycznej z elementami niestabilności emocjonalnej i sadystycznymi. Sąd Krajowy, biorąc pod uwagę wcześniejsze czyny skarżącego oraz fakt, że dotychczasowa terapia nie przyniosła sukcesu, dodatkowo zgodził się, że nadal istnieje wysokie ryzyko, że skarżący popełni najpoważniejsze przestępstwa seksualne w przypadku zwolnienia. Jak to zostało potwierdzone przez skarżącego na rozprawie przed Sądem Rejonowym, jego sytuacja osobista i terapeutyczna nie zmieniła się od ostatniej decyzji Sądu Krajowego z 18 listopada 2011 r., w której, w postępowaniu o okresowym przeglądzie, zarządził przedłużenie środka zabezpieczającego skarżącego. 17 grudnia 2012 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. Skarżył się, że przedłużenie jego środka zabezpieczającego poza uprzedni ustawowy dziesięcioletni limit czasowy naruszyło jego prawo do wolności i ochronę uzasadnionych oczekiwań w państwie prawa. Skarżący twierdził, że restrykcyjne kryteria ustalone przez Federalny Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 4 maja 2011 r. dla kontynuacji jego środka zabezpieczającego przedłużonego z mocą wsteczną nie zostały spełnione. W szczególności zarządzenie o kontynuacji środka zabezpieczającego zostało oparte na starej opinii biegłego dotyczącej złagodzenia warunków odbywania kary, która nie odnosiła się do kryteriów ustalonych przez Federalny Trybunał Konstytucyjny. W tych okolicznościach sądy nie miały do dyspozycji wystarczającej podstawy do stwierdzenia, że cierpi on na zaburzenie psychiczne w rozumieniu Ustawy o umieszczeniu w celu terapii. W każdym razie nie cierpi na chorobę psychiczną wymaganą przez art. 5 § 1 (e) Konwencji. 20 marca 2013 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny, bez podania przyczyn, odmówił rozpoznania skargi konstytucyjnej skarżącego (sygn. akt 2 BvR 2886/12). Od 10 stycznia 2002 r. do 22 maja 2013 r. zarządzenie o środku zabezpieczającym wobec skarżącego było wykonywane w więzieniu w Lubece, gdzie skarżący był przetrzymywany razem z osobami odbywającymi karę pozbawienia wolności. Dopóki zatrzymanie skarżącego było wykonywane w tym więzieniu w czasie objętym niniejszym postępowaniem, skarżący, który odrzucił powtarzające się oferty leczenia, w szczególności przeniesienia do placówki terapii społecznej więzienia w Lubece, najwyraźniej nie przechodził żadnej terapii dla sprawców przestępstw seksualnych. Jego sporadyczne rozmowy z psychologami więziennymi zostały przerwane w maju 2012 r. 22 maja 2013 r. skarżący został przeniesiony do nowo utworzonego Centrum dla osób poddanych środkowi zabezpieczającemu w więzieniu Hamburg-Fuhlsbüttel. Centrum to zostało zbudowane w celu spełnienia wymogu konstytucyjnego, zdefiniowanego przez Federalny Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 4 maja 2011 r., rozróżniającego środek zabezpieczający i odbywanie kary pozbawienia wolności. Krótko po przeniesieniu do tego Centrum skarżący rozpoczął kompleksową terapię, w tym sesje terapii indywidualnej i grupowej. Od marca 2014 r. otrzymywał zezwolenia na wyjścia bez eskorty. Przed niniejszym postępowaniem, 14 czerwca 2012 r., Sąd Rejonowy w Lubece oddalił wniosek prokuratury o przeniesienie skarżącego do szpitala psychiatrycznego w celu dalszego wykonywania środka zabezpieczającego na podstawie art. 67a § 2 Kodeksu Karnego (patrz poniżej paragraf 23). Po przesłuchaniu biegłego psychiatry B., Sąd Rejonowy uznał, że reintegracja skarżącego ze społeczeństwem nie mogłaby być lepiej wspierana w szpitalu psychiatrycznym. Niezbędne było, aby skarżący przeszedł terapię dla sprawców przestępstw seksualnych w oddziale terapii społecznej w więzieniu lub ewentualnie z zewnętrznym terapeutą społecznym. Przeniesienie skarżącego, który nie był chętny do poddania się terapii, do szpitala psychiatrycznego wbrew jego woli nie przyniosłoby żadnych rezultatów. 24 października 2013 r., w nowym postępowaniu przeglądowym, Sąd Rejonowy w Hamburgu zarządził kontynuację środka zabezpieczającego skarżącego. Sąd wziął pod uwagę raport z 28 sierpnia 2013 r., złożony przez biegłego psychiatrę L., dotyczący stanu psychicznego skarżącego i zagrożenia, jakie stanowi. Po osobistym zbadaniu skarżącego, L. uznał, że skarżący jest osobowością akcentowaną, możliwe z cechami osobowości sadystycznej, i wykazuje brak poczucia własnej wartości. Stwierdził jednak, że u skarżącego nie można zdiagnozować zaburzenia psychicznego zdefiniowanego w ICD-10; w szczególności nie wykazywał żadnych objawów sadyzmu seksualnego. Istniało średnie ryzyko, że skarżący ponownie popełni poważne przestępstwa seksualne w przypadku zwolnienia. 29 sierpnia 2014 r. Sąd Rejonowy w Hamburgu, biorąc pod uwagę dodatkowy raport sporządzony przez biegłego L., uznał środek zabezpieczający skarżącego za zakończony i zarządził jego zwolnienie w dniu 1 października 2014 r. Sąd stwierdził, że skarżący ani nie cierpi na zaburzenie psychiczne, ani nie ma duże prawdopodobieństwo, że popełni najpoważniejsze przestępstwa z użyciem przemocy lub przestępstwa seksualne w przypadku zwolnienia.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 1, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166774", "text": "Skarżący urodził się w 1952 roku i mieszka w Bellevue, w stanie Waszyngton, USA. Jest prezesem Global Fishing Inc., korporacji, która była największym importerem krabów do Stanów Zjednoczonych Ameryki. 29 czerwca 2007 r. Śledczy Komitet Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Federacji Rosyjskiej wszczął śledztwo karne w sprawie kłusownictwa krabów w rosyjskiej wyłącznej strefie ekonomicznej na Morzu Beringa i Morzu Ochockim. Śledztwo dotyczyło zarzutów udziału w zorganizowanej działalności przestępczej, nielegalnych połowów w rosyjskiej wyłącznej strefie ekonomicznej oraz prania pieniędzy. Decyzja o wszczęciu śledztwa wskazała Global Fishing Inc. jako głównego nabywcę krabów nielegalnie poławianych w ww. regionie. 20 września 2007 r. skarżący został aresztowany w hotelu w Moskwie. Jego paszport został skonfiskowany. 21 września 2007 r. Sąd Rejonowy w Twersku w Moskwie autoryzował tymczasowe aresztowanie skarżącego na czas śledztwa. W szczególności sąd zauważył: „Decydując o [tymczasowym aresztowaniu skarżącego], sąd zauważa, że jest on podejrzany o popełnienie ciężkiego i poważnego przestępstwa, że nie posiada stałego miejsca zamieszkania w Rosji, że istnieją powody, by sądzić, iż w przypadku zwolnienia skarżący może uciec lub kontynuować działalność przestępczą, zniszczyć dowody lub w inny sposób ingerować w postępowanie karne przeciwko niemu. W takich okolicznościach zastosowanie jakiegokolwiek środka ograniczającego innego niż pozbawienie wolności nie byłoby możliwe”. 27 września 2007 r. Komitet Śledczy formalnie oskarżył skarżącego o udział w zorganizowanej działalności przestępczej, pranie pieniędzy oraz nielegalne połowy w rosyjskiej wyłącznej strefie ekonomicznej. 10 października 2007 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy decyzję z 21 września 2007 r. na skutek odwołania. 16 listopada 2007 r. Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżącego do 29 lutego 2008 r. Na rozprawie obecni byli prawnicy skarżącego. Skarżący nie mógł w niej uczestniczyć ze względów zdrowotnych. Wniósł o zwolnienie za kaucją lub alternatywnie za poręczenie osobiste głównego rabina Rosji. Przedstawił sądowi pozytywne opinie o charakterze od dwóch senatorów USA. Ponadto argumentował, że ze względu na zły stan zdrowia nie nadaje się do aresztowania. W tym zakresie powołał się na opinię przygotowaną przez jego lekarza rodzinnego, która wskazywała, że skarżący cierpi na artretyzm, wysoki cholesterol, kamienie nerkowe, przewlekłe odmiedniczkowe zapalenie nerek, zapalenie błony śluzowej żołądka, utratę słuchu na prawe ucho, alergie nosowe, częste bóle głowy i zawroty głowy. Złożył również gwarancję podpisaną przez pana Sh., który zobowiązał się zakwaterować skarżącego w swoim miejscu zamieszkania w Moskwie na czas śledztwa. Sąd oddalił argumenty skarżącego, zauważając następująco: „Sąd bierze pod uwagę argumenty przedstawione przez obronę, w tym referencje dotyczące jego charakteru. Nie dostrzega żadnych nowych istotnych faktów ani okoliczności uzasadniających zwolnienie [skarżącego] lub zastosowanie innego środka ograniczającego. Z przedłożonych materiałów wynika, że [skarżący] jest oskarżony o bardzo poważne przestępstwo, jest obywatelem innego państwa. Przedstawione dokumenty medyczne nie wykazują, aby [skarżący] był niezdolny do aresztowania. Sąd wnioskuje, że podstawy [aresztowania skarżącego] nie przestały istnieć. W związku z tym zastosowany środek ograniczający nie może zostać uchylony ani zastąpiony środkiem łagodniejszym, w tym kaucją.” 26 grudnia 2007 r. Sąd Miejski utrzymał w mocy decyzję z 16 listopada 2007 r. na skutek odwołania. 21 lutego 2008 r. Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżącego na czas śledztwa do 29 maja 2008 r. Sąd powtórzył, że aresztowanie skarżącego jest uzasadnione ze względu na ciężar zarzutów i brak stałego miejsca zamieszkania w Rosji. Wniosek o zwolnienie za kaucją lub poręczenie osobiste został oddalony. 26 marca 2008 r. Sąd Miejski utrzymał w mocy decyzję z 21 lutego 2008 r. na skutek odwołania. 28 maja 2008 r. Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżącego do 29 sierpnia 2008 r. Sąd powtórzył niemal słowo w słowo uzasadnienie użyte w poprzednim postanowieniu sądowym. 23 czerwca 2008 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy postanowienie sądowe z 28 marca 2008 r. na skutek odwołania. 19 sierpnia 2008 r. Sąd Miejski przedłużył aresztowanie skarżącego do 29 listopada 2008 r. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, sąd powołał się na ciężar zarzutów i jego „znaczne możliwości finansowe”. 2 października 2008 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał w mocy postanowienie z 19 sierpnia 2008 r. na skutek odwołania. W szczególności Sąd Najwyższy zauważył: „Z materiałów w aktach sprawy wynika, że [sąd] wziął pod uwagę ciężar zarzutów przeciwko [skarżącemu]... i jest rozsądne założyć, że jeśli pozostanie na wolności, może uciec... lub kontynuować działalność przestępczą, lub zagrażać świadkom, pokrzywdzonym i innym stronom postępowania, lub niszczyć dowody... które mogą znajdować się w firmach zagranicznych lub w inny sposób ingerować w śledztwo. ... [W]zględu na skrajną złożoność i zakres sprawy, nie ma podstaw do zwolnienia [skarżącego]. Ponadto, podstawy aresztowania skarżącego nie przestały istnieć i nie ma wyłącznych okoliczności umożliwiających uchylenie lub zastąpienie środka ograniczającego...”. 20 listopada 2008 r. Sąd Miejski przedłużył areszt tymczasowy w stosunku do skarżącego, E. i S., jego współoskarżonych, zauważając następująco: „Zgodnie z przedłożonymi materiałami, E., S. i [skarżący] są oskarżeni o szereg przestępstw, w tym o szczególnie poważne, za które w przypadku skazania można orzec karę pozbawienia wolności przekraczającą dwa lata. Z wniosku śledczego, przedłożonych materiałów i jego wyjaśnień złożonych w sądzie wynika, że sprawa karna jest bardzo złożona, oskarżono czternaście osób, przeprowadzono dużą ilość czynności śledczych, w tym trwających w różnych regionach Federacji Rosyjskiej; trwają złożone ekspertyzy biegłych, odpowiedzi na wysłane zapytania wciąż oczekują, w tym dotyczące międzynarodowej pomocy prawnej, śledczy zaplanowali liczne czynności mające na celu ustalenie faktów do udowodnienia i zakończenie śledztwa. Na podstawie powyższego, i w świetle okoliczności sprawy, sąd stwierdza, że argumenty śledczego, że aresztowanie oskarżonych powinno zostać przedłużone, są przekonujące i uzasadnione i że podstawy przedłużenia ich aresztowania są wyjątkowe, biorąc pod uwagę naturę zarzutów i oczekujące czynności śledcze mające na celu zakończenie śledztwa. W toku śledztwa uzyskano informację, że w przypadku zwolnienia oskarżeni mogą uciec lub ingerować w postępowanie. Biorąc pod uwagę okoliczności sprawy, przedłożone materiały i inne informacje, w tym dotyczące charakteru oskarżonych, sąd wnioskuje, że istnieją wystarczające podstawy, by sądzić, że w przypadku zwolnienia oskarżeni mogą uciec, wywierać presję na świadków i inne strony postępowania, próbować ukryć lub zniszczyć dowody w celu utrudnienia wymiaru sprawiedliwości. W takich okolicznościach... E., S. i [skarżący] powinni być aresztowani na czas śledztwa, co oznacza, że podstawy i okoliczności ... brane pod uwagę przez sąd przy decydowaniu o ich aresztowaniu nie uległy zmianie i nadal konieczne jest ich zatrzymanie. W świetle powyższego, nie jest możliwe zastosowanie łagodniejszego środka ograniczającego w stosunku do E., S. i [skarżącego], w tym zwolnienia za kaucją. Decydując o przedłużeniu aresztowania oskarżonych, sąd bierze pod uwagę okoliczności wymagane przez [prawo], w szczególności ich status rodzinny, wiek, stan zdrowia i informacje o charakterze przedstawione przez obronę.” 14 stycznia 2009 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy decyzję z 20 listopada 2008 r. na skutek odwołania. Sąd oddalił argument skarżącego, że ustalenia Sądu Miejskiego, jakoby mógł uciec, kontynuować działalność przestępczą, utrudniać wymiar sprawiedliwości, niszczyć dowody, były błędne i bezpodstawne. 17 lutego 2009 r. skarżący otrzymał zmieniony i ostateczny akt oskarżenia. 19 lutego 2009 r. Sąd Miejski przedłużył aresztowanie trzech oskarżonych, w tym skarżącego, do 20 marca 2009 r. w związku z toczącym się śledztwem. W odniesieniu do skarżącego zauważył następująco: „Mimo że... [skarżący] nie był karany, jest żonaty i ma dziecko, przed aresztowaniem był zatrudniony i miał stałe źródło dochodu, jest oskarżony o szereg bardzo poważnych przestępstw, które pociągają za sobą, w przypadku skazania, karę pozbawienia wolności przekraczającą dwa lata i które, zgodnie z wersją śledczych, zostały popełnione przez zorganizowaną grupę przestępczą zarządzaną przez E. i [skarżącego]... Skarżący jest obywatelem innego państwa, nie posiada stałego miejsca zamieszkania w Federacji Rosyjskiej... Powyższe informacje o charakterze skarżącego i ciężarze zarzutów są, w opinii sądu, wystarczające, by założyć, że może uciec, mimo deklaracji i zapewnień jego i jego obrony. Ponadto, zgodnie z raportem policjantów Z. i V., skarżący..., jeśli zostanie zwolniony, planuje uciec za granicę i kontynuować działalność przestępczą związaną z nielegalnymi połowami w wyłącznej strefie ekonomicznej Federacji Rosyjskiej, wywierać presję na świadków, próbować zniszczyć materialne dowody. Dodatkowo, [skarżący] wielokrotnie próbował wręczyć łapówki urzędnikom w celu wpłynięcia na śledztwo. Ponadto, E., S. i [skarżący] próbowali skontaktować się z innymi członkami zorganizowanej grupy przestępczej, którzy wciąż są na wolności. Z zeznań świadka P. wynika, że amerykańskie firmy podejmują kroki w celu zabezpieczenia zwolnienia [skarżącego]”. 23 marca 2009 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy decyzję z 19 lutego 2009 r. na skutek odwołania. 11 marca 2009 r. Sąd Miejski przedłużył aresztowanie skarżącego w oczekiwaniu na zapoznanie się oskarżonych z aktami sprawy, które liczyły 160 tomów, do 20 czerwca 2009 r. Sąd powołał się na ciężar zarzutów przeciwko skarżącemu i brak stałego miejsca zamieszkania w Rosji. Ponadto powtórzył, że skarżący może wywierać presję na świadków, utrudniać wymiar sprawiedliwości lub uciec. 21 kwietnia 2009 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy decyzję z 11 marca 2009 r. na skutek odwołania. 28 maja 2009 r. Sąd Miejski przedłużył aresztowanie skarżącego do 20 września 2009 r. Sąd zauważył, że oskarżeni, w tym skarżący, oraz osiemnastu prawników ich reprezentujących nie zakończyło zapoznawania się z aktami sprawy. Co do konieczności aresztowania na czas śledztwa, sąd powtórzył formułę, której używał przy wcześniejszych przedłużeniach. 16 lipca 2009 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy decyzję z 28 maja 2009 r. na skutek odwołania. 26 sierpnia 2009 r. skarżący zakończył zapoznawanie się z aktami sprawy. 15 września 2009 r. Sąd Miejski przedłużył aresztowanie skarżącego do 20 grudnia 2009 r., zauważając, że współoskarżeni skarżącego i ich prawnicy potrzebują dodatkowego czasu na zakończenie zapoznawania się z aktami sprawy. Powołując się na ciężar zarzutów przeciwko skarżącemu oraz brak stałego miejsca zamieszkania i „ustalonych powiązań społecznych” w Rosji, sąd zauważył, że skarżący może uciec, wywierać presję na świadków i inne strony postępowania w celu utrudnienia wymiaru sprawiedliwości. 29 października 2009 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy decyzję z 15 września 2009 r. na skutek odwołania. 4 grudnia 2009 r. Sąd Miejski otrzymał akta sprawy skarżącego, a 17 grudnia 2009 r. przedłużył areszt tymczasowy oskarżonych do 4 czerwca 2010 r., zauważając następująco: „[Oskarżeni] zostali tymczasowo aresztowani. Ten środek ograniczający odpowiada naturze i powadze zarzutów przeciwko nim. Okoliczności leżące u podstaw [tymczasowego aresztowania oskarżonych] nie przestały istnieć. Mimo poręczenia osobistego i możliwości kaucji proponowanej przez [skarżącego], faktu, że [skarżący] i S. mają małoletnie dzieci, długości ich tymczasowego aresztowania, środek przymusu wcześniej nałożony na [oskarżonych] powinien pozostać niezmieniony.” 25 lutego 2010 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok z 17 września 2009 r. na skutek odwołania. Wydaje się, że w nieokreślonym dniu sprawa skarżącego została przekazana do rozprawy do Sądu Okręgowego w Kamczatce. 27 maja 2010 r. Sąd Okręgowy przedłużył areszt tymczasowy oskarżonych do 4 września 2010 r., zauważając, że okoliczności leżące u podstaw ich tymczasowego aresztowania nie przestały istnieć. 2 września 2010 r. Sąd Okręgowy przedłużył aresztowanie oskarżonych do 4 grudnia 2010 r., powtarzając słowo w słowo uzasadnienie z 27 maja 2010 r. 29 listopada 2010 r. Sąd Okręgowy uznał za możliwe zwolnienie oskarżonych za kaucją w wysokości 5 000 000 000 rubli rosyjskich (RUB). Skarżący złożyli oświadczenie, że nie są w stanie uiścić takiej kaucji. Sąd uznał, że kaucja w niższej kwocie nie zapewni stawienia się oskarżonych przed nim i przedłużył ich aresztowanie do 4 marca 2011 r., powtarzając wcześniejsze uzasadnienie. 16 grudnia 2010 r. ława przysięgłych wydała wyrok uniewinniający w sprawie skarżącego. Skarżący został zwolniony tego samego dnia. 17 stycznia 2011 r. Sąd Okręgowy wydał odpowiedni wyrok informując skarżącego o jego prawie do rehabilitacji. 27 kwietnia 2011 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok z 17 stycznia 2011 r. na skutek odwołania. 21 maja 2008 r. w artykule zatytułowanym Specjalna ochrona dla mafii («Спецприкрытие для мафии») Rossiyskaya Gazeta, oficjalna gazeta narodowa, opublikowała wywiad o śledztwie karnym z generałem Ts., szefem departamentu Śledczego Komitetu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Federacji Rosyjskiej. W wywiadzie Ts. określił skarżącego jako szefa międzynarodowej organizacji przestępczej, która zajmowała się nielegalną działalnością połowową prowadzoną w wodach terytorialnych Rosji. 28 i 29 maja 2008 r. generał Ts. udzielił dwóch wywiadów na temat śledztwa karnego, które zostały wyemitowane przez Pierwszy Kanał, kanał telewizyjny ogólnokrajowy. Ts. powtórzył swoje poprzednie stwierdzenia, twierdząc, że skarżący był szefem nielegalnego biznesu połowowego i określił go mianem „dona krabowej mafii”. 28 lutego 2013 r. Sąd Okręgowy uwzględnił w części roszczenia skarżącego o odszkodowanie przeciwko Ministerstwu Finansów Federacji Rosyjskiej. Sąd przyznał skarżącemu 83 208 240 RUB tytułem utraconych zarobków oraz 603 000 RUB jako zwrot kosztów i wydatków prawnych. 21 maja 2013 r. Sąd Okręgowy utrzymał w mocy wyrok z 28 lutego 2013 r. na skutek odwołania. 24 października 2014 r. Sąd Rejonowy oddalił roszczenia skarżącego o szkody majątkowe wynikające ze ścigania karnego przeciwko Ministerstwu Finansów Federacji Rosyjskiej. 20 marca 2015 r. Sąd Miejski utrzymał w mocy wyrok z 24 października 2014 r. na skutek odwołania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167092", "text": "Skarżący urodził się w 1984 roku i jest tymczasowo aresztowany w Sankt Petersburgu. 22 kwietnia 2004 r. został aresztowany pod zarzutem morderstwa. 24 kwietnia 2004 r. Wyborgski Sąd Rejonowy w Sankt Petersburgu zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego. Pozostawał w areszcie w toku śledztwa i procesu. 7 lutego 2005 r. Sąd Rejonowy przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego. Sąd powołał się na ciężar gatunkowy zarzutów, charakter skarżącego, brak stałego miejsca zamieszkania w Sankt Petersburgu oraz ryzyko ucieczki lub popełnienia przestępstwa. 7 kwietnia 2005 r. Sąd Rejonowy zwrócił sprawę prokuratorowi i przedłużył aresztowanie skarżącego, nie podając żadnych powodów. 15 września 2005 r., 21 października 2005 r. i 15 grudnia 2005 r., przy przedłużaniu tymczasowego aresztowania, Sąd Rejonowy powtórzył uzasadnienie aresztowania opisane powyżej. 2 marca 2006 r. Sąd Miejski w Sankt Petersburgu uchylił postanowienie o aresztowaniu z 15 grudnia 2005 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. 16 marca 2006 r., 22 marca 2006 r. i 21 czerwca 2006 r. Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżącego, powołując się na ciężar gatunkowy zarzutów, brak stałego miejsca zamieszkania, jego charakter oraz możliwość ucieczki i popełniania przestępstw. Skarżący i jego adwokat nie stawili się na rozprawie 21 czerwca 2006 r. 30 czerwca 2006 r. Wyborgski Sąd Rejonowy w Sankt Petersburgu skazał skarżącego za morderstwo i kradzież. 31 stycznia 2007 r. Sąd Miejski w Sankt Petersburgu utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu apelacji. Co do odwołania skarżącego od postanowienia o aresztowaniu z 21 czerwca 2006 r., sąd stwierdził, że sąd niższej instancji nie zapewnił obecności skarżącego i jego adwokata na rozprawie 21 czerwca 2006 r. Jednakże, w związku ze skazaniem skarżącego, umorzył postępowanie odwoławcze, uznając je za niecelowe.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167112", "text": "Skarżący urodził się w 1982 roku i odbywa karę pozbawienia wolności w Donskoju, w obwodzie tulskim. 27 czerwca 2005 r. Sąd Rejonowy w Żukowie w obwodzie kałuskim uznał skarżącego za winnego pobicia i nieumyślnego spowodowania śmierci oraz skazał go na jedenaście lat i jeden miesiąc pozbawienia wolności. 6 września 2005 r. Sąd Obwodowy w Kałudze utrzymał wyrok skazujący skarżącego w mocy na skutek apelacji. 20 grudnia 2005 r. skarżący rozpoczął odbywanie kary pozbawienia wolności w kolonii karnej nr IK-1 w obwodzie tulskim. Przed aresztowaniem i skazaniem skarżący cierpiał na wrzód dwunastnicy, przewlekłe zapalenie oskrzeli oraz nadciśnienie tętnicze. W trakcie detencji rozwinęły się u niego przewlekłe zapalenie żołądka, przepuklina przepony, przewlekłe zapalenie pęcherzyka żółciowego, tłuszczaki oraz torbiele włosowe. 23 stycznia 2012 r. skarżący został umieszczony w celi karnej. W ciągu dnia rozkładane łóżka były złożone. Osadzeni mogli stać lub siedzieć na metalowym stołku przymocowanym do podłogi. Cela była zimna i wilgotna. Nie było systemu wentylacyjnego. Z powodu szczelin w drzwiach i oknach panował tam ciągły przeciąg. Toaleta była oddzielona od części mieszkalnej celi przegrodą o wysokości 80 centymetrów. Nie było bieżącej ciepłej wody. Skarżącemu przysługiwało 1,5 godziny spaceru dziennie i jedna 30-minutowa kąpiel tygodniowo. 21 marca 2012 r. u skarżącego wystąpiła gorączka spowodowana zapaleniem torbieli włosowej w okolicy kości guzicznej. 22 marca 2012 r. więzienny lekarz zbadał skarżącego i przepisał mu leczenie antybiotykami oraz lekami przeciwbólowymi. Lekarz zalecił również skarżącemu konsultację z chirurgiem. 23 marca 2012 r. dyrektor kolonii karnej przedłużył pobyt skarżącego w celi karnej o kolejne piętnaście dni. Więzienny lekarz zbadał skarżącego i stwierdził, że jest on zdolny do przebywania w celi karnej. Kontynuował zalecone leczenie. 28 marca 2012 r. skarżący został przyjęty do szpitala więziennego przy kolonii karnej nr IK-5. Według skarżącego, mógł on skonsultować się z chirurgiem dopiero 5 kwietnia 2012 r. Operacja skarżącego została zaplanowana na 10 kwietnia 2012 r. 8-9 kwietnia 2012 r. torbiel skarżącego pękła, a zapalenie ustąpiło. 18 kwietnia 2012 r. skarżący został wypisany ze szpitala i przewieziony z powrotem do kolonii karnej. 25 kwietnia 2012 r. skarżący skonsultował się z chirurgiem i neurologiem w szpitalu kolonii karnej nr IK-2. Przepisano mu leki na nadciśnienie tętnicze. Chirurg zalecił skarżącemu operację w związku z torbielą włosową. Od 14 do 30 sierpnia 2012 r. skarżący poddany został dodatkowym badaniom i leczeniu na oddziale chirurgicznym szpitala przy kolonii karnej nr IK-5. Zdaniem lekarzy leczących skarżącego, operacja nie była wymagana. Według skarżącego, 5 czerwca 2012 r. został wezwany przez szefa działu operacyjnego kolonii. W biurze obecnych było kilku funkcjonariuszy. Zalecili skarżącemu wycofanie jego wniosku przed Sądem. Grozili mu, że jeśli zdecyduje się kontynuować swoje postępowanie, będzie odbywał resztę kary w celi karnej bez wizyt rodzinnych oraz że może zostać oskarżony o inne przestępstwo. Skarżący się podporządkował. Podpisał list. Został on opieczętowany przez kolonię i wysłany do Sądu 6 czerwca 2012 r. 14 czerwca 2012 r. skarżący napisał kolejny list do Sądu, w którym prosił o nieuwzględnienie jego poprzedniego listu, który musiał napisać z powodu presji wywieranej na nim przez administrację kolonii. 25 czerwca 2012 r. Sąd otrzymał list skarżącego, w którym prosił on o wycofanie skargi. List zawierał pieczęć kolonii karnej oraz numer przypisany przez administrację.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166964", "text": "Skarżący urodził się w 1982 roku i jest osadzony w więzieniu HM Prison Dovegate w Uttoxeter. 3 sierpnia 2001 r. skarżący został skazany przez Sąd Koronny na dożywotnie pozbawienie wolności za spowodowanie ciężkiego uszkodzenia ciała. Minimalny okres („taryfa”) ustalono na dwa lata, osiem i pół miesiąca, pomniejszony o czas spędzony w areszcie śledczym. Taryfa wygasła 18 kwietnia 2004 r. i stał się uprawniony do ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie. Komisja ds. Zwolnień Warunkowych (Parole Board) następnie przeanalizowała jego sprawę, aby ocenić, czy jego dalsze osadzenie pozostaje niezbędne dla ochrony społeczeństwa. 26 maja 2005 r. zdecydowała nie nakazywać jego zwolnienia, ale zarekomendowała, aby został przeniesiony do warunków otwartych. To zalecenie zostało odrzucone przez Sekretarza Stanu. Drugie zalecenie o tej samej treści zostało wydane po drugim przeglądzie sprawy skarżącego przez Komisję ds. Zwolnień Warunkowych 31 stycznia 2007 r. i odrzucone przez Sekretarza Stanu 23 maja 2007 r. Na końcu uzasadnienia odrzucenia rekomendacji Komisji Narodowa Służba Zarządzania Skazanymi („NOMS”) napisała:\n„Sekretarz Stanu zdecydował zatem, że powinieneś pozostać w warunkach zamkniętych, a Twój następny przegląd zakończy się w styczniu 2008 r.” Towarzyszący list stwierdzał:\n„Zdecydowano, że Twoja sprawa zostanie ponownie skierowana do Komisji ds. Zwolnień Warunkowych w celu przeprowadzenia rozprawy wstępnej w STYCZNIU 2008 r.\n...\nO dokładnej dacie tej rozprawy zostaniesz powiadomiony przez Komisję ds. Zwolnień Warunkowych w odpowiednim czasie.\nPodczas Twojego następnego przeglądu Komisja ds. Zwolnień Warunkowych rozważy Twoją przydatność do zwolnienia poprzez panel w trybie na piśmie. To rozpatrzenie odbędzie się około 12 tygodni przed Twoją rozprawą wstępną [w styczniu 2008 r.]. Jeśli nie będziesz zadowolony z decyzji panelu w trybie na piśmie, możesz zażądać, aby sprawa została skierowana do ustalonej rozprawy ustnej.” Sprawa została skierowana do Komisji ds. Zwolnień Warunkowych 21 grudnia 2007 r. 6 maja 2008 r. skarżącemu i Komisji ds. Zwolnień Warunkowych przesłano odpowiednie raporty, zgodnie z wymogami obowiązujących przepisów. 16 maja 2008 r. Komisja ds. Zwolnień Warunkowych wydała zarządzenia dotyczące zarządzania sprawą, wymagające dodatkowych raportów. 8 października 2008 r. Komisja ds. Zwolnień Warunkowych otrzymała żądane dodatkowe raporty. Rozprawa odbyła się 8 stycznia 2009 r. 23 stycznia 2009 r. Komisja ds. Zwolnień Warunkowych zarządziła zwolnienie skarżącego. Został zwolniony z więzienia cztery dni później. Tymczasem, jesienią 2008 r., skarżący wszczął postępowanie w sprawie kontroli sądowej przeciwko Sekretarzowi Stanu i Komisji ds. Zwolnień Warunkowych, dochodząc odszkodowania za opóźnienie w przeprowadzeniu rozprawy. Powoływał się na art. 5 § 4 Konwencji. Uzyskał zezwolenie na wniesienie pozwu 13 października 2008 r. 5 czerwca 2009 r. pozew został oddalony przez Sąd Najwyższy (High Court). Zgoda na odwołanie została udzielona przez Sąd Apelacyjny 27 października 2009 r. 14 grudnia 2010 r. Sąd Apelacyjny wydał wyrok. Po dokładnym przeanalizowaniu faktów i poszczególnych okresów opóźnień Sąd stwierdził, że wystąpiło dziesięciomiesięczne opóźnienie, od marca 2008 r. do stycznia 2009 r., w przeprowadzeniu rozprawy przed Komisją ds. Zwolnień Warunkowych, które było nieuzasadnione i za które odpowiedzialny był Sekretarz Stanu. To opóźnienie uniemożliwiło skarżącemu rozstrzygnięcie kwestii legalności jego dalszego osadzenia zgodnie z art. 5 § 4. W kwestii odszkodowania Sąd uznał, że skarżący wykazał, na podstawie przewagi prawdopodobieństwa, że zostałby zwolniony, gdyby przegląd odbył się w marcu 2008 r. Odszkodowanie z tytułu utraty wolności było zatem odpowiednie. W wyroku z 29 marca 2011 r. dotyczącym wysokości odszkodowania do zapłacenia Sąd rozważył szereg orzeczeń o sprawiedliwym zadośćuczynieniu w sprawach przed tym Sądem, w których stwierdzono naruszenie art. 5 § 4. Sąd rozróżnił sprawy, w których opóźnienie doprowadziło jedynie do uczucia frustracji, i te, w których ustalono, że gdyby nie opóźnienie w przeprowadzeniu rozprawy, skarżący zostałby zwolniony wcześniej. Przyznał kwotę 10 000 funtów szterlingów („GBP”) jako odszkodowanie za utratę dziesięciu miesięcy warunkowej wolności. Skarżący wystąpił o zgodę na odwołanie się do Sądu Najwyższego z powodu, że przyznana kwota była niewystarczająca. Komisja ds. Zwolnień Warunkowych wystąpiła o zgodę na odwołanie się z powodu, że przyznana kwota była zawyżona. Zgoda na odwołanie została udzielona obu stronom, a skarżący otrzymał dodatkowo zezwolenie na argumentowanie, że jego osadzenie po marcu 2008 r. stanowiło bezprawne pozbawienie wolności w prawie zwyczajowym lub naruszenie art. 5 § 1 Konwencji. W odniesieniu do tego drugiego argumentu powoływał się na ustalenia tego Sądu w sprawie James, Wells i Lee przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, nr 25119/09, 57715/09 i 57877/09, 18 września 2012 r. Wyrokiem z 1 maja 2013 r. Sąd Najwyższy jednogłośnie oddalił odwołanie skarżącego i uwzględnił odwołanie Komisji ds. Zwolnień Warunkowych, zmniejszając odszkodowanie do 6500 GBP. W odniesieniu do domniemanego naruszenia art. 5 § 1 Konwencji Lord Reed, przedstawiający opinię przewodnią, zauważył, że art. 5 § 4 zapewnia uprawnienie proceduralne zaprojektowane tak, aby zapewnić, że osoby nie są pozbawiane wolności z naruszeniem ich praw wynikających z art. 5 § 1. Jednakże, dodał, naruszenie art. 5 § 4 nie musi koniecznie skutkować naruszeniem art. 5 § 1. Uznał wyrok tego Sądu w sprawie James, Wells i Lee, przywołany powyżej, za niebędący bezpośrednio istotny dla sprawy skarżącego, ponieważ wyrok ten dotyczył braku dostępu do kursów resocjalizacyjnych, a przyznane zadośćuczynienia dotyczyły uczuć niepokoju i frustracji wynikających z ciągłego osadzenia bez dostępu do kursów, a nie utraty wolności. Lord Reed zauważył, że opóźnienie w sprawie skarżącego wydawało się być wynikiem błędów personelu administracyjnego, „rodzaju, które zdarzają się od czasu do czasu w każdym systemie podatnym na błędy ludzkie”. Mimo że było niezwykle nieszczęśliwe, że błędy wystąpiły i doprowadziły do przedłużenia osadzenia skarżącego, nie miały one takiego charakteru, a opóźnienie nie było takiego stopnia, by uzasadnić wniosek, że doszło do naruszenia art. 5 § 1. W kwestii odszkodowania za naruszenie art. 5 § 4 Konwencji Lord Reed przeanalizował odpowiednie orzecznictwo tego Sądu, w których stwierdzono naruszenie art. 5 § 1, 3 lub 4, koncentrując się w szczególności na sprawach dotyczących opóźnienia w przeprowadzeniu rozprawy mającej na celu rozstrzygnięcie, czy skazany więzień powinien zostać zwolniony. Uznał, że z tych spraw nie można wyprowadzić jasnych wytycznych, ponieważ żadna z nich nie dotyczyła odszkodowań za utratę wolności wynikającą z naruszenia gwarancji szybkiego rozstrzygnięcia zawartej w art. 5 § 4. Mimo, jak powiedział, że sąd odwoławczy nie ingerowałby w wysokość odszkodowania tylko dlatego, że przyznałby inną kwotę, gdyby rozpatrywał sprawę w pierwszej instancji, w odwołaniu skarżącego sąd był proszony o wydanie wytycznych co do odpowiedniego poziomu odszkodowań w sprawach tego charakteru. W tym celu sąd przeprowadził pełniejszą analizę orzecznictwa tego Sądu niż Sąd Apelacyjny. Lord Reed podsumował:\n„87. ... W świetle tej analizy i stosując ogólne podejście, które opisałem..., wydaje mi się, że odszkodowanie w wysokości około 6500 funtów odpowiednio zrekompensowałoby panu Faulknerowi opóźnione zwolnienie, biorąc pod uwagę warunkowy i niepewny charakter utraconej wolności. Ta kwota znacznie odbiega od odszkodowania w wysokości 10 000 funtów przyznanego przez Sąd Apelacyjny. W tych okolicznościach, w mojej opinii, właściwe jest, aby ten sąd uwzględnił odwołanie Komisji i odpowiednio zmniejszył odszkodowanie.”", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167093", "text": "Skarżący urodził się w 1958 roku i mieszka w Tambowie. 23 października 2006 r. Sąd Rejonowy w Tambowie („sąd rejonowy”) nakazał administracji miasta Tambów wypłacić skarżącemu około 776 150 rosyjskich rubli (RUB) z tytułu świadczeń społecznych i strat inflacyjnych oraz przeliczył regularne płatności otrzymywane przez skarżącego w związku z jego udziałem w akcji likwidacji skutków katastrofy w Czarnobylu. Wyrok stał się prawomocny 3 listopada 2006 r. 7 listopada 2006 r. Sąd Rejonowy sprostował wyrok z 23 października 2006 r. 29 listopada 2007 r. wykonano wyrok z 23 października 2006 r., tj. w około rok i miesiąc po jego uprawomocnieniu się. 1 sierpnia 2008 r. Sąd Rejonowy przyznał skarżącemu 87 060,05 RUB odsetek oraz 5 000 RUB zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową z tytułu opóźnienia w wykonaniu wyroku z 23 października 2006 r. Orzeczenie stało się prawomocne 10 września 2008 r. i zostało w pełni wykonane 24 listopada 2008 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166950", "text": "Skarżący, pan Claus Moog, urodził się w 1972 roku i mieszka w Kolonii. Syn skarżącego, D., urodził się 18 lipca 1998 roku. Skarżący i matka D., pani K., rozstali się w 1999 roku. Od tego czasu D. mieszka z matką. Od 1999 roku rodzice toczą spór dotyczący kontaktów i władzy rodzicielskiej. 18 maja 1999 roku, na wniosek skarżącego, Sąd Rodzinny w Kolonii („Sąd Rodzinny”) przyznał skarżącemu dwa okresy wizyt w tygodniu. Decyzja ta została zmieniona 24 marca 2000 roku w drodze ugody, na mocy której skarżący uzyskał prawo do kontaktu przez osiem godzin każdą sobotę. Wniosek skarżącego o wydłużenie czasu kontaktu spowodował, że Sąd Rodzinny przeprowadził 16 stycznia 2001 roku rozprawę, połączył postępowanie w sprawie kontaktów z postępowaniem w sprawie władzy rodzicielskiej wszczętym wcześniej przez panią K. w 1999 roku oraz zlecił sporządzenie opinii biegłego w sprawie władzy rodzicielskiej nad D. 1 października 2001 roku skarżący zwrócił się do Sądu Rodzinnego z wnioskiem o nałożenie na panią K. grzywny, ponieważ nie współpracowała. 16 listopada 2001 roku, po tym jak powołany biegły psycholog poinformował Sąd Rodzinny, że uważa kontakt z ojcem za leżący w najlepiej pojętym interesie dziecka, strony zawarły ugodę sądową, zgodnie z którą kontakt między skarżącym a jego synem miał zostać przywrócony. Do końca 2001 roku skarżący odwiedził dziecko dwukrotnie w przedszkolu. 7 stycznia 2002 roku skarżący ponowił wniosek o nałożenie grzywny, ponieważ pani K. nie współpracowała. Następnie Sąd Rodzinny wydał postanowienie tymczasowe dotyczące praw kontaktowych skarżącego. Po tym skarżący odwiedził swojego syna raz w przedszkolu. 20 marca 2002 roku Sąd Rodzinny ostrzegł panią K., że nałoży grzywnę w wysokości 2000 euro (EUR), jeśli nie wywiąże się ze swoich obowiązków wynikających z ugody zawartej 16 listopada 2001 roku. 28 lipca 2002 roku powołana przez sąd biegła, dr K., po zbadaniu sytuacji obojga rodziców i ich dziecka, złożyła raport dotyczący władzy rodzicielskiej. Uważała, że dziecko cieszy się z kontaktów z ojcem. Jednakże oboje rodzice mieli tendencję do instrumentalizowania dziecka w celu realizacji własnych interesów. Nie komunikowali się. W związku z tym nie było podstaw do wspólnej władzy rodzicielskiej. Przeniesienie władzy rodzicielskiej na ojca nie rozwiązałoby problemu, a jedynie go przesunęło. 22 października 2002 roku Sąd Rodzinny powierzył pani K. władzę rodzicielską, odrzucając jej wcześniejszy wniosek o zawieszenie kontaktów; przyznał skarżącemu prawo do kontaktu z synem w wymiarze sześciu godzin tygodniowo. Ponadto ustanowił opiekuna kontaktu (Umgangspfleger), zobowiązanego do ułatwiania spotkań między skarżącym a jego synem, ale odmówił ustanowienia opiekuna procesowego (Verfahrenspfleger), uznając, że interesy dziecka są wystarczająco chronione przez powołanego przez sąd biegłego. 18 lutego 2003 roku Sąd Apelacyjny w Kolonii oddalił powiązany apel pani K. Uznał, że pani K. „celowo sabotowała” kontakty skarżącego z synem. Jeśli nie zapewni realizacji prawa skarżącego do kontaktu, przyznanie władzy rodzicielskiej może wymagać ponownego rozważenia. 6 sierpnia 2003 roku skarżący ponownie zwrócił się do Sądu Rodzinnego o nałożenie grzywny, ponieważ pani K. nie współpracowała. 12 sierpnia 2003 roku Sąd Rodzinny nakazał pani K. zapewnić prawo skarżącego do kontaktu, pod groźbą nałożenia grzywny w razie niewykonania. Pani K. wniosła apelację. 2 grudnia 2003 roku Sąd Apelacyjny w Kolonii uchylił decyzję. Stwierdził, że zgodnie z twierdzeniami pani K. oraz raportem leczącego pediatry i psychoterapeuty dr D., dziecko wykazywało zaburzenia psychiczne po kontakcie ze skarżącym. Zdaniem lekarza było to spowodowane konfliktem między rodzicami. Nie było więc wątpliwości, że egzekwowanie prawa skarżącego do kontaktu byłoby szkodliwe dla dziecka. 20 czerwca 2005 roku pani K., po otrzymaniu informacji, że skarżący odwiedził D. w przedszkolu, wniosła o zawieszenie kontaktów. 15 listopada 2005 roku Sąd Rodzinny przesłuchał dziecko, które oświadczyło, że nie chce już widzieć ojca. 18 stycznia 2006 roku skarżący ponownie wystąpił o kontakt. 30 stycznia 2006 roku Sąd Rodzinny zdecydował o uzyskaniu zeznania na piśmie pod rygorem odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania (eidesstattlich versicherte schriftliche Zeugenaussage) od dr D., pediatry dziecka. 11 marca 2006 roku dr D. złożyła zeznanie, w którym stwierdziła, że dziecko zostało głęboko ztraumatyzowane przez separację od matki na rzecz przymusowego kontaktu ze skarżącym od dziesiątego miesiąca życia oraz przez coraz bardziej wrogą relację między jego rodzicami. W 2003 roku po kontakcie z ojcem następowały ekstremalnie agresywne wybuchy. D. wymagał psychoterapii, której jeszcze nie można było rozpocząć ze względu na jego młody wiek i brak dojrzałości. 19 maja 2006 roku Sąd Rodzinny przyznał skarżącemu trzy spotkania z dzieckiem pod nadzorem dwóch powołanych przez sąd biegłych psychologów. 13 września 2006 roku biegli poinformowali Sąd Rodzinny, że nie byli w stanie nadzorować kontaktu, ponieważ pełnomocnik pani K. poinformował ich, że zarówno pani K., jak i dziecko otrzymały poradę medyczną, aby nie rozmawiać ze skarżącym. 18 grudnia 2006 roku Sąd Rodzinny zdecydował o złożeniu zeznania przez dyrektora przedszkola D. dotyczącego zachowania dziecka oraz jego relacji ze skarżącym i matką. 13 marca 2007 roku dyrektor przedszkola złożył zeznanie. Uważała, że kontakt między skarżącym a dzieckiem, który odbył się w czerwcu 2005 roku, był korzystny. Mocno zalecała kontynuowanie wizyt, ponieważ dziecko żyło w sztywnym świecie oderwanym od rzeczywistości, silnie kontrolowanym przez matkę i bez możliwości swobodnego wyboru towarzyszy zabaw lub gier. Dziecko reagowało na tę nadmierną kontrolę w sposób gwałtowny. Aby wzmocnić rozwój własnej osobowości dziecka i pozwolić mu doświadczyć świata rzeczywistego, potrzebna była równoważąca postać autorytetu spoza rodziny matki dziecka. 30 marca 2007 roku skarżący złożył nowy wniosek o przeniesienie na niego władzy rodzicielskiej. 24 kwietnia 2007 roku Sąd Rodzinny wydał postanowienie tymczasowe i tymczasowo przyznał skarżącemu kontakt z dzieckiem w wymiarze siedmiu godzin raz w miesiącu. Sąd nakazał ponadto matce przygotować D. do kontaktu i powstrzymać się od wpływania na dziecko przeciwko ojcu. Uznał, że D. był zadowolony, gdy spotkał się z ojcem. Jeśli wydawało się, że reaguje emocjonalnie, zostało to prawdopodobnie sprowokowane przez matkę. Kontakt między skarżącym a jego synem leżał w najlepiej pojętym interesie dziecka. Sąd Rodzinny ponadto ogłosił, że nałoży grzywnę, jeśli pani K. nie będzie współpracować. Podczas pierwszej wizyty zaplanowanej na 2 czerwca 2007 roku syn odmówił wyjścia ze skarżącym. W oświadczeniu z 22 czerwca 2007 roku Urząd ds. Młodzieży przedstawił relację ze swoich rozmów z panią K., pediatrą dziecka dr D., nauczycielem dziecka, skarżącym i dzieckiem. Zgodnie z tym raportem dr D. zalecała terapię rodzinną w celu przygotowania kontaktu między dzieckiem a skarżącym. Dziecko oświadczyło, że chce zostać w spokoju i nie chce widzieć ojca. Mógł wyobrazić sobie wizyty, jeśli rodzice przestaliby się kłócić, a ojciec nie zmuszałby go do chodzenia do Urzędu ds. Młodzieży. Zdaniem nauczyciela dziecka potrzebowało ono wytchnienia od sytuacji prawnej, a skarżący wykazywał brak empatii. Urząd ds. Młodzieży wniosł, że w związku z rozbieżnością między tymi twierdzeniami konieczna była opinia biegłego. 9 lipca 2007 roku Sąd Rodzinny nałożył na panią K. grzywnę przymusową w wysokości 3000 EUR z powodu niewywiązania się z obowiązków wynikających z postanowienia sądowego z 24 kwietnia 2007 roku. 8 stycznia 2008 roku, w postępowaniu dotyczącym władzy rodzicielskiej, Sąd Rodzinny przesłuchał dziecko, które oświadczyło, że nie chce mieszkać z ojcem i nie chce już chodzić do sądu. Dodał, że rzadko widuje się ze swoim pediatrą. 8 lutego 2008 roku, po apelacji pani K., Sąd Apelacyjny w Kolonii uchylił decyzję o ukaraniu jej grzywną, uznając, że istniały poważne wątpliwości, czy pani K. jest w stanie współpracować w przygotowaniu D. do kontaktu ze skarżącym. Zgodnie z zaświadczeniem lekarskim wydanym przez psychologa w dniu 7 stycznia 2008 roku, pani K. cierpiała na zespół stresu pourazowego, objawiający się niekontrolowanymi wzrostami pobudzenia, kołataniem serca, uczuciami paniki, drżeniem, nudnościami oraz uczuciami bezradności i rozpaczy. Ten obraz kliniczny budził poważne wątpliwości co do jej zdolności do właściwego przygotowania dziecka do spotkań ze skarżącym. Ponadto w postępowaniu o władzę rodzicielską dziecko oświadczyło, że w tamtym czasie nie chciało mieć kontaktu z ojcem. Działanie wbrew woli dziecka nie było rozsądne; preferowane było podjęcie środków terapeutycznych. Sąd uznał ponadto, że kwestia władzy rodzicielskiej musi zostać wyjaśniona w odniesieniu do problemów psychicznych pani K. i że przesłuchanie opinii biegłego w równoległym postępowaniu w sprawie władzy rodzicielskiej jest niezbędne. 20 marca 2008 roku Sąd Rodzinny poinformował strony, że nie wydaje się możliwe zrealizowanie kontaktu. W związku z tym zawiesi postępowanie w sprawie kontaktu do czasu rozstrzygnięcia postępowania w sprawie władzy rodzicielskiej, w którym zlecone zostanie sporządzenie opinii biegłego. Następnie, w toku postępowania o władzę rodzicielską, Sąd Rodzinny powołał biegłego w celu zbadania, czy leży w najlepiej pojętym interesie dziecka, aby matka zachowała władzę rodzicielską. 25 listopada 2008 roku Sąd Rodzinny przeprowadził rozprawę, w której uczestniczyli skarżący i pełnomocnik matki. 12 grudnia 2008 roku, zanim biegła złożyła swoją opinię, Sąd Rodzinny zdecydował o zawieszeniu kontaktu skarżącego do 31 grudnia 2011 roku. Uznał, że z powodu masowego i ciągłego konfliktu między rodzicami dziecko doświadczyłoby poważnego konfliktu lojalności, jeśli kontakt zostałby wymuszony. Poważnie zagroziłoby to jego dobru. Sąd uznał ponadto, że pani K., z powodu własnego zaburzenia stresowego, co zostało potwierdzone zaświadczeniami lekarskimi, nie była w stanie właściwie przygotować dziecka do spotkań ze skarżącym. Jak już wskazał powołany przez sąd biegły w 2002 roku (patrz punkt 9 powyżej), kontakt bez minimum współpracy między rodzicami poważnie obciążyłby dziecko. Należy tego unikać, biorąc pod uwagę jego trwające leczenie terapeutyczne. W świetle braku współpracy ze strony pani K. należało się spodziewać, że przymusowy kontakt ponownie ztraumatyzuje dziecko. W konsekwencji dobro dziecka wymagało zawieszenia praw kontaktowych skarżącego na trzy lata, aby umożliwić dziecku poddanie się terapii traumy (Traumatherapie). 5 stycznia 2009 roku skarżący odwołał się od zawieszenia kontaktu przez Sąd Rodzinny. Zarzucił, między innymi, że Sąd Rodzinny oparł się na nieaktualnym raporcie biegłego, nie zbadano prawdziwych życzeń dziecka i założono ztraumatyzowanie dziecka, co nigdy nie zostało potwierdzone przez niezależnego biegłego. 30 stycznia 2009 roku biegły złożył wstępną opinię w postępowaniu o władzę rodzicielską, stwierdzając, między innymi, że kontakt ze skarżącym nie zagraża dobru dziecka. 12 maja 2009 roku Sąd Rodzinny oddalił wniosek skarżącego o władzę rodzicielską, biorąc pod uwagę fakt, że ani powołany opiekun procesowy, ani biegły nie byli w stanie zbadać pani K. i dziecka z powodu odmowy ze strony pani K. Opierał się na wstępnym raporcie biegłego, zgodnie z którym przeniesienie władzy rodzicielskiej nie leżało w najlepiej pojętym interesie dziecka, chociaż nie było żadnych wskazań, że kontakt ze skarżącym zagrażałby dobru dziecka. Z drugiej strony istniały wskazania, że postawa blokująca pani K. wobec kontaktu między skarżącym a dzieckiem bywała szkodliwa. 30 czerwca 2009 roku Sąd Apelacyjny w Kolonii oddalił powiązany apel skarżącego. 30 czerwca 2009 roku Sąd Apelacyjny w Kolonii wydał decyzję na podstawie akt sprawy i potwierdził decyzję Sądu Rodzinnego o zawieszeniu kontaktu (patrz punkt 30 powyżej), mimo że decyzja ta oznaczała, że pani K., która – z jakiegokolwiek powodu – chciała zapobiec kontaktowi ze skarżącym, osiągnęła swój cel. Zauważył, że dziecko, gdy było przesłuchiwane przez Sąd Rodzinny 8 stycznia 2008 roku w toku postępowania o władzę rodzicielską, wyraźnie stwierdziło, że w chwili obecnej nie chce widzieć ojca. W liście do opiekuna procesowego z 2008 roku dziecko stwierdziło, że nie chce dalej omawiać tej kwestii, ponieważ już pięciokrotnie wyraziło swoją opinię. Urząd ds. Młodzieży potwierdził 22 czerwca 2007 roku, że D. chce zostać w spokoju i nie chciał widzieć ojca, ponieważ ten ostatni zawsze „zmuszał go do chodzenia do Urzędu ds. Młodzieży”. Było to zgodne z oświadczeniem D. złożonym jego pediatrze w 2007 roku. Te oświadczenia wykazały, że D. skojarzył ojca z rozprawami sądowymi, których nie lubił. Tylko okres wytchnienia mógł dać D. poczucie, że może sam zdecydować, czy chce widzieć ojca. Ponadto ten okres czasu pozwoliłby pani K. na refleksję nad swoim zachowaniem. Powinna być świadoma faktu, że D., gdy osiągnie wiek dojrzewania, będzie pilnie potrzebował ojca jako równoważącej postaci autorytetu. Własne twierdzenia skarżącego nie prowadziły do innych wniosków. Konflikt lojalności, któremu był poddany D., nie był z pewnością wyłącznie przypisywalny pani K. Ponadto oddzielenie go od obojga rodziców i umieszczenie w internacie, co sugerował skarżący, byłoby niewątpliwie niezgodne z dobrem dziecka. Powołując się na swoją decyzję w sprawie władzy rodzicielskiej wydaną tego samego dnia, Sąd Apelacyjny zauważył na koniec, że D. rozwijał się w pozytywny sposób. 10 sierpnia 2009 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpatrzenia skargi konstytucyjnej skarżącego dotyczącej zarówno kontaktu, jak i władzy rodzicielskiej, bez podania przyczyn (nr 1 BvR 1831/09).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167110", "text": "Skarżący urodził się w 1972 roku w Villahermosa (Ciudad Real) i obecnie odbywa karę pozbawienia wolności w Hiszpanii. W czasie zdarzeń skarżący przebywał w areszcie śledczym w Foncalent (Alicante). 20 października 2009 r. skarżący został uznany za winnego przewinienia dyscyplinarnego przez komisję dyscyplinarną więzienia w Alicante i ukarany na mocy Ogólnego Regulaminu Więziennictwa. Kara obejmowała: cztery weekendy w izolacji za zastraszenie funkcjonariuszy więziennych (paragraf 108 (b)); dwadzieścia dni bez zajęć rekreacyjnych grupowych za nieposłuszeństwo wobec rozkazów wydanych przez funkcjonariuszy więziennych w wykonywaniu ich obowiązków (paragraf 109 (b)); oraz dwadzieścia dni bez zajęć rekreacyjnych grupowych za uszkodzenie mienia więziennego (paragraf 109 (e)). Skarżący odwołał się od kary do sędziego nadzoru penitencjarnego nr 2 Wspólnoty Walenckiej (Juzgado de Vigilancia Penitenciaria n.o 2). 17 listopada 2009 r. sędzia nadzoru penitencjarnego częściowo uwzględnił stanowisko skarżącego i uchylił karę nałożoną na podstawie paragrafu 109 (b). 19 listopada 2009 r. urzędnik państwowy odpowiedzialny za doręczenia sądowe próbował bezskutecznie doręczyć skarżącemu osobiście decyzję sędziego nadzoru penitencjarnego. Skarżący został przeniesiony do więzienia w Villena (Alicante). 28 stycznia 2010 r. skarżącemu doręczono osobiście decyzję sędziego nadzoru penitencjarnego z 17 listopada 2009 r. Podpisał on potwierdzenie odbioru. Skarżący wniósł odwołanie w trybie reformy do tego samego sędziego nadzoru penitencjarnego, który 18 lutego 2010 r. potwierdził swoją poprzednią decyzję. Kopia decyzji w sprawie odwołania została doręczona skarżącemu. Podpisał on potwierdzenie odbioru. Skarżący wniósł skargę amparo do Trybunału Konstytucyjnego. Powołał się na artykuły 20 (wolność wyrażania opinii) i 24 (prawo do domniemania niewinności) Konstytucji. Pismem z 22 marca 2010 r. Trybunał Konstytucyjny zwrócił się do sędziego nadzoru penitencjarnego o przesłanie kopii akt sprawy skarżącego. 12 kwietnia 2010 r. sędzia nadzoru penitencjarnego przesłał akta sprawy skarżącego do Trybunału Konstytucyjnego. Decyzją z 30 września 2010 r. Trybunał Konstytucyjny uznał skargę amparo skarżącego za niedopuszczalną z powodu braku szczególnego znaczenia konstytucyjnego. Decyzja ta została doręczona skarżącemu 7 października 2010 r. 22 grudnia 2010 r. skarżący poprosił sędziego nadzoru penitencjarnego o kopię swojej akt sprawy w celu przedłożenia jej Europejskiemu Trybunałowi Praw Człowieka. Powołał się na artykuły 234 i 454 ustawy o sądownictwie (patrz poniższy paragraf 31). Uczynił to z więzienia w Zuera (Saragossa), do którego został przeniesiony. 4 stycznia 2011 r. skarżący wysłał do Trybunału swoje pierwsze pismo, zawiadamiając o zamiarze wniesienia skargi na podstawie artykułu 34 Konwencji. 14 stycznia 2011 r. Sekretariat Trybunału potwierdził otrzymanie pisma skarżącego i zaprosił go do złożenia prawidłowo wypełnionego formularza skargi do 11 marca 2011 r. 26 stycznia 2011 r. sędzia nadzoru penitencjarnego odmówił skarżącemu udostępnienia kopii akt sprawy, powołując się na fakt, że jego sprawa „wciąż jest w toku przed Trybunałem Konstytucyjnym”. 2 lutego 2011 r. skarżący przesłał do Trybunału formularz skargi. Podniósł zarzuty na podstawie artykułu 6 § 2 i artykułu 10 § 1 Konwencji. Dołączył kopię decyzji Trybunału Konstytucyjnego uznającej jego skargę amparo za niedopuszczalną. Ponadto w polu „17. Inne decyzje” formularza skargi odniósł się do decyzji sędziego nadzoru penitencjarnego z 17 listopada 2009 r. i 18 lutego 2010 r. Nie dołączył jednak kopii tych decyzji. 4 lutego 2011 r. skarżący przesłał pismo do sędziego nadzoru penitencjarnego. Oświadczył, że Trybunał Konstytucyjny wydał decyzję w jego sprawie 30 września 2010 r.; że zamierza wszcząć postępowanie przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka; oraz że w tym celu powinien mu zostać udostępniony uwierzytelniony odpis akt sprawy bez zwłoki i przed terminem 11 marca 2011 r. 22 lutego 2011 r. protokolant sędziego nadzoru penitencjarnego odrzucił wniosek skarżącego, powołując się na decyzję z 12 kwietnia 2010 r. (patrz powyższy paragraf 15) i stwierdzając, że Europejski Trybunał Praw Człowieka ma uprawnienie do samodzielnego żądania akt sprawy. Decyzja ta została doręczona skarżącemu 4 marca 2011 r. 3 marca 2011 r. Trybunał potwierdził otrzymanie formularza skargi skarżącego i zaprosił go do przesłania wszystkich istotnych decyzji krajowych do 3 czerwca 2011 r. 4 marca 2011 r. skarżący poinformował Trybunał, że bezskutecznie zwrócił się do sędziego nadzoru penitencjarnego o uwierzytelniony odpis pełnej dokumentacji swojej sprawy. Skarżył się, że władze krajowe utrudniają mu prawo do obrony. 14 marca 2011 r. skarżący ponownie złożył wniosek o kopię całej dokumentacji sprawy u sędziego nadzoru penitencjarnego. Powołał się na pismo Trybunału z 3 marca 2011 r. 1 kwietnia 2011 r. sędzia nadzoru penitencjarnego odrzucił wniosek skarżącego i odmówił dostarczenia mu kopii akt sprawy. Poinformowała skarżącego, że na potrzeby późniejszych wniosków przed innymi sądami, te sądy mogą zwrócić się bezpośrednio do sądów krajowych o udostępnienie akt. Decyzja ta została doręczona skarżącemu 6 kwietnia 2011 r. 7 kwietnia 2011 r. skarżący poinformował Trybunał, że sędzia nadzoru penitencjarnego odmówił mu dostarczenia kopii akt sprawy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167108", "text": "Skarżący urodził się w 1953 roku i przed aresztowaniem mieszkał w Sankt Petersburgu. 20 grudnia 2005 r. Skarżący został wpisany na listę osób poszukiwanych w związku z podejrzeniem o morderstwo i gangsterstwo. 17 lipca 2007 r. Sąd Rejonowy Wyborski w Sankt Petersburgu zaocznie zastosował wobec Skarżącego tymczasowe aresztowanie. 20 października 2007 r. Skarżący został aresztowany na Węgrzech. 13 września 2008 r. został ekstradowany do Rosji i osadzony w areszcie. 28 kwietnia 2009 r. Sąd Miejski w Sankt Petersburgu przedłużył tymczasowe aresztowanie Skarżącego, powołując się na ciężkość zarzutów oraz próbę ucieczki Skarżącego. Skarżący pozostawał w areszcie w toku śledztwa i procesu. W postanowieniach o areszcie Sąd zwięźle powtórzył powyższe powody, stwierdzając, że Skarżący może utrudniać śledztwo, popełniać przestępstwa, zagrażać świadkom oraz że nie może zostać zwolniony za kaucją. Odwołania Skarżącego od postanowień o areszcie zostały oddalone w następujących datach:\n\nData postanowienia o areszcie | Data wniesienia odwołania | Data rozprawy odwoławczej\n--- | --- | ---\n28 kwietnia 2009 | 4 maja 2009 | 2 lipca 2009\n4 maja 2009 | 8 maja 2009 | 2 lipca 2009\n19 sierpnia 2009 | 31 sierpnia 2009 | 22 października 2009\n14 października 2009 | 16 października 2009 | 21 grudnia 2009\n14 stycznia 2010 | 18 stycznia 2010 | 16 lutego 2010\n15 lutego 2010 | 18 lutego 2010 | 26 kwietnia 2010\n\n29 kwietnia 2010 r. Sąd Miejski w Sankt Petersburgu uznał go za winnego morderstwa i gangsterstwa oraz skazał na 16 lat pozbawienia wolności. 7 października 2010 r. Sąd Najwyższy Rosji utrzymał to orzeczenie w mocy na skutek odwołania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167098", "text": "Skarżący urodził się w 1955 roku i mieszka w Belgradzie. 19 września 1996 r. pewien A.N. (zwany dalej „dłużnikiem”) został skazany za oszustwo w postępowaniu karnym i zobowiązany do zapłaty 18 425 serbskich dinarów (RSD) na rzecz firmy PP Reprek, mającej siedzibę w Serbii i należącej do skarżącego. 17 grudnia 1998 r. wspomniana firma złożyła do Sądu Okręgowego w Belgradzie wniosek o egzekucję oparty na wyroku w ww. postępowaniu karnym. Po zarządzeniu uzupełnienia wniosku egzekucyjnego postanowienie o egzekucji zostało wydane 29 kwietnia 1999 r. 15 października 1999 r. sąd egzekucyjny zobowiązał Ministerstwo Spraw Wewnętrznych do podania dokładnego adresu dłużnika. 7 lutego 2000 r. komornik stwierdził, że dłużnik wyprowadził się pod nieznany adres. 27 października 2000 r. sprawa została odroczona. 7 maja 2005 r. skarżący wniósł o kontynuację postępowania egzekucyjnego w imieniu swojej firmy. 4 października 2005 r. sąd egzekucyjny ponownie zobowiązał Ministerstwo Spraw Wewnętrznych do podania dokładnego adresu dłużnika. Pismem z 21 października 2005 r. Ministerstwo poinformowało sąd egzekucyjny o adresie dłużnika. 18 listopada 2005 r. komornik udał się pod adres podany przez wspomniane Ministerstwo i ustalił, że dłużnik już tam nie mieszka oraz że wyprowadził się pod nieznany adres. 20 stycznia 2006 r. sąd egzekucyjny zwrócił się do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych o podanie dokładnego adresu dłużnika oraz jego ostatniego znanego miejsca zamieszkania. 24 października 2006 r. sąd egzekucyjny poinformował skarżącego, że Ministerstwo nie ustaliło dokładnego adresu dłużnika, ani nie wszczęto postępowania w sprawie wykroczeń przeciwko dłużnikowi zgodnie z art. 25 ustawy o miejscu zamieszkania i pobycie czasowym (zobacz paragraf 22). 31 maja 2007 r. zakończono postępowanie upadłościowe przeciwko firmie skarżącego „Reprek”. Wspomniana firma przestała istnieć, a cały jej majątek został przeniesiony na skarżącego. Sąd egzekucyjny odroczył sprawę 31 marca 2010 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166965", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku i przed aresztowaniem jego stały adres zamieszkania znajdował się w Switłowodsku, obwodzie kirowohradzkim. W nieokreślonej dacie przed aresztowaniem u skarżącego zdiagnozowano wirusowe zapalenie wątroby typu C („HCV”). 26 czerwca 2014 r. skarżący został aresztowany na podejrzenie popełnienia przestępstwa związanego z narkotykami, a 7 lipca 2014 r. osadzony w Areszcie Śledczym nr 14 w Kirowohradzie („więzienie”). 27 czerwca 2014 r. Sąd w Switłowodsku zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie. Skarżący odwołał się, argumentując w szczególności, że choruje na HCV. 14 lipca 2014 r. Kirowohradzki Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy postanowienie o areszcie. Tymczasowe aresztowanie skarżącego zostało następnie przedłużone do czasu wydania wyroku. 24 marca 2015 r. Sąd w Switłowodsku uznał skarżącego za winnego nielegalnego nabycia, posiadania i transportu narkotyków oraz skazał go na trzy lata pozbawienia wolności. 13 października 2015 r. Kirowohradzki Sąd Apelacyjny zmienił wyrok skarżącego i zwolnił go warunkowo. 8 lipca 2014 r. dyrektor więzienia wysłał list do Centralnego Szpitala w Switłowodsku. Zgodnie z treścią listu, skarżący poinformował władze więzienne, że w 2013 roku w Switłowodsku zdiagnozowano u niego HCV, ale nie podał żadnych bardziej szczegółowych informacji w tej sprawie. Dyrektor poprosił szpital o potwierdzenie, czy skarżący rzeczywiście był badany w kierunku HCV i jeśli tak, jakie były wyniki badania. Więzienie nie otrzymało odpowiedzi. 6 sierpnia, 27 listopada i 3 grudnia 2014 r. oraz 9 stycznia i 4 czerwca 2015 r. skarżący konsultował się z więziennym lekarzem, skarżąc się w szczególności na dyskomfort w okolicy podżebrznej (poniżej dolnych żeber), po prawej stronie. Zgodnie z dokumentacją medyczną skarżącego, skarżący twierdził, że choruje na HCV, ale lekarz odnotował, że brak jest dokumentów potwierdzających to rozpoznanie. Skarżący poprosił o zaświadczenie lekarskie, które miało zostać przedłożone sądom rozpatrującym jego sprawę karną. Zgodnie z trzema oddzielnymi raportami podpisanymi przez trzech pracowników więzienia, podczas trzech z tych konsultacji – tych z 6 sierpnia i 27 listopada 2014 r. oraz 4 czerwca 2015 r. – zaoferowano skarżącemu możliwość poddania się „badaniu krwi” (nieokreślonego typu) w celu weryfikacji, czy ma HCV, ale odmówił bez podania przyczyny. Skarżący zaprzeczył temu ostatniemu zarzutowi. 13 sierpnia 2014 r. więzienna jednostka medyczna wydała zaświadczenie stwierdzające, że skarżący, według własnego oświadczenia, choruje na HCV i że podczas pobytu w więzieniu konsultował się w tej sprawie z więziennym lekarzem kilka razy i otrzymywał leczenie swoich objawów. 3 grudnia 2014 r. dyrektor więzienia poinformował adwokata skarżącego, że 6 sierpnia i 27 listopada 2014 r. skarżący konsultował się z więziennym lekarzem w sprawie swojego HCV i otrzymał przepisane leczenie na objawy. Dyrektor dodał, że planowane jest zorganizowanie konsultacji ze specjalistą chorób zakaźnych, który będzie mógł zlecić niezbędne badania i przepisać skarżącemu leczenie. 3 marca 2015 r. badanie krwi, najwyraźniej na obecność przeciwciał HCV, dało wynik pozytywny. Tego samego dnia badanie ultrasonograficzne wykazało, że wątroba skarżącego uległa zmianom rozlanym. 8 czerwca 2015 r. naczelnik więziennej jednostki medycznej wydał zaświadczenie, w którym stwierdzono, że stan zdrowia skarżącego pogorszył się w ciągu ostatnich dwóch miesięcy i że odczuwa on zmęczenie, nudności i utratę wagi. Zaświadczenie stwierdzało również, że w celu ustalenia stanu jego zdrowia skarżący musi zostać zbadany przez specjalistę chorób zakaźnych z Kirowohradzkiego Centralnego Szpitala Miejskiego („Szpital Miejski”). 19 czerwca 2015 r. p.o. Przewodniczącego Wydziału, na wniosek skarżącego złożony na podstawie reguły 39 Regulaminu Sądu, zdecydował wskazać Rządowi, że powinien on niezwłocznie poddać skarżącego badaniu lekarskiemu przez specjalistę Szpitala Miejskiego; zapewnić skarżącemu natychmiast, odpowiednimi środkami, leczenie odpowiadające jego stanowi zdrowia; oraz poinformować Sąd do 17 lipca 2015 r. o stanie zdrowia skarżącego i podjętych środkach. Od 6 do 9 lipca 2015 r. skarżący przeszedł badanie w trybie stacjonarnym w Szpitalu Miejskim, w trakcie którego przeprowadzono szereg badań krwi i badanie ultrasonograficzne oraz skarżącego badali liczni specjaliści. 9 lipca 2015 r. szpital wydał opinię, zgodnie z którą skarżący chorował na przewlekłe HCV „w fazie nieaktywnej” i uszkodzenie wątroby. Przepisano mu hepatoprotektory (Carsil i Ursohol). Zalecono mu poddanie się dodatkowym badaniom krwi, a mianowicie testowi reakcji łańcuchowej polimerazy (PCR) w kierunku HCV oraz, w ciągu dziesięciu dni, kolejnemu ogólnemu badaniu krwi i biochemicznemu badaniu krwi. Skarżący miał pozostawać pod nadzorem gastroenterologa i specjalisty chorób zakaźnych. 14 lipca 2015 r. Rząd poinformował Sąd o badaniu skarżącego w Szpitalu Miejskim. 19 sierpnia 2015 r. skarżący złożył skargę do Sądu, że zalecenia lekarzy Szpitala Miejskiego nie są realizowane. 26 sierpnia 2015 r. Sąd zwrócił się do Rządu o odniesienie się do tych zarzutów. 1 września 2015 r. rozpoczęto leczenie skarżącego lekiem hepatoprotekcyjnym. 3 września 2015 r. przeszedł ogólne i biochemiczne badania krwi, które, według Rządu, nie wykazały żadnych nieprawidłowości. 15 września 2015 r. został zbadany przez gastroenterologa i specjalistę chorób zakaźnych, którzy potwierdzili rozpoznanie nieaktywnego przewlekłego zapalenia wątroby. 15 września 2015 r. Rząd poinformował Sąd o środkach podjętych w okresie od 1 do 15 września 2015 r. Odpowiednia część Raportu dla Rządu Ukrainy z wizyty na Ukrainie przeprowadzonej przez Europejski Komitet ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu w dniach od 9 do 21 października 2013 r. brzmi następująco:\n„161. CPT jest zaniepokojony brakiem systematycznych badań przesiewowych i leczenia wirusowego zapalenia wątroby przenoszonego drogą krwi w ukraińskim systemie więziennictwa. Delegacja została poinformowana, że obecnie nie istnieje Krajowy Program wykrywania i leczenia zapalenia wątroby na Ukrainie (ani krajowy standard leczenia) oraz że zakłady penitencjarne nie są zaopatrywane w żadne specyficzne leki na zapalenie wątroby. Komitet zaleca podjęcie środków w celu zaradzenia temu nieszczęsnemu stanowi rzeczy.” W 2013 roku Ukraiński Komisarz Sejmowy Praw Człowieka opublikował specjalny raport poświęcony monitorowaniu przestrzegania prawa do opieki medycznej w aresztach śledczych podlegających Państwowej Służbie Penitencjarnej Ukrainy. Raport zawiera następujące uwagi dotyczące praw pacjentów z zapaleniem wątroby (s. 35).\nDiagnozowanie i leczenie zapalenia wątroby u pacjentów nie było priorytetem dla jednostek medycznych aresztów śledczych. Badania były wyłącznie dobrowolne i mogły być przeprowadzane wyłącznie z inicjatywy danego więźnia. W praktyce trudno było zdiagnozować i leczyć zapalenie wątroby. W przypadkach, gdy do tego dochodziło, leczenie odbywało się głównie kosztem krewnych i przyjaciół, którzy dostarczali leki więźniom. Tylko więźniowie z HIV/AIDS mogli otrzymać leczenie zapalenia wątroby na koszt publiczny.\nJednostki medyczne aresztów śledczych nie były w stanie zapewnić leczenia ostrego zapalenia wątroby typu B i C i mogły jedynie zapewnić długoterminowe ambulatoryjne leczenie przeciwwirusowe i stabilizujące leczenie przeciwzapalne. 29 kwietnia 2013 r. Rada Ministrów zatwierdziła Państwowy program zapobiegania, diagnozowania i leczenia wirusowego zapalenia wątroby na okres do końca 2016 roku. Program przewiduje szereg celów do osiągnięcia w tym okresie, w tym rozszerzenie dostępu do leczenia zapalenia wątroby na 30% wszystkich pacjentów.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167109", "text": "Pierwsza skarżąca, pani Jenőné Barcza, urodziła się w 1962 roku i mieszka w Solymár; druga skarżąca, pani Jánosné Básits, urodziła się w 1957 roku i mieszka w Dunabogdány; trzeci skarżący, pan László Pávai, urodził się w 1930 roku i mieszkał w Leányfalu. Skarżący byli współwłaścicielami niezabudowanej działki gruntu położonej na terenie zurbanizowanym gminy Leányfalu. Działka ta pierwotnie przeznaczona była na cele nierolnicze i była zarejestrowana pod numerem 2733. W nieokreślonym dniu Środkowodunajski Dyrektorat Gospodarki Wodnej (Közép-Duna-völgyi Vízügyi Igazgatóság) ustanowił strefę ochronną dla rezerwuaru wody gminy Leányfalu. Zgodnie z tą decyzją własność skarżących, wraz z innymi działkami, wchodziła w skład strefy ochronnej. Decyzja administracyjna nakazała właścicielowi chronionego rezerwuaru wody, Państwu Węgierskiemu, złożyć ofertę odszkodowawczą dla właścicieli działek położonych w strefie ochronnej w ciągu sześćdziesięciu dni. 16 grudnia 2002 roku Generalny Dyrektorat Gospodarki Wodnej (Országos Vízügyi Igazgatóság) utrzymał w mocy decyzję pierwszej instancji w sprawie ustanowienia strefy ochronnej dla rezerwuaru wody gminy. Decyzja przewidywała również, że jeżeli właściciel chronionego rezerwuaru wody był inny niż właściciel gruntu w strefie ochronnej, właściciel chronionego rezerwuaru wody był obowiązany do nabycia własności gruntu w strefie ochronnej, drogą wywłaszczenia lub umowy kupna-sprzedaży (patrz poniżej paragrafy 24 i 25). Decyzja ta uchyliła również obowiązek przeprowadzenia odszkodowania dla właścicieli gruntów w ciągu sześćdziesięciu dni. Decyzją z 4 października 2005 roku Rejonowy Urząd Ksiąg Wieczystych w Szentendre przeklasyfikował działkę skarżących na „wewnętrzną strefę ochronną”. Zgodnie z prawem właściciele gruntów w strefie ochronnej wód byli obowiązani powstrzymać się od jakiejkolwiek działalności, która mogłaby zagrażać jakości wody lub prowadzić do zanieczyszczenia, a także od wznoszenia jakichkolwiek obiektów, które nie służyłyby celom rezerwuaru wody. Ponadto byli obowiązani zezwolić na wykorzystanie swojej nieruchomości do wszelkich prac niezbędnych do utrzymania rezerwuaru wody (patrz poniżej paragraf 25). 16 listopada 2005 roku właściciele działek w strefie ochronnej skierowali pismo do Dyrektoratu Zarządzania Majątkiem Skarbu Państwa (Kincstári Vagyoni Igazgatóság), zarządcy rezerwuaru wody, oferując swoje działki na sprzedaż i prosząc Dyrektorat o złożenie oferty. Dyrektorat przekazał wniosek do Środkowodunajskiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Ochrony Przyrody i Gospodarki Wodnej (Közép-Dunavölgyi Környezetvédelmi és Vízügyi Igazgatóság), który z powodu braku właściwości zwrócił sprawę do Dyrektoratu 13 grudnia 2005 roku, informując o tej czynności Ministerstwo Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. 12 kwietnia 2006 roku Ministerstwo poinstruowało Regionalne Zakłady Wodociągów Dunaju (Duna Menti Regionális Vízmű Zrt.), organ zarządzający rezerwuar wody, że wywłaszczenie wchodzi w kompetencje Zakładów Wodociągowych. Tymczasem, w postępowaniu zainicjowanym przez niektórych właścicieli gruntów, Sąd Okręgowy w Pescie ustalił, że Dyrektorat Zarządzania Majątkiem Skarbu Państwa był obowiązany przeprowadzić wywłaszczenie. W związku z tym skarżący złożyli nowe wystąpienie do Ministerstwa w dniu 31 października 2007 roku, prosząc o złożenie oferty w ciągu trzydziestu dni od otrzymania listu. 18 lutego 2008 roku ponownie złożyli wniosek do Centralnego Dyrektoratu Wod i Środowiska (Vízügyi és Környezetvédelmi Központi Igazgatóság), organu powołanego przez Ministerstwo do dalszego podejmowania decyzji. 11 sierpnia 2008 roku właściciele działek, w tym skarżący, zwrócili się do Centralnego Węgierskiego Regionalnego Urzędu Administracyjnego (Közép-magyarországi Regionális Közigazgatási Hivatal) z wnioskiem o polecenie Ministerstwu przeprowadzenia wywłaszczenia poprzez wyznaczenie terminu. Ich wniosek został oddalony 11 sierpnia 2008 roku. Zdaniem Urzędu Administracyjnego właściciele po raz pierwszy wnioskowali o wywłaszczenie swoich nieruchomości w dniu 31 października 2007 roku, w związku z czym ustawowy trzyletni okres, w którym Ministerstwo mogło nabyć nieruchomość, nie wygasł. Właściciele wystąpili o sądową kontrolę tej decyzji. Decyzją z 22 października 2009 roku Sąd Okręgowy w Pescie uchylił decyzję administracyjną i przekazał sprawę z powrotem do Urzędu Administracyjnego, stwierdzając, że trzyletni okres minął od momentu wszczęcia postępowania o wywłaszczenie, które miało miejsce 16 listopada 2005 roku, kiedy to powodowie zaoferowali swoją działkę na sprzedaż. 2 grudnia 2008 roku Regionalne Zakłady Wodociągów Dunaju poinformowały skarżących, że jakiekolwiek środki dotyczące własności spornej działki wchodzą w kompetencje Państwa. 19 stycznia 2009 roku Centralny Dyrektorat Wód i Środowiska poinformował skarżących, że powołał spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w celu przygotowania umów kupna-sprzedaży oraz dokumentów niezbędnych do wywłaszczenia do 29 maja 2009 roku. 27 stycznia 2009 roku spółka z ograniczoną odpowiedzialnością przesłała ofertę kupna nabycia działki skarżących za 3 974 000 forintów węgierskich (HUF – około 13 000 euro (EUR)). Skarżący kwestionowali wysokość odszkodowania; jednak z akt sprawy wynika, że nigdy nie otrzymali odpowiedzi na swoje pisma. 14 grudnia 2010 roku Komitatowy Urząd Rządowy w Pescie (Pest Megyei Kormányhivatal) (następca prawny Centralnego Węgierskiego Regionalnego Urzędu Administracyjnego) nakazał Krajowemu Zarządowi Majątku (Magyar Nemzeti Vagyonkezelő Zrt) (następca prawny Dyrektoratu Zarządzania Majątkiem Skarbu Państwa) doręczenie właścicielom gruntów zawiadomienia o wywłaszczeniu w ciągu dziewięćdziesięciu dni od otrzymania decyzji. Do tego nie doszło. Po upływie terminu skarżący zwrócili się do Krajowego Zarządu Majątku z wnioskiem o egzekucję decyzji o wywłaszczeniu przymusowym. Wniosek został uwzględniony przez Urząd Rządowy; mimo to Krajowy Zarząd Majątku nie odpowiadał na żadne z działań podjętych przez Urząd Rządowy. W związku z tym Urząd Rządowy przystąpił do wywłaszczenia z urzędu, zlecając sporządzenie opinii biegłego i przeprowadzając rozprawy. Ostatecznie decyzja o wywłaszczeniu działki skarżących została wydana przez Urząd Rządowy w dniu 16 grudnia 2011 roku, ustalając wysokość odszkodowania na 39 170 000 HUF (około 126 000 EUR). Skarżący otrzymali odszkodowanie w dniu 27 stycznia 2012 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167107", "text": "Skarżący urodził się w 1951 roku i przed aresztowaniem mieszkał w Irkucku. 14 maja 2008 r. Skarżący został aresztowany. W nieokreślonym terminie postawiono mu zarzuty trzech przypadków sutenerstwa i stręczycielstwa, wymuszenia oraz nielegalnego posiadania broni palnej. Sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie. 5 marca 2009 r. skierowano sprawę do rozprawy przed Oktyabrski Sąd Rejonowy w Irkucku. 3 sierpnia 2009 r. Sąd Rejonowy przedłużył jego tymczasowe aresztowanie, uzasadniając to tym, że okoliczności sprawy nie uległy zmianie od czasu aresztowania Skarżącego, został oskarżony o popełnienie poważnego przestępstwa, nie zamieszkiwał w miejscu stałego pobytu, a w związku z tym mógł ukryć się, zagrażać świadkom oraz utrudniać śledztwo. 26 listopada 2009 r. oraz 2 marca 2010 r. Sąd Rejonowy przedłużył tymczasowe aresztowanie Skarżącego, powołując się na powyższe przesłanki i stwierdzając, że ofiarami jego przestępstw były osoby małoletnie. Sąd wziął również pod uwagę charakter Skarżącego, jego stan zdrowia oraz wiek. Zażalenia Skarżącego na postanowienia o aresztowaniu zostały oddalone. 29 marca 2010 r. Sąd Rejonowy uznał go za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167104", "text": "Skarżący urodził się w 1976 roku i mieszka w Nieftiekamsku, w Republice Baszkortostanu. 4 września 2008 r. skarżący został aresztowany na podstawie podejrzenia spowodowania i nakłaniania do prostytucji małoletnich oraz nielegalnego włamania. Zgodnie z protokołem aresztowania, liczni świadkowie złożyli zeznania dotyczące udziału skarżącego w wymienionych przestępstwach. 5 września 2008 r. Sąd Rejonowy Leninski w Ufie zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie, wskazując co następuje:\n„[Skarżący] jest oskarżony o poważne przestępstwa, co sugeruje, że jako były funkcjonariusz organów ścigania, w przypadku zwolnienia, może ingerować w ustalanie prawdy, wpływać lub zastraszać świadków i pokrzywdzonych, kontynuować działalność przestępczą lub uciec, co uniemożliwi zakończenie śledztwa lub przeprowadzenie procesu. Sąd uważa, że nie można zastosować [mniej restrykcyjnego] środka zapobiegawczego”. Skarżący pozostawał w areszcie w toku śledztwa i procesu. Powołując się na powagę zarzutów przeciwko skarżącemu, Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżącego na etapie śledztwa w dniach 30 października i 18 grudnia 2008 r. 15 lipca i 20 października 2009 r. oraz 20 stycznia, 15 kwietnia, 16 czerwca, 19 sierpnia i 15 listopada 2010 r. Sąd Najwyższy Republiki Baszkortostanu przedłużył aresztowanie skarżącego na czas procesu. Za każdym razem Sąd Najwyższy wydawał zbiorowe postanowienie o areszcie w odniesieniu do pięciu oskarżonych, w tym skarżącego, i stwierdzał, że okoliczności leżące u podstaw ich tymczasowego aresztowania nie przestały istnieć. Powołując się dalej na powagę zarzutów przeciwko pięciu oskarżonym, Sąd Najwyższy uznał, że w przypadku zwolnienia mogą oni uciec, kontynuować działalność przestępczą lub ingerować w ustalanie prawdy. Odwołania skarżącego okazały się bezskuteczne. W nieokreślonym dniu skarżący został oskarżony o nadużycie władzy i organizację gangu przestępczego. 27 grudnia 2010 r. Sąd Najwyższy Republiki Baszkortostanu uznał skarżącego za winnego popełnienia kilku czynów polegających na spowodowaniu i nakłanianiu do prostytucji małoletnich, nadużyciu władzy i nielegalnym włamaniu. Został uniewinniony od zarzutu organizacji gangu przestępczego oraz jednego czynu spowodowania i nakłaniania do prostytucji małoletnich. 27 kwietnia 2011 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego po rozpatrzeniu odwołania. 21 lipca 2011 r. skarżący został zwolniony warunkowo. Po zastosowaniu tymczasowego aresztowania 5 września 2008 r. skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym nr IZ-3/1 w Ufie. 20 kwietnia 2009 r. skarżący został przeniesiony do aresztu śledczego nr IZ 3/5 w Djurtyuli, gdzie był przetrzymywany do 12 października 2009 r. 27 lutego 2009 r. skarżący wysłał list do Sądu, zarzucając naruszenie jego prawa do wolności i prosząc Sąd o przesłanie mu formularza wniosku. Jego list został zarejestrowany jako skarga nr 19857/09. 17 kwietnia 2009 r. Sąd wysłał list do skarżącego, zawierający formularz wniosku do wypełnienia. W liście Sąd poinformował skarżącego, że ma złożyć wypełniony formularz wniosku do 12 czerwca 2009 r. List Sądu został wysłany do aresztu śledczego nr IZ-3/1 w Ufie. Skarżący nie był przetrzymywany w areszcie śledczym w tym momencie, dlatego list Sądu został przekazany do kolonii karnej nr IK-4. Zgodnie z pieczątką na liście Sądu z 17 kwietnia 2009 r., kolonia karna otrzymała go 2 września 2009 r. Następnie administracja kolonii karnej odesłała list z powrotem do aresztu śledczego nr IZ-3/1. Areszt śledczy otrzymał go 14 września 2009 r. i przekazał go do aresztu śledczego nr IZ‑3/5, gdzie był przetrzymywany skarżący. List dotarł tam 2 października 2009 r. i tego samego dnia skarżący go otrzymał (według skarżącego otrzymał list 5 października 2009 r.).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167123", "text": "Skarżący urodził się w 1927 roku. Był właścicielem domu z działką w Płowdiwie, które zostały wywłaszczone w 1982 roku na podstawie art. 98 ust. 1 Ustawy o zagospodarowaniu terytorialnym i osadniczym z 1973 roku (Закон за териториалното и селищно устройство) w celu budowy budynku mieszkalnego. Decyzja o wywłaszczeniu stanowiła, że skarżący ma otrzymać w zamian mieszkanie dwupokojowe oraz garaż w budynku, który gmina zamierzała wybudować. W nieokreślonym terminie mieszkanie należne jako odszkodowanie zostało wybudowane i oddane. Jednakże skarżący nigdy nie otrzymał garażu, który mu również przysługiwał. W kwietniu 2008 roku skarżący złożył skargę do gminy Płowdiw na niewydanie mu garażu. Pismem z 11 czerwca 2008 roku zastępca burmistrza Płowdiwu poinformował go, że gmina nie posiada wolnych garaży oraz że obecnie buduje budynek z garażami podziemnymi, z których jeden mógłby zostać mu zaoferowany. W lutym 2010 roku skarżący ponownie napisał do gminy, a w odpowiedzi został poinformowany, że budowa wspomnianego wcześniej budynku nie została zakończona. W 2014 roku gmina zaoferowała spadkobiercom skarżącego garaż, jednakże go odrzucili, ponieważ znajdował się on w odległości ponad dziesięciu kilometrów od ich miejsca zamieszkania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167087", "text": "Skarżący urodził się w 1967 roku i aż do skazania mieszkał w Iwdelu, mieście w obwodzie swierdłowskim. W kwietniu 2000 roku skarżący został aresztowany pod zarzutem morderstwa i podpalenia. 24 lipca 2000 roku, w trakcie trwania śledztwa, lokalna gazeta urzędowa „Gwiazda Północy” opublikowała wywiad z zastępcą prokuratora miejskiego dotyczący wzrostu liczby morderstw. Prokurator powiedział:\n„W pierwszej połowie 2000 roku w naszym mieście odnotowano czternaście morderstw – co wydaje się rekordową liczbą w historii. Dwanaście z nich zostało już wyjaśnionych dzięki staranności komendy policji i śledczych z prokuratury....\nIdentyfikacja daktyloskopijna byłego skazańca [N.B.] (którego ciało znaleziono w [rzece]) pozwoliła odkryć jego wrogów i udowodnić, że został pobity przez trzech mieszkańców Iwdela, dążących [...] do zemsty za morderstwo [innego mężczyzny], za które [on] odsiedział prawie dziewięć lat. Ustalono, że dwaj zabójcy [N.B.] – [współoskarżony skarżącego] i S. Turyjew, obaj byli skazańcy – brali udział w morderstwie [L.R.] z początku marca, która odważyła się zawiadomić o nich policję za dawne przewinienia. [Jej] ciało zostało porzucone w lesie w pobliżu lotniska i znaleziono je dopiero w maju. Ponieważ tych zbrodni nie rozwiązano na czas, [współoskarżony skarżącego] szalał dalej i 20 kwietnia zabił [inną kobietę], która była świadkiem nocnego podpalenia przy ulicy Wizhajskiej, w którym zginęło pięć osób.\nZresztą, zarówno [L.R.], jak i [ta inna kobieta] (której ciało znaleziono w studni obok centrum sportowego) zostały uduszone drutem. Wszystkie trzy osoby aresztowane w tej wieloepizodowej sprawie zostaną poddane obserwacji psychiatrycznej sądowej ze względu na ciężkość popełnionych przestępstw, za które grozi kara do dwudziestu lat pozbawienia wolności lub dożywotniego więzienia. Ale nawet po tych całkowicie bezsensownych morderstwach fala przestępczości w mieście trwała nadal”.\nGdy sprawa trafiła na wokandę przed Sądem Obwodowym w Swierdłowsku, skarżący wnosił o wyłączenie prokuratora z powodu uprzedzenia widocznego w tamtym wywiadzie. 4 października 2002 roku sąd oddalił wniosek, ponieważ prokurator przytoczył jedynie fakty z akt śledztwa, potwierdził współudział skarżącego, ale nie jego winę, oraz nie był osobiście zainteresowany wynikiem procesu. 22 stycznia 2003 roku sąd skazał skarżącego na dwadzieścia lat pozbawienia wolności za podpalenie oraz morderstwa N.B. i L.R. 23 października 2003 roku Sąd Najwyższy utrzymał wyrok w mocy, pozostawiając bez odpowiedzi skargę skarżącego na wywiad w prasie. W odpowiedzi na skargę wniesioną przez skarżącego po uprawomocnieniu się wyroku, w grudniu 2004 roku Prokuratura Obwodowa w Swierdłowsku stwierdziła, że wywiad naruszył zasady etyczne agencji, ponieważ został opublikowany przed procesem, nie udzielając jednak skarżącemu wymiernego zadośćuczynienia.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167088", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1947 i 1950 roku. Pierwszy skarżący, pan Kryukov, mieszka w Kołpaszewie, w obwodzie tomskim. Drugi skarżący, pan Lancew, zmarł 28 października 2007 r. 10 marca 2008 r. jego wdowa, pani Raisa Pawłowna Lancewa, wyraziła wolę kontynuowania skargi swego zmarłego męża przed Trybunałem. 30 czerwca 1997 r. skarżący zostali zwolnieni z pracy z powodu redukcji zatrudnienia. 17 lipca 1997 r. skarżący wnieśli pozew przeciwko byłemu pracodawcy o przywrócenie do pracy, wypłatę zaległego wynagrodzenia oraz zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową. 10 września 1997 r. Sąd Miejski w Kołpaszewie, obwód tomski, oddalił w całości powództwo skarżących. 17 października 1997 r. powyższy wyrok został uchylony na skutek apelacji skarżących przez Sąd Obwodowy w Tomsku, a sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania. 16, 20 i 22 stycznia 1998 r. skarżący zmodyfikowali swoje powództwo. 18 marca 1998 r. rozprawa została odroczona do 20 kwietnia 1998 r. na wniosek pozwanego ze względu na stan zdrowia jego pełnomocnika. 23 kwietnia 1998 r. Sąd Miejski uwzględnił w części powództwo skarżących. 8 września 1998 r. Sąd Obwodowy utrzymał wyrok w mocy w części, ale przekazał roszczenie o zapłatę zaległego wynagrodzenia do ponownego rozpoznania. 25 listopada i 8 grudnia 1998 r. rozprawy zostały odroczone na wniosek skarżących. 15 grudnia 1998 r. skarżący ponownie zmodyfikowali swoje powództwo i wnioskowali o powołanie biegłego księgowego. Postępowanie zostało odroczone do 11 lutego 1999 r. w celu umożliwienia księgowemu przygotowania opinii. 11 lutego 1999 r. skarżący wnieśli nowy pozew. Wyrokiem z 11 lutego 1999 r. Sąd Miejski częściowo uwzględnił powództwo skarżących. 23 kwietnia 1999 r. Sąd Obwodowy uchylił wyrok pierwszej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. 26 sierpnia i 30 listopada 1999 r. rozprawy zostały odroczone. 13 stycznia 2000 r. skarżący zmodyfikowali swoje powództwo. 14 stycznia 2000 r. powództwo skarżących zostało uwzględnione w części przez Sąd Miejski. 15 lutego 2000 r. wyrok został utrzymany w mocy na skutek apelacji przez Sąd Obwodowy. 13 marca 2002 r. Prezydium Sądu Obwodowego w Tomsku, w trybie nadzoru sądowego, uchyliło wyroki z 14 stycznia i 15 lutego 2000 r. oraz przekazało sprawę do ponownego rozpoznania. Rozprawy z 10 kwietnia, 20 sierpnia i 10 października 2002 r. zostały odroczone. 23 maja 2002 r. rozprawa została odroczona do 30 lipca 2002 r. w celu zebrania dodatkowych dowodów, 1 listopada 2002 r. – w celu uzyskania opinii grafologa, a 26 maja 2003 r. – w celu przeprowadzenia dalszych dowodów z pozwanego. 31 lipca i 31 października 2002 r. oraz 27 maja 2003 r. skarżący wnieśli nowe powództwa. 4 czerwca 2003 r. postępowanie zostało zawieszone, ponieważ spółka pozwana była w trakcie reorganizacji, która trwała do 19 lipca 2004 r. Wyrokiem z 1 października 2004 r. Sąd Miejski uwzględnił w części powództwo skarżących. 14 grudnia 2004 r. Sąd Obwodowy utrzymał wyrok w mocy na skutek apelacji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167103", "text": "Wnioskodawcy byli ścigani w Rosji za różne przestępstwa. Zostali aresztowani i osadzeni w areszcie w oczekiwaniu na śledztwo i proces. Ich tymczasowe aresztowanie zostało zarządzone i przedłużone przez sądy. Orzeczenia o aresztowaniu opierały się zasadniczo na ciężarze zarzutów, a głównymi podstawami były ryzyko ucieczki wnioskodawców oraz utrudniania przez nich toku sprawiedliwości. Orzeczenia o aresztowaniu i ich przedłużaniu posługiwały się sformułowaniami szablonowymi, bez odnoszenia się do konkretnych faktów lub rozważenia alternatywnych środków zapobiegawczych. Pierwszy wnioskodawca urodził się w 1973 roku i przed aresztowaniem mieszkał w Jekaterynburgu, w obwodzie swierdłowskim. W 2007 roku wnioskodawca został aresztowany na Ukrainie. 24 maja 2008 r. został ekstradowany do Rosji i osadzony w areszcie śledczym do 27 grudnia 2010 r., kiedy to został zwolniony za kaucją. 22 kwietnia 2011 r. Kirowski Sąd Rejonowy w Jekaterynburgu uznał go za winnego oszustwa. Drugi wnioskodawca urodził się w 1978 roku i przed aresztowaniem mieszkał w Angarsku, w obwodzie irkuckim. 23 września 2007 r. wnioskodawca został aresztowany w związku z podejrzeniem oszustwa. 25 września 2007 r. sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie. 24 czerwca 2010 r. Sąd Obwodowy w Irkucku uznał wnioskodawcę za winnego oszustwa. Trzeci wnioskodawca urodził się w 1967 roku i przed aresztowaniem mieszkał w Jekaterynburgu. Wnioskodawca został aresztowany 16 sierpnia 2012 r. 17 sierpnia 2012 r. sąd zarządził jego osadzenie w areszcie śledczym. 10 października 2013 r. Sąd Obwodowy w Swierdłowsku uznał wnioskodawcę za winnego nielegalnego wtargnięcia, pobicia, rozboju i napaści na tle seksualnym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167122", "text": "Skarżąca urodziła się w 1961 roku i mieszka w Perniku. Jej matka była właścicielką domu z podwórkiem w mieście, który został wywłaszczony w 1978 roku na podstawie art. 98 ust. 1 Ustawy o zagospodarowaniu terytorialnym i osadniczym z 1973 roku (Закон за териториалното и селищно устройство – „TUPA”) w celu budowy autostrady. W decyzji o wywłaszczeniu stwierdzono, że matce skarżącej przysługuje rekompensata w postaci trzypokojowego mieszkania, a skarżącej – dwupokojowego. Mieszkanie przysługujące matce skarżącej zostało wybudowane i przekazane jej w 1985 roku. Do tego czasu rodzina mieszkała w mieszkaniu komunalnym. Wywłaszczony dom został rozebrany w 1986 roku. W decyzji z 14 lipca 2000 r., wydanej na podstawie art. 100 TUPA, burmistrz Perniku wskazał konkretne mieszkanie, które ma zostać przekazane skarżącej. Mieszkanie miało powierzchnię 75 metrów kwadratowych i znajdowało się w budynku w budowie. W decyzji stwierdzono, że wartość mieszkania wynosi 22 424,84 bułgarskich lewów (BGN), chociaż nie sprecyzowano, czy kwota ta uwzględniała wartość wywłaszczonych nieruchomości. Później, w 2000 roku, skarżąca zapłaciła gminie 28 000 BGN tytułem wartości mieszkania; nie jest jasne, w jaki sposób ustalono tę kwotę. Budynek, w którym znajdowało się mieszkanie, został ukończony w 2003 roku, ale mieszkanie przysługujące skarżącej nigdy nie zostało jej przekazane. Skarżącej poinformowano, że zostało ono przeniesione przez gminę na rzecz osób trzecich. W kolejnych latach skarżąca i jej matka składały skargi do gubernatora regionu, premiera i parlamentu. Władze nie wywiązały się jeszcze z obowiązku zapewnienia skarżącej mieszkania. Skarżąca twierdzi, że nie posiada innego lokalu i że wraz z mężem oraz dziećmi mieszka z rodzicami w ich mieszkaniu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167095", "text": "Skarżąca urodziła się w 1957 roku i mieszka w Szui, w obwodzie iwanowskim. Skarżąca pozwała swojego byłego pracodawcę (Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Republiki Kałmucji, dalej „Ministerstwo”). 27 października 1999 r. Sąd Miejski w Ełście Republiki Kałmucji („Sąd Miejski”) przyznał skarżącej miesięczne świadczenia jako odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu, z późniejszą waloryzacją zgodnie ze zmianami ustawowego minimalnego wynagrodzenia miesięcznego. Wyrok stał się prawomocny 9 listopada 1999 r. 26 listopada 2002 r. przyjęto Federalną Ustawę Nr 152-FZ, która, między innymi, zmieniła procedurę waloryzacji odszkodowań za uszczerbek na zdrowiu. Zgodnie z nową ustawą, takie płatności miały być waloryzowane zgodnie ze zmianami poziomu inflacji. Minimalne wynagrodzenie miesięczne przestało stanowić podstawę waloryzacji. W listopadzie 2006 r. Ministerstwo zastosowało nową metodę waloryzacji i przeliczyło miesięczne płatności należne skarżącej. Skutkowało to zmniejszeniem faktycznej miesięcznej kwoty otrzymywanej przez nią z 10 370,51 rosyjskich rubli (RUB) do 7 396,59 RUB, co ustalono w marcu 2007 r. Skarżąca wszczęła trzy postępowania, dochodząc odsetek za opóźnienie za trzy różne okresy. 22 lutego i 3 kwietnia 2007 r. (podtrzymane 20 lipca 2007 r.) Sędzia Pokoju 5. Okręgu Sądowego w Ełście Republiki Kałmucji („Sędzia Pokoju”) nakazał Ministerstwu wypłacić skarżącej odsetki za pewne opóźnienia w miesięcznych płatnościach, zgodnie z wyrokiem z 27 października 1999 r. 22 lutego 2007 r. sędzia zgodził się z wyliczeniem odsetek za opóźnienie przedstawionym przez skarżącą (opartym na waloryzacji miesięcznych płatności zgodnie ze zmianami ustawowego minimalnego wynagrodzenia miesięcznego). 3 kwietnia 2007 r. sąd obliczył odsetki za opóźnienie w oparciu o kwotę miesięcznych płatności, zwaloryzowanych zgodnie ze stopą inflacji. 7 maja 2007 r. Sędzia Pokoju oddalił powództwo skarżącej o zapłatę odsetek za opóźnienie. 8 sierpnia 2007 r. Sąd Miejski uchylił powyższą decyzję i nakazał Ministerstwu wypłacić odsetki za opóźnienie wyliczone przez skarżącą. Sąd uznał, że w braku odpowiedniego orzeczenia sądowego Ministerstwo bezprawnie zmieniło sposób waloryzacji zarządzony wyrokiem z 27 października 1999 r. W międzyczasie, 7 maja 2007 r. Ministerstwo zwróciło się o wyjaśnienie treści wyroku z 27 października 1999 r. w zakresie metody waloryzacji. 25 czerwca 2007 r. Sąd Miejski orzekł, że w wyniku zmian w odpowiednim prawodawstwie, od 1 stycznia 2003 r. waloryzacja kwot w sprawie miała opierać się na zmianach poziomu inflacji. 11 października 2007 r. Sąd Najwyższy Republiki Kałmucji podtrzymał decyzję Sądu Miejskiego. W liście otrzymanym 1 października 2009 r. skarżąca poinformowała Sąd, że w sierpniu 2009 r. Ministerstwo zaprzestało wypłacania miesięcznych świadczeń z powodu braku funduszy w odpowiednim budżecie. Zgodnie z informacją Rządu, kwota należna skarżącej od sierpnia 2009 r. została jej wypłacona w całości 8 października 2009 r. 11 listopada 2009 r. Sąd Miejski przyznał jej odsetki za opóźnienie w płatności dotyczące opóźnień między wrześniem a październikiem 2009 r. Wyrok stał się prawomocny 23 listopada 2009 r. i został wykonany 9 grudnia 2009 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167094", "text": "Skarżący urodził się w 1963 roku i mieszka w Moskwie. Szczyt UE-Rosja był zaplanowany na 17 i 18 maja 2007 roku i miał odbyć się w Samarze. 18 maja 2007 r. skarżący podróżował do Samary, aby wziąć udział w opozycyjnym wiecu „Marsz Niezgody”, który został zorganizowany na czas szczytu. Towarzyszyło mu kilku aktywistów, którzy również podróżowali na wiec. O godzinie 8.30 skarżący i jego towarzysze przybyli do Terminalu 1 lotniska Szeremietiewo w Moskwie i próbowali odprawić się na lot do Samary (lot nr SU0697). Strony przedstawiły różne wersje wydarzeń dotyczących tego, co wydarzyło się później. Każda wersja jest opisana poniżej. Skarżący twierdzi, że gdy okazał paszport do sprawdzenia tożsamości, funkcjonariusz policji A. zajął paszport i bilet. Skarżący został zmuszony do opuszczenia strefy odprawy i podążania za funkcjonariuszem A. Został doprowadzony do biura policji na drugim piętrze lotniska. Pięć innych osób z jego grupy zostało w ten sam sposób odprowadzonych z hali odpraw. O godzinie 11.20 skarżący i pięciu innych zostało poinstruowanych, aby pozostali na drugim piętrze lotniska, i poinformowano ich, że będą musieli zostać przesłuchani w sprawie tego, jak zakupili swoje rzekomo podrobione bilety. O godzinie 12.20 dyżurny funkcjonariusz policji z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (Wydział Karny), kapitan N., przesłuchał skarżącego w sprawie miejsca zakupu biletu. Skarżący odpowiedział, że jego bilet został zakupiony legalnie i odmówił dalszych wyjaśnień, powołując się na swoje konstytucyjne prawo do milczenia. Podtrzymuje, że miał zakaz opuszczania biura i że został powstrzymany przed opuszczeniem biura policji przez uzbrojonego policjanta strzegącego wejścia. Skarżący przebywał na posterunku policji do godziny 13.30. Skarżący złożył trzy dokumenty na poparcie swojej wersji wydarzeń. Pierwszym jest kopia protokołu przeszukania i konfiskaty sporządzonego przez kapitana N. Protokół stwierdza, że skarżący został poddany przeszukaniu, a jego bilet lotniczy został skonfiskowany, zgodnie z art. 21.1, 27.7 i 27.10 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych (patrz odpowiednie prawo krajowe w punktach 25 i 26 poniżej). Na dole protokołu skarżący napisał, że wyjaśniono mu, że przeszukanie i zajęcie mogą być odwołane do wyższej władzy, oraz że, chociaż protokół został mu wręczony o godzinie 13.00, rzeczywiste zajęcie biletu przez funkcjonariusza A. miało miejsce o godzinie 8.30 przy stanowisku odprawy. Drugim jest oświadczenie (wyjaśnienie), wypełnione przez kapitana N. W nim zapisuje, że zaczął wypełniać oświadczenie o godzinie 12.40 i zakończył o godzinie 12.50 oraz że, gdy został zapytany, skarżący odmówił złożenia wyjaśnień dotyczących biletu. Na oświadczeniu skarżący napisał, że bilet został uzyskany legalnie i że, powołując się na art. 51 Konstytucji (prawo do odmowy składania zeznań przeciwko sobie), odmówił dalszych wyjaśnień, ponieważ został zatrzymany nielegalnie w hali odlotów bez wyjaśnienia. Napisał również, że od godziny 8.30 do 12.50 był pozbawiony wolności poruszania się i że do tego czasu nie otrzymał żadnych dokumentów. Trzecim jest odręczne oświadczenie złożone przez skarżącego i pięciu innych osób podczas pobytu na lotnisku. Oświadczenie brzmi:\n„My, niżej podpisani, oświadczamy, że dzisiaj, 18 maja 2007 r., na lotnisku Szeremietiewo [terminal] 1 zostaliśmy powstrzymani przed wzięciem udziału w locie 813 do Samary, ponieważ [funkcjonariusz A.] zajął nasze bilety przy stanowisku odprawy.\nObecnie przebywamy w budynku lotniska pod nadzorem funkcjonariuszy policji, a nasze paszporty zostały zajęte.\nO godzinie 11.20 funkcjonariusze policji [A.], [C.] i [S.] kategorycznie zabronili nam opuszczenia drugiego piętra lotniska.\nJednocześnie wskazali, że musimy złożyć wyjaśnienia funkcjonariuszom policji, ponieważ niektóre bilety były rzekomo podrobione.\nNa godzinę 12.20 nadal jesteśmy zatrzymani w hali lotniska bez dostarczenia nam jakichkolwiek dokumentów.\n(podpisy)”\nRząd przedstawił, że 17 maja 2007 r. oddział lotniska Szeremietiewo Ministerstwa Spraw Wewnętrznych otrzymał informacje o sprzedaży podrobionych biletów na lot Moskwa-Samara z 18 maja. 18 maja 2007 r. funkcjonariusze z oddziału, działając na podstawie tych informacji, byli obecni przy odprawie i sprawdzali bilety wszystkich pasażerów na ten lot. W trakcie kontroli znaleziono dwadzieścia biletów noszących ślady fałszerstwa: miały ślady zużycia, a formularze, na których wydrukowano bilety, budziły wątpliwości. Te bilety zostały skonfiskowane, a pasażerowie, którzy je okazali, nie zostali wpuszczeni na pokład. Bilety zostały następnie wysłane do ekspertyzy sądowej, która wykazała trzynaście biletów ze śladami dopisków na oryginalnym tekście. W odniesieniu do zarzutów skarżącego Rząd zauważył, że z ich dokumentacji wynika, że jego bilet na lot został zajęty, ale nie ma zapisu o zajęciu jego paszportu. Gdyby tak było, skarżący mógłby złożyć pisemną uwagę w tej sprawie w protokole przeszukania sporządzonym przez policję, ale tego nie zrobił. Zgodnie z art. 11 Ustawy o policji (patrz punkt 24 poniżej) policja miała prawo żądać od skarżącego wyjaśnień dotyczących biletu, a on został poproszony o ich złożenie. Zarzut skarżącego, że był przesłuchiwany od godziny 8.30 do 13.30, nie znajduje potwierdzenia w dokumentacji policji. Skarżący złożył skargę do Moskiewskiej Prokuratury Transportowej na nielegalne zatrzymanie przez policję i żądał pociągnięcia odpowiedzialnych osób do odpowiedzialności karnej. 28 czerwca 2007 r. prokuratura zdecydowała o nie wszczynaniu postępowania karnego przeciwko policjantom. Decyzja stwierdzała, w zakresie istotnym, następujące rzeczy:\n„... 18 maja 2007 r. [policja] wspólnie z służbą bezpieczeństwa lotniska Szeremietiewo przeprowadziła kontrolę pasażerów odlatujących lotem nr 813, Moskwa – Samara. Podczas kontroli [oni] odkryli trzynaście biletów lotniczych ze śladami fałszerstwa, które zostały zajęte. Później [policja] przeprowadziła dochodzenie zgodnie z art. 144-145 Kodeksu Postępowania Karnego.\nPodczas przesłuchania [funkcjonariusz A.] zeznał, że 17 maja 2007 r. o godzinie 18.00 otrzymał informacje operacyjne, że niektóre podrobione bilety zostały sprzedane na lot Moskwa-Samara odlatujący 18 maja 2007 r. [...]\n18 maja 2007 r. zweryfikował tę informację, sprawdzając bilety wszystkich pasażerów [...] na ten lot.\n...Trzynaście biletów lotniczych miało ślady fałszerstwa, takie jak ślady otarcia, a także formularze biletowe użyte do drukowania biletów były podejrzane.\n[Policja] zajęła bilety i usunęła pasażerów z lotu. [A.] napisał raport dotyczący tych faktów ... po tym materiały zostały wysłane do [jednostki policji na Szeremietiewie].\nPodczas przesłuchania szef Zespołu Operacyjno-Poszukiwawczego Wydziału Lotniczego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, [S.], zeznał, że 18 maja 2007 r., z okazji głośnego szczytu w Samarze, policjanci Wydziału Lotniczego moskiewskiego oddziału Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, wraz z podległymi jednostkami na lotniskach w obwodzie moskiewskim, przeprowadzili czynności operacyjno-poszukiwawcze w celu zidentyfikowania osób o charakterze ekstremistycznym zamierzających zorganizować masowe zamieszki.\nW związku z tym policja przeprowadziła kontrole osób odlatujących do Samary. 18 maja 2007 r. [S.], wspólnie z [funkcjonariuszem operacyjnym A.B.], przybył na lotnisko Szeremietiewo, gdzie o godzinie 7.30 rozpoczęła się odprawa do lotu nr 813 Moskwa – Samara. Wspólnie z [służbą kontroli bezpieczeństwa lotniska] sprawdzili wszystkich pasażerów, co obejmowało prześwietlanie ich bagażu za pomocą specjalistycznego sprzętu i sprawdzanie ich dokumentów. Podczas kontroli niektórzy [funkcjonariusze] zauważyli, że bilety niektórych pasażerów miały dodatkowe niestandardowe wpisy, a po sprawdzeniu te bilety budziły wątpliwości co do ich autentyczności. Z tego powodu trzynaście podejrzewanych o podrobienie biletów zostało zajętych, a pasażerowie zostali przesłuchani w okolicznościach ich zakupu. Ponadto kilku pasażerów zdecydowało się nie lecieć, nie wyjaśniając dlaczego. Tego samego dnia przeprowadzono podobne kontrole dla innych lotów do Samary.\n...\n[Dyrektor sprzedaży linii lotniczych] potwierdził, że bilety zostały wydane i sprzedane [w normalny sposób].\n...\nEkspertyza dwudziestu zajętych biletów ... ujawniła, że siedem biletów nie miało korekt oryginalnej treści. W przypadku trzynastu biletów ekspertyza ujawniła, że dodatkowy tekst został naniesiony na oryginalny tekst w polach „numer lotu” i „godzina”.\nW związku z tym dochodzenie ustaliło, że [policjanci] działali w ramach swoich uprawnień i z wystarczającymi podstawami przy zajmowaniu biletów pasażerów lotu nr 813 Moskwa – Samara.\n...\nOrzeczono: 1. Odmówić wszczęcia postępowania karnego na skutek skargi na popełnienie przestępstw [nadużycia uprawnień] i [przekroczenia uprawnień służbowych] przez [jedenastu zaangażowanych policjantów] z powodu braku znamion czynu.”\nSkarżący zaskarżył tę decyzję przed sądem zgodnie z procedurą określoną w art. 125 Kodeksu Postępowania Karnego. Wniósł o uznanie decyzji o umorzeniu postępowania karnego za niezgodną z prawem i o nakazanie prokuraturze usunięcia braków w niej. 20 lipca 2007 r. Sąd Rejonowy Goliwiński w Moskwie rozpatrzył i oddalił odwołanie skarżącego. Sąd zauważył, że skarżący skarżył się do prokuratury na swoje pięciogodzinne zatrzymanie i zajęcie biletu do Samary. Sąd zauważył również, że skarżący kwestionował odmowę prokuratury wszczęcia postępowania karnego, twierdząc, między innymi, że policja nielegalnie ograniczyła jego wolność i naruszyła jego prawo do wolności wyrażania opinii i wolności zgromadzeń. Sąd zauważył również, że skarżący twierdził, że został pozbawiony praw konstytucyjnych przez prokuraturę. Sąd uznał, że prokuratura podjęła decyzję zgodnie z procedurą przewidzianą przez prawo i pozostała w ramach swoich kompetencji, czyniąc to. Sąd podtrzymał ustalenie, że żadne przestępstwo nie może być przypisane wspomnianym funkcjonariuszom policji. Sąd uznał zarzuty skarżącego dotyczące nielegalności zajęcia biletu za nieuzasadnione, stwierdzając, że zajęcie zostało przeprowadzone zgodnie z art. 27.7 i 27.10 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych (patrz punkt 26 poniżej). Sąd stwierdził dalej, że skarżący został doprowadzony do pomieszczeń policji na lotnisku w celu złożenia wyjaśnień dotyczących zakupu biletu. Nie został „izolowany” na posterunku policji. W związku z tym nie było podstaw do stosowania trzeciogodzinnego limitu czasu dla zastosowania środków zapobiegawczych w sprawach o wykroczenia administracyjne (jak przewiduje Kodeks Wykroczeń Administracyjnych) ani do sporządzenia protokołu o zatrzymaniu. Sąd uznał, że decyzja prokuratury była legalna i uzasadniona. Skarżący wniósł apelację kasacyjną od tej decyzji. Twierdził, że środki zastosowane wobec niego są sprzeczne z Kodeksem Wykroczeń Administracyjnych oraz że nastąpiły naruszenia jego konstytucyjnych praw do wolności, wolności wyrażania opinii i wolności zgromadzeń. 20 sierpnia 2007 r. Sąd Miejski w Moskwie rozpatrzył i oddalił odwołanie skarżącego. Sąd zauważył, że przedmiotem odwołania skarżącego do sądu była legalność odmowy prokuratury wszczęcia postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszom, którzy rzekomo naruszyli jego prawa konstytucyjne. Sąd podtrzymał decyzję o niewszczęciu postępowania karnego jako słuszną pod względem merytorycznym i formalnym. Sąd stwierdził dalej, że rzekome naruszenie przez organy policji ustawowych limitów zatrzymania wykraczało poza zakres [uprawnień do] kontroli sądu pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 1, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 1, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167099", "text": "Skarżąca urodziła się w 1961 roku i mieszka w Kownie. W 1994 roku skarżąca uzyskała od Państwa pożyczkę w wysokości 30 100 litów litewskich (LTL – około 8 718 euro (EUR)). Celem pożyczki było wybudowanie lub kupno mieszkania. W 2000 roku skarżąca stała się właścicielką mieszkania wybudowanego przez stowarzyszenie publiczne, a w zamian przejęła pożyczkę tego stowarzyszenia zaciągniętą u Państwa w wysokości 90 036 LTL (26 076 EUR). Mieszkanie zostało zastawione w banku jako zabezpieczenie. Obie pożyczki zostały udzielone na preferencyjnych warunkach – roczna stopa procentowa była niższa niż średnia roczna stopa procentowa dla pożyczek udzielanych w tamtym czasie przez banki prywatne. Obie pożyczki były administrowane przez bank państwowy, Litewski Bank Handlowy Państwa (dalej „bank”). W 1998 roku ten bank przeniósł wierzytelności z części swoich pożyczek, w tym obu pożyczek skarżącej, do innego banku państwowego, Litewskiego Banku Oszczędnościowego. W 2001 roku ten ostatni bank został sprywatyzowany i stał się prywatnym bankiem AB Hansabankas.\n\n13 sierpnia 2001 r. skarżąca zawarła umowę z osobą trzecią, A.E., na mocy której skarżąca zapłaciła 30 870 LTL (8 940 EUR) i kupiła od A.E. prawo do przywrócenia tytułu własności do 1,47 hektara ziemi w Kownie. Ta ziemia należała do dziadka A.E., S.F., który zmarł w 1949 roku. Sąd Rejonowy w Kownie orzeczeniem z 23 maja 2001 r. ustalił, że S.F. był właścicielem łącznie 68,26 hektara ziemi w Kownie. W następstwie tego orzeczenia A.E. sprzedał prawo do przywrócenia tytułu własności do różnych części tej ziemi ponad stu osobom, w tym skarżącej.\n\n23 października 2001 r. Administracja Powiatu Kowno (dalej „Administracja”) przywróciła skarżącej tytuł własności do 1,47 hektara ziemi. Na wniosek skarżącej jej prawa własności zostały przywrócone poprzez umorzenie jej zaległego długu wobec Państwa (patrz poniżej paragrafy 31–33). Administracja oszacowała, że wartość tej działki wynosiła 70 560 LTL (20 435,60 EUR), a jej wartość zindeksowana wynosiła 112 896 LTL (32 697 EUR), kwotę równą zaległemu długowi skarżącej z tytułu dwóch umów o pożyczkę z 1994 i 2000 roku (patrz powyżej paragraf 6).\n\n10 listopada 2001 r. Administracja przesłała do Ministerstwa Finansów listę osób, w tym skarżącej, których prawa własności postanowiła przywrócić poprzez umorzenie ich długów wobec Państwa.\n\n16 listopada 2001 r. Administracja zarządziła wewnętrzny audyt przywracania praw własności do ziemi, która należała do S.F. (patrz powyżej paragraf 7). Raport z audytu, dostarczony 7 grudnia 2001 r., stwierdził, że dokumenty będące w posiadaniu Administracji wykazały, że w latach 1927–1940 S.F. sprzedał części swojej ziemi licznej osobom i że w rezultacie w chwili śmierci posiadał nie więcej niż 15,58 hektara. W związku z tym raport z audytu uznał, że rozmiar ziemi S.F., ustalony przez Sąd Rejonowy w Kownie (patrz powyżej paragraf 7), był nieprawidłowy i zalecił Administracji zawieszenie przywracania praw własności do jakiejkolwiek ziemi, która była wcześniej uważana za należącą do S.F.\n\nW następstwie wewnętrznego audytu, 14 grudnia 2001 r. Administracja zawiesiła przywracanie praw własności do ziemi S.F. Poinformowała Ministerstwo Finansów o zawieszeniu i poprosiła je o zawieszenie umorzenia długu dla wszystkich osób z wcześniej przesłanej listy, w tym skarżącej (patrz powyżej paragraf 9).\n\nNastępnie Prokurator Regionalny w Kownie (dalej „prokurator”), na wniosek Administracji i powołując się na ustalenia raportu z audytu, zwrócił się do sądów krajowych o wznowienie postępowania cywilnego dotyczącego powierzchni ziemi S.F. oraz o zawieszenie wykonania wszystkich decyzji Administracji dotyczących przywracania praw własności do tej ziemi. 21 marca 2002 r. Sąd Okręgowy Administracyjny w Kownie zawiesił wykonanie decyzji Administracji. Skarżąca uczestniczyła w postępowaniu sądowym jako strona trzecia i odwołała się od zawieszenia, jednak 25 kwietnia 2002 r. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił jej odwołanie.\n\n23 października 2002 r. Sąd Najwyższy wznowił postępowanie cywilne dotyczące powierzchni ziemi S.F., z powodu ujawnienia w raporcie z audytu istotnych informacji, które nie były znane w momencie wydania orzeczenia Sądu Rejonowego w Kownie z 23 maja 2001 r. W postępowaniu wznowionym, 30 kwietnia 2003 r. Sąd Rejonowy w Kownie ustalił, że S.F. był właścicielem 48,40 hektara ziemi. 30 czerwca 2004 r. Sąd Okręgowy w Kownie częściowo zmienił ten wyrok i ustalił, że S.F. był właścicielem 47,91 hektara ziemi. Ten ostatni wyrok stał się prawomocny. Administracja i skarżąca uczestniczyły w postępowaniu wznowionym jako strony trzecie.\n\n25 października 2004 r. prokurator zwrócił się do Sądu Okręgowego Administracyjnego w Kownie o uchylenie zarządzenia zawieszającego wykonanie decyzji Administracji dotyczących przywracania praw własności do ziemi S.F. Prokurator podał, że łączna powierzchnia ziemi objęta tymi decyzjami była mniejsza niż 47,91 hektara, więc nie istniało ryzyko przywrócenia praw własności do ziemi, która nie należała do S.F. 26 października 2004 r. Sąd Okręgowy Administracyjny w Kownie uwzględnił wniosek prokuratora.\n\n9 listopada 2004 r. Administracja zwróciła się do Ministerstwa Finansów o wznowienie umarzania długu w odniesieniu do skarżącej i innych osób (patrz powyżej paragraf 9). 6 grudnia 2004 r. Ministerstwo Finansów wydało certyfikat potwierdzający umorzenie zaległego długu skarżącej wobec Państwa, wynoszącego 112 896 LTL (32 697 EUR). Tego samego dnia bank otrzymał certyfikat od Ministerstwa i umorzył dług skarżącej.\n\nWydaje się, że w okresie od 23 października 2001 r. do 6 grudnia 2004 r. skarżąca nie dokonywała żadnych spłat pożyczki na rzecz banku, a bank nie żądał żadnych takich płatności. Jednak do września 2002 r. płaciła odsetki i kary za opóźnienie w spłacie na mocy dwóch umów o pożyczkę, łącznie płacąc 5 222,26 LTL (1 512,47 EUR).\n\n26 stycznia 2005 r. bank poinformował skarżącą, że jest mu winna 13 140,56 LTL (3 805,77 EUR) z tytułu odsetek i kar za opóźnienie w spłacie na mocy dwóch umów o pożyczkę. 3 lutego 2005 r. bank wniósł powództwo cywilne przeciwko skarżącej dotyczące niezapłaconych odsetek i kar za opóźnienie w spłacie na mocy umowy o pożyczkę z 1994 roku, wynoszących 2 909,33 LTL (842,60 EUR). Poprosił Sąd Rejonowy w Kownie o zarządzenie środków tymczasowych – zajęcie mieszkania skarżącej. Tego samego dnia bank jednostronnie wypowiedział umowę o pożyczkę z 2000 roku i poprosił sąd o rozpoczęcie przymusowego dochodzenia długu na mocy tej umowy, wynoszącego 10 231,23 LTL (2 963,17 EUR), poprzez zajęcie mieszkania skarżącej, które zostało zastawione w banku jako zabezpieczenie.\n\n7 lutego 2005 r. Sąd Rejonowy w Kownie zajął mieszkanie skarżącej i poinformował ją, że w przypadku niespłacenia długu z tytułu umowy o pożyczkę z 2000 roku w ciągu jednego miesiąca mieszkanie zostanie sprzedane na licytacji. Następnego dnia sąd również uwzględnił wniosek banku o środki tymczasowe dotyczące umowy o pożyczkę z 1994 roku, ale stwierdziwszy, że mieszkanie skarżącej zostało już zajęte, sąd zarządził zajęcie ruchomości, aktywów finansowych i praw majątkowych skarżącej do kwoty 2 909,33 LTL.\n\n24 lutego 2005 r. skarżąca wniosła pozew wzajemny przeciwko bankowi. Oświadczyła, że 23 października 2001 r. Administracja przywróciła jej prawa własności poprzez umorzenie jej długu wobec Państwa, ale z powodu okoliczności niezależnych od skarżącej Ministerstwo Finansów poinformowało bank o umorzeniu dopiero 6 grudnia 2004 r. Skarżąca podała, że w okresie od 23 października 2001 r. do 6 grudnia 2004 r. wielokrotnie kontaktowała się z bankiem i prosiła go o nienaliczanie odsetek i kar za opóźnienie. W związku z tym uznała, że bank wiedział o umorzeniu jej długu, a zatem było niesprawiedliwe i nieuczciwe z jego strony żądanie od niej jakichkolwiek płatności za ten okres lub jednostronne wypowiedzenie umowy o pożyczkę z 2000 roku. Skarżąca twierdziła dalej, że w okresie 2001–2002 zapłaciła bankowi łącznie 5 222,26 LTL (1 512,47 EUR) tytułem odsetek i kar za opóźnienie na mocy dwóch umów o pożyczkę; podniosła, że nie było podstaw dla banku do przyjęcia tych płatności, i poprosiła sąd o nakazanie bankowi ich zwrotu.\n\n22 marca 2005 r., na wniosek skarżącej, Sąd Rejonowy w Kownie zawiesił przymusowe dochodzenie długu poprzez zajęcie mieszkania skarżącej, do czasu zbadania powództwa i powództwa wzajemnego w sprawie cywilnej. 18 października 2005 r. sąd uchylił zarządzenie o zajęciu mieszkania skarżącej, ponieważ bank nie zwrócił się o jego sprzedaż na licytacji w terminie przewidzianym przez prawo.\n\n22 lutego 2006 r. Sąd Rejonowy w Kownie częściowo uwzględnił powództwo cywilne banku. Sąd stwierdził, że dług skarżącej został umorzony dopiero 6 grudnia 2004 r., więc nie było podstaw do stwierdzenia, że jej obowiązek dotrzymania umowy o pożyczkę z bankiem zakończył się przed tą datą. Sąd uznał, że skarżąca korzystała z pożyczki w okresie 2001–2004, a zatem była zobowiązana do płacenia bankowi odsetek. W związku z tym nakazał skarżącej zapłacenie bankowi kwoty 2 705,52 LTL (783,57 EUR).\n\nSąd Rejonowy w Kownie zauważył jednak, że pożyczka została udzielona skarżącej przez Państwo, a nie przez bank, więc ten ostatni nie mógł twierdzić, że poniósł jakiekolwiek straty z powodu opóźnień w płatnościach. Sąd nie stwierdził złej wiary ze strony skarżącej – uznał, że miała uzasadnione podstawy, by oczekiwać, że umorzenie jej długu, zarządzone 23 października 2001 r., zostanie zrealizowane niezwłocznie. W związku z tym sąd zadecydował, że bank nie miał podstaw do dochodzenia kar za opóźnienie, i nakazał mu zwrot skarżącej kwoty 72,25 LTL (20,93 EUR), którą już zapłaciła.\n\nPowództwo wzajemne skarżącej zostało oddalone. Skarżąca odwołała się od tego wyroku, jednak 1 czerwca 2006 r. Sąd Okręgowy w Kownie oddalił jej odwołanie i utrzymał wyrok pierwszej instancji w całości. Sąd uznał, że skarżąca musiała ponieść ryzyka wynikające z jej umowy z A.E., która umożliwiła jej ubieganie się o umorzenie zaległego długu po zapłaceniu kwoty kilkakrotnie niższej niż ten dług (patrz powyżej paragrafy 7–8), tym bardziej że bank nie był stroną tej umowy. Sąd zauważył również, że opóźnienie w umorzeniu długu skarżącej zostało spowodowane nie działaniami banku, lecz działaniami Administracji i prokuratora, więc bank miał prawo do otrzymywania płatności odsetek w okresie, o którym mowa. W tych postępowaniach sądy nie badały, czy skarżąca była zobowiązana do płacenia odsetek i kar za opóźnienie na mocy umowy o pożyczkę z 2000 roku, ponieważ nie wniosła takiego roszczenia.\n\nJak podała skarżąca, a co nie zostało zakwestionowane przez Rząd, w nieokreślonym dniu 2006 roku skarżąca zapłaciła 10 231,23 LTL (2 963,17 EUR) tytułem odsetek i kar za opóźnienie żądanych przez bank na mocy tej umowy.\n\n3 lipca 2006 r. skarżąca wniosła do Sądu Okręgowego Administracyjnego w Kownie powództwo cywilne o odszkodowanie przeciwko Administracji, Prokuraturze Generalnej i Ministerstwu Finansów. Podniosła, że z powodu niepotrzebnego i nieuzasadnionego opóźnienia w umorzeniu jej długu od 23 października 2001 r. do 6 grudnia 2004 r., spowodowanego wspólnie przez te trzy instytucje, poniosła straty finansowe w wysokości 20 926,73 LTL (6 060,80 EUR), składające się z odsetek i kar za opóźnienie zapłaconych na mocy dwóch umów o pożyczkę, a także kosztów prawnych poniesionych w postępowaniu cywilnym wszczętym przez bank. Ponadto dochodziła zadośćuczynienia pieniężnego w wysokości 15 000 LTL (4 344,30 EUR) za stres i frustrację spowodowane podczas tego opóźnienia.\n\n13 lipca 2006 r. Sąd Okręgowy Administracyjny w Kownie odmówił przyjęcia pozwu skarżącej, z powodu że skargi na Prokuraturę Generalną i Ministerstwo Finansów – a w rezultacie cały pozew – musiały być badane przez Sąd Okręgowy Administracyjny w Wilnie (patrz poniżej paragraf 38).\n\n26 kwietnia 2007 r. skarżąca wniosła do Sądu Okręgowego Administracyjnego w Kownie powództwo cywilne o odszkodowanie przeciwko wyłącznie Administracji. Ponownie dochodziła odszkodowania majątkowego w wysokości 20 926,73 LTL i zadośćuczynienia pieniężnego w wysokości 15 000 LTL za szkodę rzekomo spowodowaną nieuzasadnionym opóźnieniem w umorzeniu jej długu. Skarżąca argumentowała, że Administracja działała bezprawnie, zawieszając przywracanie jej praw własności i prosząc prokuratora o wniesienie o wznowienie postępowania cywilnego dotyczącego powierzchni ziemi S.F. Prokuratura Generalna i Ministerstwo Finansów uczestniczyły w postępowaniu jako strony trzecie.\n\n11 czerwca 2007 r. Sąd Okręgowy Administracyjny w Kownie oddalił pozew skarżącej. Uznał, że zasada praworządności zobowiązywała Administrację do zapewnienia, aby przywracanie praw własności odbywało się zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Sąd uznał, że w obecności uzasadnionych wątpliwości co do rzeczywistej powierzchni ziemi będącej własnością S.F., Administracja działała legalnie i starannie, zawieszając przywracanie praw własności i inicjując wznowienie postępowania. Fakt, że sądy rozpatrujące postępowanie wznowione stwierdziły, że S.F. posiadał mniej ziemi niż ustalono pierwotnie (48,40 hektara i 47,91 hektara w przeciwieństwie do pierwotnego szacunku 68,26 hektara), wykazał, że zawieszenie miało odpowiednie podstawy. W związku z tym sąd stwierdził, że Administracja działała legalnie i nie było podstaw do przyznania skarżącej odszkodowania.\n\nSkarżąca odwołała się od tego wyroku, jednak 12 marca 2008 r. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił jej odwołanie i stwierdził, że działania Administracji w zakresie inicjowania zawieszenia jej decyzji dotyczących przywracania praw własności były zgodne z prawem krajowym. Ponadto Naczelny Sąd Administracyjny rozróżnił kompetencje Administracji i Ministerstwa Finansów: podczas gdy Administracja była odpowiedzialna za przywracanie praw własności, to Ministerstwo Finansów miało uprawnienia do umarzania długu skarżącej i wydania bankowi certyfikatu potwierdzającego takie umorzenie. Prośba Administracji do Ministerstwa Finansów o zawieszenie umorzenia długu skarżącej (patrz powyżej paragraf 11) nie była prawnie wiążąca dla Ministerstwa i nie miała skutku prawnego dla umorzenia długu. Sąd stwierdził dalej, że zawieszenie przywracania praw własności skarżącej zostało zarządzone nie przez Administrację, lecz przez orzeczenie Sądu Okręgowego Administracyjnego w Kownie z 21 marca 2002 r., a orzeczenie to zostało uchylone przez ten sam sąd dopiero 26 października 2004 r. (patrz powyżej paragrafy 12 i 14). W związku z tym Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że Administracja nie może być pociągnięta do odpowiedzialności za zawieszenie przywracania praw własności skarżącej i umorzenie jej długu, a tym samym nie było podstaw do przyznania jej odszkodowania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167124", "text": "Skarżąca urodziła się w 1959 roku i mieszka w Sofii. Mąż skarżącej był właścicielem domu z podwórkiem i garażem w Sofii. 14 czerwca 1985 r., na mocy decyzji burmistrza Sofii, nieruchomość ta została wywłaszczona w celu budowy szkoły. Decyzja ta, oparta na art. 98 ust. 1 Ustawy o zagospodarowaniu terytorialnym i osadniczym z 1973 r. (Закон за териториалното и селищно устройство – „TUPA”), stanowiła, że mąż skarżącej otrzyma w zamian czteropokojowe mieszkanie i garaż w budynku, który gmina zamierzała wybudować. Decyzją uzupełniającą z 12 września 1986 r., opartą na art. 100 TUPA, burmistrz określił dokładną lokalizację, powierzchnię oraz inne szczegóły dotyczące przyszłego mieszkania mającego stanowić rekompensatę. Nie wspomniano jednak o garażu. Mimo że, po zainicjowaniu kontroli sądowej przez męża skarżącej, Sąd Miejski w Sofii prawomocnym wyrokiem z 18 marca 1987 r. nakazał burmistrzowi uzupełnienie decyzji i określenie konkretnego garażu, który ma zostać przekazany mężowi skarżącej, tego nie zrobiono. W 2004 r. władze miejskie przeniosły na męża skarżącej własność mieszkania innego niż to opisane w decyzji z 12 września 1986 r., czego jednak on nie kwestionował. Mąż skarżącej zmarł w 2005 r. Na mocy testamentu całe jego mienie przypadło skarżącej. W liście podpisanym przez głównego architekta Sofii i datowanym na 8 lipca 2009 r. skarżąca została poinformowana, że decyzja z 12 września 1986 r. nie została jeszcze uzupełniona o określenie garażu, który ma jej zostać przekazany, ponieważ nie są budowane żadne budynki z garażami przeznaczonymi do tego celu. W sierpniu 2009 r. skarżąca zaskarżyła przed sądami brak wydania przez burmistrza decyzji określającej garaż, który ma jej zostać przekazany. W prawomocnym wyroku z 23 czerwca 2010 r. Najwyższy Sąd Administracyjny oddalił jej skargę, stwierdzając, że niniejsza sprawa nie dotyczyła tego, co zostało zdefiniowane w ustawie jako „bezprawna bezczynność”, lecz egzekucji wyroku z 18 marca 1987 r. (patrz punkt 7 powyżej), która musiała być prowadzona w innej procedurze. W toku równoległych postępowań wszczętych w nieokreślonym dniu 2009 r. skarżąca dochodziła odszkodowania od gminy Sofia za bezprawne zaniechanie dostarczenia jej garażu. W prawomocnym orzeczeniu z 23 września 2010 r. Najwyższy Sąd Administracyjny uznał powództwo za niedopuszczalne, uznając, że sądy ustaliły już w wyroku z 23 czerwca 2010 r., że nie doszło do żadnej bezprawnej bezczynności ze strony władz administracyjnych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167101", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i przed aresztowaniem mieszkał w Krasnogorsku, w obwodzie moskiewskim. 5 lipca 2007 r. Skarżący, który wówczas był funkcjonariuszem policji, został aresztowany pod zarzutem nadużycia władzy spowodowania poważnych szkód. 10 lipca 2007 r. został formalnie oskarżony o przypisane mu przestępstwo. Następnie postawiono mu dodatkowe zarzuty przywłaszczenia mienia w wielkich rozmiarach w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. 6 lipca 2007 r. Zamoskworecki Sąd Rejonowy w Moskwie zastosował wobec Skarżącego tymczasowe aresztowanie ze względu na ciężkość zarzutów. Sąd uzasadnił to również tym, że mógł on wywierać presję na świadków, niszczyć dowody lub utrudniać śledztwo. 3 września 2007 r., 11 grudnia 2007 r., 10 kwietnia 2008 r. i 1 lipca 2008 r. Sąd Rejonowy przedłużał tymczasowe aresztowanie Skarżącego, podając, że śledztwo wciąż trwa, sprawa liczy 118 tomów i dotyczy piętnastu podejrzanych, Skarżący był podejrzany o popełnienie poważnego przestępstwa, mógł kontaktować się ze swoimi wspólnikami, ukryć się, niszczyć dowody i zagrażać świadkom. Sąd wziął również pod uwagę stan zdrowia, charakter i sytuację rodzinną Skarżącego, nie przedstawił jednak w tym zakresie żadnych szczegółowych argumentów. 30 grudnia 2008 r. i 20 kwietnia 2009 r. Sąd Rejonowy wydał zbiorowe postanowienia o areszcie wobec Skarżącego i innych współoskarżonych do czasu zapoznania się z materiałami sprawy. Sąd powołał się na ciężar zarzutów, możliwość ucieczki oskarżonych, popełniania przez nich przestępstw oraz utrudniania śledztwa. Zażalenia Skarżącego na postanowienia o areszcie zostały oddalone. 9 czerwca 2010 r. Miejski Sąd w Moskwie uniewinnił Skarżącego od wszystkich zarzutów.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167120", "text": "Skarżąca urodziła się w 1966 roku. W chwili wniesienia skargi mieszkała w regionie Madona na Łotwie. 17 listopada 2006 r. Sąd Rejonowy w Madonie, działając jako sąd pierwszej instancji, uznał skarżącą za winną wykroczenia drogowego, które spowodowało ofierze średni uszczerbek na zdrowiu. Sąd zobowiązał skarżącą do wykonania 100 godzin prac społecznie użytecznych oraz zawiesił jej prawo jazdy na rok. Ustalając winę skarżącej, sąd pierwszej instancji oparł się na zeznaniach obciążających pokrzywdzonego i dwóch świadków. Opierał się również na innych dowodach, w tym na opinii biegłego lekarza dotyczącej obrażeń ciała doznanych przez pokrzywdzonego. Skarżąca odwołała się od wyroku do Sądu Okręgowego w Vidzeme. Zarzuciła ona, między innymi, że sąd pierwszej instancji nie zarządził oględzin i badania technicznego jej pojazdu, a także nie przeprowadził konfrontacji świadków. 13 lutego 2007 r. Sąd Okręgowy w Vidzeme utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji, ale częściowo zmienił karę, uchylając zawieszenie prawa jazdy skarżącej. 8 marca 2007 r. skarżąca złożyła skargę kasacyjną do Senatu Sądu Najwyższego. Zarzuciła, że sąd odwoławczy nie przeprowadził i nie zarządził szeregu czynności procesowych. W szczególności, zdaniem skarżącej, sąd odwoławczy nie przeprowadził konfrontacji świadków z pokrzywdzonym. Nie zarządził eksperymentu procesowego, oględzin oraz badania technicznego jej pojazdu. Skarżąca twierdziła, że dowody w sprawie nie były wystarczające do ustalenia jej winy, a tym samym sąd odwoławczy postąpił w sprzeczności z licznymi przepisami ustawy o postępowaniu karnym. W piśmie z dnia 11 kwietnia 2007 r. sędzia Senatu Sądu Najwyższego poinformował skarżącą, że w dniu 11 kwietnia 2007 r. jej skarga kasacyjna nie została przyjęta do rozpoznania w postępowaniu kasacyjnym. Powołał się na art. 573 ustawy o postępowaniu karnym i stwierdził, że „[skarga kasacyjna] nie jest uzasadniona żadnym fundamentalnym naruszeniem prawa karnego ani ustawy o postępowaniu karnym”. Stwierdzono również, że ponowne badanie lub uzyskiwanie dowodów, a także wyjaśnianie okoliczności faktycznych sprawy nie należy do kompetencji sądu kasacyjnego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167806", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku i mieszka w Atenach. Podczas studiów w Turcji (1994–1999) skarżący został aktywistą politycznym o poglądach prokomunistycznych i prokurdyjskich. W 1997 roku otworzył kawiarnię literacką, którą odwiedzały osoby sympatyzujące z takim stanowiskiem politycznym. W 2000 roku turecka policja aresztowała skarżącego, a następnie oskarżono go o naruszenie konstytucyjnego porządku państwa (art. 146 tureckiego kodeksu karnego). Skarżący był również przetrzymywany w „białych celach (celach izolacyjnych)” w więzieniu Kandra. Przeprowadził strajk głodowy trwający 171 dni, w wyniku czego rozwinął się u niego zespół Wernickego-Korsakowa, patologia mogąca powodować nieodwracalne uszkodzenia zdrowia i prowadzić do śmierci. Ze względu na zagrożenie życia skarżącego władze tureckie zdecydowały o jego zwolnieniu. W 2002 roku skarżący uciekł do Grecji, gdzie 15 stycznia 2002 roku złożył wniosek o azyl. 18 lutego 2002 roku Sekretarz Generalny Ministerstwa Porządku Publicznego, rozpoznając sprawę w pierwszej instancji, oddalił ten wniosek, podając zwięzłe uzasadnienie. 21 marca 2002 roku skarżący odwołał się do Ministerstwa Porządku Publicznego od tej decyzji. 29 stycznia 2003 roku, po wezwaniu do stawienia się przed Doradczą Radą ds. Azylu, przedstawił jej szereg dokumentów wykazujących, że był torturowany w Turcji z powodu swoich poglądów politycznych, w tym raport medyczny sporządzony przez Greckie Centrum Medyczne dla Rehabilitacji Ofiar Tortur oraz dokument Amnesty International. Tego samego dnia Doradcza Rada ds. Azylu wydała pozytywną opinię w sprawie skarżącego. W następstwie tej pozytywnej opinii, na mocy art. 3 § 5 Dekretu Prezydenckiego nr 61/1999 (w sprawie procedury rozpatrywania wniosków o azyl), Minister Porządku Publicznego powinien był podjąć decyzję w ciągu dwudziestu czterech godzin w sprawie przyznania lub nieprzyznania skarżącemu ochrony międzynarodowej. Jednakże do dnia skierowania wniosku do Trybunału Minister nie podjął żadnej decyzji, a tym samym ani nie ratyfikował, ani nie odrzucił opinii Rady. W latach 2003–2015 skarżący mieszkał w Atenach i stawiał się na komisariacie co sześć miesięcy w celu przedłużenia ważności karty ubiegającego się o azyl. Zgodnie z prawem wewnętrznym ta karta nie stanowiła zezwolenia na pobyt i w związku z tym nie zapewniała wszystkich przysługujących praw: pozwalała jedynie osobie ubiegającej się o azyl na pozostanie na terytorium kraju ze statusem „tolerowanym” i uniemożliwiała jej wydalenie, dopóki jej wniosek był rozpatrywany. Konkretnie, na mocy prawa wewnętrznego osoba ubiegająca się o azyl nie miała prawa do podjęcia pracy, odbywania szkolenia zawodowego, zawarcia małżeństwa, uzyskania prawa jazdy, posiadania konta bankowego lub ubiegania się o łączenie rodzin. W 2003 roku, podczas gdy mieszkał w Atenach, skarżącemu dołączyła żona z Turcji. Jej pobyt w Grecji stał się legalny dopiero w 2008 roku, kiedy uzyskała zezwolenie na pracę krótkoterminową. W 2010 roku para miała syna. W 2011 roku żona skarżącego powróciła z dzieckiem do Stambułu z powodów zdrowotnych. Para rozwiodła się w 2012 roku. Tymczasem, 5 sierpnia 2005 roku, tureckie biuro Interpolu wydało wniosek o ekstradycję skarżącego. Wniosek ten opierał się na zarzutach podobnych do tych, które zostały użyte w 2000 roku i które zostały ocenione przez władze greckie podczas rozpatrywania jego wniosku o azyl. 12 marca 2013 roku skarżący został aresztowany w Patras. 26 marca 2013 roku wydział oskarżeniowy Sądu Apelacyjnego w Patras rozpatrzył wniosek o ekstradycję i jednogłośnie zdecydował o jego odrzuceniu. Wydział oparł swoją decyzję na ryzyku, jakie grozi skarżącemu w przypadku poddania go złemu traktowaniu z powodu jego poglądów politycznych, gdyby został ekstradowany. Ponadto zauważył, że charakter czynów, za które wniesiono o ekstradycję, został opisany jedynie w sposób mglisty i abstrakcyjny we wniosku złożonym przez władze tureckie.\n... 27 marca 2013 roku prokurator odwołał się do Sądu Najwyższego od decyzji wydziału oskarżeniowego Sądu Apelacyjnego w Patras. 26 kwietnia 2013 roku Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Skarżący tymczasem aktywnie zabiegał o wydanie ostatecznej decyzji. Pisał do Rzecznika Praw Obywatelskich 21 marca i 25 czerwca 2012 roku oraz do Ministra Porządku Publicznego 19 listopada 2013 roku, 16 czerwca 2014 roku i 27 lutego 2015 roku. Ponadto z korespondencji pomiędzy różnymi organami (między organami policji oraz między policją a innymi organami) z 23 lutego 2007 roku, 16 października 2012 roku, 14 listopada 2012 roku i 28 stycznia 2015 roku wynikało, że wniosek skarżącego o azyl wciąż oczekiwał na rozpatrzenie przez Ministra Porządku Publicznego.\n...", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167538", "text": "Skarżący urodził się w 1943 roku i mieszka w Londynie. Skarżący jest pochodzenia cypryjskiego i całe swoje dorosłe życie spędził w Londynie. W 1997 roku wraz z innym obywatelem brytyjskim, C.G., kupił działkę w dzielnicy Glyfada w Atenach. W 1998 roku skarżący i C.G. zwrócili się do rejestru hipotecznego o wpisanie umowy sprzedaży wspomnianej działki. Rejestr hipoteczny odmówił tego, ponieważ Państwo rościło sobie prawo własności do tej działki. Zgodnie z informacjami Komisji Leśnej Ministerstwa Rolnictwa, grunt ten był klasyfikowany jako część lasów państwowych od 1976 roku. W 2002 roku skarżący uzyskał nakaz Sądu Rejonowego w Atenach zobowiązujący rejestr hipoteczny do wpisu umowy sprzedaży; rejestr hipoteczny dokonał tego 31 stycznia 2003 roku. Skarżący zapłacił kwotę 36 911,63 euro (EUR) opłat rejestracyjnych. Prokuratura odwołała się od nakazu i doprowadziła do jego uchylenia oraz uznania wpisu za nieważny. 29 marca 2004 roku sędzia śledczy sporządził akt oskarżenia przeciwko skarżącemu i C.G., oskarżając skarżącego o sfałszowanie: (a) zaświadczenia z urzędu skarbowego potwierdzającego, że zapłacił podatek od spadku za grunt wyceniony na 63 768 920 EUR, podczas gdy wiedział, że grunt jest częścią lasów państwowych, a podatek nie został zapłacony; oraz (b) dokumentu rzekomo wydanego przez Komisję Leśną w Penteli, potwierdzającego, że grunt nie jest częścią lasów państwowych. Sędzia śledczy oskarżył go również o wykorzystanie sfałszowanych dokumentów w celu przekonania władz administracyjnych, że grunt jest własnością prywatną i może być przedmiotem transakcji, w szczególności aktu przeniesienia własności. W aktach znajdowała się analiza pisma ręcznego zlecona przez prokuraturę, datowana na 29 czerwca 2003 roku i sporządzona przez prawnika i biegłego grafologa M.M.K., który 17 kwietnia 2003 roku złożył przysięgę w celu pełnienia tej funkcji. Sześćdziesięciostronicowy raport stwierdził, że jeden z dwóch dokumentów „wydaje się być w całości napisany” przez skarżącego i zawiera nieczytelny podpis, podczas gdy aspekty podpisu na drugim dokumencie „mocno sugerowały, że został on dodany” przez współoskarżonego skarżącego. 8 maja 2003 roku skarżący, za pośrednictwem swojego prawnika, powołał innego biegłego, C.T.S., jako „doradcę technicznego” w celu pomocy. Składając wyjaśnienia przed sędzią śledczym 29 marca 2004 roku, skarżący zakwestionował kompetencje grafologa M.M.K. Wspomniał, że dwa stowarzyszenia grafologów, których rzekomo była członkinią, oświadczyły, że nie mają o niej żadnej wiedzy, a brytyjski grafolog F.C. zauważył w raporcie, że M.M.K. nie posiada kwalifikacji, a jej uwagi są błędne. Skarżący nie złożył jednak żadnych raportów swojego własnego doradcy technicznego. 7, 28 i 29 grudnia 2004 roku skarżący złożył trzy raporty innego biegłego, D.K., którego zlecił. Raporty stwierdziły, że dokumenty będące przedmiotem sprawy nie zostały napisane przez skarżącego i że raport M.M.K. jest niedokładny. W nieokreślonym dniu skarżący i C.G. zostali skierowani do rozprawy przed Sądem Karnym Apelacyjnym w Atenach, orzekającym w składzie trzech sędziów, pod zarzutem fałszerstwa i używania sfałszowanych dokumentów. Rozprawa, dotycząca nie tylko skarżącego, ale także innych osób, których sprawy zostały połączone z jego sprawą, została pierwotnie wyznaczona na 8 maja 2006 roku, a następnie odroczona do 30 października 2006 roku i później na 12 marca 2007 roku, ponieważ prawnicy oskarżonych nie mogli stawić się w sądzie. Ostatecznie odbyła się 12, 14 i 20 marca 2007 roku. 12 marca 2007 roku pełnomocnik skarżącego poprosił przewodniczącego Sądu Karnego Apelacyjnego o wezwanie M.M.K. i D.K. w celu złożenia zeznań. Przewodniczący odroczył rozprawę i polecił prokuraturze zapewnienie stawiennictwa obu biegłych. Po wznowieniu rozprawy 14 marca 2007 roku obecny był tylko D.K.; potwierdził on ustalenia zawarte w swoich trzech raportach. Nie podano wyjaśnienia nieobecności M.M.K. Następnie odczytano wszystkie dowody (105 dokumentów o łącznej liczbie ponad 1500 stron), w tym raport M.M.K., świadkowie obrony złożyli zeznania, a pełnomocnicy obrady zadawali pytania i składali wnioski, nie wspominając o konieczności przesłuchania innych świadków. Na koniec rozprawy przewodniczący zapytał wszystkie strony postępowania, czy chcą dodatkowych dowodów lub wyjaśnień, ale odpowiedziały przecząco. 20 marca 2007 roku Sąd Karny Apelacyjny uznał skarżącego za winnego fałszerstwa i używania sfałszowanych dokumentów oraz skazał go zaocznie na dwanaście lat pozbawienia wolności. Odnosząc się do ustaleń raportu M.M.K., sąd zauważył następujące: „Fałszerstwo wyżej wymienionych certyfikatów przez pierwszych dwóch oskarżonych zostało ważnie i poza wszelką wątpliwością udowodnione, w szczególności poprzez analizę pisma ręcznego przeprowadzoną przez biegłego grafologa M.M.K., której treść sąd uznaje za całkowicie przekonującą; ponadto wiarygodność raportu jest potwierdzona dokumentami w aktach i zeznaniami świadków. Można stwierdzić bez trudu na podstawie oceny tych dowodów, że certyfikaty zostały sfałszowane przez oskarżonych, którzy byli ponadto jedynymi osobami zainteresowanymi podjęciem takich działań.” 20 marca 2007 roku skarżący odwołał się od tego wyroku do Sądu Karnego Apelacyjnego w Atenach, orzekającego w składzie pięciu sędziów. Rozprawa, która została pierwotnie wyznaczona na 6 lutego 2009 roku, została odroczona do 20 listopada 2009 roku, a następnie na 19 marca 2010 roku, ponieważ pełnomocnik oskarżonego nie mógł wziąć w niej udziału. Rozprawa odbyła się ostatecznie 19, 26 i 29 marca oraz 8 kwietnia 2010 roku. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego zaocznie, ale zmniejszył jego karę do jedenastu lat pozbawienia wolności. Na koniec rozprawy pełnomocnik obrony poprosił Sąd Apelacyjny o przesłuchanie D.P. jako świadka, a także biegłych D.K. i M.M.K. Sąd Karny Apelacyjny odrzucił wniosek w zakresie wszystkich wspomnianych świadków, stwierdzając następująco: „Wniosek oskarżonych o wezwanie grafologa [M.M.K.] i świadka [D.P.] nie może zostać uwzględniony, ponieważ nie jest uznawany za konieczny w świetle dowodów zebranych dotychczas. Grafolog [M.M.K.] sporządził szczegółowy raport analityczny, który został odczytany na rozprawie... W odniesieniu do sfałszowanych dokumentów złożono i odczytano kilka opinii biegłych; w związku z tym obecność tych świadków jest również niepotrzebna ze względu na zebrane dowody. Oskarżeni, którzy proszą o wezwanie powyższych świadków do złożenia zeznań na rozprawie, nie podali ponadto powodu swojego wniosku...” W odniesieniu do opinii biegłej M.M.K. Sąd Apelacyjny stwierdził, że skarżący nie miał faktycznej ani prawnej podstawy do jej kwestionowania i że jego zastrzeżenia były sprzeczne z okolicznościami faktycznymi, które zostały ustalone i były bezsporne. Podsumowując, na przestrzeni sześciu stron, okoliczności faktyczne ustalone na podstawie dokumentów i zeznań świadków, Sąd Apelacyjny wspomniał również o ustaleniach raportu M.M.K., opisując go jako „szczegółowy”, dodając jednocześnie: „Treść i wnioski z analizy pisma ręcznego przeprowadzonej przez M.M.K. są przekonujące i zgodne z dokumentami wydanymi przez organy podatkowe, Komisję Leśną, Wydział Dochodzeniowy oraz innymi dokumentami, które zostały odczytane, a także z zeznaniami świadków.” 15 lutego 2010 roku skarżący wniósł skargę kasacyjną. Zarzucił, że doszło do naruszenia artykułu 6 § 3 (d) Konwencji, ponieważ został skazany wyłącznie na podstawie raportu M.M.K., bez możliwości przesłuchania jej na rozprawach przed sądami pierwszej instancji i odwoławczym. Skarżący powołał się na obszerne orzecznictwo Trybunału w tym zakresie i nawet przytoczył odpowiednie fragmenty, przetłumaczone na język grecki, z siedmiu wyroków Trybunału. Zauważył, że chociaż jego pełnomocnik prosił zarówno sąd pierwszej instancji, jak i sąd odwoławczy o przesłuchanie M.M.K., ona nie stawiła się w sądzie mimo wezwania do złożenia zeznań. Zauważył, że w postępowaniu odwoławczym wniosek oskarżonych został odrzucony z powodu, że M.M.K. sporządziła szczegółowy raport analityczny, którego wnioski zostały odczytane na rozprawie. Mimo to skarżący został pozbawiony prawa do jej przesłuchania. Rozprawa, która została wyznaczona na 1 kwietnia 2011 roku, została przełożona na 18 listopada 2011 roku na wniosek skarżącego. Wyrokiem z 5 kwietnia 2012 roku (ostatecznym od 7 maja 2012 roku i poświadczonym za zgodny z oryginałem 4 lipca 2012 roku) Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną. Odnosząc się do zarzutu skargi kasacyjnej dotyczącego naruszenia artykułu 6 § 3 (d), stwierdził: „... Jednakże te wnioski [oskarżonych], sformułowane tak, jak zostały, były całkowicie niejasne i sąd... nie był zobowiązany do szczegółowego na nie odpowiadania. Niemniej jednak sąd odrzucił wnioski w następujących słowach, na wystarczających i uzasadnionych podstawach: „Wniosek oskarżonych o wezwanie grafologa [M.M.K.] i świadka [D.P.] nie może zostać uwzględniony, ponieważ nie jest uznawany za konieczny w świetle dowodów zebranych dotychczas. Grafolog [M.M.K.] sporządził szczegółowy raport analityczny, który został odczytany na rozprawie... Oskarżeni, którzy proszą o wezwanie powyższych świadków do złożenia zeznań na rozprawie, nie podali ponadto powodu swojego wniosku...” W związku z tym zarzut skargi kasacyjnej złożonej w tym celu przez Johna Constantinidesa, dotyczący naruszenia artykułu 510 § 1 (a) i (d) [nieuzasadnienia] Kodeksu Postępowania Karnego, jest bezzasadny i musi zostać oddalony, ponieważ nie naruszono żadnego przepisu dotyczącego praw obrony oskarżonego, czy to artykułu 6 § 3 (d) Konwencji, czy konstytucyjnego wymogu podania szczegółowych i konkretnych powodów decyzji sądowej.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167126", "text": "25 października 2011 r. dwie osoby w czarnych maskach weszły do domu skarżących z zamiarem ich obrabowania. Uderzyły one V.K., męża i ojca skarżących, a także pierwszą skarżącą, zadając im ciężkie obrażenia. W konsekwencji, 1 listopada 2011 r. V.K. zmarł. Po incydencie pierwsza skarżąca została przyjęta do szpitala, gdzie przebywała na oddziale intensywnej terapii do 4 listopada 2011 r. 3 listopada 2011 r. prokurator zwrócił się do Sądu Rejonowego w Skopje („sąd rozpoznający sprawę”) o wszczęcie postępowania wstępnego przeciwko F.T. (mającemu wówczas siedemnaście lat) z powodu rozboju oraz o zastosowanie wobec niego aresztu tymczasowego. Tego samego dnia sąd rozpoznający sprawę zarządził aresztowanie F.T. na piętnaście dni. Areszt zarządzono ze względu na ryzyko ucieczki oraz ingerowania w śledztwo, a mianowicie „wpływania na świadków-ofiar, w szczególności ponieważ mieszkają oni w pobliżu (F.T.)”. Decyzją z 17 listopada 2011 r. sędzia śledczy sądu rozpoznającego sprawę przedłużył areszt F.T. o piętnaście dni z tych samych powodów co wcześniej. 1 grudnia 2011 r. sędzia śledczy zarządził jego zwolnienie, stwierdzając, że „jego stawiennictwo na rozprawie może być zapewnione łagodniejszym środkiem (konfiskata paszportu i obowiązek meldowania się w sądzie) ... Biorąc pod uwagę indywidualne okoliczności i potrzeby [F.T.], jego wiek, fakt, że jest uczniem trzeciej klasy szkoły średniej i młodym człowiekiem w okresie rozwoju, [sąd] uważa, że istnieją podstawy do uchylenia zarządzenia o areszcie ...” 13 stycznia 2012 r. prokurator wniósł akt oskarżenia przeciwko F.T. oraz pewnemu S.G. Oskarżono ich o rozbój w związku z incydentem z 25 października 2011 r. 7 czerwca 2012 r. Sąd Rejonowy w Skopje, po przesłuchaniu dowodów od oskarżonych, skarżących, świadków, biegłych, przedstawicieli Ośrodka Pomocy Społecznej (którzy sugerowali, że F.T. powinien zostać skazany na karę więzienia, jeśli zostanie uznany za winnego) oraz dopuszczeniu znacznego materiału dowodowego, w tym kilku opinii biegłych (w tym opinii psychiatrycznej, która potwierdziła, że F.T. był poczytalny w momencie popełnienia przestępstwa), ustalił następujące fakty:\n„O godzinie 1:30 w nocy 25 października 2011 r. oskarżeni S.G. i F.T., na podstawie wcześniejszego porozumienia, przybyli [do domu skarżących] z zamiarem kradzieży mienia ruchomego. Z użyciem siły i niebezpiecznego przedmiotu – metalowego młota z drewnianą rękojeścią, celowo zadali poważne obrażenia zmarłemu obecnie V.[K.] oraz [pierwszej skarżącej], aby osiągnąć swój cel ... W czarnych maskach [S.G. i F.T.] przybyli przed [dom skarżących] ... V.K. otworzył drzwi. Oboje weszli do domu. S.G. natychmiast zaczął uderzać V.K. w głowę i ręce metalowym młotem. V.K. odniósł poważne obrażenia – rany głowy, wieloodłamkowe złamania połączone z krwotokami mózgowymi pod twardymi tkankami mózgu ... złamanie liniowe czaszki, w wyniku czego zmarł 1 listopada 2011 r. Niedługo potem pojawiła się L.J., [córka pierwszej skarżącej i siostra drugiej i trzeciej skarżącej] i zaczęła krzyczeć. S.G. wtedy fizycznie zaatakował ją, uderzając ją w głowę ... Upadła, udając martwą. Gdy [pierwsza skarżąca] usłyszała krzyk L.J., przyszła do kuchni, aby zobaczyć, co się dzieje, ale gdy weszła do salonu, została zaatakowana przez nieletniego F.T. Silnie uderzył ją w głowę, zadając ciężkie obrażenia, a mianowicie cztery rany głowy [cięcia i siniaki]; dwa znaczne złamania czaszki; krwotoki pod miękkimi tkankami mózgu; oraz uszkodzenie mózgu w okolicy lewego skronia ... ... [pierwsza skarżąca], V.[K.] i L.[J.] zostali przewiezieni karetką pogotowia do szpitala w Skopje. Przyjął ich I.S., lekarz dyżurny w tamtym czasie, który odnotował poważne obrażenia fizyczne, jakich doznało zarówno V.[K.], jak i [pierwsza skarżąca]. Pozostali w szpitalu, ponieważ ich obrażenia zagrażały życiu ...” Jak stwierdzono w wyroku, „[druga skarżąca] nie była w stanie rozpoznać swoich rodziców ze względu na ich obrażenia. Jej matka była tak pobita, że nie widziała; miała zamknięte oczy, a jej twarz była tak zsiniała (модро), że nie mogła jej rozpoznać.” Sąd uznał S.G. i F.T. za winnych rozboju i, powołując się na art. 237 ust. 4 w związku z punktem 1 Kodeksu Karnego (patrz poniższy paragraf 16), skazał ich odpowiednio na sześć i pięć lat więzienia. Czas spędzony przez F.T. w areszcie śledczym miał zostać odliczony od łącznej długości jego kary więzienia. Jako ofiary, skarżących poinformowano, że mogą dochodzić roszczeń odszkodowawczych w drodze odrębnego powództwa cywilnego o odszkodowanie. Wyrokami z 26 listopada 2012 r. i 12 marca 2013 r. Sąd Apelacyjny w Skopje i Sąd Najwyższy, odpowiednio, oddaliły skargi F.T. dotyczące domniemanych błędów faktycznych i prawnych, a także domniemanych naruszeń przepisów proceduralnych. Oba sądy utrzymały w mocy wyrok sądu niższej instancji, uznając, że nie ma podstaw do odejścia od faktów ustalonych przez sąd rozpoznający sprawę oraz od powodów podanych dla skazania. 2 stycznia 2013 r. sędzia do spraw wykonania kary odpowiedzialny za wykonanie kary więzienia wydał zarządzenie o osadzeniu (упатен акт) w stosunku do F.T. Zgodnie z tym zarządzeniem, F.T. był zobowiązany stawić się w Areszcie w Ochrydzie 30 stycznia 2013 r., aby odbyć karę. 17 stycznia 2013 r. F.T. zwrócił się o odroczenie kary z powodów rodzinnych i zdrowotnych. To żądanie zostało oddalone decyzjami z 21 stycznia i 12 lutego 2013 r., odpowiednio przez sędziego do spraw wykonania kary i trójosobowy skład sędziowski sądu rozpoznającego sprawę. 21 lutego 2013 r. areszt poinformował sędziego do spraw wykonania kary, że F.T. nie stawił się w placówce w wyznaczonym terminie. W listach z 28 lutego, 8 kwietnia i 20 maja 2013 r. sędzia do spraw wykonania kary zawiadomił sąd rozpoznający sprawę w Skopje odpowiedzialny za sprawy nieletnich o nie stawieniu się F.T. w areszcie i zwrócił się o instrukcje „mając na uwadze pilny charakter postępowania”. Listy te pozostały bez odpowiedzi. Rząd przedstawił, że po powyższej korespondencji przez ponad osiem miesięcy nie został mianowany żaden sędzia do spraw wykonania kary do zajęcia się tą sprawą. Po mianowaniu takiego sędziego, 27 marca 2014 r. wydano kolejne zarządzenie o osadzeniu w stosunku do F.T. Ten ostatni bezskutecznie zabiegał o odroczenie kary więzienia. 2 maja 2014 r. areszt ponownie poinformował, że F.T. nie stawił się w placówce. 30 czerwca 2014 r. sędzia do spraw wykonania kary zarządził aresztowanie F.T. F.T. został aresztowany 10 lipca 2014 r. i rozpoczął odbywanie kary więzienia 11 lipca 2014 r. Areszt potwierdził listem, że F.T. pozostanie w areszcie do 27 czerwca 2019 r.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167485", "text": "Skarżąca urodziła się w 1964 roku i mieszka w Stambule. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. W momencie zdarzeń będących podstawą skargi skarżąca pracowała jako sekretarka w Dyrekcji Pałaców Narodowych. W nieokreślonym dniu 2002 roku, w wyniku trwającego konfliktu z kolegą oraz na wniosek pewnego profesora, M.Ü., z tej samej Dyrekcji, skarżąca została zdegradowana. Gdy skarżąca narzekała na swoją degradację przyjacielowi, M.G., ten ostatni zaoferował, że zadzwoni do profesora M.Ü., który był ich wspólnym znajomym, i spróbuje pogodzić strony, co mogłoby doprowadzić do jej przywrócenia na stanowisko. Skarżąca przyjęła tę propozycję. Wydaje się, że następnie M.G. wykonał szereg nękających telefonów do profesora, zawierających groźby przemocy wobec jego syna, wraz z żądaniem okupu. Profesor z kolei złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko zarówno M.G., jak i skarżącej w związku z tymi groźbami, co doprowadziło do wniesienia 3 grudnia 2002 r. oskarżenia przeciwko M.G. o zastraszanie profesora oraz przeciwko skarżącej o podżeganie M.G. W swoich zeznaniach podczas postępowania karnego M.G. przyznał się do zastraszenia profesora, ale twierdził, że nie miał zamiaru nikogo skrzywdzić. Oświadczył, że chciał jedynie nastraszyć profesora, na prośbę skarżącej. Skarżąca z kolei zaprzeczyła twierdzeniom M.G. Twierdziła, że choć zgodziła się na propozycję M.G., aby skontaktował się z profesorem w celu załatwienia sporu, który spowodował jej degradację, nigdy nie polecała mu grozić profesorowi ani w inny sposób go nękać. 27 października 2005 r. Sąd Okręgowy w Stambule uznał M.G. za winnego zarzucanych mu czynów, ale uniewinnił skarżącą z powodu braku wystarczających dowodów potwierdzających stawiane jej zarzuty. Decyzja ta, od której nie odwołali się oskarżeni, stała się prawomocna 4 listopada 2005 r. Tymczasem, 31 grudnia 2002 r., krótko po oskarżeniu, skarżąca została zwolniona ze stanowiska, na które została zdegradowana, bez otrzymania ekwiwalentu za okres wypowiedzenia lub odprawy. Wydaje się, że jej umowa o pracę została rozwiązana na podstawie art. 17 ustawy nr 1475 (Kodeksu Pracy), obecnie uchylonej, bez podania dalszych informacji co do dokładnych podstaw jej zwolnienia w myśl tego przepisu. 30 października 2003 r. skarżąca wytoczyła powództwo przeciwko Dyrekcji Pałaców Narodowych przed Sądem Pracy w Bakırköy, domagając się odprawy i ekwiwalentu za okres wypowiedzenia z powodu bezprawnego zwolnienia. 28 marca 2006 r. Sąd Pracy w Bakırköy oddalił wniosek skarżącej. Na podstawie zbadania akt sprawy przed Sądem Okręgowym w Stambule, sąd pracy uznał najpierw za udowodnione, że skarżąca podżegała M.G. do popełnienia przestępstw polegających na grożeniu i żądaniu okupu oraz naruszyła relację zaufania z pracodawcą. W świetle tych ustaleń stwierdził następnie, że rozwiązanie umowy o pracę skarżącej nastąpiło zgodnie z art. 17 ustawy nr 1475. Istotna część wyroku brzmi:\n„...W swoich uwagach strona pozwana wniosła, że skarżąca podżegała swojego przyjaciela do zastraszenia i wymuszenia okupu od M.Ü. oraz że przyznała się do zarzutów w swoim zeznaniu złożonym na policji...\nSąd zwrócił się o akta sprawy 6. Sądu Karnego Okręgowego w Stambule i przeanalizował całość akt śledztwa karnego. Na podstawie analizy zauważa, że drugi oskarżony, M.G., w swoim zeznaniu złożonym na policji 19 listopada 2002 r., oświadczył, że to skarżąca poleciła mu zastraszyć M.Ü. telefonicznie i zażądać okupu; oraz że to znowu ona zadzwoniła do niego pewnego dnia i wyjaśniła, jak M.Ü. ją zdegradował, a gdy odwiedził skarżącą w biurze, powiedziała, że M.Ü. powinien również cierpieć tak jak ona i że najlepiej byłoby go zastraszyć uprowadzeniem syna, chyba że zapłaci 50 miliardów lir tureckich. M.G. oświadczył również, że dzwonił do M.Ü. 8 lub około 10 razy z numerów telefonów 0212 XXX XXX i 0532 XXX XXX, zatem w oparciu o powyższe sąd uznaje za udowodnione, że powódka podżegała M.G. do popełnienia przestępstwa.\nSąd wziął również pod uwagę dokumenty przedłożone przez pracodawcę powódki i uznaje za udowodnione, że umowa powódki została rozwiązana na podstawie faktu, że powódka podżegała M.G. do popełnienia przestępstwa polegającego na grożeniu i żądaniu okupu.\nNa podstawie dokumentów przedłożonych przez strony, zeznań złożonych w toku postępowania oraz zeznań M.G. w aktach sprawy karnej, sąd stwierdza, że pracodawca nie jest zobowiązany do kontynuowania zatrudnienia powódki oraz że relacja zaufania między pracodawcą a pracownikiem została zerwana, a zatem rozwiązanie umowy o pracę było sprawiedliwe i zgodne z prawem.”\nSkarżąca odwołała się od decyzji Sądu Pracy w Bakırköy. W odwołaniu twierdziła, że sąd pracy błędnie oparł swoją decyzję na zmyślonych zeznaniach złożonych przez M.G. podczas postępowania karnego, całkowicie ignorując fakt, że została uniewinniona od zarzutu podżegania przez Sąd Okręgowy w Stambule. 20 grudnia 2006 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy decyzję Sądu Pracy w Bakırköy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167493", "text": "Skarżąca urodziła się w 1948 roku i mieszka w Budapeszcie. 9 marca 2006 r. skarżąca złożyła wniosek o podwyższenie renty z tytułu niezdolności do pracy do Budapeszteńskiego Urzędu Rządowego (Dyrekcji Ubezpieczeń Emerytalnych), który oddalił jej roszczenie 21 sierpnia 2006 r. Skarżąca wniosła odwołanie od decyzji w dniu 10 października 2006 r. Centralno-Węgierska Regionalna Dyrekcja Ubezpieczeń, działając jako organ drugiej instancji, utrzymała w mocy decyzję organu pierwszej instancji w dniu 4 stycznia 2007 r. Skarżąca wniosła o kontrolę sądową decyzji organu drugiej instancji w ustawowym terminie. Złożyła pozew w dniu 9 lutego 2007 r. do organu administracji pierwszej instancji, zgodnie z obowiązującymi przepisami postępowania. Wobec braku postępu w sprawie skarżąca zawiadomiła organ administracji pierwszej instancji o podtrzymaniu swojego roszczenia w dniu 18 marca 2010 r. Następnie organ administracji pierwszej instancji przekazał pozew skarżącej do Sądu Pracy w Budapeszcie w dniu 20 lipca 2010 r. Sąd Pracy w Budapeszcie oddalił powództwo skarżącej w dniu 14 czerwca 2011 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167128", "text": "Skarżąca urodziła się w 1975 roku i przed aresztowaniem miała stały adres w Artsyz w obwodzie odeskim. W 2009 roku u skarżącej zdiagnozowano HIV. We wrześniu 2012 roku została aresztowana pod zarzutem handlu narkotykami. W grudniu 2012 roku skarżąca rozpoczęła terapię antyretrowirusową („ART”). 16 września 2013 roku Sąd Rejonowy w Odessie (rejon małynowski) uznał skarżącą za winną szeregu przestępstw związanych z narkotykami i skazał ją na sześć lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności. W nieokreślonym dniu skarżąca wniosła apelację w kwestiach prawnych do Wyższego Sądu Specjalizowanego ds. Spraw Cywilnych i Karnych („HSC”). 5 października 2014 roku skarżąca przybyła do Zakładu Karnego nr 63 w Zbarażu („Kolonia”), aby odbyć karę. 17 października 2014 roku badanie cytologiczne wykazało oznaki raka szyjki macicy. 6 grudnia 2014 roku skarżąca została przeniesiona do oddziału onkologicznego szpitala przy Lwowskim Areszcie Śledczym („Placówka Onkologiczna”) w celu badania lekarskiego. 15 grudnia 2014 roku Placówka Onkologiczna wydała opinię dotyczącą skarżącej. Oprócz HIV w stadium IV zdiagnozowano u niej raka szyjki macicy. W opinii stwierdzono, że ze względu na stan układu odpornościowego skarżącej operacja jest wykluczona. Zalecono przeniesienie skarżącej do szpitala przy Zakładzie Karnym nr 10 w Dariwce w obwodzie chersońskim, który specjalizuje się w leczeniu HIV („Placówka Leczenia HIV”) w celu normalizacji poziomu limfocytów T, a następnie przeniesienie jej z powrotem do Placówki Onkologicznej. Tego samego dnia skarżąca została przeniesiona z powrotem do Kolonii. 3 marca 2015 roku skarżąca została przyjęta do Placówki Leczenia HIV. Po zakończeniu cyklu terapii ART, 11 marca 2015 roku Placówka Leczenia HIV wydała zaświadczenie stwierdzające, że skarżąca otrzymuje terapię ART bez przerwy od grudnia 2012 roku. Jej rozpoznanie zostało zapisane jako HIV w stadium IV z ciężką immunosupresją, rak szyjki macicy, przewlekłe zapalenie wątroby w stanie remisji, torbiele jajników, włókniak strun głosowych i kandydoza jamy ustnej. W szczególności zalecono skarżącej kontynuację terapii ART oraz przyjmowanie hepatoprotektorów. Skarżąca została skierowana do Placówki Onkologicznej. 17 marca 2015 roku skarżąca opuściła Placówkę Leczenia HIV pod konwojem, a 5 kwietnia 2015 roku powróciła do Kolonii, gdzie została objęta nadzorem lekarza więziennego (lekarza ogólnego) w trybie ambulatoryjnym i kontynuowała terapię ART. 16 kwietnia 2015 roku skarżąca opuściła Kolonię pod konwojem, a 22 kwietnia 2015 roku przybyła do Kijowskiego Aresztu Śledczego („Kijowski SIZO”), aby móc wziąć udział w rozprawach apelacyjnych w swojej sprawie. 25 maja 2015 roku skarżąca złożyła wniosek do Sądu Rejonowego w Kijowie (rejon szewczenkowski) („Sąd Szewczenkowski”) o zwolnienie ze względów zdrowotnych. W niedatowanym liście przesłanym do Sądu Szewczenkowskiego 8 czerwca 2015 roku naczelnik Kijowskiego SIZO i kierownik jego jednostki medycznej poinformowali sąd, że skarżąca otrzymuje terapię ART w SIZO, ale jej rak może być leczony jedynie radioterapią, której nie można przeprowadzić w SIZO. 10 czerwca 2015 roku badanie wykazało, że skarżąca miała (wydaje się, że niskie) obciążenie wirusowe poniżej czterdziestu kopii na ml. 25 czerwca 2015 roku Sąd Szewczenkowski odrzucił wniosek skarżącej o zwolnienie. 1 lipca 2015 roku P.o. Przewodniczącego Sekcji zdecydował, na wniosek skarżącej zgodnie z regułą 39 Regulaminu Sądu, wskazać Rządowi, że powinien on niezwłocznie poddać skarżącą badaniu lekarskiemu przez lekarza specjalistę; zapewnić natychmiast, odpowiednimi środkami, leczenie skarżącej odpowiednie do jej stanu oraz poinformować Sąd do 1 sierpnia 2015 roku o stanie zdrowia skarżącej i podjętych działaniach. 6 lipca 2015 roku biuro Agenta Rządu zwróciło się do władz więziennych z prośbą o podjęcie odpowiednich działań w celu zapewnienia zbadania i leczenia skarżącej oraz poinformowania go o sytuacji skarżącej. 8 lipca 2015 roku naczelnik SIZO zwrócił się do Kijowskiego Miejskiego Centrum Klinicznego Onkologii („Kijowskie Centrum Onkologii”), wyspecjalizowanej instytucji cywilnej, o zorganizowanie badania skarżącej przez jednego ze specjalistów Centrum. 13 lipca 2015 roku skarżąca została zbadana przez onkologa ginekologa z Kijowskiego Centrum Onkologii. Lekarz zalecił, aby skarżąca (i) odbyła dalszą konsultację ze specjalistą chorób zakaźnych dotyczącą możliwości leczenia raka w świetle jej życia z HIV oraz (ii) poddała się radioterapii w instytucji specjalizującej się w onkologii ginekologicznej. 16 lipca 2015 roku skarżąca została zbadana przez specjalistę chorób zakaźnych. Specjalista zalecił zmianę schematu terapii ART i zauważył, że nie ma przeciwwskazań do leczenia jej raka szyjki macicy. 29 lipca 2015 roku skarżąca odmówiła zmiany schematu terapii ART, stwierdzając, że „nie wykryto u niej obciążenia wirusowego” (вирусная загрузка у меня не выявлена). 30 lipca 2015 roku skarżąca napisała oświadczenie do naczelnika SIZO, informując go, że nie chce rozpoczynać radioterapii w tym momencie, ponieważ obawiała się, że nie będzie miała wystarczająco dużo czasu, aby ją ukończyć przebywając w Kijowskim SIZO, gdzie będzie przetrzymywana do czasu rozpoznania przez HSC jej odwołania od wyroku skazującego. 31 lipca 2015 roku Rząd poinformował Sąd o krokach podjętych przez władze po tym, jak Sąd wskazał środek tymczasowy, oraz dostarczył odpowiednią dokumentację medyczną. 7 sierpnia 2015 roku skarżąca została zbadana przez zespół specjalistów w Kijowskim Centrum Onkologii. Jej rozpoznania zostały potwierdzone i zalecono jej radioterapię. 27 sierpnia 2015 roku HSC utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącą, ale zmniejszył jej karę do czterech lat. 14 września 2015 roku skarżąca napisała do Sądu, twierdząc, że Rząd nie wywiązał się ze środka tymczasowego wskazanego przez Sąd. W szczególności twierdziła, że nadal nie otrzymuje zalecanej radioterapii. Twierdziła również, że jej transport do Placówki Onkologicznej zostanie przeprowadzony koleją w warunkach niezgodnych z jej stanem zdrowia. 16 września 2015 roku skarżąca opuściła Kijowski SIZO w celu udania się do Placówki Leczenia HIV, podróżując przez Odeski SIZO, gdzie była przetrzymywana od 17 do 19 września, oraz Chersoński SIZO, gdzie była przetrzymywana od 20 do 24 września 2015 roku. 24 września 2015 roku przybyła do Placówki Leczenia HIV. 17 września 2015 roku Sąd zwrócił się do Rządu z prośbą o dostarczenie informacji faktycznych dotyczących przyczyn, dla których skarżąca nie była leczona radioterapią, oraz konkretnych planów jej dalszego leczenia. Od 24 września 2015 roku skarżąca rozpoczęła cykl badań i leczenia w Placówce Leczenia HIV oraz w Chersońskiej Klinice Onkologicznej. 25 września 2015 roku Rząd ponownie poinformował Sąd o badaniach lekarskich, którym poddano skarżącą w okresie następującym po decyzji Sądu o wskazaniu środka tymczasowego. Od 5 do 27 października 2015 roku skarżąca poddała się leczeniu radioterapią w Chersońskiej Klinice Onkologicznej; zalecono jej kolejny cykl rozpoczynający się 17 listopada, ale 14 listopada 2015 roku odmówiła jego podjęcia, powołując się na skutki uboczne poprzedniego leczenia. 25 października 2015 roku Rząd poinformował Sąd o pierwszym cyklu radioterapii skarżącej. 30 października 2015 roku skarżąca opuściła Placówkę Leczenia HIV, a 14 listopada 2015 roku została przyjęta do Placówki Onkologicznej. 4 stycznia 2016 roku skarżąca została zwolniona ze względów zdrowotnych. Raport z 2012 roku Ukraińskiego Komisarza Sejmowego Praw Człowieka dotyczący monitorowania miejsc detencji zawiera następujące uwagi dotyczące transportu więźniów (strony 50–54). Ponad 90% używanych wagonów kolejowych jest starszych niż ich planowany okres użytkowania (dwadzieścia osiem lat). Brakuje w nich wentylacji, co tworzy nie do zniesienia warunki latem. Zimą są zimne z powodu starych systemów grzewczych. Twarde łóżka w przedziałach dla więźniów pozbawione są materacy i pościeli. Przedziały są przepełnione, co oznacza, że wagon o pojemności siedemdziesięciu osób może przewozić sto lub więcej osób. Dostęp do toalet jest utrudniony. Dostęp do wody pitnej jest nieregularny i nie podaje się gorących posiłków. Biorąc pod uwagę, że więźniowie są zmuszani do znoszenia takich warunków przez dni, Raport uznał, że można je zakwalifikować jako okrutne i poniżające traktowanie. Istotne raporty Europejskiego Komitetu ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu („CPT”) dotyczące warunków transportu więźniów na Ukrainie można znaleźć w wyrokach w sprawach Jakowenko przeciwko Ukrainie (nr 15825/06, §§ 59–61, 25 października 2007 r.) i Andriej Jakowenko przeciwko Ukrainie (nr 63727/11, §§ 71–73, 13 marca 2014 r.). Istotne materiały międzynarodowe i krajowe dotyczące leczenia HIV i chorób pokrewnych można znaleźć w wyroku w sprawie Siergiej Antonow przeciwko Ukrainie (nr 40512/13, §§ 54–56, 22 października 2015 r.).", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166691", "text": "Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. Nepalscy żołnierze Gurkhowie służą Koronie od 1815 roku, początkowo jako żołnierze w (brytyjskiej) Armii Indyjskiej. Po uzyskaniu niepodległości przez Indie w 1947 roku sześć pułków Gurkhów zostało przeniesionych do Armii Indyjskiej, podczas gdy cztery pułki stały się integralną częścią Armii Brytyjskiej. Ponad 200 000 żołnierzy Gurkhów walczyło w obu wojnach światowych, a w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat służyli w Hongkongu, Malezji, Borneo, Cyprze, na Falklandach, w Kosowie, Iraku i Afganistanie. Pełnili służbę w różnych rolach, głównie w piechocie, ale także jako inżynierowie oraz w jednostkach łączności i logistyki. Obecnie tworzą Brygadę Gurkhów („Brygada”), w której do służby uprawnieni są wyłącznie obywatele Nepalu. Brygada nie jest brygadą operacyjną w tradycyjnym sensie; jest raczej jednostką administracyjną, która zapewnia, że jednostki Gurkhów, do których rekrutowani są wszyscy Gurkhowie i w których pełnią służbę, mogą być zintegrowane z – i stanowić część – innych brygad operacyjnych Armii Brytyjskiej. Brygada była pierwotnie stacjonowana na Dalekim Wschodzie, w regionie znanym niegdyś jako Malaje. W 1971 roku baza Brygady została przeniesiona do Hongkongu. Po zakończeniu przekazania Hongkongu Chinom w lipcu 1997 roku, baza macierzysta została przeniesiona do Zjednoczonego Królestwa. W konsekwencji większość Gurkhów jest obecnie stacjonowana w Zjednoczonym Królestwie, chociaż od 1962 roku część Brygady stacjonuje w Brunei. Na mocy memorandum zrozumienia z 9 listopada 1947 roku („Układ Trójstronny”), rządy Zjednoczonego Królestwa, Indii i Nepalu uzgodniły, że wynagrodzenie Gurkhów służących w Armii Brytyjskiej będzie ustalane w oparciu o stawki stosowane przez Indie w odniesieniu do żołnierzy indyjskich, aby uniknąć konkurencji między armią indyjską a brytyjską o rekrutów Gurkhów. Podstawowe uposażenie w Brygadzie było zatem ustalane zgodnie z Indyjskim Kodeksem Płac, choć za służbę poza Nepalem wypłacano dodatki na koszt utrzymania. Te dodatki były dawniej obliczane w odniesieniu do lokalnych kosztów utrzymania (np. w Hongkongu lub Brunei), ale w 1997 roku, gdy baza macierzysta Brygady została przeniesiona do Zjednoczonego Królestwa, wprowadzono „dodatek uniwersalny”, aby zapewnić, że zawsze, gdy żołnierz Gurkha służy poza Nepalem, jego wynagrodzenie netto będzie podobne do wynagrodzenia niebędącego Gurkha żołnierza Armii Brytyjskiej o porównywalnym stopniu i doświadczeniu. „Dodatek uniwersalny” nie był jednak traktowany jako wynagrodzenie podlegające emeryturze. Przed 1 kwietnia 2006 roku uprawnienie do służby małżeńskiej z towarzyszeniem (czyli prawo żołnierza do bycia towarzyszonym przez żonę i dzieci) przysługiwało na jedną służbę z towarzyszeniem trwającą od dwóch do trzech lat w ciągu pierwszych piętnastu lat służby oraz na stałą służbę z towarzyszeniem dla Gurkhów w stopniu sierżanta i wyższych. Jednakże od 1 kwietnia 2006 roku osoby, które służyły w Brygadzie przez trzy lata lub dłużej, były uprawnione do służby małżeńskiej z towarzyszeniem (innymi słowy, miały prawo do dołączenia do nich w Zjednoczonym Królestwie przez żony i dzieci). Żołnierze Gurkhowie są zobowiązani do przejścia w stan spoczynku po piętnastu latach służby, z możliwością, zależną od stopnia, jednego lub więcej rocznych przedłużeń. Dla porównania, inni żołnierze w Armii Brytyjskiej mają prawo do służby przez dwadzieścia dwa lata. Historycznie żołnierze Gurkhowie byli zwalniani do Nepalu i zakładano, że pozostaną tam podczas emerytury.\n\n(a) Zmiany w Przepisach Imigracyjnych z 2004 roku\n25 października 2004 roku Przepisy Imigracyjne (HC 394) zostały zmienione, aby umożliwić żołnierzom Gurkhom, którzy odeszli ze służby 1 lipca 1997 roku lub później (data przeniesienia bazy Gurkhów do Zjednoczonego Królestwa) i posiadali co najmniej cztery lata służby, ubieganie się o osiedlenie się w Zjednoczonym Królestwie. Około 90 procent z 2 230 uprawnionych żołnierzy Gurkhów wniosło od tego czasu pomyślnie wnioski o osiedlenie się w Zjednoczonym Królestwie wraz z uprawnionymi osobami na utrzymaniu.\n\n(b) Zmiany w Przepisach Imigracyjnych z 2009 roku\n21 maja 2009 roku Minister Spraw Wewnętrznych ogłosił nową politykę, zgodnie z którą wszyscy byli Gurkhowie, którzy służyli w Armii Brytyjskiej przez co najmniej cztery lata, będą uprawnieni do osiedlenia się w Zjednoczonym Królestwie. Około trzydziestu pięciu procent uprawnionych wniosło od tego czasu o osiedlenie się w Zjednoczonym Królestwie. Układ Trójstronny przewidywał, że emerytury Gurkhów służących w Armii Brytyjskiej będą również ustalane w oparciu o stawki stosowane przez Indie wobec żołnierzy indyjskich.\n\n(a) System Emerytalny Gurkhów\nW 1949 roku System Emerytalny Gurkhów („GPS”) został ustanowiony przez Królewski Nakaz i stosował dawny Indyjski Kodeks Emerytalny do Gurkhów służących w Brygadzie. Uprawnienia emerytalne w ramach GPS były waloryzowane w zależności od kosztów utrzymania w Nepalu, ponieważ zakładano, że Gurkhowie przejdą tam na emeryturę. Emerytury były wypłacane natychmiast po przejściu na emeryturę i nie mogły być odroczone. Gurkha, który odszedł ze służby bez przepracowania piętnastu lat, nie miałby prawa do żadnej emerytury. W 1981 roku emerytury Gurkhów zostały przejrzane, a stawka wypłacana została ustalona na najwyższym poziomie stosownym w ramach indyjskich ustaleń emerytalnych. W 1999 roku, po przeglądzie przeprowadzonym przez ministra, stawki stosowane do emerytur Gurkhów w Brygadzie zostały zwiększone o ponad 100 procent, przewyższając skalę ustaloną przez Armię Indyjską. Uzasadnieniem zwiększenia było to, że Gurkha, który odszedł z Brygady do Nepalu, nie otrzymałby korzyści z różnych programów, do których mieli dostęp żołnierze odchodzący z Armii Indyjskiej, takich jak świadczenie określonych usług medycznych. Zwiększenie zastosowano do wszystkich Gurkhów niezależnie od daty zwolnienia ze służby.\n\n(b) System Emerytalny Sił Zbrojnych\nŻołnierze niebędący Gurkhami, odchodzący z Armii Brytyjskiej, mają prawo do emerytur w ramach Systemu Emerytalnego Sił Zbrojnych 1975 („AFPS 75”) lub Systemu Emerytalnego Sił Zbrojnych 2005 („AFPS 05”), w zależności od tego, kiedy rozpoczęli służbę. Żaden z systemów nie jest waloryzowany w zależności od kosztów utrzymania w kraju pochodzenia żołnierza. W ramach AFPS żołnierze mają prawo do odroczonej emerytury, wypłacanej w wieku 60 lat, pod warunkiem, że pełnili służbę przez co najmniej dwa lata przed opuszczeniem Armii Brytyjskiej. Aby otrzymać natychmiastową emeryturę, oficerowie są zobowiązani do służby przez szesnaście lat, a wszyscy inni szeregowi są zobowiązani do służby przez dwadzieścia dwa lata; jednak w praktyce mniej niż jedna piąta żołnierzy niebędących Gurkhami w Armii Brytyjskiej służy wystarczająco długo, aby uzyskać prawo do natychmiastowej emerytury. Roczne prawo do emerytury w ramach GPS jest w przybliżeniu równoważne – biorąc pod uwagę korekty wprowadzone w 1981 i 1999 roku – jednej trzeciej tego, co przewiduje AFPS.\n\n(c) Przegląd warunków służby Gurkhów\nW następstwie zmiany Przepisów Imigracyjnych w 2004 roku (patrz punkt 13 powyżej), Minister Obrony ogłosił przegląd warunków służby Gurkhów. Przegląd zauważył, że zmiana Przepisów Imigracyjnych w 2004 roku oraz zmiany w służbie małżeńskiej z towarzyszeniem (patrz punkt 9 powyżej) zmieniły tradycyjne założenie, że brytyjscy Gurkhowie będą przechodzić na emeryturę w Nepalu, i wskazał na przyszłość, w której można będzie oczekiwać, że będą oni coraz częściej postrzegać Zjednoczone Królestwo, a nie Nepal, jako bazę dla swoich rodzin. Zespół Przeglądowy doszedł więc do wniosku, że, niezależnie od kwestii przystępności cenowej, głównych różnic w warunkach służby Gurkhów nie można już dłużej uzasadnić z prawnego ani moralnego punktu widzenia i zalecił ich unowocześnienie poprzez w dużej mierze zharmonizowanie ich z warunkami dostępnymi dla szerszej armii. W odniesieniu do emerytur przegląd stwierdził, że w sumie GPS był bardziej odpowiedni niż AFPS do wspierania cyklu życia zdecydowanej większości Gurkhów do lipca 1997 roku. Przeniesienie jednak bazy Brygady do Zjednoczonego Królestwa i subsequent zmiana Przepisów Imigracyjnych zmieniły wcześniej słuszne założenie, że Gurkhowie będą przechodzić na emeryturę w Nepalu. Dla Gurkha przechodzącego na emeryturę do drugiej kariery w Zjednoczonym Królestwie, profil GPS był „oczywiście błędny, wypłacając kwoty zbyt małe, by były użyteczne w czasie, gdy ich nie potrzebuje, i niewystarczającą emeryturę w wieku emerytalnym. Ponieważ profil życia typowego Gurkhy zaczyna przypominać profil jego odpowiednika z Zjednoczonego Królestwa/Wspólnoty Narodów, niewiele można powiedzieć na rzecz zapewniania im tak różnych profili świadczeń emerytalnych”. W raporcie zalecono, aby służący i emerytowani członkowie Brygady mieli możliwość przejścia z GPS do AFPS 75 lub 05, w zależności od tego, kiedy wstąpili do służby. Ci, którzy byli już w GPS i chcieli w nim pozostać, mogli to zrobić, ale system zostałby zamknięty z dniem kwietnia 2006 roku.\n\n(d) Propozycja Przeniesienia dla Gurkhów\nW marcu 2007 roku Zjednoczone Królestwo sformułowało Propozycję Przeniesienia dla Gurkhów („GOTT”) i została ona wprowadzona w życie w rozporządzeniu Armed Forces (Gurkha Pension) Order 2007 („Rozporządzenie z 2007 roku”). Gurkhowie, którzy odeszli na emeryturę przed 1 lipca 1997 roku, nie kwalifikowali się do GOTT. GOTT umożliwiło jednak żołnierzom Gurkhom, którzy odeszli na emeryturę 1 lipca 1997 roku lub później, przeniesienie się z GPS do AFPS 75 lub AFPS 05, w zależności od tego, kiedy wstąpili do Armii Brytyjskiej. Warunki każdego przeniesienia były takie, że nabyte prawa do emerytury za służbę po 1 lipca 1997 roku zostałyby przeniesione do systemu AFPS na zasadzie rok za rok. W odniesieniu do służby pełnionej przed 1 lipca 1997 roku Memorandum Wyjaśniające do Rozporządzenia z 2007 roku wyjaśniło, że „chociaż służba Gurkha od 1 lipca 1997 roku jest przenaszalna w stosunku jeden do jednego, Artykuł 2 L4 przewiduje, że służba Gurkha sprzed 1997 roku liczy się proporcjonalnie w zależności od stopnia osoby przenoszonej. Ta proporcja nie jest arbitralna: została ustalona po starannych obliczeniach przez Government Actuary’s Department. Reprezentuje ona w przybliżeniu wartość korzyści sprzed 1997 roku nabytych w GPS. Gurkha przenoszący się do dowolnego AFPS otrzyma sprawiedliwą wartość emerytalną za swoją służbę w GPS”. Zgodnie z kalkulacją aktuarialną przyjętą przez rząd, rok służby przed 1 lipca 1997 roku przekładał się – w zakresie uprawnień emerytalnych – na równowartość od 23 do 36 procent wartości roku służby żołnierza niebędącego Gurkha o równorzędnym stopniu. Przejście z GPS do AFPS dla osób wybierających przeniesienie, które już otrzymywały emeryturę w ramach GPS, nie pozbawiało ich ich istniejącej emerytury z GPS, która nadal byłaby wypłacana. Przeniesienie do odpowiedniego AFPS następowało w wieku 60 lub 65 lat, kiedy otrzymywali zachowaną emeryturę. Ponieważ jednak otrzymywali emeryturę z GPS od około trzydziestego trzeciego roku życia, wartość kapitałowa funduszu emerytalnego w wieku emerytalnym zostałaby zmniejszona o świadczenia otrzymane w ramach GPS do tej daty. Prawie wszyscy służący Gurkhowie wybrali przeniesienie do AFPS (tylko 0,3 procent wybrało pozostanie w GPS). Spośród tych, którzy odeszli na emeryturę, ale nadal mieli prawo do przeniesienia, około trzech procent wybrało pozostanie w GPS.\n\nPierwszy skarżący jest pozarządową stowarzyszoną jednostką nieposiadającą osobowości prawnej działającą w imieniu 399 byłych członków Brygady. Drugi skarżący jest byłym żołnierzem Gurkha, który odszedł z Brygady 8 lutego 1997 roku po przepracowaniu piętnastu lat służby. Ponieważ ukończył służbę przed 1 lipca 1997 roku, nie jest uprawniony do przeniesienia żadnego z lat emerytalnych do jednego z systemów AFPS. Jego emerytura nadal jest regulowana przez GPS i, jako taka, jest wyceniana na około pięćdziesiąt procent tej, którą brytyjski żołnierz o równorzędnym stopniu otrzymałby za ten sam okres i rodzaj służby. Trzeci skarżący jest byłym żołnierzem Gurkha, który odszedł z Brygady 31 lipca 2002 roku po przepracowaniu prawie trzydziestu jeden lat służby. Ostatnie pięć lat służby zostało przeniesione do AFPS na zasadzie rok za rok. Poprzednie dwadzieścia sześć lat służby zostało przeniesione na podstawie kalkulacji aktuarialnej zgodnie z Rozporządzeniem z 2007 roku. Zgodnie z tą kalkulacją wartość emerytalna każdego z jego lat służby była uważana za równoważną około dwudziestu siedmiu procentom roku emerytalnego przepracowanego przez brytyjskiego żołnierza o równorzędnym stopniu pełniącego ten sam rodzaj służby.\n\n7 marca 2008 roku skarżący złożyli wniosek o kontrolę sądową w Wysokim Trybunale zaskarżając legalność zarówno (a) decyzji, że Gurkhowie, którzy odeszli na emeryturę przed 1 lipca 1997 roku, nie byli uprawnieni do przeniesienia swoich praw emerytalnych w ramach GPS do AFPS, jak i (b) decyzji, że w przypadku Gurkhów, którzy odeszli na emeryturę po 1 lipca 1997 roku, służba sprzed tej daty nie liczyła się na zasadzie rok za rok. Zarzuty zostały wysunięte na trzech podstawach: na podstawie Ustawy o Stosunkach Rasowych 1976 (mianowicie, że nastąpiło naruszenie proceduralnego obowiązku promowania równości szans); z powodu irracjonalności; oraz na podstawie Artykułu 1 Protokołu nr 1 odczytywanego łącznie z Artykułem 14. W odniesieniu do trzeciej podstawy skarżący twierdzili, że byli dyskryminowani w swoim prawie do emerytury wojskowej ze względu na swój wiek i/lub obywatelstwo. W szczególności argumentowali, że byli traktowani inaczej zarówno od młodszych żołnierzy Gurkhów, którzy mieli (więcej) lat służby po 1 lipca 1997 roku, jak i od zwykłych żołnierzy Armii Brytyjskiej. Skarżącym udzielono zezwolenia na kontynuowanie ich wniosku o kontrolę sądową. Rozprawa odbyła się w październiku 2009 roku. Na rozprawie strony zgodziły się, że zmiana Przepisów Imigracyjnych w 2009 roku (patrz punkt 14 powyżej) była nieistotna dla celów postępowania. 11 stycznia 2010 roku Wysoki Trybunał oddalił wniosek na wszystkich trzech podstawach. W odniesieniu do zarzutu dyskryminacji ze względu na wiek Wysoki Trybunał powołał się na swoje wcześniejsze orzeczenie w sprawie R (Gurung) v. Ministry of Defence [2008] EWHC 1496 (Admin) (podsumowane w punktach 45–49 poniżej), w którym orzekł, że różnica w traktowaniu nie wynikała z różnicy wieku, ale z dat, w których służba była pełniona. Sędzia w sprawie obecnych skarżących zauważył, że „gdy linie są wytyczane dla jakiegokolwiek celu w odniesieniu do dat, wynik może dobrze obejmować pewną pośrednią dyskryminację ze względu na wiek”. Wychodząc z tego wniosku, sąd odrzucił argument – wysunięty przez skarżących – że dyskryminacja ze względu na wiek powinna być traktowana jako „podejrzana” podstawa. W odniesieniu do zarzutu dyskryminacji ze względu na obywatelstwo Wysoki Trybunał uznał, że jest związany orzeczeniem w sprawie R (Purja i inni) v. Ministry of Defence [2003] EWCA Civ 1345 (podsumowane w punktach 41–44 poniżej), w którym Sąd Apelacyjny orzekł, że Gurkhowie ze służbą przed 1 lipca 1997 roku znajdowali się w wyraźnie odmiennej sytuacji niż inni żołnierze służący w Armii Brytyjskiej przed tą datą. Różnica w ustaleniach emerytalnych odzwierciedlała różną historyczną pozycję Gurkhów. Chociaż Wysoki Trybunał przyjął, że zmiana Przepisów Imigracyjnych w 2004 roku (patrz punkt 13 powyżej) podważyła niektóre założenia popierające orzeczenie w sprawie Purja, uznał, że zmiany nie wpłynęły na rozumowanie Sądu Apelacyjnego, ponieważ to rozumowanie miało zastosowanie do obliczania uprawnień emerytalnych nabytych przed 1 lipca 1997 roku. Ze wszystkich powodów przedstawionych przez Sędziego Wysokiego Trybunału w sprawie Gurung, Wysoki Trybunał uznał, że wybór 1 lipca 1997 roku jako granicy dla różnego traktowania nabytych praw emerytalnych był racjonalny i rozsądny. Skarżącym udzielono zezwolenia na odwołanie się do Sądu Apelacyjnego. W postępowaniu odwoławczym ich sprawa była prowadzona wyłącznie w oparciu o Artykuł 14 Konwencji odczytywany łącznie z Artykułem 1 Protokołu nr 1. 13 października 2010 roku Sąd Apelacyjny oddalił apelację skarżących. W odniesieniu do roszczenia o dyskryminację ze względu na obywatelstwo Sąd Apelacyjny, podobnie jak Wysoki Trybunał, uznał się za związany orzeczeniem w sprawie Purja (cytowanym powyżej). W odniesieniu do roszczenia o dyskryminację ze względu na wiek sąd, powołując się na wyrok Trybunału w Strasburgu w sprawie Neill v. the United Kingdom, nr 56721/00, 29 stycznia 2002 r., orzekł, że nawet jeśli można by przeprowadzić istotne porównanie między starszymi a młodszymi Gurkhami, Ministerstwo Obrony mogłoby łatwo uzasadnić różnicę w traktowaniu. 13 grudnia 2010 roku Sąd Najwyższy odmówił udzielenia skarżącym zezwolenia na odwołanie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167484", "text": "Skarżący urodził się w 1971 roku i mieszka w Arzamasie. W godzinach porannych 5 czerwca 2005 r., około godziny 3:00, policja zatrzymała skarżącego. Rano został przesłuchany, a następnie przewieziony do szpitala, ponieważ wybił okno i zranił się. O godzinie 18:00 sporządzono protokół zatrzymania; podano w nim godzinę 18:00 jako czas zatrzymania skarżącego. 7 czerwca 2005 r. Sąd Rejonowy w Łukojanowie w obwodzie niżnonowogrodzkim tymczasowo aresztował skarżącego na początkowy dwumiesięczny okres. 8 sierpnia 2005 r. Sąd Rejonowy przeprowadził posiedzenie w celu rozstrzygnięcia, między innymi, kwestii przedłużenia aresztu tymczasowego skarżącego. Skarżący wnosił o zwolnienie; pełnomocnik skarżącego zwrócił uwagę, że ponieważ dopuszczalny okres aresztowania upłynął 5 sierpnia 2005 r., jego zatrzymanie w ciągu następnych trzech dni było bezprawne. Sąd Rejonowy przedłużył areszt tymczasowy skarżącego, uznając, że „środek zapobiegawczy [powinien] pozostać bez zmian”. W odwołaniu od postanowienia Sądu Rejonowego o przedłużeniu aresztu skarżący zarzucał, że środek zapobiegawczy, który już wygasł, nie mógł „pozostać bez zmian”. Odwołanie zostało przekazane do Sądu Okręgowego dopiero 8 września 2005 r. 23 września 2005 r. Sąd Okręgowy oddalił odwołanie w trybie uproszczonym, nie odnosząc się do argumentów skarżącego. 25 stycznia 2006 r. Sąd Rejonowy przedłużył areszt tymczasowy skarżącego do 25 kwietnia 2006 r., nie zawiadamiając skarżącego ani jego przedstawiciela o posiedzeniu ani nie podając uzasadnienia decyzji. Skarżący wniósł odwołanie 30 stycznia 2006 r., które zostało oddalone przez Sąd Okręgowy 31 maja 2006 r. Wyrokiem z 25 sierpnia 2006 r., utrzymanym w mocy na skutek odwołania 17 października 2006 r., skarżący został uznany za winnego i skazany na karę pozbawienia wolności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167119", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku i obecnie odbywa karę dożywotniego pozbawienia wolności w więzieniu nr 39 w Ladyżynie. Wieczorem 17 sierpnia 2005 r. skarżący przyjechał z Sum, gdzie mieszkał, do Kijowa. Krótko potem, o 21:20, przebywając jeszcze na dworcu kolejowym, został aresztowany pod zarzutem popełnienia dwóch morderstw i rozboju, do których doszło wcześniej w tym miesiącu w Sumach. W jego bagażu znaleziono przedmioty należące do ofiar. Skarżący zeznał w swoim skardze, że wobec niego nie zastosowano żadnych środków przymusu w trakcie ani po jego aresztowaniu 17 sierpnia 2005 r. Zauważył również, że natychmiast po aresztowaniu został doprowadzony na lokalny komisariat policji, gdzie dyżurny oficer zbadał go i sporządził protokół dotyczący jego obrażeń w obecności dwóch świadków zaufanych. Z protokołu wynikało, że skarżący miał otarcia na plecach i brzuchu. Skarżący spędził noc na komisariacie, bez podejmowania jakichkolwiek czynności śledczych. 18 sierpnia 2005 r. trzech funkcjonariuszy policji, którzy przybyli z Sum, przewiozło skarżącego do tego miasta (340 km od Kijowa) ich pojazdem. Relacja skarżącego dotycząca dalszych wydarzeń jest następująca. Był skuty kajdankami, a jedna z jego kostek była mocno okuta kajdanami. Gdy zaprotestował, jeden z funkcjonariuszy kilka razy uderzył go w brzuch. Policjanci zatrzymali samochód w lesie, zmusili go do wyjścia i poddali okrutnemu traktowaniu w celu wymuszenia przyznania się do badanych przestępstw kryminalnych. Skarżący utrzymywał, że był jedynie świadkiem wspomnianych czynów, podczas gdy popełnili go jego znajomi, A. i Se. Funkcjonariusze policji dotkliwie pobili go na całym ciele. Następnie go rozebrali, włożyli mu do ust ziemię i trawę oraz zgwałcili kijem drewnianym. Skarżący mimowolnie oddał mocz. Uległ wszystkim ich żądaniom. Po przerwie, podczas której funkcjonariusze pili alkohol, podczas gdy skarżący przebywał w samochodzie z kierowcą, kazali mu „przećwiczyć” swoje zeznania. Insystowali, aby przyznał się do winy, nie wspominając o zaangażowaniu kogokolwiek innego. Radiowóz przybył na komisariat policji Kowpakowskiego w Sumach około godziny 18:00 18 sierpnia 2005 r. Zgodnie z materiałami akt sprawy, 18 sierpnia 2005 r. o godz. 18:20 zgłoszono aresztowanie skarżącego i wyjaśniono mu prawa przysługujące podejrzanemu. Tego samego dnia o godz. 19:00 biegły lekarz sądowy (kobieta), działając na polecenie śledczego, zbadał skarżącego, który był nagi. Sporządziła raport z badania 16 września 2005 r., w którym udokumentowała następujące obrażenia: siniak o wymiarach 2 x 1 cm na lewej skroni skarżącego, kolejny siniak o podobnych rozmiarach po prawej stronie głowy, siniak i otarcie o wymiarach 6 x 0,2 cm pod prawym okiem, poziome liniowe otarcie po prawej stronie tułowia o wymiarach 3 x 0,6 cm, siniak o wymiarach 2 x 1 cm oraz pionowe liniowe otarcie o wymiarach 18 x 3 cm na lewym udzie. Ponadto wokół obu nadgarstków skarżącego znajdowały się liniowe otarcia o szerokości do 1 cm. Skarżący wyjaśnił pochodzenie swoich obrażeń w następujący sposób: po przyjeździe do Kijowa około godziny 21:00 na dworcu kolejowym pobili go nieznani ludzie. Biegły stwierdził, że wspomniane obrażenia zostały zadane „twardymi tępymi przedmiotami” i że skarżący mógł odnieść je w czasie przez niego wskazanym. Wreszcie obrażenia zostały ocenione jako nieznaczne. Skarżący twierdził, że biegły nie zgłosił wszystkich jego obrażeń i że nie odważył się skarżyć jej na swoje złe traktowanie, po pierwsze ze względu na obecność wspomnianych funkcjonariuszy podczas badania, a po drugie, ponieważ wstydził się przed kobietą. Jak wskazano we wniosku skarżącego i potwierdzono materiałami akt sprawy, od 19:20 do 22:50 18 sierpnia 2005 r. był przesłuchiwany w sprawie i przyznał się do jednego morderstwa (pani Ch.) w obecności adwokata, pana M., wyznaczonego mu przez śledczego. Dokładniej zeznał, że pani Ch. była jego znajomą, spotkał ją przypadkowo w pobliżu lasu, doszło między nimi do konfliktu i zabił ją nożem, który wypadł z jej piknikowej torby. Skarżący oświadczył również, że zabrał biżuterię i telefon komórkowy ofiary oraz je sprzedał. Ponadto, zgodnie z relacją skarżącego przedstawioną we wniosku, jego przesłuchanie rozpoczęło się przed badaniem lekarskim i trwało podczas niego, w obecności wielu funkcjonariuszy policji, w tym tych, którzy go źle traktowali. Zarzucił również, że nie miał możliwości porozmawiać na osobności z adwokatem, który w każdym razie nie wykazał żadnego zainteresowania sprawą i pozostawał bierny. W odpowiedzi na uwagi Rządu dotyczące dopuszczalności i merytorycznej oceny skargi skarżący przedstawił inną wersję wydarzeń: że jego pierwsze przesłuchanie w rzeczywistości miało miejsce 19 sierpnia 2005 r., a jego protokół został błędnie datowany na 18 sierpnia 2005 r. Skarżący został umieszczony w Izbie Zatrzymań w Sumach („Sumy ITT”, będącej częścią infrastruktury policji), gdzie był przetrzymywany do transferu do Aresztu Śledczego w Sumach („Sumy SIZO”) 7 października 2005 r. W nieokreślonym dniu administracja Sumy ITT wydała notatkę informacyjną o spotkaniach skarżącego z funkcjonariuszami policji. Wynika z tego, że dwaj z funkcjonariuszy, którzy konwojowali go z Kijowa do Sum i których oskarżył o złe traktowanie, odwiedzili go w ITT siedem razy w okresie od 18 sierpnia do 7 października 2005 r. 19 sierpnia 2005 r., podczas odtworzenia przebiegu zdarzeń, skarżący powtórzył swoje przyznanie się do morderstwa pani Ch. i kradzieży jej rzeczy. Tego samego dnia skarżący był przesłuchiwany w obecności swojego adwokata pana M. w sprawie innego morderstwa, pani S. (niektóre sprzęty AGD z jej mieszkania i książeczka wojskowa jej męża zostały znalezione w bagażu skarżącego po jego aresztowaniu 17 sierpnia 2005 r. – patrz paragraf 6 powyżej). 27 i 30 sierpnia 2005 r. skarżący powtórzył swoje zeznania. Podczas przesłuchania w ostatnio wymienionym dniu zmodyfikował jednak swoją relację dotyczącą morderstwa pani Ch. Zeznał, że w rzeczywistości użył własnego noża typu motylek, który kupił na rynku w lipcu tego roku. 1 września 2005 r. przeprowadzono rekonstrukcję przestępstw, podczas której skarżący utrzymał swoje zeznania w obecności adwokata. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, 28 września 2005 r. jego adwokat i śledczy przeprowadzili z nim nieformalną rozmowę. Poprosili go, aby powiedział im prawdę dotyczącą jego roli w badanych przestępstwach. Do tego czasu skarżący napisał siedem „prośb o winę”, ale – jak rzekomo stwierdzili jego rozmówcy – żadna z nich nie wydawała się przekonująca. Skarżący skarżył się na swoje złe traktowanie i twierdził, że pozostaje pod ciągłą presją ze strony odpowiedzialnych funkcjonariuszy policji. Śledczy obiecał mu podjąć środki w celu jego ochrony. Podczas przesłuchania 30 września 2005 r. skarżący wycofał swoje wcześniejsze zeznania jako uzyskane pod przymusem. Oświadczył, że był jedynie świadkiem przestępstw i że morderstwa popełniły inne osoby, A. i Se., które później zmusiły go do sprzedaży mienia należącego do ofiar. Skarżący wskazał imiona tych osób i ich opis fizyczny. Dwaj funkcjonariusze policji zamieszani w domniemane złe traktowanie skarżącego odwiedzili go w SIZO (dokąd został przeniesiony z ITT 7 października 2005 r.) 18, 22 i 30 listopada 2005 r. Ponoć nadal wywierali na niego presję, na co śledczy nie zareagował. 31 stycznia 2006 r. śledczy prowadzący sprawę karną skarżącego został zastąpiony. W nieokreślonym dniu stycznia 2006 r. pan M. podobno przyznał w rozmowie z matką skarżącego, że jest pod presją i dlatego nie jest w stanie należycie bronić praw jej syna. 6 lutego 2006 r. skarżącego zaczął reprezentować pan S., adwokat zatrudniony przez jego matkę, zamiast wyznaczonego adwokata pana M. 13 lutego 2006 r. postawiono skarżącemu formalne zarzuty popełnienia dwóch morderstw z chęci zysku i rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Podczas przesłuchania w tym dniu skarżący oświadczył po raz kolejny, że jego pierwotne zeznania były wynikiem złego traktowania przez funkcjonariuszy policji, którzy zapewnili jego transfer z Kijowa do Sum 18 sierpnia 2005 r. (patrz paragrafy 9 i 10 powyżej). 15 lutego 2006 r. śledczy z Prokuratury Obwodowej w Sumach odmówił wszczęcia postępowania karnego w sprawie skargi skarżącego na złe traktowanie przez funkcjonariuszy policji z powodu braku znamion czynu w ich działaniach. W decyzji zauważono, że skarżący zgłosił tę skargę po raz pierwszy podczas przesłuchania 13 lutego 2006 r. Zainteresowani funkcjonariusze zaprzeczyli prawdziwości jego zarzutów. Jeden z nich złożył wyjaśnienie, że skarżący dobrowolnie zdecydował się przyznać do wspomnianych przestępstw kryminalnych podczas transferu z Kijowa do Sum. Chociaż skarżący miał pewne obrażenia, sam wyjaśnił, że odniósł je podczas konfliktu z nieznajomymi przed aresztowaniem. 21 marca 2006 r. powyższa decyzja została wysłana do skarżącego z notatką, że może ją zaskarżyć przed sądem w ciągu siedmiu dni od daty jej otrzymania. Skarżący nie odwołał się jednak od tej decyzji. Zgodnie z jego twierdzeniem, zamierzał podnieść skargę na swoje złe traktowanie podczas procesu, co doradził mu jego adwokat. 12 maja 2006 r. Sąd Apelacyjny w Sumach („Sąd w Sumach”), rozpoznający sprawę jako sąd I instancji, uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na dożywotnie pozbawienie wolności z przepadkiem całego mienia. Sąd oparł się na zeznaniach skarżącego złożonych podczas śledztwa, ostatecznie przez niego zmodyfikowanych (patrz paragraf 22 powyżej). Sąd zauważył pewne faktyczne niespójności w jego zeznaniach, ale uznał je za nieistotne. Sąd wziął również pod uwagę dowody biegłych i dowody rzeczowe w sprawie. Mianowicie, nie można wykluczyć, że krew odkryta pod paznokciami pani Ch. mogła pochodzić od skarżącego. Nie można również wykluczyć, że skarżący palił papierosy znalezione na miejscu przestępstwa w mieszkaniu pani S. Ponadto pewne przedmioty należące do ofiar zostały znalezione przy nim lub sprzedane przez niego innym osobom, czego nie kwestionował. Skarżący zwrócił się do sądu o wezwanie licznych świadków, którzy mogli go widzieć w lokalnym barze razem z A. i Se. lub którzy mogli być w stanie zidentyfikować te osoby. Sąd wezwał licznych świadków wskazanych przez skarżącego, ale nie wszystkich. Ci, którzy zostali przesłuchani przez sąd, nie mogli zidentyfikować osób opisanych przez skarżącego. Sąd rozpoznający sprawę zbadł i oddalił jako bezzasadne zarzuty skarżącego dotyczące jego złego traktowania przez policję. Sąd zauważył, że chociaż po jego aresztowaniu wykryto u niego pewne obrażenia, sam wyjaśnił ich pochodzenie jako wynik pobicia przez nieznane osoby. Ponadto złożył na piśmie oświadczenie, że nie ma skarg do policji. Wreszcie sąd zauważył, że skarżący po raz pierwszy skarżył się na swoje złe traktowanie dopiero 13 lutego 2006 r. Sąd powołał się na decyzję prokuratora z 15 lutego 2006 r. o nie wszczęciu postępowania karnego przeciwko policji, od której skarżący mógł się, ale nie odwołał. Tego samego dnia Sąd w Sumach wydał również odrębne postanowienie krytykujące opóźniony transfer skarżącego z ITT w Sumach do SIZO (patrz paragraf 18 powyżej). Sąd zauważył, że zamiast ustawowego maksimum trzech dni skarżący był przetrzymywany w ITT przez trzy tygodnie. Zarówno skarżący, jak i działający w jego imieniu adwokat odwołali się od wyroku, argumentując głównie, że winna skarżącego nie została udowodniona (brak było wystarczających dowodów materialnych, a zeznania skarżącego i świadków były niespójne) oraz że wyrok oparto na zeznaniach skarżącego uzyskanych pod przymusem. Argumentowali również, że sąd nie uwzględnił wniosków skarżącego o wezwanie świadka, który znał domniemanych morderców, oraz że zeznaniom kilku świadków, którzy rzekomo widzieli te osoby, nie przywiązano wystarczającej wagi. 17 sierpnia 2006 r. Sąd Najwyższy częściowo zmienił uzasadnienie wyroku, utrzymując w całości ustalenia sądu I instancji i wyrok skazujący skarżącego. Sąd Najwyższy zauważył, że skargi skarżącego na złe traktowanie są nieuzasadnione i że zostały odrzucone decyzją prokuratora, od której skarżący nie złożył odwołania. Sąd Najwyższy zauważył również, że zarzut skarżącego dotyczący odpowiedzialności innych osób za przestępstwa został należycie zbadany na etapie postępowania przygotowawczego i podczas procesu oraz że jest nieuzasadniony. 9 kwietnia 2007 r. skarżący został przeniesiony z SIZO do więzienia nr 39 w Ladyżynie w celu odbycia kary. 31 stycznia 2007 r. Sekretariat Trybunału potwierdził otrzymanie wypełnionego formularza skargi od skarżącego. W tym samym liście poproszono go o sprecyzowanie, czy odwołał się od decyzji prokuratora z 15 lutego 2006 r., oraz o przesłanie kopii jego kasacji, a także wszelkich innych dokumentów popierających jego skargi w oparciu o Artykuł 6 § 3 (c) i (d) Konwencji. 31 maja 2007 r. skarżący poinformował Trybunał, że nie zaskarżył wspomnianej decyzji. Przesłał również kopie kasacji od wyroku skazującego złożonych przez niego osobiście i przez jego adwokata. 6 lipca 2007 r. Sekretariat napisał do skarżącego, że jego sprawa jest gotowa do rozpoznania przez Trybunał i że zostanie poinformowany o dalszych procedurach we właściwym czasie. Skarżący złożył liczne uzupełnienia do swojej skargi. Przekazał w szczególności obszerne informacje dotyczące warunków jego zatrzymania w placówkach aresztu śledczego w Sumach (ITT i SIZO). Następnie Trybunał uznał te skargi za niedopuszczalne (patrz paragraf 4 powyżej). W odniesieniu do warunków zatrzymania skarżącego w więzieniu nr 39 w Ladyżynie, przedłożone Trybunałowi wyjaśnienia ograniczają się do następujących dwóch listów od matki skarżącego. 24 listopada 2009 r. Sekretariat otrzymał list od matki skarżącego (która go wówczas reprezentowała) z nieokreślonej daty, w którym złożyła oświadczenie, że jej syn znajduje się w więzieniu w sytuacji beznadziejnej, będąc poddanym ciągłym pobiciom i upokorzeniom. Zauważyła, że został „umieszczony w celi bez światła na siedem dni” i że „nosił czapkę zimową, podczas gdy temperatura wynosiła około 30ºC”. 10 października 2011 r. otrzymano kolejny list od matki skarżącego, w którym złożyła oświadczenie, że warunki jego zatrzymania w więzieniu równają się jego „stałemu torturowaniu”. W celu potwierdzenia załączyła niekompletną kserokopię listu skarżącego do niej z dnia 9 sierpnia 2011 r. Skarżący skarżył się matce na złe warunki w więzieniu, na swoje prześladowanie przez strażników oraz na to, że musiał dzielić celę z więźniem, z którym miał konflikt. Pisał również, że podciął sobie lewe nadgarsttek w proteście i że nie udzielono mu w tym zakresie odpowiedniej opieki medycznej.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167097", "text": "Skarżący urodził się w 1960 roku i przed aresztowaniem oraz skazaniem mieszkał w Czeboksarach. 27 stycznia 2004 r. Skarżący został aresztowany. Pozostawał w areszcie w trakcie śledztwa i procesu. 7 października 2005 r. Sąd Rejonowy w Czeboksarach uznał Skarżącego za winnego oszustwa i skazał go na sześć lat i dziewięć miesięcy pozbawienia wolności. 13 grudnia 2005 r. Sąd Najwyższy Republiki Czuwaszji utrzymał wyrok skazujący w mocy po rozpoznaniu apelacji. Sąd zmniejszył karę Skarżącego do pięciu lat i dziesięciu miesięcy. 22 czerwca 2007 r. Prezydium Sądu Najwyższego Republiki Czuwaszji uchyliło wyroki z 7 października i 13 grudnia 2005 r. i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania. Skarżący został osadzony w areszcie. 11 lipca 2007 r. Sąd Rejonowy w Czeboksarach zarządził pozostanie Skarżącego w więzieniu do czasu rozprawy. 22 listopada 2007 r. Sąd Rejonowy w Czeboksarach przedłużył tymczasowe aresztowanie Skarżącego, stwierdzając, że: „... Biorąc pod uwagę powagę zarzutów przeciwko [Skarżącemu], jego stan zdrowia, profil osobowości oraz możliwość ucieczki, sąd uważa, że poprzedni środek zapobiegawczy powinien pozostać bez zmian ...”. 5 lutego 2008 r. Sąd Najwyższy Republiki Czuwaszji utrzymał to orzeczenie w mocy na skutek odwołania. Decyzją z 24 grudnia 2007 r., utrzymaną w mocy na skutek odwołania, Sąd Rejonowy w Czeboksarach przedłużył tymczasowe aresztowanie Skarżącego o trzy miesiące. Po wysłuchaniu stron sąd orzekł, że: „... Jak wynika z akt sprawy, [Skarżący] został oskarżony o popełnienie poważnego przestępstwa, za które grozi kara pozbawienia wolności przekraczająca dwa lata. Podstawy zastosowania wobec niego aresztu ... nie przestały obowiązywać. Będąc na wolności, [Skarżący] może uciec i kontynuować działalność przestępczą...”. 27 marca 2008 r. Sąd Rejonowy w Czeboksarach uznał Skarżącego za winnego oszustwa i skazał go na pięć lat i dziesięć miesięcy pozbawienia wolności. 1 lipca 2008 r. Sąd Najwyższy Republiki Czuwaszji utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu apelacji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167492", "text": "Sprawa wywodzi się ze skargi (nr 52257/11) przeciwko Węgrom wniesionej do Trybunału na podstawie art. 34 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności („Konwencja”) przez jedenastu obywateli węgierskich, pana Tibora Baka, panią Lászlóné Csatári, pana Istvána Csillaga, pana Andrása Halásza, panią Boglárkę László, pana Zoltána Lexa, pana Márka Marsiego, pana Sándora Orosza, panią Klarę Pápainé Armuth, pana Györgya Rostę i pana Attillę Szélesa („skarżących”), w dniu 8 sierpnia 2011 r. Lista skarżących jest załączona do niniejszego wyroku.\n\nSkarżących reprezentował pan Cs. Tordai, adwokat prowadzący praktykę w Budapeszcie. Rząd Węgierski („Rząd”) był reprezentowany przez pana Z. Tallódiego, Agenta Ministerstwa Sprawiedliwości.\n\nDnia 31 sierpnia 2015 r. skarga skarżących dotycząca art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji, dotycząca nałożenia 98% podatku na część ich odprawy pieniężnej, została zakomunikowana Rządowi.\n\nDnia 10 listopada 2015 r. i 9 czerwca 2016 r. Trybunał otrzymał oświadczenia o ugodzie przyjaznej podpisane przez Rząd i siedmiu skarżących, na mocy których ci pierwsi zgodzili się zrzec dalszych roszczeń przeciwko Węgrom w odniesieniu do faktów będących podstawą ich skarg, w zamian za zobowiązanie Rządu do zapłaty pani Lászlóné Csatári 20 600 euro (EUR), panu Istvánowi Csillagowi EUR 19 300, panu Zoltánowi Lexowi EUR 46 700, panu Márkowi Marsiemu EUR 8 300, panu Sándorowi Oroszowi EUR 28 300, panu Györgyowi Rostcie EUR 16 000 oraz panu Attillowi Szélesowi EUR 11 100, w celu pokrycia wszelkich szkód majątkowych i niemajątkowych oraz kosztów i wydatków. Kwoty te zostaną przeliczone na walutę państwa respondenta według kursu obowiązującego w dniu płatności i będą wolne od jakichkolwiek podatków, które mogą być stosowane. Będą one płatne w terminie trzech miesięcy od dnia powiadomienia o orzeczeniu o skreśleniu sprawy z listy wydanym przez Trybunał. W przypadku niewypłacenia tych kwot w wymienionym trzymiesięcznym okresie Rząd zobowiązał się do zapłacenia od nich prostych odsetek, od upływu tego okresu do momentu uregulowania, z stawką równą stopie kredytu lombardowego Europejskiego Banku Centralnego w okresie zwłoki powiększonej o trzy punkty procentowe. Płatność ta stanowi ostateczne rozstrzygnięcie sprawy w odniesieniu do tych siedmiu skarżących.\n\nPierwszy skarżący, pan Tibor Bak, urodził się w 1965 r. i mieszka w Dunakeszi. Od czerwca 2002 r. był zatrudniony w należącym do państwa Krajowym Banku Rozwoju Sp. z o.o. Jego stosunek pracy został rozwiązany za porozumieniem stron w czerwcu 2010 r. Górna część jego odprawy pieniężnej została opodatkowana stawką 98%. Rząd nie kwestionował nałożenia specjalnego podatku na jego odprawę pieniężną, ale w swoich uwagach sprostował kwotę podatku. Pierwszy skarżący nie kwestionował tego. W konsekwencji na jego odprawę pieniężną nałożono podatek specjalny w wysokości 7 617 826 forintów węgierskich (HUF) (około 25 400 EUR).\n\nCzwarty skarżący, pan András Halász, urodził się w 1961 r. i mieszka w Budapeszcie. Od października 2002 r. był zatrudniony w należącym do państwa Krajowym Banku Eksportowo-Importowym Sp. z o.o. Jego stosunek pracy został rozwiązany 29 października 2010 r. Górna część jego odprawy pieniężnej została opodatkowana stawką 98%. Rząd nie kwestionował nałożenia specjalnego podatku na jego odprawę pieniężną, ale w swoich uwagach sprostował kwotę podatku. Czwarty skarżący nie kwestionował tego. W konsekwencji na jego odprawę pieniężną nałożono podatek specjalny w wysokości 9 125 270 HUF (około 30 400 EUR).\n\nPiąta skarżąca, pani Boglárka László, urodziła się w 1967 r. i mieszka w Budapeszcie. Od kwietnia 2007 r. była zatrudniona w należącej do państwa spółce MFB Investment Sp. z o.o. Jej stosunek pracy został rozwiązany za porozumieniem stron 29 października 2010 r. Górna część jej odprawy pieniężnej została opodatkowana stawką 98%. Rząd nie kwestionował nałożenia specjalnego podatku na jej odprawę pieniężną, ale w swoich uwagach sprostował kwotę podatku. Piąta skarżąca nie kwestionowała tego. W konsekwencji na jej odprawę pieniężną nałożono podatek specjalny w wysokości 6 508 053 HUF (około 21 700 EUR).\n\nDziewiąta skarżąca, pani Klára Pápainé Armuth, urodziła się w 1957 r. i mieszka w Budapeszcie. Od stycznia 2008 r. była zatrudniona w należącej do państwa Krajowej Spółce Zarządzania Aktywami Sp. z o.o. Jej stosunek pracy został rozwiązany za porozumieniem stron w 2010 r. Górna część jej odprawy pieniężnej została opodatkowana stawką 98% w wysokości 2 932 623 HUF (około 9 700 EUR). Rząd nie kwestionował tego. W liście z dnia 17 marca 2016 r. dziewiąta skarżąca złożyła wyjaśnienie, że ze względu na specjalne metody rozliczeniowe zastosowane w jej przypadku, otrzymała dodatkowe premie od byłego pracodawcy obliczone proporcjonalnie do czasu za lata 2011 i 2012; w odniesieniu do tych premii nałożono dodatkowy podatek specjalny w łącznej wysokości 829 119 HUF (około 2 700 EUR). Skarżąca otrzymała od pracodawcy zaświadczenie dotyczące potrącenia specjalnego podatku z otrzymanych później premii w nieokreślonych datach w 2011 i 2012 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 1, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167096", "text": "Skarżący są obywatelami rosyjskimi mieszkającymi w Kizle, w obwodzie permskim. Ich imiona i nazwiska oraz daty urodzenia zostały przedstawione w poniższej tabeli. Skarżący pozwali miejskie przedsiębiorstwo unitarne „Gorvodokanal” (МУП «Горводоканал») (dalej „spółka”) o zaległe wynagrodzenia. Spółka została utworzona jako miejskie przedsiębiorstwo unitarne na mocy decyzji administracji lokalnej i zapewniało zaopatrzenie w wodę w mieście Kizle. Spółka posiadała „prawo gospodarczego zarządu” (право хозяйственного ведения) nad mieniem przydzielonym jej przez administrację w celu realizacji jej działalności statutowej. 7 września 2006 r. spółka została ogłoszona niewypłacalną, a jej likwidacja została rozpoczęta. W 2007 i 2009 r. sądy krajowe, w odrębnych orzeczeniach, zasądziły na rzecz skarżących kwoty pieniężne do zapłaty przez spółkę. Szczegóły każdego orzeczenia zostały zestawione w załączonej tabeli. W datach wymienionych w załączniku orzeczenia nabrały mocy wykonalności. Skarżący twierdzili, że orzeczenia nie zostały wykonane. Według Rządu wszystkie orzeczenia, z wyjątkiem wydanego 16 października 2009 r. na rzecz pana Martowa, zostały w pełni wykonane w okresie od grudnia 2007 r. do kwietnia 2010 r. Wyrok z 16 października 2009 r. nie został wykonany, ponieważ pan Martow nie złożył tytułu wykonawczego likwidatorowi. Rząd potwierdził swoje oświadczenia zaświadczeniem wydanym przez likwidatora spółki 6 lutego 2012 r. Zgodnie z tym dokumentem wyrok z 1 sierpnia 2007 r. na rzecz pana Martowa został w pełni wykonany, natomiast tytuł wykonawczy wydany w 2009 r. nigdy nie dotarł do likwidatora. Dokument nie zawiera informacji o innych skarżących.\n11. Skarżący złożyli do Trybunału kopię pisma otrzymanego od prokuratury w Kizle, datowanego na 3 czerwca 2011 r. Zgodnie z treścią pisma, w listopadzie 2009 r. pan Martow złożył likwidatorowi tytuł wykonawczy dotyczący wyroku z 16 października 2009 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167560", "text": "Skarżący urodził się w 1981 roku i mieszka we Lwowie. 29 stycznia 2007 r. skarżący został aresztowany pod zarzutem zabójstwa. 1 lutego 2007 r. Lwowski Sąd Rejonowy w dzielnicy Szewczenkowskiej (Sąd Szewczenkowski) zarządził jego aresztowanie jako środek zapobiegawczy na czas trwania procesu, na okres początkowy dwóch miesięcy. 28 marca 2007 r. ten sam sąd przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego o kolejne dwa miesiące, uzasadniając to koniecznością przeprowadzenia znacznej liczby czynności śledczych oraz brakiem powodów do zmiany środka zapobiegawczego. 29 maja 2007 r. śledztwo zostało zakończone, a skarżący i jego adwokat uzyskali dostęp do akt sprawy. 6 lipca 2007 r. wszczęto przeciwko skarżącemu kolejne postępowanie karne w sprawie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. 10 lipca 2007 r. obie sprawy karne zostały połączone. Tego samego dnia Lwowski Sąd Apelacyjny (Sąd Apelacyjny) przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego do sześciu miesięcy. 27 lipca 2007 r. sprawa została skierowana do Sądu Szewczenkowskiego, który przeprowadził rozprawę wstępną 31 sierpnia 2007 r. Zarządził dalsze aresztowanie skarżącego bez określenia terminu. Sąd Szewczenkowski zwrócił sprawę do dalszego śledztwa trzykrotnie (8 października 2007 r., a także 19 maja i 18 listopada 2008 r.). Sąd apelacyjny uchylił pierwsze dwie decyzje (18 grudnia 2007 r. i 26 sierpnia 2008 r.), ale utrzymał w mocy ostatnią (27 marca 2009 r.). Wszystkie kwestionowane orzeczenia sądowe utrzymywały dalsze aresztowanie skarżącego bez dalszego uzasadnienia. 14 maja 2009 r. śledztwo zostało zakończone, a sprawa skierowana do rozprawy, tym razem do Sądu Apelacyjnego jako sądu pierwszej instancji. 27 maja 2009 r. Sąd Apelacyjny przeprowadził rozprawę wstępną, na której postanowił, między innymi, ponownie zwrócić sprawę do dalszego śledztwa oraz utrzymać aresztowanie skarżącego. 4 sierpnia 2009 r. Sąd Najwyższy uchylił powyższą decyzję w zakresie dotyczącym zwrotu sprawy i oddalił wniosek skarżącego o zwolnienie, uzasadniając to tym, że został on oskarżony o popełnienie poważnych przestępstw. 15 czerwca 2010 r. Sąd Apelacyjny uznał skarżącego za winnego zabójstwa i usiłowania zabójstwa oraz skazał go na trzynaście lat pozbawienia wolności. 22 lutego 2011 r. Sąd Najwyższy utrzymał ten wyrok w mocy. 29 stycznia 2016 r. skarżący został zwolniony na skutek zmian w przepisach dotyczących wykonywania kar.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167559", "text": "Skarżący urodził się w 1982 roku i zamieszkuje w Winnicy. Od dzieciństwa skarżący cierpi na niestabilność emocjonalną i lekkie upośledzenie umysłowe. Kilka badań psychiatrycznych sądowych stwierdziło, że posiada on wystarczającą zdolność do ponoszenia odpowiedzialności karnej. 17 lipca 2007 r. pani O., sprzedawczyni w kiosku tytoniowym, została dźgnięta nożem na śmierć w miejscu pracy. 19 lipca 2007 r. skarżący został zatrzymany przez policję. Zgodnie z raportami policji środek ten został podjęty co najmniej dwukrotnie, za każdym razem w związku z wykroczeniem administracyjnym (drobnym), formalnie niezwiązanym z morderstwem. Zgodnie z pierwszym raportem policji, 19 lipca 2007 r. o godzinie 2:30 nad ranem skarżący został zauważony w miejscu publicznym w stanie wyraźnego nietrzeźwości, przeklinając i niepokojąc przechodniów. Gdy policja nakazała mu okazać dokumenty i podążać za nimi do ich pojazdu, stawiał on gwałtowny opór. Jak wskazano w raporcie zatrzymania, 19 lipca 2007 r. o godzinie 10:30 skarżący został doprowadzony do sądu w celu rozpoznania powyższej sprawy o wykroczenie administracyjne. Tego samego dnia rano Winnicki Sąd Rejonowy Leniński („Sąd Leniński”) uznał skarżącego za winnego wykroczenia administracyjnego polegającego na stawianiu oporu policji i ukarał go grzywną w wysokości 150 hrywien ukraińskich (około 14 euro). Nie wiadomo, co wydarzyło się dokładnie później. W aktach sprawy znajdują się jeszcze dwa raporty dotyczące zatrzymania administracyjnego skarżącego z dnia 19 lipca 2007 r. Zgodnie z jednym z nich, został zwolniony tego dnia o godzinie 21:40, bez podania dalszych szczegółów. Jak zauważono w drugim raporcie, tego dnia o godzinie 22:10 skarżący został ponownie zatrzymany w związku z wykroczeniem administracyjnym. Zgodnie z powiązanym orzeczeniem sądowym z 20 lipca 2007 r. (patrz poniższy paragraf 14), 19 lipca 2007 r. o godzinie 15:25 policja zatrzymała skarżącego na ulicy po tym, jak stawił on opór podczas kontroli tożsamości. Z materiałów postępowania karnego przeciwko skarżącemu, które zostało wszczęte później (patrz poniższy paragraf 19), wynika, że 19 lipca 2007 r. był on przesłuchiwany w sprawie morderstwa pani O. Złożył wyjaśnienia, że 17 lipca 2007 r. kupił papierosy w jej kiosku i nic niezwykłego się nie wydarzyło. Akta sprawy nie zawierają żadnych dalszych informacji dotyczących tego przesłuchania. Tego samego dnia skarżący przeprowadził rozmowę ze współwięźniem w areszcie tymczasowym, Yu., który namówił go do przyznania się do morderstwa. Obiecał również skarżącemu pieniądze w zamian za informację o tym, gdzie skarżący rzucił nóż. Skarżący narysował schemat. Następnie policja znalazła nóż w wskazanym miejscu. Zeznania Yu. i związane z nimi dowody materialne zostały ostatecznie wykorzystane przez sąd rozpoznający sprawę w postępowaniu karnym przeciwko skarżącemu. Nadal 19 lipca 2007 r., w godzinach od 18:30 do 19:30, policja przeprowadziła przeszukanie w mieszkaniu skarżącego w kontekście śledztwa w sprawie morderstwa pani O. Wydaje się, że zajęli jego koszulę. 20 lipca 2007 r. Sąd Leniński uznał skarżącego za winnego wykroczenia administracyjnego polegającego na stawianiu oporu policji 19 lipca 2007 r. o godzinie 15:25 (patrz także powyższy paragraf 10) i skazał go na pięć dni aresztu administracyjnego, licząc od 19 lipca (od godziny 15:25) do 23 lipca 2007 r. Tego samego dnia skarżący został przesłuchany jako świadek w sprawie o morderstwo. Powtórzył swoje zeznanie, że kupił jedynie papierosy w kiosku pani O. 21 lipca 2007 r. skarżący został ponownie przesłuchany jako świadek w związku z morderstwem pani O. Przyznał się do dźgnięcia jej kilka razy po tym, jak odmówiła mu wydania papierosów bez zapłaty. Tego samego dnia skarżący powtórzył swoje przyznanie podczas odtworzenia przebiegu zdarzenia. Pokazał również, gdzie rzucił nóż. Później, 21 lipca 2007 r., skarżący został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Przesłuchanie odbyło się w obecności wyznaczonego dla niego adwokata. Jak zauważono w postanowieniu śledczego w tej sprawie, istniały wystarczające powody, by podejrzewać skarżącego o morderstwo i, biorąc pod uwagę fakt, że cierpił on na zaburzenia psychiczne, obecność obrońcy była obowiązkowa. Podczas tego przesłuchania skarżący wycofał swoje wcześniejsze przyznanie i złożył wyjaśnienia, że nie był w kiosku tytoniowym w dniu morderstwa. Wyjaśnił, że zmyślił swoje przyznanie, bojąc się, że w przeciwnym razie nie zostanie zwolniony. 23 lipca 2007 r. o godzinie 21:20 skarżący został formalnie aresztowany z powodu podejrzenia o morderstwo pani O. Protokół aresztowania stwierdzał, że istnieli świadkowie, którzy bezpośrednio wskazali go jako sprawcę. Podczas przesłuchania w tym dniu i następnym skarżący przyznał się do tej zbrodni. 26 lipca 2007 r. Sąd Leniński zastosował wobec skarżącego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Sąd rozpoznający sprawę wielokrotnie zwracał sprawę do uzupełniającego śledztwa. Zgodnie z materiałami akt sprawy, ostatnie takie zwrócenie sprawy nastąpiło 31 października 2013 r. Nie ma informacji o jakichkolwiek dalszych wydarzeniach.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167486", "text": "Skarżąca urodziła się w 1987 roku i mieszka w Niżnym Nowogrodzie. Skarżąca i dwóch nieletnich (Z. i S.) byli podejrzewani o udział w kilku kradzieżach samochodów. 23 sierpnia 2007 r. Sąd Rejonowy w Niżnym Nowogrodzie (rejon leninski) („Sąd Rejonowy”) zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącej w związku z kradzieżami samochodów, powołując się na ciężar zarzutów oraz nieokreślone ryzyko, że wywrze presję na nieletnich S. i Z. Sędzia uznał, że skarżąca może utrudnić postępowanie. Z. został również aresztowany 28 sierpnia 2007 r. 5 września 2007 r. Sąd Obwodowy w Niżnym Nowogrodzie utrzymał w mocy postanowienie o areszcie na skutek odwołania. 13 września 2007 r. śledczy zarządził badanie psychiatryczne skarżącej w celu sprawdzenia, czy jest ona zdolna do udziału w postępowaniu sądowym. 8 października 2007 r. biegli stwierdzili, że skarżąca cierpi na upośledzenie umysłowe. Biegli orzekli, że jej stan psychiczny nie wyklucza odpowiedzialności karnej oraz że nie wymaga ona przymusowego leczenia psychiatrycznego. Sąd Rejonowy, powołując się na konieczność zakończenia śledztwa „w braku podstaw do zmiany lub uchylenia środka zapobiegawczego”, wydał dalsze postanowienia o przedłużeniu terminu tymczasowego aresztowania skarżącej w dniach 18 października i 14 grudnia 2007 r. oraz 15 stycznia 2008 r. W lutym 2008 r. sprawa karna przeciwko skarżącej i jej współoskarżonym została skierowana do rozprawy przed Sąd Rejonowy. 18 lutego 2008 r. Sąd Rejonowy, zauważając, że skarżącej postawiono zarzut popełnienia ciężkiego przestępstwa i że może ona wywrzeć presję na nieletnich współoskarżonych, jeśli pozostanie na wolności, postanowił utrzymać ją w areszcie do 1 sierpnia 2008 r. 11 lipca 2008 r. sędzia zarządził zwolnienie skarżącej i Z., uznając, że nie ma już konieczności utrzymywania ich w areszcie, biorąc pod uwagę, że złożyli oni wyjaśnienia oraz że skarżąca prawdopodobnie nie wywrze presji na współoskarżonych. Wyrokiem z 1 września 2008 r. skarżąca została uznana winną popełnienia kilku przestępstw i uniewinniona od pozostałych, w szczególności od zarzutów dotyczących wciągnięcia nieletnich w działalność przestępczą. Została skazana na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. 23 sierpnia 2007 r. skarżąca została umieszczona w areszcie śledczym IZ‑52/1 w Niżnym Nowogrodzie. Była przetrzymywana w celi nr 7/56 o powierzchni 66 metrów kwadratowych. Według skarżącej w celi przebywało do czterdziestu osób. Według Rządu w tym okresie celę dzieliło od dwudziestu siedmiu do trzydziestu pięciu więźniów. 20 grudnia 2007 r. skarżąca została przeniesiona do celi nr 30/349 o powierzchni 12,14 m², którą dzieliła z inną aresztowaną osobą. W grudniu 2007 r. Komitet Przeciwko Torturom zatrudnił panią P., adwokatkę, która odwiedziła skarżącą w areszcie śledczym 27 grudnia 2007 r. oraz 21 lutego 2008 r. Skarżąca wyjaśniła adwokatce, że pewna „Olga”, pracownica więzienia, zapytała ją o skargę do Trybunału i poleciła jej złożyć pisemne oświadczenia stwierdzające, że „nie ma roszczeń wobec aresztu śledczego”. W międzyczasie, 8 lutego 2008 r., pan Ryzhov, pełnomocnik skarżącej przed Trybunałem, zwrócił się o zgodę na widzenie ze skarżącą w areszcie śledczym w celu uzyskania dalszych szczegółów dotyczących warunków jej uwięzienia. Pełnomocnik skarżącej okazał prosty formularz pełnomocnictwa podpisany przez skarżącą, upoważniający go do reprezentowania jej przed Trybunałem. 28 lutego 2008 r. administracja aresztu śledczego poinformowała pełnomocnika, że taka zgoda może być udzielona przez Sąd Rejonowy rozpatrujący sprawę karną przeciwko skarżącej. Zamiast ubiegać się o postanowienie sądu, pełnomocnik skarżącej zwrócił się o sądowe zbadanie powyższej odmowy. Postanowieniem z 25 marca 2008 r. Sąd Rejonowy w Niżnym Nowogrodzie (rejon sowietski) potwierdził powyższą odmowę, uznając, że pełnomocnik skarżącej nie był umocowany do reprezentowania jej w postępowaniu o sądową kontrolę, ponieważ nie posiadał statusu „adwokata”, jak wymagają tego Kodeks Cywilny lub Kodeks Postępowania Cywilnego, a kopia pełnomocnictwa dotyczącego postępowania przed Trybunałem nie została należycie poświadczona. 6 maja 2008 r. Sąd Obwodowy w Niżnym Nowogrodzie utrzymał w mocy postanowienie Sądu Rejonowego (rejon sowietski) na skutek odwołania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167797", "text": "Skarżąca urodziła się w 1963 roku i mieszka w Călărași. 26 października 2005 r. skarżąca i jej córka piły wodę z kranów w swoim mieszkaniu i krótko potem poczuły się źle. 29 października 2005 r. córka skarżącej, która wówczas miała dwanaście lat, została przyjęta do szpitala z rozpoznaniem „ciężkiej ostrej czerwonki”. Skarżąca została przyjęta do szpitala z tą samą diagnozą 31 października 2005 r. Została wypisana ze szpitala 13 listopada 2005 r., dzień później niż jej córka. Skarżąca wytoczyła powództwo przeciwko lokalnemu dostawcy usług komunalnych („dostawcy”), przedsiębiorstwu państwowemu, dochodząc 100 000 mołdawskich lejów („MDL”, co wówczas odpowiadało około 6700 euro (EUR)) odszkodowania za szkodę wyrządzoną jej zdrowiu oraz za związane z tym niedogodności, w tym za późniejsze badania i dezynfekcję. 1 marca 2006 r. Sąd Rejonowy w Călărași uznał jej roszczenia za uzasadnione. Ustalił, że różne raporty sanitarne, medyczne i techniczne wykazały, że w pobliżu bloku mieszkalnego skarżącej rura kanalizacyjna znajdowała się nad rurą wodociągową i przeciekała. Rura wodociągowa pękła 26 października 2005 r., a ścieki przedostały się do rury wodociągowej. Sąd ustalił również, że rury były użytkowane od 1977 roku, a ich przewidywana żywotność wynosiła piętnaście lat. Łącznie pięć osób, z których wszystkie piły wodę z kranów podłączonych do tej samej rury wodociągowej, zostało przyjętych do szpitala z tą samą diagnozą w przybliżeniu w tym samym czasie co skarżąca. Biorąc pod uwagę takie elementy, jak rozmiar cierpienia fizycznego i psychicznego wyrządzonego skarżącej i jej córce, sąd przyznał jej 10 000 MDL (co wówczas odpowiadało około 648 EUR). Strony odwołały się. 26 kwietnia 2006 r. Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie oddalił apelację skarżącej i częściowo uwzględnił apelację dostawcy. Zmniejszył przyznaną kwotę do 5 000 MDL (310 EUR), uznając za wygórowane „zarówno kwotę dochodzoną przez [skarżącą], jak i tę przyznaną [jej]”. Strony odwołały się. 25 października 2006 r. Sąd Najwyższy Sprawiedliwości utrzymał w mocy wyrok z 26 kwietnia 2006 r. Uznał, że sąd niższej instancji wziął pod uwagę naturę i powagę cierpienia psychicznego wyrządzonego skarżącej, a także stopień winy pozwanego. Wyrok ten był ostateczny.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167800", "text": "Skarżąca urodziła się w 1958 roku i mieszka w Hamburgu. 26 sierpnia 2004 r. Miejska Prokuratura Państwowa w Zagrzebiu (Općinsko državno odvjetništvo u Zagrebu; dalej: „Prokuratura Państwowa”) oskarżyła skarżącą i inną osobę przed Miejskim Sądem Karnym w Zagrzebiu (Općinski kazneni sud u Zagrebu) o oszustwo kwalifikowane na podstawie art. 224 § 1 i 4 Kodeksu karnego (patrz punkt 14 poniżej). Skarżąca była sądzona w postępowaniu skróconym (skraćeni postupak). 11 lutego 2009 r. Miejski Sąd Karny w Zagrzebiu uznał skarżącą i innego oskarżonego za winnych zarzucanych im czynów i skazał skarżącą na jeden rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata. Zobowiązano ją również, solidarnie z innym oskarżonym, do zapłaty odszkodowania ofiarom w łącznej kwocie 230 335,22 chorwackich kun (HRK; około 31 100 euro (EUR)). Skarżąca odwołała się od wyroku skazującego i orzeczonej kary, kwestionując wszystkie aspekty prawne i faktyczne sprawy oraz wnosząc o uchylenie wyroku skazującego i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Wniosła w szczególności, że nie miała zamiaru dopuszczenia się oszustwa, lecz jedynie działała jako pośrednik między pożyczkodawcą a pożyczkobiorcami w celu zarobienia prowizji dla siebie. Ponadto podkreśliła, że sędzia rozprawy błędnie ustalił fakty oraz nie zdołał uzyskać pewnych dowodów, o które wnosiła, co oznaczało, że pewne kluczowe fakty nie zostały ustalone. Wniosła również o to, aby pozwolono jej i jej obrońcy wziąć udział w posiedzeniu składu odwoławczego. 20 stycznia 2011 r. Sąd Okręgowy w Bjelovarze (Županijski sud u Bjelovaru), bez zawiadomienia skarżącej ani jej prawnika, rozpoznał sprawę bez przeprowadzenia rozprawy. Po zbadaniu wszystkich kwestii faktycznych i prawnych sprawy oddalił odwołanie i utrzymał w mocy wyrok skazujący oraz karę orzeczoną wobec skarżącej. 5 kwietnia 2011 r. skarżąca wniosła skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego (Ustavni sud Republike Hrvatske), zarzucając brak rzetelności postępowania karnego przeciwko niej. Podniosła w szczególności, że nie pozwolono jej wziąć udziału w posiedzeniu składu odwoławczego. 29 września 2011 r. Trybunał Konstytucyjny uznał skargę konstytucyjną skarżącej za niedopuszczalną jako oczywiście bezzasadną.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167557", "text": "Skarżąca urodziła się w 1955 roku i mieszka w Stryju. 25 grudnia 1997 r. prokurator w Stryju wniósł pozew cywilny w imieniu Rady Miejskiej w Stryju, domagając się stwierdzenia, że skarżąca utraciła prawo do zajmowania mieszkania przyznanego jej w ramach chronionego najmu społecznego, ponieważ je opuściła. 2 lutego 1998 r. Sąd w Stryju uwzględnił to powództwo. Skarżąca wniosła skargę kasacyjną. Wniosła w szczególności, że nie porzuciła mieszkania. Była nieobecna w Stryju, ponieważ odbywała karę pozbawienia wolności. Do czasu rozprawy sądowej powróciła do mieszkania i uregulowała zaległe opłaty. Zaznaczyła również, że ma dwójkę dzieci na utrzymaniu i nie posiada innego miejsca zamieszkania. 16 marca 1998 r. Sąd Obwodowy we Lwowie oddalił skargę kasacyjną skarżącej, a wyrok z 2 lutego 1998 r. stał się prawomocny. Sąd zauważył w szczególności, że wynikało to z dokumentów w aktach, skarżąca była nieobecna w Stryju od 13 marca 1996 r. do 13 grudnia 1997 r. w związku z jej aresztowaniem, a następnie skazaniem i odbyciem kary pozbawienia wolności w Rosji. Zgodnie z art. 71 obowiązującego Kodeksu Mieszkaniowego, utraciła prawo do zajmowania mieszkania, które wcześniej zajmowała, w okresie sześciu miesięcy od uprawomocnienia się wyroku skazującego. W tym samym dniu sąd zwrócił się również do Rady Miejskiej w odrębnym postanowieniu (okrema uchwała), wzywając ją do wzięcia pod uwagę sytuacji osobistej skarżącej i potrzeby jej reintegracji ze społeczeństwem przy decydowaniu o przeznaczeniu mieszkania wcześniej zajmowanego przez nią. Sąd zauważył w szczególności, że skarżąca nie posiada innego mieszkania, jest bezrobotna i ma dwoje dzieci. Dzieci skarżącej były zameldowane jako mieszkańcy w dwupokojowym mieszkaniu należącym do matki skarżącej, która chorowała i najwyraźniej niechętnie dzieliła mieszkanie ze skarżącą. 1 kwietnia 1998 r. burmistrz Stryja odniósł się do odrębnego postanowienia Sądu Obwodowego we Lwowie, informując go, że prokurator w Stryju wszczął postępowanie przeciwko skarżącej bez konsultacji z Radą Miejską, która nie była zainteresowana eksmisją skarżącej. Zapewnił również sąd, że Rada Miejska nie podejmie działań zmierzających do eksmisji skarżącej. 20 maja 1998 r. prokurator w Stryju wszczął postępowanie o eksmisję skarżącej na podstawie art. 109 Kodeksu Mieszkaniowego, powołując się na fakt, że nie miała ona podstaw prawnych do dalszego zamieszkiwania w mieszkaniu, ale odmawiała dobrowolnego wyprowadzki. Ponadto przedstawił list podpisany przez dziewięciu mieszkańców tego samego budynku, którzy twierdzili, że skarżąca regularnie organizuje głośne imprezy i zaprasza gości z kartoteką kryminalną, którzy naruszają spokój i niszczą mienie publiczne. 18 czerwca 1998 r. Sąd w Stryju zarządził eksmisję skarżącej, powołując się na art. 109 Kodeksu Mieszkaniowego oraz fakt, że utraciła ona prawo do zajmowania spornego mieszkania. Wyrok ten stał się prawomocny i został wykonany 13 października 1998 r. Zdaniem skarżącej, po eksmisji zmuszona była wynajmować pokoje w mieszkaniach różnych znajomych i nie była w stanie ustabilizować sytuacji mieszkaniowej. Zdaniem Rządu, po eksmisji skarżąca i jej dwoje dzieci mieszkali z matką w dwupokojowym mieszkaniu tej ostatniej, które miało powierzchnię 32 m². 13 grudnia 2000 r. Sąd w Stryju przyznał prawo najmu byłego mieszkania skarżącej A.N., który następnie nabył je od gminy w ramach programu prywatyzacji i wkrótce potem sprzedał O.M. W wyniku licznych skarg skarżącej dotyczących rzekomej niesprawiedliwości wyroków pozbawiających ją praw do zajmowania mieszkania, 30 maja 2001 r. Prezydium Sądu Obwodowego we Lwowie uchyliło wyroki z 2 lutego i 16 marca 1998 r. w trybie nadzwyczajnym i przekazało sprawę skarżącej do ponownego rozpoznania Sądowi w Stryju. Po kilku rundach postępowania, 7 października 2002 r. Sąd Apelacyjny we Lwowie uznał prawo skarżącej do zajmowania spornego mieszkania, oddalając powództwo prokuratora przeciwko niej. Sąd zauważył w szczególności, że chociaż skarżąca była rzeczywiście nieobecna w spornym mieszkaniu przez okres przekraczający sześć miesięcy przed wniesieniem pozwu przez prokuratora, to poprzez wznowienie zamieszkania przed rozpoznaniem sprawy przez sąd pierwszej instancji, skarżąca przywróciła sobie prawo do zajmowania spornego mieszkania. 27 maja 2003 r. Sąd Najwyższy Ukrainy utrzymał w mocy powyższy wyrok, który stał się prawomocny. W nieokreślonym dniu skarżąca wszczęła postępowanie cywilne, domagając się unieważnienia wszystkich transakcji dotyczących spornego mieszkania, eksmisji O.M. oraz orzeczenia sądowego pozwalającego skarżącej na powrót do mieszkania. 6 lipca 2005 r. Sąd w Stryju uznał, że nie ma podstaw do pozbawienia O.M. tytułu własności mieszkania, ponieważ nabyła je w dobrej wierze, gdy mieszkanie prawnie należało do A.N. Jednocześnie, biorąc pod uwagę decyzję przywracającą skarżącej prawo do zajmowania tego samego mieszkania, zobowiązał Radę Miejską do zapewnienia skarżącej lokalu zamiennego równorzędnego ze spornym mieszkaniem. Wyrok ten stał się prawomocny, a w październiku 2005 r. komornicy wszczęli postępowanie egzekucyjne. 20 października 2005 r. Rada Miejska poinformowała skarżącą, że nie jest w stanie wykonać wyroku w danym czasie, ponieważ nie posiada wolnych mieszkań ani funduszy na budowę nowych jednostek. Zdaniem Rządu, w nieokreślonym terminie Rada Miejska zaoferowała skarżącej mieszkanie przy ul. V., ale skarżąca odmówiła. Zdaniem skarżącej nigdy nie otrzymała od Rady Miejskiej żadnej oferty mieszkań. 28 czerwca 2006 r. komornicy odesłali skarżącej tytuł egzekucyjny jako niepodlegający wykonaniu. Nie jest jasne, czy skarżąca otrzymała powyższy dokument. Skarżąca wielokrotnie bezskutecznie skarżyła się na niewykonanie wyroku z 6 lipca 2005 r. do różnych organów. 30 maja 2007 r. Prokuratura Obwodowa we Lwowie poinformowała skarżącą, że nie widzi powodu do interwencji w jej sprawie, ponieważ jej prawo do mieszkania komunalnego zostało przywrócone w drodze postępowania sądowego, a służba komornicza wszczęła postępowanie egzekucyjne, które – według ich informacji – było w toku w danym czasie. 30 maja 2008 r. służba komornicza poinformowała skarżącą, w odpowiedzi na jej skargę na opóźnienie w egzekucji wyroku wydanego na jej korzyść, że tytuł egzekucyjny został do niej odesłany w 2006 r. Zachowała jednak prawo do ponownego jego wniesienia i żądania wznowienia postępowania egzekucyjnego, z zastrzeżeniem przedawnienia ustalonego przez obowiązujące prawo. W sierpniu 2008 r. skarżąca znalazła mieszkanie przy ul. Sh., które stało puste po śmierci jego byłego właściciela w styczniu 2008 r., i wprowadziła się do niego. Zdaniem skarżącej, to mieszkanie było w stanie zrujnowanym, a ona zainwestowała znaczne kwoty na remont i renowację. W nieokreślonym dniu skarżąca wszczęła postępowanie cywilne, dążąc do uregulowania swojego zamieszkania w mieszkaniu przy ul. Sh. 13 października 2010 r. sąd przyznał mieszkanie gminie jako spadek z ustawy i przyznał skarżącej prawo do zajmowania go w ramach chronionego najmu społecznego. 20 lipca 2012 r. skarżąca nabyła mieszkanie od gminy w ramach programu prywatyzacji i zarejestrowała się jako jego właścicielka.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166936", "text": "Skarżący urodził się w 1956 roku i mieszka w Hatay. 20 lutego 1998 roku odnaleziono martwego dziesięcioletniego syna skarżącego, Erhana Cevrioğlu, wraz z jego przyjacielem G.B., który był w podobnym wieku, po upadku do wypełnionego wodą dołu na placu budowy, gdzie najprawdopodobniej bawili się. Przyczyną śmierci ustalono utonięcie. Dół na placu budowy został zasypany przez Gminę Antakya („Gminę”) w następstwie tego tragicznego wypadku. Krótko po incydencie wszczęto postępowanie karne przeciwko właścicielowi placu budowy, H.C. (określanemu również jako „pracodawca”) oraz trzem urzędnikom z Gminy Antakya za spowodowanie śmierci przez niedbalstwo i niewykonanie przepisów oraz zarządzeń, na mocy art. 455 obowiązującego wówczas Kodeksu Karnego (Ustawa nr 765). W toku postępowania karnego Sąd Rejonowy w Hatay zlecił sporządzenie trzech różnych opinii biegłych w celu ustalenia odpowiedzialności za śmierć syna skarżącego.\n\n(a) Pierwsza opinia biegłych\nPierwsza opinia, datowana na 16 kwietnia 1998 roku, została sporządzona przez trzech inżynierów budownictwa. Opinia na wstępie zauważyła, że dół w kwestii, o wymiarach 5 x 15 metrów i głębokości 2 metrów, został wykopany na podwórku bocznym budynku w celu wykorzystania jako schron i nie podjęto żadnych środków bezpieczeństwa w celu jego ogrodzenia. Dół znajdował się 36 metrów od głównej alei i 18 metrów od najbliższego budynku mieszkalnego. Świadkowie przesłuchani na miejscu zdarzenia, w tym dwóch robotników budowlanych, potwierdzili, że nie podjęto żadnych środków ostrożności w celu zakrycia lub w inny sposób ogrodzenia dołu. Dwaj robotnicy wskazali, że początkowo położyli deski na południowej stronie dołu, ale później je usunęli po odkryciu, że dzieci rzucają je do dołu. Oświadczyli dalej, że robotnicy budowlani byli świadomi, że dół w kwestii regularnie napełniał się deszczówką, a jeden z nich powiedział, że okazjonalnie używali wody gromadzącej się w dole do prac budowlanych. Robotnicy nie zgodzili się jednak co do tego, kiedy dół został wykopany: podczas gdy jeden z nich twierdził, że istniał od czerwca lub lipca 1997 roku, drugi powiedział, że został wykopany dopiero dwa miesiące przed zdarzeniem. Na podstawie swoich obserwacji i zeznań świadków komisja biegłych doszła do wniosku, że zmarłe dzieci były częściowo winne zdarzeniu (25%), ponieważ plac budowy, na którym bawiły się, był wyraźnie miejscem nieprzeznaczonym do zabawy. Biegli zauważyli, że Gmina ponosiła również 25% odpowiedzialności za śmierć obojga dzieci, ponieważ (i) nie przeprowadziła należytej kontroli, czy budowa, na którą wydała pozwolenie, zgodna była z przepisami dotyczącymi bezpieczeństwa pracy, oraz nie zapewniła, aby plac budowy został właściwie ogrodzony panelami drewnianymi jako środkiem bezpieczeństwa, oraz (ii) nie było jasne, na jakiej podstawie prawnej zezwoliła na wykopanie i wykorzystanie dołu w kwestii jako schronu, ponieważ takie schrony musiały być budowane pod budynkami, a nie na otwartych przestrzeniach. Zdaniem biegłych, pozostała odpowiedzialność (50%) spoczywała na właścicielu, H.C., który nie zainstalował niezbędnych środków bezpieczeństwa na placu budowy, takich jak zbudowanie drewnianego płotu wokół dołu, umieszczenie znaków ostrzegawczych lub zatrudnienie stróża do kontroli dostępu do placu budowy.\n\n(b) Druga opinia biegłych\n25 maja 1998 roku druga opinia została przygotowana przez trzech ekspertów ds. bezpieczeństwa pracy. Powtarzając ustalenia faktyczne z poprzedniej opinii z 16 kwietnia 1998 roku, eksperci zidentyfikowali cztery główne przyczyny wypadku w kwestii: (i) brak paneli drewnianych wokół placu budowy, który znajdował się w dzielnicy mieszkalnej w bliskim sąsiedztwie innych domów i dróg publicznych; (ii) brak jakichkolwiek barier wokół dołu; (iii) brak znaków zabraniających wstępu na plac budowy lub ostrzegających przed wypełnionym wodą dołem na placu; oraz (iv) brak staranności ze strony zmarłych dzieci. Eksperci wskazali, że odpowiedzialność za wszystkie zidentyfikowane przyczyny, z wyjątkiem ostatniej, spoczywała na pracodawcy, zgodnie z odpowiednimi przepisami Kodeksu Pracy (Ustawa nr 1475) i Rozporządzenia o Zdrowiu Robotników i Bezpieczeństwie Pracy w Pracach Budowlanych (Yapı İşlerinde İşçi Sağlığı ve İş Güvenliği Tüzüğü) obowiązującego w czasie zdarzenia. Zauważyli, że zgodnie z informacjami dostarczonymi organom śledczym przez skarżącego, dół w kwestii był otwarty przez ostatnie osiem do dziesięciu miesięcy, a liczni mieszkańcy okolicy ostrzegali H.C., aby podjął niezbędne środki bezpieczeństwa przed zagrożeniami na placu budowy, szczególnie w stosunku do dzieci. Jednakże H.C. zignorował wszystkie ich ostrzeżenia, mówiąc, że rodzice są odpowiedzialni za dbanie o bezpieczeństwo swoich dzieci. Dodali dalej, że w momencie zdarzenia prace budowlane zostały wstrzymane, a plac budowy był niepilnowany. Opierając się na zebranych informacjach i dowodach, eksperci doszli do wniosku, że H.C. ponosił główną odpowiedzialność za zdarzenie (75%) z powodu niepodjęcia niezbędnych środków ostrożności na placu budowy i wokół niego w zgodzie z odpowiednimi ustawami i przepisami. Podkreślili, że brak instalacji paneli drewnianych wokół placu budowy był jedną z głównych przyczyn wypadku. Stwierdzili dalej, że pozostała odpowiedzialność spoczywała na zmarłych dzieciach, ponieważ powinny być świadome niebezpieczeństw związanych z wejściem na plac budowy i zbliżeniem się do wypełnionego wodą dołu, nawet w tak młodym wieku. Eksperci uznali wreszcie, że chociaż Gmina miała ogólny obowiązek kontrolowania placów budowy i nakładania kar za naruszenia prawa, nie można jej obwiniać za niewykonanie kontroli, nałożenie środków bezpieczeństwa lub wydanie kar, chyba że można by udowodnić rozstrzygającymi dowodami, że władze przeoczyły braki na placu budowy mimo ich znajomości, lub w inny sposób zaniedbały swoje obowiązki, a dowodów tych brakowało w niniejszej sprawie.\n\n(c) Trzecia opinia biegłych\n4 kwietnia 1999 roku trzecia opinia biegłych została wydana przez komisję ekspertów z Politechniki Stambulskiej. Opinia wskazała, że ani plac budowy, ani dół, w którym utonęły zmarłe dzieci, nie były otoczone panelami lub drewnianym płotem w celu zapobieżenia nieautoryzowanemu dostępowi. Podobnie, nie było żadnych znaków ostrzegawczych wokół placu budowy lub dołu. Zgodnie z opinią biegłych, H.C. złożył następujące oświadczenia w następstwie zdarzenia przed organami śledczymi i sądem rozpoznającym:\n„... [Po wykopaniu dołu na placu budowy], ogrodziłem dół deskami. Dzieci ciągle usuwały deski. Dlatego dół nie był zamknięty. [W momencie zdarzenia] dół był wypełniony wodą po opadach deszczu. Poprzednio wypompowaliśmy deszczówkę. Byłem w Ankarze w czasie [zdarzenia]. Nie mam tu winy... Gdybym nie był poza miastem, sprawdziłbym dół i go zakrył.\n...\nZe względu na rozmiar i głębokość dołu, nie było możliwe jego zakrycie. Położyliśmy więc deski wokół niego... Nie było znaków ostrzegawczych wokół dołu. Byłem w Ankarze, gdy doszło do zdarzenia, a budowa została zatrzymana podczas mojej nieobecności. Dół napełniał się wodą za każdym razem, gdy padało deszczem... Musiał napełnić się ponownie, gdy mnie nie było, nie było okazji do usunięcia wody.”\nPowołując się na odpowiednie przepisy Kodeksu Pracy, Rozporządzenia o Zdrowiu Robotników i Bezpieczeństwie Pracy w Pracach Budowlanych oraz Ustawy o Gminach (Ustawa nr 1580) obowiązujących w czasie zdarzenia (patrz „Odpowiednie prawo wewnętrzne”, poniżej, aby uzyskać szczegóły), eksperci z Politechniki Stambulskiej stwierdzili, że H.C. i Gmina byli odpowiedzialni w 75% i 25% odpowiednio i że nie można przypisać żadnej odpowiedzialności zmarłym dzieciom. Wskazali, że od rozpoczęcia prac budowlanych nie wprowadzono żadnych środków bezpieczeństwa wymaganych zgodnie z odpowiednimi przepisami. Co więcej, nie uzyskano pozwolenia na wykopanie dołu lub „schronu” w kwestii, który pochłonął życie dwojga dzieci; ani nie podjęto żadnych środków bezpieczeństwa wokół niego w celu zapobieżenia wypadkom. Eksperci podkreślili, że niebezpieczeństwa stwarzane przez dół nasiliły się podczas deszczu, ponieważ błotnista powierzchnia ułatwiała ludziom poślizgnięcie się i wpadnięcie. Odpowiedzialność za niepodjęcie jakichkolwiek środków bezpieczeństwa wokół dołu lub zapobieżenie dostępowi do placu budowy, mimo wiedzy, że plac przyciąga dzieci, spoczywała w pierwszej kolejności na wykonawcy, a następnie na Gminie, która była zobowiązana do okresowej kontroli placu budowy w celu zidentyfikowania braków i wydania niezbędnych ostrzeżeń; władze Gminy wyraźnie zaniedbały ten obowiązek.\n\n(d) Wyrok Sądu Rejonowego w Hatay\n14 kwietnia 2000 roku, opierając się na trzeciej opinii biegłych, Sąd Rejonowy w Hatay uznał, że İ.H.S., który był dyrektorem odbudowy w Gminie (belediye imar müdürü), i właściciel budowy, H.C., byli odpowiedzialni za zdarzenie w 25% i 75% odpowiednio. W związku z tym sąd uznał oskarżonych za winnych zarzucanych czynów. Jednakże 9 lipca 2001 roku Sąd Najwyższy uchylił ten wyrok, uznając, że sprawa powinna być badana na podstawie Ustawy nr 4616, która przewidywała, między innymi, zawieszenie postępowania karnego w odniesieniu do niektórych przestępstw popełnionych przed 23 kwietnia 1999 roku. W związku z tym, 6 sierpnia 2001 roku sąd rozpoznający sprawę zdecydował, na mocy art. 1 ust. 4 Ustawy nr 4616, że postępowanie karne powinno zostać zawieszone i ostatecznie umorzone, jeśli oskarżeni nie popełnią przestępstwa tego samego lub poważniejszego rodzaju w ciągu najbliższych pięciu lat. 16 września 2002 roku członkowie rodzin obu zmarłych dzieci, w tym skarżący, wszczęli postępowanie odszkodowawcze przed Sądem Rejonowym w Hatay przeciwko H.C., jego firmie budowlanej i Gminie Antakya, argumentując, że ponoszą oni wspólną odpowiedzialność za śmierć ich dzieci. Skarżący i jego rodzina rościli sobie prawo do 5 000 000 000 tureckich lir (TRL)[1] z tytułu szkody majątkowej i TRL 3 000 000 000[2] z tytułu szkody niemajątkowej, wraz z odsetkami naliczanymi od daty zdarzenia. 5 listopada 2004 roku opinia biegłych została przygotowana przez inżyniera mechanika, który był również ekspertem ds. bezpieczeństwa pracy, i architekta na wniosek Sądu Rejonowego w Hatay. Po przedstawieniu okoliczności, w jakich doszło do zdarzenia, podobnie jak w poprzednich opiniach przedłożonych sądowi karnemu, i powołując się na odpowiednie przepisy Kodeksu Pracy i Rozporządzenia o Zdrowiu Robotników i Bezpieczeństwie Pracy w Pracach Budowlanych, eksperci doszli do wniosku, że H.C. ponosił 85% odpowiedzialności za zdarzenie z powodu niepodjęcia niezbędnych środków bezpieczeństwa na placu budowy, takich jak wzniesienie paneli drewnianych lub innych ogrodzeń wokół placu, podjęcie szczególnych środków ostrożności w tych częściach placu, które stwarzały niebezpieczeństwo upadku, umieszczenie znaków ostrzegawczych w razie potrzeby, poinformowanie robotników budowlanych o możliwych zagrożeniach na placu budowy i zatrudnienie stróża do kontroli dostępu do placu. Wskazali w szczególności, że nieogrodzony dół, który został otwarty w czerwcu lub lipcu 1997 roku, stwarzał poważne niebezpieczeństwo dla mieszkańców i dzieci w okolicy, a ryzyko to zwiększało się, gdy dół napełniał się wodą i stawał się śliski na krawędziach po opadach deszczu. Podkreślili również, że zgodnie z odpowiednim orzecznictwem Sądu Najwyższego, odpowiedzialność pracodawcy nie ograniczała się do wprowadzenia niezbędnych środków bezpieczeństwa w celu uniknięcia istniejących i potencjalnych niebezpieczeństw na placu budowy, ale był on również zobowiązany do nadzorowania przestrzegania tych środków. Przechodząc do odpowiedzialności zmarłych dzieci, opinia stwierdziła, że chociaż naturalne było, że dzieci bawiły się na ulicy, nie powinny były wchodzić na plac budowy i zbliżać się do wypełnionego wodą dołu, którego niebezpieczeństwa były oczywiste, biorąc pod uwagę w szczególności, że grunt był śliski w odpowiednim czasie. W związku z tym uznała, że dzieci ponosiły pozostałą część odpowiedzialności za własną śmierć z powodu nieokazania niezbędnej ostrożności i staranności. Jeśli chodzi o domniemaną odpowiedzialność Gminy, eksperci stwierdzili, że ta nie miała żadnego zaangażowania w budowę, poza wydaniem niezbędnych pozwoleń. Co więcej, wypadek miał miejsce w granicach placu budowy, a nie w przestrzeni publicznej lub innym obszarze pod bezpośrednią odpowiedzialnością Gminy. W takich okolicznościach Gmina nie mogła być pociągnięta do odpowiedzialności za braki na placu budowy; w przeciwnym razie Gmina musiałaby ponosić odpowiedzialność za wszystkie wypadki mające miejsce w jakiejkolwiek budowie. W związku z tym doszli do wniosku, że właściciel placu budowy ponosił wyłączną odpowiedzialność za plac. 22 marca 2005 roku Sąd Rejonowy w Hatay uwzględnił częściowo sprawę skarżącego. Sąd stwierdził, że po zbadaniu ustaleń Sądu Rejonowego w Hatay i opinii biegłych przedłożonych temu sądowi, zlecił dalszą opinię biegłych w celu wyjaśnienia sprzecznych aspektów poprzednich opinii. Na podstawie tej końcowej opinii sąd ustalił, że odpowiedzialność H.C. i jego firmy budowlanej za zdarzenie wynosiła 85%. W związku z tym uznał, że H.C. i firma budowlana mają zapłacić TRL 5 000 000 000 z tytułu szkody majątkowej skarżącemu i jego żonie oraz TRL 3 000 000 000 z tytułu szkody niemajątkowej skarżącemu, jego żonie i ich trzem żyjącym dzieciom, jak żądano, wraz z odsetkami naliczanymi od daty zdarzenia. Sąd oddalił sprawę dotyczącą Gminy, ponieważ nie można było przypisać jej żadnej winy na podstawie faktów przedstawionych w sprawie. 12 kwietnia 2006 roku skarżący wraz z innymi powodami odwołał się od decyzji sądu pierwszej instancji. Głównie argumentowali, że mimo ustalenia odpowiedzialności Gminy za zdarzenie w postępowaniu karnym, Sąd Rejonowy w Hatay zlecił nową opinię biegłych wbrew ich woli, a ponadto pominął ich zastrzeżenia dotyczące ustaleń w said opinii. Gmina była wyraźnie odpowiedzialna za śmierć dwojga dzieci za tolerowanie obecności dużego, nieokrytego, wypełnionego wodą dołu w samym centrum miasta przez miesiące, a jej odpowiedzialność została pominięta przez sąd pierwszej instancji. 18 czerwca 2007 roku Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części dotyczącej Gminy. Zauważył, że sąd pierwszej instancji powinien był oddalić sprawę przeciwko Gminie na wstępie z przyczyn proceduralnych, bez badania jej meritum, ponieważ skargi dotyczące odpowiedzialności Gminy za kontrolowanie placu budowy wchodziły w kompetencje sądów administracyjnych. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy resztę wyroku. W związku z tym, 11 grudnia 2007 roku Sąd Rejonowy w Hatay oddalił sprawę przeciwko Gminie. Sąd zauważył również, że jego poprzedni wyrok dotyczący H.C. i jego firmy budowlanej stał się prawomocny i nie ma potrzeby wydawania nowego wyroku w odniesieniu do tej części sprawy. Skarżący nie odwołał się od tego wyroku, który ostatecznie stał się prawomocny 16 lutego 2009 roku. W nieokreślonym dniu w 2009 roku skarżący wraz z innymi członkami rodziny wniósł powództwo o odszkodowanie przed Sąd Administracyjny w Hatay przeciwko Gminie za śmierć ich syna i brata Erhana Cevrioğlu z powodu domniemanego niedbalstwa ze strony Gminy w wykonywaniu jej obowiązków kontrolnych. 31 grudnia 2009 roku Sąd Administracyjny w Hatay zwrócił się o kopię akt sprawy dotyczącej postępowania odszkodowawczego wszczętego przez skarżącego i innych do Sądu Rejonowego w Hatay. Następnie, 29 stycznia 2010 roku Sąd Administracyjny zwrócił się o akta sprawy postępowania karnego przeciwko H.C. i urzędnikom gminy do Sądu Rejonowego w Hatay. 23 marca 2010 roku Sąd Administracyjny zwrócił się również do pełnomocnika skarżącego o przedłożenie odpowiedniego wyroku sądu karnego wraz z opiniami biegłych przedłożonymi temu sądowi. 9 grudnia 2010 roku Sąd Rejonowy w Hatay poinformował Sąd Administracyjny, że odpowiednie akta sprawy karnej nie zostały odnalezione. Jednakże 14 lutego 2011 roku pełnomocnik skarżącego złożył żądane dokumenty w sądzie administracyjnym. W międzyczasie akta sprawy dotyczącej postępowania odszkodowawczego zostały również udostępnione przez Sąd Rejonowy w Hatay. 11 marca 2011 roku, opierając się wyłącznie na opinii biegłych przedłożonej Sądowi Rejonowemu w Hatay 5 listopada 2004 roku i bez przeprowadzenia własnej analizy co do odpowiedzialności Gminy zgodnie z obowiązującymi przepisami i czy wypełniła te obowiązki, Sąd Administracyjny w Hatay uznał, że nie można przypisać Gminie żadnej winy w faktach niniejszej sprawy i w ten sposób oddalił roszczenia odszkodowawcze skarżącego i jego rodziny. Sąd Administracyjny w Hatay podkreślił w swoim wyroku, że wcześniejsze orzeczenie Sądu Rejonowego w Hatay, które podzieliło odpowiedzialność za zdarzenie między H.C. i jego firmę a zmarłymi dziećmi, zostało również utrzymane w mocy przez Sąd Najwyższy. 15 listopada 2011 roku Sąd Administracyjny w Adanie utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji, a 26 kwietnia 2012 roku odrzucił wnioski o sprostowanie złożone przez skarżącego i jego rodzinę. Zgodnie z oświadczeniem złożonym do Sądu Rejonowego w Hatay 23 października 2013 roku przez pełnomocnika, który reprezentował skarżącego w postępowaniu przed tym sądem, skarżący i jego rodzina nie otrzymali żadnego odszkodowania od H.C. i jego firmy, ani nie wszczęli postępowania egzekucyjnego przeciwko temu ostatniemu.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167558", "text": "Skarżący urodził się w 1927 roku i mieszka w Rydze. 10 sierpnia 1998 r. Prokuratura Generalna wydzieliła materiały ze sprawy karnej nr 81204496 i wszczęła nowe postępowanie karne w sprawie działalności skarżącego w okresie od 1948 do 1953 roku, kiedy był on śledczym w Ministerstwie Bezpieczeństwa Państwowego Łotewskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Zdaniem Prokuratury Generalnej skarżący brał udział w represjach politycznych reżimu radzieckiego. 23 października 1999 r. prokurator zawiadomił skarżącego, że jest podejrzany o popełnienie ludobójstwa. Dokładniej, Prokuratura Generalna zarzucała, że skarżący brał udział w operacjach wojskowych przeciwko członkom łotewskiego zbrojnego podziemia, zbierał dowody w postępowaniach karnych przeciwko nim, aresztował ich i ich zwolenników oraz zbierał dowody i aresztował osoby posiadające antyradzieckie rękopisy. W tym samym dniu prokurator po raz pierwszy przesłuchał skarżącego w charakterze podejrzanego. Od 29 października 1999 r. do 28 grudnia 1999 r. skarżący był tymczasowo aresztowany. 25 listopada 1999 r. skarżącemu postawiono zarzuty zbrodni przeciwko ludzkości i ludobójstwa. 26 lipca 2000 r. prokurator sporządził akt oskarżenia i skierował sprawę do Sądu Okręgowego w Rydze do rozpoznania. Akt oskarżenia dotyczył siedmiu różnych epizodów z udziałem trzynastu rzekomych ofiar. 23 października 2002 r. nowy obrońca skarżącego zwrócił się do Sądu Okręgowego w Rydze z wnioskiem o odroczenie co najmniej o trzy tygodnie rozprawy zaplanowanej na 24 października 2002 r., aby mieć wystarczająco dużo czasu na zapoznanie się z aktami sprawy karnej skarżącego. 24 października 2002 r. rozprawa została odroczona na czas nieokreślony z powodu choroby sędziego prowadzącego sprawę. W nieznanej dacie sprawa karna skarżącego została przejęta przez innego sędziego Sądu Okręgowego w Rydze. 14 września 2004 r. sędzia zawiadomił obrońcę skarżącego, że rozprawa została zaplanowana na 11 października 2004 r. Sąd Okręgowy w Rydze przeprowadził rozprawy w dniach 11, 12 i 18 października 2004 r. Kolejna rozprawa została zaplanowana na 13 grudnia 2004 r. Jednakże 7 grudnia 2004 r. sędzia zawiadomił skarżącego, że rozprawa została przełożona na 21 marca 2005 r. z powodu przedłużającego się rozpoznawania innej sprawy karnej. 21 marca 2005 r. Sąd Okręgowy w Rydze kontynuował rozpoznawanie sprawy karnej skarżącego, a 4 kwietnia 2005 r. sąd wydał wyrok, uniewinniając skarżącego. Prokurator złożył apelację od wyroku. 19 grudnia 2005 r. Izba Karana Sądu Najwyższego uchyliła wyrok sądu pierwszej instancji i przekazała sprawę do rozpoznania sądowi pierwszej instancji. Decyzja ta stała się ostateczna 16 marca 2006 r. 23 marca 2006 r. obrońca skarżącego zaskarżył decyzję sądu odwoławczego z 19 grudnia 2005 r. Decyzją z 28 kwietnia 2006 r. Senat Sądu Najwyższego uchylił tę decyzję i przekazał sprawę do sądu odwoławczego. 2 maja 2006 r. sędzia Izby Karnej Sądu Najwyższego wyznaczył termin rozprawy odwoławczej na 7, 8 i 9 lutego 2007 r. Na wniosek prokuratora, 7 lutego 2007 r. sąd odwoławczy zawiesił postępowanie do czasu uzyskania opinii biegłych lekarzy dotyczącej zdolności skarżącego do udziału w rozprawie oraz odbywania kary pozbawienia wolności. 17 kwietnia 2007 r. postanowienie sądu zarządzające przeprowadzenie badania sądowo-medycznego zostało przesłane do Państwowego Centrum Medycyny Sądowej. 24 kwietnia 2007 r. również akta sprawy karnej skarżącego zostały wysłane do tej instytucji. 28 sierpnia 2007 r. Państwowe Centrum Medycyny Sądowej przekazało wyniki badania sądowego. Po przeprowadzeniu ekspertyzy sądowej skarżącego, rozpoznawanie jego sprawy karnej przed sądem odwoławczym zostało kontynuowane w dniach 27 i 28 lutego 2008 r. 7 marca 2008 r. sąd odwoławczy utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Rydze z 4 kwietnia 2005 r., uniewinniający skarżącego. Decyzja stała się ostateczna 9 maja 2008 r. 19 maja 2008 r. prokurator złożył odwołanie od tej decyzji. Ostateczną decyzją z 27 sierpnia 2008 r. Senat Sądu Najwyższego utrzymał w mocy decyzję sądu odwoławczego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167561", "text": "Skarżący urodził się w 1989 roku i mieszka w Wanadzorze. 2 sierpnia 2010 r. Skarżący dobrowolnie stawił się w Komendzie Policji w Gugarku i przyznał, że tego samego dnia, podczas bójki na ulicy, zranił nożem inną osobę, Y.P., po tym, jak ten drugi zagroził mu bronią palną. Skarżący oddał również swój nóż oraz broń Y.P., którą odebrał Y.P. Tego samego dnia śledczy postanowił wszcząć postępowanie karne przeciwko Skarżącemu na podstawie art. 113 Kodeksu Karnego (KK) z powodu umyślnego spowodowania średniego uszczerbku na zdrowiu Y.P. oraz zastosować wobec Skarżącego środek zapobiegawczy w postaci pisemnego zobowiązania do nieopuszczania miejsca zamieszkania. Śledczy wskazał następujące uzasadnienie swojej decyzji:\n„... biorąc pod uwagę, że materiały sprawy karnej dostarczają wystarczających podstaw do przypuszczenia, że przebywając na wolności, [Skarżący] nie uchyli się od organu prowadzącego sprawę, nie będzie utrudniał śledztwa ani nie popełni przestępstwa ...” 9 sierpnia 2010 r. zarzut przeciwko Skarżącemu został zmieniony na bardziej surowy na podstawie art. 112 KK w wyniku badań sądowo-lekarskich, zgodnie z którymi doznany przez Y.P. uszczerbek na zdrowiu był ciężki i zagrażający życiu. Tego samego dnia śledczy złożył wniosek do Sądu Rejonowego w Lori o zastosowanie aresztu wobec Skarżącego, biorąc pod uwagę fakt, że materiały sprawy dostarczają wystarczających powodów do przypuszczenia, że przebywając na wolności, Skarżący może utrudniać śledztwo, wywierając bezprawny wpływ na osoby uczestniczące w postępowaniu, oraz popełnić nowe przestępstwo, a także ze względu na charakter i niebezpieczeństwo czynu. Skarżący wniósł sprzeciw do tego wniosku, argumentując, między innymi, że jest on bezuzasadniony i nie zawiera żadnych argumentów popierających twierdzenie, że mógłby popełnić jakikolwiek z czynów przewidzianych w art. 135 Kodeksu Postępowania Karnego (KPK). Dostarczanie stereotypowego uzasadnienia dla aresztowania lub powoływanie się wyłącznie na surowość kary jest niezgodne z art. 5 Konwencji. Skarżący wnosił o utrzymanie w mocy pisemnego zobowiązania do nieopuszczania miejsca zamieszkania. 10 sierpnia 2010 r. Sąd Rejonowy w Lori, po wysłuchaniu Skarżącego, uznał wniosek śledczego za uzasadniony i postanowił go uwzględnić, zarządzając aresztowanie Skarżącego na okres dwóch miesięcy:\n„... biorąc pod uwagę charakter i niebezpieczeństwo czynu popełnionego przez [oskarżonego], oraz fakt, że przebywając na wolności, może on uchylić się od organu prowadzącego sprawę lub utrudniać śledztwo, wywierając bezprawny wpływ na osoby uczestniczące w postępowaniu karnym, a także uchylić się od odpowiedzialności i kary.” 12 sierpnia 2010 r. Skarżący złożył odwołanie, argumentując, między innymi, że jego aresztowanie na warunkach przewidzianych w art. 135 KPK jest niezgodne z gwarancjami art. 5 Konwencji. Sąd Rejonowy nie wziął pod uwagę faktu, że wniosek śledczego nie wskazywał żadnych działań, które mógłby podjąć, będąc na wolności. Stawił się dobrowolnie z przyznaniem się do winy i wspomagał śledztwo, stawiając się za każdym razem na wezwanie organu śledczego, uczestnicząc w różnych czynnościach śledczych i konfrontacjach; jego tożsamość i miejsce zamieszkania były znane organom. Nie istniały zatem żadne okoliczności wykluczające zastosowanie pisemnego zobowiązania do nieopuszczania miejsca zamieszkania. Śledczy nie przedstawił żadnych dowodów, że kiedykolwiek próbował uchylać się od organu prowadzącego sprawę lub utrudniać śledztwo, ani że uchyli się, utrudni postępowanie, popełni przestępstwo lub uchyli się od odpowiedzialności karnej lub odbycia kary. Skarżący argumentował dalej, że jedynym powodem zmiany rodzaju środka zapobiegawczego i zastosowania aresztu było zmienienie zarzutu przeciwko niemu na bardziej surowy. 3 września 2010 r. Sąd Apelacyjny ds. Karnych postanowił utrzymać w mocy decyzję Sądu Rejonowego, stwierdzając, że:\n„... surowość kary grożącej [Skarżącemu] dostarcza wystarczającej podstawy do przypuszczenia, że przebywając na wolności, [Skarżący] może uchylić się od organu prowadzącego sprawę, utrudniać śledztwo oraz uchylić się od odpowiedzialności karnej i odbycia nałożonej kary ...\n...\nTym samym Sąd Rejonowy ... zapewnił spełnienie wymogu [art. 134 KPK] w celu zapobieżenia nieodpowiedniemu zachowaniu oskarżonego w toku postępowania karnego, ponieważ było to niemożliwe do osiągnięcia poprzez zastosowanie innych dostępnych środków zapobiegawczych w tej konkretnej sprawie, a także leżało to w interesie publicznym.” 24 września 2010 r. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, która została uznana za niedopuszczalną z powodu braku podstaw merytorycznych decyzją Sądu Kasacyjnego z 29 października 2010 r. 23 września 2010 r. śledczy złożył wniosek o przedłużenie aresztowania Skarżącego, które miało wygasnąć 9 października 2010 r., o dwa miesiące. We wniosku tym stwierdzono, że istnieje potrzeba przeprowadzenia dalszych czynności śledczych, podczas gdy powody aresztowania Skarżącego, a mianowicie ryzyko utrudniania przez niego śledztwa i popełnienia nowego przestępstwa, nadal istniały. Skarżący wniósł sprzeciw do tego wniosku i zwrócił się do Sądu Rejonowego o uwolnienie go za kaucją. 4 października 2010 r. Sąd Rejonowy postanowił uwzględnić wniosek śledczego, uznając, że podstawy aresztowania Skarżącego – o których mowa w decyzji z 10 sierpnia 2010 r. – nadal istnieją i że konieczne jest przedłużenie aresztowania w celu zakończenia śledztwa. Postanowił również odrzucić wniosek Skarżącego o uwolnienie za kaucją na tych samych podstawach. 7 października 2010 r. Skarżący złożył odwołanie, argumentując, między innymi, że Sąd Rejonowy nie wskazał żadnych konkretnych faktów ani dowodów sugerujących, że przebywając na wolności, uchyliłby się od organu prowadzącego sprawę lub utrudniałby śledztwo. W odniesieniu do odmowy zastosowania kaucji Skarżący argumentował, że nie była ona oparta na żadnej z podstaw przewidzianych w art. 143 KPK. W szczególności jego tożsamość była znana, miał stałe miejsce zamieszkania i nigdy nie próbował uchylać się od organu prowadzącego sprawę. 20 października 2010 r. Sąd Apelacyjny ds. Karnych utrzymał w mocy decyzję o przedłużeniu aresztowania Skarżącego i odmowie uwolnienia go za kaucją, uznając ją za zgodną z prawem i uzasadnioną. W odniesieniu do konkretnie kwestii kaucji, Sąd Apelacyjny stwierdził na wstępie, że podstawy odmowy kaucji wymienione w art. 143 KPK nie mają charakteru wyczerpującego. Następnie wniosł, że niemożliwe jest zastąpienie aresztowania Skarżącego kaucją na tych samych podstawach, które uzasadniały konieczność jego przetrzymywania w areszcie. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, która została uznana za niedopuszczalną z powodu braku podstaw merytorycznych decyzją Sądu Kasacyjnego z 16 grudnia 2010 r. 8 listopada 2010 r. Skarżący złożył wniosek do Sądu Rejonowego w Lori o uwolnienie go za kaucją. Złożył wyjaśnienia, między innymi, że ma stałe miejsce zamieszkania, nigdy nie uchylał się od organu prowadzącego sprawę ani nie utrudniał śledztwa i że wręcz przeciwnie, pomagał w ujawnieniu przestępstwa. 19 listopada 2010 r. Sąd Rejonowy postanowił odrzucić wniosek, uznając, że podstawy aresztowania Skarżącego – o których mowa w jego poprzednich decyzjach – nadal istnieją. Od tej decyzji przysługiwało odwołanie do Sądu Apelacyjnego ds. Karnych w terminie dziesięciu dni. 24 listopada 2010 r. śledczy złożył wniosek o przedłużenie aresztowania Skarżącego, które miało wygasnąć 9 grudnia 2010 r., o jeden miesiąc, powołując się na podobne powody jak wcześniej. Skarżący wniósł sprzeciw do tego wniosku i zwrócił się do Sądu Rejonowego o uwolnienie go za kaucją. 3 grudnia 2010 r. Sąd Rejonowy postanowił częściowo uwzględnić wniosek śledczego, uznając, że podstawy aresztowania Skarżącego nadal istnieją i przedłużając jego aresztowanie o piętnaście dni. Wniosek Skarżącego o uwolnienie został odrzucony na tych samych podstawach. Od tej decyzji przysługiwało odwołanie do Sądu Apelacyjnego ds. Karnych w terminie pięciu dni. 10 grudnia 2010 r. śledczy złożył wniosek o przedłużenie aresztowania Skarżącego, które miało wygasnąć 24 grudnia 2010 r., o kolejny miesiąc. We wniosku tym stwierdzono, między innymi, że akt oskarżenia nie jest jeszcze gotowy, a podstawy aresztowania Skarżącego nadal istnieją. 15 grudnia 2010 r. Sąd Rejonowy postanowił częściowo uwzględnić wniosek śledczego, przedłużając aresztowanie Skarżącego o piętnaście dni. Jednocześnie Sąd Rejonowy rozpatrzył kwestię uwolnienia Skarżącego za kaucją i doszedł do wniosku, że „uznał za możliwe zastąpienie nałożonego na [Skarżącego] aresztowania kaucją”. 16 grudnia 2010 r. Skarżący został uwolniony po wpłaceniu kwoty kaucji ustalonej przez Sąd Rejonowy. 25 stycznia 2011 r. śledczy postanowił zrezygnować z oskarżenia Skarżącego, uchylić kaucję i umorzyć postępowanie karne. W tej decyzji stwierdzono, między innymi, że Skarżący spowodował ciężki uszczerbek na zdrowiu Y.P. w stanie obrony koniecznej i w związku z tym jego działania nie zawierały znamion czynu zabronionego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167116", "text": "Jesienią 2004 r. skarżący zmontował kilka ładunków wybuchowych w celu wymuszenia pieniędzy od banków komercyjnych, aby przekazać dochody sierotom. 25 grudnia 2004 r. podłożył i zdetonował jeden z ładunków przed bankiem M.; nie było ofiar. Następnie podłożył kolejny ładunek wybuchowy wyposażony w zegar wraz z listem zawierającym groźby. Został on rozbrojony. Wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącemu; jednak zdiagnozowano u niego zaburzenie osobowości schizotypowej. Na podstawie tej diagnozy Sąd Miejski w Moskwie (Московский городской суд) w dniu 7 lutego 2007 r. zwolnił skarżącego z odpowiedzialności karnej i zarządził jego przymusowe leczenie. W 2010 r. skarżący został wypisany ze szpitala. Przeprowadził się do Republiki Ałtaju, gdzie zarejestrował się w celu objęcia nadzorem psychiatrycznym w miejscowym szpitalu psychiatrycznym. W kwietniu 2012 r. kilkakrotnie odnotowano, że jego stan zaburzenia osobowości schizotypowej znajdował się w stabilnej remisji. W piątek, 14 września 2012 r. o godzinie 23.45, na wniosek lokalnych służb medycznych i w oparciu o informacje otrzymane od władz miejskich, skarżący został zatrzymany przez policję i przewieziony do Gorno-Altayskaya Psychiatric Hospital (Горно-алтайская психиатрическая больница, dalej „GAPB”). Podstawą wniosku była odmowa skarżącego poddania się planowanemu leczeniu ambulatoryjnemu, głoszone myśli dotyczące zemsty i zabójstwa pewnych urzędników regionalnych oraz skargi skarżącego na „pogorszenie” się jego stanu. 15 września 2012 r. zespół konsultacyjny złożony z psychiatrów szpitala zbadał skarżącego i zdiagnozował u niego zaburzenie osobowości schizotypowej w stanie dekompensacji. Zespół stwierdził również, że skarżący stanowi zagrożenie dla siebie samego lub innych oraz istnieje ryzyko znacznego uszkodzenia jego zdrowia z powodu pogorszenia lub zaostrzenia się jego stanu psychiatrycznego w przypadku braku pomocy psychiatrycznej. Istotne fragmenty raportu zespołu brzmiały następująco:\n„[Raport rozpoczyna się od szczegółowego opisu historii osobistej i medycznej skarżącego ze szczególnym uwzględnieniem wydarzeń związanych z montażem i użyciem ładunków wybuchowych oraz jego późniejszym przymusowym leczeniem w placówkach psychiatrycznych.]\n[Pan Makarow] odmawiał przyjmowania leków, stwierdzając, że „ma [wystarczający zapas]”. Odmawiał planowanych hospitalizacji. W ostatnich miesiącach prowadzący psychiatra zaobserwował zmiany w jego stanie psychicznym – wahania nastroju od depresji do hipomanii, wypowiedzi o „presji społecznej” oraz konflikty z lokalnymi i regionalnymi organami publicznymi. Podczas wizyt wspominał o „złych myślach o zabiciu pana B. [gubernatora regionu]” ...\nStan psychiczny: Przytomny. Od przyjęcia odmawiał rozmowy o swoim stanie, działaniach, zachowaniu, uzasadniając to tym, że „cała ta sytuacja to spisek polityczny pana B. i jego zespołu”; uważa personel medyczny i lekarzy za „wspólników”, „jesteście w gangu B.”. Nie wchodzi w dyskusję, opuszcza gabinet lekarski, trzaskając drzwiami. Odmawia spożywania posiłków i oddawania próbek do badań. Podejrzliwy wobec wszystkich wypowiedzi i działań skierowanych wobec niego.\nWniosek: Biorąc pod uwagę wywiad kliniczny ciężkiego zaburzenia psychicznego, unikanie leczenia szpitalnego i ambulatoryjnego, zachowania kryminalne w ostrym stanie psychicznym w przeszłości, własne skargi na „pogorszenie” się stanu, w połączeniu z odmową dobrowolnego leczenia, zespół [uznał przymusową hospitalizację w placówce psychiatrycznej za konieczną] ...” W poniedziałek, 17 września 2012 r., szpital złożył wniosek o sądowe zezwolenie na przymusową hospitalizację skarżącego na podstawie art. 29 lit. a) i c) Ustawy o pomocy psychiatrycznej z 1992 r., ponieważ skarżący stanowił zagrożenie dla siebie samego lub innych oraz istniało ryzyko znacznego uszkodzenia jego zdrowia z powodu pogorszenia lub zaostrzenia się jego stanu psychiatrycznego w przypadku braku pomocy psychiatrycznej. Tego samego dnia Sąd Miejski w Gorno-Altajsku (Горно-алтайский городской суд, dalej „Sąd Miejski”) otrzymał wniosek i przedłużył zatrzymanie skarżącego do 20 września 2012 r. 19 września 2012 r. Sąd Miejski uwzględnił wniosek o przymusową hospitalizację skarżącego. Na rozprawie obecni byli skarżący, jego pełnomocnik pan M., przedstawiciel szpitala oraz prokurator. Na wniosek prokuratora sąd zarządził przeprowadzenie rozprawy z wyłączeniem jawności w celu ochrony prywatności skarżącego w zakresie jego stanu zdrowia; sam skarżący i jego przedstawiciel zgłosili sprzeciw wobec tej decyzji. Istotne fragmenty postanowienia sądu brzmiały następująco:\n„[Uzasadnienie postanowienia rozpoczyna się od szczegółowego opisu historii osobistej i medycznej skarżącego ze szczególnym uwzględnieniem wydarzeń związanych z montażem i użyciem ładunków wybuchowych oraz jego późniejszym przymusowym leczeniem w placówkach psychiatrycznych.]\n[Zgodnie z jego dokumentacją medyczną] 7 listopada 2011 r. pan Makarow skarżył się na zaostrzenie swojego stanu psychicznego: napięcie, niespokojny sen, przygnębienie, wypowiedzi o potrzebie leczenia psychiatrycznego, jednak odmawiał go z powodu braku zaufania do lekarzy ...\nMiędzy grudniem 2011 r. a marcem 2012 r. pan Makarow nie odwiedzał swoich prowadzących psychiatrów mimo wielokrotnych przypomnień ...\n11 lipca 2012 r. podczas wizyty u prowadzącego psychiatry pan Makarow skarżył się na „złe myśli o zabiciu pana B.” i innych osób, które – jak twierdził – były zaangażowane w ujawnienie jego diagnozy. Skarżył się na prześladowania przez media lokalne, urzędników, nalegał na uzyskanie zaświadczenia dotyczącego zaostrzenia jego stanu psychicznego. Zaburzenie osobowości schizotypowej w stanie ostrym. Odmówił planowanej hospitalizacji.\n[Postanowienie kontynuuje opis najnowszej hospitalizacji skarżącego i przytacza istotne fragmenty raportu zespołu konsultacyjnego.]\nSąd uznał, że raport zespołu konsultacyjnego został sporządzony przez kompetentnych profesjonalistów w odpowiedniej dziedzinie nauki i należycie uwzględniono w nim wywiad kliniczny pana Makarowa ... Raport zawiera objawy [wskazujące na ciężkość stanu pana Makarowa], stwierdza diagnozę. Biorąc pod uwagę informacje uzyskane poprzez obserwację psychiatryczną, historię zachowań kryminalnych, lęk, napięcie i myśli wobec urzędników państwowych, eksperci doszli do wniosku, że w obecnym stanie psychicznym pan Makarow stanowi zagrożenie dla siebie samego lub innych oraz istniało ryzyko znacznego uszkodzenia [jego] zdrowia z powodu pogorszenia lub zaostrzenia się jego stanu psychiatrycznego w przypadku braku pomocy psychiatrycznej. Nie ma powodów, by wątpić w obiektywizm i bezstronność ekspertów.\nPodczas rozprawy pan Makarow nie kwestionował swojej diagnozy ... jednak twierdził, że jego zaburzenie nie jest ciężkie i znajduje się w stanie remisji ... Odmówił leczenia szpitalnego ... Oświadczył, że potrzebuje pomocy specjalistycznej, ale nie z GAPB; w swoich wypowiedziach i odpowiedziach wykazywał negację i niechęć wobec [jakiekolwiek pomocy z ich strony] ... Stwierdził, że tłumi potrzebę opieki psychiatrycznej siłą woli ...\nUstalono podczas rozprawy, że pan Makarow potrzebuje pomocy psychiatrycznej, ponieważ w przeciwnym razie może doznać ciężkiego pogorszenia zdrowia, ponieważ cierpi na ciężkie zaburzenie psychiczne, unika leczenia, odmawia pomocy prowadzącego psychiatry, jego stan psychiczny się pogorszył, ma agresywne myśli i pomysły, odmawia jedzenia, odmawia dobrowolnej hospitalizacji ...” W odrębnym postanowieniu Sąd Miejski zauważył, że wniosek o przymusową hospitalizację został złożony poza ustawowym terminem czterdziestu ośmiu godzin i wezwał administrację szpitala do unikania podobnych sytuacji w przyszłości. 19 października 2012 r. pełnomocnik skarżącego odwołał się od postanowienia, argumentując, między innymi, (a) że Sąd Miejski nie wykazał konieczności hospitalizacji oraz (b) że wniosek o przymusową hospitalizację został złożony poza ustawowym terminem, a tym samym skarżący był zatrzymany bez postanowienia sądu przez ponad czterdzieści osiem godzin. 29 października 2012 r. jego pełnomocnik złożył dodatkowe pismo odwoławcze. 14 listopada 2012 r. Sąd Najwyższy Republiki Ałtaju (Верховный суд Республики Алтай) oddalił odwołanie i utrzymał w mocy postanowienie sądu niższej instancji jako uzasadnione i legalne. W odniesieniu do zatrzymania skarżącego poza terminem bez postanowienia sądu Sąd Najwyższy stwierdził, że opóźnienie zostało spowodowane przez administrację szpitala, podczas gdy sądy przestrzegały terminów proceduralnych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167802", "text": "Skarżący urodził się w 1960 roku w Gruzińskiej SRR ZSRR. Mieszkał w Rosji od 1995 roku. 23 listopada 2007 r. jego obywatelstwo gruzińskie zostało odebrane dekretem Prezydenta Gruzji. W 1998, 2007 i 2009 r. skarżący został skazany w Rosji za przestępstwa narkotykowe i otrzymał karę pozbawienia wolności. Ostatnia kara miała wygasnąć 11 października 2012 r. 8 października 2012 r. Ministerstwo Sprawiedliwości wydało decyzję stwierdzającą, że pobyt skarżącego w Rosji będzie niepożądany po jego zwolnieniu („nakaz wykluczenia”). 11 października 2012 r. Federalna Służba Migracyjna (FMS) wydała wobec skarżącego nakaz deportacji i zwróciła się do Sądu Miejskiego w Abakanie w Republice Chakasji o zezwolenie na umieszczenie skarżącego w ośrodku detencyjnym dla cudzoziemców oczekujących na deportację. Tego samego dnia Sąd Miejski uwzględnił wniosek, stwierdzając, że skarżący powinien pozostać w ośrodku „do swojej deportacji”. 1 listopada 2012 r. Sąd Miejski w Abakanie, a 16 stycznia 2013 r. Sąd Najwyższy Republiki Chakasji potwierdziły ważność nakazu wykluczenia i decyzji o deportacji. 8 kwietnia 2013 r. wniosek skarżącego o dopuszczenie apelacji został odrzucony. 7 listopada 2012 r. Sąd Najwyższy Republiki Chakasji rozpoznał apelację skarżącego od decyzji o jego umieszczeniu w areszcie. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy nakaz zatrzymania, ale ograniczył go w czasie do 31 grudnia 2012 r. 14 grudnia 2012 r. Sąd Miejski w Abakanie rozpoznał wniosek o przedłużenie terminu. Stwierdzając, że FMS nie otrzymała jeszcze odpowiedzi od Sekcji Interesów Gruzji w sprawie obywatelstwa skarżącego, przedłużył termin do 1 lipca 2013 r. Skarżący wniósł apelację. Podniósł, że po odbyciu kary powinien zostać mu dany szansa opuszczenia Rosji z własnej woli, ale odmówiono mu tego. 24 stycznia 2013 r. Sąd Najwyższy Republiki Chakasji oddalił apelację. Ponadto stwierdził, że Sąd Miejski pomylił się, ustalając konkretny termin zatrzymania skarżącego i że skarżący powinien pozostać w areszcie „do swojej deportacji”. 8 kwietnia 2013 r. wniosek skarżącego o dopuszczenie apelacji został odrzucony. 1 marca, 16 października i 23 listopada 2012 r. FMS zapytała Sekcję Interesów Gruzji przy Ambasadzie Szwajcarii w Moskwie, czy skarżący jest obywatelem Gruzji. 5 lutego 2013 r. Sekcja Interesów Gruzji odpowiedziała, że obywatelstwo gruzińskie skarżącego zostało odebrane dekretem prezydenta 23 listopada 2007 r. 30 stycznia i 19 lutego 2013 r. skarżący poprosił FMS o rozważenie jego deportacji do Turcji, gdzie posiadał nieruchomości i gdzie mieszkał w latach 2001–2005. 27 lutego 2013 r. FMS zwróciła się o pomoc do Departamentu Konsularnego Ministerstwa Spraw Zagranicznych (MSZ). Jednak 16 maja 2013 r. MSZ wyjaśnił, że nie jest w stanie wydawać dokumentów laissez-passer cudzoziemcom i skierował FMS do Ambasady Turcji w Moskwie. W czerwcu 2013 r. FMS powołała grupę roboczą do spraw deportacji skarżącego. 1 lipca 2013 r. grupa wysłała wniosek do Ambasady Turcji, a także zapytała Sekcję Interesów Gruzji, czy dekret prezydenta odbierający skarżącemu obywatelstwo gruzińskie może zostać uchylony w związku z gruzińską ustawą amnestyjną z 13 stycznia 2013 r. Skarżący złożył skargę do sądu na nadmierną długość jego zatrzymania. Podniósł, że spędził ponad osiem miesięcy w areszcie z powodu braku staranności działania FMS w postępowaniu deportacyjnym. 26 lipca 2013 r. Sąd Miejski w Abakanie uznał roszczenia skarżącego za uzasadnione, zauważając, że upłynęło ponad sześć miesięcy między pierwszym zapytaniem do Sekcji Interesów Gruzji w sprawie obywatelstwa skarżącego z 1 marca 2012 r. a drugim zapytaniem z 16 października 2012 r., że nie złożono żadnych informacji o działaniach FMS w okresie między 27 lutego a 1 lipca 2013 r. oraz że wniosek do Ambasady Turcji został wysłany ponad czterdzieści pięć dni po otrzymaniu wyjaśnienia od MSZ. Sąd Miejski uznał bezczynność FMS za bezprawną, ale odmówił ustalenia terminu zatrzymania skarżącego, powołując się na wyrok Sądu Najwyższego z 24 stycznia 2013 r. (patrz powyższy paragraf 13). W międzyczasie gruziński pełnomocnik rodziny skarżącego zaskarżył dekret prezydenta odbierający skarżącemu obywatelstwo gruzińskie do Sądu Miejskiego w Tbilisi. Rozprawy odbyły się 26 września oraz 11 i 22 października 2013 r. 11 listopada 2013 r. Sąd Miejski uwzględnił powództwo i uchylił dekret. Decyzja ta została utrzymana w mocy na skutek apelacji 10 stycznia 2014 r. 24 lutego 2014 r. skarżący otrzymał paszport gruziński. 3 marca 2014 r. został deportowany z Rosji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167490", "text": "Skarżąca urodziła się w 1954 roku i mieszka w Opfikon. Skarżąca była zatrudniona jako fryzjerka od 1993 roku i posiadała obowiązkowe ubezpieczenie od wypadków na mocy Federalnej Ustawy o Ubezpieczeniu od Wypadków (patrz poniżej odpowiednie prawo krajowe). 28 sierpnia 1995 roku została potrącona przez motocykl podczas przechodzenia przez jezdnię i upadła na plecy. Została hospitalizowana na jedną noc z powodu podejrzenia wstrząsu mózgu wynikającego z uderzenia głową o ziemię. 2 października 1995 roku skarżąca została zbadana przez reumatologa, który zdiagnozował u niej uraz szyi i możliwy uraz czaszkowy. 6 grudnia 1995 roku lekarz rodzinny zaświadczył, że jej obrażenia spowodowały całkowitą niezdolność do pracy do końca roku. 29 stycznia 1996 roku skarżąca została zbadana w Szpitalu Uniwersyteckim w Zurychu. Lekarz badający ją przewidział, że może ona stopniowo powrócić do pracy. Mimo to, 12 czerwca 1996 roku inny lekarz w tym samym szpitalu orzekł, że skarżąca jest całkowicie niezdolna do pracy. Na wniosek jej firmy ubezpieczeniowej stan zdrowia skarżącej został oceniony za pomocą badań ortopedycznych, neurologicznych, neuropsychologicznych i psychiatrycznych przez centrum medycznych badań rentowych (COMAI) w St. Gallen. Na podstawie oceny przeprowadzonej przez to centrum orzekło, że skarżąca jest w pełni zdolna do pracy od lutego 1997 roku. Decyzją z 23 stycznia 1997 roku firma ubezpieczeniowa poinformowała skarżącą, że prawo do zasiłków dziennych wygaśnie 1 kwietnia 1997 roku. 4 lutego 1997 roku skarżąca wniosła sprzeciw od tej decyzji, dołączając raport neurologa, który potwierdził niemal stałe bóle głowy, ograniczony ruch głowy, promieniowanie bólu w kierunku ramion i rąk z zaburzeniami czucia oraz zaburzenia snu. Ponadto specjalista podejrzewał, że skarżąca doznała urazu szyi (tzw. smagnięcia) i że dotknięta jest dysfunkcją neuropsychologiczną. We wrześniu 1997 roku firma ubezpieczeniowa odrzuciła skargę skarżącej, nie znajdując związku przyczynowego między wypadkiem a jej problemami zdrowotnymi. Skarżąca odwołała się do Sądu Ubezpieczeń Społecznych Kantonu Zurych (Sozialversicherungsgericht des Kantons Zürich). Decyzją z 24 sierpnia 2000 roku Sąd Ubezpieczeń Społecznych uwzględnił odwołanie skarżącej. Uchylił decyzję firmy ubezpieczeniowej i przekazał sprawę do dalszego wyjaśnienia. Biorąc pod uwagę częściowe sprzeczności istniejące między różnymi raportami medycznymi, sąd uznał, że skutki wypadku dla stanu zdrowia skarżącej nie zostały wystarczająco ustalone. Ponadto wątpliwości budziło, czy skarżąca doznała urazu szyi i kręgosłupa. Firma ubezpieczeniowa została zatem zobowiązana do wyjaśnienia sprawy. Następnie firma ubezpieczeniowa zleciła badanie multidyscyplinarne, które zostało przeprowadzone przez instytut biegłych lekarzy w Bazylei. W swoim raporcie biegli stwierdzili, że skarżąca jest całkowicie niezdolna do wykonywania obowiązków wymaganych w jej zawodzie. Jednakże firma ubezpieczeniowa zakwestionowała ten raport, gdy odkryła, że lekarz uczestniczący w jego przygotowaniu wcześniej przeprowadził prywatne badanie skarżącej na wczesnym etapie postępowania. Firma ubezpieczeniowa zleciła więc inny raport medyczny, który został dostarczony 11 listopada 2002 roku. Raport stwierdzał istnienie związku przyczynowego między wypadkiem a uszkodzeniem zdrowia skarżącej i był załączony do raportu neuropsychologicznego, który odnotował dysfunkcję mózgu następującą po urazie głowy. Tymczasem decyzją z 21 marca 2002 roku właściwy organ ubezpieczeń społecznych (Sozialversicherungsanstalt) Kantonu Zurych przyznał skarżącej pełną rentę inwalidzką z mocą wsteczną. Następnie skarżąca zwracała się kilkakrotnie do firmy ubezpieczeniowej o odniesienie się do obowiązku przyznania jej świadczeń ubezpieczeniowych. 5 października 2003 roku inny raport biegłego zlecony przez firmę ubezpieczeniową został przygotowany wyłącznie na podstawie wcześniejszych badań. Biegły lekarz potwierdził istnienie związku przyczynowego między wypadkiem a problemami zdrowotnymi skarżącej i stwierdził, że choroba skarżącej doprowadziła do całkowitej niezdolności do pracy. 14 stycznia 2005 roku firma ubezpieczeniowa wydała decyzję potwierdzającą wygaśnięcie świadczeń skarżącej od 1 kwietnia 1997 roku. Skarżąca wniosła skargę na tę decyzję. 11 czerwca 2005 roku inny niezależny lekarz stwierdził, wyłącznie na podstawie wcześniej sporządzonych raportów medycznych, że te ustalenia medyczne nie były wystarczająco jasne w zakresie związku przyczynowego. Jego zdaniem niezdolność do pracy skarżącej wynosiła nie więcej niż 20%. Silnie skrytykował również podejście i ustalenia innych biegłych lekarzy. Na podstawie tego raportu, 22 września 2005 roku firma ubezpieczeniowa oddaliła skargę skarżącej z powodu braku związku przyczynowego między wypadkiem a jej stanem zdrowia. Skarżąca odwołała się, argumentując, że większość raportów medycznych stwierdziła istnienie związku przyczynowego i że jedyny raport negujący istnienie takiego związku opierał się wyłącznie na raportach medycznych innych biegłych, a nie na bezpośrednim badaniu. 28 grudnia 2005 roku Sąd Ubezpieczeń Społecznych uznał istnienie związku przyczynowego między wypadkiem a problemami zdrowotnymi, na które skarżyła się skarżąca, i uwzględnił jej odwołanie. Sprawa została przekazana do firmy ubezpieczeniowej w celu rozstrzygnięcia prawa skarżącej do świadczeń ubezpieczeniowych. Następnie firma ubezpieczeniowa zaprosiła skarżącą do poddania się medycznej ocenie jej zdolności funkcjonalnych, na co ta się nie zgodziła. Skarżąca otrzymała wtedy formalne wezwanie w rozumieniu art. 43 ust. 3 Ustawy o Ubezpieczeniach Społecznych, wzywające ją do poddania się wspomnianej ocenie i ostrzegające o prawnych konsekwencjach niedokonania tego, wskazanych w tym przepisie (patrz poniżej § 38). Nie wspomniano o możliwości tajnego monitorowania. Następnie, w dniach 3, 10, 16 i 26 października 2006 roku, skarżąca była monitorowana przez prywatnych detektywów, zatrudnionych przez firmę ubezpieczeniową. Nadzór przeprowadzano w cztery różne dni w okresie dwudziestu trzech dni i trwał kilka godzin za każdym razem. Detektywi podążali za skarżącą na duże odległości. Po nadzorze sporządzono szczegółowy zapis monitorowania. Zgodnie z tym raportem, skarżąca zdawała się uświadomić sobie tajny nadzór w ostatnim dniu realizacji środka. Decyzją z 17 listopada 2006 roku firma ubezpieczeniowa odmówiła przedstawicielowi skarżącej dostępu do raportu z nadzoru. Skarżąca wniosła wtedy skargę do organu nadzorczego, mianowicie Federalnego Urzędu Zdrowia Publicznego, wnosząc o niedecydowanie w sprawie jej prawa do świadczeń. 14 grudnia 2006 roku firma ubezpieczeniowa wysłała raport prywatnych detektywów do skarżącej. Raport obejmował nagrania z nadzoru i stwierdzał, że uznało za konieczne przeprowadzenie nowej oceny neurologicznej skarżącej. Skarżąca odmówiła jednak poddania się dalszym badaniom i zażądała podjęcia decyzji w sprawie jej świadczeń. Decyzją z 2 marca 2007 roku firma ubezpieczeniowa ponownie odmówiła przyznania skarżącej jakichkolwiek świadczeń na podstawie obrazów zarejestrowanych podczas nadzoru i jej odmowy poddania się badaniu neurologicznemu. Skarżąca wniosła skargę na tę decyzję, dochodząc renty na podstawie stopnia niepełnosprawności wynoszącego 100%, a także odszkodowania za uszkodzenie integralności fizycznej. Poprosiła również o zniszczenie akt sprawy dotyczącej nadzoru. 12 kwietnia 2007 roku inny neurolog powołany przez firmę ubezpieczeniową, dr H., wydał anonimową opinię biegłego opartą na dowodach i sporządzoną z uwzględnieniem wszystkich wcześniejszych badań i ocen medycznych oraz obrazów z nadzoru. Stwierdził, że niezdolność do pracy skarżącej wynosi 10%. Ponadto oszacował uszkodzenie integralności fizycznej skarżącej na 5% do 10%. Na podstawie analizy obrazów z nadzoru stwierdził, że ograniczenie jej zdolności do prowadzenia normalnego życia było minimalne. 14 marca 2008 roku Federalny Urząd Zdrowia Publicznego wyznaczył firmie ubezpieczeniowej termin rozstrzygnięcia skargi skarżącej. Decyzją z 10 kwietnia 2008 roku firma ubezpieczeniowa odrzuciła wniosek skarżącej o zniszczenie obrazów i postanowiła przyznać jej zasiłki dzienne i rentę na podstawie stopnia niepełnosprawności wynoszącego 10%. 6 maja 2008 roku skarżąca wniosła odwołanie do Sądu Ubezpieczeń Społecznych, dochodząc odszkodowania za uszkodzenie integralności fizycznej oraz renty inwalidzkiej opartej na 70% niepełnosprawności. Ponadto dochodziła odsetek w wysokości 5% od zaległych zasiłków dziennych niezapłaconych od czasu wypadku. Poprosiła również o usunięcie z akt sprawy opinii biegłego dotyczącej dowodów, z uwzględnieniem materiałów wynikających z nadzoru. Skarżąca skarżyła się, że nadzór był „naganny i nieodpowiedni” i stanowił „atak na jej osobowość”. 29 maja 2009 roku Sąd Ubezpieczeń Społecznych orzekł na korzyść skarżącej. W szczególności orzekł, że z powodu braku podstawy prawnej dla nadzoru zapis monitorowania nie był dopuszczalny jako dowód. W rezultacie odmówił jakiejkolwiek wartości dowodowej opinii biegłego opartej na dowodach, która uwzględniała nielegalny nadzór. Ponadto, zgodnie z wcześniejszą decyzją sądu z 28 grudnia 2005 roku, skarżąca nie była zobowiązana do poddania się dalszym badaniom. Dlatego miała prawo odmówić medycznej oceny jej zdolności funkcjonalnych. Firma ubezpieczeniowa wniosła apelację od tej decyzji do Sądu Federalnego, krytykując w szczególności wysokość świadczeń, które mają zostać przyznane skarżącej. Wyrokiem z 29 marca 2010 roku, o którym skarżąca została powiadomiona 19 kwietnia 2010 roku, Sąd Federalny orzekł, że zgodnie ze swoim wcześniejszym orzecznictwem (patrz poniżej § 43), nadzór nad skarżącą przez prywatnych detektywów był legalny, a zatem akt nadzoru stanowił ważny dowód. Po ocenie akt nadzoru stwierdził, że raporty medyczne stoją w sprzeczności z obrazami i nagraniami wideo pokazującymi skarżącą wyprowadzającą psa, prowadzącą samochód na duże odległości, robiącą zakupy, niosącą zakupy i otwierającą bagażnik samochodu, unosząc ręce nad głowę bez zauważalnych ograniczeń lub niezwykłego zachowania. Ponadto stwierdził, że istniały rozbieżności nie tylko między wynikami nadzoru a raportami medycznymi, ale także między raportami medycznymi sporządzonymi przed nadzorem. Wreszcie badanie skarżącej przez neurologa było konieczne i dopuszczalne, ponieważ wcześniej odmówiła ona poddania się ocenie zdolności funkcjonalnych i badaniu neurologicznemu, które były wymagane w okolicznościach sprawy. W związku z tym Sąd Federalny odmówił wartości dowodowej nie tylko raportom medycznym poświadczającym całkowitą niezdolność do pracy skarżącej, ale także raportom poświadczającym jej niezdolność do pracy w mniejszym stopniu. Dlatego firma ubezpieczeniowa działała poprawnie, zamawiając ponowną ocenę jej zdolności do pracy poprzez krytyczną analizę wszystkich wcześniejszych raportów medycznych. Po analizie tego raportu biegłego opartego na dowodach Sąd Federalny uznał, że jego ustalenia są przekonujące. Uchylił decyzję Sądu Ubezpieczeń Społecznych, z wyjątkiem rozważań dotyczących odsetek od zaległości. Następnie skarżąca złożyła wniosek do Sądu Federalnego o wykładnię jego decyzji w świetle ustalonego orzecznictwa dotyczącego wartości dowodowej raportów medycznych. Sąd Federalny oddalił jej wniosek, stwierdzając, że złożyła wniosek nie w celach zdefiniowanych w tym środku prawnym, lecz w celu podniesienia zarzutu naruszenia artykułów 6 i 8 Konwencji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167556", "text": "Skarżący urodził się w 1974 roku i mieszka we Lwowie. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, około godziny 19:00 20 lutego 2002 r. został zatrzymany na ulicy przez funkcjonariuszy straży miejskiej (муніципальна дружина) i doprowadzony do Lwowskiego Ośrodka Medycznego Wytrzeźwiania, mimo że był trzeźwy. Y.B., ratownik medyczny pracujący w ośrodku, po zbadaniu jedynie wyglądu skarżącego i bez przeprowadzenia jakichkolwiek badań laboratoryjnych, stwierdził, że cierpi on na „stan nietrzeźwości w stopniu średnim”. W konsekwencji skarżący został zatrzymany w ośrodku w celu wytrzeźwienia. Około godziny 7:00 21 lutego 2002 r. personel ośrodka wytrzeźwiania poinformował telefonicznie matkę skarżącego o miejscu pobytu jej syna i poprosił ją o odbiór go z ośrodka. Około godziny 8:00 tego samego dnia matka skarżącego przybyła i odprowadziła go do domu, po uiszczeniu opłaty za usługę w wysokości 34,80 hrywien (UAH) (około 7 euro). Przed wypisaniem skarżący podpisał protokół zatrzymania („protokół zatrzymania”), w którym stwierdzono, że został umieszczony w ośrodku wytrzeźwiania 20 lutego 2002 r. o godzinie 22:20 po wypiciu 250 mililitrów wódki i że nie ma zastrzeżeń do personelu ośrodka. Protokół ten zawierał również nieczytelne odręczne uwagi ratownika medycznego dotyczące tętna skarżącego i innych wskaźników zdrowotnych zapisanych przy jego umieszczeniu w ośrodku. Około godziny 13:00 22 lutego 2002 r. skarżący złożył skargę lekarzowi w Lwowskiej Miejskiej Klinice Nr 3 („Klinika Miejska”), że 20 lutego 2002 r. został arbitralnie zatrzymany w ośrodku wytrzeźwiania, mimo że był trzeźwy, oraz pobity przez funkcjonariuszy straży miejskiej w odpowiedzi na jego pokojowe protesty. Tego samego dnia stwierdzono brak alkoholu w moczu skarżącego. Stwierdzono również u niego stłuczenia na jednym z łokci oraz w okolicy brwi. Tego samego dnia personel medyczny powiadomił policję, że skarżący skarżył się na pobicie. Od 25 lutego 2002 r. do 18 marca 2002 r. skarżący był dalej leczony ambulatoryjnie w swojej lokalnej przychodni z powodu powyższych obrażeń. 15 kwietnia 2002 r. Lwowska Policja Obwodowa skierowała do skarżącego list, w którym wskazała, że zawiadomienie Kliniki Miejskiej dla policji z 22 lutego 2002 r. dotyczące skargi skarżącego na rzekome pobicie zostało zarejestrowane w ich dzienniku. Dalsza część listu zawierała informację, że K., funkcjonariusz policji, został wyznaczony do przeprowadzenia dochodzenia w tej sprawie. Został uznany za winnego zaniedbania podlegającego ukaraniu dyscyplinarnemu, w szczególności za nieprzesłuchanie zainteresowanych stron. Skarżącemu udzielono również zapewnienia, że skarga będzie dalej badana. 3 lipca 2002 r. skarżący otrzymał list od lwowskiej prokuratury, w którym stwierdzono, że dochodzenie w sprawie jego skarg dotyczących działań funkcjonariuszy straży miejskiej i ratownika medycznego z ośrodka wytrzeźwiania zakończyło się stwierdzeniem, że te skargi były bezzasadne. W licznych przypadkach między lipcem 2002 r. a kwietniem 2003 r. skarżący skarżył się do różnych wydziałów prokuratury, że jego zarzuty dotyczące złego traktowania nie zostały należycie zbadane – w szczególności, że żadna ze stron zainteresowanych nie została nigdy przesłuchana. W różnych terminach prokuratura odpowiadała, że te skargi były bezzasadne i że 3 lipca 2002 r. skarżący otrzymał już właściwą odpowiedź. Po otrzymaniu ostatniego listu w tej sprawie (z dnia 11 lipca 2003 r.) skarżący nie kontynuował prób wszczęcia śledztwa przez prokuraturę. 20 sierpnia 2007 r. Lwowska Prokuratura Obwodowa, po zarchiwizowaniu materiałów akt sprawy, je zniszczyła; uczyniła to, ponieważ ustawowy termin archiwizowania akt sprawy po zakończeniu odpowiedniego śledztwa upłynął. W lipcu 2002 r. skarżący wniósł powództwo cywilne do Sądu Rejonowego w Lwowie (rejon szewczenkowski) przeciwko lwowskiej straży miejskiej, funkcjonariuszom straży miejskiej, którzy doprowadzili go do ośrodka wytrzeźwiania, oraz ratownikowi medycznemu Y.B. Domagał się zadośćuczynienia, twierdząc, że jego zatrzymanie było arbitralne i że został źle traktowany. 17 sierpnia 2002 r. główny oficer straży miejskiej poinformował Sąd Rejonowy w liście, że 20 lutego 2002 r. skarżący został zatrzymany przez jego funkcjonariuszy, ponieważ „chodził chwiejnie, przewracał się i krzyczał wulgaryzmy”. Na rozprawie skarżący złożył wyjaśnienia, między innymi, że nie potrafi szczegółowo opisać, kiedy i jak odniósł obrażenia. Utrzymywał również, że 21 lutego 2002 r., po wypisaniu z ośrodka wytrzeźwiania, musiał wziąć udział w rozprawie sądowej w innej sprawie. Będąc zajęty w sądzie przez cały dzień, nie mógł udać się do lekarza do 22 lutego 2002 r. Y.B., ratownik medyczny ośrodka wytrzeźwiania, złożył wyjaśnienie, że przy ustalaniu stopnia nietrzeźwości alkoholowej skarżącego działał zgodnie z „instrukcją wydaną przez departament medyczny Ministerstwa Spraw Wewnętrznych”. Zgodnie z tą instrukcją nie było konieczne przeprowadzanie badań laboratoryjnych w celu ustalenia poziomu nietrzeźwości danej osoby. Taki wniosek miał być sporządzony na podstawie badania wizualnego oraz pomiaru takich wskaźników życiowych, jak tętno i ciśnienie krwi. Ratownik medyczny podał dalej, że skarżący nie miał żadnych obrażeń ani w momencie umieszczenia w placówce, ani w momencie zwolnienia. 6 czerwca 2003 r. sąd oddalił roszczenia skarżącego jako nieudowodnione. Powołał się w szczególności na własne oświadczenie skarżącego w protokole zatrzymania, że wypił 250 mililitrów wódki i nie ma zastrzeżeń do personelu ośrodka wytrzeźwiania. W odniesieniu do skargi skarżącego na złe traktowanie, sąd zauważył, że prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania karnego w sprawie incydentu, uznając skargę skarżącego za nieudowodnioną. Podobnie skarżący nie zdołał przekonująco wyjaśnić przed sądem, dlaczego po zwolnieniu rano 21 lutego 2002 r. po raz pierwszy skarżył się na obrażenia i poddał się testom na obecność alkoholu dopiero 22 lutego 2002 r., około trzydzieści godzin później. Sąd zauważył, że twierdzenie skarżącego, że był zajęty rozprawą sądową przez cały dzień 21 lutego 2002 r., było nieudowodnione, ponieważ odpowiednie zapisy w rejestrze wskazywały, że tego dnia skarżący przebywał w sądzie tylko między godziną 9:00 a 9:20. W tych okolicznościach sąd uznał, że skarżący najprawdopodobniej odniósł obrażenia po zwolnieniu. Skarżący odwołał się. Wniósł, w szczególności, że protokół zatrzymania nie stanowił wiarygodnego dowodu, ponieważ został podpisany przez niego pod przymusem. Protokół był w dużej mierze nieczytelny i zawierał liczne nieścisłości (na przykład podano błędną godzinę jego zatrzymania). Skarżący zgodził się jednak go podpisać, ponieważ bał się, że w przeciwnym razie nie zostanie zwolniony. Skarżący skarżył się również, że sąd pierwszej instancji bezpodstawnie odmówił jego wniosku o zobowiązanie prokuratury do przedłożenia wyników jej dochodzenia dotyczącego skarg skarżącego. 13 października 2003 r. Lwowski Sąd Okręgowy oddalił apelację skarżącego, uznając, że nie udowodnił swoich zarzutów. Zauważył również, że nie było potrzeby zwracania się do prokuratury o wyniki dochodzenia, ponieważ fakt, że odmówiła ona wszczęcia postępowania karnego w sprawie skargi skarżącego, był wystarczający do oddalenia sprawy. Skarżący wniósł skargę kasacyjną. Zaznaczył, w szczególności, że jego aresztowanie i zatrzymanie były arbitralne, ponieważ ani protokół zatrzymania, ani żaden inny dokument nie stwierdzał okoliczności, w jakich został aresztowany, ani podstaw jego zatrzymania. Zauważył dalej, że metoda, którą ustalono, że cierpi on na „średniego stopnia nietrzeźwość alkoholową”, opierała się wyłącznie na badaniu wizualnym, bez przeprowadzenia jakichkolwiek obiektywnych testów. Metoda ta była arbitralna, ani organ pozwanego, ani sądy nie powołały się na żaden konkretny przepis prawny regulujący taką praktykę. Skarżący podał również, że organy działały arbitralnie, nie powiadamiając jego rodziny o miejscu jego pobytu dopóki około dwanaście godzin po pozbawieniu go wolności. Skarżył się dalej, że ani prokuratura, ani sądy powszechne nie podjęły żadnego wysiłku w dobrej wierze w celu ustalenia okoliczności, w jakich odniósł obrażenia; tym samym jego wersja wydarzeń pozostała wiarygodna i nieobalona. 28 marca 2006 r. Sąd Najwyższy Ukrainy oddalił wniosek skarżącego o zgodę na wniesienie skargi kasacyjnej.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167121", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1952 i 1955 roku oraz mieszkają w Sofii. Rodzice pierwszego skarżącego byli właścicielami części domu w Sofii. W 1986 roku dom został wywłaszczony w celu budowy ulicy i budynku mieszkalnego. Decyzja o wywłaszczeniu, oparta na art. 98 ust. 1 ustawy o zagospodarowaniu terytorialnym i osadniczym z 1973 r. (Закон за териториалното и селищно устройство – „TUPA”), przewidywała w szczególności, że jako odszkodowanie skarżący otrzymają trzypokojowe mieszkanie. Inną decyzją z 28 maja 1993 r., opartą na art. 100 TUPA, burmistrz wskazał konkretne przyszłe mieszkanie, które miało być udostępnione skarżącym jako odszkodowanie. Mieszkanie to miało powierzchnię 87 metrów kwadratowych i znajdowało się w budynku, który miał zostać wybudowany przez gminę Sofia. Jego wartość ustalono na 21 185 starych lewów bułgarskich (BGL), co później zmieniono na 21 231 BGL. Skarżący zapłacili gminie część tej kwoty, która nie została pokryta przez wartość wywłaszczonej nieruchomości. W 1990 roku skarżący, ich dzieci oraz rodzice pierwszego skarżącego zostali zakwaterowani w trzypokojowym mieszkaniu komunalnym. Mieszkali tam do 2004 roku, kiedy to postanowili przeprowadzić się do innego lokalu, lepiej przystosowanego do słabego stanu zdrowia matki pierwszego skarżącego. W nieokreślonym dniu 2005 roku skarżący wnieśli powództwo o naprawienie szkody przeciwko gminie Sofia, domagając się odszkodowania i zadośćuczynienia z powodu ciągłego niedopełnienia przez nią obowiązku budowy i przekazania im mieszkania. Powództwo zostało oddalone 21 lutego 2006 r. przez Sąd Rejonowy w Sofii, który uznał, że skarżący nie udowodnili, że ponieśli szkodę, w szczególności dlatego, że zostali zakwaterowani w lokalu należącym do gminy, oraz że w każdym razie prawo krajowe przewiduje szczególny środek prawny dla osób w sytuacji skarżących, a mianowicie możliwość żądania nowej wyceny wywłaszczonej nieruchomości. W następstwie tego wyroku skarżący złożyli wniosek o nową wycenę. W liście z gminy datowanym na 2 czerwca 2006 r. i podpisanym przez zastępcę burmistrza zostali poinformowani, że nie są uprawnieni do ubiegania się o taką wycenę, ponieważ nie byli właścicielami wywłaszczonej nieruchomości. W międzyczasie wybudowano mieszkanie należne skarżącym, a oni objęli je w posiadanie 19 czerwca 2006 r. W postępowaniu odszkodowawczym Sąd Miejski w Sofii oraz Sąd Najwyższy Kasacyjny wyrokami z 14 grudnia 2006 r. i 8 lipca 2008 r. utrzymały w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Sofii z 21 lutego 2006 r., powtarzając jego ustalenia. W tych postępowaniach zobowiązano skarżących do zapłaty 1200 nowych lewów bułgarskich (BGN, równowartość 612 euro – EUR) tytułem kosztów sądowych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168322", "text": "Sprawa wynikła ze skargi (nr 62614/13) przeciwko Federacji Rosyjskiej wniesionej do Trybunału na podstawie artykułu 34 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności („Konwencja”) przez obywatela Rosji, pana Gaika Lewonowicza Sarkisjana („skarżącego”), w dniu 23 września 2013 r.\n\nSkarżącego reprezentowali pan A. Anochin i pani M. Gordejewa, prawnicy prowadzący praktykę w Astrachaniu. Rząd Rosyjski („Rząd”) był reprezentowany przez pana G. Matiuszkina, Przedstawiciela Federacji Rosyjskiej przy Europejskim Trybunale Praw Człowieka.\n\nW dniu 28 stycznia 2016 r. skargi dotyczące artykułu 5 § 3 i artykułu 5 § 4 zostały przekazane Rządowi, a pozostała część skargi została uznana za niedopuszczalną na podstawie przepisu 54 § 3 Regulaminu Trybunału.\n\nW szczególności Rząd uznał, że skarżący pozostawał w areszcie tymczasowym przez nadmiernie długi okres, co stanowiło naruszenie artykułu 5 § 3 Konwencji. Zaoferowali skarżącemu zapłatę 1 200 euro i zwrócili się do Trybunału z prośbą o wykreślenie skargi z listy spraw zgodnie z artykułem 37 § 1 (c) Konwencji. Kwota ta zostanie przeliczona na walutę państwa pozwanego według kursu obowiązującego w dniu płatności i będzie płatna w ciągu trzech miesięcy od dnia doręczenia wyroku Trybunału. W przypadku niezapłacenia tej kwoty w wyżej wymienionym trzymiesięcznym okresie Rząd zobowiązał się do zapłaty odsetek prostych od niej, od upływu tego okresu do momentu uregulowania, według stopy równej stopie kredytu lombardowego Europejskiego Banku Centralnego w okresie zwłoki powiększonej o trzy punkty procentowe. Oświadczenie nie wspominało o skarze skarżącego dotyczącej artykułu 5 § 4 Konwencji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167764", "text": "Skarżący urodził się w 1959 roku i mieszka w Baku. Okoliczności sprawy są podobne do okoliczności w sprawie Gahramanli i inni przeciwko Azerbejdżanowi (nr 36503/11, §§ 6-32, 8 października 2015 r.). Skarżący został zgłoszony przez skrzydło klasyczne partii Ludowy Front jako kandydat w wyborach parlamentarnych w dniu 7 listopada 2010 r. w jednomandatowym Okręgu Wyborczym Zangilan-Gubadly nr 125. Skarżący przegrał wybory w swoim okręgu. Po dniu wyborów skarżący złożył skargę do Centralnej Komisji Wyborczej („CKW”) dotyczącą szeregu nieprawidłowości w swoim okręgu, które miały rzekomo miejsce w dniu wyborów. Skarżył się na różne rodzaje nieprawidłowości, w tym ingerencję urzędników państwowych, nielegalną kampanię wyborczą, utrudnianie pracy i zastraszanie obserwatorów wyborów, wrzucanie fałszywych głosów do urn, wielokrotne głosowanie przez te same osoby, nieprawidłowe procedury liczenia głosów oraz sfałszowaną i zawyżoną frekwencję wyborczą. Na poparcie swoich zarzutów skarżący złożył różne rodzaje dowodów dokumentujących konkretne przypadki skarżonych nieprawidłowości, w tym oświadczenia złożone przez obserwatorów wyborów oraz nagrania wideo i audio. 20 listopada 2010 r. CKW wydała decyzję odrzucającą zarzuty skarżącego. Jej uzasadnienie było podobne do uzasadnienia decyzji CKW w sprawie Gahramanli i inni (powyżej cytowane, §§ 21-26). Skarżący złożył dalsze skargi do Sądu Apelacyjnego w Baku i Sądu Najwyższego, które odpowiednio 24 listopada i 1 grudnia 2010 r. oddaliły odwołania skarżącego. Ich uzasadnienie było podobne do uzasadnienia ich odpowiednich decyzji w sprawie Gahramanli i inni (powyżej cytowane, §§ 27-32). W międzyczasie, zanim Sąd Najwyższy wydał ostateczną decyzję w sprawie skarżącego, 29 listopada 2010 r. Sąd Konstytucyjny potwierdził ogólnokrajowe wyniki wyborów, w tym wyniki wyborów w okręgu skarżącego, jako ostateczne (tamże, § 30). W danym czasie pan Intigam Alijew reprezentował nie tylko skarżącego w niniejszej sprawie, ale także łącznie dwadzieścia siedmiu innych skarżących w sprawach dotyczących wyborów parlamentarnych w 2010 r. oraz szereg skarżących w innych sprawach przed Trybunałem. 8 sierpnia 2014 r. wszczęto postępowanie karne przeciwko panu I. Alijewowi, które jest przedmiotem odrębnej skargi wniesionej przez niego do Trybunału (skarga nr 68762/14). 8 i 9 sierpnia 2014 r. organy śledcze zajęły dużą liczbę dokumentów z biura pana I. Alijewa, w tym wszystkie akta spraw dotyczących postępowań toczących się przed Trybunałem, które znajdowały się w posiadaniu pana Alijewa i które dotyczyły łącznie ponad 100 skarg. Akta dotyczące niniejszej skargi zostały również zajęte w całości. Fakty dotyczące zajęcia i odpowiednich postępowań są opisane bardziej szczegółowo w sprawie Annagi Hajibeyli przeciwko Azerbejdżanowi (nr 2204/11, §§ 21-28, 22 października 2015 r.). 25 października 2014 r. organy śledcze zwróciły część akt spraw dotyczących skarg wniesionych do Trybunału, w tym akta dotyczące niniejszej skargi, prawnikowi pana Alijewa.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 1, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167804", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1966 i 1985 roku. Mieszkają w Permie, w Rosji. Okoliczności sprawy, zgodnie z przedstawieniem przez strony, można podsumować w następujący sposób.\nOkoliczności sprawy W 1995 roku pierwszy skarżący przeprowadził się do Rosji z Tadżykistanu. W 1998 roku został skazany przez Dzierżyński Sąd Rejonowy w Permie na osiem lat pozbawienia wolności za handel narkotykami. W 2011 roku to skazanie zostało zatarte. W pewnym momencie po przyjeździe do Rosji pierwszy skarżący nawiązał relację z drugą skarżącą. W 2006 roku para miała syna, a w 2009 roku oficjalnie zawarli związek małżeński. W rodzinie skarżących było jeszcze dwoje dzieci z poprzedniego małżeństwa drugiej skarżącej. Z przedłożonych dokumentów wynika, że pierwszy skarżący mieszkał w Rosji na podstawie regularnie przedłużanych zezwoleń na pobyt czasowy i miał prawo do pracy. Był również zaangażowany w działalność Związku Tadżyków w Rosji (Союз Таджиков России), organizacji publicznej promującej więzi kulturowe między Tadżykistanem a Rosją. 13 maja 2013 roku pierwszy skarżący wyjechał z Rosji do Tadżykistanu. 21 maja 2013 roku, w drodze powrotnej do Rosji, na lotnisku Jekaterynburg Koltsovo został poinformowany, że nie ma prawa do ponownego wjazdu do kraju. Pisemne zawiadomienie przekazane mu stwierdzało, że objęty jest nakazem wydalenia i zakazem ponownego wjazdu na podstawie art. 27 § 1 ustawy o trybie wjazdu, a mianowicie „w celu zapewnienia zdolności obronnej lub bezpieczeństwa Państwa, albo ochrony porządku publicznego lub zdrowia”. Nie podano wskazówki co do długości trwania zakazu, odpowiedzialnego organu ani żadnych innych informacji. Po odmowie wpuszczenia pierwszego skarżącego do Rosji, w różnych terminach między majem a listopadem 2013 roku druga skarżąca wysyłała wnioski do licznych organów władzy wykonawczej, w tym do Federalnej Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej (Федеральная служба безопасности (ФСБ)) (dalej „FSB”) i jej wydziału w Kraju Permskim (Федеральная служба безопасности по Пермскому краю) (dalej „Regionalny FSB”), Federalnej Służby Granicznej (Пограничная служба), Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Rosji (Министерство внутренних дел Российской Федерации) (МВД)), Ministerstwa Spraw Zagranicznych (Министерство иностранных дел Российской Федерации (МИД)), Federalnej Służby Kontroli Obrotu Narkotykami Federacji Rosyjskiej (Федеральная служба Российской Федерации по контролю за оборотом наркотиков (ФСКН)) oraz Federalnej Służby Migracyjnej Rosji (Управлении Федеральной миграционной службы (ФМС)) (dalej „FSM”) i jej wydziału w Kraju Permskim (dalej „Kraj Permski FSM”), pytając, czy to one podjęły decyzję o wydaleniu pierwszego skarżącego z Rosji. W swoich odpowiedziach agencje albo zaprzeczały, że dostarczyły podstawy dla zakazu ponownego wjazdu, albo odmawiały udzielenia informacji. Skarżący dostarczyli Sądowi kopie swoich wniosków o informację do powyższych agencji oraz ich odpowiedzi. W braku informacji dotyczących podstawy wydalenia i odpowiedzialnego za to organu władzy wykonawczej, w grudniu 2013 roku skarżący wnieśli skargę do Lenińskiego Sądu Rejonowego w Permie na Kraj Permski FSM, twierdząc, że podjął on decyzję o wydaleniu pierwszego skarżącego z nieznanych powodów i stwierdzając, że niezdolność pierwszego skarżącego do wjazdu do Rosji zakłóciła ich życie rodzinne. Decyzją z 20 lutego 2014 roku Leniński Sąd Rejonowy oddalił skargę, stwierdzając, że przedmiotem skargi nie powinien być Kraj Permski FSM, lecz Regionalny FSB. Pod koniec lutego 2014 roku skarżący wnieśli skargę na Regionalny FSB do Dzierżyńskiego Sądu Rejonowego w Permie i żądali uchylenia nakazu wydalenia oraz zniesienia zakazu ponownego wjazdu. Dzierżyński Sąd Rejonowy przekazał skargę do Sądu Krajowego w Permie (dalej „Sąd Krajowy”), ponieważ zgodnie z przepisami krajowymi sądy krajowe miały badać sprawy dotyczące tajemnic państwowych. 16 maja 2014 roku Sąd Krajowy zbadał skargę na posiedzeniu niejawnym. Przed tym badaniem druga skarżąca i pełnomocnik skarżących złożyli zobowiązania do zachowania poufności w zakresie informacji badanych na posiedzeniu niejawnym. Regionalny FSB dostarczył sądowi aktę sprawy dotyczącej pierwszego skarżącego. Akta, które wydawały się obejmować około dwieście czterdzieści stron, zostały przejrzane przez sędziego w przeciągu kilku minut. Ani druga skarżąca, ani pełnomocnik skarżących nie byli dopuszczeni do oglądania treści akt. Regionalny FSB był reprezentowany na rozprawie przez swojego pełnomocnika. Inny oficer FSB, oficer operacyjno-poszukiwawczy, który uczestniczył w działaniach operacyjnych przeciwko pierwszemu skarżącemu, został wezwany jako świadek. Zgodnie z twierdzeniami agencji wykonawczej, nakaz wydalenia i zakaz ponownego wjazdu zostały nałożone na pierwszego skarżącego na podstawie raportu sporządzonego przez Regionalny FSB z dnia 7 września 2012 roku, z którego wynikało, że pierwszy skarżący był członkiem grupy ekstremistycznej i podburzał napięcia etniczne. Regionalny FSB odmówił sprecyzowania, które działania pierwszego skarżącego posłużyły jako podstawa dla zakazu. Gdy pełnomocnik skarżących próbował przesłuchać oficera operacyjnego FSB w sprawie faktycznej podstawy raportu z 7 września 2012 roku, ten odmówił (za zgodą sędziego) odpowiedzi. Zgodnie z twierdzeniem drugiej skarżącej, ani ona, ani jej pełnomocnik nie mieli dostępu do żadnych z dokumentów, które posłużyły jako podstawa dla nakazu wydalenia. 16 maja 2014 roku Sąd Krajowy utrzymał w mocy wydalenie pierwszego skarżącego i zakaz ponownego wjazdu, stwierdzając, między innymi, że zgodnie z zeznaniem świadka, oficera operacyjno-poszukiwawczego FSB, „[pierwszy] skarżący był zaangażowany w działalność zagrażającą bezpieczeństwu państwa. Zostało to potwierdzone przez przedstawione tajne dokumenty operacyjne, które zostały przejrzane przez sąd i zwrócone przedstawicielowi FSB”. Sąd stwierdził dalej, że decyzja o wydaleniu pierwszego skarżącego została wydana zgodnie z procedurą przewidzianą przez prawo, a jej uzasadnienie odnosiło się do informacji przedłożonych przez Regionalny FSB; w związku z tym była legalna. Co do tego, czy nałożenie zakazu ponownego wjazdu stanowiło ingerencję w prawo do życia rodzinnego, sąd stwierdził, że interesy społeczeństwa przeważają nad prywatnymi interesami [pierwszego] skarżącego. Sąd stwierdził dalej, że biorąc pod uwagę fakt, że zakaz wjazdu był ważny przynajmniej do końca 2014 roku, druga skarżąca i jej syn mogli odwiedzić pierwszego skarżącego latem 2014 roku podczas wakacji szkolnych.\n(b) Odwołanie do Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej Skarżący wnieśli odwołanie od decyzji z 16 maja 2014 roku do Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej (dalej „Sąd Najwyższy”), stwierdzając, między innymi, że (i) ani oni, ani ich przedstawiciel – mimo złożenia zobowiązania do zachowania poufności – nie zostali poinformowani o niczym w zakresie treści informacji, które posłużyły jako podstawa wydalenia oraz (ii) sąd wziął pod uwagę informacje operacyjne dostarczone przez Regionalny FSB, mimo że dowód ten nie został formalnie złożony i dlatego nie powinien być brany pod uwagę. Skarżący stwierdzili dalej, że informacje dostarczone przez FSB nie podawały szczegółów natury działalności pierwszego skarżącego, która rzekomo stanowiła ryzyko dla bezpieczeństwa narodowego. Wreszcie skarżący stwierdzili, że zakaz zakłócił ich życie rodzinne i że Sąd Krajowy nie zdołał zrównoważyć interesów w grę. 23 lipca 2014 roku Sąd Najwyższy utrzymał w mocy decyzję z 16 maja 2014 roku, stwierdzając w ogólnych słowach, że Sąd Krajowy należycie zbadał podstawę prawną wydalenia i że jego decyzja była legalna i zrównoważyła interesy publiczne i prywatne. Jak widać z przedłożonych dokumentów, nie jest jasne, do jakiej daty zakaz ponownego wjazdu pierwszego skarżącego pozostanie w mocy. Zgodnie z informacjami Rządu, 10 stycznia 2015 roku pierwszy skarżący ponownie wjechał do Rosji. 20 marca 2015 roku Kraj Permski FSM przyznał mu zezwolenie na pobyt czasowy, ważne do 20 marca 2018 roku. Pierwszy skarżący obecnie mieszka w Rosji. 13 stycznia 2015 roku Regionalny FSB złożył roszczenie o zwrot kosztów transportu i zakwaterowania związanych z badaniem odwołania od nakazu wydalenia pierwszego skarżącego w dniu 23 lipca 2014 roku przez Sąd Najwyższy w Moskwie. Sąd Krajowy zbadał roszczenie na posiedzeniu niejawnym i orzekł, że pierwszy skarżący ma zwrócić kwotę 19 404 rubli rosyjskich (RUB) (około 300 euro (EUR)), jak żądano. 4 kwietnia 2015 roku skarżący zapłacili powyższą kwotę. W odniesieniu do wniosku Sądu w zakresie informacji i dokumentów, które posłużyły jako podstawa wydalenia pierwszego skarżącego, Rząd nie dostarczył żadnych dokumentów.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168376", "text": "Skarżący skarżyli się na nadmierną długość różnych postępowań cywilnych i karnych w oparciu o art. 6 § 1 Konwencji. Wszyscy skarżący uzyskali orzeczenia Sądu Konstytucyjnego Serbii, które stwierdziły naruszenie ich prawa do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie (szczegóły dotyczące każdego postępowania cywilnego i orzeczeń Sądu Konstytucyjnego zawarte są w załączonej tabeli). Sąd ponadto orzekł, że skarżący przysługuje dochodzone zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową, zgodnie z art. 90 ustawy o Sądzie Konstytucyjnym (patrz poniżej paragraf 14, art. 90). Wszyscy skarżący złożyli wnioski do Komisji ds. Odszkodowań o wypłatę zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. 14 października 2010 r. Komisja ds. Odszkodowań zaproponowała pani Prohasce Prodanić wypłatę 60 000 RSD (w tamtym czasie około 600 EUR) z tytułu poniesionej szkody niemajątkowej oraz 25 000 RSD na pokrycie kosztów i wydatków. Odmówiła przyjęcia tej płatności, ponieważ Komisja nie określiła terminu, w którym kwota ta zostałaby wypłacona. 15 września 2015 r. Ministerstwo Sprawiedliwości wypłaciło jej 85 000 RSD. Skarżący V. Tomić kilkakrotnie kontaktował się z Komisją ds. Odszkodowań, domagając się wypłaty zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. Wydaje się, że nie otrzymał odpowiedzi. 16 marca 2011 r. Komisja ds. Odszkodowań zaproponowała panu D. Trpkoviciowi wypłatę 35 000 RSD (w tamtym czasie około 350 EUR), jednak odmówił on przyjęcia tej kwoty, uznając ją za niewystarczającą.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168383", "text": "Wnioskodawca urodził się w 1976 roku i jest osadzony w Togliatti, w obwodzie samarskim. 19 października 2006 r. wnioskodawca został aresztowany pod zarzutem handlu narkotykami. 20 października 2006 r. Sąd Rejonowy Samarski w Samarze zastosował wobec wnioskodawcy areszt tymczasowy. Sąd uznał, że wnioskodawca jest podejrzany o popełnienie poważnego przestępstwa, że może uciec, popełnić przestępstwa, zniszczyć dowody, zastraszyć świadków lub w inny sposób utrudnić śledztwo. 18 grudnia 2006 r. Sąd Rejonowy przedłużył areszt tymczasowy wnioskodawcy. Sąd powtórzył uzasadnienie poprzedniego postanowienia o aresztowaniu. Sąd wskazał również, że wnioskodawca odegrał wiodącą rolę w działalności przestępczej. 15 lutego 2007 r. Sąd Rejonowy przedłużył areszt tymczasowy wnioskodawcy, uzasadniając to tym, że śledztwo wciąż trwa i konieczne jest przeprowadzenie pewnych czynności śledczych. Sąd powołał się ponadto na te same podstawy co w poprzednich postanowieniach o aresztowaniu. Sąd Obwodowy w Samarze oddalił zażalenia wnioskodawcy na postanowienia o aresztowaniu. 1 czerwca 2007 r. Bolsze-Czernigowski Sąd Rejonowy obwodu samarskiego uznał wnioskodawcę za winnego handlu narkotykami i skazał go na 11 lat pozbawienia wolności oraz grzywnę. 21 sierpnia 2007 r. Sąd Obwodowy w Samarze utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu odwołania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167801", "text": "Skarżący urodził się w 1980 roku i mieszka w Slavonskim Brodzie. W odpowiedzi na wniosek policji, 26 listopada 2007 r. Prokuratura do Walki z Korupcją i Zorganizowaną Przestępczością (Ured za suzbijanje korupcije i organiziranog kriminaliteta) zwróciła się do sędziego śledczego Sądu Okręgowego w Zagrzebiu (Županijski sud u Zagrebu) o upoważnienie do stosowania specjalnych środków dochodzeniowych, a mianowicie podsłuchiwania rozmów telefonicznych skarżącego oraz kilku innych osób, z powodu podejrzenia ich udziału w zorganizowanym handlu narkotykami, unikaniu cła oraz nadużyciu władzy i uprawnień. 27 listopada 2007 r. sędzia śledczy uwzględnił wniosek i wydał zarządzenie o stosowaniu tajnych środków nadzoru. Uzasadnienie jego decyzji brzmiało następująco:\n„Prokuratura do Walki z Korupcją i Zorganizowaną Przestępczością zwróciła się do sędziego śledczego o upoważnienie do stosowania środków podsłuchu telefonicznego na podstawie art. 180 § 1 ust. 1 Kodeksu postępowania karnego w odniesieniu do ... Damira Basicia [i innych], z powodu, że wstępne dochodzenie [policji] sugerowało, iż te osoby zaangażowane są w działalność przestępczą polegającą na popełnieniu przestępstw określonych w art. 173 § 1 i 2, 298 § 2, 337 i 333 Kodeksu karnego.\nPo ocenie wniosku [Prokuratury] i w świetle [wniosku od policji] ustalono, że istnieje prawdopodobna przyczyna do przypuszczenia, że przestępstwa zostały popełnione i że wymagane w niniejszej sprawie dochodzenie nie mogłoby zostać przeprowadzone innymi środkami lub byłoby to niezwykle trudne. Ponadto, biorąc pod uwagę, że sprawa dotyczy przestępstw wymienionych w art. 181 § 1 ust. 2 Kodeksu postępowania karnego, wniosek został uwzględniony i zdecydowano, jak wskazano w części dyspozytywnej niniejszego zarządzenia.” W toku dochodzenia sędzia śledczy wydał kilka dalszych zarządzeń dotyczących tajnego nadzoru o tej samej treści. Oprócz podsłuchu telefonicznego sędzia śledczy upoważnił również do tajnego monitorowania podejrzanych. Na podstawie dowodów uzyskanych dzięki wyżej wymienionemu stosowaniu tajnych środków nadzoru, 2 lipca 2008 r. policja złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko skarżącemu i pięciu innym osobom do Okręgowej Prokuratury w Slavonskim Brodzie (Županijsko državno odvjetništvo u Slavonskom Brodu) w związku z podejrzeniem handlu narkotykami i unikania cła. Tego samego dnia skarżący został doprowadzony przed sędziego śledczego Sądu Okręgowego w Slavonskim Brodzie (Županijski sud u Slavonskom Brodu), który przesłuchał go w związku z postawionymi mu zarzutami. Skarżący zdecydował się zachować milczenie i nie składać żadnych wyjaśnień. 4 lipca 2008 r. sędzia śledczy wszczęła dochodzenie w sprawie skarżącego i innych podejrzanych w związku z podejrzeniem handlu narkotykami. Zarządziła również tymczasowe aresztowanie skarżącego. Po zakończeniu dochodzenia, 25 listopada 2008 r. Okręgowa Prokuratura w Slavonskim Brodzie oskarżyła skarżącego i cztery inne osoby przed Sądem Okręgowym w Slavonskim Brodzie o handel narkotykami. 12 czerwca 2009 r. skarżący zwrócił się do Sądu Okręgowego w Slavonskim Brodzie o wyłączenie z postępowania dowodów uzyskanych za pomocą tajnego nadzoru jako uzyskanych niezgodnie z prawem. Argumentował, że tajny nadzór był przeprowadzany na podstawie zarządzeń wydanych w sprzeczności z odpowiednim prawem wewnętrznym i praktyką Trybunału Konstytucyjnego (Ustavni sud Republike Hrvatske), ponieważ nie zawierały one uzasadnienia uzasadniającego stosowanie tajnego nadzoru. Na rozprawie w dniu 18 czerwca 2009 r. Sąd Okręgowy w Slavonskim Brodzie oddalił wniosek skarżącego jako bezzasadny. Na tej samej rozprawie skarżący nie przyznał się do stawianych mu zarzutów, podczas gdy trzej inni oskarżeni przyznali się do winy. Sąd przesłuchał kilku świadków i biegłego oraz przeanalizował raporty zawarte w aktach sprawy. Kolejna rozprawa odbyła się 29 września 2009 r., na której skarżący powtórzył swój wniosek o wyłączenie dowodów uzyskanych w wyniku tajnego nadzoru jako uzyskanych niezgodnie z prawem. Skarżący twierdził dalej, że jego dokładne położenie w momencie domniemanego popełnienia przestępstwa powinno zostać ustalone poprzez uzyskanie danych o śledzeniu lokalizacji telefonu komórkowego, którego rzekomo używał. Sąd oddalił wniosek skarżącego jako bezzasadny i zdecydował o kontynuacji badania dowodów. Przesłuchał dwóch świadków i biegłego oraz odroczył postępowanie w celu umożliwienia obronie uzyskania kopii nagrań z tajnego nadzoru. Na rozprawie w dniu 26 listopada 2009 r. skarżący argumentował, że należy uzyskać listę połączeń przychodzących i wychodzących dla telefonów komórkowych rzekomo używanych przez oskarżonych, aby wyjaśnić wszystkie okoliczności sprawy. Sąd oddalił jego wniosek jako bezzasadny i przystąpił do badania nagrań audio z tajnego nadzoru. Obrona nie miała konkretnych zastrzeżeń do nagrań, ale wyraziła wątpliwości co do identyfikacji jednego z mówców jako jednego ze współoskarżonych skarżącego. Na rozprawie w dniu 14 grudnia 2009 r. sąd odtworzył dalsze nagrania audio z tajnego nadzoru. Obrona nie miała konkretnych zastrzeżeń do nagrań, ale wniosła o zbadanie w procesie dodatkowych dowodów i nagrań. Kolejne rozprawy odbyły się w dniach 2 i 19 lutego 2010 r., podczas których sąd badał nagrania z tajnego nadzoru. Skarżący ponowił swój wniosek o sporządzenie opinii biegłego z zakresu telekomunikacji w celu ustalenia lokalizacji jego telefonu komórkowego w momencie domniemanego popełnienia przestępstwa. Obrona zakwestionowała również wiarygodność raportu policji dotyczącego nadzoru nad skarżącym, wyrażając wątpliwości co do powodów, dla których z raportem tym nie były związane żadne nagrania. W związku z tym sąd przesłuchał dowody od oficera policji kierującego operacją, Z.H., który wyjaśnił, że nie dokonano nagrań z obawy, że w okolicznościach podejrzani mogliby zauważyć, że są śledzeni. Sąd przesłuchał również dowody od innego oficera policji, B.V., który wyjaśnił metodę identyfikacji telefonów komórkowych używanych przez oskarżonych. Po przesłuchaniu B.V. sąd oddalił wszystkie dalsze wnioski o badanie dowodów i odroczył rozprawę w celu przygotowania mów końcowych oskarżonych. 26 lutego 2010 r. sąd wysłuchał mów końcowych stron. Wyrokiem z 1 marca 2010 r. Sąd Okręgowy w Slavonskim Brodzie uznał skarżącego za winnego stawianych mu zarzutów i skazał go na pięć lat pozbawienia wolności. Co do argumentów skarżącego dotyczących domniemanej bezprawności zarządzeń dotyczących tajnego nadzoru, sąd ten stwierdził, że zarządzenia te zarysowały powody do wierzenia, że skarżący prawdopodobnie uczestniczył w popełnieniu przestępstwa będącego przedmiotem sprawy oraz że dochodzenie nie mogłoby zostać przeprowadzone innymi środkami. Sąd Okręgowy w Slavonskim Brodzie stwierdził dalej, że wszystkie wątpliwości obrony co do dokładności nagrań zostały wyjaśnione poprzez przesłuchanie funkcjonariuszy policji, którzy wyjaśnili sposób, w jaki nagrania zostały uzyskane i udokumentowane. Stwierdził również, że dostępne raporty policji dotyczące tajnego monitorowania dostarczyły wystarczających informacji o lokalizacji oskarżonego w momencie popełnienia przestępstwa i dlatego nie było potrzeby uzyskiwania dalszych dowodów, takich jak dane o lokalizacji telefonu komórkowego, w tym zakresie. W związku z tym oddalił zastrzeżenia skarżącego do wykorzystania dowodów uzyskanych w wyniku tajnego nadzoru i przystąpił do ich szczegółowej oceny przy ustalaniu winy skarżącego. 21 kwietnia i 6 lipca 2010 r., powołując się na orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego – zgodnie z którym zarządzenia dotyczące tajnego nadzoru muszą być odpowiednio uzasadnione, aby spełnić wymóg legalności zgodnie z odpowiednim prawem wewnętrznym – skarżący wniósł apelację od wyroku pierwszej instancji do Sądu Najwyższego (Vrhovni sud Republike Hrvatske). Skarżył się również na wykorzystanie uzyskanych w ten sposób dowodów w celu uzyskania jego skazania. 21 września 2010 r. Sąd Najwyższy oddalił apelację skarżącego i utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji. Podkreślił w szczególności, że domniemany brak uzasadnienia uzasadniającego zarządzenia dotyczące tajnego nadzoru nie może skutkować bezprawnością dowodów uzyskanych w wyniku stosowania takiego tajnego nadzoru. Stwierdził również, że wszystkie istotne okoliczności sprawy zostały należycie ustalone przez sąd pierwszej instancji oraz że skazanie skarżącego opierało się na właściwej i przekonującej ocenie dowodów i istotnych faktów. 23 listopada 2010 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego, skarżąc się, że jego prawo do poszanowania życia prywatnego i tajemnicy korespondencji, gwarantowane w art. 35 i 36 § 1 Konstytucji, zostało naruszone przez bezprawny i nieuzasadniony tajny nadzór oraz że jego prawo do sprawiedliwego procesu, gwarantowane w art. 29 Konstytucji, zostało naruszone poprzez wykorzystanie uzyskanych w ten sposób dowodów w postępowaniu karnym przeciwko niemu. 11 lipca 2012 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną skarżącego jako bezzasadną, popierając uzasadnienie Sądu Najwyższego. Uznał w szczególności, że postępowanie karne przeciwko skarżącemu, rozpatrywane jako całość, nie było niesprawiedliwe. Decyzja Trybunału Konstytucyjnego została doręczona skarżącemu 11 września 2012 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167762", "text": "7 października 2000 r. S.M. został dźgnięty nożem przez dwie osoby podczas wydarzenia w kawiarni w mieście Kostanaj w Kazachstanie. Zmarł w drodze do szpitala. Następnego dnia władze Kazachstanu wszczęły śledztwo w sprawie incydentu, a skarżący i jego przyjaciel, B.M., byli głównymi podejrzanymi. Przesłuchano licznych świadków. W szczególności świadek Kh.H., właściciel kawiarni, zeznał, że widział skarżącego i B.M. rozmawiających z ofiarą i jego bratankiem, G.T. W chwili incydentu przebywał on na zewnątrz kawiarni i wrócił do środka, gdy usłyszał hałas. Następnie dowiedział się od obecnych, że B.M. i skarżący dźgnęli ofiarę i uciekli.\n\nŚwiadek K.H., syn Kh.H., zeznał, że przebywał w kuchni, gdy usłyszał hałas i wyszedł do sali. Wtedy zobaczył skarżącego z nożem w ręku idącego w stronę ofiary.\n\nŚwiadek G.T. zeznał, że przebywał ze swoim wujkiem, ofiarą, w kawiarni i był świadkiem, jak skarżący i B.M. dźgnęli go.\n\nŚwiadek O.D., kucharka pracująca w kawiarni w danym czasie, zeznała, że widziała skarżącego i B.M. kłócących się z ofiarą i dźgających go, po czym oboje uciekli.\n\nŚwiadek V.H., brat Kh.H., który również przebywał w kawiarni tej nocy, zeznał, że widział, jak B.M. i ofiara się kłócili, po czym ten pierwszy dźgnął ofiarę, a następnie skarżący również go dźgnął.\n\nŚwiadek G.A. złożył oświadczenie, że w dniu zdarzenia przebywał w kawiarni z żoną i był świadkiem ataku B.M. i skarżącego na ofiarę oraz że widział nóż w ręku skarżącego.\n\nPrzesłuchano również szereg innych osób, a mianowicie A.O. i A.G., wokalistów, V.K. i E.B., gości, oraz L.T., osobę odpowiedzialną za nagrywanie wydarzenia. Ci świadkowie nie podali żadnych konkretnych szczegółów ani nie wymieniali żadnych nazw i stwierdzili, że przebywali albo daleko od bijących się, lub z innego powodu nie widzieli dokładnie, co się stało. Świadek L.T. rozpoznał skarżącego na zdjęciu pokazanym mu podczas śledztwa.\n\n21 stycznia 2004 r. organy śledcze Kazachstanu postawiły zarzuty skarżącemu i nakazały jego aresztowanie. Ponieważ jego miejsce pobytu było nieznane, wszczęto poszukiwania. 5 listopada 2004 r. skarżący został aresztowany w Armenii. W maju 2005 r. skarżący został zwolniony po tym, jak nie osiągnięto porozumienia między organami ścigania Armenii i Kazachstanu w sprawie jego ekstradycji. 29 maja 2006 r. Sąd Obwodowy w Kostanaju uznał B.M. za winnego morderstwa i skazał go na siedemnaście lat pozbawienia wolności. W odniesieniu do skarżącego sprawa została przekazana do Armenii, aby mógł być sądzony w swoim kraju ojczystym.\n\n8 lipca 2008 r. jednostka śledcza policji w Wagharszapacie przejęła sprawę, a zarzuty przeciwko skarżącemu zostały dostosowane do odpowiednich przepisów Kodeksu Karnego Armenii. Skarżącemu postawiono zarzut zabójstwa z premedytacją. 21 sierpnia 2008 r. skarżący został aresztowany. Tego samego dnia został przesłuchany i odmówił złożenia jakichkolwiek wyjaśnień w sprawie wydarzeń z 7 października 2000 r. W toku śledztwa skarżący zwrócił się o konfrontację ze świadkami V.H., G.A., G.T., K.H., L.T. i O.D. Śledczy odrzucił jego wniosek z powodu, że zarówno w toku śledztwa, jak i podczas procesu B.M. ci świadkowie potwierdzili swoje zeznania przeciwko niemu.\n\n20 października 2008 r. akt sprawy, w tym sfinalizowany akt oskarżenia, został przekazany do Południowego Sądu Karnego (jednego z sądów pierwszej instancji przed odpowiednimi zmianami w Kodeksie Postępowania Karnego) w celu wyznaczenia terminu rozprawy. W nieokreślonym dniu adwokat skarżącego złożył wniosek o zwrot sprawy do dalszego śledztwa, twierdząc, że między innymi konieczne jest przeprowadzenie kilku konfrontacji, biorąc pod uwagę istotne sprzeczności między zeznaniami skarżącego a zeznaniami świadków V.H., G.A., G.T., K.H., L.T. i O.D. Wydaje się, że Południowy Sąd Karny nigdy nie rozpatrzył tego wniosku. Po zmianach w Kodeksie Postępowania Karnego sprawa została przejęta przez Sąd Rejonowy w Armawirze. Zdaniem skarżącego jedenastu świadków zamieszkałych w Kazachstanie (patrz punkt 7 powyżej), którzy złożyli zeznania przeciwko niemu, nie zostało prawidłowo wezwanych, a Sąd Rejonowy nie uzyskał żadnego dowodu na to, że zostali powiadomieni o procesie. Skarżący twierdził dalej, że na rozprawie przygotowawczej prawny spadkobierca ofiary, żona S.M., złożyła oświadczenia od pięciu z jedenastu świadków podające przyczyny ich nieobecności na rozprawach. Oświadczenia sporządzone w języku rosyjskim nie zostały należycie zbadane przez Sąd Rejonowy, ale zostały dołączone do akt sprawy i postanowiono kontynuować rozpatrywanie sprawy w nieobecności wszystkich świadków.\n\nRząd argumentował, że wszystkich jedenaścioro świadków prawidłowo wezwano na proces skarżącego. Nie było jednak możliwe zlokalizowanie wszystkich z nich, podczas gdy ośmioro świadków złożyło do sądu oświadczenia poświadczone przez notariusza w Kazachstanie, stwierdzające ich niezdolność do stawienia się na rozprawie z powodów finansowych, rodzinnych lub zawodowych. Skarżący nie przyznał się do winy na rozprawie i kwestionował prawdziwość zeznań świadków złożonych podczas śledztwa w sprawie w Kazachstanie. Prawny spadkobierca ofiary zeznał przed sądem pierwszej instancji, że 7 października 2000 r. jej mąż, S.M., uczestniczył w wydarzeniu w kawiarni wraz z G.T. Następnie została poinformowana przez krewnych, że jej mąż został dźgnięty nożem podczas bójki.\n\nNa rozprawie w dniu 26 maja 2009 r. skarżący złożył wniosek o zbadanie w sądzie nagrań wideo z miejsca zdarzenia zawartych w aktach sprawy. Twierdził, że konieczne jest zidentyfikowanie innych świadków zdarzenia i wyjaśnienie koloru jego odzieży wierzchniej w dniu przestępstwa. Sąd Rejonowy oddalił ten wniosek. 19 czerwca 2009 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego morderstwa i skazał go na czternaście lat pozbawienia wolności. W tym celu Sąd Rejonowy stwierdził w szczególności następujące rzeczy:\n\n„Sąd, biorąc pod uwagę i oceniając dowody popierające oskarżenie, stwierdza, że [skarżącego] winę w popełnieniu przestępstwa ustalono następującymi dowodami zebranymi w toku śledztwa i zbadanymi w postępowaniu sądowym:\n[Sądowe] zeznanie prawnego spadkobiercy ofiary... z którego wynika, że około godziny 20:00 7 października 2000 r. jej mąż S.M. uczestniczył w wydarzeniu w... kawiarni wraz z G.T. Została poinformowana... przez krewnych, że podczas bójki w kawiarni Ormianie [B.M.] i [skarżący] dźgnęli jej męża...\nZeznanie świadka Kh.H.... (odczytano zeznanie świadka Kh.H. złożone przed procesem)\nZeznanie świadka K.H.... (odczytano zeznanie świadka K.H. złożone przed procesem).\nZeznanie świadka G.T.... (odczytano zeznanie świadka G.T. złożone przed procesem).\nZeznanie świadka O.D.... (odczytano zeznanie świadka O.D. złożone przed procesem).\nZeznanie świadka V.H.... (odczytano zeznanie świadka V.H. złożone przed procesem).\nZeznanie świadka G.A.... (odczytano zeznanie świadka G.A. złożone przed procesem).\nZeznanie świadka A.O.... (odczytano zeznanie świadka A.O. złożone przed procesem).\nZeznanie świadka A.G.... (odczytano zeznanie świadka A.G. złożone przed procesem).\nZeznanie świadka V.K.... (odczytano zeznanie świadka V.K. złożone przed procesem).\nZeznanie świadka L.T.... (odczytano zeznanie świadka L.T. złożone przed procesem).\nZeznanie świadka E.B.... (odczytano zeznanie świadka E.B. złożone przed procesem).\n[Skarżącego] winę... potwierdzono również przez:\nWyrok z 29.05.2006 Sądu Obwodowego w Kostanaju...\n... wyjaśnienia dostarczone przez biegłego... podczas powyższego postępowania sądowego, że na ciele znajdowały się dwie rany kłute... każda z ran sama w sobie mogła spowodować śmierć.\nZeznanie biegłego technicznego [podczas postępowania przed Sądem Obwodowym w Kostanaju]...\nKonkluzja sądowo-lekarskiej sekcji zwłok z 31.10.2000... Śmierć S.M. została spowodowana rozległym krwotokiem w wyniku ran wątroby.\nZeznanie biegłego lekarza sądowego [podczas postępowania przed Sądem Obwodowym w Kostanaju]... Każde pchnięcie raniło wątrobę.\nKonkluzja technicznej ekspertyzy sądowej z 21.10.2005... zgodnie z którą... ślady dwóch ran kłutych... odkryte na kamizelce S.M. mogły zostać zadane... nożem.\nProtokoły oględzin miejsca zdarzenia, protokoły... oględzin ubrania ofiary S.M., dwa nagrania wideo z wydarzenia, nagranie wideo z oględzin ciała podczas oględzin miejsca zdarzenia i sądowo-lekarskiej sekcji zwłok.”\n\nSkarżący wniósł apelację, twierdząc między innymi, że nie doszło do konfrontacji między nim, B.M. a świadkami oskarżenia podczas śledztwa w sprawie, ani w Kazachstanie, ani w Armenii. Ponadto skarżył się, że Sąd Rejonowy nie wezwał prawidłowo świadków i powołał się na ich zeznania przedprocesowe bez uzasadnionego powodu. Skarżył się również na fakt, że nagrania wideo z miejsca zdarzenia nie zostały zbadane podczas procesu, mimo że Sąd Rejonowy powoływał się na nie jako na dowód przeciwko niemu. 31 sierpnia 2009 r. Sąd Karny Odwoławczy utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego, powołując się na te same dowody. Co do nieobecności świadków Sąd Odwoławczy stwierdził, że zgodnie z materiałami sprawy świadkowie zostali prawidłowo wezwani, ale złożyli oświadczenia o swojej niezdolności do stawienia się przed sądem z powodu braku funduszy lub przyczyn rodzinnych lub zawodowych i potwierdzili swoje zeznania złożone podczas śledztwa przygotowawczego.\n\nSkarżący wniósł skargę kasacyjną podnosząc argumenty podobne do tych przedstawionych w poprzedniej apelacji. 12 listopada 2009 r. Sąd Kasacyjny uznał skargę kasacyjną skarżącego za niedopuszczalną z powodu braku podstaw, stwierdzając między innymi, że Sąd Odwoławczy doszedł do prawidłowego wniosku w odniesieniu do skarg skarżącego dotyczących jego niemożności przesłuchania świadków przeciwko niemu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168373", "text": "Skarżący urodził się w 1959 roku i jest obecnie osadzony w zakładzie karnym w Baia Mare. 10 stycznia 2002 r. wszczęto przeciwko niemu śledztwo w sprawie przywłaszczenia mienia, fałszerstwa i nadużycia stanowiska służbowego jako Ministra Rolnictwa. Śledztwo karne zakończyło się 19 grudnia 2003 r. wniesieniem aktu oskarżenia przeciwko skarżącemu wraz z trzema innymi współoskarżonymi. 27 kwietnia 2011 r. skarżący został uznany za winnego powyższych przestępstw przez Wysoki Sąd Kasacyjny i Sprawiedliwości i skazany na siedem lat pozbawienia wolności. 28 maja 2012 r. apelacja skarżącego od powyższego wyroku została oddalona z mocą ostateczną przez pięcioosobowy skład Wysokiego Sądu Kasacyjnego i Sprawiedliwości. Pełny tekst wyroku został udostępniony skarżącemu 1 listopada 2012 r. Skarżący rozpoczął odbywanie kary w zakładzie karnym w Gherla 31 maja 2012 r. 2 kwietnia 2013 r. został przeniesiony do zakładu karnego w Baia Mare, gdzie obecnie odbywa karę. W momencie przyjęcia do zakładu karnego skarżący już chorował na cukrzycę typu II, leczoną insuliną, nadciśnienie tętnicze, chorobę niedokrwienną serca, kamicę żółciową oraz dyskopatię lędźwiową. Zgodnie z raportem sporządzonym przy przybyciu skarżącego do zakładu karnego w Gherla 31 maja 2012 r., skarżącemu pozwolono zabrać do celi, między innymi, jeden glukometr z czterdziestoma jednym paskami testowymi i igłami oraz kilka leków. Podczas swojego dziesięciomiesięcznego pobytu w zakładzie karnym w Gherla skarżący był zabierany do izby chorych osiemnaście razy. Otrzymywał specjalną dietę dla diabetyków i pozwolono mu pracować. Był zabierany do specjalistów diabetologów poza systemem więziennym kilka razy, gdzie zalecono mu specjalną dietę, leki i ciągłą samokontrolę poziomu glikemii. Zgodnie z dokumentacją medyczną skarżącego w zakładzie karnym w Gherla, poziom glikemii był mierzony dwa, trzy lub cztery razy dziennie w więziennej izbie chorych. Kopie tej samej dokumentacji medycznej wykazują również, że skarżący regularnie otrzymywał leki z izby chorych. 9 października 2012 r. jego podpis potwierdził odbiór trzynastu leków, w tym witaminy C i omega 3. Sądowo-lekarskie badania przeprowadzone we wrześniu i grudniu 2012 r. wykazały, że choroby skarżącego mogą być leczone w systemie więziennym. W zakładzie karnym w Baia Mare skarżący był badany w izbie chorych dwadzieścia cztery razy w okresie od kwietnia 2013 r. do września 2014 r. Ponadto był zabierany na specjalistyczne badania diabetologiczne i żywieniowe do Szpitala Powiatowego w Baia Mare dziewięć razy w okresie od 24 maja 2013 r. do 2 października 2014 r. Zgodnie ze stanowiskiem Rządu i kopiami dokumentacji medycznej skarżącego, przez cały okres osadzenia w zakładzie karnym w Baia Mare skarżący otrzymywał, według potrzeb i zaleceń lekarzy, insulinę oraz leki na nadciśnienie, a także leki neurotroficzne, osłonowe na żołądek, obniżające cholesterol i inne leki. Zgodnie z informacjami dostarczonymi przez Krajową Administrację Więziennictwa skarżący nie składał skarg dotyczących swojego leczenia. 10 sierpnia 2012 r. adwokat skarżącego został poinformowany, że skarga na umieszczenie skarżącego w zamkniętym typie zakładu karnego została odrzucona. 5 września 2013 r. adwokat skarżącego został poinformowany przez administrację zakładu karnego w Baia Mare, że skarżący nie może zostać wynagrodzony za pracę wykonaną w trakcie odbywania kary poprzez zezwolenie na opuszczanie zakładu karnego. Skarżący twierdził, że był transportowany w warunkach, które nie pozwalały mu na przyjęcie insuliny. Ponadto żywność dostarczana podczas transportu nie była dostosowana do jego cukrzycy. Pojazdy, w których był transportowany, nie posiadały klimatyzacji, a inni więźniowie palili podczas podróży. Z pism Rządu wynika, że skarżący był przewożony szesnaście razy między placówkami detencyjnymi, do szpitala lub do sądów, w specjalnych pojazdach (busy Iveco, Mercedes lub Raba), które były w dobrym stanie technicznym i spełniały ustawowe wymagania komfortu. Były wyposażone w okna, oświetlenie, ogrzewanie i okna dachowe. Niektóre z nich posiadały również klimatyzację. Liczba przewożonych więźniów nigdy nie przekraczała liczby dostępnych miejsc siedzących. Więźniom zapewniano jedzenie i wodę podczas transportów oraz pozwalano im na przerwy toaletowe. Palenie było surowo zabronione w pojazdach. Zgodnie z informacjami dostarczonymi przez Krajową Administrację Więziennictwa, skarżącyemu pozwolono zabrać ze sobą osobisty zestaw do pomiaru glikemii i leki, dzięki czemu mógł mierzyć swoją glikemię. Ponadto, podczas długich podróży robiono liczne przerwy, pozwalające skarżącemu na zaaplikowanie leku. Jeśli chodzi o żywność otrzymywaną podczas transportu, skarżącemu zapewniono dietę dla diabetyków w następujący sposób: podczas transportu do i z zakładu karnego w Gherla skarżący otrzymywał 100 gramów herbatników, 100 gramów sera, jedno jajko i 500 gramów chleba; podczas transportu do i z zakładu karnego w Baia Mare skarżący otrzymywał 320 gramów niesolonego sera, dwa jajka, 300 gramów przetworzonego mięsa drobiowego, 260 gramów chleba półbiałego i 250 gramów jabłek. Kopie menu więziennych zostały złożone na poparcie tych twierdzeń. Zgodnie z rejestrem wizyt w zakładzie karnym skarżący często otrzymywał paczki żywnościowe, które zawierały słodycze, owoce i warzywa oraz butelki soku, z których wszystkimi mógł zabrać ze sobą podczas transportu. Rząd przedstawił, że władze więzienne nie otrzymały żadnych skarg ani próśb od skarżącego w związku z warunkami transportu.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168370", "text": "Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. Skarżąca urodziła się w 1984 roku i na początku lat 2000. przeprowadziła się do Rosji. W 2008 roku poznała A.U., obywatela Rosji, i zaczęli żyć razem w Kraju Krasnodarskim. W 2009 roku córka skarżącej z poprzedniego małżeństwa wprowadziła się do nich, aby uczęszczać do szkoły podstawowej. 16 marca 2012 roku skarżąca i A.U. wzięli ślub, a 23 sierpnia 2012 roku urodził się ich syn. Otrzymał on obywatelstwo rosyjskie. 30 marca 2013 roku skarżąca wracała pociągiem do domu po wizycie na Ukrainie, wraz z dwojgiem dzieci. Krótko po północy 31 marca 2013 roku rosyjska Służba Kontroli Granicznej przekazała jej zawiadomienie, informując, że nie zostanie wpuszczona z powrotem do Rosji, zgodnie z ustawą o procedurach wjazdu i wyjazdu. Zawiadomienie nie określało podstaw tej decyzji. W kwietniu 2013 roku mąż skarżącej uzyskał kopię decyzji stwierdzającej, że jej pobyt w Rosji jest niepożądany („nakaz wykluczenia”), którą wydał Urząd Ochrony Praw Konsumentów (CPA) 9 czerwca 2012 roku. Treść nakazu wskazywała, że pobyt skarżącej w Rosji został uznany za niepożądany przez oddział regionalny CPA w Krasnodarze 9 czerwca 2012 roku, zgodnie z art. 25.10 ustawy o procedurach wjazdu i wyjazdu. Nie podawało żadnych faktów ani powodów wykluczenia skarżącej. Nakazywało skarżącej opuszczenie Rosji do 22 czerwca 2012 roku pod groźbą deportacji i informowało ją, że odmówi się jej ponownego wjazdu do Rosji, zgodnie z art. 27 ustawy o procedurach wjazdu i wyjazdu. Później okazało się, że podstawą nakazu wykluczenia był fakt, że podczas ciąży w 2012 roku u skarżącej wykryto HIV i szpital zgłosił jej stan zakażenia HIV do CPA. Zgodnie z informacją Rządu, oddział CPA w Krasnodarze wysłał nakaz wykluczenia skarżącej listem poleconym 19 czerwca 2012 roku. Przedstawili rejestr korespondencji poleconej, która miała zostać złożona na poczcie w celu nadania w tej dacie. Mąż skarżącej, występując jako powód i jako przedstawiciel skarżącej, zaskarżył nakaz wykluczenia przed rosyjskimi sądami, twierdząc w szczególności, że CPA pominął więzi rodzinne skarżącej w Rosji oraz jej stan zdrowia. 24 maja 2013 roku Sąd Rejonowy w Soczi (Tsentralnyj) oddalił powództwo w trybie uproszczonym, powtarzając wprost treść nakazu wykluczenia i uznając go za legalny. 23 lipca 2013 roku Sąd Krajowy w Krasnodarze utrzymał w mocy wyrok sądu rejonowego, uznając, że zakażenie skarżącej HIV „stwarza realne zagrożenie dla ludności Rosji”. W apelacji do instancji kasacyjnej mąż skarżącej powołał się na stanowisko rosyjskiego Sądu Konstytucyjnego, który podkreślał konieczność uwzględniania kwestii humanitarnych przy decydowaniu o usunięciu członka rodziny, oraz na orzecznictwo Sądu w oparciu o art. 8 Konwencji. Zaznaczył, że mąż skarżącej i noworodek są obywatelami rosyjskimi, że jej córka jest uczennicą rosyjskiej szkoły, a zakażenie HIV znajduje się w stadium utajonym. 30 września i 19 grudnia 2013 roku Sąd Krajowy w Krasnodarze i Sąd Najwyższy Rosji wydały odpowiednio decyzje podsumowujące, odrzucając wniosek o zbadanie sprawy przez instancję kasacyjną. Skarżąca i jej córka ostatecznie zamieszkały w Nowogrodowce w obwodzie donieckim na Ukrainie. Jej mąż i ich syn mieszkają w Petersburgu w Rosji. Mąż nie mógł jej odwiedzić w obwodzie donieckim. 12 marca 2015 roku Sąd Konstytucyjny orzekł w sprawie wniosku o zbadanie zgodności z konstytucją, złożonego przez skarżącą i dwóch innych cudzoziemców oraz ich rosyjskich małżonków, przeciwko art. 11 ust. 2 ustawy o zapobieganiu zakażeniom HIV, art. 7 ust. 1 pkt 13 ustawy o cudzoziemcach oraz art. 25.10 ustawy o procedurach wjazdu i wyjazdu. Sąd Konstytucyjny uznał, że prawo migracyjne może legalnie ograniczyć dostęp do Rosji cudzoziemcom, których stan zdrowia może zagrażać zdrowiu publicznemu i stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Uznał współczesny konsensus medyczny, że HIV nie stanowi zagrożenia dla zdrowia publicznego, ponieważ nie może być przenoszone wyłącznie z powodu obecności zakażonej osoby w kraju ani poprzez kontakt codzienny, cząsteczki unoszące się w powietrzu, żywność lub wodę. Sąd Konstytucyjny orzekł następująco:\n„1. Stwierdzić, że powiązane ze sobą przepisy art. 25.10 ustawy o procedurach wjazdu i wyjazdu, art. 11 ust. 2 ustawy o zapobieganiu zakażeniom HIV oraz art. 7 ust. 1 pkt 13 ustawy o cudzoziemcach są niezgodne z Konstytucją Rosji... w zakresie, w jakim pozwalają [władzom wykonawczym] uznać pobyt cudzoziemca lub osoby bezpaństwowej, której rodzina stale zamieszkuje w Rosji, za niepożądany, wydać nakaz deportacji lub zakaz wjazdu, odmówić mu zezwolenia na pobyt stały lub unieważnić wcześniej wydane zezwolenie na pobyt stały wyłącznie z powodu tego, że dana osoba jest nosicielem HIV, pod warunkiem, że osoba ta przestrzega wymogów prawnych dotyczących osób zakażonych HIV w zakresie zapobiegania rozprzestrzenianiu się zakażenia oraz pod warunkiem, że żadne inne okoliczności nie uzasadniałyby takich ograniczeń.\n2. Ustawodawca federalny powinien – w świetle wymogów Konstytucji Rosji i stanowiska Sądu Konstytucyjnego, wyrażonego w niniejszym wyroku – wprowadzić niezbędne zmiany do obowiązującego corpus iuris, które wyjaśniłyby podstawy i procedurę podejmowania decyzji dotyczących prawa cudzoziemców lub osób bezpaństwowych zakażonych HIV do pobytu i życia w Federacji Rosyjskiej.”\nDo czasu wprowadzenia takich zmian Sąd Konstytucyjny nakazał, aby władze wykonawcze i sądowe kierowały się stanowiskiem sformułowanym w wyroku. 20 kwietnia 2015 roku mąż skarżącej złożył wniosek do Sądu Rejonowego w Soczi (Tsentralnyj) o ponowne rozpatrzenie wyroku Sądu Rejonowego z 24 maja 2013 roku ze względu na nowe orzecznictwo Sądu Konstytucyjnego. 3 lipca 2015 roku Sąd Rejonowy oddalił jego wniosek. Uznał, że w braku informacji, iż skarżąca otrzymywała terapię antyretrowirusową, należy domniemywać, że stanowi zagrożenie dla innych, w tym dla osób, z którymi utrzymywała kontakty towarzyskie i przypadkowe. Sąd Rejonowy stwierdził również, że nie jest ona osobą przestrzegającą prawa, ponieważ urodziła dziecko w Rosji po tym, jak jej pobyt w tym kraju został uznany za niepożądany. Mąż skarżącej odwołał się i 22 października 2015 roku Sąd Krajowy w Krasnodarze uchylił powyższy wyrok, uznając, że Sąd Rejonowy nie wziął pod uwagę stanowiska Sądu Konstytucyjnego i błędnie przeniósł ciężar dowodu na skarżącą:\n„Biuro Urzędu Ochrony Praw Konsumentów w Krasnodarze nie przedstawiło żadnych dowodów skazania pani Ustinowej na podstawie art. 122 Kodeksu Karnego (Zakażenie HIV) i/lub art. 6.1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych (Ukrywanie źródła zakażenia HIV). Nie wykazało również, że naruszyła jakikolwiek obowiązek, który prawo nakłada na osoby zakażone HIV, na przykład odmawiając przyjęcia terapii antyretrowirusowej. W aktach sprawy nie ma takich informacji, podczas gdy sąd ustala, że [skarżąca i jej mąż] oboje otrzymują leczenie medyczne. Z tego wynika, że ustalenie sądu pierwszej instancji, że pobyt pani Ustinowej stanowi zagrożenie dla innych mieszkańców Rosji, w tym dla osób, z którymi miała kontakty towarzyskie i przypadkowe, jest błędne i stoi w sprzeczności z wyrokiem Sądu Konstytucyjnego, ponieważ sam fakt zakażenia HIV nie jest podstawą do stosowania tak istotnych ograniczeń w jej życiu prywatnym.” Sąd Krajowy uznał nakaz wykluczenia za niezgodny z prawem i nakazał biuru Urzędu Ochrony Praw Konsumentów w Krasnodarze usunięcie skutków naruszenia. W odpowiedzi na wniosek Sądu o dodatkowe informacje z 12 maja 2016 roku (patrz powyższy paragraf 4), 29 czerwca 2016 roku Rząd zgłosił, że skarżąca przekroczyła granicę rosyjską 17 sierpnia 2015 roku. 18 maja 2016 roku Federalna Służba Migracyjna wydała jej trzyletnie zezwolenie na pobyt czasowy. 31 maja 2016 roku Urząd Ochrony Praw Konsumentów poinformował Służbę Kontroli Granicznej o uchyleniu nakazu wykluczenia. Na koniec Rząd wskazał, że środki mające na celu usunięcie jej nazwiska z listy osób, którym odmawia się wjazdu do Rosji, „[były] podejmowane”. Skarżąca odpowiedziała, że mogła powrócić do Rosji tylko poprzez przekroczenie granicy między Ukrainą a Białorusią i kontynuowanie podróży z Białorusi do Rosji, ponieważ nie ma kontroli na granicy białorusko-rosyjskiej. Na dzień 16 sierpnia 2016 roku nie otrzymała zawiadomienia, że nakaz wykluczenia z 9 czerwca 2012 roku został formalnie uchylony i że baza danych Służby Kontroli Granicznej została odpowiednio zaktualizowana.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168369", "text": "Wnioskodawca urodził się w 1974 roku i mieszkał w obwodzie swierdłowskim. 6 kwietnia 2012 r. Sąd Rejonowy w Niżnym Tagile wydał nakaz aresztowania wobec wnioskodawcy, którego oskarżono o morderstwo i który zbiegł. Nakaz ten miał obowiązywać przez początkowy okres dwóch miesięcy od momentu aresztowania wnioskodawcy. 19 lutego 2013 r. wnioskodawca został zatrzymany w Chinach i ekstradowany do Rosji. 30 kwietnia 2013 r. prokurator rejonowy zwrócił się do Sądu Rejonowego o przedłużenie aresztowania wnioskodawcy o kolejne dwa miesiące. Tego samego dnia Sąd Rejonowy uwzględnił wniosek w części. Przedłużył dopuszczalny okres aresztowania „o jeden miesiąc, do 19 maja”. Wnioskodawca wniósł zażalenie. Podnosił w szczególności, że początkowy dwumiesięczny okres aresztowania wygasł już 19 kwietnia 2013 r., a jego dalsze aresztowanie było niezgodne z prawem. 10 czerwca 2013 r. Sąd Obwodowy w Swierdłowsku oddalił zażalenie. 26 września 2013 r. sędzia Sądu Obwodowego odmówił wnioskodawcy zezwolenia na wniesienie skargi kasacyjnej do regionalnej instancji kasacyjnej. 4 marca 2014 r. sędzia Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej odmówił wnioskodawcy zezwolenia na wniesienie skargi do Sądu Najwyższego. Sędzia stwierdził w szczególności, że spóźnione złożenie wniosku o przedłużenie dopuszczalnego okresu aresztowania nie stanowiło podstawy do zmiany środka zapobiegawczego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168381", "text": "Skarżący urodził się w 1976 roku i mieszka w Aczchoj-Martanie w Republice Czeczeńskiej. 13 stycznia 2001 r. dwóch żołnierzy rosyjskich sił federalnych, M. i P., przyszło do domu skarżącego kupić narkotyki. Po tym, jak skarżący sprzedał im heroinę, nieznane osoby zaatakowały żołnierzy, wsadziły ich do samochodu i zawiozły do kryjówki, gdzie przetrzymywano ich przez pięć dni. Porywacze zabrali również automat M. Żołnierze zostali uwolnieni przez funkcjonariuszy organów ścigania 18 stycznia 2001 r. Broń nigdy nie została odnaleziona. W nieokreślonym dniu władze wszczęły śledztwo karne w sprawie uprowadzenia żołnierzy. Skarżący był jedynym podejrzanym. Inni sprawcy nie zostali zidentyfikowani. Według skarżącego, 4 kwietnia 2007 r. około godziny 19:00 został zatrzymany na podejrzeniu udziału w uprowadzeniu M. i P. Zgodnie z protokołem aresztowania skarżący został zatrzymany 5 kwietnia 2007 r. o godzinie 10:40. 6 kwietnia 2007 r. Sąd Rejonowy w Aczchoj-Martanie w Republice Czeczeńskiej wydał zgodę na tymczasowe aresztowanie skarżącego na czas trwania postępowania karnego. W nieokreślonym dniu śledczy przesłuchał M. i P. Obaj zeznali, że zostali uprowadzeni z wewnętrznego podwórka przylegającego do domu skarżącego. Przyszli do domu skarżącego, aby kupić narkotyki. Skarżący poprosił ich o wejście, aby pomogli mu przestawić samochód, który był zaparkowany wewnątrz. Gdy skończyli z samochodem, zaatakowało ich czterech mężczyzn. M. wołał o pomoc do skarżącego, ale skarżący nic nie zrobił. Następnie zawiązano im oczy, wsadzono do samochodu i zawieziono w inne miejsce. 26 czerwca 2007 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego uprowadzenia i kradzieży broni palnej oraz skazał go na siedem lat pozbawienia wolności. Sąd oparł się na zeznaniach M. i P. złożonych podczas przesłuchania przez śledczego, pisemnych oświadczeniach ich rodziców, którym M. i P. opowiedzieli o swoim uprowadzeniu, oraz pisemnych zeznaniach innych żołnierzy, którzy potwierdzili, że M. i P. zaginęli w 2001 r. Śledczy Mir. zeznał przed sądem w kwestii przesłuchania M. i P. Sąd wysłuchał również licznych krewnych i sąsiadów skarżącego, którzy zeznali na temat charakteru skarżącego oraz godziny policyjnej wprowadzonej we wsi w 2001 r., a także przeanalizował materiały z akt sprawy przygotowanych przez śledczego. W zakresie wykorzystania pisemnych zeznań M. i P. sąd stwierdził następująco:\n„... Zgodnie z [przepisami postępowania karnego], jeżeli ofiara przestępstwa nie stawi się w sądzie, sąd – na wniosek strony postępowania lub z urzędu – może zadecydować o odczytaniu [wcześniejszego] zeznania [ofiary] w przypadku klęski żywiołowej lub innych nadzwyczajnych okoliczności uniemożliwiających stawienie się [ofiary] w sądzie. Sąd uważa, że ofiarom uniemożliwiono stawienie się w sądzie z następujących powodów: ich stan psychiczny, tj. brak chęci wspominania okoliczności uprowadzenia, związanych z pozbawieniem wolności i, ewentualnie, zagrożeniem życia, oraz przeżywania tego ponownie; brak bezpieczeństwa podczas podróży do Republiki Czeczeńskiej, gdzie sytuacja polityczna wciąż jest niepokojąca, zwłaszcza ... dla etnicznych Rosjan niebędących mieszkańcami tego miejsca; ryzyko, że krewni [skarżącego] mogą wywierać na nich presję; oraz fakt, że mieszkają daleko i nie mają środków na opłacenie podróży w celu udziału w rozprawie sądowej. Sąd uważa takie okoliczności za nadzwyczajne i uniemożliwiające ofiarom stawienie się w sądzie.” 15 sierpnia 2007 r. Sąd Najwyższy Republiki Czeczeńskiej utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego w postępowaniu odwoławczym. 26 grudnia 2011 r. skarżący został zwolniony.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168389", "text": "Skarżący urodził się w 1944 roku i mieszka w Sofii. Ojciec skarżącego był właścicielem domu z podwórkiem w Sofii, które zostały wywłaszczone decyzją burmistrza z 16 kwietnia 1987 roku w celu budowy budynków ambasad. Decyzja, oparta na art. 98 ust. 1 Ustawy o zagospodarowaniu terytorialnym i osadniczym z 1973 roku (Закон за териториалното и селищно устройство – „TUPA”), stanowiła, że ojciec skarżącego ma zostać zrekompensowany dwupokojowym mieszkaniem, a skarżący ma zostać zrekompensowany innym, trzypokojowym mieszkaniem. Dodatkową decyzją z 15 kwietnia 1988 roku, opartą na art. 100 TUPA, burmistrz określił dokładną lokalizację, wielkość i inne szczegóły dotyczące przyszłych mieszkań oferowanych jako rekompensata. Mieszkania miały się znajdować w budynku, który miał zostać wybudowany przez Biuro Obsługi Korpusu Dyplomatycznego („BSDC”). Mieszkanie przeznaczone dla ojca skarżącego miało powierzchnię 64,26 m². W 1987 roku rodzice skarżącego oraz skarżący i jego rodzina zostali zakwaterowani w dwupokojowym mieszkaniu komunalnym. W 1991 roku plany budowy budynku, w którym miały się znajdować przyszłe mieszkania oferowane jako rekompensata, zostały anulowane. Wywłaszczony dom został rozebrany, a roboty budowlane na działce rozpoczęły się w nieokreślonym terminie. W lutym 1996 roku ojciec skarżącego zmarł. Decyzją burmistrza z 10 lipca 1996 roku skarżącemu przydzielono inne mieszkanie, o powierzchni około 28 metrów kwadratowych większej niż powierzchnia mieszkania pierwotnie oferowanego mu jako rekompensata. Nie był zobowiązany do dopłaty za większe mieszkanie. W nieokreślonym terminie w 1996 roku skarżący i jego rodzina wprowadzili się do tego lokalu, a jego matka nadal zajmowała mieszkanie komunalne. W kolejnych latach skarżący złożył liczne wnioski do władz, prosząc o znalezienie odpowiedniego dwupokojowego mieszkania, które miałoby zostać przekazane jemu i jego matce w zamian za to, które pierwotnie przysługiwało. Kilka razy przed 2001 rokiem BSDC proponowało mieszkania, ale skarżący i jego matka je odrzucili, albo dlatego, że nie znajdowały się w pobliżu wywłaszczonej nieruchomości, albo dlatego, że nie były to samodzielne lokale. 10 czerwca 2004 roku skarżący zwrócił się do burmistrza Sofii z wnioskiem o zaoferowanie jako rekompensaty jednego z kilku mieszkań w pobliżu wywłaszczonej nieruchomości zarządzanych przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych, następcę prawnego BSDC. Wniosek został złożony zgodnie z art. 103 ust. 5 TUPA przewidującym tzw. rekompensatę (преобезщетяване). Ponieważ nie otrzymano odpowiedzi, skarżący wniósł odwołanie od dorozumianej odmowy burmistrza. W postępowaniu uczestniczyło również Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Wyrokiem końcowym z 9 kwietnia 2008 roku Najwyższy Sąd Administracyjny uchylił dorozumianą odmowę i przekazał sprawę z powrotem burmistrzowi do rozpatrzenia wniosku. Uznał, że to obowiązkiem burmistrza, a nie Ministerstwa Spraw Zagranicznych, jest zapewnienie mieszkania spadkobiercom ojca skarżącego. Wydaje się, że nawet po tym wyroku burmistrz nigdy nie podjął decyzji w sprawie wniosku skarżącego o rekompensatę. W międzyczasie matka skarżącego została eksmitowana z zajmowanego przez siebie mieszkania komunalnego. W 2007 roku zmarła, w wyniku czego skarżący stał się jedynym właścicielem przyszłego mieszkania przydzielonego jako rekompensata jego ojcu za wywłaszczenie z 1987 roku. W 2014 roku, po przekazaniu rządowi komunikatu w sprawie niniejszego wniosku, skarżący został poproszony o ponowne złożenie formalnego wniosku o rekompensatę do burmistrza Sofii. Uczynił to 4 sierpnia 2014 roku. Nie jest jasne, czy po tej dacie podjęto jakiekolwiek decyzje w tej sprawie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168377", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1952 roku i mieszka w Hausen (kanton Argowia). Drugi skarżący, urodzony w 1990 roku, jest synem pierwszego skarżącego. Mieszka w Egipcie. Pierwszy skarżący przybył do Szwajcarii w 1997 roku, gdzie w tym samym roku złożył wniosek o azyl. W tamtym czasie drugi skarżący pozostał w Egipcie, gdzie był pod opieką matki. Wniosek o azyl pierwszego skarżącego został odrzucony przez właściwe władze. W marcu 1999 roku pierwszy skarżący ożenił się z obywatelką szwajcarską i uzyskał zezwolenie na pobyt. W 2000 roku urodziła im się córka. W 2002 roku drugi skarżący odwiedził swojego ojca w Szwajcarii na trzy miesiące na podstawie wizy turystycznej ważnej na ten okres. W lipcu 2003 roku drugi skarżący ponownie przybył do Szwajcarii w celu sprowadzenia rodziny z ojcem. W lutym 2004 roku pierwszy skarżący otrzymał zezwolenie na stały pobyt. W sierpniu 2004 roku uzyskał obywatelstwo szwajcarskie i od tego czasu posiada obywatelstwo zarówno Szwajcarii, jak i Egiptu. Po napotkaniu trudności w szkole i z macochą drugi skarżący powrócił do Egiptu w styczniu 2005 roku, gdzie był pod opieką matki i babki ze strony ojca. W 2006 roku pierwszy skarżący rozstał się z małżonką. Ta ostatnia nadal mieszkała w Szwajcarii z córką pary. 1 marca 2006 roku pierwszy skarżący złożył wniosek o sprowadzenie rodziny z drugim skarżącym, który miał wówczas 15 i pół roku i nad którym sprawował prawo do opieki zgodnie z prawem egipskim. 15 lutego 2007 roku Urząd Migracji Kantonu Argowia odmówił uwzględnienia tego wniosku. 12 marca 2007 roku skarżący złożył odwołanie od tej decyzji do Zespołu Prawnego Urzędu Migracji Kantonu Argowia. 6 czerwca 2007 roku ten organ oddalił odwołanie. 26 czerwca 2007 roku skarżący złożył odwołanie od tej decyzji do Sądu Odwoławczego w Sprawach Prawa Cudzoziemców (Rekursgericht im Ausländerrecht) Kantonu Argowia. 7 września 2007 roku ten sąd uwzględnił odwołanie skarżącego. W bardzo szczegółowej decyzji stwierdził, że warunki sprowadzenia rodziny zgodnie z art. 17 § 2 trzecie zdanie Ustawy o Pobycie i Osiedlaniu się Cudzoziemców (Bundesgesetz über Aufenthalt und Niederlassung der Ausländer, ANAG) nie zostały spełnione (patrz odpowiednie akty prawa wewnętrznego i praktyka w punktach 31‑33 poniżej). Opierając się w dużej mierze na art. 8 Konwencji, uznał jednak, że interesy skarżących w zakresie poszanowania ich życia rodzinnego przeważają nad interesem publicznym. Nakazał Urzędowi Migracji Kantonu Argowia zorganizowanie zezwolenia na pobyt dla drugiego skarżącego. Następnie Urząd Migracji Kantonu Argowia oświadczył, że wyda drugiemu skarżącemu zezwolenie na stały pobyt w celu sprowadzenia rodziny i 28 stycznia 2008 roku przekazał sprawę do Federalnego Urzędu ds. Migracji w celu uzyskania wymaganej zgody. 4 marca 2008 roku ten ostatni odmówił wyrażenia zgody, stwierdzając, że warunki sprowadzenia rodziny nie zostały spełnione, a decyzja sądu kantonu Argowia stoi w sprzeczności z orzecznictwem Federalnego Trybunału Najwyższego. 4 kwietnia 2008 roku pierwszy skarżący złożył odwołanie od tej decyzji do Federalnego Sądu Administracyjnego, zarówno w swoim własnym imieniu, jak i w imieniu syna. 30 lipca 2009 roku skarżący poinformowali władze, że sytuacja drugiego skarżącego uległa zmianie. Jego matka przeprowadziła się do Kuwejtu z nowym mężem, a on był teraz pod wyłączną opieką babki ze strony ojca. 2 lutego 2010 roku Federalny Sąd Administracyjny oddalił odwołanie. Stwierdził po pierwsze, że warunki sprowadzenia rodziny zgodnie z art. 17 § 2 trzecie zdanie Ustawy o Pobycie i Osiedlaniu się Cudzoziemców nie zostały spełnione (patrz odpowiednie akty prawa wewnętrznego i praktyka w punktach 31‑33 poniżej). Uznał po drugie, że skarżący nie mogą powoływać się na art. 8 Konwencji, ponieważ drugi skarżący osiągnął wiek dorosłości i nie był zależny od pierwszego skarżącego (patrz odpowiednie akty prawa wewnętrznego i praktyka w punkcie 33 poniżej). 8 marca 2010 roku skarżący złożyli odwołanie od tej decyzji do Federalnego Trybunału Najwyższego. 5 lipca 2010 roku Federalny Trybunał Najwyższy oddalił to odwołanie. Uznał w szczególności, że relacja między dwoma skarżącymi nie była nadrzędna („vorrangig”), mimo że pierwszy skarżący miał prawo do opieki nad drugim skarżącym zgodnie z prawem egipskim. Zauważył, że pierwszy skarżący nie ubiegał się o sprowadzenie rodziny natychmiast po przybyciu do Szwajcarii, że drugi skarżący był pod opieką matki i babki w Egipcie aż do ukończenia 18 lat, że drugi skarżący żył prawie całe życie w Egipcie i miał ważniejsze więzi społeczne i osobiste ze swoim krajem pochodzenia, które zostałyby negatywnie dotknięte, gdyby przeniósł się do Szwajcarii, oraz że powrócił do Egiptu po pobycie z ojcem w Szwajcarii przez półtora roku. Stwierdził, że pierwszy skarżący wolał więc w tamtym czasie, aby drugi skarżący mieszkał z matką, oraz że drugi skarżący stanąłby teraz przed jeszcze poważniejszymi wyzwaniami integracyjnymi niż podczas swojego pierwszego pobytu w Szwajcarii, biorąc pod uwagę jego wiek. Choć zauważając, że pierwszy skarżący miał bliską relację ze swoją córką w Szwajcarii i że nie można więc oczekiwać od niego przeprowadzki do Egiptu, aby tam żyć z drugim skarżącym, sąd stwierdził, że skarżący nie przedstawili wystarczających powodów uzasadniających ponowne zjednoczenie drugiego skarżącego z ojcem w Szwajcarii. Ponadto Federalny Trybunał Najwyższy uznał, że okoliczności niniejszej sprawy różnią się od okoliczności sprawy Tuquabo-Tekle i inni przeciwko Holandii, nr 60665/00, 1 grudnia 2005 r. Ta ostatnia dotyczyła sytuacji, w którym przy życiu pozostał tylko jeden z rodziców, matka dziecka. Matka starała się sprowadzić swoje dziecko do Holandii tak szybko, jak to możliwe po swoim przybyciu. Ponadto babcia dziecka, która opiekowała się nim w Etiopii, wbrew woli matki wypisała dziecko ze szkoły i planowała wymuszone małżeństwo. 7 października 2010 roku Sąd odmówił zastosowania reguły 39 Regulaminu Sądu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166928", "text": "Skarżący urodził się w 1957 roku i mieszka w Lizbonie. Skarżący jest profesorem uniwersytetu. W okresie objętym sprawą był również felietonistą w „O Independente”, ogólnopolskim tygodniku. Skarżący pracował wcześniej w Portugalskim Instytucie Meteorologicznym (Instituto Português de Metereologia – dalej „IM”), który od tego czasu zmienił nazwę na Portugalski Instytut Morza i Atmosfery (Instituto Português do Mar e da Atmosfera), gdzie pełnił funkcję wiceprezesa od maja 2003 r. do kwietnia 2004 r. oraz gdzie był koordynatorem projektu współfinansowanego przez agencję UE EUMETSAT od maja 1998 r. do momentu, w którym został usunięty z tego stanowiska przez Prezesa IM, A.S., w dniu 6 stycznia 2006 r. 3 marca 2006 r. „O Independente” opublikował artykuł zatytułowany „Zła pogoda w Instytucie”, który zawierał wypowiedzi skarżącego dotyczące problemów napotkanych podczas realizacji projektu. Artykuł zawierał również wypowiedzi A.S., które bagatelizowały wypowiedzi skarżącego i rzucały cień na zdolność skarżącego do kierowania projektem, jego kompetencje zawodowe i powagę. Istotne fragmenty artykułu brzmią następująco:\n„... Ktoś, kto nie podziela tych poglądów, to Prezes IM, [A.S.], który zapewnił „O Independente”, że „projektowi nie grozi żadne ryzyko” i umniejszył Carlosa Câmara, którego nie uznaje za posiadającego „umiejętności do oceny rozwoju projektu”, oraz jego opinie... W odniesieniu do odejścia Câmara z projektu, [A.S.] wspomniał, że były koordynator naukowy „zerwał relację zaufania”, dodając, że jego zachowanie i profil doprowadziły do jego usunięcia...” 10 marca 2006 r. „O Independente” opublikował artykuł opinii, zatytułowany „Kłamca”, napisany przez skarżącego w odpowiedzi na artykuł z 3 marca 2006 r. Artykuł był podzielony na trzy części: i) powody, dla których zdecydował się napisać artykuł; ii) problemy z projektem w question, a mianowicie złe zarządzanie finansami i brak personelu; oraz iii) reakcja na wypowiedzi złożone przez A.S. Istotne fragmenty artykułu brzmią następująco:\n„W zeszły piątek „O Independente” poświęcił artykuł okolicznościom dotyczącym mojego usunięcia z funkcji koordynatora naukowego projektu...\nSkontaktowany przez A.F.S., moje oświadczenia skupiały się na dwóch kwestiach skrajnej wagi, ponieważ podważają one operacyjne funkcjonowanie projektu: brak centrum kosztów do zarządzania finansami i niezatrudnienie niezbędnych elementów do jego wykonania. Oczywiście, dziennikarz próbował uzyskać opinię drugiej strony i więc skontaktował się z Prezesem IM, [A.S.]. Mógłby albo potwierdzić moje oświadczenia, albo bezczelnie kłamać. [On] wybrał to drugie, a sprawa przestała być incydentem (nieszczęśliwym) w mojej karierze zawodowej, by stać się czymś, co zasługiwało na uwagę kroniki.\nW odniesieniu do zarządzania finansami, Prezes IM oświadczył, że „zarówno IM, jak i „menedżer” projektu są świadomi wszystkich wydatków i funduszy zaangażowanych”. Jasne i obiektywne pytania wymagają jasnych i obiektywnych odpowiedzi, a pytanie dotyczy wyłącznie tego, czy istnieje centrum kosztów i czy w 2005 r. regularnie sporządzano raporty z wykonania finansowego wykazujące, że kwota 1 187 135 euro – z czego 768 315 euro otrzymano od EUMETSAT na początku 2005 r., a pozostałe 418 820 euro miało zostać zainwestowane przez IM – została wydana zgodnie z planem podpisanym przez Prezesa. I byłoby pożądane, aby raporty były podpisane przez kontrolera finansowego projektu, którego istnienie jest przewidziane w [planie] projektu, ale który nigdy nie został zatrudniony.\nW odniesieniu do braku personelu, Prezes IM oświadczył, że „obecni koordynatorzy przeciwdziałają tej niedostateczności”. Jasne i obiektywne pytania wymagają jasnych i obiektywnych odpowiedzi, a jedyne pytanie, które się pojawia, to czy proponowane umowy zostały w rzeczywistości zawarte. Powiadam, że żaden raport finansowy nigdy nie został sporządzony, ani żadna umowa, mimo istnienia – od października 2004 r.! – listy nazwisk osób do zatrudnienia.\nPrzez zaprzeczanie tym faktom – które łatwo wykazać – Prezes pokazuje, że jest kłamcą...\nW przeciwieństwie do Prezesa IM – który bez poparcia politycznego, jakie posiada, nie byłby niczym innym niż A. [odnosząc się do imienia Prezesa IM] – w świecie, w którym działam zawodowo, nie muszę być „koordynatorem”, aby moje kompetencje zostały uznane. W tym świecie – w którym moje kompetencje wynikają z uznania przez rówieśników i są wynikiem oceny mojej pracy – Prezes IM jest niczym innym jak nędznym kłamcą [mentiroso reles] i biedakiem [pobre diabo]. A bycie prezesem jest niczym więcej jak jedynie wypadkiem... niskiej polityki.” W nieznanej dacie A.S. złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko skarżącemu, oskarżając go o zniesławienie. Zarzucił, że artykuł skarżącego rozpowszechniał o nim zniesławiające wypowiedzi. W nieznanej dacie A.S. wystąpił o zgodę na udział w postępowaniu jako osoba assisting (ze statusem pokrzywdzonego) przy prokuratorze (assistente) i złożył pozew o odszkodowanie przeciwko skarżącemu. Sąd Karny w Lizbonie przeanalizował dokumenty złożone do postępowania i przeprowadził dowody z zeznań świadków, ustalając, że kompetencje zawodowe i wiedza specjalistyczna skarżącego w dziedzinie meteorologii i klimatologii są wysoko cenione na szczeblu krajowym i europejskim. Ustalono dalej, że w latach 2004–2006, gdy skarżący koordynował projekt, napisał różne e-maile i memoranda skierowane do menedżera projektu, C.T., i Ministra Nauki, zgłaszając problemy w realizacji projektu, a także dodatkowy list otwarty do pracowników IM; skarżący odbył również spotkanie z Sekretarzem Stanu do spraw Nauki i Innowacji, na którym omówiono te problemy. Pięciu świadków zeznało, że między skarżącym a A.S. w IM istniały napięte relacje. Wyrokiem z dnia 14 lipca 2010 r. Sąd Karny w Lizbonie uznał skarżącego za winnego zniesławienia w zaostrzonej formie. Zgodnie z wyrokiem, składając kwestionowane wypowiedzi, skarżący celowo zniesławił A.S., formułując wobec niego pomówienia. Sąd zauważył dalej, że artykuł skarżącego, a w szczególności wybór słów „nędzny kłamca” i „biedak”, miał charakter mściwy i stanowił atak osobisty na A.S. Istotne fragmenty wyroku brzmią następująco:\n„Artykuł opublikowany 10 marca 2006 r. był kulminacją napiętej relacji między [skarżącym] a osobą assisting przy prokuratorze i przykładem ich niezgodności zawodowych.\n... po przeanalizowaniu zwrotów użytych w artykule, w szczególności „nędzny kłamca” i „biedak”, sąd jest zdania, że [skarżący] nie ograniczył się do obiektywnej krytyki w kontekście zawodowym i skierował się ku atakowaniu osoby assisting, biorąc pod uwagę, że te oceny wartościujące wykraczają poza samą krytykę zawodową i mieszczą się w twardym jądrze prawa do reputacji.\n... kwestionowane zwroty są obiektywnie obraźliwe. [Skarżący], biorąc pod uwagę jego wykształcenie i doświadczenie w dziedzinie dziennikarstwa, wiedział, że te [zwroty] były zdolne do podważenia osobistego honoru osoby assisting, co też uczyniły.\nMimo że [skarżący] ma ostry, bezpośredni i w pewnym stopniu bezkompromisowy sposób pisania, w swoich pierwszych oświadczeniach przyznał, że prawdopodobnie nie użyłby dzisiaj tego samego tonu wypowiedzi. Prawdą jest, że [skarżący] przekroczył granice, pisząc i kierując te zwroty do osoby assisting w artykule opinii w gazecie, która w tamtym czasie miała szeroki nakład.\n...\nW chłodnej i ścisłej analizie faktów ustalonych w niniejszej sprawie... nie ma wątpliwości, że [skarżący] chciał, i mu się to udało, pomówić pokrzywdzonego przypisując mu epitety takie jak „Prezes IM jest niczym innym jak nędznym kłamcą i biedakiem”, które są szkodliwe dla jego osobistego i zawodowego honoru oraz podważając jego osobiste kompetencje i dobre imię. Są to oceny wartościujące, a nie stwierdzenia faktów...\n...\nNiniejsza sprawa nie mieści się w kontekście politycznym. Jesteśmy wewnątrz kręgu meteorologicznego (círculo da metereologia), w którym Prezes IM jest narażony na ryzyko. Jako osoba sprawująca stanowisko kierownicze w organie publicznym, podlega on krytyce...\nJednakże... nie może dochodzić do całkowitego ograniczenia prawa do honoru osoby zainteresowanej.\nJeśli w trakcie artykułu w question w niniejszej sprawie [skarżący] obiektywnie krytykował wydajność zawodową osoby assisting, nawet w odpowiedzi na poprzedni artykuł opublikowany 3 marca 2006 r., on [skarżący] popłynął w stronę ataku osobistego motywowanego uczuciem zemsty, gdy stwierdził, że „Prezes IM jest niczym innym jak nędznym kłamcą i biedakiem”. W rzeczywistości [skarżący], niezadowolony z faktu, że w jego opinii osoba assisting podważyła jego kompetencje zawodowe, użył jako kontrataku tych ocen wartościujących, które nie dotyczą pracy osoby assisting, ale bezpośrednio dotyczą osoby zainteresowanej.\nPodczas gdy słowo „kłamca” byłoby faktem i jako takie skierowane do wydajności zawodowej osoby assisting, zwroty „nędzny kłamca” i „biedak” stanowią oceny wartościujące, które w opinii tego sądu są wyłączone z obiektywnej krytyki i mieszczą się w zakresie ataku osobistego na osobę assisting.\n...\nW niniejszej sprawie [skarżący] wiedział, że pokrzywdzony jest Prezesem IM, organu publicznego, i napisał te słowa o nim, aby odnieść się do pełnionych obowiązków i działalności wykonywanej w związku z tymi funkcjami.\n...\n[Skarżący] posunął się dalej, niż pozwalały na to jego prawo do obrony interesu publicznego i prawo do krytyki. Poprzez formułowanie ocen wartościujących, takich jak zbadane, nie może być podstawy do usprawiedliwienia [skarżącego], ponieważ obrona interesu publicznego nie może usprawiedliwić takiego ograniczenia prawa do honoru i dobrego imienia. Prawo do krytyki musi pozostać w ramach obiektywnej krytyki obowiązków pełnionych przez osobę zainteresowaną i nie przenosić się do krytyki osobistej, do ataku osobistego. W rzeczywistości zwroty miały tylko jeden cel – zostać użyte jako kontratak dla wywiadu udzielonego przez osobę assisting dziennikarzowi, w którym wspomniał, że nie uważa, że [skarżący] jest kompetentny do oceny postępu programu, i z celem degradacji i upokorzenia osoby assisting.” Sąd Karny w Lizbonie skazał skarżącego na 250 grzywn w stawkach dziennych, łącznie na kwotę 2000 euro (EUR). Został również zobowiązany do zapłaty 3000 euro zadośćuczynienia na rzecz A.S. W nieznanej dacie skarżący odwołał się od wyroku do Sądu Apelacyjnego w Lizbonie. 17 lutego 2011 r. Sąd Apelacyjny w Lizbonie utrzymał w mocy decyzję pierwszej instancji. Istotne fragmenty wyroku brzmią następująco:\n„W niniejszej sprawie zwroty „nędzny kłamca” i „biedak”, w kontekście utworu pisanego dotyczącego relacji zawodowej między osobą assisting a [skarżącym], ich wykształcenia i ich relacji osobistych, nie mogą być pominięte tak, jak życzyłby sobie [skarżący]. Mimo możliwości „poszerzenia” zakresu pojęcia wolności wyrażania opinii, wykształcenie [skarżącego] pozwala nam zrozumieć, że mówił to, co myślał. Innymi słowy, nie może twierdzić, że słowo „kłamca” nie było z etycznego i moralnego punktu widzenia „niewinne”, a tym mniej, gdy dodaje się przymiotnik „nędzny”...\n[Skarżący] mógłby prawdopodobnie osiągnąć „informacyjny” rezultat, którego chciał, mówiąc tylko „nieprzedstawianie prawdy”. Jednak tak się nie stało, ponieważ dodał przymiotnik do wyrażenia w taki sposób, aby uczynić ostrzejszą negatywną ocenę osoby zainteresowanej. I, w naszej opinii, [uczynił to] w niepotrzebny i nieproporcjonalny sposób.\nNie ma potrzeby argumentować, że status zawodowy stron czyni wolność wyrażania opinii nieograniczoną, w porównaniu z innymi sytuacjami, w których zaangażowane strony nie są postaciami narodowymi.\nTo, co się dzieje, musi być dokładnie odwrotnością. Nie tylko dlatego, że nie jest normalne dla wysokich urzędników służby cywilnej używanie wulgarnego języka, ale także dlatego, że ich wiedza i wykształcenie nakazują, aby akceptowali i rozwiązywali swoje niezgodności zawodowe bez uciekania się do osobistych „ataków” w dyskusjach publicznych.\n...\nNawet w tym kontekście napiętej relacji zawodowej, nie może być wątpliwości, że zwroty „nędzny kłamca” i „biedak” są obiektywnie zniesławiające, zdolne do podważenia charakteru i tego, jak się jest postrzeganym...\nW tym zakresie pożądana przez [skarżącego] wolność wyrażania opinii poszła znacznie dalej niż granice pokryte przez krytykę, wchodząc w sferę przestępstwa przeciwko honorowi (niepodzielnemu uczuciu, odnoszącemu się zarówno do aspektu zawodowego, jak i osobistego [jednostki]) i w zakres zniesławienia.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168372", "text": "Skarżący urodził się w 1956 roku i mieszka w Budapeszcie. W czasie istotnym dla sprawy był posłem i członkiem największej partii opozycyjnej, Węgierskiej Partii Socjalistycznej. Na sesji plenarnej parlamentu w dniu 18 marca 2013 r. skarżący złożył interpelację. Po odpowiedzi członka rządu (strony pozwanej) skarżący zabrał głos, aby złożyć replikę. Zdaniem skarżącego, co nie było kwestionowane przez Rząd, podczas jego przemówienia padły liczne uwagi. Gdy skarżący skończył mówić, usiadł i pokazał lewy środkowy palec w kierunku posłów Jobbiku. W dniu 25 marca 2013 r. Marszałek wszczął przeciwko skarżącemu postępowanie dyscyplinarne. Złożył propozycję do plenum, aby ukarać go grzywną – na podstawie § 48 ust. 3 ustawy nr XXXVI z 2012 r. o Parlamencie – w wysokości 131 410 forintów węgierskich (około 450 euro) za użycie rażąco obraźliwego wyrażenia.\nPropozycja Marszałka brzmi następująco:\n„MARSZAŁEK PARLAMENTU\nDecyzja w sprawie dyscyplinarnej\nPropozycja nałożenia kary grzywny\nZgodnie z protokołem sesji Parlamentu z dnia 18 marca 2013 r., poseł Tibor Szanyi użył rażąco obraźliwego wyrażenia podczas repliki (viszonválasza során, sic) do swojej interpelacji.\nW związku z tym proponuję, na podstawie § 48 ust. 3 ustawy nr XXXVI z 2012 r. o Parlamencie i w ramach wykonywania moich uprawnień wynikających z podpunktu 6 tego samego przepisu, aby Parlament\nnałożył grzywnę\nktórej wysokość ma wynosić jedną trzecią uposażenia posła, tj. 131 410 HUF.\nBudapeszt, 25 marca 2013 r.\nPodpis: László Kövér”\nW dniu 28 marca 2013 r. plenum podjęło decyzję pozytywną, od której nie przysługiwał żaden środek odwoławczy. W dniu 30 kwietnia 2013 r. skarżący złożył – na podstawie § 90 Uchwały Parlamentarnej nr 46/1994. (IX.30.) OGY („Regulamin Parlamentu”) – interpelację do Marszałka. Była ona skierowana do Ministra Rozwoju Narodowego i dotyczyła opublikowania listy zwycięzców krajowego przetargu na koncesje na sprzedaż detaliczną wyrobów tytoniowych. Brzmi ona następująco[1]:\n„Naród przejął 1500 detalicznych punktów sprzedaży tytoniu. Oni mają większość kasy[2]; a dokładniej kolesie i kumple z FIDESZ[3] ją mają. Rząd-mafia nie obchodzi to, że kilka tysięcy właścicieli stacji benzynowych, drogerzy, kioskarzy czy prawdziwych detalistów tytoniowych straciło swoje źródło utrzymania.\nDetaliści tytoniowi nie mieli znaczącej marży, dokładnie 4,5 procent. Zazwyczaj wystarczało to jedynie na pokrycie kosztów stałych, chociaż koszt najmu sklepu i wynagrodzenia pracowników musiały być pokryte z zysku powyżej tej marży. W każdym razie to Państwo otrzymywało prawdziwy zysk poprzez akcyzę i podatek VAT.\nCo dzieje się teraz? Co dwudziesty detalista tytoniowy zbankrutuje i zostanie zastąpiony przez jednego, to znaczy, że zamiast co dwudziestego detalisty, jeden będzie miał skoncentrowany zysk.\nJednak nowo wprowadzony 10-procentowy zysk, obecnie należący się poplecznikom (csókosoknak járó), doprowadzi do sytuacji, w której [nowi] „narodowi” detaliści będą mieli czterdziestokrotnie wyższy zysk niż zazwyczaj. Czterdziestokrotny zysk dla kolesi i popleczników! To jest wielka, przeklana swinica (vérbő disznóság)!\nW Europie koncesje na sprzedaż tytoniu są zazwyczaj przywilejem osób o ograniczonej zdolności do pracy. Dlaczego? Ponieważ ta praca wymaga najmniejszej mobilności, jest wykonywana lokalnie i nie jest zbyt skomplikowana. Rząd wykończył tę tradycję, zmuszając do bezrobocia dziesiątki tysięcy pracowników małych węgierskich przedsiębiorstw; zamiast tego dają wszystkie możliwości swoim otyłym kolesiom, którzy mogą teraz swobodnie wybierać swoich nisko opłacanych fikcyjnych pracowników wśród świeżo wywłaszczonych przegranych.\nRządowa zgraja kłamców rozpowszechnia ich fałszywą kazanice. Ale nie ma sensu kłamać; dziesiątki tysięcy zwolnionych osób i ich rodziny nie zostaną oszukane. Ale idę jeszcze dalej. Nie ma w tym kraju ani jednej żywej duszy, która uwierzyłaby w wasze zdradliwe gadanie.\nNawet wy sami, ponieważ jesteście doskonale świadomi, że ustawodawstwo tworzycie po to, by rabować. Poświęciliście dziesiątki tysięcy prawdziwych węgierskich miejsc pracy, aby móc swobodnie nadużywać monopolu państwowego.\nPytam więc Pana Ministra: czy wasze twarze nie płoną ze wstydu?\nA jeśli tak, to planujecie wówczas zrzec się władzy i należycie schować głowy? Czy też planujecie kontynuować rabowanie kraju, teraz całkowicie bez twarzy, to znaczy bezczelnie (pofátlanul)?” Interpelacja została odrzucona przez Marszałka w dniu 6 maja 2013 r. – na podstawie § 97 ust. 4 Regulaminu Parlamentu – z uzasadnieniem, że zawierała stwierdzenia uchybiające powadze Parlamentu i niedopuszczalne w demokratycznie funkcjonującym systemie.\nOd decyzji tej nie przysługiwał żaden środek odwoławczy. W dniu 21 maja 2013 r. skarżący złożył kolejną interpelację na ten sam temat. Interpelacja ta brzmi następująco[4]:\n„Ostatnie tygodnie w dużej mierze dotyczyły waszego rozdzielania koncesji na sprzedaż tytoniu. Aby z tego skorzystać, trzeba było być zasadniczo prawicowcem, skrajnym prawicowcem. Ale aby zdobyć złotą nagrodę w postaci soczystych miejsc detalicznych, które mogą generować miliony dziennie, trzeba było należeć, w ten czy inny sposób, do zjazdu kumpli lokalnych szefów FIDESZ.\nAby wygrać, nie trzeba było nawet posiadać lokalu biznesowego. Początkowo wystarczyło zobowiązać się do sprzedaży tytoniu i wielbienia FIDESZ. W zamian i ex post facto zwiększyliście ustawową stopę zysku i jednocześnie zakazali sprzedaży tytoniu gdziekolwiek indziej, niszcząc dziesiątki tysięcy sklepów i ich pracowników, pod hasłem „niech żyją silni, a słabi giną”.\nWy, najemnik FIDESZ, jesteście najwyraźniej chętni, by nadal służyć innym projektom FIDESZ, to znaczy, to, co będzie można kupić w tych [nowych] sklepach, będzie obejmować, oprócz tytoniu, alkohol, losy hazardowe, gazety, a nawet rzeczy do lizania. Kategoria „rzeczy do lizania” wydaje się wciąż otwarta, ale można obawiać się, że cokolwiek będzie można kupić w tych „sklepach spahi”, takich jak spirytus bez akcyzy, będzie zakazane gdzie indziej. Wśród nich, jestem pewien, rozważycie zabawki erotyczne, zwykły sprzęt jeździecki i, by zadowolić waszych [skrajnie prawicowych] przyjaciół, może także pompki do penisa lub te bary taneczne, wokół których rozebrane striptizerki się masturbują.\nPytam was: czy wyliczyliście szkody, jakie wyrządzacie prowincjonalnym Węgrom poprzez tę operację? Czy wydane koncesje wystarczą dla burmistrzów i posłów FIDESZ, zredukowanych do fikcyjnego istnienia po upadku? Czy wierzycie, że demokratyczne siły wygrywające wybory w 2014 r. pozwolą waszym przegranym drużynom kontynuować działalność na tych polach rabunku?\nMoje poprzednie, zakazane pytanie również dotyczyło tej kwestii: czy wasze twarze nie płoną ze wstydu? Od tego czasu odpowiedź stała się jasna: nie, nie płoną, ponieważ już od dawna, bez twarzy, lub używając waszego ulubionego wyrażenia, bezczelnie bawicie się środkami do życia narodu węgierskiego. Pchnęliście każdego w nędzę; odebraliście nawet zasiłki najbardziej nieszczęśliwym, tym niepełnosprawnym – tylko po to, by móc nasycać waszą mafię żyjącą z zamówień publicznych.\nZadam więc kolejne pytanie: czy jesteście gotowi ochoczo rzucić się na śmietnik historii, czy chcecie najpierw spróbować swoich sił w odważnej grze zwanej „władza czy więzienie”?\nOczekuję waszej odpowiedzi!”\nInterpelacja została odrzucona przez Marszałka w dniu 27 maja 2013 r., z uzasadnieniem podobnym do powyższego (patrz punkt 10 powyżej). Od decyzji tej nie przysługiwał żaden środek odwoławczy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168904", "text": "Skarżący urodził się w 1936 roku i mieszka w Kragujevacu. 13 grudnia 2006 r. skarżący wniósł powództwo cywilne w postępowaniu karnym jako pokrzywdzony. 18 listopada 2010 r. Sąd Rejonowy w Kragujevacu wydał wyrok w pierwszej instancji. 20 października 2011 r. Sąd Okręgowy w Kragujevacu wydał wyrok w drugiej instancji. Wyrok ten został doręczony skarżącemu 7 listopada 2011 r. 18 lutego 2014 r. Trybunał Konstytucyjny Serbii oddalił skargę konstytucyjną skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168391", "text": "Skarżący urodził się w 1955 roku i mieszka w Jamboł. Skarżący i jego brat byli współwłaścicielami domu z podwórkiem oraz garażu w Jamboł. Decyzją burmistrza z 31 stycznia 1983 r. nieruchomość została wywłaszczona w celu budowy budynku mieszkalnego. Decyzja ta, oparta na art. 98 ust. 1 Ustawy o zagospodarowaniu terytorialnym i osadniczym z 1973 r. (Закон за териториалното и селищно устройство – „TUPA”), stwierdzała, że skarżący i jego brat mają otrzymać w zamian mieszkania w budynku, który gmina zamierzała wybudować. W nieokreślonym terminie mieszkania zostały wybudowane i przekazane skarżącemu i jego bratu. 13 lipca 1994 r. burmistrz zmodyfikował decyzję z 31 stycznia 1983 r., stwierdzając, że obaj bracia mają również otrzymać w zamian wspólny garaż. Brat skarżącego poinformował burmistrza, że zrzeka się prawa do odszkodowania w postaci garażu na rzecz skarżącego. Decyzją uzupełniającą z 30 maja 1995 r., opartą na art. 100 TUPA, burmistrz postanowił, że skarżący ma zostać zrekompensowany prawem do budowy garażu na gruncie gminnym oraz określił dokładną lokalizację przyszłego garażu. Skarżący nie odwołał się od tej decyzji i najwyraźniej przygotowywał się do rozpoczęcia prac budowlanych. Decyzją z 9 października 2002 r. burmistrz zmodyfikował poprzednią decyzję z 30 maja 1995 r., wskazując inną działkę gminną, na której miał powstać przyszły garaż, ponieważ okazało się, że poprzednia nie należała do gminy. Decyzja ta nie została zaskarżona przez skarżącego, ale została ostatecznie uchylona przez gubernatora regionu Jamboł po tym, jak została zakwestionowana przez osoby trzecie. W nieokreślonym terminie w 2010 r. skarżący wniósł przeciwko gminie Jamboł powództwo o naprawienie szkody, twierdząc, że doszło do bezprawnego zaniechania ze strony gminy w zakresie zapewnienia mu garażu. Powództwo zostało oddalone, a prawomocny wyrok został wydany przez Najwyższy Sąd Administracyjny w dniu 30 marca 2011 r. Sądy krajowe uznały, że nie stwierdzono bezprawnego bezczynności ze strony władz, ani nie wykazano, aby skarżący poniósł jakąkolwiek szkodę. W czerwcu 2011 r. skarżący wyraził zgodę na otrzymanie rekompensaty pieniężnej w zamian za przysługujący mu garaż. Wydaje się, że gmina oferowała takie rozwiązanie od 2007 roku. Rekompensata pieniężna została wypłacona skarżącemu w dniu 4 kwietnia 2012 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168839", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku i obecnie odbywa karę w kolonii karnej w obwodzie tambowskim. 17 lipca 2007 r. Skarżący został aresztowany pod zarzutem rozboju. Następnego dnia Sąd Rejonowy Mieszczanski w Moskwie zatwierdził jego aresztowanie. 6 września 2007 r. Sąd Rejonowy Taganski przedłużył aresztowanie. Postanowienie to zostało utrzymane w mocy na skutek zażalenia przez Sąd Miejski w Moskwie w dniu 22 października 2007 r. Kolejne przedłużenia aresztowania nastąpiły w dniach 16 października 2007 r. i 11 grudnia 2007 r. Skarżący wniósł zażalenie na oba postanowienia o aresztowaniu. 17 stycznia 2008 r. Skarżący został uznany za winnego zarzucanych mu czynów i skazany na dziewięć lat pozbawienia wolności. Wyrok stał się prawomocny w dniu 19 marca 2008 r. 2 lipca 2008 r., w odpowiedzi na skargę Skarżącego dotyczącą nierozpoznania jego zażalenia, Sąd Miejski poinformował go, że jego zażalenie na postanowienie o aresztowaniu z 16 października 2007 r. nie wpłynęło do Sądu Miejskiego. Jednakże pismem z 22 sierpnia 2008 r. Sąd Miejski przesłał zażalenie Skarżącego wniesione 17 października 2007 r. do Sądu Rejonowego, zalecając podjęcie kroków proceduralnych niezbędnych do wszczęcia postępowania zażaleniowego. Sąd Miejski poinformował również Skarżącego, że jego zażalenie z 17 października 2007 r. zostało omyłkowo dołączone do akt innej sprawy. Nie udzielono dalszych informacji o organizacji rozprawy zażaleniowej dotyczącej postanowienia o aresztowaniu z 16 października 2007 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168387", "text": "Skarżąca urodziła się w 1948 roku i mieszka w Sofii. Skarżąca była jednym ze współwłaścicieli domu z podwórkiem w mieście Trojan. Decyzją burmistrza z 15 marca 1983 r. nieruchomość została wywłaszczona w celu budowy budynków mieszkalnych i administracyjnych. Decyzja, oparta na art. 98 ust. 1 Ustawy o zagospodarowaniu terytorialnym i osadniczym z 1973 r. (Закон за териториалното и селищно устройство – „TUPA”), przewidywała, że skarżąca zostanie zrekompensowana trzypokojowym mieszkaniem w budynku, który gmina zamierzała wybudować. Dodatkowym zarządzeniem z 27 marca 1990 r., opartym na art. 100 TUPA, burmistrz określił dokładną lokalizację, wielkość i inne szczegóły dotyczące przyszłego mieszkania, które miało zostać zaoferowane skarżącej. Skarżąca i inni właściciele nadal zajmowali wywłaszczony dom. Mimo że skarżąca mieszkała w Sofii, najwyraźniej nadal trzymała w nim swoje rzeczy. Budynek, w którym pierwotnie miało się znajdować mieszkanie skarżącej, został ukończony w 2003 r., ale był mniejszy niż pierwotnie planowano i nie można było w nim zaoferować skarżącej żadnego mieszkania. Powodem zmiany planów, o której zdecydowano w 1995 r., było restytuowanie części gruntu przeznaczonego pod budowę na rzecz jego byłych właścicieli, na mocy ustawodawstwa o restytucji przyjętego w 1992 r. W kwietniu 2001 r. gmina wydała pozwolenie na budowę nowego budynku z mieszkaniami, który miał znajdować się na działce, na której nadal stał wywłaszczony dom skarżącej. Pozwolenie to zostało przedłużone w 2004, 2007 i 2010 r. W międzyczasie zatwierdzono plany budowy, a pod koniec 2003 r. gmina przydzieliła mieszkania ich przyszłym właścicielom. Na podstawie tego podziału, 13 stycznia 2004 r. burmistrz wydał nową decyzję na podstawie art. 100 TUPA w sprawie skarżącej, uchylając poprzednią decyzję z 27 marca 1990 r. (patrz powyższy paragraf 7) i wskazując dokładne mieszkanie w nowym budynku, które ma zostać jej przekazane jako rekompensata. Nowo przydzielone mieszkanie miało powierzchnię 94 metrów kwadratowych, nieco większą niż to oferowane w 1990 r. Mimo to, niezadowolona z decyzji z 13 stycznia 2004 r., skarżąca zaskarżyła ją przed sądami, twierdząc, że niedopuszczalnie zmodyfikowała ona decyzję z 1990 r. dotyczącą tej samej sprawy. Postępowanie trwało do 20 listopada 2007 r., kiedy to w wyroku ostatecznym Najwyższy Sąd Administracyjny oddalił wniosek skarżącej o kontrolę sądową. W międzyczasie, w 2005 r., skarżąca zwróciła się do burmistrza z wnioskiem o uchylenie zarządzenia o wywłaszczeniu z 1983 r. w odniesieniu do jej udziału w nieruchomości. Ponieważ nie uzyskała odpowiedzi, wniosła o kontrolę sądową milczącej odmowy burmistrza. Wynikłe postępowanie zostało początkowo zawieszone w oczekiwaniu na wynik postępowania opisanego w poprzednim akapicie. Po ich wznowieniu, w wyroku ostatecznym z 24 lipca 2009 r. Najwyższy Sąd Administracyjny oddalił wniosek o kontrolę sądową, stwierdzając, że nie zostały spełnione warunki restytucji. 13 i 28 sierpnia 2009 r. burmistrz zarządził eksmisję skarżącej z wywłaszczonego domu oraz rozbiórkę domu. Skarżąca wniosła o kontrolę sądową obu zarządzeń. Pierwsze z nich zostało podtrzymane przez sądy w wyroku ostatecznym z 14 lutego 2011 r., a drugie 20 kwietnia 2010 r. Tymczasem we wrześniu 2009 r. skarżąca została eksmitowana. Dom został rozebrany w nieokreślonym terminie, po czym gmina wybrała firmę do wykonania robót budowlanych na terenie, które rozpoczęły się w kwietniu 2011 r. W międzyczasie skarżąca kwestionowała przed sądami pozwolenie na budowę z 2001 r. (patrz powyższy paragraf 10) dotyczące budowanego budynku, ale bezskutecznie. Budynek został ukończony w 2014 r., a w lipcu 2014 r. skarżąca została zaproszona do odbioru kluczy do swojego mieszkania. Odmówiła tego i zamiast tego zaskarżyła przed sądami pozwolenie na użytkowanie budynku, twierdząc w szczególności, że budowa nie była wystarczająco dobrej jakości. Przebieg tego postępowania jest niejasny.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168386", "text": "Skarżący urodził się w 1964 roku. Obecnie odbywa karę pozbawienia wolności. W momencie zdarzeń skarżący był już karany w 1983 i 1989 roku. Z więzienia został zwolniony w październiku 2002 roku. Po zwolnieniu z więzienia skarżący zamieszkał z T.B. we wsi Błahowiszczenka w obwodzie zaporoskim. Siostra T.B. mieszkała z Sz. w tej samej wsi. Wieczorem 24 kwietnia 2006 r. Sz. odwiedził T.B. i skarżącego. Między nim a skarżącym doszło do konfliktu, który przerodził się w bójkę, której T.B. próbowała przerwać. W pewnym momencie skarżący chwycił za nóż i dźgnął Sz. w klatkę piersiową. Ten drugi został przewieziony do szpitala, ale zmarł krótko potem. Tego samego wieczoru skarżący został doprowadzony na komisariat policji, gdzie przesłuchiwano go w związku ze zdarzeniem. Oświadczył, że nie wie, kto mógł dźgnąć ofiarę. Skarżący nie został zwolniony i pozostał na komisariacie. O godzinie 2:00 nad ranem 25 kwietnia 2006 r. skarżący przyznał się do bójki z Sz., a także, że w trakcie walki chwycił za nóż i dwukrotnie dźgnął Sz. w klatkę piersiową i w okolicę brzucha. O godzinie 20:00 25 kwietnia 2006 r. śledczy sporządził protokół aresztowania skarżącego. Zgodnie z protokołem skarżący był podejrzany o zabójstwo. 26 kwietnia 2006 r. skarżący po raz pierwszy został dopuszczony do konsultacji z prawnikiem. Tego dnia został ponownie przesłuchany. Wyjaśnił, że dźgnął Sz., gdy przewracał się pod wpływem ciosów otrzymanych od niego. Pchnięcie było nieumyślne. Później tego samego dnia, w trakcie odtworzenia przebiegu zdarzeń, skarżący pokazał, jak został pobity przez Sz. oraz jak go śmiertelnie dźgnął. 27 kwietnia 2006 r. sąd zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego. 28 kwietnia 2006 r. skarżący został ponownie przesłuchany. Przed przesłuchaniem skarżący podpisał zrzeczenie się prawa do korzystania z pomocy prawnika. Następnie złożył oświadczenia dotyczące zdarzenia, które były podobne do złożonych wcześniej. 15 czerwca 2006 r. skarżącemu postawiono zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i ponownie go przesłuchano w obecności jego prawnika. Tego dnia oświadczył, że działał w obronie koniecznej, ponieważ Sz. podszedł do niego z butelką szklaną. 2 sierpnia 2006 r. Zaporoski Sąd Apelacyjny („Sąd Apelacyjny”) rozpoczął proces skarżącego. W trakcie procesu oświadczył, że śmiertelnie dźgnął Sz., który podszedł do niego z butelką szklaną, próbując się bronić. 8 sierpnia 2006 r. sąd uznał skarżącego za winnego zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i skazał go na dożywotnie pozbawienie wolności. Sąd oparł się na materiale dowodowym, zeznaniach, opiniach biegłych i dowodach dokumentowych zbadanych podczas rozpraw. Powołał się w szczególności na obciążające skarżącego oświadczenia złożone 25 kwietnia 2006 r. i później. Jego twierdzenie, że działał w obronie koniecznej, zostało odrzucone jako nieuzasadnione. Skarżący i jego prawnik odwołali się, twierdząc, że wyrok jest bezzasadny i że jego prawo do prawnika nie zostało należycie zapewnione. 21 grudnia 2006 r. Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę skarżącego i utrzymał wyrok w mocy. Biorąc jednak pod uwagę jego zachowanie bezpośrednio po zdarzeniu, a mianowicie starania podjęte w celu udzielenia ofierze pomocy medycznej, zmniejszył karę do piętnastu lat pozbawienia wolności. Trzykrotnie w okresie od sierpnia do października 2006 r. Sąd Apelacyjny zezwolił skarżącemu na wizyty rodzinne. 16 sierpnia 2006 r. skarżący złożył wniosek do Sądu Apelacyjnego z prośbą o zezwolenie na korespondencję z krewnymi. Jego wniosek został zarejestrowany przez służbę pocztową SIZO pod numerem 2/k‑517. Nie nadeszła odpowiedź. 2 października 2006 r. skarżący złożył ten sam wniosek, który został zarejestrowany przez służbę pocztową SIZO pod numerem 2/k-579. Nie nadeszła odpowiedź. 12 października 2006 r. skarżący złożył skargę w tej sprawie do prokuratora, ale nie otrzymał odpowiedzi.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168845", "text": "Skarżący urodził się w 1980 roku i mieszka w Samarze. Około godziny 20:35 14 października 2009 r. skarżący został zatrzymany przez funkcjonariuszy Federalnej Służby Kontroli Narkotykowej (FSKN, „policja do spraw narkotyków”) podczas kontrolowanego zakupu narkotyków od niego. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, został doprowadzony do ich siedziby około godziny 23:00. Jego relację potwierdziło dwóch funkcjonariuszy policji do spraw narkotyków i dwóch świadków. Protokół zatrzymania nie został sporządzony. Ponadto, około godziny 2:00 następnego dnia został umieszczony w celi, która nie miała łóżka ani stołka, światła, toalety ani bieżącej wody, a była oblepiona brudem i ekskrementami. W trakcie zatrzymania nie zapewniono mu jedzenia ani picia, ani nie pozwolono mu skorzystać z toalety, lecz musiał oddawać mocz do plastikowej butelki. O godzinie 18:30 wszczęto przeciwko skarżącemu sprawę karną, a trzydzieści minut później śledczy sporządził protokół zatrzymania, tym samym formalnie stosując wobec skarżącego areszt tymczasowy. O godzinie 23:55 tego samego dnia został przewieziony do tymczasowego aresztu. 16 października 2009 r. Sąd Rejonowy Oktiabrski w Samarze zastosował wobec skarżącego areszt tymczasowy. Sąd w szczególności podał następujące argumenty: powagę i rodzaj zarzutów; niekasowany wyrok wcześniejszy; brak „stałego źródła dochodu”; a tym samym możliwość kontynuowania działalności przestępczej lub ucieczki albo utrudniania postępowania w inny sposób. Skarżący nie wniósł odwołania. 11 grudnia 2009 r. Sąd Rejonowy przedłużył zatrzymanie skarżącego do 15 stycznia 2010 r., uznając, że podstawy, na których wcześniej nałożono środek zapobiegawczy, nadal istnieją i nie ma powodu do zmiany środka zapobiegawczego. Dodatkowo sąd wskazał, że skarżący miał stałe miejsce zamieszkania i zatrudnienie, ale dalej stwierdził, że skarżący „nie posiada stałego źródła dochodu”. 22 grudnia 2009 r. Sąd Okręgowy w Samarze oddalił odwołanie skarżącego, akceptując uzasadnienie sądu rejonowego. Prokurator był obecny na rozprawie odwoławczej, w przeciwieństwie do skarżącego i jego obrońcy. 12 lutego 2010 r. Sąd Rejonowy Kujbyszewski w Samarze uznał skarżącego za winnego sprzedaży dużych ilości narkotyków i skazał go na osiem lat pozbawienia wolności w zakładzie karnym o zaostrzonym rygorze. 4 maja 2010 r. Sąd Okręgowy w Samarze utrzymał wyrok w mocy. Prokurator był obecny na rozprawie odwoławczej, podczas gdy zarówno skarżący, jak i jego obrońca byli nieobecni.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167828", "text": "Wnioskodawca, Magyar Helsinki Bizottság (Węgierski Komitet Helsiński), jest organizacją pozarządową (NGO) założoną w 1989 roku. Monitoruje on wdrażanie międzynarodowych standardów praw człowieka na Węgrzech, zapewnia reprezentację prawną ofiarom domniemanych naruszeń praw człowieka oraz promuje edukację prawniczą i szkolenia zarówno na Węgrzech, jak i za granicą. Główne obszary jego działalności to ochrona praw ubiegających się o azyl i cudzoziemców potrzebujących ochrony międzynarodowej oraz monitorowanie przestrzegania praw człowieka przez organy ścigania i system sądowniczy. W szczególności koncentruje się on na dostępie do wymiaru sprawiedliwości, warunkach detencji oraz skutecznym egzekwowaniu prawa do obrony. W latach 2005–2007 wnioskodawca (organizacja pozarządowa) przeprowadził projekt „Model Legal Aid Board Programme” (Program Modelowej Rady Pomocy Prawnej), mający na celu opracowanie i przetestowanie modelu przezwyciężenia niedociągnięć w systemie urzędowego powoływania obrońców. Studium podsumowujące wyniki projektu zostało opublikowane w 2007 roku pod tytułem „Without Defence” (Bez obrony), sugerującym, że należy opracować standardowy zestaw kryteriów do oceny jakości pracy obrońcy. W 2008 roku, jako kontynuację badań z lat 2005–2007, wnioskodawca rozpoczął nowy projekt pod tytułem „The Right to Effective Defence and the Reform of the ex-Officio Appointment System” (Prawo do skutecznej obrony i reforma systemu urzędowego powoływania). Wspólnie z Ministerstwem Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych oraz różnymi izbami adwokackimi wnioskodawca opracował ankietę mającą na celu ocenę wydajności obrońców. Oceniono również jakość reprezentacji prawnej świadczonej przez obrońców urzędowych i z wyboru, badając akta w 150 zakończonych sprawach karnych. Równolegle wnioskodawca wniósł wkład w zakresie Węgier do porównawczego projektu badawczego „Effective Defence Rights in the European Union and Access to Justice: Investigating and Promoting Best Practices” (Prawa do skutecznej obrony w Unii Europejskiej i dostęp do sprawiedliwości: badanie i promowanie najlepszych praktyk), realizowanego w dziewięciu krajach europejskich i finansowanego przez Komisję Europejską oraz Open Society Justice Initiative.\n\nWyniki obu projektów zostały przedstawione na konferencji w kwietniu 2009 roku, a wnioski z niej podsumowano w raporcie „In the Shadow of Suspicion: A critical account of enforcing the right to an effective defence” (W cieniu podejrzenia: krytyczny opis egzekwowania prawa do skutecznej obrony). Ponadto wnioskodawca prowadził ciągłe działania rzecznicze na rzecz reformy systemu urzędowych powołań; we współpracy z Naczelną Radą Adwokacką w Budapeszcie sporządził również rekomendacje dla proponowanego kodeksu etyki zawodowej dla obrońców urzędowych. W ocenie wnioskodawcy badania wykazały, że system urzędowo powoływanych obrońców nie funkcjonował odpowiednio, głównie dlatego, że organy śledcze, w szczególności policja, miały swobodę w wyborze obrońcy z listy sporządzonej przez odpowiednie izby adwokackie. Rodziło to nieufność ze strony oskarżonych. Ponadto, zgodnie z ustaleniami wnioskodawcy, wiele komend policji korzystało z usług tych samych prawników lub kancelarii w większości spraw, co skutkowało zależnością obrońców od powołań urzędowych w celu utrzymania się. Wnioskodawca doszedł również do wniosku, że system wyboru lacked transparency (brakowało mu przejrzystości). W 2009 roku, w ramach projektu „Steps Towards a Transparent Appointment System in Criminal Legal Aid” (Kroki w kierunku przejrzystego systemu powoływania w pomocy prawnej w sprawach karnych), wprowadzono metodę eksperymentalną we współpracy z wnioskodawcą, okręgowymi izbami adwokackimi i niektórymi komendami powiatowymi policji. Kluczowym elementem tej metody było zastąpienie istniejącego systemu dyskrecjonalnych powołań systemem generowanym losowo przez komputer. W ramach projektu wnioskodawca zwrócił się o nazwiska obrońców z urzędu wybranych w 2008 roku oraz liczbę spraw przydzielonych każdemu prawnikowi z łącznie dwudziestu ośmiu komend policji, zlokalizowanych w siedmiu regionach Węgier. Celem wniosku o dane było wykazanie, czy istniały rozbieżności w praktyce komend policji w zakresie powoływania obrońców z list dostarczanych przez izby adwokackie. Wnioski te zostały złożone na podstawie art. 20 ust. 1 ustawy nr LXIII z 1992 r. („ustawa o danych”). Wnioskodawca twierdził, że liczba powołań obrońców jest danymi o znaczeniu publicznym (közérdekű adat), a tym samym nazwiska obrońców są danymi podlegającymi ujawnieniu w interesie publicznym (közérdekből nyilvános adat). Siedemnaście komend policji wyraziło zgodę na wniosek; kolejne pięć komend ujawniło żądane informacje po pomyślnym wyzwaniu prawnym wnioskodawcy. 18 sierpnia 2009 r. wnioskodawca zwrócił się z tym samym wnioskiem do Komendy Powiatowej Policji w Hajdú-Bihar, domagając się dostępu do informacji dotyczących nazwisk obrońców powołanych w obszarze jurysdykcji komendy oraz liczby powołań otrzymanych przez każdego obrońcę. W odpowiedzi z 26 sierpnia 2009 r. Komenda Powiatowa Policji w Hajdú-Bihar odmówiła spełnienia wniosku, stwierdzając, że „nazwiska obrońców nie są danymi o znaczeniu publicznym ani informacjami podlegającymi ujawnieniu w interesie publicznym w rozumieniu art. 19 ust. 4 ustawy o danych, ponieważ obrońcy nie są członkami organu wykonującego zadania państwowe, samorządowe lub publiczne. W związku z tym ich nazwiska stanowią dane prywatne, które nie mogą być ujawnione zgodnie z prawem”. Komenda policji powołała się również na nieproporcjonalne obciążenie, jakie narzuciłoby jej udostępnienie danych. Podobny wniosek wnioskodawcy został odrzucony przez Komendę Policji w Debreczynie 27 sierpnia 2009 r. 25 września 2009 r. wnioskodawca wniósł powództwo przeciwko tym dwóm komendom policji, argumentując, że obrońcy z urzędu pełnią funkcję w interesie publicznym, która jest finansowana ze środków publicznych. Dane dotyczące nich kwalifikują się zatem jako informacje podlegające ujawnieniu w interesie publicznym. W swoim pozwie wzajemnym Komenda Powiatowa Policji w Hajdú-Bihar podtrzymała stanowisko, że nazwiska obrońców stanowią dane osobowe, a nie informacje podlegające ujawnieniu w interesie publicznym, ponieważ nie wykonują oni swoich zadań w zakresie obowiązków i kompetencji komend policji, ani nie są członkami tych organów. Podtrzymała również, że przetwarzanie danych żądanych przez wnioskodawcę pociągnęłoby za sobą nadmierny obciążenie pracą. Komenda Policji w Debreczynie wniosła o umorzenie postępowania. Sąd Rejonowy w Debreczynie połączył obie sprawy. 21 października 2009 r. Sąd Rejonowy przyznał rację wnioskodawcy, nakazując pozwanym ujawnienie odpowiednich informacji w ciągu 60 dni. Sąd stwierdził, że chociaż obrońcy nie kwalifikują się jako osoby wykonujące funkcje publiczne, nie są również pracownikami ani agentami pozwanych komend policji, a kwestia, czy obrona jest działalnością o charakterze publicznym, jest kwestią, którą należy ocenić w odniesieniu do jej celu i roli. Powołując się na art. 46 Kodeksu postępowania karnego dotyczący obowiązku obrony oraz na art. 48 tego samego Kodeksu dotyczący obowiązku organów śledczych do powołania obrońcy w określonych warunkach, sąd zauważył, że obowiązki organów śledczych obejmują również realizację konstytucyjnego prawa do obrony. Sąd doszedł do wniosku, że środki dotyczące wykonywania obowiązku obrony kwalifikują się jako działalność w interesie publicznym, a wszelkie związane z nimi dane mają duże znaczenie dla społeczeństwa i nie należy ich traktować jako kwestii praw osobistych ani podlegających ochronie prywatnych interesów. Nazwiska obrońców i liczba ich odpowiednich powołań nie stanowią zatem informacji o charakterze prywatnym, w odniesieniu do których ujawnienie byłoby możliwe wyłącznie za zgodą zainteresowanej osoby. Sąd stwierdził dalej, że biorąc pod uwagę publiczny charakter obowiązku obrony, interes w informowaniu społeczeństwa wydaje się silniejszy niż potrzeba ochrony prywatności, która w każdym razie nie została naruszona, ponieważ rola obrońcy jest publiczna od momentu oskarżenia. Sąd nakazał pozwanym przekazanie żądanych informacji. Obie komendy policji odwołały się, powtarzając w istocie swój argument, że nazwiska i liczba powołań obrońców nie stanowią informacji podlegających ujawnieniu w interesie publicznym, lecz dane osobowe, ponieważ te osoby nie wykonują zadań państwowych, samorządowych ani publicznych. Podtrzymały również, że przekazanie żądanych informacji spowodowałoby nadmierne obciążenie. Wyrokiem z 23 lutego 2010 r. Sąd Okręgowy w Hajdú-Bihar, działający jako sąd drugiej instancji, uchylił wyrok pierwszej instancji i oddalił w całości powództwo wnioskodawcy. Sąd odrzucił argument wnioskodawcy, że obrońcy z urzędu sprawują funkcje publiczne w rozumieniu ustawy o danych. Zdaniem sądu przepisy Kodeksu postępowania karnego, na które powołał się wnioskodawca, zapewniają równość wobec prawa i prawo do obrony oraz nakładają na Państwo obowiązek zapewnienia tych praw. Przepisy te nie przewidują jednak, że działalność obrońców z urzędu jest zadaniem publicznym, niezależnie od faktu, że są finansowane przez Państwo. Sąd uznał, że obowiązek policji powołania obrońcy w określonych przypadkach należy odróżnić od działalności tego ostatniego. Zauważył, że dane osobowe mogą być przetwarzane na podstawie art. 5 ust. 1 ustawy o danych tylko dla dobrze zdefiniowanego celu w ramach wykonywania prawa lub wypełniania obowiązku, a dane osobowe przetwarzane przez komendy policji mogą być przekazywane wyłącznie za zgodą osoby zainteresowanej. Wnioskodawca zwrócił się o rewizję wyroku drugiej instancji, twierdząc, że chociaż nazwiska obrońców i liczba ich powołań są danymi osobowymi, są to jednak informacje podlegające ujawnieniu w interesie publicznym, ponieważ są związane z pełnionymi przez obrońców z urzędu zadaniami publicznymi. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną wnioskodawcy w dniu 15 września 2010 r. Utrzymał wyrok Sądu Okręgowego w istocie, częściowo modyfikując jego uzasadnienie. Sąd Najwyższy stwierdził następująco:\n\n„... [N]ależy zbadać, czy obrońców należy uznać za „inne osoby wykonujące funkcje publiczne”. Sąd Najwyższy uważa, w zgodzie z Rekomendacją nr 1234/H/2006 Rzecznika Praw Obywatelskich ds. Ochrony Danych, że kwestia, czy dana osoba jest osobą wykonującą funkcje publiczne, musi być ustalona wyłącznie na podstawie przepisów ustawy o danych. Tylko osoba dysponująca samodzielnymi uprawnieniami i kompetencjami ma być uważana za osobę wykonującą funkcje publiczne. W odpowiedzi na to pytanie [wykładni pojęcia „osób wykonujących funkcje publiczne”], argument wnioskodawcy dotyczący art. 137 ust. 2 Kodeksu karnego jest nieistotny, ponieważ ten przepis przewiduje tylko, że obrońcy mają być uważani za osoby wykonujące funkcje publiczne dla celów samego Kodeksu karnego, ale nie dla celów ustawy o danych ani dla żadnego innego stosunku prawnego. Zgodnie z art. 57 § 3 Konstytucji, Państwo ma obowiązek zapewnić prawo do obrony. Sądy, służby prokuratorskie i organy śledcze wykonują to zadanie, w szczególności zapewniając prawo do obrony (art. 5 § 3 Kodeksu postępowania karnego) i powołując obrońcę, gdy jest to wymagane na podstawie art. 46 i 48 Kodeksu postępowania karnego. W ten sposób te organy wypełniają swoje funkcje publiczne, które kończą się z chwilą powołania obrońcy. Po powołaniu działalność obrońcy stanowi działalność prywatną, chociaż jest wykonywana w celu publicznym. Sąd uznał zatem, że obrońcy nie mogą być uważani za „inne osoby wykonujące funkcje publiczne”, ponieważ nie są w nie wyposażone żadne uprawnienia ani kompetencje zdefiniowane w ustawie. Sam fakt, że przepisy proceduralne określają prawa i obowiązki w stosunku do osób wykonujących zadanie obrońcy w postępowaniu karnym, nie może być interpretowany jako stanowiący uprawnienia i kompetencje zdefiniowane w ustawie. W zakresie prawa do obrony Kodeks postępowania karnego przewiduje obowiązki tylko dla organów, a nie dla obrońców. Brzmienie art. 1 Kodeksu postępowania karnego, który stanowi, że ściganie, obrona i orzekanie są odrębnymi zadaniami, również potwierdza ten pogląd. W związku z tym nazwiska i liczba powołań obrońców stanowią dane osobowe w rozumieniu art. 2 ust. 1 ustawy o danych. Zgodnie z tym, na podstawie art. 19 ust. 4 ustawy o danych, pozwane komendy policji nie mogą być zobowiązane do przekazania takich danych osobowych. Z tego wynika, że sąd drugiej instancji miał rację, oddalając powództwo wnioskodawcy.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168352", "text": "Republika Karelii („Karelia”) jest podmiotem (jednostką składową) Federacji Rosyjskiej. Zgodnie z art. 73 Konstytucji Federacji Rosyjskiej, podmioty Federacji posiadają pełną władzę państwową rosyjską we wszystkich sprawach, z wyjątkiem tych, które należą do wyłącznej kompetencji rządu federalnego lub do wspólnej kompetencji podmiotów federalnych i rządu federalnego w zakresie kompetencji tego ostatniego. W danym czasie Zgromadzenie Ustawodawcze Karelii (dalej „LA”) liczyło pięćdziesięciu członków wybieranych w powszechnych, bezpośrednich wyborach na pięcioletnią kadencję. Dwadzieścia pięć mandatów przyznawano w systemie reprezentacji proporcjonalnej zarejestrowanym listom partyjnym, które uzyskały co najmniej 7% głosów w skali regionu, podczas gdy pozostałe mandaty przyznawano zwycięzcom w dwudziestu pięciu jednomandatowych okręgach wyborczych, wyłanianym w głosowaniu większościowym. Nie istniał próg frekwencji wymagany do ważności wyborów, a każdy wyborca mógł głosować tylko na jedną partię i jednego kandydata w okręgu wyborczym, w którym zamieszkiwał. Regionalny oddział partii politycznej „Jabłoko” został zarejestrowany przez właściwy organ państwowy (w tamtym czasie regionalny departament Ministerstwa Sprawiedliwości) w 2002 roku. 26 kwietnia 2006 r. rada regionalna partii skarżącej zwołała regionalną konferencję partii, która miała odbyć się w dwóch sesjach, odpowiednio 27 maja i 12 sierpnia 2006 r. Celem było przygotowanie się do wyborów do LA, które miały odbyć się jesienią 2006 roku. W okresie od 27 kwietnia 2006 r. do 26 maja 2006 r. lokalne oddziały partii w całej Karelii organizowały zebrania i konferencje zgodnie ze statutem partii Jabłoko (dalej „statut”) i wybierały delegatów na regionalną konferencję partii. W tamtym czasie partia regionalna liczyła ponad 3800 członków, z czego 474 stanowili tzw. „zarejestrowani członkowie partii”, czyli członkowie, którzy wyraźnie poprosili o zarejestrowanie się w lokalnych organach partyjnych, aby aktywniej uczestniczyć w pracach partii, takich jak konferencje regionalne. W rezultacie 474 zarejestrowanych członków wybrało czterdziestu siedmiu delegatów na konferencję regionalną. 27 maja 2006 r. trzydziestu siedmiu delegatów obecnych na konferencji wyraziło chęć udziału w nadchodzących wyborach do LA. Zgłaszanie kandydatów na listę partyjną i w okręgach wyborczych odłożono do drugiej sesji zaplanowanej na 12 sierpnia 2006 r. 10 i 11 czerwca 2006 r. partia Jabłoko na szczeblu krajowym zorganizowała swój Trzynasty Zjazd Partii, który przyjął kilka poprawek do statutu partii. Statut utrzymał podział na członków partii i zarejestrowanych członków partii. Zgodnie z paragrafem 9.1.14 obu wersji prawo do wybierania i bycia wybieranym do władz i organów kontrolnych partii było zastrzeżone dla członków zarejestrowanych. Wersja z 2006 r. dodatkowo określała, że członkowie partii, którzy się nie zarejestrowali, automatycznie delegowali prawo do wybierania i bycia wybieranym wewnątrz partii na zarejestrowanych członków partii odpowiedniego oddziału lokalnego. 4 lipca 2006 r. LA wyznaczyło datę wyborów na 8 października 2006 r. 27 lipca 2006 r. poprawki do krajowego statutu partii Jabłoko zostały zarejestrowane w Federalnej Służbie Rejestracji, w której to dacie weszły w życie. 12 sierpnia 2006 r. wznowiono regionalną konferencję partii. Obecnych było trzydziestu siedmiu z czterdziestu siedmiu delegatów partyjnych i ogłoszono kworum. Zgodnie ze statutem partii, konferencja zgłosiła 25-osobową listę partyjną oraz kandydatów w trzech okręgach wyborczych w głosowaniu tajnym. Drugi i trzeci skarżący zostali wybrani do kandydowania w dwóch jednomandatowych okręgach wyborczych. W konferencji wzięli udział dwaj przedstawiciele Dyrekcji Karelii Federalnej Służby Rejestracji Ministerstwa Sprawiedliwości oraz dwóch członków Centralnej Komisji Wyborczej Republiki Karelii („Komisja Wyborcza”). W tamtym czasie nie zgłosili żadnych nieprawidłowości w przebiegu regionalnej konferencji partii. 16 sierpnia 2006 r. partia skarżąca złożyła dokumenty w Komisji Wyborczej w celu udziału w nadchodzących wyborach. 21 sierpnia 2006 r. wpłaciła wymagane kaucje (150 000 rubli rosyjskich (RUB) za listę partyjną i 60 000 RUB za każdego z trzech kandydatów w okręgach jednomandatowych). 17 i 22 sierpnia 2006 r., po przejrzeniu dokumentów, Komisja Wyborcza wydała zarządzenia nr 65/343-3 i 66/352-3, którymi zarejestrowała trzech kandydatów partii skarżącej, w tym drugiego i trzeciego skarżącego, oraz listę partyjną. 31 sierpnia 2006 r. Dyrekcja Karelii Federalnej Służby Rejestracji napisała do Komisji Wyborczej, informując ją, że konferencja partii z 12 sierpnia 2006 r. opierała się na udziale zarejestrowanych członków partii, a nie ogółu członków partii. Powołała się na przepisy ustawodawstwa dotyczącego partii politycznych (patrz poniżej), które gwarantowały równe prawa udziału w działalności partii dla wszystkich członków. Twierdziła, że partia nie może dokonywać rozróżnienia między zarejestrowanymi a innymi członkami partii dla celów działalności wewnętrznej. W związku z tym konferencja z 12 sierpnia 2006 r. odbyła się z naruszeniem obowiązującego ustawodawstwa. 8 września 2006 r. Komisja Wyborcza zwróciła się do Sądu Najwyższego Republiki Karelii (dalej Sąd Najwyższy Karelii) o unieważnienie własnej decyzji o rejestracji listy partyjnej i kandydatów w okręgach jednomandatowych. Powołując się na list z 31 sierpnia 2006 r., Komisja powołała się na przepis ustawy o podstawowych gwarancjach pozwalający na sądowe unieważnienie rejestracji poszczególnych kandydatów i list partyjnych, gdy ujawnią się „nowe fakty” wskazujące na naruszenie prawa federalnego lub regionalnego regulującego zgłaszanie kandydatów. Tymczasem, 11 września 2006 r. Komisja Wyborcza napisała do szefa Federalnej Służby Rejestracji, informując go o wniosku złożonym do sądu. Zapytała również, która wersja statutu powinna mieć zastosowanie do konferencji partii z 12 sierpnia 2006 r., ponieważ partia złożyła Komisji wersję z 2004 r. 12 września 2006 r. Federalna Służba Rejestracji odpowiedziała Komisji Wyborczej, że nowy statut został zarejestrowany przez tę służbę 27 lipca 2006 r. i że tego samego dnia stara wersja dokumentu przestała być ważna. Partia regionalna powinna więc była złożyć nową wersję jako mającą zastosowanie do ich konferencji z 12 sierpnia 2006 r. Jednocześnie Służba stwierdziła, że w czerwcu 2006 r. Jabłoko otrzymało od niej ostrzeżenie w związku z różnicowaniem między zarejestrowanymi a innymi członkami partii, a nowa wersja statutu zawierała przepisy mające to skorygować. W świetle tych okoliczności decyzja regionalnej konferencji z 12 sierpnia 2006 r., która opierała się na poprzedniej wersji i brała pod uwagę tylko zarejestrowanych członków, mogła być uznana za naruszającą odpowiednie ustawodawstwo. 15 września 2006 r. Sąd Najwyższy Karelii uwzględnił wniosek Komisji Wyborczej i unieważnił decyzje z 17 i 22 sierpnia 2006 r. w sprawie rejestracji listy i kandydatów partii skarżącej. Powołał się na wnioski Federalnej Służby Rejestracji i stwierdził, że procedura, w której tylko członkowie zarejestrowani brali udział w procesie decyzyjnym, stoi w sprzeczności z ustawodawstwem wyborczym i dotyczącym partii politycznych. Zauważył również, że partia złożyła nieważną wersję swojego statutu. Dokładniej sąd uznał, że decyzja o unieważnieniu była uzasadniona, ponieważ udział mniejszości członków regionalnych partii w procesie zgłaszania kandydatów uniemożliwił realizację „woli większości”, stwierdzając następująco:\n\n„Jeśli podejść do problemu formalnie, wydaje się, że wszystkie wymagania regulujące zgłaszanie list kandydatów zostały spełnione.\nJednocześnie sąd uważa, że procedura zgłaszania list kandydatów [do LA] została naruszona.\nUstalono na rozprawie, że w regionalnej konferencji uczestniczyli i zgłaszali listy kandydatów [do LA] tylko tzw. „zarejestrowani członkowie partii”.\nJaka jest różnica między „zarejestrowanymi członkami partii” a „niezarejestrowanymi członkami”? Przejdźmy do sekcji 7 statutu partii...\nPraktyka stosowania tych przepisów statutu w regionalnym oddziale partii w Republice Karelii jest taka... że członkowie partii sami decydują, czy aktywnie uczestniczyć w pracach regionalnego oddziału partii, czy uczestniczyć [tylko] w razie potrzeby... W związku z tym decydują, czy zarejestrować się w oddziale regionalnym, czy nie. Jeśli członek partii poprosi o zarejestrowanie, jeden z oddziałów lokalnych lub regionalny rejestruje go w [odpowiednim] oddziale. Od tego momentu członek partii uzyskuje prawa przewidziane w pkt 9.1.14 statutu...\nNie można zgodzić się na stosowanie statutu partii w ten sposób. ...\nSekcja 8.4 [Ustawy o partiach politycznych] stanowi, że partie polityczne powinny zapewnić równe szanse reprezentacji w organach zarządzających partii, na listach wyborczych i innych stanowiskach... Sekcja 23.4 i 5 [Ustawy o partiach politycznych] ustanawia, że członkowie partii politycznych biorą udział w jej funkcjonowaniu, mają prawa i obowiązki zgodnie ze statutem. Członkowie mają prawo wybierać i być wybieranymi do organów zarządzających partii, ... otrzymywać informacje o działalności partii i pracy jej organów zarządzających. Prawo to, zgodnie z pkt 9.1.14 statutu [Jabłoko], jest jednak zastrzeżone dla ograniczonej liczby osób – „zarejestrowanych członków” – co z kolei narusza zasadę równości członków partii określoną w sekcji 8.1 [Ustawy o partiach politycznych].\nW rezultacie, podczas gdy liczba członków partii w Karelii wynosiła 3824 (1 kwietnia 2006 r.), w Konferencji wzięło udział 37 delegatów reprezentujących 394 zarejestrowanych członków (15% całkowitej liczby członków). ...\nDemokratyczny reżim charakteryzuje się szerokim udziałem ludności w powoływaniu organów władzy państwowej oraz szerokim spektrum praw i wolności politycznych dla obywateli regulowanych przez praworządność, ochronę praw i prawnie chronionych interesów obywateli i innych. Można wyobrazić sobie, że te same elementy powinny pojawiać się w działalności każdej demokratycznej partii.\nTrybunał Konstytucyjny Federacji Rosyjskiej podkreślił znaczenie zasady obowiązującej woli większości, wskazując, że „...wybory jako środek określania woli ludu i powoływania odpowiednich legitymnych organów władzy państwowej i samorządu terytorialnego, w imieniu których sprawują one władzę publiczną, opierają się na priorytecie woli większości wyborców biorących udział w głosowaniu” (orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 5 listopada 1998 r...).\nTa zasada ma zastosowanie w równym stopniu do zgłaszania list kandydatów do [organu ustawodawczego], ponieważ podstawą powoływania organów przedstawicielskich są [kandydaci] zgłoszeni przez partie polityczne.\nW niniejszej konkretnej sprawie zasada „woli większości” została naruszona.\nW takich okolicznościach sąd uważa, że porządek zgłaszania list wyborczych kandydatów do Karelijskiego LA został naruszony.”\n\nSąd oddalił argument partii skarżącej, że interpretacja prawa w ten sposób stanowi ingerencję organów państwowych w wewnętrzną organizację partii. Sąd odpowiedział, że to obowiązkiem konferencji było zapewnienie zgodności z obowiązującym ustawodawstwem. Na koniec sąd zauważył, że partia złożyła nieważną wersję swojego statutu. W konsekwencji sąd uchylił zarządzenia rejestracyjne z 17 i 22 sierpnia 2006 r. Partia skarżąca wniosła apelację od tej decyzji do Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej. Podkreśliła, że zróżnicowane traktowanie zarejestrowanych i innych członków partii nie może być uznane za „nowo odkryty fakt”, ponieważ opierało się ono na statucie partii z 2004 r., który został zarejestrowany we właściwej służbie. Zapis z całego przebiegu konferencji został złożony do Karelijskiej Służby Rejestracji wraz z kopią statutu, na którym opierały się oba etapy konferencji. Partia wskazała również, że Służba miała dwóch członków obecnych na konferencji w sierpniu 2006 r. i dlatego powinna być w pełni świadoma zastosowanej procedury. 29 września 2006 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej oddalił apelację partii skarżącej, uzasadniając to w sposób podobny do Sądu Najwyższego Karelii. W wyniku wejścia w życie zarządzenia o unieważnieniu partia skarżąca straciła swoje kaucje wyborcze. 8 października 2006 r. odbyły się wybory do czwartego Zgromadzenia Ustawodawczego. Lista partyjna i kandydaci w okręgach jednomandatowych zgłoszeni przez partię skarżącą nie znaleźli się na kartach do głosowania. Czwarta skarżąca złożyła oświadczenie, że oddała głos na listę partii Jabłoko, ale jej wybór nie został uwzględniony w wynikach wyborów. Rząd przedłożył następujące informacje o wyborach, które odbyły się 8 października 2006 r. Siedem partii rywalizowało o miejsca w zgromadzeniu regionalnym: Karelijski oddział Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej (KPRF) (uzyskał 12,77% głosów), Partia Odrodzenia Narodowego „Wola Ludu” (1,58%), regionalny oddział partii „Patrioci Rosji” (4,39%), regionalny oddział „Jednej Rosji” (38,92%), regionalny oddział Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji (LDPR) (8,86%), regionalny oddział Rosyjskiej Partii Życia (16,19%) oraz regionalny oddział Rosyjskiej Partii Emerytów (12,06%). Łączna liczba osób, które głosowały w wyborach, wynosiła 183 503, co stanowiło 32,98% elektoratu. Rząd przedstawił również informacje o kolejnych wyborach do Karelijskiego LA, w których brali udział kandydaci Jabłoko. Wybory te odbyły się 4 grudnia 2011 r. i wzięło w nich udział pięć partii. Jabłoko uzyskało 7,13% głosów i miało wybranych deputowanych do LA. Łącznie wzięło w nich udział 50,03% wyborców.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 1, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168379", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1963 i 1964 roku i mieszkają w Kownie. Pierwsza skarżąca była właścicielką prywatnej spółki z nieograniczoną odpowiedzialnością (individuali įmonė) (zobacz punkty 29-31 poniżej). W 2001 roku inna spółka wniosła pozew przeciwko jej spółce o odzyskanie zaległego czynszu za lokale wraz z odsetkami za opóźnienie w płatności. W toku postępowania przed sądem pierwszej instancji pierwsza skarżąca wnosiła o kilka odroczeń rozprawy z powodu choroby, z których jedno zostało uwzględnione. 27 lutego 2001 roku Sąd Okręgowy w Kownie nakazał spółce pierwszej skarżącej zapłatę na rzecz powodowej spółki łącznie 211 883 litów litewskich (LTL – około 61 365 euro (EUR)). Pierwsza skarżąca odwołała się, a 26 czerwca 2001 roku Sąd Apelacyjny przekazał sprawę sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. 27 września 2001 roku pierwsza skarżąca wniosła powództwo wzajemne o kwotę 167 018 LTL, twierdząc, że spółka powodowa niewłaściwie wywiązała się z zobowiązań umownych. 8 kwietnia 2002 roku Sąd Okręgowy w Kownie uwzględnił powództwo oraz częściowo powództwo wzajemne, nakazując spółce pierwszej skarżącej zapłatę 211 884 LTL, a spółce powodowej 5 295 LTL. Pierwsza skarżąca odwołała się i 15 lipca 2002 roku Sąd Apelacyjny zwiększył kwotę do zapłaty przez spółkę powodową do 8 103 LTL. Pierwsza skarżąca złożyła skargę kasacyjną i 29 stycznia 2003 roku Sąd Najwyższy utrzymał w mocy decyzję Sądu Apelacyjnego. W tych postępowaniach spółka pierwszej skarżącej była zawsze reprezentowana przez prawnika zatrudnionego przez nią. 28 marca 2003 roku Sąd Okręgowy w Kownie wszczął postępowanie upadłościowe wobec spółki pierwszej skarżącej. W 2004 roku drugi skarżący poprosił sądy krajowe o wznowienie postępowania w sprawie zaległego czynszu i o zawieszenie postępowania upadłościowego. Twierdził, że nie był stroną w postępowaniu, mimo że był mężem pierwszej skarżącej, a prywatna spółka z nieograniczoną odpowiedzialnością stanowiła wspólny majątek małżeński. Drugi skarżący był w tych postępowaniach reprezentowany przez prawnika. Drugi skarżący wnosił również o odroczenie postępowania z powodu nieobecności swojego prawnika, a jego wniosek został uwzględniony. 25 maja 2004 roku Sąd Okręgowy w Kownie odmówił wznowienia postępowania, ponieważ drugi skarżący nie złożył powództwa w ustawowym terminie trzech miesięcy od dowiedzenia się o okolicznościach stanowiących podstawę do wznowienia postępowania. Odwołał się i 26 sierpnia 2004 roku Sąd Apelacyjny zwrócił sprawę sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. W toku postępowania drugi skarżący wnosił o odroczenie z powodu nieobecności swojego prawnika, co zostało uwzględnione. 7 stycznia 2005 roku Sąd Okręgowy w Kownie postanowił wznowić postępowanie w sprawie zaległego czynszu. 19 stycznia 2005 roku połączył je z postępowaniem upadłościowym. Drugi skarżący złożył kilka odwołań od połączenia dwóch spraw, ale zostały one następnie oddalone. 20 czerwca 2005 roku Sąd Okręgowy w Kownie rozpoznał wznowioną sprawę o zaległy czynsz, stwierdzając, że drugi skarżący nie powinien być uczestnikiem postępowania, i oddalił wniosek drugiego skarżącego o uchylenie decyzji Sądu Okręgowego w Kownie z 8 kwietnia 2002 roku (zobacz punkt 6 powyżej). Skarżący odwołali się od tej decyzji i 9 sierpnia 2005 roku Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy decyzję Sądu Okręgowego w Kownie z 20 czerwca 2005 roku o nieuchylaniu decyzji Sądu Okręgowego w Kownie z 8 kwietnia 2002 roku dotyczącej zapłaty zaległego czynszu, ale zauważył, że drugi skarżący powinien być uczestnikiem postępowania, ponieważ był to główny powód wznowienia sprawy o zaległy czynsz. Drugi skarżący zwrócił się o pomoc prawną w celu przygotowania skargi kasacyjnej na decyzję Sądu Okręgowego w Kownie z 20 czerwca 2005 roku oraz decyzję Sądu Apelacyjnego z 9 sierpnia 2005 roku. 4 listopada 2005 roku jego wniosek został przyjęty przez Kowieńską Służbę Gwarantowanej Pomocy Prawnej (zwaną dalej „Służbą Pomocy Prawnej”). Pierwsza skarżąca również zwróciła się o pomoc prawną w celu przygotowania uwag do skargi kasacyjnej drugiego skarżącego. 6 stycznia 2006 roku jej wniosek został uwzględniony przez Służbę Pomocy Prawnej. 20 marca 2006 roku Sąd Najwyższy rozpoznał skargi kasacyjne skarżących, zauważając, że wznowiona sprawa dotyczyła tylko aspektów proceduralnych i że merytorycznie nie została w ogóle rozpoznana. Sprawa została zwrócona do Sądu Okręgowego w Kownie do ponownego rozpoznania. 12 sierpnia 2005 roku obaj skarżący zwrócili się o pomoc prawną w celu przygotowania pozwów w zakresie postępowania upadłościowego i postępowania w sprawie zaległego czynszu. 7 września 2005 roku wnioski obu skarżących zostały odrzucone, ponieważ ich roszczenia były bezpośrednio związane z ich działalnością komercyjną lub niezależną działalnością zawodową. Skarżący wszczęli postępowanie administracyjne, skarżąc się na decyzje Służby Pomocy Prawnej o nieudzieleniu im pomocy prawnej. Skarżący zwrócili się o pomoc prawną w postępowaniu administracyjnym, której udzielono im odpowiednio 2 listopada 2005 roku i 6 stycznia 2006 roku. 10 lutego i 1 sierpnia 2006 roku odpowiednio Sąd Administracyjny Okręgu Kowieńskiego i Naczelny Sąd Administracyjny oddaliły jako bezzasadne roszczenia skarżących dotyczące odmowy udzielenia pomocy prawnej, stwierdzając, że zgodnie z prawem krajowym pomoc prawna nie przysługuje, jeśli roszczenia są bezpośrednio związane z działalnością komercyjną lub niezależną działalnością zawodową danej osoby (zobacz punkt 28 poniżej). 4 kwietnia 2006 roku Sąd Okręgowy w Kownie postanowił oddzielić sprawę upadłościową od sprawy o zaległy czynsz. 8 maja 2006 roku obaj skarżący zwrócili się do Sądu Apelacyjnego o przekazanie spraw upadłościowej i o zaległy czynsz do Sądu Okręgowego w Wilnie, ale ich wniosek został oddalony 15 maja 2006 roku przez Sąd Apelacyjny. 22 maja 2006 roku obaj skarżący złożyli dwa wnioski o pomoc prawną: jeden dotyczył przygotowania skargi kasacyjnej na odmowę Sądu Apelacyjnego przekazania ich spraw do Sądu Okręgowego w Wilnie, a drugi dotyczył wznowienia sprawy upadłościowej. Wnioski zostały odrzucone 25 maja 2006 roku przez Służbę Pomocy Prawnej, ponieważ ich roszczenia były bezpośrednio związane z ich działalnością komercyjną lub niezależną działalnością zawodową (zobacz punkt 28 poniżej). Skarżący wszczęli postępowanie administracyjne, skarżąc się na decyzje Służby Pomocy Prawnej o nieudzieleniu im pomocy prawnej. 28 września 2006 roku i 6 kwietnia 2007 roku ich skargi zostały odpowiednio oddalone przez Sąd Administracyjny Okręgu Kowieńskiego i Naczelny Sąd Administracyjny, które ponownie stwierdziły, że zgodnie z prawem krajowym pomoc prawna nie przysługuje, jeśli roszczenia są bezpośrednio związane z działalnością komercyjną lub niezależną działalnością zawodową danej osoby. Skarżący wnioskowali o wznowienie postępowania, ale ich wniosek został oddalony 8 maja 2008 roku przez Naczelny Sąd Administracyjny. 12 lipca 2006 roku drugi skarżący złożył wniosek o zawieszenie rozpoznania sprawy o zaległy czynsz, ponieważ toczyło się postępowanie administracyjne dotyczące pomocy prawnej (zobacz punkt 11 powyżej). Jego wniosek został uwzględniony przez Sąd Okręgowy w Kownie tego samego dnia. W międzyczasie skarżący złożyli wniosek do Sądu Okręgowego w Kownie z prośbą o przedłużenie terminu na złożenie pism w sprawie o zaległy czynsz oraz o zbadanie legalności odmowy udzielenia pomocy prawnej. 22 sierpnia 2006 roku termin na złożenie pism został przedłużony, ale legalności odmowy udzielenia pomocy prawnej nie zbadano, ponieważ uznano, że leży to poza kompetencją sądu. 5 lipca 2006 roku obaj skarżący złożyli wniosek o pomoc prawną na ich reprezentację w wznowionej sprawie o zaległy czynsz. Został on odrzucony 12 lipca 2006 roku przez Służbę Pomocy Prawnej, ponieważ ich roszczenie było bezpośrednio związane z ich działalnością komercyjną lub niezależną działalnością zawodową (zobacz punkt 28 poniżej). Skarżący wszczęli postępowanie administracyjne, skarżąc się na decyzję Służby Pomocy Prawnej o nieudzieleniu im pomocy prawnej. 22 grudnia 2006 roku i 8 czerwca 2007 roku ich skarga została odpowiednio oddalona przez Sąd Administracyjny Okręgu Kowieńskiego i Naczelny Sąd Administracyjny, które ponownie stwierdziły, że zgodnie z prawem krajowym pomoc prawna nie przysługuje, jeśli roszczenia są bezpośrednio związane z działalnością komercyjną lub niezależną działalnością zawodową danej osoby. Skarżący wnioskowali o wznowienie postępowania, ale ich wniosek został oddalony 8 maja 2008 roku przez Naczelny Sąd Administracyjny. Rozpoznanie sprawy o zaległy czynsz zostało wznowione, ale zostało zawieszone przez Sąd Okręgowy w Kownie 5 września 2006 roku z powodu toczącego się postępowania administracyjnego dotyczącego pomocy prawnej (zobacz punkt 16 powyżej). Po wznowieniu rozpoznania sprawy o zaległy czynsz 28 czerwca 2007 roku przez Sąd Okręgowy w Kownie, skarżący wielokrotnie wnioskowali o odroczenie rozprawy z powodu własnej niezdolności do stawienia się. Wszystkie ich wnioski zostały uwzględnione przez Sąd Okręgowy w Kownie. 21 listopada 2007 roku obaj skarżący złożyli wniosek do Służby Pomocy Prawnej o pomoc prawną na ich reprezentację w wznowionej sprawie o zaległy czynsz, ale ich wnioski zostały oddalone 27 listopada 2007 roku, ponieważ ich roszczenie było bezpośrednio związane z ich działalnością komercyjną lub niezależną działalnością zawodową (zobacz punkt 28 poniżej). Skarżący wszczęli postępowanie administracyjne, skarżąc się na decyzję Służby Pomocy Prawnej o nieudzieleniu im pomocy prawnej. 7 kwietnia 2008 roku i 6 lutego 2009 roku ich skarga została odpowiednio oddalona przez Sąd Administracyjny Okręgu Kowieńskiego i Naczelny Sąd Administracyjny, które ponownie stwierdziły, że zgodnie z prawem krajowym pomoc prawna nie przysługuje, jeśli roszczenia są bezpośrednio związane z działalnością komercyjną lub niezależną działalnością zawodową danej osoby. 20 grudnia 2007 roku Sąd Okręgowy w Kownie rozpoznał wznowioną sprawę o zaległy czynsz i orzekł, że spółka pierwszej skarżącej musi zapłacić 134 746 LTL tytułem niezapłaconego czynszu i odsetek. 19 stycznia 2008 roku obaj skarżący odwołali się, wnosząc o zawieszenie rozpoznania sprawy o zaległy czynsz do czasu zakończenia postępowania administracyjnego dotyczącego pomocy prawnej (zobacz punkt 19 powyżej). Ich wniosek został uwzględniony 6 maja 2008 roku przez Sąd Okręgowy w Kownie. 3 czerwca 2009 roku Sąd Apelacyjny wznowił sprawę o zaległy czynsz i wyznaczył rozprawę na 6 października 2009 roku. 25 czerwca 2009 roku skarżący otrzymali zawiadomienie informujące ich, że sprawa będzie rozpoznawana na „publicznej rozprawie w formie pisemnej” (viešame teismo posėdyje rašytinio proceso tvarka) 6 października 2009 roku. Skarżący odpowiedzieli 2 października 2009 roku (jak wynika ze stempla pocztowego), że nie będą mogli wziąć udziału w rozprawie, ponieważ 30 września 2009 roku otrzymali zawiadomienie, że inna sprawa z udziałem pierwszej skarżącej jest rozpoznawana tego samego dnia o tej samej porze. To pismo zostało odebrane przez Sąd Apelacyjny 7 października 2009 roku. 6 października 2009 roku Sąd Apelacyjny przeprowadził rozprawę ustną, na której nie stawili się żadni z uczestników. Rozpoznał sprawę w nieobecności stron, stwierdzając, że wszystkie strony zostały należycie zawiadomione o dacie i godzinie rozprawy. 23 października 2009 roku odwołanie skarżących zostało oddalone. 3 listopada 2009 roku obaj skarżący złożyli wnioski o pomoc prawną na przygotowanie skargi kasacyjnej na decyzję Sądu Apelacyjnego z 23 października 2009 roku. Ich wnioski pozostawiono bez rozpoznania 6 listopada 2009 roku, ponieważ uznano je za analogiczne do wcześniej złożonych i już odrzuconych wniosków. W konsekwencji nie złożono skargi kasacyjnej, ponieważ zgodnie z przepisami prawa krajowego takie odwołania muszą być składane przez prawnika. Skarżący wnieśli pozew przeciwko Państwu o odszkodowanie, twierdząc, że decyzje sądów krajowych były niezgodne z prawem. Złożyli liczne skargi, w tym dotyczące pozbawienia ich reprezentacji prawnej. 3 marca i 17 listopada 2014 roku ich skargi zostały odpowiednio oddalone przez Sąd Okręgowy w Wilnie i Sąd Apelacyjny. Ich skarga kasacyjna została oddalona 24 lutego 2015 roku przez Sąd Najwyższy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168902", "text": "Wnioskodawca jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością zarejestrowaną zgodnie z prawem chorwackim, mającą siedzibę w Zagrzebiu. 21 czerwca 2000 r. Wnioskodawca wszczął postępowanie cywilne przed Sądem Rejonowym w Zagrzebiu (Općinski sud u Zagrebu) przeciwko Chorwackiemu Funduszowi Ubezpieczeń Zdrowotnych, dochodząc zapłaty 11 500 chorwackich kun (HRK)[1], które zostały bezprawnie zajęte z rachunku bankowego spółki z powodu domniemanego nieuiszczenia składek na ubezpieczenie zdrowotne. Sąd Rejonowy wyznaczył szesnaście rozpraw, z których sześć zostało odroczonych (w okresie od 10 maja 2005 r. do 3 listopada 2009 r.) na wniosek Wnioskodawcy. Dyrektor Wnioskodawcy nie stawił się na rozprawie wyznaczonej na 6 listopada 2006 r., nie podając przyczyny swojej nieobecności. W związku z tym, postanowieniem z tego samego dnia, sąd orzekł o zawieszeniu postępowania (mirovanje postupka) na mocy prawa. Postępowanie zostało kontynuowane na wniosek Wnioskodawcy z 21 lutego 2007 r. Ustawowe warunki zawieszenia postępowania zostały ponownie spełnione 2 marca 2010 r., gdy dyrektor Wnioskodawcy stawił się na rozprawie, ale nie brał udziału w postępowaniu. W konsekwencji, tego samego dnia Sąd Rejonowy wydał postanowienie stwierdzające, że na mocy prawa powództwo Wnioskodawcy uznaje się za wycofane. Postanowieniem z 17 września 2010 r. Sąd Okręgowy w Zagrzebiu (Županijski sud u Zagrebu) oddalił apelację wniesioną przez Wnioskodawcę od decyzji pierwszej instancji. Decyzja Sądu Okręgowego została doręczona Wnioskodawcy 3 stycznia 2011 r. W międzyczasie, 1 kwietnia 2010 r., Wnioskodawca złożył do Sądu Okręgowego w Zagrzebiu wniosek o ochronę prawa do rozprawy w rozsądnym terminie (zahtjev za zaštitu prava na suđenje u razumnom roku), skarżąc się na nadmierną długość powyższego postępowania cywilnego. 3 września 2010 r. wniosek Wnioskodawcy został przekazany do Sądu Najwyższego (Vrhovni sud Republike Hrvatske). Postanowieniem z 13 lipca 2011 r. Sąd Najwyższy stwierdził naruszenie prawa Wnioskodawcy do rozprawy w rozsądnym terminie i przyznał mu 5 000 HRK[2] zadośćuczynienia. Sąd uznał, że (a) mimo braku znacznych okresów bezczynności, sam fakt, że Sąd Rejonowy wyznaczył szesnaście rozpraw, sugerował, iż postępowanie nie było prowadzone sprawnie, oraz (b) postępowanie Wnioskodawcy w znacznym stopniu przyczyniło się do jego przedłużenia (patrz punkty 6-8 powyżej). Wnioskodawca wniósł apelację. Postanowieniem z 6 września 2012 r. trzysędziowski skład Sądu Najwyższego oddalił apelację i doręczył orzeczenie Wnioskodawcy 13 listopada 2012 r. Postanowieniem z 31 stycznia 2013 r. Trybunał Konstytucyjny (Ustavni sud Republike Hrvatske) uznał za niedopuszczalną późniejszą skargę konstytucyjną Wnioskodawcy i doręczył to postanowienie spółce 23 marca 2013 r. Trybunał Konstytucyjny uznał, że zaskarżone orzeczenie drugiej instancji nie podlega kontroli konstytucyjnej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168390", "text": "Skarżący urodził się w 1971 roku. Na dzień 19 lutego 2011 r., w którym złożył wniosek do Trybunału, odbywał karę pozbawienia wolności w zakładzie karnym w Erywaniu. 27 kwietnia 2009 r. skarżący wraz ze swoim przyjacielem D.T. oraz dwiema innymi osobami, D.O. i M.S., udał się do miasta Goris, aby odwiedzić swojego przyjaciela M.K., który odbywał tam karę w zakładzie karnym. Po przybyciu administracja zakładu karnego odmówiła zgody na widzenie z M.K. Mimo to pozwolono im przekazać paczkę przeznaczoną dla niego. Skarżący dał pieniądze D.T., D.O. i M.S. na zakup jedzenia dla M.K. i pozostał w zakładzie karnym, aby rozpocząć formalności. Podpisał pouczenie o odpowiedzialności za przesyłanie przedmiotów zabronionych więźniowi. D.T., D.O. i M.S. przynieśli tort, który kupili w lokalnym sklepie. Tort został przekazany administracji jako paczka dla M.K. W wyniku późniejszej kontroli paczki ujawniono, że wewnątrz tortu znajdowała się jednorazowa strzykawka wypełniona płynem. Tego samego dnia śledczy zdecydował o powołaniu biegłego w celu przeprowadzenia sądowo-medycznej ekspertyzy znalezionych przedmiotów. 29 kwietnia 2009 r. biegły wydał opinię, w której stwierdził, że zbadane substancje są narkotykami. 30 kwietnia 2009 r. wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącemu. 11 maja 2009 r. postawiono skarżącemu zarzut nielegalnego nabycia i dostarczania narkotyków w dużych ilościach. Skarżący nie przyznał się do zarzutów. Jego wersja była taka, że nie przebywał w pomieszczeniu do odbioru paczek w momencie przekazywania tortu. W toku śledztwa M.S., D.T. i D.O. zostali przesłuchani w charakterze świadków. Podczas przesłuchania M.S. zeznał, że on, D.T. i D.O. kupili tort, który następnie dali skarżącemu. Następnie wszyscy weszli do pokoju, w którym oddawano paczki dla więźniów, i tam widział, jak skarżący wkłada strzykawkę do tortu i rozsmarowuje krem, aby jej nie było widać. D.T. i D.O. zeznali, że oddali tort skarżącemu przed przekazaniem go administracji zakładu karnego. G.B., funkcjonariusz zakładu karnego, który skontrolował paczkę, zeznał podczas przesłuchania, że odkrył strzykawkę wypełnioną płynem wewnątrz tortu, który miał zostać dostarczony do M.K. Podczas konfrontacji ze skarżącym przeprowadzonej 4 listopada 2009 r. M.S. powtórzył swoje poprzednie zeznania. Po konfrontacji skarżący skarżył się na sposób jej przeprowadzenia. Skarżył się, między innymi, że śledczy nie odnotował szeregu ważnych oświadczeń dowodzących jego niewinności oraz że zadał M.S. kilka pytań, które nie zostały ani odnotowane, ani udzielone na nie odpowiedzi. W związku z tym zastępca prokuratora regionu Sjunik przesłuchał skarżącego 6 listopada 2009 r. i odnotował jego skargi. Skarżący zwrócił się również o przeprowadzenie kolejnej konfrontacji. Jego skargi pozostały bez odpowiedzi. 19 listopada 2009 r. akt oskarżenia został sfinalizowany, a sprawa została przekazana do Sądu Rejonowego w Sjuniku, z siedzibą w mieście Goris, w celu wyznaczenia rozprawy. Lista osób do wezwania na rozprawę obejmowała M.S., D.T., D.O., mieszkańców miasta Kapan, oraz G.B., który mieszkał w Goris. 26 listopada 2009 r. sędzia D. z Sądu Rejonowego przejął sprawę i wyznaczył pierwszą rozprawę na 7 grudnia 2009 r. 1 grudnia 2009 r. sędzia D. wezwał M.S., D.T. i D.O. na rozprawę. Wezwania wysłane do D.T. i D.O. zostały zwrócone do sądu. List adresowany do D.T. zawierał notatkę sporządzoną przez kuriera 3 grudnia 2009 r., stwierdzającą, że D.T. przebywa w Erywaniu, a list adresowany do D.O. zawierał podobną notatkę, sporządzoną 4 grudnia 2009 r., stwierdzającą, że ten ostatni przebywa za granicą. Po otrzymaniu wezwania M.S. wysłał pisemną notatkę do sędziego D., stwierdzającą, że będzie przebywał w Erywaniu w sprawach prywatnych od 4 grudnia do końca miesiąca i nie będzie mógł stawić się na rozprawie. 7 grudnia 2009 r. sędzia D. wezwał M.S., D.T. i D.O. na rozprawę przełożoną na 17 grudnia 2009 r. 17 grudnia 2009 r. sędzia D. podjął decyzję o przymusowym doprowadzeniu świadków M.S. i D.T. na rozprawę przełożoną na 22 lutego 2010 r., biorąc pod uwagę, że nie podano ważnych powodów ich nieobecności. Wykonanie tej decyzji powierzono policji. Następnie sędzia D. otrzymał zaświadczenie wydane 19 lutego 2010 r. przez szpital w Erywaniu, z którego wynikało, że D.T. był tam leczony od 17 lutego 2010 r. Pismem z 22 lutego 2010 r. policja poinformowała sędziego D., że M.S. nie mieszka już pod wskazanym adresem i, według oświadczenia jego brata, wyjechał do Sankt Petersburga w styczniu, podczas gdy D.T. podpisał na komisariacie pisemne zobowiązanie do stawienia się na rozprawie 22 lutego 2010 r. Rozprawa z 22 lutego 2010 r. została odroczona do 9 marca 2010 r., ponieważ sędzia D. był chory. Pismem z 9 marca 2010 r. policja poinformowała sędziego D., że według matki D.T. wyjechał on do Erywania pod koniec lutego w celu poddania się leczeniu. Na rozprawie 9 marca 2010 r. sędzia D. zdecydował o kontynuowaniu procesu skarżącego w nieobecności świadków M.S., D.T. i D.O. Istotne fragmenty protokołu z tej rozprawy brzmią następująco:\n„... Świadkowie M.S., D.T., D.O. nie są obecni na rozprawie przed sądem, Komenda Policji w Kapan poinformowała nas, że M.S. nie mieszka w mieście Kapan od stycznia 2010 r., wyjechał do Sankt Petersburga, Federacja Rosyjska, a D.T. przechodzi leczenie w Erywaniu.\nProkurator zajął stanowisko:\nKontynuować rozprawę, odczytać zeznania nieobecnych świadków M.S., D.T. i D.O. złożone podczas śledztwa.\nObrońca ... zajął stanowisko:\nKontynuować rozprawę, ponieważ w odpowiedzi na decyzję sądu o przymusowym doprowadzeniu świadków Komenda Policji w Kapan stwierdziła niemożność ich stawienia się.\nOskarżony zajął stanowisko:\nKontynuować rozprawę, chociaż moja żona widziała M.S. 3 dni temu.\nPo wysłuchaniu stanowisk stron, sąd decyduje o kontynuowaniu rozprawy i odczytaniu przedprocesowych zeznań nieobecnych świadków M.S., D.T. i D.O.\n... oskarżony odpowiedział:\nNie powiedzieli prawdy. [D.O.] miał trochę racji.\nNie wszedłem do pokoju odbioru paczek po dostarczeniu tortu.\nKłamstwem jest, że włożyłem strzykawkę do tortu.\nNie byłem w pokoju odbioru paczek, nie wiem, czy [D.T.] kłamie, czy nie...”\n15 kwietnia 2010 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego stawianych mu zarzutów i skazał go na pięć i pół roku pozbawienia wolności. W uzasadnieniu stwierdził w szczególności następujące rzeczy:\n„Po ocenie zbadanych dowodów... sąd stwierdza za ustalone, że [skarżący] nielegalnie nabył... narkotyki, umieścił je wewnątrz tortu i próbował dostarczyć je do... więźnia [M.K.], ale zostały one odkryte i zajęte przez funkcjonariuszy... zakładu karnego podczas kontroli paczki.\n[Skarżący] nie przyznał się do winy i powtórzył swoje zeznania złożone podczas śledztwa... że... kiedy przynieśli tort, on już podpisał [dokumenty]... potem przynieśli tort i dali go [G.B.]. Nie dotykał tortu, nie widział go ani nie brał...\nZgodnie z zeznaniem świadka G.B. złożonymi przed sądem, kilku młodych mężczyzn, wśród których rozpoznał [skarżącego], przybyło, aby odwiedzić więźnia M.K. Wizyta nie doszła do skutku, a oni chcieli przekazać paczkę... Odeszli i wrócili nieco później z tortem. Podczas kontroli tortu wewnątrz odkryto medyczną strzykawkę jednorazowego użytku...\nŚwiadek A.A. zeznał przed sądem, że pracował w... zakładzie karnym... został wezwany do pokoju odbioru paczek, gdzie zobaczył jednorazową strzykawkę odkrytą wewnątrz tortu...\n... przedprocesowe zeznania świadka M.S.... które potwierdził podczas konfrontacji ze [skarżącym]...\n... przedprocesowe zeznania świadka D.T....\n... przedprocesowe zeznania świadka D.O...\nPouczenie, zgodnie z którym [skarżący] przekazał paczkę adresowaną do [M.K.] i został pouczony o odpowiedzialności za przesyłanie przedmiotów zabronionych przez prawo...\n... protokół ujawnienia przedmiotu zabronionego...\n... protokół zajęcia ujawnionego przedmiotu zabronionego...\n... opinia biegłego sądowego...\nTym samym, sąd uznaje za ustalone, że [skarżący] popełnił zarzucany czyn i że jego winę w popełnieniu go udowodniono.\nArgumenty [skarżącego]... są bezzasadne i zostają obalone przez powyższe dowody.”\nSkarżący wniósł apelację, skarżąc się, między innymi, że świadkowie przeciwko niemu nie zostali przesłuchani w sądzie. 29 czerwca 2010 r. Sąd Apelacyjny ds. Karnych utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego. W uzasadnieniu stwierdził, że Sąd Rejonowy należycie zbadł i rozstrzygnął wnioski skarżącego o przesłuchanie świadków w sądzie. 20 lipca 2010 r. skarżący wniósł skargę kasacyjną, skarżąc się, między innymi, na nieprzesłuchanie świadków przeciwko niemu ani w Sądzie Rejonowym, ani w Sądzie Apelacyjnym. 20 sierpnia 2010 r. Sąd Kasacyjny uznał skargę kasacyjną skarżącego za niedopuszczalną z powodu braku podstaw.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-166958", "text": "Wnioskodawcy, pan K.S. i jego żona pani M.S., urodzili się odpowiednio w 1939 i 1942 roku i mieszkają w Lauf. W 2006 roku niemiecka służba specjalna (Bundesnachrichtendienst) kupiła od pewnego K. nośnik danych za znaczną sumę pieniędzy. Nośnik danych zawierał dane finansowe z liechtensteińskiego banku L. dotyczące 800 osób. K., który był wcześniej pracownikiem banku L., nielegalnie skopiował dane. Nośnik danych został przekazany niemieckim organom śledczym ds. podatkowych, które następnie wszczęły postępowanie przeciwko, między innymi, wnioskodawcom w sprawie przestępstw oszustwa podatkowego. 10 kwietnia 2008 roku Sąd Rejonowy w Bochum („Sąd Rejonowy”), na wniosek prokuratury w Bochum, wydał nakaz przeszukania domu wnioskodawców, którzy byli podejrzani o popełnienie oszustwa podatkowego w latach 2002–2006. Nakaz przeszukania zezwalał na zajęcie papierów i innych dokumentów dotyczących kapitału wnioskodawców, zarówno w Niemczech, jak i za granicą, w szczególności dokumentów zawierających informacje o fundacjach oraz wszelkich dokumentów, które mogły pomóc w ustaleniu rzeczywistego zobowiązania podatkowego wnioskodawców od 2002 roku. W nakazie przeszukania wskazano, że w toku śledztwa przeciwko innemu podejrzanemu prokuratura uzyskała informację, że wnioskodawcy założyli „Fundację K.” 17 stycznia 2000 roku oraz „T.U. S.A.” 14 czerwca 2000 roku. Wnioskodawcy byli podejrzani o dokonywanie inwestycji finansowych za pośrednictwem tych dwóch stowarzyszeń w banku L. w Liechtensteinie, za które byli zobowiązani do zapłaty podatku w Niemczech. Zgodnie z nakazem przeszukania, wnioskodawcy nie zadeklarowali około 50 000 euro (EUR) rocznych odsetek naliczonych od kapitału zarówno fundacji K., jak i T.U. S.A. w swoich zeznaniach podatkowych za lata 2002–2006. Wskazano, że wnioskodawcy uchylili się od zapłaty podatku w wysokości 16 360 EUR w 2002 roku, 24 270 EUR w 2003 roku, 22 500 EUR w 2004 roku, 18 512 EUR w 2005 roku oraz 18 000 EUR w 2006 roku. W nakazie przeszukania stwierdzono, że przeszukanie domu jest niezbędne w celu znalezienia dalszych dowodów oraz że, po zważeniu powagi zarzucanych przestępstw na prawach konstytucyjnych wnioskodawców, przeszukanie to jest proporcjonalne. 23 września 2008 roku przeszukano mieszkanie wnioskodawców i zajęto jedną kopertę zawierającą dokumenty banku L. oraz pięć plików komputerowych. Wnioskodawcy odwołali się od nakazu przeszukania. Argumentowali, że nakaz nie został wydany zgodnie z prawem. Opierał się on na materiale, który został pozyskany z naruszeniem prawa międzynarodowego, w szczególności Europejskiej konwencji o pomocy prawnej w sprawach karnych z 20 kwietnia 1959 roku oraz Konwencji o praniu pieniędzy, przeszukiwaniu, zajęciu i konfiskacie mienia pochodzącego z przestępstw z 8 listopada 1990 roku, ponieważ dane zostały skradzione z banku L. i zostały kupione przez służbę specjalną. Pozyskanie danych naruszyło również prawo krajowe, ponieważ służba specjalna nie miała upoważnienia do pozyskiwania danych podatkowych. W rzeczywistości taki czyn był przestępstwem zgodnie z prawem niemieckim, ponieważ naruszał § 17 ust. 1 i § 17 ust. 2 nr 2 Ustawy o nieuczciwej konkurencji („ujawnienie tajemnic urzędowych” (Geheimnisverrat)). Ponadto służbie specjalnej nie wolno było przekazywać danych podatkowych organom finansowym i prokuraturze, ponieważ naruszało to niemiecką zasadę prawną rozdzielenia służb specjalnych od policji/prokuratury (Trennungsprinzip). 8 kwietnia 2009 roku Sąd Rejonowy w Bochum oddalił odwołanie. Sąd uznał, że przeszukanie domu było legalne, ponieważ opierało się na legalnym nakazie przeszukania. Sąd nie miał wątpliwości, że oparcie nakazu przeszukania na informacjach zawartych w liechtensteińskim nośniku danych było legalne, ponieważ w jego ocenie dane nie zostały zajęte w bezpośrednim naruszeniu prawa międzynarodowego ani poprzez obejście traktatów międzynarodowych. Sąd Rejonowy był również zdania, że kwestionowany nakaz przeszukania mógł zostać wydany na podstawie informacji z nośnika danych, ponieważ służba specjalna odegrała jedynie bierną rolę w jego pozyskaniu. Zdaniem sądu nie było żadnych wskazań, że służba specjalna podżegała osobę trzecią do kradzieży danych, a jedynie przyjęła dane od osoby trzeciej, gdy ta je zaoferowała. Fakt, że służba specjalna mogła zapłacić sprzedającemu, nie zmieniał – w ocenie sądu – faktu, że służba specjalna odegrała jedynie bierną rolę. W opinii sądu pozyskanie nośnika danych w przewidziany sposób i przekazanie danych prokuraturze mieściło się w kompetencjach służby specjalnej, ponieważ nośnik danych zawierał 9600 zestawów danych dotyczących międzynarodowych przepływów pieniężnych. 7 sierpnia 2009 roku Sąd Okręgowy w Bochum oddalił odwołanie wnioskodawców. Uznał, że nakaz przeszukania był legalny, nawet jeśli prawdą było, że niemieckie władze naruszyły prawo karne kraju przy pozyskiwaniu dowodów. Nawet zakładając, że niemieckie władze mogły popełnić przestępstwa polegające na byciu „pomocnikiem w przestępstwie” (Begünstigung, art. 257 § 1 niemieckiego kodeksu karnego) i „pomocnictwa do ujawnienia tajemnic urzędowych” (Beihilfe zum Geheimnisverrat, § 17 ust. 1 i § 17 ust. 2 nr 2 Ustawy o nieuczciwej konkurencji w związku z art. 27 niemieckiego kodeksu karnego), kupując od K. dane z Liechtensteinu, oraz że K. mógł popełnić przestępstwo „szpiegostwa gospodarczego” (Betriebsspionage, § 17 ust. 2 nr 1 Ustawy o nieuczciwej konkurencji), uznał nakaz przeszukania za legalny. W odniesieniu do zarzutu wnioskodawców, że dane zostały pozyskane z naruszeniem prawa międzynarodowego, Sąd Okręgowy wątpił w takie naruszenie. W kwestii pytania, czy nielegalnie pozyskane dowody mogą być wykorzystane w postępowaniu karnym, Sąd Okręgowy powołał się na wyrok tego samego sądu z 22 kwietnia 2008 roku, w którym orzekł w podobnej sprawie i w odniesieniu do tego samego nośnika danych, że interes w ściganiu podejrzanych przeważa nad możliwymi naruszeniami prawa karnego, ponieważ główne przestępstwo „kradzieży danych” zostało popełnione przez osobę trzecią, a nie przez niemieckie władze. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Federalnego Trybunału Sprawiedliwości, dowody pozyskane nielegalnie przez osobę trzecią mogą być generalnie wykorzystywane w postępowaniu karnym, chyba że zostały pozyskane za pomocą przymusu lub siły. Należy również wziąć pod uwagę, że wykorzystanie „skradzionych” danych nie naruszyło istoty sfery prywatnej wnioskodawców, lecz ich sprawy biznesowe. Ponadto „kradzież danych” naruszyła w pierwszej kolejności nie prawa wnioskodawców, lecz prawa do ochrony danych banku, z którego zostały one „skradzione”. W ten sposób dane z Liechtensteinu nie zostały wykluczone jako dowód, a nakaz przeszukania mógł na nich się opierać. Co do domniemanego naruszenia prawa międzynarodowego, sąd dodał, że takie naruszenie nie prowadziłoby do bezprawności nakazu przeszukania, po pierwsze dlatego, że prawo międzynarodowe nie przyznaje wnioskodawcom żadnych praw osobistych, a po drugie dlatego, że wykorzystanie dowodu nie stanowiło w sobie naruszenia prawa międzynarodowego. 11 września 2009 roku wnioskodawcy wnieśli skargę konstytucyjną do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. Byli zdania, że Sąd Okręgowy i Sąd Rejonowy powinny orzec, że nakaz przeszukania nie był zgodny z prawem, ponieważ wykorzystanie danych z Liechtensteinu jako podstawy dla nakazu przeszukania naruszyło traktaty międzynarodowe i suwerenność Liechtensteinu, który zaprotestował przeciwko wykorzystaniu danych. Ponadto argumentowali, że ich prawo do poszanowania domu, zgodnie z art. 13 Ustawy Zasadniczej, zostało naruszone, ponieważ nakaz przeszukania opierał się na dowodach, które zostały pozyskane przez służbę specjalną i przekazane prokuraturze z naruszeniem prawa krajowego. Zakup danych od K. stanowił czyn zabroniony. Ponadto służba specjalna nie miała uprawnień zgodnie z prawem niemieckim do zakupu takich danych. Ponadto przekazanie danych z Liechtensteinu od służby specjalnej do organów finansowych i prokuratury naruszyło zasadę rozdzielenia służby specjalnej i prokuratury w Niemczech. Naruszenie prawa krajowego było na tyle poważne, że sądy karne powinny były dojść do wniosku, że dane z Liechtensteinu nie mogły stanowić podstawy nakazu przeszukania. W ten sposób byłyby zobowiązane do stwierdzenia nielegalności nakazu przeszukania. 9 listopada 2010 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną jako oczywiście bezzasadną. Uznał, że fakt, że nakaz przeszukania opierał się na danych z Liechtensteinu, nie naruszał art. 13 Ustawy Zasadniczej. Federalny Trybunał Konstytucyjny powtórzył, że nie ma absolutnej zasady, że dowody pozyskane z naruszeniem przepisów proceduralnych nigdy nie mogą być wykorzystane w postępowaniu karnym (por. ustęp 28 poniżej). Sąd dodatkowo wskazał, że należy pamiętać, że niniejsza sprawa nie dotyczy kwestii, czy dowody mogą być dopuszczone do procesu karnego, ale dotyczy jedynie kwestii wstępnej, czy dowody, które mogły zostać pozyskane z naruszeniem przepisów proceduralnych, mogły stanowić podstawę nakazu przeszukania w postępowaniu karnym. Nawet jeśli dowody uznano za niedopuszczalne w postępowaniu karnym, nie oznaczało to automatycznie, że to samo dotyczy wszystkich etapów śledztwa karnego. Ponadto sąd podkreślił, że nie jest jego rolą zastępowanie władz w interpretacji i stosowaniu prawa krajowego, ale kontrolowanie, w świetle Ustawy Zasadniczej, decyzji podjętych przez władze przy wykonywaniu ich uznania. Stosując te ogólne zasady do niniejszej sprawy, Federalny Trybunał Konstytucyjny orzekł na wstępie, że nie jest konieczne rozstrzygnięcie kwestii, czy pozyskanie danych naruszyło prawo krajowe lub międzynarodowe czy naruszyło zasadę rozdzielenia służby specjalnej i prokuratury w Niemczech, ponieważ Sąd Okręgowy w swoim wyroku odszedł od twierdzenia wnioskodawców, że dowody mogły w rzeczywistości zostać pozyskane z naruszeniem prawa krajowego i międzynarodowego, w tym prawa karnego. Federalny Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że fakt, że Sąd Okręgowy oparł swoją ocenę prawną na założeniu, iż pozyskanie danych nastąpiło z naruszeniem prawa krajowego i/lub międzynarodowego, nie był arbitralny i w związku z tym nie mógł zostać uznany za naruszający art. 13 Ustawy Zasadniczej. Jego ustalenie, że wnioskodawcy nie mogą powoływać się na prawo międzynarodowe na swoją korzyść, wykazywało jedynie odmienną opinię prawną bez pomijania praw podstawowych wnioskodawców. Ponadto Federalny Trybunał Konstytucyjny uznał za rozsądną ocenę prawną Sądu Rejonowego i Okręgowego, że zasada rozdzielenia służby specjalnej i prokuratury nie została naruszona, ponieważ okoliczności sprawy nie wykazały, aby służba specjalna zleciła lub koordynowała „kradzież danych”, lecz dane zostały jej zaoferowane z inicjatywy K. Pozyskiwanie danych w taki sposób i przekazywanie ich prokuraturze nie mogło naruszyć zasady rozdzielenia, a tym samym nie mogło uczynić nakazu przeszukania niekonstytucyjnym. W odniesieniu do ustalenia Sądu Okręgowego, że nakaz przeszukania mógł opierać się na danych z Liechtensteinu, Federalny Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że ocena prawna Sądu Okręgowego wystarczająco uwzględniała prawa podstawowe wnioskodawców, ponieważ Sąd Okręgowy odszedł od twierdzenia wnioskodawców, że dowody zostały pozyskane z naruszeniem prawa krajowego, a tym samym oparł swoją decyzję na założeniu, które było dla wnioskodawców najlepszym z możliwych. Federalny Trybunał Konstytucyjny uznał również, że Sąd Okręgowy wyważył sprawiedliwie różne interesy w grze. Domniemane naruszenie prawa krajowego i/lub międzynarodowego nie pociągało za sobą bezwzględnego zakazu wykorzystania dowodów w postępowaniu w przedmiocie. Ponadto Sąd Okręgowy słusznie wskazał, że dane nie dotyczyły obszaru istotnego dla życia prywatnego wnioskodawców, lecz ich działalności gospodarczej. Uznał decydujący interes w grze, a mianowicie prawo wnioskodawców do nienaruszalności ich domu, i wystarczająco go wziął pod uwagę, ponieważ nic nie wskazywało na to, że niemieckie władze celowo i systematycznie naruszyły prawo międzynarodowe lub krajowe przy pozyskiwaniu nośnika danych. 2 sierpnia 2012 roku Sąd Rejonowy w Norymberdze uniewinnił wnioskodawców od zarzutów oszustwa podatkowego, stwierdzając, że nie udowodniono ponad wszelką wątpliwość, że kapitał fundacji będącej przedmiotem sprawy został zainwestowany w sposób oprocentowany.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168868", "text": "Wnioskodawcy mieszkają lub mieszkali (drugi wnioskodawca) w Splicie. Pozostałe dane osobowe wnioskodawców zawarte są w załączniku. Z wyjątkiem trzeciego i czwartego wnioskodawcy, którzy są współwłaścicielami tego samego mieszkania, każdy z wnioskodawców jest (a drugi wnioskodawca był przed swoją śmiercią) właścicielem mieszkania w Splicie zajmowanego przez „chronionych najemców” (zaštićeni najmoprimci). Na mocy Ustawy o najmie mieszkań (Zakon o najmu stanova), która weszła w życie 5 listopada 1996 r., tacy najemcy objęci są szeregiem środków ochronnych, takich jak obowiązek wynajmujących zawarcia umowy najmu na czas nieokreślony, uiszczanie czynszu chronionego (zaštićena najamnina), którego wysokość ustala Rząd i który jest znacznie niższy od czynszu rynkowego; oraz lepsza ochrona przed wypowiedzeniem umowy najmu. W 2005 r. wnioskodawcy wnieśli powództwa cywilne przed Sądem Rejonowym w Splicie (Općinski sud u Splitu), domagając się wydania wyroków nakazujących Państwu wypłatę im różnicy między czynszem chronionym, do którego otrzymywania byli uprawnieni na mocy prawa krajowego, a czynszem rynkowym, jaki mogliby uzyskać, gdyby ich mieszkania nie podlegały systemowi chronionego najmu. Wnioskodawcy argumentowali, że niewystarczający poziom czynszu chronionego narzuconego im na mocy Ustawy o najmie mieszkań nieuzasadnionie ograniczał ich prawo własności. Wnioskodawcy powoływali się, między innymi, na art. 48 ust. 1 i art. 50 Konstytucji Chorwacji (patrz poniżej paragraf 18). Sąd Rejonowy w Splicie oddalił powództwa wnioskodawców jako bezzasadne. Wyroki te zostały utrzymane w mocy przez Sąd Okręgowy w Splicu (Županijski sud u Splitu), a w przypadku trzeciego i czwartego wnioskodawcy również przez Sąd Najwyższy (Vrhovni sud Republike Hrvatske). W skargach wniesionych do Trybunału Konstytucyjnego (Ustavni sud Republike Hrvatske) wnioskodawcy zarzucili naruszenie ich prawa do rzetelnego procesu gwarantowanego przez art. 29 ust. 1 oraz prawa do odszkodowania w przypadku ograniczeń własności gwarantowanego przez art. 50 ust. 1 Konstytucji Chorwacji, powołując się również na jej art. 48 ust. 1 (patrz poniżej paragraf 18). Decyzjami z 25 stycznia i 14 grudnia 2011 r. oraz 29 marca i 9 lutego 2012 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargi konstytucyjne wnioskodawców, odpowiednio. Zgodnie z informacjami przedłożonymi przez wnioskodawców, poziom miesięcznego czynszu chronionego za ich mieszkania zmieniał się w okresie po wejściu w życie Konwencji w odniesieniu do Chorwacji (5 listopada 1997 r.) w sposób wskazany poniżej. Rząd nie kwestionował tych informacji.\n\nWysokość czynszu chronionego za mieszkanie pierwszego wnioskodawcy\nNumer skargi\n35444/12\nPowierzchnia mieszkania w metrach kwadratowych\nWysokość czynszu chronionego w HRK\nOkres 174,80\n5 września 2012 r. – dalej\n\nWysokość czynszu chronionego za mieszkanie drugiego wnioskodawcy\nNumer skargi\n35576/12\nPowierzchnia mieszkania w metrach kwadratowych\nWysokość czynszu chronionego w HRK\nOkres 350,62\n1 stycznia 2013 r. – dalej\n\nWysokość czynszu chronionego za mieszkanie trzeciego i czwartego wnioskodawcy[1]\nNumery skarg\n41555/12 i 41558/12\nPowierzchnia mieszkania w metrach kwadratowych\nWysokość czynszu chronionego w HRK\nOkres 160,08\n5 września 2012 r. – dalej\n\nWysokość czynszu chronionego za mieszkanie piątego wnioskodawcy\nNumer skargi\n48914/12\nPowierzchnia mieszkania w metrach kwadratowych\nWysokość czynszu chronionego w HRK\nOkres\n\nZgodnie z twierdzeniem wnioskodawców, opłata na fundusz wspólny uiszczana przez właścicieli mieszkania na cele utrzymania itp., w przypadku mieszkania pierwszego wnioskodawcy została ustalona na 140 chorwackich kun (HRK) 1 marca 1998 r. i od tego czasu nie była zmieniana. Dla trzeciego i czwartego wnioskodawcy, jako współwłaścicieli tego samego mieszkania, opłata na fundusz wspólny została ustalona na 101,20 HRK 1 stycznia 1998 r. i od tego czasu nie uległa zmianie. Jeśli chodzi o mieszkania drugiego i piątego wnioskodawcy, opłata na fundusz wspólny nigdy nie została ustalona. Rząd nie kwestionował tej informacji. Zgodnie z twierdzeniem wnioskodawców, nigdy nie płacili oni podatku dochodowego od dochodów generowanych przez wynajem swoich mieszkań podlegających systemowi chronionego najmu. Wnioskodawcy przedstawili informacje dotyczące miesięcznego czynszu rynkowego za wynajem mieszkań w pobliżu ich mieszkań. Pierwszy wnioskodawca złożył:\n– kopię umowy najmu z 30 września 2013 r. dotyczącej mieszkania w tym samym budynku o powierzchni 32,9 m² wynajmowanego za 2000 HRK miesięcznie,\n– ogłoszenie z gazet z 4 września 1999 r. oferujące wynajem mieszkania w Splicie o podobnej wielkości jak jego (60 m²) za 650 marek niemieckich (DEM) miesięcznie,\n– ogłoszenie z Internetu z 15 listopada 2013 r. oferujące wynajem umeblowanego mieszkania o powierzchni 50 m² za 300 EUR miesięcznie oraz inne z 9 grudnia 2014 r. dotyczące mieszkania o powierzchni 60 m² za 500 EUR miesięcznie,\n– ogłoszenie z Internetu z 21 listopada 2014 r. oferujące wynajem mieszkania dwupokojowego za 112 EUR dziennie w sezonie wysokim i za 60 EUR dziennie w sezonie niskim.\n\nDrugi i piąty wnioskodawca złożyli:\n– ogłoszenie z gazet z 16 grudnia 1998 r. oferujące wynajem umeblowanego mieszkania o powierzchni 78 m² za 800 DEM miesięcznie,\n– ogłoszenie z Internetu z 4 grudnia 2014 r. oferujące wynajem umeblowanego mieszkania o powierzchni 85 m² za 1200 EUR miesięcznie oraz inne z 8 lipca 2014 r. oferujące wynajem umeblowanego mieszkania o powierzchni 80 m² za 1000 EUR miesięcznie,\n– ogłoszenie biura nieruchomości oferujące wynajem mieszkania o powierzchni 80 m² za 1000 EUR miesięcznie.\n\nCi wnioskodawcy twierdzili również, że ich mieszkania mogłyby być oferowane na wynajem w sezonie wysokim za 150 EUR dziennie.\n\nTrzeci i czwarty wnioskodawca złożyli:\n– ogłoszenie z gazet z 25 września 1999 r. oferujące wynajem nieumeblowanego mieszkania w Splicie o powierzchni 80 m² za 600 DEM miesięcznie oraz inne z 2 października 1999 r. oferujące wynajem mieszkania o powierzchni 93 m² za 1000 DEM miesięcznie,\n– ogłoszenie z Internetu z 8 grudnia 2014 r. oferujące wynajem umeblowanego mieszkania o powierzchni 60 m² za 500 EUR miesięcznie oraz inne z 3 grudnia 2014 r. oferujące wynajem mieszkania o powierzchni 55 m² za 400 EUR miesięcznie.\n\nCi wnioskodawcy twierdzili również, że ich mieszkanie mogłoby być oferowane na wynajem w sezonie wysokim za minimum 50 EUR dziennie.\n\nRząd stwierdził, że wnioskodawcy nie wykazali, że w ogóle byliby w stanie wynająć swoje mieszkania lub wynająć je za miesięczny czynsz wskazany powyżej (patrz paragrafy 14–16), wskazując na negatywny wpływ, jaki kryzys finansowy wywarł na rynek nieruchomości. Rząd przedłożył informacje od organów podatkowych, z których wynikało, że miesięczny czynsz rynkowy za mieszkania w pobliżu mieszkań wnioskodawców wahał się w okresie między 2005 a 2015 r. od 750 HRK do 5320 HRK. Przedstawione dane dotyczyły dziewięciu mieszkań i przedstawiały się następująco:\n\nPowierzchnia w metrach kwadratowych\nMiesięczny czynsz w HRK\nOdpowiedni okres\n38\n1850,00\n2009 – 2012\n60\n4777,37\n2007 – 2010\n26\n900,00\n2005 – 2012\n36\n1473,12\n2011 – 2012\n62\n5320,00\n2015\n62\n3800,00\n2010 – 2014\n47\n1475,00\n2010 – 2012\n56\n1000,00\n2008 – 2009", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168838", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1964 i 1975 roku i mieszkali w Moskwie. 5 kwietnia 2005 r. Sąd Rejonowy w Presnience w Moskwie uznał skarżących i ich współoskarżonych za winnych wymuszenia i orzekł wobec nich karę pozbawienia wolności. 31 października 2005 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał wyrok w mocy na skutek odwołania. 26 stycznia 2006 r. Prezydium Sądu Miejskiego uchyliło wyrok odwoławczy z 31 października 2005 r. z powodu wad formalnych i zarządził ponowne rozpatrzenie odwołania. Nie poruszono w nim kwestii aresztowania oskarżonych. Od tego orzeczenia nie przysługiwało zwykłe odwołanie, jednak drugi skarżący wniósł skargę do Sądu Najwyższego na niepodjęcie przez Sąd Miejski decyzji w sprawie jego środka zapobiegawczego. 13 grudnia 2006 r. sędzia Sądu Najwyższego oddalił jego skargę, stwierdzając co następuje:\n„Fakt, że [Prezydium Sądu Miejskiego] bezpodstawnie (необоснованно) pominęło orzekanie w sprawie środka zapobiegawczego, nie stanowi podstawy do uchylenia jego decyzji, ponieważ z decyzji ... Sądu Miejskiego z 26 lipca 2006 r. oraz decyzji ... Sądu Rejonowego z 31 sierpnia 2006 r. wynika, że kwestia aresztowania została rozstrzygnięta w późniejszej decyzji sądowej, która utrzymała środek zapobiegawczy w postaci pozbawienia wolności wobec [drugiego skarżącego]”. 26 lipca 2006 r. Sąd Miejski przeprowadził nową rozprawę odwoławczą i uchylił pierwotny wyrok skazujący z powodu wad formalnych, zarządzając ponowne rozpatrzenie sprawy. Stwierdził również, że nie ma podstaw do zmiany środka zapobiegawczego, i utrzymał go, nie określając terminu ani nie powołując się na żadne przepisy prawa krajowego. 21 sierpnia 2006 r. Sąd Rejonowy przeprowadził rozprawę wstępną i wyznaczył termin rozprawy na 31 sierpnia. Utrzymał środek zapobiegawczy w postaci pozbawienia wolności, nie podając żadnych powodów, odniesień do prawa krajowego ani terminów. 31 sierpnia 2006 r. Sąd Rejonowy zwrócił akta sprawy prokuratorowi i przedłużył aresztowanie skarżących, powołując się na ciężar zarzutów, ale nie określając terminu. 30 października 2006 r. Sąd Miejski oddalił odwołania skarżących od zarządzenia o przedłużeniu. 16 stycznia 2007 r. Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżących do 28 lutego 2007 r., powołując się na ciężar zarzutów oraz nieokreślone okoliczności wskazujące na ryzyko utrudniania postępowania. 21 lutego 2007 r. Sąd Miejski uchylił zarządzenie o aresztowaniu z 16 stycznia z powodu błędnej daty w jego treści. Utrzymał środek zapobiegawczy w postaci pozbawienia wolności, nie podając przyczyn. 27 lutego 2007 r. Sąd Rejonowy wydał zarządzenie o aresztowaniu o identycznej treści, które zostało utrzymane w mocy na skutek odwołania 16 kwietnia. Tego samego dnia Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżących do 30 kwietnia 2007 r., powołując się na ciężar zarzutów. Zarządzenie o przedłużeniu zostało utrzymane w mocy na skutek odwołania 25 czerwca 2007 r. Dalsze przedłużenia zostały zatwierdzone przez Sąd Rejonowy w dniach 27 i 28 kwietnia (utrzymane w mocy na skutek odwołania 25 czerwca), 8 i 16 maja (utrzymane w mocy na skutek odwołania 23 lipca) oraz 13 czerwca 2007 r. (utrzymane w mocy na skutek odwołania 1 sierpnia). 11 października 2007 r. Sąd Rejonowy uznał oskarżonych za winnych i orzekł wobec nich kary pozbawienia wolności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168702", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i mieszka w Doniecku. 29 maja 1997 roku Doniecki Sąd Rejonowy Kirowski („Sąd Kirowski”) uznał skarżącego za winnego rozboju i skazał go na trzy lata pozbawienia wolności. 18 lipca 1997 roku Doniecki Sąd Okręgowy („Sąd Okręgowy”) udzielił skarżącemu amnestii. 26 września 1997 roku ten sam sąd, na skutek zażalenia (протест) swojego przewodniczącego, uchylił decyzję z 18 lipca 1997 roku i utrzymał w mocy wyrok z 29 maja 1997 roku decyzją ostateczną. Skarżący dowiedział się o decyzji Sądu Okręgowego z 26 września 1997 roku dopiero po aresztowaniu w lutym 2003 roku (patrz punkt 10 poniżej). W październiku 1997 roku Sąd Kirowski przesłał swój wyrok do lokalnej policji w celu zapewnienia jego wykonania. Jak twierdził skarżący, a ostatecznie ustaliły sądy krajowe (patrz punkt 12 poniżej), nadal mieszkał pod swoim stałym adresem. Mimo że w grudniu 1997 roku został wpisany na listę osób poszukiwanych na krótki okres, ani w tym okresie, ani później policja nie próbowała się z nim skontaktować. 12 lutego 2003 roku policja z Kirowskiego aresztowała skarżącego w jego domu i doprowadziła go do więzienia nr 2 w Dzierżyńsku w celu odbycia kary. Po licznych bezskutecznych skargach do organów ścigania, w marcu 2003 roku skarżący złożył skargę do Sądu Kirowskiego, stwierdzając, że jego aresztowanie i zatrzymanie były niezgodne z prawem oraz żądając uwolnienia. Po kilku rundach postępowania, 23 marca 2006 roku Sąd Kirowski uwzględnił powództwo skarżącego i uznał zaskarżone czynności funkcjonariuszy policji za niezgodne z prawem. Sąd nie znalazł w aktach sprawy dowodów na to, że skarżącego powiadomiono o rozprawie sądowej i ostatecznej decyzji z 26 września 1997 roku. Został aresztowany ponad pięć lat później. Do tego czasu jego karę uległa przedawnieniu, co policja była zobowiązana, ale nie zdołała sprawdzić. W odniesieniu do wniosku skarżącego o uwolnienie, Sąd Kirowski stwierdził, że kwestia ta przestała być aktualna (patrz punkt 14 poniżej). 23 czerwca 2006 roku Sąd Okręgowy utrzymał w mocy powyższą decyzję. W międzyczasie, 27 kwietnia 2005 roku, Sąd Lokalny w Dzierżyńsku zarządził warunkowe przedterminowe zwolnienie skarżącego. Skarżący został zwolniony 4 maja 2005 roku po zakończeniu wszystkich formalności. W 2006 roku skarżący wniósł powództwo o odszkodowanie przeciwko Ministerstwu Spraw Wewnętrznych z powodu jego niezgodnego z prawem aresztowania i zatrzymania. Powołał się na ustawę o odszkodowaniach, zgodnie z którą osoba mogła dochodzić takiego odszkodowania, jeśli niezgodność z prawem jej aresztowania i zatrzymania została stwierdzona decyzją sądową (patrz punkt 26 poniżej). W tym kontekście skarżący powołał się na decyzję sądu z 23 marca 2006 roku, w której stwierdzono, że jego pozbawienie wolności było niezgodne z prawem (patrz punkt 12 powyżej). 3 kwietnia 2007 roku Sąd Kirowski oddalił jego powództwo jako bezzasadne. Sąd zauważył istnienie decyzji sądowej, na którą powołał się skarżący, nie odnosząc się jednak do niej. Sąd stwierdził, że skarżący nie odwoływał się ani od wyroku z 29 maja 1997 roku, ani od postanowienia z 26 września 1997 roku (patrz punkty 6 i 8 powyżej). Stwierdził również, że został zwolniony bez żadnego wniosku dotyczącego jego winy. Opierając się na powyższych rozważaniach, Sąd Kirowski uznał, że skarżącemu nie udało się udowodnić, że został pozbawiony wolności w sposób niezgodny z prawem. 26 czerwca 2007 roku Sąd Okręgowy utrzymał tę decyzję w mocy. 22 sierpnia 2007 roku pełnomocnik skarżącego, G., wniósł skargę kasacyjną. 6 września 2007 roku Sąd Najwyższy wyznaczył skarżącemu termin do 16 października 2007 roku na złożenie pełnomocnictwa. W swoim postanowieniu Sąd Najwyższy wskazał numer sprawy skarżącego zarejestrowanej w Sądzie Najwyższym. Jak potwierdzono w potwierdzeniu odbioru przesyłki pocztowej, 17 października 2007 roku Sąd Najwyższy otrzymał list polecony od pełnomocnika skarżącego, który został nadany 12 października 2007 roku i dotyczył sprawy pod numerem wskazanym w postanowieniu z 6 września 2007 roku. Zdaniem skarżącego jego pełnomocnik wysłał żądany formularz upoważnienia za pomocą powyższego listu poleconego. Zdaniem Rządu treść tego listu i załączonych dokumentów, jeśli takie były, nie mogła zostać ustalona ze względu na brak ich szczegółowego opisu na potwierdzeniu odbioru. 30 października 2007 roku Sąd Najwyższy zwrócił skargę kasacyjną skarżącego bez rozpoznania. Uznał, że wbrew swoim poleceniom z 6 września 2007 roku, nie złożył pełnomocnictwa „w wyznaczonym terminie i przed doręczeniem niniejszego postanowienia”. 9 listopada 2007 roku Sąd Najwyższy wysłał swoje postanowienie do pełnomocnika skarżącego. Zdaniem skarżącego jego pełnomocnik otrzymał je 24 listopada 2007 roku. 3 grudnia 2007 roku G. zwrócił się do Sądu Najwyższego z wnioskiem o uzasadnienie odrzucenia skargi kasacyjnej skarżącego, ponieważ postanowienie z 6 września 2007 roku zostało wykonane. Na ten wniosek nie udzielono odpowiedzi.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168816", "text": "Skarżący urodził się w 1971 roku. W związku z dochodzeniem w sprawie międzynarodowej siatki prostytucji podjęto środki w celu przechwytywania rozmów telefonicznych zgodnie z art. 706-95 Kodeksu postępowania karnego, w szczególności na jednej linii telefonii komórkowej: od godziny 17:00 6 sierpnia 2009 r. do godziny 20:39 19 sierpnia 2009 r. na podstawie postanowienia z 5 sierpnia 2009 r. sędziego w Chambéry odpowiedzialnego za sprawy dotyczące wolności osobistych i aresztowania („sędziego ds. wolności i aresztowania”), upoważniającego do przechwytywania na dwa tygodnie; oraz od 28 sierpnia 2009 r. do 11 września 2009 r. na podstawie postanowienia z 26 sierpnia 2009 r. tego samego sędziego. Dwie rozmowy z osobą korzystającą z telefonu komórkowego należącego do pewnego I.K., które zostały nagrane 4 września 2009 r., wskazywały na winę skarżącego: jedna między kobietą zidentyfikowaną jako R.G. a mężczyzną znanym jako Kiril, później zidentyfikowanym jako skarżący, oraz druga między tą samą kobietą a innym mężczyzną, w której ten sam Kiril był wspominany w sposób sugerujący, że był zaangażowany w siatkę prostytucji. Śledztwo sądowe zostało wszczęte 2 października 2009 r. w sprawie domniemanych przestępstw czerpania korzyści z prostytucji z okolicznościami obciążającymi, popełnionych w ramach zorganizowanej grupy; handlu ludźmi, popełnionego w ramach zorganizowanej grupy; oraz zmowy przestępczej. Nakaz aresztowania skarżącego został wydany 28 lipca 2010 r. przez sędziego N.C., wiceprezesa odpowiedzialnego za śledztwo w sądzie okręgowym w Lyonie. Po aresztowaniu w Niemczech na podstawie nakazu, który w międzyczasie został przekształcony w europejski nakaz aresztowania, skarżący został przekazany władzom francuskim o godzinie 11:45 16 grudnia 2010 r.; następnie został doprowadzony przed prokuratora w Strasburgu i natychmiast umieszczony w areszcie administracyjnym w Strasburgu. O godzinie 10:56 20 grudnia 2010 r. został po raz pierwszy doprowadzony przed B.G., sędziego śledczego zajmującego się sprawą, który postawił mu zarzuty w związku z powyższymi przestępstwami. Około godziny 17:00 tego samego dnia sędzia ds. wolności i aresztowania w Lyonie, do którego sprawa została skierowana przez sędziego śledczego, przesłuchał skarżącego i zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie do czasu procesu. Mimo że domniemane przestępstwa zostały zakwalifikowane jako ciężkie przestępstwa, przesłuchania i konfrontacje przeprowadzone w trakcie śledztwa nie zostały nagrane na mocy wyjątku przewidzianego w siódmym paragrafie art. 116-1 Kodeksu postępowania karnego, obowiązującego w czasie zajścia zdarzeń.\n... 13. 17 czerwca 2011 r. skarżący złożył wniosek do Izby Dochodzeniowej Sądu Apelacyjnego w Lyonie o stwierdzenie nieważności różnych czynności procesowych, w tym postanowienia o jego aresztowaniu, przesłuchań i konfrontacji przeprowadzonych podczas śledztwa oraz przechwytywania różnych rozmów telefonicznych. Złożył dwa wnioski o orzeczenie wstępne o zgodności z konstytucją, dotyczące odpowiednio siódmego paragrafu art. 64-1 i siódmego paragrafu art. 116-1 Kodeksu postępowania karnego, na mocy których nie dokonano nagrania wideo przesłuchań i konfrontacji. 14. 6 września 2011 r. Izba Dochodzeniowa oddaliła większość wniosku o stwierdzenie nieważności czynności procesowych (z wyjątkiem jednego punktu dotyczącego przechwytywania rozmów telefonicznych), w szczególności powtarzając uzasadnienie podane w swojej poprzedniej decyzji z 13 stycznia 2011 r. W dwóch dalszych orzeczeniach wydanych tego samego dnia skierowała wnioski o orzeczenie wstępne o zgodności z konstytucją do Sądu Kasacyjnego. 15. 14 września 2011 r. skarżący złożył skargę kasacyjną, powołując się w szczególności na art. 5 § 3, art. 6 § 1 i art. 14 Konwencji oraz konstytucyjną zasadę równości. 16. 18 stycznia 2012 r. Sąd Kasacyjny przekazał wnioski o orzeczenie wstępne o zgodności z konstytucją do Rady Konstytucyjnej i odroczył rozstrzygnięcie do czasu decyzji Rady. 17. W decyzji z 6 kwietnia 2012 r. (nr 2012-228/229 QPC) Rada Konstytucyjna uznała siódme paragrafy art. 64-1 i 116-1 Kodeksu postępowania karnego za niezgodne z konstytucją, stwierdzając, że poprzez przewidzenie wyjątku od zasady obowiązkowego nagrywania wideo przesłuchań w związku z ciężkimi przestępstwami, w przypadku gdy takie przesłuchania były przeprowadzane podczas dochodzeń wstępnych lub śledztw sądowych w sprawie ciężkich przestępstw dotyczących przestępczości zorganizowanej lub podważających fundamentalne interesy narodu, kwestionowane przepisy naruszały zasadę równości. Zaznaczyła, że uchylenie tych przepisów wejdzie w życie od dnia ogłoszenia jej decyzji i będzie miało zastosowanie w przypadku osób zatrzymanych przez policję lub objętych śledztwem formalnym, które były przesłuchiwane lub poddawane rozmowie od tej daty. 18. W wyroku z 10 maja 2012 r. Izba Karna Sądu Kasacyjnego oddaliła skargę kasacyjną skarżącego. ... Odrzuciła jego argument, że doszło do naruszeń Konwencji (powoływał się na art. 6 i 14 Konwencji oraz, szerzej, na prawo do rzetelnego procesu i zakaz dyskryminacji) oraz Konstytucji w wyniku zastosowania w jego sprawie siódmych paragrafów art. 64-1 i 116-1 Kodeksu postępowania karnego. Po pierwsze, stwierdziła, że Rada Konstytucyjna określiła, że uchylenie kwestionowanych przepisów będzie miało zastosowanie tylko w przypadku osób zatrzymanych przez policję lub objętych śledztwem formalnym, które były przesłuchiwane lub poddawane rozmowie po ogłoszeniu jej decyzji, tak że jego argument w tym zakresie stał się bezprzedmiotowy. Po drugie, zauważyła, że skarżący nie był przesłuchiwany w czasie zatrzymania przez policję i że, chociaż jego przesłuchania przez sędziego śledczego nie zostały nagrane na wideo, „nie spowodowało to żadnego naruszenia jego praw wynikających z Konwencji, czy to praw obrony, czy prawa do rzetelnego procesu, biorąc pod uwagę, że otrzymał możliwość skorzystania z pomocy prawnej oraz miał okazję przejrzeć sposób, w jaki pytania i odpowiedzi zostały zapisane w protokole, który został zatwierdzony przez protokolanta, aby poprosić o wprowadzenie poprawek i zakwestionować, na każdym etapie postępowania, znaczenie i zakres jego zeznań zapisanych w protokole”. 19. ... Na koniec stwierdziła, że „nie jest możliwe, aby ktoś inny niż zainteresowana strona skarżył się na naruszenie wymogów materialnych regulujących zatrzymanie przez policję lub na brak nagrania wideo przesłuchania przez policję lub przesłuchania przez sędziego śledczego, w celu poparcia wniosku o stwierdzenie nieważności czynności procesowej lub dokumentu”; zgodnie z tym skarżący nie był uprawniony do wniesienia sprzeciwu, że zaskarżony wyrok stwierdził, że nie było powodu do stwierdzenia nieważności żadnego przesłuchania przez policję lub przesłuchania przez sędziego śledczego dotyczącego osób innych niż on sam. 20. W wyroku z 28 października 2011 r. Sąd Karny w Lyonie uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów, chociaż oddalił zarzut handlu ludźmi. Skazał go na cztery lata pozbawienia wolności i grzywnę w wysokości 10 000 euro (EUR). 21. W wyroku z 20 lipca 2012 r. Sąd Apelacyjny w Lyonie utrzymał wyrok w mocy w kwestii winy i skazał skarżącego na sześć lat pozbawienia wolności z okresem karencji wynoszącym dwie trzecie kary, a także nałożył grzywnę w wysokości 10 000 EUR i pięcioletni zakaz przebywania w departamentach Sabaudii i Dolnego Renu. 22. Skarga kasacyjna skarżącego – której jedynym argumentem było to, że prawo karne Francji nie ma zastosowania – została odrzucona przez Izbę Karną Sądu Kasacyjnego w wyroku z 12 czerwca 2013 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168704", "text": "Wnioskodawcami w niniejszej sprawie są Natalja Siergiejewna Ponajewa, urodzona 7 lipca 1978 r., oraz jej dwie córki, Swietłana Aleksandrowna Oleneva, urodzona 18 marca 2006 r., i Anastasija Aleksandrowna Oleneva, urodzona 11 lipca 2000 r. Wnioskodawcy mieszkają w Moskwie. Przed prywatyzacją mieszkanie przy ul. Swobody 83-3-4 w Moskwie było własnością miasta Moskwa. Ol. zamieszkiwał tam jako najemca na podstawie umowy najmu socjalnego z Miastem. 13 sierpnia 2003 r. Ol. stanął przed sądem za złożenie fałszywego zagrożenia terrorystycznego. Został zwolniony z odpowiedzialności karnej i skierowany do zakładu psychiatrycznego na leczenie. 3 lutego 2004 r., gdy Ol. nadal przebywał na leczeniu szpitalnym, nieznana osoba złożyła wniosek o nowy paszport w jego imieniu i poprosiła notariusza B. o wydanie dwóch pełnomocnictw upoważniających kilka osób do przeprowadzania transakcji w imieniu Ol. dotyczących mieszkania. 9 marca 2004 r. Departament Mieszkalnictwa Miasta Moskwa („Departament Mieszkalnictwa”) przeniósł tytuł własności mieszkania na Ol. w ramach programu prywatyzacji. Umowę prywatyzacji w imieniu Ol. podpisała osoba działająca na mocy pełnomocnictwa z 3 lutego 2004 r., a następnie została ona zarejestrowana przez Miejski Departament Federalnej Służby Rejestracji w Moskwie („Służba Rejestracji”). 1 kwietnia 2004 r. B. i K. kupili mieszkanie od Ol. 13 kwietnia 2004 r. Służba Rejestracji zarejestrowała transakcję i wydała odpowiedni akt potwierdzający tytuł własności B. i K. do mieszkania. 12 stycznia 2005 r. Sąd Rejonowy Tusiński w Moskwie uwzględnił powództwo wniesione przez B. przeciwko Ol. W szczególności sąd uznał, że ten ostatni utracił prawo do zamieszkiwania w mieszkaniu i unieważnił jego rejestrację pobytu. 10 marca 2006 r. B. i K. sprzedali mieszkanie pierwszej wnioskodawczyni. Służba Rejestracji zarejestrowała transakcję i wydała odpowiedni akt potwierdzający tytuł własności wnioskodawczyni do mieszkania. 31 stycznia 2006 r. prokuratura otrzymała skargę od N., znajomej Ol., w której twierdziła, że ten ostatni został w sposób oszukańczy pozbawiony mieszkania. 14 marca 2006 r. rejonowy wydział spraw wewnętrznych wszczął śledztwo karne w tej sprawie. Według rządu śledztwo toczy się do dnia dzisiejszego. 14 maja 2008 r. prokurator międzyrejonowy wniósł powództwo cywilne w imieniu Ol. i Departamentu Mieszkalnictwa, domagając się unieważnienia prywatyzacji i kolejnych transakcji dotyczących mieszkania. 2 lipca 2010 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo prokuratora. W szczególności ustalono, że podpisy Ol. na pełnomocnictwie upoważniającym osoby trzecie do działania w jego imieniu w zakresie mieszkania oraz jego podpisy na innych powiązanych dokumentach zostały podrobione. Sąd uznał, że pierwsza wnioskodawczyni nabyła mieszkanie w dobrej wierze. Jednak orzekł, że sprawa podlegała jednemu z dwóch wyjątków od ochrony tytułu własności nabywcy w dobrej wierze, co wymagało przyznania pierwszeństwa poprzedniemu właścicielowi, w tym przypadku miastu Moskwa. W związku z tym sąd uznał, że prawa Ol. mogą być odpowiednio chronione jedynie poprzez przywrócenie własności miasta Moskwa w zakresie mieszkania. Tytuł własności pierwszej wnioskodawczyni do mieszkania został unieważniony, a własność została przeniesiona na miasto Moskwa. Sąd ponadto uznał prawo Ol. do zamieszkiwania w mieszkaniu i nakazał eksmisję wnioskodawców. Wnioskodawcy odwołali się. 6 kwietnia 2011 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyrok z 2 lipca 2010 r. w istocie. Według rządu tytuł własności do mieszkania nie został przeniesiony na miasto Moskwa, a wnioskodawcy nadal zamieszkiwali w mieszkaniu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167803", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1982, 1967 i 1978 roku i mieszkają w Podgoricy. Skarżący byli pracownikami Ambasady USA („Ambasada”) w Czarnogórze. Pierwszy skarżący pracował jako specjalista ds. protokołu/tłumacz, a drugi i trzeci skarżący jako strażnicy. Wszyscy skarżący byli personelem lokalnym. Umowa o pracę między personelem lokalnym a Ambasadą przewidywała, między innymi, co następuje:\n„3. Świadczone usługi. Pracownik zobowiązuje się do wykonywania wszystkich obowiązków określonych w opisie stanowiska zgodnie z warunkami określonymi w niniejszej umowie.\n[...] 12. Spory. Wszystkie spory między pracownikiem a Rządem wynikające z niniejszej umowy będą rozstrzygane przez Oficera Zarządzającego lub, w jego nieobecności, przez wyznaczonego przez niego przedstawiciela, z zastrzeżeniem, że pracownik będzie miał prawo do odwołania się na piśmie w ciągu trzydziestu (30) dni od otrzymania zawiadomienia o takiej decyzji do Szefa Misji [w Ambasadzie USA w Podgoricy]”. Główne obowiązki i odpowiedzialność pierwszego skarżącego dotyczyły pomocy w organizacji oficjalnych przyjęć, luncheów i kolacji; kwestii związanych z protokołem oraz lokalnymi zwyczajami i praktykami; prowadzenia bazy danych kontaktowych; sporządzania korespondencji w języku angielskim i czarnogórskim; tłumaczenia ustnego i pisemnego dokumentów, artykułów i przychodzącej korespondencji; organizowania wizyt oficjalnych oraz pełnienia funkcji osoby kontaktowej między recepcją a urzędnikami kraju przyjmującego. Główne obowiązki i odpowiedzialność drugiego i trzeciego skarżącego polegały na ciągłym obserwowaniu obszaru wokół ich stałych posterunków pod kątem zagrożeń bezpieczeństwa; sprawdzaniu dowodów tożsamości, kontroli wizytatorów i pojazdów oraz zarządzaniu parkowaniem; rozpoznawaniu sytuacji awaryjnych i nietypowych incydentów oraz reagowaniu na nie. Mogli być okazjonalnie zobowiązani do pracy w innych lokalizacjach i przy specjalnych funkcjach, takich jak wizyty VIP, przyjęcia i kolacje w rezydencji Głównego Oficera. Między 14 lutego 2009 r. a 28 czerwca 2012 r. skarżący zostali poinformowani przez Ambasadę o ich zwolnieniu. 26 lipca 2010 r. Sąd Pierwszej Instancji (Osnovni sud) w Podgoricy, najwyraźniej na skutek powództwa trzeciego skarżącego, uchylił decyzję o jego zwolnieniu i nakazał jego przywrócenie do pracy. Wydaje się, że w nieokreślonym później terminie decyzja ta stała się prawomocna. Między 22 listopada 2010 r. a 26 lipca 2012 r. skarżący wszczęli odrębne postępowania cywilne przeciwko Ambasadzie. Wszyscy skarżący domagali się odszkodowania: pierwszy skarżący dochodził odszkodowania za szkodę niemajątkową spowodowaną bezprawnym zwolnieniem, a drugi i trzeci skarżący domagali się odszkodowania za utracone zarobki. Pierwszy i drugi skarżący domagali się ponadto przywrócenia do pracy. 26 maja 2011 r. Sąd Pierwszej Instancji w Podgoricy stwierdził, że nie jest kompetentny do rozpoznania powództwa pierwszego skarżącego, i odrzucił je (tužba [se] odbacuje), co zostało utrzymane w mocy przez Wyższy Sąd 21 czerwca 2011 r. 4 października 2011 r. Sąd Najwyższy uchylił te decyzje. Powołując się na art. 29 ustawy o postępowaniu cywilnym, art. 2 ust. 1 ustawy o pracy oraz art. 46 ustawy o rozstrzyganiu kolizji praw i przepisów innych państw (patrz akapity 30, 33 i 35 poniżej), Sąd Najwyższy uznał, że sądy czarnogórskie mają jurysdykcję do zbadania meritum powództwa pierwszego skarżącego. Między 8 września 2011 r. a 24 września 2012 r. Sąd Pierwszej Instancji w Podgoricy stwierdził, że nie jest kompetentny do rozpoznania powództw skarżących (w ponownym procesie w przypadku pierwszego skarżącego) i je odrzucił. W istocie sąd uznał, że państwo pozwane korzysta z immunitetu przewidzianego przez prawo międzynarodowe i dlatego nie może podlegać jurysdykcji sądu innego państwa. Odrzucając powództwo pierwszego skarżącego, sąd stwierdził dalej, że przyznanie immunitetu państwu pozwanemu nie może być uznane za ograniczenie dostępu do sądu, o którym mowa w art. 6 Konwencji. Chociaż sąd uznał, że w prawie międzynarodowym i porównawczym istnieją ograniczenia immunitetu państwa w zakresie sporów związanych z zatrudnieniem, stwierdził również, że rekrutacja (pitanja u vezi sa zapošljavanjem) w zagranicznej misji dyplomatycznej lub ambasadzie jest kwestią, która może być „bardzo wrażliwa lub o charakterze poufnym” i może dotyczyć polityki dyplomatycznej i organizacyjnej państwa obcego. Orzekając w sprawie powództw drugiego i trzeciego skarżącego, Sąd Pierwszej Instancji powołał się również na Konwencję wiedeńską o stosunkach dyplomatycznych, która przewiduje, że funkcją ambasad jest reprezentowanie państw obcych, i uznał, że tym samym jurysdykcja sądów krajowych jest wyłączona. Sąd powołał się również na art. 22 Konwencji Wiedeńskiej, który przewiduje nienaruszalność pomieszczeń ambasad. W późniejszych terminach skarżący wnieśli odwołania. Pierwszy skarżący wniosła, między innymi, że poprzez zbadanie meritum jej powództwa sądy nie ingerowałyby w suwerenność drugiej strony. Wniosła również, że Sąd Pierwszej Instancji jest zobowiązany do zbadania powództwa co do meritum na mocy decyzji Sądu Najwyższego z 4 października 2011 r. i powołała się na art. 415 ustawy o postępowaniu cywilnym (patrz akapit 32 poniżej). Między 20 listopada 2011 r. a 6 grudnia 2012 r. Wyższy Sąd utrzymał w mocy decyzje pierwszej instancji, w istocie aprobując ich uzasadnienie. Wyższy Sąd stwierdził dalej, rozpoznając odwołanie pierwszego skarżącego, że naruszenie przez sąd pierwszej instancji art. 367 ust. 1 i art. 415 Kodeksu postępowania cywilnego (patrz akapity 31 i 32 poniżej) nie czyniło decyzji pierwszej instancji niezgodną z prawem, w szczególności ponieważ było bezsporne, że strona pozwana ma swoją siedzibę w innym państwie, a w Czarnogórze posiada jedynie przedstawicielstwo dyplomatyczne. Orzekając w sprawie powództwa drugiego skarżącego, sąd uznał, że jurysdykcja sądów krajowych nie została wyraźnie przewidziana ani w ustawie, ani w umowie międzynarodowej. Między 1 listopada 2012 r. a 10 maja 2013 r., rozpoznając odwołania skarżących w sprawach prawnych, Sąd Najwyższy utrzymał w mocy poprzednie decyzje uznając, że strona pozwana jest państwem obcym posiadającym własną osobowość prawną, a sądy krajowe nie mają kompetencji do orzekania o powództwach skarżących. Sąd powołał się na art. 29 ustawy o postępowaniu cywilnym, art. 46 ustawy o rozstrzyganiu kolizji praw i przepisów innych państw oraz art. 3 Konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych. Orzekając w sprawie odwołania trzeciego skarżącego w kwestii prawnej, Sąd Najwyższy stwierdził również, między innymi, że przyznanie immunitetu państwu obcemu w postępowaniu cywilnym służyło legitymacyjnemu celowi, jakim jest przestrzeganie prawa międzynarodowego i popieranie dobrych stosunków dyplomatycznych między państwami, i że nie może być uznane za ograniczenie dostępu do sądu wbrew art. 6 Konwencji. Między 10 stycznia 2013 r. a 12 lipca 2013 r. skarżący wnieśli odrębne skargi konstytucyjne. 18 listopada 2015 r. Sąd Konstytucyjny oddalił skargi konstytucyjne pierwszego i trzeciego skarżącego, podczas gdy skarga konstytucyjna drugiego skarżącego wydaje się być wciąż w toku. Sąd Konstytucyjny uznał, że nie doszło do naruszenia art. 6 Konwencji, ponieważ decyzje zostały wydane przez trybunały ustanowione przez ustawę, które działały w ramach swojej kompetencji i które podały jasne powody swoich decyzji. Nie było więc żadnej dowolności w orzeczeniach sądów. Orzekając w sprawie skargi konstytucyjnej trzeciego skarżącego, Sąd Konstytucyjny stwierdził dodatkowo, że na podstawie orzecznictwa Trybunału i Sądu Konstytucyjnego „nie [jest] zadaniem tych sądów badanie wniosków sądów powszechnych w zakresie stosowania prawa materialnego, z wyjątkiem przypadków, w których [...] naruszono prawa proceduralne ([takie jak ...], prawo dostępu do sądu) [...]”. Nie przeprowadził jednak żadnej analizy dotyczącej prawa trzeciego skarżącego do dostępu do sądu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168764", "text": "Skarżąca urodziła się w 1955 roku i mieszka w Moskwie. 11 stycznia 1999 r. parafia Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego Zaśnięcia Matki Bożej („Parafia”) wytoczyła powództwo cywilne przeciwko skarżącej i jej rodzinie, dochodząc prawa własności do działki faktycznie wykorzystywanej przez nie. W maju 1999 r. skarżąca wniosła pozew wzajemny, domagając się unieważnienia tytułu prawnego Parafii do działki. 23 listopada 1999 r. Sąd Rejonowy w Butyrach w Moskwie uwzględnił powództwo Parafii i oddalił pozew wzajemny wniesiony przez skarżącą. 18 lutego 2000 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyrok z 23 listopada 1999 r. w postępowaniu odwoławczym. W lipcu 2000 r. miejska prokuratura, na wniosek skarżącej, zwróciła się o nadzór sądowy nad powyższymi wyrokami. 24 sierpnia 2000 r. Prezydium Sądu Miejskiego w Moskwie uchyliło wyroki z 23 listopada 1999 r. i 18 lutego 2000 r. w trybie nadzoru sądowego i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania. Wydaje się, że obie strony wielokrotnie częściowo zmieniały swoje powództwa. Ostatecznie skarżąca domagała się uznania jej prawa własności do działki będącej przedmiotem sprawy. 4 maja 2005 r. Sąd Rejonowy uwzględnił w całości żądania skarżącej. Parafia wniosła apelację. 11 sierpnia 2005 r. Sąd Miejski utrzymał w mocy wyrok z 4 maja 2005 r. w postępowaniu odwoławczym. Wydaje się, że wyrok z 4 maja 2005 r. nie został wykonany. 25 grudnia 2005 r. Parafia zwróciła się o nadzór sądowy nad wyrokami korzystnymi dla skarżącej. 13 lipca 2006 r. Prezydium Sądu Miejskiego uchyliło wyroki z 4 maja i 11 sierpnia 2005 r. w trybie nadzoru sądowego i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania. 31 stycznia 2007 r. postępowanie zostało umorzone z powodu nieobecności stron.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168776", "text": "Skarżący urodził się w 1976 roku i przed aresztowaniem mieszkał w Ołokminsku w Republice Sacha (Jakucja). 23 grudnia 2008 r. Skarżący został aresztowany pod zarzutem morderstwa. 25 grudnia 2008 r. Sąd Rejonowy w Ołokminsku Republiki Sacha (Jakucja) zastosował wobec Skarżącego tymczasowe aresztowanie. 21 lutego, 19 marca, 18 maja, 18 czerwca, 15 sierpnia i 12 września 2009 r. sąd przedłużył tymczasowe aresztowanie Skarżącego, uznając, że mimo iż posiadał on miejsce stałego zamieszkania, pracę i rodzinę, powinien pozostawać w areszcie, ponieważ postępowanie przygotowawcze nadal trwało, a on mógł zastraszać świadków lub popełnić przestępstwo ponownie. 18 czerwca 2009 r. sędzia stwierdził w postanowieniu o areszcie, co następuje:\n„... okoliczności sprawy nie uległy zmianie. [Skarżący] ... popełnił przestępstwo pod wpływem alkoholu ..., ukrył fakt popełnienia przestępstwa ...” 27 listopada 2009 r. sąd zastąpił tymczasowe aresztowanie aresztem domowym. 10 czerwca 2010 r. Sąd Rejonowy w Ołokminsku uznał Skarżącego za winnego morderstwa i skazał go na 8 lat pozbawienia wolności. 10 sierpnia 2010 r. Sąd Najwyższy Rosji utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu apelacji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168766", "text": "Skarżący urodził się w 1967 r. i przed aresztowaniem mieszkał w Rostowie nad Donem. 30 marca 2006 r. Skarżący został aresztowany w związku z podejrzeniem popełnienia zabójstwa. Wyrokiem z 16 maja 2006 r. Sąd Rejonowy w Orłowskim Obwodu Rostowskiego uznał go za winnego i skazał na siedem lat pozbawienia wolności. 18 lipca 2006 r. Sąd Obwodowy w Rostowie utrzymał wyrok w mocy. Skarżący i jego obrońca złożyli wniosek o nadzwyczajne rozpatrzenie sprawy. 12 kwietnia 2007 r. Prezydium Sądu Obwodowego, po wysłuchaniu prokuratora, obrońcy Skarżącego oraz przedstawiciela pokrzywdzonego, uchyliło wyrok z powodu uchybień formalnych i zarządziło ponowny proces. Prezydium orzekło o pozostawieniu Skarżącego w areszcie, nie podając podstaw dla zastosowania tego środka ani nie wyznaczając terminu jego stosowania. 26 czerwca 2007 r. Sąd Rejonowy przeprowadził rozprawę wstępną i wyznaczył termin rozprawy na 3 lipca. Tym samym postanowieniem sąd uznał, że Skarżący powinien pozostać w areszcie, ponieważ został oskarżony o popełnienie szczególnie ciężkiego przestępstwa i mógłby utrudnić postępowanie, gdyby został zwolniony. Skarżący i jego obrońca wnieśli zażalenie na postanowienie o przedłużeniu aresztu. 31 lipca 2007 r. Sąd Obwodowy rozpoznał zażalenie w nieobecności Skarżącego i jego obrońcy. Uchylił postanowienie o aresztowaniu, stwierdzając, że Sąd Rejonowy nie określił terminu aresztowania Skarżącego, co stanowiło naruszenie przepisów Kodeksu postępowania karnego. Nie podjął decyzji w sprawie dalszego aresztowania Skarżącego i przekazał kwestię do ponownego rozpatrzenia Sądowi Rejonowemu. 7 września 2007 r. Sąd Rejonowy przedłużył tymczasowe aresztowanie Skarżącego na okres sześciu miesięcy, od 28 kwietnia 2007 r. do 28 października 2007 r., powołując się na ciężar zarzutów oraz nową linię obrony Skarżącego, która – w ocenie Sądu Rejonowego – wskazywała na to, że może on uciec. 8 października 2007 r. Sąd Obwodowy oddalił w trybie uproszczonym zażalenie na postanowienie o przedłużeniu aresztu. 15 października 2007 r. Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie Skarżącego do 28 grudnia 2007 r., powołując się na ciężar zarzutów i ryzyko ucieczki. 11 grudnia 2007 r. Sąd Obwodowy utrzymał postanowienie o aresztowaniu w mocy. 13 grudnia 2007 r. Sąd Rejonowy rozpatrzył wniosek Skarżącego o zwolnienie. Stwierdzając, że proces zbliżał się do końca, że świadkowie zostali już przesłuchani oraz że Skarżący ma rodzinę i dzieci na utrzymaniu, sąd uznał, że Skarżący może zostać zwolniony za kaucją. Skarżący został zwolniony następnego dnia. 5 lutego 2008 r. Sąd Obwodowy uchylił decyzję o zwolnieniu za kaucją, uznając, że Sąd Rejonowy nie wziął odpowiednio pod uwagę ciężaru zarzutów. 20 lutego 2008 r. Sąd Rejonowy ponownie rozpatrzył sprawę i uznał, że Skarżący powinien zostać ponownie aresztowany na kolejne trzy miesiące ze względu na ciężar stawianych mu zarzutów. 26 marca 2008 r. Sąd Obwodowy utrzymał postanowienie o aresztowaniu w mocy. 3 marca 2008 r. Sąd Rejonowy uznał Skarżącego za winnego zabójstwa i skazał go na pięć lat pozbawienia wolności. 23 kwietnia 2008 r. Sąd Obwodowy utrzymał wyrok w mocy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168777", "text": "Skarżący urodził się w 1965 roku i mieszka w obwodzie leningradzkim. 25 lutego 2009 r. śledczy postawił skarżącemu zaocznie zarzut porwania i wpisał jego nazwisko na międzynarodową listę osób poszukiwanych. Tego samego dnia śledczy zwrócił się do Sądu Rejonowego Wasileostrowskiego w Sankt Petersburgu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie skarżącego. 2 marca 2009 r. Sąd Rejonowy uwzględnił wniosek śledczego o aresztowanie, powołując się na ciężar zarzutów przeciwko skarżącemu. 22 lipca 2009 r. skarżący został zatrzymany w obwodzie wołogodzkim i przewieziony do aresztu śledczego w Sankt Petersburgu. 30 lipca 2009 r. skarżący został przesłuchany i otrzymał odpis aktu oskarżenia. Wniósł również zażalenie na postanowienie o aresztowaniu z 2 marca. 1 września 2009 r. Sąd Miejski w Sankt Petersburgu rozpoznał zażalenie i uchylił postanowienie o aresztowaniu, uznając, że niedopełnienie procedury prawnej przy wpisywaniu nazwiska skarżącego na listę osób poszukiwanych stanowiło „fundamentalne naruszenie” zasad postępowania karnego. Zarządził ponowne rozpatrzenie sprawy aresztowania, nie określając jednak, czy skarżący powinien pozostać w areszcie. Jak się okazało, skarżący nie został zwolniony. 18 września 2009 r. Sąd Rejonowy oddalił wniosek śledczego o zastosowanie aresztu. Uznał, po pierwsze, że ciężar zarzutów nie jest wystarczającym powodem do aresztowania skarżącego, a po drugie, że nie zastosowano się do procedury wpisywania jego nazwiska na listę osób poszukiwanych. Skarżący został zwolniony na sali sądowej. 21 października 2009 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego i wymierzył mu karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na cztery lata.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168843", "text": "Skarżący urodził się w 1982 roku w Aczyńsku, w Kraju Krasnojarskim. Mieszka w Krasnojarsku. 21 stycznia 2005 roku Sąd Miejski w Aczyńsku w Kraju Krasnojarskim uznał skarżącego za winnego kwalifikowanego rozboju i skazał go na dziewięć lat pozbawienia wolności. Został wysłany do kolonii karnej nr IK-235/26-22 w Kraju Krasnojarskim w celu odbycia kary. 22 sierpnia 2007 roku, z powodu powtarzających się naruszeń regulaminu więziennego, skarżący został umieszczony w skrzydle z celami jednoosobowymi (jedno pomieszczenie typu celowego, dalej „EPKT”), będącym ostrzejszym reżimem kolonii karnej, na okres jedenastu miesięcy. Jak twierdzi, został pobity przez strażników EPKT dwukrotnie. Skarżący złożył wyjaśnienie, że 5 marca 2008 roku do jego celi, którą dzielił z innymi więźniami, wprowadzono nowego osadzonego „o niższym statusie społecznym”. Wkrótce wybuchła ostra kłótnia między skarżącym a nowicjuszem. Strażnicy więzienni weszli do celi, wyprowadzili skarżącego, kopali go w nogi, wykręcali mu ręce, rzucili na podłogę, a następnie przeciągnęli do pokoju przeglądowego. Tam zadawali mu ciosy w głowę i ciało, skuli go kajdankami do sufitu metalowej klatki i zostawili samego na godzinę. Po powrocie strażnicy ułożyli go w pozycji rozpostartej i zaczęli go bić, aż upadł na podłogę. Bili go przez kolejne dwa do trzech godzin. Dwa dni później skarżący został skazany na piętnaście dni aresztu w celi karnej. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, 9 kwietnia 2008 roku został ponownie pobity przez strażników więziennych pod pretekstem drobnego przewinienia dyscyplinarnego. Pobicie trwało dwa lub trzy godziny. Skarżący podkreślał, że pobicie było tak ciężkie, że stracił zdolność chodzenia bez pomocy. Następnie został przeciągnięty z powrotem do swojej celi, gdzie został zamknięty sam. Skarżący podał dalej, że rano 10 kwietnia 2009 roku został zabrany do biura naczelnika oddziału, gdzie osunął się na krześło, leżąc na nim półprzytomnie, ponieważ nie mógł usiąść prosto z powodu bólu pleców i nogi. Strażnik więzienny uderzył skarżącego w głowę i kazał mu nie udawać obrażeń. Jak twierdzi, skarżący został zmuszony do napisania oświadczenia do szefa służby więziennej Kraju Krasnojarskiego, stwierdzającego, że nigdy nie użyto siły przeciwko niemu ani żadnym innym osadzonym w kolonii karnej oraz że jego problemy zdrowotne wynikają z wypadku z dzieciństwa. W trakcie odbywania kary skarżący cierpiał na przewlekłe zapalenie błony śluzowej żołądka, zapalenie cewki moczowej i rwę kulszową. Jego skargi zdrowotne były rozpatrywane przez lekarza więziennego, który udzielał mu niezbędnego leczenia. W EPKT skarżący był poddawany rutynowym codziennym kontrolom pod kątem obrażeń ciała. W całym okresie jego uwięzienia nie odnotowano żadnych obrażeń. 10 marca 2008 roku, pięć dni po pierwszym incydencie rzekomego złego traktowania, skarżący skarżył się lekarzowi więziennemu na ból w okolicy lędźwiowej. Lekarz zdiagnozował lumbalgię, przepisał leki i maść oraz odnotował w jego dokumentacji, że skóra skarżącego była „bez zmian”. Trzykrotnie w tym samym miesiącu skarżący skarżył się na uciskający ból w klatce piersiowej, częste oddawanie moczu, ból głowy i ból w okolicy lędźwiowej. Lekarz zdiagnozował lumbalgię, „nerwowo-krążeniową dystonię typu nadciśnieniowego” i zapalenie pęcherza moczowego. Zalecono leczenie farmakologiczne. Pod koniec marca 2008 roku skarżący ponownie odwiedził lekarza więziennego, skarżąc się na skręcenie kostki. Lekarz stwierdził obrzęk kostki z blizną o długości 1 cm. Skarżący wyjaśnił, że jest to wynik urazu z dzieciństwa. Ponadto złożył pisemne oświadczenie, że bóle pleców i problemy z nogą są przewlekłe i że nie był źle traktowany w kolonii karnej. Po odnotowaniu braku jakichkolwiek obrażeń na ciele skarżącego lekarz przepisał leki przeciwbólowe. 18 kwietnia 2008 roku, dziewięć dni po rzekomym drugim epizodzie złego traktowania, skarżący skarżył się na ból podczas oddawania moczu. Lekarz odnotował ostre zapalenie pęcherza moczowego i zmodyfikował schemat leczenia. W ostatnich dniach tego miesiąca po raz pierwszy skarżył się na ból lewej piszczeli. Lekarz odnotował, że lewa noga jest opuchnięta i skarżący nie może na niej stać. Zdiagnozował zaburzenie krążenia i przepisał leki. Stan zdrowia skarżącego nie poprawił się i 13 maja 2008 roku został umieszczony w starym skrzydle szpitala więziennego. Poinformował lekarzy szpitala, że ból nogi zaczął odczuwać po upadku w celi w pierwszych dniach marca 2008 roku. Jego rozpoznanie ostrej zakrzepicy żył głębokich lewej nogi, limfedemy oraz choroby zwyrodnieniowej dysków było leczone zachowawczo, co doprowadziło do poprawy jego stanu. Skarżący został wypisany ze szpitala 22 maja 2008 roku z zaleceniem kontynuacji leczenia i używania laski. Latem 2008 roku skarżący zaczął używać kul. W lipcu 2008 roku lekarz odnotował znaczny obrzęk lewej nogi, któremu towarzyszyło sine zabarwienie okolicy. Rozpoznanie nawrotu limfedemy doprowadziło do zmiany schematu leczenia. W tym samym czasie skarżący złożył oświadczenie, że nie był poddawany żadnemu złemu traktowaniu. Do połowy października 2008 roku obrzęk nogi ustąpił. W listopadzie 2008 roku skarżący został ponownie umieszczony w starym skrzydle szpitala więziennego. Zdiagnozowano u niego chorobę pozakrzepową i nefroptozę. Leczenie było skuteczne i 21 listopada 2008 roku został wypisany. Lekarz przepisał schemat leczenia i zalecił skarżącemu, aby nie używał kul. Na początku 2009 roku noga skarżącego znowu spuchła. 28 marca 2009 roku został przyjęty do nowego skrzydła szpitala więziennego, gdzie warunki były, według skarżącego, zadowalające. Jego leczenie w szpitalu trwało do 27 kwietnia 2009 roku i doprowadziło do zmniejszenia obrzęku i stanu zapalnego. Zalecono pończochy uciskowe, leki i ograniczenie aktywności fizycznej. Na początku 2010 roku skarżący przeszedł leczenie objawowe choroby zwyrodnieniowej kręgosłupa. We wrześniu 2010 roku jego stan zdrowia został uznany za stabilny, a jego choroby przewlekłe zostały opanowane. W latach 2011–2012 skarżący chorował na alergiczne zapalenie skóry, nieżyt nosogardła, lumbodinię i dystonię wegetatywno-naczyniową, przy czym żaden stan nie był uważany za poważny lub problematyczny. Choroby były leczone farmakologicznie. W sierpniu 2008 roku, podczas spotkania z matką, skarżący skarżył się na to, że został pobity przez strażników. 10 września 2008 roku jego matka zwróciła się o dokładne zbadanie rzekomego złego traktowania. 24 października 2008 roku prokurator rejonu boguchańskiego odwiedził skarżącego, który złożył relację z wydarzeń i poprosił o wszczęcie sprawy karnej. Organy śledcze zebrały wyciągi z dokumentacji medycznej skarżącego oraz pisemne wyjaśnienia od strażnika, który miał rzekomo uczestniczyć w pobiciach. Funkcjonariusze kolonii zaprzeczyli użyciu siły wobec skarżącego, popierając swoje argumenty pisemnymi oświadczeniami skarżącego z 17 lipca 2008 roku oraz pisemnymi oświadczeniami jego współwięźniów. Więźniowie twierdzili, że skarżący od dawna cierpiał na przewlekłe bóle pleców i zespół obrzęku nogi, który nasilał się szczególnie wiosną i jesienią. Zmęczony trudnościami życia więziennego, skarżący miał podobno powiedzieć więźniom, że zamierzał wykorzystać swoje przewlekłe dolegliwości, aby uzyskać transfer do szpitala, gdzie „mógłby odpocząć”. 15 listopada 2008 roku starszy śledczy prokuratury oddalił skargę, nie znajdując dowodów na popełnienie czynu zabronionego. Powyższa decyzja, a także trzy inne podobne decyzje z 27 czerwca, 8 sierpnia i 5 września 2011 roku, zostały uchylone przez przełożonego prokuratora, który skrytykował brak dokładności śledztwa. 12 września 2011 roku poproszono biegłego z Krasnojarskiego Biura Medycyny Sądowej o zbadanie możliwej przyczyny stanu nogi skarżącego, w tym możliwości, że ma ona związek z urazem związanym z rzekomymi pobiciami w marcu i kwietniu 2008 roku. Biegły stwierdził, że stan ten nie mógł wynikać z pobicia. 16 stycznia 2012 roku organy śledcze ponownie odmówiły wszczęcia sprawy karnej. Odmowa została uchylona przez wysokiego rangą prokuratora, który zarządził dalsze kroki śledcze. W nowej rundzie śledztwa śledczy przesłuchał pana V., jedynego więźnia, który nie był wcześniej przesłuchiwany. W przeciwieństwie do wszystkich innych świadków, którzy zaprzeczyli pobiciom, powiedział on, że 5 marca 2008 roku funkcjonariusze więzienni wyprowadzili skarżącego z celi po konflikcie z współwięźniem z „niskiej kasty” do pokoju przeglądowego. Następnie słyszał krzyki strażników i jęki skarżącego. Nie widział jednak żadnych obrażeń u skarżącego, ale widział, jak ten kuleje kilka dni po incydencie. Skarżący uporczywie twierdził, że został pobity przez strażników. 28 września 2012 roku sporządzono nową opinię biegłego lekarza, z pytaniem do biegłego, czy którakolwiek z chorób skarżącego mogła wynikać z pobicia. Po zbadaniu skarżącego i jego dokumentacji medycznej biegły nie znalazł dowodów na złe traktowanie i twierdził, że stan zdrowia skarżącego nie mógł być spowodowany ani związany z pobiciami. Głównym wnioskiem było to, że choroby skarżącego były niczym więcej niż „niezależnymi procesami patologicznymi bez żadnego wpływu urazowego”. 12 października 2012 roku organy śledcze oddaliły skargi skarżącego na złe traktowanie. Od 22 sierpnia 2007 roku do 13 maja 2008 roku oraz od 22 maja do 17 lipca 2008 roku skarżący był przetrzymywany w EPKT. Kilka razy był również przetrzymywany w różnych celach karnych, przy czym ostatnie okresy tego przetrzymywania miały miejsce między 7 a 22 marca 2008 roku oraz między 19 a 24 sierpnia 2009 roku. W trakcie tego ostatniego okresu był przetrzymywany w celi nr 12, która miała 15,2 metra kwadratowe. Cela była wyposażona w dwie dwuosobowe prycze. Skarżący przedstawił bardzo ogólny i zwięzły opis swojego uwięzienia we wszystkich celach karnych, skarżąc się na słabą wentylację i oświetlenie oraz niewystarczające warunki sanitarne. Zgodnie z informacjami Rządu liczba współwięźniów w celi karnej nr 12 nie przekraczała czterech. Skarżącemu zapewniano codzienny godzinny spacer na więziennym podwórku. Cela była wentylowana za pomocą okna. Sama okno, o wymiarach 90 na 60 centymetrów, zapewniało wystarczającą ilość światła dziennego. Cela była również oświetlona lampą 150-watową od 5:00 rano do 21:00 i 40-watowym światłem ochronnym w nocy. Toaleta w celi była oddzielona od głównej części przegrodą o wysokości jednego metra, zapewniającą prywatność. Cela była czysta i zdezynfekowana. Skarżącemu wydano mundur, bieliznę i kapcie. Raz w tygodniu mógł wziąć prysznic. W czerwcu 2008 roku skarżący wniósł pozew o odszkodowanie za szkodę niemajątkową, rzekomo spowodowaną złymi warunkami jego uwięzienia w szpitalu więziennym i nieskuteczną opieką medyczną. Wniósł również o zezwolenie na stawienie się. Przewodniczący sędzia poinformował skarżącego, że nie ma proceduralnego obowiązku transportowania skazanego więźnia do sprawy cywilnej, w której jest stroną. 30 grudnia 2008 roku sąd zarządził opinię biegłego w celu oceny jakości leczenia medycznego udzielonego skarżącemu podczas uwięzienia. W raporcie z 29 czerwca 2009 roku biegli stwierdzili, że skarżący otrzymał leczenie szpitalne w pełnej zgodzie z ogólnie uznanymi standardami medycznymi. Pogorszenie jego stanu zdrowia w listopadzie 2008 roku mogło być spowodowane naturalnym przebiegiem choroby lub nieprzestrzeganiem zaleceń lekarzy. Biegli zauważyli, że skarżący cierpiał na choroby przewlekłe, w tym choroby naczyniowe, chorobę zwyrodnieniową kręgosłupa piersiowego i lędźwiowego z węzłami Schmorla oraz nefroptozę prawej nerki w pierwszym stopniu. Otrzymał odpowiednie leczenie medyczne. 23 listopada 2009 roku Sąd Rejonowy Żeleznodorożny oddalił powództwo, uznając, że leczenie otrzymane w szpitalu więziennym było odpowiednie i skuteczne, biorąc pod uwagę znaczną poprawę jego zdrowia. Skarżący nie został doprowadzony na rozprawę, podczas gdy stawili się przedstawiciele szpitala więziennego. Sąd Rejonowy ponownie powołał się na lukę w prawie rosyjskim dotyczącym udziału skazanych w ich sprawach cywilnych. Wyrok ten został utrzymany w mocy przez Sąd Krajowy w Krasnojarsku w dniu 17 marca 2010 roku na skutek odwołania. Strony postępowania nie stawiły się. Sąd Krajowy nie odniósł się do ich nieobecności. W 2010 roku skarżący wniósł pozew o odszkodowanie za szkodę niemajątkową przeciwko kolonii karnej, argumentując, że warunki jego uwięzienia w EPKT były straszne i że nie otrzymał odpowiedniej opieki medycznej w kolonii. 1 kwietnia 2010 roku Sąd Miejski w Aczyńsku zarządził badanie biegłych, prosząc o ocenę jakości leczenia udzielonego skarżącemu w okresie od 5 marca do 17 lipca 2008 roku. 29 lipca 2010 roku komisja przedstawiła swój raport. Wniosła, że skarżącemu zapewniono w odpowiednim czasie i w pełnej zgodzie z obowiązującymi wymogami prawnymi niezbędne leczenie, na które każda osoba ma prawo w ogólnym, niespecjalistycznym zakładzie opieki medycznej. Biegli podkreślili również, że nie istniały naukowo dostępne środki do prawidłowego zdiagnozowania zakrzepicy żył głębokich u skarżącego przed ujawnieniem się choroby poprzez ostre objawy, takie jak ból. Pogorszenie stanu zdrowia mogło być naturalnym rozwojem choroby lub mogło wynikać z nieprzestrzegania zaleceń medycznych. Biegli nie odnotowali przypadków opóźnionego leczenia ani dowodów braku udzielenia mu leczenia zachowawczego. W międzyczasie skarżący poprosił Sąd Miejski o zapewnienie jego obecności na rozprawie. Wniosek o zezwolenie na stawienie się został oddalony z powołaniem się na brak przepisu prawnego regulującego transport więźniów do sądów cywilnych. 28 kwietnia 2011 roku Sąd Miejski, po rozpoznaniu sprawy w nieobecności skarżącego, oddalił powództwo. Uznał, że jego stan naczyniowy nie mógł zostać zdiagnozowany wcześniej i że rozwijał się w ukryty sposób przez cały okres uwięzienia. Gdy tylko pojawiły się objawy, skarżący zaczął otrzymywać terminowe i odpowiednie leczenie medyczne. 7 września 2011 roku Sąd Krajowy rozpoznał sprawę w nieobecności stron. Stwierdził, że obecność skarżącego nie była wymagana ze względu na specyficzny charakter jego roszczenia i ograniczoną przydatność ustnych wyjaśnień.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168779", "text": "Skarżąca urodziła się w 1975 roku i mieszka w Rudinská. 17 grudnia 2008 r. Skarżąca wniosła powództwo cywilne do Sądu Rejonowego w Żylinie (sygn. akt 8 C 240/2008), domagając się zobowiązania pozwanego (gminy) do zawarcia z nią umowy dotyczącej przeniesienia własności mieszkania, w którym zamieszkiwała. Sąd Rejonowy wyznaczył dwie rozprawy na 8 czerwca i 8 lipca 2009 r.; w tej drugiej dacie rozstrzygnął sprawę co do meritum i uwzględnił powództwo.\nSkarżąca wniosła apelację; wyrok został uchylony przez sąd okręgowy 8 kwietnia 2010 r., a sprawa została przekazana 4 czerwca 2010 r. do Sądu Rejonowego. Skarżąca wniosła skargę na podstawie art. 127 Konstytucji do Trybunału Konstytucyjnego, kwestionując długość postępowania w zakresie, w jakim toczyło się ono przed Sądem Rejonowym. 11 października 2012 r. Trybunał Konstytucyjny (sygn. akt II. ÚS 423/2012) odrzucił jej skargę, uznając, że przed wniesieniem skargi konstytucyjnej Skarżąca nie wyczerpała zwykłych środków odwoławczych, w szczególności nie wniosła skargi do Prezesa Sądu Rejonowego na podstawie ustawy o sądach (ustawa nr 757/2004).\nTrybunał Konstytucyjny zauważył, że sąd okręgowy przekazał akta sprawy do Sądu Rejonowego 4 czerwca 2010 r., a Skarżąca wniosła skargę konstytucyjną 27 września 2012 r. Stwierdził, że w tym okresie Sąd Rejonowy przez półtora roku nie prowadził aktywnie sprawy.\nTrybunał Konstytucyjny zauważył, że wcześniejsze orzecznictwo Trybunału – takie jak sprawa Ištván i Ištvánová przeciwko Słowacji (nr 30189/07, 12 czerwca 2012 r.), która dotyczyła opóźnienia dłuższego niż sześć lat – dotyczyło nieuzasadnionych opóźnień zaliczanych na karb sądów, które były znacznie dłuższe niż w niniejszej sprawie (półtora roku). Trybunał Konstytucyjny uznał, że ponieważ nieuzasadnione opóźnienia w niniejszej sprawie były krótsze (w porównaniu z opóźnieniami w sprawie Ištván i Ištvánová oraz innych podobnych sprawach), uzasadnione było żądanie – przed zwróceniem się o ochronę do Trybunału Konstytucyjnego – aby Skarżąca wniosła skargę do Prezesa Sądu Rejonowego w celu przyspieszenia jej postępowania. Po decyzji Trybunału Konstytucyjnego Sąd Rejonowy wyznaczył rozprawę na 9 września 2015 r. W momencie przekazania skargi postępowanie było wciąż w toku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168767", "text": "Skarżący byli ścigani w Rosji za przestępstwa. Zostali zatrzymani i osadzeni w areszcie w trakcie śledztwa oraz w oczekiwaniu na proces. Ich aresztowanie było zarządzane i przedłużane przez sądy. Postanowienia o areszcie opierały się zasadniczo na ciężkości zarzutów, a głównymi powodami były ryzyko ucieczki skarżących oraz utrudniania przebiegu postępowania. Zarządzenia aresztowania i ich przedłużania posługiwały się schematycznymi sformułowaniami, bez odnoszenia się do konkretnych faktów lub rozważania alternatywnych środków zapobiegawczych. Pierwszy skarżący urodził się 20 sierpnia 1983 r. i mieszkał przed aresztowaniem w Jekaterynburgu, w obwodzie swierdłowskim. Skarżący został zatrzymany 30 marca 2005 r. w związku z podejrzeniem oszustwa i osadzony w areszcie. Pozostawał w areszcie w toku śledztwa i procesu. Jego tymczasowe aresztowanie zostało przedłużone 19 kwietnia i 14 lipca 2006 r. Jego zażalenia na te postanowienia o areszcie zostały rozpatrzone odpowiednio 23 lipca i 3 listopada 2006 r. Skarżący i jego adwokat nie stawili się na rozprawie 19 kwietnia 2006 r. 23 października 2006 r. Sąd Rejonowy Leninski w Jekaterynburgu uznał skarżącego za winnego oszustwa i skazał go na trzy lata pozbawienia wolności. Drugi skarżący urodził się 2 listopada 1972 r. i mieszkał przed aresztowaniem w Workucie, w Republice Komi. Skarżący został zatrzymany 14 stycznia 2008 r. Pozostawał w areszcie w toku śledztwa i procesu. Tymczasowe aresztowanie skarżącego zostało przedłużone 5 czerwca i 2 września 2009 r. Jego zażalenia na te postanowienia o areszcie zostały zbadane 24 lipca i 30 października 2009 r. Skarżący i jego adwokat nie byli obecni na rozprawach 24 lipca, 2 września i 30 października 2009 r. 6 listopada 2009 r. Sąd Miejski w Workucie w Republice Komi uznał go za winnego handlu narkotykami i skazał na czternaście lat i dziewięć miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywnę. Biorąc pod uwagę podobieństwo głównych zagadnień wynikających z Konwencji w powyższych sprawach, Sąd postanawia połączyć skargi i rozpoznać je w jednym wyroku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168773", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku i aż do aresztowania mieszkał w mieście Krasnyj Sułin w obwodzie rostowskim. Zmarł w więziennym szpitalu gruźliczym w Rostowie nad Donem. 27 marca 2007 r. skarżący został aresztowany na podstawie podejrzenia udziału w handlu narkotykami. Zastosowano wobec niego tymczasowe aresztowanie. Dwa dni później Sąd Miejski w Krasnym Sułinie w obwodzie rostowskim zatwierdził aresztowanie skarżącego, zauważając powagę zarzutów przeciwko niemu oraz możliwość jego ucieczki i popełniania nowych przestępstw w świetle faktu, że w momencie aresztowania nie mieszkał pod swoim zarejestrowanym adresem w Krasnym Sułinie. Sąd zauważył również, że fakt, że skarżący chorował na gruźlicę, nie negował wskazanych ryzyk. Sprawa skarżącego została połączona ze sprawą pani P., jego domniemanej wspólniczki. Dwaj oskarżeni mieli stanąć przed sądem razem przed Sądem Miejskim. Sąd Miejski kilkakrotnie przedłużał aresztowanie obu oskarżonych, za każdym razem używając podobnego sformułowania, powołując się na powagę zarzutów i brak jakiejkolwiek zmiany w okolicznościach i ryzykach, które pierwotnie uzasadniały ich aresztowanie. 6 września 2007 r. władze medyczne poinformowały Sąd Miejski, że stan zdrowia skarżącego nie pozwala mu na uczestnictwo w rozprawach sądowych. Tego samego dnia postępowanie zostało zawieszone do czasu jego wyzdrowienia. 29 października 2007 r., po otrzymaniu zawiadomienia o spodziewanym wypisaniu skarżącego ze szpitala więziennego, Sąd Miejski wznowił postępowanie i wyznaczył rozprawę na 26 listopada 2007 r. Dwa dni później dyrektor szpitala więziennego poinformował Sąd Miejski, że stan zdrowia skarżącego uzasadnia dalsze leczenie w szpitalu. Data jego wypisu była niejasna. 26 listopada 2007 r. Sąd Miejski ponownie zawiesił postępowanie do czasu wyzdrowienia skarżącego i łącznie przedłużył jego aresztowanie oraz aresztowanie pani P. o trzy miesiące, do 29 lutego 2008 r., stosując to samo uzasadnienie co poprzednio. Postanowienie o aresztowaniu nie zawierało szczegółowej oceny indywidualnych okoliczności oskarżonych. W styczniu 2008 r. szpital więzienny poinformował Sąd Miejski, że skarżący jest leczony i niemożliwe jest przewidzenie daty jego wypisu. Wydaje się, że w pewnym momencie postępowanie przeciwko pani P. zostało rozłączone z postępowaniem przeciwko skarżącemu. Sąd Miejski nadal regularnie przedłużał aresztowanie skarżącego, powołując się na powagę zarzutów oraz ryzyko ucieczki lub popełnienia przez niego nowych przestępstw. W kwietniu i maju 2008 r. Sąd Miejski i szpital więzienny wymieniły korespondencję dotyczącą stanu zdrowia skarżącego. Władze medyczne stwierdziły, że pacjent nie może stawić się na rozprawie ze względu na ryzyko rozprzestrzeniania przez niego gruźlicy. Pod koniec sierpnia 2008 r. Sąd Miejski zwrócił się do władz medycznych z prośbą o wyrażenie zgody na przeprowadzenie rozprawy na terenie szpitala. Dyrektor szpitala więziennego wyraził zgodę i 12 września 2008 r. postępowanie zostało wznowione. 25 września 2008 r. Sąd Miejski uznał skarżącego za winnego dwóch czynów produkcji i usiłowania sprzedaży opium i skazał go na sześć lat pozbawienia wolności. 27 stycznia 2009 r. Sąd Obwodowy w Rostowie uchylił wyrok w postępowaniu odwoławczym i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, nakazując, aby skarżący pozostał w areszcie. W trakcie nowej rundy postępowania Sąd Miejski wielokrotnie autoryzował kontynuację aresztowania skarżącego. Za każdym razem powaga zarzutów i ryzyko popełnienia przez niego nowych przestępstw oraz ucieczki służyły jako powód przedłużenia. Postanowienia o przedłużeniu były sformułowane w ten sam standardowy sposób. Skarżący nie uczestniczył w rozprawach, ponieważ jego gruźlica pozostawała zaraźliwa. Postanowienia zostały utrzymane w mocy w postępowaniu odwoławczym. 14 maja 2009 r. Sąd Miejski zdecydował o zawieszeniu postępowania do czasu wyzdrowienia skarżącego. Skarżący odwołał się. Postępowanie zostało wznowione mniej niż miesiąc później na wniosek skarżącego. Rozprawy miały odbywać się na terenie szpitala. 23 czerwca 2009 r. Sąd Miejski uznał skarżącego za winnego handlu narkotykami i skazał go na cztery lata pozbawienia wolności. 14 lipca 2009 r. Sąd Obwodowy utrzymał w mocy najnowsze postanowienie o aresztowaniu, stwierdzając następująco:\n„Materiały [akta sprawy] ... wykazują, że środek zapobiegawczy został zastosowany [wobec skarżącego] zgodnie z wymogami ustawy. Okoliczności sprawy zostały [również] wzięte pod uwagę [przez sąd], a także informacje o [osobowości skarżącego]. [Sąd Miejski] doszedł do słusznego wniosku, że okoliczności, które [wskazywały na konieczność] aresztowania skarżącego, nie uległy zmianie. Jego wniosek, że żaden inny środek zapobiegawczy nie może być zastosowany [wobec skarżącego], nie mógł budzić wątpliwości.”\n25 sierpnia 2009 r. Sąd Obwodowy w Rostowie utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego. W 2006 r., przed aresztowaniem, u skarżącego zdiagnozowano zaawansowaną gruźlicę, zapalenie opłucnej oraz zapalenie błon tkankowych wyściełających płuca i wewnętrzną ścianę klatki piersiowej. Był leczony w Rostowskim Obwodowym Państwowym Szpitalu Gruźliczym. Po aresztowaniu 27 marca 2007 r. skarżący został przyjęty do aresztu śledczego nr IZ-61/3 w Nowoczerkasku. Podczas procedury przyjęcia skarżący poinformował władze więzienne, że choruje na gruźlicę. Badanie rentgenowskie klatki piersiowej przeprowadzone 9 kwietnia 2007 r. ujawniło, że oba jego płuca są uszkodzone przez czynną, zaawansowaną postać gruźlicy oraz że prawe płuco jest częściowo zapadłe z powodu obecności powietrza w klatce piersiowej. Stan ten był dodatkowo skomplikowany przez zapalenie opłucnej. Zalecono kurację lekami, dietę oraz drenaż płynu z jamy opłucnej. Strony nie zgodziły się co do tego, czy skarżący otrzymał zalecone leczenie. Chociaż raport władz aresztu z kwietnia 2010 r. stwierdzał, że otrzymał pełne leczenie, w dokumentacji medycznej skarżącego nie było żadnych informacji potwierdzających, że poddał się kuracji lekowej. 8 sierpnia 2007 r. stan zdrowia skarżącego pogorszył się i został przewieziony karetką pogotowia do więziennego szpitala gruźliczego w Rostowie nad Donem. Skarżący był regularnie badany przez lekarzy, poddawał się różnym testom medycznym i otrzymywał leczenie gruźlicy. Jego prawe płuco zostało drenowane po założeniu drenu klatki piersiowej. 9 stycznia 2008 r. przeprowadzono test na wrażliwość na leki. Ujawnił on, że gruźlica skarżącego była oporna na pięć leków, w tym na te, które były mu podawane w szpitalu. Kilka dni później jego leczenie farmakologiczne zostało zmodyfikowane, a choroba została opanowana. 3 czerwca 2008 r. ordynator oddziału chirurgicznego szpitala zalecił operację płuc. Zgodnie z raportem medycznym z 28 kwietnia 2010 r. złożonym przez Rząd, trzy dni później stan zdrowia skarżącego pogorszył się i nie było już możliwe przeprowadzenie zaleconej operacji. Dokumentacja medyczna skarżącego nie zawiera żadnych zapisów dotyczących pogorszenia się jego stanu zdrowia w trakcie tego trziodniowego okresu. Regularne badania rentgenowskie klatki piersiowej przeprowadzone w późniejszym okresie ujawniły rozwój powikłań i nie wykazały poprawy w przebiegu choroby. Skarżącemu zalecono niechirurgiczny sposób leczenia. Dokumentacja medyczna skarżącego wskazuje, że na początku stycznia 2009 r. kilkakrotnie odmawiał poddania się cyklowi terapii lekowej. 30 stycznia 2009 r. konsultował się w tej sprawie z psychologiem i psychiatrą. 5 czerwca 2009 r. specjalista od gruźlicy stwierdził, że infekcja skarżącego rozprzestrzenia się i że jego ogólny stan pogorszył się do tego stopnia, że interwencja chirurgiczna nie była już możliwa. Skarżący rozpoczął nową, wielolekową terapię pod ścisłym nadzorem lekarzy. 3 grudnia 2009 r. i 12 lutego 2010 r. lekarze potwierdzili, że skarżący nie może poddać się zaleconej operacji płuc ze względu na ciągłe pogarszanie się jego stanu zdrowia. 29 października 2010 r. zespół medyczny orzekł, że stan skarżącego uzasadnia jego przedterminowe zwolnienie z aresztu. 10 listopada 2010 r. Sąd Miejski zarządził zwolnienie skarżącego ze względów zdrowotnych. Cztery dni później zmarł w areszcie na gruźlicę.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168703", "text": "Wnioskodawcy, pan Vladimir Karapetyan (pierwszy wnioskodawca), pani Martha Ayvazyan (druga wnioskodawczyni), pan Araqel Semirjyan (trzeci wnioskodawca) oraz pani Karine Afrikyan (czwarta wnioskodawczyni), są obywatelami Armenii urodzonymi odpowiednio w 1969, 1967, 1973 i 1954 roku i mieszkającymi w Erywaniu. W chwili istotnej dla sprawy wnioskodawcy zajmowali różne stanowiska w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, a mianowicie odpowiednio: dyrektora Departamentu Prasy i Informacji, szefa Wydziału NATO w Departamencie Kontroli Zbrojeń i Bezpieczeństwa Międzynarodowego, radcy w Departamencie Europejskim oraz szefa Wydziału USA i Kanady w Departamencie Amerykańskim. 19 lutego 2008 r. w Armenii odbyły się wybory prezydenckie. Głównymi rywalami byli ówczesny premier Serż Sarkisjan oraz kandydat opozycji Lewon Ter-Petrosjan. Bezpośrednio po wyborach Lewon Ter-Petrosjan ogłosił, że wybory zostały sfałszowane. Od 20 lutego 2008 r. tysiące zwolenników Lewona Ter-Petrosjana organizowały ogólnokrajowe protesty, takie jak demonstracje i okupacje. 23 lutego 2008 r. kilku ambasadorów Armenii w krajach zagranicznych wydało następujące oświadczenie:\n„My, niżej podpisani, pozostając wierni naszemu powołaniu ormiańskich dyplomatów i kierując się poczuciem odpowiedzialności wobec Republiki Armenii i narodu ormiańskiego, z niepokojem obserwując sytuację, która zaszła w Armenii, z głębokim szacunkiem dla prawa obywateli Armenii do wolnych wyborów, z przekonaniem, że tylko prezydent wybrany w wyniku wolnych i uczciwych wyborów może najlepiej sprostać wyzwaniom stojącym przed naszym krajem na arenie międzynarodowej i znacząco podnieść międzynarodowy wizerunek Armenii, wyrażamy nasze poparcie dla naszych rodaków, którzy powstali, by walczyć o wolność, ochronę prawa do uczciwych wyborów i ustanowienie prawdziwej demokracji w Armenii.\nUznając zachowanie stabilizacji w kraju za ważne, a porozumienie społeczne za niezbędne, zwracamy się do naszych rodaków, a w szczególności do przedstawicieli wszystkich struktur w kraju odpowiedzialnych za utrzymanie porządku publicznego i pokoju, aby unikali pokusy rozwiązywania problemów przy użyciu siły.\nZwracamy się do wszystkich stacji telewizyjnych w Armenii, a w szczególności do Ormiańskiej Telewizji Publicznej, o zapewnienie bezstronnego i wyczerpującego przekazu oraz udostępnienie czasu antenowego na żywo przedstawicielom wszystkich sił, które zajmują konstruktywne stanowisko w pokonaniu obecnego kryzysu politycznego.\nZwracamy się do wszystkich naszych kolegów pracujących zarówno w Armenii, jak i za granicą, aby przyłączyli się do naszego oświadczenia.”\nO tym oświadczeniu poinformowały media tego samego dnia. Zgodnie z twierdzeniem pierwszego wnioskodawcy, otrzymał on również to oświadczenie za pośrednictwem poczty elektronicznej. Zgodnie z informacją Rządu, ambasadorzy, którzy wydali to oświadczenie, zostali zwolnieni ze stanowisk następnego dnia, a ich zwolnienie było szeroko relacjonowane w mediach. 24 lutego 2008 r. wnioskodawcy wydali następujące oświadczenie:\n„Przyłączając się do oświadczenia wydanego przez naszych kolegów z Ministerstwa Spraw Zagranicznych, wyrażamy nasz niepokój sytuacją, która powstała w Armenii, obarczoną niepożądanymi wyzwaniami wewnętrznymi i zewnętrznymi, oraz oburzenie fałszerstwem procesu wyborczego, które przykrywa wolę naszego kraju i społeczeństwa przeprowadzenia cywilizowanych, uczciwych i wolnych wyborów prezydenckich.\nJako obywatele Armenii domagamy się podjęcia pilnych kroków w celu urzeczywistnienia zaleceń zawartych w raportach międzynarodowej misji obserwacyjnej, a także innych wybitnych organizacji międzynarodowych.\nTylko postępując zgodnie z literą i duchem prawa, możemy stworzyć demokrację i tolerancję w Armenii oraz zyskać dla kraju dobrą reputację za granicą.”\nPod oświadczeniem pojawiły się imiona i nazwiska wnioskodawców wraz z oznaczeniem ich stanowiska. Wydaje się, że o tym oświadczeniu poinformowało kilka mediów, w tym Radio Swoboda, tego samego dnia. 25 lutego 2008 r. Minister Spraw Zagranicznych Armenii wydał dekrety odwołujące ze stanowisk pierwszego, drugiego i trzeciego wnioskodawcę. Czwarta wnioskodawczyni została odwołana ze stanowiska podobnym dekretem w dniu 3 marca 2008 r. Jako podstawę zwolnień dekrety powoływały się na art. 40 ust. 1 pkt (j) oraz art. 44 ust. 1 pkt (c) ustawy o służbie dyplomatycznej (ՀՀ օրենքը «Դիվանագիտական ծառայության մասին»), zawierającej opis stwierdzający, między innymi, że dyplomata nie ma prawa wykorzystywać swojego urzędowego stanowiska i środków pracy na rzecz partii i organizacji pozarządowych lub w celu prowadzenia innej działalności politycznej lub religijnej (patrz akapity 22-24 poniżej). W nieokreślonym dniu marca 2008 r. wnioskodawcy wszczęli postępowanie administracyjne, zaskarżając swoje zwolnienie i domagając się przywrócenia do pracy. W szczególności twierdzili, że dekrety o ich zwolnieniu nie zawierały uzasadnienia dotyczącego konkretnego przypadku, w którym wykorzystali swoje urzędowe stanowisko i środki pracy na rzecz partii lub organizacji pozarządowych lub do angażowania się w działalność polityczną lub religijną, co jest zabronione przez przepisy ustawy o służbie dyplomatycznej. Twierdzili również, że zwolnienie z powodu przekonań i opinii jest zabronione przez prawo. 10 kwietnia 2008 r. Ministerstwo Spraw Zagranicznych, jako pozwany, złożyło odpowiedź do Sądu Administracyjnego (ՀՀ վարչական դատարան), twierdząc, że wnioskodawcy, wydając swoje oświadczenie z 24 lutego 2008 r., które zostało następnie podane przez media i ogłoszone podczas demonstracji, angażowali się w działalność polityczną. Ponadto wnioskodawcy wykorzystali swoje urzędowe stanowisko, ponieważ podali w oświadczeniu swoje urzędowe tytuły. 29 maja 2008 r. Sąd Administracyjny oddalił powództwo wnioskodawców, uznając, że ich zwolnienie z pracy było legalne, ponieważ wnioskodawcy, wydając zaskarżone oświadczenie, w istocie angażowali się w działalność polityczną. W tym zakresie Sąd Administracyjny stwierdził, że zaskarżone oświadczenie dotyczyło procesów politycznych, ponieważ zawierało ocenę polityczną wydarzeń wyborczych i powyborczych. Ponadto oświadczenie to, a także oświadczenie ambasadorów, zostało odczytane na głos podczas demonstracji zorganizowanej przez siłę polityczną i otrzymało ocenę polityczną. Sąd Administracyjny uznał również, że wnioskodawcy, podając tytuły swoich stanowisk, wykorzystali swoje urzędowe stanowisko. Prawo wnioskodawców do wolności wyrażania opinii, chronione przez art. 27 Konstytucji (ՀՀ Սահմանադրություն), nie zostało naruszone, ponieważ wnioskodawcy, wykonując to prawo, wykorzystali swój status urzędowy i środki pracy. W związku z tym ograniczenie tego prawa było zgodne z art. 43 Konstytucji. Ponadto wnioskodawcy nie zostali zwolnieni z powodu ich opinii politycznej, ale dlatego, że w rozpowszechnianiu tej opinii wykorzystali swój status urzędowy, co było zabronione przez prawo. W nieokreślonym dniu wnioskodawcy wnieśli apelację w sprawie prawa od wyroku Sądu Administracyjnego, powołując się, między innymi, na naruszenie ich prawa do wolności wyrażania opinii, chronionego przez art. 10 Konwencji. Ponadto twierdzili, że byli dyskryminowani z powodu przekonań politycznych, wbrew art. 14, ponieważ ci dyplomaci lub urzędnicy państwowi, którzy publicznie wyrazili poparcie dla kandydata prorządowego, nigdy nie spotykali się z żadnymi sankcjami: prawdziwym powodem ich zwolnienia była ich krytyczna opinia na temat działań rządu w dziedzinie praw człowieka i demokratyzacji. Twierdzili również, że ich zwolnienie opierało się na błędnej interpretacji art. 40 ust. 1 pkt (j) oraz art. 44 ust. 1 pkt (c) ustawy o służbie dyplomatycznej, ponieważ nie wykorzystali swojego urzędowego stanowiska ani środków pracy przy wydawaniu zaskarżonego oświadczenia. Ponadto oświadczenie nie zostało złożone na rzecz żadnej partii politycznej i nie mogło zostać zakwalifikowane jako działalność polityczna jako taka. 23 września 2008 r. Sąd Kasacyjny (ՀՀ վճռաբեկ դատարան) zadecydował o uznaniu apelacji wnioskodawców w sprawie prawa za niedopuszczalną ze względu na brak podstaw.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168699", "text": "Skarżący, urodzony w 1952 r., jest rolnikiem i szefem firmy rolniczej A. Mieszka w Borznie. Zimą 2001 r. S.Sh., nowo mianowany szef prywatnej firmy rolniczej D., zwrócił się do organów ścigania z wnioskiem o zbadanie podejrzenia nieuprawnionego przywłaszczenia mienia D. W szczególności S.Sh. oświadczył, że jesienią 2000 r. K., inna firma rolnicza, umorzyła dług w wysokości 15 517 hrywien ukraińskich (UAH) należny jego firmie, mimo że ta ostatnia nie otrzymała żadnej zapłaty. 17 i 21 marca 2001 r. skarżący, przesłuchiwany w związku z dochodzeniem w sprawie, poinformował policję, że jesienią 2000 r. otrzymał od K. dwadzieścia płyt betonowych w rozliczeniu długu wobec D., w której był udziałowcem. Skarżący powiedział, że użył płyt do budowy rowu dla A., wobec której D. również była dłużna. Były dyrektor D. był świadomy tego faktu. Transakcja nie została sfinalizowana w dokumentacji księgowej, ponieważ między stronami istniały spory co do ceny płyt i różnych kwestii proceduralnych. 3 maja 2001 r. prokurator rejonu borzniańskiego („prokurator rejonowy”) wszczął postępowanie karne przeciwko skarżącemu z podejrzeniem oszukańczego przywłaszczenia płyt, które otrzymał w imieniu D. 6 czerwca 2001 r. śledczy policji wezwał skarżącego na przesłuchanie w charakterze świadka w związku ze sprawą, ale odrzucił jego prośbę o asystę prawnika podczas przesłuchania. Zdaniem skarżącego jego prawnik towarzyszył mu w biurze śledczego, ale nie został dopuszczony do obecności podczas przesłuchania. W trakcie przesłuchania skarżący ponownie przyznał się do otrzymania płyt i wykorzystania ich w swoim gospodarstwie. Wyjaśnił również, że transakcja nie została sfinalizowana w księgach rachunkowych, ponieważ strony miały wobec siebie długi i nadal negocjowały sposób ich umorzenia. W każdym razie dyrektorzy K. i D. byli doskonale świadomi, że skarżący użył płyt na własnym gospodarstwie i nigdy nie wnieśli sprzeciwu do tego użycia. Jak widać z kopii protokołu przesłuchania złożonej do Trybunału, został on prawdopodobnie dołączony jako strony 82 i 83 do akt sprawy krajowej. 5 lipca 2001 r. skarżący został oficjalnie oskarżony o oszukańcze przywłaszczenie dwudziestu płyt betonowych przeniesionych przez firmę K. do firmy D. w spłacie długu. W tym samym dniu skarżący został przesłuchany jako oskarżony w obecności swojego prawnika, ale odmówił zeznań i powołał się na prawo do milczenia. 11 lipca 2001 r. skarżący został poinformowany o zakończeniu śledztwa, a sprawa została skierowana do rozprawy przed Sądem Rejonowym w Borznie („Sąd Rejonowy”). W nieokreślonym dniu skarżący przedstawił organom umowę z dnia 14 kwietnia 2001 r. podpisaną przez dyrektorów K., D. i siebie samego. Zgodnie z tym dokumentem trzy strony uzgodniły, że wartość dwudziestu płyt otrzymanych przez skarżącego wynosiła 2000 UAH i że przeniesienie płyt na skarżącego pokryło odpowiednią część długu K. wobec D. oraz długu D. wobec gospodarstwa skarżącego. Do września 2001 r. powyższa umowa została odzwierciedlona w dokumentach wszystkich trzech stron dotyczących księgowości, podatków i innych spraw. W trakcie procesu Sąd Rejonowy przesłuchał skarżącego i liczne inne osoby, w tym dyrektorów i księgowych D. i K., oraz zbadał różne dokumenty. Jak widać w protokołach rozpraw sądowych złożonych przez Rząd, wśród dokumentów zbadanych w trakcie procesu znajdowało się „pismo od firmy rolniczej”, dołączone jako strona 65 do akt sprawy krajowej. Podczas procesu skarżący, reprezentowany przez prawnika własnego wyboru, powtórzył, że nie miał zamiaru oszukańczego w przejęciu płyt i że trzy strony zdecydowały o wszystkich szczegółach transakcji w kwietniu 2001 r. (to znaczy przed wszczęciem postępowania karnego przeciwko niemu). Transakcja została również odpowiednio ujęta we wszystkich dokumentach do września 2001 r. (to znaczy przed rozpoczęciem procesu). Opóźnienie w sfinalizowaniu dokumentów wynikało z różnych obiektywnych okoliczności, w tym początkowych sporów między stronami co do zakresu transakcji i uczciwej ceny płyt, zmiany dyrektora D. w listopadzie 2000 r. oraz długiej przerwy w funkcjonowaniu biura księgowego D. 13 sierpnia 2003 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego zarzucanym czynom. Uznał, że chociaż sprawa została ostatecznie rozstrzygnięta, istniały wystarczające dowody, że pierwotny zamiar skarżącego był oszukańczy. Uzasadniając to ustalenie, sąd zauważył w szczególności następujące:\n„W odniesieniu do argumentów oskarżonego Lobody G.I., że ... umowa trójstronna została zawarta ... przed wszczęciem sprawy karnej i że kierownicy trzech podmiotów uzgodnili cenę i procedurę przeniesienia płyt betonowych, sąd nie może ich przyjąć, ponieważ są one sprzeczne z materiałami akt sprawy i dowodami zbadanymi w sądzie. Z materiałów akt sprawy wynika, że powyższa umowa została złożona przez Lobodę G.I. na końcu śledztwa. Z zeznań świadków ... wynika, że [dług K. wobec D.], wynoszący 15 517 UAH, został przywrócony po umorzeniu ... Zgodnie z ... zarządzeniem nr 6 z sierpnia 2001 r. przeniesione płyty zostały wycenione na 2000 UAH, a [dług K.] wobec D. na dzień 1 września 2001 r. pozostał na poziomie 13 517 UAH.\nWyżej wymienione dowody pokazują, że porozumienie między kierownikami [K.], [D.] i [A.] w sprawie ceny i procedury przeniesienia zostało osiągnięte po wszczęciu sprawy karnej, w trakcie śledztwa. Ustalenia te odpowiadają oświadczeniom szefa firmy rolniczej Lobody G.I. zawartym na stronach 65 i 67 tomu 1 akt, datowanych na czerwiec 2001 r.”. Następnie Sąd Rejonowy udzielił skarżącemu amnestii i zwolnił go od jakiejkolwiek kary. W tym samym dniu sąd wydał odrębne postanowienie (окрема постанова), w którym zwrócił uwagę prokuratora rejonowego na różne uchybienia proceduralne w przygotowaniu sprawy do rozprawy. Zauważył w szczególności następujące:\n„3 maja 2001 r. [prokurator rejonowy] wszczął postępowanie karne przeciwko [skarżącemu]. 6 czerwca 2001 r. [śledczy policji] ... przesłuchał [skarżącego] jako świadka, mimo ... wystarczających dowodów ... aby był przesłuchany jako oskarżony, zgodnie ze wszystkimi wymogami Kodeksu Postępowania Karnego Ukrainy ...\nW odniesieniu do wspomnianych naruszeń, zeznania [skarżącego] złożone ... podczas jego przesłuchania jako świadka 6 czerwca 2001 r. nie zostały wzięte pod uwagę przez sąd jako dowód w niniejszej sprawie ....” Z materiałów akt sprawy wynika, że w nieokreślonym dniu skarżący złożył apelację od wyroku skazującego, która została przyjęta do rozpoznania. Żadna kopia tej apelacji nie została dostarczona Trybunałowi. 27 sierpnia 2003 r. prawnik I. złożył również odrębną apelację w interesie skarżącego. W tej apelacji kwestionował, przede wszystkim, merytoryczne ustalenia sądu pierwszej instancji i twierdził, że działania skarżącego nie miały charakteru kryminalnego. 23 października 2003 r. Czernihowski Sąd Obwodowy („Sąd Apelacyjny”) utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego. Powołując się na zeznania różnych świadków i dowody dokumentowe w aktach, stwierdził, że skarżący nie podjął żadnych rozsądnych i znaczących starań, aby uregulować kwestię przywłaszczenia płyt do momentu wszczęcia postępowania karnego. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, w której skarżył się, w szczególności, że naruszono jego prawo do obrony z powodu przesłuchania go bez prawnika 6 czerwca 2001 r. Argumentował, że z frazy „Ustalenia te odpowiadają oświadczeniom szefa firmy rolniczej Lobody G.I. zawartym na stronach 65 i 67 tomu 1 akt, datowanych na czerwiec 2001 r.” w wyroku Sądu Rejonowego z 13 sierpnia 2003 r. wynika jasno, że zeznania, których złożył 6 czerwca 2001 r., zostały w rzeczywistości wykorzystane do skazania go, mimo formalnej decyzji Sądu Rejonowego o wyłączeniu protokołu tego przesłuchania z akt sprawy. 28 października 2004 r. Sąd Najwyższy Ukrainy rozpoznał wnioski skarżącego w nieobecności zarówno skarżącego, jak i jego prawnika. Prokurator był jednak obecny i doradził Składowi odrzucenie argumentów skarżącego. W tym samym dniu Sąd Najwyższy odrzucił skargę kasacyjną skarżącego, uznając, że sądy niższe prawidłowo oceniły fakty i zastosowały prawo. Bez bezpośredniego odnoszenia się do skargi skarżącego dotyczącej naruszenia prawa do obrony, Sąd wypowiedział następującą ogólną uwagę dotyczącą proceduralnej sprawiedliwości postępowania:\n„... nie można zidentyfikować żadnych naruszeń przepisów prawa karnego procesowego w trakcie śledztwa, jak również podczas postępowania sądowego”. Kopia postanowienia Sądu Najwyższego z 28 października 2004 r. została wysłana do skarżącego pocztą 29 sierpnia 2005 r. i, według niego, została odebrana 29 września 2005 r. W różnych momentach skarżący podejmował nieudane próby wszczęcia postępowania karnego przeciwko śledczemu, który go przesłuchiwał 6 czerwca 2001 r., oraz rozpoczęcia postępowań administracyjnych i cywilnych w celu zakwestionowania różnych domniemanych zaniedbań proceduralnych ze strony sędziego Sądu Rejonowego w jego sprawie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168782", "text": "Skarżący urodził się w 1950 roku i mieszkał w Budapeszcie. Będąc sędzią od 1 stycznia 1978 r. i członkiem Sądu Najwyższego od 1 marca 1994 r., 15 listopada 2009 r. został powołany na sześcioletnią kadencję na stanowisko Wiceprezesa przez Prezydenta Republiki, po zgłoszeniu kandydatury na to stanowisko przez Prezesa Sądu Najwyższego. Kadencja Prezesa Sądu Najwyższego została przedwcześnie zakończona z dniem wejścia w życie Ustawy Zasadniczej 1 stycznia 2012 r., w reakcji na jego krytykę i publicznie wyrażane poglądy dotyczące proponowanych reform sądownictwa (zob. Baka przeciwko Węgrom [Wielka Izba], nr 20261/12, § 151, 23 czerwca 2016 r.). W związku z tymi wydarzeniami, 23 listopada 2011 r. do Parlamentu złożono wniosek o zakończenie kadencji skarżącego na stanowisku Wiceprezesa, który został przyjęty 28 listopada 2011 r. w formie § 185 ustawy nr CLXI z 2011 r. o organizacji i zarządzie sądów („AOAC”) (zob. Baka, powołany wyżej, § 30). W konsekwencji, z dniem 1 stycznia 2012 r., skarżący został odwołany ze stanowiska Wiceprezesa, trzy lata i dziesięć miesięcy przed planowanym upływem jego kadencji. Pozostał na stanowisku prezesa jednego z wydziałów prawa cywilnego Kúrii (historyczna nazwa, pod którą Sąd Najwyższy został przemianowany w 2012 r.). 7 lutego 2012 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego, zaskarżając zakończenie sprawowania swojej funkcji. W wyroku nr 3076/2013. (III. 27.) AB, podjętym większością ośmiu głosów przeciw siedmiu, Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną. Uznał, że przedwczesne zakończenie kadencji skarżącego na stanowisku Wiceprezesa nie naruszyło Ustawy Zasadniczej, ponieważ zostało wystarczająco uzasadnione kompleksową reorganizacją systemu sądownictwa oraz ważnymi zmianami w zakresie zadań i kompetencji Prezesa Kúrii. Stwierdził, że zadania i kompetencje Kúrii zostały poszerzone, w szczególności w zakresie nadzoru nad legalnością przepisów wydawanych przez rady gmin (dla odpowiednich fragmentów wyroku Trybunału Konstytucyjnego zob. Baka, powołany wyżej, § 55). Siedmiu sędziów zgłosiło zdanie odrębne i uznało, że zmiany dotyczące systemu sądownictwa, nowej Kúrii oraz osoby jej prezesa nie wpłynęły istotnie na status Wiceprezesa. Pozycja Wiceprezesa w ramach organizacji sądu najwyższej instancji nie uległa zmianie. Na mocy ustawy LXVI z 1997 r. o organizacji i zarządzie sądów, Wiceprezes był już uprawniony do zastępowania Prezesa Sądu Najwyższego jedynie w zakresie zadań zarządczych w Sądzie Najwyższym, ale nie w zakresie jego funkcji jako Prezesa Krajowej Rady Sprawiedliwości (zob. Baka, powołany wyżej, § 56). Sędziowie, którzy zgłosili zdanie odrębne, stwierdzili, że przedwczesne zakończenie kadencji skarżącego nie zostało wystarczająco uzasadnione reorganizacją systemu sądownictwa; oraz że osłabiło ono gwarancje w zakresie podziału władz, było sprzeczne z zakazem działania prawa wstecz oraz naruszyło zasadę praworządności i prawo do środka prawnego. 6 lipca 2012 r., w następstwie obniżenia przymusowego wieku emerytalnego sędziów na mocy § 90 (ha) ustawy nr CLXII z 2011 r. o statusie prawnym i wynagrodzeniu sędziów („ALSRJ”) (zob. Baka, powołany wyżej, § 52), Prezydent Republiki zwolnił skarżącego z pełnienia funkcji sędziego z dniem 31 grudnia 2012 r. W wyroku nr 33/2012. (VII. 17) AB z 16 lipca 2012 r. Trybunał Konstytucyjny uznał za niekonstytucyjne i w konsekwencji uchylił przepisy dotyczące przymusowego wieku emerytalnego sędziów (zob. Baka, powołany wyżej, § 53). Na podstawie tego wyroku Sąd Pracy w Budapeszcie orzekł w wyroku pierwszej instancji z 21 marca 2013 r., że zakończenie służby sądowej skarżącego było niezgodne z prawem i przywrócił go do służby – nie nakazując jednak przywrócenia go na poprzednie stanowisko prezesa jednego z wydziałów prawa cywilnego Kúrii. Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 16 lipca 2012 r. Parlament przyjął zmodyfikowane rozwiązania regulujące obniżenie przymusowego wieku emerytalnego sędziów i przewidział różne opcje dla osób, na które wpłynęła już niekonstytucyjna legislacja (zob. ustawę nr XX z 2013 r. wymienioną w sprawie Baka, powołanej wyżej, § 54). Skarżący zdecydował się nie wracać do służby i otrzymał jednorazowe odszkodowanie za zakończenie pełnienia funkcji sędziego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168701", "text": "Skarżący są obywatelami rosyjskimi. Byli właścicielami mieszkań w Moskwie. Władze państwowe odebrały mieszkania, a tytuł prawny skarżących do przedmiotowych nieruchomości został unieważniony. Do tej pory niektórzy ze skarżących zostali eksmitowani z nieruchomości. W innych przypadkach postępowania eksmisyjne są wciąż w toku lub zostały umorzone. Skarżącą w tej sprawie jest Marija Nikołajewna Pczelincewa, urodzona 15 czerwca 1979 r., zamieszkała w Moskwie. Przed prywatyzacją mieszkanie przy ul. Angarskiej 4-78 w Moskwie należało do Miasta Moskwa. Kor. zamieszkiwała tam jako najemca na podstawie umowy najmu socjalnego z Miastem. 22 lutego 2002 r. Kor. podpisała pełnomocnictwo upoważniające G., między innymi, do przeprowadzania transakcji w jej imieniu w zakresie wspomnianego mieszkania. 29 maja 2002 r. prawo własności do mieszkania zostało przeniesione na Kor. w ramach prywatyzacji. 2 czerwca 2002 r. Kor. zmarła. 6 września 2002 r., działając na mocy pełnomocnictwa, G. sprzedał mieszkanie A. 12 listopada 2002 r. A. wymienił mieszkanie na inne, zlokalizowane przy ul. Angarskiej 20-2-144 w Moskwie, należące do Wydziału Mieszkalnictwa. 21 listopada 2002 r. A. sprzedał skarżącej 38,8-metrowe mieszkanie przy ul. Angarskiej 20-2-144 w Moskwie. 29 marca 2006 r. prokuratura wszczęła śledztwo karne w sprawie powyższych transakcji nieruchomości. W nieokreślonym dniu prokurator złożył powództwa cywilne w imieniu Miasta Moskwa, domagając się: (1) unieważnienia pełnomocnictwa rzekomo podpisanego przez Kor.; (2) unieważnienia wszystkich powyższych transakcji nieruchomości oraz (3) eksmisji skarżącej. 29 listopada 2006 r. Sąd Rejonowy Timiriaziewski w Moskwie uwzględnił w całości powództwa prokuratora. Sąd uznał, że skarżąca była nabywcą w dobrej wierze. Jednak orzekł, że sprawa podlegała jednemu z dwóch wyjątków od ochrony tytułu prawnego nabywcy w dobrej wierze, co wymagało nadania pierwszeństwa poprzedniemu właścicielowi. Tytuł prawny skarżącej do mieszkania został unieważniony, a własność przeniesiona na Miasto Moskwa. Sąd zarządził również eksmisję skarżącej. Skarżąca odwołała się. 20 marca 2007 r. Sąd Miejski utrzymał w mocy wyrok z 29 listopada 2006 r. W październiku 2010 r. skarżąca została eksmitowana z mieszkania. 21 października 2010 r. komornik umorzył postępowanie eksmisyjne. 24 lutego 2010 r. Sąd Rejonowy Koptiewski w Moskwie uwzględnił powództwo o odszkodowanie wniesione przez skarżącą przeciwko agencji nieruchomości, która reprezentowała ją przy zakupie mieszkania. Sąd Rejonowy przyznał jej, między innymi, odszkodowanie majątkowe w wysokości 928 000 rubli. Wyrok z 24 lutego 2010 r. nie został wykonany, ponieważ agencja została ogłoszona niewypłacalną.\n\nSkarżącą w tej sprawie jest Tatiana Stanisławowna Diedik, urodzona 22 kwietnia 1973 r., zamieszkała w obwodzie moskiewskim. Przed prywatyzacją mieszkanie przy ul. Griszyna 14-73 w Moskwie należało do Miasta Moskwa. Ye. zamieszkiwał tam jako najemca na podstawie umowy najmu socjalnego z Miastem. 2 lipca 2008 r. Ye. zmarł. W nieokreślonym dniu An. wkleiła swoje zdjęcie do paszportu Ye. i złożyła wniosek o prywatyzację mieszkania, w którym dawniej mieszkał Ye. Jej wniosek został rozpatrzony pozytywnie i prawo własności do mieszkania zostało na nią przeniesione. 12 stycznia 2008 r. An., podszywając się pod Ye., sprzedała mieszkanie skarżącej. W nieokreślonym dniu Wydział Mieszkalnictwa wniósł powództwo cywilne o zwrot mieszkania. W ich opinii mieszkanie należało do Miasta Moskwa, a skarżąca powinna zostać pozbawiona praw własności do niego. 30 listopada 2010 r. Sąd Rejonowy Kuncewski w Moskwie uwzględnił w całości powództwa władz. Sąd uznał, że skarżąca była nabywcą w dobrej wierze. Jednak orzekł, że sprawa podlegała jednemu z dwóch wyjątków od ochrony tytułu prawnego nabywcy w dobrej wierze, co wymagało nadania pierwszeństwa poprzedniemu właścicielowi. Tytuł prawny skarżącej do mieszkania został unieważniony, a własność przeniesiona na Miasto Moskwa. Sąd zarządził również eksmisję skarżącej. Skarżąca odwołała się. 14 marca 2011 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyrok z 30 listopada 2010 r. Zgodnie z informacjami Rządu, skarżąca została eksmitowana z mieszkania 25 września 2012 r. 14 listopada 2014 r. Miasto Moskwa zawarło ze skarżącą umowę najmu socjalnego, w wyniku czego zamieszkuje ona obecnie w mieszkaniu jako najemca.\n\nSkarżącymi w tej sprawie są Oksana Aleksandrowna Polewoda, urodzona 14 czerwca 1974 r., i jej dwoje dzieci: Jurij Aleksandrowicz Polewoda, urodzony 11 lutego 1999 r., oraz Natalija Aleksandrowna Polewoda, urodzona 28 listopada 2002 r. Skarżący mieszkają w Moskwie. Przed prywatyzacją mieszkanie przy ul. Kastanajewskiej 27-3-50 w Moskwie należało do Miasta Moskwa. V. zamieszkiwał tam jako najemca na podstawie umowy najmu socjalnego z Miastem. 1 listopada 2001 r. V. zmarł. 10 września 2002 r. lokalne władze mieszkaniowe autoryzowały wymianę mieszkań między V. (którego uznawali za żyjącego) a S. Ten drugi wprowadził się do mieszkania. 24 grudnia 2002 r. lokalne władze mieszkaniowe autoryzowały kolejną wymianę mieszkań między S. a K. 16 kwietnia 2003 r. miejskie władze mieszkaniowe przeniosły prawo własności mieszkania na K. w ramach prywatyzacji. 8 maja 2003 r. K. sprzedał mieszkanie pierwszej skarżącej. W nieokreślonym dniu Wydział Mieszkalnictwa wniósł powództwo cywilne przeciwko skarżącym. Władze mieszkaniowe twierdziły, że ze względu na oszukańczy charakter pierwszej transakcji dotyczącej mieszkania, tytuł prawny pierwszej skarżącej do mieszkania powinien zostać unieważniony, a mieszkanie przejęte przez Miasto. 24 grudnia 2010 r. Sąd Rejonowy Dorogomiłowski w Moskwie oddalił powództwa Miasta. 26 sierpnia 2011 r. Sąd Miejski w Moskwie uchylił wyrok z 24 grudnia 2010 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. 13 grudnia 2011 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwa przeciwko skarżącym. Uznał prawo własności Miasta do mieszkania i zarządził eksmisję skarżących. Sąd uznał, że pierwsza skarżąca była nabywcą w dobrej wierze. Jednak orzekł, że sprawa podlegała jednemu z dwóch wyjątków od ochrony tytułu prawnego nabywcy w dobrej wierze, co wymagało nadania pierwszeństwa Miastu Moskwa jako poprzedniemu właścicielowi mieszkania. 26 października 2012 r. Sąd Miejski utrzymał w mocy wyrok z 13 grudnia 2011 r. Zgodnie z informacjami Rządu, skarżący nie zostali eksmitowani i nadal zamieszkują w mieszkaniu. Miasto Moskwa rozważa możliwość zawarcia z nimi umowy najmu socjalnego. 20 czerwca 2013 r. Sąd Rejonowy Timiriaziewski w Moskwie uwzględnił powództwo pierwszej skarżącej o odszkodowanie przeciwko K. i przyznał jej, między innymi, 7 649 000 rubli. K. odwołał się. 16 października 2013 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyrok z 20 czerwca 2013 r. Zgodnie z informacjami Rządu, postępowanie egzekucyjne jest wciąż w toku i daje wystarczające perspektywy sukcesu, biorąc pod uwagę czynności podjęte przez komorników w celu odzyskania długu od K.\n\nSkarżącą w tej sprawie jest Swietłana Aleksiejewna Dergaczowa, urodzona 29 września 1960 r., zamieszkała w Moskwie. Przed prywatyzacją mieszkanie przy ul. Białomorskiej 13-2-113 w Moskwie należało do Miasta Moskwa. 21 lutego 2007 r. lokalne władze samorządowe przydzieliły mieszkanie Yo. i jej rodzinie na podstawie umowy najmu socjalnego. 4 grudnia 2007 r. miejskie władze mieszkaniowe przeniosły własność mieszkania na Yo. w ramach prywatyzacji. 25 lutego 2009 r. Yo. sprzedała mieszkanie skarżącej. 13 października 2010 r. Sąd Rejonowy Koptiewski w Moskwie uznał Yo. za winną oszustwa. Sąd ustalił, że Yo. nabyła prawa do najmu mieszkania w sposób oszukańczy. W nieokreślonym dniu Wydział Mieszkalnictwa wniósł powództwo cywilne domagając się, między innymi, zwrotu mieszkania Miastu oraz eksmisji skarżącej. Wydział Mieszkalnictwa twierdził dalej, że skarżąca nie powinna być uznana za nabywcę w dobrej wierze, biorąc pod uwagę, że była koleżanką Yo. i dobrze ją znała, a cena, którą zapłaciła za mieszkanie, była niższa od jego wartości rynkowej. 14 lutego 2012 r. Sąd Rejonowy Gołowinski w Moskwie uwzględnił powództwa przeciwko skarżącej. Sąd zauważył, że Wydział Mieszkalnictwa nie udowodnił żadnymi dowodami swoich zarzutów, że skarżąca kupiła mieszkanie w złej wierze, i odrzucił je. Jednak orzekł, że sprawa podlegała jednemu z dwóch wyjątków od ochrony tytułu prawnego nabywcy w dobrej wierze, co wymagało nadania pierwszeństwa Miastu Moskwa jako poprzedniemu właścicielowi mieszkania. Na koniec Sąd zarządził, aby Yo. zwróciła skarżącej zapłaconą przez nią cenę zakupu. 26 czerwca 2012 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy na skutek odwołania część wyroku z 14 lutego 2012 r. dotyczącą restytucji prawa własności Miasta do mieszkania i eksmisji skarżącej oraz umorzył postępowanie w zakresie zwrotu przez Yo. ceny zakupu skarżącej. Postępowanie eksmisyjne jest wciąż w toku.\n\nSkarżącymi w tej sprawie są Fakir Muchamad Gulom Muchamad Karim, urodzony 10 maja 1968 r., jego żona Swietłana Aleksandrowna Karim, urodzona 6 lipca 1979 r., oraz ich synowie Gleb Fakirowicz Karim, urodzony 17 października 2008 r., i Timofiej Fakirowicz Karim, urodzony 16 czerwca 2010 r. Skarżący mieszkają w Moskwie. Przed prywatyzacją mieszkanie przy ul. Jartsewskiej 9-13 w Moskwie należało do Miasta Moskwa. Z. zamieszkiwał tam jako najemca na podstawie umowy najmu socjalnego z Miastem. 2 sierpnia 2007 r. Z. zmarł. Działając na mocy pełnomocnictwa wydanego 1 kwietnia 2008 r., V. podpisał 28 kwietnia 2008 r. umowę o prywatyzację mieszkania w imieniu Z., a następnie sprzedał mieszkanie P. 2 czerwca 2008 r. 19 sierpnia 2008 r. P. sprzedał mieszkanie pierwszemu skarżącemu. W nieokreślonym dniu Wydział Mieszkalnictwa wniósł powództwo cywilne o przywrócenie jego prawa własności do mieszkania. 17 stycznia 2012 r. Sąd Rejonowy Kuncewski w Moskwie uwzględnił powództwo. Przywrócił własność Miasta do mieszkania i zarządził eksmisję skarżących. Sąd uznał, że pierwszy skarżący był nabywcą w dobrej wierze. Jednak orzekł, że sprawa podlegała jednemu z dwóch wyjątków od ochrony tytułu prawnego nabywcy w dobrej wierze, co wymagało nadania pierwszeństwa Miastu Moskwa jako poprzedniemu właścicielowi mieszkania. 8 sierpnia 2012 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyrok z 17 stycznia 2012 r. Zgodnie z informacjami Rządu, skarżący nie zostali eksmitowani i nadal zamieszkują w mieszkaniu. 24 października 2014 r. władze miasta zawarły umowę najmu socjalnego z pierwszym i czwartym skarżącym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168761", "text": "Obaj skarżący urodzili się w 1943 roku i mieszkają we Władywostoku. Pierwszy skarżący jest redaktorem tygodnika „Arsenyevskiye Vesti”, a drugi skarżący jest dziennikarzem i publicystą w tym piśmie. Jego nakład wynosi 17 100 egzemplarzy. Gazeta jest wydawana i rozpowszechniana w Kraju Nadmorskim. Pod koniec 2003 roku, podczas kampanii wyborczej do parlamentu krajowego, Dumy Państwowej, gazeta opublikowała szereg artykułów satyrycznych i parodystycznych dotyczących przebiegu kampanii w Kraju Nadmorskim. Artykuły przedstawiały rosyjską postać z kreskówki internetowej, dziewczynę o imieniu Masania, która była wówczas bardzo popularna, podróżującą z Petersburga do Władywostoku jako obserwator wyborów. Artykuł w numerze 46 gazety z dnia 13–19 listopada 2003 r. zawierał rzekomy wywiad z Masanią, w którym stwierdzano, że po przybyciu na lotnisko we Władywostoku została zaatakowana i ranna przez lokalne prostytutki, które nie chciały konkurować z obcymi i zmusiły ją do powrotu do Petersburga. Masania stoczyła szczególnie zaciętą walkę z pewną Wasilinką, dyrektorką agencji towarzyskiej o nazwie Kontakt lub Obraz! (агентство интимных услуг Контакт или имидж!). Artykuł stwierdzał, że Wasilinka odmówiła składania komentarzy. W numerze 47 z dnia 20–26 listopada 2003 r., w kolumnie zatytułowanej „Kępa widzenia Nadieżdy Alisimczik” (Кочка зрения Надежды Алисимчик), napisanej przez drugiego skarżącego, tygodnik „Arsenyevskiye Vesti” opublikował rzekomy wywiad z Wasilinką. Artykuł był zatytułowany „Kandydatów trzeba poznać od środka!” (Кандидатов нужно знать изнутри!). Istotna część brzmiała następująco:\n„Mimo to udało nam się skontaktować z Wasilinką, dyrektorką agencji towarzyskiej Kontakt lub Obraz!, w celu przeprowadzenia wywiadu i zrobienia zdjęcia. Wasilinka okazała się damą z nutą chciwości i dała się skusić darmową reklamą swojej agencji w naszej gazecie, choć ostrzegła nas, że nie odpowie na żadne pytanie o tę „sukę” Masanię.\n„Ta banda z Petersburga nie ma tu po co co szukać, ponieważ moja agencja Kontakt lub Obraz! poradzi sobie z wyborami – wszystkie moje dziewczyny to profesjonalistki, a sama jestem prawniczką i mam duże doświadczenie w pracy jako prokurator. Okazjonalnie, podczas wyborów, prowadzę agencję towarzyską Kontakt lub Obraz! we współpracy z organizacjami nadrzędnymi. Nie ma tu konfliktu – klientela jest ta sama, a nie ma potrzeby wydawania pieniędzy na ochronę z boku. Poza tym jest to dobra okazja dla agencji Kontakt lub Obraz!, aby poznać swoich klientów od środka, co jest szczególnie ważne przy pracy z kandydatami do Dumy Państwowej. Jest to, tak mówiąc, zamówienie rządowe, które, jak myślę, jest również wspierane przez Prezydenta. Zwłaszcza że jest to dodatkowy dochód, a pieniędzy nigdy za wiele, nawet gdy jest się na wolności” – powiedziała naszemu dziennikowi Wasilinka.\nPoprosiliśmy tę prostytutkę-wilkołaka o komentarz do listy kandydatów do Dumy Państwowej w okręgu nr 52...” Artykuł był poparty listą kandydatów i komentarzami Wasilinki na ich temat, przy użyciu słów i wyrażeń slangu powszechnie stosowanego w świecie przestępczym. Niektórzy kandydaci zostali opisani w bardziej pozytywnych słowach niż inni. Na lewo od artykułu znajdowało się zdjęcie kobiety ubranej w banknot jednodolarowy. Lewa ręka postaci wskazywała w kierunku trzech odręcznych liter, które zostały powielone małą czcionką. Twarz postaci, która miała długie, opadające włosy, była fotografią ówczesnego prokuratora Kraju Nadmorskiego, pana V. 9 grudnia 2003 r. pan V., w ramach oskarżenia prywatnego, wszczął postępowanie karne przeciwko skarżącym na podstawie art. 130 § 2 rosyjskiego Kodeksu Karnego przed Sędzią Pokoju okręgu nr 27 we Władywostoku, rejon Frunzeński („Sędzia Pokoju”). Zarzucił, że artykuł zatytułowany „Kandydatów trzeba poznać od środka” oraz zdjęcie opublikowane w numerze 47 „Arsenyevskiye Vesti” z 20–26 listopada 2003 r. były wysoce obraźliwe, miały na celu naruszenie jego honoru i godności ludzkiej oraz przypisywały negatywne cechy jego osobowości w nieprzyzwoity, cyniczny i zniesławiający sposób. Zwrócił w szczególności uwagę, że nie ma wątpliwości, iż artykuł odnosił się do niego, ponieważ stwierdzał, że postać Wasilinki „sama jest prawniczką i ma duże doświadczenie w pracy jako prokurator”. Pan V. dodatkowo twierdził, że artykuł w questionii oraz komentarze dotyczące listy kandydatów zostały napisane słowami i wyrażeniami slangu oraz przedstawiały go jako niemoralnego i skorumpowanego „prostytutkę-wilkołaka”, co wyraźnie wskazywało na zamiar autorów poniżenia i znieważenia go. Skarżył się również, że zdjęcie towarzyszące artykułowi zostało złożone w nieprzyzwoity sposób, z naruszeniem ustalonych zasad zachowania i moralności publicznej. Wyrokiem z 2 czerwca 2004 r. Sędzia Pokoju uznał skarżących za winnych stawianych im zarzutów. Sąd zauważył w szczególności:\n„W numerze 47 z 20–26 listopada 2003 r. w kolumnie zatytułowanej „Kępa widzenia Nadieżdy Alisimczik” gazeta „Arsenyevskiye Vesti” opublikowała artykuł „Kandydatów trzeba poznać od środka”, któremu towarzyszył kolaż fotograficzny przedstawiający kobiece ciało przykryte banknotem jednodolarowym. Kolaż fotograficzny przedstawia twarz powoda, prokuratora Kraju Nadmorskiego, [pana V.], przedstawionego z długimi włosami. Artykuł zawiera wywiad z „Wasilinką”, dyrektorką agencji towarzyskiej i stwierdza, że możliwe było nie tylko skontaktowanie się z nią, ale także uzyskanie jej zdjęcia. Tekst artykułu oraz przedstawienie prokuratora Kraju Nadmorskiego, [pana V.], jako niemoralnego i skorumpowanego „prostytutki-wilkołaka” w nieprzyzwoity i obraźliwy sposób naruszają honor i godność powoda.\nPrzedstawiciel powoda zwrócił uwagę na obraźliwy charakter informacji opublikowanych w gazecie... wskazując, że powód jest osobą publiczną i często bierze udział w programach telewizyjnych; jego zdjęcie było wielokrotnie publikowane w mediach, a twarz [pana V.] jest więc dobrze znana ludziom w Kraju Nadmorskim.\nPo zbadaniu kolażu fotograficznego i tekstu artykułu... użycia nazwy „prostytutka-wilkołak Wasilinka”, wyjaśnień prawnika powoda, który obstawał przy tym, że imię postaci w artykule i nazwisko prokuratora Kraju Nadmorskiego mają ten sam rdzeń, oraz że artykuł stwierdza, iż postać jest z zawodu prawnikiem i ma duże doświadczenie w pracy jako prokurator, sąd stwierdza, że [skarżący] podjęli celowe działania, które były obraźliwe dla [pana V.], i które zostały popełnione publicznie, ponieważ [obraza została rozpowszechniona] w gazecie, czyli w mediach.\n... Czyny skarżących... miały na celu naruszenie honoru i godności oraz reputacji zawodowej prokuratora Kraju Nadmorskiego, [pana V.]...” Sąd uznał skarżących za winnych zniewagi w postaci kwalifikowanej, ponieważ została ona opublikowana w mediach, i ukarał każdego z nich grzywną w wysokości 30 000 rubli rosyjskich (RUB) (około 860 euro (EUR)). 19 lipca 2004 r. Sąd Rejonowy we Władywostoku, rejon Frunzeński („Sąd Rejonowy”), wydał decyzję w postępowaniu odwoławczym. Na rozprawie skarżący kwestionowali wyrok skazujący. Drugi skarżący stwierdził, że artykuł w questionii został napisany jako parodia różnych negatywnych zjawisk społecznych, w szczególności korupcji podczas wyborów i roli organów ścigania. Pierwszy skarżący stwierdził, że artykuł został błędnie zinterpretowany i że w rzeczywistości dotyczył naruszeń popełnionych przez organy ścigania podczas kampanii wyborczej. Argumentowała również, że zdjęcie nie było związane z artykułem, ani nie przedstawiało prokuratora Kraju Nadmorskiego. Sąd odwoławczy uznał za udowodnione, że „[skarżący] celowo znieważyli” pana V., gdy w numerze 47 „Arsenyevskiye Vesti” z 20–26 listopada 2003 r. opublikowali w kolumnie zatytułowanej „Kępa widzenia Nadieżdy Alisimczik” artykuł zatytułowany „Kandydatów trzeba poznać od środka!”, któremu towarzyszył kolaż fotograficzny przedstawiający kobiece ciało z twarzą prokuratora Kraju Nadmorskiego, przy czym ciało było przykryte banknotem jednodolarowym. W opinii Sądu Rejonowego „tekst artykułu i kolaż fotograficzny [miał] charakter obraźliwy, przypisywał negatywne cechy, wyrażone w nieprzyzwoity sposób, osobowości pana V. i naruszał honor i godność pana V., prokuratora Kraju Nadmorskiego, jako osoby prywatnej i jako urzędnika”. Sąd odwoławczy zauważył w szczególności, że artykuł zawierał wywiad z dyrektorką agencji towarzyskiej, „Wasilinką”, która „okazjonalnie, podczas wyborów, [prowadzi] agencję towarzyską Kontakt lub Obraz! we współpracy z organizacjami nadrzędnymi”, a po artykule zamieszczono „ranking kandydatów dyrektorki Wasilinki”, używając w jej imieniu słów i wyrażeń slangu. Kolaż fotograficzny ilustrował tekst o „Wasilince”, „prostytutce-wilkołaku”, która „sama jest prawniczką i ma duże doświadczenie w pracy jako prokurator”. W opinii Sądu Rejonowego „wspomniane informacje [miały] charakter obraźliwy, ponieważ poniżały honor i godność pana V.”. Wyciągając taki wniosek, Sąd Rejonowy „wziął pod uwagę fakt, że prokurator Kraju Nadmorskiego, pan V., [jest] osobą publiczną, a jego zdjęcie [było] wielokrotnie publikowane w mediach...”. Powołując się na swoje ustalenia, sąd odwoławczy stwierdził, że skarżący „[podjęli] celowe działania, które [miały] charakter obraźliwy wobec pana V. i zostały wykonane publicznie, ponieważ [zakwestionowane informacje] zostały rozpowszechnione w mediach”. W opinii Sądu Rejonowego, chociaż nazwisko pana V. nie zostało wspomniane w artykule, obraz ilustrujący artykuł wykorzystywał jego fotografię. Było więc jasne, że informacje „o charakterze obraźliwym” odnosiły się do pana V. Sąd Rejonowy zauważył, że „z mocy swojego urzędu pan V. [jest] osobą publiczną i czytelnicy [mogą] więc łatwo zrozumieć, że kolaż fotograficzny [przedstawia] pana V.; aby czytelnicy [nie pomylili się], imię postaci w artykule, „Wasilinka”, [ma] ten sam rdzeń co nazwisko pana V., a postać [jest] z zawodu prawnikiem i ma duże doświadczenie w pracy jako prokurator”. Sąd Rejonowy stwierdził dalej:\n„Sąd nie może przyjąć argumentów pozwanych, że nie udowodniono, iż [pan V.] został znieważony, ponieważ w opinii sądu to tekst artykułu i kolaż fotograficzny są same w sobie obraźliwe. Sądząc po jego umiejscowieniu na stronie i kompozycji, wspomniany kolaż fotograficzny towarzyszy artykułowi zatytułowanemu „Kandydatów trzeba poznać od środka”. Ponadto sam tekst odnosi się do faktu, że kolaż fotograficzny przedstawia tę samą „Wasilinkę”, która jest postacią w artykule. Artykuł stwierdza: „mimo to udało nam się skontaktować z dyrektorką agencji towarzyskiej Kontakt lub Obraz!, Wasilinką, w celu przeprowadzenia wywiadu i zrobienia zdjęcia. Wasilinka okazała się damą z nutą chciwości i dała się skusić darmową reklamą swojej agencji w naszej gazecie”.\n...W opinii sądu przestępstwo miało miejsce w formie publicznej wypowiedzi w mediach, [skarżący] działali celowo, powiązane słowa „prostytutka” i „wilkołak” wskazują na zamiar poniżenia, ośmieszenia i zniesławienia podmiotu artykułu i kolażu fotograficznego oraz, w przenośnym sensie, przedstawiają godne potępienia i wyraźnie negatywne cechy, które są postrzegane przez opinię publiczną, a także przez osobę, do której są skierowane, jako obraźliwe. W opinii sądu przedstawianie prokuratora Kraju Nadmorskiego jako niemoralnego i skorumpowanego „prostytutki-wilkołaka” ma na celu przypisanie wyraźnie negatywnych cech osobowości [pana V.] w nieprzyzwoitej formie.” Sąd odwoławczy stwierdził, że wyrok pierwszej instancji był uzasadniony i oddalił odwołanie skarżących. Decyzją z 30 sierpnia 2004 r. Sąd Kraju Nadmorskiego utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżących w ostatniej instancji, popierając uzasadnienie sądów niższych. 23 marca 2005 r. komornik wydał tytuł egzekucyjny przeciwko pierwszej skarżącej, nakazując jej zapłatę grzywny i opłaty egzekucyjnej w wysokości 2200 RUB. 5 kwietnia 2005 r. pierwsza skarżąca poinformowała komornika, że nie jest w stanie zapłacić grzywny jednorazowo z powodu braku funduszy. Zwróciła się o zezwolenie na płatność w ratach w ciągu sześciu miesięcy. Wydaje się, że jej wniosek został odrzucony i pierwsza skarżąca musiała pożyczyć część grzywny od banku. Według pierwszej skarżącej, była w stanie spłacić pożyczone pieniądze sześć miesięcy później. Druga skarżąca również nie była w stanie zapłacić całkowitej kwoty grzywny i opłaty egzekucyjnej jednorazowo. Płaciła w ratach poprzez potrącenia z wynagrodzenia do 28 lutego 2006 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168851", "text": "Skarżąca urodziła się w 1960 roku i mieszka w Sewastopolu. Skarżąca pracowała w spółce akcyjnej Sevastopolskyy Morskyy Zavod („SMZ”). 30 listopada 1996 r. przeszła na emeryturę i zaczęła pracować dla jej spółki zależnej, Sevmorremo. Wniosła kilka powództw przeciwko byłemu pracodawcy, domagając się zaległego wynagrodzenia i odszkodowania za opóźnienie w wypłacie wynagrodzenia. W czerwcu 1997 r. skarżąca wniosła pozew do komisji sporów pracowniczych SMZ, domagając się zaległego wynagrodzenia. 6 czerwca 1997 r. komisja przyznała jej 462,36 hrywien (UAH) zaległego wynagrodzenia (około 100 euro (EUR) w tamtym czasie). 17 czerwca 1997 r. wydała zaświadczenie w sprawie tej decyzji. 22 lipca 1997 r. Sąd Rejonowy w Nachimowskim w Sewastopolu („Sąd Nachimowski”) wszczął postępowanie egzekucyjne. Skarżąca otrzymała pełną kwotę przyznaną w dwóch ratach, odpowiednio 6 lutego i 28 listopada 2001 r. 19 maja 1998 r. skarżąca wniosła pozew do Sądu Nachimowskiego, domagając się odszkodowania za nieuiszczenie przez SMZ zaległego wynagrodzenia w terminie. 25 sierpnia 1998 r. sąd przyznał jej 1709,74 UAH (około 369 EUR w tamtym czasie) odszkodowania za okres od 1 grudnia 1996 r. do 25 lipca 1998 r. Wyrok nie został zaskarżony i stał się prawomocny. 4 września 1998 r. Służba Komornicza Rejonu Nachimowskiego wszczęła postępowanie egzekucyjne w zakresie tego wyroku, ale pozostał on niewykonany. 9 kwietnia 2001 r. Przewodniczący Sądu w Sewastopolu złożył do Prezydium tego samego sądu wniosek o nadzór sądowy (protest) nad wyrokiem Sądu Nachimowskiego z 25 sierpnia 1998 r. 27 kwietnia 2001 r. Prezydium uwzględniło wniosek, uchyliło wyrok i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania. Uznało, że sąd pierwszej instancji nie podał wystarczających uzasadnień dla swojego wyroku z 25 sierpnia 1998 r. W nieokreślonym dniu postępowanie egzekucyjne w zakresie tego wyroku zostało umorzone. W międzyczasie, 17 marca 1999 r., skarżąca wniosła nowy pozew do Sądu Nachimowskiego, domagając się odszkodowania za nieuiszczenie przez SMZ zaległego wynagrodzenia w okresie od 26 sierpnia 1998 r. do 17 marca 1999 r. 19 maja 1999 r. sąd oddalił powództwo skarżącej. Uznał, że powództwo to zostało już rozstrzygnięte w wyroku z 25 sierpnia 1998 r. Skarżąca wniosła apelację kasacyjną, twierdząc, że jej powództwo dotyczy nowych okoliczności, w szczególności nowego okresu opóźnienia w wypłacie zaległego wynagrodzenia. 6 czerwca 1999 r. Sąd w Sewastopolu uchylił decyzję z 19 maja 1999 r. i podjął nową decyzję o umorzeniu postępowania, powołując się na te same podstawy co sąd pierwszej instancji. 1 marca 2001 r. skarżąca wniosła kolejny pozew do Sądu Nachimowskiego. Domagała się odszkodowania za nieuiszczenie przez SMZ zaległego wynagrodzenia od 1 grudnia 1996 r. do 6 lutego 2001 r. 14 czerwca 2001 r. skarżąca zwróciła się do Sądu Nachimowskiego o wspólne rozpoznanie jej powództw z 19 maja 1998 r. i 1 marca 2001 r. 23 lipca 2001 r. sąd uwzględnił jej wniosek. 30 sierpnia 2001 r. sąd, na wniosek skarżącej, zarządził opinię biegłych w sprawie i zawiesił postępowanie. 25 marca 2002 r. skarżąca zmodyfikowała powództwo i domagała się odszkodowania za nieuiszczenie zaległego wynagrodzenia w okresie od 1 grudnia 1997 r. do 28 listopada 2001 r. 4 lipca 2002 r. opinia biegłych została złożona do sądu, a postępowanie zostało wznowione. 28 stycznia 2004 r. sąd oddalił powództwo skarżącej. Uznał, że nie wniosła powództwa w terminie trzymiesięcznego przedawnienia przewidzianego w art. 233 Kodeksu Pracy, który zaczął biec 6 czerwca 1997 r., w dniu, w którym komisja sporów pracowniczych przyznała jej zaległe wynagrodzenie. 20 maja 2004 r. Miejski Sąd Apelacyjny w Sewastopolu utrzymał w mocy wyrok z 28 stycznia 2004 r. 28 listopada 2006 r. skład trzech sędziów Sądu Najwyższego odrzucił wniosek skarżącej o zgodę na apelację kasacyjną.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168861", "text": "Skarżący urodził się w 1955 roku i mieszka w Sofii. Ojciec skarżącego był właścicielem domu z podwórkiem i garażem w Sofii. Na mocy decyzji burmistrza z dnia 27 lipca 1978 r. nieruchomość ta została wywłaszczona na cele budowy budynku mieszkalnego. Decyzja ta, oparta na art. 98 ust. 1 ustawy o zagospodarowaniu terytorialnym i osadniczym (Закон за териториалното и селищно устройство – „TUPA”), przewidywała, że ojciec skarżącego otrzyma w zamian dwupokojowe mieszkanie oraz garaż w budynku, który gmina planowała wybudować. W uzupełniającej decyzji z 19 lutego 1979 r., opartej na art. 100 TUPA, burmistrz określił dokładną lokalizację, powierzchnię oraz inne szczegóły dotyczące mieszkania mającego stanowić rekompensatę. Ponieważ nie wspomniano o garażu, ojciec skarżącego wniósł skargę na tę decyzję do sądu. Wyrokiem z 21 czerwca 1979 r. Sąd Miejski w Sofii uwzględnił skargę i przekazał sprawę z powrotem do organów administracyjnych, zobowiązując je do określenia konkretnego garażu mającego stanowić rekompensatę. W 1982 r. wspomniane mieszkanie zostało wybudowane i przekazane ojcu skarżącego. Po 1992 roku ojciec skarżącego złożył liczne wnioski do władz gminnych z prośbą o określenie konkretnego garażu, który ma mu zostać przekazany. Pismem z 12 stycznia 2008 r. główny architekt Sofii poinformował go, że obecnie nie są budowane żadne budynki z garażami przeznaczonymi na cele rekompensaty. W 2008 r. ojciec skarżącego wniósł powództwo o odszkodowanie na podstawie ustawy o odpowiedzialności państwa i gmin za szkody (Закон за отговорността на държавата и общините за вреди) z powodu bezprawnego zaniechania przez gminę Sofia wypełnienia obowiązku budowy i przekazania mu garażu. Powództwo to zostało oddalone prawomocnym wyrokiem Najwyższego Sądu Administracyjnego z 21 czerwca 2011 r., na podstawie którego nie stwierdzono bezprawnego zaniechania działania ze strony organów. W międzyczasie, 7 kwietnia 2008 r., ojciec skarżącego zmarł. Skarżący jest jego jedynym spadkobiercą.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168864", "text": "Skarżący urodził się w 1944 roku i mieszka w Kremenczuku. 11 sierpnia 2007 r. Inna Puzyr, córka skarżącego, została znaleziona śmiertelnie dźgnięta nożem w krzewach przy drodze. Tego samego dnia Poltawska Policja Obwodowa wszczęła postępowanie karne w sprawie domniemanego morderstwa. W nieokreślonym dniu skarżący został wezwany do złożenia zeznań jako świadek w związku z powyższym śledztwem, a z tego powodu jego późniejszy wniosek o przystąpienie do postępowania jako strona pokrzywdzona został odrzucony. 18 sierpnia 2007 r. V.K., druga córka skarżącego, przystąpiła do postępowania jako strona pokrzywdzona. 25 sierpnia 2007 r. O.T., mieszkaniec wsi w pobliżu miejsca, gdzie dźgnięto córkę skarżącego, został aresztowany pod zarzutem popełnienia tej zbrodni. Po początkowym przyznaniu się do winy, O.T. wycofał później swoje zeznania, zaprzeczając jakimkolwiek powiązaniom ze zbrodnią i skarżąc się, że policja poddała go nieludzkiemu traktowaniu. W nieokreślonym dniu postępowanie karne przeciwko O.T. zostało umorzone, ponieważ nie zebrano dowodów potwierdzających jego zeznania, które były sprzeczne z innymi dowodami w aktach sprawy. 7 września 2007 r. V.K. złożyła skargę do szefa lokalnego komisariatu policji, twierdząc, że śledztwo w sprawie było nieskuteczne. Skarżyła się również, że nie mogła w nim uczestniczyć w sposób istotny, ponieważ nie pozwolono jej zapoznać się z aktami sprawy i była bardzo słabo informowana o działaniach podjętych przez władze w celu zidentyfikowania mordercy jej siostry. 12 września 2007 r. p.o. szefa Poltawskiej Policji Obwodowej poinformował V.K., że nie wykrył nieprawidłowości w sposobie przeprowadzenia śledztwa oraz że – zgodnie z obowiązującym prawem – strony pokrzywdzone nie są uprawnione do wglądu do akt sprawy do czasu zakończenia śledztwa przygotowawczego, czyli do momentu zidentyfikowania prawdopodobnego sprawcy i skierowania go do sądu. 10 października 2007 r. śledztwo zostało zawieszone, ponieważ nie ustalono żadnych tropów. 30 października 2007 r. Prokuratura Rejonowa uchyliła decyzję o zawieszeniu postępowania i zarządziła dalsze dochodzenie, zauważając, że śledztwo zostało przeprowadzone w sposób powierzchowny. 20 listopada 2007 r. V.K. ponownie złożyła skargę do prokuratury w Kremenczuku, że w jej ocenie wznowione śledztwo było powierzchowne i nieskuteczne. Zgłosiła, że podejrzewa R.P., męża jej siostry, o zamordowanie jej i wskazała na liczne opóźnienia w przeprowadzaniu czynności śledczych, które – w jej opinii – doprowadziły do utraty ważnych dowodów. 23 stycznia 2008 r. szef Poltawskiego Obwodowego Departamentu Spraw Wewnętrznych przyznał V.K., że w śledztwie dotyczącym śmierci jej siostry było wiele uchybień i poinformował ją, że szef i zastępca szefa wydziału śledczego zostali upomnieni za słabe planowanie pracy ich wydziału i nadzór nad podwładnymi. Śledczy S.Y., który pracował nad sprawą, został zastąpiony przez V.N., który posiadał duże doświadczenie w badaniu morderstw i innych przestępstw z użyciem przemocy. 5 marca 2008 r. R.P. został aresztowany i przyznał się do zabójstwa córki skarżącego, ponieważ odmówiła mu rozwodu. 6 marca 2008 r. zorganizowano rekonstrukcję zdarzenia, podczas której R.P. zademonstrował, jak popełnił morderstwo. W nieokreślonym dniu R.P. wycofał swoje przyznanie się do winy, twierdząc, że zostało złożone pod przymusem policji. 15 sierpnia 2008 r. postępowanie przeciwko R.P. zostało umorzone w świetle nie do pogodzenia rozbieżności między jego wycofanymi zeznaniami a innymi dowodami w aktach sprawy. Ponieważ nie było dalszych tropów wskazujących na potencjalnego sprawcę, postępowanie zostało zawieszone. 26 marca 2009 r. Poltawska Prokuratura Obwodowa poinformowała V.K. – w odpowiedzi na jej zapytanie dotyczące postępów w sprawie – że prowadzono nieokreślone czynności operacyjne i śledcze, ale nie ujawniono żadnych tropów. W następstwie nowej skargi V.K. dotyczącej niewłaściwego prowadzenia śledztwa, 20 maja 2009 r. wiceminister spraw wewnętrznych zarządził wznowienie postępowania. Po zapoznaniu się z aktami sprawy zauważył, że tropy prowadzące do co najmniej dwóch potencjalnych sprawców nie zostały należycie sprawdzone i wskazał około dwudziestu pięciu kroków śledczych, które mogły zostać podjęte. Stwierdził również, że w jego opinii w 2008 roku podjęto praktycznie żadnych działań mających na celu zidentyfikowanie mordercy, że funkcjonariusze operacyjni wykonali polecenia otrzymane od śledczych w sposób powierzchowny oraz że wydziały śledcze i operacyjne muszą usprawnić swoje metody komunikacji. 28 grudnia 2009 r. S.J., nowy śledczy przydzielony do sprawy, zawiesił postępowanie po tym, jak nie ujawniono nowych tropów po zakończeniu dalszych czynności śledczych. Postępowanie było wznawiane, a następnie zawieszane w kilku kolejnych przypadkach, powołując się na niewystarczalność podjętych środków (konkretnie 11 maja 2010 r., 2 kwietnia i 22 października 2011 r.). 15 kwietnia 2013 r., po wejściu w życie nowego Kodeksu Postępowania Karnego, skarżący został dopuszczony do postępowania jako strona pokrzywdzona i otrzymał możliwość zapoznania się z aktami sprawy. 19 sierpnia 2013 r. skarżący złożył skargę do Ministra Spraw Wewnętrznych, że po przebadaniu akt stwierdził, iż całe śledztwo zostało naznaczone rażącymi opóźnieniami i biernością. W jego opinii właściwe organy przez długi czas skupiały się głównie na badaniu prawdopodobieństwa, że jego córka została dźgnięta przez męża, zamiast zorganizować szybkiego i wszechstronnego zbadanie obiektywnych dowodów. Stracono dużo czasu. Skarżący przedstawił również kilka sugestii co do dalszych potencjalnych świadków do przesłuchania, konkretnego typu noża, którym mogła zostać dźgnięta jego córka, oraz kręgu osób, które mogą posiadać taką broń. 2 października 2013 r. zastępca szefa wydziału śledczego policji w Połtawie poinformował skarżącego, że nie ujawniono nowych tropów, ale jego sugestie zostaną wzięte pod uwagę w dalszym śledztwie. W kilku kolejnych przypadkach władze policji udzielały podobnych odpowiedzi na dalsze skargi i sugestie składane przez skarżącego i V.K. dotyczące czynności śledczych, które mogłyby zostać podjęte.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168375", "text": "Skarżący urodził się w 1987 roku i mieszka w Helsinkach, w Finlandii. 19 lutego 2007 roku Sąd Rejonowy w Harju w Estonii uznał skarżącego za winnego morderstwa. W postępowaniu karnym T. został przesłuchany jako świadek. W wyroku sąd krajowy oddalił argument skarżącego, że postrzelił ofiarę w obronie koniecznej. Następnie skarżący został przeniesiony do Finlandii w celu odbycia kary pozbawienia wolności. 11 grudnia 2008 roku V., właściciel mieszkania, w którym skarżący popełnił przestępstwo, wniósł powództwo cywilne przeciwko skarżącemu przed Sąd Rejonowy w Harju. Domagał się odszkodowania za szkodę wyrządzoną w następstwie przestępstwa (uszkodzone krzesło, w które trafił pocisk, uszkodzone lub zagubione mienie (głównie różne przedmioty użyte do owinięcia części poćwiartowanego ciała ofiary), uszkodzona podłoga po tym, jak policja wycięła kawałek parkietu ze śladem po pocisku jako dowód, cylinder zamka usunięty jako dowód, rachunki za sprzątanie, nieopłacone rachunki za media) w wysokości 28 259 koron (EEK) (odpowiadających około 1806 euro (EUR)). Powód złożył do sądu dowody dokumentowe (materiały ze sprawy karnej, zdjęcia, faktury, inwentarz mieszkania załączony do umowy między V. a ofiarą) na poparcie swoich roszczeń. 14 stycznia 2009 roku Sąd Rejonowy orzekł, że powództwo zostało przyjęte do rozpoznania i że sprawa będzie rozpatrywana w postępowaniu uproszczonym (lihtsustatud menetlus) na podstawie art. 405 § 1 Kodeksu Postępowania Cywilnego (CCP) (Tsiviilkohtumenetluse seadustik). Wyjaśnił również stronom, że jeśli będą chciały być wysłuchane, muszą zawiadomić sąd w ciągu piętnastu dni od daty otrzymania decyzji. Skarżącego poproszono o przedłożenie sądowi pisemnej odpowiedzi na pozew. 8 kwietnia 2009 roku skarżący poinformował Sąd Rejonowy na piśmie, że nie sprzeciwia się przyjęciu pozwu do rozpoznania, ale kwestionuje roszczenie, argumentując, że nie uszkodził ani nie zniszczył tych przedmiotów. Ponadto twierdził, że nie popełnił morderstwa, ale postrzelił ofiarę w obronie koniecznej; w zakresie, w jakim rzekome szkody dotyczyły zabezpieczenia dowodów, zostały one spowodowane przez policję; roszczenia były w części bezzasadne. Wniósł o rozpoznanie sprawy na rozprawie sądowej i poprosił o wezwanie i przesłuchanie w sądzie siebie oraz dwóch świadków (T. i K. – estońskich i fińskich biegłych). Oświadczył, że chce wyjaśnić, że nie wyrządził szkody i działał w obronie koniecznej. Jeśli chodzi o świadków, chciał również, aby złożyli zeznania dotyczące jego działania w obronie koniecznej. 7 maja 2009 roku powód V. udzielił pisemnej odpowiedzi na pisma skarżącego, stwierdzając, że nie uważa za konieczne osobiste stawiennictwo skarżącego na rozprawie. Poprosił sąd o oddalenie wniosku skarżącego o wezwanie świadków, ponieważ te osoby nie byłyby w stanie złożyć zeznań o przedmiotach w mieszkaniu lub ich wartości, a ich oświadczenia nie mogłyby obalić ustaleń prawomocnego wyroku sądu. Złożył również dodatkowe dowody przed sądem (zdjęcie jednego z przedmiotów; wyciąg bankowy dotyczący opłacenia rachunków za media; cenniki w celu udowodnienia kosztów innego uszkodzonego przedmiotu oraz kosztów usług sprzątających). 8 lipca 2010 roku Sąd Rejonowy orzekł, że sprawa będzie rozpatrywana w postępowaniu pisemnym (kirjalik menetlus) na podstawie art. 404 KPC. Sąd zauważył zgodę powoda na rozpatrzenie sprawy w postępowaniu pisemnym oraz fakt, że skarżący chciał być wysłuchany. Następnie wyjaśnił, że na podstawie art. 404 KPC postępowanie pisemne może być zastosowane, gdy wartość roszczenia jest niższa niż 50 000 koron (3196 EUR) a stawiennictwo strony w sądzie jest znacząco utrudnione przez dużą odległość lub z jakiejkolwiek innej ważnej przyczyny. Wyznaczył stronom trzydziestodniowy termin od daty otrzymania decyzji na złożenie jakichkolwiek pism. Od tej decyzji nie przysługiwało odwołanie. W terminie trzydziestu dni nie złożono do sądu żadnych pism. Wyrokiem z 3 grudnia 2010 roku Sąd Rejonowy rozstrzygnął sprawę w postępowaniu uproszczonym i pisemnym. Sąd zauważył w wyroku, że przeanalizował również materiały dotyczące związanej sprawy karnej i powołał się jako dowód dokumentowy na zeznania złożone przez T. w postępowaniu karnym. Powołując się na wyrok w sprawie karnej, Sąd Rejonowy uznał za ustalone, że skarżący nie działał w obronie koniecznej, gdy zabił ofiarę. Na podstawie materiałów sprawy karnej oraz dowodów dokumentowych złożonych przez V., Sąd Rejonowy uwzględnił roszczenie V. w części, tj. w wysokości 22 337 EEK (1428 EUR, co stanowiło 79% pierwotnego roszczenia). Sąd stwierdził na podstawie pism skarżącego, że uwzględnienie roszczenia nie było uzasadnione w zakresie, w jakim dotyczyło cylindra zamka, nieopłaconych rachunków za media i niektórych rzekomo uszkodzonych przedmiotów. W wyroku zaznaczono, że przysługuje odwołanie do Sądu Apelacyjnego w Tallinie i że odwołanie może zostać rozpatrzone w trybie pisemnym, chyba że w odwołaniu wniesiono o rozpoznanie na rozprawie. 22 grudnia 2010 roku skarżący wniósł odwołanie od wyroku Sądu Rejonowego. Skarżył się, że mimo że wnosił o rozprawę ustną przed Sądem Rejonowym, nie odbyła się ona. W związku z tym został pozbawiony możliwości złożenia wyjaśnień i przedstawienia swojego stanowiska, zgodnie z którym nie wyrządził bezprawnej szkody mieniu powoda. Powoływał się na art. 6 § 1 Konwencji i odnosił się również do osób, których przesłuchania domagał się. Kwestionował powoływanie się Sądu Rejonowego na wyrok sądu karnego i twierdził, że w sprawie cywilnej powinno być możliwe podważenie faktów ustalonych w sprawie karnej. 7 stycznia 2011 roku Sąd Apelacyjny w Tallinie odmówił przyjęcia odwołania skarżącego. Zauważył, że Sąd Rejonowy rozpatrzył sprawę w postępowaniu uproszczonym (lihtmenetlus). W takich okolicznościach Sąd Apelacyjny mógł przyjąć odwołanie do rozpoznania tylko wtedy, gdyby Sąd Rejonowy w wyroku wyraził zgodę na odwołanie lub gdyby przepis prawa materialnego lub procesowego został wyraźnie błędnie zastosowany lub gdyby było jasne, że dowody zostały błędnie ocenione i mogło to znacząco wpłynąć na orzeczenie sądu. Sąd Rejonowy nie wyraził zgody na odwołanie. Sąd Apelacyjny nie stwierdził, że w niniejszej sprawie można by powiedzieć, że Sąd Rejonowy wyraźnie błędnie zastosował przepis prawa materialnego lub procesowego lub wyraźnie błędnie ocenił dowody lub naruszył prawo do bycia wysłuchanym (ärakuulamise õigus). Sąd Rejonowy rozpatrzył sprawę w postępowaniu uproszczonym na podstawie art. 405 § 1 KPC. Zgodnie z art. 405 § 1 KPC, w takim postępowaniu sąd musiał zagwarantować przestrzeganie podstawowych praw i wolności oraz podstawowych praw procesowych stron oraz to, że strony zostaną wysłuchane (kohus kuulab menetlusosalise ära), jeśli o to wniosną. Nie było jednak konieczne przeprowadzanie rozprawy sądowej (kohtuistung). 8 lipca 2010 roku Sąd Rejonowy orzekł, że sprawa będzie rozpatrywana w postępowaniu pisemnym i dał stronom możliwość złożenia pism. Skarżący miał zatem zagwarantowaną możliwość przedstawienia swojego stanowiska przed sądem. Sąd Apelacyjny zauważył dalej, że skarżący nie wnosił sprzeciwu na podstawie art. 333 §§ 1 i 2 KPC do decyzji Sądu Rejonowego z 8 lipca 2010 roku, na mocy której sąd zarządził rozpoznanie sprawy w postępowaniu uproszczonym i wezwał skarżącego do złożenia wyjaśnień na piśmie. Zgodnie z art. 333 § 3 i art. 652 § 6 KPC (patrz poniżej paragrafy 19 i 20) Sąd Apelacyjny nie mógł zatem rozważyć tych argumentów w postępowaniu odwoławczym. Sąd Apelacyjny uznał, że nie ma podstaw prawnych do przyjęcia odwołania skarżącego do rozpoznania. Skarżący wniósł odwołanie od decyzji Sądu Apelacyjnego, argumentując, że odmowa dopuszczenia go do rozprawy przez Sąd Rejonowy stanowiła wyraźne naruszenie prawa procesowego i art. 6 § 1 Konwencji. 30 maja 2011 roku Sąd Najwyższy zdecydował nie rozpoznawać odwołania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168385", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1969 roku i odbywa karę dożywotniego pozbawienia wolności w Perekhrestiwce w obwodzie sumskim. Drugi skarżący urodził się w 1967 roku i odbywa karę dożywotniego pozbawienia wolności w Horodyszcze w obwodzie rówieńskim. Zgodnie z ustaleniami sądów krajowych, na początku 2000 roku pan A.B. utworzył uzbrojoną gang, do którego należeli skarżący, pan Władimir Zakszewski (skarżący w sprawie Zakszewski przeciwko Ukrainie, nr 7193/04, § 11, 17 marca 2016 r.), pan S.S., pan I.K., pan A.S. i dwie inne osoby. W tamtym czasie pierwszy skarżący, A.B. i pan Zakszewski byli byłymi funkcjonariuszami policji, a S.S. był czynnym funkcjonariuszem policji. Sądy krajowe następnie skazały skarżących, pana Zakszewskiego, I.K. i S.S. za różny stopień udziału w napadach popełnionych przez gang w czterech obwodach, a także za przestępstwo udziału w uzbrojonym gangu (bandytyzm). Napady te były początkowo badane przez władze jako niepowiązane ze sobą przestępstwa popełnione przez nieznanych sprawców. Opis napadów zawarty jest w załączniku jako odcinki 1-7. W różnych datach postępowania karne wszczęte w czterech obwodach zostały ostatecznie połączone ze sprawą początkowo otwartą w celu zbadania serii napadów w Charkowie i okolicach (odcinki 4-6). Zgodnie z informacjami Rządu, 29 października 2001 r. pierwszy skarżący został oskarżony zaocznie o udział w napadach w Charkowie, które zostały zakwalifikowane jako rozboje. 17 listopada 2001 r. pierwszy skarżący został aresztowany w Moskwie, w Rosji. Następnego dnia domniemany przywódca gangu A.B. został tam zabity podczas stawiania oporu przy aresztowaniu. 30 stycznia 2002 r. pierwszy skarżący został ekstradowany na Ukrainę. 4 i 11 lutego 2002 r. pierwszy skarżący podpisał dwa dokumenty wyjaśniające szczegółowo jego prawa jako podejrzanego lub oskarżonego w toku śledztwa przygotowawczego, w tym prawo do ustanowienia dla niego adwokata, do konsultacji z adwokatem przed pierwszym przesłuchaniem oraz prawo do pozostania milcem. Zrzekł się tych praw. 11 lutego 2002 r. pierwszy skarżący został przesłuchany w charakterze oskarżonego, przyznał się do winy w zakresie zarzutów rozboju i zeznał, że odegrał drugorzędną rolę w napadach w Charkowie. 3 kwietnia 2002 r. pierwszy skarżący został przesłuchany w charakterze świadka, bez udziału adwokata, w sprawie morderstwa w Ługańsku (patrz odcinek 2 w załączniku). Zaprzeczył jakimkolwiek związkom z tym przestępstwem, ale oświadczył, że zna A.B. od 1998 roku oraz że A.B. wyznał mu podczas ich pobytu w Moskwie, że popełnił morderstwo w Ługańsku. 1 lipca 2002 r. pierwszy skarżący wziął udział w rekonstrukcji napadu na małżeństwo Va., jednego z odcinków charkowskich. Pierwszy skarżący zeznał, że on i kilku wspólników zaatakowali panią Va. Oświadczył również, że A.S. strzelał w kierunku pana Va. podczas napadu. 10 lipca 2002 r. pierwszy skarżący został oskarżony o przestępstwa związane z napadami wymienionymi w załączniku, w tym o kilka morderstw. Podczas przesłuchania tego samego dnia skarżący wycofał wszystkie swoje poprzednie zeznania, twierdząc, że zostały złożone pod wpływem presji fizycznej i psychicznej. Tego samego dnia śledczy wyznaczył skarżącemu adwokata z urzędu po stwierdzeniu, że musi być on reprezentowany ze względu na zarzuty morderstwa, a nie może sam zatrudnić adwokata. 11 lipca 2002 r. obrońca spotkał się ze skarżącym. W sierpniu i grudniu 2000 r. drugi skarżący był przesłuchiwany w charakterze świadka w sprawie morderstw w Ługańsku i zabójstwa w Doniecku. Zaprzeczył jakiejkolwiek wiedzy lub udziałowi w którymkolwiek z tych przestępstw, ale przyznał, że zna A.B., miał konflikt z jedną z ofiar oraz że w nocy morderstwa w Ługańsku drugi skarżący pożyczył ofiarom swoją ciężarówkę. 14 października 2001 r. drugi skarżący został aresztowany. Tego samego dnia został przesłuchany w obecności adwokata wynajętego przez jego żonę. Przyznał się do udziału w napadach na małżeństwo Va. i pana A.I. oraz opisał aktywną rolę, jaką odegrał w nich pierwszy skarżący. W szczególności zeznał, że pierwszy skarżący zabrał A.S., uzbrojonego w pistolet, w miejsce, gdzie zamordowano pana A.I. (odcinek 5). 7 listopada 2001 r. drugi skarżący został przesłuchany w obecności swojego adwokata w sprawie okoliczności napadu na Krymie (odcinek 7) i wziął udział w rekonstrukcji. Opisał swoją i pana Zakszewskiego rolę w napadzie, stwierdzając, że przyjechał na miejsce przestępstwa motocyklem z panem Zakszewskim. Ten ostatni podszedł do samochodu ofiar, a potem drugi skarżący usłyszał strzały. Następnie drugi skarżący strzelił w ziemię blisko stóp pana R.M., jednej z ofiar, aby go zastraszyć. Później drugi skarżący przyznał się również do udziału w kilku innych napadach. Wycofał swoje zeznania w późniejszym etapie śledztwa. 11 listopada 2001 r. pan Zakszewski zgłosił się na policję i złożył oświadczenia, z których wynikało, że drugi skarżący i A.B. powiedzieli mu w 2000 roku, że popełnili morderstwo w Doniecku oraz że dowiedział się wówczas również, że pierwszy skarżący i A.B. popełnili morderstwo w Ługańsku. Opisał również dwa napady w Torecku, napady na sprzedawców obuwia w pobliżu Charkowa oraz napad na Krymie (odcinki 3, 6 i 7). Powtórzył te zeznania następnego dnia (patrz Zakszewski, cyt. wyżej, §§ 10 i 11). W szczególności, opisując napad na sprzedawców obuwia, zeznał, że skarżący podążali za ofiarami samochodem, podczas gdy pan Zakszewski, I.K. i inny członek gangu czekali w zasadzce w Oplu Vectrze przy drodze. Po otrzymaniu sygnału telefonicznego pan Zakszewski i I.K., ubrani w mundury drogówki, zatrzymali samochody dwóch grup ofiar jedna po drugiej, najpierw minivana Gazel, a potem Mercedesa. Grozili ofiarom pistoletami i odwieźli ich samochody do pobliskiego lasu. Następnie przyjechali skarżący i załadowali skradzione buty i pieniądze do swojego samochodu. 12 i 13 października 2001 r. pan G.G. złożył oświadczenia przed organami śledczymi w obecności adwokata, obarczając skarżących udziałem w napadach w Charkowie. 28 marca, 23 kwietnia i 10 lipca 2002 r. S.S. był przesłuchiwany w obecności swojego adwokata. Oświadczył, że był obecny na miejscu morderstwa w Ługańsku w czerwonym BMW i obserwował, jak A.B. i pierwszy skarżący popełnili to przestępstwo. Oświadczył również, że pomógł A.B. i „znajomemu” tego ostatniego przywieźć dwa pistolety z Krymu. Aresztowany na Białorusi w grudniu 2001 r., I.K. został ekstradowany na Ukrainę. 20 marca 2002 r., zaprzeczając jakiejkolwiek aktywnej roli w przestępstwach, zeznał w obecności swojego adwokata, że widział, jak A.B. i pierwszy skarżący popełnili morderstwo w Ługańsku oraz był świadkiem udziału skarżących w napadzie na sprzedawców obuwia w pobliżu Charkowa. Na późniejszym etapie śledztwa przygotowawczego współoskarżeni skarżących wycofali swoje zeznania, stwierdzając, że zostały złożone pod przymusem fizycznym i psychicznym. W toku śledztwa przygotowawczego liczni świadkowie i inni świadkowie złożyli zeznania, które zostały następnie wykorzystane do skazania skarżących. Nie było możliwości, aby skarżący zadawali pytania tym ofiarom i świadkom na tym etapie ani później. Istota ich zeznań, podana w wyroku sądu pierwszej instancji, jest zawarta w załączniku. Skarżący i ich współoskarżeni pan Zakszewski, S.S. i I.K. stanęli przed sądem w Donieckim Sądzie Apelacyjnym, działającym jako sąd pierwszej instancji („sąd rozprawy”). 14 lutego 2005 r. sąd rozprawy zauważył, że liczni świadkowie i inni świadkowie nie stawili się i nakazał policji doprowadzić do sądu małżeństwo Va., pana V.K. i pana R.K. oraz R.M. (odcinki odpowiednio 4, 6 i 7). 17 marca 2005 r. sąd rozprawy nakazał policji doprowadzić do sądu 6 kwietnia 2005 r. pana G.S. i pana N.K., świadków morderstwa w Ługańsku. 6 kwietnia 2005 r. N.K. stawił się. Rozprawa musiała zostać jednak odroczona z powodu choroby jednego z sędziów. Przewodniczący zapytał, czy świadek stawi się na następnej rozprawie. Odpowiedział, że chce potwierdzić zeznania złożone w toku śledztwa przygotowawczego oraz że jedynym punktem, w którym mógłby się pomylić, jest marka zagranicznego samochodu, którego widział w nocy morderstwa, ponieważ nie jest on specjalistą. Poprosił, aby nie wzywać go ponownie, powołując się na skrajną biedę i dużą odległość do sądu. Na kolejnej rozprawie sąd odczytał raporty policji, że V.K., R.K. i R.M. nie można było doprowadzić do sądu, ponieważ nie byli obecni pod podanymi przez siebie adresami i nie można ich było odnaleźć. Sąd odczytał również akt zgonu G.S. oraz oświadczenia N.K., O.Va. i S.Va., że nie są w stanie stawić się na rozprawie. Następnie sąd zasięgnął opinii stron, czy uzasadnione byłoby stwierdzenie, że nie jest możliwe doprowadzenie tych świadków na rozprawę i odczytanie ich zeznań. Adwokaci skarżących nie wniesli sprzeciwu, mimo że oskarżeni domagali się przesłuchania świadków. Sąd orzekł, że uznał, iż nie jest możliwe doprowadzenie świadków na rozprawę i przystąpił do odczytania ich zeznań złożonych w toku śledztwa. 6 października 2005 r. sąd rozprawy wydał wyrok. Uznał skarżących za winnych bandytyzmu, uzbrojonego rozboju i związanych z tym przestępstw, takich jak porwanie pojazdu, morderstwo ze szczególnym okrucieństwem i usiłowanie morderstwa ze szczególnym okrucieństwem. Uniewinnił skarżących od kilku zarzutów rozboju z powodu braku dowodów. Skazał ich na różne kary pozbawienia wolności w zakresie zarzutów innych niż morderstwo. W zakresie zarzutów morderstwa kara była dożywotnim pozbawieniem wolności, co było również ostatecznym wyrokiem dla obu skarżących. Konkretne przestępstwa, za które skarżący zostali uznani za winnych, oraz kluczowe dowody, na których oparto te wyroki, są wymienione w załączniku. Dziesięć stron wyroku było poświęconych kwestii, czy przedprocesowe zeznania oskarżonych mogą być wykorzystane jako dowód, mimo że zostały wycofane. Uznając, że mogą być wykorzystane, sąd rozprawy powołał się w szczególności na dowody potwierdzające, w tym opinie biegłych i dowody materialne dotyczące broni palnej użytej w przestępstwach (patrz załącznik). Kolejne cztery strony wyroku były poświęcone dyskusji, czy przedprocesowe zeznania oskarżonych zostały wymuszone. Odrzucając ten zarzut, sąd stwierdził w szczególności, że: (i) zeznania drugiego skarżącego zostały złożone w obecności adwokata wynajętego przez jego żonę; (ii) oskarżeni zmieniali swoje zeznania w toku śledztwa, aby zminimalizować własną rolę w przestępstwach i swoją winę, co było niezgodne z ich zarzutem, że zeznania zostały im wymuszone przez władze; (iii) nagranie wideo z przesłuchania drugiego skarżącego i rekonstrukcji przestępstwa z jego udziałem i pana Zakszewskiego wykazało, że jego zeznania zostały złożone dobrowolnie; (iv) dwa dochodzenia w sprawie zarzutów oskarżonych dotyczących nieuzasadnionej presji i złego traktowania przeprowadzone przez prokuraturę na wniosek sądu rozprawy nie znalazły dowodów popierających te zarzuty, co było zgodne z własnymi wnioskami sądu. W odpowiedzi na zarzuty skarżących dotyczące różnych nieprawidłowości proceduralnych, w szczególności domniemanych naruszeń ich prawa do obrony, w toku śledztwa przygotowawczego, sąd rozprawy stwierdził, że wszystkie dowody uzyskane z naruszeniem Kodeksu postępowania karnego zostały wyłączone z akt, a pozostałe dowody zostały uzyskane zgodnie z Kodeksem. Po zakończeniu rozprawy pierwszy skarżący rozpoczął zapoznawanie się z aktami sprawy. 12 maja 2006 r. podpisał oświadczenie, że zapoznał się w całości z protokołem rozprawy. Następnie zapoznawał się z aktami sprawy przez co najmniej pięć dni do 2 sierpnia 2006 r. W różnych datach skarżący wnieśli odwołania i dodatkowe odwołania od wyroku, argumentując w szczególności, że sąd rozprawy uznał ich za winnych bez wystarczających dowodów i w oparciu o przedprocesowe zeznania złożone pod przymusem, a nie na podstawie ich zeznań w sądzie. Zarzucali również, że ich prawa do obrony zostały naruszone w różny sposób. W swoim odwołaniu pierwszy skarżący wskazał w szczególności, że świadkowie G.S. i N.K. w toku śledztwa przygotowawczego zidentyfikowali, na podstawie zdjęć, A.B. jako osobę, którą widzieli stojącą na drodze na miejscu morderstwa w Ługańsku ubraną jako funkcjonariusz drogówki. Wskazał również, że małżeństwo Va. podało opisy napastników w swoich zeznaniach przedprocesowych, które do niego nie pasowały. Drugi skarżący wskazał w szczególności, że w toku swoich przesłuchań przedprocesowych R.M. oświadczył, że wyraźnie pamięta napastników, będzie w stanie rozpoznać ich po twarzach i głosach oraz podał opis, który umożliwił przygotowanie portretu pamięciowego. Jednakże, w opinii drugiego skarżącego, ten obrazek do niego nie wyglądał. 19 października 2006 r. Sąd Najwyższy oddalił argumenty skarżących jako nieuzasadnione i utrzymał w mocy wyrok i karę. Stwierdził w szczególności, że ustalenia sądu rozprawy, że skarżący są winni, były poparte różnymi dowodami, w szczególności zeznaniami świadków G.S. i N.K., małżeństwa Va. oraz R.M.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168780", "text": "Wnioskodawcy urodzili się odpowiednio w 1996 i 1995 roku. W chwili wniesienia wniosku obaj wnioskodawcy byli przetrzymywani w Centrum Detencyjnym Koszar Safi w Safi na Malcie. Pan Burhaan Abdullahi Elmi przybył na Maltę w nieregularny sposób łodzią 16 sierpnia 2012 roku. Po przybyciu został zarejestrowany przez policję imigracyjną i otrzymał numer identyfikacyjny (12U-029). W trakcie procesu rejestracji władze imigracyjne poprosiły wnioskodawcę o podanie danych osobowych, w tym imienia i nazwiska, narodowości oraz wieku. Poinformował ich, że urodził się w 1996 roku i w związku z tym miał szesnaście lat. Rząd twierdził, że ma siedemnaście lat. Chociaż nieobny był tłumacz, wnioskodawcy pomogli inni nieregularni imigranci, którzy przybyli z nim i którzy mówili po angielsku. Następnie przedstawiono mu dwa dokumenty w języku angielskim, jeden zawierający Decyzję o Powrocie, a drugi Nakaz Wydalenia. Decyzja o Powrocie stwierdzała, że jest imigrantem, którego wstęp jest zabroniony na mocy Artykułu 5 Ustawy o Imigracji (Rozdział 217 Ustaw Malty), ponieważ przebywał na Malcie „bez środków do życia i narażony na bycie obciążeniem dla funduszy publicznych”. Decyzja o Powrocie informowała również pierwszego wnioskodawcę, że jego pobyt jest kończony oraz o możliwości ubiegania się o okres dobrowolnego wyjazdu. Nakaz Wydalenia opierał się na fakcie, że wniosek wnioskodawcy o okres dobrowolnego wyjazdu został odrzucony. Informował go, że pozostanie w areszcie do czasu skutecznego wydalenia i że zostanie wydany zakaz wjazdu wobec niego. Oba dokumenty informowały go dalej o prawie do odwołania się od Decyzji i Nakazu przed Komisją Odwoławczą ds. Imigracji („IAB”) w ciągu trzech dni roboczych. Pierwszy wnioskodawca twierdził, że treść decyzji w języku angielskim nie została mu wyjaśniona i że nie rozumiał tego języka. Według Rządu, w praktyce policja imigracyjna informuje migrantów ustnie w języku angielskim o ich prawie do odwołania się, a migranci tłumaczą dla siebie nawzajem. Dodatkowo otrzymał ulotkę informacyjną zatytułowaną „Twoje uprawnienia, odpowiedzialności i obowiązki podczas zatrzymania” w języku arabskim, którego nie rozumiał. Według Rządu pierwszy wnioskodawca nie prosił o broszurę w innym języku. Zgodnie z Artykułem 14 (2) Ustawy o Imigracji (patrz Odpowiednie prawo krajowe), pierwszy wnioskodawca został zatrzymany. Początkowo był zatrzymany w Magazynie 2 w Koszarach Safi, a w 2013 roku przeniesiono go do Bloku B. Pan Cabdulaahi Aweys Abubakar przybył na Maltę w nieregularny sposób łodzią 31 sierpnia 2012 roku. Po przybyciu został zarejestrowany przez policję imigracyjną i otrzymał numer identyfikacyjny (12W-062). W trakcie procesu rejestracji władze imigracyjne poprosiły drugiego wnioskodawcę o podanie danych osobowych, w tym imienia i nazwiska, narodowości oraz wieku. Poinformował ich, że urodził się w 1995 roku i w związku z tym miał siedemnaście lat. Następnie przedstawiono mu dwa dokumenty w języku angielskim, jeden zawierający Decyzję o Powrocie, a drugi Nakaz Wydalenia. Decyzja o Powrocie stwierdzała, że jest imigrantem, którego wstęp jest zabroniony na mocy Artykułu 5 Ustawy o Imigracji (Rozdział 217 Ustaw Malty), ponieważ przebywał na Malcie „bez środków do życia i narażony na bycie obciążeniem dla funduszy publicznych” oraz „bez zezwolenia udzielonego przez Głównego Urzędnika Imigracyjnego”. Decyzja o Powrocie informowała również drugiego wnioskodawcę, że jego pobyt jest kończony oraz o możliwości ubiegania się o okres dobrowolnego wyjazdu. Nakaz Wydalenia opierał się na fakcie, że wniosek wnioskodawcy o okres dobrowolnego wyjazdu został odrzucony. Informował go, że pozostanie w areszcie do czasu skutecznego wydalenia i że zostanie wydany zakaz wjazdu wobec niego. Oba dokumenty informowały go dalej o prawie do odwołania się od Decyzji i Nakazu przed Komisją Odwoławczą ds. Imigracji („IAB”) w ciągu trzech dni roboczych. Drugi wnioskodawca twierdził, że treść decyzji w języku angielskim nie została mu wyjaśniona i że nie rozumiał tego języka. Według Rządu, w praktyce policja imigracyjna informuje migrantów ustnie w języku angielskim o ich prawie do odwołania się, a migranci tłumaczą dla siebie nawzajem. Dodatkowo otrzymał ulotkę informacyjną zatytułowaną „Twoje uprawnienia, odpowiedzialności i obowiązki podczas zatrzymania” w języku arabskim, którego nie rozumiał. Według Rządu drugi wnioskodawca nie prosił o broszurę w innym języku. Zgodnie z Artykułem 14 (2) Ustawy o Imigracji (patrz Odpowiednie prawo krajowe), drugi wnioskodawca został zatrzymany. Początkowo był zatrzymany w Magazynie 2 w Koszarach Safi, a w styczniu 2013 roku przeniesiono go do Bloku B. Kilka dni po przybyciu pana Burhaana Abdullahiego Elmiego wezwano go na sesję informacyjną przeprowadzoną przez personel Biura Komisarza ds. Uchodźców. Pomagano mu w wypełnieniu Wstępnego Kwestionariusza (PQ), tym samym rejestrując jego chęć ubiegania się o azyl zgodnie z Artykułem 8 Ustawy o Uchodźcach, Rozdział 420 Ustaw Malty (patrz poniżej Odpowiednie prawo krajowe). Zaznaczył w formularzu, że ma szesnaście lat. Kilka dni po przybyciu pana Cabdulaahiego Aweysa Abubakara wezwano go na sesję informacyjną przeprowadzoną przez personel Biura Komisarza ds. Uchodźców. Pomagano mu w wypełnieniu PQ, tym samym rejestrując jego chęć ubiegania się o azyl. Zaznaczył w formularzu, że urodził się w 1995 roku i ma siedemnaście lat. W przypadku pana Burhaana Abdullahiego Elmiego, 31 sierpnia 2012 roku skierowano go do AWAS w celu oceny wieku. W ciągu kilku tygodni od jego przybycia przeprowadziło z nim wywiad trzy osoby z AWAS. Po wywiadzie poinformowali go, że ponieważ nie mogli potwierdzić jego niepełnoletności poprzez wywiad, odeślą go na dalszy test weryfikacji wieku (FAV) – byłby to rentgen kości nadgarstka. Zabrano go na test FAV krótko po wywiadzie. Pierwszy wnioskodawca twierdził, że kilka tygodni później, w lub około października 2012 roku, został ustnie poinformowany przez personel AWAS, że uznano go za osobę nieletnią i że wkrótce zostanie zwolniony. Do daty wniesienia wniosku, czyli osiem miesięcy po jego przybyciu na Maltę, pan Burhaan Abdullahi Elmi nie otrzymał pisemnej decyzji informującej go o wyniku procedury oceny wieku i nadal przebywał w zatrzymaniu. W przypadku pana Cabdulaahiego Aweysa Abubakara, 18 września 2012 roku skierowano go do AWAS w celu oceny wieku. Przesłuchano go przez trzy osoby z AWAS w trzecim tygodniu września 2012 roku. Po wywiadzie poinformowali go, że ponieważ nie mogli potwierdzić jego niepełnoletności poprzez wywiad, odeślą go na test FAV. Zabrano go na test FAV 8 lutego 2013 roku, pięć miesięcy po jego wywiadzie z AWAS. Drugi wnioskodawca twierdził, że kilka tygodni później, w marcu 2013 roku, został ustnie poinformowany przez personel AWAS, że uznano go za osobę nieletnią i że wkrótce zostanie zwolniony. Do daty wniesienia wniosku, czyli prawie osiem miesięcy po jego przybyciu na Maltę, pan Cabdulaahi Aweys Abubakar nie otrzymał pisemnej decyzji informującej go o wyniku procedury oceny wieku i nadal przebywał w zatrzymaniu. W międzyczasie zarówno pan Cabdulaahi Aweys Abubakar, jak i członkowie Jezuitackiej Służby Uchodźczej, którzy odwiedzali go w zatrzymaniu, kontaktowali się z AWAS wielokrotnie w celu zapytania o sprawę, ale nie otrzymywali odpowiedzi. Pan Burhaan Abdullahi Elmi twierdzi, że był przetrzymywany w bardzo trudnych warunkach zatrzymania z dorosłymi mężczyznami różnych narodowości. W Magazynie 2 i Bloku B Centrum Detencyjnego Safi warunki fizyczne były podstawowe, a często brakowało mu najbardziej podstawowych rzeczy, w tym odzieży, a w szczególności butów, które wymieniano co cztery miesiące. Działalność rekreacyjna była ograniczona, a dziedziniec był opanowany przez dorosłych mężczyzn, co utrudniało młodej osobie takiej jak on zabawę z nimi. Działalność edukacyjna była praktycznie nieistniejąca. Brakowało informacji, występowały trudności w komunikacji ze światem zewnętrznym oraz przeszkody w uzyskaniu najbardziej podstawowych usług. Ponadto centrum było przepełnione i lacked ochrony przed nadużyciami i wiktymizacją. Często wybuchały walki między mężczyznami o różnym pochodzeniu, narodowości lub plemieniu, a on również wspominał o epizodzie, w którym został pobity przez współwięźnia. Zauważając brak prywatności i bezpieczeństwa, pan Burhaan Abdullahi Elmi podkreślił, że czuł się bardzo niepewnie w zatrzymaniu, a jego jedzenie było często kradzione przez więźniów, podobnie jak jego koc. Wyjaśnił, że Magazyn 2 był gorszy niż Blok B, był jak wielka hala pełna ludzi, setki ludzi, a on miał piętrowe łóżko w tym wielkim magazynie. Uważał, że warunki w Magazynie 2 były bardzo podobne do warunków w Magazynie 1, które zostały udokumentowane w licznych raportach, w tym w dwóch raportach CPT z 2007 i 2011 roku. Pierwszy wnioskodawca stwierdził również, że miał trudności z komunikacją z lekarzem w braku tłumacza i że cierpiał na zawroty głowy oraz problemy z oczami. Opowieść pana Cabdulaahiego Aweysa Abubakara o warunkach zatrzymania w Magazynie 2 i Bloku B jest podobna do tej, przytoczonej przez pierwszego wnioskodawcę. Pan Cabdulaahi Aweys Abubakar zauważył również, że w pierwszych dwóch tygodniach zatrzymania miał bóle brzucha, ale nie było dostępnego lekarza, ani nie wezwano karetki pogotowia. Zarzucił, że miał bóle głowy i wysypkę na skórze głowy; jednak władze detencyjne nie chciały dostarczyć mu szamponu przepisanego przez lekarza. Zauważył, że w październiku 2012 roku władze detencyjne nie zabrały go na wizytę do szpitala; musiała zostać przełożona na marzec 2013 roku. W tej dacie lekarz przepisał leki, jednak do daty wniesienia wniosku (17 kwietnia 2013 roku) nie zostały one wydane. Wspomniał również o incydencie, w którym został pobity przez współwięźnia, który rzekomo wcześniej zaatakował innego więźnia nożem. Zauważył, że gdy przybył do zatrzymania, otrzymał dwie prześcieradła, koc, koszulkę i dwie pary bielizny, ale bez butów, nawet klapków. Drugi wnioskodawca wyjaśnił dalej, że karmiono ich kurczakiem każdego dnia i że nie był w stanie utrzymywać kontaktu z krewnymi, ponieważ pięcioeurowarta karta telefoniczna rozdawana im co dwa miesiące pozwalała tylko na cztery minuty rozmowy do Somalii. Rząd poinformował Sąd, że po wniesieniu wniosku do Sądu, 19 kwietnia 2013 roku pan Burhaan Abdullahi Elmi został zwolniony z zatrzymania na mocy nakazu opiekuńczego i umieszczony w otwartym centrum dla nieletnich bez opieki. Następnie opuścił Maltę przed zakończeniem postępowania o azyl; w rzeczywistości ostatnim dniem rejestracji w otwartym centrum był 2 sierpnia 2013 roku. W braku dalszego kontaktu z Biurem Komisarza ds. Uchodźców, 31 sierpnia 2013 roku wniosek o azyl wnioskodawcy został dorozumianie „wycofany z powodu przerwania”. Wydaje się, że pierwszy wnioskodawca zbiegł i udał się do Niemiec, gdzie został zatrzymany przez niemieckie władze, które z kolei zwróciły się do władz maltańskich o jego przyjęcie z powrotem w ramach Rozporządzenia Dublińskiego. Po przyjęciu tego wniosku 7 maja 2014 roku władze maltańskie zostały poinformowane przez władze niemieckie, że powrót został zawieszony do czasu zakończenia postępowań w Niemczech. W podpisanym oświadczeniu przesłanym do Sądu przez jego przedstawicieli prawnych pierwszy wnioskodawca przyznał, że przebywa w Schonbach w Niemczech, ponieważ czeka tam na wynik postępowań sądowych w sprawie tego, czy zostanie odesłany na Maltę w ramach Rozporządzenia Dublińskiego II w celu rozstrzygnięcia jego wniosku o azyl. Rząd poinformował Sąd, że po wniesieniu wniosku do Sądu, 24 kwietnia 2013 roku pan Cabdulaahi Aweys Abubakar został zwolniony z zatrzymania na mocy nakazu opiekuńczego i umieszczony w otwartym centrum dla nieletnich bez opieki. Otrzymał ochronę uzupełniającą 14 września 2013 roku.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168865", "text": "Daty urodzenia i miejsca zamieszkania skarżących podano w załączniku. W momencie zdarzeń wszyscy skarżący byli członkami partii opozycyjnej, Ludowej Partii Frontowej Azerbejdżanu („PFPA”), która wraz z innymi partiami utworzyła związek polityczny Milli Shura. Pierwszy skarżący był przewodniczącym Komitetu Młodzieży PFPA oraz dziennikarzem gazety „Azadlig”. Czwarty skarżący był członkiem tego komitetu, a piąty skarżący był członkiem jego zarządu. Drugi skarżący był przewodniczącym oddziału rejonu Dżalilabad PFPA, a także był kandydatem bloku politycznego PFPA-Musavat w wyborach parlamentarnych w 2010 roku. Trzeci i szósty skarżący byli ochroniarzami przewodniczącego PFPA, pana A.K. Wydaje się, że okres od 2011 do 2013 roku charakteryzował się wzrostem napięcia politycznego w kraju, wywołanym między innymi przez wybory prezydenckie, które odbyły się w październiku 2013 roku. W tym samym okresie wszyscy skarżący wzięli udział w szeregu pokojowych demonstracjach opozycyjnych. W trakcie wielu z nich większość skarżących została aresztowana, a następnie skazana, ponieważ zgromadzenia nie były autoryzowane. W szczególności drugi i trzeci skarżący zostali aresztowani podczas demonstracji 20 października 2012 roku, a czwarty i piąty skarżący zostali aresztowani podczas demonstracji 26 stycznia 2013 roku. Drugi i czwarty skarżący zostali również aresztowani podczas demonstracji 11 marca 2013 roku. Zgodnie z twierdzeniami skarżących, zamierzali również wziąć udział w nadchodzących protestach zaplanowanych przez Milli Shura (w tym w proteście zaplanowanym na 9 marca 2014 roku, który został ostatecznie odwołany). Ponadto czwarty skarżący był organizatorem protestu zaplanowanego na 23 lutego 2014 roku. Jak twierdził, utworzył grupę na Facebooku wzywającą do dymisji burmistrza Baku, który rzekomo obraził naród azerbejdżański w przemówieniu, stwierdzając, że jedynym mężczyzną w kraju jest prezydent. Grupa zaprosiła opinię publiczną do udziału w demonstracji przeciwko burmistrzowi. Wszyscy skarżący zostali aresztowani w lutym lub marcu 2014 roku. Czwarty skarżący został aresztowany 22 lutego, pierwszy, drugi i trzeci skarżący 27 lutego, a szósty skarżący 5 marca. Piąty skarżący twierdził, że został również aresztowany 5 marca, jednak zgodnie z oficjalnymi zapisami został aresztowany wczesnym rankiem (około godziny 7:00) 6 marca. Zgodnie z oficjalnymi zapisami:\n(a) pierwszy skarżący został aresztowany za nieposłuszeństwo wobec prawnego rozkazu policjanta, aby przestał głośno przeklinać, nie zwracając się do nikogo konkretnie;\n(b) policja podeszła (zatrzymała) do drugiego i szóstego skarżącego, ponieważ zauważono, że „zachowywali się podejrzanie”, do trzeciego skarżącego, ponieważ był podejrzewany o spowodowanie wypadku drogowego, do piątego skarżącego, ponieważ złożyła na niego skarga pewna pani K.N., a do czwartego skarżącego, ponieważ istniały o nim „informacje”. Wszyscy ci skarżący zostali aresztowani, ponieważ gdy funkcjonariusze policji podeszli do nich (ich zatrzymali), celowo nie zastosowali się do rozkazu okazania dokumentu tożsamości i/lub byli nieuprzejmi lub „okazywali opór”.\n\nWszyscy skarżący kwestionowali oficjalną wersję ich aresztowania:\n(a) Pierwszy, drugi i trzeci skarżący twierdzili, że podeszli do nich funkcjonariusze policji i poproszono ich, aby udali się z nimi na komisariat lub do biura policji, oraz że zastosowali się do tych próśb. Trzeci skarżący złożył również oświadczenie, że poproszono go o okazanie dokumentu tożsamości i że również zastosował się do tej prośby. Ponadto pierwszy i drugi skarżący argumentowali, że podane przez funkcjonariuszy policji powody ich aresztowania różniły się od wersji oficjalnych. W ten sposób policja zażądała od pierwszego skarżącego, aby podążył z nimi na komisariat, ponieważ „był problem z kredytem, który zaciągnął w banku”. Poszedł na komisariat razem ze swoim ojcem. Jakiś czas później jego ojcu kazano opuścić komisariat, podczas gdy pierwszy skarżący pozostał w areszcie policyjnym. Policja zażądała, aby drugi skarżący podążył z nimi do biura policji, ponieważ „szef policji chciał go zobaczyć”.\n(b) Czwarty, piąty i szósty skarżący złożyli oświadczenie, że zostali aresztowani przez osoby w cywilu, bez żadnych wyjaśnień i że początkowo nie wiedzieli, że te osoby są funkcjonariuszami policji. W szczególności czwarty skarżący twierdził, że został aresztowany w swoim mieszkaniu i że osoby, które go aresztowały, skonfiskowały również jego komputer i zawiozły go na komisariat. Później policja uzyskała dostęp do jego konta na Facebooku za pośrednictwem tego komputera i umieściła na nim informację, że demonstracja zaplanowana na 23 lutego 2014 roku została odwołana. Piąty skarżący twierdził, że został aresztowany wieczorem dnia poprzedzającego oficjalnie zarejestrowaną datę i spędził noc w areszcie.\n\nNa odpowiednich komisariatach lub w biurach policji sporządzono protokoły o wykroczeniach administracyjnych (inzibati xəta haqqında protokol) przeciwko skarżącym, zawierające zarzuty stawiane im. Wszyscy skarżący zostali oskarżeni o wykroczenie administracyjne na podstawie art. 310.1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych („KWA”) (niezastosowanie się do prawnego rozkazu funkcjonariusza policji). Pierwszy skarżący został również oskarżony na podstawie art. 296 KWA (drobne chuligaństwo). Zgodnie z twierdzeniami skarżących, nigdy nie doręczono im kopii protokołów o wykroczeniach administracyjnych ani innych dokumentów z ich akt sprawy. Nie zapewniono im również dostępu do prawnika po aresztowaniu ani podczas przebywania w areszcie policyjnym. Zgodnie z zapisem (protokół) wydanym przez funkcjonariusza policji (który aresztował piątego skarżącego i sporządził protokół o wykroczeniu administracyjnym przeciwko niemu) i podpisanym przez tego funkcjonariusza oraz piątego skarżącego, zaproponowano skarżącemu prawnika finansowanego przez państwo, ale skarżący odmówił jego pomocy. W tym zapisie brakuje nazwiska i podpisu prawnika. Zgodnie z oświadczeniem (ərizə) napisanym przez czwartego skarżącego w biurze policji w dniu jego aresztowania, odmówił on usług prawnika.\n\nW różnych datach skarżący zostali doprowadzeni przed odpowiednie sądy pierwszej instancji, które wydały decyzje co do meritum w tych samych datach (patrz załącznik). Zgodnie z twierdzeniami wszystkich skarżących, nie dano im możliwości powołania prawników własnego wyboru. Powołano prawników finansowanych przez państwo w celu udzielenia im pomocy. Zgodnie z dokumentami w odpowiednich aktach spraw, pierwszy, trzeci, piąty i szósty skarżący odmówili pomocy prawników finansowanych przez państwo i zdecydowali się bronić osobiście. Zgodnie z transkrypcjami odpowiednich rozpraw, w swoich ustnych wystąpieniach prawnik finansowany przez państwo drugiego skarżącego (pan K.K.) krótko poprosił sąd o umorzenie sprawy administracyjnej, a prawnik finansowany przez państwo czwartego skarżącego (pani S.H.) krótko poprosiła sąd o uwzględnienie młodego wieku skarżącego. W swoich zeznaniach przed sądami pierwszy, drugi, trzeci, czwarty i szósty skarżący kwestionowali (patrz powyższy paragraf 11) wersje wydarzeń przedstawione przez funkcjonariuszy policji. Pierwszy skarżący argumentował, że został aresztowany za swoją działalność polityczną. Trzeci skarżący argumentował, że twierdzenie policji, że badali wypadek samochodowy, było kłamstwem i że policja chciała go wrobić. Czwarty skarżący argumentował, że został aresztowany za komentarze, które zamieścił na Facebooku przeciwko burmistrzowi Baku. Sądy pominęły te oświadczenia. Piąty skarżący złożył jednak zeznanie obciążające go samego, potwierdzające relację funkcjonariuszy policji o przebiegu wydarzeń. Następnie twierdził, że zrobił to, ponieważ dzień wcześniej grożono mu poważniejszymi zarzutami i nadal czuł się pod kontrolą policji.\n\nPodczas rozpraw dotyczących pierwszego, drugiego, czwartego i piątego skarżącego jako świadkowie przesłuchiwani byli wyłącznie funkcjonariusze policji, którzy zgodnie z oficjalnymi zapisami aresztowali skarżących i/lub sporządzili protokoły o wykroczeniach administracyjnych przeciwko nim. W swoich zeznaniach ci funkcjonariusze policji powtórzyli oficjalną wersję powodów aresztowania skarżących (patrz powyższy paragraf 10). W sprawie trzeciego skarżącego sąd przesłuchał trzech świadków oskarżenia. Wszyscy trzej stwierdzili, że skarżący „kłócił się z funkcjonariuszami policji, stawiał opór i ich obraził, mówiąc do majora policji „po co przyprowadziłeś te szczeniaki?””. W sprawie szóstego skarżącego sąd nie przesłuchał żadnych świadków. Sądy uznały, że skarżący popełnili przypisane im wykroczenia administracyjne (patrz powyższy paragraf 10). Skazali skarżących na podstawie art. 310.1 KWA i wymierzyli im kary aresztu administracyjnego w okresie od dziesięciu do dwudziestu dni (patrz załącznik). Pierwszy skarżący został również skazany na podstawie art. 296 KWA.\n\nW różnych datach skarżący wniesili odwołania do Sądu Apelacyjnego w Baku, przedstawiając swoją wersję faktów dotyczących ich aresztowania i argumentując, że zostali bezprawnie aresztowani za swoją działalność polityczną, w tym za aktywny udział w demonstracjach (pierwszy, drugi, trzeci, piąty i szósty skarżący) lub za komentarze zamieszczone w mediach społecznościowych (czwarty skarżący). Skarżący skarżyli się również, że rozprawy przed odpowiednimi sądami pierwszej instancji nie były sprawiedliwe. Ponadto piąty skarżący złożył oświadczenie, że wcześniej złożył zeznania obciążające go samego z obawy przed wrobieniem go w przestępstwo nielegalnego posiadania narkotyków. Skarżył się również, że był przetrzymywany na komisariacie nocą z 5 na 6 marca 2014 roku bez żadnej oficjalnej decyzji lub zapisu o jego zatrzymaniu. Wszyscy skarżący byli reprezentowani przed Sądem Apelacyjnym w Baku przez prawników własnego wyboru. W różnych datach Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołania skarżących i utrzymał w mocy decyzje odpowiednich sądów pierwszej instancji, stwierdzając, że wnioski wyciągnięte przez te sądy były poprawne (patrz załącznik).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168700", "text": "Skarżąca urodziła się w 1974 roku i mieszka w Moskwie. Przed prywatyzacją mieszkanie przy ul. Bolszoj Rogożskij Pierieułok 10-3-34 w Moskwie było własnością miasta Moskwy. R. zamieszkiwała tam jako najemczyni na podstawie umowy najmu socjalnego z miastem. 31 maja 1993 r. prawo własności mieszkania zostało przeniesione na R. w ramach programu prywatyzacji. 12 sierpnia 1996 r. R. zmarła. W październiku 1999 r. Jar. zwrócił się do notariusza z wnioskiem o uznanie go za spadkobiercę R. W celu poparcia swojego wniosku Jar. złożył testament, który rzekomo został podpisany przez R. 9 lutego 1996 r. 2 czerwca 2000 r. notariusz uwzględnił wniosek i wydał certyfikat potwierdzający, między innymi, że Jar. odziedziczył mieszkanie po R. 20 czerwca 2000 r. Moskiewski Komitet Miejski ds. Rejestracji Transakcji Nieruchomościami („Komitet Rejestracji Miejskiej”) zarejestrował certyfikat, potwierdzając prawo własności Jar. do mieszkania. 13 lipca 2000 r. Jar. sprzedał mieszkanie skarżącej. W nieokreślonym dniu Komitet Rejestracji Miejskiej zarejestrował transakcję i wydał odpowiedni akt, potwierdzający prawo własności skarżącej do mieszkania. Skarżąca wprowadziła się i zamieszkiwała w mieszkaniu. Po urodzeniu córki w 2004 r. zamieszkiwała tam z córką. W nieokreślonym dniu władze wszczęły śledztwo karne w sprawie fałszerstwa testamentu wystawionego w imieniu R. 6 czerwca 2001 r. Tagański Sąd Rejonowy w Moskwie uznał Jar. za winnego oszustwa i skazał go na pięć lat pozbawienia wolności oraz konfiskatę mienia. W szczególności sąd ustalił, że Jar., działając wspólnie z innymi osobami, których tożsamości nie ustalono, dopuścił się oszustwa w celu nabycia mieszkania R. i sprzedał je skarżącej na podstawie podrobionego testamentu. Wyrok stał się prawomocny 25 lipca 2001 r. 5 marca 2002 r. prokurator wniósł powództwo cywilne w imieniu Departamentu Mieszkalnictwa Miasta Moskwy („Departament Mieszkalnictwa”), domagając się: (1) unieważnienia testamentu R. oraz prawa własności skarżącej do mieszkania; (2) eksmisji skarżącej; (3) zwrotu mieszkania na rzecz miasta Moskwy; oraz (4) unieważnienia umowy kupna między Jar. a skarżącą oraz zwrotu przez Jar. kwoty zapłaconej przez skarżącą za mieszkanie. 16 grudnia 2003 r. Sąd Rejonowy rozpoznał sprawę za nieobecności skarżącej i uwzględnił w całości żądania prokuratora. Skarżąca wniosła apelację. 16 czerwca 2004 r. Sąd Miejski w Moskwie uznał, że Sąd Rejonowy nie zawiadomił skarżącej w należyty sposób o dacie i godzinie rozprawy. Uchylił wyrok z 16 grudnia 2003 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. W nowym postępowaniu skarżąca wniosła powództwo wzajemne przeciwko miastu Moskwie, domagając się uznania jej za nabywcę lokalu w dobrej wierze. 14 listopada 2005 r. Sąd Rejonowy unieważnił testament R. oraz prawo własności Jar. do mieszkania. Sąd ustalił, że nieruchomość przeszła na rzecz Skarbu Państwa i nakazał jej zwrot na rzecz miasta Moskwy. Nakazał również eksmisję skarżącej. Sąd oddalił pozostałe żądania prokuratora dotyczące unieważnienia umowy sprzedaży zawartej przez Jar. i skarżącą oraz obowiązku tego pierwszego do zwrotu kwoty zapłaconej przez skarżącą. W odniesieniu do powództwa wzajemnego skarżącej sąd uznał, że kupiła mieszkanie w dobrej wierze. Jednakże stwierdził, że ponieważ Jar. nabył mieszkanie R. w wyniku oszustwa, w rzeczywistości ukradł je od miasta Moskwy, a to ostatnie miało prawo dochodzić zwrotu mieszkania od skarżącej, mimo że była ona nabywcą w dobrej wierze. 24 stycznia 2006 r. Sąd Miejski utrzymał w mocy wyrok z 14 listopada 2005 r. po rozpoznaniu apelacji. 23 marca 2006 r. rejonowa służba komornicza wszczęła postępowanie egzekucyjne w zakresie wyroku z 14 listopada 2005 r. 2 kwietnia 2008 r. skarżąca i jej córka zostały eksmitowane z mieszkania. Zgodnie z twierdzeniami skarżącej, musiały zamieszkać z jej rodzicami oraz jej bratem i jego rodziną. Zgodnie z informacjami Rządu, 9 kwietnia 2010 r. mieszkanie zostało przydzielone Sz., która znajdowała się na liście oczekujących na mieszkanie socjalne przez dwadzieścia pięć lat. 12 maja 2011 r. Sąd Rejonowy uznał prawo własności miasta do mieszkania. W szczególności sąd ustalił, że R. zmarła bez spadkobierców ustawowych i testamentowych, a jej mieszkanie powinno zostać przekazane Skarbowi Państwa jako mienie bezspadkowe. Sąd również wygasił prawo własności skarżącej do mieszkania. 22 września 2011 r. Sąd Miejski utrzymał w mocy wyrok z 12 maja 2011 r. po rozpoznaniu apelacji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168972", "text": "Pierwszy skarżący, pan A, urodził się w 1960 roku i mieszka w Norwegii. Drugi skarżący, pan B, urodził się w 1965 roku i mieszka na Florydzie, w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Skarżący oraz pan E.K. byli właścicielami spółki Estora Investment Ltd. zarejestrowanej w Gibraltarze („Estora”). Pan T.F. oraz pan G.A. byli właścicielami spółki Strategic Investment AS zarejestrowanej na Samoa/Luksemburgu („Strategic”). W czerwcu 2001 roku Estora nabyła 24% udziałów w spółce Wnet AS. Strategic nabyła 46% udziałów w spółce Wnet AS. W sierpniu 2001 roku wszystkie udziały w spółce Wnet AS zostały sprzedane spółce Software Innovation AS za znacznie wyższą cenę. Udział pierwszego skarżącego w cenie sprzedaży wyniósł 3 259 341 koron norweskich (NOK) (około 360 000 euro (EUR)). Przeniósł on tę kwotę do spółki Banista Holding Ltd. zarejestrowanej na Gibraltarze, w której był jedynym udziałowcem. Udział drugiego skarżącego w cenie sprzedaży wyniósł 4 651 881 NOK (około 500 000 EUR). Przeniósł on tę kwotę do spółki Fardan Investment Ltd., w której był jedynym udziałowcem.\nPan E.K., pan G.A. oraz pan T.F. odnotowali zyski z podobnych transakcji, podczas gdy pan B.L., pan K.B. oraz pan G.N. byli zaangażowani w inne nieujawnione transakcje podlegające opodatkowaniu ze spółką Software Innovation AS.\nPrzychód z tych transakcji, wynoszący około 114,5 mln NOK (około 12,6 mln EUR), nie został zadeklarowany norweskim organom podatkowym, co skutkowało niezapłaconymi podatkami łącznie wynoszącymi około 32,5 mln NOK (około 3,6 mln EUR). W 2005 roku organy podatkowe rozpoczęły kontrolę podatkową w spółce Software Innovation AS i zbadały właścicieli stojących za spółką Wnet AS. 25 października 2007 roku złożyły one zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko T.F. do Økokrim (Norweskiego Krajowego Urzędu ds. Dochodzeń i Ścigania Przestępstw Gospodarczych i Środowiskowych) w sprawach, które doprowadziły później do oskarżenia pierwszego skarżącego, wraz z innymi wymienionymi wyżej osobami oraz drugim skarżącym, o poważne oszustwo podatkowe.\nOsoby wymienione w akapicie 12 powyżej zostały następnie osądzone, skazane i otrzymały kary pozbawienia wolności za oszustwo podatkowe w postępowaniach karnych. Należy również zauważyć, że:\n- kara pozbawienia wolności, którą objęto pana E.K. w pierwszej instancji, została utrzymana w mocy w drugiej instancji, mimo że sąd drugiej instancji uznał ją za nieco łagodną; w międzyczasie nałożono na niego 30% karę podatkową;\n- długość kary pozbawienia wolności pana B.L. została ustalona z uwzględnieniem faktu, że nałożono na niego wcześniej 30% karę podatkową;\n- pan G.A. ani nie został skazany na grzywnę, ani nie miał nałożonej kary podatkowej;\n- na pana T.F. nałożono dodatkowo grzywnę odpowiadającą poziomowi 30% kary podatkowej;\n- pan K.B. oraz pan G.N. zostali każdy skazani na grzywnę zgodnie z podejściem przedstawionym w orzeczeniu Sądu Najwyższego w sprawie Rt. 2011 s. 1509, z odwołaniem się do Rt. 2005 s. 129, podsumowanym w akapicie 50 poniżej.\nPoniżej przedstawiono podsumowanie szczególnych okoliczności dotyczących pierwszego i drugiego skarżącego. Pierwszy skarżący został przesłuchany najpierw jako świadek 6 grudnia 2007 roku; 14 grudnia 2007 roku został aresztowany i złożył zeznania jako osoba oskarżona („siktet”). Przyznał do okoliczności faktycznych, ale nie uznał swojej odpowiedzialności karnej. Został zwolniony po czterech dniach. 14 października 2008 roku pierwszy skarżący został oskarżony o naruszenie art. 12-1 ust. 1 lit. a w zw. z art. 12-2 Ustawy o rozliczeniu podatkowym z 1980 r. (ligningsloven) (tekst tych przepisów patrz w akapicie 43 poniżej). 24 listopada 2008 roku Urząd Skarbowy (skattekontoret) zmienił jego rozliczenie podatkowe za lata 2002–2007 po uprzednim wysłaniu w tej sprawie ostrzeżenia 26 sierpnia 2008 roku, powołując się m.in. na kontrolę podatkową, na śledztwo karne, na zeznania przez niego złożone, o których mowa w akapicie 13 powyżej, oraz na dokumenty zajęte przez Økokrim w trakcie śledztwa. W przypadku roku 2002 zmiana nastąpiła na podstawie faktu, że pierwszy skarżący pominął zadeklarowanie ogólnego dochodu w wysokości 3 259 341 NOK (około 360 000 EUR), zamiast tego deklarując stratę w wysokości 65 655 NOK. Ponadto, powołując się na art. 10-2 ust. 1 i art. 10-4 ust. 1 Ustawy o rozliczeniu podatkowym (tekst tych przepisów patrz w akapicie 42 poniżej), Urząd Skarbowy nakazał mu zapłatę kary podatkowej w wysokości 30%, obliczonej od podatku, który był winien w związku z nieujawnioną kwotą. Decyzja ta brała pod uwagę m.in. zeznania pierwszego i drugiego skarżącego złożone podczas ich przesłuchań w śledztwie karnym. Pierwszy skarżący nie odwołał się od tej decyzji i zapłacił zaległy podatek wraz z karą przed upływem trzutygodniowego terminu na wniesienie odwołania. 2 marca 2009 roku Sąd Rejonowy w Follo (tingrett) uznał pierwszego skarżącego za winnego zarzutom poważnego oszustwa podatkowego i skazał go na rok pozbawienia wolności z powodu nieujawnienia w zeznaniu podatkowym za 2002 rok kwoty 3 259 341 NOK dochodów uzyskanych za granicą. Przy orzekaniu kary Sąd Rejonowy wziął pod uwagę fakt, że pierwszy skarżący został już znacząco ukarany poprzez nałożenie kary podatkowej. Pierwszy skarżący odwołał się, skarżąc, że wbrew art. 4 Protokołu nr 7 do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, był ścigany i karany dwukrotnie: w związku z tym samym czynem z art. 12-1 został oskarżony i otrzymał akt oskarżenia od prokuratora, następnie nałożono na niego karę podatkową przez organy podatkowe, którą zapłacił, a potem został skazany i ukarany. Wyrokiem z 12 kwietnia 2010 roku Sąd Apelacyjny w Borgarting (lagmannsrett) jednogłośnie oddalił jego apelację; podobne uzasadnienie zostało później przedstawione przez Sąd Najwyższy (Høyesterett) w wyroku z 27 września 2010 roku (podsumowanym poniżej). W wyroku z 27 września 2010 roku Sąd Najwyższy rozważył najpierw, czy dwa wspomniane postępowania dotyczyły tych samych okoliczności faktycznych (samme forhold). W tym kontekście zauważył rozwój w orzecznictwie konwencyjnym przedstawionym w wyroku Izby w sprawie Sergey Zolotukhin przeciwko Rosji ([Wielka Izba], nr 14939/03, §§ 52, 53, 80‑82, 84, ECHR 2009) oraz próbę harmonizacji w tym wyroku poprzez następujący wniosek:\n„... Artykuł 4 Protokołu nr 7 należy rozumieć jako zabraniający ścigania lub sądzenia za drugie „przestępstwo”, o ile wynika ono z identycznych faktów lub faktów, które są zasadniczo takie same. ... Dlatego też dochodzenie Trybunału powinno skupić się na tych faktach, które stanowią zbiór konkretnych okoliczności faktycznych dotyczących tego samego oskarżonego i [są] nierozerwalnie powiązane w czasie i przestrzeni ...”. W niniejszej sprawie, jak zauważył Sąd Najwyższy, nie było wątpliwości, że okoliczności faktyczne leżące u podstaw decyzji o nałożeniu kar podatkowych i ścigania karnego miały wystarczająco wspólne cechy, aby spełnić te kryteria. W obu przypadkach podstawą faktyczną było nieujawnienie dochodu w zeznaniu podatkowym. Wymóg, aby postępowania dotyczyły tej samej sprawy, został zatem spełniony. Sąd Najwyższy następnie zbadał, czy oba postępowania dotyczyły „przestępstwa” w rozumieniu art. 4 Protokołu nr 7. W tym względzie Sąd Najwyższy powtórzył swoje orzeczenie opublikowane w Norsk Retstidende („Rt.”) 2002 s. 509 (patrz akapit 45 poniżej), że kary podatkowe na poziomie zwykłym (30%) są zgodne z pojęciem „oskarżenia o przestępstwo” w art. 6 § 1. Tamta ocena opierała się na trzech tak zwanych „kryteriach Engel” (klasyfikacji prawnej przestępstwa w prawie krajowym; naturze przestępstwa oraz stopniu surowości kary, której dana osoba ryzykowała naruszenie), określonych w wyroku Trybunału w sprawie Engel i inni przeciwko Holandii (8 czerwca 1976 r., § 82, Seria A nr 22). Dla oceny Sądu Najwyższego istotne było ogólne znaczenie prewencyjne kary podatkowej oraz fakt, że ze względu na wysoki stawek 30%, mogły być zaangażowane znaczne kwoty. Sąd Najwyższy wziął również pod uwagę swój wyrok opublikowany w Rt. 2004 s. 645, w którym orzekł w świetle orzecznictwa strasburskiego (że pojęcie „kary” nie powinno mieć różnych znaczeń w różnych przepisach Konwencji), że 30% kara podatkowa jest również sprawą karną w rozumieniu art. 4 Protokołu nr 7 – stanowisko to przyjęto bez dalszej dyskusji w Rt. 2006 s. 1409. Sąd Najwyższy zauważył również, że zarówno Dyrekcja Podatkowa (Skattedirektoratet), jak i Dyrektor Prokuracji Krajowej (Riksadvokaten) były zdania, że jest mało prawdopodobne, aby kara podatkowa na poziomie zwykłym nie została uznana za karę kryminalną w rozumieniu art. 4 Protokołu nr 7. Sąd Najwyższy wziął dalej pod uwagę nowsze orzecznictwo Trybunału (Mjelde przeciwko Norwegii (dec.), nr 11143/04, 1 lutego 2007; Storbråten przeciwko Norwegii (dec.), nr 12277/04, 1 lutego 2007; Haarvig przeciwko Norwegii (dec.), nr 11187/05, 11 grudnia 2007, z odwołaniami do Malige przeciwko Francji, 23 września 1998 r., § 35, Zbiór Orzeczeń i Decyzji 1998‑VII; oraz Nilsson przeciwko Szwecji (dec.), nr 73661/01, ECHR 2005‑XIII), wskazujące, że szerszy zakres kryteriów niż tylko kryteria Engel ma zastosowanie do oceny w ramach art. 4 Protokołu nr 7. Znalazł potwierdzenie w sprawie Sergey Zolotukhin (powyżej, §§ 52-57) – później następowanej w sprawie Ruotsalainen przeciwko Finlandii (nr 13079/03, §§ 41‑47, 16 czerwca 2009) – że trzy kryteria Engel dla ustalenia istnienia „oskarżenia o przestępstwo” w rozumieniu art. 6 mają równe zastosowanie do pojęcia kary kryminalnej w art. 4 Protokołu nr 7. Na tym tle Sąd Najwyższy nie znalazł podstaw do odejścia od swoich powyższych orzeczeń z 2004 i 2006 roku, stwierdzając, że kary podatkowe na poziomie zwykłym należy uważać za „karę kryminalną” (straff) w rozumieniu art. 4 Protokołu nr 7. Następnie zauważył, że warunkiem ochrony na mocy wspomnianego przepisu jest to, że decyzja, która blokuje dalsze ściganie – w tym przypadku decyzja z 24 listopada 2008 roku o nałożeniu zwykłej kary podatkowej – musiała być ostateczna. Od tej decyzji nie wniesiono odwołania do najwyższego organu administracyjnego w ramach trzutygodniowego terminu, który upłynął 15 grudnia 2008 roku, i w tym sensie była ostateczna. Jeśli natomiast istotny byłby upływ sześciomiesięcznego terminu na wniesienie odwołania sądowego na podstawie art. 11-1 ust. 4 Ustawy o rozliczeniu podatkowym, decyzja nie stałaby się jeszcze ostateczna, gdy Sąd Rejonowy wydał wyrok 2 marca 2009 roku. Słowa „ostatecznie uniewinniony lub skazany” w art. 4 Protokołu nr 7 zostały sformułowane z myślą o sytuacjach, w których decyzja blokująca była wyrokiem w sprawie karnej. Trybunał ustalił, że decyzja jest ostateczna, gdy jest prawomocna (res judicata), gdy nie są dostępne dalsze ordinary środki odwoławcze. W tym względzie decydujący jest moment, w którym decyzja staje się prawomocna zgodnie z zasadami prawa krajowego. Ani brzmienie przepisu, ani jego historia legislacyjna, ani orzecznictwo nie dostarczają żadnych wskazówek dla sytuacji, w których decyzja blokująca jest decyzją administracyjną. Zauważono, że w Rt. 2002 s. 557 Sąd Najwyższy wyraził autorytatywny pogląd, że decyzja podatkowa, w tym decyzja o karze podatkowej, powinna być uważana za ostateczną, gdy podatnik jest pozbawiony możliwości jej zaskarżenia (s. 570), bez określania jednak, czy to termin na odwołanie administracyjne, czy raczej na odwołanie sądowe, jest decydujący. W niniejszej sprawie Sąd Najwyższy zauważył, że najlepszym rozwiązaniem byłoby uznanie, że trzutygodniowy termin na odwołanie administracyjne jest decydujący w stosunku do art. 4 Protokołu nr 7. W przeciwnym razie jasność nastąpiłaby dopiero po sześciu miesiącach w przypadkach, gdy podatnik nie wniesie sprawy do sądu, a gdyby to zrobił, dopiero po prawomocnym wyroku – okres, który byłby zmienny i mógłby być długi. Decyzja z 24 listopada 2008 roku była zatem uważana za ostateczną w rozumieniu art. 4 Protokołu nr 7. Sąd Najwyższy zauważył, że pierwszy skarżący został oskarżony 14 grudnia 2007 roku, a ostrzeżenie o zmianie jego rozliczenia podatkowego zostało wysłane 26 sierpnia 2008 roku. Następnie sprawa dotycząca kar podatkowych i sprawa karna toczyły się równolegle, aż zostały rozstrzygnięte odpowiednio decyzją z 24 listopada 2008 roku i wyrokiem z 2 marca 2009 roku. Centralnym pytaniem w tej sprawie było, czy miało miejsce następcze ściganie, co byłoby sprzeczne z art. 4 Protokołu nr 7, czy równoległe traktowanie, które było do pewnego stopnia dopuszczalne. W tym kontekście Sąd Najwyższy wziął pod uwagę dwie decyzje o odrzuceniu skargi: R.T. przeciwko Szwajcarii (dec.), nr 31982/96, 30 maja 2000; oraz Nilsson przeciwko Szwecji, powyżej, w szczególności następujący fragment z tego ostatniego:\n„Trybunał nie może jednak zgodzić się ze skarżącym, że decyzja o cofnięciu jego prawa jazdy stanowiła nowe postępowanie karne wszczęte przeciwko niemu. Chociaż różne sankcje zostały nałożone przez dwa różne organy w różnych postępowaniach, istniało wystarczająco ścisłe powiązanie między nimi, istotne i czasowe, by uznać cofnięcie za część sankcji przewidzianych w prawie szwedzkim za przestępstwa jazdy w stanie znacznej nietrzeźwości i nielegalnej jazdy (patrz R.T. przeciwko Szwajcarii, powyżej, oraz, mutatis mutandis, Phillips przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, nr 41087/98, § 34, ECHR 2001-VII). Innymi słowy, cofnięcie nie oznaczało, że skarżący był „ponownie sądzony lub karany ... za przestępstwo, za które został już ostatecznie ... skazany”, z naruszeniem art. 4 § 1 Protokołu nr 7.” W niniejszej sprawie Sąd Najwyższy uznał, że nie ma wątpliwości, że istniało wystarczające powiązanie istotne i czasowe. Obie sprawy miały swoją podstawę w tych samych okolicznościach faktycznych – brak informacji w zeznaniu podatkowym, który doprowadził do wadliwego rozliczenia podatkowego. Postępowanie karne i postępowanie administracyjne toczyły się równolegle. Po oskarżeniu pierwszego skarżącego 14 grudnia 2007 roku, nastąpiło ostrzeżenie 26 sierpnia 2008 roku o zmianie jego rozliczenia podatkowego, następnie akt oskarżenia 14 października 2008 roku, decyzja organów podatkowych z 24 listopada 2008 roku o zmianie rozliczenia oraz wyrok Sądu Rejonowego z 2 marca 2009 roku. W dużym stopniu przetwarzanie w prawie administracyjnym i w prawie karnym było ze sobą powiązane. Cel stojący za art. 4 Protokołu nr 7, aby zapewnić ochronę przed obciążeniem poddania nowej procedurze, miał tutaj mniejsze zastosowanie, o ile pierwszy skarżący nie miał uzasadnionego oczekiwania bycia poddanym tylko jednej procedurze. W takiej sytuacji interes w zapewnieniu skutecznego ścigania był nadrzędny. Po kontroli podatkowej w 2005 roku, o której mowa w akapicie 13 powyżej, w trakcie jesieni 2007 roku organy podatkowe zawiadomiły Økokrim, że drugi skarżący nie ujawnił w zeznaniu podatkowym za rok podatkowy 2002 dochodu w wysokości 4 561 881 NOK (około 500 000 EUR) uzyskanego ze sprzedaży określonych udziałów. 16 października 2008 roku Urząd Skarbowy zawiadomił drugiego skarżącego, że rozważa zmianę jego rozliczenia podatkowego i nałożenie kary podatkowej, powołując się m.in. na kontrolę podatkową, śledztwo karne i zeznania przez niego złożone, o których mowa w akapicie 13 powyżej, oraz na dokumenty zajęte przez Økokrim w śledztwie. 5 grudnia 2008 roku Urząd Skarbowy zmienił jego rozliczenie podatkowe w ten sposób, że był winien 1 302 526 NOK (około 143 400 EUR) podatku w związku z nieujawnionym dochodem. Ponadto, powołując się na art. 10-2 ust. 1 i art. 10-4 ust. 1 Ustawy o rozliczeniu podatkowym, zdecydował o nałożeniu 30% kary podatkowej. Decyzja ta brała pod uwagę m.in. zeznania pierwszego i drugiego skarżącego złożone podczas przesłuchań w śledztwie karnym. Drugi skarżący zapłacił należny podatek wraz z karą i nie odwołał się od decyzji, która stała się ostateczna 26 grudnia 2008 roku. W międzyczasie, 11 listopada 2008 roku prokurator oskarżył drugiego skarżącego o naruszenie art. 12-1 ust. 1 lit. a w zw. z art. 12-2 Ustawy o rozliczeniu podatkowym z powodu, że za rok(y) podatkowy 2001 i/lub 2002 pominął zadeklarowanie w zeznaniu podatkowym dochodu w wysokości 4 651 881 NOK, co reprezentowało zobowiązanie podatkowe w wysokości 1 302 526 NOK. Prokurator zwrócił się do Sądu Miejskiego w Oslo (tingrett) o wydanie wyroku skazującego na podstawie jego przyznania się do winy (tilståelsesdom). Ponadto pan E.K., pan B.L. oraz pan G.A. przyznali się do winy i wyrazili zgodę na rozprawy w trybie nakazowym na podstawie przyznania się do winy. 10 lutego 2009 roku drugi skarżący (w przeciwieństwie do E.K., B.L. i G.A.) wycofał swoje przyznanie się do winy, w wyniku czego prokurator wydał zmieniony akt oskarżenia 29 maja 2009 roku, zawierający te same zarzuty. 30 września 2009 roku Sąd Miejski, po przeprowadzeniu rozprawy, uznał drugiego skarżącego za winnego zarzutom poważnego oszustwa podatkowego i skazał go na rok pozbawienia wolności, biorąc pod uwagę fakt, że miał już nałożoną karę podatkową. Drugi skarżący odwołał się od procedury Sądu Miejskiego do Sądu Apelacyjnego w Borgarting, argumentując w szczególności, że z powodu zakazu dwukrotnego ścigania w art. 4 Protokołu nr 7, fakt, że nałożono na niego karę podatkową, stanowił przeszkodę w skazaniu karnym. Wniósł więc o uchylenie (opphevet) wyroku Sądu Miejskiego i odrzucenie (avvist) sprawy prokuratorskiej przez sądy. Wyrokiem z 8 lipca 2010 roku Sąd Apelacyjny oddalił apelację drugiego skarżącego, opierając się zasadniczo na uzasadnieniu w sprawie pierwszego skarżącego, które było podobne do uzasadnienia Sądu Najwyższego podsumowanego powyżej (patrz akapity 20–30 powyżej). Tym samym Sąd Apelacyjny uznał, że decyzja organów podatkowych z 5 grudnia 2008 roku nakazująca mu zapłatę 30% kary podatkowej stanowiła karę kryminalną (straff); że decyzja stała się „ostateczna” po upływie terminu na wniesienie odwołania 26 grudnia 2008 roku; oraz że decyzja o karze podatkowej i subsequent skazanie karne dotyczyły tej samej sprawy. Ponadto, jak w przypadku pierwszego skarżącego, Sąd Apelacyjny uznał, że postępowania równoległe – zarówno administracyjne, jak i karne – są do pewnego stopnia dopuszczalne w ramach art. 4 Protokołu nr 7, pod warunkiem, że drugie postępowanie rozpoczęło się przed tym, jak pierwsze stało się ostateczne. Gdy ten wymóg minimalny został spełniony, należało dokonać oceny stanu zaawansowania drugiego zestawu i, co najmniej, czy istniało wystarczające powiązanie istotne i czasowe między pierwszą a drugą decyzją. Co do konkretnej oceny sprawy drugiego skarżącego, Sąd Apelacyjny zauważył, że postępowanie karne i postępowanie podatkowe w rzeczywistości toczyły się równolegle od czasu zawiadomienia organów podatkowych do policji jesienią 2007 roku aż do momentu podjęcia decyzji o nałożeniu kary podatkowej w grudniu 2008 roku. Stan ten był podobny do sprawy pierwszego skarżącego. Drugi skarżący został oskarżony i sprawa skierowana do Sądu Miejskiego z wnioskiem o wyrok na podstawie przyznania się do winy 11 listopada 2008 roku, przed decyzją o karze podatkowej. Postępowanie karne osiągnęło więc stosunkowo zaawansowany stadium do momentu podjęcia decyzji o nałożeniu kary podatkowej. Dziewięciomiesięczny okres – od momentu gdy decyzja organów podatkowych z 5 grudnia 2008 roku stała się ostateczna do skazania drugiego skarżącego przez Sąd Miejski 30 września 2009 roku – był nieco dłuższy niż dwuipółmiesięczny okres w sprawie pierwszego skarżącego. Można to jednak wyjaśnić faktem, że drugi skarżący wycofał swoje przyznanie się do winy w lutym 2009 roku, w konsekwencji czego musiał zostać ponownie oskarżony 29 maja 2009 roku i zaplanowano zwykłą rozprawę. Na tym tle Sąd Apelacyjny (podobnie jak Sąd Miejski) uznał, że niewątpliwie istniało wystarczające powiązanie istotne i czasowe między decyzją o karach podatkowych a subsequent skazaniem karnym. 29 października 2010 roku Komisja ds. Dopuszczenia Apelacji Sądu Najwyższego odmówiła drugiemu skarżącemu zgody na apelację, uznając, że taka zgoda nie jest uzasadniona ani ogólnym znaczeniem sprawy, ani żadnym innym powodem.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 1, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168862", "text": "Skarżący urodził się w 1972 roku i mieszka w Baku. Był dziennikarzem i w danym czasie pracował jako redaktor naczelny gazety „Demokrat”. Był również członkiem Partii Musavat. 2 kwietnia 2011 r. szereg partii opozycyjnych zorganizował demonstrację na Placu Fontann w Baku. Skarżący udał się w miejsce, gdzie miała odbyć się demonstracja, zamierzając w niej wziąć udział. Po przybyciu na Plac Fontann około godziny 14:15 dnia 2 kwietnia 2011 r. skarżący został aresztowany przez grupę funkcjonariuszy policji i przewieziony do Komendy Rejonowej Policji w Nasimi („KRP Nasimi”). Po przybyciu na komisariat skarżący został umieszczony na podwórku spacerowym centrum tymczasowego aresztowania KRP Nasimi wraz z innymi zatrzymanymi osobami. Kilka minut później zastępca szefa KRP Nasimi, S.N., przybył do centrum aresztowania z dwoma mężczyznami, z których jeden był ubrany w mundur policyjny, a drugi w cywilu. Skarżący przedstawił się jako dziennikarz i zapytał S.N. o powody jego aresztowania. Dwaj mężczyźni towarzyszący S.N. następnie chwycili skarżącego za ręce, podczas gdy S.N. uderzał go pięściami i kopał w różne części ciała. Po fizycznym zaatakowaniu skarżącego S.N. i dwaj inni mężczyźni opuścili centrum aresztowania. Około godziny 23:00 dnia 2 kwietnia 2011 r. skarżący otrzymał oficjalne upomnienie, na podstawie art. 298 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych, za udział w nieautoryzowanej demonstracji i został zwolniony z aresztu. Rząd utrzymywał, że skarżący nie został poddany torturom ani nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu w areszcie policyjnym. Rząd złożył również protokół o wykroczeniu administracyjnym sporządzony o godz. 16:30 dnia 2 kwietnia 2011 r., z którego wynikało, że skarżący został upomniany, na podstawie art. 298 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych, za naruszenie przepisów regulujących organizowanie i przeprowadzanie zgromadzeń. Skarżący podpisał protokół i złożył oświadczenie potwierdzające swój udział w demonstracji. 4 kwietnia 2011 r. skarżący złożył zawiadomienie o przestępstwie w rejonowej prokuraturze Nasimi, twierdząc, że 2 kwietnia 2011 r. został źle traktowany przez S.N. w areszcie policyjnym. 6 kwietnia 2011 r. prowadzący śledztwo przesłuchał skarżącego, który powtórzył swoje zarzuty dotyczące złego traktowania. W szczególności oświadczył, że 2 kwietnia 2011 r., podczas gdy był przetrzymywany na podwórku spacerowym centrum tymczasowego aresztowania KRP Nasimi z innymi zatrzymanymi, został pobity przez S.N. i dwóch innych mężczyzn, z których jeden był ubrany w mundur policyjny, a drugi w cywilu. Gdy zapytał S.N. o powody jego aresztowania, dwaj mężczyźni towarzyszący S.N. chwycili go za ręce, a S.N. fizycznie go zaatakował, uderzając go pięściami i kopiąc w różne części ciała. 6 kwietnia 2011 r. skarżącego zbadał biegły sądowy. Z ekspertyzy sądowej nr 01/MES z dnia 9 kwietnia 2011 r. wynika, że biegły zauważył siniak (qançır) o wymiarach 4,5 na 2,5 cm na zewnętrznej stronie prawej łydki (baldır) skarżącego. Biegły stwierdził, że obrażenie zostało spowodowane przez twardy tępy obiekt i że czas jego zadania odpowiadał 2 kwietnia 2011 r. 12 i 14 kwietnia 2011 r. śledczy przesłuchał T.Y. i N.S. jako świadków w związku ze skargą skarżącego na złe traktowanie. Dwaj świadkowie, którzy również zostali aresztowani 2 kwietnia 2011 r. i przetrzymywani w centrum tymczasowego aresztowania KRP Nasimi, potwierdzili, że 2 kwietnia 2011 r. skarżący został pobity przez S.N. na podwórku spacerowym centrum tymczasowego aresztowania KRP Nasimi. W związku z tym T.Y. oświadczył, że gdy S.N. i dwaj inni mężczyźni przybyli do centrum tymczasowego aresztowania, S.N. zaczął obrażać skarżącego. S.N. kopnął go również w brzuch. Gdy skarżący zaprotestował przeciwko temu, S.N. i dwaj towarzyszący mu mężczyźni zaczęli bić skarżącego. N.S. również oświadczył, że S.N. i dwaj towarzyszący mu mężczyźni zaczęli obrażać zatrzymane osoby natychmiast po przybyciu do centrum tymczasowego aresztowania. Ponieważ skarżący sprzeciwił się ich zachowaniu, ciężko go pobili. 15 kwietnia 2011 r. śledczy przesłuchał S.N., który zaprzeczył zarzutom skarżącego. S.N. twierdził, że nie użył siły wobec skarżącego i że w każdym razie nie przebywał na terenie KRP Nasimi między godziną 13:00 a 19:00 dnia 2 kwietnia 2011 r., kiedy skarżący został tam przywieziony. 18 kwietnia 2011 r. śledczy osobno przesłuchał dwóch funkcjonariuszy policji, M.V. i R.M., którzy pełnili służbę wartą w KRP Nasimi 2 kwietnia 2011 r. Brzmienie ich zeznań było identyczne. Każdy z nich oświadczył, że żadna z osób aresztowanych 2 kwietnia 2011 r. nie została umieszczona na podwórku spacerowym centrum tymczasowego aresztowania i że żadna z nich nie została pobita. Oświadczyli również, że S.N. nie był obecny, gdy zatrzymane osoby były przywożone na komisariat. 20 i 22 kwietnia 2011 r. śledczy osobno przesłuchał dwóch funkcjonariuszy policji: I.M., który uczestniczył w aresztowaniu skarżącego 2 kwietnia 2011 r., oraz I.S., który był dzielnicowym dla obszaru, w którym został aresztowany skarżący. Ich zeznania były identyczne. Każdy z nich twierdził, że skarżący nie został umieszczony na terenie spacerowym centrum tymczasowego aresztowania i nie został pobity w areszcie policyjnym. Twierdzili również, że S.N. nie był w tamtym czasie obecny na komisariacie. Ponadto I.M. oświadczył, że gdy zawiózł skarżącego na komisariat, nie był świadomy żadnych obrażeń na ciele skarżącego. Jednak takie obrażenie mogło zostać zadane podczas nielegalnej demonstracji. 25 kwietnia 2011 r. zastępca prokuratora rejonowej prokuratury Nasimi wydał decyzję o odmowie wszczęcia postępowania karnego w związku ze skargą skarżącego na złe traktowanie. W swojej decyzji, po podsumowaniu wniosków z ekspertyzy sądowej oraz zeznań złożonych przez skarżącego, T.Y. i N.S., a także S.N. i czterech innych funkcjonariuszy policji przesłuchiwanych w trakcie śledztwa, prokurator stwierdził w jednym zdaniu, że dostępne dowody nie ujawniają żadnych znamion czynu zabronionego. Istotna część decyzji brzmi następująco:\n„Ponieważ w materiale zebranym w trakcie śledztwa na wniosek Hadżili Mustafy Mustafy oglu, który twierdził, że 2 kwietnia 2011 r. doznał obrażeń w wyniku pobicia przez zastępcę szefa KRP Nasimi, S.N., nie ujawniono znamion czynu zabronionego, należy odmówić wszczęcia postępowania karnego.”\n5 stycznia 2012 r. skarżący wniósł skargę na tę decyzję do Sądu Rejonowego w Nasimi, argumentując, że decyzja prokuratora była bezzasadna. W szczególności twierdził, że prokurator nie wziął pod uwagę wniosków z ekspertyzy sądowej oraz zeznań T.Y. i N.S. Skarżący skarżył się również, że prokurator nie podał żadnego wyjaśnienia co do okoliczności, w jakich zostało zadane obrażenie. Z transkrypcji rozprawy sądowej z 16 stycznia 2012 r. wynika, że w postępowaniu przed Sądem Rejonowym w Nasimi pełnomocnik skarżącego poprosił sąd o przesłuchanie T.Y. i N.S., którzy zeznawali podczas śledztwa na poparcie skargi skarżącego na złe traktowanie. Poprosił również sąd o zarządzenie zbadania nagrań wideo z kamer monitoringu KRP Nasimi. W odpowiedzi na wnioski pełnomocnika prowadzący śledztwo oświadczył na rozprawie, że kamery monitoringu KRP Nasimi służą wyłącznie do celów obserwacyjnych i nie nagrywają. Sąd uwzględnił wniosek pełnomocnika dotyczący zbadania nagrań wideo z kamer monitoringu. 24 stycznia 2012 r. Sąd Rejonowy w Nasimi oddalił skargę, uznając, że decyzja prokuratora z 25 kwietnia 2011 r. była legalna i właściwie uzasadniona. Sąd stwierdził, że chociaż biegły zauważył siniak na ciele skarżącego, nie ustalono, że obrażenie zostało zadane przez S.N. Co do nagrań wideo, sąd zauważył, że nie są one już dostępne. KRP Nasimi odpowiedziało na jego wniosek dotyczący zbadania nagrań wideo, że wspomniane kamery monitoringu nie zawierały karty pamięci i w związku z tym nagrania wideo zostały automatycznie usunięte miesiąc później. Wyrok nie zawierał żadnej wzmianki o zeznaniach świadków złożonych na korzyść twierdzeń skarżącego o złym traktowaniu. 27 stycznia 2012 r. skarżący odwołał się od decyzji, powtarzając swoje poprzednie zarzuty. W szczególności skarżył się, że prokurator nie wyjaśnił, w jaki sposób zostało zadane obrażenie zauważone przez biegłego. Poprosił również sąd odwoławczy o przesłuchanie T.Y. i N.S., twierdząc, że sąd pierwszej instancji zignorował ich zeznania bez żadnego powodu. Skarżący skarżył się dalej na sprzeczne wyjaśnienia udzielone przez śledczego i Sąd Rejonowy w Nasimi co do niemożności uzyskania nagrań wideo z kamer monitoringu KRP Nasimi. Podczas gdy śledczy wyjaśnił, że te kamery służą wyłącznie do celów obserwacyjnych i nie nagrywają, sąd pierwszej instancji wskazał w swojej decyzji, że niemożność ta wynikała z braku kart pamięci w kamerach monitoringu, co doprowadziło do automatycznego usunięcia nagrań wideo miesiąc później. 6 lutego 2012 r. Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołanie i utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego w Nasimi z 24 stycznia 2012 r. Decyzja sądu odwoławczego nie zawierała żadnej wzmianki o konkretnych zarzutach skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168860", "text": "Skarżący urodził się w 1976 roku i jest obecnie osadzony w więzieniu Nubarashen. 1 lipca 2009 r. wszczęto postępowanie karne w sprawie zabójstwa K.S., który został zastrzelony o godzinie 1:30 tego dnia w mieście Alaverdi. Skarżący stawił się na policji później tego dnia, oddał broń i przyznał się do zabójstwa. Tego samego dnia postawiono skarżącemu zarzut zabójstwa i nielegalnego posiadania broni palnej. Tego samego dnia policja przesłuchała K.M., która była dziewczyną K.S. i była obecna na miejscu zabójstwa. Złożyła ona oświadczenie, że to skarżący, jej sąsiad, po wykrzykiwaniu obelg, zaczął strzelać do samochodu K.S. w momencie, gdy ona z niego wysiadła. 3 lipca 2009 r. skarżący został przesłuchany. Zaprzeczył zarzutom i odmówił składania zeznań. Podczas przesłuchania S.S., siostra K.S., oświadczyła, że wiedziała o pewnych problemach między jej bratem a przyjacielem skarżącego. Według jej zeznania skarżący dzwonił kiedyś, aby dowiedzieć się, gdzie przebywa K.S. Powiadomiła wtedy o tym K.S., a on zaniepokoił się. Rodzice K.M., S.M. i A.M., zeznali podczas przesłuchań, że w dniu zabójstwa słyszeli strzały i że krótko potem K.M. wpadła do ich domu płacząc, mówiąc, że skarżący zabił K.S. na jej oczach. 14 stycznia 2010 r. zabito brata skarżącego, V.M. Podczas dodatkowego przesłuchania 9 marca 2010 r. skarżący oświadczył, że przyznał się do zabójstwa, aby zatuszować sprawę swojego brata, który miał noworodka i opiekował się ich rodzicami. Skarżący oświadczył, że nie ma już potrzeby zatuszowania sprawy V.M., ponieważ nie żyje. Alibi skarżącego polegało na tym, że w dniu zabójstwa odwiedził przyjaciela ojca V.J. około godziny 22:30 i przebywał w jego domu do około godziny 2:30. 12 marca 2010 r. przesłuchano V.J., który zaprzeczył, aby skarżący przebywał w jego domu do tak późnej godziny. Oświadczył w szczególności, że skarżący rzeczywiście przyszedł do jego domu około godziny 22:00, ale przebywał tam tylko przez około godzinę lub godzinę i pół. Około godziny 23:30 V.M. przyszedł i powiedział skarżącemu, że muszą iść do kogoś, i wyszli. Podczas formalnej konfrontacji między skarżącym a V.J. ten drugi powtórzył swoje poprzednie zeznanie, że skarżący przyszedł do jego domu około godziny 22:00 i przebywał tam nie dłużej niż dwie godziny. Skarżący nie złożył żadnego oświadczenia. 27 kwietnia 2010 r. ostatecznie sporządzono akt oskarżenia i skierowano sprawę do Sądu Rejonowego w Lori do rozprawy. Oskarżenie powołało się na następujące dowody: zeznania S.S., K.M., S.M., A.M. i V.J., protokół formalnej konfrontacji między skarżącym a V.J., wyniki ekspertyz sądowych, w tym badania biochemicznego, które wykazało obecność resztek prochu na ubraniu noszonym przez skarżącego w dniu zabójstwa, oraz protokoły różnych czynności dochodzeniowych. Decyzją z 13 maja 2010 r. Sąd Rejonowy wyznaczył pierwszą rozprawę w sprawie skarżącego na 21 maja 2010 r. Listem z 14 maja 2010 r. Sąd Rejonowy wezwał K.M. do stawienia się na rozprawie 21 maja 2010 r. Wezwanie zostało zwrócone do Sądu Rejonowego. Sąd Rejonowy wezwał K.M., S.M. i V.J. na przełożoną rozprawę 17 czerwca 2010 r. 17 czerwca 2010 r. Sąd Rejonowy przeprowadził rozprawę, na której prawidłowo wezwani K.M., S.M. i V.J. nie stawili się. Sąd Rejonowy podjął decyzję o przymuszeniu świadków do stawienia się na przełożonej rozprawie 29 czerwca 2010 r. Wykonanie decyzji powierzono policji. 29 czerwca 2010 r. policja wysłała list do Sądu Rejonowego, informując go, że między innymi K.M. nie przebywa w miejscu zamieszkania. Tego samego dnia Sąd Rejonowy przeprowadził rozprawę i, stwierdzając, że jego decyzja o przymuszeniu świadków, w tym K.M., nie została wykonana, postanowił wezwać ich do stawienia się na następnej rozprawie, która odbędzie się 22 lipca 2010 r. Następnie Sąd Rejonowy przeprowadził co najmniej trzy kolejne rozprawy – 7 września oraz 21 i 22 października 2010 r., za każdym razem podejmując decyzje o wezwaniu nieobecnych świadków, w tym K.M., do stawienia się. Zgodnie z zaświadczeniami dostarczonymi przez policję 20 i 25 października 2010 r., K.M. nie było w miejscu zamieszkania podczas wizyty policji. Zaświadczenie z 20 października 2010 r. stwierdzało, że S.M. powiedziała policji, że jej córka jest za granicą. Sąd Rejonowy ostatecznie rozpoznał sprawę skarżącego w nieobecności K.M. 4 listopada 2010 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego postawionych mu zarzutów i skazał go na trzynaście lat pozbawienia wolności. W tym celu stwierdził, w szczególności, co następuje:\n„Badanie i ocena dowodów:\n1 lipca 2009 r. ... [skarżący] przyznał się ... i, po oddaniu broni, oświadczył, że strzelał do samochodu [K.S.] tej nocy ...\nW toku śledztwa [skarżący] nie przyznał się do zarzutów, oświadczając, że jego zmarły brat [V.M.] zabił [K.S.]; on przebywał w ... domu [V.J.] ...\nNa rozprawie [skarżący] nie przyznał się do winy ...\nCzyn popełniony przez [skarżącego] został udowodniony następującymi dowodami zebranymi w sprawie:\nZeznanie spadkobiercy prawnego ofiary, świadka S.S. ...\n... przedprocesowe zeznanie świadka K.M. ...\n... przedprocesowe zeznania świadków S.M. i A.M. ...\n... przedprocesowe zeznanie świadka V.J., w którym całkowicie zaprzeczył [zeznaniu] skarżącego, że w czasie zabójstwa [skarżący] przebywał w jego domu.\n[V.J.] utrzymał swoje zeznanie podczas konfrontacji ze [skarżącym] ...\n... protokół oględzin miejsca zdarzenia ...\n... protokół badania zwłok ...\n... protokół badania ... samochodu ...\n... protokół zajęcia [ubrań skarżącego] ...\n... protokół rozpoznania na zdjęciach ... na podstawie którego K.M. zidentyfikowała [skarżącego] ...\n... protokół ... przyznania się do winy i oddania broni ...\nWnioski z sądowo-lekarskiej ekspertyzy [dotyczącej obrażeń K.S.] ...\n[Inne dowody z ekspertyz]\nWnioski z biochemicznej ekspertyzy sądowej ... że na ubraniu [skarżącego] noszonym w dniu zdarzenia odkryto resztki prochu.\n[Dowody materialne] ”\nSkarżący wniósł apelację, skarżąc się, między innymi, że K.M., jedyny świadek zdarzenia, którego przedprocesowe zeznanie było jedynym dowodem bezpośrednio obciążającym go w popełnieniu przestępstwa, nie została przesłuchana w sądzie. 20 grudnia 2010 r. Sąd Apelacyjny ds. Karnych przejął sprawę i wyznaczył pierwszą rozprawę w sprawie na 11 stycznia 2011 r. 11 stycznia 2011 r. adwokat skarżącego złożył wniosek do Sądu Apelacyjnego, domagając się, między innymi, wezwania K.M. Sąd Apelacyjny uwzględnił wniosek w zakresie dotyczącym obecności K.M. i wezwał ją do stawienia się na następnej rozprawie. K.M. nie stawiła się przed Sądem Apelacyjnym. Skarżący oświadczył, że wówczas złożył wniosek o uznanie zeznań K.M. za niedopuszczalne. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, Sąd Apelacyjny zdecydował rozpatrzyć wniosek podczas narady, ale następnie nie zrobił tego. 26 stycznia 2011 r. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego, powołując się na ten sam zbiór dowodów co Sąd Rejonowy. Wyrok nie odniósł się do kwestii nieobecności K.M. 22 lutego 2011 r. skarżący wniósł skargę kasacyjną, skarżąc się, między innymi, na brak przesłuchania świadków przeciwko niemu, zarówno w Sądzie Rejonowym, jak i w Sądzie Apelacyjnym. 12 kwietnia 2011 r. Sąd Kasacyjny uznał skargę kasacyjną skarżącego za niedopuszczalną ze względu na brak podstaw.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169203", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i mieszka w Šibeniku. W nieokreślonym dniu wszczęto śledztwo przeciwko skarżącemu i czterem innym osobom, A.B., D.D., G.A. i E.R., w związku z zabójstwem w Splicie obywatela brytyjskiego S.I.T.J. W trakcie śledztwa A.B. złożył dwukrotnie zeznania ustne. 28 maja 1997 r. skarżący został oskarżony przed Sądem Okręgowym w Splicie o zabójstwo, podczas gdy A.B., D.D., G.A. i E.R. zostali oskarżeni w tym samym akcie oskarżenia o udział w bójce, która skutkowała śmiercią jednej osoby. W toku postępowania przed sądem pierwszej instancji A.B. nie zeznawał, a odczytano zeznania ustne, które złożył w trakcie śledztwa. Skarżący zaprzeczył prawdziwości jego zeznań. 19 lipca 2000 r. Sąd Okręgowy w Splicie, w składzie dwóch sędziów zawodowych i trzech ławników, uniewinnił skarżącego i uznał pozostałych oskarżonych za winnych zarzucanych im czynów. Na skutek odwołania Okręgowej Prokuratury w Splicie, 5 grudnia 2002 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok w zakresie dotyczącym skarżącego i umorzył postępowanie przeciwko pozostałym oskarżonym z powodu przedawnienia. Sąd Najwyższy zarządził również, aby ponowne postępowanie przeciwko skarżącemu zostało przeprowadzone przez skład sądu złożony z innych sędziów. W nowym postępowaniu skład dwóch innych sędziów zawodowych i trzech innych ławników Sądu Okręgowego w Splicie przesłuchał A.B. w obecności skarżącego i jego obrońcy 18 lutego 2004 r. Jednakże, ponieważ w trakcie postępowania zmienił się jeden z ławników, proces musiał rozpocząć się od nowa. Na rozprawie w dniu 10 lipca 2007 r. skarżący wyraził zgodę na odczytanie zeznań A.B., a tego samego dnia Sąd Okręgowy w Splicie ponownie uniewinnił skarżącego. Ten wyrok został również uchylony przez Sąd Najwyższy w dniu 22 stycznia 2008 r., który ponownie zarządził przeprowadzenie nowego procesu przed innym składem sędziów. Trzecia runda postępowania odbyła się przed składem dwóch innych sędziów zawodowych (I.R. i Ar.B.) oraz trzech innych ławników (B.S., G.M. i S.B.) Sądu Okręgowego w Splicie. Na rozprawie w dniu 23 lutego 2010 r. A.B. złożył zeznania ustne w obecności skarżącego i jego obrońcy. 24 marca 2010 r. sędzia Ar.B. został zastąpiony przez sędziego M.Š., a ławnik B.S. został zastąpiony przez innego ławnika, J.B. Na rozprawie w dniu 8 lipca 2010 r. ten skład przesłuchał A.B. w obecności skarżącego i jego obrońcy. 17 lutego 2011 r. sędzia M.Š. został zastąpiony przez sędziego M.M., a proces musiał rozpocząć się od nowa. W toku ponownego postępowania skład sądu przesłuchał różnych świadków, z wyjątkiem świadka A.B., którego wcześniejsze zeznania zostały odczytane na rozprawie w dniu 7 czerwca 2011 r., ponieważ przebywał w zakładzie psychiatrycznym. A.B. był jedynym świadkiem, który zeznał, że widział, jak skarżący atakuje ofiarę. Wniosek skarżącego o osobiste przesłuchanie świadka przez skład sądu został oddalony z powodu, że świadek poddawał się leczeniu alkoholizmu w zakładzie psychiatrycznym i że jakakolwiek nieobecność w zakładzie miałaby negatywny wpływ na jego leczenie. 16 czerwca 2011 r. Sąd Okręgowy w Splicie uznał skarżącego za winnego zabójstwa i skazał go na jedenaście miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat. W odwołaniu z 5 sierpnia 2011 r. skarżący, między innymi, zakwestionował prawdziwość zeznań złożonych przez A.B. i wniósł sprzeciw wobec decyzji sądu pierwszej instancji o nieprzesłuchaniu tego świadka osobiście. Skarżący podważył powód podany przez sąd pierwszej instancji dla nieprzywołania A.B. na rozprawę, twierdząc, że leczenie psychiatryczne świadka miało zostać zakończone za około dwa miesiące i że takie opóźnienie nie wpłynęłoby na proces skarżącego. 27 marca 2012 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok z 16 czerwca 2011 r. Istotna część wyroku Sądu Najwyższego brzmi:\n„Oskarżony nie ma racji [twierdząc], że sąd pierwszej instancji dopuścił się poważnego naruszenia przepisów postępowania karnego, gdyż bez zgody [obrony] odczytał zeznania świadków A.B. i G.A. Sąd [pierwszej instancji] słusznie zdecydował o odczytaniu zeznań świadka A.B. (strona 967 akt sprawy), który był wielokrotnie przesłuchiwany w tym postępowaniu karnym, ponieważ list ze Szpitala Psychiatrycznego w Rab wskazuje, że poddawał się leczeniu, a mianowicie, że ‘... leczenie trwa i ewentualna nieobecność nie przyczyniłaby się do ogólnego procesu terapeutycznego ...’ (strona 965 akt sprawy).” Następna skarga konstytucyjna skarżącego została oddalona przez Trybunał Konstytucyjny w dniu 12 lipca 2012 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169207", "text": "Skarżący urodził się w 1974 roku i jest osadzony w obwodzie tomskim. 2 grudnia 2007 r. skarżący został aresztowany pod zarzutem morderstwa, a dwa dni później osadzony w areszcie śledczym nr IZ-70/1 w Tomsku. 13 listopada 2008 r. został uznany za winnego i skazany na jedenaście lat pozbawienia wolności. Wyrok został utrzymany w mocy na skutek odwołania. Od 18 lutego 2009 r., z wyjątkiem krótkich okresów pobytu w areszcie śledczym, skarżący przebywał w koloniach karnych nr 2 i 4 w obwodzie tomskim. Skarżący twierdził, że w trakcie tymczasowego aresztowania nie był badany przez dentystę i nie otrzymał żadnego leczenia stomatologicznego, ponieważ – jak mu poinformowano – areszt śledczy nie posiadał żadnego sprzętu dentystycznego ani nie zatrudniał dentysty. Jedyną alternatywą dla leczenia była ekstrakcja zęba przeprowadzana przez lekarza odwiedzającego placówkę raz lub dwa razy w miesiącu. Podczas pobytu w kolonii karnej skarżący przez długi czas nie mógł uzyskać żadnego leczenia stomatologicznego, ponieważ wiertarka dentystyczna i skaner rentgenowski były zepsute. Ponadto dentysta w kolonii przebywał zazwyczaj na urlopie lub był nieobecny na szkoleniach. Skarżący przedłożył oświadczenia spisane przez pięciu współwięźniów, z którymi przebywał w tych samych zakładach karnych w latach 2007–2014. Oświadczenia te potwierdzały jego relację o braku skutecznego leczenia stomatologicznego. Skarżący podał również, że po raz pierwszy leczenie stomatologiczne otrzymał 8 czerwca 2011 r. w kolonii karnej. Od tego czasu przeszedł zabiegi scalingu i czyszczenia oraz ekstrakcję zębów, jednak nie przepisano mu żadnych leków przeciwbólowych na ból zęba, na który cierpiał. Mimo że u skarżącego zdiagnozowano zapalenie przyzębia 19 lutego 2009 r., leczenie tej choroby przepisano dopiero 20 listopada 2013 r. W trakcie osadzenia skarżący stracił łącznie dziewięć zębów. Nie mógł uzyskać leczenia ortodontycznego nawet za własne pieniądze. Poprosił więc współwięźnia, aby wykonał mu tymczasowe metalowe protezy zębowe zastępujące kilka zębów, ale nie pasowały one dobrze. 23 grudnia 2014 r. skarżącego zbadał dentysta przybyły z innej kolonii karnej, który zalecił badanie u dentysty-specjalisty po zwolnieniu. Skarżący złożył również kilka zdjęć jego jamy ustnej z 2 lutego i 28 kwietnia 2014 r., które wykazały, że stracił co najmniej dwa zęby przednie w podanym okresie. Zaświadczenie lekarskie wystawione przez dentystę skarżącego 27 czerwca 2014 r. potwierdziło obecność protez zębowych na osiem zębów i brak kolejnych dziesięciu. Kolejne zaświadczenie dentysty z 24 marca 2016 r. wykazało, że brakuje łącznie trzynastu zębów. Skarżący zwrócił uwagę różnych krajowych organów na kwestię niewystarczającego leczenia medycznego, w tym dyrektora aresztu śledczego, prokuraturę obwodu tomskiego oraz Federalną Służbę Wykonania Kar („FSIN”), ale wszystko na nic. Rząd przedstawił, że skarżący poddany był badaniom lekarskim w każdym zakładzie karnym i otrzymał niezbędne leczenie medyczne. Powoływali się w szczególności na zaświadczenia wydane przez dyrektora szpitala więziennego nr 70 w Tomsku i dyrektora kolonii karnej nr 2, wyciągi z dokumentacji medycznej skarżącego, listy leków i sprzętu medycznego dostępnego w poszczególnych zakładach karnych, listy personelu oraz licencje medyczne zakładów karnych. Dokumentacja medyczna skarżącego zawierała następujące wpisy. 19 lutego 2009 r. skarżący został po raz pierwszy zbadany przez dentystę od momentu osadzenia w areszcie 4 grudnia 2007 r. i zdiagnozowano u niego zapalenie przyzębia. 30 grudnia 2010 r. dentysta stwierdził, że „jama ustna wymaga sanacji”. 3 lutego 2011 r. skarżący poruszył swoje problemy stomatologiczne podczas wizyty u kierownika oddziału medycznego, ale w dokumentacji medycznej nie ma wpisu wskazującego, że skarga skarżącego została zbadana. 2 marca 2011 r. dentysta zalecił skarżącemu ekstrakcję i dalsze leczenie zębów. Cztery dni później zdiagnozowano zaostrzenie jego przewlekłego zapalenia przyzębia i usunięto jeden ząb. Jedenaście dni później poinformowano skarżącego, że może założyć protezy zębowe na własny koszt. W okresie od 3 czerwca do 20 lipca 2011 r. odwiedzał dentystę siedem razy, podczas których zdiagnozowano u niego zapalenie dziąseł zębów przednich i próchnicę, założono trzy stałe plomby, leczono zapalenie dziąseł i usunięto kamień nazębny. 1 i 8 grudnia 2011 r. dentysta zdiagnozował u skarżącego przewlekłe zapalenie przyzębia i stwierdził, że jama ustna wymaga sanacji. Zabieg czyszczenia przeprowadzono osiem miesięcy później. 20 listopada 2013 r. u skarżącego zdiagnozowano zapalno-degeneracyjne zapalenie przyzębia i otrzymał on na nie leczenie. W okresie od 20 marca do 5 maja 2014 r. dentysta ponownie potwierdził rozpoznanie, przepisał leczenie i usunął trzy zęby. W okresie od 10 lipca do 7 sierpnia 2014 r. skarżący trzykrotnie odwiedził oddział medyczny i prosił o protezy zębowe. Wyjaśniono, że takie leczenie może być świadczone na koszt skarżącego. Tymczasem dentysta potwierdził rozpoznanie zapalno-degeneracyjnego zapalenia przyzębia, przepisał leczenie, usunął kolejny ząb, zdjął mostek dentystyczny i wyczyścił kamień nazębny. 23 grudnia 2014 r. skarżącego zbadali dwaj dentyści, którzy potwierdzili częściowy brak zębów w obu szczękach, przy czym niektóre z nich zostały zastąpione protezami metalowymi. Nie zdiagnozowali zapalenia przyzębia i stwierdzili, że skarżący nie wymaga leczenia ortodontycznego. Dentysta, który przeprowadził badanie kontrolne 22 października 2015 r., doszedł do tych samych wniosków, ale zauważył brak niektórych zębów tylko w szczęce górnej. Skarżący został uznany za „ogólnie zdrowego”. Rząd nie kwestionował prawdziwości oświadczeń złożonych przez byłych współwięźniów skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168930", "text": "Skarżący są obywatelami rosyjskimi. Posiadali pokoje w budynku akademika w gminie Samara. Gmina odzyskała budynek, a tytuł własności skarżących do przedmiotowej nieruchomości został unieważniony w wyniku postępowania cywilnego wszczętego przeciwko nim przez prokuratora w imieniu gminy. Według rządu wyrok nie został wykonany, a skarżący nadal zamieszkują w kupionych przez siebie pokojach. Pani Wasjuchina i pan Wasjuchin (skarga nr 45173/08) złożyli oświadczenie, że nigdy nie wprowadzili się do pokoi, ponieważ były one zajmowane przez inne osoby. W 1993 roku przedsiębiorstwo państwowe o nazwie Samaraavtotrans zostało sprywatyzowane i zreorganizowane w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością o nazwie Stroitel. Plan prywatyzacji został zatwierdzony przez gminę, a Regionalny Fundusz Majątkowy podpisał plan w jej imieniu. Zgodnie z planem prywatyzacji, wszystkie budynki mieszkalne wcześniej ujęte w bilansie Samaraavtotrans miały zostać przeniesione do gminy, podczas gdy budynki administracyjne miały zostać przejęte przez Stroitel. Plan prywatyzacji wymieniał budynek zlokalizowany przy alei Yunykh Pionerov 61 w Samarze jako budynek administracyjny (używany do celów niemieszkalnych) i został on przeniesiony do Stroitel. W wyniku szeregu reorganizacji Stroitel tytuł własności do budynku w question został przeniesiony do zamkniętej spółki akcyjnej Stroitel-M. Następnie poszczególne pokoje w budynku zostały odsprzedane stronom trzecim, w tym skarżącym. Informacje dotyczące tytułów własności skarżących do nieruchomości można znaleźć w załączniku poniżej. Zgodnie z aktami własności skarżący byli właścicielami lokali niemieszkalnych. Skarżący wprowadzili się do pokoi i tam zamieszkiwali. 23 sierpnia 2002 r. Sąd Gospodarczy Obwodu Samarskiego uznał plan prywatyzacji Samaraavtotrans oraz umowę z 10 listopada 1993 r. – którą zawarły Regionalny Fundusz Majątkowy i Stroitel i która częściowo dotyczyła przeniesienia tytułu własności budynku na Stroitel – za nieważną. W nieokreślonym dniu prokurator rejonu Promyszlennyj, działając w interesie gminy, wniósł pozew przeciwko Stroitel, Stroitel-M oraz właścicielom pokoi w byłym budynku akademika, w tym przeciwko skarżącym. Powołując się na unieważnienie prywatyzacji Samaraavtotrans, prokurator stwierdził, że późniejsze transakcje dotyczące budynku były również nieważne i zwrócił się do sądu o przywrócenie tytułu własności budynku gminie. Zgodnie z twierdzeniami skarżących, w dniach 27-28 października 2003 r. Sąd Rejonowy w Samarze, rejon Promyszlennyj („Sąd Rejonowy”) oddalił powództwo prokuratora. 20 stycznia 2004 r. Sąd Obwodowy w Samarze („Sąd Obwodowy”) uchylił ten wyrok i przekazał sprawę do Sądu Rejonowego do ponownego rozpoznania. 14 czerwca 2005 r. Sąd Rejonowy oddalił powództwo prokuratora. 2 sierpnia 2005 r. Sąd Obwodowy utrzymał w mocy wyrok z 14 czerwca 2005 r. na skutek odwołania. 18 maja 2006 r. Prezydium Sądu Obwodowego uchyliło wyroki z 14 czerwca i 2 sierpnia 2005 r. w trybie nadzoru sądowego i przekazał sprawę do Sądu Rejonowego do ponownego rozpoznania. Prezydium zauważyło, że sądy niższej instancji błędnie zastosowały prawo materialne i proceduralne, rozpoznając sprawę. W dniach 14-19 listopada 2007 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo prokuratora w całości. Sąd uznał, że właściciele pokoi byli nabywcami w dobrej wierze, ale nakazał przeniesienie tytułu własności budynku na gminę. Gmina, prawowity właściciel budynku, nie autoryzowała zakupu pokoi w budynku przez ich obecnych właścicieli. W związku z tym sprzedaż budynku bez autoryzacji gminy oznaczała, że gmina utraciła posiadanie wbrew swojej woli i mogła odzyskać swoją własność od nabywców w dobrej wierze. 12 lutego 2008 r. Sąd Obwodowy utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego z 14‑19 listopada 2007 r. na skutek odwołania. Skarżący w niniejszej skardze, pan Witalij Wasjuchin i panna Darja Wasjuchina, byli w danym czasie nieletni. W nieokreślonym dniu, działając w ich imieniu, matka skarżących pozwała pana B. (osobę, która sprzedała pokoje skarżącym) o odszkodowanie. 10 grudnia 2010 r. i 16 czerwca 2011 r. Sąd Rejonowy w Samarze, rejon Oktiabrski, uwzględnił jej powództwa i przyznał odszkodowanie w wysokości 600 000 rubli rosyjskich (RUB) każdemu ze skarżących. 10 lutego i 4 lipca 2011 r. Sąd Obwodowy utrzymał w mocy powyższe wyroki na skutek odwołania. W nieokreślonym dniu komornik wszczął postępowanie egzekucyjne. 4 marca 2014 r. umorzył postępowanie egzekucyjne, stwierdzając, że niemożliwe było ustalenie miejsca pobytu pana B. lub zidentyfikowanie jego majątku, jeśli taki w ogóle istniał. Wydaje się, że postępowanie egzekucyjne w zakresie wyroku z 16 czerwca 2011 r. wciąż jest w toku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169054", "text": "Trzej skarżący należą do Rumuńskiego Kościoła Zjednoczonego z Rzymem, znanego również jako Kościół Greckokatolicki lub Kościół Unicki. W 1948 r. Kościół Greckokatolicki został rozwiązany na mocy Dekretu nr 358/1948, a jego mienie, z wyjątkiem mienia parafialnego, zostało przekazane Państwu; komisja międzyresortowa otrzymała zadanie ustalenia ostatecznego podziału mienia parafialnego. Jednakże komisja nigdy nie zakończyła tego zadania, a mienie parafialne zostało przekazane Kościołowi Prawosławnemu na mocy Dekretu nr 177/1948. W 1967 r. mienie składające się z budynku kościoła i przyległego dziedzińca, które należało do pierwszego skarżącego, zostało wpisane do księgi wieczystej jako przekazane do własności Parafii Prawosławnej Rumuńskiej Lupeni I („parafia prawosławna”). Po upadku reżimu komunistycznego w grudniu 1989 r. Dekret nr 358/1948 został uchylony przez Dekret Ustawodawczy nr 9/1989. Kościół Unicki został oficjalnie uznany przez Dekret Ustawodawczy nr 126/1990 w sprawie niektórych środków dotyczących Rumuńskiego Kościoła Zjednoczonego z Rzymem. Artykuł 3 tego Dekretu Ustawodawczego przewidywał, że stan prawny mienia, które należało do parafii unickich i znajdowało się w posiadaniu Kościoła Prawosławnego, ma być ustalony przez wspólne komisje złożone z przedstawicieli duchowieństwa unickiego i prawosławnego. Podczas podejmowania decyzji komisje miały brać pod uwagę „życzenia wiernych we wspólnotach będących w posiadaniu tych nieruchomości”. Artykuł 3 Dekretu Ustawodawczego nr 126/1990 został zmieniony przez Rozporządzenie Rządu nr 64/2004 oraz Ustawę nr 182/2005. Na mocy zmienionego dekretu, w przypadku braku porozumienia między członkami duchowieństwa reprezentującymi dwa wyznania we wspólnej komisji, strona zainteresowana wniesieniem postępowania sądowego mogła to zrobić na podstawie „prawa powszechnego” (drept comun, patrz procedura, o której mowa w punktach 41 i 121 poniżej). Pierwszy skarżący został prawnie przywrócony 12 sierpnia 1996 r., a skarżący wszczęli postępowanie przed wspólną komisją w celu odzyskania ich byłych nieruchomości, ale bezskutecznie. Prawo krajowe, w szczególności Dekret Ustawodawczy nr 126/1990 oraz wprowadzone w 2004 i 2005 r. zmian, zostało opisane w punktach 39–43 poniżej. 23 maja 2001 r. drugi skarżący wniósł pozew przed sądami krajowymi przeciwko Archieparchii Prawosławnej w Arad i parafii prawosławnej. Wniósł o uchylenie wywłaszczenia budynku kościoła i cmentarza w Lupeni, przeprowadzonego na podstawie Dekretu nr 358/1948, oraz o zwrot kościoła pierwszemu skarżącemu. Pierwszy i trzeci skarżący zostali wymienieni w pozwie inicjalnym jako przedstawiciele drugiego skarżącego. Wyrokiem z 10 października 2001 r. Sąd Okręgowy w Hunedoiarze („Sąd Okręgowy”) uznał powództwo za niedopuszczalne z powodu, że spór powinien być rozstrzygnięty w ramach specjalnej procedury ustanowionej przez Dekret Ustawodawczy nr 126/1990, to jest przed wspólną komisją. Pierwszy i drugi skarżący wnieśli apelację od tego wyroku. 22 lutego 2002 r. wnioskowali o zawieszenie postępowania w celu umożliwienia rozstrzygnięcia sprawy przez ugodę pozasądową. 25 marca 2003 r. wnioskowali o wznowienie rozprawy. Tego samego dnia Sąd Apelacyjny w Alba Iulia („Sąd Apelacyjny”) oddalił apelację, stwierdzając, że powództwo było przedwczesne. W wyroku ostatecznym z 24 listopada 2004 r., rozpoznając skargę kasacyjną (recurs) pierwszego i drugiego skarżącego, Wysoki Sąd Kasacyjny i Sprawiedliwości („Wysoki Sąd”) uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego i przekazał sprawę do tego sądu do rozpoznania co do meritum. 12 maja 2006 r., stosując zmiany legislacyjne do Dekretu Ustawodawczego nr 126/1990, które przyznały sądom kompetencje do rozstrzygania co do meritum spraw dotyczących nieruchomości należących do parafii unickich i będących w posiadaniu Kościoła Prawosławnego (patrz punkt 42 poniżej), Sąd Apelacyjny uwzględnił apelację drugiego skarżącego i przekazał sprawę z powrotem do Sądu Okręgowego. 27 lipca 2006 r., gdy sprawa została przywrócona na wokandę Sądu Okręgowego, pozew został zmodyfikowany w celu formalnego dołączenia pierwszego i trzeciego skarżącego jako powodów w postępowaniu. 8 listopada 2006 r. skarżący rozszerzyli pozew o roszczenie o przywrócenie posiadania przedmiotowych nieruchomości na podstawie prawa powszechnego. Sąd Okręgowy wezwał strony do zorganizowania spotkania w celu decydowania o losie przedmiotowego budynku kościoła i poinformowania go o wyniku negocjacji do 25 kwietnia 2007 r. Strony spotkały się 20 kwietnia 2007 r., nie osiągając porozumienia. Wyrokiem z 27 lutego 2008 r. Sąd Okręgowy oddalił powództwo skarżących, uznając, że parafia prawosławna stała się prawnie uznanym właścicielem spornej nieruchomości na mocy Dekretu nr 358/1948 i że zachowywała się jak właściciel, między innymi dbając o właściwe utrzymanie kościoła. Wyrokiem z 26 września 2008 r., rozpoznając apelację skarżących, Sąd Apelacyjny uchylił wyrok z 27 lutego 2008 r. z powodu wady proceduralnej i przekazał sprawę z powrotem do Sądu Okręgowego. Wyrokiem z 13 lutego 2009 r. Sąd Okręgowy przyznał rację skarżącym i nakazał zwrot kościoła pierwszemu skarżącemu. Porównując tytuły własności stron w odniesieniu do przedmiotowej nieruchomości, zauważył, że strona greckokatolicka została wpisana do księgi wieczystej jako właściciel nieruchomości od 1940 r., a w 1967 r. Kościół Prawosławny wpisał swoje prawo własności do tej samej nieruchomości, przekazanej mu na mocy Dekretu nr 358/1948. Stwierdził, że uchylenie Dekretu nr 358/1948 spowodowało w niniejszej sprawie wygaśnięcie prawa własności strony prawosławnej do spornej nieruchomości. Zauważył również, że pierwszy skarżący nie posiada miejsca kultu i jest zmuszony odprawiać nabożeństwa w pomieszczeniach wynajmowanych od Kościoła Rzymskokatolickiego. Wyrokiem z 11 czerwca 2010 r. Sąd Apelacyjny uwzględnił apelację wniesioną przez parafię prawosławną i oddalił powództwo skarżących. Na podstawie dowodów z akt sprawy zauważył, po pierwsze, że budowany kościół oraz dwie plebanie w Lupeni zostały zbudowane w latach 1906–1920 przez wiernych prawosławnych obrządku wschodniego i greckokatolickich i że po budowie kościół był używany naprzemiennie do nabożeństw przez oba wyznania. Zauważył, że w 1948 r. członkowie Kościoła Greckokatolickiego zostali zmuszeni do przejścia na prawosławie i że budynek kościoła został przekazany we własność Kościołowi Prawosławnemu, który go utrzymywał i przeprowadzał prace remontowe. Sąd Apelacyjny przeanalizował również zeznania czterech świadków, zebrane przez Sąd Okręgowy. Stwierdził, że zeznania te potwierdzają dane statystyczne wskazujące, że w Lupeni jest więcej wiernych prawosławnych niż greckokatolickich. Zauważył, że zgodnie z najnowszym spisem powszechnym, w Lupeni jest 24 968 wiernych prawosławnych i 509 wiernych greckokatolickich. Porównał również zeznania świadków, dokumenty pisemne potwierdzające liczbę wiernych greckokatolickich zadeklarowaną przy ponownym ustanowieniu Kościoła Greckokatolickiego w Lupeni, oraz dane z najnowszego spisu powszechnego przeprowadzonego w Lupeni. Następnie uznał, co następuje:\n„... chociaż powództwo opierało się na przepisach prawa powszechnego, mianowicie na art. 480 Kodeksu Cywilnego, ze względu na jego przedmiot sąd nie może orzekać bez stosowania przepisów art. 3 ust. 1 Dekretu Ustawodawczego nr 126/1990, w myśl którego sytuacja prawna miejsc kultu i plebanii... musi być ustalona z uwzględnieniem życzeń wiernych we wspólnocie będącej w posiadaniu tych nieruchomości”. Uznał, że biorąc pod uwagę, że w Lupeni jest więcej wiernych prawosławnych niż greckokatolickich, w tym konwertytów, którzy nie chcieli już wracać do Kościoła Greckokatolickiego, ich odmowa musiała zostać wzięta pod uwagę przy rozstrzyganiu sprawy. Stwierdził, że „mając na uwadze realia społeczne i historyczne, ignorowanie życzeń i proporcjonalnej siły wiernych prawosławnych, którzy stanowią większość, w stosunku do znacznie mniej licznych wiernych greckokatolickich, podważyłoby stabilność i pewność stosunków prawnych”. Sąd Apelacyjny uznał, że fakt uchylenia Dekretu nr 358/1948 nie oznaczał automatycznie unieważnienia tytułu własności Kościoła Prawosławnego, ponieważ ten Dekret stanowił prawo obowiązujące w momencie przeniesienia prawa własności. W konsekwencji uznał, że chociaż został nadany na podstawie legislacji, która została później uznana za niezgodną z prawem, tytuł własności Kościoła Prawosławnego był ważny od daty dokonania przeniesienia, w wyniku czego powództwo o przywrócenie posiadania było bezzasadne. Skarżący wnieśli skargę kasacyjną do Wysokiego Sądu, zarzucając, że Sąd Apelacyjny błędnie zastosował przepisy prawne regulujące powództwa o przywrócenie posiadania. Argumentowali, że prawo własności nie może być powiązane ze statusem większości religii, ponieważ własność jest koncepcją prawną niezależną od siły numerycznej i życzeń stron. 15 czerwca 2011 r. Wysoki Sąd, większością głosów, wydał wyrok ostateczny, w którym szczegółowo opisał decyzje podjęte przez sądy niższej instancji. Podkreślając, że tylko te sądy miały kompetencje do ustalania faktów, zaakceptował ich ustalenia faktyczne. Oddalił skargę kasacyjną skarżących i utrzymał w mocy wyrok wydany w apelacji. Co do prawa stosowanego, orzekł w szczególności, co następuje:\n„Na mocy Dekretu Ustawodawczego nr 126/1990... dokonuje się rozróżnienia między dwiema sytuacjami: (a) sytuacją, w której nieruchomość stanowi własność Państwa... (b) sytuacją, w której miejsca kultu i parafie zostały przejęte przez Rumuński Kościół Prawosławny i w odniesieniu do których [kwestia] restytucji zostanie rozstrzygnięta przez wspólną komisję złożoną z przedstawicieli duchowieństwa obu wyznań, komisję, która weźmie pod uwagę życzenia wiernych we wspólnotach będących w posiadaniu tych nieruchomości.\nW świetle tych przepisów Sąd Apelacyjny, rozpoznając powództwo o przywrócenie posiadania miejsca kultu, prawidłowo zastosował kryterium życzeń (głównie prawosławnych) wiernych wspólnoty będącej w posiadaniu nieruchomości, jednocześnie podkreślając bezprawność uzasadnienia sądu pierwszej instancji, który jedynie porównał tytuły własności i zignorował prawo szczególne...\nJednakże wydaje się, że w Lupeni jest 24 968 wiernych prawosławnych i 509 wiernych greckokatolickich, że wierni, którzy byli zmuszeni do przejścia na prawosławie w 1948 r., nie chcą wracać do Kościoła Greckokatolickiego i że podjęto próbę rozwiązania [sporu] poprzez wspólną komisję duchownych (zgodnie z protokołem z 20 kwietnia 2007 r.... strona prawosławna wskazała, że wniosek o zwrot miejsca kultu nie może zostać uwzględniony, biorąc pod uwagę życzenia wiernych w parafii oraz fakt, że od 1948 r. miejscem kultu zarządzali wierni prawosławni)...\nFakt uzupełnienia art. 3 [Dekretu Ustawodawczego nr 126/1990] o paragraf stanowiący „Jeśli komisja nie spotka się w okresie ustalonym w jej mandacie, lub jeśli komisja nie dojdzie do wniosku lub jeśli jedna ze stron jest niezadowolona z decyzji podjętej przez komisję, strona zainteresowana wniesieniem postępowania sądowego może to zrobić na podstawie prawa powszechnego” nie oznacza, że powództwa o restytucję regulowane przepisami szczególnymi przekształcają się w wnioski o ustalenie tytułu na podstawie prawa powszechnego.\nSąd, który ma zbadać takie powództwo, nie może ignorować przepisów szczegółowych w tym zakresie, które wskazują kryterium, które należy wziąć pod uwagę przy rozstrzyganiu takich roszczeń, mianowicie życzenia wiernych we wspólnocie będącej w posiadaniu nieruchomości.\nInnymi słowy, w virtue swej pełnej jurysdykcji i aby nie pozbawiać dostępu do sprawiedliwości, sąd może być wezwany do rozstrzygnięcia powództwa co do meritum, nawet jeśli poprzednia procedura nie zakończyła się decyzją wspólnej komisji duchownych; jednocześnie jednak nie może on przekroczyć limitów narzuconych przez szczegółowe ramy ustawowe.\nPriorytet przyznany kryterium życzeń wiernych został zadecydowany przez ustawodawcę, który chciał w ten sposób uregulować obszar dotyczący budynków przeznaczonych do określonego użytku (miejsc kultu), [dlatego też] sąd nie jest uprawniony do krytykowania prawa.\nPonadto, orzekając o domniemanej niekonstytucyjności art. 3 Dekretu nr 126/1990 i kryterium życzeń wiernych, Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że tekst nie naruszał zasady demokracji państwa rumuńskiego, ani zasady wolności wyznań religijnych (decyzja TK nr 23/1993, decyzja TK nr 49/1995)...\nW opinii Sądu Apelacyjnego fakt, że Państwo bezprawnie pozbawiło Kościół Greckokatolicki jego miejsc kultu w 1948 r., nie może być naprawiony – w państwie podlegającym zasadzie praworządności – przez popełnienie błędu przeciwnego, to jest przez nieuwzględnienie życzeń większości wiernych w momencie przyjęcia danej środka. Zwrot nieruchomości należących do Kościoła Greckokatolickiego bez poszanowania kryteriów narzuconych przez art. 3 ust. 1 Dekretu Ustawodawczego nr 126/1990 podważyłby stabilność i pewność stosunków prawnych. Prawa nie można odtworzyć w abstrakcyjny sposób, z pominięciem realiów społecznych i historycznych, a łagodzenie przeszłych szkód nie może tworzyć nieproporcjonalnych nowych problemów...\nPonadto, aby móc wnieść powództwo o przywrócenie posiadania na podstawie prawa powszechnego, a nie na podstawie prawa szczególnego, apelujący muszą powołać się na istnienie „posiadania”, mianowicie prawa majątkowego, na którym mogliby się oprzeć.\nJednakże wyznanie greckokatolickie zostało rozwiązane przez Dekret nr 358/1948, a mienie Kościoła Greckokatolickiego przeszło na własność Państwa. Budynek w question jest obecnie wpisany (do księgi wieczystej... jako należący do Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego Lupeni I.\nFakt, że poprzez Dekret Ustawodawczy nr 9/1989 Rumuński Kościół Zjednoczony z Rzymem (Greckokatolicki) został oficjalnie uznany po uchyleniu Dekretu nr 358/1948, nie oznacza, że wszystkie jego tytuły własności zostały przywrócone, o ile prawo własności podlega procedurze (mianowicie przepisom Dekretu Ustawodawczego nr 126/1990 i jego późniejszym zmianom), a nadzieja na uzyskanie tytułu własności nieruchomości nie jest równoznaczna z posiadaniem...” W odrębnej opinii jeden z sędziów orzekających w sprawie zauważył, że odwołanie ustawodawcy do prawa powszechnego nie może być zredukowane do czysto proceduralnego wymiaru, ale ma być interpretowane jako stosowanie przepisu prawa materialnego. Powołując się na zasady regulujące przygotowywanie ustaw, sędzia wyraził opinię, że gdyby ustawodawca chciał przypisać szczególne znaczenie temu odwołaniu do „prawa powszechnego”, powinien był zrobić to w sposób wyraźny. Ponieważ powództwo o przywrócenie posiadania wiązało się z porównaniem odpowiednich tytułów własności nieruchomości, sędzia uznał, że Kościół Prawosławny nie posiada takiego tytułu do przedmiotowego budynku kościoła.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168066", "text": "Skarżący urodzili się w 1985 i 1980 roku i mieszkają odpowiednio w Jilemnicach i Pradze. Skarżąca urodziła swoje pierwsze dziecko w szpitalu w 2007 roku bez żadnych powikłań. Według niej, podczas porodu obecny personel medyczny namawiał ją do wyrażenia zgody na różnego rodzaju interwencje medyczne, mimo że wyraźnie oświadczyła, że nie chce być poddawana żadnemu niepotrzebnemu leczeniu. Została również zmuszona do rodzenia w pozycji, której nie uważała za komfortową. Chciała opuścić szpital kilka godzin po porodzie, ponieważ zarówno ona, jak i dziecko byli zdrowi, ale lekarz kazał jej pozostać w szpitalu. W związku z tym nie opuściła go aż do następnego dnia, kiedy to przedstawiła list od pediatry, który potwierdził, że skarżąca zajmie się dzieckiem. W 2010 roku skarżąca zaszła w ciążę po raz drugi, ze spodziewaną datą porodu na połowę maja 2011 roku. Ciąża przebiegała bez powikłań, a badania i testy medyczne nie wykazały żadnych problemów. Ponieważ uważała, że poród w szpitalu był dla niej stresujący, skarżąca zdecydowała się urodzić w domu i poszukała położnej, która asystowałaby przy porodzie. Nie udało jej się jednak znaleźć żadnej położnej chętnej do asystowania przy porodzie domowym. 5 kwietnia 2011 r. napisała do swojej firmy ubezpieczeniowej oraz do Urzędu Regionalnego w Libercu (krajský úřad), prosząc o pomoc w znalezieniu położnej. 7 kwietnia 2011 r. firma ubezpieczeniowa odpowiedziała, że czeskie ustawodawstwo nie przewiduje możliwości, aby publiczna firma ubezpieczeniowa pokrywała koszty wynikające z porodów domowych i dlatego nie ma żadnych umów z pracownikami służby zdrowia świadczącymi takie usługi. Ponadto dominująca opinia ekspertów medycznych nie aprobowała porodów domowych. W liście z 13 kwietnia 2011 r. Urząd Regionalny dodał, że położne wpisane do jego rejestru pracowników służby zdrowia były w każdym razie zgodnie z prawem uprawnione do asystowania przy porodach tylko w pomieszczeniach posiadających sprzęt techniczny wymagany Rozporządzeniem nr 221/2010, a nie w domu prywatnym. Nie znajdując żadnego pracownika służby zdrowia, który by jej pomógł, skarżąca urodziła syna sama w domu 11 maja 2011 r. 1 lipca 2011 r. wniosła skargę konstytucyjną (ústavní stížnost), zarzucając, że odmówiono jej możliwości urodzenia w domu z asystą pracownika służby zdrowia, co narusza jej prawo do poszanowania życia prywatnego. 28 lutego 2012 r. Trybunał Konstytucyjny (Ústavní soud) oddalił skargę, stwierdzając, że rozstrzygnięcie sprawy co do meritum byłoby sprzeczne z zasadą subsydiarności, ponieważ skarżąca nie wyczerpała wszystkich dostępnych środków odwoławczych, do których należał powód o ochronę praw osobistych na podstawie Kodeksu Cywilnego oraz wniosek o kontrolę sądową na podstawie art. 82 Kodeksu Postępowania Sądowego w Sprawach Administracyjnych. Wyraził jednak wątpliwości co do zgodności czeskiego ustawodawstwa z art. 8 Konwencji i zwrócił się do zainteresowanych stron o podjęcie poważnej i dobrze poinformowanej debaty na temat nowego ustawodawstwa. Dziewięciu z czternastu sędziów dołączyło do wyroku odrębne opinie, w których nie zgodzili się z uzasadnieniem. Większość z nich uznała, że Trybunał Konstytucyjny powinien był oddalić skargę jako actio popularis i powstrzymać się od wyrażania jakichkolwiek opinii na temat konstytucyjności ustawodawstwa dotyczącego porodów domowych. Skarżąca jest matką dwojga dzieci, które urodziły się w domu w 2008 i 2010 roku z asystą położnej. Położne asystowały przy porodach bez żadnego zezwolenia ze strony państwa. Według skarżącej, przed podjęciem decyzji o porodzie domowym, odwiedziła kilka szpitali, które wszystkie odmówiły spełnienia jej prośby o poród bez żadnych interwencji medycznych, które nie byłyby ściśle konieczne. Odmówiły również zgody na jej życzenie nieprzerwanego kontaktu z dzieckiem od chwili urodzenia, ponieważ regularną praktyką było odebranie dziecka matce natychmiast po porodzie w celu zważenia, zmierzenia i dalszej obserwacji medycznej przez okres dwóch godzin. W chwili wniesienia niniejszego skargi skarżąca była ponownie w ciąży, ze spodziewanym porodem w połowie maja 2012 r. Ciąża przebiegała bez powikłań i ona znowu chciała urodzić w domu z asystą położnej. Nie udało jej się jednak znaleźć położnej chętnej do pomocy ze względu na ryzyko wysokiej grzywny w przypadku świadczenia usług medycznych bez zezwolenia. Skarżąca zwróciła się do różnych władz z prośbą o pomoc w znalezieniu rozwiązania. W liście z 18 listopada 2011 r. Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało, że nie świadczy usług medycznych indywidualnym pacjentom i że skarżąca powinna zasięgnąć informacji w Mieście Praga (Město Praha), które działając jako urząd regionalny, rejestruje i wydaje licencje pracownikom służby zdrowia. 29 listopada 2011 r. firma ubezpieczeniowa skarżącej poinformowała ją, że obecność pracownika służby zdrowia przy porodzie domowym nie jest objęta ubezpieczeniem publicznym. 13 grudnia 2011 r. Miasto Praga poinformowało skarżącą, że żadna z położnych zarejestrowanych w Pradze nie jest upoważniona do asystowania przy porodach domowych. 7 maja 2012 r. skarżąca urodziła dziecko w szpitalu położniczym w Vrchlabí, 140 km od Pragi. Wybrała ten szpital ze względu na jego reputację w zakresie respektowania życzeń matek podczas porodu. Mimo to, według niej, nie wszystkie jej życzenia zostały spełnione. Mimo że zarówno ona, jak i dziecko byli zdrowi i nie wystąpiły żadne powikłania podczas porodu, skarżąca musiała pozostać w szpitalu przez siedemdziesiąt dwie godziny. Noworodek został od niej oddzielony po porodzie, a przed opuszczeniem szpitala położniczego resztki pępowiny dziecka zostały odcięte mimo jej sprzeciwu. W biuletynie nr 2/2007 z lutego 2007 r. Ministerstwo Zdrowia opublikowało wytyczne praktyczne, w których stwierdzono: „Przeprowadzanie porodu w Republice Czeskiej jest traktowane jako świadczenie zdrowotne, które jest świadczone wyłącznie w zakładzie opieki zdrowotnej. Każdy zakład opieki zdrowotnej musi spełniać wymagania ustawowe ... oraz wymagania określone w odpowiednim prawie wtórnym.” 20 marca 2012 r. Ministerstwo Zdrowia powołało komisję ekspertów ds. położnictwa w celu zbadania kwestii porodów domowych. W komisji tej znaleźli się przedstawiciele odbiorców opieki, położnych, stowarzyszeń lekarzy, Ministerstwa Zdrowia, Rządowego Komisarza ds. Praw Człowieka oraz publicznych firm ubezpieczeniowych. Przedstawiciele stowarzyszeń lekarskich zbojkotowali spotkania, oświadczając, że obecny stan rzeczy jest zadowalający i że w ich opinii nie ma potrzeby niczego zmieniać. Następnie Minister Zdrowia usunął przedstawicieli odbiorców opieki, położnych i Rządowego Komisarza ds. Praw Człowieka, argumentując, że tylko poprzez zmianę składu komisji w ten sposób możliwe będzie osiągnięcie porozumienia w sprawie pewnych wniosków. 18 stycznia 2013 r. Rada Rządowa ds. Równych Szans Kobiet i Mężczyzn (Rada vlády pro rovné příležitosti žen a mužů), organ doradczy Rządu, zaleciła zapobieganie dalszej dyskryminacji kobiet w korzystaniu z ich prawa do wolnego wyboru metody i okoliczności porodu oraz miejsca porodu. Zaleciła również zapobieganie dyskryminacji położnych poprzez umożliwienie im pełnego wykonywania zawodu poprzez włączenie do systemu publicznego ubezpieczenia zdrowotnego. Rada powołała się również na rekomendacje Komitetu ds. Eliminacji Dyskryminacji Kobiet, który monitoruje wdrażanie Konwencji o eliminacji wszelkich form dyskryminacji kobiet, aby poprzeć swoje stanowisko, że kobiety powinny mieć wybór miejsca porodu. W biuletynie nr 8/2013 opublikowanym 9 grudnia 2013 r., który zastąpił poprzednie wytyczne praktyczne z 2007 r., Ministerstwo Zdrowia opisało procedurę dla świadczeniodawców usług medycznych przy wypisywaniu noworodków do ich własnego środowiska społecznego. Stwierdzono w nim, że rekomendacją specjalistów jest, aby noworodek został wypisany ze szpitala położniczego nie wcześniej niż siedemdziesiąt dwie godziny po urodzeniu. Nowa procedura pozwala na wypisanie noworodka ze szpitala położniczego przed upływem siedemdziesięciu dwóch godzin od porodu na wniosek prawnego przedstawiciela noworodka, pod warunkiem że ten ostatni: „(a) złożył pisemne cofnięcie swojej zgody na świadczenie usług medycznych noworodkowi lub pisemne oświadczenie o niezgodzie na świadczenie usług medycznych, lub alternatywnie taka zgoda lub niezgoda została wpisana do dokumentacji medycznej noworodka ...; (b) został w sposób wykazalny i należycie poinformowany o możliwych konsekwencjach wynikających z wypisania noworodka przed upływem siedemdziesięciu dwóch godzin od urodzenia ...; (c) został należycie poinformowany, że – w interesie późniejszego zdrowego rozwoju noworodka – czeskie specjalistyczne stowarzyszenia medyczne zalecają: 2. pobranie próbki krwi w ciągu czterdziestu ośmiu do siedemdziesięciu dwóch godzin po urodzeniu w celu przesiewowego badania wrodzonych wad metabolicznych ...” Według szacunkowych danych dostarczonych przez Światową Organizację Zdrowia za 2004 rok, Republika Czeska znajdowała się wśród krajów o najniższym wskaźniku śmiertelności okołoporodowej, która jest definiowana jako liczba urodzeń martwych i zgonów w pierwszym tygodniu życia. Wskaźnik dla Republiki Czeskiej wynosił 0,4%. W innych krajach europejskich liczby te wahały się od 0,5% w Szwecji i Włoszech do 4,7% w Azerbejdżanie. W większości krajów europejskich liczby te były poniżej 1%. Według ich raportu z 2006 roku, śmiertelność okołoporodowa jest ważnym wskaźnikiem opieki matcznej oraz zdrowia i odżywiania matek; odzwierciedla również jakość dostępnej opieki położniczej i pediatrycznej, porównując różne kraje. Raport zalecał, aby jeśli to możliwe, do statystyk włączać wszystkie płody i noworodki o wadze co najmniej 500 g urodzeniowe, żywe lub martwe. Zgłoszone dane dotyczące urodzeń martwych nie zostały dostosowane do tego efektu w badaniu. Według Europejskiego Raportu o Zdrowiu Okołoporodowym dotyczącego zdrowia i opieki nad kobietami w ciąży i dziećmi w Europie w 2010 roku, wydanego w 2013 roku w ramach działań Projektu Euro-Peristat, Republika Czeska znajdowała się wśród krajów o najniższej śmiertelności noworodków w pierwszych dwudziestu siedmiu dniach ich życia. Wskaźnik ten wynosił 0,17%. Dane dla innych krajów uwzględnionych w raporcie, głównie państw członkowskich Unii Europejskiej, wahały się od 0,12% dla Islandii do 0,55% dla Rumunii. Wydaje się, że w Republice Czeskiej nie ścigano żadnych położnych za samo asystowanie przy porodach domowych. Kilka z nich zostało jednak oskarżonych o domniemane błędy w sztuce lekarskiej w związku z porodem domowym. Skarżący powołali się na sprawy pani Š. i pani K., które są dobrze znanymi promotorkami porodów naturalnych bez żadnych niepotrzebnych interwencji medycznych i które regularnie przeprowadzały porody domowe. 27 marca 2013 r. Sąd Rejonowy dla Pragi 6 (obvodní soud) uznał panią Š. za winną nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka, które urodziło się martwe. Została skazana na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat i zakaz wykonywania zawodu położnej przez trzy lata. Winę pani Š. oparto na fakcie, że nie zdecydowanie doradziła matce skontaktowania się z placówką medyczną, gdy była konsultowana telefonicznie podczas trwającego już w domu porodu. Tym samym dała błędną radę przyszłej matce, nie badając jej faktycznie. Wyrok został utrzymany w mocy na skutek odwołania przez Sąd Miejski w Pradze (městský soud) 29 maja 2013 r., chociaż wyrok zmieniono na piętnaście miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzydzieści miesięcy i dwuletni zakaz wykonywania zawodu położnej. 29 kwietnia 2014 r. Sąd Najwyższy (Nejvyšší soud) uchylił wyroki sądów niższych instancji. Pani Š. została ostatecznie uniewinniona przez Sąd Rejonowy 23 maja 2016 r. Wydaje się, że postępowanie jest obecnie w toku przed sądem odwoławczym. 21 września 2011 r. Sąd Rejonowy dla Pragi 3 uznał panią K. za winną nieumyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu dziecka, przy którego porodzie domowym asystowała i które przestało oddychać podczas porodu. Dziecko zmarło kilka dni później. Pani K. została skazana na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat, zakaz wykonywania zawodu położnej przez pięć lat oraz nakaz zapłaty 2 700 000 koron czeskich (CZK) (równowartość 105 000 euro (EUR)) jako zwrot kosztów poniesionych przez firmę ubezpieczeniową na leczenie dziecka do jego śmierci. Według sądu, błąd w sztuce lekarskiej ze strony pani K. polegał na tym, że nie postępowała zgodnie ze standardowymi procedurami porodu określonymi przez Czeską Izbę Lekarską (Česká lékařská komora) i jej postępowanie było zatem non lege artis. Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa nie zostało złożone przez rodziców, ale przez szpital. 24 lipca 2013 r. Trybunał Konstytucyjny uchylił wszystkie wyroki w sprawie przeciwko pani K., stwierdzając, że doszło do naruszenia jej prawa do rzetelnego procesu. Uznał, że wnioski sądów powszechnych co do winy pani K. były zbyt subiektywne i nie były poparte dowodami poza wszelką wątpliwość, tym samym naruszając zasadę domniemania niewinności. Stwierdził w szczególności, że sądy bezkrytycznie polegały na opinii biegłego, której nie poddały dokładnej analizie. Uznał, że – na podstawie opinii biegłego – sądy zastosowały bardzo surową odpowiedzialność za postępowanie pani K. w sytuacji, w której nie było jasne, jak mogła zapobiec śmierci dziecka. Ponadto ustalono, że starała się pomóc dziecku i wezwała karetkę natychmiast po stwierdzeniu, że dziecko ma niedotlenienie. Przewidzenie każdego możliwego powikłania podczas porodu i natychmiastowa reakcja na nie, jak wymagano od pani K., doprowadziłoby ostatecznie de facto do absolutnego zakazu porodów domowych. W tym kontekście Trybunał Konstytucyjny zauważył: „... nowoczesne państwo demokratyczne oparte na praworządności opiera się na ochronie wolności indywidualnych i niezbywalnych, których wyznaczenie jest ściśle związane z godnością ludzką. Ta wolność, która obejmuje wolność w działalności osobistej, wiąże się z pewnym stopniem akceptowalnego ryzyka. Prawo rodziców do wolnego wyboru miejsca i sposobu porodu jest ograniczone jedynie interesem bezpiecznego porodu i zdrowia dziecka; interes ten nie może jednak być interpretowany jako jednoznaczna preferencja dla porodów w szpitalu.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168934", "text": "Skarżący urodził się w 1969 roku w Libanie. 12 stycznia 1993 roku, w wieku 23 lat, wjechał do Danii i złożył wniosek o azyl, który został odrzucony decyzją ostateczną z 31 października 1994 roku. 17 listopada 1994 roku złożył wniosek o zezwolenie na pobyt stały na podstawie małżeństwa z obywatelką Danii pochodzenia libańskiego. Przybyła ona do Danii jako dziecko w 1985 roku. Jego wniosek został uwzględniony tymczasowo, do sierpnia 1996 roku. Następnie został uwzględniony na stałe. W 2000 roku otrzymał również azyl na podstawie art. 7 ustawy o cudzoziemcach (Udlændingloven). Para ma ośmioro dzieci, wszystkich obywateli Danii, które na początku 2010 roku miały odpowiednio 14, 13, 12, 10, 9, 7, 6 i 4 lata. Skarżący nigdy nie chodził do szkoły w Libanie i nigdy nie miał pracy, ani w Libanie, ani w Danii. W Danii otrzymywał zasiłki społeczne do 16 listopada 2004 roku, kiedy to przyznano mu emeryturę przedwczesną przez państwo z powodu złego stanu zdrowia: cierpiał w szczególności na zespół stresu pourazowego. Jego żona otrzymała emeryturę przedwczesną z powodu problemów z kręgosłupem. Skarżący mówi i rozumie po duńsku, ale nie potrafi czytać ani pisać w tym języku. Mówi i rozumie również po arabsku, ale nie potrafi w nim czytać ani pisać. To samo dotyczy jego żony. Mówią po arabsku między sobą i ze swoimi dziećmi. Żona skarżącego ma osiemnaścioro rodzeństwa mieszkającego w Danii. Skarżący nie ma innej rodziny w Danii. Jego matka i siostra mieszkają w Libanie. Ma również siostrę w Syrii. Skarżący ma karalność, która obejmuje, między innymi, wyrok w 2000 roku za poważne zakłócenie porządku publicznego i zawieszoną karę dwudziestu dni pozbawienia wolności, wyrok w czerwcu 2005 roku skazujący go na dwadzieścia dni za stosowanie przemocy wobec funkcjonariusza publicznego podczas pełnienia przez niego obowiązków oraz wyrok w lutym 2007 roku za ten sam rodzaj przestępstwa, za który został skazany na trzy miesiące pozbawienia wolności. 9 września 2009 roku skarżący został aresztowany i tymczasowo aresztowany oskarżony o, między innymi, liczne przestępstwa handlu narkotykami i ich dystrybucji. Wyrokiem z 10 czerwca 2010 roku Sąd Miejski w Odense (retten i Odense) uznał go za winnego, częściowo wspólnie z innymi, 18 czynów, w tym handlu i dystrybucji narkotyków wbrew art. 191 Kodeksu Karnego dotyczących znacznej ilości haszyszu (ponad 100 kg w sumie, a ponadto próby przywozu dużej dostawy z Holandii) oraz próby zakupu 200 g kokainy, wszystkich popełnionych w okresie od 2006 roku do 9 września 2009 roku. Ponadto został skazany za wymuszenie z użyciem przemocy i gróźb, szantaż, kradzież, paserstwo, ucieczkę podczas aresztowania i posiadanie broni. Skazując skarżącego na pięć lat pozbawienia wolności, Sąd Miejski wziął pod uwagę, w szczególności, znaczną ilość haszyszu i kokainy; że ten drugi był „twardym narkotykiem”; ogromny zysk, jaki skarżący uzyskał z odsprzedaży; długi okres dotyczący; absolutną rolę przywódczą skarżącego, w szczególności w stosunku do podległych mu handlarzy narkotyków, wobec których stosował przemoc i groźby; oraz to, że jako członek gangu dostarczał haszysz na sprzedaż do różnych miast w regionie. Zauważono również, że skarżący miał wcześniejsze wyroki skazujące. Wreszcie, kara została ustalona częściowo jako kara dodatkowa, ponieważ niektóre z przestępstw zostały popełnione przed wcześniejszym wyrokiem skazującym skarżącego. Kwota 404 500 koron duńskich (DKK), równowartość około 54 000 euro (EUR), oraz biżuteria złota znaleziona w domu skarżącego podczas przeszukania zostały zajęte jako zysk z przestępstw. Zauważono, że skarżący i jego żona, którzy oboje otrzymywali świadczenia państwowe i którzy, przy obliczaniu swoich wydatków, mieli najwyraźniej deficyt w budżecie domowym za lata 2007, 2008 i 2009 wynoszący łącznie co najmniej 2,5 mln DKK (około 335 600 EUR), nie byli w stanie udowodnić, że zdobyli dobra legalnie. Na przykład żona skarżącego zaprzeczyła wiedzy o paragonie z 20 października 2008 roku na 255,6 g biżuterii złotej kupionej na jej nazwisko w Dubaju za 43 000 DKK. Ponadto, na mocy art. 24b ustawy o cudzoziemcach, Sąd Miejski zarządził wydalenie skarżącego, zawieszone z dwuletnim okresem próby. Sąd Miejski zauważył, że powaga przestępstw przemawiała mocno za jego wydaleniem bez zawieszenia, biorąc jednak pod uwagę jego żonę, która oświadczyła, że nie może podążyć za mężem do Libanu, oraz jego ośmioro dzieci w kraju, sąd nie uznał, że istnieje wystarczająca podstawa do wydania nakazu wydalenia bez zawieszenia. W wyniku odwołania, wyrokiem z 30 marca 2011 roku wyrok skazujący został w części utrzymany w mocy przez Wysoki Sąd Wschodniej Danii (Østre Landsret), a kara została zwiększona do sześciu lat pozbawienia wolności ze względu na, w szczególności, rodzaj i ilość narkotyków, zakres popełnionych przestępstw narkotykowych oraz wiodącą rolę skarżącego. Głosami trzech do trzech, z korzystniejszym dla skarżącego skutkiem, nakaz wydalenia pozostał zawieszony. Prokuratura odwołała się do Sądu Najwyższego (Højesteret) od wyroku w zakresie zawieszonego nakazu wydalenia. W tym zakresie przedstawiono nowe dowody, w szczególności dotyczące powiązań skarżącego i jego żony z Danią, Libanem i Syrią. Oboje zostali przesłuchani. Skarżący wyjaśnił, że przebywał w Libanie przez trzydzieści dni latem 2009 roku. Nie miał tam kontaktów, oprócz matki i siostry. Jego druga siostra mieszkała z mężem i ich pięciorgiem dzieci w obozie dla uchodźców w Syrii. Przebywał tam przez dwadzieścia lub dwadzieścia dwa dni latem 2007 roku, przez czternaście dni latem 2008 roku oraz przez szesnaście dni w grudniu 2008 roku. Żona i dzieci skarżącego były w Syrii dwa lub trzy razy w 2009 roku, aby odwiedzić siostrę skarżącego. Od aresztowania skarżącego we wrześniu 2009 roku, ona i dzieci spędziły półtora miesiąca w Syrii w 2010 roku oraz dwa miesiące w 2011 roku. Wiosną 2011 roku pojechała sama do Syrii na siedem lub dziesięć dni, ponieważ siostra zachorowała. Latem 2009 roku skarżący rozpoczął negocjacje w sprawie kupna mieszkania w Syrii, ponieważ jego żona i dzieci jeździły tam dość często. Chciał również kupić sklep w tym samym budynku. Dwa razy przelał pieniądze przez Western Union do swojej siostry na kupno mieszkania, ale zrezygnowano z tego, gdy został aresztowany. Żona skarżącego oświadczyła, że nie może podążyć za mężem, jeśli zostałby wydany do Libanu lub Syrii. Ona i dzieci nie byłyby w stanie znieść życia w żadnym z tych krajów, a dzieci nie mogłyby żyć poza Danią. Oświadczenia uzyskane z Wydziału Dzieci w gminie oraz ze szkół i placówek opieki dziennej dzieci zacytowały, że kilku z ośmiorga dzieci miało poważne problemy, w tym natury psychologicznej i edukacyjnej. Czworo dzieci otrzymywało edukację specjalną, a kilka dzieci potrzebowało dodatkowego wsparcia i nadzoru w swoich szkołach i placówkach. Zapewniono masowe środki wsparcia publicznego ze względu na znaczącą potrzebę nauczenia ich normalnego zachowania społecznego. Wreszcie, rozważano umieszczenie niektórych synów w opiece publicznej. Zgodnie z raportem policji z 9 sierpnia 2011 roku, opartym na podsłuchach przeprowadzonych podczas postępowania karnego przeciwko skarżącemu, ustalono, że w okresie od 21 kwietnia 2009 roku do 10 września 2009 roku, a więc w okresie krótszym niż 5 miesięcy, odbyło się dziewięćset sześćdziesiąt siedem rozmów do i z numerów zagranicznych na telefon domowy skarżącego i jego żony. Dotyczyło to osiemdziesięciu różnych zagranicznych numerów telefonów, w tym trzydziestu ośmiu w Libanie i dziewięciu w Syrii. Do numerów w Libanie odbyło się łącznie czterysta trzydzieści trzy rozmowy, a do numerów w Syrii – trzysta sześć rozmów. Skarżący wyjaśnił w tej sprawie, że rozmowy do Libanu odbywały się głównie z ludźmi z Danii, którzy byli na wakacjach w Libanie, a rozmowy do Syrii – z jego siostrą. Żona skarżącego wyjaśniła, że często rozmawia ze swoją szwagierką w Syrii. Miała również rodzinę w Libanie. Mimo to miała trudności ze zrozumieniem, dlaczego były rozmowy do trzydziestu ośmiu różnych numerów w Libanie. Zgodnie z raportem policji z 18 sierpnia 2011 roku, wynikało, że w okresie od 18 stycznia 2006 roku do 15 czerwca 2011 roku skarżący, jego żona i ich dzieci dokonywały różnych transferów pieniędzy do Syrii i Libanu. Szesnaście z nich dotyczyło łącznie kwoty 71 471 DKK i zostało dokonanych na nazwisko skarżącego. Po aresztowaniu skarżącego we wrześniu 2009 roku jego żona przelała pieniądze do sióstr skarżącego w Libanie i Syrii. Wyrokiem z 12 października 2011 roku, większością sześciu głosów do jednego, Sąd Najwyższy zdecydował o wydaleniu skarżącego z dożywotnim zakazem powrotu. Sąd zauważył, że skarżący został skazany za przestępstwa handlu narkotykami na podstawie art. 191 Kodeksu Karnego i usiłowanie ich popełnienia w pięciu przypadkach za 59,5 kg haszyszu na sprzedaż (punkt 53a); 23 kg na sprzedaż (punkt 56); nie mniej niż 15 kg na sprzedaż (punkt 58); zawarcie umowy kupna 200 g kokainy na sprzedaż, która nie doszła do skutku (punkt 60); oraz próbę przemytu dużej ilości haszyszu z Holandii, która nie doszła do skutku (punkt 61). Został również skazany za przestępstwa na podstawie ustawy o środkach odurzających za posiadanie i transfer nie mniej niż 10,6 kg haszyszu, co nie doszło do skutku w zakresie 6 kg (punkt 59); oraz za posiadanie 1,632 kg haszyszu na sprzedaż. Ponadto został skazany za wymuszenie z użyciem przemocy lub gróźb przemocy (punkty 54 i 57a); wymuszenie (punkt 57); kradzież (punkt 64); sześć przypadków paserstwa (punkty 66, 67, 68, 69, 70 i 71); na podstawie ustawy o broni (punkt 65); oraz na podstawie art. 124 Kodeksu Karnego za ucieczkę jako aresztowany (punkt 74). Sąd Najwyższy przeszedł do analizy sprawy w świetle orzecznictwa Trybunału, w szczególności wyroku Maslov przeciwko Austrii [Wielka Izba], nr 1638/03, ECHR 2008 i wziął pod uwagę następujące kwestie. Skarżący był bezpaństwowym Palestyńczykiem, który wjechał do Danii w 1993 roku w wieku 23 lat. Został skazany na sześć lat pozbawienia wolności za kompleksową i zorganizowaną odsprzedaż dużych ilości haszyszu, za próbę zakupu 200 g kokainy oraz za próbę przemytu haszyszu. Ponadto, handel narkotykami trwał ponad dwa i pół roku, a skarżący odgrywał wiodącą i centralną rolę. Dodatkowo popełnił wymuszenie z użyciem przemocy lub groźby przemocy wobec swoich handlarzy narkotyków, aby utrzymać ich jako sprzedawców, oraz wobec klientów, którzy nie mogli zapłacić za narkotyki. Twierdził, że należał do pięciu najważniejszych członków gangu „Black Ghost” w Odense. Został również skazany za wymuszenie za żądanie tzw. „harców” dla „Black Ghost”. Ponadto był wcześniej skazany na podstawie art. 119 Kodeksu Karnego za przemoc wobec funkcjonariusza publicznego i skazany na trzy miesiące pozbawienia wolności. Sąd Najwyższy podkreślił również, że chociaż skarżący przebywał w Danii od 1993 roku, nie był dobrze zintegrowany z duńskim społeczeństwem i miał ograniczone umiejętności języka duńskiego. Nie miał powiązań z Danią poprzez pracę czy edukację. Otrzymywał państwową emeryturę przedwczesną od 2004 roku. Małżonka skarżącego była obywatelką Danii. Urodziła się jako obywatelka Palestyny i krótko mieszkała w Libanie, przybywając do Danii w wieku dziewięciu lat. Dzieci pary, które w danym czasie miały od pięciu do szesnastu lat, były również obywatelami Danii. Urodziły się w Danii i uczęszczały do szkół i placówek w kraju. Skarżący i jego rodzina mówili po arabsku. Sąd Najwyższy zauważył dalej, że skarżący nadal miał powiązania z Libanem, gdzie mieszkali jego matka i siostra i gdzie skarżący mieszkał do momentu wjazdu do Danii w wieku 23 lat. Miał również powiązania z Syrią, gdzie mieszkała siostra z rodziną i gdzie skarżący przebywał przez trzy tygodnie w 2007 roku, przez cztery tygodnie w 2008 roku oraz w 2009 roku. Przed aresztowaniem skarżący zabrał się za kupno mieszkania w Syrii, aby rodzina mogła z niego korzystać podczas pobytów tam. Małżonka skarżącego miała rodzinę w Libanie. Ponadto utrzymywała regularny kontakt z siostrą i rodziną skarżącego w Syrii i spędziła tam kilka wakacji, na przykład w 2008 i 2009 roku, a także półtora miesiąca w 2010 roku i dwa miesiące w 2011 roku. Miała osiemnaścioro rodzeństwa w Danii. Oświadczyła, że nie będzie w stanie podążyć za skarżącym, jeśli zostanie deportowany z Danii do Libanu lub Syrii, i że dzieci nie poradzą sobie poza Danią. Większość sześciu sędziów wniosła: „[skarżący] odgrywał wiodącą i centralną rolę w popełnianiu trwałych, zorganizowanych i zaostrzonych przestępstw narkotykowych. Mimo uwzględnienia jego małżonki i dzieci w Danii, uznajemy zatem, że powinien zostać wydany z dożywotnim zakazem wjazdu, patrz art. 32 ust. 2 (V) ustawy o cudzoziemcach”. Mniejszość jednego sędziego uznała: „Jak stwierdziła większość, [skarżący] jest winny przestępstw narkotykowych szczególnej wagi. Uważam jednak, że uwzględnienie jego ośmiorga małoletnich dzieci czyni wydalenie niewłaściwym w sposób rozstrzygający, patrz art. 26 ust. 2 ustawy o cudzoziemcach”. 11 stycznia 2012 roku skarżący został skazany za posiadanie telefonu komórkowego podczas pobytu w więzieniu. Został skazany na siedem dni pozbawienia wolności. Z duńskiego Rejestru Ludności wynika, że skarżący i jego żona rozwiedli się z mocą od 21 listopada 2012 roku. Zgodnie z informacją Służby Więziennej i Probacyjnej, skarżący odbył dwie trzecie swojej kary 22 września 2013 roku. W międzyczasie, 13 sierpnia 2013 roku, Policja Krajowa przekazała sprawę skarżącego do Duńskiej Służby Imigracyjnej (Udlændingestyrelsen) w celu podjęcia decyzji, czy w przypadku powrotu skarżący ryzykowałby traktowanie opisane w art. 31 ustawy o cudzoziemcach. Uznając, między innymi, że skarżący nie będzie ryzykować poddania karze śmierci, torturom ani nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu po powrocie, 11 lipca 2014 roku Duńska Służba Imigracyjna uznała, że skarżący może zostać odesłany do Libanu. Ta decyzja została utrzymana w mocy w wyniku odwołania 19 listopada 2014 roku przez Radę Odwoławczą ds. Uchodźców (Flygtningenævnet). Wniosek skarżącego o zastosowanie przez Trybunał reguły 39 Regulaminu Trybunału został odrzucony 23 grudnia 2014 roku przez P.o. Przewodniczącego II Izby. Wynika, że skarżący został deportowany do Libanu krótko potem.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169216", "text": "Skarżący urodził się w 1963 roku. W 2002 roku został skazany na karę piętnastu lat pozbawienia wolności. W danym czasie skarżący odbywał karę w więzieniu. 1 lutego 2005 r., na wniosek żony skarżącego złożony zgodnie z art. 107 Kodeksu Rodzinnego, miejscowy urząd stanu cywilnego rozwiązał ich małżeństwo. Skarżący otrzymał zawiadomienie o rozwodzie. Później, w lutym 2005 r., skarżący i jego nowa partnerka, K., nie mogli wziąć ślubu, ponieważ skarżący nie uzyskał zaświadczenia o rozwodzie, wymaganego przez art. 116 Kodeksu Rodzinnego. Dokument ten mógł zostać uzyskany wyłącznie przez skarżącego we właściwym urzędzie stanu cywilnego. Skarżący zwrócił się z wnioskiem o konwojowanie go do urzędu w celu uzyskania zaświadczenia o rozwodzie. Jego wniosek został odrzucony, ponieważ prawo krajowe nie przewidywało konwojowania więźniów z takich powodów. 16 czerwca 2005 r. prokurator poinformował skarżącego, że na mocy art. 116 Kodeksu Rodzinnego ma on prawo do ponownego zawarcia małżeństwa po uzyskaniu zaświadczenia o rozwodzie. Będzie to jednak możliwe dopiero po jego zwolnieniu z więzienia. 17 sierpnia 2005 r. Wiceminister Sprawiedliwości rozpatrzył skargę wniesioną przez skarżącego dotyczącą nieudzielenia mu przez władze zaświadczenia o rozwodzie w celu ponownego małżeństwa. Stwierdził, że zgodnie z prawem krajowym nie było możliwe przeprowadzenie odpowiednich czynności w więzieniu; ani też nie było możliwe udzielenie pełnomocnictwa innej osobie do działania w imieniu skarżącego w tej sprawie. Wiceminister poinformował skarżącego, że przygotowano zmiany w prawodawstwie krajowym. 23 stycznia 2006 r. i 20 lipca 2007 r. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich poinformowało skarżącego, że jest świadome tego problemu i że Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało zmiany w prawodawstwie krajowym. 30 lipca 2007 r. Służba Więzienna poinformowała skarżącego, że będzie mógł uzyskać zaświadczenie o rozwodzie po zwolnieniu z więzienia. Zmiany w prawodawstwie krajowym wciąż oczekiwały na rozpatrzenie. 16 października 2008 r. Ministerstwo Sprawiedliwości wydało Zarządzenie nr 1761/5 przewidujące tymczasową procedurę rejestracji rozwodów i wydawania zaświadczeń o rozwodzie w więzieniach. W grudniu 2008 r. skarżący został osobiście poinformowany o procedurze wprowadzonej przez Ministerstwo Sprawiedliwości. 6 lutego 2009 r., na wniosek skarżącego, wydano mu zaświadczenie o rozwodzie w więzieniu. 13 lipca 2009 r. skarżący i K. złożyli wniosek o rejestrację ich małżeństwa. 14 sierpnia 2009 r. miejscowy urząd stanu cywilnego zarejestrował ich małżeństwo.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 1, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169219", "text": "Wnioskodawca urodził się w 1952 roku i mieszka w Tiranie. 18 czerwca 2009 r. Wnioskodawca, który pracował jako Zastępca Dyrektora Generalnego Państwowej Służby Socjalnej (Zëvendës Drejtor i Përgjithshëm i Shërbimit Social Shtetëror) w Ministerstwie Pracy, Spraw Socjalnych i Równych Szans (Ministria e Punës, Çështjeve Sociale dhe Shanseve të Barabarta) („Ministerstwo”), został zwolniony. 27 stycznia 2010 r. Sąd Rejonowy w Tiranie uwzględnił częściowo powództwo Wnioskodawcy przeciwko jego zwolnieniu. Orzekł przywrócenie Wnioskodawcy do pracy oraz zapłatę odszkodowania w wysokości pięciomiesięcznego wynagrodzenia. Wyrokiem ostatecznym z 23 listopada 2010 r. Sąd Apelacyjny w Tiranie utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Tiranie. 6 maja 2011 r. wydano nakaz egzekucyjny. W latach 2011–2014 biuro komornicze bezskutecznie próbowało przeprowadzić egzekucję wyroku ostatecznego. 9 grudnia 2014 r. władze wypłaciły wreszcie Wnioskodawcy odszkodowanie. 8 kwietnia 2016 r. Państwowa Służba Socjalna zwróciła się do Ministerstwa o rozpatrzenie kwestii przywrócenia Wnioskodawcy do pracy. Tego samego dnia Państwowa Służba Socjalna skierowała pismo do Departamentu Administracji Publicznej, stwierdzając, że stanowisko Zastępcy Dyrektora jest wolne.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169206", "text": "Skarżący urodził się w 1962 roku i mieszka w Moskwie. 14 maja 2012 roku Sąd Rejonowy w Dorogomiłowie w Moskwie („Sąd Rejonowy”) przyznał N. kwotę 45 460,21 rubla rosyjskiego do zapłaty przez skarżącego. Wyrok z 14 maja 2012 roku stał się prawomocny tego samego dnia. 16 października 2012 roku Sąd Rejonowy wydał nakaz egzekucyjny. Postanowieniem z 14 stycznia 2013 roku komornik przy Służbie Komorniczej w Dorogomiłowie w Moskwie („komornik”) wszczął postępowanie egzekucyjne. Skarżący został wezwany do dobrowolnego spełnienia świadczenia w terminie trzech dni od daty otrzymania odpisu tego postanowienia. W tej samej dacie komornik wydał postanowienie o ograniczeniu prawa skarżącego do wyjazdu za granicę na okres sześciu miesięcy na wniosek wierzyciela sądowego o nałożenie na skarżącego takiego ograniczenia. Postanowienie oparto na ustawie federalnej z 2007 roku o postępowaniu egzekucyjnym (art. 6, 14, 30, 64, 67 i 68) oraz ustawie federalnej z 1996 roku o wyjeździe i wjeździe do Federacji Rosyjskiej (procedury) (art. 15 ust. 5). 25 lutego 2013 roku służba komornicza wysłała do skarżącego odpisy postanowień z 14 stycznia 2013 roku. Skarżący otrzymał je dopiero 12 marca 2013 roku. Skarżący, nie wiedząc do 12 marca 2013 roku o nałożonym na nim zakazie podróżowania, postanowił odwiedzić swoją roczną córkę, która mieszkała we Włoszech. Jednak 2 marca 2013 roku skarżącego zatrzymali strażnicy graniczni, gdy próbował wejść na pokład samolotu. 13 marca 2013 roku, po otrzymaniu odpisów postanowień z 14 stycznia 2013 roku, skarżący uiścił dług wynikający z wyroku. 14 marca 2013 roku skarżący złożył skargę do Głównego Komornika Moskwy na działania komornika. Podniósł, że komornik wysłał mu odpisy postanowień z 14 stycznia 2013 roku dopiero po upływie ustawowych terminów. Ponadto komornik nałożył na niego zakaz podróżowania w tej samej dacie, w której wszczęto postępowanie egzekucyjne. Wskazywało to, że komornik nie posiadał żadnych informacji, czy on (skarżący) uchylał się od dobrowolnego wykonania nakazu egzekucyjnego. 21 marca 2013 roku służba komornicza uchyliła ograniczenie podróżowania i umorzyła postępowanie egzekucyjne. 4 kwietnia 2013 roku Zastępca Głównego Komornika Moskwy rozpatrzył skargę skarżącego z 14 marca 2013 roku. Uznał, że postanowienia z 14 stycznia 2013 roku zostały wysłane do skarżącego poza ustawowym terminem i uwzględnił skargę skarżącego w tej części. Jednakże, powołując się na art. 67 ust. 2 ustawy federalnej z 2007 roku o postępowaniu egzekucyjnym, stwierdził, że zakaz podróżowania został nałożony na skarżącego zgodnie z prawem. 23 maja 2013 roku skarżący zaskarżył do sądu postanowienie komornika z 14 stycznia 2013 roku o nałożeniu na niego zakazu podróżowania. Podniósł, że postanowienie nie zostało należycie uzasadnione, ponieważ nigdy nie uchylał się od obowiązków nałożonych na niego wyrokiem z 14 maja 2012 roku. Ponadto, z naruszeniem wymogów ustawowych, nie został należycie poinformowany o nałożonym na nim ograniczeniu podróżowania, ponieważ otrzymał postanowienie komornika dopiero 12 marca 2013 roku. 12 września 2013 roku Sąd Rejonowy rozpatrzył i oddalił skargę skarżącego. Sąd Rejonowy uznał w szczególności, że komornicy nałożyli na skarżącego ograniczenie podróżowania na podstawie art. 30 ustawy federalnej z 2007 roku o postępowaniu egzekucyjnym, który zezwala na nałożenie takiego ograniczenia (na wniosek wierzyciela sądowego) przed upływem terminu wyznaczonego na dobrowolną zapłatę długu wynikającego z wyroku. W apelacji od wyroku z 12 września 2013 roku skarżący podniósł, że Sąd Rejonowy, wydając decyzję, nie zastosował art. 15 ustawy federalnej z 1996 roku o wyjeździe i wjeździe do Federacji Rosyjskiej (procedury), który przewiduje, że prawo obywatela rosyjskiego do wyjazdu z Federacji Rosyjskiej może być czasowo ograniczone tylko wtedy, gdy ustalono, że uchylał się on od obowiązków nałożonych na niego przez sąd. 16 grudnia 2013 roku Sąd Miejski w Moskwie („Sąd Miejski”) utrzymał w mocy wyrok z 12 września 2013 roku. 10 lutego 2014 roku skarżący wniósł skargę kasacyjną do Prezydium Sądu Miejskiego. 17 marca 2014 roku sędzia Sądu Miejskiego odmówił przekazania skargi kasacyjnej skarżącego do sądu kasacyjnego. 3 lipca 2014 roku Trybunał Konstytucyjny odmówił przyjęcia do rozpoznania skargi skarżącego dotyczącej zgodności art. 30 ust. 2 i art. 67 ust. 2 ustawy federalnej z 2007 roku o postępowaniu egzekucyjnym z Konstytucją (postanowienie nr 1561-O). W szczególności Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że art. 67 ust. 2 tej ustawy nie może być stosowany w toku postępowania egzekucyjnego niezależnie od ogólnych przepisów dotyczących stosowania czasowych ograniczeń w podróżowaniu, określonych w art. 67 ust. 1, oraz w braku potwierdzenia, że dłużnik został powiadomiony o wszczęciu przeciwko niemu postępowania egzekucyjnego oraz o obowiązku dobrowolnego wykonania nakazu egzekucyjnego w terminie wyznaczonym przez służbę komorniczą. Służba komornicza była uprawniona do nałożenia ograniczeń w podróżowaniu tylko w przypadkach, w których dłużnik nie wykonał nakazu egzekucyjnego w ustawowym pięciodniowym terminie, liczonym od daty otrzymania przez dłużnika decyzji o wszczęciu postępowania egzekucyjnego. Biorąc powyższe pod uwagę, Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że ściśle powiązane przepisy art. 30 ust. 2 i art. 67 ust. 2 ustawy federalnej z 2007 roku o postępowaniu egzekucyjnym nie przewidują możliwości, aby służba komornicza mogła uwzględnić wniosek wierzyciela sądowego o nałożenie zakazu podróżowania na dłużnika w tym samym czasie, w którym podejmowała decyzję o wszczęciu postępowania egzekucyjnego (czyli przed upływem terminu wyznaczonego na dobrowolne wykonanie nakazu egzekucyjnego), a także przed otrzymaniem potwierdzenia, że dłużnik był świadomy wszczętego przeciwko niemu postępowania egzekucyjnego i uchylał się od dobrowolnego wykonania nakazu egzekucyjnego. W związku z tym kwestionowane przez skarżącego przepisy prawne nie mogły być uznane za naruszające prawa konstytucyjne skarżącego. Po decyzji Trybunału Konstytucyjnego skarżący złożył wniosek do Sądu Rejonowego o ponowne rozpatrzenie wyroku z 12 września 2013 roku w trybie wznowienia postępowania z powodu nowych okoliczności. 8 października 2014 roku Sąd Rejonowy oddalił wniosek skarżącego, stwierdzając, że przywołane przez skarżącego przepisy nie zostały uznane przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z Konstytucją oraz że wykładnia tych przepisów dokonana przez Trybunał Konstytucyjny nie może być uznana za stanowiącą nowe okoliczności. 2 kwietnia 2015 roku Sąd Miejski utrzymał to orzeczenie w mocy. 10 czerwca 2015 roku sędzia Sądu Miejskiego odmówił przekazania skargi kasacyjnej skarżącego do rozpoznania przez Sąd Kasacyjny. 31 sierpnia 2015 roku sędzia Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej odmówił przekazania skargi kasacyjnej skarżącego do rozpoznania przez Sąd Najwyższy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 1, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169214", "text": "Spółka wnioskująca jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością zarejestrowaną w 2004 roku na Ukrainie, z siedzibą w Kijowie. 12 kwietnia 2005 r. spółka wnioskująca oraz inna spółka, S., zawarły umowę, na mocy której spółka wnioskująca zobowiązała się do świadczenia na rzecz S. usług informacyjno-analitycznych, a S. zobowiązała się do zapłaty za te usługi. 24 listopada 2005 r. strony zawarły umowę dodatkową dotyczącą usług dodatkowych, które miały być świadczone przez spółkę wnioskującą na rzecz S. 27 kwietnia 2006 r. spółka wnioskująca wniosła pozew przeciwko S. do Kijowskiego Sądu Gospodarczego, dochodząc zapłaty rzekomego długu wynikającego z powyższej umowy, a także zapłaty kar i kosztów prawnych. 9 czerwca 2006 r. Kijowski Sąd Gospodarczy wszczął postępowanie w sprawie. 11 września 2006 r., podczas rozprawy w sprawie, S. wniósł pozew wzajemny, domagając się stwierdzenia nieważności umowy. Sąd odroczył rozprawę do 14 września 2006 r., nie rozstrzygając o dopuszczalności pozwu wzajemnego. 14 września 2006 r. sędzia rozpoznający sprawę przyjął pozew wzajemny S. do łącznego rozpoznania z pierwotnym pozwem spółki wnioskującej. Na tej samej rozprawie sędzia uwzględnił częściowo pozew wzajemny S. i oddalił w całości pierwotny pozew spółki wnioskującej. Zgodnie z protokołem rozprawy, rozprawa trwała dziesięć minut. 13 października 2006 r. spółka wnioskująca wniosła skargę kasacyjną na wyrok z 14 września 2006 r. do Wyższego Sądu Gospodarczego Ukrainy („WSGU”). Podniosła ona, że postępowanie przed sądem pierwszej instancji nie miało charakteru kontradyktoryjnego oraz nie było zgodne z zasadą równości procesowej stron: sąd pierwszej instancji nie dał spółce wnioskującej możliwości przygotowania i złożenia uwag co do pozwu wzajemnego S. ani zebrania i przedłożenia dowodów na swoją obronę. Spółka wnioskująca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji. 9 listopada 2006 r. WSGU zwrócił spółce wnioskującej skargę kasacyjną bez jej merytorycznego rozpoznania, ponieważ należna opłata sądowa nie została uiszczona w całości. 21 listopada 2006 r. spółka wnioskująca ponownie złożyła skargę kasacyjną wraz z dowodem uiszczenia pełnej opłaty sądowej. Skarga kasacyjna została złożona wraz z listem przewodnim. W liście przewodnim spółka wnioskująca przedstawiła okoliczności, które doprowadziły do niedotrzymania terminu do wniesienia skargi kasacyjnej, i poprosiła WSGU o przedłużenie odpowiedniego terminu oraz rozpoznanie skargi. Poza tą informacją list przewodni zawierał datę, nazwę i adres sądu, do którego był skierowany, numer sprawy, dane kontaktowe stron oraz sporną kwotę będącą przedmiotem sprawy. List kończył się wykazem załączników, danymi prawnika spółki wnioskującej, jego podpisem i pieczątką. 19 grudnia 2006 r. WSGU stwierdził, że spółka wnioskująca złożyła drugą skargę kasacyjną po upływie terminu przewidzianego w art. 110 Kodeksu postępowania gospodarczego oraz nie dołączyła wniosku o przedłużenie terminu. Powołując się na pkt 5 § 1 art. 111-3, WSGU odmówił rozpoznania skargi kasacyjnej spółki wnioskującej. 4 stycznia 2007 r. spółka wnioskująca zaskarżyła decyzję z 19 grudnia 2006 r. do Sądu Najwyższego, argumentując, że w dniu 21 listopada 2006 r. w rzeczywistości wniosła do WSGU o przedłużenie terminu do wniesienia skargi kasacyjnej. Wniosek ten został zawarty w treści listu przewodniego dołączanego do skargi kasacyjnej. 22 lutego 2007 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy decyzję z 19 grudnia 2006 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169198", "text": "Skarżąca urodziła się w 1964 roku i mieszka w Dubnie, w obwodzie moskiewskim. 4 lutego 2003 r. postawiono jej zarzut znieważenia sądu oraz kryminalnej obrazy przewodniczącego sędziego i stron podczas rozprawy w dniu 22 grudnia 2002 r., w której występowała jako pełnomocnik oskarżonego. W toku śledztwa zarządzono ambulatoryjne sądowo-psychiatryczne badanie skarżącej. 2 lipca 2003 r. została zatrzymana i przewieziona do placówki psychiatrycznej w celu przeprowadzenia badania. 3 lipca 2003 r. została zbadana przez zespół psychiatrów, który stwierdził, że jej stan kliniczny jest niejasny i nie można udzielić odpowiedzi dotyczącej jej stanu zdrowia psychicznego. Została zwolniona, a zespół zalecił umieszczenie jej w Państwowym Naukowym Centrum Psychiatrii Społecznej i Sądowej im. W.P. Serbskiego w Moskwie („Centrum Psychiatrii Sądowej”) w celu przeprowadzenia stacjonarnego sądowo-psychiatrycznego badania. 27 października 2003 r. Sąd Miejski w Dmitrowie w obwodzie moskiewskim („Sąd Miejski”), rozpatrując skargę skarżącej na bezprawne zatrzymanie i pozbawienie wolności w dniach od 2 do 3 lipca 2003 r., orzekł na jej korzyść. Sąd uzasadnił, że zatrzymanie było bezprawne, ponieważ kara za przestępstwo, którego się dopuściła, nie przewidywała żadnej formy pozbawienia wolności. Skarżąca nie wszczęła w tej sprawie żadnych dalszych postępowań. 4 listopada 2003 r. prokuratura złożyła wniosek do sądu o zarządzenie przymusowego sądowo-psychiatrycznego badania skarżącej w Centrum Psychiatrii Sądowej. Tego samego dnia Sąd Miejski uwzględnił wniosek prokuratora. Istotna część jego postanowienia brzmi: „Zgodnie z paragrafem 1 artykułu 203 Kodeksu postępowania karnego, oskarżony może zostać umieszczony w szpitalu psychiatrycznym, jeżeli sądowo-psychiatryczne badanie wymaga oceny jego stanu w szpitalu. ... sąd uważa, że powinien uwzględnić wniosek śledczej, pani D., o umieszczenie [skarżącej] w [Centrum Psychiatrii Sądowej] w celu przeprowadzenia oceny sądowo-psychiatrycznej, ponieważ [skarżąca] potrzebuje takiego badania szpitalnego”. Skarżąca i jej pełnomocnik nie stawili się na rozprawie, ponieważ nie zostali do niej wezwani. Prokurator i śledcza byli jednak obecni i złożyli ustne wnioski. W nieokreślonym dniu skarżąca odwołała się, powołując się między innymi na to, że nie otrzymała możliwości przedstawienia swojej sprawy Sądowi Miejskiemu. W okresie od 25 grudnia 2003 r. do 5 kwietnia 2004 r. skarżąca wniosła o odroczenie rozprawy odwoławczej pięć razy. Jej wniosek był uwzględniany za każdym razem. 29 grudnia 2003 r., podczas rozprawy odwoławczej w odrębnym postępowaniu, oskarżyła sędziów o kryminalny spisek i usiłowanie zabójstwa. 15 stycznia 2004 r. postawiono jej również zarzut kryminalnej zniesławienia niektórych sędziów podczas rozprawy w dniu 29 grudnia 2003 r. Postępowania w obu sprawach karnych zostały połączone. 9 kwietnia 2004 r. skarżąca została zatrzymana przez władze i przewieziona do Centrum Psychiatrii Sądowej. 13 kwietnia 2004 r. zespół psychiatrów wydał raport, w którym stwierdził, że skarżąca cierpi na „rozwój osobowości paranoicznej” oraz że nie była w stanie zrozumieć ani kontrolować swoich czynów podczas wydarzeń z 22 grudnia 2002 r. (znieważenie sądu) i 29 grudnia 2003 r. (kryminalne zniesławienie). W raporcie dodatkowo stwierdzono, że stanowi zagrożenie dla innych i dlatego wymaga przymusowego leczenia w placówce psychiatrycznej. Tego samego dnia skarżąca została zwolniona. Dwa tygodnie później, 27 kwietnia 2004 r., Sąd Obwodowy w Moskwie („Sąd Obwodowy”) przeprowadził rozprawę w sprawie odwołania skarżącej od decyzji Sądu Miejskiego z 4 listopada 2003 r. zezwalającej na badanie psychiatryczne i odrzucił je. W odniesieniu do skargi skarżącej na przeprowadzenie rozprawy w jej nieobecności Sąd Obwodowy zauważył, że artykuł 165 Kodeksu postępowania karnego przewiduje rozprawy zaoczne w przypadku sądowego zezwolenia na działania śledcze, w tym na internowanie w placówce psychiatrycznej w celu badania sądowego (jak to określono w artykule 203 Kodeksu). 14 września 2004 r. Sąd Miejski w Moskwie („Sąd Miasta”) podjął decyzje w dwóch postępowaniach karnych przeciwko skarżącej. Pierwsza decyzja zakończyła postępowanie karne dotyczące zarzutów znieważenia sądu w związku ze zdarzeniami z 22 grudnia 2002 r. Stwierdzono, że wypowiedzi skarżącej, choć obraźliwe, nie miały stopnia obrazy wymaganej do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej. W drugiej decyzji Sąd Miasta ustalił główne fakty dotyczące wydarzeń z 29 grudnia 2003 r. Uznając, że skarżąca działała w stanie niepoczytalności, sąd umorzył postępowanie karne przeciwko niej i zarządził poddanie jej przymusowemu leczeniu psychiatrycznemu w placówce psychiatrycznej. W uzasadnieniu powołał się na ustalenia i zalecenia raportu Centrum Psychiatrii Sądowej z 13 kwietnia 2004 r. 22 grudnia 2004 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał w mocy decyzje sądu niższej instancji. Z wniosków stron wynika, że skarżąca nie była zatrzymana i nie otrzymała żadnego leczenia na mocy zarządzenia Sądu Miasta do 2006 roku. 23 marca 2006 r. skarżąca została przymusowo przyjęta do Moskiewskiego Szpitala Psychiatrycznego nr 14 w celu przymusowego leczenia psychiatrycznego. 16 maja 2006 r. zespół psychiatrów szpitalnych stwierdził, że stan zdrowia psychicznego skarżącej poprawił się i nie stanowi już zagrożenia dla społeczeństwa. Tego samego dnia do Sądu Miejskiego wysłano wniosek o uchylenie zarządzenia o hospitalizacji i przerwanie przymusowego leczenia. 22 maja 2006 r. Sąd Miejski wyznaczył rozprawę wniosku na następny dzień. Została jednak odroczona do 2 czerwca 2006 r., ponieważ pełnomocnik skarżącej nie stawił się i trzeba było uzyskać dodatkowe dokumentację medyczną oraz oświadczenia. Dwie kolejne rozprawy zostały odroczone na wniosek pełnomocników skarżącej. 10 lipca 2006 r. Sąd Miejski zarządził przerwanie przymusowego leczenia skarżącej. Jej pełnomocnik złożył apelację, argumentując, że postępowanie powinno zostać umorzone od samego początku oraz że skarżąca powinna zostać zwolniona, ponieważ nie było potrzeby żadnego przymusowego leczenia. 31 sierpnia 2006 r. Sąd Obwodowy oddalił apelację i utrzymał w mocy decyzję sądu niższej instancji. Skarżąca została zwolniona ze szpitala 15 sierpnia 2006 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168931", "text": "Skarżące, pani Natalja Borisowna Trapieznikowa, pani Julija Siergiejewna Trapieznikowa i pani Anastasija Siergiejewna Antonowa, są obywatelkami rosyjskimi urodzonymi odpowiednio w 1969, 1985 i 2004 roku i mieszkającymi w Nowosybirsku. Skarżące są członkiniami rodziny pana Siergieja Antonowa. 1 czerwca 2006 r. pan Antonow rozpoczął odbywanie trzyletniej kary pozbawienia wolności w kolonii karnej nr IK-8 w obwodzie nowosybirskim. Podczas badania przez lekarza 5 czerwca 2006 r. oświadczył, że w następstwie urazu czaszkowo-mózgowego pozostawał pod nadzorem psychiatrycznym od 1996 r. oraz że od 2004 r. chorował na narkomanię. 4 maja 2006 r. pan Antonow połknął kilka metalowych przedmiotów, w tym łyżkę, oraz przeciął sobie brzuch. 5 maja 2006 r. został przewieziony do szpitala i leczony do 19 maja 2006 r. 20 lipca 2007 r. pan Antonow został przeniesiony do celi karnej nr 14 za palenie poza wyznaczonym miejscem. 22 lipca 2007 r. skarżył się na ból głowy i złe samopoczucie. O godz. 19:10 lekarz M. zbadał pana Antonowa, stwierdził wysokie ciśnienie krwi i podał mu zastrzyk. Na zalecenie lekarza pan Antonow został przeniesiony do innej celi w sektorze karnym, gdzie był przetrzymywany samotnie. Na życzenie lekarza otrzymał pościel. Lekarz M. ponownie zbadał pana Antonowa o godz. 21:25 i stwierdził poprawę jego stanu. O godz. 21:40 cela, w której przebywał pan Antonow, została zamknięta i włączono system alarmowy. Strażnicy nadzorujący ciele karne obserwowali pana Antonowa 23 lipca 2007 r. o godz. 1:06 przez wizjer w drzwiach celi. Leżał na łóżku. Podczas następnej obchody o godz. 1:30 strażnicy zobaczyli pana Antonowa wiszącego. Zgłosili to dyżurnemu oficerowi. Po wejściu do celi funkcjonariusze odkryli pana Antonowa wiszącego na pętli zrobionej z prześcieradła. Przecięli sznur i położyli jego ciało na podłodze. Lekarz M. zbadał ciało pana Antonowa i nie stwierdził żadnych obrażeń poza śladem pętli na szyi. Zgodnie z aktem zgonu pan Antonow zmarł 22 lipca 2007 r. Zgodnie z sekcją zwłok przeprowadzoną 24 lipca 2007 r., przyczyną śmierci było uduszenie przez powieszenie. Oprócz śladu pętli na szyi biegły sądowy Ch. udokumentował siniaki na głowie zmarłego za lewym uchem, w kącie prawego oka, na prawym policzku i po prawej stronie żuchwy. Biegły zdecydował o nieprzeprowadzaniu badania histologicznego, ponieważ nie miał wątpliwości co do przyczyny śmierci pana Antonowa. W nieokreślonym dniu p.o. dyrektora kolonii karnej przeprowadził wewnętrzne dochodzenie. Ustalił, że mimo stanu zdrowia pana Antonowa administracja kolonii karnej nie zapewniła mu żadnego nadzoru psychiatrycznego ani leczenia. Z akt sprawy pana Antonowa wynikało jasno, że miał skłonności samobójcze. 28 lipca 2007 r. zastępca prokuratora miejskiego K. odmówił wszczęcia śledztwa karnego w sprawie śmierci pana Antonowa. Śledczy oparł swoją decyzję na raportach złożonych przez lekarza M. i funkcjonariuszy, którzy odkryli ciało pana Antonowa, raporcie z inspekcji celi, w której znaleziono pana Antonowa, oraz jego ciała, a także na jego dokumentacji medycznej. Przesłuchał również więźniów Bel., F. i Ber., którzy byli przetrzymywani ze zmarłym w celi nr 14, w której przebywał przed przeniesieniem do celi, w której został znaleziony. Złożyli oświadczenia, że nie mieli z nim żadnych konfliktów. 31 lipca 2007 r. pierwsza skarżąca poprosiła prokuratora regionalnego o wszczęcie śledztwa karnego w sprawie śmierci pana Antonowa. Powołując się na liczne obrażenia na ciele pana Antonowa, zakwestionowała oficjalną wersję, że popełnił samobójstwo przez powieszenie się. 22 sierpnia 2007 r. prokurator miejski P. uchylił decyzję z 28 lipca 2007 r. i zarządził dalsze dochodzenie w sprawie okoliczności śmierci pana Antonowa. Powołując się na skargę pierwszej skarżącej, uznał za konieczne ustalenie istnienia i pochodzenia obrażeń na ciele pana Antonowa. 28 sierpnia 2007 r. zastępca prokuratora miejskiego K. odmówił otwarcia śledztwa karnego w sprawie śmierci pana Antonowa. Prokurator ponownie przesłuchał F., Ber. i Bel., którzy byli przetrzymywani z panem Antonowem w celi nr 14 22 lipca 2007 r. Złożyli oświadczenia, że w celi było bardzo duszno i że około godz. 16:00 pan Antonow skarżył się na ból głowy. Siedział przy stole, wstał, a potem upadł, uderzając głową o stół. Nie zauważyli żadnych obrażeń u pana Antonowa. Prokurator wnioskuje, że pan Antonow popełnił samobójstwo przez powieszenie się. 13 września 2007 r. pierwsza skarżąca odwołała się od decyzji z 28 sierpnia 2007 r. 23 września 2007 r. zastępca prokuratora regionalnego A. uchylił decyzję z 28 sierpnia 2007 r. i zarządził dalsze dochodzenie. Zauważył, że konieczne jest uzyskanie informacji dotyczących stanu zdrowia pana Antonowa, ustalenie, czy udzielona mu pomoc medyczna była wystarczająca i szybka, oraz ustalenie, czy było wiadomo, że pan Antonow zamierzał popełnić samobójstwo. Prokurator zarządził również odnalezienie i zbadanie pętli, której użył pan Antonow. Na koniec prokurator zauważył, że dochodzenie nie uwzględniło obrażeń na głowie pana Antonowa i że konieczne jest ustalenie ich pochodzenia oraz czy miały one jakikolwiek związek ze jego śmiercią. 18 października 2007 r. śledczy Fom. odmówił otwarcia śledztwa karnego w sprawie śmierci pana Antonowa, powtarzając słowo w słowo ustalenia poprzedniego dochodzenia. 29 października 2008 r. nadzorujący prokurator uchylił decyzję z 18 października 2007 r. jako przedwczesną i nieuzasadnioną. 8 listopada 2007 r. śledczy Fom. ponownie odmówił otwarcia śledztwa karnego w sprawie śmierci pana Antonowa. Oprócz wcześniejszych ustaleń śledczy przeanalizował dokumentację medyczną pana Antonowa. Ponownie przesłuchał lekarza M. w sprawie stanu zdrowia pana Antonowa 22 lipca 2007 r. Lekarz wyjaśnił, że po udzielonym mu leczeniu pan Antonow był w zadowalającym stanie i że można było zostawić go samego w celi. Śledczy przesłuchał również biegłego lekarza sądowego Ch., który przeprowadził sekcję zwłok. Biegły uznał, że obrażenia na głowie pana Antonowa mogły wynikać z drgawek, które spowodowały uderzenie o tępe, twarde przedmioty. 12 listopada 2007 r. nadzorujący prokurator oddalił skargę pierwszej skarżącej na decyzję z 8 listopada 2007 r. 18 stycznia 2008 r. pierwszy zastępca szefa regionalnego komitetu śledczego uchylił decyzję z 8 listopada 2007 r. i zarządził dalsze dochodzenie, zauważając, że nie wykonano instrukcji prokuratora z 23 września 2007 r. 1 lutego 2008 r. śledczy Am. odmówił wszczęcia postępowania karnego. Powołując się na materiały z poprzednich dochodzeń, śledczy potwierdził wcześniejsze ustalenie, że pan Antonow popełnił samobójstwo. Śledczy nie mógł ustalić przyczyny i czasu powstania obrażeń na ciele pana Antonowa, ale zauważył, że nie są one związane ze jego śmiercią. 16 września 2008 r. szef regionalnego komitetu śledczego uchylił decyzję z 1 lutego 2008 r. 30 września 2008 r. śledczy V. ponownie odmówił otwarcia śledztwa karnego, powołując się na wcześniejsze ustalenia. 13 października 2008 r. ta decyzja została uchylona z powodu niekompletności dochodzenia. Władze śledcze następnie odmawiały otwarcia śledztwa karnego w sprawie śmierci pana Antonowa 25 października 2008 r. i 2 stycznia 2009 r. Odpowiednio 8 grudnia 2008 r. i 12 stycznia 2009 r. nadzorujący prokurator uchylał te decyzje i zarządzał dalsze dochodzenie w sprawie, zauważając za każdym razem, że dochodzenie było niepełne, a ustalenia sprzeczne. W szczególności 8 grudnia 2008 r. prokurator regionalny zauważył, że raporty z 23 lipca 2007 r. i 23 października 2008 r. dotyczące inspekcji celi, w której znaleziono pana Antonowa, zawierały różne i wzajemnie sprzeczne opisy układu celi. W nieokreślonym dniu starszy śledczy, S., rozpoczął kolejne dochodzenie w odpowiedzi na skargę pierwszej skarżącej. Śledczy przesłuchał funkcjonariuszy kolonii karnej, którzy pełnili służbę w dniach 22–23 lipca 2007 r. i widzieli lub obserwowali pana Antonowa w tych dniach. Rozmawiała również z Oż., psychiatrą więziennym, oraz z terapeutą uzależnień, Kot. Oż. oświadczył, że nigdy nie widział pana Antonowa ani nie zalecił mu żadnego nadzoru psychiatrycznego ani leczenia. Po przeanalizowaniu dokumentacji medycznej pana Antonowa śledczy ustalił, że w przeszłości leczył się z powodu narkomanii, raz dokonał samookaleczenia i przed osadzeniem w więzieniu przechodził leczenie w zakładzie psychiatrycznym. Śledczy zauważył, że cela, w której znaleziono martwego pana Antonowa, została błędnie oznaczona w aktach sprawy jako nr 38 i przeprowadziła oględziny celi nr 00. 11 lutego 2009 r. śledczy rozmawiała z biegłym Ch., który złożył oświadczenie, że jego przełożony odradzał mu składanie jakichkolwiek pisemnych oświadczeń na temat sekcji zwłok. W razie potrzeby śledczy może go przesłuchać jako świadka w ramach postępowania karnego. 13 lutego 2009 r. S. wnioskuje, że pan Antonow popełnił samobójstwo i odmówiła otwarcia śledztwa karnego w sprawie jego śmierci. Uznała również, że obrażenia stwierdzone na głowie pana Antonowa były wynikiem drgawek, które spowodowały wielokrotne uderzanie jego ciała o metalową kratę. Decyzja starszego śledczego podlegała kontroli sądowej na dwóch szczeblach jurysdykcji. Odpowiednio 11 marca i 27 kwietnia 2009 r. Sąd Rejonowy w Dzerżyńsku w Nowosybirsku i Sąd Obwodowy w Nowosybirsku utrzymały w mocy ustalenia śledczego dotyczące śmierci pana Antonowa.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168762", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i mieszka w Rosławlu, w obwodzie smoleńskim. 15 czerwca 2003 r. Skarżący został aresztowany pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci. 30 września 2003 r. sprawa została skierowana do rozprawy przed Sądem Rejonowym Leninskim w Smoleńsku. 10 października 2003 r. Sąd Rejonowy wyznaczył termin pierwszej rozprawy i zarządził pozostanie Skarżącego w areszcie. 26 kwietnia 2004 r. Sąd Rejonowy Leninski uznał Skarżącego za winnego i skazał go na dwanaście lat pozbawienia wolności. Wyrok stał się prawomocny 10 lipca 2004 r., gdy Sąd Obwodowy w Smoleńsku utrzymał go w mocy na skutek apelacji. W lutym 2005 r. Skarżący wniósł pozew do Sądu Rejonowego Leninskiego, twierdząc, że jego zatrzymanie w okresie od 2 do 26 kwietnia 2004 r. było bezprawne, ponieważ nie istniał wówczas żaden nakaz prawny uprawniający do jego pozbawienia wolności. Domagał się zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. 23 września 2005 r. Sąd Rejonowy Leninski, w obecności przedstawiciela pozwanego, oddalił powództwo Skarżącego, uznając, że skazanie Skarżącego wyklucza możliwość dochodzenia zadośćuczynienia z tytułu szkody niemajątkowej. Jego sentencja brzmi następująco:\n„Biorąc pod uwagę, że pan Artemenko został uznany winnym przestępstwa, w związku z którym był zatrzymany od 17 czerwca 2003 r., nie nabył on prawa do rehabilitacji ani do zadośćuczynienia z tytułu szkody niemajątkowej.\nW związku z tym nie istnieją podstawy do uwzględnienia roszczenia pana Artemenki o zadośćuczynienie za bezprawne zatrzymanie w oczekiwaniu na rozprawę”. Skarżący odwołał się, powołując się m.in. na to, że Sąd Rejonowy odmówił zapewnienia jego obecności i nie dostarczył mu kopii materiałów przedstawionych przez pozwanych. Podtrzymał również swoje pierwotne roszczenie o zadośćuczynienie. 29 listopada 2005 r. Sąd Obwodowy w Smoleńsku utrzymał w mocy wyrok z 23 września 2005 r., wydany za nieobecności Skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169472", "text": "Skarżący urodził się w 1976 roku i mieszka w Moskwie. 13 października 2006 r. Zamoskworecki Sąd Rejonowy w Moskwie zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie pod zarzutem oszustwa. Następnie Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżącego w dniach 8 grudnia 2006 r. oraz 2 lutego, 10 kwietnia, 29 maja i 18 września 2007 r. Za każdym razem Sąd Rejonowy przykładał szczególną wagę do ciężaru gatunkowego zarzutów stawianych skarżącemu. 21 maja i 4 lipca 2007 r. Miejski Sąd w Moskwie oddalił odwołania od postanowień o aresztowaniu z 10 kwietnia i 29 maja 2007 r., odpowiednio. Sąd Miejski zezwolił na dalsze przedłużenie aresztowania skarżącego w dniach 28 września i 26 grudnia 2007 r. Sąd Najwyższy oddalił jego odwołania odpowiednio 31 października 2007 r. i 15 lutego 2008 r. 14 lutego 2008 r. sprawa została skierowana do rozprawy. 20 lutego, 30 czerwca i 17 grudnia 2008 r. oraz 18 marca i 18 czerwca 2009 r. Sądy Rejonowe w Moskwie przedłużyły aresztowanie skarżącego w oczekiwaniu na rozprawę, powołując się głównie na ciężar gatunkowy zarzutów. Ostatnie postanowienie o przedłużeniu zostało wydane na okres do 19 września 2009 r. W okresie od 27 stycznia 2007 r. do 16 maja 2008 r. skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym IZ-77/1 w Moskwie. Więzienie było przepełnione ponad normę pojemności, a cele były poważnie zatłoczone. Później został przeniesiony do innego aresztu śledczego w Moskwie.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169201", "text": "Skarżący urodził się w 1982 roku i mieszka w Şırnaku. 3 września 2005 r. w dzielnicy Gemlik miasta Bursa odbyła się demonstracja zorganizowana przez Stowarzyszenie Solidarności z Rodzinami Więźniów i Skazanych (Tutuklu ve Hükümlü Yakınları Yardımlaşma ve Dayanışma Derneği – „Tuhay-Der”) w celu protestu przeciwko warunkom zatrzymania w więzieniach, a w szczególności przeciwko warunkom, w jakich przetrzymywany jest Abdullah Öcalan, lider PKK (Partii Pracujących Kurdystanu), nielegalnej zbrojnej organizacji. 5 września 2005 r. grupa uczestników demonstracji w Gemlik powróciła do Cizre, dzielnicy Şırnaku, i odbyło się zebranie przed budynkiem oddziału Cizre Ludowej Partii Demokratycznej (Demokratik Halk Partisi – „DEHAP”). Skarżący, jako prezes oddziału Şırnak partii DEHAP, wygłosił przemówienie podczas tego zebrania. 6 października 2005 r. prokurator w Cizre złożył akt oskarżenia do Sądu Karnego w Cizre przeciwko skarżącemu i czterem innym osobom. Skarżącemu postawiono zarzut rozpowszechniania propagandy na rzecz organizacji przestępczej i jej celów, zabronionej przez art. 220 § 8 Kodeksu Karnego, w związku z jego przemówieniem z 5 września 2005 r. Prokurator wskazał, że następujące fragmenty przemówienia stanowiły propagandę na rzecz nielegalnej organizacji:\n„... Chcemy pokoju w tym kraju. Ci, którzy pragną wojny, nie pozwalają nam cieszyć się pokojem. Jak wiecie, pan Abdullah Öcalan, lider ludu kurdyjskiego, wezwał do rozejmu sześć lat temu. Rząd nie należycie ocenił tego sześcioletniego jednostronnego rozejmu, w związku z czym wojna wybuchła na nowo. Znowu zaczęliśmy otrzymywać ciała partyzantów i żołnierzy. Chcemy położyć kres płaczowi matek partyzantów i żołnierzy. Chcemy pokoju. Pan Abdullah Öcalan nie mógł spotkać się ze swoimi prawnikami ani członkami rodziny przez ostatnie trzy miesiące. Uważamy, że ta sankcja jest szkodliwa dla procesu pokojowego”.\n7 października 2005 r. Sąd Karny w Cizre przyjął akt oskarżenia. 24 lipca 2006 r., na wniosek Sądu Karnego w Cizre, Sąd Karny w Şırnaku zebrał wyjaśnienia obrony skarżącego. Skarżący twierdził, że w swoim przemówieniu nie chwalił nielegalnej organizacji i nie miał zamiaru rozpowszechniać propagandy. Zauważył, że jedynie podziękował tym, którzy starali się o przywrócenie pokoju. Skarżący ostatecznie stwierdził, że hasła wykrzykiwane przez tłum podczas jego przemówienia promowały pokój. Sąd Karny w Cizre przeprowadził dziewięć rozpraw w sprawie merytorycznej i zlecił sporządzenie opinii biegłego na podstawie nagrań wideo zebrania z 5 września 2005 r., z której wynikało, że skarżący wygłosił przemówienie do tłumu. Następnie, 22 grudnia 2006 r., Sąd Karny w Cizre wydał decyzję, że nie jest właściwy, ponieważ uznał, że czyny oskarżonych powinny być zbadane w świetle Ustawy o zapobieganiu terroryzmowi (Ustawa nr 3713). Sprawa została przekazana do Sądu Okręgowego w Diyarbakır. 7 kwietnia 2007 r. Sąd Okręgowy w Diyarbakır zlecił biegłemu zbadanie nagrań wideo zebrania z 5 września 2005 r. 8 maja 2007 r. skarżący złożył oświadczenie przed Sądem Okręgowym w Diyarbakır. Twierdził, że nie rozpowszechniał propagandy podczas swojego przemówienia, lecz jedynie podziękował tym, którzy pracowali na rzecz pokoju, a także potępił odosobnienie Abdullaha Öcalana. Skarżący zaprzeczył zarzutowi, jakoby nazywał Abdullaha Öcalana liderem ludu kurdyjskiego. Dodał również, że nie doszło do żadnych incydentów o charakterze przemocy podczas ani po jego przemówieniu. Po jego przemówieniu demonstranci rozeszli się spokojnie, a hasła wykrzykiwane, gdy mówił, były pokojowe. Zgodnie z raportem z 21 maja 2007 r., dotyczącym badania nagrań wideo policji zebrania z 5 września 2005 r., przedłożonym przez biegłego do sądu pierwszej instancji, skarżący wygłosił następujące przemówienie:\n„... Przyjaciele, chciałbym powiedzieć kilka słów o tym, jak jesteśmy wam wdzięczni. Przede wszystkim, jak już wiecie, opuściliśmy Şırnak, aby udać się na spotkanie pokojowe, spotkanie w Gemlik zorganizowane przez Tuhay-Der. W wyniku arbitralnych środków bezpieczeństwa podjętych przez siły bezpieczeństwa oraz faktu, że zmuszeni byliśmy czekać dwie i pół godziny na każdym punkcie kontrolnym na sprawdzenie tożsamości, nie mogliśmy podróżować tak szybko, jak chcieliśmy. Dla nas ci, którzy zachowywali się w ten sposób, są ludźmi, którzy nie chcą pokoju w tym kraju (jego przemówienie jest przerywane oklaskami i okrzykami). Następnie zostaliśmy zatrzymani przez policję z powodu naszej demokratycznej reakcji na nakaz przeszukania. Byliśmy zatrzymani przez policję przez jedną noc, a następnie stawiliśmy się przed sądem. Sąd nas zwolnił. Jednak podjął decyzję o objęciu mnie nadzorem sądowym. Muszę składać podpis w każdy poniedziałek i mam zakaz wyjazdu za granicę (Jego przemówienie jest przerywane buczeniem i hasłem „Barışa uzanan eller kırılsın” („Niech złamią się ręce, które sięgają do pokoju”)). Potępiamy z pogardą mentalność, która uniemożliwiła spotkanie w Gemlik; potępiamy z pogardą fakt, że pan Abdullah Gül, minister spraw zagranicznych, nazwał nas „prowokatorami”, a także mentalność, która zapobiegła odbyciu się spotkania pokojowego i która zablokowała i zaatakowała tłumy. Spalono dwa pojazdy. Jedna osoba straciła życie, a setki zostały ranne. Potępiamy z pogardą mentalność, która jest sprzeczna z waszą wrażliwością i wrażliwością ludu kurdyjskiego, waszym pragnieniem pokoju i spotkaniem na temat pokoju. Chcemy pokoju w tym kraju. Chcemy harmonii. Ci, którzy są przeciwko jedności i solidarności w tym kraju, i ci, którzy nie chcą, aby ten kraj osiągnął nowoczesność, czyli ci, którzy czerpią nieuzasadnione zyski z tej wojny, nie pozwalają nam mieć pokoju ... Jak wiecie, pan Abdullah Öcalan, lider ludu kurdyjskiego (Jego przemówienie jest przerywane hasłem „Biji Serok Apo” („Niech żyje Prezydent Öcalan”)), wezwał do rozejmu sześć lat temu. Rząd nie należycie ocenił tego sześcioletniego jednostronnego rozejmu, w związku z czym wojna wybuchła na nowo. Znowu zaczęliśmy otrzymywać ciała partyzantów i żołnierzy. Chcemy położyć kres płaczowi matek partyzantów i żołnierzy w tym kraju. Chcemy pokoju w tym kraju. Będziemy kontynuować naszą walkę o pokój. Demonstracja zorganizowana przez Tuhay-Der przyczyni się do pokoju, ponieważ ogłoszono miesięczny rozejm. Pan Abdullah Öcalan nie mógł spotkać się ze swoimi prawnikami ani członkami rodziny przez ostatnie trzy i pół miesiąca. Uważamy, że ta sankcja jest szkodliwa dla procesu pokojowego. Dlatego wzięliśmy udział w marszu pokoju zorganizowanym przez Tuhay-Der. Dziękujemy tym, którzy wzięli udział w tej demonstracji, za ich pragnienie pokoju i determinację, mimo niesprawiedliwości i przeszkód. Mamy nadzieję, że nasi przyjaciele, którzy zostali ranni, wkrótce wyzdrowieją. Potępiamy z pogardą tych, którzy przeszkodzili w marszu pokoju. Chcemy pokoju i będziemy nadal walczyć o pokój. Wam wszystkim dziękuję. Możecie teraz rozejść się w ciszy ...”\nZgodnie z raportem, demonstranci machali żółtymi, czerwonymi i zielonymi kawałkami materiału oraz nieśli fotografie Abdullaha Öcalana. Niektórzy ze współoskarżonych skarżącego byli widziani, jak wykrzykiwali hasła lub nieśli fotografie Abdullaha Öcalana. W szczególności jeden z nich wykrzykiwał hasła „Biji Serok Apo” („Niech żyje Prezydent Öcalan”) oraz „Dişe diş kana kan, seninleyiz Öcalan” („Ząb za ząb, krew za krew, jesteśmy z tobą Öcalan”) odpowiednio przez trzydzieści siedem i dziesięć sekund. Innego oskarżonego widziano, jak wykrzykiwał hasła „Dısa dısa serhildan serokeme Öcalan” („Powstajcie raz po raz, naszym prezydentem jest Öcalan”), „Baskılar bizi yıldıramaz” („Nie da się nas pokonać uciskiem”), „PKK halktır. Halk burada.” („PKK to lud. Lud jest tutaj.”), „Şırnak ovası PKK’nin yuvası” („Równina Şırnak jest domem PKK”) przez okres od sześciu do piętnastu sekund, machając przy tym fotografią Abdullaha Öcalana. Niektórzy inni demonstranci również wykrzykiwali hasło „Savaşta barışta seninleyiz Öcalan” („Na wojnie i w pokoju jesteśmy z tobą Öcalan”).\n19 lutego 2008 r. Sąd Okręgowy w Diyarbakır wydał wyrok. Sąd zauważył, że ci, którzy rozpowszechniali propagandę na rzecz PKK, wyrażali swoje poparcie i aprobację dla PKK, której metodami były terroryzm i przemoc. Sąd uznał w związku z tym, że rozpowszechnianie propagandy na rzecz tej organizacji w istocie stanowi podżeganie do przemocy i stosowania metod terrorystycznych. Sąd pierwszej instancji zauważył dalej, że jest powszechnie znanym faktem, że podczas nielegalnych demonstracji i zebrań członkowie i zwolennicy PKK rozpowszechniali propagandę poprzez machanie fotografiami lidera PKK oraz żółtymi, czerwonymi i zielonymi kawałkami materiału, symbolizującymi tak zwaną flagę PKK. Sąd doszedł tym samym do wniosku, że 5 września 2005 r. oskarżeni rozpowszechniali propagandę, działając na rzecz celów PKK i swoimi czynami przed budynkiem oddziału Cizre partii DEHAP. W odniesieniu do skarżącego Sąd Okręgowy w Diyarbakır zauważył również, że nazywał pana Öcalana „liderem ludu kurdyjskiego”, a zabitych członków PKK „partyzantami”. Sąd uznał również za udowodnione, że skarżący kierował demonstrantami, którzy wykrzykiwali hasła na rzecz PKK, machali żółtymi, czerwonymi i zielonymi kawałkami materiału oraz nieśli fotografie Abdullaha Öcalana. Sąd Okręgowy w Diyarbakır zauważył dalej, że art. 7 ust. 2 w brzmieniu zmienionym ustawą nr 5532, która weszła w życie 18 lipca 2006 r., był bardziej korzystny dla skarżącego niż poprzednia wersja tego samego przepisu obowiązująca w dniu, w którym skarżący popełnił czyny stanowiące podstawę jego skazania (patrz poniższy paragraf 19). W rezultacie sąd pierwszej instancji uznał skarżącego za winnego rozpowszechniania propagandy na rzecz organizacji terrorystycznej na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713, w brzmieniu zmienionym ustawą nr 5532, i skazał go na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności. Sąd zarządził również zastosowanie wobec skarżącego art. 53 §§ 1, 2 i 3 Kodeksu Karnego (patrz poniższy paragraf 20). 13 lipca 2010 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Diyarbakır.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169213", "text": "Skarżąca urodziła się w 1935 roku i mieszka w mieście Tarnopol na Ukrainie. Skarżąca zeznała, że w 1999 roku pożyczyła pani Sh. 21 500 dolarów amerykańskich (USD). Oświadczyła również, że pożyczka została spłacona częściowo i na dzień czerwca 2002 roku pozostało do spłacenia 13 400 USD długu. Zgodnie z twierdzeniami skarżącej, rano 30 lipca 2002 roku pani Sh. oraz mąż pani Sh. pobili ją na podwórku ich domu, po tym jak skarżąca poprosiła ich o spłatę zaległego długu. Zarzuciła również, że incydent miał miejsce publicznie „na oczach przechodniów, którzy byli naocznymi świadkami”. W zeznaniach złożonych policji po wszczęciu śledztwa karnego (patrz poniższy paragraf 15) skarżąca sprecyzowała, że w trakcie konfliktu pani Sh. uderzyła ją w głowę mokrym ręcznikiem, a następnie uderzyła pięścią w głowę i w pierś, a pan Sh. również uderzył ją w głowę. Zgodnie z zeznaniami małżonków Sh. oraz kilku innych świadków przesłuchanych przez policję (patrz paragrafy 16 i 23 poniżej), skarżąca i pani Sh. miały sprzeczkę 29 lipca 2002 roku. W trakcie tej sprzeczki skarżąca nie odniosła żadnych obrażeń. 30 lipca 2002 roku skarżąca została przewieziona karetką pogotowia do oddziału ratunkowego Miejskiego Szpitala w Tarnopolu, gdzie została przyjęta o godzinie 17:30. Zgodnie z dokumentacją medyczną, w momencie przyjęcia zdiagnozowano u skarżącej wstrząśnienie mózgu, ale nie stwierdzono żadnych innych urazów pourazowych. 31 lipca 2002 roku lekarze zdiagnozowali u skarżącej siniak na piersi. Skarżąca przebywała w szpitalu od 30 lipca do 23 sierpnia 2002 roku. 30 lipca 2002 roku mąż skarżącej złożył zawiadomienie do Komendy Miejskiej Policji w Tarnopolu. Twierdził, że pani Sh. i jej mąż uderzyli skarżącą pięściami w głowę i w pierś na podwórku ich domu. 9 sierpnia 2002 roku policja odmówiła wszczęcia postępowania karnego przeciwko małżonkom Sh. z powodu braku znamion czynu zabronionego. 4 września 2002 roku Tarnopolskie Obwodowe Biuro Medycyny Sądowej przeprowadziło sądowo-medyczną ekspertyzę. Biegli zanotowali, że 30 lipca 2002 roku skarżąca została przyjęta do szpitala. Podczas hospitalizacji skarżąca oświadczyła, że o godzinie 11:00 tego ranka została pobita przez „znajomą”. Biegli stwierdzili również, że skarżąca doznała wstrząśnienia mózgu i miała siniak po prawej stronie klatki piersiowej. Ponieważ skarżąca cierpiała na wstrząśnienie mózgu przez ponad trzy tygodnie, obrażenie to zostało zakwalifikowane jako średnie uszkodzenie ciała. Siniak został zakwalifikowany jako lekkie uszkodzenie ciała. 29 października 2002 roku zastępca prokuratora w Tarnopolu uchylił decyzję z 9 sierpnia 2002 roku i wszczął postępowanie karne przeciwko małżonkom Sh. 30 października 2002 roku policja przesłuchała panią Sh. Rząd dostarczył kopie jej zeznań, które są jednak niepełne. Wynika z tego, że pani Sh. oświadczyła, że pożyczyła od skarżącej 8100 USD bez podpisywania jakichkolwiek dokumentów i następnie spłaciła tę kwotę. Zeznała również, że 29 lipca 2002 roku skarżąca i mąż skarżącej przyszli do jej domu i zażądali odsetek od powyższej kwoty. Pani Sh. odmówiła zapłaty odsetek i doszło do sprzeczki ze skarżącą, po czym skarżąca odeszła. 19 listopada 2002 roku policja przesłuchała męża skarżącej w charakterze świadka. 2 i 4 stycznia 2003 roku policja przesłuchała trzy osoby, panią P., pana Pukh. i pana Pa., które były naocznymi świadkami incydentu. 3 stycznia 2003 roku zastępca szefa biura śledczego Komendy Miejskiej Policji w Tarnopolu zarządził dodatkową sądowo-medyczną ekspertyzę. 13 stycznia 2003 roku komisja ekspercka Tarnopolskiego Obwodowego Biura Medycyny Sądowej potwierdziła ustalenia ekspertyzy z 4 września 2002 roku. Ponadto biegli stwierdzili, że wstrząśnienie mózgu i siniak skarżącej zostały zadane tępym przedmiotem i nie mogły powstać w wyniku upadku. Biegli stwierdzili również, że dynamika obrazu klinicznego skarżącej odpowiadała jej twierdzeniu, że obrażenia zostały jej zadane 30 lipca 2002 roku. W końcu stwierdzili, że wstrząśnienie mózgu zostało spowodowane serią uderzeń w głowę. 14 stycznia 2003 roku policja przesłuchała pana Sh. jako podejrzanego. Złożył te same zeznania co jego żona (patrz powyższy paragraf 16). Między 15 a 27 stycznia 2003 roku przeprowadzono liczne konfrontacje pomiędzy skarżącą, podejrzanymi a różnymi świadkami przesłuchanymi wcześniej, w tym panem T., panem Pa., panią P. i panem Pukh. 25 lutego 2003 roku zastępca szefa biura śledczego Komendy Miejskiej Policji w Tarnopolu umorzył postępowanie karne przeciwko małżonkom Sh. z powodu braku dowodów popełnienia przestępstwa. W tej decyzji odnotowano dwie wersje wydarzeń, jedną sugerowaną przez skarżącą i drugą przedstawioną na podstawie zeznań małżonków Sh. oraz dwóch świadków, T. i B. Zgodnie z tą drugą wersją wydarzeń, doszło do słownej sprzeczki między skarżącą a panią Sh. 29 lipca 2002 roku na podwórku domu tej ostatniej, w trakcie której skarżąca nie odniosła żadnych obrażeń. W decyzji odnotowano, że przesłuchano licznych świadków, przeprowadzono konfrontacje oraz sądowo-medyczne ekspertyzy. Wnioskuje, że w świetle sprzecznych zeznań świadków niemożliwe było ustalenie, czy incydent miał miejsce 29 czy 30 lipca 2002 roku, a policja nie miała wystarczających dowodów, by oskarżyć małżonków Sh. 4 marca 2003 roku Prokurator Miejski w Tarnopolu uchylił powyższą decyzję i zarządził dodatkowe śledztwo. 4 kwietnia 2003 roku policja ponownie umorzyła postępowanie karne przeciwko małżonkom Sh. Odnotowano, że małżonkowie Sh. zeznali, że pożyczyli od skarżącej 8100 USD i następnie spłacili tę kwotę. Małżonkowie Sh. utrzymywali, że 29 lipca 2002 roku skarżąca przyszła do ich domu razem z mężem i zażądała odsetek od powyższej kwoty. Zgodnie z ich relacją, skarżąca miała przy sobie mały garnek z nieznaną cieczą, o której powiedziała, że to kwas. Groziła, że wleje kwas w oczy dziecka małżonków Sh. Pan Sh. wezwał policję, ale skarżąca i jej mąż odeszli przed przybyciem funkcjonariuszy. Policja wnioskuje, że dowody uzyskane w wyniku czynności śledczych były niewystarczające do oskarżenia małżonków Sh. i nie ustalono tożsamości napastnika skarżącej. Między marcem 2003 a wrześniem 2006 roku postępowanie karne w sprawie skarżącej było umarzane osiem razy (4 kwietnia 2003, 5 czerwca 2003, 5 sierpnia 2003, 14 września 2003, 28 grudnia 2003, 17 maja 2004, 27 sierpnia 2004 i 16 lutego 2005). Wszystkie te decyzje zostały uchylone przez przełożonego prokuratora, który zarządził dodatkowe dochodzenie, uznając wielokrotnie, że śledztwo w sprawie było „niepełne”. W szczególności, w decyzji z 5 maja 2003 roku zastępca szefa biura śledczego Komendy Miejskiej Policji w Tarnopolu zarządził przeprowadzenie rekonstrukcji zdarzenia w celu ustalenia faktów w sprawie oraz w celu potwierdzenia lub obalenia sprzecznych zeznań świadków. Zarządził konkretnie, aby w trakcie rekonstrukcji ustalić, czy świadkowie (w tym T. i B.) w rzeczywistości mogli obserwować incydent z ulicy przed podwórkiem, jak twierdzili. W późniejszej decyzji z 8 grudnia 2004 roku starszy prokurator z Prokuratury Obwodowej w Tarnopolu odnotował, między innymi, konieczność przesłuchania również personelu pogotowia ratunkowego, który przewiózł skarżącą do oddziału ratunkowego 30 lipca 2002 roku. 6 maja 2003 roku policja przesłuchała pana K., taksówkarza. Zeznał, że 30 lipca 2002 roku prowadził taksówkę i zabrał skarżącą i jej męża z ulicy, na której znajduje się dom małżonków Sh. Dodał, że skarżąca była wstrząśnięta i trzymała ręce przy głowie. 17 stycznia 2004 roku pierwszy zastępca Prokuratora Miejskiego w Tarnopolu odnotował, że oficer prowadzący śledztwo nie wykonał polecenia i nie przeprowadził czynności śledczych wymaganych decyzją z 5 maja 2003 roku (patrz powyższy paragraf 27). W 2004 roku wszczęto postępowanie dyscyplinarne przeciwko oficerowi prowadzącemu śledztwo, Z., za pewne naruszenia proceduralne, w wyniku czego śledztwo stało się przewlekłe. Wynik tych postępowań jest nieznany. 23 września 2006 roku policja podjęła dwie decyzje proceduralne w sprawie. Pierwszą decyzją policja umorzyła postępowanie karne przeciwko małżonkom Sh., powtarzając powody podane w decyzji z 4 kwietnia 2003 roku. Drugą decyzją śledztwo karne w sprawie zostało zawieszone do czasu ustalenia tożsamości osoby, która zadała obrażenia skarżącej.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168781", "text": "Skarżąca urodziła się w 1953 roku i mieszka w Wiedniu. M.K., syn skarżącej urodzony w 1981 roku, został przewieziony do Szpitala Otto Wagnera 19 marca 2010 roku z powodu ostrego epizodu paranoicznej schizofrenii. Szpital Otto Wagnera jest publiczną placówką Miasta Wiednia specjalizującą się w neurologii, ortopedii, psychiatrii i pulmonologii. Znajduje się on na rozległym terenie poza centrum miasta, na zachód od wiedeńskiego „zielonego pierścienia”, i składa się z około 26 budynków szpitalnych z aneksami, kościoła, muzeum, teatru i dużego parku. Decyzją z 7 kwietnia 2010 roku Sąd Rejonowy w Fünfhaus (Bezirksgericht) zarządził przymusowe umieszczenie M.K. w oddziale psychiatrycznym tego szpitala na podstawie § 8 Ustawy o hospitalizacji (Unterbringungsgesetz). 12 maja 2010 roku M.K. nie powrócił z autoryzowanego spaceru po terenie szpitala. Uciekł z placówki i zginął po tym, jak rzucił się pod pociąg metra. Następnie, w sierpniu 2010 roku, skarżąca wytoczyła powództwo cywilne przed Sądem Okręgowym ds. Cywilnych w Wiedniu (Landesgericht für Zivilrechtssachen) na podstawie Ustawy o odpowiedzialności za czynności urzędowe (Amtshaftungsgesetz) przeciwko Miastu Wiedeń (Stadt Wien) jako organowi odpowiedzialnemu za szpital, domagając się odszkodowania w wysokości 20 000 euro (EUR) plus odsetki za szkodę niemajątkową. Oświadczyła, że w latach 2006 i 2007 jej syn był już leczony stacjonarnie z powodu paranoicznej schizofrenii w Szpitalu Otto Wagnera oraz w Szpitalu Ogólnym w Wiedniu (Allgemeines Krankenhaus Wien). Hospitalizacja została zarządzona 19 marca 2010 roku, ponieważ M.K. stanowił zagrożenie zarówno dla siebie, jak i dla innych. Zaatakował młotem automat do gum do żucia i wydawał się całkowicie zdezorientowany, gdy na miejsce przybyła policja. Wezwany do oceny stanu psychicznego M.K. biegły dr P. zdiagnozował u niego paranoiczną schizofrenię. Z powodu urojeniowego zachowania M.K. istniało ryzyko, że wyrządzi krzywdę sobie lub innym. Biegły stwierdził, że stan psychiczny M.K. wymagał umieszczenia go w zamkniętej placówce psychiatrycznej. Jednak 25 i 29 marca 2010 roku M.K. zdołał uciec z zamkniętego oddziału Szpitala Otto Wagnera i został odnaleziony oraz sprowadzony z powrotem dopiero po przeszukaniu przeprowadzonym przez policję i personel szpitala. 12 maja 2010 roku uciekł z oddziału otwartego, do którego w międzyczasie został przeniesiony, i popełnił samobójstwo, rzucając się pod pociąg metra. Skarżąca twierdziła, że w wyniku śmierci syna doznała ogromnego wstrząsu. Przed przymusowym umieszczeniem w szpitalu M.K. mieszkał z nią w tym samym gospodarstwie domowym i łączyła ich bardzo bliska relacja. Skarżąca twierdziła, że w wyniku jego śmierci cierpiała na depresję i bezsenność oraz od czerwca 2010 roku uczęszczała na psychoterapię. Mimo to jej stan psychiczny nie uległ poprawie. Fakt, że jej syn był w stanie uciec z terenu szpitala, skłonił skarżącą do wniosku, że personel szpitala działał z niedbalstwem przy wykonywaniu swoich obowiązków. Ponieważ zachowanie M.K. było nieprzewidywalne, powinien być pod ścisłym nadzorem. W okolicznościach, a zwłaszcza dlatego, że zdołał uciec dwukrotnie wcześniej, ograniczenie jego swobody poruszania się w ramach zamkniętego oddziału było proporcjonalne, konieczne i odpowiednie. Ponadto takie ograniczenie powinno obejmować pewien stopień nadzoru ze strony personelu szpitala. Umowa na leczenie M.K. obejmowała obowiązki ochrony i opieki. Występowały oznaki myśli samobójczych ze strony pacjenta, a personel szpitalny powinien był więc uniemożliwić mu opuszczenie oddziału. Nie zachowano jednak wymaganej staranności. Z tych powodów skarżąca twierdziła, że Miasto Wiedeń ponosiło winę i było zatem odpowiedzialne za szkodę niemajątkową, którą poniosła. Miasto Wiedeń wniosło do Sądu Okręgowego ds. Cywilnych w Wiedniu o oddalenie powództwa skarżącej. Argumentowano, że przymusowe umieszczenie M.K. w placówce psychiatrycznej 19 marca 2010 roku było konieczne, ponieważ nie był świadomy swojej choroby psychicznej i odmawiał leczenia. W tamtym czasie był całkowicie zdezorientowany i nie było możliwe nawiązanie z nim kontaktu logicznego. Z powodu zagrożenia, jakie stanowił dla siebie i innych, jego swoboda poruszania się była wielokrotnie ograniczana podczas pobytu w szpitalu i musiał być leczony drogą pozajelitową. 25 marca 2010 roku bez pozwolenia opuścił oddział ostry i udał się do rodziców. Gdy policja i karetka przywiozły go z powrotem do szpitala, musiał zostać uspokojony dożylnie z powodu silnego stanu psychotycznego, w którym się znajdował. 29 marca 2010 roku, zaledwie cztery dni później, ponownie uciekł z oddziału ostrego, ale został zatrzymany przez ochronę szpitala na terenie placówki. Jednak od 2 kwietnia 2010 roku postawa M.K. uległa zmianie i wyraził chęć przyjmowania leków doustnych. Od tego dnia jego swoboda poruszania się nie była już ograniczana. Wydawał się dobrze przystosowany i przyjazny. W związku z postępami w leczeniu oraz tym, że wydawał się bardziej rozsądny i zdolny do przestrzegania ustaleń, 20 kwietnia 2010 roku został przeniesiony z oddziału ostrego do oddziału podostrego. Później jednak uległ tzw. „dynamicznemu wyczerpaniu” (dynamische Entleerung), co objawiło się zauważalnym spadkiem napędu i pragnieniem spokojnego otoczenia. Personel szpitala próbował więc pobudzić M.K. poprzez terapię zajęciową i rekreacyjne spacery po terenie szpitala, które – na podstawie dobrze udokumentowanego zlecenia lekarskiego – był pozwolony odbywać samodzielnie od 21 kwietnia 2010 roku. To zlecenie lekarskie uwzględniało fakt, że M.K. dwukrotnie wcześniej uciekł ze swojego oddziału. Następnie jednak M.K. kontynuował leczenie przez ponad trzy tygodnie i nastąpiła znaczna poprawa jego stanu. Ponadto został poinformowany, że nie ma prawa opuszczać terenu szpitala i musi powiadomić personel przed wyjściem na spacer i ponownie po powrocie. Miał również pozwolenie na opuszczanie budynku w celu zapalenia papierosa. Szpital prowadził szczegółową dokumentację leczenia i postępów M.K. Nie było żadnych oznak myśli samobójczych. Jednak 12 maja 2010 roku o godzinie 17:15 dyżurny lekarz został poinformowany przez personel szpitala, że syn skarżącej nie wrócił z autoryzowanego spaceru po terenie szpitala i najprawdopodobniej zabrał ze sobą swoje ubrania osobiste. Natychmiast rozpoczęto akcję poszukiwawczą na terenie szpitala, a jednocześnie poproszono policję o jego poszukiwanie. Około godziny 21:00 policja poinformowała szpital, że M.K. zginął w wypadku metra około godziny 16:00. Miasto Wiedeń wniosło, że zgodnie z przepisami Ustawy o hospitalizacji i w zgodzie z obecną praktyką w leczeniu pacjentów z chorobami psychicznymi, „otwarta” psychiatria jest normą, a ograniczenie swobody poruszania się pacjenta jest dopuszczalne tylko w przypadkach absolutnej konieczności i w granicach proporcjonalności. W niniejszej sprawie, do 12 maja 2010 roku ograniczenie fizycznego poruszania się syna skarżącej (znane jako „unieruchomienie”) i/lub przestrzenne ograniczenie jego ruchomości do łóżka psychiatrycznego lub jego stały nadzór nie były już wskazane medycznie, ani takie środki nie byłyby rozsądne lub odpowiednie. Wręcz przeciwnie, brak jakichkolwiek oznak myśli samobójczych ze strony M.K. uczyniłby dalsze ograniczenie jego swobody poruszania się niezgodnym z prawem na mocy Ustawy o hospitalizacji. Podczas rozprawy ustnej 3 września 2012 roku skarżąca ograniczyła swoje roszczenie do 15 000 EUR plus 4% odsetek rocznie. 30 listopada 2012 roku Sąd Okręgowy ds. Cywilnych w Wiedniu uwzględnił powództwo. Uznał, że nawet krótko przed śmiercią 12 maja 2010 roku można było założyć, że M.K. nadal stanowił zagrożenie dla siebie i innych, w szczególności dlatego, że nadal cierpiał na urojenie, że jest inną osobą i nie rozpoznawał swoich rodziców. Zachowania samookaleczające mogą wystąpić poza środowiskiem szpitalnym, z powodu nadmiernego pobudzenia, nawet u pacjentów, którzy wykazali postępy po psychozie. Nie było już możliwe ustalenie, czy syn skarżącej rzucił się pod pociąg metra w celu celowego popełnienia samobójstwa, czy też podążył za spontanicznym impulsem lub myślą urojeniową w tym kierunku. W każdym razie szpital powinien był zapewnić, aby nie był w stanie opuścić terenu szpitala, nawet jeśli spacery terapeutyczne były wskazane medycznie i dozwolone w okolicznościach. Z prawnego punktu widzenia Sąd Okręgowy stwierdził, że jako organ odpowiedzialny za Szpital Otto Wagnera, Miasto Wiedeń może być pociągnięte do odpowiedzialności za każde zawinione działanie lub zaniechanie swoich organów lub urzędników, na mocy § 1 Ustawy o odpowiedzialności za czynności urzędowe. W danym czasie syn skarżącej był legalnie hospitalizowany na mocy decyzji Sądu Rejonowego w Fünfhaus z 7 kwietnia 2010 roku, która pozostała ważna do 21 maja 2010 roku. § 3 i 33 obowiązującej wówczas Ustawy o hospitalizacji przewidywały, że w przypadkach, w których zarządzono hospitalizację, konieczne jest również strzeżenie przed potencjalnymi zagrożeniami ze strony pacjenta. W związku z tym szpital był zobowiązany do zapewnienia ograniczenia swobody poruszania się pacjenta w celu ochrony przed potencjalnymi szkodami. W niniejszej sprawie M.K. był pozwolony na spacery po terenie szpitala, ponieważ takie spacery były wskazane medycznie. Nie podjęto jednak żadnych środków, aby zapewnić, że respektuje ograniczenia swojej swobody poruszania się. Nie było skutecznego nadzoru nad jego spacerami ani ich czasem trwania. Poprzez zignorowanie obowiązku nadzoru szpital błędnie wdrożył Ustawę o hospitalizacji. Bez znaczenia było, że syn skarżącej nie wykazywał żadnych oznak skłonności samobójczych, ponieważ hospitalizacja została pierwotnie przeprowadzona z powodu zagrożenia, jakie stanowił dla siebie i dla innych. Dlatego, nawet jeśli nie stanowił już zagrożenia dla siebie, wymóg hospitalizacji był nadal ważny ze względu na zagrożenie dla innych. W niniejszej sprawie brak nadzoru nad M.K. spowodował, że skarżąca musiała cierpieć wstrząs po śmierci syna. Sąd uznał, że powództwo cywilne jest uzasadnione i przyznał skarżącej 15 000 EUR plus odsetki jako odszkodowanie za szkodę niemajątkową. Miasto Wiedeń odwołało się, twierdząc, że sąd błędnie ocenił dowody, że jego ustalenia faktyczne były nieprawidłowe i że błędnie zinterpretował prawo. 26 marca 2013 roku Sąd Wyższy w Wiedniu (Oberlandesgericht) uwzględnił apelację pozwanego i oddalił powództwo skarżącej. W jego ocenie nie istniał związek przyczynowy między całkowicie nieoczekiwanym samobójstwem syna skarżącej a domniemanym zaniedbaniem obowiązku nadzoru szpitala na mocy Ustawy o hospitalizacji. Mimo że w raporcie przyjęcia do szpitala stwierdzono, że istnieje niebezpieczeństwo, że M.K. naraży siebie i innych na ryzyko z powodu swojego stanu dezorientacji, wyraźnie wspomniano również, że nie miał myśli samobójczych. Zgodnie z opinią biegłego dr P. z 25 maja 2012 roku, kontynuacja hospitalizacji M.K. 12 maja 2010 roku była wskazana tylko ze względu na zagrożenie, jakie stanowił dla innych, w szczególności dla matki, ale już nie dla siebie. Był to powód, dla którego jego swoboda poruszania się w tym punkcie została ograniczona do terenu szpitala, a nie tylko do zamkniętego oddziału. Sąd uznał, że w świetle poprawy jego objawów nie było niezwykłe, że pozwolono mu na spacery w celach terapeutycznych, nawet jeśli wskazane byłoby pozwolenie na te spacery tylko w towarzystwie personelu szpitala. Sąd Wyższy further stwierdził, że podczas całego pobytu M.K. w szpitalu nie było żadnych oznak samookaleczenia. Nie wyrażał myśli samobójczych ani nie podejmował żadnych działań o charakterze samobójczym. Nie można było ustalić, czy rzucenie się pod pociąg metra było samobójstwem, które zaplanował jeszcze przed opuszczeniem terenu szpitala, czy też był to spontaniczny akt samookaleczenia wynikający z jego psychozy. Oczywiście M.K. nie byłby w stanie popełnić samobójstwa, gdyby mu uniemożliwiono opuszczenie terenu szpitala. Nawet u pacjentów, u których objawy psychotyczne uległy poprawie, zjawisko nadmiernego pobudzenia może wystąpić, jeśli opuszczą środowisko terapeutyczne, podczas gdy taka sytuacja jest znacznie mniej prawdopodobna w ramach szpitala. § 3 ust. 1 Ustawy o hospitalizacji wskazywał, jako swój cel, jedynie na ochronę życia i zdrowia samego pacjenta psychicznego i osób trzecich. Zachowanie M.K. nie było przewidywalne, ponieważ w danym czasie nie było już żadnych oznak możliwego samookaleczenia, a jego działanie nie było więc przypisywalne szpitalowi. Fakt, że ryzyko samookaleczenia nigdy nie może być całkowicie wykluczone w przypadku pacjentów psychotycznych, nie zmienia tej oceny. Skarżąca odwołała się, argumentując, że w momencie gdy M.K. popełnił samobójstwo, początkowa decyzja Sądu Rejonowego w Fünfhaus o jego hospitalizacji była nadal ważna i opierała się na ocenie, że stanowił zagrożenie dla siebie i innych z powodu paranoicznej schizofrenii. Nie uzyskano nowej opinii biegłego, a szpital nie poinformował sądu opiekuńczego (Pflegschaftsgericht), że zagrożenie samookaleczeniem przestało istnieć. W konsekwencji wskazanie medyczne nadal wymagałoby ograniczenia swobody poruszania się M.K. Poprzez nieograniczenie jego ruchomości szpital działał w sprzeczności z decyzją sądową zarządzającą jego hospitalizację. 18 lipca 2013 roku Sąd Najwyższy oddalił apelację skarżącej, podtrzymując ustalenia prawne i faktyczne Sądu Wyższego. Dodał, że zgodne z prawem wdrożenie Ustawy o hospitalizacji było możliwe zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz zamkniętego oddziału. Hospitalizacja M.K. nie była więc niezgodna z prawem, mimo że został umieszczony na oddziale otwartym od 20 kwietnia 2010 roku. Wbrew linii argumentacji skarżącej Szpital Otto Wagnera nie miał obowiązku wdrażania decyzji Sądu Rejonowego w Fünfhaus o hospitalizacji M.K. w sposób, który zmuszałby go do ograniczenia jego ruchomości. Wynikało to z § 32 Ustawy o hospitalizacji – zgodnie z którym zarządzenie hospitalizacji może zostać uchylone w dowolnym momencie przez kierownika placówki – oraz § 33, który stwierdzał, że ograniczenie swobody poruszania się jest dozwolone tylko w ograniczonych przypadkach. Decyzja Sądu Rejonowego nie definiowała zakresu ani czasu trwania żadnego konkretnego ograniczenia swobody poruszania się. § 33 Ustawy o hospitalizacji przewidywał, że ograniczenie swobody poruszania się może być stosowane tylko jako środek wyjątkowy i „ostateczność”. Ponadto Artykuły 3 i 5 Konwencji ograniczały dopuszczalność izolowania pacjentów psychicznie chorych. Nawet w ramach zamkniętego oddziału pacjenci psychicznie chorzy musieli mieć jak największą swobodę poruszania się. Tylko bardziej restrykcyjne środki zgodnie z § 33 Ustawy o hospitalizacji podlegały kontroli sądowej. Sąd Najwyższy stwierdził również, że z terapeutycznego punktu widzenia M.K. pozwolono na samodzielne spacery z powodu poprawy jego stanu. Co więcej, od czasu gdy został upoważniony do tych spacerów, zawsze wracał bez problemów. Ten środek, który został zarządzony przez leczącego go psychiatrę, był więc proporcjonalny i konieczny zgodnie z § 33 Ustawy o hospitalizacji. Wnioskiem jest to, że szpital nie działał zawinionie, z powodu czego roszczenie skarżącej na podstawie Ustawy o odpowiedzialności za czynności urzędowe nie było uzasadnione.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169485", "text": "Skarżący urodził się w 1952 roku. Do śmierci w 2016 roku był przetrzymywany w kolonii karnej nr 14 we wsi Olovyannaya w Kraju Zabajkalskim. 29 stycznia 2014 roku Sąd Miejski w Fokino w Kraju Nadmorskim uznał skarżącego za winnego zabójstwa i skazał go na sześć i pół roku pozbawienia wolności. Tego samego dnia został umieszczony w areszcie. Przed aresztowaniem skarżący doznał kilku urazów kręgosłupa i stracił możliwość samodzielnego chodzenia. Od 2013 roku był przykuty do wózka inwalidzkiego. W momencie przyjęcia do aresztu śledczego w styczniu 2014 roku skarżący został poddany ogólnemu badaniu lekarskiemu przez lekarza dyżurnego, któremu skarżył się na ból dolnej części pleców i stawów. Lekarz wstępnie zdiagnozował u niego gruźlicę kręgosłupa. Nie przepisano żadnych leków. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, których nie kwestionował Rząd, został umieszczony w zwykłej celi nieprzystosowanej dla osadzonych poruszających się na wózku inwalidzkim. W rezultacie cierpiał na różne niedogodności, w tym ograniczony dostęp do toalety. Kilka dni później został zbadany przez specjalistę, który zmienił diagnozę na osteoporozę ze złamaniami kompresyjnymi dwóch kręgów odcinka lędźwiowego kręgosłupa. W lutym 2014 roku został zbadany przez neurologa, który odnotował, że jedną z jego diagnoz była paraplegia, czyli zaburzenie funkcji ruchowej kończyn dolnych. Zalecono mu poddanie się różnym badaniom medycznym i testom, w tym rezonansowi magnetycznemu (MRI) kręgosłupa i rentgenowi stawu biodrowego. W kwietniu 2014 roku więzienny chirurg ustalił, że osteoporoza dotyczy nie tylko kręgosłupa skarżącego, ale także jego nóg. Przepisano mu leki przeciwbólowe i zalecono wykonanie kilku badań medycznych. W aktach skarżącego nie ma informacji sugerujących, że władze aresztu śledczego podały mu leki, wykonano rezonans magnetyczny lub prześwietlenie rentgenowskie. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, nawet leki przeciwbólowe były niedostępne w areszcie śledczym. 9 kwietnia 2014 roku skarżącego skierowano do odbycia kary w kolonii karnej nr IK-14/7. Po przybyciu został zbadany przez lekarza więziennego, który oprócz schorzeń kręgosłupa i stawów zdiagnozował u niego chorobę wieńcową, dławicę piersiową i umiarkowane nadciśnienie tętnicze. Przepisano mu i dostarczono kompleksowe leczenie farmakologiczne. Rząd nie przedstawił żadnych dowodów na to, że kolonia karna posiadała jakiekolwiek specjalne udogodnienia dla więźniów poruszających się na wózku inwalidzkim. 30 lipca 2014 roku skarżącego skierowano do więziennego szpitala nr 1 w Czycie w Kraju Zabajkalskim w celu przeprowadzenia dogłębnego badania lekarskiego w celu ustalenia, czy przysługuje mu przedterminowe zwolnienie z powodów zdrowotnych. Rentgen stawu biodrowego ujawnił, że cierpi na stare przemieszczone złamanie szyjki kości udowej z całkowitym oderwaniem krętarza większego. 27 sierpnia 2014 roku specjalistyczna komisja lekarska szpitala więziennego orzekła, że skarżący nie kwalifikuje się do przedterminowego zwolnienia, ponieważ żadna z jego chorób nie została uwzględniona w rozporządzeniu rządowym zawierającym listę chorób wykluczających odbywanie kary przez sprawców. Tego samego dnia skarżący został wypisany ze szpitala więziennego. 2 października 2014 roku Sąd Rejonowy w Olovyannaya oddalił wniosek skarżącego o przedterminowe zwolnienie, powołując się na raport medyczny z 27 sierpnia 2014 roku. Decyzja ta została utrzymana w mocy przez Sąd Krajowy Zabajkalski w dniu 16 grudnia 2014 roku po rozpatrzeniu odwołania. W międzyczasie skarżący złożył kilka skarg do szefa więziennych władz medycznych, Federalnej Służby Wykonania Kar oraz Federalnej Służby Nadzoru w Dziedzinie Ochrony Zdrowia i Rozwoju Społecznego Federacji Rosyjskiej. Ta ostatnia władza stwierdziła uchybienie w leczeniu skarżącego, a mianowicie niedopilnowanie, aby został zbadany przez ortopedę traumatologa. 25 marca 2015 roku skarżącego zbadano u traumatologa, który zdiagnozował u niego przepuklinę pachwinową i zalecił operację do wykonania w późniejszym terminie. Lekarz stwierdził również, że należy zapewnić mu laskę i chodzik. Przez kolejne miesiące skarżący był regularnie badany przez lekarzy więziennych i otrzymywał leki hipotensyjne i przeciwbólowe. W międzyczasie wniósł powództwo cywilne przeciwko władzom medycznym, domagając się odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu spowodowany niewłaściwym leczeniem. 15 czerwca 2015 roku Sąd Rejonowy Centralny w Czycie oddalił powództwo. Po przeanalizowaniu listy usług medycznych świadczonych na rzecz skarżącego sąd uznał, że zapewniono mu odpowiednie leczenie. Wydaje się, że nie wniesiono odwołania. 1 września 2015 roku neurolog zarządził przyjęcie skarżącego do szpitala więziennego, co wiązałoby się z podróżą pociągiem. Skarżący odmówił, argumentując, że więzienne wagony nie są przystosowane do transportu osadzonych poruszających się na wózku inwalidzkim. 27 czerwca 2016 roku skarżący zmarł na zawał serca.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167799", "text": "Wnioskodawca jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Wiedniu. Jest właścicielem i wydawcą tygodnika informacyjnego „Profil”. Do 2007 roku Kraj Karyntia (Land Kärnten) posiadał niemal 50% udziałów banku Hypo Alpe-Adria. Od 1996 do 2006 roku pan Rauscher kierował działem skarbu banku. Na tym stanowisku był odpowiedzialny za autoryzowanie transakcji walutowych. Odpowiadał wyłącznie przed zarządem banku, który liczył trzech członków. Gdy pan Rauscher był szefem działu skarbu, jego ojciec, który do 1996 roku był członkiem rządu krajowego odpowiedzialnym za finanse, zasiadał również w radzie nadzorczej banku. Ojciec piastował to stanowisko do 2003 roku. Na początku 2006 roku zarząd banku poinformował Nadzór Finansowy (Finanzmarktaufsicht, „FMA”), że bank ma trudności finansowe. 31 marca 2006 roku zarząd odbył spotkanie z zarządem FMA i poinformował go, że bank poniósł stratę w wysokości kilkuset milionów euro w 2004 roku. Pan Kulterer, prezes banku, poinformował FMA, że dział skarbu przekroczył swój wewnętrzny limit transakcyjny wynoszący 100 milionów euro (EUR) o 47 milionów euro. Między 1 a 6 kwietnia 2006 roku szereg dzienników opublikowało raporty na temat śledztwa, wymieniając z imienia i nazwiska pana Rauschera jako odpowiedzialnego za kwestionowane transakcje spekulacyjne. Wśród tych artykułów był jeden opublikowany 4 kwietnia 2006 roku przez gazetę „Der Standard” (zob. Standard Verlags GmbH przeciwko Austrii (nr 3), nr 34702/07, §§ 6-17, 10 stycznia 2012 r.). 5 kwietnia 2006 roku FMA złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa (Strafanzeige) dotyczące czynów związanych z działalnością banku Hypo Alpe-Adria przeciwko trzem członkom zarządu i panu Rauscherowi, oskarżając ich o malwersację poprzez inwestowanie powierzonych bankowi pieniędzy wbrew instrukcjom zarządu. W istocie FMA zarzuciła panu Rauscherowi, że autoryzował wysoce spekulacyjne transakcje na instrumentach pochodnych walutowych (swapy), nie stosując się do instrukcji zarządu. W numerze z 10 kwietnia 2006 roku wnioskodawca opublikował artykuł na temat śledztwa w sprawie ogromnych strat poniesionych przez bank Hypo Alpe‑Adria. Na okładce „Profilu” widniały słowa: „Kärntner Hypo‑Affäre – Wie viel wusste Haider?” („Afera Hypo w Karyntii – Ile wiedział Haider?”). Artykuł, zatytułowany „Schwere Hypothek” („Ciężka hipoteka”), liczył dziewięć stron. Relacjonował on ogromną stratę w wysokości 328 milionów euro poniesioną przez bank Hypo Alpe-Adria w 2004 roku, kwestię tego, kto ponosi odpowiedzialność za szkodę oraz czy wystąpiły zaniedbania w zarządzaniu ryzykiem w banku. Artykuł oskarżał zarząd banku o niepowiadomienie rady nadzorczej, biegłych rewidentów banku oraz FMA oraz o próbę zatuszowania strat poprzez manipulowanie bilansami za 2004 rok, co oznaczało, że pełny rozmiar szkód został odkryty przez zewnętrznych biegłych rewidentów dopiero przy badaniu bilansów za 2005 rok. Biegli rewidentni poinformowali wtedy FMA. Ponadto w artykule zamieszczono wywiad z panem Kultererem, konfrontując go z tymi zarzutami. Pan Kulterer był cytowany jako oskarżający pana Rauschera o nieprzestrzeganie wewnętrznych wytycznych w jego transakcjach walutowych.\n\nIstotne fragmenty artykułu brzmiały następująco:\n„Gdy uruchomiony został system ostrzegawczy, katastrofa od dawna już miała miejsce. W środę 17 listopada 2004 roku oprogramowanie do zarządzania ryzykiem i kontroli w centrali banku Hypo Alpe-Adria w Klagenfurcie pokazało, we wszystkich odpowiednich działach banku, dokładnie te rodzaje liczb, które przyprawiają menedżerów instytucji kredytowych o dreszcze: ogromne straty w operacjach inwestycyjnych. W dziale skarbu, który zarządza płynnością banku i w tym celu handluje, między innymi, stopami procentowymi i walutami, wystąpił deficyt przekraczający 100 milionów euro. „W tym momencie natychmiast wstrzymaliśmy działania” – powiedział prezes Wolfgang Kulterer. Jednak, ponieważ kilka podobnych operacji toczyło się jednocześnie, nie było możliwe „natychmiastowe zamknięcie wód”. Gdy to w końcu zrobiono, straty wynosiły 328 milionów euro, wielokrotnie więcej niż narzucony przez siebie próg 100 milionów.\nMenedżer skarbu Christian Rauscher, odpowiedzialny za autoryzowanie transakcji, został natychmiast zwolniony. (Ten syn byłego szefa finansów regionalnych SPÖ Maxa Rauschera nie był dostępny dla komentarza). Jednak konsekwencje orgii spekulacyjnej, która trwała zaledwie dwa tygodnie, wciąż zajmują zarząd banku. I nie są oni jedyni: w szczególności sposób, w jaki Kulterer i jego koledzy radzili sobie ze stratnymi transakcjami, zwrócił w ostatnich dniach uwagę władz. W zeszłą środę nadzór nad rynkami finansowymi (FMA) uznał nawet za stosowne złożyć skargę karną przeciwko całemu zarządowi. Rauscher jest przedmiotem wstępnego dochodzenia [Vorerhebungen] (sygn. akt 3 St 79/06x) przed Sądem Krajowym w Klagenfurcie w związku z podejrzeniem o malwersację. Zarządowi postawiono zarzuty fałszowania rocznych sprawozdań, innymi słowy fałszowania bilansów.\n...\nKwestionowane transakcje zostały wszystkie przeprowadzone między 20 września a 5 października 2004 roku. Według szefa Hypo Kulterera, Rauscher – wbrew przepisom wewnętrznym – grał, za pośrednictwem tzw. swapów, na wystąpienie wysoce wybuchowej kombinacji dwóch trendów na rynkach finansowych: z jednej strony spadku stóp procentowych, a z drugiego wzrostu dolara i jena wobec euro. Kilka tygodni później, 17 listopada 2004 roku, uderzyła idealna burza.\n...\nBrak kontroli. Szybkie tempo wzrostu motywuje nie tylko szefa, ale także pracowników – w tym obecnego już byłego menedżera skarbu Christiana Rauschera. Według źródeł wewnętrznych, Rauscher mógł postawić tak wysokie stawki właśnie dlatego, że chciał się wyróżnić jako kandydat na wolne stanowisko dyrektora departamentu. W końcu wysokie stawki oznaczają odpowiednio wysokie zyski, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem. Wyraźna nadwyżka na jego koncie niewątpliwie zwiększyłaby jego szanse na zdobycie tego stanowiska.”\n\nArtykuł kontynuował przegląd historii banku Hypo Alpe‑Adria, który w przeciągu piętnastu lat przeszedł z bycia bankiem regionalnym do międzynarodowego banku inwestycyjnego. Artykuł przyglądał się wcześniejszym transakcjom biznesowym, które spowodowały ryzyka i straty dla banku, oraz postępowaniu zarządu. Wreszcie artykuł zbadał relację między zarządem banku a lokalnymi politykami i zapytał, ile pan Haider, ówczesny gubernator Karyntii, wiedział o stratach i kiedy się o nich dowiedział. Zauważono, że Kraj Karyntia posiadał 49,4% udziałów w banku i że środki z banku sfinansowały szereg projektów politycznych w regionie, w szczególności Fundusz Przyszłości (Zukunftsfonds) pana Haidera, zaprojektowany w celu finansowania infrastruktury i innych projektów wielkoskalowych. 14 czerwca 2006 roku pan Rauscher wniósł pozew przeciwko wnioskodawcy o ujawnienie jego tożsamości wbrew § 7a Ustawy o mediach (Mediengesetz). Twierdził, że nie jest osobą publiczną i że jego stanowisko w banku nie było takie, by uzasadniało ujawnienie jego nazwiska. Podkreślił, że autoryzując kwestionowane transakcje działał zgodnie ze swoimi instrukcjami i za zgodą przełożonych. Publikacja jego nazwiska miała negatywne skutki dla jego rozwoju zawodowego i nie była uzasadniona żadnym interesem publicznym. 19 sierpnia 2008 roku Sąd Krajowy ds. Karnych w Wiedniu (Landesgericht für Strafsachen) oddalił powództwo pana Rauschera. Uznał, że następujące fakty zostały ustalone: artykuł dostarczył wyczerpującego raportu o stratach banku Hypo Alpe-Adria. W momencie publikacji artykułu Kraj Karyntia posiadał 49,4% udziałów w banku. Ojciec powoda był członkiem rządu krajowego odpowiedzialnym za finanse i zasiadał również w radzie nadzorczej banku do kwietnia 2003 roku. Powód był szefem działu skarbu banku od 1999 roku. Nie był aktywny politycznie ani nie był w centrum uwagi publicznej w związku ze swoją działalnością zawodową. Sąd Krajowy zauważył, że zadaniem działu skarbu banku było przeprowadzanie planowania płynności i finansów dla banku. Dział skarbu Hypo Alpe-Adria odpowiadał bezpośrednio przed zarządem. Transakcje, które później doprowadziły do tak ogromnych strat, zostały przeprowadzone między końcem września a początkiem października 2004 roku, a powód był główną osobą odpowiedzialną. 5 kwietnia 2006 roku FMA przesłała informacje do prokuratury w Klagenfurcie dotyczące trzech członków zarządu, podejrzewanych o manipulowanie bilansami banku, oraz powoda, podejrzanego o malwersację za przeprowadzanie nieautoryzowanych transakcji walutowych. Po otrzymaniu tej informacji prokuratura rozpoczęła wstępne dochodzenie. Od 24 maja 2006 roku śledztwo wstępne (Voruntersuchung) było prowadzone przez Sąd Krajowy. Postępowanie karne przeciwko powodowi zostało umorzone w 2008 roku. Po opublikowaniu zarzutów przeciwko powodowi w różnych mediach, jego umowa o pracę została rozwiązana. Nie był w stanie znaleźć podobnego stanowiska w innym banku. Sąd Krajowy zauważył, że § 7a (1) Ustawy o mediach wymagał zważenia interesu powoda w ochronie jego tożsamości i interesu publicznego w jej ujawnieniu. Co do zasady, dorośli podejrzewani o popełnienie przestępstwa byli chronieni przed ujawnieniem ich tożsamości tylko wtedy, gdy takie ujawnienie nieproporcjonalnie wpływałoby na ich rozwój zawodowy. Stwierdził, że w danym czasie Kraj Karyntia posiadał prawie 50% banku Hypo Alpe-Adria. Sam ten fakt wykazał zwiększony interes publiczny, ponieważ podatnik miał prawo wiedzieć, kto jest odpowiedzialny za straty banku. Powód był starszym pracownikiem banku i był podejrzewany o malwersację. Chociaż postępowanie karne było jeszcze na wczesnym etapie, Nadzór Finansowy, właściwy organ kontrolny, złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko powodowi. Ponadto prezes banku, pan Kulterer, wysunął przeciwko niemu podobne zarzuty. Biorąc pod uwagę funkcję prasy jako „publicznego stróża” i okoliczności sprawy, Sąd Krajowy uznał, że interes publiczny w uzyskaniu informacji przeważa nad interesem powoda w nieujawnianiu jego nazwiska. 20 kwietnia 2009 roku Sąd Wyższy w Wiedniu (Oberlandesgericht) uwzględnił apelację powoda, orzekł, że ujawnienie jego tożsamości w artykule naruszyło jego prawa, i nakazał wnioskodawcy zapłacić mu 3000 euro odszkodowania oraz zwrócić koszty postępowania. Sąd Apelacyjny uznał, że wniosek Sądu Krajowego był błędny po zważeniu sprzecznych interesów w sprawie. Podzielił pogląd Sądu Krajowego, że istnieje interes publiczny w wiedzy, kto jest odpowiedzialny za straty banku Hypo Alpe-Adria ze względu na fakt, że Kraj posiadał 50% banku. Jednak artykuł powinien ograniczyć się do wspomnienia o szefie działu skarbu banku bez ujawniania jego nazwiska. Interes publiczny w relacjonowaniu kwestionowanych przestępstw sam w sobie nie był wystarczający, aby uzasadnić ujawnienie tożsamości powoda. Fakt, że powód odpowiadał przed zarządem, chociaż zajmował ważne stanowisko w banku, oraz że postępowanie karne przeciwko niemu było na wczesnym etapie, oznaczał, że interes powoda w ochronie jego tożsamości przeważał nad interesem publicznym w ujawnieniu jego nazwiska. Wnioskodawca złożył wniosek na podstawie art. 363a Kodeksu postępowania karnego (Strafprozeßordnung) do Sądu Najwyższego (Oberster Gerichtshof). Wniósł w szczególności, że wyrok Sądu Wyższego w Wiedniu naruszył art. 10 Konwencji, ponieważ istniał nadrzędny interes publiczny w tym, co relacjonował, w tym ujawnienie tożsamości pana Rauschera. 17 marca 2010 roku Sąd Najwyższy oddalił wniosek wnioskodawcy. Szczegółowo przeanalizował powody podane przez Sąd Apelacyjny. Powołując się na ustalenia Trybunału w sprawie „Wirtschafts-Trend” Zeitschriften-Verlagsgesellschaft mbH przeciwko Austrii (nr 2) ((dec.), nr 62746/00, 14 grudnia 2002 r.), Sąd Najwyższy uznał, że sąd apelacyjny poprawnie zważył sprzeczne interesy powoda w ramach art. 8 z jednej strony i wnioskodawcy w ramach art. 10 z drugiej, zwłaszcza ze względu na wczesny etap postępowania karnego przeciwko powodowi. Wyrok Sądu Najwyższego został doręczony pełnomocnikowi wnioskodawcy 15 kwietnia 2010 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169473", "text": "Pierwszy skarżący jest byłym mistrzem świata w szachach. On oraz pozostali sześciu skarżących to działacze polityczni. Okoliczności faktyczne sprawy, przedstawione przez strony, można streścić w następujący sposób. 24 listopada 2007 r. grupa polityków opozycji zorganizowała wiece protestacyjne w kilku rosyjskich miastach, w tym w Moskwie. Były one częścią kampanii publicznej „[z]a konsolidację sił demokratycznych w celu obrony Konstytucji i porządku prawnego” zainicjowanej przed wyborami prezydenckimi w marcu 2008 r. Tego dnia skarżący wzięli udział w zgromadzeniu na Prospekcie Akademika Sacharowa, które zostało zorganizowane przez drugiego skarżącego i zatwierdzone przez władze. Zdaniem skarżących, o godz. 15:00, po zakończeniu zgromadzenia, zaczęli iść do miejsca innego autoryzowanego zgromadzenia, które odbyło się na Bulwarze Czystoprudnym między godz. 14:00 a 16:00. Rząd twierdził, że w pochodzie wzięło udział około 1500 osób, co skarżący kwestionowali jako rażąco zawyżone. Wydaje się, że w drodze, która prowadziła ulicą Miasnicką, skarżący zamierzali również złożyć petycję do Centralnej Komisji Wyborczej. Jednak ich trasa została zablokowana przez policję, a zostali aresztowani, z użyciem rzekomo nadmiernej siły. O godz. 15:45 pierwszy i drugi skarżący zostali przewiezieni na komisariat rejonu Basmanowego. Dyżurny oficer sporządził protokół o wykroczeniu administracyjnym w stosunku do każdego z nich na podstawie raportów policjantów M. i U. Skarżący zostali oskarżeni o naruszenie ustalonej procedury przeprowadzania wydarzeń publicznych i nieposłuszeństwo wobec legalnych poleceń policji, wykroczenia przewidziane w art. 20.2 § 2 i 19.3 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych (протокол об административном задержании). Ich zatrzymanie administracyjne zarządzono z powołaniem się na art. 27.3 Kodeksu. Pierwszy skarżący był zatrzymany do godz. 18:20 tego wieczoru, a drugi skarżący do nieokreślonego czasu 26 listopada 2007 r. Natychmiast po zwolnieniu z zatrzymania pierwszy skarżący stanął przed sędzią pokoju okręgu nr 382 rejonu Krasnosielskiego w Moskwie. Zdaniem pierwszego skarżącego, członkowie publiczności, którzy chcieli wziąć udział w rozprawie w jego sprawie, byli powstrzymywani od wejścia do sądu, który został otoczony kordonem policji. Twierdził, że nawet jego prawnicy mieli trudności z dostaniem się do sądu. Wniósł o odroczenie rozprawy do 26 listopada 2007 r., aby dać mu czas na zapoznanie się z aktami sprawy z prawnikiem i przygotowanie obrony. Rozprawa została odroczona, ale tylko do godz. 19:15 tego wieczoru. Pierwszy skarżący wniósł o wezwanie i przesłuchanie sześciu świadków. Wśród nich byli czterej policjanci i dwóch świadków oczekujących przed budynkiem sądu. Wniósł również o dopuszczenie pewnych materiałów wideo i fotograficznych jako dowodów. Sędzia pokoju przesłuchał policjantów M. i U., którzy zeznali, że po zgromadzeniu publicznym pierwszy skarżący wziął udział w nieautoryzowanym pochodzie ulicą Miasnicką w kierunku Bulwaru Czystoprudnego i skandował „Precz z Putinem!”. Pierwszy skarżący nie przyznał się do winy i zakwestionował zeznania policjantów i raporty policji. Zeznał, że został aresztowany, gdy szedł z innymi ludźmi z jednego autoryzowanego zgromadzenia do drugiego. Gdy zobaczył, że droga została zablokowana przez policję, zawrócił, jak nakazano, ale gdy oddalał się, został aresztowany. Podkreślał, że nie było innego sposobu na wykonanie polecenia policji o rozejściu się niż zawrócenie. Zaprzeczył, aby miał miejsce zorganizowany pochód, czy też żeby wzywał kogokolwiek do pójścia za nim. Tego samego dnia sędzia pokoju uznała pierwszego skarżącego za winnego obu zarzutom, ustalając, że maszerował wśród około 1500 osób w tym, co stanowiło nieautoryzowane wydarzenie publiczne. Oparła swoje ustalenia na zeznaniach świadków M. i U. oraz pisemnych raportach, protokołach o wykroczeniu administracyjnym dotyczących dwóch zarzutów oraz raporcie o areszcie administracyjnym. Odrzuciła zeznania skarżącego jako fałszywe, uznając, że są sprzeczne z zeznaniami i raportami policjantów, a te ostatnie są wiarygodne, ponieważ nie miały „interesu w sprawie”. Skazała pierwszego skarżącego na pięć dni aresztu administracyjnego, zauważając, że miał wcześniej wyrok za podobne wykroczenie administracyjne. 26 listopada 2007 r. ta sama sędzia pokoju rozpoznała zarzuty administracyjne przeciwko drugiemu skarżącemu. Wniósł on o wezwanie i przesłuchanie sześciu świadków, w tym pięciu policjantów i jednego świadka obrony. Sędzia pokoju przesłuchała tylko policjanta U., który złożył zasadniczo te same zeznania co w sprawie pierwszego skarżącego. Drugi skarżący nie przyznał się do winy i twierdził, że został aresztowany, gdy szedł z autoryzowanego zebrania do stacji metra. Jak w sprawie pierwszego skarżącego, sędzia pokoju oparła swoje ustalenia na zeznaniach świadka U. i pisemnych raportach policji. Odrzuciła zeznania drugiego skarżącego na tych samych podstawach co w tej sprawie. Uznała go za winnego obu zarzutom i skazała go na pięć dni aresztu administracyjnego. Tego samego dnia Sąd Rejonowy Mieszczanski w Moskwie rozpoznał i oddalił odwołania złożone przez pierwszego i drugiego skarżącego. Skarżący odbyli kary w centrach zatrzymania dla sprawców wykroczeń administracyjnych (спецприемник). Pozostali skarżący zostali aresztowani w tych samych okolicznościach i również zostali skazani za wykroczenia administracyjne.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 1, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169480", "text": "Skarżący urodził się w 1967 roku i aż do aresztowania mieszkał w Miezielińsku, w Republice Tatarstanu. W 1999 roku został skazany i wysłany do odbycia kary w kolonii karnej. W kwietniu 2008 roku postawiono skarżącemu dalsze zarzuty. Aby zapewnić jego udział w toczącym się śledztwie, został przeniesiony do aresztu śledczego nr IZ-16/3 w Republice Tatarstanu („areszt śledczy”). Kilka razy był transportowany do jednostki tymczasowego aresztowania przy komisariacie policji w Nabierieżnych Czełnach („jednostka tymczasowego aresztowania”). Skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym przez kilka okresów pomiędzy 7 kwietnia 2008 roku a 7 października 2009 roku. W tym czasie przebywał w celach nr 306, 320 i 512. Zdaniem skarżącego, przez większość okresu jego zatrzymania, 184 dni pomiędzy 7 kwietnia 2008 roku a 11 lutego 2009 roku, był przetrzymywany sam w celi nr 512. Cela była w złym stanie sanitarnym i była zarażona szkodnikami. Miska ustępowa nie była oddzielona od części mieszkalnej. Cela była słabo oświetlona, a system wentylacyjny nie funkcjonował. Metalowe okiennice w oknach blokowały dostęp do światła dziennego i świeżego powietrza. Cela nie była wyposażona ani w telewizor, ani w radio, a gazety nie były dostępne. W pozostałym okresie, do 7 października 2009 roku, skarżący zajmował cele nr 306 i 320. Pościel w tych celach była podarta i brudna. Cele nie miały telewizora ani lodówki. Jakość jedzenia w areszcie śledczym była niska. Przez cały okres zatrzymania skarżącemu pozwalano na dostęp do placu spacerowego, który był brudny i zakurzony, jedynie przez pięćdziesiąt minut dziennie. W trakcie kilku okresów pomiędzy 23 kwietnia 2008 roku a 21 sierpnia 2009 roku, łącznie przez 207 dni, skarżący był przetrzymywany w jednostce tymczasowego aresztowania. Obiekt był przepełniony, a więźniowie nie mieli dostępu do spacerów. W październiku 2008 roku skarżący skarżył się na ból zęba lekarzowi więziennemu i otrzymał leki przeciwbólowe. Ponieważ cierpienie skarżącego trwało nadal, 22 stycznia 2009 roku śledczy poprosił naczelnika aresztu śledczego o zorganizowanie dla niego badania u dentysty. Podobny wniosek złożył kierownik jednostki medycznej 10 lutego 2009 roku. 19 maja 2009 roku władze więzienne przewiozły skarżącego do cywilnego dentysty, który zdiagnozował przewlekłe zapalenie miazgi i zapalenie przyzębia oraz udzielił pewnego leczenia. Leczenie stomatologiczne nie zostało ukończone. Zalecono pilne usunięcie koron zębowych skarżącego i dalsze leczenie w celu założenia protezy zębowej. Zdaniem dentysty opóźnienie w leczeniu mogło prowadzić do poważnych powikłań, takich jak utrata funkcji żucia, zapalenie kości i szpiku i sepsa. 25 maja 2009 roku skarżący został zabrany do przychodni cywilnej, gdzie dentysta usunął jego dolny mostek protetyczny i jeden z zębów sprawiających problemy. Dentysta nie był w stanie ukończyć leczenia, ponieważ skarżący musiał zostać przewieziony z powrotem do miejsca zatrzymania. W czerwcu 2009 roku skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko władzom więziennym, domagając się leczenia stomatologicznego zgodnie z zaleceniami lekarza go leczącego oraz zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. Sąd Miejski w Nabierieżnych Czełnach oddalił powództwo 19 sierpnia 2009 roku, uznając, że skarżącemu udzielono odpowiedniej pomocy medycznej. 17 września 2009 roku Sąd Najwyższy Republiki Tatarstanu utrzymał wyrok w mocy na skutek odwołania. Pomiędzy 24 grudnia 2009 roku a 16 marca 2010 roku cywilny dentysta usunął korony i mostki z dwudziestu dwóch zębów skarżącego, wyciągnął dwa zęby oraz leczył i szlifował pozostałe zęby w celu przygotowania do przyszłych prac protetycznych. W liście do naczelnika aresztu śledczego z dnia 30 marca 2010 roku dentysta podkreślił, że kluczowe jest zapewnienie, aby skarżący był przewożony do przychodni zgodnie z ustalonym harmonogramem, począwszy od 13 kwietnia 2010 roku. Niewykonanie tego pociągałoby za sobą konieczność rozpoczęcia leczenia od nowa. Dentysta wskazał również, że nadmiernie długi czas trwania leczenia już spowodował znaczne cierpienie skarżącego i zwiększył ryzyko problemów trawiennych. Niezostawszy zabranym do dentysty zgodnie z zaleceniem, skarżący złożył kilka wniosków o leczenie stomatologiczne, stwierdzając, że stracił zdolność żucia i oprócz silnego bólu zębów zaczął odczuwać ból brzucha. 17 czerwca 2010 roku władze wyraziły zgodę na przewiezienie skarżącego do dentysty. Zgodnie z pisemnymi oświadczeniami współwięźnia skarżącego z dnia 1 lipca 2010 roku, skarżącego dręczył nie do zniesienia ból i nie mógł on normalnie spać przez kilka miesięcy. Z powodu ciągłego bólu i braku zębów skarżący musiał odmawiać jedzenia więziennego przez kilka dni. W sierpniu 2010 roku skarżący został zabrany do dentysty, który ukończył rekonstrukcję zębów. Skarżący skarżył się, że przez cały okres leczenia stomatologicznego, gdy pozostawał praktycznie bez zębów, nie udostępniono mu żadnego alternatywnego miękkiego jedzenia.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169212", "text": "Skarżący urodził się w 1972 roku i mieszka w Kerczu. W momencie zdarzeń skarżący pracował jako śledczy w prokuraturze ochrony środowiska (природоохоронна прокуратура). 4 października 2005 r. S. złożył skargę do Prokuratury Autonomicznej Republiki Krymu („ARK”) (прокуратура Автономної республіки Крим), że skarżący oraz U., asystent prokuratora, wymusili na nim 5 000 dolarów amerykańskich (USD) w celu prowadzenia działalności rybackiej. Później K. i R. złożyli podobne skargi. 7 października 2005 r. około godziny 15:00 skarżący został aresztowany w miejscu pracy po otrzymaniu 2 000 USD od S. oraz 200 USD i 500 hrywien ukraińskich (UAH) od R. Przeszukano biuro skarżącego i znaleziono w nim 2 000 USD w jednej z książek na jego biurku. Spotkania skarżącego z R. i S. zostały nagrane. Tego samego dnia wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącemu i U. w sprawie przyjęcia łapówki. 10 października 2005 r. Rejonowy Sąd Centralny w Symferopolu („Sąd Centralny”) autoryzował tymczasowe aresztowanie skarżącego. Sąd uznał, że skarżący jest oskarżony o popełnienie poważnego przestępstwa i może uciec, utrudnić śledztwo lub kontynuować działalność przestępczą. Skarżący odwołał się. 18 października 2005 r. skarżący złożył skargę do Sądu Rejonowego w Kerczu, że jego aresztowanie 7 października 2005 r. było niezgodne z prawem, ponieważ nie było podstaw do jego aresztowania. Sąd przekazał tę skargę do Prokuratury w Kerczu, zauważając, że sąd nie jest kompetentny do rozpoznawania takich skarg, podczas gdy sprawa jest w toku śledztwa. Prokuratura w Kerczu przekazała skargę skarżącego do Prokuratury ARK. 1 grudnia 2005 r. Prokuratura ARK poinformowała skarżącego, że jego aresztowanie było uzasadnione i zgodne z prawem. Tego samego dnia Sąd Apelacyjny ARK utrzymał w mocy decyzję z 10 października 2005 r. 5 grudnia 2005 r. Sąd Centralny przedłużył aresztowanie skarżącego do 7 lutego 2006 r. na tych samych podstawach co wcześniej. Skarżący odwołał się. 20 grudnia 2005 r. Sąd Apelacyjny ARK utrzymał w mocy decyzję z 5 grudnia 2005 r. Uznał, że istnieją wystarczające dowody, że skarżący popełnił poważne przestępstwo. Będąc na wolności, skarżący mógłby kontynuować działalność przestępczą, utrudniać śledztwo lub uciec. 18 stycznia 2006 r. Sąd Miejski w Teodozji („Sąd w Teodozji”) przyjął sprawę skarżącego do rozprawy. 6 lutego 2006 r., na rozprawie wstępnej, Sąd w Teodozji utrzymał aresztowanie skarżącego bez podania powodu lub ustalenia terminu. 21 lutego 2006 r. Sąd w Teodozji odrzucił wniosek skarżącego o zmianę środka zapobiegawczego na zobowiązanie do nieopuszczania miejsca pobytu, zauważając, że skarżący jest oskarżony o popełnienie poważnego przestępstwa i może uciec lub utrudnić śledztwo. Skarżący odwołał się. 23 maja 2006 r. Sąd w Teodozji uznał skarżącego i U. za winnych kilku przypadków przyjęcia łapówki i skazał ich odpowiednio na sześć i pięć lat pozbawienia wolności z konfiskatą połowy ich mienia. 14 września 2006 r. Sąd Apelacyjny ARK umorzył postępowanie w zakresie jednego zarzutu łapownictwa dotyczącego skarżącego i utrzymał w mocy resztę wyroku. 24 lipca 2007 r. Sąd Najwyższy Ukrainy odrzucił odwołanie skarżącego w kwestiach prawnych. Od 10 października 2005 r. do 4 lutego 2006 r. oraz od 5 lutego do 5 września 2006 r. skarżący był przetrzymywany w Symferopolskim Areszcie Śledczym nr 15 (Ізолятор тимчасового тримання № 15 м. Сімферополя) („Symferopolski SIZO”) oraz w Teodozyjskim Areszcie Tymczasowym (ізолятор тимчасового тримання м. Феодосія) („Teodozyjski ITT”) odpowiednio. W Symferopolskim SIZO skarżący dzielił celę nr 29, która miała 10 metrów kwadratowych, z czterema innymi aresztowanymi. W celi nie było krzeseł, a znajdowała się ona w złym stanie technicznym. Były tam karaluchy i inne owady. Miejsce na toaletę było bardzo wąskie – około 45–50 centymetrów szerokości – co sprawiało skarżącemu, który ma 1,94 metra wzrostu i waży 160 kilogramów, znaczne trudności. Aresztowani mogli wziąć prysznic tylko raz na siedem do dziesięciu dni. W Teodozyjskim ITT skarżący był przetrzymywany w celi nr 27, która miała 4,7 metra kwadratowego, wraz z czterema lub więcej aresztowanymi. Celia nie miała okien ani mebli. Miejsce na toaletę było bardzo wąskie – około 30 centymetrów szerokości. Skarżący nie mógł wziąć prysznica, a aresztowani musieli spać na zmiany. 30-minutowy spacer na zewnątrz był możliwy raz na dziesięć do piętnastu dni na małym podwórku o powierzchni 4,5 metra kwadratowego. Skarżący złożył niedatowane zdjęcia celi, na których widać, że toaleta (dziura w podłodze zatyczana plastikową butelką) jest oddzielona od przestrzeni mieszkalnej ścianą o wysokości około jednego metra. Obok toalety znajduje się miejsce do spania (podobno materac na drewnianej ławce lub na podłodze). Według rządu cela nr 29 w Symferopolskim SIZO została zaprojektowana dla trzech więźniów i miała 9,3 metra kwadratowego powierzchni mieszkalnej, co pozwalało na około 3,1 metra kwadratowego na więźnia, co było zgodne ze standardami krajowymi. Zgodnie z odpowiednimi przepisami cela była dezynfekowana codziennie, a aresztowani mieli cotygodniowy dostęp do łazienek. Przepisy ustawowe nie przewidywały wyposażenia tej celi w krzesła. W odniesieniu do Teodozyjskiego ITT cela skarżącego miała 5,7 metra kwadratowego powierzchni mieszkalnej i została zaprojektowana dla dwóch więźniów. Celia była oświetlona światłem elektrycznym, wyposażona w system wentylacyjny zapewniający cyrkulację powietrza oraz umeblowana w drewnianą platformę do spania, oddzielną toaletę i umywalkę. Aresztowani byli zaopatrywani w poduszki i materace. Placówka detencyjna posiadała prysznic z ciepłą i zimną wodą oraz mały podwórek do codziennych spacerów. 6 marca 2006 r. skarżący złożył skargę do Sądu w Teodozji na warunki swojego aresztowania w ITT (przeludnienie, brak okien w celi, brak możliwości wzięcia prysznica, brak zajęć poza celą). Wniósł o uznanie przez sąd bezczynności władz Teodozyjskiego ITT w tym zakresie za niezgodną z prawem i zobowiązanie ich do naprawienia sytuacji. 14 marca 2006 r. sąd przekazał skargę do Prokuratury w Teodozji jako właściwego organu decyzyjnego. 20 marca 2006 r. Prokuratura w Teodozji poinformowała skarżącego, że stwierdzono pewne naruszenia prawa przez władze Teodozyjskiego ITT i że wydano odpowiednie instrukcje w celu naprawienia sytuacji, bez podawania dalszych szczegółów. 23 czerwca 2006 r. skarżący ponownie złożył swoją skargę do Sądu w Teodozji, stwierdzając, że ani jego skarga do władz Teodozyjskiego ITT, ani do prokuratury nie przyniosła poprawy jego sytuacji. Wniósł o uznanie bezczynności władz Teodozyjskiego ITT za niezgodną z prawem. Ta skarga została ponownie przekazana przez sąd do Prokuratury w Teodozji. 23 i 28 lipca 2006 r. Prokuratura w Teodozji wysłała skarżącemu odpowiedź podobną do tej z listu z 20 marca 2006 r. Według skarżącego nie otrzymał tych listów. 1 lipca 2006 r. skarżący złożył skargę do Sądu Apelacyjnego ARK („Sąd Apelacyjny”) na niepowiadzenie przez Sąd w Teodozji jego skargi co do meritum. Wniósł o to, aby Sąd Apelacyjny zobowiązał ten sąd do rozpoznania jego skargi przeciwko Teodozyjskiemu ITT co do meritum oraz pociągnięcie do odpowiedzialności dyscyplinarnej odpowiedniego sędziego Sądu w Teodozji. 1 sierpnia 2006 r. Sąd Apelacyjny przekazał skargę skarżącego do Rejonowego Sądu Lenińskiego ARK („Rejonowy Sąd Leniński”). 2 sierpnia 2006 r. skarżący złożył skargę do Prokuratury ARK na domniemaną niewłaściwość Prokuratury w Teodozji do rozpoznania jego skarg na warunki aresztowania. 31 sierpnia 2006 r. Rejonowy Sąd Leniński odmówił wszczęcia postępowania administracyjnego w sprawie skargi skarżącego, ponieważ decyzje proceduralne sędziego w takiej sprawie nie podlegały odwołaniu zgodnie z zasadami postępowania administracyjnego. Każda decyzja przeciwna, w opinii sądu, stanowiłaby bezprawną ingerencję w wymiar sprawiedliwości. Sąd oddalił jako nieuzasadnione zarzuty skarżącego, że niepowiadzenie przez Sąd w Teodozji jego skargi stanowiło odmowę dostępu do sądu. Zauważył w tym zakresie – zgodnie z Kodeksem postępowania karnego i Ustawą o prokuraturze (Закон України «Про прокуратуру») – że to prokuratury nadzorują przestrzeganie prawa w aresztach śledczych. Skarżący mógł w razie potrzeby złożyć skargę do sądu na bezczynność prokuratora, ale tego nie zrobił. Skarżący odwołał się. 12 października 2006 r. skarżący otrzymał list od Prokuratury ARK, w którym odwołano się do odpowiedzi udzielonych wcześniej skarżącemu przez Prokuraturę w Teodozji. 12 grudnia 2006 r. Sąd Apelacyjny ARK utrzymał w mocy decyzję z 31 sierpnia 2006 r. Zauważył w szczególności, że skarżący złożył do Sądu w Teodozji skargę dotyczącą złych warunków aresztowania, ale nie powództwo administracyjne przeciwko Teodozyjskiemu ITT o ochronę jego praw, jak tego wymagał Kodeks postępowania administracyjnego. W związku z tym jego skarga została przekazana do właściwych organów, zgodnie z odpowiednimi przepisami prawa krajowego. 21 kwietnia 2009 r. Wyższy Sąd Administracyjny Ukrainy odrzucił odwołanie skarżącego w kwestiach prawnych. 17 września 2007 r. skarżący wniósł powództwo administracyjne do Rejonowego Sądu Mieńskiego w obwodzie czernihowskim („Rejonowy Sąd Mieński”) przeciwko władzom Teodozyjskiego ITT, domagając się m.in. odszkodowania za szkodę wyrządzoną przez nieludzkie i poniżające warunki jego aresztowania. 15 października 2007 r. Rejonowy Sąd Mieński przyjął pozew skarżącego do rozpoznania. 23 listopada 2007 r. Rejonowy Sąd Mieński odrzucił pozew jako wniesiony po upływie jednorocznego terminu określonego w ustawie, ponieważ skarżący został przeniesiony z Teodozyjskiego ITT 5 września 2006 r. Sąd Apelacyjny i Wyższy Sąd Administracyjny utrzymały w mocy powyższe decyzje odpowiednio 1 kwietnia 2008 r. i 21 grudnia 2010 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169055", "text": "Skarżący urodził się w 1983 roku i mieszka w Iğdır. 14 stycznia 2005 r., gdy Skarżący pełnił służbę wojskową jako żołnierz zasadniczej służby wojskowej, spadł z dachu, na którym pełnił wartę. Następnie był leczony w różnych szpitalach cywilnych i wojskowych. Zgodnie z raportem medycznym z 4 maja 2005 r. u Skarżącego zdiagnozowano lewostronną kraniotomię ciemieniową i uznano go za niezdolnego do służby wojskowej. 8 lipca 2005 r. Skarżący zwrócił się do Ministerstwa Obrony z wnioskiem o odszkodowanie za odniesione obrażenia. Po milczącym oddaleniu roszczenia przez władze administracyjne Skarżący wszczął 1 listopada 2005 r. przed Najwyższym Sądem Administracyjnym Wojskowym postępowanie o odszkodowanie za obrażenia odniesione podczas służby wojskowej. Domagał się 20 000 tureckich lir (TRY) (około 12 400 euro (EUR)[1]) z tytułu szkody majątkowej oraz tej samej kwoty z tytułu szkody niemajątkowej. Opinia biegłego z 4 października 2007 r. oszacowała szkodę majątkową Skarżącego na kwotę 58 384 TRY (około 36 260 EUR). 19 października 2007 r. Skarżący zwrócił się do sądu o podwyższenie pierwotnego roszczenia poprzez zmianę (ıslah), twierdząc, że o rzeczywistym rozmiarze szkody majątkowej dowiedział się dopiero po otrzymaniu opinii biegłego. 28 listopada 2007 r. Najwyższy Sąd Administracyjny Wojskowy orzekł na korzyść Skarżącego i przyznał mu pełną kwotę pierwotnego roszczenia z tytułu szkody majątkowej, tj. 20 000 TRY. Przyznał mu również 12 000 TRY z tytułu szkody niemajątkowej. Sąd oddalił jednak wniosek Skarżącego o zmianę, uznając się za związanego pierwotnym roszczeniem. Sąd stwierdził w szczególności:\n„Celem zmiany (ıslah) jest sprostowanie czynności procesowej. Biorąc pod uwagę wyrok Trybunału Konstytucyjnego opublikowany w Dzienniku Urzędowym z 4 listopada 2000 r., musimy stwierdzić, że w prawie cywilnym osoby poszkodowane są uprawnione do ubiegania się o dodatkowe odszkodowanie po sporządzeniu opinii biegłego. Jednakże w postępowaniu przed Najwyższym Sądem Administracyjnym Wojskowym mają zastosowanie terminy jednego roku [od dnia, w którym strona dowiaduje się o zaskarżonym akcie] i sześćdziesięciu dni od dnia skierowania przez władze administracyjne. Zgodnie z art. 46 ust. 4 ustawy o Najwyższym Sądzie Administracyjnym Wojskowym, kwota roszczenia nie może zostać skorygowana po upływie tych terminów. W konsekwencji wniosek Skarżącego o zmianę musi zostać oddalony z powodu uchybienia terminowi ...”\nWyrokiem z 16 kwietnia 2008 r. Najwyższy Sąd Administracyjny oddalił wniosek Skarżącego o sprostowanie poprzedniego orzeczenia.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169474", "text": "Skarżący urodził się w 1976 roku i przed aresztowaniem mieszkał w Obliwskiej, w obwodzie rostowskim. 22 października 2007 r. skarżący, który wówczas był funkcjonariuszem policji, został aresztowany na podejrzeniu handlu narkotykami. 24 października 2007 r. Sąd Rejonowy w Rostowie nad Donem zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego. Pozostawał on w areszcie w toku śledztwa i procesu. Powołując się na powagę zarzutów oraz fakt, że skarżący był funkcjonariuszem policji, sądy przedłużały jego tymczasowe aresztowanie, argumentując, że może on uciec, utrudnić postępowanie lub wywierać presję na świadków i innych oskarżonych. Skarżący wniósł zażalenia na postanowienia o aresztowaniu. 4 stycznia i 22 lutego 2008 r. Sąd Okręgowy utrzymał w mocy postanowienia z 29 grudnia 2007 r. i 6 lutego 2008 r. za nieobecności skarżącego. Skarżący i jego adwokat zostali poinformowani o posiedzeniach, jednak nie zezwolono skarżącemu na wzięcie w nich udziału. Adwokat skarżącego był obecny na posiedzeniu w dniu 22 lutego 2008 r. Prokurator był obecny i złożył wnioski do sądu. 17 grudnia 2008 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego popełnienia kilku czynów nielegalnego handlu narkotykami i skazał go na czternaście lat pozbawienia wolności. 10 czerwca 2009 r. Sąd Okręgowy uchylił wyrok z 17 grudnia 2008 r. na skutek apelacji i przekazał sprawę do sądu pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Sąd zarządził pozostawienie skarżącego w areszcie. 15 lipca 2009 r. Sąd Rejonowy wyznaczył wstępne posiedzenie w sprawie i zarządził pozostawienie skarżącego w areszcie. 18 listopada 2009 r., 29 stycznia i 29 kwietnia 2010 r. Sąd Rejonowy odroczył rozprawę w sprawie. Ponadto przedłużył aresztowanie skarżącego, argumentując, że został on oskarżony o popełnienie ciężkich przestępstw i może uciec. 6 maja 2011 r. skarżącego uznano za winnego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-167798", "text": "Skarżący urodził się w 1985 roku i mieszka w obwodzie tulskim. W późnych godzinach wieczornych 28 października 2005 r. skarżący odwiedził swojego przyjaciela Ch., który pracował jako stróż na parkingu. 29 października 2005 r. o godz. 3:00 rano Ch., podczas obchodu parkingu, odkrył N., który był ciężko pobity i leżał na ziemi. Ch. wezwał policję i pogotowie ratunkowe. Lekarz pogotowia K., po przybyciu na miejsce, stwierdził zgon N. 2 listopada 2005 r. prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie śmierci N. Śledztwo było kilkakrotnie zawieszane z powodu niezdolności śledczego do ustalenia sprawcy. Zarówno skarżący, jak i Ch. zostali przesłuchani w charakterze świadków. 29 czerwca 2006 r. śledczy przesłuchał Kuv., który zeznał, że w grudniu 2005 r. Ch. poinformował go o wydarzeniach z 28–29 października 2005 r., obwiniając skarżącego o śmierć N. Według Kuv., rodzina skarżącego wywierała na niego presję, aby zmusić go do wycofania się ze zeznań. Następnie udzielono mu anonimowości, a w materiałach akt sprawy figurował jako S.N. 25 lipca 2006 r. prokurator przesłuchał Ch., udzielając mu anonimowości. Według Ch., 29 października 2005 r. N. pojawił się w budce stróża. Chciał skrócić drogę przez parking. Ch. odmówił otwarcia bramy. Skarżący przeklinał na N., mówiąc, że go wyprowadzi i go pobije. Skarżący wyszedł razem z N. Następnie wrócił i powiedział Ch., że pobił N. na schodach i że N. spadł. Według skarżącego przesadził z biciem. Ch. poszedł zobaczyć N., który wciąż żył. Ch. zwlekał z wezwaniem pogotowia. Skarżący poprosił go, by zachował incydent w tajemnicy. Tego samego dnia skarżący został aresztowany pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci. Pozostał w areszcie śledczym do czasu zakończenia śledztwa. W nieokreślonym dniu został oskarżony o zabójstwo. 31 sierpnia 2006 r. Sąd Rejonowy w Proletarskim w Tule rozpoczął rozprawę. Skarżący nie przyznał się do winy. Sędzia rozprawy przesłuchał matkę skarżącego, S., która zeznała, że Ch. powiedział jej, że policjanci grozili mu, aby zmusić go do zeznań przeciwko skarżącemu. Anonimowość Ch. została uchylona i on również zeznał przed sądem. Potwierdził, że fałszywie oskarżył skarżącego z powodu presji wywieranej na niego przez policjantów. 11 września 2006 r. prokurator zwrócił się do sądu o przesłuchanie S.N. w warunkach wykluczających wizualną obserwację świadka przez strony postępowania. Wyjaśnił dalej, że decyzja o udzieleniu anonimowości wspomnianemu świadkowi została podjęta w toku wstępnego śledztwa w sprawie w celu zapewnienia jego bezpieczeństwa i ochrony osobistej. Sędzia rozprawy opuścił salę rozpraw i przesłuchał S.N. w obecności sekretarza rozprawy w osobnym pokoju. S.N. powtórzył swoje wcześniejsze zeznanie złożone policji, które było zgodne z zeznaniami Ch. Następnie sędzia i sekretarz wrócili na salę rozpraw, gdzie sędzia odczytał zeznania S.N. Prokurator, skarżący i jego adwokat mogli zadawać pytania świadkowi za pośrednictwem sekretarza rozprawy. W odpowiedzi na pytania zadane przez adwokata skarżącego S.N. wyjaśnił, że obawia się krewnych skarżącego, którzy wywierają na niego presję. 29 września 2006 r. sąd wysłuchał I., przyjaciółkę skarżącego i Ch. Złożyła zeznania, że 28 października 2005 r. przebywała w budce stróża z Ch. Gdy pojawił się N., skarżącego tam jeszcze nie było. Sędzia rozprawy wysłuchał również, na wniosek skarżącego, L. i Naz., krewnych skarżącego, oraz D., matkę Ch., którzy twierdzili, że Ch. powiedział im o wywieraniu na niego presji przez policję. Pozostałymi świadkami zeznającymi podczas rozprawy byli: (1) R., Sv. i Z., którzy widzieli N. 28 października 2005 r. i potwierdzili, że tego dnia był w stanie nietrzeźwości, (2) K., lekarz pogotowia, który stwierdził zgon N. oraz (3) policjant Yu., który przesłuchiwał Ch. w toku śledztwa. Sąd przeanalizował również protokół oględzin miejsca zdarzenia oraz raport biegłego lekarza sądowego, który wskazywał, że śmierć N. nastąpiła w wyniku urazu czaszkowo-mózgowego. 31 stycznia 2007 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego nieumyślnego spowodowania śmierci i skazał go na sześć lat pozbawienia wolności. Sąd oparł swoje ustalenia na zeznaniach Ch., złożonych przez niego jako przez anonimowego świadka w toku śledztwa. Co do zeznań Ch. złożonych podczas rozprawy, sąd uznał je za niewiarygodne ze względu na przyjaźń Ch. ze skarżącym. Sąd wziął również pod uwagę fakt, że dochodzenie przeprowadzone w tej sprawie przez prokuraturę nie znalazło podstaw do pociągnięcia do odpowiedzialności policjantów, którzy rzekomo wywierali presję na Ch. Sąd powołał się również na zeznania S.N. Sąd nie uznał D., I., L., Naz. i S. za wiarygodnych świadków ze względu na to, że byli krewnymi lub przyjaciółmi skarżącego. 30 maja 2007 r. Sąd Obwodowy w Tule utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego po rozpoznaniu apelacji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169465", "text": "Skarżący urodził się w 1950 roku i mieszka w Tomsku. W momencie zdarzeń skarżący, niezależny dziennikarz, pracował dla gazety „Tomskaya Nedelya” („Томская неделя”) o nakładzie 66 585 egzemplarzy. Gazeta jest wydawana i rozpowszechniana w obwodzie tomskim. 9 grudnia 1999 r. w dziale „Aspekt społeczny” gazeta opublikowała artykuł autorstwa skarżącego zatytułowany „Tutaj umierała matka [S.]”. Artykuł opisywał codzienne życie w państwowym domu opieki dla osób starszych „Lesnaya Dacha”, przytaczając przykłady różnych mieszkańców, którzy tam mieszkali lub mieszkają. Ujawnił praktyczne trudności, z jakimi borykał się personel w sprawowaniu opieki nad mieszkańcami w braku niezbędnego wyposażenia, a także wspominał, że sporo mieszkańców zostało porzuconych w domu opieki przez swoich krewnych. Artykuł następnie wspominał o matce pana S. (jego pełne nazwisko zostało podane w nagłówku i w artykule), byłego deputowanego do parlamentu krajowego (Dumy Państwowej), który w tamtym czasie kandydował w wyborach do Dumy Państwowej. W artykule stwierdzono:\n„... Sporo szanujących się ludzi przywozi swoich chorych krewnych do domu opieki, aby uniknąć niepotrzebnych kłopotów”.\nPo tym zdaniu nastąpił tekst drukowany pogrubioną czcionką:\n„Jest na przykład pokój, w którym zmarła matka deputowanego [S.]. Obecnie nosi on jego imię. Jest to pokój jednoosobowy, choć mały i wąski. Chora i bardzo otyła kobieta leżała tutaj przez cztery miesiące. Pielęgniarki pamiętają, że było bardzo ciężko ją podnosić i odwracać...” Artykuł odnosił się również do wypowiedzi głównego lekarza domu opieki, pana M., który stwierdził, że empatia – miłosierdzie – wobec pacjentów jest niezbędną cechą personelu, aby pracować w tej placówce, i że była to szczególnie rzadka cecha w tamtym czasie, którą należy odrodzić. Artykuł następnie cytował pana M. w następujący sposób (akapit poniżej był również wydrukowany pogrubioną czcionką):\n„... To z braku miłosierdzia dla najbliższych krewnych ich rodziny przywożą ich tutaj, aby uniknąć kłopotów, tak jakby oni sami nie byli pod władzą Boga. Czasami zwykłe pielęgniarki bywają bardziej miłosierni niż ludzie u władzy...” Powyższe dwa akapity były jedynymi wydrukowanymi pogrubioną czcionką w całym artykule. 31 stycznia 2000 r. pan S.S., pan A.S. i pani O.K.-S., którzy byli odpowiednio ojcem, bratem i siostrą pana S., wnieśli przeciwko skarżącemu powództwo o zniesławienie. Twierdzili, że powyższe fragmenty zawierały stwierdzenia mające na celu wywołanie negatywnych uczuć u czytelników wobec rodziny S. oraz wpłynięcie na nich jako wyborców w czasie wyborów. W szczególności argumentowali, że te stwierdzenia skłaniały czytelników do myślenia, że rodzina S. nie miała miłosierdzia dla swojej najbliższej krewnej – żony i matki – że zawiozła ją do Lesnaya Dacha, aby się jej pozbyć, oraz że jej nie odwiedzali i się nią nie opiekowali. Powodowie twierdzili, że te stwierdzenia były nieprawdziwe i naruszały ich honor i godność oraz domagali się odszkodowania za szkodę niemajątkową. Powoływali się również na art. 24 Konstytucji Rosji, który zabraniał rozpowszechniania informacji o osobie bez jej zgody. 17 kwietnia 2000 r. Sąd Rejonowy w Tomsku (Leninskiy) wydał wyrok. Oddalił jako bezzasadny argument powodów dotyczący naruszenia ich prawa do poszanowania życia prywatnego, zauważając, że umieszczając ich krewną, panią S., w państwowej placówce medycznej dla osób starszych, powodowie wyszli z sfery prywatnej do sfery publicznej, a zatem konstytucyjna zasada nienaruszalności życia prywatnego nie miała zastosowania w okolicznościach sprawy. Sąd, po przesłuchaniu pewnych świadków, uznał również, że pani S. rzeczywiście sprawiała powodom kłopoty i komplikowała im życie, i dlatego zdecydowali się umieścić ją w placówce medycznej. Sąd w ten sposób uznał, że zdanie stwierdzające „...sporo szanujących się ludzi przywozi swoich chorych krewnych do domu opieki, aby uniknąć niepotrzebnych kłopotów...” nie można uznać za nieprawdziwe, niezależnie od tego, czy było to uogólnienie skarżącego, czy zdanie odnoszące się do powodów, jak twierdzili. Sąd stwierdził dalej, powołując się na odpowiednie dowody przedstawione przez skarżącego, że informacje dotyczące warunków życia pani S. w Lesnaya Dacha były również dokładne. Oddalił również jako bezzasadny argument powodów, że sporna publikacja miała charakter propagandowy i miała na celu wpływanie na opinie wyborców; w tym zakresie zauważył, że tekst artykułu miał charakter społeczny i zawierał ogólną argumentację dotyczącą problemów dotykających chorych i osób starszych, na konkretnym przykładzie domu opieki Lesnaya Dacha. Sąd zauważył również, że ogólne wypowiedzi głównego lekarza domu opieki dotyczące braku miłosierdzia dla najbliższych krewnych nie miały związku z powodami ani innymi członkami rodziny S. 30 czerwca 2000 r. Sąd Obwodowy w Tomsku utrzymał w mocy powyższy wyrok na skutek odwołania. 30 maja 2001 r. Prezydium Sądu Obwodowego w Tomsku, w postępowaniu nadzorczym, oddaliło nadzwyczajny środek odwoławczy od wyroku z 17 kwietnia 2000 r. i decyzji odwoławczej z 30 czerwca 2000 r., tym samym utrzymując te decyzje w mocy. 28 czerwca 2002 r., w postępowaniu nadzorczym, Sąd Najwyższy Rosji uchylił wyrok z 17 kwietnia 2000 r. oraz decyzje z 30 czerwca 2000 r. i 30 maja 2001 r. i przekazał sprawę do sądu pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Wyrokiem z 20 maja 2003 r. Sąd Rejonowy w Tomsku (Leninskiy) ponownie oddalił powództwo przeciwko skarżącemu, posługując się uzasadnieniem podobnym do uzasadnienia wyroku z 17 kwietnia 2000 r. 17 października 2003 r. Sąd Obwodowy w Tomsku rozpoznał sprawę na skutek odwołania powodów. Utrzymywali swoje roszczenia, stwierdzając, że odpowiednia część kwestionowanej publikacji ingerowała w ich życie prywatne i zawierała stwierdzenia naruszające ich honor i godność. Sąd odwoławczy uchylił wyrok z 20 maja 2003 r. z powodu błędnego zastosowania prawa materialnego przez sąd pierwszej instancji i wydał nową decyzję. Zauważył, że zgodnie z Uchwałą nr 11 Sądu Najwyższego Rosji (patrz paragraf 27 poniżej), powód był obowiązany udowodnić fakt rozpowszechniania informacji, podczas gdy pozwany był obowiązany udowodnić, że takie informacje odpowiadają rzeczywistości. Sąd odwoławczy stwierdził, że powodowie w niniejszej sprawie wypełnili ten obowiązek. W odniesieniu do zdania stwierdzającego „...sporo szanujących się ludzi przywozi swoich chorych krewnych do domu opieki, aby uniknąć niepotrzebnych kłopotów...”, Sąd Obwodowy w Tomsku nie zgodził się z poglądem sądu pierwszej instancji, że zdanie to jest prawdziwe i nie narusza honoru i godności powodów. W szczególności sąd obwodowy zauważył, że nagłówek artykułu i kolejność jego zdań czyniło jasnym, że oświadczenie, wraz z odniesieniem do braku miłosierdzia dla najbliższych krewnych, choć uogólnione, odnosiło się do powodów. Na poparcie tego wniosku sąd odwoławczy powołał się na zeznania dwóch świadków, którzy potwierdzili, że odebrali fragmenty jako odnoszące się do powodów. Sąd odwoławczy przystąpił do zbadania dowodów potwierdzających zły stan fizyczny i psychiczny pani S. oraz zauważył argument powodów, że umieścili ją w Lesnaya Dacha z powodu konieczności zapewnienia odpowiedniej pomocy medycznej i opieki, a nie z braku miłosierdzia. Stwierdził, że skarżący nie złożył żadnych dowodów zdolnych do obalenia tego argumentu, podczas gdy z mocy art. 152 Kodeksu Cywilnego Rosji, ona jako pozwana była obowiązana udowodnić prawdziwość swoich stwierdzeń. Sąd odwoławczy powołał się również na zeznanie świadka, który „wyjaśnił, że rozpowszechnione w stosunku do powodów informacje, że krewni pani S. się nią nie opiekowali, nie odpowiadały rzeczywistości”. Sąd w ten sposób uznał, że sporna informacja była nieprawdziwa. Stwierdził dalej, że sporna informacja, mianowicie że powodowie umieścili swoją ciężko chorą bliską krewną w domu opieki dla osób starszych z powodu braku miłosierdzia i w celu uniknięcia niepotrzebnych kłopotów, była stwierdzeniem, że powodowie naruszyli swoje zasady moralne, a zatem była naruszająca ich honor i godność, zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego. Sąd Obwodowy w Tomsku w ten sposób uznał, że informacja w publikacji, że „...sporo szanujących się ludzi przywozi swoich chorych krewnych do domu opieki, aby uniknąć niepotrzebnych kłopotów z powodu braku miłosierdzia dla najbliższych krewnych...” była nieprawdziwa i naruszała honor i godność powodów, oraz nakazał skarżącemu zapłacić 10 000 rubli rosyjskich (RUB – około 285 euro (EUR)) każdemu z trzech powodów jako odszkodowanie za szkodę niemajątkową. Decyzja sądu odwoławczego milczała w odniesieniu do argumentu powodów, że kwestionowany artykuł ingerował w ich życie prywatne. Decyzją z 4 marca 2004 r. sędzia Sądu Obwodowego w Tomsku odrzucił wniosek skarżącego o wszczęcie postępowania nadzorczego w odniesieniu do decyzji sądu odwoławczego. 13 października 2004 r. Prezydium Sądu Obwodowego w Tomsku, w postępowaniu nadzorczym, utrzymało w mocy decyzję z 17 października 2003 r., popierając jej uzasadnienie, ale zmniejszając kwotę przyznanego odszkodowania za szkodę niemajątkową. Skarżący został zobowiązany do zapłaty 4000 RUB (około 110 EUR) każdemu z trzech powodów.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169476", "text": "Skarżący urodził się w 1970 roku w Armenii. Do czasu aresztowania w 2008 roku mieszkał w Kurgańsku, w Rosji. 20 września 2012 roku oddział obwodu swierdłowskiego Federalnej Służby Migracyjnej zarządził jego deportację do Armenii. Wydaje się, że zarządzenie deportacji zostało wykonane 11 października 2012 roku. 3 sierpnia 2008 roku skarżący, będąc pod wpływem alkoholu, wziął samochód bez zgody właściciela i uderzył w drzewo. W wyniku tego wypadku odniósł liczne obrażenia, w tym złamanie kości udowej, zwichnięcie stawu biodrowego oraz rany twarzy. Skarżący został przewieziony karetką pogotowia do Miejskiego Szpitala w Kurgańsku, gdzie został przyjęty na oddział intensywnej terapii. Podłączono go do respiratora i poddano zabiegom przeciwwstrząsowym. Lekarze zszyli jego rany. Przez kość piętową złamanej nogi wprowadzono drut szynujący do trakcji szkieletowej, a skarżący został umieszczony w specjalnej ramie metalowej z obciążnikami przymocowanymi do chorej nogi. Kilka dni później jego stan poprawił się i został przeniesiony na oddział urazowy, gdzie pozostawał unieruchomiony w ramie do trakcji szkieletowej. Operacja osteosyntezy miała zostać przeprowadzona w odpowiednim czasie. 6 sierpnia 2008 roku policja wszczęła postępowanie karne w sprawie kradzieży samochodu. Wydaje się, że w trakcie śledztwa władze dowiedziały się, że skarżący jest poszukiwany przez władze Republiki Białorusi za morderstwo, którego miał się dopuścić w 2003 roku w Mińsku. Śledczy policji zapytał lekarza prowadzącego, czy skarżący może zostać wypisany ze szpitala i przewieziony do aresztu. W nieokreślonym dniu lekarz poinformował śledczego, że skarżący wymaga leczenia szpitalnego z powodu licznych obrażeń, w tym obrażeń twarzy, zwichnięcia stawu biodrowego i złamania kości udowej. Powołując się na powagę jego stanu, lekarz zauważył, że skarżący nie może być przewieziony do sądu lub na komisariat policji. Lekarz stwierdził, że policyjne centra detencyjne i areszty śledcze w Kurgańsku nie są w stanie zapewnić skarżącemu odpowiedniej opieki medycznej. 8 sierpnia 2008 roku śledczy zgłosił treść powyższego listu swojemu przełożonemu. Cztery dni później, na wniosek śledczego, biegły lekarz rozpoczął badanie skarżącego w celu oceny powagi jego obrażeń. Bez informowania administracji szpitala i bez otrzymania wyników badania biegłego policja aresztowała skarżącego i przewiozła go do aresztu śledczego nr IZ-45/1 w Kurgańsku. Nie wydaje się, aby poczyniono jakiekolwiek specjalne ustalenia dotyczące transportu skarżącego. W opinii biegłej sporządzonej 3 września 2008 roku odnotowano, że obrażenia skarżącego były „średniego” stopnia. 13 sierpnia 2008 roku Sąd Miejski w Kurgańsku, na wniosek prokuratora z Kurgańska i w nieobecności skarżącego, zarządził jego aresztowanie do czasu otrzymania wniosku o ekstradycję od władz białoruskich. To orzeczenie było oparte na art. 466 Kodeksu postępowania karnego Rosji („KPK”) oraz art. 61 Konwencji o pomocy prawnej i stosunkach prawnych w sprawach cywilnych, rodzinnych i karnych („Konwencja mińska”). 21 sierpnia 2008 roku Sąd Obwodowy w Kurgańsku uchylił zarządzenie z 13 sierpnia 2008 roku ze względu na nieobecność skarżącego na rozprawie przed Sądem Miejskim. Sąd Obwodowy przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Tydzień później, tym razem po przesłuchaniu zeznań skarżącego, Sąd Miejski, na podstawie tych samych przepisów prawnych, zarządził jego aresztowanie do czasu otrzymania wniosku o ekstradycję z Republiki Białorusi. 4 września 2008 roku Sąd Obwodowy utrzymał aresztowanie skarżącego w mocy na skutek odwołania. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, dopiero 14 października 2008 roku Prokuratura Generalna poinformowała właściwe władze białoruskie o aresztowaniu skarżącego. Prokurator Generalny Republiki Białorusi wystąpił o ekstradycję skarżącego. 25 sierpnia 2009 roku rosyjska Prokuratura Generalna zarządziła ekstradycję skarżącego w celu postawienia go przed sądem na Białorusi. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, w marcu 2010 roku został ekstradowany do Republiki Białorusi. 23 marca 2010 roku władze białoruskie umorzyły postępowanie karne z powodu braku znamion czynu zabronionego w działaniach skarżącego. Następnie został odesłany do Rosji. W międzyczasie, 29 sierpnia 2008 roku, w kontekście śledztwa karnego w sprawie kradzieży samochodu, Sąd Miejski w Kurgańsku zabronił skarżącemu opuszczania Kurgańska. 23 września 2008 roku Sąd Miejski zmienił środek zapobiegawczy na aresztowanie śledcze. Decyzja ta była oparta na powagi zarzutów, fakcie, że skarżący był ukrywany się i nie miał stałego miejsca zamieszkania w Rosji. Sąd Obwodowy utrzymał to zarządzenie aresztowania w mocy na skutek odwołania. 22 listopada 2008 roku Sąd Miejski przedłużył aresztowanie skarżącego do 5 grudnia 2008 roku, powołując się na powagę zarzutów i brak stałego miejsca zamieszkania w Rosji. 4 grudnia 2008 roku i 4 stycznia 2009 roku Sąd Miejski ponownie przedłużył aresztowanie skarżącego, odpowiednio do 5 i 30 stycznia 2009 roku. Oprócz wcześniej stosowanych argumentów, uznano, że zarządzenia aresztowania są uzasadnione koniecznością zakończenia śledztwa. Ostatnie zarządzenie aresztowania zostało utrzymane w mocy na skutek odwołania przez Sąd Obwodowy 15 stycznia 2009 roku. 27 marca 2009 roku Sąd Miejski w Kurgańsku uznał skarżącego za winnego kradzieży samochodu i skazał go na cztery lata pozbawienia wolności w kolonii karnej. 26 maja 2009 roku Sąd Obwodowy utrzymał wyrok i karę w mocy, ale zmienił rodzaj zakładu karnego, w którym skarżący miał odbyć karę, na kolonię osiedlenią. Z wpisów lekarzy cywilnych w dokumentacji medycznej skarżącego z 12 sierpnia 2008 roku, w dniu jego aresztowania, wynika jasno, że był w dobrym stanie zdrowia; jego temperatura ciała, która wahała się przez kilka dni, wynosiła 37,7˚C; zespół bólowy zmniejszał się; szwy były suche i nie było oznak stanu zapalnego. Drut metalowy pozostał w jego nodze. W wypisie ze szpitala sporządzonym z powodu aresztowania skarżącego zalecono „kontynuację leczenia” oraz kule. Lekarz prowadzący wyraźnie zauważył, że pacjent został zabrany ze szpitala bez zgody ordynatora. Przy przyjęciu do aresztu śledczego skarżącego zbadał felczer (asystent medyczny), który odnotował widoczne obrażenia ciała. Nie przeprowadzono żadnych badań medycznych i nie zalecono żadnego leczenia. Nie zapewniono skarżącemu żadnych urządzeń ułatwiających poruszanie się, takich jak wózek inwalidzki, kule czy laska. Nie było sporne między stronami, że następnego dnia skarżącego umieszczono w celi przeznaczonej dla maksymalnie czterech więźniów. Cela miała 15,4 m kw. 13 sierpnia oraz w okresie od 15 do 19 sierpnia 2008 roku skarżący musiał dzielić tę celę z siedmioma innymi więźniami, przy czym każdy więzieł miał więc do dyspozycji nie więcej niż 1,9 m kw. powierzchni podłogi. Kilku więźniów, w tym skarżący, nie miało miejsc do spania. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, w areszcie śledczym odczuwał ból nogi, nudności i utratę przytomności. Wpisy medyczne pokazują, że skarżącego po raz pierwszy zobaczył lekarz więzienny 18 sierpnia 2008 roku w odpowiedzi na jego skargi na ból, nudności i zawroty głowy. Po badaniu wzrokowym lekarz zarządził przeniesienie skarżącego do Obwodowego Szpitala Więziennego Przeciwgruźliczego nr OF-73/1 w Kurgańsku („szpital więzienny”) „w celu leczenia i trakcji szkieletowej”. Przeniesienie odbyło się następnego dnia. W szpitalu więziennym przeprowadzono kilka badań medycznych. Z powodu problemów technicznych skarżący nie mógł przejść zleconego przez lekarza prześwietlenia nóg. Został zbadany przez chirurga i neurologa. Chirurg, biorąc pod uwagę czas, który upłynął od zakończenia trakcji szkieletowej, usunął drut metalowy z nogi skarżącego. Zalecono laskę. Neurolog zdiagnozował u skarżącego dystonię naczyniowo-wegetatywną i przepisał miesięczną kurację lekową. Skarżący został wypisany ze szpitala 27 sierpnia 2008 roku w stanie „zadowalającym”. Dokumenty medyczne będące w posiadaniu Sądu obejmują okres do 21 maja 2009 roku. Wynika z nich, że w tamtym czasie skarżący był badany przez lekarza więziennego z powodu jego przewlekłych chorób żołądka i wątroby. Nie wynika, aby poddano go jakimkolwiek badaniom medycznym lub leczeniu związanemu ze stanem nogi. Jeśli chodzi o warunki zatrzymania skarżącego w tym okresie, Rząd przedstawił, że skarżący był przenoszony między kilkoma celami aresztu śledczego, z których niektóre były przepełnione. W szczególności, w okresach od 30 września do 8 października 2008 roku, od 26 stycznia do 19 marca, od 24 marca do 10 kwietnia, od 11 kwietnia do 2 czerwca 2009 roku skarżącemu zapewniono mniej niż 2,7 m kw. powierzchni podłogi, a okazjonalnie mniej niż 2 m kw. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, cele były słabo wentylowane, miały nieoddzielone toalety i były zarażone pluskwami, myszami i wszami. 2 czerwca 2009 roku skarżący został wysłany do odbycia kary w kolonii osiedleniej. Został zwolniony 22 września 2012 roku po odbyciu kary w całości. Jak twierdzi, po zwolnieniu wciąż utykał, ponieważ złamana noga zrosła się w złej pozycji.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168772", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku. Obecnie odbywa karę w kolonii karnej nr IK-1 w Penzie. Wczesnym rankiem 7 sierpnia 2007 r. skarżący dźgnął mężczyznę w nogę podczas pijackiej bójki. Kilka godzin później ofiara zmarła w szpitalu w wyniku masywnego krwotoku. Tego samego dnia skarżący został aresztowany. Zgodnie z informacjami policji, to on zaczął bójkę i dźgnął ofiarę nożem. Dwa dni później Sąd Rejonowy w Salsku w obwodzie rostowskim („Sąd Rejonowy”) zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie. Zostało ono następnie przedłużone wielokrotnie na wniosek organów śledczych ze względu na powagę zarzutów, negatywne opinie o charakterze skarżącego oraz fakt, że skarżący nie miał stałego miejsca zamieszkania ani pracy. W dniu zdarzenia biegły lekarz sądowy B. przeprowadził sekcję zwłok ofiary na wniosek śledczego. Stwierdził, że ofiara, M., zmarła w wyniku utraty krwi między północą a 4:00 rano 6 sierpnia 2007 r. Następnego dnia śledczy poprosił B. o przeprowadzenie ponownego badania zwłok, nie informując o tym skarżącego ani jego adwokata. Biegły stwierdził, że ofiara zmarła między północą a 4:00 rano 7 sierpnia 2007 r. W organizmie ofiary wykryto znaczną ilość alkoholu. 12 września 2007 r. lekarz odkrył kilka siniaków na ciele skarżącego. Nie można było ustalić daty odniesienia obrażeń. W październiku 2007 r. przedstawiono obronie protokół sekcji zwłok. Po poinformowaniu ich o prawach procesowych, w tym prawie do zgłoszenia sprzeciwu wobec biegłego, wnioskowania o powołanie konkretnej osoby na biegłego, zadawania dodatkowych pytań, osobistego obecności podczas badania przez biegłego oraz składania uwag lub wniosków, w tym na piśmie, skarżący i jego adwokat zapoznali się z opinią biegłego i podpisali ją bez składania jakichkolwiek uwag lub zastrzeżeń. Główną linią obrony skarżącego podczas procesu było twierdzenie, że działał w obronie koniecznej przeciwko bezprawnym działaniom ofiary, która rzekomo zaatakowała go nożem. Obrona tej wersji wydarzeń została zakwestionowana przez oskarżyciela zeznaniami złożonymi w sądzie przez sześć osób, które były świadkami zdarzenia. W szczególności pięciu świadków podkreśliło, że to skarżący zaatakował ofiarę nożem. Inny świadek zeznał, że nie widział samej bójki, ale widział ranną ofiarę leżącą na ziemi i został poinformowany przez inne osoby obecne na miejscu, że skarżący dźgnął ją, a następnie uciekł. Biegły sądowy zeznał, że w nocy morderstwa ofiara była mocno pijana do tego stopnia, że nie była w stanie jasno myśleć. Zmarł z powodu rany kłutej tętnicy udowej. Ani skarżący, ani jego adwokat nie poprosili biegłego o wyjaśnienie ewentualnych sprzeczności między dwoma raportami sekcji zwłok. Zgłosili jednak sprzeciw co do dopuszczalności drugiego raportu w związku z faktem, że zostali o nim poinformowani dopiero po fakcie. Sąd Rejonowy oddalił zastrzeżenie, zauważając, że obrona miała możliwość zadawania pytań biegłemu na rozprawie lub wnioskowania o dodatkową opinię biegłego. Obrona wielokrotnie prosiła Sąd Rejonowy o przesłuchanie trzech świadków, którzy rzekomo widzieli bójkę. Skarżący powiedział, że widział jednego ze świadków pracującego na Centralnym Targu, ale nie zna jej imienia i nazwiska. Sąd Rejonowy, przekonany zeznaniami świadków oskarżenia, że te trzy osoby nie były obecne podczas ataku, oddalił wniosek skarżącego. Zauważył również, że nie ma uprawnień prawnych do poszukiwania świadków. Dzień przed wydaniem wyroku skarżący bezskutecznie poprosił Sąd Rejonowy o zarządzenie dodatkowej sekcji zwłok ofiary. 8 sierpnia 2008 r. został uznany winnym nieumyślnego spowodowania śmierci i skazany na osiem i pół roku więzienia. Wyrok skazujący opierał się głównie na zeznaniach biegłych i świadków oraz drugim raporcie sekcji zwłok. 12 listopada 2008 r. Sąd Okręgowy w Rostowie uchylił wyrok z powodu pewnych sprzeczności w analizie prawnej intencji kryminalnej skarżącego. Sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania. Sąd Okręgowy zarządził również, aby skarżący pozostał w areszcie do czasu ponownego procesu. 19 grudnia 2008 r. Sąd Rejonowy odrzucił wniosek skarżącego o zwolnienie, w którym skarżył się, że jego aresztowanie było nadmiernie długie, że nie było powodów, by podejrzewać go o udział w przestępstwie, że posiada stałe miejsce zamieszkania oraz że cierpi na poważną chorobę. Sąd przedłużył aresztowanie skarżącego do 20 marca 2009 r., powołując się na powagę zarzutów, negatywne opinie o charakterze skarżącego oraz „konieczność kontynuowania procesu”. 29 grudnia 2008 r. obrona odwołała się od postanowienia o aresztowaniu. Tydzień później skarżący złożył władzom więziennym zmienione pismo odwoławcze, które dotarło do Sądu Rejonowego 19 stycznia 2009 r. Zostało ono zwrócone jako spóźnione. 19 stycznia 2009 r. Sąd Okręgowy rozpoznał odwołanie w nieobecności skarżącego i jego adwokata. Nie sprawdził ani, czy obrona została prawidłowo wezwana, ani nie przeanalizował powodów ich nieobecności, ani nie rozważył konieczności zapewnienia ich obecności. Po wysłuchaniu prokuratora, który nalegał na znaczeniu kontynuowania aresztowania skarżącego, Sąd Okręgowy utrzymał postanowienie o aresztowaniu w mocy, zgadzając się, że powaga zarzutów i etap postępowania uzasadniają przedłużenie. 18 marca 2009 r. Sąd Rejonowy ponownie przedłużył aresztowanie do 20 czerwca 2009 r. Oprócz wcześniej wskazanych powodów stwierdził, że brakuje dowodów popierających argument skarżącego o złym stanie zdrowia. Dziewięć dni później skarżący złożył odwołanie oraz wniosek o dopuszczenie do udziału w rozprawie. 8 kwietnia 2009 r. Sąd Okręgowy przeprowadził rozprawę. Obrona była nieobecna, ale prokurator wziął udział i argumentował na rzecz kontynuowania aresztowania skarżącego. Nic nie sugeruje, aby sąd sprawdził powody nieobecności obrony. Stwierdził, że obecność skarżącego nie jest konieczna, ponieważ jego argumenty zostały przedstawione w piśmie odwoławczym. Powołując się na długość postępowania karnego, sąd zdecydował o skróceniu okresu aresztowania skarżącego o jeden miesiąc, do 20 maja 2009 r. W międzyczasie Sąd Rejonowy kontynuował rozpoznawanie sprawy. Jedynym wnioskiem skarżącego było przesłuchanie świadków obrony, którzy mieli zeznać, że skarżący nie miał żadnych obrażeń przed bójką i że wszyscy świadkowie oskarżenia zgodzili się składać o nim nieprawdziwe zeznania. Został on oddalony przez Sąd Rejonowy jako nieistotny i bezzasadny. Sąd Rejonowy ponownie zauważył trudności w odnalezieniu jednego ze świadków w braku jakichkolwiek istotnych informacji o jego tożsamości. Skarżący kwestionował również raporty sekcji zwłok, a w szczególności przyczynę śmierci. 21 stycznia 2009 r. Sąd Rejonowy wysłuchał biegłego sądowego. Skarżący został usunięty z sali rozpraw z powodu obelżywego zachowania wobec biegłego. Pełnomocnik skarżącego pozostał, ale nie podważył dwóch raportów ani innych dowodów z opinii biegłych. Kolejne wnioski skarżącego o dodatkowy przesłuch biegłego zostały oddalone jako bezzasadne. 13 maja 2009 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącego winnym nieumyślnego spowodowania śmierci i skazał go na osiem i pół roku więzienia. Wyrok opierał się na zeznaniach złożonych w sądzie przez sześciu świadków oskarżenia, w tym świadków zdarzenia, drugim raporcie sekcji zwłok oraz zeznaniach biegłego. Sąd stwierdził, że ciężar dowodów udowodnił, że skarżący nie działał w obronie koniecznej. 7 października 2009 r. Sąd Okręgowy utrzymał wyrok w mocy. Potwierdził ustalenia faktyczne i prawne oraz stwierdził, że nie doszło do naruszeń proceduralnych w sprawie skarżącego. Strony złożyły dokumentację medyczną skarżącego za okres od września 2008 r. do stycznia 2013 r. Wynika z tego, że pod koniec września 2008 r. skarżący skarżył się więziennemu lekarzowi na kołatanie serca, zmęczenie, duszność i ból w klatce piersiowej. Lekarz więzienny zbadał go 29 września 2008 r., zdiagnozował prolaps zastawki mitralnej i zarządził jego przeniesienie do szpitala więziennego „we właściwym czasie”. 23 grudnia 2008 r. skarżący przeszedł echokardiografię, która ujawniła objawy tachykardii nadkomorowej. Został również zbadany przez kardiologa, który potwierdził rozpoznanie prolapsu zastawki mitralnej i zdiagnozował u niego dystonię neurokrążeniową. Zalecono kurację lekami. 28 stycznia 2008 r. skarżący został przyjęty do międzyregionalnego szpitala więziennego w obwodzie rostowskim. Po przejściu różnych badań medycznych i konsultacji zdiagnozowano u niego II stopień prolapsu zastawki mitralnej, dystonię neurokrążeniową i różne choroby współistniejące, takie jak encefalastenia i zaburzenia zachowania. Przepisano skarżącemu witaminę B, leki kardiologiczne i hipotensyjne oraz środki przeciwbólowe. Otrzymywał przepisane leki do czasu wypisu ze szpitala 24 lutego 2009 r. Lekarze zalecili dalsze leczenie beta-blokerami, lekami opartymi na potasie i magnezie, nootropami i lekami naczyniowymi. Wygląda na to, że w miesiącach, które nastąpiły, nie zaszły żadne istotne zmiany w stanie zdrowia skarżącego. Jego dokumentacja medyczna nie zawiera żadnych informacji o tym, czy władze więzienne zastosowały się do zaleceń. Skarżący oświadczył, że nie otrzymywał przepisanych leków przez cały rok. 20 listopada 2009 r. zespół psychiatrów zbadał skarżącego i stwierdził, że cierpi on na zaburzenia osobowości organicznej i zaburzenia układu wegetatywnego w postaci somatofrenii. W 2010 r. więzienny lekarz widział skarżącego kilka razy w związku z jego przewlekłym zapaleniem błony śluzowej żołądka, ostrą chorobą układu oddechowego, zakażeniem układu moczowego i chorobą serca. Po każdej wizycie zalecano kurację lekami. Kilka razy był badany przez psychiatrę z powodu objawów fizycznych. Przez kolejny rok skarżący skarżył się więziennemu lekarzowi głównie na zgagę i kołatanie serca. Niezadowolony z jakości opieki i otrzymywanych leków, nalegał na dogłębne badanie medyczne swojego stanu. W lipcu 2011 r. psychiatra zauważył, że skarżący ma lekkie zaburzenia depresyjne i skłonność do wnoszenia bezpodstawnych roszczeń. W następnym miesiącu skarżący został wysłany do szpitala cywilnego w Penzie w celu dogłębnego badania medycznego. Gastroduodenoskopia wykazała, że ma powierzchowne zapalenie dwunastnicy i żołądka, refluks dwunastniczo-żołądkowy i częściowe nadżerki przełyku. USG jamy brzusznej nie ujawniło żadnych stanów patologicznych. Krótko po powrocie do kolonii karnej przepisano mu różne leki na leczenie jego dolegliwości. Był regularnie badany przez więziennego lekarza i psychiatrę. Jego ogólny stan zdrowia pozostawał zadowalający. W styczniu 2012 r. u skarżącego rozwinęło się ostre zapalenie błony śluzowej nosa, które zostało wyleczone przez więziennych lekarzy w ciągu kilku tygodni. W marcu 2012 r. otrzymał leczenie z powodu zaburzeń lękowych i otrzymał leki na łagodne zapalenie dziąseł. 6 września 2012 r. zastępca dyrektora szpitala więziennego zbadał skarżącego i zauważył, że skarżący jest absolutnie przekonany, że znajduje się w poważnym stanie chorobowym. Skarżący złożył szereg ogólnych skarg i twierdził, że stał się niepłodny w czasie aresztowania. Jednak nie było żadnych oznak ostrych stanów fizycznych ani psychiatrycznych, z wyjątkiem kataru. Problemy sercowe skarżącego nie nasiliły się. Odmówił poddania się badaniu lekarskiemu w szpitalu więziennym, podając jako wymówkę, że jest „zbyt zajęty”, aż do stycznia 2013 r. Pod koniec 2012 r. i na początku 2013 r. u skarżącego zdiagnozowano przewlekłe niezapalne zapalenie gruczołu krokowego i przepisano złożoną kurację opartą na antybiotykach.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169481", "text": "Skarżony urodził się w 1957 roku i mieszka w Skørping. Aktem oskarżenia z 25 października 2007 r. skarżony, wraz z trzema współoskarżonymi, został oskarżony o naruszenie praw własności intelektualnej w szczególnie nasilonej formie, w rozumieniu art. 299 b Kodeksu karnego, obejmującej profesjonalnie zorganizowaną produkcję, import i sprzedaż, w której oskarżeni współpracowali przy marketingu znacznych ilości towarów podrobionych w postaci noży projektantów, lamp i podobnych produktów. Od początku 2006 r. skarżonego reprezentował radca prawny A, a od 21 sierpnia 2009 r. skarżonego reprezentował radca prawny B. Pismami z 1 i 9 września 2009 r. A złożył wniosek o pokrycie kosztów zastępstwa procesowego do Sądu Miejskiego za pracę wykonaną w latach 2006–2009. Decyzją z 24 września 2009 r. Sąd Miejski przyznał A wynagrodzenie w wysokości 183 862,50 DKK (około 24 700 EUR) plus podatek VAT oraz zwrot kosztów w wysokości 2060 DKK, które miały być tymczasowo pokryte przez Skarb Państwa. Wynika z tego, że odpis z protokołu rozprawy został wysłany do pełnomocnika A i prokuratora zgodnie ze zwykłą praktyką. Ani skarżony, ani B nie zostali poinformowani o tej decyzji. Sprawa była rozpatrywana przez Sąd Miejski (Retten i Viborg) przez 15 dni w okresie od 24 września do 4 grudnia 2009 r. Wyrokiem z 4 grudnia 2009 r. Sąd Miejski uznał skarżonego za winnego i skazał go oraz trzech współoskarżonych. Skarżony został uznany za winnego w dwóch z piętnastu punktów oskarżenia i otrzymał karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz 120 godzin prac społecznie użytecznych ze względu na jego dobrą sytuację osobistą oraz fakt, że jego rola była drugoplanowa. Ponadto przepadek objął korzyści majątkowe, oszacowane na 40 000 koron duńskich (DKK), a także różne podróbki towarów projektantów, takich jak lampy i sztućce. Skarżony i B byli obecni podczas ogłoszenia wyroku. Sentencja wyroku, w tym kwestia zapłaty kosztów sądowych, została odczytana na głos podczas ogłoszenia wyroku. Kilka dni później radca prawny B otrzymał odpis wyroku, który w sentencji dotyczącej kosztów sądowych stwierdzał: „Każdy z oskarżonych ma uiścić koszty sądotyczące go, w tym wynagrodzenie dla powołanego dla niego pełnomocnika”. Skarżony nie odwołał się od wyroku do Sądu Wyższego, ani nie zrobiła tego prokuratura. Zgodnie z protokołem sądowym z 5 stycznia 2010 r., Sąd Miejski zatwierdził koszty do zapłaty na rzecz B w wysokości 247 200 DKK (około 33 200 EUR) plus podatek VAT oraz zwrot innych kosztów w wysokości 32 423 DKK. Stwierdzono, że kwota ta ma zostać zapłacona przez skarżonego. 17 stycznia 2010 r., w imieniu skarżonego, B odwołał się od tej decyzji. Nie kwestionował przyznanej kwoty, lecz twierdził, że powinna zostać ona pokryta w całości lub w części przez Skarb Państwa. Na poparcie tego, powołując się na art. 1008 ust. 2 ustawy o wymiarze sprawiedliwości, złożył wyjaśnienie, że skarżony odegrał jedynie drugoplanową rolę w sprawie karnej; że znaczna część przeprowadzenia dowodów nie dotyczyła go; że został uniewinniony z jednego zarzutu oraz że całkowite wynagrodzenie stanowiło znaczną kwotę. 25 stycznia 2010 r. skarżony otrzymał fakturę od policji, datowaną na 19 stycznia 2010 r., wzywającą go do zapłaty kosztów sądowych w wysokości 573 311 DKK (około 77 000 EUR), w tym wynagrodzeń A i B. To był moment, w którym skarżony po raz pierwszy dowiedział się o wynagrodzeniu, które zostało przyznane A. 26 stycznia 2010 r., w imieniu skarżonego, B rozszerzył swoje odwołanie z 17 stycznia 2010 r. również na płatność kosztów na rzecz A, które – zdaniem skarżonego – powinny zostać pokryte w całości lub w części przez Skarb Państwa. Wniósł również o przesłanie mu przez Sąd Miejski aktów sądowych dotyczących decyzji o przyznaniu wynagrodzenia A. 8 lutego 2010 r. Sąd Miejski przesłał list do B, do którego dołączono kopię wyroku z 4 grudnia 2009 r., który 5 lutego 2010 r. został sprostowany na stronie 90 w sentencji w następujący sposób: „Oskarżeni mają uiścić koszty sądowe, tak że każdy z nich płaci koszty sądotyczące go, w tym wynagrodzenia dla ich powołanych pełnomocników”. Do listu dołączono również akta sądowe z 24 września 2009 r. oraz listy A z 1 i 9 września 2009 r. Pismem z 11 lutego 2010 r. B poinformował Zachodni Sąd Wyższy, że skarżony wycofał odwołanie w zakresie wynagrodzenia do zapłaty na rzecz B. Ponadto zwrócił się o zgodę na przedłożenie dalszych uwag w zakresie wynagrodzenia, które skarżony został zobowiązany zapłacić A. W dodatkowym piśmie procesowym z 4 marca 2010 r. B podtrzymał stanowisko, że wynagrodzenie A powinno zostać pokryte przez Skarb Państwa. Zaznaczył, że należne wynagrodzenia dla A i B łącznie wyniosły 573 311 DKK i że w związku z tym obowiązek zapłaty byłby rażąco nieproporcjonalny do odpowiedzialności i sytuacji skarżonego. Powołując się na art. 1008 ust. 4 ustawy o wymiarze sprawiedliwości, wniósł zatem o obniżenie obowiązku zapłaty. W jego opinii termin do odwołania się od decyzji dotyczących wynagrodzenia do zapłaty na rzecz A powinien biec najwcześniej od 25 stycznia 2010 r., daty otrzymania przez skarżonego faktury od policji i w związku z tym dowiedzenia się po raz pierwszy o wynagrodzeniu przyznanym A. Decyzją z 10 marca 2010 r. Sąd Wyższy oddalił odwołanie jako wniesione po terminie. Dokładniej stwierdzono: „Zażalenie nie dotyczy wysokości wynagrodzenia przyznanego dwóm obrońcom skarżonego; dotyczy jedynie decyzji Sądu Miejskiego, że skarżony musi uiścić koszty sądotyczące go, w tym wynagrodzenie dla powołanego dla niego pełnomocnika. Ta decyzja została zintegrowana z wyrokiem z 4 grudnia 2009 r., a skarżony, który był obecny podczas ogłoszenia wyroku, został poinformowany o tej decyzji podczas rozprawy. W związku z tym termin musi być liczony od 4 grudnia 2009 r., zgodnie z art. 969 ustawy o administracji, nawet jeśli skarżony dowiedział się później, ile wyniosły koszty sądowe, w tym wynagrodzenia dla obrońców. W ten sposób termin upłynął, gdy zażalenie zostało wniesione 17 stycznia 2010 r.”. Zgoda na odwołanie się do Sądu Najwyższego została odmówiona przez Radę do Spraw Pozwoleń na Odwołanie 18 czerwca 2010 r.\n\nII.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169478", "text": "Skarżący urodził się w 1967 roku i mieszka w Kiszyniowie. 2 października 2008 r. Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie wydał wyrok uznający prawo skarżącego do renty z tytułu niezdolności do pracy. Wskutek braku odwołania wyrok stał się prawomocny 22 października 2008 r. 1 grudnia 2008 r. Ministerstwo Obrony wniosło skargę kasacyjną. 4 lutego 2009 r. Sąd Najwyższy uwzględnił skargę kasacyjną, uchylił wyrok z 2 października 2008 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania co do meritum. Po kilku etapach postępowania, 2 marca 2011 r. Sąd Najwyższy ostatecznie uznał prawo skarżącego do renty z tytułu niezdolności do pracy. Tymczasem, po komunikacji, Prokurator Generalny, na wniosek Pełnomocnika Rządu, wniósł do Sądu Najwyższego wniosek o wznowienie postępowania, domagając się wznowienia rozprawy i naprawienia naruszenia praw skarżącego. W tym postępowaniu skarżący dochodził kwoty 29 069,17 mołdawskich lejów (MDL) z tytułu szkody majątkowej, 25 000 MDL z tytułu szkody niemajątkowej, 29 784,60 MDL kosztów prawnych oraz 4 000 MDL kosztów dodatkowych. 23 czerwca 2011 r. Sąd Najwyższy stwierdził naruszenie praw skarżącego w wyniku uchylenia prawomocnego wyroku wydanego na jego korzyść. Uchylił wyrok z 4 lutego 2009 r. oraz kolejne orzeczenia wydane we wznowionym postępowaniu i postanowił przywrócić prawomocny wyrok z 2 października 2008 r. wydany na korzyść skarżącego. Sąd następnie przyznał skarżącemu 15 000 MDL (równowartość 890 euro (EUR)) z tytułu szkody niemajątkowej, 15 000 MDL kosztów prawnych oraz 1 000 MDL kosztów dodatkowych. Sąd oddalił roszczenia skarżącego dotyczące szkody majątkowej, argumentując, że nie mogą one być rozpoznane poprzez bezpośrednie zastosowanie art. 41 Konwencji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169479", "text": "Skarżący urodził się w 1974 roku i mieszka w Oradea. Jest adwokatem od 1997 roku. 11 grudnia 2008 r. Krajowy Departament Antykorupcyjny wszczął postępowanie karne przeciwko skarżącemu i policjantowi za handel wpływami (trafic de influenţă). Skarżącemu, jako adwokatowi, zarzucono, że zażądał i otrzymał pieniądze od klienta w zamian za przekonanie określonych sędziów, poza kontekstem postępowania sądowego, do wydania korzystnego wyroku w sprawie klienta. Tego samego dnia prokurator prowadzący sprawę upoważnił kilku policjantów do wykonania nakazu doprowadzenia (mandat de aducere) wydanego na nazwisko skarżącego na podstawie art. 183 i 184 Kodeksu Postępowania Karnego. Zgodnie z nakazem obecność skarżącego była wymagana w celu przesłuchania go w charakterze podejrzanego (învinuit) w śledztwie karnym wszczętym w sprawie o sygn. akt 206/P/2008. W upoważnieniu ani w samym nakazie nie podano żadnych innych powodów ani warunków. 12 grudnia 2008 r. o godzinie 8:00 policjant udał się do biura skarżącego w mieście Oradea, aby wykonać nakaz doprowadzenia. Zgodnie z raportem policjanta, skarżącemu okazano nakaz doprowadzenia i odprowadzono go na komisariat policji w pobliskim mieście Salonta. O godzinie 9:40 skarżący został przekazany dwóm innym policjantom, którzy odprowadzili go do biura Krajowego Departamentu Antykorupcyjnego (T.N.A.D.) w Timișoarze. Zgodnie z raportem konwojujących policjantów, który został podpisany również przez skarżącego, został on przekazany prokuratorowi o godzinie 11:40. Zgodnie z protokołem zeznań złożonych przez skarżącego przed prokuratorem, był on przesłuchiwany w charakterze podejrzanego przez prokuratora w T.N.A.D. od godziny 12:00 do 16:50. Po przesłuchaniu skarżącemu postawiono zarzut popełnienia przestępstwa handlu wpływami. Zdaniem skarżącego, jego telefon, portfel i zegarek zostały skonfiskowane przez policjantów i były przetrzymywane przez cały ten czas. Ponadto był stale pilnowany przez policję. Na mocy postanowienia wydanego 12 grudnia 2008 r. skarżący został umieszczony w areszcie policyjnym na okres dwudziestu czterech godzin, począwszy od godziny 17:10. 13 grudnia 2008 r. wniosek prokuratora o umieszczenie skarżącego w areszcie śledczym na trzydzieści dni został uwzględniony przez Sąd Apelacyjny w Timișoarze. Skarżący skarżył się przed sądem, że został bezprawnie pozbawiony wolności od godziny 8:00 do 17:10 w dniu poprzednim. Wniósł o odliczenie wyżej wymienionego okresu od czasu przebywania w areszcie. Sąd uznał, że nie jest właściwy do rozstrzygnięcia tej skargi i zasugerował, że skarżący powinien był skorzystać z procedury przewidzianej w art. 1401 Kodeksu Postępowania Karnego. Skarżący wniósł skargę kasacyjną (recurs) od tego wyroku, powtarzając, że został bezprawnie pozbawiony wolności. 17 grudnia 2008 r. Wysoki Sąd Kasacyjny i Sprawiedliwości oddalił skargę kasacyjną skarżącego jako bezzasadną, nie odnosząc się do jego skargi dotyczącej legalności zatrzymania przed umieszczeniem w areszcie policyjnym. 12 marca 2010 r. skarżący został uznany za winnego prawomocnym wyrokiem i skazany na cztery lata pozbawienia wolności w zawieszeniu za handel wpływami.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169523", "text": "Skarżący urodził się w 1984 roku. Obecnie odbywa karę pozbawienia wolności w Valmierze. W kilku przypadkach w latach 2009–2011 skarżący był doprowadzany na rozprawy sądowe z różnych miejsc odosobnienia, w których był przetrzymywany. Podczas tych transportów skarżący był poddawany przeszukaniom z nakazem rozebrania się. Zdaniem skarżącego był on nakłaniany do rozebrania się do naga w obecności innych więźniów i funkcjonariuszy konwojujących, do przyjmowania poniżających pozycji (przysiadu) oraz do poddania się wizualnej kontroli swojego ciała. Przeszukania skarżącego przeprowadzono 9 grudnia 2009 r., 8 i 11 czerwca 2010 r., 22 lutego i 8 czerwca 2011 r. Skarżący złożył kilka wniosków do sądów administracyjnych dotyczących przeszukań. Wszystkie zostały połączone w jedno postępowanie administracyjne (nr A420533911). 20 czerwca 2012 r. Sąd Rejonowy (Administratīvā rajona tiesa) oddalił skargi skarżącego i umorzył postępowanie. Uznał, że przeszukania były obiektywnie uzasadnione względami bezpieczeństwa, a sposób ich przeprowadzenia nie wykraczał poza to, co było wymagane w celu zapewnienia skuteczności tych przeszukań. W związku z tym przeszukania te nie „znacząco ingerowały” w prawa skarżącego i nie stanowiły „działania organu władzy publicznej” (patrz poniżej paragrafy 17 i 18). Skarżący wniósł apelację. 13 września 2012 r. Sąd Okręgowy (Administratīvā apgabaltiesa) oddalił apelację skarżącego i utrzymał w mocy orzeczenie sądu niższej instancji. 5 listopada 2012 r. Senat Sądu Najwyższego (Augstākās tiesas Senāts) uchylił orzeczenie sądu odwoławczego i przekazał sprawę do sądu pierwszej instancji. Senat Sądu Najwyższego stwierdził, że przeszukania miały uzasadniony cel, a mianowicie zapewnienie bezpieczeństwa publicznego, i nie zostały przeprowadzone w sposób nadużywający. Jednakże sądy niższej instancji nie wystarczająco odniosły się do argumentu skarżącego, że był on poddawany przeszukaniom w obecności innych osób. 27 lutego i 11 kwietnia 2013 r. przed sądem pierwszej instancji odbyły się rozprawy. W celu wyjaśnienia faktów wezwano jedenaścioro świadków – siedmiu funkcjonariuszy konwojujących i czterech więźniów. 13 maja 2013 r. Sąd Rejonowy oddalił skargi skarżącego i umorzył postępowanie. W odniesieniu do przeszukań przeprowadzonych 9 grudnia 2009 r. oraz 8 i 11 czerwca 2010 r. sąd, w oparciu o zeznania świadków, stwierdził, że skarżący był przeszukiwany w obecności jednego współwięźnia i co najmniej jednego dodatkowego funkcjonariusza konwojującego. Jednakże, biorąc pod uwagę, że skarżący nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń w tym zakresie podczas pierwszej rundy postępowania, sąd uznał, że „przeszukania ... nie poniżyły skarżącego w oczach innych ani we własnych [oczach]”. W związku z tym sąd nie mógł stwierdzić „znaczącego naruszenia” praw człowieka gwarantowanych w art. 95 Konstytucji i art. 3 Konwencji. W odniesieniu do przeszukań przeprowadzonych 22 lutego i 8 czerwca 2011 r. sąd stwierdził, że dowody nie potwierdzają twierdzenia skarżącego, że był przeszukiwany w obecności innych osób. Sąd oddalił dalsze zarzuty skarżącego (obecność funkcjonariuszek, narażenie na widok personelu sądowego i przechodniów, niehigieniczne dotykanie jego jedzenia) jako nieudowodnione. 9 lipca 2013 r. Senat Sądu Najwyższego, decyzją ostateczną, oddalił apelację skarżącego i utrzymał w mocy orzeczenie sądu niższej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169520", "text": "Skarżący miał roszczenie o restytucję dotyczące ruchomości znajdujących się w zamku Opočno. Sam zamek należał do innej osoby, której skarżący nie jest spadkobiercą. Ruchomości zostały początkowo skonfiskowane poprzednikowi skarżącego podczas niemieckiej okupacji Czechosłowacji w 1942 roku na rozkaz Tajnej Policji Państwowej, która uznała go za wroga Rzeszy Niemieckiej. Po zakończeniu II wojny światowej mienie zostało ponownie skonfiskowane w 1945 roku przez państwo czechosłowackie na mocy dekretów Beneša, ponieważ uznano go za osobę narodowości niemieckiej. To wywłaszczenie zostało uchylone w drodze odwołania przez Ziemski Komitet Narodowy w Pradze (zemský národní výbor) 21 stycznia 1947 roku po ustaleniu, że poprzednik skarżącego był narodowości czechosłowackiej i był lojalny wobec państwa czechosłowackiego. Dalsze losy mienia są sporne i były przedmiotem dyskusji w orzeczeniach krajowych. 31 marca 1992 roku ojciec skarżącego, wraz ze swoją kuzynką, panią Kristiną Colloredo-Mansfeld, dochodził restytucji ruchomości, które znajdowały się w zamku Opočno. Skarżący przystąpił do postępowania jako spadkobierca i sukcesor prawny swojego ojca, który zmarł w 1998 roku. Ze względu na dużą liczbę przedmiotów będących przedmiotem sprawy, sąd pierwszej instancji rozstrzygnął sprawę w drodze trzech odrębnych wyroków. W 1999 roku Sąd Rejonowy w Pardubicach (okresní soud) zwrócił skarżącemu i jego współpowódce kolekcję 68 obrazów. Wyrok ten został utrzymany w mocy na skutek odwołania przez Sąd Okręgowy w Hradcu Králové (krajský soud) 1 czerwca 2000 roku, a skarga kasacyjna pozwanego została oddalona. Postępowanie to nie jest przedmiotem obecnych skarg. 27 października 2006 roku Sąd Rejonowy nakazał Instytutowi Dziedzictwa Narodowego zwrócenie skarżącemu i jego współpowódce pewnych ruchomości znajdujących się w zamku Opočno. Uznał, że poprzednik skarżącego był właścicielem mienia w dacie krytycznej, tj. 25 lutego 1948 roku (zob. Gratzinger i Gratzingerova przeciwko Republice Czeskiej (dec.), nr 39794/98, § 24, ECHR 2002-VII), oraz że zostały spełnione ustawowe warunki jego restytucji. 18 października 2007 roku Sąd Okręgowy uchylił wyrok i oddalił powództwo. Uznał, że mienie będące przedmiotem sprawy zostało odebrane poprzednikowi skarżącego przed 25 lutego 1948 roku i w związku z tym ustawodawstwo dotyczące restytucji nie miało zastosowania. Podczas rozprawy 8 października 2007 roku sąd nie zadawał stronom żadnych pytań ani nie poruszał kwestii dowodowych, ale jedynie wysłuchiwał uwag stron dotyczących wyroku sądu pierwszej instancji, po czym sprawa została odroczona do ogłoszenia wyroku. Sąd Okręgowy oparł swoje rozstrzygnięcie na dwóch dowodach. Po pierwsze, był to list z 24 czerwca 1947 roku od narodowego administratora zamku Opočno do jego przełożonych, informujący ich o wizycie poprzednika skarżącego w zamku. Drugim dowodem była decyzja Ministerstwa Rolnictwa z 30 kwietnia 1947 roku, na mocy której zamek Opočno został uznany za dobro kultury państwowego (dalej „decyzja z 1947 roku”). Decyzja z 1947 roku nie została przytoczona stronom w trakcie rozprawy i strony nie otrzymały możliwości odniesienia się do niej. W uzasadnieniu Sąd Okręgowy zaznaczył, że wiedział o istnieniu dokumentu w ramach sprawowania swoich funkcji. 11 lutego 2009 roku Sąd Najwyższy (Nejvyšší soud) oddalił skargę kasacyjną (dovolání) wniesioną przez skarżącego. Stwierdził, że sąd odwoławczy doszedł do swego wniosku, między innymi, na podstawie decyzji z 1947 roku. Nie odniósł się do argumentu skarżącego, że nie widział tej decyzji i nie mógł się do niej odnieść. 11 sierpnia 2010 roku Sąd Konstytucyjny (Ústavní soud) oddalił skargę konstytucyjną skarżącego jako oczywiście bezzasadną. Zauważył znaczenie decyzji z 1947 roku, ale stwierdził, że zostały spełnione wymagania art. 121 Kodeksu postępowania cywilnego i że nie było konieczne udowadnianie faktów powszechnie znanych lub znanych sądowi w ramach sprawowania jego funkcji. 22 kwietnia 2009 roku Sąd Rejonowy oddalił resztę roszczeń restytucyjnych skarżącego. W uzasadnieniu powołał się na wyrok Sądu Okręgowego z 18 października 2007 roku oraz wyrok Sądu Najwyższego z 11 lutego 2009 roku. 27 stycznia 2011 roku Sąd Okręgowy utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji. Sąd powołał się jako dowód na list Ministerstwa Rolnictwa z 27 maja 1957 roku, odnoszący się do decyzji z 1947 roku. Mimo wielokrotnych wniosków skarżącego, decyzja z 1947 roku nie została przedstawiona stronom. 28 listopada 2011 roku Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną skarżącego. 19 kwietnia 2012 roku Sąd Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną skarżącego, w której ten powoływał się na naruszenie swojego prawa do sprawiedliwego procesu i prawa do własności, jako oczywiście bezzasadną.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169521", "text": "Skarżący urodził się w 1986 roku. Zmarł 3 listopada 2015 roku. Pani N. Zīmele, babka skarżącego, poinformowała Sąd o swoim zamiarze kontynuowania postępowania w jego imieniu. Istotne fakty sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. W lipcu i sierpniu 2011 roku policja wszczęła cztery śledztwa karne w sprawie trzech kradzieży i jednego rozboju. 29 sierpnia 2011 roku śledztwa te zostały połączone. 12 sierpnia 2011 roku policja zatrzymała skarżącego w związku z podejrzeniem rozboju. Na tej podstawie był przetrzymywany w areszcie do 14 sierpnia 2011 roku, kiedy to został aresztowany w związku z podejrzeniem kradzieży. 15 sierpnia 2011 roku policja złożyła wniosek do Sądu Rejonowego w Ludzie (Ludzas rajona tiesa) o tymczasowe aresztowanie skarżącego w związku ze śledztwem w sprawie kradzieży. 16 sierpnia 2011 roku sędzia śledczy uwzględnił wniosek. W odniesieniu do podejrzenia kradzieży stwierdził:\n„istnieją powody, by podejrzewać, że [skarżący] popełnił przestępstwo z art. 175 ust. 3 Kodeksu Karnego (Krimināllikums) [kradzież] ... Podejrzenia te potwierdzają dowody zebrane w sprawie karnej”.\n18 sierpnia 2011 roku skarżący odwołał się od tej decyzji. 2 września 2011 roku Sąd Okręgowy w Latgalii (Latgales apgabaltiesa) oddalił odwołanie. W odniesieniu do podejrzenia kradzieży sędzia stwierdził:\n„... podejrzenie, że [skarżący] popełnił przestępstwo ... jest potwierdzone informacjami zawartymi w aktach sprawy”.\nOd powyższej decyzji nie przysługiwało odwołanie. 19 września 2011 roku prokurator oskarżył skarżącego o rozboj, kradzież, nakłanianie nieletniego do kradzieży oraz kradzież drobną na podstawie faktów przedstawionych w akcie oskarżenia. 26 września 2011 roku skarżący zapoznał się z materiałami sprawy. 28 września 2011 roku prokurator skierowała sprawę do Sądu Rejonowego w Ludzie do rozpoznania. Przedstawiła zarzuty przeciwko skarżącemu i szczegółowo opisała dowody, na których zamierzała oprzeć się oskarżenie. 17 października 2011 roku sędzia śledczy postanowił o utrzymaniu skarżącego w areszcie. Uzasadnił to w następujący sposób:\n„zarzut wobec [skarżącego] popełnienia przestępstw z art. 175 ust. 3 [kradzież], 176 ust. 2 [rozboj], 180 ust. 2 [kradzież drobna] i 172 [nakłanianie nieletniego do kradzieży] Kodeksu Karnego ... jest potwierdzony dowodami zebranymi w sprawie karnej”.\nOd powyższej decyzji nie przysługiwało odwołanie. 28 grudnia 2011 roku oraz 23 kwietnia 2012 roku przedłużono aresztowanie skarżącego. Sędzia stwierdził następująco:\n„aresztowanie [skarżącego] opiera się na podejrzeniu, że popełnił przestępstwo z art. 175 ust. 3 Kodeksu Karnego [kradzież]... w innych postępowaniach karnych [został] ogłoszony podejrzanym w związku z przestępstwami z art. 180 ust. 1 [kradzież drobna] i 176 ust. 2 [rozboj] ...\n...\nNie nastąpiła zmiana w przyczynach wskazanych w postanowieniu o areszcie z 16 sierpnia 2011 roku ... które zostały ponownie zbadane w [kolejnych decyzjach]...”\n3 lutego, 19 czerwca i 6 sierpnia 2012 roku skarżący skarżył się do Sądu Rejonowego w Ludzie, że ten nie ocenił jego aresztowania w związku z zarzucanym rozbojem. 6 sierpnia i 2 listopada 2012 roku oraz 25 stycznia 2013 roku sędzia postanowiła o kontynuacji aresztowania skarżącego, używając w dużej mierze tego samego brzmienia co w poprzednich decyzjach. Ponadto zauważyła, że dwudziestoczteromiesięczny okres dopuszczony przez art. 277 ust. 7 Kodeksu Postępowania Karnego (Kriminālprocesa likums) na aresztowanie został zachowany, ponieważ skarżącemu postawiono również zarzut popełnienia przestępstwa szczególnie poważnego, rozboju, z art. 176 ust. 2 Kodeksu Karnego. Od powyższych decyzji nie przysługiwało odwołanie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169519", "text": "9 czerwca 2004 r. skarżąca, wówczas 69-letnia, szła w centrum Charkowa i została trafiona w twarz śrutem wystrzelonym z wiatrówki. Skarżąca została przyjęta do szpitala tego samego dnia, a śrut został usunięty z jej twarzy. Następnie został on zabezpieczony przez policję jako dowód. Lekarze odnotowali w dokumentacji medycznej skarżącej, że posiadała ranę postrzałową w okolicy podoczodołowej twarzy. Później tego dnia złożyła na policji zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Skarżąca twierdziła, że strzał został oddany z konkretnego mieszkania w budynku położonym w centrum Charkowa. Od 10 do 26 czerwca 2004 r. skarżąca była leczona ambulatoryjnie z powodu odniesionych obrażeń. 2 lipca 2004 r., na wniosek policji, została zbadana przez biegłego, który stwierdził, że obrażenia skarżącej są lekkiego stopnia i mogły zostać spowodowane postrzałem. 31 października 2005 r. skarżąca poddała się dodatkowemu badaniu lekarskiemu, które potwierdziło wcześniejsze wnioski. Decyzjami z 22 marca i 8 grudnia 2005 r. oraz 9 sierpnia 2006 r. policja odmówiła wszczęcia postępowania karnego, stwierdzając, że nie było możliwe zidentyfikowanie sprawców, a twierdzenia skarżącej, że strzał został oddany z konkretnej lokalizacji, były bezzasadne. Uznali ponadto, że w przypadku skarżącej nie doszło do poważnego naruszenia porządku publicznego oraz zwrócili uwagę, że skarżąca mogła złożyć zawiadomienie o przestępstwie bezpośrednio do sądu w ramach postępowania z oskarżenia prywatnego. Mimo wielokrotnych wniosków skarżącej, nie pozwolono jej na zapoznanie się z aktami postępowania prowadzonego przez policję w sprawie incydentu z 9 czerwca 2004 r. W wyniku odwołania skarżącej decyzje te zostały uchylone przez różnych prokuratorów i sądy, zasadniczo z powodu tego, że dochodzenie policji nie spełniło wymogów pełnego i obiektywnego zbadania okoliczności sprawy. Stwierdzono, że policja nie zbadała istotnych dowodów, w tym śrutu, oraz że sprawa zawiera znamiona przestępstwa określonego w art. 296 Kodeksu Karnego (chuligaństwo). W szczególności 21 sierpnia 2007 r. Sąd Rejonowy w Dzierżyńskim w Charkowie orzekł, że sprawa powinna zostać zwrócona prokuratorom w celu dalszego dochodzenia. Po tej dacie nie przeprowadzono dalszego dochodzenia. Pismem z 21 sierpnia 2009 r. Zastępca Prokuratora Rejonu Dzierżyńskiego w Charkowie poinformował skarżącą, że akta sprawy zaginęły. Brak informacji o jakichkolwiek dalszych wydarzeniach w tym zakresie. 7 listopada 2009 r. skarżąca zmarła. Jej śmierć nie była związana z incydentem z 9 czerwca 2004 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169466", "text": "Skarżący urodził się w 1951 roku i aż do aresztowania mieszkał we Władywostoku, w Kraju Nadmorskim. W odpowiednim czasie skarżący kierował oddziałami Alfa Banku na rosyjskim Dalekim Wschodzie, których centrala znajdowała się we Władywostoku. Finansowy audyt oddziału przeprowadzony w 2003 roku ujawnił brak aktywów w wysokości kilku milionów euro. 21 listopada 2003 roku wszczęto sprawę karną przeciwko skarżącemu i siedmiu innym podejrzanym („pierwsza sprawa”). 5 stycznia 2004 roku policja postawiła skarżącemu zarzut nadużycia stanowiska i wydała zakaz opuszczania Władywostoku. W sierpniu 2005 roku zmieniono zarzuty na liczne czyny przywłaszczenia w stopniu zaostrzonym oraz prania pieniędzy popełnione przez zorganizowaną grupę przestępczą. 9 września 2005 roku śledztwo w sprawie kilku przypadków przywłaszczenia zostało wyłączone z pierwotnego postępowania w celu utworzenia odrębnej sprawy karnej („druga sprawa”). 28 września 2005 roku Sąd Rejonowy Pierworieczeński we Władywostoku oddalił wniosek organów śledczych o zastosowanie aresztu tymczasowego wobec skarżącego w kontekście pierwszej sprawy karnej. Nie znalazł dowodów na to, że oskarżony naruszył zobowiązanie do nieopuszczania Władywostoku lub kiedykolwiek nie wykonał poleceń policji. Sąd zauważył, że skarżący jest osobą w dojrzałym wieku, stale zamieszkałą pod znanym adresem, że nie był karany, nigdy nie próbował uciec, a w danym czasie podlegał leczeniu szpitalnemu. W związku z tym tak surowy środek zapobiegawczy, jak aresztowanie, nie mógł być uzasadniony. Decyzja ta została utrzymana w mocy przez Sąd Krajowy w dniu 21 listopada 2005 roku. Miesiąc później Prezydium Sądu Krajowego uchyliło decyzje Sądu Rejonowego i Sądu Krajowego w trybie nadzoru i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia. 23 stycznia 2006 roku Sąd Rejonowy zastosował areszt wobec skarżącego. Powołał się głównie na ciężkość zarzutów, fakt, że oskarżony nadal nieformalnie zarządzał osobą prawną, był rzekomo zaangażowany w działalność przestępczą oraz dwukrotnie nie stawił się na wezwania policji. Sąd stwierdził również, że jego stan zdrowia nie wyklucza zastosowania aresztu. Wnioskuje, że pozostając na wolności, skarżący mógłby ponownie popełnić przestępstwo, utrudnić prawidłowe wymierzanie sprawiedliwości lub uciec. Sąd Krajowy utrzymał tę decyzję w mocy na rozprawie apelacyjnej 20 lutego 2006 roku. 21 marca 2006 roku, powołując się wyłącznie na ciężkość zarzutów, Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżącego do 21 maja 2006 roku. Sąd Krajowy utrzymał to postanowienie w mocy na rozprawie apelacyjnej 22 maja 2006 roku, stwierdzając, że zostało wydane zgodnie z prawem i należycie uzasadnione. W ciągu następnych miesięcy aresztowanie skarżącego było przedłużane kilkakrotnie, w tym 2 marca, 1 czerwca i 3 września 2007 roku. Oprócz ciężkości zarzutów sądy oparły swoje decyzje na ustaleniach, że „okoliczności, które początkowo uzasadniały aresztowanie, nie uległy zmianie” oraz że stan zdrowia skarżącego, choć słaby, nie uzasadniał jego zwolnienia. Wspomniane powyżej postanowienia o przedłużeniu aresztu były bezskutecznie zaskarżane w dniach 3 marca, 4 czerwca i 7 września 2007 roku. Sąd Krajowy utrzymał je w mocy odpowiednio 26 marca, 3 lipca i 24 września 2007 roku. Tymczasem, w sierpniu 2006 roku, władze zakończyły śledztwo w drugiej sprawie i przesłały akta sprawy, liczące 326 tomów, do Sądu Rejonowego Frunzeńskiego we Władywostoku do rozpoznania co do istoty. Śledztwo w pierwszej sprawie zakończono później, w grudniu 2007 roku. Skarżącemu i jego wspólnikom postawiono zarzuty popełnienia 103 czynów prania pieniędzy w stopniu zaostrzonym, przywłaszczenia i oszustwa popełnionych przez zorganizowaną grupę przestępczą. 4 grudnia 2007 roku Sąd Rejonowy przeprowadził rozprawę dotyczącą przedłużenia aresztowania skarżącego i jego współpodejrzanych. Mimo że skarżący był obecny, dwaj jego adwokaci nie stawili się. Zgodnie z zapisami rozmów telefonicznych sporządzonymi przez sekretarza sądowego, adwokaci zostali poinformowani o rozprawie telefonicznie. W celu ochrony praw skarżącego Sąd Rejonowy wyznaczył jednego z adwokatów dyżurnych do jego reprezentowania i odroczył rozprawę, aby dać jej możliwość zapoznania się z aktami sprawy. Po wznowieniu rozprawy adwokat skarżącego sprzeciwił się przedłużeniu aresztu, powołując się między innymi na problemy zdrowotne skarżącego oraz fakt, że jego miejsce zamieszkania było znane. Sąd odrzucił te argumenty, stwierdzając, że zostały one już zbadane i oddalone w postępowaniu dotyczącym poprzednich postanowień o aresztowaniu. Na podstawie tego, że okoliczności uzasadniające tymczasowe aresztowanie skarżącego nie uległy zmianie, sąd przedłużył aresztowanie skarżącego do 4 marca 2008 roku. Skarżący twierdził, że ani on, ani jego adwokaci nie zostali poinformowani o rozprawie sądowej z 4 grudnia 2007 roku oraz że zapisy rozmów telefonicznych z akt sprawy są niewiarygodne jako dowody. Dwa dni później skarżący odwołał się, argumentując, że jego adwokaci nie zostali zawiadomieni o rozprawie i w związku z tym nie mogli w niej uczestniczyć. W rezultacie naruszono jego prawo do obrony przez radcę wybranego przez siebie. Zdaniem Rządu, ze względu na nieobecność adwokata skarżącego i niepowodzenia władz aresztowych w zapewnieniu obecności skarżącego, postępowanie było odraczane kilka razy. Ostatecznie odbyły się one 7 lutego 2008 roku. Sąd Krajowy utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy, uznając, że postanowienie o przedłużeniu było dobrze uzasadnione i że Sąd Rejonowy zgodnie z prawem wyznaczył adwokata z urzędu do reprezentowania skarżącego w sytuacji, w której jego zwykły adwokat, który został prawidłowo wezwany, nie stawił się. Rozprawa apelacyjna odbyła się w obecności skarżącego i jego adwokatów. 3 marca 2008 roku, powtarzając brzmienie poprzednich postanowień o aresztowaniu, Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżącego do 4 czerwca 2008 roku. To postanowienie o aresztowaniu zostało utrzymane w mocy na rozprawie apelacyjnej 10 kwietnia 2008 roku. 27 maja 2008 roku Sąd Rejonowy uznał, że nie ma konieczności dalszego aresztowania skarżącego, ponieważ organy śledcze zakończyły gromadzenie dowodów, a skarżący nie mógłby już więc utrudniać śledztwa. Sąd zarządził jego zwolnienie za kaucją. Następnego dnia skarżący został zwolniony z aresztu. Postanowienie sądu zostało potwierdzone na rozprawie apelacyjnej 23 czerwca 2008 roku. Ani skarżący, ani Rząd nie dostarczyli Trybunałowi informacji o wyniku postępowania karnego. Z ostatniej korespondencji z grudnia 2010 roku wynika, że były one wciąż w toku przed Sądem Rejonowym. Zgodnie z informacjami przedłożonymi przez strony, rozprawa była zawieszana kilka razy z powodu niezdolności skarżącego do uczestnictwa w niej z przyczyn zdrowotnych, co zostało potwierdzone przez lekarza więziennego. Wynika również, że pewne opóźnienia przypisywano zmianom w składzie sądu rozpoznającego sprawę. Przed aresztowaniem skarżący cierpiał na nadciśnienie tętnicze, przebył zawał serca i przeszedł operację pomostowania aortalno-wieńcowego w szpitalu cywilnym. Podczas procedury przyjęcia do aresztu śledczego skarżący poinformował lekarza więziennego o swojej historii choroby serca i u niego zdiagnozowano chorobę wieńcową i dławicę piersiową. Tydzień później został przeniesiony do badania lekarskiego i leczenia do Krajowego Szpitala Więziennego we Władywostoku, gdzie poddano go różnym badaniom medycznym. Potwierdziły one chorobę wieńcową i wykazały, że jego dławica piersiowa była w zaawansowanym stadium, związanym z wysokim ryzykiem kolejnego zawału serca. Skarżącemu przepisano farmakoterapię, która, zgodnie z wpisami medycznymi z 2 lutego i 20 marca 2006 roku, doprowadziła do poprawy jego stanu zdrowia. 5 kwietnia 2006 roku skarżący został wypisany ze szpitala więziennego. W ciągu następnych miesięcy był przenoszony między aresztem śledczym a szpitalem więziennym. Po przebyciu poważnego kryzysu nadciśnieniowego pod koniec czerwca 2006 roku, skarżący został przyjęty do szpitala więziennego 7 lipca 2006 roku. Pozostał tam do momentu zwolnienia z aresztu 28 maja 2008 roku. W dniu przyjęcia skarżącego do szpitala więziennego ordynator oddziału terapeutycznego ustalił, że choroba nadciśnieniowa rozwinęła się do najbardziej zaawansowanego stadium. Przepisano dietę i wielolekową terapię. Przez cały pobyt w szpitalu skarżący był badany przez lekarzy prowadzących około cztery razy w tygodniu. Tymczasowe wzrosty ciśnienia krwi i napady dławicy piersiowej odnotowywano po udziale skarżącego w rozprawach sądowych lub konsultacjach z adwokatami. Mimo przyjmowania czterech leków hipotensyjnych, w grudniu 2007 roku skarżący przeszedł kolejny kryzys nadciśnieniowy. Następcze badanie elektrokardiograficzne ujawniło pewne pogorszenie stanu serca. Kilka dni później dostosowano schemat leczenia farmakologicznego skarżącego. Dostosowanie miało pozytywny wpływ na jego zdrowie. Skarżący został wypisany ze szpitala do leczenia ambulatoryjnego w zadowalającym stanie zdrowia. Lekarz zalecił kontynuację przyjmowania leków hipotensyjnych i przeciwpłytkowych wraz z lekami poprawiającymi metabolizm serca.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169518", "text": "Skarżący urodził się w 1968 roku i mieszka w Nowomoskowsku. 1 sierpnia 2004 r. około godziny 17:30 doszło do bójki z udziałem skarżącego, Z. i Sz. 15 listopada 2005 r. Sąd w Nowomoskowsku uznał skarżącego za winnego chuligaństwa popełnionego przeciwko Z. i Sz. oraz wymierzył mu karę trzech lat pozbawienia wolności w zawieszeniu. 10 lutego i 19 grudnia 2006 r. Sąd Apelacyjny i Sąd Najwyższy odpowiednio utrzymały w mocy wyrok skazujący i karę nałożoną na skarżącego. Zdaniem skarżącego jego skazanie opierało się na błędnej ocenie dowodów. 1 sierpnia 2004 r. około godziny 19:00 grupa osób, w tym Z., Sz. oraz dwóch ochotników straży obywatelskiej (dobrowolna drużyna ludowa), którzy zostali zidentyfikowani w toku późniejszego postępowania (patrz akapity 9–11 poniżej), weszła na podwórko domu skarżącego i, według skarżącego, go zaatakowała. W szczególności został uderzony pięścią, pistoletem gazowym oraz kopnięty w głowę i tułów, w wyniku czego na krótko stracił przytomność. Zgodnie z materiałami dostępnymi w sprawie (patrz akapit 9 poniżej), ochotnicy straży obywatelskiej użyli siły wobec skarżącego, wykonując swoje uprawnienia na podstawie odpowiednich przepisów (patrz akapit 13 poniżej), próbując zabrać go na komisariat policji w związku z incydentem z 1 sierpnia 2004 r. (patrz akapit 5 powyżej). Następnie skarżący został przyjęty do Centralnego Szpitala w Nowomoskowsku, gdzie lekarz stwierdził dwa siniaki w pobliżu prawego oka skarżącego, ranę na tyłach głowy oraz liczne otarcia na prawej stronie pleców. U skarżącego zdiagnozowano również wstrząśnienie mózgu. Podczas późniejszych badań przeprowadzonych przez biegłego w grudniu 2004 r. i kwietniu 2006 r. stwierdzono u skarżącego wystąpienie pourazowego zapalenia ucha środkowego. Odniesione przez skarżącego obrażenia zostały zakwalifikowane jako częściowo lekkie, a częściowo średnie. 1 sierpnia 2004 r. skarżący złożył skargę do policji w Nowomoskowsku, domagając się wszczęcia postępowania karnego przeciwko osobom, które go pobiły. Skarga skarżącego była rozpatrywana początkowo przez policję, a następnie przez prokuratorów. Między grudniem 2004 r. a marcem 2009 r. wydali oni szereg decyzji odrzucających skargę skarżącego, stwierdzając m.in., że skarżący odniósł obrażenia po niepodporządkowaniu się legalnym poleceniom ochotników straży obywatelskiej, którzy legalnie użyli siły, aby zabrać go na komisariat policji w związku z incydentem z 1 sierpnia 2004 r. (patrz akapit 5 powyżej). Decyzje te zostały uchylone przez różne sądy, które uznały głównie, że skarga skarżącego nie została dokładnie rozpatrzona. 12 marca 2009 r. Prokurator w Nowomoskowsku wszczął postępowanie karne związane ze skargą skarżącego i polecił policji zbadanie incydentu z 1 sierpnia 2004 r. w domu skarżącego. W toku śledztwa dwaj ochotnicy straży obywatelskiej, którzy brali udział w incydencie 1 sierpnia 2004 r. w domu skarżącego, zmarli. Z tego powodu postępowanie dotyczące tych dwóch osób zostało umorzone 17 lipca 2009 r. W tym samym dniu policja umorzyła postępowanie dotyczące Z. i Sz., stwierdzając, że w ich działaniach nie wystąpiły znamiona przestępstwa. Policja odnotowała, że dwaj świadkowie zeznali, iż zmarli ochotnicy straży obywatelskiej pobili skarżącego 1 sierpnia 2004 r. 16 grudnia 2009 r. policja zawiesiła śledztwo, stwierdzając, że niemożliwe jest zidentyfikowanie jakichkolwiek innych osób biorących udział w incydencie z 1 sierpnia 2004 r. w domu skarżącego. Nie przeprowadzono dalszego śledztwa.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169663", "text": "Skarżąca urodziła się w 1959 roku i mieszka w Baktalórántháza. W okresie od 1 maja 1975 r. do 14 lipca 1997 r. skarżąca była zatrudniona i opłacała ustawowe składki na ubezpieczenie społeczne. Następnie, od 15 września 1997 r. do 9 września 1998 r., otrzymywała zasiłek dla bezrobotnych. W odpowiedzi na wniosek złożony 16 października 2001 r., skarżącej przyznano jeszcze w tym samym roku rentę z tytułu niezdolności do pracy (rokkantsági nyugdíj) na podstawie wstecznego ustalenia, że w dniu 1 kwietnia 2001 r. z powodu różnych dolegliwości straciła 67% zdolności do pracy. To orzeczenie zostało podtrzymane w latach 2003, 2006 i 2007. Od 2008 r. zmieniło się prawodawstwo dotyczące metodologii stosowanej do oceny uszczerbku na zdrowiu w kontekście zawodowym. Zgodnie z nową metodologią, niezdolność skarżącej została oceniona przez biegłego na 40% w dniu 1 grudnia 2009 r. Nie przewidując żadnego postępowania rehabilitacyjnego, komisja orzekająca wyznaczyła następną kontrolę jej stanu zdrowia na rok 2012. Rząd przedstawił stanowisko, że zgodnie z nową metodologią poprzedni stan skarżącej, polegający na 67% utraty zdolności do pracy, odpowiadałby 54% ogólnemu uszczerbkowi na zdrowiu. Ponieważ jednak stwierdzono u niej jedynie 40% uszczerbku na zdrowiu, należało uznać, że jej stan zdrowia poprawił się w międzyczasie.\n\nSkarżąca wniosła, że związek sugerowany przez rząd między wynikiem 67% w starym systemie a 54% w nowym systemie nie był oparty na żadnym tekście prawnym. W jej ocenie jej stan wcale się nie poprawił; różnica w wynikach była wyłącznie konsekwencją zmiany stosowanej metodologii. W konsekwencji nowo ocenionego poziomu niezdolności skarżącej wynoszącego 40%, 1 lutego 2010 r. właściwy dyrektorat ubezpieczeń emerytalnych cofnął jej prawo do renty z tytułu niezdolności do pracy. Skarżąca odwołała się od tej decyzji. W nieokreślonym dniu decyzja ta została utrzymana w mocy przez organ ubezpieczeń emerytalnych drugiej instancji. W odpowiednim czasie miesięczna kwota renty z tytułu niezdolności do pracy skarżącej wynosiła 60 975 forintów węgierskich (HUF), czyli około 200 euro (EUR).\n\n25 marca 2010 r. skarżąca wytoczyła powództwo przed Sądem Pracy w Nyíregyháza, zaskarżając decyzję administracyjną. Sąd Pracy w Nyíregyháza rozpoznał sprawę i powołał biegłego w celu uzyskania opinii co do przyczyn różnicy w wynikach. W opinii z 16 lutego 2011 r. biegły stwierdził, że stary wynik 67%, a także nowy wynik 40%, były poprawne zgodnie z odpowiednimi metodologiami; w każdym razie stan skarżącej nie uległ znaczącej poprawie od 2007 r. Stwierdzając, że skarżąca przepracowała 23 lata i 71 dni, sąd utrzymał wynik niezdolności na poziomie 40% i oddalił jej powództwo w dniu 1 kwietnia 2011 r. Nakazano skarżącej zwrot kwot otrzymanych po 1 lutego 2010 r. Sąd zanotował, że następna ocena medyczna skarżącej przypadała na rok 2012. Zwrócił jej uwagę na możliwość złożenia ponownego wniosku o rentę z tytułu niezdolności do pracy w przypadku pogorszenia się jej stanu zdrowia. W 2011 r. skarżąca zwróciła się o ponowną ocenę swojej niezdolności. 5 września 2011 r. organ pierwszej instancji ocenił ją na 45%, wyznaczając następną ocenę na wrzesień 2014 r. Organ drugiej instancji zmienił ten wynik na 50% w dniu 13 grudnia 2011 r., z ponowną oceną przewidzianą na marzec 2015 r. Taki poziom uprawniałby ją do renty z tytułu niezdolności do pracy, gdyby nie była możliwa rehabilitacja. Tym razem jednak komisja orzekająca przewidziała złożoną rehabilitację skarżącej w ramach 36-miesięcznego okresu i zaleciła przyznanie jej zasiłku rehabilitacyjnego (rehabilitációs járadék). Mimo to taka rehabilitacja nie odbyła się, a skarżąca nie otrzymała zasiłku rehabilitacyjnego.\n\n1 stycznia 2012 r. weszła w życie nowa ustawa o niezdolności do pracy i związanych z nią świadczeniach (ustawa nr CXCI z 2011 r.). Wprowadziła ona dodatkowe kryteria uprawniające do świadczeń. W szczególności, zamiast wymaganego przez poprzednie przepisy okresu zatrudnienia, osoby zainteresowane musiały mieć co najmniej 1095 dni objętych ubezpieczeniem społecznym w ciągu pięciu lat poprzedzających złożenie ich wniosków. Osoby, które nie spełniały tego wymogu, mogły jednak kwalifikować się, jeśli nie miały przerwy w ubezpieczeniu społecznym przekraczającej 30 dni w całej swojej karierze zawodowej lub jeśli otrzymywały rentę z tytułu niezdolności do pracy lub zasiłek rehabilitacyjny w dniu 31 grudnia 2011 r. 20 lutego 2012 r. skarżąca złożyła kolejny wniosek o świadczenie z tytułu niezdolności do pracy (rokkantsági ellátás). Jej stan został oceniony w kwietniu 2012 r., co doprowadziło do ustalenia 50% niezdolności. 5 czerwca 2012 r. jej wniosek został odrzucony, ponieważ nie posiadała wymaganego okresu ubezpieczenia społecznego. Nie przewidzano rehabilitacji. Następna ocena została zaplanowana na kwiecień 2014 r. W okresie od 1 lipca do 7 sierpnia 2012 r. skarżąca była zatrudniona w Urzędzie Miejskim w Baktalórántháza. 15 sierpnia 2012 r. skarżąca złożyła nowy wniosek o rentę z tytułu niezdolności do pracy na mocy nowej ustawy. Przeszła kolejną ocenę, podczas której jej stopień niezdolności został ponownie ustalony na 50%. Nie przewidzano rehabilitacji. Zasadniczo taki poziom niezdolności uprawniałby skarżącą do świadczenia z tytułu niezdolności do pracy w nowym systemie. Ponieważ jednak jej renta z tytułu niezdolności do pracy została zakończona w lutym 2010 r. (tzn. nie otrzymywała renty z tytułu niezdolności do pracy ani zasiłku rehabilitacyjnego w dniu 31 grudnia 2011 r.) oraz, co więcej, nie uzbierała wymaganej liczby dni ubezpieczenia społecznego ani nie wykazała nieprzerwanego ubezpieczenia, nie była uprawniona, z żadnego tytułu, do świadczenia z tytułu niezdolności do pracy w nowym systemie. Zamiast wymaganych 1095 dni objętych ubezpieczeniem społecznym w ciągu poprzednich pięciu lat, skarżąca była objęta ubezpieczeniem przez 947 dni. Zdaniem rządu, gdyby prawo nie zostało w ten sposób zmienione, skarżąca ponownie stałaby się uprawniona do renty z tytułu niezdolności do pracy, ponieważ jej uszczerbek na zdrowiu został ponownie oceniony jako przekraczający odpowiedni próg w 2012 r. Wniosek skarżącej został odrzucony przez właściwy organ komitatu Szabolcs-Szatmár-Bereg w dniu 23 listopada 2012 r., a na skutek odwołania przez Krajowy Urząd Rehabilitacji i Pomocy Społecznej w dniu 27 lutego 2013 r. 27 marca 2013 r. skarżąca wytoczyła sprawę przed Sądem Administracyjnym i Pracy w Nyíregyháza, zaskarżając te decyzje administracyjne. 20 czerwca 2013 r. sąd oddalił jej sprawę. Od tego wyroku nie przysługiwało odwołanie. Od 1 stycznia 2014 r. kwestionowane kryteria ustawowe zostały zmienione w celu rozszerzenia uprawnień na osoby, które uzbierały albo 2555 dni ubezpieczenia społecznego w ciągu dziesięciu lat, albo 3650 dni w ciągu piętnastu lat. Skarżąca nie spełnia jednak również tych kryteriów. W latach 2011 i 2012 skarżąca otrzymywała miesięczny dodatek mieszkaniowy od lokalnej gminy, w wysokości 4100 HUF (14 EUR) w 2011 r. oraz 5400 HUF (18 EUR) w 2012 r. Skarżąca ubiegała się również o podstawowe świadczenie pomocy społecznej (rendszeres szociális segély), ale jej wniosek został odrzucony, ponieważ nie spełniła wymogów ustawowych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169646", "text": "Fakty dotyczące wniosków, przedstawione przez strony, można streścić następująco. Pierwszy skarżący urodził się w 1967 roku i mieszka w Permie. 6 maja 2003 r. pierwszego skarżącego zatrzymał funkcjonariusz celny na międzynarodowym lotnisku w Moskwie i stwierdzono, że posiadał 10 200 euro (EUR) oraz 8 755 dolarów amerykańskich[1] (USD), których nie zgłosił w deklaracji celnej. 4 grudnia 2003 r. Sąd Rejonowy w Goliwinskim w Moskwie uznał pierwszego skarżącego za winnego przemytu i orzekł przepadek posiadanej przez niego waluty obcej. 5 lutego 2004 r. Miejski Sąd w Moskwie utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu odwołania. Na skutek wniosku zastępcy prokuratora moskiewskiego, 5 grudnia 2008 r. Prezydium Miejskiego Sądu w Moskwie zmieniło wyrok. Stwierdzając, że brak jest dowodów, by skonfiskowana waluta była narzędziem przestępstwa lub została nabyta w sposób przestępczy, uchyliło orzeczenie o przepadku i nakazało zwrot skonfiskowanych pieniędzy pierwszemu skarżącemu. 3 czerwca 2009 r. kwota 628 750 rubli rosyjskich (RUB)[2] została wpłacona na konto bankowe pierwszego skarżącego. Pierwszy skarżący wniósł pozew przeciwko Ministerstwu Finansów, domagając się zwrotu odsetek naliczonych od zatrzymanej kwoty w okresie od 6 maja 2003 r. do 3 czerwca 2009 r., które oszacował na 458 777 RUB. 25 sierpnia 2009 r. Sąd Rejonowy w Twerskim w Moskwie uwzględnił powództwo w części. Przyznał pierwszemu skarżącemu kwotę 11 719,20 RUB[3] za okres od 2 kwietnia 2009 r., kiedy jego pełnomocnik przekazał dane bankowe do Ministerstwa Finansów, do 3 czerwca 2009 r., kiedy dokonano przelewu. Sąd Rejonowy nie odniósł się do części powództwa dotyczącej poprzedniego sześcioletniego okresu. Drugi i trzeci skarżący urodzili się odpowiednio w 1967 i 1971 roku i mieszkają w Grazu, w Austrii. 11 października 2004 r. funkcjonariusz celny na międzynarodowym lotnisku w Moskwie zatrzymał drugiego i trzeciego skarżącego, gdy mieli oni przy sobie odpowiednio 14 600 EUR i 14 980 euro w gotówce, których nie zgłosili w swoich deklaracjach celnych. 14 i 16 lutego 2006 r. Sąd Rejonowy w Goliwinskim w Moskwie uznał drugiego i trzeciego skarżącego za winnych zarzucanych czynów i orzekł przepadek pieniędzy. 10 kwietnia 2006 r. Miejski Sąd w Moskwie utrzymał wyrok skazujący w mocy po rozpoznaniu odwołania. Na skutek wniosku zastępcy prokuratora moskiewskiego, 26 sierpnia 2011 r. Prezydium Miejskiego Sądu w Moskwie zmieniło wyroki w sprawie drugiego i trzeciego skarżącego. Stwierdzając, że brak jest dowodów, by skonfiskowana waluta była narzędziem przestępstwa lub została nabyta w sposób przestępczy, uchyliło orzeczenia o przepadku i nakazało zwrot kwoty 526 471,62 RUB pani Sumann oraz 540 174,30 RUB panu Sumann.[4]", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169524", "text": "Wnioskodawca urodził się w 1989 roku i mieszka w Niżnie Sirohozy. 31 maja 2013 roku Komenda Rejonowa Policji w Solone w obwodzie dniepropetrowskim wszczęła postępowanie karne w sprawie porwania pojazdu. 4 czerwca 2013 roku wnioskodawca został aresztowany jako podejrzany w związku z tym incydentem. 5 czerwca 2013 roku sędzia śledczy Sądu Rejonowego w Solone zastosował wobec wnioskodawcy tymczasowe aresztowanie do 4 sierpnia 2013 roku, uzasadniając to tym, że był on podejrzany o popełnienie poważnego przestępstwa, był bezrobotny, nie posiadał środków, nie mieszkał w okolicy i nie zamieszkiwał pod swoim oficjalnym adresem zameldowania. Uznano również, że może on unikać swoich obowiązków procesowych i ukryć się, aby uniknąć śledztwa i procesu. 21 czerwca 2013 roku wnioskodawcy postawiono zarzut rozboju na G., popełnionego wspólnie z V. 21 czerwca 2013 roku zakończono śledztwo przygotowawcze, a sprawa przeciwko wnioskodawcy i V. została skierowana do Sądu Rejonowego w Solone. Sprawa została następnie przeniesiona do Sądu Rejonowego w Krasnohwardijśke w obwodzie dniepropetrowskim („Sąd Rejonowy”). 2 sierpnia 2013 roku Sąd Rejonowy zwrócił sprawę do dalszego śledztwa i zastosował wobec wnioskodawcy tymczasowe aresztowanie do 1 października 2013 roku, zauważając, że był on podejrzany o popełnienie poważnego przestępstwa i mógł kontynuować działalność przestępczą. 1 października 2013 roku Sąd Rejonowy przeprowadził rozprawę wstępną w sprawie i przedłużył aresztowanie wnioskodawcy oraz V. do 29 listopada 2013 roku. Sąd stwierdził, nie wchodząc w szczegóły ani nie wskazując, do którego ze współoskarżonych się to odnosi, że „inne środki zapobiegawcze nie zapewnią odpowiedniego zachowania oskarżonego” podczas procesu. 26 listopada 2013 roku Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie wnioskodawcy do 24 stycznia 2014 roku, zauważając, że on i V. zostali oskarżeni o poważne przestępstwa, nie mieszkali w okolicy i byli bezrobotni. Uznano również, że mogą oni wywierać wpływ na świadków i innych uczestników postępowania lub w inny sposób utrudniać postępowanie karne, biorąc pod uwagę, że proces jeszcze się nie rozpoczął. 27 grudnia 2013 roku wnioskodawca złożył wniosek o zwolnienie do Sądu Rejonowego, skarżąc się, między innymi, na swój stan zdrowia. 21 stycznia 2014 roku Sąd Rejonowy rozpatrzył i odrzucił ten wniosek. Sąd przedłużył aresztowanie wnioskodawcy do 21 marca 2014 roku na tych samych podstawach, co w poprzednim orzeczeniu z 26 listopada 2013 roku. Co do problemów zdrowotnych, sąd zauważył, że został on pomyślnie leczony z powodu kolki nerkowej i był zdolny do udziału w procesie. 19 marca 2014 roku Sąd Rejonowy odrzucił kolejny wniosek o zwolnienie, złożony 26 lutego 2014 roku, i przedłużył aresztowanie wnioskodawcy do 19 maja 2014 roku na tych samych podstawach, co podane na dwóch poprzednich posiedzeniach, dodając, że był on świadomy kary za przestępstwo, o które został oskarżony, i w związku z tym mógł utrudniać postępowanie karne, aby uniknąć odpowiedzialności karnej. 22 kwietnia, 17 czerwca i 15 lipca 2014 roku Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie wnioskodawcy odpowiednio do 20 czerwca, 15 sierpnia i 12 września 2014 roku, na tych samych podstawach, co w swoich decyzjach z 26 listopada 2013 roku i 21 stycznia 2014 roku. 15 sierpnia 2014 roku wnioskodawca złożył kolejny wniosek o zwolnienie do Sądu Rejonowego. 4 września 2014 roku Sąd Rejonowy rozpatrzył i odrzucił ten wniosek, przedłużając aresztowanie wnioskodawcy do 2 listopada 2014 roku. Sąd powtórzył swoje poprzednie uzasadnienie, dodając, że był on świadomy kary za przestępstwo, o które został oskarżony, i w związku z tym mógł utrudniać postępowanie karne, aby uniknąć odpowiedzialności karnej. Sąd dodał również, że on i jego współoskarżony V. nie mieli silnych więzi społecznych. 30 września 2014 roku wnioskodawca złożył kolejny wniosek o zwolnienie, który został odrzucony 9 października 2014 roku. Sąd Rejonowy powtórzył swoje poprzednie uzasadnienie, zauważając dodatkowo jako podstawę jego aresztowania, że się nie uczył. 31 października 2014 roku Sąd Rejonowy odrzucił ten wniosek i przedłużył aresztowanie wnioskodawcy do 29 grudnia 2014 roku, podając powody podobne do tych podanych 4 września 2014 roku. 9 grudnia 2014 roku Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie wnioskodawcy do 6 lutego 2015 roku, powtarzając uzasadnienie podane w swoich poprzednich decyzjach. 27 stycznia 2015 roku wnioskodawca i V. zostali skazani przez Sąd Rejonowy w Krasnohwardijśke za rozbój i porwanie pojazdu na pięć lat pozbawienia wolności. Sąd zdecydował również o skróceniu reszty kary więzienia (a mianowicie części nieobjętej aresztem tymczasowym) o połowę na mocy Ustawy o Amnestii. 12 czerwca 2015 roku Sąd Rejonowy w Mience w obwodzie czernihowskim uwzględnił wniosek wnioskodawcy o przedterminowe zwolnienie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 1, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169656", "text": "Wnioskodawcą jest wspólnota mieszkaniowa budynku zlokalizowanego w Madrycie. 13 czerwca 1991 r. L., współwłaściciel domu zlokalizowanego obok budynku Wnioskodawcy, złożył skargę do gminy Madryt, podnosząc, że ściana działowa należąca do budynku Wnioskodawcy oraz dwóch innych zlokalizowanych obok niego budynków znajduje się w złym stanie. 25 kwietnia 1994 r., ze względu na „poważne zagrożenie” spowodowane złym stanem ściany, gmina naprawiła ją z urzędu. 30 sierpnia 1994 r. Wnioskodawca otrzymał postanowienie wydane przez gminę 29 lipca 1994 r., informujące go, że naprawy zostały przeprowadzone ze względu na „poważne zagrożenie” spowodowane stanem wspomnianej ściany, oraz nakazujące mu zapłatę kwoty zaliczkowej w wysokości 18 030,36 euro (EUR). 21 października 1994 r. Wnioskodawca wszczął postępowanie sprzeciwiające się żądaniu gminy, kwestionując konieczność pilnych napraw. 29 października 1994 r. Wnioskodawca wniósł przed Wysoki Trybunał Sprawiedliwości w Madrycie pierwsze postępowanie sądowe w zakresie administracji (recurso contencioso-administrativo) przeciwko postanowieniu z 29 lipca 1994 r., skarżąc się na uchybienia w procedurze, która doprowadziła do naprawy ściany przez gminę. 18 marca 1996 r. gmina wezwała Wnioskodawcę do zapłaty pozostałej kwoty należnej: końcowego kosztu napraw pomniejszonego o kwotę już wpłaconą jako zaliczka. 16 lipca 1996 r., przed Wysokim Trybunałem Sprawiedliwości w Madrycie, Wnioskodawca wszczął drugie postępowanie sądowe w zakresie administracji (recurso contencioso-administrativo), kwestionując wysokość żądanej zapłaty i wnosząc o zawieszenie obowiązku uiszczenia tej kwoty. 20 listopada 1996 r. wniosek o zawieszenie obowiązku zapłaty został odrzucony. Decyzja ta została utrzymana w mocy przez Wysoki Trybunał Sprawiedliwości w Madrycie oraz Sąd Najwyższy odpowiednio 11 lipca 1997 r. i 23 lutego 2001 r. 6 marca 1998 r. oba postępowania sądowe w zakresie administracji zostały połączone. 9 grudnia 2004 r. Wysoki Trybunał Sprawiedliwości w Madrycie orzekł przeciwko Wnioskodawcy, stwierdzając, że naprawy zostały przeprowadzone przez gminę ze względu na zły stan ściany oraz istniejące wówczas „poważne zagrożenie”, co nie pozostawiło gminie innego wyjścia, jak naprawić ją, a następnie zażądać od Wnioskodawcy zapłaty poniesionych kosztów. Wysoki Trybunał Sprawiedliwości w Madrycie potwierdził również ustaloną wysokość kosztów napraw. 3 marca 2005 r. Wnioskodawca wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, która została uznana za niedopuszczalną ponad cztery lata później, 29 maja 2009 r. Decyzja ta została doręczona Wnioskodawcy 9 czerwca 2009 r. 10 grudnia 2009 r. Wnioskodawca wniósł skargę o ochronę praw konstytucyjnych (amparo) do Trybunału Konstytucyjnego. 31 stycznia 2010 r. wspólnota mieszkaniowa wyraziła zgodę na upoważnienie pana Garcíę Caballero do działania w jej imieniu w ramach postępowań sądowych dotyczących kosztów naprawy ściany. Decyzją z 28 kwietnia 2010 r. Trybunał Konstytucyjny uznał skargę o ochronę praw konstytucyjnych (amparo) za niedopuszczalną, stwierdzając, że „nie uzasadniono znaczenia konstytucyjnego skargi”. Decyzja ta została doręczona Wnioskodawcy 6 maja 2010 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169660", "text": "Pierwszy skarżący, pan J. Maxian, urodził się w 1949 roku. Druga skarżąca, pani I. Maxianová, urodziła się w 1965 roku. Są małżeństwem i mieszkają w Wiedniu, w Austrii. Skarżący złożyli już trzynaście skarg do tego Trybunału, z których większość dotyczyła ich udziału w skomplikowanym zespole sporów sądowych związanych z zespołem nieruchomości. Wiele z tych postępowań było ze sobą powiązanych i było często zawieszanych w oczekiwaniu na wynik innego postępowania dotyczącego pokrewnych spraw. Niniejsza skarga dotyczy powództwa wniesionego przez skarżących przed Sądem Rejonowym w Dunajskiej Stredzie 11 kwietnia 2005 r., które zostało zarejestrowane pod sygnaturą akt 4C 65/2005 („postępowanie główne”). Skarżący byli przekonani, że przysługują im prawa własności do nieruchomości, którą wynajmowali osobom fizycznym za wynagrodzeniem. W toku postępowania głównego skarżący byli zaangażowani w dwa inne, odrębne zestawy postępowań pomocniczych prowadzonych przed tym samym sądem (patrz akapity 18–21). Na skutek sporu o ww. nieruchomość w kontekście tych dwóch postępowań pomocniczych postępowanie główne było zawieszane dwukrotnie. Szczegóły opisano poniżej. 16 maja 2005 r. Sąd Rejonowy wydał nakaz zapłaty, który został zaskarżony przez pozwanych. Następnie Sąd Rejonowy przeprowadził kilka rozpraw, zajął się wnioskiem skarżących o zmianę powództwa i próbował doręczyć pisma sądowe jednemu z pozwanych, którego adres był nieznany. 28 września 2006 r. Sąd Rejonowy zawiesił postępowanie do czasu rozstrzygnięcia pierwszego postępowania pomocniczego (patrz akapit 18), a ta decyzja została utrzymana w mocy na skutek odwołania z dniem 27 września 2007 r. Następnie skarżący wnieśli skargę kasacyjną bezskutecznie. W okresie od 9 września do 1 grudnia 2008 r. Sąd Rejonowy monitorował pierwsze postępowanie pomocnicze, a po jego zakończeniu wznowił postępowanie główne 20 marca 2009 r. Następnie Sąd Rejonowy zajął się wnioskami skarżących o zmianę powództwa, zarządził przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, wyznaczył szereg rozpraw i ustalił miejsce pobytu pozwanych w celu doręczenia im pism sądowych, ponieważ ci nieustannie zmieniali adres. 17 września 2012 r. Sąd Rejonowy zawiesił postępowanie po raz drugi w oczekiwaniu na wynik drugiego postępowania pomocniczego (patrz akapit 21). Skarżący odwołali się od tej decyzji bezskutecznie, a decyzja o zawieszeniu postępowania głównego stała się ostateczna 16 stycznia 2014 r. Postępowanie główne nie zostało wznowione od czasu jego zawieszenia. Sąd Rejonowy regularnie jednak monitorował jego stan. Skarżący wnieśli dwukrotnie skargę do Trybunału Konstytucyjnego na długość trwania postępowania głównego. W swojej drugiej skardze konstytucyjnej zakwestionowali również rzekomą niesprawiedliwość decyzji sądów krajowych o zawieszeniu tych postępowań. 7 września 2010 r. Trybunał Konstytucyjny (sygn. akt I. ÚS 291/2010) oddalił ich pierwszą skargę jako oczywiście bezzasadną z powodu, że postępowanie było zawieszone w latach 2006–2009 w oczekiwaniu na wynik pierwszego postępowania pomocniczego. Zbadał okresy przed zawieszeniem postępowania głównego we wrześniu 2006 r. i po jego wznowieniu w marcu 2009 r., nie stwierdzając bezczynności w istotnych okresach. Stwierdził również, że skarżący przyczynili się do opóźnień, składając pięć wniosków o zmianę szczegółów powództwa. 4 czerwca 2014 r. Trybunał Konstytucyjny (sygn. akt I. ÚS 267/2014) oddalił drugą skargę skarżących jako oczywiście bezzasadną. Zbadł czynności procesowe podjęte przez Sąd Rejonowy po pierwszej skardze konstytucyjnej skarżących do 17 września 2012 r., kiedy to Sąd Rejonowy zawiesił postępowanie główne po raz drugi. Zauważył, że Sąd Rejonowy był zobowiązany do ustalenia adresu pozwanych. Stwierdził jedynie krótki okres bezczynności w postępowaniu Sądu Rejonowego trwający cztery miesiące, co samo w sobie nie naruszyło prawa skarżących do rozprawy w rozsądnym terminie. Trybunał Konstytucyjny stwierdził dalej, że argumenty skarżących dotyczące niesprawiedliwości decyzji sądów krajowych o zawieszeniu postępowania były oczywiście bezzasadne. Zauważył również, że nie podnieśli oni niektórych swoich argumentów dotyczących rzekomej niesprawiedliwości i braku uzasadnienia przed sądami niższymi, w szczególności przed sądem odwoławczym. Pierwsze postępowanie pomocnicze zostało wszczęte w 1996 r. przeciwko skarżącym (sygn. akt 4 C 204/96) i dotyczyło sporu o ważność umowy kupna-sprzedaży dotyczącej spornej nieruchomości, którą rzekomo wynajmowali innym osobom. Wyrok oddalający ten powództwo stał się ostateczny 10 listopada 2008 r. W kwietniu 2003 r. skarżący wspólnie otrzymali krajowe odszkodowanie od Trybunału Konstytucyjnego w wysokości równowartości 2 656 euro (EUR) za naruszenie ich prawa do rozprawy w rozsądnym terminie w kontekście tych postępowań (sygn. akt II. ÚS 197/02). Wnieśli również skargę dotyczącą długości postępowania do tego Trybunału (nr 50780/11), która została uznana za niedopuszczalną przez Sędziego Jedynego 28 czerwca 2012 r. (zob. np. Maxian i Maxianová przeciwko Słowacji, (dec.), nr 44482/09, 24 lipca 2012 r.). Drugie postępowanie pomocnicze rozpoczęło się 14 marca 2011 r. i ponownie dotyczyło sporu o ważność umowy kupna-sprzedaży dotyczącej wyżej wymienionej nieruchomości (sygn. akt 10C 62/2011). Postępowanie to wciąż jest w toku. W kontekście innej sprawy skarżących w toku przed tym Trybunałem (skarga nr 10816/12) Trybunał ustalił z urzędu, że 7 maja 2015 r. skarżący zakwestionowali długość trwania drugiego postępowania pomocniczego (sygn. akt 10C 62/2011) poprzez skargę konstytucyjną, powołując się na art. 6 § 1 Konwencji oraz art. 48 § 1 Konstytucji. Trybunał Konstytucyjny uznał ich skargę za dopuszczalną 11 lutego 2016 r. Trybunał nie otrzymał dalszych informacji o wyniku tych postępowań konstytucyjnych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170054", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1983, 1987 i 1988 roku. Pan Khlaifia („pierwszy skarżący”) mieszka w Om Laarass (Tunezja); pan Tabal i pan Sfar („drugi i trzeci skarżący”) mieszkają w El Mahdia (Tunezja). 16 września 2011 roku w przypadku pierwszego skarżącego, a następnie następnego dnia, 17 września, w przypadku drugiego i trzeciego skarżącego, skarżący opuścili Tunezję wraz z innymi na pokładach prymitywnych jednostek płynących w stronę wybrzeża Włoch. Po kilku godzinach na morzu ich jednostki zostały zatrzymane przez włoską straż przybrzeżną, która eskortowała je do portu na wyspie Lampedusa. Skarżący przybyli na wyspę odpowiednio 17 i 18 września 2011 roku. Skarżący zostali przeniesieni do Centrum Wczesnego Przyjęcia i Pomocy (Centro di Soccorso e Prima Accoglienza – „CSPA”) na wyspie Lampedusa w miejscowości Contrada Imbriacola, gdzie po udzieleniu im pierwszej pomocy władze przystąpiły do ich identyfikacji. Zdaniem Rządu, podczas tej okazji dla każdego z zainteresowanych migrantów wypełniono indywidualne „karty informacyjne” (patrz poniżej paragraf 224); skarżący kwestionują to (patrz poniżej paragraf 222). Zakwaterowano ich w części ośrodka przeznaczonej dla dorosłych Tunezyjczyków. Zdaniem skarżących byli przetrzymywani w przepełnionym i brudnym obszarze oraz zmuszeni do spania na podłodze z powodu braku dostępnych łóżek i złej jakości materacy. Musieli spożywać posiłki na zewnątrz, siedząc na ziemi. Ośrodek był stale monitorowany przez policję, co uniemożliwiało jakikolwiek kontakt ze światem zewnętrznym. Skarżący pozostali w CSPA do 20 września, kiedy wśród migrantów wybuchł gwałtowny bunt. Obiekt został zniszczony przez ogień, a skarżący zostali przeniesieni na noc do kompleksu sportowego na Lampedusie. O świcie 21 września udało im się wraz z innymi migrantami uniknąć nadzoru policji i pieszo dotrzeć do wsi Lampedusa. Stamtąd, wraz z około 1800 innymi migrantami, rozpoczęli demonstrację ulicami wyspy. Po zatrzymaniu przez policję skarżący zostali najpierw zawiezieni z powrotem do centrum recepcyjnego, a następnie na lotnisko Lampedusa. Rankiem 22 września 2011 roku skarżący zostali przetransportowani samolotem do Palermo. Po zejściu na ląd zostali przeniesieni na statki zacumowane w tamtejszym porcie. Pierwszy skarżący został umieszczony na statku „Vincent” z około 190 innymi osobami, podczas gdy drugi i trzeci skarżący zostali zaokrętowani na statek „Audace” z około 150 innymi osobami. Skarżący opisali warunki w następujący sposób. Wszyscy migranci na każdym ze statków byli zamknięci w pomieszczeniach restauracyjnych, a dostęp do kabin był zabroniony. Spali na podłodze i musieli czekać kilka godzin, aby skorzystać z toalet. Mogli wyjść na zewnątrz na pokłady dwa razy dziennie, za każdym razem tylko na kilka minut. Jak twierdzono, byli znieważani i źle traktowani przez policję, która trzymała ich pod stałym nadzorem, a oni twierdzili, że nie otrzymali żadnych informacji od władz. Skarżący pozostali na statkach przez kilka dni. 27 września 2011 roku drugi i trzeci skarżący zostali zabrani na lotnisko w Palermo w oczekiwaniu na ich wydalenie do Tunezji; pierwszy skarżący zrobił to samo 29 września. Przed wejściem na pokład samolotów migrantów przyjął Konsul Tunezyjski. W swoim oświadczeniu Konsul jedynie odnotował ich tożsamość zgodnie z porozumieniem między Włochami a Tunezją z kwietnia 2011 roku (patrz poniżej paragrafy 36-40). W swoim wniosku skarżący twierdzili, że w żadnym momencie podczas ich pobytu we Włoszech nie wydano im żadnego dokumentu.\nZałączając do swoich uwag, Rząd przedłożył jednak trzy decyzje o odmowie wjazdu z datami 27 i 29 września 2011 roku, które zostały wydane w stosunku do skarżących. Decyzje te, które były niemal identyczne i sporządzone w języku włoskim z tłumaczeniem na język arabski, brzmiały następująco:\n„Szef Policji (questore) Prowincji Agrigento\nBiorąc pod uwagę dokumenty w aktach, wykazujące, że\n(1) w dniu „17 [18] września 2011” członkowie sił policji znaleźli w prowincji „Agrigento”, przy granicy: „wyspa Lampedusa”, pana [nazwisko i imię] urodzonego ... w dniu [data] ... obywatela „tunezyjskiego” ... nie w pełni zidentyfikowanego, „bez dokumentów” (sedicente);\n(2) cudzoziemiec wszedł na terytorium kraju, unikając kontroli granicznej;\n(3) identyfikacja (rintraccio) cudzoziemca miała miejsce w dniu / natychmiast po jego przybyciu na terytorium krajowe, a dokładnie w: „wyspa Lampedusa”;\nGDYŻ żadna z sytuacji [przewidzianych w] art. 10 § 4 Dekretu Ustawodawczego nr 286 z 1998 r. nie zachodzi;\nROZWAŻYWSZY, że właściwe jest postępowanie zgodnie z art. 10 § 2 Dekretu Ustawodawczego nr 286 z 1998 r.;\nZAMAWIA, aby powyższa osoba została\nODMÓWIONA WJAZDU I WYDANA\n– Od niniejszej decyzji można wnieść odwołanie w terminie sześćdziesięciu dni od daty jej doręczenia do Sędziego Pokoju w Agrigento.\n– Wniesienie odwołania nie wstrzymuje w żadnym wypadku wykonania (skuteczności) niniejszej decyzji.\n– Dyrektor Biura Migracji przystąpi, w celu wykonania niniejszej decyzji, do jej doręczenia, wraz ze streszczeniem tłumaczenia na język rozumiany przez cudzoziemca lub na język angielski, francuski lub hiszpański; oraz do jej przekazania delegacji dyplomatycznej lub konsularnej państwa pochodzenia, zgodnie z art. 2 § 7 Dekretu Ustawodawczego nr 286 z 1998 r.; oraz do jej rejestracji zgodnie z art. 10 § 6 wspomnianego Dekretu Ustawodawczego.\nDo odprowadzenia na granicę w: „Rzym Fiumicino”\n[Wystawiono w] Agrigento [dnia] 27[29]/09/2011 w imieniu Szefa Policji\n[Podpis]” Decyzjom tym towarzyszył protokół doręczenia z tą samą datą, również sporządzony w języku włoskim z tłumaczeniem na język arabski. W miejscu przeznaczonym na podpisy skarżących oba protokoły zawierają odręczną adnotację „[osoba] odmawia podpisania lub odbioru kopii” (si rifiuta di firmare e ricevere copia). Po przybyciu na lotnisko w Tunisie skarżący zostali zwolnieni. Liczne stowarzyszenia antyrasistowskie złożyły skargę na traktowanie, jakim byli poddawani migranci po 20 września 2011 roku na pokładach statków „Audace”, „Vincent” i „Fantasy”. Wszczęto postępowanie karne w sprawie nadużycia władzy i nielegalnego aresztowania (art. 323 i 606 Kodeksu Karnego) przeciwko nieznanej osobie lub osobom. 3 kwietnia 2012 roku prokurator wnioskował o umorzenie zarzutów. W decyzji z 1 czerwca 2012 roku sędzia do spraw dochodzeń wstępnych w Palermo (giudice per le indagini preliminari) uwzględnił wniosek prokuratora. W uzasadnieniu sędzia podkreślił, że celem umieszczenia migrantów w CSPA było ich zakwaterowanie, udzielenie im pomocy i zaspokojenie potrzeb higienicznych przez czas niezbędny, przed wysłaniem ich do Centrum Identyfikacji i Wydalenia (Centro di Identificazione ed Espulsione – „CIE”) lub podjęciem jakichkolwiek środków na ich korzyść. W CSPA migranci mogli, według niego, uzyskać pomoc prawną i informacje o procedurach ubiegania się o azyl.\nSędzia podzielił pogląd prokuratora, że interpretacja warunków dotyczących podstaw i czasu trwania zatrzymania migrantów w CSPA była czasem niejasna. Zgodził się również z prokuratorem, że należy wziąć pod uwagę szereg czynników, co prowadzi do wniosku, że okoliczności sprawy nie mogą być zakwalifikowane jako przestępstwo.\nSędzia zauważył, że władze policji w Agrigento (questura) jedynie zarejestrowały obecność migrantów w CSPA, nie podejmując żadnych decyzji nakazujących ich zatrzymanie. Zdaniem sędziego niestabilna równowaga na wyspie Lampedusa została zachwiana 20 września 2011 roku, gdy grupa Tunezyjczyków dokonała podpalenia, poważnie uszkadzając CSPA w Contrada Imbriacola i uniemożliwiając mu spełnianie swojej funkcji zakwaterowania i pomocy migrantom. Władze zorganizowały wtedy transport powietrzny i morski w celu ewakuacji migrantów z Lampedusy. Następnego dnia doszło do starć w porcie na wyspie między ludnością lokalną a grupą cudzoziemców, którzy grozili wysadzeniem butli z gazem. Sędzia wyjaśnił, że istniała zatem sytuacja, która mogła się zaostrzyć, i która mieściła się w pojęciu „stanu konieczności” (stato di necessità), przewidzianym w art. 54 Kodeksu Karnego (patrz poniżej paragraf 34). Było więc imperatywem zorganizowanie natychmiastowego transferu części migrantów, wykorzystując, między innymi, statki.\nCo do faktu, że w sytuacji nadzwyczajnej nie podjęto formalnej decyzji o umieszczeniu migrantów na pokładach statków, sędzia uznał, że nie można tego uznać za nielegalne aresztowanie i że warunki transferu migrantów do CIE nie zostały spełnione. Po pierwsze, CIE były przepełnione, a po drugie, porozumienia z władzami tunezyjskimi sugerowały, że ich powrót miał nastąpić niezwłocznie. Fakt, że środek odmowy wjazdu (respingimento) został zarządzony w stosunku do migrantów bez kontroli sądowej kilka dni po ich przybyciu, nie był – w opinii sędziego – niezgodny z prawem. Obliczanie „rozsądnego czasu” na przyjęcie tego środka i pobyt migrantów w CSPA musiało uwzględniać trudności logistyczne (stan morza, odległość między Lampedusą a Sycylią) oraz liczbę zainteresowanych migrantów. W tych okolicznościach sędzia wnioskuje, że nie doszło do naruszenia prawa.\nPonadto sędzia był zdania, że nie można przypisać władzom złej woli, a ich postępowanie było podyktowane przede wszystkim interesem publicznym. Migranci nie doznali żadnej niesprawiedliwej szkody (danno ingiusto). W zakresie, w jakim skarżący twierdzili, że sposób traktowania migrantów był szkodliwy dla ich zdrowia, sędzia zauważył, że dochodzenia wykazały, że nikt na statkach nie ubiegał się o azyl. Ci, którzy w CSPA na Lampedusie wyrazili taką intencję, wraz z wszelkimi osobami wrażliwymi, zostali przeniesieni do centrów w Trapani, Caltanissetta i Foggia. Nieletni bez opieki zostali umieszczeni w zakwaterowaniu tymczasowym, a żadne kobiety w ciąży nie zostały przeniesione na statki. Migranci na pokładzie mogli otrzymać pomoc medyczną, gorącą wodę, prąd, posiłki i gorące napoje. Ponadto, jak zanotowano w nocie agencji prasowej z 25 września 2011 roku, T.R., poseł na Sejm (MP) wszedł na pokład statków w porcie w Palermo i zaobserwował, że migranci są w dobrym zdrowiu, że otrzymują pomoc i śpią w kabinach zawierających pościel lub na fotelach rozkładanych (poltrone reclinabili). Część Tunezyjczyków została zabrana do szpitala, podczas gdy inni byli leczeni na pokładzie przez personel medyczny. W towarzystwie zastępcy szefa policji (vice questore) i funkcjonariuszy policji wspomniany poseł rozmawiał z niektórymi migrantami. Mógł w ten sposób zaobserwować, że mają dostęp do sal modlitwy, że jedzenie było zadowalające (makaron, kurczak, warzywa, owoce i woda) i że Ochrona Cywilna (Protezione civile) dostarczyła im odzież. Część migrantów skarżyła się na brak brzytew, ale poseł zauważył, że można to wyjaśnić środkiem podjętym w celu zapobieżenia samookaleczeniom. Sędzia zauważył, że mimo iż migranci nie byli w areszcie ani zatrzymani, zdjęcie opublikowane w gazecie pokazało jednego z nich z związanymi czarnymi wstążkami rękami w towarzystwie funkcjonariusza policji. Był on częścią małej grupy osób, które obawiając się natychmiastowego wydalenia, dopuściły się czynów samookaleczenia i spowodowały szkody w autobusach. W opinii sędziego, wspomniane unieruchomienie było konieczne, aby zagwarantować fizyczne dobrostan zainteresowanych osób i uniknąć agresywnych aktów przeciwko funkcjonariuszom policji, którzy nie byli ani uzbrojeni, ani wyposażeni w jakiekolwiek środki przymusu. W każdym razie postępowanie funkcjonariuszy policji było uzasadnione „stanem konieczności” w rozumieniu art. 54 Kodeksu Karnego (patrz poniżej paragraf 34). W świetle powyższego sędzia do spraw dochodzeń wstępnych wnioskuje, że akta sprawy nie zawierają dowodów na elementy fizyczne i psychiczne przestępstw przewidzianych w art. 323 i 606 Kodeksu Karnego. Dwaj inni migranci, wobec których wydano decyzję o odmowie wjazdu, zakwestionowali te decyzje przed Sędzią Pokoju w Agrigento. W dwóch decyzjach (decreti) z odpowiednio 4 lipca i 30 października 2011 roku Sędzia Pokoju uchylił te decyzje.\nW uzasadnieniu sędzia zauważył, że skarżący zostali znalezieni na terytorium Włoch odpowiednio 6 maja i 18 września 2011 roku, a zaskarżone decyzje zostały podjęte dopiero 16 maja i 24 września 2011 roku. Uznając, że art. 10 Dekretu Ustawodawczego nr 286 z 1998 r. (patrz poniżej paragraf 33) nie wskazywał żadnego ramy czasowej dla przyjęcia takich decyzji, sędzia był zdania, że środek, który z samej swojej natury ograniczał wolność zainteresowanej osoby, musiał zostać podjęty w rozsądnie krótkim czasie po identyfikacji (fermo) nielegalnego migranta. Uznanie inaczej równałoby się z pozwoleniem na faktyczne zatrzymanie migranta w braku jakiegokolwiek uzasadnionego orzeczenia władzy, co byłoby sprzeczne z Konstytucją.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 1, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170033", "text": "Skarżący urodził się w 1988 roku i jest przetrzymywany w Sarańsku. 3 sierpnia 2009 r. skarżący został zatrzymany w związku z podejrzeniem gwałtu na dziewczynce, która również była nieletnia. 5 sierpnia 2009 r. Sąd Rejonowy w Staroszaigowie Republiki Mordowii zastosował wobec niego areszt tymczasowy. Pozostawał w areszcie tymczasowym na czas śledztwa i procesu, uzasadniając to tym, że został oskarżony o popełnienie poważnego przestępstwa, mógł popełnić je ponownie, uciec, zniszczyć dowody, zastraszyć świadków lub utrudnić śledztwo. 24 grudnia 2010 r. Sąd Najwyższy Republiki Mordowii uznał go za winnego postawionych mu zarzutów. 4 października 2010 r. skarżący, działając w własnym imieniu, złożył swój pierwszy list do Sądu. 4 sierpnia i 4 października 2010 r. złożył dwa pełnomocnictwa upoważniające pana Frimu, jednego ze współosadzonych, do reprezentowania go przed Sądem.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170042", "text": "Wnioskodawcy są właścicielami lub współwłaścicielami budynków mieszkalnych obejmujących mieszkania, które były lub nadal są objęte kontrolą czynszów. Nabycie własności mieszkań nastąpiło na różne sposoby, takie jak restytucja, darowizna, dziedziczenie lub zakup. Na mocy odpowiednich przepisów musieli zaakceptować fakt, że mieszkania są zamieszkałe przez najemców z regulowanym czynszem oraz że mogą pobierać od nich czynsz nie wyższy niż maksymalna kwota ustalona przez państwo. Odpowiednie przepisy uniemożliwiały im jednostronne wypowiedzenie umów najmu lub sprzedaż mieszkań innym osobom niż najemcom („system kontroli czynszów”). Szczegóły mieszkań objętych systemem kontroli czynszów zawarte są w załącznikach 2–5 (kolumny A–F). Sytuacja wnioskodawców jest pod względem strukturalnym i kontekstowym taka sama jak w sprawie Bittó i inni przeciwko Słowacji (nr 30255/09, 28 stycznia 2014 r. (merytoryczne) i 7 lipca 2015 r. (zadośćuczynienie)) oraz w trzech późniejszych orzeczeniach dotyczących systemu kontroli czynszów na Słowacji (Krahulec przeciwko Słowacji, nr 19294/07; Bukovčanová i inni przeciwko Słowacji, nr 23785/07; oraz Rudolfer przeciwko Słowacji, nr 38082/07, wszystkie wydane 5 lipca 2016 r.). Strony w niniejszej sprawie spierają się co do kwoty czynszu, jaką wnioskodawcy mogliby uzyskać, wynajmując swoje mieszkania na warunkach rynkowych. W konsekwencji ten spór przekłada się na różnicę zdań co do udziału, jaki czynsz regulowany stanowi w czynszu rynkowym. W tym kontekście Rząd przedłożył opinię biegłego sporządzoną w 2010 r. w odniesieniu do wszystkich czterech wniosków („opinia biegłego Rządu”), z której wynika, że miesięczny czynsz rynkowy dla mieszkań porównywalnych z mieszkaniami wnioskodawców wynosił od 6,13 do 6,48 euro (EUR) za m² w gminie Bratysława-Staré Mesto oraz od 5,05 do 5,35 EUR za m² w gminie Bratysława-Nivy. Czynsz regulowany w mieszkaniach należących do wnioskodawców wahał się od 0,80 do 1,7 EUR za m². Zgodnie z tymi obliczeniami czynsz regulowany w mieszkaniach należących do wnioskodawców stanowił zatem około 14–26% czynszu rynkowego w 2010 r. Dane odpowiednie zawarte są w załącznikach 2–5 (kolumny G–I). Wnioskodawcy z kolei powoływali się na różne źródła informacji, aby poprzeć swoje twierdzenie, że czynsz regulowany jest dysproporcjonalnie niski w porównaniu z podobnymi mieszkaniami, do których system kontroli czynszów nie ma zastosowania. Przedłożone przez nich dane zostały poniżej przedstawione oddzielnie dla każdego wniosku. Wnioskodawcy twierdzili, że w 2007 r. czynsz regulowany wahał się od 76 do 84 EUR miesięcznie, podczas gdy średni czynsz rynkowy dla porównywalnych mieszkań w podobnej lokalizacji wynosił 956 EUR miesięcznie. Przedłożyli opinię biegłego, z której wynikało, że różnica między ogólną wartością najmu nieruchomości a otrzymywanym przez nich faktycznie czynszem regulowanym wyniosła 88 431,53 EUR za okres od 2000 do 2011 r. Wnioskodawcy wskazali, że w 2010 r. czynsz regulowany za ich mieszkania wynosił od 95 do 105 EUR miesięcznie, podczas gdy miesięczny czynsz rynkowy za porównywalne mieszkania wynosił 616 EUR. Powoływali się na dane z Krajowego Stowarzyszenia Agencji Nieruchomości („NAREA”). W zależności od okresu i obowiązujących przepisów prawa czynsz regulowany stanowił około 5–13% czynszu rynkowego za porównywalne mieszkania w tym rejonie. Dalej wskazali, że suma, którą oni oraz pozostali współwłaściciele zainwestowali w remont budynku, była dziesięciokrotnie wyższa niż dochód uzyskany z wynajmu mieszkań w ramach systemu kontroli czynszów. W 2008 r. wnioskodawca mógł pobierać miesięczny czynsz w wysokości od 40 do 60 EUR za każde z jego mieszkań. Wskazał, że czynsz rynkowy w tym samym rejonie w 2005 r. wynosił od 305 do 366 EUR miesięcznie za mieszkanie jednopokojowe oraz od 396 do 488 EUR miesięcznie za mieszkania dwupokojowe. Powoływał się na informacje o średnich cenach najmu opublikowane w prasie. Wnioskodawcy wskazali, że w 2010 r. czynsz regulowany za ich mieszkania wahał się od 38,5 do 104 EUR miesięcznie. Powołując się na dane z NAREA, twierdzili, że czynsz rynkowy za porównywalne mieszkania w tym rejonie wynosił około 616 EUR miesięcznie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170026", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1961, 1963 i 1966 roku oraz mieszkają w mieście Taganrog. 2 lipca 2001 r. Sąd Rejonowy w Neklinowskim Obwodu Rostowskiego uznał skarżących za winnych popełnienia różnych przestępstw, jednak orzekł, że nie muszą oni odbywać orzeczonych kar, ponieważ sprawa uległa przedawnieniu. 2 października 2001 r. Sąd Obwodowy w Rostowie utrzymał wyrok w mocy na skutek odwołania. 31 stycznia 2002 r. Prezydium Sądu Obwodowego w Rostowie uchyliło w trybie nadzoru sądowego decyzje z 2 lipca i 2 października 2001 r. oraz umorzyło postępowanie karne przeciwko skarżącym. Uznał, że sądy nie były w stanie orzec o winie skarżących, ponieważ cała sprawa uległa przedawnieniu. Skarżący wnieśli pozew przeciwko Ministerstwu Finansów Federacji Rosyjskiej o, między innymi, odszkodowanie za szkodę niemajątkową związaną z ich ściganiem. Wyrokiem z 1 marca 2005 r. Sąd Miejski w Taganrogu Obwodu Rostowskiego oddalił ich roszczenia. Uzasadnił to następująco:\n„... Sąd stwierdza, że skoro ustalono winę skarżących w popełnieniu wyżej wymienionych przestępstw, zastosowanie środka zapobiegawczego było uzasadnione. W związku z tym sąd nie ma podstaw do uwzględnienia roszczeń skarżących o odszkodowanie za szkodę niemajątkową wynikającą z ich bezprawnego zatrzymania oraz obowiązku nieopuszczania miejsca zwykłego pobytu. ...” 11 maja 2005 r. Sąd Obwodowy w Rostowie utrzymał wyrok z 1 marca 2005 r. w mocy na skutek odwołania. Stwierdził, że:\n„... Sąd pierwszej instancji, wydając decyzję o odmowie uwzględnienia roszczeń skarżących o odszkodowanie za szkodę niemajątkową, słusznie przyjął, że decyzja Prezydium Sądu Obwodowego w Rostowie z dnia 31 stycznia 2002 r. zwolniła ich od odpowiedzialności na podstawie nieuniewinniającej. Zdaniem sądu, skoro ustalono winę skarżących w popełnieniu wyżej wymienionych przestępstw, zastosowanie środka zapobiegawczego podczas śledztwa było uzasadnione.\nWniosek sądu jest prawidłowy i został podjęty po zbadaniu i właściwej ocenie istotnych prawnych okoliczności sprawy. ...”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170028", "text": "Skarżący urodził się w 1980 roku i mieszka w obwodzie kijowskim. 15 sierpnia 2006 r. skarżący wdał się w bójkę pod wpływem alkoholu z nieznajomym i pobił go na śmierć. Data jego aresztowania nie może zostać ustalona z pewnością. Według skarżącego został aresztowany 20 sierpnia 2006 r. Wewnętrzne dochodzenie policji ustaliło datę na 22 sierpnia. Oficjalny protokół aresztowania podaje czas i datę zatrzymania jako 24 sierpnia o godz. 18:45. 25 sierpnia 2006 r. Sowiecki Sąd Rejonowy w Omsku zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie. Tego samego dnia został zbadany przez biegłego lekarza, który stwierdził dwa otarcia na czole, które mogły zostać spowodowane twardym tępym przedmiotem od czterech do sześciu dni przed badaniem. 28 grudnia 2006 r. skarżący został uznany winnym morderstwa i skazany na dziewięć lat pozbawienia wolności w zakładzie karnym o zaostrzonym rygorze. 21 stycznia 2007 r. skarżący zwrócił się do prokuratora z wnioskiem o zbadanie jego zarzutu, że policjanci pobili go po aresztowaniu. 11 marca 2008 r. prokurator odmówił wszczęcia postępowania karnego. Następnego dnia decyzja została uchylona i zarządzono dodatkowe dochodzenie. Od tego czasu organy śledcze i sądy wydały, a następnie uchyliły co najmniej osiem decyzji o wszczęciu postępowania karnego w sprawie domniemanego złego traktowania. Powołując się na zeznania trzech policjantów i śledczego, z których wszyscy zaprzeczyli jakimkolwiek aktom złego traktowania lub zastraszania, decyzja z 31 grudnia 2009 r. uznała, że zarzuty skarżącego są nieuzasadnione, ponieważ biegły ustalił, że obrażenia zostały mu zadane nie później niż 21 sierpnia, a więc trzy dni przed aresztowaniem. 28 lipca 2015 r. prokurator rejonu sowietskiego w Omsku uchylił decyzję z 31 grudnia 2009 r. i zarządził dodatkowe dochodzenie, które ma ustalić, czy skarżący został doprowadzony na komisariat już 20 sierpnia 2006 r. oraz czy konkretny policjant opisany przez skarżącego pełnił służbę w tym dniu. W okresie od 26 lutego 2007 r. do 30 października 2009 r. skarżący odbywał karę w IK-9, zakładzie karnym w Omsku. Sypialnia była zatłoczona i znajdowała się w złym stanie technicznym. W tej dacie skarżący został przeniesiony do IK-3, gdzie przebywał do 26 marca 2010 r. Sypialnie, w których spał skarżący, były przepełnione, zapewniając czasem nie więcej niż 1,5–1,7 m kw. na osadzonego. Dostęp światła naturalnego był ograniczony przez folię plastikową zakrywającą okna. Toalety, znajdujące się w osobnym budynku, były wyposażone w 7 muszli klozetowych dla 600 osadzonych. 26 marca 2010 r. skarżący został przeniesiony do LIU-2, placówki medycznej, gdzie najprawdopodobniej przebywał do końca odbywania kary 23 sierpnia 2015 r. Pomieszczenia placówki były przepełnione i zapewniały nie więcej niż 1,8 m kw. przestrzeni na osadzonego.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170344", "text": "Skarżący urodził się w 1971 roku i mieszka w Dębowej Kłodzie. W 1997 roku Skarżący ożenił się z R. W 2004 roku R. poddała się leczeniu niepłodności, aby mogła z nim mieć dziecko. Jesienią 2004 roku Skarżący poznał A.H. W styczniu 2005 roku wyprowadził się z mieszkania, w którym mieszkał z R. 31 października 2005 roku A.H. urodziła ich córkę, M. 25 września 2006 roku Skarżący złożył pozew o rozwód. Początkowo wnosił o rozwód bez orzekania o winie. W pozwie Skarżący wskazywał na różne nieporozumienia i kłótnie małżeńskie, za które obwiniał pozwaną. Przyznał, że wyprowadził się z domu małżeńskiego, ale nie wspomniał o swoim związku z nową partnerką. Na rozprawie w dniu 15 listopada 2006 roku Skarżący odmówił poddania się mediacji przewidzianej w prawie o rozwodzie. R. nie wyraziła zgody na rozwód, oświadczając, że kocha Skarżącego, i prosząc sąd o oddalenie pozwu rozwodowego. Następnie Skarżący wnosił o rozwód z orzekaniem o winie. W toku postępowania przesłuchano trzynaścioro świadków. Większość z nich była zdania, że małżeństwo wydawało się szczęśliwe do jesieni 2004 roku. Tylko matka Skarżącego, jego dwaj współpracownicy i kuzyn wspominali o drobnych sporach między małżonkami. Podczas ostatniej rozprawy w dniu 9 lutego 2009 roku pozwana ponowiła swoją odmowę rozwodu. 17 lutego 2009 roku Sąd Okręgowy w Lublinie odmówił Skarżącemu udzielenia rozwodu. Sąd uznał, że jest on jedyną osobą odpowiedzialną za rozpad małżeństwa, ponieważ nie dochował obowiązku wierności. Sąd nie uznał za wiarygodne, że problemy zaczęły się już w pierwszym roku małżeństwa. Stwierdził, że do 2004 roku Skarżący nie chciał dzieci. W tym roku zmienił zdanie. Z tego powodu R. poddała się operacji, która odbyła się w sierpniu 2004 roku. Sytuacja małżeńska uległa następnie zmianie, gdy Skarżący poznał A.H. Nie chciał już mieć dziecka z żoną. Sąd zwrócił uwagę na sprzeczności między zeznaniami Skarżącego, który z jednej strony powoływał się na rzekome poważne problemy w życiu małżeńskim sprzed 2004 roku, a z drugiej strony na decyzję o leczeniu niepłodności R. latem 2004 roku. Pozwana była wstrząśnięta niewiernością Skarżącego i od jesieni 2004 roku leczyła się z powodu depresji. Sąd stwierdził, że faktycznie nastąpił „całkowity i trwały rozpad pożycia małżeńskiego” w rozumieniu art. 56 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Pojednanie było mało prawdopodobne, ponieważ Skarżący konsekwentnie odrzucał wszystkie próby pojednania podjęte przez R. Ponadto pozostawał w związku z A.H. od prawie czterech lat i miał z nią dziecko. Sąd podkreślił, że na mocy art. 56 § 3 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego rozwodu nie można udzielić, jeżeli został on żądany przez stronę, z której winy nastąpił rozpad małżeństwa, a druga strona odmawia wyrażenia zgody, przy czym odmowa strony niewinnej nie jest „sprzeczna z zasadami współżycia społecznego” w rozumieniu art. 5 Kodeksu cywilnego. Sąd uznał, że odmowę rozwodu ze strony R. należy domniemywać za zgodną z tymi powszechnie uznanymi zasadami. Powołał się przy tym na orzecznictwo Sądu Najwyższego, zgodnie z którym odmowę zgody na rozwód uznaje się za zgodną z tymi zasadami, chyba że w konkretnej sprawie występują ku temu przeciwn wskazania. Nie było żadnych wskazań, aby odmawiając zgody, R. działała z nienawiści, była motywowana chęcią zemsty lub po prostu chciała dokuczyć Skarżącemu. Sąd podkreślił, że wielokrotnie oświadczała w toku postępowania, że jest gotowa pojednać się z nim, mimo że ma dziecko z inną kobietą. Sąd zaznaczył, że sam fakt trwania nowego związku Skarżącego nie może być uznany za wystarczający powód do udzielenia rozwodu. Skarżący odwołał się od wyroku. Wniósł m.in., że sąd błędnie uznał, iż odmowę zgody małżonka na rozwód można pominąć jedynie wtedy, gdy ma ona charakter nadużycia lub jest dyktowana wrogością wobec małżonka wnoszącego o rozwód. Sąd powinien był zbadać negatywne skutki społeczne spowodowane przedłużaniem formalnego istnienia nieudanych małżeństw. W jego przypadku tak się nie stało. 16 czerwca 2009 roku Sąd Apelacyjny w Lublinie oddalił apelację Skarżącego. Skarżący nie wnosił o doręczenie mu pisemnego uzasadnienia wyroku apelacyjnego. Uzasadnienie więc nie zostało sporządzone. Wyrok był prawomocny, gdyż skarga kasacyjna od wyroku rozwodowego nie przysługuje z mocy prawa.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 1, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170031", "text": "Wnioskodawca urodził się w 1988 roku w Margilanie w Uzbekistanie. Do Rosji przybył 2 października 2014 r. 5 września 2014 r. wnioskodawcy postawiono zaoczne zarzuty udziału w ekstremistycznym ruchu religijnym Hizb ut-Tahrir al Islami oraz działalności zagrażającej porządkowi konstytucyjnemu. Tego samego dnia władze zarządziły jego areszt tymczasowy i wydały międzynarodowy list gończy oraz nakaz aresztowania wystawiony na jego nazwisko. 24 grudnia 2014 r. wnioskodawca został aresztowany w Moskwie. 26 grudnia 2014 r. Sąd Rejonowy Czeriemuszyński w Moskwie zarządził, a następnie przedłużył jego areszt. 22 stycznia 2015 r. wnioskodawcy postawiono dodatkowy zarzut organizowania lokalnego oddziału Hizb ut-Tahrir al Islami w jednym z regionów Uzbekistanu. 23 stycznia 2015 r. uzbeckie organy ścigania zwróciły się o ekstradycję wnioskodawcy w związku z powyższymi zarzutami. Wniosek zawierał zapewnienia dotyczące odpowiedniego traktowania wnioskodawcy, sformułowane w standardowych zwrotach. 21 maja 2015 r. Zastępca Prokuratora Generalnego Federacji Rosyjskiej zatwierdził ekstradycję wnioskodawcy w zakresie niektórych zarzutów. Wnioskodawca zaskarżył tę decyzję do sądów, argumentując, że należy do grupy wrażliwej i w związku z tym istnieje realne ryzyko, że ze strony uzbeckich władz dozna traktowania sprzecznego z art. 3. 13 października 2015 r. jego odwołania zostały oddalone prawomocną decyzją Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej. Nie powołując się na żaden istotny materiał dowodowy, Sąd Najwyższy uznał, że twierdzenia wnioskodawcy były hipotetyczne i nie zawierały konkretnych wskazań co do poziomu ryzyka, oraz zauważył, że sytuacja w państwie występującym może ulec zmianie z upływem czasu. Stwierdził również, że zapewnienia uzbeckich władz były zadowalające. 5 czerwca 2015 r. wnioskodawca złożył wniosek o nadanie statusu uchodźcy, powołując się na prześladowania w Uzbekistanie na tle religijnym. 9 listopada 2015 r. jego wniosek został odrzucony ostateczną decyzją administracyjną organów migracyjnych. Wnioskodawca zaskarżył tę decyzję do sądów, powołując się między innymi na ryzyko nieludzkiego traktowania. 18 maja 2016 r. jego odwołania zostały oddalone decyzją Sądu Miejskiego w Moskwie. 25 grudnia 2015 r. Sąd Rejonowy Mieszczanski w Moskwie zarządził wydalenie wnioskodawcy za naruszenie przepisów migracyjnych. Odwołanie wnioskodawcy, w którym powoływano się między innymi na ryzyko nieludzkiego traktowania, zostało oddalone przez Sąd Miejski w Moskwie 24 lutego 2016 r. 16 lutego 2016 r. wnioskodawca złożył wniosek o azyl tymczasowy. Strony nie dostarczyły żadnych informacji dotyczących wyniku tych postępowań.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170037", "text": "Skarżący urodził się w 1969 roku. 27 czerwca 2005 r. wszczęto śledztwo karne w sprawie kradzieży, jakiej miał dopuścić się Skarżący w Republice Uzbekistanu. 12 września 2005 r. śledczy nakazał aresztowanie Skarżącego i umieścił go na liście osób poszukiwanych. Wydaje się, że w międzyczasie Skarżący przeniósł się do rosyjskiego miasta Perm. 21 stycznia 2007 r. został tam aresztowany. 23 stycznia 2007 r. prokurator wydał decyzję o tymczasowym aresztowaniu Skarżącego do czasu rozstrzygnięcia wniosku o jego ekstradycję. Decyzja powoływała się na artykuł 61 Konwencji o pomocy prawnej i stosunkach prawnych w sprawach cywilnych, rodzinnych i karnych (podpisanej w Mińsku 22 stycznia 1993 r. i zmienionej 28 marca 1997 r., „Konwencja mińska”). Nie wskazywała, że podlega zaskarżeniu. 25 stycznia 2007 r. prokurator zwrócił się do władz więziennych z prośbą o przetrzymywanie Skarżącego w areszcie do odwołania. 19 lutego 2007 r. władze uzbeckie zwróciły się o ekstradycję Skarżącego. 6 marca 2007 r. prokurator zwrócił się do sądu o zezwolenie na tymczasowe aresztowanie Skarżącego w oczekiwaniu na ekstradycję. Ponownie powołał się na artykuł 61 Konwencji mińskiej oraz artykuły 97–101, 108 i 466 § 1 Kodeksu postępowania karnego Rosji („Kpk RF”). 9 marca 2007 r. Sąd Rejonowy Leninski w Permie zezwolił na tymczasowe aresztowanie Skarżącego w oczekiwaniu na ekstradycję. Sąd Rejonowy nie określił czasu trwania tymczasowego aresztowania Skarżącego. Powołał się przy tym na artykuł 108 Kpk RF. 27 marca 2007 r. Sąd Obwodowy w Permie utrzymał decyzję w mocy na skutek odwołania. Żaden sąd nie dokonał następnie kontroli ani nie przedłużył tymczasowego aresztowania Skarżącego. Wydaje się, że 10 lipca 2007 r. Skarżący został wydany władzom Republiki Uzbekistanu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169650", "text": "Pierwsza skarżąca, pani Lia Shioshvili, urodziła się w 1977 roku i mieszka w Gurjaani (Gruzja). Jest matką drugiej, trzeciej, czwartej i piątej skarżącej, wszystkich obywatelek gruzińskich, urodzonych odpowiednio w 1995, 1997, 2000 i 2004 roku. W okresie od końca września 2006 r. do końca stycznia 2007 r. przeprowadzano kontrole tożsamości obywateli gruzińskich przebywających w Rosji na ulicach, rynkach i w innych miejscach pracy, a także w ich domach. Wielu z nich zostało następnie aresztowanych i doprowadzonych na komisariaty policji. Po okresie zatrzymania na komisariatach byli grupowani i przewożeni autobusem do sądu, który w trybie uproszczonym nakładał na nich kary administracyjne i wydawał decyzje nakazujące ich administracyjne wydalenie z terytorium Rosji. Następnie niektórzy zostali przewiezieni do ośrodków detencyjnych dla cudzoziemców, gdzie byli przetrzymywani przez różny okres czasu, a następnie przewożeni autobusem do różnych lotnisk w Moskwie i wydaleni do Gruzji samolotem. Część obywateli gruzińskich, wobec których wydano decyzje o wydaleniu, opuściła terytorium Federacji Rosyjskiej własnym sumptem (dalsze szczegóły dotyczące tła sprawy patrz: Georgia v. Russia (I), przywołane powyżej, § 45). 29 maja 1998 r. pierwsza skarżąca, jej mąż i dwoje jej dzieci przybyli do Federacji Rosyjskiej po raz pierwszy. W tamtym czasie nie obowiązywał wymóg posiadania wizy przez obywateli Gruzji. W kolejnych latach pierwsza skarżąca, jej mąż i dzieci wielokrotnie podróżowali w tę i z powrotem między Federacją Rosyjską a Gruzją. W 2003 r. pierwsza skarżąca i jej dzieci ponownie wjechały na terytorium Federacji Rosyjskiej z wizą ważną przez jeden miesiąc. Osiedlili się razem ze swoim mężem/ojcem we wsi Karinskoye, w rejonie odincowskim miasta Moskwa. We wrześniu 2004 r. pierwsza skarżąca urodziła swoje czwarte dziecko, piątą skarżącą. Pierwsza skarżąca nie złożyła wówczas wniosku o akt urodzenia piątej skarżącej, ponieważ przebywała w Rosji nielegalnie. Na początku października 2006 r. skarżące przeniosły się do miasta Ruza, aby uniknąć wydalenia. 18 października 2006 r. funkcjonariusz policji odwiedził dom rodzinny skarżących w Ruza i poprosił pierwszą skarżącą o okazanie dokumentów tożsamości. Z powodu braku dokumentów wizowych funkcjonariusz poprosił wszystkie skarżące o udanie się z nim na lokalny komisariat policji, gdzie sporządzono protokół o wykroczeniu administracyjnym. Skarżące opuściły komisariat policji po około 30 minutach. Funkcjonariusz policji poinformował pierwszą skarżącą, że rozprawa sądowa w jej sprawie odbędzie się wkrótce. Doradził jej również, aby złożyła wniosek o akt urodzenia piątej skarżącej. 25 października 2006 r. Konsulat Gruzji w Moskwie wydał tymczasowy akt urodzenia piątej skarżącej, ważny do 14 listopada 2006 r. 7 listopada 2006 r. odbyła się rozprawa przed Sądem Rejonowym w Ruza w obwodzie moskiewskim, po której wydano decyzję o wydaleniu. Sąd nakazał wydalenie tylko pierwszej skarżącej, mimo że w swojej decyzji wspomniał, że jest matką czworga dzieci. Rozprawa trwała około dziesięciu minut i mimo ograniczonej znajomości języka rosyjskiego przez pierwszą skarżącą, nie zapewniono jej pomocy tłumacza. 20 listopada 2006 r., po otrzymaniu decyzji o wydaleniu z 7 listopada 2006 r., wszystkie pięć skarżących opuściło Moskwę. Z powodu zawieszenia komunikacji lotniczej, kolejowej, drogowej, morskiej i pocztowej między Federacją Rosyjską a Gruzją, skarżące pojechały pociągiem z Moskwy do Baku (Azerbejdżan). Pierwsza skarżąca była w ósmym miesiącu ciąży w danym czasie, a jej czworo małoletnich dzieci miało jedenaście, dziewięć, sześć i dwa lata.\n\na) Wersja skarżących dotycząca dalszych wydarzeń\nZgodnie z twierdzeniami skarżących, ich pociąg został zatrzymany przez rosyjskich funkcjonariuszy służb migracyjnych 22 listopada 2006 r. o około 22:30 w pobliżu granicy rosyjsko/azerbejdżańskiej i wszystkich obywateli gruzińskich poproszono o opuszczenie pociągu wraz z bagażem. Funkcjonariusze zebrali dokumenty tożsamości i podróży skarżących oraz skonfiskowali pierwszej skarżącej 400 USD, które rzekomo nie zostały zadeklarowane. Funkcjonariusze poinformowali wszystkich Gruzinów, w tym skarżące, że w ich dokumentach występują różne nieprawidłowości i nie mogą kontynuować podróży, podczas gdy wszyscy nie-Gruzinowie mogli kontynuować podróż pociągiem. Następnie poproszono pięć skarżących, aby wraz z innymi obywatelami gruzińskimi pieszo udały się do autobusu, który jechał do Derbentu. Dwóch funkcjonariuszy służb migracyjnych eskortowało grupę, ale nie chcieli poinformować ich o zamiarach władz ani dokąd grupa jest zabierana. Z powodu zimna i zaawansowanej ciąży marsz i przejazd autobusem były szczególnie trudne dla pierwszej skarżącej. W szczególności, ponieważ musiała nieść walizkę i swoje najmłodsze dziecko. Jej ustne skargi do funkcjonariuszy na te okoliczności nie przyniosły rezultatu. Gdy grupa przybyła do Derbentu, funkcjonariusze służb migracyjnych poprosili grupę, aby towarzyszyła im w biurze służby migracyjnej. Pierwsza skarżąca nie była w stanie kontynuować marszu i czekała na zewnątrz przez dwie godziny ze swoimi dziećmi. Martwiła się o zdrowie swoich małoletnich dzieci i nienarodzonego dziecka. 23 listopada 2006 r., około godziny 3:00 rano, grupa została zabrana na stację kolejową w Derbencie na noc. Musiały zapłacić 500 rubli funkcjonariuszom policji, którzy ich strzegli, aby pozwolono im iść do toalety. Nie zapewniono wody ani jedzenia. O świcie funkcjonariusze policji poprosili grupę, aby ponownie udała się do biura służby migracyjnej, gdzie spędziły cały dzień czekając na zewnątrz w temperaturze 5°C. Wieczorem stan zdrowia pierwszej skarżącej pogorszył się, jej dzieci płakały i kaszlały, a władze nie zaoferowały żadnego schronienia, wody ani jedzenia. W końcu grupa Gruzinów wynajęła nieogrzewane, czteropokojowe mieszkanie w piwnicy w Derbencie, za które pierwsza skarżąca musiała płacić 200 rubli dziennie za siebie i dzieci. Trzy kobiety i sześcioro dzieci z grupy Gruzinów, w tym skarżące, zamieszkało w jednym pokoju, który miał cztery łóżka. Pozostałe trzy pokoje zajmowało ponad 20 Gruzinów. Zgodnie z twierdzeniami skarżących funkcjonariusze służb migracyjnych regularnie odwiedzali mieszkanie, ale skargi pierwszej skarżącej na pogarszający się stan zdrowia nie przyniosły rezultatu. 29 listopada 2006 r. pierwsza skarżąca próbowała przekroczyć granicę rosyjsko/azerbejdżańską ze swoimi trzema najstarszymi dziećmi, drugą, trzecią i czwartą skarżącą. Piąta skarżąca pozostała z innymi Gruzinami, ponieważ jej akt urodzenia wygasł 14 listopada 2006 r. Zostali jednak zatrzymani przez funkcjonariuszy celnych, którzy wskazali, że decyzja sądu o wydaleniu dotyczyła tylko pierwszej skarżącej, a nie jej dzieci. Następnie zostali odesłani z powrotem do Derbentu. Stan zdrowia pierwszej skarżącej pogorszył się, cierpiała na przeziębienie i miała gorączkę, popadła w depresję i miała powtarzające się ataki astmy. 3 i 4 grudnia 2006 r., po wielokrotnych wizytach w biurze służby migracyjnej i z pomocą pracownika służby konsularnej Ambasady Gruzji w Moskwie, pierwsza skarżąca w końcu uzyskała wizy tranzytowe dla swoich dzieci i wszystkie inne niezbędne dokumenty, dzięki czemu wszystkie pięć skarżących mogło wyjechać do Gruzji. Kilka krajowych spółek telewizyjnych relacjonowało codziennie sytuację Gruzinów w Derbencie w okresie od 1 do 7 grudnia 2006 r.\n\nb) Wersja Rządu dotycząca dalszych wydarzeń\nZgodnie z twierdzeniem Rządu służby kontroli granicznej, które przeprowadzały kontrole imigracyjne w pociągach jadących do Republiki Azerbejdżanu, nie doprowadziły żadnych obywateli gruzińskich do służb migracyjnych 22 ani 23 listopada 2006 r. Jednakże 23 listopada 2006 r. nazwisko piątej skarżącej zostało zarejestrowane przez Oddział Liniowy MSW na stacji w Derbencie w rejestrze pasażerów wysadzonych z pociągów. Została jednak zarejestrowana jako obywatelka rosyjska. Pozostałe cztery skarżące nie zostały zarejestrowane w wyżej wymienionym rejestrze. Rząd wyjaśnił dalej, że zgodnie z normalną procedurą osoby, które są wysadzane z pociągów międzynarodowych, są zapraszane do Oddziału Liniowego Policji w celu wpisania ich danych osobowych do rejestru. Osoby te nie są jednak do tego zmuszane, ani eskortowane na trasie do stacji, ani przekazywane do departamentu służby migracyjnej. Dalsze dochodzenia rosyjskich władz ujawniły, zgodnie z twierdzeniem Rządu, że pierwsza skarżąca czasowo przebywała w domu w Derbencie za zgodą właścicieli domu. Zgodnie z zeznaniami właścicieli domu pierwsza skarżąca mieszkała tam bezpłatnie, nie była w towarzystwie dzieci i żaden funkcjonariusz policji ani inny urzędnik nie odwiedzał pierwszej skarżącej w domu. 5 grudnia 2006 r. grupa 30 Gruzinów, w tym skarżące, podróżowała na granicę rosyjsko/azerbejdżańską dwoma wynajętymi autobusami. Na granicy funkcjonariusze celni sprawdzali dokumenty przez kilka godzin, podczas gdy skarżące musiały czekać na stojąco na zewnątrz. Innym autobusem grupa podróżowała przez miasto Baku na granicę azerbejdżańsko/gruzińską. Ostatnie 5 kilometrów do granicy skarżące musiały przejść pieszo, ponieważ kierowca autobusu poprosił je o opuszczenie autobusu: pierwsza skarżąca i jej najmłodsze dziecko, piąta skarżąca, mogły pojechać taksówką na granicę, ale trzy pozostałe skarżące musiały kontynuować marsz; temperatura była poniżej 3°C. Po przybyciu do Gruzji stan zdrowia pierwszej skarżącej był szczególnie zły. Cierpiała na silny kaszel i gorączkę, jej prawa noga zdrętwiała, a jej ogólny stan był niezwykle słaby. Ze względu na swoją sytuację finansową i brak ubezpieczenia zdrowotnego skarżąca nie udała się od razu do szpitala. 11 grudnia 2006 r. badanie ciąży wykazało, że ciąża przebiega prawidłowo i że płód jest zdrowy. 12 grudnia 2006 r. stan zdrowia pierwszej skarżącej pogorszył się, miała atak astmy i silny ból brzucha. 14 grudnia 2006 r. pierwsza skarżąca została zabrana do szpitala, gdzie następnego dnia urodziła martwe dziecko. Zgodnie z aktem zgonu wydanym przez Ministerstwo Zdrowia i Spraw Społecznych 15 grudnia 2006 r., dziecko zmarło w wyniku „hipoksji wewnątrzmacicznej” spowodowanej infekcją wirusową. Historia porodu nr 364/12, wydana tego samego dnia, stwierdzała, że „stres przeżywany przez matkę w ciąży podczas wydalenia mógł być uznany za przyczynę śmierci dziecka”. W ciągu kolejnych miesięcy pierwsza skarżąca cierpiała na silną depresję i ataki paniki. Ponadto u czwartej skarżącej rozwinął się bardzo silny kaszel i zapadła na zapalenie płuc. Piąta skarżąca, najmłodsze dziecko pierwszej skarżącej, została głęboko dotknięta psychicznie przez wydalenie: ciągle płakała i bała się innych ludzi, a u niej zdiagnozowano „zaburzenia zachowania”. 23 lipca 2008 r. pierwsza skarżąca złożyła skargę do Prokuratury Generalnej Federacji Rosyjskiej. Wprost wskazała na naruszenia artykułów 3 i 14 Konwencji i zażądała dokładnego zbadania sprawy oraz ukarania osób odpowiedzialnych. 9 października 2008 r. przedstawiciel pierwszej skarżącej otrzymał odpowiedź, informującą go, że skarga została przekazana do prokuratora w Derbencie i że zostanie powiadomiony o dalszych działaniach proceduralnych podjętych w tej sprawie. Nie otrzymał jednak żadnych dalszych informacji od rosyjskich władz.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 1, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170050", "text": "Skarżący urodził się w 1980 roku w Tetowie i mieszka w Golema Rečica w gminie Tetowo w „byłej jugosłowiańskiej Republice Macedonii”. Przybył do Szwajcarii w 1989 roku w ramach łączenia rodzin i otrzymał zezwolenie na pobyt stały. 1 lipca 1999 roku skarżący ożenił się z obywatelką „byłej jugosłowiańskiej Republiki Macedonii”, urodzoną w 1978 roku, która przybyła do Szwajcarii w 1990 roku i która również posiadała zezwolenie na pobyt stały. Para ma dwoje dzieci, urodzonych w 2001 i 2005 roku, które są również obywatelami „byłej jugosłowiańskiej Republiki Macedonii”. Po ukończeniu szkoły skarżący nie przeszedł szkolenia zawodowego, ale pracował w różnych zawodach, a mianowicie jako listonosz, tynkarz i robotnik budowlany, z krótkimi okresami bezrobocia. 13 marca 2003 roku Sąd Rejonowy w Zurychu uznał skarżącego za winnego przywłaszczenia mienia za sprzedaż samochodu wynajętego osobie trzeciej we wrześniu 2000 roku i wymierzył mu karę trzech miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu. 16 grudnia 2004 roku Sąd Najwyższy Kantonu Zurych uznał skarżącego za winnego zabójstwa z ewentualnym zamiarem (Eventualvorsatz) i poważnego naruszenia przepisów ruchu drogowego. 4 października 2000 roku, podczas gdy brał udział w wyścigu samochodowym na drodze publicznej ze znajomym, skarżący, jadąc z prędkością co najmniej 170 kilometrów na godzinę, stracił panowanie nad samochodem i uderzył w latarnię, co spowodowało śmierć jego pasażera. Sąd ten uznał, że skarżący, wyrażając zgodę na udział w wyścigu, świadomie podjął ryzyko pozbawienia go życia. Stwierdził, że skarżący działał z wysokim stopniem lekkomyślności i skazał go na pięć lat i trzy miesiące pozbawienia wolności. Odwołania skarżącego od tego wyroku zostały oddalone przez Kantonowy Sąd Kasacyjny 10 grudnia 2005 roku oraz przez Federalny Sąd Najwyższy 28 marca 2006 roku. 25 kwietnia 2006 roku skarżący rozpoczął odbywanie kary. 30 września 2007 roku Urząd Rejonowy w Hinwil (Statthalteramt) ukarał skarżącego grzywną w wysokości 120 franków szwajcarskich (CHF) za zakup i konsumpcję marihuany. 28 października 2009 roku skarżący został zwolniony warunkowo po odbyciu dwóch trzecich kary. 27 lipca 2009 roku, po wysłuchaniu skarżącego, Urząd Migracji Kantonu Zurych uchylił skarżącemu zezwolenie na pobyt stały. Stwierdził, że zostały spełnione warunki uchylenia na mocy, między innymi, art. 63 § 1 lit. a w związku z art. 62 lit. b Ustawy Federalnej o Cudzoziemcach (Ausländergesetz, AuG, patrz odpowiednie prawo wewnętrzne i praktyka poniższy paragraf 27). Po rozważeniu okoliczności sprawy doszedł do wniosku, że interes publiczny w wydaleniu skarżącego przeważa nad jego interesem w korzystaniu z życia rodzinnego z żoną i dziećmi w Szwajcarii. Zarządził jego wydalenie na mocy art. 66 § 1 Ustawy Federalnej o Cudzoziemcach. 30 września 2009 roku rząd (Regierungsrat) Kantonu Zurych oddalił odwołanie skarżącego złożone 27 sierpnia 2009 roku. 10 lutego 2010 roku Sąd Administracyjny Kantonu Zurych oddalił odwołanie skarżącego złożone 20 października 2009 roku. Uznał, że skarżący popełnił poważne przestępstwo, że nie był dobrze zintegrowany w Szwajcarii mimo długości pobytu, że prognoza ekspercka dotycząca prawdopodobieństwa popełnienia przez niego ponownie przestępstwa była pozytywna, ale nie wykluczała takiego ryzyka, że mówi po albańsku i jest zaznajomiony z kulturą w „byłej jugosłowiańskiej Republice Macedonii”, gdzie spędził część dzieciństwa i do której podróżował od tamtej pory. Doszedł do wniosku, że decyzja o uchyleniu jego zezwolenia na pobyt stały była proporcjonalna. Ponadto sąd zauważył, że żona skarżącego była również obywatelką „byłej jugosłowiańskiej Republiki Macedonii”, znała język albański i kulturę tego kraju oraz nie była też dobrze zintegrowana w Szwajcarii. Stwierdzając, że dzieci pary miały pięć i dziewięć lat i były więc w wieku przystosowawczym, doszedł do wniosku, że można rozsądnie oczekiwać, iż żona i dzieci skarżącego przeprowadzą się z nim do „byłej jugosłowiańskiej Republiki Macedonii”. 9 marca 2010 roku skarżący odwołał się od tej decyzji, argumentując, że decyzja o uchyleniu jego zezwolenia na pobyt stały była nieproporcjonalna. 27 lipca 2010 roku Federalny Sąd Najwyższy oddalił odwołanie. Uznał, że główne przestępstwo, za które skarżący został skazany, mianowicie zabójstwo z zamiarem, było szczególnie poważne. Choć uznał, że mieszkał w Szwajcarii przez ponad dwadzieścia lat, która stała się tym samym centrum jego życia, stwierdził, że nie był zintegrowany ani zawodowo, ani społecznie. Uznał, że nie miał stabilnego zatrudnienia, ale znaczne długi. Zarówno on, jak i jego żona i dzieci korzystali znacząco z pomocy społecznej. Ponadto sąd uznał, że skarżący może rozsądnie (ponownie) zintegrować się w „byłej jugosłowiańskiej Republice Macedonii”, biorąc pod uwagę, że mówi po albańsku, urodził się tam i spędził tam część dzieciństwa oraz odwiedzał ten kraj później. Zauważył, że to samo dotyczyło jego żony, która również pochodziła z „byłej jugosłowiańskiej Republiki Macedonii”, gdzie spędziła pierwsze dwanaście lat życia i wciąż miała tam krewnych. Znała język albański i odwiedzała ten kraj corocznie na wakacje. Jednocześnie nie była dobrze zintegrowana w Szwajcarii, ponieważ po ukończeniu szkoły nie przeszła żadnego szkolenia zawodowego, otrzymywała pomoc społeczną od 2005 roku i zaczęła pracować dopiero w 2010 roku. Jeśli chodzi o dzieci, sąd uznał, że uczęszczały one odpowiednio do szkoły podstawowej i przedszkola i były nadal w wieku przystosowawczym. Federalny Sąd Najwyższy doszedł do wniosku, że interes publiczny w wydaleniu skarżącego przeważa nad interesem skarżącego w pozostaniu w Szwajcarii i korzystaniu z poszanowania jego życia rodzinnego tam, zauważając również, że jego żona i dzieci miały wybór między pójściem za nim do „byłej jugosłowiańskiej Republiki Macedonii” lub pozostaniem w Szwajcarii i utrzymywaniem kontaktu poprzez krótkie, ale regularne wizyty. 16 października 2010 roku skarżący opuścił Szwajcarię w celu wykonania nakazu wydalenia. 10 grudnia 2010 roku Federalny Urząd ds. Migracji wydał wobec skarżącego zakaz wjazdu na okres dziewięciu lat. Pod koniec 2011 roku żona i dzieci skarżącego przeniosły się do „byłej jugosłowiańskiej Republiki Macedonii”, aby zamieszkać z nim. 14 maja 2013 roku Federalny Sąd Administracyjny, na wniosek skarżącego, skrócił czas trwania zakazu ponownego wjazdu do siedmiu lat ze względu na rozważania dotyczące proporcjonalności. Stwierdził, że zostały spełnione warunki zawarte w art. 67 §§ 2 lit. a i 3 Ustawy Federalnej o Cudzoziemcach dla wydania zakazu wjazdu na okres dłuższy niż pięć lat (patrz odpowiednie prawo wewnętrzne i praktyka paragraf 26). Uznał, że przestępstwo popełnione przez skarżącego było szczególnie poważne i że nadal stanowił poważne zagrożenie dla porządku publicznego, mimo jego w większości dobrego zachowania od momentu popełnienia przestępstwa i pozytywnego rozwoju osobowości. Zauważył, że skarżący może ubiegać się o czasowe zawieszenie zakazu wjazdu z przyczyn humanitarnych lub innych ważnych powodów (art. 67 § 5 Ustawy Federalnej o Cudzoziemcach) oraz że żona skarżącego, która sama pochodziła z „byłej jugosłowiańskiej Republiki Macedonii”, mogła odwiedzać go tam razem z ich dziećmi oraz utrzymywać kontakt za pomocą różnych środków komunikacji. W sierpniu 2015 roku, to jest po prawie czterech latach, żona i dzieci skarżącego wróciły do Szwajcarii, aby uniknąć wygaśnięcia ich zezwolenia na pobyt stały na mocy art. 61 § 2 Ustawy Federalnej o Cudzoziemcach (patrz odpowiednie prawo wewnętrzne i praktyka paragraf 27) oraz ponieważ ich warunki życia socjoekonomicznego w „byłej jugosłowiańskiej Republice Macedonii” były trudne. Mieszkają w Zurychu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169652", "text": "Skarżący urodził się w 1968 roku i odbywa karę pozbawienia wolności w Samarze. Policja podejrzewała, że skarżący oraz kilka innych osób było zaangażowanych w serię kradzieży samochodów. W nieokreślonym dniu policja zwróciła się o sądowe zezwolenie na podsłuch komunikacji telefonicznej podejrzanych. Zgodnie z informacjami Rządu, 6 grudnia 2004 r. Sąd Regionalny w Samarze autoryzował podsłuch telefonu komórkowego skarżącego. Od 17 do 26 grudnia 2004 r. policja podsłuchiwała rozmowy telefoniczne skarżącego. Nagrało pięć kaset audio i 13 stycznia 2005 r. przesłało je do śledczego. 26 grudnia 2004 r. skarżący został aresztowany podczas próby uprowadzenia samochodu. Zdaniem skarżącego, trzech policjantów założyło mu kajdanki i kopnęło w twarz oraz w głowę podczas aresztowania. Następnie skarżący został przewieziony na komisariat, gdzie bicie trwało nadal. W nieokreślonym dniu skarżący skorzystał z pomocy adwokata. 28 grudnia 2004 r., w odpowiedzi na skargę skarżącego, śledczy prowadzący sprawę zauważył, że skarżący stawiał opór podczas aresztowania i policjanci musieli użyć wobec niego siły. Śledczy zarządził przeprowadzenie badania lekarskiego u skarżącego. 30 grudnia 2004 r. biegły lekarz sądowy zbadał skarżącego i odnotował następujące obrażenia:\n„Siniaki wokół prawego i lewego oka oraz po prawej stronie głowy;\nKrwawienie... po lewej stronie dolnej wargi;\nSiniaki na nosie, prawym policzku, czole i prawym stawie kolanowym.”\nW opinii biegłego obrażenia zostały zadane od trzech do ośmiu dni przed badaniem i nie spowodowały żadnego poważnego uszczerbku na zdrowiu skarżącego. 21 stycznia 2005 r. prokuratura oddaliła skargę skarżącego na złe traktowanie w areszcie policyjnym jako bezzasadną. Skarżący nie odwołał się. 28 grudnia 2004 r. Sąd Rejonowy Leninski w Samarze autoryzował tymczasowe aresztowanie skarżącego. Skarżący nie odwołał się. 30 grudnia 2004 r. postawiono skarżącemu zarzut popełnienia wielu kradzieży samochodów. W nieokreślonym dniu postawiono mu również zarzut organizowania gangu przestępczego. 25 lutego 2005 r. Sąd Rejonowy Oktiabrski w Samarze przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego do 23 kwietnia 2005 r. Skarżący pozostawał w areszcie do zakończenia śledztwa i procesu. 27 lutego 2006 r. Sąd Regionalny w Samarze wyznaczył termin rozprawy na 13 marca 2006 r. 12 marca 2007 r. prokuratura wycofała zarzuty dotyczące gangu przestępczego oraz kilka zarzutów kradzieży samochodów. Tego samego dnia Sąd Regionalny uznał skarżącego za winnego popełnienia jedenastu kradzieży samochodów i skazał go na dwanaście lat pozbawienia wolności. Ustalając winę skarżącego, sąd powołał się, między innymi, na nagrania podsłuchanych rozmów telefonicznych między oskarżonymi. Zdaniem skarżącego, sąd odmówił mu dostępu do sądowego zezwolenia na podsłuch jego rozmów telefonicznych. Zarządzenie sądowe z 6 grudnia 2004 r. nie znajdowało się w aktach sprawy, które zawierały tylko zaświadczenie potwierdzające podjęcie tej decyzji przez Sąd Regionalny. 13 listopada 2007 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego po rozpoznaniu odwołania. W odniesieniu do podsłuchu rozmów telefonicznych oskarżonych sąd zauważył następujące:\n„Z materiałów w aktach sprawy wynika jasno, że Sąd Regionalny autoryzował podsłuch [oskarżonych] rozmów telefonicznych...\nZgodnie z [obowiązującymi przepisami], informacje o tajnych działaniach operacyjno-poszukiwawczych są klasyfikowane jako tajemnica państwowa.\nDecyzja sądowa zezwalająca na przeprowadzenie takich działań operacyjno-poszukiwawczych oraz materiały przedłożone [przez policję] przy ubieganiu się o taką decyzję są przechowywane tylko w [aktach policji].\nZarzuty zawarte w [apelacjach oskarżonych], że decyzja [autoryzująca podsłuch] nie została załączona do akt sprawy, nie budzą zastrzeżeń w świetle prawa.\nZ materiałów w aktach sprawy wynika, że [policjant] Yu. został upoważniony, zgodnie z prawem, do przeprowadzenia podsłuchu i nagrywania rozmów telefonicznych oskarżonych.\nWspomniane działanie operacyjno-poszukiwawcze zostało przeprowadzone z zachowaniem postanowień [obowiązujących przepisów].\n[Sąd odwoławczy] oddala jako bezzasadne skargi oskarżonych, że naruszenia popełnione [przez policję] w trakcie podsłuchu i nagrywania ich rozmów telefonicznych powinny skutkować uznaniem tych dowodów za niedopuszczalne.\n[Sąd odwoławczy] nie dostrzega naruszeń [obowiązujących przepisów] w trakcie przechowywania, transferu, przeglądania i odsłuchiwania kaset audio zawierających nagrania rozmów telefonicznych oskarżonych.\nWyniki [podsłuchu rozmów telefonicznych oskarżonych] zostały przekazane śledczemu i sądowi zgodnie z instrukcją przygotowaną na podstawie [obowiązujących przepisów].”\nOd 26 do 31 grudnia 2004 r. skarżący był przetrzymywany w tymczasowym areszcie. Cela, w której był przetrzymywany, nie miała okien. Skarżący nie otrzymał materaca ani prześcieradła. Oświetlenie było słabe. Zdaniem skarżącego, jego prośby o pomoc medyczną były ignorowane. Od 31 grudnia 2004 r. do 8 września 2007 r. oraz od 26 grudnia 2007 r. do 14 stycznia 2008 r. skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym SIZO-1 w Samarze.\n(a) Opis dostarczony przez Rząd\nRząd dostarczył kopie rejestru osadzonych dla każdego dnia pobytu skarżącego w areszcie śledczym oraz odpowiednie plany pięter. Ich przedstawienia można podsumować następująco:\nOkres pobytu | Nr celi | Powierzchnia celi (m²) | Liczba osadzonych | Liczba łóżek\nOd 31 grudnia 2004 r. do 1 marca 2005 r. | 8\nZgodnie z informacją przedłożoną przez naczelnika aresztu śledczego, skarżącemu zapewniono materac, poduszkę, koc, pościel, ręczniki, sztućce, kubek i miskę. Pościel była zmieniana co tydzień. Skarżący miał możliwość brania prysznica raz w tygodniu i codziennego godzinnego spaceru. Toaleta w każdej celi była oddzielona od części mieszkalnej przegrodą o wysokości od 1,5 do 2 m i drzwiami o wysokości 1,1 m. Odległość od toalety do stołu jadalnego wynosiła co najmniej 1,5 m.\n(b) Opis dostarczony przez skarżącego\nZdaniem skarżącego, jego cele były zawsze przepełnione. Liczba miejsc do spania była niewystarczająca i osadzeni spało na zmiany. Przez większość dni miał nie więcej niż 2 m² przestrzeni osobistej. Wszyscy osadzeni palili, a skarżący, niepalący, był narażony na bierne palenie. Między toaletą a stołem jadalnym praktycznie nie było odstępu. Toaleta nie zapewniała prywatności. Przegroda oddzielająca ją od części mieszkalnej celi miała tylko 1 m wysokości i nie było drzwi. W celach nr 8, 58, 60 i 61 było pluskw. Kilka razy osadzeni chorzy na świerzb i mający wszy byli przetrzymywani w tych samych celach co skarżący. Zimą było bardzo zimno, a latem duszno i upalnie.\n(c) Opis dostarczony przez innych osadzonych\nZgodnie z zeznaniem osadzonego Sz., od 4 września 2006 r. do 7 września 2007 r. był przetrzymywany w celi nr 34, która mierzyła nie więcej niż 30 m² i mieszkało w niej od 28 do 34 osadzonych. Cela była brudna, wilgotna i zarażona karaluchami, pluskwami i wszami. Osadzeni często cierpieli na przeziębienia i świerzb. Jedzenie było niskiej jakości. Oświetlenie było niewystarczające do czytania lub pisania. Toaleta nie była oddzielona od części mieszkalnej celi. Zgodnie z zeznaniem osadzonego Je., który był przetrzymywany w celi nr 61 razem ze skarżącym od 15 lutego do 19 kwietnia 2006 r., większość cel w areszcie śledczym mierzyło około 30-35 m² i mieszkało w nich od 20 do 28 osadzonych. Liczba łóżek była niewystarczająca i osadzeni musieli spać na zmiany. Toaleta znajdowała się w odległości 1,5 m od stołu jadalnego. Zimą w celach było bardzo zimno i osadzeni musieli spać w kurtkach. Latem temperatura w celach przekraczała 30°C. Cele były słabo wentylowane i ciągle pachniały potem oraz dymem tytoniowym. Osadzeni cierpieli na świerzb i infekcje grzybicze. Nie podawano gorącej wody. Wiele cel w areszcie śledczym było zarażonych karaluchami i pluskwami. Zgodnie z zeznaniem osadzonego K., był przetrzymywany w celi nr 61 od lutego do marca 2006 r. Dostarczył opis warunków zatrzymania, który dosłownie powtarzał zeznanie złożone przez osadzonego Je. Od 9 września do 25 grudnia 2007 r. skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym SIZO-3 w Moskwie. Zgodnie z pismem skarżącego z 15 kwietnia 2013 r., warunki jego zatrzymania w Moskwie były identyczne jak w Samarze. Zgodnie z informacjami Rządu, w latach 2004-2007 transport osadzonych do i z sądów w Samarze odbywał się samochodami do transportu więźniów GAZ-3307. Każdy samochód miał dwa przedziały mierzące 2,1 na 1,2 m z miejscami siedzącymi dla dziesięciu osób i jeden przedział mierzący 0,62 na 0,72 m dla jednej osoby. Odległość między aresztem śledczym a budynkiem sądu wynosiła około 9-10 km, a czas podróży był krótszy niż godzina.\n(b) Opis dostarczony przez skarżącego\nSkarżący był transportowany z aresztu śledczego do sądu i z powrotem ponad 58 razy. W tych dniach zazwyczaj musiał wstawać o 4:00 rano i nie miał śniadania. Od 6:00 do 9:00 był przetrzymywany w celi zatrzymań. O 8:00 otrzymał w budynku sądu paczkę z jedzeniem na cały dzień. Zazwyczaj składała się z suchego chleba, zupy w proszku i herbaty. W ciągu dnia nie zapewniano gorącej wody i nie było możliwe przygotowanie zupy ani herbaty. Samochód zbierał osadzonych z różnych więzień i zatrzymywał się w różnych sądach, co oznaczało, że podróż skarżącego z aresztu śledczego do sądu trwała dłużej niż godzinę. W drodze powrotnej skarżący został ponownie umieszczony w celi zatrzymań mierzącej 12-13 m² wraz z kolejnymi piętnastu do trzydziestu osadzonymi. Latem wewnątrz samochodu było duszno i upalnie. Naturalna wentylacja przez włazy była niewystarczająca i trudno było oddychać. Gdy silnik był wyłączony, nie było oświetlenia wewnętrznego. Podłoga w samochodzie była brudna i pokryta niedopałkami papierosów, resztkami jedzenia i innymi śmieciami. Podczas podróży nie było możliwości skorzystania z toalety.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170045", "text": "Skarżący urodził się w 1953 roku i mieszka w Krośnie. Od 29 kwietnia 1997 r. do 29 kwietnia 1999 r. był zatrudniony przez polską firmę, która wykonywała prace budowlane w Niemczech. Polskich pracowników zatrudniano na podstawie umowy międzynarodowej podpisanej 31 stycznia 1990 r. między Polską a Niemcami dotyczącej oddelegowania pracowników polskich firm do wykonywania prac budowlanych (Umowa między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Republiki Federalnej Niemiec o oddelegowaniu pracowników polskich przedsiębiorstw do realizacji umów o dzieło z 31 stycznia 1990 r., Dz.U. 1994, Nr 98, poz. 474). Stawki wynagrodzenia skarżącego były określone w umowie o pracę oraz przepisach, do których umowa się odnosiła. 16 lipca 1999 r. skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko byłemu pracodawcy o zapłatę. Podnosił, że zamiast stawki 8 lub 8,5 marki niemieckiej (DEM) za godzinę, którą otrzymywał na podstawie umowy o pracę w okresie od 29 kwietnia 1997 r. do 29 kwietnia 1999 r., powinien był otrzymywać wyższe wynagrodzenie. Powołując się na przepisy powyższej umowy międzynarodowej, twierdził, że powinien otrzymywać stawkę porównywalną ze stawką niemieckich pracowników zajmujących analogiczne stanowiska. 19 czerwca 2000 r. Sąd Okręgowy w Opolu wydał wyrok częściowy, w którym ustalił, że skarżącemu przysługują stawki wynagrodzenia ustalone w umowie o pracę.\n\nSąd zauważył, że zasadniczą kwestią w sprawie było to, czy skarżącemu przysługuje wyższa stawka wynagrodzenia, równoważna tej wypłacanej niemieckim pracownikom pracującym na podobnych stanowiskach w danym czasie. Zauważono w tym kontekście, że strony nie wybrały prawa niemieckiego do regulowania umowy o pracę. Zamiast tego zastosowanie miało prawo pracy polskie.\n\nW zakresie, w jakim skarżący powoływał się na przepisy umowy międzynarodowej z 1990 r. (patrz powyższy paragraf 6) i argumentował, że powinna ona stanowić podstawę do ustalenia jego stawki wynagrodzenia, sąd stwierdził, że umowa ta ma charakter prawa publicznego. Jej przedmiotem i celem było uregulowanie stosunków między Polską a Niemcami na rynku budowlanym w celu zapobiegania nieuczciwej konkurencji ze strony polskich firm ustalających wynagrodzenia pracowników budowlanych pracujących w Niemczech na zbyt niskim poziomie oraz ochrona polskich pracowników przed zbyt niskim wynagrodzeniem. Skarżący odwołał się. Argumentował, że Sąd Okręgowy w Opolu naruszył przepisy Kodeksu pracy. W opinii skarżącego ustalenie sądu, że stawki wynagrodzenia skarżącego zostały ustalone w jego umowie o pracę, było błędne, ponieważ umowa ta nie zawierała żadnych stawek (tylko symbole, których skarżący nie rozumiał). Ponadto, w jego ocenie, sąd naruszył przepisy powyższej umowy międzynarodowej, zgodnie z którymi stawki wynagrodzenia skarżącego powinny być porównywalne ze stawkami otrzymywanymi przez niemieckich pracowników zajmujących te same stanowiska. 15 listopada 2000 r. Sąd Apelacyjny uchylił częściowy wyrok pierwszej instancji z powodu jego uchybień proceduralnych i przekazał sprawę do sądu niższej instancji. Sąd Apelacyjny składał się z trzech sędziów. W składzie sądu zasiadał sędzia H.Sz. Nie był on sędzią sprawozdawcą ani nie przewodniczył. Sąd Apelacyjny uznał, że w przypadku skarżącego nie było podstaw do wydania wyroku częściowego. Zauważył, że wyrok częściowy może zostać wydany tylko wtedy, gdy część lub niektóre z roszczeń w pozwie zostały wystarczająco wyjaśnione dla rozstrzygnięcia. W przypadku skarżącego było tylko jedno roszczenie, a tym samym nie było podstaw do wydania wyroku częściowego.\n\nW końcowej części pisemnego uzasadnienia wyroku Sąd Apelacyjny stwierdził, że stanowisko Sądu Okręgowego w Opolu co do meritum sprawy znajduje oparcie w brzmieniu umów międzynarodowych i istniejącym orzecznictwie krajowym. Część uzasadnienia sądu brzmiała następująco: „Co do merytorycznych podstaw poglądu prawnego sądu wyrażonego w zaskarżonym wyroku, należy stwierdzić, że znajduje on oparcie w treści Umowy między Rządami Rzeczypospolitej Polskiej a Republiki Federalnej Niemiec o oddelegowaniu pracowników polskich przedsiębiorstw do wykonywania prac budowlanych (Dziennik Ustaw 1998/84, poz. 474 i 475), a także w dotychczasowej interpretacji tej umowy w orzecznictwie (por. np. III A Pa 29/00 Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, postanowienie z 31 maja 2000 r.)”. 10 grudnia 2002 r. skarżący zgłosił zarzut partialności wobec jednego z sędziów. Wniósł również o przeniesienie sprawy do innego miasta, ponieważ w jego ocenie sędziowie nie byli bezstronni, a pozwana firma „cieszyła się znacznym wpływem w Opolu”. 20 marca 2003 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu oddalił wniosek skarżącego. 5 kwietnia 2003 r. skarżący wniósł zażalenie. 16 stycznia 2004 r. Sąd Najwyższy oddalił zażalenie skarżącego, uznając, że nie ma podstaw do wyłączenia się sędziów Sądu Okręgowego w Opolu. 24 maja 2004 r. Sąd Okręgowy w Opolu wydał wyrok, uwzględniając w części powództwo skarżącego i oddalając resztę. Sąd Okręgowy nakazał pozwanej firmie zapłacić skarżącemu kwotę 11 934 złotych polskich (PLN) za niewykorzystany urlop. Co do stawki wynagrodzenia skarżącego, sąd powtórzył uzasadnienie wyroku z 19 czerwca 2000 r. i oddalił powództwo (patrz powyższy paragraf 8). Skarżący odwołał się. 25 listopada 2004 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu oddalił odwołanie. Sąd zaakceptował uzasadnienie sądu pierwszej instancji. 20 stycznia 2005 r. adwokat skarżącego wniósł w jego imieniu skargę kasacyjną. 29 listopada 2005 r. Sąd Najwyższy rozpoznał skargę kasacyjną, uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do Sądu Apelacyjnego. Sąd Najwyższy uznał, że polsko-niemiecka umowa z 1990 r. nie jest źródłem powszechnie obowiązującego prawa i nie zawiera przepisów mających zastosowanie do stosunków pracy. Umowy tej nie można uznać za stanowiącą podstawę prawną roszczeń pracowników dotyczących wynagrodzenia za pracę. Ponadto przystąpienie Polski do Unii Europejskiej nie miało wpływu na stosowalność tej umowy. Ponadto prawo Unii Europejskiej nie stosuje się z mocą wsteczną do sytuacji sprzed przystąpienia Polski.\n\nOkoliczność, że roszczenia pracowników dotyczące obowiązujących płac minimalnych nie można uznać za mające podstawę prawną w wspomnianej umowie polsko-niemieckiej, nie oznaczała – w opinii sądu – że tych roszczeń nie można podnosić na podstawie umów o pracę. W ocenie Sądu Najwyższego Sąd Apelacyjny nie wystarczająco wyjaśnił znaczenie tych umów w świetle oświadczeń złożonych przez polską firmę dotyczących warunków zatrudnienia skarżącego oraz obowiązków nałożonych na firmę przez przepisy prawa niemieckiego, do których oświadczenia te się odnosiły. 8 grudnia 2006 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, biorąc pod uwagę wskazania Sądu Najwyższego, ponownie oddalił odwołanie skarżącego od wyroku Sądu Okręgowego z 24 maja 2004 r. Sąd powtórzył, że skarżącemu przysługują stawki wynagrodzenia ustalone w jego umowie o pracę. 28 marca 2007 r. skarżący wniósł do Sądu Najwyższego kolejną skargę kasacyjną.\n\nW pierwszej kolejności podniósł argumenty merytoryczne. Twierdził, że Sąd Okręgowy w Opolu pominął przepisy Kodeksu pracy. W opinii skarżącego ustalenie sądu, że jego stawka godzinowa wynagrodzenia została ustalona w umowie o pracę, było błędne, ponieważ umowa ta nie zawierała żadnych stawek (tylko symbole, których skarżący nie był w stanie zrozumieć). Ponadto, w jego ocenie, sąd pominął przepisy stosownej umowy międzynarodowej (patrz powyższe paragrafy 6 i 8), zgodnie z którymi stawka wynagrodzenia skarżącego powinna być porównywalna ze stawką otrzymywaną przez niemieckich pracowników zajmujących te same stanowiska.\n\nPonadto skarżył się, że sąd odwoławczy nie wziął pod uwagę wykładni prawa obowiązującego wyrażonej przez Sąd Najwyższy w jego poprzednim wyroku co do stosownej stawki wynagrodzenia skarżącego.\n\nDalsza argumentacja dotyczyła tego, że sąd nie wziął pod uwagę dowodów zebranych w sprawie. Sąd popełnił również błąd, odmawiając dopuszczenia pewnych wniosków dowodowych.\n\nSkarżący skarżył się również, że w pisemnym uzasadnieniu wyroku Sąd Apelacyjny nie podał powodów, dla których pominął wykładnię odpowiednich przepisów obowiązujących dokonaną w przeszłości przez Sąd Najwyższy – kwestii merytorycznej, która była kluczowa dla wyniku sprawy. 14 maja 2008 r. Sąd Najwyższy, rozpoznając sprawę w składzie trzech sędziów, oddalił skargę kasacyjną skarżącego.\n\nSędzia H.Sz., który zasiadał w składzie Sądu Apelacyjnego rozpoznającego sprawę 15 listopada 2000 r., w międzyczasie został awansowany do Sądu Najwyższego. Zasiadał w składzie Sądu Najwyższego. Nie był sędzią sprawozdawcą ani nie przewodniczył.\n\nSąd Najwyższy zauważył, że sąd odwoławczy, wbrew zarzutom skarżącego, zastosował się do wykładni prawa obowiązującego wyrażonej w wcześniejszym wyroku Sądu Najwyższego (wydanym 29 listopada 2005 r.) w tej samej sprawie. W tym wyroku Sąd Najwyższy potwierdził, że umowa międzynarodowa, na którą powoływał się skarżący, nie może być uznana za źródło praw i obowiązków pracowników i pracodawców. Decyzja sądu odwoławczego podążała za tym poglądem i potwierdziła, że przepisy materialne tej umowy nie miały zastosowania do ustalenia stawki wynagrodzenia skarżącego, która została ustalona jego umową o pracę. Sąd Najwyższy podkreślił, że w skardze kasacyjnej skarżący podniósł ten sam zarzut, który został już zgłoszony w jego wcześniejszej skardze kasacyjnej. Było to niedopuszczalne, ponieważ zgodnie z art. 39820 Kodeksu postępowania cywilnego (patrz poniższy paragraf 33) nie wolno opierać skargi kasacyjnej na wyroku wydanym po ponownym rozpoznaniu sprawie na zarzutach sprzecznych z wykładnią wcześniej ustaloną przez Sąd Najwyższy rozpoznający wcześniejszą skargę kasacyjną wniesioną w tej samej sprawie. Ponadto Sąd Najwyższy zauważył, że wykładnia umowy o pracę skarżącego dokonana przez sądy niższej instancji, rozpatrywana jako całość, wzięła pod uwagę oświadczenia pracodawcy skarżącego złożone przed niemieckimi władzami, a także szereg innych dowodów w zakresie, w jakim były one istotne dla ustalenia warunków pracy i wynagrodzenia skarżącego. Sąd Najwyższy zauważył dalej, że wynagrodzenie skarżącego zostało ustalone na poziomie minimalnego wynagrodzenia niemieckich pracowników wykonujących podobną pracę, ustalonego na podstawie ustawy o układach zbiorowych. W zakresie, w jakim skarżący skarżył się w skardze kasacyjnej na domniemane niedopatrzenie sądów w zakresie przeprowadzenia dalszych dowodów oraz na ocenę dowodów, jakich dokonały, te zarzuty nie mogły być zbadane w ramach tych postępowań. Nie było zadaniem Sądu Najwyższego w postępowaniu kasacyjnym działanie jako zwykłego sądu odwoławczego i badanie kwestii dotyczących dopuszczalności i oceny dowodów oraz ustaleń faktycznych dokonanych przez sądy niższej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170436", "text": "Wnioskodawcy urodzili się odpowiednio w 1976 i 1978 roku i mieszkają w Bazylei. Pierwszy wnioskodawca, który urodził się w Turcji, przeprowadził się do Szwajcarii w wieku 10 lat. Po ukończeniu studiów biznesowych w Bazylei powrócił tymczasowo do Turcji, aby uczęszczać na zajęcia z nauk islamskich; przebywając tam, poznał drugą wnioskodawczynię, która została jego żoną. Przeprowadziła się do Szwajcarii w 1999 roku na podstawie przepisów o łączeniu rodzin. W chwili wniesienia niniejszego wniosku odbywała szkolenie na kierowniczkę grupy zabawowej (Spielgruppenleiterin). Pierwszy wnioskodawca płynnie posługuje się językiem szwajcarskim. Wnioskodawcom urodziły się trzy córki, odpowiednio 8 lipca 1999 r., 22 czerwca 2001 r. i 7 lipca 2006 r. Niniejszy wniosek dotyczy jedynie dwóch pierwszych córek. Początkowo uczęszczały one do szkoły podstawowej Vogelsang w Bazylei. Najstarsza córka następnie uczęszczała do „szkoły orientacyjnej” (Orientierungsschule, pomiędzy poziomem podstawowym a średnim). Lekcje pływania są częścią obowiązkowego programu nauczania; zgodnie z obowiązującym prawodawstwem w kantonie Bazylea-Miasto, uczniowie nie mogą być zwolnieni z nich aż do osiągnięcia dojrzałości płciowej (patrz poniższy paragraf 27). O tym fakcie poinformowano wnioskodawców 11 sierpnia 2008 roku poprzez rekomendację zatytułowaną „Wytyczne dotyczące postępowania w sprawach religijnych w szkołach” (patrz poniższy paragraf 27). Wnioskodawcy, którzy są głęboko wierzącymi muzułmanami, odmówili posyłania córek na lekcje pływania, powołując się na to, że ich przekonania zabraniają im pozwalania swoim dzieciom na udział w mieszanych lekcjach pływania. Oświadczyli, że chociaż Koran nie nakazuje kobietom zakrywania ciała aż do dojrzałości płciowej, ich przekonania wymagają od nich przygotowania córek do nakazów, które będą na nich nakładane od tego momentu. Jako posiadacze władzy rodzicielskiej nad córkami, wnioskodawcy zarzucili, że doszło do naruszenia ich własnych praw. Pismem z 13 sierpnia 2008 roku Wydział Edukacji Publicznej Kantonu Bazylea-Miasto (Erziehungsdepartement des Kantons Basel-Stadt) poinformował wnioskodawców, że na mocy art. 91 ust. 9 Ustawy o Szkolnictwie Kantonu Bazylea-Miasto (patrz poniższy paragraf 24), podlegają oni karze grzywny w wysokości do 1000 franków szwajcarskich (CHF) (około 923 euro (EUR)) każdy, jeśli ich córki nie wywiążą się z obowiązku uczęszczania do szkoły. 30 marca 2010 roku dyrektor szkoły przeprowadził spotkanie z wnioskodawcami w celu rozwiązania sytuacji. Wnioskodawcy nadal odmawiali posyłania córek na lekcje pływania. Listami z 30 marca i 4 maja 2010 roku wnioskodawcy zostali ponownie poproszeni o posłanie córek na lekcje pływania. Mimo tych prób ze strony szkoły, córki wnioskodawców nadal nieobecne były na lekcjach pływania. 4 maja i 14 czerwca 2010 roku władze szkoły zwróciły się do szefa Wydziału Edukacji Publicznej o wszczęcie postępowania w sprawie kary grzywny przeciwko wnioskodawcom. 17 czerwca 2010 roku wnioskodawcy zostali zaproszeni do ponownego odniesienia się w ramach tych postępowań. Pismem z 28 lipca 2010 roku władze oświatowe nakazały wnioskodawcom zapłatę grzywny w wysokości 350 CHF (około 323 EUR) za każdego rodzica i każde dziecko (łącznie 1400 CHF – około 1292 EUR) za naruszenie obowiązków rodzicielskich (patrz art. 91 ust. 8 i 9 Ustawy o Szkolnictwie Kantonu Bazylea-Miasto, poniższy paragraf 24). Odwołanie wnioskodawców od tej decyzji zostało oddalone przez Sąd Apelacyjny Kantonu Bazylea-Miasto (Appellationsgericht des Kantons Basel-Stadt) 30 maja 2011 roku. Powołując się na swój wyrok precedensowy z 24 października 2008 roku (patrz wyrok Federalnego Trybunału Najwyższego 135 I 79; poniższy paragraf 29), Federalny Trybunał Najwyższy wyrokiem z 7 marca 2012 roku oddalił apelację wnioskodawców, stwierdzając, że odmowa władz zwolnienia ich córek z mieszanych lekcji pływania w szkole podstawowej nie naruszyła prawa wnioskodawców do wolności sumienia i wyznania. Uznał, że ta odmowa stanowi naruszenie wolności religii. Niemniej jednak uznał, że lekcje pływania stanowią część obowiązkowego programu nauczania w kantonie Bazylea-Miasto i że ten obowiązek ma wystarczająco solidną podstawę prawną. Powołał się, po pierwsze, na art. 22 Ustawy o Szkolnictwie Kantonu Bazylea-Miasto, który stanowił, że gimnastyka jest jednym z obowiązkowych przedmiotów w szkole podstawowej, oraz art. 139 tej samej ustawy, stwierdzający, że co najmniej trzy godziny tygodniowego planu lekcji uczniów mają być poświęcone wychowaniu fizycznemu. Stwierdził również, że na mocy art. 17 ustawy, chłopcy i dziewczęta na poziomie szkoły podstawowej mają, co do zasady, uczęszczać na zajęcia wspólnie. Dalej stwierdził, że zgodnie z art. 68 ustawy, precyzyjna organizacja tego przedmiotu, w szczególności różne lekcje i liczba godzin na nie przeznaczonych, jest określona w programie nauczania, w którego pkt 9.2.4 przewidziano, że pływanie wchodzi w skład obowiązkowych lekcji gimnastyki i sportu. Federalny Trybunał Najwyższy następnie wskazał, że uczniowie mogą być zwolnieni z lekcji lub z określonych przedmiotów, a każda taka decyzja ma być podejmowana przez władze szkolne na wniosek nauczycieli lub osób odpowiedzialnych za edukację dzieci (art. 66 ust. 5 i 6 Ustawy o Szkolnictwie; patrz poniższy paragraf 24). Zauważył, że szczegółowe informacje o zwolnieniach zostały zawarte w pkt 34 Regulaminu Szkolnego (Schulordnung) Kantonu Bazylea-Miasto, a że ustalenia dotyczące postępowania w sprawach religijnych w szkołach zostały zawarte w Rekomendacji (Handreichung) wydanej przez Wydział Edukacji Kantonu Bazylea-Miasto we wrześniu 2007 roku. Dodał, że zgodnie z pkt 5.1 tej rekomendacji, zwolnienie z lekcji pływania może być przyznane tylko uczniom, którzy osiągnęli wiek dojrzałości płciowej. Wskazał również, że od szóstego roku szkoły (to jest generalnie, gdy uczniowie osiągnęli wiek dwunastu lat) dziewczęta i chłopcy uczęszczają na lekcje wychowania fizycznego i pływania oddzielnie (pkt 5.3 rekomendacji). Federalny Trybunał Najwyższy stwierdził dalej, że argument wnioskodawców, iż rekomendacja nie ma mocy prawnej, jest bez znaczenia w tej sprawie, o ile w jego ocenie rekomendacja była w każdym razie jedynie narzędziem pomagającym w zbalansowaniu sprzecznych interesów zaangażowanych w podjęcie decyzji o wniosku o zwolnienie. Uznał również, że fakt, iż pływanie nie jest nauczane we wszystkich szkołach kantonu, a łyżwiarstwo, które również pojawia się jako lekcja w programie nauczania, nie jest w ogóle nauczane w praktyce, jest bez znaczenia dla oceny podstawy prawnej. Federalny Trybunał Najwyższy w związku z tym wniosł, że środek ten miał ważną podstawę prawną. Jeśli chodzi o interes publiczny i proporcjonalność ingerencji, Federalny Trybunał Najwyższy podtrzymał wyrok sądu niższej instancji w zakresie, w jakim stwierdzono, że sprawą najwyższej wagi jest zapewnienie integracji dzieci, niezależnie od ich pochodzenia, kultury czy religii. Uznał dalej, że ingerencja została złagodzona faktem, że lekcje pływania były mieszane tylko do wieku dojrzałości płciowej, a że wpływ środka został osłabiony przez środki towarzyszące (osobne szatnie i prysznice oraz możliwość noszenia burkini). Federalny Trybunał Najwyższy uznał również za bez znaczenia argument wnioskodawców, że ich dzieci otrzymują prywatne lekcje pływania, stwierdzając, że w przypadku dzieci nie chodziło jedynie o naukę pływania, ale także o poddanie się warunkom otaczającym samo nauczanie (äussere Bedingungen des Unterrichts). Stwierdził, że funkcja integracji społecznej szkoły, obowiązująca w odniesieniu do wszystkich uczniów, wymaga, aby zwolnienia z lekcji pływania były przyznawane tylko oszczędnie. Odmowa przyznania zwolnienia w niniejszej sprawie odpowiadała zatem jego nowej praktyce, zgodnie z którą obowiązki edukacyjne miały być, co do zasady, uznawane za pierwszeństwo względem przestrzegania nakazów religijnych (religiöse Gebote) jednej części populacji. Z tego powodu porównanie ze zwolnieniami udzielanymi z przyczyn medycznych było również bez znaczenia. Biorąc pod uwagę powyższe czynniki, Federalny Trybunał Najwyższy wniosł, że odmowa zwolnienia z mieszanych lekcji pływania nie naruszyła prawa wnioskodawców do wolności religii.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 1, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170056", "text": "Skarżący urodził się w 1953 roku i mieszka w Mołodetzke, w obwodzie donieckim. 28 stycznia 2007 r. skarżący, który wówczas był członkiem Rady Rejonowej w Szachtarsku i prezesem lokalnego oddziału Partii Regionów, odczytał list na spotkaniu, w którym uczestniczyło ponad czterdziestu członków partii i mieszkańców wsi Złotarówka, zawierający następujący tekst:\n„Do Członka Rady Rejonowej w Szachtarsku, Prezesa rejonowego oddziału Partii Regionów, Pana W.W. Lykina, od mieszkańców wsi Złotarówka ...\nMy, mieszkańcy Złotarówki ... zwracamy się do Pana z oburzeniem w sprawie wyboru i działalności Zastępcy Przewodniczącego Szachtarskiego Rejonowego Komitetu Wykonawczego, Pana G. Sz. [pełne imię i nazwisko podane].\n...\nOn jest grabieżcą i małostkowym tyranem. Jak może on służyć rejonowi po tym, jak zniszczył całą pracę w Złotarówce podczas swoich czterech lat urzędowania? Nie przyjmował mieszkańców w ramach oficjalnych dyżurów, podejmował decyzje jednostronnie i był niegrzeczny i niemiły. Przychodził do pracy rano, ale potem ukrywał się w swoich nielegalnych firmach w Makiejewce lub w centrum komputerowym w Charszyźku, nadal otrzymując pensję i premie. Środki zostały przeznaczone na remont systemu wodociągowego, ale on nimi nie zarządzał ... Cała wieś ... tonęła w chwastach i śmieciach ... Bez dyskusji o drobiazgach, chcemy wiedzieć konkretnie, dlaczego [G. Sz.] powinien uniknąć odpowiedzialności za następujące czyny:\n(1). [on] zebrał 30 hrywn od gospodarstwa domowego [na remont wodociągu] na ulicach Sz. i P., i na co je wydał?\n(2). [on] zdemontował wszystkie elementy metalowe z kotłowni w przedszkolu ... ;\n(3). [on] odkopał i zabrał 400 metrów rur wodociągowych;\n(4). za jego wiedzą, w lesie wycięto stuletnie dęby.\nProsimy o Pana wsparcie ... Wszyscy, którzy głosowali na [Partię] Regionów, to jest 95% [głosujących], są oburzeni i domagają się rezygnacji [G. Sz.] z rady rejonowej. Powinien zostać wykluczony z Partii Regionów.” Tekst ten był podpisany przez jedenaście osób, bez wskazania pełnych imion i nazwisk. Po odczytaniu listu skarżący wyraził swoją osobistą niezadowolenie z działalności G. Sz. jako działacza partyjnego i wybranego funkcjonariusza publicznego, a dołączyło do niego w tym kilku innych uczestników. Pani A. oświadczyła, że jest jedną z autorek listu i że zgadza się ze wszystkimi zarzutami w nim zawartymi. G. Sz. otrzymał głos i argumentował, że zarzuty przeciwko niemu są zniesławiające i pozbawione jakiegokolwiek dowodu. W lutym 2007 r. G. Sz. wszczął postępowanie cywilne przed Sądem w Szachtarsku, dochodząc od skarżącego zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową za rozpowszechnianie informacji zniesławiających na jego temat. Utrzymywał w szczególności, że skarżący nie miał prawa odczytać listu, który zawierał niezweryfikowane informacje zniesławiające oskarżające go o przestępcze i korupcyjne postępowanie. Ponieważ domniemani autorzy listu podpisali go bez wskazania pełnych imion i nazwisk lub danych adresowych, powinien zostać on pozostawiony bez rozpoznania jako anonimowe podanie w rozumieniu Ustawy o Zgłoszeniach Obywatelskich. G. Sz. również złożył wyjaśnienie, że skarżący dał mu fotokopię spornego listu przed spotkaniem w Złotarówce i ostrzegł go o swoim zamiarze jego odczytania. G. Sz. protestował, twierdząc, że tekst jest zniesławiający, jednak skarżący zignorował jego opinię. 17 września 2007 r. Sąd w Szachtarsku orzekł, że skarżący ponosi winę za zniesławienie G. Sz. i przyznał temu ostatniemu 200 hrywien ukraińskich (UAH) tytułem zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. W szczególności sąd uznał, że list powinien być traktowany jako anonimowe podanie obywateli w rozumieniu art. 5 Ustawy o Zgłoszeniach Obywatelskich. Zamiast nie podjąć zarzutów zawartych w liście, skarżący działał bezprawnie, upubliczniając go bez weryfikacji poważnych oskarżeń przeciwko G. Sz., które zawierał. Skarżący, reprezentowany przez pana V. Filipenkę, odwołał się. Argumentował, że Ustawa o Zgłoszeniach Obywatelskich nie ma zastosowania do faktów sprawy. W szczególności odczytanie i omówienie treści listu od wyborców na zebraniu partii politycznej nie może być uznane za oficjalne rozpatrzenie w zakresie anonimowego podania obywateli w rozumieniu powyższego instrumentu. Co więcej, list nie był „anonimowy”, biorąc pod uwagę, że przynajmniej pani A. rościła sobie autorstwo. Jeśli chodzi o naturę listu, nie zawierał on fałszywych zarzutów co do faktów. W szczególności sam G. Sz. potwierdził, że zebrano 30 UAH od gospodarstwa domowego na remont wodociągu oraz że sprzęt kotłowni w przedszkolu został zdemontowany na jego polecenie. Istniały również dowody popierające inne zarzuty faktyczne. Krytyczna ocena tych faktów przez niektórych mieszkańców wsi nie podlegała dowodowi i stanowiła uzasadnione sądy wartościujące z ich strony, za które skarżący nie mógł być pociągnięty do odpowiedzialności. Ponadto G. Sz. powinien być tolerancyjny na krytykę, ponieważ dotyczyła ona jego działalności jako wybranego funkcjonariusza publicznego. 3 grudnia 2007 r. Doniecki Sąd Obwodowy utrzymał w mocy wyrok Sądu w Szachtarsku. Uznał, że sąd słusznie stwierdził, że list był anonimowy, ponieważ nie było możliwe zidentyfikowanie autorów na podstawie zawartych w nim podpisów, oraz że został on skierowany do skarżącego jako funkcjonariusza publicznego, a nie osoby prywatnej, w związku z czym Ustawa o Zgłoszeniach Obywatelskich została właściwie zastosowana. Ponadto sąd pierwszej instancji słusznie stwierdził, że skarżący nie zweryfikował dokładności zarzutów zawartych w liście, jak wymagano w art. 302 Kodeksu Cywilnego Ukrainy, i w związku z tym ponosił odpowiedzialność za rozpowszechnianie oświadczeń zniesławiających przeciwko G. Sz. 30 stycznia 2008 r. Sąd Najwyższy Ukrainy odrzucił wniosek skarżącego o przyjęcie skargi kasacyjnej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170061", "text": "Skarżący zostali umieszczeni w komisariacie policji w Menemeni w Salonikach, albo w areszcie tymczasowym, albo odbywając kary pozbawienia wolności. Skarżący nr 1 i 6 byli osadzeni w celi nr 1, skarżący nr 2 i 4 byli osadzeni w celi nr 2, a skarżący nr 3, 5 i 7 byli osadzeni w celi nr 3. W chwili wniesienia skargi byli przetrzymywani w okresie od jednego do sześciu miesięcy. Pierwszych sześciu skarżących zostało przeniesionych do Zakładu Karnego w Salonikach w następujących datach: skarżący nr 2 został przeniesiony 30 listopada 2013 r., skarżący nr 3 został przeniesiony 6 grudnia 2013 r., skarżący nr 4 został przeniesiony 11 lutego 2014 r., skarżący nr 5 został przeniesiony 7 lutego 2014 r., a skarżący nr 6 został przeniesiony 18 listopada 2013 r. Strony spierały się co do daty przeniesienia skarżącego nr 1: według przedstawionych przez Rząd informacji został on przeniesiony 18 września 2013 r., podczas gdy skarżący twierdził, że został przeniesiony 3 grudnia 2013 r. Zgodnie z materiałami będącymi w posiadaniu Sądu, skarżący nr 7 był nadal przetrzymywany w komisariacie policji w Menemeni 24 maja 2014 r. Skarżący zarzucali, że komisariat policji w Menemeni był całkowicie nieodpowiedni do długotrwałego przetrzymywania, jak to miało miejsce w ich przypadku. Składał się on z trzech cel na pierwszym piętrze i dwóch sanitariatów zlokalizowanych poza celami. Cele nr 1 i 2 miały powierzchnię 10 metrów kwadratowych i mieszkały w nich po cztery osoby, podczas gdy cela nr 3 miała powierzchnię 6 metrów kwadratowych i mieszkało w niej pięć osób. Cele były wyposażone w łóżka, ale nie miały koców. Skarżący dodatkowo podkreślali, że cele były brudne i że dostęp do światła dziennego był niewystarczający. Cela nr 1 w szczególności nie miała okna. Aresztowani byli zamknięci w celach i nie pozwolono im spędzać czasu na zewnątrz, co wpłynęło na ich zdrowie psychiczne. Musieli prosić strażników o pozwolenie na skorzystanie z toalety. Nie oferowano żadnych zajęć rekreacyjnych, a cele nie były wyposażone w telewizory. Zdrowi aresztowani byli przetrzymywani razem z narkomanami lub chorymi aresztowanymi, co skutkowało narażeniem ich na choroby zakaźne. Komisariat policji nie posiadał niezbędnych środków do przewiezienia aresztowanych do szpitala w przypadku nagłym. Zamiast jedzenia aresztowani otrzymywali 5,87 euro dziennie, co nie wystarczało na pokrycie ich dziennych potrzeb żywieniowych, zarówno pod względem ilości, jak i jakości. 19 listopada 2013 r. skarżący złożyli skargę do prokuratora, skarżąc się na warunki ich przetrzymywania, ale nie otrzymali odpowiedzi. Rząd twierdził, że komisariat policji w Menemeni mieścił się w budynku wybudowanym w 2008 r. na podstawie specyfikacji jakościowych niezbędnych do zapewnienia właściwych warunków przetrzymywania. Składał się on z trzech cel: cela nr 1 miała 23 metry kwadratowe i trzy wbudowane łóżka, cela nr 2 miała 23,3 metra kwadratowe z czterema wbudowanymi łóżkami, a cela nr 3 miała 26 metrów kwadratowych z pięcioma łóżkami. Pojemność komisariatu nigdy nie została przekroczona. Rząd potwierdził, że istniały dwa sanitariaty z ciepłą wodą poza celami. Przedłożyli dwa kontrakty z firmami sprzątającymi dotyczące budynku dla okresów w sprawie: jeden od 10 czerwca 2013 r. do 10 sierpnia 2013 r. i drugi od 11 sierpnia 2013 r. do 11 października 2013 r. Kontrakty obejmowały codzienne sprzątanie obszarów przetrzymywania i sanitariatów oraz cotygodniową dezynfekcję obszarów przetrzymywania. Gdy liczba aresztowanych na to pozwalała, narkomani byli przetrzymywani oddzielnie od reszty aresztowanych. Ponadto personel komisariatu policji w Menemeni dokładał wszelkich starań, aby zaspokoić potrzeby aresztowanych, często malując pomieszczenia, czyszcząc lub wymieniając pościel oraz rozwiązując ogólnie wszelkie problemy, które mogłyby wystąpić. W odniesieniu do zajęć rekreacyjnych Rząd podkreślił, że aresztowani mieli nieograniczony dostęp do kart telefonicznych i że standardową praktyką było otrzymywanie przez nich gazet i magazynów. Rząd potwierdził, że skarżący nie byli wyżywiani, ale otrzymywali 5,87 euro dziennie na zamawianie jedzenia z restauracji, biorąc pod uwagę, że komisariaty policji nie posiadały żadnych zaplecza kuchennego. Dyżurny lekarz był dostępny przez całą dobę w Komendzie Głównej Policji w Salonikach (Αστυνομικό Μέγαρο Θεσσαλονίκης). W nagłych wypadkach aresztowani byli przewożeni do lokalnych szpitali. Ponadto personel policji był odpowiedzialny za podawanie aresztowanym leków przepisanych przez lekarza. Rząd wskazał, że skarżący nie powoływali się ani nie przedłożyli żadnych dowodów na to, że potrzebowali leczenia medycznego, którego nie otrzymali. Wręcz przeciwnie, zgodnie z dokumentacją komisariatu, skarżący nr 4, 5 i 7 byli przewożeni do lokalnych szpitali w różnych terminach.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170286", "text": "Wnioskodawczyniami są żona i córka pana Iwana Mirczewa Paszalijskiego, który został zabity 2 czerwca 2000 roku w biurze znajdującym się w hotelu w Sofii. Zmarł w wyniku doznania poważnych urazów mózgu, klatki piersiowej, tułowia i kończyn, co doprowadziło do nieodwracalnych uszkodzeń kilku jego narządów życiowych. Urazy te zostały spowodowane przez liczne kopnięcia, ciosy pięściami oraz uderzenia różnymi przedmiotami. W dniu zdarzenia prywatny ochroniarz został wezwany do pomieszczeń biurowych, gdzie później znaleziono martwego pana Paszalijskiego, w celu zbadania bójki, która miała tam rzekomo miejsce. Ochroniarz zapukał do drzwi wejściowych do biura, a otworzył je pewien mężczyzna, S.V. Ochroniarz rzucił tylko okiem na pana Paszalijskiego, leżącego bezradnie na podłodze z krwią na twarzy. S.V. trzymał długi, owalny przedmiot. Gdy S.V. poinformował go, że nie ma problemu, ochroniarz odszedł. Wszystko wskazuje na to, że wcześniej tego dnia, korzystając z telefonu w owym biurze, S.V. zadzwonił do Ch.M., przyjaciela i partnera biznesowego pana Paszalijskiego, grożąc zabiciem ich obojga, jeśli Ch.M. nie dostarczy S.V. nieujawnionej sumy pieniędzy bez zwłoki. Zdarzenie zostało zgłoszone policji przez śledczego, który otrzymał wcześniej tego dnia anonimową informację. Policja aresztowała S.V. tej nocy. Po odkryciu śladów przestępstwa na rękach i ubraniu S.V., śledczy postawił mu 3 czerwca 2000 roku zarzut zabójstwa. 5 czerwca 2000 roku prokurator oskarżył S.V. o zabójstwo Iwana Mirczewa Paszalijskiego, popełnione trzy dni wcześniej. Prokurator z sofiańskiej prokuratury miejskiej stwierdził 20 kwietnia 2001 roku, że istnieją powody do zmiany aktu oskarżenia poprzez zastosowanie prawa przewidującego surowszą karę. Stwierdziła również, że nie zebrano wszystkich dostępnych dowodów. W szczególności nie przeprowadzono ekspertyzy DNA materiału znalezionego pod paznokciami ofiary; kilku kluczowych świadków nie zostało przesłuchanych w sprawie powodów ich obecności w biurze, w którym zabito ofiarę w danym dniu, oraz w sprawie powodu powrotu do biura jednego z nich wieczorem tego samego dnia; nie przeprowadzono konfrontacji między dwoma z tych świadków, mimo kilku rozbieżności w ich zeznaniach; oraz nie zebrano informacji o stanie, w jakim policjanci znaleźli oskarżonego w momencie jego aresztowania. 20 kwietnia 2001 roku prokurator zwrócił sprawę organom śledczym w celu podjęcia dalszych czynności dochodzeniowych, wydając konkretne instrukcje mające na celu usunięcie braków w dochodzeniu. Sprawa była zwracana w trzech innych przypadkach (17 lipca 2001 r., 18 lipca 2003 r. i 2 października 2003 r.) w celu podjęcia dalszych kroków dochodzeniowych, które prokurator wymienił konkretnie. Akta sprawy zostały przesłane do Sądu Miejskiego w Sofii w nieokreślonym dniu listopada 2003 roku. Obie wnioskodawczynie zostały uznane za oskarżycieli posiłkowych, a druga wnioskodawczyni, na jej wniosek, również za stronę cywilną dochodzącą zadośćuczynienia pieniężnego. Na początku rozprawy adwokat oskarżonego twierdził, że akt oskarżenia jest wadliwy, ponieważ nie zawiera jasnego opisu czynu, z którego oskarżony został oskarżony; adwokat bezskutecznie domagał się zwrotu sprawy do dalszego dochodzenia. W trakcie procesu odbyło się kilka rozpraw. Postępowanie przed Sądem Miejskim w Sofii zakończyło się 11 czerwca 2007 roku, kiedy to sąd skazał S.V. na piętnaście lat pozbawienia wolności i nakazał mu zapłatę odszkodowania drugiej wnioskodawczyni. Zarówno S.V., jak i wnioskodawczynie złożyli apelację do Sądu Apelacyjnego w Sofii. S.V. wniósł w szczególności, że wyrok był oparty w całości na domysłach co do tego, kto był sprawcą. Co najważniejsze, S.V. twierdził, że akt oskarżenia w ogóle nie zawierał informacji o sposobie, w jaki miał zabić ofiarę, brak było bowiem opisu okoliczności, w jakich zabito ofiarę. Powołując się na decyzję interpretacyjną nr 2 z 2002 roku Sądu Najwyższego Kasacyjnego (patrz poniższy paragraf 21), twierdził, że te uchybienia proceduralne były fundamentalne i że sąd powinien był zwrócić sprawę na etap dochodzeniowy. 18 lipca 2008 roku Sąd Apelacyjny w Sofii uznał, że akt oskarżenia nie zawierał opisu tego, jak oskarżony zabił ofiarę, i że było to fundamentalne uchybienie proceduralne, które uniemożliwiło oskarżonemu skuteczne wykonywanie jego praw. Sąd następnie uchylił wyrok sądu pierwszej instancji i zwrócił sprawę na etap przedprocesowy, aby można było usunąć wspomniane uchybienie proceduralne. 16 sierpnia 2008 roku prokuratura oskarżyła na nowo S.V. o zabójstwo pana Paszalijskiego, a sąd pierwszej instancji, Sąd Miejski w Sofii, wszczął przeciwko niemu nowe postępowanie. Pierwsze dwie zaplanowane rozprawy zostały odroczone, ponieważ nie stawił się adwokat oskarżonego. 11 lutego 2009 roku sąd uznał drugą wnioskodawczynię za stronę cywilną dochodzącą zadośćuczynienia pieniężnego, ale odmówił uznania obu wnioskodawczyń za oskarżycieli posiłkowych. Po apelacji wnioskodawczyń to odmowne orzeczenie zostało uchylone 13 marca 2009 roku przez Sąd Apelacyjny w Sofii. Następnie świadkowie byli ponownie przesłuchiwani w trakcie procesu, aby wnioskodawczynie mogły wykonywać swoje prawa jako oskarżyciele posiłkowi. Odbyło się następnie szesnaście rozpraw, podczas których wnioskodawczynie składały liczne wnioski o zebranie dowodów i przesłuchanie świadków. Następnie przewodnicząca składu sędziowskiego została wybrana na Prezesa Najwyższego Sądu Administracyjnego, w wyniku czego etap rozprawy rozpoczęto od nowa. Mianowano nową przewodniczącą składu, jednak przez około rok nie wyznaczono dalszej rozprawy. Wnioskodawczynie złożyły skargę na opóźnienie do Inspektoratu Najwyższej Rady Sądownictwa, prosząc o nałożenie sankcji dyscyplinarnych na nową przewodniczącą. Inspektorat odpowiedział 21 lutego 2012 roku. Uznał, że postępowanie karne w sprawie trwało jedenaście lat i stwierdził, że jest to niezgodne z wymogiem rozsądnego czasu trwania postępowania. Mimo to stwierdził, że sędzia ta nie może zostać ukarana, biorąc pod uwagę, że czas trwania innych spraw, którymi się zajmowała, nie przekroczył akceptowalnego poziomu. W nieokreślonym późniejszym terminie nowa przewodnicząca została odesłana z powrotem do sądu, z którego została przeniesiona, a sprawa musiała rozpocząć się od nowa po raz kolejny. 9 grudnia 2013 roku zakończyło się postępowanie przed sądem pierwszej instancji. Sąd Miejski w Sofii uznał S.V. za winnego zabójstwa i skazał go na dwanaście lat pozbawienia wolności. Sąd pierwszej instancji orzekł również, że S.V. musi zapłacić około 50 000 euro (EUR) odszkodowania drugiej wnioskodawczyni jako stronie cywilnej. Po apelacji S.V. Sąd Apelacyjny w Sofii przeprowadził dogłębną analizę zeznań świadków złożonych w pierwszej instancji, protokołu oględzin miejsca zabójstwa przeprowadzonych następnego dnia po zabójstwie, czynności przeszukania i zajęcia oraz wniosków z licznych opinii biegłych, sekcji zwłok itp. W następstwie tego, 22 grudnia 2014 roku sąd apelacyjny utrzymał w mocy wyrok skazujący i karę, ale obniżył kwotę odszkodowania do zapłaty drugiej wnioskodawczyni do około 8000 EUR. Po wniesieniu kasacji przez S.V. Sąd Najwyższy Kasacyjny utrzymał w całości wyrok sądu apelacyjnego w wyroku końcowym z 2 listopada 2015 roku.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170052", "text": "Wnioskodawczyni Dorina oraz wnioskodawca Viorel-Aurel[2] Ioniță urodzili się odpowiednio w 1976 i 1972 roku i mieszkają w Brăili. 7 listopada 2005 r. syn wnioskodawców, który miał wówczas cztery lata i dziewięć miesięcy, przeszedł operację usunięcia polipów, przeprowadzoną przez dr C.B. w państwowym Szpitalu Ratunkowym w Brăili. Dr C.B. zdecydował o przeprowadzeniu operacji w znieczuleniu ogólnym z intubacją dotchawiczą. Znieczulenie ogólne przeprowadził dr P.A. przy asyście P.V.I., pielęgniarki. Po operacji dziecko zostało natychmiast przeniesione na oddział intensywnej terapii. Dziesięć minut po przeniesieniu P.V.I. poinformowała dr P.A., że dziecko ma siną skórę i nie wyczuwalny puls. U dziecka doszło do krwotoku, w wyniku którego krew zalała jego płuca. Zespół lekarzy próbował go reanimować i oczyścić drogi oddechowe, ale bezskutecznie. Dziecko ogłoszono martwym dwie godziny po operacji. Tego samego dnia policja w Brăili wszczęła śledztwo karne w sprawie przyczyny zgonu. Dr C.B. i dr P.A. zostali przesłuchani i złożyli pisemne oświadczenia. Protokół sekcji zwłok sporządzony 8 listopada 2005 r. przez Brăila Forensic Service (Serviciul de medicină legală Brăila) stwierdził, że syn wnioskodawców zmarł w wyniku ostrej niewydolności oddechowej spowodowanej krwią, która zablokowała jego drogi oddechowe i zalała płuca. Zauważono również, że dziecko cierpiało na kilka wrodzonych wad, które prawdopodobnie odegrały rolę w powikłaniach pooperacyjnych: miokardiopatię i dystrofię wątroby oraz tętniaki przegrody międzyprzedsionkowej. Raport został przesłany do zatwierdzenia komisji ds. opinii i nadzoru Instytutu Medycyny Sądowej w Jassach (Comisia de avizare și control din cadrul IMF Iaşi). 5 maja 2006 r. komisja potwierdziła, że śmierć dziecka nastąpiła po operacji i została spowodowana krwią, która zablokowała jego drogi oddechowe i płuca. Stwierdziła istnienie związku przyczynowego między leczeniem pooperacyjnym a śmiercią dziecka. Jako możliwą przyczynę obecności krwi w płucach i drogach oddechowych wskazano spadek ciśnienia w baloniku cewnika (balonaşul sondei de întubaţie), założonego po operacji w celu zapobiegania dostawaniu się krwi do płuc. 12 października 2006 r. naczelna komisja Instytutu Medycyny Sądowej im. Miny Minovici przeanalizowała wszystkie dokumenty i zatwierdziła wnioski komisji ds. opinii i nadzoru Instytutu Medycyny Sądowej w Jassach. 8 listopada 2005 r. ojciec dziecka złożył skargę dyscyplinarną przeciwko dr C.B. i dr P.A. Komisja dyscyplinarna Kolegium Lekarzy w Brăili wszczęła dochodzenie w sprawie śmierci pacjenta, zbierając dokumenty z jego dokumentacji medycznej oraz pobierając zeznania od dr C.B. i dr P.A., a także od lekarzy uczestniczących w procedurze reanimacji pooperacyjnej. Decyzję wydała 9 lipca 2007 r., w której wniosła, że śmierć dziecka można zaklasyfikować do przypadków nagłego zgonu (z częstością występowania 2–4% ze względu na wcześniejsze schorzenia dziecka: miokardiopatię, dystrofię wątroby oraz tętniaki przegrody międzyprzedsionkowej). Mimo że komisja wniosła, że nie istniał bezpośredni związek między śmiercią dziecka a postępowaniem medycznym lekarzy, upomniła obu lekarzy za nieprzeprowadzenie koniecznych badań przedoperacyjnych i nieuzyskanie świadomej zgody wnioskodawców przed operacją. Wnioskodawcy wnieśli sprzeciw wobec wniosków komisji, a ich odwołanie zostało rozpatrzone przez Naczelną Komisję Dyscyplinarną Kolegium Lekarzy. Do komisji złożono opinię biegłego lekarza, która została wykorzystana przy formułowaniu ostatecznych wniosków. Biegły zauważył między innymi, że przygotowanie dziecka do operacji nie było odpowiednie, ponieważ badanie przed znieczuleniem było „bardzo powierzchowne”; w tym zakresie komisja zwróciła uwagę na brak prześwietlenia płuc, EKG oraz oznaczenia czasu krzepnięcia krwi. W opinii biegłego lekarze zignorowali ciężkie wrodzone wady dziecka, uznając, że operacja usunięcia polipów była „drobnym zabiegiem” i dlatego nie były konieczne specjalne środki ostrożności. Decyzją z 6 czerwca 2008 r. Naczelna Komisja Dyscyplinarna Kolegium Lekarzy uchyliła decyzję z 9 lipca 2007 r. i ukarała każdego z lekarzy grzywną w wysokości 1000 lejów rumuńskich (ekwiwalent około 220 euro (EUR)). Uznała, że badania przedoperacyjne dziecka były niewystarczające dla uniknięcia powikłań pooperacyjnych. W związku z tym stwierdziła, że dr C.B. i dr P.A. naruszyli art. 53 Kodeksu Deontologii Medycznej, zgodnie z którym lekarz powinien stawiać diagnozy z najwyższą starannością, aby określić odpowiednie leczenie i uniknąć przewidywalnych powikłań, które mogą wystąpić u pacjenta pozostającego pod jego opieką. Komisja stwierdziła dalej, że obecność krwi w drogach oddechowych dziecka nie mogła zostać wyjaśniona na podstawie dokumentów i zeznań zawartych w aktach sprawy. Zauważono, że wszyscy lekarze i pielęgniarki, którzy złożyli zeznania, twierdzili, że balonik cewnika intubacyjnego był szczelny; jednak fakt, że przyczyną śmierci była obecność krwi w płucach dziecka, mógł prowadzić tylko do wniosku, że takie zeznania były niedokładne. Powołując się na art. 58 i 60 Kodeksu Deontologicznego oraz art. 6 ustawy nr 46/2003, komisja zauważyła również, że rodzice nie wyrazili świadomej zgody. 7 listopada 2005 r. wnioskodawcy złożyli zawiadomienie o przestępstwie, twierdząc, że wadliwe leczenie chirurgiczne i pooperacyjne, jakim poddano ich syna, doprowadziło do jego śmierci. Wnieśli o zidentyfikowanie osób odpowiedzialnych i pociągnięcie ich do odpowiedzialności za śmierć syna. Przystąpili do postępowania karnego jako strony cywilne. Na wniosek Komendy Powiatowej Policji w Brăili, 19 lipca 2006 r. Szpital Ratunkowy w Brăili oświadczył, że personel medyczny odpowiedzialny za monitorowanie dziecka stanowili: dr P.A. podczas zabiegu i przenoszenia dziecka na oddział intensywnej terapii oraz P.V.I. podczas pobytu na oddziale intensywnej terapii. 5 stycznia 2007 r. prokuratura przy Sądzie Rejonowym w Brăili zdecydowała o wszczęciu postępowania karnego przeciwko dr P.A. P.V.I. została przesłuchana jako świadek bezpośrednio po śmierci dziecka, w toku wstępnego dochodzenia karnego. W toku postępowania karnego przeciwko dr P.A., mimo wielokrotnego wezwania, organy śledcze nie były w stanie przesłuchać jej, ponieważ nie udało się jej odnaleźć. Zrezygnowała z pracy w Szpitalu Ratunkowym w Brăili w styczniu 2006 r. Organy ścigania przesłuchały kilku lekarzy i pielęgniarki z personelu szpitala, którzy byli zaangażowani w opiekę pooperacyjną nad synem wnioskodawców. Dr P.A. złożył wniosek do organu prowadzącego śledztwo o sporządzenie nowej opinii biegłego lekarza sądowego. Zwrócił uwagę na istnienie poważnych sprzeczności między protokołem sekcji zwłok a opinią wydaną przez komisję ds. opinii i nadzoru Instytutu Medycyny Sądowej w Jassach. 4 kwietnia 2007 r. Komenda Powiatowa Policji w Brăili zwróciła się do Instytutu Medycyny Sądowej w Jassach o przeprowadzenie ekspertyzy sądowo-lekarskiej, która miałaby na celu ustalenie przyczyny i okoliczności śmierci dziecka. Instytut Medycyny Sądowej w Jassach odpowiedział, że nie można sporządzić nowej opinii, ponieważ dowody przeanalizowane przez Brăila Forensic Service zostały przesłane do Narodowego Instytutu Medycyny Sądowej im. Miny Minovici. 20 lutego 2008 r. dr P.A. złożył pozasądową opinię biegłego. Stwierdzono w niej, że przyczyną śmierci nie była obecność krwi w płucach dziecka z powodu braku odpowiedniego monitorowania pooperacyjnego, lecz reakcja pooperacyjna dziecka ze schorzeniami współistniejącymi (wrodzona wada serca, dystrofia wątroby, zastój krwi w nerkach, adenopatia krezkowa i krwotoczne zapalenie jelit i okrężnicy), wymienionymi w dokumentacji medycznej prowadzonej przez pediatrę dziecka. W raporcie zauważono uogólnioną reakcję zapalną związaną z rozlanymi krwawieniami w jego przewodzie pokarmowym, płucach, sercu i śledzionie. Wnioskodawcy złożyli zeznania przed organami śledczymi 23 stycznia 2008 r. Twierdzili, że nie zostali należycie poinformowani o ryzyku operacji i znieczulenia ogólnego, a w konsekwencji nie wyrazili zgody na takie zabiegi. 30 czerwca 2008 r. Komenda Powiatowa Policji w Brăili zarządziła sporządzenie nowej opinii biegłego przez Narodowy Instytut Medycyny Sądowej im. Miny Minovici. Wnioskodawcy, dr P.A. oraz organy śledcze przedstawili kilka pytań do biegłych lekarzy sądowych. Zapytali między innymi, czy wcześniejszy stan zdrowia dziecka wpłynął na jego niekorzystny przebieg pooperacyjny oraz czy podanie znieczulenia ogólnego było właściwą opcją, biorąc pod uwagę wiek i diagnozę dziecka. Ojciec dziecka zapytał również Instytut Medycyny Sądowej, czy monitorowanie pooperacyjne dziecka było odpowiednie. Jednak 28 lipca 2008 r. Instytut Medycyny Sądowej odpowiedział, że nie może wydać takiej opinii, ponieważ zgodnie z odpowiednimi przepisami prawa krajowego nie można zlecić nowej opinii biegłego, chyba że pojawią się nowe elementy medyczne i faktyczne. W związku z tym Instytut Medycyny Sądowej oświadczył, że utrzymuje swoją poprzednią opinię. Kopie dokumentów z akt dyscyplinarnych zostały dołączone do akt karnych. 30 września 2008 r. prokuratura przy Sądzie Okręgowym w Brăili zdecydowała o umorzeniu postępowania karnego przeciwko dr P.A., stwierdzając w świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego, że w jego zachowaniu nie było elementu niedbalstwa karnego. Decyzja ta została utrzymana w mocy 10 listopada 2008 r. przez naczelnego prokuratora tej samej prokuratury. Skarga wnioskodawców na decyzje prokuratorów została uwzględniona przez Sąd Rejonowy w Brăili 25 lutego 2009 r. Decyzje prokuratorów zostały uchylone, a Sąd Rejonowy zatrzymał akta do ponownego rozpatrzenia. Uznał, że mimo nie sporządzenia nowej opinii biegłego, decyzja Naczelnej Komisji Kolegium Lekarzy dostarczyła wystarczających informacji dotyczących przyczyny śmierci, którą była obecność krwi w drogach oddechowych dziecka z powodu niewystarczającego uszczelnienia balonika cewnika tchawicznego. Uznał, że należy ustalić, czy monitorowanie pooperacyjne dziecka przez dr P.A. było odpowiednie, a dokładniej, czy dr P.A. powinien był zauważyć niesprawny cewnik. Dr C.B. i dr P.A. złożyli zeznania przed Sądem Rejonowym 18 stycznia 2010 r. Ponadto członkowie personelu medycznego, którzy próbowali reanimować dziecko, złożyli zeznania (1 marca, 20 kwietnia i 8 czerwca 2008 r.). Niektórzy z nich twierdzili, że krew w płucach można wyjaśnić próbami reanimacji i że balonik cewnika był utrzymywany w stanie napełnionym przez cały czas po operacji. P.V.I. nie złożyła zeznań przed sądem, ponieważ mimo wezwania nie stawiła się na rozprawach. Zgodnie z kilkoma raportami sporządzonymi przez komorników próbujących doprowadzić ją przed sąd, wyjechała z kraju do Włoch. Na podstawie materiałów w aktach sprawy nie wynika, aby sąd podjął specjalne środki w celu ustalenia jej tam adresu. Ojciec dziecka złożył zeznania przed Sądem Rejonowym w Brăili 18 stycznia 2010 r. Powtórzył swoje roszczenia o zadośćuczynienie materialne i niematerialne. Ponownie twierdził, że lekarze nie poinformowali jego rodziny o ryzyku operacji, a w szczególności znieczulenia ogólnego, i w związku z tym nie wyrazili oni świadomej zgody. 1 października 2010 r., po kilku rozprawach, Sąd Rejonowy w Brăili uniewinnił dr P.A. i oddalił powództwo cywilne wnioskodawców jako bezzasadne. Sąd Rejonowy wziął pod uwagę pozasądową opinię biegłego złożoną przez dr P.A. Zauważył, że wnioski z pozasądowej opinii stoi w całkowitej sprzeczności z wnioskami raportu medycznego z 8 listopada 2005 r. oraz wnioskami komisji ds. opinii i nadzoru Instytutu Medycyny Sądowej w Jassach. Wyrok ten został utrzymany w mocy decyzją Sądu Okręgowego w Brăili wydanej 21 grudnia 2010 r. Sąd Okręgowy nie wziął pod uwagę wniosków pozasądowej opinii biegłego, ponieważ w jego opinii stanowiła ona jedynie dowód pozasądowy, który nie mógł uchylić wniosków kompetentnych instytutów medycyny sądowej. Sąd Okręgowy stwierdził, że śmierć dziecka została spowodowana obecnością krwi w jego drogach oddechowych i płucach. Nie było jednak możliwe wyjaśnienie, na podstawie dowodów w aktach, kiedy krew dostała się do dróg oddechowych dziecka z powodu spadku ciśnienia w baloniku cewnika. Ponadto powikłania pooperacyjne wystąpiły dziesięć minut po przeniesieniu dziecka na oddział intensywnej terapii, podczas gdy znajdowało się ono pod nadzorem P.V.I. Sąd Okręgowy uznał zatem, że dr P.A. nie można przypisać odpowiedzialności za spadek ciśnienia w baloniku cewnika po operacji. Wnioskodawcy wnieśli apelację od tej decyzji. Wnieśli o rozszerzenie śledztwa karnego na P.V.I., która miała dziecko pod swoim nadzorem na oddziale intensywnej terapii. Decyzją z 15 kwietnia 2011 r. Sąd Apelacyjny w Gałaczu uwzględnił apelację wnioskodawców i uchylił decyzje sądów niższych instancji. Stwierdzając, że sądy niższych instancji nie zbadali zarzutu rodziców dziecka, że nie wyrazili oni zgody na operację i znieczulenie ogólne, sąd apelacyjny odesłał akta z powrotem do Sądu Rejonowego w Brăili. 22 grudnia 2011 r. Sąd Rejonowy w Brăili uniewinnił dr P.A. Uznał, że nie istnieje związek przyczynowy między śmiercią dziecka a domniemanym zaniechaniem władz medycznych w zakresie uzyskania świadomej zgody wnioskodawców na podanie znieczulenia ogólnego. Uznał dalej, że nie można ustalić poza wszelką wątpliwością, czy dr P.A. dopuścił się niedbalstwa w zapewnieniu szczelności balonika cewnika po operacji. W konsekwencji sąd oddalił powództwo cywilne wnioskodawców jako bezzasadne. Sąd oddalił również wniosek wnioskodawców o rozszerzenie śledztwa karnego na P.V.I., uzasadniając to tym, że zgodnie z art. 337 § 1 Kodeksu Postępowania Karnego, tylko prokurator może wnosić o rozszerzenie śledztwa na inne osoby w toku postępowania przed sądami. Wyrok ten został utrzymany w mocy przez prawomocną decyzję wydaną przez Sąd Apelacyjny w Gałaczu 22 maja 2012 r. 28 października 2008 r. wnioskodawcy wszczęli odrębne postępowanie cywilne przeciwko Szpitalowi Ratunkowemu w Brăili oraz lekarzom C.B. i P.A. przed Sądem Rejonowym w Brăili o zadośćuczynienie materialne i niematerialne poniesione w wyniku śmierci ich syna. 23 kwietnia 2009 r., powołując się na art. 19 Kodeksu Postępowania Karnego (patrz paragraf 57 poniżej), sąd zawiesił postępowanie cywilne do czasu wydania prawomocnej decyzji w postępowaniu karnym. Zauważono, że wynik postępowania cywilnego będzie w dużej mierze zależał od wyroku w postępowaniu karnym. 29 stycznia 2013 r. Sąd Rejonowy w Brăili uchylił zawieszenie postępowania cywilnego. Jednak wnioskodawcy zrzekli się swojego odrębnego powództwa cywilnego 6 marca 2013 r.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169468", "text": "Wnioskodawca, S.C. Fiercolect Impex S.R.L., był rumuńską spółką z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Klużu-Napoce. 7 marca 2002 r. Prefektura Klużu wydała wnioskodawcy zezwolenie na prowadzenie działalności, które było ważne do 7 marca 2005 r. Wnioskodawca był zobowiązany do złożenia wniosku o przedłużenie zezwolenia, jeżeli pierwotne warunki prowadzenia działalności nie uległy zmianie. Główna działalność spółki polegała na zbieraniu i recyklingu złomu żelaznego. Zgodnie z art. 5 Rozporządzenia nr 265/2001 (patrz punkt 28 poniżej) wniosek o przedłużenie zezwolenia na prowadzenie działalności musiał zostać złożony co najmniej trzydzieści dni przed wygaśnięciem poprzedniego zezwolenia. Ponieważ zezwolenie wnioskodawcy miało wygasnąć 7 marca 2005 r., 4 stycznia 2005 r. złożył on wniosek o przedłużenie obowiązującego zezwolenia. Wnioskodawca złożył również wniosek do Regionalnej Agencji Ochrony Środowiska („REA”) o zezwolenie środowiskowe, które zgodnie z prawem musiało być dołączone do wniosku o przedłużenie zezwolenia na prowadzenie działalności. REA zarejestrowała wniosek wnioskodawcy, ale odmówiła przyjęcia dokumentów towarzyszących, powołując się na to, że 20 grudnia 2004 r. przyjęto nowe rozporządzenie dotyczące autoryzacji działalności mającej znaczący wpływ na środowisko, a wytyczne dotyczące wdrażania nowego rozporządzenia nie zostały jeszcze opublikowane. Odpowiednie wytyczne zostały opublikowane 11 stycznia 2005 r. W liście z 25 stycznia 2005 r. REA poinformowała wnioskodawcę, że na mocy nowego Rozporządzenia nr 876/2004 jego działalność jest uważana za mającą znaczący wpływ na środowisko i że powinien on zatem postępować zgodnie z procedurą autoryzacji określoną w tym rozporządzeniu. Wnioskodawca został wezwany do złożenia nowych dokumentów potwierdzających w ciągu trzydziestu dni. Wnioskodawca złożył wymagane dokumenty 27 stycznia 2005 r. Nowe zezwolenie środowiskowe zostało wydane 24 marca 2005 r. 14 kwietnia 2005 r. prefektura wydała nowe zezwolenie na prowadzenie działalności. W okresie od 7 marca do 14 kwietnia 2005 r. wnioskodawca kontynuował prowadzenie działalności. W wyniku inspekcji przeprowadzonej w siedzibie wnioskodawcy, 6 maja 2005 r. Klużska Inspekcja Finansowa (Garda Financiară Cluj) ukarała spółkę grzywną w wysokości 25 000 000 ROL (około 694 euro) oraz nakazała przepadek 768 471 700 ROL (około 21 347 EUR), stanowiących wartość rynkową złomu żelaznego zebranego do recyklingu w okresie od 8 marca do 14 kwietnia 2005 r. Inspekcja finansowa oparła swoją decyzję (protokół stwierdzenia i ukarania za wykroczenia) przeciwko wnioskodawcy na art. 13 (a) Rządowego Rozporządzenia Nadzwyczajnego nr 16/2001. Wnioskodawca złożył skargę na decyzję Klużskiej Inspekcji Finansowej, twierdząc, że za opóźnienie w wydaniu zezwolenia na prowadzenie działalności odpowiedzialne są właściwe organy. W związku z tym argumentował, że wniosek o przedłużenie zezwolenia na prowadzenie działalności został złożony w odpowiednim czasie, a mianowicie 4 stycznia 2005 r. 2 sierpnia 2005 r. Sąd Rejonowy w Klużu-Napoce oddalił skargę jako bezzasadną. Sąd stwierdził, że decyzja z 6 maja 2005 r. była zgodna z art. 17 Rozporządzenia Rządowego nr 2/2001. Sąd zauważył również, że wnioskodawca kontynuował działalność mimo wygaśnięcia jego zezwolenia na prowadzenie działalności 7 marca 2005 r.; w ten sposób naruszył art. 7 § 1 w związku z art. 13 (a) Rządowego Rozporządzenia Nadzwyczajnego nr 16/2001. Sąd oddalił twierdzenie wnioskodawcy, że odpowiedzialność za jego sytuację spoczywa na organach z powodu niewydania zezwoleń środowiskowych i na prowadzenie działalności w terminie, stwierdzając, że takie twierdzenie byłoby istotne jedynie w ramach powództwa o naprawienie szkody i nie może być podnoszone jako powód do uniewinnienia spółki, która popełniła wykroczenie administracyjne. Wnioskodawca wniósł apelację. 2 grudnia 2005 r. Sąd Okręgowy w Klużu oddalił apelację, podtrzymując decyzję sądu pierwszej instancji na tych samych podstawach. Wnioskodawca wszczął postępowanie administracyjne przeciwko REA, dochodząc odszkodowania poniesionego w wyniku opóźnionego wydania zezwolenia środowiskowego. Powództwo oparł na ustawie nr 554/2004. Twierdził, że z powodu zmiany legislacji dotyczącej procedury wydawania zezwoleń, właściwy organ nie wydał mu zezwolenia we właściwym czasie. Wskazał, że nawet po opublikowaniu wytycznych dotyczących stosowania nowego rozporządzenia 11 stycznia 2005 r., REA nie działała skutecznie, ponieważ nie napisała do wnioskodawcy do 25 stycznia 2005 r. Co więcej, REA zinterpretowała wniosek wnioskodawcy jako wniosek o nowe zezwolenie, a nie o przedłużenie istniejących zezwoleń, biorąc pod uwagę, że warunki prowadzenia działalności nie uległy zmianie. To dodatkowo opóźniło procedurę autoryzacji. 10 marca 2006 r. Sąd Okręgowy w Klużu oddalił powództwo jako przedwczesne, stwierdzając, że wnioskodawca nie przestrzegał procedury wstępnej wymaganej przez prawo przed wniesieniem powództwa do sądu. Wnioskodawca wniósł apelację, twierdząc, że oddalenie jego powództwa jako przedwczesnego było nieuzasadnione, biorąc pod uwagę, że pozwana agencja już przedstawiła swoje uwagi co do meritum. 31 maja 2006 r. Sąd Apelacyjny w Klużu uwzględnił apelację wnioskodawcy. Uchylił wyrok sądu pierwszej instancji i przekazał sprawę sądowi pierwszej instancji do zbadania co do meritum. 15 września 2006 r. Sąd Okręgowy w Klużu oddalił powództwo wnioskodawcy. Sąd stwierdził, że wnioskodawca nie wywiązał się z obowiązku złożenia wniosku o nowe zezwolenie środowiskowe czterdzieści pięć dni przed wygaśnięciem istniejącego zezwolenia, jak przewiduje art. 16 nowego rozporządzenia regulującego procedurę uzyskiwania zezwolenia środowiskowego, a mianowicie Rozporządzenia nr 876/2004. Sąd zauważył, że poprzednie rozporządzenie, nr 265/2001, przewidywało jedynie obowiązek uzyskania zezwolenia środowiskowego, bez ustalania procedury, która ma być w tym zakresie stosowana. Sąd uznał, że właściwa agencja wydała zezwolenie środowiskowe w terminie dziewięćdziesięciu dni przewidzianym w nowym rozporządzeniu i nie może więc być pociągnięta do odpowiedzialności za szkody poniesione przez wnioskodawcę. Wnioskodawca wniósł apelację w sprawie prawa, wskazując, że 4 stycznia 2005 r., gdy złożył wniosek o przedłużenie zezwolenia na prowadzenie działalności, wytyczne dotyczące wdrażania nowego rozporządzenia nie zostały jeszcze opublikowane. Twierdził również, że nie był w stanie złożyć wniosku o nowe zezwolenie czterdzieści pięć dni przed wygaśnięciem jego istniejącego zezwolenia środowiskowego 31 stycznia 2005 r., ponieważ nowe rozporządzenie weszło w życie 20 grudnia 2004 r., a odpowiednie wytyczne zostały opublikowane dopiero 11 stycznia 2005 r. Wnioskodawca skarżył się również, że sąd pierwszej instancji zinterpretował art. 16 Rozporządzenia nr 876/2004 w ten sposób, że organ administracyjny miał możliwość przedłużenia istniejącego zezwolenia, jeśli warunki prowadzenia działalności nie uległy zmianie, zamiast obowiązku przedłużenia zezwolenia. W związku z tym wnioskodawca wskazał, że podobnie jak poprzednie rozporządzenie, nowe rozporządzenie przewidywało przedłużenie z mocy prawa istniejącego zezwolenia do pięciu lat, jeśli warunki prowadzenia działalności spółki nie uległy zmianie. Wskazał również, że w momencie składania wniosku o nowe zezwolenie 4 stycznia 2005 r., obowiązującym prawem było Rozporządzenie nr 265/2001, które przewidywało termin trzydziestu dni na wydanie lub odnowienie zezwolenia na prowadzenie działalności. 8 lutego 2007 r. Sąd Apelacyjny w Klużu oddalił apelację wnioskodawcy w sprawie prawa, podtrzymując wyrok sądu pierwszej instancji. Sąd stwierdził, że prawem mającym zastosowanie do wnioskodawcy było Rozporządzenie nr 876/2004, które weszło w życie przed wygaśnięciem zezwolenia środowiskowego wnioskodawcy. Sąd uznał, że nawet przy założeniu, że organy administracyjne ponoszą odpowiedzialność za nieprzestrzeganie obowiązujących przepisów, wnioskodawca nie miał prawa kontynuować nielegalnej działalności w braku autoryzacji wymaganej przez prawo. Wnioskodawca powinien był zawiesić swoją działalność do czasu uzyskania niezbędnych zezwoleń, a następnie wnieść powództwo o odzyskanie ewentualnych odszkodowań – pod warunkiem, że mógł udowodnić istnienie i wysokość takich szkód. Na wniosek jedynego udziałowca wnioskodawcy złożony 10 lutego 2010 r., Krajowa Izba Handlowa odnotowała dobrowolne rozwiązanie spółki. W styczniu 2013 r., zanim Trybunał przekazał skargi wnioskodawcy rządowi pozwanemu, administrator i jedyny udziałowiec, pan Teodor Morar, poinformował Trybunał o rozwiązaniu spółki 24 lutego 2010 r. oraz o swoim zamiarze kontynuowania procedury wszczętej przed Trybunałem przez wnioskodawcę.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170143", "text": "Wnioskodawca jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Ansfelden. 3 maja 2000 r. Wnioskodawca złożył wniosek do Powiatowego Urzędu Administracyjnego w Linz-Land (Bezirkshauptmannschaft – DAA) o zezwolenie na zmianę terenu zakładu poprzez budowę strefy załadunku i ściany ochronnej przed hałasem. Rozprawa odbyła się 1 marca 2001 r. 12 lipca 2001 r. Wnioskodawca złożył wniosek o przeniesienie jurysdykcji, ponieważ DAA nie wydał decyzji w ustawowym terminie sześciu miesięcy. Decyzją z 23 lipca 2001 r. DAA udzielił Wnioskodawcy zezwolenia na zmianę terenu zakładu i oddalił sprzeciwy wniesione przez osoby zamieszkałe w pobliżu zakładu (zwanych dalej „sąsiadami”). 18 grudnia 2001 r. Starosta Krajowy Górnej Austrii (Landeshauptmann von Oberösterreich – zwany dalej „Starostą Krajowym”) uchylił decyzję DAA z powodu braku kompetencji, a 19 grudnia 2001 r. oddalił wniosek Wnioskodawcy o przeniesienie jurysdykcji. Wnioskodawca odwołał się od tej ostatniej decyzji, jednak jego odwołanie zostało oddalone przez Federalnego Ministra Gospodarki i Pracy (Bundesminister für Wirtschaft und Arbeit – zwanego dalej „Ministrem”) w dniu 20 sierpnia 2002 r. Trybunał Administracyjny (Verwaltungsgerichtshof) uchylił decyzję Ministra w dniu 17 grudnia 2002 r. i uznał, że Starosta Krajowy jest właściwym organem do rozstrzygnięcia tej sprawy. 16 października 2003 r. Minister uchylił decyzję Starosty Krajowego z 19 grudnia 2001 r. i stwierdził, że ten ostatni jest kompetentny do merytorycznego rozpoznania sprawy Wnioskodawcy. Tymczasem, 14 stycznia 2002 r. DAA udzielił Wnioskodawcy zezwolenia na zmianę terenu zakładu i oddalił sprzeciwy sąsiadów. 22 grudnia 2003 r. Starosta Krajowy uchylił decyzję DAA z powodu braku kompetencji i udzielił Wnioskodawcy zezwolenia. 26 stycznia 2004 r. sąsiedzi odwołali się od tej decyzji do Ministra. 1 września 2004 r. Wnioskodawca złożył wniosek o przeniesienie jurysdykcji, ponieważ nie wydano decyzji w ustawowym terminie sześciu miesięcy. 7 września 2004 r. Trybunał Administracyjny zobowiązał Ministra do wydania decyzji w ciągu trzech miesięcy. 11 listopada 2004 r., na wniosek Ministra, przedłużył ten termin o kolejne sześć miesięcy. 11 maja 2005 r. Trybunał Administracyjny odmówił uwzględnienia kolejnego wniosku Ministra o przedłużenie terminu i przejął jurysdykcję. Po zwróceniu się 14 października 2008 r. o dodatkową opinię do biegłego urzędowego (Amtssachverständiger), Trybunał Administracyjny oddalił odwołanie sąsiadów jako bezzasadne wyrokiem z 1 lipca 2010 r. (doręczonym pełnomocnikowi Wnioskodawcy w dniu 28 lipca 2010 r.).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170194", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i jest obecnie osadzony w więzieniu w Giurgiu. 24 czerwca 1999 roku Sąd Okręgowy w Călărași uznał skarżącego za winnego kradzieży z włamaniem, gwałtu i morderstwa oraz skazał go na dwadzieścia pięć lat pozbawienia wolności. Zgodnie z art. 71 Kodeksu Karnego, w trakcie osadzenia pozbawiono go prawa do głosowania i biernego prawa wyborczego. Wyrok stał się prawomocny 25 lutego 2000 roku, gdy Najwyższy Sąd Sprawiedliwości oddalił kasację wniesioną przez skarżącego. Skarżący obecnie odbywa karę pozbawienia wolności w więzieniu w Giurgiu, gdzie przebywa od 21 stycznia 2009 roku. Skarżący opisał warunki swojego osadzenia następująco:\n- brakowało wody w dni letnie;\n- był umieszczany z palącymi (w sali sądowej i przez kilka dni podczas osadzenia), mimo że nie palił;\n- okna były zasłonięte kratami i grubym drutem ocynkowanym, co uniemożliwiało wentylację celi;\n- był transportowany na rozprawy sądowe małymi, brudnymi furgonetkami, bez wentylacji ani światła dziennego;\n- od 2009 roku do daty otrzymania ostatnich informacji (22 lipca 2014 r.) przebywał z pięcioma innymi więźniami w celi o powierzchni 17,65 m², zarażonej pluskwami.\n\nNa podstawie dokumentów przedstawionych przez Administrację Więzienną Rząd wyjaśnił, że w trakcie pobytu w więzieniu w Giurgiu skarżący zajmował następujące cele, wszystkie dla niepalących:\n- cele nr A305, A306, A328, B232, C109, C116, C126, C127, C215, C216, C225, E1.22, E3.7, E3.12, E3.24, E3.26, E3.32, E4.5, E4.14, E4.25, E4.27, E5.32, E10.8, E10.11, z których każda miała powierzchnię 17,65 m² i które dzielił z maksymalnie pięcioma innymi zatrzymanymi, w okresach: od 26 stycznia 2009 r. do 5 sierpnia 2010 r., od 12 sierpnia do 6 września 2010 r., od 7 marca do 28 kwietnia 2011 r., od 20 maja do 22 sierpnia 2011 r., od 29 sierpnia 2011 r. do 3 lutego 2012 r., od 9 lutego do 2 kwietnia 2012 r., od 7 maja do 23 lipca 2012 r., od 2 sierpnia do 13 września 2012 r., od 4 października 2012 r. do 4 marca 2013 r., od 11 marca do 11 kwietnia 2013 r., od 18 do 29 kwietnia 2013 r., od 7 maja 2013 r. do 7 lutego 2014 r. oraz od 21 lutego do 22 lipca 2014 r.\n- cele nr C317, C333, C336 i E3.19, z których każda miała powierzchnię 9,66 m² i które dzielił z inną osobą, w okresach: od 21 do 26 stycznia 2009 r., od 6 września do 10 października 2010 r., od 12 do 20 maja 2011 r. oraz od 7 do 21 lutego 2014 r.\n\nAneks sanitarny miał powierzchnię 2,7 m² i był wyposażony w umywalkę, kabinę prysznicową, półki, lustro i toaletę. Wszystkie pomieszczenia posiadały okna i wentylację. Zatrzymani zbierali śmieci i sprzątali cele dwa razy dziennie. Więźniowie otrzymywali produkty higieniczne od administracji więzienia i mieli dostęp do ciepłej wody dwa razy w tygodniu. Dostęp do wody pitnej był nieograniczony. Informacje przedstawione przez Administrację Więzienną dotyczyły warunków osadzenia tylko do 22 lipca 2014 r. Zgodnie z wyjaśnieniami Rządu, od 21 lutego 2014 r. skarżący dzielił cele z maksymalnie czterema innymi osobami, zgodnie z decyzją podjętą 31 stycznia 2014 r. przez Sąd Rejonowy w Giurgiu (patrz poniższy paragraf 15).\n\nSkarżący wielokrotnie skarżył się do sędziego penitencjarnego (Ustawa nr 275/2006 o wykonywaniu kar; dalej „Ustawa nr 275/2006”) na warunki swojego osadzenia. Dwoma decyzjami z 29 sierpnia i 21 listopada 2013 r. sędzia penitencjarny dla więzienia w Giurgiu stwierdził, że skarżący nie jest już osadzany z palącymi. Sędzia uznał również, że ze względu na dużą liczbę więźniów przebywających w tym więzieniu niemożliwe było zapewnienie skarżącemu większej przestrzeni osobistej. Wniósł również, że w zakresie, w jakim więźniowie byli odpowiedzialni za sprzątanie swoich cel, obecność pluskw nie była winą władz, lecz więźniów. Skarżący odwołał się od tych dwóch decyzji. 31 stycznia 2014 r. Sąd Rejonowy w Giurgiu nakazał administracji więzienia w Giurgiu zapewnienie skarżącemu 4 m² przestrzeni osobistej, zgodnie z przepisami prawa.\n\nSkarżący skarżył się również przed sędziem penitencjarnym dla więzienia w Slobozia, że w trakcie przebywania tam, od marca do maja 2013 r., został ponownie umieszczony w celach z palącymi. 7 października 2013 r. sędzia penitencjarny oddalił wniosek jako wniesiony po upływie dziesięciodniowego terminu przewidzianego w Ustawie nr 275/2006. Decyzja ta została utrzymana w mocy przez Sąd Rejonowy w Slobozia 10 marca 2014 r. Rozpoznając podobną skargę wniesioną przez skarżącego dotyczącą pobytu w celi z palącymi od 8 do 11 marca 2013 r. w więzieniu Rahova, sędzia penitencjarny dla tego więzienia orzekł 19 marca 2013 r., że nie można nałożyć żadnych środków na więzienie Rahova, ponieważ skarżący tam już nie przebywał. Zauważył również, że skarżący może wnieść odrębne roszczenie o odszkodowanie przed sądami powszechnymi.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 1, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168844", "text": "Pierwsza i druga skarżąca urodziły się odpowiednio w 1940 i 1942 roku i mieszkają w Kownie. Trzecia skarżąca urodziła się w 1977 roku i mieszka we Francji. Pierwsza i druga skarżąca są małżeństwem, a trzecia skarżąca jest ich córką. 25 stycznia 2001 r. Administracja Powiatu Wileńskiego (zwana dalej „APW”) uznała prawo G.O. do przywrócenia tytułu własności do 0,728 hektara ziemi w majątku Antaviliai w regionie wileńskim. Ziemia ta należała do ojca G.O. i została znacjonalizowana przez reżim sowiecki. Następnego dnia G.O. sprzedał swoje prawo do przywrócenia tytułu własności do tej działki w równych częściach czterem nabywcom: trzem skarżącym oraz V.M. (synowi pierwszej i drugiej skarżącej oraz bratu trzeciej skarżącej). Umowę sprzedaży podpisał V.M. działający jako przedstawiciel skarżących. Czterech nabywców zapłaciło w równych częściach łącznie 15 000 litów litewskich (LTL; około 4 344 euro (EUR)) na rzecz G.O. 25 czerwca 2001 r. APW wydała dokumenty potwierdzające prawo skarżących i V.M. do otrzymania od Państwa bezpłatnie po 0,182 hektara ziemi. Ponieważ druga skarżąca była zesłańcem w czasach reżimu sowieckiego, zgodnie z prawem wewnętrznym ona i jej rodzina mieli pierwszeństwo w przywracaniu praw własności. W następnym miesiącu skarżący i V.M. otrzymali cztery działki ziemi (jedną dla każdego) w mieście Wilno. W sierpniu i wrześniu 2001 r. skarżący, reprezentowani przez V.M., sprzedali swoje działki osobom trzecim za cenę 25 000 LTL (7 241 EUR) za każdą działkę. Umowy sprzedaży wskazywały, że indeksowana wartość każdej działki, oszacowana przez Wileński Oddział Przedsiębiorstwa Państwowego Rejestru Ziemi i Innej Nieruchomości (Žemės ir kito nekilnojamojo turto kadastro ir registro valstybės įmonės Vilniaus filialas), wynosiła 25 650 LTL (7 429 EUR). W październiku 2001 r. Wydział Policji Miasta Wilno wszczął śledztwo w sprawie oszustw związanych z przywracaniem praw własności w regionie wileńskim. Podejrzewano, że zorganizowana grupa przestępcza fałszowała dokumenty potwierdzające status zesłańca w celu uzyskania pierwszeństwa w procesie restytucji mienia. Podejrzewano również, że niektórzy urzędnicy władz regionalnych bezprawnie przywracali prawa własności osobom, które nie miały do nich uprawnień. 26 listopada 2001 r. V.M. został przesłuchany w charakterze świadka w śledztwie i poproszony o wyjaśnienie, w jaki sposób on i jego rodzina (skarżący) uzyskali ziemię w Wilnie. V.M. zeznał, że w 1994 r. zaprzyjaźnił się z E.K., który był przyrodnim bratem jego żony. V.M. wiedział, że praca E.K. była związana z geodezją. W pewnym momencie w 2000 r. V.M. wspomniał E.K., że jego matka (druga skarżąca) była zesłańcem. Wtedy E.K. powiedział mu, że możliwe jest nabycie praw do restytucji od innych osób oraz uzyskanie pewnych przywilejów dostępnych dla byłych zesłańców. Po około sześciu miesiącach E.K. poinformował V.M., że znalazł osobę chętną do sprzedaży swoich praw do restytucji. E.K. doradził V.M., aby umowę z tą osobą (G.O.) podpisało czterech członków rodziny, a nie tylko jedna osoba, ponieważ w ten sposób mogliby uzyskać cztery oddzielne działki. E.K. zajął się wszystkimi formalnościami i kontaktował się z urzędnikami, podczas gdy V.M. jedynie podpisywał umowy sprzedaży z G.O. Po tym, jak V.M. i jego rodzina otrzymali działki, E.K. zaproponował ich sprzedaż i znalazł nabywców na wszystkie cztery działki. V.M. złożył oświadczenie, że wcześniej nie znał nabywców i spotkał ich dopiero przy podpisywaniu umów. Otrzymał od każdego nabywcy 25 000 LTL. We wszystkich transakcjach związanych z ziemią V.M. i jego rodzina ufali E.K. i zakładali, że on zna wszystkie odpowiednie akty prawne, ponieważ jego praca była związana z ziemią. Ani V.M., ani skarżący nie zapłacili E.K. żadnych pieniędzy w żadnym momencie. 10 stycznia 2002 r. V.M. został ponownie przesłuchany w charakterze świadka w śledztwie. Cofnął w części swoje poprzednie zeznania i oświadczył, że nie otrzymał zapłaty za cztery działki (25 000 LTL za każdą działkę) i nie wie, czy nabywcy zapłacili te pieniądze E.K. lub komuś innemu, czy w ogóle cokolwiek zapłacili. V.M. oświadczył również, że jesienią 2001 r. E.K. poinformował go o toczącym się śledztwie i doradził mu, aby w razie zapytania przez władze powiedział, że to on (V.M.) otrzymał zapłatę. E.K. zapewnił V.M., że wszystko zostało zrobione legalnie, ale teraz V.M. uważał, że został wprowadzony w błąd i oszukany przez E.K. Wydaje się, że żaden ze skarżących nie został przesłuchany ani nie miał żadnego statusu procesowego w śledztwie. 15 czerwca 2007 r. Prokurator Rejonowy Miasta Wilno orzekł, że „fakty sprawy potwierdziły, że podejrzani A.Ž., G.S. i S.Ž. działali bezprawnie” oraz że „w trakcie śledztwa niepodważalnie ustalono (neginčytinai nustatyta), że podejrzana A.Ž. bezprawnie umieściła krewnych swoich przyjaciół lub znajomych na liście osób mających pierwszeństwo w przywracaniu praw własności”. To samo postanowienie umorzyło śledztwo z powodu przedawnienia. W styczniu 2002 r. prokurator regionu wileńskiego (zwany dalej „prokuratorem”) wniósł pozew do I Sądu Rejonowego Miasta Wilno, domagając się uchylenia decyzji administracyjnych uznających prawo G.O. do przywrócenia tytułu własności, sprzedaży praw do restytucji G.O. na rzecz skarżących (oraz V.M.) oraz wszystkich decyzji administracyjnych przyznających im ziemię. Pozew ten był zmieniany w czerwcu i wrześniu 2002 r. oraz w czerwcu 2005 r. Prokurator twierdził, że ustawa o restytucji obowiązująca w czasie zajścia zdarzeń uprawniała G.O. do otrzymania jednej działki do 0,2 ha, a reszta jego ziemi miała być zrekompensowana w inny sposób (patrz „Odpowiednie prawo wewnętrzne” poniżej), w związku z czym skarżący nie mieli prawa do przyznania im działki o takim rozmiarze dla każdego z osobna. Prokurator twierdził również, że APW bezprawnie przywróciła skarżącym prawa własności w trybie priorytetowym: mimo że druga skarżąca była zesłańcem, G.O. nie był, a tym samym nie miał prawa przeniesienia na skarżących praw pierwszeństwa, których sam nie posiadał. 20 lutego 2006 r. I Sąd Rejonowy Miasta Wilno uwzględnił powództwo prokuratora w części. Sąd stwierdził, że władze legalnie zdecydowały o przywróceniu praw własności G.O. i że ten ostatni legalnie sprzedał te prawa skarżącym. Sąd jednak uznał argumentację prokuratora, że G.O. nie miał prawa sprzedać więcej praw niż sam posiadał oraz że prawa własności skarżących mogły zostać przywrócone tylko na tych samych warunkach, jakie zostałyby zastosowane, gdyby zostały przywrócone G.O. Sąd zauważył, że chociaż taka reguła nie została wyraźnie określona w ustawie o restytucji w momencie, gdy G.O. sprzedawał swoje prawa skarżącym, wynikała ona z systemowej i logicznej wykładni tej ustawy, a także z aktów prawnych niższego rzędu (patrz akapity 32 i 34 poniżej). W związku z tym sąd uznał, że skarżący mieli prawo do otrzymania jednej działki ziemi do 0,2 ha, ale nie trzech oddzielnych działek o takim rozmiarze i nie przysługiwało im przywrócenie praw w trybie priorytetowym. Uchylił decyzje administracyjne przyznające skarżącym ziemię. W rezultacie I Sąd Rejonowy Miasta Wilno nakazał skarżącym zwrot Państwu działek ziemi, które otrzymali od niego bezpłatnie. Ponieważ sprzedali ziemię osobom trzecim i restytucja w naturze nie była możliwa, sąd zdecydował, że muszą zapłacić Państwu wartość rynkową tej ziemi. Zgodnie z art. 6.147 § 2 Kodeksu Cywilnego (patrz akapit 38 poniżej), gdy mienie podlegające restytucji zostało zbyte, a osoba, która je zbyła, działała w dobrej wierze, musi zrekompensować kwotę odpowiadającą wartości rynkowej mienia w momencie jego otrzymania lub zbycia, albo w momencie restytucji, w zależności od tego, która wartość jest niższa. Sąd zauważył, że prokurator nie twierdził, że bezprawna transakcja nastąpiła z winy skarżących lub że działali oni w złej wierze; ani też nie ustalono w czasie postępowania, że popełniono jakiekolwiek przestępstwo. W związku z tym sąd nakazał skarżącym zwrot Państwu kwoty odpowiadającej wartości rynkowej ziemi w momencie jej sprzedaży, ponieważ ta wartość była najniższa. Na podstawie wyceny Przedsiębiorstwa Państwowego Centrum Rejestrów, każdy ze skarżących został zobowiązany do zapłaty 216 000 LTL (62 560 EUR). Skarżący odwołali się od tego wyroku; 6 czerwca 2006 r. Sąd Okręgowy w Wilnie oddalił ich apelację. Sąd uznał, że zobowiązanie skarżących do zapłaty odszkodowania w wysokości wartości rynkowej ziemi nie było nieproporcjonalne, ponieważ nadal zachowali prawo do przywrócenia praw własności i uzyskania nowych działek. 5 czerwca 2007 r. Sąd Najwyższy oddalił kasację wniesioną przez skarżących. Uznał, że nieznajomość prawa nie może nikogo zwolnić z odpowiedzialności, a tym samym skarżący powinni byli wiedzieć, że prawa własności zostały im przywrócone z naruszeniem bezwzględnych norm prawnych, tym bardziej że istniały informacje, że byli doradzani przez E.K., który pracował w miejskim wydziale reformy rolnej (patrz akapity 11-12 powyżej). 29 czerwca 2007 r. skarżący wnieśli pozew o odszkodowanie pieniężne przeciwko Państwu do Sądu Administracyjnego Okręgu Wileńskiego. Twierdzili, że każdy z nich otrzymał 25 000 LTL za sprzedaż ziemi, ale został zobowiązany do zapłaty Państwu 216 000 LTL, w wyniku czego ponieśli straty finansowe w wysokości 191 000 LTL (55 317 EUR) każdy. Wnieśli również o odszkodowanie pieniężne w wysokości 5 230 LTL (1 514 EUR) za koszty sądowe, które każdy z nich musiał ponieść w poprzednim postępowaniu (patrz akapity 15-19 powyżej). Po wniesieniu pozwu skarżący złożyli wniosek o zawieszenie wykonania wyroku I Sądu Rejonowego Miasta Wilno z 20 lutego 2006 r. (patrz akapit 16 powyżej), twierdząc, że nie posiadają wystarczających środków na jego realizację. 7 grudnia 2007 r. Sąd Administracyjny Okręgu Wileńskiego odrzucił ich wniosek z powodu, że egzekucja wyroku nie została jeszcze rozpoczęta, a w każdym razie, jeśli skarżący nie posiadają wystarczających środków, nic nie zostanie od nich zajęte. 13 marca 2008 r. Sąd Administracyjny Okręgu Wileńskiego oddalił powództwo skarżących o odszkodowanie. Sąd uznał, że APW działała bezprawnie przyznając ziemię skarżącym; jednak uznał, że skarżący nie udowodnili, że ponieśli jakiekolwiek straty finansowe. Sąd zauważył, że skarżący nadal mieli prawo do przywrócenia tytułu własności do ziemi G.O., ponieważ ich umowa nie została anulowana, i że znajdują się na liście kandydatów do przyznania nowych działek. W związku z tym, dopóki takie działki nie zostaną im przyznane, nie jest możliwe ocenienie, czy skarżący ponieśli straty finansowe, czy nie. Sąd Administracyjny Okręgu Wileńskiego zauważył również, że toczyło się śledztwo karne w sprawie bezprawnych decyzji APW dotyczących przywracania praw własności. Chociaż śledztwo zostało ostatecznie umorzone, to jednak „niepodważalnie ustalono”, że niektórzy pracownicy APW bezprawnie wydali dokumenty uznające prawa do restytucji (patrz akapit 14 powyżej). Sąd zauważył, że jednym z tych pracowników był E.K., którego skarżący konsultowali. W związku z tym sąd uznał, że skarżący powinni byli wiedzieć, że otrzymali ziemię bezprawnie i że sami przyczynili się do powstania szkody majątkowej „działając nierozważnie i nieostrożnie” (veikdami nerūpestingai ir neatsargiai). Skarżący odwołali się od tego wyroku. Wnosili, między innymi, że nawet jeśli przyczynili się do szkody majątkowej, głównym sprawcą, który ją wyrządził, była APW. W związku z tym argumentowali, że zgodnie z przepisami Kodeksu Cywilnego (patrz akapity 39-40 poniżej), odpowiedzialność powinna być rozdzielona proporcjonalnie między APW a skarżących, a nie spoczywać wyłącznie na nich. Skarżący argumentowali również, że fakt, że V.M. konsultował się z E.K., nie dowodzi, że skarżący spiskowali z E.K. lub innymi urzędnikami działającymi bezprawnie, ani że skarżący wywierali presję na jakichkolwiek urzędników, by działali bezprawnie na ich korzyść. Skarżący twierdzili, że po anulowaniu ich praw do restytucji powinien zostać przywrócony pierwotny stan rzeczy i nie powinni być zobowiązani do zapłaty więcej niż otrzymali. 2 marca 2009 r. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił apelację skarżących i utrzymał w mocy wyrok sądu niższej instancji. Podkreślił, że skarżący otrzymali ziemię od Państwa bezpłatnie i natychmiast sprzedali ją osobom trzecim, które należy uznać za nabywców w dobrej wierze. Sąd uznał, że sprzedając swoje działki za cenę znacznie niższą od ich wartości rynkowej, skarżący działali na własne ryzyko, a tym samym różnica między tym, co otrzymali (25 000 LTL każdy), a tym, co byli zobowiązani zapłacić Państwu (216 000 LTL każdy), nie może być uznana za szkodę majątkową. Naczelny Sąd Administracyjny uznał dalej, że nawet jeśli skarżący ponieśli szkodę majątkową, nie mogą zostać im przyznane odszkodowania, ponieważ sami działali bezprawnie. Powołując się na wyrok Sądu Najwyższego z 5 czerwca 2007 r. (patrz akapit 19 powyżej), Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarżący nadużyli swoich praw, próbując uzyskać od Państwa więcej ziemi niż przysługiwało G.O. W związku z tym, stwierdzając, że zarówno skarżący, jak i APW działali bezprawnie, sąd powołał się na art. 6.282 § 1 Kodeksu Cywilnego (patrz akapit 40 poniżej) i uznał, że nie ma podstaw do przyznania im odszkodowania pieniężnego. Następnie skarżący złożyli wniosek o wznowienie postępowania, jednak 31 grudnia 2009 r. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił ich wniosek. W marcu 2013 r. komornik rozpoczął egzekucję wyroku I Sądu Rejonowego Miasta Wilno z 20 lutego 2006 r. (patrz akapit 16 powyżej). Zgodnie z dokumentami będącymi w posiadaniu Sądu, od tej daty do czerwca 2015 r. pierwsza i druga skarżąca zapłaciły każda po 2 445 LTL (708 EUR) w miesięcznych ratach wynoszących od 69 LTL (20 EUR) do 200 LTL (58 EUR). Trzecia skarżąca zapłaciła 3 249 LTL (941 EUR) w miesięcznych ratach wynoszących od 69 LTL (20 EUR) do 300 LTL (87 EUR). W momencie składania obserwacji przez strony przed Sądem egzekucja trwała. Rząd złożył oświadczenie, że w przyszłości, gdy skarżącym zostaną przyznane nowe działki (patrz akapity 28-30 poniżej), pozostała kwota może zostać odzyskana z tych działek. 19 lipca 2007 r. APW umieściła skarżących (oraz V.M.) na liście osób mających prawo do przywrócenia tytułu własności nieruchomości w okolicach Wilna. Ich numer na liście to 1417 B. 14 marca 2016 r. skarżący (oraz V.M.) zostali poinformowani przez Krajową Służbę Ziemi, że zajmują 185. miejsce na powyższej liście. Zostali zaproszeni na spotkanie kandydatów, podczas którego mogliby wybrać jedną działkę ziemi do 0,12 hektara we współwłasności. Jak złożył Rząd, spotkanie to odbyło się 5 kwietnia 2016 r. i obecni byli pierwsza i druga skarżąca oraz V.M., ale trzeciej skarżącej nie było. Ponieważ czworo z nich miało prawo do otrzymania jednej działki ziemi we współwłasności, pierwsza i druga skarżąca (oraz V.M.) nie mogli wybrać działki w nieobecności trzeciej skarżącej. Rząd dalej złożył oświadczenie, że w okolicach Wilna nadal dostępna jest ziemia i skarżący zostaną zaproszeni na kolejne spotkanie, planowane na jesień 2016 r. W momencie składania obserwacji przez strony przed Sądem prawa własności skarżących nie zostały jeszcze przywrócone.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170389", "text": "Lista skarżących została zamieszczona w załączniku. 23 grudnia 2011 r. skarżący, działacze polityczni, wzięli udział w demonstracji zorganizowanej przez partię polityczną „Polityka Może Być Inna” (Lehet Más a Politika). Demonstranci zablokowali wjazd na parking przyległy do budynku parlamentu, spinając się łańcuchami nawzajem oraz z betonowymi filarami znajdującymi się obok wjazdu. W następstwie tego zdarzenia Główny Urząd Policji w Budapeszcie wszczął postępowania karne przeciwko dwudziestu dziewięciu osobom, w tym skarżącym, pod zarzutem naruszenia wolności osobistej na podstawie art. 175 ust. 1 ustawy nr IV o [starym] Kodeksie karnym. 9 marca 2012 r. Parlament uchwalił ustawę nr XII z 2012 r. („Ustawa o amnestii”) (patrz punkt 12 poniżej), która weszła w życie 10 marca 2012 r. 29 marca 2012 r. Główny Urząd Policji w Budapeszcie umorzył postępowanie karne przeciwko dwudziestu dziewięciu podejrzanym, na podstawie art. 190 § 1 pkt e i § 2 Kodeksu postępowania karnego, z uwagi na to, że zostali oni objęci amnestią. Skarżący nie odwołali się od tej decyzji. 6 września 2012 r. sześcioro skarżących, pani Bende, pani Kalocsai, pani Ámon, pani Székelyné Rákosi, pan Moldován i pan Gajárszki, wnieśli skargę konstytucyjną, wnosząc o uznanie przez Trybunał Konstytucyjny ustępów 1, 2 i 4 Ustawy o amnestii za niekonstytucyjne z powodu naruszania prawa do ich dobrego imienia oraz zasady domniemania niewinności. Trybunał Konstytucyjny uznał skargę za niedopuszczalną. W uzasadnieniu wskazał, że skarga nie podnosi żadnych kwestii prawa konstytucyjnego o „fundamentalnym znaczeniu”, ponieważ opiera się na błędnej interpretacji prawa. Trybunał Konstytucyjny zauważył, że język użyty w ustawie nie może być interpretowany jako stwierdzający, że skarżący rzeczywiście popełnili przestępstwo. W każdym razie skarga była niedopuszczalna z powodu uchybienia terminowi, ponieważ została wniesiona po upływie ustawowego terminu 180 dni od wejścia w życie ustawy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170057", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1969, 1968 i 1972 roku i mieszkają w Lanžhot (panowie Bátěk i Elsner) oraz Břeclav (pan Blažej). Od września 2003 do stycznia 2004 r. skarżący byli zatrudnieni w Urzędzie Celnym w Lanžhot, na granicy z Republiką Słowacką. 1 grudnia 2003 r., na mocy art. 158e Kodeksu postępowania karnego („KPK”), do zespołu funkcjonariuszy celnych przeniknął policyjny agent pod przykryciem. W wyniku jej obserwacji w ciągu następnych dwóch miesięcy funkcjonariusze celni zostali podejrzani o korupcję, a mianowicie o przyjmowanie łapówek od kierowców ciężarówek w zamian za udzielenie priorytetu lub bezproblemową odprawę celną. Agent pod przykryciem opuścił urząd celny 6 lutego 2004 r. W marcu i kwietniu 2004 r. w obecności sędziego złożono zeznania dwudziestu kierowców ciężarówek z różnych krajów zgodnie z przepisami art. 158a KPK, co oznacza, że ten krok został podjęty jako czynność pilna lub niepowtarzalna (neodkladný nebo neopakovatelný úkon). Z akt wynika, że zeznania kierowców były podobne. Zdaniem skarżących, przesłuchania czterech kierowców miały rozstrzygające znaczenie. Trzech z nich było narodowości rumuńskiej, a jeden był obywatelem Bułgarii. Skarżący, którzy nie byli jeszcze oskarżeni, nie byli obecni na tych przesłuchaniach. Świadek I.P.D. zeznał, że było powszechną praktyką wśród funkcjonariuszy celnych proszenie kierowców o dokumenty i sprawdzanie, czy w środku znajdują się pieniądze. Jeśli nie, kierowcy musieli czekać godzinami na odprawę. Przyznał, że płacił łapówki dwa lub trzy razy, ale nie pamiętał poszczególnych funkcjonariuszy celnych. Świadek C.D. zeznał, że zawsze musiał płacić 5 euro (EUR), aby uniknąć niedogodności podczas odprawy celnej. Opisał jednego funkcjonariusza celnego jako osobę otyłą o przerzedzonych brązowych włosach. Nie pamiętał żadnego innego funkcjonariusza. Świadek S.B. zeznał, że płacił 5 EUR podczas każdej z dziesięciu podróży, jakie odbył, aby przejść kontrolę celną. Nie był w stanie opisać żadnego z funkcjonariuszy celnych. Świadek A.A.U. potwierdził istnienie praktyk korupcyjnych w danym urzędzie celnym, ale nie mógł wskazać żadnej konkretnej osoby. 22 kwietnia 2004 r. skarżący zostali oskarżeni wraz z piętnastoma innymi osobami o nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego i przyjmowanie łapówek. W lutym 2005 r. wniesiono przeciwko nim oficjalny akt oskarżenia. 14 grudnia 2005 r. Sąd Rejonowy w Břeclav (okresní soud) przesłuchał agenta policji jako świadka anonimowego (utajený svědek) na podstawie przepisów art. 55 § 2 i art. 209 KPK. Złożyła zeznania poza salą rozpraw, korzystając z urządzenia do przesyłania dźwięku. Nie przytoczyła żadnego konkretnego przypadku przyjęcia łapówki, stwierdzając jedynie, że jej raporty i zawarte w nich informacje są w pełni wiarygodne. Trzeci skarżący był obecny na rozprawie. Był reprezentowany przez obrońcę. Pozostali dwaj skarżący byli nieobecni i byli reprezentowani przez zastępczego obrońcę. Tylko trzeci skarżący zadał pytanie świadkowi anonimowemu. W toku procesu skarżący argumentowali, że agent nie byłaby w stanie zobaczyć żadnych innych funkcjonariuszy celnych ze swojego stanowiska pracy, że żaden z domniemanych czynów nie został nagrany przez kamery zainstalowane w ich miejscu pracy oraz że numerowane pieczątki funkcjonariuszy mogły być używane przez inne osoby. 25 maja 2006 r. Sąd Rejonowy uznał skarżących i innych oskarżonych za winnych zarzucanych im czynów. Zostali skazani na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz na grzywnę. Sąd ustalił stan faktyczny na podstawie zebranego materiału dowodowego. Pisemny raport agenta stanowił bezpośredni dowód obciążający. Sąd oparł się dodatkowo na dokumentach celnych opieczętowanych za pomocą osobistych pieczątek konkretnych funkcjonariuszy celnych, porównując je z zeznaniami kierowców ciężarówek, zapisami zmian służbowych i bazą danych łączącą skarżących z czasami, w których przesłuchiwani kierowcy uzyskali odprawę celną. Sąd Rejonowy stwierdził: „Jeśli chodzi o oskarżonego Romana Bátěka, jest on obciążony odpowiednimi dowodami dokumentalnymi dotyczącymi punktów 2 i 3 aktu oskarżenia oraz punktów 4 i 5 aktu oskarżenia, z których wynika, że używał pieczątki o numerze 005 i że jego numer osobisty to 20627; te numery pojawiają się na odpowiednich dokumentach. W odniesieniu do punktów 2 i 3 aktu oskarżenia jest on również obciążony zeznaniami bułgarskiego kierowcy [D.] i rumuńskiego kierowcy [C.D.], którzy zgodnie z zapisami przekroczyli punkt graniczny w danym czasie, a ich dokumenty i papiery podróżne noszą odpowiednie numery oskarżonego Bátěka. Powyższe w pełni odpowiada raportowi pracodawcy oskarżonego dotyczącemu rozmieszczenia oskarżonego, tj. gdzie – a mianowicie na jakim stanowisku pracy – był on rozmieszczony w danym czasie. Jeśli chodzi o punkty 4 i 5 aktu oskarżenia, oskarżonego Bátěka obciąża również funkcjonariusz policji Republiki Czeskiej, który widział, jak oskarżony przyjmuje łapówkę, i odnotował ten fakt w odpowiednim dokumencie przedłożonym jako dowód, co również odpowiada zeznaniu agenta pod przykryciem złożonemu przed sądem. W odniesieniu do oskarżonego Radka Blažeja jest on obciążony dowodami dokumentalnymi przedłożonymi w zakresie punktów 6 i 7 aktu oskarżenia, a mianowicie kartami kontroli pokazującymi jego numer osobisty 16898 i numer pieczątki 090. Jest on również obciążony zeznaniem rumuńskiego kierowcy [C.D.] oraz raportem byłego pracodawcy stwierdzającym pobyt oskarżonego w danym czasie. Jeśli chodzi o punkt 7 aktu oskarżenia, oskarżonego Radka Blažeja obciąża również agent policji pod przykryciem Republiki Czeskiej, który widział, jak oskarżony przyjmuje łapówkę. W odniesieniu do oskarżonego Karela Elsnera jest on obciążony w punktach 8, 9 i 10 aktu oskarżenia przedłożonymi dowodami dokumentalnymi, w szczególności kartami kontroli, które zostały opieczętowane jego numerem osobistym, a także innym użyciem jego numeru osobistego, co wynika z odpowiednich zapisów komputerowych. Jest on również obciążony zeznaniem świadka [S.D.], który złożył władzom szczegóły swojego przekroczenia granicy oraz notatki o łapówkach wręczanych w konkretnym czasie i miejscu. Jeśli chodzi o punkt 9 aktu oskarżenia w odniesieniu do oskarżonego Karela Elsnera, świadek zeznał, że 10 listopada 2003 r. wręczył łapówkę o konkretnej porze i – poprzez sprawdzenie kierowcy i dokumentacji dotyczącej jego przekroczenia granicy – ustalono, kto go odprawił i kto opieczętował jego dokumenty, z czego wyraźnie wynika, że to oskarżony Elsner przeprowadził dane czynności administracyjne, a tym samym otrzymał łapówkę. Jeśli chodzi o punkt 10 aktu oskarżenia, Karel Elsner jest również wymieniony w raporcie anonimowego agenta”. Sąd Rejonowy wyjaśnił, że zeznania kierowców ciężarówek zostały odczytane na rozprawie na podstawie art. 211 § 2 lit. b) KPK. Kierowcy byli przesłuchiwani w obecności sędziego na etapie postępowania przygotowawczego, ponieważ uznano za konieczne podjęcie kroku uzyskania ich zeznań jako czynności pilnej lub niepowtarzalnej, ponieważ byli cudzoziemcami i niemal niemożliwe byłoby dla sądu dotarcie do nich na późniejszym etapie. Agent policji pod przykryciem został przesłuchany jako świadek anonimowy na podstawie art. 209 KPK ze względu na jej potencjalną przyszłą działalność. Skarżący odwołali się od wyroku. W pierwszej kolejności argumentowali, że kierowcy ciężarówek mogli zostać przesłuchani na podstawie odpowiednich umów międzynarodowych – a mianowicie Europejskiej konwencji o pomocy prawnej w sprawach karnych oraz dwustronnych umów o pomocy prawnej w sprawach karnych z Rumunią (umowa z 25 października 1958 r.) i Bułgarią (umowa z 25 listopada 1976 r.) – oraz że mogli zostać objęci immunitetem w zamian za zeznawanie. Kwestionowali również podstawy prawne i konieczność nieujawniania tożsamości agenta policji pod przykryciem. Zdaniem skarżących nie ryzykowała ona uszkodzenia ciała ani żadnego innego niebezpieczeństwa ingerencji w jej podstawowe prawa, jak tego wymaga art. 55 § 2 KPK. Argument dotyczący jej przyszłej działalności nie był wystarczającym uzasadnieniem. Ponadto opóźnienia między pytaniami zadanymi na rozprawie a jej odpowiedziami sugerowały, że miała przy sobie jakieś notatki lub kogoś, z kim konsultowała się co do odpowiedzi przed udzieleniem ich. 22 marca 2007 r. Sąd Okręgowy w Brnie (krajský soud) oddalił apelację skarżących jako bezzasadną, argumentując w następujący sposób: „(...) przesłuchanie agenta policji pod przykryciem jako świadka jest w praktyce wyjątkowe, występujące tylko w szczególnych okolicznościach konkretnej sprawy i w interesie właściwego wyjaśnienia oraz pociągnięcia do odpowiedzialności sprawców szczególnie poważnych czynów przestępczych. W takich okolicznościach, gdy taki agent jest przesłuchiwany jako świadek, mają zastosowanie art. 55 § 2, art. 183a § 4 i art. 209 KPK. W niniejszej sprawie przepisy KPK regulujące zeznania agenta nie zostały naruszone, a zarzuty niektórych oskarżonych, że agent został przesłuchany jako świadek anonimowy, aby umożliwić mu konsultowanie notatek lub innej osoby, są bezzasadne. Sąd pierwszej instancji nie miał wątpliwości co do wiarygodności agenta jako świadka. Wiarygodnie opisała, w jaki sposób uzyskała informacje o działalności przestępczej oskarżonych oraz jak je oceniła, zarejestrowała i przetworzyła (...) Zgodnie z art. 160 § 4 KPK, czynnością niepowtarzalną jest czynność, której nie można powtórzyć przed sądem rozprawy. Przesłuchanie świadka, który jest cudzoziemcem lub osobą bez obywatelstwa bez zezwolenia na pobyt stały w Republice Czeskiej, można uznać za tego rodzaju czynność. Żaden ze świadków nie miał związku z Republiką Czeską takiego rodzaju, który mógłby uzasadnić wniosek, że pozostaną w kraju lub stawią się na wezwanie. Świadkowie jedynie przejeżdżają przez terytorium w trakcie swojej pracy jako kierowcy ciężarówek. Przesłuchania tych świadków zostały przeprowadzone zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania karnego. Zarzuty oskarżonych, że świadkowie nie znali nawet treści protokołów, które podpisali, że byli zmuszani do zeznań i obietnicy immunitetu, jeśli podadzą konkretne fakty, nie znajdują potwierdzenia w aktach sprawy i nie ustalono żadnych innych faktów potwierdzających te zarzuty. Z akt wynika, że kierowcy ciężarówek byli przesłuchiwani w obecności tłumacza oraz w obecności sędziów Sądu Rejonowego w Břeclav (...). Zgodnie z art. 158a KPK sędzia, który przeprowadza pilną lub niepowtarzalną czynność przesłuchania świadka lub rozpoznania, ponosi również odpowiedzialność za jej legalność”. Skarżący wnieśli skargę konstytucyjną, powołując się na naruszenie art. 6 ust. 1 i 3 lit. d) Konwencji i skarżąc na zeznania kierowców ciężarówek i świadka anonimowego. 2 kwietnia 2009 r. Sąd Konstytucyjny (Ústavní soud) oddalił skargę konstytucyjną jako oczywiście bezzasadną. Stwierdził, że zarzuty podniesione na wcześniejszych etapach zostały właściwie rozpatrzone i że sądy dostarczyły wystarczającego uzasadnienia, aby wykazać, że dowody zostały uzyskane zgodnie z przepisami KPK.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170153", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i mieszka w Valea Călugărească. W 1993 roku skarżący został skazany na dwadzieścia lat pozbawienia wolności za zabójstwo. W okresie od 24 listopada 2004 r. do 12 listopada 2008 r. odbywał karę w Zakładzie Karnym w Arad. Skarżący twierdził, że w okresie od 24 listopada 2004 r. do 2 października 2008 r., podczas gdy przebywał w reżimie zamkniętym w Zakładzie Karnym w Arad, odbywał codzienny trzygodzinny spacer na dziedzińcach zewnętrznych, które nie miały dostępu do toalet ani bieżącej wody. Czasami na jednym dziedzińcu spacerowym przebywało aż pięćdziesięciu więźniów. Szczególnie w upalne dni lata sytuacja ta mogła być określona jako nieludzka i poniżająca, ponieważ był zmuszony do zaspokajania potrzeb fizjologicznych wraz z innymi więźniami przy ogrodzeniu dziedzińca, w tym samym miejscu, gdzie mieli chodzić i oddychać świeżym powietrzem. Skarżący twierdził, że wielokrotnie zwracał się do administracji Zakładu Karnego w Arad z prośbą o wyposażenie dziedzińców spacerowych w urządzenia sanitarne i bieżącą wodę. Jego prośby były konsekwentnie ignorowane lub otrzymywał odpowiedź, że planowane są prace remontowe w przyszłości. 4 czerwca 2008 r. skarżący złożył nowe pismo, wnosząc o wyposażenie dziedzińców spacerowych w bieżącą wodę i toalety. Władze więzienne odnotowały na wniosku skarżącego, że w rzeczywistości mógł on zabierać ze sobą wodę podczas codziennego spaceru oraz mógł również wracać do celi w celu zaspokojenia potrzeb fizjologicznych w tym czasie. Dodatkowo odnotowano: „W chwili obecnej na dziedzińcach trwają prace remontowe”. 16 lipca 2008 r. sędzia penitencjarny w Zakładzie Karnym w Arad oddalił skargę w tej samej sprawie złożoną przez skarżącego. Sędzia uznał, że ustawa nr 276/2006 o wykonywaniu kar nie przewiduje prawa do dostępu do urządzeń sanitarnych i wody podczas codziennego spaceru więźniów na zewnątrz. Powołując się na przepisy dotyczące prawa więźniów do codziennego spaceru zawarte w ustawie nr 276/2006, a także na przepisy artykułu 3 Konwencji, skarżący wniósł skargę na powyższą decyzję do Sądu Rejonowego w Arad. Domagał się również zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową z tytułu nieludzkiego traktowania, którego doznawał podczas codziennego spaceru od 24 listopada 2004 r. w Zakładzie Karnym w Arad. Administracja Zakładu Karnego w Arad stała na stanowisku przed sądem, że prawo nie nakłada obowiązku wyposażania dziedzińców spacerowych w urządzenia sanitarne. Wyrokiem z dnia 28 października 2008 r. Sąd Rejonowy w Arad uznał, że skarżący był faktycznie pozbawiony dostępu toalety i wody pitnej podczas codziennego spaceru oraz że stanowiło to naruszenie artykułu 48 ustawy 275/2006, która reguluje prawo więźniów do codziennego spaceru. Sąd oparł swoje rozstrzygnięcie na zeznaniach świadków oraz na informacjach przedłożonych przez władze więzienne. Biorąc pod uwagę zgromadzone dowody, sąd uwzględnił skargę skarżącego i nakazał władzom Zakładu Karnego w Arad zapewnić skarżącemu prawo do codziennego spaceru na dziedzińcu wyposażonym w urządzenia sanitarne i wodę pitną. Wniosek skarżącego o odszkodowanie został oddalony z powodu upływu terminu, ponieważ nie został wcześniej zgłoszony przed sędzią penitencjarnym. Tymczasem, 23 października 2008 r., sędzia penitencjarny w Zakładzie Karnym w Arad rozpatrywał inną skargę złożoną przez skarżącego dotyczącą domniemanego naruszenia jego praw. W tym kontekście sędzia penitencjarny stwierdził, że nie jest właściwy do rozpoznania wniosku skarżącego o zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową. 2 października 2008 r. skarżący został objęty półotwartym systemem odbywania kary, ponieważ zbliżał się koniec jego wyroku. Został przeniesiony do innego skrzydła więzienia, gdzie dziedziniec spacerowy był wyposażony zarówno w toalety, jak i wodę pitną. 12 listopada 2008 r. skarżący został warunkowo zwolniony z więzienia. W liście z dnia 2 czerwca 2014 r., przedłożonym przez Rząd, Krajowa Administracja Więziennictwa podała, że dziedzińce spacerowe Zakładu Karnego w Arad nie mogą być technicznie wyposażone w urządzenia sanitarne, ponieważ więzienie nie posiada systemu zbierania i usuwania ścieków. W momencie wysłania listu bieżąca woda została udostępniona na wszystkich dziedzińcach.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170342", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i mieszka w Tbilisi. Skarżący i K.G. zamieszkali razem w 1999 roku. 9 stycznia 2000 roku urodziła się ich córka, L.G. Była wychowywana głównie przez babkę ze strony matki w Gruzji, podczas gdy oboje rodzice, których związek wkrótce się zakończył, wyjechali do pracy za granicę. 31 marca 2008 r. K.G. złożyła wniosek do Sądu Miejskiego w Tbilisi o oficjalne zameldowanie córki pod jej adresem. 19 maja 2008 r. do skarżącego pod jego adresem zameldowania wysłano wezwanie informujące go o powództwie K.G. Jak podał kurier, wezwanie nie mogło zostać doręczone, ponieważ dom był zamknięty i nikt w nim nie mieszkał. Wezwanie zostało wysłane tylko raz. 3 czerwca 2008 r. sąd pierwszej instancji, działając na podstawie art. 78 Kodeksu Postępowania Cywilnego (dalej: „KPC” – patrz punkt 15 poniżej), zarządził opublikowanie informacji dotyczących postępowania w dzienniku o nazwie „24 hours”. 24 czerwca 2008 r. Sąd Miejski w Tbilisi uwzględnił wniosek K.G. Wyrok zapadł w nieobecności skarżącego, którego miejsce pobytu, jak stwierdzono w orzeczeniu, nie udało się ustalić. 12 grudnia 2008 r. Sąd Miejski w Tbilisi, rozpatrując kolejny wniosek K.G., ponownie orzekł zaocznie, że L.G. może zostać wydany paszport międzynarodowy i może opuścić terytorium Gruzji bez zgody ojca. W orzeczeniu nie określono żadnego konkretnego terminu tego ograniczenia praw rodzicielskich skarżącego. Sąd ponownie stwierdził, że miejsce pobytu skarżącego jest nieznane, i zarządził opublikowanie informacji o postępowaniu w dzienniku „24 hours”. W przeciwieństwie do pierwszego postępowania zaocznego, wezwanie zostało wysłane do skarżącego dwukrotnie pod adres, pod którym był zameldowany. Ponownie nie zostało doręczone. Kurier odnotował, że dom był zamknięty. Z akt sprawy wynika, że organ opieki i kurateli, który reprezentował interesy dziecka w powyższym postępowaniu, podejmował własne próby kontaktu ze skarżącym. W stanowisku przedstawionym Sądowi Miejskiemu w Tbilisi organ ten odnotował, że podczas wizyty pod adresem zameldowania skarżącego dowiedział się od sąsiadów, że sprzedał on dom w 2003 roku i wyjechał do Moskwy. Oba orzeczenia zaoczne zostały wysłane pod adres zameldowania skarżącego i, ponieważ nie udało się ich doręczyć, zostały w konsekwencji opublikowane w dzienniku „24 hours” zgodnie z procedurą przewidzianą w art. 78 KPC (patrz punkt 15 poniżej). 6 czerwca 2012 r. skarżący złożył skargę do Sądu Miejskiego w Tbilisi, domagając się uchylenia obu orzeczeń zaocznych. Oświadczył, że o orzeczeniach dowiedział się dopiero w maju 2012 r. Wyjaśnił również, że w danym czasie nie mieszkał w Gruzji, co jego była partnerka doskonale wiedziała. Postępowanie zaoczne było niesprawiedliwe, ponieważ nie został on prawidłowo wezwany na rozprawy. Decyzją z 16 sierpnia 2012 r. Sąd Miejski w Tbilisi oddalił wniosek skarżącego. Sąd orzekł, powołując się na art. 71 § 3 i 422 KPC (patrz punkty 15 i 17 poniżej), że skarżący został należycie poinformowany o postępowaniu poprzez publiczne ogłoszenia w gazecie i dlatego nie ma podstaw prawnych do uchylenia zaskarżonych orzeczeń. Sąd zauważył, że skarżący był zameldowany pod adresem, na który wysłano wezwania, i że na potrzeby postępowania sądy miały uzasadnione podstawy do używania właśnie tego adresu. Decyzja ta została utrzymana w mocy przez Sąd Apelacyjny w Tbilisi w dniu 31 października 2012 r. Uzasadniając, Sąd stwierdził, że sądy krajowe miały rację, wysyłając wezwania na jedyny dostępny adres zameldowania skarżącego. Ponadto, ponieważ nie było możliwe doręczenie wezwań skarżącemu, procedura doręczenia wezwania poprzez publiczne ogłoszenie, przewidziana w art. 78 KPC, została prawidłowo zastosowana. W swojej ostatniej korespondencji z Trybunałem z 15 grudnia 2014 r. skarżący oświadczył, że nadal nie może nawiązać kontaktu ze swoją córką.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169215", "text": "Skarżony urodził się w 1958 roku i mieszka w Korçy. 14 lipca 1995 r. i 14 czerwca 1996 r. Komisja ds. Restytucji i Odszkodowań za Mienie w Korçy (Komisioni i Kthimit dhe Kompensimit të Pronave) („Komisja”) postanowiła uznać tytuł własności odziedziczonej przez skarżonego do dwóch działek gruntu o powierzchni 118 m² i przywrócić mu je. W nieokreślonym dniu Korczańskie Regionalne Przedsiębiorstwo Dystrybucji Energii Elektrycznej (Ndërmarja zonale e shpërndarjes së energjisë elektrike) („pozwany”) rozpoczęło budowę linii wysokiego napięcia na działkach skarżonego. W nieokreślonym dniu skarżony wystąpił o nakaz wstrzymania prac budowlanych. 13 stycznia 2006 r. Sąd Rejonowy w Korçy („Sąd Rejonowy”) wydał nakaz i zarządził wstrzymanie budowy. 8 marca 2006 r. i 4 maja 2007 r. Sąd Okręgowy w Korçy („Sąd Okręgowy”) i Sąd Najwyższy odpowiednio utrzymały to orzeczenie w mocy. 26 stycznia 2006 r. skarżony wniósł pozew przeciwko pozwanemu o natychmiastowe zakończenie prac budowlanych, usunięcie linii wysokiego napięcia i przywrócenie stanu poprzedniego. 30 stycznia 2006 r. komornik w sprawie umorzył postępowanie egzekucyjne dotyczące decyzji z 13 stycznia 2006 r. z powodu wstrzymania prac. 7 kwietnia 2006 r. Sąd Rejonowy zarządził natychmiastowe wstrzymanie prac na działce skarżonego, usunięcie linii wysokiego napięcia i przywrócenie terenu do stanu pierwotnego (ndalimin e punimeve si dhe duke detyruar ana e paditur të heqë kabllot, të dy linjat dhe ta kthejë pronën në gjendjen e mëparshme). Sąd Rejonowy uznał, że pozwany bezprawnie zbudował tę linię na nieruchomości skarżonego.\n27 czerwca 2006 r. Sąd Okręgowy utrzymał ten wyrok w mocy. W nieokreślonym dniu pozwany wniósł apelację do Sądu Najwyższego od wyroków sądów niższych instancji. 10 sierpnia 2006 r. skarżony zwrócił się do komornika o egzekucję wyroku z 7 kwietnia 2006 r., utrzymanego w mocy przez Sąd Okręgowy 27 czerwca 2006 r. Jednakże, ponieważ przed Sądem Najwyższym toczyło się postępowanie co do istoty sprawy (patrz punkt 11 powyżej), 8 września 2006 r. Sąd Najwyższy tymczasowo postanowił zawiesić postępowanie egzekucyjne. Następnie skarżony wniósł skargę konstytucyjną na decyzję Sądu Najwyższego z 8 września 2006 r. 16 maja 2007 r. Sąd Konstytucyjny oddalił skargę, uzasadniając, że rozpoznanie powództwa skarżonego co do istoty jest w toku przed Sądem Najwyższym. 11 stycznia 2008 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy prawomocnym wyrokiem wyrok Sądu Rejonowego z 7 kwietnia 2006 r. oraz wyrok Sądu Okręgowego z 27 czerwca 2006 r. 22 lutego 2008 r., na skutek wyroku Sądu Najwyższego z 11 stycznia 2008 r., skarżony ponownie zwrócił się do komornika o egzekucję wyroku z 7 kwietnia 2006 r. W latach 2008–2011 komornik bezskutecznie próbował wyegzekwować wyrok prawomocny. W szczególności, 29 lutego 2008 r. komornik próbował doprowadzić do dobrowolnego podporządkowania się pozwanego wyrokowi. Ponadto komornik nałożył na pozwanego grzywnę w wysokości 71 155 albańskich leków (ALL).\n10 kwietnia 2008 r. komornik ponownie nakazał pozwanemu zapłatę grzywny za niewykonanie wyroku prawomocnego.\n21 września 2011 r. i 25 listopada 2011 r. pozwany poinformował komornika, że skarżony jest gotowy rozwiązać spór z władzami drogą ugodową.\n17 listopada 2014 r. skarżony poinformował komornika, że pozwany nie zdołał zawrzeć z nim ugody. Wniósł o kontynuowanie postępowania egzekucyjnego. 8 kwietnia 2015 r. komornik nałożył na pozwanego kolejną grzywnę za niewykonanie wyroku prawomocnego. 20 maja 2008 r. skarżony złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko komornikowi i Operatorowi Dystrybucji Energii (Operatori i Shpërndarjes së Energjisë Elektrike) („DEC”) za niewykonanie wyroku z 7 kwietnia 2006 r. Wydaje się, że w nieokreślonym dniu Sąd Okręgowy umorzył postępowanie na mocy wyroku prawomocnego. 11 lipca 2008 r. skarżony złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko Albańskiej Korporacji Energetycznej (Korporata Elektroenergjetike Shqiptare) („AEC”) i gminie Korça o „zniszczenie mienia prywatnego”. 14 lipca 2011 r. prokuratura umorzyła postępowanie karne w decyzji ostatecznej. W nieokreślonym dniu skarżony wniósł powództwo cywilne przeciwko C.E.Z Shpërndarje sh.a, która wykupiła DEC, domagając się odszkodowania i utraconych zysków. 7 maja 2012 r. Sąd Rejonowy postanowił zawiesić postępowanie i oczekiwać na zakończenie postępowania cywilnego wszczętego przez AEC przeciwko decyzjom administracyjnym z 14 lipca 1995 r. i 14 czerwca 1996 r. (patrz punkt 24 poniżej), które uznały prawa własności skarżonego. 6 grudnia 2012 r. Sąd Okręgowy zmienił to postanowienie i zadecydował, że postępowanie może być kontynuowane. Wydaje się, że sprawa wciąż jest w toku przed sądami krajowymi. 6 lutego 2007 r. AEC wniosła powództwo cywilne przeciwko skarżonemu o unieważnienie decyzji administracyjnych z 14 lipca 1995 r. i 14 czerwca 1996 r., twierdząc, że działki należały do AEC i były przez nie wykorzystywane od 1960 roku. 24 stycznia 2008 r. Sąd Rejonowy zarządził zablokowanie tytułu własności do działek skarżonego (vendim për marrjen e masës së sigurimit të padisë duke bllokuar pronën në Zyrën e Regjistrimit të Pasurive të Paluajtshme). 12 grudnia 2008 r. i 26 stycznia 2012 r. Sąd Okręgowy i Sąd Najwyższy uchyliły zarządzenie o zablokowaniu. 31 lipca 2008 r. Sąd Rejonowy, na wniosek skarżonego, postanowił zawiesić postępowanie i oczekiwać na zakończenie innych postępowań cywilnych i karnych wszczętych przez skarżonego. 6 stycznia 2009 r. i 17 października 2013 r. Sąd Okręgowy i Sąd Najwyższy odpowiednio utrzymały to postanowienie w mocy. 5 marca 2014 r. Sąd Rejonowy umorzył rozpoznanie sprawy z powodu nieusprawiedliwionej nieobecności AEC na rozprawie. Wydaje się, że AEC nie odwołała się od tego wyroku i stał się on prawomocny w nieokreślonym dniu. W dwóch innych przypadkach AEC i DEC wniósły powództwa cywilne przeciwko skarżonemu o unieważnienie decyzji administracyjnych z 14 lipca 1995 r. i 14 czerwca 1996 r. 17 kwietnia 2012 r. i 22 grudnia 2014 r. Sąd Rejonowy odpowiednio umorzył rozpoznanie powództw z powodu nieusprawiedliwionej nieobecności AEC i DEC na rozprawach. Wydaje się, że nie odwołały się od żadnego z wyroków i stały się one prawomocne w nieokreślonym dniu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169658", "text": "Skarżący urodził się w 1942 roku i mieszka w Kutinie. 12 lutego 1989 r. zawarł umowę sprzedaży z panią M.A., panem J.A. i panem Z.A., na mocy której sprzedali mu dom w Kutinie za 47 000 marek niemieckich (DEM). Ponieważ skarżący faktycznie zapłacił jedynie 30 000 DEM, wnieśli przeciwko niemu powództwo cywilne do Sądu Miejskiego w Kutinie (Općinski sud u Kutini), domagając się zapłaty pozostałych 17 000 DEM. Wyrokiem Sądu Miejskiego w Kutinie z 20 maja 1994 r., który uprawomocnił się 30 listopada 1994 r., nakazano skarżącemu zapłatę sprzedającym (zwanym dalej „wierzycielami”) równowartości 17 000 DEM w walucie krajowej, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie (naliczanymi od 15 grudnia 1989 r.) oraz kosztami postępowania. 12 marca 2003 r. wierzyciele zwrócili się do tego samego sądu (zwanego dalej „sądem egzekucyjnym”) z wnioskiem o egzekucję tego wyroku. W szczególności domagali się (a) równowartości 8 691,96 euro (EUR) w kunach chorwackich (HRK), wraz z naliczonymi ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 15 grudnia 1989 r., (b) kosztów powyższego postępowania cywilnego w wysokości 1 860 HRK, wraz z naliczonymi ustawowymi odsetkami za opóźnienie (od 20 maja 1994 r.) oraz (c) kosztów postępowania egzekucyjnego. 18 marca 2003 r. sąd egzekucyjny wydał nakaz egzekucyjny (rješenje o ovrsi) w zakresie zajęcia i sprzedaży nieruchomości skarżącego, w szczególności jego domu, w celu zaspokojenia roszczeń wierzycieli. W toku postępowania egzekucyjnego biegły sądowy wycenił wartość domu skarżącego na 384 197 HRK[1]. Po dwóch nieudanych próbach sprzedaży w drodze licytacji publicznej w dniach 16 lutego i 23 marca 2005 r., sąd egzekucyjny 13 kwietnia 2005 r. sprzedał dom na trzeciej licytacji publicznej i przyznał go wierzycielom egzekucyjnym za kwotę 100 000 HRK. W tym zakresie powołał się na art. 97 ust. 4 ustawy o egzekucji z 1996 r., zmienionej w 1999 r. (zwanej dalej „nowelizacją z 1999 r.”), zgodnie z którym na trzeciej licytacji publicznej nieruchomość dłużnika mogła zostać sprzedana bez ograniczeń co do ceny najniższej (patrz punkty 25–26 poniżej). Ponieważ wierzyciele nie zapłacili ceny nabycia w wyznaczonym terminie, 28 listopada 2006 r. sąd uchylił swoje postanowienie z 13 kwietnia 2005 r. i powtórzył trzecią licytację publiczną. Na trzeciej licytacji publicznej, która odbyła się 10 grudnia 2008 r., sąd egzekucyjny sprzedał dom skarżącego i przyznał go pewnemu panu D.D. za kwotę 50 000 HRK[2]. Sąd ponownie oparł swoje rozstrzygnięcie na art. 97 ust. 4 ustawy o egzekucji z 1996 r. w brzmieniu nadanym nowelizacją z 1999 r. (patrz punkt 11 powyżej oraz punkty 25–26 poniżej). W wyniku odwołania skarżącego, 1 kwietnia 2009 r. Sąd Okręgowy w Sisaku (Županijski sud u Sisku) uchylił postanowienie z 10 grudnia 2008 r. o przyznaniu domu skarżącego panu D.D. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Uznał, że sąd egzekucyjny błędnie zinterpretował art. 97 ust. 4 i że zaskarżone postanowienie naruszało art. 6 ustawy o egzekucji, ponieważ ten sąd nie wystarczająco respektował godności skarżącego oraz wymogu, aby egzekucja była dla dłużnika najmniej uciążliwa (patrz punkt 30 poniżej). Zauważył, że cena nabycia nie była wystarczająca do pokrycia nawet połowy długu, który 13 kwietnia 2005 r. wynosił 107 974,40 HRK[3], co oznacza, że sprzedaż domu skarżącego nie osiągnęła głównego celu postępowania egzekucyjnego – czyli zaspokojenia roszczeń wierzycieli. Istotna część tego postanowienia brzmi:\n„Dłużnik egzekucyjny... słusznie skarży się na sprzedaż nieruchomości [będącej przedmiotem sprawy]... za kwotę znacznie niższą od jej ustalonej wartości.\n...\nSprzedając za 50 000 HRK nieruchomość [o wartości] 384 197 HRK, sąd pierwszej instancji ewidentnie błędnie zinterpretował... [art. 97 ust. 4 ustawy o egzekucji].\nWynika to z faktu, że reguła zawarta w art. 97 ust. 4 nie ma charakteru bezwzględnie obowiązującego [ius cogens], gdyż jedynie dopuszcza sprzedaż tej nieruchomości... na trzeciej licytacji publicznej bez ograniczeń co do ceny najniższej... (tekst tego przepisu brzmi dosłownie „... może zostać sprzedana...”).\n... sąd egzekucyjny musi interpretować ten przepis w świetle podstawowych zasad [postępowania] egzekucyjnego, a także zgodnie z celem, jaki ma zostać osiągnięty w toku postępowania.\nSprzedając za 50 000 HRK nieruchomość [o wartości] 384 197 HRK i przyznając ją nabywcy, sąd pierwszej instancji naruszył art. 6 ustawy o egzekucji, który nakłada na sąd egzekucyjny obowiązek respektowania godności dłużnika oraz sprawiania, aby [egzekucja] była dla niego najmniej uciążliwa.\nPonadto celem postępowania egzekucyjnego jest zaspokojenie roszczenia wierzyciela egzekucyjnego. Biorąc pod uwagę fakt, że roszczenie wierzycieli w niniejszym postępowaniu w dniu 13 kwietnia 2005 r. ... wynosiło 107 974,40 HRK i że obecnie, z powodu upływu czasu i naliczonych [odsetek] za opóźnienie, jest ono [jeszcze] wyższe..., biorąc pod uwagę, że ustalona wartość nieruchomości jest trzykrotnie wyższa niż dług, a ponieważ cena oferowana na ostatniej licytacji publicznej nie zaspokoiłaby nawet połowy długu, należy uznać, że przyjęcie tej oferty było naruszeniem art. 6 ustawy o egzekucji i nie można stwierdzić, że wspomniana sprzedaż została przeprowadzona w celu osiągnięcia celu postępowania egzekucyjnego – czyli zaspokojenia roszczenia wierzyciela.”\nW wznowionym postępowaniu sąd egzekucyjny ponownie wyznaczył trzecią licytację publiczną, która odbyła się 12 maja 2009 r. i na której dom skarżącego został ponownie sprzedany D.D., ale tym razem za kwotę 70 000 HRK[4]. W konsekwencji postanowieniem z 3 czerwca 2009 r. sąd przyznał dom skarżącego D.D. Skarżący odwołał się od tego postanowienia, argumentując, że jego dom został sprzedany za mniej niż jedną piątą jego wartości, co nie było wystarczające do pełnego zaspokojenia roszczeń wierzycieli. W tym zakresie powołał się na uzasadnienie Sądu Okręgowego w Sisaku zawarte w postanowieniu z 1 kwietnia 2009 r. (patrz punkt 14 powyżej). 2 października 2009 r. wierzyciele egzekucyjni poinformowali sąd egzekucyjny, że uznają swoje roszczenie za w pełni zaspokojone. Postanowieniem z 20 grudnia 2010 r. Sąd Okręgowy w Sisaku oddalił odwołanie skarżącego i utrzymał w mocy postanowienie z 3 czerwca 2009 r. o przyznaniu domu skarżącego D.D. (patrz punkt 16 powyżej). Istotna część postanowienia Sądu Okręgowego, które zostało doręczone pełnomocnikowi skarżącego 12 stycznia 2011 r., brzmi:\n„Nie jest sporne, że 3 czerwca 2009 r. odbyła się trzecia licytacja publiczna, na której nieruchomość dłużnika została sprzedana za 70 000 HRK.\nTrzecia licytacja publiczna została przeprowadzona zgodnie z art. 97 ust. 4 ustawy o egzekucji, który przewiduje, że jeśli nieruchomość nie zostanie sprzedana na drugiej licytacji, sąd wyznaczy, w terminie od 15 do 30 dni [od drugiej licytacji], trzecią licytację, na której nieruchomość może zostać sprzedana bez ograniczeń co do ceny najniższej [obliczonej proporcjonalnie do jej] ustalonej wartości.”\n11 lutego 2011 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną, zarzucając naruszenie prawa do równości przed prawem oraz prawa własności, zagwarantowanych w art. 14 ust. 2 i art. 48 Konstytucji Chorwacji (patrz punkt 22 poniżej). W tym zakresie powtórzył w istocie argumenty podniesione w odwołaniu. 19 maja 2011 r. Trybunał Konstytucyjny (Ustavni sud Republike Hrvatske) uznał skargę konstytucyjną skarżącego za niedopuszczalną z powodu, że zaskarżone postanowienie nie podlegało kontroli konstytucyjnej. Postanowienie to zostało doręczone pełnomocnikowi skarżącego 6 czerwca 2011 r. Tymczasem postanowieniem z 14 lutego 2011 r. sąd egzekucyjny podzielił środki ze sprzedaży między wierzycieli egzekucyjnych, a postanowieniem z 18 maja 2011 r. zarządził eksmisję skarżącego z domu. Odwołania skarżącego od tych postanowień zostały oddalone przez Sąd Okręgowy w Sisaku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170354", "text": "Skarżący urodził się w 1961 roku. Zgodnie z najnowszymi informacjami posiadanymi przez Sąd, odbywał karę w Zakładzie Karnym w Pravieniškės. 30 maja 2006 r. skarżący napisał do Ministerstwa Edukacji i Nauki (Švietimo ir mokslo ministerija, dalej „Ministerstwo”), prosząc o informacje o możliwości zapisania się na studia uniwersyteckie. Wspomniał, że w 1996 r. ukończył Wydział Lekarski Uniwersytetu Wileńskiego. Skarżący oświadczył, że pragnie podjąć studia w trybie zaocznym w celu uzyskania drugiego dyplomu ukończenia studiów wyższych, tym razem w zakresie „prawa ze specjalizacją w zakresie praw człowieka”. Skarżący wspomniał, że jest więźniem i w związku z tym nie może fizycznie uczęszczać do miejsca nauki. W liście z 12 czerwca 2006 r. wysłanym do skarżącego do Zakładu Karnego w Pravieniškės Ministerstwo Edukacji i Nauki napisało, że informacje o programach studiów można znaleźć na stronie internetowej . Strona ta oświadcza, że należy do Ministerstwa Edukacji i Nauki i jest administrowana przez podmiot publiczny, Centrum Technologii Informatycznych w Edukacji, które jest instytucją publiczną założoną przez Ministerstwo Edukacji i Nauki. Strona internetowa zawiera informacje o możliwościach nauki i kształcenia na Litwie. Strona internetowa podaje następujące informacje o celach systemu „AIKOS”:\n„AIKOS to otwarty system świadczenia usług informacyjnych, konsultacyjnych i doradczych, którego głównym celem jest dostarczanie informacji o możliwościach nauki na Litwie.\nAIKOS daje możliwość wyszukiwania informacji o zawodach, kwalifikacjach, studiach i programach studiów, instytucjach edukacyjnych i naukowych oraz zasadach rekrutacji...\nAIKOS pozwala użytkownikom na zadawanie pytań konsultantowi i otrzymywanie odpowiedzi...\nInformacje podane w centralnej części strony internetowej AIKOS w sekcjach „Chcę się uczyć”, „Chcę studiować”, „Chcę podnieść kwalifikacje” odzwierciedlają jedynie aktualne i najważniejsze informacje istotne dla bieżącego roku akademickiego i są skierowane do osób, które chcą podjąć studia na uniwersytecie, szkole zawodowej lub szkole średniej lub które chcą podnieść swoje kwalifikacje. Strona zawiera również dane historyczne dotyczące edukacji...\nAIKOS udostępnia informacje trzem grupom użytkowników: dorosłym, dzieciom (do czternastu lat) i osobom mówiącym po angielsku. Użytkownicy mogą korzystać z większej liczby funkcji po zarejestrowaniu się na tej stronie.\nStrona internetowa AIKOS jest odświeżana codziennie, aby odzwierciedlać informacje o instytucjach edukacyjnych i naukowych, programach studiów i nauki oraz kwalifikacjach, jakie osoba otrzymuje po ukończeniu tych programów, ... programach podnoszenia kwalifikacji... Udostępnia również informacje z Litewskiej Giełdy Pracy o wolnych miejscach pracy i bezrobociu. Te ostatnie informacje na stronie internetowej AIKOS są odnawiane co miesiąc...” 28 czerwca 2006 r. skarżący napisał do władz Zakładu Karnego w Pravieniškės, zauważając odpowiedź Ministerstwa i prosząc o przyznanie dostępu do Internetu na stronie „na której znajdowały się informacje z Ministerstwa o studiach, a także do [kont e-mailowych skarżącego] hostowanych na stronach internetowych i ”. 1 lipca 2006 r. dyrektor Zakładu Karnego w Pravieniškės odpowiedział, że władze więzienia nie uważają odpowiedzi Ministerstwa za wyczerpującą. W szczególności Ministerstwo nie wzięło pod uwagę szczególnej sytuacji skarżącego – mianowicie tego, że przebywał w więzieniu. Więzienie uznało, że Ministerstwo powinno było udzielić wyczerpującej odpowiedzi na piśmie. Zdaniem dyrektora więzienia, „biorąc pod uwagę, że odpowiedź Ministerstwa nie zadowoliła [skarżącego], ten ostatni powinien ponownie napisać do Ministerstwa, aby otrzymać wyczerpującą odpowiedź”. Dyrektor więzienia poinformował również skarżącego, że wniosek o przyznanie dostępu do Internetu nie może zostać spełniony, ponieważ w tamtym czasie żadne przepisy nie pozwalały więźniom na korzystanie z Internetu lub posiadanie skrzynki pocztowej. Z tego powodu władze Zakładu Karnego w Pravieniškės nie były w stanie spełnić wniosku skarżącego. Następnie skarżący złożył skargę do Departamentu Więziennictwa, argumentując, że żadne z praw nie zabrania mu uzyskiwania informacji od instytucji państwowej w sposób elektroniczny. Skarżący powołał się na odpowiedź Ministerstwa i poprosił o przyznanie dostępu do Internetu. 26 lipca 2006 r. Departament Więziennictwa odpowiedział, że instrumenty prawne regulujące wykonywanie kar nie pozwalają więźniom na korzystanie z Internetu. Zasugerowano, aby skarżący ponownie poprosił Ministerstwo o dostarczenie informacji, których szuka. 1 sierpnia 2006 r. skarżący wszczął postępowanie sądowe, powołując się na swoją korespondencję z Ministerstwem i kwestionując decyzję władz Zakładu Karnego w Pravieniškės o odmowie przyznania mu dostępu do Internetu. W swojej pisemnej odpowiedzi do sądu władze Zakładu Karnego w Pravieniškės zauważyły, że chociaż więźniowie mieli prawo kierować wnioskami i skargami do władz państwowych na mocy art. 100 Kodeksu Wykonania Kar (patrz punkt 29 poniżej), oznaczało to korespondencję za pośrednictwem zwykłej poczty, a nie za pośrednictwem komunikacji elektronicznej. Ponadto korzystanie z telefonów komórkowych w więzieniach było zabronione, aby więźniowie nie mogli kontynuować działalności przestępczej w trakcie odbywania kary. Zdaniem władz Zakładu Karnego w Pravieniškės, już wielu oszustów oszukało ludzi na duże sumy pieniędzy przy pomocy telefonów komórkowych. Gdyby więźniowie mieli prawo do korzystania z Internetu, mogliby prowadzić działalność przestępczą i koordynować działalność organizacji przestępczych. Wreszcie, biorąc pod uwagę, że korespondencja pocztowa między więźniami była zabroniona, udzielenie więźniom dostępu do Internetu uczyniłoby ten zakaz bezcelowym. To samo dotyczyło zakazu posiadania przez więźniów map topograficznych, zawartego w załączniku nr 1 do Kodeksu Wykonania Kar (patrz punkt 30 poniżej). Departament Więziennictwa również zwrócił się do sądu o oddalenie skargi skarżącego, argumentując, że chociaż art. 96 Kodeksu Wykonania Kar zezwalał więźniom na używanie komputerów (patrz punkt 29 poniżej), nie obejmowało to prawa do korzystania z Internetu. Na mocy prawa litewskiego nie istniało prawo do przyznania więźniowi dostępu do Internetu. 2 lutego 2007 r. Regionalny Sąd Administracyjny w Kownie oddalił skargę skarżącego. Po przeanalizowaniu przepisów prawnych regulujących warunki odbywania kary przez więźniów sąd wskazał, że więźniowie mogą komunikować się z instytucjami państwowymi za pośrednictwem korespondencji pocztowej i że ich listy muszą być wysyłane za pośrednictwem władz więziennych (patrz punkt 33 poniżej). Udzielenie więźniom dostępu do Internetu nie byłoby zgodne z tymi normami prawnymi. Jednak, ponieważ Internet nie jest przedmiotem, nie było możliwe wymienienie Internetu wśród „przedmiotów”, których więźniom nie wolno było posiadać w więzieniu. Jednocześnie z obowiązującego zakazu posiadania w więzieniu urządzeń do komunikacji telefonicznej i radiowej wynikało jasno, że ten zakaz obejmuje Internet. Taki zakaz miał na celu zapobieganie popełnianiu przestępstw w więzieniu. Sąd zauważył również, że wymagania zostały ustalone zarządzeniem władz więziennych i były więc obowiązkowe dla skarżącego, ponieważ był on zobowiązany do posłuszeństwa wobec rozkazów więziennych. Skarżący odwołał się, kwestionując interpretację prawa krajowego przez sąd niższej instancji. Argumentował również, że sąd niższej instancji zignorował fakt, że istotą jego skargi było ograniczenie jego prawa do edukacji i prawa do uzyskiwania informacji. Skarżący powołał się na art. 25 Konstytucji (patrz punkt 28 poniżej) oraz art. 10 i 14 Konwencji. Władze Zakładu Karnego w Pravieniškės odpowiedziały, wskazując, że w więzieniu znajduje się „szkoła średnia, w której studenci mają dostęp do całej literatury niezbędnej do ich nauki. Egzaminy maturalne w szkole średniej wykazały dobre wyniki”. Ponadto więźniowie mogli podjąć studia z zakresu kompetencji cyfrowych organizowane przez szkołę zawodową w Elektrenach, a ta instytucja nie prosiła o dostęp do Internetu. Więzienie uznało więc, że dostęp do Internetu, lub jego brak, nie ma wpływu na jakość studiów. 11 grudnia 2007 r. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę skarżącego. Sąd zauważył, że dla swoich użytkowników Internet zapewnia bardzo szerokie możliwości korzystania z poczty e-mail, uzyskiwania informacji, pobierania plików oraz kupowania lub sprzedawania rzeczy. Internet może być wykorzystywany do celów innych niż wyłącznie edukacyjne. Jednak prawo do korzystania z Internetu nie jest absolutne i to prawo może być ograniczone dla pewnych grup społecznych. Wynikało to z art. 10 Kodeksu Wykonania Kar (patrz punkt 29 poniżej). Na Litwie nie istniał przepis prawny zezwalający więźniom na korzystanie z Internetu. Mimo to prawo więźniów do posiadania komputerów nie mogło być interpretowane tak szeroko, aby obejmowało prawo do dostępu do Internetu. Naczelny Sąd Administracyjny zauważył wreszcie, że gdyby więźniowie mieli dostęp do Internetu, władze więzienia zostałyby utrudnione w walce z przestępczością z powodu niemożności pełnego monitorowania działalności więźniów. 30 czerwca 2006 r. Centrum Kształcenia Zawodowego w Elektrenach przyznało skarżącemu dyplom umiejętności komputerowych. Zgodnie z informacją Rządu, w latach 2007–2008 skarżący uczęszczał na kursy języka angielskiego i kursy kompetencji cyfrowych organizowane przez szkołę średnią w regionie Kowna. W 2006 r. skarżący wszczął postępowanie sądowe, argumentując, że w lipcu 2006 r. był przetrzymywany w Więzieniu w Łukiszkach przez siedem dni w warunkach poniżających. Między innymi argumentował również, że władze Więzienia w Łukiszkach zajęły komputer osobisty, który skarżący przyniósł ze sobą do więzienia. 15 stycznia 2007 r. Regionalny Sąd Administracyjny w Wilnie oddalił powództwo skarżącego jako bezzasadne. W wyroku końcowym z 12 października 2007 r. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że komputer został nielegalnie zajęty przez władze Więzienia w Łukiszkach. Sąd stwierdził jednak, że warunki zatrzymania skarżącego były ogólnie zadowalające, z wyjątkiem kilku drobnych szczegółów, i że powaga tych naruszeń nie była taka, by stanowić nieludzkie lub poniżające traktowanie. W 2006 r. władze Zakładu Karnego w Pravieniškės wyraziły zgodę na wniosek skarżącego o przedłużoną wizytę jego rodziców. Jednak skarżący popełnił później wykroczenie dyscyplinarne i z tego powodu odmówiono przedłużonej wizyty. 4 maja 2007 r. Regionalny Sąd Administracyjny w Kownie uznał odmowę przedłużonej wizyty za legalną. Wyrokiem końcowym z 6 lutego 2008 r. Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał w mocy decyzję sądu niższej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170387", "text": "Spółka wnioskodawcy B.K.M. Lojistik Tasimacilik Ticaret Limited Sirketi ma swoją siedzibę w Stambule. 13 listopada 2008 r. funkcjonariusze celni zatrzymali i sprawdzili ciężarówkę spółki wnioskodawcy, w której znaleźli paczki o nieznanej zawartości. Wstępne badanie zawartości ujawniło, że paczki zawierały heroinę. Funkcjonariusze celni zawiadomili o tym policję. 14 listopada 2008 r. policja przeszukała ciężarówkę i jej naczepę oraz znalazła 105 kg heroiny. Kierowca, obywatel Turcji, został aresztowany i zatrzymany. Ciężarówka została zajęta, a naczepa i jej towar stały się przedmiotem procedury celnej. W nieokreślonym dniu spółka wnioskodawcy otrzymała dokumenty umożliwiające dostarczenie towaru znajdującego się w naczepie do miejsca przeznaczenia. Naczepa została zwrócona spółce wnioskodawcy. Następnie policja złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko kierowcy do Okręgowej Prokuratury Państwowej w Ptuj. 15 listopada 2008 r. Okręgowa Prokuratura Państwowa w Ptuj oskarżyła kierowcę o wytwarzanie i handel nielegalnymi narkotykami na podstawie art. 186 ust. 1 Kodeksu karnego. Prokurator Okręgowy wnosił ponadto o przepadek ciężarówki spółki wnioskodawcy na podstawie art. 186 ust. 5 Kodeksu karnego, ponieważ została ona użyta do transportu nielegalnych środków odurzających. 25 listopada 2008 r. spółka wnioskodawcy zwróciła się do Sądu Okręgowego w Ptuj z wnioskiem o udostępnienie akt sprawy dotyczącej zarzutów przeciwko kierowcy. Zapytała również, kiedy będzie mogła odzyskać zajęta ciężarówkę. 8 grudnia 2008 r. sąd poinformował spółkę wnioskodawcy o zarzutach postawionych kierowcy. Poinformował również spółkę wnioskodawcy, że ciężarówka została zajęta zgodnie z art. 220 ustawy o postępowaniu karnym w związku z art. 186 ust. 5 Kodeksu karnego oraz że nie można podjąć decyzji o zwrocie lub przepadku ciężarówki do czasu wydania orzeczenia co do istoty sprawy. 23 grudnia 2008 r. spółka wnioskodawcy poinformowała sąd, że sprzeciwia się wnioskowi Prokuratora Okręgowego o przepadek ciężarówki. 29 grudnia 2008 r. Sąd Okręgowy w Ptuj uznał kierowcę za winnego handlu narkotykami i skazał go na dziewięć lat pozbawienia wolności. Orzekł zwrot ciężarówki spółce wnioskodawcy. Uznał, że przepadek jest możliwy tylko wtedy, gdy spełniony jest jeden z warunków określonych w drugim paragrafie art. 73 Kodeksu karnego, mianowicie istnienie powodów ogólnego bezpieczeństwa lub moralności. Sąd Okręgowy uznał, że warunek ten nie został spełniony, biorąc pod uwagę fakt, że nie było żadnych wskazań, aby spółka wnioskodawcy wiedziała o transporcie nielegalnego materiału. Od wyroku odwołali się zarówno kierowca, jak i Wyższy Prokurator Państwowy. 21 maja 2009 r. Wyższy Sąd w Mariborze zmienił wyrok pierwszej instancji i, powołując się na art. 73 ust. 3 i art. 186 ust. 5 Kodeksu karnego, zarządził przepadek ciężarówki. Uznał, że ramy prawne przewidują obowiązkowy przepadek w przypadkach przestępstw związanych z narkotykami, ponieważ natura ich popełnienia, ich skala i niebezpieczne konsekwencje uzasadniają rozszerzenie środków przymusu na osoby, które nie są sprawcami przestępstwa, niezależnie od tego, czy właściciele pojazdu wiedzieli, co sprawca transportował. Wyższy Sąd wyjaśnił, że zgodnie z art. 73 ust. 2 Kodeksu karnego, przedmioty użyte do popełnienia przestępstwa mogą zostać objęte przepadkiem, nawet gdy nie należą do sprawcy, o ile nie narusza to prawa strony trzeciej do dochodzenia odszkodowania od sprawcy. Ponadto art. 73 ust. 3 przewiduje możliwość obowiązkowego przepadku w przypadkach przewidzianych przez ustawę. Tym samym art. 186 ust. 5 Kodeksu karnego wdrożył te dwa przepisy, przewidując obowiązkowy przepadek środków transportu użytych do transportu i przechowywania nielegalnych substancji. 17 lipca 2009 r. spółka wnioskodawcy wniosła skargę konstytucyjną na powyższą decyzję oraz inicjatywę kontroli konstytucyjności art. 186 ust. 5 Kodeksu karnego, powołując się na naruszenie jej prawa własności. Skarżyła się w szczególności, że nie wiedziała, że ciężarówka jest używana do nielegalnych celów, dodając, że sąd pierwszej instancji wyraźnie ustalił jej brak zaangażowania w popełnienie przedmiotowego przestępstwa. Twierdząc, że nie miała skutecznej możliwości zapobieżenia nadużyciu swojej własności do celów przestępczych, spółka wnioskodawcy podkreśliła, że ciężarówka podlegała regularnym kontrolom pod kątem możliwych modyfikacji pojazdu i ukrytych przegródek. Zatem, według spółki wnioskodawcy, kwestionowany środek stanowił karę oraz nieuzasadnioną i nieproporcjonalną ingerencję w jej własność, a także nie miała ona możliwości udziału w postępowaniu karnym. 29 września 2011 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił zarówno skargę konstytucyjną, jak i inicjatywę. Przeglądając kwestionowane przepisy, Trybunał Konstytucyjny potwierdził stanowisko Wyższego Sądu, że art. 186 Kodeksu karnego przewiduje obowiązkowy przepadek pojazdów używanych do transportu i przechowywania narkotyków lub nielegalnych substancji w sporcie, niezależnie od ich własności. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego przestępstwa związane z narkotykami zagrożone karą na podstawie art. 186 Kodeksu karnego stanowiły wielkie zło i niezwykle wysoki stopień zagrożenia nie tylko z perspektywy jednostki, ale także z perspektywy całego społeczeństwa; celem kwestionowanego środka było zapobieganie popełnianiu takich przestępstw w przyszłości, a tym samym ochrona ważnych wartości prawnych w społeczeństwie, takich jak zdrowie i życie – zwłaszcza młodych ludzi. Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że natura przedmiotowych przestępstw, sposób ich popełnienia i ich konsekwencje uzasadniają ingerencję w prawa własności wszystkich właścicieli środków transportu używanych do handlu narkotykami, niezależnie od ich potencjalnego zaangażowania w przedmiotowe działalności przestępcze, dodając, że inne regulacje dotyczące przepadku towarów znacznie zmniejszyłyby możliwości skutecznego zapobiegania przedmiotowym przestępstwom. Ważąc ogólne interesy w sprawie z prawem własności spółki wnioskodawcy, Trybunał Konstytucyjny uznał, że kwestionowany środek nie stanowił nadmiernej ingerencji, mimo że spółka wnioskodawcy nie miała skutecznej możliwości zapobieżenia nadużyciu swojej własności do celów przestępczych i nie uczestniczyła w popełnieniu przestępstwa. W tym kontekście Trybunał Konstytucyjny wskazał, że pewność prawa wymaga, aby każdy przypadek prawnie uznanej szkody był odpowiednio chroniony. W ten sposób, na mocy art. 73 ust. 2 Kodeksu karnego, przepadek nie wpływał na prawo stron trzecich do dochodzenia odszkodowania od sprawcy. Zgodnie z ogólnymi zasadami prawa deliktów, poszkodowany właściciel miał możliwość i prawo do dochodzenia odszkodowania od osoby odpowiedzialnej za szkodę. Trybunał Konstytucyjny dodał, że to do sądów powszechnych należy ustalenie w każdym indywidualnym przypadku, czy wszystkie elementy wymagane do uznania domniemanej szkody, a tym samym do wypłaty odszkodowania, zostały spełnione. Tymczasem, 29 czerwca 2009 r. Sąd Okręgowy w Ptuj poinformował spółkę wnioskodawcy, że ciężarówka ma zostać sprzedana na licytacji publicznej i że może ona złożyć w tej sprawie uwagi na piśmie. 6 lipca 2009 r. spółka wnioskodawcy odpowiedziała, że jest skłonna kupić zajęta ciężarówkę. 20 października 2011 r. sąd zarządził sprzedaż ciężarówki i poinformował o tym spółkę wnioskodawcy. 30 listopada 2011 r. ciężarówka została sprzedana na licytacji publicznej za 12 000 euro („EUR”). Zgodnie z informacją Rządu ciężarówka została sprzedana spółce wnioskodawcy. W tym zakresie złożyli dokument stwierdzający, że ciężarówka została sprzedana „B.K.M. LOJISTIK, TAS.VE TIC.LTD.STI”, spółce ze Stambułu. Spółka wnioskodawcy zakwestionowała jednak to oświadczenie, twierdząc, że to inna spółka kupiła ciężarówkę. Rząd nie odniósł się do tego stanowiska.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169648", "text": "W okresie od końca września 2006 r. do końca stycznia 2007 r. przeprowadzano kontrole tożsamości obywateli Gruzji przebywających w Rosji na ulicach, rynkach i w innych miejscach pracy oraz w ich domach. Wielu z nich zostało następnie aresztowanych i przewiezionych na komisariaty policji. Po okresie zatrzymania na komisariatach byli grupowani i przewożeni autobusem do sądu, który doraźnie nakładał na nich kary administracyjne i wydawał decyzje nakazujące ich administracyjne wydalenie z terytorium Rosji. Następnie, po przejściu czasem badania lekarskiego i pobraniu krwi, byli przewożeni do ośrodków detencji dla cudzoziemców, gdzie byli przetrzymywani przez różny okres czasu, a następnie przewożeni autobusem na różne lotniska w Moskwie i wydalani do Gruzji samolotem. Część obywateli Gruzji, wobec których wydano decyzje o wydaleniu, opuściła terytorium Federacji Rosyjskiej własnym sumptem (dalsze szczegóły dotyczące tła sprawy patrz Georgia v. Russia (I) [GC], nr 13255/07, § 45, ECHR 2014). Skarżący wjechał na terytorium Federacji Rosyjskiej 1 czerwca 2006 r. na podstawie wielokrotnej wizy biznesowej, ważnej do 27 maja 2007 r. 4 października 2006 r. funkcjonariusze służby imigracyjnej zatrzymali skarżącego na ulicy, sprawdzili jego dokumenty tożsamości i doprowadzili go do Wydziału Spraw Wewnętrznych w rejonie Wychino w Moskwie, gdzie został zatrzymany. 5 października 2006 r. Sąd Rejonowy Kuźminski w Moskwie ukarał skarżącego grzywną (1000 RUB) za nieprzestrzeganie obowiązującej procedury rejestracji i nakazał jego administracyjne wydalenie z Federacji Rosyjskiej. Następnie został zwolniony około południa. 8 października 2006 r. skarżący opuścił Federację Rosyjską własnym sumptem. Skarżący wjechał na terytorium Federacji Rosyjskiej 12 sierpnia 2006 r. na podstawie wielokrotnej wizy biznesowej. Następnie zarejestrował swoje miejsce zamieszkania u właściwego organu i pracował jako kierowca w Moskwie. 1 października 2006 r. skarżący został zatrzymany w wydziale milicji Czeriomuszyńskim. 3 października 2006 r. Sąd Rejonowy Czeriomuszyński w Moskwie uznał skarżącego za winnego naruszenia art. 18.10 § 2 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych, ponieważ nie ubiegał się o zezwolenie na pracę. Sąd ukarał skarżącego grzywną (1000 RUB) i nakazał jego administracyjne wydalenie z Federacji Rosyjskiej. Następnie został przeniesiony do wydziału milicji Kankowskiej, gdzie był przetrzymywany do następnego dnia. 4 października 2006 r. został przewieziony do Centrum Tymczasowego Zatrzymania Cudzoziemców nr 1, gdzie przebywał do swojej deportacji. 6 października 2006 r. skarżącego przewieziono na lotnisko wojskowe i przetransportowano do Gruzji samolotem towarowym. Skarżący wjechał na terytorium Federacji Rosyjskiej 6 lipca 2000 r. w ramach ruchu bezwizowego i osiedlił się we wsi Mieszczerjakowka w rejonie arkadackim obwodu saratowskiego. 10 października 2006 r. skarżący został aresztowany przez funkcjonariuszy policji podczas operacji kontroli tożsamości w miejscu jego zamieszkania. Tego samego dnia Sąd Rejonowy w Arkadaku w obwodzie saratowskim uznał go za winnego przebywania w kraju bez wymaganego zezwolenia na pobyt. Sąd ukarał skarżącego grzywną (1000 RUB), nakazał jego zatrzymanie i wydalenie. Następnie skarżący został przewieziony do ośrodka detencji dla cudzoziemców. 12 października 2006 r., po tym jak przyjaciele skarżącego zapłacili grzywnę administracyjną i kupili mu bilet lotniczy do Armenii na następny dzień, skarżący został zwolniony. 13 października 2006 r. skarżący opuścił terytorium Federacji Rosyjskiej, pozostawiając swoją własność i rzeczy. Skarżąca wjechała na terytorium Federacji Rosyjskiej w 2004 r. i pracowała na rynku w Moskwie. 4 października 2006 r. na rynku przeprowadzono nalot oddziału specjalnego policji, a skarżąca wraz z około dwudziestoma innymi obywatelami Gruzji została aresztowana. Skarżąca została doprowadzona do Wydziału Spraw Wewnętrznych w rejonie Południowe Oriechowo-Borisowo w Moskwie. 5 października 2006 r. Sąd Rejonowy Nagatinski w Moskwie uznał ją za winną przebywania w kraju bez wymaganego zezwolenia na pobyt. Sąd ukarał skarżącą grzywną (1000 RUB), nakazał jej zatrzymanie i wydalenie. Następnie skarżąca została przewieziona do Centrum Tymczasowego Zatrzymania Cudzoziemców nr 2. 17 października 2006 r. skarżącą przewieziono na lotnisko wojskowe i przetransportowano do Gruzji samolotem towarowym. Skarżący wjechali na terytorium Federacji Rosyjskiej w grudniu 2002 r./styczniu 2003 r. i mieszkali tam bez wymaganej wizy, najpóźniej od 25 grudnia 2003 r. 6 października 2006 r. oboje skarżący zostali zatrzymani przez policję i doprowadzeni na komisariat policji Iwanowskoje Wydziału Wschodniego Okręgu Administracyjnego Moskwy. Tego samego dnia Sąd Rejonowski Perowski w Moskwie ukarał oboje skarżących grzywną (1500 RUB każdy) za przebywanie w kraju bez wymaganej rejestracji i nakazał ich wydalenie. Następnie oboje skarżący zostali zwolnieni. 16 października 2006 r. skarżący opuścili Federację Rosyjską własnym sumptem wraz z synem, pozostawiając większość swoich rzeczy. Domniemane zatrzymanie syna skarżących oraz fakt, czy skarżący posiadali samochód, który musieli zostawić, opuszczając Federację Rosyjską, są kwestiami spornymi (patrz poniżej paragrafy 50-52). Skarżąca wjechała do Federacji Rosyjskiej w nieznanej dacie na podstawie wielokrotnej wizy biznesowej, ważnej do 15 sierpnia 2007 r. Zarejestrowała swoje miejsce zamieszkania poprzez prywatne biuro i otrzymała zaświadczenie ważne do 16 marca 2007 r. 11 października 2006 r. skarżąca została zatrzymana przez funkcjonariuszy policji w celu sprawdzenia jej dokumentów tożsamości i doprowadzona na komisariat policji Wychino w Moskwie, gdzie następnie została zatrzymana. 12 października 2006 r. Sąd Rejonowy Kuźminski w Moskwie ukarał skarżącą grzywną (1000 RUB) za nieprzestrzeganie obowiązku rejestracji, nakazał jej zatrzymanie i wydalenie. 13 października 2006 r. skarżąca została przewieziona do Centrum Tymczasowego Zatrzymania Cudzoziemców nr 2, gdzie była przetrzymywana do swojego wydalenia. 17 października 2006 r. została przewieziona autobusem na lotnisko Domodiedowo i przetransportowana samolotem do Gruzji.\n(b) Lewan KOBIDZE i Koba KOBIDZE (urodzeni odpowiednio 8 kwietnia 1986 r. i 7 października 1988 r.) Pierwszy skarżący przebywał w Federacji Rosyjskiej na podstawie wielokrotnej wizy biznesowej, ważnej do 13 lutego 2007 r., i zarejestrował swoje miejsce zamieszkania poprzez prywatne biuro. Drugi skarżący posiadał dokument tymczasowy wydany przez Konsulat Gruzji, uprawniający go do pobytu w Federacji Rosyjskiej do 5 listopada 2006 r. 11 października 2006 r. skarżący zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy policji w celu sprawdzenia ich dokumentów i doprowadzeni na komisariat policji Wychino w Moskwie, gdzie następnie zostali zatrzymani. 12 października 2006 r. Sąd Rejonowy Kuźminski w Moskwie ukarał skarżących grzywną (1000 RUB każdy) za nieprzestrzeganie obowiązku rejestracji i nakazał ich zatrzymanie oraz wydalenie. 12 października 2006 r. skarżący zostali przewiezieni do Centrum Tymczasowego Zatrzymania Cudzoziemców nr 1, gdzie byli przetrzymywani do swojego wydalenia. 28 października 2006 r. skarżących przewieziono autobusem na lotnisko Domodiedowo i przetransportowano samolotem do Gruzji.\n(c) Nato SZAWSZISZWILI (urodzona 18 marca 1956 r.) Skarżąca mieszkała w Rosji od 2005 r. i posiadała wizę oraz rejestrację ważne do 19 października 2006 r. 18 października 2006 r. skarżąca opuściła Federację Rosyjską własnym sumptem. Domniemane zatrzymanie skarżącej na początku października 2006 r. jest kwestią sporną (patrz poniżej paragrafy 53-55).\n(d) Dawid ŁACABIDZE (urodzony 15 marca 1961 r.) Skarżący mieszkał w Moskwie od 1992 r. Pracował jako inżynier, posiadał wizę ważną do 28 października 2006 r. i zaświadczenie o rejestracji, wydane przez prywatne biuro, ważne do tego samego dnia. Kwestią sporną jest, czy skarżący został zatrzymany, czy jego wydalenie zostało nakazane przez sąd oraz czy został deportowany (patrz poniżej paragrafy 56-59).\n(e) Artur SARKISJAN i Andriej SARKISJAN (urodzeni odpowiednio 23 lutego 1981 r. i 12 listopada 1982 r.) Skarżący mieszkali w Federacji Rosyjskiej od 1993 r., najczęściej w Moskwie. Pierwszy skarżący posiadał wizę ważną od 8 maja 2006 r. do 7 maja 2007 r. Drugi skarżący posiadał wizę ważną od 30 czerwca 2006 r. do 19 czerwca 2007 r. Oboje skarżący posiadali zaświadczenia o rejestracji, ważne odpowiednio do 8 listopada 2006 r. i 30 grudnia 2006 r. Skarżący opuścili Federację Rosyjską 19 października 2006 r. własnym sumptem. Domniemane zatrzymanie obojga skarżących jest kwestią sporną (patrz poniżej paragrafy 60-62).\n(f) Gocza CHMALADZE (urodzony 17 grudnia 1968 r.) Skarżący mieszkał w Federacji Rosyjskiej od 2001 r. Posiadał wizę ważną do 30 sierpnia 2007 r. i zaświadczenie o rejestracji, które wygasło 18 września 2006 r. 11 października 2006 r. skarżący został aresztowany przez funkcjonariuszy policji i doprowadzony do Wydziału Spraw Wewnętrznych w rejonie Wychino w Moskwie, gdzie został zatrzymany. 12 października 2006 r. Sąd Rejonowy Kuźminski w Moskwie ukarał skarżącego grzywną (1000 RUB), nakazał jego zatrzymanie i następne wydalenie. Po wydaniu decyzji przez Sąd Rejonowy skarżący został przewieziony do Centrum Tymczasowego Zatrzymania Cudzoziemców nr 1, gdzie był przetrzymywany do swojego wydalenia. 28 października 2006 r. skarżącego przewieziono autobusem na lotnisko Domodiedowo i przetransportowano samolotem do Gruzji.\n(g) Irena KALANDIA (urodzona 18 stycznia 1980 r.) Skarżąca mieszkała w Moskwie od 1997 r. Posiadała ważną wizę i rejestrację, ale nie miała zezwolenia na pracę. 27 września 2006 r. została zatrzymana przez funkcjonariuszy policji w sklepie spożywczym i, po sprawdzeniu jej dokumentów tożsamości i sporządzeniu raportu administracyjnego, skarżąca została zwolniona. 6 października 2006 r. Sąd Simonowski w Moskwie uznał skarżącą za winną pracy bez wymaganego zezwolenia na pracę i ukarał ją grzywną (1000 RUB). Ponadto sąd nakazał jej zatrzymanie i następne wydalenie. Po rozprawie sądowej skarżąca została zatrzymana i doprowadzona do Centrum Tymczasowego Zatrzymania Cudzoziemców nr 2, gdzie była przetrzymywana do swojego wydalenia. 10 października 2006 r. skarżącą doprowadzono na lotnisko Domodiedowo i przetransportowano samolotem do Gruzji.\n(h) Kacha CICHISTAWI (urodzony 24 lutego 1983 r.) Skarżący wjechał do Federacji Rosyjskiej w maju 2005 r. i osiedlił się w Moskwie. Posiadał ważną wizę do 1 marca 2007 r. 3 października 2006 r. skarżący został zatrzymany przez funkcjonariuszy Wydziału Spraw Wewnętrznych rejonu Możajskiego w Moskwie i doprowadzony do ich komisariatu, gdzie został zatrzymany. Tego samego dnia Sąd Rejonowy Kuncewski w Moskwie ukarał skarżącego grzywną za nieprzestrzeganie obowiązującej procedury rejestracji i nakazał jego zatrzymanie oraz wydalenie. Skarżącego doprowadzono do Centrum Tymczasowego Zatrzymania Cudzoziemców nr 1, gdzie był przetrzymywany do swojego wydalenia. 11 października 2006 r., po tym jak krewni skarżącego kupili mu bilet lotniczy do Gruzji, został doprowadzony na lotnisko i zwolniony. Skarżący opuścił Federację Rosyjską tego dnia.\n(i) Koba NORAKIDZE (urodzony 17 kwietnia 1969 r.) Skarżący przybył do Moskwy po raz pierwszy w lutym 2002 r. Od tego czasu mieszkał, z krótkimi przerwami, w Federacji Rosyjskiej i pracował jako kierowca. Po ostatniej przerwie wjechał do Federacji Rosyjskiej 4 marca 2006 r. na podstawie jednomiesięcznej wizy. 6 października 2006 r. Sąd Miejski w Litkarino w obwodzie moskiewskim umorzył postępowanie przeciwko skarżącemu dotyczące nieprzestrzegania obowiązującej procedury rejestracji. 23 października 2006 r. Sąd Rejonowy Kuźminski w Moskwie ukarał skarżącego grzywną (1000 RUB) za nieprzestrzeganie obowiązującej procedury rejestracji. Sąd nakazał również jego wydalenie z Federacji Rosyjskiej. 24 października 2006 r. skarżący opuścił Rosję samolotem. Aresztowania i zatrzymania związane z dwoma decyzjami sądowymi są kwestiami spornymi (patrz poniżej paragrafy 63-66).\n(j) Chatuna DZADZAMIA (urodzona 27 stycznia 1983 r.) Skarżąca przybyła do Federacji Rosyjskiej po raz pierwszy w 1993 r. 6 września 2004 r. została wydalona z Federacji Rosyjskiej z powodu naruszenia przepisów wizowych. 8 października 2004 r. skarżąca wróciła do Moskwy. W odpowiednim czasie skarżąca posiadała wizę i rejestrację, ważne odpowiednio do 8 października 2006 r. i 28 lutego 2007 r. Sąd Rejonowy Presnieński w Moskwie orzekł, że decyzja o wydaleniu z 2004 r. obejmowała pięcioletni zakaz wjazdu do Federacji Rosyjskiej. W konsekwencji ukarał skarżącą grzywną (1500 RUB), nakazał jej zatrzymanie i wydalenie. Po kilku dniach zatrzymania skarżąca została wydalona z Federacji Rosyjskiej. Dokładne okoliczności i daty aresztowania, zatrzymania, decyzji sądu i wydalenia skarżącej są kwestiami spornymi (patrz poniżej paragrafy 67-70). Skarżąca wjechała na terytorium Federacji Rosyjskiej 12 sierpnia 2006 r. na podstawie wielokrotnej wizy biznesowej. Następnie zarejestrowała swoje miejsce zamieszkania u właściwego organu poprzez prywatne biuro. 11 października 2006 r. Sąd Rejonowy Twerski w Moskwie ukarał skarżącą grzywną (1000 RUB) za posiadanie nie ważnego, ale podrobionego zaświadczenia o rejestracji. Sąd nakazał również jej zatrzymanie i wydalenie. Najpóźniej 12 października 2006 r. skarżąca została przewieziona do Centrum Tymczasowego Zatrzymania Cudzoziemców nr 2, gdzie była przetrzymywana do swojego wydalenia. 17 października 2006 r. skarżącą przewieziono na lotnisko wojskowe i przetransportowano do Gruzji samolotem towarowym. Data aresztowania skarżącej oraz jej zatrzymanie przed 12 października 2006 r. są kwestiami spornymi (patrz poniżej paragrafy 71-73). Warunki zatrzymania w różnych miejscach detencji są kwestią sporną (patrz poniżej paragrafy 111-112).", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 1, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 1, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 1, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170149", "text": "Skarżący urodził się w 1973 roku i mieszka w Czeskich Budziejowicach (Republika Czeska). 26 sierpnia 1998 r. Sąd Krajowy w Wels (Landesgericht) wydał nakaz aresztowania skarżącego, ponieważ był on podejrzewany, między innymi, o popełnienie w kilku krajach poważnego oszustwa gospodarczego wspólnie z licznymi innymi podejrzanymi oraz o członkostwo w organizacji przestępczej. 12 września 1998 r. skarżący został aresztowany w Niemczech i ekstradowany do Austrii w nieokreślonym terminie. Pozostawał w areszcie tymczasowym do 23 lipca 1999 r. 14 stycznia 1999 r. Prokuratura w Wels (Staatsanwaltschaft) wniosła akt oskarżenia przeciwko skarżącemu. Sprzeciw skarżącego wobec aktu oskarżenia został oddalony przez Wyższy Sąd Krajowy w Linzu (Oberlandesgericht) w dniu 26 marca 1999 r. 13 stycznia 2003 r. skarżący złożył wniosek na podstawie § 91 ustawy o organizacji sądów (Gerichtsorganisationsgesetz) o wyznaczenie terminu (Fristsetzungsantrag) w celu przyspieszenia postępowania. W rezultacie Sąd Krajowy w Wels przeprowadził pierwszą rozprawę 25 marca 2003 r. 29 października 2003 r. sąd zdecydował o wyłączeniu postępowania przeciwko skarżącemu z postępowania przeciwko pozostałym oskarżonym. 9 grudnia 2003 r. skarżący zwrócił się z wnioskiem o wznowienie procesu przeciwko niemu. Rozprawa odbyła się 5 maja 2004 r. W marcu i lipcu 2004 r. skarżący złożył kolejne wnioski na podstawie § 91 ustawy o organizacji sądów. 6 grudnia 2004 r. skarżący złożył skargę do Trybunału (nr 127/05), powołując się na artykuł 6 Konwencji i skarżąc się na długość postępowania karnego przeciwko niemu. 9 czerwca 2008 r. skarżący i Rząd zawarli polubowne załatwienie sprawy za zapłatą przez Rząd kwoty 12 300 euro (EUR). W konsekwencji Trybunał postanowił skreślić skargę nr 127/05 z listy spraw (zob. Benes przeciwko Austrii (dec.) nr 127/05, 8 lipca 2008 r.). 4 września 2008 r., po wydaniu powyższego orzeczenia o skreśleniu, skarżący zwrócił się do Sądu Krajowego w Wels o umorzenie postępowania przeciwko niemu lub, ewentualnie, o wyznaczenie nowego terminu rozprawy tak szybko, jak to możliwe. 15 kwietnia 2009 r. Sąd Krajowy w Wels przeprowadził kolejną rozprawę. Skarżący nie stawił się na niej, ponieważ zachorował. Podczas tej rozprawy prokurator złożył wniosek o sporządzenie kolejnej opinii biegłego, co Sąd Krajowy w Wels uwzględnił. Kolejna rozprawa została wyznaczona na 21 października 2009 r., ale została odwołana, ponieważ powołany przez sąd biegły poinformował sąd, że będzie potrzebował jeszcze trzech do pięciu tygodni na ukończenie opinii. Po przesłaniu przez Sąd Krajowy w Wels pilnego przypomnienia do biegłego, sąd dowiedział się 18 października 2010 r., że biegły zmarł. 1 września 2011 r. powołano nowego biegłego. 1 września 2011 r., 17 listopada 2011 r. i 13 grudnia 2012 r. skarżący złożył kolejne wnioski na podstawie § 91 ustawy o organizacji sądów, które zostały oddalone przez Wyższy Sąd Krajowy w Linzu odpowiednio 7 listopada 2011 r., 1 lutego 2012 r. i 2 stycznia 2013 r. W ostatnim orzeczeniu Wyższy Sąd Krajowy stwierdził, że opinia biegłego została zakończona i przesłana do sądu rozpoznającego sprawę 19 grudnia 2012 r. 28 maja 2013 r. Sąd Krajowy w Wels uniewinnił skarżącego od wszystkich zarzutów, częściowo z powodu braku dowodów jego winy, a częściowo z powodu wycofania aktu oskarżenia przez prokuratora.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170134", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1964 roku i mieszka w Korsakowie, w obwodzie sachalińskim. Druga skarżąca urodziła się w 1948 roku i mieszka w Moskwie. Skarżący wnieśli pozew przeciwko przedsiębiorstwu komunalnemu „Trest Żiliszcznogo Choziajstwa” (МП «Трест жилищного хозяйства» – dalej „przedsiębiorstwo komunalne”) w dwóch niezwiązanych ze sobą postępowaniach cywilnych. 22 stycznia 2003 r. Sąd Miejski w Korsakowie w obwodzie sachalińskim (dalej „Sąd Miejski”) uwzględnił powództwo pierwszego skarżącego o zapłatę zaległego wynagrodzenia i nakazał przedsiębiorstwu komunalnemu wypłacić mu 1 270 euro (EUR). Wyrok stał się prawomocny w tym samym dniu, jednak nie został wykonany. 1 marca 2004 r. Sąd Miejski uwzględnił powództwo drugiej skarżącej o odszkodowanie za szkodę na zdrowiu doznaną w wyniku czynów jednego z pracowników przedsiębiorstwa komunalnego. Sąd przyznał skarżącej 16 256 EUR. Wyrok stał się prawomocny 25 maja 2004 r. Został on częściowo wykonany w 2004 r. oraz w latach 2006–2007; skarżąca otrzymała 11 888 EUR. 7 maja 2007 r., w toku postępowania upadłościowego wobec przedsiębiorstwa komunalnego, Sąd Gospodarczy obwodu sachalińskiego (dalej „Sąd Gospodarczy”) uwzględnił roszczenie drugiej skarżącej o odszkodowanie za utracone dochody i oddalił pozostałe roszczenia skarżącej. Przyznano jej 44 044 EUR. Druga skarżąca wniosła apelację. 18 lipca 2007 r. Sąd Gospodarczy umorzył postępowanie apelacyjne z powodu likwidacji przedsiębiorstwa komunalnego. Sąd Gospodarczy powołał się na art. 49 § 3 i 63 § 8 Kodeksu Cywilnego Rosji w interpretacji Plenum Najwyższego Sądu Gospodarczego zawartej w postanowieniu nr 29 z 15 grudnia 2004 r. (patrz akapity 13–14 poniżej). Przedsiębiorstwo komunalne zostało utworzone jako miejskie przedsiębiorstwo unitarne na mocy decyzji władzy lokalnej i świadczyło usługi w zakresie zaopatrzenia w ciepło oraz utrzymania mieszkań komunalnych. Przedsiębiorstwo komunalne posiadało „prawo zarządu gospodarczego” (право хозяйственного ведения) nad aktywami przydzielonymi mu przez władzę lokalną w celu realizacji działalności statutowej. Według drugiej skarżącej, 27 kwietnia 2002 r. władza lokalna wycofała większość aktywów spod zarządu gospodarczego przedsiębiorstwa komunalnego. Aktywa zostały następnie przeniesione do nowo utworzonej spółki; długi pozostały przy przedsiębiorstwie komunalnym. 27 września 2005 r. ogłoszono niewypłacalność przedsiębiorstwa komunalnego i wszczęto jego likwidację. 7 maja 2007 r. Sąd Gospodarczy zakończył postępowanie likwidacyjne.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170353", "text": "Skarżący urodził się w 1982 roku i mieszka w Kartsa, w Republice Północnej Osetii-Alanii. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, 10 stycznia 2007 r. około godziny 22:30 skarżący i K. szli ulicą w swoim mieście. Podjechał do nich biały samochód marki Lada i zatrzymał się. Wysiadły z niego dwie osoby w cywilu, z których jedną był lokalny porucznik policji, Ts. Podczas gdy Ts. rozmawiał ze skarżącym i K., podjechały jeszcze dwa pojazdy – Audi i Volkswagen. Z samochodów wysiadło siedmiu lub ośmiu mężczyzn w cywilu. Wepchnęli skarżącego do jednego z samochodów. K. wyrwał się i uciekł. Osoby, które zatrzymały skarżącego, zabrały go do biura na trzecim piętrze komisariatu, gdzie go uderzały i kopały oraz znieważyły go, krzycząc, że „wszyscy Ingusze powinni być zmiażdżeni”. Od czasu do czasu zakładali mu na głowę czarną plastikową torbę, aby go udusić. Zdjęli mu buty i bili go po piętach. Gdy skarżący stracił przytomność, polali go zimną wodą, aby przywrócić go do przytomności. Następnie zabrali go do innego biura na pierwszym piętrze. Tam policjanci podłożyli granat do kieszeni jego kurtki. Przeszukali go i „znaleźli” granat. Następnie skarżącego przesłuchał śledczy. Podczas przesłuchania poinformował śledczego o zatrzymaniu (porwaniu) i podłożeniu granatu. Zgodnie z twierdzeniami Rządu, 10 stycznia 2007 r. około godziny 22:15 funkcjonariusze policji poprosili skarżącego, aby udał się z nimi na komisariat. Skarżący odmówił, krzycząc wulgaryzmy. Jego reakcja sprawiła, że funkcjonariusze podejrzewali, iż może być w posiadaniu broni, której mógłby użyć przeciwko nim. Podjęli decyzję o użyciu siły w celu zatrzymania skarżącego, a gdy się opierał, obezwładnili go, używając techniki walki. Następnie funkcjonariusze policji zabrali skarżącego na komisariat, gdzie poddano go badaniu lekarskiemu ze względu na jego stan nietrzeźwości. Raport medyczny sporządzony 11 stycznia 2007 r. wskazywał, że skarżący nie posiadał żadnych obrażeń. 11 stycznia 2011 r. śledczy przesłuchał funkcjonariuszy policji, którzy przeprowadzili zatrzymanie skarżącego. Kapitan policji T. złożył wyjaśnienie, że decyzja o zatrzymaniu skarżącego została podjęta na podstawie „operacyjnych” informacji otrzymanych 10 stycznia 2010 r., że skarżący jest w posiadaniu broni palnej i amunicji oraz że jest liderem grupy młodych ludzi pochodzenia inguskiego, którzy zakłócali spokój w mieście i prowokowali napięcia między ludnością inguską a osetyjską. Oświadczył, że policjanci zatrzymali skarżącego na ulicy, a następnie wsadzili go do samochodu i zawieźli na komisariat, gdzie go przeszukali i znaleźli granat. Porucznik Ts. potwierdził zeznienia T. w zakresie zatrzymania skarżącego. 11 stycznia 2007 r. kapitan policji R. wszczął postępowanie karne przeciwko skarżącemu pod zarzutem nielegalnego posiadania granatu. O godzinie 21:00 skarżący podpisał zobowiązanie do nieopuszczania miasta i został zwolniony do czasu zakończenia śledztwa. Tego samego dnia rodzice skarżącego zatrudnili prawnika do jego reprezentowania. Prawnik nagrał obrażenia skarżącego za pomocą swojego telefonu komórkowego. 12 stycznia 2007 r. biegły lekarz sądowy Tkh. zbadał skarżącego. Skarżący złożył zeznanie, że 10 stycznia 2007 r. grupa osób mu nieznanych „pobiła go”. Kopali go, bili kijem i dusili. Biegły odnotował następujące obrażenia: „siniak w pobliżu górnej krawędzi prawego łopatki o wymiarach 4,5 na 4 cm...[;] podobne siniaki na tylnej powierzchni klatki piersiowej na poziomie szóstego do dziewiątego żebra o wymiarach 10 na 8 cm oraz na tylnej powierzchni klatki piersiowej na poziomie dziesiątego do jedenastego żebra o wymiarach 8 na 6,5 cm; [siniaki] w pobliżu szóstego do ósmego kręgu o wymiarach 8 na 1,5 cm”. Biegły stwierdził, że siniaki powstały w wyniku uderzenia twardymi tępymi przedmiotami, prawdopodobnie w czasie i w okolicznościach wskazanych przez skarżącego. 16 lutego 2007 r. prokuratura umorzyła śledztwo karne przeciwko skarżącemu pod zarzutem nielegalnego posiadania granatu i poinformowała go o jego prawie do „rehabilitacji”. Prokurator ustalił następujące:\n„Czynności śledcze zostały przeprowadzone z naruszeniem [przepisów postępowania karnego] i postępowanie powinno zostać umorzone z uwagi na następujące przyczyny:\nAkta sprawy nie zawierają informacji w zakresie przyczyn [zatrzymania] skarżącego;\n[Skarżący] nie został przeszukany w miejscu zatrzymania...; zamiast tego przeszukanie przeprowadzono na [komisariacie];\nW sprzeczności z [przepisami postępowania karnego]... pobieranie [odcisków palców] skarżącego nie zostało udokumentowane...;\nAkta sprawy nie zawierają materiału dowodowego w zakresie badania granatu ani wykrycia i zabezpieczenia odcisków palców; odpowiednio ustalenia zawarte w opinii daktyloskopijnej biegłego muszą być uznane za niedopuszczalny dowód...”.\n19 lutego 2007 r. zastępca prokuratora miejskiego wszczął śledztwo karne w sprawie nielegalnego zatrzymania i pozbawienia wolności skarżącego na komisariacie. 1 marca 2007 r. skarżącemu nadano status pokrzywdzonego w odniesieniu do przestępstwa i przesłuchano go w sprawie wydarzeń z 10 stycznia 2007 r. Śledztwo karne w sprawie zarzutów skarżącego dotyczących jego złego traktowania w areszcie policyjnym było umarzane kilka razy. Decyzje w tej sprawie zostały podjęte 19 kwietnia, 23 maja i 20 listopada 2007 r. oraz 29 czerwca 2012 r. 24 grudnia 2014 r. decyzja z 29 czerwca 2012 r. została uchylona, a sprawa wznowiona. P.o. szefa regionalnego komitetu śledczego uznał, że wcześniejsze śledztwo było pobieżne i zarządził dalsze śledztwo. 12 stycznia 2015 r. zastępca prokuratora regionalnego przeanalizował dowody w aktach sprawy skarżącego i zidentyfikował następujące uchybienia w śledztwie: (1) organy śledcze nie przeprowadziły wszystkich niezbędnych czynności w celu wyjaśnienia faktów w związku z domniemanym złym traktowaniem; (2) nie ustalono istnienia obrażeń skarżącego; (3) nie wyjaśniono sprzeczności w zeznaniach złożonych przez biegłego lekarza sądowego i skarżącego; (4) organy śledcze nie przesłuchały biegłego lekarza sądowego i biegłego, który przeprowadził badanie daktyloskopowe; (5) organy śledcze nie ustaliły, czy policja przeprowadziła wewnętrzne dochodzenie w odpowiedzi na zarzuty skarżącego dotyczące złego traktowania; (6) organy śledcze nie przeprowadziły konfrontacji funkcjonariuszy policji ze skarżącym w celu wyjaśnienia sprzeczności w ich zeznaniach; (7) organy śledcze nie zidentyfikowały osób, które były obecne na komisariacie w momencie przeszukania skarżącego. Wydaje się, że śledztwo karne jest nadal w toku w chwili obecnej. Zgodnie z twierdzeniami Rządu, 19 marca 2009 r. Primorski Sąd Rejonowy w Noworosyjsku uznał skarżącego za winnego rozboju i skazał go na dwa i pół roku więzienia. 8 listopada 2011 r. skarżący został zwolniony warunkowo.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-168771", "text": "Skarżący są bliskimi krewnymi osób, które zniknęły w wyniku zakrojonej na szeroką skalę operacji oczyszczającej przeprowadzonej przez rosyjskie federalne siły zbrojne w Mesker-Jurt w okresie od 21 maja do 11 czerwca 2002 r. Trybunał rozpatrywał już sprawy dotyczące innych mieszkańców Mesker-Jurt uprowadzonych przez funkcjonariuszy federalnych w 2002 r. w następujących wyrokach: Amanat Ilyasova i inni przeciwko Rosji, nr 27001/06, 1 października 2009 r., dotyczącym uprowadzenia i późniejszego zniknięcia p. Musy Ilyasova 11 sierpnia 2002 r.; Ilyasova i inni przeciwko Rosji, nr 1895/04, 4 grudnia 2008 r., dotyczącym uprowadzenia i późniejszego zniknięcia p. Adama Ilyasova 15 listopada 2002 r.; Magamadova i Iskhanova przeciwko Rosji, nr 33185/04, 6 listopada 2008 r., dotyczącym uprowadzenia i późniejszego zniknięcia p. Viskhadżi Magamadova i p. Khaskhana Mezhijewa 14 listopada 2002 r.; Petimat Magomadova przeciwko Rosji, nr 36965/09, 9 stycznia 2014 r., dotyczącym uprowadzenia i późniejszego zniknięcia p. Buvajsara Magomadova 27 października 2002 r.; Aliyeva i Dombayev przeciwko Rosji, nr 67322/09, 9 stycznia 2014 r., dotyczącym uprowadzenia i późniejszego zniknięcia p. Aptiego Dombajewa 4 listopada 2002 r.; Kosumova i inni przeciwko Rosji, nr 27441/07, 7 czerwca 2011 r., dotyczącym uprowadzenia i późniejszego zniknięcia p. Abdula Kasumowa 21 listopada 2002 r. oraz Takhayeva i inni przeciwko Rosji, nr 23286/04, 18 września 2008 r., dotyczącym uprowadzenia i późniejszego zniknięcia p. Ajuba Takhajewa 13 listopada 2002 r. Istotne fakty zostały podsumowane poniżej. Dane osobowe skarżących i ich zaginionych krewnych zostały podsumowane w załączonej tabeli (Dodatek I). Okoliczności wszystkich uprowadzeń są podobne i można je podsumować w następujący sposób. W danym czasie wieś Mesker-Jurt znajdowała się pod godziną policyjną. Siły federalne ustanowiły punkty kontrolne na drogach prowadzących do i z osady. W okresie od 21 maja do 11 czerwca 2002 r. żołnierze rosyjskich sił federalnych przeprowadzili w Mesker-Jurt zakrojoną na szeroką skalę operację „oczyszczania”. 21 maja 2002 r. przybyli do osady w kilku transporterach opancerzonych (APC) i innych pojazdach wojskowych, takich jak minivany UAZ i ciężarówki URAL. Zablokowali wieś i utworzyli tymczasowy obóz filtracyjny na obrzeżach. Nikt nie miał prawa opuścić wioski. Żołnierze, którzy mówili po rosyjsku bez akcentu, sprawdzali dokumenty tożsamości mieszkańców. Po sprawdzeniu zabrali niektórych mieszkańców, w tym krewnych skarżących, pod pretekstem konieczności przeprowadzenia dalszej weryfikacji tożsamości. Powiedzieli skarżącym, że ich krewni zostaną zwolnieni po zakończeniu kontroli. Większość krewnych skarżących zostało zabranych w okresie od 21 maja do 5 czerwca 2002 r., albo z ich domów, albo z lokalnego meczetu, gdzie się ukrywali w przekonaniu, że jest to bezpieczne miejsce. Wszyscy mieszkańcy zatrzymani podczas operacji specjalnej zostali przewiezieni do tymczasowego obozu filtracyjnego. Skarżący odwiedzali tymczasowy obóz filtracyjny kilka razy i przekazywali żywność swoim krewnym przez strzegących go żołnierzy. 4 czerwca 2002 r. ciało pana Adama Temersułtanowa, który został zatrzymany podczas operacji specjalnej, zostało wyrzucone z wojskowego pojazdu UAZ na obrzeżach wioski. Zostało znalezione przez mieszkańców. Pozostałych szesnastu uprowadzonych mężczyzn zostało przetransportowanych z obozu filtracyjnego w nieznane miejsce. Od tego czasu skarżący nie mają żadnych wiadomości o swoich zaginionych krewnych. W nieokreślonym dniu między 9 a 17 czerwca 2002 r. jednostka wojskowa przeprowadzająca operację specjalną w Mesker-Jurt opuściła miejsce stacjonowania, a także tymczasowy obóz filtracyjny w pobliżu wioski. 17 czerwca 2002 r. mieszkańcy udali się na miejsce stacjonowania jednostki i znaleźli kilka dołów z wysadzonymi zwłokami ludzkimi. Z dokumentów złożonych przez strony wynika, że wraz z krewnymi skarżących, podczas operacji specjalnej uprowadzono szeregu innych mieszkańców Mesker-Jurt, w tym pana R. Machtychanowa, pana M. Magomiedowa i pana I. Gaczajewa. Wszyscy oni, podobnie jak krewni skarżących, zostali aresztowani w domu lub w meczecie i przewiezieni do obozu filtracyjnego. Następnie zaginęli. Zdaniem skarżących, w wyniku operacji specjalnej zginęło dziewiętnastu mieszkańców Mesker-Jurt, a szereg innych, w tym ich krewni, zaginęło.\n\n(b) Informacje przedstawione przez Rząd\nRząd nie przedstawił swojej wersji wydarzeń i nie kwestionował okoliczności uprowadzeń przedstawionych przez skarżących. Z przedstawienia Rządu dotyczącego oficjalnego śledztwa w sprawie wydarzeń wynika, że podczas kontroli paszportowej 27 maja 2002 r. żołnierze federalni zabili pana A. Saltamirzajewa. Ponadto, 4 czerwca 2002 r. mieszkaniec Mesker-Jurt, pan I. Chadżymuradow, zmarł w wyniku wybuchu, a 5 czerwca 2002 r. w podobnych okolicznościach zmarło dwóch innych mieszkańców Mesker-Jurt, pan M. Malajew i pan A. Temersułtanow.\n\nPan Islam Orcuew urodził się w 1980 r. 21 maja 2002 r. grupa uzbrojonych żołnierzy uprowadziła go z jego domu przy ul. Lenina 157.\n\n(b) Uprowadzenie pana Adama Gaczajewa\nPan Adam Gaczajew urodził się w 1973 r. 21 maja 2002 r. grupa uzbrojonych żołnierzy uprowadziła go z domu rodzinnego przy ul. Szeripowa 24 (w złożonych dokumentach określanej również jako ul. Wiszniewa).\n\n(c) Uprowadzenie pana Asłana Israiłowa i pana Anzora Israiłowa\nPan Asłan Israiłow urodził się w 1981 r., a jego brat, pan Anzor Israiłow, urodził się w 1984 r. 21 maja 2002 r. grupa uzbrojonych żołnierzy uprowadziła braci z ich domu przy ul. Lenina 71.\n\n(d) Uprowadzenie pana Ibragima Askhabowa\nPan Ibragim Askhabow urodził się w 1983 r. 22 maja 2002 r. grupa uzbrojonych żołnierzy uprowadziła go z jego domu przy ul. Czechowa 8. Zdaniem skarżących, krótko po uprowadzeniu dowiedzieli się z nieujawnionych źródeł, że w czerwcu 2002 r. pan Askhabow był zatrzymany w pomieszczeniach szalińskiego rejonowego wydziału spraw wewnętrznych (ROVD) („ROVD”), a następnie przewieziony w inne miejsce.\n\n(e) Uprowadzenie pana Szajpa Machmudowa\nPan Szajp (zapisywany również jako Szojp) Machmudow urodził się w 1980 r. 23 maja 2002 r. grupa uzbrojonych żołnierzy uprowadziła go na obrzeżach Mesker-Jurt, gdzie wypasał bydło. W złożonych dokumentach miejsce uprowadzenia było również określane jako ul. Tereszkowej 63.\n\n(f) Uprowadzenie pana Sajda-Magomieda Abubakarowa\nPan Sajd-Magomied Abubakarow urodził się w 1982 r. 21 maja 2002 r. (w złożonych dokumentach data ta była również podawana jako 23 maja 2002 r.) grupa uzbrojonych żołnierzy, która przybyła w dwóch transporterach opancerzonych z numerami rejestracyjnymi 588 i 466, uprowadziła go z jego domu przy ul. Lenina 64.\n\n(g) Uprowadzenie pana Lechiego Temirchanowa\nPan Lechi Temirchanow urodził się w 1980 r. 21 maja 2002 r. grupa uzbrojonych żołnierzy uprowadziła go z domu wuja przy ul. Moskiewskiej 1.\n\n(h) Uprowadzenie pana Aptiego Diediszowa, pana Abu Diediszowa i pana Adama Diediszowa\nPan Apti Diediszow urodził się w 1965 r., a jego bracia, pan Abu Diediszow i pan Adam Diediszow, urodzili się w 1968 i 1971 r. 22 maja 2002 r. grupa uzbrojonych żołnierzy uprowadziła braci z domu rodzinnego przy ul. Szkolnej 6. 11 czerwca 2002 r. mieszkańcy Mesker-Jurt znaleźli ubrania należące do braci Diediszow oraz szczątki ludzkie na obrzeżach wioski.\n\n(i) Uprowadzenie pana Sułimana Magomadowa i pana Salambeka Magomadowa\nPan Sułiman Magomadow urodził się w 1978 r., a jego brat, pan Salambek Magomadow, urodził się w 1980 r. 23 maja 2002 r. (w złożonych dokumentach data ta była również podawana jako 25 maja 2002 r.) grupa uzbrojonych żołnierzy uprowadziła braci z ich domu przy ul. Szkolnej 19.\n\n(j) Uprowadzenie pana Vakhy Ibragimowa\nPan Vakha Ibragimow urodził się w 1975 r. 1 czerwca 2002 r. grupa uzbrojonych żołnierzy uprowadziła go z meczetu wioski w Mesker-Jurt (w złożonych dokumentach adres ten był również określany jako ul. Gorkowa 4).\n\n(k) Uprowadzenie pana Abu Dudagowa\nPan Abu Dudagow urodził się w 1981 r. 5 czerwca 2002 r. grupa uzbrojonych żołnierzy uprowadziła go z meczetu wioski w Mesker-Jurt (w złożonych dokumentach adres ten był również określany jako ul. Sportiwnaja 1).\n\n(l) Uprowadzenie pana Adama Temersułtanowa i późniejsze odnalezienie jego ciała\nPan Adam Temersułtanow (w złożonych dokumentach zapisywany również jako Timersułtanow) urodził się w 1976 r. 25 maja 2002 r. poszedł do meczetu wioski w Mesker-Jurt i pozostał tam przez kilka dni podczas operacji specjalnej, wierząc, że jest to bezpieczne miejsce. 30 maja 2002 r. żołnierze przeprowadzający operację specjalną zabrali pana Temersułtanowa z meczetu do punktu kontrolnego zlokalizowanego na pobliskim moście w celu sprawdzenia tożsamości i zatrzymali go. 4 czerwca 2002 r. niektórzy mieszkańcy widzieli jeden z wojskowych pojazdów UAZ używanych podczas operacji specjalnej z ciałem pana Temersułtanowa w środku; następnie widzieli, jak żołnierze wyrzucili ciało z pojazdu. Zdaniem skarżących, ciało pana Adama Temersułtanowa nosiło ślady przemocy.\n\nPan Magomiedrasuł Magomiedow urodził się w 1951 r. W danym czasie on i skarżący mieszkali w osadzie Komsomolskoje w rejonie kiziljurckim Dagestanu. 23 maja 2002 r. pan Magomiedow pojechał odwiedzić siostrę w Mesker-Jurt w Czeczenii wraz ze swoim przyjacielem, panem Ch. M. 24 maja 2002 r. pan Magomiedow i pan Ch. M. chcieli opuścić Mesker-Jurt, ale cała osada została otoczona przez żołnierzy wojskowych, a wszystkie drogi prowadzące do i z wioski zostały zablokowane z powodu operacji specjalnej. W nieokreślonym dniu na początku czerwca 2002 r. żołnierze kazali panu Magomiedowowi i panowi Ch. M. udać się do meczetu wioski i dołączyć do innych mieszkańców, którzy się tam zebrali. Tego samego dnia żołnierze zabrali pana Magomiedowa z meczetu do tymczasowego obozu filtracyjnego. Jego miejsce pobytu pozostaje nieznane. Co do pana Ch. M., pozwolono mu opuścić wioskę kilka dni później. W odpowiedzi na wniosek Trybunału o kopię treści spraw karnych wszczętych w związku z uprowadzeniami, Rząd nie dostarczył żadnych dokumentów, ale przedłożył oświadczenie informacyjne dotyczące śledztwa w zjednoczonej sprawie karnej nr 14/90/0091-11. Skarżący w sprawie Orcuewa i inni (skarga nr 3340/08) dostarczyli Trybunałowi kopie licznych wniosków o pomoc w poszukiwaniu ich krewnych złożonych przez nich do różnych organów państwowych w latach 2002–2008 oraz otrzymanych na nie odpowiedzi. Informacje przedstawione przez strony dotyczące śledztwa w sprawie uprowadzenia można podsumować w następujący sposób. Między czerwcem a lipcem 2002 r. szalińska prokuratura rejonowa wszczęła sprawy karne nr 59114, 59125, 59126, 59127, 59128, 59129, 59133, 59134, 59135, 59136, 59138, 59163, 59164 i 59171 na podstawie art. 126 Kodeksu karnego (uprowadzenie) w związku z uprowadzeniem krewnych skarżących w sprawie Orcuewa i inni (skarga nr 3340/08). Wszczęła również sprawę karną nr 59166 w związku z uprowadzeniem krewnego skarżących w sprawie Magomiedowa i inni (skarga nr 24689/10). 6 sierpnia 2002 r. wszystkie sprawy karne, wraz ze sprawami nr 59113 i 59205 wszczętymi w związku z uprowadzeniem innych mieszkańców Mesker-Jurt, zostały połączone w ramach zjednoczonej sprawy karnej nr 59113. 26 grudnia 2002 r. zjednoczona sprawa karna została przekazana do wojskowej prokuratury Zgrupowania Połączonych Sił (ОГВ) („UGA”) w celu dalszego śledztwa. Skarżący nie zostali o tym poinformowani. W nieokreślonym dniu między styczniem 2003 r. a kwietniem 2007 r., podczas gdy postępowanie było zawieszone, wojskowa prokuratura przekazała zjednoczoną sprawę karną nr 59113 do prokuratury Czeczenii w celu dalszego śledztwa. Skarżący nie zostali o tym poinformowani. 19 kwietnia 2007 r. wznowiono śledztwo w sprawie karnej. Zostało ono następnie ponownie zawieszone 20 kwietnia 2007 r. z powodu nieustalenia sprawców. Istotne orzeczenie stwierdzało, między innymi: „... śledztwo wstępne ustaliło, że w okresie od 21 maja do 10 czerwca 2002 r. w pobliżu Mesker-Jurt w rejonie szalińskim Republiki Czeczeńskiej żołnierze rosyjskiego Ministerstwa Obrony i rosyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych wraz z żołnierzami Departamentu Wykonywania Wyroków rosyjskiego Ministerstwa Sprawiedliwości przeprowadzili operację specjalną w celu sprawdzenia dokumentów tożsamości i zidentyfikowania członków nielegalnych formacji zbrojnych. Podczas operacji specjalnej nieustalone osoby uprowadziły dwudziestu jednego lokalnego mieszkańca, którego miejsca pobytu nie ustalono od tamtej pory...” 20 kwietnia 2007 r. śledztwo w zjednoczonej sprawie karnej zostało ponownie zawieszone z powodu nieustalenia sprawców. Skarżący nie zostali o tym poinformowani. Zgodnie z złożonymi dokumentami, operacja specjalna w Mesker-Jurt została przeprowadzona pod dowództwem generała Bornowickiego i w nieokreślonym dniu między 2002 a 2007 r. skarżący i ich krewni przekazali tę informację śledczym. Nie jest jasne, czy podjęto jakiekolwiek kroki w celu weryfikacji informacji. Z dokumentów wynika, że w różnych datach między 2002 a 2007 r. skarżący i/lub ich krewni złożyli zeznania przed organami śledczymi. W swoich zeznaniach podkreślali, że ich krewni zostali uprowadzeni przez żołnierzy wojskowych podczas operacji specjalnej i zabrani do tymczasowego obozu filtracyjnego oraz że od tego czasu zaginęli. Ponadto, w różnych datach między 2002 a 2010 r. skarżący składali skargi i wnioski o pomoc w poszukiwaniu ich krewnych do organów śledczych i innych organów państwowych. W odpowiedzi informowano ich, że ich skargi zostały przekazane do innej agencji ścigania lub agencji wojskowej, lub że organy śledcze podejmują czynności operacyjno-poszukiwawcze w celu ustalenia miejsca pobytu uprowadzonych mężczyzn i zidentyfikowania sprawców. Zgodnie z dokumentami złożonymi przez skarżących w sprawie Orcuewa i inni (skarga nr 3340/08), w latach 2002–2010 skarżący złożyli liczne skargi i wnioski o informacje dotyczące poszukiwania ich uprowadzonych krewnych i postępów w śledztwie w tej sprawie. W latach 2002–2010 skarżący w sprawie Magomiedowa i inni (skarga nr 24689/10) również składali szereg skarg i wniosków informacyjnych do władz. Na przykład, z kopii orzeczenia Sądu Miejskiego w Kiziljurcie z 5 kwietnia 2010 r. stwierdzającego śmierć pana Magomiedrasuła Magomiedowa wynika, że w nieokreślonych datach w marcu 2003 r., kwietniu 2005 r., maju 2006 r., grudniu 2009 r. i marcu 2010 r. skarżący zwracali się o pomoc w jego poszukiwaniu i skarżyli prokuratorom nadzorującym na brak postępów w śledztwie. W odpowiedzi informowano ich, że postępowanie jest w toku i że podejmowane są niezbędne czynności. Z dokumentów wynika, że w latach 2002–2010 śledztwo w sprawie karnej polegało głównie na pobieraniu krótkich zeznań od skarżących i/lub niektórych ich krewnych oraz przekazywaniu licznych wniosków o informacje do różnych organów państwowych. Postępowanie było zawieszane i wznawiane kilka razy z powodu nieustalenia sprawców. Skarżących albo o tym nie informowano, albo informowano ze znacznym opóźnieniem. Wydaje się, że na skutek skarg złożonych przez skarżących, 4 października 2011 r. wznowiono śledztwo w zjednoczonej sprawie karnej i ponownie przekazano je do władz wojskowych – głównego wydziału śledczego wojskowego Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej. Istotne orzeczenie podało następujący powód przekazania: „... śledztwo ustaliło, że żołnierze wojskowi, którzy przeprowadzili operację specjalną w Mesker-Jurt w okresie od 21 maja do 10 czerwca 2002 r., byli zaangażowani w uprowadzenia.” Akta zjednoczonej sprawy karnej otrzymały nowy numer, 14/90/0091-11. Nie jest jasne, czy skarżący zostali poinformowani o tych decyzjach. 16 grudnia 2011 r. śledztwo w sprawie karnej zostało ponownie zawieszone z powodu nieustalenia sprawców. Następnie było zawieszane i wznawiane jeszcze kilka razy. Ostatnie zawieszenie postępowania miało miejsce 29 kwietnia 2015 r. Z oświadczenia informacyjnego dostarczonego przez Rząd wynika, że w latach 2011–2015 śledczy przesłuchali dwadzieścia osiem osób, w tym skarżących, i przekazali około 310 wniosków o informacje do różnych władz. Nie uzyskano żadnych nowych informacji. Postępowanie jest nadal w toku.", "art_2": 1, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170358", "text": "Skarżący urodził się w 1954 roku i mieszka w Toruniu. Jest publicystą i profesorem socjologii. 13 marca 2007 r. ze skarżącym przeprowadzono wywiad telefoniczny, którego autorem był M.Z., dziennikarz „Rzeczpospolitej”, ogólnopolskiego dziennika, na temat lustracji dziennikarzy, który wówczas był szeroko komentowany w mediach. Transkrypcja tego wywiadu została przesłana skarżącemu e-mailem. Skarżący odesłał tekst z niewielkimi poprawkami. 14 marca 2007 r. gazeta opublikowała opinię skarżącego. Artykuł nosił tytuł „Dziennikarze pod wpływem autohipnozy” i zawierał następujący akapit:\n„Niektórzy z łatwością sięgają w niej po argumenty personalne. Dziennikarz „Gazety Wyborczej” S.B. w dyskusji ze mną oznajmił: prof. Zybertowicz teraz zabiera głos, choć za komuny siedział cicho. To już klasyka. A.M. wielokrotnie powtarzał: ja tyle lat siedziałem w więzieniu, to teraz mam rację. Niestety, z ewentualnej prawości moralnej w jednej sytuacji nie wynika automatycznie zdolność do kompletnej oceny poznawczej w innej”.\nTekst został opublikowany w dziale: „polemika/dyskusja/analiza”. W dniach 26 i 27 marca 2007 r. pełnomocnik prawny A.M., redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej”, jednego z największych dzienników, przesłał skarżącemu pismo prawne, oferując polubowne załatwienie sprawy pod warunkiem, że skarżący opublikuje stosowne przeprosiny. Powołał się na zwrot: „To już klasyka. A.M. wielokrotnie powtarzał: ja tyle lat siedziałem w więzieniu, to teraz mam rację”. Skarżący odmówił spełnienia żądania i opublikował list w „Rzeczpospolitej” 10 kwietnia 2007 r. 30 kwietnia 2007 r. A.M. wniósł powództwo cywilne do Sądu Okręgowego w Warszawie, żądając ochrony praw osobistych. Wniósł o zobowiązanie skarżącego do opublikowania przeprosin oraz zapłacenia zadośćuczynienia w wysokości 15 000 złotych polskich (PLN) (około 3570 euro (EUR)) na cele charytatywne. 17 grudnia 2007 r. Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił powództwo. Nakazał skarżącemu opublikowanie przeprosin na pierwszej, drugiej lub trzeciej stronie „Rzeczpospolitej” za publikację nieprawdziwych informacji. Ponadto określił dokładny rozmiar przeprosin (nie mniejszy niż 10 x 15 cm) oraz nakazał skarżącemu zapłatę 10 000 PLN (około 2380 EUR) na cele charytatywne i 1500 PLN (około 357 EUR) kosztów sądowych. W toku postępowania sąd przesłuchał skarżącego, powoda i dziennikarza M.Z. Sąd nie wziął pod uwagę dwóch prywatnych opinii biegłych w zakresie analizy językowej przedłożonych przez skarżącego i A.M. Sąd podkreślił dalej, że chociaż pełnomocnicy stron kwestionowali te opinie, nie wnioskowali o powołanie biegłego z zakresu językoznawstwa ani nie żądali, aby ich biegli byli przesłuchani przez sąd jako świadkowie. Sąd nie znalazł podstaw do powołania biegłego z urzędu. Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że zwrot „A.M. wielokrotnie powtarzał: ja tyle lat siedziałem w więzieniu, to teraz mam rację” był stwierdzeniem faktu, biorąc pod uwagę, że był to zwrot rzekomo używany wiele razy przez A.M. Nie udowodniono jednak, aby A.M. kiedykolwiek użył powyższych słów. Skarżący twierdził przed sądem, że zwrot użyty w wywiadzie był dopuszczalnym dziennikarskim podsumowaniem opinii A.M. i jego poglądów prezentowanych podczas licznych wystąpień publicznych. Zdaniem skarżącego można streścić czyjś sposób myślenia. Potwierdził również, że nie wie o żadnym publicznym wystąpieniu A.M., które zawierałoby kwestionowany zwrot. Zwrot ten nie był jednak bezpośrednim cytatem, ponieważ nie był w cudzysłowie. Był to rekonstrukcja, interpretacja i parafraza, obrazująca sposób myślenia A.M. Złożył przykłady licznych publicznych wypowiedzi A.M. z lat 1982–2007, w których A.M. odnosił się do swojego pobytu w więzieniu w czasach komunizmu. Sąd uznał, że mimo iż zwrot nie był w cudzysłowie, był to cytat bezpośredni, ponieważ występował dwukropek, a mianowicie: „A.M. wielokrotnie powtarzał: ...”. Sąd powołał się na słownik języka polskiego z 1996 r., zgodnie z którym dwukropek jest używany w szczególności do wprowadzania cytatów bezpośrednich, jak w niniejszej sprawie. Ponieważ A.M. nigdy nie użył tych dokładnych słów, informacja ta była nieprawdziwa i naruszyła jego dobra osobiste. Sąd przeszedł następnie do zbadania, czy oświadczenie to można było traktować jako dopuszczalną parafrazę, i uznał, powołując się na ten sam słownik polski, że nie można parafrazować zestawu poglądów moralnych. W konsekwencji sąd stwierdził, że dobra osobiste A.M. zostały naruszone, ponieważ skarżący nie udowodnił, że działał w ramach obowiązującego porządku prawnego. Na skutek apelacji skarżącego, 15 października 2008 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji i nakazał skarżącemu zapłatę 1170 PLN (około 278 EUR) kosztów sądowych za postępowanie przed sądem drugiej instancji. Sąd zgodził się z uzasadnieniem przedstawionym przez Sąd Okręgowy. Uznał, że użycie dwukropka, jak w „A.M. wielokrotnie powtarzał: ...”, wskazuje na rzeczowy charakter zwrotu. Pogląd ten sformułowano w oparciu o wiedzę powszechną i nie wymagał on żadnych specjalnych informacji. Stwierdził dalej, że tego zwrotu nie można uznać za „parafrazę”. Jednakże, ponieważ nie uzyskano opinii biegłego językoznawcy, dalsze rozważania na ten temat były bezprzedmiotowe. Sąd przeanalizował ponadto liczne cytaty z wystąpień publicznych A.M. i ustalił, że w żadnym z tych oświadczeń A.M. nie użył dokładnego zwrotu mu przypisywanego. W konsekwencji sąd uznał, że zwrot użyty przez skarżącego naruszył dobra osobiste powoda, w szczególności jego wiarygodność, reputację i dobre imię, przedstawiając go jako człowieka małostkowego. W sytuacji zawodowej powoda utrudniało mu to wykonywanie zawodu i zaszkodziło jego pozycji redaktora naczelnego jednego z największych dzienników. Skarżący wniósł skargę kasacyjną. W szczególności powołał się na art. 10 Konwencji i wskazał, że Sąd Apelacyjny nie uzyskał opinii biegłego językoznawcy. 25 lutego 2010 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę skarżącego. Sąd powołał się na przyczyny podane przez sądy niższych instancji. Potwierdził również, że chociaż na podstawie art. 232 Kodeksu postępowania cywilnego („k.p.c.”) sąd może doprowadzić dowody z urzędu, takie sytuacje są wyjątkowe. W niniejszej sprawie nie było konieczne zlecanie opinii biegłego językoznawcy. Jak słusznie zauważył Sąd Apelacyjny, decydującym czynnikiem interpretacji było zrozumienie przeciętnego czytelnika. Gazeta „Rzeczpospolita” była adresowana do szerokiego grona odbiorców, a zatem te artykuły powinny być interpretowane zgodnie z powszechnie akceptowalnymi regułami interpretacji. Na koniec sąd wyjaśnił, że kwestionowany zwrot nie przestał być informacyjny w odniesieniu do osobowości stron. Co więcej, nie mógł być odebrany inaczej, ponieważ został sformułowany w kontekście publicznej debaty na temat lustracji dziennikarzy. Sposób odbioru artykułu zależał od doboru słów, a nie od jego kontekstu politycznego czy publikacji w konkretnym dziale. Sąd Najwyższy nakazał również skarżącemu zapłatę 270 PLN (około 64 EUR) kosztów sądowych za postępowanie kasacyjne. Skarżący zapłacił 10 000 PLN (około 2380 EUR) na cele charytatywne w październiku 2008 r. W tym samym czasie zorganizował również publikację przeprosin w „Rzeczpospolitej”, za co zapłacił 3502,62 PLN (około 900 EUR). W toku postępowania przeciwko skarżącemu kilka tysięcy osób podpisało list zatytułowany „W obronie wolności słowa”, który został złożony Rzecznikowi Praw Obywatelskich 21 listopada 2008 r. Argumentowali, że publicysta ma prawo wyrażania tego rodzaju opinii o innych uczestnikach debaty publicznej. W odpowiedzi 26 listopada 2008 r. grupa polskich intelektualistów opublikowała list zatytułowany „Przeciw kłamstwom”, w którym podkreślili, że wolność słowa ma granice, w szczególności prawo innej osoby do godności i dobrego imienia. Dlatego ich zdaniem rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji nie jest chronione przez żadne prawo.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170704", "text": "Wnioskodawcy byli lub są nadal osadzeni w więzieniu Korydallos w Atenach. Wśród nich wnioskodawca nr 1 został zwolniony 20 lutego 2009 r., wnioskodawcy nr 2 i 4 zostali zwolnieni 1 lipca 2013 r., wnioskodawca nr 5 został zwolniony 21 czerwca 2013 r., wnioskodawca nr 12 został zwolniony 4 listopada 2013 r., wnioskodawca nr 13 został zwolniony 22 sierpnia 2013 r., wnioskodawca nr 25 został zwolniony 30 października 2013 r., wnioskodawca nr 26 został zwolniony 24 maja 2013 r., wnioskodawca nr 27 został zwolniony 17 lipca 2013 r., wnioskodawca nr 30 został zwolniony 5 lipca 2013 r., wnioskodawca nr 32 został zwolniony 2 października 2013 r., wnioskodawca nr 33 został zwolniony 4 października 2013 r., wnioskodawca nr 34 został zwolniony 10 maja 2013 r., a wnioskodawca nr 35 został przeniesiony do więzienia w Larissie 20 czerwca 2013 r. Wnioskodawcy twierdzili, że więzienie mieściło 2400 więźniów, podczas gdy zostało zaprojektowane dla 700 osób. Wnioskodawcy byli osadzeni w skrzydłach A, B, D i E w różnych celach, które wszystkie miały 9 m kw., wliczając w to sanitariaty, i mieściły czterech lub pięciu więźniów; przestrzeń życiowa dla każdego więźnia wynosiła zatem około 2 m kw. lub nawet mniej. W celach zaprojektowanych dla jednej osoby znajdowały się dwa łóżka oraz dwa lub trzy zniszczone materace na podłodze. Toalety były częściowo oddzielone od reszty cel. Dostęp do światła dziennego i wentylacji był niewystarczający. Ponadto brakowało wystarczającego ogrzewania i ciepłej wody. Celle były brudne i pełne karaluchów oraz innych szkodników, a nie podejmowano żadnych prób ich zwalczania. Zdrowi więźniowie byli przetrzymywani razem z chorymi, co skutkowało narażeniem ich na choroby zakaźne. Nie zapewniano odpowiedniej opieki medycznej, w szczególności w zakresie zdrowia psychicznego i fizycznego. Więźniowie byli zamknięci w celach przez szesnaście do siedemnastu godzin dziennie, ponieważ nie zapewniano zajęć rekreacyjnych ani edukacyjnych. Dokładniej rzecz biorąc, więźniowie byli zobowiązani do przebywania w celach w następujących godzinach: od 18:30 (średnio) do 8:30 oraz od 11:30 do 14:45 każdego dnia. Musieli spożywać posiłki, które były niskiej jakości i wartości odżywczej, wewnątrz swoich cel. Ponadto w więzieniu brakowało personelu i nie było ono w stanie zapewnić bezpieczeństwa więźniów. 21 czerwca 2013 r. wnioskodawcy wraz z innymi więźniami złożyli skargę do władz więziennych, protestując przeciwko warunkom osadzenia, ale nie otrzymali żadnej odpowiedzi. Rząd twierdził, że niezależnie od liczby więźniów w każdej celi, która w każdym razie nie była stała, więźniowie mieli codzienny dostęp do dużego podwórka od 8:00 do 12:00 oraz od 15:00 do trzydziestu minut przed zachodem słońca. Więzienie posiadało centralne ogrzewanie, a ciepła woda była dostępna codziennie rano i po południu. Więźniowie dodatkowo mogli korzystać z elektrycznych urządzeń grzewczych. Każda cela była wyposażona w umywalkę, toaletę, drewniane półki, stół i krzesła. Wszystkie cele posiadały okno zapewniające wystarczającą ilość światła i wentylację. Celle były regularnie odkażane i sprzątane dwa razy dziennie przez ekipy sprzątające złożone z osadzonych. Wszyscy wnioskodawcy z wyjątkiem wnioskodawców nr 4, nr 17, nr 26 i nr 28 brali udział w tej działalności. W odniesieniu do posiłków więźniów Rząd przedłożył menu z dwóch losowych tygodni, aby wykazać, że składały się one z różnorodnego jedzenia. Posiłki były wydawane w celach, a więźniowie jedli przy stołach w celach. Więźniowie mogli uprawiać sport, a każdy więzień posiadał osobisty telewizor ze słuchawkami. Ponadto mieli możliwość podjęcia jednej z 640 dostępnych prac, wzięcia udziału w kursach edukacyjnych lub uczęszczania do szkoły „druga szansa”. Odremontowane pomieszczenie klubu czytelniczego i sala widowiskowa szkoły „druga szansa” były dostępne jako pomieszczenia rekreacyjne. Wszyscy osadzeni mieli dostęp do więziennej przychodni, która była otwarta dwadzieścia cztery godziny na dobę, a pracowało tam dwudziestu lekarzy różnych specjalności, w tym dwóch psychiatrów, którzy udzielali konsultacji więźniom. W nagłych wypadkach więźniowie byli przewożeni do szpitala więziennego Korydallos lub do szpitala zewnętrznego.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170663", "text": "Wnioskodawcy, pan Khamtokhu i pan Aksenchik, urodzili się odpowiednio w 1970 i 1985 roku. Obecnie odbywają karę dożywotniego pozbawienia wolności w rosyjskim okręgu Jamalsko-Nienieckim. 14 grudnia 2000 r. Sąd Najwyższy Republiki Adygei uznał pierwszego wnioskodawcę za winnego popełnienia wielu przestępstw, w tym ucieczki z więzienia, usiłowania zabójstwa funkcjonariuszy policji i urzędników państwowych oraz nielegalnego posiadania broni palnej, i skazał go na karę dożywotniego pozbawienia wolności. 19 października 2001 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał w mocy wyrok skazujący pierwszego wnioskodawcę po rozpoznaniu apelacji. 26 marca 2008 r. Prezydium Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej uchyliło w trybie nadzoru sądowego wyrok z 19 października 2001 r. i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania. 30 czerwca 2008 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał w mocy wyrok skazujący pierwszego wnioskodawcę po rozpoznaniu apelacji. Sąd przekwalifikował niektóre zarzuty przeciwko niemu, jednak kara dożywotniego pozbawienia wolności pozostała niezmieniona. 28 kwietnia 2010 r. Sąd Obwodowy w Tomsku uznał drugiego wnioskodawcę za winnego popełnienia trzech zabójstw i skazał go na karę dożywotniego pozbawienia wolności. 12 sierpnia 2010 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał ten wyrok w mocy po rozpoznaniu apelacji.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170385", "text": "Skarżący urodził się w 1954 roku i mieszka w Toruniu. Skarżący jest publicystą i profesorem socjologii. 11 stycznia 2008 roku „Rzeczpospolita”, ogólnopolska gazeta codzienna, opublikowała artykuł zatytułowany „Zybertowicz: na razie 2:0 dla III RP”. Artykuł zawierał informacje o trzech pozwach cywilnych przeciwko skarżącemu wniesionych przez A.M., redaktora naczelnego jednej z największych gazet codziennych, „Gazety Wyborczej”, oraz przez pewnych M.S. i Z.S. Artykuł zawierał również komentarz skarżącego do wspomnianych pozwów: „Swoją drogą to ciekawe, kto mnie dotychczas pozwał do sądu: dwóch agentów i jeden ich zaciekły obrońca”. 19 marca 2008 roku A.M. wniósł powództwo cywilne do Sądu Okręgowego w Warszawie, żądając ochrony praw osobistych. Wniósł o zobowiązanie skarżącego do opublikowania przeprosin oraz zapłacenia zadośćuczynienia w wysokości 20 000 złotych polskich (PLN) (około 4761 euro (EUR)) na cele charytatywne. 1 kwietnia 2008 roku Sąd Okręgowy w Warszawie przekazał sprawę do Sądu Okręgowego w Toruniu. 20 sierpnia 2008 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił to postanowienie. 9 czerwca 2009 roku Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok i częściowo uwzględnił powództwo. Nakazał skarżącemu opublikowanie przeprosin na pierwszej, drugiej lub trzeciej stronie „Rzeczpospolitej”. Ponadto określił dokładny rozmiar i treść przeprosin. Sąd nakazał również skarżącemu wpłacenie 1000 PLN (około 238 EUR) na cele charytatywne oraz 1025 PLN (około 244 EUR) tytułem kosztów sądowych. W toku postępowania sąd przesłuchał skarżącego i powoda. Skarżący argumentował, że kwestionowana fraza stanowiła jego opinię na temat publicznych wypowiedzi A.M. Powołując się na kilka opublikowanych wypowiedzi i fragmentów artykułów napisanych przez A.M., skarżący twierdził, że miał solidne podstawy faktyczne do wyrażenia tej opinii o poglądach A.M. na temat lustracji. Sąd zasięgnął również opinii biegłego z zakresu językoznawstwa. Biegły został poproszony w szczególności o odpowiedź na pytanie, czy fraza „dwóch agentów i jeden ich zaciekły obrońca”, w kontekście sprawy, stanowiła stwierdzenie faktu czy opinię. W swojej opinii z 6 maja 2009 roku biegły stwierdził, że kwestionowana fraza była stwierdzeniem faktu, a nie hipotezą czy przypuszczeniem. Ponadto, biorąc pod uwagę przypuszczalną ogólną wiedzę czytelników, było oczywiste, że A.M. został zidentyfikowany w artykule jako obrońca dwóch agentów. Powód złożył do sądu drugą opinię biegłego (datowaną na 2 stycznia 2009 r.), w której inny biegły z zakresu analizy językowej potwierdził, że oświadczenie skarżącego było stwierdzeniem faktu. Sąd Okręgowy w Warszawie zauważył, że skarżący, formułując kwestionowane oświadczenie, odnosił się w szczególności do szeregu opublikowanych wypowiedzi A.M., w których krytykował ustawę lustracyjną. Skarżący powoływał się również na wcześniejszy wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie potwierdzający, że Z.S. rzeczywiście współpracował w czasach komunizmu ze Służbą Bezpieczeństwa. Sąd stwierdził dalej, że każdy, w tym osoby nieśledzące uważnie wiadomości, wiedział, że M.S. i Z.S. zostali oskarżeni o współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa. W szczególności czytelnicy „Rzeczpospolitej” powinni być świadomi tego faktu, ponieważ gazeta opublikowała liczne artykuły na ten temat. Sąd Okręgowy w Warszawie stwierdził również, że sądząc zarówno po oświadczeniu skarżącego, jak i całym artykule, nie wynikało, aby A.M. był „agentem”. Chociaż skarżący w swoim oświadczeniu nie sprecyzował, kto według niego był „agentem”, a kto „ich zaciekłym obrońcą”, z charakteru publikacji i biorąc pod uwagę ogólną wiedzę czytelników wynikało jasno, że to powoda uznawano za „zaciekłego obrońcę dwóch agentów”. Jednocześnie sąd uznał, że gdyby skarżący użył bardziej ogólnego sformułowania i odniósł się tylko do stosunku A.M. do ustawy lustracyjnej, takie słowa mogłyby mieścić się w granicach dopuszczalnej krytyki i nie byłoby konieczne ochrona praw osobistych A.M. Wreszcie sąd uznał, że z opublikowanych wypowiedzi i cytatów z publicznych wystąpień A.M., które skarżący złożył w toku postępowania, nie wynika, aby A.M. kiedykolwiek faktycznie bronił tych dwóch konkretnych osób. W konkluzji sąd stwierdził, że doszło do naruszenia praw osobistych A.M., ale tylko częściowo. Z tego powodu sąd uznał, że roszczenie powoda było wygórowane; w związku z tym obniżył kwotę do wpłacenia na cele charytatywne. Obie strony odwołały się. 11 marca 2010 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie zmienił wyrok pierwszej instancji i nakazał skarżącemu zapłacenie 10 000 PLN (około 2380 EUR) na cele charytatywne oraz 2845 PLN (około 677 EUR) tytułem kosztów sądowych. Skarżący został również zobowiązany do opublikowania przeprosin w „Rzeczpospolitej”. Sąd w zasadzie zgodził się z uzasadnieniem przedstawionym przez Sąd Okręgowy. Stwierdził, że choć fraza „zaciekły obrońca dwóch agentów” naruszyła prawa osobiste A.M., nie była zniesławiająca. Sąd zgodził się dalej z Sądem Okręgowym, że skarżący wskazał na A.M. jako na osobę broniącą dwóch konkretnych osób. Nie udowodnił jednak, że jego oświadczenie było prawdziwe. W konsekwencji sąd uznał, że fraza użyta przez skarżącego naruszyła prawa osobiste powoda (w szczególności jego dobre imię) i była sprzeczna z wartościami przez niego wyznawanymi. Sąd odniósł się do trwającej w Polsce debaty publicznej o konieczności lustracji w celu wyjaśnienia i ujawnienia roli różnych służb specjalnych po II wojnie światowej. Zauważył, że w kontekście tej debaty stwierdzenie, że ktoś jest „zaciekłym obrońcą... agentów”, sugerowało, że ta osoba ich broniła, usprawiedliwiała ich działania i szukała sposobu na ich uniewinnienie w oczach opinii publicznej. W konsekwencji przypisanie komuś roli „zaciekłego obrońcy... agentów” było naruszeniem dobrego imienia tej osoby i sugerowało, że postępowanie tej osoby było sprzeczne z dobrem publicznym. Sąd stwierdził również, że kwestionowana fraza była stwierdzeniem faktu. Uważał jednak, że nie było podstaw do wniosku, że A.M. bronił jakichkolwiek agentów, lub szerzej, bronił działalności komunistycznych służb specjalnych, która była szkodliwa dla społeczeństwa. Wręcz przeciwnie, zdecydowanie potępił takie działania. Sprzeciwiał się postrzeganiu lustracji jako narzędzia do niszczenia ludzi i używania jej jako argumentu w grach politycznych. Odnosząc się do kwoty do zapłacenia na cele charytatywne, sąd zauważył, że skarżący jest wysoce wykształconym profesorem uniwersytetu pełniącym liczne funkcje publiczne. Osoba w sytuacji skarżącego powinna być świadoma, jak jego oświadczenie zostanie zrozumiane przez przeciętnego czytelnika „Rzeczpospolitej” i czy istniały jakiekolwiek podstawy do przypisania komuś roli „[zaciekłego] obrońcy”... agentów. Sąd stwierdził dalej, że kwota 1000 PLN do zapłacenia na cele charytatywne była symboliczna, a 10 000 PLN było bardziej odpowiednią kwotą, biorąc pod uwagę okoliczności sprawy – zwłaszcza biorąc pod uwagę, że nie stanowiło to nadmiernego obciążenia dla skarżącego. Skarżący wniósł skargę kasacyjną. W szczególności powołał się na artykuł 10 Konwencji. 24 marca 2011 roku Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej skarżącego z powodu braku istotnych kwestii prawnych do rozstrzygnięcia w sprawie. Sąd, powołując się na artykuł 10 Konwencji, zauważył, że wolność wypowiedzi nie ma charakteru absolutnego. Odniósł się dalej do własnego orzecznictwa, zgodnie z którym konieczność udowodnienia prawdziwości stwierdzenia faktu nie jest nadmiernym wymogiem i nie narusza wolności debaty politycznej. 19 kwietnia 2010 roku przedstawiciel A.M. wszczął postępowanie egzekucyjne w Sądzie Rejonowym w Warszawie mające na celu zmuszenie skarżącego do wypełnienia obowiązków nałożonych wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 11 marca 2010 roku. 15 czerwca 2010 roku Sąd Rejonowy w Warszawie nakazał skarżącemu opublikowanie przeprosin zarządzonych przez Sąd Apelacyjny w Warszawie w „Rzeczpospolitej”. Po tym, jak skarżący nie wykonał tego nakazu, 10 czerwca 2011 roku Sąd Rejonowy w Warszawie zezwolił A.M. na opublikowanie przeprosin w „Rzeczpospolitej” imieniem skarżącego i nakazał mu pokrycie opłaty za ich publikację w wysokości 23 124 PLN (około 5505 EUR). Skarżący otrzymał znaczną zniżkę na tę opłatę.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 1, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170364", "text": "Pierwsza skarżąca rozwiodła się z ojcem drugiej skarżącej 22 grudnia 2008 r. na mocy ugody rozwodowej zatwierdzonej przez sąd. Zgodnie z ugodą, ona miała sprawować władzę rodzicielską, a ojciec miał prawa do kontaktów, prawo do korzystania z mieszkania rodzinnego i był zobowiązany do płacenia około 50 euro (EUR) miesięcznych alimentów. Dziecko miało mieszkać z matką, a ojciec mógł widywać się z nią w pierwszy i trzeci weekend każdego miesiąca, przez trzydzieści dni w trakcie lata oraz przez tydzień zimą lub wiosną. Ugoda nie zawierała odniesienia do konkretnego adresu, a nawet do miasta lub miejscowości, gdzie pierwsza skarżąca miała mieszkać z dzieckiem. 25 listopada 2009 r., na wniosek ojca dziecka o zmianę reżimu kontaktów między nim a córką, sąd cywilny pierwszej instancji zatwierdził kolejną umowę między rodzicami, która wydłużyła czas weekendowych kontaktów ojca o kilka godzin. Rodzice zgodzili się również, że ojciec będzie odbierał dziecko z domu matki w Kazanłaku w Bułgarii i odwoził je do tej samej lokalizacji; ojciec mógł spędzać czas z dzieckiem pod jednym z dwóch konkretnych adresów w Bułgarii, położonych odpowiednio w Kopriwszticy i Srednogorowie. Jeśli matka zmieniła adres, musiała powiadomić o tym ojca listem poleconym w ciągu dziesięciu dni od takiej zmiany. 18 marca 2009 r. pierwsza skarżąca wniosła powództwo na podstawie art. 72 Kodeksu Rodzinnego z 1985 r. przed Sąd Rejonowy w Warnie, występując o zezwolenie sądu na wyjazd dziecka z kraju bez zgody ojca. Złożyła wyjaśnienie, że pozostaje w związku z Bułgarem mieszkającym w Wielkiej Brytanii, gdzie pracuje jako inżynier okrętowy. Planowali wziąć ślub, a ona chciała osiedlić się w Wielkiej Brytanii i żyć z nim oraz swoją córką. Mimo powyższego pierwsza skarżąca określiła, że w przypadku gdyby sąd nie udzielił jej zezwolenia na podróż dziecka, pozostałaby w Bułgarii, by opiekować się nią jako odpowiedzialny rodzic. 30 października 2009 r. Sąd Rejonowy w Warnie oddalił powództwo pierwszej skarżącej o nieograniczony wyjazd dziecka za granicę tylko z matką, uznając, że nie może to leżeć w interesie dziecka. Konkretniej, podano powody, że matka nie wykazała, że posiada stałe miejsce zamieszkania za granicą ani pewne dochody zapewniające dobrobyt jej córki, oraz że nieobecność dziecka w Bułgarii stanowiłaby przeszkodę w wykonywaniu przez ojca praw do kontaktów. Pierwsza skarżąca odwołała się od odmowy do Sądu Okręgowego w Warnie. Twierdziła, że ojciec nie wykazuje zainteresowania dzieckiem i nie płaci żadnych alimentów. Jego odmowa zezwolenia na wyjazd dziecka z kraju na jakikolwiek okres czasu uniemożliwiała jej zabranie dziecka na wakacje za granicę oraz zamieszkanie w Montrose w Wielkiej Brytanii, gdzie miała narzeczonego i mogła zapewnić córce lepsze warunki materialne. Ona i jej partner planowali wziąć ślub w tym roku, ale niemożność wyjazdu jej dziecka z nią z kraju uczyniłaby to niemożliwym. Sąd Okręgowy w Warnie uwzględnił jej odwołanie 22 lutego 2010 r. Uznał, że posiada niezbędne cechy rodzicielskie, w tym zdolność do tworzenia dla dziecka emocjonalnie bezpiecznego środowiska i zapewnienia jej wsparcia finansowego. Zostało to ustalone w momencie przyznania jej opieki nad córką i nie zostało ani zakwestionowane, ani obalone później. Zdolności rodzicielskie pierwszej skarżącej i opieka, jaką sprawowała nad córką, nie uległyby zmianie w wyniku przekroczenia granicy państwowej. Ze względu na napięte relacje między dwojgiem rodziców sąd uznał, że zezwolenie na wyjazd dziecka za granicę tylko z matką powinno zostać udzielone na cały okres nieletniości dziecka, to jest aż do osiągnięcia pełnoletności. Sąd uznał również, że zmiana okoliczności matki stanowi podstawę do zmiany reżimu kontaktów między ojcem a dzieckiem, ale nie orzekał w tej sprawie. W wyniku skargi kasacyjnej wniesionej przez ojca, w czerwcu 2010 r. Najwyższy Sąd Kasacyjny zawiesił wykonanie wyroku sądu drugiej instancji, dopóki sprawa była rozpatrywana przed nim. 1 listopada 2010 r., w wyroku ostatecznym, odmówił zezwolenia drugiej skarżącej na wyjazd za granicę bez zgody jej ojca. Sąd najpierw zauważył, że istnieje sprzeczne orzecznictwo krajowe w kwestii udzielania nieograniczonego zezwolenia na wyjazd nieletniego za granicę bez zgody obojga rodziców. Niektóre sądy (w tym sąd drugiej instancji w niniejszej sprawie) uznały, że gdy rodzic, któremu powierzono wykonywanie władzy rodzicielskiej, posiada niezbędne umiejętności rodzicielskie, takiego zezwolenia nie można odmówić. Inne sądy uznały, że gdy brakuje zgody rodziców, udzielenie zezwolenia na nieograniczony wyjazd za granicę spowoduje jedynie dalsze zakłócenia i urazy w relacji między rodzicami, co prawdopodobnie doprowadzi do dodatkowych sporów między nimi, a nie leży to w interesie dziecka. Rozpatrując niniejszą sprawę, sąd powołał się w szczególności na swoje utrwalone i wiążące orzecznictwo, zgodnie z którym nie można udzielić zezwolenia na nieograniczony wyjazd dziecka za granicę tylko z jednym z rodziców, ponieważ jako zasada nigdy nie może to leżeć w najlepszym interesie dziecka. Konkretniej, istniało ryzyko, że rodzic ubiegający się o takie zezwolenie może zabrać dziecko do krajów będących w stanie wojny lub gdzie istnieje wysokie ryzyko katastrof naturalnych, tym samym narażając dobro dziecka na niebezpieczeństwo i pozbawiając Państwo możliwości zapewnienia mu ochrony. Ponadto, jeśli rodzic zabrałby dziecko do kraju, który nie jest członkiem Unii Europejskiej lub z którym Bułgaria nie miała umowy wzajemnej w zakresie pomocy prawnej, władze nie mogłyby zapewnić egzekwowania praw do kontaktów drugiego rodzica. Sąd uznał, że zezwolenie na wyjazd za granicę tylko z jednym rodzicem może zostać udzielone jedynie w odniesieniu do ustalonych miejsc docelowych i na ograniczony okres czasu oraz gdy leży to w interesie dziecka. Przechodząc do konkretnej sprawy, sąd uznał, że pierwsza skarżąca nie przedstawiła żadnych gwarancji co do tego, gdzie dziecko zostanie zabrane lub jak będą wykonywane prawa ojca do kontaktów. Co istotne, pierwsza skarżąca nie wystąpiła w sądzie o zmianę reżimu kontaktów między dzieckiem a ojcem w związku z zamiarem przeniesienia przez nią i dziecko głównego miejsca zamieszkania do Wielkiej Brytanii. W każdym razie pierwsza skarżąca przedstawiła w postępowaniu przed sądem jedynie swoje osobiste oświadczenia dotyczące jej przyszłości w Wielkiej Brytanii, ale żadnych dowodów na wykazanie faktów, które twierdziła. Twierdziła, że wyjdzie za mąż; było to jednak niepewne przyszłe zdarzenie, które nie zależało wyłącznie od jej woli. Sytuacja byłaby całkowicie inna, gdyby była mężatką i osiedliła się w dobrych warunkach materialnych w innym kraju. W takim przypadku kwestia tego, czy dołączenie dziecka do matki za granicą leżałoby w jego interesie, byłaby otwarta do dyskusji. Ponieważ tak jednak nie było, ze względu na młody wiek dziecka, sąd uznał, że nie leży w jego interesie, aby matce udzielić zezwolenia na zabranie go za granicę w dowolnym czasie, na nieograniczony okres i do nieznanych miejsc docelowych przez cały okres przed osiągnięciem przez dziecko pełnoletności. 18 grudnia 2011 r., nieco ponad rok po ostatecznym wyroku Najwyższego Sądu Kasacyjnego w sprawie wyjazdu dziecka, pierwsza skarżąca i jej partner, który nadal mieszkał w Wielkiej Brytanii, wzięli ślub w Bułgarii. Kilka dni wcześniej, 1 grudnia 2011 r., ojciec drugiej skarżącej wyraźnie zgodził się na jej wyjazd z kraju z matką. Podpisał pierwsze oświadczenie na okres od 5 stycznia 2012 r. do 15 czerwca 2012 r. i najwyraźniej podpisuje takie oświadczenia upoważniające do okresów rocznych od tego czasu. W rezultacie skarżące mogły podróżować, mieszkać i uczyć się w Wielkiej Brytanii, gdzie przebywały w czasie swojej ostatniej korespondencji z Sądem. Od czasu opuszczenia Bułgarii w styczniu 2012 r. dziecko utrzymywało regularny kontakt z ojcem telefonicznie i przez Skype oraz spędzało z nim czas każdego lata.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170365", "text": "Skarżąca urodziła się w 1967 roku i mieszka we Lwowie. W okresie od marca 1995 r. do lipca 1996 r. skarżąca była leczona ambulatoryjnie z powodu nadczynności tarczycy w Państwowym Centrum Onkologii we Lwowie. Leczyła ją dr S. W lipcu 1996 r. stan zdrowia skarżącej pogorszył się; została zbadana w Państwowym Centrum Endokrynologii we Lwowie i zdiagnozowano u niej niedoczynność tarczycy. Od 13 listopada do 10 grudnia 1996 r. skarżąca była leczona stacjonarnie z powodu niedoczynności tarczycy w Centrum Endokrynologii. Skarżąca poinformowała lekarzy, że jej niedoczynność tarczycy wynika z leczenia radiofarmaceutykiem, J-131 (radioaktywny jod), który dr S. podał jej w okresie od marca 1995 r. do lipca 1996 r. Lekarze z Centrum Endokrynologii odnotowali w dokumentacji medycznej skarżącej, że skarżąca cierpi na niedoczynność tarczycy będącą skutkiem leczenia radiofarmaceutykami. Ostatecznie skarżąca straciła tarczycę i uznano ją za osobę z drugim, co do wysokości, oficjalnym stopniem niepełnosprawności. 10 października 1997 r., na wniosek skarżącej, dr S. wystawiła jej zaświadczenie stwierdzające, że w trakcie 1996 r. leczenie skarżącej obejmowało wstrzyknięcia radiofarmaceutyku, a mianowicie radioaktywnego jodu J-131. Dr S. nie określiła dawki ani dat, w których skarżąca otrzymała wstrzyknięcia. W maju i czerwcu 1998 r. skarżąca złożyła skargę do Lwowskiego Departamentu Ministerstwa Zdrowia („Departament”), że podane jej przez dr S. radiofarmaceutyki poważnie uszkodziły jej zdrowie. Departament zwrócił się do skarżącej z prośbą o poddanie się badaniu lekarskiemu w jednej ze szpitali we Lwowie, jednak ona odmówiła. Departament sprawdził dokumentację Centrum Onkologii i stwierdził, że nie zawiera ona danych dotyczących rzekomego leczenia skarżącej radiofarmaceutykami. Ponadto zauważono, że zgodnie z dokumentacją medyczną skarżącej, w latach 1995–1996 jej rozpoznanie było niejasne. W takim przypadku leczenie wymienione w zaświadczeniu z 10 października 1997 r. było niewłaściwe. Z tego powodu Departament zalecił Centrum Onkologii zwolnienie dr S. Niedługo potem dr S. przeszła na emeryturę z Centrum Onkologii na własne życzenie. W lipcu 1998 r. skarżąca złożyła skargę do lwowskiej prokuratury, że dr S. leczyła ją za pomocą J-131, że leczenie to było niewłaściwe i że zniszczyło jej tarczycę. W celu poparcia swojej skargi skarżąca przedłożyła zaświadczenie z 10 października 1997 r. W styczniu 1999 r. wszczęto oficjalne śledztwo w sprawie skargi skarżącej, które było prowadzone początkowo przez prokuratorów, a później przez policję. W toku śledztwa przesłuchano skarżącą, dr S. oraz szereg innych osób. Ponadto przeprowadzono kilka ekspertyz sądowych. Podjęto szereg decyzji odrzucających skargę skarżącej, głównie z tego powodu, że zgodnie z opiniami biegłych ustalenie przyczyny zniszczenia tarczycy skarżącej było niemożliwe. Decyzje te zostały ostatecznie uchylone z powodu niepełnego śledztwa. Najnowszą decyzję w tej sprawie podjął Sąd Rejonowy we Lwowie (rejon frankiwski) w dniu 18 stycznia 2016 r., polecając policji przeprowadzenie dalszego śledztwa w sprawie skarżącej i stwierdzając między innymi, że policja nie zbadala wszystkich istotnych dowodów oraz że konieczna jest dodatkowa ekspertyza sądowa. Śledztwo nie zostało zakończone do dnia dzisiejszego.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170349", "text": "Wnioskodawcy, pan Ramaz Cartsidze, pan Samvel Bozoyani, pan Mamuka Gelaszwili (wnioskodawcy nr 1–3, sprawa nr 1); pan Alexander Mikirtumow, pan Binali Aliev (wnioskodawcy nr 4–5, sprawa nr 2); pan Gia Dzamukow, pan Vladimer Gabunia (wnioskodawcy nr 6–7, sprawa nr 3); pan Boris Gogoladze, pani Anastasia Tvaradze, pani Madona Kapanadze (wnioskodawcy nr 8–10, sprawa nr 4) oraz pan Jimsher Gogelaszwili, pan George Kurua i pan Omar Czubinidze (wnioskodawcy nr 11–13, sprawa nr 5) są wszyscy Świadkami Jehowy. Ich skarga do Trybunału dotyczy pięciu przypadków agresji motywowanej religijnie, jakiej mieli paść ofiarą w Gruzji w różnych okresach. Wydarzenia opisane w sprawach nr 1 i 4 były przedmiotem badania przez Trybunał w sprawie Begheluri i inni przeciwko Gruzji (skarga nr 28490/02, wyrok z 7 października 2014 r.). Poniższy opis faktów opiera się na zeznaniach wnioskodawców. Niniejsza część skargi dotyczy wnioskodawców pana R. Cartsidze, pana S. Bozoyaniego i pana M. Gelaszwilego (wnioskodawcy nr 1–3). 16 września 2000 roku dziewiętnaście autokarów i kilka samochodów ze Świadkami Jehowy udawało się do Marneuli, aby wziąć udział w konwencji na terenie posesji pana Cartsidze. Policja ustanowiła punkty kontrolne na trasie i zablokowała drogi, uniemożliwiając Świadkom Jehowy dotarcie do celu. Jednocześnie policja zezwoliła autokarowi z ekstremistycznymi członkami Kościoła Prawosławnego, prowadzonym przez pana V. Mkalawiszwilego, znanego również jako Ojciec Bazyli (zob. sprawę Członkowie zboru Gldani Świadków Jehowy i inni przeciwko Gruzji, nr 71156/01, § 11, 3 maja 2007 r.), na kontynuowanie podróży do Marneuli w celu zaatakowania i zniszczenia miejsca na terenie posesji pana Cartsidze, gdzie mieli zebrać się Świadkowie Jehowy. Napastnicy zniszczyli przedmioty do celów religijnych i przejęli rzeczy należące do innych. Obecni na miejscu funkcjonariusze policji odmówili interwencji. Mienie należące do Świadków Jehowy, w tym 1,5 tony literatury religijnej, zostało skonfiskowane. Literatura religijna została spalona na ulicy. Inne przedmioty (namioty, 400 ławek i inne rzeczy) zostały rozdane mieszkańcom przez zwolenników Ojca Bazylego (zob. sprawę Begheluri i inni, cyt. wyżej, §§ 16–21). Według szacunków z 25 stycznia 2001 r. i 28 lutego 2002 r., skradzione i zniszczone wyposażenie oraz materiały były warte około 9 000 euro (EUR), a 1,5 tony skradzionej i spalonej literatury religijnej było warte około 700 EUR. 16 października 2000 r. wnioskodawcy nr 1–3, inni Świadkowie Jehowy, przedstawicielstwo Towarzystwa Strażnica w Pensylwanii w Gruzji oraz Związek Świadków Jehowy złożyli skargę administracyjną do Sądu Rejonowego Mtatsminda-Krtsanisi w Tbilisi przeciwko Ministerstwu Spraw Wewnętrznych, gubernatorowi Marneuli, szefowi policji w Marneuli i jego zastępcy oraz dwunastu innym funkcjonariuszom policji zaangażowanym w sprawę. Wnioskodawcy domagali się odszkodowania za szkodę majątkową i niemajątkową wyrządzoną przez agentów Państwa. 8 maja 2001 r. Sąd Rejonowy Mtatsminda-Krtsanisi postanowił traktować Ministerstwo Spraw Wewnętrznych jako interwenienta ubocznego i przekazał sprawę do Sądu Rejonowego w Marneuli do rozpoznania. 13 maja 2002 r. Sąd Rejonowy w Marneuli oddalił skargę wnioskodawców jako bezzasadną. Sąd uznał, że wykazano, iż osoby działające na rozkaz Ojca Bazylego zaatakowały posesję pana Cartsidze oraz Świadków Jehowy. Co do policji w Marneuli, sąd stwierdził, że nie została ona poinformowana o planowanym na 16 września 2000 r. konwencji w domu pana Cartsidze i uczestniczyła w tym dniu w operacji antynarktykowej w rejonie graniczącym z Azerbejdżanem. Sąd stwierdził, że pozwani, będący funkcjonariuszami policji, pojawili się na miejscu dopiero po omawianym ataku i byli w stanie jedynie obserwować wyrządzone szkody. Nie mogli zatem przyczynić się do czynów biernością lub udziałem w aktach agresji religijnej przeciwko wnioskodawcom. 18 czerwca 2002 r. wnioskodawcy wnieśli apelację do Sądu Okręgowego w Tbilisi, skarżąc się, że sąd pierwszej instancji zignorował fakt, że policja zawróciła Świadków Jehowy, ale pozwoliła Ojcu Bazylemu i jego zwolennikom przejść przez te same punkty kontrolne. Wnioskodawcy argumentowali, że ich zeznania świadków zostały pominięte przez sąd pierwszej instancji na rzecz niepotwierdzonych zeznań funkcjonariuszy policji. Wnioskodawcy zakwestionowali również status interwenienta ubocznego przyznany Ministerstwu Spraw Wewnętrznych, mimo że zostało ono pozwane. 30 grudnia 2003 r. sąd okręgowy oddalił apelację wnioskodawcych z tych samych powodów co sąd pierwszej instancji. 29 września 2004 r. skarga kasacyjna wnioskodawców została oddalona przez Sąd Najwyższy, który uznał, że wnioskodawcy nie wykazali „umyślnego” lub „nieumyślnego” naruszenia obowiązków zawodowych przez funkcjonariuszy policji. Niniejsza część skargi dotyczy pana Alexandra Mikirtumowa i pana Binali Alieva, wnioskodawców nr 4 i 5. 26 października 2000 r., gdy około trzydziestu członków zboru azerbejdżańskiego Świadków Jehowy przygotowywało się do zebrania w Marneuli w domu pana Alieva, na teren posesji weszło pięciu funkcjonariuszy policji w cywilu. Wśród nich byli S.Ch. i G.N., którzy, jak twierdzono, kilka dni wcześniej brali udział w ataku na Świadków Jehowy na posesji pana Cartsidze (zob. sprawę nr 1), oraz N.N. Funkcjonariusze policji oświadczyli, że zebranie nie może się odbyć. Używając obraźliwego języka wobec uczestników, kazali im opuścić posesję. Skonfiskowali religijne książki i Biblii należące do Świadków Jehowy. Pan Aliev i pan Mikirtumow, pastor, zostali zabrani na komisariat. Tam zostali znieważeni przez funkcjonariusza G.N., który nakazał panu Mikirtumowowi opuścić Marneuli i nigdy nie wracać, w przeciwnym razie spotkałyby go poważne problemy. S.Ch. kazał panowi Alievowi nie organizować więcej spotkań religijnych w swoim domu, jeśli chciał uniknąć problemów z policją. Następnie pan Mikirtumow został siłą wsadzony do samochodu i wywieziony z Marneuli. 27 listopada 2000 r. obaj wnioskodawcy, wraz z przedstawicielstwem Towarzystwa Strażnica w Pensylwanii w Gruzji oraz Związkiem Świadków Jehowy, złożyli skargę administracyjną do Sądu Rejonowego Mtatsminda-Krtsanisi przeciwko Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i zaangażowanym funkcjonariuszom policji. Oprócz zidentyfikowania trzech funkcjonariuszy policji, wnioskodawcy podali również numery rejestracyjne dwóch pojazdów, którymi przyjechali funkcjonariusze. Poprosili, aby Ministerstwo Spraw Wewnętrznych złożyło publiczne przeprosiny, zgodnie z ustawą o policji, i wszczęło postępowanie dyscyplinarne przeciwko swoim pracownikom. Wnioskodawcy domagali się również wypłaty odszkodowania za szkodę niemajątkową oraz wydania dyrektywy do wszystkich komisariatów policji w kraju, stwierdzającej, że prawa Świadków Jehowy mają być respektowane. 6 czerwca 2001 r. sprawa została przekazana do Sądu Rejonowego w Marneuli, który z kolei 14 maja 2002 r. przekazał ją do Sądu Rejonowego w Bolnisi. Zapytani przez ten sąd, wnioskodawcy i inne osoby uczestniczące w zebraniu potwierdzili powyższe fakty. Funkcjonariusze S.Ch. i G.N. zaprzeczyli oskarżeniom. G.N. twierdził, że nigdy nie wszedł na posesję pana Alieva w dniu zdarzenia i widzi wnioskodawców po raz pierwszy, natomiast S.Ch. oświadczył, że widział tego dnia G.N. i innych funkcjonariuszy policji, którzy byli jego podwładnymi, przed domem pana Alieva. Poszedł zobaczyć, co się dzieje. G.N. wyjaśnił, że grupa osób zawiadomiła policję o planowanym zebraniu Świadków Jehowy i poprosiła o interwencję, zanim zrobią to oni sami. Funkcjonariusze policji byli więc zobowiązani udać się na posesję. Według S.Ch., G.N. wszedł na posesję pana Alieva, aby poprosić go o nieorganizowanie zebrania, aby uniknąć starcia z grupą osób w question. S.Ch. stwierdził, że następnie kontynuował podróż i zaprzeczył, jakby zabrał dwóch wnioskodawców na komisariat. Przyznał jednak, że G.N., pan Aliev i pan Mikirtumow zostali zabrani razem „gdzieś”. Według S.Ch., gdyby wnioskodawcy zostali zabrani na komisariat w dniu zdarzenia, byliby przesłuchani, a ich wizyta na komisariat zostałaby odpowiednio zarejestrowana. Skrytykował wnioskodawców za niezłożenie skargi do szefa policji, jeśli rzeczywiście zostali nielegalnie zabrani na komisariat. Dwaj wnioskodawcy z kolei złożyli oświadczenia, że zostali zabrani do biura S.Ch. i że on nakazał im złożenie pisemnych zobowiązań, odpowiednio do opuszczenia Marneuli oraz dla pana Alieva do niedopuszczania do spotkań religijnych w swoim domu. S.Ch. zaprzeczył również tym zarzutom. 17 czerwca 2003 r. postępowanie wszczęte przez wnioskodawców zostało oddalone jako bezzasadne. Zdaniem sądu nie ustalono, że rzeczni funkcjonariusze policji uniemożliwili przeprowadzenie zebrania religijnego w domu pana Alieva, skonfiskowali książki religijne i zabrali dwóch wnioskodawców na komisariat w celu zakazania im sprawowania obrzędów religijnych zgodnie z ich wiarą. W odniesieniu do zeznań czterech świadków oculi, sąd stwierdził, że nie są one wiarygodne, ponieważ zostały złożone przez osoby biorące udział w zebraniu, które miały interes w poparciu skargi wnioskodawców. Ponadto zeznania skarżących zostały całkowicie odrzucone przez funkcjonariuszy policji. W konsekwencji sąd stwierdził, że nic nie dowodzi, że funkcjonariusze policji zaniedbali swoje obowiązki zawodowe w rozumieniu art. 1005 § 1 Kodeksu Cywilnego. 21 października 2004 r. Sąd Okręgowy w Tbilisi utrzymał w mocy wyrok z 17 czerwca 2003 r. z tych samych powodów co sąd niższej instancji. 23 lutego 2005 r. Sąd Najwyższy, orzekając w postępowaniu pisemnym, oddalił skargę kasacyjną wnioskodawców. Uznał, że wnioskodawcy nie udowodnili ani umyślnego, ani nieumyślnego naruszenia obowiązków przez pozwanych funkcjonariuszy policji. Niniejsza część skargi dotyczy pana Gii Dzamukowa i Vladimera Gabunii (odpowiednio wnioskodawcy nr 6 i 7). 2 września 2000 r., podczas gdy posiadał traktaty religijne, pan Dzamukow został zatrzymany na ulicy w Kutaisi przez dwóch umundurowanych funkcjonariuszy policji, E.K. i E.Ch. Jego torba z literaturą religijną została skonfiskowana, a on sam został zabrany na komisariat. Wnioskodawca został pobity przez kilku funkcjonariuszy policji, w tym przez E.Ch., przed zwolnieniem. Przed opuszczeniem komisariatu wnioskodawca poprosił o zwrot jego rzeczy. W odpowiedzi E.Ch. podszedł do niego i próbował go udusić krawatem, nakazując wnioskodawcy, by zniknął mu z oczu. Na zewnątrz komisariatu funkcjonariusze policji zablokowali mu drogę i grozili pobiciem pałkami. Widząc, że wnioskodawca odmawia odejścia i insists na zwrot skonfiskowanej literatury religijnej, funkcjonariusz podszedł i rzucił mu Biblią w twarz. Po powrocie do domu wnioskodawca i jego żona zauważyli, że jego klatka piersiowa jest czerwona. Czuł też ból. Jego żona udała się natychmiast na komisariat, protestując przeciwko traktowaniu jej męża i żądając zwrotu skonfiskowanych rzeczy. Ona sama została znieważona i wygoniona z pomieszczeń. Następnego dnia pan Gabunia, wnioskodawca nr 7, szedł ulicą w Kutaisi z traktatami religijnymi. Dał jeden z nich E.K., który był w towarzystwie innego funkcjonariusza. W odpowiedzi E.K. skarcił go, stwierdzając, że jego postawa nie przystoi chrześcijaninowi. B.M., drugi funkcjonariusz, uderzył go w brzuch i, gdy upadł na ziemię, wyrwał mu torbę. Funkcjonariusze opróżnili torbę i podarli znajdującą się w niej literaturę religijną. Zachowali dwie Biblii dla siebie. Gdy wnioskodawca insists, aby zwrócili mu Biblię, B.M. zagroził, że wsadzi go do samochodu i wyrzuci do rzeki Rioni. 2 października 2000 r. wnioskodawcy złożyli skargę administracyjną do Sądu w Kutaisi przeciwko Ministerstwu Spraw Wewnętrznych, szefowi i zastępcy szefa policji w Kutaisi oraz funkcjonariuszom policji B.M. i E.K. Twierdząc, że naruszono ich prawa gwarantowane przez art. 19 Konstytucji oraz art. 9 i 14 Konwencji, poprosili, aby Ministerstwo Spraw Wewnętrznych złożyło publiczne przeprosiny i wszczęło postępowanie dyscyplinarne przeciwko dwóm swoim pracownikom, którzy ich zdaniem nie wywiązali się z obowiązków zawodowych, przewidzianych w ustawie o policji. Wnioskodawcy domagali się również odszkodowania za szkodę majątkową i niemajątkową, na podstawie art. 1005 § 1 Kodeksu Cywilnego. Zapytani przez sąd, wnioskodawcy potwierdzili powyższe wydarzenia. Pan Gabunia szczegółowo opisał miejsce, w którym spotkał dwóch funkcjonariuszy policji, i stwierdził, że byli umundurowani i mieli odznaki. Podał również informacje o marce, kolorze i numerze rejestracyjnym ich samochodu. Pan Dzamukow podał numer rejestracyjny samochodu, którym został zabrany na komisariat. Jego żona podała numer rejestracyjny pojazdu, którym E.Ch. podążał za nią, podczas gdy pani L.K., świadek incydentu na komisariacie, potwierdziła, że widziała tam pana Dzamukowa. E.Ch. zaprzeczył zarzutom, stwierdzając, że w dniu zdarzenia miał urlop i nie przebywał w Kutaisi. B.M. i E.K. również zaprzeczyli zarzutom, twierdząc, że widzą wnioskodawców po raz pierwszy. 7 czerwca 2002 r. skarga wnioskodawców została oddalona jako bezzasadna. Sąd wskazał na prawa gwarantowane przez art. 19 Konstytucji i zauważył, że historycznie żadna religia nigdy nie była prześladowana w Gruzji. Następnie zauważył następujące:\n„Również powszechnie wiadomo, że wielu Świadków Jehowy rażąco narusza wymagania art. 19 § 3 Konstytucji i często narzuca innym swoje opinie i przekonania, tym samym naruszając ich prawa”.\nNastępnie sąd pominął zeznania trzech świadków na korzyść wnioskodawców z powodu, że te osoby nie były świadkami oculi. Ponadto zauważył następujące:\n„Pierwsi dwaj świadkowie są Świadkami Jehowy i przyjaciółmi wnioskodawców i mają interes w tym, by sprawa została rozstrzygnięta na korzyść wnioskodawców”.\nPonieważ wnioskodawcy nie złożyli żadnych innych ważnych dowodów (raportów medycznych, podartej literatury religijnej lub innych przedmiotów), ich zarzuty uznano za bezzasadne. Wreszcie sąd zauważył, że pan Dzamukow czekał rok, zanim dodał imię i nazwisko E.Ch. do swojej skargi. Wnioskodawcy wnieśli apelację, stwierdzając, że złożenie zniszczonej literatury religijnej do sądu nie miałoby żadnej wartości dowodowej, ponieważ nie wystarczyłoby to do udowodnienia, że rzeczni funkcjonariusze policji podarli literaturę w dniu zdarzenia. Wnioskodawcy wyjaśnili również, że nie było konieczne uzyskanie raportu medycznego, biorąc pod uwagę, że nie odnieśli poważnych ran ani obrażeń. Nie zmieniało to jednak faktu, że zostali pobici przez funkcjonariuszy policji. Ponadto ich zdaniem obelgi wymierzone w nich z powodu ich wiary były wystarczające do ustalenia, że funkcjonariusze policji byli niedbalczy przy wykonywaniu swoich obowiązków zawodowych. 18 grudnia 2002 r. Sąd Rejonowy w Kutaisi oddalił apelację wnioskodawców z tych samych powodów co sąd pierwszej instancji. W szczególności wziął pod uwagę fakt, że funkcjonariusze policji zaprzeczyli zarzutom, a wnioskodawcy nie odnieśli obrażeń fizycznych. Uznał, że w braku wystarczających dowodów przeciwnych nie doszło do uszczerbku na godności wnioskodawców ani naruszenia ich prawa do wolności religijnej, co wykluczało zastosowanie art. 1005 § 1 Kodeksu Cywilnego i przyznanie odszkodowania. Według wnioskodawców, sąd odwoławczy wziął pod uwagę ustne oświadczenie E.K., który twierdził, że nie rozpoznaje białego samochodu z numerem rejestracyjnym DAQ 492, który pan Dzamukow zidentyfikował jako ten, w którym dwóch funkcjonariuszy patrolowało w momencie zdarzenia. Po rozprawie E.K. odjechał jednak tym samym pojazdem, który był zaparkowany przed sądem okręgowym. Wnioskodawcy zrobili zdjęcie i dołączyli go do swojej skargi kasacyjnej. Skarżyli się w szczególności, że zaprzeczenie E.K. zostało przyjęte przez sąd pierwszej instancji i w postępowaniu odwoławczym bez żadnych dowodów poparcia. Po kilkukrotnym odroczeniu rozprawy z powodu nieobecności stron broniących, Sąd Najwyższy rozpoznał skargę kasacyjną wnioskodawców w postępowaniu pisemnym i oddalił ją 17 października 2003 r. Skrytykował wnioskodawców za niewniesienie sprawy karnej przeciwko funkcjonariuszom policji. Sąd Najwyższy stwierdził, że uznanie, że funkcjonariusze policji zaniedbali swoje obowiązki zawodowe w zarzucany sposób (atakowanie i assaultowanie wnioskodawców), byłoby równoznaczne z uznaniem, w kontekście postępowania administracyjnego, ich winy karnej, co byłoby sprzeczne z prawem. Jednocześnie, gdyby oskarżenie przeciwko funkcjonariuszom policji zostało potwierdzone w postępowaniu karnym, wnioskodawcy mieliby prawo do odszkodowania, a także do publicznych przeprosin. Wyrok Sądu Najwyższego został doręczony wnioskodawcom 27 listopada 2003 r. Niniejsza część skargi dotyczy pana Borisa Gogoladze, pani Anastasii Tvaradze i pani Madony Kapanadze (wnioskodawcy nr 8–10). 1 kwietnia 2001 r. grupa Świadków Jehowy wracała ze spotkania religijnego we wsi Dviri, region Bordżomi. Na przystanku autobusowym spotkali pana S.Ch., zastępcę gubernatora miasta Bordżomi, pana J.B., gubernatora Dviri, oraz około piętnastu mieszkańców. Jeden z ostatnich zaatakował pana Gogoladze, raniąc go w policzek, i wyrwał mu z ręki torbę zawierającą literaturę religijną i inne rzeczy osobiste. Następnie uderzył dwóch wnioskodawców w głowę paskiem z naramiennika zerwanym z torby pana Gogoladze. Dwaj gubernatorzy, którzy obserwowali atak, wykrzykiwali obelgi pod adresem ofiar. W końcu poprosili napastnika, by przerwał, i odeszli z nim (zob. sprawę Begheluri i inni, cyt. wyżej, § 56). 30 kwietnia 2001 r. wnioskodawcy złożyli skargę administracyjną do Sądu w Bordżomi przeciwko administracji regionu Bordżomi, lokalnemu szefowi policji i dwóm gubernatorom. Wnioskodawcy żądali, aby urzędnicy publicznie przeprosili, aby administracja regionalna wszczęła przeciwko nim postępowanie dyscyplinarne. Domagali się również odszkodowania za szkodę niemajątkową (art. 1005 § 1 Kodeksu Cywilnego). 17 września 2001 r. sąd oddalił skargę wnioskodawców z powodu, że gubernatorzy nie byli pod prawnym obowiązkiem zapewnienia utrzymania porządku publicznego. Uznał, że nie wykazano, aby sami zorganizowali omawiany atak lub osobiście zaatakowali albo assaultowali wnioskodawców. Decyzja została utrzymana w mocy w apelacji przez Sąd Okręgowy w Tbilisi 25 lipca 2003 r. Sąd okręgowy uznał, że zapewnienie utrzymania porządku publicznego nie stanowi „obowiązkującego obowiązku” gubernatorów. 13 lutego 2004 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną wnioskodawców, używając tych samych powodów co sąd okręgowy. Niniejsza część skargi dotyczy pana Jimshera Gogelaszwilego, George'a Kuruy i Omara Czubinidze (wnioskodawcy nr 11–13). 27 marca 2001 r. grupa prawosławnych ekstremistów religijnych prowadzona przez pana P. Bluszwilego, lidera ruchu Jvari, wtargnęła do mieszkania pana Gogelaszwilego, gdzie zbor Świadków Jehowy odbywał zebranie. Napastnicy kazali Świadkom Jehowy, których określali mianem bluźnierców Chrystusa i satanistów, oddać swoją literaturę religijną i opuścić pomieszczenie. Świadkowie Jehowy protestowali, powołując się na przepisy Konstytucji, ale zostali zmuszeni do podporządkowania się. Pan Kurua został znieważony przez pana Bluszwilego, który następnie pociągnął go za krawat, aby go udusić. Po skonfiskowaniu literatury religijnej od osób obecnych w mieszkaniu napastnicy otworzyli szafki i wyjęli podobną literaturę, najpierw rzucając ją na podłogę, a potem przez okno. Ławki używane przez Świadków Jehowy podczas zebrania zostały również wyrzucone przez okno. Atak został zarejestrowany na wideo. Ponadto na nagraniu widoczna jest osoba ubrana w cywilne ubranie, która według wnioskodawców jest funkcjonariuszem policji o imieniu L. Gogolauri. On stoi na podwórku, obserwuje, jak Świadkowie Jehowy są gonieni z mieszkania i pozwala dziecku wyjść niosąc ławkę wyrzuconą przez okno. Wnioskodawcy oszacowali szkodę majątkową wyrządzoną przez omawiany atak na około 760 EUR (sprzęt audiowizualny, literatura religijna, ławki i inne przedmioty). Złożyli raport audytowy, datowany na 23 maja 2001 r., na poparcie ich roszczenia. Dzień po powyższym incydencie ta sama grupa napastników publicznie spaliła literaturę religijną zabraną z domu pana Gogelaszwilego na głównym rynku w Rustawi. Ta scena została również uwieczniona na powyższym nagraniu. Według wnioskodawców patrolujący rynek funkcjonariusze policji nie zareagowali. 30 kwietnia 2001 r. Świadkowie Jehowy, którzy byli ofiarami ataku, w tym trzej wymienieni wyżej wnioskodawcy, a także przedstawicielstwo Towarzystwa Strażnica w Pensylwanii w Gruzji oraz Związek Świadków Jehowy, złożyli skargę administracyjną do Sądu Mtatsminda-Krtsanisi przeciwko Ministerstwu Spraw Wewnętrznych, panowi Th.A., szefowi policji w Rustawi, panowi L.G., szefowi komisariatu policji zaangażowanego w sprawę, oraz panowi K.Z., funkcjonariuszowi policji. Zarzucali urzędnikom niewywiązanie się z obowiązków zawodowych i naruszenie art. 8–11, 13 i 14 Konwencji. W szczególności wnioskodawcy poprosili, aby Ministerstwo Spraw Wewnętrznych złożyło publiczne przeprosiny, zgodnie z art. 8 ust. 37 ustawy o policji, i wszczęło postępowanie dyscyplinarne przeciwko wymienionym funkcjonariuszom policji. Wnioskodawcy domagali się również odszkodowania za szkodę majątkową i niemajątkową, na podstawie art. 1005 § 1 Kodeksu Cywilnego, oraz wydania dyrektywy do wszystkich komisariatów policji w kraju, stwierdzającej, że prawa Świadków Jehowy mają być respektowane. Zwracając uwagę sądu na rozprzestrzenianie się przemocy przeciwko Świadkom Jehowy w całym kraju, prosili, aby rozstrzygnął ich sprawę zgodnie z prawem, ponieważ ich zdaniem właściwa decyzja sądowa może pomóc w powstrzymaniu takiej przemocy. Sąd wysłuchał trzech wnioskodawców i innych Świadków Jehowy, którzy byli ofiarami ataku. Wszyscy skarżyli się na bierność funkcjonariuszy policji obecnych na miejscu. Pan Gogelaszwili stwierdził, że gdy atak się zaczął, udał się na komisariat policji położony około stu metrów od jego budynku. Po pewnym opóźnieniu dwóch funkcjonariuszy policji odprowadziło go z powrotem na miejsce. Zobaczył, że książki i meble są wyrzucane przez okno. Funkcjonariusze policji nie podjęli żadnych działań. Następnie pobiegł po schodach do swojego mieszkania, aby odzyskać trochę pieniędzy, które trzymał w szafce. Znalazł, że drzwi szafki były wyłamane, a 130 EUR zostało skradzionych. Pan Gogelaszwili skarżył się, że funkcjonariusze policji nie interweniowali, aby zapobiec naruszeniu jego mienia prywatnego ani ochronić ofiar. Pan Kurua stwierdził, że natychmiast po opuszczeniu mieszkania na rozkaz napastników udał się na komisariat, gdzie dowiedział się, że alarm został już podniesiony. Poprosił, aby funkcjonariusze policji wrócili z nim, aby „przestraszyć” napastników. Funkcjonariusze odmówili towarzyszenia mu. Pan Czubinidze stwierdził, że podczas ataku zadzwonił na policję z mieszkania, ale osoba po drugiej stronie słuchawki natychmiast rozłączyła się. Następnie został zmuszony do wykonania rozkazu opuszczenia mieszkania. Udało mu się odebrać torbę napastnikowi, który ją wziął. 10 maja 2002 r. sąd postanowił wykreślić sprawę z listy spraw na podstawie listu, rzekomo podpisanego przez wnioskodawców, wycofującego ich skargę. 5 czerwca 2002 r. wnieśli apelację, twierdząc, że podpisy na rzeczonej liście zostały sfałszowane i że nigdy nie wycofali swojej skargi. 16 grudnia 2002 r. sąd odwoławczy uchylił decyzję z 10 maja 2002 r. i postępowanie zostało wznowione. Zapytany przez Sąd Rejonowy Mtatsminda-Krtsanisi, przedstawiciel Ministerstwa Spraw Wewnętrznych argumentował, że nie ustalono, aby policja była obecna na miejscu i poprosił o oddalenie skargi wnioskodawców. Sami funkcjonariusze policji nie stawili się na rozprawach przez dwa kolejne terminy. Zmuszony do orzekania w ich nieobecności, 16 lipca 2003 r. sąd oddalił skargę jako bezzasadną. Uznał za ustalone, że wnioskodawcy zostali zaatakowani przez grupę osób prowadzoną przez pana Bluszwilego 27 marca 2001 r. Uznał jednak, że wnioskodawcy nie wykazali, aby policja była obecna na miejscu lub obserwowała biernie czyny przeciwko mieniu oraz prawom wnioskodawców do wolności religijnej. W konsekwencji nie ustalono, aby funkcjonariusze policji zaniedbali swoje obowiązki zawodowe w rozumieniu art. 1005 § 1 Kodeksu Cywilnego. Mimo to, w tej samej decyzji, sąd uznał, że po zawiadomieniu o ataku funkcjonariusze policji udali się na miejsce, co skutkowało decyzją o objęciu napastników śledztwem. Według sądu, w kontekście tego ostatniego postępowania karnego, wnioskodawcy mogłoby być legalnie złożyć roszczenie o odszkodowanie przeciwko osobom, które naruszyły ich prawa. Decyzja nie zawierała odniesienia do palenia literatury na rynku w Rustawi. 25 czerwca 2004 r. Sąd Okręgowy w Tbilisi utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji, powtarzając użyte w nim uzasadnienie. Nie stawił się ani przedstawiciel Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, ani funkcjonariusze policji. 2 marca 2005 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną wnioskodawców. Sąd uznał, że faktu naruszenia obowiązku przez policję, zarówno umyślnego, jak i z niedbalstwa, nie udowodniono.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 1, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170058", "text": "Skarżący urodzili się w 1984, 1988 i 1987 roku odpowiednio. Pierwszy skarżący obecnie mieszka w Odessie. Trzeci skarżący wyjechał z Ukrainy do Etiopii 23 listopada 2014 r. Jego obecne miejsce pobytu jest nieznane. Drugi skarżący zmarł 6 marca 2015 r. Zgodnie z informacją pełnomocnika skarżących, drugi skarżący zmarł z „przyczyn naturalnych”. Nie podano w tej sprawie dalszych szczegółów. Sąd nie został poinformowany o żadnej osobie chcącej kontynuować skargę w jego imieniu. Poniżej przedstawiono zarys wydarzeń, które doprowadziły skarżących do ubiegania się o azyl poza swoimi krajami pochodzenia, zgodnie z twierdzeniami skarżących. Pierwszy skarżący jest chrześcijaninem prawosławnym. Gdy miał piętnaście lat, został przymusowo powołany do wojska w Erytrei. Po dwóch miesiącach służby zdezerterował i wyjechał do Dżibuti. W międzyczasie jego ojciec zaginął po aresztowaniu go przez władze erytrejskie za skarżenie się na przymusową służbę wojskową pierwszego skarżącego. Pierwszy skarżący wierzył, że jego ojciec został torturowany i zamordowany przez władze. Drugi skarżący był chrześcijaninem protestanckim. Początkowo wyjechał z Erytrei do Etiopii wraz z rodziną. Po wybuchu konfliktu zbrojnego między Etiopią a Erytreą rodzina drugiego skarżącego przeniosła się z powrotem do Erytrei, choć drugi skarżący pozostał w Etiopii, obawiając się prześladowań z powodu swojej religii i przymusowej służby wojskowej w Erytrei. Ponieważ mógł zostać wydalony przez władze etiopskie do Erytrei, drugi skarżący wyjechał do Dżibuti w 2007 roku. Pierwszy i drugi skarżący przebywali nielegalnie w Dżibuti przez kilka lat. W tym kraju obaj skarżący byli wielokrotnie aresztowani przez władze, rzekomo w związku z konfliktem zbrojnym między Dżibuti a Erytreą w czerwcu 2008 roku. Trzeci skarżący wyjechał z Etiopii do Dżibuti w 2005 roku z nieokreślonych powodów. Od 2008 do 2010 roku był zatrudniony przez etiopską firmę transportową działającą w Dżibuti. Trzeci skarżący twierdził, że ponieważ był członkiem „partii politycznej Medre[k]”, został zwolniony przez pracodawcę po tym, jak ta partia przegrała wybory w 2010 roku w Etiopii z „partią Ehadeg”. Dowód osobisty trzeciego skarżącego wydany przez władze etiopskie został zatrzymany przez jego byłego pracodawcę. W ten sposób trzeci skarżący pozostał nielegalnie w Dżibuti i był zagrożony możliwą deportacją przez władze Dżibuti do swojego kraju pochodzenia, Etiopii, gdzie groziło mu prześladowanie „jako zdrajcy reżimu politycznego Ehadeg”. Rząd nie odniósł się do tych twierdzeń. 18 stycznia 2012 r., z zamiarem ubiegania się o azyl w dowolnym kraju innym niż Dżibuti lub ich kraje pochodzenia, skarżący potajemnie weszli na pokład statku handlowego płynącego pod banderą Republiki Malty. Statek wypływał z portu Dżibuti i kierował się do Tuzli w Turcji. Następnego dnia skarżący zostali odkryci przez załogę statku. Właściciel i ubezpieczyciel statku zostali o tym odpowiednio poinformowani. Gdy statek przepływał przez Kanał Sueski, ubezpieczyciel próbował uzgodnić z władzami egipskimi, aby skarżący mogli zejść na ląd w Egipcie, ale władze odmówiły spełnienia tej prośby. Po przybyciu statku do Tuzli 3 lutego 2012 r. władze tureckie i przedstawiciel Biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców („UNHCR”) w Turcji spotkali się ze skarżącymi na pokładzie statku. Skarżący nie pozwolono zejść na ląd. Ich twierdzenia o prześladowaniach w krajach ojczystych, napisane w językach amharskim i tigrinia, zostały przekazane przez ubezpieczyciela statku przedstawicielowi biura UNHCR w Turcji. 21 lutego 2012 r. statek wypłynął z Tuzli w kierunku portu Mikołajów na Ukrainie. 24 lutego 2012 r., krótko przed zakotwiczeniem statku w porcie Mikołajów, organizacja pozarządowa „Wiara, Nadzieja, Miłość”, która w tamtym czasie miała siedzibę w Odessie i pomagała uchodźcom oraz osobom ubiegającym się o azyl na podstawie kontraktu z UNHCR, skontaktowała się z szefem Służby Kontroli Granicznej w Regionie Południowym Ukrainy, informując go, że na pokładzie statku znajdują się dwie osoby narodowości erytrejskiej i obywatel Etiopii oraz że, zgodnie z informacją UNHCR, mogą oni wymagać ochrony międzynarodowej. Organizacja zwróciła się o zezwolenie dla ich prawnika, Z., na spotkanie ze skarżącymi. 25 lutego 2012 r. ukraińscy strażnicy graniczni weszli na statek i spotkali się ze skarżącymi. Zgodnie z informacją dostarczoną przez Rząd, skarżący nie złożyli żadnych wniosków strażnikom granicznym. Później tego dnia Z. udała się do portu Mikołajów, aby zobaczyć się ze skarżącymi. Pozwolono jej wejść na statek i spotkać się ze skarżącymi. Omówiła z nimi ich sytuację i poinformowała ich o procedurach azylowych na Ukrainie. Rozmowa prowadzona była w języku angielskim w obecności trzech strażników granicznych i dwóch funkcjonariuszy ochrony portu. Ponieważ tylko pierwszy skarżący mówił po angielsku, tłumaczył rozmowę na język amharski, który rozumieło dwóch pozostałych skarżących. Zgodnie z twierdzeniem skarżących, w trakcie rozmowy wyrazili oni chęć ubiegania się o azyl na Ukrainie i zaczęli wypełniać wnioski o azyl przy pomocy jednego ze strażników granicznych znającego język angielski. Ten strażnik graniczny był oficjalnym tłumaczem w Państwowej Służbie Kontroli Granicznej. Jednak pewien czas później strażnicy graniczni oświadczyli, że nie mogą przyjąć wniosków o azyl od skarżących, ponieważ skarżący znajdują się na pokładzie statku płynącego pod banderą obcego państwa. Takie wnioski musiały być złożone kapitanowi statku. Z tych samych powodów strażnicy graniczni odmówili pozwolenia skarżącym na zejście na ląd. Strażnicy graniczni poprosili Z. o opuszczenie statku. Rzekomo nie zapewniono Z. wystarczającej ilości czasu ani warunków do tłumaczenia, aby mogła udzielić pomocy skarżącym w zakresie ich roszczeń azylowych. Zgodnie z informacją Rządu, podczas tego spotkania skarżący nie złożyli wniosków o azyl, ani nie wyrazili takiej chęci. Ponieważ skarżący nie posiadali dokumentów tożsamości, dowódca oddziału strażników granicznych zdecydował o odmowie wjazdu na Ukrainę. Sądowi nie dostarczono kopii tej decyzji. Rząd złożył kopie raportów sporządzonych przez strażników granicznych obecnych na tym spotkaniu, które wskazywały, że spotkanie trwało pięć godzin i że skarżący oświadczyli, iż potrzebują czasu na podjęcie decyzji, czy chcą ubiegać się o azyl na Ukrainie. Z. opuściła statek bez zgłaszania jakichkolwiek zastrzeżeń. Dowódca oddziału strażników granicznych oświadczyła w swoim raporcie, że wyjaśniła skarżącym, że „w okolicznościach tej sprawy strażnicy graniczni nie byli w stanie przyjąć od nich wniosków o azyl”. 28 lutego 2012 r. skarżący, rzekomo wprowadzeni w błąd przez kapitana statku działającego na polecenie ukraińskich strażników granicznych, podpisali oświadczenia w języku angielskim, z których wynikało, że weszli na pokład statku z celem dotarcia do Szwecji „w poszukiwaniu lepszych warunków życia” i że nie potrzebują „statusu uchodźcy, dodatkowej ani tymczasowej ochrony na Ukrainie”. W liście wysłanym do UNHCR 6 marca 2012 r. kapitan oświadczył, że powyższe oświadczenia zostały przygotowane i wniesione na pokład przez ukraińskich strażników granicznych 28 lutego 2012 r. Rząd twierdził, że sami skarżący poprosili kapitana o pomoc w przygotowaniu powyższych oświadczeń. Rząd powołał się na zeznania kapitana złożone 3 marca 2012 r., gdy był on przesłuchiwany przez władze migracyjne. W szczególności kapitan oświadczył, że on i pierwszy skarżący przygotowali oświadczenia i przekazali je pozostałym skarżącym do podpisu. 2 marca 2012 r. Z., działając w imieniu skarżących, złożyła do Sądu wniosek o zastosowanie środków tymczasowych zgodnie z Zasadą 39 Regulaminu Sądu. Oświadczyła, że skarżący ryzykują deportację do Arabii Saudyjskiej, do której statek miał wypłynąć 3 marca 2012 r. W swoich pismach do Sądu Rząd nie kwestionował tego oświadczenia. Z. argumentowała dalej, że w Arabii Saudyjskiej osobom ubiegającym się o azyl nie przyznaje się żadnej formy ochrony i są one narażone na ryzyko repatriacji. Jej zdaniem istniało realne ryzyko, że władze Arabii Saudyjskiej siłą zwrócą skarżących do ich krajów pochodzenia, gdzie byliby poddani złemu traktowaniu. W istocie wniosła do Sądu o wskazanie Rządowi Ukrainy, że skarżący należy pozwolić opuścić statek i zapewnić im dostęp do prawnika oraz procedury azylowej. Tego samego dnia Sąd uwzględnił wniosek. 3 marca 2012 r. strażnicy graniczni w towarzystwie oficera Państwowej Służby Migracyjnej weszli na statek i spotkali się ze skarżącymi. Zgodnie z informacją Rządu, to podczas tego spotkania skarżący poprosili o azyl na Ukrainie. Pozwolono im zejść na ląd i przekroczyć granicę państwową. 16 marca 2012 r. skarżący byli przesłuchiwani przez władze migracyjne w sprawie ich wniosków o azyl. Zgodnie z twierdzeniem skarżących, podczas przesłuchania nie zapewniono im odpowiedniego tłumaczenia ani żadnego wyjaśnienia odpowiednich przepisów. Nie zapewniono im również pomocy prawnej. Strony nie poinformowały Sądu o wyniku wniosków o azyl złożonych przez skarżących w marcu 2012 r.; nie podały również żadnych dalszych szczegółów dotyczących ich rozpatrzenia przez władze migracyjne. Z ich pism wynika, że w 2014 r. skarżący złożyli nowe wnioski o azyl u władz. 19 sierpnia 2014 r. Odeski Regionalny Wydział Służby Migracyjnej („ORDMS”) odrzucił wniosek trzeciego skarżącego, uznając go za ewidentnie bezzasadny. Trzeci skarżący nie zaskarżył tej decyzji. 23 listopada 2014 r. zdecydował się opuścić Ukrainę i wyjechać do Etiopii. UNHCR pomógł mu w zorganizowaniu podróży. Pełnomocnik skarżących nie dostarczył żadnych dalszych informacji dotyczących trzeciego skarżącego, ponieważ od wyjazdu trzeciego skarżącego z Ukrainy pełnomocnik utracił z nim kontakt. 9 grudnia 2014 r. ORDMS odmówił uwzględnienia wniosku drugiego skarżącego, uznając, że jego twierdzenia były sprzeczne i nie dotyczyły sytuacji, w której można byłoby przyznać status uchodźcy lub ochronę uzupełniającą. Odwołał się do Odeskiego Sądu Administracyjnego. Postępowanie zostało ostatecznie umorzone, ponieważ drugi skarżący zmarł 6 marca 2015 r. 12 sierpnia 2015 r. ORDMS odmówił uwzględnienia wniosku pierwszego skarżącego, głównie z tych samych powodów co w przypadku drugiego skarżącego. Pierwszy skarżący odwołał się do Odeskiego Sądu Administracyjnego, który jeszcze nie rozstrzygnął tej sprawy.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170367", "text": "Wnioskodawca jest niemiecką spółką z siedzibą w Auengrund. W lipcu 1994 r. wnioskodawca nabył grunt, pod którym znajdowało się złoże wapienia (Kalksteinvorkommen). Uzyskał koncesję górniczą (Bewilligung) na eksploatację złoża przez okres dwudziestu pięciu lat. Następnie rozpoczęto odkrywkowe wydobycie wapienia. Niezbędne było, aby wnioskodawca prowadził zakład bezpośrednio obok kamieniołomu w celu przetwarzania wapienia na materiały budowlane. W 1997 r. otrzymał zezwolenie na wykorzystanie kamieniołomu jako składowiska (Deponiezulassung) z użyciem ziemi odpadowej z prac ziemnych na innych terenach. Tymczasem władze federalne rozpoczęły planowanie nowej autostrady, przy czym preferowaną opcją była trasa przebiegająca przez kamieniołom. Od 29 października do 6 grudnia 1993 r. mapy i dokumenty zostały udostępnione do wglądu publicznego w gminie, w której znajdował się kamieniołom. Ponadto, 28 października 1993 r. informacje o procesie planowania zostały opublikowane w dzienniku urzędowym gminy. Z udostępnionych dokumentów wynikało, że eksploatacja kamieniołomu zostanie dotknięta przez autostradę. Skutki negatywne nie były jednak w pełni do przewidzenia, ponieważ dokładna trasa nie została jeszcze ostatecznie ustalona. Wnioskodawca twierdził, że nie był świadomy procesu planowania w momencie zakupu gruntu w 1994 r. 7 listopada 2000 r., w świetle wybranej trasy przebiegającej przez kamieniołom, Urząd Górniczy w Bad Salzungen (Bergamt) odmówił zatwierdzenia całego głównego planu operacyjnego (Hauptbetriebsplan) wnioskodawcy na lata 2000–2002, co było warunkiem administracyjnym uruchomienia i kontynuowania eksploatacji kamieniołomu. Zatwierdzono jedynie wydobycie wapienia na określonym obszarze i tylko w zakresie, w jakim nie wpłynęło to na trasę nowej autostrady. W konsekwencji wnioskodawca musiał wstrzymać wydobycie wapienia w 2001 r. i przenieść swoją działalność na inną, pobliską kopalnię. Na starej powierzchni w ziemi pozostało 4 700 000 metrów sześciennych wapienia (67% pierwotnej objętości). Wnioskodawca musiał ponieść koszty przeniesienia zakładu, w tym demontaż maszyn oraz budowę dróg i budynków. Odwołanie administracyjne (Widerspruch) wniesione przeciwko decyzji Urzędu Górniczego nigdy nie zostało rozstrzygnięte. 26 maja 2003 r. Kraj Turyngia wydał decyzję planistyczną (Planfeststellungsbeschluss) dotyczącą budowy autostrady, w której stwierdzono, między innymi, że ominięcie gruntu należącego do wnioskodawcy byłoby zbyt kosztowne i czasochłonne. Wnioskodawca wniósł powództwo do Federalnego Sądu Administracyjnego. Wniósł o uchylenie decyzji planistycznej; ewentualnie o postanowienie w decyzji planistycznej, że wnioskodawca otrzyma odszkodowanie za ingerencję w działalność wydobywczą; lub ewentualnie o postanowienie w decyzji planistycznej, że Kraj Turyngia jest zobowiązany do przejęcia działalności wydobywczej, pozostałego gruntu i koncesji górniczej. 2 lutego 2004 r., po tym jak Federalny Sąd Administracyjny stwierdził, że odpowiednia część decyzji planistycznej nie była wystarczająco precyzyjna, Kraj zmodyfikował ją. Zmieniono brzmienie stwierdzenia, że „wysokość i zakres odszkodowania [muszą] zostać uzgodnione w umowie prawa prywatnego” oraz „jeśli strony nie dojdą do porozumienia, władze wywłaszczeniowe [ustalą] odszkodowanie w odrębnych postępowaniach odszkodowawczych”, na brzmienie, że „zajęcie [Inanspruchnahme] uprawnia do odszkodowania” oraz że „wysokość i zakres odszkodowania nie [będą] rozstrzygane w decyzji planistycznej”. Następnie wnioskodawca i Kraj oświadczyli, że sprawa została zakończona (erledigt), w związku z czym Federalny Sąd Administracyjny postanowił w 2004 r. o umorzeniu postępowania. Koszty postępowania rozdzielono między wnioskodawcę a Kraj. W 2005 r. Rząd Federalny zajął grunt wnioskodawcy na cele budowy dróg po tym, jak osiągnął ugodę z wnioskodawcą w toku postępowania dotyczącego tymczasowego objęcia w posiadanie (vorläufige Besitzeinweisung). 19 czerwca 2006 r., po wszczęciu formalnego postępowania wywłaszczeniowego, opinia biegłego sądowego wykazała straty i dodatkowe koszty w wysokości 3 589 566,42 euro (EUR), w tym wartość wapienia, utracone zyski ze składowiska, koszty przeniesienia oraz odsetki. 26 marca 2008 r. Urząd Administracyjny Kraju Turyngia (Landesverwaltungsamt) wywłaszczył część gruntu wnioskodawcy, na której zbudowano autostradę, i zadecydował, że Rząd Federalny powinien wypłacić wnioskodawcy odszkodowanie w wysokości około 865 000 EUR. Kwota ta obejmowała około 22 800 EUR odszkodowania za wartość gruntu jako użytku rolnego oraz część kosztów przeniesienia zakładu (nowa infrastruktura, transport maszyn i przygotowanie terenu nowej kopalni). Nie doszło do formalnego wywłaszczenia koncesji górniczej. Obie strony wniosły o kontrolę sądową. Rząd Federalny był w szczególności zdania, że koszty przeniesienia zakładu wydobywczego nie powinny być odszkodowane. Wnioskodawca żądał dodatkowego odszkodowania w wysokości 2 301 649,53 EUR plus odsetki, a mianowicie 1 108 297,00 EUR za utratę zdolności składowania i odpowiednich zysków, 492 763,22 EUR za dalsze koszty przeniesienia oraz 700 589,31 EUR za zmniejszoną zdolność dostaw w okresie przejściowym. Roszczenia odszkodowawcze dotyczące wartości gruntu i wartości wapienia zostały wycofane. 18 lutego 2009 r. Sąd Rejonowy w Meiningen oddalił wniosek wnioskodawcy i – na wniosek Rządu Federalnego – zmniejszył kwotę odszkodowania do około 22 800 EUR. Uznał, że tylko wartość wywłaszczonego gruntu – bez uwzględniania faktu istnienia pod nim złoża wapienia – podlega odszkodowaniu. Zgodnie z § 124 ust. 3 Federalnej Ustawy Górniczej (Bundesberggesetz, patrz „Odpowiednie prawo wewnętrzne”, paragraf 22), prawa górnicze na mocy tej ustawy były przyznawane jedynie pod ustawowym warunkiem, że muszą ustąpić na rzecz projektu infrastruktury publicznej bez odszkodowania. W konsekwencji rzeczywiste prawo do eksploatacji oraz związane z tym koszty i straty związane z przeniesieniem i utrudnieniami w korzystaniu ze składowiska nie rodziły roszczenia o odszkodowanie. Chociaż nabyte prawa górnicze stanowiły „mienie” w rozumieniu art. 14 Ustawy Zasadniczej, posiadacz koncesji górniczej nie mógł powoływać się na nieograniczone korzystanie ze swoich praw górniczych; mógł prowadzić działalność tylko w ramach ograniczeń określonych, między innymi, w § 124 ust. 3 Federalnej Ustawy Górniczej. Decyzja planistyczna była zatem jedynie urzeczywistnieniem ustalenia treści i granic już inherentnych dla nabytego prawa górniczego. 27 stycznia 2010 r. Sąd Apelacyjny w Turyngii oddalił wcześniejsze odwołanie wniesione przez wnioskodawcę. Uznał, że budowa autostrady nie doprowadziła do utraty praw górniczych wnioskodawcy, ale jedynie do faktycznego ograniczenia w wykonywaniu tych praw, które wynikało z pierwszeństwa przyznanego projektom infrastruktury transportowej. Odpowiednie przepisy, § 124 ust. 3 i 4 Federalnej Ustawy Górniczej, wykluczały roszczenia odszkodowawcze. Wyjaśnienie decyzji planistycznej nie wygenerowało roszczenia dotyczącego naruszenia praw górniczych wnioskodawcy i związanej z nimi działalności gospodarczej, w tym składowiska. Artykuł 14 Ustawy Zasadniczej (patrz „Odpowiednie prawo wewnętrzne”, paragraf 20) nie został naruszony, ponieważ podjęte środki nie były nieuzasadnione, nawet biorąc pod uwagę, że 67% prawa górniczego stało się bezwartościowe. 14 kwietnia 2011 r. Federalny Trybunał Sprawiedliwości oddalił skargę kasacyjną wnioskodawcy. Odrzucił roszczenie o odszkodowanie za domniemaną ingerencję w prawo górnicze, powołując się głównie na § 124 ust. 3 Federalnej Ustawy Górniczej, a w szczególności na argument, że ingerencja w prawa ustanowionego i prowadzonego zakładu gospodarczego (Eingriff in den eingerichteten und ausgeübten Gewerbebetrieb) również nie powinna być odszkodowana. Przedsiębiorstwo nie mogło cieszyć się szerszą ochroną prawną niż podstawa ekonomiczna, na której się opierało: prawo górnicze. Powołując się na swoje orzecznictwo, Trybunał powtórzył, że nie ma znaczenia fakt, że wnioskodawca był właścicielem gruntu i jednocześnie posiadaczem koncesji górniczej. Zgodnie z niemieckim prawem górniczym oba uprawnienia musiały być oceniane oddzielnie. Federalny Trybunał Sprawiedliwości uznał dalej, że wydobycie było de facto niemożliwe. Wspominając, że ze względu na proporcjonalność decyzja planistyczna może w przypadku takim jak niniejszy wymagać formalnego wywłaszczenia praw górniczych z odpowiednim odszkodowaniem, stwierdził, że takie roszczenie – a także kwestia nieproporcjonalności jako takiej – powinno zostać podniesione w postępowaniu dotyczącym decyzji planistycznej przed Federalnym Sądem Administracyjnym (patrz paragraf 10). Na koniec zauważył, że utrata przyszłych zysków ze składowiska była jedynie nadzieją na przyszłe dochody i tym samym nie mogła być uznana za „prawo własności” w rozumieniu art. 14 Ustawy Zasadniczej, lecz podlegała jedynie art. 12 Ustawy Zasadniczej (prawo do wykonywania zawodu). 21 grudnia 2011 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpatrzenia skargi konstytucyjnej wniesionej przez wnioskodawcę bez podania przyczyn (1 BvR 1499/11).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170453", "text": "Skarżący urodził się w 1980 roku i mieszka w Wilnie. 5 marca 2009 r. skarżący oraz sąsiadka jego babci, 88-letnia J.S., podpisali umowę o dożywotnie utrzymanie (išlaikymo iki gyvos galvos sutartis). Na mocy tej umowy J.S. przeniosła prawa do swojego mieszkania na skarżącego, który zobowiązał się opiekować nią aż do jej śmierci poprzez zapewnienie jej żywności i leków, dbanie o jej mieszkanie, wyprowadzanie psa oraz udzielanie wszelkiej innej niezbędnej pomocy. W czerwcu 2009 r. J.S. złożyła do sądu wniosek o rozwiązanie umowy z powodu niewywiązania się przez skarżącego z obowiązków i niesprawowania jej należytej opieki. Skarżący sprzeciwił się rozwiązaniu umowy, argumentując, że wywiązał się z jej postanowień. Powołując się na zeznania kilku świadków, 29 stycznia 2010 r. Sąd Okręgowy w Wilnie, na rozprawie, na której obecni byli zarówno skarżący, jak i J.S., uwzględnił wniosek J.S. i unieważnił umowę. Skarżący odwołał się, argumentując, że wywiązał się z postanowień umowy i że zatem nie powinna ona zostać rozwiązana. 11 października 2010 r. Sąd Apelacyjny przeprowadził rozprawę, na której obecny był adwokat J.S., ale skarżący i jego adwokat nie byli obecni. Zgodnie z informacją Rządu, list powiadamiający został wysłany do skarżącego 21 września 2010 r. Podczas rozprawy sąd stwierdził, że skarżący został zawiadomiony o rozprawie (apie posėdį pranešta) i przystąpił do rozpoznania sprawy w jego nieobecności. Sąd Apelacyjny wydał wyrok 22 października 2010 r., utrzymując w mocy wyrok pierwszej instancji w całości. Skarżący wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Podnosił on, między innymi, że nie został należycie zawiadomiony o rozprawie przed Sądem Apelacyjnym i w związku z tym nie mógł skutecznie bronić swoich interesów. Skarżący twierdził, że otrzymał zawiadomienie o czasie i miejscu rozprawy przesyłką zwykłą (niezarejestrowaną) dopiero 14 października 2010 r., gdy znalazł je w swojej skrzynce pocztowej. Jednakże 4 listopada 2010 r. Sąd Najwyższy odmówił rozpoznania skargi kasacyjnej skarżącego, uznając, że nie podnosi ona istotnych pytań prawnych. Skarżący wniósł dwie inne skargi kasacyjne, jednak 6 grudnia 2010 r. i 10 stycznia 2011 r. Sąd Najwyższy odmówił ich rozpoznania, powołując się na te same podstawy co poprzednio.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170452", "text": "Skarżący urodził się w 1956 roku i mieszka w Kownie. W marcu 2008 roku zmarła matka skarżącego. W chwili śmierci jej majątek obejmował mieszkanie, samochód oraz oszczędności gotówkowe w wysokości 6360 litów litewskich (LTL, około 1842 euro (EUR)). W testamencie zapisała połowę mieszkania siostrzenicy skarżącego, a pozostały majątek skarżącemu i jego siostrze w równych częściach. 27 maja 2008 roku skarżący zrzekł się swojej części spadku (patrz punkt 20 poniżej). We wrześniu 2008 roku V.L. wniosła pozew przeciwko skarżącemu do Sądu Rejonowego w Kownie. V.L. wskazała, że skarżący jest jej dłużny kwotę 14 488 LTL (około 4196 EUR) z tytułu alimentów na ich syna, których nie płacił z powodu swojej niewypłacalności. V.L. argumentowała, że poprzez zrzeczenie się części spadku skarżący naruszył jej prawa jako wierzyciela, ponieważ spadek mógł zostać wykorzystany do pokrycia długu skarżącego. W związku z tym V.L. powołała się na art. 6.66 Kodeksu Cywilnego (patrz punkt 23 poniżej) i wniosła o unieważnienie zrzeczenia się spadku jako sprzecznego z interesami wierzycieli skarżącego. Wniosła również o uznanie, że skarżący faktycznie przyjął spadek, ponieważ korzystał z majątku matki od jej śmierci (patrz punkt 21 poniżej). W październiku 2008 roku podobne powództwo na podstawie art. 6.66 Kodeksu Cywilnego wniosła D.L. Wskazała, że skarżący był zobowiązany do płacenia jej alimentów oraz że jest jej dłużny kwotę 8734 LTL (około 2530 EUR). D.L. wniosła o unieważnienie zrzeczenia się spadku przez skarżącego oraz uznanie, że spadek ten przyjął faktycznie. W marcu 2009 roku Sąd Rejonowy w Kownie postanowił rozpoznać powództwa V.L. i D.L. łącznie. Rozprawa przed Sądem Rejonowym w Kownie odbyła się 11 listopada 2009 roku z udziałem skarżącego i obu powódek. Skarżący argumentował, że zrzekł się części spadku na rzecz siostry, która zapłaciła wszystkie koszty pogrzebu ich matki. Skarżący wskazał również, że jego siostra i siostrzenica przyjęły cały spadek, a on nie korzystał z żadnego mienia należącego do spadku po zmarłej matce. 25 listopada 2009 roku Sąd Rejonowy w Kownie częściowo uwzględnił powództwa V.L. i D.L. Uznał, że skarżący działał w złej wierze, zrzekając się spadku w stanie niewypłacalności i będąc dłużnym powódkom pieniądze. W konsekwencji sąd unieważnił zrzeczenie się spadku z powodu naruszenia interesów wierzycieli skarżącego (patrz punkt 23 poniżej). Sąd uznał jednak, że brakuje wystarczających dowodów na stwierdzenie, że skarżący faktycznie przyjął spadek, i oddalił tę część powództwa. Skarżący odwołał się od tego wyroku. D.L. również wniosła apelację, jednak Sąd Rejonowy w Kownie odmówił przyjęcia jej do rozpoznania z powodu braków formalnych – D.L. wniosła o całkowite zwolnienie z opłat sądowych z powodu niepełnosprawności i niskich dochodów, jednak prawo krajowe przewidywało jedynie częściowe zwolnienia (patrz punkt 24 poniżej). D.L. otrzymała dziesięć dni na uzupełnienie braków w apelacji. 28 stycznia 2010 roku Sąd Rejonowy w Kownie uznał, że D.L. nie złożyła skorygowanej apelacji w wyznaczonym terminie, w związku z czym uznał, że nie odwołała się (patrz punkt 25 poniżej). Jednakże 1 lutego 2010 roku Sąd Rejonowy w Kownie przekazał apelację skarżącego oraz apelację D.L. do Sądu Okręgowego w Kownie. 3 lutego 2010 roku skarżący otrzymał zawiadomienie od Sądu Rejonowego w Kownie, że sprawa cywilna oraz obie apelacje – jego i D.L. – zostały przekazane do Sądu Okręgowego w Kownie, i został wezwany do złożenia odpowiedzi na apelację D.L. w ciągu dwudziestu dni. Nie dołączono jednak kopii apelacji D.L. Skarżący wysłał list do Sądu Okręgowego w Kownie z prośbą o przesłanie kopii apelacji. Otrzymał ją 10 kwietnia 2010 roku, a odpowiedź złożył 16 kwietnia 2010 roku. Następnie skarżący poprosił Sąd Okręgowy w Kownie o przeprowadzenie rozprawy w jego nieobecności – skarżący oświadczył, że przedstawił wszystkie swoje argumenty w apelacji oraz w odpowiedzi na apelację D.L. i nie ma nic więcej do dodania. 15 września 2010 roku Sąd Okręgowy w Kownie przeprowadził rozprawę, na której nieobecni byli skarżący i D.L., ale obecny był pełnomocnik D.L. Wyrokiem z 29 września 2010 roku Sąd Okręgowy w Kownie oddalił apelację skarżącego i uwzględnił apelację D.L. Sąd podtrzymał ustalenia wyroku pierwszej instancji, że skarżący działał w złej wierze, zrzekając się spadku w stanie niewypłacalności i będąc dłużnym pieniądze wierzycielom (patrz punkt 10 powyżej). Sąd Okręgowy w Kownie stwierdził również, że od śmierci matki skarżący korzystał z samochodu, który wcześniej należał do niej, i na tej podstawie sąd uznał, że skarżący faktycznie przyjął spadek (patrz punkt 21 poniżej). Skarżący wniósł skargę kasacyjną, jednak 27 grudnia 2010 roku Sąd Najwyższy odmówił jej rozpoznania, uznając, że nie podnosi ona istotnych kwestii prawnych. W marcu 2011 roku D.L. wniosła nowy pozew przeciwko skarżącemu i jego siostrze. D.L. wskazała, że mimo iż sąd w poprzednim postępowaniu uznał, że skarżący faktycznie przyjął spadek (patrz punkt 14 powyżej), skarżący nie sfinalizował tego przyjęcia w sposób formalny, a jego siostra pozostała formalną spadkobierczynią majątku po ich matce. D.L. wniosła o unieważnienie praw siostry skarżącego do połowy spadku i uznanie praw skarżącego do tego mienia. 5 marca 2012 roku Sąd Rejonowy w Kownie oddalił powództwo D.L. Sąd ustalił, że łączna wartość spadku po matce skarżącego (samochód i oszczędności) wynosiła 6860 LTL (około 1987 EUR), a siostra skarżącego wydała 7817 LTL (około 2264 EUR) na pogrzeb ich matki. Zgodnie z prawem krajowym, spadkobierca miał prawo pokryć koszty pogrzebu z majątku osoby zmarłej przed formalnym przyjęciem spadku (patrz punkt 22 poniżej). Na tej podstawie Sąd Rejonowy w Kownie uznał, że siostra skarżącego nie odziedziczyła żadnego mienia, które mogłoby zostać wykorzystane do pokrycia długu skarżącego wobec D.L., a tym samym nie istniały podstawy prawne do uwzględnienia powództwa D.L. Wyrok ten nie został zaskarżony i stał się prawomocny. W marcu 2011 roku skarżący złożył skargę do Komisji Etyki Sędziowskiej i Dyscyplinarnej dotyczącą sędziego Sądu Rejonowego w Kownie, który rozpoznawał sprawę cywilną (patrz punkt 10 powyżej). Zarzucił on sędziemu nadużycie uprawnień poprzez przekazanie apelacji D.L. do Sądu Okręgowego w Kownie, ponieważ apelacja ta nie została złożona zgodnie z zasadami postępowania (patrz punkt 11 powyżej). 8 czerwca 2011 roku Komisja oddaliła skargę skarżącego. Uznała, że choć sędzia okazał się „niedostatecznie uważny” i przekazał apelację D.L. do Sądu Okręgowego w Kownie przez pomyłkę, błąd ten nie był na tyle poważny, by stanowić nadużycie uprawnień. W sierpniu 2011 roku skarżący zwrócił się do Prokuratora Generalnego z wnioskiem o zbadanie działań sędziów Sądu Rejonowego w Kownie i Sądu Okręgowego w Kownie. 30 września 2011 roku prokuratura odmówiła uwzględnienia wniosku skarżącego, uznając, że nie zachodziły przesłanki popełnienia przestępstwa. Decyzja prokuratury została następnie podtrzymana przez sądy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170371", "text": "Pierwszy skarżący jest profesjonalnym fotografem. Od 1998 roku jest właścicielem i zarządza jednoosobową spółką z ograniczoną odpowiedzialnością, za pośrednictwem której prowadzi studio fotograficzne w Płowdiwie. W styczniu 2014 roku francuskie władze poinformowały Bułgarską Straż Graniczną, że obywatel Turcji posiadający zezwolenie na pobyt w Bułgarii jest podejrzany o fałszowanie bułgarskich dokumentów tożsamości i dostarczanie ich obywatelom Turcji przebywającym nielegalnie we Francji. Nadzór elektroniczny wykazał, że wymieniał wiadomości e-mail z domniemanym wspólnikiem, którego konto e-mail było obsługiwane przez bułgarskiego dostawcę usług internetowych. Dochodzenie przeprowadzone przez Bułgarską Straż Graniczną ujawniło, że konto e-mail należy do pierwszego skarżącego i jego firmy. Podsłuch zainstalowany na francuskim telefonie komórkowym obywatela Turcji wykazał, że 4 marca 2014 roku dzwonił na stacjonarny numer do studia fotograficznego i rozmawiał z kobietą mówiącą po bułgarsku z rosyjskim akcentem. Omawiali kwestię odbioru zdjęć dwóch osób. W dniach 10–11 marca 2014 roku obywatel Turcji podróżował z Bułgarii do Francji samochodem i został aresztowany krótko po wjechaniu na terytorium Francji. Przeszukanie jego samochodu ujawniło osiem fałszywych bułgarskich dowodów tożsamości, pięć fałszywych bułgarskich praw jazdy i sześć fałszywych bułgarskich paszportów. Dwa dni później, 13 marca 2014 roku, okręgowa prokuratura w Płowdiwie złożyła wniosek o nakazy przeszukania studia fotograficznego, samochodu pierwszego skarżącego oraz domu skarżących i zajęcia tam dowodów. Wskazała na powyższe wydarzenia i oświadczyła, że prowadzi śledztwo w sprawie fałszowania dokumentów tożsamości, w którym głównym podejrzanym jest wspomniany obywatel Turcji. Zgodnie z dostępnymi informacjami otrzymał on pomoc ze strony pierwszego skarżącego. Wnioski zostały sformułowane następująco:\n„W toku postępowania powstała potrzeba przeprowadzenia przeszukania i zajęcia w [domu skarżących, samochodzie pierwszego skarżącego oraz studiu fotograficznym], ponieważ dostępne dowody dają prawdopodobną przyczynę do podejrzenia, że [te miejsca] zawierają przedmioty istotne dla sprawy – przedmioty odnoszące się do przedmiotu sprawy. Wnoszę zatem... o zezwolenie dla śledczego na przeszukanie [tych miejsc] w celu znalezienia i zajęcia powyższych przedmiotów”. Tego samego dnia między godziną 15.30 a 16.00 sędzia Sądu Rejonowego w Płowdiwie, rozpoznając sprawę na posiedzeniu niejawnym, wydał trzy nakazy autoryzujące przeszukania i zajęcia w następujących słowach:\n„Złożone materiały jasno wykazują, że konieczne jest przeprowadzenie przeszukania i zajęcia w [tych miejscach] w celu znalezienia przedmiotów wskazanych we [wnioskach] – dotyczących fałszowania dokumentów tożsamości i innych, istotnych dla sprawy będącej przedmiotem postępowania karnego”. Następnego dnia, 14 marca 2014 roku, około godziny 9.00, w momencie gdy pierwszy skarżący opuszczał swój dom, został zatrzymany przez trzech funkcjonariuszy policji, dwóch po cywilnemu i jednego w mundurze. Relacje stron dotyczące dalszych wydarzeń znacznie się różnią. Zdaniem skarżących policja nie przedstawiła się, gwałtownie położyła na ziemi i skuła kajdankami pierwszego skarżącego z rękami z tyłu, przestraszyła jego dwie córki, trzecią i czwartą skarżącą, które były nieletnie, a następnie przeszukała dom w chamski i chaotyczny sposób, nie okazując nakazu uprawniającego ich do tego. Zdaniem Rządu, którego relacja opierała się na oświadczeniu nieformalnie uzyskanym od jednego z funkcjonariuszy biorących udział w przeszukaniu, pierwszy skarżący próbował wrócić biegiem do domu, prawdopodobnie w celu ukrycia dowodów, i z tego powodu został skuty kajdankami. Funkcjonariusze przeszukali dom z wstrzemięźliwością, starając się konkretnie nie przestraszyć dwójki dzieci. Szukali tylko komputerów, telefonów komórkowych i podobnych urządzeń oraz nie przeczesywali bez potrzeby rzeczy w domu. Zgodnie z protokołem przeszukania trwało ono między godziną 9.15 a 10.50 i odbyło się w obecności dwóch świadków stwierdzających. Policja zajęła jedenaście kart SIM, dokumenty tożsamości i inne dokumenty, komputer przenośny, trzy modemy internetowe i telefon komórkowy. Zdaniem skarżących po przeszukaniu funkcjonariusze wlekli pierwszego skarżącego na ulicę, schylonego z rękami skutymi kajdankami z tyłu, na oczach wielu sąsiadów i przechodniów. Między godziną 10.55 a 11.05 przeszukali jego samochód, z którego niczego nie zajęli. Następnie funkcjonariusze wsadzili pierwszego skarżącego do radiowozu i pojechali do studia fotograficznego, bardzo blisko rogu ruchliwej ulicy pieszej w centrum Płowdiwu, które przeszukali między godziną 11.35 a 12.30. Ponownie odmówili pierwszemu skarżącemu możliwości zapoznania się z nakazem przeszukania. Zgodnie z protokołem tego przeszukania funkcjonariusze zajęli trzy komputery stacjonarne, dwie kamery wideo, dwa aparaty fotograficzne, kilka kart pamięci flash, pamięci przenośne i gotówkę. W mniej więcej tym samym czasie, między godziną 11.15 a 11.30 policja przeszukała samego pierwszego skarżącego bez nakazu sądowego. Zajęli trzy pamięci przenośne i dwa telefony komórkowe. Złożyli protokół przeszukania u sędziego Sądu Rejonowego w Płowdiwie, który zatwierdził go tego samego dnia o godzinie 17.00. Następnie funkcjonariusze zabrali pierwszego skarżącego na komisariat policji na „rozmowę”. Zdaniem pierwszego skarżącego przez cały czas był trzymany w kajdankach. Rząd temu zaprzeczył, zauważając, że gdyby tak rzeczywiście było, pierwszy skarżący nie byłby w stanie podpisać protokołów przeszukania i sporządzić ręcznego oświadczenia na komisariacie. W oświadczeniu pierwszy skarżący wyjaśnił, między innymi, że używał konta e-mail, którym interesowała się policja (patrz powyższe paragrafy 7 i 8), do wymiany plików komputerowych, głównie plików graficznych, z klientami swojego studia fotograficznego. Oświadczył, że wyraża zgodę na udostępnienie konta na potrzeby śledztwa, aby policja mogła poddać wiadomości w nim zawarte dotyczące obywatela Turcji badaniu przez biegłego, a następnie podał swoje hasło. Rząd złożył wyjaśnienie, że policja użyła hasła, aby przejrzeć konto e-mail, ale nie zajęła z niego żadnych wiadomości. Pierwszy skarżący został zwolniony około godziny 18.00. Policja nie wydała pisemnego nakazu jego zatrzymania. Żona pierwszego skarżącego, druga skarżąca, wróciła do Płowdiwu później tego wieczoru. Zdaniem niej została skontaktowana telefonicznie wcześniej w ciągu dnia przez swoją starszą córkę, trzecią skarżącą, i zaniepokoiła się wieścią, że jej mąż został aresztowany, a ich córki zostały same, przestraszone, w domu. Cały dzień dzwoniła do córek i próbowała dzwonić do męża. 20 marca 2014 roku prowadzący sprawę śledczy poprosił biegłego z dziedziny informatyki o skopiowanie danych z trzech zajętych kart pamięci flash na dysk optyczny. W swoim raporcie, złożonym następnego dnia, 21 marca 2014 roku, biegły stwierdził, że skopiował wszystkie pliki z dwóch kart i że trzecia karta nie zawierała żadnych plików. 6 czerwca 2014 roku śledczy poprosił tego samego biegłego o skopiowanie danych z komputera przenośnego zajętego w domu skarżących na dysk zewnętrzny oraz o sprawdzenie trzech komputerów stacjonarnych zajętych w studiu fotograficznym pod kątem obecności oprogramowania lub plików, które mogłyby być użyte do fałszowania dokumentów. W raporcie złożonym 18 czerwca 2014 roku biegły stwierdził, że skopiował 192 610 plików o łącznym rozmiarze 333 204 megabajtów z komputera przenośnego na dysk zewnętrzny, który dołączył do raportu, oraz że jego kontrola komputerów stacjonarnych ujawniła, że dwa z nich zawierają programy, które mogą być użyte do edycji plików graficznych, a trzeci komputer był wadliwy i nie można go było uruchomić. Nie jest jasne, co stało się z danymi skopiowanymi z komputera przenośnego i dwóch kart pamięci. 17 marca 2014 roku pierwszy skarżący zwrócił się do okręgowej prokuratury w Płowdiwie z wnioskiem o nakazanie zwrotu wszystkich zajętych przedmiotów. Złożył wyjaśnienie, że nie są one istotne dla sprawy i że pilnie potrzebuje ich do swojej pracy jako fotograf. 20 marca 2014 roku prokuratura częściowo uwzględniła wniosek i nakazała zwrot niektórych przedmiotów – dwóch aparatów fotograficznych, dwóch kart pamięci flash i dwóch kamer wideo – ale dopiero po tym, jak policja wykonała kopie ich zawartości. Następnego dnia, 21 marca 2014 roku, te przedmioty zostały zwrócone pierwszemu skarżącemu. 7 kwietnia 2014 roku odwołał się do regionalnej prokuratury w Płowdiwie, skarżąc się na odmowę prokuratury niższego szczebla nakazania zwrotu pozostałych zajętych przedmiotów. Nie wydaje się, aby otrzymał formalną odpowiedź na swoje odwołanie, ale 14 maja 2014 roku, dwa miesiące po zajęciu, prowadzący sprawę śledczy zwrócił mu trzy telefony komórkowe, trzy modemy internetowe, 1000 euro (EUR), 100 dolarów amerykańskich, cztery karty pamięci flash i trzy pamięci przenośne. Pozostałe zajęte przedmioty zostały zwrócone pierwszemu skarżącemu nieco ponad trzy miesiące po zajęciu, 18 czerwca 2014 roku, natychmiast po tym, jak ich zawartość została zbadana przez biegłego (patrz powyższy paragraf 21). 9 lipca 2014 roku policja przekazała akta sprawy do okręgowej prokuratury w Płowdiwie, zalecając umorzenie postępowania. 2 września 2014 roku to biuro nie zgodziło się z tym i zamiast tego postanowiło zawiesić postępowanie z powodu nieustalenia sprawcy domniemanego przestępstwa. 10 września 2014 roku odesłało akta sprawy z powrotem do policji w celu dalszego śledztwa. 18 marca 2015 roku policja ponownie przekazała akta sprawy do okręgowej prokuratury w Płowdiwie. Wydaje się, że postępowanie nadal trwa. Ani pierwszy, ani drugi skarżący nie został oskarżony o popełnienie przestępstwa.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-169649", "text": "W okresie od końca września 2006 r. do końca stycznia 2007 r. przeprowadzano kontrole tożsamości obywateli Gruzji zamieszkujących w Rosji na ulicach, rynkach i w innych miejscach pracy oraz w ich domach. Wielu z nich zostało następnie aresztowanych i przewiezionych na komisariaty policji. Po okresie zatrzymania na komisariatach byli grupowani razem i przewożeni autobusem do sądu, który doraźnie nakładał na nich kary administracyjne i wydawał decyzje nakazujące ich administracyjne wydalenie z terytorium Rosji. Następnie, po przejściu czasem badania lekarskiego i pobraniu krwi, byli przewożeni do ośrodków detencyjnych dla cudzoziemców, gdzie byli przetrzymywani przez różny okres czasu, a następnie autobusem transportowani na lotniska w Moskwie i wydalani do Gruzji samolotem (dalsze szczegóły dotyczące tła sprawy zob. Georgia v. Russia (I) [Wielka Izba], nr 13255/07, § 45, ECHR 2014). Skarżąca urodziła się w 1959 r. w Senaki (Gruzja) i była mężatką, jej mężem był pan Tengiz Togonidze, obywatel Gruzji urodzony w 1958 r. Wspólnie mieszkali w Petersburgu od 2004 r. W kwietniu 2006 r. u pana Togonidze rozpoczęły się napady kaszlu, duszności oraz stwierdzono pogrubienie ścian aorty. W maju 2006 r. skarżąca wróciła do Gruzji, ponieważ jej wizy wygasła. Pan Togonidze, którego wiza wygasła 9 lutego 2005 r., a rejestracja również przestała być ważna, pozostał w Petersburgu. Około godziny 20:50 3 października 2006 r. pan Togonidze został aresztowany przez funkcjonariuszy policji w Petersburgu i osadzony w areszcie. Około godziny 15:30 4 października 2006 r. Sąd Rejonowy Newski w Petersburgu nakazał wydalenie pana Togonidze z Federacji Rosyjskiej oraz jego osadzenie w Specjalnym Ośrodku Zatrzymań dla Cudzoziemców w Petersburgu w oczekiwaniu na jego administracyjne wydalenie z powodu naruszenia zasad pobytu cudzoziemców, a mianowicie art. 18.8 Kodeksu wykroczeń administracyjnych. Sąd również ukarał skarżącą grzywną w wysokości 1500 rubli. Następnie pana Togonidze przewieziono do ośrodka recepcyjnego dla cudzoziemców Głównego Zarządu Spraw Wewnętrznych dla Petersburga i Obwodu Leningradzkiego. Po przybyciu został zbadany przez lekarza, który stwierdził, że u pana Togonidze nie stwierdza się żadnych problemów zdrowotnych uniemożliwiających jego umieszczenie w ośrodku recepcyjnym. Pan Togonidze poinformował personel medyczny, że cierpi na napady astmy, a następnie został umieszczony razem z innym gruzińskim zatrzymanym cierpiącym na astmę w celi o powierzchni od 35 do 40 m2 z 25–30 innymi obywatelami Gruzji. Warunki sanitarne w celi były bardzo złe, ponieważ toalety były oddzielone od reszty celi tylko przegrodą o wysokości 1,1 m z jednej strony, a brakowało świeżego powietrza. Ponadto, choć panu Togonidze umożliniano spacery, nie zezwalano mu na aktywność na świeżym powietrzu. 13 października 2006 r. pan Togonidze cierpiał na nudności i ból głowy oraz poprosił o pomoc medyczną. Następnie lekarz sprawdził jego ciśnienie krwi i temperaturę, która była nieco podwyższona. Podano mu paracetamol. Ponowne badanie tego samego dnia wykazało, że jego temperatura wróciła do normy. 14 października 2006 r. pan Pataridze, konsul Gruzji w Federacji Rosyjskiej w tamtym czasie, odwiedził ośrodek detencyjny. Gdy zobaczył pana Togonidze, który miał trudności z oddychaniem i którego twarz zaczerniała, zwrócił się o natychmiastowe przewiezienie pana Togonidze do szpitala, ale temu żądaniu nie ustąpiono. 16 października 2006 r. pan Togonidze wraz z 24 innymi obywatelami Gruzji został umieszczony w autobusie jadącym na lotnisko Domodiedowo w Moskwie w celu jego wydalenia samolotem do Gruzji. Przed wejściem do autobusu zatrzymani i ich rzeczy zostały przeszukane. Ponadto zatrzymanych na autobusie eskortowało 20 funkcjonariuszy sił specjalnych Głównego Zarządu Spraw Wewnętrznych (OMON), a dwie dodatkowe radiowozy eskortowały autobus w drodze na lotnisko. Warunki transportu w autobusie były bardzo trudne, bez klimatyzacji, a mimo że podróż trwała od ośmiu do dziewięciu godzin, towarzyszący zatrzymanym funkcjonariusze nie pozwolili im otworzyć okien. W drodze na lotnisko autobus zatrzymywał się pięć razy, aby pozwolić ludziom, rzekomo za łapówkę, skorzystać z toalety i kupić jedzenie. Wychodzenie z autobusu było ściśle monitorowane przez towarzyszących funkcjonariuszy policji. 17 października 2006 r. między godziną 7:00 a 8:00 rano autobus przyjechał na lotnisko i około godziny 8:30 rano pan Togonidze, którego stan zdrowia pogorszył się podczas jazdy autobusem, został pozwolony opuścić autobus na żądanie pana Pataridze, który oczekiwał na obywateli Gruzji na lotnisku. Pan Pataridze wskazał, że gdy pan Togonidze wysiadł z autobusu, widział, że jest bardzo chory i „dusi się jak ryba wyjęta z wody” oraz błagał o pozwolenie na oddychanie świeżym powietrzem. W drodze do terminalu pan Togonidze upadł po przejściu kilku kroków i zmarł. Wezwana karetka pogotowia nie zdołała go reanimować i został ogłoszony zmarłym o godzinie 10:20. 18 października 2006 r. Biuro Medycyny Sądowej Departamentu Zdrowia Moskwy przeprowadziło sekcję zwłok pana Togonidze i stwierdziło, że jego śmierć została spowodowana przez gruźlicę. Ponadto pobrano próbki krwi i moczu i przesłano je do sądowo-chemicznego badania. 19 października 2006 r. Prokuratura Obwodu Moskiewskiego zdecydowała o nieallinitjowaniu postępowania karnego, ponieważ kompetentny prokurator uznał, że pan Togonidze zmarł z przyczyn naturalnych. Podczas sądowo-chemicznego badania pobranych próbek krwi i moczu wykryto metadon w obu próbkach. W odniesieniu do próbki moczu zastosowano wysokosprawną chromatografię cieczową (HPLC), która ustaliła 0,11 mg% metadonu i 0,69 mg% metabolitu metadonu w moczu pana Togonidze. Szczegółowe badanie krwi pana Togonidze nie zostało przeprowadzone i dokładny poziom metadonu we krwi nie został ustalony. Na podstawie tych ustaleń Biuro Medycyny Sądowej Departamentu Zdrowia Moskwy ostatecznie wniosło, że pan Togonidze zmarł na skutek zatrucia metadonem. 8 listopada 2006 r. decyzja o nieallinitjowaniu postępowania karnego z 19 października 2006 r. została uchylona, a akta sprawy przekazano do dodatkowego zbadania. 9 listopada 2006 r. Prokuratura Obwodu Moskiewskiego ponownie zdecydowała o nieallinitjowaniu postępowania karnego. Tym razem uznając, że ze względu na wykrycie metadonu w moczu i krwi pana Togonidze (patrz powyższy paragraf 26) oraz stwierdzenie trzech śladów po iniekcjach na jego zwłokach, istniały dowody wielokrotnego stosowania narkotyków przez długi okres czasu. W związku z tym prokurator uznał, że pan Togonidze zażył metadon dobrowolnie, a jego śmierć została spowodowana przez nieumyślne zatrucie metadonem. 14 grudnia 2006 r. Prokuratura Generalna Federacji Rosyjskiej zaproponowała, aby decyzja z 9 listopada 2006 r. została uchylona i przeprowadzono dalsze dochodzenie. Uznano, że dotychczas pogorszenie się stanu zdrowia pana Togonidze podczas jazdy autobusem nie zostało wystarczająco zbadane i nie przesłuchano odpowiednich funkcjonariuszy. 15 grudnia 2006 r. Służba Migracyjna Federacji Rosyjskiej zakwestionowała twierdzenie, że pan Togonidze zmarł na skutek zatrucia metadonem, stwierdzając, że zmarł na gruźlicę. 20 grudnia 2006 r. wszczęto śledztwo karne przeciwko nieznanej osobie za sprzedaż metadonu panu Togonidze w nieznanym terminie i nieznanym miejscu. 30 lipca 2007 r. decyzja o umorzeniu postępowania karnego została uchylona, a sprawa przekazana do dodatkowego zbadania. W szczególności uznano, że umorzenie było przedwczesne i że należy ustalić, czy przy panu Togonidze znaleziono jakiekolwiek narkotyki, ilość zażytego przez niego metadonu, czy taka dawka mogła być śmiertelna, dlaczego stan zdrowia pana Togonidze pogorszył się podczas jazdy autobusem oraz czy otrzymał odpowiednią opiekę medyczną podczas zatrzymania i transportu na lotnisko. 8 sierpnia 2007 r. postępowanie karne zostało umorzone, a 9 sierpnia 2007 r. umorzenie zostało ponownie uchylone, ponieważ nie wykonano instrukcji z 30 lipca 2007 r. 14 sierpnia 2007 r. postępowanie karne zostało ponownie umorzone, a umorzenie zostało uchylone 11 grudnia 2007 r. 20 grudnia 2007 r. postępowanie karne zostało ostatecznie umorzone. Następny wniosek o uchylenie umorzenia został odrzucony 14 lutego 2008 r. i potwierdzony 1 września 2010 r. Na podstawie dokumentów dostarczonych przez Rząd, a w szczególności protokołu sekcji zwłok i raportu z badania sądowo-chemicznego, skarżąca złożyła własny raport medyczny dotyczący śmierci swojego męża. Raport został sporządzony przez patologa sądowego, dr. Johna Clarka – byłego wykładowcę na różnych uniwersytetach w Wielkiej Brytanii i głównego patologa dla Międzynarodowego Trybunału Karnego dla byłej Jugosławii (ICTY) – przy wsparciu toksykologa sądowego, dr Hilary Hamnett. Eksperci wskazali, że rosyjskie władze podały przyczynę śmierci jako zatrucie metadonem w oparciu o fakt, że wykryto metadon we krwi i moczu pana Togonidze oraz że miał on trzy ślady po iniekcjach na ciele. Podkreślili również, że władze wniosły z tych faktów, że pan Togonidze wielokrotnie zażywał narkotyki przez długi okres czasu. W odniesieniu do nakłuć igłą wskazali, że ślad po iniekcji w zgięciu lewego łokcia pochodził najprawdopodobniej z prób reanimacji na lotnisku, podczas których podano leki dożylnie, a że pozostałe dwa ślady, na dolnej trzeciej części lewego ramienia, wydają się bardzo nietypowym miejscem do samodzielnego wstrzykiwania narkotyków. Ponadto wskazali, że metadon jest zazwyczaj przyjmowany w formie płynnej i tylko bardzo rzadko drogą wstrzyknięcia. Ponadto, w ich opinii, ostatnie godziny życia pana Togonidze nie pokrywały się ze „zwykłą” śmiercią osoby umierającej na skutek zatrucia metadonem. Będąc środkiem uspokajającym, ludzie umierający na skutek zatrucia metadonem robią to zazwyczaj po okresie nieprzytomności. Pan Togonidze nie wykazywał jednak żadnych oznak senności i był w stanie rozmawiać z konsulem Gruzji oraz przejść kilka kroków przed nagłym upadkiem. Na koniec wskazali, że wniosek o wielokrotnym zażywaniu narkotyków nie został potwierdzony analizą próbki włosów ani znalezieniem jakichkolwiek dowodów potwierdzających, takich jak igły, ampułki lub strzykawki, na zwłokach pana Togonidze lub w jego celi. W odniesieniu do badania sądowo-chemicznego eksperci wskazali, że przeprowadzone analizy wydają się nie być przeprowadzone zgodnie z zaleceniami międzynarodowymi oraz że poziom metadonu zmierzono tylko w moczu, a nie we krwi. W ich opinii nie do przyjęcia jest wyciąganie wniosku o zatruciu wyłącznie na podstawie poziomu w moczu, ponieważ narkotyki gromadzą się w pęcherzu w czasie, a tylko poziom we krwi może dać wskazanie prawdopodobnego zatrucia lub niezdolności do działania. Podsumowując, patolog sądowy wniosł, że nie ma naukowego uzasadnienia dla podania zatrucia metadonem jako przyczyny śmierci. Sam by podał przyczynę śmierci jako ropne zapalenie oskrzeli i płuc z powodu przewlekłej obturacyjnej choroby dróg oddechowych. Ponadto wskazał, że biorąc pod uwagę przewlekłą chorobę płuc pana Togonidze, był on bardziej narażony na rozwój zakażenia klatki piersiowej i postęp zapalenia płuc w zatłoczonym, pozbawionym powietrza pomieszczeniu. Pogorszenie jego stanu zdrowia byłoby jednak zauważalne, ponieważ czułby się źle i wykazywałby objawy, takie jak świszczący oddech i kaszel. Terminowa hospitalizacja i leczenie antybiotykowe byłyby właściwym działaniem.", "art_2": 1, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170451", "text": "W 1961 r. poprzednicy prawni wnioskodawców zostali pozbawieni określonych gruntów na rzecz Państwa. 26 stycznia 2006 r. Sąd Miejski w Niszu nakazał spółce PIK Niš (dłużnik), składającej się w przeważającej części z kapitału społecznego i będącej użytkownikiem tego gruntu, zapłatę na rzecz wnioskodawców określonych kwot tytułem odszkodowania za ten grunt. 25 października 2006 r. i 1 lutego 2007 r., na wniosek wnioskodawców, Sąd Miejski w Niszu zarządził egzekucję wspomnianego wyroku oraz nakazał dłużnikowi zapłatę na rzecz wnioskodawców kosztów egzekucji. Wyrok ten stał się prawomocny i wykonalny w dniu 16 sierpnia 2006 r. Tylko jeden wnioskodawca, pan Tomislav Đorđević, nie złożył wniosku o egzekucję. 3 czerwca 2009 r. Sąd Gospodarczy w Niszu otworzył postępowanie upadłościowe wobec dłużnika (St. 10/09). Tylko jedna wnioskodawczyni, pani Milica Nikolić Jajčević, właściwie zgłosiła tam swoje roszczenia. To postępowanie upadłościowe nadal trwa. 2 marca 2009 r., 31 sierpnia 2009 r. i 9 czerwca 2010 r. wszyscy wnioskodawcy złożyli skargi konstytucyjne. 17 marca 2011 r., 4 kwietnia 2012 r. i 23 maja 2012 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził naruszenie prawa do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie w odniesieniu do wszystkich wnioskodawców, z wyjątkiem pana Tomislava Đorđevicia. Sąd nie przyznał jednak wnioskodawcom żadnego odszkodowania, stwierdzając jedynie, że wnioskodawcy „nie żądali odszkodowania za szkodę niemajątkową”. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę jednego wnioskodawcy, pana Tomislava Đorđevicia, ponieważ ten nie złożył wniosku o egzekucję wspomnianego wyroku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170391", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1971 roku i mieszka w Devecser. Drugi skarżący urodził się w 1979 roku i mieszka w Ajce. Skarżący są pochodzenia romskiego. Pan G.F., poseł z prawicowej partii Ruch na rzecz Lepszych Węgier (Jobbik Magyarországért Mozgalom Párt, dalej zwanej Jobbik), ogłosił, że 5 sierpnia 2012 r. w Devecser odbędzie się demonstracja pod hasłem „Żyj i pozwól żyć innym”. Przyczyną demonstracji były zamieszki, które wybuchły 25 lipca 2012 r. między rodzinami romskimi i nienormskimi w gminie. W następstwie tego incydentu policja przesłuchała siedemnaście osób, a w gminie zarządzono wzmocnioną obecność policji, ze stałym nadzorem ulic zamieszkałych przez społeczność romską. Zdaniem skarżących, policja była świadoma, że obecność wrogiego tłumu w gminie może doprowadzić do aktów przemocy. Policja została poinformowana przez oficjalne źródła, że oprócz członków Jobbiku w demonstracji weźmie udział dziewięć skrajnie prawicowych grup, znanych z bojowego zachowania oraz antyromskiego i rasistowskiego stanowiska. Zostali również poinformowani, że demonstranci będą szukać konfliktu z policją i społecznością mniejszościową. Zgodnie z informacjami na stronach internetowych organizacji skrajnie prawicowych, demonstracja była wymierzona „przeciwko przestępczości Romów”, „przeciwko Romom z Devecsera pobijającym Węgrów” oraz „przeciwko romskim przestępcom niezdolnym do szanowania zasad wspólnego życia”. Devecser został sklasyfikowany jako specjalna strefa ryzyka (kiemelten veszélyeztetett) i do gminy skierowano osiem patroli policji w celu zapewnienia zwiększonej obecności i przeprowadzania kontroli od 1 sierpnia 2012 r. Około 200 funkcjonariuszy policji zostało rozmieszczonych w Devecser w celu zabezpieczenia demonstracji, w tym członkowie Grupy Operacyjnej. W dniu demonstracji zwiększono kontrole w całym powiecie, w tym punkty kontroli ruchu. Komenda Powiatowa Policji w Veszprém zwróciła się również do członków Samorządu Romskiego w powiecie Veszprém z prośbą o poinformowanie ludności romskiej o nadchodzącej demonstracji.\n\nW demonstracji wzięło udział około 400 do 500 osób. Pan G.F. ogłosił, że demonstracja dotyczy uzasadnionej samoobrony Węgrów. Powołując się na przestępstwa popełnione przez członków społeczności romskiej, domagał się przywrócenia kary śmierci i zagroził społeczności romskiej, że jeśli przestępczość będzie trwać, Jobbik powróci do Devecser. Oświadczył również, że Romowie nie są „normalni”. W swoim przemówieniu pan L.T., lider Ruchu Młodzieży Sześćdziesięciu Czterech Komitatów (Hatvannégy Vármegye Ifjúsági Mozgalom), wspomniał, że przestępczość romska jest wszechobecna w kraju i gdziekolwiek pojawiła się ta grupa etniczna, przynosiła tylko zniszczenie, spustoszenie i strach. W jego opinii ludność romska chciała wymordować Węgrów, co stawiało tych ostatnich przed wyborem: stać się ofiarami lub walczyć. Pan A.L., lider Stowarzyszenia Straży Obywatelskiej dla Lepszej Przyszłości (Szebb Jövőért Polgárőr Egyesület), stwierdził, że setki Węgrów są corocznie zabijane przez Romów z przyzwoleniem państwa. W jego opinii na Węgrzech trwa niszczenie ludności cywilnej. Wezwał demonstrantów do wyrzucenia „śmieci” z kraju, do buntu i wypędzenia zdradzieckiej grupy przestępczej tłumiącej Węgrów. Zakończył swoje przemówienie stwierdzeniem, że Węgrzy mają prawo użyć wszystkich środków w celu osiągnięcia tych celów. Pan Zs.Ty., lider Armii Betyarów (Betyársereg), mówił o cechach wojny rasowej i konfliktu na tle etnicznym. Powiedział, że zanim taki konflikt się nasili, należy wysłać wiadomość. Wspomniał, że mniejszość romska jest genetycznie zaprogramowana do zachowań przestępczych i oświadczył, że jedynym sposobem radzenia sobie z Romami jest użycie siły w celu „wytępienia tego zjawiska, które musi zostać oczyszczone”. Pan I.M., lider Nowej Gwardii (Új Gárda), wezwał rząd do położenia kresu przestępczości romskiej i ostrzegł, że jeśli Węgrzy stracą cierpliwość, będą kłopoty. Wreszcie pan I.O., wiceprezes Jobbiku w powiecie Veszprém, powiedział uczestnikom, że nie będzie litości i że każdy czyn przestępczy i każdy psikus zostanie pomszczony; jeśli władze państwowe nie wywiążą się ze swoich obowiązków w zakresie ochrony ludności cywilnej przed przestępczością romską, zrobi to sama ludność.\n\nPo przemówieniach demonstranci przemaszerowali ulicą Vásárhelyi, dzielnicą Devecser zamieszkałą przez społeczność romską, skandując „przestępczość romska”, „Romowie, wy umrzecie”, „Spalimy wasze domy, a wy zginiecie w środku”, „Wrócimy, gdy policja zniknie” oraz wulgarne obelgi. Wzywali również policję, by nie chroniła mieszkańców romskich przed demonstrantami i by wypuściła ich z domów. Sporadycznie odbywały się quasi-wojskowe demonstracje siły, obejmujące mundury w stylu wojskowym, formacje, komendy i saluty. Część demonstrantów zasłaniała twarze, niszczyła kordon i była wyposażona w pałki i bicze. Osoby prowadzące demonstrację rzucały kawałkami betonu, kamieniami i plastikowymi butelkami na ogrody, zachęcane przez tłum idący za nimi.\n\nRząd i skarżący nie zgodzili się co do innych aspektów demonstracji. Podczas marszu przez dzielnicę romską, który trwał około trzydziestu minut, obaj skarżący przebywali w ogrodach domów przy ulicy Vásárhelyi. Pierwszy skarżący złożył oświadczenie, że podsłuchał, jak policja mówiła przez radio, że demonstranci są uzbrojeni w pałki, kamienie, bicze i metalowe rury. Ponadto jeden z jego znajomych został ranny kamieniem rzuconym do jego ogrodu, ale funkcjonariusz policji, do którego skarżący zgłosił incydent, nie podjął żadnych kroków. W zeznaniu drugiego skarżącego, dwaj z demonstrantów prowadzących marsz mieli listę i wskazywali tłumowi domy zamieszkałe przez Romów. Zdaniem skarżących, policja była obecna podczas demonstracji, ale pozostała bierna i nie rozpędziła demonstracji; ani nie podjęła żadnych kroków w celu ustalenia odpowiedzialności karnej demonstrantów. Raport oficera łącznikowego policji stwierdzał, że organizator demonstracji, pan G.F., nie był w stanie utrzymać wydarzeń pod kontrolą i nie chciał stawić czoła uczestnikom. Zdaniem rządu, dowódca sił bezpieczeństwa natychmiast podjął działania, gdy uczestnicy zaczęli zachowywać się agresywnie, odpowiednio zarządzał tłumem i oddzielił wrogich demonstrantów od innych.\n\n21 września 2012 r. Minister Spraw Wewnętrznych, reagując na list organizacji społeczeństwa obywatelskiego, poinformował opinię publiczną, że postępowanie policji było odpowiednie i że czterdzieści osób, w tym pięciu demonstrantów, zostało przesłuchanych przez policję. Na skutek zeznań dwóch osób rannych policja wszczęła postępowanie karne przeciwko nieznanym sprawcom pod zarzutem „wywoływania zamieszek” (garázdaság), które zostało następnie zmienione na „przemoc wobec członka grupy” (közösség tagja elleni erőszak). Z akt sprawy wynika, że kilka miesięcy po incydencie wszczęto dalsze śledztwo w sprawie zarzutów „przemocy wobec członka grupy”. W listopadzie 2012 r. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich opublikowało raport dotyczący wydarzeń. Raport stwierdził, że policja nie oceniła, czy wydarzenie naruszyło prawa i wolności innych. Taka ocena doprowadziłaby do wniosku, że osoby mieszkające w okolicy były zmuszane jako „uwięziona publiczność” do słuchania obraźliwych oświadczeń, które zostały złożone. Zgodnie z raportem, demonstracja została wykorzystana do podżegania do napięć etnicznych na podstawie zbiorowej winy grupy etnicznej. Stwierdzono dalej, że nieegzekwowanie limitów wolności zgromadzeń spowodowało anomalie w zakresie prawa do pokojowych zgromadzeń oraz prawa ludności romskiej do godności i życia prywatnego. Wskazano również, że pewne przemówienia były zdolne do podżegania do nienawiści, o czym świadczy fakt, że po przemówieniach rzucano kamieniami w domy Romów. Rzecznik uznał za godne pożałowania, że policji nie udało się zidentyfikować sprawców na miejscu, co było niezgodne z ich zadaniem zapobiegania i badania przestępstw oraz z prawem do godności, niedyskryminacji i nietykalności fizycznej.\n\nObaj skarżący złożyli skargę do Komendy Powiatowej Policji w Veszprém na niepodjęcie przez policję środków przeciwko demonstrantom, co narażało ich życie i zdrowie oraz godność ludzką. 22 listopada 2012 r. komenda oddaliła skargę skarżących, stwierdzając, że warunki do rozwiązania demonstracji nie zostały spełnione, ponieważ jakiekolwiek nielegalne lub zakłócające porządek zachowanie demonstrantów ustało w ciągu dziesięciu minut. Komenda uznała, że demonstracja pozostała pokojowa, ponieważ poza rzucaniem kamieniami nie wybuchł żaden faktyczny konflikt między policją, demonstrantami a członkami mniejszości romskiej. Stwierdziła również, że tylko mała grupa demonstrantów była uzbrojona w pałki i bicze. W odniesieniu do nieprzeprowadzenia przez policję kontroli tożsamości demonstrantów i zatrzymania podejrzanych do przesłuchania (előállítás), komenda stwierdziła, że takie środki tylko pogorszyłyby sytuację i wzmocniły wrogość demonstrantów wobec policji. Odwoławczo Krajowa Służba Policji utrzymała w mocy decyzję administracyjną pierwszej instancji. Na skutek wniosku skarżących o kontrolę sądową uchyliła jednak decyzję pierwszej instancji i przekazała sprawę z powrotem do komendy powiatowej policji. Decyzjami z 29 października 2013 r. i 25 czerwca 2014 r. Komenda Powiatowa Policji w Veszprém ponownie oddaliła skargi obu skarżących na identycznych podstawach. Komenda stwierdziła, że demonstracja pozostała zasadniczo pokojowa, ponieważ większość uczestników nie utożsamiała się z osobami popełniającymi akty przemocy. Komenda zauważyła, że istniały podstawy do rozwiązania demonstracji, ponieważ niektórzy uczestnicy byli uzbrojeni i istniało uzasadnione podejrzenie, że niektórzy z nich popełnili przestępstwo przemocy wobec członka grupy. Mimo to wniosła, że rozwiązanie demonstracji wiązałoby się z wysokim ryzykiem, ponieważ w oparciu o poprzednie doświadczenia, ci uczestnicy zamierzający stosować przemoc prawdopodobnie obróciliby się przeciwko policji. Krajowa Służba Policji utrzymała te decyzje w mocy odwoławczo odpowiednio 19 grudnia 2013 r. i 5 sierpnia 2014 r., stwierdzając, że chociaż zgodnie z art. 14 ustawy nr III z 1989 r. („Ustawa o wolności zgromadzeń”) policja była zobowiązana do rozwiązania demonstracji, mogła powstrzymać się od takiego działania, jeśli wiązało się ono z wyższym ryzykiem niż pozwolenie na kontynuację demonstracji. Ponadto dowódca operacji miał rację, nie stosując środków przeciwko konkretnym osobom, ponieważ doprowadziłoby to do starcia między demonstrantami a policją, narażając nie tylko samych policjantów, ale także mieszkańców. Organ drugiej instancji uznał, że bezprawne czyny niektórych demonstrantów naruszyły fundamentalne prawa skarżących, ale wniosł, że dążenie do ochrony tych praw spowodowałoby więcej szkody niż pożytku.\n\nSkarżący wnioskowali o kontrolę sądową tych decyzji, argumentując, że na mocy art. 14 Ustawy o wolności zgromadzeń policja była zobowiązana do rozwiązania niepokojowych demonstracji, niezależnie od proporcjonalności takiego środka. Wyrokami z 3 grudnia 2014 r. i 19 marca 2015 r. Sąd Administracyjny i Pracy w Veszprém oddalił powództwa skarżących. Sąd stwierdził, że chociaż niepokojowy charakter demonstracji może stanowić podstawę do jej rozwiązania, dotyczy to tylko sytuacji, gdy demonstracja jako całość przestała być pokojowa. Sporadyczne akty przemocy, jak w niniejszej sprawie, nie mogą stanowić uzasadnionej podstawy do rozwiązania. Sąd uznał również, że policja ma margines uznania przy decydowaniu o rozwiązaniu demonstracji. W odniesieniu do zarzutu skarżących, że policja powinna była podjąć środki egzekucyjne przeciwko konkretnym osobom, sąd wskazał, że takie działania doprowadziłyby do starć między demonstrantami a policją. Sąd wniosł zatem, że nawet gdyby istniały podstawy do zakończenia demonstracji lub zastosowania środków egzekucyjnych wobec konkretnych osób, policja miała uzasadnienie, by tego nie robić. Dodał, że w każdym razie potencjalne naruszenie fundamentalnych praw skarżących zostało spowodowane nie domniemaną biernością policji, ale zachowaniem demonstrantów.\n\nSkarżący złożyli skargę kasacyjną do Kúrii. Wyrokami z 23 września 2015 r. i 6 stycznia 2016 r. Kúria powtórzyła, że na mocy Ustawy o wolności zgromadzeń nr III z 1989 r. rozwiązanie demonstracji było możliwością, a nie obowiązkiem policji, a ograniczenia fundamentalnych praw innych nie same w sobie uzasadniają ograniczenie prawa do zgromadzeń. Ponadto rozwiązanie mogło być stosowane jako ostateczność, tylko jeśli demonstracja mogła pociągnąć za sobą poważne konsekwencje. Powołując się na raport Rzecznika Praw Obywatelskich, Kúria uznała, że mimo pewnych aktów przemocy, demonstracja jako całość pozostała pokojowa. Sąd stwierdził dalej, że policja była zobowiązana do przestrzegania zasady proporcjonalności i miała rację, uznając, że rozwiązanie marszu mogłoby spowodować poważniejszą krzywdę społeczności romskiej niż pozwolenie na kontynuację demonstracji w kontrolowany sposób.\n\nW odniesieniu do braku środków indywidualnych, Kúria stwierdziła, że do utrzymania porządku została skierowana jednostka operacyjna policji (csapaterő) i że taki środek nie pozwalał funkcjonariuszom na wyizolowanie i działanie przeciwko indywidualnym demonstrantom. Kúria odrzuciła również argument skarżących, że policja nic nie zrobiła, aby ich chronić oraz innych członków mniejszości romskiej. Uznała za ustalone, że policja użyła kordonu w celu zamknięcia demonstrantów i zapewniła późniejsze ściganie sprawców poprzez rejestrowanie wydarzeń oraz nagrywanie wideo i robienie zdjęć.\n\nSkarżący wraz z Węgierskim Komitetem Helsińskim złożyli zawiadomienie o przestępstwie dotyczące wygłoszonych podczas demonstracji przemówień i ataków, którym została poddana społeczność romska. Sprawa została następnie połączona z zawiadomieniem o przestępstwie złożonym przez osoby trzecie dotyczącym tego samego problemu. 22 listopada 2012 r. Komenda Powiatowa Policji w Veszprém wszczęła śledztwo w sprawie zarzutów przemocy wobec członków grupy na podstawie art. 174/B Kodeksu Karnego. Komenda policji wszczęła osobne śledztwo na podstawie art. 269 pkt (b) Kodeksu Karnego (podżeganie przeciwko grupie) w sprawie przemówień wygłoszonych podczas demonstracji. Śledztwo w sprawie podżegania przeciwko grupie zostało umorzone przez komendę policji 24 września 2013 r. Komenda uznała, że chociaż treść przemówień była krzywdząca dla mniejszości romskiej i moralnie naganne, nie można jej zaklasyfikować jako przestępstwa. W szczególności przemówienia nie miały na celu wywołania nieprzemyślanych, instynktownych, szkodliwych i wrogich reakcji. Tą samą decyzją komenda poinformowała skarżących, że zwróciła się do prokuratury o wniesienie oskarżenia przeciwko osobie za przemoc wobec członka grupy. Na skutek skargi złożonej przez skarżących, Prokuratura Okręgowa w Veszprém utrzymała w mocy decyzję o umorzeniu śledztwa. Uznała, że prawnie chronionym dobrem w zakresie kryminalizacji podżegania przeciwko grupie jest moralność publiczna. W ten sposób skarżący nie byli ofiarami domniemanego czynu przestępczego i nie mieli legitymacji do złożenia skargi na decyzję o umorzeniu śledztwa. Jednakże prokuratura okręgowa ponownie przeanalizowała decyzję z urzędu. Uznała, że przemówienia wygłoszone w Devecser zawierały znieważające, poniżające oświadczenia dotyczące mniejszości romskiej i mogły zawierać oświadczenia wywołujące nienawiść, ale nie prowokowały aktywnej nienawiści i nie wzywały publiczności do podjęcia działań przemocowych przeciwko miejscowym Romom. W odniesieniu do śledztwa w sprawie przestępstwa przemocy wobec członka grupy, policja ustaliła, że cztery osoby wzięły udział w aktach przemocy, w szczególności w rzucaniu kamieniami. Trzech z domniemanych sprawców nie udało się zidentyfikować, podczas gdy Prokuratura Okręgowa w Veszprém wniosła oskarżenie przeciwko czwartej osobie, panu T.K. Został uznany za winnego zarzucanych mu czynów 2 czerwca 2015 r. przez Sąd Rejonowy w Ajce i skazany na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Odwoławczo Sąd Okręgowy w Veszprém utrzymał wyrok skazujący pana T.K., ale zmienił karę na rok i trzy miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Skarżący wraz z osobą trzecią złożyli również zawiadomienie o przestępstwie przeciwko nieznanym sprawcom za naruszenie dyscypliny służbowej na podstawie art. 438 Kodeksu Karnego. Postępowanie to zostało umorzone 17 października 2012 r. decyzją Centralnego Biura Śledczego Prokuratora Generalnego, która uznała, że przestępstwo to może być popełnione tylko przez żołnierzy w służbie wojskowej, a nie przez funkcjonariuszy policji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170456", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i jest osadzony w Dob pri Mirni. 23 kwietnia 1999 r. weszła w życie nowelizacja z 1999 r. do Kodeksu karnego z 1994 r. (patrz punkt 21 poniżej). 17 września 2004 r. Skarżący został skazany przez Sąd Okręgowy w Lublanie za rozbój na karę czterech lat pozbawienia wolności. Karę zaczął odbywać 7 grudnia 2007 r., a zakończył 7 grudnia 2011 r. 1 listopada 2008 r. wszedł w życie Kodeks karny z 2008 r. (patrz punkt 22 poniżej). 16 czerwca 2009 r. Sąd Okręgowy w Lublanie uznał Skarżącego za winnego płacenia bezwartościowym czekiem oraz nieuprawnionego użycia karty bankowej w okresie od 19 stycznia do 18 sierpnia 2005 r. Został skazany na pięć miesięcy pozbawienia wolności. Wyrok stał się prawomocny 7 października 2009 r. Skarżący rozpoczął odbywanie kary 7 grudnia 2011 r. Tymczasem 9 kwietnia 2009 r. Sąd Okręgowy w Lublanie uznał Skarżącego za winnego morderstwa popełnionego wspólnie z inną osobą 15 września 2002 r. Został skazany na trzydzieści lat pozbawienia wolności, co jest maksymalną karą przewidzianą w Kodeksie karnym z 1994 r., obowiązującym w czasie popełnienia przestępstwa. Wyrok został utrzymany w mocy na skutek odwołania przez Sąd Wyższy w Lublanie 9 grudnia 2009 r. i stał się prawomocny tego samego dnia. 28 listopada 2011 r. Skarżący zwrócił się do Sądu Okręgowego w Lublanie o połączenie trzech kar pozbawienia wolności w karę łączną. 13 stycznia 2012 r. Sąd Okręgowy w Lublanie wyrokiem połączył powyższe trzy kary pozbawienia wolności, w tym karę za rozbój, którą Skarżący już odbył, w karę łączną. Stosując Kodeks karny z 2008 r. w brzmieniu obowiązującym przed wprowadzeniem nowelizacji z 2011 r. (patrz punkty 22 i 23 poniżej), sąd stwierdził, że wobec Skarżącego powinna zostać orzeczona kara łączna, ponieważ zostały spełnione warunki z art. 53 Kodeksu karnego z 2008 r. (patrz punkt 22 poniżej), jednak przepis ten nie został w jego przypadku zastosowany. Mimo uznania, że do sprawy ma zastosowanie art. 53 § 2 ust. 2 Kodeksu karnego z 2008 r. (patrz punkt 22 poniżej), Sąd Okręgowy wymierzył Skarżącemu karę łączną w wysokości trzydziestu lat pozbawienia wolności. W uzasadnieniu wskazał, że zasada państwa prawa wymaga, między innymi, aby przepisy prawa karnego były formułowane w jasny i precyzyjny sposób, w celu uniknięcia arbitralnego orzekania kar. Sąd zauważył dalej, że legislacja mająca zastosowanie w niniejszej sprawie była niejasna, dwuznaczna i wadliwa z następujących powodów. Mimo że maksymalna kara przewidziana w Kodeksie karnym z 2008 r. wynosiła trzydzieści lat pozbawienia wolności, a zasady łączenia wielu kar w karę łączną, zawarte w art. 53 § 2 ust. 2 Kodeksu karnego z 2008 r., przewidywały, że kara łączna musi przekraczać każdą z kar indywidualnych, te same zasady przewidywały maksymalną karę dwudziestu lat. Sąd zajął stanowisko, że ustawodawca nie zamierzał uchwalać przepisów pozwalających tym sprawcom, którzy zostali skazani na trzydzieści lat pozbawienia wolności za jedno z przestępstw, a następnie mieli połączone kary, na skorzystanie z kary łącznej, która byłaby o dziesięć lat niższa od najwyższej kary indywidualnej wymierzonej sprawcy. Na poparcie swojego stanowiska Sąd Okręgowy wskazał, że Kodeks karny z 1994 r. (patrz punkt 21 poniżej) przewidywał, że w przypadkach, gdy sprawca miał do odbycia trzydzieści lat pozbawienia wolności wraz z karami za inne przestępstwa, kara łączna składałaby się jedynie z tego terminu. W związku z tym Sąd Okręgowy uznał, że ustawodawca popełnił oczywisty błąd w art. 53 § 2 ust. 2 Kodeksu karnego z 2008 r., który został jednak w międzyczasie naprawiony przez nowelizację z 2011 r. Sąd stwierdził, że ta ostatnia uczyniła zasady ustalania kary łącznej pewnymi, jasnymi i kompletnymi oraz że „[t]ylko tak zmienione przepisy zapobiegają zatem arbitralnemu karaniu sprawców przestępstw za wiele przestępstw, jak wymaga tego zasada legalności”. Skarżący odwołał się od wyroku, argumentując, że decyzja Sądu Okręgowego nie miała podstawy prawnej oraz naruszała zasadę państwa prawa i zasadę nullum crimen, nulla poena sine lege. Twierdził również, że podstawową metodą interpretacji tekstów prawnych powinna być wykładnia językowa. Dopiero w przypadku, gdy ta metoda okaże się niezadowalająca przy ustalaniu sposobu zastosowania danej reguły, należy stosować inne metody interpretacji. Na koniec Skarżący zgodził się z Sądem Okręgowym, że przepis ten można uznać za niejasny, dwuznaczny i wadliwy, ale wskazał, że jakiekolwiek niejasności lub braki nie powinny być interpretowane na jego niekorzyść. 29 maja 2012 r. Sąd Wyższy w Lublanie oddalił odwołanie wniesione przez Skarżącego i utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji, powtarzając uzasadnienie sądu niższej instancji. W opinii Sądu Wyższego Sąd Okręgowy poprawnie ocenił, że ustawodawca nie zamierzał pozwalać osobom skazanym za kilka przestępstw na korzystanie z niższego maksymalnego terminu pozbawienia wolności, niż musiałyby odbyć, gdyby zostały skazane tylko za jedno z tych przestępstw. Zdaniem Sądu Wyższego taka interpretacja doprowadziłaby do sytuacji „przecznej prawu, a także zdrowemu rozsądkowi”. Skarżący złożył wniosek do Sądu Najwyższego o ochronę legalności (środek nadzwyczajny zaskarżenia), powtarzając swoje argumenty. Argumentował również, że zasada państwa prawa jest zasadą, która nie powinna być stosowana według uznania sądów. 6 grudnia 2012 r. Sąd Najwyższy wyrokiem I Ips 58203/2011 oddalił wniosek o ochronę legalności, nie zgadzając się ze Skarżącym, że wykładnia językowa powinna mieć pierwszeństwo przed wszystkimi innymi metodami wykładni prawa. Sąd Najwyższy odniósł się do wyroku Sądu Wyższego, wskazując, że uzasadnienie tego ostatniego sądu wyraźnie wykazało, że przy ocenie celu ustawodawcy w uchwalaniu kwestionowanego przepisu należy wziąć pod uwagę również wykładnię historyczną zasady łączenia wielu kar. Ta metoda interpretacji wiązała się z badaniem nie tylko przepisu w jego pierwotnej formie, na którą powoływał się Skarżący, ale także późniejszej nowelizacji, która wykazała prawdziwy cel przepisu. Ponadto Sąd Najwyższy oparł się na wykładni systemowej kwestionowanej zasady, podkreślając, że nie można jej interpretować w całkowitej izolacji od przepisów przewidujących, że poszczególne kary pozbawienia wolności za różne przestępstwa muszą zostać połączone w karę łączną. Ponieważ na mocy znowelizowanego Kodeksu karnego z 2008 r. kara pozbawienia wolności mogła być orzeczona na okres nie krótszy niż piętnaście dni i nie dłuższy niż trzydzieści lat, nie było logiczne, aby kara łączna łącząca kilka okresów pozbawienia wolności, z których jeden wynosił trzydzieści lat, mogła być o dziesięć lat niższa od najwyższej orzeczonej kary indywidualnej. Zdaniem Sądu Najwyższego zasady dotyczące wielości przestępstw miały na celu nie zmniejszenie ogólnego maksymalnego wymiaru kary pozbawienia wolności, ale zapewnienie, aby łączna długość kilku kar nie przekraczała ogólnego maksymalnego wymiaru kary pozbawienia wolności, który w przypadku Skarżącego wynosił trzydzieści lat. Skarżący wniósł skargę konstytucyjną, powtarzając, że orzeczenie kary łącznej w wysokości trzydziestu lat pozbawienia wolności naruszało art. 53 § 2 ust. 2 Kodeksu karnego, który wyraźnie przewidywał, że taka kara nie może przekraczać dwudziestu lat. W opinii Skarżącego cel kwestionowanego przepisu można było wywieść z jego wykładni językowej i nie były więc wymagane żadne dodatkowe środki interpretacji w celu zrozumienia intencji ustawodawcy. 24 kwietnia 2013 r. Sąd Konstytucyjny oddalił skargę Skarżącego, uznając, że nie dotyczy ona ważnego pytania konstytucyjnego ani nie narusza praw człowieka powodujących poważne skutki dla Skarżącego. 24 marca 2015 r. Skarżący został skazany za kolejne morderstwo popełnione w nieokreślonej dacie między 30 czerwca a 15 września 2002 r. Za to morderstwo został skazany na trzydzieści lat pozbawienia wolności, ale orzeczono nową karę łączną w wysokości trzydziestu lat. Ta ostatnia kara łączna obejmowała poprzednią karę łączną orzeczoną wyrokiem z 13 stycznia 2012 r. (patrz punkt 13 powyżej), inną karę czterech miesięcy pozbawienia wolności, którą w międzyczasie mu orzeczono po skazaniu za jeszcze inne przestępstwo, oraz trzydzieści lat pozbawienia wolności orzeczonych tym ostatnim wyrokiem z 24 marca 2015 r. Odwołanie i wniosek o ochronę legalności złożone przez Skarżącego zostały oddalone, ten ostatni przez Sąd Najwyższy w dniu 2 czerwca 2016 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 1, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170450", "text": "Skarżący urodził się w 1980 roku i mieszka w Skuodas. Pracował jako policjant ruchu drogowego w rejonie Skuodas. 7 listopada 2007 r., około godziny 14:00, trójka dziesięcioletnich dzieci została potrącona przez samochód we wsi Aleksandrija w rejonie Skuodas. Dwoje z dzieci zmarło na miejscu, a trzecie zmarło tego samego dnia w szpitalu. Samochód natychmiast odjechał z miejsca wypadku. Tego samego dnia wszczęto śledztwo karne. Następnego ranka, około godziny 7:00, skarżący zgłosił się na policję i przyznał, że prowadził samochód. Skarżący złożył wyjaśnienia, że przed wypadkiem nie pił alkoholu oraz że nie jest w stanie podać dokładnej prędkości, z jaką jechał. Oświadczył, że widział grupę dzieci idących przed nim i „chwilowo stracił panowanie nad samochodem”, samochód zjechał z drogi i „uderzył w coś”. Skarżący złożył wyjaśnienia, że nie pamięta potrącenia dzieci „ponieważ wszystko wydarzyło się bardzo szybko”. Nie pamiętał też niczego, co wydarzyło się po wypadku, ponieważ „był w szoku”. Oświadczył, że jedyną rzeczą, jaką pamiętał, było przebudzenie się w domku letniskowym rano po wypadku, po czym poszedł na policję, by się przyznać. Tego samego dnia skarżący został oficjalnie zawiadomiony o podejrzeniu popełnienia naruszenia przepisów bezpieczeństwa ruchu drogowego, które skutkowało śmiercią innych osób (art. 281 § 5 Kodeksu karnego) oraz nieudzielenia pomocy osobom znajdującym się w sytuacji zagrażającej życiu (art. 144 Kodeksu karnego). Został tymczasowo aresztowany i zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych na stanowisku policjanta. Wypadek zwrócił na siebie znaczną uwagę mediów. 8 listopada 2007 r. jeden z największych dzienników krajowych, „Lietuvos rytas”, opublikował artykuł zatytułowany „BMW policjanta zmiażdżyło czwartoklasistów” (Policijos patrulio BMW traiškė ketvirtokus). W artykule stwierdzono, że „podejrzewa się, że samochód prowadził policjant S. Paulikas”, ponieważ samochód należał do jego matki. Opublikowano wywiady z kilkoma mieszkańcami wsi, którzy opisali szczegóły wypadku i twierdzili, że skarżący mógł być pijany. Artykuł wspominał również, że dwa lata wcześniej inny policjant spowodował wypadek drogowy w rejonie Skuodas, w którym dwójka dzieci poniosła śmierć, jednak postępowanie karne przeciwko temu funkcjonariuszowi zostało umorzone. Tego samego dnia na stronie internetowej „Lietuvos rytas” ukazał się artykuł z nagłówkiem „Po strasznym wypadku w rejonie Skuodas [Minister Spraw Wewnętrznych] sugeruje, że [Komendant Główny Policji] powinien podać się do dymisji”. Cytowano oświadczenie Ministra: „Przeprosiny nie wystarczą. Szef policji musi ponieść osobistą odpowiedzialność za to straszne zdarzenie. Szczególnie że nie jest to pierwszy raz, gdy policjanci, którzy mają zapobiegać naruszeniom przepisów ruchu drogowego, sami spowodowali straszne wypadki. Jeśli nie otrzymam żadnej reakcji od szefa policji, uważam, że dalsze wysiłki na rzecz poprawy pracy policji będą niemożliwe i będę gotów sam zrezygnować ze stanowiska”. Komendant Główny Policji powiedział dziennikarzom, że „przyjmuje odpowiedzialność”, ponieważ „szef odpowiada za to, co dzieje się w organizacji policyjnej”. Wyraził jednak wątpliwości, czy „każde takie zdarzenie” powinno prowadzić do dymisji wysokich rangą oficerów policji. Artykuł przytoczył również wypowiedź rzecznika prezydenta, który kwestionował: „ilu jeszcze ofiar wojny na drogach potrzeba, by politycy i urzędnicy państwowi w końcu zauważyli i zaczęli rozwiązywać problemy na drogach”. W artykule stwierdzono, że prezydent oczekuje odpowiedzi od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i policji, czy podejmowali wystarczające wysiłki w celu stworzenia „atmosfery absolutnej nietolerancji” dla funkcjonariuszy i urzędników państwowych nadużywających środków odurzających. 9 listopada 2007 r. „Lietuvos rytas” opublikował na pierwszej stronie zdjęcie skarżącego z podpisem: „mężczyzna, który spowodował straszny wypadek (kraupios avarijos kaltininkas), S. Paulikas, zgłosił się dopiero wtedy, gdy nie było już możliwe wykrycie, czy prowadził pod wpływem alkoholu”. Opublikował również artykuł zatytułowany „Zarówno [Komendant Główny Policji], jak i [Minister Spraw Wewnętrznych] muszą zrezygnować”, zamieszczając komentarze liderów głównych partii politycznych na temat tego, kto powinien ponieść polityczną odpowiedzialność za wypadek i „nieefektywną politykę bezpieczeństwa ruchu drogowego”. Tego dnia i dnia następnego „Lietuvos rytas” opublikował szczegóły ponad tuzina wypadków drogowych spowodowanych przez policjantów od 2000 roku, w których podejrzewano, że funkcjonariusze prowadzili pod wpływem alkoholu, a w których ludzie zginęli lub odnieśli poważne obrażenia, jednak policjanci otrzymali łagodne wyroki lub w ogóle uniknęli odpowiedzialności karnej. 12 listopada 2007 r. Komendant Główny Policji i Minister Spraw Wewnętrznych podali się do dymisji. W oficjalnym oświadczeniu wydanym tego samego dnia Prezydent Litwy stwierdził: „Przez ostatnie kilka dni cała Litwa dzieliła ból [trzech rodzin], które straciły dzieci w wypadku spowodowanym przez policjanta. Siódmy listopada był nie tylko dniem ich tragedii, ale także odzwierciedlał poważny kryzys w siłach policji. Tragedia w rejonie Skuodas podkreśliła problemy zakorzenione w systemie spraw wewnętrznych i dodatkowo osłabiła zaufanie publiczne do policji. Utrata życia dzieci, przestępstwo popełnione przez funkcjonariusza i jego okoliczności wymagają jasnych odpowiedzi, dlaczego do tego doszło, oraz zdecydowanych rozwiązań. Jest nie do przyjęcia, aby przestępstwa popełniane przez funkcjonariuszy były usprawiedliwiane lub karane relatywnie łagodnymi wyrokami. Policjant musi czuć wyższy stopień odpowiedzialności niż zwykły obywatel i musi swoim postępowaniu dawać przykład społeczeństwu, ponieważ został zobowiązany przez Państwo do ochrony porządku publicznego, a tym samym zapewnienia bezpieczeństwa społeczeństwa. Przestępstwo popełnione przez funkcjonariusza nie może być prostym faktem statystycznym. Musi być dokładnie zbadane i szczególnie surowo ocenione (kruopščiai ištirtas ir itin griežtai įvertintas). ...” Reszta oświadczenia dotyczyła problemów w siłach policji, takich jak brak wykwalifikowanego personelu, niewystarczające szkolenia i niskie wynagrodzenia. Wezwano również wszystkich policjantów do działania zgodnie z ich mandatem i poproszono opinię publiczną, by nie oceniać wszystkich funkcjonariuszy na podstawie przewinień popełnionych przez nielicznych. Wiele innych artykułów w prasie relacjonowało wypadek, podejrzenie, że skarżący prowadził pod wpływem alkoholu, pogrzeby trójki dzieci, reakcje we wsi, publiczne protesty przed komisariatem policji w Skuodas, poprzednie wypadki drogowe spowodowane przez policjantów oraz dymisje Ministra Spraw Wewnętrznych i Komendanta Głównego Policji. 29 grudnia 2007 r. skarżącemu postawiono zarzut naruszenia przepisów bezpieczeństwa ruchu drogowego w stanie nietrzeźwości, co skutkowało śmiercią innych osób (art. 281 § 6 Kodeksu karnego) oraz nieudzielenia pomocy osobom znajdującym się w sytuacji zagrażającej życiu (art. 144 Kodeksu karnego). Zgodnie z zasadami właściwości terytorialnej sprawa przeciwko skarżącemu powinna być rozpoznana przez Sąd Rejonowy w Skuodas. Została jednak przekazana do Sądu Rejonowego w Kłajpedzie, ponieważ dwóch sędziów Sądu Rejonowego w Skuodas uczestniczyło w śledztwie przygotowawczym, a przewodniczący sądu wcześniej pracował z ojcem skarżącego. 31 stycznia 2008 r. Sąd Rejonowy w Kłajpedzie rozpoczął rozpoznawanie sprawy skarżącego. Sąd przesłuchał zeznania skarżącego, jego kolegę M.K., który był w samochodzie ze skarżącym w momencie wypadku, oraz innego kolegę V.J., który jechał innym samochodem i pomógł skarżącemu opuścić miejsce wypadku. Przesłuchano również innych współpracowników, którzy widzieli skarżącego przed lub tuż po wypadku, a także kelnerkę z restauracji, w której skarżący i M.K. jedli obiad przed wypadkiem, rodziców trojga zmarłych dzieci, mieszkańców wsi, którzy byli świadkami wypadku, oraz kilku biegłych sądowych. Skarżący przyznał, że prowadził samochód i że w wyniku wypadku zginęło troje dzieci. Oświadczył jednak, że nie był pijany i nie przekroczył limitu prędkości. Argumentował również, że wypadek został spowodowany przez pogodę i lekkomyślne działania niektórych dzieci. Wszystkie rozprawy odbyły się jawnie, ponieważ żadna ze stron nie wniosła o ich utajnienie, a kilka gazet relacjonowało zeznania świadków. W szeregu publikacji skarżący był nazywany „dziecięcem mordercą” (vaikų žudikas) i wyśmiewany z powodu „nagłej utraty pamięci” (staiga sutriko atmintis) podczas składania zeznań w sądzie. Współpracownicy, którzy zeznawali na korzyść skarżącego, byli zbiorowo nazywani „obrońcami dziecięcego mordercy” (vaikų žudiko užtarėjai), którzy „próbują go wyciągnąć” (bando išsukti). Gazety wyrażały również współczucie rodzinom dzieci z powodu konieczności „przeżywania na nowo tych okrutnych wydarzeń”. Cytaty z zeznań wielu świadków, zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść skarżącego, a także końcowe oświadczenie skarżącego, zostały przedrukowane słowo w słowo. 17 marca 2008 r. Sąd Rejonowy w Kłajpedzie uznał skarżącego za winnego obu zarzutów. Sąd ustalił, że wypadek occurred, gdy skarżący był pod wpływem alkoholu. Przeanalizowano nagranie wideo z restauracji, w której skarżący i M.K. jedli obiad przed wypadkiem, pokazujące, że obaj mężczyźni wypili po pół butelki wódki. Kolejne nagranie ze stacji benzynowej, na której skarżący i M.K. zatrzymali się po obiedzie, pokazało skarżącego kupującego kolejne dwie butelki wódki. Kilku świadków – kelnerka z restauracji, niektórzy współpracownicy skarżącego i osoby obecne w momencie wypadku – stwierdziło, że skarżący wyglądał i brzmiał, jakby był pijany. Na podstawie tych dowodów sąd stwierdził, że przed wypadkiem skarżący spożył od 200 do 250 gramów alkoholu. Biegły sądowy stwierdził, że po spożyciu takiej ilości alkoholu stężenie alkoholu we krwi skarżącego musiało zdecydowanie przekraczać dopuszczalny prawem próg 0,4 promila (patrz poniższy paragraf 29). Sąd zauważył również, że mimo iż testy krwi i moczu skarżącego nie wykazały żadnych śladów alkoholu, nie były one wiarygodne, ponieważ pobrano je ponad siedemnaście godzin po wypadku. Sąd uznał, że skoro skarżący celowo ukrywał się przed władzami w tym okresie i zgłosił się dopiero rano po wypadku (patrz powyższy paragraf 7), nie może wykorzystywać negatywnych wyników testów krwi i moczu na swoją korzyść. Sąd Rejonowy w Kłajpedzie ustalił również, że w momencie wypadku samochód skarżącego musiał jechać z prędkością co najmniej 105 km/h. Biegły sądowy zbadał ślady opon na miejscu wypadku, zniszczenia pobliskich obiektów i pozycje, w jakich znaleziono troje dzieci, oraz zrekonstruował przebieg zdarzeń wypadku. Kolega skarżącego V.J., który jechał samochodem za skarżącym, zeznał, że sam jechał z prędkością około 100 km/h, ale nie był w stanie utrzymać tempa skarżącemu. Kilku osób obecnych przy wypadku stwierdziło również, że hałas robiony przez samochód skarżącego wskazywał na bardzo wysoką prędkość. Sąd zauważył, że limit prędkości we wsi wynosił 50 km/h i że skarżący, który pracował jako policjant w tym rejonie, musiał o tym wiedzieć. Sąd doszedł do wniosku, że wypadek został spowodowany nadmierną prędkością samochodu skarżącego, a nie pogodą lub działaniami dzieci. Sąd Rejonowy w Kłajpedzie uznał również skarżącego za winnego nieudzielenia pomocy osobom znajdującym się w sytuacji zagrażającej życiu. Sąd zauważył, że skarżący nie okazał żadnego zainteresowania stanem trojga dzieci ani nie wezwał karetki pogotowia, ale natychmiast uciekł z miejsca wypadku. Sąd stwierdził, że obowiązek pomocy osobom w sytuacji zagrażającej życiu jest zapisany w Ustawie o działalności policji, której skarżący musiał przestrzegać. Niezastosowanie się do tego naruszyło art. 144 Kodeksu karnego (patrz poniższe paragrafy 29-30). Sąd nie znalazł okoliczności łagodzących na korzyść skarżącego. Fakt, że ofiary były nieletnie, został jednak uznany za okoliczność obciążającą. Sąd wziął również pod uwagę charakter skarżącego i jego zachowanie podczas i po wypadku: był pod wpływem alkoholu, trzy osoby zginęły w wyniku jego działań, uciekł z miejsca wypadku, nie wyraził żadnego żalu, próbował wprowadzić sąd w błąd, składając sprzeczne zeznania, a jego działania zdyskredytowały autorytet policji. W rezultacie Sąd Rejonowy w Kłajpedzie uznał, że kara skarżącego powinna być zbliżona do maksymalnej przewidzianej prawem (patrz poniższy paragraf 29). Otrzymał łączną karę dziesięciu lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów na trzy lata oraz został zobowiązany do zapłaty łącznie 3 000 000 litów litewskich (LTL, około 870 000 euro (EUR)) zadośćuczynienia rodzinom trojga dzieci. Relacjonując wyrok, „Lietuvos rytas” przytoczył fragmenty uzasadnienia i opublikował krótkie oświadczenie matki jednego z dzieci, która wyraziła ogólną satysfakcję z wyroku, ale stwierdziła, że przepisy prawa karnego powinny zostać zmienione w celu przewidzenia surowszych kar. Skarżący odwołał się od wyroku. Między innymi argumentował, że nie otrzymał sprawiedliwego procesu z powodu kampanii medialnej przeciwko niemu. Argumentował, że media wyśmiewały i zniechęcały świadków, którzy zeznawali na jego korzyść, a dziennikarze i wysocy urzędnicy państwowi namawiali sąd do wymierzenia najsurowszej możliwej kary. Skarżący stwierdził, że to uniemożliwiło sądowi pierwszej instancji obiektywne rozpoznanie jego sprawy. Skarżący argumentował również, że otrzymał surowszą karę, ponieważ był policjantem, co stanowiło dyskryminację ze względu na status społeczny. 5 grudnia 2008 r. Sąd Okręgowy w Kłajpedzie częściowo zmienił wyrok sądu pierwszej instancji. Utrzymał w mocy ustalenia sądu niższej instancji dotyczące nietrzeźwości skarżącego i prędkości jego samochodu oraz oddalił skargę skarżącego dotyczącą dyskryminacji. Sąd Okręgowy w Kłajpedzie uznał jednak argument skarżącego, że wiek ofiar nie powinien być brany pod uwagę jako okoliczność obciążająca, ponieważ przestępstwo nie było zaplanowane. W związku z tym sąd zmniejszył łączną karę do dziewięciu lat pozbawienia wolności. Uznał również, że kwota zadośćuczynienia przyznana przez sąd pierwszej instancji była zawyżona i nie miała uzasadnionego związku z możliwościami finansowymi skarżącego. Zamiast tego sąd przyznał łącznie 900 000 LTL (około 261 000 EUR) trzem rodzinom. Zakaz prowadzenia pojazdów na trzy lata został utrzymany w mocy. Odpowiadając na skargi skarżącego dotyczące braku sprawiedliwego procesu, Sąd Okręgowy w Kłajpedzie stwierdził, że zainteresowanie mediów sprawą było zrozumiałe ze względu na jej wrażliwy charakter i że nie można powstrzymać mediów przed relacjonowaniem rozpraw jawnych. Sąd uznał jednak, że wyrok sądu pierwszej instancji był dobrze uzasadniony i oparty na wiarygodnych dowodach, więc nie było podstaw do stwierdzenia, że sędziowie byli pod wpływem mediów lub oświadczeń któregokolwiek z urzędników. 8 maja 2009 r. Sąd Najwyższy oddalił kasację wniesioną przez skarżącego i utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Kłajpedzie. Stwierdził, że sąd odwoławczy dokonał odpowiedniego zbadania skarg skarżącego dotyczących sprawiedliwości jego procesu i nie ma potrzeby ponownego ich badania. W styczniu 2015 r. skarżący został zwolniony warunkowo. Zgodnie z obserwacjami rządu przedłożonymi Trybunałowi 21 czerwca 2016 r., skarżący do tej daty zapłacił łącznie 2268 LTL (około 657 EUR) zadośćuczynienia rodzinom ofiar.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170465", "text": "Skarżący urodził się w 1962 roku i jest pozbawiony wolności w Baku. 9 czerwca 2008 r. Sąd Przysięgłych (Ağır Cinayətlər Məhkəməsi – dalej „Sąd Przysięgłych”), działając jako sąd pierwszej instancji w sprawach o poważne przestępstwa, uznał skarżącego i jego żonę za winnych oszustwa. Skarżącemu wymierzono karę dziewięciu lat pozbawienia wolności z konfiskatą mienia, a jego żonie karę siedmiu lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat. 23 stycznia 2009 r. Sąd Apelacyjny w Baku (Bakı Apellyasiya Məhkəməsi – dalej „Sąd Apelacyjny”) uchylił wyrok z 9 czerwca 2008 r., zmniejszając karę pozbawienia wolności skarżącego do siedmiu lat oraz uchylając konfiskatę mienia. Skarżący wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (Ali Məhkəmə – dalej „Sąd Najwyższy”). Prokurator wniósł protest kasacyjny od wyroku z 23 stycznia 2009 r. do Sądu Najwyższego, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do Sądu Apelacyjnego. Sąd Najwyższy wyznaczył pierwszą rozprawę na 10 czerwca 2009 r., jednak odroczył postępowanie do 24 czerwca 2009 r. na wniosek adwokata skarżącego, który argumentował, że nie miał wystarczająco dużo czasu na zapoznanie się z aktami sprawy i zebranie dodatkowych dowodów. Na rozprawie w dniu 24 czerwca 2009 r. adwokat skarżącego zawnioskował o kolejne odroczenie, powołując się na problemy zdrowotne oraz brak czasu na zapoznanie się z aktami sprawy. Sąd Najwyższy wyznaczył następną rozprawę na 1 lipca 2009 r. Zgodnie z protokołem rozprawy z 24 czerwca 2009 r. dostarczonym przez Rząd, adwokat skarżącego był obecny, gdy sąd ogłosił, że jego wniosek został uwzględniony i że postępowanie zostało odroczone do 1 lipca 2009 r. 1 lipca 2009 r. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy w nieobecności skarżącego i jego adwokata, ale przy obecności prokuratora, oddalił odwołanie skarżącego oraz w części uwzględnił wniosek prokuratora o nadzwyczajne zbadanie sprawy. Prokurator złożył ustne wystąpienie podczas rozprawy, domagając się oddalenia odwołania skarżącego. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok Sądu Apelacyjnego w zakresie skazania skarżącego, ale uchylił wyrok skazujący jego żony, przekazując tę część sprawy do Sądu Apelacyjnego do ponownego rozpoznania. Sąd Najwyższy uznał, że dowody winy skarżącego zostały należycie ustalone w trakcie postępowania przed sądem pierwszej instancji i Sądem Apelacyjnym oraz że jego czyny zostały prawidłowo zakwalifikowane z punktu widzenia prawa karnego. Powołując się na art. 419.4 Kodeksu Postępowania Karnego, Sąd Najwyższy stwierdził w uzasadnieniu, że rozpoznanie sprawy było możliwe w nieobecności skarżącego i jego adwokata, ponieważ adwokat nie stawił się mimo prawidłowego zawiadomienia, a skarżący, odbywający karę pozbawienia wolności, nie złożył wniosku o udział w rozprawie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170464", "text": "Skarżący urodził się w 1954 roku i mieszka w Syktywkarze, w Republice Komi. Jest muzykiem i krytykiem jazzowym. 31 grudnia 2007 r. skarżący opublikował na swojej stronie internetowej artykuł dotyczący lokalnego festiwalu jazzowego oraz jego prezesa, pana Y. Artykuł zawierał szczegółowy opis wydarzenia oraz zjadliwą krytykę pana Y. Używając różnych zniekształceń nazwiska pana Y., artykuł wyśmiewał jego kompetencje zawodowe. Festiwal jazzowy został opisany jako „tandetna robota”, a wystąpienie pana Y. nazwano „kiepskim”. Pan Y. wniósł przeciwko skarżącemu pozew o zniesławienie, twierdząc, że artykuł jest obraźliwy i szkodliwy dla jego reputacji. 14 sierpnia 2008 r. Sąd Miejski w Syktywkarze uznał skarżącego za odpowiedzialnego za zniesławienie. Wyrok składał się z tekstu artykułu, streszczenia odpowiednich przepisów prawa krajowego, dwustronicowej reprodukcji fragmentów artykułu wymienionych w pozwie oraz dwóch akapitów wniosków. Stwierdzono w nim:\n\n„Używanie zniekształconej formy imienia ojca i nazwiska powoda... narusza prawo powoda do imienia i do dobrego imienia, co jest niedopuszczalne zgodnie z prawem. Ponieważ pozwany dopuścił się naruszenia dóbr niematerialnych powoda poprzez zniekształcenie w negatywny sposób jego imienia ojca i nazwiska, powodowi przysługuje prawo do odszkodowania zgodnie z art. 152 Kodeksu Cywilnego.\n[Sporne fragmenty] podważają honor i godność powoda jako człowieka, pedagoga i muzyka, ponieważ zawierają negatywne informacje o powodzie przedstawione w formie twierdzącej. Zgodnie z art. 152 § 1 Kodeksu Cywilnego, ciężar dowodu prawdziwości zarzutów spoczywa na pozwanym, który nie złożył przed sądem żadnych dowodów wykazujących, że kwestionowane stwierdzenia są prawdziwe”.\n\nSąd Miejski przyznał powodowi 5 000 rubli rosyjskich (RUB) odszkodowania oraz nakazał skarżącemu opublikowanie sprostowania na swojej stronie internetowej. 23 października 2008 r. Sąd Najwyższy Republiki Komi oddalił odwołanie skarżącego. Potwierdził on ustalenia sądu niższej instancji w orzeczeniu. Stwierdził, że nie naruszono art. 10 Konwencji, ponieważ „pozwany opublikował w Internecie oświadczenia, które podważyły honor i godność powoda jako człowieka, pedagoga i muzyka, oraz które zawierały o nim negatywne informacje”.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170171", "text": "Skarżący są obywatelami rumuńskimi pochodzenia romskiego i spadkobiercami I.B., który wszczął postępowanie krajowe. Postępowanie to było w toku w momencie śmierci I.B., który zmarł 1 kwietnia 2010 r. Spadkobiercy I.B. kontynuowali sprawę przed sądami krajowymi i złożyli skargę do Trybunału zarówno w jego imieniu, jak i w swoim własnym. W nocy z 15 na 16 sierpnia 2008 r. L.N. zamieszkała ze swoim chłopakiem, piątym skarżącym, w domu jego ojca (I.B.). Miała wówczas szesnaście lat. Następnego ranka, w towarzystwie drugiego i trzeciego skarżącego, L.N. udała się na komisariat policji w Clejani i złożyła pisemne oświadczenie przed komendantem policji, wyrażając wolę zamieszkania w domu swojego chłopaka. Zdecydowała się złożyć to oświadczenie, ponieważ pochodziła z zamożnej rodziny niebędącej pochodzenia romskiego. Tego samego wieczoru V.M., sąsiad skarżących, złożył zeznanie na policji, potwierdzając, że L.N. przybyła i przebywa dobrowolnie w domu I.B. 21 sierpnia 2008 r. L.N. i jej chłopak zostali zaproszeni do urzędu gminy w Clejani, gdzie spotkali się z wiceburmistrzem, przedstawicielem Wydziału Pomocy Społecznej z urzędu gminy, komendantem policji z komisariatu w Clejani oraz dwoma policjantami z sąsiedniej gminy Bulbucata i miasta Mihăileşti. L.N. powtórzyła, że mieszka z rodziną Boacă dobrowolnie i poprosiła policję o przekazanie jej biżuterii i telefonu komórkowego jej matce.\n\n27 sierpnia 2008 r., około południa, komendant policji w Clejani wraz z członkami Giurgiu Rapid Intervention Squad („R.I.S.”, Detaşamentul Poliţiei pentru Intervenţie Rapidă) i dwoma policjantami w cywilu pojechali samochodem do domu I.B. Jeden z policjantów w cywilu wysiadł z pojazdu i zapytał I.B., czy przetrzymuje dziewczynę w swoim domu wbrew jej woli. Odpowiedział, że L.N. przebywa z nimi dobrowolnie, co sama zadeklarowała przed władzami. Wezwał L.N., aby wyszła z domu. Zapytał policjantów, czy mają nakaz przeszukania, na co jeden z nich zareagował, uderzając go w twarz i mówiąc mu, że jego nakaz składa się z „pięści i broni”. Powiedzieli mu, że nakaz znajduje się w urzędzie gminy. W międzyczasie L.N. wyszła z domu i powtórzyła, że mieszka tam z własnej woli. Na widok L.N. mężczyzna, który uderzył I.B., dał sygnał zamaskowanym funkcjonariuszom R.I.S., aby weszli na podwórze. I.B. schronił się na podwórku. W domu w tym czasie znajdowało się kilka innych osób: synowie I.B., piąty i szósty skarżący; partnerka I.B., siódma skarżąca; oraz C.I., synowa I.B., wraz z jej małoletnimi dziećmi I.A.B. (trzy lata i osiem miesięcy) i G.M.B. (jeden rok i osiem miesięcy; patrz akapity 37 i 64 (b) poniżej). Policja wybiła bramę i pięć okien. Siłą wyprowadzili L.N. z posesji. W trakcie napaści policja strzelała kulami gumowymi. I.B. zeznał, że szósty skarżący, który przestraszył się i zaczął biec w stronę tylnego podwórka, został trafiony w pośladki kulą wystrzeloną przez jednego z policjantów. Upadł na ziemię i został podniesiony przez dwóch sąsiadów. Zamaskowani policjanci kontynuowali strzelanie w powietrze i rzucali gaz łzawiący. Dzieci I.A.B. i G.M.B. straciły przytomność. Szósty skarżący został przewieziony do szpitala w Bolintin Deal. Raport medyczny wskazywał na istnienie rany powierzchownej i zawierał szczegółowy opis wybroczyn (siniaków). Wnioskowano, że rana mogła zostać spowodowana uderzeniem twardego przedmiotu, ale wykluczono broń palną, ponieważ nie było śladów prochu ani obrzęku wokół rany. Szósty skarżący miał wówczas 15 lat. I.B., skarżący i niektórzy z ich sąsiadów udali się do urzędu gminy, aby zapytać o nakaz przeszukania. Niedługo potem do biura weszli policjanci, ale burmistrz poprosił ich, aby ponownie wyszli, ponieważ sytuacja była spokojna. Ustalono, że policja nie miała nakazu wejścia do domu I.B. tego dnia.\n\nPowołując się na ustalenia sądów krajowych, Rząd przedstawił następujące wyjaśnienia dotyczące omawianego incydentu. 27 sierpnia 2008 r. ojciec L.N. zgłosił na policji zniknięcie córki, która najprawdopodobniej udała się do domu swojego chłopaka. Uważał, że jego córka jest przetrzymywana wbrew jej woli i przypuszczał, że mogła zostać odurzona narkotykami. Policja zdecydowała się sprawdzić miejsce pobytu dziewczyny. Ponieważ chłopak miał karę za przestępstwa z użyciem przemocy, a członkowie rodziny Boacă byli znani policji z tego, że są agresywni, lokalny zespół policji został wzmocniony przez pięcioosobowy zespół R.I.S. Po przybyciu do domu I.B. policja okazała legitymacje i zapytała o dziewczynę. I.B. i piąty skarżący zaprosili ich do środka. Czterech policjantów weszło do domu i rozmawiało z L.N. Członkowie rodziny Boacă próbowali wpłynąć na L.N., ale ostatecznie zdecydowała się pójść z policją do domu swoich rodziców. W tym momencie rodzina Boacă stała się agresywna: siódma skarżąca krzyknęła „nikt nie wyjdzie stąd żywy”, a mężczyźni chwycili za pałki i noże, zagrażając fizycznej nietykalności L.N. i policjantów. Aby chronić L.N. i siebie, policja wydała ostrzeżenie, a następnie, gdy nie przyniosło ono skutku, użyła gazu łzawiącego przeciwko napastnikom. Atak trwał nadal, gdyż rodzina Boacă rzucała kamieniami, cegłami i szkłem w radiowóz, do którego włożono L.N. dla jej bezpieczeństwa. Ponieważ kolejne ostrzeżenie zostało zignorowane, policja wystrzeliła w powietrze ostrzegawcze strzały pionowe. Zgodnie z zeznaniami policji, nikt nie został ranny podczas akcji.\n\n12 i 17 września oraz 24 listopada 2008 r. I.B. i jego pełnomocnik złożyli zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przeciwko policjantom uczestniczącym w incydencie z 27 sierpnia 2008 r., zarzucając im brutalność. Szczegółowo opisali operację policji oraz szkody poniesione przez członków rodziny Boacă, w tym zniszczenie ich mienia. I.B. skarżył się również, że to nie był pierwszy przypadek brutalności policji wobec jego rodziny i był przekonany, że policja dyskryminuje ich i źle ich traktuje z powodu ich pochodzenia romskiego. Poinformował prokuratora, że chce przedłożyć dokumenty i przyprowadzić świadków w celu potwierdzenia swoich zarzutów. Śledztwo zostało przeprowadzone przez prokuraturę przy Sądzie Okręgowym w Giurgiu. Prokurator prowadzący sprawę zebrał zeznania od ośmiu policjantów uczestniczących w wydarzeniach: komendanta policji, dwóch lokalnych policjantów i pięciu członków zespołu szybkiego reagowania. Wszyscy opisali wydarzenia tak, jak w akapitach 16–20 powyżej. L.N. i jej rodzice również złożyli zeznania na policji. Nikt z rodziny Boacă nie został przesłuchany przez policję. Funkcjonariusz sądowy odpowiedzialny za doręczanie pism odnotował, że I.B. i piąty skarżący odmówili przyjęcia wezwań, w związku z czym zostały one wywieszone na ich drzwiach. I.B. i piąty skarżący poinformowali funkcjonariusza sądowego, że organizacja Romano CRISS objęła ich sprawę obrony i że stawią się w prokuraturze, jeśli zostaną wezwani. Zgodnie z mandatem policji i raportem z operacji, policjanci byli wyposażeni w broń palną i gaz łzawiący i użyli ich w obronie własnej. Śledczy w swoim raporcie wnioskowali, że użycie siły było proporcjonalne i trwało tylko tak długo, jak rodzina Boacă była agresywna. Wykluczyli jakikolwiek motyw rasowy operacji. Odnotowali również, że szkody w radiowozie są badane przez zespół, który złoży propozycję w sprawie odpowiedniego odszkodowania.\n\nNa podstawie raportu śledczych, 7 maja 2009 r. prokuratura zdecydowała o niepodejmowaniu ścigania. Uznano, że policjanci nie mieli zamiaru wyrządzić krzywdy członkom rodziny Boacă. Prokurator uznał, że użyta siła miała charakter wyłącznie obronny i została zastosowana w celu umożliwienia policjantom bezpiecznego opuszczenia posesji z L.N. po tym, jak policja została zaatakowana przez rodzinę Boacă. Prokurator doszedł również do wniosku, że obrażenia odniesione przez szóstego skarżącego nie są zgodne z raną postrzałową i tym samym są nieistotne dla celów śledztwa. Na koniec prokurator zauważył, że I.B. i piąty skarżący odmówili przyjęcia wezwań do złożenia zeznań w sprawie. I.B. odwołał się od decyzji, argumentując, że śledczy nie przesłuchali świadków. 12 czerwca 2009 r. Naczelny Prokurator Prokuratury Okręgowej w Giurgiu utrzymał w mocy decyzję z 7 maja 2009 r. (patrz akapit 26 powyżej). I.B. złożył skargę na decyzje prokuratorów do Sądu Okręgowego w Giurgiu. Zauważył, że prokuratorzy nie przesłuchali świadków i zebrali zeznania tylko od zaangażowanych policjantów. Podał nazwiska świadków. Podtrzymał również, że nie otrzymał żadnego wezwania do stawienia się przed prokuratorem. Sąd Okręgowy wydał wyrok 11 listopada 2009 r. Na podstawie dowodów w aktach oddalił skargę. Uznał, że policjanci działali w granicach prawa. Ich celem nie było wyrządzenie krzywdy członkom rodziny Boacă, ale ochrona siebie i L.N. przed nieuchronnym atakiem. Oddalił również jako bezzasadne zarzuty I.B., że nie został zaproszony do złożenia zeznań przed prokuratorem. I.B. odwołał się od tej decyzji, ale zmarł, gdy postępowanie odwoławcze było w toku. 12 października 2010 r., na podstawie certyfikatu wydanego 15 września 2010 r. przez administrację lokalną, skarżący (z wyjątkiem siódmej skarżącej, pani Niny Niculae) zostali uznani za spadkobierców. Siódma skarżąca, która również wyraziła chęć udziału w postępowaniu po śmierci I.B., nie wniosła sprzeciwu do postanowienia z 12 października 2010 r. Nie uczestniczyła w dalszym postępowaniu. 14 grudnia 2010 r., na podstawie dowodów w aktach, Sąd Apelacyjny w Bukareszcie oddalił odwołanie. Decyzja Sądu Okręgowego stała się tym samym prawomocna.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170594", "text": "Skarżący urodził się w 1967 roku i mieszka w Bar (Czarnogóra). 6 lutego i 4 marca 2009 r. skarżący wjechał do Chorwacji z Czarnogóry i wpłacił – za każdym razem – kwotę 90 000 EUR do banku komercyjnego w Dubrowniku, nie zgłaszając tych kwot organom celnym. 2 czerwca 2009 r. Biuro Przeciwdziałania Praniu Pieniędzy (Ured za sprječavanje pranja novca) poinformowało Inspekcję Finansową Ministerstwa Finansów (Ministarstvo financija, Financijski inspektorat, dalej „Ministerstwo”), że 30 marca 2009 r. skarżący zlecił przelew 95 000 EUR ze swojego konta bankowego na konto pewnego pana S.K. w banku w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Biuro Przeciwdziałania Praniu Pieniędzy stwierdziło, że środki pochodzą z dwóch wyżej wymienionych wpłat gotówkowych po 90 000 EUR każda. Tego samego dnia, 2 czerwca 2009 r., wszczęto przeciwko skarżącemu postępowanie w sprawie o wykroczenie (prekršajni postupak) przed Radą do Spraw Wykroczeń (Vijeće za prekršajni postupak) Ministerstwa za niezgłoszenie kwoty 180 000 EUR przy wjeździe do Chorwacji, co stanowi wykroczenie zdefiniowane w art. 40 ust. 1 Ustawy o Walutach Obcych i art. 74 Ustawy o Przeciwdziałaniu Praniu Pieniędzy i Finansowaniu Terroryzmu (patrz poniżej punkty 16–17). Tego samego dnia Rada do Spraw Wykroczeń nakazała bankowi przelać 180 000 EUR z konta skarżącego na konto Ministerstwa, gdzie miały być przechowywane do zakończenia postępowania w sprawie o wykroczenie. 1 lipca, 17 sierpnia i 17 września 2009 r. odbyły się rozprawy przed Radą do Spraw Wykroczeń. W swojej obronie skarżący wyjaśnił, że sprzedał lokale użytkowe w Czarnogórze i zamierzał wykorzystać pieniądze uzyskane ze sprzedaży do zakupu mieszkania w Podgoricy (Czarnogóra) od obywatela Chorwacji, S.K., który nalegał, aby pieniądze zostały mu zapłacone z konta bankowego w Chorwacji. Skarżący przedstawił pisemną kopię umowy sprzedaży dotyczącej jego lokali użytkowych z dnia 25 grudnia 2007 r. oraz wstępną umowę dotyczącą zakupu mieszkania w Podgoricy z dnia 18 marca 2009 r. Decyzją z dnia 19 października 2009 r. Rada do Spraw Wykroczeń uznała skarżącego za winnego zarzucanego wykroczenia i ukarała go grzywną w wysokości 10 000 chorwackich kun (HRK). Jednocześnie Rada do Spraw Wykroczeń orzekła środek zabezpieczający (zaštitna mjera), konfiskując 180 000 EUR na mocy art. 69 ust. 2 Ustawy o Walutach Obcych (patrz poniżej punkt 16). Rada do Spraw Wykroczeń stwierdziła, że przedstawione dowody nie potwierdzają linii obrony skarżącego. W szczególności, chociaż skarżący złożył wstępną umowę dotyczącą zakupu mieszkania w Podgoricy zawartą między nim a S.K., umowa ta została zawarta dwa tygodnie po popełnieniu wykroczenia, a cena sprzedaży w niej wskazana (125 000 EUR) nie odpowiadała kwocie, którą przywiózł do Chorwacji. Rada do Spraw Wykroczeń uznała również, że na decyzję o zastosowaniu środka zabezpieczającego wpłynął fakt, że skarżący nie był w stanie dostarczyć wystarczających dowodów uzasadniających jego wcześniejsze przelewy pieniędzy na konta w Tunezji i Jordanii należące do S.K. i żony S.K., łącznie w kwocie 882 900 EUR w okresie między 2005 a 2008 rokiem, oraz fakt, że oświadczył, iż otworzył konto nierezydenta na swoje nazwisko, aby wyświadczyć przysługę S.K., a mianowicie aby przelać pieniądze ze sprzedaży domu żony S.K., zdeponowane na jego koncie, na konta żony S.K. W zakresie konfiskaty i wysokości grzywny Rada do Spraw Wykroczeń stwierdziła następująco:\n„W przypadku tego typu wykroczeń, dla celów zarządzenia środka zabezpieczającego istotne jest, czy twierdzenia oskarżonego mogą być poparte odpowiednimi dokumentami. Jeśli, pod względem kwot i dat, nie ma związku między przelewami, w wyniku których oskarżony pozyskał środki, a transakcjami biznesowymi, do których te środki były przeznaczone, lub jeśli [te przelewy] nie mają podstawy w legalnych transakcjach, Rada do Spraw Wykroczeń nie może zastosować art. 69 ust. 4 Ustawy o Walutach Obcych, który pozwala, że w szczególnie uzasadnionych sytuacjach, w których istnieją specjalne okoliczności łagodzące, organ rozpatrujący sprawę o wykroczenie może zdecydować o niekonfiskowaniu lub częściowej konfiskacie gotówki, która była przedmiotem wykroczenia.\nWcześniejsze przelewy z [konta skarżącego] i motywy otwarcia tego konta nierezydenta również wpłynęły na decyzję o nałożeniu środka zabezpieczającego...\nPrzy ustalaniu wysokości grzywny [Rada do Spraw Wykroczeń] wzięła pod uwagę [przyznanie się skarżącego do winy] i niekaralność jako okoliczności łagodzące oraz wartość przedmiotu wykroczenia jako okoliczność obciążającą. [Dlatego] nałożyła grzywnę odpowiadającą ciężkości wykroczenia.”\nSkarżący odwołał się, argumentując między innymi, że nałożenie środka zabezpieczającego w postaci konfiskaty było nieproporcjonalne w okolicznościach sprawy i dlatego sprzeczne z art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji. W tym argumencie powołał się na orzecznictwo Trybunału, w szczególności na sprawę Gabrić przeciwko Chorwacji (nr 9702/04, 5 lutego 2009 r.). Decyzją z dnia 23 grudnia 2009 r. Wyższy Sąd ds. Wykroczeń (Visoki prekršajni sud Republike Hrvatske) oddalił odwołanie skarżącego i utrzymał w mocy decyzję Rady do Spraw Wykroczeń, popierając podane w niej uzasadnienie. Następnie skarżący wniósł skargę konstytucyjną, zarzucając między innymi naruszenie jego konstytucyjnie chronionego prawa własności. Decyzją z dnia 9 grudnia 2010 r. Sąd Konstytucyjny (Ustavni sud Republike Hrvatske) uznał skargę konstytucyjną skarżącego za niedopuszczalną z powodu, że sprawa nie podnosi kwestii konstytucyjnej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170467", "text": "Wnioskodawca, pan X, jest obywatelem Sri Lanki pochodzenia tamilskiego, urodzonym w 1979 roku i zamieszkałym w Szwajcarii. Okoliczności sprawy, zgodnie z przedstawieniem przez wnioskodawcę, można podsumować w następujący sposób. W latach 90. wnioskodawca był członkiem Tygrysów Wyzwolenia Tamilskiego Ilamu („LTTE”) i uczestniczył w zbrojnym oporze przeciwko rządowi Sri Lanki. Pod koniec 2003 roku został zatrzymany w Kolombo na około trzy miesiące. Wnioskodawca zeznał, że w tym czasie był poddawany nieludzkiemu traktowaniu. Ponadto zeznał, że po zwolnieniu był zastraszany i poddany inwigilacji. 2 kwietnia 2007 r. wnioskodawca wyjechał z Sri Lanki do Włoch, gdzie mieszkał do maja 2009 r. Jego żona, która pozostała na Sri Lance, była rzekomo poddawana przeszukaniom i przesłuchaniom przez policję i siły bezpieczeństwa Sri Lanki. Wyjechała z Sri Lanki 13 marca 2009 r. i dołączyła do wnioskodawcy we Włoszech. 25 maja 2009 r. wnioskodawca i jego żona nielegalnie wjechali do Szwajcarii i złożyli wniosek o azyl z powodu prześladowań politycznych na Sri Lance. Wnioskodawca podkreślił, że jako członek LTTE uczestniczył w zbrojnym oporze przeciwko rządowi Sri Lanki i był poddawany nieludzkiemu traktowaniu w czasie aresztowania. 8 grudnia 2009 r. żona wnioskodawcy urodziła ich pierwsze dziecko. W decyzji z 1 czerwca 2011 r. Federalny Urząd Migracji („FMO” – obecnie Sekretariat Stanu do Spraw Migracji) uznał, że wnioskodawca i jego żona nie spełniają kryteriów niezbędnych do uzyskania statusu uchodźcy, ponieważ nie przedstawili wystarczających dowodów na poparcie swoich roszczeń. Ponadto FMO odrzucił wniosek o azyl wnioskodawcy i zarządził wykonanie decyzji o deportacji do Sri Lanki, uznając ją za wykonalną, legalną i do zaakceptowania (möglich als auch rechtmässig und zumutbar). 9 czerwca 2011 r. żona wnioskodawcy urodziła ich drugie dziecko. 5 lipca 2011 r. wnioskodawca i jego żona odwołali się od decyzji FMO do Federalnego Sądu Administracyjnego, wnosząc o uchylenie decyzji o deportacji, na mocy której władze kantonu St. Gallen musiały ich deportować najpóźniej 27 lipca 2011 r., siłą w razie konieczności (zgodnie z punktami 3, 4 i 5 sentencji decyzji FMO z 1 czerwca 2011 r.). Wnioskodawca nie kwestionował jednak decyzji FMO odmawiającej przyznania mu azylu lub uznania go za uchodźcę (punkty 1 i 2 sentencji decyzji FMO z 1 czerwca 2011 r.). Wyrokiem z 1 października 2012 r. Federalny Sąd Administracyjny oddalił odwołanie wnioskodawcy co do meritum. Sąd uznał, że FMO naruszył prawo wnioskodawcy do bycia wysłuchanym, odmawiając jemu i jego żonie dostępu do niektórych dokumentów będących w jego posiadaniu, mianowicie raportu o kraju z 22 grudnia 2011 r. dotyczącego warunków na Sri Lance, który został sporządzony podczas oficjalnej misji FMO we wrześniu 2010 r. Mimo to, ponieważ FMO udostępnił stronom dostęp do tych dokumentów w późniejszym terminie, Federalny Sąd Administracyjny uznał, że pierwotne naruszenie zostało naprawione. Federalny Sąd Administracyjny stwierdził dalej, że nie ma przeszkód do wykonania decyzji o deportacji. W szczególności, ważąc przewagę dowodów (mit beachtlicher Wahrscheinlichkeit), uznał, że ani twierdzenia wnioskodawcy, ani akta oficjalne nie wskazywały na to, że on lub jego żona byliby poddani traktowaniu sprzecznemu z artykułem 3 Konwencji w przypadku powrotu na Sri Lankę. 2 listopada 2012 r. wnioskodawca i jego żona zwrócili się do Federalnego Sądu Administracyjnego o ponowne rozpatrzenie wyroku z 1 października 2012 r. Wnioskodawca twierdził, że sąd nie wziął pod uwagę wszystkich istotnych dowodów w wystarczającym stopniu. Złożył również kopię okładki magazynu LTTE z 1997 r., na której znajdowało się jego zdjęcie. Złożył również list od swojej siostry datowany na 19 października 2012 r., a także potwierdzenie z Komisji Praw Człowieka Sri Lanki, że złożył skargę do tej instytucji 5 października 2012 r. Wyrokiem z 27 listopada 2012 r. Federalny Sąd Administracyjny oddalił wniosek wnioskodawcy o ponowne rozpatrzenie sprawy, uznając, że nie ma wystarczających podstaw do wznowienia postępowania. Podkreślono, że wniosek o ponowne rozpatrzenie jest nadzwyczajnym środkiem odwoławczym, którego nie można używać do przedstawiania faktów, które mogły zostać podniesione w toku zwykłego postępowania. 21 sierpnia 2013 r. wnioskodawca i jego rodzina zostali deportowani na Sri Lankę. Po przybyciu na lotnisko w Kolombo zostali zatrzymani i przesłuchiwani przez trzynaście godzin. Następnie żona i dzieci wnioskodawcy zostali zwolnieni, podczas gdy wnioskodawca został uwięziony i poddany nieludzkiemu traktowaniu w więzieniu Boosa. Według żony, gdy odwiedziła wnioskodawcę w więzieniu, zauważyła, że jego twarz była spuchnięta i wniosła, że mąż został pobity. 6 grudnia 2013 r. przedstawiciel ambasady szwajcarskiej i starszy ochronny oficer UNHCR odwiedzili wnioskodawcę w biurze gubernatora więzienia. Podczas tej wizyty przedstawiciele zauważyli, że wnioskodawca wyraźnie bał się mówić i że swobodna rozmowa z nim była niemożliwa. W następstwie tego rodzina wnioskodawcy została przeniesiona do Szwajcarii. W nieznanej dacie wnioskodawca został przeniesiony do tak zwanego więzienia „rehabilitacyjnego”, z którego został zwolniony 12 kwietnia 2015 r. Po zwolnieniu wnioskodawca złożył wniosek o wizę z przyczyn humanitarnych do władz szwajcarskich, aby powrócić do Szwajcarii i złożyć nowy wniosek o azyl. 21 kwietnia 2015 r. FMO zezwolił wnioskodawcy na powrót do Szwajcarii, co też uczynił 25 kwietnia 2015 r. W nieokreślonej dacie wnioskodawca złożył nowy wniosek o azyl do władz szwajcarskich, a 26 czerwca 2015 r. jego wniosek został uwzględniony. W swoim wniosku do Trybunału wnioskodawca wskazał, że w sprawie równoległej inny Tamil, pan Y, został deportowany ze Szwajcarii na Sri Lankę 25 lipca 2013 r., to jest prawie miesiąc przed deportacją samego wnioskodawcy. Według prawnika Y, po przybyciu na Sri Lankę został zatrzymany i poddany nieludzkiemu traktowaniu, co doprowadziło do jego hospitalizacji. Ponadto, 2 sierpnia 2013 r. prawnik Y napisał do szwajcarskiego ministra sprawiedliwości i dyrektora Urzędu Migracji, prosząc o zawieszenie wszystkich deportacji Tamilów na Sri Lankę. Dyrektor FMO zlecił zewnętrzne zbadanie wydalenia wnioskodawcy i Y. Raport dostarczony przez prof. W. Kälina 23 lutego 2014 r. stwierdził, że z powodu połączenia kilku zaniedbań władz szwajcarskich indywidualne ryzyko nieludzkiego traktowania obu Tamilów na Sri Lance nie zostało właściwie ocenione. Ponadto UNHCR przeprowadził również ocenę procesu decyzyjnego FMO w sprawie wnioskodawcy i zidentyfikował szereg uchybień. Uchybienia te polegały w szczególności na: przedłużającym się odstępie czasu między złożeniem wniosku o azyl (maj 2009 r.) a wykonaniem decyzji o deportacji (sierpień 2013 r.); fakcie, że sytuacja na Sri Lance znacznie zmieniła się po zakończeniu wojny domowej w 2009 r.; zaangażowaniu kilku pracowników FMO w różnych fazach procesu decyzyjnego przez długi okres czasu; fakcie, że przesłuchanie wnioskodawcy zostało przeprowadzone częściowo w sposób powierzchowny oraz że władze nie przeprowadziły dodatkowych dochodzeń. Wyniki obu raportów zostały upublicznione 26 maja 2014 r. 10 grudnia 2013 r. FMO przyjął wewnętrzny raport dotyczący aresztowania wnioskodawcy przez władze Sri Lanki. Po zakończeniu wojny domowej na Sri Lance, w 2011 r. Szwajcaria wznowiła deportacje Tamilów do tego kraju. Praktyka ta została ponownie zatrzymana we wrześniu 2013 r., po wydaleniu i nieludzkim traktowaniu wnioskodawcy i Y. Następnie FMO przeanalizował sytuację na Sri Lance w świetle wyników swoich misji w tym kraju, orzecznictwa sądów międzynarodowych, praktyk innych krajów oraz raportów organizacji międzynarodowych. W konsekwencji FMO zmodyfikował swoją praktykę, stwierdzając, że ocena ryzyka będzie teraz przeprowadzana zgodnie z kryteriami wypracowanymi przez Europejski Trybunał Praw Człowieka we wszystkich przypadkach dotyczących deportacji lub obywateli Sri Lanki.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170654", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1944, 1964 i 1966 roku i mieszkają w Razgradzie. Pierwsza skarżąca oraz H.P., jej mąż i ojciec pozostałych dwóch skarżących, byli właścicielami domu z podwórkiem i garażem w Razgradzie. Decyzją burmistrza z 28 czerwca 1988 r. nieruchomość ta została wywłaszczona w celu budowy budynku mieszkalnego. Decyzja ta, oparta na art. 98 ust. 1 Ustawy o zagospodarowaniu terytorialnym i osadniczym (Закон за териториалното и селищно устройство – „TUPA”), przewidywała, że pierwsza skarżąca i H.P. otrzymają w zamian mieszkanie i garaż. Decyzją uzupełniającą z 24 lipca 1991 r., opartą na art. 100 TUPA, burmistrz określił dokładną lokalizację, wielkość oraz inne szczegóły dotyczące garażu mającego stanowić rekompensatę, który miał znajdować się w budynku mieszkalnym planowanym do budowy przez gminę. Pierwsza skarżąca i H.P. musieli dopłacić 4479 starych lewów bułgarskich (BGL) na pokrycie kosztów garażu niepokrytych przez wartość ich wywłaszczonej nieruchomości. Wydaje się, że w tamtym czasie nie zapłacili tej kwoty, która od tego czasu znacząco zdewaluowała się. W nieokreślonych datach mieszkanie należne pierwszej skarżącej i H.P. zostało wybudowane i im przekazane. Wywłaszczony dom i garaż zostały wyburzone. W 1996 r. burmistrz Razgradu zaoferował pierwszej skarżącej i H.P. garaż w innej części miasta. Odrzucili tę ofertę. Budynek, w którym miał znajdować się oferowany im garaż, nigdy nie został zbudowany. W 2006 r. gmina zezwoliła na budowę w tym samym miejscu innego budynku przez prywatnego inwestora, który nie obejmował garaży. W liście z 18 sierpnia 2006 r. burmistrz poinformował pierwszą skarżącą i H.P., że mogą wnioskować o rekompensatę finansową za wywłaszczoną nieruchomość zamiast rekompensaty w postaci garażu. W odpowiedzi oświadczyli, że nie chcą takiej rekompensaty i nalegali na otrzymanie garażu. W lutym 2009 r. H.P. zmarł, a wstąpili w jego prawa trzej skarżący. W nieokreślonej dacie w 2010 r. skarżący wnieśli powództwo o naprawienie szkody, żądając zadośćuczynienia za szkody majątkowe i niemajątkowe wynikające z domniemanego bezprawnego zaniechania przez gminę Razgrad budowy i przekazania im garażu. Powództwo to zostało oddalone przez Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem ostatecznym z 16 listopada 2011 r. Sąd ten stwierdził, że gmina nie działała bezprawnie i zaoferowała różne rozwiązania, które pierwsza skarżąca i jej mąż odrzucili.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170593", "text": "Okoliczności spraw, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. Skarżący urodził się w 1986 roku i jest osadzony w Sterlitamaku, w obwodzie permskim. 24 sierpnia 2009 r. Sąd Rejonowy w Ufie (rejon sowietski) uznał skarżącego za winnego handlu narkotykami i skazał go na cztery lata pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na dwa lata. 2 lutego 2010 r. Sąd Najwyższy Republiki Baszkortostan uchylił wyrok skazujący skarżącego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. 19 lutego 2010 r. Sąd Rejonowy (rejon sowietski) wyznaczył pierwszą rozprawę na 4 marca 2010 r. 26 lutego 2010 r. skarżący i jego adwokat otrzymali zawiadomienie o rozprawie za pośrednictwem zwykłej poczty listowej. Zdaniem skarżącego nigdy nie otrzymali tego listu. 4 marca 2010 r., w związku z niepojawieniem się skarżącego, sąd rozpoznający sprawę zarządził jego przymusowe stawiennictwo. 18 marca 2010 r. sąd rozpoznający sprawę wysłał list nakazujący przymusowe stawiennictwo skarżącego na dzień następny do służby komorniczej w Tuymazy. List ten nie został odebrany przez komorników do 20 marca 2010 r. 19 marca 2010 r. sąd rozpoznający sprawę stwierdził, że skarżący ponownie się nie stawił, i postanowił o jego tymczasowym aresztowaniu zaocznie. Zdaniem skarżącego, on ani jego adwokat nie zostali zawiadomieni o rozprawie z 19 marca 2010 r. 15 kwietnia 2010 r. skarżący został aresztowany w Tuymazy. Jak twierdzi, został zatrzymany w miejscu pracy. Został umieszczony w tymczasowym areszcie śledczym w rejonie tujmazyńskim. Tego samego dnia później został przewieziony do Ufy, a sędzia Sądu Rejonowego (rejon sowietski) został o tym poinformowany. 19 kwietnia 2010 r. adwokat skarżącego złożył zażalenie na postanowienie o aresztowaniu z 19 marca 2010 r., argumentując, że ani skarżący, ani jego adwokat nie zostali powiadomieni o rozprawach w dniach 4 i 19 marca. 28 kwietnia 2010 r. sędzia prowadzący sprawę skarżącego zadecydował, że ten ma pozostać w areszcie. Skarżący ani jego adwokat nie zostali zawiadomieni o tej rozprawie ani w niej nie uczestniczyli. 10 maja 2010 r. skarżący uzupełnił zażalenie złożone na decyzję z 19 marca 2010 r. 25 maja 2010 r. skarżący został zwolniony na rozprawie w zamian za zobowiązanie do nieopuszczania miejsca zamieszkania. W nieokreślonym dniu Przewodniczący Sądu Rejonowego (rejon sowietski) potwierdził w liście wysłanym do adwokata skarżącego, że wezwania na rozprawę z 4 marca 2010 r. zostały wysłane do skarżącego i jego przedstawiciela 26 lutego 2010 r. za pośrednictwem poczty zwykłej i że akta sprawy nie zawierają żadnych wskazówek, że zostały one przez nich faktycznie odebrane. 26 sierpnia 2010 r. Sąd Najwyższy Republiki Baszkortostan potwierdził decyzję z 19 marca 2010 r., uznając, że skarżący został należycie powiadomiony o rozprawach w dniach 4 i 19 marca 2010 r. w swoim miejscu zamieszkania. 15 marca 2011 r. sąd rozpoznający sprawę uznał skarżącego za winnego i skazał go na cztery lata i sześć miesięcy pozbawienia wolności. Skarżący został aresztowany natychmiast w sali rozpraw.\n\nSkarżący urodził się w 1986 roku i mieszka w Krasnokamieńsku, w Kraju Krasnojarskim. 28 września 2010 r. sędzia pokoju okręgu sądowego nr 94 odłożył rozpoznanie sprawy karnej skarżącego na 11 października 2010 r. w związku z jego nieobecnością na rozprawie bez usprawiedliwienia. Zdaniem skarżącego nie został poinformowany o rozprawie. 11 października 2010 r. sędzia pokoja zarządził zawieszenie postępowania i przeprowadzenie poszukiwań skarżącego. Orzekł również, że po aresztowaniu skarżący powinien być tymczasowo aresztowany. Tego samego dnia nazwisko skarżącego zostało wpisane na listę osób poszukiwanych. 4 marca 2011 r. skarżący został aresztowany przez policję i umieszczony w tymczasowym areszcie śledczym w rejonie kuragińskim. 11 marca 2011 r. skarżący złożył skargę do prokuratora Kraju Krasnojarskiego dotyczącą jego niezgodnego z prawem zatrzymania i niepowiadomienia go przez policję o przyczynach aresztowania. Powołał się w szczególności na nieudostępnienie mu kopii postanowienia o aresztowaniu z 11 października 2010 r. oraz oświadczył, że w momencie jego transferu do Minusińska, w Kraju Krasnojarskim, 7 marca 2011 r., nadal nie został poinformowany o przyczynach jego zatrzymania. 12 kwietnia 2011 r. sąd rozpoznający sprawę uznał skarżącego za winnego usiłowania zabójstwa i skazał go na jeden rok i dziewięć miesięcy pozbawienia wolności.\n\nSkarżący urodził się w 1973 roku i był zatrzymany w Krasnodarze. 25 kwietnia 2013 r. skarżący został oskarżony o zabójstwo. 30 maja 2013 r. nazwisko skarżącego zostało wpisane na międzynarodową listę poszukiwawczą, ponieważ uciekł z miejsca zamieszkania. 14 maja 2013 r. Oktiabrski Sąd Rejonowy w Krasnodarze wydał zaoczne postanowienie o aresztowaniu wobec skarżącego. 11 lipca 2013 r. skarżący został aresztowany. 4 września 2013 r. Oktiabrski Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżącego na rozprawie, na której skarżący był obecny. Sąd rejonowy uznał, że winna skarżącego została potwierdzona zarówno przez jego własne zeznania, jak i przez inne dowody zebrane w śledztwie. W nieokreślonym dniu skarżący zaskarżył postanowienie o aresztowaniu z 4 września 2013 r. Powołał się na Artykuł 5 § 3 Konwencji, argumentując, że władze nie doprowadziły go przed oblicze sędziego niezwłocznie po jego zatrzymaniu 11 lipca 2013 r. Powołał się również na Artykuł 6 § 2 Konwencji, argumentując, że sformułowania użyte w postanowieniu o aresztowaniu są sprzeczne z domniemaniem niewinności. 16 października 2013 r. Sąd Regionalny w Krasnodarze utrzymał w mocy powyższe postanowienie o aresztowaniu na skutek odwołania. Nie wydaje się, aby Sąd Regionalny odniósł się do jakichkolwiek argumentów skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170656", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1970 i 1935 roku i mieszkają w Sofii i Ruse. D.D., ojciec drugiego skarżącego i dziadek pierwszego skarżącego, oraz jego syn P.R., ojciec pierwszego skarżącego, byli właścicielami działki i domu w Popowie. Na mocy dwóch decyzji burmistrza z 9 maja 1988 r. i 27 lutego 1989 r. nieruchomość została wywłaszczona w celu budowy budynku mieszkalnego. Decyzje, oparte na art. 98 ust. 1 Ustawy o zagospodarowaniu terytorialnym i osadniczym z 1973 r. (Закон за териториалното и селищно устройство – dalej „TUPA”), przewidywały, że D.D. zostanie zrekompensowany dwupokojowym mieszkaniem w budynku, który gmina planowała wybudować na wywłaszczonej działce, a P.R. prawem do budowy domu na gruntach należących do gminy. W 1989 r. wywłaszczony dom został rozebrany, a w 1994 r. rozpoczęto prace budowlane na terenie. Decyzją uzupełniającą z 19 kwietnia 1991 r., opartą na art. 100 TUPA, burmistrz określił dokładną lokalizację i powierzchnię przyszłego mieszkania, które miało zostać zaoferowane D.D. Nie wydano jednak żadnej decyzji uzupełniającej w odniesieniu do prawa do budowy domu na gruntach należących do gminy, które przysługiwało P.R. D.D. i P.R. zmarli odpowiednio w 1998 i 2002 r., a żona D.D. zmarła w 2011 r. W rezultacie oboje skarżący stali się spadkobiercami D.D., a pierwszy skarżący jedynym spadkobiercą P.R. W nieokreślonym dniu w 2005 r. skarżący zwrócili się do burmistrza Popowa o uchylenie decyzji o wywłaszczeniu nieruchomości ich poprzedników, na podstawie § 9 ust. 2 przepisów przejściowych Ustawy o zagospodarowaniu terytorium (Закон за устройство на територията, patrz poniżej paragraf 17). Burmistrz nie odpowiedział, co zgodnie z prawem wewnętrznym uznawano za milczącą odmowę. Po wniesieniu przez skarżących skargi do sądu, odmowa została utrzymana w mocy przez sądy w wyrokach Sądu Administracyjnego w Targowiszte („Sąd w Targowiszte”) i Najwyższego Sądu Administracyjnego z odpowiednio 9 marca i 11 lipca 2006 r. W następstwie nowego wniosku skarżących o uchylenie decyzji o wywłaszczeniu, w wyrokach z 10 listopada 2006 r. i 25 kwietnia 2007 r. Sąd w Targowiszte i Najwyższy Sąd Administracyjny uchyliły nową milczącą odmowę ze strony burmistrza, uznając, że warunki takiego uchylenia faktycznie nie zostały spełnione, ale nakazując burmistrzowi rozpatrzenie wniosku skarżących na podstawie § 9 ust. 1 przepisów przejściowych Ustawy o zagospodarowaniu terytorium, przewidujących możliwość odszkodowania pieniężnego (patrz poniżej paragraf 17). Ponieważ burmistrz po raz kolejny nie podjął decyzji w sprawie wniosku skarżących, w nieokreślonym dniu zaskarżyli oni jego nową milczącą odmowę, która została ponownie uchylona przez Sąd w Targowiszte i Najwyższy Sąd Administracyjny w wyrokach z odpowiednio 27 września 2007 r. i 3 kwietnia 2008 r. W następstwie tego, dwukrotnie (3 czerwca 2009 r. i 15 czerwca 2010 r.) burmistrz wyraźnie odmówił uchylenia decyzji o wywłaszczeniu nieruchomości skarżących. Po tym, jak skarżący zaskarżyli te odmowy, sądy uznały je za nieważne, pierwszą w prawomocnym wyroku Najwyższego Sądu Administracyjnego z 21 maja 2010 r., a drugą w wyroku Sądu Administracyjnego w Warnie z 25 marca 2011 r. Sądy, stwierdzając, że nowe odmowy stoją w sprzeczności z wcześniejszymi wyrokami sądowymi w sprawach między tymi samymi stronami, przekazały sprawę z powrotem do burmistrza, nakazując mu po raz kolejny rozpatrzenie jej na podstawie § 9 ust. 1 przepisów przejściowych Ustawy o zagospodarowaniu terytorium. W kwietniu 2011 r. komisja ekspercka gminy wyceniła wartość wywłaszczonej nieruchomości i ustaliła kwotę odszkodowania, które miało zostać wypłacone skarżącym, na 67 300 bułgarskich lewów (BGN). Po tym, jak skarżący zaskarżyli tę kwotę, wyrokiem z 21 grudnia 2011 r. Sąd w Targowiszte zwiększył ją do 83 500 BGN. Ta kwota została wypłacona skarżącym w czerwcu 2012 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170461", "text": "Skarżący urodził się w 1968 roku i mieszka w Rydze. W 1940 roku na terytorium Łotwy totalitarny reżim komunistyczny przeprowadził masową nacjonalizację mienia prywatnego (więcej informacji zob. Liepājnieks przeciwko Łotwie (dec.), nr 37586/06, § 49, 2 listopada 2010 r. i przytoczone tam orzecznictwo), w tym nieruchomości składającej się z działki i budynków w Jurmale, która należała do osoby prywatnej M.G. Po odzyskaniu niepodległości, w 1991 roku na Łotwie weszła w życie legislacja reformy własności, która przewidywała, że byli właściciele lub ich spadkobiercy mogą odzyskać nacjonalizowane mienie poprzez złożenie wniosku do lokalnej gminy do 1 czerwca 1994 roku. Jeżeli taki wniosek nie został złożony w ustawowym terminie, sąd musiał rozstrzygnąć o przywróceniu praw własności, pod warunkiem że powództwo zostało wniesione przed 1 czerwca 1999 roku. W 1995 roku V.P.E., działając jako spadkobierczyni M.G., wszczęła takie postępowanie dotyczące przedmiotowej nieruchomości w Sądzie Miejskim w Jurmale. Nie stawiła się na rozprawy i w 1997 roku sąd postanowił pozostawić powództwo bez rozpoznania. W 1998 roku Komisja Ziemskiej Gminy Jurmała podzieliła nieruchomość na dwie działki z powodu tego, że nikt nie wystąpił o przywrócenie praw własności do gruntu wcześniej należącego do M.G. 19 lipca 2000 roku Rada Ministrów wydała Zarządzenie nr 349, które zachowało jedną z działek (dalej „sporna nieruchomość”) jako własność państwową, przeniosło ją na Ministerstwo Finansów i zobowiązało Ministerstwo do jej wpisania do księgi wieczystej (zob. paragraf 41 poniżej). Dwa dni później Zarządzenie zostało opublikowane w dzienniku urzędowym, a w grudniu tego roku Ministerstwo Finansów, reprezentowane przez państwową spółkę akcyjną Państwową Agencję Nieruchomości (Valsts nekustamā īpašuma aģentūra), przejęło ją od Gminy Jurmała. 20 grudnia 2000 roku V.P.E. wniosła pozew do Sądu Miejskiego w Jurmale, pozwaną była Gmina Jurmała. Wniosła o przywrócenie jej praw własności do całej nacjonalizowanej nieruchomości. 2 lutego 2001 roku Sąd Miejski w Jurmale orzekł na korzyść V.P.E. Podczas rozprawy przedstawiciel Gminy Jurmała poparł powództwo i potwierdził, że nieruchomość nie jest przedmiotem żadnego sporu. Wyrok stwierdził, że V.P.E. jest prawną spadkobierczynią byłego właściciela M.G. Sąd Miejski w Jurmale stwierdził dalej, że V.P.E. złożyła wniosek do Gminy Jurmała w dniu 10 maja 1994 roku, w terminie określonym w ustawie, a następnie, w dniu 5 lipca 1995 roku, zwróciła się do sądu w celu przywrócenia jej praw do nieruchomości. Nie ukończyła jednak procesu z powodu złego stanu zdrowia. Na koniec wyrok stwierdził, że przedmiotowa nieruchomość nie była w posiadaniu żadnych osób fizycznych w dobrej wierze (labticīgas fiziskas personas) i tym samym nie było przeszkód do zwrotu nieruchomości V.P.E. Wyrok nie został zaskarżony i uprawomocnił się 29 lutego 2001 roku. W momencie wydania wyroku Ministerstwo Finansów nie zostało zarejestrowane jako właściciel spornej nieruchomości (zob. paragraf 10 powyżej). Na podstawie powyższego wyroku, w dniach 14 i 17 maja 2001 roku V.P.E. została wpisana do księgi wieczystej jako właściciel obu działek. W dniach 21 i 22 maja 2001 roku sprzedała sporną nieruchomość skarżącemu za 39 000 łotewskich latów (LVL) (około 56 000 euro (EUR)). W dniach 22 i 24 maja 2001 roku skarżący został wpisany do księgi wieczystej jako właściciel nieruchomości. W latach 2001 i 2002 skarżący płacił podatek od nieruchomości. Tymczasem, 21 marca 2001 roku Państwowa Agencja Nieruchomości poinformowała Prokuratora Generalnego, że w jej opinii wyrok z 2 lutego 2001 roku naruszył interesy państwa i był niezgodny z prawem. 1 czerwca 2001 roku Prokurator Generalny złożył odwołanie („protest”) do Senatu Sądu Najwyższego, wnosząc o uchylenie wyroku Sądu Miejskiego w Jurmale z 2 lutego 2001 roku. Zarzut opierał się na przesłankach, że Sąd Miejski w Jurmale błędnie zastosował legislację reformy własności, że nie był właściwy do rozpoznania sprawy oraz że nie wziął pod uwagę ważnego dowodu w postaci Zarządzenia nr 349, na mocy którego państwo stało się uprawnionym do spornej nieruchomości. 1 sierpnia 2001 roku Senat Sądu Najwyższego uwzględnił zarzut Prokuratora Generalnego, uchylił wyrok Sądu Miejskiego w Jurmale i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy. Senat zgodził się w istocie z oceną Prokuratora Generalnego, że Sąd Miejski w Jurmale pomylił się w doborze właściwego prawa materialnego i przekroczył granice swojej kompetencji. Co najważniejsze, Gmina Jurmała nie poinformowała Sądu Miejskiego w Jurmale o dowodach istotnych dla przywrócenia praw własności V.P.E. 11 stycznia 2002 roku Ministerstwo Finansów wniosło powództwo o ochronę własności do Sądu Okręgowego w Rydze, działającego jako sąd pierwszej instancji, przeciwko skarżącemu i V.P.E. jako pozwanych oraz Gminie Jurmała jako stronie trzeciej. Powód wniósł o stwierdzenie nieważności ex tunc umowy kupna-sprzedaży podpisanej przez pozwanych oraz o uznanie praw państwa do spornej nieruchomości. Powództwo opierało się na przepisach prawa cywilnego regulujących powództwa o ochronę własności. Sąd Okręgowy w Rydze postanowił następnie połączyć z powyższym postępowaniem cywilnym powództwo V.P.E. przeciwko Gminie Jurmała o przywrócenie jej praw do spornej nieruchomości. 16 września 2002 roku Sąd Okręgowy w Rydze rozpoznał połączone powództwa V.P.E. i Ministerstwa Finansów. Podczas rozprawy przedstawiciel Gminy Jurmała zeznał, że V.P.E. nie wystąpiła o swoje prawa własności w terminach określonych przez legislację reformy własności. Skarżący argumentował, że był całkowicie przekonany, że nieruchomość należała do V.P.E. w momencie zakupu i że powinien cieszyć się ochroną jako nabywca w dobrej wierze. Powołując się na Zarządzenie nr 349 (zob. paragraf 41 poniżej), Sąd Okręgowy w Rydze uznał, że państwo nabyło sporną nieruchomość w 2000 roku. W odwołaniu do Sądu Najwyższego skarżący wniósł, że sąd pierwszej instancji powinien był nakazać V.P.E. zwrot mu kwoty równej wartości spornej nieruchomości. Podczas rozprawy przedstawiciel Gminy Jurmała poparł roszczenie V.P.E. do gruntu, ale nie do budynków. Miały one zostać już przeniesione na państwo. Sąd Najwyższy wyrokiem z 9 stycznia 2003 roku oddalił odwołanie, stwierdzając między innymi, że nie można uznać, iż skarżący nabył sporny grunt w dobrej wierze. Wychodząc z tego założenia, Sąd Najwyższy stwierdził, że wyrok Sądu Miejskiego w Jurmale został uznany za niezgodny z prawem i został uchylony, a zatem jakakolwiek czynność prawna dotycząca nabytego niezgodnie z prawem mienia nie mogła być legalna. Sąd odwoławczy w pozostałym zakresie zasadniczo zgodził się z wnioskami sądu pierwszej instancji. 2 kwietnia 2003 roku Senat Sądu Najwyższego wydał wyrok, w którym oddalił skargę kasacyjną V.P.E., w związku z czym decyzja o odmowie przywrócenia jej praw własności stała się ostateczna. Tym samym wyrokiem Senat uwzględnił skargę kasacyjną skarżącego. Senat zgodził się, że sąd odwoławczy pomylił się, uznając, że umowy zawarte między skarżącym a V.P.E. były nieważne. Senat wskazał dalej, że sąd odwoławczy nie dostarczył wystarczającego uzasadnienia swojego stwierdzenia, że to państwo, a nie skarżący, ma zostać uznane za właściciela spornej nieruchomości. Uchylona część wyroku została przekazana do ponownego rozpoznania sądowi odwoławczemu. 12 listopada 2003 roku Sąd Najwyższy ponownie postanowił unieważnić umowy kupna-sprzedaży zawarte między V.P.E. a skarżącym, unieważnić rejestrację praw własności V.P.E. i skarżącego w księdze wieczystej oraz uznać prawa własności państwa. Uzasadnienie sądu opierało się na art. 2006 Prawa Cywilnego, który przewiduje, że umowa kupna-sprzedaży ma być uznana za nieważną, jeżeli między innymi żadna ze stron nie wiedziała, że zbycie przedmiotowej nieruchomości było niedozwolone. Na podstawie powyższego wyroku, 27 stycznia 2004 roku sędzia księgi wieczystej dokonał wpisu zmian dotyczących spornej nieruchomości. Ministerstwo Finansów zostało zarejestrowane jako jej właściciel i od tej daty płaciło podatek gruntowy. Po wniesieniu przez skarżącego skargi kasacyjnej, Senat Sądu Najwyższego 3 marca 2004 roku uchylił wyrok Sądu Najwyższego z 12 listopada 2003 roku i przekazał sprawę do tego sądu. Senat zauważył między innymi, że sąd odwoławczy zignorował argument skarżącego, że konieczne jest orzeczenie o odwróceniu skutków wykonania wyroku Sądu Miejskiego w Jurmale. 1 grudnia 2004 roku Sąd Najwyższy wydał nowy wyrok po ponownym rozpoznaniu sprawy. Uwzględnił wniosek Ministerstwa Finansów o uznanie praw własności państwa do spornej nieruchomości i o skreślenie wpisu w księdze wieczystej w Jurmale dotyczącego tytułu własności skarżącego. Sąd Najwyższy zauważył, że skarżący nabył nieruchomość niezgodnie z prawem (prettiesiski), ponieważ Sąd Miejski w Jurmale przekroczył granice swojej kompetencji wydając wyrok z 2 lutego 2001 roku. Ministerstwo Finansów, jako prawny właściciel spornej nieruchomości, mogło wnieść powództwo o ochronę własności przeciwko każdej osobie, która weszła w posiadanie jego mienia. Powód nie mógł jednak żądać unieważnienia umowy, której nie był stroną, dlatego roszczenie Ministerstwa w tym zakresie zostało oddalone. Sąd Najwyższy uznał, że w tych okolicznościach nie ma potrzeby odnoszenia się do argumentów skarżącego dotyczących rzekomej konieczności orzekania o odwróceniu skutków wykonania wyroku Sądu Miejskiego w Jurmale. W skardze kasacyjnej skarżący wniósł między innymi o uchylenie skreślenia wpisów w księdze wieczystej. W szczególności powołał się na fakt, że polegał na danych z księgi wieczystej i był nabywcą w dobrej wierze. W związku z tym argumentował, że zamiast pozbawiać go nieruchomości, sąd powinien nakazać V.P.E. zapłatę odszkodowania Ministerstwu Finansów równego wartości spornej nieruchomości. 23 marca 2005 roku Senat Sądu Najwyższego wydał ostateczny wyrok, w którym oddalił skargę kasacyjną skarżącego. 25 sierpnia 2005 roku sędzia księgi wieczystej sprostował dane i wpisał wyrok z 23 marca 2005 roku jako podstawę tytułu własności Ministerstwa Finansów do spornej nieruchomości. Księga wieczysta wskazuje, że sporna nieruchomość jest dzierżawiona na podstawie umowy z dnia 24 sierpnia 2005 roku przez prywatną spółkę, która świadczy tam usługi restauracyjne i cateringowe. 29 września 2006 roku prawa dzierżawy zostały wpisane do księgi wieczystej. Długoterminowa dzierżawa jest ważna do 31 sierpnia 2030 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170649", "text": "Skarżący urodził się w 1955 roku i mieszka w Jużnoukraińsku. W czasie zdarzeń był dyrektorem prywatnej spółki akcyjnej. W listopadzie 2003 roku sąd rejonowy wydał wyrok nakazujący ściągnięcie długu od pewnego pana Ts. na rzecz skarżącego. 12 grudnia 2003 roku żona pana Ts., działając na podstawie pełnomocnictwa, upoważniła skarżącego do korzystania z ich samochodu. 9 marca 2004 roku odwołała swoje pełnomocnictwo. Samochód pozostał jednak u skarżącego. 25 i 29 marca 2004 roku wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącemu z powodu podejrzenia o samosąd i wymuszenie, na skutek skargi pana Ts. Ten ostatni twierdził, że skarżący zatrzymuje jego samochód bezprawnie i wymusza za niego pieniądze. 30 marca 2004 roku skarżący został aresztowany w swoim biurze jako podejrzany o popełnienie przestępstwa. Został umieszczony w Areszcie Śledczym w Arbuzynce („Areszt Śledczy w Arbuzynce”). Po przeszukaniu pomieszczeń firmy policja zajęła samochód, o którym mowa. Dwa dni później, 1 kwietnia 2004 roku, pan Ts. napisał pokwitowanie potwierdzające, że skarżący zapłacił mu 1700 dolarów amerykańskich (USD) tytułem zadośćuczynienia za szkodę majątkową i niemajątkową oraz że nie ma roszczeń wobec skarżącego. Pokwitowanie to zaadresował do śledczego prowadzącego sprawę karną skarżącego. Tego samego dnia skarżący został zwolniony pod warunkiem zobowiązania do nieopuszczania miasta. 20 kwietnia 2004 roku Sąd Miejski w Jużnoukraińsku („Sąd w Jużnoukraińsku”) uchylił decyzje z 25 i 29 marca 2004 roku. 3 czerwca 2004 roku i 5 kwietnia 2005 roku Sąd Apelacyjny Obwodu Mikołajowskiego („Sąd Apelacyjny”) i Sąd Najwyższy, odpowiednio, utrzymały to orzeczenie w mocy. Sądy stwierdziły, że nie było podstaw do wszczęcia postępowania karnego przeciwko skarżącemu, ponieważ nie było oznak przestępstwa. 21 września 2005 roku skarżący wniósł powództwo o odszkodowanie przeciwko lokalnej prokuraturze i policji. Domagał się odszkodowania za szkodę majątkową i niemajątkową z tytułu następujących czterech kwestii: bezprawnego ścigania karnego, nielegalnego aresztowania, rzekomo bezprawnego przeszukania pomieszczeń firmy oraz zajęcia samochodu, co skutkowało pozbawieniem go mienia. Szczegółowo skarżący skarżył się, że nie było powodów do jego aresztowania i że nigdy nie został wezwany na policję. Dalej zauważył, że jego aresztowanie miało miejsce w biurze, przed kolegami, i że doznał stresu i upokorzenia. Stwierdził również, w kontekście skargi na nielegalne zatrzymanie, że warunki jego zatrzymania w Areszcie Śledczym w Arbuzynce były bardzo złe (zła żywność i brudna pościel oraz niemożność otrzymywania paczek z zewnątrz). Roszczenie skarżącego w zakresie szkody majątkowej obejmowało kwotę długu, jaki pan Ts. był mu winien, co skarżący oszacował jako równowartość zajętego samochodu. Skarżący wniósł zatem o zwrot mu tego samochodu. Ponadto dochodził równowartości 5000 USD, które rzekomo został zmuszony zapłacić panowi Ts. w wyniku bezprawnie wszczętego postępowania karnego (podczas gdy pan Ts. wskazał niższą kwotę, 1700 USD, w swoim pokwitowaniu – patrz punkt 8 powyżej). Skarżący domagał się również 150 000 UAH (wówczas równowartość 24 650 EUR) tytułem zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. 5 maja 2006 roku Sąd w Jużnoukraińsku uwzględnił powództwo skarżącego w części. Przyznał mu 8585 UAH odszkodowania za szkodę majątkową, ponieważ była to kwota (równowartość 1700 USD) zapłacona przez skarżącego panowi Ts. i potwierdzona pokwitowaniem tego ostatniego. Sąd przyznał również skarżącemu 25 000 UAH (wówczas równowartość około 3800 EUR) z tytułu szkody niemajątkowej. Powołał się w szczególności na Ustawę o Odszkodowaniach oraz Artykuł 5 Konwencji. Wymienione kwoty miały zostać wypłacone skarżącemu z budżetu państwa. Skarżący, Skarb Państwa Ukrainy i Prokuratura Obwodu Mikołajowskiego odwołały się. Pismem z 6 lipca 2006 roku Sąd Apelacyjny przesłał skarżącemu kopie odwołań pozwanych i poinformował go, że może się do nich odnieść do 14 lipca 2006 roku. W liście znajdowało się również wezwanie do sądu na 19 lipca 2006 roku. Jak wynika z daty stempla pocztowego, zostało nadane 14 lipca 2006 roku. Skarżący otrzymał to pismo 19 lipca 2006 roku. 19 lipca 2006 roku Sąd Apelacyjny, po rozprawie z udziałem pozwanych, ale w nieobecności skarżącego, uchylił wyrok z 5 maja 2006 roku i wydał nowy. Zgadzał się z wnioskiem sądu pierwszej instancji, że skarżący „doznał cierpienia w wyniku nielegalnych działań funkcjonariuszy organów ścigania”, ale uznał przyznane odszkodowanie za nieuzasadnione wysokie. Sąd apelacyjny przyznał skarżącemu 5000 UAH (około 750 euro w tamtym czasie) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową oraz 1000 UAH kosztów i wydatków. Odrzucając jego roszczenie o odszkodowanie za szkodę majątkową, sąd zauważył, że samochód nie należał do skarżącego i że Państwo nie jest zobowiązane do zwrotu mu pieniędzy zapłaconych osobie prywatnej. Zarówno decyzja sądu apelacyjnego, jak i protokoły z rozprawy nie zawierają żadnych informacji dotyczących zawiadomienia skarżącego o tej rozprawie. Skarżący wniósł skargę kasacyjną. Skarżył się w szczególności, że otrzymał wezwanie w dniu rozprawy przed sądem apelacyjnym, co uniemożliwiło mu w niej uczestnictwo. 26 listopada 2007 roku Sąd Apelacyjny Obwodu Chersońskiego, działając jako sąd kasacyjny, oddalił skargę kasacyjną skarżącego, powołując się na ogólnikowe uzasadnienie, że jest ona bezzasadna.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170648", "text": "Skarżący urodził się w 1955 roku i obecnie odbywa karę pozbawienia wolności w Dnieprze. 20 grudnia 2005 roku skład sędziów i ławników Odesskiego Sądu Apelacyjnego, działający jako sąd pierwszej instancji, uznał skarżącego i osiemnaście innych osób za winnych popełnienia różnych przestępstw, których dopuścili się jako gang w obwodzie odeskim w latach 1995–1999, w tym bandytyzmu, nielegalnego posiadania broni palnej, kradzieży, rozboju, włamania, spowodowania obrażeń ciała i morderstwa. Skarżący został skazany na piętnaście lat pozbawienia wolności z konfiskatą mienia. Skazanie skarżącego opierało się głównie na zeznaniach jego współoskarżonego obciążających skarżącego oraz na fakcie, że szereg przedmiotów skradzionych przez gang zostało znalezionych w domu żony skarżącego podczas przeszukania 2 października 1999 roku. Sąd oddalił zarzuty skarżącego, że był źle traktowany przez policję na etapie postępowania przygotowawczego, opierając się zasadniczo na informacjach dostarczonych przez prokuraturę, która wcześniej odrzuciła skargę skarżącego na złe traktowanie jako nieuzasadnioną, oraz przez władze aresztu śledczego, w którym skarżący był wówczas detencjonowany, że nie miał żadnych obrażeń. Przed procesem i w trakcie procesu skarżącego reprezentowali różni adwokaci. Adwokat z urzędu, który reprezentował skarżącego podczas procesu, miał swoje honorarium opłacone przez państwo. Podczas śledztwa i procesu skarżący odmawiał składania jakichkolwiek wyjaśnień dotyczących postawionych mu zarzutów lub zaprzeczał, jakoby popełnił jakiekolwiek przestępstwa. W trakcie procesu oświadczył, że posiada alibi i zwrócił się do sądu z wnioskiem o wezwanie osoby, która mogłaby zeznać, że w czerwcu 1998 roku skarżący mieszkał w innym regionie Ukrainy i w związku z tym nie popełnił żadnego przestępstwa w obwodzie odeskim w tym okresie. Ten wniosek został odrzucony, podobnie jak dwa inne wnioski, w których skarżący i jego adwokat prosili sąd o wezwanie innych osób, nie wskazując, jakich zarzutów dotyczyły ich wnioski, ani nie wyjaśniając znaczenia zeznań tych osób. Zdaniem skarżącego przewodniczący składu sędziowskiego Sądu Apelacyjnego rozpoznający jego sprawę nie był bezstronny, ponieważ rzekomo on i śledczy w tej sprawie studiowali razem na tej samej uczelni prawniczej, a jeden ze świadków był krewnym sędziego. Skarżący nie przedłożył w tym zakresie żadnego dokumentu. Rzekomo w proteście przeciwko bezprawnemu sposobowi rozpoznawania jego sprawy przez sąd pierwszej instancji, 20 maja 2005 roku skarżący zaszył sobie usta i rozpoczął strajk głodowy. W związku z tym skarżący został poddany badaniu lekarskiemu, z którego wynikało, że nie cierpi na żadną chorobę psychiczną.\n\nII. APELACJA SKARŻĄCEGO OD WYROKU SKAZUJĄCEGO\n\nAby przygotować apelację od wyroku skazującego, skarżący poprosił Sąd Apelacyjny o udzielenie mu czasu na zapoznanie się z aktami sprawy, które liczyły 171 tomów. Wniosek skarżącego został uwzględniony i otrzymał on akta do wglądu wielokrotnie w okresie od marca 2006 roku do lutego 2007 roku. Rzekomo okres ten był zbyt krótki, a czasami skarżący musiał zapoznawać się z aktami sprawy razem z kilkoma innymi skazanymi w jednej celi. W konsekwencji nie zapoznał się w całości z aktami sprawy. 17 marca 2006 roku skarżący złożył swoją pierwotną apelację do Sądu Najwyższego, zaskarżając wyrok z 20 grudnia 2005 roku. 23 lipca 2007 roku uzupełnił swoją apelację. Skarżący głównie argumentował, że jego skazanie opierało się na fałszywych dowodach. Skarżył również, że sąd pierwszej instancji był stronniczy i że bezprawnie odmówił wezwania świadków na wniosek jego i jego adwokata. W lipcu 2006 roku skarżący poprosił Sąd Apelacyjny o wyznaczenie adwokata w celu pomocy mu w przygotowaniu apelacji i w postępowaniu przed Sądem Najwyższym, ponieważ nie miał pieniędzy na wynajęcie adwokata. Sędzia tego sądu odpowiedział skarżącemu, że musi zwrócić się do lokalnej izby adwokackiej o wyznaczenie mu adwokata. Skarżący złożył podobny wniosek do odeskiej izby adwokackiej. 7 września 2006 roku otrzymał odpowiedź od izby adwokackiej, że decyzja o wyznaczeniu adwokata może zostać podjęta przez Sąd Apelacyjny. Skarżący ponownie złożył wniosek o bezpłatną pomoc prawną do Sądu Apelacyjnego, ale pozostał on bez odpowiedzi. Skarżący skarżył się na fakt, że nie wyznaczono mu adwokata w jego uzupełnionej apelacji do Sądu Najwyższego (patrz punkt 12 powyżej). 30 października 2007 roku Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu apelacji skarżącego i jego współoskarżonych, stwierdził, że proces odbył się z zachowaniem procedury, a ustalenia faktyczne sądu pierwszej instancji opierały się na wystarczających dowodach. Utrzymując wyrok w mocy, Sąd Najwyższy częściowo zmienił skazanie. W szczególności zarzuty kradzieży zostały wyłączone jako nieoparte na prawidłowym zastosowaniu prawa. W marcu 2006 roku skarżący złożył obecny wniosek do Trybunału, podczas gdy był detencjonowany w Odeskim Areszcie Śledczym („SIZO”) od sierpnia 2001 roku. Zdaniem skarżącego władze SIZO prześladowały go w związku z tym. W szczególności, 22 listopada 2007 roku został rzekomo pobity przez strażników SIZO i doznał urazu głowy. Skarżącemu nie udzielono pomocy medycznej w związku z urazem i został umieszczony w celi karnej do 21 grudnia 2007 roku. W okresie od 22 listopada do 21 grudnia 2007 roku skarżący rzekomo nie mógł wysyłać listów do Trybunału. 21 grudnia 2007 roku skarżący został przeniesiony do Dniepropetrowskiej Kolonii Karnej („więzienie”), aby odbyć karę. W więzieniu odebrano mu kopie różnych dokumentów z jego akt karnych i umieszczono je w jego aktach więziennych. Skarżący oświadczył, nie podając dalszych szczegółów, że wysyłanie jego listów do Trybunału było często blokowane lub opóźniane przez władze więzienne i że nie pozwolono mu wykonywać połączeń telefonicznych do krewnych. Rząd przedłożył Trybunałowi kopie kilku raportów władz SIZO dotyczących detencji skarżącego, z których wynikało, że skarżący był pod specjalnym nadzorem, ponieważ uznano go za osobę skłonną do samookaleczeń (patrz także punkt 10 powyżej). 22 listopada 2011 roku skarżący znieważył kilku strażników, ponieważ otworzyli i sprawdzili paczkę, która została do niego wysłana spoza więzienia. Uderzył też głową o ścianę w proteście przeciwko działaniom strażników. Następnie strażnicy zabrali skarżącego na badanie lekarskie, które nie wykazało żadnych poważnych problemów zdrowotnych. W związku z tym incydentem skarżący został ukarany dyscyplinarnie i umieszczony w celi karnej na piętnaście dni. 7 grudnia 2011 roku skarżący został ukarany dyscyplinarnie i umieszczony w celi karnej na czternaście dni za znieważenie i grożenie strażnikom więziennym. Rząd oświadczył, że listy skarżącego zostały należycie wysłane przez władze SIZO i więzienia oraz że władze więzienia dołączyły do tych listów kopie dokumentów z jego akt więziennych, o które skarżący prosił, aby je wysłać. Ponadto oświadczyli, że skarżący miał pełny dostęp do swoich akt karnych podczas toczącego przeciwko niemu postępowania i że był w stanie zebrać kopie wszystkich dokumentów, których potrzebował do swojego wniosku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170060", "text": "Skarżący urodził się w 1942 roku i mieszka w Lamlash. W 1966 roku skarżący założył przedsiębiorstwo, które zostało później przekształcone w spółkę Arakin Limited („Arakin”). W drugiej połowie lat 80. Arakin zaangażował się w spory handlowe. W 1986 roku kancelaria Tods Murray została zatrudniona w związku z tymi sporami. Opłaty należne Tods Murray nie zostały jednak w pełni uregulowane przez Arakin. 27 maja 1996 roku Tods Murray wszczęła postępowanie prawne przeciwko Arakin w Izbie Pierwszej Sądu Sesji (sąd pierwszej instancji w Szkocji w sprawach roszczeń powyżej określonej wartości) o zapłatę 32 696,75 funtów szterlingów („GBP”) tytułem honorariów związanych ze sporem przeciwko byłym księgowym Arakin. 30 stycznia 1998 roku Arakin wniósł powództwo wzajemne, zarzucając naruszenie zasad etyki zawodowej i niedbalstwo. Roszczenie to opiewało na jeden milion GBP. Spór doprowadził do czterech nakładających się postępowań. Po pierwsze, postępowanie w celu ustalenia honorariów Tods Murray, które trwało od 8 października 1996 roku do 2 października 2008 roku (w tym sądom pomagał audytor do spraw wyceny kosztów, funkcjonariusz ekspercki Izby Pierwszej, który doradza sądowi w sprawach sporów dotyczących honorariów prawniczych); po drugie, postępowanie w zakresie zarzutów oszustwa wysuwanych przez Arakin przeciwko Tods Murray, trwające od lipca 2001 roku do 22 stycznia 2004 roku; po trzecie, postępowanie dotyczące głównego powództwa i powództwa wzajemnego, trwające od 9 stycznia 2009 roku do 14 listopada 2012 roku; oraz po czwarte, postępowanie rozstrzygające całościowe koszty sprawy (z wyłączeniem postępowania w sprawie oszustwa), trwające od 14 listopada 2012 roku do 13 listopada 2014 roku.\n\n8 października 1996 roku Izba Pierwsza zarządziła przedłożenie audytorowi do spraw wyceny kosztów szczegółowego rozliczenia należnych opłat, w celu ustalenia kwoty honorariów należnych w związku z przedmiotowym postępowaniem sądowym. Do marca 1997 roku wszystkie rozliczenia zostały złożone u audytora. 4 sierpnia 1997 roku przed audytorem rozpoczęło się postępowanie w sprawie wyceny kosztów. Trwało ono cztery tygodnie. 27 marca 1998 roku audytor wydał swoje raporty. Strony wniosły zastrzeżenia i od kwietnia 1998 roku Izba Pierwsza, odpowiedzialna za nadzorowanie postępowania w sprawie wyceny kosztów, przeprowadziła szereg rozpraw w celu uregulowania procedury i zajęcia się notatkami dotyczącymi zastrzeżeń, a także w celu przeprowadzenia wstępnej debaty w sprawie powództwa i powództwa wzajemnego (trzecie postępowanie). Niektóre rozprawy zostały odwołane na wniosek Arakin. Sąd odmówił jednak wniosku Arakin o zawieszenie sprawy. Audytor wydał swój raport 26 października 1999 roku. Do 14 października 1999 roku ówcześni prawnicy Arakin zaprzestali jej reprezentowania. W lutym 2000 roku nowi prawnicy Arakin wycofali się ze sprawy. Od tego czasu Arakin nie miał reprezentacji prawnej. Skarżący starał się stawiać na rozprawach na początku 2000 roku w imieniu Arakin. Następnie skarżący złożył wniosek o orzeczenie podsumowujące w powództwie wzajemnym i o oddalenie głównego powództwa. Wniosek ten został odrzucony jako niedopuszczalny 22 czerwca 2001 roku.\n\nW okresie od czerwca 2001 roku do kwietnia 2002 roku Izba Pierwsza dążyła do uregulowania procedury w odniesieniu do notatek zastrzeżeń złożonych przez obie strony dotyczących rozliczeń i zajmowała się innymi wnioskami złożonymi przez skarżącego. Przeprowadziła szereg rozpraw. Nie można było jednak poczynić dalszych postępów w sprawie notatek zastrzeżeń, dopóki nie zostały rozstrzygnięte zarzuty oszustwa („drugie postępowanie”; patrz poniżej akapity 23–28). W trakcie lat 2002 i 2003 sąd rozpoznawał różne incydentalne wnioski skarżącego, który podniósł kwotę dochodzoną w powództwie wzajemnym do czterdziestu pięciu milionów GBP. Wnawiał również wnioski, które zostały wcześniej odrzucone. Po rozstrzygnięciu zarzutów oszustwa wysuniętych przez skarżącego, Izba Pierwsza zarządziła 24 marca 2004 roku dwudniową rozprawę w sprawie notatek zastrzeżeń na 7 czerwca 2004 roku, która ostatecznie zakończyła się 12 listopada. Łącznie wniesiono około pięćdziesięciu zastrzeżeń, z których siedem zostało wniesione przez Tods Murray, a pozostałe przez skarżącego. 28 kwietnia 2006 roku Izba Pierwsza wydała wyrok w sprawie notatek zastrzeżeń, liczący 223 akapity. Tods Murray odwołała się. 14 lipca 2006 roku Izba Druga zarządziła przeprowadzenie rozprawy 21 marca 2007 roku. Po tej rozprawie Izba Druga przyznała rację Tods Murray we wszystkich trzech punktach podniesionych w odwołaniu. 27 kwietnia 2007 roku sprawa została przekazana z powrotem do Izby Pierwszej.\n\n9 maja 2007 roku Izba Pierwsza zarządziła stronom złożenie propozycji dalszego postępowania. Rozliczenia zostały zwrócone audytorowi w celu rozważenia wpływu zastrzeżeń, które zostały uwzględnione. 21 stycznia 2008 roku przed audytorem odbyła się rozprawa w sprawie wyceny kosztów, a 2 czerwca 2008 roku złożył raport o swojej wycenie zwróconych rozliczeń. Oszacował on łączną kwotę należnych honorariów adwokackich na 409 597,50 GBP. Tods Murray uznała, że Arakin zapłaciło do tej pory 321 766,39 GBP, a zatem kwota pozwu wynosiła pozostałą do zapłaty różnicę w wysokości 87 831,11 GBP. 24 września 2008 roku odbyła się ostateczna rozprawa w sprawie notatek zastrzeżeń. 2 października 2008 roku Izba Pierwsza wydała wyrok, ostatecznie rozstrzygając wszystkie kwestie związane z wyceną rozliczeń. Postępowanie w sprawie wyceny kosztów zostało zatem zakończone.\n\nTymczasem w lipcu 2001 roku skarżący wysunął zarzuty dotyczące autentyczności dokumentów sądowych, które rozwinęły się w zarzuty oszustwa przeciwko Tods Murray i ich prawnikom. Rozprawy odbywały się przed Izbą Pierwszą między sierpniem a grudniem 2001 roku. 20 grudnia 2001 roku Izba Pierwsza zarządziła skarżącemu złożenie do 11 stycznia 2002 roku szczegółów swoich zarzutów. 18 stycznia 2002 roku wyznaczyła termin rozprawy na 13 lutego 2002 roku. W tym dniu, biorąc pod uwagę dalsze zarzuty wysunięte przez skarżącego, sąd zarządził, aby złożył on szczegóły tych zarzutów w ciągu czternastu dni. 6 marca 2002 roku wyznaczono rozprawę faktyczną w sprawie zarzutów na 14 maja 2002 roku. Rozprawa ta trwała 15 dni, ale okazała się ostatecznie niewystarczająca. Od maja 2002 roku sąd wielokrotnie próbował ustalać terminy rozpraw, których skarżący nie akceptował; sprawa została ostatecznie rozpoznana w sierpniu 2003 roku. 31 października 2003 roku sąd wydał opinię, odrzucającą w całości zarzuty skarżącego. Sąd stwierdził między innymi, że żaden z zarzutów nie był uzasadniony; że skarżący złożył oświadczenia, o których wiedział lub powinien był wiedzieć, że są nieprawdziwe; że rozprawa trwała nadmiernie długo, ponieważ skarżący konsekwentnie uciekał się do nieistotnych linii dochodzenia i był niezdyscyplinowany w swoim wystąpieniu; że rozprawa została wykorzystana jako narzędzie do wyrażania żalów wykraczających poza jej zakres i do promowania interesów skarżącego w innych postępowaniach sądowych; że podejście skarżącego było lekkomyślne; oraz że nie miał on rozsądnych podstaw dla swojego deklarowanego przekonania o prawdziwości zarzutów.\n\nSkarżący wystąpił o zezwolenie na odwołanie się od decyzji do Izby Drugiej Sądu Sesji. 21 kwietnia 2004 roku Izba Druga odrzuciła wniosek o odwołanie jako niedopuszczalny, ponieważ zezwolenie nie zostało uzyskane od Izby Pierwszej. Tymczasem, 22 stycznia 2004 roku, Izba Pierwsza zasądziła koszty przeciwko skarżącemu w stawce karnej, w świetle jego postępowania. Sąd zarządził również, że ich zapłata jest warunkiem kontynuowania powództwa wzajemnego. W latach 2004–2009 kwoty te pozostały niezapłacone, a sprawa toczyła się na podstawie, że jedynymi kwestiami do rozstrzygnięcia były te zawarte w głównym powództwie. Na początku sierpnia 2009 roku skarżący zapłacił kwoty, do których odnosiło się postanowienie z 22 stycznia 2004 roku.\n\n3. Trzeci zestaw postępowań: główne powództwo i powództwo wzajemne\n(a) Wstępne rozstrzygnięcie kwestii prawnych („debata prawna”)\nPo zakończeniu postępowania w sprawie wyceny kosztów Izba Pierwsza wysłuchała stron kilka razy w okresie od 9 stycznia 2009 roku do 22 października 2009 roku w celu ustalenia dalszej procedury i ostatecznie wyznaczyła ośmiodniową rozprawę w sprawie kwestii prawnych, która miała rozpocząć się 1 grudnia 2009 roku. W momencie rozprawy skarżący dochodził w swoim powództwie wzajemnym ponad sześćdziesięciu dwóch milionów GBP. 10 grudnia 2009 roku, po ośmiodniowej rozprawie, sąd odroczył wydanie wyroku. 9 lipca 2010 roku Izba Pierwsza wydała opinię. Sąd zauważył, że roszczenie Tods Murray było proste, a mianowicie powództwo o zapłatę długu. Pozycja skarżącego, jak stwierdzono, była „znacznie bardziej skomplikowana”. Mimo długich pism procesowych sąd stwierdził, że „trudno było ustalić precyzyjne tło faktyczne”, na którym opierał się skarżący. Przechodząc najpierw do jego zarzutów wobec głównego powództwa, sąd odrzucił wszystkie z wyjątkiem jednego, a mianowicie argumentu skarżącego, że zapłacił on należne honoraria w całości. Była to, jak stwierdził sąd, kwestia dowodów odpowiednia dla późniejszej rozprawy faktycznej. W odniesieniu do powództwa wzajemnego, po dokładnym zbadaniu dowodów skarżącego, sąd stwierdził, że było ono „nadużyciem procesu”. Sąd zauważył, że wysunięto bardzo poważne zarzuty, ale skarżący nie przedstawił żadnej opinii biegłego na ich poparcie. Skarżący odwołał się od decyzji. W okresie od 20 października 2010 roku do 28 stycznia 2011 roku Izba Druga zajmowała się różnymi aspektami proceduralnymi odwołania. 3 marca 2011 roku Izba Druga rozpoznała odwołanie i je oddaliła. Sprawa została przekazana z powrotem do Izby Pierwszej.\n\n(b) Rozprawa w sprawie faktów\n11 maja 2011 roku Izba Pierwsza wysłuchała obu stron i wyznaczyła termin rozprawy w sprawie faktów. 21 lipca 2011 roku odbyła się ta rozprawa. Dzień został przeznaczony na dalszą argumentację, a strony złożyły szczegółowe notatki argumentów, przy czym notatki skarżącego liczyły sto stron. 14 lutego 2012 roku sąd ogłosił wyrok. Sąd zauważył, że sprawa Tods Murray była „jasna i przekonująca”, ale „bardzo trudno było dostrzec obronę powództwa”. Skarżący powtórzył „zniesławiające zarzuty” pod adresem partnerów w Tods Murray, a świadkowie, których powołał, nie pomogli w rozstrzygnięciu kwestii przed sądem. Sąd skomentował również, że skarżący usiłował powrócić do wielu kwestii, które zostały już rozstrzygnięte. Sąd przyznał rację Tods Murray w głównym powództwie i stwierdził, że skarżący jest zobowiązany do zapłaty kwoty 86 376,40 GBP. Skarżący odwołał się. 6 marca 2012 roku Izba Druga uznała, że odwołanie nadaje się do pilnego rozpoznania. Rozprawa odbyła się 4 i 5 lipca. Wyrokiem z 14 listopada 2012 roku Izba Druga utrzymała w mocy decyzję Izby Pierwszej. Sąd skomentował, że „nie było mu łatwo zrozumieć argumentów, które [skarżący] starał się przedstawić”. Sąd zauważył dalej:\n„W toku tego przedłużającego się postępowania sądowego pan McNamara usiłował powracać do argumentów i zarzutów, które nie spotkały się z uznaniem sądu na poprzednich okazjach...\nWiele z kwestii, które pan McNamara usiłował przed nami argumentować, nie może być teraz przed nami skutecznie argumentowanych.”\nSąd stwierdził, że nie jest mu dane ponownie rozpatrywać różnych decyzji podjętych wcześniej w odniesieniu do aspektów postępowania sądowego w kontekście odwołań tymczasowych. Zakończyło to kwestie merytoryczne w postępowaniu sądowym. Jedyną pozostałą kwestią były koszty.\n\nTods Murray złożyła wniosek o zasądzenie kosztów, a skarżący złożył różne wnioski. Izba Pierwsza wyznaczyła rozprawę na 1 lipca 2013 roku. Skarżący skontaktował się jednak z sądem, oświadczając, że jest chory, więc rozprawa została odroczona na 22 lipca. Następnie poinformował sąd, że 22 lipca jest na wakacjach. Sąd uznał to za niewystarczający powód nieobecności i utrzymał termin. Skarżący nie stawił się na rozprawie 22 lipca 2013 roku. Izba Pierwsza przyznała kolejne tygodniowe odroczenie, aby dać skarżącemu „ostateczną szansę na stawienie się”. Pisarz sądowy i prawnicy Tods Murray starali się zwrócić uwagę skarżącego na rozprawę, która została wyznaczona na 29 lipca 2013 roku, za pośrednictwem e-maila, telefonu oraz osobistym stawiennictwem pod adresem zamieszkania skarżącego. 29 lipca 2013 roku skarżący nie stawił się, a rozprawa odbyła się w jego nieobecności. Sędzia przyznał rację Tods Murray w kwestii kosztów, ustalając je w podwyższonej, karnej stawce w świetle postępowania skarżącego. Sąd skomentował:\n„Gdy to powództwo zostało wniesione po raz pierwszy w 1996 roku, wydawało się, że będzie krótkie. Powód dochodził zapłaty od pozwanego zaległych honorariów zawodowych. Było to więc proste powództwo o odzyskanie długu. Od tego czasu pan McNamara wprowadził wiele kwestii faktycznych i prawnych, które zostały wyczerpująco zbadane podczas wielu rozpraw.”\nW odniesieniu do postępowania skarżącego stwierdził, że było ono:\n„...nierozsądne i niedopuszczalne. Spowodował tym samym niepotrzebne wydatki powoda...”\nSąd przyznał również Tods Murray dodatkową opłatę w celu odzwierciedlenia „ogromnej ilości” korespondencji i dokumentów wysłanych przez skarżącego do prawników Tods Murray, z których wiele było nieistotnych, złożoności postępowania, biorąc pod uwagę „liczbę, trudność i nowość podnoszonych pytań”, umiejętności, czasu, pracy i wiedzy specjalistycznej wymaganej od prawników oraz oskarżeń o oszustwo, niekompetencję i złą wiarę kierowanych pod adresem poszczególnych prawników w Tods Murray. Sąd odrzucił szereg wniosków złożonych przez skarżącego. Skarżący odwołał się i złożył szereg dokumentów. Odwołanie zostało odrzucone 16 lipca 2014 roku. 13 listopada 2014 roku uznano, że skarżący „odpowiada za koszty” (to jest ponosi odpowiedzialność za koszty) tego odwołania. Jego różne wnioski zostały oddalone. Izba Druga ponownie zauważyła, że skarżący usiłował wznowić kwestie już rozstrzygnięte i nadal wyrażał swoje niezadowolenie z merytorycznych decyzji sądu.\n\nTymczasem w 2009 roku Lord Advocate (główny prawnik rządu szkockiego) złożył wniosek o uznanie skarżącego za skrajnie konfliktowego powoda. Powołał się na cztery zestawy postępowań, w tym na postępowanie przeciwko Tods Murray. 4 czerwca 2009 roku Izba Druga uznała skarżącego za skrajnie konfliktowego powoda, ale wyłączyła postępowanie przeciwko Tods Murray z postanowienia. Sąd odniósł się do bezzasadnych zarzutów skarżącego dotyczących braku autentyczności dokumentów, które określił jako „poważne nadużycie procesu”. Wnioskując w ten sposób, wziął również pod uwagę ustalenie, że wykorzystał dowód w postępowaniu przeciwko Tods Murray do celów pobocznych. Ponadto marnował czas z powodu swojego braku organizacji i uporczywego dochodzenia nieistotnych kwestii w tym postępowaniu. Sąd zauważył, że skarżący uznał, że jego brak wiedzy prawniczej spowodował opóźnienia w postępowaniu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170858", "text": "Wnioskodawca jest prawnikiem, który pisze również artykuły do różnych rosyjskich czasopism prawniczych oraz internetowych baz i sieci informacji prawnej. Zdaniem wnioskodawcy jego praca zazwyczaj wymaga obszernych badań naukowych, w tym w dziedzinie egzekwowania prawa w Kraju Chabarowskim. Swoje twierdzenie poparł kopiami umów z znanymi rosyjskimi wydawnictwami i właścicielami szeregu czasopism prawniczych, w tym jednym nadzorowanym przez Sekretariat Prezydenta Federacji Rosyjskiej. Na mocy umów zobowiązał się do pisania artykułów na określone tematy o znaczeniu prawnym i społecznym. Po otrzymaniu zadania napisania artykułu o prostytucji i walce z nią w Kraju Chabarowskim, 12 maja 2009 r. wnioskodawca napisał list polecony do szefa zarządu policji Kraju Chabarowskiego, prosząc o dane statystyczne na potrzeby swoich badań. Istotne fragmenty brzmiały:\n\n„[Jestem] zainteresowany [uzyskaniem] informacji za okres od 2000 do 2009 roku, w szczególności:\n- [informacje o] liczbie osób pociągniętych do odpowiedzialności administracyjnej na podstawie art. 6.11 ... Kodeksu o Wykroczeniach Administracyjnych (prostytucja), z podziałem na płeć, miejsce zamieszkania (mieszkańcy Kraju Chabarowskiego lub osoby przyjezdne), obywatelstwo (obywatele Federacji Rosyjskiej, cudzoziemcy lub osoby bezpaństwowe) oraz rok [popełnienia wykroczenia];\n- [informacje o] liczbie spraw karnych wszczętych w wymienionym okresie na podstawie art. 241, 242, 242.1 [i] 127.1 (sprawy związane z eksploatacją seksualną) ... Kodeksu Karnego, z podziałem na konkretne artykuły ... oraz rok [wszczęcia sprawy];\n- [informacje o] liczbie osób pociągniętych do odpowiedzialności karnej na podstawie art. 241, 242, 242.1 [i] 127.1 ... ... Kodeksu Karnego, z podziałem na płeć, wiek, wykształcenie, miejsce stałego zamieszkania (mieszkańcy Kraju Chabarowskiego lub osoby przyjezdne), obywatelstwo oraz okres [popełnienia przestępstwa];\n- ogólne informacje o wyrokach wydanych wobec osób pociągniętych do odpowiedzialności karnej na podstawie art. 241, 242, 242.1 [i] 127.1 ... ... Kodeksu Karnego – rodzaje kar i w ilu przypadkach zostały one orzeczone oraz lata [ich orzeczenia].\n...\n[Podkreślam], że nie potrzebuję żadnych konkretnych danych osobowych dotyczących osób pociągniętych do odpowiedzialności administracyjnej lub karnej; [potrzebuję jedynie] ogólnych informacji statystycznych do napisania artykułu naukowego.”\n\nZ potwierdzenia odbioru wynika, że list dotarł do zarządu policji Kraju Chabarowskiego 25 maja 2009 r. Zgodnie z prawem rosyjskim urzędnicy państwowi muszą udzielić odpowiedzi na listy od osób fizycznych w ciągu trzydziestu dni. Wobec braku jakiejkolwiek odpowiedzi, 26 czerwca 2009 r. wnioskodawca wniósł pozew do Sądu Rejonowego w Chabarowsku („Sąd Rejonowy”), skarżąc, że władze policji nie udzieliły mu żądanych informacji i domagając się dostępu do nich. Powołując się na ustawę o informacji (patrz niżej) oraz art. 10 Konwencji, argumentował, że dorozumiana odmowa urzędników udzielenia mu informacji była bezprawna, gdyż nie ubiegał się o dostęp do żadnych poufnych danych osobowych, tajemnic państwowych ani informacji dotyczących wewnętrznych metod pracy policji. Twierdził, że jego wniosek dotyczył wyłącznie danych statystycznych o charakterze ogólnym, gromadzonych przez Centrum Informacyjne zarządu policji Kraju Chabarowskiego (nazywane dalej „Centrum Informacyjne”).\n\n18 lipca 2009 r. wnioskodawca otrzymał list od szefa Centrum Informacyjnego, zawiadamiający go, że informacje tak szczegółowe, jakich prosił, mogą zostać zebrane jedynie na podstawie pisemnego rozkazu wydanego przez zastępcę Ministra Spraw Wewnętrznych, szefa regionalnego lub miejskiego zarządu policji lub ich wydziałów albo prokuratora lub śledczego z prokuratury. Centrum Informacyjne nie gromadziło takich informacji na żądanie osób prywatnych. Zestawione ogólne dane statystyczne były przekazywane do Federalnej Służby Statystyki Państwowej, a w szczególności do jej oddziału regionalnego dla Kraju Chabarowskiego, do którego wnioskodawca mógł zwrócić się o dane statystyczne. 19 lipca 2009 r. wnioskodawca napisał list polecony do Służby Statystyki Państwowej Kraju Chabarowskiego (nazywanej dalej „Służbą Statystyki”), prosząc o dane statystyczne na potrzeby swoich badań. 23 lipca 2009 r. szef Służby Statystyki odpowiedział, stwierdzając, że szczegółowe informacje statystyczne dotyczące walki z prostytucją nigdy nie zostały przekazane przez zarząd policji Kraju Chabarowskiego. Wnioskodawca złożył kopie swoich listów z Centrum Informacyjnego i Służby Statystyki do Sądu Rejonowego.\n\n4 sierpnia 2009 r. Sąd oddalił powództwo wnioskodawcy z powodu, że Centrum Informacyjne nie było uprawnione do rozpatrywania wniosków o dane od osób prywatnych. Zgodnie z prawem wewnętrznym do zadań Służby Statystyki należało rozpowszechnianie oficjalnych danych statystycznych na szeroką gamę tematów, w tym tych mieszczących się w zakresie zainteresowań wnioskodawcy. Sąd zauważył również, że wnioskodawcy nie udało się uzyskać poszukiwanych informacji ze źródeł otwartych, takich jak biblioteki, archiwa i Internet. Sąd Rejonowy podkreślił również, że żądana informacja nie dotyczyła praw i uzasadnionych interesów wnioskodawcy, w związku z czym odmowa władz udzielenia mu dostępu do takiej informacji była legalna i uzasadniona na podstawie art. 8 ust. 2 ustawy o informacji.\n\nWnioskodawca odwołał się, argumentując między innymi, że władze policji wyłącznie dysponowały poszukiwanymi przez niego informacjami i że nie miał żadnych innych środków, w tym poprzez pomoc Służby Statystyki, uzyskania niezbędnych danych. Ponadto podał, że fakt, że jego prawa i uzasadnione interesy nie były dotknięte żądaną informacją, nie miał znaczenia dla sprawy, ponieważ zgodnie z prawem rosyjskim dostęp do informacji publicznej przysługiwał nie tylko bezpośrednio zainteresowanym. 16 września 2009 r. Sąd Kraju Chabarowskiego utrzymał w mocy wyrok z 4 sierpnia 2009 r. Powołując się na art. 8 ust. 2 ustawy o informacji, uznał, że władze nie były zobowiązane do udzielenia wnioskodawcy informacji, ponieważ nie dotyczyła ona jego praw i uzasadnionych interesów.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170592", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1966 i 1957 roku. Mieszkają we wsi Komsomolskoje w Czeczeńskiej Republice. Pierwsza skarżąca jest żoną pana Szamchana Abubakarowa, który urodził się w 1963 roku. Druga skarżąca jest żoną pana Badrudiego Abubakarowa, który urodził się w 1949 roku. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. Około godziny 16:30 30 września 2002 roku bracia Szamchan Abubakarow i Badrudi Abubakarow oraz ich siostrzeniec pan A.El. podróżowali pojazdem GAZ-3110 („Wołga”) drogą prowadzącą z osady Stara Sunża do wsi Berkat-Jurt w Czeczenii. Około godziny 17:00 drogą przejeżdżał konwój trzech bojowych wozów piechoty (БМП-2). Krewni skarżących zjechali na bok, aby przepuścić bojowe wozy piechoty. „Wołga” i kilka innych samochodów znajdowało się na poboczu, gdy jeden z bojowych wozów piechoty nagle skręcił i przejechał po „Wołdze”, a następnie odjechał w kierunku Starej Sunży. Wszyscy trzej pasażerowie zginęli na miejscu. Kilku mieszkańców Berkat-Jurt było świadkami zdarzenia. Tego samego dnia Sz., oficer operacyjny z groźnieńskiego wydziału spraw wewnętrznych (Районный отдел внутренних дел (РОВД)) (dalej „ROVD”), zgłosił zdarzenie szefowi komisariatu, stwierdzając, że „Wołga” została przejechana przez bojowy wóz piechoty przewożący żołnierzy. Policja przesłuchała pana Sz.A. Oświadczył on, że jego bracia Szamchan Abubakarow i Badrudi Abubakarow oraz siostrzeniec pan A.El. wracali z pogrzebu, gdy ich pojazd został przejechany przez bojowy wóz piechoty z żołnierzami, którzy uciekli z miejsca zdarzenia i pojechali do bazy wojskowej w Chankale. Policja przesłuchała również pana I.A., który zeznał, że jechał do Starej Sunży, gdy zobaczył na drodze konwój bojowych wozów piechoty i „Wołgę” na poboczu przepuszczającą go. Jeden z bojowych wozów piechoty nagle skręcił w stronę „Wołgi”, przejechał po niej, zabijając wszystkich trzech pasażerów. Następnie przejechał przez punkt kontrolny w Starej Sunży. Świadek i inni obecni podczas zdarzenia natychmiast pojechali na komisariat, aby to zgłosić. Policja dokonała oględzin „Wołgi”, która została na miejscu zdarzenia. Wewnątrz uszkodzonego pojazdu znaleziono ślady krwi i tkanki mózgowej. Nie zebrano żadnych dowodów. 1 października 2002 r. prokuratura rejonowa w Groznym wszczęła śledztwo w sprawie wypadku na podstawie art. 264 § 3 Kodeksu Karnego (naruszenie przepisów ruchu drogowego, spowodowanie śmierci przez niedbalstwo). Akta sprawy otrzymały numer 56155. Zarządzono również sekcję zwłok Szamchana Abubakarowa, Badrudiego Abubakarowa i pana A.El. 8 października 2002 r. biegli orzekli, że ich śmierć nastąpiła w wyniku wypadku. 1 października 2002 r. śledczy przesłuchali pana B.S. i pana I.S., z których obaj zeznali, że 30 września 2002 r. prowadzili pojazd GAZ-53, gdy widzieli trzy bojowe wozy piechoty, z których jeden miał numer seryjny 171, naruszające przepisy ruchu drogowego. Przejechał on po samochodzie „Wołga”, a następnie odjechał w kierunku Starej Sunży. Natychmiast pojechali do uszkodzonego pojazdu i znaleźli w środku trzy martwe osoby. 8 października 2002 r. śledczy wysłali zapytanie do jednostki wojskowej nr 20102 o informacje o pochodzeniu bojowego wozu piechoty nr 171. Nie udzielono odpowiedzi na to zapytanie ani na żadne z kolejnych zapytań wysłanych przez śledczych. 24 listopada 2002 r. prokurator nadzorujący nakazał śledczym podjęcie szeregu kroków, w tym przesłuchanie licznych świadków zdarzenia, takich jak mieszkańcy i funkcjonariusze służb porządkowych obsadzający punkty kontrolne, przez które przejechały bojowe wozy piechoty uciekając z miejsca zdarzenia. 11 listopada lub w grudniu 2002 r. śledczy przesłuchali szefa lokalnej administracji, pana Ch.D., który oświadczył między innymi, że dowiedział się o zdarzeniu krótko po jego zaistnieniu. Natychmiast udał się na każdy z punktów kontrolnych na drodze między Starą Sunżą a Berkat-Jurt. Na punkcie kontrolnym obsadzonym przez policjantów z groźnieńskiego komisariatu powiadomiono go, że dwie minuty przed jego przybyciem przejechały tam trzy bojowe wozy piechoty i pojechały w kierunku Chankały, gdzie znajdowała się główna baza wojskowa sił federalnych. Udał się do wojskowej prokuratury w Chankale, gdzie poinformowano go, że śledczy udał się już na miejsce i ustalił, że dwa z bojowych wozów piechoty miały numery seryjne 171 i 153; że po tym, jak bojowy wóz piechoty przejechał po „Wołdze”, żołnierz wysiadł z jednego z nich i sprawdził, czy pasażerowie samochodu nie żyją. Następnie bojowe wozy piechoty odjechały. Świadek zeznał również, że 2 lub 3 października 2002 r. pan A.E., który pracował jako kierowca w bazie wojskowej w Chankale, powiedział mu, że około godziny 17:00 30 września 2002 r. widział trzy bojowe wozy piechoty z 78 pułku wjeżdżające z dużą prędkością do bazy. 1 grudnia 2002 r. śledztwo zostało zawieszone z powodu nieustalenia sprawców. Skarżących nie poinformowano. 28 maja 2003 r. ROVD odpowiedział na wniosek skarżących o informacje, stwierdzając, że śledztwo ustaliło, że około godziny 16:30 30 września 2002 r. nieznana osoba kierująca bojowym wozem piechoty zderzyła się z „Wołgą” prowadzoną przez Szamchana Abubakarowa, w której pasażerem był Badrudi Abubakarow. W wyniku wypadku kierowca i dwaj pasażerowie zginęli na miejscu. Kierowca bojowego wozu piechoty uciekł z miejsca zdarzenia. Dokument stwierdzał również, że materiały dotyczące wypadku zostały przesłane do wojskowej prokuratury w Chankale. W nieokreślonym dniu przed 5 czerwca 2006 r. wznowiono śledztwo. Skarżących nie poinformowano. W nieokreślonym dniu między czerwcem a październikiem 2006 r. śledztwo zostało ponownie zawieszone. Skarżących nie poinformowano. 25 października 2006 r. zastępca prokuratora rejonowego uchylił decyzję o zawieszeniu postępowania jako niezgodną z prawem i nakazał wznowienie śledztwa oraz podjęcie przez śledczych szeregu kroków, w tym ustalenie właścicieli bojowych wozów piechoty nr 171 i 153 oraz wykonanie poleceń z 1 października 2002 r. (patrz powyższy paragraf 14). 30 października 2006 r. skarżącom nadano status pokrzywdzonego w postępowaniu karnym. W różnych datach w październiku i listopadzie 2006 r. śledczy przesłuchali kilku mieszkańców Berkat-Jurt, z których wszyscy zeznali, że przybyli na miejsce krótko po zdarzeniu i że, według świadków, „Wołga” została przejechana przez wojskowy bojowy wóz piechoty. 16 listopada 2006 r. śledczy przesłuchali pana A.D., który zeznał, że około godziny 16:00 30 września 2002 r. widział wojskowy konwój na drodze między Starą Sunżą a Berkat-Jurt oraz „Wołgę” stojącą na poboczu i przepuszczającą konwój. Jeden z bojowych wozów piechoty nagle zjechał z drogi i przejechał po „Wołdze”. Następnie bojowy wóz piechoty odjechał w kierunku Chankały. 25 listopada 2006 r. śledztwo zostało ponownie zawieszone. 4 lipca 2007 r. Sąd Rejonowy w Groznym Czeczeńskiej Republiki uwzględnił skargę skarżących na decyzję o zawieszeniu śledztwa. Sąd stwierdził, że pomiędzy wszczęciem śledztwa 1 października 2002 r. a jego zawieszeniem 1 grudnia 2002 r. śledczy nie podjęli niezbędnych kroków w celu ustalenia sprawców, ograniczając się do wysłania dwóch niesprecyzowanych zapytań o informacje do władz wojskowych, mimo że z materiałów sprawy wynikało jasno, że po spowodowaniu wypadku bojowe wozy piechoty wjechały do bazy wojskowej w Chankale. Mimo instrukcji prokuratora nadzorującego z 25 października 2006 r., śledczy ponownie wysłali tylko dwa zapytania o informacje do władz wojskowych i ponownie zawiesili śledztwo 25 listopada 2006 r., ponieważ nie otrzymali odpowiedzi. Sąd uchylił tę decyzję i nakazał wznowienie postępowania. 14 lipca 2007 r. prokurator nadzorujący wznowił śledztwo, uznając, że zostało ono zawieszone niezgodnie z prawem. Nakazano śledczym podjęcie szeregu kroków, w tym wysłanie nowych zapytań do władz wojskowych dotyczących możliwego pochodzenia bojowych wozów piechoty nr 171 i 153. W nieokreślonych datach w lipcu 2007 r. śledczy przesłuchali dwóch mieszkańców Berkat-Jurt, z których obaj zeznali, że dowiedzieli się o zdarzeniu od swoich współmieszkańców. 15 sierpnia 2007 r. śledztwo zostało ponownie zawieszone. W nieokreślonym dniu przed majem 2011 r. sprawa została przekazana do Komitetu Śledczego Czeczenii. Postępowanie jest w toku. Rząd nie kwestionował faktów przedstawionych przez skarżących. Na żądanie Sądu Rząd dostarczył kopie całego akt śledztwa w sprawie karnej nr 56155, liczących dziewięćdziesiąt sześć stron.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170393", "text": "Skarżący są małżonkami. Oboje urodzili się w 1957 roku i mieszkają w Colares. Pierwszy skarżący jest znanym dziennikarzem w Portugalii. W czasie, o którym mowa, był redaktorem naczelnym dziennika „Público”. 29 września 2006 roku gazeta opublikowała artykuł redakcyjny napisany przez pierwszego skarżącego, zatytułowany „Strategia pająka” („A estratégia da aranha”); artykuł dotyczył wyboru Prezesa Sądu Najwyższego, który odbył się dzień wcześniej. Artykuł wyrażał opinię pierwszego skarżącego na temat nowo wybranego Prezesa, sędziego N.N., oraz o tym, co jego wybór oznacza dla portugalskiego systemu sądownictwa. Artykuł redakcyjny pierwszego skarżącego brzmi następująco:\n\n„Strategia pająka N.N., człowieka, który będzie przewodniczył Sądowi Najwyższemu, reprezentuje ciemną stronę naszego wymiaru sprawiedliwości.\nChcesz symbol, przedstawiciela, wzorzec błędów portugalskiego systemu sądownictwa? To łatwe: wystarczy wymienić imię i nazwisko N.N., a wszystkie błędy, jakie przychodzą Ci na myśl w związku z korporacjonizmem, konserwatyzmem, atawizmem, manipulacją, grami cieni i wpływami, natychmiast nasuwają się na myśl.\nSędzia – ponieważ mówimy o sędzi – jest człowiekiem tak inteligentnym, jak i machiavellistycznym. Przez lata, najpierw w Związku Zawodowym Sędziów [Associação Sindical dos Juízes], potem [jako członek] Wysokiej Rady Sądownictwa [Conselho Superior da Magistratura – dalej „Rada”], a na końcu [zasiadając w] Sądzie Najwyższym, ta osoba – o której większość Portugalczyków nigdy nie słyszała – tkała sieć powiązań, wzajemnych przysług, łask i obietnic (jest jeszcze gorsze słowo, ale go uniknę), co umożliwiło mu wczoraj wczepienie w swoją nieco potarganą grzywę pióra pawia, którego mu brakowało: prezesurę Sądu Najwyższego. Stanowisko to nie jest warte wiele (który z czytelników wie, że obecny prezes tego sądu jest, formalnie, czwartą co do ważności osobą w państwie?). Niesie ze sobą pewne synekury, może jakieś przywileje... ale ma małą rzeczywistą władzę.\nProblem jednak leży w tym pytaniu: czy ma, czy będzie miał [rzeczywistą władzę]? Panowie sędziowie, którzy jakiś czas temu prowadzili spór [z sędziami] Trybunału Konstytucyjnego, aby ustalić, kto zajmuje ważniejsze miejsce w hierarchii (ci z Sądu Najwyższego wygrali... ale dali tym z Trybunału Konstytucyjnego pocieszenie w postaci dysponowania samochodem wysokiej klasy...), nie są nawet zbyt szanowani. [To] ich własna wina, ponieważ wiadomo, że zajmują miejsca w Sądzie Najwyższym tylko przez kilka miesięcy, aby podkręcić swoje emerytury. Prezes tej ogromnej korporacji najczcigodniejszych sędziów miał małą władzę; [jednak]... N.N. przedstawił się wyborcom – to znaczy swoim rówieśnikom, i tym, którym pomógł awansować na stanowisko, z którego jednego dnia będą mogli go wybrać – w rodzaju manifestu, który sprawia, że włosy stają dęba na głowie najbardziej spokojnego obywatela. Człowiek nie zrobił tego z dobroci swojego serca: w tym samym czasie, gdy działał jako związkowiec (poprosił o podwyżkę swojego wynagrodzenia i aby przydzielać sędziom mniej pracy...), działał jak ktoś, kto chciał obalić reżim (chcąc zasiadać w Radzie Państwa [Conselho de Estado]) i dodał lśniący (z powodu nagromadzonego łoju) kapelusz „opornika” reform w sektorze sądownictwa. Jeśli wskazane byłoby, aby Prezes Sądu Najwyższego zwracał większą uwagę na Monteskiusza i zasadę podziału władz niż na podręcznik CGTP [Generalna Konfederacja Portugalskich Pracowników], N.N. zrobił dokładnie odwrotnie. Sformułował swoje żądania w wielkogębstwym stylu hutnika w futurystycznym obrazie „socjalistycznego realizmu”, zapominając, że jest sędzią i najwyższym przedstawicielem trzeciej [władzy], wymiaru sprawiedliwości, i rościł sobie miejsce przy stole „pierwszej [władzy]”, władzy wykonawczej. Prawdą jest, że władza Rady Państwa jest nieszkodliwa jak pióro bycia prezesem Sądu Najwyższego, ale samo roszczenie ma w sobie dwie perwersje. Po pierwsze, jest to znak, że N.N. bardziej dba o swoją widoczność w mediach niż o problemy sprawiedliwości. Po drugie, i o wiele poważniejsze, człowiek ten zgłasza się na ochotnika, by być twarzą grupy sędziów [która jest] przeciwko reformatorskim decyzjom osób sprawujących władzę polityczną, które są obecnie przedmiotem szerokiego konsensusu między partią rządzącą a główną siłą opozycyjną.\nJest to tak patetyczne, że budzi śmiech, gdybyśmy nie byli w Portugalii i gdybyśmy nie rozumieli, jak działają strategie pająków. Człowiek ten, wierzę bez obawy o sprzeciw, jest tak inteligentny i biegły, że jest niebezpieczny. Ale ma już przeciwnika: nowego Prokuratora Generalnego Republiki, P.M., jednego z rzadkich ludzi, którzy mieli odwagę, by mu się sprzeciwić.”\n\nWybory były relacjonowane w dniach poprzedzających i następujących po nich w różnych artykułach w prasie krajowej. Jednym z tych artykułów, opublikowanych w „Público” 6 sierpnia 2006 roku, był wywiad z członkiem (juiz conselheiro) Sądu Najwyższego, P.M., który ostro skrytykował system wyborów na stanowisko Prezesa Sądu Najwyższego. Istotne fragmenty wywiadu brzmią następująco:\n\n„... Pyt.: Dlaczego nie zgadzasz się z obecnym systemem wyboru Prezesa Sądu Najwyższego (SN)? P.M.: Jedną z funkcji Wysokiej Rady Sądownictwa (Rady) jest ocena sędziów, którzy awansują na stanowisko członka SN. Jak dostają się do Sądu Najwyższego? Przez konkurs oraz ocenę ich pracy przez członków Rady. Wśród tych członków jest prezes sędziów, który, oczywiście... ma pewien stopień kontroli nad [tymi sędziami]. Nikomu nie przychodzi do głowy, że nie są to ludzie, których sobie ufa... i ja sam nie kwestionuję tych ludzi. Chodzi o system. P.M.: Po prostu zobacz, co się dzieje. Wiceprezes Rady jest jedną z kluczowych postaci w wyborze członków SN. Ten człowiek nigdy nie powinien być w stanie [kandydować w wyborach do SN], ponieważ ci, którzy go będą wybierać, to ci, których on oceniał. P.M.: To zniekształcony system... To nie ludzie – oni wszyscy są poważni i uczciwi; problem leży w samym systemie. P.M.: Tak; sposób, w jaki działają te [wybory], budzi wątpliwości i pytania. Jest to wybór, który ma zniekształcony wygląd. Czy tak jest, nie wiem... Ale jasne jest, że jeśli [osoba] odgrywa kluczową rolę w przyjęciu A lub B do [organizacji], to gdy [ta osoba] ma głos, będzie głosować na osobę, która ją przyjęła.”\n\nW latach 2001–2006 w mediach opublikowano kilka artykułów na temat systemu wyborów na stanowisko Prezesa Sądu Najwyższego w kontekście wyborów odbywających się w tym okresie. Niektóre z tych artykułów podważały ten system. Na przykład 13 lipca 2004 roku „Diário de Notícias” opublikował artykuł, napisany przez L.L. i zatytułowany „Ocenianie sędziów może wiązać się ze strategią władzy” („Graduação de juízes pode envolver estratégia de poder”), dla którego przeprowadził wywiad z sędzią, który zakwestionował konkurs [w 2004 roku] do Sądu Najwyższego i który wysunął zarzuty, że sędzia N.N. stał za rzekomą strategią. W tym artykule L.L. przywołał dokument krążący wśród sędziów, w którym zarzucano, że „N.N. przygotował ocenę sędziów, aby zabezpieczyć wystarczającą liczbę głosów, aby zostać wybranym Prezesem SN w następnych wyborach”.\n\n7 grudnia 2007 roku sędzia N.N. wniósł pozew do Sądu Cywilnego w Lizbonie przeciwko skarżącym o zniesławienie. Wniósł o odszkodowanie za szkodę niemajątkową w wysokości 150 000 euro (EUR). Skarżący wnieśli o oddalenie powództwa i argumentowali, że druga skarżąca nie powinna być stroną (była stroną nielegitymowaną), ponieważ nie odniosła korzyści z artykułu ani nie miała o nim wcześniejszej wiedzy. W rzeczywistości druga skarżąca w ogóle nie uczestniczyła w pisaniu ani publikacji artykułu pierwszego skarżącego; postępowanie cywilne o zniesławienie zostało wszczęte przeciwko niej na podstawie art. 1691 i 1695 portugalskiego Kodeksu Cywilnego.\n\nW trakcie postępowania pierwszy skarżący próbował udowodnić, m.in., (i) że oparł swoją opinię na różnych artykułach opublikowanych w mediach na temat wyborów do Sądu Najwyższego, na informacjach uzyskanych ze źródła, którego tożsamość była poufna, oraz na rozmowach, które przeprowadził z różnymi osobami z wymiaru sprawiedliwości (w tym sędziami, którzy zakwestionowali wyniki konkursu na stanowiska sędziów w 2004 roku); (ii) że artykuł dotyczył sprawy interesu publicznego; oraz (iii) że napisał go w dobrej wierze. W tym celu przesłuchano kilku świadków, w tym dziennikarzy i osób z wymiaru sprawiedliwości (comunidade judiciária). Istotne zeznania brzmią następująco:\n\n(i) M.P., przewodniczący Izby Adwokackiej w latach 2007–2013, z którym rozmawiał pierwszy skarżący, wspomniał, że prowadził rozmowy z przeciwnikami sędziego N.N., którzy odnosili się do metod stosowanych przez sędziego N.N. w celu uzyskania tego, czego chciał;\n(ii) M.J., były przewodniczący Izby Adwokackiej, uznał, że pierwszy skarżący wyraził krytykę polityczną i nie zamierzał atakować człowieka osobiście, ale raczej w jego roli polityka i pod kątem jego sposobu uprawiania polityki oraz jego kariery, która opierała się na związkach zawodowych;\n(iii) L.L. wspomniał, że skontaktował się w związku z napisanym przez siebie artykułem z różnymi osobami z wymiaru sprawiedliwości (sędziami, którzy wzbudzili podejrzenia co do konkursu do Sądu Najwyższego, sędziami ze związku zawodowego sędziów oraz prokuratorami) na temat sędziego N.N. i systemu wyborów do Sądu Najwyższego; przyznał również, że nie rozmawiał z członkami Rady ani z sędzią N.N. na ten temat.\n\n13 listopada 2009 roku Sąd Cywilny w Lizbonie orzekł na rzecz powoda. Uznał, że kwestionowany artykuł naruszył reputację powoda, a wyrażenia użyte przez pierwszego skarżącego były nieproporcjonalne i wyraźnie przekroczyły granice wolności wyrażania opinii. Uznał, że artykuł podważył zaufanie publiczne do sędziego N.N. i Wysokiej Rady Sądownictwa, tym samym naruszając jego cześć i reputację. Pierwszy skarżący został zobowiązany do zapłaty 35 000 euro zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. W odniesieniu do drugiej skarżącej Sąd Cywilny w Lizbonie uznał, że na mocy art. 1692 Kodeksu Cywilnego nie powinna ona być stroną postępowania, a kwota odszkodowania wynika z czynności przypisywalnej tylko pierwszemu skarżącemu. Istotne fragmenty wyroku brzmią następująco:\n\n„...\nArtykuł redakcyjny jest ... odpowiedzialnością jego redaktorów ..., pojawia się w każdym wydaniu publikacji i koncentruje się na najważniejszych wydarzeniach dnia lub tego wydania, mając na celu komentowanie, analizowanie, namawianie – w sumie, kształtowanie opinii.\n...\nKwestionowany artykuł redakcyjny został opublikowany 29 września 2006 roku – w dniu bezpośrednio następującym po wyborze powoda na Prezesa Sądu Najwyższego.\nUstalone fakty demonstrują nam, że powód, jako członek Sądu Najwyższego, ubiegał się o stanowisko prezesa tego sądu i został wybrany 53 głosami z 72 możliwych, co oznacza, że został wybrany przez 73,6% [możliwych głosów].\nTo jest kontekst artykułu redakcyjnego.\n...\n[Artykuł redakcyjny bada] powoda na dwóch poziomach: jak on, rzekomo, osiągnął wyniki wyborcze; oraz jego program wyborczy jako kandydata na wybory na prezesurę Sądu Najwyższego.\nW odniesieniu do pierwszego tematu ... w [artykule redakcyjnym] nie ma wyrażenia żadnego osądu wartościującego. Jest to stwierdzone jako fakt – jako sposób zachowania ze strony powoda: że powód pomógł tym, którzy go wybrali, w awansie na stanowisko członka Sądu Najwyższego, biorąc pod uwagę funkcję, którą pełnił przez całe życie jako lider związkowy oraz jako członek i Wiceprezes Wysokiej Rady Sądownictwa.\nPodstawowym celem było stwierdzenie, że przez całe życie powód prowadził strategię [zdobycia władzy], która zbudowała kolegium elektorów, w którym mógł mieć zaufanie, [dążąc do tego celu] poprzez pełnione funkcje, w szczególności [podczas swojego czasu w] Radzie.\nPrawdą jest, że powód był liderem związku zawodowego sędziów, członkiem Rady w latach 1989–1990 (i Wiceprezesem w latach 2001–2004) oraz 28 września 2006 roku został wybrany Prezesem Sądu Najwyższego.\n...\nPozwany nie udowodnił prawdziwości tego zarzutu.\nPozwany dodatkowo argumentuje, że wyrażona w artykule redakcyjnym opinia była oparta – biorąc pod uwagę brak przejrzystości całej procedury – na jego znajomości toczącej się debaty publicznej na temat wyboru Prezesa Sądu Najwyższego, funkcjonowania Wysokiej Rady Sądownictwa oraz powoda.\n...\nW niniejszej sprawie ustalono, że gdy pozwany pisał artykuł redakcyjny, był zaznajomiony z wiadomościami i opiniami wymienionymi w dokumentach [zawartych w aktach sprawy] ... i rozmawiał z ludźmi.\nUstalone fakty dotyczą publikacji kilku artykułów na temat wyżej wymienionych kwestii ...\nJednak nie jest zrozumiałe, w jaki sposób lub w jakim stopniu te artykuły pozwoliły wnioskodawcy dojść do wniosku, że: „Przez lata, najpierw w związku zawodowym sędziów, potem [jako członek] Wysokiej Rady Sądownictwa, a na końcu [zasiadając w] Sądzie Najwyższym, ta osoba – o której większość Portugalczyków nigdy nie słyszała – tkała sieć powiązań, wzajemnych przysług, łask i obietnic (jest jeszcze gorsze słowo, ale go uniknę), co umożliwiło mu wczoraj wczepienie w swoją nieco potarganą grzywę pióra pawia, którego mu brakowało: prezesurę Sądu Najwyższego.\n...\nW świetle powyższego nie ma nic, co pozwoliłoby nam dojść do wniosku, że pozwany ustalił prawdziwość swoich komentarzy [poprzez dostęp do] wiarygodnych, różnorodnych i weryfikowalnych źródeł informacji.\n...\n[W odniesieniu do] programu wyborczego powoda jako kandydata w wyborach Prezesa Sądu Najwyższego ... [oświadczenia], które złożył na rzecz tego programu, mają pewne podstawy faktyczne.\nW rzeczywistości udowodniono, że w liście rozprowadzonym do kolegów, powód, jako kandydat na prezesurę Sądu Najwyższego, bronił umocowania – poprzez rewizję konstytucyjną – Prezesa Sądu Najwyższego jako stałego członka Rady Państwa, a także poprawy w odpowiednim czasie, zgodnej z sytuacją gospodarczą kraju, wynagrodzenia członków Sądu Najwyższego.\nOpinie powoda mogą być – i w państwie demokratycznym są – poddawane krytyce, tym bardziej gdy są wyrażane w kontekście jego kandydatury w wyborach Prezesa Sądu Najwyższego.\n...”\n\nW nieznanej dacie zarówno pierwszy skarżący, jak i sędzia N.N. wnieśli odwołania od wyroku pierwszej instancji do Sądu Apelacyjnego w Lizbonie. Pierwszy skarżący argumentował, m.in., że wyrok sądu lizbońskiego naruszył jego wolność wyrażania opinii i dlatego powinien zostać uchylony. Ponadto twierdził, że kwota odszkodowania, którą został zobowiązany zapłacić, była niezwykle wysoka, i kwestionował niektóre fakty ustalone przez sąd. Argumentował, że niektóre informacje uzyskał tylko pod warunkiem, że źródło dostarczające tych informacji pozostanie anonimowe. W swoim odwołaniu sędzia N.N. argumentował, że poziom odszkodowania powinien zostać ustalony na wyższej kwocie i że druga skarżąca powinna zostać uznana za stronę postępowania.\n\n9 listopada 2010 roku Sąd Apelacyjny w Lizbonie utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji. Uznał, że niektóre komentarze pierwszego skarżącego nie przekroczyły granic wolności wyrażania opinii, ale że większość treści artykułu stanowiła atak na cześć, uczciwość i reputację sędziego N.N. Sąd Apelacyjny podkreślił, że pierwszy skarżący przekroczył swoje prawo do krytyki i informowania. Uznał również, że pierwszy skarżący nie był w stanie udowodnić w postępowaniu prawdziwości niektórych zarzutów zawartych w artykule, mimo że były one oparte na wcześniejszych artykułach opublikowanych w portugalskich mediach na temat sędziego N.N. i jego wyboru na Prezesa Sądu Najwyższego. W odniesieniu do faktów Sąd Apelacyjny w Lizbonie uznał, że fakty zostały poprawnie ustalone. Sąd Apelacyjny w Lizbonie nakazał skarżącym solidarnie zapłacić sędziemu N.N. 60 000 euro plus odsetki jako zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową. Uznał drugą skarżącą za stronę legitymowaną w postępowaniu i w odniesieniu do niej oparł swą decyzję na fakcie, że skarżący byli w małżeństwie w ustroju wspólności majątkowej (regime de comunhão de adquiridos) i nie miała żadnego źródła dochodu, a dlatego, na mocy portugalskiego Kodeksu Cywilnego, dochód zarabiany przez pierwszego skarżącego jako dziennikarza i redaktora gazety bezpośrednio korzystał im obojgu.\n\nW nieznanej dacie w listopadzie 2010 roku skarżący i sędzia N.N., odpowiednio, wnieśli apelację i apelację wzajemną (recurso subordinado) od tego wyroku do Sądu Najwyższego. 15 grudnia 2011 roku Sąd Najwyższy odmówił rozpoznania apelacji skarżących. Uznał, że wyrok Sądu Apelacyjnego w Lizbonie nie wyraźnie zidentyfikował wszystkich faktów, które uznał za udowodnione; uniemożliwiło to Sądowi Najwyższemu rozpoznanie apelacji. Sąd Najwyższy nakazał, aby sprawa została przekazana z powrotem do Sądu Apelacyjnego w Lizbonie w celu sprostowania jego ustalenia faktów; co umożliwiłoby Sądowi Najwyższemu analizę kwestii prawnych, które zostały podniesione.\n\n13 listopada 2012 roku Sąd Apelacyjny w Lizbonie wydał nowy wyrok, w którym utrzymał swój poprzedni wyrok z 9 listopada 2010 roku.\n\nJeśli chodzi o fakty, Sąd Apelacyjny w Lizbonie uznał, m.in., za ustalone następujące kwestie:\n(i) powód był jedynym kandydatem na stanowisko Prezesa Sądu Najwyższego i wcześniej był członkiem oraz Wiceprezesem Wysokiej Rady Sądownictwa;\n(ii) w prasie i blogach opublikowano kilka artykułów (w okresach poprzedzających i następujących po wyborach) na temat sędziego N.N. i jego programu wyborczego oraz przeszłych wyborów na prezesurę Sądu Najwyższego;\n(iii) 6 sierpnia 2008 roku gazeta „Público” opublikowała wywiad z P.M., członkiem Sądu Najwyższego, w którym zakwestionował system wyborów na stanowisko Prezesa Sądu Najwyższego z powodu możliwości jego zniekształcenia, ponieważ funkcje Rady obejmowały ocenę sędziów, którzy awansowali na stanowisko członka Sądu Najwyższego;\n(iv) w odniesieniu do przeszłego konkursu do Sądu Najwyższego, dziennik „Diário de Notícias” opublikował w 2004 roku dwa różne artykuły, w których podniosł kwestie dotyczące oceny sędziów przez Radę i możliwej strategii władzy w to zaangażowanej; w jednym z artykułów (dla którego przeprowadzono wywiad z sędzią Sądu Apelacyjnego, który uczestniczył w konkursie, i do którego konsultowano dokument znany sędziom) wspomniano, że sędzia N.N. już zebrał poparcie dla swojego wyboru w następnych wyborach na stanowisko Prezesa SN;\n(v) w 2001 roku „Público” opublikował artykuł redakcyjny [wówczas redaktora naczelnego] krytykujący system wyboru Prezesa Sądu Najwyższego i sędziów Rady; w odniesieniu do tych ostatnich, skrytykowano lobbing sędziego N.N. na własną korzyść podczas pełnienia funkcji lidera związkowego;\n(vi) artykuł redakcyjny pierwszego skarżącego otrzymał zarówno pozytywne, jak i negatywne komentarze w prasie i blogach;\n(vii) pierwszy skarżący miał wiedzę o różnych artykułach opublikowanych w mediach przed wyborami i rozmawiał z różnymi osobami na ich temat, sędziego N.N. i funkcjonowania Rady.\n\nCo do analizy meritum sprawy, istotne fragmenty wyroku brzmią następująco:\n\n„...\nW niniejszej sprawie ważne jest wzięcie pod uwagę [faktu], że osoba, o której mowa w ... tekście napisanym przez pozwanego, jest postacią publiczną, będąc czwartą co do ważności osobą w państwie: Prezesem Sądu Najwyższego.\nMimo bycia postacią publiczną, a więc bardziej podatną na [bycie celem] krytyki publicznej, jego cześć jest nadal chroniona...\n...\n... ważne jest podkreślenie, że pojawił się w okresie następującym po wyborze Prezesa Sądu Najwyższego przez jego rówieśników.\n...\n... tekst dotyka powoda nie tylko jako postaci publicznej, ale także w jego ściśle osobistej sferze. W rzeczywistości, zaczynając od tej ostatniej, wyrażenia „które umożliwiły mu wczoraj wczepić w swoją nieco potarganą grzywę pióra pawia, którego mu brakowało” i „... i dodał lśniący (z powodu nagromadzonego łoju) kapelusz „opornika” reform w sektorze sądownictwa” wydają się jawnie wykraczać poza prawo do informowania i krytyki, atakując osobistą godność powoda w jego sferze prywatnej...\n...\nPodsumowując, powyższy fragment [artykułu redakcyjnego] przekracza proporcjonalność wynikającą z legalnego celu debaty i krytycznej informacji...\nTak nie jest w przypadku, gdy pozwany przypisuje powodowi korporacjonizm, konserwatyzm i atawizm.\n...\n... [te] wyrażenia mieszczą się w zakresie tego, co musi znosić postać publiczna...\n...\nPrzeanalizujmy teraz fragmenty, w których mówi się, że mamy do czynienia z człowiekiem i sędzią, który „tkał sieć powiązań, wzajemnych przysług, łask i obietnic (jest jeszcze gorsze słowo, ale go uniknę)” i który „przedstawił się wyborcom – to znaczy swoim rówieśnikom, i tym, którym pomógł awansować na stanowisko, z którego jednego dnia będą mogli go wybrać”.\n...\n... [powyższe] fragmenty kwestionują etykę zawodową powoda w wykonywaniu jego funkcji...\n...\nJednak w niniejszej sprawie nie przedstawiono dowodów na zarzuty pod adresem powoda; przeciwnie, ... prawo do informowania zostało przekroczone.”\n\nW odniesieniu do kwoty przyznanej sędziemu N.N. jako zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową, Sąd Apelacyjny w Lizbonie stwierdził następująco:\n\n„W niniejszej sprawie szkoda niemajątkowa, odzwierciedlona w naruszeniu prawa do dobrego imienia i reputacji powoda, biorąc pod uwagę jej powagę ... miała ... negatywny wpływ w sferze osobistej, w tym w rodzinie i kręgu zawodowym powoda.\n...\nPoza tym, a jest to decydujący punkt dla ustalenia kwoty do przyznania, tekst napisany przez pozwanego, mimo stopnia obrazy i cierpienia [spowodowanego] powodowi, nie był przeszkodą dla jego ponownego wyboru dużą większością (większą niż poprzednio, jak wszyscy wiedzieli) na to samo stanowisko. W rezultacie powaga tego, co pozwany napisał, nie miała wpływu na przyszłość zawodową powoda...\nW tym kontekście ważne jest również wzięcie pod uwagę średniej kwoty przypisywanej wartości życia w orzecznictwie Sądu Najwyższego (która obecnie rośnie): 60 000 euro.\nW świetle powyższego, i w ramach obowiązujących ram prawnych, właściwe jest przyznanie kwoty 60 000 euro.”\n\n21 listopada 2012 roku i 6 grudnia 2012 roku sędzia N.N. i skarżący wnieśli odpowiednio do Sądu Najwyższego apelację i apelację wzajemną od wyroku Sądu Apelacyjnego w Lizbonie. 25 stycznia 2013 roku skarżący złożyli uzasadnienie apelacji. Skarżyli się, m.in., że wyrok Sądu Apelacyjnego w Lizbonie z 13 listopada 2012 roku naruszał wolność wyrażania opinii i że kwota, którą zostali zobowiązani zapłacić jako zadośćuczynienie sędziemu N.N., była wygórowana. 22 lutego 2013 roku apelacje przed Sądem Najwyższym zostały umorzone na podstawie tego, że sędzia N.N. nie złożył żadnego uzasadnienia apelacji (uznano za bezprzedmiotowe odwołanie i wygasło odwołanie wzajemne). W konsekwencji skarżący nie byli w stanie zakwestionować wyniku wyroku Sądu Apelacyjnego w Lizbonie z 13 listopada 2012 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170884", "text": "Skarżący zostali w Rosji skazani za różne przestępstwa. Skarżącym i ich adwokatom, z wyjątkiem pana Jakupowa, którego adwokat był obecny, odmówiono udziału w rozprawach odwoławczych z powodu niepotrzebności ich obecności lub w ogóle nie odnosząc się do tej kwestii. Po zakomunikowaniu spraw sądy nadzorcze uchyliły wyroki odwoławcze na wniosek prokuratora i przekazały sprawy do ponownego rozpoznania przed sądami odwoławczymi. W większości spraw skarżący i ich adwokaci byli obecni na nowych rozprawach odwoławczych. Pan Trifonow i pan Sidielnikow nie wnioskowali o dopuszczenie do udziału i nie stawili się na nowych rozprawach, ale byli reprezentowani przez adwokatów. Szczegółowe informacje dotyczące obecności skarżących oraz dat rozpraw zawarte są w załączniku II. 12 listopada 2002 r. wszczęto postępowanie karne przeciwko panu Zachodakinowi. Od tego czasu postępowanie karne było wielokrotnie zawieszane i wznawiane. 26 czerwca 2007 r. Sąd Miejski w Wuktyle Republiki Komi uznał skarżącego za winnego przekroczenia uprawnień i skazał go na rok pozbawienia wolności. 24 sierpnia 2007 r. Sąd Najwyższy Republiki Komi utrzymał ten wyrok w mocy na skutek odwołania. 8 października 2008 r. Prezydium Sądu Najwyższego Republiki Komi uchyliło wyrok z 24 sierpnia 2007 r. i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania. 7 listopada 2008 r. Sąd Najwyższy Republiki Komi utrzymał w mocy wyrok z 26 czerwca 2007 r. 3 października 2012 r. Prezydium Sądu Najwyższego Republiki Komi uchyliło wyrok z 7 listopada 2008 r. i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania. 18 grudnia 2012 r. Sąd Najwyższy Republiki Komi utrzymał w mocy wyrok z 26 czerwca 2007 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170351", "text": "Pierwsza skarżąca, pani Floare Cacuci, urodziła się 2 marca 1939 r. i mieszka w Oradei. Jest ekspertem księgowym oraz właścicielką i dyrektor generalną drugiej skarżącej, S.C. Virra & Cont Pad SRL, spółki jednoosobowej z siedzibą w Oradei. Obie skarżące były członkiniami Rumuńskiego Instytutu Ekspertów Rachunkowych i Certyfikowanych Księgowych (Corpul experților contabili și contabililor autorizați din România). 30 lipca 2001 r. wydział kryminalny Komendy Powiatowej Policji w Bihor zlecił sporządzenie ekspertyzy księgowej w sprawie karnej, którą rozpatrywał. Pierwsza skarżąca została powołana do sporządzenia tego raportu, który dotyczył szkody majątkowej w budżecie państwa w wysokości 22 143 258 699 rumuńskich lejów (ROL), rzekomo wyrządzonej przez S.C. T.P. SRL, spółkę prywatną. Wynagrodzenie pierwszej skarżącej związane z tą ekspertyzą wyniosło 497 250 000 ROL.\n\nTwierdząc, że nie otrzymała pełnego wynagrodzenia za raport, 25 stycznia 2004 r. pierwsza skarżąca złożyła w policji powiatowej jedynie około dziewięćdziesiąt stron raportu, który w rzeczywistości liczył ponad pięćset stron. Złożyła jedynie wnioski z raportu. Załączniki uzasadniające wnioski nie zostały więc dołączone wówczas, lecz w późniejszym terminie (patrz punkt 22 poniżej).\n\nPierwsza skarżąca twierdziła, że gdy zapytana przez policję o oddanie pozostałych stron raportu, odpowiedziała, że raport znajduje się w jej komputerze i że, ponieważ nie otrzymała za niego żadnej zapłaty, nie jest w stanie go wydrukować, ponieważ jest on bardzo długi. 25 marca 2005 r. pierwsza skarżąca wraz z dwoma innymi ekspertami księgowymi została powołana przez Sąd Rejonowy w Oradei do sporządzenia ekspertyzy księgowej w sprawie karnej dotyczącej oszustwa podatkowego, fałszerstwa i używania sfałszowanych dokumentów – czynów rzekomo popełnionych przez dwie osoby trzecie, M.G.S. i C.V.C., w ich charakterze menedżerów dwóch spółek prywatnych. Powołano również czwartego eksperta, który pomagał M.G.S. i C.V.C., do udziału w sporządzeniu raportu.\n\nWnioski z raportu, złożonego 15 września 2005 r. przez trzech ekspertów i z którymi zgodził się ekspert asystujący, stwierdzały, że działalność menedżerska M.G.S. nie wyrządziła szkody w budżecie państwa. M.G.S. i C.V.C. zostali uniewinnieni 7 grudnia 2005 r. przez Sąd Rejonowy w Oradei. Wyrok ten został później podtrzymany przez Sąd Okręgowy w Bihor 28 maja 2007 r. na skutek odwołania oraz przez Sąd Apelacyjny w Oradei 22 maja 2008 r. w postępowaniu kasacyjnym. 18 października 2005 r. prokuratura przy Sądzie Rejonowym w Oradei zaproponowała wszczęcie z urzędu śledztwa karnego przeciwko pierwszej skarżącej w związku z czynem fałszerstwa intelektualnego (fals intelectual, zdefiniowanym w art. 289 Kodeksu Karnego) w związku z drugą ekspertyzą księgową. Prokurator zauważył, że raport opierał się wyłącznie na dokumentach dostarczonych przez M.G.S., mimo że stwierdzał w nim, że konsultowano akta sprawy sądu rejonowego. W aktach sprawy nie było żadnego wniosku od żadnego z ekspertów o konsultację akt lub uzyskanie ich kopii. Wnioski z raportu nie opierały się więc na wszystkich dokumentach znajdujących się w aktach, mimo stwierdzeń w raporcie. Propozycja prokuratora dotyczyła również dwóch innych ekspertów księgowych, którzy byli badani w związku z tym samym czynem co pierwsza skarżąca. Propozycja wszczęcia śledztwa karnego w sprawie pierwszej skarżącej została potwierdzona przez prokuraturę 19 października 2005 r. 20 października 2005 r. prokuratura przy Sądzie Rejonowym w Oradei złożyła wniosek do sądu, prosząc o wydanie nakazu przeszukania mieszkania pierwszej skarżącej.\n\nProkurator argumentował, że istnieje uzasadnione podejrzenie, że skarżąca popełniła fałszerstwo intelektualne podczas sporządzania drugiej ekspertyzy księgowej, aby pomóc jednemu z oskarżonych, M.G.S., uniknąć śledztwa. Podstawą tego podejrzenia były: wnioski z raportu sprzeczne z wnioskami poprzedniego raportu, który został sporządzony przez innego eksperta księgowego podczas śledztwa karnego; cele raportu zaproponowane przez M.G.S. zostały najprawdopodobniej skopiowane i wklejone do samego raportu, przy czym oba dokumenty miały te same ustawienia strony, słownictwo, błędy ortograficzne i gramatyczne; oraz brak dowodu na to, że pierwsza skarżąca kiedykolwiek studiowała akta sprawy w archiwach sądu lub żądała kopii dokumentów w celu sporządzenia ekspertyzy, w związku z czym raport prawdopodobnie opierał się wyłącznie na informacjach dostarczonych przez M.G.S.\n\nProkurator stwierdził również, że zgodnie z decyzją z 19 października 2005 r., śledztwo karne zostało już wszczęte w sprawie pierwszej skarżącej w związku z fałszerstwem intelektualnym.\n\nProkurator dodatkowo złożył, że ważne dowody związane ze sporządzeniem drugiej ekspertyzy – takie jak komputer, drukarka, pliki i dokumenty (zarówno w formie papierowej, jak i na dysku) – można uzyskać z mieszkania pierwszej skarżącej. Tego samego dnia Sąd Rejonowy w Oradei – rozpoznający sprawę w składzie jednego sędziego, sędziego F.P. – uwzględnił wniosek prokuratora i wydał nakaz przeszukania mieszkania pierwszej skarżącej, w celu odkrycia dowodów dotyczących rzekomego czynu fałszerstwa intelektualnego. Zgodnie z odpowiednim prawem krajowym, decyzja została podjęta na posiedzeniu niejawnym, w obecności prokuratora i bez wzywania stron.\n\nNakaz miał obowiązywać przez trzy dni, przy czym sąd stwierdził, że przeszukanie ma zostać przeprowadzone z zachowaniem art. 101, 103-108 i 111 rumuńskiego Kodeksu Postępowania Karnego (dalej „KPK” – patrz punkt 46 poniżej). Brzmiał on następująco:\n\n„Na podstawie art. 100 KPK, w view wniosku prokuratora z dnia 20 października 2005 r. i przeprowadzonych czynności śledczych, a mianowicie: protokołów poświadczających decyzję prokuratora o wszczęciu śledztwa karnego z urzędu, potwierdzenia propozycji wszczęcia śledztwa karnego przeciwko Cacuci Floare w związku z czynem fałszerstwa intelektualnego określonym w art. 289 Kodeksu Karnego oraz ekspertyz znajdujących się w aktach, [sąd] zezwala na przeprowadzenie przeszukania mieszkania (percheziție domiciliară) w miejscu zamieszkania podejrzanej, [podejrzanej będącej] Cacuci Floare, córki ..., urodzonej ..., w Oradea, ..., w okręgu Bihor.\n\nPrzeszukanie ma zostać przeprowadzone z zachowaniem art. 101, 103-108 i 111 KPK.\n\nNiniejszy nakaz obowiązuje przez trzy dni od dnia wydania.\n\nWydane na posiedzeniu niejawnym 20 października 2005 r. o godz. 15:00”.\n\nZgodnie z twierdzeniem pierwszej skarżącej, 21 października 2005 r., gdy była na ulicy, tuż po wyjściu z domu, została zatrzymana przez policjanta, który poinformował ją, że posiada nakaz przeszukania jej mieszkania. Pierwsza skarżąca poprosiła o asystę adwokata. Policjant wtedy przeszukał jej torebkę, z której zajął kilka dokumentów osobistych, w tym pomarańczowy notatnik zawierający różne numery telefonów. Następnie prokurator wszedł do mieszkania pierwszej skarżącej w celu przeprowadzenia przeszukania, w towarzystwie trzech policjantów, z których jeden był specjalistą ds. technologii informatycznych (IT). Zgodnie z wersją wydarzeń przedstawioną przez Rząd – popartą dokumentami w aktach, wydanymi przez organy śledcze (patrz punkt 42 poniżej) – przeszukanie torebki przeprowadzono wewnątrz mieszkania pierwszej skarżącej. Adwokat pierwszej skarżącej przybył na początku przeszukania, a mianowicie około dziesięć minut po zatrzymaniu pierwszej skarżącej na ulicy (patrz punkt 13 powyżej); dwóch świadków asystujących, którzy byli sąsiadami pierwszej skarżącej, również było obecnych podczas przeszukania. Notatki prokuratora w protokole przeszukania sporządzonym wówczas w miejscu zamieszkania pierwszej skarżącej stwierdzają, że poproszono pierwszą skarżącą o wydanie przedmiotów użytych do popełnienia rzekomego czynu fałszerstwa intelektualnego, a mianowicie komputera, drukarki i dokumentów, na których opierała się druga ekspertyza (art. 96-99 KPK, patrz punkt 45 poniżej). Pierwsza skarżąca potwierdziła istnienie takich przedmiotów w swoim miejscu zamieszkania.\n\nZgodnie z protokołem przeszukania, na pierwszym piętrze budynku znajdowało się biuro pierwszej skarżącej, gdzie twierdziła, że przechowuje przedmioty, o które wnioskowano, oraz inne przedmioty niezbędne do wykonywania jej obowiązków zawodowych.\n\nZnaleziono kilka przedmiotów i dokumentów, przy czym pierwsza skarżąca twierdziła, że wszystko należy do drugiej skarżącej. Pokazała prokuratorowi umowę najmu zawartą między nią a drugą skarżącą w zakresie korzystania z połowy nieruchomości.\n\nZgodnie z protokołem, zabezpieczono następujące przedmioty: jednostkę centralną komputera, jedną drukarkę, cztery teczki i dokumenty dotyczące różnych ekspertyz księgowych, jedną płytę CD, czterdzieści dwie dyskietki, pomarańczowy notatnik zawierający kilka notatek sporządzonych przez pierwszą skarżącą i numery telefonów – w tym należący do M.G.S., patrz punkt 7 powyżej – oraz puste pudełko po kartridżu do drukarki. Skarżący argumentowali, że podczas gdy kopia protokołu przeszukania wręczona im w tamtym momencie nie zawierała żadnej wzmianki o sposobie zabezpieczenia zajętych przedmiotów, kopia w aktach karnych zawierała dodatkowe informacje na stronie 4, wspomagające, że przedmioty zostały umieszczone w zapieczętowanym tekturowym pudełku oznaczonym jako MAI (Ministerstwo Spraw Wewnętrznych) 15980. Na zakończenie przeszukania pierwsza skarżąca oświadczyła w obecności swojego adwokata, że złoży pisemne zastrzeżenia na późniejszym etapie. Świadkowie nie mieli zastrzeżeń co do sposobu przeprowadzenia przeszukania. Zgodnie z protokołem przeszukanie rozpoczęło się o 8:45 i zakończyło o 12:30. 18 listopada 2005 r., na wniosek prokuratora, Sąd Rejonowy w Oradei wydał nakaz przeszukania systemu komputerowego i danych IT zajętych od skarżących 21 października 2005 r., a mianowicie jednej płyty CD i czterdziestu dwóch dyskietek. Sąd uzasadnił swoją decyzję, uznając, że istniało wystarczające wskazanie, że dane IT udowodnią, że kwestionowana ekspertyza została częściowo skopiowana z dokumentu przekazanego pierwszej skarżącej przez M.G.S. (patrz punkt 11 powyżej).\n\nNakaz miał obowiązywać przez trzy dni, począwszy od 21 listopada 2005 r. Zgodnie z twierdzeniem skarżącej, 18 listopada 2005 r. została wezwana do Komendy Powiatowej Policji w Klużu w celu udziału w otwarciu zapieczętowanego komputera 21 listopada 2005 r. Pojechała tam ze swoim adwokatem, gdzie zauważyli, że zapieczętowane pudełko różni się od pudełka, które zostało użyte w jej domu podczas przeszukania (patrz punkty 16-17 powyżej). W związku z tym poprosiła o wezwanie dwóch świadków, którzy byli obecni podczas przeszukania, aby poświadczyli, że pudełko jest inne, ale wniosek został odrzucony. W konsekwencji, wraz ze swoim adwokatem, postanowiła opuścić komendę policji bez udziału w procedurze otwarcia i przeszukania. 5 grudnia 2005 r. pierwsza skarżąca złożyła brakujące 497 stron z pierwszej ekspertyzy (patrz punkt 6 powyżej) do Sądu Rejonowego w Oradei, po zapłaceniu 60% jej wynagrodzenia. 8 listopada 2005 r., na podstawie art. 275-2781 KPK (patrz punkt 47 poniżej), pierwsza skarżąca złożyła skargę na przeszukanie przeprowadzone 21 października 2004 r. (patrz punkty 13-19 powyżej). Kwestionowała zarówno samo przeszukanie, jak i sposób jego przeprowadzenia.\n\nPierwsza skarżąca złożyła, że nakaz został wydany wyłącznie w odniesieniu do jej mieszkania, a nie w odniesieniu do siedziby drugiej skarżącej. Mimo to, przeprowadzono przeszukanie całego domu, w tym przestrzeni używanej przez drugą skarżącą. Zajęte przedmioty i dokumenty należały do drugiej skarżącej.\n\nPierwsza skarżąca złożyła również, że przeszukanie nie było konieczne i można go było uniknąć, gdyby poproszono ją o złożenie odpowiednich przedmiotów i dokumentów, jak określono w art. 98 KPK (patrz punkt 45 poniżej). Ponadto nie podano żadnych uzasadnień uzasadniających środek przeszukania.\n\nArgumentowała, że granice nakazu przeszukania zostały przekroczone przez przeszukanie jej torebki, co stanowiło przeszukanie osobiste (percheziţie corporală), oraz przez fakt, że uniemożliwiono jej korzystanie z telefonu komórkowego podczas przeszukania.\n\nSkarżyła się na sposób, w jaki zabezpieczono zajęte urządzenia elektroniczne.\n\nPonadto odniosła się do zajęcia różnych przedmiotów z jej domu, mianowicie „dokumentów osobistych i notatników osobistych, które nie miały związku z zarzutem karnym przeciwko niej”, konkludując, że wszystkie powyższe okoliczności stanowią dowód naruszenia jej prawa do życia prywatnego, nietykalności osobistej, tajemnicy zawodowej i prawa własności. 24 listopada 2005 r. naczelny prokurator prokuratury przy Sądzie Rejonowym w Oradei oddalił zarzuty pierwszej skarżącej, uznając, że skarga na sam środek przeszukania była niedopuszczalna, ze względu na brak konkretnych przepisów prawnych pozwalających na takie odwołanie, podczas gdy skarga dotycząca sposobu przeprowadzenia przeszukania była bezzasadna. W odniesieniu do odwołania od samego środka przeszukania prokurator uzasadnił decyzję o niedopuszczalności, stwierdzając, że nie do pomyślenia jest, aby jakikolwiek wniosek o nakaz przeszukania był debatowany w postępowaniu kontradyktoryjnym, ponieważ taka procedura uniemożliwiłaby sam cel przeszukania, a mianowicie odkrycie i zebranie konkretnych dowodów z konkretnego miejsca bez uprzedniego powiadomienia.\n\nProkurator stwierdził, że przeszukanie w domu skarżącej zostało przeprowadzone zgodnie z prawem. Nakaz został wydany w odniesieniu do jej miejsca zamieszkania określonego w dokumentach tożsamości. Prokurator złożył, że organy śledcze nie miały obowiązku sprawdzania, czy to miejsce zamieszkania jest również siedzibą różnych spółek prywatnych. W kwestionowanej ekspertyzie pierwsza skarżąca podała swoje dane identyfikacyjne, w tym miejsce zamieszkania, nie wspominając, że raport został wydany przez lub w imieniu drugiej skarżącej. Co więcej, podczas przeszukania pierwsza skarżąca złożyła umowę najmu zawartą między nią a drugą skarżącą dotyczącą połowy nieruchomości, bez określenia lub ustalenia, która połowa należy do której strony.\n\nProkurator stwierdził również, że organy śledcze były zobowiązane do zabezpieczenia wszystkich dowodów rzeczowych znalezionych w miejscu przeszukania, niezależnie od tego, kto był ich właścicielem, a że przedmioty nie należące do podejrzanego zostały zwrócone właścicielowi po zakończeniu procesu karnego. W odniesieniu do przeszukania osobistego, a mianowicie przeszukania torebki pierwszej skarżącej, prokurator złożył, że odpowiednie przepisy kryminalistyczne wyraźnie i autorytatywnie stwierdzają, że takie przeszukanie musi zostać przeprowadzone przed rozpoczęciem przeszukania mieszkania, „aby wykluczyć jakikolwiek potencjalny akt agresji wobec władz lub agresji wobec samego siebie, a także aby zlokalizować i zebrać wszelkie potencjalne corpora delicti w ten sposób ukryte przez przeszukiwaną osobę (w [tym] przypadku, dokumenty)”.\n\nPrzepisy przewidywały również, że organy śledcze są zobowiązane do uniemożliwienia osobom znajdującym się w budynku komunikowania się z osobami na zewnątrz, telefonicznie lub w inny sposób, co uzasadniało fakt, że pierwsza skarżąca została tymczasowo pozbawiona możliwości korzystania z telefonu komórkowego. W odniesieniu do sposobu zabezpieczenia zajętych urządzeń elektronicznych prokurator stwierdził, że protokół sporządzony wówczas został podpisany zarówno przez pierwszą skarżącą, jak i jej adwokata, i nie wniesiono żadnych zastrzeżeń. Jak wspomniano w protokole, jednostka centralna komputera została zabezpieczona w tekturowym pudełku z pieczęcią MSW. W każdym razie sposób zabezpieczenia zajętych przedmiotów nie mógł wpłynąć na legalność przeszukania, ale być może na ich wykorzystanie jako dowodu w postępowaniu karnym. Pierwsza skarżąca zaskarżyła tę decyzję zarówno do prokuratury przy Sądzie Okręgowym w Bihor, jak i do Sądu Rejonowego w Oradei. Nie jest jasne, czy prokuratura udzieliła jakiejkolwiek odpowiedzi na tę skargę. W każdym razie ta sama skarga została oceniona przez sądy krajowe w dwóch oddzielnych postępowaniach, opisanych poniżej. W pierwszym postępowaniu, rozpoczętym przez pierwszą skarżącą 23 grudnia 2005 r., Sąd Rejonowy w Oradei wydał wyrok 29 czerwca 2006 r., oddalając skargę pierwszej skarżącej jako niedopuszczalną w odniesieniu do samego środka przeszukania i bezzasadną w odniesieniu do sposobu jego przeprowadzenia. Sąd stwierdził, że w przypadku wniesienia aktu oskarżenia, pierwsza skarżąca będzie uprawniona do wniesienia do sądów karnych skarg dotyczących przeszukania i czynności prokuratora. Pierwsza skarżąca odwołała się. 28 listopada 2006 r. Sąd Okręgowy w Bihor oddalił jej odwołanie, podtrzymując decyzję sądu pierwszej instancji. Uznał, że przeszukanie było legalne i zgodne z nakazem wydanym przez Sąd Rejonowy w Oradei. Ponadto w danym czasie pierwsza skarżąca, wspomagana przez adwokata, nie wnosiła zastrzeżeń ani do przeszukania, ani do sposobu jego przeprowadzenia.\n\nSąd uznał, że byłoby „nadużyciem” przeprowadzanie postępowania kontradyktoryjnego w celu debaty nad koniecznością przeszukania, zarówno przed, jak i po jego przeprowadzeniu. W drugim postępowaniu skarga wniesiona przez pierwszą skarżącą 4 stycznia 2006 r. powtórzyła te same główne argumenty, co te przedstawione w opisanym powyżej postępowaniu. W szczególności odniosła się do faktu, że granice nakazu przeszukania zostały przekroczone w następujący sposób: nakaz został wydany wyłącznie w odniesieniu do jej mieszkania, a nie w odniesieniu do siedziby drugiej skarżącej; nie istniał nakaz w odniesieniu do jej torebki lub telefonu komórkowego; pewne przedmioty, takie jak jej osobiste notatniki, zostały zajęte, mimo że nie miały związku z zarzutem karnym. Komputer został zajęty bez odpowiedniego zabezpieczenia, w związku z czym pierwsza skarżąca odmówiła jego odebrania w braku weryfikacji i potwierdzenia przez eksperta, że dane IT nie zostały zmienione. Pierwsza skarżąca argumentowała, że prawdziwym celem prokuratora i policji było zajęcie jej komputera w celu skopiowania 497 stron załączników do pierwszej ekspertyzy księgowej (patrz punkt 6 powyżej).\n\nW każdym razie przeszukanie nie było konieczne, ponieważ złożyłaby wszystkie wymagane przedmioty i dokumenty, gdyby o to poproszono. Skarga została przekazana do rozpoznania jednemu sędziemu, sędziemu F.P., która 21 lutego 2006 r. zwróciła się o wyłączenie się ze sprawy, ponieważ to ona zbadała i zatwierdziła wniosek o nakaz przeszukania 20 października 2005 r. (patrz punkt 12 powyżej).\n\nWniosek ten został oddalony przez Przewodniczącego Sądu Rejonowego w Oradei tego samego dnia. Zauważono, że pierwsza skarżąca wyraźnie potwierdziła, że nie kwestionuje samego środka przeszukania, ale sposób jego przeprowadzenia. W takich okolicznościach nie było powodu, aby sędzia F.P. wycofała się ze sprawy. W kontekście drugiego postępowania, 28 czerwca 2006 r. pierwsza skarżąca wniosła wniosek o zakwestionowanie konstytucyjności przepisów art. 100 § 4 KPK (patrz punkt 46 poniżej). Twierdziła, że kwestionowane przepisy naruszają prawa obrony, prawo do rzetelnego procesu i prawo do skutecznego środka zaskarżenia, ponieważ odmawia się stronie prawa do udziału w postępowaniu i kwestionowania środka przeszukania. Wniosek został rozpatrzony przez Rumuński Sąd Konstytucyjny („Sąd Konstytucyjny”), który wydał wyrok 30 listopada 2006 r., oddalając zarzut jako bezzasadny. Sąd Konstytucyjny uznał w pierwszej kolejności, że konstytucyjność kwestionowanych przepisów została już zbadana i uznana za zgodną z Konstytucją (sąd odniósł się do swojej decyzji z 21 października 2004 r., opisanej w punkcie 52 poniżej). Sąd powtórzył, że tylko ustawodawca może dyktować jurysdykcję sądów krajowych i procedurę sądową.\n\nPonadto Sąd Konstytucyjny stwierdził, że wydanie nakazu przeszukania jest środkiem procesowym, a nie procesem w sobie, i dlatego wzywanie stron nie jest obowiązkowe, tym bardziej że przeszukanie jest przeprowadzane w obecności stron zainteresowanych i/lub ich przedstawiciela. Co więcej, strony zainteresowane mają do dyspozycji kilka okazji i środków do kwestionowania wszelkich środków podjętych podczas śledztwa karnego lub procesu karnego. Sprawa została odesłana do Sądu Rejonowego w Oradei, który wydał wyrok 31 stycznia 2007 r., oddalając skargę pierwszej skarżącej. Sąd zauważył, że podobne roszczenie wniesione przez pierwszą skarżącą w innym postępowaniu zostało już oddalone prawomocnym wyrokiem (patrz punkt 31 powyżej).\n\nSąd stwierdził dalej, że przeszukanie zostało przeprowadzone zgodnie z przepisami prawa krajowego i w obecności prokuratora, skarżącej i jej adwokata, a w danym czasie nie wniesiono żadnych zastrzeżeń.\n\nWydaje się, że decyzja ta nie została zaskarżona przez pierwszą skarżącą. W styczniu 2006 r. druga skarżąca została skreślona z listy Rumuńskiego Instytutu Ekspertów Rachunkowych i Certyfikowanych Księgowych; pierwsza skarżąca została usunięta z listy od stycznia 2006 r. do 7 kwietnia 2010 r., rzekomo w wyniku śledztwa karnego przeciwko niej. Pierwsza skarżąca została oskarżona 27 września 2009 r. o krzywoprzysięstwo jako świadek w procesie karnym, pomocnictwo w popełnieniu czynu (z konkretnym odniesieniem do procesu karnego dotyczącego M.G.S. i C.V.C.) oraz zniszczenie (materialne zmienienie, a tym samym unieważnienie) dowodów.\n\nAkt oskarżenia odnosił się do przedmiotów zajętych podczas przeszukania z 21 października 2005 r., mianowicie dokumentów dotyczących ekspertyz księgowych wydanych przez pierwszą skarżącą i istotnych dla kilku postępowań karnych przeciwko różnym podejrzanym (C.V.C., A.D., F.K., G.P.); prokurator uznał, że takie dokumenty zostały zatrzymane przez pierwszą skarżącą w celu utrudnienia wymiaru sprawiedliwości.\n\nW akcie oskarżenia stwierdzono, że postępowanie karne przeciwko dwóm innym ekspertom księgowym (patrz punkt 9 powyżej) ma zostać zakończone (scoatere de sub urmărire penală). Wyrokiem z 30 listopada 2010 r. Sąd Rejonowy w Oradei uniewinnił pierwszą skarżącą od wszystkich zarzutów.\n\nW odniesieniu do zarzutu krzywoprzysięstwa sąd stwierdził, że taki zarzut jest istotny, gdy ekspert został wezwany przed sąd w celu złożenia zeznań ustnych, co nie miało miejsca w przypadku pierwszej skarżącej. W odniesieniu do dowodów pisemnych złożonych przez pierwszą skarżącą w formie ekspertyzy księgowej sąd stwierdził, że raport był zbiorową pracą wykonaną przez trzech ekspertów powołanych w sprawie. Nawet jeśli dowody wykazałyby, że tylko jeden z ekspertów osobiście studiował akta w archiwach sądu, nie można wywnioskować, że praca została wykonana wyłącznie przez pierwszą skarżącą i w braku rozważenia wszystkich istotnych dokumentów i konsultacji z innymi ekspertami.\n\nSąd stwierdził dalej, że nie ma wystarczających dowodów, by pierwsza skarżąca faworyzowała M.G.S. Ekspertyza księgowa została sporządzona z innymi ekspertami powołanymi w sprawie. Pierwsza skarżąca została wybrana jako ekspert w kwestionowanym postępowaniu karnym z listy sześciu ekspertów, a zatem było dla niej niemożliwe zaplanowanie pomocy M.G.S. w jakikolwiek sposób.\n\nW odniesieniu do dokumentów znalezionych w miejscu zamieszkania pierwszej skarżącej podczas przeszukania przeprowadzonego 21 października 2005 r. sąd stwierdził, że nie znajdowały się one w jej posiadaniu nielegalnie, ponieważ wszystkie zostały jej przekazane przez policję w celu umożliwienia jej sporządzenia odpowiednich ekspertyz księgowych. Nie można więc wywnioskować, że skarżąca zatrzymała dokumenty z zamiarem utrudnienia wymiaru sprawiedliwości. Sąd zarządził, że cały sprzęt IT zajęty od pierwszej skarżącej zostanie jej zwrócony po uprawomocnieniu się wyroku. Wyrokiem z 21 kwietnia 2011 r. Sąd Apelacyjny w Oradei oddalił odwołanie wniesione przez prokuratora i podtrzymał wyrok sądu pierwszej instancji, stwierdzając zasadniczo, że domniemanie niewinności w odniesieniu do pierwszej skarżącej nie zostało obalone. Jedyna opinia odrębna Sądu Apelacyjnego w Oradei uważała, że sprawa powinna zostać przekazana do sądu pierwszej instancji do ponownego rozpatrzenia, ponieważ wyrok pierwszej instancji lacked odpowiedniego uzasadnienia. Pierwsza skarżąca złożyła kilka zawiadomień o popełnieniu przestępstwa przeciwko odpowiednim prokuratorom i policjantom, którzy zlecili i przeprowadzili przeszukanie z 21 października 2005 r., do różnych organów krajowych (Senat Rumunii, Wysoka Rada Sądownictwa i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych), oskarżając ich o nadużycie władzy za przeprowadzenie przeszukania z naruszeniem art. 100-111 KPK (patrz punkt 46 poniżej). Powtórzyła swoje argumenty: specjalny nakaz i oddzielny protokół były potrzebne do przeszukania osobistego (art. 106), a inny nakaz był konieczny do przeszukania siedziby spółki (art. 111). Te skargi zostały połączone i ocenione w jednym aktach sprawy, będąc oddalone jako bezzasadne przez Sąd Apelacyjny w Oradei 20 września 2006 r. Sąd podtrzymał decyzję prokuratora. W odniesieniu do skargi dotyczącej przeszukania osobistego stwierdził, że przeszukanie torebki skarżącej zostało przeprowadzone w jej domu, jako wstępny krok rzeczywistego środka przeszukania. Ponadto nakaz przeszukania mieszkania został wydany w odniesieniu do adresu, a nie do osoby lub spółki. Sąd uznał, że wszystkie skargi były bezzasadne.\n\nDecyzja ta została podtrzymana przez Wysoki Sąd Kasacyjny i Sprawiedliwości 10 listopada 2006 r. Pierwsza skarżąca złożyła również do Trybunału kopię innego niedatowanego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, które było skierowane do prokuratury przy Wysokim Sądzie Kasacyjnym i Sprawiedliwości. W zawiadomieniu pierwsza skarżąca twierdziła, że protokół przeszukania został sfałszowany w odniesieniu do sposobu zabezpieczenia komputera (patrz punkty 16-17 powyżej). Stwierdziła również, że w pewnym momencie po przeszukaniu zauważyła, że dane na jej komputerze dotyczące różnych ekspertyz księgowych, które sporządziła, zostały zmienione na komendzie policji, aby dostarczyć dowody obciążające ją.\n\nW braku numeru rejestracyjnego lub odniesienia do numeru sprawy krajowej, nie jest jasne, czy i kiedy to zawiadomienie zostało złożone do organów krajowych; zakładając, że tak, nie jest równie jasne, czy pierwsza skarżąca otrzymała jakąkolwiek odpowiedź.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170837", "text": "Skarżący byli lub nadal są osadzeni w więzieniu na Chios, albo w areszcie tymczasowym, albo odbywając kary pozbawienia wolności. Skarżący od pierwszego do piątego oraz dziesiąty i trzynasty zostali umieszczeni w celi nr 9, skarżący od szóstego do dziewiątego oraz jedenasty i dwunasty zostali umieszczeni w celi nr 5, a czternasty skarżący został umieszczony w celi nr 3. Piąty skarżący został przeniesiony do więzienia Korydallos 10 września 2013 r., siódmy skarżący został zwolniony 29 października 2013 r., a dziewiąty skarżący został zwolniony 4 września 2013 r. Skarżący podali, że więzienie na Chios było przepełnione, w wyniku czego każdemu osadzonemu przypadało około 2 m kw. przestrzeni osobistej. Więzienie składało się z sześciu cel, w których znajdowało się piętnaście łóżek i pięć materacy na podłodze, oraz trzech cel, w których znajdowało się po dziesięć łóżek. Jeśli chodzi o cele, w których przebywali skarżący, ich wymiary były następujące: cela nr 3 miała 10 m kw. i pomieściła sześciu osadzonych, cela nr 5 miała 40 m kw. i pomieściła dwudziestu osadzonych, a cela nr 9 miała 20 m kw. i pomieściła dziesięciu osadzonych. Szósty, ósmy i dziewiąty skarżący spali na podłodze, co było standardową praktyką również w przypadku innych osadzonych. Skarżący wskazali, że toalety w celach nie były oddzielone od reszty pomieszczenia oraz że nie było ciepłej wody. Brud w celach, oprócz przepełnienia, narażał osadzonych na choroby zakaźne i powodował różne problemy psychiczne, w zakresie których nie zapewniono leczenia. Osadzeni nie mieli dostępu do odpowiedniej opieki dentystycznej. Skarżący podkreślili, że więźniowie nie byli wystarczająco oddzielani ze względu na stan zdrowia lub na to, czy przebywali w areszcie tymczasowym, czy odbywali karę pozbawienia wolności, jak wymagano tego w Kodeksie karnym. Skarżący twierdzili również, że byli zamknięci w celach przez szesnaście do siedemnastu godzin dziennie, bez dostępu do jakichkolwiek zajęć rekreacyjnych lub edukacyjnych. Posiłki, które były niewystarczające i niskiej jakości, były wydawane w celach i spożywane na łóżkach. 29 sierpnia 2013 r. skarżący złożyli skargę do Zarządu Więzienia, argumentując, że warunki ich uwięzienia są bardzo złe, ale nie otrzymali żadnej odpowiedzi. Rząd podał, że więzienie na Chios składało się z dziewięciu cel, każdej wyposażonej w stół, stołki, lodówkę, kuchenki, szafy i telewizor. Cele były wystarczająco wentylowane i ogrzewane oraz miały odpowiednie oświetlenie naturalne. Ponadto były one regularnie czyszczone i dezynfekowane. Co do przepełnienia więzienia, Rząd argumentował, że w momencie złożenia przez skarżących skargi do Trybunału więzienie pomieściło 142 osadzonych, co tylko nieznacznie przekraczało jego pojemność wynoszącą 120 miejsc. Wszyscy osadzeni mieli dostęp do odpowiedniej opieki medycznej świadczonej przez lekarza więziennego. W razie nagłego wypadku lub gdy wystąpił poważny incydent, osadzeni byli przewożeni do Szpitala Ogólnego na Chios lub do Szpitala Więziennego Korydallos w Atenach. Osoby cierpiące na choroby zakaźne były przetrzymywane oddzielnie lub przewożone do szpitala. Rząd dostarczył informacji pokazujących, że niektórzy z skarżących mieli konsultacje lekarskie z powodu różnych dolegliwości. Było dostępnych pięćdziesiąt miejsc dla osadzonych, którzy chcieli pracować. Ponadto osadzeni mieli możliwość uczestniczenia w programach edukacyjnych lub innych zajęciach rekreacyjnych, które były organizowane od czasu do czasu. Większość skarżących wzięła udział w niektórych kursach edukacyjnych. Jeśli chodzi o posiłki więźniów, Rząd przedłożył menu z tygodnia wybranego losowo, aby wykazać, że posiłki były urozmaicone.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170836", "text": "Skarżąca urodziła się w 1940 r. w Troschenreuth, w byłej Niemieckiej Republice Demokratycznej (NRD), i mieszka w Bayreuth. Skarżąca jest naturalną i jedyną córką pana A.W., który uznał ojcostwo w 1951 r. Mieszkała na terytorium byłej NRD do 1984 r., podczas gdy jej ojciec mieszkał w Republice Federalnej Niemiec (RFN), pozostając w związku małżeńskim. W tym okresie ojciec i córka korespondowali regularnie. W latach 1954–1959 skarżąca odwiedzała również swojego ojca i jego żonę raz w roku. Po uzyskaniu w 1984 r. zezwolenia na wyjazd dla siebie, męża i młodszej córki, skarżąca opuściła NRD i przeprowadziła się do Bawarii. Następnie skarżąca odwiedzała ojca regularnie do 2007 r. Zmarł on 4 stycznia 2009 r. 14 stycznia 2009 r. skarżąca złożyła wniosek do Sądu Rejonowego w Memmingen o prawo do zarządzania spadkiem po ojcu, twierdząc, że żona jej ojca jest niezdolna do ochrony spadku przysługującego skarżącej ze względu na ciężką chorobę, oraz powiadomiła Sąd Rejonowy o swoich roszczeniach spadkowych. Ponadto poprosiła o otrzymanie kopii wszystkich dokumentów dotyczących spadku. Twierdziła, że w latach 2002–2007 regularnie odwiedzała ojca w jego domu opieki i rozmawiała z nim telefonicznie. Następnie jej własny stan zdrowia uniemożliwił jej odwiedziny. Rozmowy telefoniczne były niemożliwe, ponieważ stan zdrowia jej ojca sprawił, że nie był już w stanie korzystać z telefonu. Dom opieki posiadał jej adres i numer telefonu oraz dzwonił do niej kilkakrotnie. Decyzją z 28 stycznia 2009 r. Sąd Rejonowy w Memmingen oddalił wniosek skarżącej, ponieważ nie było żadnych wskazań, że żona ojca skarżącej nie jest w stanie chronić spadku. Ponadto, urodziwszy się przed 1 lipca 1949 r. i tym samym nie będąc spadkobiercą ustawowym, nie miała prawa do otrzymywania kopii dokumentów dotyczących spadku. 6 lutego 2009 r. skarżąca odwołała się do Sądu Okręgowego w Memmingen, argumentując w szczególności, że potrzebuje uprawnień do zarządzania spadkiem, ponieważ żona jej ojca cierpi na demencję, oraz że jest spadkobiercą ustawowym, ponieważ jest naturalną córką swojego ojca. Decyzją z 23 lutego 2009 r. Sąd Okręgowy w Memmingen utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego odmawiającą jej prawa do zarządzania spadkiem po ojcu, stwierdzając, że skarżąca nie jest spadkobiercą ustawowym i tym samym nie ma prawa do wniesienia wniosku. Sąd Okręgowy powołał się na pierwsze zdanie § 12 ust. 10 pkt 2 ustawy o dzieciach urodzonych poza małżeństwem (status prawny) z 19 sierpnia 1969 r. (patrz poniższy paragraf 15) oraz na orzeczenie Federalnego Trybunału Konstytucyjnego z 8 grudnia 1976 r., w którym to przepisu uznano za zgodny z Ustawą Zasadniczą (patrz poniższy paragraf 16). 8 marca 2009 r. skarżąca wniosła apelację do Sądu Wyższego w Monachium, argumentując, że stosowanie pierwszego zdania § 12 ust. 10 pkt 2 ustawy o dzieciach urodzonych poza małżeństwem (status prawny) dyskryminuje ją i narusza jej prawa spadkowe, a zatem nie jest zgodne z Ustawą Zasadniczą. Skarżąca wskazała, że w jej przypadku nie ma potrzeby ochrony uzasadnionych oczekiwań zmarłego lub innych spadkobierców, ponieważ była jedyną córką swojego ojca, a jej ojciec żył w separacji z żoną przez ponad dziesięć lat w chwili śmierci. Ponadto przy interpretacji Ustawy Zasadniczej należy uwzględniać zmiany kulturowe i społeczne w społeczeństwie. Decyzją z 14 maja 2009 r. Sąd Wyższy w Monachium oddalił apelację skarżącej z powodu związania orzecznictwem Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, w którym pierwsze zdanie § 12 ust. 10 pkt 2 ustawy o dzieciach urodzonych poza małżeństwem (status prawny) zostało uznane za zgodne z Ustawą Zasadniczą. W ocenie Sądu Wyższego przepis ten nie stoi w sprzeczności z Ustawą Zasadniczą, mimo zjednoczenia Niemiec, co stwierdził Federalny Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z 20 listopada 2003 r. (sygn. akt 1 BvR 2257/03). 17 lipca 2009 r. skarżąca złożyła skargę konstytucyjną do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, powołując się na dyskryminację w wyniku stosowania wspomnianego przepisu. Według niej nie było żadnych widocznych powodów, dla których dzieci urodzone poza małżeństwem powinny być traktowane inaczej niż dzieci urodzone w małżeństwie. Było to szczególnie prawdziwe w jej przypadku, ponieważ była jedynym dzieckiem swojego ojca. Skarżąca argumentowała, że Sąd Wyższy w Monachium, rozpoznając apelację, musiał respektować art. 6 ust. 5 Ustawy Zasadniczej, który przewiduje, że dzieciom urodzonym poza małżeństwem ustawodawstwo musi zapewnić te same możliwości rozwoju fizycznego i psychicznego oraz pozycji w społeczeństwie, co cieszą się nimi dzieci urodzone w małżeństwie. Ten przepis zabraniał uogólnionego stosowania pierwszego zdania § 12 ust. 10 pkt 2 ustawy o dzieciach urodzonych poza małżeństwem (status prawny). Decyzją z 8 grudnia 2009 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpoznania skargi, uznając ją za niedopuszczalną z powodu niewystarczającego uzasadnienia (nr 1 BvR 2021/09). Trybunał zauważył w szczególności, że skarżąca nie odniosła się w wystarczającym stopniu do argumentów zawartych w uzasadnieniu orzeczenia Sądu Wyższego w Monachium. Ponieważ skarżąca kwestionowała ważność pierwszego zdania § 12 ust. 10 pkt 2 ustawy o dzieciach urodzonych poza małżeństwem (status prawny), która została wcześniej uznana za zgodną z prawem przez Federalny Trybunał Konstytucyjny, była zobowiązana do podania dalszych powodów, czego nie uczyniła.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171085", "text": "Skarżący urodził się w 1971 roku. Obecnie odbywa karę w więzieniu w Panamie. W wyniku operacji pod przykryciem zorganizowanej przez policję z udziałem dwóch agentów, skarżący oraz obywatel Holandii, V.D.P., zostali aresztowani pod zarzutem handlu narkotykami. W listopadzie 2002 roku prokuratura przy Sądzie Apelacyjnym w Timișoarze skierowała skarżącego i jego współoskarżonego do rozprawy w sprawie handlu narkotykami, a sprawa została zarejestrowana w Sądzie Okręgowym w Arad. Pełnomocnik skarżącego zwrócił się do sądu o przesłuchanie agentów. Jego wniosek został odrzucony z powodu ochrony anonimowości agentów. Na skutek kolejnego wniosku złożonego przez pełnomocnika skarżącego, 5 marca 2003 roku sąd nakazał prokuraturze przedłożenie upoważnień wydanych dla operacji pod przykryciem. Pełnomocnik skarżącego twierdził, że jego klient dopuścił się przestępstwa narkotykowego dopiero po tym, jak został do tego sprowokowany przez policyjnych agentów. 9 kwietnia 2003 roku Sąd Okręgowy w Arad uznał skarżącego za winnego handlu narkotykami i skazał go na trzy lata pozbawienia wolności. Sąd Okręgowy wymierzył łagodną karę w świetle dobrego zachowania skarżącego po aresztowaniu oraz faktu, że przyznał się do winy. Sąd oparł wyrok na raporcie sporządzonym przez agentów po zatrzymaniu skarżącego na gorącym uczynku, a także na protokole przeszukania oraz zeznaniach złożonych przez skarżącego i jego współoskarżonego. Skarżący odwołał się, powołując się między innymi na to, że agent przekroczył dozwolone granice dochodzenia, prowokując go do sprzedaży narkotyków. Decyzją z 25 czerwca 2003 roku Sąd Apelacyjny w Timișoarze zwiększył wymiar kary pozbawienia wolności do dziesięciu lat. Uznał, że dobre zachowanie skarżącego po popełnieniu przestępstwa nie może uzasadniać łagodnej kary. Skarżący wniósł skargę kasacyjną. W uzasadnieniu skargi nie skarżył się na bezprawność skazania, lecz jedynie na długość kary. Wniósł o wymierzenie łagodniejszej kary i w konsekwencji o uchylenie decyzji Sądu Apelacyjnego w Timișoarze oraz utrzymanie w mocy wyroku Sądu Okręgowego w Arad, którym został skazany na zaledwie trzy lata więzienia. Ostateczną decyzją z 27 listopada 2003 roku Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną skarżącego jako bezzasadną. Skarżący był przetrzymywany w więzieniu Jilawa w okresie od 25 lipca 2003 roku do 6 stycznia 2004 roku. Skarżący twierdził, że był przetrzymywany w złych warunkach sanitarnych w przepełnionych celach. Dostarczana woda była bardzo niskiej jakości, miała żółty kolor, brzydki zapach i zawierała robaki. Czasami nie było wody – ani do picia, ani do toalety. Jedzenie również było bardzo niskiej jakości. Rząd twierdził, że dokumenty przechowywane przez władze więzienne dotyczące wielkości cel i ich obłożenia nie są już dostępne, ponieważ archiwa z tego okresu zostały zniszczone na mocy prawa krajowego. Jednakże, w odniesieniu do ogólnych warunków osadzenia w więzieniu Jilawa Rząd podał, że każda cela była wyposażona w dwie toalety tureckie podłączone do sieci wodociągowej i oddzielone od reszty pokoju ścianą. Można było wpuszczać świeże powietrze, otwierając okno w każdej celi. Więźniom pozwolono na jeden gorący prysznic tygodniowo we wspólnych łazienkach znajdujących się w każdym sektorze więzienia (dostępnych było od dziewiętnastu do dwudziestu trzech pryszniców). Skarżący mógł wychodzić z celi na spacer przez trzydzieści minut każdego dnia.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170595", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1977, 1972 i 1987 roku oraz przed skazaniem mieszkali w Krasnojarsku, Czeboksarach i obwodzie wołogodzkim. Okoliczności spraw, przedstawione przez strony, można streścić następująco. 3 maja 2013 r. skarżący został aresztowany w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa. 4 maja 2013 r. Sąd Rejonowy w Krasnojarsku („Sąd Rejonowy”) zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie. 11 czerwca i 11 listopada 2013 r. oraz 14 lutego 2014 r. Sąd Rejonowy przedłużył areszt tymczasowy skarżącego odpowiednio do 30 listopada 2013 r., 28 lutego i 28 maja 2014 r. 4 kwietnia 2014 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego rozboju i skazał go na trzy lata i sześć miesięcy pozbawienia wolności. Skarżący wniósł apelację. Podczas rozpraw przed Sądem Rejonowym w dniach 11 czerwca, 26 lipca, 1 października i 11 listopada 2013 r. oraz 14 lutego, 14, 21 i 27 marca oraz 2, 3 i 4 kwietnia 2014 r. skarżący przebywał w metalowej klatce. 23 czerwca 2015 r. Sąd Krajowy w Krasnojarsku utrzymał w mocy wyrok z 4 kwietnia 2014 r. 30 czerwca 2011 r. Miejski Sąd w Nowoczeboksarsku w Republice Czuwaskiej uznał skarżącego za winnego przywłaszczenia mienia oraz nielegalnego nabycia, przechowywania, przekazania, przewozu i posiadania broni palnej oraz skazał go na cztery lata pozbawienia wolności. 11 lutego 2013 r. Sąd Rejonowy w Czeboksarach („Sąd Rejonowy”) uznał skarżącego za winnego oszustwa popełnionego poprzez nadużycie stanowiska i wymierzył mu grzywnę. 1 sierpnia 2013 r. Sąd Najwyższy Republiki Czuwaskiej obniżył wymierzoną skarżącemu grzywnę. Jednakże 18 października 2013 r. Prezydium Sądu Najwyższego Republiki Czuwaskiej uwzględniło skargę kasacyjną wniesioną przez Prokuratora Republiki Czuwaskiej i uchyliło wyrok z 11 lutego 2013 r. oraz postanowienie z 1 sierpnia 2013 r. Sprawa została przekazana do Sądu Rejonowego do ponownego rozpoznania. 29 kwietnia 2014 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego popełnienia dziewięciu czynów oszustwa, uniewinnił go od dalszych czterech czynów oszustwa i skazał go na siedem lat pozbawienia wolności, biorąc pod uwagę fakt, że skarżący nie odbył w całości kary wymierzonej mu 30 czerwca 2011 r. 25 czerwca 2014 r. Sąd Najwyższy Republiki Czuwaskiej przekwalifikował dziewięć czynów oszustwa, za które skarżący został skazany, i wymierzył mu karę siedmiu lat pozbawienia wolności. W zakresie czterech czynów oszustwa, od których skarżący został uniewinniony, Sąd Najwyższy uchylił wyrok w postępowaniu odwoławczym i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Postępowanie to wciąż trwa. W toku postępowania przed Sądem Rejonowym i Sądem Najwyższym Republiki Czuwaskiej skarżący przebywał w metalowej klatce. 16 września 2014 r. skarżący został aresztowany w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa. 17 września 2014 r. Miejski Sąd w Czerepowcu w obwodzie wołogodzkim („Sąd Miejski”) zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie. 10 listopada 2014 r. Sąd Miejski przedłużył areszt tymczasowy skarżącego. 12 grudnia 2014 r. Sąd Miejski uznał skarżącego za winnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i skazał go na trzy lata pozbawienia wolności. Skarżący przebywał w metalowej klatce w momencie stosowania wobec niego środka zapobiegawczego, przy jego przedłużaniu oraz podczas rozprawy.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171093", "text": "Spółka wnioskodawca jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Bad Gleichenberg, produkującą betonowe materiały budowlane i wykorzystującą do tego celu kruszywo (Schotter). W dniu 29 listopada 2002 r. spółka wnioskodawca zwróciła się do Krajowego Naczelnika Styrii (Landeshauptmann) o wydanie zezwolenia na podstawie ustawy o prawie wodnym (wasserrechtliche Genehmigung) na czerpanie (Nassbaggerung) na swojej działce. W dniu 20 maja 2003 r. Krajowy Naczelnik Styrii zdecydował o wydaniu zezwolenia na czerpanie i nałożył określone warunki. W dniu 31 lipca 2003 r. H.P., właściciel źródła wody mineralnej Sicheldorfer, odwołał się od tej decyzji, twierdząc, że czerpanie ma negatywny wpływ na źródło. W dniu 8 września 2004 r. Ministerstwo Rolnictwa, Leśnictwa, Środowiska i Gospodarki Wodnej (Bundesministerium für Land- und Forstwirtschaft, Umwelt und Wasserwirtschaft) („Ministerstwo”) nakazało spółce wnioskodawcy złożenie planu planowanego obszaru czerpania oraz wszystkich zainteresowanych źródeł i studni. W dniu 21 września 2004 r. spółka wnioskodawca złożyła pewne plany, ale oświadczyła, że nie ma wiedzy o lokalizacji źródła, a H.P. odmówił podania niezbędnych informacji. W dniu 13 października 2004 r. spółka wnioskodawca złożyła kolejne plany u władz. W dniu 23 lutego 2005 r. Ministerstwo doręczyło spółce wnioskodawcy opinię biegłego. Zgodnie z tą opinią informacje złożone przez spółkę wnioskodawcę były niewystarczające, aby udowodnić, że czerpanie nie ma negatywnego wpływu na źródła. Spółkę wnioskodawcę wezwano do odniesienia się do niej. W dniu 19 kwietnia 2005 r. Ministerstwo uchyliło decyzję Krajowego Naczelnika Styrii i przekazało ją z powrotem do organu pierwszej instancji z powodu nieudostępnienia przez spółkę wnioskodawcę wystarczających informacji w celu oceny możliwego negatywnego wpływu na źródło. W dniu 17 maja 2005 r. Krajowy Naczelnik Styrii nakazał spółce wnioskodawcy złożenie brakujących dokumentów. W dniu 4 października 2005 r. spółka wnioskodawca złożyła prywatną opinię biegłego u Naczelnika Regionalnego. W dniu 21 listopada 2005 r. odbyła się rozprawa. W dniu 13 lutego 2006 r. Krajowy Naczelnik Styrii ponownie wydał żądane zezwolenie na czerpanie i nałożył określone warunki. W dniu 1 marca 2006 r. H.P., gmina Bad Radkersburg oraz spółka źródlana Bad Radkersburg odwołały się od tej decyzji do Ministerstwa. W dniu 31 lipca 2006 r. spółka wnioskodawca złożyła pisemne uwagi do Ministerstwa. W dniu 25 września 2006 r. spółka wnioskodawca złożyła skargę do Trybunału Administracyjnego (Verwaltungsgerichtshof) na bezczynność administracji (Säumnisbeschwerde). W dniu 27 września 2006 r. Trybunał Administracyjny nakazał Ministerstwu rozstrzygnięcie sprawy w ciągu trzech miesięcy. W dniu 24 listopada 2006 r. Ministerstwo przekazało stronom kolejną opinię biegłego i wezwało spółkę wnioskodawcę do złożenia brakujących dokumentów. W dniu 28 listopada 2006 r. Ministerstwo zwróciło się do Trybunału Administracyjnego o przedłużenie terminu na rozstrzygnięcie do dziewięciu miesięcy, ponieważ postępowanie nie zostało zakończone. W dniu 29 grudnia 2006 r. spółka wnioskodawca odniosła się do niedawno uzyskanej opinii biegłego (patrz punkt 21 powyżej), podnosząc, między innymi, że Ministerstwo nie określiło, które brakujące dokumenty miały zostać złożone. W dniu 26 lutego 2007 r. Trybunał Administracyjny przedłużył termin dla Ministerstwa do 30 kwietnia 2007 r. W dniu 13 marca 2007 r. spółka wnioskodawca złożyła kolejną prywatną opinię biegłego w Ministerstwie. W dniu 17 kwietnia 2007 r. Ministerstwo odmówiło wydania żądanego zezwolenia na czerpanie z powodu nie złożenia przez spółkę wnioskodawcę wszystkich żądanych dokumentów. W dniu 26 kwietnia 2007 r. Trybunał Administracyjny zakończył postępowanie w sprawie skargi spółki wnioskodawcy na bezczynność administracji (patrz punkt 19 powyżej) i nakazał zwrot kosztów związanych z tą skargą. W dniu 29 maja 2007 r. spółka wnioskodawca złożyła skargę do Trybunału Administracyjnego. W dniu 1 czerwca 2007 r. Trybunał Administracyjny zwrócił się do Ministerstwa i pozostałych stron o złożenie pisemnych uwag w ciągu ośmiu tygodni. W dniu 12 czerwca 2007 r. H.P., gmina Bad Radkersburg oraz spółka źródlana Bad Radkersburg złożyły swoje pisemne uwagi. Ministerstwo złożyło pisemne uwagi, które zostały doręczone spółce wnioskodawcy w dniu 11 lipca 2007 r. W dniu 19 lipca 2007 r. spółka wnioskodawca przedstawiła dalsze pisma w odpowiedzi na uwagi Ministerstwa; H.P., gmina Bad Radkersburg oraz spółka źródlana Bad Radkersburg odniosły się do nich w dniu 2 sierpnia 2007 r. W dniu 30 października 2008 r. Trybunał Administracyjny uchylił decyzję Ministerstwa, ponieważ nie wyjaśniono, które dokumenty spółka wnioskodawca miała złożyć. W dniu 11 grudnia 2008 r. spółka wnioskodawca złożyła w Ministerstwie dwie inne prywatne opinie biegłych. W dniu 22 maja 2009 r. spółka wnioskodawca złożyła kolejny wniosek do Trybunału Administracyjnego dotyczący bezczynności administracji. W dniu 27 maja 2009 r. Trybunał Administracyjny nakazał Ministerstwu rozstrzygnięcie sprawy w ciągu trzech miesięcy. W dniu 5 sierpnia 2009 r. Ministerstwo przekazało stronom kolejną opinię biegłego i poprosiło spółkę wnioskodawcę o złożenie określonych, dokładnie wymienionych dokumentów w ciągu czterech tygodni. W dniu 28 sierpnia 2009 r. spółka wnioskodawca powołała się na już złożone prywatne opinie biegłych i twierdziła, że wymienione dokumenty nie są konieczne. Ponadto wniosła o powołanie innego biegłego. Mimo to złożyła uzupełniającą opinię biegłego. W dniu 28 września 2009 r. Trybunał Administracyjny przedłużył termin dla Ministerstwa na rozstrzygnięcie do 15 miesięcy. W dniu 12 stycznia 2010 r. Ministerstwo zwróciło się do gminy Bad Radkersburg i spółki źródlanej Bad Radkersburg (odwołanie H.P. zostało w międzyczasie uznane za wycofane) o złożenie pisemnych uwag dotyczących dokumentów niedawno przesłanych przez spółkę wnioskodawcę. W dniu 12 lutego 2010 r. gmina Bad Radkersburg i spółka źródlana Bad Radkersburg złożyły swoje pisemne uwagi, na które spółka wnioskodawca odpowiedziała w dniu 19 lutego 2010 r. W dniu 26 lipca 2010 r. spółka wnioskodawca złożyła w Ministerstwie kolejną prywatną opinię biegłego w wykonaniu wniosku Ministerstwa z dnia 5 sierpnia 2009 r. (patrz punkt 37 powyżej). W dniu 10 sierpnia 2010 r. Ministerstwo przekazało dalszą opinię biegłego dla informacji spółki wnioskodawcy. W dniu 20 października 2010 r. Ministerstwo oddaliło odwołania, a tym samym zezwoliło na żądane czerpanie przez spółkę wnioskodawcę. Ta decyzja, doręczona spółce wnioskodawcy w dniu 27 października 2010 r., stała się ostateczna. W dniu 18 listopada 2010 r. Trybunał Administracyjny zakończył postępowanie w sprawie drugiej skargi spółki wnioskodawcy na bezczynność administracji (patrz punkt 35 powyżej) i nakazał zwrot kosztów związanych z tą skargą.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171089", "text": "Spółka wnioskująca jest spółką akcyjną zarejestrowaną zgodnie z prawem mołdawskim. Pani Roșca urodziła się w 1984 roku i mieszka w Kiszyniowie. 23 lutego 2000 roku Sąd Gospodarczy Rejonowy nakazał spółce wnioskującej zapłatę na rzecz innej spółki, E., kwoty 1 908 145 lejów mołdawskich (MDL) (równowartość 152 190 euro (EUR)). Sąd wystawił nakaz egzekucyjny. 14 lipca 2005 roku E. wniosła o przywrócenie terminu do egzekucji wyroku z dnia 23 lutego 2000 roku, argumentując, że nie była w stanie wszcząć postępowania egzekucyjnego w trzyletnim terminie ustawowym, ponieważ komornik zagubił oryginał nakazu egzekucyjnego. 2 maja 2006 roku Sąd Apelacyjny Gospodarczy, wyrokiem ostatecznym, oddalił wniosek E. jako bezzasadny, wskazując, że duplikat nakazu został wydany w 2003 roku. 17 grudnia 2008 roku Sąd Apelacyjny Gospodarczy uwzględnił wniosek E. o rewizję wyroku, uchylił decyzję z 2 maja 2006 roku i przywrócił bieg terminu ustawowego. Sąd nie odniósł się do zarzutu spółki wnioskującej, że wniosek był przedawniony. Po doręczeniu wyroku E. wszczęła postępowanie egzekucyjne, a spółka wnioskująca zapłaciła 294 405,37 MDL (równowartość 18 400 EUR). 28 lutego 2007 roku Sąd Rejonowy w Ciocana uznał prawo wnioskodawczyni, jako młodej rodziny, do działki gruntu na cele budowlane. Sąd nakazał administracji lokalnej w Tohatin przeniesienie na wnioskodawczynię własności takiej działki gruntu. Ponieważ nie wniesiono odwołania, wyrok stał się prawomocny 20 marca 2007 roku. Wnioskodawczyni zwróciła się o egzekucję wyroku z 28 lutego 2007 roku, jednak bezskutecznie. 11 lutego 2009 roku administracja lokalna w Tohatin złożyła wniosek o rewizję wyroku, argumentując, że wnioskodawczyni nie spełniała już warunków młodej rodziny, ponieważ jej mąż zmarł w 2006 roku, a tym samym straciła prawo do jakiejkolwiek ziemi. 22 kwietnia 2009 roku Sąd Rejonowy w Ciocana oddalił wniosek o rewizję, stwierdzając, że wnioskodawczyni wniosła o przyznanie działki w 2005 roku. Śmierć jej męża nie stanowiła nowej okoliczności, ponieważ administracja lokalna była świadoma tej sprawy w czasie postępowania. Administracja lokalna wniosła apelację. 24 czerwca 2009 roku, w nieobecności wnioskodawczyni, Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie uwzględnił apelację, uchylił decyzję z 22 kwietnia 2009 roku i uwzględnił wniosek o rewizję. Uchylił również wyrok Sądu Rejonowego w Ciocana z 28 lutego 2007 roku i wydał nowy wyrok co do meritum, oddalając jej roszczenia jako nieuzasadnione. Po doręczeniu wyroku wnioskodawczyni wytoczyła powództwo cywilne, dochodząc odszkodowania za naruszenie jej prawa do rozprawy w rozsądnym terminie, na mocy ustawy nr 87 z 21 kwietnia 2011 roku. Powoływała się na okres dwudziestu sześciu miesięcy między 20 marca 2007 roku a 24 czerwca 2009 roku, podczas którego wyrok z 28 lutego 2007 roku nie był wykonywany. 16 marca 2012 roku Sąd Rejonowy w Rîșcani przyznał rację wnioskodawczyni, stwierdzając naruszenie jej praw, i zasądził na jej rzecz 450 000 MDL (równowartość 27 250 EUR) tytułem szkody majątkowej, 66 000 MDL tytułem szkody niemajątkowej oraz 38 193 MDL na pokrycie kosztów prawnych. Sąd stwierdził, że odszkodowanie za szkodę majątkową stanowiło średnią cenę rynkową działki gruntu o powierzchni 0,09 ha. Wyjaśnił, że posłużył się wielkością referencyjną 0,09 ha, ponieważ administracja lokalna w Tohatin przyznawała działki o takiej powierzchni przy wykonywaniu podobnych wyroków dotyczących młodych rodzin. Ministerstwo Finansów wniosło apelację. 25 października 2012 roku Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie, wyrokiem ostatecznym, uznał długość postępowania za nadmierną, co przypisał działaniom władz. Przyznał wnioskodawczyni 30 000 MDL (równowartość 1 895 EUR) tytułem szkody niemajątkowej oraz 5 000 MDL (równowartość 316 EUR) na pokrycie kosztów i wydatków. Sąd oddalił pozostałą część powództwa, stwierdzając, że wnioskodawczyni nie udowodniła poniesienia domniemanych kosztów wynajmu zastępczego mieszkania oraz uznając, że nie należy się jej odszkodowanie za ziemię, ponieważ wyrok uznający jej prawo do tej ziemi został uchylony.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171088", "text": "Skarżący urodził się w 1986 roku i mieszka w Botârlău. 23 lutego 2007 r. X, funkcjonariusz policji w cywilu z wydziału do walki z przestępczością zorganizowaną Komendy Powiatowej Policji w Buzău, nawiązał kontakt ze skarżącym w klubie nocnym. Zgodnie z raportem sporządzonym 1 marca 2007 r., spotkanie zostało zaplanowane w celu weryfikacji informacji otrzymanych przez policję, że skarżący mógł handlować narkotykami. Raport wspominał, że X rozmawiał ze skarżącym, który twierdził, że może załatwić narkotyki i obiecał zadzwonić z większą liczbą szczegółów. W drugim raporcie sporządzonym 14 kwietnia 2007 r. stwierdzono, że skarżący zadzwonił do X, aby zapytać, czy jest zainteresowany kupnem 2000 tabletek ecstasy w cenie 10 euro (EUR) za sztukę. 18 kwietnia 2007 r. prokurator z wydziału do zwalczania przestępczości zorganizowanej Komendy Powiatowej Policji w Buzău („wydział do zwalczania przestępczości zorganizowanej”) wszczął śledztwo karne przeciwko skarżącemu w związku z podejrzeniem handlu narkotykami. Wniosek o przechwytywanie jego rozmów telefonicznych i nagrywanie dźwięku w otoczeniu został zatwierdzony przez sędziego Sądu Okręgowego w Buzău. Tego samego dnia prokurator z wydziału do zwalczania przestępczości zorganizowanej upoważnił do użycia X jako policyjnego agenta pod przykryciem w celu ustalenia faktów sprawy, zidentyfikowania sprawców i uzyskania dowodów. Prokurator uzasadnił wydanie upoważnienia faktem, że istniał powód, by wierzyć, iż skarżący zamierza popełnić przestępstwo handlu narkotykami. W raporcie z 17 maja 2007 r. szef wydziału do zwalczania przestępczości zorganizowanej Komendy Powiatowej Policji w Buzău oświadczył, że X dzwonił do skarżącego kilka razy w kwietniu i maju, aby zapytać, kiedy może dojść do transakcji. Raport wspominał również, że skarżący odpowiadał kilka razy, że nie posiada narkotyków, które miały zostać przywiezione do kraju przez jego przyjaciół, którzy jeszcze nie wrócili z zagranicy. Wieczorem 19 lipca 2007 r. skarżący zadzwonił do X i umówił się na spotkanie na ten wieczór. On i przyjaciel, G.G., odebrali X samochodem. X towarzyszył Y, kolega w cywilu. Czterech z nich pojechało na stację benzynową, gdzie zaplanowano spotkanie z C.A.O. w celu kupna narkotyków. Skarżący i Y weszli do środka na stację benzynową, podczas gdy X pozostał na zewnątrz i rozmawiał z C.A.O. Gdy transakcja zaczęła się na parkingu stacji benzynowej, prokurator prowadzący sprawę i dziesięciu funkcjonariuszy policji nagle interweniowało i aresztowało skarżącego, C.A.O. i G.G. W samochodzie prowadzonym przez C.A.O. policja znalazła 742 tabletek ecstasy. Protokół o popełnieniu przestępstwa sporządzony na miejscu przez policję został podpisany przez wszystkich, w tym skarżącego, bez żadnych zastrzeżeń. Operacja policji została nagrana na wideo. 25 października 2007 r. skarżący został oskarżony wraz z C.A.O. i G.G. o handel narkotykami „wysokiego ryzyka”. 17 stycznia 2008 r. skarżący i C.A.O. zeznali przed Sądem Okręgowym w Buzău. Skarżący zeznał, że działał jako pośrednik w spotkaniu i późniejszej transakcji między C.A.O. a X, ponieważ ten ostatni zapytał go, czy może załatwić dla niego narkotyki. Co więcej, X ustalił cenę narkotyków. C.A.O. oświadczył, że znalezione przy nim narkotyki były na własny użytek i że nie miał zamiaru ich sprzedawać. Adwokat skarżącego argumentował przed sądem, że skarżący został w rzeczywistości podburzony przez X do działania jako pośrednik w transakcji narkotykowej i wnosił o wezwanie X do złożenia zeznań, wraz z dwoma świadkami obrony skarżącego. Sąd uwzględnił wniosek. 14 lutego 2008 r. sąd wysłuchał dowodów od X, G.C. i jednego ze świadków zaproponowanych przez skarżącego, który stawił się w sądzie. X oświadczył, że skarżący zadzwonił do niego, aby umówić transakcję narkotykową bez żadnego podburzania z jego strony. Adwokat skarżącego miał możliwość przesłuchania X w trybie krzyżowym. Zapytał, czy raporty z 1 marca i 14 kwietnia 2007 r. zostały podpisane przez niego oraz czy śledztwo karne zostało już wszczęte, gdy został upoważniony do pracy pod przykryciem. Dwa pytania zostały oddalone przez sąd, ponieważ uznano je za próbę ujawnienia tożsamości X. Sąd Okręgowy w Buzău wydał wyrok 22 lutego 2008 r. Uznał skarżącego za winnego handlu narkotykami i skazał go na sześć lat pozbawienia wolności. Wyrok oparto na raportach z 1 marca i 14 kwietnia 2007 r. oraz protokole o popełnieniu przestępstwa z 19 lipca 2007 r. (patrz powyżej paragrafy 6 i 10), a także na transkrypcjach rozmów telefonicznych skarżącego z X, nagraniach rozmów między X a C.A.O. oraz zeznaniach złożonych w sądzie przez skarżącego, współoskarżonych i X. Sąd uznał, że twierdzenia skarżącego, że został podburzony przez X, zostały wyraźnie obalone przez powyższe dowody wzięte łącznie. Skarżący odwołał się od wyroku. Zarzucił, że X przekroczył swoje uprawnienia i że Y również powinien zostać wezwany do złożenia zeznań w sądzie. Twierdził również, że X podburzył go do popełnienia przestępstwa pod przymusem i że sąd pierwszej instancji nie odpowiedział odpowiednio na jego argumenty w tej sprawie. 26 maja 2008 r. Sąd Apelacyjny w Ploieşti oddalił odwołanie. W odpowiedzi na argumenty skarżącego sąd stwierdził, że upoważnienie i działania funkcjonariusza policji pod przykryciem były zgodne z prawem. Zeznanie Y było nieistotne dla sprawy, ponieważ nie był bezpośrednim świadkiem transakcji. Sąd uznał, że skarżący nie został podburzony przez X, ponieważ z dowodów w aktach wynikało, że dzwonił do funkcjonariusza kilka razy i zaplanował spotkanie z 19 lipca 2007 r. (patrz powyżej paragraf 10). Skarżący wniósł skargę kasacyjną (recurs), powtarzając swoje poprzednie argumenty. Wyrokiem końcowym z 22 października 2008 r. Wysoki Sąd Kasacyjny i Sprawiedliwości oddalił skargę kasacyjną. Opierając się na ustaleniach w raportach z 1 marca i 14 kwietnia 2007 r. (patrz powyżej paragraf 6), sąd uznał, że istniał poważny powód, by podejrzewać, że skarżący popełni przestępstwo w momencie autoryzacji operacji tajnej. Sąd zauważył dalej, że z dokumentów w aktach wynikało, że X działał legalnie. Ponadto informacje zebrane przez X oraz aktywny udział skarżącego w popełnieniu przestępstwa były potwierdzone nie tylko raportami policji, ale także transkrypcjami rozmów telefonicznych, które skarżący prowadził z C.A.O. i X. Sąd stwierdził, że z tych transkrypcji wyraźnie wynikało, że skarżący inicjował połączenia z X dwukrotnie, aby działać jako pośrednik w transakcji narkotykowej. Sąd zauważył również w tym punkcie, że skarżący i inni współoskarżeni podpisali protokół o popełnieniu przestępstwa bez żadnych zastrzeżeń (patrz powyżej paragraf 10). Zarzuty skarżącego dotyczące nielegalności operacji tajnej i podburzenia przez policję zostały więc uznane za bezzasadne.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171099", "text": "Skarżąca urodziła się w 1981 roku i mieszka w Pitești. 4 września 2014 roku ginekolog przepisał skarżącej lek Utrogestan, który miała przyjmować dwa razy dziennie przez trzy miesiące. Zgodnie z oświadczeniem złożonym przez skarżącą przed Trybunałem, lek został przepisany w celu pomocy w utrzymaniu ciąży i zapobieżeniu poronieniu. Zgodnie z ulotką informacyjną dla pacjenta, lek był zalecany w leczeniu schorzeń powodujących niewystarczające wydzielanie hormonu progesteronu i mógł być stosowany w kilku stanach, w tym między innymi w celu wspierania ciąży. Do potencjalnych skutków ubocznych należały senność i zawroty głowy, zazwyczaj w wyniku przedawkowania. Odstawienie leczenia nie wiązało się z żadnymi potencjalnymi skutkami. 29 października 2014 roku M.N., prokurator przy Krajowej Dyrekcji Antykorupcyjnej (Direcția Națională Anticorupție – dalej „DNA”), wezwał skarżącą na przesłuchanie w charakterze świadka w dniu 31 października 2014 roku w toku postępowania karnego wszczętego przez władze w sprawie domniemanych czynów korupcyjnych z udziałem jej ojca i innych osób. Jej ojciec był burmistrzem Pitești i członkiem dużej partii politycznej, która wówczas tworzyła rząd Rumunii. Zgodnie z oświadczeniem złożonym przez skarżącą przed Trybunałem, rano 31 października 2014 roku zaczęła się źle czuć i poprosiła swojego wybranego pełnomocnika, aby poinformował M.N., że tego dnia może nie być w stanie złożyć zeznań ze względu na stan zdrowia. Jej adwokat zadzwonił do M.N. i poinformował go o sytuacji. Adwokat zapewnił również prokuratora, że odprowadzi skarżącą do biur DNA na przesłuchanie, gdy tylko jej stan zdrowia się poprawi. Następnie adwokat skarżącej poinformował ją, że prokurator odmówił pozwolenia na obecność adwokata podczas jej przesłuchania i doradził jej, aby stawiła się sama. Tego samego dnia lekarz rodzinny wystawił zaświadczenie lekarskie i skierował skarżącą pilnie do szpitala. W zaświadczeniu stwierdzono, że cierpi na zapalenie macicy. Tego samego dnia oddział ginekologiczny Klinicznego Szpitala Panait Sârbu w Bukareszcie wykonał USG macicy skarżącej. Obraz USG przedstawiony przez skarżącą jako dowód przed Trybunałem nie zawierał, ani nie był dołączony do żadnego wyjaśnienia lub raportu medycznego szczegółowo opisującego jej stan. Zgodnie z oświadczeniem złożonym przez skarżącą przed Trybunałem, badanie w Klinicznym Szpitalu Panait Sârbu potwierdziło, że jest w ciąży i odczuwa pewne powikłania w wyniku stresu i skutków ubocznych jej leków. Badanie nie mogło jednak potwierdzić, czy płód przestał się rozwijać, czy nie. Zalecono jej kontynuowanie przepisanego leczenia i odpoczynek. Tego samego dnia M.N. upoważnił dwóch policjantów do wykonania nakazu stawiennictwa (mandat de aducere) wydanego na nazwisko skarżącej. W dokumencie stwierdzono, że bezpodstawnie zignorowała wezwanie z 29 października 2014 roku i że jej obecność jest wymagana w biurach DNA w celu przesłuchania jej w charakterze świadka. Zgodnie z oświadczeniem złożonym przez skarżącą przed Trybunałem, po powrocie ze szpitala dwóch policjantów przedstawiło jej nakaz stawiennictwa i zabrało ją do biur DNA, mimo że poinformowała ich o swoim stanie zdrowia i pokazała dokumenty medyczne. Podczas przesłuchania poinformowała M.N., że źle się czuje i przedłożyła mu dokumenty medyczne. Mimo że wiedział, że jest w ciąży, prokurator kontynuował agresywne przesłuchiwanie jej, stosując techniki mające na celu zastraszenie jej. Jej przesłuchanie zostało również nagrane, ale w braku jakichkolwiek przepisów proceduralnych w tej sprawie nie mogła zażądać nagrania. Gdy poprosiła prokuratora, aby odnotował w jej zeznaniach, że jest przesłuchiwana podczas leczenia, w złym stanie zdrowia i po wizycie w szpitalu, została poinformowana, że nie będzie mogła opuścić pomieszczeń do końca wieczoru. Przestraszyła się, uległa i w pełni podporządkowała się żądaniom organów śledczych. 31 października 2014 roku, po przesłuchaniu skarżącej, prokurator M.N. sporządził raport, w którym stwierdził, że zgodnie ze złożonym przez nią oświadczeniem spóźniła się na przesłuchanie, ponieważ źle się czuła z powodu problemów zdrowotnych (având probleme de sănătate). W raporcie odnotowano, że skarżąca potwierdziła swoje oświadczenie, składając skierowanie do szpitala od lekarza rodzinnego (patrz punkt 11 powyżej) oraz wyniki USG wykonanego przez Kliniczny Szpital Panait Sârbu (patrz punkt 12 powyżej). Skarżąca podpisała raport bez zastrzeżeń. Zgodnie z oświadczeniem złożonym przez skarżącą przed Trybunałem, przekazała również organom ścigania receptę na swoje leki oraz ulotkę informacyjną dla pacjenta. 19 stycznia 2015 roku skarżąca przeszła rutynową kontrolę ciąży w prywatnej klinice w Bukareszcie. Zgodnie z raportem medycznym sporządzonym tego dnia, była w trzynastym tygodniu ciąży. O 4.00 rano 6 listopada 2014 roku M.N. upoważnił policję do wykonania nakazu stawiennictwa (mandat de aducere) wydanego na nazwisko skarżącej w celu przesłuchania jej w postępowaniu karnym wszczętym przez władze w sprawie domniemanych czynów korupcyjnych. O 11.30 dwóch policjantów udało się do domu skarżącej i przedstawiło jej nakaz stawiennictwa. Zgodnie z raportem sporządzonym przez funkcjonariuszy, skarżąca nie wniosła sprzeciwu wobec nakazu i podążyła z nimi do biur DNA. Skarżąca podpisała raport. Zgodnie z oświadczeniem złożonym przez skarżącą przed Trybunałem, do jej domu przybyło kilku policjantów i zabrało ją do biur DNA. Po przybyciu, mimo że M.N. wiedział o jej ciąży, kazał jej czekać przez osiem godzin na korytarzu. W tym czasie zmuszona była do stania i nie miała dostępu do jedzenia ani wody. Zaczęła czuć się bardzo źle z powodu leczenia i jego skutków ubocznych. Po ośmiu godzinach pobrano od niej oświadczenie w obecności jej wybranych pełnomocników. W godzinach od 12.50 do 13.10 M.N. poinformował skarżącą w obecności jej dwóch wybranych pełnomocników, że jest podejrzana o pomocnictwo w przyjmowaniu łapówek i pranie brudnych pieniędzy w postępowaniu karnym wszczętym przez władze w sprawie domniemanych czynów korupcyjnych. W godzinach od 13.15 do 14.45 była przesłuchiwana w charakterze podejrzanej w ich obecności. Jej zeznania zostały nagrane. O 18.00 M.N. postawił zarzuty (a pus ȋn mişcare acțiunea penală) skarżącej dotyczące pomocnictwa w przyjmowaniu łapówek i prania brudnych pieniędzy. Między 18.05 a 18.10 poinformował ją o postawionych jej zarzutach w obecności jej dwóch wybranych pełnomocników. W godzinach od 18.15 do 18.20 była przesłuchiwana w ich obecności w okolicznościach sprawy jako osoba oskarżona o popełnienie przestępstwa. Jej zeznania zostały nagrane. Skarżąca i jej wybrani pełnomocnicy podpisali, bez zgłaszania jakichkolwiek pisemnych zastrzeżeń, wszystkie dokumenty sporządzone przez DNA w jej sprawie w dniu 6 listopada 2014 roku, w tym jej zeznania. O 19.07, 6 listopada 2014 roku, M.N. zdecydował o umieszczeniu skarżącej w areszcie policyjnym na dwadzieścia cztery godziny i nakazał przewiezienie jej do Centrum Zatrzymania i Aresztu Tymczasowego przy Generalnej Dyrekcji Policji Bukaresztu (Centrul de Reținere şi Arestare Preventivă din cadrul Direcției Generale de Poliție a Municipiului Bucureşti). O 19.12 M.N. poinformował skarżącą o jej zbliżającym się zatrzymaniu w obecności jednego z jej wybranych pełnomocników. Zgodnie z oświadczeniem złożonym przez skarżącą przed Trybunałem, przybyła do centrum zatrzymania około 19.30 z tylko butelką wody i małym pudełkiem witamin i minerałów. Władze centrum zatrzymania odebrały jej witaminy natychmiast. Tego samego dnia skarżąca podpisała oświadczenie dla służby medycznej centrum zatrzymania. Zgodnie z oświadczeniem, poinformowała ich, że była monitorowana z powodu hiperplazji endometrium, że zgadza się z informacjami zapisanymi przez personel medyczny i że informacje dotyczące jej zdrowia są kompletne i dokładne. O 19.55 służba medyczna sporządziła raport dotyczący zdrowia skarżącej. W raporcie odnotowano, między innymi, że zgodnie ze złożonym przez nią oświadczeniem cierpiała na hiperplazję endometrium. Ponadto nie miała własnego Utrogestanu. Ponadto oświadczyła, że przyniesie swoje dokumenty medyczne w przypadku, gdyby została aresztowana tymczasowo, oraz że jest niepaląca. Zgodnie z oświadczeniem złożonym przez skarżącą przed Trybunałem, poinformowała służbę medyczną centrum zatrzymania o swojej ciąży i leczeniu oraz poprosiła ich o podanie jej leków i witamin wieczorem oraz następnego ranka, zgodnie z zaleceniami. Jednak podczas zatrzymania nie otrzymała leczenia niezbędnego do utrzymania ciąży i w związku z tym mogła doznać poronienia. Ponadto, według niej, władze centrum zatrzymania nie zapewniły jej żadnego jedzenia ani wody do następnego ranka. Jedzenie, które otrzymała, było niesmaczne, i współwięźniarki ostrzegły ją, żeby go nie jadła. Co więcej, była zatrzymana w celi o powierzchni 5 metrów kwadratowych z trzema palącymi, mimo że poinformowała władze, że jest niepaląca i że dym jest szkodliwy dla kogoś w jej stanie. Cela miała cztery piętrowe łóżka i była zimna. Zmuszona była spać w łóżku, które miało materac, ale bez pościeli lub kołdry. W celi znajdowało się zlewozmywak i toaleta turecka. Toaleta była oddzielona od reszty celi kurtyną i była przykryta plastikowym urządzeniem zapobiegającym przedostawaniu się szczurów do celi. Nad toaletą zamontowany był prysznic, który służył również do spłukiwania. Ciepła woda nie była dostępna, a zimna woda z kranu była zanieczyszczona i nie nadawała się do picia. Ponadto pozwolono jej tylko na trzydzieści minut ćwiczeń na świeżym powietrzu w tym samym czasie co jej trzy inne współwięźniarki, na podwórku o powierzchni 6 lub 7 metrów kwadratowych. Miało wysokie na trzy metry ściany i było przykryte metalową kratą. Trzy inne współwięźniarki ciągle paliły na podwórku, więc było wypełnione dymem tytoniowym, ponieważ świeże powietrze nie mogło tam wejść z powodu bardzo wysokich ścian. Około godziny 19.07, 7 listopada 2014 roku, Sąd Okręgowy w Bukareszcie oddalił wniosek DNA o aresztowanie tymczasowe skarżącej na trzydzieści dni i zarządził jej zwolnienie, pod warunkiem że nie opuści kraju. Badając jej sytuację osobistą, sąd zauważył, między innymi, że była byłą prezenterką telewizji krajowej i producentką filmową. 25 lutego 2015 roku ginekolog przepisał skarżącej Utrogestan, który miała przyjmować dwa razy dziennie do trzydziestego drugiego tygodnia ciąży. 17 grudnia 2015 roku DNA poinformowało Rząd, między innymi, że 6 listopada 2014 roku podobne środki proceduralne do tych podjętych wobec skarżącej zostały podjęte w tym samym czasie wobec jedenastu innych podejrzanych, którzy byli badani w tym samym zestawie postępowań karnych. Ponadto, w toku postępowania skarżąca była asystowana przez swoich wybranych pełnomocników i, jak wszyscy inni podejrzani, otrzymała propozycję wody lub mogła kupić jedzenie i wodę. Co więcej, dystrybutory wody i jednorazowe kubki były dostępne w każdym korytarzu i biurze w budynku. Każdy w budynku, w tym osoby będące przedmiotem śledztwa, miał dostęp do jego stołówki. Wreszcie, wszyscy oskarżeni i ich wybrani pełnomocnicy mieli możliwość siedzenia podczas postępowania. 28 stycznia 2016 roku departament koordynacji centrum zatrzymania poinformował Rząd, że skarżąca przybyła o 20.20, 6 listopada 2014 roku. Zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami, więźniom podawano kolację od 17.30 do 18.00. Nie było pisemnych przepisów określających procedurę, która miała być zastosowana wobec więźniów przybywających po 18.00, a skarżąca nie prosiła o posiłek. Ponadto centra zatrzymania nie miały jasnej procedury w zakresie oświadczeń więźniów, czy są palącymi, czy niepalącymi. Dopóki więźniowie byli pytani o to w momencie osadzenia i wybierali status palącego lub niepalącego, byli osadzani, o ile to możliwe, zgodnie z ich preferencjami. Zgodnie z informacją departamentu koordynacji centrum zatrzymania, żaden z dostępnych dokumentów nie dowodził, że skarżąca oświadczyła, że jest niepalącą w momencie osadzenia. W konsekwencji została przydzielona losowo do celi dla palących. Ponadto miała dostęp do bieżącej zimnej wody, która mogła być używana do picia, a jej cela była ogrzewana przez cały czas. Skarżąca złożyła fragmenty kilku artykułów prasowych i internetowych dotyczących jej zatrzymania i czasu spędzonego w biurach DNA w dniu 6 listopada 2014 roku. Zgodnie z trzema z nich, była przesłuchiwana w biurach DNA przez osiem lub więcej godzin.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171102", "text": "Skarżący urodził się w 1995 roku. Zgodnie z ostatnimi informacjami otrzymanymi przez Trybunał w dniu 6 października 2016 r., skarżący jest aresztowany w Lizbonie. W dniu 5 grudnia 2013 r. wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącemu przez prokuratora Departamentu Śledztwa i Działania Karnego (Departamento de Investigação e Ação Penal) w Sintrze w związku z zarzutami popełnienia przez niego przestępstw: przymuszenia (coação), kwalifikowanego naruszenia nietykalności cielesnej (ofensas à integridade física qualificada), gwałtu (violação) oraz nieudzielenia pomocy osobie w niebezpieczeństwie (omissão de auxílio). W dniu 2 czerwca 2014 r. prokurator wydał Europejski Nakaz Aresztowania („ENA”) wobec skarżącego w celu zapewnienia jego stawiennictwa przed organem sądowym w celu przesłuchania (primeiro interrogatório judicial). W dniu 28 sierpnia 2014 r. skarżący został aresztowany w Zjednoczonym Królestwie. Na podstawie ENA wydanego przez władze portugalskie, został wydany władzom portugalskim w dniu 27 lutego 2015 r. W dniu 27 lutego 2015 r. skarżącemu nadano status podejrzanego w toczącym się przeciwko niemu postępowaniu karnym (constituição de arguido) i został on przesłuchany przez sędziego śledczego (primeiro interrogatório judicial). Tego samego dnia sędzia śledczy zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie. W dniu 19 marca 2015 r. skarżący wniósł odwołanie do Sądu Apelacyjnego w Lizbonie, zaskarżając legalność decyzji o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztowania, na podstawie art. 219 § 1 Kodeksu Postępowania Karnego. W dniu 2 kwietnia 2015 r. sędzia śledczy uznał odwołanie za dopuszczalne i zwrócił się o przedstawienie przez prokuratora uwag do odwołania skarżącego. W dniu 27 kwietnia 2015 r. prokurator złożył uwagi do odwołania skarżącego. W dniu 29 kwietnia 2015 r. sędzia śledczy zarządził powiadomienie skarżącego o uwagach prokuratora oraz przesłanie akt do Sądu Apelacyjnego w Lizbonie. W dniu 4 maja 2015 r. akta zostały przesłane do Sądu Apelacyjnego w Lizbonie. W dniu 11 maja 2015 r. zostały one odebrane i przydzielone. W dniu 13 maja 2015 r. prokurator wydał opinię w sprawie odwołania, na podstawie art. 416 Kodeksu Postępowania Karnego. Następnie skarżący został powiadomiony o opinii i otrzymał dziesięć dni na odpowiedź, na podstawie art. 417 Kodeksu Postępowania Karnego. W nieznanej dacie sędzia sprawozdawca wyznaczony do sprawy dokonał wstępnego zbadania odwołania skarżącego i przygotował projekt decyzji, który został przedstawiony dwóm innym sędziom. Analiza odwołania przez sędziego sprawozdawcę została następnie wpisana do porządku obrad w celu omówienia przez sędziego sprawozdawcę oraz dwóch pozostałych sędziów. W dniu 24 czerwca 2015 r. skarżący złożył wniosek o habeas corpus do Sądu Najwyższego, twierdząc, że brak analizy jego odwołania w zakresie legalności decyzji o umieszczeniu go w areszcie tymczasowym naruszył art. 5 § 4 Konwencji. Ponadto argumentował, że nie przestrzegano trzydziestodniowego terminu określonego w art. 219 § 1 Kodeksu Postępowania Karnego. W konsekwencji jego tymczasowe aresztowanie było niezgodne z prawem. W dniu 2 lipca 2015 r. Sąd Najwyższy oddalił wniosek skarżącego o habeas corpus. Badając skutki trzydziestodniowego terminu dla zarządzeń o tymczasowym aresztowaniu, uznał, że trzydziestodniowy termin dla takich zarządzeń stanowił jedynie zasadę kierunkową ilustrującą pilność tych spraw. Ponadto zauważył, że brak szybkiego rozpatrzenia zarządzenia o tymczasowym aresztowaniu nie stanowił podstawy do wniesienia wniosku o habeas corpus na podstawie art. 222 Kodeksu i wskazał, że art. 219 § 1 nie przewidywał w żadnym wypadku maksymalnego czasu trwania jakiegokolwiek tymczasowego aresztowania. W tym zakresie nieprzestrzeganie trzydziestodniowego terminu nie oznaczało, że tymczasowe aresztowanie skarżącego było niezgodne z prawem. W dniu 2 lipca 2015 r. Sąd Apelacyjny w Lizbonie oddalił odwołanie skarżącego i utrzymał w mocy decyzję sędziego śledczego z dnia 27 lutego 2015 r. o stosowaniu wobec niego tymczasowego aresztowania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171097", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku. Odsiadywał wyroki w kilku więzieniach. 21 kwietnia 2015 r. został zwolniony z więzienia w Târgu-Jiu. Skarżący twierdził, że podczas osadzenia w celi nr 5 więzienia w Târgu-Jiu przez osiem dni, w okresie od 1 do 9 października 2013 r., nie miał indywidualnego łóżka i był zmuszony spać na zimnej podłodze na dwóch kocach. W konsekwencji choroba nerek, na którą cierpiał, uległa reaktywacji, a on odczuwał silny ból. 3 października 2013 r. został zbadany przez lekarza więziennego i zalecono mu leczenie. Jednakże nie był w stanie przedłożyć żadnych dowodów w tym zakresie, ponieważ władze więzienne odrzuciły jego wnioski o kopię dokumentacji medycznej. Zamiast tego złożył stare zaświadczenie lekarskie stwierdzające, że 23 września 2012 r. był hospitalizowany w Oddziale Nefrologii Szpitala w Slatinie z powodu kolki nerkowej. Skarżący złożył skargę do sędziego nadzorującego wykonanie kary, wnosząc o przydzielenie indywidualnego łóżka. Jego skarga została rozpatrzona 15 października 2013 r. Skarżący poinformował sędziego, że ostatecznie otrzymał łóżko, ale dopiero po dziewięciu dniach. Sędzia nadzorujący wykonanie kary stwierdził, że skarżący uzyskał indywidualne łóżko; nie wydał postanowienia, lecz jedynie odnotował, że skarga została wycofana. Skarżący złożył skargę do Sądu Rejonowego w Gorj, domagając się odszkodowania w związku z brakiem indywidualnego łóżka przez osiem dni w celi nr 5 więzienia w Târgu-Jiu. 12 listopada 2013 r. Sąd Rejonowy w Târgu-Jiu oddalił skargę skarżącego jako niedopuszczalną, nie badając jej co do istoty, ze względu na fakt, że skarżący nie złożył postanowienia sędziego nadzorującego wykonanie kary w związku ze swoją skargą.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170059", "text": "Skarżący urodził się w 1967 roku i mieszka w Pradze. W okresie od 30 grudnia 2005 r. do 8 czerwca 2006 r. ustalono, że skarżący kierował e-maile do C., swojej byłej partnerki, stwierdzając między innymi:\n„... To właśnie [C.] chcę zobaczyć; nie chcę spotkać się z tamtą drugą ponownie. Zrezygnowałem z możliwości trzymania jej na dystansie wszelkimi środkami (takimi jak zdjęcia jej wstrzykującej sobie narkotyki, zdjęcia oferującej usługi prostytucji lub zdjęcia masturbującej się), ponieważ mam dla niej tak duże szacunku, że nie chciałem spędzać więcej godzin na wymyślaniu brudnych podstępów przeciwko niej, naiwnie wierząc, że za drugim razem będę mógł otworzyć jej oczy na prawdę. ...\nMówisz, że boisz się mnie. Cóż, wreszcie pozbądź się tego lęku; w przeciwnym razie nie możemy być nawet bardzo dobrymi przyjaciółmi ...\nWnoszę, abyśmy położyli kres przeszłości, w szczególności złemu okresowi, i zaczęli od nowa. W tym samym duchu wnoszę, aby nigdy więcej nie rozmawiać o złych rzeczach; w przeciwnym razie nie będziesz w stanie pozbyć się strachu ...\n... Czy naprawdę jesteśmy w stanie rozmawiać ze sobą tylko wtedy, gdy na ciebie krzyczę lub cię zwiążę, albo uprowadzę moim samochodem, czy mam wymyślić podobny brudny podstęp? Czy muszę stać się zły, zanim będziesz mnie chciała wysłuchać i zgodzisz się ze mną rozmawiać? Mi nie uwierzysz, ale bolało mnie to, że musiałem zejść do tego poziomu. ...\nSzkoda, że trzeba cię uprowadzić lub związać, innymi słowy po prostu użyć środków fizycznego przymusu, aby zmusić cię do słuchania i uważnego przemyślenia oraz oceny tego, co powiedziano. Będę szczęśliwszy, gdybyś mogła to zrobić bez takich działań ...\n... obietnica złożona w samochodzie ...\nPonieważ cię też nie upokorzyłem, choć miałem ku temu dobrą okazję. Mogłem zrobić ci zdjęcia, zmusić cię do zrobienia filmu pornograficznego i wysłać go do wszystkich tych ludzi w Anglii. Mogłem cię zmusić do podpisania czegokolwiek zechcę, i wiem, że zmusiłabyś się do podpisania czegokolwiek zechcę i wiem, że zrobiłabyś to w tamtym momencie. Nie dziw się rzeczom, o których jestem w stanie myśleć; dziw się, dlaczego tego nie zrobiłem ...\nPowiedzę jej wszystko o tym, co ci zrobiłem, a także dlaczego to zrobiłem; podam jej twoje dane kontaktowe, a może ona pomoże nam się zbliżyć ...\nPowiedziałem psychologowi wszystko o tym, co ci zrobiłem, ... jak byłem dla ciebie zły, w tym groźby, które złożyłem ostatnio, abyś mnie wysłuchała. Kiedy powiedziałem jej o tym, jak cię związałem, odpowiedziała, że nigdy więcej nie wolno mi tego robić i że powinienem być szczęśliwy, że nie złożyłaś na mnie zawiadomienia ...\nW poniedziałek minie miesiąc od ostatniego razu, gdy groziłem tobie i zastraszałem cię ...\n... wszystkie moje groźby są w rzeczywistości tylko moją obronną reakcją na różne uczucia niesprawiedliwości ...\nKiedy byłaś u mnie, mogłem z tobą zrobić, co tylko chciałem; ale nie jestem taki, trudno jest mi cię w jakikolwiek sposób skrzywdzić, ponieważ cię kocham ...\nJeśli nie możesz tego zaakceptować, nie zrobię nic więcej poza tym, co powtórzyłem tysiąc razy, gdy zawarliśmy to porozumienie w Boże Narodzenie ...\nZrobię lub zapłacę komuś za zrobienie czegoś, co ci zaszkodzi. Od drobnych udręk do poważnej siły, która naruszałaby prawo ...\n[C.], powoli zaczynam zdawać sobie sprawę, że moje uczucia do ciebie zmierzają w stronę zera absolutnego, a nienawiść zaczyna przeważać ...” 7 czerwca 2006 r. C. złożyła zeznanie na komisariacie policji w Surrey (Zjednoczone Królestwo) dotyczące groźnych telefonów i e-maili skarżącego. Następnego dnia, na radę policji, zmieniła numer telefonu i adres e-mail. 23 czerwca 2006 r. Prokuratura Rejonowa dla Pragi 1 (obvodní státní zástupce) otrzymała anonimowe zawiadomienie o przestępstwie zawierające zarzuty seksualnego wykorzystywania dzieci. Informująca kobieta wskazała, że pewna C. wyznała, że uczestniczyła w seksualnym wykorzystywaniu, pracując jako au pair w Zjednoczonym Królestwie. W lipcu 2006 r. w związku ze śledztwem w sprawie zawiadomienia o przestępstwie przesłuchano kilka osób, w tym skarżącego. 13 lipca 2006 r. matka C. złożyła zeznanie na komisariacie policji w Pradze 1, z którego wynikało, że skarżący związał C. w swoim mieszkaniu i pokazał jej torbę, w której zamierzał ją zabrać. Oświadczyła w szczególności, że:\n„6 czerwca 2006 r. moja córka zadzwoniła do mnie, prosząc, czy mam czas i że chyba powinna usiąść. Poinformowała mnie, że nie spotykała się z [L.], jak twierdziła przez cały czas, gdy spotykała się [ze skarżącym], ale że zamiast tego spotykała się [ze skarżącym], który podobno groził jej i nadal jej grozi fizyczną likwidacją, jeśli nie wznowi z nim relacji; domagał się również, aby [C.] kontynuowała z nim stosunki seksualne. Postanowiła powiedzieć mi o całej sprawie dopiero po tym, jak on podobno wysłał jej e-mail ze słowami ... „i nie zapomnij, że masz rodzinę – matkę, brata – w domu” ... Biorąc pod uwagę jej doświadczenia z nim, [C.] uważa, że bardzo prawdopodobne jest, że to groźba może zostać zrealizowana przez [skarżącego]. Od tego czasu zmieniła swój adres e-mail i numer telefonu; poinformowała mnie również, że zmieniła miejsce zamieszkania w Anglii, ponieważ nie chciała już z nim mieć kontaktu. Ponadto moja córka poinformowała mnie, że zgłosiła całą sprawę w Anglii, gdzie została przesłuchana w tej sprawie po doznaniu tam załamania nerwowego. Ten stan mojej córki został spowodowany działaniami [skarżącego], który nieustannie wysyłał jej e-maile i ją zastraszał. Moja córka powiedziała, że posiada te e-maile ...\nPonadto dowiedziałam się od córki, że [skarżący], w okresie, gdy z nią komunikował się i mógł się z nią komunikować, powiedział jej, że może do niego wrócić, że nie grozi jej z jego strony żadne niebezpieczeństwo, ponieważ zaczął uczęszczać do psychologa ... aby zmniejszyć lub wyeliminować swoje agresywne zachowanie, o którym wiedział i którego używał przeciwko niej – przeciwko [C.] ...” 19 lipca 2006 r. przyjaciółka C., D.B., złożyła oświadczenie, że w liście z 28 stycznia 2006 r. C. zwierzyła się jej o przymusowym zmuszaniu przez skarżącego, które miało miejsce 29 grudnia 2005 r. Stwierdziła dalej, że mniej więcej w tym samym czasie C. zadzwoniła do niej z Zjednoczonego Królestwa, mówiąc jej, że skarżący zastraszał ją i jej rodzinę groźbami śmierci. Ponadto powiedziała, że skarżący kontaktował się z nią przez SMS, telefon i e-mail. Złożyła list na policję. 7 sierpnia 2006 r. policja zwróciła się do Prokuratury Rejonowej dla Pragi 6 o zastosowanie „czynności nieodzownej lub niepowtarzalnej” (neodkladný nebo neopakovatelný úkon) na podstawie art. 158a Kodeksu postępowania karnego (dalej „KPK”), a następnego dnia przeprowadzono rozmowę z C. Wniosek zawierał bardzo szczegółowe uzasadnienie wyjaśniające, że skarżący przymusowo zmuszał C. w Republice Czeskiej, a także w Zjednoczonym Królestwie, gdzie złożyła zawiadomienie o przestępstwie. W momencie składania wniosku C. mieszkała i pracowała w Zjednoczonym Królestwie, ale przybyła z powrotem do Republiki Czeskiej w celu przesłuchania 8 sierpnia 2006 r. Jej zatrudnienie oraz odległość między miejscem pracy a Pragą, gdzie była przesłuchiwana, uniemożliwiały jej częstsze podróże do Republiki Czeskiej, gdzie i tak nie czuła się bezpiecznie, biorąc pod uwagę wcześniejsze wydarzenia. Tego samego dnia prokurator w Prokuraturze Rejonowej zwrócił się do Sądu Rejonowego dla Pragi 6 (obvodní soud) o zapewnienie obecności sędziego podczas przesłuchania C., które miało zostać przeprowadzone jako czynność nieodzowna i niepowtarzalna. 8 sierpnia 2006 r. policja przesłuchała C. jako świadka w obecności sędziego na podstawie art. 158a KPK. W tamtym czasie skarżący nie został jeszcze oskarżony i dlatego nie był obecny na przesłuchaniu. C. stwierdziła na wstępie, że:\n„... od września 2005 r. pracuję jako au pair w Zjednoczonym Królestwie. ... Przybyłem do Republiki Czeskiej na podstawie porozumienia z władzami policji [Republiki Czeskiej] i na radę mojego pracodawcy, ..., który jest policjantem, po tym, jak działania [skarżącego] osiągnęły takie natężenie, że zaczęłam się naprawdę bać.”\nStwierdziła dalej, że skarżący nie pogodził się z tym, że zerwała ich intymną relację. Szczegółowo opisała czyny zastraszania przez niego podejmowane w formie telefonów, wiadomości SMS, e-maili, listów i słownych gróźb. Stwierdziła również, że 29 grudnia 2005 r., między godziną 12:00 a 16:30, przebywała w mieszkaniu skarżącego, gdzie on związał ją do łóżka, częściowo rozebrał dolną część jej ciała i groził, że poda jej heroinę, wyniesie ją z mieszkania w dużej torbie i przekaże nieokreślonym osobom w celu handlu nią do Turcji za 100 000 CZK (3622 EUR), chyba że obieca wznowienie ich intymnej relacji, którą zerwała 25 grudnia 2005 r. Według niej skarżący groził, że zrobi jej pornograficzne zdjęcia lub nagra z nią film pornograficzny, który następnie wyśle jej pracodawcy w Zjednoczonym Królestwie i firmie, która pośredniczyła w finding jej pracy w Zjednoczonym Królestwie. Co więcej, 1 stycznia 2006 r. byli razem w samochodzie, a skarżący groził, że wrzuci C. w zaspę śnieżną i odjedzie, albo zabije ją i siebie w celowym wypadku samochodowym. C. stwierdziła również, że skarżący przeglądał kontakty w jej telefonie komórkowym, aby znaleźć numer jej przyjaciółki D.B., z którą skontaktował się później. C. napisała list wyjaśniający do D.B. Zadzwoniła też do swojej matki i zwierzyła się jej z zastraszania przez skarżącego. C. stwierdziła również, że skarżący uczęszczał do psychoterapeuty. Ponieważ zastraszanie trwało, C. złożyła zawiadomienie o przestępstwie na komisariacie policji w Zjednoczonym Królestwie 7 czerwca 2006 r.\nStwierdziła również:\n„Na radę policji w Zjednoczonym Królestwie, 8 czerwca 2006 r. zmieniłam swój adres e-mail, po 9 czerwca 2006 r. zmieniłam również numer mojego telefonu komórkowego i na radę pracodawcy mam również poufne zatrudnienie, aby [skarżący] lub jego ewentualni posłańcy nie mogli się ze mną skontaktować. ...\n...\nZostałam poproszona o odniesienie się do zawiadomienia e-mail, które zostało złożone anonimowo w Prokuraturze Rejonowej dla Pragi 1 23 czerwca 2006 r. o godzinie 10.48. ... Nie znam żadnej dziewczyny, która spotkałaby się ze mną w klubie w Zjednoczonym Królestwie; nie znam żadnej takiej dziewczyny, która znałaby informacje o mnie, które zostały napisane w tym doniesieniu. ... Informacje zawarte w tym doniesieniu odpowiadały temu, co [skarżący] o mnie wie, co głupio mu powiedziałam w przeszłości.”\nPod koniec przesłuchania C. złożyła kopie swojej wymiany e-maili ze skarżącym i nagranie jego wiadomości głosowych, a także udostępniła wiadomości SMS w swoim telefonie komórkowym do transkrypcji. 25 października 2006 r. sędzia Sądu Rejonowego dla Pragi 6 zarządził sporządzenie listy połączeń przychodzących i wychodzących z telefonu komórkowego skarżącego w okresie od 20 grudnia 2005 r. do 31 lipca 2006 r. 26 października 2006 r. zarządził sporządzenie listy komunikacji wykonanej z trzech skrzytek pocztowych w okresach od 14 lutego do 30 czerwca 2006 r. oraz od 1 stycznia do 30 czerwca 2006 r. 31 października 2006 r. sędzia zarządził sporządzenie listy komunikacji przeprowadzonej z kilku innych skrzytek pocztowych skarżącego w okresie od 25 grudnia 2005 r. do 30 czerwca 2006 r., a także dostarczenie informacji o łącznej liczbie komunikacji zalogowanych w tych skrytkach w okresie od 25 grudnia 2005 r. do 18 października 2006 r. Tego samego dnia sędzia zarządził sporządzenie listy połączeń wychodzących z telefonu stacjonarnego skarżącego 9 czerwca 2006 r. w godzinach od 11:00 do 15:00. 5 kwietnia 2007 r. wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącemu za ograniczenie osobistej swobody (omezování osobní svobody) w zbiegu z wymuszeniem (vydíráním), zniesławieniem (pomluvou) i fałszywym oskarżeniem (křivým obviněním). W kwietniu 2007 r. przeprowadzono przeszukanie w mieszkaniu skarżącego oraz w lokalach użytkowych, w których prowadził działalność gospodarczą, na podstawie nakazów przeszukania wydanych odpowiednio 16 i 18 kwietnia 2007 r. Skarżący został aresztowany 20 kwietnia 2007 r. i oskarżony o ograniczenie osobistej swobody, wymuszenie, zniesławienie i fałszywe oskarżenie, a następnie zwolniony. Policja kontynuowała gromadzenie dowodów w latach 2007 i 2008. Uzyskano opinię biegłego psychiatry w sprawie zdrowia skarżącego, przeanalizowano jego komputer, przeprowadzono przeszukanie jego mieszkania i przesłuchano licznych świadków. 27 kwietnia 2007 r. przesłuchano matkę C. Stwierdziła ona w szczególności, że:\n„6 czerwca 2006 r. ... moja córka zadzwoniła do mnie w pracy, zaczęła płakać przez telefon ... Powiedziała mi, że ... przez cały czas spotykała się [ze skarżącym]. [Ona] nadal dużo płakała, co sprawiło, że zrozumiałam, że to nie wszystko. Poczułam się fizycznie chora. Kontynuowała historię, mówiąc, że gdy była w domu na Boże Narodzenie [skarżący] ją uprowadził. Zgodziła się spotkać z nim gdzieś w Pradze, spotkali się normalnie i zgodzili się pójść na drinka wieczorem. Ale on powiedział, że musi się przebrać, więc najpierw pojadą do niego, a później wieczorem wyjdą. W mieszkaniu jednak ją związał i zastraszał ją strasznymi groźbami. W tamtym czasie nie powiedziała mi żadnych szczegółów. ... W tym samym czasie, podczas naszej rozmowy telefonicznej, przeszliśmy do tematu groźnych e-maili, które [skarżący] wysyłał jej przez cały czas. Powiedziała, że nie zwracała na nie dużej uwagi, ale ostatnio sytuacja całkowicie wymknęła się spod kontroli i ... zaczął grozić, że ją zabije, i w końcu wysłał jej e-mail, mówiąc, że nie powinna zapominać, że ma całą rodzinę w Pradze, konkretnie wymieniając matkę i brata, i że nie powinna zapominać, że wie, gdzie mieszkamy.\n...\nOsobiście skontaktowałam się z psychologiem ... Potwierdziła, że moja córka do niej również zadzwoniła. Powiedziała, że radziła jej ... natychmiast zerwać wszelki kontakt [ze skarżącym] ... Powiedziałam jej o tym, co [skarżący] zrobił mojej córce w Boże Narodzenie 2005 r. i ona zasadniczo odpowiedziała, że [skarżący] powiedział jej o tym również i że ona mu surowo zabroniła robienia czegoś takiego ponownie ...\n[C.] powiedziała mi, że w grudniu 2005 r., gdy była w jego mieszkaniu, [skarżący] ją związał, groził, że ją zabije, że handluje nią, że zrobi film o niej zażywającej narkotyki lub film pornograficzny; przeglądał również jej torebkę i zabrał kartkę z jej domowym adresem lub go zapisał, przeglądał książkę adresową w jej telefonie komórkowym i uzyskał dostęp do jej skrzynki e-mail po zmuszeniu jej do podania hasła ...” Po zakończeniu śledztwa w maju 2008 r., 16 czerwca 2008 r. skarżący został oskarżony o wymuszenie na podstawie art. 235 § 1 i 2 Kodeksu karnego. Ta kwalifikacja prawna jego czynów była bardziej poważna niż ta wskazana w zawiadomieniu doręczonym mu 20 kwietnia 2007 r., gdy został oskarżony o pozbawienie wolności na podstawie art. 231 § 1 i 2 Kodeksu karnego w związku z wymuszeniem na podstawie art. 235 § 1 Kodeksu karnego. Zdaniem skarżącego nie został o tym poinformowany, co stoi w sprzeczności z art. 176 § 2 KPK. Zdaniem Rządu, 10 września 2008 r. C. przeprosiła za pośrednictwem matki, że nie może stawić się na rozprawie przed Sądem Rejonowym. Rozprawa rozpoczęła się 14 października 2008 r. Ponieważ C. przeprosiła za nieobecność na głównej rozprawie, odczytano zatem zeznanie złożone przez nią 8 sierpnia 2006 r. Skarżący twierdził, że zamieszkanie C. za granicą nie było wystarczającym powodem do przeprowadzenia jej przesłuchania jako czynności nieodzownej i że jej zeznanie nie powinno być odczytywane na rozprawie. Argumentował, że warunki określone w art. 211 § 2 KPK nie zostały spełnione. Sąd Rejonowy próbował ponownie wezwać C. W liście z 12 marca 2009 r. sąd wysłał wezwanie na główną rozprawę do C. za pośrednictwem jej matki. 13 marca 2009 r. Prokuratura Rejonowa przesłała do Sądu Rejonowego kopie dokumentów uzasadniających pilną potrzebę przesłuchania C., a mianowicie wniosek z 7 sierpnia 2006 r. o zapewnienie obecności sędziego podczas czynności nieodzownej i niepowtarzalnej oraz list policji z 7 sierpnia 2006 r. W liście z 24 kwietnia 2009 r. C. poinformowała sędziego przewodniczącego, że choć została wezwana, nie może stawić się na głównej rozprawie, ponieważ pracowała za granicą przez ponad cztery lata i zamierza pozostać za granicą na stałe. Stwierdziła, że okoliczności uzasadniające ściganie karne skarżącego były bardzo stresujące zarówno dla niej, jak i dla jej matki. Wydaje się, że Sąd Rejonowy nie próbował ponownie wzywać C. Wyrokiem z 8 grudnia 2009 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego wymuszenia i skazał go na dwa i pół roku więzienia w zawieszeniu z okresem próby wynoszącym dwa lata. Sąd wyraźnie zaznaczył, że uznając skarżącego za winnego, oparł się głównie na zeznaniach C., a także na oświadczeniu złożonym przez D.K., szkolną koleżankę C., która stwierdziła, że otrzymała e-maile dotyczące C.; zeznaniu M.V., psychoterapeuty C., która zeznała, że C. zwierzyła się jej, że została zabrana przez skarżącego gdzieś przeciwko jej woli; zeznaniu matki C.; zeznaniu L.B. z którego wynikało, że skarżący i C. spotkali się w Boże Narodzenie 2005 r.; opiniach biegłych z zakresu cybernetyki i technologii komputerowej oraz psychiatrii; e-mailach wysłanych przez skarżącego do C. w okresie od 30 grudnia 2005 r. do 8 czerwca 2006 r.; oraz liście od C. do D.B., w którym C. pisała do swojej przyjaciółki o agresywnym zachowaniu skarżącego. Sąd stwierdził następnie:\n„Na podstawie tak zabezpieczonych dowodów sąd doszedł do jasnego wniosku, uznając oskarżonego za winnego w sposób wskazany w wyroku. Oskarżony zaprzecza jakimkolwiek takim zachowaniom i działaniom z jego strony skierowanym przeciwko [C.], jak opisano w wyroku; jednak jego winna jednoznacznie została udowodniona dowodami. Sąd oparł się w szczególności na zeznaniach świadka [C.], która szczegółowo opisała działania oskarżonego. Zeznania są zgodne z dalszymi dowodami. Należy do tego korespondencja e-mail, która potwierdza zeznania pokrzywdzonej i zeznania matki pokrzywdzonej, że pokrzywdzona zwierzyła się jej ze wszystkiego 6 czerwca 2006 r. Krótki opis zachowania oskarżonego został również zawarty w liście wysłanym przez pokrzywdzoną do jej przyjaciółki [D.B.], który był dostępny dla sądu ... W swojej opinii biegły stwierdził, że dla oskarżonego było absolutnie możliwe i nie stanowiło problemu użycie wcześniej przygotowanych pasków, aby związać pokrzywdzoną z łóżkiem i częściowo rozebrać dolną część jej ciała, oraz że było dla niego absolutnie możliwe i nie stanowiło problemu związanie jej w sposób, jaki opisała ...” 13 lutego 2010 r. skarżący złożył apelację, podnosząc szereg zarzutów proceduralnych, faktycznych i interpretacyjnych. Twierdził między innymi, że zeznanie C. pozostało niepotwierdzonym dowodem, na którym oparł się wyrok. W swoich obszernych pismach z 26 marca 2010 r. wnosił o przesłuchanie C. w celu między innymi wyjaśnienia sprzeczności między zeznaniami złożonymi przez C., jej matkę i jej psychologa a zeznaniami skarżącego. Wnosił również o sporządzenie opinii przez biegłego psychiatrę w celu oceny wiarygodności C. oraz uzupełnienia i oceny innych dowodów, w tym przesłuchania trzech świadków, którzy zostali odrzuceni przez sąd pierwszej instancji bez odpowiedniego uzasadnienia. Wniósł również o odroczenie rozprawy publicznej przez Sąd Miejski (městský soud) w Pradze, nie podając w tym zakresie żadnego powodu. Rozprawa przed Sądem Miejskim odbyła się 30 marca 2010 r. w nieobecności skarżącego, który przeprosił na piśmie 29 marca 2010 r., wskazując, że nie może stawić się na rozprawie z poważnych powodów osobistych i rodzinnych, ale wyrażając zgodę na to, aby sąd przeprowadził jedynie czynności procesowe dozwolone przez art. 263 § 5 KPK i prosząc jednocześnie o późniejsze odroczenie rozprawy. Na rozprawie był reprezentowany przez obrońcę, który w sprzeczności z pisemną apelacją skarżącego nie wnosił o przeprowadzenie dalszych dowodów. Sąd, odrzucając wniosek skarżącego o odroczenie rozprawy, rozpatrzył jego apelację, utrzymując w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Sąd stwierdził, że winna skarżącego została pewnie ustalona w szczególności na podstawie zeznania złożonego przez C., które nie było jedynym dowodem przeciwko skarżącemu, gdyż jej zeznania zostały potwierdzone przez dalsze dowody pośrednie, takie jak zeznanie jej matki, której C. zwierzyła się w odpowiednim czasie. Sąd odwoławczy stwierdził również, że chociaż C. i jej matka nie miały wcześniej bliskiej relacji, C. skontaktowała się z nią z obawy o życie jej i jej brata oraz opisała czyny wymuszenia popełnione przez skarżącego. Matka świadka C. twierdziła również, że początkowe anonimowe zawiadomienie o przestępstwie wysłane e-mailem do Prokuratury Rejonowej dla Pragi 1 zostało wysłane przez skarżącego, który w ten sposób złożył fałszywe oskarżenie. Jej zeznanie zostało szczegółowo zbadane. Dowody pośrednie obejmowały również wiadomości tekstowe wysłane przez skarżącego 5 czerwca 2006 r. oraz zawiadomienie o przestępstwie złożone przez C. w Zjednoczonym Królestwie 7 czerwca 2006 r. Współczesność czasowa była więc również istotnym czynnikiem. W odniesieniu do wiarygodności C. i oceny dowodów sąd stwierdził:\n„... ocena dowodów jest rozsądna i przekonująca, podobnie jak wniosek [Sądu Rejonowego] dotyczący wiarygodności świadka [C.]. Sąd Rejonowy nie pomylił się, wierząc temu świadkowi, który udowodnił winę oskarżonego popełnienia czynów zabronionych. Zeznanie pokrzywdzonej nie było jedynym przekonującym dowodem przeciwko skarżącemu, na podstawie którego Sąd Rejonowy oparł swój wniosek o winie oskarżonego, ponieważ czyny zabronione oskarżonego są również udowodnione łańcuchem dowodów pośrednich potwierdzających zeznanie pokrzywdzonej i potwierdzających wiarygodność jej zeznań. Należy do nich w szczególności zeznanie jej matki ... której pokrzywdzona zwierzyła się podczas rozmowy telefonicznej 6 czerwca 2006 r., w której opisała działania oskarżonego, w tym sposób, w jaki ją związał w swoim mieszkaniu, ją zastraszał i wysyłał jej groźne e-maile. Zeznania złożone przez [C.] i jej matkę ... dotyczące odpowiednich faktów odpowiadają treści zawiadomienia o przestępstwie złożonego przez pokrzywdzoną na komisariacie policji w Surrey, Zjednoczone Królestwo ... 7 czerwca 2006 r. Zarzut oskarżonego, że niewiarygodność pokrzywdzonej jest dowodzona przez fakt, że nie zwierzyła się wcześniej swojej matce lub bliskiej przyjaciółce o jego domniemanym zachowaniu, jest bezzasadny: zebrane dowody wyraźnie pokazują, że pokrzywdzona i jej matka nie miały wcześniej szczególnie bliskiej relacji, ponieważ nie zwierzała się matce o swoim związku z oskarżonym. Jest to zrozumiałe biorąc pod uwagę, że podobno była wykorzystywana przez partnera matki (jak pokrzywdzona zwierzyła się oskarżonemu). Ponadto pokrzywdzona była już z powrotem w Zjednoczonym Królestwie w odpowiednim czasie (od 3 stycznia 2006 r.), a jej kontakt z oskarżonym odbywał się wyłącznie za pośrednictwem rozmów telefonicznych i korespondencji e-mail. W tych okolicznościach zachowanie pokrzywdzonej wydaje się raczej logiczne i zrozumiałe, tj. zwierzenie się matce i bratu w sprawie gróźb wobec ich zdrowia i jej życia w wiadomości SMS. ... Wiarygodność pokrzywdzonej i prawdomówność jej zeznania są również potwierdzone przez e-maile zawarte w ... Te e-maile, które zostały złożone na policję przez pokrzywdzoną, odpowiadają aktom sprawy jej zeznaniom co do ram czasowych i treści ... Trudno jest Sądowi Miejskiemu uwierzyć, że pokrzywdzona systematycznie i przez wiele miesięcy wcześniej przygotowywałaby wszystkie dowody ... aby móc złożyć zawiadomienie o przestępstwie przeciwko oskarżonemu. Oprócz powyższego, kontakty oskarżonego z pokrzywdzoną (czego sam nie zaprzeczał) oraz jej wiarygodność są wyraźnie widoczne w oświadczeniu oskarżonego z 2 czerwca 2006 r. ..., w którym oskarżony oświadczył, że nie ma żadnych roszczeń finansowych wobec pokrzywdzonej. Wreszcie nie należy pomijać zeznania bezstronnego świadka ... mianowicie psychoterapeuty pokrzywdzonej, który potwierdził, że pokrzywdzona przyszła do niego z powodu problemów w relacji z oskarżonym, zwierzyła mu się, że została zatrzymana przez oskarżonego przeciwko jej woli i odwieziona gdzieś jego samochodem, oraz o jego e-mailach z groźbami wyrządzenia jej krzywdy, jeśli go opuści. Wszystkie te dowody pośrednie są ze sobą powiązane i zgodne z zeznaniem pokrzywdzonej. W konsekwencji zarzut oskarżonego dotyczący niewiarygodności pokrzywdzonej jest bezzasadny ... W rezultacie Sąd Rejonowy słusznie uwierzył w zeznanie złożone przez pokrzywdzoną w tej sprawie, uznając jej zeznanie ogólnie za wiarygodne ...\nZachowanie i agresja werbalna oskarżonego, udokumentowane w e-mailach i wiadomościach SMS wysyłanych przez niego, nasiliły się w późniejszym etapie, co skłoniło pokrzywdzoną do złożenia zawiadomienia o przestępstwie i zmiany danych kontaktowych, ponieważ bała się zachowania oskarżonego po tym, jak zagroził wyrządzeniem krzywdy jej matce i bratu. ...” W odniesieniu do skargi skarżącego dotyczącej przesłuchania C., które zostało przeprowadzone jako czynność nieodzowna i niepowtarzalna na podstawie art. 158a KPK, Sąd Miejski zauważył, że:\n„Pokrzywdzona została należycie przesłuchana w obecności sędziego ..., przy czym niepowtarzalność czynności została określona przez długoterminowe zamieszkanie świadka w Zjednoczonym Królestwie. Uzasadnienie takiej procedury i niedostępność świadka zostały potwierdzone przez wysiłki Sądu Rejonowego w celu zapewnienia jej stawienia się na głównej rozprawie, której świadek wielokrotnie nie stawiał się, składając pisemne oświadczenie, że zamieszkuje za granicą na długoterminowej podstawie i nie będzie w stanie stawić się na głównej rozprawie w przewidywalnej przyszłości. Dlatego Sąd Miejski uznał za legalną procedurę zastosowaną przez Sąd Rejonowy, w której po wyczerpaniu możliwości przesłuchania pokrzywdzonej na głównej rozprawie z powodu niedostępności z powodu jej zamieszkania za granicą, odczytał zeznanie, które złożyła ... w postępowaniu przygotowawczym zgodnie z art. 211 § 2 lit. a) Kodeksu postępowania karnego. Chociaż był to kluczowy dowód, nie był jedynym dowodem potwierdzającym winę oskarżonego ...” Sąd odwoławczy przyznał, że prokurator naruszył art. 176 § 2 KPK, zmieniając kwalifikację prawną bez powiadomienia skarżącego. Stwierdził jednak, że to zaniechanie nie wpłynęło na legalność i poprawność zaskarżonego wyroku w stopniu, który skutkowałby obowiązkiem jego uchylenia. 18 lipca 2010 r. skarżący wniósł skargę kasacyjną (dovolání), która została odrzucona jako bezzasadna przez Sąd Najwyższy (Nejvyšší soud) 30 listopada 2010 r. Sąd stwierdził, że sąd odwoławczy nie postąpił błędnie, rozstrzygając sprawę w nieobecności skarżącego, który nie wystarczająco uzasadnił swój wniosek o odroczenie rozprawy. Dodał, że obrońca skarżącego nie wnosił o zgromadzenie i ocenę dalszych dowodów i że dlatego nie było potrzeby odroczenia rozprawy. 13 marca 2011 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną (ústavní stížnost), która została odrzucona przez Trybunał Konstytucyjny (Ústavní soud) w decyzji z 1 grudnia 2011 r., która została doręczona skarżącemu 9 grudnia 2011 r. Po przeanalizowaniu zeznania złożonego przez C., Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że chociaż był to dowód bezpośredni, został potwierdzony przez łańcuch dowodów pośrednich, w szczególności zeznanie jej matki. W odniesieniu do pozostałych skarg Trybunał Konstytucyjny zgodził się z ustaleniami sądów niższych instancji, stwierdzając w szczególności:\n„Skargi skarżącego dotyczące przeszukania jego mieszkania i lokali niemieszkalnych oraz gruntów są bezzasadne. Przeszukanie w miejscu zamieszkania skarżącego zostało przeprowadzone zgodnie z art. 83 Kodeksu postępowania karnego na podstawie nakazu przeszukania wydanego przez Sąd Rejonowy dla Pragi 6. Skarżący miał możliwość, jeśli był przekonany, że przeszukanie jest niezgodne z prawem, wnieść skargę konstytucyjną przeciwko temu nakazowi ... W skardze konstytucyjnej przeciwko prawomocnemu wyrokowi skazującemu można, w związku z przeszukaniem przeprowadzonym niezgodnie z prawem, złożyć skargę w szczególności na niedopuszczalność konkretnych dowodów, które zostały zgromadzone i na podstawie których [skarżący] został uznany za winnego. Jednak skarżący nie wyraźnie wskazał żadnego konkretnego dowodu, który zostałby zgromadzony nielegalnie. ...” 30 sierpnia 2012 r. skarżący złożył w Ministerstwie Sprawiedliwości roszczenie o odszkodowanie za szkody spowodowane opóźnieniami w postępowaniu karnym na podstawie Ustawy o odpowiedzialności państwa (nr 82/1998). 24 września 2012 r. jego roszczenie zostało odrzucone jako wniesione poza sześciomiesięcznym terminem ustawowym. 24 maja 2013 r. skarżący wniósł powództwo o odszkodowanie przeciwko Ministerstwu, które wydaje się być wciąż w toku przed Sądem Rejonowym dla Pragi 2.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171098", "text": "Skarżący urodził się w 1971 roku i obecnie odbywa karę pozbawienia wolności w zakładzie karnym w Vaslui. W 2012 roku skarżący został skazany za handel ludźmi na karę dziesięciu lat pozbawienia wolności. Był przetrzymywany w kilku placówkach penitencjarnych. W niniejszym skardze skarżący skarżył się jednak jedynie na warunki odbywania kary w zakładzie karnym w Jassach oraz na fakt, że nie przydzielono mu asystenta osobistego w zakładach karnych w Rahova i Jassach w okresie od 2 kwietnia 2013 r. do 30 stycznia 2014 r. Skarżący był przetrzymywany w zakładzie karnym w Jassach kilkukrotnie, łącznie przez okres prawie dziesięciu miesięcy: od 2 do 16 sierpnia 2013 r., od 3 września 2013 r. do 11 marca 2014 r., od 14 marca do 6 czerwca 2014 r. oraz od 27 czerwca do 4 lipca 2014 r. Skarżący twierdził, że był przetrzymywany w warunkach złej higieny w przepełnionych celach. Dzielił celę o powierzchni dwudziestu dziewięciu metrów kwadratowych z siedemnastoma innymi osadzonymi. Ponadto podał, że dzielił celę z palaczami, mimo że sam nie palił. Jedzenie było również bardzo złej jakości. Zgodnie z informacjami dostarczonymi przez Krajową Administrację Więziennictwa i przekazanymi Trybunałowi przez Rząd, skarżący był przetrzymywany w następujących celach:\n- cele E 4.3, E 6.2. i E 6.7., wszystkie o powierzchni 33,33 m², zawierające dwadzieścia sześć łóżek (to jest 1,2 m² na łóżko), zajmowane przez dwadzieścia do dwudziestu sześciu osadzonych;\n- cela E 7.5., o powierzchni 17,48 m², zawierająca trzy łóżka (to jest 5,8 m² na łóżko), zajmowana przez jednego do trzech osadzonych;\n- oraz cela E 8.10, o powierzchni 17,48 m², zawierająca osiem łóżek (to jest 2,1 m² na łóżko) i zajmowana przez czterech do ośmiu osadzonych.\nRząd nie dostarczył żadnych informacji dotyczących ani dokładnej liczby osadzonych zajmujących cele, ani czasu spędzonego przez skarżącego w każdej z wyżej wymienionych cel. Osadzonym zapewniano środki czystości i artykuły higieny osobistej, a oni byli odpowiedzialni za sprzątanie cel. Specjalistyczne firmy przeprowadzały prace mające na celu zwalczanie gryzoni i owadów, ilekroć uznano to za konieczne. Osadzeni mieli prawo do dwóch pryszniców tygodniowo. Skarżący otrzymywał specjalną dietę ze względu na swój stan zdrowia (patrz poniższy punkt 13). 29 października 2013 r. komisja lekarska wydała zaświadczenie stwierdzające, że skarżący został zakwalifikowany jako osoba z trwałym, ciężkim uszkodzeniem fizycznym z powodu wady wzroku. Komisja lekarska przyznała skarżącemu prawo do asystenta osobistego. Skarżący twierdził, że nie dokonano dla niego żadnych specjalnych ustaleń jako osoby z ciężką wadą wzroku w zakładach karnych w Jassach i Rahova w okresie od 2 kwietnia 2013 r. do 30 stycznia 2014 r. Ponadto podnosił, że nie przydzielono mu asystenta osobistego i był stale poddawany upokarzającym i poniżającym uwagom ze strony współosadzonych, tych samych osób, do których musiał zwracać się o pomoc. Ponieważ nie miał asystenta, nie mógł korzystać z codziennych spacerów i był zależny od innych więźniów przy przemieszczaniu się po więzieniu. Otrzymywał pomoc od więźniów w zakładzie jedynie w zamian za papierosy i pieniądze. Więźniowie odmawiali mu pomocy, chyba że byli opłacani. Administracja nie podjęła żadnych kroków w celu naprawienia sytuacji. Skarżący złożył kopie kilku wniosków, które złożył do władz więziennych odpowiednio 21 maja, 21 listopada i 23 grudnia 2013 r. oraz 20 lutego 2014 r., w których prosił o przydzielenie asystenta osobistego. W każdym z wniosków wskazywał nazwisko współosadzonego, którego preferował jako asystenta. Wszystkie te wnioski zostały odrzucone z powodu, że wskazani przez skarżącego współosadzeni nie mogli mu pomagać, ponieważ byli objęci sankcjami dyscyplinarnymi. Rząd podał, że administracja obu więzień dokładała starań, aby wywiązać się ze standardów narzuconych przez Trybunał. Ponadto, w 2013 r. władze zakładu karnego w Jassach wyremontowały celę E 4.3 (patrz wyżej punkt 9), aby dostosować ją do potrzeb osadzonych z niepełnosprawnościami, w tym skarżącego. Rząd twierdził, że zaświadczenie lekarskie o niepełnosprawności zostało wydane dopiero 29 października 2013 r. (patrz wyżej punkt 13), ponieważ skarżący nie złożył dokumentów wymaganych przez specjalną komisję ds. osób niepełnosprawnych. Dalsze argumentowali, że nawet przed wydaniem zaświadczenia lekarskiego, władze więzienne 9 sierpnia 2013 r. wyraziły zgodę na wniosek złożony przez skarżącego 7 sierpnia 2013 r. o przydzielenie asystenta osobistego. Przydzielili mu więźnia, M.D., który dzielił celę ze skarżącym. Pomagał on skarżącemu do 16 sierpnia 2013 r., kiedy to ten ostatni został przyjęty do oddziału medycznego zakładu karnego w Dej. W oddziale medycznym skarżącemu pomagał współosadzony, z którym dzielił pokój. Rząd nie dostarczył żadnych informacji o tym współosadzonym. Po powrocie skarżącego do zakładu karnego w Jassach złożył wniosek o przydzielenie asystenta osobistego. 22 kwietnia 2014 r. władze więzienne przydzieliły mu więźnia, którego skarżący odrzucił. Skarżący złożył kilka skarg na podstawie ustawy nr 275/2006 o wykonywaniu kar do sędziego penitencjarnego. W 2013 r. skarżący złożył trzy skargi dotyczące naruszenia przez administrację zakładu karnego w Rahova jego prawa do asystenta osobistego. Stwierdził, że nie przydzielono mu osoby pomagającej, mimo że cierpi na ciężką wadę wzroku. Skargi zostały połączone i rozpatrzone łącznie przez sędziego penitencjarnego 14 czerwca 2013 r. Sędzia zauważył, że zdaniem lekarza więziennego skarżący nie ma prawa do asystenta osobistego. Dalsze zauważył, że 9 maja 2013 r. władze więzienne powołały komisję specjalistów, która zbadała skarżącego. Komisja stwierdziła, że z powodu wady wzroku skarżący napotykał trudności w jedzeniu, zachowaniu higieny oraz w zwracaniu się do personelu więziennego lub innych współosadzonych w razie potrzeby. W związku z tym zaleciła podjęcie szeregu kroków, w tym ścisłe monitorowanie skarżącego. Następnie, w celu wsparcia go w codziennych czynnościach, przydzielono mu współosadzonego, C.F., dzielącego celę ze skarżącym. Sędzia penitencjarny oddalił skargi skarżącego uznając, że kroki podjęte przez władze więzienne były wystarczające. W swoim skardze do Trybunału skarżący twierdził, że przydzielenie mu C.F. było bezużyteczne, ponieważ ten ostatni odmówił mu jakiejkolwiek pomocy. Skarżący przedłożył odręczne oświadczenie C.F. z dnia 20 czerwca 2013 r., w którym ten ostatni stwierdził, że nie pomagał skarżącemu, ponieważ władze więzienne odmówiły uznania jego działalności jako asystenta osobistego za pracę, która powinna być wynagradzana.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171086", "text": "Skarżący urodził się w 1954 roku i mieszka w Ufie, w Republice Baszkortostanu. W lutym 1996 r. skarżący został poważnie ranny w wypadku drogowym. 24 kwietnia 1996 r. wniósł powództwo cywilne przeciwko właścicielowi samochodu, Państwowemu Przedsiębiorstwu Jednomyślnemu – Ufijskiemu Przedsiębiorstwu Transportu Pasażerskiego Nr 3 (Государственное унитарное дочернее уфимское пассажирское автотранспортное предприятие 3 – dalej „przedsiębiorstwo transportowe”), domagając się odszkodowania za szkodę. 29 listopada 2005 r. Sąd Rejonowy w Ufie (dalej „Sąd Rejonowy”) częściowo uwzględnił roszczenia skarżącego. 15 lutego 2006 r. przedsiębiorstwo transportowe zostało ogłoszone niewypłacalnym i zostało poddane likwidacji. 28 marca 2006 r. wyrok z 29 listopada 2005 r. stał się prawomocny, po zmianie na skutek odwołania przez Sąd Najwyższy Republiki Baszkortostanu. Ostateczne orzeczenie sądowe na rzecz skarżącego obejmowało kwotę odszkodowania za poniesioną szkodę majątkową i niemajątkową (odpowiednik 30 462 euro (EUR)), do zapłaty jednorazowo po uprawomocnieniu się wyroku, oraz miesięczne świadczenie (odpowiednik 207 EUR), do wypłaty do końca życia skarżącego. 17 czerwca 2006 r. Sąd Gospodarczy Republiki Baszkortostanu (dalej „Sąd Gospodarczy”) uwzględnił wniosek skarżącego o kapitalizację («капитализация») kwot miesięcznego świadczenia przyznanego wyrokiem z 29 listopada 2005 r., zgodnie z art. 135 § 1 ustawy o niewypłacalności (patrz punkt 20 poniżej). W związku z tym dług przedsiębiorstwa transportowego z tego tytułu wyniósł 69 029 EUR. Ponieważ orzeczenie nie zostało wykonane, 11 stycznia 2009 r. Sąd Rejonowy uwzględnił wcześniejszy wniosek skarżącego o waloryzację kwoty miesięcznego świadczenia i podniósł ją do 909 EUR. Wyrok stał się prawomocny 22 stycznia 2009 r. 3 marca 2009 r. Sąd Gospodarczy ponownie uwzględnił wniosek skarżącego o wypłatę w formie ryczałtu kwot miesięcznego świadczenia. Skarżącemu przyznano 203 673 EUR. Wyrok stał się prawomocny 23 kwietnia 2009 r. 15 lipca 2009 r. Sąd Gospodarczy uwzględnił powództwo skarżącego o przeniesienie długu przedsiębiorstwa transportowego na Federację Rosyjską, zgodnie z art. 135 § 3 ustawy o niewypłacalności (patrz punkt 21 poniżej). Sąd zarządził, że długi wynikające z wyroku na rzecz skarżącego mają być wypłacone przez Federalną Służbę Podatkową Rosji. 3 grudnia 2009 r. Sąd Gospodarczy Okręgu Uralskiego utrzymał wyrok w mocy, a tym samym stał się on prawomocny. W okresie od sierpnia do października 2010 r. skarżący otrzymał kwotę odpowiadającą 15 131 EUR, co odpowiadało łącznej kwocie miesięcznego świadczenia, którego nie otrzymał w latach 2005–2010. Ponadto, 6 sierpnia 2010 r. skarżący zaczął otrzymywać miesięczne świadczenie w wysokości 948 EUR. Przedsiębiorstwo transportowe świadczyło usługi transportu publicznego na zasadach komercyjnych. Było ono spółką zależną od innej firmy, Państwowego Przedsiębiorstwa Jednomyślnego „Baszawtotrans” (ГУП «Башавтотранс» – dalej „spółka matka”). Przepisy prawne dotyczące spółek zależnych zostały podsumowane w punkcie 22 poniżej. Przedsiębiorstwo transportowe miało prawo „zarządu gospodarczego” nad aktywami przydzielonymi mu przez spółkę matkę. Spółka matka była przedsiębiorstwem jednomyślnym z prawem „zarządu gospodarczego” nad aktywami przydzielonymi jej przez Państwowy Komitet Budownictwa, Architektury i Transportu Republiki Baszkortostanu. 14 października 2004 r. Rząd Republiki Baszkortostanu wydał dekret nr 918-P, na mocy którego wszystkie aktywa przedsiębiorstwa transportowego zostały przeniesione do spółki matki; długi pozostały przy przedsiębiorstwie transportowym. 15 lutego 2006 r. przedsiębiorstwo transportowe zostało ogłoszone niewypłacalnym i zostało poddane likwidacji. Postępowanie likwidacyjne zakończyło się 31 grudnia 2013 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171091", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1980 roku i mieszka w Szarji, w obwodzie kostromskim. Skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym IZ-44/1 w Kostromie w następujących celach:\nNr celi\nPowierzchnia, m²\nOkres pobytu\n29 Strony nie zgodziły się co do projektowej pojemności cel oraz rzeczywistej liczby osadzonych. Pierwszy skarżący, powołując się na trzy oświadczenia własnoręczne swoich współosadzonych, twierdził, że cela nr 49 zawierała trzy piętrowe prycze, do których na górnym i dolnym poziomie przyspawano blachy metalowe w celu stworzenia dodatkowych miejsc do spania. W celi nr 49 przebywało od dziesięciu do dwudziestu więźniów. Cela nr 43 zawierała dwie piętrowe prycze i pomieszczała czterech więźniów. Rząd twierdził, że liczba więźniów w celach nie przekroczyła limitu zajętości. Cela nr 29 miała trzy miejsca do spania, cela nr 49 cztery miejsca, a cela nr 43 dwa miejsca. Przedłożyli wybrane strony z więziennej księgi ewidencji. Wszystkie te strony, z wyjątkiem jednej z dnia 24 lipca 2009 r., wskazują, że cela nr 49 była przeznaczona dla czterech osób i pomieszczała tyle samo więźniów. Liczba „4” wydaje się być napisana na innej liczbie, która została wymazana. Wpis z dnia 24 lipca 2009 r. wskazywał, że cela nr 49 była przeznaczona dla dziesięciu osób i pomieszczała ośmiu więźniów. Podobnie wpisy dotyczące celi nr 29 wykazują ślady wymazywania i zmian. Jej pojemność projektowa jest podana jako dwa lub trzy miejsca, a rzeczywista liczba osadzonych wynosi zawsze trzech więźniów. Drugi skarżący urodził się w 1958 roku i odbywa karę pozbawienia wolności w Iwdelu, w obwodzie swierdłowskim. W okresie od 14 lipca 2009 r. do 4 lipca 2010 r. drugi skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym IZ-59/1 w obwodzie permskim. Według niego zakład był przepełniony. W szczególności cela nr 90 o powierzchni 40 m² pomieszczała do szesnastu osadzonych. Według Rządu drugi skarżący był przetrzymywany w celach nr 80, 90, 92, 98 i 103. Rzeczywista liczba osadzonych przetrzymywanych w celach nie przekraczała ich pojemności projektowej. Każdy osadzony miał do dyspozycji ponad 3 m² przestrzeni. Pozostałe warunki były zadowalające. Rząd przedłożył wybrane strony z ksiąg ewidencji, z których niektóre wydają się zawierać ślady wymazywania i zmian w polach pokazujących liczbę osadzonych w celi nr 90. Na niektórych stronach podana łączna liczba osadzonych jest o dziesięć mniejsza niż liczba uzyskana po zsumowaniu osadzonych w poszczególnych celach.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171488", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku i mieszka w Baku. Opozycja planowała przeprowadzenie demonstracji 17 listopada 2012 r. oraz 26 stycznia 2013 r. w Baku. 12 listopada 2012 r. organizatorzy zawiadomili odpowiedni organ, czyli Władze Wykonawcze Miasta Baku („BCEA”), o demonstracji zaplanowanej na 17 listopada 2012 r. Wydaje się, że organizatorzy demonstracji z 26 stycznia 2013 r. nie złożyli uprzedniego zawiadomienia BCEA. Informacje o tym zgromadzeniu były rozpowszechniane za pośrednictwem Facebooka lub prasy. BCEA odmówiła autoryzacji przeprowadzenia demonstracji 17 listopada 2012 r., stwierdzając w ogólnych słowach, że to zgromadzenie nie jest zgodne z Ustawą o Wolności Zgromadzeń. BCEA podała dalej, że plac, na którym organizatorzy proponowali przeprowadzenie zgromadzenia, jest wyznaczonym obszarem publicznego wypoczynku, a samo zgromadzenie było niepraktyczne. Mimo to organizatorzy postanowili przeprowadzić demonstracje w centrum Baku. Zdaniem skarżącego demonstracje miały charakter pokojowy i zostały przeprowadzone w sposób pokojowy. Uczestnicy demonstracji z 17 listopada 2012 r. domagali się reform demokratycznych w kraju i protestowali przeciwko przeszkodom w wolności zgromadzeń. Uczestnicy demonstracji z 26 stycznia 2013 r. potępiali użycie siły przez policję wobec uczestników poprzednich demonstracji. Skarżący wziął udział w obu demonstracjach, ale krótko po ich rozpoczęciu policja zaczęła je rozpędzać. W obu przypadkach skarżący został zatrzymany podczas akcji rozpędzania i przewieziony na komisariat policji, gdzie został przesłuchany. Zdaniem skarżącego, w pierwszym przypadku został zatrzymany przez osoby w cywilu. W obu przypadkach w dniu zatrzymania skarżącego sporządzono wobec niego „protokół o wykroczeniu administracyjnym” (inzibati xəta haqqında protokol). W pierwszym przypadku protokół stwierdzał, że przez celowe niewykonanie legalnego polecenia policji skarżący popełnił wykroczenie administracyjne zgodnie z art. 310.1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych („KWA”). W drugim przypadku skarżącemu postawiono zarzut popełnienia wykroczenia administracyjnego na podstawie art. 298.2 KWA (udział w zgromadzeniu publicznym, które nie zostało zorganizowane zgodnie z prawem). Zdaniem skarżącego nigdy nie doręczono mu kopii protokołów o wykroczeniu administracyjnym ani innych dokumentów z akt sprawy. W żadnym z przypadków nie zapewniono mu dostępu do adwokata po zatrzymaniu ani podczas pobytu w areszcie policyjnym. W obu przypadkach skarżący został doprowadzony przed Sąd Rejonowy Sabail w dniu jego zatrzymania, odpowiednio 17 listopada 2012 r. i 26 stycznia 2013 r. Zdaniem skarżącego rozprawa przed sądem w obu przypadkach była bardzo krótka. Członkowie publiczności nie byli wpuszczani, mimo że sąd nie podjął formalnej decyzji o wyłączeniu rozprawy od jawności. Zdaniem skarżącego, w żadnym z przypadków nie dano mu możliwości zatrudnienia adwokata własnego wyboru. Z protokołu rozprawy w pierwszym przypadku wynika, że skarżący oświadczył, że nie potrzebuje pomocy prawnej i będzie bronił się osobiście. Na rozprawie w drugim przypadku wyznaczono adwokata z urzędu, aby pomagał skarżącemu. Zgodnie z dokumentami złożonymi przez Rząd, skarżący odmówił pomocy tego adwokata i zdecydował się bronić osobiście. Na rozprawie w pierwszym przypadku sąd nie przesłuchał żadnych świadków. W drugim przypadku sąd przesłuchał dwóch policjantów. Policjanci zeznali, że zatrzymali skarżącego, ponieważ zorganizował nieautoryzowaną demonstrację. W obu przypadkach sąd pierwszej instancji uznał, że skarżący wziął udział w nieautoryzowanej demonstracji. W pierwszym przypadku, decyzją z 17 listopada 2012 r., sąd pierwszej instancji uznał skarżącego za winnego na podstawie art. 310.1 KWA i skazał go na pięć dni „administracyjnego” aresztu. W drugim przypadku, decyzją z 26 stycznia 2013 r., sąd uznał skarżącego za winnego na podstawie art. 298.2 KWA i skazał go na grzywnę w wysokości 500 manatów (AZN). W nieokreślonych datach skarżący wniósł odwołania do Sądu Apelacyjnego w Baku, argumentując, że jego skazania naruszyły jego prawa, ponieważ demonstracje, w których uczestniczył, miały charakter pokojowy. Skarżył się również, że jego zatrzymania były niezgodne z prawem, a rozprawy przed odpowiednimi sądami pierwszej instancji nie były sprawiedliwe. W pierwszym przypadku skarżącego reprezentował przed Sądem Apelacyjnym w Baku adwokat własnego wyboru. W drugim przypadku nie był reprezentowany przez adwokata. W obu przypadkach, odpowiednio 23 listopada 2012 r. i 5 lutego 2013 r., Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołanie skarżącego i utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171094", "text": "Skarżąca urodziła się w 1973 roku i mieszka w Orenburgu. Jest wdową po panu Siergieju Wiktorowiczu Grabarczuku, który został aresztowany 3 kwietnia 2003 r. pod zarzutem rozboju i skazany 24 listopada 2003 r. przez Sąd Obwodowy w Orenburgu na jedenaście lat pozbawienia wolności. Mąż skarżącej zmarł w 2010 roku w trakcie odbywania kary pozbawienia wolności. Po aresztowaniu pan Grabarczuk został przewieziony do aresztu śledczego w Orenburgu, gdzie lekarze przeprowadzili ogólne badanie zdrowia i stwierdzili, że jest zakażony HIV i wirusowym zapaleniem wątroby typu C. Miesiąc później badanie na obecność przeciwciał HIV potwierdziło rozpoznanie. W maju 2003 r. pana Grabarczuka badał lekarz chorób zakaźnych, który nie stwierdził objawów HIV, z wyjątkiem powiększonych węzłów chłonnych. Do końca kwietnia 2009 r. stan zdrowia pana Grabarczuka był stabilny. Przechodził regularne morfologie krwi, podstawowe badania metaboliczne, proste badania moczu oraz prześwietlenia klatki piersiowej. 30 kwietnia 2009 r. skarżył się na gorączkę i kaszel. Krótko potem u pana Grabarczuka rozpoznano ogniskową gruźlicę prawej strony, a 6 maja 2009 r. przewieziono go do szpitala więziennego w celu leczenia stacjonarnego. W szpitalu pan Grabarczuk był leczony z powodu gruźlicy. 7 lipca 2009 r. badał go lekarz chorób zakaźnych, który odnotował przejście zakażenia HIV w kolejny etap z powodu braku terapii antyretrowirusowej („ART”). Lekarz zalecił przeprowadzenie oceny immunologicznej. 27 listopada 2009 r. pan Grabarczuk został wypisany ze szpitala ze względu na „kliniczne wyleczenie” gruźlicy. 12 lutego 2010 r., na podstawie rutynowej morfologii krwi, lekarze w więziennej jednostce medycznej rozpoznali u pana Grabarczuka ostre odmiedniczkowe zapalenie nerek. Trzy dni później lekarz chorób zakaźnych ponowił zalecenie przeprowadzenia oceny immunologicznej. Przeprowadzono ją 1 marca 2010 r. i wykazała, że układ odpornościowy pacjenta został poważnie uszkodzony przez HIV. Pięć dni później rozpoczął przyjmowanie terapii ART. Zdaniem skarżącej jej mąż odczuwał różne skutki uboczne leczenia HIV i bezskutecznie próbował je zmienić. Tydzień później w jego dokumentacji medycznej dokonano następującego wpisu: „My, niżej podpisani, sporządzamy niniejszy zapis w celu stwierdzenia, że pan S. Grabarczuk odmówił przyjmowania terapii ART”. (Dokument został podpisany przez kierownika jednostki medycznej, lekarza chorób zakaźnych i lekarza ogólnego). 22 marca 2010 r. komisja lekarska odnotowała, że gruźlica, błędnie zdiagnozowana przez lekarzy z jednostki medycznej jako odmiedniczkowe zapalenie nerek, rozwinęła się dalej. Komisja zaleciła leczenie nawrotu. Tego samego dnia lekarze w jednostce medycznej dokonali następującego wpisu w dokumentacji medycznej: „My, niżej podpisani, sporządzamy niniejszy zapis w celu stwierdzenia, że pan S. Grabarczuk odmówił leczenia przeciwgruźliczego”. (Podpisy są nieczytelne). Skarżąca twierdziła, że po błędzie lekarzy z jednostki medycznej w diagnozie odmiedniczkowego zapalenia nerek jej mąż stracił do nich zaufanie i dlatego odmówił stosowania się do ich zaleceń, w tym dotyczących terapii antyretrowirusowej. Tydzień później, po nowych prześwietleniach klatki piersiowej, lekarze potwierdzili, że pan Grabarczuk choruje na gruźlicę, a nie na odmiedniczkowe zapalenie nerek. Zarządzono jego przewiezienie do szpitala więziennego. 13 kwietnia 2010 r. pan Grabarczuk został przyjęty do regionalnego szpitala więziennego dla chorych na gruźlicę w Orenburgu, gdzie otrzymywał standardowy schemat leczenia gruźlicy, który – jak wynika z dokumentacji medycznej – nie doprowadził do poprawy jego stanu. 16 i 30 kwietnia oraz 11 maja 2010 r. pana Grabarczuka badał lekarz chorób zakaźnych, który stwierdził, że z powodu braku leczenia antyretrowirusowego zakażenie HIV przeszło w zaawansowany etap, czyli AIDS. Lekarz zalecił morfologię krwi i polecił kontynuowanie leczenia gruźlicy. Pan Grabarczuk chudł i tracił zdolność chodzenia. Jego ogólny stan stał się krytyczny. Biorąc pod uwagę powagę jego stanu, władze więzienne złożyły wniosek o jego przedterminowe zwolnienie ze względów zdrowotnych, jednak 13 maja 2010 r. wniosek ten został odrzucony. Pan Grabarczuk złożył skargę do kierownika służby medycznej z powodu niewystarczającego leczenia, domagając się między innymi dogłębnego badania. 14 maja 2010 r., z powodu drastycznego pogorszenia się jego stanu zdrowia, wezwano karetkę pogotowia. Lekarz pogotowia ratunkowego zalecił przewiezienie pana Grabarczuka do szpitala cywilnego. Skarżąca była gotowa pokryć koszty transportu, ale komisja lekarska szpitala więziennego nalegała na leczenie go w szpitalu więziennym. Dwa dni później pan Grabarczuk zmarł. Sekcja zwłok wykazała, że zmarł z powodu HIV i gruźlicy, które doprowadziły do niewydolności płuc i serca. Krótko po śmierci męża skarżąca złożyła skargę do orenburskiego oddziału regionalnego Federalnej Służby Wykonania Kar w sprawie odmowy z 14 maja 2010 r. przewiezienia go do szpitala cywilnego. Pismem z 7 czerwca 2010 r. władze poinformowały skarżącą, że prokuratura prowadzi wstępne dochodzenie w sprawie okoliczności śmierci jej męża. Skarżąca wniósł dalsze skargi, twierdząc, że kierownik jednostki medycznej wykazał się celową obojętnością na stan pana Grabarczuka. 9 września 2010 r. prokuratura przekazała sprawę do Śledczego Komitetu Obwodu Orenburskiego. Rząd nie złożył akt dochodzenia, stwierdzając, że zostały one zniszczone w lipcu 2014 r. Dokumenty złożone przez skarżącą wskazują, że 1 lipca i 27 października 2011 r. organy śledcze uzyskały raport z sekcji zwłok oraz przesłuchały dwóch lekarzy, którzy leczyli pana Grabarczuka w szpitalu więziennym. Lekarze stwierdzili, że pacjent zmarł z powodu HIV i gruźlicy mimo ich prób ratowania jego życia. Śledczy odmówił wszczęcia sprawy karnej. 17 stycznia 2011 r. Sąd Miejski w Nowotroicku, na wniosek skarżącej, uchylił decyzję z 27 października 2011 r. z powodu nieustosunkowania się organów śledczych do zarzutu skarżącej dotyczącego celowej obojętności ze strony kierownika jednostki medycznej na stan zdrowia pacjenta. Sąd zarządził ponowne zbadanie sprawy. Miesiąc później Sąd Obwodowy w Orenburgu utrzymał tę decyzję w mocy na skutek odwołania. Zdaniem skarżącej nie przeprowadzono dalszego dochodzenia.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171101", "text": "Skarżący urodził się w 1986 roku. Od lutego 2015 roku jest przetrzymywany w ośrodku detencyjnym dla cudzoziemców w mieście Machaczkała, w Republice Dagestanu, w Rosji. Skarżący przybył do Rosji w październiku 2011 roku. Posiadał wizę, w której jako cel wizyty wskazano działalność biznesową. Wiza skarżącego miała wygasnąć w październiku 2012 roku. Wiza jednak zezwalała skarżącemu na pobyt w Rosji nie dłuższy niż dziewięćdziesiąt dni w trakcie jednej wizyty. Jak złożył Rząd, oczekiwano więc, że opuści on Rosję na początku 2012 roku. Skarżący nie wyjechał i zaczął mieszkać z panią B., obywatelką Rosji. W listopadzie 2013 roku mieli razem dziecko. W kwietniu 2014 roku wzięli ślub. W międzyczasie, 15 i 19 lutego 2013 roku skarżący został uznany za winnego popełnienia wykroczenia na podstawie art. 18.10 Kodeksu o Wykroczeniach Administracyjnych (KWA), który przewidywał, że cudzoziemiec może zostać ukarany za nielegalną działalność zarobkową w Rosji. Wyrokiem z 26 lutego 2015 roku Sowiecki Sąd Rejonowy w Machaczkała uznał skarżącego za winnego popełnienia wykroczenia na podstawie art. 18.8 § 1.1 KWA (patrz paragraf 24 poniżej), polegającego na pozostaniu w Rosji po wygaśnięciu wizy. Skazał go na grzywnę oraz karę przymusowego wydalenia administracyjnego (принудительное административное выдворение) z Rosji. Sąd Rejonowy uznał następująco:\n„Art. 18.8 § 1.1 KWA przewiduje następujące kary: grzywnę w wysokości od 2000 do 5000 rubli z lub bez wydalenia administracyjnego z Rosji...\nDodatkowa kara wydalenia administracyjnego z Rosji może być nałożona z uwzględnieniem informacji potwierdzających rzeczywistą potrzebę nałożenia takiej kary na oskarżonego, a także informacji potwierdzających proporcjonalność tej kary jako jedynie akceptowalnego środka do osiągnięcia równowagi między interesami publicznymi i prywatnymi...\nOskarżony nie ma podstaw prawnych do pozostania w Rosji. Jeśli zostanie nałożona grzywna, oskarżony dołączy do grupy nielegalnych imigrantów zarobkowych, którzy robią wszystko, aby uniknąć przestrzegania rosyjskiego ustawodawstwa migracyjnego. Kara wydalenia administracyjnego jest również konieczna w imię bezpieczeństwa narodowego, w celu uniknięcia rozprzestrzeniania się różnych chorób zakaźnych, takich jak HIV, gruźlica i trąd, oraz w celu zapewnienia optymalnej równowagi zasobów pracy, a także aby wspierać, jako kwestię priorytetową, zatrudnienie obywateli rosyjskich...” W tym samym wyroku Sąd Rejonowy zarządził, że w oczekiwaniu na wykonanie wydalenia administracyjnego skarżący zostanie umieszczony w specjalnym ośrodku detencyjnym dla cudzoziemców w mieście Machaczkała. Adwokat D. złożył apelację w imieniu skarżącego od wyroku z 26 lutego 2015 roku. Wydaje się, że skarżący podnosił argumenty dotyczące swojego życia rodzinnego w Rosji; nie jest jasne, czy podnosił jakiekolwiek argumenty dotyczące ryzyka dla jego życia i nietykalności fizycznej w przypadku wykonania kary przymusowego wydalenia. 4 marca 2015 roku Sąd Najwyższy Republiki Dagestanu utrzymał wyrok w mocy. Sąd odwoławczy uznał następująco:\n„Art. 18.8 § 1.1 KWA przewiduje następujące kary: grzywnę w wysokości od 2000 do 5000 rubli wraz z wydaleniem administracyjnym z Rosji...\n[Skarżący] dopuścił się naruszenia reżimu obowiązującego w zakresie pobytu cudzoziemców w Rosji, poprzez zaniechanie opuszczenia Rosji po 7 października 2012 roku...\nSąd oddala argument [skarżącego] dotyczący jego życia rodzinnego w Rosji... Małżeństwo z panią B. zostało zawarte 28 kwietnia 2014 roku, co miało miejsce długo po popełnieniu wykroczenia przez [skarżącego]... Protokół o wykroczeniu administracyjnym nie zawierał żadnych informacji dotyczących jego życia rodzinnego w Rosji. Takich informacji nie przedłożono również podczas postępowania przed sądem pierwszej instancji...\nPrzedłużające się naruszanie przez [skarżącego] ustawodawstwa migracyjnego od października 2012 roku stanowi nadużycie gościnności Rosji i w związku z tym powinno być traktowane jako naruszenie interesów kraju przyjmującego...” W nieokreślonym dniu skarżący otrzymał kopię decyzji odwoławczej. Kara wydalenia administracyjnego nie została wykonana. Zgodnie z informacjami Rządu, służba komornicza wszczęła postępowanie egzekucyjne 12 marca 2015 roku, ale nie było ono prowadzone z powodu wniosku złożonego przez skarżącego o udzielenie tymczasowego azylu (patrz poniżej). 5 maja 2015 roku skarżący złożył wniosek o tymczasowy azyl. Powołał się na trwające intensywne działania wojenne w Syrii, w szczególności w jego rodzinnym mieście Aleppo. Dalej argumentował, że ze względu na swój wiek zostanie powołany przez siły rządowe do czynnej służby wojskowej, co stawia jego życie i nietykalność fizyczną w niebezpieczeństwie. Wydaje się, że skarżący zatrudnił adwokata K., aby pomógł mu w tych postępowaniach i spotkał się z nim w ośrodku detencyjnym. 2 czerwca 2015 roku skarżący zadzwonił do adwokata z ośrodka detencyjnego, skarżąc się na bicie. Tego samego dnia adwokatowi odmówiono dostępu do skarżącego w ośrodku detencyjnym, najwyraźniej dlatego, że powinien był uzyskać zezwolenie na wizytę od regionalnego urzędu migracyjnego. Adwokat napisał do regionalnej prokuratury, skarżąc się na naruszenie praw skarżącego i jego nietykalności fizycznej. 4 czerwca 2015 roku adwokat podjął kolejną, nieudaną próbę uzyskania dostępu do skarżącego. 6 sierpnia 2015 roku lokalny urząd migracyjny oddalił wniosek skarżącego o tymczasowy azyl. Skarżący wystąpił o ponowne rozpatrzenie tego odmownego rozstrzygnięcia przed Federalną Służbą Migracyjną („FMS”). 24 września 2015 roku FMS utrzymała swoją decyzję w mocy, stwierdzając następująco:\n„W lutym 2012 roku nie prowadzono w Syrii dużych operacji wojskowych; miały miejsce jedynie zlokalizowane walki między siłami rządowymi a grupami opozycyjnymi. Mimo powyższego skarżący nie opuścił Rosji... W tamtym czasie nie ubiegał się o azyl i kontynuował nielegalny pobyt w Rosji do momentu nałożenia kary wydalenia administracyjnego.\nNależy wskazać na następujące naruszenia zasad migracyjnych dotyczących cudzoziemców:\nSkarżący przybył do Rosji na wizie biznesowej, podczas gdy jego rzeczywistym celem było podjęcie pracy. W ten sposób jego zadeklarowany cel nie odpowiadał rzeczywistemu celowi przyjazdu do Rosji.\nSkarżący nielegalnie podejmował działalność zarobkową...\nW lutym 2013 roku był dwukrotnie ścigany za wykroczenia administracyjne. Jednak nawet po tym nie ubiegał się o azyl, zaniedbując realną możliwość jego przyszłej deportacji z Rosji...\nMinisterstwo Spraw Zagranicznych wskazuje, że obywatele syryjscy, którzy powracają do swojej ojczyzny lub którzy są do niej deportowani lub wydalani, mogą przybyć do Damaszku, a następnie udać się do innych regionów kontrolowanych przez siły rządowe.” 14 października 2015 roku skarżący, przy pomocy adwokata M., wystąpił o sądową kontrolę odmowy udzielenia tymczasowego azylu na podstawie Kodeksu Postępowania Administracyjnego („KPA”) i poprosił Sąd Rejonowy Leninski w Machaczkała o zastosowanie środka tymczasowego poprzez zawieszenie wykonania wyroku z 26 lutego 2015 roku. 16 października 2015 roku sąd odmówił zajęcia się sprawą, uznając, że musi zostać ona wniesiona do sądu właściwego dla obszaru obecnego „miejsca zamieszkania” skarżącego; jego pobyt w ośrodku detencyjnym nie kwalifikował się jako miejsce zamieszkania. Pomagany przez panią Birjukową (która jest jego przedstawicielką przed tym Sądem), skarżący ponownie złożył wniosek o sądową kontrolę do Sądu Rejonowego Basmanny w Moskwie. 27 października 2015 roku Sąd Rejonowy pozostawił sprawę bez rozpoznania, ponieważ skarżący nie wskazał daty i miejsca urodzenia; nie określił, czy posiada wykształcenie prawnicze, co było istotne, ponieważ sprawę mógł wnieść tylko osoba posiadająca wykształcenie prawnicze; oraz nie dostarczył dowodu, że jego przedstawiciel posiada wykształcenie prawnicze. Skarżący został zobowiązany do usunięcia powyższych braków do 18 listopada 2015 roku. Wyrokiem z 9 grudnia 2015 roku Sąd Rejonowy utrzymał w mocy odmowy udzielenia tymczasowego azylu. Sąd uznał, że skarżący jest narażony na przemoc, która nie jest bardziej intensywna niż dla innych ludzi żyjących w Syrii:\n„Podstawy udzielenia tymczasowego azylu z uwagi na względy humanitarne obejmują następujące sytuacje: poważny stan zdrowia, w którym cudzoziemiec nie otrzyma niezbędnej opieki medycznej w kraju pochodzenia, co stawia jego życie w niebezpieczeństwie; realne zagrożenie dla jego życia lub wolności z powodu głodu, epidemii, sytuacji nadzwyczajnych o charakterze środowiskowym lub przemysłowym lub z powodu konfliktu wewnętrznego lub międzynarodowego obejmującego cały terytorium kraju pochodzenia; realne zagrożenie bycia poddanym torturom lub innemu okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu w kraju pochodzenia.\nZgodnie z art. 62 Kodeksu Postępowania Administracyjnego strony sprawy muszą udowodnić okoliczności, na które powołują się jako podstawę swoich roszczeń lub zarzutów, chyba że Kodeks stanowi inaczej.\nOceniając dowody przedłożone przez strony, sąd stwierdza, że [skarżący] nie przedstawił przekonujących argumentów, że jest zagrożony prześladowaniami ze strony władz lub grup ludności z powodu swojej religii, rasy lub przynależności do grupy społecznej... Mimo trudnej sytuacji społecznej i politycznej w Syrii, nie ma podstaw do uznania, że jego życie będzie zagrożone w wyższym stopniu niż życie innych ludzi mieszkających w tym kraju... Zgodnie z informacjami od Federalnej Służby Migracyjnej, osoby powracające do Syrii mogą dotrzeć bezpośrednio do miasta Damaszek, który jest pod kontrolą rządu...” Skarżący otrzymał kopię wyroku w lutym 2016 roku i złożył apelację. Argumentował, że sąd pierwszej instancji nie zwrócił należytej uwagi na jego argument dotyczący ryzyka dla jego życia i nietykalności fizycznej w przypadku jego wydalenia do Syrii; urząd migracyjny nie obalił jego argumentu, podczas gdy sąd przeniósł ciężar dowodu na skarżącego i nadmiernie podkreślał nielegalność pobytu skarżącego w Rosji. Jego apelacja została oddalona przez Sąd Miejski w Moskwie 8 czerwca 2016 roku. Sąd odwoławczy uznał następująco:\n„Sąd pierwszej instancji uznał, że skarżący nie mieści się w zakresie pojęcia „uchodźcy” zgodnie z Ustawą o Uchodźcach... W świetle nieprzedłożenia przez skarżącego konkretnych faktów ujawniających, że w przypadku jego wydalenia do Syrii będzie narażony na realne zagrożenie dla jego bezpieczeństwa... lub że był prześladowany w tym kraju, sąd odwoławczy zgadza się z sądem pierwszej instancji... Sąd odwoławczy zauważa również, że skarżący przybył do Rosji w 2011 roku, ale ubiegał się o tymczasowy azyl dopiero w 2015 roku.”", "art_2": 1, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 1, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171487", "text": "Skarżący urodził się w 1982 roku i mieszka w Baku. W momencie zdarzeń był członkiem partii opozycyjnej Musavat. Skarżący próbował wziąć udział w demonstracji zorganizowanej przez opozycję 20 października 2012 r. Przed tym zgromadzeniem, 15 października 2012 r., organizatorzy zawiadomili odpowiedni organ, czyli Bakijski Urząd Wykonawczy („BCEA”). BCEA odmówił autoryzacji przeprowadzenia demonstracji w miejscu wskazanym przez organizatorów i zaproponował inną lokalizację na przedmieściach Baku. Mimo to organizatorzy postanowili przeprowadzić demonstrację zgodnie z planem. Zdaniem skarżącego demonstracja miała być pokojowa i odbyła się w sposób pokojowy. Uczestnicy domagali się demokratycznych reform w kraju. Skarżący zamierzał wziąć udział w demonstracji. On i kilku innych próbowało maszerować z siedziby partii Musavat do miejsca, w którym odbywało się zgromadzenie. Jednak krótko po tej próbie został aresztowany i przewieziony na komisariat policji. Zdaniem skarżącego został aresztowany przez osoby ubrane po cywilnemu. 6 maja 2014 r. skarżący wziął również udział w innym zgromadzeniu, które odbyło się w pobliżu Sądu ds. Ciężkich Przestępstw w Baku w poparciu członków grupy opozycyjnej Nida, którzy byli tego dnia sądzeni. Sala rozpraw była pełna, więc niektórzy ludzie czekali przed sądem na wynik postępowania. Gdy sąd ogłosił wyrok, ci, którzy zebrali się na zewnątrz, zaczęli protestować przeciwko wyrokowi, który uznali za niesprawiedliwy. Protest był krótki, spontaniczny i pokojowy. Gdy tylko protestujący zaczęli skandować hasła, policjanci i osoby ubrane po cywilnemu zaczęli siłą rozpraszać zgromadzenie. Skarżący został aresztowany podczas akcji rozpraszania i przewieziony na komisariat policji, gdzie został zatrzymany na noc. W obu przypadkach w dniu aresztowania skarżącego sporządzono wobec niego „protokół o wykroczeniu administracyjnym” (inzibati xəta haqqında protokol). W pierwszym przypadku protokół stwierdzał, że przez celowe niewykonanie prawomocnego rozkazu policji skarżący popełnił wykroczenie administracyjne zgodnie z art. 310.1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych („KWA”). W drugim przypadku skarżącemu postawiono zarzut popełnienia wykroczenia administracyjnego na podstawie art. 298.2 (udział w zgromadzeniu publicznym, które nie zostało zorganizowane zgodnie z prawem) KWA. Zdaniem skarżącego nigdy nie doręczono mu kopii protokołów o wykroczeniu administracyjnym ani innych dokumentów z akt sprawy. W obu przypadkach nie udzielono mu dostępu do prawnika po aresztowaniu ani podczas pobytu w areszcie policyjnym. W drugim przypadku, zgodnie z dokumentem sporządzonym przez policjanta i zarządzeniem z 6 maja 2014 r., wyznaczono adwokata z urzędu (pana S.A.) do pomocy skarżącemu. W pierwszym przypadku skarżący został doprowadzony przed Sąd Rejonowy Binagadi 20 października 2012 r., w dniu jego aresztowania. W drugim przypadku został doprowadzony przed Sąd Rejonowy Nasimi 7 maja 2014 r., w dniu następującym po jego aresztowaniu. Zdaniem skarżącego rozprawa przed sądem w obu przypadkach była bardzo krótka. Członkowie publiczności, w tym obrońcy praw człowieka i dziennikarze, nie zostali wpuszczeni, mimo że sąd nie podjął formalnej decyzji o wyłączeniu rozprawy od jawności. Zdaniem skarżącego, w żadnym z przypadków nie dano mu możliwości zatrudnienia adwokata własnego wyboru. W obu przypadkach wyznaczono adwokatów z urzędu do pomocy skarżącemu. W drugim przypadku był to ten sam adwokat, pan S.A., który został wyznaczony do pomocy skarżącemu zgodnie z wyżej wymienionym dokumentem z 6 maja 2014 r. sporządzonym przez policjanta. Zgodnie z zapisami z rozpraw sądowych w obu przypadkach, w swoich ustnych wystąpieniach adwokaci z urzędu krótko stwierdzili, że skarżący jest niewinny i poprosili odpowiedni sąd o umorzenie sprawy. W obu przypadkach jedynymi świadkami zeznającymi podczas rozprawy byli policjanci, którzy zgodnie z oficjalnymi zapisami aresztowali skarżącego lub sporządzili protokół o wykroczeniu administracyjnym przeciwko niemu. Zeznali, że skarżący zorganizował nieautoryzowany protest. W obu przypadkach sąd pierwszej instancji uznał, że skarżący nie zaprzestał udziału w nieautoryzowanym proteście. Wyrokiem z 20 października 2012 r. sąd pierwszej instancji w pierwszym przypadku uznał skarżącego za winnego na podstawie art. 310.1 KWA i skazał go na dziesięć dni „administracyjnego” aresztu. Wyrokiem z 7 maja 2014 r. sąd w drugim przypadku uznał skarżącego za winnego na podstawie art. 298.2 KWA i skazał go na piętnaście dni aresztu administracyjnego. W nieokreślonych datach skarżący złożył odwołania do Sądu Apelacyjnego w Baku, argumentując, że jego skazania naruszyły jego prawa, ponieważ zgromadzenia, w których uczestniczył lub próbował uczestniczyć, były pokojowe (dodatkowo, w drugim przypadku skarżący argumentował, że zgromadzenie było spontaniczne). Skarżący skarżył się również, że jego aresztowania były niezgodne z prawem, a rozprawy przed odpowiednimi sądami pierwszej instancji nie były sprawiedliwe. W obu przypadkach skarżącego przed Sądem Apelacyjnym w Baku reprezentował adwokat własnego wyboru. W obu przypadkach, odpowiednio 29 października 2012 r. i 16 maja 2014 r., Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołanie skarżącego i utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171474", "text": "Skarżący, emerytowany oficer wojskowy, urodził się w 1947 roku i mieszka w mieście Symferopol na Ukrainie. W grudniu 2004 r. skarżący wszczął postępowanie przed Symferopolskim Sądem Garnizonowym przeciwko lokalnej wojskowej komisji uzupełnień, domagając się nakazu przeliczenia jego emerytury. 20 maja 2005 r. sąd oddalił powództwo skarżącego. 11 sierpnia 2005 r., na skutek jego odwołania, Sąd Apelacyjny Marynarki Wojennej utrzymał w mocy orzeczenie sądu pierwszej instancji. 30 sierpnia 2005 r. skarżący wniósł skargę kasacyjną. 17 października 2005 r. Wyższy Sąd Administracyjny Ukrainy wyznaczył skarżącemu termin do 1 listopada 2005 r. na usunięcie braków formalnych jego skargi kasacyjnej. Istotna część decyzji brzmi następująco:\n„[Obecna] skarga kasacyjna nie spełnia wymogów określonych w art. 213 Kodeksu Postępowania Administracyjnego, ponieważ skarżący nie uiścił opłaty sądowej oraz nie dostarczył liczby kopii skargi kasacyjnej odpowiadającej liczbie osób uczestniczących w postępowaniu...\n[Sąd postanawia] wyznaczyć Gawriłowowi W.W. termin do 1 listopada 2005 r. na usunięcie braków złożonej przez niego skargi kasacyjnej.\n[Sąd zwraca] uwagę Gawriłowa W.W., że jeśli nie usunie powyższych braków, zgodnie z art. 108 Kodeksu Postępowania Administracyjnego, skarga kasacyjna zostanie zwrócona skarżącemu i uznana za nie wniesioną.” Skarżący nadał swoją uzupełnioną skargę kasacyjną listem poleconym 24 października 2005 r. Zdaje się, że skarżący ponownie złożył kilka kopii skargi z dnia 30 sierpnia 2005 r., dołączając, zgodnie z instrukcjami Wyższego Sądu Administracyjnego Ukrainy, dowód uiszczenia opłaty sądowej. Zgodnie z formularzem potwierdzenia odbioru, list został odebrany przez sekretariat sądu 27 października 2005 r. 7 listopada 2005 r. Wyższy Sąd Administracyjny Ukrainy wydał postanowienie, które stwierdzało, między innymi, następujące:\n„Gawriłow W.W. nie usunął braków wskazanych w postanowieniu [z 17 października 2005 r.] w terminie wyznaczonym przez sąd, skarga kasacyjna powinna więc zostać uznana za nie wniesioną i zwrócona skarżącemu.” 10 listopada 2005 r. Wyższy Sąd Administracyjny Ukrainy wydał kolejne postanowienie, którego istotna część brzmiała następująco:\n„Gdy Wyższy Sąd Administracyjny Ukrainy otrzymał [skarżącego] skargę kasacyjną, ustalono, że powyższa skarga kasacyjna została wniesiona po upływie ustawowego terminu na wniesienie takiej skargi, przewidzianego w art. 212 Kodeksu Postępowania Administracyjnego... W szczególności zaskarżone orzeczenie Sądu Apelacyjnego Marynarki Wojennej zostało wydane 11 sierpnia 2005 r., skarga kasacyjna była datowana na 30 sierpnia 2005 r. i, zgodnie z datą stempla pocztowego, została nadana do Wyższego Sądu Administracyjnego Ukrainy 24 października 2005 r., skarżący nie złożył wniosku o przedłużenie terminu na wniesienie skargi kasacyjnej, jego skarga kasacyjna powinna więc zostać pozostawiona bez rozpoznania.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171485", "text": "Skarżący urodził się w 1973 roku i mieszka w Baku. Demonstracje planowano przeprowadzić 31 lipca 2010 r. oraz 10 marca 2013 r. w Baku. 23 lipca 2010 r. organizatorzy, w skład których wchodziło kilku członków partii opozycyjnych, zawiadomili odpowiedni organ, czyli Władze Wykonawcze Miasta Baku („BCEA”), o demonstracji z 31 lipca 2010 r. Wydaje się, że organizatorzy demonstracji z 10 marca 2013 r. nie złożyli uprzedniego zawiadomienia BCEA. Informacje o tej demonstracji rozpowszechniano za pośrednictwem Facebooka lub prasy. BCEA odmówiła autoryzacji demonstracji z 31 lipca 2010 r. w miejscach wskazanych przez organizatorów i zaproponowała trzy inne lokalizacje na przedmieściach Baku – stadion położony w rejonie Binagadi, plac przy drodze Zigh w rejonie Xətai oraz podwórko szkoły nauki jazdy położone w 20. obszarze mieszkalnym rejonu Sabayıl. BCEA zauważyła, że spośród lokalizacji zaproponowanych przez organizatorów na przeprowadzenie zgromadzenia, place były wyznaczonymi obszarami publicznego wypoczynku, a inne miejsca były obszarami o dużym ruchu. Mimo to organizatorzy postanowili przeprowadzić demonstracje w centrum Baku. Zdaniem skarżącego demonstracje miały charakter pokojowy i zostały przeprowadzone w sposób pokojowy. Uczestnicy demonstracji z 31 lipca 2010 r. domagali się wolnych i uczciwych wyborów oraz reform demokratycznych w kraju. Uczestnicy demonstracji z 10 marca 2013 r. protestowali przeciwko śmierci licznych żołnierzy w armii. Skarżący wziął udział w obu demonstracjach, jednak krótko po ich rozpoczęciu policja zaczęła rozpędzać zgromadzonych. W obu przypadkach skarżący został zatrzymany podczas akcji rozpędzania i przewieziony na komisariat policji, gdzie został przesłuchany. W obu przypadkach w dniu zatrzymania skarżącego sporządzono wobec niego protokół o wykroczeniu administracyjnym (inzibati xəta haqqında protokol). W pierwszym przypadku protokół stwierdzał, że przez celowe niewykonanie prawomocnego rozkazu policji skarżący popełnił wykroczenie administracyjne zgodnie z art. 310.1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych („KWA”). W drugim przypadku oskarżono go o popełnienie wykroczenia administracyjnego na podstawie art. 298.2 KWA (udział w zgromadzeniu publicznym zorganizowanym niezgodnie z prawem). Zdaniem skarżącego nigdy nie doręczono mu kopii protokołów o wykroczeniu administracyjnym ani innych materiałów z akt sprawy. W obu przypadkach nie zapewniono mu dostępu do prawnika po zatrzymaniu ani podczas przebywania w areszcie policyjnym. W pierwszym przypadku skarżącego doprowadzono przed Sąd Rejonowy Sabayıl 31 lipca 2010 r., w dniu jego zatrzymania. W drugim przypadku był przetrzymywany w areszcie policyjnym przez noc i doprowadzono przed Sąd Rejonowy Sabayıl 11 marca 2013 r., w dniu po jego zatrzymaniu. Zdaniem skarżącego rozprawa przed sądem w obu przypadkach była bardzo krótka. W drugim przypadku nie wpuszczono członków publiczności na salę rozpraw, mimo że sąd nie podjął formalnej decyzji o wyłączeniu rozprawy od jawności. Zdaniem skarżącego, w obu przypadkach nie dano mu możliwości powołania prawnika własnego wyboru. Na rozprawie sądowej w pierwszym przypadku skarżący nie był reprezentowany przez prawnika. Zgodnie z materiałami złożonymi do Trybunału przez strony, odmówił pomocy prawnej. Wydaje się, że na rozprawie sądowej w drugim przypadku zaproszono prawnika finansowanego przez państwo do reprezentowania skarżącego. Żaden z materiałów złożonych do Trybunału nie zawiera zapisów wskazujących, aby prawnik finansowany przez państwo, pani E.Z., złożyła jakiekolwiek ustne lub pisemne wnioski do sądu pierwszej instancji. Na rozprawach w obu przypadkach sąd nie przesłuchiwał żadnych świadków. Decyzją z 31 lipca 2010 r. sąd pierwszej instancji uznał skarżącego za winnego na podstawie art. 310.1 KWA i skazał go na siedem dni aresztu administracyjnego. Decyzją z 11 marca 2013 r. ten sam sąd uznał skarżącego za winnego na podstawie art. 298.2 KWA i skazał go na siedem dni aresztu administracyjnego. W nieokreślonych datach skarżący złożył odwołania do Sądu Apelacyjnego w Baku, argumentując, że jego skazania naruszyły jego prawa, ponieważ demonstracje, w których uczestniczył, miały charakter pokojowy. Skarżący skarżył się również, że jego zatrzymania były niezgodne z prawem, a rozprawy przed sądem pierwszej instancji nie były sprawiedliwe. W pierwszym przypadku skarżący nie był reprezentowany przez prawnika. W drugim przypadku skarżący przygotował swoje odwołanie przy pomocy prawnika własnego wyboru, ale ten prawnik nie wziął udziału w rozprawie. Odpowiednio 16 sierpnia 2010 r. i 27 marca 2013 r. Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołania skarżącego i utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji. Zdaniem skarżącego decyzja Sądu Apelacyjnego z 16 sierpnia 2010 r. została mu wysłana 23 grudnia 2010 r., po tym jak złożył skargę, że sąd nie doręczył mu tej decyzji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171484", "text": "Daty urodzenia i miejsca zamieszkania skarżących podano w załączniku. W danym czasie niektórzy z nich piastowali stanowiska w opozycyjnych partiach politycznych lub grupach. Demonstracje były planowane na 31 lipca 2010 r., 2 kwietnia 2011 r. i 17 kwietnia 2011 r. w Baku. Przed tymi zgromadzeniami, odpowiednio 23 lipca 2010 r., 18 marca 2011 r. i 11 kwietnia 2011 r., organizatorzy, w skład których wchodziło kilku członków opozycji, zawiadomili odpowiedni organ, czyli Władze Wykonawcze Miasta Baku („BCEA”). BCEA odmówiła autoryzacji przeprowadzenia demonstracji 31 lipca 2010 r. w miejscach wskazanych przez organizatorów i zaproponowała trzy inne lokalizacje na przedmieściach Baku, a mianowicie: stadion w rejonie Binagadi, plac w pobliżu drogi Zigh w rejonie Chatai oraz podwórze szkoły nauki jazdy zlokalizowanej w 20. osiedlu rejonu Sabail. BCEA zauważyła, że place, na jednym z których organizatorzy proponowali przeprowadzenie zgromadzenia, były przeznaczone do publicznego wypoczynku, a inne miejsca proponowane przez organizatorów były obszarami z dużym ruchem. Podobnie BCEA odmówiła autoryzacji przeprowadzenia demonstracji 2 i 17 kwietnia 2011 r. w miejscach wskazanych przez organizatorów i w obu przypadkach zaproponowała inną lokalizację na przedmieściach Baku, a mianowicie wspomniane wyżej podwórze szkoły nauki jazdy. BCEA ponownie zauważyła, że miejsca proponowane przez organizatorów były obszarami z dużym ruchem. Mimo to organizatorzy zdecydowali się przeprowadzić demonstracje w centrum Baku. Zdaniem skarżących demonstracje miały charakter pokojowy i zostały przeprowadzone w sposób pokojowy. Uczestnicy domagali się wolnych i uczciwych wyborów oraz reform demokratycznych w kraju. Uczestnicy demonstracji z 17 kwietnia 2011 r. protestowali również przeciwko przeszkodom w wolności zgromadzeń. Każdy ze skarżących wziął udział w jednej z demonstracji (patrz załącznik), ale krótko po ich rozpoczęciu policja zaczęła je rozpędzać. Zgodnie z oficjalnymi zapisami wszyscy skarżący zostali aresztowani podczas akcji rozpędzania i przewiezieni do różnych komisariatów policji. Zdaniem skarżącego w sprawie o sygn. akt 67351/11, został aresztowany przez osoby w cywilu. Skarżący byli przesłuchiwani w odpowiednich komisariatach policji. W dniu aresztowań skarżących sporządzono wobec nich „protokoły o wykroczeniu administracyjnym” (inzibati xəta haqqında protokol). Protokoły stwierdzały, że przez celowe niewykonanie prawnych rozkazów policji skarżący popełnili wykroczenie administracyjne zgodnie z art. 310.1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych („KWA”). Niektórzy ze skarżących odmówili podpisania odpowiednich protokołów o wykroczeniu administracyjnym. Zdaniem większości skarżących nigdy nie doręczono im kopii protokołów o wykroczeniu administracyjnym ani innych dokumentów z ich akt sprawy (sprawy o sygn. akt 57737/11, 67351/11, 67977/11, 69411/11 i 69421/11). Zdaniem skarżącego w sprawie o sygn. akt 57737/11, uzyskał on kopię protokołu o wykroczeniu administracyjnym kilka miesięcy po zakończeniu postępowania administracyjnego przeciwko niemu. Żaden ze skarżących nie otrzymał dostępu do prawnika po aresztowaniu ani podczas przebywania w areszcie policyjnym. Każdy ze skarżących został doprowadzony przed sąd pierwszej instancji w dniu aresztowania lub następnego dnia. Zdaniem większości skarżących rozprawa przed sądem w każdej sprawie była bardzo krótka. W niektórych sprawach nie wpuszczono członków publiczności, mimo że sąd nie podjął formalnej decyzji o wyłączeniu rozprawy od jawności. Zdaniem wszystkich skarżących nie dano im możliwości zatrudnienia prawników własnego wyboru. Większości skarżących wyznaczono prawników finansowanych przez państwo. Skarżący w sprawach o sygn. akt 74609/10 i 57737/11 nie byli reprezentowani przez prawników. Zapisy z odpowiednich rozpraw sądowych wskazują, że ci skarżący odmówili pomocy prawnika finansowanego przez państwo i zdecydowali się bronić osobiście. Zapis z rozprawy w sprawie skarżącego w sprawie o sygn. akt 69411/11 wskazuje, że w swoich ustnych wystąpieniach prawnik finansowany przez państwo krótko poprosił sąd o litość i podjęcie łagodnej decyzji. W sprawach skarżących w sprawach o sygn. akt 67351/11 i 67977/11 prawnicy finansowani przez państwo nie złożyli żadnych ustnych ani pisemnych wniosków. Podobnie żaden z materiałów przedłożonych Trybunałowi w sprawie o sygn. akt 69421/11 nie zawiera żadnego zapisu wskazującego, aby prawnik finansowany przez państwo, pani R.N., złożyła jakiekolwiek ustne lub pisemne wnioski przed sądem pierwszej instancji. Jedynymi świadkami przesłuchanymi podczas odpowiednich rozpraw byli policjanci, którzy zgodnie z oficjalnymi zapisami aresztowali skarżących. W sprawie skarżącego w sprawie o sygn. akt 67977/11 jako świadek przesłuchano również policjanta, który sporządził protokół o wykroczeniu administracyjnym. Wszyscy ci policjanci zeznali, że skarżący zorganizowali nieautoryzowane demonstracje. W sprawie o sygn. akt 67351/11 sąd nie przesłuchał żadnych świadków. Odpowiednie sądy pierwszej instancji uznały, że skarżący nie przerwali udziału w nieautoryzowanych demonstracjach. Sądy uznały skarżących za winnych na podstawie art. 310.1 KWA i skazały ich na kary „administracyjnego” aresztu trwającego od siedmiu do piętnastu dni (patrz załącznik). W różnych datach skarżący wnieśli odwołania do Sądu Apelacyjnego w Baku, argumentując, że ich skazania naruszyły ich prawa, ponieważ demonstracje, w których brali udział lub próbowali wziąć udział, miały charakter pokojowy. Skarżący skarżyli się również, że ich aresztowania były niezgodne z prawem, a rozprawy przed odpowiednimi sądami pierwszej instancji nie były sprawiedliwe. Wnieśli do Sądu Apelacyjnego w Baku o uchylenie decyzji sądów pierwszej instancji w ich sprawach. Większość skarżących była reprezentowana przed Sądem Apelacyjnym w Baku przez prawników własnego wyboru. Skarżący w sprawie o sygn. akt 57737/11 nie był reprezentowany przez prawnika. W różnych datach Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołania skarżących i utrzymał w mocy decyzje odpowiednich sądów pierwszej instancji (patrz załącznik). Zdaniem skarżącego w sprawie o sygn. akt 57737/11, 28 lutego 2011 r., na skutek jego skarg na niedoręczenie mu przez władze odpowiednich dokumentów, Sąd Rejonu Sabail wysłał mu kopię protokołu o wykroczeniu administracyjnym sporządzonego przeciwko niemu, decyzję sądu pierwszej instancji z 31 lipca 2010 r. oraz decyzję Sądu Apelacyjnego w Baku z 20 sierpnia 2010 r. Zdaniem skarżącego w sprawie o sygn. akt 69411/11, otrzymał on decyzję Sądu Apelacyjnego z 13 kwietnia 2011 r. 15 października 2011 r., po złożeniu skargi na niedoręczenie mu tej decyzji przez sąd.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171483", "text": "Skarżący urodził się w 1978 roku i mieszka w Kijowie. W latach 1995–2002 skarżący został skazany i odbył karę za kradzież rozbójniczą i włamanie. 27 grudnia 2005 r. i 6 stycznia 2006 r. policja znalazła u skarżącego nielegalne środki odurzające. 20 stycznia 2006 r. policja aresztowała skarżącego na podstawie podejrzenia produkcji i posiadania narkotyków. Tego samego dnia wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącemu i pewnemu panu I. za rozbój z użyciem broni popełniony w grupie. 23 stycznia 2006 r. Kijowski Sąd Rejonowy Podilski („Sąd Rejonowy”) zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego do 20 marca 2006 r., uzasadniając to tym, że był on wcześniej karany oraz istniało ryzyko, że ucieknie, będzie kontynuował działalność przestępczą lub utrudni śledztwo. 16 marca 2006 r. Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżącego do 20 kwietnia 2006 r., stwierdzając, że nie ma powodu do jego zmiany oraz istnieje potrzeba przeprowadzenia czynności śledczych. 27 czerwca 2006 r. Sąd Rejonowy przeprowadził rozprawę wstępną w sprawie i utrzymał w mocy środek zapobiegawczy zastosowany wobec skarżącego, nie podając żadnych powodów ani nie wyznaczając terminu jego trwania. 17 marca i 14 lipca 2008 r. oraz 19 stycznia i 23 kwietnia 2009 r. Sąd Rejonowy oddalił wnioski skarżącego o zwolnienie. 17 lipca 2009 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego posiadania narkotyków i rozboju z użyciem broni popełnionego w grupie oraz skazał go na dziewięć lat pozbawienia wolności. 27 lipca 2010 r. Kijowski Sąd Miejski uchylił ten wyrok i przekazał sprawę do Sądu Rejonowego w celu ponownego rozpoznania. Tego samego dnia skarżący został zwolniony po złożeniu zobowiązania do nieucieczki. 30 września 2013 r. Sąd Rejonowy przekazał sprawę przeciwko skarżącemu prokuratorowi w celu dalszego śledztwa. 25 kwietnia 2014 r. zarzuty dotyczące rozboju z użyciem broni zostały wydzielone do odrębnego postępowania karnego. 29 kwietnia 2014 r. zatwierdzono akt oskarżenia w sprawie rozboju, a 3 czerwca 2014 r. Sąd Rejonowy skierował sprawę skarżącego do rozprawy pod tym zarzutem. Na dzień ostatniej korespondencji stron z Trybunałem, 5 marca 2015 r., postępowanie przeciwko skarżącemu było wciąż w toku przed Sądem Rejonowym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171486", "text": "Skarżąca urodziła się w 1962 roku i mieszka w Baku. W momencie zdarzenia była wiceprzewodniczącą jednej z głównych partii opozycyjnych w kraju, Partii Ludowego Frontu Azerbejdżanu. 17 kwietnia 2011 r. oraz 26 stycznia 2013 r. skarżąca wzięła udział w demonstracjach zorganizowanych przez opozycję w Baku. 11 kwietnia 2011 r. organizatorzy zawiadomili właściwy organ, czyli Bakijski Urząd Wykonawczy („BCEA”), o demonstracji zaplanowanej na 17 kwietnia 2011 r. Wydaje się, że organizatorzy demonstracji z 26 stycznia 2013 r. nie złożyli uprzedniego zawiadomienia BCEA. Informacje o tym zgromadzeniu były rozpowszechniane za pośrednictwem Facebooka lub prasy. BCEA odmówiło autoryzacji demonstracji z 17 kwietnia 2011 r. w miejscu wskazanym przez organizatorów i zaproponowało inną lokalizację na przedmieściach Baku – podwórko szkoły nauki jazdy zlokalizowanej w 20. obszarze mieszkalnym rejonu Sabail. BCEA zwróciło uwagę, że miejsce zaproponowane przez organizatorów znajdowało się w obszarze o dużym ruchu. Mimo to organizatorzy postanowili przeprowadzić demonstracje w centrum Baku. Zdaniem skarżącej demonstracje miały charakter pokojowy i przebiegały w sposób pokojowy. Uczestnicy demonstracji z 17 kwietnia 2011 r. domagali się wolnych i uczciwych wyborów oraz reform demokratycznych w kraju, a także protestowali przeciwko przeszkodom w korzystaniu z wolności zgromadzeń. Uczestnicy demonstracji z 26 stycznia 2013 r. potępiali użycie siły przez policję wobec uczestników poprzednich demonstracji. Skarżąca wzięła udział w obu demonstracjach, jednak krótko po ich rozpoczęciu policja zaczęła je rozpędzać. W obu przypadkach skarżąca została zatrzymana podczas akcji rozpędzania i przewieziona na komisariat. Zdaniem skarżącej, podczas zatrzymania w pierwszym przypadku kilku policjantów skręciło jej ręce za plecy, przytrzymało głowę w dół i zmusiło do przejścia w takiej pozycji 20–25 metrów w kierunku radiowozu. W rezultacie odczuwała ból mięśni szyi, ramion, pleców i innych części ciała. Na komisariacie była trzymana w kajdankach.\n\nNa fotografii, złożonej do Trybunału przez skarżącą i rzekomo wykonanej w momencie jej zatrzymania, widać skarżącą z obiema rękami skręconymi za plecy przez dwóch policjantów i z ciałem pochylonym w wyniku tego uścisku. W obu przypadkach w dniu zatrzymania skarżącej sporządzono wobec niej „protokół o wykroczeniu administracyjnym” (inzibati xəta haqqında protokol). W pierwszym przypadku protokół stwierdzał, że skarżąca, przez celowe niewykonanie legalnego rozkazu policji, popełniła wykroczenie administracyjne zgodnie z art. 310.1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych („KWA”). W drugim przypadku skarżącej postawiono zarzut popełnienia wykroczenia administracyjnego na podstawie art. 298.1 KWA (naruszenie zasad organizowania i przeprowadzania zgromadzeń przez organizatora zgromadzenia). Zdaniem skarżącej nigdy nie doręczono jej kopii protokołów o wykroczeniu administracyjnym ani innych dokumentów z akt sprawy. W żadnym z przypadków nie zapewniono jej dostępu do prawnika po zatrzymaniu ani podczas pobytu w areszcie policyjnym. W pierwszym przypadku skarżąca została doprowadzona przed Sąd Rejonowy Nasimi 18 kwietnia 2011 r., w dniu następującym po jej zatrzymaniu. W drugim przypadku została doprowadzona przed Sąd Rejonowy Sabail 26 stycznia 2013 r., w dniu jej zatrzymania. Zdaniem skarżącej rozprawa przed sądem w obu przypadkach była bardzo krótka. W drugim przypadku nie wpuszczono publiczności na salę rozpraw, mimo że sąd nie podjął formalnej decyzji o wyłączeniu rozprawy od jawności. Zdaniem skarżącej, w żadnym z przypadków nie dano jej możliwości zatrudnienia prawnika z własnego wyboru. Powołano prawników finansowanych przez państwo w celu pomocy skarżącej. Z protokołów rozpraw sądowych w obu przypadkach wynika, że w swoich ustnych wystąpieniach prawnicy finansowani przez państwo krótko stwierdzili, że skarżąca jest niewinna i/lub poprosili odpowiedni sąd o umorzenie sprawy. W obu przypadkach sądy przesłuchały jedynie policjantów, którzy zgodnie z oficjalnymi zapisami zatrzymali skarżącą lub sporządzili wobec niej protokół o wykroczeniu administracyjnym. Policjanci zeznali, że skarżąca próbowała przeprowadzić nieautoryzowaną demonstrację, a w drugim przypadku również podburzała innych do udziału w takim zgromadzeniu. W pierwszym przypadku sąd pierwszej instancji uznał, że skarżąca wzięła udział lub próbowała wziąć udział w nieautoryzowanej demonstracji. W drugim przypadku sąd uznał, że skarżąca podburzała ludzi do udziału w nielegalnym zgromadzeniu i w ten sposób naruszyła zasady organizowania i przeprowadzania zgromadzeń. Wyrokiem z 18 kwietnia 2011 r. sąd pierwszej instancji w pierwszym przypadku uznał skarżącą za winną popełnienia wykroczenia na podstawie art. 310.1 KWA i skazał ją na pięć dni „administracyjnego” aresztu. Wyrokiem z 26 stycznia 2013 r. sąd w drugim przypadku uznał skarżącą za winną popełnienia wykroczenia na podstawie art. 298.1 KWA i skazał ją na grzywnę w wysokości 2000 manatów (AZN). W nieokreślonych datach skarżąca wniosła odwołania do Sądu Apelacyjnego w Baku, argumentując, że jej skazania naruszyły jej prawa, ponieważ demonstracje, w których wzięła udział, miały charakter pokojowy. Skarżyła się również, że jej zatrzymania były niezgodne z prawem, a rozprawy przed odpowiednimi sądami pierwszej instancji nie były sprawiedliwe. W pierwszym przypadku skarżąca wniosła również do Sądu Apelacyjnego o zarządzenie sądowo-lekarskiej ekspertyzy obrażeń, których rzekomo doznała podczas zatrzymania. Sąd pominął ten wniosek. Sąd pominął również wnioski skarżącej o obejrzenie nagrań wideo zatrzymania wykonanych przez niektórych dziennikarzy; o przesłuchanie policjantów występujących na tych nagraniach oraz o zażądanie dokumentacji medycznej wydanej w stosunku do skarżącej w placówce detencyjnej, gdzie odbywała areszt administracyjny. W pierwszym przypadku skarżącej przed Sądem Apelacyjnym w Baku pomagał prawnik z jej własnego wyboru. W drugim przypadku nie była reprezentowana przez prawnika. W obu przypadkach, odpowiednio 22 kwietnia 2011 r. i 6 lutego 2013 r., Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołanie skarżącej i utrzymał w mocy orzeczenie sądu pierwszej instancji. W nieokreślonej dacie skarżąca złożyła skargę do Prokuratury Generalnej, prosząc o przeprowadzenie śledztwa w sprawie złego traktowania, jakiego rzekomo dopuścili się policjanci podczas jej zatrzymania. Pismem z 25 maja 2011 r. Prokuratura Generalna poinformowała prawnika skarżącej, że skarga została przekazana do prokuratury miasta Baku w celu zbadania. Pismo to nakazywało również prokuraturze miasta Baku poinformowanie prawnika o wynikach zbadania sprawy. W nieokreślonej dacie skarżąca została wezwana do rejonowej prokuratury Nasimi i przesłuchana w związku ze swoją skargą na złe traktowanie. Zdaniem skarżącej, ani ona, ani jej prawnik nie zostali poinformowani o żadnych działaniach podjętych przez władze w celu zbadania jej skargi. Dopiero po zapytaniu o wyniki śledztwa, w styczniu 2012 r., skarżącej udało się uzyskać kopię postanowienia śledczego z 16 czerwca 2011 r. odmawiającego wszczęcia postępowania karnego. Skarżąca nie wniosła skargi do sądu na postanowienie z 16 czerwca 2011 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171478", "text": "Wnioskodawca, pan Wołodymyr Ołeksandrowycz Krywenky, jest obywatelem Ukrainy, urodzonym w 1934 roku, mieszkającym w Welyki Gadomci. 25 marca 1997 r. wnioskodawca uzyskał certyfikat (сертифікат на право на земельну частку (пай)) potwierdzający jego prawo do nominalnego udziału w wysokości 3,61 ha w ziemi należącej do kołchozu V.G. Jednocześnie, według niego, przydzielono mu konkretną działkę o powierzchni 3,61 ha, którą uprawiał i za którą płacił podatek od tego czasu. Wydaje się, że przydzielona ziemia składała się z co najmniej dwóch różnych działek, z których jedna miała powierzchnię 0,6021 ha. We wrześniu 1998 r. V.G. połączyło się z Kh., sąsiednim przedsiębiorstwem kołchozowym, które zostało wyznaczone jako jego następca prawny. Po połączeniu Kh. nie zarejestrowało się jako nowy właściciel ziemi wcześniej przydzielonej V.G. Następnie oba gospodarstwa ponownie się rozdzieliły. 18 marca 1999 r. Rada Najwyższa Ukrainy zarządziła wywłaszczenie 150 ha ziemi należącej do Kh. i jej przekazanie zamkniętej spółce akcyjnej U.C.C. w celu eksploatacji złóż kaolinu. Tą samą decyzją U.C.C. zostało zobowiązane, w szczególności, do odszkodowania rady lokalnej za szkody poniesione przez producentów rolnych w związku z wywłaszczeniem ziemi. 10 czerwca 1999 r. berdyczowski okręgowy urząd ds. ziemi sporządził projekt certyfikatu własności ziemi wyznaczający granice działki, która miała zostać przydzielona U.C.C. Działka ta znajdowała się de facto na ziemi zarejestrowanej jako należąca do V.G. Projekt certyfikatu wspominał, w szczególności, że U.C.C. musi uzyskać i zarejestrować odpowiedni państwowy certyfikat użytkowania ziemi. Według wnioskodawcy, do 2004 r. U.C.C. nie podjęło żadnych działań w celu rejestracji swoich praw do użytkowania ziemi, a działka wyznaczona do wywłaszczenia decyzją Rady Najwyższej z 18 marca 1999 r. pozostawała w rękach członków kołchozu V.G. Działka o powierzchni 0,6021 ha uprawiana przez wnioskodawcę została objęta decyzją Rady Najwyższej. Tymczasem, 17 stycznia 2003 r. berdyczowska administracja rejonowa zatwierdziła projekt certyfikatu określający granice działek ziemi, które miały zostać przydzielone indywidualnym rolnikom z ziem przydzielonych V.G., i zarządziła wydanie odpowiednich indywidualnych certyfikatów własności ziemi. Na podstawie tej decyzji, 4 czerwca 2003 r. wnioskodawcy wydano certyfikat własności ziemi dla wspomnianej działki o powierzchni 0,6021 ha. Trybunałowi nie dostarczono żadnych informacji dotyczących rejestracji własności w odniesieniu do żadnych innych działek uprawianych przez wnioskodawcę. 7 lipca 2005 r. berdyczowski prokurator rejonowy zwrócił się do berdyczowskiej administracji rejonowej, wnosząc sprzeciw wobec jej decyzji z 17 stycznia 2003 r. Prokurator twierdził, w szczególności, że 150 ha ziemi przeznaczonej do eksploatacji złóż kaolinu zostało przydzielone indywidualnym rolnikom z naruszeniem praw U.C.C. 22 lipca 2005 r. berdyczowska administracja rejonowa uwzględniła sprzeciw prokuratora i uchyliła swoją decyzję z 17 stycznia 2003 r. w zakresie, w jakim dotyczyła 150 ha ziemi roszczonej przez U.C.C. 31 sierpnia 2005 r. U.C.C. wniosło powództwo cywilne o działkę ziemi o powierzchni 0,6021 ha przydzieloną wnioskodawcy, domagając się uchylenia certyfikatu własności ziemi wydanego mu 4 czerwca 2003 r. Zauważono, w szczególności, że berdyczowska administracja rejonowa już uchyliła własną decyzję z 17 stycznia 2003 r., która stanowiła podstawę wydania certyfikatu własności ziemi wnioskodawcy. Wydanie [certyfikatu] było więc pozbawione podstawy prawnej. 17 sierpnia 2006 r. Sąd w Berdyczowie uwzględnił powyższe powództwo. Sąd stwierdził, że sporna działka została błędnie przydzielona wnioskodawcy na podstawie decyzji z 17 stycznia 2003 r., bez należytego uwzględnienia faktu, że w 1999 r. ta właśnie działka została już wywłaszczona i przekazana U.C.C. W następstwie tej decyzji U.C.C. zablokowało drogę prowadzącą do działki spornej z U.C.C., co sprawiło, że wnioskodawca nie mógł uzyskać do niej dostępu ani używać jej do uprawy. 12 grudnia 2006 r. Żytomierski Sąd Okręgowy utrzymał w mocy powyższy wyrok. Wnioskodawca wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego Ukrainy. Podniósł, w szczególności, że uzyskał sporną ziemię legalnie i w dobrej wierze. Nie mógł więc zostać jej pozbawiony, chyba że zapłacono by mu sprawiedliwe odszkodowanie. W lutym 2007 r. wnioskodawca uzupełnił skargę kasacyjną, informując Sąd Najwyższy Ukrainy, że 12 lutego 2007 r. Sąd Okręgowy uchylił decyzję z 22 lipca 2005 r. i przywrócił moc decyzji z 17 stycznia 2003 r., na podstawie której uzyskał swój certyfikat własności ziemi (patrz poniższy paragraf 23). 4 kwietnia 2007 r. Sąd Najwyższy Ukrainy odrzucił wniosek wnioskodawcy o przyjęcie skargi kasacyjnej. W nieokreślonym dniu kilka osób, z wyłączeniem wnioskodawcy, najprawdopodobniej właścicieli ziemi, której również domagało się U.C.C., wszczęło postępowanie administracyjne przeciwko berdyczowskiej administracji rejonowej. Domagali się, w szczególności, uchylenia jej decyzji z 22 lipca 2005 r. i uznania za legalną decyzji z 17 stycznia 2003 r., na podstawie której wydano ich certyfikaty użytkowania ziemi. 12 lutego 2007 r. Żytomierski Sąd Okręgowy uwzględnił ich powództwo. Sąd zauważył, w szczególności, że Rada Najwyższa zarządziła wywłaszczenie ziemi należącej do Kh., podczas gdy ziemia, której granice były przedmiotem sporu, należała do V.G., które było odrębnym podmiotem prawnym w dniu wydania kwestionowanej decyzji. 23 lipca 2008 r. Wyższy Sąd Administracyjny Ukrainy uchylił powyższą decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Po kilku rundach postępowania, 14 września 2011 r. Sąd w Berdyczowie orzekł, że decyzja z 22 lipca 2005 r. była niezgodna z prawem w zakresie, w jakim dotyczyła działek ziemi osób, które wszczęły postępowanie. 6 grudnia 2011 r. i 27 sierpnia 2013 r. wyrok z 14 września 2011 r. został utrzymany w mocy odpowiednio przez Żytomierski Sąd Administracyjny Okręgowy i Sąd Najwyższy Ukrainy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171475", "text": "W grudniu 1996 r. pierwszy skarżący zawarł trzyletni kontrakt o służbę wojskową z Ministerstwem Obrony. W marcu 1999 r. komisja mieszkaniowa przydzieliła mu kawalerkę w akademiku dla studentów i pracowników Narodowej Akademii Obrony Ukrainy („Akademia Obrony”), zlokalizowanym przy ul. Z. w Kijowie, a skarżący wprowadzili się do tego lokalu. W grudniu 1999 r. pierwszy skarżący zawarł kolejny trzyletni kontrakt o służbę wojskową. W nieokreślonym dniu 2001 r. urodziła się córka skarżących. W grudniu 2001 r. pierwszy skarżący rozwiązał swój kontrakt z Ministerstwem Obrony i zrezygnował ze służby wojskowej, powołując się na okoliczności rodzinne. 4 kwietnia 2002 r. został zatrudniony jako sprzedawca przez firmę G., spółkę prywatną. W nieokreślonym terminie i z nieznanych powodów pierwszy skarżący zarejestrował się jako tymczasowy rezydent pod adresem przy ul. P. w Kijowie. Jednakże, zgodnie z twierdzeniami skarżących, rodzina nadal mieszkała i opłacała opłaty za kawalerkę przy ul. Z., którą wyremontowali i zmodernizowali we własnym zakresie. W październiku 2002 r. Akademia Obrony i Prokuratura Generalna wszczęły postępowanie przed Sądem Rejonowym w rejonie szewczenkowskim w Kijowie, domagając się eksmisji rodziny skarżących z lokalu przy ul. Z. Powołując się na art. 132 ust. 1 Kodeksu Mieszkaniowego (patrz punkt 35 poniżej), powodowie argumentowali, że ponieważ pierwszy skarżący zrezygnował ze służby wojskowej, on i jego rodzina byli zobowiązani do opróżnienia lokalu, który został im przydzielony tymczasowo w związku ze służbą wojskową pierwszego skarżącego. W trakcie procesu skarżący twierdzili, że pierwszy skarżący został „kwaterowany” w spornym lokalu jako żołnierz, co rodziło szczególny obowiązek ze strony państwa do dalszego zapewnienia mu mieszkania po jego odejściu z sił zbrojnych. Art. 132 ust. 1 Kodeksu Mieszkaniowego, dotyczący zakwaterowania pracowników sezonowych i tymczasowych, nie miał zastosowania w ich przypadku. Zaznaczyli również, że pierwszy skarżący miał żonę na utrzymaniu oraz małe dziecko, a rodzina nie posiadała innego mieszkania w Kijowie. 11 listopada 2003 r., po wysłuchaniu ustnych stanowisk wszystkich zainteresowanych stron i zbadaniu przedłożonych dowodów pisemnych, sąd orzekł na korzyść powodów. Uznał, że sporny lokal został przydzielony skarżącym na zasadzie tymczasowej, jako przywilej związany ze służbą wojskową pierwszego skarżącego. Ponieważ to była jego decyzja o przedterminowym rozwiązaniu kontraktu, nie istniało prawo do zachowania lokalu ani żaden obowiązek państwa do zapewnienia innego lokalu na mocy obowiązującego prawa. Zatem zastosowanie miał art. 132 ust. 1 Kodeksu Mieszkaniowego, a rodzina skarżących była prawnie zobowiązana do opróżnienia lokalu przy ul. Z. 9 grudnia 2003 r. pierwszy skarżący wniósł apelację do Kijowskiego Sądu Apelacyjnego („Sąd Apelacyjny”). Do Trybunału nie dostarczono kopii. 29 stycznia 2004 r. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok z 11 listopada 2003 r. po rozprawie, na której obecni byli przedstawiciele Akademii Obrony, ale nieobecny był pierwszy skarżący. Sąd stwierdził w szczególności, że jego kontrakt o służbę nie zawierał postanowień zobowiązujących Ministerstwo do zapewnienia mu mieszkania w trakcie służby. Fakt, że otrzymał tymczasowe zakwaterowanie według uznania Ministerstwa, nie oznaczał, że państwo ma obowiązek zakwaterować go lub jego rodzinę po rozwiązaniu kontraktu. Zgodnie z twierdzeniami skarżących, Sąd Apelacyjny nie powiadomił ich o dacie i godzinie rozprawy w dniu 29 stycznia 2004 r. Ponadto oświadczyli, że dwukrotnie – w kwietniu 2004 r. i pewnego razu w 2005 r. (skarżący nie mogli przypomnieć sobie dokładnych dat) – pierwszy skarżący odwiedził Sąd, aby zapytać o stan postępowania, ale nie otrzymał żadnej istotnej odpowiedzi. Zgodnie z twierdzeniami skarżących, 28 kwietnia 2004 r. zostali eksmitowani z lokalu przy ul. Z. 7 maja 2004 r. Dziennik Urzędowy Ukrainy (Офіційний вісник України) opublikował nowy Kodeks Postępowania Cywilnego (dalej „Kodeks z 2004 r.”), który został przyjęty 18 marca 2004 r. i wszedł w życie 1 września 2005 r. 12 sierpnia i 26 września 2005 r. pierwszy skarżący złożył pisemne skargi do Prezesa Sądu Apelacyjnego dotyczące opóźnienia w rozpoznaniu jego apelacji. 3 października 2005 r. Wiceprezes Sądu Apelacyjnego poinformował go, że jego sprawa została już rozstrzygnięta i że wyrok z 11 listopada 2003 r. został utrzymany w mocy. 16 i 24 listopada 2005 r. pierwszy skarżący pisał do Sądu Apelacyjnego z prośbą o udostępnienie kopii orzeczenia wydanego 29 stycznia 2004 r. 29 listopada 2005 r. skarżący otrzymali kopię tego orzeczenia. 13 grudnia 2005 r. skarżący złożyli wniosek do Sądu Najwyższego Ukrainy o dopuszczenie skargi kasacyjnej po upływie terminu przeciwko orzeczeniom z 11 listopada 2003 r. i 29 stycznia 2004 r., powołując się na fakt, że nie zostali powiadomieni o tym ostatnim orzeczeniu do 29 listopada 2005 r. Argumentowali w szczególności, że Sąd Apelacyjny nie powiadomił ich, wbrew wymaganiom obowiązującego prawa, o dacie i godzinie rozprawy apelacyjnej oraz o orzeczeniu wydanym w ich sprawie. W rezultacie zostali pozbawieni swojego ustawowego prawa do udziału w rozprawie apelacyjnej i wniesienia skargi kasacyjnej w ustawowym terminie. Argumentowali również, że sądy niższej instancji błędnie oceniły fakty i zastosowały prawo w ich sprawie. W szczególności, ponieważ pierwszy skarżący zrezygnował ze służby wojskowej z powodu okoliczności rodzinnych, jego sytuacja podlegała zakresowi zastosowania ust. 3, a nie ust. 1 art. 132 Kodeksu Mieszkaniowego. W związku z tym jego rodzina mogła zostać eksmitowana z lokalu przeznaczonego dla personelu wojskowego tylko wtedy, gdyby zapewniono im inne porównywalne mieszkanie. Skarżący powoływali się również na art. 12 ustawy o ochronie socjalnej żołnierzy (patrz punkt 36 poniżej) jako podstawę ich prawa do stałego mieszkania. 20 grudnia 2005 r. Sąd Najwyższy odrzucił wniosek skarżących o dopuszczenie skargi kasacyjnej po terminie, stwierdzając, że zgodnie z art. 325 § 2 nowego Kodeksu Postępowania Cywilnego z 2004 r. takie dopuszczenie może zostać udzielone tylko w ciągu roku od ogłoszenia orzeczenia, od którego się odwołuje (patrz punkt 34 poniżej).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170590", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i mieszka w Biełgorodzie. Skarżący posiadał wykształcenie wyższe prawnicze; nie ubiegał się o wpis na listę adwokatów. Utrzymywał się jako zarejestrowany przedsiębiorca prywatny świadczący usługi prawnicze. Pracował dla, a później zarządzał Biurem Arbitrażowym „Wityaz” (арбитражное бюро «Витязь»), podmiotem prawnym w mieście Biełgorod. W kwietniu 2005 r. skarżący podjął się świadczenia usług prawnych na rzecz spółki prywatnej w związku z toczącym się przeciwko niej postępowaniem w sprawie o wykroczenie. Spółka wydała dwa oryginały pełnomocnictwa dla skarżącego. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, jeden oryginał został dołączony do akt wówczas toczącej się sprawy przed sądem gospodarczym; drugi został wykorzystany w pismach przed Głównym Inspektorem Ochrony Przeciwpożarowej. W czerwcu 2005 r. wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącemu z powodu podejrzenia sfałszowania protokołu o wykroczeniu („protokół o wykroczeniu”) w powyższej sprawie. Zdaniem władz skarżący dopisał odręczną notatkę do protokołu, która brzmiała: „Życzymy sobie obecności obrońcy podczas sporządzania protokołu o wykroczeniu”, oraz zmienił datę, na której kopię protokołu przekazano obronie. Do 21 czerwca 2005 r. w oficjalnej bazie danych jako adres zameldowania skarżącego figurowała ulica Wokzałnaja. Wydaje się, że przed lub po tej dacie skarżący wyprowadził się ze swojego mieszkania (na ulicy Wokzałnaja), aby zamieszkać w mieszkaniu swojej matki w tym samym mieście (na ulicy Kostiukowa). Powiadomił biuro meldunkowe o tej zmianie. Śledczy prowadzący sprawę wydał wezwanie (wysłane na adres skarżącego na ulicy Wokzałnaja) wymagające jego stawienia się w jej biurze 11 lipca 2005 r. w celu przeprowadzenia czynności śledczych. 8 lipca 2005 r. policjant zgłosił, że nie doręczył wezwania, ponieważ nikt nie otworzył drzwi pod tym adresem. 13 lipca 2005 r. skarżący został poinformowany o decyzji o wszczęciu postępowania karnego przeciwko niemu. Tego samego dnia Śledczy T. przesłuchała skarżącego, który dodał odręczne uwagi do protokołu przesłuchania. W protokole przesłuchania wspomniano, że skarżący (tymczasowo) przebywa we wsi Szagarowka; jako oficjalne miejsce zamieszkania podano adres na ulicy Wokzałnaja; protokół zawierał również numer telefonu podany przez skarżącego. Kolejne przesłuchania zaplanowano na 15 i 19 lipca 2005 r., kiedy to skarżący odmówił usług adwokata z urzędu, Y. Odmówił również podpisania zobowiązania do stawiania się na kolejnych przesłuchaniach na wezwanie śledczego. Następnie sprawa została przekazana innemu śledczemu. 12 września 2005 r. nowy prowadzący sprawę śledczy dzwonił pod numer wcześniej podany przez skarżącego. Skarżący gwałtownie przerwał rozmowy. 13 września 2005 r. śledczy zadzwonił ponownie i rozmawiał z żoną skarżącego, która odmówiła pomocy władzom w doręczeniu wezwania skarżącemu. Wyjaśniła jednak, że skarżący przebywa w mieszkaniu swojej matki (na ulicy Kostiukowa). Zdaniem Rządu ten adres różnił się od tego, który wcześniej podał organom śledczym. 21 września 2005 r. śledczy przesłuchał żonę skarżącego, która złożyła oświadczenie, że skarżący mieszka na ulicy Kostiukowa i latem przebywał we wsi Szagarowka. 27 września 2005 r. śledczy wydała postanowienie na podstawie art. 113 Kodeksu postępowania karnego („KPK”) (patrz punkt 50 poniżej), nakazujące doprowadzenie skarżącego przed nią 3 października 2005 r. o godz. 10:00. Zanotowano, że skarżący przebywa pod adresem matki i wcześniej nie stosował się do wezwań. Podobne postanowienie zostało wydane następnie 3 października 2005 r., najprawdopodobniej dlatego, że postanowienie z 27 września 2005 r. nie zostało wykonane. 21 października 2005 r. naczelny oficer organu śledczego wydał postanowienie na podstawie art. 210 KPK (patrz punkt 52 poniżej), wymagające podjęcia działań w celu ustalenia miejsca pobytu skarżącego. Postanowienie brzmiało następująco:\n„Kilka razy podejrzany był wzywany w celu przeprowadzenia czynności śledczych... ale nie stawił się, bez podania ważnego powodu. Działania mające na celu ustalenie jego obecnego miejsca pobytu nie przyniosły żadnych pozytywnych rezultatów. Organ śledczy ma podstawy, by uważać, że podejrzany podejmuje działania w celu ucieczki przed odpowiedzialnością karną...” 25 stycznia 2006 r. policja rozmawiała z matką skarżącego, która podała informacje o adresie biura skarżącego. Około godziny 10:30 policja przybyła tam. Skarżący został poinformowany, że jego nazwisko znajduje się na liście osób poszukiwanych i że ma podążyć za funkcjonariuszem policji w celu doprowadzenia do śledczego w celu wykonania postanowienia z 21 października 2005 r. Zdaniem skarżącego, mimo że o to prosił, nie pokazano mu żadnego oficjalnego upoważnienia na takie zarządzenie. W odpowiedzi na jego odmowę podporządkowania się, funkcjonariusze ostrzegli go, że użyją siły. W ten sposób został zmuszony do pójścia z nimi na komisariat w celu doprowadzenia do śledczego. Ta ostatnia wyjaśniła, że w tym czasie nie posiadała akt sprawy. Na prośbę śledczej skarżący złożył pisemne zobowiązanie do stawienia się przed nią 6 lutego 2006 r. 25 stycznia 2006 r. nie podjęto żadnych innych czynności śledczych w związku ze sprawą karną. Skarżący opuścił Jednostkę Śledczą około godziny 13:00. Nie jest jasne, czy przesłuchanie 6 lutego 2006 r. odbyło się. Następnie skarżący wniósł powództwo na podstawie art. 125 KPK, skarżąc na pozbawienie wolności 25 stycznia 2006 r., a także na postanowienie z 21 października 2005 r. Wyrokiem z 21 sierpnia 2006 r. Sąd Rejonowy Swierdłowski w Biełgorodzie oddalił jego powództwo. Sąd uznał następująco:\n„Sąd oddalił jako bezzasadne [zarzut skarżącego], że okoliczności sprawy wymagały sporządzenia protokołu zatrzymania na podstawie art. 92 KPK. Taki protokół „może być” sporządzony (to znaczy nie jest obowiązkiem), jeśli istnieją podstawy wymienione w art. 91 Kodeksu...\nArt. 92 Kodeksu zawiera ścisłe zasady dotyczące zatrzymania i aresztowania podejrzanego. Po doprowadzeniu do kompetentnego funkcjonariusza konieczne jest sporządzenie, w ciągu trzech godzin, protokołu zatrzymania. Powinien on wskazywać daty oraz fakt powiadomienia o prawach procesowych. [Skarżący] przebywał na komisariacie i w biurach Urzędu Spraw Wewnętrznych przez dwie i pół godziny w celu wyjaśnienia niektórych szczegółów dotyczących śledztwa w sprawie karnej i podjęcia decyzji dotyczącej oczekującego wniosku dotyczącego miejsca pobytu [skarżącego]. Po tym był wolny. Tym samym sąd nie uznaje, że skarżący był zatrzymany w rozumieniu art. 91 Kodeksu.\nW związku z tym nie ciążało na funkcjonariuszu doprowadzającym ani na śledczym obowiązku zapewnienia obrońcy, poinformowania [skarżącego] o jego prawach lub sporządzenia protokołu zatrzymania.\nZgodnie z art. 5 KPK, zatrzymanie jest zdefiniowane jako środek przymusu procesowego stosowany przez funkcjonariusza prowadzącego dochodzenie lub śledztwo na okres nie przekraczający czterdziestu ośmiu godzin po faktycznym pozbawieniu osoby wolności na podejrzenie o popełnienie przestępstwa...\n[Funkcjonariusz dokonujący zatrzymania] był funkcjonariuszem organów ścigania, a tym samym sąd nie ma wątpliwości, że jego działania dotyczące doprowadzenia [skarżącego] na komisariat policji, a następnie do Urzędu Spraw Wewnętrznych mieściły się w zakresie jego obowiązków funkcyjnych.” Skarżący odwołał się, argumentując w następujący sposób. Zgadzając się z sądem, że sytuacja nie mieściła się w zakresie „doprowadzenia” w rozumieniu art. 113 KPK, insistował, że sąd w istocie zaprzeczył faktowi jego „pozbawienia wolności” i nie wskazał innej odpowiedniej podstawy ustawowej dla niego. W szczególności Ustawa o policji nie mogła stanowić ważnej podstawy, ponieważ dotyczyła tylko doprowadzenia w celach identyfikacyjnych. Zdaniem skarżącego zastosowanie miał art. 92, a tym samym niedochowanie jego wymogów (mianowicie sporządzenie protokołu zatrzymania i powiadomienie o prawach procesowych) ujawniło nielegalność. Odniesienie do trzech godzin na sporządzenie protokołu nie oznaczało, że nie doszło do „pozbawienia wolności”, jeśli osoba była przetrzymywana krócej niż trzy godziny, lub że art. 92 KPK nie ma zastosowania. 4 października 2006 r. Sąd Obwodowy w Biełgorodzie utrzymał wyrok w mocy, stwierdzając:\n„Dostępny materiał i zeznania nie ujawniają, że skarżący był ograniczony w prawie do wolności i bezpieczeństwa osobistego. Sąd słusznie uznał, że śledczy legalnie wydał postanowienie o ustaleniu miejsca pobytu skarżącego. Policja działała na podstawie postanowienia śledczego, którego wykonanie wymagało doprowadzenia [skarżącego] na komisariat. Tym samym działania policji nie mogły zostać uznane za nielegalne...\n[Skarżący] był przetrzymywany na komisariacie i przed śledczym mniej niż trzy godziny, co oznacza, że nie był „zatrzymany” [ani] „aresztowany” w rozumieniu art. 92 KPK.” W nieokreślonym dniu lutego lub marca 2006 r. śledztwo zostało zawieszone. Zostało wznowione 31 marca 2006 r. Skarżący został wezwany na przesłuchanie do Śledczego R. „7 marca 2006 o godz. 15:00”. Zdaniem skarżącego, otrzymał wezwanie dopiero 7 kwietnia 2006 r. Później okazało się, że w wezwaniu nastąpił błąd: przesłuchanie było planowane na 7 kwietnia 2006 r. 14 kwietnia, 23 maja i 1 czerwca 2006 r. śledczy wydał zarządzenia o doprowadzeniu skarżącego do organu śledczego (art. 113 KPK). Zdaniem Rządu policja nie wykonała tych zarządzeń, ponieważ skarżącego nie było pod jego adresami zamieszkania i biurowymi. 28 czerwca 2006 r. Śledczy U. zarządził doprowadzenie skarżącego przed siebie 5 lipca 2006 r. o godz. 11:00. 1 lipca 2006 r. Śledczy B. zarządził doprowadzenie skarżącego przed siebie 7 sierpnia 2006 r. o godz. 10:00. Wskazano, że skarżący wcześniej nie stawiał się na wezwania (w nieokreślonych datach), najpierw powołując się na chorobę, ale nie przedstawiając żadnego związanego z nią dokumentu. 27 lipca 2006 r. główny oficer śledczy przybył do biura skarżącego i go przesłuchał. Skarżący złożył pisemne oświadczenie dotyczące sprawy karnej. Wydaje się, że oficer śledczy wydał wezwania na dalsze przesłuchania, które miały się odbyć 28 i 31 lipca 2006 r. Zdaniem skarżącego, tego samego dnia przekazał oficerowi pisemną notatkę wskazującą, że nie będzie mógł stawić się ze względu na stan zdrowia. Skarżący nie stawił się na przesłuchaniu 28 lipca 2006 r. Wydaje się również, że skarżący nie stawił się na przesłuchaniu 31 lipca 2006 r. Kolejne postanowienie o doprowadzeniu skarżącego na przesłuchanie zostało wydane 1 listopada 2006 r. 2 listopada 2006 r. Śledczy B. wydał postanowienie nakazujące organom ustalenie miejsca pobytu skarżącego i zawieszenie śledztwa. Kolejne postanowienie o doprowadzeniu skarżącego na przesłuchanie zostało wydane 7 listopada 2006 r. 30 listopada 2006 r. zastępca prokuratora miejskiego zarządził wznowienie śledztwa. 22 grudnia 2006 r. główny oficer śledczy wydał zarządzenie wskazujące, że skarżący kilkakrotnie bez ważnego powodu nie stawił się na przesłuchaniach u śledczych. W związku z tym zarządził doprowadzenie skarżącego przed siebie 25 grudnia 2006 r. o godz. 15:00. 25 grudnia 2006 r. policja przybyła do biura skarżącego około godziny 14:45 i zmusiła go do pójścia z nimi na komisariat policji zamiast do Wydziału Śledczego, który znajdował się w innym miejscu. Na komisariacie skarżącego zamknięto w pokoju, a następnie przekazano mu kopię zarządzenia z 22 grudnia 2006 r. Skarżący został ponownie poinformowany, w obecności obrońcy, o jego prawach i decyzji o przeprowadzeniu ekspertyzy sądowej. Skarżący został przesłuchany i oświadczył, że otrzymał wezwanie na przesłuchanie zaplanowane we wrześniu lub październiku 2006 r., ale nie mógł przyjść ze względu na chorobę i odpowiednio poinformował organ śledczy; nie złożył żadnego zaświadczenia lekarskiego, ponieważ, według niego, „było to jego konstytucyjne prawo, by tego nie robić”. Nie jest jasne, czy skarżący opuścił komisariat o godzinie 17:00 czy 19:00. Zdaniem Rządu (który powołał się na księgę wejść na komisariat), skarżący był przetrzymywany na komisariacie bez zamykania w celi między godziną 15:00 a 16:00, a następnie doprowadzony do śledczego. Rząd twierdzi, że skarżący przebywał w jednym z biur, a drzwi wejściowe do budynku były wyposażone w zamek elektroniczny ze względów bezpieczeństwa. Skarżący wniósł powództwo na podstawie art. 125 KPK, skarżąc na swoje zatrzymanie 25 grudnia 2006 r. Wyrokiem z 15 stycznia 2007 r. Sąd Rejonowy oddalił jego powództwo. Sąd uznał, że skarżący nie został zatrzymany, lecz zmuszony do stawienia się przed śledczym. Sąd wskazał również, że nie jest możliwe zakwestionowanie działań policji na podstawie art. 125 Kodeksu. 21 lutego 2007 r. Sąd Obwodowy utrzymał ten wyrok w mocy. 30 maja 2007 r. władze umorzyły postępowanie karne przeciwko skarżącemu z powodu upływu przedawnienia karalności. Najwyraźniej w nieokreślonym dniu ta decyzja została uchylona. 1 listopada 2010 r. sprawa przeciwko skarżącemu została umorzona z powodu braku znamion czynu zabronionego. Skarżący został poinformowany, że przysługuje mu prawo do dochodzenia odszkodowania od Państwa (Rozdział 18 KPK). Wydaje się, że żona skarżącego była przedsiębiorcą prywatnym i zarządzała Biurem Arbitrażowym „Wityaz”. W październiku 2005 r. zatrudniła skarżącego jako konsultanta prawnego. Wydaje się, że w nieokreślonym dniu został mianowany dyrektorem zarządzającym firmy. Zdaniem skarżącego, w wyniku napiętej sytuacji w domu w stosunku do matki i żony z powodu toczącego się przeciwko niemu postępowania karnego, tymczasowo przeniósł się do swojego biura, używając części niego jako mieszkania. Biuro miało instalację elektryczną i ogrzewanie; było dostępne między godziną 6:00 a 22:00. Wydaje się, że skarżący nie powiadomił organu śledczego o tej zmianie w swojej sytuacji osobistej. 13 października 2006 r. śledczy prowadzący sprawę karną przeciwko skarżącemu wydał nakaz przeszukania biur „Wityaz”, powołując się na art. 182 KPK (patrz punkt 57 poniżej). Śledczy wskazał, że konieczna jest ekspertyza grafologiczna pisma ręcznego skarżącego. W tym celu konieczne było zajęcie wzorów pisma skarżącego i oryginału pełnomocnictwa wydanego mu przez klienta – spółkę prywatną (patrz punkt 6 powyżej). W opinii śledczej te dokumenty mogły znajdować się w pomieszczeniach Biura Arbitrażowego „Wityaz”. Zdaniem skarżącego, 13 października 2006 r. kilku funkcjonariuszy, w tym śledczy, przybyło do biura. Pozwolili skarżącemu przeczytać postanowienie o przeszukaniu. Nie zwrócił się o obecność adwokata podczas przeszukania. Następnie funkcjonariusze przeprowadzili przeszukanie w obecności świadków, przejrzeli dokumentację medyczną skarżącego i zadawali mu pytania dotyczące zawartych w niej informacji. Skarżący wystąpił o sądową kontrolę postanowienia o przeszukaniu i sposobu jego realizacji. Wyrokiem z 23 października 2006 r. Sąd Rejonowy Swierdłowski w Biełgorodzie oddalił powództwo. Sąd uznał następująco:\n„Zgodnie z art. 50 KPK podejrzany, oskarżony lub inna osoba na jego polecenie może korzystać z pomocy obrońcy. Na żądanie [funkcjonariusz prowadzący dochodzenie wstępne], śledczy, prokurator lub sąd wyznacza obrońcę.\nPrzed rozpoczęciem przeszukania [skarżący] nie zwrócił się o obrońcę, mając dostęp do postanowienia o przeszukaniu...\nZgodnie z [art. 38 i 182 KPK] do decyzji śledczego należy ocena, czy przeszukanie jest celowe i, jeśli tak, wydanie odpowiedniego postanowienia, z wyjątkiem przeszukania lokali mieszkalnych. Do śledczego należy również decyzja, które dokumenty lub inne dowody są ważne dla sprawy...\n[Zarzut skarżącego], że biuro... jest jego „mieszkańciem”, jest nieuzasadniony w rozumieniu art. 139 KPK... Tym samym nie było wymogu prawnego uzyskania postanowienia sądowego na przeszukanie.” 29 listopada 2006 r., po odwołaniu skarżącego, Sąd Obwodowy w Biełgorodzie utrzymał wyrok w mocy, popierając jego uzasadnienie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171555", "text": "Skarżący urodził się w 1984 roku i mieszka w Boscana. W chwili zdarzeń skarżący był policjantem. W grudniu 2006 roku on i inny policjant, V.G., zatrzymali na ulicy dwóch podejrzanych (A.C. i A.V.) i przewieźli ich na komisariat. Ponieważ jeden z podejrzanych stawiał opór podczas zatrzymania, policjanci użyli siły, aby zmusić go do wejścia do ich samochodu. Na komisariacie jeden z policjantów rzekomo kopnął jednego z podejrzanych w klatkę piersiową. Obaj policjanci zostali oskarżeni o przestępstwo znęcania się nad podejrzanymi. Według zeznań złożonych przez ofiary prokuratorom, tylko funkcjonariusz V.G. znęcał się nad A.C. na komisariacie, kopiąc go w klatkę piersiową. W związku z tym, 10 sierpnia 2007 roku zarzuty przeciwko skarżącemu zostały umorzone. Jednak 24 września 2007 roku ta decyzja została uchylona, a skarżącemu ponownie postawiono zarzuty znęcania się nad jedną z ofiar podczas zatrzymania. W toku postępowania sądowego obie ofiary złożyły oświadczenie, że zostały zaczepione przez dwóch policjantów na ulicy i poproszone o udanie się z nimi na komisariat. Ponieważ jedna z ofiar (A.V.) stawiała opór, funkcjonariusze szamotali się z nim i siłą wsadzili go do samochodu. Według zeznań kilku świadków obie ofiary były pod wpływem alkoholu. Jeden ze świadków stwierdził, że A.V., który był wysoki i dobrze zbudowany, odmówił wejścia do samochodu. Policjanci zakuli go w kajdanki i musieli uderzyć go w brzuch, aby zmusić go do pochylenia się i wejścia do pojazdu. Nie wynika, aby A.V. odniósł jakiekolwiek obrażenia. A.V. złożył oświadczenie, że policjanci kontynuowali bicie obu z nich, nawet po tym, jak weszli do radiowozu. A.C. nie potwierdził tego oświadczenia. Według ofiar policjanci zabrali im niektóre rzeczy osobiste, w tym portfele, natychmiast po zatrzymaniu. Na komisariacie rzeczy osobiste zostały zwrócone ofiarom. Według A.C., po sprawdzeniu portfela zauważył, że brakuje w nim pieniędzy. Zapytał V.G., gdzie są pieniądze, a zamiast odpowiedzi otrzymał kopniaka w klatkę piersiową. Następnie V.G. kopnął również A.V. A.C. odkrył później, że w wyniku kopniaka doznał złamania żebra. A.V. złożył podczas postępowania sądowego dwa różne i sprzeczne zeznania. Na początku złożył oświadczenie, że zarówno skarżący, jak i V.G. kopali go na komisariacie po tym, jak zapytał, gdzie jest jego portfel i dokumenty, ale później złożył oświadczenie, że tylko V.G. go uderzył, używając w tym celu karabinu maszynowego. Ponadto złożył oświadczenie, że nie złożył formalnego zawiadomienia o przestępstwie w sprawie domniemanego znęcania się i był zaangażowany w postępowanie jedynie jako świadek. Stwierdził również, że nie ma jasnego wspomnienia tego, co się stało, z powodu ostrego stanu nietrzeźwości. Wyrokiem z 21 maja 2009 roku Sąd Rejonowy w Buiucani uznał, że policjanci użyli siły podczas zatrzymania, ale siła ta nie była niewspółmierna do okoliczności. Uniewinnił zarówno skarżącego, jak i V.G. w odniesieniu do tego epizodu. Jeśli chodzi o znęcanie się na komisariacie, sąd uniewinnił skarżącego i uznał V.G. za winnego kopnięcia A.C. w klatkę piersiową. Swoje wnioski oparł na zeznaniach ofiar, oskarżonych i świadków oraz na dokumentach medycznych. Prokuratura odwołała się. 18 stycznia 2010 roku Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie uwzględnił odwołanie złożone przez Prokuraturę i uchylił wyrok sądu pierwszej instancji. Skarżący został uznany za winnego zarzucanych mu czynów i skazany na trzy lata pozbawienia wolności w zawieszeniu. W toku rozpoznawania odwołania Sąd Apelacyjny nie przesłuchiwał ponownie podejrzanych, ofiar ani świadków, lecz jedynie przytoczył niektóre z zeznań, które złożyli przed sądem pierwszej instancji. W szczególności Sąd Apelacyjny przytoczył część zeznań A.V., w której oskarżał obu policjantów o znęcanie się nad nim na komisariacie. Reszta jego zeznań nie została wspomniana. Podejrzani i ofiary zostali również poproszeni o stwierdzenie, czy zgadzają się z odwołaniem Prokuratury od wyroku sądu pierwszej instancji. Skarżący wniósł skargę kasacyjną. W swoich pismach do Sądu Najwyższego Sprawiedliwości adwokat skarżącego argumentował, między innymi, że skazanie skarżącego było sprzeczne z art. 6 ust. 1 Konwencji, ponieważ Sąd Apelacyjny ani nie przeanalizował akt sprawy, ani nie wysłuchał go osobiście, ani ofiar, ani świadków. 25 lutego 2011 roku Sąd Najwyższy Sprawiedliwości oddalił skargę kasacyjną skarżącego, uznając, między innymi, że w okolicznościach sprawy nie było konieczne, aby Sąd Apelacyjny ponownie przesłuchiwał świadków, ponieważ ich zeznania nie były kwestionowane przez oskarżonych. Co do zarzutu, że Sąd Apelacyjny nie wysłuchał oskarżonych ani ofiar osobiście, Sąd Najwyższy uznał, że zapytanie ich, czy zgadzają się z odwołaniem, było wystarczające dla zapewnienia rzetelności postępowania. Ponadto Sąd Najwyższy argumentował, że strony nie chciały składać nowych dowodów. Jeden z członków składu sędziowskiego Sądu Najwyższego złożył zdanie odrębne, wyrażając pogląd, że ponowne przesłuchanie ofiar i świadków przed Sądem Apelacyjnym było niezbędne dla zapewnienia rzetelności postępowania i konkludując, że postępowanie nie było rzetelne w rozumieniu art. 6 Konwencji. Skarżący wniósł również nadzwyczajny środek odwoławczy do Sądu Najwyższego Sprawiedliwości, argumentując, że doszło do naruszenia art. 6 Konwencji. Jednak 27 października 2011 roku Sąd Najwyższy Sprawiedliwości oddalił odwołanie skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171557", "text": "Wnioskodawca urodził się w 1962 roku i mieszka w Londynie. Od 1997 do 1998 roku wnioskodawca był prezesem zarządu Central Wechsel- und Creditbank AG („CWAG”), spółki zależnej węgierskiego banku narodowego („UNB”). 22 grudnia 2000 roku Ministerstwo Finansów (Bundesministerium für Finanzen) otrzymało anonimową informację oskarżającą wnioskodawcę o otrzymanie nieopodatkowanego wynagrodzenia w wysokości 35 000 000 szylingów austriackich (około 2 550 000 euro (EUR))[1] za pośrednictwem liechtensteińskiej spółki Tudor AG. 15 lutego 2001 roku Wydział Śledczy do Spraw Karnych (dalej: „IDCM”) został zobowiązany do przeprowadzenia śledztwa. 21 września 2001 roku IDCM złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa uchylania się od opodatkowania w Prokuraturze Krajowej w Wiedniu (Staatsanwaltschaft Wien). 9 października 2001 roku Krajowy Sąd Karny w Wiedniu (Landesgericht für Strafsachen Wien) wszczął postępowanie przygotowawcze przeciwko wnioskodawcy na wniosek prokuratury. Jednocześnie Krajowy Sąd Karny w Wiedniu polecił wiedeńskiemu urzędowi skarbowemu zbadanie sprawy i przedłożenie końcowego raportu dotyczącego kwoty uchylonego podatku. Nadał również nakaz przeszukania domu wnioskodawcy i na mocy paragrafu 412 Kodeksu Postępowania Karnego (dalej: „KPK”) postępowanie karne zostało zawieszone do momentu złożenia raportu końcowego. 28 listopada 2001 roku przeszukano dom wnioskodawcy, a wnioskodawca został po raz pierwszy poinformowany o toczącym się przeciwko niemu śledztwie. 22 kwietnia 2003 roku wiedeński lokalny urząd skarbowy poinformował Krajowy Sąd Karny w Wiedniu, że zakończył śledztwo i przesłał swoje ustalenia do innego wiedeńskiego lokalnego urzędu skarbowego, który oceni fakty i przygotuje raport końcowy. 5 marca 2004 roku wnioskodawca złożył wniosek o umorzenie postępowania karnego do Krajowego Sądu Karnego w Wiedniu. 14 kwietnia 2004 roku Krajowy Sąd Karny w Wiedniu oddalił wniosek wnioskodawcy, ponieważ nie mógł rozstrzygnąć sprawy bez uprzedniego uzyskania raportu końcowego od urzędu skarbowego. 8 czerwca 2004 roku urząd skarbowy wydał decyzję, w której ponownie określił podatek dochodowy wnioskodawcy za lata 1997 i 1998. 5 lipca 2004 roku wnioskodawca złożył odwołanie do Niezależnego Senatu Finansowego w Wiedniu (Unabhängiger Finanzsenat, Außenstelle Wien, dalej: „IFP”). 4 grudnia 2007 roku odwołanie wnioskodawcy złożone do IFP zostało oddalone jako bezzasadne. 7 kwietnia 2009 roku wnioskodawca złożył kolejny wniosek o umorzenie toczącego się przeciwko niemu postępowania karnego. 27 lipca 2009 roku Krajowy Sąd Karny w Wiedniu oddalił drugi wniosek wnioskodawcy o umorzenie postępowania karnego, stwierdzając, że ściganie wnioskodawcy nie wydaje się niedopuszczalne. 27 listopada 2009 roku ta decyzja została potwierdzona przez Sąd Apelacyjny w Wiedniu. Sąd zauważył jednak, że urząd skarbowy nadal nie złożył raportu końcowego, mimo że zakończył śledztwo w 2003 roku i wydał już nowe decyzje podatkowe w 2004 roku. Sąd zauważył dalej, że środki podjęte przez sąd i prokuratora w celu przyspieszenia postępowania były niewystarczające i stanowiły naruszenie artykułu 6 § 1 Konwencji, ponieważ postępowanie administracyjne zakończyło się już 4 grudnia 2007 roku (gdy odwołanie wnioskodawcy zostało oddalone przez IFP). W związku z tym nakazał prokuratorowi uzyskanie raportu końcowego bez dalszej zwłoki i następnie jak najszybsze zakończenie fazy śledczej. 23 czerwca 2010 roku urząd skarbowy złożył raport końcowy, obejmujący trzy strony. 2 sierpnia 2010 roku prokurator wniósł akt oskarżenia przeciwko wnioskodawcy z powodu podejrzenia uchylania się od opodatkowania. 15 grudnia 2010 roku odwołanie wnioskodawcy złożone do Sądu Administracyjnego zostało oddalone. 21 grudnia 2010 roku wnioskodawca wniósł powództwo o odpowiedzialność odszkodowawczą przeciwko Republice Austrii, domagając się odszkodowania, między innymi za nieuzasadnioną długość postępowania karnego i spowodowaną tym stratę zarobków. 30 czerwca 2011 roku Krajowy Sąd Cywilny w Wiedniu (Landesgericht für Zivilrechtssachen Wien), na wniosek wnioskodawcy, zawiesił postępowanie o odpowiedzialność odszkodowawczą do czasu rozstrzygnięcia postępowania karnego. 15 kwietnia 2011 roku Sąd Apelacyjny w Wiedniu oddalił sprzeciw wnioskodawcy na akt oskarżenia. 15 czerwca 2011 roku Krajowy Sąd Karny w Wiedniu przeprowadził rozprawę i uznał wnioskodawcę za winnego na podstawie paragrafu 33 § 1 Ustawy o Przestępstwach Podatkowych za uchylanie się od opodatkowania oraz wymierzył mu grzywnę w wysokości 150 000 EUR. 8 marca 2012 roku Sąd Najwyższy uchylił wyrok i skierował sprawę z powrotem do Krajowego Sądu Karnego w Wiedniu. 31 sierpnia 2012 roku Krajowy Sąd Karny w Wiedniu przeprowadził rozprawę i uniewinnił wnioskodawcę od wszystkich zarzutów. Po zakończeniu postępowania karnego postępowanie o odpowiedzialność odszkodowawczą zostało najwyraźniej kontynuowane i było nadal w toku w dniu ostatniej informacji dostępnej dla Sądu (22 lipca 2016 roku).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171556", "text": "Skarżący urodził się w 1965 roku i mieszka w Traun. Skarżący był zatrudniony jako urzędnik służby cywilnej gminy Traun (Stadtgemeinde Traun). 5 sierpnia 2002 r. skarżący złożył oświadczenie o rezygnacji ze stanowiska urzędniczego ze skutkiem na 31 sierpnia 2002 r. Jednakże 29 sierpnia 2002 r. odwołał swoje oświadczenie. 12 września 2002 r. burmistrz Traun poinformował skarżącego, że Rada Miasta Traun (Stadtrat) nie mogła przyjąć jego odwołania i że jego zatrudnienie jako urzędnika zakończyło się zatem 31 sierpnia 2002 r. 26 września 2003 r. skarżący zwrócił się o uznanie jego stosunku pracy za nadal obowiązujący. 11 grudnia 2003 r. Rada Miasta oddaliła wniosek. 30 grudnia 2003 r. skarżący wniósł odwołanie. 15 stycznia 2004 r. zwrócił się o nadanie skutku wstrzymującego jego odwołaniu. 18 maja 2004 r. zwrócił się do Rady Miasta o stwierdzenie, że przysługuje mu (wsteczne) wynagrodzenie od 1 września 2002 r. 18 czerwca 2004 r. Rada Miejska Traun (Gemeinderat) oddaliła odwołanie, uznając, że skarżący nie ma prawa do wynagrodzenia po 31 sierpnia 2002 r. i odrzuciła jego wniosek o nadanie skutku wstrzymującego z 15 stycznia 2004 r. jako złożony po terminie. 8 lipca 2004 r. skarżący wniósł zastrzeżenie (Vorstellung) przeciwko decyzji Rady Miejskiej z 18 czerwca 2004 r. 24 czerwca 2005 r. Rząd Krajowy Górnej Austrii (dalej „Rząd Krajowy”) uchylił decyzję Rady Miejskiej w części odrzucającej wniosek skarżącego o nadanie skutku wstrzymującego z 15 czerwca 2004 r. (patrz wyżej paragraf 9) i przekazał sprawę do instancji niższej do ponownego rozstrzygnięcia. Pozostała część zastrzeżenia skarżącego została oddalona. 5 sierpnia 2005 r. skarżący wniósł skargę do Trybunału Konstytucyjnego (Verfassungsgerichtshof) na decyzję Rządu Krajowego z 24 czerwca 2005 r. 25 września 2006 r. Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpoznania skargi, a 15 listopada 2006 r., na wniosek skarżącego, przekazał skargę do Trybunału Administracyjnego (Verwaltungsgerichtshof). 15 listopada 2007 r. Trybunał Administracyjny uchylił decyzję Rządu Krajowego z 24 czerwca 2005 r. (patrz wyżej paragraf 11) z powodu nieprzesłuchania skarżącego w celu oceny jego wiarygodności. 4 marca 2008 r. Rząd Krajowy uchylił decyzję Rady Miejskiej z 18 czerwca 2004 r. (patrz wyżej paragraf 10) i przekazał sprawę do instancji niższej do ponownego rozstrzygnięcia. 3 grudnia 2006 r. skarżący wniósł do Trybunału Administracyjnego skargę na bezczynność Rady Miejskiej (Säumnisbeschwerde) w sprawie jego wniosku o nadanie skutku wstrzymującego z 15 stycznia 2004 r. (patrz wyżej paragraf 9). 31 stycznia 2007 r. Trybunał Administracyjny odrzucił skargę, ponieważ Rada Miejska nie była kompetentna do rozstrzygnięcia tej kwestii. 25 czerwca 2007 r. skarżący złożył wniosek o przeniesienie właściwości (Devolutionsantrag) do Rady Miejskiej w sprawie jego wniosku z 15 stycznia 2004 r., twierdząc, że Rada Miasta nie wydała decyzji w terminie. 4 stycznia 2008 r. skarżący wniósł skargę do Trybunału Administracyjnego na bezczynność Rady Miejskiej w sprawie jego wniosku o nadanie skutku wstrzymującego. 27 czerwca 2008 r. Rada Miejska oddaliła odwołanie skarżącego od decyzji Rady Miasta z 11 grudnia 2003 r. (patrz wyżej paragraf 8) oraz jego wniosek o nadanie skutku wstrzymującego z 15 stycznia 2004 r. (patrz wyżej paragraf 9). W konsekwencji, 5 września 2008 r. Trybunał Administracyjny zamknął postępowanie w sprawie skargi skarżącego z 4 stycznia 2008 r. na bezczynność Rady Miejskiej (patrz wyżej paragraf 17) i zasądził koszty na rzecz skarżącego. 7 lipca 2008 r. skarżący wniósł zastrzeżenie do Rządu Krajowego przeciwko decyzji Rady Miejskiej z 27 czerwca 2008 r. 4 lutego 2009 r. skarżący wniósł skargę do Trybunału Administracyjnego na bezczynność Rządu Krajowego w sprawie rozpatrzenia jego zastrzeżenia. 9 lutego 2009 r. Rząd Krajowy oddalił zastrzeżenie. W związku z tym, 13 marca 2009 r. Trybunał Administracyjny zamknął postępowanie w sprawie bezczynności Rządu Krajowego i zasądził koszty na rzecz skarżącego. 25 marca 2009 r. skarżący wniósł skargę do Trybunału Konstytucyjnego na decyzję Rządu Krajowego z 9 lutego 2009 r. (patrz wyżej paragraf 20). 29 listopada 2010 r. Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpoznania skargi, a 27 stycznia 2011 r., na wniosek skarżącego, przekazał skargę do Trybunału Administracyjnego. 25 stycznia 2012 r. Trybunał Administracyjny oddalił skargę na decyzję Rządu Krajowego z 9 lutego 2009 r. Decyzja została doręczona pełnomocnikowi skarżącego 9 lutego 2012 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171503", "text": "Sprawa wywodzi się ze skargi przeciwko Ukrainie wniesionej do Trybunału na podstawie artykułu 34 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności („Konwencja”) w dniu wskazanym w załączonej tabeli. 4. Skarżący skarżyli się na nadmierną długość postępowania cywilnego oraz na brak jakiegokolwiek skutecznego środka prawnego w prawie wewnętrznym. 5. Trybunał otrzymał oświadczenia o ugodzie, na mocy których pierwsza skarżąca zgodziła się zrzec się wszelkich dalszych roszczeń przeciwko Ukrainie w odniesieniu do faktów będących podstawą części skargi dotyczącej jej zarzutów, pod warunkiem zobowiązania się Rządu do wypłacenia jej kwoty szczegółowo określonej w załączonej tabeli. Wypłata ta będzie stanowić ostateczne rozstrzygnięcie tej części skargi.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171804", "text": "Wnioskodawca, pan Angelo de Tommaso, jest obywatelem Włoch urodzonym w 1963 roku, mieszkającym w Casamassima. 22 maja 2007 r. prokurator publiczny w Bari zawnioskował do Sądu Rejonowego w Bari o objęcie wnioskodawcy specjalnym nadzorem policji (sorveglianza speciale di pubblica sicurezza) na okres dwóch lat, na podstawie ustawy nr 1423/1956, oraz o nałożenie na niego w tym czasie obowiązku zamieszkania w wyznaczonym miejscu. Prokurator publiczny wskazał, że wcześniejsze wyroki skazujące wnioskodawcę za handel narkotykami, uchylanie się od wykonania kary i nielegalne posiadanie broni świadczą o tym, że ono utrzymuje kontakty z przestępcami i jest osobą niebezpieczną. Zauważył również, że wnioskodawca otrzymał od policji „ostrzeżenie”, ale nie zaprzestał zachowań przestępczych. W pismach z 6 marca 2008 r. wnioskodawca zakwestionował wniosek prokuratora. Twierdził, że doszło do pomyłki tożsamości i że domniemane naruszenia warunków jego specjalnego nadzoru dotyczyły osoby o tym samym imieniu i nazwisku, urodzonej w 1973 roku. Ponadto podał, że przeciwko niemu nie wniesiono żadnych oskarżeń karnych od czasu skazania w 2002 roku. Mimo że został skazany za uchylanie się od wykonania kary w 2004 r., nie było to decydującym czynnikiem dla nałożenia środka w sprawie. Argumentował, że nie ma potrzeby poddawania go specjalnemu nadzorowi. Decyzją z 11 kwietnia 2008 r., doręczoną 4 lipca 2008 r., Sąd Rejonowy w Bari poddał wnioskodawcę specjalnemu nadzorowi na okres dwóch lat. Sąd oddalił jego argumenty, stwierdzając, że ustawowe warunki nałożenia środka zostały w rzeczywistości spełnione, a nie ma wątpliwości, że jest on niebezpieczny. Sąd Rejonowy uznał, że wnioskodawca wykazuje „aktywne” skłonności przestępcze i że dowody przedłożone przed sądem wykazały, że czerpał on większość środków utrzymania z działalności przestępczej. Sąd zauważył w szczególności:\n„Zainteresowany otrzymał „ustne ostrzeżenie o bezpieczeństwie publicznym” w dniu 18 września 2006 r., ale nie przyniosło to żadnej poprawy w jego zachowaniu; nadal regularnie utrzymywał kontakty z kluczowymi postaciami lokalnego półświatka (malavita locale) i nadal popełniał przestępstwa (patrz: zarzuty oczekujące na rozpatrzenie: naruszenie nakazu nadzoru z 25 kwietnia 2007 r.; naruszenie nakazu nadzoru z 29 kwietnia 2007 r.).”\nSąd Rejonowy stwierdził dalej:\n„Ustalenia dochodzenia (patrz dokumenty i zaświadczenia w aktach sprawy) wykazują, że pan Angelo de Tommaso pozostaje osobiście zaangażowany w różne działalności przestępcze, wśród których największe zagrożenie dla porządku i bezpieczeństwa publicznego stanowią przestępstwa przeciwko mieniu oraz przestępstwa związane z bronią i narkotykami.\nTen negatywny obraz jest pogłębiony przez treść ostatniego raportu wydanego przez karabinierów z Gioia del Colle w dniu 26 stycznia 2008 r., z którego wynika, że zamiast wygasnąć, skłonności przestępcze zainteresowanego uważa się nadal za aktywne i operacyjne.\nDowody w aktach wskazują, że nie ma on stałego i legalnego zatrudnienia (zadeklarował swoją gotowość do podjęcia pracy od lutego 2008 r.) oraz że poważne przestępstwa rozpatrywane w sprawie są takie, że uzasadniają wniosek, że do tej pory czerpał znaczną część środków utrzymania z działalności przestępczej, wielokrotnie uciekając się do przestępstwa sam lub w stowarzyszeniu z recydywistami (czy to w swojej gminie zamieszkania, czy gdzie indziej). Aby zapewnić dokładniejszy nadzór, konieczne jest więc zarządzenie nie tylko specjalnego nadzoru policji przez okres dwóch lat (środek uznany za rozsądny ze względu na charakter zainteresowanego, co wyraźnie wynika z czynów mu przypisywanych), ale także obowiązku zamieszkania w wyznaczonym miejscu na ten sam czas.”\nŚrodek zapobiegawczy nałożył na wnioskodawcę następujące obowiązki:\n– stawiać się raz w tygodniu przed organem policji odpowiedzialnym za jego nadzór;\n– rozpocząć poszukiwanie pracy w ciągu miesiąca;\n– zamieszkiwać w Casamassima i nie zmieniać miejsca zamieszkania;\n– prowadzić uczciwe i zgodne z prawem życie oraz nie dawać powodów do podejrzenia;\n– nie utrzymywać kontaktów z osobami posiadającymi karalność i objętymi środkami zapobiegawczymi lub bezpieczeństwa;\n– nie wracać do domu później niż o 22:00 ani nie wychodzić z domu przed 6:00, z wyjątkiem przypadków konieczności i tylko po uprzednim zawiadomieniu władz w odpowiednim czasie;\n– nie posiadać ani nie nosić broni;\n– nie uczęszczać do barów, nocnych klubów, salonów gier lub domów publicznych oraz nie uczestniczyć w zgromadzeniach publicznych;\n– nie używać telefonów komórkowych ani urządzeń łączności radiowej; oraz\n– posiadać przy sobie w każdym czasie dokument określający jego obowiązki (carta precettiva) i okazywać go organowi policji na żądanie.\n14 lipca 2008 r. wnioskodawca odwołał się do Sądu Apelacyjnego w Bari. 31 lipca 2008 r. prefektura w Bari zarządziła cofnięcie prawa jazdy wnioskodawcy. Decyzją z 28 stycznia 2009 r., doręczoną wnioskodawcy 4 lutego 2009 r., Sąd Apelacyjny uwzględnił jego odwołanie i uchylił środek zapobiegawczy z mocą wsteczną. Sąd Apelacyjny zauważył po pierwsze, że dla nałożenia środka zapobiegawczego konieczne jest ustalenie, że osoba stanowi „aktualne zagrożenie”, co nie jest koniecznie powiązane z popełnieniem konkretnego przestępstwa, lecz raczej z istnieniem złożonej sytuacji o określonym czasie trwania, wskazującej, że dana osoba prowadzi szczególny tryb życia, który budzi niepokój o bezpieczeństwo publiczne. W ocenie Sądu Apelacyjnego wymóg „aktualnego” zagrożenia dla społeczeństwa oznaczał, że odpowiednia decyzja powinna odnosić się do momentu oceny i powinna pozostać ważna przez cały okres jej realizacji; wcześniejsze okoliczności można było wziąć pod uwagę tylko w odniesieniu do ich wpływu na element „aktualny”. Sąd stwierdził, że w momencie nałożenia środka niebezpieczeństwo ze strony wnioskodawcy nie mogło być wywnioskowane z żadnej działalności przestępczej. Następnie zauważył, że w kilku prawomocnych wyrokach wydanych między wrześniem 1995 r. a sierpniem 1999 r. wnioskodawca został skazany za przemyt tytoniu. Następnie zmienił sferę swojej działalności i do 18 lipca 2002 r. był zaangażowany w handel narkotykami i obroty nielegalną bronią, za przestępstwa te został skazany na cztery lata pozbawienia wolności wyrokiem z 15 marca 2003 r., który uprawomocnił się 10 marca 2004 r.; odbył karę od 18 lipca 2002 r. do 4 grudnia 2005 r. Sąd Apelacyjny zatem zauważył, że najnowsze nielegalne działalności wnioskodawcy związane z narkotykami sięgały więcej niż pięciu lat przed nałożeniem środka zapobiegawczego. Wszystko, co sąd mógł mu zarzucić, to przestępstwo uchylania się od wykonania kary, popełnione 14 grudnia 2004 r. (podczas gdy podlegał obowiązkowi zamieszkania w wyznaczonym miejscu). Sąd wskazał również, że naruszenia warunków specjalnego nadzoru popełnione 25 i 29 kwietnia 2007 r. dotyczyły innej osoby, o tym samym imieniu i nazwisku co wnioskodawca, ale urodzonej w 1973 r. Sąd Apelacyjny uznał, że Sąd Rejonowy pominął ocenę wpływu celu resocjalizacji kary na osobowość wnioskodawcy. Zauważył w szczególności:\n„Choć prawdą jest, że stosowanie specjalnego nadzoru jest zgodne ze statusem odbywania kary, który odnosi się wyłącznie do czasu wykonywania kary, ocena niebezpieczeństwa jest nieuchronnie jeszcze bardziej istotna w przypadku osoby, która odbyła w pełni swoją karę i nie popełniła dalszych przestępstw po zwolnieniu, jak ma to miejsce w przypadku pana de Tommaso.\nNotatka z 26 stycznia 2008 r., w której karabinierzy wspominali, że pan de Tommaso utrzymuje kontakty ze skazanymi przestępcami (z którymi został przyłapany na rozmowie), nie wydaje się wystarczająca do ustalenia jego niebezpieczeństwa, biorąc pod uwagę, że pan de Tommaso nie był przedmiotem żadnych dalszych postępowań sądowych od czasu decyzji o nałożeniu środka zapobiegawczego.\nWreszcie Sąd Apelacyjny zauważa, że materiał przedstawiony przez obronę przed Sądem Rejonowym i na rozprawie przed tym wydziałem wskazuje, że mimo typowo dorywczego charakteru pracy robotnika rolnego, zainteresowany przynajmniej od czasu zwolnienia z więzienia w 2005 r. do dnia dzisiejszego konsekwentnie pozostawał w legalnym zatrudnieniu, zapewniającym mu szanowane źródło dochodu.\nWnioskiem jest to, że w marcu 2008 r. nie istniały konkretne fakty, z których można by wywnioskować trwałe niebezpieczeństwo ze strony zainteresowanego, który po odbyciu długiej kary pozbawienia wolności nie wykazał żadnego zachowania uzasadniającego ocenę dokonaną w zaskarżonym wyroku, który w związku z tym ma być uchylony.”\nII. CZĘŚCIOWA JEDNOSTRONNA DEKLARACJA RZĄDU\n7 kwietnia 2015 r. Rząd złożył list zawierający propozycję polubownego załatwienia sprawy w części dotyczącej skargi na brak rozprawy publicznej w Sądzie Rejonowym w Bari i Sądzie Apelacyjnym (art. 6 § 1 Konwencji), a także jednostronną deklarację zgodnie z regułą 62A Regulaminu Sądu w odniesieniu do tej skargi. W swojej deklaracji Rząd, powołując się na utrwalone orzecznictwo Sądu (Bocellari i Rizza przeciwko Włochom, nr 399/02, 13 listopada 2007 r.; Perre i inni przeciwko Włochom, nr 1905/05, 8 lipca 2008 r. oraz Bongiorno i inni przeciwko Włochom, nr 4514/07, 5 stycznia 2010 r.), uznał, że nastąpiło naruszenie art. 6 § 1 Konwencji z powodu braku rozprawy publicznej, zaoferował zapłatę określonej kwoty tytułem kosztów związanych z tą częścią skargi i zwrócił się o umorzenie tej części skargi.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 1, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171525", "text": "Wnioskodawcą jest organizacja pozarządowa wydająca „Orlovskaya Iskra”, gazetę w obwodzie orłowskim. Na dzień marca 2003 r. oddział orłowski Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej oraz oddział orłowski Ludowego Związku Patriotycznego Rosji, ruchu ogólnokrajowego, były wymienione jako założyciele organizacji wnioskodawcy. Informacja ta była podana na pierwszej stronie gazety. Zgodnie ze statutem, założyciele byli odpowiedzialni za powołanie redakcji i określenie polityki redakcyjnej; w przypadku niezgody co do polityki redakcyjnej sprawa miała być rozstrzygnięta przez spotkanie przedstawicieli założycieli. Podczas kampanii wyborczej do Dumy Państwowej, izby niższej parlamentu, w dniu 2 grudnia 2007 r. organizacja wnioskodawcy zawiadomiła Komisję Wyborczą Obwodu Orłowskiego (patrz punkt 41 poniżej) o zamiarze przyjmowania propozycji publikacji odpłatnie oraz, zgodnie z wymogami ustawy, opublikowała stawki obowiązujące przy publikacjach w imieniu partii politycznych (30 000 rubli (RUB) za stronę). Organizacja wnioskodawcy określiła, że powyższa opłata „nie dotyczy założyciela gazety”. Organizacja wnioskodawcy w tym celu podpisała umowę z Komunistyczną Partią dotyczącą publikacji w dniach 7, 14, 21 i 28 listopada 2007 r. Umowa przewidywała opłatę w wysokości 30 000 RUB za stronę; łączna kwota umowy wynosiła 300 000 RUB za dziesięć stron. Część publikacji w gazecie organizacji wnioskodawcy w tych datach wspominała o sponsorowaniu przez Partię, inne nie (patrz punkt 8 poniżej). Oprócz wymienionych powyżej publikacji, w dniach 7 i 14 listopada 2007 r. gazeta organizacji wnioskodawcy opublikowała również, w tych samych numerach tygodnika, dwa artykuły napisane przez jej stałą korespondentkę, panią O. Oba artykuły były krytyczne wobec pana Strojewa, ówczesnego gubernatora obwodu orłowskiego i byłego przewodniczącego Rady Federacji (izby wyższej parlamentu rosyjskiego). Gubernator Strojew był kandydatem w tych wyborach: zajmował pierwsze miejsce na regionalnej liście partii Jedna Rosja (Единая Россия), partii politycznej powiązanej z prezydentem Putinem i dominującej w Dumie Państwowej. Komunistyczna Partia była jedną z głównych partii opozycyjnych w tych wyborach. Pierwszy artykuł nosił tytuł „Nienawiść w stylu Strojewa”. Można go streścić w następujący sposób. Opisywał gubernatora Strojewa jako osobę pochłoniętą nienawiścią do ludzi, którzy mu się sprzeciwiają. Dziennikarz odniósł się do decyzji gubernatora o likwidacji gazety publicznej „Gorod Orel”. Zdaniem dziennikarki O., ta decyzja była bezpośrednim skutkiem konfliktu między panem Strojewem a byłym redaktorem naczelnym gazety, który nieustannie krytykował politykę Strojewa. Przewodniczący rady miejskiej, który był politycznie słaby z powodu skandalu korupcyjnego dotyczącego gruntów komunalnych, nie był w stanie sprzeciwić się decyzji gubernatora o zamknięciu gazety. Większość dziennikarzy regionalnych za czasów Strojewa stała się służalczą; ci nieliczni, którzy jak redaktor naczelny „Gorod Orel”, pozostali niezależni i odmawiali pochlebstw wobec pana Strojewa, byli poddawani presji i stawali się ofiarami nienawiści pana Strojewa. Artykuł przeszedł następnie do historii dwóch deputowanych do regionalnego parlamentu. Zostali wybrani jako członkowie Komunistycznej Partii i pierwotnie byli w opozycji do pana Strojewa, ale później oboje stali się członkami Jednej Rosji. Jeden z nich był przedsiębiorcą. Autor podejrzewał, że pierwszy deputowany zmienił stronę polityczną z powodu bardzo silnej presji wywieranej przez administrację Strojewa na lokalnych przedsiębiorców. Drugi deputowany był profesorem historii. Artykuł sugerował, że jego decyzja o opuszczeniu Komunistycznej Partii również została wymuszona. Dziennikarz ironicznie przypuszczał, że w rzeczywistości pan Strojew nie chciał, aby Jedna Rosja wygrała wybory, ponieważ robił wszystko, by złościć elektorat na partię rządzącą. W 2006 r. ludność miasta w dużych liczbach głosowała na Komunistyczną Partię, co w rzeczywistości było głosem niezadowolenia z polityki pana Strojewa. Jednakże dziennikarz przypuszczał, że osobiste interesy pana Strojewa zawsze przeważały nad interesami partii Jedna Rosja. Burmistrz miasta próbował chronić się, wstępując do Jednej Rosji, ale była to słaba obrona przed nienawiścią pana Strojewa. Jedynymi ludźmi, których pan Strojew kochał i bronił, byli jego własni krewni i protegowani. Artykuł przytoczył przykład siostrzeńca pana Strojewa, przedsiębiorcy podejrzanego o nadużycia funduszy publicznych i oszustwo. Jego sprawa była w toku; artykuł sugerował, że regionalne organy ścigania były zniechęcane do aktywnego prowadzenia śledztwa. Artykuł przeszedł następnie do odwołania szefa regionalnej Izby Kontroli, który zgłosił nadużycia funduszy przeznaczonych na utrzymanie dróg. Nowo mianowany szef Izby Kontroli, który był człowiekiem pana Strojewa, doszedł do przeciwnego wniosku, a mianowicie, że manipulacja funduszami drogowymi odbywała się w pełni zgodnie z prawem. Mimo to pieniądze zostały wydane; w rezultacie władze federalne musiały przyznać dodatkowe fundusze na utrzymanie dróg w obwodzie orłowskim. Pan Strojew próbował przypisać sobie zasługę za to finansowanie, ale nie były to pieniądze Jednej Rosji, jak twierdzili, lecz pieniądze podatników. Zdaniem autora, próbując przedstawić całą sytuację jako swoje osobiste osiągnięcie, pan Strojew robił z prezydenta Putina i mieszkańców obwodu orłowskiego głupków.\n\nArtykuł miał długi postscriptum. Przytoczył ustalenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Chemodurov przeciwko Rosji (nr 72683/01, wyrok z 31 lipca 2007 r.). Sprawa ta dotyczyła powództwa o zniesławienie wniesionego przez gubernatora innego regionu rosyjskiego przeciwko dziennikarzowi lokalnej gazety. Sprawa zakończyła się stwierdzeniem przez Trybunał naruszenia artykułu 10 Konwencji. Autorka nawiązała do podobieństw między jej krytyką polityki pana Strojewa a sytuacją w sprawie Chemodurov. Drugi artykuł nosił tytuł „Strojew pozywa ludzi: ludzie pozywają Strojewa”. Dotyczył on również kilku tematów. Rozpoczął się od stwierdzenia, że elektorat obwodu orłowskiego nie ufa władzom i w wyborach w 2006 i 2007 r. wolał poprzeć Komunistyczną Partię. Następnie zajął się historią pani Ch., byłej inspektor leśnej, która została zwolniona z pracy w wyniku reorganizacji władz leśnych. Czterdziestu dwóch innych pracowników władz leśnych również straciło pracę. Artykuł twierdził, że reforma władz leśnych została zainicjowana przez gubernatora Strojewa z naruszeniem ustawodawstwa federalnego. Sugerował, że reforma była podyktowana potrzebą ułatwienia przemysłowego wycinania drzew. Pani Ch. pozwała władze regionalne, a w odpowiednim czasie postępowanie było w toku. Jednak, w opinii dziennikarza, było mało nadziei na bezstronność ze strony sądów regionalnych. Artykuł przeszedł następnie do sprawy pani G., która podczas wiecu publicznego wypowiedziała krytyczne uwagi pod adresem gubernatora i została oskarżona o zniesławienie. Artykuł przeanalizował następnie ostatnie publiczne wypowiedzi gubernatora, który krytykował linie polityczne byłego prezydenta Jelcyna, podczas gdy on sam w tym okresie był przewodniczącym Rady Federacji, a zatem drugim co do ważności politykiem w kraju. Zdaniem dziennikarza, postępowanie w sprawie pana G. zostało odroczone, prawdopodobnie dlatego, że gubernator Strojew chciał uniknąć skandalu przed datą wyborów. Artykuł zakończył się sugestią, że prezydent Putin nie powinien był kojarzyć się z tak kontrowersyjnymi postaciami jak gubernator Strojew. W dniu 17 listopada 2007 r. Robocza Grupa ds. Sporów Informacyjnych regionalnej Komisji Wyborczej zbadala oba artykuły. Grupa Robocza uznała, że artykuły zawierały elementy agitacji wyborczej (агитация). Grupa Robocza wniosła następujące wnioski:\nPublikacje zawierały „negatywne, celowe, systematycznie publikowane informacje o członku Wyższej Rady Politycznej partii politycznej Jedna Rosja ... panu E. Strojewie. Powyższe publikacje wywołały negatywny stosunek ze strony wyborców wobec ... Jednej Rosji. Mimo że tekst artykułów nie wzywa ludzi do głosowania za lub przeciw Jednej Rosji, cały elektorat rozumie, że jest to w rzeczywistości kontra-kampania [przeciwko panu Strojewowi]”. Publikacje „nie odpowiadały obecnej polityce informacyjnej organizacji redagujących media masowe”, która (polityka) była „zorientowana na informowanie wyborców o przebiegu kampanii wyborczej ... [i] o partiach politycznych w niej uczestniczących”. Te artykuły, w opinii Komisji Wyborczej, wykraczały „poza przestrzeń informacyjną stworzoną przez partie polityczne podczas trwającej kampanii wyborczej”. Publikacja tych artykułów nie została opłacona z oficjalnego funduszu kampanii żadnej z partii uczestniczących w kampanii, co stoi w sprzeczności z art. 52 § 6 ustawy o prawach wyborczych z 2002 r. W konsekwencji, w opinii Komisji Wyborczej, publikacja tych artykułów stanowiła naruszenie prawa wyborczego zagrożone grzywną zgodnie z art. 5.5 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych Federacji Rosyjskiej (CAO). Urzędnik Komisji Wyborczej sporządził akt o wykroczeniu administracyjnym przeciwko organizacji wnioskodawcy, powołując się na przepisy ustawodawcze definiujące „agitację” (patrz punkt 40 poniżej):\n„[Organizacja wnioskodawcy] popełniła wykroczenie administracyjne: publikacje w dniach 7 i 14 listopada 2007 r. zawierające elementy agitacji wyborczej, jak zdefiniowano w art. 10 i 55 § 1(6) ustawy o wyborach deputowanych Dumy Państwowej” ...\nOdpowiedzialność za to wykroczenie jest przewidziana w: art. 5.5 § 1 CAO.”\nSprawa została następnie skierowana do sędziego pokoju. W dniu 29 listopada 2007 r. sędzia pokoju rozpoznał sprawę. Na rozprawie redaktor naczelny gazety wyjaśnił, że oba artykuły były z natury informacyjne i nie były częścią kampanii wyborczej. Odzwierciedlały one opinię autora o gubernatorze Strojewie. W konsekwencji nie było potrzeby, aby te artykuły były opłacone z funduszu kampanii jakiegokolwiek kandydata. Sędzia uznał, że zgodnie z ustawą o wyborach deputowanych Dumy Państwowej z 2005 r., interpretowanej łącznie z ustawą o prawach wyborczych, „agitacja wyborcza” oznacza publikacje, w których przeważają informacje o jednym z kandydatów i są połączone z negatywnym komentarzem na jego temat. Po przebadaniu kwestionowanych artykułów sędzia zgodził się z Komisją Wyborczą, że dotyczyły one przede wszystkim kandydata Strojewa, a po drugie były negatywne. Sędzia wnioskuje, że te artykuły były w istocie „agitacją” wyborczą. Materiał taki powinien być albo opłacony z funduszu kampanii jednego z kandydatów, albo opublikowany bezpłatnie; w każdym razie gazeta była zobowiązana do wskazania, kto sponsorował publikację. Żadnej takiej wzmianki nie dokonano w artykułach. W konsekwencji publikacja obu artykułów stanowiła naruszenie prawa wyborczego. Organizacja wnioskodawcy została uznana za winną popełnienia wykroczenia administracyjnego opisanego w art. 5.5 § 1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych z 2001 r. (dalej „CAO”). Sędzia pokoju nakazał organizacji wnioskodawcy zapłatę grzywny w wysokości 35 000 rubli (RUB, co równało się 1000 euro (EUR) w tamtym czasie). Organizacja wnioskodawcy odwołała się do Rejonowego Sądu w Żeleznodorożnym w Orle. W dniu 27 grudnia 2007 r. sąd ten wysłuchał przedstawicieli organizacji wnioskodawcy i oddalił odwołanie. Odpowiedni fragment wyroku brzmi następująco:\n„Biorąc pod uwagę fakt, że publikacja powyższych artykułów miała miejsce w okresie kampanii wyborczej, sędzia uważa, że powyższe artykuły zawierały elementy agitacji wyborczej, a zatem można je było określić jako materiały wyborcze. Wniosek ten jest poparty słowami przedstawicieli gazety ... którzy przyznali, że artykuły zawierały krytykę gubernatora Strojewa ...”\nDecyzja odwoławcza stała się prawomocna w tym samym dniu. W nieokreślonych datach organizacja wnioskodawcy otrzymała kopię tej decyzji i złożyła wniosek o nadzór sądowy do przewodniczącego Sądu Obwodowego w Orle. Zakres tego wniosku pozostaje niejasny. Bez przeprowadzenia rozprawy, w dniu 29 stycznia 2008 r., pełniący obowiązki przewodniczącego sądu wydał decyzję o oddaleniu wniosku. Uzasadnienie decyzji pełniącego obowiązki przewodniczącego było identyczne jak uzasadnienie sądów niższych instancji. W nieokreślonym terminie organizacja wnioskodawcy otrzymała kopię decyzji pełniącego obowiązki przewodniczącego. Następnie organizacja wnioskodawcy złożyła wniosek o nadzór sądowy do przewodniczącego Sądu Najwyższego Rosji. Zakres tego wniosku pozostaje niejasny. W dniu 19 czerwca 2008 r. wiceprzewodniczący oddalił go. W nieokreślonym terminie organizacja wnioskodawcy otrzymała kopię tej decyzji. W nieokreślonym terminie organizacja wnioskodawcy wniosła indywidualną skargę do Trybunału Konstytucyjnego Rosji, argumentując, że kwestionowane przepisy ustawy o prawach wyborczych i ustawy o wyborach deputowanych Dumy Państwowej są sprzeczne z wolnością prasy. Ustawy de facto traktowały każdy materiał krytyczny opublikowany w okresie przedwyborczym jako „agitację” i nakładały dodatkowe wymagania na takie publikacje. Pismem z 23 października 2008 r. Sekretariat Trybunału Konstytucyjnego poinformował organizację wnioskodawcy, że jej wniosek nie został dopuszczony, ponieważ w istocie jedynie kwestionował ustalenia faktyczne i prawne sądów w sprawie o wykroczenie administracyjne. W nieokreślonym terminie organizacja wnioskodawcy ponownie złożyła wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. W dniu 25 grudnia 2008 r. skład sędziowski Trybunału Konstytucyjnego wydał postanowienie (определение) odmawiające rozpoznania wniosku. Uznał on następująco:\n„W swoim orzeczeniu z 30 października 2003 r. Trybunał Konstytucyjny wydał następujące oświadczenie zasadnicze dotyczące rozróżnienia między informacjami dla wyborców a przedwyborczą agitacją. W celu ochrony prawa do wolnych wyborów, wolność wyrażania opinii przez media masowe może być ograniczona, pod warunkiem że zachowano równowagę wartości konstytucyjnych ...\n[Ustawa o prawach wyborczych] rozróżnia informacje dla wyborców pojawiające się w mediach masowych a przedwyborczą agitacją przez nie prowadzoną. Zarówno informacje, jak i agitacja mogą wpływać na wyborców w dokonywaniu określonych wyborów, tym samym oczywistym i jedynym kryterium ich rozróżnienia byłoby istnienie określonego celu, a mianowicie skłonienia wyborców do poparcia lub sprzeciwienia się określonemu kandydatowi ...\nBez takiego celu na uwadze nie istniałaby granica między informacjami a agitacją, w efekcie czego wszystkie informacje równałby się agitacji. Byłoby to sprzeczne z konstytucyjnymi gwarancjami wolności informacji i wolności wyrażania opinii ...\nNa sądach i innych organach spoczywa obowiązek ustalenia, że istnieje cel agitacyjny w każdym przypadku ...\nTym samym, w świetle powyższego oświadczenia zasadniczego, kwestionowane przepisy ustawodawcze nie mogą być uznane za naruszające prawa lub wolności organizacji wnioskodawcy ...\nUstalenie konkretnych okoliczności (czy informacje dostarczone przez organizację wnioskodawcy dotyczyły kampanii wyborczej, a nie relacjonowania działalności zawodowej kandydata jako gubernatora) wykracza poza kompetencje Trybunału Konstytucyjnego ...”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171529", "text": "Skarżąca urodziła się w 1948 roku i mieszka w Kownie. W 1991 roku skarżąca zwróciła się do władz o zwrot budynków i działki gruntu należących do jej ojca przed nacjonalizacją w 1940 roku. W listopadzie 1995 roku skarżąca napisała do władz, pytając, dlaczego budynki i ziemia zostały sprzedane innym osobom w 1992 roku. Władze odpowiedziały w grudniu 1995 roku, że skarżąca podała nieprawidłowy adres budynków przy składaniu wniosku o przywrócenie jej praw własności oraz że budynki te zostały już sprywatyzowane. 22 października 1996 roku władze z własnej inicjatywy zaproponowały skarżącej złożenie wniosku o wypłatę odszkodowania pieniężnego za budynki, jeśli nie ma nic przeciwko takiej formie restytucji. 4 listopada 1996 roku władze wskazały, że złożone przez skarżącą dokumenty nie dowodzą, że jej ojciec był właścicielem wspomnianych budynków, i poprosiły ją o dostarczenie dodatkowych dokumentów lub – jeśli nie posiada ich w swoim posiadaniu – o zwrócenie się do sądów krajowych z wnioskiem o ustalenie faktu prawnego, że jej ojciec był właścicielem tych budynków. 27 kwietnia 1999 roku skarżąca wniosła powództwo do Sądu Rejonowego w Kownie, prosząc o ustalenie faktu prawnego, że przed nacjonalizacją w 1940 roku jej ojciec był właścicielem budynków i działki gruntu. 18 sierpnia 1999 roku Sąd Rejonowy w Kownie stwierdził, że istnieje spór co do prawa właściwego i pozostawił pozew skarżącej bez rozpoznania. Sąd zasugerował również skarżącej, aby złożyła pozew zgodnie z zasadami postępowania spornego (w przeciwieństwie do zasad stosowanych w postępowaniu o ustalenie faktu prawnego). 28 maja 2003 roku Sąd Rejonowy w Kownie ustalił jako fakt prawny, że ojciec skarżącej był właścicielem budynków przed nacjonalizacją w 1940 roku. 4 lipca 2003 roku skarżąca wskazała, że chce otrzymać odszkodowanie w formie papierów wartościowych. Władze zwróciły się do Centrum Rejestrów (przedsiębiorstwa państwowego) o wycenę wartości budynków, która została ustalona na 14 lipca 2003 roku na 36 000 litów litewskich (LTL – około 10 426 euro (EUR)). 18 września 2003 roku władze zarekomendowały przywrócenie praw własności skarżącej i jej siostry do mienia po ojcu poprzez wypłatę im odszkodowania w papierach wartościowych. 9 października 2003 roku władze podjęły decyzję o przywróceniu praw własności skarżącej i jej siostry poprzez wypłatę łącznie 36 000 LTL (około 10 426 EUR) w papierach wartościowych. 10 czerwca 2004 roku skarżąca wniosła pozew do Sądu Rejonowego w Kownie, żądając uchylenia wyceny budynków dokonanej przez Centrum Rejestrów 14 lipca 2003 roku (patrz punkt 10 powyżej) oraz powołania niezależnych biegłych do oszacowania rynkowej wartości budynków, ponieważ uznała, że ustalona wartość budynków była zbyt niska. Pozew skarżącej zawierał braki, których nie usunęła w terminie wyznaczonym przez Sąd Rejonowy w Kownie; w konsekwencji, 13 lipca 2004 roku, sąd postanowił uznać, że pozew skarżącej nie został wniesiony. Skarżąca złożyła oddzielną skargę, w której twierdziła, że władze błędnie oszacowały wartość budynków, oraz skarżyła się, że wycena wartości budynków została dokonana przed podjęciem decyzji o przywróceniu jej praw własności. 23 sierpnia 2004 roku Sąd Okręgowy w Kownie uznał, że Sąd Rejonowy w Kownie popełnił błędy proceduralne i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Kownie. Skarżąca wniosła zmodyfikowany pozew do Sądu Rejonowego w Kownie, skarżąc się, że wycena wartości budynków została dokonana trzy lub cztery miesiące przed podjęciem decyzji o przywróceniu jej praw własności. 2 lutego 2005 roku Sąd Rejonowy w Kownie uznał, że chociaż w prawie krajowym nie było przepisów wskazujących, jak szybko po wycenie wartości musi zostać podjęta decyzja o przywróceniu praw własności, w niniejszej sprawie czas między wyceną a decyzją nie był nadmiernie długi. Sąd oddalił zatem skargę skarżącej. Skarżąca odwołała się, podnosząc te same zarzuty, co przed Sądem Rejonowym w Kownie (patrz punkt 14 powyżej), a 13 czerwca 2005 roku Sąd Okręgowy w Kownie uznał, że wycena wartości budynków została oparta na kilku metodach obliczeniowych i zgodnie z przepisami prawa krajowego. W związku z tym oddalił odwołanie skarżącej. Skarżąca wniosła skargę kasacyjną, a 14 grudnia 2005 roku Sąd Najwyższy zdecydował, że sprawa musi zostać zbadana przez sądy administracyjne, a nie cywilne, i przekazał sprawę do rozpoznania Sądowi Okręgowemu Administracyjnemu w Kownie. 23 marca 2006 roku, podczas rozprawy przed Sądem Okręgowym Administracyjnym w Kownie, skarżąca poprosiła o odroczenie rozpoznania sprawy, aby mieć czas na usunięcie braków w pozwie. Twierdziła również, że nie była świadoma faktu, że musi oddzielnie złożyć wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi, i poprosiła sąd o danie jej takiej możliwości. Jej wnioski zostały uwzględnione, a rozpoznanie sprawy odroczono do 9 maja 2006 roku. 19 kwietnia 2006 roku skarżąca wniosła zmodyfikowany pozew, w którym, między innymi, poprosiła Sąd Okręgowy Administracyjny w Kownie o (i) uchylenie wyceny wartości budynków dokonanej przez Centrum Rejestrów, (ii) uchylenie tej części zarządzenia władz o przywróceniu jej praw własności, w której wskazano wartość budynków oraz (iii) przywrócenie terminu do wniesienia skargi. 9 maja 2006 roku, podczas rozprawy w Sądzie Okręgowym Administracyjnym w Kownie, skarżąca poprosiła o powołanie biegłego w celu ustalenia rynkowej wartości budynków. 6 czerwca 2006 roku sąd zawiesił postępowanie, powołał biegłego i zapytał biegłego (i) jaka była rynkowa wartość budynków w dniu 14 lipca 2003 roku oraz (ii) jaka była rynkowa wartość budynków dzisiaj, tj. w dniu powołania biegłego. W kwietniu 2007 roku biegły stwierdził, że 14 lipca 2003 roku rynkowa wartość budynków wynosiła 56 850 LTL (około 16 465 EUR), a rynkowa wartość budynków w momencie rozpoczęcia rozpoznawania sprawy wynosiła 164 900 LTL (około 47 758 EUR). Następnie wznowiono postępowanie sądowe i 21 września 2007 roku Sąd Okręgowy Administracyjny w Kownie uznał, że nowa wycena wartości budynków była bardziej dokładna i postanowił uchylić wycenę wartości z 14 lipca 2003 roku dokonaną przez Centrum Rejestrów oraz tę część decyzji z 9 października 2003 roku o przywróceniu praw własności skarżącej, w której wartość budynków ustalono na 36 000 LTL (około 10 426 EUR) (patrz punkty 10 i 11 powyżej). Skarżąca nie odwołała się i decyzja stała się prawomocna 5 października 2007 roku. W nieokreślonym dniu skarżąca wniosła pozew do Sądu Okręgowego Administracyjnego w Kownie, żądając, między innymi, zobowiązania władz do pilnego ponownego wydania uchylonej części decyzji z 9 października 2003 roku (patrz punkt 11 powyżej). 12 grudnia 2007 roku Sąd Okręgowy Administracyjny w Kownie uwzględnił powództwo skarżącej. 18 maja 2009 roku Sąd Okręgowy Administracyjny w Kownie rozpoznał, a następnie oddalił pozew skarżącej, w którym domagała się zobowiązania Gminy Kowno do zapłaty jej 82 450 LTL (około 23 879 EUR) za budynki oraz przyznania jej 96 370 LTL (około 27 911 EUR) zadośćuczynienia. Sąd uznał, że sama wycena wartości nie skutkuje żadnymi konsekwencjami prawnymi dla skarżącej. Sąd stwierdził, że decyzja władz z 9 października 2003 roku nadal obowiązuje, a kwestia wysokości odszkodowania należy do kompetencji władz publicznych i nie leży w kompetencji sądu wydawania im instrukcji. Skarżąca odwołała się, ale 26 lipca 2010 roku Naczelny Sąd Administracyjny oddalił jej odwołanie. Sąd uznał, że żądaniem skarżącej było ustalenie wartości budynków na poziomie, jaki miały one w momencie przeprowadzenia wyceny przez biegłego w 2007 roku (patrz punkt 17 powyżej). Sąd zauważył również, że zmiana decyzji z 9 października 2003 roku o przywróceniu praw własności skarżącej nie została jeszcze podjęta i nie było jasne, w jaki sposób naruszane są prawa skarżącej. Sąd uznał również, że skarżąca wielokrotnie podnosiła kwestię wyceny wartości budynków, która została już rozstrzygnięta. Sąd podtrzymał wniosek sądu pierwszej instancji, że funkcje władz publicznych nie należą do jurysdykcji sądów krajowych (patrz punkt 19 powyżej). Skarżąca wniosła o wznowienie postępowania. 17 grudnia 2010 roku Naczelny Sąd Administracyjny odmówił uwzględnienia jej wniosku. W październiku 2007 roku odpowiednie władze zostały poinformowane, że należy przeprowadzić dodatkową wycenę wartości budynków, a następnie Administracja Gminy Kowno poprosiła Centrum Rejestrów o pilne oszacowanie ich wartości. Ponieważ nie otrzymano odpowiedzi, w lutym 2008 roku Administracja Gminy Kowno ponownie poprosiła Centrum Rejestrów o oszacowanie wartości budynków. Wycena została dokonana 17 marca 2008 roku, a wartość budynków ustalono łącznie na 57 000 LTL (około 16 508 EUR), z czego udział skarżącej wynosił 28 500 LTL (około 8 254 EUR). Ta wycena została oficjalnie zatwierdzona przez władze 5 czerwca 2009 roku, kiedy zmieniły one uchyloną część decyzji z 9 października 2003 roku o przywróceniu praw własności skarżącej i jej siostry. 16 sierpnia 2010 roku skarżąca złożyła wniosek o odszkodowanie w papierach wartościowych przedsiębiorstwa państwowego. 27 stycznia 2011 roku skarżącej wysłano dokument akceptacji dotyczący 11 875 jednostek papierów wartościowych, o wartości nominalnej każdej jednostki wynoszącej 1 LTL (około 0,29 EUR). Fundusz Mienia Państwowego poprosił skarżącą o podpisanie dokumentu akceptacji i wskazał, że wartość nominalna jednego papieru wartościowego wynosi 1 LTL (około 0,29 EUR), ale wartość rzeczywista wynosi 2,4 LTL (około 0,7 EUR). Oznaczało to, że rzeczywista łączna wartość udziałów wynosiła 28 500 LTL (około 8 254 EUR), co stanowiło część odszkodowania przysługującą skarżącej (patrz punkt 22 powyżej). Transfer papierów wartościowych został sfinalizowany 1 lutego 2011 roku. 12 grudnia 2012 roku skarżąca poprosiła władze o ustalenie wartości budynków na poziomie, jaki miały one na styczeń 2011 roku, oraz o zapłatę jej dodatkowego odszkodowania. W lutym 2013 roku władze odpowiedziały, że nie ma podstaw do ponownego badania i decydowania o kwestiach dotyczących przywrócenia praw własności skarżącej, ponieważ procedura została już zakończona. Skarżąca wniosła pozew do sądów krajowych, żądając, między innymi, uchylenia decyzji władz z 5 czerwca 2009 roku, którą zmieniono uchyloną część decyzji z 9 października 2003 roku (patrz punkt 22 powyżej). Wniosła również o uchylenie wyceny wartości budynków na 57 000 LTL (około 16 508 EUR) dokonanej przez Centrum Rejestrów 17 marca 2008 roku. Pozew skarżącej zawierał kilka braków i została kilka razy poproszona o ich usunięcie. Skarżąca nie zrobiła jednak tego w sposób akceptowalny i 25 października 2010 roku Sąd Okręgowy Administracyjny w Kownie odmówił rozpoznania jej pozwu. Sąd stwierdził, że skarżąca poprosiła go o zobowiązanie władz do dostarczenia jednego z oryginalnych egzemplarzy decyzji z 5 czerwca 2009 roku; zauważył jednak, że skarżąca posiada już oryginalny egzemplarz. Sąd zasugerował, aby skarżąca zakwestionowała zarządzenie z 5 czerwca 2009 roku, ponieważ to ten dokument wywierał skutki prawne wobec niej. Zgodnie z informacjami posiadanymi przez Sąd, tego nigdy nie zrobiła.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171500", "text": "Skarżący urodził się w 1954 roku i obecnie zamieszkuje w Kostiantyniwce. Przed aresztowaniem skarżący był dyrektorem zarządzającym prywatnej spółki A. Spółka A. zawarła umowę ze spółką E., spółką rosyjską, zobowiązując się do wyeksportowania określonej ilości ferromanganu do Rosji. W okresie od marca 2000 roku do kwietnia 2001 roku skarżący, jako dyrektor spółki A., zawarł umowy z czterema ukraińskimi spółkami: F., T., M. i Sz. („spółki sprzedające”). Zgodnie z tymi umowami spółka A. miała kupić towary od tych spółek i zapłacić im kwoty zawierające podatek od towarów i usług (VAT). Wielekroć w okresie od marca 2000 roku do kwietnia 2001 roku spółka A. eksportowała ferromangan do Rosji, dostarczała go spółce E. i otrzymywała za niego zapłatę. Następnie spółka A. złożyła wniosek i w kwietniu 2002 roku otrzymała od ukraińskich władz zwrot VAT-u wymienionego w umowach ze spółkami sprzedającymi. W 2002 roku wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącemu. Zdaniem organów śledczych umowy, które spółka A. zawarła z czterema spółkami sprzedającymi, były fikcyjne i zostały zawarte wyłącznie w celu uzyskania zwrotu VAT-u przy eksporcie. W rzeczywistości te spółki nie sprzedały ferromanganu spółce A. Zamiast tego skarżący i jego współoskarżeni kupili ferromangan od osób prywatnych, nie zawierając z nimi żadnych umów i nie płacąc VAT-u od tych transakcji. Następnie skarżący sfałszował certyfikaty jakości i w sposób oszukańczy uzyskał certyfikaty pochodzenia towarów. Posługując się powyższymi dokumentami, spółka A. wyeksportowała towary do Rosji. Następnie uzyskał lub ubiegał się o zwrot VAT-u na podstawie fikcyjnych dokumentów. Skarżący twierdził, że umowy nie były fikcyjne, a certyfikaty nie zostały sfałszowane. Spółka A. legalnie kupiła ferromangan od spółek prywatnych, wyeksportowała go do Rosji i otrzymała zwrot podatków. W trakcie śledztwa organy śledcze przesłuchały menedżerów czterech spółek sprzedających oraz właściciela ciężarówki, która została użyta do transportu towarów. Złożyli oni pewne oświadczenia, które sądy krajowe uznały następnie za obciążające. W szczególności menedżerowie czterech spółek sprzedających oświadczyli, że umowy zostały sfałszowane lub były fikcyjne i że nie doszło do żadnych rzeczywistych dostaw towarów. Niektórzy z menedżerów powtórzyli te oświadczenia w trakcie konfrontacji ze skarżącym przeprowadzonych w toku śledztwa. Szczegółowe informacje dotyczące zeznań świadków i konfrontacji można znaleźć w Tabeli przedstawionej w punkcie 17 poniżej. W nieokreślonym dniu śledztwo zostało zakończone, a sprawa skierowana do Sądu w Kostiantyniwce do rozprawy. Co najmniej pięć razy w okresie od 28 listopada 2003 roku do 27 sierpnia 2004 roku sąd nakazał donieckiej policji regionalnej doprowadzenie świadków wymienionych w Tabeli poniżej na rozprawy sądowe, jednak policja nie uczyniła tego z różnych powodów. 27 sierpnia 2004 roku policja poinformowała sąd, w odpowiedzi na swoje ostatnie polecenie doprowadzenia świadków do sądu, że S., K. i R. (patrz Elementy 1-3 w Tabeli poniżej) przebywają poza Donieckiem na urlopie. Na rozprawie sądowej odbywającej się tego samego dnia prokurator, w świetle powyższych informacji od policji, zwrócił się do sądu o odczytanie zeznań złożonych przed procesem przez świadków, którzy nie stawili się, w tym wszystkich wymienionych w Tabeli poniżej. Obrona nie wniosła sprzeciwu, a zeznania zostały odczytane. Następnie sąd przystąpił do badania dokumentów w aktach sprawy. 29 września 2004 roku adwokat skarżącego zwrócił się do sądu o ponowne wezwanie S., K. i R. (patrz Elementy 1-3 w Tabeli poniżej), ponieważ badanie dokumentów ujawniło niespójności w ich zeznaniach przedprocesowych, a powody ich niestawiennictwa nie zostały ustalone. Sąd pierwszej instancji odmówił uwzględnienia wniosku, uzasadniając, że zeznania tych świadków zostały już odczytane na rozprawie. 24 grudnia 2004 roku sąd uznał skarżącego za winnego przemytu (eksportu ferromanganu na podstawie sfałszowanych dokumentów), przywłaszczenia z towarzyszącym nadużyciem władzy (otrzymania zwrotu podatków na podstawie fikcyjnych i sfałszowanych dokumentów), nadużycia władzy oraz fałszerstwa dokumentów. Za zarzut przywłaszczenia z towarzyszącym nadużyciem władzy skarżący został skazany na podstawie Kodeksu Karnego z 2001 roku na siedem lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności z zakazem zajmowania stanowisk kierowniczych przez dwa lata. Został również skazany na różne inne, łagodniejsze kary na podstawie Kodeksu Karnego z 2001 roku, jednak sąd uznał, że najsurowsza z kar nałożonych na skarżącego wchłonie łagodniejsze. Ostateczny wyrok brzmiał zatem siedem lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności z zakazem zajmowania stanowisk kierowniczych przez dwa lata. W skazaniu skarżącego sąd oparł się w szczególności na zeznaniach licznych świadków złożonych w trakcie śledztwa, jak pokazuje poniższa Tabela:\n\nTabela. Dowody z zeznań świadków\nElement działalności spółki skarżącego, do którego odnosiły się zeznania świadka\nŚwiadkowie, ich status i treść ich zeznań\nDowody potwierdzające, jeśli istnieją, dotyczące odpowiedniego elementu działalności spółki skarżącego\nCzy przeprowadzono konfrontację w trakcie śledztwa? Czy skarżący domagał się wezwania i przesłuchania świadka (punkty 14 i 15 powyżej)\nElement 1. Operacje ze spółką Sz. S., dyrektor: umowa została sfałszowana\nBrak, ponieważ spółka Sz. została zlikwidowana, a jej dokumentacja zniszczona\nPrzeprowadzono konfrontację.\nDomagał się przesłuchania\nElement 2. Operacje ze spółką T. K., dyrektor: umowa była fikcyjna\nSpółka, która miała dostarczyć towary spółce T., została uznana przez organy podatkowe za fikcyjną\nPrzeprowadzono konfrontację.\nDomagał się przesłuchania\nElement 3. Operacje ze spółką М. R., dyrektor: umowa była fikcyjna\nMetoda działania zastosowana wobec spółki M. była taka sama jak w przypadku innych spółek. Brak innego potwierdzenia, ponieważ spółka M. została zlikwidowana\nNie przeprowadzono konfrontacji.\nDomagał się przesłuchania\nElement 4. Operacje ze spółką F. N., zastępca dyrektora: umowa była fikcyjna\nSpółka, która miała dostarczyć towary spółce F., została uznana przez organy podatkowe za fikcyjną\nPrzeprowadzono konfrontację.\nNie domagał się przesłuchania P., dyrektor: potwierdził zeznanie N.\nNie przeprowadzono konfrontacji.\nNie domagał się przesłuchania\nElement 5. Transport towarów\nŻ., właściciel ciężarówki – ciężarówka została pożyczona jednemu ze współoskarżonych skarżącego\nNieistotne\nNie przeprowadzono konfrontacji.\nNie domagał się przesłuchania Sąd pierwszej instancji oparł się również na pewnych niespójnościach między oficjalnymi zapisami spółki skarżącego a nieoficjalnymi zapisami księgowymi odkrytymi przez władze. Skarżący i jego adwokat odwołali się. Wnieśli, między innymi, że sąd pierwszej instancji oparł się na dowodach świadków, którzy nie zostali przesłuchani na rozprawie oraz że powinien być sądzony za przemyt na podstawie Kodeksu Karnego z 1960 roku. 4 marca 2005 roku Doniecki Sąd Okręgowy Apelacyjny uznał, że skarżącego należy uznać za skazanego za przemyt na podstawie Kodeksu Karnego z 1960 roku zamiast Kodeksu Karnego z 2001 roku. W pozostałym zakresie Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy ustalenia sądu pierwszej instancji i wyrok skazujący skarżącego. Zdaniem skarżącego sąd apelacyjny nie przekazał mu kopii orzeczenia z 4 marca 2005 roku, mimo jego licznych próśb. W marcu 2005 roku adwokat skarżącego wniosła skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego na orzeczenia z 24 grudnia 2004 roku i 4 marca 2005 roku, załączając kopie tych orzeczeń do swojej skargi. W maju, czerwcu i sierpniu 2005 roku skarżący złożył własne odwołania do Sądu Najwyższego, stwierdzając, między innymi, że sąd pierwszej instancji oparł się na dowodach świadków, którzy nie zostali przesłuchani na rozprawie. Skarżący stwierdził również, że powinien być sądzony za przywłaszczenie, nadużycie władzy i fałszerstwo na podstawie Kodeksu Karnego z 1960 roku, a nie Kodeksu z 2001 roku, ale nie podał żadnych szczegółów. 6 września 2005 roku Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę przy obecności prokuratora, ale w nieobecności skarżącego i jego adwokata, którzy nie zostali poinformowani o dacie i godzinie rozprawy. Sąd Najwyższy oddalił odwołania złożone przez skarżącego i jego adwokata, stwierdzając, że ustalenia sądów niższych instancji opierały się na znacznej ilości dowodów, w szczególności na zeznaniach dyrektorów spółek sprzedających złożonych na etapie śledztwa. 15 maja 2009 roku skarżący został zwolniony z aresztu na mocy ułaskawienia prezydenckiego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171489", "text": "Skarżący urodził się w 1973 roku i mieszka w Baku. W tamtym czasie był członkiem partii opozycyjnej – Ludowej Partii Frontu Azerbejdżanu. Skarżący uczestniczył lub próbował uczestniczyć w demonstracjach zorganizowanych przez opozycję 17 listopada 2012 r. i 10 marca 2013 r. w Baku. 12 listopada 2012 r. organizatorzy zawiadomili odpowiedni organ, Bakijski Urząd Wykonawczy („BCEA”), o demonstracji 17 listopada 2012 r. Wydaje się, że organizatorzy demonstracji z 10 marca 2013 r. nie złożyli BCEA odpowiedniego uprzedniego zawiadomienia. Informacje o tym zgromadzeniu były rozpowszechniane za pośrednictwem Facebooka lub prasy. BCEA odmówiło autoryzacji przeprowadzenia demonstracji 17 listopada 2012 r., stwierdzając w ogólnych słowach, że to zgromadzenie nie byłoby zgodne z Ustawą o Wolności Zgromadzeń. BCEA stwierdziło dalej, że plac, na którym organizatorzy proponowali przeprowadzenie zgromadzenia, był wyznaczonym obszarem publicznego wypoczynku, a samo zgromadzenie byłoby niepraktyczne. Mimo to organizatorzy postanowili przeprowadzić demonstracje w centrum Baku. Zdaniem skarżącego demonstracje miały charakter pokojowy i zostały przeprowadzone w sposób pokojowy. Uczestnicy demonstracji z 17 listopada 2012 r. domagali się reform demokratycznych w kraju i protestowali przeciwko przeszkodom w wolności zgromadzeń. Uczestnicy demonstracji z 10 marca 2013 r. protestowali przeciwko śmierci licznych żołnierzy w armii. Skarżący wziął udział w obu demonstracjach, ale krótko po ich rozpoczęciu policja zaczęła je rozpędzać. W obu przypadkach skarżący został zatrzymany podczas akcji rozpędzania i przewieziony na komisariat, gdzie został przesłuchany. Zdaniem skarżącego, w pierwszym przypadku został zatrzymany przez osoby w cywilu. W obu przypadkach, w dniu zatrzymania skarżącego, sporządzono wobec niego „protokół o wykroczeniu administracyjnym” (inzibati xəta haqqında protokol). W pierwszym przypadku protokół stwierdzał, że przez celowe niewykonanie legalnego polecenia policji skarżący popełnił wykroczenie administracyjne zgodnie z art. 310.1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych („KWA”). W drugim przypadku skarżącemu postawiono zarzut popełnienia wykroczenia administracyjnego na podstawie art. 298.2 (udział w zgromadzeniu publicznym, które nie zostało zorganizowane zgodnie z prawem) KWA. W pierwszym przypadku skarżący odmówił podpisania protokołu o wykroczeniu administracyjnym. Zdaniem skarżącego nigdy nie doręczono mu kopii protokołów o wykroczeniu administracyjnym ani innych dokumentów z akt sprawy. W żadnym z przypadków nie pozwolono mu na kontakt z prawnikiem po zatrzymaniu ani podczas pobytu w areszcie policyjnym. W drugim przypadku, zgodnie z dokumentem sporządzonym przez funkcjonariusza policji i zapisem z dnia 10 marca 2013 r., wyznaczono prawnika z urzędu (pana T.A.) do pomocy skarżącemu. W pierwszym przypadku skarżący został doprowadzony przed Sąd Rejonowy Sabail 17 listopada 2012 r., w dniu jego zatrzymania. W drugim przypadku był przetrzymywany w areszcie policyjnym przez noc i doprowadzony przed Sąd Rejonowy Sabail 11 marca 2013 r., dnia po jego zatrzymaniu. Zdaniem skarżącego rozprawa przed sądem w obu przypadkach była bardzo krótka. Publiczności nie pozwolono na udział, mimo że sąd nie podjął formalnej decyzji o wyłączeniu rozprawy od jawności. Zdaniem skarżącego, w żadnym z przypadków nie dano mu możliwości zatrudnienia prawnika własnego wyboru. Na rozprawie sądowej w obu przypadkach wyznaczono prawnika z urzędu do pomocy skarżącemu. Żaden z materiałów przedłożonych Trybunałowi nie zawiera zapisu wskazującego, aby w pierwszym przypadku prawnik z urzędu, pan Z.A., złożył jakiekolwiek ustne lub pisemne wnioski przed sądem pierwszej instancji. Zgodnie z zapisem z rozprawy sądowej w drugim przypadku, w swoich ustnych wystąpieniach prawnik z urzędu, pan T.A., stwierdził w ogólnych słowach, że skarżący jest niewinny. Na rozprawie w pierwszym przypadku sąd nie przesłuchał żadnych świadków. Sąd w drugim przypadku przesłuchał trzech funkcjonariuszy policji i świadka strony skarżącej, pana M.M. Funkcjonariusze policji zeznali, że zatrzymali skarżącego, ponieważ zorganizował nieautoryzowaną demonstrację. Pan M.M. zeznał, że on i skarżący próbowali wziąć udział w demonstracji, ale zostali zatrzymani, zanim jeszcze weszli na obszar, na którym odbyło się zgromadzenie. Wyrokiem z 17 listopada 2012 r. sąd pierwszej instancji w pierwszym przypadku uznał skarżącego za winnego na podstawie art. 310.1 KWA i skazał go na siedem dni „administracyjnego” aresztu. Wyrokiem z 11 marca 2013 r. sąd w drugim przypadku uznał skarżącego za winnego na podstawie art. 298.2 KWA i skazał go na sześć dni „administracyjnego” aresztu. W nieokreślonych datach skarżący wniósł odwołania do Sądu Apelacyjnego w Baku, argumentując, że jego skazania naruszyły jego prawa, ponieważ demonstracje, w których uczestniczył lub próbował uczestniczyć, miały charakter pokojowy. Skarżący skarżył się również, że jego zatrzymania były niezgodne z prawem, a rozprawy przed odpowiednimi sądami pierwszej instancji nie były sprawiedliwe. W swoich odwołaniach skarżący skarżył się również, że odpowiednie sądy pierwszej instancji nie wzięły pod uwagę faktu, że posiada niepełnosprawność drugiego stopnia i, zgodnie z prawem, nie powinien zostać skazany na areszt administracyjny. W pierwszym przypadku skarżącego reprezentował przed Sądem Apelacyjnym w Baku prawnik własnego wyboru. W drugim przypadku nie był reprezentowany przez prawnika. W pierwszym przypadku Sąd Apelacyjny w Baku uznał, że skarżący nie zaprzestał udziału w nieautoryzowanej demonstracji. W drugim przypadku Sąd Apelacyjny uznał, że skarżący uczestniczył w demonstracji, która nie została zorganizowana zgodnie z prawem. W obu przypadkach, odpowiednio 26 listopada 2012 r. i 27 marca 2013 r., Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołanie skarżącego i utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170862", "text": "Skarżący urodził się w 1933 roku i mieszka w Moskwie. 15 marca 1994 r. Rosyjskie Ministerstwo Kolei („MPS”) zatwierdziło budowę garaży wzdłuż Kolei Październikowej w Moskwie. Decyzja brzmiała następująco:\n„Biorąc pod uwagę, że garaże na [1,3 km] odcinku Kolei Październikowej muszą pełnić funkcję ekrany akustycznego, moskiewski oddział próbny Kolei Październikowej Ministerstwa Kolei zatwierdza budowę garaży w odległości 5,5 metrów od szyny zewnętrznej, na następujących warunkach: 2. budowa garaży musi być ścisłe zgodna z przepisami bezpieczeństwa technicznego dla robót budowlanych w strefie kolejowej; 14 kwietnia 1994 r. Główny Zarząd Architektury i Planowania Komitetu Architektury i Urbanistyki Rządu Moskwy (Главное архитектурно-планировочное управление комитета по архитектуре и градостроительству г. Москвы) (dalej „moskiewski zarząd architektury i planowania”) wydał zadanie urbanistyczne (градостроительное заключение) dotyczące projektowania i budowy garaży wzdłuż Kolei Październikowej. Dokument ten stwierdzał, w szczególności, że ziemia, na której miały powstać garaże, należała do Miasta Moskwy (Горземфонд) i że garaże miały służyć jako ekrany akustyczne wzdłuż linii kolejowej. 31 października 1994 r. administracja lokalna (Управление муниципального округа “Марфино” Северо-Восточного административного округа Правительства Москвы) potwierdziła, że nie ma sprzeciwów wobec przeznaczenia wspomnianej ziemi na budowę garaży przez spółdzielnię budowlaną garaży „Kashenkin Lug” (stowarzyszenie właścicieli garaży, „GSK”), zgodnie z zadaniem urbanistycznym. 3 grudnia 1994 r. skarżący przystąpił do GSK i wpłacił udział za garaż (6500 dolarów amerykańskich (USD) w tamtym czasie). Garaże zostały wybudowane odpowiednio, a 30 grudnia 1996 r. komisja inspekcyjna administracji lokalnej certyfikowała, że jednopiętrowe trwałe (nieruchome) garaże zbudowane przez GSK były gotowe do użytku. 31 grudnia 1996 r. prefekt administracji lokalnej wyraził swoją zgodę. Garaż nr 169 został przydzielony skarżącemu. Administracja lokalna wydała mu zaświadczenie potwierdzające posiadanie wspomnianego garaży od 3 grudnia 1994 r. (свидетельство о владении гаражным боксом). Skarżący nigdy jednak nie zarejestrował swoich praw własności do garażu w rejestrze nieruchomości. 13 stycznia 2000 r. Komitet ds. Ziemi Moskwy zawarł umowę dzierżawy z GSK w zakresie ziemi zajmowanej przez garaże. Dzierżawa przewidywała, że działka gruntu została przeznaczona do dalszego użytkowania 324 boksów garażowych i 86 otwartych miejsc postojowych znajdujących się na niej. Ta umowa dzierżawy pozostawała w mocy do 31 sierpnia 2004 r. 3 marca 2003 r. Federalne Przedsiębiorstwo Unitarne „Kolej Październikowa MPS” („Kolej Październikowa MPS”) zawarło umowę dzierżawy z GSK w zakresie ziemi zajmowanej przez garaże. Na mocy umowy dzierżawa była ważna do 28 lutego 2004 r. Strony następnie przedłużyły ważność umowy trzykrotnie: odpowiednio do 28 lipca, 30 września i 31 grudnia 2004 r. Następnie milcząco odnowili umowę na czas nieokreślony. GSK kontynuowało płacenie czynszu należnego z tytułu dzierżawy do 31 lipca 2007 r. Zgodnie z punktem 1.3 umowy dzierżawy, działka gruntu została przeznaczona na umieszczenie boksów garażowych. Punkt 2.2.5 umowy zabraniał budowy struktur stałych na ziemi i przewidywał, że struktury tymczasowe mogą być zbudowane tylko na pisemną zgodę Kolei Październikowej MPS. Punkt 2.2.10 stanowił, że na koniec dzierżawy wszystkie struktury tymczasowe miały zostać usunięte. Punkt 5.2 przewidywał, że dzierżawa może zostać rozwiązana jednostronnie w przypadku naruszenia warunków umowy dzierżawy przez GSK lub braku zapłaty dzierżawy przez dwa miesiące, oraz w przypadku, gdy wspomniana ziemia była wymagana do celów kolei, z miesięcznym wyprzedzeniem. Punkt 6.2 stanowił, że GSK nie miało prawa do modyfikowania federalnej własności pasów kolejowych. W międzyczasie, 18 września 2003 r. Rząd Rosji zdecydował o utworzeniu otwartej spółki akcyjnej zwanej „Koleje Rosyjskie” („RŻD”), która miała przejąć MPS. 5 marca 2008 r. Federalna Agencja Zarządzania Mieniem Państwowym odpowiedzialna za Moskwę podpisała umowę dzierżawy z RŻD w zakresie działki gruntu, na której znajdowały się garaże. 14 lipca 2010 r. RŻD powiadomiło GSK o jednostronnym rozwiązaniu umowy dzierżawy, powołując się na potrzebę, która powstała, aby użyć wspomnianej ziemi do celów kolei. RŻD zaprosiło GSK do opróżnienia działki do 20 sierpnia 2010 r. GSK odmówiło i dostarczyło RŻD listę swoich członków, z której wynikało, że skarżący był właścicielem garażu nr 169. 25 kwietnia 2011 r. RŻD powiadomiło skarżącego o konieczności opróżnienia garażu. Skarżący odmówił podporządkowania się. 27 września 2011 r. RŻD wytoczyło postępowanie sądowe przeciwko skarżącemu, domagając się usunięcia garażu nr 169 z wspomnianej działki. 21 listopada 2011 r. Rejonowy Sąd Ostankinski w Moskwie („Sąd Rejonowy”) uwzględnił powyższe powództwo i nakazał skarżącemu usunięcie garażu w ciągu dziesięciu dni od uprawomocnienia się wyroku. Sąd Rejonowy dodatkowo upoważnił RŻD do usunięcia garażu we własnym zakresie, jeśli skarżący nie podporządkuje się decyzji sądu. Sąd Rejonowy orzekł następująco:\n„Z materiałów akt sprawy wynika, że 3 marca 2003 r. Federalne Przedsiębiorstwo Unitarne „Kolej Październikowa MPS” i GSK podpisały umowę dzierżawy dotyczącą działki gruntu położonej w pasie kolejowym [полоса отвода железной дороги] w celu refundacji kosztów jego utrzymania, ważną do 28 lutego 2004 r., która została następnie przedłużona na podstawie dodatkowych umów. Zgodnie z punktem 1.3 powyższej umowy dzierżawy ziemia została przeznaczona na budowę boksów garażowych. Budowa struktur stałych na ziemi była zabroniona (punkt 2.2.5). Obecnie umowa dzierżawy została rozwiązana, co jest potwierdzone przez powiadomienia z 14 lipca i 26 sierpnia 2010 r. o jednostronnym rozwiązaniu umowy dzierżawy z powołaniem się na konieczność użycia wspomnianej działki do celów kolei.\nAkta sprawy zawierają zaświadczenie dostarczone przez powoda, że GSK [zapłaciło czynsz z tytułu dzierżawy] do 31 lipca 2007 r., a od tego czasu nie dokonano żadnych płatności za użytkowanie działki gruntu.\nProcedura użytkowania działek gruntu sklasyfikowanych jako własność federalna jest określana przez Rząd Federacji Rosyjskiej zgodnie z sekcją 9 Ustawy Federalnej nr 17-FZ z 10 stycznia 2003 r. o systemie kolejowym w Federacji Rosyjskiej.\nPostanowienie Rządu nr 264 z 29 kwietnia 2006 r. stanowi, że użytkowanie ziemi sklasyfikowanej jako własność federalna i przekazanej RŻD musi opierać się na umowie dzierżawy ziemi między Federalną Agencją Zarządzania Mieniem Państwowym (jej organem terytorialnym) a RŻD.\nZgodnie z Ustawą Federalną nr 17-FZ z 10 stycznia 2003 r. o systemie kolejowym w Federacji Rosyjskiej, ziemia kolejowa to ziemia używana lub przeznaczona do utrzymywania działalności organizacji transportu kolejowego i/lub dla budynków, budowli, konstrukcji i innych obiektów transportu kolejowego, w tym działek gruntu położonych w pasach kolejowych i strefach bezpieczeństwa.\nDziałki gruntu przyległe do torów kolejowych lub przeznaczone na umieszczenie takich torów są klasyfikowane jako pasy kolejowe, tak jak ziemia zajmowana lub przeznaczona na umieszczenie terminali kolejowych, urządzeń odwadniających i ochronnych wzdłuż torów kolejowych, linii komunikacyjnych, obiektów zasilania energią elektryczną, produkcyjnych i innych budynków, budowli, konstrukcji, sprzętu i innych obiektów transportu kolejowego.\nDziałka gruntu o numerze katastralnym 77:02:21017:032 jest przeznaczona do eksploatacji i rozwoju kolei, [jest] położona w pasie kolejowym ...\nPrzed podpisaniem umowy dzierżawy dotyczącej pasa kolejowego [między RŻD a Federacją Rosyjską], działka gruntu o numerze katastralnym 77:02:21017:032 była klasyfikowana jako ziemia transportu kolejowego zgodnie z Ustawą o Ziemi Transportowej zatwierdzoną decyzją nr 24 Rady Ministrów Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich z 8 stycznia 1981 r.; decyzją nr 3020-1 Najwyższej Rady Federacji Rosyjskiej z 27 grudnia 1991 r. o podziale mienia państwowego w Federacji Rosyjskiej; oraz Ustawą Federalną nr 153-FZ z 25 marca 1995 r. o Federalnym Systemie Kolejowym.\nDekret MPS nr 26 „Ts” z 15 maja 1999 r. zatwierdził procedurę użytkowania federalnej ziemi kolejowej w pasach kolejowych.\nZgodnie z tą procedurą, rozmiar pasa kolejowego jest określany zgodnie ze standardami i zasadami projektowania pasów kolejowych, zatwierdzonymi przez MPS, a także z dokumentacją projektową i budżetową oraz ogólnymi schematami rozwoju i rekonstrukcji obiektów i stacji federalnego transportu kolejowego.\nRewizja granic i rozmiaru pasów kolejowych, wycofanie tymczasowo nieużywanych działek gruntu i ich przeklasyfikowanie z jednej kategorii do drugiej jest przeprowadzane przez kompetentne organy za zgodą kolei, zgodnie z ustawodawstwem Federacji Rosyjskiej.\n...\nSąd ustalił, że na części działki gruntu o numerze katastralnym 77:02:21017:032 w pasie kolejowym Kolei Październikowej ... znajdują się garaże, w tym garaż nr 169. ...\nNie dostarczono informacji z Zjednoczonego Państwowego Rejestru Nieruchomości i Transakcji dotyczących garażu. Pozwany ani GSK nie dostarczyli również dokumentów potwierdzających ich prawo do użytkowania ziemi pod garażem.\nRŻD jest użytkownikiem wspomnianej działki gruntu. Na mocy Artykułu 305 Kodeksu Cywilnego Federacji Rosyjskiej ma prawo domagać się eliminacji naruszeń swoich praw, mianowicie usunięcia garażu [skarżącego] z działki.\n...\nAby poprzeć swoje twierdzenie o legalności posiadania spornego garażu, pozwany złożył w sądzie zaświadczenie wydane przez GSK potwierdzające, że w pełni wpłacił swoją część za garaż. Ponadto, na wniosek pozwanego, sąd dołączył do akt sprawy następujące dowody: kopię aktu certyfikującego, że garaże były gotowe do użytku; powiadomienie od federalnej służby rejestracji państwowej, inwentaryzacji i kartografii odpowiedzialnej za Moskwę o braku jakichkolwiek informacji w Zjednoczonym Państwowym Rejestrze Nieruchomości i Transakcji dotyczących spornej działki; zatwierdzenie przez prefekta [administracji lokalnej] certyfikatu inspekcyjnego wydanego w odniesieniu do garaży; korespondencję z moskiewskiego oddziału Kolei Październikowej z 25 listopada 1993 r. o zatwierdzeniu budowy garaży w pasie kolejowym; zadanie urbanistyczne wydane przez moskiewski zarząd architektury i planowania 13 kwietnia 1994 r.; decyzję federalnej służby rejestracji państwowej, inwentaryzacji i kartografii z 27 kwietnia 2011 r. odmawiającą wydania certyfikatu katastralnego dla spornej działki.\nJednakże te dokumenty nie dowodzą, że skarżący nabył prawa własności do garażu, ani nie dowodzą legalności użytkowania ziemi pod nim. Garaż pozwanego [jest] nielegalną budowlą, ponieważ został zbudowany na działce gruntu, która nie została przeznaczona do tego celu zgodnie z procedurą przewidzianą przez prawo i w braku zezwolenia wydanego przez kompetentny organ, podczas gdy pas kolejowy może być używany wyłącznie do budowy obiektów transportu kolejowego. [Dokumenty dostarczone przez pozwanego] nie dowodzą, że garaż nie był nielegalną budowlą, ponieważ budowa została przeprowadzona na ziemi w pasie kolejowym i dlatego nie była przeznaczona na budowanie garaży. Zatwierdzenie przez prefekta administracji lokalnej certyfikatu inspekcyjnego nie potwierdza istnienia zezwolenia przez organy federalne do użytkowania wspomnianej działki gruntu na budowanie garaży, biorąc pod uwagę [fakt], że właścicielem działki jest Federacja Rosyjska, a nie Miasto Moskwa.\nZarządzanie ziemią należącą do Państwa, w tym udzielanie zezwolenia na budowę nieruchomości, może być dokonywane tylko przez kompetentny organ federalny.\nGaraż do parkowania samochodu przez osobę fizyczną nie jest obiektem transportu kolejowego, dlatego działka gruntu w pasie kolejowym nie może być uważana za przeznaczoną do budowy takiego garażu (garaży).\nPonadto pozwany nie zdołał złożyć dowodu na to, że kompetentny organ federalny wydał akt administracyjny o przeniesieniu części ziemi położonej w pasie kolejowym na pozwanego. Wynika z tego, że działka gruntu nie została przekazana pozwanemu przez właściciela, a dlatego w obecnym czasie pozwany nie ma podstaw prawnych do użytkowania mienia federalnego.\n...\nSkarżący nabyłby tytuł własności do garażu nr 169, gdyby nie był nielegalną budowlą.\n...\nPo ocenie wszystkich dowodów w sprawie, biorąc pod uwagę [fakt], że pozwany nie nabył praw własności do działki gruntu sklasyfikowanej jako własność federalna i położonej w pasie kolejowym, na którym znajduje się sporny garaż, że działka została przekazana do tymczasowego użytkowania, i że jest obecnie użytkowana bez jakiejkolwiek podstawy umownej, sąd dochodzi do wniosku, że prawa RŻD zostały naruszone w ten sposób, że powód jest uniemożliwiony w użytkowaniu ziemi zgodnie z jej przeznaczeniem. Sąd uważa więc, że istnieją legalne podstawy do uwzględnienia powództwa powoda o usunięcie garażu nr 169 z działki gruntu o numerze katastralnym 77:02:21017:032 ...” Skarżący odwołał się. Twierdził, w szczególności, że przysługuje mu odszkodowanie. 10 lutego 2012 r. Miejski Sąd w Moskwie utrzymał w mocy powyższy wyrok w postępowaniu odwoławczym. Sąd Miejski orzekł, że prawo nie przewiduje możliwości dochodzenia odszkodowania za rozbiórkę nielegalnej budowy. 3 kwietnia 2012 r. Służba Komornicza Rejonu Ostankinskiego w Moskwie wszczęła postępowanie egzekucyjne. Skarżący został powiadomiony 12 kwietnia 2012 r. Ponieważ skarżący odmówił dobrowolnego podporządkowania się wyrokowi z 21 listopada 2011 r., utrzymanemu w mocy na skutek odwołania 10 lutego 2012 r., RŻD przystąpiło do rozbiórki jego garażu. 13 czerwca 2012 r. Służba Komornicza Rejonu Ostankinskiego została o tym poinformowana. 19 czerwca 2012 r. postępowanie egzekucyjne zostało zakończone. Zgodnie z informacją Rządu, w sierpniu 2013 r. budowa czwartego toru głównego Kolei Październikowej między Moskwą a Chimkami została zakończona na ziemi wcześniej zajmowanej przez garaże GSK i została otwarta dla ruchu pociągów podmiejskich. W grudniu 2014 r. bariery redukujące hałas zostały zainstalowane wzdłuż linii Kolei Październikowej w rejonie dzielnicy mieszkaniowej Marfino.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171779", "text": "Skarżący urodził się w 1958 roku i mieszka w Nagykozár. Skarżący pracował jako inspektor podatkowy. W 1996 roku złożył wniosek o wcześniejszą emeryturę z powodu niezdolności do pracy. Z dniem 1 kwietnia 1996 r. uznano go za osobę tracącą 67% zdolności do pracy i przyznano mu rentę z tytułu niezdolności do pracy w wysokości 114 880 forintów węgierskich (HUF) miesięcznie (około 370 euro (EUR) według kursu ze stycznia 2017 r.). To orzeczenie o niezdolności do pracy zostało potwierdzone w latach 1999, 2003 i 2006. Odpowiednia metodologia oceny uległa zmianie z dniem 1 stycznia 2008 r. Sprawa skarżącego została ponownie rozpatrzona w oparciu o nowe przepisy w 2009 roku. Mimo braku jakiejkolwiek istotnej zmiany w jego stanie zdrowia, uznano wtedy, że stracił on 50% zdolności do pracy. W konsekwencji jego renta z tytułu niezdolności do pracy została zakończona, a z dniem 1 lipca 2009 r. uznano go za osobę nadającą się do rehabilitacji instytucjonalnej i przyznano mu miesięczny zasiłek rehabilitacyjny w wysokości 152 820 HUF (około 490 EUR), pomniejszony o potrącenia. Na mocy odpowiedniej ustawy świadczenie to mogło być przyznane jedynie na ograniczony okres, a mianowicie do 31 października 2011 r. w przypadku skarżącego. Ustawa przewidywała jedno przedłużenie tego terminu, co czyniło ostatecznym terminem na wypłatę świadczenia 30 czerwca 2012 r. Jednakże zgodnie z ustawą całkowity dopuszczalny okres rehabilitacji nie mógł przekroczyć trzech lat. Miesięczna kwota do wypłaty ulegała zmianom w okresie poprzedzającym upływ terminu. W momencie upływu terminu wynosiła ona 173 980 HUF (około 570 EUR) miesięcznie, minus 17 398 HUF potrąceń, co dawało kwotę netto 156 585 HUF (około 510 EUR). Tymczasem, 29 grudnia 2011 r. została uchwalona ustawa nr CXCI z 2011 r. o świadczeniach przyznawanych osobom o zmniejszonej zdolności do pracy. Weszła ona w życie 1 stycznia 2012 r. i wprowadziła nowy system świadczeń. 28 marca 2012 r. skarżący złożył wniosek o zasiłek z tytułu niezdolności do pracy na mocy nowej ustawy. 8 maja 2012 r. został poddany badaniu lekarskiemu przed komisją ekspertów Krajowego Urzędu Rehabilitacji i Pomocy Społecznej. Stan zdrowia skarżącego oceniono na 46% i zakwalifikowano go do rehabilitacji w okresie trzydziestu sześciu miesięcy. Organ początkowo przyznał mu zasiłek z tytułu niezdolności do pracy w wysokości 41 850 HUF (około 140 EUR) miesięcznie, z dniem 1 lipca 2012 r. W wyniku odwołania wynik oceny stanu zdrowia skarżącego został utrzymany, jednak organ drugiej instancji nie zalecał już jego rehabilitacji. Miesięczny zasiłek z tytułu niezdolności do pracy, odpowiadający jego sytuacji, został ostatecznie ustalony na poziomie 55 800 HUF (około 180 EUR). Skarżący wystąpił o kontrolę sądową przed Sądem Administracyjnym i Pracy w Peczu, jednak bezskutecznie. 26 maja 2014 r. Kúria odrzuciła jego wniosek o rewizję z powodu niepowołania się na żadne konkretne naruszenie prawa, co było wymagane przez Kodeks postępowania cywilnego. W następstwie dalszej nowelizacji ustawodawczej z 1 kwietnia 2014 r. skarżący nabył prawo do zasiłku z tytułu niezdolności do pracy w wysokości 159 100 HUF (około 520 EUR) miesięcznie, z mocą wsteczną od 1 stycznia 2014 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171775", "text": "Skarżący urodził się w 1960 roku i aż do skazania mieszkał w mieście Słancy w obwodzie leningradzkim. W 1991 roku skarżący doznał przenikliwego urazu głowy, który obejmował miażdżenie tkanki mózgowej. Ten uraz spowodował porażenie całej prawej strony ciała, lekkie zaburzenia mowy i padaczkę pourazową. Aby zmniejszyć częstotliwość napadów padaczkowych, skarżący był zobowiązany do przyjmowania leku Benzonal. W roku następnym skarżący został zbadany przez komisję lekarską do spraw orzekania o niepełnosprawności i uznany za osobę z najwyższym stopniem niepełnosprawności na podstawie utraty zdolności do pracy, chodzenia bez pomocy lub dbania o siebie. Ustalenia te zostały potwierdzone przez komisję podczas rutynowych ponownych badań w latach 1994, 1996, 1998 i 2000, kiedy to skarżącemu przyznano status dożywotniej niepełnosprawności. W 2005 roku skarżący dopuścił się zabójstwa. 16 kwietnia 2007 roku Sąd Miejski w Słancach uznał go za winnego zabójstwa i skazał na siedem lat pozbawienia wolności w kolonii karnej o zaostrzonym reżimie. 15 sierpnia 2007 roku Sąd Obwodu Leningradzkiego utrzymał wyrok w mocy na skutek odwołania. 16 kwietnia 2007 roku skarżący został przewieziony do izby zatrzymań policji w mieście Słancy. Dwa dni później został przeniesiony do aresztu śledczego nr IZ-47/6 w Sankt Petersburgu. Przy przyjęciu do tej placówki więzienny lekarz prowadzący przeprowadził ogólne badanie lekarskie skarżącego i odnotował jego niepełnosprawność. Pozwolono skarżącemu przyjmować Benzonal dostarczany przez żonę, aby zminimalizować cierpienie z powodu napadów padaczkowych. W areszcie śledczym skarżący był przetrzymywany w normalnym bloku cel, gdzie rzekomo napotykał na duże trudności w codziennym funkcjonowaniu z powodu braku odpowiednich udogodnień, w szczególności podczas korzystania z toalety tureckiej i wspólnej prysznica, które nie posiadały poręczy i antypoślizgowej podłogi. 26 września 2007 roku, gdy wyrok stał się prawomocny, został przeniesiony do kolonii karnej nr 7 w obwodzie leningradzkim, gdzie umieszczono go również w celi przeznaczonej dla zdrowych więźniów i, jak twierdzi, nadal odczuwał niedogodności wynikające z jego niepełnosprawności. Nie posiadając zezwolenia na leczenie więźniów tak silnym lekiem jak Benzonal, władze medyczne kolonii zaoferowały skarżącemu dwa leki zamienniki o podobnym działaniu przeciwdrgawkowym, ale ten odmówił, powołując się na ich niską skuteczność i możliwe skutki uboczne. 3 marca 2008 roku, na własne życzenie, skarżący został wysłany do więziennego szpitala Gaaza w Sankt Petersburgu („więzienny szpital”) w celu pogłębionego badania lekarskiego i leczenia. W szpitalu poddano go różnym badaniom medycznym, które wykazały, że jego stan zdrowia jest stabilny. 1 kwietnia 2008 roku skarżący został wypisany ze szpitala. W wypisie ze szpitala lekarz nadzorujący wspomniał, że pacjent jest w stanie sam się obsługiwać i chodzić bez pomocy. 10 października 2008 roku zastępca naczelnika kolonii karnej zarządził przeniesienie skarżącego do specjalnego oddziału dla więźniów niepełnosprawnych. Zgodnie z opisem rządu, ten oddział miał „ulepszone warunki mieszkaniowe” i „mniej rygorystyczny reżim bezpieczeństwa”. Mieszkały w nim wyłącznie osoby niepełnosprawne, przetrzymywane w skrzydle więziennym zlokalizowanym blisko jednostki medycznej. Skarżący twierdził, że nawet po przeniesieniu do specjalnego oddziału nie zapewniono mu pomocy pielęgniarskiej. Nie będąc w stanie sam się ubrać ani wykonywać zabiegów higienicznych bez pomocy, prosił współwięźniów o pomoc w zamian za cenne produkty więzienne, takie jak herbata, kawa, słodycze i papierosy. 1 lipca 2009 roku specjalna komisja lekarska, na wniosek władz penitencjarnych, wydała opinię potwierdzającą powagę niepełnosprawności skarżącego. 4 sierpnia 2009 roku skarżący został zbadany przez komisję lekarską złożoną z kierownictwa więziennego szpitala i neurochirurga. Lekarze stwierdzili, że stan zdrowia skarżącego pozostał stabilny, że jest on w stanie sam się obsługiwać i że nie wymaga pomocy pielęgniarskiej. Jednakże, ze względu na poważny stan mózgu skarżącego postanowiono sprawdzić, czy jego choroba mieści się w ustalonej liście chorób uzasadniających przedterminowe zwolnienie. Trzy dni później specjalna komisja lekarska potwierdziła, że stan skarżącego uzasadnia jego przedterminowe zwolnienie. Wydaje się, że skarżący pozostał w więziennym szpitalu do 8 września 2009 roku. W międzyczasie władze aresztu złożyły wniosek o jego przedterminowe zwolnienie ze względów zdrowotnych. 28 sierpnia 2009 roku Sąd Rejonowy Smoleński w Sankt Petersburgu oddalił ich wniosek, powołując się na ciężkość czynu skarżącego, fakt, że rozwinął on porażenie i padaczkę przed aresztowaniem oraz na to, że w areszcie jego stan pozostał stabilny. Decyzja ta została utrzymana w mocy na skutek odwołania przez Sąd Miejski w Sankt Petersburgu 17 listopada 2009 roku. Między 1 lutego a 18 marca 2010 roku, na własne życzenie, skarżący został przyjęty do więziennego szpitala na leczenie, a 16 marca 2010 roku został ponownie zbadany przez komisję lekarską, która potwierdziła jego prawo do przedterminowego zwolnienia ze względów zdrowotnych. 10 kwietnia 2010 roku skarżący został przeniesiony do kolonii karnej nr 4 w obwodzie leningradzkim. Zakwaterowano go w specjalnym oddziale dla więźniów niepełnosprawnych. Wydaje się, że warunki jego uwięzienia były podobne do tych w kolonii karnej nr 7. Skarżący nadal otrzymywał Benzonal od żony i odmawiał przyjmowania jakichkolwiek zamienników. 10 czerwca 2010 roku Sąd Miejski w Tosno oddalił wniosek o przedterminowe zwolnienie ze względów zdrowotnych, powołując się na ciężkość czynu skarżącego, fakt, że jego stan zdrowia został już uwzględniony przez sąd, który go skazał, oraz wreszcie na fakt, że stan zdrowia skarżącego nie pogorszył się w areszcie.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171782", "text": "Skarżący urodził się w 1974 roku i mieszka w Czernihowie. 25 stycznia 2007 roku Sąd Rejonowy Desniański w Czernihowie („Sąd Rejonowy”) wydał nakaz przeszukania mieszkania skarżącego w celu znalezienia telefonu komórkowego, który został zgłoszony jako skradziony. Istotna część postanowienia brzmiała:\n„P.o. śledczy zwrócił się do sądu z wnioskiem o upoważnienie do przeszukania mieszkania [skarżącego]... w celu zlokalizowania telefonu komórkowego „Nokia‑7270”, skradzionego od prywatnego przedsiębiorcy [K.]... [kradzieży] dokonano w nocy z 2 na 3 grudnia 2006 roku.\nPodczas rozprawy p.o. śledczy i prokurator poparli swój wniosek...\nPo wysłuchaniu p.o. śledczego [i] opinii prokuratora oraz po zbadaniu materiału sprawy karnej, sąd stwierdza, że... [sądowi] dostarczono wystarczających danych wskazujących na możliwość, że telefon komórkowy Nokia 7270 może znajdować się w miejscu zamieszkania [skarżącego]”.\n30 stycznia 2007 roku policja przeszukała mieszkanie skarżącego w jego obecności i zajęła trzy telefony komórkowe, które – według skarżącego – należały do niego i członków jego rodziny. Jak wynika ze słabo czytelnej kopii listy zajętych przedmiotów sporządzonej przez policję, dwa z tych telefonów były najprawdopodobniej marki Samsung, a jeden – marki Nokia. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, zajęte telefony zostały zwrócone w nieokreślonym terminie, a ani on, ani żaden z członków jego rodziny nigdy nie został oskarżony ani w żaden inny sposób zaangażowany w postępowanie karne, które doprowadziło do wydania nakazu przeszukania.\n3 marca 2007 roku skarżący złożył skargę administracyjną do Sądu Rejonowego, twierdząc, że jego mieszkanie zostało przeszukane arbitralnie, i dochodząc zadośćuczynienia za naruszenie nietykalności jego mieszkania. 5 marca 2007 roku Sąd Rejonowy odmówił rozpoznania powyższej skargi, powołując się na brak jurysdykcji. Sąd zauważył, że wszystkie skargi dotyczące bezprawności działań procesowych organów ścigania podjętych w związku z dochodzeniem muszą być wniesione w ramach odpowiedniego postępowania karnego na podstawie art. 234 i 236 Kodeksu Postępowania Karnego Ukrainy („KPK”), obowiązującego wówczas.\nSkarżący odwołał się od tej decyzji. Podniósł, że nie miał dla siebie żadnej rzeczywistej możliwości uzyskania naprawienia na podstawie przepisów KPK, ponieważ sąd karny mógł rozpoznać skargi dotyczące działań organów śledczych jedynie w kontekście rozpoznawania sprawy karnej. W sytuacji skarżącego takie środki prawne nie byłyby skuteczne, ponieważ nie posiadał on statusu procesowego w przedmiotowym postępowaniu karnym i nigdy nie był informowany o przebiegu tego postępowania. Ponadto nie było pewne, czy i kiedy sprawa trafi na etap rozprawy. Jednakże, skoro skarżący uważał się za ofiarę arbitralnego przeszukania, niezależnie od wyniku odpowiedniego dochodzenia karnego, uważał również, że ma legitymację czynną do wniesienia skargi administracyjnej na podstawie art. 2 i 4 Kodeksu Postępowania Sądowego Administracyjnego Ukrainy („KPSA”).\n15 maja 2007 roku Kijowski Sąd Apelacyjny ds. Administracyjnych oddalił apelację skarżącego, zasadniczo popierając ustalenia sądu pierwszej instancji. Skarżący wniósł skargę kasacyjną. Powtórzył argumenty podniesione w apelacji i dodatkowo złożył wniosek, że jego powództwo przeciwko policji o zadośćuczynienie pieniężne nie może być zbadane i rozstrzygnięte w ramach postępowania karnego przeciwko osobie trzeciej. 13 maja 2009 roku Wyższy Sąd Administracyjny Ukrainy oddalił skargę kasacyjną skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170859", "text": "Skarżąca urodziła się w 1981 roku i mieszka w Niszu. 2 lutego 1999 r. skarżąca urodziła córkę, A.C. Rok później wyszła za mąż za V.C. („pozwanego”), biologicznego ojca swojej córki. 1 lutego 2005 r. V.C. złożył pozew do Sądu Miejskiego w Niszu, wnosząc o rozwiązanie małżeństwa, przyznanie opieki nad A.C. oraz alimenty na dziecko. 16 maja 2005 r. Ośrodek Pomocy Społecznej w Niszu przyznał skarżącej tymczasową opiekę i pieczę nad A.C. do czasu rozwiązania małżeństwa. 23 czerwca 2005 r., podczas gdy skarżąca i A.C. odwiedzały zakład opieki psychiatrycznej, gdzie dziecko było leczone z powodu zaburzeń zdrowia psychicznego wynikających z rozwodu rodziców, V.C. siłą odebrał A.C. spod opieki skarżącej, a przy tym fizycznie zaatakował ją, powodując jej utratę przytomności. 25 lipca 2005 r. Sąd Miejski w Niszu wydał postanowienie o tymczasowej opiece, nakazując V.C. przekazanie opieki nad A.C. skarżącej do zakończenia postępowania o rozwiązanie małżeństwa. 5 sierpnia 2005 r. komornik udał się ze skarżącą do domu pozwanego, żądając wydania dziecka. Obecni byli również ojciec pozwanego i A.C. Pozwany oświadczył, że nie będzie przeszkadzał matce w widzeniu się z dzieckiem, ale odmówił jej wydania, nawet jeśli oznaczałoby to zapłacenie grzywny, twierdząc, że skarżąca nie jest w stanie zapewnić A.C. odpowiednich warunków życia oraz że A.C. woli mieszkać z nim. Wobec niewykonania przez pozwanego nakazu egzekucji, 12 sierpnia 2005 r. Sąd Miejski w Niszu nakazał mu zapłacenie grzywny w wysokości 10 000 dinarów serbskich (RSD; około 120 euro (EUR)) w ciągu trzech dni oraz zwrot dziecka matce w tym samym terminie. 18 sierpnia 2005 r. komornik ponownie udał się do domu pozwanego, ale nikogo tam nie było. Tego samego dnia sąd skontaktował się z Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Niszu, prosząc o pilne działanie, ponieważ skarżąca twierdziła, że ma tam miejsce przemoc domowa. 22 sierpnia 2005 r. ośrodek pomocy społecznej poinformował sąd, że doradził skarżącej i pozwanemu wizytę w zakładzie opieki psychiatrycznej, aby otrzymać odpowiednie wskazówki dotyczące komunikacji ze sobą oraz aby dziecko mogło wznowić przerwane leczenie. Sąd został poinformowany, że Ośrodek Pomocy Społecznej w Doljevac przejął odpowiedzialność za sprawę, ponieważ tam znajdowało się miejsce zamieszkania pozwanego. 12 września 2005 r. Sąd Miejski nakazał pozwanemu zapłacenie kolejnej grzywny w wysokości 50 000 RSD (około 590 EUR) i zwrot A.C. do matki. 15 września 2005 r. pozwany i jego ojciec skontaktowali się z sądem, oświadczając, że dziecko nie chce iść do matki i odmawiając zapłacenia grzywny. 20 września 2005 r. podjęto nową próbę egzekucji postanowienia tymczasowego, tym razem w obecności psychologa z Ośrodka Pomocy Społecznej w Doljevac, funkcjonariuszy policji, sędziego egzekucyjnego, komornika i skarżącej. Dziecko zaczęło płakać i odmówiło pójścia ze skarżącą. Pozwany oświadczył, że rozmawiał z dzieckiem, zachęcając je do zamieszkania z matką, jeśli tego chce, ale dziecko odmówiło. Skarżąca była zdania, że dziecku dawano instrukcje i wywierano na nim presję, a w rzeczywistości było ono silnie przywiązane do matki. Chciała zabrać dziecko natychmiast, niezależnie od jego zachowania. Psycholog był przeciwny przymusowemu przekazaniu opieki, twierdząc, że może to negatywnie wpłynąć na zdrowie psychiczne dziecka i doprowadzić do autyzmu. Dziecko wykazywało już niektóre z tych objawów, ale ustąpiły one po przeprowadzce do domu ojca, gdzie mieszkało przez pięć lat. Psycholog zaproponował, aby matka i dziecko zaczęły spotykać się pod nadzorem Ośrodka w jego siedzibie. Zanotowała również w protokole, że rodzice powinni zaprzestać manipulowania dzieckiem. 3 października 2005 r. odbyło się pierwsze spotkanie matki z dzieckiem w siedzibie Ośrodka, ale skarżąca poinformowała później sąd, że nie zakończyło się ono sukcesem, ponieważ dziecko rzekomo poddawano presji ze strony ojca. Podczas następnego spotkania, które odbyło się 14 października 2005 r., dziecko nieustannie trzymało się ojca, płakało i unikało kontaktu z matką. Psycholog nie była obecna podczas spotkania, przebywając w tym czasie na zwolnieniu lekarskim. Po opuszczeniu siedziby Ośrodka Pomocy Społecznej w Niszu skarżąca, pozwany i inne obecne osoby zaczęły się bić. Ojciec pozwanego rzekomo fizycznie zaatakował skarżącą. Sąd poinformował Ośrodek Pomocy Społecznej w Doljevac o incydencie, prosząc o radę, jak postępować dalej. 2 marca 2006 r. skarżąca poprosiła sąd o egzekucję postanowienia o tymczasowej opiece w obecności policji. Egzekucja postanowienia tymczasowego miała zostać podjęta 20 marca 2006 r. w siedzibie Ośrodka Pomocy Społecznej w Niszu w obecności sędziego, psychologa i nauczyciela z Ośrodka, skarżącej i przedstawiciela pozwanego. Pozwany i dziecko nie stawili się. Dziecko rzekomo chorowało. 29 maja 2006 r. podjęto kolejną próbę egzekucji. Pozwany ponownie nie stawił się. Według jego przedstawiciela nie został prawidłowo wezwany. Na rozprawie obecni byli dwaj psychologowie, jeden z Ośrodka Pomocy Społecznej w Niszu, drugi z Ośrodka Pomocy Społecznej w Doljevac. Obaj wyrazili opinię dotyczącą przymusowego powrotu dziecka do matki; psycholog z Niszu twierdził, że była to jedyna opcja, ponieważ ojciec nie był skłonny dobrowolnie oddać dziecka, a psycholog z Doljevac argumentował przeciwko temu, uważając, że może to negatywnie wpłynąć na dalszy rozwój dziecka. Próba egzekucji zaplanowana na 13 czerwca 2006 r. została również przełożona z powodu nieobecności pozwanego i jego przedstawiciela. 29 czerwca 2006 r. pozwany stawił się bez dziecka, ponieważ to rzekomo chorowało, ale nie złożył żadnych dowodów na poparcie tego twierdzenia. Podczas całego spotkania twierdził, że jest skłonny oddać dziecko matce, ale dziecko odmawia współpracy. 27 lipca 2006 r. sąd ponownie nakazał pozwanemu zapłacenie grzywny w wysokości 20 000 RSD i zwrot dziecka do matki. 25 grudnia 2006 r. sąd poprosił Zakład Opieki Psychiatrycznej w Niszu o przygotowanie opinii dotyczącej egzekucji postanowienia o tymczasowej opiece z powodu trudności napotkanych w postępowaniu. Zakład Opieki Psychiatrycznej w Niszu wydał opinię biegłych 28 czerwca 2007 r. Raport zawierał opinie psychologa, socjologa i neuropsychiatry, z których każdy przeprowadził wywiady z dzieckiem i obojgiem rodziców. Biegli stwierdzili, że zdolności intelektualne dziecka były niższe i że jego dojrzałość emocjonalna i społeczna była niedorozwinięta w wyniku sytuacji rodzinnej. Stwierdzili również, że oboje rodzice manipulowali dzieckiem i nie działali w jego najlepszym interesie. Ich ostateczna opinia brzmiała, że przymusowe odebranie dziecka ojcu i obecnemu środowisku społecznemu bez odpowiedniego przygotowania psychologicznego mogło na tym etapie wywołać pewne zaburzenia psychiczne. Biegli doradzili, aby dziecko otrzymało poradnictwo psychologiczne i społeczne w celu przezwyciężenia oporu wobec matki, aby ojcu i jego rodzinie pomóc zmienić postawę i przestać wpływać na opinię dziecka na temat matki oraz aby oboje rodzice otrzymali poradnictwo dotyczące postępowania w najlepszym interesie dziecka. 12 czerwca 2008 r. i 28 maja 2009 r. Sąd Okręgowy w Niszu i Sąd Najwyższy Serbii utrzymały w mocy wyrok Sądu Miejskiego odpowiednio w drugiej i trzeciej instancji. Wszystkie wyżej wymienione sądy uzasadniały, że „mimo wcześniejszego przymusowego odebrania... [spod opieki skarżącej]...”, leży w najlepszym interesie A.C. pozostanie z ojcem, ponieważ separacja mogłaby okazać się szkodliwa psychicznie. Na poparcie tego wniosku sądy powołały się na odrębną opinię sporządzoną przez Ośrodek Pomocy Społecznej w Doljevac, oprócz opinii biegłych, stwierdzając, że rzeczywiście wskazane byłoby, aby A.C. pozostała w środowisku, do którego przywykła, gdzie jest otoczona miłością i opieką oraz gdzie nawiązała kontakty społeczne (patrz punkt 27 powyżej). Ponadto Sąd Najwyższy stwierdził, że brak dowodów na to, że pozwany dopuścił się aktów przemocy wobec dziecka lub skarżącej. Skarżąca nigdy nie występowała o egzekucję wyroku z 14 stycznia 2008 r. w zakresie cotygodniowych spotkań z dzieckiem. 16 marca 2010 r. skarżąca wniosła skargę do Trybunału Konstytucyjnego, zarzucając naruszenie swoich praw rodzicielskich i rodzinnych, zasadniczo skarżąc się na niewykonanie postanowienia Sądu Miejskiego o tymczasowej opiece z 25 lipca 2005 r. Argumentowała również, że ostateczne orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie opieki nad A.C. nie wzięło pod uwagę najlepszego interesu dziecka, a zamiast tego wstecznie usankcjonowało przemocowe i bezprawne zachowanie V.C. oraz trwale oddzieliło ją od dziecka. 15 marca 2012 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę dotyczącą postanowienia o tymczasowej opiece z 25 lipca 2005 r. z powodu jej wniesienia po terminie, gdyż złożono ją ponad 30 dni po doręczeniu skarżącej wyroku Sądu Okręgowego z 12 czerwca 2008 r. W odniesieniu do skargi skarżącej dotyczącej Sądu Najwyższego Trybunał Konstytucyjny oddalił ją merytorycznie, w pełni akceptując uzasadnienie Sądu Najwyższego. 19 października 2007 r. Sąd Miejski w Niszu uznał V.C. za winnego bezprawnego odebrania A.C. spod opieki skarżącej i skazał go na sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres dwóch lat. Pozwany został zobowiązany do zwrotu dziecka skarżącej w ciągu piętnastu dni od daty uprawomocnienia się wyroku. Wyrok ten został utrzymany w mocy przez Sąd Okręgowy w Niszu 8 kwietnia 2008 r. 18 sierpnia 2008 r., na wniosek skarżącej, miejski prokurator w Niszu wystąpił o uchylenie zawieszenia wykonania kary pozwanemu, ale wycofał wniosek 16 grudnia 2008 r., ponieważ w międzyczasie pozwany otrzymał opiekę nad A.C. 25 grudnia 2008 r. Sąd Miejski umorzył postępowanie w sprawie uchylenia zawieszenia. Na skutek wniosku skarżącej o ponowne rozpatrzenie wyroku z 14 stycznia 2008 r., 12 października 2012 r. Sąd Miejski w Niszu przyznał skarżącej opiekę nad A.C. i nakazał V.C. łożyć na jej utrzymanie miesięcznie. W uzasadnieniu sąd wyjaśnił, że A.C. oświadczyła, że teraz chce mieszkać ze skarżącą i że sam V.C. nie miał już żadnych zastrzeżeń co do tego układu. Wyrok ten stał się prawomocny i wykonalny 10 listopada 2012 r., a A.C. wkrótce potem przeprowadziła się do mieszkania skarżącej. W lipcu 2013 r. Prokuratura w Niszu otrzymała zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko V.C. za niepłacenie alimentów. Wydaje się, że skarżąca nawiązała ponownie kontakt z córką 19 sierpnia 2012 r., to jest po siedmiu latach, a wkrótce potem A.C. zamieszkała ze skarżącą. Wydaje się jednak, z dokumentów złożonych przez Rząd, że relacja matka-córka nie została dobrze odbudowana. A.C. wciąż wracała do ojca za każdym razem, gdy miała nieporozumienie z matką. Złożyła nawet zeznanie na policji, z którego wynikało, że matka ją źle traktuje. 27 sierpnia 2015 r. A.C. przeprowadziła się do domu ojca i wydaje się, że nadal z nim mieszka z własnego wyboru. Wydaje się również, że pozwany złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie wyroku z 12 października 2012 r. w sprawie opieki nad A.C. i że postępowanie to wciąż trwa.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171780", "text": "Skarżący urodził się w 1968 roku i mieszka w Zhangala w Kazachstanie. W czerwcu 2000 r. skarżący przeprowadził się z Kazachstanu do Rosji, gdzie ożenił się z panią G.K., obywatelką rosyjską, z którą ma dwie córki urodzone w 2000 i 2002 roku. Skarżący i jego rodzina mieszkali w osadzie Slantseviy Rudnik w obwodzie saratowskim. Skarżący regularnie odwiedzał swoich krewnych w Kazachstanie. Skarżący mieszkał w Rosji na podstawie regularnie przedłużanych zezwoleń na tymczasowy pobyt (trzyletnich). 20 sierpnia 2013 r. Departament Federalnej Służby Migracyjnej obwodu saratowskiego wydał decyzję nr 32469 przyznającą skarżącemu kolejne trzyletnie zezwolenie na pobyt, ważne do 20 sierpnia 2016 r. 12 kwietnia 2014 r. skarżący wracał z Kazachstanu do Rosji przez przejście graniczne „Ozinki” w obwodzie saratowskim, gdy departament kontroli granicznej Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji poinformował go, że odmówiono mu ponownego wjazdu do Federacji Rosyjskiej. Zgodnie z zawiadomieniem wręczonym skarżącemu na przejściu granicznym, podlegał on wydaleniu z Rosji. Zakazano mu wjazdu do Rosji do stycznia 2030 r. na podstawie sprawozdania (представление) z dnia 14 stycznia 2014 r. sporządzonego przez departament obwodu saratowskiego Federalnej Służby Bezpieczeństwa (Федеральная служба безопасности (ФСБ)) (dalej „FSB”), sporządzonego zgodnie z art. 27 § 1 ustawy o trybie wjazdu, a mianowicie „w celu zapewnienia zdolności obronnej lub bezpieczeństwa Państwa albo ochrony porządku publicznego lub zdrowia”. Nie podano żadnego innego wyjaśnienia. 13 maja 2014 r. skarżący, za pośrednictwem swojego pełnomocnika, złożył odwołanie od decyzji o wydaleniu do Sądu Rejonowego Frunzenskij w Saratowie (dalej „Sąd Rejonowy”). W odwołaniu skarżący wnosił o uchylenie decyzji o wydaleniu i zniesienie zakazu, ponieważ środek ten negatywnie wpłynął na jego życie rodzinne. Skarżący wskazał w szczególności, że od 2000 r. był żonaty z obywatelką rosyjską i miał dwoje dzieci, które również były obywatelami rosyjskimi. Dodał, że nie był notowany za naruszenia administracyjne ani przestępstwa kryminalne oraz że nie był świadomy powodów wydalenia. Sąd Rejonowy przekazał odwołanie skarżącego do Sądu Obwodowego w Saratowie (dalej „Sąd Obwodowy”), ponieważ zgodnie z przepisami krajowymi sądy obwodowe miały rozpatrywać sprawy dotyczące tajemnic państwowych. 25 lipca 2014 r. Sąd Obwodowy rozpoznał skargę skarżącego. Na rozprawie, w odpowiedzi na pytanie pełnomocnika skarżącego dotyczące rzeczywistych podstaw wydalenia skarżącego i szesnastoletniego zakazu wjazdu, przedstawiciele FSB odpowiedzieli: „[R]zeczywiste podstawy zakazu nie mogą zostać ujawnione w interesie bezpieczeństwa państwa, które ma priorytet w Federacji Rosyjskiej nad prawami obywateli zagranicznych... Dokładnie tego, co pan Kamenow zrobił, nie można ujawnić, ponieważ ta informacja stanowi tajemnicę państwową...”. W tym samym dniu, 25 lipca 2014 r., Sąd Obwodowy utrzymał w mocy wydalenie skarżącego do 2030 roku. W swoim orzeczeniu nie powołał się na żadne dokumenty przedłożone przez FSB stanowiące podstawę zakazu, z wyjątkiem stwierdzenia, że środek ten został nałożony na podstawie sprawozdania z 14 stycznia 2014 r. oraz odpowiednich instrukcji wewnętrznych FSB. Zdaniem sądu sprawozdanie z 14 stycznia 2014 r. zawierało „niektóre dane o działalności operacyjnej”, które nie zostały dołączone do akt sprawy (mimo że zostały przez sąd „przeanalizowane”), ponieważ stanowiły tajemnicę państwową. Sąd ani nie określił charakteru tych danych, ani nie podał żadnych szczegółów dotyczących ich pochodzenia ani okoliczności ich zebrania. Sąd zauważył dalej, że zastosowano odpowiednią procedurę i stwierdził, że „wniosek pana Kamenowa o zobowiązanie organu państwowego [FSB], który wydał decyzję [o wydaleniu], do jej uchylenia nie może zostać uwzględniony, ponieważ sąd [może jedynie zweryfikować] legalność [procedury] podjęcia takiej decyzji. Co do uchylenia tej decyzji, taka kompetencja należy do organu wykonawczego, który ją podjął”. Co do tego, czy decyzja o wydaleniu stanowiła ingerencję w życie rodzinne skarżącego, sąd stwierdził, że zaskarżona decyzja „zawierała informacje, na podstawie których FSB wniosła, że działania pana Kamenowa zagrażały bezpieczeństwu narodowemu Federacji Rosyjskiej. Dlatego interes publiczny przeważał nad interesem prywatnym skarżącego”. Pełnomocnik skarżącego złożył apelację od powyższego orzeczenia do Izby Spraw Administracyjnych Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej (dalej „Sąd Najwyższy”), wskazując między innymi, że mimo złożenia podpisanego oświadczenia o zachowaniu poufności do Sądu Obwodowego, nie otrzymał możliwości zapoznania się z treścią sprawozdania FSB z 14 stycznia 2014 r. oraz innymi dokumentami, które stanowiły podstawę wydalenia, a że rzeczywiste powody tego środka pozostały nieznane skarżącemu. Podkreślił, że skarżący nigdy nie popełnił przestępstw ani naruszeń administracyjnych oraz że wydalenie i zakaz wjazdu zakłóciły życie rodzinne skarżącego. 24 grudnia 2014 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy decyzję z 25 lipca 2014 r., stwierdzając, że Sąd Obwodowy należycie zbadał niezbędną podstawę prawną wydalenia i że jego decyzja była legalna i uzasadniona. Sąd Najwyższy nie określił dowodów, które stanowiły podstawę sprawozdania FSB z 14 stycznia 2014 r., ani nie odniósł się w żaden sposób do jego treści. Co do skargi skarżącego dotyczącej ingerencji w jego prawo do poszanowania życia rodzinnego spowodowanej szesnastoletnim wydaleniem, Sąd Najwyższy pozostawił ją bez rozpoznania. W odpowiedzi na wniosek Trybunału o informacje i dokumenty, które stanowiły podstawę wydalenia skarżącego, Rząd przedłożył kopie orzeczeń sądów w sprawie skarżącego oraz kopię protokołu rozprawy z 25 lipca 2014 r. przed Sądem Obwodowym w sprawie odwołania skarżącego. Ponadto Rząd złożył kopie orzeczeń Sądu Obwodowego wydanych w latach 2011–2015 w odniesieniu do następujących decyzji podjętych przez organy krajowe: ośmiu decyzji uwzględniających odwołania od wyroków wydalenia nałożonych z powodu skazań karnych i naruszeń przepisów imigracyjnych oraz trzech decyzji uwzględniających odwołania od decyzji o wydaleniu i zakazach wjazdu nałożonych z powodu naruszeń przepisów imigracyjnych. Żaden z dokumentów dostarczonych przez Rząd nie dotyczył odwołania od decyzji o wydaleniu i/lub zakazu wjazdu nałożonych z powodów bezpieczeństwa narodowego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172071", "text": "W dniu 25 marca 2004 r. spółka wnioskująca zawarła umowę z Univerzal Banka AD (dalej „bank”), instytucją prywatną z siedzibą w Belgradzie. Na mocy tej umowy spółka wnioskująca nabyła wierzytelność banku wynikającą z prawomocnego wyroku sądu z 28 grudnia 1999 r. Wyrok ten został wydany przeciwko spółce społecznej własności o nazwie Mehanizacija (dalej „spółka dłużniczka”) z siedzibą w Vladičin Han. W dniu 29 sierpnia 2000 r., na wniosek banku, Sąd Handlowy w Leskovacu zarządził egzekucję wspomnianego wyroku, a spółka dłużniczka następnie zapłaciła część długu wynikającego z wyroku. W dniu 14 kwietnia 2005 r., na wniosek spółki wnioskującej, Sąd Handlowy w Leskovacu ponownie zarządził pełną egzekucję tego wyroku. W dniu 26 lipca 2005 r. spółka wnioskująca zawarła ugodę ze spółką dłużniczką, która została później unieważniona na skutek wniosku spółki dłużniczkiej decyzją Sądu Handlowego w Leskovacu z 22 stycznia 2009 r. Decyzja ta stała się prawomocna w dniu 3 marca 2010 r. W dniu 24 grudnia 2001 r. Sąd Handlowy w Leskovacu nakazał spółce dłużniczce zapłatę na rzecz spółki wnioskującej określonych kwot. W dniu 2 lutego 2005 r., na wniosek spółki wnioskującej, Sąd Handlowy w Leskovacu zarządził egzekucję wspomnianego wyroku. W dniu 1 marca 2010 r. Sąd Handlowy w Leskovacu otworzył postępowanie upadłościowe wobec spółki dłużniczki. W rezultacie wszystkie inne toczące się postępowania egzekucyjne przeciwko spółce dłużniczce zostały zawieszone. Spółka wnioskująca zgłosiła swoje wierzytelności wynikające z powyższych wyroków. W dniu 15 października 2010 r. Sąd Handlowy w Leskovacu uznał część wierzytelności spółki wnioskującej i polecił spółce wnioskującej wszczęcie postępowania cywilnego w zakresie pozostałej części. W dniu 29 maja 2012 r. Sąd Handlowy w Leskovacu orzekł częściowo na korzyść spółki wnioskującej i oddalił resztę jej roszczeń. Decyzja ta została utrzymana w mocy przez Sąd Apelacyjny Handlowy w dniu 25 października 2013 r. Sądy krajowe uznały, że umowa, którą spółka wnioskująca zawarła z bankiem (patrz wyżej paragraf 5), uprawniała ją jedynie do odzyskania kwoty zapłaconej za przeniesienie wierzytelności przysługującej wspomnianemu bankowi, a nie samego długu wynikającego z wyroku. Postępowanie upadłościowe nadal trwa.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172068", "text": "Skarżąca urodziła się w 1940 roku i mieszka w Tambowie. 8 sierpnia 2003 r. Sędzia Pokoju 1. Okręgu Sądowego Rejonu Lenińskiego w Obwodzie Tambowskim nakazał Miejskiemu Przedsiębiorstwu Jednostkowemu Utrzymania Mieszkań Nr 1 („УМПЖХ №1”, dalej: „spółka dłużnicza”) zapłacenie 348 euro (EUR) na rzecz pani Lisowej Aleksandry Semyonovny. Wyrok stał się prawomocny 19 sierpnia 2003 r. 11 września 2003 r. Służba Komornicza wszczęła postępowanie egzekucyjne. Po śmierci pani Lisowej, 8 lipca 2005 r. Sędzia Pokoju 1. Okręgu Sądowego Rejonu Lenińskiego w Obwodzie Tambowskim zastąpił w postępowaniu egzekucyjnym pierwotną skarżącą, panią Lisową, jej następczynią prawną, panią Karpesz. Należność została następnie poddana waloryzacji w toku postępowania egzekucyjnego na mocy postanowień z 2 marca 2006 r. (prawomocnym od 14 marca 2006 r.), 9 kwietnia 2007 r. (prawomocnym od 20 kwietnia 2007 r.), 9 stycznia 2008 r. (prawomocnym od 22 stycznia 2008 r.) oraz 27 marca 2008 r. (prawomocnym od 8 kwietnia 2008 r.). Każde postanowienie zastępowało i uchylało poprzednie. Należność nie została do tej pory wypłacona skarżącej. Spółka została utworzona jako miejskie przedsiębiorstwo jednostkowe na mocy decyzji lokalnej administracji i świadczyło usługi utrzymania mieszkań. Spółka posiadała „prawo gospodarczego zarządu” (право хозяйственного ведения) nad mieniem przydzielonym jej przez administrację w celu realizacji działalności statutowej. 30 maja 2008 r. spółka dłużnicza została ogłoszona niewypłacalną i wszczęto postępowanie likwidacyjne. W rezultacie spółka została zlikwidowana 27 maja 2009 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170839", "text": "Wnioskodawcy byli akredytowanymi dziennikarzami uprawnionymi do relacjonowania obrad z parlamentu krajowego. 24 grudnia 2012 r. odbyły się obrady parlamentarne dotyczące ustawy budżetowej na 2013 rok. Wnioskodawcy wraz z innymi dziennikarzami relacjonowali przebieg obrad z galerii parlamentarnej, która znajdowała się nad salą plenarną („izbą”), w której zasiadali posłowie. Debata nad zatwierdzeniem budżetu państwa przyciągnęła znaczne zainteresowanie opinii publicznej i mediów ze względu na konflikt między posłami opozycji a partią rządzącą dotyczący tego, czy przestrzegano procedury ustawowej. W trakcie obrad posłowie opozycji podeszli do Przewodniczącego Parlamentu („Marszałka”) i zaczęli robić hałas, między innymi uderzając w jego stół. Wkrótce potem do izby wkroczyli funkcjonariusze ochrony parlamentu. Wyprowadzili Marszałka z izby i zaczęli siłą usuwać posłów opozycji. W tym samym czasie inni funkcjonariusze ochrony (czterech – według rządu) weszli na galerię i zaczęli usuwać wnioskodawców oraz innych dziennikarzy. Rząd oświadczył, że funkcjonariusze ochrony poinformowali osoby przebywające na galerii, że muszą opuścić ją ze względów bezpieczeństwa. Wnioskodawcy zaprzeczyli, aby wyjaśniono im przyczyny ich usunięcia. Chociaż niektórzy dziennikarze zastosowali się do tych poleceń, wnioskodawcy odmówili opuszczenia galerii, ponieważ sytuacja w izbie eskalowała, a uznali, że społeczeństwo ma prawo być informowane o tym, co się dzieje. Mimo to funkcjonariusze ochrony siłą usunęli wnioskodawców z galerii. Rząd twierdził, że zgodnie z oficjalnymi zapisami (z których kopii nie dostarczono) pierwszy wnioskodawca siłą zabrał identyfikator jednemu z funkcjonariuszy ochrony i zranił go w klatkę piersiową i nogę. Wnioskodawcy zaprzeczyli, jakoby zranili jakiegokolwiek funkcjonariusza, i podali, że nie sporządzono żadnego oficjalnego dokumentu dotyczącego tożsamości danego funkcjonariusza, natury i stopnia obrażeń ani domniemanego sprawcy. Rząd twierdził dalej, że wnioskodawcom pozwolono śledzić wydarzenia w sali obrad parlamentu poprzez transmisję na żywo w sali prasowej parlamentu i w przyległej hali. Wnioskodawcy kwestionowali istnienie transmisji na żywo w trakcie wyprowadzania posłów opozycji, twierdząc, że kamery rzekomo zostały skierowane na ściany. W tym samym czasie przed budynkiem parlamentu zebrały się dwa przeciwstawne grupy. Według rządu kilka osób zostało rannych podczas tych protestów. Nie podano dalszych informacji. W liście z 26 grudnia 2012 r. skierowanym do mediów Marszałek oświadczył między innymi:\n„Biorąc pod uwagę zapowiedzi, że opozycja nie pozwoli na przyjęcie ustawy budżetowej i że będą miały miejsce protesty oraz incydenty, zwróciłem się na mocy art. 43 ustawy o parlamencie do służby ochrony parlamentu o zapewnienie właściwego przebiegu posiedzenia. Chcę podkreślić, że służba ochrony parlamentu organizuje i wdraża niezbędne środki... biorąc pod uwagę fakt, że galeria jest częścią sali plenarnej, służba ochrony parlamentu uznała, że galeria powinna zostać opróżniona w celu uniknięcia incydentu o większej skali.\nJako Marszałek żałuję, że podjęto taki środek wobec dziennikarzy...”\n26 grudnia 2012 r. Stowarzyszenie Dziennikarzy (reprezentowane przez swojego prezesa, pierwszego wnioskodawcę) wysłało list do DCPS, w którym twierdziło, że siłowe usunięcie dziennikarzy naruszyło ich prawa przewidziane w art. 10 Konwencji. W liście tym dziennikarze domagali się wszczęcia postępowania przeciwko osobom odpowiedzialnym za wydanie polecenia i przeprowadzenie ich usunięcia z galerii. W liście z 6 stycznia 2013 r. DCPS poinformowała wnioskodawców, że grupa posłów otoczyła Marszałka podczas incydentu z 24 grudnia 2012 r. i próbowała fizycznie go zaatakować. Obrażali go i grozili mu, a jednocześnie niszczyli sprzęt techniczny. Ze względu na ryzyko bezpieczeństwa Marszałek został przewieziony w bezpieczne miejsce. Zakłócenia w izbie jednak trwały. W tych okolicznościach Marszałek zwrócił się, na mocy art. 43 ustawy o parlamencie („ustawa”, patrz paragraf 17 poniżej), do służby ochrony parlamentu o przywrócenie porządku, aby dyskusja mogła być kontynuowana. Dziennikarze zostali poproszeni o opuszczenie galerii do czasu przywrócenia porządku. List stwierdzał dalej:\n„Poseł biorący udział w zakłóceniach w izbie oraz inne osoby, które mogłyby przeszkadzać dziennikarzom w wykonywaniu ich zadań, przebywały na galerii. W międzyczasie pojawiła się informacja, że protesty [przed budynkiem parlamentu] mogą eskalować, a policyjne kordony mogą zostać siłowo przerwane. Wszystko to zagrażało bezpieczeństwu w parlamencie. Z tych powodów dziennikarze zostali poproszeni o opuszczenie galerii i kontynuowanie śledzenia wydarzeń z sali prasowej, w wyznaczonym miejscu. Większość dziennikarzy zrozumiała powagę sytuacji i zastosowała się do tej prośby. Mniejsza grupa osób na galerii, w tym [wnioskodawcy], starła się z funkcjonariuszami ochrony, zignorowała ich polecenia i stawiała opór czynny i bierny. W wyniku tego [funkcjonariusz] ochrony odniósł obrażenia nogi.”\nDCPS wniosła, że zastosowane uprawnienia egzekucyjne nie przekroczyły granic akceptowalności i nie użyto nadmiernej siły. 14 czerwca 2013 r. Prezydent Państwa powołał doraźną komisję dochodzeniową w sprawie wydarzeń w parlamencie krajowym z 24 grudnia 2012 r. W jej skład wchodziło pięciu członków krajowych, z których dwóch było posłami. Ponadto obejmowała ona dwóch obserwatorów spoza kraju mianowanych przez Unię Europejską. 26 sierpnia 2013 r. komisja sporządziła raport, którego odpowiednia część brzmi następująco:\n„V - Kwalifikacja prawna\n... 5. Brak odpowiednich wytycznych dotyczących radzenia sobie z takimi sytuacjami, w tym brak strategii postępowania z mediami w sytuacjach kryzysowych, doprowadził do sytuacji, w której dziennikarze zostali usunięci z galerii parlamentarnej, co naruszyło ich prawa do wolności informacji publicznej i jawności pracy parlamentu. Parlament powinien być szczególnie uważny i otwarty w zakresie wolności prasy do relacjonowania wydarzeń i stosowania najlepszych praktyk europejskich w tej materii...”\nWnioskodawcy wnieśli skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego, w której zarzucili naruszenie ich praw przewidzianych w art. 10 Konwencji. Podali, że debata parlamentarna i powiązane z nią wydarzenia dotyczące zatwierdzenia budżetu państwa były szczególnym interesem publicznym. Interwencja funkcjonariuszy ochrony parlamentu i usunięcie wnioskodawców z galerii nie było ani „zgodne z prawem”, ani „niezbędne w społeczeństwie demokratycznym”. W odniesieniu do legalności podjętych środków wnioskodawcy argumentowali, że art. 43 ustawy nie może być interpretowany jako zezwalający na siłowe usunięcie dziennikarzy z galerii przez funkcjonariuszy ochrony parlamentu. W każdym razie ten przepis nie był wystarczająco przewidywalny. Jeśli chodzi o konieczność środków, argumentowali, że w krytycznym momencie przebywali na galerii i nie mieli kontaktu z Marszałkiem ani posłami. W konsekwencji nie przyczynili się i nie mogli przyczynić się do zakłóceń w izbie. Ponadto kwestionowali argumenty DCPS, że na galerii przebywały osoby nieuprawnione i że protesty przed budynkiem parlamentu uzasadniały ich siłowe usunięcie (patrz paragraf 10 powyżej). Wzywali sąd do przeprowadzenia rozprawy publicznej zgodnie z art. 55 Regulaminu Trybunału Konstytucyjnego (patrz paragraf 24 poniżej) i stwierdzenia naruszenia art. 16 Konstytucji (patrz paragraf 16 poniżej) oraz art. 10 Konwencji. Na rozprawie w dniu 16 kwietnia 2014 r., odbywającej się w nieobecności stron, Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę wnioskodawców. Odpowiednie części decyzji brzmią następująco:\n„Na podstawie dowodów złożonych ze skargą konstytucyjną i odpowiedzią Parlamentu Republiki Macedonii, sąd ustalił następujące fakty:\n...\nIstniało zwiększone zainteresowanie ze strony opinii publicznej i mediów (obradami parlamentarnymi), biorąc pod uwagę wagę budżetu państwa oraz fakt, że przed obradami, a mianowicie w listopadzie i grudniu, odbyły się długie, intensywne i czasami napięte dyskusje między posłami opozycji a partią rządzącą dotyczące projektu budżetu...\n24 grudnia 2012 r. ... przed rozpoczęciem debaty plenarnej parlamentu doszło do zakłóceń ze strony grupy posłów, którzy zaczęli niszczyć sprzęt techniczny w izbie. Uniemożliwili dostęp do mównicy, otoczyli Marszałka, uniemożliwiając mu pełnienie obowiązków, a jednocześnie obrażali go i grozili mu.\nZe względu na ryzyko bezpieczeństwa Marszałek został wyprowadzony z izby przez personel ochrony. Zakłócenia w izbie trwały.\nNa mocy art. 43 ustawy o parlamencie Marszałek polecił policjantom odpowiedzialnym za ochronę parlamentu przywrócić porządek w izbie i umożliwić rozpoczęcie debaty w uporządkowany sposób. Personel ochrony uznał za konieczne opróżnienie galerii w celu zapewnienia bezpieczeństwa osób na galerii i w izbie.\nWszystkie osoby na galerii, w tym [wnioskodawcy], zostały poproszone o opuszczenie jej ze względów bezpieczeństwa i śledzenie wydarzeń z centrum prasowego.\nWiększość dziennikarzy zastosowała się do tej instrukcji. Mniejsza grupa osób, w tym [wnioskodawcy], starła się z funkcjonariuszami ochrony, zignorowała ich polecenia i stawiała opór czynny i bierny. W wyniku tego [funkcjonariusz] ochrony odniósł obrażenia nogi.\n[Wnioskodawcy] i inni dziennikarze, po usunięciu z galerii, pozostali w budynku parlamentu i mogli śledzić transmisję na żywo debaty z innych pomieszczeń [centrum prasowego, w hali przyległej do galerii].\nW tym samym czasie przed budynkiem parlamentu zebrały się dwie przeciwstawne grupy ludzi. Kilka osób zostało rannych.\nDebata plenarna parlamentu z 24 grudnia 2012 r. była publiczna i była w całości transmitowana na żywo w telewizji krajowej i streamowana na stronie internetowej parlamentu. Po zakończeniu debaty materiał wideo został udostępniony publiczności na tej stronie...\n...\nPowyższe przepisy ustawy o parlamencie [patrz paragraf 17 poniżej] i Regulaminu Parlamentu [patrz paragraf 23 poniżej] ... przewidują, że Marszałek jest odpowiedzialny za utrzymanie porządku w parlamencie. W przypadku zakłóceń może podjąć kilka środków (ostrzeżenie, odebranie prawa do zabrania głosu, wykluczenie posłów). Przepisy dotyczące porządku podczas obrad parlamentarnych dotyczą wszystkich uczestniczących w posiedzeniu.\nSąd uważa, że usunięcie [wnioskodawców] z galerii stanowiło ingerencję w ich wolność wykonywania obowiązków zawodowych i informowania opinii publicznej o wydarzeniach, które były znacznym zainteresowaniem dla obywateli Republiki Macedonii – wydarzeniach w parlamencie dotyczących zatwierdzenia budżetu państwa na 2013 rok, w których społeczeństwo miało znaczące zainteresowanie śledzeniem i otrzymywaniem informacji.\n...\nPodstawą prawną kwestionowanego środku był art. 43 ustawy o parlamencie, który określał, kto jest odpowiedzialny za utrzymanie porządku w budynku parlamentu – specjalna jednostka ochrony, i który upoważniał Marszałka do decydowania i podejmowania środków w przypadku zakłócenia tego porządku przez posłów i inne osoby zewnętrzne uczestniczące w pracach parlamentu.\nJeśli chodzi o konieczność środku... musi być ona zbadana w świetle konkretnych okoliczności sprawy, a mianowicie wydarzeń, które miały miejsce wewnątrz budynku parlamentu, a mianowicie w izbie, oraz nieporządku na zewnątrz budynku parlamentu. Należy wziąć pod uwagę napiętą atmosferę w izbie, która uniemożliwiała regularne i normalne rozpoczęcie obrad. W tym związku należy zauważyć... że większa grupa posłów zaatakowała Marszałka, który został natychmiast usunięty z izby przez funkcjonariuszy ochrony. Miało miejsce szereg incydentów, w tym uszkodzenie mebli, które zakończyły się rzucaniem przedmiotami w izbie – niektóre w kierunku galerii. W takich okolicznościach służba ochrony parlamentu uznała, że w celu ochrony dziennikarzy na galerii powinni zostać przeniesieni w bezpieczniejsze miejsce, w którym nie będą zagrożeni. Taka ocena nie powinna być postrzegana jako sprzeczna z prawem dziennikarzy do uczestniczenia w obradach parlamentarnych i relacjonowania wydarzeń, których byli świadkami. W rzeczywistości dziennikarze – większość z nich tego samego dnia – złożyli i opublikowali swoje relacje w wydaniach wieczornych swoich gazet, co sugeruje, że nie doszło do naruszenia ich wolności wypowiedzi.\nDziałania funkcjonariuszy ochrony stanowią standardową praktykę w tych i podobnych sytuacjach w przypadku zagrożenia, tj. ochronę przedstawicieli mediów podczas relacjonowania z miejsc kryzysów, demonstracji i innych potencjalnie niebezpiecznych wydarzeń...\nFakt, że dziennikarze przebywali wewnątrz i na zewnątrz budynku parlamentu od rana 24 grudnia 2012 r. i relacjonowali wydarzenia na bieżąco, potwierdza, że mimo wskazówek i oczekiwań, że dyskusja o zatwierdzeniu budżetu będzie napięta, pozwolono im na dostęp do budynku parlamentu i galerii w celu wykonania ich funkcji i poinformowania opinii publicznej o debacie. W związku z tym nie było uprzedniej intencji, aby uniemożliwić dziennikarzom relacjonowanie debaty. Po opuszczeniu galerii [wnioskodawcy] i inni przedstawiciele mediów mogli pozostać w centrum prasowym parlamentu... skąd mogli śledzić transmisję na żywo na stronie internetowej parlamentu i na dedykowanym kanale telewizyjnym.\n... Fizyczne usunięcie dziennikarzy z galerii wymagane przez konkretną eskalację chaosu i nieporządku miało na celu ich ochronę i zapewnienie porządku w izbie, a nie ograniczenie ich wolności wypowiedzi lub uniemożliwienie im wykonania ich funkcji, tj. poinformowania opinii publicznej.”\nW zdaniu odrębnym sędzia N.G.D. Trybunału Konstytucyjnego oświadczył między innymi następujące:\n„... Moje zdanie odrębne dotyczy głównie niemożności obiektywnego rozstrzygnięcia sprawy... Uważam, że pisemne informacje, fakty i dowody dostępne dla sądu były niewystarczające...\nDecyzja [Trybunału Konstytucyjnego] zawiera sprzeczne uzasadnienia, ponieważ... ustala, że usunięcie dziennikarzy stanowiło ingerencję w ich prawo do wykonywania ich funkcji i informowania opinii publicznej o wydarzeniu niekwestionowanego interesu publicznego, ale uznaje, że taka interwencja była uzasadniona... bez istnienia solidnej podstawy faktycznej popierającej to ustalenie.\n...\nUważam, że kluczowe znaczenie ma to, aby Trybunał Konstytucyjny wyjaśnił i uzasadnił racjonalność oceny sytuacji oraz powód, dla którego dziennikarze zostali usunięci z galerii...\nAby ustalić fakty i ocenić potrzebę [ich] usunięcia... konieczne było ustalenie powodu, który skłonił funkcjonariuszy ochrony do ich usunięcia, mimo niekwestionowanego faktu, że wszystkie incydenty i nieporządek w sali obrad parlamentu były fizycznie i wyraźnie odizolowane i oddalone od [galerii]. Jest absurdalne, że [takie usunięcie] przeprowadzono „dla bezpieczeństwa dziennikarzy”, gdy jest jasne, że siedzieli na swoich miejscach i byli całkowicie bierni; nie brali udziału w wydarzeniach wcale, tylko obserwowali... Jest faktem, że dziennikarze w żadnym zakresie nie przyczynili się do sytuacji konfliktowej [nie jest kwestionowane przez parlament]; nie zakłócali porządku w budynku parlamentu; nie mieli bezpośredniego kontaktu ani z Marszałkiem ani z posłami, ani ze zdarzeniami na zewnątrz budynku parlamentu... Poza tym, jest jasne, że sami dziennikarze nie czuli się zagrożeni; więc nie szukali i nie spodziewali się żadnej ochrony.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172075", "text": "Skarżąca urodziła się w 1941 roku i mieszka w Starym Oskolu, w obwodzie biełgorodzkim. 6 maja 2005 r. skarżąca zawarła wstępną umowę sprzedaży z panem N. dotyczącą działki z małym domem w budowie położonym w obwodzie biełgorodzkim. Po podpisaniu tej umowy skarżąca zaczęła korzystać z działki, dokończyła budowę domu i zagospodarowała działkę. 3 lipca 2006 r. pan N. zmarł. 10 października 2008 r. syn zmarłego, pan N. (młodszy), sprzedał działkę innej osobie, która zarejestrowała swoje prawo własności. Później skarżąca próbowała zarejestrować swoje prawo własności do działki i odkryła, że ma już innego zarejestrowanego właściciela. Wtedy pozwała pana N. (młodszego) do sądu. 9 kwietnia 2009 r. Sąd Miejski w Starym Oskolu w obwodzie biełgorodzkim uznał umowę sprzedaży z 10 października 2008 r. za nieważną. Pan N. (młodszy) został uznany za właściciela działki i domu. 17 czerwca 2009 r. Sąd Miejski uwzględnił powództwo skarżącej przeciwko panu N. (młodszemu) i przyznał jej 613 280 rosyjskich rubli (RUB) za bezpodstawne wzbogacenie oraz odszkodowanie odpowiadające różnym kwotom zainwestowanym przez skarżącą w działkę i dom, a także zwrot kosztów i wydatków. 4 sierpnia 2009 r. Sąd Obwodowy w Biełgorodzie częściowo zmienił ten wyrok. Zmniejszył kwotę odszkodowania do 246 569 RUB, w szczególności uchylając część dotyczącą bezpodstawnego wzbogacenia. W nieokreślonym dniu skarżąca złożyła wniosek o nadzór sądowy. 17 grudnia 2009 r. Prezydium Sądu Obwodowego w Biełgorodzie częściowo uchyliło wyrok z 4 sierpnia 2009 r. i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia przed sądem drugiej instancji. Prezydium uznało, że Sąd Obwodowy w Biełgorodzie błędnie zastosował przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia i błędnie obliczył kwotę odszkodowania, do której skarżąca była uprawniona. Stwierdziło, że były to istotne naruszenia prawa materialnego lub procesowego, które wpłynęły na wynik postępowania i muszą zostać skorygowane w celu przywrócenia i ochrony prawa skarżącej do rzetelnego procesu, gwarantowanego przez art. 46 § 1 Konstytucji, art. 6 § 1 Konwencji oraz art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji. 19 stycznia 2010 r. Sąd Obwodowy w Biełgorodzie przywrócił wyrok z 17 czerwca 2009 r. 11 maja 2010 r. syn pana N. złożył wniosek o nadzór sądowy. 8 lipca 2010 r. Prezydium Sądu Obwodowego w Biełgorodzie oddaliło wniosek o nadzór sądowy złożony przez syna pana N., uznając, że zawarte w nim argumenty ograniczały się do innej oceny dowodów. Uchyliło jednak wyrok z 19 stycznia 2010 r. i przywróciło wyrok z 4 sierpnia 2009 r. z urzędu, uznając, że:\n„W interesie legalności i biorąc pod uwagę zasadę pewności prawa uznawaną przez Federację Rosyjską, Prezydium uznaje za możliwe i konieczne wyjście poza argumenty przedstawione we wniosku o nadzór sądowy.\nJak wielokrotnie wskazywał Europejski Trybunał (Ryabykh przeciwko Rosji, nr 52854/99, §§ 51‑53, ECHR 2003‑IX, Khotuleva przeciwko Rosji, nr 27114/04, 30 lipca 2009 r.), w celu zachowania wspomnianej zasady prawomocne orzeczenia powinny pozostać niezmienione.\nSamo istnienie dwóch punktów widzenia w tej samej sprawie nie uzasadnia wznowienia postępowania.\nPewność prawa zakłada, że niedopuszczalne jest ponowne zbadanie raz rozstrzygniętej sprawy w braku fundamentalnych błędów.\nBiorąc pod uwagę wspomnianą zasadę, ostateczną decyzją w niniejszej sprawie powinien być wyrok Sądu Obwodowego w Biełgorodzie z 4 sierpnia 2009 r., który przyznał powódce pewne odszkodowanie i oddalił jej roszczenia w pozostałym zakresie, w tym dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia.\nW trakcie nowego rozpatrzenia przez sąd kasacyjny powyższe zasady nie zostały wzięte pod uwagę, to zaniechanie doprowadziło do naruszenia zasady pewności prawa przewidzianej w art. 6 § 1 Konwencji i podważyło stabilność prawomocnego orzeczenia sądowego.\nArgument powódki, że wyrok z 19 stycznia 2010 r. był legalny, nie jest uznawany przez Prezydium za wystarczający, by pominąć wspomniane zasady.\nFakt, że Prezydium Sądu Obwodowego nie zgodziło się z wspomnianym orzeczeniem sądowym, nie stanowi w sobie podstawy do uchylenia prawomocnego orzeczenia i wznowienia postępowania.\nW świetle powyższego, wyrok z 19 stycznia 2010 r. będący przedmiotem niniejszego wniosku zostanie uchylony, a wyrok z 4 sierpnia 2009 r. przywrócony.”\n3 listopada 2010 r. sędzia Sądu Najwyższego odrzucił wniosek skarżącej o nadzór sądowy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171781", "text": "Szczegóły dotyczące wnioskodawców zawarte są w załączniku. Okoliczności faktyczne sprawy, przedstawione przez strony, można streścić w następujący sposób. 3 grudnia 2004 r. trzeci i czwarty wnioskodawca złożyli wniosek do Komisji ds. Restytucji i Odszkodowań (zwanej dalej „Komisją”), domagając się odszkodowania za grunt wywłaszczony od ich prawnego poprzednika w 1946 r. Między 17 lipca a 12 sierpnia 2005 r. pierwszy i drugi wnioskodawca złożyli oświadczenia o zrzeczeniu się praw do własności należącej do tego samego prawnego poprzednika na rzecz trzeciego i czwartego wnioskodawcy. 28 sierpnia 2005 r. Komisja orzekła na korzyść trzeciego i czwartego wnioskodawcy. 14 października 2005 r. Ministerstwo Finansów uchyliło tę decyzję na skutek odwołania złożonego 19 września 2005 r. przez Naczelnego Prokuratora Państwowego (Vrhovni državni tužilac) działającego w charakterze prawnego przedstawiciela Państwa Pozwanego. 17 kwietnia 2006 r. Komisja wydała nową decyzję, przyznając odszkodowanie wszystkim wnioskodawcom, gdyż byli oni spadkobiercami prawnego poprzednika. Dokonując tego, przeanalizowała również oświadczenia o zrzeczeniu się praw złożone w 2005 r. przez pierwszego i drugiego wnioskodawcę, jednak uznała, że na mocy art. 40 ustawy o restytucji praw do wywłaszczonych mienia i odszkodowaniach, takie oświadczenia o zrzeczeniu się mogą być ważnie złożone jedynie w postępowaniu nieprocesowym przed właściwym sądem (patrz pkt 20 poniżej). W okresie od 12 czerwca 2006 r. do 27 marca 2014 r. właściwy organ administracji drugiej instancji (najpierw Ministerstwo Finansów, a następnie Komisja Odwoławcza) oraz Sąd Administracyjny, do którego sprawa została po raz pierwszy wniesiona w nieokreślonym dniu w 2006 r., wydały łącznie szesnaście orzeczeń (po osiem orzeczeń każdy). Organ drugiej instancji rozstrzygał serię odwołań i wydawał decyzje w ciągu 55 dni, 65 dni, 30 dni, 53 dni, 14 dni, 78 dni, 94 dni i 132 dni. Sąd Administracyjny wydawał orzeczenia w ciągu 1 roku 8 miesięcy i 17 dni, 7 miesięcy i 22 dni, 7 miesięcy i 27 dni, 3 miesięcy i 23 dni, 5 miesięcy, 5 miesięcy i 19 dni, 4 miesięcy i 16 dni oraz 4 miesięcy i 23 dni. Co najmniej czterokrotnie, wszczynając spór administracyjny przed Sądem Administracyjnym, wnioskodawcy wprost powoływali się na art. 37 i/lub art. 58 ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (patrz pkt 26 poniżej) i wzywali Sąd Administracyjny do rozstrzygnięcia sprawy co do meritum ich wniosku. Sąd Administracyjny nigdy nie rozstrzygnął co do meritum pierwotnego wniosku o odszkodowanie, lecz zamiast tego uchylał lub utrzymywał w mocy uchylenie decyzji Komisji pierwszej instancji. Jego ostatnia decyzja została wydana 27 marca 2014 r., przekazując w istocie sprawę ponownie do Komisji. 27 czerwca 2014 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy decyzję Sądu Administracyjnego. Decyzja Sądu Najwyższego została doręczona wnioskodawcom 8 lipca 2014 r. 25 lipca 2014 r. każdy z wnioskodawców wniósł skargę konstytucyjną na decyzję Sądu Najwyższego, powołując się, między innymi, na art. 6 i 13 Konwencji. Rząd wskazał, że tego samego dnia, oprócz tych skarg konstytucyjnych na decyzję Sądu Najwyższego, wnioskodawcy wnieśli również drugą skargę konstytucyjną na decyzję Sądu Administracyjnego z 27 marca 2014 r. Żadna ze stron nie dostarczyła kopii tych drugich skarg konstytucyjnych. 28 października 2014 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargi konstytucyjne wnioskodawców na decyzję Sądu Najwyższego jako przedwczesne,考虑到 Komisja wciąż rozpatrywała ich wniosek o odszkodowanie. 28 grudnia 2015 r. Trybunał Konstytucyjny wydał kolejną decyzję, oddalającą skargi konstytucyjne wnioskodawców. W decyzji stwierdzono, że skargi konstytucyjne wnioskodawców zostały wniesione przeciwko orzeczeniom Sądu Administracyjnego i Sądu Najwyższego. W swoim orzeczeniu Trybunał Konstytucyjny stale odnosił się do „zaskarżonych orzeczeń”. W aktach sprawy brak informacji o tym, kiedy decyzja ta została doręczona wnioskodawcom. 31 marca 2016 r., na rozprawie przed Komisją, postępowanie zostało odroczone na wniosek wnioskodawców do czasu rozstrzygnięcia przez ten Trybunał ich skarg.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172078", "text": "Skarżący urodził się w 1951 roku i mieszka w Vila Nova de Famalicão. 17 września 2003 r. wszczął postępowanie o spis inwentarza (processo de inventário) przed Sądem w Vila Nova de Famalicão w celu uzyskania podziału majątku swojego wujka, J.C., który zmarł w 1944 roku. 26 listopada 2003 r. administrator spadku (cabeça-de-casal) złożył oświadczenia (declarações da cabeça-de-casal) w toku postępowania, a 27 stycznia 2004 r. wskazała co najmniej pięćdziesiąt osób jako spadkobierców J.C. 13 lutego i 13 czerwca 2004 r. dwie dodatkowe grupy spadkobierców zwróciły się o dopuszczenie do udziału w postępowaniu jako strony. Skarżący został powiadomiony o tych wnioskach 23 maja 2005 r. 21 kwietnia 2004 r. administrator spadku złożył do akt sprawy wykaz majątku J.C. (relação de bens); skarżący został o tym powiadomiony 20 września 2004 r. 20 czerwca 2006 r. sąd wezwał administratora spadku do złożenia dodatkowych oświadczeń. Pomiędzy tą datą a 3 września 2007 r. administrator spadku złożył dane kontaktowe dotyczące niektórych spadkobierców, spadkobiercom, którzy zwrócili się o dopuszczenie do udziału w postępowaniu, udzielono na to zezwolenia (patrz punkt 7 powyżej), a także zawnioskowano i dołączono do akt sprawy wypisy z rejestru nieruchomości. 18 lutego 2008 r. spółka J.M.C. (dalej „J.M.C.”) złożyła wniosek o dopuszczenie do udziału w postępowaniu. W związku z trudnościami w wezwaniu spadkobierców (wiele wysłanych listów wróciło do sądu jako niedoręczone), 20 maja 2009 r. sądowi udało się wezwać wszystkich spadkobierców. 22 czerwca 2009 r. strony wniosły o wyznaczenie terminu na wycenę mienia objętego spisem inwentarza. 24 czerwca 2009 r. administrator spadku zwrócił się o zezwolenie na zrzeczenie się stanowiska ze względów zdrowotnych. 15 października 2009 r. sąd uwzględnił jej wniosek i powołał nowego administratora spadku. 24 marca 2010 r. odbyło się zebranie stron (conferência de interessados). Sąd dopuścił J.M.C. do udziału w postępowaniu jako stronę i powołał biegłego do wyceny nieruchomości pozostawionych przez J.C. Zebranie zostało odroczone do czasu przedłożenia opinii biegłego. 7 czerwca 2010 r., po wniesieniu o przedłużenie pierwotnego trzydziestodniowego terminu, biegły złożył swoją opinię. Po tym, jak J.M.C. skrytykowała opinię biegłego, 9 marca 2011 r. biegły złożył drugą opinię. 21 marca 2012 r. sąd zwrócił się do biegłego z prośbą o podanie informacji o wartości nieruchomości, co biegły uczynił 9 maja 2012 r. Pomiędzy 7 stycznia 2008 r. a 18 kwietnia 2013 r. zebranie stron było wyznaczane, przełożone lub odraczane dwanaście razy, ostatni raz na nieznany termin. Pomiędzy 11 lutego 2008 r. a 18 kwietnia 2013 r. sąd został czterokrotnie poinformowany o śmierci stron postępowania. Podjęto kroki proceduralne w celu identyfikacji ich spadkobierców, aby kontynuować postępowanie z tymi spadkobiercami jako stronami. Ponieważ listy wzywające niektórych z nowo zidentyfikowanych spadkobierców wróciły do sądu, pomiędzy 10 września a 17 grudnia 2013 r. podjęto dalsze kroki w celu próby ich wezwania. 6 lutego 2014 r. administrator spadku poinformowała sąd, że nie jest w stanie uzyskać informacji o brakujących adresach niektórych spadkobierców zmarłej strony. Sąd zawiesił postępowanie trzykrotnie (12 lutego i 13 listopada 2014 r. oraz 10 września 2015 r.), zarządzając, że nie będzie ono kontynuowane, dopóki jedna lub więcej stron nie podejmie inicjatywy złożenia informacji dotyczących adresów niektórych spadkobierców. Zgodnie z najnowszymi informacjami otrzymanymi przez Sąd 10 stycznia 2016 r., w tym dniu postępowanie było wciąż w toku w pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172069", "text": "26 czerwca 2006 r. Sąd Gospodarczy w Leskovacu nakazał spółce o własności społecznej AD Perper-Agrar z siedzibą w Bošnjace (zwanej dalej „dłużnikiem”) zapłacenie powodowi określonych kwot tytułem odszkodowania. Wyrok ten stał się prawomocny 14 lipca 2006 r. 31 października 2006 r., na wniosek powoda, Sąd Gospodarczy w Leskovacu zarządził egzekucję powyższego wyroku oraz nakazał dłużnikowi zapłacić powodowi koszty egzekucji. 27 maja 2011 r. Sąd Gospodarczy w Leskovacu wszczął postępowanie upadłościowe wobec dłużnika. Powód należycie zgłosił swoje roszczenie. 3 lutego 2012 r. roszczenie powoda zostało formalnie uznane. Postępowanie upadłościowe nadal trwa. 22 kwietnia 2003 r. dłużnik został sprywatyzowany i zmienił nazwę na AD Perper-Agrar. 5 maja 2005 r. umowa prywatyzacyjna została unieważniona, a 8 września 2006 r. nazwa dłużnika została zmieniona na Agrar Fruit. Według Ministerstwa Gospodarki Serbii dłużnik jest nadal spółką z przewagą kapitału własności społecznej (patrz http://www.priv.rs/Ministarstvo-privrede/90/AGRAR-FRUIT--u-stecaju.shtml/companyid=1238, data dostępu: 6 grudnia 2016 r.). W dodatkowych uwagach z 19 kwietnia 2016 r. Rząd poinformował Sąd, że powód zbył swoje roszczenia wynikające z wyroku na rzecz osoby trzeciej 28 października 2015 r. 9 listopada 2016 r., w odpowiedzi na dodatkowe uwagi Rządu, powód oświadczył, że umowa dotycząca przeniesienia przedmiotowych roszczeń została rozwiązana do 11 grudnia 2015 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171777", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1962 roku i mieszka w Bizeljsko. Drugi skarżący urodził się w 1946 roku i mieszka w Artiče. Skarżący zostali oskarżeni odpowiednio w 2005 i 2006 roku o popełnienie kradzieży poprzez wycinanie i zabieranie drzew z lasu należącego do innej osoby oraz przywłaszczenie drewna. Byli sądzeni przez sędziego zawodowego, A.K., orzekającego w składzie jednoosobowym. Pierwszy skarżący oświadczył w swojej obronie w toku postępowania, że wyciął drzewa oznaczone do wycięcia lub zaatakowane przez kornika w swoim własnym lesie. W toku postępowania przeciwko pierwszemu skarżącemu sędzia A.K. przesłuchał wielu świadków podczas rozprawy głównej, dokonał oględzin miejsca domniemanego przestępstwa oraz przeanalizował szereg innych dokumentów, w tym szkic i odpis mapy z księgi wieczystej. Żaden ze świadków nie zeznał, że widział, jak pierwszy skarżący wycina drzewa na działce pokrzywdzonego. Jednakże zeznali o szeregu innych okoliczności związanych z zarzutami, na przykład o podobieństwach w sposobie wycinania drzew na gruntach pierwszego skarżącego i pokrzywdzonego, śladach transportu drzew, o tym, że pierwszy skarżący regularnie sprzedawał drewno oraz że wycinał również nieoznaczone drzewa na własnej ziemi. Jeden ze świadków zeznał również, że widział pierwszego skarżącego i inną osobę, B.K., przewożących drzewa przez ziemię pokrzywdzonego. Inny świadek, mąż pokrzywdzonej, zeznał, że B.K. pośrednio potwierdził swój udział w wycince kwestionowanych drzew. B.K. jednak oświadczył, że wierzy, że wyciął tylko oznaczone drzewa na ziemi pierwszego skarżącego. Sąd powołał również biegłego, który oszacował, że wartość rzekomo skradzionego drewna wyniosła 2028 euro (EUR). Drugi skarżący został oskarżony o dwa czyny kradzieży. W toku postępowania przeciwko niemu sędzia A.K. wysłuchał wielu świadków na rozprawie głównej i przeanalizował kilka dokumentów, w tym odpisy odpowiednich map z księgi wieczystej. W odniesieniu do pierwszego zarzutu drugi skarżący utrzymywał, że myślał błędnie, że wycina drzewa na własnej ziemi, której granice pokazali mu byli właściciele, F.H. i J.H., którzy również wystąpili jako świadkowie w postępowaniu. Mąż pokrzywdzonej, M.P., oświadczył, że dowiedzieli się o skradzionym drewnie sześć miesięcy po zdarzeniu i że sąsiedzi powiedzieli im, że drugiego skarżącego widziano w lesie w tamtym czasie, podczas gdy inną osobę, I.T., widziano transportującą drewno. Zeznał również, że drugi skarżący przyznał mu się do wycięcia drzew, myśląc, że należą do jego ziemi, ale nie udało im się dojść do porozumienia co do tego, ile drugi skarżący powinien zapłacić M.P. tytułem odszkodowania. I.T. oświadczył, że pomógł drugiemu skarżącemu w transporcie drewna i że ten powiedział mu, że ziemia należy do niego, co I.T. uznał za podejrzane. Inny świadek, S.P., oświadczył, że pomógł I.T. załadować drewno na ciężarówkę. Co do drugiego zarzutu, drugi skarżący argumentował, że miał porozumienie z pokrzywdzonym w tej sprawie, F.B., że może wycinać drzewa w zamian za wino. Sędzia przesłuchał pokrzywdzonego, który zaprzeczył istnieniu takiego porozumienia. Sąd powołał również biegłego, który oszacował, że wartość wyciętych drzew bukowych i grabowych wyniosła 457 EUR, a drzew akacjowych 440 EUR. 21 czerwca 2007 r. sędzia A.K. uznał pierwszego skarżącego za winnego zabrania ruchomości innej osoby z zamiarem bezprawnego przywłaszczenia i skazał go na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Sędzia uznał, że skarżący wyciął i zabrał osiem dębów w lesie bez wiedzy jego właściciela oraz przywłaszczył drewno o wartości 2028 EUR. Zobowiązała go do dostarczenia pokrzywdzonemu tej samej ilości dębu, jaka została zabrana z lasu, lub do zapłacenia odszkodowania w wysokości 2028 EUR. Ogłosiła wyrok skazujący i wymierzył mu karę (orzeczenie, dalej zwanym „wyrokiem”) ustnie. 2 lipca 2007 r. sędzia A.K., ponownie wydając ustny wyrok, uznał drugiego skarżącego za winnego zabrania ruchomości innej osoby z zamiarem bezprawnego przywłaszczenia i skazał go na siedem miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Uznała, że drugi skarżący wyciął i zabrał trzy drzewa bukowe i dziewięć grabowych o wartości co najmniej 457 EUR oraz dwieście drzew akacjowych o wartości co najmniej 440 EUR z ziemi należącej do innych osób. Ponadto drugiemu skarżącemu nakazano zapłacenie odszkodowania w wysokości odpowiednio 457 EUR i 440 EUR dwóm pokrzywdzonym. Rząd przedstawił, że sędzia A.K., wydając wyrok, podała również ustne streszczenie głównych powodów (patrz paragraf 34 poniżej), jednak w protokole z rozprawy nie można znaleźć żadnego śladu tego. Po ogłoszeniu wyroku obaj skarżący zawiadomili o zamiarze odwołania się, co spowodowało powstanie obowiązku ze strony sędzi A.K. sporządzenia pisemnego uzasadnienia wyroków (patrz paragraf 23 poniżej). A.K. przeszła później na emeryturę w nieokreślonym terminie, a akta spraw w obu przypadkach skarżących zaginęły. W 2010 roku sąd rejonowy odtworzył akta. Na podstawie dokumentów zawartych w odtworzonej teczce sprawy sędzia D.K.M. dostarczył pisemne uzasadnienie wyroku wydanego przez sędzię A.K. (patrz paragraf 9 powyżej), które zostało doręczone pełnomocnikowi pierwszego skarżącego 17 sierpnia 2010 r. W swoim uzasadnieniu sędzia powołała się na protokoły z rozpraw, transkrypcję oględzin miejsca i inne dokumenty w aktach. Sędzia nie uwierzyła w wersję wydarzeń przedstawioną przez skarżącego i odrzuciła zeznania B.K. jako stronnicze, ponieważ pracował on dla pierwszego skarżącego. Uznała również, że jego zeznania są sprzeczne z niektórymi innymi zeznaniami świadków. Sąd oparł się w dużej mierze na ustnieniu, że podczas gdy B.K. wycinał drzewa profesjonalnie na ziemi skarżącego, zeznania świadków wykazały, że pewne drzewa zostały wycięte w nieprofesjonalny sposób zarówno na ziemi skarżącego, jak i pokrzywdzonego, oraz że pierwszego skarżącego i B.K. widziano transportujących drzewa przez ziemię pokrzywdzonego. Pisemne uzasadnienie w sprawie drugiego skarżącego (patrz paragraf 10 powyżej) zostało dostarczone przez sędziego M.B., który również oparł je na dokumentach zawartych w odtworzonej teczce sprawy. Zostały one doręczone jego pełnomocnikowi 17 czerwca 2010 r. Co do pierwszego zarzutu, sędzia uznał, że obrona drugiego skarżącego nie była przekonująca. W szczególności sędzia uznał zeznania dwóch świadków, F.H. i J.H., za nieprzekonujące. Z drugiej strony, sędzia powołał się na zeznania pokrzywdzonego i jej męża, poparte innymi dowodami, na przykład opinią biegłego, zeznaniami świadków S.P. i I.T. oraz odpisem mapy z księgi wieczystej pokazującym, że ziemia M.P. nie graniczy z ziemią drugiego skarżącego. Co do drugiego zarzutu, sąd oparł się głównie na zeznaniu pokrzywdzonego, F.B., który zaprzeczył, aby miał porozumienie z drugim skarżącym. Inne dowody, takie jak opinia biegłego i fotografie, potwierdziły, że F.B. jest rzeczywiście właścicielem ziemi i wskazały liczbę wyciętych drzew. Obaj skarżący odwołali się od wyroków, podnosząc argumenty podobne do tych przedstawionych Trybunałowi (patrz paragraf 32 poniżej). Wnieśli również, że wyroki powinny zostać uchylone i sprawa przekazana do sądu pierwszej instancji do ponownego rozpatrzenia. Ponadto obaj skarżący odwołali się również od ustaleń faktycznych, na których oparły się ich skazania, w tym od oceny wiarygodności wielu świadków. Drugi skarżący skarżył się również na ocenę istnienia zamiaru z jego strony popełnienia drugiego czynu kradzieży. Odpowiednio 26 sierpnia i 25 listopada 2010 r. Sąd Wyższy w Lublanie oddalił odwołania skarżących, uznając, że fakt, że pisemne uzasadnienie kwestionowanych wyroków zostało podane kilka lat po ich ustnym ogłoszeniu, nie uczynił wyroków bezprawnymi. Sąd wyższy podkreślił, że kwestionowane wyroki opierały się na faktach ustalonych w postępowaniu kontradyktoryjnym i dowodach złożonych na rozprawach, które skarżący mogli kwestionować, przedstawiając własne wersje wydarzeń. Wyroki pierwszej instancji zostały wydane ustnie przez sędzię A.K., która przewodniczyła rozprawom obu skarżących, przesłuchiwała skarżących i słuchała świadków. Ponadto pisemne uzasadnienie ujawniło, na jakich dowodach oparli się sędziowie je sporządzający i jak ocenili wiarygodność zeznań skarżących. W opinii sądu wyższego pisemne uzasadnienie było jasne i rozsądne. W odniesieniu do pierwszego skarżącego sąd wyższy ponownie ocenił dowody, w tym zeznania świadków, i doszedł do tego samego wniosku co sąd pierwszej instancji. Co do drugiego skarżącego, sąd wyższy zauważył, że sąd pierwszej instancji rzetelnie i dokładnie ustalił wszystkie istotne fakty sprawy oraz że udowodniono, że drugi skarżący zamierzał popełnić drugie przestępstwo. Odpowiednio 13 października 2010 r. i 20 stycznia 2011 r. skarżący złożyli wnioski o ochronę legalności (zahteva za varstvo zakonitosti) do Sądu Najwyższego, podnosząc argumenty podobne do tych przedstawionych Trybunałowi (patrz paragraf 32 poniżej) i powołując się na decyzję Trybunału Konstytucyjnego z 11 października 2006 r. (patrz paragraf 28 poniżej). Odpowiednio 6 stycznia i 1 września 2011 r. Sąd Najwyższy oddalił wnioski skarżących o ochronę legalności, uznając, że tylko rozstrzygnięcie wyroku, mianowicie wyrok, mogło naruszyć prawa stron, podczas gdy celem pisemnego uzasadnienia było umożliwienie zbadania decyzji przez wyższe instancje. Zasadniczo pisemne uzasadnienie wyroku było wydawane przez sędziego, który przeprowadził rozprawę i ogłosił wyrok. Jednak w pewnych sytuacjach, takich jak długa nieobecność sędziego lub jego śmierć, prawo należało interpretować jako pozwalające innemu sędziemu na wydanie pisemnego uzasadnienia. W takich przypadkach sędzia, który napisał uzasadnienie wyroku, oparł je na logicznym rozumowaniu i dowodach w aktach. Sąd Najwyższy uznał, że chociaż zasada bezpośredniości wymagała, aby wyrok został wydany przez sędziego, który uczestniczył w rozprawie, to sporządzenie uzasadnienia wyroku, ściśle rzecz biorąc, nie było częścią rozprawy. Ponadto, jeśli pisemne uzasadnienie wyroku nie byłoby przekonujące, oskarżony miałby większą szansę na powodzenie ze swoim odwołaniem. Biorąc pod uwagę te rozważania, Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że prawa obrony skarżących nie zostały naruszone. Odpowiednio 1 kwietnia i 2 grudnia 2011 r. skarżący złożyli skargi konstytucyjne, powtarzając argumenty, które przedstawili przed sądami niższymi. 3 kwietnia 2012 r. Trybunał Konstytucyjny odmówił przyjęcia skarg konstytucyjnych skarżących, uznając, że ich sprawy nie dotyczyły naruszenia praw człowieka mających poważne skutki dla nich ani ważnego pytania konstytucyjnego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171774", "text": "W każdej ze spraw skarżących dotyczyły decyzje Federalnej Służby Wykonania Kar Rosji („FSIN”) w sprawie przydziału więźniów do zakładów karnych po uprawomocnieniu wyroku. Indywidualne okoliczności dotyczące skarżących zostały szczegółowo opisane poniżej. Skargę wniesiono 13 czerwca 2009 r. przez panią Elwirę Wasiljewną Polakową, urodzoną w 1976 r., zamieszkałą we Władywostoku, w Kraju Nadmorskim. Przed Trybunałem była reprezentowana przez panią L. Owczinnikową, prawniczkę prowadzącą praktykę we Władywostoku. Skarżąca jest konkubiną pana R. Para pierwotnie założyła dom we Władywostoku w Kraju Nadmorskim. Mają syna urodzonego w 2003 r. 22 maja 2008 r. pan R. został skazany za przestępstwa narkotykowe na dziesięć lat pozbawienia wolności w zakładzie karnym o zaostrzonym rygorze. Po uprawomocnieniu się wyroku został skierowany do IK-33 w Kraju Nadmorskim, w pobliżu domu rodzinnego. We wrześniu 2008 r. szef Primorskiego oddziału regionalnego FSIN zdecydował o przeniesieniu pana R. do Kraju Krasnojarskiego, oddalonego o około 5000 kilometrów od Władywostoku. Wydaje się, że podstawą tej decyzji był telegram z 18 kwietnia 2008 r. od zastępcy szefa FSIN Rosji, który brzmiał następująco: „Primorskiemu oddziałowi regionalnemu FSIN pozwala się, do odwołania, wysyłać do trzydziestu skazanych miesięcznie z aresztów śledczych pod opiekę Krasnojarskiego oddziału regionalnego FSIN na mocy art. 73 § 2 Kodeksu Wykonania Kar”. 30 września 2008 r. Primorski oddział regionalny FSIN poinformował panią Polakową, że jej wniosek o pozwolenie panu R. na pozostanie w zakładzie w Kraju Nadmorskim został odrzucony, i doradził skarżącej następująco: „... na mocy art. 73 § 2 Kodeksu Wykonania Kar i polecenia FSIN Rosji, 14 września 2008 r. pan R. został wysłany do odbycia reszty kary pod opiekę Krasnojarskiego oddziału regionalnego FSIN. Zostanie Pani powiadomiona o jego przybyciu do zakładu karnego”. Skarżąca zakwestionowała decyzję FSIN przed sądem, wnosząc o przeniesienie jej partnera z powrotem do Kraju Nadmorskiego, aby ona i ich syn mogli pozwolić sobie na wizytę u niego. 28 października 2008 r. Sąd Rejonowy w Władywostoku rozpoznał skargę skarżącej na podstawie art. 258 rosyjskiego Kodeksu Postępowania Cywilnego („KPC”) i oddalił ją. Uznając, powołując się na art. 73 § 2 rosyjskiego Kodeksu Wykonania Kar („KWK”), że zakłady o zaostrzonym rygorze w Kraju Nadmorskim są przepełnione i że przeniesienie licznych aresztowanych do innych zakładów było konieczne dla ich własnego bezpieczeństwa, ponieważ mogło dochodzić do konfliktów między więźniami walczącymi o miejsce do spania. Sąd Rejonowy oddalił argument skarżącej dotyczący jej życia rodzinnego jako nieuzasadniony, stwierdzając, że może zwrócić się do FSIN o pozwolenie na wizytę u pana R. w Kraju Krasnojarskim. 30 grudnia 2008 r. FSIN Rosji odrzuciła wniosek skarżącej o przeniesienie pana R. z zakładu karnego w Kraju Krasnojarskim do zakładu w Kraju Nadmorskim, stwierdzając, że na mocy art. 81 KWK więźniowie powinni, co do zasady, odbywać całą karę w tym samym zakładzie karnym i że nie ma powodów do przeniesienia pana R. 13 stycznia 2009 r. Sąd Okręgowy w Kraju Nadmorskim oddalił odwołanie skarżącej w trybie uproszczonym. Skarżąca i jej syn odwiedzili pana R. w zakładzie karnym w Kraju Krasnojarskim trzy razy.\n\nSkargę wniesiono 6 czerwca 2011 r. przez panię Natalię Anatoljewną Kibalo, urodzoną w 1979 r., pannę Lindę Alijewną Kibalo, urodzoną w 2006 r., oraz pannę Iman Alijewną Kibalo, urodzoną w 2009 r. Skarżące mieszkają we wsi Dubowskaja w rejonie szelkowskim Republiki Czeczeńskiej. Przed Trybunałem były reprezentowane przez prawników Centrum Praw Człowieka Memorial. Pani Natalia Kibalo jest żoną pana Ch. Para jest rodzicami Lindy i Iman Kibalo. 29 maja 2007 r. Sąd Najwyższy Dagestanu uznał pana Ch. za winnego uprowadzenia, nielegalnego posiadania broni i usiłowania zabójstwa funkcjonariusza organów ścigania. Pan Ch. został skazany na dwadzieścia lat pozbawienia wolności w zakładzie karnym o zaostrzonym rygorze. Wyrok został utrzymany w mocy po rozpoznaniu odwołania. W nieokreślonym dniu FSIN zdecydowała o wysłaniu pana Ch. do odbycia kary poza obszar Północnego Kaukazu. 7 lutego 2008 r. pan Ch. trafił do UV14/8, zakładu karnego o zaostrzonym rygorze w mieście Błagowieszczeńsk w obwodzie amurskim, oddalonego o około 8000 kilometrów od wsi Dubowskaja. Pani Natalia Kibalo zwróciła się do FSIN o przeniesienie pana Ch. do zakładu karnego położonego bliżej ich rodzinnej wsi, argumentując, że została de facto pozbawiona możliwości odwiedzenia męża, ponieważ podróż pociągiem z jej rodzinnej wsi do Błagowieszczeńska zajmowałaby około osiem dni, a koszt podróży był dla niej nie do udźwignięcia jako bezrobotnej matki dwójki małych dzieci. 25 maja 2009 r. szef departamentu FSIN odrzucił wniosek pierwszej skarżącej, powołując się na brak podstaw do przeniesienia wymienionych w art. 81 KWK. Pani Natalia Kibalo zakwestionowała odmowę przed sądem. 21 sierpnia 2009 r. Sąd Rejonowy Zamoskworecki w Moskwie odmówił rozpoznania skargi pani Natalii Kibalo co do meritum, stwierdzając, że nie ma legitymacji do wniesienia skargi w imieniu męża. Sąd Miejski w Moskwie uchylił to postanowienie 14 stycznia 2010 r. na skutek odwołania. 17 czerwca 2010 r. Sąd Rejonowy Zamoskworecki w Moskwie przeprowadził rozprawę w nieobecności obu stron. Rozpoznał skargę pani Natalii Kibalo na podstawie art. 254-6 i 258 KPC i oddalił ją. Sąd Rejonowy zauważył, że pan Ch. został przydzielony do zakładu karnego w Błagowieszczeńsku na mocy art. 73 § 4 KWK oraz że na mocy art. 81 KWK skazani powinni, co do zasady, odbywać karę w tym samym zakładzie przez cały czas. Uzasadniał, że pan Ch. wielokrotnie łamał przepisy więzienne zarówno w areszcie śledczym, jak i w UV14/8, oraz że został „skazany za przestępstwa terrorystyczne w Republice Dagestanu, nie wykazuje skruchy i nie zobowiązuje się do niepopełniania nielegalnych czynów w przyszłości”. Wyrok brzmiał, w szczególności, następująco: „Argument powódki, że ani ona, ani jej dzieci nie mogą przyjechać z wizytą [do pana A. Ch.], ponieważ odbywa on karę w obwodzie amurskim, nie może być wzięty pod uwagę, ponieważ możliwość otrzymywania wizyt jest regulowana przez normy KWK i nie jest związana z lokalizacją zakładu karnego”. 7 grudnia 2010 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyrok z 17 czerwca 2010 r. po rozpoznaniu odwołania. Uzasadniał, że Sąd Rejonowy Zamoskworecki nie pomylił się, stwierdzając, że nie ma podstaw wymienionych w art. 81 KWK, które uzasadniałyby przeniesienie pana Ch. do innego zakładu karnego, oraz że „odwołanie nie zawiera odniesień do okoliczności, które obaliłyby ustalenia sądu [pierwszej instancji] i wykazałyby istnienie podstaw do przeniesienia pana Ch. z jednego zakładu do drugiego w rozumieniu art. 81 KWK”. W latach 2008–2012 pani Natalia Kibalo odwiedziła męża w Błagowieszczeńsku osiem razy. W sześciu z tych przypadków, w latach 2008–2010, koszty podróży zostały pokryte przez sponsora. Odwiedziła męża raz w 2011 r. i raz w 2012 r., ale w ogóle nie było jej stać na podróż w 2013 lub 2014 r. Panna Linda Kibalo towarzyszyła matce w podróży, by odwiedzić pana Ch., raz. Panna Iman Kibalo, urodzona podczas zatrzymania pana A. Ch., nigdy nie widziała ojca.\n\nSkargę wniesiono 13 lipca 2013 r. przez pana Iwana Dżimszerowicza Jelaszwilego, urodzonego w 1979 r., mieszkającego w Nogińsku, w obwodzie moskiewskim. Obecnie odbywa karę w IK-8 w Łabytangach, w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym. Skarżący, któremu przyznano pomoc prawną, był reprezentowany przed Trybunałem przez pana V. Szuchardina, prawnika prowadzącego praktykę w Moskwie. Wyrokiem końcowym z 8 września 2009 r. Sąd Obwodowy w Moskwie uznał skarżącego za winnego rozboju i skazał go na jedenaście lat pozbawienia wolności w zakładzie o zaostrzonym rygorze. 15 września 2009 r. FSIN zdecydowała o wysłaniu skarżącego do odbycia kary w IK-8 w osadzie Łabytangi w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym, położonej około 3300 kilometrów od Nogińska. Skarżący poprosił FSIN o przeniesienie go do zakładu bliżej Nogińska, argumentując, że jego ojciec, brat, siostra i siostrzeniec mieszkają w tym mieście i nie mieliby realnej możliwości odwiedzenia go w Łabytangach. 21 listopada 2011 r. FSIN odrzuciła jego wniosek, zauważając, że skarżący został przydzielony do zakładu karnego w Łabytangach na mocy art. 73 § 2 KWK z powodu braku zakładów karnych o zaostrzonym rygorze w obwodzie moskiewskim oraz że na mocy art. 81 KWK więźniowie powinni odbywać całą karę w tym samym zakładzie karnym. Skarżący zakwestionował odmowę FSIN przed sądem. 11 kwietnia 2012 r. FSIN złożyła swoje zastrzeżenia do Sądu Rejonowego Zamoskworeckiego w Moskwie, które brzmiały, w szczególności, następująco: „Argumenty powoda, że nie jest w stanie otrzymywać wizyt od krewnych, nie mogą być wzięte pod uwagę, ponieważ możliwość otrzymywania wizyt od najbliższej rodziny i krewnych jest regulowana normami rosyjskiego Kodeksu Wykonania Kar i nie jest związana z lokalizacją żadnego zakładu karnego”. 5 czerwca 2012 r. Sąd Rejonowy Zamoskworecki w Moskwie rozpoznał skargę skarżącego na podstawie art. 254-5 i 258 KPC i oddalił ją, powołując się na art. 73 i 81 KWK. Wyrok brzmiał, w zakresie istotnym, następująco: „Argumenty powoda, że trudno jest otrzymywać wizyty od krewnych ze względu na oddalenie [miejsca] odbywania kary, nie mogą być wzięte pod uwagę przez sąd, ponieważ możliwość otrzymywania wizyt jest regulowana normami rosyjskiego KWK i nie jest związana z lokalizacją żadnego zakładu karnego”. 14 stycznia 2013 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji. Do tej pory krewni skarżącego nie byli w stanie pozwolić sobie na wizytę u niego w Łabytangach.\n\nSkargę wniesiono 6 listopada 2014 r. przez pana Władimira Aleksandrowicza Palilowa, urodzonego w 1968 r., mieszkającego w obwodzie jarosławskim. Obecnie odbywa karę w IK-18 w osadzie Charp, w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym. Skarżący, któremu przyznano pomoc prawną, był reprezentowany przed Trybunałem przez pana E. Markowa, prawnika prowadzącego praktykę w Strasburgu. 11 sierpnia 2006 r. Sąd Obwodowy w Jarosławiu uznał skarżącego za winnego morderstwa i skazał go na dożywotnie pozbawienie wolności. Wyrok został utrzymany w mocy po rozpoznaniu odwołania i stał się prawomocny. 19 lutego 2007 r. skarżący został wysłany do odbycia kary w zakładzie o szczególnym rygorze dla osób skazanych na dożywotnie pozbawienie wolności we wsi Charp w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym, 2000 kilometrów od obwodu jarosławskiego. 9 stycznia 2013 r. skarżący poprosił FSIN o przeniesienie go do dowolnego zakładu detencyjnego położonego bliżej miejsca zamieszkania jego starszej matki i siostry. 14 lutego 2013 r. FSIN odrzuciła wniosek, stwierdzając, że skarżący został wysłany do odbycia kary w odległym zakładzie karnym na mocy art. 73 § 4 KWK i zauważając, że na mocy art. 81 KWK więzień musi odbyć całą karę w tym samym zakładzie. Skarżący zakwestionował decyzję przed sądem. W pozwie wnosił o dopuszczenie go do udziału w rozprawach sądowych. 19 lipca 2013 r. Sąd Rejonowy Zamoskworecki w Moskwie przeprowadził rozprawę w nieobecności skarżącego, co w wyroku zostało opisane następująco: „[s]karżący został powiadomiony o terminie rozprawy. Nie stawił się na rozprawie z powodu odbywania kary”. Przedstawiciel FSIN był również nieobecny. Sąd Rejonowy rozpoznał skargę na podstawie art. 254-5 i 258 KPC i oddalił ją, zauważając, że nie ma „podstaw wymienionych w art. 81 § 2 KWK, które wykluczałyby kontynuowanie odbywania kary przez pana Palilowa w zakładzie karnym w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym”. Argument skarżącego dotyczący trudności w utrzymywaniu więzi rodzinnych został odrzucony w następujący sposób: „Argumenty powoda, że nie może otrzymywać wizyt od krewnych, nie dają podstaw do uwzględnienia powództwa, ponieważ możliwość otrzymywania wizyt od członków rodziny i krewnych, otrzymywania korespondencji lub korzystania z telefonu jest regulowana normami Kodeksu Wykonania Kar i nie jest związana z lokalizacją żadnego zakładu karnego”. Skarżący odwołał się od wyroku i wnosił o przeprowadzenie rozprawy odwoławczej z jego udziałem. 4 czerwca 2014 r. Sąd Miejski w Moskwie przeprowadził rozprawę w nieobecności skarżącego, co wyjaśniono następująco: „na mocy art. 167 Kodeksu Postępowania Cywilnego skład odwoławczy uznaje za możliwe rozpoznanie sprawy w nieobecności stron postępowania; zostały one powiadomione o terminie i miejscu rozprawy”. Sąd odwoławczy utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego Zamoskworeckiego. Powołując się na art. 73 § 4 KWK, stwierdził, że zasada odbywania kary w określonym regionie blisko stałego miejsca zamieszkania aresztowanego nie ma zastosowania do skarżącego, biorąc pod uwagę naturę przestępstwa, za które został skazany. Sąd Miejski stwierdził również, że Sąd Rejonowy Zamoskworecki poprawnie zinterpretował art. 81 § 2 KWK, uzasadniając to następująco: „... nie było zaleceń medycznych, które zawierałyby przeciwwskazania do odbywania przez pana Palilowa kary w zakładzie karnym w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym. Inne wyjątkowe okoliczności, z których prawo wiąże obowiązek FSIN uwzględnienia wniosku powoda o przeniesienie do innego zakładu karnego, nie zostały wymienione w apelacji i nie wynikają z okoliczności sprawy. Argument, że pan Palilov jest pozbawiony możliwości utrzymywania kontaktu z krewnymi z powodu oddalenia zakładu karnego, nie może służyć, w kontekście art. 73 § 4 KWK, jako podstawa do uznania działań funkcjonariuszy organu penitencjarnego za nielegalne”. Matka i siostra skarżącego nie mogły pozwolić sobie na wizytę u niego w Charpie. Matka zmarła w 2013 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172073", "text": "Skarżący urodził się w 1944 roku i mieszka w Królewcu. Do 1999 roku skarżący był w związku małżeńskim z Z. i mieszkał z nią w mieszkaniu komunalnym, które zostało przydzielone rodzicom Z. Skarżący był zameldowany w tym mieszkaniu. W 1999 roku skarżący i Z. rozwiedli się, a skarżący wprowadził się do swojej nowej partnerki, B. W tamtym czasie nie ubiegał się o wymeldowanie z mieszkania, które zajmował z byłą żoną. Później Z. uprywatyzowała to mieszkanie, a skarżący utracił prawo do zamieszkania w nim. B. zajmowała pokój w trzypokojowym mieszkaniu na podstawie umowy najmu społecznego. Pozostałe dwa pokoje były zajmowane przez jej sąsiadów. Skarżący i B. mieszkali razem w tym pokoju przez następne dziesięć lat. Nigdy się nie pobrali, a skarżący nie był zameldowany w tym pokoju. W maju 2009 roku B. zmarła, a jej sąsiedzi zamknęli mu dostęp do mieszkania. Lokalne władze mieszkaniowe poinformowały skarżącego, że musi opuścić pokój, ponieważ nie ma do niego prawnych uprawnień. 28 września 2009 roku skarżący wszczął postępowanie sądowe przeciwko lokalnej administracji, domagając się uznania jego prawa do zajmowania pokoju jako członka rodziny B. Twierdził, że on i B. mieszkali w tym pokoju jak mąż i żona od 1988 roku, ale po jej śmierci sąsiedzi zamknęli mu dostęp do pokoju. Uważał, że mimo faktu, że nie był w związku małżeńskim z B. i nie był zameldowany w tym pokoju, powinien być uważany za członka jej rodziny, który nabył prawo do zajmowania jej pokoju. W szczególności podniósł następujące argumenty:\n- prowadził wspólne gospodarstwo domowe z B.;\n- płacił za utrzymanie pokoju;\n- pokrył koszty pogrzebu B.;\n- nie posiadał innego mieszkania: nie mógł wrócić do mieszkania swojej byłej żony Z., ponieważ stała się ona właścicielką tego mieszkania i mieszka tam z nową rodziną;\n- 8 września 2009 roku poprosił władze o wymeldowanie go z mieszkania byłej żony Z.;\n- od czasu eksmisji był zmuszony mieszkać w szkole, w której pracował jako nocny stróż.\n\nLokalna administracja wniosła, że skarżący nie był zameldowany w pokoju B., nie był członkiem rodziny B. i w związku z tym nie nabył żadnego prawa do zajmowania jej pokoju. Sąsiedzi B. zostali zaproszeni do udziału w postępowaniu jako strony trzecie. Potwierdzili, że w latach 1999–2009 skarżący mieszkał w pokoju z B. i wspierał ją finansowo. Uważali jednak, że pokój B. powinien zostać przydzielony im, a nie skarżącemu, ponieważ sześć osób mieszkało w dwóch pokojach i potrzebowali poprawy warunków mieszkaniowych. 6 maja 2010 roku Sąd Rejonowy w Królewcu („Sąd Rejonowy”) uwzględnił powództwo skarżącego, powołując się na art. 69 i 70 Kodeksu Mieszkaniowego (patrz poniżej odpowiednie prawo wewnętrzne i praktyka). Sąd Rejonowy ustalił w szczególności, że w latach 1999–2009 skarżący współmieszkał z B. w spornym pokoju, prowadził z nią wspólne gospodarstwo domowe i został wykreślony z rejestru w poprzednim miejscu zamieszkania. Sąd Rejonowy uznał, że powyższe okoliczności należy uznać za wyjątkowe w rozumieniu art. 69 Kodeksu Mieszkaniowego i że skarżącego należy zatem uznać za członka rodziny B., który nabył prawo do zamieszkania w pokoju wcześniej zajmowanym przez nią. Lokalna administracja nie odwołała się od wyroku z 6 maja 2010 roku. Strony trzecie odwołały się od tego wyroku do Sądu Obwodowego w Królewcu („Sąd Obwodowy”). Wniosły, że B. wielokrotnie wyrzucała skarżącego. Nie zwracała się do władz z prośbą o jego zameldowanie w jej pokoju i nie prosiła o dopisanie jego nazwiska do umowy najmu społecznego jako członka jej rodziny. Skarżący nie płacił żadnych opłat za media za pokój i był zameldowany w innym miejscu aż do śmierci B. 22 września 2010 roku Sąd Obwodowy uchylił wyrok z 6 maja 2010 roku i oddalił powództwo skarżącego. Istotna część decyzji z 22 września 2010 roku brzmi następująco:\n„Uwzględniając powództwo pana Zacharowa J. N. [skarżącego], sąd [Sąd Rejonowy] wyszedł z założenia, że istniały okoliczności wyjątkowe pozwalające uznać go za członka rodziny pani Brazhnikovej [B.] zgodnie z art. 69 § 1 Kodeksu Mieszkaniowego.\nIzba Cywilna [Sądu Obwodowego w Królewcu] nie może zgodzić się z taką decyzją.\nSąd [Sąd Rejonowy] ustalił na podstawie zeznań powoda i świadków, że powód mieszkał z panią Brazhnikovą L. P. [B.] od 1999 roku i prowadził z nią wspólne gospodarstwo domowe.\nPowyższe okoliczności same w sobie nie są wyjątkowe, w szczególności biorąc pod uwagę, że do sądu nie złożono niepodważalnych dowodów na to, że pani Brazhnikova L. P. pozwoliła panu Zacharowowi mieszkać w mieszkaniu jako członkowi rodziny, a nie jako osobie tymczasowo przebywającej. Przez cały okres, w którym mieszkał z panią Brazhnikovą L. P., powód był zameldowany pod adresem: dom nr 6, ulica Pionierskaja, wieś Aleksandrowka, rejon zielenogradzki. O wykreślenie z rejestru zwrócił się 8 września 2009 roku, po śmierci pani Brazhnikovej i tuż przed złożeniem pozwu do sądu.\nDlatego okoliczności sprawy nie pozwalają sądowi uznać pana Zacharowa J. N. za członka rodziny najemcy społecznego pani Brazhnikovej L. P., a tym samym uznać jego prawa do zajmowania mieszkania w spornej sprawie. Wynika z tego, że wyrok sądu powinien zostać uchylony, a podjęta powinna zostać nowa decyzja oddalająca te powództwa.”\n\n3 marca 2011 roku sędzia Sądu Najwyższego Rosji („Sąd Najwyższy”) odmówił skierowania wniosku skarżącego o nadzór nad decyzją z 22 września 2010 roku do Izby Cywilnej Sądu Najwyższego do zbadania, uznając, że nie ma podstaw do takiego nadzoru i powołując się na zasadę pewności prawa.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172072", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1972, 1980, 1937 i 1925 roku i mieszkają w Wilnie. 5 listopada 1991 r. L.N. (która później zmarła – pierwsza i druga skarżący stali się jej spadkobiercami), trzeci i czwarty skarżący zwrócili się do władz litewskich o przywrócenie ich praw własności w naturze do domu w Kownie, który został znacjonalizowany w latach 40. We wrześniu 1993 r. władze poprosiły L.N., trzeciego i czwartego skarżącego o dostarczenie dodatkowych dokumentów niezbędnych do kontynuowania procesu przywracania ich praw własności. L.N. złożyła niezbędne dokumenty w Urzędzie Miejskim w Kownie. W marcu 1995 r. L.N. i czwarty skarżący zgodzili się, że prawa własności do jednego z pokoi w domu zostaną przywrócone ich bratu – trzeciemu skarżącemu. 30 marca 1995 r. trzeci skarżący napisał list do władz, prosząc o przywrócenie praw własności do 22,4 m kw. domu i jednego pokoju o powierzchni 10,32 m kw. Poprosił również o rozstrzygnięcie kwestii przywrócenia praw własności do pozostałej części domu na późniejszym etapie. Decyzją z 11 kwietnia 1995 r. Rada Miejska w Kownie przywróciła prawa własności do domu w Kownie L.N., trzeciemu i czwartemu skarżącemu w równych częściach. Rada Miejska w Kownie uznała, że 22,42 m kw. domu zostanie zwrócone L.N., trzeciemu i czwartemu skarżącemu w naturze w równych częściach, a pokój o powierzchni 10,32 m kw. zostanie zwrócony w naturze trzeciemu skarżącemu. Decyzja wskazywała również, że pozostała część domu zostanie zwrócona w naturze, gdy lokatorom domu zapewnione będą inne lokale, lub zostanie wypłacone odszkodowanie, jeśli lokale nie zostaną zwrócone. W lipcu 1995 r. L.N. i czwarty skarżący zwrócili się do władz z wnioskiem o wypłatę odszkodowania za część domu, która nie została zwrócona w naturze. W marcu 1996 r. L.N., trzeci i czwarty skarżący napisali list do władz, stwierdzając, że rezygnują z nieruchomości, która została im już zwrócona w naturze, i prosząc o wypłatę odszkodowania za cały dom. We wrześniu 1996 r. trzeci skarżący, który na mocy umowy zatwierdzonej przez notariusza w 1995 r. reprezentował L.N. i czwartego skarżącego, wycofał wniosek z marca 1996 r. (patrz punkt 11 powyżej) i potwierdził, że 22,42 m kw. domu oraz 10,32 m kw. zostały zwrócone L.N., trzeciemu i czwartemu skarżącemu w naturze. 23 września 1996 r. L.N., trzeci i czwarty skarżący poprosili władze o wypłatę odszkodowania za część domu, która nie została im zwrócona w naturze, oraz oświadczyli, że wyrażają zgodę na częściowe odszkodowanie do momentu obliczenia pełnej kwoty odszkodowania odpowiadającej wartości rynkowej. Na wniosek L.N., trzeciego i czwartego skarżącego (patrz punkt 13 powyżej) Urząd Miejski w Kownie wycenił wartość całego domu i 8 października 1996 r. ustalił ją na łączną kwotę 239 190 litów litewskich (LTL – około 69 274 euro (EUR)), trzeci skarżący podpisał dokument we własnym imieniu i jako przedstawiciel L.N. oraz czwartego skarżącego, co sygnalizowało ich zgodę na takie odszkodowanie. Tego samego dnia Zarząd Miasta Kowna zmienił decyzję z 11 kwietnia 1995 r., ustalając, że pozostała część domu nie zostanie zwrócona, a odszkodowanie w wysokości 79 730 LTL (około 23 091 EUR) zostanie wypłacone każdemu z L.N., trzeciego i czwartego skarżącego, oraz że pozostała część odszkodowania zostanie wypłacona po obliczeniu wartości rynkowej domu. Na mocy tej decyzji L.N., trzeci i czwarty skarżący otrzymali odszkodowanie odpowiednio 17 i 18 października 1996 r. W nieokreślonym terminie L.N., trzeci i czwarty skarżący wnieśli powództwo do sądów krajowych o unieważnienie części decyzji władz z 11 kwietnia 1995 r., na mocy której lokal o powierzchni 22,42 m kw. domu został im zwrócony w naturze. 24 października 2000 r. Sąd Okręgowy Administracyjny w Kownie orzekł o unieważnieniu części decyzji z 11 kwietnia 1995 r., w której zwrócono w naturze 22,42 m kw. domu, oraz zobowiązał Zarząd Miasta Kowna do wypłaty odszkodowania pieniężnego za tę nieruchomość. W konsekwencji, 18 września 2001 r. zmieniono decyzję władz z 11 kwietnia 1995 r. i postanowiono wypłacić odszkodowanie pieniężne za 22,42 m kw. domu. Wartość nieruchomości została obliczona 14 kwietnia 2008 r. 1 czerwca 2009 r., na wniosek L.N., trzeciego i czwartego skarżącego o otrzymanie odszkodowania za 22,42 m kw. domu, wypłacono im łącznie 30 000 LTL (około 8 689 EUR). W listopadzie 2006 r. Administracja Urzędu Miejskiego w Kownie zwróciła się do Centrum Rejestrów z wnioskiem o wycenę domu i ustalenie różnicy między wartością wycenioną a już wypłaconym odszkodowaniem. W styczniu 2008 r. Centrum Rejestrów wyceniło wartość rynkową domu w 1996 r. na 855 000 LTL (około 247 625 EUR) i ustaliło, że pozostałe odszkodowanie do wypłaty wynosi łącznie 615 809 LTL (około 178 350 EUR). 19 marca 2008 r. władze zmieniły decyzję z 11 kwietnia 1995 r. i ustaliły, że L.N., trzeciemu i czwartemu skarżącemu należy się wypłata odszkodowania w łącznej wysokości 615 809 LTL (około 178 350 EUR). 26 marca 2008 r. L.N., trzeci i czwarty skarżący zostali poproszeni o wypełnienie formularza w celu otrzymania odszkodowania; uczynili to odpowiednio 1, 20 i 4 kwietnia 2008 r. Odszkodowanie zostało skorygowane zgodnie z wskaźnikiem inflacji i wyniosło 818 458 LTL (około 237 042 EUR) oraz zostało wypłacone 17 lipca 2008 r. Każda osoba otrzymała 272 819 LTL (około 79 014 EUR). W nieokreślonym terminie L.N. zmarła, a pierwsza i druga skarżący, którzy stali się jej spadkobiercami, oraz trzeci i czwarty skarżący wnieśli pozew do Sądu Okręgowego Administracyjnego w Kownie, domagając się unieważnienia jednej części zarządzenia władz z 19 marca 2008 r. (patrz punkt 20 powyżej) oraz zobowiązania władz do przeliczenia pozostałego odszkodowania, a także odszkodowania już wypłaconego zgodnie z ceną rynkową domu w 2008 r. Wnieśli również o przyznanie zadośćuczynienia. 9 marca 2009 r. Sąd Okręgowy Administracyjny w Kownie orzekł o unieważnieniu części decyzji władz z 19 marca 2008 r. i zobowiązał władz do ponownego przeliczenia odszkodowania za pozostałą część domu zgodnie z wartością rynkową z 2008 r. Sąd oddalił powództwo o zadośćuczynienie, stwierdzając, że nie doszło do bezprawnych działań ze strony władz. Skarżący odwołali się, a 29 marca 2010 r. Naczelny Sąd Administracyjny częściowo uchylił wyrok sądu pierwszej instancji. Powołał się na podobną sprawę tego samego sądu, w której stwierdzono, że wartość nieruchomości musiała zostać oszacowana w oparciu o wartości z momentu podjęcia decyzji o przywróceniu praw własności, a oszacowanie wartości na późniejszym etapie mogło stworzyć podstawy do bezpodstawnego wzbogacenia. Naczelny Sąd Administracyjny powołał się również na tę samą sprawę, w której stwierdzono, że chociaż władze nie podjęły niezbędnych działań w celu obliczenia pozostałej części odszkodowania od 22 października 1996 r. do 28 kwietnia 2008 r., nie stanowiło to odpowiedniej podstawy do unieważnienia decyzji władz o wypłacie pozostałej części odszkodowania. Pozostała część wyroku sądu pierwszej instancji pozostała bez zmian.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171972", "text": "Skarżący urodził się w 1956 roku i mieszka w Sofii. Ojciec skarżącego był współwłaścicielem działki i domu w Sofii. Decyzją burmistrza z 15 lipca 1981 r. nieruchomość została wywłaszczona w celu budowy budynków mieszkalnych. Decyzja ta, oparta na art. 98 ust. 1 ustawy o zagospodarowaniu terytorialnym i osadniczym z 1973 r., przewidywała, że ojciec skarżącego i skarżący otrzymają w ramach rekompensaty trzypokojowe mieszkanie. Uzupełniająca decyzja z 25 marca 1987 r., oparta na art. 100 ustawy o zagospodarowaniu terytorialnym i osadniczym, określała dokładną lokalizację, powierzchnię oraz inne szczegóły dotyczące przyszłego mieszkania oferowanego jako rekompensata. Mieszkanie to miało powierzchnię 109 metrów kwadratowych i zostało oznaczone jako mieszkanie nr 17 na piątym piętrze budynku mieszkalnego, który miał zostać wybudowany przez przedsiębiorstwo państwowe. Ostatecznie postanowiono, że mieszkanie zostanie wydane bezpośrednio skarżącemu. W 1989 r. skarżący wpłacił władzom część wartości przyszłego mieszkania, która nie została pokryta przez wartość wywłaszczonej nieruchomości. W 1990 r. gmina Sofia zakwaterowała go tymczasowo w mieszkaniu będącym własnością państwowego przedsiębiorstwa B. W nieokreślonym terminie rozpoczęto budowę budynku, w którym miało się znajdować mieszkanie. W 1996 r. gmina Sofia zawarła umowę ze spółką B., następcą prawnym przedsiębiorstwa państwowego, zlecając jej wykonanie prac budowlanych. Spółka była zobowiązana wybudować na własny koszt i przekazać gminie w ciągu dwudziestu czterech miesięcy mieszkania przeznaczone jako rekompensata dla wywłaszczonych właścicieli; w zamian za to miała stać się właścicielem pozostałej części budynku. Budowa nie została jednak ukończona w wyznaczonym terminie. W 2005 r., w toku likwidacji spółki B., budynek, wciąż niedokończony, został sprzedany innej spółce. Ta ostatnia odsprzedała najprawdopodobniej nieruchomość trzeciej spółce, która w 2006 r. uzyskała akt notarialny stwierdzający jej własność budynku i mieszkań w nim, w tym połowę mieszkania nr 17 na piątym piętrze; jednak, w przeciwieństwie do tego, co wskazano w decyzji z 25 marca 1987 r. (patrz wyżej paragraf 7), to mieszkanie zostało opisane jako mające powierzchnię 91, a nie 109 metrów kwadratowych. Skarżący złożył pozwolenie na użytkowanie budynku będącego przedmiotem sprawy, datowane na 5 października 2007 r., twierdząc jednak, że dotyczyło ono jedynie „określonych prac budowlanych” i że budynek nie jest użytkowany. W międzyczasie skarżący złożył kilka wniosków do władz miejskich w Sofii z prośbą o zakończenie procedury rekompensacyjnej i wydanie należnego mu mieszkania. W liście z 25 lipca 2000 r. gmina poinformowała go, że spółka B. zapewniła władze, iż podejmuje starania w celu wypełnienia swoich zobowiązań. W innym liście z 13 sierpnia 2004 r. gmina poinformowała skarżącego, że to spółka jest odpowiedzialna za wydanie mu mieszkania. Ostatecznie, w liście z 8 listopada 2011 r., gmina Sofia poinformowała skarżącego, że powinien był zgłosić swoje roszczenia w postępowaniu likwidacyjnym spółki B. lub skontaktować się z obecnym właścicielem budynku w celu dochodzenia należnego mu mieszkania. W 2007 r. skarżący został eksmitowany z mieszkania, w którym był tymczasowo zakwaterowany, po tym jak zostało ono sprzedane osobie prywatnej w toku likwidacji spółki B. W wynikłych postępowaniach sądowych, w których bezskutecznie zaskarżył eksmisję, ustalono, że w tamtym czasie skarżący nie mieszkał w mieszkaniu, a mieszkanie to było niezdatne do zamieszkania i znajdowało się w bardzo złym stanie technicznym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172079", "text": "Skarżący urodził się w 1970 roku i mieszka w Bacău. 20 września 2012 r. skarżący został umieszczony w więzieniu Bacău w celu odbycia kary pięciu lat pozbawienia wolności za rabunek. Przebywał tam do 26 kwietnia 2013 r., kiedy to został przeniesiony do więzienia Vaslui. W maju 2015 r. skarżący został przeniesiony do więzienia Focşani, skąd został warunkowo zwolniony w 2016 r. Skarżący opisał warunki detencji w więzieniach Bacău i Vaslui jako nieludzkie z powodu przepełnienia i skrajnie złych warunków sanitarnych. Wspomniał również o niedostarczaniu przez władze więzienne niezbędnych środków czystości. Skarżył się również na obecność szkodników oraz wilgoć w celach, a także na niską jakość żywności, która czasami zawierała nawet piasek. W więzieniu Bacău skarżący był przetrzymywany przez 7 miesięcy i 5 dni w trzech różnych celach w sekcji 1: jednej o powierzchni 27,12 m², którą dzielił z jedenastoma więźniami; drugiej o powierzchni 39,36 m², którą dzielił z piętnastoma innymi więźniami; oraz trzeciej o powierzchni 39,27 m², dzielonej z siedemnastoma innymi więźniami. Wszystkie cele posiadały zaplecze sanitarne, którego powierzchnia nie została podana. Biorąc pod uwagę całkowitą powierzchnię cel bez odliczania powierzchni zaplecza sanitarnego w celi, skarżący miał do dyspozycji przestrzeń osobistą od 2,18 do 2,46 m². Cele były oświetlone światłem naturalnym i wentylowane przez okna o wymiarach od 118 x 147 cm do 237 x 75 cm. Warunki sanitarne były odpowiednie. Środki higieny osobistej były zapewniane w ramach limitów budżetu więzienia. Ogólne dezynfekowanie cel przeprowadzano raz na kwartał, a także w razie potrzeby. Skarżący otrzymywał menu zgodne z przepisami. Przygotowane jedzenie było zawsze testowane przez więziennego lekarza i przedstawiciela więźniów, a wyniki były odnotowywane w rejestrze.\n(b) Więzienie Vaslui W więzieniu Vaslui skarżący został objęty półotwartym reżimem detencji. Przebywał w celach o powierzchni 14,75 m², w tym szafki na rzeczy osobiste o powierzchni 0,75 m² i zaplecza sanitarnego o powierzchni 1,8 m². Przez różne okresy czasu skarżący dzielił cele z trzema lub pięcioma innymi więźniami. Po odliczeniu powierzchni zaplecza sanitarnego w celi i szafki z całkowitej powierzchni cel, skarżący miał do dyspozycji przestrzeń osobistą 2,03 m² przez kilka nieciągłych okresów łącznie trwających dziesięć miesięcy. Przez resztę czasu spędzonego w więzieniu Vaslui do 11 września 2014 r., daty korespondencji Krajowej Administracji Więziennictwa przedłożonej przez Rząd, skarżący miał do dyspozycji przestrzeń osobistą 3,05 m² przez trzy nieciągłe okresy czasu łącznie trwające dwa miesiące i dwadzieścia cztery dni. Na kilka pozostałych krótkich okresów czasu skarżący był z różnych powodów przenoszony w inne miejsca. Według rządu, cele, w których zakwaterowano skarżącego, zostały oddane do użytku 1 maja 2012 r., kiedy rozdano nowe materace i pościel. Cele były oświetlone światłem naturalnym i wentylowane przez okna o wymiarach 116 x 115 cm. Zapewniono również oświetlenie sztuczne oraz niezbędne meble. Wszystkie cele posiadały oddzielne zaplecze sanitarne wyposażone w jedną toaletę, jeden prysznic, jedną umywalkę oraz okno o wymiarach 35 x 55 cm. Ciepła woda była dostarczana przez dwie godziny dwa razy w tygodniu, podczas gdy zimna woda była dostępna bez przerwy. Skarżący otrzymywał specjalną dietę dla więźniów chorych zgodnie z przepisami. Tutaj również przygotowane jedzenie było zawsze testowane przez więziennego lekarza i przedstawiciela więźniów, a wyniki były odnotowywane w rejestrze. Zgodnie z przepisami obowiązującymi w danym czasie więzień miał prawo do otrzymania bezpłatnie w ciągu roku maksymalnie sześciu tubek pasty do zębów, dwunastu rolek papieru toaletowego, 10 kg proszku do prania, trzech kilogramów mydła niskiej jakości oraz 3 litrów wybielacza. Przedmioty te były zapewniane w ramach limitów budżetu więzienia. Między kwietniem 2013 r. a sierpniem 2014 r. proszek do prania, chlor, mydło i papier toaletowy były rozdawane więźniom raz w miesiącu. Rząd przedłożył kopię drukowanego formularza dystrybucji szczoteczek do zębów, pasty do zębów, kremu do golenia, maszynek do golenia, papieru toaletowego i mydła w więzieniu Vaslui, datowanego na 1 sierpnia 2014 r. Zgodnie z tym formularzem, w wymienionym dniu skarżący otrzymał jedną maszynkę do golenia, jedną rolkę papieru toaletowego i jedną kostkę mydła. 28 sierpnia 2012 r., po umieszczeniu w więzieniu Bacău, w dokumentacji medycznej skarżącego zaznaczono, że cierpi na gruźlicę oraz zapalenie żołądka i dwunastnicy. Między 6 a 22 grudnia 2012 r. skarżący został przyjęty do Szpitala Więziennego Târgu Ocna, gdzie przeszedł badania kontrolne po operacji przeszczepu skóry przeprowadzonej przed jego uwięzieniem. Podczas tej wizyty zdiagnozowano u niego przewlekłe zapalenie wątroby typu B (WZW B). Został wypisany z przepisaniem leków hepatoprotekcyjnych i przeciwzapalnych oraz specjalnej diety. Między 1 a 15 marca 2013 r. skarżący został ponownie przyjęty do tego samego szpitala na badania kontrolne. Do poprzedniej diagnozy dodano zarostowe zapalenie tętnic kończyn dolnych. Został wypisany z tym samym zaleceniem. 17 maja 2013 r. skarżący został przyjęty do Szpitala Więziennego Târgu Ocna z ostrym zapaleniem wyrostka robaczkowego. 30 maja 2013 r. został przeniesiony do Szpitala Ratunkowego w Moineşti, gdzie został operowany. Następnie skarżący był hospitalizowany cztery razy w celu przeprowadzenia badań kontrolnych. Skarżący był badany przez dentystę trzykrotnie w trakcie odbywania kary. Zdiagnozowano u niego brak zębów w odcinku bocznym, boczno-przednim szczęki oraz boczno-końcowym żuchwy. 28 sierpnia 2013 r. był leczony z powodu ropnia i przepisano mu antybiotyki. Skarżący złożył pisemny wniosek o odpowiednie leczenie stomatologiczne i protezy. 18 grudnia 2013 r. w odpowiedzi na wniosek skarżącego Krajowa Administracja Więziennictwa potwierdziła, że potrzebuje on protez dentystycznych, których cenę powinien obliczyć więzienny dentysta. Wkład osobisty skarżącego miał wynieść 40% obliczonej ceny zgodnie z zasadami stosowania ustawy nr 275/2006. W przypadku braku niezbędnych środków finansowych na pokrycie jego wkładu, poinstruowano skarżącego, aby złożył wniosek do administracji więzienia Vaslui po uzyskaniu wyceny zakresu potrzebnego leczenia dentystycznego i jego całkowitych kosztów. 18 kwietnia 2013 r. skarżący złożył skargę na podstawie ustawy nr 275/2006 o wykonywaniu kary pozbawienia wolności do sędziego penitencjarnego w więzieniu Bacău, twierdząc, że jego prawo do leków, leczenia medycznego i specjalnej diety zostało naruszone przez administrację więzienia. 20 maja 2013 r. sędzia penitencjarny postanowił oddalić skargę skarżącego jako bezzasadną. Sędzia przeanalizował dokumentację medyczną skarżącego i recepty jego lekarzy oraz, biorąc pod uwagę, że skarżący nie wspomniał o żadnych konkretnych zaniedbaniach ze strony administracji więzienia, uznał, że w sprawie nie stwierdzono naruszenia praw. Skarżący odwołał się od powyższej decyzji do Sądu Okręgowego w Bacău, ale podczas rozprawy 22 sierpnia 2013 r. wycofał skargę. 18 grudnia 2013 r. złożył skargę do administracji więzienia Vaslui, że przez dziesięć dni nie było ciepłej wody oraz że ogrzewanie zostało również niedawno odcięte. Administracja więzienia odpowiedziała 20 grudnia 2013 r., że wystąpiły problemy techniczne, które zostały od tego czasu usunięte.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172392", "text": "Skarżący urodził się w 1976 roku i mieszka w Atenach. Skarżący jest przedsiębiorcą i przewodniczącym spółki akcyjnej. 23 września 2010 r. prokurator przy Sądzie Apelacyjnym w Atenach polecił Komendzie Policji Attyckiej przeprowadzenie przeszukań w piętnastu lokalach mieszkalnych i służbowych w różnych miejscach w Atenach i regionie Attyki, w tym pod adresem skarżącego, w ramach wstępnego dochodzenia policyjnego prowadzonego przeciwko S.G. i I.G. oraz innym osobom nienazwanym z imienia. Skarżący nie był wymieniony z nazwiska jako osoba podejrzana o udział w zarzucanych czynach. Treść nakazu prokuratorskiego była następująca:\n\n„Na podstawie decyzji nr 2940/29-7-2010 prokuratora przy Sądzie Najwyższym prowadzimy dochodzenie w celu sprawdzenia, czy popełniono przestępstwa, w szczególności utworzenie organizacji przestępczej (art. 187 Kodeksu Karnego) przez S.G. i I.G. oraz inne osoby z nimi powiązane i działające z nimi we współpracy.\nW świetle zebranego dotychczas materiału i w celu uniknięcia utraty rozstrzygających dowodów niniejszym nakazujemy przeszukania, na podstawie art. 253-259 Kodeksu Postępowania Karnego, lokali mieszkalnych i zawodowych położonych przy następujących ulicach:\nul. Meletopoulou 28-30, Palaio Psychiko;\n...\nPonadto, jeśli uznacie to za konieczne, przeprowadźcie rewizje osobiste osób obecnych w tych domach i biurach.\nW każdym razie zabezpieczcie każdy przedmiot lub dokument znaleziony tam, który według waszego przekonania ma związek z rozpatrywaną sprawą, i sporządźcie odpowiednie protokoły do niezwłocznego przesłania nam ...”\n\n24 września 2010 r. funkcjonariusz policji w towarzystwie zastępcy prokuratora udał się do domu skarżącego. Ponieważ skarżącego nie było w domu, funkcjonariusz policji i prokurator wezwali ślusarza, który otworzył drzwi wejściowe. W obecności świadka (sąsiada, obywatela Holandii) przeprowadzili przeszukanie i zabezpieczyli liczne przedmioty (dwa komputery i setki dokumentów). Przeszukanie trwało dwanaście i pół godziny. Sporządzono 41-stronicową listę przedmiotów i dokumentów. W maju 2012 r., po zakończeniu wstępnego dochodzenia policyjnego, prokurator przy Sądzie Apelacyjnym w Atenach wszczął postępowanie przeciwko wielu osobom, w tym skarżącemu, za udział w organizacji przestępczej. 8 listopada 2012 r. skarżący zwrócił się do Wydziału Akt Oskarżenia Sądu Apelacyjnego w Atenach o stwierdzenie nieważności przeszukania, uchylenie nakazu zabezpieczenia i zwrot zabezpieczonych przedmiotów. 13 lutego 2013 r. Wydział Akt Oskarżenia oddalił jego wniosek. Główną kwestią zbadaną przez niego było, czy przeszukanie i zabezpieczenie mogły być przeprowadzone w toku wstępnego dochodzenia policyjnego. Stwierdził, że wstępne dochodzenie policyjne (προκαταρκτική εξέταση) i późniejsze dochodzenie wstępne (προανάκριση) dążą do wspólnego celu, jakim jest ustalenie prawdy. Jedyną różnicą między nimi było to, że druga procedura dotyczyła „oskarżonego”, podczas gdy pierwsza procedura dotyczyła „podejrzanego”, który – w ocenie Wydziału Akt Oskarżenia – cieszył się jednak wszystkimi prawami przyznanymi oskarżonemu. Uznał, że ta różnica nie jest taka, aby pozbawić organy odpowiedzialne za zbadanie sprawy ważnego narzędzia do ujawniania rozstrzygających dowodów, w przeciwnym razie istniałoby poważne ryzyko stwierdzenia braku podstaw do oskarżenia, bez możliwości wyczerpania przez władze wszystkich dostępnych opcji dochodzeniowych. Powołując się na opinię prawną profesorów D. Tsatsosa, A. Papadimy i K. Chrysogonosa (opublikowaną w magazynie Poiniki Dikaiosyni, nr 7/2003, s. 813 i nast.), Wydział Akt Oskarżenia uznał, że wstępne dochodzenie policyjne ma charakter sądowy, a nie administracyjny i że jest jednym z etapów postępowania karnego. Wydział Akt Oskarżenia zauważył dalej, że wstępne dochodzenie policyjne jest przeprowadzane zgodnie z procedurą dochodzenia wstępnego, ze szczególnym odniesieniem do art. 240 i 241 Kodeksu Postępowania Karnego (KPK). W ocenie Wydziału Akt Oskarżenia oznaczało to, że przy decydowaniu o wniesieniu oskarżenia prokuratura musiała wykorzystać wszystkie dostępne środki do gromadzenia dowodów, zgodnie z art. 178 KPK i procedurą mającą zastosowanie do dochodzenia wstępnego, z wyjątkiem dowodów niezgodnych z naturą wstępnego dochodzenia policyjnego (takich jak na przykład memoriał obrony podejrzanego i wydanie nakazu aresztowania). Wydział Akt Oskarżenia uznał, że art. 256 KPK, przewidujący prawo obecności lokatora przeszukiwanych pomieszczeń, nie nakłada obowiązku na osobę przeprowadzającą przeszukanie czekania na lokatora lub zapraszania go do obecności, oraz że w przypadku nieobecności lokatora obecność sąsiada jest wystarczająca. W odniesieniu do odmowy władz zwrotu zabezpieczonych przedmiotów Wydział Akt Oskarżenia zauważył, że znaczna ilość dowodów została zabezpieczona podczas przeszukań domu skarżącego, a także w lokalach mieszkalnych innych zainteresowanych osób, i że te dowody dostarczyły wystarczającego dowodu istnienia organizacji przestępczej obejmującej osoby, które popełniły poważne czyny, większość z nich to przestępstwa, w odniesieniu do których wniesiono oskarżenia. Wskazał, że jakiekolwiek dalsze postępowanie byłoby niemożliwe, gdyby te dowody nie zostały zebrane, i że, biorąc pod uwagę, że te przedmioty były szczególnie rozstrzygające i kluczowe dla zbadania sprawy, powinny one pozostać w aktach sprawy. 12 marca 2013 r. skarżący zwrócił się do prokuratora przy Sądzie Najwyższym o wniesienie skargi kasacyjnej od decyzji Wydziału Akt Oskarżenia. 13 marca 2013 r. prokurator oddalił ten wniosek. Uznał, że warunki wniesienia skargi kasacyjnej nie zostały spełnione, ponieważ Wydział Akt Oskarżenia podał wyczerpujące uzasadnienie zaskarżonej decyzji i że, ponieważ nie przeprowadzono dalszych czynności dochodzeniowych, decyzja Wydziału Akt Oskarżenia przy sądzie apelacyjnym nie była konieczna w celu ich zatwierdzenia.\n\nII.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172105", "text": "Skarżący urodził się w 1943 roku i mieszkał w Sremskiej Mitrovicy. Zmarł 20 października 2014 roku. 26 grudnia 1993 r. skarżący został tymczasowo aresztowany przez „Policję Republiki Serbskiej Krajiny” (Policija Republike Srpske Krajine) pod zarzutem morderstwa. Jego aresztowanie zostało następnie przedłużone przez „sędziego śledczego” (istražni sudija) w dniu 29 grudnia 1993 r. oraz przez „Sąd Okręgowy w Belim Manastirze” (Okružni sud u Belom Manastiru) w dniach 25 stycznia 1994 r., 15 lutego 1994 r., 8 kwietnia 1994 r. i 9 maja 1994 r. 9 maja 1994 r. „Sąd Okręgowy w Belim Manastirze” skazał skarżącego na 8 lat pozbawienia wolności za morderstwo. Sąd ustalił, że skarżący, po kłótni, w której sąsiad oskarżył go o spekulację wojenną, celowo postrzelił sąsiada w głowę z karabinu, pozostawiając go martwym na miejscu. Sąd ustalił również, że do całego zdarzenia doszło w obecności kilku świadków. 21 lipca 1994 r. wyrok ten został potwierdzony przez „Sąd Najwyższy Republiki Serbskiej Krajiny” (Vrhovni sud Republike Srpske Krajine). Następnie skarżący został wysłany do odbycia kary więzienia w „Okręgowym Więzieniu w Belim Manastirze” (Okružni zatvor u Belom Manastiru). Wszystkie powyższe instytucje znajdowały się w danym czasie pod kontrolą „Republiki Serbskiej Krajiny” (Republika Srpska Krajina), nieuznanej międzynarodowo samozwańczej jednostki utworzonej na terytorium Republiki Chorwacji podczas wojen w byłej Jugosławii. Jednostka przestała istnieć po przyjęciu Podstawowego Porozumienia w sprawie Regionu Wschodniej Slawonii, Baranji i Zachodniego Sremu z 12 listopada 1995 r. (zwanego dalej Porozumieniem Erdut), na mocy którego Republika Chorwacji przejęła suwerenność nad całością swojego terytorium. Państwo Respondenta nigdy nie uznało tej jednostki za państwo. Krótko po przyjęciu Porozumienia Erdut i na wniosek „Okręgowego Więzienia w Belim Manastirze”, skarżący został przeniesiony 20 czerwca 1996 r. do więzienia w Sremskiej Mitrovicy (Kazneno-popravni zavod Sremska Mitrovica), które znajduje się na terytorium Państwa Respondenta. Jako powód przeniesienia podano „zagrożenie bezpieczeństwa”. Władze Republiki Serbii nie przeprowadziły postępowania w sprawie uznania i wykonania zagranicznej kary pozbawienia wolności. Skarżący przebywał w więzieniu w Sremskiej Mitrovicy do 5 lutego 1999 r., kiedy to został zwolniony na urlop roczny do 15 lutego 1999 r. W związku z niepowrotem skarżącego do więzienia w wyznaczonym terminie wydano nakaz jego aresztowania. 7 lipca 2010 r. skarżący został aresztowany podczas próby wjazdu do Serbii z Chorwacji. Został odesłany do więzienia w Sremskiej Mitrovicy w celu odbycia reszty wyroku. Skarżący pozostawał w więzieniu do 15 listopada 2012 r., kiedy to został ułaskawiony przez Prezydenta Republiki Serbii i zwolniony. 4 lutego 2011 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną, kwestionując legalność jego uwięzienia. 10 maja 2012 r. Sąd Konstytucyjny stwierdził, że nie doszło do naruszenia prawa do wolności skarżącego. Uznał, że podstawą prawną zatrzymania skarżącego było jego skazanie przez „Sąd Najwyższy Serbskiej Krajiny” z dnia 21 lipca 1994 r. Sąd zauważył dalej, że procedura regulująca uznanie zagranicznej kary kryminalnej i jej wykonanie nie miała zastosowania w przypadku skarżącego, ponieważ Serbska Krajina nie była państwem. Sąd stwierdził, że przeniesienie skarżącego zostało przeprowadzone z przyczyn faktycznych – pogarszającej się sytuacji bezpieczeństwa w strefie wojny, co mogło doprowadzić do ucieczki skarżącego z więzienia lub jego śmierci. Sąd zauważył również, że skarżący został skazany za morderstwo, którym naruszono prawo do życia, oraz że państwa mają pozytywne obowiązki w zakresie ochrony tego prawa. Sąd uznał w końcu, że brak procedury uznania wyroku zagranicznego był proporcjonalny do obowiązku wykonania kary więzienia za morderstwo, szczególnie biorąc pod uwagę, że skarżący miał dostęp do Sądu Konstytucyjnego, który miał uprawnienia do kontroli legalności jego zatrzymania, oraz że miał dostęp do innych procedur dostępnych dla każdego innego więźnia w Serbii, w tym procedury ubiegania się o ułaskawienie. 7 marca 2011 r. skarżący wszczął postępowanie cywilne o odszkodowanie za bezprawne uwięzienie. 13 grudnia 2012 r. Sąd I Instancji w Belgradzie oddalił powództwo skarżącego, uznając, że został on legalnie skazany za morderstwo przez sądy „Republiki Srpskiej Krajiny” i że jego uwięzienie nie może być uznane za bezprawne. 16 kwietnia 2014 r. Sąd Apelacyjny w Belgradzie potwierdził ten wyrok. 6 czerwca 2014 r. skarżący wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego Kasacyjnego. 8 lipca 2015 r. Sąd Najwyższy Kasacyjny oddalił skargę kasacyjną skarżącego z przyczyn proceduralnych, uznając, że wartość przedmiotu sporu była niższa niż ustawowy próg.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171971", "text": "Skarżący urodził się w 1934 roku i mieszka w Strausbergu. Przed zjednoczeniem Niemiec mieszkał w byłej NRD, służąc w policji w latach 1952–1954. 13 czerwca 1958 roku Sąd Rejonowy we Frankfurcie nad Odrą uznał skarżącego za winnego „przestępczego napadu na lokalne organy władzy państwowej” („verbrecherischer Angriff gegen die örtlichen Organe der Staatsmacht”), po tym jak zaatakował członka parlamentu NRD z rządzącej Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec. Został skazany na rok i osiem miesięcy pozbawienia wolności oraz odbył 14 miesięcy więzienia. 8 lutego 1994 roku Sąd Okręgowy we Frankfurcie nad Odrą uchylił wyrok z 1958 roku ze względu na jego niezgodność z zasadami państwa prawnego i zrehabilitował skarżącego na podstawie § 1 ust. 1 Ustawy o Rehabilitacji Karnej (Gesetz über die Rehabilitierung und Entschädigung von Opfern rechtsstaatswidriger Strafverfolgungsmaßnahmen im Beitrittsgebiet – Strafrechtliches Rehabilitierungsgesetz), mającej na celu rehabilitację i odszkodowanie więźniów reżimu NRD za pozbawienie wolności niezgodne z zasadami państwa prawnego. 25 kwietnia 1994 roku skarżący złożył wniosek o odszkodowanie na mocy Ustawy o Rehabilitacji Karnej. Formularz wniosku zawierał instrukcję, że zgodnie z § 16 ust. 2 ustawy (patrz odpowiednie prawo wewnętrzne i praktyka, poniższe punkty 23 i 24), takie odszkodowanie nie może zostać przyznane osobie, która naruszyła zasady humanitaryzmu i państwa prawnego. Skarżący zadeklarował w ankiecie, że nigdy nie działał z pominięciem tych zasad i nigdy nie pracował dla byłego Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego NRD (Ministerium für Staatssicherheit). 13 lutego 1995 roku Prezes Sądu Okręgowego we Frankfurcie nad Odrą, działając jako właściwy organ, przyznał mu odszkodowanie w wysokości 8250 marek niemieckich, co odpowiadało około 4218 euro (EUR), na podstawie § 17 w związku z § 16 ust. 1 i 3 Ustawy o Rehabilitacji Karnej. 7 sierpnia 2007 roku, po nowelizacji ustawy, skarżący złożył również wniosek o specjalną emeryturę związaną z dochodem, która przysługuje byłym ofiarom więzienia (monatliche besondere Zuwendung für Haftopfer). Ponownie potwierdził, że nigdy nie naruszył zasad humanitaryzmu i państwa prawnego oraz nigdy nie pracował dla byłego Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego NRD. 14 listopada 2007 roku przyznano mu specjalne miesięczne świadczenie w wysokości 250 EUR na podstawie § 17a Ustawy o Rehabilitacji Karnej, zastrzegając, że informacje posiadane przez Federalnego Komisarza ds. Akt Służby Bezpieczeństwa byłej NRD („Federalnego Komisarza”) nie mogą przeczyć zeznaniom skarżącego. Odpowiedni wniosek o informacje złożono 19 listopada 2007 roku. 25 lutego 2008 roku Federalny Komisarz poinformował Prezesa Sądu Okręgowego, że skarżący w okresie od 22 września 1953 roku do 25 listopada 1954 roku był tajnym informatorem Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego, będąc członkiem sił policyjnych. Informacja ta opierała się na licznych dokumentach, w tym na 32 ręcznie pisanych raportach, rzekomo sporządzonych przez skarżącego, oraz oświadczeniu o zobowiązaniu do służby jako tajny informator służby bezpieczeństwa. 18 lutego 2009 roku Prezes Sądu Okręgowego, powołując się na § 48 ust. 1 i 2, trzecie zdanie, nr 2 ustawy brandenburskiej o postępowaniu administracyjnym (Verwaltungsverfahrensgesetz für das Land Brandenburg), wycofał decyzje przyznające odszkodowanie i specjalną emeryturę, a jednocześnie nakazał skarżącemu zwrot otrzymanych kwot na podstawie § 49a tej samej ustawy. Prezes uznał, że decyzje były niezgodne z prawem od samego początku, ponieważ warunki uprawniające do żadnego z tych świadczeń nigdy nie zostały spełnione, oraz że skarżący nie może powoływać się na utrzymanie tych decyzji, ponieważ uzyskał je, podając informacje, które były w istotnym stopniu nieprawdziwe. Powołując się na § 16 ust. 2 Ustawy o Rehabilitacji Karnej, zauważył, że skarżący, wbrew oświadczeniom zawartym we wnioskach, pracował jako tajny informator dla Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego i sporządził dla Ministerstwa co najmniej pięć raportów, w których naraził na realne ryzyko osoby, o których donosił. 9 marca 2009 roku skarżący złożył wniosek o sądową kontrolę tej decyzji i poprosił o osobiste wysłuchanie. Twierdził, że informacje zawarte w dokumentach Federalnego Komisarza są niepełne i niedokładne. Należało również wziąć pod uwagę fakt, że w momencie rekrutacji miał zaledwie 19 lat i został poważnie dotknięty traumą w związku z ucieczką z rodzinnego miasta na Śląsku w 1945 roku oraz przeżyciem bombardowania Drezna 13 lutego 1945 roku, po którym nastąpiło kilka miesięcy bezdomności po zakończeniu wojny. Jego ojciec wrócił z sowieckiej niewoli, niezdolny do pracy, dopiero w 1947 lub 1948 roku. Podczas służby w policji nie był świadomy, że pracuje dla innych agencji rządowych. Pisemne zobowiązanie wobec służby bezpieczeństwa mogło zostać mu podyktowane pod wpływem alkoholu, ale on nie miał żadnego tego pamięci. W każdym razie wykluczył, aby brzmienie było jego autorstwa i aby wiedział, że raporty będą wykorzystywane przez służbę bezpieczeństwa. 16 lutego 2010 roku Sąd Okręgowy we Frankfurcie nad Odrą, rozprawiając w składzie trzech sędziów, oddalił wniosek skarżącego o sądową kontrolę, uznając, że jego praca jako tajnego informatora Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego miała taki charakter, zakres i czas trwania, że była wystarczająco naganne, aby uzasadnić wykluczenie prawa skarżącego do wypłaty odszkodowania na podstawie § 16 ust. 2 Ustawy o Rehabilitacji Karnej. Uznając, że w dyktaturze trwającej dziesięciolecia drobne zaangażowanie w reżim było częste, sąd uznał, że samo stanowisko skarżącego jako tajnego informatora służby bezpieczeństwa nie wystarczało do zastosowania tego przepisu. Jednakże odszkodowanie przewidziane w ustawie miało służyć wyłącznie niewinnym ofiarom, a nie tym, którzy również brali udział w czynach sprzecznych z zasadami humanitaryzmu i szkodliwych dla innych lub przynajmniej stawiających ich w niebezpieczeństwie. Można o tym założyć, gdy tajny informator dobrowolnie donosił na innych, a raporty te mogły potencjalnie spowodować prześladowania przez służbę bezpieczeństwa. W takim przypadku wypłata odszkodowania była wykluczona, bez względu na to, jak wielkie było własne cierpienie sprawcy. Sądy nie miały porównywać zakresu cierpienia. Sąd Okręgowy zauważył, że skarżący sporządził ręczne zobowiązanie do służby w służbie bezpieczeństwa po tym, jak już dwukrotnie doniósł na innych. W związku z tym twierdzenie skarżącego, że wierzył, iż donosi funkcjonariuszom policji, a nie służbie bezpieczeństwa, nie było wiarygodne w świetle tego oświadczenia („nicht glaubhaft”). Ponadto pięć raportów wymienionych w decyzji Prezesa Sądu Okręgowego, a także dwa kolejne raporty, były zdolne stawiać w niebezpieczeństwie osoby, o których donoszono. Skarżący donosił głównie o ich kontaktach z Niemcami Zachodnimi i Berlinem Zachodnim. Zamiar opuszczenia byłej NRD bez zezwolenia mógł w szczególności doprowadzić do poważnych prześladowań karnych zainteresowanych osób. Raporty nie były bez znaczenia, ale zawierały cenne informacje dla służby bezpieczeństwa. Twierdzenie skarżącego, że niektóre raporty były mu nieznane i faktycznie nieprawdziwe oraz że nie rozpoznawał nazwisk przełożonych oficerów, było nieistotne dla decyzji Sądu Okręgowego. Sąd Okręgowy wskazał również, że nie było konieczne osobowe przesłuchanie skarżącego. Jego osobowość w tamtym czasie i okoliczności rekrutacji miałyby znaczenie tylko wtedy, gdyby istniały wskazówki, że skarżący działał pod nie do zniesienia presją. Nie było jednak takich wskazówek, a skarżący nie zgłosił żadnych roszczeń w tym zakresie. Donosił na innych dwukrotnie, jeszcze przed rekrutacją przez służbę bezpieczeństwa. Ponadto sąd nie dostrzegł związku między doświadczeniami skarżącego związanymi z wpływem wojny i okresu powojennego na niego a jego obciążeniem psychicznym w momencie rekrutacji z jednej strony a jego chęcią współpracy z służbą bezpieczeństwa z drugiej strony. 24 sierpnia 2010 roku Sąd Apelacyjny w Brandenburgii oddalił apelację skarżącego, popierając uzasadnienie Sądu Okręgowego. 28 października 2010 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpatrzenia skargi konstytucyjnej skarżącego bez podania przyczyn (2 BvR 2329/10).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171507", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku i mieszka w Londynie. Skarżący opuścił Somalię wraz z rodziną i wyjechał do Holandii w 1992 roku, kiedy miał piętnaście lat. Po złożeniu wniosku o azyl wydaje się, że rodzina otrzymała zezwolenie na pobyt w Holandii na określony czas. W tym okresie skarżący ożenił się i miał syna, urodzonego w 1994 roku. Rodzina skarżącego wyjechała do Zjednoczonego Królestwa w 1998 roku. Skarżący początkowo pozostał w Holandii, ale 11 grudnia 1999 roku przybył do Zjednoczonego Królestwa, gdzie złożył wniosek o azyl. W tym celu podał władzom imigracyjnym fałszywe nazwisko i fałszywą historię imigracyjną, aby uniknąć odesłania do Holandii. Mimo że wniosek o azyl został odrzucony, skarżący otrzymał wyjątkowe zezwolenie na pobyt do 2004 roku. Skarżący otrzymał dziesięć wyroków skazujących w okresie od 16 listopada 2001 roku do 4 sierpnia 2005 roku. W grudniu 2007 roku został skazany za przestępstwo przeciwko porządkowi publicznemu oraz za niestawiennictwo. Został skazany na cztery i pół miesiąca pozbawienia wolności. 29 stycznia 2008 roku skarżącemu doręczono zawiadomienie, że Sekretarz Stanu zamierza wydać wobec niego nakaz deportacji. Ten sam list odrzucał wniosek o nieograniczone zezwolenie na pobyt w Zjednoczonym Królestwie. Skarżący wniósł odwołanie od decyzji o deportacji 1 lutego 2008 roku. Odwołanie to zostało oddalone 30 czerwca 2008 roku, a prawo do odwołania wyczerpano 8 lipca 2008 roku. 8 lutego 2008 roku, gdy skarżący odsiedział połowę swojej ostatniej kary pozbawienia wolności i był uprawniony do zwolnienia z więzienia, został zatrzymany na podstawie paragrafu 2(2) załącznika 3 do ustawy o imigracji z 1971 r. w oczekiwaniu na wydanie wobec niego nakazu deportacji. Sekretarz Stanu podpisał nakaz deportacji 29 października 2008 roku, a następnie był on zatrzymany na podstawie paragrafu 2(2) załącznika 3 do ustawy o imigracji z 1971 r. w oczekiwaniu na jego usunięcie z Zjednoczonego Królestwa. 2 czerwca 2009 roku ustalono termin usunięcia na 17 czerwca 2009 roku. Zostały one jednak anulowane 16 czerwca 2009 roku, gdy skarżący złożył wniosek do tego Trybunału (wniosek nr 26023/09), który przyznał środek tymczasowy na podstawie reguły 39 Regulaminu Trybunału. Zatrzymanie skarżącego było przeglądane co miesiąc, a formularze przeglądu zawierały przyczyny utrzymywania zatrzymania. Formularz z lipca 2009 roku zawiera następujące oświadczenie w odniesieniu do środka tymczasowego zgodnie z regułą 39: „Chociaż oznacza to, że przymusowe usunięcie nie jest możliwe, [skarżący] mógłby skrócić czas spędzony w areszcie, wycofując się dobrowolnie”. Podobny punkt pojawia się w niektórych, jeśli nie we wszystkich, późniejszych formularzach. Formularz z lutego 2010 roku zauważa, że „Reguła 39 EKPC jest barierą dla usunięcia, ale zauważam, że FRS [Facilitated Return Scheme - Program ułatwionego powrotu] jest opcją, która powinna zostać w pełni zbadana w celu przyspieszenia jego usunięcia z Wielkiej Brytanii”. Podobnie formularz z lipca 2010 roku stwierdza, że „[d]ługość zatrzymania jest bezpośrednim wynikiem jego odwołań od deportacji i, chociaż minęło już 29 miesięcy, ma on realną opcję powrotu do Somalii w ramach Programu ułatwionego powrotu. Ta opcja powinna zostać dalej wyjaśniona zainteresowanej osobie”. Ponadto formularz z grudnia 2010 roku wskazywał, że skarżący „mógłby zminimalizować czas spędzony w areszcie, wycofując [wniosek do EKPC] i przystępując do FRS, który jest oferowany co miesiąc” oraz że mógłby „zakończyć swoje zatrzymanie, zgłaszając się na ochotnika do powrotu (z lub bez FRS) w dowolnym momencie”. Wnioski o zwolnienie za kaucją zostały odrzucone 9 listopada 2009 roku, 21 kwietnia 2010 roku i 14 lipca 2010 roku, ponieważ Sędziowie Imigracyjni nie byli przekonani, że skarżący będzie przestrzegał ustalonych warunków. 9 listopada 2009 roku Sędzia Imigracyjny zauważył dalej, że chociaż skarżący przebywał w areszcie przez długi okres, „najbardziej aktualny okres zatrzymania wynika z opóźnień w jego własnym wniosku do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka”. Skarżący przedstawił dalsze argumenty przeciwko wydaleniu 10 czerwca 2010 roku. Te argumenty zostały potraktowane jako wniosek o uchylenie nakazu deportacji, ale 17 listopada 2010 roku Sekretarz Stanu odmówił uchylenia nakazu. Jednakże, po odwołaniu się skarżącego, Sekretarz Stanu wycofał decyzję o odmowie 12 lipca 2011 roku. 19 listopada 2010 roku skarżący złożył wniosek o kontrolę sądową, twierdząc, że jego trwające zatrzymanie jest niezgodne z prawem. Pozwolenie zostało udzielone 17 czerwca 2011 roku, ale dalszy wniosek o zwolnienie za kaucją został odrzucony. 13 lipca 2011 roku, około dwa tygodnie po tym, jak Trybunał orzekł w sprawie Sufi i Elmi przeciwko Zjednoczonemu Królestwu (nr 8319/07 i 11449/07, 28 czerwca 2011 r.), skarżącemu udzielono zwolnienia za kaucją. Rozprawa odbyła się 7 października 2011 roku. Zgodnie z zasadami ustalonymi przez Sąd Najwyższy w sprawie R. v. Durham Prison Governor ex parte Hardial Singh [1984] 1 WLR 704 (patrz sekcja dotycząca prawa krajowego poniżej), Sekretarz Stanu nie może zgodnie z prawem zatrzymać osoby w oczekiwaniu na usunięcie na dłużej niż przez rozsądny okres i, jeśli stanie się oczywiste, że deportacja nie może zostać przeprowadzona w rozsądnym okresie, zatrzymanie stanie się niezgodne z prawem, nawet jeśli rozsądny okres jeszcze nie upłynął. Skarżący twierdził, że jego zatrzymanie naruszało zasady (a) w dniu 16 czerwca 2009 roku lub po tej dacie, gdy Trybunał przyznał środek tymczasowy na podstawie reguły 39 Regulaminu Trybunału; (b) w dniu 16 czerwca 2010 roku lub bezpośrednio po tej dacie, gdy złożył wniosek o uchylenie nakazu deportacji; lub (c) w każdym momencie po odmowie uchylenia w dniu 17 listopada 2010 roku. W wyroku z dnia 14 listopada 2011 roku Sąd Administracyjny oddalił powództwo. Zauważył, że przy decydowaniu, czy istniała realna perspektywa, że deportacja nastąpi w rozsądnym czasie, ryzyko ucieczki lub popełniania nowych przestępstw było „najważniejsze”, ale żadne z tych ryzyk nie można było uznać za „argument przesądzający”. Ponadto fakt, że okres zatrzymania miał miejsce, gdy skarżący prowadził odwołanie lub porównywalny proces sądowy, byłby również wysoce istotnym czynnikiem, zwłaszcza jeśli istniało ryzyko ucieczki lub popełnienia nowych przestępstw. Sąd zauważył, że skarżący w niniejszej sprawie miał sześć wyroków za ucieczkę i Sędziowie Imigracyjni konsekwentnie stwierdzali, że stanowi on znaczące ryzyko ucieczki. Zgodził się z Sędziami Imigracyjnymi i również stwierdził, że ryzyko to było wyraźnie istotne w oparciu o dostępne dowody. Również sąd wziął pod uwagę fakt, że skarżący miał rodzinę w kraju w czasach, gdy uciekał, i dlatego, wbrew jego twierdzeniom, ich obecność nie eliminowała ryzyka ucieczki. Podobnie, przeglądy zatrzymania Sekretarza Stanu charakteryzowały ryzyko popełnienia nowych przestępstw przez skarżącego jako „wysokie”. Sąd zauważył dalej, że przestępstwa skarżącego stawały się mniej poważne i bardziej sporadyczne wraz z upływem czasu. Jednak faktem pozostało, że gdy był wolny, popełniał przestępstwa o takiej powadze, że wymagały one uwięzienia, w tym rozboje i przestępstwa przeciwko porządkowi publicznemu. Sąd rozważył również, czy alternatywy dla zatrzymania mogłyby zostać użyte, takie jak monitoring elektroniczny, monitoring telefoniczny i regularne meldowanie się. Jednak, biorąc pod uwagę historię ucieczek skarżącego, stwierdził, że alternatywy nie byłyby wystarczające i brakowało odpowiednich zapewnień ze strony skarżącego. W tamtym czasie Sąd Administracyjny zauważył, że środek tymczasowy na podstawie reguły 39 Regulaminu Trybunału oczekiwał na orzeczenie wiodące w sprawie powrotów do Mogadiszu (Sufi i Elmi, cytowane powyżej) i było jasne, że nie będzie rozwiązania roszczenia skarżącego – a środek tymczasowy więc nie zostanie uchylony – zanim zostanie wydane to orzeczenie. Jednakże Sąd Administracyjny zauważył, że w momencie wskazania środka tymczasowego istniała niepewność, kiedy można się spodziewać tego orzeczenia. Ponadto, chociaż skarżący w sprawach Sufi i Elmi mieliby rozsądną do dobrej perspektywę sukcesu, pozytywny wynik nie był nieunikniony. W konsekwencji Sąd Administracyjny nie przyjął, że w momencie wskazania środka tymczasowego nie istniała realna perspektywa usunięcia skarżącego w rozsądnym czasie. Ponadto sąd nie uznał, że do czasu złożenia przez skarżącego wniosku o uchylenie nakazu, rozsądny okres już wygasł lub że nie istniała realna perspektywa deportacji w rozsądnym czasie. Dodatkowo zauważył, że Sekretarz Stanu miał prawo poświęcić dwa tygodnie na rozważenie osobistej sytuacji skarżącego w świetle wyroku w sprawie Sufi i Elmi. Dlatego nie uznał jego dalszego zatrzymania do 13 lipca 2011 roku za niezgodne z prawem. Skarżącemu udzielono zezwolenia na odwołanie się do Sądu Apelacyjnego. W trakcie odwołania powtórzył swoje argumenty dotyczące zasad Hardial Singh, które zostały przedstawione w sądzie niższej instancji. Dodatkowo twierdził, że zatrzymanie było obarczone dwoma błędami prawa publicznego, które miały bezpośredni wpływ na decyzję o zatrzymaniu: po pierwsze, po wskazaniu środka tymczasowego Sekretarz Stanu nie podjął żadnych rozsądnych kroków, aby zapoznać się z tym, kiedy mógłby zostać uchylony; a po drugie, że zatrzymanie było utrzymywane na niezgodnej z prawem podstawie, że skarżący mógł skrócić czas zatrzymania, wycofując swój wniosek do Trybunału i dobrowolnie wracając do Somalii. Wreszcie skarżący argumentował, że jego zatrzymanie naruszało Artykuł 5 Konwencji. W wyroku z 20 października 2012 roku Sąd Apelacyjny przeprowadził obszerny przegląd okoliczności sprawy, w szczególności fakt, że odwołanie skarżącego od deportacji, a także trzy osobne wnioski o zwolnienie za kaucją zostały odrzucone przez sędziów imigracyjnych, a także szerszy kontekst w odniesieniu do trwającego postępowania sądowego dotyczącego wydaleni do Somalii zarówno przed sądami krajowymi i trybunałami, jak i przed tym Trybunałem (patrz §§ 28 do 32). Wziął pod uwagę fakt, że środek zgodnie z regułą 39 zastosowany w sprawie skarżącego nie wiązał się z żadną konkretną oceną ryzyka wobec niego przez ten Trybunał, ponieważ w odpowiednim czasie ten Trybunał przyjął podejście niezależne od faktów wobec środków zgodnie z regułą 39 w odniesieniu do wydaleni do Somalii, i zauważył konsekwencję, że od października 2008 roku ten Trybunał odroczył 116 wniosków dotyczących wydalenia do Somalii. Wziął również pod uwagę korespondencję między Rządem a biurem tego Trybunału, z której wynikało, że od kwietnia 2009 roku Trybunał będzie przyznawał środek zgodnie z regułą 39 niezależny od faktów każdemu skarżącemu z kierunkiem wydalenia do Mogadiszu, a także odrębną korespondencję między Rządem a tym Trybunałem dotyczącą postępu w sprawie Sufi i Elmi, cytowanej powyżej, oraz powiązanej jurysprudencji krajowej. W odniesieniu do podstawy Hardial Singh, Sąd Apelacyjny stwierdził, że mogła istnieć realna perspektywa sukcesu bez możliwości określenia lub przewidzenia daty, do której lub okresu, w którym można rozsądnie oczekiwać usunięcia. Uznał, że w momencie otrzymania środka zgodnie z regułą 39 w sprawie skarżącego, chociaż nie było możliwe stwierdzenie, kiedy postępowanie przed Trybunałem zostanie zakończone, istniała mimo to rozsądna perspektywa ich zakończenia i przeprowadzenia usunięcia w rozsądnym czasie. Podobnie Sąd Apelacyjny nie widział powodu, by różnić się od ogólnego wniosku sądu niższej instancji co do legalności zatrzymania skarżącego w momencie składania wniosku o uchylenie nakazu deportacji lub po wydaniu wyroku w sprawie Sufi i Elmi. Sędzia Lord Justice Elias nie zgodził się tylko w jednym punkcie: uznając, że „nie ma jednej prawidłowej odpowiedzi na pytanie, co jest rozsądnym okresem”, wierzył, że okres dwóch tygodni, który upłynął po wyroku w sprawie Sufi i Elmi przed zwolnieniem skarżącego z aresztu, nie był rozsądny we wszystkich okolicznościach. W odniesieniu do drugiej podstawy odwołania, sąd uznał, że jeśli skarżący byłby w stanie wykazać, że decyzje o utrzymaniu jego zatrzymania były obarczone błędami prawa publicznego, odniósłby sukces w ustaleniu, że zatrzymanie było niezgodne z prawem i miałby roszczenie o bezprawne pozbawienie wolności. Jednakże Sąd Apelacyjny stwierdził, że chociaż niektóre fragmenty w formularzach przeglądu nie zostały najlepiej sformułowane, nie wiązały się z żadnym błędem prawnym. Ponadto, ponieważ ten sam wniosek został osiągnięty niezależnie od tego, czy odwoływano się do kwestii dobrowolnego powrotu, czy nie, wydawało się, że odmowa skarżącego tej oferty nie odegrała istotnej roli w ocenie, czy zatrzymanie powinno być utrzymane. Wreszcie sąd stwierdził, że Artykuł 5 § 1(f) Konwencji nie dodaje niczego istotnego w niniejszej sprawie. Wyciągając ten wniosek, odrzucił twierdzenie skarżącego, że sprawa Mikolenko przeciwko Estonii, nr 10664/05, 8 października 2009 r. stanowi autorytet dla tezy, że brak realnej perspektywy deportacji w określonym okresie czyni zatrzymanie na podstawie Artykułu 5 § 1(f) niezgodnym z prawem. Sąd Najwyższy odmówił skarżącemu zezwolenia na odwołanie się 26 marca 2013 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172325", "text": "Skarżący urodził się w 1951 roku i mieszka w Kragujevacu. 13 lipca 2006 r. Skarżący wniósł pozew cywilny wraz z 18 innymi osobami do Sądu Rejonowego w Kragujevacu przeciwko byłemu pracodawcy Telekom Srbija AD Beograd, domagając się wypłaty środków z zysku wypracowanego w 2005 roku. Poprzedni pełnomocnik Skarżącego nie stawił się na pierwszej rozprawie wstępnej wyznaczonej na 15 listopada 2006 r., ponieważ został skreślony z listy adwokatów w maju 2006 r. Skarżący ustanowił obecnego pełnomocnika 25 stycznia 2007 r. Rozprawa wstępna odbyła się 13 lutego 2007 r. 27 sierpnia 2007 r. postępowanie zostało podzielone na odrębne postępowania dla każdego z powodów. Rozprawa wstępna odbyła się 21 marca 2008 r. W okresie od 21 października 2008 r. do 29 kwietnia 2011 r. siedem z ośmiu rozpraw zostało odroczonych z różnych przyczyn, głównie dlatego, że pełnomocnicy obu stron składali nowe pisma i dowody, oraz na wniosek obu stron ze względu na efektywność kosztową postępowania. 29 kwietnia 2011 r. Sąd Pierwszej Instancji w Kragujevacu orzekł na niekorzyść Skarżącego. 20 lutego 2012 r. Sąd Okręgowy w Kragujevacu utrzymał ten wyrok w mocy. 27 czerwca 2013 r. Trybunał Konstytucyjny odrzucił skargę Skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172316", "text": "Skarżący urodził się w 1968 roku i mieszka w Kaluđericy. 22 grudnia 2006 r. Skarżący został pozbawiony wolności w związku z podejrzeniem udziału w związku przestępczym w trakcie policyjnej operacji „Customs mafia”, podczas której aresztowano również 43 osoby. Skarżący został zwolniony 15 czerwca 2007 r. 31 lipca 2009 r. śledztwo przeciwko wszystkim oskarżonym zostało przeniesione do Prokuratury do Spraw Zorganizowanej Przestępczości. 28 czerwca 2012 r. śledztwo zostało umorzone. 17 stycznia 2013 r. postępowanie karne przeciwko Skarżącemu zostało zawieszone.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172102", "text": "Skarżący urodził się w 1987 roku i jest osadzony w Lublinie. W 2005 roku skarżący był dwukrotnie skazany na dwie kary jednego roku pozbawienia wolności, które zostały warunkowo zawieszone. 30 września 2008 r. skarżący został skazany na dwa lata pozbawienia wolności, które również zostały zawieszone. 24 września 2009 r. skarżący został ponownie skazany na dwie kary pozbawienia wolności. Powyższe wyroki stały się prawomocne i wykonalne w dniu 10 października 2009 r. Wszystkie powyższe skazania dotyczyły zarzutów kradzieży z włamaniem, kradzieży i rozboju. Od 8 maja 2009 r. skarżący był tymczasowo aresztowany na podstawie podejrzenia popełnienia kilku rozbojów z użyciem broni. W lipcu 2009 r. został oskarżony przed Sądem Rejonowym w Lublinie. Zarzucono mu popełnienie kilku rozbojów z użyciem broni. 24 lutego 2011 r. Sąd Rejonowy w Lublinie wydał wyrok w sprawie skarżącego (IX K 79/11). W wyniku odwołania skarżącego, w 2011 r. Sąd Okręgowy w Lublinie rozpoznał sprawę (Vka 370/11). 11 października 2011 r. skarżący otrzymał dwie kary pozbawienia wolności do odbycia łącznie: jednego roku i dziesięciu miesięcy oraz dwóch lat i ośmiu miesięcy. 24 lutego 2011 r. Komisja Penitencjarna Aresztu Śledczego w Lublinie zaklasyfikowała skarżącego jako „niebezpiecznego osadzonego”. Środki zastosowane w przypadku skarżącego obejmowały izolację w specjalnym, strzeżonym skrzydle więzienia oraz zwiększony nadzór nad jego poruszaniem się wewnątrz i na zewnątrz celi, co oznaczało, że musiał mieć założone skuty kajdanki za każdym razem, gdy był wyprowadzany z celi. Środki te obejmowały również jego izolację od społeczności więziennej oraz ograniczenia w kontakcie z rodziną. Ponadto za każdym razem, gdy opuszczał lub wchodził do celi, był rutynowo poddawany „pełnemu rewizji osobistej z rozebraniem” – dokładnemu przeszukaniu ciała i ubrania, podczas którego musiał się rozebrać nago i wykonać głębokie przysiady, aby umożliwić zbadanie odbytu. Dodatkowo, jego cela, w tym sanitariaty, była stale monitorowana za pomocą systemu telewizji przemysłowej. W swojej decyzji z 24 lutego 2011 r. komisja powołała się na fakt, że skarżący zaatakował strażnika więziennego (art. 88a § 2 (2 b) Kodeksu karnego wykonawczego). Dyrektor Aresztu Śledczego w Lublinie, we wniosku o zastosowanie reżimu, stwierdził, że 21 lutego 2011 r. skarżący odmówił poddania się rewizji osobistej, był agresywny i próbował uderzyć funkcjonariusza więziennego w twarz. O incydencie z 21 lutego 2011 r. powiadomiono prokuratora, który zbadał, czy doszło do popełnienia przestępstwa. Wydaje się, że skarżący został pierwotnie skazany za to przestępstwo, ale wyrok został uchylony przez Sąd Rejonowy w Lublinie. Wynik tego postępowania nie jest znany. Skarżący odwołał się od decyzji z 24 lutego 2011 r., jednak 27 kwietnia 2011 r. Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał ją w mocy. Sąd uznał, że skarżący stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa Aresztu Śledczego w Lublinie. Areszt Śledczy w Lublinie w kolejnych wnioskach o przedłużenie środka wobec skarżącego podkreślał, że jego zachowanie nie uległo poprawie i pozostawał nieprzewidywalny. 18 sierpnia 2011 r. Komisja przeanalizowała i utrzymała w mocy swoją decyzję o zaklasyfikowaniu skarżącego jako „niebezpiecznego osadzonego”. Skarżący odwołał się od tej decyzji. 26 października 2011 r. Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał decyzję w mocy. 15 listopada 2011 r. dyrektor Aresztu Śledczego w Lublinie zwrócił się do Komisji o uchylenie środka zastosowanego wobec skarżącego. Dyrektor zauważył, że zachowanie skarżącego uległo poprawie i nie stanowił już zagrożenia dla bezpieczeństwa aresztu. Skarżący, jak zauważyli funkcjonariusze więzienni i psycholog, był spokojny, zdyscyplinowany i przestrzegał przepisów wewnętrznych. 16 listopada 2011 r. Komisja, po wysłuchaniu wyjaśnień skarżącego, uchyliła środek. 5 grudnia 2011 r. skarżący został przeniesiony do Zakładu Karnego w Opolu Lubelskim. 3 stycznia 2012 r. dyrektor Zakładu Karnego w Opolu Lubelskim zwrócił się do Komisji Penitencjarnej o zastosowanie wobec skarżącego reżimu „niebezpiecznego osadzonego”. Wniósł, że od przybycia skarżącego do więzienia był on agresywny wobec funkcjonariuszy i próbował zyskać pozycję w społeczności więziennej, planując atak na starszego funkcjonariusza służby. Skarżący był agresywny, a jego zachowanie zakłócało porządek w więzieniu. Ogólnie rzecz biorąc, stanowił realne zagrożenie dla funkcjonariuszy i bezpieczeństwa więzienia. 3 stycznia 2012 r. Komisja Penitencjarna Zakładu Karnego w Opolu Lubelskim zdecydowała o nałożeniu na skarżącego reżimu „niebezpiecznego osadzonego”. W decyzji stwierdzono następująco:\n„[Skarżący] groził atakiem na starszego funkcjonariusza więziennego lub innych funkcjonariuszy, aby odzyskać pozycję w przestępczej społeczności więziennej i zabezpieczyć sobie wysoką pozycję w jej strukturze. Istnieje realne ryzyko dla bezpieczeństwa więzienia. Podczas pobytu w więzieniu w Lublinie [skarżący] był wykluczony ze społeczności więziennej i usilnie próbuje do niej wrócić. Ze względu na wysoki poziom demoralizacji, charakter popełnionych przez niego czynów, jego skłonność do dążenia do kontroli nad innymi oraz cechy osobowości, pozostaje zdecydowany powrócić do struktur przestępczych i stanowi realne zagrożenie dla otoczenia. Skarżący przejawia agresywną postawę, skierowaną przeciwko funkcjonariuszom więziennym. Od początku pobytu w więzieniu słynie z powodowania trudności wychowawczych i związanych z utrzymaniem porządku; jego zachowanie jest wysoce naganne. Jego negatywne nastawienie ma destrukcyjny wpływ na atmosferę i porządek na skrzydle i w więzieniu. W świetle zebranych informacji istnieje realne ryzyko, że dokona czynnego napaści na funkcjonariusza więziennego, jak to miało miejsce w przeszłości.”\nSkarżący odwołał się, jednak 14 lutego 2012 r. Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał decyzję w mocy. Dyrektor Zakładu Karnego w Rzeszowie (do którego w międzyczasie przeniesiono skarżącego) zwrócił się następnie o przedłużenie reżimu nałożonego na skarżącego. W swoim pierwszym wniosku z 3 kwietnia 2012 r. zauważył, że wobec skarżącego orzeczono karę dyscyplinarną za obrazę funkcjonariusza więziennego i odbywał spacery indywidualnie. Skarżący pozostawał zainteresowany dołączeniem do społeczności więziennej i stanowił poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa więzienia. Tego samego dnia Komisja Penitencjarna Zakładu Karnego w Rzeszowie przedłużyła reżim, stwierdzając, że skarżący „powinien utrwalić swoje pozytywne zachowanie i dokonać głębszej reewaluacji swojego poprzedniego postępowania”.\nW swoim drugim wniosku z 28 czerwca 2012 r. dyrektor Zakładu Karnego w Rzeszowie wskazał, że na skarżącego nałożono kolejną sankcję dyscyplinarną za niepodporządkowanie się rozkazowi opuszczenia celi. Władze więzienne uznały, że skarżący otrzymał również nagrody za dobre zachowanie i zaczął odbywać spacery z innym osadzonym, aby sprawdzić, jak będzie funkcjonował w grupie. Dyrektor uznał, że skarżący pozostaje zainteresowany przynależnością do społeczności więziennej, a jego zachowanie nadal stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa więzienia. 28 czerwca 2012 r. komisja przedłużyła reżim, powołując się na to samo uzasadnienie co w poprzedniej decyzji z 3 kwietnia 2012 r.\n27 września i 27 grudnia 2012 r. dyrektor Zakładu Karnego w Rzeszowie złożył kolejne wnioski o przedłużenie środka zastosowanego wobec skarżącego. Dyrektor zauważył, że skarżący otrzymał pewne kary i trzy nagrody, ale nadal nie można było zagwarantować, że będzie prawidłowo funkcjonował w więzieniu. Uznał, że skarżący nadal stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa więzienia, ponieważ identyfikuje się z „podkulturą więzienną”, zachowywał się niemoralnie i nie okazał żadnej skruchy za popełnione czyny. 27 września i 27 grudnia 2012 r. komisja więzienna przedłużyła stosowanie reżimu wobec skarżącego. Decyzje powtórzyły, że skarżący „powinien utrwalić swoje pozytywne zachowanie i dokonać głębszej reewaluacji swojego poprzedniego postępowania”. 27 marca 2013 r. dyrektor Zakładu Karnego w Rzeszowie zwrócił się do Komisji Penitencjarnej o uchylenie środka. Zachowanie skarżącego uległo poprawie, stosował się do przepisów wewnętrznych i nie był już agresywny wobec funkcjonariuszy więziennych. Zdaniem władz nie stanowił już zagrożenia dla bezpieczeństwa więzienia. Reżim został uchylony 27 marca 2013 r. W okresie od 17 czerwca 2009 r. do 9 grudnia 2011 r. skarżący uzbierał 372 złote polskie (PLN) na koncie oszczędnościowym. W grudniu 2012 r. uzyskał kolejne 150 PLN, z których połowa (75 PLN) została wpłacona na jego konto oszczędnościowe. Skarżący nie otworzył lokaty ani konta oszczędnościowego i wydaje się, że nie otrzymał później żadnych wpłat.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172328", "text": "Skarżący urodził się w 1951 roku i mieszka w Waldegg w Austrii. 28 września 1994 r. Skarżący wszczął postępowanie cywilne, domagając się podziału określonego spadku. 5 stycznia 2009 r. Sąd Miejski w Ivanjicy zawiesił wspomniane postępowanie do zakończenia innej sprawy cywilnej. Wydaje się, że wspomniane postępowanie cywilne wciąż jest w toku. 23 czerwca 2011 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził naruszenie prawa Skarżącego do rozprawy w rozsądnym terminie i nakazał przyspieszenie zaskarżonego postępowania. Ponadto Sąd orzekł, że Skarżącemu przysługuje dochodzone zadośćuczynienie pieniężne, zgodnie z art. 90 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym (patrz punkt 13, art. 90 poniżej). Wydaje się, że Skarżący skontaktował się z Komisją ds. Odszkodowań 11 grudnia 2011 r. i zażądał wypłaty przyznanego zadośćuczynienia, lecz najprawdopodobniej nie otrzymał odpowiedzi.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172315", "text": "Skarżący urodził się w 1953 roku i mieszka w Tbilisi. 15 maja 1999 r. skarżący został powołany na stanowisko Prezesa Sądu Rejonowego w Abaszy na dziesięcioletnią kadencję. 3 grudnia 2004 r. Najwyższa Rada Sprawiedliwości wszczęła przeciwko skarżącemu postępowanie dyscyplinarne na podstawie art. 2 ust. 2 lit. e ustawy z 22 lutego 2000 r. o postępowaniu dyscyplinarnym wobec sędziów sądów powszechnych (dalej: „ustawa o postępowaniu dyscyplinarnym” – patrz punkty 15–18 poniżej). Zarzucono mu w szczególności, że zatrzymał akta sprawy karnej przez sześć miesięcy po wyłączeniu się z rozpoznawania tej sprawy 29 października 2003 r. 23 grudnia 2004 r. Skład Rady Dyscyplinarnej Sędziów (dalej: „Skład”), w składzie: pan K.K. (przewodniczący Składu i sprawozdawca), pan G.Ch., pan D.S. oraz pan Th.Th., rozpoznał sprawę na rozprawie. Zgodnie z protokołem rozprawy skarżący przyznał się do zarzucanego mu czynu niedbalstwa. Po zbadaniu okoliczności sprawy Skład uznał skarżącego za winnego zarzucanego mu uchybienia. Uznał jego zachowanie za tym bardziej poważne, że oskarżeni w sprawie przebywali w areszcie, a on miał obowiązek, wynikający z art. 6 Konwencji, działania bez zbędnej zwłoki i bez uchybień. Skład wziął pod uwagę charakter uchybienia, które zakwalifikował jako poważne, oraz fakt istnienia w przeszłości innego środka dyscyplinarnego wobec skarżącego i zdecydował o odwołaniu go ze stanowiska. 29 grudnia 2004 r. skarżący wniósł odwołanie do Rady Dyscyplinarnej Sędziów (dalej: „Rada Dyscyplinarna”) w zakresie faktów i prawa na podstawie art. 60 ust. 1 ustawy o postępowaniu dyscyplinarnym (patrz punkt 17 poniżej). Kwestionował ocenę okoliczności sprawy oraz zastosowanie przepisów prawa do ustalonych faktów w decyzji z 23 grudnia 2004 r. Jego odwołanie zostało rozpoznane na posiedzeniu plenarnym Rady Dyscyplinarnej w składzie ośmiu członków, w tym tych samych czterech: pana K.K., pana G.Ch., pana D.S. i pana Th.Th., którzy zasiadali na pierwszej rozprawie. Jak poprzednio, pan K.K. pełnił funkcję przewodniczącego i sprawozdawcy przy rozpoznawaniu odwołania skarżącego. Decyzją z 27 stycznia 2005 r. Rada Dyscyplinarna jednogłośnie utrzymała w mocy w całości decyzję Składu z 23 grudnia 2004 r. Instancja odwoławcza potwierdziła, że organ niższej instancji prawidłowo ustalił fakty i zastosował odpowiednie prawo do ustaleń faktycznych. Następnie skarżący wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego na podstawie art. 74 ustawy o postępowaniu dyscyplinarnym, ze zmianą z 25 lutego 2005 r. (patrz punkt 18 poniżej). Podnosił, że nie został zawiadomiony o możliwości stawienia się przed Składem oraz że nastąpiło opóźnienie w rozpoznaniu jego odwołania przez Radę Dyscyplinarną. Wskazywał również, że w świetle art. 6 Konwencji czterech członków Składu, którzy podjęli decyzję z 23 grudnia 2004 r., nie miało prawa zasiadać w późniejszym postępowaniu odwoławczym przed Radą Dyscyplinarną. Wyrokiem z 11 lipca 2005 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną skarżącego jako bezzasadną. Opierając się na protokole, stwierdził, że skarżący był w rzeczywistości obecny na rozprawie przed Składem 23 grudnia 2004 r. i mógł wypowiedzieć się bez przeszkód, wbrew jego twierdzeniom. Na rozprawie skarżący przyznał się do czynu niedbalstwa, o który został oskarżony. Sąd Najwyższy odrzucił zarzut opóźnienia w rozpoznaniu sprawy przez Radę Dyscyplinarną, zauważając, że ta ostatnia wydała rozstrzygnięcie w ustawowym terminie jednego miesiąca. Sąd Najwyższy stwierdził również, że obecność czterech członków Składu jako uczestników późniejszego postępowania przed Radą Dyscyplinarną nie naruszyła wymogów art. 22 i 24 ustawy o postępowaniu dyscyplinarnym (patrz punkt 17 poniżej).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172135", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1943 roku i mieszka w Kolonii, a drugi skarżący urodził się w 1940 roku i mieszka w Stuttgarcie. Pierwszy skarżący jest synem naturalnym pana H., który uznał ojcostwo kilka miesięcy po jego narodzinach. Pierwszy skarżący utrzymywał osobistą relację ze swoim ojcem i pracował w jego firmie. Ojciec zmarł 23 października 2007 roku. 6 listopada 2007 roku pierwszy skarżący złożył wniosek o poświadczenie dziedziczenia stwierdzające, że przysługuje mu 100% spadku. 7 listopada 2007 roku Sąd Rejonowy w Kolonii wydał poświadczenie, w wyniku czego pierwszy skarżący objął spadek w posiadanie i nim rozporządzał. Jednakże 10 grudnia 2007 roku Sąd Rejonowy w Kolonii wycofał poświadczenie, stwierdzając, że pierwszy skarżący, będąc dzieckiem urodzonym poza małżeństwem, nie był ustawowym spadkobiercą pana H. Pierwszy skarżący odwołał się od tej decyzji, jednak 25 sierpnia 2008 roku Sąd Okręgowy w Kolonii utrzymał ją w mocy. 23 lipca 2009 roku pierwszy skarżący ponownie złożył wniosek o poświadczenie dziedziczenia stwierdzające, że przysługuje mu 100% spadku po panu H., powołując się w szczególności na wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Brauer przeciwko Niemcom (nr 3545/04, 28 maja 2009 r.). W decyzji z 3 listopada 2009 roku Sąd Rejonowy w Kolonii oddalił wniosek pierwszego skarżącego, uznając, że wyrok w sprawie Brauer (powyżej cytowany) nie ma zastosowania w jego sprawie. Zamiast tego wydał poświadczenia częściowego dziedziczenia dla przyrodniej siostry pierwszego skarżącego oraz dla wnuków żony zmarłego. 16 listopada 2009 roku pierwszy skarżący odwołał się do Sądu Okręgowego w Kolonii, argumentując, że na mocy art. 6 ust. 5 Ustawy Zasadniczej, który stanowi, że dzieciom urodzonym poza małżeństwem przepisy muszą zapewnić te same możliwości, co cieszą się nimi dzieci urodzone w małżeństwie, nie było powodów, aby traktować go inaczej niż dzieci urodzone w małżeństwie. Stwierdził, że jeśli odmówi mu się wydania poświadczenia, państwo niemieckie poniesie odpowiedzialność za roszczenia odszkodowawcze. W decyzji z 16 lutego 2010 roku Sąd Okręgowy w Kolonii utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego, uznając, że pierwszy skarżący nie jest spadkobiercą ustawowym. Sąd Okręgowy powołał się na decyzję Federalnego Trybunału Konstytucyjnego z 8 grudnia 1976 roku, w której stwierdzono, że § 12 ust. 10 zd. 2 Ustawy o statusie prawnym dzieci urodzonych poza małżeństwem jest zgodny z Ustawą Zasadniczą. Zasady wypracowane w sprawie Brauer (powyżej cytowanej) nie miały zastosowania w niniejszej sprawie. Istniała potrzeba ochrony uzasadnionych oczekiwań zmarłego oraz innych spadkobierców. Sąd Okręgowy w Kolonii uznał również, że wykładnia odpowiedniego przepisu Ustawy o statusie prawnym dzieci urodzonych poza małżeństwem zgodna z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nie była możliwa, ponieważ prawo krajowe było jasne i w związku z tym nie podlegało wykładni. 18 marca 2010 roku pierwszy skarżący odwołał się do Sądu Wyższego w Kolonii, argumentując, że zastosowanie pierwszego zdania § 12 ust. 10 pkt 2 Ustawy o statusie prawnym dzieci urodzonych poza małżeństwem dyskryminowałoby go i naruszałoby jego prawa spadkowe, a tym samym naruszałoby jego prawo do równości przed prawem wynikające z art. 3 oraz jego prawa wynikające z art. 6 ust. 5 Ustawy Zasadniczej. Pierwszy skarżący podkreślił, że uzasadnienie Sądu Okręgowego pominęło wyrok Trybunału w sprawie Brauer (powyżej cytowanej) i dlatego było bezprawne. Pierwszy skarżący zauważył dalej, że utrzymywał bliską relację ze swoim ojcem aż do jego śmierci i nawet pracował w jego firmie. Ojciec pierwszego skarżącego zakładał, że pierwszy skarżący będzie jego jedynym spadkobiercą. W decyzji z 11 października 2010 roku Sąd Wyższy w Kolonii oddalił odwołanie pierwszego skarżącego z powodów, że jest związany decyzjami Federalnego Trybunału Konstytucyjnego i że stwierdził, iż pierwsze zdanie § 12 ust. 10 pkt 2 Ustawy o statusie prawnym dzieci urodzonych poza małżeństwem jest zgodne z Ustawą Zasadniczą. Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Brauer (powyżej cytowanej) nie wymagał zmiany stanowiska, ponieważ niemieckie sądy nie są związane decyzjami tego trybunału. Sąd Wyższy dodał, że wykładnia prawa krajowego w świetle Konwencji jest ograniczona, gdy prawo krajowe jest jasne i dlatego nie podlega wykładni. Tak było w przypadku pierwszego zdania § 12 ust. 10 pkt 2 Ustawy o statusie prawnym dzieci urodzonych poza małżeństwem. Sąd Wyższy w Kolonii zauważył dalej, że odwołanie pierwszego skarżącego było odwołaniem opartym wyłącznie na podstawach prawnych. Argumentacja pierwszego skarżącego, że utrzymywał bliską relację z ojcem, co jest stwierdzeniem faktu, nie mogła więc zostać wzięta pod uwagę przy rozpoznawaniu odwołania, ponieważ została zgłoszona po raz pierwszy przed Sądem Wyższym. Drugi skarżący jest synem naturalnym pana B. i urodził się w byłej NRD, gdzie mieszkał do swojej ucieczki z kraju w 1957 roku. W 1949 roku Sąd Rejonowy w Hamburg-Blankensee nakazał panu B. płacenie alimentów na rzecz skarżącego. Spotkał się ze swoim ojcem cztery razy, ale ten prosił go, aby nie wtrącał się w życie jego żony i córki. Ojciec zmarł 26 czerwca 2006 roku, wyznaczając swoją córkę jedyną spadkobierczynią w testamencie. W 2009 roku, po tym jak Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wyrok w sprawie Brauer (powyżej cytowanej), drugi skarżący wniósł powództwo o zachowek (Plichtteilsklage) do Sądu Okręgowego w Hamburgu. 21 stycznia 2010 roku Sąd Okręgowy w Hamburgu oddalił roszczenie drugiego skarżącego, uznając, że na mocy pierwszego zdania § 12 ust. 10 pkt 2 Ustawy o statusie prawnym dzieci urodzonych poza małżeństwem drugi skarżący nie był spadkobiercą ustawowym. Przepis ten był zgodny z Ustawą Zasadniczą. Sąd Okręgowy powołał się na wyrok Federalnego Trybunału Konstytucyjnego z 8 grudnia 1976 roku. Stwierdził, że sprawa Brauer (powyżej cytowana) nie ma zastosowania w niniejszej sprawie, ponieważ nie było regularnego kontaktu między drugim skarżącym a jego ojcem, zmarły miał córkę naturalną, a drugi skarżący nie mieszkał w byłej NRD przez większość swojego życia. Drugi skarżący odwołał się do Sądu Wyższego w Hamburgu, argumentując, że wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Brauer (powyżej cytowanej) zobowiązywał niemieckie sądy do przyznania dzieciom urodzonym poza małżeństwem tych samych praw spadkowych, co dzieciom urodzonym w małżeństwie. Specjalne okoliczności sprawy Brauer (powyżej cytowanej), na które powołał się Sąd Okręgowy, nie były warunkami, które musiały być spełnione, aby zastosować zasady wyłożone w tym wyroku. W decyzji z 15 czerwca 2010 roku Sąd Wyższy w Hamburgu utrzymał w mocy decyzję Sądu Okręgowego, popierając jego uzasadnienie. Powołał się na orzecznictwo Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, argumentując, że istniała potrzeba ochrony uzasadnionych oczekiwań zmarłego. Drugi skarżący odwołał się do Federalnego Trybunału Sprawiedliwości, który potwierdził uzasadnienie Sądu Wyższego w Hamburgu w decyzji z 26 października 2011 roku. Federalny Trybunał Sprawiedliwości argumentował, że ani stare, ani zmienione pierwsze zdanie § 12 ust. 10 pkt 2 Ustawy o statusie prawnym dzieci urodzonych poza małżeństwem nie dyskryminuje dzieci urodzonych poza małżeństwem przed 1 lipca 1949 roku, ponieważ różnicowanie traktowania opierało się na uzasadnionych podstawach. W odniesieniu do zmienionego pierwszego zdania § 12 ust. 10 pkt 2 Ustawy o statusie prawnym dzieci urodzonych poza małżeństwem, rozszerzenie działania wstecznego reformy poza przyjęty zakres nie było konieczne, ponieważ należało respektować podstawowe zasady pewności prawa i uzasadnionych oczekiwań. Zasady te były również nieodłącznie związane z Konwencją, co oznacza, że mimo że prawa spadkowe dzieci urodzonych poza małżeństwem podlegały ochronie w zakresie art. 8 Konwencji, państwo było zwolnione z obowiązku ponownego otwierania czynności prawnych lub ponownego rozpatrywania sytuacji sprzed wydania wyroku sądu. Federalny Trybunał Sprawiedliwości zauważył również, że okoliczności sprawy nie mieściły się w zakresie art. 8 ani art. 14 Konwencji. 18 listopada 2010 roku pierwszy skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. Zarzucił dyskryminację, a tym samym naruszenie art. 3 i art. 6 ust. 5 Ustawy Zasadniczej poprzez stosowanie pierwszego zdania § 12 ust. 10 pkt 2 Ustawy o statusie prawnym dzieci urodzonych poza małżeństwem, ponieważ nie było powodów, dla których dzieci urodzone poza małżeństwem powinny być traktowane inaczej niż dzieci urodzone w małżeństwie. Orzecznictwo Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, które uznało ten przepis za ważny, pominęło wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Brauer (powyżej cytowanej) i dlatego było bezprawne. Doprowadziło to do naruszenia art. 8 i art. 14 Konwencji. Drugi skarżący również wniósł skargę konstytucyjną do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. Powołując się na wyrok w sprawie Brauer (powyżej cytowanej), skarżył się, że zastosowanie zmienionej wersji pierwszego zdania § 12 ust. 10 pkt 2 Ustawy o statusie prawnym dzieci urodzonych poza małżeństwem dyskryminuje go w porównaniu z dziećmi urodzonymi w małżeństwie. W konsekwencji odmówiono mu praw spadkowych. W decyzji z 18 marca 2013 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny oddalił skargi konstytucyjne obu skarżących (sygn. akt 1 BvR 2436/11 i 3155/11). Federalny Trybunał Konstytucyjny zauważył, że wyrok w sprawie Brauer (powyżej cytowanej) skłonił niemieckiego ustawodawcę do uchwalenia Drugiej ustawy o zrównaniu praw spadkowych z 12 kwietnia 2011 roku (Zweites Gesetz zur erbrechtlichen Gleichstellung nichtehelicher Kinder). Pierwsze zdanie § 12 ust. 10 pkt 2 Ustawy o statusie prawnym dzieci urodzonych poza małżeństwem z 19 sierpnia 1969 roku zostało zmienione z mocą wsteczną, z skutkiem, że różnica między dziećmi urodzonymi poza małżeństwem przed i po 1 lipca 1949 roku została zniesiona w przypadkach spadkowych po 28 maja 2009 roku (patrz poniższy paragraf 37). Mimo że twierdzenie pierwszego skarżącego o bliskiej relacji z ojcem zostało zgłoszone po raz pierwszy w jego odwołaniu do Sądu Wyższego w Kolonii, Federalny Trybunał Konstytucyjny zauważył, że to stwierdzenie faktu nie było istotne dla rozpatrywanej kwestii. Uznał skargi konstytucyjne obu skarżących za dopuszczalne. Federalny Trybunał Konstytucyjny potwierdził zgodność zmienionego pierwszego zdania § 12 ust. 10 pkt 2 Ustawy o statusie prawnym dzieci urodzonych poza małżeństwem z Ustawą Zasadniczą. Powtórzył, że sprawy te wymagały zbadania wyłącznie w świetle art. 6 ust. 5 Ustawy Zasadniczej, a nie w świetle art. 14, który zawiera prawo do ochrony własności. Różnica między dziećmi urodzonymi poza małżeństwem przed i po 1 lipca 1949 roku została zniesiona przez Drugą ustawę o zrównaniu praw spadkowych z 12 kwietnia 2011 roku. Ogólna dyskryminacja dzieci urodzonych przed i po tej dacie przestała więc istnieć. Termin w nowym przepisie nie był powiązany z cechami osobistymi, ale z przypadkowym zdarzeniem zewnętrznym (zufälliges, von außen kommendes Ereignis). Jakiekolwiek zróżnicowanie traktowania miało więc mniejszy stopień. Nadanie reformie mocy wstecznej nie było konieczne, ponieważ zgodność odpowiedniego przepisu Ustawy o statusie prawnym dzieci urodzonych poza małżeństwem była wielokrotnie potwierdzana przez Federalny Trybunał Konstytucyjny. Sprawa Brauer (powyżej cytowana) nie zmieniła tego stanowiska, ponieważ Europejski Trybunał Praw Człowieka wyjaśnił w sprawie Marckx przeciwko Belgii (13 czerwca 1979 r., Seria A nr 31), że zasada pewności prawnej, która jest nieodłącznie związana z prawem Konwencji, jak i prawem europejskim, zwalnia państwo z obowiązku ponownego otwierania czynności prawnych lub ponownego rozpatrywania sytuacji sprzed wydania wyroku przez Europejski Trybunał Praw Człowieka. Federalny Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że sądy krajowe w postępowaniach w sprawie zinterpretowały odpowiedni przepis zgodnie z Ustawą Zasadniczą. Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Brauer (powyżej cytowanej) nie wymagał innej wykładni, tym bardziej że twierdzenie pierwszego skarżącego o bliskiej relacji z ojcem zostało zgłoszone ze spóźnieniem, podczas gdy drugi skarżący w ogóle nie twierdził, że utrzymywał jakąkolwiek relację ze swoim ojcem.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170359", "text": "Skarżący – małżeństwo – urodzili się odpowiednio w 1967 i 1955 roku i mieszkają w Colletorto. Po próbach posiadania dziecka i nieudanych staraniach z wykorzystaniem technik wspomaganego rozrodu, skarżący zgłosili się jako kandydaci na rodziców adopcyjnych. 7 grudnia 2006 r. skarżący uzyskali oficjalne zezwolenie Sądu dla Nieletnich w Campobasso na adopcję dziecka zagranicznego w rozumieniu ustawy nr 184 z 1983 r., zatytułowanej „Prawo dziecka do rodziny” (dalej: „Ustawa o adopcji”), pod warunkiem, że wiek dziecka będzie zgodny z limitami przewidzianymi w ustawie (patrz punkt 63 poniżej). Skarżący twierdzą, że czekali bezskutecznie na dziecko kwalifikujące się do adopcji. Następnie postanowili ponownie spróbować technik wspomaganego rozrodu oraz macierzyństwa zastępczego w Rosji. W tym celu skontaktowali się z kliniką w Moskwie. Pierwsza skarżąca zeznała, że podróżowała do Moskwy, przewożąc z Włoch nasienie drugiego skarżącego, odpowiednio zachowane, które złożyła w klinice.\n\nZnaleziono matkę zastępczą, a skarżący zawarli umowę o surogację ciążową z firmą Rosjurconsulting. Po udanym zapłodnieniu in vitro 19 maja 2010 r., dwa zarodki zostały wszczepione do macicy matki zastępczej 19 czerwca 2010 r. 16 lutego 2011 r. rosyjska klinika poświadczyła, że do zarodków, które miały zostać wszczepione do macicy matki zastępczej, użyto nasienia drugiego skarżącego. Pierwsza skarżąca podróżowała do Moskwy 26 lutego 2011 r., po tym jak klinika wskazała, że dziecko ma urodzić się pod koniec miesiąca. Dziecko urodziło się w Moskwie 27 lutego 2011 r. Tego samego dnia matka zastępcza wyraziła swoją pisemną zgodę na zarejestrowanie dziecka jako syna skarżących. Jej pisemne oświadczenie, o tej samej dacie i odczytane na głos w szpitalu w obecności jej lekarza, ordynatora i kierownika oddziału szpitalnego, brzmi następująco (tłumaczenie na język angielski z oryginału w języku rosyjskim):\n\n„Ja, niżej podpisana... urodziłam chłopca w ... szpitalu położniczym w Moskwie. Rodzicami dziecka są włoskie małżeństwo, Giovanni Campanelli, urodzony w ... i Donatina Paradiso, urodzona w..., którzy wyrazili na piśmie chęć wszczepienia swoich zarodków do mojej macicy.\nNa podstawie powyższego i zgodnie z art. 16 ust. 5 Federalnej Ustawy o Stanie Cywilnym oraz art. 51 ust. 4 Kodeksu Rodzinnego, niniejszym wyrażam zgodę na wpisanie powyższej pary jako rodziców dziecka, którego urodziłam, do aktu urodzenia i aktu urodzenia...”\n\nW dniach następujących po narodzinach dziecka pierwsza skarżąca wprowadziła się z nim do mieszkania w Moskwie, wynajętego przez nią z wyprzedzeniem. Drugi skarżący, który pozostał we Włoszech, mógł regularnie komunikować się z nią przez internet. 10 marca 2011 r. skarżący zostali zarejestrowani jako rodzice noworodka przez Urząd Stanu Cywilnego w Moskwie. Rosyjski akt urodzenia, który wskazywał, że skarżący są rodzicami dziecka, został poświadczony zgodnie z postanowieniami Konwencji haskiej z 5 października 1961 r. znoszącej wymóg legalizacji zagranicznych dokumentów urzędowych. 29 kwietnia 2011 r. pierwsza skarżąca udała się do Konsulatu Włoch w Moskwie z aktem urodzenia, aby uzyskać dokumenty, które pozwoliłyby jej na powrót do Włoch z dzieckiem. Konsulat Włoch wydał dokumenty umożliwiające dziecku wyjazd do Włoch z pierwszą skarżącą. 30 kwietnia 2011 r. pierwsza skarżąca i dziecko przybyli do Włoch. W nocie z 2 maja 2011 r. – która nie została złożona w aktach sprawy przed Trybunałem – Konsulat Włoch w Moskwie poinformował Sąd dla Nieletnich w Campobasso, Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz Prefekturę i Gminę Colletorto, że dokumentacja dotycząca urodzenia dziecka zawierała fałszywe informacje. Kilka dni później drugi skarżący skontaktował się z gminą Colletorto, prosząc o zarejestrowanie aktu urodzenia. 5 maja 2011 r. prokuratura wszczęła postępowanie karne przeciwko skarżącym, podejrzanym o „zmianę stanu cywilnego” w rozumieniu art. 567 Kodeksu Karnego, o „używanie sfałszowanych dokumentów” w rozumieniu art. 489 Kodeksu Karnego oraz o czyn określony w art. 72 Ustawy o adopcji, ponieważ sprowadzili dziecko do Włoch z naruszeniem procedury przewidzianej w przepisach o adopcji międzynarodowej zawartych w tej ustawie (patrz punkt 67 poniżej). Równolegle, 5 maja 2011 r., Prokuratura przy Sądzie dla Nieletnich w Campobasso wniosła o otwarcie postępowania w celu oddania dziecka do adopcji, ponieważ miał być on uznany za znajdującego się w stanie porzucenia w rozumieniu prawa. W tej samej dacie Sąd dla Nieletnich ustanowił opiekuna sądowego (curatore speciale) i otworzył postępowanie w celu oddania dziecka do adopcji. 16 maja 2011 r. Sąd dla Nieletnich powierzył dziecko opiece na wniosek Prokuratora. Opiekun dziecka poprosił sąd o zawieszenie władzy rodzicielskiej skarżących, stosownie do art. 10 § 3 Ustawy o adopcji. Skarżący zaskarżyli środki dotyczące dziecka. Na wniosek Sądu dla Nieletnich z 10 maja 2011 r., skarżących odwiedził zespół pracowników socjalnych 12 maja 2011 r. Ich raport, datowany na 18 maja 2011 r., wskazywał, że skarżący byli postrzegani pozytywnie i szanowani przez współobywateli, że mają komfortowe dochody i mieszkają w ładnym domu. Zgodnie z raportem, dziecko cieszyło się doskonałym zdrowiem, a jego dobrobyt był oczywisty, ponieważ był otaczany opieką przez skarżących na najwyższym poziomie. 25 maja 2011 r. pierwsza skarżąca, przy pomocy swojego adwokata, została przesłuchana przez karabinierów z Larino. Zeznała, że podróżowała do Rosji samotnie we wrześniu 2008 r., przewożąc nasienie swojego męża. Zeznała, że zawarła umowę z firmą Rosjurconsulting, która zobowiązała się do znalezienia matki zastępczej gotowej na wszczepienie materiału genetycznego od pierwszej skarżącej i jej męża przez klinikę Vitanova w Moskwie. Skarżąca wyjaśniła, że ta praktyka jest całkowicie legalna w Rosji i umożliwiła jej uzyskanie aktu urodzenia, który identyfikował skarżących jako rodziców. W czerwcu lub lipcu 2010 r. pierwsza skarżąca została skontaktowana przez rosyjską firmę, która poinformowała ją, że znaleziono matkę zastępczą, i wyraziła zgodę na procedurę medyczną. 27 czerwca 2011 r. skarżący zostali wysłuchani przez Sąd dla Nieletnich. Pierwsza skarżąca zeznała, że po ośmiu nieudanych próbach zapłodnienia in vitro, które zagrażały jej zdrowiu, zwróciła się do rosyjskiej kliniki, ponieważ w tym kraju możliwe było użycie komórek jajowych od dawczyni, które zostały następnie wszczepione matce zastępczej. 7 lipca 2011 r. sąd zarządził przeprowadzenie testów DNA w celu ustalenia, czy drugi skarżący jest biologicznym ojcem dziecka. 11 lipca 2011 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poprosiło Urząd Stanu Cywilnego o odmowę wpisu danych z aktu urodzenia do rejestru stanu cywilnego. 1 sierpnia 2011 r. drugi skarżący i dziecko poddano testom DNA. Wyniki tych testów wykazały, że nie istnieje między nimi więź genetyczna. W wyniku tych testów skarżący zwrócili się do rosyjskiej kliniki o wyjaśnienie. Miesiące później, w liście z 20 marca 2012 r., kierownictwo kliniki poinformowało ich, że zostało zaskoczone wynikami testu DNA. Oświadczyło, że przeprowadzono wewnętrzne dochodzenie, ponieważ doszło do ewidentnego błędu, ale nie udało się zidentyfikować osoby odpowiedzialnej za błąd, biorąc pod uwagę, że w międzyczasie doszło do zwolnień i zatrudnienia innego personelu. 4 sierpnia 2011 r. Urząd Stanu Cywilnego Gminy Colletorto odmówił zarejestrowania rosyjskiego aktu urodzenia. Skarżący wnieśli odwołanie do Sądu w Larino przeciwko tej odmowie. Kolejne postępowanie opisano w punktach 46-48 poniżej. Prokurator poprosił Sąd w Larino o nadanie dziecku nowej tożsamości i wydanie nowego aktu urodzenia. W ramach postępowania w celu oddania dziecka do adopcji, które było wówczas toczone przed Sądem dla Nieletnich (patrz punkt 22 powyżej), skarżący poprosili psychologa, dr I., o przygotowanie raportu na temat dobrostanu dziecka. Raport sporządzony przez dr I. 22 września 2011 r., po czterech spotkaniach z dzieckiem, wskazuje, że skarżący – którzy byli dbający o potrzeby dziecka – nawiązali z nim głęboką więź emocjonalną. Raport wskazywał, że dziadkowie i inni członkowie rodziny również otaczali dziecko uczuciem, że był zdrowy, żywy i reagował. Dr I. wnioskuje, że skarżący są odpowiednimi rodzicami dla dziecka, zarówno z perspektywy psychologicznej, jak i pod względem zdolności do jego wychowania i kształcenia. Dodała, że ewentualne środki odebrania dziecka miałyby dewastujące skutki dla dziecka, wyjaśniając, że przejdzie ono przez fazę depresji z powodu poczucia porzucenia i utraty kluczowych osób w jego życiu. Jej zdaniem może to prowadzić do objawów somatycznych i zakłócić psychofizyczny rozwój dziecka, a w dłuższej perspektywie mogą pojawić się objawy patologii psychotycznej. Skarżący poprosili o umieszczenie dziecka z nimi, z zamiarem jego adopcji w razie konieczności. Postanowieniem natychmiast wykonalnym z 20 października 2011 r. Sąd dla Nieletnich w Campobasso zarządził odebranie dziecka skarżącym, powierzenie go pod opiekę służb socjalnych i umieszczenie w domu dziecka (casa famiglia). Istotne fragmenty postanowienia Sądu dla Nieletnich brzmią następująco:\n\n„...\nW swych zeznaniach pan Campanelli i pani Paradiso oświadczyli, że pani Paradiso podróżowała do Rosji, niosąc nasienie męża w specjalnym pojemniku, i zawarła tam umowę z firmą Rosjurconsulting. Na mocy tej umowy pani Paradiso dostarczyła nasienie męża do wyznaczonej kliniki. Jedno lub więcej jajeczek od nieznanej dawczyni zostało zapłodnionych in vitro tym nasieniem, a następnie wszczepiono je do innej kobiety, której tożsamość jest znana i która urodziła dziecko w question 27 lutego 2011 r. W zamian pan Campanelli i pani Paradiso zapłacili dużą sumę pieniędzy. Pani Paradiso oświadczyła, że kobieta, która urodziła dziecko, zrzekła się praw do niego i wyraziła zgodę na to, aby był on wymieniony w akcie urodzenia, sporządzonym w Rosji, jako syn pana Campanelli i pani Paradiso (kopia świadomej zgody, wyrażonej 27 lutego 2011 r. przez kobietę, która urodziła dziecko, znajduje się w aktach niniejszego postępowania).\nNastępnie powołano biegłego sądowego w celu ustalenia, czy małoletnie dziecko jest biologicznym synem Giovanniego Campanelli. W swoim raporcie biegły sądowy, pani [L.S.], wnioskuje, że wyniki uzyskane poprzez typowanie DNA Giovanniego Campanelli i DNA małoletniego dziecka [T.C.] wykluczają Giovanniego Campanelliego jako biologicznego ojca dziecka.\nPodczas dzisiejszej rozprawy pan Campanelli i pani Paradiso odwołali się do swoich poprzednich zeznań, a pani Paradiso powtórzyła, że zabrała nasienie męża do Rosji w celu wykorzystania go do zamierzonego zapłodnienia.\nJednakże wnioski biegłego sądowego nie zostały zakwestionowane.\nNa zakończenie rozprawy Prokurator wnosił o oddalenie wniosku pana Campanelli i pani Paradiso, o umieszczenie małoletniego dziecka pod opieką osób trzecich i o ustanowienie dla niego tymczasowego opiekuna. Opiekun sądowy dziecka wnosił o umieszczenie dziecka pod opieką stosownie do art. 2 Ustawy o adopcji i o ustanowienie opiekuna. Pan Campanelli i pani Paradiso wnosili przede wszystkim o przyznanie im przez sąd tymczasowej opieki nad dzieckiem z zamiarem późniejszej adopcji; ewentualnie wnosili o zawieszenie niniejszego postępowania do czasu klasyfikacji karnej czynów, oraz o zawieszenie powyższego postępowania karnego przeciwko nim i postępowania przed Sądem Apelacyjnym w Campobasso mającego na celu zaskarżenie odmowy zarejestrowania aktu urodzenia dziecka; ponownie ewentualnie wnosili o zawieszenie niniejszego postępowania na podstawie art. 14 ustawy nr 184/1983 w celu ewentualnej repatriacji małoletniego dziecka do Rosji, lub w razie niepowodzenia, o umieszczenie dziecka z nimi na podstawie art. 2 cytowanej ustawy.\nMając to na uwadze, sąd stwierdza, że oświadczenia pana Campanelli i pani Paradiso dotyczące dostarczenia do Rosji materiału genetycznego Giovanniego Campanelli nie są poparte żadnym dowodem. Z drugiej strony ustalono, że małoletni [T.C.] nie jest ani biologicznym synem Donatiny Paradiso, ani – biorąc pod uwagę dowody z raportu biegłego – Giovanniego Campanelli. W chwili obecnej jedyną pewnością jest tożsamość kobiety, która urodziła dziecko. Biologiczni rodzice dziecka, czyli mężczyzna i kobieta, którzy dostarczyli gamety, pozostają nieznani.\nW świetle tych dowodów niniejsza sprawa nie może być postrzegana jako przypadek tzw. surogacji ciążowej, która ma miejsce wtedy, gdy matka zastępcza, która urodziła dziecko, nie ma z nim więzi genetycznej, a zapłodnienie odbyło się przy użyciu jajeczek innej kobiety. Rzeczywiście, aby można było mówić o surogacji ciążowej lub tradycyjnej (w tej ostatniej matka zastępcza udostępnia własne jajeczka), musi istnieć więź biologiczna między dzieckiem a przynajmniej jednym z dwóch zamierzonych rodziców (w tym konkretnym przypadku pana Campanelli i pani Paradiso), więź biologiczna, która – jak widziano – nie istnieje.”\n\nZdaniem sądu skarżący w ten sposób znaleźli się w sytuacji niezgodnej z prawem:\n\n„Wynika z tego, że sprowadzając dziecko do Włoch i podając je za własnego syna, w rażącym naruszeniu przepisów naszego ustawodawstwa (ustawa nr 184 z 4 maja 1983 r.) regulującego międzynarodową adopcję dzieci, pan Campanelli i pani Paradiso działali niezgodnie z prawem. Oprócz ewentualnych przestępstw, które mogły zostać popełnione (naruszenie art. 72 ust. 2 ustawy nr 184/1983), które nie należą do kompetencji tego sądu, zauważa się, że umowa zawarta między panią Paradiso a firmą Rosjurconsulting zawierała elementy niezgodne z prawem, ponieważ – biorąc pod uwagę warunki umowy (dostarczenie materiału genetycznego pana Campanelli do zapłodnienia jajeczek innej kobiety) – naruszała zakaz stosowania technologii wspomaganego rozrodu (A.R.T.) typu heterologicznego przewidziany w art. 4 ustawy nr 40 z 19 lutego 2004 r.\nW każdym razie wskazuje się, że mimo posiadania zezwolenia na adopcję międzynarodową wydanego postanowieniem tego sądu z 7 grudnia 2006 r., pan Campanelli i pani Paradiso, jak stwierdzono, celowo obejeli przepisy ustawy nr 184/1983, które przewidują nie tylko, że zamierzani rodzice adopcyjni muszą złożyć wniosek do uprawnionego organu (art. 31), ale także zaangażowanie Komisji do Spraw Adopcji Międzynarodowych (art. 38), jedynego organu kompetentnego do autoryzacji wjazdu i pobytu stałego dziecka zagranicznego we Włoszech (art. 32).”\n\nSąd uznał więc za konieczne, po pierwsze, położenie kresu tej sytuacji niezgodnej z prawem:\n\n„Należy więc, przede wszystkim, zapobiec kontynuacji tej sytuacji niezgodnej z prawem, ponieważ utrzymywanie jej byłoby równoznaczne z ratyfikowaniem czynu niezgodnego z prawem w jawnym naruszeniu przepisów naszego ustawodawstwa.\nW związku z tym konieczne jest odebranie małoletniego dziecka panu Campanelli i pani Paradiso i umieszczenie go w odpowiedniej placówce w celu zidentyfikowania odpowiedniej pary, która jak najszybciej zaopiekuje się dzieckiem. Wydział Służb Socjalnych Gminy Colletorto zostaje więc poinstruowany, aby zidentyfikować odpowiednią placówkę i umieścić w niej dziecko. Włoskie ustawodawstwo dotyczące adopcji ma zastosowanie do tego dziecka zgodnie z art. 37a ustawy nr 184/1983, nie ma wątpliwości, że znajduje się ono we Włoszech w stanie porzucenia, zostało pozbawione biologicznych rodziców i innych krewnych, a matka, która je urodziła, go porzuciła.\nNależy przyznać, że nie można zaprzeczyć, że dziecko prawdopodobnie ucierpi w wyniku separacji od pana Campanelli i pani Paradiso. Jednakże, biorąc pod uwagę wiek dziecka i krótki czas, jaki spędził z nimi, sąd nie może zgodzić się z wnioskami raportu psychologa [dr I.] (powołanej przez pana Campanelli i panią Paradiso), stwierdzając, że jest pewne, że separacja dziecka od nich pociągnie za sobą dewastujące konsekwencje. Rzeczywiście, zgodnie z literaturą przedmiotu, sama separacja od głównych opiekunów nie jest czynnikiem sprawczym stanu psychopatologicznego u dziecka, chyba że obecne są inne czynniki sprawcze. Trauma spowodowana separacją od pana Campanelli i pani Paradiso nie będzie nieodwracalna, ponieważ natychmiast rozpocznie się poszukiwanie pary zdolnej do złagodzenia konsekwencji traumy, poprzez proces kompensacyjny, który zachęci do nowej adaptacji.\nWskazuje się również, że fakt, że pan Campanelli i pani Paradiso (a w szczególności pani Paradiso) znosili trudy i trudności A.R.T. (pani Paradiso oświadczyła również, że podczas jednego z tych zabiegów jej życie było zagrożone) i woleli, mimo posiadania zgody na adopcję międzynarodową, obejść włoskie ustawodawstwo w tej sprawie, budzi wątpliwość i obawę, że małoletnie dziecko może być instrumentem realizacji narcystycznego pragnienia pana Campanelli i pani Paradiso lub egzorcyzmu problemu indywidualnego lub wspólnego. W świetle zachowania pana Campanelli i pani Paradiso podczas badanych wydarzeń, wszystko to rzuca konsekwentny cień na posiadanie przez nich prawdziwych zdolności afektywnych i wychowawczych oraz instynktu solidarności ludzkiej, który musi być obecny u każdej osoby pragnącej wprowadzić dzieci innych do swojego życia jako własne dzieci.\nOdebranie małoletniego dziecka panu Campanelli i pani Paradiso odpowiada więc najlepszemu interesowi dziecka.”\n\nZgodnie z twierdzeniem skarżących, orzeczenie sądu zostało wykonane tego samego dnia, bez wcześniejszego poinformowania ich o orzeczeniu. Skarżący wnieśli skargę (reclamo) do Sądu Apelacyjnego w Campobasso. Argumentowali, między innymi, że włoskie sądy nie mogą kwestionować rosyjskiego aktu urodzenia. Dalsze wnioski o to, aby nie podejmować żadnych środków dotyczących dziecka, dopóki trwa postępowanie karne przeciwko nim i postępowanie mające na celu zaskarżenie odmowy wpisu aktu urodzenia do włoskiego rejestru stanu cywilnego. Postanowieniem z 28 lutego 2012 r. Sąd Apelacyjny w Campobasso oddalił skargę.\n\nSąd Apelacyjny uznał, że dziecko T.C. znajdowało się „w stanie porzucenia” (in stato di abbandono) w rozumieniu art. 8 Ustawy o adopcji, ponieważ skarżący nie byli jego rodzicami. W tych okolicznościach kwestia tego, czy skarżący ponoszą odpowiedzialność karną i czy doszło do błędu w użyciu nasienia nieznanego pochodzenia, nie była – jego zdaniem – istotna. W opinii Sądu Apelacyjnego nie było właściwe oczekiwanie na wynik procesu karnego ani postępowania wniesionego przez skarżących w celu zaskarżenia odmowy wpisu danych z aktu urodzenia do rejestru. Sąd Apelacyjny uznał również, że art. 33 ustawy nr 218/95 (ustawa o prawie prywatnym międzynarodowym) nie stoi na przeszkodzie włoskim sądom w odmowie zastosowania się do poświadczonych informacji z państwa obcego i że nie ma problemu z brakiem jurysdykcji, ponieważ zgodnie z art. 37 bis Ustawy o adopcji „... włoskie prawo regulujące adopcję, pieczę zastępczą i niezbędne środki w przypadku nagłym ma zastosowanie do małoletniego dziecka zagranicznego, które znajduje się [we Włoszech] w stanie porzucenia” (por. także Cass. 1128/92). Przeciwko temu orzeczeniu nie przysługiwała skarga do Sądu Kasacyjnego (patrz punkt 68 poniżej). Tymczasem, 30 października 2011 r. prokurator przy Sądzie w Larino zarządził prewencyjne zajęcie rosyjskiego aktu urodzenia, podając jako powód, że był on istotnym dowodem. W opinii prokuratora, z dużym prawdopodobieństwem skarżący nie tylko popełnili czyny, o które byli oskarżeni, ale próbowali je ukryć. Mieli, jak twierdził, między innymi oświadczyć, że są biologicznymi rodzicami, a następnie korygowali swoje wersje wydarzeń, gdy były one sukcesywnie obalane. Skarżący zaskarżyli postanowienie o prewencyjnym zajęciu. Postanowieniem z 20 listopada 2012 r. Sąd w Campobasso oddalił odwołanie skarżących z powodu silnych podejrzeń, że popełnili czyny, o które byli oskarżeni. W szczególności sąd zauważył następujące fakty: pierwsza skarżąca rozpuściła plotkę, że jest w ciąży; udała się do Konsulatu Włoch w Moskwie i sugerowała, że jest biologiczną matką; następnie przyznała, że dziecko urodziło się matce zastępczej; zeznała karabinierom 25 maja 2011 r., że drugi skarżący jest biologicznym ojcem, co zostało obalone przez testy DNA; tym samym złożyła fałszywe oświadczenia; była bardzo niejasna co do tożsamości matki genetycznej; dokumenty dotyczące macierzyństwa zastępczego stwierdzały, że oboje skarżących byli widziani przez rosyjskich lekarzy, co nie odpowiadało faktowi, że drugi skarżący nie podróżował do Rosji; dokumenty dotyczące urodzenia nie podawały żadnej precyzyjnej daty. Sąd uznał, że jedyną pewnością było to, że dziecko urodziło się i zostało przekazane pierwszej skarżącej w zamian za płatność w wysokości prawie 50 000 euro (EUR). W ocenie sądu hipoteza, że skarżący zachowali się niezgodnie z prawem w celu wpisania danych z aktu urodzenia do rejestru stanu cywilnego i obejścia włoskiego ustawodawstwa, wydawała się więc dobrze uzasadniona. W listopadzie 2012 r. Prokurator przekazał decyzję dotyczącą prewencyjnego zajęcia do Sądu dla Nieletnich i wskazał, że wyrok skazujący na podstawie art. 72 Ustawy o adopcji pozbawiłby skarżących możliwości pieczy zastępczej (affido) nad dzieckiem oraz jego adopcji lub adopcji innych małoletnich. W opinii Prokuratora nie było więc innego rozwiązania jak kontynuacja procedury adopcyjnej dla dziecka, a jego tymczasowe umieszczenie w rodzinie zastępczej zostało więc wniesione, zgodnie z art. 8 i 10 Ustawy o adopcji. Prokurator powtórzył swój wniosek i podkreślił, że dziecko zostało odebrane ponad rok wcześniej i od tego czasu mieszkało w domu dziecka (casa famiglia), gdzie nawiązał znaczące relacje z osobami odpowiedzialnymi za jego opiekę. Wyjaśnił, że dziecko wciąż nie znalazło więc środowiska rodzinnego, które zastąpiłoby to nielegalnie zapewnione przez parę, która sprowadziła go do Włoch. Zgodnie z twierdzeniem Prokuratora dziecko wydawało się skazane na kolejną separację, jeszcze bardziej bolesną niż od matki, która je urodziła, a następnie od kobiety, która podawała się za jego matkę.\n\nPo wniesieniu odwołania w celu zaskarżenia odmowy Urzędu Stanu Cywilnego wpisu danych z rosyjskiego aktu urodzenia do rejestru stanu cywilnego, Sąd w Larino oddalił jurysdykcję 29 września 2011 r. Postępowanie zostało następnie wznowione przed Sądem Apelacyjnym w Campobasso. Skarżący insistowali na wpisaniu danych z rosyjskiego aktu urodzenia do włoskiego rejestru. Postanowieniem natychmiast wykonalnym z 3 kwietnia 2013 r. Sąd Apelacyjny w Campobasso orzekł w sprawie transkrypcji aktu urodzenia do włoskiego rejestru.\n\nWstępnie Sąd Apelacyjny oddalił zarzut podniesiony przez opiekuna, że skarżący nie mają legitymacji procesowej do wniesienia powództwa przed tym sądem; uznał, że skarżący mają legitymację procesową do wniesienia postępowania, ponieważ są wymienieni jako „rodzice” w akcie urodzenia, który chcieli wpisać do rejestru stanu cywilnego.\n\nJednakże Sąd Apelacyjny uznał za jasne, że skarżący nie byli biologicznymi rodzicami i wnioskuje, że nie doszło więc do surogacji ciążowej. Zauważył, że strony zgadzały się, że prawodawstwo rosyjskie zakładało więź biologiczną między dzieckiem a przynajmniej jednym z zamierzonych rodziców, zanim można było użyć terminu macierzyństwo zastępcze. Uznał, że akt urodzenia był fałszywy w treści (ideologicamente falso) i naruszał prawo rosyjskie. W opinii Sądu Apelacyjnego, biorąc pod uwagę, że nic nie wskazywało na to, że dziecko ma obywatelstwo rosyjskie, argument skarżących, że prawo włoskie jest nieprzystosowane, stoi w sprzeczności z art. 33 ustawy o prawie prywatnym międzynarodowym, który stanowił, że stosunek prawny rodzic-dziecko jest określany przez prawo narodowe regulujące sytuację dziecka w momencie jego urodzenia.\n\nSąd Apelacyjny dodał, że jest sprzeczne z porządkiem publicznym rejestrowanie kwestionowanego aktu urodzenia, ponieważ jest fałszywy. Stwierdził, że chociaż skarżący powoływali się na swoją dobrą wiarę, twierdząc, że nie są w stanie wyjaśnić, dlaczego nasienie drugiego skarżącego nie zostało użyte w rosyjskiej klinice, nie zmienia to sytuacji i nie faktu, że drugi skarżący nie jest biologicznym ojcem. W konkluzji Sąd Apelacyjny uznał, że uzasadniona jest odmowa zarejestrowania rosyjskiego aktu urodzenia i uwzględnienie wniosku Prokuratora o wydanie nowego aktu urodzenia. Sąd Apelacyjny zarządził więc wydanie nowego aktu urodzenia, wskazującego, że dziecko jest synem osób nieznanych, urodzonym w Moskwie 27 lutego 2011 r., i że otrzyma nowe imię, określone zgodnie z Dekretem Prezydenckim nr 396/00.\n\nPo wykonaniu postanowienia wydanego przez Sąd dla Nieletnich 20 października 2011 r., dziecko zostało umieszczone w domu dziecka przez około piętnaście miesięcy, w lokalizacji nieznanej skarżącym. Wszelki kontakt między skarżącymi a dzieckiem został zabroniony. Nie byli w stanie uzyskać o nim żadnych wiadomości. W styczniu 2013 r. dziecko zostało umieszczone w rodzinie z zamiarem jego adopcji. Na początku kwietnia 2013 r. opiekun poprosił Sąd dla Nieletnich o nadanie dziecku formalnej tożsamości, aby mógł zostać zarejestrowany w szkole bez komplikacji. Oświadczył, że dziecko zostało umieszczone w rodzinie 26 stycznia 2013 r., ale nie ma tożsamości. Ta „nieistnienie” miało znaczący wpływ na sprawy administracyjne, w szczególności w zakresie decydowania, pod jakim imieniem dziecko ma być zarejestrowane do szkoły, do szczepień i dla zameldowania. Chociaż akceptując, że ta sytuacja odpowiada celowi zapobiegania odkryciu przez skarżących miejsca pobytu dziecka, dla jego własnej ochrony, opiekun wyjaśnił, że tymczasowa formalna tożsamość pozwoliłaby utrzymać tajemnicę wokół prawdziwej tożsamości dziecka, jednocześnie umożliwiając mu dostęp do usług publicznych; na razie ma prawo tylko do korzystania z usług medycznych w nagłych wypadkach. Akta sprawy wskazują, że ten wniosek został uwzględniony przez Sąd dla Nieletnich i że dziecko otrzymało formalną tożsamość. Rząd wskazał, że dziecko zostało już adoptowane. Postępowanie w celu oddania dziecka do adopcji zostało wznowione przed Sądem dla Nieletnich w Campobasso (patrz punkt 22 powyżej). Skarżący potwierdzili swój sprzeciw wobec umieszczenia dziecka u osób trzecich. Opiekun poprosił o orzeczenie, że skarżący nie mają już legitymacji procesowej.\n\nProkurator poprosił Sąd dla Nieletnich, aby nie ogłaszać dziecka dostępnym do adopcji pod pierwotnie nadanym imieniem, z powodu, że w międzyczasie otworzył drugi zestaw postępowań wnosząc o ogłoszenie dziecka dostępnym do adopcji pod nową tożsamością (dziecko rodziców nieznanych). 5 czerwca 2013 r. Sąd dla Nieletnich uznał, że skarżący nie mają już legitymacji do działania w postępowaniu adopcyjnym, ponieważ nie są ani rodzicami dziecka, ani członkami jego rodziny w rozumieniu art. 10 Ustawy o adopcji. Sąd oświadczył, że rozstrzygnie kwestię adopcji dziecka w kontekście innego postępowania adopcyjnego, wskazanego przez Prokuratora. Strony nie dostarczyły informacji dotyczących dalszego rozwoju wypadków w postępowaniu karnym wszczętym przeciwko skarżącym. Wydaje się, że te postępowania wciąż są w toku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170462", "text": "Skarżący urodził się w 1962 roku i mieszka w Symferopolu. W 1990 roku skarżący ukończył Ukraiński Instytut Poligraficzny z dyplomem inżyniera technologa. 23 sierpnia 1990 roku został zatrudniony jako robotnik w Państwowym Wydawnictwie „Tawryda” (dalej „Tawryda”). W czerwcu 1997 roku skarżący poprosił N., dyrektora Tawrydy, o umieszczenie go na liście rezerwowej w celu awansu na stanowisko inżynierskie odpowiadające jego kwalifikacjom. Nie otrzymawszy odpowiedzi, w 2000 roku skarżący złożył podanie po raz drugi. 6 marca 2000 roku to podanie zostało odrzucone. W nieokreślonym dniu w 2000 roku skarżący odwołał się do Sądu Rejonowego w Symferopolu (dalej „Sąd Rejonowy”), domagając się w szczególności zobowiązania pracodawcy do rozważenia jego kandydatury na stanowisko inżynierskie. W toku postępowania pozwana spółka złożyła wyjaśnienie, że odmowa była związana ze stanem zdrowia psychicznego skarżącego. W szczególności, jak wynikało z informacji zachowanych w aktach osobowych skarżącego, w 1981 roku został uznany za niezdolnego do służby wojskowej w czasie pokoju na mocy art. 5b obowiązującego wówczas Wykazu Chorób i Wad wydanego przez Ministerstwo Obrony Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich („ZSRR”). Latem 1997 roku dział kadr uzyskał z wojskowej komisji uzupełnień zaświadczenie stwierdzające, że skarżący został rzeczywiście zwolniony na podstawie art. 5b, który brzmiał następująco: „psychozy i zaburzenia psychotyczne związane ze zmianami organicznymi w mózgu z resztkowymi, umiarkowanie ujawniającymi się odchyleniami w sferze psychicznej”. Pozwana spółka zauważyła dalej, że skoro skarżący nie dostarczył żadnych dalszych informacji dotyczących swojego stanu zdrowia, jego powołanie na stanowisko inżynierskie – które wiązało się z odpowiedzialnością kierowniczą i nadzorem nad innymi pracownikami – uznano za nieuzasadnione. Kopia zaświadczenia wydanego przez wojskową komisję uzupełnień została przekazana sądowi do zbadania w trakcie rozprawy. B., przełożony skarżącego, przesłuchany przez sąd w trakcie rozprawy, złożył oświadczenie, że skarżący był sumiennym pracownikiem. Jednak w jego ocenie brakowało mu niezbędnych umiejętności osobistych do zajmowania stanowiska z odpowiedzialnością kierowniczą. W szczególności skarżący okazjonalnie zaangażowany był w konflikty ze swoimi kolegami. Wszyscy oni, gdy pytani przez B., sugerowali, że nie chcieliby, aby skarżący był ich przełożonym. W powyższym świetle i z uwzględnieniem przyczyn zwolnienia skarżącego ze służby wojskowej, w opinii B. kierownictwo miało rację, odmawiając skarżącemu awansu. 17 sierpnia 2000 roku sąd oddalił powództwo skarżącego, stwierdzając, że awansowanie pracowników leży w uznaniu pracodawcy i nie ma podstawy prawnej do zobowiązania pozwanej spółki do zorganizowania awansu skarżącego poprzez postępowanie sądowe w sytuacji takiej jak skarżącego. 24 września 2000 roku ten wyrok został utrzymany w mocy przez Sąd Najwyższy Autonomicznej Republiki Krymu („ARK”) i stał się prawomocny. W 2002 roku Tawryda skierowała skarżącego na badanie lekarskie „w celu ustalenia [jego] zdolności do zatrudnienia” na stanowisku inżyniera. 5 września 2002 roku skarżący uzyskał zaświadczenie podpisane przez sześciu specjalistów medycznych, w tym psychiatrę i neurologa z lokalnej przychodni, potwierdzające jego zdolność do pracy jako inżynier. W sierpniu 2003 roku skarżący został mianowany brygadzistą, a w kwietniu 2006 roku inżynierem technologiem. W październiku 2000 roku skarżący wszczął postępowanie cywilne przeciwko Tawrydzie, domagając się odszkodowania i przeprosin od jej kierownictwa za domniemane zniesławienie wynikające z rozpowszechniania informacji dotyczących medycznych przyczyn zwolnienia go ze służby wojskowej. Zarzucił w szczególności, że pozwana spółka nie miała prawa zapytać wojskowej komisji uzupełnień w 1997 roku o przyczyny jego zwolnienia, użyć tej informacji przy decydowaniu o jego awansie oraz rozpowszechniać ją u jego bezpośredniego przełożonego i innych kolegów, a także przekazywać ją sądowi w ramach sporu cywilnego. W styczniu 2001 roku skarżący zmodyfikował swoje roszczenia, domagając się w szczególności zobowiązania pozwanej spółki do awansowania go na stanowisko inżynierskie oraz zapłaty zadośćuczynienia za domniemane bezprawne przetwarzanie jego danych zdrowotnych, zniesławienie i dyskryminację ze względu na zdrowie. 23 stycznia 2001 roku Sąd Rejonowy oddalił powództwo skarżącego jako pozbawione podstawy prawnej. W szczególności zauważył, że prawo pracy nie zabrania pracodawcom zapytywania wojskowych komisji uzupełnień o dokumentację służby wojskowej ich pracowników. 28 marca 2001 roku Sąd Najwyższy ARK uchylił ten wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Zauważył, że na mocy art. 23 ustawy o informacji z 1992 roku, dane zdrowotne stanowią dane osobowe i mogą być zbierane wyłącznie za zgodą skarżącego, chyba że ustawa przewiduje inaczej. Sąd pierwszej instancji powinien był ustalić, czy zgodne z prawem było zbieranie i używanie psychiatrycznych danych zdrowotnych skarżącego w sposób i w kontekście, w jakim zostały użyte; jaki był cel ich przetwarzania i czy było to uzasadnione, z uwzględnieniem w szczególności faktu, że dane pochodziły z 1981 roku. Sąd zauważył również, że art. 46 ustawy o informacji wyraźnie ogranicza rozpowszechnianie poufnych informacji medycznych. Sąd pierwszej instancji powinien był zbadać, czy zaświadczenie komisji uzupełnień zawierało poufne informacje medyczne i czy fakt, że stało się ono znane innym pracownikom, wyrządził szkodę skarżącemu. W maju 2002 roku skarżący dalej zmodyfikował swoje powództwo, twierdząc, że pozwana spółka przetwarzała jego dane zdrowotne z naruszeniem: art. 32 Konstytucji Ukrainy; art. 23 i 46 ustawy o informacji; art. 40 Zasad Prawodawstwa dotyczących Ochrony Zdrowia na Ukrainie („Zasady Ochrony Zdrowia”); oraz art. 3 i 6 ustawy o Pomocy Psychiatrycznej. 17 maja 2002 roku Sąd Rejonowy oddalił powództwo skarżącego, przekwalifikowując je prawnie jako mieszczące się w zakresie art. 7 Kodeksu Cywilnego Ukrainy z 1963 roku obowiązującego w czasie zajścia zdarzeń i stwierdzając, że pozwana spółka nie może ponosić odpowiedzialności na mocy tego przepisu za rozpowszechnianie zniesławiających oświadczeń. Zauważył również, że informacje uzyskane przez pozwaną spółkę z komisji uzupełnień nie mogą kwalifikować się jako „poufne informacje medyczne”, ponieważ zawierały odniesienie do ustandaryzowanych przyczyn zwolnienia ze służby wojskowej, a nie spersonalizowaną diagnozę medyczną. 19 lutego 2003 roku Sąd Apelacyjny ARK (dawniej Sąd Najwyższy ARK; dalej „Sąd Apelacyjny”) uchylił ten wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Zauważył w szczególności, że Sąd Rejonowy dowolnie przekwalifikował roszczenia skarżącego jako mieszczące się w zakresie art. 7 Kodeksu Cywilnego, zamiast odnosić się do jego argumentów dotyczących naruszenia przepisów prawnych, do których się odwoływał. Dalej pouczył Sąd Rejonowy, aby wziął pod uwagę orzeczenie Sądu Konstytucyjnego Ukrainy z 30 października 1997 roku w sprawie Ustymenko przy interpretacji obowiązujących przepisów. 23 lipca 2003 roku Sąd Rejonowy podjął nowe orzeczenie odrzucające roszczenia skarżącego, powołując się ponownie na art. 7 Kodeksu Cywilnego i stwierdzając, że nie było nic bezprawnego ani w postępowaniu Tawrydy, ani w osobistym postępowaniu jej dyrektora w zakresie przetwarzania spornych informacji. Bez powoływania się na jakiekolwiek przepisy prawne, sąd zauważył, że dyrektor był upoważniony do znajomości przyczyn zwolnienia skarżącego ze służby wojskowej, ponieważ ta informacja była częścią dokumentacji osobowej sporządzanej i przechowywanej przez pracodawców w zwykłym toku działalności. Omówienie odpowiednich informacji z innymi pracownikami spółki odbyło się w dobrej wierze: miało miejsce wyłącznie w kontekście podejmowania decyzji o tym, czy skarżący może być mianowany na stanowisko o zwiększonej odpowiedzialności, w tym zarządzanie personelem. Postępując w ten sposób, dyrektor działał w granicach uznania kierowniczego. Skarżący odwołał się od tej decyzji. Wniósł w szczególności, że informacje dotyczące ustandaryzowanych przyczyn jego zwolnienia w 1981 roku nie były wystarczająco konkretne, aby służyć jako podstawa do ustalenia, czy mógł być zatrudniony jako inżynier w 1997 roku; oraz że w każdym razie były nieaktualne. Gdyby pracodawca miał jakiekolwiek wątpliwości co do jego zdrowia psychicznego, mógł poprosić skarżącego o dostarczenie aktualnego zaświadczenia lekarskiego o zdolności do pracy. Dalej zauważył, że sąd nie odniósł się do jego argumentów opartych na art. 32 Konstytucji Ukrainy, ustawie o informacji i innych przepisach prawnych, do których się odwoływał. Ponadto skarżący zauważył, że Sąd Rejonowy nie przytoczył żadnych odniesień do przepisów prawnych uprawniających pracodawców do zapytywania bez zgody pracowników o przyczyny ich zwolnienia ze służby wojskowej i do zapisywania ich w ich aktach osobowych. W opinii skarżącego ta informacja nie była istotna dla jego zdolności do wykonywania obowiązków inżynierskich. Sąd nie ocenił również, czy uzasadnione było przekazanie informacji dotyczących zwolnienia skarżącego stronom trzecim. 1 grudnia 2003 roku Sąd Apelacyjny oddalił apelację skarżącego, utrzymując w mocy końcowe wnioski Sądu Rejonowego, ale zmieniając uzasadnienie. W szczególności stwierdził, że Tawryda była niewłaściwym pozwanym w sprawie skarżącego, ponieważ skarga skarżącego w istocie dotyczyła postępowania N. (jej dyrektora); K. (pracownika działu kadr); i B. (przełożonego skarżącego) działających w ich indywidualnym charakterze. Sąd Apelacyjny nie przytoczył żadnych przepisów prawnych w uzasadnieniu swoich wniosków. Skarżący odwołał się w sprawie prawa, argumentując, że N., K. i B. działali w swoim oficjalnym charakterze przy przetwarzaniu jego danych zdrowotnych, a tym samym pozwana spółka ponosiła odpowiedzialność zastępczą za ich działania. Dalej zauważył, że w każdym razie sąd miał uprawnienia do wezwania właściwych pozwanych do sprawy, a nie do jej umorzenia, oraz że zarówno sąd pierwszej instancji, jak i sąd apelacyjny nigdy nie rozważyły jego głównych argumentów co do meritum. 29 maja 2006 roku Sąd Najwyższy Ukrainy odmówił skarżącemu zgody na odwołanie się w sprawie prawa. W lipcu 2006 roku skarżący wszczął postępowanie cywilne, kwestionując w szczególności legalność działań N., K. i B. w zakresie przetwarzania jego danych zdrowotnych. 30 listopada 2006 roku Kijowski Sąd Rejonowy w Symferopolu oddalił powództwo skarżącego jako bezzasadne. Sąd uznał, że sporne dane kwalifikują się jako „informacje poufne” mieszczące się w zakresie art. 23 ustawy o informacji. Jednocześnie zauważył, że zakres indywidualnego zaangażowania każdego z pozwanych w zbieranie i przetwarzanie tych informacji nie był całkowicie jasny. W każdym razie to przetwarzanie było zgodne z prawem, ponieważ zgodnie z obowiązującym prawem działy kadr były zobowiązane do przechowywania w aktach dokumentacji dotyczącej obowiązku wojskowego swojego personelu i synchronizowania ich z wojskowymi komisjami uzupełnień. Przekazanie odpowiednich informacji przez pracownika działu kadr dyrektorowi spółki w związku z decydowaniem o awansie skarżącego było również uzasadnione, ponieważ menedżerowie mieli prawo być informowani o zdrowiu swoich pracowników, a taka informacja była niezbędna do zapewnienia bezpiecznego środowiska pracy. Pozwani uzyskali dostęp do spornych informacji zgodnie z prawem i przetwarzali ich wyłącznie w celu decydowania o awansie skarżącego; to przetwarzanie zostało przeprowadzone w dobrej wierze i dlatego nie było bezprawne. Skarżący odwołał się od tej decyzji, zarzucając między innymi, że użycie (w 1997 i 2000 roku) informacji dotyczących przyczyn jego zwolnienia ze służby wojskowej w 1981 roku w celu decydowania o jego awansie było nadmierne; że odpowiednie informacje były nieaktualne, niepełne i nieistotne; oraz że gdyby pracodawca chciał sprawdzić jego stan zdrowia, powinien był skierować go do specjalistycznej komisji medycznej. 24 stycznia 2007 roku Sąd Apelacyjny oddalił apelację skarżącego. 23 maja 2007 roku Sąd Najwyższy oddalił dalszy wniosek skarżącego o zgodę na odwołanie się w sprawie prawa.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171473", "text": "W latach 1993–1999 skarżący, P., Lu. oraz La. odsiadywali wyroki więzienia w więzieniu w Wołniańsku. Po zwolnieniu wszyscy czterej przenieśli się do Kijowa, gdzie skarżący utrzymywał kontakt z La., który dał mu klucz do swojego mieszkania. La. utrzymywał kontakt z Lu. i P. 22 sierpnia 2000 r. skarżący zaatakował małżeństwo I. na korytarzu ich bloku mieszkalnego. Próbował ich okraść, grożąc im pistoletem TT i strzelając do sufitu, jednak ofiary stawiły opór, a skarżący uciekł. Tego samego dnia policja przybyła na miejsce zdarzenia i znalazła pocisk, który wystrzelił skarżący. W grudniu 2000 r. skarżący wyjechał do Portugalii; do Ukrainy powrócił w maju 2001 r. Na początku czerwca 2001 r. policja zatrzymała La. w ramach śledztwa w sprawie szeregu przestępstw i zajęła pistolet TT z jego mieszkania. Ekspertyza sądowa ustaliła, że pocisk znaleziony na miejscu zdarzenia 22 sierpnia 2000 r. został wystrzelony z tej samej broni. La. powiedział policji, że broń należy do niego, otrzymał ją od Lu. i przechowywał ją, rozładowaną, w swoim mieszkaniu. 9 czerwca 2001 r. P. zeznał policji, że La. dał mu pistolet TT i powiedział, że skarżący użył go, gdy próbował dokonać napadu. P. powiedział również policji, że on i La. popełnili szereg przestępstw, używając tej samej broni. 15 czerwca 2001 r. policja zatrzymała skarżącego i doprowadziła go na komisariat. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, policjanci skuli go kajdankami, położyli na ziemi i kopali, zmuszając go do powiedzenia, że La. był jego wspólnikiem w ataku na małżeństwo I. Skarżący nie złożył żadnych zeznań policji w dniu tym. W formularzu skargi skarżący stwierdził, nie rozwijając tego dalej, że po aresztowaniu odmówiono mu dostępu do prawnika. 16 czerwca 2001 r. skarżącego poinformowano o prawie do pomocy prawnej i prawie do pozostania milczącym, jednak zrzekł się on tych praw na piśmie. Przed Sądem skarżący zeznał, że policja zatrzymała jego dziewczynę, Y., i groziła, że będzie ją przetrzymywać w areszcie, dopóki nie przyzna, że La. pomógł mu przygotować atak na małżeństwo I. W aktach sprawy nie ma dowodów dokumentalnych, że Y. została rzeczywiście zatrzymana przez policję. Tego samego dnia skarżący powiedział policji, że w sierpniu 2000 r., gdy mieszkał z Y. w jej mieszkaniu, La. zasugerował mu, aby okradł małżeństwo I. 22 sierpnia 2000 r. La. dał mu pistolet TT, podwiózł go do bloku mieszkalnego, w którym mieszkała para, i czekał w pobliżu, podczas gdy skarżący próbował ich okraść. Gdy skarżący uciekł z miejsca zdarzenia, La. odwiózł go do domu. Około dziesięć dni później La. zabrał broń skarżącemu. Policja postawiła skarżącemu zarzut ataku na małżeństwo I. Podczas rozpoznania i konfrontacji przeprowadzonych tego samego dnia małżeństwo I. stwierdziło, że to skarżący ich zaatakował. Skarżący nie zaprzeczył, że tego dokonał. 18 czerwca 2001 r. skarżącego ponownie poinformowano o prawie do pomocy prawnej i prawie do pozostania milczącym; ponownie zrzekł się tych praw na piśmie. Tego samego dnia został przesłuchany i powtórzył zeznania, których złożył 16 czerwca 2001 r. 19 czerwca 2001 r. La. powiedział policji, że nie brał udziału w ataku na małżeństwo I. W nieokreślonym dniu sąd zarządził areszt tymczasowy skarżącego. Pozostawał on w areszcie tymczasowym do czasu skazania. W lipcu 2001 r. skarżący spotkał się z prawnikiem L., wynajętym przez jego dziewczynę. 7 września 2001 r. skarżący ponownie zrzekł się na piśmie prawa do pomocy prawnej; tego samego dnia został skonfrontowany z La. Śledczy M. sporządził protokół konfrontacji, ale później protokół ten zniknął z akt sprawy skarżącego (patrz punkt 25 poniżej). Kopie protokołu nie zostały udostępnione Sądowi. Również 7 września 2001 r. skarżący został skonfrontowany z Lu. Ten ostatni zaprzeczył, aby brał udział w ataku, podczas gdy skarżący stwierdził, że dokonał ataku sam, bez pomocy innych osób. Protokół tej konfrontacji został udostępniony Sądowi. 10 września 2001 r. skarżący złożył pisemne oświadczenie, w którym odmówił udziału w dalszych konfrontacjach z Lu. i La. Zgodnie z zeznaniem śledczego M., na które powołał się później sąd rozprawy (patrz punkt 37 poniżej), skarżący uzasadnił to oświadczenie obawą przed represjami ze strony Lu. 9 października 2001 r. skarżący poprosił śledczego M. o wyznaczenie mu prawnika, pana L., do obrony. Mimo tego wniosku, 9 października 2001 r. skarżący został przesłuchany bez prawnika i złożył ustne oświadczenie, mówiąc, że dokonał ataku z pomocą Lu. i La., ale te dwie osoby go groziły i z tego powodu podczas konfrontacji z nimi powiedział, że dokonał ataku sam. Skarżący zauważył, że planuje zaprzeczyć udziałowi Lu. i La. w trakcie kolejnego postępowania karnego. Śledczy M. odnotował ustne oświadczenie skarżącego w protokole przesłuchania, a skarżący podpisał protokół. W trakcie śledztwa Y. została przesłuchana i stwierdziła, że od lutego do grudnia 2000 r. mieszkała razem ze skarżącym w jej mieszkaniu w Kijowie. 26 listopada 2001 r. zmodyfikowano zarzuty przeciwko skarżącemu i postawiono mu zarzut ataku na małżeństwo I. w zmowie z Lu. i La. 29 listopada 2001 r. śledztwo zostało zakończone. Skarżący zapoznał się z materiałami w aktach sprawy i odkrył, że protokół jego konfrontacji z La. (patrz punkt 19 powyżej) zniknął z nich. Zgodnie z informacjami władz, protokół wraz z innymi materiałami zniknął w okresie, gdy oskarżeni zapoznawali się z aktami sprawy. Sprawa została skierowana do Sądu Apelacyjnego w Kijowie („Sąd Apelacyjny”) w celu rozprawy. W lipcu 2002 r. skarżący złożył skargę do Sądu Apelacyjnego, że 15 i 16 czerwca 2001 r. policja go torturowała w celu uzyskania zeznań obciążających La. 9 grudnia 2002 r. Sąd Apelacyjny przeprowadził rozprawę wstępną w sprawie w obecności skarżącego i jego współoskarżonych Lu., La. i P. Tego samego dnia Sąd Apelacyjny przekazał sprawę prokuratorom w celu dalszego śledztwa. 24 kwietnia 2003 r. Sąd Najwyższy częściowo zmienił decyzję z 9 grudnia 2002 r., ale utrzymał ją w mocy w części stwierdzającej, że w sprawie należy przeprowadzić dalsze śledztwo. 19 czerwca 2003 r. Prokuratura Rejonowa Obolońska otrzymała sprawę karną i rozpoczęła dalsze śledztwo. 4 sierpnia 2003 r. skarżący poprosił prokuratora o wyznaczenie mu prawnika, pana K., do obrony. Tego samego dnia wniosek ten został uwzględniony. 14 sierpnia 2003 r. skarżący został przesłuchany w obecności prawnika K. i stwierdził, że w rzeczywistości dokonał ataku sam i nie miał żadnych wspólników. Stwierdził, że początkowo powiedział, że La. mu pomagał, ponieważ policja zmusiła go do tego, używając siły fizycznej. W 2004 r. skarżący poprosił organy śledcze o przeprowadzenie jego konfrontacji z Lu. i La. W lipcu 2004 r. śledczy odrzucił ten wniosek z uzasadnieniem, że przeprowadzenie takiej konfrontacji jest bezcelowe po tym, jak skarżący, Lu. i La. mieli możliwość porozumiewania się podczas rozprawy wstępnej (patrz punkt 28 powyżej). W nieokreślonym dniu śledztwo zostało zakończone i sprawa została skierowana do Sądu Apelacyjnego w celu rozprawy. Podczas przesłuchania w sądzie skarżący stwierdził, że w sierpniu 2000 r. mieszkał w mieszkaniu La. i znalazł tam załadowany pistolet TT. Zabrał go bez wiedzy lub zgody La. i zaatakował małżeństwo I. Po ataku zwrócił broń do mieszkania. W trakcie śledztwa policjanci zmusili go, poprzez presję fizyczną i psychiczną, do stwierdzenia, że La. pomógł mu przygotować atak. W szczególności grozili, że będą przetrzymywać jego dziewczynę Y. w areszcie, jeśli odmówi złożenia zeznań przeciwko La. La. i Lu. zostali przesłuchani na rozprawie sądowej i stwierdzili, że nie brali udziału w ataku. Śledczy M., który przeprowadził wstępne śledztwo w sprawie skarżącego, powiedział sądowi, że początkowo skarżący stwierdził, że La. pomógł mu przygotować atak. 7 września 2001 r., podczas konfrontacji z La., skarżący zaczął zaprzeczać udziałowi La. i powiedział, że w rzeczywistości to Lu. mu pomagał. Po konfrontacjach z Lu. i La. skarżący powiedział M., że te dwie osoby go groziły i z tego powodu podczas konfrontacji kłamał, mówiąc, że dokonał ataku sam. W rzeczywistości dokonał go z pomocą Lu. i La. 3 grudnia 2004 r. Sąd Apelacyjny, powołując się m.in. na zeznania śledczego M. (patrz punkt 37 powyżej) i P. (patrz punkt 8 powyżej), uznał skarżącego za winnego i skazał go na siedem lat pozbawienia wolności oraz konfiskatę całego jego mienia za atak na małżeństwo I. z pomocą Lu. i La. W szczególności sąd stwierdził, że po tym, jak skarżący nie spłacił długu wobec Lu., Lu. i inna osoba zabrali skarżącego do lasu, grozili mu i zasugerowali, aby spłacił dług, okradając małżeństwo I. Tym samym wyrokiem sąd uznał P., Lu. i La. za winnych popełnienia serii uzbrojonych ataków i planowanych ataków przy użyciu pistoletu TT, którego skarżący użył do ataku na małżeństwo I. P. został również uznany winnym zabójstwa osoby, która zapowiedziała, że zawiadomi o nim władze, oraz usiłowania zabójstwa policjantów w celu uniknięcia aresztowania. Sąd powołał się na dowody, że skarżący ukrywał P. po ataku na policjantów. Stwierdzając, że skarżący, La. i P. wyparli się swoich pierwotnych zeznań w trakcie kolejnego śledztwa i procesu, sąd oświadczył, że uznał ich pierwotne zeznania za bardziej wiarygodne, ponieważ były bardziej spójne z innymi dowodami w aktach niż ich późniejsze, zmienione relacje z wydarzeń. Wyciągając wniosek, że Lu. i La. pomogli skarżącemu przygotować atak, sąd powołał się na fakt, że Lu., La. i skarżący znali się, ponieważ odsiadywali wyroki więzienia razem i utrzymywali kontakty po zwolnieniu. Powołał się również na fakt, że pocisk znaleziony na miejscu zdarzenia został wystrzelony z pistoletu TT, który należał do La. i został znaleziony w jego mieszkaniu. Sąd zauważył, że fakt, że La. pomógł skarżącemu w ataku, został potwierdzony zeznaniami, które skarżący złożył w trakcie śledztwa. W tym kontekście sąd szczególnie powołał się na pierwotne zeznania skarżącego z 16 i 18 czerwca 2001 r. Sąd uznał, że twierdzenia skarżącego dotyczące wywieranej na niego presji przez policję były nieuzasadnione. Oświadczenie skarżącego, że w sierpniu 2000 r. mieszkał w mieszkaniu La. i znalazł tam załadowaną broń, było fałszywe, ponieważ stoi ono w sprzeczności z zeznaniami Y. i La. W szczególności Y. stwierdziła, że od lutego do grudnia 2000 r. skarżący mieszkał z nią w jej mieszkaniu, a La. stwierdził, że przechowywał pistolet TT rozładowany (patrz punkty 7 i 23 powyżej). Skarżący odwołał się do Sądu Najwyższego. Argumentował, że policja, za pomocą presji fizycznej i psychicznej, zmusiła go do stwierdzenia, że Lu. i La. pomogli mu w popełnieniu przestępstwa. W szczególności śledczy grozili, że zatrzymają jego dziewczynę, Y., jeśli odmówi złożenia zeznań obciążających Lu. i La. W rzeczywistości te osoby nie brały udziału w ataku. Skarżący wspomniał również, że 9 października 2001 r. został przesłuchany bez prawnika mimo złożenia w tym samym dniu wniosku o prawnika. 24 maja 2005 r. Sąd Najwyższy przeprowadził rozprawę w obecności skarżącego i ustnie ogłosił decyzję o utrzymaniu wyroku sądu pierwszej instancji w mocy. Sąd zauważył, że zarzuty skarżącego dotyczące presji fizycznej i psychicznej były nieuzasadnione. Sąd zauważył również, że chociaż protokół konfrontacji skarżącego z La. nie był dostępny, akta sprawy zawierały wystarczające dowody winy skarżącego. 12 sierpnia 2005 r. skarżącemu doręczono odpis decyzji Sądu Najwyższego. 31 października 2005 r. skarżący złożył swoje pierwsze pismo do Sądu. 19 grudnia 2005 r. złożył formularz skargi. 29 marca 2006 r. Sąd zapytał skarżącego, aby wskazał, w jakiej dacie po raz pierwszy otrzymał pomoc prawną. Sąd poprosił również skarżącego o dostarczenie kopii wszelkich wniosków o pomoc prawną, które złożył u władz. W odpowiedzi z 2 maja 2006 r. skarżący wskazał, że prawnik pan L. odwiedził go po raz pierwszy w lipcu 2001 r., a jego wniosek o prawnika z 9 października 2001 r. nie został uwzględniony. Stwierdził również, że przed 9 października 2001 r. ustnie zwracał się do władz o wyznaczenie mu prawnika, ale nie mógł dostarczyć żadnych dowodów na złożenie takich wniosków. 14 maja 2006 r. skarżący poprosił Sąd Apelacyjny o wydanie mu kopii jego wniosku o prawnika z 9 października 2001 r. 24 maja 2006 r. Sąd Apelacyjny odmówił uwzględnienia wniosku, stwierdzając, że prawo nie uprawnia go do wydania takiej kopii. 21 maja 2007 r. skarżący został zwolniony warunkowo. Skarżący nie poinformował Sądu, czy po zwolnieniu podejmował dalsze próby uzyskania kopii swojego wniosku z 9 października 2001 r. W sierpniu 2001 r. skarżący został umieszczony w areszcie śledczym nr 13 w Kijowie. W lutym 2003 r. przebył prześwietlenie płuc, które ujawniło, że choruje na gruźlicę (TB). Zgodnie z zaświadczeniem wydanym przez Służbę Więziennictwa Państwowego w 2011 r. i przedłożonym Sądowi przez Rząd, zdiagnozowano u niego gruźlicę typu 5.1 (patrz punkt 54 poniżej). Od lutego 2003 r. do maja 2005 r. skarżący otrzymywał specjalną dietę w związku z gruźlicą. Skarżący stwierdził, że w tym samym okresie nie otrzymał leków na leczenie gruźlicy. Rząd stwierdził (powołując się na zaświadczenie wydane przez Służbę Więziennictwa Państwowego w 2011 r.), że od lutego 2003 r. do czerwca 2005 r. skarżący otrzymywał leki przeciwko nawrotom choroby. Rząd nie był w stanie określić nazwy tego leku, ponieważ dokumentacja medyczna skarżącego została uszkodzona przez powódź w areszcie śledczym w latach 2006–2007 i zniszczona w 2008 r. W maju 2005 r. u skarżącego rozpoczęła się krwioplucie. Badanie rentgenowskie i badanie u specjalisty od gruźlicy ujawniło, że gruźlica u skarżącego uległa reaktywacji. W czerwcu 2005 r. skarżący został przeniesiony do oddziału medycznego aresztu śledczego i rozpoczął przyjmowanie antybiotyków jako osoba chorująca na gruźlicę kategorii 1. 29 sierpnia 2005 r. skarżący został przeniesiony do więzienia nr 17 dla więźniów chorujących na gruźlicę, gdzie otrzymał leczenie. W dniu zwolnienia skarżącego nadal chorował na gruźlicę. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, zachorował na gruźlicę w areszcie śledczym w 2003 r., ponieważ w tej placówce nie mógł „oddychać świeżym powietrzem”, a otrzymywane przez niego jedzenie nie było „wystarczająco bogate w kalorie”. Nie podał żadnych dalszych szczegółów dotyczących warunków jego zatrzymania i nie złożył w tym zakresie żadnych dowodów. Rząd przedłożył zaświadczenia wydane przez Służbę Więziennictwa Państwowego, stwierdzające, że celi, w których przetrzymywano skarżącego w areszcie śledczym, były dobrze wentylowane, a otrzymywane przez niego jedzenie było odpowiednie i zgodne z ustawodawstwem krajowym.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172362", "text": "Skarżący urodzili się w 1938, 1940 i 1961 roku odpowiednio. Dwaj pierwsi skarżący mieszkają w Dolni Dabnik, a trzeci skarżący mieszka w Sofii. Dwaj pierwsi skarżący są rodzicami trzeciego skarżącego. W 1990 roku trzej skarżący kupili od państwa mieszkanie w Sofii o powierzchni 144 metrów kwadratowych, które stało się własnością państwa na mocy nacjonalizacji przeprowadzonej przez reżim komunistyczny po 1945 roku. W 1992 roku spadkobierczyni właściciela mieszkania sprzed nacjonalizacji wniósła powództwo przeciwko skarżącym na podstawie art. 7 Ustawy o restytucji, domagając się ustalenia nieważności ich tytułu własności. Wniosła również przeciwko nim powództwo windykacyjne. Postępowanie zakończyło się prawomocnym wyrokiem Sądu Najwyższego Kasacyjnego z dnia 22 czerwca 2004 roku. Sądy krajowe rozpoznające sprawę uwzględniły oba powództwa przeciwko skarżącym. W odniesieniu do powództwa wniesionego na podstawie art. 7 Ustawy o restytucji, sądy uznały tytuł własności skarżących za nieważny, ponieważ kupili oni mieszkanie z naruszeniem prawa: teren, na którym znajdowało się mieszkanie, był przeznaczony pod budowę budynków powyżej trzech kondygnacji, a budynek skarżących miał dwie kondygnacje; ponadto przepisy obowiązujące w tamtym czasie zabraniały sprzedaży mieszkań w takich budynkach. Wydaje się, że po tej dacie skarżący złożyli wniosek o bony kompensacyjne; jednak strony nie poinformowały Trybunału o wyniku postępowania. W 2005 roku skarżący wnieśli powództwo o naprawienie szkody przeciwko gminie Sofia (która była prawnym następcą państwa w zakresie nieruchomości mieszkalnych). 20 stycznia 2010 roku Sąd Miejski w Sofii uwzględnił ich powództwo. Wyrok ten został uchylony 4 listopada 2010 roku przez Sąd Apelacyjny w Sofii, który oddalił powództwo w całości. Wyrokiem z dnia 4 kwietnia 2012 roku Sąd Najwyższy Kasacyjny, uznając, że skarżący są uprawnieni jedynie do otrzymania ceny zapłaconej za mieszkanie w 1990 roku, która na przestrzeni lat uległa ogromnej dewaluacji, przyznał im ekwiwalent w wysokości około 12 euro (EUR).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171477", "text": "Skarżący urodził się w 1972 roku i mieszka w Charkowie. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, 3 maja 2005 roku o godzinie 14:00 został aresztowany w swoim domu bez podania powodu i przewieziony do Komisariatu Policji Rejonowej Ordżonikidzewskiego (Орджонікідзевський районний відділ Харківського міського управління Міністерства внутрішніх справ України в Харківській області), gdzie został skuty kajdankami do kaloryfera. Około godziny 22:00 został doprowadzony do śledczego. Tam położono go na podłodze z rękami związanymi z tyłu kajdankami i pobito przez pięciu lub sześciu policjantów w brzuch i wątrobę. Następnie funkcjonariusze założyli mu maskę przeciwgazową z zablokowanym dopływem powietrza i dmuchali do niej dymem papierosowym. Funkcjonariusze żądali, aby przyznał się do „popełnionych przez siebie przestępstw”. To traktowanie trwało przez godzinę, a następnie skarżącego umieszczono w celi. Następnego ranka skarżący odczuwał silny ból brzucha i poprosił o pomoc medyczną (patrz poniższy paragraf 8). Rząd zaprzeczył wszystkim zarzutom dotyczącym złego traktowania. Nie mogli jednak dostarczyć żadnych informacji faktycznych, czy skarżący przebywał na komisariacie w danej dacie, ponieważ termin przechowywania odpowiednich dokumentów upłynął, a księga wejść na komisariat została zniszczona. 4 maja 2005 roku wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącemu i dwóm innym osobom za rozboj, który miał miejsce 12 kwietnia 2005 roku. Tego samego dnia skarżący złożył skargę dyżurnemu, że odczuwa ostry ból brzucha. O godzinie 22:00 wezwano karetkę pogotowia i został przewieziony do Miejskiego Szpitala Nr 17 w Charkowie („szpital nr 17”). Przy przyjęciu skarżący oświadczył, że 3 maja 2005 roku upadł na betonową podłogę. Jego stan zdrowia został zakwalifikowany jako średnio ciężki. Wstępne badanie lekarskie nie ujawniło widocznych obrażeń ciała. Skarżący miał wzdęcie brzucha, odczuwał umiarkowany ból w lewej części środkowego odcinka brzucha i okolicy nerek („dodatni” objaw Pasternackiego) oraz miał „ujemne” objawy otrzewnowe. Został przeniesiony na oddział chirurgiczny w celu sprawdzenia, czy ma uraz brzucha i krwiak zaotrzewnowy (тупа травма живота та позачеревна гематома). Skarżący przeszedł badania ultrasonograficzne i rentgenowskie oraz badania moczu i krwi. Nie ujawniono żadnej patologii, z wyjątkiem pneumatosis jelit, która – zgodnie z raportem medycznym – mogła być pośrednim wskazaniem możliwego urazu zaotrzewnowego. Zalecono skarżącemu odpowiednie leczenie. 5 maja 2005 roku, zgodnie z dokumentacją medyczną, skarżący nie odczuwał już bólu, a jego stan zdrowia poprawił się. Został wypisany ze szpitala w zadowalającym stanie po otrzymaniu odpowiednich zaleceń dotyczących dalszego leczenia. Skarżący twierdził, że policja zmusiła personel szpitala do wypisania go mimo złego stanu zdrowia. Tego samego dnia skarżący, zrzekając się prawa do pomocy prawnej, przyznał się do zarzucanego mu czynu i został aresztowany. Odpowiednie fragmenty protokołów aresztowania brzmią następująco:\n„Śledczy ... K., w dniu 5.05.2005 o godzinie 18:00 zgodnie z art. 115 Kodeksu postępowania karnego Ukrainy zatrzymał w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa: Dolganina Walerija Nikołajewicza ...\nDoprowadzony do śledczego ... lub faktycznie aresztowany: w dniu 5.05.2005 ...”\nZostał zabrany na badanie sądowo-lekarskie, które przeprowadzono w obecności policjanta. Z odpowiedniego raportu wynika, że biegły lekarz sądowy nie stwierdził żadnych obrażeń ciała, a skarżący nie zgłosił żadnych zastrzeżeń. Zdaniem skarżącego badanie było tylko powierzchowne, a policja zmusiła go do milczenia o złym traktowaniu. Później tego samego dnia skarżący został przesłuchany w charakterze podejrzanego i potwierdził swoje wcześniejsze zeznania, ponownie zrzekając się prawa do pomocy prawnej. 6 maja 2005 roku postawiono skarżącemu zarzut rozboju i przesłuchano go w nieobecności adwokata. Potwierdził zeznania, których złożył wcześniej. Tego samego dnia skarżący skarżył się na nudności, ból brzucha, wzdęcia, zmęczenie i suchość w gardle i został przewieziony do Miejskiego Szpitala Nr 2 w Charkowie („szpital nr 2”), gdzie przeszedł pełne badanie lekarskie. Podczas badania skarżący ponownie oświadczył, że 3 maja 2005 roku upadł na betonową podłogę. Zdiagnozowano u niego skręt esicy i ostrą niedrożność jelit, wymagającą operacji. 7 maja 2005 roku przeprowadzono operację, a 13 maja 2005 roku skarżący został wypisany ze szpitala w zadowalającym stanie. 13 czerwca 2005 roku, w obecności świadków, skarżący odmówił udziału w odtworzeniu przebiegu zdarzenia z powodów zdrowotnych, powołując się na zeznania, których złożył wcześniej. 13 kwietnia 2007 roku Sąd Rejonowy w Ordżonikidzewskim skazał skarżącego na siedem lat pozbawienia wolności za jeden czyn rozboju. Sentencja wyroku stanowiła, że okres pozbawienia wolności skarżącego powinien być liczony od 3 maja 2005 roku, dnia jego faktycznego aresztowania. 12 lutego 2009 roku Charkowski Sąd Apelacyjny utrzymał to orzeczenie w mocy. 9 czerwca i 29 lipca 2009 roku Sąd Najwyższy Ukrainy odrzucił wniosek skarżącego o zgodę na wniesienie skargi kasacyjnej. Od 16 maja 2005 roku do 19 czerwca 2009 roku skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym w Charkowie (SIZO). 19 czerwca 2009 roku został przeniesiony do innego aresztu śledczego, a później do więzienia. Skarga skarżącego na niewystarczające leczenie, wniesiona do Trybunału, dotyczy wyłącznie aresztu śledczego w Charkowie. Zdaniem skarżącego opieka medyczna udzielona mu podczas pobytu w areszcie śledczym w Charkowie była niewystarczająca i doprowadziła do pogorszenia jego stanu zdrowia. Rząd wniosł, że problemy jelitowe skarżącego miały długą historię i były przewlekłego charakteru. Z dokumentacji medycznej skarżącego wynika, że w 2003 roku, w czasie odsiadywania wyroku za inne przestępstwo, skarżący został uznany za osobę z drugą grupą inwalidztwa z powodu problemów jelitowych, a lekarze podkreślali potrzebę odpowiedniej operacji. 16 maja 2005 roku po przybyciu do aresztu śledczego w Charkowie skarżący przeszedł badanie lekarskie i otrzymał zalecenia leczenia pooperacyjnego. Jego nazwisko zostało wpisane na listę do regularnych badań lekarskich. 3 czerwca 2005 roku lekarz ogólny w areszcie zalecił kontynuację wcześniej przepisanego leczenia. 6 czerwca 2005 roku skarżący przeszedł badanie rentgenowskie i u niego zdiagnozowano powikłania pgrużlicze. Skarżącemu przepisano leczenie przeciw nawrotom, specjalną dietę i regularne badania lekarskie. 23 sierpnia 2005 roku lekarz ogólny zdiagnozował u skarżącego zrosty otrzewnej i przepisał mu odpowiednie leczenie. 28 listopada 2005 roku prześwietlono klatkę piersiową skarżącego i stwierdzono, że jest zdrowa. 18 maja 2006 roku skarżącego zbadał chirurg i zdiagnozowano stan po laparotomii. 17 sierpnia 2006 roku lekarz ogólny potwierdził, że skarżący cierpi na zrosty otrzewnej i przepisał mu odpowiednie leczenie. 17 października 2006 roku skarżący skarżył się w izbie chorych na problemy żołądkowe. Przepisano mu odpowiednie leczenie. 8 grudnia 2006 roku, w wyniku dalszych skarg na zdrowie, u skarżącego zdiagnozowano angioneurozę i przepisano odpowiednie leczenie. 26 lutego 2007 roku u skarżącego zdiagnozowano zapalenie oskrzeli. Zalecono odpowiednie leczenie i zalecono skarżącemu konsultację z ftyzjatorem, z czego skorzystał 28 lutego 2007 roku. Nie stwierdzono objawów aktywnej gruźlicy. 1 i 7 marca 2007 roku przeprowadzono badania kontrolne. Stwierdzono poprawę stanu zdrowia skarżącego. Następnie, aż do przeniesienia do innego miejsca odosobnienia 19 czerwca 2009 roku, skarżący nie zgłaszał się już do izby chorych aresztu śledczego w Charkowie. 23 czerwca 2009 roku i 12 października 2010 roku z powodu problemów jelitowych skarżący został uznany odpowiednio za osobę z drugą grupą inwalidztwa na okres jednego roku oraz z trzecią grupą inwalidztwa na pozostały okres odbywania kary. 5 stycznia 2012 roku skarżący został przedwcześnie zwolniony. 20 lutego 2006 roku skarżący złożył skargę do prokuratora na złe traktowanie przez policję 3 maja 2005 roku. Złożył szczegółową relację z wydarzeń i poprosił o przedłożenie księgi wejść na komisariat jako dowodu. 2 marca 2006 roku Rejonowa Prokuratura w Ordżonikidzewskim („rejonowa prokuratura”) odmówiła wszczęcia postępowania karnego przeciwko policjantom z powodu braku znamion czynu zabronionego. W tym celu prokurator powołał się na wyniki badania sądowo-lekarskiego z 5 maja 2005 roku, diagnozę postawioną w szpitalach nr 2 i 17 oraz na fakt, że śledczy prowadzący sprawę karną skarżącego zaprzeczył wszystkim zarzutom złego traktowania. 8 sierpnia 2006 roku i 5 września 2006 roku matka skarżącego i sam skarżący ponownie składali skargi do rejonowej prokuratury na złe traktowanie skarżącego przez policję 3 maja 2005 roku. W listach z 18 września 2006 roku prokurator poinformował skarżącego i jego matkę, że podobna skarga skarżącego została już zbadana i uznana za bezzasadną 2 marca 2006 roku. 14 września 2006 roku Charkowska Obwodowa Prokuratura („obwodowa prokuratura”) uchyliła wspomnianą decyzję z 2 marca 2006 roku z powodu niepełnego dochodzenia i zarządziła dodatkowe śledztwo. 11 i 28 września 2006 roku oraz 20 października 2006 roku rejonowa prokuratura ponownie odmówiła wszczęcia postępowania karnego, podając uzasadnienie podobne do tego z decyzji z 2 marca 2006 roku. 28 kwietnia 2007 roku obwodowa prokuratura uchyliła decyzję z 20 października 2006 roku z powodu niepełnego dochodzenia. Prokurator wyraźnie wskazał środki, które mają zostać podjęte w trakcie dodatkowego dochodzenia. Zauważono, że skarżącego i policjantów należy szczegółowo przesłuchać w okolicznościach, w jakich miało miejsce rzekome złe traktowanie, w tym dokładne miejsce i czas złego traktowania, osoby zaangażowane i ich indywidualną rolę w rzekomym incydencie. Ponadto należało zidentyfikować możliwych świadków, którzy mogliby potwierdzić lub obalić fakt złego traktowania, a także przesłuchać specjalistów medycznych, którzy badali skarżącego, oraz zażądać i uzyskać odpowiednie dokumenty medyczne. 24 maja 2007 roku prokurator ponownie odmówił wszczęcia postępowania karnego przeciwko policjantom. 25 maja 2007 roku powyższa decyzja została uznana przez obwodową prokuraturę za przedwczesną i ponownie wydano odpowiednie polecenie przeprowadzenia dalszego dochodzenia. 1 czerwca 2007 roku prokuratura ponownie odmówiła wszczęcia postępowania karnego w odpowiedzi na skargę skarżącego, ponieważ nie było żadnych dowodów medycznych ani innych potwierdzających twierdzenia skarżącego. W nieokreślonym dniu powyższa decyzja została ponownie uchylona przez wyższego prokuratora i zarządzono dodatkowe śledztwo. Strony nie poinformowały Trybunału o wyniku tego dodatkowego śledztwa. Podczas procesu w swojej sprawie karnej skarżący skarżył się, że jego przyznanie się do winy zostało uzyskane przez policję pod przymusem. W wyroku z 13 kwietnia 2007 roku, którym skarżący został skazany, jego skarga na złe traktowanie została oddalona jako nieuzasadniona głównie na podstawie raportu z badania sądowo-lekarskiego z 5 maja 2005 roku oraz wyników dochodzeń przeprowadzonych przez prokuratorów w związku ze skargami skarżącego. Sąd zauważył również, że podczas całego śledztwa przygotowawczego skarżący przyznawał się do winy i nigdy nie skarżył się na żadne złe traktowanie oraz że nie wycofał swoich zeznań aż do procesu (co, zdaniem sądu, zrobił po prostu jako część swojej strategii obronnej). W odwołaniach od wyroku skazującego do Charkowskiego Sądu Apelacyjnego i Sądu Najwyższego skarżący powołał się na zaświadczenie lekarskie wydane przez szpital nr 17, w którym odnotowano, że doznał urazu brzucha. Stwierdził w szczególności, że ten dowód jego złego traktowania został całkowicie zignorowany przez sąd pierwszej instancji. W swoich wyrokach sądy wyższe oddaliły twierdzenie skarżącego o złym traktowaniu na tych samych podstawach co sąd pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172360", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i mieszka w Gandży. Skarżący posiadał prawa własności do sklepu przy ulicy Attarlar 32 w Gandży. Zgodnie z zaświadczeniem „o sprzedaży mienia państwowego osobom prawnym lub fizycznym” wydanym 30 października 2003 r. przez Departament Zarządzania i Prywatyzacji Mienia Państwowego Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego, łączna powierzchnia nieruchomości wynosiła 78,3 m² i została ona zakupiona przez skarżącego od Skarbu Państwa za 1 309 000 starych manatów azerskich (AZM) (co odpowiada 261,8 nowym manatom azerskim (AZN) lub około 230 euro). Zgodnie z „paszportem technicznym” nieruchomości wydanym przez Biuro Inwentaryzacji Nieruchomości Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego 5 września 2003 r., sklep został pierwotnie zbudowany w 1972 r., znajdował się na działce o powierzchni 84 m², miał łączną powierzchnię 78,3 m² i wysokość 3,5 m. Sklep posiadał fundamenty betonowe, ściany zewnętrzne i wewnętrzne były wykonane z metalu i drewna, a dach był metalowy i pokryty płytami łupkowymi. Nieruchomość była klasyfikowana jako budynek niemieszkalny wykorzystywany do celów handlu hurtowego lub detalicznego. Dokument ten stwierdzał dalej, że działka gruntu, na którym znajdował się sklep, została przydzielona na podstawie odpowiednich dokumentów. Strony nie złożyły żadnych innych dokumentów dotyczących własności gruntu. Skarżący zapłacił podatek gruntowy za 2004 rok w wysokości 19 400 AZM za działkę pod sklepem. W 2004 r. Miejski Urząd Wykonawczy w Gandży („GCEA”) zdecydował o przebudowie i poszerzeniu ulic Attarlar i Nizami zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego miasta, ponieważ ulice nie były wystarczająco szerokie dla ruchu pieszego i samochodowego. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, w listopadzie 2004 r. urzędnicy GCEA poprosili go ustnie o opuszczenie sklepu w związku z powyższą decyzją. Skarżący odmówił i wniósł powództwo do sądu, żądając nakazania GCEA zaprzestania jej rzekomo nielegalnych działań. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, w grudniu 2004 r. GCEA zniszczyła sklep. Zgodnie z wyjaśnieniami Rządu, sklep, będąc przenośną konstrukcją metalową, został podniesiony dźwigiem i przeniesiony do nieokreślonej części miasta. W nieokreślonym dniu grudnia 2004 r. skarżący zlecił prywatnej firmie wyceny Aysel‑M oszacowanie wartości rynkowej sklepu. Zgodnie z opinią biegłych firmy Aysel-M z dnia 13 grudnia 2004 r., wartość rynkowa w tamtym czasie wynosiła 588 000 000 AZM, czyli 120 000 dolarów amerykańskich (USD) (w aktach sprawy nie znajduje się kopia tego raportu). Skarżący rozszerzył swoje powództwo przeciwko GCEA o dodatkowe roszczenia, żądając odszkodowania w wysokości 588 000 000 AZM za sklep, 99 000 AZM za nieokreśloną „opłatę państwową” oraz 490 000 AZM za honorarium firmy Aysel-M za sporządzenie raportu. W swoich pismach do sądu GCEA, jako pozwana, oświadczyła, że szereg „starych sklepów i innych obiektów handlowych” przy ulicach Attarlar i Nizami zostało usuniętych z powodu pilnej potrzeby poszerzenia ulic w celu dostosowania ich do liczby pieszych i samochodów. Pozwana argumentowała, że sklep skarżącego nie został zniszczony, ale jako konstrukcja metalowa został usunięty dźwigiem i przeniesiony w inne, nieokreślone miejsce w mieście. Skarżącemu zaoferowano inną działkę w mieście w celu kontynuowania prowadzenia sklepu, ale on odmówił. Skarżący nie był właścicielem pierwotnej działki gruntu. Pozwana argumentowała, że żądane przez skarżącego odszkodowanie jest wygórowane, biorąc pod uwagę cenę, jaką zapłacił za nie Skarbowi Państwa w 2003 r. W następstwie pism pozwanej dotyczących rzekomo wygórowanej wysokości roszczenia odszkodowawczego Sąd Rejonowy w Khojavand postanowieniem z 15 lipca 2005 r. zlecił nową wycenę biegłemu państwowemu. W nieokreślonym terminie biegły państwowy odmówił wydania opinii, zauważając, że sklep przy ulicy Attarlar 32 już nie istnieje i dlatego technicznie niemożliwe jest jego zbadanie i oszacowanie jego wartości rynkowej. W związku z tym postanowienie z 15 lipca 2005 r. nie zostało wykonane. 6 października 2005 r. Sąd Rejonowy w Khojavand oddalił powództwo skarżącego, nie powołując się na żadne przepisy obowiązującego prawa krajowego. W uzasadnieniu sąd przyjął wyjaśnienie GCEA, że sklep, którego dotyczy sprawa, został usunięty zgodnie z polityką planowania przestrzennego. Jako konstrukcja metalowa można go było przenieść w całości. Nie został zniszczony, lecz po prostu przewieziony w inne miejsce. Sąd uznał również, że skarżącemu zaoferowano nową działkę przez GCEA, ale on jej odmówił. Postanowił także odrzucić roszczenie odszkodowawcze skarżącego oparte na raporcie firmy Aysel-M, nie podając żadnych powodów. Sąd nakazał jednak GCEA przydzielenie skarżącemu działki w Gandży o powierzchni odpowiadającej wielkości sklepu, którego dotyczy sprawa. Skarżący odwołał się, powtarzając, że jego sklep został bezprawnie zniszczony i żądając odszkodowania. 23 stycznia 2006 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację skarżącego, podtrzymując ocenę sądu pierwszej instancji. Wyrok apelacyjny nie zawierał odniesień do obowiązujących przepisów prawa krajowego. W wyniku dalszego odwołania skarżącego, 14 lipca 2006 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok Sądu Apelacyjnego. W aktach sprawy brak informacji o tym, czy skarżącemu przydzielono nową działkę, ani o jej lokalizacji ani o jakichkolwiek innych szczegółach.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172361", "text": "Skarżący urodził się w 1947 roku i mieszka w Erywaniu. W nieokreślonym terminie skarżący wniósł pozew do Sądu Rejonowego Arabkir i Kanaker-Zeytun w Erywaniu przeciwko K., osobie fizycznej, domagając się zapłaty określonej kwoty pieniędzy. Wydaje się, że przed rozpoczęciem rozpoznawania sprawy przez sąd skarżący i K. zawarli umowę o uregulowaniu długu, która przewidywała, między innymi, termin płatności. 3 maja 2005 roku Sąd Rejonowy wydał wyrok zatwierdzający ugodę. Stwierdził również, że komornicy będą egzekwować wyrok, jeśli nie zostanie on wykonany. Nie wniesiono odwołania i wyrok stał się prawomocny. Ponieważ K. nie wywiązała się z warunków ugody, Sąd Rejonowy wydał nakaz egzekucyjny, a 13 czerwca 2005 roku komornik wszczął postępowanie egzekucyjne. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, komornik nie znalazł środków pieniężnych ani mienia należącego do K. w trakcie postępowania egzekucyjnego. Pismem z 7 czerwca 2007 roku komornik poinformował skarżącego, że w trakcie postępowania egzekucyjnego ustalił, iż K. odziedziczyła dom, ale nie zarejestrowała swojego prawa własności do niego. Komornik doradził skarżącemu wytoczenie powództwa przeciwko K. w celu uznania jej prawa własności do domu. Wydaje się, że później w 2007 roku skarżący wniósł pozew do Sądu Rejonowego Arabkir i Kanaker-Zeytun o uznanie prawa własności K. do domu. 24 października 2007 roku Sąd Rejonowy, powołując się na art. 1225 § 5 Kodeksu Cywilnego, uwzględnił powództwo skarżącego i uznał K. za właściciela przedmiotowego domu. Nie wniesiono odwołania i wyrok stał się prawomocny. 19 listopada 2007 roku komornik, działając na podstawie nakazu egzekucyjnego wydanego przez Sąd Rejonowy, wszczął postępowanie w celu egzekucji wyroku z 24 października 2007 roku. 22 listopada 2007 roku komornik zwrócił się do Państwowego Komitetu Rejestru Nieruchomości z wnioskiem o uznanie prawa własności K. do domu, jego zarejestrowanie i wydanie odpisu aktu własności. W odpowiedzi Rejestr Nieruchomości poinformował komornika w dniu 4 grudnia 2007 roku, że w celu zarejestrowania praw K. do domu wymagany jest wniosek ze strony K., oryginał wyroku Sądu Rejonowego z 24 października 2007 roku oraz dowody uiszczenia opłaty skarbowej i innych powiązanych płatności. Wspomniał również, że K. zajmuje bezprawnie działkę, której status jest niejasny. 8 lutego, 4 lipca i 4 sierpnia 2008 roku komornik skierował podobne wnioski do Rejestru Nieruchomości, w których stwierdził, powołując się na art. 22 Ustawy o Państwowej Rejestracji Praw Własności, że wniosek ze strony K. nie jest wymagany. Stwierdził również, że kwestia płatności związanych z rejestracją zostanie rozstrzygnięta po wszczęciu procesu rejestracji i że dowody wpłaty zostaną złożone. W 2008 roku skarżący wniósł pozew do Sądu Administracyjnego przeciwko Rejestrowi Nieruchomości i komornikowi, domagając się zobowiązania ich odpowiednio do zarejestrowania prawa własności K. do domu oraz do jego zajęcia od niej. 1 grudnia 2008 roku Sąd Administracyjny uwzględnił powództwo skarżącego, nakazując Rejestrowi Nieruchomości zarejestrowanie praw K. do domu, a komornikowi zajęcie go od niej. W szczególności Sąd Administracyjny stwierdził, że zarówno odmowa Rejestru Nieruchomości zarejestrowania praw własności K., jak i nieegzekwowanie przez komornika wyroku z 3 maja 2005 roku z powodu braku środków po stronie K., były bezpodstawne, ponieważ prawo własności K. do domu zostało uznane prawomocnym wyrokiem sądowym z 24 października 2007 roku. Wydaje się, że nie wniesiono odwołania od wyroku Sądu Administracyjnego i stał się on prawomocny. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, żaden z trzech wyroków sądowych nie został wykonany. 18 lutego 2010 roku skarżący dochodził zapłaty odsetek od K. poprzez pozew w Sądzie Rejonowym. 1 marca 2011 roku Sąd Rejonowy uwzględnił jego powództwo i nakazał K. zapłacenie mu 17 727 dolarów amerykańskich (USD) do przeliczenia na dramy ormiańskie. Wyrok stał się prawomocny 1 kwietnia 2011 roku. Skarżący wystąpił o egzekucję wyroku w dniu 2 kwietnia 2012 roku, ale odmówiono mu, ponieważ nie działał w terminie jednego roku licząc od prawomocności wyroku. Ten termin upłynął 1 kwietnia 2012 roku. Ponadto skarżący nie złożył również pełnomocnictwa komornikowi. 10 lutego 2012 roku K. złożyła komornikowi dowód zapłaty długu, a ten umorzył postępowanie egzekucyjne w dniu 13 lutego 2012 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171527", "text": "Skarżącymi są:\n1) Pani Marzhan Kusztowa, urodzona w 1925 r.,\n2) Pan Magomet (w złożonych dokumentach zapisywany również jako Magomied i Magomied-Baszyr) Kusztow, urodzony w 1950 r.,\n3) Pani Minowsi (zapisywana również jako Minuosi) Cyckijewa, urodzona w 1954 r.,\n4) Pani Madina Kusztowa, urodzona w 1960 r.,\n5) Pan Musa Kusztow, urodzony w 1961 r.,\n6) Pani Fatima Kusztowa, urodzona w 1966 r. oraz\n7) Pani Chulimat Kusztowa, urodzona w 1968 r.\nSkarżący są obywatelami rosyjskimi mieszkającymi w Republice Inguszetii w Rosji. Pierwsza skarżąca jest matką pozostałych sześciu skarżących oraz pana Ibragima Kusztowa, urodzonego w 1971 r. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. W danym czasie pan Isa Kusztow, starszy brat pana Ibragima Kusztowa, był poszukiwany przez władze pod zarzutem terroryzmu. Pan Isa Kusztow zginął w Inguszetii w lipcu 2006 r., około sześć miesięcy po omawianych wydarzeniach (patrz wyrok Trybunału w sprawie Kusztowa i inni przeciwko Rosji, nr skargi 21885/07, § 7‑9, 16 stycznia 2014 r.). 25 stycznia 2006 r. pan Ibragim Kusztow jechał samochodem VAZ-21074 o numerze rejestracyjnym B309TX15 (w złożonych dokumentach numer ten był również podawany jako B309КX15) w pobliżu lotniska w Magas w Inguszetii, gdy został zatrzymany przez policjantów, siłą wciągnięty do pojazdu Niva i wywieziony. Jego samochód pozostawiono na miejscu. Okoliczności incydentu opisał świadek M., który złożył następujące zeznanie:\n„25 stycznia 2006 r. byłem świadkiem zatrzymania młodego mężczyzny w wieku około 30 do 35 lat około godziny 17:30... Widziałem, jak dwóch funkcjonariuszy ruchu drogowego zatrzymało... białego VAZ-2107. Gdy kierowca wysiadł z samochodu, jeden z policjantów uderzył go dwa razy w twarz i zaczęli się bić. Nago podjechały dwa samochody Niva (jeden biały, drugi niebieski). Wyskoczyło z nich sześciu żołnierzy. Mieli na sobie mundury polowe i maski... Część z nich nie miała masek. Wyglądali na Słowian i mówili po rosyjsku bez akcentu. Widziałem takie mundury tylko u członków Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Ludzie, którzy wysiedli z niebieskiej Nivy, mieli ciemne mundury. Kierowca nie miał munduru. Mówił jak miejscowy. Wszyscy mężczyźni napadli na [młodego mężczyznę] i zaczęli go bić. W jakiś sposób udało mu się uwolnić i zaczął biec w dół drogi. Widziałem, jak jeden z żołnierzy strzelał do niego... Chwilę później [młody mężczyzna] się potknął i upadł. Nie potrafię powiedzieć, czy został ranny. [Pozostali mężczyźni] dogonili go i znowu go pobili. Otworzyli tylne drzwi białej Nivy i wsadzili go do środka. Następnie odjechali... Nie mam wątpliwości, że byli z Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Tylko ci ludzie mogą swobodnie i bez przeszkód się poruszać.”\nNie jest jasne, czy zeznanie świadka, złożone przez skarżących przed Trybunałem i datowane na 3 kwietnia 2007 r., zostało również przekazane władzom. Zdaniem skarżących, agenci państwowi uprowadzili pana Ibragima Kusztowa, aby „wyciągnąć Isę Kusztowa z ukrycia”, a zatrzymywanie krewnych podejrzewanych o terroryzm w celu zmuszenia podejrzanych do poddania się miało miejsce w regionie kilkakrotnie. Powołali się oni na raport organizacji pozarządowej Human Rights Watch „Zniknięcia w Czeczenii jako zbrodnia przeciwko ludzkości”[1]. Rząd nie kwestionował wersji wydarzeń przedstawionej przez skarżących, ale podkreślił, że sprawcami uprowadzenia pana Ibragima Kusztowa byli nieznani sprawcy, a nie agenci państwowi, jak to twierdzono. W odpowiedzi na wniosek Trybunału o przedłożenie kopii dokumentów dotyczących kroków podjętych w śledztwie w sprawie uprowadzenia pana Ibragima Kusztowa, Rząd dostarczył kopie akt sprawy karnej nr 066000005, liczących łącznie 434 strony. Przedstawione informacje można podsumować w następujący sposób. Skarżący natychmiast złożyli skargi na uprowadzenie do różnych organów, w tym do prokuratury rejonu sunżeńskiego (dalej „prokuratura”), Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (dalej „policja”) oraz Federalnej Służby Bezpieczeństwa (Федеральная Служба Безопасности (ФСБ)) (dalej „FSB”). 26 stycznia 2006 r. policja przesłuchała drugiego skarżącego, który oświadczył, że dowiedział się o uprowadzeniu brata od krewnych i że biały samochód VAZ-2107 jego brata został przewieziony do siedziby Sunżeńskiego Rejonowego Wydziału Spraw Wewnętrznych (Сунженский районный отдел внутренних дел (РОВД)) (dalej „ROWD”). 28 stycznia 2006 r. prokuratura wszczęła śledztwo karne nr 066000005 w związku z uprowadzeniem. 9 lutego 2006 r. śledczy otrzymali wniosek o informacje od organizacji pozarządowej zajmującej się prawami człowieka Memorial, w którym stwierdzono, że pierwsza skarżąca poprosiła o pomoc w poszukiwaniu syna, który został uprowadzony przez funkcjonariuszy organów ścigania. Śledczy zostali poproszeni o podanie informacji, który organ państwowy aresztował krewnego pierwszej skarżącej i na podstawie jakich zarzutów. 15 lutego 2006 r. pierwsza skarżąca napisała do Prokuratora Generalnego Federacji Rosyjskiej, prosząc go o zapewnienie bezpieczeństwa dla niej i pozostałych skarżących. Napisała w liście: „Nasz dom był kilka razy napadany przez funkcjonariuszy organów ścigania w mundurach polowych i maskach, którzy przeklinali i bili nas kolbami karabinów... nasza rodzina spotkała się z wieloma gróźbami ze strony organów ścigania i innych specjalnych służb państwowych”. Skarga została dołączona do akt sprawy karnej. Nie udzielono na nią odpowiedzi. 29 marca 2006 r. śledczy przeszukali dom skarżących we wsi Troickaja (zapisywanej również jako Troickoje). Nie zebrano żadnych dowodów. 1 kwietnia 2006 r. prokuratura odmówiła wszczęcia sprawy karnej w związku z zarzutami pierwszej skarżącej dotyczącymi nękania przez organy ścigania. 10 kwietnia 2006 r. inguski FSB poinformował śledczych, że nie przeprowadzali żadnych operacji specjalnych w Troickaje 31 grudnia 2005 r. 13 kwietnia 2006 r. śledczy uzyskali informacje o połączeniach wykonywanych i odbieranych z telefonu komórkowego pana Ibragima Kusztowa w dniu uprowadzenia. 10 maja 2006 r. pierwsza skarżąca zwróciła się do śledczych z wnioskiem o udzielenie informacji o postępach w śledztwie w sprawie uprowadzenia jej syna. W odpowiedzi została poinformowana, że miejsce pobytu jej syna nie zostało ustalone, ale podejmowane są czynności poszukiwawcze. 17 maja 2006 r. inguski FSB odpowiedział na wniosek śledczych o informacje, stwierdzając, że zarzuty drugiego skarżącego dotyczące możliwego udziału agentów FSB w uprowadzeniu i zatrzymaniu jego brata są nieprawdziwe. 28 maja 2006 r. śledztwo w sprawie karnej zostało zawieszone z powodu nieustalenia tożsamości sprawców. 29 maja 2006 r. skarżący zostali poinformowani o tej decyzji. W różnych datach między lutym a majem 2006 r. śledczy wysłali liczne zapytania informacyjne do różnych organów ścigania i zakładów karnych dotyczące możliwego aresztowania lub zatrzymania pana Ibragima Kusztowa. Wszystkie odpowiedzi były negatywne. 28 czerwca 2006 r. śledztwo zostało wznowione. 26 lipca 2006 r. śledczy przyznali drugiemu skarżącemu status pokrzywdzonego w odpowiedzi na jego wniosek z 19 czerwca 2006 r. W nieokreślonym dniu czerwca lub lipca 2006 r. pierwsza skarżąca ponownie złożyła skargę do Prokuratora Generalnego, szefa Federalnej Służby Bezpieczeństwa i Ministra Spraw Wewnętrznych, stwierdzając, że jej rodzina jest zagrożona przez agentów organów ścigania, którzy ją nękali, a także jej krewnych i że jej syn, pan Ibragim Kusztow, został uprowadzony, aby zmusić go do przyznania się do przestępstw, których nie popełnił. 28 sierpnia 2006 r. śledztwo zostało zawieszone z powodu nieustalenia tożsamości sprawców. 28 grudnia 2006 r. pierwsza skarżąca wniosła o to, aby śledczy przesłuchali wiele osób, które były świadkami uprowadzenia. W szczególności podkreśliła, że sprawcy zatrzymali ruch podczas uprowadzenia i dlatego wielu kierowców zatrzymało się i było świadkami wydarzeń. Ponadto samochód pana Ibragima Kusztowa został zatrzymany przez policjantów w mundurach ruchu drogowego, a incydent miał miejsce około 200 metrów od posterunku ruchu drogowego. Dołączyła ręcznie narysowaną mapę obszaru i lokalizację posterunku policji. Nie udzielono odpowiedzi na wniosek. 27 listopada 2006 r., 29 kwietnia 2007 r. oraz 21 grudnia 2007 r. śledczy odmówili pierwszej i drugiej skarżącej dostępu do akt śledztwa. Śledztwo było zawieszone między 22 października 2006 r. a 25 grudnia 2014 r., kiedy zostało wznowione. Nadal trwa. 26 stycznia 2006 r. śledczy przesłuchali funkcjonariusza ruchu drogowego M.B., który oświadczył, że około godziny 17:30, 25 stycznia 2006 r., on i jego dwaj koledzy, B.G. i A. Ch., pełnili służbę na posterunku ruchu drogowego przy lotnisku. Przyjechał funkcjonariusz ROWD, Ju.E., i poinformował ich, że nieznani mężczyźni w dwóch samochodach Niva uprowadzili kierowcę białego samochodu VAZ około 500 metrów od posterunku. Świadek natychmiast pojechał na miejsce, gdzie znalazł samochód VAZ-21074 o numerze rejestracyjnym B309TX15 i zabrał go do ROWD. Samochód został tam przeszukany i znaleziono w nim prawo jazdy na nazwisko pana Ibragima Kusztowa. 26 stycznia 2006 r. śledczy przesłuchali funkcjonariusza B.G., którego zeznanie było podobne do zeznania M.B. 26 stycznia 2006 r. śledczy przesłuchali również funkcjonariusza ROWD Ju.E., który oświadczył, że jechał w okolicy lotniska, gdy zobaczył grupę pięciu lub sześciu osób stojących obok białego samochodu VAZ-2107. Powiedzieli mu, że nieznani mężczyźni w Nivach, jednej niebieskiej i jednej białej, właśnie uprowadzili kierowcę białego VAZ-a. 30 stycznia 2006 r. śledczy przesłuchali piątego skarżącego, który oświadczył, że on i jego krewni znaleźli dwie Czeczenki, które były świadkami uprowadzenia jego brata przez mężczyzn w dwóch samochodach Niva. Zdaniem skarżącego obie kobiety pracowały na stacji serwisowej obok miejsca, w którym doszło do przestępstwa. Ponadto 31 grudnia 2005 r. grupa policjantów ROWD i funkcjonariuszy FSB odwiedziła rodzinę Kusztowów, poszukując pana Isę Kusztowa, który był poszukiwany przez władze. Skarżący oświadczył podczas przeszukania, że nikt w rodzinie, w tym pan Ibragim Kusztow, nie znał miejsca pobytu pana Isy Kusztowa od 2002 r. 30 stycznia 2006 r. śledczy ponownie przesłuchali funkcjonariusza ROWD Ju. E., który oświadczył, że około godziny 17:30, 25 stycznia 2006 r., miał wolne i jechał do domu, gdy około 300 metrów od ronda przy lotnisku zobaczył grupę około dziesięciu uzbrojonych mężczyzn w mundurach polowych w kolorze czarnym i piaskowym w dwóch czterodrzwiowych Nivach, jednej jasnej i jednej ciemnej, z przyciemnionymi szybami. Mężczyźni zatrzymali białego VAZ‑2107 o numerze rejestracyjnym B309TX15, wyciągnęli siłą kierowcę i go zatrzymali. Świadek chciał zatrzymać się, aby zobaczyć, co się dzieje, ale jeden z uzbrojonych mężczyzn machnął na niego, żeby jechał dalej. Świadek pojechał więc dalej, około 300 metrów, i zobaczył funkcjonariuszy ROWD na rondzie przy lotnisku. Poinformował ich o uprowadzeniu, a następnie zgłosił incydent szefowi ROWD. Zdaniem świadka porywacze byli uzbrojeni w karabiny Kałasznikowa, nie zezwalali przejeżdżającym samochodom na zatrzymywanie się na miejscu i przeprowadzili uprowadzenie w ciągu kilku minut. 30 stycznia 2006 r. śledczy przesłuchali panią R.I., która oświadczyła, że pracuje na stacji serwisowej położonej blisko drogi prowadzącej do ronda przy lotnisku. 25 stycznia 2006 r. ona i jej koleżanka, pani S.S., zobaczyły tłum mężczyzn obok stacji serwisowej. Świadkowie pomyśleli, że mężczyźni się biją i chcieli do nich podejść. Jeden z nich ich odgonił. Wtedy młody mężczyzna oderwał się od tłumu i poszedł około pięciu metrów, ale inni mężczyźni go dogonili i siłą wsadzili do tyłu jednej z dwóch Niv, które tam stały. Następnie porywacze odjechali w kierunku lotniska. Podczas incydentu przejechało kilka samochodów, ale żaden z nich nie zatrzymał się. 30 stycznia 2006 r. śledczy przesłuchali również panią S.S., której zeznanie o uprowadzeniu było podobne do zeznania pani R.I. Ponadto oświadczyła, że porywacze, grupa co najmniej pięciu osób, byli w mundurach, uzbrojeni w karabiny maszynowe i że sądząc po ustawieniu samochodu VAZ-02107, został on zablokowany przez dwie Nivy porywaczy. 31 stycznia 2006 r. śledczy przyznali pierwszej skarżącej status pokrzywdzonej i ją przesłuchali. Skarżąca oświadczyła, że ma cztery córki i pięciu synów, z których pan Ibragim Kusztow był najmłodszy. 25 stycznia 2006 r., około godziny 16:50 pan Ibragim Kusztow rozmawiał z kimś przez telefon i wyszedł z domu. Później wieczorem ich rodzina dowiedziała się od oficera policji rejonu troickiego, że pan Ibragim Kusztow został uprowadzony przez mężczyzn w dwóch Nivach, jednej białej i jednej szarej, a jego samochód został pozostawiony na miejscu przestępstwa. Oświadczyła również, że jej inny syn, pan Isa Kusztow, był poszukiwany przez władze i że rodzina nie utrzymywała z nim kontaktu. 1 i 6 lutego 2006 r. śledczy przesłuchali policjantów M.B., B.G i A.Ch. Wszyscy oświadczyli, że około godziny 17:30, 25 stycznia 2006 r., oni i ich kolega Ch.B. pełnili służbę na posterunku policji przy rondzie lotniska, gdy funkcjonariusz Ju.E. poinformował ich, że uzbrojeni mężczyźni w mundurach polowych w dwóch białych i ciemnych Nivach uprowadzili mężczyznę z białego VAZ-2107 kilkaset metrów od posterunku i odjechali, zostawiając VAZ na miejscu. Po zgłoszeniu incydentu przełożonym świadkowie pojechali na miejsce przestępstwa i znaleźli dokumenty w VAZ-2107 na nazwisko pana Ibragima Kusztowa. 4 lutego 2006 r. śledczy przesłuchali trzecią skarżącą, która oświadczyła, że dowiedziała się o uprowadzeniu od krewnych i że 31 grudnia 2005 r. lokalni funkcjonariusze organów ścigania przybyli do domu jej krewnych, poszukując pana Isę Kusztowa. 6 lutego 2006 r. śledczy przesłuchali funkcjonariusza ROWD Ab.B., który oświadczył, że około godziny 8:00 rano, 31 grudnia 2005 r., on i sześciu lub siedmiu kolegów otrzymało rozkaz zatrzymania pana Isy Kusztowa. Przybyli do domu pierwszej skarżącej trzema samochodami, których marki i modelu nie pamięta. W drodze dołączyły do nich dwa inne pojazdy z mężczyznami w ubraniach cywilnych. W domu skarżących sprawdzili dokumenty tożsamości dwóch mężczyzn i kobiety. Po około dziesięciu minutach funkcjonariusze opuścili dom. O uprowadzeniu pana Ibragima Kusztowa dowiedział się dopiero 6 lutego 2006 r. 6 lutego 2006 r. śledczy przesłuchali panią M.A. i panią R.K., z których obie oświadczyły, że 25 stycznia 2006 r. jechały z znajomym w samochodzie tej drugiej, gdy zobaczyły grupę uzbrojonych mężczyzn w ciemnozielonych mundurach polowych w dwóch samochodach Niva, którzy siłą wciągali młodego mężczyznę do jednego z ich pojazdów. Następnie porywacze odjechali, zostawiając na miejscu białego VAZ-2107. Ponadto pani R.K. oświadczyła, że zauważyła dwóch funkcjonariuszy ruchu drogowego siedzących w srebrnym VAZ-21099 zaparkowanym na miejscu incydentu i że była zaskoczona widokiem funkcjonariuszy ruchu drogowego w tym miejscu, ponieważ zazwyczaj patrolowali inny obszar w okolicy lotniska. 7 lutego 2006 r. śledczy przesłuchali szefa ROWD, funkcjonariusza M. Jewa, który oświadczył, że 30 grudnia 2005 r. jego komisariat otrzymał wniosek o pomoc z wydziału FSB w Sunżensku. 31 grudnia 2005 r. on i funkcjonariusze FSB pojechali do wsi Troickaja. Grupa liczyła dwudziestu funkcjonariuszy w czterech lub pięciu pojazdach. Przeszukiwali dom skarżących w poszukiwaniu pana Isy Kusztowa, ale bezskutecznie. 7 lutego 2006 r. śledczy przesłuchali również drugiego skarżącego, który oświadczył między innymi, że podczas poszukiwań pana Ibragima Kusztowa został poinformowany przez prawnika, panią N., że jego brat jest zatrzymany na terenie FSB pod dowództwem funkcjonariusza S.G. Zdaniem prawnika pan Ibragim Kusztow zostanie zwolniony w zamian za swojego brata Isę. Został wezwany przez prawnika do FSB na przesłuchanie 7 lutego 2006 r. do funkcjonariusza S. G. Wcześniej tego dnia S.G. powiedział skarżącemu, że FSB nie jest zaangażowane w uprowadzenie i że pan Ibragim Kusztow mógł być zatrzymany w siedzibie Wydziału do Walki z Przestępczością Zorganizowaną policji w Chankała w Czeczenii. Świadek oświadczył dalej, że 31 grudnia 2005 r. grupa funkcjonariuszy odwiedziła dom jego rodziny. Szukali pana Isy Kusztowa i zrobili zdjęcia samochodu pana Ibragima Kusztowa, jego dokumentów tożsamości i domu. 9 lutego 2006 r. śledczy przesłuchali szóstą skarżącą, która oświadczyła, że dowiedziała się o uprowadzeniu brata od funkcjonariusza Ju. E., który przybył do ich domu 25 stycznia 2006 r. Przed tym, 31 grudnia 2005 r., ich dom został przeszukany przez funkcjonariuszy organów ścigania, którzy szukali jej brata Isy. 7 lutego 2006 r. śledczy przesłuchali funkcjonariusza ROWD Ch.M., którego zeznanie było podobne do zeznania funkcjonariusza M. Jewa (patrz paragraf 44 powyżej). 31 marca 2006 r. śledczy ponownie przesłuchali pierwszą skarżącą. Oświadczyła, że kilka razy przed i po uprowadzeniu jej syna grupy uzbrojonych żołnierzy organów ścigania, w mundurach polowych i kominiarkach, siłą wdzierały się do jej domu i go przeszukiwały, ale nie znalazły niczego interesującego. Żołnierze, którzy zabraniali rodzinie poruszania się podczas przeszukania, przestraszyli jej krewnych, a raz uderzyli pana Ibragima Kusztowa kolbami karabinów. Przed uprowadzeniem żołnierze zrobili zdjęcia pana Ibragima Kusztowa, jego dokumentów i samochodu. 19 kwietnia 2006 r. śledczy przesłuchali krewnego skarżących, pana I.K., który oświadczył, że próbował dzwonić na telefon komórkowy pana Ibragima Kusztowa około godziny 17:30, 25 stycznia 2006 r., ale bezskutecznie. W różnych datach kwietnia i maja 2006 r. śledczy przesłuchali kilka osób, które dzwoniły do pana Ibragima Kusztowa lub odbierały połączenia z jego numeru telefonu komórkowego w dniu uprowadzenia. Wszyscy albo zaprzeczyli, że rozmawiali z nim, stwierdzili, że nie doszło do rozmowy, lub że numer telefonu użyty do zadzwonienia do niego nie był na nich zarejestrowany. 30 czerwca 2006 r. śledczy zwrócili się do szefa inguskiej policji z wnioskiem o podjęcie kroków w celu identyfikacji mężczyzny, który około 20 marca 2006 r. przybył do domu skarżących i powiedział piątemu skarżącemu, że pan Ibragim Kusztow jest zatrzymany w areszcie śledczym pod cudzym nazwiskiem i że może pomóc w jego uwolnieniu w zamian za pieniądze. Podczas swojej drugiej wizyty mężczyzna powiedział skarżącemu, że pan Ibragim Kusztow został przeniesiony z aresztu śledczego w Chankała do „więzienia Kadyrowa” w Centaroj w Czeczenii. Mężczyzna był Czeczenem, w mundurze polowym i był uzbrojony w pistolet Makarowa. 30 czerwca 2006 r. śledczy ponownie przesłuchali piątego skarżącego, który szczegółowo opisał mężczyznę, który skontaktował się z nim około 20 marca 2006 r. w sprawie miejsca pobytu jego uprowadzonego brata. 20 listopada 2006 r. śledczy przesłuchali funkcjonariusza FSB S.G., który oświadczył, że jest odpowiedzialny za poszukiwania pana Isy Kusztowa, poszukiwanego za szereg przestępstw. Świadek oświadczył, że nie ma informacji o miejscu pobytu pana Ibragima Kusztowa i że zeznanie drugiego skarżącego w tej sprawie jest nieprawdziwe (patrz paragraf 45 powyżej). 28 sierpnia 2006 r. śledztwo w sprawie karnej zostało zawieszone z powodu nieustalenia tożsamości sprawców przestępstwa. Pierwsza skarżąca odwołała się od zawieszenia do Sądu Rejonowego w Sunżeńskim (Sądu Rejonowego). 22 września 2006 r. prokurator nadzoru uchylił decyzję z 28 sierpnia 2006 r. i nakazał wznowienie śledztwa. Tego samego dnia, 22 września 2006 r., Sąd Rejonowy oddalił skargę pierwszej skarżącej bez rozpoznania. 22 października 2006 r. śledztwo zostało ponownie zawieszone z powodu nieustalenia tożsamości sprawców. Skarżący odwołali się od zawieszenia do Sądu Rejonowego. 22 stycznia 2007 r. Sąd Rejonowy utrzymał w mocy zawieszenie postępowania. Skarżący odwołali się do Sądu Najwyższego Inguszetii („Sądu Najwyższego”), twierdząc między innymi, że śledczy zaniechali podjęcia różnych podstawowych kroków, takich jak przesłuchanie policjantów pełniących służbę na punktach kontrolnych na drogach prowadzących do i od miejsca przestępstwa lub zwrócenie się do FSB i policji o informacje dotyczące agentów, którzy używali samochodów Niva w dniu uprowadzenia. 20 lutego 2007 r. Sąd Najwyższy oddalił odwołanie skarżących jako bezzasadne i utrzymał w mocy decyzję o zawieszeniu postępowania.", "art_2": 1, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171773", "text": "W chwili zdarzeń będących podstawą niniejszego skargi, skarżący mieszkali w Stambule, a ich dzieci uczęszczały do różnych publicznych szkół podstawowych. W nieokreślonych datach w grudniu 2001 r. skarżący (z wyjątkiem pana Yılmaza Yavuza) złożyli petycje do Dyrekcji Oświaty w dzielnicach Bağcılar, Esenler i Kadıköy z prośbą o zapewnienie ich dzieciom edukacji w języku kurdyjskim w ich odpowiednich szkołach podstawowych. Wydaje się, że podobne petycje zostały złożone w tym samym czasie przez wielu innych rodziców pochodzenia kurdyjskiego. Zgodnie z przykładami przedłożonymi przez skarżących, treść petycji, z niewielkimi zmianami, brzmiała następująco: „Chcę, aby moje dziecko uczące się w szkole ... otrzymało edukację w języku kurdyjskim, który jest jego [jej] językiem ojczystym, oprócz edukacji w języku tureckim, w szkole...”. Po otrzymaniu petycji odpowiednie dyrekcje oświaty poinformowały Dyrekcję Bezpieczeństwa w Stambule, która zwróciła uwagę na tę sprawę Prokuratury Głównej przy Sądzie Bezpieczeństwa Państwowego w Stambule. 28 grudnia 2001 r. prokurator zwrócił się do Wydziału Antyterrorystycznego Dyrekcji Bezpieczeństwa w Stambule z prośbą o ustalenie nazwisk i adresów osób, które składały petycje do Dyrekcji Oświaty w dzielnicach Bağcılar i Esenler z prośbą o edukację w języku kurdyjskim. Wydaje się, że w nieokreślonym terminie wydano to samo polecenie w odniesieniu do petycji złożonych w Dyrekcji Oświaty w dzielnicy Kadıköy. 8 stycznia 2002 r. prokurator zwrócił się o nakaz przeszukania domów czterdziestu osób, w tym skarżących, które złożyły petycje. Prokurator uznał, że wspomniane petycje zostały złożone na polecenie PKK (Partii Pracujących Kurdystanu), nielegalnej zbrojnej organizacji, i chciał zebrać odpowiednie dowody w domach petycjonariuszy. Tego dnia Sąd Bezpieczeństwa Państwowego w Stambule uwzględnił wniosek prokuratora. 9 stycznia 2002 r. prokurator polecił Wydziałowi Antyterrorystycznemu Dyrekcji Bezpieczeństwa w Stambule przeprowadzenie przeszukań w celu znalezienia dowodów, które mogłyby powiązać odpowiednie osoby z PKK jako pomocników i podżegaczy. Polecił również Wydziałowi Antyterrorystycznemu zatrzymanie petycjonariuszy i przesłuchanie ich w związku z treścią i celem ich petycji. Prokurator dostarczył listę pytań do zadania petycjonariuszom, które miały na celu głównie ustalenie, czy działali oni na rozkaz PKK. Wczesnym rankiem 13 stycznia 2002 r. funkcjonariusze policji z Wydziału Antyterrorystycznego Dyrekcji Bezpieczeństwa w Stambule przeprowadzili jednoczesne przeszukanie wszystkich nieruchomości, w tym domów skarżących. Protokoły przeszukania i zajęcia rzeczy sporządzone przez policję i podpisane przez skarżących oraz innych członków gospodarstwa domowego wskazywały, że nakaz przeszukania został wydany przez Sąd Bezpieczeństwa Państwowego w Stambule z powodu ich petycji żądających edukacji w języku kurdyjskim dla ich dzieci. W protokołach stwierdzono również, że prokurator zarządził aresztowanie petycjonariuszy w celu przesłuchania. Zgodnie z tymi protokołami przeszukania i zajęcia rzeczy, w domach skarżących nie znaleziono żadnych nielegalnych materiałów. Skarżący zostali aresztowani i osadzeni w areszcie policji po przeszukaniach 13 stycznia 2002 r. Protokoły przeszukania i zajęcia rzeczy oraz akta aresztowania przedłożone przez Rząd wskazują, że skarżący zostali aresztowani i osadzeni w areszcie policji o następujących porach:\n\nImię i nazwisko\nCzas aresztowania\nCzas umieszczenia w areszcie\nEsma Döner\n\nTego samego dnia skarżący byli przesłuchiwani przez funkcjonariuszy Wydziału Antyterrorystycznego Dyrekcji Bezpieczeństwa w Stambule. Zadawano im w szczególności pytania, czy złożyli petycje zgodnie z nową strategią „nieposłuszeństwa obywatelskiego” PKK przyjętą na jej VI Krajowej Konferencji odbywającej się w dniach od 5 do 22 sierpnia 2001 r. Skarżący Meryem Peker i Yılmaz Yavuz twierdzili, że nie składali żadnych petycji żądających edukacji w języku kurdyjskim do żadnych władz państwowych. Pozostali skarżący głównie zaprzeczyli jakimkolwiek powiązaniom z PKK i oświadczyli, że złożyli wspomniane petycje, aby ich dzieci mogły nauczyć się języka ojczystego swoich rodziców. Niektórzy ze skarżących stwierdzili również, że kwestia składania takich petycji była również omawiana w oddziale HADEP (Halkın Demokrasi Partisi – Partia Demokracji Ludowej), tureckiej partii politycznej, do której uczęszczali od czasu do czasu. Z podpisanych zeznań skarżących wynika, że na żądanie trzem z nich (Ayşe Döner, Fatma Yılmaz i Güli Akyol) zapewniono usługi tłumaczeniowe. Notatka sporządzona przez policję sugeruje również, że skarżący inni niż Meryem Peker, Halime Günana, Asiya Karadeniz i Yılmaz Yavuz byli analfabetami. Wydaje się, że w międzyczasie niektóre rodziny skarżących skontaktowały się ze Stambulską Izbą Adwokacką, szukając pomocy prawnej dla swoich krewnych podczas ich pobytu w areszcie policji. Zgodnie z tym powołano adwokata. 13 stycznia 2002 r. adwokat zwrócił się do prokuratury przy Sądzie Bezpieczeństwa Państwowego w Stambule o informacje dotyczące dwunastu skarżących (Esma Döner, Gülperi Döner, Ayşe Döner, Hanım Gülün, Şahide Gümüş, Hasibe Yılmaz, Fatma Yılmaz, Tenzile Akyol, Güli Akyol, Fatma Duruşkan, Meryem Peker i Mehmet Şirin Döner). W szczególności zapytał o ich status prawny i stawiane im zarzuty oraz poprosił o spotkanie z nimi i udzielenie im niezbędnej pomocy prawnej. Tego samego dnia zwrócił się do Sądu Bezpieczeństwa Państwowego w Stambule o uwolnienie tych samych dwunastu skarżących, argumentując, że są przetrzymywani w areszcie bezprawnie. Tego samego dnia sędzia Sądu Bezpieczeństwa Państwowego w Stambule orzekł, że nie ma potrzeby rozstrzygania wniosku adwokata, ponieważ nie ma zapisu, że wspomniane osoby są przetrzymywane w związku z dochodzeniem prowadzonym przez prokuraturę. 16 stycznia 2002 r. Sąd Bezpieczeństwa Państwowego w Stambule odrzucił wniosek adwokata o uchylenie decyzji wydanej przez sędziego. W międzyczasie, 14 stycznia 2002 r., prokurator poinformował adwokata, że wspomniani skarżący są w areszcie w związku z podejrzeniem powiązań z nielegalną organizacją oraz że nie ma potrzeby rozstrzygania wniosku adwokata o dostęp do nich, ponieważ prokuratura nie wydała jeszcze zezwolenia na ich zatrzymanie w areszcie policji. Wydaje się, że krótko po tej decyzji, nadal 14 stycznia 2002 r., prokurator autoryzował zatrzymanie skarżących w areszcie policji na cztery dni w okresie od 13 do 17 stycznia 2002 r. Autoryzacja została udzielona w odpowiedzi na wniosek złożony przez Wydział Antyterrorystyczny Dyrekcji Bezpieczeństwa w Stambule, który twierdził, że zatrzymanie skarżących jest niezbędne do uzupełnienia ich akt, w szczególności w celu zweryfikowania, czy petycje zostały złożone przez samych skarżących, czy mają jakiekolwiek powiązania z PKK oraz czy są poszukiwani w związku z innymi przestępstwami (patrz poniższy paragraf 32 w sprawie podstawy prawnej tej autoryzacji). O godzinie 8.30 rano 17 stycznia 2002 r. skarżący zostali wyprowadzeni z aresztu i, po rutynowej kontroli medycznej, zostali doprowadzeni przed prokuratora przy Sądzie Bezpieczeństwa Państwowego w Stambule. Przyznali przed prokuratorem, że napisali petycje, samodzielnie lub z pomocą swoich dzieci, ale oświadczyli, że nie mieli innego motywu niż chęć, aby ich dzieci nauczyły się języka ojczystego. Zaprzeczyli jakimkolwiek powiązaniom z PKK. Niektórzy ze skarżących twierdzili, że złożyli petycje po usłyszeniu o nich od innych rodziców w szkole lub w telewizji. Zgodnie z informacjami dostarczonymi przez Rząd, siedmiu skarżących (Ayşe Döner, Hasibe Yılmaz, Fatma Yılmaz, Tenzile Akyol, Güli Akyol, Meliha Can i Kudret Dağ) korzystało z pomocy tłumacza podczas przesłuchania przez prokuratora. W nieokreślonym czasie 17 stycznia 2002 r. skarżący (z wyjątkiem Meryem Peker, Mehmeta Şirina Dönera i Yılmaza Yavuza) zostali doprowadzeni przed sędziego Sądu Bezpieczeństwa Państwowego w Stambule, który po złożeniu przez nich wyjaśnień zarządził ich uwolnienie. Zainteresowani skarżący zostali faktycznie uwolnieni na mocy zarządzenia Sądu Bezpieczeństwa Państwowego w Stambule. Siedmiu skarżących (Ayşe Döner, Şahide Gümüş, Hasibe Yılmaz, Fatma Yılmaz, Güli Akyol, Meliha Can i Kudret Dağ) korzystało z pomocy tłumacza przed tym sądem. Wydaje się, że Meryem Peker, Mehmet Şirin Döner i Yılmaz Yavuz zostali również uwolnieni tego dnia, ale decyzja zarządzająca ich uwolnienie nie została złożona do Sądu. Tego samego dnia prokurator wniósł zażalenie na decyzję o uwolnieniu skarżących, twierdząc, że ze zeznań złożonych przez nich po aresztowaniu wynikało jasno, że złożyli petycje w zorganizowany sposób w celu pomocy w procesie „polityzacji” PKK. Prokurator dodał, że chociaż skarżący wydawało się, że legalnie korzystają ze swojego prawa do petycji, w rzeczywistości działali na polecenie PKK i tym samym pomagali i wspierali tę organizację. 18 stycznia 2002 r. Sąd Bezpieczeństwa Państwowego w Stambule uwzględnił zażalenie prokuratora w odniesieniu do skarżących Esma Döner, Hanım Gülün, Hasibe Yılmaz, Meliha Can, Şükrüye Temüroğlu, Halime Günana i Zübeyde Yavuz oraz wydał nakaz ich aresztowania. Sąd nie podał żadnych uzasadnień swojej decyzji. 22 stycznia 2002 r. adwokat zwrócił się do Sądu Bezpieczeństwa Państwowego w Stambule o uchylenie swojej decyzji z 18 stycznia 2002 r. zarządzającej aresztowanie odpowiednich skarżących. 28 stycznia 2002 r. Sąd Bezpieczeństwa Państwowego oddalił ten wniosek, opierając swoją decyzję na rodzaju przestępstwa, dacie aresztowania, stanie dowodów i treści akt sprawy. W międzyczasie, 19 stycznia 2002 r., Esma Döner, Hasibe Yılmaz i Zübeyde Yavuz zostali aresztowani na podstawie tego nakazu. Następnego dnia zostali tymczasowo aresztowani. Wydaje się, że nie udało się zlokalizować pozostałych czterech skarżących wymienionych w nakazie. 21 stycznia 2002 r. skarżący Esma Döner i Zübeyde Yavuz wnieśli zażalenia dotyczące ich tymczasowego aresztowania. 22 stycznia 2002 r. Sąd Bezpieczeństwa Państwowego w Stambule oddalił zażalenia Esma Döner i Zübeyde Yavuz, opierając swoją decyzję na rodzaju przestępstwa i stanie dowodów. 6 lutego 2002 r. prokurator przy Sądzie Bezpieczeństwa Państwowego w Stambule zdecydował o nieallikgowaniu skarżącego Yılmaza Yavuza z powodu braku dowodów przeciwko niemu. Tego samego dnia prokurator wydał akt oskarżenia przeciwko trzydziestu ośmiu podejrzanym, w tym pozostałym skarżącym, oskarżając ich o pomocnictwo i podżeganie do zbrojnej organizacji na podstawie art. 169 Kodeksu Karnego i art. 5 Ustawy o Zapobieganiu Terroryzmowi (Ustawa nr 3713) obowiązującej w czasie zajścia zdarzeń. W akcie oskarżenia prokurator stwierdził, że po aresztowaniu i skazaniu ich lidera Abdullaha Öcalana, PKK postanowiła realizować nowe polityki. Zgodnie z tym, na VI Krajowej Konferencji odbywającej się w dniach od 5 do 22 sierpnia 2001 r., przyjęła „Projekt Demokratyzacji i Pokoju”, nową strategię, która obejmowała podejmowanie nieprzemocowych działań „nieposłuszeństwa obywatelskiego” i miała na celu postawienie Państwa i jego władz w trudnej sytuacji na arenie międzynarodowej. Prokurator przedstawił, że takie zorganizowane akty nieposłuszeństwa obywatelskiego uzgodnione przez PKK obejmowały petycjonowanie władz państwowych o edukację w języku kurdyjskim, ubieranie się w tradycyjne kobiece stroje kurdyjskie oraz składanie wniosków do sądów lub urzędów ewidencji ludności z prośbą o uwzględnienie ich kurdyjskiej tożsamości na dowodach tożsamości. Patrząc na to na tym tle, wspomniane petycje – które zostały złożone do określonych władz w ustalonych datach i godzinach – nie mogły być uznane za czyny indywidualne. W rzeczywistości były one częścią zorganizowanego ruchu, który miał na celu wdrożenie decyzji przyjętych przez PKK i tym samym podważenie autorytetu Państwa. 12 lutego 2002 r. sąd pierwszej instancji zarządził uwolnienie skarżących Esma Döner, Hasibe Yılmaz i Zübeyde Yavuz w oczekiwaniu na postępowanie karne. 28 maja 2003 r. Sąd Bezpieczeństwa Państwowego w Stambule uniewinnił wszystkich oskarżonych, w tym skarżących, ponieważ w świetle faktów w ich działaniach nie występował żaden z elementów przestępstwa pomocy i podżegania do zbrojnej organizacji i nie było innych dowodów popierających stawiane im zarzuty. Wyrok stał się prawomocny 5 czerwca 2003 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172318", "text": "Skarżący urodził się w 1986 roku i mieszka w Niżnym Nowogrodzie. Około godziny 10:30 24 maja 2004 r. dwóch funkcjonariuszy policji z rejonu sowietskiego odwiedziło skarżącego i zaprosiło go na przesłuchanie. Za zgodą matki skarżący, który wówczas był nieletni, udał się z nimi do komisariatu policji rejonu sowietskiego w Niżnym Nowogrodzie. Przesłuchanie skarżącego odbyło się w pokoju nr 306. Zadawano mu pytania dotyczące gwałtu na dziewczynie, którą znał, jednak oświadczył, że nie ma nic wspólnego z tym przestępstwem. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, kilku funkcjonariuszy policji związało go i położyło na podłodze. Około czterdzieści minut później go rozwiązano i poproszono o przyznanie się do gwałtu. Odmówił. Czterech lub pięciu funkcjonariuszy policji biło go i kopało w głowę oraz ciało, dusiło pałką, zakładało mu na głowę worek foliowy i odcinało dopływ powietrza, siadało i skakało na nim, przykrywając go kocem, ciągnęło za uszy i zmuszało do robienia szpagatu. Obawiając się, że złe traktowanie będzie kontynuowane, skarżący podpisał oświadczenie obciążające go na żądanie funkcjonariuszy policji. Następnie został zabrany do S., śledczego z prokuratury. Po przesłuchaniu przez S. został zwolniony. Przebywał na komisariacie przez około dziesięć godzin. Nie wydano żadnych dokumentów dotyczących jego zatrzymania. 25 i 26 maja 2004 r. skarżący przeszedł różne badania lekarskie, w tym u biegłego lekarza sądowego. Dodatkowe opinie biegłych lekarzy sądowych zostały wydane później. Zgodnie z dokumentacją medyczną skarżącego odniósł on następujące obrażenia: zamknięte urazy głowy, wstrząśnienie mózgu, otarcia na uszach i za uszami oraz na ramionach i kolanach, siniaki na prawym ramieniu i klatce piersiowej oraz siniaki na pośladkach. Nie mógł uczęszczać do szkoły do 15 czerwca 2004 r., otrzymując 26 maja 2004 r. zwolnienie lekarskie z powodu wstrząśnienia mózgu. Pokrzywdzona złożyła oświadczenie, w którym powiedziała, że skarżący nie jest osobą, która ją zgwałciła. Nie wszczęto przeciwko niemu postępowania karnego. 26 maja 2004 r. matka skarżącego złożyła skargę do policji rejonu sowietskiego, twierdząc, że funkcjonariusze policji poddali jej syna złemu traktowaniu, aby zmusić go do przyznania się do przestępstwa, którego nie popełnił, oraz żądając ich pociągnięcia do odpowiedzialności karnej. 28 maja 2004 r. jej skarga została przekazana do prokuratury rejonu sowietskiego. Zgodnie z art. 24 § 1 (2) Kodeksu postępowania karnego („Kpk”), wydano sześć odmów wszczęcia postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszom policji z powodu braku znamion czynu zabronionego. Każda z nich została uchylona, ponieważ nie przeprowadzono wnikliwego dochodzenia. 20 lutego 2006 r. prokuratura obwodu niżnonowogrodzkiego wszczęła postępowanie karne na podstawie art. 286 § 3 (a) Kodeksu karnego (nadużycie władzy z użyciem przemocy). 28 lutego 2006 r. skarżącemu nadano status pokrzywdzonego. Funkcjonariusze policji A. i G. złożyli oświadczenia, w których powiedzieli, że 24 maja 2004 r. zaprosili skarżącego, aby udał się z nimi na komisariat. Pozostał on w pokoju nr 306 do wieczora, a oni byli obecni w pokoju, podobnie jak funkcjonariusz policji F., który sporządzał z niego protokoły. Zaprzeczyli jakimkolwiek formom złego traktowania skarżącego. 11 maja 2006 r. skarżący nie zdołał rozpoznać A. i G. podczas parady rozpoznawczej. 14 lipca 2006 r. rozpoznał na fotografii operacyjnego funkcjonariusza policji F. jako jednego z mężczyzn, którzy go źle traktowali. Tego samego dnia dochodzenie zostało zawieszone z powodu niewykrycia sprawcy. 27 lipca 2006 r. wznowiono dochodzenie, a skarżący rozpoznał F. podczas parady rozpoznawczej. Podczas przesłuchania w charakterze podejrzanego F. potwierdził, że 24 maja 2004 r. sporządzał protokoły z zeznań skarżącego w pokoju nr 306, ale zaprzeczył użyciu jakiejkolwiek przemocy. 24 sierpnia 2006 r. przeprowadzono konfrontację twarzą w twarz między skarżącym a F. Skarżący oświadczył, że F. brał udział w jego złym traktowaniu i odebrał od niego przyznanie się do winy. Nie potrafił przypomnieć sobie konkretnych czynów przemocy ze strony F. 25 sierpnia 2006 r. postępowanie karne przeciwko F. zostało umorzone na podstawie art. 27 (1) § 1 Kpk z powodu nieudziału w przestępstwie. 10 stycznia 2007 r. przeprowadzono oględziny w miejscu zdarzenia pokoju nr 306. 26 stycznia 2007 r. odbyła się konfrontacja między skarżącym a funkcjonariuszami policji A. i G., którzy ponownie oboje zaprzeczyli użyciu jakiejkolwiek przemocy wobec skarżącego. Skarżący oświadczył, że A. brał udział w jego złym traktowaniu, ale nie potrafił przypomnieć sobie konkretnych czynów przemocy ze strony A. Wyjaśnił, że wcześniej nie rozpoznał A., ponieważ ma słaby wzrok. Tego samego dnia organ śledczy odmówił wszczęcia postępowania karnego przeciwko A. z powodu braku znamion czynu zabronionego. Skarżący oświadczył, że G. go nie bił, ale go przesłuchiwał i był obecny podczas jego złego traktowania. 26 stycznia 2007 r. skarżącemu pokazano fotografie kilku innych funkcjonariuszy policji. Nie rozpoznał sprawców. Tego samego dnia postępowanie karne zostało zawieszone z powodu niewykrycia sprawców. Dochodzenie zostało następnie wznowione i 19 kwietnia 2007 r. ponownie zawieszone z tych samych przyczyn. W 2008 r. skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko rosyjskiemu Ministerstwu Finansów, domagając się 500 000 rubli rosyjskich (RUB) odszkodowania w związku z torturami stosowanymi przez policję. Oświadczył, że okoliczności sprawy dają podstawę do przypuszczenia, że żądana kwota jest niższa niż odszkodowanie, do którego byłby uprawniony na podstawie art. 41 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, jednak uznał, że rozstrzygnięcie sprawy przez sąd krajowy jest bardziej preferowane. 17 listopada 2008 r. Sąd Rejonowy w Niżnym Nowogrodzie („Sąd Rejonowy”) uznał naruszenie prawa skarżącego do nietykania przez zabronione w art. 3 Konwencji traktowanie, uwzględnił częściowo powództwo cywilne skarżącego i przyznał mu 50 000 RUB (około 1450 euro (EUR)). Powołał się na orzecznictwo Konwencji w sprawie art. 3 dotyczące obowiązku Państwa do przeprowadzenia skutecznego dochodzenia, w szczególności sprawę Mikheyev przeciwko Rosji (nr 77617/01, 26 stycznia 2006 r.). Zauważył, że postępowanie karne zostało wszczęte po sześciu odmowach i że uznano, iż skarżący był ofiarą przestępstwa. Sąd Rejonowy dał wiarę wersji wydarzeń przedstawionej przez matkę skarżącego, którą uznał za spójną z innymi dowodami w sprawie, w szczególności z jej zeznaniami, że skarżący nie miał żadnych obrażeń, gdy wychodził z domu z funkcjonariuszami policji, i że jego zdrowie wydawało się uszkodzone, gdy wrócił z komisariatu. Stwierdzając, że organy odpowiedzialne oraz policja rejonu sowietskiego, występujące w postępowaniu jako strona trzecia, nie złożyły żadnych dowodów zdolnych wykazać, że skarżący mógł odnieść obrażenia (patrz punkt 11 powyżej) w innych okolicznościach, Sąd Rejonowy ustalił, że zostały one odniesione podczas jego zatrzymania na komisariacie. Sąd Rejonowy zauważył, że skarżący był wówczas nieletni i że, zgodnie z jego zeznaniami na rozprawie, różne czyny przemocy, jakim poddali go funkcjonariusze policji rejonu sowietskiego w trakcie pełnienia swoich obowiązków (patrz punkt 9 powyżej), spowodowały u niego cierpienia fizyczne i psychiczne. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, odczuwał silny ból w wyniku gwałtownych działań funkcjonariuszy policji, które obejmowały bycie bitym, kopanym, duszonym pałką, niemożność oddychania, bycie siadanym i skakanym na nim, zmuszanie do robienia szpagatu itp. Czuł zawroty głowy, mdłości i wymiotował. Przez kolejne kilka dni był słaby i miał zawroty głowy oraz odczuwał ciężar w tylnym części głowy. Gdy funkcjonariusze policji próbowali go udusić, bał się o swoje życie. Nie było nikogo, o kogo mógł poprosić o pomoc. Fakt, że doznał krzywdy z rąk policji, która miała chronić ludzi, był szczególnie traumatyczny. Bał się, był stłamszony i przygnębiony. Jego honor i godność zostały naruszone. W jego oczach funkcjonariusze policji poniżyli go, zmuszając do podpisania przyznania się do winy. Po zbadaniu dowodów w całości, w szczególności dowodów medycznych dotyczących obrażeń skarżącego, Sąd Rejonowy uznał, że cierpienia fizyczne i psychiczne skarżącego zostały spowodowane bezprawnymi działaniami funkcjonariuszy policji komisariatu rejonu sowietskiego, w szczególności przez nieludzkie i poniżające traktowanie oraz wyrządzenie szkody na ciele. W konsekwencji naruszono jego prawa wynikające z art. 37 Konwencji o prawach dziecka ONZ oraz art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Powołując się na Konstytucję Rosji, w szczególności przepisy dotyczące prawa do odszkodowania za szkodę poniesioną w wyniku bezprawnych działań organów państwowych (art. 53), Sąd Rejonowy uznał, że Państwo ponosi odpowiedzialność za złe traktowanie skarżącego, niezależnie od faktu, że winna konkretnych osób nie została dotychczas ustalona. Strony odwołały się od wyroku. Skarżący zakwestionował wysokość odszkodowania, uznając ją za nieproporcjonalną do cierpień, które znosił. 3 marca 2009 r. Sąd Obwodowy w Niżnym Nowogrodzie oddalił apelację skarżącego i utrzymał wyrok w mocy. Podkreślił jednak fakt, że jako nieletni przebywanie na komisariacie przez około dziesięć godzin było długim czasem oraz że władze nie były w stanie podać żadnych uzasadnionych powodów jego zatrzymania.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172457", "text": "Skarżący urodził się w 1949 roku i mieszka w Antratsycie na Ukrainie. W 1996 roku skarżący został zwolniony z Przedsiębiorstwa Państwowego Kopalnia Węgla „Jur-Szor” («Государственное предприятие «Шахта «Юр‑Шор», „kopalnia”). Zgodnie z informacją Rządu, kopalnia została utworzona jako państwowe przedsiębiorstwo unitarne. W styczniu 1999 roku wobec kopalni wszczęto postępowanie upadłościowe. 28 października 1999 roku Sąd Miejski w Workucie Republiki Komi (Sąd Miejski) przyznał skarżącemu ekwiwalent 1591 euro (EUR) z tytułu zaległego wynagrodzenia i dodatków przeciwko kopalni. Wydaje się, że orzeczenie stało się prawomocne dziesięć dni później. Skarżący twierdzi, bez podawania dalszych szczegółów, że komornicy nie podjęli środków w celu wykonania wyroku. 27 grudnia 1999 roku prokurator poinformował skarżącego, że od 1 stycznia 1999 roku własne środki kopalni zostały wygaszone, a zaległości w wynagrodzeniach miały być pokryte z budżetu federalnego. Poinformował skarżącego, że wyrok korzystny dla niego nie może zostać wykonany, ponieważ nie przeznaczono na ten cel środków z budżetu federalnego. 3 kwietnia 2001 roku Sąd Miejski nakazał kopalni wypłacić skarżącemu 51 EUR tytułem kosztów sądowych. 24 kwietnia 2002 roku Sąd Miejski uwzględnił powództwo skarżącego o indeksację kwoty przyznanej w wyroku z 28 października 1999 roku i orzekł, że kopalnia powinna mu wypłacić z tego tytułu 912 EUR. Wydaje się, że orzeczenia z 28 października 1999 roku, 3 kwietnia 2001 roku i 24 kwietnia 2002 roku, korzystne dla skarżącego, nie zostały do tej pory wykonane. Skarżący pozwał różne organy krajowe o zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową oraz indeksację niezapłaconego wynagrodzenia. 21 stycznia 2004 roku Sąd Miejski częściowo uwzględnił jego powództwo, stwierdzając między innymi, że kopalnia nie może powoływać się na brak środków jako usprawiedliwienie niewykonania wcześniejszych wyroków korzystnych dla skarżącego. Sąd stwierdził dalej, że kwoty przyznane w wyrokach z 28 października 1999 roku, 3 kwietnia 2001 roku i 24 kwietnia 2002 roku w łącznej wysokości 1966 EUR powinny zostać wypłacone skarżącemu przez Ministerstwo Energii, ponieważ to ostatnie zostało wyznaczone przez Rząd do finansowania długów kopalni w zakresie, w jakim dotyczyły one zaległości wynagrodzeniowych i powiązanych świadczeń socjalnych sprzed decyzji o likwidacji spółki. Sąd określił, że przyznane kwoty powinny zostać przelane przez lokalny oddział Skarbu Państwa do kopalni w celu ich późniejszego przekazania skarżącemu. Płatność miała zostać dokonana za pośrednictwem Przedsiębiorstwa Państwowego „Sotsugol” («ГП «Соцуголь»). Wyrok stał się prawomocny 23 września 2004 roku po utrzymaniu go w mocy przez Sąd Najwyższy Republiki Komi. 21 stycznia 2004 roku Sąd Miejski odrębną decyzją zobowiązał kopalnię do indeksacji niezapłaconych kwot zasądzonych wyrokami sądowymi i do wypłacenia skarżącemu 527 EUR. Decyzja nabyła mocy prawnej 23 września 2004 roku. 7 grudnia 2004 roku Sąd Miejski zarządził indeksację kwot przyznanych w wyroku z 21 stycznia 2004 roku i orzekł, że Ministerstwo Energii powinno wypłacić skarżącemu odpowiednio 155 EUR, a kopalnia 41 EUR. Wyrok wszedł w życie 20 grudnia 2004 roku. Wydaje się, że wyroki z 21 stycznia 2004 roku i 7 grudnia 2004 roku oraz decyzja z 21 stycznia 2004 roku nie zostały do tej pory wykonane. W pewnym momencie skarżący wystąpił o zmianę wyroku z 21 stycznia 2004 roku w taki sposób, aby w postępowaniu egzekucyjnym pozwanego Ministerstwo zastąpiło Ministerstwo Przemysłu i Energii Federacji Rosyjskiej. 30 listopada 2005 roku jego wniosek został odrzucony przez Sąd Miejski jako nieznajdujący podstaw w prawie krajowym. Wydaje się, że decyzja ta nie została zaskarżona. 28 grudnia 2005 roku Komisja Likwidacyjna Ministerstwa Energii poinformowała skarżącego, że Ministerstwo zostało zlikwidowane i nie otrzymuje już środków z budżetu federalnego oraz że komisja nie może już przyjmować dokumentów egzekucyjnych dotyczących długów Ministerstwa. Skarżący wystąpił ponadto o to, aby pozwane Ministerstwo zostało zastąpione przez „Sotsugol”. 8 czerwca 2006 roku Sąd Najwyższy Republiki Komi w ostatniej instancji oddalił jego wniosek.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172322", "text": "Skarżąca urodziła się w 1964 roku i mieszka w Kostrenie. W okresie od 1 października 2003 r. do 1 października 2007 r. skarżąca była dyrektorem miejskiej spółki komunalnej, KD Kostrena (dalej „spółka”), której jedynym udziałowcem jest Gmina Kostrena (Općina Kostrena). Spółka świadczy głównie usługi użyteczności publicznej, takie jak parkingi, gospodarka odpadami, usługi pogrzebowe, utrzymanie terenów zielonych, cmentarzy itp. W artykule opublikowanym w dzienniku „Novi list” z 19 września 2007 r. pan M.U., który był wówczas burmistrzem gminy Kostrena i przewodniczącym Zgromadzenia Ogólnego (skupština) spółki, skrytykował sposób, w jaki skarżąca wykonywała swoją pracę. Istotna część artykułu brzmi następująco:\n„... M.U. nie ukrywa swojego niezadowolenia z pracy Mireli Marunić jako szefowej KD Kostrena.\n„Nie mogę wypowiadać się w imieniu innych, ale po wszystkim, co się wydarzyło, mogę powiedzieć, że Mirela Marunić zdradziła zaufanie członków Zgromadzenia Ogólnego, ponieważ ujawniła informacje, które powinny być omawiane wyłącznie na Zgromadzeniu Ogólnym. Podobnie w [rocznym] raporcie za 2005 rok wypowiadała się pozytywnie o budowie hali sportowej, a nie wiem, co się stało, że zmieniła zdanie”.\nJego zdaniem niezadowolenie z funkcjonowania KD Kostrena wykracza poza obecny kryzys polityczny w Kostrenie i publiczne wypowiedzi Mireli Marunić.\n„Faktem jest, że już wcześniej zgłaszaliśmy zastrzeżenia do pracy Mireli Marunić, ponieważ [spółka] od pewnego czasu znajduje się w stagnacji i funkcjonuje jako środek do transferowania funduszy gminnych. Nasze miejskie przedsiębiorstwo komunalne nie prowadzi rodzaju działalności, dla którego zostało powołane. Na przykład Zatoka Žurkovo została wydzierżawiona jako parking i sucha marina, a to samo dotyczy parkingu w pobliżu Kostrenki. Moje pytanie brzmi, jaki to przynosi korzyść koncesjonariuszom, że go posiadają i dodatkowo płacą czynsz? Gdyby pozostał w naszych rękach, oprócz osiągania zysku, mielibyśmy też szansę zatrudnić kogoś”. M.U. nie ukrywa swojego niezadowolenia.\nNa długiej liście krytyki pod adresem obecnej dyrektor KD Kostrena, M.U. stwierdza, że nie podoba mu się fakt, że jest ona wymieniana jako członek jego [partii politycznej]. Twierdzi, że to on doradzał jej przy powołaniu na stanowisko szefa miejskiego przedsiębiorstwa komunalnego w Kostrenie, aby nie składała oświadczeń publicznych jako członek [ich partii politycznej], ponieważ ktoś mógłby błędnie zinterpretować [charakter] jej pracy i sposób, w jaki otrzymała to stanowisko.”\n\nW artykule opublikowanym w „Novi list” osiem dni później, 27 września 2009 r., skarżąca odniosła się do powyższych krytyk. Istotna część tego artykułu brzmi następująco:\n„Burmistrz Kostreny, M.U., publicznie skrytykował obecną dyrektor KD Kostrena za ujawnienie informacji, które powinny być omawiane wyłącznie na Zgromadzeniu Ogólnym, oraz za słabe wyniki spółki, stwierdzając, że nie prowadzi ona rodzaju działalności, dla której została powołana.\n„Zdradzili moje zaufanie, nie wierząc mi. Najpierw poinformowałam moją [partię polityczną], ale nie było reakcji. W szczególności, na spotkaniu odbywającym się przed wrześniową sesją Zgromadzenia Ogólnego [spółki] w zeszłym roku, ostrzegałam ich o wszystkich nieprawidłowościach, stratach finansowych i niszczeniu reputacji biznesowej KD Kostrena. Wtedy poproszono mnie, abym nie rozmawiała o tym w obecności D.G. [który był jedynym członkiem Zgromadzenia Ogólnego spółki z rządzącej partii politycznej na szczeblu państwowym]”, mówi Mirela Marunić, powtarzając, że istnieją dokumenty pisemne dotyczące wszystkich kwestii, o których ostrzegała Zgromadzenie Ogólne.\nJeśli chodzi o uwagę M.U., że spółka stagnowała pod jej kierownictwem, mówi ona, że sama Gmina Kostrena, która nie ma strategii rozwoju, również stagnowała... Głównym warunkiem tego... byłoby, w jej opinii, rozwiązanie kwestii własności, które pozostają nierozstrzygnięte w przypadku większości parkingów administrowanych przez miejskie przedsiębiorstwo komunalne w Kostrenie. Marunić ilustruje to, odnosząc się do parkingu Viktor Lenac, gdzie miejskie przedsiębiorstwo komunalne pobierało opłaty za parkowanie na ziemi, która w ogóle nie należała do Gminy Kostrena.\n„Wydział prawny Gminy Kostrena nadal wymaga [od spółki] pobierania opłat za parkowanie, mimo że [spółka] Lenac odmówiła tego z powodu nierozstrzygniętych kwestii własności. Sprawa ta trafiła teraz do sądu”, ostrzega Marunić, „a podobna sytuacja istnieje w przypadku parkingu w Žurkvo i [tego] w pobliżu Kostrenki, które zostały wydzierżawione”.\n„W związku z tym, że moja praca została podważona, żądam audytu KD Kostrena oraz zaangażowania Biura ds. Zapobiegania Korupcji i Przestępczości Zorganizowanej oraz Prokuratury. Szczerze mam nadzieję, że instytucje państwowe wykonają swoją pracę w tej sprawie, ponieważ to uratuje Kostrenę. Kostrena potrzebuje profesjonalistów, ale są oni usuwani, na co dowodem jest propozycja usunięcia T.S. jako członka Zgromadzenia Ogólnego. Mam nadzieję, że młoda i ambitna osoba mnie zastąpi i będzie kontynuować pracę, którą miejskie przedsiębiorstwo komunalne wykonywało do tej pory”.”\n\nUchwałą Zgromadzenia Ogólnego spółki z 11 października 2007 r. skarżąca została zwolniona dyscyplinarnie z powodu oświadczeń, których złożyła w mediach, które zostały uznane za szkodliwe dla reputacji biznesowej spółki. Istotna część tej uchwały brzmi następująco:\n„27 września 2007 r. dziennik „Novi list” opublikował artykuł... stwierdzający, że dyrektor KD Kostrena, Mirela Marunić, złożyła oświadczenie dla dziennikarza „Novi list”, że KD Kostrena działa nielegalnie, że pobiera opłaty za parkowanie tam, gdzie nie jest to dozwolone, że zażądała audytu KD Kostrena oraz zaangażowania Biura ds. Zapobiegania Korupcji i Przestępczości Zorganizowanej i Prokuratury w celu zbadania działalności KD Kostrena.\nDyrektor Mirela Marunić była w momencie publikacji artykułu... zatrudniona jako [prezes] KD Kostrena, czyli jako funkcjonariusz kierujący spółką i odpowiedzialny za konsekwencje swojej pracy. Składanie takich zarzutów w dzienniku, jeśli zarzuty te są prawdziwe, świadczy o nielegalnym postępowaniu w jej pracy, właśnie dlatego, że jej obowiązkiem jako funkcjonariusza odpowiedzialnego [za spółkę] jest monitorowanie i dbanie o to, aby przedsiębiorstwo komunalne działało zgodnie z prawem. Jeśli z kolei zarzuty te nie są prawdziwe, ale mimo to zostały złożone w publikacji o największym nakładzie w regionie [kraju], to zarzuty te poważnie szkodzą [reputacji biznesowej] spółki, ponieważ sugerują, że KD Kosterna działa nielegalnie.\nTego rodzaju postępowanie pracownika, który w momencie publikacji oświadczenia w dzienniku był dyrektorem przedsiębiorstwa komunalnego, którym kierowała, i który składa takie zarzuty w mediach lub angażuje się w nielegalne postępowanie, stanowi, w opinii Zgromadzenia Ogólnego spółki, całkowicie nieodpowiednie zachowanie, które plami reputację [biznesową] spółki w oczach opinii publicznej...\nTakie postępowanie... przedstawiające przedsiębiorstwo komunalne w negatywnym świetle [stanowi] szczególnie poważne naruszenie obowiązków pracowniczych i jest szczególnie ważnym faktem, który, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności i interesy obu stron umowy, czyni kontynuację stosunku pracy niemożliwą [zgodnie z art. 107 Kodeksu pracy].”\n\n22 października 2007 r. skarżąca wniosła wewnętrzny odwołanie od swojego zwolnienia, składając wniosek o ochronę praw (zahtjev za zaštitu prava), środek odwoławczy gwarantowany dla każdego pracownika przez Kodeks pracy, z którego pracownicy musieli skorzystać przed wniesieniem powództwa cywilnego przeciwko pracodawcy. Skarżąca argumentowała, między innymi, w następujący sposób:\n„Całkowicie kwestionuję argument, że poprzez składanie oświadczeń w mediach zachowałam się nieodpowiednio i podobno zaatakowałam [reputację biznesową] spółki...\nPrzedsiębiorstwo komunalne jest spółką publiczną należącą do [społeczności lokalnej]... Było moim obowiązkiem, jako członka [Zarządu spółki], skontaktowanie się z mediami i poinformowanie opinii publicznej, ponieważ jest to spółka publiczna, a nie prywatna własność kogoś. Szczególnie podkreślam, że zawsze przekazywałam opinii publicznej dokładne informacje.\nJest powszechnie znanym faktem, że media przejawiają duże zainteresowanie Gminą Kostrena z powodu niepokojów politycznych wśród osób kierujących Gminą. Jednak moje uwagi były zawsze obroną przed atakami mediów kierowanymi przeciwko mnie przez przewodniczącego Zgromadzenia Ogólnego.\n... jest całkowicie niejasne, w jakie nielegalne postępowanie angażowałam się??? Prawdą jest, że ostrzegałam o czynach nielegalnych [przez spółkę], ale [zrobiłam to] bezpośrednio do Zgromadzenia Ogólnego i Rady Nadzorczej. Moje oświadczenia nie były skierowane przeciwko przedsiębiorstwu komunalnemu, ale złożone wyłącznie i wyłącznie w celu uwolnienia mnie od potencjalnej odpowiedzialności. Dlatego argumenty w uchwale o zwolnieniu są wypaczoną interpretacją wydarzeń.”\n\nWygląda na to, że skarżąca nie otrzymała odpowiedzi na swój wniosek. Dlatego 21 listopada 2007 r. wniosła powództwo cywilne o bezprawne zwolnienie przeciwko spółce do Sądu Rejonowego w Rijece (Općinski sud u Rijeci). Zaskarżyła decyzję o zwolnieniu i domagała się przywrócenia do pracy. Istotna część jej pozwu brzmi następująco:\n„Pozwany ewidentnie nie przeczytał właściwie [zaskarżonego] artykułu, ponieważ powódka stwierdza w nim jedynie pewne fakty i, jako przykład, odnosi się do konkretnego przypadku nierozstrzygniętych kwestii własności, który jest już przedmiotem postępowania sądowego, oraz wzywa do audytu i zaangażowania [organów ścigania] w celu ochrony jej integralności, wyraźnie stwierdzając: „W związku z tym, że moja praca została podważona, żądam audytu KD Kostrena oraz zaangażowania Biura ds. Zapobiegania Korupcji i Przestępczości Zorganizowanej i Prokuratury”.”\n\nWyrokiem z 12 czerwca 2008 r. Sąd Rejonowy orzekł na korzyść skarżącej. Sąd uznał, że jej oświadczenia w mediach wyrządziły szkodę reputacji biznesowej spółki i jako takie stanowiły poważne naruszenie obowiązków pracowniczych w rozumieniu art. 107 Kodeksu pracy (patrz punkt 23 poniżej), co uzasadniało jej dyscyplinarne zwolnienie. Jednak orzekł na korzyść skarżącej, ponieważ stwierdził, że na mocy jej umowy o pracę, jej praca jako dyrektora spółki zakończyła się 1 października 2007 r., kiedy to spółka była zobowiązana przenieść ją na inne stanowisko. Oznaczało to, że nie mogła zostać zwolniona ze stanowiska dyrektora, nie mówiąc już o zwolnieniu z mocą wsteczną, jak wskazywała decyzja o jej odwołaniu. Ponadto, ponieważ decyzja o zwolnieniu dotyczyła konkretnie tylko jej stanowiska dyrektora, nie można było założyć, że pociągała za sobą również rozwiązanie całego jej stosunku pracy ze spółką, w tym pracy, do której miała zostać przeniesiona po 1 października 2007 r. Sąd uznał zatem, że zwolnienie było bezprawne i że stosunek pracy skarżącej nie został rozwiązany. W związku z tym nakazał jej przywrócenie do pracy i przydzielenie do innej pracy w spółce.\n\nWyrokiem z 14 stycznia 2009 r. Sąd Okręgowy w Rijece (Županijski sud u Rijeci) oddalił apelację spółki i utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Jego uzasadnienie było jednak inne. Najpierw zauważył, że wbrew opinii sądu pierwszej instancji, decyzja o zwolnieniu skarżącej miała na celu rozwiązanie całego stosunku pracy skarżącej ze spółką, a nie tylko jej stanowiska dyrektora, i była zdolna do wywołania takiego skutku. Sąd Okręgowy nie zgodził się jednak z poglądem Sądu Rejonowego, że zachowanie skarżącej, a mianowicie jej oświadczenia w mediach, stanowiło poważne naruszenie obowiązków pracowniczych uzasadniające dyscyplinarne zwolnienie. W tym zakresie Sąd Okręgowy stwierdził następująco:\n„... [regulaminy wewnętrzne] spółki pozwanej stanowią, że działalność gospodarcza spółki jest publiczna [i] że spółka informuje opinię publiczną, powiadamiając media o swojej organizacji, sposobie i warunkach, w jakich działa, [oraz] o sposobie świadczenia usług i prowadzenia działalności.\nZ tego wynika, że ani [regulaminy wewnętrzne], ani [umowa o pracę skarżącej] nie zabraniają publicznych oświadczeń ani krytyki działalności gospodarczej spółki pozwanej, które są publiczne.\nArtykuł 38 Konstytucji Chorwacji gwarantuje wolność myśli i [wolność] wypowiedzi, ze szczególnym uwzględnieniem wolności słowa i [wolności] wypowiadania się publicznie.\nJak ustalono... przez sąd pierwszej instancji, publiczne oświadczenia powódki zostały złożone w reakcji na oświadczenia M.U. opublikowane kilka dni wcześniej w „Novi list” 19 września 2007 r., gdzie skrytykował on pracę powódki i stwierdził, że zdradziła zaufanie członków Zgromadzenia Ogólnego, ujawniając informacje, które powinny być omawiane tylko na Zgromadzeniu Ogólnym, [powiedział], że [spółka] stagnuje, że nie prowadzi rodzaju działalności, dla której została powołana [itd.]...\n...\nDlatego, w opinii tego sądu, działania powódki należy interpretować jako [korzystanie z] jej prawa do wypowiadania się publicznie i prawa do wolności myśli, które są prawami gwarantowanymi przez Konstytucję Chorwacji.\nDlatego, w opinii tego sądu, postępowanie powódki nie stanowi poważnego naruszenia obowiązków pracowniczych przewidzianego w art. [107] Kodeksu pracy jako podstawa do dyscyplinarnego zwolnienia.\nW szczególności, w opinii tego sądu, oświadczenia powódki należy postrzegać jako [sposób] informowania opinii publicznej o nieprawidłowościach w działalności spółki pozwanej jako instytucji publicznej; [oświadczenia] zostały złożone w interesie publicznym i w dobrej wierze i stanowią osąd wartościujący, a nie poważne naruszenie obowiązków pracowniczych. Sąd pierwszej instancji zatem prawidłowo zastosował prawo materialne, uznając zwolnienie za bezprawne.”\n\nSpółka wniosła wtedy skargę kasacyjną (revizija) na wyrok Sądu Okręgowego. Wyrokiem z 6 października 2009 r. Sąd Najwyższy (Vrhovni sud Republike Hrvatske) uchylił wyrok Sądu Okręgowego i oddalił powództwo skarżącej. Istotna część tego wyroku brzmi następująco:\n„Ustaleń sądów niższych nie można zaakceptować. W tej konkretnej sprawie powyższe oświadczenia powódki jasno zaszkodziły reputacji spółki pozwanej, ponieważ pracodawca, którego struktury kierownicze tolerują i zachęcają do działalności przestępczej, z pewnością nie może mieć dobrej reputacji ani cieszyć się zaufaniem w świecie biznesu. Dlatego zachowanie powódki, stwierdzające 27 września 2007 r. w dzienniku „Novi list”..., że spółka pozwana, którą kieruje, działała nielegalnie, mianowicie pobierając opłaty za parkowanie, gdy nie było to dozwolone, prosząc o [przeprowadzenie] audytu [spółki], a także domagając się interwencji [organów ścigania] w celu weryfikacji działalności spółki pozwanej, ma znaczące reperkusje dla stosunku pracy między stronami i daje pracodawcy uzasadniony powód do rozwiązania umowy o pracę, w rozumieniu art. [107] Kodeksu pracy. Biorąc pod uwagę dane okoliczności, to właśnie ten fakt jest szczególnie ważny, co czyni kontynuację zatrudnienia niemożliwą... W tej konkretnej sprawie przedstawienie przez pracownika działalności gospodarczej pracodawcy w skrajnie negatywnym świetle w mediach jest szczególnie ważnym faktem rodzaju, który daje pracodawcy uzasadniony powód do rozwiązania umowy o pracę.\nPowołanie się powódki na jej obowiązek wypowiadania się publicznie jest bezzasadne. W tym zakresie należy zauważyć, że powódka mogła realizować swoją intencję zapobiegania nadużyciom i ochrony mienia spółki pozwanej tylko poprzez zwrócenie się do odpowiednich organów państwowych i złożenie skargi do nich, co spowodowałoby, że informacje te byłyby dostępne dla prasy i innych mediów, i co nie mogłoby służyć jako powód jej zwolnienia.”\n\nSkarżąca wniosła wtedy skargę konstytucyjną, zarzucając, między innymi, naruszenie jej wolności wypowiedzi. W ten sposób wyraźnie powołała się na Artykuł 38 Konstytucji Chorwacji i Artykuł 10 Konwencji. 17 lutego 2011 r. Trybunał Konstytucyjny (Ustavni sud Republike Hrvatske) oddalił skargę konstytucyjną skarżącej i doręczył swoją decyzję jej przedstawicielowi 14 marca 2011 r. Istotna część tej decyzji brzmi następująco:\n„Trybunał Konstytucyjny zauważa, że skarżąca usprawiedliwia swoje postępowanie wobec pracodawcy (mianowicie jej oświadczenia w mediach), za które została przez pracodawcę zwolniona dyscyplinarnie, argumentując, że jedynie wzywała do nadzoru jej działań w spółce przez odpowiednie organy. Ten argument jest nieprawidłowy [biorąc pod uwagę jej oświadczenia w] artykule opublikowanym w „Novi list” z 27 września 2009 r...\nTrybunał Konstytucyjny stwierdza, że prawo „obywatela” do publicznego wyrażania swoich osobistych opinii nie może usprawiedliwiać naruszenia praw i obowiązków pracowniczych wynikających z umowy o pracę i odpowiednich przepisów prawa.”\n\nTymczasem, 21 czerwca 2002 r. KD Kostrena wniosła powództwo cywilne do Sądu Rejonowego w Rijece przeciwko spółce komunalnej wodociągów i kanalizacji (Komunalno društvo Vodovod i kanalizacija d.o.o.) w Rijece o uznanie jej za właściciela parkingu Viktor Lenac w Kostrenie. Wyrokiem z 3 marca 2008 r. sąd oddalił powództwo KD Kostrena. Ostateczny wynik tych postępowań nie jest znany. Jednak wyciąg z księgi wieczystej dotyczący dwóch działek, które były przedmiotem postępowania, sugeruje, że spółka wodociągów i kanalizacji przeniosła własność działek na stocznię Viktor Lenac 13 lutego 2014 r.\n\n12 lutego 2007 r. spółka wodociągów i kanalizacji wniosła powództwo cywilne przeciwko KD Kostrena do tego samego sądu, żądając zwrotu opłat parkingowych, które spółka pozwana pobrała z parkingu Viktor Lenac. Spółka powodowa twierdziła, że KD Kostrena pobierała opłaty za parkowanie na ziemi należącej do powoda. Ostateczny wynik tych postępowań nie jest znany.\n\nW czerwcu 2013 r. skarżąca wygrała wybory samorządowe i została wybrana burmistrzem Kostreny, zastępując M.U. Nadal sprawuje to stanowisko w momencie wydawania wyroku przez Sąd.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172107", "text": "Wnioskodawcy znaleźli się w strefie tranzytowej lotniska Szeremietiewo w Moskwie. Szczegóły każdego wniosku przedstawiono poniżej. Wnioskodawca jest obywatelem Iraku urodzonym w 1987 roku. W 2013 roku wnioskodawca wyjechał z Iraku do Turcji w poszukiwaniu zatrudnienia. Później przeniósł się do Chin, aby szukać pracy. 24 lipca 2015 r. wnioskodawca podróżował samolotem z Chin do Turcji. Podróż składała się z dwóch etapów: z Szanghaju do Moskwy i z Moskwy do Ankar. Władze tureckie odmówiły mu wjazdu z powodów, których wnioskodawca nie określił we wniosku. Wnioskodawca został odesłany do Moskwy 27 lipca 2015 r. Po przybyciu na lotnisko Szeremietiewo nie pozwolono mu przejść przez kontrolę paszportową. Od 27 lipca 2015 r. wnioskodawca przebywał w strefie tranzytowej lotniska Szeremietiewo. Wnioskodawca opisał warunki swojego pobytu w strefie tranzytowej w następujący sposób. Spał na materacu na podłodze w rejonie odlotów lotniska, który był stale oświetlony, tłoczny i hałaśliwy. Utrzymywał się z racji awaryjnych dostarczanych przez biuro UNHCR w Rosji. W strefie tranzytowej nie było pryszniców. 29 lipca 2015 r. wnioskodawca złożył wniosek o nadanie statusu uchodźcy w Rosji, argumentując, że w Iraku groziłoby mu prześladowanie ze strony bojowników należących do Islamskiego Państwa w Iraku i Lewancie (ISIS – znanego również jako Islamskie Państwo w Iraku i Syrii), ponieważ odmówił do nich dołączenia, a także ze strony irackich sił rządowych z powodu wyznawania przez niego islamu w odmianie sunnickiej. 19 września 2015 r. wnioskodawcę odwiedził moskiewski regionalny oddział Federalnej Służby Migracyjnej („Moskiewski Regionalny FMS”) i został przesłuchany w strefie tranzytowej. Moskiewski Regionalny FMS nie wydał wnioskodawcy certyfikatu potwierdzającego, że jego wniosek o nadanie statusu uchodźcy zasługuje na rozpatrzenie co do meritum („certyfikat badania”). 10 listopada 2015 r. Moskiewski Regionalny FMS oddalił wniosek wnioskodawcy o nadanie statusu uchodźcy. Wnioskodawca odwołał się do wyższego organu migracyjnego (Federalna Służba Migracyjna Rosji – „Rosyjski FMS”), prosząc o uchylenie decyzji z 10 listopada 2015 r., wydanie mu certyfikatu badania oraz umieszczenie go w centrum tymczasowego zatrzymania cudzoziemców. 29 grudnia 2015 r. Rosyjski FMS oddalił odwołanie wnioskodawcy z powodu, że nie otrzymał on żadnych bezpośrednich gróźb skierowanych przeciwko niemu osobiście oraz że „wnioskodawca [nie złożył] przekonujących dowodów na to, że może stać się ofiarą prześladowań ze strony bojowników ISIS lub władz irackich z powodów zawartych w definicji terminu „uchodźca”, w tym jego religii”. Kwestia pobytu wnioskodawcy na lotnisku Szeremietiewo nie została uwzględniona w decyzji. Decyzja z 29 grudnia 2015 r. została doręczona pełnomocnikowi wnioskodawcy 23 stycznia 2016 r. 1 lutego 2016 r. wnioskodawca złożył odwołanie od decyzji z 10 listopada i 29 grudnia 2015 r. do Basmańskiego Sądu Rejonowego w Moskwie. W szczególności argumentował, że władze migracyjne nie przestrzegały przepisów proceduralnych, nie przeprowadzając z niego szybkiego przesłuchania ani nie wydając mu certyfikatu badania, oraz że spędził ponad sześć miesięcy w strefie tranzytowej lotniska Szeremietiewo w warunkach sprzecznych z gwarancjami artykułu 3 Konwencji, bez dostępu do prysznica i innych udogodnień. 17 marca 2016 r., po przesiedleniu przez UNHCR, wnioskodawca wyjechał do Danii. 12 maja 2016 r. Basmański Sąd Rejonowy w Moskwie utrzymał w mocy decyzję Rosyjskiego FMS. W tym samym dniu pełnomocnik wnioskodawcy złożył krótkie pismo odwoławcze («краткая апелляционная жалоба»), oczekując na uzasadniony wyrok w formie pisemnej. Do 5 lipca 2016 r. (daty, w której wnioskodawcy złożyli swoje pisemne uwagi do Trybunału), taki uzasadniony wyrok nie został wydany. Wnioskodawca urodził się w 1988 roku. Posiada paszport wydany przez Autonomię Palestyńską. Od kwietnia 2013 r. do sierpnia 2015 r. wnioskodawca przebywał w Irkucku, w Rosji. Wydaje się, że początkowo posiadał ważną wizę wjazdową, ale po jej wygaśnięciu nie podjął kroków w celu uzyskania zezwolenia na pobyt w Rosji. W sierpniu 2015 r. wnioskodawca podróżował z Rosji na terytoria palestyńskie przez Egipt. Z nieznanych powodów 23 sierpnia 2015 r. wyleciał z Kairu z powrotem do Moskwy. Ponieważ wnioskodawca nie posiadał ważnej wizy do Rosji, Służba Graniczna odmówiła mu wjazdu do kraju. Od 23 sierpnia 2015 r. wnioskodawca przebywał w strefie tranzytowej lotniska Szeremietiewo. Wnioskodawca opisał warunki swojego pobytu w strefie tranzytowej w następujący sposób. Spał na materacu na podłodze w rejonie odlotów lotniska, który był stale oświetlony, tłoczny i hałaśliwy. Wnioskodawca utrzymywał się z racji awaryjnych dostarczanych przez biuro UNHCR w Rosji. W strefie tranzytowej nie było pryszniców. Trzy tygodnie po przybyciu na lotnisko Szeremietiewo wnioskodawca złożył wniosek o nadanie statusu uchodźcy. W toku postępowania wspomniał, że opuścił Palestynę z powodu trwających działań wojennych w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu, a także braku zatrudnienia i złej sytuacji gospodarczej. 1 grudnia 2015 r. Moskiewski Regionalny FMS oddalił wniosek wnioskodawcy o nadanie statusu uchodźcy jako bezzasadny. Pełnomocnik wnioskodawcy odwołał się do Rosyjskiego FMS, argumentując, że wnioskodawca nie ma żadnej możliwości powrotu do swojego domu w Strefie Gazy, że Moskiewski Regionalny FMS nie ocenił jego sytuacji osobistej i ryzyka, z jakim by się spotkał w przypadku powrotu do Palestyny, oraz że Moskiewski Regionalny FMS, wbrew ustawie o uchodźcach (FZ-4528-1 z 19 lutego 1993 r.), nie wydał mu certyfikatu badania. 31 grudnia 2015 r. Rosyjski FMS oddalił odwołanie z powodu, że wnioskodawca „nie zdołał dostarczyć dowodów potwierdzających, że istnieje wyższe ryzyko, że stanie się ofiarą konfliktu izraelsko-palestyńskiego niż w przypadku reszty populacji Autonomii Palestyńskiej”. Pełnomocnik wnioskodawcy został poinformowany o tej decyzji 15 stycznia 2016 r. 1 lutego 2016 r. wnioskodawca złożył odwołanie od decyzji władz migracyjnych do Basmańskiego Sądu Rejonowego w Moskwie. 13 lutego 2016 r. władze egipskie otworzyły przejście graniczne Rafah do Gazy. Wnioskodawca zgodził się na lot do Egiptu i opuścił strefę tranzytową lotniska Szeremietiewo. 12 maja 2016 r. Basmański Sąd Rejonowy w Moskwie utrzymał w mocy decyzję Rosyjskiego FMS. W tym samym dniu pełnomocnik wnioskodawcy złożył krótkie pismo odwoławcze, oczekując na otrzymanie uzasadnionego wyroku w formie pisemnej. Do 5 lipca 2016 r. taki uzasadniony wyrok nie został wydany. Wnioskodawca jest obywatelem Somalii urodzonym w 1981 roku. W 2005 roku wnioskodawca wyjechał z Somalii do Jemenu, gdzie otrzymał status uchodźcy. W 2015 roku zdecydował opuścić Jemen. Wnioskodawca podróżował samolotem do Hawany na Kubie; podróż składała się z trzech etapów: z Sany do Stambułu, ze Stambułu do Moskwy i z Moskwy do Hawany. 13 marca 2015 r. wnioskodawca wylądował w Moskwie po raz pierwszy; następnie kontynuował podróż do Hawany. 9 kwietnia 2015 r. wnioskodawca został deportowany z Kuby do Rosji. Służba Graniczna Rosji nie pozwoliła mu przejść przez kontrolę paszportową. Od 9 kwietnia 2015 r. wnioskodawca przebywa w strefie tranzytowej lotniska Szeremietiewo. Wnioskodawca opisał warunki swojego pobytu w strefie tranzytowej w następujący sposób. Spał na materacu na podłodze w rejonie odlotów lotniska, który był stale oświetlony, tłoczny i hałaśliwy. Utrzymywał się z racji awaryjnych dostarczanych przez biuro UNHCR w Rosji. W strefie tranzytowej nie było pryszniców. 10 kwietnia 2015 r. wnioskodawca złożył wniosek o nadanie statusu uchodźcy, argumentując, że uciekł z Somalii w 2005 roku, ponieważ otrzymał groźby od członków grupy terrorystycznej. 1 lipca 2015 r. Moskiewski Regionalny FMS przesłuchał wnioskodawcę. Jednak nie wydali mu certyfikatu badania. 1 października 2015 r. Moskiewski Regionalny FMS oddalił wniosek wnioskodawcy o nadanie statusu uchodźcy. 17 października 2015 r. brat wnioskodawcy został zabity w Mogadiszu w Somalii. 7 grudnia 2015 r. Rosyjski FMS oddalił odwołanie wnioskodawcy od decyzji z 1 października 2015 r. 22 grudnia 2015 r. Moskiewski Regionalny FMS odmówił udzielenia wnioskodawcy tymczasowego azylu. 10 lutego 2016 r. Rosyjski FMS utrzymał tę decyzję w mocy. 19 maja 2016 r. Basmański Sąd Rejonowy w Moskwie oddalił odwołanie wniesione przez wnioskodawcę od decyzji Moskiewskiego Regionalnego FMS i Rosyjskiego FMS o oddaleniu jego wniosku o udzielenie tymczasowego azylu. Uzasadniając, w szczególności stwierdził, że wnioskodawca nie udowodnił, że terroryści, którzy grozili mu w 2005 roku, stanowili jakiekolwiek zagrożenie ponad dziesięć lat później oraz że, nawet jeśli takie groźby by trwały, „nie został pozbawiony możliwości skorzystania z ochrony ze strony swojego państwa narodowego [– to znaczy] zwrócenia się do organów ścigania Republiki Somalii [o ochronę]”. W tym samym dniu pełnomocnik wnioskodawcy odwołał się. 20 września 2016 r. Sąd Miejski w Moskwie oddalił odwołanie. 6 lutego 2017 r. oddalił w ostatniej instancji skargę wnioskodawcy na odmowy nadania mu statusu uchodźcy. Po otrzymaniu ostatecznych odmów swoich wniosków od rosyjskich władz wnioskodawca zdecydował, że nie ma żadnej szansy na uzyskanie azylu w Rosji. 9 marca 2017 r. wyjechał do Mogadiszu w Somalii. Wnioskodawca, Hasan Yasien, jest obywatelem Syrii urodzonym w 1975 roku w Aleppo. 4 lipca 2014 r. wnioskodawca przybył do Moskwy z Bejrutu w Libanie, posiadając wizę biznesową ważną do 25 sierpnia 2014 r. 10 września 2014 r. złożył wniosek o tymczasowy azyl do Moskiewskiego Miejskiego Oddziału Federalnej Służby Migracyjnej („Moskiewski Miejski FMS”), twierdząc, że uciekł z Syrii z powodu trwającej tam wojny domowej. Wniosek ten został odrzucony 8 grudnia 2014 r. Wydaje się, że wnioskodawca pozostał w Rosji pomimo tej odmowy. 18 sierpnia 2015 r. wnioskodawca wyleciał z Moskwy do Antalyi w Turcji. Rosyjska służba graniczna zajęła jego paszport i przekazała go załodze samolotu. Władze tureckie odmówiły wnioskodawcy wjazdu do kraju i odesłały go z powrotem do Moskwy 20 sierpnia 2015 r. Po przybyciu wnioskodawcy władze rosyjskie odesłały go z powrotem do Antalyi. Władze tureckie następnie zwróciły wnioskodawcę do Moskwy. 8 września 2015 r. wnioskodawca wyleciał do Bejrutu, ale władze libańskie odmówiły mu wjazdu do kraju i odesłały go z powrotem do Moskwy. Rosyjska służba graniczna nie pozwoliła mu przejść przez kontrolę paszportową. Od 9 września 2015 r. wnioskodawca przebywał w strefie tranzytowej lotniska Szeremietiewo. Opisał warunki swojego pobytu w strefie tranzytowej w następujący sposób. Wnioskodawca spał na materacu na podłodze w poczekalni lotniska, która była stale oświetlona, tłoczna i hałaśliwa. Otrzymywał podstawowe jedzenie, odzież i chusteczki higieniczne raz w tygodniu od biura UNHCR w Rosji. Ze względu na brak lodówki lub kuchni jego racje były niezwykle skromne. Przez cały okres pobytu w strefie tranzytowej wnioskodawca nie miał dostępu do prysznica. Wnioskodawca złożył wniosek do Moskiewskiego Regionalnego FMS o tymczasowy azyl. 21 grudnia 2015 r. Moskiewski Regionalny FMS oddalił wniosek. 4 lutego 2016 r. Rosyjski FMS oddalił odwołanie wnioskodawcy od odmowy z 21 grudnia 2015 r. udzielenia mu tymczasowego azylu. Stwierdzono w szczególności, że istniały regularne loty z Moskwy do Damaszku, skąd obywatele syryjscy mogli podróżować do innych części kraju, oraz że „wielu Syryjczyków pragnie opuścić kraj nie tylko z powodu obawy o swoje życie, ale w dużej mierze z powodu pogarszającej się sytuacji gospodarczej i humanitarnej”. 7 kwietnia 2016 r. wnioskodawca ponownie próbował złożyć wniosek o nadanie statusu uchodźcy za pośrednictwem służby granicznej. Nie otrzymał odpowiedzi. 11 kwietnia 2016 r. wnioskodawca złożył skargę do Zamoskworeckiego Sądu Rejonowego w Moskwie na odmowę Moskiewskiego Regionalnego FMS i Rosyjskiego FMS udzielenia mu tymczasowego azylu oraz na jego rzekome nielegalne zatrzymanie w strasznych warunkach w strefie tranzytowej lotniska Szeremietiewo. 11 maja 2016 r. wnioskodawca został przesiedlony przez UNHCR i wyjechał do Szwecji. 21 lipca 2016 r. pełnomocnik wnioskodawcy złożył dodatkowe dokumenty do Zamoskworeckiego Sądu Rejonowego w Moskwie na poparcie twierdzeń wnioskodawcy dotyczących ryzyka, z jakim by się spotkał w przypadku powrotu do Syrii. Wynik postępowania jest nieznany.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 1, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172323", "text": "Pan Grigoryan i pani Sergeyeva urodzili się odpowiednio w 1981 i 1975 roku oraz mieszkają w Kijowie. Ten pierwszy jest Ormianinem i w momencie zdarzenia posiadał status uchodźcy na Ukrainie od 1997 roku. Wydaje się, że w danym czasie byli partnerami życiowymi niebędącymi w związku małżeńskim. Po godzinie 23:00 6 kwietnia 2010 r. skarżący oraz dwaj ich znajomi, pan Y. K. i pani Y. Yu., podróżowali taksówką prowadzoną przez N. K. Wracali z pikniku, w trakcie którego spożywano alkohol. Według taksówkarza poziom nietrzeźwości skarżących był „powyżej średniej”. Według skarżących policja zatrzymała samochód i poprosiła pana Grigoryana o wyjście. Według ich znajomych i taksówkarza radiowóz zatrzymał się obok taksówki na światłach drogowych na ulicy Kurbasa w Kijowie, a pan Grigoryan otworzył okno po stronie pasażera, wychylił się, machał rękami i zaczął albo śpiewać, albo coś powiedział do funkcjonariuszy w radiowozie. Znajomi nie mogli usłyszeć, co powiedział, ponieważ w taksówce grała głośna muzyka. Według policji pan Grigoryan, wychylając się przez okno samochodu, robił gesty obsceniczne i przeklinał w ich stronę. Policja poprosiła go o wyjście z samochodu i okazanie dokumentu tożsamości, co ostatecznie uczynił. Według taksówkarza pan Grigoryan początkowo odmówił wyjścia z samochodu, a funkcjonariusze próbowali wyciągnąć go siłą, ale w swoich wyjaśnieniach przed Trybunałem nie twierdził, że wówczas użyto nadmiernej siły. W rzeczywistości w jego wyjaśnieniach sugeruje się, że współpracował w pełni, sam wysiadł z samochodu i podał się do wiadomości. Pani Sergeyeva również wysiadła z samochodu i dołączyła do dyskusji, po czym skarżący, nie stawiając żadnego oporu, weszli do radiowozu i zostali przewiezieni na komisariat.\n\nPo przybyciu na komisariat funkcjonariusze patrolowi przekazali skarżących majorowi A., dyżurnemu komisariatu. Według rządu natychmiast po przybyciu skarżących na komisariat major A. sporządził protokoły aresztowania i wykroczenia administracyjnego dotyczące obu skarżących. W protokołach stwierdza, że zostały one sporządzone o 23:50 6 kwietnia 2010 r. Zgodnie z protokołami skarżący zostali aresztowani i oskarżeni o „drobne chuligaństwo” („дрібне хуліганство”), a mianowicie przeklinanie na ulicy w stanie nietrzeźwości i odmowę zaprzestania tego zachowania mimo ostrzeżeń funkcjonariuszy policji, czym naruszono porządek publiczny. W nadrukowanej części formularzy protokołów jako powód ich aresztowania podano konieczność przerwania popełniania wykroczenia i sporządzenia protokołu (patrz odpowiednie przepisy Kodeksu o wykroczeniach administracyjnych w punkcie 34 (i) i (iii) poniżej). Według skarżących protokoły wręczono im do podpisania dopiero następnego ranka, tuż przed ich zwolnieniem. Z późniejszych ustaleń władz (patrz punkt 32 poniżej) wynika, że podczas sporządzania protokołów administracyjnych pan Grigoryan nadal krzyczał, przeklinał i próbował uderzyć funkcjonariuszy. Aby to powstrzymać, skrępowano mu ręce z tyłu i związano go. Raport policji dotyczący procedury „związania” stwierdza, że pozostawał związany przez dziesięć minut, od 23:50 do 00:05. Według niego około 00:30 7 kwietnia 2010 r. do jego celi weszło trzech funkcjonariuszy. Krzyczeli obelżywe słowa odnoszące się do jego ormiańskiego pochodzenia etnicznego („banobak”, „czarnogłowy”, „churka”), rzucili go na ziemię i związali mu ręce z prawą nogą z tyłu pleców. Kopali go również i dusili. Według skarżącego został pozostawiony leżący związany na podłodze do około 4:30 rano. W trakcie późniejszego śledztwa major A. wyjaśnił, że pan Grigoryan został początkowo zwolniony po pozostaniu związanym przez dziesięć minut, ale około 1:00 znowu zaczął uderzać drzwi swojej celi rękami, nogami i tułowiem. Policja wtedy przełamała jego opór i związała go na kolejne trzydzieści minut.\n\nWedług pani Sergeyeva słyszała, jak pan Grigoryan jest bity, ze swojej celi, co spowodowało u niej niepokój. Zerwała szklany klosz z sufitu, uszkadzając okablowanie, i rzuciła nim o zamknięte drzwi celi, rozbijając go. Wtedy kilku funkcjonariuszy weszło do celi, związało ją i pozostawiło związaną na pół godziny, zgodnie z oficjalnym raportem dotyczącym procedury „związania”. Twierdziła, że podczas wiązania funkcjonariusze również ją uderzyli, spluli na nią, nazwali „ormiańską dziwką” i grozili jej gwałtem. Raporty dotyczące związania obu skarżących zostały sporządzone przez majora A. na gotowych formularzach. Gotowe formularze stwierdzają, że procedura związania została użyta w celu powstrzymania nieposłuszeństwa („буйство”) i zapobieżenia samookaleczeniu przez osobę w stanie nietrzeźwości. Według taksówkarza towarzyszył on skarżącym na komisariat i czekał na nich do około 2:00 w nocy. W pewnym momencie, najwyraźniej czekając na zewnątrz budynku, słyszał głosy skarżących w środku, krzyczące i proszące kogoś, by ich nie bił.\n\nO 4:30 rano 7 kwietnia 2010 r. skarżący zostali przeniesieni do centralnego komisariatu rejonu Swiatoszyńskiego (dalej „rejon”), przybywając tam o 5:20 rano. Tam starszy funkcjonariusz policji rejonowej rozstrzygnął ich sprawę, nakładając na każdego z nich grzywny równoważne około 4,70 EUR. Grzywny zostały opłacone tego samego dnia. Między godziną 10:00 a 11:00 skarżący podpisali wspomniane protokoły o wykroczeniu administracyjnym (patrz punkt 10 powyżej), nie wnosząc żadnych zastrzeżeń, i zostali zwolnieni. Akt zwolnienia dotyczący pana Grigoryana zawiera odręczną notatkę z napisem „Nie będę tego już robił” („больше не буду”). Według skarżących podpisali bez zastrzeżeń, ponieważ policja groziła, że jeśli nie będą współpracować, grzywna zostanie zastąpiona piętnastodniowym aresztem administracyjnym (patrz punkt 33 poniżej). Później tego samego dnia biegły lekarz sądowy N. zbadal skarżących na ich prośbę i sporządził raport stwierdzający, że mieli liczne siniaki na twarzach i ciałach, które mogły zostać zadane 7 kwietnia 2010 r. W szczególności pan Grigoryan miał krwiaki w następujących miejscach: czoło, lewy łuk brwiowy, prawe ramię, szczęka, prawa strona szyi, obojczyk, lewy podbrzusze, żołądek, prawy łokieć, okolica prawego łopatki, dołki podkolanowe i kostki. Biegły zaobserwował również obrzęk i sine zabarwienie na jego prawej ręce oraz dwa równoległe otarcia od lewej do prawej na czole i podbródku. Podczas przesłuchania przez prokuraturę w toku późniejszych wstępnych ustaleń biegły wyraził opinię, że powyższe obrażenia odniesione przez pana Grigoryana były wynikiem co najmniej dwudziestu uderzeń tępymi przedmiotami. Biegły uważał, że nie mogły one zostać spowodowane upadkiem, a obrażenia na kończynach górnych pani Sergeyeva można wyjaśnić tym, że była związana.\n\n8 kwietnia 2010 r. pani Sergeyeva złożyła skargę do prokuratury na to, co określiła jako bezprawne aresztowanie i pobicie przez policję. Przedstawiła relację z wydarzeń zasadniczo zgodną z relacją skarżących przedstawioną w punktach 7–17 powyżej. Wydaje się jednak, że nie wskazała żadnych oznac uprzedzeń etnicznych ze strony policji. 12 kwietnia 2010 r. pan Grigoryan złożył podobną skargę. Stwierdził w szczególności, że po przybyciu na komisariat został natychmiast umieszczony w celi. Pani Sergeyeva krzyczała i żądała wyjaśnienia, dlaczego są zatrzymani. On zaczął uderzać w drzwi celi, również pragnąc otrzymać wyjaśnienie. Funkcjonariusze policji weszli, związali go i kontynuowali bicie go przez około trzydzieści minut, wypowiadając obelgi odnoszące się do jego pochodzenia etnicznego (patrz punkt 11 powyżej). Od 13 do 15 kwietnia 2010 r. prokurator rejonowy przesłuchiwał skarżących, aresztujących funkcjonariuszy, majora A. i dwóch innych funkcjonariuszy zaangażowanych w wydarzenia na komisariacie. 16 kwietnia 2010 r. prokurator rejonowy zdecydował o nie wszczynaniu postępowania karnego przeciwko majorowi A. i dwóm innym funkcjonariuszom zaangażowanym w wydarzenia na komisariacie ze względu na brak znamion czynu zabronionego w ich działaniach. Prokuratura oparła się zasadniczo na zeznaniach funkcjonariuszy policji, zgodnie z którymi skarżący zostali związani w celu powstrzymania ich nieporządkownego zachowania na komisariacie i chociaż skarżący stawiali opór, zastosowano tylko siłę niezbędną do ich opanowania i związania.\n\n21 kwietnia 2010 r. prokuratura w Kijowie uchyliła decyzję o niewszczynaniu postępowania z powodu, że nie przeprowadzono wszystkich możliwych ustaleń. W szczególności wskazała, że należy przesłuchać innych zatrzymanych, którzy mogli być na komisariacie w tamtym czasie, oraz zapytać skarżących, czy podpisali protokoły o wykroczeniu administracyjnym, oraz o ewentualne uwagi, które do nich wnieśli. 30 kwietnia 2010 r. prokuratura rejonowa ponownie odmówiła wszczęcia postępowania, dodając, że skarżący zostali przesłuchani i potwierdzili, że tej nocy pili alkohol i podpisali protokoły o wykroczeniu administracyjnym. Tamtej nocy na komisariacie nie było innych zatrzymanych. 26 maja 2010 r. skarżący złożyli skargę do Prokuratury Generalnej, że śledztwo nie postępuje. Twierdzili, że byli ofiarami przestępstw objętych przepisami art. 161 (dyskryminacja), 365 (przekroczenie władzy lub uprawnień) i 371 (świadome bezprawne aresztowanie lub zatrzymanie) Kodeksu Karnego.\n\n25 sierpnia 2010 r. prokuratura w Kijowie uchyliła decyzję z 30 kwietnia 2010 r. z powodu, że nie przesłuchano aresztujących funkcjonariuszy w sprawie podstaw aresztowania, ustalenia nie zbadały zarzutu, że uprzedzenia etniczne motywowały złe traktowanie, a ponadto nie przesłuchano żadnego specjalisty medycznego w celu wyjaśnienia możliwego pochodzenia odnotowanych obrażeń. 9 września 2010 r. prokurator rejonowy ponownie odmówił wszczęcia postępowania karnego. Ustalił, że podstawą aresztowania było to, że pan Grigoryan zrobił gesty obsceniczne w stronę funkcjonariuszy policji, a druga skarżąca przeklinała w ich stronę. Powołując się na wyniki dodatkowych przesłuchań aresztujących funkcjonariuszy, prokurator uznał, że zarzuty dyskryminacji rasowej lub obelg były bezzasadne. Prokuratura powtórzyła również zeznania znajomych skarżących, którzy byli z nimi w taksówce w momencie aresztowania i którzy złożyli zeznania w toku wewnętrznego dochodzenia policji (patrz punkty 7 powyżej i 32 poniżej). Prokurator dodał, że chociaż udało mu się przesłuchać pana Grigoryana, pani Sergeyeva nie mogła zostać przesłuchana, ponieważ najwyraźniej cierpiała na ostry epizod swojej przewlekłej schizofrenii. Na koniec prokuratura przytoczyła wyniki rozmowy z biegłym medycznym dotyczącej pochodzenia obrażeń skarżących (patrz punkt 19 powyżej). 20 grudnia 2010 r. prokuratura w Kijowie uchyliła decyzję z 9 września 2010 r. 30 grudnia 2010 r., 8 kwietnia i 30 września 2011 r. prokuratura rejonowa ponownie odmówiła wszczęcia postępowania karnego, podając zasadniczo te same powody. 17 marca, 18 sierpnia i 12 grudnia 2011 r. Sąd Rejonowy w Kijowie w dzielnicy Swiatoszyńskim uznał te decyzje za przedwczesne. 30 lipca 2012 r. prokurator rejonowy ponownie odmówił wszczęcia postępowania.\n\n23 kwietnia 2010 r. pani Sergeyeva poprosiła szefa policji w Kijowie o zbadanie legalności działań funkcjonariuszy policji. Jej skarga nie zawierała odniesienia do domniemanych uprzedzeń etnicznych ze strony policji. 25 maja 2010 r. inspektorat personalny wydziału policji miasta sporządził raport w sprawie wewnętrznego dochodzenia – po którym zostało ono umorzone – stwierdzając, że istniały sprzeczności między relacjami skarżących a funkcjonariuszy. Przekazał materiał dowodowy zebrany w związku z dochodzeniem do prokuratury w celu uwzględnienia go w kontekście wstępnych ustaleń. Wydaje się, że ten raport zawiera jedyną spójną oficjalną relację z wydarzeń nocy z 6 na 7 kwietnia 2010 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172467", "text": "Skarżący, urodzony w 1989 r., był osadzony w więzieniu w Tekirdağ w chwili wniesienia skargi. 9 lipca 2010 r. skarżący został zatrzymany przez policję w związku z podejrzeniem członkostwa w organizacji terrorystycznej. 13 lipca 2010 r. sędzia śledczy przy Sądzie Okręgowym w Stambule, po przesłuchaniu skarżącego, zarządził jego tymczasowe aresztowanie, biorąc pod uwagę charakter czynu, stan dowodów oraz silne podejrzenie popełnienia przez podejrzanego zarzucanego mu czynu. 7 września 2010 r. prokurator w Stambule wniósł akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Stambule, oskarżając skarżącego o członkostwo w nielegalnej organizacji terrorystycznej. Proces rozpoczął się przed IX Wydziałem Sądu Okręgowego w Stambule, a pierwsza rozprawa odbyła się 15 lutego 2011 r. Na rozprawach odbywających się odpowiednio 21 lutego 2012 r. i 3 maja 2012 r. skarżący stawił się przed sądem, a sędziowie zarządzili przedłużenie jego aresztu. Skarżący wniósł zastrzeżenia do tych decyzji. 7 marca 2012 r. i 8 czerwca 2012 r. X Wydział Sądu Okręgowego w Stambule oddalił zastrzeżenia skarżącego bez przeprowadzenia rozprawy, opierając się na opinii prokuratora, która nie została przekazana skarżącemu ani jego przedstawicielowi. Podczas jedenastej rozprawy, która odbyła się 30 lipca 2013 r., IX Wydział Sądu Okręgowego w Stambule zarządził dalsze tymczasowe aresztowanie skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172701", "text": "Skarżący, migranci z Bangladeszu przebywający w Grecji bez zezwolenia na pracę, zostali zatrudnieni w różnych terminach między październikiem 2012 r. a lutym 2013 r. w Atenach i innych miejscach, aby pracować na największej plantacji truskawek w regionie, w Manoladzie, wiosce liczącej dwa tysiące mieszkańców w jednostce regionalnej Elida, w zachodniej części półwyspu Peloponez. W tym obszarze znajduje się szereg jednostek produkcyjnych, o różnych rozmiarach, specjalizujących się w intensywnej uprawie truskawek. Eksport stanowi 70% produkcji lokalnej, która pokrywa 90% rynku greckiego. Większość pracowników stanowią nieregalni migranci z Pakistanu i Bangladeszu. Niektórzy są zatrudnieni na farmach na stałe, a inni tylko sezonowo. Omawiana jednostka produkcyjna była prowadzona przez T.A. i N.V., pracodawców skarżących.\n\nSkarżący byli wśród łącznie 150 pracowników podzielonych na trzy zespoły, z których każdy był kierowany przez obywatela Bangladeszu, który raportował do T.A. Pracownikom obiecano wynagrodzenie w wysokości 22 euro (EUR) za siedem godzin pracy i trzy euro za każdą godzinę nadliczbową, z potrąceniem trzech euro dziennie na żywność. Pracowali w szklarniach codziennie od 7:00 do 19:00, zbierając truskawki pod nadzorem uzbrojonych strażników zatrudnionych przez T.A. Mieszkali w prowizorycznych barakach zbudowanych z tektury, nylonu i bambusa, bez toalet i bieżącej wody. Według nich pracodawcy ostrzegali ich, że otrzymają wynagrodzenie tylko wtedy, jeśli będą nadal dla nich pracować. Trzykrotnie – pod koniec lutego 2013 r., w połowie marca 2013 r. i 15 kwietnia 2013 r. – pracownicy strajkowali domagając się zapłaty zaległych wynagrodzeń, ale bezskutecznie.\n\n17 kwietnia 2013 r. pracodawcy zatrudnili innych migrantów z Bangladeszu do pracy na polach. Obawiając się, że nie otrzymają zapłaty, od stu do stu pięćdziesięciu pracowników z sezonu 2012–2013 pracujących na polach zaczęło podchodzić w stronę dwóch pracodawców, którzy byli na miejscu, aby zażądać swoich wynagrodzeń. Wtedy jeden z uzbrojonych strażników otworzył ogień do pracowników, poważnie raniąc trzydziestu z nich, w tym dwudziestu jeden skarżących (wymienionych pod numerami 4, 6, 7, 8, 9, 14, 15, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 28, 29, 33, 38, 39 i 42). Ranni zostali przewiezieni do szpitala i następnie przesłuchani przez policję. 18 i 19 kwietnia 2013 r. policja aresztowała N.V. i T.A. wraz ze strażnikiem, który wystrzelał, oraz innym uzbrojonym nadzorcą. Podczas wstępnego dochodzenia prowadzonego przez lokalną policję jako tłumacze wykorzystywano licznych innych Banglijczyków, w tym niektórych, którzy pracowali z podejrzanymi. 19 kwietnia 2013 r. prokurator publiczny w Amaliadzie postawił czterem podejrzanym zarzuty usiłowania zabójstwa i innych przestępstw, a także – w odpowiedzi na wniosek prokuratora Sądu Najwyższego – handlu ludźmi na podstawie art. 323A Kodeksu Karnego. Zarzut usiłowania zabójstwa został później przekwalifikowany na ciężki uszczerbek na zdrowiu. 22 kwietnia 2013 r. prokurator publiczny w Amaliadzie uznał, że trzydziestu pięciu pracowników – w tym czterech liderów zespołów –, którzy wszyscy zostali ranni podczas incydentu, było ofiarami handlu ludźmi, co uczyniło ich legalnymi rezydentami na mocy art. 12 ustawy nr 3064/2002 (o zwalczaniu handlu ludźmi, przestępstw przeciwko wolności seksualnej, pornografii dziecięcej i szerzej rozumianej eksploatacji seksualnej).\n\n8 maja 2013 r. stu dwudziestu innych pracowników, w tym dwudziestu jeden skarżących, którzy nie zostali ranni (wymienionych pod numerami 1, 2, 3, 5, 10, 11, 12, 13, 16, 17, 18, 27, 30, 31, 32, 34, 35, 36, 37, 40 i 41), złożyło wniosek do prokuratora publicznego w Amaliadzie o postawienie zarzutów handlu ludźmi, usiłowania zabójstwa i napaści również w ich imieniu przeciwko czterem oskarżonym. Oświadczyli, że byli zatrudnieni na farmie prowadzonej przez T.A. i N.V. w warunkach handlu ludźmi i przymusowej pracy oraz że byli częścią grupy, na którą otwarto ogień. Powołując się na Protokół dodatkowy do Konwencji Narodów Zjednoczonych przeciwko międzynarodowej przestępczości zorganizowanej, znany jako „Protokół z Palermo”, z grudnia 2000 r. („w celu zapobiegania i zwalczania handlu ludźmi oraz karania za ten czyn”), poprosili prokuratora o postawienie zarzutów na podstawie art. 323A Kodeksu Karnego przeciwko ich pracodawcom, oskarżając ich o eksploatację w kontekście pracy. Ponadto twierdzili, że 17 kwietnia 2013 r. również byli obecni na miejscu zdarzenia i tam udali się, aby zażądać niezapłaconych wynagrodzeń, w wyniku czego byli również ofiarami przestępstw popełnionych przeciwko innym trzydziestu pięciu skarżącym. Policja przesłuchała każdego z wyżej wymienionych dwudziestu jeden skarżących, którzy podpisali protokół zawierający ich zeznania, które zostały złożone pod przysięgą i dołączone do ich zdjęć, a następnie przesłali zeznania do prokuratora. W decyzji nr 26/2014 z 4 sierpnia 2014 r. prokurator publiczny w Amaliadzie odrzucił wniosek stu dwudziestu pracowników. Podkreślił, że ci pracownicy byli poszukiwani w celu złożenia zeznań podczas wstępnego dochodzenia i że tylko stu dwudziestu z nich zostało zlokalizowanych i przesłuchanych (w tym dwudziestu jeden skarżących wspomnianych w paragrafie 12 powyżej). Zauważył, że z ich zeznań i innych materiałów w aktach wynikało, że ich zarzuty nie odpowiadają rzeczywistości. Wyjaśnił, że jeśli naprawdę byli ofiarami zarzucanych przestępstw, udaliby się na policję natychmiast 17 kwietnia 2013 r., tak jak zrobiło to trzydziestu pięciu innych pracowników, i nie czekaliby do 8 maja 2013 r. W jego opinii twierdzenie, że skarżący bali się i opuścili swoje baraki, nie było wiarygodne, ponieważ byli blisko miejsca zdarzenia i gdy przybyła policja, mogliby wrócić, aby zgłosić swoje skargi. Ponadto zauważył, że tylko czterech ze stu dwudziestu przesłuchanych skarżących oświadczyło, że zostali ranni i że, w przeciwieństwie do wyżej wymienionych trzydziestu pięciu pracowników, żaden z tych czterech pracowników nie udał się do szpitala. Na koniec zaobserwował, że wszyscy skarżący oświadczyli, że złożyli zeznania policji po dowiedzeniu się, że otrzymają zezwolenia na pobyt jako ofiary handlu ludźmi. 28 stycznia 2015 r. prokurator publiczny przy Sądzie Apelacyjnym w Patras oddalił odwołania stu dwudziestu pracowników od decyzji nr 26/2014 z powodu, że materiały w aktach sprawy nie potwierdzają ich zarzutów i że starali się przedstawiać jako ofiary handlu ludźmi w celu uzyskania zezwoleń na pobyt (decyzja nr 3/2015).\n\nOskarżeni zostali skierowani do procesu przed Sądem Przysięgłych w Patras. Tylko N.V. został oskarżony o popełnienie przestępstwa handlu ludźmi. Trzej inni oskarżeni, a mianowicie T.A. i dwaj uzbrojeni nadzorcy, zostali oskarżeni o pomocnictwo w tym przestępstwie. Rozprawy rozpoczęły się 6 czerwca 2014 r. i zakończyły się 30 lipca 2014 r. Wyżej wymienieni trzydziestu pięciu pracowników dołączyło do postępowania jako oskarżyciele posiłkowi i było reprezentowanych przez swoich prawników V. Kerasiotisa i M. Karabeïdisa, których honoraria zapłaciła Grecka Rada ds. Uchodźców i Liga Praw Człowieka. W swoich ustnych wystąpieniach prokurator publiczny wskazał, że skarżący, którzy zostali ranni w incydencie, mieszkali i pracowali w Grecji bez jakiegokolwiek zezwolenia, na łaskę sieci eksploatujących istoty ludzkie i w warunkach, które pozwalały na uznanie ich za ofiary handlu ludźmi. W jego opinii zarówno element materialny, jak i psychiczny tego przestępstwa zostały spełnione w niniejszej sprawie. Prokurator publiczny podkreślił dalej, że eksploatacja w kontekście pracy była częścią pojęcia eksploatacji przewidzianego w instrumentach prawa europejskiego i innych międzynarodowych jako środek popełnienia przestępstwa handlu ludźmi. Wskazał, że art. 4 Konwencji i art. 22 greckiej konstytucji zabraniają pracy przymusowej lub obowiązkowej. Wyjaśnił, że pojęcie eksploatacji poprzez pracę obejmuje wszystkie czyny stanowiące naruszenie prawa pracy, takie jak przepisy dotyczące godzin pracy, warunków pracy i ubezpieczenia pracowników. W jego opinii ta forma eksploatacji występowała również poprzez wykonywanie pracy na rzecz samego sprawcy. Odwołując się do faktów sprawy, prokurator publiczny wyjaśnił, że pracodawca, N.V., nie płacił pracownikom przez sześć miesięcy, że zapłacił im tylko bardzo małą kwotę na żywność, potrąconą z ich wynagrodzeń, i obiecał zapłacić resztę później. Obserwował następujące rzeczy: że oskarżeni byli bezwzględni i narzucali się, wysyłając groźby i nosząc broń; pracownicy pracowali w ekstremalnych warunkach fizycznych, musieli pracować długie godziny i byli stale upokarzani; 17 kwietnia 2013 r. N.V. poinformował pracowników, że nie zapłaci im i zabije ich, z pomocą swoich współoskarżonych, jeśli nie będą nadal dla niego pracować; ponieważ pracownicy nie ulegli groźbom, powiedział im, by odeszli, i oświadczył, że zatrudni inny zespół na ich miejsce i spali ich baraki, jeśli odmówią wyjścia. Na koniec zauważył, że podczas rekrutacji N.V. obiecał skarżącym prowizoryczne schronienia i dzienne wynagrodzenie w wysokości 22 EUR – co w jego opinii było jedynym rozwiązaniem dla ofiar, aby mieć pewność środków do życia – i że N.V. w ten sposób, w tamtym momencie, uzyskał ich zgodę, aby móc ich następnie eksploatować. Prokurator publiczny twierdził, że incydent z 17 kwietnia 2013 r. był ilustracją sytuacji nadmiernej eksploatacji i barbarzyńskiego traktowania, któremu wielcy właściciele ziemscy w regionie poddawali migrantów. Był zdania, że incydent ten był barbarzyńską i uzbrojoną agresją greckich pracodawców przeciwko migrantom, przywodzącą na myśl obrazy „południowego handlu niewolnikami”, który nie ma miejsca w Grecji.\n\nNa rozprawie jeden ze świadków, oficer z komisariatu policji w Amaliadzie, zeznał, że jeden lub dwa dni przed incydentem z 17 kwietnia 2013 r. niektórzy pracownicy udali się na komisariat policji, aby skarżyć się, że ich pracodawcy odmówili im wypłaty wynagrodzeń i że jeden z jego kolegów prowadził następnie rozmowę telefoniczną z N.V. w tej sprawie. W wyroku z 30 lipca 2014 r. Sąd Przysięgłych uniewinnił czterech oskarżonych od zarzutu handlu ludźmi, uznając, że element materialny przestępstwa nie został spełniony w niniejszej sprawie. Skazał jednego z uzbrojonych strażników i T.A. za ciężki uszczerbek na zdrowiu i nielegalne użycie broni palnej, skazując ich na kary pozbawienia wolności odpowiednio na czternaście lat i siedem miesięcy oraz osiem lat i siedem miesięcy. Jeśli chodzi o nadzorcę odpowiedzialnego za strzały, uznał, że nie zamierzał zabić tych, którzy zostali zaatakowani w incydencie, i że próbował ich zmusić do odejścia, aby nowo zatrudnieni pracownicy nie zostali przez nich zaczepieni. Co do N.V., uniewinnił go z powodu, że nie ustalono, że był jednym z pracodawców pracowników (a tym samym, że był zobowiązany do zapłaty im wynagrodzeń) lub że był zaangażowany jako podżegacz do uzbrojonego ataku na nich. Sąd Przysięgłych zamienił ich wyroki pozbawienia wolności na grzywnę w wysokości 5 euro za każdy dzień aresztu. Nakazał również dwóm skazanym mężczyznom zapłacenie sumy 1500 EUR trzydziestu pięciu pracownikom uznanych za ofiary (około 43 EUR na osobę). Sąd Przysięgłych zauważył, że warunki zatrudnienia pracowników przewidywały, że otrzymają: 22 EUR za siedem godzin pracy i 3 EUR za każdą dodatkową godzinę; żywność, której koszt zostałby potrącony z ich wynagrodzeń; oraz materiały do budowy zelektryfikowanych baraków obok ich plantacji, na koszt pracodawców, aby zaspokoić ich podstawowe potrzeby mieszkaniowe – pozwalając im jednocześnie na opcję zamieszkania w innym miejscu w regionie. Zauważył, że te warunki zostały doprowadzone do wiadomości pracowników przez ich rodaków, którzy byli liderami zespołów. Sąd Przysięgłych zauważył tym samym, że pracownicy zostali poinformowani o warunkach zatrudnienia i zaakceptowali je po uznaniu ich za zadowalające. Jeśli chodzi o wysokość wynagrodzeń, stwierdził, że była to zwykła kwota płacona przez innych producentów w regionie i pracownicy nie byli zmuszeni do jej przyjęcia. W opinii sądu informacje przekazane pracownikom przez ich liderów zespołów i rodaków pracujących dla innych pracodawców o wiarygodnej wypłacie wynagrodzeń stanowiły główny czynnik w wyborze T.A. jako pracodawcy. Sąd Przysięgłych zauważył dalej, że do końca lutego 2013 r. pracownicy nie składali żadnych skarg na swojego pracodawcę, czy to dotyczących jego postępowania, czy wypłaty wynagrodzeń, i zaczęli skarżyć się dopiero pod koniec lutego lub na początku marca 2013 r. o opóźnienie w płatności. Ponadto Sąd Przysięgłych odrzucił zarzuty pracowników, że nie otrzymali żadnych wynagrodzeń i byli poddani groźbom i zastraszaniu ze strony oskarżonych przez cały czas trwania pracy, z następujących powodów: zarzuty te zostały wyrażone po raz pierwszy na rozprawie, a nie na etapie wstępnych dochodzeń lub śledztwa; pewne czyny zastraszające doprowadziły skarżących do opuszczenia miejsca pracy; i opis tych czynów był szczególnie niedokładny i niejasny. Sąd Przysięgłych zauważył również, że wynikało to z zeznań pracowników, że w czasie wolnym mogli swobodnie poruszać się po regionie, robić zakupy w sklepach działających w porozumieniu z oskarżonymi, grać w krykieta i uczestniczyć w stowarzyszeniu założonym przez ich rodaków. Dodał, że nie wykazano, aby T.A. pod fałszywymi pretekstami i za pomocą obietnic zmuszał pracowników do zgody na pracę dla niego, wykorzystując ich sytuację wrażliwości, zwłaszcza że stwierdził, że nie znajdowali się w takiej sytuacji. Sąd Przysięgłych był zdania, że wykazano również, że relacje między pracownikami a ich pracodawcami były regulowane przez wiążący stosunek pracy i jego warunki nie miały na celu pułapki pracowników ani doprowadzenia do ich dominacji przez pracodawców. W tym punkcie wyjaśnił, że warunki te nie doprowadziły skarżących do życia w stanie wykluczenia ze świata zewnętrznego, bez żadnej możliwości dla nich porzucenia tej relacji i szukania innej pracy. Zauważył dalej, że pracownicy byli w stanie negocjować warunki zatrudnienia w momencie rekrutacji i że ich nielegalny pobyt w Grecji nie został wykorzystany przez pracodawców jako środek przymusu do zmuszenia ich do kontynuowania pracy. Sąd Przysięgłych wskazał, aby pojęcie wrażliwości zostało ukształtowane, ofiara musiała znajdować się w stanie ubóstwa takim, że jej odmowa poddania się sprawcy wydawałaby się absurdalna; innymi słowy ofiara musiała znajdować się w stanie absolutnej słabości uniemożliwiającej jej ochronę. Dodał, że ofiara byłaby eksploatowana w wyniku swojej wrażliwości, jeśli bezwarunkowo poddałaby się sprawcy i byłaby odcięta od świata zewnętrznego, co w opinii sądu nie miało miejsca w tym przypadku, ponieważ: (a) relacje między pracownikami a ich pracodawcami były regulowane przez wiążący stosunek pracy oraz (b) jego warunki nie miały na celu pułapki pracowników ani doprowadzenia do ich dominacji przez pracodawców, tak aby pracownicy mogli być odcięci od świata zewnętrznego i uznać za niemożliwe wycofanie się ze stosunku pracy i znalezienie innej pracy. Sąd Przysięgłych zauważył dalej, że większość pracowników oświadczyła, że kontynuowałaby pracę dla swoich pracodawców, gdyby otrzymała zapłatę wynagrodzeń. Na koniec, jeśli chodzi o zarzut pracowników, że otrzymali groźby śmierci od oskarżonych – zarzut, którego nie przyjął – Sąd Przysięgłych był zdania, że gdyby to oświadczenie było prawdziwe, pracownicy bez wahania opuściliby miejsce pracy. Fakt obawy o życie przeważyłby nad każdą inną kwestią (taką jak: ich żądania niezapłaconych wynagrodzeń; ich potrzeba zarabiania na życie, która rzekomo nie mogła zostać zaspokojona w obliczu obiektywnej niemożności znalezienia innej pracy; i wszystkie inne argumenty, które pracownicy przedstawili w celu uzasadnienia faktu, że kontynuowali pracę).\n\n30 lipca 2014 r. skazani oskarżeni odwołali się od wyroku Sądu Przysięgłych. Odwołanie, które wciąż oczekuje na rozpatrzenie przed tym samym sądem, ma skutek wstrzymujący. 21 października 2014 r. prawnicy pracowników złożyli wniosek do prokuratora publicznego Sądu Najwyższego z prośbą o odwołanie się od wyroku Sądu Przysięgłych. W swoim wniosku złożyli, że Sąd Przysięgłych nie wystarczająco zbadał zarzut handlu ludźmi. Byli zdania, aby ustalić, czy ten sąd prawidłowo zastosował art. 323A Kodeksu Karnego, konieczne było zbadanie, czy oskarżeni wykorzystali jakąkolwiek wrażliwość obywateli innych państw w celu ich eksploatacji. 27 października 2014 r. prokurator odmówił wniesienia odwołania. Uzasadnił swoją decyzję, wskazując jedynie, że ustawowe warunki odwołania w punktach prawa nie zostały spełnione. W wyniku tej decyzji część wyroku z 30 lipca 2014 r. dotycząca handlu ludźmi stała się „nieodwołalna” (αμετάκλητη).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 1, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-170361", "text": "28 kwietnia 1993 r. skarżąca wynajęła sklep należący do gminy w mieście Primorsko. Sklep składał się z metalowej konstrukcji wzniesionej na fundamencie betonowym na działce gruntu należącej do gminy. 18 września 1995 r. skarżąca zwróciła się do Rady Miejskiej w Carewie z prośbą o pozwolenie na zakup sklepu w ramach preferencyjnej procedury prywatyzacji dla najemców mienia państwowego i komunalnego, przewidzianej w art. 35 ust. 1 Ustawy o przekształceniu i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych i komunalnych (Закон за преобразуване и приватизация на държавни и общински предприятия – dalej „ustawa o prywatyzacji”). Wyraziła również chęć zakupu działki gruntu, na którym zbudowano sklep. Ponieważ rada miejska nie udzieliła odpowiedzi, skarżąca wniosła skargę do sądu na milczącą odmowę gminy sprzedaży jej sklepu. Sąd pierwszej instancji oddalił ten wniosek w dniu 31 marca 2003 r. Wyrokiem końcowym z 4 listopada 2003 r., sprostowanym pod kątem błędów w październiku 2004 r., Najwyższy Sąd Administracyjny uchylił wyrok sądu niższej instancji, stwierdzając, że nie odniósł się on do wszystkich dowodów złożonych przez skarżącą. Sąd ostatniej instancji następnie zauważył, że strony były zgodne, co do tego, że w momencie składania wniosku o prywatyzację skarżąca posiadała ważną umowę najmu sklepu z władzami gminnymi. Stwierdził dalej, na podstawie złożonych dowodów, że sklep stanowił odrębną jednostkę nieruchomości o powierzchni 140 metrów kwadratowych oraz że spełnione były wszystkie ustawowe warunki prywatyzacji sklepu w ramach preferencyjnej procedury prywatyzacji. W odniesieniu do gruntu, na którym zbudowano sklep, sąd zauważył, że nie był on częścią umowy najmu, a zatem włączenie go do prywatyzacji sklepu pozostawało w uznaniu władz gminnych. Sąd przekazał sprawę z powrotem do Rady Miejskiej w Carewie z poleceniem wszczęcia procedury prywatyzacji poprzez zaoferowanie sprzedaży sklepu skarżącej. W 2004 r. skarżąca ponownie zwróciła się do Rady Miejskiej w Carewie o rozpatrzenie jej propozycji prywatyzacji. Ponieważ nie otrzymała odpowiedzi, wniosła skargę na milczącą odmowę sprzedaży jej sklepu. Wyrokiem końcowym z 28 listopada 2005 r. Najwyższy Sąd Administracyjny stwierdził, że skarżąca spełnia warunki prywatyzacji sklepu. Sąd określił, że na skutek zmian w podziale administracyjnym kraju, decyzja o prywatyzacji musi zostać podjęta przez Radę Miejską w Primorsku i przekazał sprawę z powrotem do tej rady. 25 listopada 2005 r., a następnie ponownie 30 października 2006 r., Rada Miejska w Primorsku wyraźnie odmówiła sprzedaży sklepu skarżącej. Wniosła postępowanie sądowe w zakresie kontroli tych odmów. Wyrokiem końcowym z 31 marca 2008 r. Najwyższy Sąd Administracyjny stwierdził nieważność odmów, uznając, że rada miejska była zobowiązana do sprzedaży sklepu skarżącej. Sąd krótko zauważył, że niezależnie od okoliczności, rada miejska nie przedstawiła mu żadnego dowodu na poparcie swojego zarzutu, że sklep fizycznie przestał istnieć. W międzyczasie, w marcu i kwietniu 1996 r., spółka komunalna zarządzająca sklepem poinformowała skarżącą, że nie posiada ona umowy najmu na 1996 r. i wezwała ją do opróżnienia lokalu. W nieznanej dacie w 1997 r. ta spółka wniosła powództwo windykacyjne przeciwko skarżącej. Wyrokiem końcowym z 3 lipca 2002 r. Sąd Kasacyjny oddalił powództwo spółki, stwierdzając, że umowa najmu skarżącej nie może zostać wypowiedziana przed zakończeniem prowadzonej przez nią procedury prywatyzacji. 16 lutego 1999 r. burmistrz Primorska (dalej „burmistrz”) wydał spółce komunalnej polecenie rozbiórki sklepu. Na skutek skargi wniesionej przez skarżącą do gubernatora regionu Burgas, ten ostatni uchylił zarządzenie burmistrza w dniu 18 kwietnia 2000 r., stwierdzając, że burmistrz nie był kompetentny do rozporządzania mieniem komunalnym bez uprzedniej decyzji rady miejskiej w tej sprawie. Gubernator stwierdził dalej, że do czasu zakończenia procedury prywatyzacji umowa najmu ze skarżącą nie może zostać wypowiedziana. W nieznanej dacie w 1999 r. spółka komunalna sprzedała sklep spółce prywatnej. 12 maja 1999 r. nabywca, przy pomocy pracowników gminy, uniemożliwił skarżącej wejście do sklepu. Na skutek skargi wniesionej przez skarżącą do prokuratora, w dniu 27 maja 1999 r. ten ostatni ustalił, że nabywca działał w sposób nadużywający i polecił policji pomóc skarżącej w odzyskaniu posiadania sklepu. Zgodnie z twierdzeniem skarżącej, po ponownym wejściu do nieruchomości odkryła ona, że dopływ prądu został odcięty. Wydaje się, że prowadziła sklep bez prądu do nieokreślonej daty w 2001 r., kiedy to przywrócono dopływ energii elektrycznej. W 2000 r. nabywca wniósł do sądu powództwo windykacyjne przeciwko skarżącej. Wyrokiem końcowym z 14 października 2003 r. Sąd Kasacyjny oddalił to powództwo, potwierdzając uzasadnienie wyroku sądu niższej instancji. Sąd ostatniej instancji stwierdził w szczególności, że nabywca nie nabył własności sklepu oraz że, w każdym razie, skarżąca była chroniona przez ustawę o prywatyzacji w ten sposób, że nie mogła zostać eksmitowana ze sklepu do czasu rozpatrzenia jej propozycji prywatyzacji. Rada Miejska w Primorsku uznała, że sklep jest zrujnowany i niebezpieczny z powodu korozji jego metalowej konstrukcji i zarządziła jego sprzedaż w celu rozbiórki. W pewnym momencie w 2005 r. rada miejska sprzedała sklep osobie fizycznej, a 14 lutego 2006 r. burmistrz zarządził nowemu nabywcy rozbiórkę sklepu. Mimo że następnego dnia, 15 lutego 2006 r., burmistrz uchylił własne zarządzenie, nabywca rozebrał sklep 18 lutego 2006 r. przy pomocy policji. Skarżąca została poinformowana o rozbiórce przez znajomego, który przypadkowo przechodził obok sklepu w dniu, gdy został on wyburzony. Nie wiedziała o sprzedaży sklepu przed jego rozbiórką. Strony spierają się o to, co stało się z towarami i mieniem skarżącej. Zgodnie z twierdzeniem Rządu, zostały one spisane i zabrane na przechowanie. Zgodnie z twierdzeniem skarżącej, zostały one zniszczone razem ze sklepem. W 2006 r. skarżąca wniosła o wszczęcie postępowania karnego przeciwko burmistrzowi i przewodniczącemu Rady Miejskiej w Primorsku za naruszenie obowiązków i utrudnianie wykonania ostatecznego wyroku sądowego. W decyzji z lutego 2007 r. prokurator odmówił spełnienia jej wniosku. Uznał, że wszczęcie postępowania karnego jest niemożliwe, ponieważ odmowy prywatyzacji sklepu zostały wydane przez radę miejską, organ kolegialny, podczas gdy odpowiedzialność karna jest osobista. W dniach 18 października 2006 r. i 22 maja 2008 r. skarżąca ponownie zwróciła się do Rady Miejskiej w Primorsku o rozpatrzenie jej propozycji prywatyzacji. W liście z 10 września 2008 r. rada poinformowała ją, że jej sprawa jest złożona faktycznie i prawnie oraz że zostanie powołana komisja ad hoc w celu zaproponowania rozwiązania. 20 stycznia 2009 r. komisja ad hoc zaproponowała zwrócenie się z zapytaniem do Agencji Prywatyzacji (organ państwowy odpowiedzialny za prywatyzację mienia państwowego). W dwóch listach z 5 marca 2009 r., wysłanych odpowiednio do skarżącej i do gminy, Agencja Prywatyzacji zauważyła, że kwestia rozbiórki sklepu nie została podniesiona w postępowaniu przed sądami. Agencja stwierdziła jednak, że gmina jest zobowiązana do przestrzegania wyroków sądowych. W lutym 2011 r. skarżąca wniosła powództwo o odszkodowanie do Sądu Administracyjnego w Burgas przeciwko władzom gminy Primorsko za niedopełnienie wykonania ostatecznych wyroków w jej sprawie. Powództwo zostało wniesione na podstawie Ustawy o odpowiedzialności państwa i gmin za szkody z 1988 r. („SMRDA”). Sąd podzielił powództwo do zbadania na dwa odrębne postępowania – pierwsze przeciwko gminie (община) i drugie przeciwko radzie miejskiej (общински съвет). W pierwszym postępowaniu, w którym kwestionowała zarządzenie burmistrza z 14 lutego 2006 r. o rozbiórce sklepu (patrz wyżej paragraf 16), skarżąca dochodziła odszkodowania za utracone korzyści (пропуснати ползи). Sąd Administracyjny w Burgas uznał, że skarżąca nie ma legitymacji czynnej do dochodzenia tego roszczenia, ponieważ nie była ona adresatką zarządzenia burmistrza. Mimo że sklep został rozebrany krótko po wydaniu zarządzenia, nie miało to znaczenia w zakresie postępowania sądowego wniesionego przez skarżącą, biorąc pod uwagę, że dochodziła ona odszkodowania za szkodę wynikającą konkretnie z zarządzenia burmistrza. Sąd oddalił powództwo skarżącej i umorzył postępowanie. To orzeczenie zostało utrzymane w mocy przez Najwyższy Sąd Administracyjny w ostatecznej decyzji z 17 października 2011 r. W drugim postępowaniu skarżąca dochodziła zarówno szkód majątkowych, jak i niemajątkowych wynikających z niedecydowania rady miejskiej w sprawie jej wniosku o prywatyzację poprzez wykonanie ostatecznych wyroków sądowych nakazujących jej zaoferowanie sprzedaży sklepu skarżącej. Określiła, że dochodzi odszkodowania majątkowego za: czynsz, który musiała płacić między styczniem 1998 r., kiedy jej wniosek o prywatyzację sklepu powinien zostać uwzględniony, a lutym 2006 r., kiedy sklep został rozebrany; te rzeczy jej mienia, które zostały zniszczone razem ze sklepem; utratę dochodów wynikającą z niemożności pobierania czynszu od spółki, z którą zawarła umowę 17 stycznia 2006 r. w zakresie części sklepu; oraz niemożność zwiększenia jej inwestycji poprzez zakup działki, na którym stał sklep, oraz budowę na niej. Ponadto skarżąca dochodziła zadośćuczynienia za silny stres i cierpienia emocjonalne, które doprowadziły ją do trwałej i ciężkiej depresji, która była wynikiem rozbiórki sklepu i niedostosowania się rady miejskiej do sprzedaży jej sklepu, mimo ostatecznych wyroków. Dostarczyła dokumentację medyczną dotyczącą jej pogarszającego się stanu zdrowia i powiązanego z tym leczenia szpitalnego, którego się poddała.\n(a) W pierwszej instancji Badając powództwo skarżącej, Sąd Administracyjny w Burgas uznał, że skarży ona na milczącą odmowę rady miejskiej na odpowiedź na jej wniosek z 23 maja 2008 r. o zakup sklepu. 3 stycznia 2014 r. sąd stwierdził, że oba powództwa, o odszkodowanie majątkowe i niemajątkowe, są dopuszczalne. Co do meritum, sąd uznał, że powództwo o odszkodowanie majątkowe jest nieuzasadnione oraz że nie istnieje związek przyczynowy między odmową prywatyzacji sklepu przez radę miejską a roszczeniami skarżącej o utracone korzyści finansowe w wyniku niemożności zakupu gruntu i budowy na nim. W odniesieniu do powództwa skarżącej o zadośćuczynienie, sąd uznał je za uzasadnione na podstawie dowodów złożonych w toku postępowania (patrz wyżej paragraf 24). W szczególności stwierdził, że wykazano, iż skarżąca znacznie ucierpiała w wyniku odmowy rady miejskiej wszczęcia procedury prywatyzacji wobec niej. Sąd uznał, że cierpienia skarżącej zostały spowodowane milczącą odmową działania rady miejskiej na podstawie ostatecznego wyroku sądowego z 2008 r. Skarżąca popadła w depresję, która objawiła się ostrymi uczuciami beznadziei i postrzeganiem, że wszelkie przyszłe wysiłki będą daremne, a także uczuciami bezradności, bezsennością, zaburzeniami funkcji pamięci i zaburzeniami uwagi. Te stany doprowadziły dalej do poważnego pogorszenia środowiska rodzinnego skarżącej, biorąc pod uwagę, że skierowała ona całą swoją frustrację i emocje negatywne wobec swojej młodej córki. Sąd przyznał skarżącej całość jej roszczenia, a mianowicie około 20 000 euro (EUR) plus odsetki, a także około 6500 EUR na koszty i wydatki. Stwierdził dalej nieważność milczącej odmowy gminy działania w zakresie jej wniosku z 23 maja 2008 r. i zwrócił sprawę do niej w celu podjęcia odpowiednich działań.\n(b) W ostatniej instancji Po wniesieniu odwołania przez radę miejską, Najwyższy Sąd Administracyjny uznał, że sąd niższej instancji błędnie wniosł, że milczenie rady miejskiej równało się nowej milczącej odmowie prywatyzacji sklepu. Skarżąca dochodziła odszkodowania wynikającego z braku procedury prywatyzacji wszczętej przez gminę w zakresie sklepu. Postępowanie administracyjne dotyczące prywatyzacji sklepu rozpoczęło się od pierwotnego wniosku skarżącej z 18 września 1995 r. (patrz wyżej paragraf 6) i nie zostało zakończone. Kolejne wnioski skarżącej o tym samym charakterze nie stworzyły nowego obowiązku po stronie gminy w zakresie prywatyzacji tego samego sklepu. Sąd ostatniej instancji uznał dalej, że w odniesieniu do pierwszej ostatecznej decyzji sądowej korzystnej dla skarżącej (tej z 4 listopada 2003 r.) nie stworzyła ona obowiązków po stronie Rady Miejskiej w Primorsku, biorąc pod uwagę, że stroną zobowiązaną do działania na mocy tej decyzji była gmina Carewo (patrz wyżej paragraf 7). Od Rady Miejskiej w Primorsku oczekiwano działania jedynie w zakresie drugiego ostatecznego wyroku w tej kwestii (patrz wyżej paragraf 9). W odniesieniu do wyraźnej pisemnej odmowy władz gminnych z 25 listopada 2005 r. o wszczęciu procedury prywatyzacji (patrz wyżej paragraf 10), sąd zauważył, że ta odmowa została stwierdzona jako nieważna w 2008 r. przez inny jego skład za bycie sprzeczną z pierwszą ostateczną decyzją sądową z 2003 r. (patrz wyżej paragraf 11). Sąd ostatniej instancji przyznał, że obiektywnie stwierdzenie nieważności odmowy rady miejskiej odpowiadało jednemu z ustawowych warunków wstępnych odpowiedzialności majątkowej rady. Jednak pozostałe warunki pociągnięcia rady do takiej odpowiedzialności nie zostały spełnione. W szczególności sąd uznał – bez rozwijania dalej – że skarżącej nie udało się udowodnić istnienia rzeczywistej szkody ani związku przyczynowego jakiejkolwiek takiej szkody z odmową prywatyzacji sklepu przez radę miejską poprzez zaoferowanie jej sprzedaży. Ponadto powództwo skarżącej w zakresie odmowy rady z 25 listopada 2005 r. było niedopuszczalne z powodu upływu pięcioletniego terminu przedawnienia, liczonym od daty tej odmowy. Co więcej, milcząca odmowa rady działania na podstawie decyzji sądowej z 31 marca 2008 r. nie miała znaczenia, biorąc pod uwagę, że sklep w tamtym czasie fizycznie już nie istniał. Co istotne, obowiązek władz gminnych prywatyzacji mienia na mocy ustawy o prywatyzacji istniał jedynie wobec osób spełniających warunki określone w tej ustawie. Skarżąca jednak nie należała do tych osób. Powodem było to, że nie posiadała ona ważnej umowy z gminą w żadnym z momentów, gdy prosiła ją o sprzedaż sklepu, ponieważ umowa zawarta w 1993 r. wygasła przed tymi momentami. Co więcej, co do zasady, odpowiedzialność gminy, czy też państwa w tej materii, na mocy SMRDA nie obejmowała utraconych korzyści, lecz jedynie już poniesione straty. W konsekwencji skarżąca nie mogła dochodzić utraconych korzyści w tym postępowaniu. W odniesieniu do powództwa skarżącej o zadośćuczynienie, sąd podkreślił, że te mogą być poniesione jedynie przez osobę fizyczną, a nie przez przedsiębiorstwo. Prawdą było, że w terminologii prawnej osoba prowadząca działalność gospodarczą na własny rachunek była osobą fizyczną, w przeciwieństwie do osoby prawnej; jednak szkoda poniesiona przez skarżącą wynikała konkretnie z działalności gospodarczej prowadzonej przez nią w charakterze osoby prowadzącej działalność gospodarczą na własny rachunek. W konsekwencji skarżąca jako osoba fizyczna nie była uprawniona do odszkodowania za szkodę, która mogła zostać poniesiona w kontekście działalności gospodarczej przedsiębiorcy. W powyższym świetle sąd niższej instancji błędnie uwzględnił powództwo skarżącej o zadośćuczynienie. Na powyższej podstawie Najwyższy Sąd Administracyjny uchylił wyrok sądu niższej instancji i oddalił roszczenia skarżącej w ostatecznym wyroku z 3 grudnia 2014 r. Uznał również, że skarżąca musi zapłacić radzie miejskiej około 4000 EUR na koszty i wydatki prawne. 5 stycznia 2015 r. skarżąca zwróciła się do Najwyższego Sądu Administracyjnego o sprostowanie jego wyroku z 3 grudnia 2014 r. w części, w której nakazał jej zapłacić koszty prawne dochodzone przez drugą stronę (radę miejską). Zauważyła, że rada miejska nie przedstawiła dowodu, że rzeczywiście poniosła te wydatki oraz że, w każdym razie, rada nie powinna być pozwolona czerpać korzyści z jej bezprawnego niedopełnienia wykonania wyroków w jej sprawie. Skarżąca dochodziła, alternatywnie, redukcji tych kosztów. Najwyższy Sąd Administracyjny uznał jej wniosek za dopuszczalny, ale oddalił go jako nieuzasadniony (неоснователна) w ostatecznej decyzji z 2 czerwca 2015 r. 25 listopada 2015 r. komornik wezwał skarżącą do dobrowolnego podporządkowania się ostatecznemu wyrokowi z 3 grudnia 2014 r., wskazując, że niezapłacenie należnej sumy skutkować będzie przymusową sprzedażą rzeczy osobistych ruchomości i nieruchomości skarżącej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172455", "text": "Skarżący urodził się w 1941 roku i mieszka w Birkerod w Danii. 11 kwietnia 1995 r. Skarżący wspólnie z tureckim partnerem, N.K., założył spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, N.R. Group Ltd. („spółka”), w celu świadczenia usług turystycznych w Alanyi w Turcji. 19 marca 1997 r. Skarżący wystąpił do Sądu Rejonowego w Alanyi o uchylenie uprawnień zarządczych N.K. 2 października 1997 r. sąd orzekł o uchyleniu uprawnień, a 18 maja 1998 r. powołał kuratora dla spółki. W międzyczasie odkryto, że partner Skarżącego, N.K., dokonał oszukańczego transferu majątku spółki do nowej spółki. 8 lipca 1997 r. Skarżący wniósł dwie sprawy cywilne przeciwko N.K. przed Sąd Rejonowy w Alanyi, domagając się odszkodowania za straty poniesione w wyniku oszukańczych czynów N.K. Sąd zdecydował o połączeniu spraw o odszkodowanie i ich wspólnym rozpoznaniu. 7 czerwca 2005 r. Sąd Rejonowy w Alanyi uwzględnił powództwo odszkodowawcze Skarżącego i przyznał mu równowartość 203 000 marek niemieckich (DEM) (103 792 euro (EUR) w tamtym czasie) z ustawowymi odsetkami za poniesioną stratę, do zapłaty w euro, oraz 10 000 DEM (7 158 EUR w tamtym czasie) zadośćuczynienia bez odsetek w wysokości 40% (inkar tazminatı), do zapłaty w lirach tureckich (TRY). Sąd orzekł ponadto, że koszty prawne i wydatki postępowania poniesie N.K. W nieokreślonym dniu Skarżący zwrócił się z wnioskiem o doręczenie mu wyroku w celu wszczęcia postępowania egzekucyjnego. Sąd odrzucił wniosek, stwierdzając, że nie jest możliwe wydanie wyroku, chyba że zostanie uiszczona opłata wymagana przez art. 28 ust. 1 lit. a ustawy nr 492 (Ustawa o opłatach). Skarżący nie mógł zatem wszcząć postępowania egzekucyjnego w celu wykonania powyższego wyroku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172363", "text": "Skarżący zostali umieszczeni w tymczasowym areszcie w Głównej Komendzie Policji w Salonikach przy ul. Monasteriou w Salonikach. Byli zatrzymani na okresy od jednego do ośmiu miesięcy. Wymienieni poniżej skarżący opuścili Główną Komendę Policji w następujących datach: pierwszy skarżący 16 sierpnia 2012 r., szósty skarżący 20 sierpnia 2012 r., trzynasty skarżący 14 sierpnia 2012 r. oraz dziewiętnasty skarżący 17 czerwca 2012 r. Z materiałów będących w posiadaniu Trybunału nie wynika jasno, czy zostali zwolnieni, czy przeniesieni do więzień. Jedenasty skarżący był zatrzymany w Głównej Komendzie Policji w Salonikach od 7 maja 2012 r. do 18 września 2012 r., z wyjątkiem okresu od 5 lipca 2012 r. do 1 sierpnia 2012 r., kiedy był zatrzymany w Wydziale Cudzoziemców w Salonikach. Czternasty skarżący był zatrzymany w Głównej Komendzie Policji w Salonikach od 16 lipca 2012 r. do 3 września 2012 r., z wyjątkiem okresu od 17 sierpnia 2012 r. do 27 sierpnia 2012 r., kiedy był przetrzymywany w komisariacie policji w Menemeni. Szesnasty skarżący był zatrzymany w Głównej Komendzie Policji w Salonikach od 18 kwietnia 2012 r. do 24 września 2012 r., z wyjątkiem okresu od 27 kwietnia 2012 r. do 11 lipca 2012 r., kiedy był zatrzymany w Wydziale Cudzoziemców w Salonikach. Siedemnasty skarżący był zatrzymany w Głównej Komendzie Policji w Salonikach od 25 kwietnia 2012 r. do 14 sierpnia 2012 r., z wyjątkiem okresu od 11 czerwca 2012 r. do 1 sierpnia 2012 r., kiedy był zatrzymany w Wydziale Cudzoziemców w Salonikach. Osiemnasty skarżący był zatrzymany w Głównej Komendzie Policji w Salonikach od 16 lipca 2012 r. do 25 grudnia 2012 r., z wyjątkiem okresu od 16 sierpnia 2012 r. do 16 października 2012 r., kiedy był przetrzymywany w komisariacie policji w Menemeni. Skarżący twierdzili, że Główna Komenda Policji w Salonikach była całkowicie nieodpowiednia do długotrwałego zatrzymania, jak w ich przypadku. Cele były niewystarczająco oświetlone i wentylowane, co – oprócz przeludnienia – powodowało nieprzyjemny zapach w celach. Z powodu braku boiska zatrzymani byli zamykani w celach. Nie oferowano żadnych zajęć rekreacyjnych, a cele nie były wyposażone w telewizory. Zatrzymani musieli prosić strażników o pozwolenie na skorzystanie z toalety, która znajdowała się poza celami i była wspólna dla siedemdziesięciu osób. Nie było wystarczającej separacji między zatrzymanymi będącymi użytkownikami narkotyków lub palaczami a pozostałymi zatrzymanymi. Ponadto cele nigdy nie były dezynfekowane, a materace nie były czyszczone. Zatrzymanym nie pozwalano przynosić własnej pościeli i ręczników, ale zmuszano ich do używania brudnych, dostarczanych przez władze aresztu. Jeśli chodzi o żywienie, posiłki były niewystarczającej jakości i ilości i nigdy nie zawierały mięsa. Zatrzymanym nie zapewniano wody, musieli ją kupować we własnym zakresie. 30 sierpnia 2012 r. skarżący i inni zatrzymani złożyli skargę do prokuratora na warunki ich zatrzymania w Komendzie Policji w Salonikach, ale nie otrzymali odpowiedzi. Jedenasty, czternasty, szesnasty, siedemnasty i osiemnasty skarżący złożyli w swoich pisemnych uwagach z 13 września 2013 r., że warunki ich zatrzymania w Wydziale Cudzoziemców w Salonikach i w komisariacie policji w Menemeni były zasadniczo takie same jak w komendzie głównej, w szczególności jeśli chodzi o brak zajęć na świeżym powietrzu, jakość jedzenia i brud w pomieszczeniach. Rząd podał, że Główna Komenda Policji w Salonikach posiadała dziewiętnaście cel o łącznej pojemności siedemdziesięciu trzech osób. Piętnaście cel o pojemności pięćdziesięciu pięciu osadzonych pomieściło zatrzymanych mężczyzn, jedna cela dla sześciu osób pomieściła kobiety, podczas gdy trzy cele o pojemności dwunastu osób były przeznaczone dla nieletnich. Większość cel miała okna, które były częściowo zasłonięte ścianami i poręczami, ale nadal wpuszczały światło dzienne i świeże powietrze. Urządzenia sanitarne nie różniły się od tych używanych przez personel Komendy Głównej i były czyszczone przez firmę sprzątającą każdego dnia, wraz z resztą pomieszczeń. Pościel i koce były regularnie wysyłane do prania w Ogólnym Miejscu Odosobnienia w Salonikach (więzienie Diavata). Jeśli zatrzymany cierpiał na chorobę zakaźną, jego pościel i koce były niszczone po jego wyjściu. Zatrzymanym pozwolono na dostęp do gazet, magazynów i czterech automatów telefonicznych. Ponadto pozwalano im na wizyty prawników w dowolnym czasie, a przyjaciół i rodziny cztery razy w tygodniu. Zatrzymanym podawano jedzenie z restauracji znajdującej się w budynku, takiej samej, z której korzystali policjanci. Wydział Cudzoziemców w Salonikach, gdzie jedenasty, szesnasty i siedemnasty skarżący byli zatrzymani przez kilka miesięcy, posiadał dziesięć cel mierzących 58,85 metrów kwadratowych każda, w tym dwie toalety i prysznice. Jedenasty, szesnasty i siedemnasty skarżący byli zatrzymani w celi nr 3 wraz z liczną grupą innych zatrzymanych, której liczba wahała się od dziewięciu do piętnastu. Cele były wystarczająco dobrze oświetlone i wentylowane oraz były regularnie czyszczone. Posiłki były dostarczane przez firmę cateringową. Zatrzymani mieli dostęp do gazet i telewizorów oraz mogli otrzymywać wizyty od rodziny i przyjaciół trzy razy w tygodniu. Jeśli chodzi o komisariat policji w Menemeni, gdzie czternasty i osiemnasty skarżący byli zatrzymani przez pewien okres czasu, Rząd podał, że znajdował się on w budynku wybudowanym w 2008 roku. Czternasty i osiemnasty skarżący byli zatrzymani w celi o powierzchni 26 metrów kwadratowych, mieszczącej pięciu zatrzymanych. Cele były wystarczająco dobrze oświetlone i wentylowane, a firma sprzątająca dbała o czystość pomieszczeń. Zatrzymani otrzymywali 5,87 euro dziennie na zamawianie jedzenia w restauracjach. Rząd argumentował dalej, że zarzuty skarżących dotyczące braku separacji między użytkownikami narkotyków a innymi zatrzymanymi powinny zostać oddalone, ponieważ skarżący nie twierdzili, że sami byli zatrzymani w tych samych celach co użytkownicy narkotyków.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172468", "text": "Skarżący urodził się w 1963 roku i mieszka w Splicie. Jest właścicielem mieszkania w Splicie o powierzchni 106,90 metrów kwadratowych. Według skarżącego to mieszkanie jest jedyną nieruchomością będącą jego własnością oraz jedynym majątkiem o wartości. Wydaje się, że w 1971 roku organy mieszkaniowe przyznały szczególnie chronione prawo najmu (stanarsko pravo) nad tym mieszkaniem pewnej pani N.R. i jej rodzinie. 5 listopada 1996 r. weszła w życie Ustawa o najmie mieszkań. Znieśliła ona koncepcję prawną szczególnie chronionego najmu i przewidywała, że posiadacze takich najmów dotyczących, między innymi, mieszkań będących własnością prywatną, mieli stać się „chronionymi najemcami” (zaštićeni najmoprimci). Zgodnie z ustawą tacy najemcy podlegają szeregowi środków ochronnych, takich jak obowiązek właścicieli zawarcia umowy najmu na czas nieokreślony, uiszczanie chronionego czynszu (zaštićena najamnina), którego wysokość ustala Rząd i który jest znacznie niższy od czynszu rynkowego, oraz lepsza ochrona przed wypowiedzeniem umowy najmu. Skarżący odmówił zawarcia z N.R. umowy najmu w ramach systemu chronionego najmu. W związku z tym, 16 października 1997 r. wniosła ona przeciwko niemu powództwo cywilne do Sądu Rejonowego w Splicie (Općinski sud u Splitu), zmierzające do uzyskania wyroku zastępującego taką umowę. Na rozprawie w dniu 4 listopada 1998 r. skarżący argumentował, że N.R. nie przysługuje prawo do chronionego czynszu, ponieważ jest ona właścicielką domu w turystycznej wiosce Rogoznica, oddalonej o około 53 kilometrów od Splitu. Na rozprawie w dniu 15 kwietnia 2002 r. skarżący wniósł powództwo wzajemne, dążąc do uzyskania wyroku nakazującego N.R. i jej rodzinie opróżnienie przedmiotowego mieszkania. Argumentował, że zamierza zamieszkać w tym mieszkaniu. Wyrokiem z dnia 27 lutego 2008 r. Sąd Rejonowy orzekł na korzyść N.R. i nałożył na skarżącego umowę najmu przewidującą chroniony czynsz w wysokości 163,56 chorwackich kun (HRK)[1] miesięcznie. 21 października 2008 r. Sąd Okręgowy w Splicie (Županijski sud u Splitu) oddalił apelację skarżącego i utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji. Sąd Rejonowy i Sąd Okręgowy ustaliły, że N.R. mieszka w mieszkaniu ze swoim synem M.R., synową i wnukiem, podczas gdy skarżący mieszka ze swoją matką w mieszkaniu znajdującym się w tym samym budynku. Jego matka była również właścicielką sąsiedniego budynku, w którym prowadził on swoją praktykę lekarską w jednym z mieszkań. Sąd stwierdził również, że N.R. i jej syn M.R. rzeczywiście są właścicielami małego letniego domku w Rogoznicy o powierzchni zaledwie 18 metrów kwadratowych. Na tym tle faktycznym Sąd Rejonowy i Sąd Okręgowy uznały, że warunki przewidziane w art. 40 ust. 1 Ustawy o najmie mieszkań, w interpretacji Sądu Najwyższego (por. wyrok Statileo przeciwko Chorwacji, nr 12027/10, §§ 48-49, 10 lipca 2014 r.), nie zostały spełnione i że skarżący nie był zatem uprawniony do odmowy zawarcia umowy najmu z N.R. w ramach systemu chronionego najmu. W szczególności, mimo że skarżący zamierzał zamieszkać w mieszkaniu i nie posiadał innego lokalu, nie miał on ani prawa do stałej pomocy społecznej, ani nie miał ukończonych sześćdziesięciu lat, a letni domek N.R. w Rogoznicy nie znajdował się w tej samej gminie lub mieście. Sądy te uznały również, że oprócz ochrony przed eksmisją N.R. przysługuje również prawo do chronionego czynszu, w związku z czym skarżący nie miał prawa pobierać od niej czynszu rynkowego za zamieszkiwanie w jego mieszkaniu. Tak było dlatego, że uznały one, iż letni domek N.R. nie stanowił domu mieszkalnego w rozumieniu art. 31 ust. 2 Ustawy o najmie mieszkań (por. wyrok Statileo, przywołany wyżej, § 41). Decyzją z dnia 21 listopada 2012 r. Trybunał Konstytucyjny (Ustavni sud Republike Hrvatske) oddalił skargę konstytucyjną skarżącego na wyroki Sądu Rejonowego i Sądu Okręgowego, a doręczenie decyzji pełnomocnikowi skarżącego nastąpiło 7 grudnia 2012 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172470", "text": "Skarżąca urodziła się w 1941 roku i mieszka w Belgradzie. 27 czerwca 2001 r. Sąd Rejonowy w Obrenovacu nakazał spółce społecznej własności, Holding - Prva Iskra AD Barič (zwanej dalej „dłużnikiem”), zapłacenie skarżącej określonych kwot tytułem odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość oraz kosztów postępowania cywilnego. 18 marca 2003 r., na wniosek skarżącej, Sąd Rejonowy w Obrenovacu zarządził egzekucję wspomnianego wyroku oraz nakazał dłużnikowi zapłacenie skarżącej kosztów egzekucji. 23 kwietnia 2003 r. Agencja Prywatyzacji zarządziła restrukturyzację dłużnika skarżącej. W konsekwencji toczące się postępowanie egzekucyjne przeciwko dłużnikowi wydaje się zostało zawieszone. 29 lutego 2016 r. Sąd Gospodarczy w Belgradzie otworzył postępowanie upadłościowe wobec dłużnika. Skarżąca zgłosiła swoje roszczenia oparte na wyżej wymienionym wyroku do administracji upadłościowej. Postępowanie upadłościowe wciąż trwa, a wspomniany wyrok sądowy pozostaje niewykonany do dnia dzisiejszego. Zgodnie z publicznie dostępnymi informacjami dłużnik składa się wciąż przeważnie z kapitału własności społecznej (patrz http://pretraga2.apr.‌gov.rs/ObjedinjenePretrage/Search/Search, dostęp dnia 7 lutego 2017 r.). 7 października 2011 r. skarżąca wniosła skargę do Trybunału Konstytucyjnego. W zakresie zadośćuczynienia, powołując się na ustawę o Trybunale Konstytucyjnym z 2007 r., skarżąca domagała się, między innymi, odszkodowania za szkodę majątkową i niemajątkową poniesioną w wyniku kwestionowanego niewykonania. 15 maja 2012 r. skarżąca zwróciła uwagę na przyjęcie zmian do ustawy o Trybunale Konstytucyjnym i odpowiednio sprecyzowała swoje roszczenia odszkodowawcze. Mianowicie, w zakresie szkody majątkowej skarżąca żądała odpowiednich kwot przyznanych jej w przedmiotowym wyroku ostatecznym, natomiast w zakresie poniesionej szkody niemajątkowej dochodziła kwoty 1 000 000 dinarów serbskich (około 9 500 euro (EUR)). 21 maja 2014 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził w sentencji orzeczenia (u izreci), że skarżąca faktycznie doznała naruszenia prawa do rozprawy w rozsądnym terminie, a także naruszenia prawa własności i przyznał jej 1 000 EUR tytułem przedmiotowej szkody niemajątkowej. Jednakże oddalił roszczenie odszkodowawcze dotyczące szkody majątkowej dochodzonej przez skarżącą. Trybunał Konstytucyjny zarządził ponadto przyspieszenie kwestionowanego postępowania egzekucyjnego. W uzasadnieniu Trybunał Konstytucyjny stwierdził w kwestii odszkodowania, że roszczenie skarżącej o naprawienie szkody majątkowej zostało wniesione po terminie. W tym celu powołał się jedynie na art. 85 § 3 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, w brzmieniu zmienionym w 2011 r., wymagającym, aby takie roszczenia były zgłaszane jednocześnie z wniesieniem skargi konstytucyjnej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172469", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1953 i 1951 roku oraz mieszkają w Čačaku. 21 marca 2008 r. Sąd Rejonowy w Čačaku nakazał spółce społecznej własności Fabrika Reznog Alata Čačak AD oraz jej spółkom zależnym (zwanej dalej „dłużnikiem”) zapłacenie skarżącym określonych kwot z tytułu zaległych wynagrodzeń oraz kosztów postępowania cywilnego. Wyrok ten stał się prawomocny 2 lipca 2008 r. 4 sierpnia 2008 r., na wniosek skarżących, Sąd Rejonowy w Čačaku zarządził egzekucję powyższego wyroku oraz nakazał dłużnikowi zapłacenie kosztów egzekucji. 30 marca 2010 r. Agencja Prywatyzacji zarządziła restrukturyzację dłużnika. W konsekwencji postępowanie egzekucyjne przeciwko dłużnikowi zostało zawieszone. 8 kwietnia 2013 r., na wniosek skarżących, Sąd Rejonowy w Čačaku wznowił postępowanie egzekucyjne. 29 lipca 2010 r. skarżący wnieśli skargę do Trybunału Konstytucyjnego. W zakresie zadośćuczynienia, powołując się na ustawę o Trybunałe Konstytucyjnym z 2007 r., skarżący domagali się m.in. odszkodowania za szkodę poniesioną w wyniku kwestionowanego niewykonania orzeczenia. 19 i 20 marca 2013 r. skarżący odnotowali przyjęcie nowelizacji ustawy o Trybunałe Konstytucyjnym i odpowiednio sprecyzowali swoje roszczenia odszkodowawcze. W szczególności, w zakresie szkody majątkowej skarżący domagali się kwot przyznanych im w przedmiotowym wyroku prawomocnym, natomiast w zakresie poniesionej szkody niemajątkowej dochodzili po 2000 euro (EUR) na osobę. 18 września 2013 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził naruszenie prawa skarżących do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie oraz prawa do spokojnego korzystania z mienia. Ponadto przyznał skarżącym odpowiednio kwoty 1000 EUR i 1100 EUR jako sprawiedliwe zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową. Jednakże oddalił ich roszczenie odszkodowawcze dotyczące szkody majątkowej dochodzonej przez skarżących. Trybunał Konstytucyjny zarządził na koniec przyspieszenie kwestionowanego postępowania egzekucyjnego. W uzasadnieniu Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że roszczenie skarżących o naprawienie szkody majątkowej zostało wniesione po terminie. W tym celu jedynie powołał się na art. 85 § 3 ustawy o Trybunałe Konstytucyjnym w brzmieniu zmienionym w 2011 r., wymagający, aby takie roszczenia były zgłaszane jednocześnie z wniesieniem skargi konstytucyjnej. 10 czerwca 2016 r. Rząd poinformował, że Narodowy Bank Serbii pismem z 19 kwietnia 2016 r. zawiadomił Sąd Pierwszej Instancji w Čačaku, że prawomocny wyrok z 21 marca 2008 r. został częściowo wykonany 14 sierpnia 2008 r. oraz że skarżący otrzymali kwotę 143 707,89 dinarów serbskich (RSD). Pozostała część wyroku pozostała niewykonana. 9 września 2016 r. pełnomocnik skarżących poinformowała, że pierwszy skarżący oraz ona nie byli świadomi częściowego wykonania powyższego wyroku. Ponadto oświadczyła, że nigdy nie otrzymali pisma od Narodowego Banku Serbii związanego z kwestią egzekucji. Na koniec pełnomocnik skarżących poinformowała, że Narodowy Bank Serbii poinformował ją w piśmie z 16 sierpnia 2016 r., że kwota 143 707,89 RSD została wypłacona jedynie drugiemu skarżącemu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172465", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1946, 1966 i 1973 roku i mieszkają w Sisak. 17 października 1991 roku na prawym brzegu rzeki Kupa w Sisak znaleziono ciało Stevy Borojevicia, odpowiednio męża i ojca skarżących. Natychmiast przeprowadzono oględziny na miejscu, a następnego dnia sekcję zwłok, która wykazała, że ofiara zginęła od ciosów nożem. 24 października 1991 roku policja w Sisak złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do Okręgowej Prokuratury w Sisak. Policja przesłuchała panią Jasenkę Borojević, żonę ofiary, 5 grudnia 1991 roku. Powiedziała im, że jej mąż opuścił jej miejsce pracy około godziny 10:30 6 października 1991 roku, aby wrócić do domu, ponieważ ogłoszono stan wyjątkowy, a ich córka, która była nieletnia, była tam sama. Jednak po jego wyjściu nie widziała go już więcej. W 1996 roku Rada Bezpieczeństwa ONZ ustanowiła Tymczasową Administrację Organizacji Narodów Zjednoczonych dla Wschodniej Slawonii, Baranji i Zachodniego Sremu („UNTAES”). 15 stycznia 1998 roku mandat UNTAES wygasł i rozpoczęło się przekazanie władzy władzom chorwackim. 27 lutego 2002 roku policja przesłuchała Jasenkę Borojević i Editę Mihicić, odpowiednio żonę i córkę zmarłego Stevy Borojevicia. Oświadczyły, że przed zaginięciem Stevy Borojevicia 6 października 1991 roku chorwaccy żołnierze przeprowadzili przeszukania w ich mieszkaniu w lipcu 1991 roku oraz 3 października 1991 roku. Jeden z żołnierzy, T.P., był im znany. Później dowiedziały się, że zamieszana była również osoba o imieniu G. Pewien M.T. powiedział im również, że zapytał Đ.B. o zabójstwo Stevy Borojevicia i że Đ.B. pokazał M.T. listę osób do obserwacji oraz listę osób do likwidacji, a Stevo Borojević nie znajdował się na żadnej z tych list. 29 lipca 2005 roku Prokuratura wydała dokument dotyczący postępowań wyjaśniających w sprawie zabójstw cywilów w latach 1991–1995. Dokument został skierowany do okręgowych prokuratur, które zobowiązane były do zbadania wszystkich informacji zebranych do tej pory dotyczących zabójstw cywilów w tym okresie i skoncentrowania swoich działań na identyfikacji sprawców oraz gromadzeniu odpowiednich dowodów w celu wszczęcia postępowania karnego. 9 października 2008 roku Prokuratura wydała instrukcję dla okręgowych prokuratur dotyczącą wdrażania Kodeksu karnego i Kodeksu postępowania karnego, w której wskazała, że kontrola ich pracy wykazała dwa główne problemy: możliwą stronniczość osób zaangażowanych w toczące się postępowania w odniesieniu do pochodzenia etnicznego ofiar lub sprawców oraz problem procesów zaocznych. Instrukcja opowiadała się za bezstronnym śledztwem wszystkich zbrodni wojennych, niezależnie od pochodzenia etnicznego osób zaangażowanych, czy to ofiar, czy sprawców, i powtórzyła obowiązki osób pracujących dla Prokuratury w tym zakresie. 11 grudnia 2008 roku sędzia śledczy Sądu Okręgowego w Sisak przesłuchał Jasenkę Borojević i Editę Mihicić, które powtórzyły to, co powiedziały policji. Policja przesłuchała J.B., krewnego Stevy Borojevicia, 30 grudnia 2008 roku, ale nie miał on wiedzy o zaginięciu i zabójstwie tegoż. 5 stycznia 2009 roku policja przesłuchała V.P., a 8 stycznia 2009 roku zapytała T.P. 27 stycznia 2009 roku sędzia śledczy Sądu Okręgowego w Sisak przesłuchał T.P., sąsiada rodziny Borojević. Powiedział, że pewnego dnia w 1991 roku, gdy Sisak był ostrzeliwany, on i inni lokatorzy z budynku przebywali w piwnicy, gdy weszło trzech uzbrojonych mężczyzn ubranych w mundury wojskowe. Wyszedł z nimi z piwnicy, a oni powiedzieli mu, że ktoś strzelał z budynku. T.P. pokazał im mieszkania, w których mieszkali Serbowie. Trzej mężczyźni weszli do mieszkania rodziny Borojević, podczas gdy T.P. czekał na zewnątrz. Nie zabrali nikogo z mieszkania. T.P. pamiętał, że mężczyźni byli młodzi. Tego samego dnia sędzia przesłuchał V.P., który powiedział, że pewien T.Š., który w międzyczasie zmarł, powiedział mu, że dowiedział się, iż Stevo Borojević został zabrany do Žabno przez mężczyzn kontrolujących drogi. Był torturowany, a następnie zabrany do Vurot. V.P. miał wrażenie, że T.Š. wiedział, kto zabrał Stevo Borojevicia, ale nie zidentyfikował tej osoby. Później widział pojazd należący do Stevy Borojevicia w gospodarstwie rolnym Topolovac. Jednak, gdy próbował dowiedzieć się, kto prowadzi pojazd, mężczyzna ubrany w mundur maskujący i kominiarkę i uzbrojony w karabin Kałasznikowa zagroził, że go zabije. 20 czerwca 2011 roku Komenda Policji w Sisak złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko Đ.B., V.M. i D.B. pod zarzutem zbrodni wojennych przeciwko ludności cywilnej. Włączając w to zabójstwo krewnego skarżących. Tego samego dnia aresztowano Đ.B., szefa Komendy Policji w Sisak w latach 1991 i 1992, V.M., dowódcę policji na terytorium przygranicznym Sisak i Banovina w latach 1991 i 1992 oraz zastępcę szefa Komendy Policji w Sisak, oraz D.B., członka jednostki „Wilków” armii chorwackiej. W nieokreślonym dniu wszczęto śledztwo. 13 lipca 2011 roku Đ.B. zmarł. 16 grudnia 2011 roku Prokuratura Okręgowa w Osijeku złożyła akt oskarżenia przeciwko V.M. i D.B. w Sądzie Okręgowym w Osijeku, twierdząc, że dowodzili jednostką, której nieznani członkowie popełnili szereg przestępstw przeciwko ludności cywilnej między lipcem 1991 a czerwcem 1992 roku, w tym zabójstwo krewnego skarżących. Oskarżono ich o zbrodnie wojenne przeciwko ludności cywilnej. 9 grudnia 2013 roku wydano wyrok w pierwszej instancji. V.M. został uznany winnym zbrodni wojennych przeciwko ludności cywilnej, ponieważ w swojej funkcji „dowódcy sił policji w szerszym obszarze Sisak i Banovina” oraz „zastępcy szefa policji w Sisak” pozwolił na zabójstwa osób pochodzenia serbskiego i nie podjął odpowiednich środków w celu zapobieżenia takim zabójstwom. Istotna część wyroku dotycząca krewnego skarżących brzmi: „rankiem 6 października 1991 roku na punkcie kontrolnym w Odra Sisačka nieznani członkowie rezerwy policyjnej zatrzymali biały pojazd, Fiata 127, prowadzony przez Stevo Borojevicia, zabrali mu pojazd i zatrzymali go dla siebie, a następnie aresztowali Stevo Borojevicia i zabrali go w nieznane miejsce, gdzie go zabili, po czym jego ciało zostało znalezione 17 października 1991 roku na prawym brzegu rzeki Kupa w miejscu zwanym „Rušetina” w Sisak, z licznymi otwartymi ranami i stłuczeniami na głowie oraz raną spowodowaną ciosami i cięciami w klatce piersiowej”. 10 czerwca 2014 roku Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok skazujący V.M. i zwiększył jego karę do dziesięciu lat pozbawienia wolności. W różnych terminach skarżący wnieśli odrębne powództwa cywilne przeciwko Państwu, domagając się odszkodowania w związku ze śmiercią ich bliskiego krewnego. Roszczenia zostały oddalone z powodu wniesienia ich po upływie ustawowego terminu przedawnienia. Po skazaniu karnym V.M. skarżący wystąpili o wznowienie tych postępowań w Sądzie Miejskim w Petrinji. Ich wniosek jest obecnie w toku.", "art_2": 1, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172858", "text": "W danym czasie związek zawodowy - wnioskodawca, założony w 1955 roku z siedzibą w Stambule, reprezentował pracowników w sektorze przetwórstwa spożywczego. W 2003 roku liczni pracownicy trzech fabryk w Turgutlu (Manisa), Torbalı (Izmir) i Manyas, należących do spółki akcyjnej Tukaş Gıda Sanayi ve Ticaret („spółka Tukaş” lub „Tukaş”), której głównym akcjonariuszem była spółka holdingowa OYAK (Ordu Yardımlaşma Kurumu, fundusz emerytalny sił zbrojnych), wstąpili do związku zawodowego - wnioskodawcy. 20 lutego 2004 r., powołując się na to, że liczba jego członków w trzech fabrykach osiągnęła minimalny poziom określony w Ustawie o związkach zawodowych (ustawa nr 2821; ...), związek zawodowy - wnioskodawca zwrócił się do Ministerstwa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego („Ministerstwo”) o potwierdzenie swojego statusu przedstawicielskiego (yetki belgesi), aby mógł zawierać układy zbiorowe pracy z Tukaş w imieniu swoich członków. Decyzją z 26 maja 2004 r. Ministerstwo uwzględniło wniosek i potwierdziło status przedstawicielski związku zawodowego - wnioskodawcy. Na podstawie raportu sporządzonego przez inspektorów pracy dotyczącego charakteru działalności Tukaş i jej siły roboczej, Ministerstwo stwierdziło, że w świetle liczby pracowników należących do związku zawodowego - wnioskodawcy oraz łącznej liczby personelu w trzech fabrykach działających w sektorze przetwórstwa spożywczego, zostały spełnione warunki określone w Ustawie o związkach zawodowych (ustawa nr 2821) dotyczące prowadzenia rokowań zbiorowych. Stwierdziło również, że personel w siedzibie głównej Tukaş należał do sektora „biznes, informatyka, edukacja i sztuka”. 31 maja 2004 r. Tukaş złożył wniosek do 3. Sądu Pracy w Izmirze o sądową kontrolę decyzji Ministerstwa z 26 maja 2004 r., twierdząc, że związek zawodowy - wnioskodawca nie spełnia wymogów do prowadzenia rokowań zbiorowych. 17 września 2004 r. 3. Sąd Pracy powołał biegłego w celu ustalenia, czy członkostwo w związku zawodowym - wnioskodawcy osiągnęło minimalny poziom określony w Ustawie o związkach zawodowych (ustawa nr 2821). 13 listopada 2004 r. biegły złożył swoje sprawozdanie do sądu. W nim zauważył, że zgodnie z pierwszym podejściem uwzględniającym łączną liczbę pracowników Tukaş w siedzibie głównej i trzech fabrykach, związek zawodowy - wnioskodawca nie miał wystarczającej liczby członków, aby reprezentować pracowników w rokowaniach zbiorowych. Zauważył, że planowanie produkcji dla fabryk na podstawie popytu rynkowego, kontrole laboratoryjne i analizy higieny, smaku i jakości produktów, marketing produktów oraz zarządzanie zasobami ludzkimi były wszystkie prowadzone w siedzibie głównej spółki, że działalność trzech fabryk i siedziby głównej była dla spółki „uzupełniająca” i że wszystkie podlegały sektorowi przetwórstwa spożywczego. W związku z tym obliczenie łącznej liczby pracowników spółki musiało obejmować personel zarówno siedziby głównej, jak i trzech fabryk, a w rezultacie związek zawodowy - wnioskodawca nie był wystarczająco reprezentatywny, aby prowadzić rokowania zbiorowe z Tukaş. W swoim sprawozdaniu biegły zauważył również, że zgodnie z drugim podejściem wykluczającym personel siedziby głównej, związek zawodowy - wnioskodawca miał wystarczającą liczbę członków w trzech fabrykach Tukaş, aby zakwalifikować się jako reprezentatywny. Związek zawodowy - wnioskodawca zakwestionował sprawozdanie biegłego przed Sądem Pracy. Argumentował, że na mocy art. 60 ust. 17 Ustawy o związkach zawodowych (ustawa nr 2821) pracownicy w siedzibie głównej Tukaş należeli do innego sektora zawodowego, mianowicie do sektora „biznes, informatyka, edukacja i sztuka”, a w konsekwencji nie mogli wchodzić w skład jego członkostwa. W związku z tym podnosił, że sprawozdanie biegłego nie powinno było uwzględniać personelu siedziby głównej w swoich obliczeniach. Ministerstwo wniosło do Sądu Pracy o oddalenie wniosku Tukaş, argumentując, że jego decyzja z 26 maja 2004 r. upoważniająca związek zawodowy - wnioskodawcę do reprezentowania pracowników w rokowaniach zbiorowych ze spółką była zgodna z prawem. Wyrokiem z 2 grudnia 2004 r. 3. Sąd Pracy w Izmirze uznał rację spółki i uchylił status przedstawicielski związku zawodowego - wnioskodawcy. Sąd oparł swoje rozstrzygnięcie na argumentach przedstawionych w pierwszym podejściu, o którym mowa w sprawozdaniu biegłego z 13 listopada 2004 r. Stwierdził, że działalność prowadzona w siedzibie głównej Tukaş była uzupełniająca w stosunku do działalności w fabrykach spółki i że wszystkie podlegały sektorowi przetwórstwa spożywczego. W związku z tym uznał, że członkowie związku zawodowego - wnioskodawcy stanowili jedynie 152 z 443 pracowników Tukaş, co było liczbą zbyt niską, aby związek zakwalifikował się jako reprezentatywny w świetle wymogu, aby „większość pracowników spółki” była członkami. 21 grudnia 2004 r. związek zawodowy - wnioskodawca odwołał się w kwestiach prawnych i powtórzył uwagi, które zgłosił przed Sądem Pracy. Wyrokiem z 22 marca 2005 r. Sąd Najwyższy oddalił odwołanie związku zawodowego - wnioskodawcy i utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji. Wyrok stał się prawomocny 15 kwietnia 2005 r. Tymczasem na początku 2004 r. Tukaş wezwał pracowników będących członkami związku zawodowego - wnioskodawcy do rezygnacji z członkostwa pod groźbą zwolnienia. Niektórzy zastosowali się do tego, ale czterdziestu pracowników odmówiło. Niedługo potem Tukaş zwolnił wspomnianych czterdziestu pracowników z przyczyn ekonomicznych (wahania rynkowe) lub z powodu niedociągnięć zawodowych (niska wydajność). W marcu 2004 r. pracownicy zwolnieni przez Tukaş złożyli pozwy do sądów pracy w Izmirze, domagając się uznania zwolnienia za bezprawne i przywrócenia do pracy w spółce. W wyrokach wydawanych między lipcem a grudniem 2004 r. różne sądy pracy w Izmirze (nr 1, 2, 3, 4 i 5) orzekły na korzyść zwolnionych pracowników, uznając, że zostali oni zwolnieni z powodu przynależności do związku zawodowego. Stwierdziły, że Tukaş nie zdołał ich przekonać, że istniały jakiekolwiek przyczyny ekonomiczne lub związane z wydajnością uzasadniające zwolnienia, które w związku z tym były bezprawne. Nakazały Tukaş przywrócić zwolnionych pracowników do pracy, a w razie niemożności, wypłacić każdemu z nich odszkodowanie za bezprawne zwolnienie równowartości rocznego wynagrodzenia. W wyrokach wydawanych między grudniem 2004 r. a czerwcem 2005 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyroki sądów pracy w Izmirze. Tukaş nie przywrócił do pracy żadnego z zwolnionych pracowników i wypłacił im odszkodowanie, jak nakazały sądy pracy. Do 2005 r. związek zawodowy - wnioskodawca nie miał już żadnych członków wśród personelu Tukaş.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172559", "text": "Daty urodzenia i miejsca zamieszkania skarżących podano w załączniku. 12 stycznia, 26 stycznia, 10 marca oraz 29 grudnia 2013 r. zaplanowano demonstracje w Baku. Wydaje się, że organizatorzy demonstracji nie złożyli odpowiedniego uprzedniego zawiadomienia do właściwego organu, czyli Bakijskiej Władzy Wykonawczej („BCEA”). Informacje o demonstracjach rozpowszechniano za pośrednictwem Facebooka lub prasy. Zdaniem skarżących demonstracje miały charakter pokojowy i zostały przeprowadzone w sposób pokojowy. Demonstracje z 12 stycznia i 10 marca 2013 r. miały na celu protest przeciwko śmierci żołnierzy w armii. Demonstracja z 26 stycznia 2013 r. potępiła użycie siły przez policję wobec uczestników poprzednich demonstracji, natomiast uczestnicy demonstracji z 29 grudnia 2013 r. protestowali przeciwko niesprawiedliwościom biurokratycznym, które rzekomo doprowadziły do tego, że niepełnosprawny weteran wojny podpalił się 25 grudnia 2013 r. Każdy ze skarżących wziął udział w jednej z demonstracji (patrz załącznik), ale krótko po ich rozpoczęciu policja zaczęła rozpędzać zgromadzonych. Wszyscy skarżący zostali zatrzymani podczas akcji rozpędzania i przewiezieni do różnych komisariatów policji. Skarżący byli przesłuchiwani w komisariatach, do których zostali przewiezieni. W dniu zatrzymania każdego ze skarżących sporządzono protokoły o wykroczeniu administracyjnym (inzibati xəta haqqında protokol), w których stwierdzono, że skarżący popełnili wykroczenie administracyjne zgodnie z art. 298.2 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych („KWA”) (udział w zgromadzeniu publicznym, które nie zostało zorganizowane zgodnie z prawem). Niektórzy skarżący odmówili podpisania protokołów o wykroczeniu administracyjnym (skargi nr 52270/13, 26424/14 i 26994/14). Zdaniem większości skarżących nigdy nie doręczono im kopii protokołów o wykroczeniu administracyjnym ani innych dokumentów z ich akt sprawy. Nie zapewniono im dostępu do prawnika po zatrzymaniu ani podczas przebywania w areszcie policyjnym. Zgodnie z oświadczeniami (ərizə) złożonymi przez skarżących w skargach nr 20589/13 i 33164/13 na komisariatach w dniu ich zatrzymania (odpowiednio 12 stycznia i 10 marca 2013 r.), odmówili oni usług prawnika. Skarżący w skargach nr 20589/13 i 26424/14 zostali zwolnieni po kilku godzinach przebywania w areszcie policyjnym, pod warunkiem złożenia zobowiązania do stawienia się w komisariacie w różnych terminach. Większość skarżących została przewieziona bezpośrednio z komisariatów do sądów pierwszej instancji, w dniu zatrzymania lub następnego dnia. Skarżący w skargach nr 20589/13 i 26424/14 zostali doprowadzeni przed sądy pierwszej instancji w dniu, w którym powrócili do komisariatu. Zdaniem większości skarżących rozprawa w każdej sprawie była bardzo krótka. Nie wpuszczano osób z publiczności na salę rozpraw, mimo że sąd nie podjął formalnej decyzji o wyłączeniu rozprawy od jawności. Zdaniem większości skarżących nie dano im możliwości powołania prawników własnego wyboru. Poproszono prawników finansowanych przez państwo o udzielenie pomocy niektórym z nich. Skarżący w skargach nr 21219/13, 33164/13, 33593/13 i 26994/14 nie byli reprezentowani przez prawnika. Zgodnie z dokumentami z akt spraw, skarżący w skargach nr 21219/13, 33164/13 i 26994/14 odmówili pomocy prawnika finansowanego przez państwo i zdecydowali się bronić osobiście. Zgodnie z transcriptem rozprawy dotyczącej skarżącego w skardze nr 20589/13, prawnik finansowany przez państwo krótko stwierdził w ustnych wystąpieniach, że skarżący jest winny i poprosił sąd o łagodność. Podobnie prawnik finansowany przez państwo dla skarżącego w skardze nr 26424/14 stwierdził w ogólnych słowach, że skarżący nie jest winny i poprosił sąd o umorzenie sprawy. Ponadto żaden z materiałów przedłożonych Trybunałowi nie zawiera zapisu wskazującego, aby prawnik finansowany przez państwo, pan V.M., złożył jakiekolwiek ustne lub pisemne wnioski w imieniu skarżącego w skardze nr 52270/13. Jedynymi świadkami przesłuchanymi podczas rozpraw w sprawach skarżących w skargach nr 20589/13 i 26424/14 byli policjanci, którzy – zgodnie z oficjalnymi zapisami – ich zatrzymali. Policjanci zeznali, że skarżący zorganizowali nieautoryzowane demonstracje. W sprawach pozostałych skarżących sądy nie przesłuchały żadnych świadków. Sądy pierwszej instancji uznały, że skarżący brali udział w nieautoryzowanych demonstracjach. Skarżący zostali skazani na podstawie art. 298.2 KWA na karę aresztu administracyjnego trwającego od trzynastu do siedemnastu dni lub na grzywnę w wysokości 400 lub 500 manatów azerskich (AZN) (patrz załącznik). W różnych terminach skarżący wnieśli odwołania do Sądu Apelacyjnego w Baku, argumentując, że ich skazania naruszyły ich prawa, ponieważ demonstracje, w których brali udział lub których próbowali wziąć udział, miały charakter pokojowy. Skarżący skarżyli się również, że ich zatrzymania były niezgodne z prawem, a rozprawy przed sądami pierwszej instancji nie były sprawiedliwe. Wnieśli do Sądu Apelacyjnego w Baku o uchylenie decyzji sądów pierwszej instancji w ich sprawach. Skarżących w skargach nr 21219/13, 52270/13 i 26424/14 przed Sądem Apelacyjnym w Baku reprezentowali prawnicy własnego wyboru. Pozostali skarżący nie byli reprezentowani przez prawnika. W różnych terminach Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołania skarżących i utrzymał w mocy decyzje sądów pierwszej instancji (patrz załącznik). W swojej decyzji dotyczącej skarżącego w skardze nr 33593/13 Sąd Apelacyjny zauważył, między innymi, że dobrowolnie odmówił pomocy prawnej na etapie przedsądowym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172462", "text": "Skarżący urodził się w 1946 roku i mieszka w Sankt Petersburgu. Zgodnie z dokumentacją medyczną skarżącego od 1979 roku cierpi on na różne dolegliwości psychiczne i był wielokrotnie hospitalizowany oraz leczony w różnych placówkach psychiatrycznych. W dokumentacji skarżącego znajdują się informacje o nadużywaniu alkoholu, próbach samobójczych, gróźbach przemocy wobec sąsiadów i pracowników służby zdrowia oraz o szeregu zaburzeń organicznych, psychiatrycznych i osobowości, w tym psychozie i paranoi. W latach 1998–2007 skarżący został zabrany do szpitala co najmniej sześć razy po próbach samobójczych, paranoi wywołanej alkoholem, zgłoszeniach o niezidentyfikowanych gróźbach śmierci, twierdzeniach o podłożeniu materiałów wybuchowych w różnych miejscach publicznych oraz groźbach pod adresem sąsiadów, że wysadzi kanister z benzyną. Zgodnie z raportem z 29 marca 2007 r. wydanym przez lokalną służbę ratowniczą, skarżący wzywał pogotowie ratunkowe do swojego domu dwanaście razy w marcu 2007 r. (sam 28 marca 2007 r. pięć razy). Za każdym razem nie było widocznego powodu wezwania. Skarżący zachowywał się agresywnie wobec personelu medycznego, dokonywał propozycji seksualnych wobec lekarek i pił alkohol w ich obecności. Służba zwróciła się o eskortę policyjną przy dalszych wizytach pod jego adresem. Stwierdzili, że wizyty u skarżącego powodują opóźnienia w udzielaniu pomocy osobom znajdującym się w rzeczywistym zagrożeniu życia oraz stwarzają niebezpieczeństwo dla personelu pogotowia ratunkowego. Zgodnie z raportem policji z 2 kwietnia 2007 r. skarżący kontaktował się z policją trzy razy w ciągu dwóch dni, twierdząc, że został zaatakowany przez plemiona koczownicze, że znalazł niewybuch z czasów II wojny światowej oraz że materiały wybuchowe zostały podłożone w obiekcie przemysłowym. Alarmy skarżącego zostały sprawdzone i uznane za bezpodstawne. 3 kwietnia 2007 r. skarżący został przyjęty bez swojej zgody do Sankt-petersburskiego Szpitala Psychiatrycznego nr 3 (Психиатрическая больница № 3 г. Санкт-Петербурга) („szpital”). Podstawą przyjęcia były powtarzające się, bezpodstawne telefony do policji o obecności materiałów wybuchowych w obiekcie przemysłowym, seria telefonów do pogotowia ratunkowego z ofertami usług seksualnych dla lekarek, a także gróźby przemocy wobec personelu pogotowia ratunkowego. Skarżący odmówił dobrowolnego leczenia lub przyjęcia do szpitala. Tego samego dnia komisja złożona z psychiatrów szpitala zbadala skarżącego i jego dokumentację medyczną oraz zdiagnozowała u niego organiczne zaburzenie psychiczne w połączeniu z zaburzeniami osobowości, w tym paranoicznymi. Komisja stwierdziła również, że skarżący stanowi zagrożenie dla siebie i innych oraz że istnieje ryzyko znacznego uszkodzenia jego zdrowia z powodu prawdopodobnego pogorszenia się lub zaostrzenia jego stanu psychicznego w razie braku pomocy psychiatrycznej. Istotne fragmenty raportu komisji brzmią następująco:\n„Pacjent miał zwyczaj mocnego upijania się alkoholem i przebył uraz czaszki. Zaburzenia psychiatryczne od 1979 roku. Historia kliniczna [wskazuje] na problemy behawioralne, w tym niestabilność afektywną, skargobiorcze idee dotyczące własnej ważności i prześladowania, osiągające rozmiary urojeń. [Był] często leczony w placówkach psychiatrycznych z powodu agresywnych i autoagresywnych nawyków w kontekście ostrych chorobliwych przeżyć emocjonalnych. Przyjęcia do szpitala były, jako zasada, „przymusowe”.\nW przebiegu klinicznym defekty organiczne stały się dominujące, objawiające się przez drobiazgowość, zgrubienie emocji i zaostrzenie jego skargobiorczych tendencji. Obecne przyjęcie jest spowodowane nieodpowiednim zachowaniem: poinformował policję, że gdzieś podłożono materiały wybuchowe, konflikty z [plemionami koczowniczymi], wzywał pogotowie ratunkowe, a gdy przyjechali, groził personelowi, zachowywał się niewłaściwie wobec kobiet.\nPodczas badania – w pełni orientuje się w otoczeniu, szczegółowo odpowiada na pytania. „Przypochlebiający się”. Wierzy, że jest prześladowany przez policję, ponieważ jest „osobą z epoki stalinowskiej, a oni nie chcą pracować”, wykazuje niekrytyczny stosunek do [własnego] zachowania, nie koryguje idei własnej ważności i prześladowania. Zaprzecza złudzeniom percepcyjnym.\nBiorąc pod uwagę brak krytycznego stosunku do jego niewłaściwego zachowania, obecność idei własnej ważności i prześladowania, [można] stwierdzić, że podlega on art. 29 lit. a) i c) Ustawy Federacji Rosyjskiej o pomocy psychiatrycznej i gwarancjach praw obywateli przy jej świadczeniu z 1992 r. („Ustawa o pomocy psychiatrycznej z 1992 r.”).”\n4 kwietnia 2007 r. szpital złożył wniosek o orzeczenie sądowe dotyczące przymusowego umieszczenia skarżącego w szpitalu na podstawie art. 29 lit. a) i c) Ustawy o pomocy psychiatrycznej z 1992 r., ponieważ skarżący stanowił zagrożenie dla siebie i innych oraz ryzykował znacznego uszkodzenia zdrowia na skutek prawdopodobnego pogorszenia się lub zaostrzenia swojego stanu w razie braku leczenia psychiatrycznego. 9 kwietnia 2007 r. Sąd Rejonowy w Primorskim w Sankt Petersburgu (Приморский районный суд г. Санкт-Петербурга) uwzględnił wniosek o przyjęcie skarżącego do szpitala bez jego zgody. Na rozprawie obecni byli skarżący, adwokat z urzędu, pani L., psychiatrzy oraz prokurator. W trakcie rozprawy Sąd Rejonowy przeanalizował dokumentację medyczną skarżącego i wysłuchał zeznań psychiatrów, którzy odnosili się do poważnego nadużywania alkoholu, nieprzewidywalnego zachowania, bezpodstawnych telefonów do policji i zachowań groźnych wobec personelu medycznego. Z protokołu rozprawy wynika, że skarżący twierdził, że poinformowanie policji o domniemanej obecności materiałów wybuchowych w fabryce było jego obywatelskim obowiązkiem, skarżył się na reżim szpitalny i udogodnienia oraz powoływał się na swoją przyjaźń z pewnymi osobistościami medialnymi w Rosji.\nIstotne fragmenty postanowienia sądowego zezwalającego na leczenie skarżącego brzmią następująco:\n„... Rekomendacja przyjęcia do szpitala została wydana ... ze względu na obecność poważnego zaburzenia psychicznego, które może spowodować znaczną szkodę dla [jego] zdrowia z powodu pogorszenia się lub zaostrzenia stanu psychicznego w razie braku pomocy psychiatrycznej.\nPan V.K. nie wyraził zgody na przyjęcie do szpitala, ponieważ odmówił leczenia.\n3 kwietnia 2007 r. został zbadany przez komisję psychiatrów, która ustaliła, że [jest] świadomy otoczenia, szczegółowo odpowiada na pytania, wierzy, że jest prześladowany przez policję, ponieważ jest „osobą z epoki stalinowskiej, a oni nie chcą pracować”, wykazuje niekrytyczny stosunek do [swojego] zachowania, nie koryguje idei własnej ważności i prześladowania, zaprzecza złudzeniom percepcyjnym. Na podstawie swoich obserwacji komisja wniosła, że leczenie pana V.K. w trybie stacjonarnym jest konieczne. Sąd nie ma podstaw, by wątpić w wnioski zawarte w raporcie komisji. Nie ma dowodów na odwrót.\nPo rozważeniu dowodów w sprawie, po wysłuchaniu opinii lekarzy, adwokat, pani L., która uznała leczenie stacjonarne za rozsądne, oraz opinii prokuratora ... sąd stwierdza, że wniosek lekarza naczelnego Szpitala jest uzasadniony, ponieważ pan V.K. cierpi na poważne zaburzenie, które wskazuje na ryzyko znacznego uszkodzenia [jego] zdrowia z powodu pogorszenia się lub zaostrzenia jego stanu psychicznego w razie braku pomocy psychiatrycznej.”\n20 kwietnia 2007 r. skarżący został formalnie wypisany ze szpitala po poprawie jego zdrowia psychicznego. 25 kwietnia 2007 r. skarżący, reprezentowany przez pana D. Barteniewa, adwokata prowadzącego praktykę w Sankt Petersburgu, złożył odwołanie od postanowienia z 9 kwietnia 2007 r., twierdząc między innymi, że adwokat z urzędu, pani L., nie wypełniła należycie swoich funkcji. Tego samego dnia skarżący opuścił szpital. 2 sierpnia 2007 r. odwołanie skarżącego zostało odrzucone w trybie skróconym krótkim orzeczeniem Sądu Miejskiego w Sankt Petersburgu (Санкт-Петербургский городской суд). Istotne fragmenty brzmią następująco:\n„... Uwzględniając wniosek, [sąd niższej instancji] stwierdził, że istniały dobre powody, by umieścić pana V.K. w szpitalu wbrew jego woli.\nWniosek sądu opierał się na dowodach, które mu przedłożono ... [Jest to] udowodnione raportem komisji psychiatrów szpitala, który opisuje stan pana V.K. i potwierdza istnienie poważnego zaburzenia psychicznego wskazującego na ryzyko znacznego uszkodzenia [jego] zdrowia z powodu pogorszenia się lub zaostrzenia jego stanu psychicznego w razie braku pomocy psychiatrycznej.\nArgumenty zawarte w apelacji, że adwokat z urzędu pani L. nie należycie wypełniła swoich funkcji zawodowych, nie mogą służyć jako podstawa do uchylenia postanowienia, które jest zgodne z prawem pod względem merytorycznym ...”\nŻaden z materiałów dostępnych Sądowi nie sugeruje, aby skarżący kiedykolwiek miał ograniczoną zdolność prawną lub został mu ustanowiony opiekun prawny.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172562", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1974 i 1994 roku i mieszkają w Baku. W momencie zdarzeń pierwszy skarżący był członkiem jednej z głównych partii opozycyjnych w kraju, Ludowej Partii Frontu Azerbejdżanu, a drugi skarżący był członkiem grupy opozycyjnej Nida. Skarżący wzięli udział w zgromadzeniu 6 maja 2014 roku. Zdaniem skarżących, znajdowali się wśród osób, które zebrały się w pobliżu Sądu Okręgowego w Baku, aby wesprzeć członków Nida (grupy opozycyjnej), którzy tego dnia byli sądzeni. Sala rozpraw była pełna, dlatego niektórzy ludzie zebrali się na zewnątrz sądu, czekając na wynik postępowania. Gdy sąd ogłosił wyrok, ci, którzy zebrali się na zewnątrz, zaczęli protestować przeciwko wyrokowi, uznając go za niesprawiedliwy. Protest był krótki, spontaniczny i pokojowy. Natychmiast po tym, jak protestujący zaczęli skandować hasła, funkcjonariusze policji i osoby w cywilu zaczęli siłą rozpędzać demonstrację. Skarżący zostali zatrzymani podczas akcji rozpędzania i przewiezieni na komisariat policji, gdzie przetrzymywano ich przez noc. Skarżący byli przesłuchiwani na komisariacie. W dniu zatrzymania skarżących sporządzono na nich raporty o wykroczeniach administracyjnych (inzibati xəta haqqında protokol), w których stwierdzono, że popełnili wykroczenie administracyjne na podstawie art. 298.2 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych („KWA”): udział w zgromadzeniu publicznym zorganizowanym niezgodnie z prawem. Zdaniem skarżących, nigdy nie doręczono im kopii raportów o wykroczeniach administracyjnych ani innych dokumentów z ich akt sprawy. Nie zapewniono im dostępu do adwokata ani po zatrzymaniu, ani podczas przebywania w areszcie policyjnym. Na podstawie decyzji funkcjonariusza policji i zarządzenia z 6 maja 2014 r. zaproszono adwokata z urzędu (pana O.A.) do obrony pierwszego skarżącego. Podobnie, na podstawie decyzji funkcjonariusza policji i zarządzenia z 6 maja 2014 r., zaproszono adwokata z urzędu (pana A.B.) do obrony drugiego skarżącego. Skarżący zostali stawieni przed Sądem Rejonowym Nasimi w dniu następującym po ich zatrzymaniu. Zdaniem skarżących, rozprawa przed sądem pierwszej instancji była w obu przypadkach bardzo krótka. Nie wpuszczano osób z publiczności na salę rozpraw, mimo że sąd nie podjął formalnej decyzji o wyłączeniu rozprawy od jawności. Zdaniem skarżących, nie dano im możliwości powołania adwokatów własnego wyboru. Adwokat z urzędu został zaproszony do obrony pierwszego skarżącego. Był to ten sam adwokat, pan O.A., który został zaproszony do jej obrony zgodnie z powyższą decyzją funkcjonariusza policji z 6 maja 2014 r. Drugi skarżący nie był reprezentowany przez adwokata. Zgodnie z transcriptem rozprawy w jego sprawie, odmówił on pomocy adwokata z urzędu i zdecydował się bronić osobiście. Zgodnie z transcriptem rozprawy dotyczącej pierwszego skarżącego, adwokat z urzędu nie złożył żadnych ustnych ani pisemnych wniosków. Jedynymi świadkami przesłuchanymi podczas rozprawy dotyczącej pierwszego skarżącego byli funkcjonariusze policji, którzy zgodnie z oficjalnymi zapisami ją zatrzymali lub sporządzili raport o wykroczeniu administracyjnym przeciwko niej. Zeznali, że skarżąca zorganizowała nieautoryzowany protest. W odniesieniu do drugiego skarżącego sąd nie przesłuchał żadnego świadka. Zgodnie z transcriptem rozprawy dotyczącej pierwszego skarżącego, oświadczyła ona, że wzięła udział w proteście 6 maja 2014 r. i słusznie użyła „nieodpowiedniego języka” w trakcie protestu. Zgodnie z transcriptem rozprawy dotyczącej drugiego skarżącego, oświadczył on, że po prostu protestował przeciwko niesprawiedliwemu wyrokowi wobec członków Nida i nie popełnił żadnego bezprawnego działania. W obu przypadkach Sąd Rejonowy Nasimi uznał, że skarżący wzięli udział w nieautoryzowanej demonstracji. Sąd uznał skarżących za winnych na podstawie art. 298.2 KWA i skazał ich na areszt administracyjny odpowiednio na trzydzieści i dwadzieścia dni. W nieokreślonych datach skarżący wnieśli odwołania do Sądu Apelacyjnego w Baku, argumentując, że ich skazania naruszyły ich prawa, ponieważ protest, w którym wzięli udział, był spontaniczny i pokojowy. Skarżący skarżyli się również, że ich zatrzymania były niezgodne z prawem, a rozprawy przed sądem pierwszej instancji nie były sprawiedliwe. Wnieśli do Sądu Apelacyjnego w Baku o uchylenie decyzji sądu pierwszej instancji w ich sprawach. Pierwszy skarżący był reprezentowany przez adwokata własnego wyboru przed Sądem Apelacyjnym w Baku. Drugi skarżący nie był reprezentowany przez adwokata. Odpowiednio 16 i 22 maja 2014 r. Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołania skarżących i utrzymał w mocy decyzje sądu pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172558", "text": "Skarżący urodził się w 1988 roku i mieszka w Baku. Opozycja planowała przeprowadzenie demonstracji 12 i 26 stycznia 2013 r. w Baku. Organizatorzy demonstracji nie zawiadomili uprzednio odpowiedniego organu, czyli Władzy Wykonawczej Miasta Baku („BCEA”). Informacje o demonstracjach były rozpowszechniane za pośrednictwem Facebooka lub prasy. Zdaniem skarżącego demonstracje miały charakter pokojowy i odbyły się w sposób pokojowy. Uczestnicy demonstracji z 12 stycznia 2013 r. zwracali uwagę opinii publicznej na śmierć żołnierzy w wojsku. Uczestnicy demonstracji z 26 stycznia 2013 r. potępiali użycie siły przez policję wobec osób biorących udział w poprzednich demonstracjach. Skarżący wziął udział w obu demonstracjach, jednak krótko po ich rozpoczęciu policja zaczęła rozpraszać zgromadzenia. W obu przypadkach skarżący został zatrzymany podczas akcji rozpraszania i przewieziony na komisariat, gdzie został przesłuchany. W obu przypadkach w dniu zatrzymania skarżącego sporządzono wobec niego „protokół o wykroczeniu administracyjnym” (inzibati xəta haqqında protokol). W protokołach stwierdzono, że skarżący popełnił wykroczenie administracyjne na podstawie art. 298.2 (udział w zgromadzeniu publicznym, które nie zostało zorganizowane zgodnie z prawem) Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych („KWA”). Zdaniem skarżącego nigdy nie doręczono mu kopii protokołów o wykroczeniu administracyjnym ani innych dokumentów z akt sprawy. W żadnym z przypadków nie zapewniono mu dostępu do prawnika po zatrzymaniu ani podczas pobytu w areszcie policyjnym. Oświadczenie (ərizə) napisane przez skarżącego 12 stycznia 2013 r. na komisariacie i przedłożone Sądowi przez Rząd wykazało, że w pierwszym przypadku skarżący oświadczył, że będzie bronił się osobiście. Oświadczenie napisane przez skarżącego 26 stycznia 2013 r. na komisariacie i przedłożone Sądowi przez Rząd wykazało, że w drugim przypadku skarżący oświadczył, że „nie potrzebuje prawnika ze względu na swoją sytuację [finansową]”. W pierwszym przypadku, po kilku godzinach pobytu w areszcie policyjnym, skarżący został zwolniony pod warunkiem zobowiązania do stawienia się ponownie na komisariacie 14 stycznia 2013 r. W pierwszym przypadku skarżący został doprowadzony przed Sąd Rejonowy Nasimi 14 stycznia 2013 r., w dniu, w którym stawił się na komisariacie. W drugim przypadku został doprowadzony przed Sąd Rejonowy Nasimi 26 stycznia 2013 r., w dniu swojego zatrzymania. Zdaniem skarżącego rozprawa przed sądem w obu przypadkach była bardzo krótka. Publiczności nie pozwolono na udział, mimo że sąd nie podjął formalnej decyzji o wyłączeniu rozprawy jawności. Zdaniem skarżącego w obu przypadkach nie dano mu możliwości zatrudnienia prawnika własnego wyboru. Oświadczenie podpisane przez skarżącego 14 stycznia 2013 r. i przedłożone Sądowi przez Rząd wykazało, że w pierwszym przypadku skarżący oświadczył, że nie potrzebuje pomocy prawnej i będzie bronił się osobiście. Na rozprawie sądowej w drugim przypadku wyznaczono skarżącemu prawnika z urzędu. Z protokołu rozprawy w drugim przypadku wynika, że w ustnych wystąpieniach prawnik z urzędu krótko stwierdził, że w działaniach skarżącego wystąpiły znamiona wykroczenia administracyjnego, i poprosił sąd o wydanie sprawiedliwego wyroku. W obu przypadkach sąd przesłuchał funkcjonariuszy policji biorących udział w akcjach rozpraszania oraz funkcjonariuszy policji, którzy sporządzili protokoły o wykroczeniu administracyjnym przeciwko skarżącemu. Funkcjonariusze policji zeznali, że skarżący zorganizował nieautoryzowaną demonstrację. W obu przypadkach sąd pierwszej instancji uznał, że skarżący wziął udział w nieautoryzowanej demonstracji. W obu przypadkach, decyzjami z odpowiednio 14 i 26 stycznia 2013 r., sąd pierwszej instancji uznał skarżącego za winnego popełnienia wykroczenia na podstawie art. 298.2 KWA. Sąd skazał go na grzywny w wysokości odpowiednio 500 manatów (AZN) i 400 AZN. W nieokreślonych datach skarżący wniósł odwołania do Sądu Apelacyjnego w Baku, argumentując, że jego skazania naruszyły jego prawa, ponieważ demonstracje, w których wziął udział, miały charakter pokojowy. Skarżył się również, że jego zatrzymania były niezgodne z prawem, a rozprawy przed odpowiednimi sądami pierwszej instancji nie były sprawiedliwe. W pierwszym przypadku skarżącego nie reprezentował przed Sądem Apelacyjnym w Baku prawnik. Na rozprawie przed sądem odwoławczym w drugim przypadku skarżącego reprezentował ten sam prawnik, który reprezentował go przed sądem pierwszej instancji. W obu przypadkach, odpowiednio 25 stycznia i 6 lutego 2013 r., Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołanie skarżącego i utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172560", "text": "Skarżąca urodziła się w 1937 roku i mieszka w Sofii. Mąż skarżącej był właścicielem części domu i działki w Sofii. Decyzją burmistrza z 15 października 1981 r. nieruchomość ta została wywłaszczona w celu budowy stacji metra. Decyzja ta, oparta na art. 98 ust. 1 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym i urbanistyce z 1973 r., przewidywała, że mąż skarżącej otrzyma w zamian trzypokojowe mieszkanie w budynku, który gmina planowała wybudować. W 1989 r. skarżąca i jej mąż wyprowadzili się z wywłaszczonej nieruchomości i zamieszkali w dwupokojowym mieszkaniu komunalnym. Wywłaszczony dom został następnie wyburzony. Decyzją uzupełniającą z 1 września 1989 r., opartą na art. 100 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym i urbanistyce, burmistrz ustalił dokładną lokalizację, powierzchnię oraz inne szczegóły dotyczące przyszłego mieszkania oferowanego jako rekompensata, które miało mieć powierzchnię 94 metrów kwadratowych. W 1993 r. mąż skarżącej zmarł, po czym skarżąca stała się właścicielką przyszłego mieszkania przyznanego mu jako rekompensata. W kolejnych latach skarżąca wielokrotnie zwracała się do władz z wnioskiem o zakończenie procedury odszkodowawczej i wydanie należnego jej mieszkania, jednak bezskutecznie. Budowa budynku, w którym miało się znajdować mieszkanie, nie została rozpoczęta. W 2001 r. skarżąca wytoczyła powództwo o naprawienie szkody, twierdząc, że gmina Sofia bezprawnie zaniechała budowy i przekazania jej należnego mieszkania w okresie od stycznia 1993 r. do września 2001 r. Wyrokiem ostatecznym z 6 marca 2008 r. Sąd Kasacyjny, uznając, że gmina ponosi odpowiedzialność za nieprzekazanie mieszkania w rozsądnym terminie, przyznał skarżącej 10 000 bułgarskich lewów (BGN) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową oraz BGN 44 320 za utracone korzyści. W 2009 r. skarżąca wytoczyła nowe powództwo o naprawienie szkody przeciwko gminie Sofia, dotyczące okresu po październiku 2001 r. Powództwo to zostało oddalone wyrokiem ostatecznym Najwyższego Sądu Administracyjnego z 22 marca 2013 r. na podstawie tego, że skarżąca miała do dyspozycji szczególny środek prawny, a mianowicie możliwość przewidzianą w art. 9 ust. 1 przepisów przejściowych ustawy o planowaniu terytorialnym z 2001 r. dochodzenia odszkodowania pieniężnego za wywłaszczoną nieruchomość zamiast rekompensaty w postaci mieszkania (patrz punkt 16 poniżej). W 2013 r. gmina Sofia poinformowała skarżącą, że budowa budynku, w którym miało się znajdować należne jej mieszkanie, rozpocznie się w najbliższym czasie. Zgodnie z najnowszymi informacjami złożonymi przez strony w 2014 r., gmina poszukiwała firmy do wykonania robót budowlanych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172662", "text": "Lata urodzenia i miejsca zamieszkania skarżących zostały wymienione w załączniku. Okoliczności sprawy są podobne do okoliczności w sprawie Gahramanli i inni przeciwko Azerbejdżanowi (nr 36503/11, §§ 6-32, 8 października 2015 r.). Skarżący byli kandydatami niezależnymi lub z opozycji w wyborach parlamentarnych z 7 listopada 2010 r. (patrz załącznik). Wszyscy skarżący przegrali wybory w swoich okręgach wyborczych. Po dniu wyborów skarżący wnieśli skargi do Centralnej Komisji Wyborczej („CKW”) dotyczące szeregu nieprawidłowości w ich odpowiednich okręgach wyborczych, które miały miejsce w trakcie i/lub przed dniem wyborów. Niektórzy z nich wnieśli również identyczne skargi do odpowiednich Okręgowych Komisji Wyborczych („OKW”). Skarżyli się na różnego rodzaju nieprawidłowości, w tym między innymi ingerencję urzędników państwowych, nielegalną kampanię wyborczą, utrudnianie pracy i zastraszanie obserwatorów wyborów, wrzucanie do urn dodatkowych kart do głosowania, wielokrotne głosowanie przez te same osoby, nieprawidłowości w nakładaniu farby wyborczej, nieprawidłowe procedury liczenia głosów, niespójności w protokołach z wynikami wyborów w obwodach wskazujące na sztucznie zawyżoną frekwencję i tak dalej. Na poparcie swoich twierdzeń skarżący złożyli różnego rodzaju dowody dokumentujące konkretne przypadki skarżonych nieprawidłowości, w tym oświadczenia złożone przez obserwatorów wyborów, nagrania wideo oraz fotografie. Skarżący, którzy wnieśli skargę do właściwej OKW, nie otrzymali żadnej odpowiedzi od tych organów (z wyjątkiem skarg o numerach 37554/11 i 39042/11). Wszystkie skargi skarżących zostały rozpatrzone przez CKW, która w różnych datach (patrz załącznik) wydała decyzje oddalające roszczenia skarżących, podając uzasadnienie podobne do uzasadnienia decyzji CKW w sprawie Gahramanli i inni (powyżej cytowane, §§ 21-26). Skarżący wnieśli dalsze skargi do Sądu Apelacyjnego w Baku i Sądu Najwyższego, które w różnych datach (patrz załącznik) oddaliły odwołania skarżących, podając uzasadnienie podobne do uzasadnienia ich odpowiednich decyzji w sprawie Gahramanli i inni (powyżej cytowane, §§ 27-32). W międzyczasie, zanim Sąd Najwyższy wydał ostateczną decyzję w każdej ze skarg, 29 listopada 2010 r. Trybunał Konstytucyjny potwierdził ogólnokrajowe wyniki wyborów, w tym wyniki wyborów w okręgach skarżących, jako ostateczne (tamże, § 30).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 1, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172471", "text": "Wnioskodawca mieszka w Čaglinie. Wnioskodawca był członkiem stowarzyszenia łowieckiego „V.” z siedzibą w Čaglinie (dalej „stowarzyszenie”). 17 czerwca 2012 r. zarząd stowarzyszenia wszczął postępowanie wewnętrzne przeciwko wnioskodawcy przed jego komisją dyscyplinarną. Zarząd domagał się zawieszenia wnioskodawcy w prawach członka do następnej sesji walnego zebrania stowarzyszenia (skupština) za zgłoszenie członka stowarzyszenia na policję, fałszywie oskarżając go o przestępstwo zastraszenia. Zarząd argumentował, że w ten sposób wnioskodawca dopuścił się poważnego naruszenia swoich obowiązków jako członka, co stanowi przewinienie dyscyplinarne przewidziane w wewnętrznym regulaminie stowarzyszenia. Decyzją z 25 sierpnia 2012 r. komisja dyscyplinarna umorzyła postępowanie dyscyplinarne przeciwko wnioskodawcy. Od tej decyzji nie wniesiono odwołania. Zarząd mimo to skierował sprawę do walnego zebrania w celu ponownego zbadania, zwołując nadzwyczajną sesję. 2 września 2012 r. walne zebranie podjęło, stosunkiem głosów dwudziestu do siedmiu, uchwałę o wykluczeniu wnioskodawcy ze stowarzyszenia. Został poinformowany, że może odwołać się od tej decyzji i że każde odwołanie zostanie zbadane na (zwyczajnym) dorocznym posiedzeniu walnego zebrania. Wnioskodawca odwołał się, jednak uchwała walnego zebrania została utrzymana w mocy stosunkiem głosów dwudziestu jeden do trzech po przyjęciu innej uchwały na dorocznym posiedzeniu odbywającym się 20 lutego 2013 r. Walne zebranie nie podało żadnych powodów wykluczenia wnioskodawcy w żadnej ze swoich uchwał. 11 stycznia 2014 r. wnioskodawca wniósł powództwo cywilne przeciwko stowarzyszeniu łowieckiemu do Sądu Okręgowego w Pożedze (Županijski sud u Požegi), wnosząc o stwierdzenie bezprawności uchwały walnego zebrania z 20 lutego 2013 r. i przywrócenie go w prawach członka. Powołał się na art. 26 ust. 1 ustawy o stowarzyszeniach (patrz punkt 22 poniżej) i argumentował, że decyzja o jego wykluczeniu została podjęta z naruszeniem procedury przewidzianej w statucie stowarzyszenia oraz jego wewnętrznych przepisach dotyczących postępowania dyscyplinarnego. W szczególności twierdził, że w braku odwołań od decyzji komisji dyscyplinarnej z 25 sierpnia 2012 r. (patrz punkt 8 powyżej), walne zebranie nie mogło uchylić tej decyzji, ponieważ zgodnie ze statutem stowarzyszenia ta komisja była jedynym organem uprawnionym do decydowania o wykluczeniu członka. Decyzją z 4 marca 2014 r. Sąd Okręgowy uznał powództwo wnioskodawcy za niedopuszczalne z powodu, że sprawa nie należy do kompetencji sądów. Istotna część tej decyzji brzmi następująco:\n„Art. 26 ust. 1 ustawy o stowarzyszeniach sugeruje, że ochrona prawna poprzez powództwo cywilne w sądzie okręgowym może być dochodzona tylko wtedy, gdy Walne Zebranie lub inny właściwy organ stowarzyszenia nie zbadał zgłoszenia członka dotyczącego nieprawidłowości w realizacji statutu [stowarzyszenia] lub nie skorygował takich nieprawidłowości.\nTakie powództwo cywilne byłoby zatem ukierunkowane na zapewnienie realizacji statutu stowarzyszenia, a tym samym nie przewidywałoby ochrony prawnej w rozumieniu stwierdzenia bezprawności konkretnej decyzji ... stowarzyszenia.\nZgodnie z art. 50 Statutu [Statut] stowarzyszenia pozwanego trybunał dyscyplinarny stosuje środki dyscyplinarne wobec członków, którzy naruszyli swoje obowiązki określone w statucie. Zgodnie z art. 7 ust. 2 Regulaminu stowarzyszenia pozwanego w sprawie postępowania dyscyplinarnego i odpowiedzialności dyscyplinarnej członków, wniosek o ponowne rozpatrzenie może zostać złożony do Walnego Zebrania [w celu zaskarżenia] decyzji Trybunału Dyscyplinarnego o wykluczeniu [członka]. Termin dla Walnego Zebrania na podjęcie uchwały w sprawie wniosku nie jest określony. Uchwała Walnego Zebrania jest ostateczna.\n... skoro powód w swoim powództwie nie dochodzi ochrony [prawnej] przewidzianej w art. 26 ust. 1 ustawy o stowarzyszeniach, lecz prosi [sąd] o stwierdzenie bezprawności uchwały pozwanego o jego wykluczeniu, w [sprawie której] ostateczną decyzję podejmuje Walne Zebranie ... niniejsza sprawa nie należy do kompetencji sądów ...” Wnioskodawca następnie odwołał się od tej decyzji do Sądu Najwyższego (Vrhovni sud Republike Hrvatske). Decyzją z 2 kwietnia 2014 r. Sąd Najwyższy oddalił odwołanie wnioskodawcy i utrzymał w mocy decyzję pierwszej instancji, uzasadniając to następująco:\n„Sąd pierwszej instancji miał rację, uznając powództwo za niedopuszczalne, ponieważ sprawa nie należy do kompetencji sądów ...\nW szczególności, na mocy art. 26 ust. 1 ustawy o stowarzyszeniach ... działalność stowarzyszeń jest nadzorowana przez ich członków, a jeśli członek stwierdzi nieprawidłowości w realizacji statutu, jest uprawniony do zgłoszenia ich do właściwego organu stowarzyszenia wyznaczonego w statucie lub do Walnego Zebrania, jeśli w statucie nie wyznaczono właściwego organu. Ponadto, jeśli pisemne zgłoszenie nie zostanie zbadane przez Walne Zebranie lub właściwy organ stowarzyszenia wyznaczony w statucie w ciągu trzydziestu dni od jego złożenia lub jeśli nieprawidłowości nie zostaną skorygowane, członek może wnieść powództwo cywilne do sądu okręgowego, w którego obszarze jurysdykcji znajduje się siedziba stowarzyszenia, w celu ochrony swoich praw określonych w statucie.\nWspomniany przepis ... reguluje jurysdykcję sądów w zakresie prawa członków stowarzyszenia do nadzoru nad jego działalnością. Prawo to nie obejmuje uprawnienia do kwestionowania legalności decyzji podjętej w postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko powodowi jako członkowi, jak to słusznie wyjaśniono w zaskarżonej [decyzji pierwszej instancji].\nW tym kontekście należy wziąć pod uwagę, że sprawa dotyczy członkostwa w ... organizacji dobrowolnej [gdzie] członkowie mogą zgodnie z przepisami wewnętrznymi regulować ochronę [swoich] praw członkowskich. W związku z tym decyzja o wykluczeniu członka nie należy do kompetencji sądów na podstawie art. 26 ust. 1 ustawy o stowarzyszeniach.\nPozwane stowarzyszenie nie jest podmiotem władz publicznych, a podejmowane przez nie decyzje nie są aktami administracyjnymi, co oznacza, że powództwo powoda nie mogłoby zostać nawet zbadane przez Sąd Administracyjny na podstawie [odpowiednich przepisów] ustawy o sporach administracyjnych. Jest to również opinia Trybunału Konstytucyjnego, wyrażona w sprawie U-III-140/2006.\nZ tego wynika, że sąd okręgowy miał rację, decydując, że sądy nie mają jurysdykcji do rozpoznania powództwa powoda ...” 12 czerwca 2014 r. wnioskodawca złożył skargę konstytucyjną na decyzję Sądu Najwyższego. Zarzucił naruszenie prawa do rzetelnego procesu gwarantowanego w art. 29 ust. 1 Konstytucji Chorwacji (patrz punkt 19 poniżej) oraz wyraźnie powołał się na art. 6 § 1 Konwencji. Decyzją z 18 grudnia 2014 r. Trybunał Konstytucyjny (Ustavni sud Republike Hrvatske) uznał skargę konstytucyjną wnioskodawcy za niedopuszczalną i doręczył swoją decyzję jego przedstawicielowi 30 stycznia 2015 r. Uznał, że sprawa nie budzi żadnych kwestii konstytucyjnych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172652", "text": "Skarżący urodził się w 1978 roku i mieszka w Moskwie. Przed jej prywatyzacją mieszkanie przy ul. Dmitrowskim Szosie 103-29 w Moskwie było własnością miasta Moskwy. N. i jej syn B. zamieszkiwali tam jako najemcy od 1968 roku na podstawie umowy najmu socjalnego z miastem. N. zmarła w 1993 roku, a B. zmarł w 1994 roku. 11 czerwca 2002 roku miejski organ nadzorujący transakcje nieruchomościami w Moskwie („Mosżilsierwis”) autoryzował wymianę mieszkań między N., której nazwisko nie zostało usunięte z rejestru najemców, a K. 21 czerwca 2002 roku Mosżilsierwis wydał wszystkie dokumenty niezbędne dla K. do wprowadzenia się do mieszkania N. 16 października 2002 roku Moskiewski Departament Mieszkalnictwa przeniósł tytuł własności mieszkania na K. w ramach programu prywatyzacji. 11 listopada 2002 roku Moskiewski Miejski Komitet Rejestracji Transakcji Nieruchomościami („Komitet Rejestracji”) zarejestrował tytuł własności K. do mieszkania. 18 listopada 2002 roku K. sprzedał mieszkanie skarżącemu. 19 listopada 2002 roku Komitet Rejestracji zarejestrował tytuł własności skarżącego do mieszkania. Skarżący wprowadził się do mieszkania wraz z rodziną. 14 sierpnia 2003 roku policja wszczęła śledztwo karne w sprawie oszukańczego nabycia mieszkania przez K. i inne osoby. 14 lutego 2004 roku śledztwo zostało zawieszone, ponieważ nie ustalono miejsca pobytu domniemanych sprawców. 4 sierpnia 2014 roku K. zmarł. Śledztwo karne przeciwko niemu zostało umorzone. Zgodnie z informacją Rządu, śledztwo zostało wznowione w zakresie pozostałych podejrzanych. Postępowanie nadal trwa. W nieokreślonym dniu prokurator wniósł powództwo cywilne w imieniu Moskiewskiego Departamentu Polityki Mieszkaniowej i Funduszu Mieszkalnego („Departament Mieszkalnictwa”), domagając się unieważnienia wszystkich transakcji dotyczących mieszkania, eksmisji skarżącego i zwrotu mieszkania miastu Moskwie. Skarżący wniósł powództwo wzajemne o odszkodowanie przeciwko miastu Moskwie. Twierdził, że oszukańcze transakcje dotyczące mieszkania wynikły z niedopatrzenia organów w należytej weryfikacji dokumentów złożonych przez K. w celu wymiany i prywatyzacji mieszkania. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, jego powództwo wzajemne o odszkodowanie zostało oddalone przez sąd jako przedwczesne. 17 kwietnia 2006 roku Rejonowy Sąd w Timiriaziewskim w Moskwie uwzględnił powództwo prokuratora. Sąd ustalił, że N. zmarła w 1993 roku, a B. zmarł w 1994 roku; że po ich śmierci nadal byli zarejestrowani jako najemcy zamieszkujący w mieszkaniu; że mieszkanie rzekomo wymienione przez K. nigdy nie istniało; że wszystkie dokumenty złożone przez K. w celu wymiany mieszkań zostały sfałszowane i że wszystkie w nich wskazane dane, w tym nazwa ulicy oraz imiona i nazwiska rejestratora i notariusza, były fałszywe. Sąd unieważnił wymianę mieszkań między N. a K. Sąd uznał dalej, że K. oszukał miasto Moskwę, składając sfałszowane dokumenty w celu wymiany i prywatyzacji mieszkania, co należy interpretować jako wykonanie odpowiedniej transakcji w braku zamiaru jej dokonania przez stronę miasta Moskwy. Sąd przywrócił prawo własności miasta do mieszkania i nakazał eksmisję skarżącego. 24 października 2006 roku Miejski Sąd w Moskwie utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu odwołania. Sąd potwierdził, że sąd niższej instancji prawidłowo zastosował przepisy prawne, które pozwalały prawnemu właścicielowi nieruchomości na jej odzyskanie od nabywcy w dobrej wierze. W nieokreślonym dniu skarżący ponownie wniósł pozew przeciwko miastu Moskwie o odszkodowanie. 12 maja 2008 roku Rejonowy Sąd w Presnienskim oddalił powództwo. Sąd nie dostrzegł związku przyczynowego między utratą tytułu własności do mieszkania przez skarżącego a działaniami pozwanego. 18 września 2008 roku Miejski Sąd w Moskwie utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu odwołania. 5 lutego 2007 roku komornik wszczął postępowanie egzekucyjne w zakresie wyroku z 17 kwietnia 2006 roku. 1 czerwca 2007 roku Rejonowy Sąd w Timiriaziewskim w Moskwie zawiesił na sześć miesięcy egzekucję części wyroku dotyczącej eksmisji skarżącego. Skarżący nadal zamieszkiwał w mieszkaniu. 5 marca 2012 roku Komitet Rejestracji zarejestrował prawo własności miasta do mieszkania. Wydaje się, że służba komornicza zgubiła nakaz egzekucyjny i 30 marca 2012 roku Departament Mieszkalnictwa złożył wniosek o duplikat. 29 maja 2012 roku Sąd Rejonowy wydał duplikat nakazu egzekucyjnego. 22 czerwca 2012 roku Sąd Miejski utrzymał w mocy decyzję z 29 maja 2012 roku po rozpoznaniu odwołania. 31 sierpnia 2012 roku komornik otworzył postępowanie egzekucyjne w zakresie wyroku z 17 kwietnia 2006 roku. 4 grudnia 2012 roku Rejonowy Sąd w Timiriaziewskim w Moskwie nakazał skarżącemu zapłacenie grzywny w wysokości 500 rubli rosyjskich za nieprzestrzeganie nakazu egzekucyjnego w terminie. 28 grudnia 2013 roku skarżący wynajął inne mieszkanie na okres od stycznia do marca 2014 roku. 28 marca 2014 roku Sąd Rejonowy zawiesił postępowanie o eksmisję na jeden rok, a skarżący wprowadził się z powrotem do mieszkania. 11 lutego 2014 roku postępowanie egzekucyjne zostało umorzone, ponieważ Departament Mieszkalnictwa wycofał nakaz egzekucyjny. Zgodnie z informacją Rządu, 12 lutego 2014 roku Departament Mieszkalnictwa zawarł ze skarżącym roczną umowę najmu socjalnego dotyczącą mieszkania, do czasu rozwiązania jego problemu mieszkaniowego. 25 sierpnia 2014 roku Departament Mieszkalnictwa zawarł ze skarżącym stałą umowę najmu socjalnego. 10 października 2014 roku Departament Mieszkalnictwa przeniósł własność mieszkania na skarżącego w ramach programu prywatyzacji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172649", "text": "W nieokreślonym dniu w 1995 r. skarżący wnieśli pozew przeciwko Radzie Miejskiej Bukaresztu i Radzie Lokalnej Szóstego Okręgu Bukaresztu, domagając się odzyskania praw własności do działki gruntu o powierzchni 1761 m² położonej przy ul. Valea-Lungă nr 37-39, Okręg nr 6, Bukareszt. Wyrokiem z 9 kwietnia 1998 r. Sąd Okręgowy w Bukareszcie uwzględnił powództwo skarżących co do meritum. Wyrok nie został zaskarżony przez strony, a tym samym stał się prawomocny. 27 stycznia 1999 r. Biuro Prezydenta Bukaresztu, powołując się m.in. na art. 322 § 5 rumuńskiego Kodeksu postępowania cywilnego (dalej „KPC” – patrz punkt 13 poniżej), wszczęło przeciwko skarżącym postępowanie w sprawie nadzwyczajnego odwołania, wnosząc o rewizję prawomocnego wyroku z 9 kwietnia 1998 r. i podnosząc, że pojawił się nowy dokument dotyczący gruntu roszczonego przez skarżących. Powołali się na raport sporządzony 29 grudnia 1998 r. przez Agencję Zarządzania Rynkami Okręgu Nr 6 (Administraţia Pieţelor sectorul 6 Bucureşti), w którym stwierdzono, że grunt roszczony przez skarżących jest zajęty przez targowisko. Wyrokiem z 24 września 1999 r. Sąd Okręgowy w Bukareszcie uwzględnił powództwo wniesione przez Biuro Prezydenta Bukaresztu, uznając, że dokument nie znajdował się w aktach podczas pierwszego postępowania oraz że wykazywał on, iż grunt roszczony przez skarżących jest zajęty przez targowisko. Wyrokiem z 29 stycznia 2002 r. Sąd Apelacyjny w Bukareszcie uwzględnił apelację skarżących, uznając, że dokument powołany przez Biuro Prezydenta Bukaresztu nie spełniał wymogów określonych w art. 322 § 5 KPC, ponieważ nie istniał w chwili wydania prawomocnego wyroku z 9 kwietnia 1998 r. Ponadto sąd stwierdził, że władze krajowe nie podniosły w trakcie pierwszego postępowania kwestii sytuacji prawnej gruntu przed sądem bez obiektywnej przyczyny oraz że mogły odzyskać nakłady poczynione na grunt roszczony przez skarżących, wnosząc odrębne powództwo przeciwko skarżącym i dochodząc zwrotu pieniędzy. Wyrokiem końcowym z 14 stycznia 2003 r. Sąd Najwyższy uwzględnił skargę (recurs) wniesioną przez Biuro Prezydenta Bukaresztu, uznając, że chociaż dokument nie istniał w trakcie postępowania zakończonego prawomocnym wyrokiem z 9 kwietnia 1998 r., dotyczył on stanu istniejącego wcześniej. Ponadto sąd stwierdził, że przepisy art. 322 § 5 KPC należy interpretować jako odnoszące się do dokumentów wykorzystanych przez jedną ze stron w celu udowodnienia, w świetle nowych elementów, faktów, które ogólnie nie były znane sądowi wydającemu zaskarżony wyrok. W powyższym świetle sąd uznał, że pojęcie „dokumentu” należy interpretować restrykcyjnie. Na koniec uznał za nieistotny fakt, że dokument, na który powołała się strona wnosząca o rewizję, został uzyskany w wyniku zbadania innych dokumentów, które istniały w chwili wydania wyroku z 9 kwietnia 1998 r. i które poświadczały te same fakty, lecz nie zostały przedłożone sądowi wydającemu ten wyrok. 12 lutego 2002 r. skarżący złożyli wniosek na podstawie ustawy nr 10/2001 o zasadach regulowania mienia nieruchomego bezprawnie przejętego przez państwo w okresie od 6 marca 1945 r. do 22 grudnia 1989 r.; domagali się restytucji w naturze działki gruntu o powierzchni 1761 m². Z akt sprawy wynika, że w 2010 r. wniosek ten wciąż był rozpatrywany przez władze administracyjne, ponieważ wymagane było złożenie dodatkowej dokumentacji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171501", "text": "Skarżący urodził się w 1967 roku i obecnie odbywa karę pozbawienia wolności. Około godziny 10:00 1 czerwca 2005 r. O., prezes Ukraińskiego Stowarzyszenia Stomatologicznego, został postrzelony w swoim biurze z karabinu, który przyniósł skarżący. Skarżący przebywał w biurze O. w chwili zdarzenia. Poprosił o wezwanie policji i karetki pogotowia, a po przybyciu policji oświadczył, że doszło do wypadku. Wyjaśnił, że on i O. interesowali się myślistwem i przyniósł O. strzelbę w prezencie. Podczas gdy pokazywał broń O., ten ostatni chciał zobaczyć ją z bliska i pociągnął ją w swoją stronę; broń przypadkowo wystrzeliła. Zdaniem skarżącego, po udzieleniu odpowiedzi na pytania policji założono mu kajdanki; został poddany rewizji, a pobrano od niego próbki do badań sądowych. Jego prośba o adwokata została rzekomo zignorowana. Tego samego dnia sporządzono protokół aresztowania skarżącego, w którym stwierdzono, że skarżący został aresztowany o godzinie 22:00 na komisariacie policji za zabójstwo O. Następnie został przesłuchany w obecności K., swojego adwokata. Nie przyznał się do winy i powtórzył swoje wcześniejsze zeznania. Zdaniem skarżącego, jego adwokat natychmiast zwrócił uwagę śledczemu, że na mocy Kodeksu postępowania karnego skarżącemu należy zapewnić możliwość rozmowy z nim na osobności przed przesłuchaniem, w celu ustalenia strategii obrony. Po usłyszeniu tego skarżący nalegał na takie spotkanie. Śledczy odrzucił jednak tę prośbę, argumentując, że skarżący będzie mógł porozmawiać ze swoim adwokatem później. 2 czerwca 2005 r. przeprowadzono rekonstrukcję zdarzenia w obecności adwokata skarżącego. 3 czerwca 2005 r. sąd zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego. 6 czerwca 2005 r. L. został dopuszczony do postępowania jako drugi adwokat skarżącego. 9 czerwca 2005 r. skarżącemu postawiono zarzut zabójstwa i przesłuchano go w obecności jego adwokatów. Nie przyznał się do winy i powtórzył swoje poprzednie oświadczenie, że O. został postrzelony przypadkowo. 11 sierpnia 2005 r. skarżący był przesłuchiwany w obecności K. Skarżący powtórzył swoje poprzednie zeznania. Tego samego dnia skarżący i adwokat K. zapoznali się z wynikami szeregu badań sądowych w sprawie. Nie wniesiono w tej sprawie żadnych uwag. 17 listopada 2005 r. wszczęto przeciwko skarżącemu postępowanie karne za nielegalną produkcję, posiadanie i przechowywanie broni palnej. Tego samego dnia skarżącemu postawiono zarzut powyższego przestępstwa i przesłuchano go w obecności K. Postępowanie to zostało następnie połączone ze sprawą o zabójstwo przeciwko skarżącemu. 16 stycznia 2006 r. sprawa została skierowana do Kijowskiego Sądu Apelacyjnego („Sąd Apelacyjny”) w celu rozpoznania. W trakcie całego procesu skarżący zaprzeczał zarzutowi zabójstwa i konsekwentnie twierdził, że O. został postrzelony przypadkowo. 19 maja 2006 r. Sąd Apelacyjny, działając jako sąd pierwszej instancji, uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na 15 lat pozbawienia wolności. Sąd ustalił, że 27 maja 2005 r. rada koordynacyjna Ukraińskiego Stowarzyszenia Stomatologicznego odbyła zebranie w Kijowie, a skarżący ubiegał się o stanowisko pełniącego obowiązki dyrektora wykonawczego Stowarzyszenia. Ofiara, O., zaproponowała innego kandydata na to samo stanowisko i ten kandydat został wybrany. Skarżący postanowił więc zemścić się i przyszedł do biura O. ze strzelbą, po czym dwukrotnie strzelił w głowę O. Skarżący został również uznany winnym modyfikacji wspomnianej strzelby przed zdarzeniem. Sąd Apelacyjny zauważył, że chociaż skarżący nigdy się nie przyznał i twierdził, że zdarzenie było wypadkiem, jego winę udowodniły zeznania świadków i wyniki badań sądowych. W szczególności żona O. zeznała, że w chwili zdarzenia przebywała w sąsiednim biurze i gdy weszła do biura męża, zobaczyła skarżącego uśmiechniętego z zadowoleniem. Utrzymywała również, że jej mąż nie lubił polowań i dlatego nie przyjąłby strzelby w prezencie. Negatywny stosunek O. do polowań potwierdził również jego brat. Sekretarka O. i jeden z jego kolegów potwierdzili również, że skarżący się uśmiechał, gdy weszli do biura po zdarzeniu. Kilku świadków potwierdziło również, że skarżący wykazywał niezadowolenie z faktu, że nie został wybrany na stanowisko dyrektora wykonawczego Stowarzyszenia Stomatologicznego. Biegły sądowy, przesłuchany na rozprawie, potwierdził wnioski z badania, że strzały zostały oddane z pewnej odległości, a nie z bliskiego dystansu, jak sugerował skarżący, biorąc pod uwagę, że na ofierze nie znaleziono śladów metali i prochu, typowych dla strzałów z bliska. Sąd zauważył również, że wyniki badania balistycznego dotyczącego odległości, trajektorii i kąta ran wlotowych nie zgadzały się z wersją wydarzeń przedstawioną przez skarżącego. Skarżący odwołał się. Wniósł, między innymi, że naruszono jego prawa do obrony, ponieważ nie dano mu możliwości rozmowy z adwokatem na osobności przed przesłuchaniem na komisariacie policji 1 czerwca 2005 r., bez podawania dalszych szczegółów. 28 listopada 2006 r. Sąd Najwyższy, w obecności skarżącego i jego dwóch adwokatów, utrzymał w mocy wyrok Sądu Apelacyjnego, wskazując na łączność dowodów przeciwko skarżącemu. Od 5 lipca 2005 r. do 25 stycznia 2007 r. skarżący był przetrzymywany w Kijowskim Areszcie Śledczym nr 13 („SIZO”). Zdaniem skarżącego, obiekt był często przepełniony, a liczba aresztowanych przekraczała liczbę łóżek. Był on zainfekowany owadami, karaluchami i myszami. Jakość i ilość żywności były niezadowalające. W całym SIZO była tylko jedna para nożyczek i jedna maszynka do strzyżenia włosów i nie były one dezynfekowane przed ani po użyciu. W wyniku tego skarżący zaraził się wirusowym zapaleniem wątroby typu B. Od 8 lipca do 8 listopada 2005 r. był przetrzymywany w celach nr 18 i 116 w warunkach szkodliwych dla jego zdrowia i niezgodnych z godnością ludzką. W szczególności te cele nie miały dostępu do światła naturalnego, ponieważ okna były zasłonięte metalowymi żaluzjami. Ściany były stale wilgotne i pokryte pleśnią. Skarżący musiał dzielić celę nr 116, która miała około 12 metrów kwadratowych, z trzema innymi aresztowanymi, którzy byli ciężkimi palaczami. Sztuczne oświetlenie nie było wystarczająco mocne, w wyniku czego cele były ciemne. Ich ubrania i pościel były zawsze mokre i zimne. 7 września, 7 i 21 listopada 2006 r. skarżący prosił śledczego o zezwolenie na wizyty rodziny, ale bezskutecznie; śledczy próbował wymusić od niego pieniądze za udzielenie zezwolenia na spotkanie z krewnymi. 5 lutego i 4 lipca 2006 r. skarżący zwrócił się do Sądu Apelacyjnego z prośbą o zezwolenie na korespondencję z krewnymi, ale nie otrzymał odpowiedzi. Bezskutecznie skarżył się na te sprawy do prokuratury wielokrotnie. Skarżącemu nie pozwolono odwiedzać kościoła w SIZO. Jego prośby do naczelnika SIZO z 15 lipca i 1 sierpnia 2005 r. o spotkanie z księdzem również pozostały bez odpowiedzi. 6 i 7 września 2005 r. skarżący złożył skargę do administracji SIZO, że jego literatura religijna i niektóre przedmioty o charakterze religijnym zostały zajęte przez personel SIZO. 23 września 2005 r. przeprowadzono „rozmowę” ze skarżącym przez jednego z pracowników więzienia w związku z jego skargami, podczas której wyjaśniono mu, że nic złego się nie stało. 1 października 2006 r. skarżący złożył skargę do Prokuratora Generalnego na naruszenie jego prawa do praktykowania religii, ale nie otrzymał odpowiedzi. Podczas pobytu w SIZO skarżący był przetrzymywany w dwunastu różnych celach (w tym celach nr 18 i 116) i był przenoszony czternaście razy. Rząd nie mógł dostarczyć żadnych informacji na temat liczby więźniów w celach w odpowiednim czasie ani dotyczących stanu podłogi, ścian i pościeli, ponieważ obowiązkowy okres przechowywania odpowiednich dokumentów minął, a akta zostały zniszczone. Oświadczyli, że ogólne warunki detencji w SIZO były zadowalające i zgodne ze standardami krajowymi: wszystkie cele miały okna i były wyposażone w wystarczające sztuczne oświetlenie; skarżący był zaopatrywany w odpowiednie żywienie zgodnie z obowiązującymi standardami. Nożyczki i inne przyrządy fryzjerskie były dezynfekowane po każdym użyciu zgodnie z odpowiednimi przepisami. Fakt ten został potwierdzony wynikami dochodzenia przeprowadzonego przez Ministerstwo Zdrowia i prokuraturę po skargach skarżącego. Rząd, przedstawiając odpowiednie dokumenty, złożył wyjaśnienie, że skarżący ubiegał się o wizyty rodzinne przed odpowiednimi władzami tylko 10 i 20 października oraz 29 grudnia 2005 r. oraz 11 stycznia i 5 lutego 2006 r. oraz prosił o zezwolenie na wysyłanie korespondencji do krewnych 10 i 27 października 2005 r. oraz 5 lutego i 8 sierpnia 2006 r. Wszystkie jego prośby zostały odrzucone ze względów bezpieczeństwa. Skarżący mógł swobodnie poprosić śledczego w swojej sprawie lub sąd o zezwolenie na spotkanie z księdzem, ale nie zrobił tego. Miał również prawo do posiadania literatury religijnej i innych przedmiotów o charakterze religijnym i nigdy nie składał w tej sprawie żadnej skargi ani do naczelnika SIZO, ani do prokuratora odpowiedzialnego za przestrzeganie prawa w miejscach detencji. Skarżącemu nie udzielono pomocy medycznej w związku z problemami z sercem i zębami. 3 czerwca 2006 r. skarżący poprosił naczelnika SIZO o przeprowadzenie badania lekarskiego, ponieważ uważał, że zaraził się wirusowym zapaleniem wątroby typu B z powodu nieprzestrzegania zasad higieny przez personel SIZO. Ta prośba została odrzucona; odrzucono również inną prośbę o specjalną dietę w związku z możliwym zakażeniem wirusowym zapaleniem wątroby. 2 listopada 2006 r. skarżący poprosił Ministra Zdrowia o zarządzenie badania lekarskiego w związku z możliwym zakażeniem wirusowym zapaleniem wątroby, bezskutecznie. Skarżący nie dostarczył kopii wspomnianych próśb. Zdaniem Rządu, podczas pobytu w SIZO skarżący nigdy nie zgłaszał się do izby chorych z powodu choroby, takiej jak wirusowe zapalenie wątroby typu B, bólu serca czy problemów z zębami i nigdy nie składał żadnych skarg dotyczących braku pomocy medycznej. Jego stan zdrowia nie wymagał specjalnej diety. W wyniku skargi związanej z wątrobą, na którą cierpiał skarżący, zdiagnozowano u niego dyskinezę dróg żółciowych i od 20 października do 15 listopada 2006 r. przeszedł leczenie szpitalne w izbie chorych SIZO. Przeprowadzono szereg badań laboratoryjnych u skarżącego, w tym specjalistyczne badanie krwi pod kątem wskaźników zapalenia wątroby. Ostatnie ujawniło antygeny hBs, co oznaczało, że skarżący miał we krwi przeciwciała przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, ale nie to, że na pewno chorował na aktywną postać choroby. Skarżącemu przepisano odpowiednie leczenie (Carsil, Livolin, Alochol, Gastronorm, Ursohol), które otrzymał w całości, a na koniec leczenia uznano, że cieszy się dobrym zdrowiem. 1 lipca 2007 r. skarżący został przeniesiony do więzienia nr 72 w celu odbycia kary. 11 sierpnia 2007 r. zdiagnozowano u niego wirusowe zapalenie wątroby typu B. Następnie złożył szereg skarg do różnych organów państwowych, twierdząc, że zaraził się wirusowym zapaleniem wątroby w SIZO z powodu niedokładnej dezynfekcji przyborów fryzjerskich i domagając się zbadania tej sprawy. W wyniku jego zarzutów przeprowadzono dochodzenia przez Ministerstwo Zdrowia i prokuraturę, które nie znalazły dowodów potwierdzających twierdzenia skarżącego. Skarżący został poinformowany o wynikach dochodzenia pismem prokuratora z 27 lipca 2009 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 1, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172663", "text": "Lata urodzenia i miejsca zamieszkania skarżących zostały wymienione w Załączniku. Okoliczności sprawy są podobne do okoliczności w sprawie Gahramanli i inni przeciwko Azerbejdżanowi (nr 36503/11, §§ 6-32, 8 października 2015 r.). Skarżący byli niezależnymi kandydatami zgłoszonymi z własnej inicjatywy lub kandydatami opozycji w wyborach parlamentarnych z 7 listopada 2010 r. (patrz Załącznik). Wszyscy skarżący przegrali wybory w swoich okręgach wyborczych. Po dniu wyborów skarżący wnieśli skargi do Centralnej Komisji Wyborczej („CKW”) dotyczące szeregu nieprawidłowości w ich odpowiednich okręgach wyborczych, które miały rzekomo miejsce w trakcie i/lub przed dniem wyborów. Część z nich wniosła również identyczne skargi do odpowiednich Okręgowych Komisji Wyborczych („OKW”). Skarżyli się na różnego rodzaju nieprawidłowości, w tym na ingerencję urzędników państwowych, nielegalną kampanię wyborczą, utrudnianie pracy i zastraszanie obserwatorów wyborów, dorzucanie kart do głosowania do urn, wielokrotne głosowanie przez te same osoby, nieprawidłowości w nakładaniu farby wyborczej, nieprawidłowe procedury liczenia głosów, niespójności w protokołach z wynikami wyborów w obwodach wskazujące na sztucznie zawyżoną frekwencję i tak dalej. Na poparcie swoich twierdzeń skarżący złożyli różnego rodzaju dowody dokumentujące konkretne przypadki zgłaszanych nieprawidłowości, w tym oświadczenia złożone przez obserwatorów wyborów, nagrania wideo oraz fotografie. Skarżący, którzy wnieśli skargę do odpowiednich OKW, nie otrzymali od nich żadnej odpowiedzi (z wyjątkiem skarg o numerach 36821/11, 37656/11, 37740/11, 41066/11 i 42360/11). Wszystkie skargi skarżących zostały zbadane przez CKW, która w różnych datach (patrz Załącznik) wydała decyzje oddalające roszczenia skarżących, podając uzasadnienie podobne do uzasadnienia decyzji CKW w sprawie Gahramanli i inni (powyżej cytowane, §§ 21-26). Skarżący wnieśli dalsze skargi do Sądu Apelacyjnego w Baku i Sądu Najwyższego, które w różnych datach (patrz Załącznik) oddaliły odwołania skarżących, podając uzasadnienie podobne do uzasadnienia w ich odpowiednich decyzjach w sprawie Gahramanli i inni (powyżej cytowane, §§ 27‑32). W międzyczasie jednak – i przed wydaniem przez Sąd Najwyższy ostatecznej decyzji w sprawie każdej skargi (z wyjątkiem skargi o numerze 42345/11) – 29 listopada 2010 r. Sąd Konstytucyjny potwierdził krajowe wyniki wyborów, w tym wyniki wyborów w okręgach skarżących, jako ostateczne (tamże, § 30). W danym czasie pan Intigam Aliyev reprezentował nie tylko skarżących w niniejszych sprawach, ale łącznie dwudziestu siedmiu innych skarżących w sprawach dotyczących wyborów parlamentarnych w 2010 r. oraz licznych skarżących w innych sprawach przed Trybunałem. 8 sierpnia 2014 r. wszczęto postępowanie karne przeciwko panu I. Aliyevowi, co jest przedmiotem odrębnej skargi złożonej przez niego do Trybunału (skarga nr 68762/14). 8 i 9 sierpnia 2014 r. organy śledcze zajęły dużą liczbę dokumentów z biura pana I. Aliyeva, w tym wszystkie akta spraw dotyczących postępowań toczących się przed Trybunałem, które znajdowały się w posiadaniu pana Aliyeva, obejmujące łącznie ponad 100 skarg. Akta dotyczące niniejszych skarg zostały również zajęte w całości. Fakty dotyczące zajęcia i odpowiednich postępowań są opisane bardziej szczegółowo w sprawie Annagi Hajibeyli przeciwko Azerbejdżanowi (nr 2204/11, §§ 21-28, 22 października 2015 r.). 25 października 2014 r. organy śledcze zwróciły część akt spraw dotyczących skarg wniesionych do Trybunału, w tym akta dotyczące niniejszych skarg, adwokatowi pana Aliyeva.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 1, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172653", "text": "Skarżący urodził się w 1971 roku i mieszka w Mondsee. 3 października 2000 r. wiedeńska prokuratura (Staatsanwaltschaft – dalej: „prokuratura”) zwróciła się do Wiedeńskiego Sądu Krajowego do Spraw Karnych (Landesgericht für Strafsachen – dalej: „Sąd Krajowy”) o wszczęcie postępowania karnego przeciwko skarżącemu. Prokuratura dążyła do uzyskania informacji o wyniku postępowania karnego przeciwko skarżącemu w Stanach Zjednoczonych, gdzie został oskarżony o poważne oszustwo w związku z pełnieniem funkcji dyrektora funduszu inwestycyjnego M. oraz spółki zarządzającej kapitałem M. Wśród pokrzywdzonych znajdowały się również austriackie banki. Postępowanie karne przeciwko skarżącemu w Austrii zostało zawieszone zgodnie z art. 412 Kodeksu postępowania karnego (dalej: „Kpk”) do czasu rozstrzygnięcia postępowania w Stanach Zjednoczonych. 27 listopada 2000 r. skarżący został skazany za oszustwo obligacyjne przez Sąd Rejonowy Południowego Dystryktu Nowy Jork w Stanach Zjednoczonych. Następnie jednak zbiegł i nie stawił się na rozprawie, na której miało zostać orzeczone jego kara. 1 marca 2002 r. Stany Zjednoczone wydały nakaz aresztowania skarżącego. 29 maja 2002 r. Sąd Krajowy wszczął śledztwo sądowe (Voruntersuchung) przeciwko skarżącemu i wydał nakaz aresztowania. 6 lipca 2007 r. skarżący został aresztowany w Austrii na podstawie nakazu aresztowania z 29 maja 2002 r. (patrz punkt 7 powyżej) i następnie osadzony w areszcie tymczasowym. 23 lipca, 17 sierpnia i 24 września 2007 r. skarżący wniósł zażalenia na przedłużenie aresztu tymczasowego. Choć dwa pierwsze zażalenia zostały wycofane przez skarżącego, trzecie zostało oddalone przez Wyższy Sąd Krajowy w Wiedniu (Oberlandesgericht) w dniu 5 listopada 2007 r. Skarżący bezskutecznie ubiegał się o zwolnienie również w dniach 28 stycznia, 8 maja i 12 sierpnia 2008 r. Zażalenia skarżącego na przedłużenie aresztu tymczasowego wniesione w dniach 7 lutego, 27 maja i 27 sierpnia 2008 r. zostały oddalone przez Wyższy Sąd Krajowy w Wiedniu odpowiednio w dniach 27 marca, 24 czerwca i 23 września 2008 r. 25 października 2007 r. skarżący złożył w organach oświadczenie o faktach, przedstawiając swoje spojrzenie na sytuację. 16 listopada 2007 r., 21 kwietnia i 15 lipca 2008 r. skarżący wystąpił o udzielenie mu dostępu do akt sprawy. W nieokreślonym terminie Sąd Krajowy oddalił jego wnioski. 27 grudnia 2007 r. akta sprawy zostały przekazane do prokuratury w celu dalszego dochodzenia. 10, 29 i 30 stycznia 2008 r. skarżący złożył pisma do Sądu Krajowego. Między innymi oświadczył, że jest skłonny złożyć wyjaśnienia dotyczące stawianych mu zarzutów. 26 marca 2008 r. Sąd Krajowy odrzucił jego wnioski z przyczyn formalnych. 14 kwietnia 2008 r. skarżący wniósł skargę dotyczącą praw podstawowych (Grundrechtsbeschwerde) do Sądu Najwyższego (Oberster Gerichtshof), która została oddalona 19 czerwca 2008 r. 1 maja 2008 r. skarżący wniósł sprzeciw z powodu domniemanego naruszenia jego praw (Einspruch wegen Rechtsverletzung) i ponownie wystąpił o udzielenie mu dostępu do akt sprawy. 8 lipca 2008 r. Sąd Krajowy oddalił sprzeciw. 21 lipca, 29 sierpnia i 1 września 2008 r. skarżący wniósł dalsze sprzeciwy z powodu domniemanego naruszenia jego praw. 16 października 2008 r. Sąd Krajowy oddalił wszystkie z nich. Skarżący odwołał się od tej decyzji. 30 grudnia 2008 r. Wyższy Sąd Krajowy w Wiedniu oddalił sprzeciw z 1 września 2008 r., ale uwzględnił dwa sprzeciwy z 21 lipca i 29 sierpnia 2008 r., uznając, że odmowa udzielenia skarżącemu dostępu do akt sprawy i dostarczenia mu ich kopii stanowiła naruszenie jego praw. 27 sierpnia 2008 r. skarżący wniósł kolejne zażalenie na przedłużenie aresztu tymczasowego. 23 września 2008 r. Wyższy Sąd Krajowy w Wiedniu oddalił to zażalenie. 23 września 2008 r. prokuratura poinformowała skarżącego o zamiarze powołania biegłej S.J. 29 września 2008 r. skarżący wniósł sprzeciw co do tego powołania, stwierdzając, że S.J. nie posiada niezbędnej wiedzy do zajmowania się tą sprawą i może być potencjalnie stronnicza, ponieważ współpracuje ze spółkami zaangażowanymi w domniemane oszustwo. 6 października 2008 r. biegła S.-J. została mimo to powołana do sporządzenia opinii dotyczącej działalności gospodarczej skarżącego. 9 października 2008 r. skarżący wniósł kolejną skargę dotyczącą praw podstawowych do Sądu Najwyższego. 4 listopada 2008 r. jego skarga została oddalona przez Sąd Najwyższy. 21 października 2008 r. bezskutecznie złożył kolejny wniosek o zwolnienie. 6 kwietnia 2009 r. skarżący ponownie wystąpił o zwolnienie z aresztu tymczasowego. 24 kwietnia 2009 r. skarżący został zwolniony z aresztu tymczasowego. Zarzucił, że nie został ani razu przesłuchany w związku z zarzutami przeciwko niemu przez cały czas przebywania w areszcie tymczasowym, mimo że starał się przyczynić do wyjaśnienia faktów, składając oświadczenia oraz wnioski o przeprowadzenie dowodów. 13 września 2009 r. skarżący wniósł kolejny sprzeciw z powodu domniemanego naruszenia jego praw, argumentując, że biegła S.-J. ma bliskie powiązania z potencjalnymi pokrzywdzonymi i jest zatem stronnicza. 19 stycznia 2010 r. Sąd Krajowy uwzględnił ten sprzeciw. 8 września 2010 r. skarżący złożył wniosek o umorzenie postępowania karnego przeciwko niemu. Argumentował, że został już sądzony i skazany w Stanach Zjednoczonych za te same czyny. Ponadto, zgodnie z prawem obowiązującym w czasie i miejscu popełnienia czynów, uległy one przedawnieniu. 7 października 2010 r. Sąd Krajowy oddalił wniosek. 14 marca 2011 r. Wyższy Sąd Krajowy w Wiedniu oddalił odwołanie skarżącego, uznając, że chociaż po ponad dziesięciu latach trudno było wyjaśnić fakty w sprawie, skarżący w znacznym stopniu przyczynił się do długości trwania śledztwa, uciekając. 7 kwietnia 2011 r. nowy biegły, W.-A., został powołany do sporządzenia opinii. Skarżący ponownie wniósł sprzeciw co do biegłego i skarżył się na długość śledztwa wstępnego. 11 maja 2011 r. Sąd Krajowy uwzględnił sprzeciw dotyczący biegłego, ale oddalił skargę skarżącego dotyczącą długości postępowania, uznając, że była ona proporcjonalna do złożoności sprawy. Ponadto stwierdził, że głównym powodem ich długości było to, że skarżący wniósł dużą liczbę sprzeciwów i odwołań. W związku z tym czas trwania postępowania nie naruszał art. 6 Konwencji. 16 sierpnia 2011 r. prokuratura poinformowała skarżącego, że zamierza powołać nowego biegłego, B. Skarżący wniósł sprzeciw, twierdząc, że B. ma bliskie relacje z inwestorami, którzy mogli ponieść szkodę w wyniku jego działalności. 25 października 2011 r. B. został mimo to powołany przez prokuraturę i otrzymał dziewięciomiesięczny termin na sporządzenie opinii. Sprzeciw skarżącego został oddalony przez Sąd Krajowy w dniu 5 grudnia 2011 r. 16 kwietnia 2012 r. Wyższy Sąd Krajowy w Wiedniu odrzucił odwołanie skarżącego jako wniesione po terminie. 14 sierpnia 2013 r. skarżący wniósł sprzeciw z powodu domniemanego naruszenia jego praw, powtarzając argumenty, że biegły B. nie jest bezstronny. Ponadto argumentował, że B. znacznie przekroczył termin na sporządzenie opinii. 26 grudnia 2013 r. Sąd Krajowy uwzględnił sprzeciw, uznając, że prokuratura nie zareagowała w odpowiedni sposób na przekroczenie terminu przez biegłego, który w konsekwencji powinien zostać odwołany. W związku z tym stwierdził, że naruszone zostało prawo skarżącego do przeprowadzenia postępowania w rozsądnym terminie. 4 marca 2014 r. biegły B. został odwołany, a 5 maja 2014 r. powołano innego biegłego, M. 9 października 2016 r. prokuratura złożyła akt oskarżenia przeciwko skarżącemu z podejrzeniem o defraudację i poważne oszustwo w obrocie gospodarczym. W nieokreślonym terminie odwołanie skarżącego od aktu oskarżenia zostało odrzucone przez Wyższy Sąd Krajowy w Wiedniu. W związku z tym stał się on prawomocny. Na dzień najnowszych informacji dostępnych dla Trybunału (15 listopada 2016 r.) postępowanie karne przeciwko skarżącemu było wciąż w toku w pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172654", "text": "Skarżący urodził się w 1939 roku i mieszka w Wiedniu. Jest byłym adwokatem, który w 1969 roku został wpisany na listę adwokatów. 26 stycznia 1999 r. skarżący zrzekł się prawa do wykonywania zawodu adwokata, ponieważ w wyniku uzależnienia od hazardu popełnił przestępstwa. 28 czerwca 1999 r. skarżący został skazany za oszustwo kwalifikowane i przywłaszczenie mienia na karę siedmiu i pół roku pozbawienia wolności. 4 listopada 1999 r. skarżący złożył wniosek do Komitetu Wiedeńskiej Izby Adwokackiej (Ausschuss der Rechtsanwaltskammer; dalej: „Komitet”) o przyznanie renty inwalidzkiej. Podnosił, że w związku z uzależnieniem od hazardu – uznaną chorobą psychiczną – nie jest już zdolny do wykonywania zawodu adwokata. 7 marca 2001 r. skarżący zwrócił się do Komitetu z prośbą o wyjaśnienie, dlaczego ten wciąż nie rozstrzygnął jego wniosku, mimo wielokrotnych wezwań. 22 czerwca 2001 r. skarżący został zbadany przez biegłego lekarza, który złożył opinię 20 lipca 2001 r. 5 lutego 2002 r. właściwy wydział Komitetu (dalej: „Wydział Komitetu”) częściowo odrzucił wniosek skarżącego o przyznanie renty inwalidzkiej ze względu na wniesienie go po terminie, a częściowo oddalił go merytorycznie. 8 marca 2002 r. skarżący wniósł zażalenie (Vorstellung) na tę decyzję. 30 kwietnia 2002 r. Plenum Komitetu (dalej: „Plenum”) oddaliło zażalenie. 17 czerwca 2002 r. skarżący wniósł skargę do Sądu Administracyjnego na decyzję Plenum. 20 października 2005 r. Sąd Administracyjny uchylił decyzję Plenum jako niezgodną z prawem. 14 czerwca 2007 r., na podstawie art. 132 Konstytucji Federalnej (Bundes-Verfassungsgesetz), skarżący wniósł do Sądu Administracyjnego skargę na bezczynność Plenum (Säumnisbeschwerde). Skarżący podnosił, że 30 marca 2006 r. złożył opinię biegłego zleconą prywatnie i wystąpił o wydanie decyzji, jednak Plenum nie podjęło żadnych czynności procesowych. 4 lipca 2007 r. Sąd Administracyjny wezwał Plenum do wydania decyzji w terminie trzech miesięcy lub wyjaśnienia przyczyn jej niewydania. 13 października 2007 r. biegły powołany przez Plenum złożył opinię. 16 października 2007 r. Sąd Administracyjny, na wniosek Plenum, przedłużył termin na wydanie decyzji do 20 stycznia 2008 r. 18 stycznia 2008 r. skarżący zwrócił się do Sądu Administracyjnego z wnioskiem o rozstrzygnięcie merytoryczne, podnosząc, że Plenum wciąż nie wydało decyzji. Ponadto Plenum powołało innego biegłego dopiero pod koniec przedłużonego terminu. Następnie Sąd Administracyjny został poinformowany przez prezesa Izby Adwokackiej, że opinia biegłego wpłynęła, ale wymaga uzupełnienia, a decyzja zostanie wydana w ciągu miesiąca. 25 stycznia 2008 r. biegły złożył opinię, a 11 lutego 2008 r. złożył opinię uzupełniającą. 8 kwietnia 2008 r. Wydział Komitetu oddalił wniosek skarżącego o przyznanie renty inwalidzkiej. W konsekwencji, 26 czerwca 2008 r. Sąd Administracyjny zakończył postępowanie w sprawie skargi skarżącego z 14 czerwca 2007 r. na bezczynność Plenum (patrz wyżej paragraf 11) oraz zasądził koszty na rzecz skarżącego. 21 kwietnia 2008 r. skarżący wniósł zażalenie na decyzję Wydziału Komitetu z 8 kwietnia 2008 r. 15 lipca 2008 r. Plenum uwzględniło zażalenie i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania Wydziałowi Komitetu. 20 października 2008 r. skarżący wniósł skargę do Sądu Administracyjnego na decyzję Plenum. 17 grudnia 2009 r. Sąd Administracyjny uchylił decyzję Plenum, uznając, że Wydział Komitetu nie był właściwy do wydania decyzji z 8 kwietnia 2008 r. (patrz wyżej paragraf 14), ponieważ sprawa toczyła się przed Plenum po uchyleniu przez Sąd Administracyjny decyzji tego organu z 30 kwietnia 2002 r. (patrz wyżej paragraf 10). W związku z tym Plenum powinno było uchylić decyzję Wydziału Komitetu z 8 kwietnia 2008 r. i samodzielnie rozstrzygnąć co do meritum. 15 lipca 2010 r., na podstawie art. 132 Konstytucji Federalnej, skarżący wniósł do Sądu Administracyjnego skargę na bezczynność Plenum. Dwa dni wcześniej, 13 lipca 2010 r., w decyzji doręczonej skarżącemu 20 lipca 2010 r., Plenum uchyliło decyzję Wydziału Komitetu z 8 kwietnia 2008 r. (patrz wyżej paragraf 14) oraz oddaliło zażalenie skarżącego na decyzję Wydziału Komitetu z 5 lutego 2002 r. (patrz wyżej paragraf 9), stwierdzając, że skarżący nie ma prawa do renty inwalidzkiej. W konsekwencji, 22 lutego 2012 r. Sąd Administracyjny zakończył postępowanie w sprawie skargi skarżącego z 15 lipca 2010 r. na bezczynność Plenum oraz zasądził koszty na rzecz skarżącego. 24 sierpnia 2010 r. skarżący wniósł skargę do Sądu Administracyjnego na decyzję Plenum z 13 lipca 2010 r. 22 lutego 2012 r. Sąd Administracyjny oddalił skargę jako bezzasadną. Decyzja ta została doręczona skarżącemu 5 marca 2012 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172458", "text": "Skarżąca, pani Ljiljana Milisavljević, jest obywatelką Serbii urodzoną w 1966 roku, mieszkającą w Belgradzie. Skarżąca była dziennikarką zatrudnioną w „Politice”, czołowym serbskim dzienniku. We wrześniu 2003 roku redakcja zleciła jej napisanie artykułu o pani Nataszy Kandić. Pani Nataša Kandić jest serbską działaczką na rzecz praw człowieka, znaną przede wszystkim z działalności w zakresie badania zbrodni popełnionych podczas zbrojnych konfliktów w byłej Jugosławii, w tym zbrodni popełnionych przez regularne i nieregularne siły serbskie. Uznawana była również za jedną z najbardziej głosnych orędowniczek pełnej współpracy władz jugosłowiańskich, a następnie serbskich z Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla byłej Jugosławii (dalej „MTKBJ”). W okresie istotnym dla sprawy od 40% do 64% populacji Serbii uważało MTKBJ za poważne zagrożenie bezpieczeństwa dla Republiki Serbii. Około 54% populacji było przeciwnych współpracy z MTKBJ, co obejmowałoby aresztowania i przekazywanie serbskich podejrzanych do tej instytucji. W 2003 roku ocena MTKBJ dotycząca współpracy Serbii z tym trybunałem brzmiała, że nie była ona „ani pełna, ani proaktywna”. Poziom współpracy został dodatkowo negatywnie wpływy przez zamordowanie w marcu 2003 roku premiera Serbii, dr Zorana Đinđicia, znaczącej postaci politycznej otwartej na pełną współpracę z MTKBJ. Sama pani Kandić stała się obiektem ataków ze strony znacznej części serbskiej elity politycznej i ogółu społeczeństwa. W konsekwencji była zaangażowana w kilka incydentów. Artykuł skarżącej o pani Kandić ukazał się w „Politice” 7 września 2003 roku. Pełne tłumaczenie kwestionowanego artykułu, zatytułowanego „Śledczy z Hagi”, brzmi następująco:\n„Nawet mój syn obwinia mnie o ochronę wszystkich oprócz Serbów”, mówi dyrektorka Funduszu Prawa Humanitarnego.\nPani Nataša Kandić, założycielka i dyrektorka wykonawcza Centrum Prawa Humanitarnego dla Serbii, Czarnogóry oraz Kosowa i Metochii, organizacji pozarządowej mającej na celu promowanie praw człowieka mniejszości, w zeszłym tygodniu, ponownie, broniła się „przed serbską falą patriotyzmu”.\nZ okazji Międzynarodowego Dnia Osób Zaginionych, podczas zebrania Stowarzyszenia Rodzin Osób Zaginionych i Uprowadzonych w Kosowie i Metochii zorganizowanego w centrum Belgradu, po krótkiej sprzeczce spoliczkowała jednego z uczestników. Po tym incydencie policja belgradzka złożyła wniosek o wszczęcie postępowania karnego przeciwko niej, a Stowarzyszenie Rodzin Osób Zaginionych wniosło pozew, domagając się, aby zapłaciła 30 000 000 dinarów serbskich (RSD) za znieważenie rodzin uprowadzonych i zabitych.\nOstatnio nasze media również informowały, że ta „wybitna orędowniczka praw człowieka i reform demokratycznych w Serbii” otrzymała doroczną nagrodę Inicjatywy Prawa Europy Środkowej i Eurazji (CEELI) od Amerykańskiego Stowarzyszenia Prawniczego 9 sierpnia podczas lunchu na dorocznym zebraniu ABA w San Francisco. Byłymi laureatami tej nagrody byli Petar Stojanow z Bułgarii, Emil Constantinescu z Rumunii, Václav Havel z Czech, Stjepan Mesić z Chorwacji...\nInformowano również, że na początku maja amerykański magazyn „Time” opublikował listę trzydziestu sześciu osób nazwanych europejskimi bohaterami, wśród których znalazła się również Nataša Kandić.\nSerbska bojowniczka o prawdę o zbrodniach wojennych, samotny głos rozsądku w Serbii czy najemniczka Sorosa[5], ta, która została wymieniona przez wszystkich wygnanych szpiegów FRJ[6], zdobyła wiele nagród, w tym nagrodę Human Rights Watch, ale żadnej z nich nie otrzymała w Serbii.\nNataša Kandić wywołuje burzliwe reakcje wszędzie, gdzie się pojawi. Podczas gdy Zachód ją chwali i wychwala, w Serbii mówi się o niej z pogardą i oskarża o antyserbską politykę. Przede wszystkim zarzucają jej, że nigdy nie ścigała zbrodni przeciwko Serbom, ale wyłącznie zajmowała się tymi popełnionymi przez Serbów przeciwko innym narodowościom.\nMimo że nazywano ją czarownicą i prostytutką i stale jest zagrożona (w tym roku musiała również odwołać swoje wystąpienie w lokalnej stacji telewizyjnej z powodu zagrożenia bombowym), mówi: „To po prostu część tej pracy. Nie myślę, że mnie nienawidzą, tylko mój przekaz”.\nMimo to, złożyła kiedyś publiczną skargę: „Nawet mój syn oskarżył mnie o ochronę wszystkich oprócz Serbów”. Chociaż później, dodaje, słyszała, jak broni jej troski o słabych.\nNataša Kandić urodziła się w 1946 roku w Topoli, ojcu Radoslavie i matce Verze. W 1966 roku wyjechała na studia do Wielkiej Brytanii i po powrocie zapisała się na Wydział Filozofii Uniwersytetu w Belgradzie. Uczestniczyła w demonstracjach studenckich w 1968 roku. W latach 70. zaczęła pracować w gminie Belgradu Palilula.\nNastępnie pracowała w miejskim związku zawodowym. W połowie lat 90. trafiła do Centrum Działań Antywojennych, aby pracować jako sekretarka techniczna, ale niedługo potem odeszła po konflikcie z panią Vesną Pešić[7]. Wraz z grupą osób o podobnych poglądach założyła Centrum Prawa Humanitarnego na początku 1993 roku.\nRok później, na zaproszenie pani Jeri Laber, dyrektorki wykonawczej Helsinki Watch, wyjechała do Nowego Jorku. Po dyskusji z najwyższymi osobami w Trybunale Haskim[8], Centrum Prawa Humanitarnego przejęło odpowiedzialność za swoją pracę w zakresie tzw. serbskich zbrodni przeciwko muzułmanom w Bośni i Hercegowinie, a także naruszeń i nadużyć praw mniejszości muzułmańskiej i chorwackiej w FRJ. W ten sposób ta organizacja stała się „śledczym” [MTKBJ]. Począwszy od drugiej połowy lat 90. Centrum zaangażowało się w sprawy Kosowa i Metochii.\nPodczas kampanii NATO[9] często podróżowała na trasie Belgrad – Kosowo i Metochia – Czarnogóra. Jej wiadomości e-mail wysyłane przez Internet do zagranicznych przyjaciół i współpracowników są dowodem na jej czas i pracę w Kosowie i Metochii.\nZ Lazarem Stojanoviciem[10], reżyserem filmu „Plastični Isus” („Plastikowy Jezus”), ma syna Stefana, który mieszka w Nowym Jorku i zajmuje się animacją graficzną.”\n10 listopada 2003 roku pani Kandić wszczęła prywatne oskarżenie przeciwko skarżącej. Twierdziła, że całość została napisana z zamiarem poniżenia jej w oczach opinii publicznej, przedstawienia jej jako zdrajczyni serbskich interesów oraz jako „płatnej służącej obcych interesów i prostytutki, która sprzedaje się za pieniądze”. Dalej twierdziła, że przedstawione w artykule punkty zostały złośliwie zniekształcone, a artykuł zawierał nieprawdy i jawnie obelżywe słowa. Wyraźnie odmówiła złożenia jakichkolwiek roszczeń o odszkodowanie cywilne w ramach tych postępowań. Skarżąca, w swojej obronie, oświadczyła, że nie wyrażała własnej opinii o pani Kandić, której nie zamierzała obrazić, i że napisała cały artykuł na podstawie dokumentacji z innych magazynów. Cytaty umieszczała w cudzysłowach, ale pomijała je, gdy nie cytowała dosłownie, tylko parafrazowała („to, co nie umieściła w cudzysłowach, stanowią twierdzenia, które nie są cytatami, ale je przepisywała z innych gazet”). Podała szczegóły dotyczące tego, jakie frazy zostały zaczerpnięte z jakich artykułów i magazynów, w tym z jakiego artykułu i magazynu wzięła frazę, że pani Kandić nazywano czarownicą i prostytutką. 1 września 2005 roku, po zwrocie sprawy, Pierwszy Sąd Miejski (Prvi opštinski sud) w Belgradzie uznał, że skarżąca popełniła przestępstwo znieważenia, stwierdzając w odniesieniu do pani Kandić „mimo że nazywano ją czarownicą i prostytutką” i udzielił jej upomnienia sądowego. Sąd ustalił, że kwestionowana fraza została rzeczywiście wcześniej opublikowana w innym artykule przez innego autora w innym magazynie. Jednakże skarżąca nie umieściła jej w cudzysłowach, co oznaczało, że się z nią zgadza, tym samym wyrażając swoją opinię. Sąd wniosł, że istniał więc zamiar znieważenia pani Kandić. Wobec braku okoliczności obciążających i licznych okoliczności łagodzących (skarżąca miała niekaralność, była zatrudniona i w dojrzałym wieku (u zrelom dobu)), otrzymała jedynie upomnienie sądowe (sudska opomena), na podstawie art. 41 i 59 Ogólnego Kodeksu Karnego (patrz poniższy paragraf 18). Nie orzeczono kary pozbawienia wolności ani grzywny. W nieokreślonej później dacie skarżąca odwołała się. Powtórzyła, że kwestionowane słowa nie były jej własną opinią, lecz opinią innego autora. Fakt, że pisała również o negatywnych stosunkach wobec oskarżycielki prywatnej i jej pracy, nie mógł i nie musiał czynić jej, skarżącej, odpowiedzialną karnie. Złożyła również wniosek, że takie podejście do wolności prasy mogłoby mieć dalekosiężne konsekwencje. 5 lipca 2006 roku Sąd Okręgowy w Belgradzie (Okružni sud) utrzymał w mocy decyzję pierwszej instancji, aprobując podane w niej powody. W odrębnych postępowaniach, 2 października 2006 roku, Pierwszy Sąd Miejski w Belgradzie nakazał skarżącej zapłacić pani Kandić 33 125 RSD (około 386 euro (EUR)) tytułem kosztów i wydatków. Skarżąca nie odwołała się od tej decyzji. Skarżąca złożyła w swoich uwagach, że została później zwolniona z „Politiki” i że „jej skazanie [...] wydawało się być przyczyną [tego]”.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172854", "text": "Skarżący byli wszyscy osadzeni w Wydziale Transportu w Salonikach (Τμήμα Μεταγωγών); przebywali tam albo w areszcie tymczasowym, albo odbywali karę pozbawienia wolności. A mianowicie, pierwszy skarżący był osadzony w Wydziale Transportu w Salonikach od 24 stycznia 2013 r. do 29 kwietnia 2013 r.; drugi skarżący był osadzony w Wydziale Transportu w Salonikach od 27 listopada 2012 r. do 1 marca 2013 r.; a trzeci skarżący był osadzony w Wydziale Transportu w Salonikach od 29 stycznia 2013 r. do 11 marca 2013 r. Skarżący twierdzili, że Wydział Transportu w Salonikach był całkowicie nieodpowiednim miejscem do spędzania długich okresów detencji, jak to miało miejsce w ich przypadku. Celle, w których byli przetrzymywani, miały powierzchnię 40 m² i były przeznaczone dla dziewięciu zatrzymanych. Liczba zatrzymanych w nich przebywających wahała się jednak od dwunastu do dwudziestu dwóch. Celle były słabo oświetlone i wentylowane, co – obok przepełnienia i brudu w pomieszczeniach – wpływało na zdrowie osadzonych. Koce, które otrzymywali, nigdy nie były prane. Skarżący podkreślali ponadto, że ogrzewanie i ciepła woda były niewystarczające oraz że nigdy nie otrzymywali mydła. Zatrzymani byli zamknięci w celach i nie pozwolono im spędzać czasu na zewnątrz, co wpływało na ich zdrowie psychiczne. Nie oferowano żadnych zajęć rekreacyjnych, a cele nie były wyposażone w telewizory ani radio. Posiłki wydawane zatrzymanym kosztowały 5,87 euro (EUR) dziennie i nie wystarczały na pokrycie ich dziennych potrzeb żywieniowych, ani pod względem ilości, ani jakości. 22 lutego 2013 r. skarżący złożyli skargę do prokuratora, narzekając na warunki ich zatrzymania, ale nie otrzymali odpowiedzi. Rząd argumentował w pierwszej kolejności, że skarżący skarżyli się w sposób ogólny, nie podając konkretnych odniesień dotyczących rzeczywistych warunków ich zatrzymania. W odniesieniu do pomieszczeń, w których zatrzymano skarżących, Rząd twierdził, że Wydział Transportu w Salonikach składał się z sześciu cel na parterze, które miały po 59 m² i były przeznaczone dla dziesięciu zatrzymanych mężczyzn. Były tam jeszcze dwie inne cele, w których przebywały zatrzymane kobiety. Wszystkie cele miały sanitariaty wewnątrz pomieszczenia, odpowiednie oświetlenie i wentylację dzięki dużym oknom. W celach przebywało od pięciu do piętnastu zatrzymanych. Większość zatrzymanych była przetrzymywana w obiekcie przez bardzo krótki czas, ponieważ Wydział Transportu był wykorzystywany podczas przewożenia zatrzymanych z jednego obiektu do drugiego lub na salę rozpraw. W rezultacie, gdy liczba zatrzymanych przekraczała liczbę, dla której cele były zaprojektowane, stan taki utrzymywał się jedynie do momentu zakończenia transferów. W każdym razie przestrzeń dostępna dla każdego osadzonego nigdy nie była mniejsza niż 4 m². Obiekt był sprzątany codziennie przez zewnętrznego wykonawcę, a obszary zatrzymania były dezynfekowane raz w tygodniu. Ciepła woda i ogrzewanie były dostępne w całym obiekcie, a wszystkie prześcieradła i koce były regularnie czyszczone i wymieniane w przypadku zużycia. Jedzenie dla zatrzymanych było dostarczane przez prywatną firmę cateringową i było dobrej jakości oraz ilości; Rząd przedstawił przykłady różnych oferowanych posiłków, argumentując, że pokrywały one wszystkie potrzeby i preferencje żywieniowe. Rząd zwrócił uwagę, że skarżący nie powoływali się ani nie przedstawiali żadnych dowodów na to, że nie otrzymali potrzebnego im leczenia medycznego. Wręcz przeciwnie, według dokumentacji komisariatu, drugi skarżący został przewieziony do szpitala Papanikolaou 29 grudnia 2013 r. na badanie lekarskie.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172855", "text": "Skarżący byli osadzeni w więzieniu Korydallos w Atenach, gdy składali wniosek do Trybunału. Pierwszy skarżący został osadzony w więzieniu Korydallos 7 marca 2013 r. i nadal przebywał w areszcie w momencie składania swoich uwag do Trybunału. Jego pobyt w więzieniu Korydallos został czasowo przerwany, gdy został przeniesiony do więzienia w Janinie od 3 lipca 2013 r. do 11 lipca 2013 r. oraz do więzienia w Komotini od 2 grudnia 2013 r. do 17 grudnia 2013 r. Drugi skarżący został osadzony w więzieniu Korydallos 22 marca 2013 r., a trzeci skarżący 21 sierpnia 2013 r.; nadal przebywali w areszcie, gdy składali swoje uwagi do Trybunału. Czwarty skarżący był osadzony w więzieniu Korydallos od 26 czerwca 2013 r. do 1 maja 2014 r., z wyjątkiem okresów od 17 lipca 2013 r. do 3 września 2013 r., od 27 listopada 2013 r. do 10 grudnia 2013 r. oraz od 6 lutego 2014 r. do 17 lutego 2014 r., podczas których przebywał w więzieniu w Chanii. Piąty skarżący był osadzony w więzieniu Korydallos od 22 maja 2013 r. do 19 czerwca 2014 r., z wyjątkiem okresu od 20 marca 2013 r. do 28 marca 2013 r. Szósty skarżący był osadzony w więzieniu Korydallos od 30 stycznia 2013 r. do 15 sierpnia 2014 r. Skarżący twierdzili, że więzienie mieściło 2400 więźniów, podczas gdy zostało zaprojektowane dla 700 osób. Skarżący byli osadzeni w skrzydłach A i D w różnych celach, które wszystkie miały 9 m kw., wliczając w to przestrzeń sanitariatów, i mieściły trzech lub czterech więźniów; przestrzeń życiowa dla każdego więźnia wynosiła zatem mniej niż 3 m kw. Toalety były częściowo oddzielone od reszty celi. Ponadto brakowało wystarczającego ogrzewania i ciepłej wody. Więźniowie musieli używać umywalki do mycia się, a także naczyń i ubrań. Celle były brudne i pełne karaluchów oraz innych szkodników, a nie podejmowano prób ich zwalczania. Odpady nie były prawidłowo zbierane, a resztki jedzenia pozostawiano w celach i korytarzach przez kilka dni. Więźniowie nie byli wystarczająco oddzieleni ze względu na stan zdrowia czy to, czy byli użytkownikami narkotyków. Nie było odpowiedniej opieki medycznej, w szczególności w zakresie zdrowia psychicznego. Więźniowie byli zamknięci w celach przez szesnaście godzin dziennie, ponieważ nie zapewniano im zajęć rekreacyjnych ani edukacyjnych. Musieli spożywać posiłki, które były niskiej jakości i wartości odżywczej, wewnątrz swoich cel. Ponadto w więzieniu brakowało personelu i nie było ono w stanie zapewnić bezpieczeństwa więźniów. Rząd twierdził, że pierwsi do piątego skarżący byli osadzeni w różnych celach w skrzydłach A i D. Wszystkie celle miały 9,60 m kw. i mieściły trzech lub, w rzadkich przypadkach, czterech zatrzymanych. Pierwszy skarżący był również osadzony w dwóch celach w skrzydle E: jednej o powierzchni 10,44 m kw. i drugiej o powierzchni 42,78 m kw., która mieściła od dziesięciu do dwudziestu dwóch zatrzymanych, choć przebywało w niej dwudziestu dwóch zatrzymanych tylko przez krótki okres. Wszystkie celle miały okno zapewniające wystarczającą ilość światła. Każda cela była wyposażona w umywalkę, toaletę, łóżka, stół, krzesła i zazwyczaj drewniane półki. Skrzydła A, B, C i D posiadały dwanaście wspólnych pryszniców każde, a skrzydło E posiadało dziewięć wspólnych pryszniców. Każde skrzydło mogło dostarczać 2000 litrów ciepłej wody codziennie. Zatrzymanym zapewniano prześcieradła i koce, z wyjątkiem sytuacji, gdy decydowali się oni na używanie własnych. Więzienie posiadało centralne ogrzewanie, a więźniom zapewniano wentylatory w okresie letnim. Celle były regularnie dezynfekowane i sprzątane dwa razy dziennie przez ekipy sprzątające złożone z zatrzymanych. Wszystkie skrzydła miały kosze na śmieci. Wszyscy zatrzymani mieli dostęp do więziennej przychodni, która była otwarta dwadzieścia cztery godziny na dobę, a pracowało tam osiemnastu lekarzy różnych specjalizacji i trzy pielęgniarki, które udzielały wizyt więźniom. Gdy stan zdrowia więźniów nie mógł być leczony w przychodni, byli oni przenoszeni do Szpitala Więziennego Korydallos, Szpitala Psychiatrycznego Korydallos lub do szpitala zewnętrznego. Rząd przedłożył dokumentację medyczną skarżących, aby wykazać, że byli oni leczeni wielokrotnie. Ponadto więzienne służby społeczne dbały o potrzeby zatrzymanych, w tym skarżących, którzy korzystali z tych usług wielokrotnie. Jeśli chodzi o posiłki więźniów, Rząd przedłożył menu dziesięciu dni wybranych losowo, aby wykazać, że posiłki były urozmaicone. Więźniowie mogli spędzać od czterech do pięciu godzin dziennie na więziennym podwórku, uprawiając sport. Pozwalano im mieć telewizor w celach, a więzienie posiadało wypożyczalnię książek i klub książki. Ponadto zatrzymani mieli możliwość podjęcia jednej z dostępnych prac lub uczęszczania do szkoły „drugiej szansy”. Rząd nie złożył uwag dotyczących szóstego skarżącego (patrz niżej, paragrafy 24–26).", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172853", "text": "Wnioskodawcy byli lub są nadal osadzeni w więzieniu w Janinie. Spośród wnioskodawców czwarty został zwolniony 11 marca 2013 r., a ósmy został przeniesiony do więzienia w Halikarnasie 6 grudnia 2012 r. Piętnasty wnioskodawca został zwolniony 1 marca 2013 r., a dwudziesty pierwszy – 14 marca 2013 r. Dwudziesty dziewiąty, czterdziesty dziewiąty, pięćdziesiąty czwarty i pięćdziesiąty siódmy wnioskodawca zostali zwolnieni 28 lutego 2013 r., czterdziesty trzeci – 11 marca 2013 r., a pięćdziesiąty – 7 marca 2013 r., natomiast pięćdziesiąty szósty został przeniesiony do więzienia w Amfissie 14 grudnia 2012 r. Ponadto dziewiąty, dwudziesty piąty, trzydziesty drugi i trzydziesty piąty wnioskodawca zostali zwolnieni 30 maja 2013 r., dziesiąty i dwudziesty szósty – 16 maja 2013 r., dwunasty i czterdziesty czwarty – 4 kwietnia 2013 r., trzynasty – 28 maja 2013 r., szesnasty – 9 maja 2013 r., osiemnasty – 14 czerwca 2013 r., dziewiętnasty, dwudziesty drugi, dwudziesty czwarty, czterdziesty pierwszy i czterdziesty piąty – 9 kwietnia 2013 r., a dwudziesty – 23 maja 2013 r. Trzydziesty czwarty i pięćdziesiąty trzeci wnioskodawca zostali zwolnieni 31 maja 2013 r., trzydziesty dziewiąty i czterdziesty ósmy – 26 kwietnia 2013 r., czterdziesty i pięćdziesiąty drugi – 30 kwietnia 2013 r., czterdziesty szósty – 10 kwietnia 2013 r., a pięćdziesiąty pierwszy – 11 kwietnia 2013 r. Wnioskodawcy twierdzili, że więzienie przetrzymywało 235 więźniów, choć zostało zaprojektowane tylko dla 85. Były cztery duże cele o powierzchni około 45 m² każda, w których przebywało 32 więźniów. Były również cztery mniejsze cele: cela nr 5 miała 16 m² i przebywało w niej 20 więźniów, cela nr 6 miała 12 m² i przebywało w niej 10 więźniów, cela nr 7 miała powierzchnię 16 m² i mieszkało w niej 20 więźniów, podczas gdy cela nr 8, która dawniej była pralnią, miała 10 m² i przebywało w niej 9 więźniów. W korytarzu o powierzchni 34,5 m² przebywało 40 więźniów. W celach nie było stołów ani krzeseł. Więźniowie byli zamknięci w celach przez siedemnaście godzin dziennie, ponieważ nie zapewniano im zajęć rekreacyjnych ani edukacyjnych. Musieli spożywać posiłki wewnątrz swoich cel. Nie było wystarczającego rozdzielenia między więźniami odbywającymi wyroki a tymi w areszcie tymczasowym. Ponadto zdrowi więźniowie byli przetrzymywani razem z chorymi, co skutkowało narażeniem na choroby zakaźne. Więźniowie musieli prać i suszyć swoje ubrania oraz bieliznę w toaletach, co dalej rozprzestrzeniało choroby zakaźne. Opieka medyczna była niewystarczająca, szczególnie w zakresie zdrowia psychicznego. 13 i 25 lutego 2013 r. wnioskodawcy i inni więźniowie złożyli skargę do władz więziennych dotyczącą warunków ich osadzenia, ale nie otrzymali odpowiedzi. Rząd twierdził, że więzienie w Janinie miało cztery cele o powierzchni 50 m², z dwiema toaletami w każdej, jedną celę o powierzchni 36 m², dwie o powierzchni 15 m², jedną o powierzchni 37,63 m² oraz dwie cele izolacji, każda o powierzchni 8 m². Jadalnia miała 78 m², podczas gdy korytarze miały powierzchnię 300 m². W momencie złożenia przez wnioskodawców wniosku do Trybunału więzienie przetrzymywało od 210 do 230 więźniów. W 2012 r. przeprowadzono szeroko zakrojone prace remontowe w całym więzieniu, wszystkie pomieszczenia zostały odmalowane, w celach umieszczono stołki, a w jadalni, która pełniła różne funkcje, dodano regał na książki, telewizor i stół do tenisa stołowego. Ponadto dla więźniów zbudowano w pełni wyposażoną siłownię. Codzienny rozkład dnia więźniów obejmował również czas wolny na więziennym dziedzińcu od godziny 15:00 do pół godziny przed zachodem słońca. Dla rozrywki więźniów regularnie organizowano liczne wydarzenia kulturalne. Cele były regularnie dezynfekowane i sprzątane codziennie. Wentylacja i ogrzewanie w celach i pomieszczeniach wspólnych były odpowiednie. Ściśle przestrzegano odpowiednich standardów higieny, a każdy nowy więzień otrzymywał czyste ubrania i koce. Wszyscy więźniowie mieli dostęp do więziennego ambulatorium, w którym pracowali dwaj lekarze ogólni, dentysta i trzy pielęgniarki. W nagłych wypadkach więźniowie byli przewożeni do szpitala więziennego Korydallos lub do szpitala zewnętrznego.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172317", "text": "Skarżący urodził się w 1964 roku i mieszka w Antalyi. 3 lipca 2004 r. żandarmeria w Samsun otrzymała telefon z informacją o kobiecie, z której słychać było wołanie o pomoc w białym cywilnym samochodzie wyjeżdżającym z miasta. Na podstawie otrzymanych informacji żandarmeria zlokalizowała samochód, którym kierował skarżący, policjant, na odosobnionym terenie poza miastem. Zgodnie z raportem zdarzenia sporządzonym przez żandarmerię, kobieta zidentyfikowana jako Ç.V. płakała, gdy podchodzono do samochodu, i oświadczyła, że została uprowadzona i pobita przez skarżącego. Wokół jej ust była krew. Po wstępnych ustaleniach na miejscu zdarzenia obie strony zostały przewiezione do komisariatu żandarmerii w celu złożenia zeznań. W drodze na komisariat skarżący, któremu pozwolono prowadzić własny samochód, został przyłapany na próbie pozbycia się noża, siekiery i telefonu komórkowego, które ukrywał w samochodzie. Przedmioty te zostały zabezpieczone przez żandarmerię jako dowody, wraz z bronią palną, taśmą klejącą, liną, ręcznikiem z plamami krwi, kajdankami i pałką znalezionymi w samochodzie skarżącego podczas późniejszego przeszukania. Po przybyciu na komisariat żandarmerii Ç.V. została natychmiast doprowadzona przed prokuratora w Samsun, gdzie złożyła zeznanie, że od pewnego czasu pozostawała w pozamałżeńskim związku ze skarżącym, ale chciała go zerwać z powodu jego ciągłych gróźb i nacisków; że zgodziła się spotkać ze skarżącym wcześniej tego dnia, aby porozmawiać po raz ostatni, ale po spotkaniu w jego samochodzie skarżący wywiózł ją z miasta bez jej zgody, uderzył ją w brzuch pałką i pobił, związał jej ręce liną oraz groził jej napaścią na tle seksualnym. W swoim zeznaniu przed prokuratorem skarżący przyznał, że zaczął spotykać się z Ç.V. dwa lata wcześniej, aby pomóc jej w rozwodzie, w tym finansowo. Z czasem Ç.V. stała się jednak bardzo wymagająca i agresywna oraz wielokrotnie groziła ujawnieniem ich związku i rozpowszechnianiem o nim kłamstw. Zaprzeczył zarzutowi, jakoby uprowadził Ç.V., i twierdził, że to ona chciała się spotkać. Twierdził, że po spotkaniu w samochodzie zażądała od niego więcej pieniędzy, zaczęła krzyczeć i groziła, że popełni samobójstwo, założyła jego policyjne kajdanki i przejawiała inne „zachowania wskazujące na niestabilność psychiczną”, co skłoniło go do uderzenia jej. Następnie pocałowała go, aby go uspokoić i zaoferowała stosunek płciowy, którego on odmówił, ponieważ miała miesiączkę. 12 lipca 2004 r. Instytut Medycyny Sądowej wydał raport dotyczący Ç.V., w którym odnotowano 0,5 cm cięcie na jej języku, czerwoną wybroczynę o wymiarach 3 cm x 2 cm po prawej stronie szyi, czerwoną zmianę na górnej części prawej klatki piersiowej oraz ból lewego kciuka. Raport stwierdził, że odniesione obrażenia uniemożliwiły Ç.V. pracę przez siedem dni. Tego samego dnia Ç.V. złożyła pisemne oświadczenie prokuratorowi w Samsun, przyznając, że zniekształciła fakty i fałszywie oskarżyła skarżącego w poprzednich zeznaniach, ponieważ była na niego zła; że nie została uprowadzona, jak wcześniej twierdziła; oraz że skarżący tylko ją uderzył, gdy się kłócili, i nie wyrządził jej żadnej innej krzywdy. Później tego samego dnia prokurator wezwał Ç.V. w celu osobistego złożenia wyjaśnień. Tym razem Ç.V. twierdziła, że złożyła pisemne oświadczenie pod przymusem i że jej pierwotne oskarżenia były prawdziwe. 16 września 2004 r. prokurator w Samsun wniósł akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Samsun przeciwko skarżącemu, oskarżając go o usiłowanie gwałtu, nielegalne pozbawienie wolności i rozboju. W toku postępowania karnego przed Sądem Okręgowym w Samsun Ç.V. utrzymywała swoje zarzuty wobec skarżącego, z wyjątkiem usiłowania napaści seksualnej. W związku z tym twierdziła, że chociaż skarżący powiedział, że ją zgwałci, zdjął spodnie i kazał jej się rozebrać, nigdy faktycznie nie usiłował jej napaść seksualnie. Skarżący z kolei nadal zaprzeczał stawianym mu zarzutom. Jako dowód nacisków finansowych ze strony Ç.V., skarżący złożył przed sądem kopie jej rachunków telefonicznych, które przekazała mu do opłacenia. Dowódca żandarmerii zeznał przed sądem okręgowym, że gdy przybyli na miejsce zdarzenia, Ç.V. płakała i wyglądała na przerażoną; miała ślady po kajdankach na ręce i zadrapania paznokciami na szyi. Skarżący siedział obok Ç.V. w podkoszulku. Dodał tu, że był gorący dzień. Gdy zapytał ich, co się dzieje, skarżący próbował lekceważąco odnieść się do sprawy, podczas gdy Ç.V. wskazała na krwawiące usta i gestem dłoni naśladowała broń. Na jego żądanie skarżący wyjął broń z bagażnika i przekazał ją dowódcy. Następnie Ç.V. powiedziała dowódcy, że skarżący ją uprowadził i zgwałciłby ją, gdyby nie miała miesiączki lub gdyby żandarmeria nie interweniowała. Na podstawie zeznań stron i świadków oraz innych informacji w aktach sprawy Sąd Okręgowy w Samsun uniewinnił skarżącego w dniu 21 marca 2006 r. od zarzutów nielegalnego pozbawienia wolności i rozboju. W odniesieniu do zarzutu usiłowania gwałtu sąd okręgowy uznał, że skarżący nie usiłował zgwałcić Ç.V. Jego zachowanie leżące u podstaw tego zarzutu stanowiło w rzeczywistości pobicie, na mocy czego sąd okręgowy wydał wyrok skazujący. Sentencja wyroku brzmiała: „Skarżący zostaje uniewinniony od zarzutu nielegalnego pozbawienia wolności, ponieważ znamiona przestępstwa nie zostały wypełnione, ponieważ Ç.V. wyraziła zgodę na spotkanie ze skarżącym i wsiadnięcie do jego samochodu. Skarżący zostaje uniewinniony od zarzutu rozboju, ponieważ nie udało się udowodnić znamion przestępstwa; i mimo twierdzeń Ç.V., w aktach sprawy nie było dowodów, które w rozsądnym i poza wszelką wątpliwość sposobie udowodniłyby, że skarżący popełnił taki czyn. Jeśli chodzi o zarzut usiłowania gwałtu, sąd stwierdza za udowodnione, że skarżący był wściekły na Ç.V. z powodu chęci zerwania z nim przez nią i w związku z tym pobił Ç.V. W świetle faktów skarżący zostaje skazany za czyn pobicia, a nie za zarzut usiłowania gwałtu, jak wcześniej i błędnie zakwalifikowano.” Zarówno skarżący, jak i Ç.V. odwołali się od wyroku Sądu Okręgowego w Samsun. Jednak w swoim odwołaniu Ç.V. nie kwestionowała braku skazania za zarzut usiłowania gwałtu. 17 września 2012 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok sądu okręgowego z powodu przedawnienia pięcioletniego terminu dla czynu pobicia i na tej podstawie zarządził umorzenie postępowania karnego przeciwko skarżącemu. Utrzymał w mocy uniewinnienie skarżącego z pozostałych zarzutów. Równolegle do postępowania karnego toczącego się przed Sądem Okręgowym w Samsun, Główny Dyrektoriat Bezpieczeństwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko skarżącemu w związku ze zdarzeniami z 3 lipca 2004 r. Rada Dyscyplinarna Policji w Samsun, która była odpowiedzialna za dochodzenie dyscyplinarne, zwróciła się o pisemne wyjaśnienia skarżącego, które złożył 29 listopada 2004 r., i 16 grudnia 2004 r. stwierdziła, że ustalono, iż skarżący popełnił czyny nielegalnego pozbawienia wolności, usiłowania gwałtu i grożenia przemocą z użyciem broni, i przekazała sprawę do Najwyższej Rady Dyscyplinarnej Głównego Dyrektoriatu Bezpieczeństwa („Najwyższa Rada Dyscyplinarna”) w celu podjęcia decyzji o zwolnieniu skarżącego ze służby policyjnej zgodnie z przepisami sekcji 8 § 6 Regulaminu Dyscyplinarnego Sił Bezpieczeństwa („Regulamin Dyscyplinarny”). Opierając się w dużej mierze na dowodach dostępnych w aktach dochodzenia karnego, 15 lutego 2005 r. Najwyższa Rada Dyscyplinarna uznała za udowodnione, że skarżący popełnił czyny usiłowania gwałtu, pobicia i grożenia przemocą z użyciem broni oraz zarządziła jego zwolnienie ze służby policyjnej, jak żądano. Skarżący wniósł sprzeciw od tej decyzji do Sądu Administracyjnego w Samsun. Argumentował, między innymi, że zarzuty powódki wobec niego były sprzeczne i że postępowanie karne w sprawie tych samych zarzutów wciąż toczyło się przed Sądem Okręgowym w Samsun. 29 września 2005 r. Sąd Administracyjny w Samsun uznał decyzję o zwolnieniu Rady Dyscyplinarnej za legalną. Sąd administracyjny uznał, że pierwotne zeznania Ç.V. złożone żandarmerii, wraz z jej raportem medycznym i przedmiotami zabezpieczonymi z samochodu skarżącego w dniu zdarzenia, z których niektóre próbował ukryć przed żandarmerią, stanowiły wystarczający dowód, by stwierdzić, że skarżący popełnił czyny usiłowania gwałtu, nielegalnego pozbawienia wolności i grożenia bronią, mu stawiane, chociaż nie było świadków potwierdzających zarzuty Ç.V. Istotna część wyroku brzmiała: „Czyny ... gwałtu, usiłowania gwałtu i rozboju wymienione w sekcji 8 § 6 Regulaminu Dyscyplinarnego są rodzajami zachowań pociągających za sobą sankcję zwolnienia ze służby cywilnej ... Skarżący jest ścigany w związku ze zdarzeniami, które miały miejsce 3 lipca 2004 r. i jest oskarżony o usiłowanie gwałtu, nielegalne pozbawienie wolności i grożenie Ç.V. bronią. Na podstawie akt sprawy karnej i raportu z dochodzenia dyscyplinarnego rozumie się, że skarżący i Ç.V. pozostawali w związku seksualnym przez dwa lata, co później stało się przedmiotem szantażu dla obu stron. Pokrzywdzona, Ç.V., zarzuciła, że skarżący przywiózł ją na miejsce przestępstwa wbrew jej woli i zmusił ją do stosunku płciowego, zakładając jej kajdanki na ręce, zaklejając usta taśmą i grożąc jej bronią palną, nożem i siekierą. Chociaż skarżący zaprzeczył tym zarzutom, fakt, że broń i narzędzia użyte w ataku zostały znalezione i zabezpieczone na miejscu przestępstwa, a obrażenia ofiary zostały potwierdzone raportem medycznym, a wreszcie fakt, że skarżący próbował ukryć dowody, skłoniły władze dyscyplinarne do oparcia się na wersji wydarzeń ofiary, mimo że nie było świadków potwierdzających zarzuty ofiary. W niniejszym sporze można stwierdzić, że skarżący pozostawał w związku z Ç.V. przez dwa lata. Mimo faktu, że ofiara i skarżący podali różne relacje ze zdarzeń i że konkretnych zarzutów nie potwierdzili świadkowie, sąd zauważa, na podstawie raportu wstępnego dochodzenia Prokuratury w Samsun, że anonimowy dzwoniący powiadomił władze, że z białego cywilnego pojazdu typu Şahin w okolicy wsi Alanlı słychać było wołanie o pomoc, a skarżący i Ç.V. zostali później zauważeni przez żandarmerię w pobliżu tego obszaru, siedząc w podobnym samochodzie. Raport z miejsca zdarzenia wskazywał, że przeszukano samochód skarżącego po skardze Ç.V. i znaleziono broń, nóż, siekierę, kajdanki, pałkę, taśmę klejącą, linę i niebieski ręcznik z plamami krwi. Obrażenia ofiary zostały również udokumentowane w raporcie medycznym ... W tym zakresie sąd stoi na stanowisku, że skarżący popełnił czyny, o które był oskarżony, opierając swoje stanowisko na rozważaniu, że skarżący był z Ç.V. w swoim samochodzie, że Ç.V. oświadczyła żandarmowi, że jest przetrzymywana wbrew jej woli, i że podczas przeszukania żandarmeria znalazła i zabezpieczyła pistolet, nóż, siekierę, linę i ręcznik zabrudzony krwią, a skarżący próbował ukryć inną broń przed władzami. W związku z tym przewinienie dyscyplinarne, o które oskarżono skarżącego, i odpowiadająca mu sankcja, którą otrzymał, nie mogą zostać uznane za niezgodne z prawem.” Skarżący odwołał się od wyroku Sądu Administracyjnego w Samsun, zwracając uwagę sądu odwoławczego na fakt, że w międzyczasie został uniewinniony od zarzutów karnych nielegalnego pozbawienia wolności, rozboju i usiłowania gwałtu przez Sąd Okręgowy w Samsun oraz że jego skazanie za pobicie nie samo w sobie uzasadniałoby jego wydalenia ze służby cywilnej na warunkach Regulaminu Dyscyplinarnego. Decyzją z 10 kwietnia 2007 r. Najwyższy Sąd Administracyjny odrzucił argumenty skarżącego, stwierdzając, że zgodnie z sekcją 131 ustawy nr 657 o służbie publicznej, uniewinnienie w zakresie zarzutów karnych nie wyklucza nałożenia sankcji dyscyplinarnych za te same fakty. Istotna część wyroku brzmiała: „Skarżący poprosił sąd o uchylenie decyzji o zwolnieniu go ze służby policyjnej i o uchylenie decyzji Sądu Administracyjnego w Samsun utrzymującej jego zwolnienie z powodu, że został uniewinniony z zarzutów karnych nielegalnego pozbawienia wolności, rozboju i usiłowania gwałtu przez sąd pierwszej instancji oraz że zarzuty pobicia, za które został skazany, nie stanowiły zachowania pociągającego za sobą karę zwolnienia ze służby. Bądź jakkolwiek, skoro uwolnienie od odpowiedzialności karnej, lub jego brak, nie wyklucza nałożenia sankcji dyscyplinarnych na mocy sekcji 131 ustawy nr 657 o służbie publicznej, niniejszy wniosek musi zostać odrzucony.” Ta decyzja została doręczona skarżącemu 12 lipca 2007 r. W nieokreślonych datach, ale po wniesieniu skargi do Trybunału, skarżący wniósł odrębne postępowania przeciwko Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i gubernatorowi Samsun przed Sądem Administracyjnym w Samsun i żądał sprostowania jego aktów pracownika służby cywilnej oraz wznowienia postępowania w zakresie jego zwolnienia ze służby policyjnej. Skarżący powołał się na wyrok Sądu Najwyższego z 17 września 2012 r., uniewinniający go z zarzutów nielegalnego pozbawienia wolności i rozboju i umarzający postępowanie w zakresie pobicia, i argumentował przed Sądem Administracyjnym w Samsun, że jego prawo do domniemania niewinności zostało naruszone w toku postępowania o zwolnienie, ponieważ został zwolniony na podstawie zarzutów popełnienia przestępstw, w zakresie których postępowanie karne nie stało się jeszcze prawomocne. Sąd Administracyjny w Samsun uznał oba wnioski za niedopuszczalne, odpowiednio 11 grudnia i 27 grudnia 2012 r., stwierdzając, że żaden z powodów przedstawionych przez skarżącego dla wznowienia postępowania nie mieścił się w wyczerpującej liście dopuszczalnych podstaw tego nadzwyczajnego środka. 6 marca 2013 r. skarżący odwołał się od decyzji Sądu Administracyjnego w Samsun z 27 grudnia 2012 r. do Najwyższego Sądu Administracyjnego. 10 lutego 2014 r. Najwyższy Sąd Administracyjny odrzucił wniosek o odwołanie skarżącego, popierając powody podane w wyroku Sądu Administracyjnego w Samsun z 27 grudnia 2012 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172651", "text": "Skarżący urodził się w 1969 roku i mieszka w Orenburgu. W czerwcu i lipcu 2006 roku wydział śledczy rejonowego komisariatu policji Lenińskiego w Orenburgu wszczął postępowanie karne w sprawie napadów rabunkowych popełnionych przez zorganizowaną grupę. 30 sierpnia 2006 roku skarżący został aresztowany przez Wydział do Walki z Przestępczością Zorganizowaną policji obwodu orenburskiego („UBOP”) pod zarzutem popełnienia tych napadów. 31 sierpnia 2006 roku został przesłuchany w charakterze oskarżonego w obecności swojego adwokata i zaprzeczył udziałowi w przestępstwach. 1 września 2006 roku Sąd Rejonowy rejonu Lenińskiego w Orenburgu przedłużył czas aresztowania skarżącego, a 4 września 2006 roku zarządził jego tymczasowe aresztowanie i umieszczenie w areszcie śledczym IZ-65/1 („SIZO”). W nieokreślonym czasie 18 września 2006 roku skarżący został zabrany z SIZO do budynku UBOP bez obecności jego adwokata. Nie ma żadnych zapisów o przeprowadzeniu tego dnia jakichkolwiek czynności śledczych z jego udziałem. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, po przybyciu do siedziby UBOP pięciu lub sześciu policjantów, w tym L. i G., pobiło go, aby zmusić go do przyznania się do napadów, i poddało go nieludzkiemu traktowaniu w następujący sposób. Skulił mu ręce i nogi oraz związał ręce pasem. Rzucili go na ziemię i prawie go udusili, zakładając mu na głowę worek plastikowy i maskę przeciwgazową, które odcinały mu dopływ powietrza. Później zabrali go do piwnicy budynku, która była wyposażona jako siłownia. Zawiesili go na drążkach i bili go w nerki i kończyny kijem baseballowym. Skarżący tracił przytomność kilka razy, więc palili go papierosami, aby go ocknąć. O godzinie 21:00 skarżący został zabrany z powrotem do SIZO. Rutynowe badanie przeprowadzone przez dyżurnego asystenta medycznego, w obecności oficera dyżurnego, ujawniło następujące obrażenia: (i) krwiak o wymiarach 1 cm na 1 cm na lewej kości czołowej czaszki; (ii) nadmierne przekrwienie (zaczerwienienie) o wymiarach 1,5 na 3 cm po prawej stronie czoła; (iii) sinoczerwony krwiak o wymiarach 2 cm na 3 cm na prawej goleni; (iv) nadmierne przekrwienie o wymiarach 1 cm na 1 cm na obu pośladkach; oraz (v) nadmierne przekrwienie o wymiarach 2,5 na 4 cm po prawej stronie odcinka lędźwiowego (raport medyczny nr 249 z 18 września 2006 r., akt badania lekarskiego). Zgodnie z dodatkowymi dokumentacjami medycznymi skarżącego z SIZO za okres od 19 do 23 września 2006 roku, skarżył się na ból głowy, nudności, zawroty głowy, wymioty oraz ból po lewej stronie ciała przy oddychaniu. Miał drgające powieki i drżenie rąk. Zdiagnozowano u niego nerwicę wegetatywno-naczyniową typu nadciśnieniowego i otrzymał leczenie. 20 września 2006 roku skarżący udał się na przesłuchanie, a jego adwokat, pani S., zauważyła, że ma obrażenia na czole, których wcześniej nie miał, że wyglądał na chorego i miał trudności z poruszaniem się. Następnego dnia zwróciła się o przeprowadzenie sądowo-lekarskiej ekspertyzy. 23 września 2006 roku K., śledczy w wydziale śledczym rejonowego komisariatu policji w Orenburgu prowadzący sprawę karną skarżącego, zarządził sporządzenie sądowo-lekarskiej opinii biegłej na temat skarżącego na podstawie dokumentacji medycznej po rozpatrzeniu wniosku adwokata, raportu z badania skarżącego w SIZO w dniu 18 września 2006 roku oraz raportu oficera L. z UBOP, który stwierdzał, że skarżący sam sobie zadał obrażenia. K. chciał wiedzieć, czy skarżący miał jakieś obrażenia i jeśli tak, to kiedy i jak zostały zadane, czy mogły zostać zadane w wyniku upadku lub w wyniku samookaleczenia, jak opisał to oficer L., oraz czy obrażenia są zgodne z jego zatrzymaniem i uczestnictwem w czynnościach śledczych w jego sprawie. Zgodnie z raportem L., skarżący został przywieziony do UBOP 18 września 2006 roku w ramach działań podjętych w toku śledztwa i został zabrany do biura L. na rozmowę. Skarżący wyskoczył z krzesła i „z pewną siłą uderzył czołem i twarzą o róg krzesła, krzycząc, że musi zostać zabrany z powrotem do SIZO; wpadł w histerię, upadł na drewnianą podłogę pokrytą linoleum i zaczął toczyć się po podłodze, uderzając się o drewniane krzesła i stoły”. 25 września 2006 roku prokuratura rejonu Promyszlennego otrzymała komunikat z SIZO dotyczący obrażeń skarżącego. Zgodnie z oświadczeniami skarżącego złożonymi w prokuraturze, funkcjonariusze UBOP poddali go nieludzkiemu traktowaniu 18 września 2006 roku, aby zmusić go do przyznania się do przestępstw. Pamiętał imię jednego z nich, L. 27 września 2006 roku skarżący złożył formalną skargę do prokuratury rejonowej, żądając ścigania policjantów. 6 października 2006 roku, po przeprowadzeniu wstępnego dochodzenia, S., śledczy w prokuraturze rejonu Promyszlennego w Orenburgu, stwierdził, że zarzuty skarżącego nie zostały potwierdzone. Powołując się na art. 24 § 1 (1) Kodeksu Postępowania Karnego, odmówił wszczęcia postępowania karnego z powodu braku popełnienia przestępstwa. Śledczy powołał się na zaprzeczenie L., jakoby znęcał się nad skarżącym. Tego samego dnia zastępca prokuratora rejonu Promyszlennego uchylił decyzję śledczego jako niezgodną z prawem i zarządził dodatkowe dochodzenie. 25 października 2006 roku dwaj biegli sądowi lekarze stwierdzili po zbadaniu dokumentacji medycznej skarżącego, że miał on krwiaki na lewej kości czołowej i prawej goleni, które zostały spowodowane przez twarde, tępe przedmioty lub w wyniku uderzenia o takie przedmioty od jednego do trzech dni przed jego badaniem 18 września 2006 roku. Mogły zostać spowodowane przez proste upadnięcie skarżącego lub w wyniku samookaleczeń, jak opisano w raporcie L. Przekrwienie na czole, pośladkach i odcinku lędźwiowym nie zostało uznane za obrażenie i jego nasilenia nie można było ocenić, ponieważ było to natychmiastowa i odwracalna reakcja na pewien „czynnik drażniący”, w tym „wpływ mechaniczny”. 27 października 2006 roku S. ponownie odmówił wszczęcia sprawy karnej, powołując się na te same przesłanki. Oprócz zeznań L., śledczy powołał się na podobne oświadczenia oficera G., który również był obecny w momencie, gdy skarżący rzekomo sam sobie zadał obrażenia, oraz na raport biegłych lekarzy sądowych z 25 października 2006 roku. Skarżący odwołał się od decyzji z 27 października 2006 roku, argumentując, między innymi, że dochodzenie nie było wyczerpujące i że odpowiedzialność Państwa została zaangażowana na mocy art. 3 Konwencji, ponieważ odniósł obrażenia podczas zatrzymania, co zostało potwierdzone dowodami medycznymi. Skarżący powołał się na orzecznictwo Trybunału, stwierdzając, że ciężar dowodu w takiej sytuacji spoczywa na Państwie i że musi ono dostarczyć dowody, które mogłyby wzbudzić wątpliwości co do twierdzeń skarżącego. Skarżący argumentował, że powoływanie się na zeznania policjantów jest wyraźnie niewystarczające. 19 września 2007 roku sędzia Sądu Rejonowego rejonu Promyszlennego w Orenburgu oddalił skargę skarżącego. Sąd uznał, że dochodzenie było wyczerpujące i wszechstronne, nie znalazło żadnych faktów potwierdzających nieludzkie traktowanie skarżącego, wnioski biegłych lekarzy były zgodne z zeznaniami policjantów, a odmowa wszczęcia postępowania karnego była legalna i uzasadniona. 25 października 2007 roku Sąd Obwodowy w Orenburgu oddalił apelację skarżącego i w pełni poparł ustalenia Sądu Rejonowego. 6 marca 2008 roku Sąd Obwodowy w Orenburgu uznał skarżącego za winnego popełnienia kilku napadów rabunkowych i skazał go na dwanaście lat i cztery miesiące pozbawienia wolności. Sąd stwierdził, że zarzuty skarżącego dotyczące nieludzkiego traktowania były bezzasadne, powołując się na ustalenia wstępnego dochodzenia oraz zeznania L. i innych policjantów oraz śledczych zaprzeczających jakimkolwiek nieprawidłowościom z ich strony. 24 listopada 2008 roku zastępca szefa wydziału śledczego prokuratury miejskiej w Orenburgu oddalił odwołanie skarżącego od decyzji śledczego z 27 października 2006 roku, uznając, że dochodzenie było wyczerpujące i obiektywne.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173248", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i mieszka w Szachty, w obwodzie rostowskim. 29 marca 2005 r. Wojskowy Sąd w Rostowie nad Donem („sąd wojskowy”) nakazał, m.in., dowódcy jednostki wojskowej nr 3654 („jednostka wojskowa”) wypłacić skarżącemu określone odszkodowanie pieniężne oraz uposażenie za okresy wskazane w sentencji wyroku. Wyrok stał się prawomocny 15 kwietnia 2005 r. Zdaniem skarżącego, po otrzymaniu nakazu egzekucyjnego przesłał go do dowódcy jednostki wojskowej, który częściowo wykonał wyrok (patrz punkt 9 poniżej). Zdaniem Rządu, 6 maja 2005 r. skarżący otrzymał dwa nakazy egzekucyjne w swojej sprawie i przesłał je do jednostki wojskowej. Zdaniem stron wyrok został wykonany jedynie w części. 22 sierpnia 2005 r. skarżącemu wypłacono około 68 000 rubli rosyjskich w wykonaniu wyroku. Jak złożył Rząd w swoich uwagach, uposażenie za okres od 1 marca 2003 r. do dnia przywrócenia skarżącego do służby wojskowej, a także niektóre dodatkowe płatności należne skarżącemu na mocy wyroku z 29 marca 2005 r., nie zostały mu wypłacone. Jak podał skarżący, mimo jego kolejnych wniosków, oryginał nakazu egzekucyjnego dotyczącego wyroku z 29 marca 2005 r. nigdy nie został mu zwrócony przez jednostkę wojskową. W związku z tym, w nieokreślonym dniu zwrócił się do sądu wojskowego o wydanie duplikatu dokumentu egzekucyjnego. Jego wniosek został jednak odrzucony. W 2005, 2006 i 2008 r. skarżący występował o wydanie orzeczenia uzupełniającego w jego sprawie cywilnej przeciwko jednostce wojskowej, która zakończyła się wyrokiem z 29 marca 2005 r. Uważał, że orzeczenie uzupełniające określające kwoty do wypłacenia mu na mocy wyroku z 29 marca 2005 r. rozwiązałoby jego trudności z dochodzeniem zaległych kwot. W swoim wniosku z 26 maja 2006 r. zwrócił się również do sądu o waloryzację zaległych płatności oraz dochodził zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową z powodu opóźnionego wykonania wyroku z 29 marca 2005 r. Sąd wojskowy oddalił wszystkie roszczenia skarżącego, wyjaśniając, że powinien był wystąpić o orzeczenie uzupełniające przed uprawomocnieniem się wyroku z 29 marca 2005 r. 3 kwietnia 2008 r. sąd wojskowy odmówił uwzględnienia wniosku skarżącego o wyjaśnienie wyroku z 29 marca 2005 r. poprzez wskazanie konkretnych kwot do zapłaty. Sąd uznał, że wniosek skarżącego stanowił wezwanie do zmiany wyroku, a nie do jego wyjaśnienia. Stwierdził, że treść wyroku była wystarczająco jasna, a niezgoda skarżącego ze sposobem jego wykonania nie stanowiła wystarczającej podstawy do wyjaśnienia wyroku. 14 maja 2008 r. to orzeczenie zostało utrzymane w mocy na skutek odwołania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173089", "text": "Niniejsza sprawa dotyczy procesu i skazania skarżącego za usiłowanie zabójstwa M. G., biznesmena i byłego parlamentarzysty. Współoskarżony, Y. W., został osądzony i skazany za pomocnictwo. Faktów sprawy można streścić następująco. 29 grudnia 2001 r. bomba podłożona pod samochód M. G. wybuchła, gdy ten uruchomił silnik rano. M. G. przeżył bez poważnych obrażeń. Tego samego dnia Prokuratura Rejonowa wszczęła śledztwo w tej sprawie. Podczas przesłuchania przez funkcjonariuszy policji M. G. wskazał na byłego męża skarżącego, A. G., z którym miał poważne spory dotyczące kwestii biznesowych, jako jedynego możliwego sprawcę. Tego samego dnia A. G. został wezwany na komisariat policji. Uznając istnienie sporów z M. G., zaprzeczył popełnieniu czynu i oświadczył, że noc przed incydentem przebywał w domu z synem, V. G. Tego samego dnia V. G. został aresztowany pod zarzutem usiłowania zabójstwa. Zarzuty przeciwko niemu ostatecznie umorzono kilka miesięcy później, ponieważ nie ustalono jego udziału w przestępstwie. 18 lutego 2002 r. przesłuchano A. At., przyjaciela A. G., który znał również skarżącą i rodzinę. Oświadczył, między innymi, że wiedział o problemach A. G. z M. G. oraz że skarżąca była zawsze przeciwna prowadzeniu przez A. G. interesów z M. G., ponieważ uważała tego ostatniego za „oszusta”. Tego samego dnia przesłuchano A. A., sąsiada A. G., który opisał jego rodzinę jako normalną i zwyczajną. Wspomniała, że około rok wcześniej skarżąca skarżyła się na M. G., ponieważ był im dłużny pieniądze. 29 stycznia 2002 r. przesłuchano L. G., córkę skarżącej, która oświadczyła, między innymi, że dowiedziała się o rozwodzie rodziców trzy lub cztery lata wcześniej. Rodzice utrzymywali dobre stosunki, a rodzina kontaktowała się niemal codziennie. Oświadczyła również, że przez większość czasu skarżąca przebywała w mieszkaniu, w którym mieszkał ojciec. 21 lutego 2002 r. przesłuchano A. B., sąsiada skarżącej. Oświadczył, że zna członków rodziny, A. G., skarżącą i ich dwoje dzieci V. G. i L. G., od 2001 r., kiedy zamieszkali w budynku. 16 września 2005 r. Y. W., przyjaciel rodziny, został aresztowany po odkryciu dużej ilości broni palnej i materiałów wybuchowych w jego domu. Krótko potem Y. W. przyznał się do usiłowania zabójstwa M. G. i oświadczył, że działał na polecenie skarżącej. 23 września 2005 r. skarżąca została aresztowana i oskarżona o podżeganie do usiłowania zabójstwa i zniszczenie mienia. W nieokreślonym dniu śledztwo zostało zakończone, a sprawa karna skierowana do Sądu Rejonowego Awan i Nor-Nork w Erywaniu do rozprawy. Akt oskarżenia obejmował L. G. na liście świadków, podczas gdy wydaje się, że A. At., A. A. i A. B. nie zostali w nim uwzględnieni. Na rozprawie Y. W. cofnął swoje zeznania złożone przed procesem, twierdząc, że zostały uzyskane pod przymusem. Skarżąca zaprzeczyła jakimkolwiek udziałowi w usiłowaniu zabójstwa M. G., oświadczając, że rozwiodła się z A. G. w 1999 r. i od tego czasu mieszkała z córką L. G. w innym mieszkaniu, podczas gdy A. G. mieszkał z synem, V. G. Oświadczyła również, że w pewnym momencie poproszono ją o podpisanie niektórych dokumentów dotyczących umowy między A. G. a M. G., ponieważ umowa dotyczyła sprzedaży domu, w którym ona wcześniej mieszkała, co też uczyniła. Jednak ogólnie nie miała związku z A. G. i starała się nie utrzymywać z nim żadnego kontaktu. Na rozprawie 22 czerwca 2006 r. adwokat skarżącej zwrócił się o wyłączenie L. G. z listy świadków, ponieważ ta była córką skarżącej. Prośba ta została uwzględniona, gdy L. G. wyraziła chęć skorzystania z prawa do odmowy zeznań. 12 października 2007 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącą za winną stawianych jej zarzutów i skazał ją łącznie na dziewięć lat pozbawienia wolności. Y. W. również został skazany. Sąd Rejonowy uznał za ustalone, że skarżąca zamówiła zabójstwo M. G., ponieważ spory majątkowe między tym ostatnim a A. G. wpłynęły również na jej prawa majątkowe. W tym kontekście Sąd Rejonowy oparł się głównie na zeznaniach sądowych S. A., małżonki Y. W., oraz L. C., jego byłego współpracownika, a także na fakcie, że skarżąca była zaangażowana w spory sądowe z M. G., co wykazywało, że zarówno ona, jak i A. G. mieli napięte stosunki z tym ostatnim. 29 października 2007 r. skarżąca wniosła apelację od wyroku Sądu Rejonowego. 3 grudnia 2007 r. wniosła uzupełnienie do swojej apelacji, twierdząc, między innymi, że nie miała powodu, by zabić M. G., ponieważ mieszkała oddzielnie od A. G. od ich rozwodu w 1999 r. i nie miała interesu w jego działalności biznesowej. W toku postępowania przed Sądem Karnym Odwoławczym Y. W. cofnął zeznania złożone przed Sądem Rejonowym i złożył wyjaśnienia, że w rzeczywistości zorganizował wybuch samochodu M. G. na prośbę skarżącej. Nie miał jednak zamiaru zabicia M. G., lecz próbował go zastraszyć. Skarżąca podtrzymała linię obrony. 18 czerwca 2008 r. Sąd Karny Odwoławczy oddalił apelację skarżącej i utrzymał w mocy wyrok z 12 października 2007 r. w zakresie jej skazania i kary, podczas gdy kara Y. W. została złagodzona. W swoim wyroku Sąd Odwoławczy ustalił, między innymi, że chociaż skarżąca rozwiodła się z A. G., utrzymywała z nim relację przypominającą rodzinną i wyrażała swoją irytację działaniami M. G. w obecności różnych osób. W tym zakresie wyrok Sądu Odwoławczego odnosił się do zeznań przedprocesowych L. G. z 29 stycznia 2002 r., zeznań przedprocesowych A. At. z 18 lutego 2002 r., a także do zeznań przedprocesowych dwóch sąsiadów, A. A. i A. B., złożonych odpowiednio 18 i 21 lutego 2002 r. 21 listopada 2008 r. skarżąca wniosła skargę kasacyjną, twierdząc, między innymi, że Sąd Odwoławczy oparł swoje wnioski na zeznaniach przedprocesowych L. G., A. A., A. B. i A. At., które nie zostały odczytane ani zbadane ani przez Sąd Rejonowy Awan i Nor-Nork w Erywaniu, ani przez Sąd Odwoławczy. Ponadto nie miała możliwości przesłuchania tych świadków. 15 grudnia 2008 r. Sąd Kasacyjny uznał apelację skarżącej za niedopuszczalną z powodu braku podstaw. 14 kwietnia 2009 r. skarżąca wniosła skargę do Trybunału Konstytucyjnego, kwestionując zgodność z Konstytucją niektórych przepisów Kodeksu Postępowania Karnego (dalej: KPK), zezwalających Sądowi Kasacyjnemu na niepodawanie przyczyn przy uznawaniu skargi kasacyjnej za niedopuszczalną. 28 lipca 2009 r. Trybunał Konstytucyjny uwzględnił skargę, uznając takie przepisy KPK za niezgodne z Konstytucją. 11 sierpnia 2009 r. skarżąca, w oparciu o powyższą decyzję Trybunału Konstytucyjnego, zwróciła się do Sądu Kasacyjnego o wznowienie postępowania i ponowne rozpatrzenie jej skargi kasacyjnej z 21 listopada 2008 r. Decyzją z 25 września 2009 r. Sąd Kasacyjny wznowił postępowanie, ponownie rozpatrzył skargę kasacyjną skarżącej i uznał ją za niedopuszczalną z powodu braku podstaw. W ten sposób Sąd Kasacyjny wskazał, między innymi, że wniosek Sądu Karnego Odwoławczego dotyczący winy skarżącej był poprawny, ponieważ opierał się, między innymi, na zeznaniach świadków L. G. i A. A.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172440", "text": "Skarżący urodził się w 1949 roku i mieszka w Machaczkale, Republice Dagestanu, w Rosji. 25 kwietnia 2006 roku syn skarżącego, Murad Nagmetov, wziął udział w zgromadzeniu publicznym we wsi Miskindża, w rejonie dokuzparinskim w Dagestanie. Wzięło w nim udział kilkaset osób, oskarżając lokalnych urzędników o korupcję. Około godziny 15:00 funkcjonariusze specjalnego oddziału mobilnego otoczyli uczestników i oddali kilka strzałów ostrzegawczych w powietrze. Następnie zgromadzenie zostało rozproszone przez władze z użyciem broni palnej (zobacz także sprawa Primov i inni przeciwko Rosji, nr 17391/06, §§ 15‑18, 12 czerwca 2014 r.). Murad Nagmetov został ranny granatem z gazem łzawiącym i zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Pięć innych osób zostało ciężko rannych; duża liczba osób odniosła obrażenia i została aresztowana. Tego samego dnia prokurator Republiki Dagestanu wszczął postępowanie karne w sprawie zarzutów morderstwa i nielegalnego posiadania broni palnej (art. 105 i 222 Kodeksu karnego) i powierzył sprawę śledczemu. Biegły sądowy przebadał ciało zmarłego i wydobył przedmioty, które spowodowały jego śmierć. Tego samego dnia śledczy zlecił sporządzenie opinii balistycznej w Centrum Ekspertyz Sądowych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Dagestanu w celu określenia typu granatu, typu karabinka użytego do jego wystrzelenia oraz czy granat posiada rowki, które można by wykorzystać do zidentyfikowania tego karabinka. 11 maja 2006 roku biegły balistyk wydał opinię i wnioski następujące:\n„1. Biegłemu sądowemu dostarczono do zbadania następujące dwa przedmioty: granat z ładunkiem specjalnym oraz obturator z ładunkiem specjalnym (nabój 23 mm używany z karabinkiem typu KS-23 (KS-23M)). Nie było możliwe określenie dokładnego modelu granatu z gazem łzawiącym.\n2. ... Nie byłoby możliwe wykorzystanie obturatora na korpusie granatu do zidentyfikowania konkretnej użytej broni. Byłoby jednak możliwe wykorzystanie oddzielnego obturatora do zidentyfikowania użytej broni, pod warunkiem dostarczenia broni do badania.”\n26 czerwca 2006 roku organy śledcze zleciły kolejną opinię balistyczną w celu zidentyfikowania karabinka użytego do wystrzelenia granatu wydobytego z ciała syna skarżącego. 6 lipca 2006 roku Centrum Ekspertyz Sądowych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Dagestanu odmówiło przeprowadzenia badania, powołując się na brak „urządzeń lub sprzętu do strzelań testowych z nabojami 23 mm z gazami specjalnymi”. W nieokreślonym dniu zajęto kilka karabinków używanych przez funkcjonariuszy specjalnego oddziału mobilnego 25 kwietnia 2006 roku. W lipcu i sierpniu 2006 roku organy śledcze zleciły opinie balistyczne w Centrum Ekspertyz Sądowych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Dagestanu oraz innej lokalnej instytucji eksperckiej. Opinie te jednak nie zostały sporządzone, najwyraźniej z powodu braku wystarczających zaplecza technicznego. 6 września 2006 roku Federalne Biuro Ekspertyz Sądowych Federalnego Ministerstwa Sprawiedliwości poproszono o przygotowanie opinii balistycznej w celu ustalenia, który karabinek został wystrzelony w ofiarę. Organ śledczy złożył przedmioty wydobyte z ciała ofiary, a także trzynaście karabinków. 19 października 2006 roku władze podjęły decyzję o otwarciu kolejnego postępowania karnego dotyczącego zarzutu nadużycia władzy przez funkcjonariusza publicznego skutkującego śmiercią (art. 286 Kodeksu karnego). Z decyzji wynika, że dotyczyła ona osób innych niż syn skarżącego. Decyzja brzmiała następująco:\n„Ustalono, że funkcjonariusze policji uciekli się do użycia broni palnej... Funkcjonariusze specjalnego oddziału mobilnego oddali strzały, używając nabojów 23 mm i granatów z gazem łzawiącym, działając z naruszeniem dyrektywy z dnia 5 listopada 1996 roku i przekraczając swoje uprawnienia... Zabronione jest strzelenie tych granatów z gazem łzawiącym w osobę. W wyniku tego pan N. i pan A. odnieśli obrażenia.”\nPowyższe sprawy zostały następnie połączone. 8 listopada 2006 roku Federalne Biuro Ekspertyz Sądowych wydało opinię, z której istotne części brzmiały:\n„... Ponieważ odpowiednie naboje 23 mm nie zostały złożone do strzałów testowych, zwrócono się do odpowiedniego departamentu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Federacji Rosyjskiej o naboje 23 mm Volna... [Przypis: Naboje Volna są używane do celów szkoleniowych związanych z użyciem karabinków KS-23 i KS-23M. Te naboje są podobne do tych normalnie używanych z tymi karabinkami. Jedyną różnicą jest to, że nie zawierają drażniącej substancji chemicznej.] ...\nCzęść badawcza\n... 2. ... Stwierdzam, że granat z gazem łzawiącym nie posiada rowków pozostawionych przez karabinek, z którego został wystrzelony. Można to wyjaśnić faktem, że granat nie mógł mieć kontaktu z wnętrzem karabinka, ponieważ został do niego załadowany przy pomocy dwóch obturatorów ... 5. Przeprowadzono strzały testowe w odniesieniu do karabinków KS-23 i KS23M złożonych do badania. Celem strzałów testowych było obserwowanie rowków pozostawionych na obturatorach granatów wystrzelonych z tych karabinków i porównanie rowków z rowkami pozostawionymi na obturatorze granatu użytego przeciwko ofierze. Użyłem nabojów 23 mm Volna do strzałów testowych. Te naboje są podobne do tych, które zostały złożone do badania ... 6. ... Ze względu na zróżnicowanie wyników strzałów testowych, nie było możliwe zidentyfikowanie odpowiedniego karabinka na podstawie rowków pozostawionych na obturatorach... w szczególności ze względu na elastyczność i niską termoodporność materiału użytego w obturatorach...”\n15 listopada 2006 roku zwrócono się do Instytutu Nauk Sądowych Federalnej Służby Bezpieczeństwa („Instytut”) o kolejną opinię balistyczną. Instytutowi dostarczono również trzynaście karabinków i przedmioty wydobyte z ciała ofiary. 26 lutego 2007 roku biegły z Instytutu wydał opinię stwierdzającą, że nie było wykonalne ustalenie, który z badanych karabinków został użyty do wystrzelenia naboju. Biegły sądowy wyjaśniła, że otrzymała naboje Volna do celów swoich badań i strzałów testowych, podczas gdy elementy wydobyte z ciała ofiary były częściami granatu. Biegły sądowy określiła, że naboje Volna i granaty z gazem łzawiącym mają „różne parametry geometryczne i są wykonane z materiałów o różnych właściwościach”. 26 lutego 2007 roku organ śledczy zawiesił śledztwo. 30 sierpnia 2007 roku drugi syn skarżącego, pan Rafik Nagmetov, wniósł sprawę do sądu, kwestionując domniemaną bierność organów śledczych. Wyrokiem z 8 października 2007 roku Sąd Rejonowy Sowiecki w Machaczkale oddalił skargę. Sąd orzekł następująco:\n„W toku śledztwa przesłuchano ponad siedemdziesiąt osób. Przeprowadzono niezbędne badania (medyczne, balistyczne, kryminalistyczne)... Zajęto wszystkie karabinki, których używali funkcjonariusze... Zidentyfikowano wszystkich odpowiednich funkcjonariuszy... Zbadano księgi dotyczące dystrybucji broni i amunicji... Trzykrotnie zwracano się do trzech różnych instytucji eksperckich o przedłożenie opinii balistycznych. Prośby nie zostały spełnione z powodu braku niezbędnego sprzętu... Podejmowano próby zidentyfikowania odpowiedniej broni w innych instytucjach eksperckich... Nie były one wyposażone w ten rodzaj ekspertyzy sądowej... W konsekwencji Federalne Biuro Ekspertyz Sądowych nie było w stanie zidentyfikować broni... Kolejna prośba oczekuje na rozpatrzenie w Instytucie Nauk Sądowych Federalnej Służby Bezpieczeństwa... Tym samym organ śledczy przeprowadził wszystkie środki dochodzeniowe, które były możliwe w braku zidentyfikowanego podejrzanego.”\n14 stycznia 2008 roku Sąd Najwyższy Republiki Dagestanu utrzymał wyrok w mocy. Syn skarżącego, pan Rafik Nagmetov, wystąpił również o sądową kontrolę decyzji o zawieszeniu z 26 lutego 2007 roku. 25 lipca 2008 roku Sąd Rejonowy uznał, że zawieszenie śledztwa było uzasadnione. Jednakże 8 września 2008 roku sąd odwoławczy uchylił wyrok i zarządził ponowne rozpatrzenie skargi. Wyrokiem z 6 października 2008 roku Sąd Rejonowy uwzględnił skargę, uznając, że poprzez nieprzedłożenie odpowiedniego materiału porównawczego biegłemu sądowemu, organ śledczy nie podjął „wyczerpujących środków mających na celu zidentyfikowanie sprawcy”. W nieokreślonym dniu skarżący dowiedział się, że dowody wydobyte z ciała jego syna zaginęły. W listopadzie 2009 roku skarżący zwrócił się do władz o zlecenie dodatkowej opinii balistycznej i złożył skargę na utratę dowodów. 16 grudnia 2009 roku wznowiono śledztwo. Wydaje się, że organ śledczy podjął pewne środki w celu wyjaśnienia, co stało się z dowodami. W szczególności przesłuchano zbrojmistrzy ze specjalnego oddziału mobilnego. Śledczy zwrócił się również do Instytutu z zapytaniem odnoszącym się do jego trudności w interpretacji opinii z 26 lutego 2007 roku. Nie jest jasne, jaką odpowiedź otrzymano na to zapytanie. Zgodnie z informacjami Rządu, zapytanie o utratę dowodów nie przyniosło konkretnych wyników, w szczególności ze względu na śmierć śledczego w sprawie i przeniesienie jednostki śledczej. 16 stycznia 2010 roku śledczy ponownie zawiesił śledztwo. 21 lutego 2011 roku pełniący obowiązki prokuratora Republiki Dagestanu stwierdził, że ta decyzja była niezgodna z prawem i zarządził wznowienie śledztwa. Decyzja brzmiała następująco:\n„Po zbadaniu akt sprawy dochodzę do wniosku, że śledztwo nie wyczerpało środków mających na celu ustalenie okoliczności przestępstwa, zebrania dowodów i zidentyfikowania karabinka użytego do spowodowania śmierci ofiary... W szczególności, wniosek o opinię balistyczną do Instytutu został złożony z nabojami Volna zamiast z typem nabojów użytych do spowodowania śmierci ofiary. Różne parametry geometryczne tych nabojów uniemożliwiły biegłym zidentyfikowanie karabinka użytego przeciwko ofierze...\nPo wznowieniu śledztwa w grudniu 2009 roku śledczy jedynie zwrócił się z zapytaniem zamiast faktycznie złożyć granaty do badań porównawczych...\nNie wynika z opinii biegłego z 26 lutego 2007 roku, że byłoby niemożliwe zidentyfikowanie broni, pod warunkiem dostarczenia nabojów odpowiedniego typu.\nDowody wydobyte z ciała ofiary zostały zbadane na potrzeby powyższej opinii biegłego. Tym samym, obecna niedostępność tych dowodów nie jest przeszkodą w zwróceniu się o nową opinię balistyczną do tej samej instytucji.”\nPo wznowieniu śledztwa śledczy zwrócił się do Instytutu z zapytaniem o możliwość przeprowadzenia badania balistycznego w braku dowodów wydobytych z ciała ofiary. Chociaż nie jest jasne, jaką odpowiedź otrzymano od Instytutu, nie wydaje się, aby przeprowadzono jakiekolwiek nowe badanie balistyczne. 17 kwietnia 2011 roku organ śledczy wydał decyzję o zawieszeniu śledztwa. Decyzja ta brzmiała następująco:\n„Z dowodów w aktach sprawy wynika, że 25 kwietnia 2006 roku mieszkańcy okolicznych wsi i inne osoby zablokowały drogę kamieniami i kłodami... W odpowiedzi na legalne rozkazy policji nakazujące im rozejście się, nieznane osoby rzucały kamieniami w policję, powodując różne obrażenia fizyczne u jedenastu funkcjonariuszy. Funkcjonariusze policji użyli broni palnej w celu odwetu...\nFunkcjonariusze specjalnego oddziału mobilnego oddali strzały ze swoich strzelb pump-action w stronę tłumu, używając nabojów 23 mm i granatu z gazem łzawiącym. W ten sposób naruszyli dyrektywę z dnia 5 listopada 1996 roku... i działali przekraczając swoje uprawnienia. W wyniku tego [syn skarżącego] i inni odnieśli obrażenia od strzelby... powodując [jego] śmierć na miejscu.\n...\nNie jest możliwe zlecenie kolejnej opinii balistycznej w braku naboju. Nie było możliwe zidentyfikowanie osoby, która wystrzeliła [syna skarżącego].”\nSkarżący nie kwestionował tej decyzji. 11 lipca 2008 roku skarżący złożył skargę do Trybunału. Powołując się na Artykuł 2 Konwencji, skarżący argumentował, że jego syn zmarł z powodu bezprawnego i nadmiernego użycia śmiercionośnej siły. Śledztwa w sprawie śmierci jego syna były nieskuteczne. W formularzu skargi skarżący domagał się „odszkodowania za związane naruszenia Konwencji”, choć bez określenia rodzaju szkody i kwoty. Po przekazaniu sprawy, 24 maja 2012 roku pani K. Kostromina, przedstawicielka skarżącego, została zaproszona do złożenia uwag i roszczeń o sprawiedliwe zadośćuczynienie w imieniu skarżącego. Odpowiedni list standardowy brzmiał w tym zakresie następująco:\n„Prezes Izby polecił mi zaprosić Panią do złożenia do 26 lipca 2012 roku... wszelkich roszczeń o sprawiedliwe zadośćuczynienie.\nW odniesieniu do roszczeń o sprawiedliwe zadośćuczynienie, pragnę zwrócić Pani uwagę na Regułę 60 i przypomnieć, że nieprzedłożenie w wyznaczonym terminie skwantyfikowanych roszczeń wraz z wymaganymi dokumentami potwierdzającymi pociąga za sobą konsekwencję, że Izba nie przyzna sprawiedliwego zadośćuczynienia lub odrzuci roszczenie w części. Dotyczy to nawet, jeśli skarżący wskazali swoje życzenia w zakresie sprawiedliwego zadośćuczynienia na wcześniejszym etapie postępowania.\nKryteria ustalone przez orzecznictwo Trybunału, gdy orzeka on w kwestii sprawiedliwego zadośćuczynienia (Artykuł 41 Konwencji) to: (1) szkoda majątkowa, czyli straty faktycznie poniesione jako bezpośredni konsekwencja domniemanego naruszenia; (2) szkoda niemajątkowa, czyli odszkodowanie za cierpienie i krzywdę spowodowane naruszeniem; oraz (3) koszty i wydatki poniesione w celu zapobieżenia lub uzyskania zadośćuczynienia za domniemane naruszenie Konwencji, zarówno w systemie prawnym kraju, jak i poprzez postępowanie w Strasburgu. Te koszty muszą być szczegółowo wyszczególnione i musi być ustalone, że są rozsądne i zostały faktycznie i koniecznie poniesione.\nMusi Pani dołączyć do swoich roszczeń niezbędne dowody, takie jak rachunki kosztów. Następnie Rząd zostanie zaproszony do przedłożenia swoich uwag w tej sprawie.\nTe terminy zazwyczaj nie będą przedłużane.”\nŻadne takie uwagi ani roszczenia nie zostały złożone do 26 lipca 2012 roku. W późniejszym liście pani Kostromina wyjaśniła, że mimo nieformalnej umowy między nimi, jej dawna kancelaria prawna nie przekazała poczty na jej nowy adres (o którym Trybunał nie został poinformowany). 11 października 2012 roku Prezes Izby, w wyjątkowych okolicznościach, zezwolił prawnikowi na złożenie uwag i roszczeń, mimo upływu terminu 26 lipca 2012 roku. Nowy termin wyznaczono na 22 listopada 2012 roku. Jednakże żadne nie zostały złożone do tej daty. Rząd został poinformowany, że chociaż żadne uwagi nie zostały złożone w terminie, okazało się, że skarżący życzył sobie utrzymania swojej skargi przed Trybunałem i że Trybunał będzie więc badał sprawę na podstawie akt, jakie stanowiły w tamtym czasie. Regulamin Trybunału (przyjęty przez Zgromadzenie Plenarne na mocy Artykułu 25 Konwencji) brzmiał w istotnych częściach następująco w odpowiednim czasie:\n„Reguła 36 – Reprezentacja skarżących\n... 2. Po zawiadomieniu o skarze odpowiedniej Umawiającej się Strony zgodnie z Regułą 54 § 2 (b), skarżący powinien być reprezentowany zgodnie z paragrafem 4 niniejszej Reguły, chyba że Prezes Izby postanowi inaczej.\n... 4. (a) Przedstawiciel działający w imieniu skarżącego na mocy paragrafów 2 i 3 niniejszej Reguły powinien być adwokatem..., lub inną osobą zatwierdzoną przez Prezesa Izby.\n(b) W wyjątkowych okolicznościach i na każdym etapie postępowania, Prezes Izby może, jeśli uzna, że okoliczności lub postępowanie adwokata lub innej osoby mianowanej zgodnie z poprzednim podparagrafem tego wymagają, zarządzić, że ten ostatni nie może już reprezentować lub pomagać skarżącemu i że skarżący powinien szukać alternatywnej reprezentacji.\n...\nReguła 60 – Roszczenia o sprawiedliwe zadośćuczynienie\n1. Skarżący, który pragnie uzyskać przyznanie sprawiedliwego zadośćuczynienia na mocy Artykułu 41 Konwencji w przypadku stwierdzenia przez Trybunał naruszenia jego praw wynikających z Konwencji, musi złożyć w tym zakresie konkretne roszczenie.\n2. Skarżący musi złożyć szczegółowe dane wszystkich roszczeń wraz z wszelkimi odpowiednimi dokumentami potwierdzającymi w terminie ustalonym dla złożenia uwag skarżącego co do meritum, chyba że Prezes Izby postanowi inaczej.\n3. Jeśli skarżący nie wywiąże się z wymogów określonych w poprzednich paragrafach, Izba może odrzucić roszczenia w całości lub w części.\n4. Roszczenia skarżącego zostaną przekazane odpowiedniej Umawiającej się Stronie do komentarza.\n...\nReguła 75 – Orzekanie o sprawiedliwym zadośćuczynieniu\n1. Gdy Izba lub Komitet stwierdzi, że nastąpiło naruszenie Konwencji lub Protokołów do niej, wyda w tym samym wyroku orzeczenie o zastosowaniu Artykułu 41 Konwencji, jeśli złożono konkretne roszczenie zgodnie z Regułą 60 a kwestia jest gotowa do rozstrzygnięcia; jeśli kwestia nie jest gotowa do rozstrzygnięcia, Izba lub Komitet zastrzeże ją w całości lub w części i ustali dalsze postępowanie...”\nWytyczne w sprawie roszczeń o sprawiedliwe zadośćuczynienie (wydane przez Prezesa Trybunału zgodnie z Regułą 32 Regulaminu Trybunału w dniu 28 marca 2007 roku) brzmiały w istotnych częściach następująco w odpowiednim czasie:\n„4. Powodowie są ostrzegani, że przestrzeganie wymogów formalnych i materialnych wynikających z Konwencji i Regulaminu Trybunału jest warunkiem przyznania sprawiedliwego zadośćuczynienia.\nII. Wnoszenie roszczeń o sprawiedliwe zadośćuczynienie: wymogi formalne\n5. Terminy i inne wymogi formalne dla składania roszczeń o sprawiedliwe zadośćuczynienie określa Reguła 60 Regulaminu Trybunału... W ten sposób Trybunał wymaga konkretnych roszczeń popartych odpowiednimi dowodami dokumentalnymi, w przypadku braku których może nie przyznać zadośćuczynienia. Trybunał odrzuci również roszczenia wyszczególnione w formularzu skargi, ale nie ponownie złożone na odpowiednim etapie postępowania oraz roszczenia wniesione po terminie.\nIII. Wnoszenie roszczeń o sprawiedliwe zadośćuczynienie: wymogi materialne\n... 13. Przyznanie Trybunału w zakresie szkody niemajątkowej ma na celu zapewnienie finansowego odszkodowania za szkodę niematerialną, na przykład cierpienie psychiczne lub fizyczne.\n14. Z natury szkody niemajątkowej wynika, że nie podlega ona precyzyjnemu wyliczeniu. Jeśli istnienie takiej szkody zostanie ustalone i jeśli Trybunał uzna, że nagroda pieniężna jest konieczna, dokona oszacowania na podstawie sprawiedliwości wyrokowej, biorąc pod uwagę standardy wynikające z jego orzecznictwa.\n15. Skarżących, którzy pragną otrzymać odszkodowanie za szkodę niemajątkową, zaprasza się do określenia kwoty, która w ich opinii byłaby sprawiedliwa. Skarżący, którzy uważają się za ofiary więcej niż jednego naruszenia, mogą dochodzić jednej sumy ryczałtowej pokrywającej wszystkie domniemane naruszenia lub oddzielnej sumy w odniesieniu do każdego domniemanego naruszenia.\n... 23. Przyznania Trybunału, jeśli w ogóle, będą zazwyczaj miały formę kwoty pieniężnej do zapłacenia przez odpowiednią Umawiającą się Stronę na rzecz ofiary lub ofiar stwierdzonych naruszeń. Tylko w niezwykle rzadkich przypadkach Trybunał może rozważyć nakaz następczy mający na celu zakończenie lub naprawienie danego naruszenia. Trybunał może jednak według własnego uznania zaoferować wskazówki dotyczące wykonania jego wyroku (Artykuł 46 Konwencji).”", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172076", "text": "Skarżąca urodziła się w 1982 roku i mieszka w Charkowie. Zgodnie z twierdzeniami skarżącej, 31 stycznia 2009 r. została aresztowana przez grupę policjantów w kawiarni K. i zatrzymana bez protokołu na komisariacie do 2 lutego 2009 r. Dalej twierdziła, że podczas zatrzymania była bita i zastraszana przez policjantów, w szczególności przez A.A., który próbował wymusić na niej fałszywe zeznania dotyczące jej udziału oraz udziału innych osób w handlu narkotykami. Zdaniem skarżącej, po zwolnieniu nie zwracała się o pomoc medyczną, ponieważ zamierzała złożyć skargę na złe traktowanie i spodziewała się instrukcji od prokuratury, jak właściwie udokumentować obrażenia. Zdaniem Rządu, 31 stycznia 2009 r. policjanci zabezpieczyli u skarżącej pewną ilość heroiny, co było podstawą do wszczęcia przeciwko niej postępowania karnego i ostatecznego skierowania sprawy do sądu. Skarżąca nie została jednak wówczas ani aresztowana, ani zatrzymana przez policję. 10 lutego 2009 r. skarżąca złożyła skargę na incydent do prokuratury. 17 kwietnia 2009 r. skarga ta została odrzucona jako bezzasadna. 31 marca 2010 r. Sąd Rejonowy w Charkowie, który rozpatrywał sprawę karną przeciwko skarżącej, nakazał prokuraturze zbadanie jej skargi na złe traktowanie, złożonej ponownie podczas rozprawy. 23 kwietnia 2010 r. Rejonowa Prokuratura w Charkowie zdecydowała o niewszczęciu postępowania karnego w związku z zarzutami złego traktowania skarżącej. Z dokumentu tego wynika, że skarżąca złożyła oświadczenie przed organami ścigania, że ona i V.J. (jej partner) zostali aresztowani 29 stycznia 2009 r. oraz że była ona źle traktowana przez policjantów i zatrzymana bez protokołu do 31 stycznia 2009 r. V.J., przesłuchiwany przez prokuraturę w związku z zapytaniem dotyczącym skarg skarżącej, podobnie twierdził, że oboje zostali aresztowani 29 stycznia 2009 r., a skarżąca była następnie zatrzymana do 31 stycznia 2009 r. Skarżąca odwołała się od tej decyzji do Prokuratury Generalnej, która odesłała materiały akt sprawy z powrotem do lokalnej prokuratury w celu ich dołączenia do śledztwa karnego w sprawie skargi skarżącej dotyczącej drugiego epizodu złego traktowania (patrz niżej). Zdaniem skarżącej, 18 czerwca 2010 r. Sąd Rejonowy w Charkowie, do którego skierowano sprawę karną przeciwko niej do rozpoznania, zwrócił ją do dodatkowego śledztwa. Brak dalszych informacji dotyczących ostatecznego wyniku lub obecnego stanu powyższej sprawy przeciwko skarżącej.\n\nO godzinie 21.42, 25 czerwca 2009 r., skarżąca zwróciła się o pomoc medyczną do Miejskiego Szpitala Klinicznego nr 4 w Charkowie. O godzinie 22.00 tego samego dnia została zbadana przez personel medyczny w tym szpitalu i zdiagnozowano u niej wstrząs mózgu oraz stłuczenia klatki piersiowej, brzucha i stawu kolanowego. Odmówiła hospitalizacji w celu leczenia, co jej zalecono, i opuściła szpital. 26 czerwca 2009 r. wszczęto nowe postępowanie karne przeciwko skarżącej w związku z podejrzeniem sprzedaży opium trzem mężczyznom 24 czerwca 2009 r. oraz przechowywania słoika z opium w jej domu („drugie postępowanie karne”). Tego samego dnia skarżąca złożyła skargę do Charkowskiego Obwodowego Departamentu Spraw Wewnętrznych, że została źle traktowana przez policję. Wniosła w szczególności, że 24 czerwca 2009 r. czterech policjantów siłą wtargnęło do jej domu bez nakazu sądowego, poszukując narkotyków. Funkcjonariusz A.A. uderzył skarżącą w głowę chwytem od broni i kilka razy uderzył ją w twarz ręką w obecności dwuletniego syna skarżącej, jej partnera, brata i dwóch gości. Następnie policjanci zabrali skarżącą na komisariat, gdzie była przetrzymywana od około godziny 14:00 24 czerwca do godziny 17:30 25 czerwca 2009 r. bez sporządzenia formalnego protokołu aresztowania. W tym okresie funkcjonariusz A.A. żądał, aby przyznała się do handlu narkotykami pod ochroną innego policjanta, Y.B. Gdy skarżąca protestowała, on ją zastraszał i uderzał w różne części ciała. Została zwolniona około godziny 17:30 25 czerwca 2009 r. po przyznaniu się do przestępstw związanych z narkotykami i podpisaniu różnych dokumentów na żądanie A.A. Zdaniem skarżącej, podczas wizyty w Departamencie Spraw Wewnętrznych czuła się tak źle, że wezwano karetkę pogotowia i przyjęto ją jako przypadek nagły do szpitala nr 4. Zdaniem Rządu, z dokumentacji szpitalnej wynikało, że dla skarżącej nie wzywano karetki pogotowia i przybyła ona do szpitala sama. Przedłożyli dokumentację szpitalną, z której wynikało, że skarżąca sama przyszła do szpitala z domu i została zarejestrowana w recepcji o godzinie 21:27. Z tych dokumentów wynika również, że w okresie od 26 czerwca do 20 lipca 2009 r. skarżąca była leczona szpitalnie z powodu średnio ciężkiego wstrząsu mózgu, któremu towarzyszył urazowe krwotok podpajęczynówkowy, zespół napadowy i kilka innych stanów neurologicznych. 15 lipca 2009 r. biegły medyczny, po zbadaniu skarżącej, zawiadomił, że ma ona siniaki na prawej nodze i lewym biodrze, które można zaklasyfikować jako lekkie obrażenia i które mogły zostać odniesione od siedmiu do piętnastu dni przed badaniem. Dalej stwierdził, że nie jest kompetentny, by orzec o urazie mózgu, w szczególności dlatego, że nie otrzymał pełnej dokumentacji medycznej. 27 lipca 2009 r. inny biegły medyczny, po zbadaniu skarżącej i różnych dokumentacji medycznych, stwierdził, że uraz mózgu skarżącej można zaklasyfikować jako obrażenie średnio ciężkie. Dalej zawiadomił, że uraz mógł zostać odniesiony w okolicznościach opisanych przez skarżącą.\n\nW lipcu 2009 r. Charkowski Obwodowy Departament Spraw Wewnętrznych przeprowadził wewnętrzne dochodzenie w sprawie skarg skarżącej na złe traktowanie. 10 sierpnia 2009 r. raport podsumowujący wyniki dochodzenia został przekazany do miejskiej prokuratury w Charkowie w celu przejrzenia i podjęcia dalszych kroków. Zgodnie z ustaleniami zawartymi w raporcie, występowały w szczególności nieprawidłowości w księdze wizyt i innych dokumentach policyjnych, co utrudniało ustalenie dokładnego czasu obecności skarżącej na komisariacie 24 i 25 czerwca 2009 r. W nieokreślonym dniu prokuratura rozpoczęła wstępne dochodzenie w sprawie skarg skarżącej, w trakcie którego przesłuchano szereg osób jako potencjalnych świadków, w tym policjantów oskarżonych przez skarżącą o złe traktowanie, świadków, którzy podpisali raport policyjny dotyczący zabezpieczenia opium od skarżącej 24 czerwca 2009 r., trzech mężczyzn oskarżonych o kupno opium od skarżącej, partnera, brata, gości oraz samą skarżącą. Podczas przesłuchań czterech policjantów wskazanych przez skarżącą jako odpowiedzialnych za siłowe wtargnięcie do jej domu i złe traktowanie zaprzeczyło tym oskarżeniom. Utrzymywali, że skarżąca dobrowolnie zezwoliła im na przeszukanie jej domu po tym, jak przyłapali ją na sprzedaży opium trzem mężczyznom przy wejściu. W obecności dwóch świadków strzykawki pełne opium zostały zabezpieczone u mężczyzn na miejscu, a słoik wypełniony opium został zabezpieczony w garażu skarżącej po przeszukaniu jej domu. W związku z tymi zabezpieczeniami skarżąca została następnie zabrana na przesłuchanie i przebywała na komisariacie 24 i 25 czerwca 2009 r., jednak nie została ani aresztowana, ani zatrzymana na noc. Funkcjonariusze złożyli również oświadczenie, że było im wiadomo, iż skarżąca sprzedaje narkotyki pod ochroną policjanta Y.B. Dwaj mężczyźni zidentyfikowani jako świadkowie złożyli zeznania w dużej mierze zgodne z oświadczeniami policjantów. Trzej mężczyźni zidentyfikowani przez policjantów jako kupujący narkotyki zaprzeczyli kupowaniu jakiegokolwiek opium od skarżącej i złożyli oświadczenie, że odwiedzili ją tego dnia, aby pożyczyć trochę pieniędzy. Później zostali arbitralnie zatrzymani przez policję i zmuszeni do napisania fałszywych zeznań, przyznając się do kupna opium od skarżącej, pod groźbą sankcji karnych. Sama skarżąca, V.J. (jej partner), A.B. (jej brat) i dwie osoby wskazane przez skarżącą jako goście obecni podczas domniemanego siłowego wtargnięcia złożyły zeznania podobne do tych, które skarżąca złożyła w Departamencie Spraw Wewnętrznych 26 czerwca 2009 r. Skarżąca złożyła również oświadczenie, że podczas siłowego wtargnięcia i przeszukania nie było obecnych żadnych świadków oraz że słoik i strzykawki z opium zostały przyniesione przez policjantów i podłożone jej.\n\n18 września 2009 r. miejska prokuratura w Charkowie wszczęła postępowanie karne przeciwko „grupie nieustalonych policjantów” podejrzewanych o nadużycie władzy połączone z przemocą i użyciem broni przeciwko skarżącej 24 czerwca 2009 r. 22 września 2009 r. skarżąca przystąpiła do tego postępowania jako strona pokrzywdzona. 1 marca 2010 r., odpowiadając na wniosek skarżącej o informację o postępie w sprawie i możliwość zapoznania się z aktami sprawy, miejska prokuratura w Charkowie poinformowała ją, że śledztwo trwa i że będzie mogła zapoznać się z aktami po jego zakończeniu. 9 marca 2010 r. uzyskano dalszy raport medyczny dotyczący skarżącej, w którym stwierdzono, że nie jest możliwe ustalenie ciężkości jej urazu mózgu, w szczególności z powodu braku dostępu do jej pełnej poprzedniej dokumentacji medycznej. Stwierdzono również, że mało prawdopodobne jest, aby obrażenia skarżącej zostały zadane przez nią samą. 8 grudnia 2010 r. A.A. został oskarżony w ramach postępowania karnego dotyczącego domniemanego złego traktowania skarżącej. Trzej inni policjanci wskazani przez skarżącą jako pomagający mu 24 czerwca 2009 r. zostali wymienieni w akcie oskarżenia z imienia i nazwiska. 9 grudnia 2010 r. śledczy S. umorzył drugie postępowanie karne przeciwko skarżącej z powodu braku dowodów, że przechowywała opium w swoim domu lub sprzedała je komukolwiek 24 czerwca 2009 r. W swojej decyzji śledczy powołał się na różne nieprawidłowości proceduralne w gromadzeniu dowodów przez policjantów oraz rozbieżności w zeznaniach różnych osób przesłuchiwanych jako świadkowie, które uznał za nie do pogodzenia. Postanowił również przekazać akta sprawy przeciwko skarżącej do prokuratury w Charkowie w celu ich połączenia ze sprawą dotyczącą domniemanego złego traktowania skarżącej.\n\n21 stycznia 2011 r. uzyskano kolejny raport medyczny. Stwierdzono w nim, że nie jest możliwe ustalenie ciężkości urazu mózgu skarżącej, ponieważ historia choroby dostarczona biegłemu sporządzającemu raport była niepełna, a sama skarżąca nie stawiła się na badanie osobiście. Zauważono również, że jeśli chodzi o siniaki udokumentowane w lipcu 2009 r., mogły one zostać zadane w datach i w sposób zgłoszony przez skarżącą. 11 sierpnia 2011 r. uzyskano kolejny raport medyczny, tym razem sporządzony przez zespół trzech biegłych, w którym uraz mózgu skarżącej został zaklasyfikowany jako lekki obrażenie, które mogło zostać odniesione 24 czerwca 2009 r. i mało prawdopodobne było, aby zostało zadane przez samą skarżącą. Dalej informowano, że dane dotyczące innych obrażeń (siniaków i stłuczeń) były niejednoznaczne, ale na podstawie dostępnych informacji nie było nieprawdopodobne, aby obrażenia zostały zadane przez samą skarżącą. 29 sierpnia 2011 r. prokurator charkowski wycofał akt oskarżenia przeciwko funkcjonariuszowi A.A., zauważając, że trzej mężczyźni wcześniej zidentyfikowani jako kupujący narkotyki i jedna z dwóch osób zidentyfikowanych jako goście skarżącej obecni podczas domniemanego siłowego wtargnięcia wycofali swoje zeznania obciążające A.A. i jego kolegów w napaści. W nieokreślonym dniu funkcjonariusz M.O., jeden z czterech oficerów wskazanych przez skarżącą jako uczestniczący w siłowym wtargnięciu, odwołał się do Sądu Rejonowego w Charkowie, domagając się uchylenia decyzji o wszczęciu postępowania karnego. 12 września 2011 r. Sąd Rejonowy w Charkowie uwzględnił odwołanie, przekazując sprawę do dalszego wstępnego dochodzenia. Sąd zauważył w szczególności, że skoro skarga skarżącej została złożona przeciwko czterem policjantom z imienia i nazwiska, błędem było wszczęcie postępowania w sprawie domniemanego nadużycia władzy przez grupę „nieustalonych funkcjonariuszy”. Ponadto, chociaż funkcjonariusz M.O. de facto został oskarżony w akcie oskarżenia przeciwko funkcjonariuszowi A.A. jako jego wspólnik, nadano mu jedynie status świadka, co ograniczyło jego prawa procesowe, w tym prawo do obrony.\n\nW różnych datach we wrześniu 2011 r. zorganizowano formalne konfrontacje między skarżącą, dwoma z trzech mężczyzn zidentyfikowanych przez policję jako „kupujących narkotyki” i kobietą zidentyfikowaną przez skarżącą jako jedną z jej gości 24 czerwca 2009 r. Podczas tych konfrontacji skarżąca potwierdziła swoje poprzednie zeznania, podczas gdy inne osoby utrzymywały, że ponieważ byli stałymi klientami skarżącej w zakresie narkotyków w 2009 r., wcześniej złożyli zeznania na jej korzyść z obawy przed represjami ze strony niej i funkcjonariusza Y.B., który ją chronił. W rzeczywistości dwaj mężczyźni potwierdzili, że kupili opium od skarżącej 24 czerwca 2009 r., podczas gdy kobieta utrzymywała, że nie odwiedziła skarżącej w tej dacie i nie była świadkiem żadnego siłowego wtargnięcia policji. V.J. (były partner skarżącej) i A.B. (jej brat), ponownie przesłuchiwani we wrześniu 2011 r., potwierdzili swoje poprzednie zeznania, że byli świadkami siłowego wtargnięcia i napaści na skarżącą. Zgodnie z aktami sprawy, drugi gość (czwarta osoba, która wcześniej twierdziła, że była świadkiem siłowego wtargnięcia) nie został przesłuchany. 26 listopada 2011 r. prokuratura w Charkowie odmówiła wznowienia śledztwa karnego w sprawie skarg skarżącej na złe traktowanie z powodu braku dowodów popełnienia przestępstwa przez policjantów. Powołali się w szczególności na wycofanie kilku zeznań świadków i reklasyfikację obrażeń skarżącej jako lekkich w najnowszym raporcie medycznym. Ponadto wskazali, że zgodnie z ustaleniami biegłych, wszystkie obrażenia zewnętrzne skarżącej mogły technicznie zostać zadane przez nią samą. W związku z tym mogła kłamać policji w sprawie swojego złego traktowania, aby uniknąć zarzutów handlu narkotykami. Wydaje się, że skarżąca nie została poinformowana o powyższej decyzji we właściwym czasie, ponieważ w 2012 r. prawnicy skarżącej bezskutecznie kontaktowali się z organami ścigania w celu uzyskania informacji o tym, czy nastąpił jakikolwiek postęp w postępowaniu.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173103", "text": "Skarżący urodził się w 1974 roku i mieszka w Kosowie. Skarżący po raz pierwszy wjechał do Austrii 14 stycznia 1994 roku, kiedy miał 19 lat. W listopadzie 1994 roku skarżący został aresztowany za nielegalną pracę, a 16 listopada 1994 roku Powiatowy Urząd Administracyjny w Dornbirn (Bezirkshauptmannschaft) wydał decyzję nakładającą na niego pięcioletni zakaz pobytu (Aufenthaltsverbot). 5 stycznia 1995 roku skarżący złożył wniosek o azyl, który 27 stycznia 1995 roku został odrzucony przez Federalny Urząd ds. Azylu (Bundesasylamt) jako bezzasadny. Jego odwołanie od tej decyzji zostało oddalone, a we wrześniu 1997 roku dobrowolnie powrócił do Kosowa. 1 lipca 1998 roku skarżący powrócił do Austrii i 8 lipca 1998 roku złożył nowy wniosek o azyl, tym razem razem z żoną i córką. Wniosek o azyl został odrzucony przez Federalny Urząd ds. Azylu 12 sierpnia 1998 roku, ale skarżący i jego rodzina otrzymali ochronę uzupełniającą. Otrzymali zezwolenie na czasowy pobyt, które było przedłużane kilka razy. Zezwolenie na czasowy pobyt skarżącego, oparte na jego prawie do ochrony uzupełniającej, wygasło w grudniu 2009 roku, ponieważ nie ubiegał się o jego przedłużenie. 2 marca 2003 roku Sąd Rejonowy w Dornbirn (Bezirksgericht – dalej „Sąd Rejonowy”) uznał skarżącego za winnego uszkodzenia ciała i skazał go na grzywnę w wysokości 350 euro (EUR), zawieszoną w części na podstawie okresu próby. 29 sierpnia 2003 roku Sąd Okręgowy w Feldkirch (Landesgericht – dalej „Sąd Okręgowy”) uznał skarżącego za winnego uszkodzenia ciała. Został skazany na grzywnę w wysokości 400 EUR, która została zawieszona na podstawie okresu próby. 30 października 2003 roku Sąd Okręgowy uznał skarżącego za winnego szczególnie kwalifikowanego włamania i skazał go na dwanaście miesięcy więzienia, z czego osiem i pół miesiąca zostało zawieszonych na podstawie okresu próby. Odbywał areszt tymczasowy, a następnie więzienie od 28 lipca do 11 listopada 2003 roku. 26 lipca 2004 roku Sąd Okręgowy uznał skarżącego za winnego udziału w bójce, za co został skazany na grzywnę w wysokości 720 EUR. 17 stycznia 2006 roku Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego uszkodzenia ciała i skazał go na grzywnę w wysokości 600 EUR. 13 marca 2007 roku Sąd Okręgowy uznał skarżącego za winnego kilku przestępstw na podstawie Ustawy o Środkach Odurzających (Suchtmittelgesetz) oraz poważnej gróźby i skazał go na dziesięć miesięcy więzienia. Zawieszenie wykonania kary ośmiu i pół miesiąca więzienia z wyroku z 30 października 2003 roku (patrz punkt 13 powyżej) zostało uchylone. Skarżący przebywał w więzieniu od 23 maja do 12 listopada 2007 roku. Część kary więzienia została odroczona do 18 listopada 2009 roku, kiedy to skarżący rozpoczął odbywanie reszty kary. 21 stycznia 2010 roku, a więc w czasie, gdy przebywał w więzieniu, Sąd Okręgowy uznał skarżącego za winnego przestępstwa na podstawie Ustawy o Środkach Odurzających i skazał go na grzywnę w wysokości 400 EUR. 12 maja 2010 roku Sąd Rejonowy w Bregencji uznał skarżącego, który wciąż przebywał wówczas w więzieniu, za winnego usiłowania uszkodzenia ciała, spowodowania uszczerbku na zdrowiu przez niedbalstwo oraz narażenia na niebezpieczeństwo życia lub zdrowia innego człowieka i skazał go na grzywnę. 2 sierpnia 2012 roku Sąd Okręgowy uznał skarżącego za winnego poważnej gróźby i skazał go na siedem miesięcy więzienia. Była to jego dziewiąta kara skazująca w Austrii. 13 września 2007 roku, w konsekwencji jego skazań karnych, Powiatowy Urząd Administracyjny w Dornbirn wydał wobec skarżącego zakaz powrotu do Austrii (Rückkehrverbot, patrz punkt 33 poniżej), który był ważny przez dziesięć lat. Pozostawał on jednak bezskuteczny, dopóki jego status ochrony uzupełniającej był nadal ważny (patrz punkt 34 poniżej). Dyrekcja Policji Bezpieczeństwa w Vorarlbergu (Sicherheitspolizeidirektion) potwierdziła ten zakaz w decyzji z 5 listopada 2007 roku. Skarżący nie odwołał się od tej decyzji. 29 marca 2010 roku Federalny Urząd ds. Azylu w Innsbrucku wszczął postępowanie w sprawie cofnięcia skarżącemu ochrony uzupełniającej. 7 kwietnia 2010 roku przeprowadził z nim rozmowę, w trakcie której złożył on następujące oświadczenie dotyczące swojej sytuacji życiowej w Austrii. Miał czworo dzieci, urodzonych odpowiednio w 1997, 1999, 2000 i 2006 roku. Jego rodzice, troje rodzeństwa oraz ich małżonkowie i dzieci mieszkali wszyscy w tym samym mieście co on. Jego rodzice i starszy brat byli uznani za uchodźców. On i jego rodzice mieszkali w tym samym domu. Pracował jako konserwator i tłumacz języka albańskiego i niemieckiego, a jego żona również pracowała. Oboje mieli stałe dochody. Jego ojciec wciąż posiadał działkę i trzy sklepy w Kosowie, które były wówczas prowadzone przez krewnych. Skarżący oświadczył, że gdyby musiał wrócić do Kosowa, nie wiedziałby, co tam robić ani gdzie się udać. Miał „złe uczucie” co do powrotu, ale nie obawiał się żadnych represji. Sytuacja bezpieczeństwa była zła, a poglądy społeczeństwa były prymitywne. Jego żona i dzieci nie musiałyby obawiać się żadnych problemów w przypadku powrotu do Kosowa i prawdopodobnie dołączyłyby do niego, gdyby został wydalony. Wolałby jednak pozostać w Austrii, gdzie jego dzieci chodziły do szkoły. 17 maja 2010 roku Federalny Urząd ds. Azylu cofnął skarżącemu status ochrony uzupełniającej na podstawie art. 9 ust. 1 Ustawy o Azylu (Asylgesetz). Uznał, że nie istnieje już ryzyko naruszenia praw skarżącego wynikających z art. 2 lub 3 Konwencji w przypadku jego powrotu do Kosowa, i stwierdził dopuszczalność jego wydalenia. Powołując się na źródła międzynarodowe, wyjaśnił, że sytuacja bezpieczeństwa w Kosowie znacznie poprawiła się w ostatnich latach i jest obecnie uważana za stabilną. Nie istniało już zagrożenie ze strony Armii Wyzwolenia Kosowa (Ushtria Çlirimtare e Kosovës), na które skarżący powoływał się początkowo, ubiegając się o azyl. Odnosząc się do praw skarżącego wynikających z art. 8 Konwencji, Federalny Urząd ds. Azylu uznał, jak ugruntowane było jego życie prywatne i rodzinne w Austrii, gdzie mieszkali członkowie jego rodziny. Jednakże wskazał na jego liczne skazania za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu oraz mieniu i stwierdził, że interes publiczny w jego wydaleniu przeważa nad jego osobistym interesem pozostania w kraju. Federalny Urząd ds. Azylu wymienił w szczególności dwa wyroki skazujące za przestępstwa narkotykowe w 2007 i 2010 roku, które uznał za szczególnie poważne. Ponadto uznał, że skarżący wciąż miał więzi z Kosowem, ponieważ dorastał tam, mówił po albańsku i był fizycznie zdolny do pracy w celu zarobienia na życie. Zgodnie z własnymi zeznaniami skarżącego, jego ojciec wciąż posiadał działkę i trzy sklepy w Kosowie, więc można było założyć, że on będzie mógł znaleźć pracę. Biorąc pod uwagę, że żona skarżącego miała własny dochód, Federalny Urząd ds. Azylu założył dalej, że ona będzie w stanie zająć się potrzebami rodziny, a skarżący będzie mógł wysyłać jej alimenty z Kosowa. 27 czerwca 2011 roku Sąd Azylowy (Asylgerichtshof) potwierdził istotne części decyzji Federalnego Urzędu ds. Azylu. Uznał, że zgodnie z art. 19 § 3 w związku z art. 37 § 1 Kodeksu Karnego (Strafgesetzbuch), grzywny, jakie skarżący otrzymał za swoje skazania (łącznie 1460 stawek dziennych), równały się prawie dwudziestu czterem miesiącom więzienia (patrz punkty 35-36 poniżej). Rzeczywiste kary więzienia, jakie otrzymał, wynosiły łącznie dwadzieścia dwa miesiące, co było znaczące. Sąd Azylowy stwierdził, że mimo iż skarżący miał silne więzi prywatne i rodzinne w Austrii, interes publiczny w jego wydaleniu w celu zapobiegania przestępczości przeważa nad jego osobistym interesem kontynuowania życia rodzinnego w Austrii. Popełnił przestępstwo ponownie nawet po wydaniu zakazu powrotu do Austrii, co nie przemawiało na jego korzyść. Ponadto mógł ponownie ubiegać się o zezwolenie na pobyt w 2017 roku, gdy wygaśnie zakaz. Skarżący wniósł skargę na tę decyzję do Trybunału Konstytucyjnego. Między innymi oświadczył, że jedna z jego córek w rzeczywistości urodziła się w wyniku pozamałżeńskiego związku z obywatelką Austrii i mieszkała ze swoją austriacką matką, a nie z nim. Skarżący twierdził, że utrzymanie kontaktu z nią byłoby trudne, gdyby został wydalony do Kosowa. Trybunał Konstytucyjny zwrócił się następnie do Sądu Azylowego o przedłożenie oświadczenia dotyczącego tego nowego faktu. Sąd Azylowy odpowiedział 13 września 2011 roku, że skarżący mówił o czworgu dzieciach przez cały czas trwania postępowania, ale nigdy nie wspomniał, że jedno z nich w rzeczywistości urodziło się w wyniku pozamałżeńskiego związku i nigdy nie mieszkało z nim w jednym gospodarstwie domowym. Mógł nadal płacić alimenty na córkę z Kosowa. Sąd Azylowy wyraził pogląd, że decyzja o stwierdzeniu dopuszczalności wydalenia skarżącego była mimo to proporcjonalna do celów, którym służyła, ponieważ jego życie rodzinne z nieślubną córką było w każdym razie o wiele mniej ugruntowane niż z pozostałymi członkami rodziny. 14 grudnia 2011 roku Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpoznania skargi skarżącego. Decyzja ta została doręczona pełnomocnikowi skarżącego 9 stycznia 2012 roku. Skarżący przebywał w areszcie tymczasowym i więzieniu od 1 czerwca 2012 roku (w związku z wyrokiem skazującym z 2 sierpnia 2012 roku, patrz punkt 19 powyżej) do momentu umieszczenia go w areszcie w oczekiwaniu na wydalenie 4 stycznia 2013 roku. 5 stycznia 2013 roku skarżący został wydalony do Kosowa. Jego rodzina zdecydowała się pozostać w Austrii. Zakaz powrotu skarżącego do Austrii obowiązuje do 16 listopada 2017 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173087", "text": "Skarżąca urodziła się w 1938 roku i mieszka w Hamburgu. 19 marca 1970 r. skarżąca poślubiła A.S. Od 1980 roku małżeństwo mieszkało w Hamburgu, a od 1986 roku zamieszkiwało w wynajętym mieszkaniu. W 1992 roku przeprowadzili się do Rygi, ale zachowali miejsce zamieszkania w Hamburgu. W Rydze małżeństwo nabyło mieszkanie, które było wówczas zarejestrowanym adresem skarżącej na Łotwie. W 1999 lub 2000 roku skarżąca wróciła do Hamburga i zamieszkała w poprzednim miejscu zamieszkania małżonków. Małżonkowie utrzymywali kontakt telefoniczny i korespondencyjny. 15 grudnia 2000 r. oboje podpisali dokument, w którym stwierdzono, że „w celu uregulowania życia w rozłączeniu [skarżąca i A.S.] zawierają następującą umowę”. Brak informacji o treści tego dokumentu. Zgodnie z dokumentami złożonymi przez skarżącą, jej zezwolenie na pobyt na Łotwie wygasło 15 stycznia 2002 r. Rząd twierdził, że poprawną datą był 14 maja 2003 r. 5 grudnia 2003 r. A.S. wniósł pozew o rozwód ze skarżącą do Rejonowego Sądu Północnego miasta Ryga (Rīgas pilsētas Ziemeļu rajona tiesa). W pozwie A.S. oświadczył, że ostatni raz widział swoją małżonkę w 2000 roku oraz że ich małżeństwo zostało w istocie rozwiązane. Podał również, że przed wniesieniem pozwu rozmawiał telefonicznie ze skarżącą i poinformował ją o swoim zamiarze wszczęcia postępowania rozwodowego. Poprosił ją o przedstawienie na piśmie ewentualnych roszczeń majątkowych dotyczących ich majątku wspólnego; skarżąca odmówiła jednak rozmowy na ten temat. A.S. twierdził również, że ostatnim znanym miejscem zamieszkania skarżącej było ich mieszkanie w Rydze oraz że z powodu nieporozumień nie mógł ustalić, gdzie należy wysłać wezwanie sądowe. W związku z tym A.S. sugerował, aby skarżąca została wezwana na rozprawę poprzez ogłoszenie w Dzienniku Urzędowym. 13 stycznia 2004 r. Rejonowy Sąd Północny miasta Ryga wezwał skarżącą na rozprawę rozwodową, wysyłając wezwanie do jej poprzedniego miejsca zamieszkania w Rydze – mieszkania, w którym mieszkała z mężem A.S. Po otrzymaniu od służb pocztowych informacji, że skarżąca nie mieszka pod powyższym adresem, 27 stycznia 2004 r. skarżąca została wezwana na rozprawę wyznaczoną na 1 marca 2004 r. poprzez ogłoszenie w Dzienniku Urzędowym. Rozprawa ta została odroczona na wniosek pełnomocnika prawnego A.S. w celu przedstawienia dodatkowych dowodów. Ogłoszeniem w Dzienniku Urzędowym z 3 marca 2004 r. skarżąca została wezwana na rozprawę rozwodową wyznaczoną na 6 kwietnia 2004 r. Na rozprawie w dniu 6 kwietnia 2004 r. Rejonowy Sąd Północny miasta Ryga ustalił, że skarżąca została wezwana na rozprawę zgodnie z wymogami Kodeksu postępowania cywilnego. W związku z tym orzekł, że rozpoznanie sprawy może odbyć się za nieobecności skarżącej. Z powodu złego stanu zdrowia A.S. był reprezentowany przez adwokata, który oświadczył, między innymi, że dzieci A.S. i skarżącej mieszkają w Grecji. Po wysłuchaniu zeznań dwóch świadków, którzy stwierdzili, że nie widzieli skarżącej od 2000 roku, sąd orzekł rozwód. Od tego wyroku nie wniesiono odwołania i stał się on prawomocny 27 kwietnia 2004 r. 29 kwietnia 2004 r. A.S. ożenił się z A.A. – jedną ze świadków, która zeznawała w postępowaniu rozwodowym. Następnego dnia A.S. zmarł. Zgodnie z twierdzeniem skarżącej, dowiedziała się o wyroku rozwiązującym ich małżeństwo, gdy przyjechała do Rygi na pogrzeb A.S. Rząd nie kwestionował tego faktu. Na wniosek skarżącej z 26 maja 2004 r., Urząd Sprawiedliwości Wolnego i Hanzeatyckiego Miasta Hamburga (Freie und Hansestadt Hamburg Justizbehörde) wydał 27 lipca 2004 r. decyzję stwierdzającą (Feststellungsbescheid), w której podał, że warunki uznania prawnego wyroku Rejonowego Sądu Północnego miasta Ryga nie zostały spełnione, ponieważ rozwiedzionej małżonce nie dano możliwości przedstawienia swojego stanowiska w postępowaniu rozwodowym. Na podstawie posiadanych informacji Urząd Sprawiedliwości ustalił, że A.S. znał adres skarżącej w Hamburgu. Co istotne, A.S. utrzymywał kontakt pod tym adresem w korespondencji ogólnej oraz w korespondencji dotyczącej emerytury, którą otrzymywał z Niemiec i Holandii. Na wcześniejszy wniosek skarżącej, 8 listopada 2004 r. Prezes Sądu Najwyższego złożył wniosek o nadzwyczajny nadzór sądowy (protest) do Senatu Sądu Najwyższego, wnosząc o uchylenie wyroku Rejonowego Sądu Północnego miasta Ryga i ponowne rozpoznanie sprawy. Argumentował, że sąd pierwszej instancji pominął niektóre dowody dotyczące miejsca zamieszkania skarżącej oraz błędnie zastosował przepisy proceduralne przy wzywaniu skarżącej na rozprawy. Zgodnie z art. 59 ust. 2 Kodeksu postępowania cywilnego, A.S. mógł zamieścić ogłoszenie o postępowaniu w gazecie w Hamburgu, gdzie zamieszkiwała skarżąca. Ponadto, ponieważ Hamburg był zarejestrowanym miejscem zamieszkania skarżącej, powinna być ona wezwana do postępowania za pośrednictwem Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Prezes Sądu Najwyższego podkreślił, że z powodu tych naruszeń Urząd Sprawiedliwości Wolnego i Hanzeatyckiego Miasta Hamburga odmówił uznania wspomnianego wyroku. Wreszcie, we wniosku o nadzwyczajny nadzór sądowy stwierdzono, że naruszono prawa skarżącej gwarantowane przez art. 6 ust. 1 Konwencji. 16 marca 2005 r. Senat Sądu Najwyższego, rozpatrujący sprawę w składzie rozszerzonym, wyrokiem końcowym oddalił wniosek o nadzwyczajny nadzór sądowy i utrzymał w mocy wyrok Rejonowego Sądu Północnego miasta Ryga. Senat Sądu Najwyższego stwierdził, że skoro pozew A.S. nie zawierał wskazania adresu skarżącej, a w związku z tym Rejonowy Sąd Północny miasta Ryga nie był świadomy jej miejsca pobytu, jego działania były zgodne z wymogami proceduralnymi Kodeksu postępowania cywilnego. Art. 59 ust. 2 Kodeksu postępowania cywilnego nie nakładał na sąd obowiązku; dawał jedynie powodowi prawo do opublikowania wezwań sądowych w innych gazetach na własny koszt. Senat Sądu Najwyższego stwierdził również, że w okolicznościach niniejszej sprawy powołanie się na art. 6 Konwencji nie może stanowić podstawy do uchylenia wyroku sądu pierwszej instancji. Uzasadnił to następująco:\n„Cel wniosku o nadzwyczajny nadzór sądowy – ponowne rozpoznanie sprawy pozwalające pozwanej na wykonywanie jej praw procesowych – nie może już zostać osiągnięty, ponieważ powód, [A.S.], zmarł 30 kwietnia 2004 r., co wyklucza dalsze postępowanie.\nNależy ponadto pamiętać, że po rozwodzie z Lydią Heide Friedel Schmidt [A.S.] zawarł nowe małżeństwo, które – zgodnie z art. 64 ust. 2 Kodeksu cywilnego – nie może zostać uznane za nieważne, niezależnie od tego, czy wyrok z 6 kwietnia 2004 r. Rejonowego Sądu Północnego miasta Ryga zostałby uchylony.”\nStrony różnią się w ocenie, czy A.S. wiedział o miejscu zamieszkania skarżącej oraz czy skarżąca wiedziała o postępowaniu rozwodowym. W odniesieniu do pierwszej kwestii skarżąca twierdziła, że zamieszkiwała w poprzednim miejscu zamieszkania małżonków w Hamburgu i że telefon stacjonarny tam zainstalowany był używany do ich rozmów telefonicznych. Ponadto emerytura A.S. i ubezpieczenie zdrowotne były przelewane na ich wspólne konto bankowe, a także do ich miejsca zamieszkania w Hamburgu. Rząd z kolei powoływał się na informacje przedstawione przez A.S. Rejonowemu Sądowi Północnemu miasta Ryga i podkreślał również, że sąd nie dysponował żadnymi innymi dowodami. W odniesieniu do wiedzy skarżącej o postępowaniu rozwodowym Rząd wskazał na twierdzenia A.A. przedłożone Senatowi Sądu Najwyższego. W szczególności A.A. twierdziła, że skarżąca została poinformowana o postępowaniu rozwodowym telefonicznie. Skarżąca utrzymywała, że choć była świadoma chęci A.S. do rozwiązania małżeństwa, o postępowaniu rozwodowym dowiedziała się dopiero po śmierci A.S. 3 listopada 2005 r. skarżąca wytoczyła proces cywilny przeciwko A.A., dochodząc połowy niepodzielonego udziału w majątku, który A.S. nabył podczas ich małżeństwa. Argumentowała, że był to majątek wspólny małżonków. 30 listopada 2006 r. Sąd Okręgowy w Rydze uwzględnił jej powództwo w całości. A.A. odwołała się od tego wyroku. Sąd nie posiada dalszych informacji o tym postępowaniu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 1, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-171974", "text": "Skarżący urodził się w 1965 roku i mieszka w Reykjaviku. W momencie zdarzeń był redaktorem serwisu internetowego Pressan. 2 listopada 2010 roku dwie dorosłe siostry opublikowały artykuł i list na swojej stronie internetowej, zachęcając ludzi do sprawdzenia przeszłości kandydatów w nadchodzących wyborach do Zgromadzenia Konstytucyjnego. W szczególności siostry ostrzegały przed A, ich krewnym, który kandydował w wyborach. W liście twierdziły, że A wykorzystywał ich seksualnie, gdy były dziećmi. Siostry wcześniej wysłały list do swoich krewnych, policji i służb ochrony dziecka. Z nieznanych powodów policja nie wszczęła dochodzenia. 7 listopada 2010 roku Pressan opublikował artykuł o zarzutach sióstr. Artykuł był oparty na wywiadzie z jedną z sióstr oraz na liście opublikowanym na ich stronie internetowej. Skontaktowano się również z A, a jego odpowiedź, w której zaprzeczał zarzutom, a także oświadczenie, że nie będzie wypowiadał się więcej na ten temat, zostały zamieszczone w artykule. Z artykułem opublikowano zdjęcia sióstr. 8 listopada 2010 roku Pressan opublikował artykuł dotyczący wypowiedzi A dla gazety, w której odrzucił on wszystkie zarzuty i zagroził Pressanowi pozwem za bycie pierwszym, który opublikował te zarzuty. Ponadto artykuł zawierał komentarze jednej z sióstr. Z artykułem opublikowano zdjęcie jednej z sióstr oraz zdjęcie A. 27 stycznia 2011 roku Pressan opublikował artykuł o tym, że siostry otrzymały list od prawnika A z propozycją ugody, a w razie odmowy A wytoczy im powództwo o zniesławienie, oraz o tym, że siostry z zadowoleniem przyjęły okazję do udowodnienia swoich zarzutów przed sądem. Artykuł był oparty na wywiadzie z siostrami i oświadczeniach na ich stronie internetowej. W artykule zamieszczono również zaprzeczenie zarzutów przez A. Z artykułem opublikowano zdjęcia sióstr. 22 i 23 lutego oraz 30 maja 2011 roku Pressan opublikował dalsze artykuły na ten temat, oparte na wypowiedziach sióstr na ich stronie internetowej i w wywiadach dla innych mediów, komentarzach A w innych mediach oraz komentarzach córki A w wywiadzie telewizyjnym. Ze wszystkimi artykułami opublikowano zdjęcia sióstr. Inne media również publikowały artykuły i wywiady z siostrami. Tymczasem, 10 kwietnia 2011 roku A wniósł powództwo o zniesławienie przed Sąd Rejonowy w Reykjaviku przeciwko skarżącemu i zażądał uznania następujących oświadczeń za niebyłe: Zgodnie z art. 15 ust. 3 ustawy o prawie prasowym (nr 57/1956, Lög um prentrétt) wydawca lub redaktor ponosi odpowiedzialność za publikację, jeżeli nie zostanie wskazany autor. A argumentował, że odpowiedzialność za oświadczenia spoczywa na skarżącym jako redaktorze Pressanu na mocy art. 15 ustawy o prawie prasowym, stosowanego w drodze analogii, ponieważ autor artykułów nie został zidentyfikowany. W toku postępowania przed Sądem Rejonowym jako autor artykułów został zidentyfikowany B, dziennikarz. Złożył zeznanie przed Sądem Rejonowym, ale nie brał dalszego udziału w postępowaniu. B zeznał, że skontaktował się z A w celu uzyskania komentarza przed opublikowaniem wszystkich artykułów, ale bezskutecznie po opublikowaniu pierwszego artykułu. Oświadczył również, że próbował ustalić wiarygodność sióstr i prawdziwość zarzutów, przeprowadzając wywiady z siostrami, synem A, policją, jednym z pracodawców sióstr, inną rzekomą ofiarą oraz innymi osobami wymienionymi przez siostry w ich pismach, którzy mogli potwierdzić, że zarzuty nie pojawiły się po raz pierwszy z powodu kandydatury A, ale były znane rodzinie i policji od lat. B próbował również skontaktować się z Służbą Ochrony Dziecka, bezskutecznie. Przed Sądem Rejonowym siostry oświadczyły, że zostały poprawnie zacytowane w Pressanie i wyraziły zgodę na publikację swoich wypowiedzi. Ponadto powiedziały, że A nie wniósł powództwa o zniesławienie przeciwko nim. Wyrokiem z 22 lutego 2012 roku Sąd Rejonowy przyznał rację skarżącemu. W kwestii dopuszczalności Sąd Rejonowy doszedł do wniosku, że art. 15 ustawy o prawie prasowym nie ma zastosowania do materiałów publikowanych wyłącznie w internecie i że art. 15 ust. 3 nie może być stosowany w drodze analogii w niniejszej sprawie. Sąd Rejonowy stwierdził jednak, że na redaktorów mediów internetowych, w których artykuły są publikowane bez wskazywania autorów, nałożony jest obowiązek nadzoru, i że redaktor jest zobowiązany zapewnić, aby materiały publikowane w mediach internetowych nie wyrządzały szkody innym ani nie naruszały życia prywatnego osoby. W związku z tym Sąd Rejonowy oddalił zarzut skarżącego, że sprawa została niesłusznie skierowana przeciwko niemu. Co do meritum sprawy, wyrok zawierał następujące uzasadnienie:\n„Kwestionowane oświadczenia zostały opublikowane w [Pressanie] 7 listopada 2010 roku, po tym jak [A] wraz z około 500 innymi osobami zgłosił swoją kandydaturę do Zgromadzenia Konstytucyjnego. Było to zgromadzenie 25 wybranych członków, ustanowione ustawą przez Parlament, które miało przygotować projekt nowej konstytucji. Miały odbyć się wybory powszechne, w których zastosowanie miały te same zasady dotyczące bierności i czynnego prawa wyborczego, co w wyborach parlamentarnych”...\nGdy oświadczenia w sekcjach A-C zostaną porównane z pismami sióstr na ich stronie internetowej z 2 listopada 2010 roku, sąd musi przyznać [skarżącemu] rację, że zarówno nagłówek w sekcji A, jak i oświadczenia w sekcjach B i C są dosłownym cytatem z ich listu. [...] Ponadto nie można pominąć faktu, że zarzuty sióstr nie pojawiły się po raz pierwszy z powodu kandydatury [A]; były głoszone od co najmniej kilku lat i były znane wielu osobom, w tym policji. [Skarżący] nie publikował więc zarzutów, które były kierowane przeciwko [A] po raz pierwszy, ale rozpowszechniał dalej zarzuty dotyczące czynów, które wyszły na jaw dawno temu. Argumenty [skarżącego], że społeczeństwo ma prawo być informowane o kandydatach w wyborach publicznych, nie mogą być zignorowane. Wystawiając się publicznie w celu zyskania zaufania wyborców i przekonania ludzi do głosowania na nich, [kandydaci] w pewnym sensie stają się osobami publicznymi i nie mogą oczekiwać, że wszystkie materiały prasowe o nich będą tak pozytywne, jak ich własne. Spory, rozwiązane i nierozwiązane, dotyczące ich wcześniejszego zachowania to sprawy, na które można oczekiwać zwrócenia uwagi. Rywalizując o uwagę wyborców, kandydaci zazwyczaj godzą się na bycie poddanym ciężkiej krytyce i muszą to tolerować do pewnego stopnia, chociaż ten stopień powinien być określany indywidualnie w każdej sprawie. [Skarżący] nie przedstawiał zarzutów sióstr jako własnych, jedynie je dalej rozpowszechniał. W związku z tym nie będzie pociągnięty do odpowiedzialności za oświadczenia, które są bezpośrednio cytowane od sióstr, a co do których后者 potwierdziły przed sądem, że są ich autorstwa. Sąd nie zgadza się z [A], że [skarżący] przekroczył granice swojej wolności wyrażania opinii zgodnie z art. 73 Konstytucji. ...\nOświadczenia w sekcjach D i E zostały opublikowane 23 lutego 2011 roku, gdy wybory do Zgromadzenia Konstytucyjnego były już zakończone. Córka [A] omówiła pisma sióstr o jej ojcu w wywiadzie telewizyjnym i oświadczyła, między innymi, że on nie jest osobą publiczną, a zarzuty o wykorzystywanie dzieci nie mają miejsca w mediach. Siostry zareagowały na tę krytykę na swojej stronie internetowej, a następnie [Pressan] opublikował ich reakcje. [...] Tym razem siostry nie inicjowały nowych dyskusji na temat sprawy [A], ich pisma miały charakter odpowiedzi. Oświadczenie w sekcji D, które pojawiło się jako nagłówek w [Pressanie], cytuje odpowiedzi sióstr, ale jest częściowo przeredagowane. Oświadczenie w sekcji E opublikowane w artykule w [Pressanie] jest w większości bezpośrednim cytatem. Jednak to oświadczenie można zrozumieć jako oświadczenie samego medium. Mimo że oświadczenie nie jest bezpośrednim cytatem, ma charakter ogólny i odnosi się do sprawców wykorzystywania dzieci w ogóle. Siostry zeznały również przed sądem, że uważają, że zostały poprawnie zacytowane. Sąd wnioskuje więc, że [skarżący] nie przekroczył granic wolności wyrażania opinii gwarantowanej w art. 73 Konstytucji, oświadczeniami w sekcjach D i E.”\n1 sierpnia 2012 roku A odwołał się do Sądu Najwyższego od wyroku Sądu Rejonowego. Wyrokiem z 21 lutego 2013 roku Sąd Najwyższy częściowo uchylił wyrok Sądu Rejonowego i uznał za zniesławiające oświadczenia w sekcjach A, B, D oraz część oświadczenia w sekcji C, składającą się z insynuacji, że A jest winny wykorzystywania dzieci, oraz nakazał skarżącemu zapłacenie, na mocy Ustawy o Odpowiedzialności Odszkodowawczej, 200 000 islandzkich koron (ISK) (około 1600 euro (EUR)) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową, plus odsetki odszkodowawcze oraz 800 000 ISK (około 6500 EUR) na pokrycie kosztów prawnych A przed Sądem Rejonowym i Sądem Najwyższym. Na mocy art. 241 Kodeksu Karnego oświadczenia zostały uznane za niebyłe. W kwestii dopuszczalności Sąd Najwyższy zauważył, że autor artykułów został zidentyfikowany i że skarżący potwierdził, że wyraził zgodę na publikację artykułów. Sąd Najwyższy potwierdził również, że art. 15 ustawy o prawie prasowym nie ma zastosowania do materiałów publikowanych wyłącznie w internecie. Ponadto Sąd Najwyższy stwierdził, że art. 15 ust. 3 ustawy o prawie prasowym nie może być stosowany w drodze analogii do tej sprawy. Jednakże na skarżącym spoczywał obowiązek nadzoru, który wiązał się z tym, że powinien pełnić swoje obowiązki redaktorskie w taki sposób, aby publikowany materiał nie wyrządzał nikomu szkody poprzez zniesławienie. Sąd Najwyższy powołał się w tym względzie na wyrok Sądu Najwyższego z 24 listopada 2011 roku. W związku z tym Sąd Najwyższy oddalił zarzut skarżącego, że sprawa została niesłusznie skierowana przeciwko niemu. Co do meritum sprawy, wyrok zawierał, między innymi, następujące uzasadnienie:\n„Sąd może zgodzić się ze [skarżącym], że kandydaci na stanowiska służące interesowi publicznemu muszą znosić pewną ilość dyskusji publicznych na temat ich zdolności, umiejętności i cech oraz tego, czy można im zaufać w ponoszeniu tego rodzaju odpowiedzialności. Nie może to jednak uzasadniać tego, że [A] został oskarżony w mediach o ten czyn zabroniony, [czyn] zagrożony karą zgodnie z Kodeksem Karnym, bez żadnych dalszych lub dodatkowych informacji. Wzięto tutaj pod uwagę, że [A] nie został uznany winnym tego zachowania ani nie był przedmiotem dochodzenia z tego powodu. Nie zmienia to faktu, że dziennikarz omawiał sprawę z [A] i innymi, którzy twierdzili, że mogą zeznawać o zdarzeniu, podczas pracy nad materiałem, a [A] odrzucił zarzuty. W świetle powyższego ograniczenie wolności wyrażania opinii musiało być uzasadnione zgodnie z art. 73 ust. 2 Konstytucji.”...\nOdpowiedni przepis Konstytucji Islandii (Stjórnarskrá lýðveldisins Íslands) brzmi następująco:\nArtykuł 73\n„Każdy ma prawo do wolności opinii i przekonań.\nKażdy powinien być wolny w wyrażaniu myśli, ale powinien również odpowiadać za nie przed sądem. Prawo nigdy nie może przewidywać cenzury ani innych podobnych ograniczeń wolności wyrażania opinii.\nWolność wyrażania opinii może być ograniczona jedynie ustawą w interesie porządku publicznego lub bezpieczeństwa Państwa, dla ochrony zdrowia lub moralności, lub dla ochrony praw lub reputacji innych, jeśli takie ograniczenia są uznane za konieczne i zgodne z tradycjami demokratycznymi.”\nKodeks Karny nr 19/1940 (Almenn Hegningarlög), Rozdział XXV, zatytułowany „Zniesławienie i naruszenia prywatności”, zawiera następujące odpowiednie przepisy:\nArtykuł 234\n„Każda osoba, która wyrządza szkodę reputacji innej osoby przez obrazę słowem lub czynem, oraz każda osoba rozpowszechniająca takie obrazy podlega karze grzywny lub pozbawienia wolności do jednego roku.”\nArtykuł 235\n„Jeśli osoba twierdzi przeciwko innej osobie cokolwiek, co mogłoby być szkodliwe dla jej honoru, lub rozpowszechnia takie twierdzenia, podlega karze grzywny lub pozbawienia wolności do jednego roku.”\nArtykuł 236\n„Każdy, kto wbrew lepszej wiedzy czyni lub rozpowszechnia zniesławiającą insynuację, podlega karze pozbawienia wolności do dwóch lat.\nGdy taka insynuacja jest publikowana lub rozpowszechniana publicznie, nawet jeśli osoba publikująca lub rozpowszechniająca ją nie ma powodu, by wierzyć w jej poprawność, karaą będzie grzywna lub pozbawienie wolności do dwóch lat.”\nArtykuł 241\n„W sprawie o zniesławienie uwagi zniesławiające mogą zostać uznane za niebyłe na żądanie poszkodowanej strony.\nOsoba uznana za winną zniesławiającego twierdzenia może zostać zobowiązana do zapłacenia poszkodowanej osobie, na jej żądanie, rozsądnej kwoty pokrywającej koszt publikacji wyroku, jego głównej treści lub uzasadnienia, w zależności od okoliczności, w jednej lub więcej gazetach lub publikacjach publicznych.”\nSekcja 26(1) Ustawy o Odpowiedzialności Odszkodowawczej nr 50/1993 (Skaðabótalög) brzmi:\n„Osoba, która\na. celowo lub przez rażące niedbalstwo powoduje obrażenia fizyczne lub\nb. jest odpowiedzialna za bezprawne naruszenie wolności, spokoju, honoru lub osoby innej strony, może zostać zobowiązana do zapłacenia odszkodowania za szkodę niemajątkową na rzecz poszkodowanej strony.”\nUstawa o prawie prasowym nr 57/1956 (Lög um prentrétt), Rozdział V, dotyczący odpowiedzialności za treść publikacji, zawiera następujące odpowiednie przepisy.\nSekcja 13\n„Każda osoba, która publikuje, rozpowszechnia lub jest zaangażowana w publikację lub rozpowszechnianie jakiejkolwiek publikacji innej niż gazeta lub czasopismo, ponosi odpowiedzialność karną i odszkodowawczą zgodnie z ogólnymi zasadami prawa, jeśli treść publikacji narusza prawo.”\nSekcja 15\n„W zakresie odpowiedzialności za gazety lub magazyny inne niż wymienione w sekcji 14 stosuje się następujące zasady:\nAutor podlega odpowiedzialności karnej i odszkodowawczej, jeśli został zidentyfikowany i zamieszkuje na Islandii w momencie publikacji lub pozostaje pod jurysdykcją islandzką w momencie wszczęcia postępowania.\nJeśli taki autor nie zostanie zidentyfikowany, odpowiedzialni są wydawca lub redaktor, następnie strona sprzedająca lub rozpowszechniająca publikację, a wreszcie strona odpowiedzialna za jej druk lub skład.”\nSekcja 51 ustawy o mediach nr 38/2011 (Lög um fjölmiðla), która weszła w życie 21 kwietnia 2011 roku, brzmi:\nArtykuł 51\n„Odpowiedzialność za treść tekstową.\nJeśli treść tekstowa narusza prawo, kary oraz odpowiedzialność karna i odszkodowawcza są następujące:\na. Osoba fizyczna ponosi odpowiedzialność za treść, którą pisze pod własnym nazwiskiem lub którą w sposób jasny identyfikuje jako swoją, jeśli ma miejsce zamieszkania na Islandii lub podlega jurysdykcji islandzkiej z innych powodów. Jeśli treść tekstowa jest poprawnie zacytowana jako wypowiedź nazwanej osoby fizycznej, osoba cytowana ponosi odpowiedzialność za swoje własne wypowiedzi, jeśli wyraziła zgodę na ich publikację lub udostępnienie i ma miejsce zamieszkania na Islandii lub podlega jurysdykcji islandzkiej z innych powodów.\nb. Nabywca komunikatów komercyjnych, będący osobą fizyczną lub prawną, ponosi odpowiedzialność za ich treść, jeśli ma miejsce zamieszkania na Islandii lub podlega jurysdykcji islandzkiej z innych powodów.\nc. W przypadkach innych niż objęte punktami a i b powyżej, odpowiedzialność za opublikowaną treść ponosi menedżer treści w danym przypadku i/lub osoba odpowiedzialna za dostawcę usług medialnych.\nDostawcy usług medialnych ponoszą odpowiedzialność za zapłatę grzywien i odszkodowań, które ich pracownicy mogą zostać zobowiązani zapłacić na mocy tego artykułu.\nDostawcy usług medialnych będą zobowiązani do dostarczenia każdej osobie uważającej się za ofiarę naruszenia w wyniku publikacji treści tekstowej informacji wskazującej, kto ponosi odpowiedzialność za treść.”\nWyrokiem z 24 listopada 2011 roku (sprawa nr 100/2011), który dotyczył postępowania o zniesławienie przeciwko redaktorom i dziennikarzowi gazety oraz strony internetowej gazety, Sąd Najwyższy Islandii uznał, że przed wejściem w życie ustawy o mediach nie było stosownej zasady prawnej dotyczącej odpowiedzialności redaktora mediów internetowych, które publikują materiały wyłącznie online. Sąd stwierdził dalej, że art. 15 ustawy o prawie prasowym nie ma zastosowania i nie może być stosowany w drodze analogii. Mimo to Sąd wnioskuje, że na redaktorach spoczywa obowiązek nadzoru, który wiąże się z tym, że powinni pełnić swoje obowiązki redaktorskie w taki sposób, aby publikowany materiał nie wyrządzał nikomu szkody poprzez zniesławienie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173266", "text": "Skarżący urodził się w 1955 roku. 26 lutego 2014 r. skarżący rozpoczął odbywanie kary trzech lat pozbawienia wolności. Został umieszczony w Szpitalu Więziennym w Zagrzebiu („ZPH”). 28 lutego 2014 r. skarżący zwrócił się do sędziego Sądu Okręgowego w Zagrzebiu odpowiedzialnego za wykonanie kary oraz do centrali Administracji Więziennictwa z wnioskiem o zawieszenie odbywania kary pozbawienia wolności ze względu na stan zdrowia. Twierdził, że od 5 do 12 lutego 2014 r. był hospitalizowany w Szpitalu Dubrava w Zagrzebiu z powodu udaru mózgu. Miał również dwa mózgowe malformacje tętniczo-żylne, z których jedna została usunięta w lutym 2013 r. za pomocą radiochirurgii gamma nożem, a trzyletni okres wysokiego ryzyka rekonwalescencji jeszcze się nie zakończył. Powołał się na dokumentację medyczną, która stwierdziła obecność jąder podstawnych w układzie komorowym z ryzykiem krwawienia, zwiększonym przez stres związany z warunkami więziennymi. Twierdził również, że w połączeniu z napadami padaczkowymi, na które cierpiał, jego problemy zdrowotne mogą zagrażać życiu. Raport medyczny sporządzony przez ZPH 6 marca 2014 r. potwierdził twierdzenia przedstawione przez skarżącego we wniosku i stwierdził: „[Więzień] stanowi stałe wysokie zagrożenie dla siebie samego i instytucji, w której się znajduje. Zdaniem ekspertów potrzebne są dwa lub trzy lata, aby stan jego mózgu ustabilizował się po operacji gamma nożem. Uważamy jego wniosek o zawieszenie odbywania kary za medycznie uzasadniony”. 18 kwietnia 2014 r. sędzia Sądu Okręgowego w Zagrzebiu odpowiedzialny za wykonanie kary oddalił wniosek skarżącego. Decyzja ta opierała się w całości na opinii wydanej przez dr B., biegłego z zakresu medycyny wewnętrznej i kardiologii. Dr B. stwierdził, że skarżący nie cierpi na żadną ostrą chorobę i że w czasie pobytu w ZPH jego choroba przewlekła się nie pogorszyła. Dr B. stwierdził również, że w przypadku nagłego pogorszenia się stanu zdrowia skarżącego można go łatwo przenieść do odpowiedniej placówki medycznej. Na koniec oświadczył, że obecne problemy medyczne skarżącego mogą być odpowiednio leczone w ZPH. 25 kwietnia 2014 r. skarżący wniósł odwołanie, w którym argumentował, że od czasu uwięzienia jego stan zdrowia stale się pogarszał, że lekarze ZPH sami zalecili zawieszenie odbywania kary z przyczyn medycznych oraz że dr B. nie mógł wydać właściwej opinii o jego zdrowiu, ponieważ nie był biegłym w dziedzinie neurologii. 8 lipca 2014 r. trzech sędziów Sądu Okręgowego w Zagrzebiu uchyliło decyzję pierwszej instancji i poleciło sądowi pierwszej instancji zlecenie opinii biegłego neurologa. 21 sierpnia 2014 r. ten sam sędzia Sądu Okręgowego w Zagrzebiu odpowiedzialny za wykonanie kary oddalił wniosek skarżącego. Decyzja ta opierała się głównie na opinii wydanej przez dr M., biegłą w dziedzinie neurologii. Stwierdziła, że skarżący nie cierpiał na żadną ostrą chorobę, że jego choroba przewlekła uległa poprawie, że otrzymywał dobrą opiekę medyczną w ZPH oraz że placówka dysponuje odpowiednim personelem, aby zaspokoić potrzeby skarżącego w zakresie opieki medycznej wymaganej przez jego stan. 27 sierpnia i 4 września 2014 r. skarżący wniósł odwołania, w których kwestionował kwalifikacje dr M. i ważność jej opinii. Argumentował, że nie odpowiedziała na pytanie, czy ZPH posiada odpowiedni personel i czy może w inny sposób właściwie leczyć jego stan zdrowia. Argumentował dalej, że sędzia odpowiedzialny za wykonanie kary nie odniósł się do sprzeczności między ustaleniami wyrażonymi przez lekarzy ZPH w ich opinii z 6 marca 2014 r. a raportami biegłych lekarzy powołanych przez Sąd Okręgowy w Zagrzebiu. Twierdził również, że jego stan zdrowia może być właściwie leczony tylko w specjalistycznej placówce medycznej. Na wniosek ZPH, że nie ma potrzeby dalszej hospitalizacji skarżącego, 29 września 2014 r. centrala Administracji Więziennictwa zarządziła jego przeniesienie do więzienia w Zagrzebiu. 2 października 2014 r. wniósł odwołanie, argumentując, że ani personel, ani sprzęt w ZPH nie były zadowalająco przystosowane do przeprowadzenia właściwych badań diagnostycznych w celu dokładnego ocenienia jego stanu zdrowia. Wniósł o pilne przeniesienie do odpowiedniej placówki medycznej, w której można by przeprowadzić właściwe badanie diagnostyczne. Odwołanie skarżącego zostało oddalone 14 października 2014 r. przez Administrację Więziennictwa. 31 października 2014 r. trzech sędziów Sądu Okręgowego w Zagrzebiu oddaliło odwołanie skarżącego od decyzji z 21 sierpnia 2014 r., popierając jej uzasadnienie. 19 listopada 2014 r., na jego wniosek, skarżący został przewieziony do Szpitala Sióstr Miłosierdzia w Zagrzebiu w celu przeprowadzenia badań neurologicznych. Podczas transportu w policyjnym furgonie doznał napadu padaczkowego i stracił przytomność. Odkryto to dopiero po przyjeździe do głównego wejścia szpitala, gdy funkcjonariusze otworzyli tylne drzwi furgonu i znaleźli go leżącego na podłodze. Spędził dziesięć godzin w szpitalu, a następnie został przewieziony z powrotem do więzienia w Zagrzebiu. W nieokreślonym dniu skarżący wniósł skargę konstytucyjną na decyzje dotyczące jego wniosku o zawieszenie odbywania kary pozbawienia wolności oraz decyzję dotyczącą jego przeniesienia do więzienia w Zagrzebiu. Oprócz zarzutów przedstawionych w poprzednich wnioskach i odwołaniach, skarżący skarżył się również, że podczas swoich ośmiu miesięcy w ZPH nie miał odpowiedniego dostępu do urządzeń sanitarnych i był zmuszony prosić strażników, aby wypuścili go z pokoju za każdym razem, gdy potrzebował toalety, prośbę na którą czasami nie otrzymywał odpowiedzi na czas. Ponieważ w ZPH nie było windy, aby mieć dostęp do świeżego powietrza, musiał wchodzić po schodach do swojej celi na drugim piętrze, co stanowiło ryzyko dla jego zdrowia. Ponownie podkreślił, że ZPH nie miało oddziału neurologii ani nawet neurologa, więc jego stan nie mógł być tam właściwie leczony. Mimo że specjaliści z dwóch szpitali cywilnych, w których był leczony przed uwięzieniem, zalecali przeprowadzanie kontroli co miesiąc, nie otrzymywał ich. Skarżący skarżył się również na warunki w więzieniu w Zagrzebiu. Twierdził, że został umieszczony w celi z siedmioma innymi więźniami i że brak świeżego powietrza w celi pogorszył jego stan. W celi znajdowało się WC kucane, które nie było w pełni prywatne i z którego wydobywał się nieprzyjemny zapach. Więźniowie musieli jeść w swoich celach. Nie było windy, co uniemożliwiało mu dostęp do świeżego powietrza. 31 grudnia 2014 r. skarżący złożył kolejny wniosek o zawieszenie odbywania kary pozbawienia wolności ze względów zdrowotnych, powtarzając swoje poprzednie argumenty. Skarżył się również, że od 19 października 2014 r. nie miał żadnego dostępu do światła dziennego i że jakikolwiek dostęp do świeżego powietrza został uniemożliwiony przez budowę windy w ZPH. 5, 9, 15 i 17 stycznia 2015 r. skarżący był przewożony do Szpitala Rebro w Zagrzebiu. Raport sporządzony tam 15 stycznia wskazuje, że nie było potrzeby podejmowania żadnych pilnych działań. Stwierdzono również, że skarżący miał wysokie stężenie tramadolu (środek przeciwbólowy) i jego metabolitów, benzodiazepiny (klasa leków psychotropowych) i olanzapiny (atypowy lek neuroleptyczny). Skarga konstytucyjna skarżącego została uznana za niedopuszczalną przez Trybunał Konstytucyjny 27 stycznia 2015 r. z powodu, że zaskarżony wyrok nie dotyczył istoty jego praw i obowiązków cywilnych ani zarzutu karnego przeciwko niemu i jako taki nie podlegał kontroli konstytucyjnej. 18 marca 2015 r. sędzia Sądu Okręgowego w Zagrzebiu odpowiedzialny za wykonanie kary oddalił wniosek skarżącego z 31 grudnia 2014 r. Sędzia powołał się na poprzednie opinie biegłych, a także na dalszą opinię dr S., biegłego w dziedzinie neuropsychiatrii, który potwierdził, że skarżący nie cierpiał na żadną ostrą chorobę, że jego stan zdrowia się nie pogorszył i że ZPH posiadało odpowiednie możliwości leczenia go pod każdym względem. Sąd Okręgowy powołał się również na raporty ZPH z 20 i 28 stycznia 2015 r., stwierdzające, że skarżący nie stosował się do zaleceń lekarzy, nie podejmował środków mających na celu jego leczenie i celowo narażał swoje zdrowie na ryzyko. Nie odniesiono się do skarg skarżącego dotyczących braku dostępu do światła dziennego i świeżego powietrza. 27 marca 2015 r. skarżący wniósł odwołanie, powtarzając argumenty dotyczące jego zdrowia, ale nie wspomniał o poprzednich skargach dotyczących braku dostępu do światła dziennego i świeżego powietrza. To odwołanie zostało oddalone przez trzech sędziów Sądu Okręgowego w Zagrzebiu 21 kwietnia 2015 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173249", "text": "Okoliczności sprawy, przedstawione przez wnioskodawcę, można podsumować w następujący sposób. Stowarzyszenie wnioskodawcy reprezentuje interesy wietnamskich przedsiębiorców wynajmujących punkty sprzedaży w centrum handlowym specjalizującym się w towarach azjatyckich we Władce Kosowskiej, wsi w gminie Lesznowola, położonej około 20 km na południe od Warszawy. Stowarzyszenie wnioskodawcy zamierzało zorganizować demonstrację w proteście przeciwko praktykom gospodarczym spółki X, zarządzającej centrum handlowym, na przykład poprzez podniesienie czynszów o 300%. Wólka Kosowska to wieś licząca około 700 mieszkańców i ponad 400 zarejestrowanych firm. Większość firm znajduje się w magazynach przy ulicy Nadrzecznej. 12 maja 2008 r. stowarzyszenie wnioskodawcy, działając przez swojego pełnomocnika, poinformowało wójta gminy Lesznowola o zamiarze zorganizowania demonstracji 19 maja 2008 r. Wskazano, że wydarzenie rozpocznie się o godz. 7:00 i zakończy o godz. 10:00 oraz obejmie wystąpienia przedstawicieli stowarzyszenia wnioskodawcy. Następnie petycja zostanie przekazana przedstawicielom spółki X. Demonstracja miała odbyć się przy ulicy Nadrzecznej we Władce Kosowskiej. Organizatorzy szacowali liczbę uczestników na 150 osób. Wyjaśnili również, że celem demonstracji było wspólne oświadczenie w sprawie trudności, jakie spółka X wyrządza swoim najemcom w wyniku jej rzekomo nieuczciwych praktyk gospodarczych. Próby negocjacji ze spółką zakończyły się niepowodzeniem, dlatego konieczne było zorganizowanie wspólnego działania. Organizatorzy zapewnili wójta, że demonstracja będzie pokojowa.\n\nNa żądanie wójta, 12 maja 2008 r. pełnomocnik reprezentujący stowarzyszenie wnioskodawcy sprecyzował, że demonstracja odbędzie się pod numerem 16 przy ulicy Nadrzecznej, naprzeciwko dwóch magazynów. 14 maja 2008 r. wójt wydał decyzję, w której zakazał demonstracji z powodu możliwości zagrożenia dla życia lub zdrowia, albo poważnego zagrożenia dla mienia (art. 8 ust. 2 ustawy – Prawo o zgromadzeniach). Uzasadnienie decyzji wójta było następujące:\n\n„Ulica Nadrzeczna jest główną drogą we Władce Kosowskiej i zapewnia dostęp do ulicy Krakowskiej dla mieszkańców oraz wielu firm zlokalizowanych [na tej ulicy], ich dostaw i pracowników. Należy podkreślić, że na tej ulicy występuje zwiększony ruch, szczególnie rano (i wieczorem), co wpływa na ruch na ulicy Krakowskiej. Ulicą Nadrzeczną poruszają się minibusy transportu publicznego oraz autobus szkolny. Dlatego organizacja demonstracji na tej ulicy między 7:00 a 10:00 zablokowałaby całą długość ulicy, a także ograniczyła lub nawet uniemożliwiła jakąkolwiek podróż samochodem do ulicy Krakowskiej i w dalszym kierunku do Grójca. W razie wypadku drogowego interwencja policji, straży pożarnej lub pogotowia ratunkowego byłaby trudna, jeśli nie niemożliwa. Podobnie dostęp do lekarza dla mieszkańców Wólki Kosowskiej podczas demonstracji mógłby być całkowicie niemożliwy. To samo dotyczy jakiejkolwiek interwencji straży pożarnej lub policji. Ten organ dochodzi do wniosku, że przeprowadzenie demonstracji na tej ulicy podczas dużego ruchu może narazić zdrowie ludzi na niebezpieczeństwo.”\n\n14 maja 2008 r. zarząd spółki X wysłał list do stowarzyszenia wnioskodawcy odnoszący się do demonstracji planowanej na 19 maja 2008 r. W liście przypomniano stowarzyszeniu wnioskodawcy, że jakakolwiek demonstracja zorganizowana na jego terenie byłaby nielegalna. Zarząd odniósł się również do ulotek rozdawanych przez stowarzyszenie wnioskodawcy, również bez ich zezwolenia, wzywających do demonstracji i zablokowania terenu. Zdaniem spółki jedynym celem takich działań było zakłócenie porządku i nie mogły one wpłynąć na jej stanowisko w sprawie kwestionowanych działań. W konkluzji wezwano stowarzyszenie wnioskodawcy do zaprzestania organizowania nielegalnych demonstracji na terenie należącym do spółki X. W przypadku niewykonania polecenia spółka X podejmie wszystkie niezbędne kroki prawne i powiadomi organy ścigania. Następnego dnia zarząd spotkał się z wójtem Lesznowoli. 16 maja 2008 r. stowarzyszenie wnioskodawcy wniosło odwołanie od decyzji z 14 maja 2008 r. (patrz punkt 9 powyżej). Argumentowano, że demonstracja ograniczy się do małej części ulicy i że istnieją ulice alternatywne, które pozwolą na dotarcie do sklepów i centrum wsi. Dostęp do ulicy Krakowskiej był również możliwy innymi ulicami. Planowana demonstracja nie zablokuje całej ulicy i nie uniemożliwi przejazdu samochodom i autobusom. Ponadto wniosek, że demonstracja uniemożliwi mieszkańcom szukanie pomocy medycznej, a służbom ratunkowym dotarcie do mieszkańców w nagłych wypadkach, był nadmierny. Stowarzyszenie wnioskodawcy podkreśliło, że powołana przez wójta ustawa – Prawo o zgromadzeniach przewiduje zakaz demonstracji tylko w skrajnych okolicznościach; organ nie wykazał, że takie okoliczności istnieją w niniejszej sprawie. Wójt przyjął argumenty spółki X, która obawiała się demonstracji, tym samym ograniczając konstytucyjnie chronione prawo stowarzyszenia do wolności zgromadzeń.\n\nDemonstracja planowana na 19 maja 2008 r. nie odbyła się; tego samego dnia stowarzyszenie wnioskodawcy wysłało faks do urzędu wójta informując, że nie przeprowadzą demonstracji. 24 lipca 2008 r. wojewoda uchylił zaskarżoną decyzję i umorzył postępowanie jako bezprzedmiotowe, biorąc pod uwagę, że demonstracja miała odbyć się ponad dwa miesiące wcześniej. Decyzja została doręczona pełnomocnikowi stowarzyszenia wnioskodawcy 25 sierpnia 2008 r.\n\n16 maja 2008 r. stowarzyszenie wnioskodawcy poinformowało wójta gminy Lesznowola o zamiarze zorganizowania demonstracji w tym samym miejscu 26 maja 2008 r. Demonstracja miała trwać krócej niż wcześniej planowano, od 7:00 do 8:30. Stowarzyszenie wnioskodawcy zapewniło wójta, że wszystkie autobusy publiczne i szkolne będą mogły przejechać, a także wszystkie pojazdy służb ratunkowych. 21 maja 2008 r. wójt wydał decyzję, w której zakazał demonstracji, powołując się na te same podstawy prawne co wcześniej i przedstawiając podobne argumenty. Wójt podkreślił fakt, że Wólka Kosowska ma około 700 mieszkańców, z których niektórzy rano korzystają z ulicy Nadrzecznej, aby dotrzeć do pracy i szkoły. Ponadto we wsi było około 400 zarejestrowanych firm, z których większość znajdowała się w strefie objętej planowaną demonstracją. Dostęp dla tych przedsiębiorców oraz dostaw byłby niemożliwy. Ulica Nadrzeczna była drogą jednojezdniową bez chodnika. Planowana demonstracja skutecznie zablokowałaby tę drogę, utrudniając dostęp do wielu firm. W takich okolicznościach służby ratunkowe również zostałyby pozbawione możliwości dostępu do strefy.\n\n23 maja 2008 r. stowarzyszenie wnioskodawcy odwołało się od decyzji. Wskazano, że większość przedsiębiorców pracujących w magazynach zamierzała wziąć udział w demonstracji. Ponadto wójt nie zauważył, że czas trwania planowanej demonstracji został skrócony o połowę, aby uwzględnić argumenty, które wójt przedstawił w swojej pierwszej decyzji z 14 maja 2008 r. (patrz punkt 9 powyżej). Stowarzyszenie wnioskodawcy argumentowało dalej, że gdyby zastosować tę samą logikę, wiele dużych demonstracji w Warszawie nie odbyłoby się, ponieważ protestujący często blokowali dostęp do budynków rządowych.\n\nDemonstracja planowana na 26 maja 2008 r. nie odbyła się. Mazowiecki Wojewoda wydał decyzję 24 lipca 2008 r., uchylając zaskarżoną decyzję wójta i umarzając sprawę. Uzasadnienie było identyczne jak w decyzji wydanej tego samego dnia, ale dotyczącej demonstracji planowanej na 19 maja 2008 r. (patrz punkt 13 powyżej). Decyzja została doręczona pełnomocnikowi stowarzyszenia wnioskodawcy 25 sierpnia 2008 r.\n\n1 września 2008 r. stowarzyszenie wnioskodawcy poinformowało wójta Lesznowoli o demonstracji planowanej na 2 października 2008 r. Czas, miejsce i cel demonstracji były takie same jak w dwóch poprzednich przypadkach. 8 września 2008 r. wójt zakazał demonstracji z powodów identycznych jak w poprzednich decyzjach w sprawie stowarzyszenia wnioskodawcy (patrz punkty 9 i 15 powyżej). Stwierdziła, że zakłócenia w ruchu uczynią niemożliwą jakąkolwiek interwencję policji lub innych służb ratunkowych. Przeprowadzenie demonstracji może więc narazić zdrowie ludzi na niebezpieczeństwo.\n\nW wyniku odwołania wniesionego przez stowarzyszenie wnioskodawcy, 18 września 2008 r. Mazowiecki Wojewoda uchylił decyzję wójta. Podkreślił znaczenie konstytucyjnie chronionego prawa do wolności zgromadzeń, które ma również zastosowanie do zgromadzeń niepolitycznych odbywających się w przestrzeni publicznej. Wojewoda stwierdził, że zakaz zgromadzenia powinien być traktowany jako środek ostateczny, a tak rygorystyczne ograniczenie wolności zgromadzeń jest ograniczone do sytuacji, w których konstytucyjnie chronione prawa są w bezpośrednim i poważnym niebezpieczeństwie. Ponadto każda ocena tego niebezpieczeństwa powinna opierać się na faktach, a nie założeniach. Wniosek wójta, że zakłócenia w ruchu narazią zdrowie ludzi na niebezpieczeństwo, był więc błędny. Nie było podstawy do wydania decyzji o zakazie demonstracji.\n\nDemonstracja planowana na 2 października 2008 r. odbyła się. 24 października 2008 r. stowarzyszenie wnioskodawcy wniosło skargę do Trybunału Konstytucyjnego. Powołało się na art. 57 Konstytucji, gwarantujący wolność zgromadzeń. 9 maja 2009 r. Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpoznania skargi. Sąd uznał, że aby skarga konstytucyjna była dopuszczalna, stowarzyszenie wnioskodawcy powinno było wnieść skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na decyzje wojewody z 24 lipca 2008 r. (patrz punkty 13 i 18 powyżej). Odwołanie stowarzyszenia wnioskodawcy od tej decyzji zostało ostatecznie oddalone jako wniesione po terminie 16 września 2010 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173261", "text": "Skarżąca urodziła się w 1953 roku i mieszka w Zagrzebiu. W okresie od 1987 do 1989 roku skarżąca przeszła kilka operacji w Klinicznym Szpitalu Uniwersyteckim Centrum „Sestre Milosrdnice” (Klinički bolnički centar Sestre Milosrdnice – dalej „szpital”), publicznej placówce służby zdrowia, z powodu dysfunkcji ucha środkowego. Po operacji w październiku 1989 roku stan skarżącej pogorszył się, co doprowadziło do porażenia lewej strony twarzy. W związku z tym poddawała się dalszemu leczeniu do lipca 1997 roku, kiedy to stwierdzono, że jej stan jest taki, że nie wyzdrowieje. Skarżąca przeszła na wcześniejszą emeryturę z powodu niepełnosprawności. 29 stycznia 1998 roku skarżąca wnieśliła pozew cywilny przeciwko szpitalowi i odpowiedniej firmie ubezpieczeniowej do Sądu Rejonowego Cywilnego w Zagrzebiu (Općinski (građanski sud) u Zagrebu), domagając się odszkodowania za rzekomy błąd medyczny. We wrześniu 1998 roku skarżąca zwróciła się do Sądu Rejonowego Cywilnego w Zagrzebiu o wyznaczenie rozprawy w jej sprawie. Strony wymieniły dalsze pisma w lutym i marcu 1999 roku. Skarżąca złożyła opinię biegłego sporządzoną przez V.F., z której wynikało, że jej stan zdrowia znacznie pogorszył się w styczniu 1997 roku. Pierwsza rozprawa przed Sądem Rejonowym Cywilnym w Zagrzebiu odbyła się 17 września 1999 roku. Po przesłuchaniu skarżącej rozprawa została odroczona do odwołania. W październiku 1999 roku i maju 2000 roku skarżąca wzywała Sąd Rejonowy Cywilny w Zagrzebiu do przyspieszenia postępowania. 27 września 2000 roku odbyła się rozprawa, na której Sąd Rejonowy Cywilny w Zagrzebiu postanowił zlecić sporządzenie opinii biegłego dotyczącej okoliczności leczenia skarżącej. 14 listopada 2000 roku zlecono sporządzenie opinii biegłym R.T. i P.S. W grudniu 2000 roku P.S. sporządził opinię, w której stwierdził, że nie znalazł oznak błędu medycznego w leczeniu skarżącej. R.T. poprosił o wyłączenie go z postępowania z powodu zatrudnienia w szpitalu i wynikającej z tego kwestii co do jego bezstronności. W wyniku jego wycofania się, 16 stycznia 2001 roku Sąd Rejonowy Cywilny w Zagrzebiu zlecił sporządzenie opinii innemu biegłemu, J.G. W swojej opinii z 5 lutego 2001 roku J.G. stwierdziła, że stan skarżącej jest nieodwracalny, ale nie przedstawiła jednoznacznych wniosków co do rzekomego zaniedbania medycznego. Na podstawie zastrzeżeń skarżącej do ustaleń J.G., 8 marca 2001 roku Sąd Rejonowy Cywilny w Zagrzebiu poprosił biegłą o uzupełnienie opinii o ustalenia dotyczące zarzutów skarżącej o błąd medyczny. 9 kwietnia 2001 roku J.G. złożyła uzupełnienie do swojej opinii, stwierdzając, że nie ma oznak zaniedbania medycznego w leczeniu skarżącej. W kwietniu 2001 roku skarżąca zakwestionowała ustalenia J.G. i poprosiła Sąd Rejonowy Cywilny w Zagrzebiu o przesłuchanie biegłych na rozprawie. 8 listopada 2001 roku odbyła się rozprawa w celu przesłuchania biegłych, którzy powtórzyli swoje ustalenia. Sąd Rejonowy Cywilny w Zagrzebiu uznał, że konieczne jest zlecenie kolejnej opinii biegłemu z Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu w Zagrzebiu (Medicinski fakultet Sveučilišta u Zagrebu) w kwestii tego, czy stan skarżącej był wynikiem zaniedbania medycznego. Opinia biegłego została zlecona Wydziałowi Lekarskiemu Uniwersytetu w Zagrzebiu 14 stycznia 2002 roku. Wydział Lekarski Uniwersytetu w Zagrzebiu sporządził opinię 28 kwietnia 2005 roku. Stwierdzono w niej, że porażenie twarzy skarżącej było wynikiem powikłań podczas operacji, a nie błędu medycznego. W odpowiedzi na opinię biegłego z Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu w Zagrzebiu skarżąca sprecyzowała swoje roszczenie, argumentując, że opinia ustaliła związek przyczynowy między operacją a pogorszeniem jej zdrowia. Uważała również, że zgodnie z zasadą odpowiedzialności obiektywnej szpital ponosi odpowiedzialność. Skarżąca nie wyraziła żadnych zastrzeżeń co do opinii. We wrześniu i grudniu 2006 roku skarżąca wzywała Sąd Rejonowy Cywilny w Zagrzebiu do wyznaczenia rozprawy. Na rozprawie w dniu 2 lutego 2007 roku Sąd Rejonowy Cywilny w Zagrzebiu przesłuchał skarżącą i zarządził, aby biegli z Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu w Zagrzebiu, N.Šp. i J.Šk., zostali przesłuchani na następnej rozprawie. 24 maja 2007 roku Sąd Rejonowy Cywilny w Zagrzebiu wysłuchał dowodów od N.Šp. i J.Šk. Powtórzyli swoje ustalenia, zgodnie z którymi pogorszenie stanu skarżącej było wynikiem powikłań podczas operacji. Kolejna rozprawa odbyła się 16 maja 2008 roku, na której Sąd Rejonowy Cywilny w Zagrzebiu zdecydował, że K.R., lekarz leczący skarżącą, zostanie przesłuchany jako świadek. Rozprawa w dniu 17 października 2008 roku została odroczona, ponieważ K.R., który wówczas mieszkał w Serbii, nie został prawidłowo wezwany jako świadek. Na rozprawie w dniu 4 grudnia 2008 roku Sąd Rejonowy Cywilny w Zagrzebiu przesłuchał skarżącą. Stwierdził również, że K.R. nie został prawidłowo wezwany. 22 kwietnia 2009 roku odbyła się rozprawa, na której Sąd Rejonowy Cywilny w Zagrzebiu przesłuchał K.R., który wyjaśnił okoliczności operacji i dalszego leczenia skarżącej. 7 maja 2009 roku Sąd Rejonowy Cywilny w Zagrzebiu zlecił kolejną opinię biegłemu D.V. w sprawie związku przyczynowego między stanem skarżącej a jej rentą z tytułu niepełnosprawności. W opinii z 8 lipca 2009 roku biegły stwierdził, że istnieje bezpośredni związek przyczynowy między stanem skarżącej a jej przejściem na emeryturę z powodu niepełnosprawności. Na rozprawie w dniu 20 stycznia 2010 roku skarżąca wniosła o powołanie biegłych z innego państwa Unii Europejskiej w jej sprawie. Sąd Rejonowy Cywilny w Zagrzebiu oddalił ten wniosek i zakończył rozprawę. W dalszym piśmie z tej samej daty skarżąca zakwestionowała bezstronność biegłych z Chorwacji, argumentując, że ze znikomej liczby przypadków, w których ustalono błąd medyczny, wynika, że są oni uprzedzeni na rzecz pozwanych. 29 stycznia 2010 roku Sąd Rejonowy Cywilny w Zagrzebiu oddalił pozew skarżącej, stwierdzając, że w sprawie niniejszej należy zastosować zasadę domniemanej winy (presumirane krivnje). Oznaczało to, że to na pozwanych spoczywał obowiązek wykazania, że szpital działał zgodnie ze standardami zawodowymi i że szkoda nie była wynikiem braku staranności ze strony lekarza przeprowadzającego operację. Opierając się na szczegółowej ocenie opinii biegłych uzyskanych w toku postępowania, sąd stwierdził, że w okolicznościach sprawy pogorszenie stanu zdrowia skarżącej było wynikiem powikłań w leczeniu, a nie błędu medycznego. Zaznaczył również, że nic nie podważa jakości opinii biegłych zleconych w toku postępowania i że wniosek skarżącej o zlecenie kolejnej opinii za granicą niepotrzebnie przedłużyłby postępowanie i wygenerował dodatkowe koszty. 17 marca 2010 roku skarżąca odwołała się od tego wyroku do Sądu Okręgowego w Zagrzebiu (Županijski sud u Zagrebu), powołując się, między innymi, na to, że biegli medyczni, którzy sporządzili opinie, mieli osobisty i zawodowy konflikt interesów w postępowaniu, ponieważ dotyczyło on zarzutów zaniedbań wobec ich kolegów, a biegli byli zależni finansowo od systemu szpitalnego. 14 września 2010 roku Sąd Okręgowy w Zagrzebiu oddalił odwołanie skarżącej jako bezzasadne, uznając, że nie ma powodów, by wątpić w jakość i ustalenia opinii biegłych. 11 listopada 2010 roku skarżąca wniosła skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (Vrhovni sud Republike Hrvatske), powtarzając poprzednie argumenty dotyczące braku bezstronności biegłych oraz jakości opinii biegłych zleconych w toku postępowania. 31 sierpnia 2011 roku Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną skarżącej jako bezzasadną, popierając uzasadnienie sądów niższych instancji. 2 czerwca 2012 roku skarżąca wniosła skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego (Ustavni sud Republike Hrvatske), skarżąc się na brak skutecznego postępowania przed właściwymi sądami cywilnymi w celu rozpatrzenia jej zarzutów o zaniedbanie medyczne. Powtórzyła również swoje skargi dotyczące braku bezstronności biegłych medycznych, argumentując, że odpowiednie statystyki wykazały, że ustalenie jej zarzutów o błąd medyczny na podstawie opinii biegłych zleconych krajowym ekspertom było niemożliwe. 26 września 2012 roku Trybunał Konstytucyjny uznał skargę konstytucyjną skarżącej za niedopuszczalną z powodu oczywistego braku podstaw. Decyzja Trybunału Konstytucyjnego została doręczona skarżącej 12 października 2012 roku. 7 stycznia 2008 roku skarżąca złożyła skargę do Sądu Okręgowego w Zagrzebiu na nadmierną długość postępowania przed Sądem Rejonowym Cywilnym w Zagrzebiu. 26 sierpnia 2008 roku Sąd Okręgowy w Zagrzebiu stwierdził naruszenie prawa skarżącej do rozprawy w rozsądnym terminie i przyznał jej 11 000 chorwackich kun (HRK – około 1530 euro (EUR)) jako zadośćuczynienie. Nakazał również Sądowi Rejonowemu Cywilnemu w Zagrzebiu zakończenie postępowania w dodatkowym okresie ośmiu miesięcy od doręczenia jego decyzji. Decyzja Sądu Okręgowego w Zagrzebiu została doręczona Sądowi Rejonowemu Cywilnemu w Zagrzebiu 22 października 2008 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173262", "text": "Skarżący urodził się w 1945 roku i mieszka w Peczorze, w Republice Komi. Skarżący wniósł pozew przeciwko Miejskiemu Przedsiębiorstwu Unitarnemu ds. Gospodarki Mieszkaniowej i Komunalnej (MUP Pechorazhilkomhoz lub MUP PZHKH – МУП Печоражилкомхоз – dalej „spółka”) w Peczorze, w Republice Komi, o zapłatę zaległego wynagrodzenia. 31 maja 2007 r. Sędzia Pokoju Rejonu Przydworcowego Sądu w Peczorze przyznał skarżącemu równowartość 18 358 euro (EUR) z tytułu wynagrodzenia należnego mu za okres od 1 stycznia 2005 r. do 31 grudnia 2006 r. Wyrok uprawomocnił się dziesięć dni później. 12 stycznia 2009 r. Sąd Miejski w Peczorze uwzględnił kolejny pozew wniesiony przez skarżącego przeciwko spółce, przyznając mu 592 EUR. Wyrok uprawomocnił się dziesięć dni później. Żaden z wyroków nie został wykonany. Spółka została zarejestrowana jako miejskie przedsiębiorstwo unitarne. Została utworzona na mocy decyzji lokalnej administracji w celu świadczenia usług zaopatrzenia w ciepło i utrzymania mieszkań na terenie lokalnym. Spółka posiadała „prawo gospodarczego zarządu” (право хозяйственного ведения) nad aktywami przydzielonymi jej przez administrację w celu prowadzenia działalności statutowej. W 2006 r. właściciel (lokalna administracja) wycofał część aktywów spółki i przekazał je do skarbu lokalnego lub do innych podmiotów prawnych. 17 stycznia 2007 r. spółka pozwana została ogłoszona niewypłacalną i rozpoczęto postępowanie likwidacyjne. Spółka wystąpiła z powództwem przeciwko właścicielowi w postępowaniu o odpowiedzialność subsydiarną. 13 maja 2009 r. Sąd Gospodarczy Republiki Komi oddalił to powództwo, uznając, że właściciel działał bez zamiaru spowodowania niewypłacalności spółki przy przenoszeniu aktywów. 16 czerwca 2009 r. spółka została zlikwidowana. Skarżący wniósł pozew o odpowiedzialność subsydiarną przeciwko właścicielowi do Sądu Miejskiego w Peczorze, twierdząc między innymi, że niewypłacalność spółki była celowa. 21 czerwca 2012 r. sąd oddalił powództwo skarżącego przeciwko właścicielowi jako bezzasadne. 3 września 2012 r. Sąd Najwyższy Republiki Komi utrzymał to orzeczenie w mocy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172134", "text": "Skarżący urodził się w 1990 roku. Skarżący jest mężczyzną z niepełnosprawnością intelektualną. 14 lutego 2001 roku został wraz z dwoma braćmi objęty opieką publiczną przez władze opieki nad dzieckiem i czasowo umieszczony w rodzinie zastępczej, z którą mieszkał już od sierpnia 2000 roku. Rodzina zastępcza mieszkała w wiosce położonej około 50 km od rodzinnego miasta skarżącego, znajdującego się w południowej Finlandii. W czerwcu 2006 roku rodzina zastępcza, skarżący i jeden z jego braci przenieśli się do wioski w północnej Finlandii. Przeniesienie dzieci nie zostało autoryzowane przez właściwą władzę opieki nad dzieckiem. W czerwcu 2007 roku skarżący ukończył obowiązkowe kształcenie szkolne jako uczeń o specjalnych potrzebach zintegrowany ze zwykłą szkołą. Następnie jego rodzice zastępczy planowali umieścić go w szkole zawodowej oddalonej o około 300 km od ich wioski, bez zezwolenia właściwej władzy opieki nad dzieckiem. 11 lipca 2007 roku właściwa władza opieki nad dzieckiem zdecydowała o odebraniu skarżącego rodzinie zastępczej i umieszczeniu go w domu dla dzieci niepełnosprawnych w jego rodzinnym mieście w południowej Finlandii. Władza uznała, że opieka zastępcza nie była zadowalająca w świetle faktu, że rodzice zastępczy podejmowali ważne decyzje bez konsultacji z władzami opieki nad dzieckiem, takimi jak przeprowadzka na północ i planowanie umieszczenia skarżącego w szkole zawodowej 300 km od ich domu. Rodzice zastępczy odwołali się od tej decyzji do sądu, jednak decyzja została utrzymana w mocy przez Sąd Administracyjny (hallinto-oikeus, förvaltningsdomstolen) w dniu 18 lutego 2008 roku, a następnie przez Naczelny Sąd Administracyjny (korkein hallinto-oikeus, högsta förvaltningsdomstolen) w dniu 10 grudnia 2008 roku. 31 lipca 2007 roku skarżący został umieszczony w domu dziecka w swoim rodzinnym mieście w południowej Finlandii. Jeden z jego braci został umieszczony w tym samym domu jesienią 2007 roku. 23 lipca 2008 roku skarżący ukończył 18 lat. 13 sierpnia 2008 roku rozpoczął naukę w lokalnej szkole zawodowej. 4 listopada 2008 roku dla skarżącego został ustanowiony opiekun (edunvalvoja, intressebevakare) w sprawach innych niż dotyczące jego osoby. Skarżący mógł zatem swobodnie podejmować własne decyzje w sprawach dotyczących swojej osoby. 30 grudnia 2008 roku władze opieki społecznej zwróciły się do Sądu Rejonowego (käräjäoikeus, tingsrätten) o ustanowienie opiekuna dla skarżącego również w sprawach dotyczących jego osoby. Wniosek ten opierał się, między innymi, na fakcie, że wyłonił się konflikt między służbą opieki nad dzieckiem a byłymi rodzicami zastępczymi skarżącego co do tego, gdzie skarżący powinien mieszkać. Konieczne było zatem ustanowienie zewnętrznego opiekuna w celu oceny najlepszego interesu skarżącego i rozstrzygnięcia sprawy odpowiednio. Skarżący oraz jego biologiczni rodzice zostali wysłuchani przed sądem i żaden z nich nie sprzeciwił się ustanowieniu takiego opiekuna. 25 stycznia 2009 roku byli rodzice zastępczy zabrali skarżącego na północ Finlandii, powołując się na jego decyzję o przeprowadzce tam w celu zamieszkania z nimi. Uważał ich za swoją prawdziwą rodzinę. Następnego dnia władze opieki społecznej przybyły z policją, aby odebrać skarżącego i zawieźć go z powrotem, wbrew jego woli, do jego rodzinnego miasta. Został umieszczony w swoim rodzinnym mieście w specjalnej jednostce mieszkalnej dla dorosłych z niepełnosprawnością intelektualną. 18 czerwca 2009 roku Sąd Rejonowy, na podstawie ustawy o służbie opiekuńczej, ustanowił opiekuna dla skarżącego w sprawach dotyczących jego mienia i ekonomii, a także spraw dotyczących jego osoby w zakresie, w jakim skarżący nie był w stanie zrozumieć ich znaczenia. Sąd uznał, że ze względu na obniżone zdolności umysłowe skarżący nie był zdolny do dbania o własne interesy i zajmowania się swoimi sprawami osobistymi. Decyzja była oparta na dokumentacji medycznej dotyczącej poziomu rozwoju skarżącego oraz na opiniach, zgodnie z którymi skarżący był łatwowierny i lubił zabawy małych dzieci. Ustanowiony opiekun był urzędnikiem lokalnego publicznego biura pomocy prawnej powierzonym funkcjami tego rodzaju. 7 lutego 2011 roku, po otrzymaniu opinii psychologa z dnia 26 listopada 2010 roku dotyczącej skarżącego, ustanowiony opiekun zdecydował, wbrew woli skarżącego, że leży to w jego najlepszym interesie, aby mieszkał w swoim rodzinnym mieście, gdzie mieszkali również członkowie jego rodziny. Miał tam lepsze możliwości edukacyjne i zawodowe niż w wiosce w północnej Finlandii, gdzie znał tylko swoich starszych byłych rodziców zastępczych. Skarżącemu dano możliwość wyjazdu na wakacje do swoich rodziców zastępczych na północ Finlandii. 8 kwietnia 2011 roku skarżący poprosił Sąd Rejonowy o zwolnienie ustanowionego dla niego opiekuna z jej obowiązków w zakresie spraw dotyczących jego miejsca zamieszkania i edukacji. Wniósł o ustanowienie innej osoby wybranej przez niego jako opiekuna w tych sprawach. 22 czerwca 2011 roku Sąd Rejonowy, po przesłuchaniu skarżącego osobiście, a także świadków, w tym opiekuna skarżącego, jego byłej matki zastępczej, jego brata i dwóch pracowników jego służby mieszkaniowej, odmówił uwzględnienia jego wniosku. W wyroku sąd odnotował różne zeznania. Zgodnie z zapisem zeznania opiekuna skarżącego, omówiła ona ze skarżącym jego plan przeprowadzki przed podjęciem decyzji. Opiekun była zdania, że skarżący nie rozumiał wszystkich konsekwencji planu i nie zdawał sobie sprawy, że dobre rzeczy w jego obecnej sytuacji nie zostaną przeniesione wraz z nim. W świetle wszystkich okoliczności opiekun uznała, że przeprowadzka byłaby sprzeczna z interesami skarżącego. Jeśli chodzi o fakty, sąd przypomniał tło poprzedniej decyzji podjętej 18 czerwca 2009 roku (patrz powyższe paragrafy 11 i 13). Sąd zauważył dalej, że zgodnie z ekspertyzą z dnia 26 listopada 2010 roku sporządzoną przez psychologa, umiejętności podejmowania decyzji przez skarżącego były równe umiejętnościom dziecka w wieku od sześciu do dziewięciu lat. W konsekwencji ekspertyza wniosła, że skarżący nie był w stanie rozważyć, czy jego plany dotyczące przyszłości są realistyczne i jakie konsekwencje lub implikacje by miały. Sąd zauważył, że skarżący powiedział sądowi, że nie ma szczególnych zastrzeżeń do swojej obecnej sytuacji i że zgodnie z zeznaniami świadków cieszy się ze swojego mieszkania i pracy w swoim rodzinnym mieście. Nie było dowodów na to, że sytuacja skarżącego w jego rodzinnym mieście nie była dobra. Sąd uznał, że skarżący wyraźnie nie rozumiał, jak wyglądałoby życie w odległej części kraju, zwłaszcza że mieszkał tam wcześniej tylko przez jeden rok, oraz jakie implikacje miałaby przeprowadzka dla jego sytuacji. Ponadto sąd uznał za niepewne, jak jasna lub silna była w rzeczywistości wola skarżącego, biorąc pod uwagę dowody dotyczące jego łatwowierności. Było prawdopodobne, że jego opinia była wpływana przez opinię byłych rodziców zastępczych. Rozwój skarżącego poprawił się w jego rodzinnym mieście i był on w stanie mieszkać w specjalnej jednostce dla dorosłych z niepełnosprawnością intelektualną, chodzić do pracy i samodzielnie jeździć na rowerze po mieście. Skarżący miał w swoim rodzinnym mieście sieć wsparcia składającą się z krewnych, przyjaciół i pracowników władz opieki społecznej, pracę, hobby i możliwości edukacyjne. Ze względu na odległą i odizolowaną lokalizację domu byłych rodziców zastępczych skarżący straciłby wszystkie te możliwości, gdyby się tam przeprowadził. Sąd zauważył dalej, że zgodnie z planem skarżący miałby uczęszczać do szkoły zawodowej daleko od nowego domu, wymagającej codziennych podróży na duże odległości każdy dzień szkolny, a dokładniej 15 km przejazdu taksówką na dworzec autobusowy, a następnie 70 km transportu autobusem i powrotnie po szkole. Sąd wątpił, czy rozsądne jest oczekiwanie, że skarżący podoła takim wymaganiom na co dzień. Pod względem prawnym Sąd Rejonowy stwierdził, że skoro, na podstawie dowodów, skarżący nie był w stanie zrozumieć znaczenia zamierzonej decyzji, opiekun nie był zobowiązany, a nawet uprawniony, do rozstrzygnięcia kwestii miejsca zamieszkania skarżącego zgodnie z własnymi życzeniami skarżącego. W takich okolicznościach opiekun był zobowiązany do podjęcia decyzji na podstawie oceny najlepszego interesu skarżącego. Biorąc pod uwagę dowody i ustalenia faktyczne, o których mowa powyżej (patrz powyższy paragraf 17), Sąd Rejonowy wniosł, że leży w najlepszym interesie skarżącego pozostanie w jego rodzinnym mieście. Opiekun nie naruszyła swoich uprawnień i Sąd Rejonowy nie znalazł powodu do zastąpienia opiekuna inną osobą w zakresie spraw dotyczących miejsca zamieszkania i edukacji skarżącego. 15 lipca 2011 roku skarżący wniósł apelację do Sądu Apelacyjnego w Turku (hovioikeus, hovrätten). Zauważył, że konstytucja fińska gwarantuje każdemu prawo do wyboru miejsca zamieszkania. Ponadto opiekun musiał cieszyć się zaufaniem swojego klienta, co nie miało miejsca w niniejszej sprawie. 9 maja 2012 roku Sąd Apelacyjny w Turku, po przeprowadzeniu rozprawy, odrzucił apelację skarżącego i utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego stosunkiem głosów dwa do jednego. Sąd Apelacyjny nie znalazł powodu, by odejść od oceny dowodów przeprowadzonej przez Sąd Rejonowy i potwierdził wnioski osiągnięte przez ten ostatni. Sędzia niezgadzający się z większością uznał, że była matka zastępcza była jedynym dorosłym, z którym skarżący miał długotrwałą i bezpieczną relację w swoim życiu. Skarżący wyraźnie rozumiał znaczenie tej relacji w swoim życiu, znał byłą rodzinę zastępczą i co oznacza życie z nimi, chociaż może nie być w stanie zrozumieć wszystkich implikacji planowanej przeprowadzki. Gdy skarżący został odebrany byłej rodzinie zastępczej w 2007 roku i umieszczony w domu dziecka w południowej Finlandii, nie podano konkretnych powodów, dlaczego środek ten był w najlepszym interesie skarżącego. Decyzja podjęta następnie przez opiekuna w lutym 2011 roku jedynie potwierdziła wcześniejszą decyzję. Te decyzje stworzyły nieufność między skarżącym a jego opiekunem. Ponieważ zarówno obecny opiekun, jak i proponowany zastępca byli równie kompetentni, powinien zostać wybrany ten, który ma zaufanie skarżącego. Pismem z dnia 6 lipca 2012 roku skarżący wniósł apelację do Sądu Najwyższego (korkein oikeus, högsta domstolen), powtarzając podstawy apelacji już przedłożone przed Sądem Apelacyjnym. 8 lutego 2013 roku Sąd Najwyższy odmówił skarżącemu zgody na apelację. Zgodnie z informacją dostarczoną przez Rząd, w lipcu 2013 roku skarżący dowiedział się, że jego ojciec zastępczy zmarł i uczestniczył w jego pogrzebie w północnej Finlandii. Od 2010 roku do 1 stycznia 2015 roku skarżący mieszkał w swoim rodzinnym mieście w budynku mieszkalnym zapewniającym specjalną opiekę dla osób z niepełnosprawnością intelektualną. Od 2 stycznia 2015 roku mieszka w mieszkaniu chronionym, w małym mieszkaniu dwupokojowym. Jest zatrudniony przez swoje rodzinne miasto, wykonując pracę pięć dni w tygodniu w ośrodku dla osób z niepełnosprawnością intelektualną. Jest rozmownym, wydajnym i lubianym pracownikiem i bardzo dobrze wpisuje się w społeczność pracowniczą. Była matka zastępcza skarżącego utrzymuje kontakt ze skarżącym telefonicznie, ale częstotliwość ich kontaktu nie jest znana. Przeprowadziła się do wschodniej części Finlandii przed Bożym Narodzeniem 2015 roku i zaprosiła skarżącego, aby spędził z nią święta, ale ostatecznie zdecydował, że jej nie odwiedzi. Zamiast tego skarżący spędził święta ze swoim bratem i innymi krewnymi. Zgodnie z informacją Rządu, skarżący nie omawiał możliwości przeprowadzki w inne miejsce od dłuższego czasu. Jest zadowolony ze swojej pracy i gra w unihokej dwa razy w tygodniu jako hobby. Skarżący oświadcza, że przestał mówić o swoim pragnieniu przeprowadzki, ponieważ nie ma sensu to robić, biorąc pod uwagę fakt, że władze opieki społecznej nie chcą, aby opuszczał swoje rodzinne miasto. Chociaż ma teraz dziewczynę w swoim rodzinnym mieście, utrzymuje, że jego prawdziwym i najszczerszym pragnieniem jest nadal mieszkanie z byłą matką zastępczą lub blisko niej. W jego rodzinnym mieście nie ma nic, co go tam zatrzymuje lub sprawia, że chce tam zostać.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 1, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173260", "text": "Skarżący urodził się w 1969 roku i mieszka w mieście Lyskowo, w obwodzie niżnonowogrodzkim. W 2004 roku, po wstrzyknięciu toksycznego leku, u skarżącego doszło do zatoru tętnicy i musiał poddać się amputacji lewej nogi na wysokości uda. Cztery lata później orzeczono mu drugi stopień niepełnosprawności. Specjalna komisja lekarska zdecydowała, że zostanie mu zaopatrzony w protezę nogi. 2 lutego 2009 r., w trakcie rutynowego badania w sprawie niepełnosprawności, przepisano mu również laskę. Do 2010 roku u skarżącego rozwinęła się zakrzepica żył głębokich oraz zespół pozakrzepowy prawej nogi, będące długotrwałym powikłaniem jego głównego schorzenia. 26 listopada 2010 r. policja aresztowała skarżącego pod zarzutem handlu narkotykami. Według skarżącego policja zabrała mu protezę nogi i dała mu kule, aby zwiększyć jego cierpienie i zmusić go do współpracy. Odebranie protezy nie zostało odnotowane w dokumentach policyjnych. Tego samego dnia Sąd Rejonowy w Lyskowie, obwód niżnonowogrodzki, zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie. Pozostawał w areszcie przez cały czas trwania śledztwa i procesu. 10 grudnia 2010 r. skarżącego przeniesiono z aresztu śledczego do szpitala cywilnego w Lyskowie z powodu ostrego zakrzepowego zapalenia żył. Jego zdaniem schorzenie to rozwinęło się w wyniku odebrania mu protezy nogi, co zmusiło go do większego obciążania prawej nogi. Po udanej operacji skarżącego wypisano ze szpitala 30 grudnia 2010 r. 13 stycznia 2011 r. skarżącego zbadano przed ortopedyczną komisją lekarską, która ustaliła, że potrzebuje on protezy, kul, laski oraz niektórych innych urządzeń ortopedycznych. Do lata 2011 roku opracowano dla skarżącego model protezy nogi, ale nie mógł on z niej korzystać bez „pomocy protetyczno-ortopedycznej” niezbędnej do jej dopasowania. W czerwcu 2011 r. skarżący złożył wniosek o badanie przez specjalną komisję lekarską w celu ustalenia, czy jego stan zdrowia uzasadnia przedterminowe zwolnienie. 8 czerwca 2011 r. władze aresztu poinformowały go na piśmie o odmowie zorganizowania badania. 23 czerwca 2011 r. Sąd Rejonowy w Lyskowie uznał skarżącego za winnego handlu narkotykami i skazał go na karę pozbawienia wolności. Trzy miesiące później Sąd Obwodowy w Niżnym Nowogrodzie uchylił wyrok i zarządził ponowny proces. 28 grudnia 2011 r., podczas ponownego rozpoznawania sprawy karnej skarżącego, Sąd Rejonowy zapytał urzędników, czy „pomoc protetyczno-ortopedyczna” jest dla niego dostępna w areszcie. W liście z 13 stycznia 2012 r. Państwowa Służba Ortopedyczna w Niżnym Nowogrodzie, która przeprowadza indywidualne dopasowanie protez, poinformowała sąd, że taka pomoc nie może być udzielona w areszcie śledczym ze względu na brak tam specjalistycznego sprzętu. Dziesięć dni później organizacja pozarządowa, Komitet Praw Obywatelskich, złożyła skargę do prokuratora w Lyskowie na niską jakość leczenia skarżącego oraz na niewydanie mu przez władze protezy nogi. Według skarżącego nie otrzymano odpowiedzi. 28 kwietnia 2012 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego handlu narkotykami i skazał go na pięć lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności. Wyrok został utrzymany w mocy przez Sąd Obwodowy po rozpoznaniu apelacji i stał się prawomocny 11 września 2012 r. Po skazaniu skarżący ponownie poprosił o otrzymanie protezy nogi. 8 października 2012 r. otrzymał list od Federalnej Służby Wykonania Kar w obwodzie niżnonowogrodzkim, informujący go, że 2 lutego 2009 r. komisja lekarska przepisała mu jedynie laskę. Skarżącego zaproszono do złożenia wniosku o specjalne badanie lekarskie w celu ustalenia, czy potrzebuje protezy podudzia. Według skarżącego, niezwłocznie złożył wniosek zgodnie z zaleceniem. W listopadzie 2012 r. skarżącego przyjęto do szpitala więziennego w Niżnym Nowogrodzie z powodu ostrego zakaźnego zapalenia nogi oraz problemów z żyłami. 3 grudnia 2012 r., podczas pobytu w szpitalu, w dokumentacji medycznej skarżącego dokonano następującego wpisu:\n„Protokół odmowy protezowania\nMy, niżej podpisani, sporządziliśmy niniejszy protokół w celu oświadczenia, że [skarżący] odmówił protezowania lewej kończyny.”\n(Dokument został podpisany przez zastępcę dyrektora i dwóch chirurgów szpitala więziennego.) Dziesięć dni później skarżącego wypisano ze szpitala. W pewnym momencie władze więzienia wystąpiły o przyjęcie skarżącego do szpitala więziennego w celu zaopatrzenia go w protezę nogi. 20 maja 2013 r. skarżącego przewieziono do szpitala. Cztery dni później oficjalnie zwrócił się do dyrektora szpitala z prośbą o protezę nogi. Wypis ze szpitala z 13 czerwca 2013 r. stwierdza, że proteza została zamówiona i że skarżącego zostanie poinformowany o jej wykonaniu w stosownym czasie. 10 grudnia 2013 r. skarżącego przewieziono do siedziby Państwowej Służby Ortopedycznej w Niżnym Nowogrodzie, gdzie otrzymał protezę nogi oraz udzielono mu niezbędnej pomocy protetyczno-ortopedycznej. Skarżący został zwolniony z aresztu w listopadzie 2014 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173254", "text": "Skarżący urodził się w 1978 roku i mieszka w Moskwie. Mieszkanie przy bulwarze Samarkandyjskim 137A-9-267 w Moskwie było własnością Miasta Moskwa. G. zamieszkiwał tam jako najemca na podstawie umowy najmu socjalnego z Miastem. 21 lutego 2007 r. G. zmarł. W nieokreślonym terminie córka G., Get., złożyła do lokalnego organu rejestracji nieruchomości podrobiony odpis orzeczenia sądu uznającego ją za spadkobierczynię G. i zwróciła się o potwierdzenie jej prawa własności do mieszkania przy bulwarze Samarkandyjskim 137A-9-267 w Moskwie. 19 marca 2008 r., po ekspertyzie jej wniosku, uzyskała odpowiednie zaświadczenie. 17 kwietnia 2008 r. Get. sprzedała mieszkanie N. 28 maja 2008 r., po ekspertyzie transakcji, N. otrzymał zaświadczenie potwierdzające jego prawo własności do mieszkania. 28 lipca 2008 r. N. sprzedał mieszkanie skarżącemu. 28 sierpnia 2008 r., po ekspertyzie transakcji, skarżący uzyskał zaświadczenie potwierdzające jego prawo własności do mieszkania. On wraz z rodziną wprowadził się do mieszkania i tam zamieszkał. 15 maja 2009 r. policja wszczęła śledztwo karne w sprawie oszukańczego nabycia mieszkania przez Get. Rząd nie poinformował o wyniku postępowania. W nieokreślonym terminie Departament Mieszkalnictwa i Polityki Mieszkaniowej Miasta Moskwa („Departament Mieszkalnictwa”) wniósł powództwo cywilne żądające (1) unieważnienia wpisu w rejestrze nieruchomości potwierdzającego istnienie prawa własności Get. do mieszkania; (2) unieważnienia umów kupna mieszkania między Get. a N. oraz N. a skarżącym; (3) przeniesienia własności mieszkania na Miasto Moskwa; oraz (4) eksmisji skarżącego. 19 czerwca 2009 r. Kuzminski Sąd Rejonowy w Moskwie uwzględnił powództwo Departamentu Mieszkalnictwa. Sąd uznał, że sprawa podlegała jednemu z dwóch wyjątków od ochrony praw nabywcy w dobrej wierze, co wymagało przyznania pierwszeństwa Miastu Moskwa jako poprzedniemu właścicielowi, który został pozbawiony nieruchomości wbrew swojej woli. Prawo własności skarżącego do mieszkania zostało unieważnione, a własność mieszkania została przeniesiona na Miasto Moskwa. Sąd nakazał również eksmisję skarżącego. Skarżący odwołał się. 29 września 2009 r. Miejski Sąd w Moskwie utrzymał w mocy wyrok z 19 czerwca 2009 r. 25 stycznia i 12 maja 2011 r. skarżący bezskutecznie złożył wniosek do Departamentu Mieszkalnictwa o przyznanie mieszkania. 13 grudnia 2011 r. skarżący został eksmitowany z mieszkania. Zgodnie z informacją Rządu, 16 lipca 2012 r. Departament Mieszkalnictwa przydzielił mieszkanie jako mieszkanie socjalne rodzinie czteroosobowej. 25 kwietnia 2014 r. własność mieszkania została przeniesiona na nich w ramach prywatyzacji. 19 czerwca 2009 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo skarżącego przeciwko N. i przyznał mu 990 000 rosyjskich rubli (RUB) zadośćuczynienia. 12 października 2011 r. komornik wszczął postępowanie egzekucyjne. 15 marca 2006 r. komornik umorzył postępowanie egzekucyjne, ponieważ niemożliwe było ustalenie miejsca pobytu N. lub uzyskanie informacji o jego majątku. Zgodnie z informacją Rządu, postępowanie egzekucyjne wciąż trwa. Wyrok korzystny dla skarżącego nie został jeszcze wykonany.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173255", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i obecnie odbywa karę pozbawienia wolności we Frołowie, w obwodzie wołgogradzkim. 17 kwietnia 2009 r. pan K. został znaleziony z bardzo poważnymi obrażeniami ciała w wejściu do bloku mieszkalnego. Zmarł w szpitalu kilka dni później. Między godz. 7:15 a 8:55 18 kwietnia 2009 r. miejsce zdarzenia zostało zbadane przez śledczego P. z wydziału dochodzeniowo-śledczego komisariatu rejonu Krasnoarmiejskiego w Wołgogradzie przy udziale świadków, funkcjonariuszy policji oraz skarżącego, który mieszkał w tym samym bloku. Zgodnie z protokołem oględzin miejsca zdarzenia, skarżący oświadczył, że fizycznie zaatakował K. i opisał okoliczności popełnienia przestępstwa przeciwko niemu. Około godz. 9:30 skarżący został doprowadzony do komisariatu rejonu Krasnoarmiejskiego w Wołgogradzie (УВД по Красноармейскому району г. Волгограда), gdzie funkcjonariusze operacyjni policji przesłuchiwali go w sprawie okoliczności przestępstwa. Zdaniem skarżącego, żądali od niego złożenia wyjaśnień dotyczących okoliczności popełnionego przez niego przestępstwa i poddali go złemu traktowaniu, które skarżący opisał w następujący sposób. Po założeniu mu kajdanek, bili go pięściami i kopali, uderzali pałką gumową i zadawali mu porażenia prądem za pomocą urządzenia zwanego „TP-50”. Skarżący złożył wyjaśnienia zgodnie z żądaniem. O godz. 18:00 śledczy Je. z wydziału dochodzeniowo-śledczego komisariatu rejonu Krasnoarmiejskiego w Wołgogradzie wszczął postępowanie karne przeciwko skarżącemu i jego bratu. O godz. 20:00 śledczy sporządził protokół zatrzymania skarżącego w charakterze podejrzanego i przesłuchał go od godz. 20:30 do 22:00 w obecności D., adwokata z urzędu zaproszonego przez śledczego Je. Skarżący powtórzył wyjaśnienia obciążające go i jego brata, a także oświadczył, że poprzedniego wieczoru był pijany i spadł po schodach, w związku z czym miał ból głowy oraz ból w okolicy żeber i nerek. O godz. 2:15 19 kwietnia 2009 r. skarżący został umieszczony w izbie zatrzymań tymczasowych („IVS”) przy miejskim wydziale spraw wewnętrznych w Wołgogradzie. Zgodnie z dokumentem podpisanym przez starszego funkcjonariusza konwoju, dyżurnego IVS i skarżącego, skarżący miał: (i) krwiaka na lewej stronie ciała; (ii) obrzęk na lewym biodrze; oraz (iii) obrzęk i zaczerwienienie na prawym uchu. 20 kwietnia 2009 r. Sąd Rejonowy w Krasnoarmiejskim zarządził jego tymczasowe aresztowanie. Skarżący został zabrany do szpitala nr 15. Skarżył się na ból w klatce piersiowej i w lewym stawie kolanowym oraz na ogólne złe samopoczucie. W szpitalu zdiagnozowano u niego stłuczenie klatki piersiowej i lewego nadgarstka, a jego stan oceniono jako nie stojący na przeszkodzie do przebywania w areszcie śledczym. 21 kwietnia 2009 r. skarżący został umieszczony w areszcie śledczym SIZO-4, gdzie został zbadany przez lekarza SIZO, który odnotował liczne otarcia i krwiaki na tułowiu oraz stłuczenie klatki piersiowej i lewego nadgarstka. Skarżącego przesłuchał funkcjonariusz SIZO. Oświadczył, że odniósł obrażenia w wyniku złego traktowania przez funkcjonariuszy policji 18 kwietnia 2009 r., podczas gdy był przetrzymywany w komisariacie rejonu Krasnoarmiejskiego w Wołgogradzie. Wydział operacyjny SIZO przeprowadził dochodzenie w sprawie incydentu i wniosł w raporcie z 22 kwietnia 2009 r. – zatwierdzonym przez p.o. naczelnika SIZO – że obrażenia skarżącego zostały zadane przez funkcjonariuszy policji z komisariatu rejonu Krasnoarmiejskiego około godz. 11:00 18 kwietnia 2009 r. podczas przesłuchania skarżącego. 28 kwietnia 2009 r. skarżący został przesłuchany w charakterze oskarżonego w obecności adwokata D. Skarżący oświadczył, że gdy był przesłuchiwany w charakterze podejrzanego 18 kwietnia 2009 r., złożył wyjaśnienia – dotyczące pochodzenia jego obrażeń oraz udziału jego brata w przestępstwie – na żądanie funkcjonariuszy policji, którzy go źle traktowali, ponieważ nadal odczuwał ból fizyczny i był pod wpływem gróźb ze strony nich, a także gróźb ze strony śledczego Je., że znów znajdzie się w rękach tych funkcjonariuszy, jeśli nie złoży „poprawnych” wyjaśnień. Skarżący opisał okoliczności domniemanego złego traktowania i cofnął wcześniejsze wyjaśnienia obciążające jego brata. Postępowanie karne przeciwko jego bratu zostało ostatecznie umorzone z powodu braku dowodów. Skarżący powtórzył swoje obciążające go wyjaśnienia. 29 kwietnia 2009 r. rejonowy wydział śledczy komitetu śledczego przy prokuraturze obwodu wołgogradzkiego („rejonowy komitet śledczy w Krasnoarmiejskim”) otrzymał komunikat z SIZO dotyczący obrażeń skarżącego. 5 maja 2009 r. na wniosek śledczego prowadzącego sprawę karną przeciwko skarżącemu przeprowadzono sądowo-medyczną ekspertyzę skarżącego. Skarżący oświadczył biegłemu lekarzowi, że 18 kwietnia 2009 r. został fizycznie zaatakowany na komisariacie rejonu Krasnoarmiejskiego w Wołgogradzie przez funkcjonariuszy policji, którzy zadali mu wiele ciosów w okolicy lędźwiowej, klatki piersiowej, barków, bioder i uszu oraz użyli urządzenia zwanego „TP-50” do jego złego traktowania. Skarżył się na ból w klatce piersiowej. Podczas sądowo-medycznej ekspertyzy skarżącego biegły wykrył tylko jedno liniowe otarcie, o wymiarach 23 mm na 2 mm, zlokalizowane wewnątrz siniaka o nieokreślonym kształcie po lewej stronie klatki piersiowej skarżącego. Biegły stwierdził, że to obrażenie powstało w wyniku co najmniej jednego (prawdopodobnie stycznego) uderzenia twardym, tępym obiektem o ograniczonej powierzchni siedem do dziewięciu dni przed badaniem skarżącego i nie spowodowało mu żadnego „uszczerbku na zdrowiu”. 6 maja 2009 r. śledczy N., prowadzący dochodzenie w sprawie zarzutów skarżącego dotyczących złego traktowania, zlecił biegłemu lekarzowi sądowemu zbadanie dokumentacji medycznej skarżącego. Śledczy zapytał, czy obrażenia mogły zostać odniesione w wyniku upadku skarżącego z własnej wysokości i uderzenia o „wystające obiekty w pobliżu”. Biegły lekarz sądowy stwierdził w raporcie z 8 maja 2009 r., że liczne otarcia i krwiaki skarżącego mogły powstać w wyniku uderzeń twardymi, tępymi obiektami lub zderzeń z takimi obiektami i powierzchniami – w tym upadku skarżącego z własnej wysokości i zderzenia z zaokrąglonymi obiektami. Biegły stwierdził dalej, że trudno jest ustalić czas zadania obrażeń skarżącemu. W okresie od 9 maja 2009 r. do 16 czerwca 2010 r. śledczy z rejonowego komitetu śledczego w Krasnoarmiejskim wydali osiem odmów wszczęcia postępowania karnego w sprawie zarzutów skarżącego dotyczących złego traktowania, uznając, zgodnie z art. 24 § 1 (2) Kodeksu postępowania karnego, że w działaniach funkcjonariuszy policji nie zaszły żadne z znamion przestępstw przewidzianych w art. 285 i 286 Kodeksu karnego (dotyczących nadużycia władzy). Te odmowy zostały uchylone przez szefa lub zastępcę szefa rejonowego komitetu śledczego w Krasnoarmiejskim jako niezgodne z prawem, a śledczym nakazano przeprowadzenie dodatkowych dochodzeń. 10 września 2009 r. Sąd Rejonowy w Krasnoarmiejskim w Wołgogradzie uznał skarżącego za winnego nieumyślnego spowodowania śmierci i skazał go na dziewięć lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności. Sąd zobowiązał skarżącego do zapłaty 500 000 rubli rosyjskich matce ofiary jako zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową. Uznano, że skarżący zaprosił ofiarę do swojego mieszkania, zadał jej wiele obrażeń, a następnie przeniósł ofiarę na klatkę schodową w pobliżu swojego mieszkania i zostawił ją tam. Skarżący przyznał się do winy, a jego przyznanie zostało uznane za okoliczność łagodzącą. Sąd oparł wyrok na spójnych wyjaśnieniach skarżącego, wynikach przeszukania przeprowadzonego w jego mieszkaniu, w którym znaleziono paszport i odzież ofiary, oraz innych dowodach. Sąd pierwszej instancji stwierdził, że obrażenia skarżącego nie miały związku z działaniami ofiary przestępstwa i zostały odniesione po popełnieniu przestępstwa. Zgodnie z najnowszą decyzją śledczego z rejonowego komitetu śledczego w Krasnoarmiejskim z 11 września 2010 r., rzeczowi funkcjonariusze policji zaprzeczyli, jakoby poddawali skarżącego złemu traktowaniu. Śledczy P. oświadczył, że podczas oględzin miejsca zdarzenia 18 kwietnia 2009 r. skarżący przyznał się do popełnienia przestępstwa. Zgodnie z zeznaniami funkcjonariuszy policji B., D. i M. – a także E., szefa wydziału kryminalnego komisariatu rejonu Krasnoarmiejskiego – skarżący został doprowadzony na komisariat w związku z podejrzeniem zadania K. bardzo poważnych obrażeń ciała. W pewnym momencie skarżący został zabrany z celi do biura E. Funkcjonariusze policji przesłuchali skarżącego i ustalili okoliczności przestępstwa przeciwko K. Zgodnie z zeznaniami B., skarżący skarżył się na ból w klatce piersiowej, wyjaśniając, że spadł po schodach. Matka skarżącego zeznała, że 16 kwietnia 2009 r. widziała skarżącego bez żadnych śladów obrażeń fizycznych. W swojej decyzji z 11 września 2010 r. śledczy zauważył, że podczas przesłuchania w charakterze podejrzanego 18 kwietnia 2009 r. skarżący wyjaśnił, że dzień wcześniej spadł po schodach w stanie nietrzeźwości. Śledczy zauważył dalej, że wyniki sądowo-medycznej ekspertyzy skarżącego wskazywały, że liczne otarcia i krwiaki skarżącego mogły powstać w wyniku uderzeń twardymi, tępymi obiektami lub zderzeń z takimi obiektami i powierzchniami – w tym upadku skarżącego z własnej wysokości. Śledczy stwierdził, że w zachowaniu funkcjonariuszy policji nie zaszły żadne z znamion domniemanych przestępstw i odmówił wszczęcia postępowania karnego na podstawie art. 24 § 1 (2) Kodeksu postępowania karnego. 2 marca 2010 r. Sąd Obwodowy w Wołgogradzie utrzymał w mocy wyrok w sprawie karnej skarżącego po rozpoznaniu apelacji.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173100", "text": "Skarżący urodził się w 1949 roku i mieszka w Donji Milanovac. Był zatrudniony w firmie Ðerdap w Kladovie (Ribarsko gazdinstvo „Ðerdap” – dalej „spółka dłużnicza”). 28 grudnia 1998 r. skarżący został przez pracodawcę przeniesiony na niższe stanowisko. Następnie został zwolniony 20 stycznia 2000 r. Obie te decyzje, podjęte przez dyrektora zarządzającego spółką, zostały zatwierdzone przez jej zarząd. 18 lutego 1999 r. skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko spółce dłużniczej; 26 kwietnia 2000 r. wniósł odrębne powództwo, domagając się przywrócenia do odpowiedniego stanowiska, a także wypłaty zaległego wynagrodzenia i świadczeń socjalnych. 19 czerwca 2003 r. Sąd Rejonowy w Majdanpeku (dalej „Sąd Rejonowy”) orzekł na korzyść skarżącego i nakazał spółce dłużniczej przywrócić skarżącego na stanowisko odpowiadające jego kwalifikacjom zawodowym oraz zapłacić mu określone kwoty z tytułu zaległego wynagrodzenia i składek na ubezpieczenie społeczne, a także koszty postępowania cywilnego. Wyrok ten stał się prawomocny 23 października 2003 r. 16 lutego 2004 r., 9 marca 2004 r. oraz 18 i 19 października 2004 r., na wniosek skarżącego, Sąd Rejonowy przyjął do egzekucji wspomniany wyrok oraz dodatkowo nakazał dłużnikowi zapłacić skarżącemu koszty egzekucji. Sąd Rejonowy przekazał Narodowemu Bankowi Serbii (Narodna banka Srbije – „Bank Centralny”) powyższe zarządzenia egzekucyjne odpowiednio 14 kwietnia 2004 r., 20 lipca 2004 r. i 11 listopada 2004 r. Wydaje się, że żadne z powyższych zarządzeń egzekucyjnych nie zostało do tej pory wykonanych. 8 kwietnia 2010 r. Bank Centralny poinformował Sąd Gospodarczy w Zaječarze o zawieszeniu rachunków spółki dłużniczej na okres trzech lat. 13 kwietnia 2010 r. Sąd Gospodarczy wszczął wstępne postępowanie upadłościowe przeciwko spółce dłużniczej. 30 czerwca 2010 r. Sąd Gospodarczy otworzył i zamknął postępowanie upadłościowe przeciwko spółce dłużniczej, a ta decyzja stała się prawomocna 10 sierpnia 2010 r. Spółka dłużnicza została ostatecznie wykreślona z odpowiedniego rejestru publicznego 31 sierpnia 2010 r. Spółka dłużnicza w niniejszej sprawie była spółką własności społecznej. W 1991 r. została przekształcona w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, która pozostawała głównie we własności społecznej i pozostawała taka aż do wykreślenia z rejestru (zob. http://apr.gov.rs/, dostęp dnia 1 grudnia 2016 r.).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173351", "text": "Skarżący urodzili się w 1970, 1966, 1976 i 1972 roku odpowiednio. Pan Rezmiveş, pan Moşmonea i pan Gazsi są obecnie osadzeni w zakładach karnych w Timișoarze, Pelendavie i Baia Mare odpowiednio. Pan Mavroian, który był osadzony w zakładzie karnym w Fokszanach, został zwolniony 13 stycznia 2015 r. 5 kwietnia 2011 r. pierwszy skarżący został umieszczony w zakładzie karnym w Gherli. Pozostał tam do 12 marca 2012 r., kiedy został przeniesiony do zakładu karnego w Aiud. 13 kwietnia 2012 r. został przeniesiony do zakładu karnego w Oradei, gdzie przebywał do 20 grudnia 2012 r., zanim został przeniesiony do zakładu karnego w Timișoarze 5 sierpnia 2013 r. Pierwszy skarżący skarżył się na warunki osadzenia w zakładach karnych w Gherli, Aiud i Oradei. W szczególności skarżył się na przepełnienie (podając, że na więźnia przypadało od 1,60 m² do 2,22 m² powierzchni mieszkalnej), brak światła naturalnego, krótki czas codziennego spaceru oraz brak zajęć rekreacyjnych. ... 13 lutego 2008 r. drugi skarżący został umieszczony w areszcie tymczasowym w zakładzie karnym w Krajowie. Po skazaniu odbywał karę w tym miejscu do 17 maja 2012 r., kiedy został przeniesiony do zakładu karnego w Târgu Jiu. 11 lipca 2012 r. został przeniesiony do zakładu karnego w Pelendavie. 16. 15 grudnia 2009 r. trzeci skarżący został umieszczony w zakładzie karnym w Rahovie, gdzie przebywał przez kilka miesięcy, zanim został kolejno przeniesiony do zakładów karnych w Tulczy (2010), Jassach (2010–2014) i Vaslui (2011–2013). 17. Trzeci skarżący skarżył się na warunki osadzenia w zakładzie karnym w Rahovie, wskazując w szczególności na przepełnienie, brak wentylacji w celach, pleśń na ścianach, żywność niskiej jakości oraz obecność pluskw. ... 23. Czwarty skarżący był przetrzymywany w policyjnym areszcie śledczym w Baia Mare od 26 marca do 25 maja 2012 r., zanim został przeniesiony do zakładu karnego w Gherli. 24. W formularzu wniosku czwarty skarżący skarżył się na złe warunki sanitarne, brak toalety, bieżącej wody, światła naturalnego i odpowiedniej wentylacji, obecność szczurów oraz niewystarczający dostęp do pryszniców w policyjnym areszcie śledczym w Baia Mare. W odniesieniu do swojego osadzenia w zakładzie karnym w Gherli skarżył się na przepełnienie, brak wentylacji w celach, niewystarczającą i niską jakość żywności podawanej w zardzewiałych pojemnikach oraz obecność tylko jednej łazienki na dwudziestu siedmiu osadzonych, która miała dwie toalety i nie miała ciepłej wody oraz nie mogła być sprzątana częściej niż raz w miesiącu.\n...", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 1, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173256", "text": "Skarżąca urodziła się w 1959 roku i mieszka w Atenach w Grecji. Z powodu trudnej sytuacji gospodarczej w Mołdawii, w 1997 roku skarżąca opuściła ten kraj i wyjechała do Grecji, gdzie znalazła zatrudnienie; została zatrudniona przez rodzinę w celu opieki nad niepełnosprawnym dzieckiem. Odwiedzała Mołdawię na wakacje co dwa do trzech lat i posiadała mieszkanie w Căușeni. 15 września 2008 roku, po wizycie w Mołdawii, skarżąca wracała do Grecji z lotniska w Kiszyniowie, kiedy została zatrzymana przez funkcjonariuszy celnych, ponieważ miała na sobie dwadzieścia dziewięć sztuk nieidentycznej biżuterii, takich jak pierścionki, bransoletki, naszyjniki i wisiorki. Skarżąca miała na sobie siedem sztuk biżuterii, a reszta znajdowała się w pudełku na biżuterię w jej torebce. Ponieważ skarżąca nie zgłosiła biżuterii, została zabrana na komisariat policji na lotnisku. Tam oświadczyła, że nie próbowała przemycać biżuterii przez cło i że szczerze wierzyła, że zgłoszenie nie jest konieczne dla towarów o wartości niższej niż 5000 euro (EUR). Złożyła również wyjaśnienie, że dana biżuteria została przywieziona do Mołdawii z Grecji. Została poinformowana, że ma prawo wywieźć z kraju tylko pięć sztuk nieidentycznej biżuterii, niezależnie od ich wartości. Złożyła również wyjaśnienie, że nie została poproszona przez funkcjonariuszy celnych o zgłoszenie czegokolwiek. Policja sporządziła protokół, z którego wynikało, że skarżąca posiadała dwadzieścia dziewięć sztuk biżuterii wykonanej z metali szlachetnych i kamieni szlachetnych o łącznej wartości 55 582 mołdawskich lejów (MDL – około 3284 EUR). Cała biżuteria, w tym sztuk dozwolonych przez prawo do przewozu przez granicę, została zajęta przez policję. Skarżąca spóźniła się na samolot i spędziła dwa tygodnie w Mołdawii, podczas których kilka razy udawała się na komisariat. Tam złożyła oficjalne oświadczenie i podpisała formalne zobowiązanie do stawienia się przed organami ścigania i sądami, gdy będzie to konieczne. Poinformowała władze o swoim zamiarze opuszczenia kraju i uzyskała ich zgodę. Podała również swój grecki adres i numer telefonu. 1 października 2008 r. skarżąca wróciła do Grecji, ponieważ nie mogła dłużej nieobecna w pracy. Nie miała żadnych problemów z opuszczeniem kraju przez to samo lotnisko. 7 października 2008 r. lotniskowa policja w Kiszyniowie formalnie wszczęła postępowanie karne przeciwko skarżącej w sprawie usiłowania przemytu biżuterii. Czyn ten uznano za lekki (infracțiune ușoară) z maksymalną karą 6000 mołdawskich lejów (około 430 EUR) lub 240 godzin prac społecznych lub więzienia do dwóch lat. Skarżąca nie była świadoma wszczęcia przeciwko niej postępowania karnego. Następnie skarżąca została wezwana do stawienia się przed organami śledczymi za pośrednictwem jej mołdawskiego adresu. Ponieważ się nie stawiła, prokuratorzy skontaktowali się z jej dorosłym synem i krewnym, pytając ich o miejsce pobytu skarżącej. Obaj oświadczyli, że skarżąca przebywa w Grecji i nie wiedzą, kiedy zamierza wrócić do Mołdawii. Z materiałów akt sprawy nie wynika, aby prokuratorzy poprosili krewnych skarżącej o jej dane kontaktowe w Grecji lub poinformowali ją, że musi stawić się przed nimi. 16 czerwca 2009 r. prokuratura zwróciła się do Sądu Rejonowego Botanica z wnioskiem o nakaz aresztowania skarżącej. Powodem, na który powołali się prokuratorzy, był fakt, że skarżąca uchylała się od postępowania, gdy opuściła kraj 1 października 2008 r., mimo że złożyła pisemne zobowiązanie do stawienia się na wezwanie. Powołano obrońcę z urzędu do reprezentowania skarżącej. 19 czerwca 2009 r. Sąd Rejonowy Botanica zarządził aresztowanie skarżącej na okres piętnastu dni. Powodem, na który powołał się sąd, był fakt, że skarżąca nie stawiła się przed organami śledczymi po wezwaniu. Obrońca z urzędu nie zaskarżył tej decyzji. Skarżąca dowiedziała się o wydanym przeciwko niej nakazie aresztowania latem 2010 r. i zatrudniła mołdawskiego prawnika, aby go zaskarżyć. W nieokreślonym dniu przedstawiciel skarżącej złożył wniosek o zwolnienie z aresztu do Sądu Rejonowego Botanica, w którym argumentował, między innymi, że skarżąca nie była świadoma postępowania karnego przeciwko niej, że nigdy nie została wezwana do stawienia się w prokuraturze i że nie została poinformowana, że nie może opuścić kraju. Poprosiła sąd o uchylenie nakazu aresztowania i w zamian zobowiązała się do stawiania się przed sądem, gdy będzie to konieczne, oraz do oddania paszportu. 18 września 2010 r. Sąd Rejonowy Botanica oddalił wniosek skarżącej o zwolnienie z aresztu, powołując się, między innymi, na fakt, że skarżąca formalnie zobowiązała się do stawienia się przed organami ścigania i sądami, a później nie wywiązała się z tego zobowiązania. Przedstawiciel skarżącej odwołał się, argumentując, między innymi, że zgodnie z prawem zobowiązanie nie było ważne, ponieważ w tamtym czasie nie zostało formalnie wszczęte postępowanie karne. Odwołanie zostało oddalone przez Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie 30 września 2010 r. W lipcu 2011 r., po przekazaniu niniejszej sprawy Rządowi, władze mołdawskie zwróciły się do Interpolu o międzynarodowy nakaz aresztowania skarżącej. W wyniku tego skarżąca została aresztowana w Grecji i przetrzymywana w areszcie w oczekiwaniu na postępowanie ekstradycyjne przez okres dwudziestu trzech dni. W dokumentach nakazujących aresztowanie i zatrzymanie skarżącej władze greckie odwołały się konkretnie do nakazu aresztowania wydanego przez Sąd Rejonowy Botanica 19 czerwca 2009 r. (patrz punkt 12 powyżej). Postępowanie ekstradycyjne zakończyło się 21 września 2011 r., kiedy Sąd Apelacyjny w Atenach odrzucił wniosek władz mołdawskich o ekstradycję i zarządził zwolnienie skarżącej z aresztu. Sąd Apelacyjny w Atenach uznał, że zgodnie z art. 5 Europejskiej Konwencji o Ekstradycji, osoby podejrzane o przestępstwa związane z podatkami, cłami i opłatami mogą być wydane tylko wtedy, gdy Umawiające się Strony tak postanowiły w odniesieniu do takiego przestępstwa lub kategorii przestępstw. Wobec braku takiego porozumienia między Mołdawią a Grecją, wniosek o ekstradycję nie mógł zostać uwzględniony. Wydaje się, że skarżąca od tego czasu nie wróciła do Mołdawii.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173464", "text": "Skarżący urodził się w 1983 roku i mieszka w Cocieri. Tło sprawy, w tym zbrojny konflikt w Naddniestrzu w latach 1991–1992 oraz późniejsze wydarzenia, zostało przedstawione w sprawie Ilaşcu i inni przeciwko Mołdawii i Rosji ([Wielka Izba], nr 48787/99, §§ 28–185, ECHR 2004‑VII) oraz w sprawie Catan i inni przeciwko Republice Mołdawii i Rosji ([Wielka Izba], 43370/04 i 2 inne, §§ 8–42, ECHR 2012 (fragmenty)). 22 sierpnia 2010 r. skarżący, który jest przedsiębiorcą, przewoził towary na targ rolny w mieście Dubasari w samozwańczej „Mołdawskiej Republice Naddniestrzańskiej” („MRN”). Zatrzymali go dwie osoby podające się za celników „MRN”, które zajęły jego furgonetkę oraz znajdujące się w niej towary z powodu rzekomego niezarejestrowania pojazdu. 7 października 2010 r. władze celne „MRN” wydały decyzję zobowiązującą skarżącego do zapłacenia grzywny w wysokości około 1320 euro (EUR) w zamian za możliwość odzyskania furgonetki i towarów. Skarżący zapłacił grzywnę. W międzyczasie skarżący złożył skargę do władz Republiki Mołdawii w sprawie zajęcia jego furgonetki i towarów. 9 września 2010 r. Prokuratura w Dubasari wszczęła śledztwo karne w sprawie faktów, a kilku podejrzanych zostało ogłoszonych w poszukiwaniu. Śledztwo zostało jednak zawieszone w 2014 r. 21 lipca 1992 r. Prezydenci Federacji Rosyjskiej i Republiki Mołdawii podpisali w Moskwie porozumienie o zakończeniu konfliktu zbrojnego w regionie Naddniestrza Mołdawii. Na mocy porozumienia utworzono strefę bezpieczeństwa między stronami konfliktu oraz powołano Wspólną Komisję Kontroli (dalej „WKK”) do monitorowania realizacji porozumienia w strefie bezpieczeństwa. WKK składa się z przedstawicieli Rosji, Republiki Mołdawii i „MRN”. Wszelkie decyzje podejmowane przez WKK wymagają zgody wszystkich stron (więcej szczegółów patrz: Ilaşcu i inni (powyżej cyt., §§ 87–91)). Raporty organizacji międzyrządowych i pozarządowych, odpowiednie prawo wewnętrzne i praktyka Republiki Mołdawii oraz inne istotne dokumenty zostały podsumowane w sprawie Mozer przeciwko Republice Mołdawii i Rosji ([Wielka Izba], nr 11138/10, §§ 61–77, ECHR 2016).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173265", "text": "Wnioskodawca jest obywatelem Szwecji urodzonym w 1950 roku. Mieszka w Jordbro. Wnioskodawca od wielu lat cierpiał na, między innymi, bóle pleców i nóg oraz drętwienie prawego ramienia. W latach 1996–2001 przebywał na zwolnieniu lekarskim, na przemian w pełnym i niepełnym wymiarze. W 1999 roku otrzymał częściową emeryturę przedwczesną, a w 2002 roku pełną rentę inwalidzką. W 2003 roku złożył wniosek o rentę dożywotnią, twierdząc, że jego problemy fizyczne zostały spowodowane przez poprzednie zatrudnienie jako kierowca (1973–1974), pracownik mleczarni (1974–1984) i technik nauk o żywności (1984–1991). Ubezpieczenie Społeczne (Försäkringskassan) powołało wewnętrznego specjalistę w dziedzinie ortopedii, który w pisemnej opinii stwierdził, że nie ma wysokiego stopnia prawdopodobieństwa (hög grad av sannolikhet), aby jakikolwiek szkodliwy element w poprzednim zatrudnieniu wnioskodawcy spowodował jego problemy. 17 maja 2005 roku, po przeprowadzeniu rozprawy ustnej, Ubezpieczenie Społeczne odrzuciło wniosek. Powołując się, między innymi, na opinię specjalistyczną lekarza ubezpieczeniowego, stwierdzono, że wnioskodawca nie był narażony na żadne szkodliwe wpływy, które z wysokim stopniem prawdopodobieństwa mogłyby spowodować lub pogorszyć jego problemy. Wnioskodawca odwołał się do Sądu Administracyjnego Okręgu (förvaltningsrätten) w Sztokholmie. 19 kwietnia 2007 roku sąd, po przeprowadzeniu rozprawy ustnej, utrzymał w mocy w całości decyzję Ubezpieczenia Społecznego. Sąd uznał, że chociaż naukowo wiadomo, że pracownicy przemysłu spożywczego są statystycznie narażeni na wysokie ryzyko urazów, należy wziąć pod uwagę okoliczności w sprawie wnioskodawcy. Problemy z plecami wnioskodawcy pojawiły się po zaledwie dwóch latach pracy w tym przemyśle, a on sam cierpiał na zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa. W tym świetle badania medyczne i inne materiały nie wystarczająco wspierały wniosku, że wnioskodawca w swojej pracy był narażony na jakiekolwiek szkodliwe wpływy, które z wysokim stopniem prawdopodobieństwa mogłyby spowodować lub pogorszyć jego problemy. W wyniku dalszego odwołania do Sądu Administracyjnego Apelacyjnego (kammarrätten) w Sztokholmie wnioskodawca złożył, między innymi, opinię medyczną (epikryzę) wydaną w lutym 2008 roku przez Centrum Zdrowia Publicznego, Medycyny Pracy i Środowiskowej (Centrum for folkhälsa, arbets‑ och miljömedicin). Zgodnie z opinią medyczną istniały powody, by sądzić, że praca wnioskodawcy spowodowała jego problemy. W pisemnym stanowisku dla sądu apelacyjnego Ubezpieczenie Społeczne zakwestionowało wnioski zawarte w opinii medycznej, ponieważ opierały się one na informacjach o narażeniu, które były w wysokim stopniu niepewne. Ponadto istniała dokumentacja medyczna z 1997 roku, w której stwierdzono, że wnioskodawca jest w pełni zdolny do pracy oraz odnotowano, że nie znaleziono dowodów somatycznych potwierdzających objawy wnioskodawcy. 17 marca 2008 roku Sąd Administracyjny Apelacyjny wyraził zgodę na rozpatrzenie odwołania. Wnioskodawca zwrócił się o przeprowadzenie rozprawy ustnej w sprawie, jednak 5 września 2008 roku sąd odrzucił ten wniosek. Powołał się na charakter sprawy oraz fakt, że rozprawa ustna odbyła się przed Sądem Administracyjnym Okręgu. Wnioskodawcy dano możliwość złożenia dalszych uwag. Wyrokiem z 27 października 2008 roku Sąd Administracyjny Apelacyjny utrzymał w mocy w całości wyrok sądu niższej instancji. Sąd najpierw przedstawił stanowiska stron i dowody, na których się powołano, w tym opinię medyczną z lutego 2008 roku, a następnie podał następujące uzasadnienie: „Dowody medyczne i inne w sprawie nie wykazują, aby wnioskodawca był narażony w pracy na jakiekolwiek szkodliwe wpływy, które mogłyby z wysokim stopniem prawdopodobieństwa spowodować jego problemy. Jego problemy z kręgosłupem i inne problemy nie mogą zatem – jak stwierdziły również Sąd Administracyjny Okręgu i Ubezpieczenie Społeczne – zostać zdefiniowane jako uraz związany z pracą. [Wnioskodawca] nie ma więc prawa do renty dożywotniej na mocy [Ustawy o ubezpieczeniu wypadkowym]. Odwołanie musi w konsekwencji zostać oddalone.” Wnioskodawca odwołał się do Najwyższego Sądu Administracyjnego (Högsta förvaltningsdomstolen). Skarżył się na brak uzasadnienia w wyroku Sądu Administracyjnego Apelacyjnego i argumentował, że odmowa przeprowadzenia rozprawy ustnej przez ten sąd naruszyła jego prawo do rzetelnego procesu w rozumieniu artykułu 6 Konwencji. 4 sierpnia 2009 roku Najwyższy Sąd Administracyjny odmówił przyjęcia odwołania. 3 lutego 2010 roku wnioskodawca złożył skargę do Trybunału, skarżąc się na naruszenie jego prawa do rzetelnego procesu na mocy artykułu 6 Konwencji, ponieważ Sąd Administracyjny Apelacyjny odmówił przeprowadzenia rozprawy ustnej, a jego wyrok nie został wystarczająco uzasadniony. Skarga ta została uznana przez Trybunał za niedopuszczalną 21 maja 2013 roku z powodu niewyczerpania środków odwoławczych w kraju. Trybunał uznał, że wnioskodawca nie złożył roszczenia do Kanclerza Sprawiedliwości (Justitiekanslern) ani do sądów powszechnych w celu uzyskania odszkodowania za domniemane naruszenia Konwencji (Ruminski przeciwko Szwecji (dec.), nr 10404/10, 21 maja 2013 r.). W konsekwencji, 30 grudnia 2013 roku, wnioskodawca złożył roszczenie o odszkodowanie za domniemane naruszenia Konwencji do Kanclerza Sprawiedliwości. Argumentował, że brak uzasadnienia przez Sąd Administracyjny Apelacyjny, a także odmowa przeprowadzenia rozprawy ustnej, naruszyły jego prawo do rzetelnego procesu w rozumieniu artykułu 6 Konwencji. Wniósł o 50 000 szwedzkich koron (SEK) zadośćuczynienia za szkody niemajątkowe. Kanclerz Sprawiedliwości przekazał sprawę do Sądu Administracyjnego Apelacyjnego, który stwierdził, że jego rozpatrzenie sprawy było zgodne z prawem krajowym, a także z Konwencją. W odpowiedzi wnioskodawca podtrzymał i rozwinął uzasadnienie swojego roszczenia. 15 stycznia 2015 roku Kanclerz Sprawiedliwości oddalił roszczenie wnioskodawcy. W zakresie braku rozprawy ustnej Kanclerz Sprawiedliwości zauważył, że Ubezpieczenie Społeczne i Sąd Administracyjny Okręgu przeprowadziły rozprawę ustną i w konsekwencji, zgodnie z orzecznictwem Trybunału, mniej rygorystyczny standard stosuje się do wymogu przeprowadzenia rozprawy przed sądem apelacyjnym. Tym samym, w świetle charakteru sprawy i faktu, że wnioskodawcy dano możliwość ostatecznego sformułowania swoich stanowisk na piśmie, a sąd miał dostęp do obszernego materiału dowodowego w formie pisemnej, Kanclerz Sprawiedliwości stwierdził, że w tym zakresie nie nastąpiło naruszenie Konwencji. W zakresie domniemanego braku uzasadnienia przez Sąd Administracyjny Apelacyjny Kanclerz Sprawiedliwości odniósł się obszernie do orzecznictwa Trybunału w tej materii, a następnie dokonał następującej oceny. Sąd Administracyjny Apelacyjny uwzględnił w swoim wyroku argumenty wnioskodawcy i nowe dowody, które przed nim złożył. Uwzględnił również rozważania i wnioski płynące z dowodów złożonych przez strony, mianowicie, że postępowanie w sprawie nie wykazało, aby wnioskodawca był narażony w pracy na jakiekolwiek szkodliwe wpływy, które z wysokim stopniem prawdopodobieństwa mogłyby spowodować jego problemy. Tym samym Kanclerz Sprawiedliwości uznał, że Sąd Administracyjny Apelacyjny zajął stanowisko w sprawie centralnego i decydującego pytania w sprawie, tj. czy wnioskodawca był narażony na szkodliwe wpływy w swojej pracy. Chociaż Kanclerz zauważył, że ze względów dydaktycznych wskazane byłoby, aby sąd podał jaśniejsze uzasadnienie, dlaczego dowody wnioskodawcy były niewystarczające, wniosła, że uzasadnienie nie było tak wadliwe, aby naruszyć prawo wnioskodawcy do rzetelnego procesu w rozumieniu artykułu 6 Konwencji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173472", "text": "Skarżący jest taksówkarzem. W nocy 25 lipca 2009 r. policja drogowa zatrzymała samochód skarżącego. Wskutek nieokazania przez skarżącego prawa jazdy oraz podejrzenia, że zostało mu ono zatrzymane, funkcjonariusze policji zabrali go do dyżurnego komisariatu rejonu Eżwińskiego, gdzie przetrzymywano go w celi dla osób zatrzymanych w celach administracyjnych do następnego ranka. Sporządzono protokół zatrzymania administracyjnego skarżącego. 26 lipca 2009 r. Sędzia Pokoju okręgu sądowego Wieżdińskiego rejonu Eżwińskiego uznał skarżącego za winnego prowadzenia pojazdu po zatrzymaniu prawa jazdy (wykroczenie administracyjne zgodnie z art. 12.7 § 2 Rosyjskiego Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych) i skazał go na piętnaście dni aresztu administracyjnego. 31 lipca 2009 r. skarżący złożył pisemny wniosek do kierownika jednostki zatrzymania z prośbą o wizytę rodzinną. Następnego dnia wniosek został zwrócony skarżącemu z odręczną notatką p.o. kierownika jednostki zatrzymania, pana S., która stwierdzała, że wizyty rodzinne nie są „przewidziane [przepisami prawa]”. 14 sierpnia 2009 r. pełnomocnik skarżącego złożył skargę do Sądu Miejskiego w Syktywkarze, zarzucając, że prawo skarżącego do życia rodzinnego, gwarantowane przez art. 8 Konwencji, zostało bezprawnie ograniczone. Funkcjonariusze policji złożyli pisemne zastrzeżenia, argumentując, że Wewnętrzny Regulamin Miejsc Odosobnienia dla Osób Zatrzymanych w Celach Administracyjnych nie przewiduje prawa do wizyty rodzinnej dla osób zatrzymanych w celach administracyjnych. 15 września 2009 r. Sąd Miejski w Syktywkarze oddalił skargę skarżącego, akceptując argument władz policji, że osoby zatrzymane w celach administracyjnych nie są uprawnione do wizyty rodzinnej na mocy obowiązującego prawa krajowego oraz że skarżący został poddany tym ograniczeniom praw jako negatywnej konsekwencji aresztu administracyjnego. Pełnomocnik skarżącego złożył apelację. Powołując się na orzeczenia Trybunału w sprawach Messina przeciwko Włochom (nr 2) (nr 25498/94, § 61, ECHR 2000‑X) i Vlasov przeciwko Rosji (nr 78146/01, § 123, 12 czerwca 2008), argumentował, że pomoc władz w utrzymywaniu kontaktu z bliską rodziną jest istotną częścią prawa zatrzymanego do poszanowania życia rodzinnego. Ograniczenia nałożone na liczbę wizyt rodzinnych stanowiły ingerencję w prawa skarżącego, o których mowa w art. 8 Konwencji. Ograniczenia tego rodzaju mogły być stosowane tylko „zgodnie z prawem”, musiały realizować jeden lub więcej celów legitymnych oraz, dodatkowo, musiały być uzasadnione jako „konieczne w społeczeństwie demokratycznym”. Pełnomocnik wskazał, że w prawie rosyjskim nie istnieje norma nakładająca ograniczenia na wizyty rodzinne dla osób zatrzymanych w celach administracyjnych. 22 października 2009 r. Sąd Najwyższy Republiki Komi utrzymał w mocy decyzję Sądu Miejskiego, uzasadniając to w następujący sposób:\n„Nie ma zakazu wizyt rodzinnych dla osób zatrzymanych w celach administracyjnych.\n...\n[Jednocześnie] odmowa wyrażenia zgody na wizytę rodzinną ma podstawę w prawie rosyjskim; jednak powinna być uzasadniona okolicznościami i warunkami dającymi właściwym organom prawo do zastosowania spornego ograniczenia. Przyznanie organom ścigania nieograniczonych uprawnień w kwestiach dotyczących praw podstawowych mogłoby stać w sprzeczności z nadrzędną rolą prawa i mogłoby skutkować arbitralną ingerencją w prawa człowieka.\nW rozpatrywanej sprawie nie ma podstaw do stwierdzenia, że działania p.o. kierownika [jednostki zatrzymania komisariatu policji, w którym przetrzymywano skarżącego] były bezprawne, ponieważ, składając wniosek o wizytę rodzinną, [skarżący] nie wskazał, kogo chciał zobaczyć i jakie były relacje między nim a tą osobą. Jeśli te istotne szczegóły nie zostaną podane, wyrażenie zgody na wizytę rodzinną nie może zostać uznane za legalne.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173470", "text": "Skarżąca urodziła się w 1966 roku i mieszka w Włodzimierzu. W 2008 roku skarżąca została oskarżona o oszustwo. 21 marca 2008 r. Fruńzeński Sąd Rejonowy we Włodzimierzu („sąd rejonowy”) zawiesił czasowo skarżącą w pełnieniu obowiązków głównej księgowej szpitala miejskiego nr 4. Jednocześnie sąd rejonowy przyznał skarżącej zasiłek za okres zawieszenia w wysokości pięciu ustawowych wynagrodzeń miesięcznych. Orzeczenie weszło w życie 1 kwietnia 2008 r. 11 sierpnia 2009 r. sąd rejonowy uchylił zawieszenie skarżącej w pełnieniu obowiązków służbowych jako niebędące już koniecznym. Orzeczenie weszło w życie 24 sierpnia 2009 r. 12 lipca 2010 r. Prezydium Sądu Obwodowego we Włodzimierzu („sąd obwodowy”) uchyliło orzeczenie sądu rejonowego z 21 marca 2008 r. w części dotyczącej miesięcznego zasiłku. Prezydium sądu obwodowego stwierdziło, że zarządzając zawieszenie oraz zasiłek za okres takiego zawieszenia, sąd rejonowy nie określił, z jakich środków ma być wypłacony zasiłek, w związku z czym orzeczenie sądu rejonowego w tej części nie zostało wykonane. Sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania. 3 sierpnia 2010 r. sąd rejonowy przyznał skarżącej miesięczny zasiłek za okres jej zawieszenia w pełnieniu obowiązków służbowych w wysokości 266 812,92 rubli rosyjskich. Zasiłek miał być wypłacony z budżetu federalnego. To orzeczenie zostało utrzymane w mocy na skutek odwołania 22 września 2010 r. 31 stycznia 2011 r. powyższa kwota została przekazana skarżącej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173098", "text": "W danym czasie spółka skarżąca była wydawcą gazety „Kvartirnyy Ryad”, specjalizującej się w relacjonowaniu rynku mieszkaniowego w okolicach Moskwy („gazeta”). 20 maja 2004 r. gazeta opublikowała artykuł autorstwa G. zatytułowany „Szkoda ptaszka. Niebieskiego” („A pticzku żalko. Sinuju” – „artykuł”). Artykuł opisywał sytuację konfliktową dotyczącą dużej wspólnoty mieszkaniowej „Niebieski Ptak” (Sinjaja Ptica), do której należało osiem bloków mieszkalnych w południowo-zachodniej części Moskwy. G. sugerował w artykule, że liczni mieszkańcy bloków należących do „Niebieskiego Ptaka” ucierpieli w wyniku domniemanego nieprawidłowego wykorzystania części wspólnych, w szczególności strychów w blokach, oraz że T., szef wspólnoty mieszkaniowej, stał za tym nadużyciem. G. podkreślał, że T. był również zastępcą przewodniczącego rady rejonu w Moskwie oraz że odmówił skomentowania treści artykułu przed jego publikacją. Artykuł zadawał pytania T. oraz władzom lokalnym dotyczące nieprawidłowego wykorzystania części wspólnych. Istotne fragmenty artykułu brzmiały następująco:\n„Mieszkańcy ośmiu bloków mieszkalnych w Siewiernym Butowo wciąż wysyłają listy do sądów, prokuratury, administracji miasta, a nawet do prezydenta Putina, aby skarżyć się na szefa wspólnoty mieszkaniowej „Niebieski Ptak”, T., [k]tóry rozwinął nieprzyzwoicie pośpieszną działalność gospodarczą, plującą w twarz statutowi wspólnoty oraz szeregowi przepisów prawa regionalnego i federalnego. ...\n... Ale T. wyraził swoje nieufność wobec komisji wybranej przez zgromadzenie ogólne i powołał własną komisję... w rezultacie T. udało się zachować stanowisko ...\n... komisja nie została wybrana, lecz powołana, co zagwarantowało powołanie T. na trzecią kadencję ...\n... W sumie, mimo że T. nie miał większości głosów, udało mu się jednak zawrzeć umowę ...\n... zadam jedno ostatnie pytanie, które ponownie dotyczy T.: czy urzędnik państwowy ma prawo łączyć swoje funkcje urzędowe z działalnością gospodarczą?” 28 maja 2004 r. T. wniósł pozew o zniesławienie przeciwko spółce skarżącej i G. do Rejonowego Sądu w Presnienskim w Moskwie („Sąd Rejonowy”). Powód twierdził, że zawarte w artykule wypowiedzi naruszyły jego honor, godność i reputację zawodową. Sąd przyjął pozew 15 czerwca 2004 r. 8 grudnia 2004 r. Sąd Rejonowy rozpoznał sprawę i częściowo uwzględnił powództwo, powołując się na art. 152 Kodeksu Cywilnego oraz Uchwałę nr 11 Pełnego Składu Sądu Najwyższego. Uzasadniając, stwierdził:\n„... sporna wypowiedź: „... [k]tóry rozwinął nieprzyzwoicie pośpieszną działalność gospodarczą, plującą w twarz statutowi wspólnoty mieszkaniowej oraz szeregowi przepisów prawa regionalnego i federalnego” powinna zostać sprostowana [przez pozwanych] ... ponieważ w toku postępowania sądowego pozwani nie udowodnili, że działania T. były bezprawne.\nPozwani, strona trzecia oraz świadkowie wyjaśnili, że strych ... został nielegalnie wynajęty. Umowa najmu została zawarta nielegalnie przez T. ...\nJednakże nie przedłożono [przez pozwanych] sądowi żadnych dowodów na wykazanie, że działania powoda były bezprawne, nielegalne lub naruszały prawo federalne i regionalne oraz statut wspólnoty mieszkaniowej.\nPonadto kwestia najmu strychu ... była badana przez Rejonowy Sąd w Ziuzińskim w Moskwie. Zgodnie z decyzją Rejonowego Sądu w Ziuzińskim w Moskwie z 19 maja 2004 r. uznano, że działania wspólnoty mieszkaniowej „Niebieski Ptak” kierowanej przez T. są zgodne z obowiązującym prawem.\nCo do wypowiedzi: „... komisja nie została wybrana, lecz powołana, co zagwarantowało powołanie T. na trzecią kadencję ... W sumie, mimo że T. nie miał większości głosów, udało mu się jednak zawrzeć umowę ...” ... Nie podlegają one sprostowaniu, ponieważ nie naruszają honoru i godności powoda.\n... co do wypowiedzi: „zadam jedno ostatnie pytanie, które ponownie dotyczy T.: czy urzędnik państwowy ma prawo łączyć swoje funkcje urzędowe z działalnością gospodarczą?” Nie powinna ona zostać sprostowana również, ponieważ ... autor artykułu [G.] zadaje pytanie retoryczne ...” Sąd Rejonowy nakazał spółce skarżącej „sprostować wypowiedź [opublikowaną] w gazecie Kvartirnyy Ryad 20 maja 2004 r. ..., że T. rozwinął działalność jako szef wspólnoty mieszkaniowej „Niebieski Ptak”, naruszając statut wspólnoty, a także cały szereg praw regionu stołecznego i prawa federalnego”. Przyznał również T. zadośćuczynienie pieniężne: 10 000 rubli rosyjskich (RUB – około 270 euro) do zapłaty przez spółkę skarżącą oraz 8000 RUB do zapłaty przez G. Spółka skarżąca i G. odwołali się od wyroku do Miejskiego Sądu w Moskwie („Sąd Miejski”). 4 maja 2005 r. utrzymał on w mocy wyrok z 8 grudnia 2004 r. w całości, powołując się na art. 152 Kodeksu Cywilnego oraz Uchwałę nr 11 Pełnego Składu Sądu Najwyższego. Przedstawił następujące zwięzłe uzasadnienie:\n„Powód udowodnił fakt rozpowszechnienia kwestionowanych wypowiedzi: dostarczył sądowi oryginalne wydanie gazety z 20 maja 2004 r. ...\n... sąd [pierwszej instancji] słusznie uznał, że pozwani nie udowodnili prawdziwości rozpowszechnionej wypowiedzi ..., że [powód] rozwinął nieprzyzwoicie pośpieszną działalność gospodarczą, plującą w twarz statutowi wspólnoty i prawu.\nJednocześnie sąd [słusznie] powołał się na wyrok Rejonowego Sądu w Ziuzińskim w Moskwie ..., który stwierdził, że działania wspólnoty mieszkaniowej ... kierowanej przez T. są zgodne z obowiązującym prawem.” 25 lipca 2005 r. Sąd Miejski odrzucił wniosek spółki skarżącej o nadzór sądowy. 13 października 2005 r. postępowanie egzekucyjne zostało zakończone przez komornika, ponieważ wyrok z 8 grudnia 2004 r. został wykonany w całości.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173471", "text": "Skarżąca urodziła się w 1978 roku i mieszka w Şanlıurfa. Okoliczności sprawy, zgodnie z wersją przedstawioną przez strony, można streścić w następujący sposób. 22 lipca 2008 r. skarżąca została zwolniona ze stanowiska oficera w wojsku z powodu nieprzestrzegania przepisów dyscyplinarnych i niemoralnego postępowania. 14 sierpnia 2008 r. skarżąca wniosła skargę do Najwyższego Sądu Administracyjnego Wojskowego, żądając uchylenia decyzji o jej zwolnieniu. 16 czerwca 2009 r. Najwyższy Sąd Administracyjny Wojskowy oddalił skargę skarżącej, biorąc pod uwagę „dokumenty tajne” przedłożone przez Ministerstwo Obrony. Dokumenty te nie zostały ujawnione skarżącej. 29 września 2009 r. wniosek skarżącej o sprostowanie został odrzucony przez ten sam sąd.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172845", "text": "Skarżąca urodziła się w 1940 roku i mieszka w Płungianach. Ojciec męża skarżącej był właścicielem 9,24 hektara ziemi w rejonie telszańskim. Działka ta została znacjonalizowana w 1940 roku. W 1991 roku brat męża skarżącej zwrócił się do władz krajowych o zwrot ziemi jemu i jego braciom. W 1993 roku trzej bracia podpisali umowę i postanowili podzielić działkę swojego ojca na trzy równe części po 3,08 hektara, a V.V., mąż skarżącej, poprosił o zwrot swojej działki w naturze. W listopadzie 1999 roku V.V. wziął udział w spotkaniu w Służbie Ziemi Rejonu Płungiany Administracji Powiatu Telsze (dalej „Służba Ziemi Rejonu Płungiany”), gdzie został poinformowany, że cała ziemia jego ojca jest już wykorzystywana przez inne osoby i nie może zostać mu zwrócona w naturze. Zaoferowano mu albo odszkodowanie pieniężne, przywrócenie jego praw własności w innym obszarze katastralnym albo działkę ziemi o równoważnej wartości. V.V. nie wyraził zgody na żadną z tych ofert. W styczniu 2000 roku Służba Ziemi Rejonu Płungiany poprosiła V.V. o wybór formy restytucji jego praw własności. V.V. odpowiedział, że wybrał już formę restytucji w 1991 roku, co było restytucją w naturze. W kwietniu 2002 roku odbyło się spotkanie w Służbie Ziemi Rejonu Płungiany, na którym V.V. ponownie odmówił wybrania innej formy restytucji. V.V. zaoferowano również dwie działki ziemi o powierzchni 2,5 i 0,5 hektara. Oświadczył, że musi pomyśleć o ofercie i poinformuje władze przed 1 maja 2002 roku. Podczas spotkania w Służbie Ziemi Rejonu Płungiany w maju 2002 roku V.V. powiedział, że nie otrzymał na piśmie żadnych innych propozycji formy restytucji, ale przyznał, że sprawa była omawiana ustnie. Podczas spotkania w czerwcu 2002 roku V.V. ponowił swoje życzenie otrzymania ziemi w naturze, a gdy poproszono go o wybór innej formy restytucji, powiedział, że to przemyśli. W lipcu 2003 roku Służba Ziemi Rejonu Płungiany poinformowała V.V., że ze względu na niemożność przywrócenia jego praw własności w naturze, musi wybrać działkę lub las o równoważnej wartości, odszkodowanie pieniężne lub odszkodowanie w obligacjach rządowych. V.V. został również poinformowany, że jeśli forma restytucji nie zostanie wybrana, prawa własności zostaną przywrócone w formie określonej przez władze. W listopadzie 2003 roku V.V. został zaproszony do udziału w spotkaniu w Służbie Ziemi Rejonu Płungiany dotyczącym planu zagospodarowania przestrzennego obszaru i wyboru formy restytucji. V.V. nie wziął udziału w spotkaniu. W maju 2005 roku V.V. zapytał władze, czy i kiedy otrzyma odszkodowanie za nieprzywrócenie jego praw własności w naturze lub niezapewnienie mu działki ziemi o równoważnej wartości. Zasugerował również, aby władze litewskie ustaliły, co oznacza „działka ziemi o równoważnej wartości”, ponieważ oferowane mu działki nie miały równoważnej wartości („ir būtų gerai, kad žemėtvarkininkai išsiaiškintų žodžio „lygiavertis“ prasmę ir nesiūlytų įstatymo nuostatų neatitinkančių variantų“). W czerwcu 2005 roku Służba Ziemi Rejonu Płungiany poprosiła V.V. o złożenie pisemnego wniosku o uzyskanie działki ziemi o równoważnej wartości, aby władze mogły przygotować dokument o przeniesieniu ziemi. V.V. odpowiedział, że nigdy nie mu nie zaoferowano żadnych działek ziemi o równoważnej wartości i zaakceptuje jedynie przywrócenie jego praw własności w naturze lub działkę ziemi, która byłaby rzeczywiście równoważna wartością. V.V. ponownie odmówił przyjęcia oferowanych mu działek ziemi, stwierdzając, że nie są one równoważne wartością. W lipcu 2005 roku władze poprosiły V.V. o wybór formy odszkodowania za ziemię. Ponownie odpowiedział, że wybrał zwrot ziemi w naturze w 1991 roku. W sierpniu 2005 roku V.V. przypomniał władzom, że chce otrzymać ziemię z powrotem w naturze lub otrzymać działkę ziemi o równoważnej wartości. W październiku 2005 roku przedstawicielka V.V. wzięła udział w spotkaniu w Służbie Ziemi Rejonu Płungiany, gdzie poproszono ją o poinformowanie władz, jaką ziemię V.V. chce otrzymać w celu przywrócenia jego praw własności. Pokazano przedstawicielce dwie działki ziemi, a następnego dnia odpowiedziała, że odmawia ich przyjęcia. W listopadzie 2005 roku została poinformowana, że ponieważ V.V. i ona odmówili przyjęcia działek ziemi, musi poinformować władze przed 1 grudnia 2005 roku, czy V.V. chce odszkodowania pieniężnego czy odszkodowania w obligacjach rządowych jako formy restytucji. Została również poinformowana, że jeśli nie otrzymają odpowiedzi, władze same wybiorą formę restytucji. 14 listopada 2005 roku V.V. zmarł, a skarżąca stała się jego spadkobierczynią. W kwietniu 2006 roku Służba Ziemi Rejonu Płungiany poinformowała skarżącą, że musi złożyć pisemny wniosek do władz o przygotowanie dokumentu o przeniesieniu ziemi i aktywnie wybrać działkę ziemi. Skarżąca odpowiedziała, że nie złoży żadnego wniosku, jeśli ziemia nie zostanie jej zwrócona w naturze lub nie zostanie zapewniona działka o równoważnej wartości. W październiku 2006 roku skarżąca wysłała dwa listy do Służby Ziemi Rejonu Płungiany i oświadczyła, że zaakceptuje działkę ziemi o równoważnej wartości, jeśli taka działka zostanie jej przekazana i zostanie przygotowana wstępna umowa dotycząca przeniesienia takiej działki. Odmówiła również zgody na dokument o przeniesieniu ziemi i wielokrotnie prosiła o przywrócenie jej praw własności w naturze lub zapewnienie działki ziemi o równej wartości. W listopadzie 2006 roku Służba Ziemi Rejonu Płungiany poinformowała skarżącą o procedurze wyceny ziemi i stosowanych metodach obliczeniowych oraz poprosiła skarżącą o zgodę na wycenę. W grudniu 2006 roku Służba Ziemi Rejonu Płungiany poinformowała skarżącą, że w celu przekazania jej działki ziemi władze muszą przygotować dokument o przeniesieniu ziemi. Służba Ziemi Rejonu Płungiany zauważyła również, że nie ma możliwości zawarcia wstępnej umowy żądanej przez skarżącą, ponieważ nie jest ona przewidziana w prawie krajowym. Służba Ziemi Rejonu Płungiany powtórzyła, że dokument o przeniesieniu ziemi został już przygotowany i skarżąca musi go podpisać oraz wskazać obszar, na którym chciałaby otrzymać działkę ziemi o równoważnej wartości. W lutym 2007 roku Służba Ziemi Rejonu Płungiany poinformowała skarżącą o procedurze restytucji i ponowiła, że skarżąca musi podpisać dokument o przeniesieniu ziemi. W maju 2007 roku skarżąca zapytała władze, kiedy zostanie rozpatrzona kwestia przywrócenia praw własności V.V. w naturze lub poprzez zapewnienie jej działki ziemi o równoważnej wartości. W czerwcu i lipcu 2007 roku Służba Ziemi Rejonu Płungiany wielokrotnie informowała skarżącą, że musi podpisać dokument. Służba Ziemi Rejonu Płungiany poinformowała również skarżącą, że nie jest możliwe przekazanie jej najpierw działki ziemi. W odpowiedzi skarżąca oświadczyła, że podpisze dokument przeniesienia ziemi po tym, jak zostanie jej pokazana działka o równoważnej wartości. W sierpniu 2007 roku, podczas spotkania w Służbie Ziemi Rejonu Płungiany, podjęto decyzję o włączeniu wniosku V.V. o przywrócenie praw własności do przygotowania dodatkowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru. W listopadzie 2007 roku Służba Ziemi Rejonu Płungiany ustaliła, że ponieważ skarżąca odmówiła jasnego wskazania formy restytucji, zostanie jej wypłacone odszkodowanie pieniężne za ziemię. Dano skarżącej dziesięć dni roboczych na zmianę sugerowanej formy restytucji. Skarżąca wielokrotnie nie wybrała formy restytucji ziemi do terminu wskazanego przez władze, czyli do 7 maja 2008 roku, a 13 maja 2008 roku podjęto decyzję o przywróceniu praw własności V.V. poprzez wypłatę odszkodowania pieniężnego w wysokości 3437 litów litewskich (LTL, około 995 euro (EUR)). Odszkodowanie zostało następnie skorygowane (zindeksowane), a ostateczna kwota do wypłaty wyniosła 5499 LTL (około 1593 EUR). Władze krajowe wskazały V.V. jako osobę, której należało wypłacić odszkodowanie. Decyzja została wysłana do skarżącej 28 maja 2008 roku. W swoich uwagach Rząd przedłożył Trybunałowi dokument wskazujący, że odszkodowanie zostało wypłacone 2 grudnia 2008 roku i 31 grudnia 2008 roku. W czerwcu 2008 roku skarżąca wszczęła postępowanie sądowe. Wniosła do sądu o uchylenie decyzji władz z 13 maja 2008 roku o przywróceniu praw własności V.V. poprzez wypłatę mu odszkodowania pieniężnego oraz o zapłatę jej 3000 LTL (około 869 EUR) z tytułu szkody majątkowej i niemajątkowej. Oświadczyła, że chce, aby ziemia została zwrócona w naturze lub aby zapewniono jej działkę ziemi o równoważnej wartości, i nie rozumie, dlaczego władze wciąż proszą ją o dokonanie nowego wyboru formy restytucji każdego roku. Ponadto poprosiła władze o wyjaśnienie, dlaczego w latach 1993–1999 nie było żadnej aktywności w procesie restytucji jej praw własności. Wreszcie skarżyła się, że odszkodowanie obliczone na 3437 LTL (około 995 EUR) było zbyt niskie. 29 września 2008 roku Sąd Administracyjny Okręgu Szawle ustalił, że w 1991 roku V.V. poprosił o przywrócenie swoich praw własności poprzez otrzymanie 3,08 hektara ziemi w naturze i że było to właściwe wyrażenie jego woli. Ponieważ wspomniana ziemia była już wykorzystywana przez inne osoby, V.V., a później skarżąca, proszeni byli o wybór innej formy restytucji. Nigdy jednak nie uczynili tego w sposób wyraźny. Co więcej, sąd stwierdził, że skarżąca nigdy nie zmieniła pierwotnego życzenia zwrotu ziemi w naturze, ponieważ odmówiła zgody na dokument o przeniesieniu ziemi, co pozwoliłoby jej na otrzymanie działki o równoważnej wartości. W konsekwencji, i zgodnie z prawem krajowym, władze krajowe wybrały odszkodowanie pieniężne jako formę restytucji, co nie naruszyło żadnych wymogów prawa krajowego. Co do odszkodowania, sąd stwierdził, że władze działały poprawnie i nie zostały spełnione niezbędne warunki do wypłaty odszkodowania. W październiku 2008 roku skarżąca wniosła apelację. Skarżyła się, że wybrała formę restytucji, ponieważ chciała, aby ziemia o równej wartości została jej zwrócona w naturze. Stwierdziła również, że jeśli jej wybór był dla władz niejasny, powinny były podjąć działania w celu jego wyjaśnienia. Ponadto skarżyła się, że odszkodowanie pieniężne było niesprawiedliwe i zbyt niskie. 21 września 2009 roku Naczelny Sąd Administracyjny oddalił apelację skarżącej. Sąd stwierdził, że V.V. wyraził życzenie, aby jego prawa własności zostały mu przywrócone w naturze. Sąd ustalił również, że V.V. był świadomy faktu, że nie ma możliwości zwrotu mu ziemi w naturze, ponieważ była ona już wykorzystywana przez inne osoby. V.V. był wielokrotnie proszony przez władze krajowe o wybór innej formy restytucji, ale obstawał przy restytucji w naturze. Sąd stwierdził, że władze krajowe nie poinformowały V.V. o terminie wyboru formy restytucji, ponieważ prawo krajowe przewidywało wysłanie takiej informacji przed 1 marca 2003 roku, a list został wysłany do V.V. dopiero 27 marca 2003 roku. Sąd zauważył jednak, że to okoliczność nie miała większego znaczenia, ponieważ V.V. napisał 1 marca 2003 roku, że nigdy nie zmieni zdania co do formy restytucji. Po śmierci V.V. skarżąca była proszona o wybór formy restytucji, ale uporczywie prosiła o zwrot ziemi w naturze lub zapewnienie działki o równoważnej wartości. Sąd stwierdził również, że skarżąca błędnie zinterpretowała przepisy prawa krajowego, ponieważ żądała zapewnienia jej działki ziemi o równoważnej wartości i wstępnej umowy oraz oświadczyła, że tylko wtedy podpisze dokument o przeniesieniu ziemi. Było to sprzeczne z procedurą ustaloną w prawie krajowym. Sąd uznał również, że chociaż w pewnym momencie skarżąca wskazała, że zapewnienie jej działki ziemi o równoważnej wartości jest alternatywnym sposobem przywrócenia jej praw własności, uzależniła tę formę od własnych zasad i wymogów, które nie były możliwe do spełnienia w ramach prawa krajowego. Sąd zauważył dalej, że władze krajowe zdecydowały wypłacić skarżącej odszkodowanie pieniężne jako formę restytucji. Na koniec sąd stwierdził, że argument skarżącej co do wysokości odszkodowania był nieuzasadniony, ponieważ nie przedstawiła konkretnych argumentów dowodzących, że wysokość odszkodowania została ustalona z naruszeniem wymogów krajowych. 12 września 2016 roku skarżąca wszczęła postępowanie sądowe o dług i odsetki z powodu niewypłacenia jej odszkodowania pieniężnego przez władze krajowe. W odpowiedzi na wniosek władz, 29 września 2016 roku notariusz zajmujący się procedurą spadkową po mieniu V.V. oświadczył, że po śmierci V.V. wydała skarżącej zaświadczenia o prawie do spadku w zakresie ruchomości i nieruchomości. Nie wydała jednak skarżącej dokumentu pozwalającego na otrzymanie odszkodowania pieniężnego wypłaconego V.V., ponieważ skarżąca nie dostarczyła jej decyzji władz krajowych z 13 maja 2008 roku o przywróceniu praw własności V.V. W swoich komentarzach do odpowiedzi skarżącej na uwagi Rządu, Rząd przyznał, że odszkodowanie pieniężne nigdy nie zostało przelane skarżącej „z powodu błędu ludzkiego”. Władze krajowe nie mogły przelać odszkodowania pieniężnego skarżącej z powodu braku dokumentu potwierdzającego, że jest ona spadkobierczynią V.V., oraz braku numeru konta skarżącej. Skarżąca złożyła odpowiednie dokumenty wraz ze swoim numerem konta, a odszkodowanie zostało przelane na jej konto 14 listopada 2016 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173478", "text": "Skarżący urodził się w 1957 roku i mieszka w Bela Crkva. Był zatrudniony w „Betonjerka”- DP, spółce o własności społecznej z siedzibą w Bela Crkva (zwanej dalej „dłużnikiem”). 20 maja 2003 roku Sąd Miejski w Bela Crkva nakazał dłużnikowi zapłacenie skarżącemu określonych kwot z tytułu zaległych wynagrodzeń i składek na ubezpieczenie społeczne, a także kosztów postępowania cywilnego. Tego samego dnia wyrok ten stał się prawomocny. 14 października 2003 roku, na wniosek skarżącego, Sąd Miejski w Bela Crkva zarządził egzekucję powyższego wyroku oraz nakazał dłużnikowi zapłacenie skarżącemu kosztów egzekucji. Rząd w swoich uwagach twierdził, że wspomniany wyrok został w pełni wykonany na mocy decyzji krajowych z 2 grudnia 2004 roku, 4 listopada 2005 roku i 19 maja 2006 roku. Skarżący nie kwestionował tego twierdzenia. 10 lutego 2009 roku Sąd Miejski w Bela Crkva nakazał dłużnikowi zapłacenie skarżącemu innych określonych kwot z tytułu zaległych wynagrodzeń i składek na ubezpieczenie społeczne. Ponadto sąd krajowy nakazał każdej ze stron pokrycie własnych kosztów postępowania cywilnego. Wyrok ten stał się prawomocny 18 lutego 2009 roku. 30 kwietnia 2009 roku, na wniosek skarżącego, Sąd Miejski w Bela Crkva zarządził egzekucję wspomnianego wyroku oraz nakazał dłużnikowi zapłacenie skarżącemu kosztów egzekucji. Wspomniana decyzja pozostaje niewykonana do dnia dzisiejszego. 12 maja 2009 roku Sąd Gospodarczy w Pančevie otworzył postępowanie upadłościowe wobec dłużnika. 22 września 2009 roku, na skutek odpowiedniego wniosku, Sąd Gospodarczy w Pančevie uznał roszczenia skarżącego. 27 sierpnia 2012 roku Sąd Gospodarczy w Pančevie umorzył postępowanie upadłościowe wobec dłużnika, decydując o kontynuacji postępowania upadłościowego przeciwko masie upadłościowej dłużnika. Postępowanie upadłościowe wciąż trwa. 8 sierpnia 2013 roku skarżący wniósł skargę konstytucyjną, powołując się po pierwsze na rzetelność postępowania upadłościowego. Ponadto zwrócił się do Sądu Konstytucyjnego o podjęcie decyzji zobowiązującej Państwo do zapłaty z własnych środków jego niezapłaconych wynagrodzeń. W szczególności skarżący powołał się jedynie na wyrok, który został wydany na jego korzyść 10 lutego 2009 roku. W ten sposób skarżący powołał się również na orzecznictwo Sądu dotyczące niewykonywania orzeczeń sądów krajowych wydanych przeciwko spółkom o własności społecznej w Serbii. 31 marca 2015 roku Sąd Konstytucyjny oddalił skargę skarżącego, stwierdzając, że nie jest uprawniony do pełnienia funkcji sądu upadłościowego w celu umożliwienia zapłaty roszczeń uznanych w postępowaniu upadłościowym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173467", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1971 i 1974 roku i mieszkają w Sesvete. 12 grudnia 1996 r. około godziny 20:30 pewien D.M., członek chorwackiej armii, zdetonował granat w pizzerii w Zagrzebiu, w wyniku czego D.M. i jedna inna osoba zginęli, a drugi skarżący został ciężko ranny. Pierwszy skarżący, który pracował w pobliskiej kwiaciarni, przybył na miejsce i znalazł drugiego skarżącego leżącego na podłodze, pokrytego krwią. Tego samego wieczoru żandarmeria wojskowa przeprowadziła oględziny na miejscu zdarzenia, które zostały zarejestrowane na wideo. Sporządzony przez nich raport wskazuje, że D.M. był ubrany w cywilne ubrania. W toku postępowania żandarmeria wojskowa zebrała zeznania od świadków, a 3 lipca 1997 r. przesłała raport o zdarzeniu do Prokuratury Żupanii Zagrzebskiej. Istotna część raportu brzmi:\n„12 grudnia 1996 r. około godziny 20:30 w pizzerii N. ... żołnierz D.M. spożywał napoje alkoholowe przy barze w towarzystwie D.Ma., N.F. (pracownika policji sądowej) i Ž.B., gdy nagle [D.M.] wyciągnął z kieszeni ręczny granat M-75, wyciągnął zawleczkę bezpiecznika i położył granat do ręki kelnerki T.B., ... która położyła go na blacie mówiąc „Po co mi to?”, na co D.[M.], widząc, że granat został uzbrojony, wziął go w prawą rękę i odwrócił się bokiem do blatu, po czym nastąpiła eksplozja. [D.M.] zginął na miejscu, podczas gdy D.Ma. i N.F. ... odnieśli ciężkie obrażenia ciała, a Ž.B. ... lekkie obrażenia ciała. ... Ranni zostali przewiezieni do szpitala Dubrava, a D.Ma. zmarł w trakcie transportu.”\nNie wszczęto dalszego śledztwa. 1 lipca 1998 r. skarżący wnieśli pozew cywilny przeciwko Państwu do Sądu Miejskiego w Zagrzebiu. Drugi skarżący dochodził odszkodowania w związku z obrażeniami zagrażającymi życiu, których doznał w zdarzeniu z 12 grudnia 1996 r., podczas gdy pierwszy skarżący dochodził odszkodowania z powodu stresu i strachu, których doznał z powodu tego zdarzenia. Skarżący argumentowali, że D.M. był w służbie w momencie, gdy zdetonował granat, że był ubrany w mundur wojskowy i że jego matka otrzymała rentę rodzinną po jego śmierci na mocy decyzji, która stwierdzała, że zginął w służbie (konkretnie „w pracy”). W toku postępowania ustalono, że drugi skarżący odniósł liczne obrażenia głowy, twarzy, klatki piersiowej, brzucha i kończyn dolnych oraz że cierpi na stałe skutki, takie jak częste bóle głowy, bóle całego ciała, zaburzenia słuchu, podwójne widzenie, zmęczenie i niezdolność do pracy. Ich powództwo zostało uwzględnione 21 czerwca 2002 r. Wyrok ten został uchylony przez Sąd Żupanii Zagrzebskiej 25 kwietnia 2005 r. Sąd pierwszej instancji ponownie uwzględnił powództwo 17 września 2010 r. Jednakże 5 kwietnia 2011 r. Sąd Żupanii Zagrzebskiej, po wniesieniu apelacji przez pozwanego, uchylił wyrok i oddalił powództwo skarżących. Istotna część tego wyroku brzmi:\n„Sąd pierwszej instancji ustalił następujące fakty:\n- D.M. był członkiem chorwackiej armii – żołnierzem służby wojskowej;\n- D.M. użył granatu M-75, który służył celom wojskowym i był zarejestrowany do użytku [przez] członków chorwackiej armii;\n- decyzja z 12 października 1998 r. ... wydana przez Chorwacki Fundusz Emerytalny stwierdzała, że matka D.M., który był weteranem chorwackiej wojny o ojczyznę, uzyskała prawo do renty rodzinnej, ponieważ [D.M.] pełnił [służbę wojskową], gdy wyrządził szkodę, a uzasadnienie tej decyzji stwierdzało, że zmarł z powodu obrażeń odniesionych w pracy;\n- D.M. nie był w służbie.\nNa podstawie tak ustalonych faktów sąd pierwszej instancji uznał, że pozwany ponosi odpowiedzialność, ponieważ wspomniana decyzja Chorwackiego Funduszu Emerytalnego stwierdzała, że śmierć [D.M.], jako czynnego żołnierza, nastąpiła podczas [pełnienia] obowiązków służbowych ...\nSąd pierwszej instancji uznał również, że doszło do zaniedbania ze strony pozwanego [w zakresie przeprowadzenia kontroli] broni na podstawie art. 14 Instrukcji o przydziale, dystrybucji, noszeniu i użytkowaniu służbowej broni krótkiej. Gdyby przeprowadzono właściwą kontrolę (za którą odpowiadała żandarmeria wojskowa na podstawie art. 14 wspomnianej Instrukcji) [w zakresie] noszenia broni – mianowicie granatu [posiadanego przez D.M.] bez odpowiedniego zezwolenia lub dokumentu tożsamości – i odebrano [od D.M.] granat, szkoda najprawdopodobniej by nie powstała.\nJednak ten sąd uważa, że te fakty, ustalone [przez sąd pierwszej instancji], nie stanowią wystarczającej podstawy do stwierdzenia, że zostały spełnione warunki do uznania odpowiedzialności pozwanego za konkretną szkodę.\nPrzede wszystkim prawo rodziców D.M. do uzyskania renty rodzinnej na podstawie decyzji Chorwackiego Funduszu Emerytalnego nie jest rozstrzygające dla odpowiedzialności pozwanego za szkodę, ponieważ prawo do renty rodzinnej uzyskano na podstawie statusu D.M. jako weterana chorwackiej wojny o ojczyznę – czyli ubezpieczonego żołnierza. Fakt, że uzasadnienie tej decyzji ... stwierdza, że „śmierć ubezpieczonego nastąpiła z powodu obrażeń odniesionych w pracy”, nie jest istotny dla oceny odpowiedzialności pozwanego w niniejszym postępowaniu cywilnym.\nOcena faktów wykazuje, że D.M. nie był w służbie w owym wieczoru; że granat M-75 nie został mu wydany przez jego jednostkę wojskową ([zgodnie z] listem z I Chorwackiego Korpusu Gwardii z 12 listopada 1998 r.); że protokół z oględzin na miejscu przeprowadzonych w dniu [śmierci D.M.] nie wykazuje, że D.M. był ubrany w mundur; oraz że nic nie dowodzi, że dany granat był własnością pozwanego (że D.M. uzyskał granat nielegalnie od pozwanego), niezależnie od faktu, że taki granat służy celom wojskowym i jest zarejestrowany do użytku [przez] członków chorwackiej armii; [dlatego] ten sąd stwierdza, że wniosek sądu pierwszej instancji dotyczący ... odpowiedzialności pozwanego jest nieprawidłowy.\nNa koniec ten sąd uważa ... w zakresie zaniechania przez pozwanego przeprowadzenia kontroli noszenia broni i zajęcia [broni] w przypadku braku zezwolenia [na jej noszenie], jako podstawy odpowiedzialności pozwanego, że nie ma dowodu ... że żandarmeria wojskowa miała obowiązek przeprowadzić kontrolę w danej pizzerii w owym wieczoru lub że właściwe organy wiedziały, że D.M. posiada granat i nie odebrały mu go. Dlatego ten sąd stwierdza, że warunki odpowiedzialności pozwanego nie zostały spełnione ...”\nNastępna skarga konstytucyjna skarżących z 7 lipca 2011 r. została oddalona 17 czerwca 2014 r. Decyzja ta została doręczona skarżącym 3 lipca 2014 r.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173475", "text": "Skarżący urodził się w 1948 roku i mieszka w Bukareszcie. Jako oficer w pododdziale specjalnej jednostki antyterrorystycznej w ramach sił specjalnych bezpieczeństwa państwowego (dalej „Securitate”), skarżący uczestniczył w wydarzeniach, które rozpoczęły się w Bukareszcie 21 grudnia 1989 roku i doprowadziły do upadku dyktatury Ceaușescu 22 grudnia 1989 roku. Skarżący został aresztowany przez wojsko i przetrzymywany w areszcie od 22 do 23 grudnia 1989 roku. Następnie był przetrzymywany przez dowódcę jednostki od 25 grudnia 1989 roku do 2 lutego 1990 roku. W tym okresie czasu był poddany złemu traktowaniu i w rezultacie doznał depresji oraz został przeniesiony do rezerwy oficerów z powodu złego stanu zdrowia (patrz poniżej paragrafy 8–13). 29 kwietnia 1990 roku skarżący złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratora wojskowego, twierdząc, że był źle traktowany i nielegalnie zatrzymany w budynku Securitate oraz żądając ukarania różnych urzędników, w tym dowódcy jednostki, G.A. Prokurator wojskowy przesłuchał oskarżonych i dużą liczbę świadków w trakcie śledztwa karnego oraz zebrał dowody medyczne. 2 grudnia 1993 roku prokurator wojskowy ustalił, że dowódca jednostki G.A. był odpowiedzialny za pozbawienie wolności skarżącego oraz za odniesione przez niego obrażenia; jednak postępowanie karne nie mogło zostać wszczęte, ponieważ dowódca zmarł. 16 grudnia 1993 roku skarżący zwrócił się do prokuratora wojskowego o rozszerzenie śledztwa na innych urzędników, o których twierdził, że byli zaangażowani, w tym lekarza P.I. oraz różnych oficerów Securitate. 2 marca 1995 roku prokurator wojskowy zadecydował o nie wszczęciu postępowania karnego przeciwko lekarzowi P.I. z powodu braku znamion czynu zabronionego. Na skutek odwołania skarżącego decyzja ta została uchylona decyzją z 25 września 1996 roku, a śledztwo kontynuowano. 21 października 1997 roku prokurator wojskowy uznał lekarza P.I. za zobowiązanego do zapłacenia grzywny administracyjnej; jednak rodzaj przestępstwa, którego się dopuścił, został objęty amnestią dekretem z lipca 1997 roku. Prokurator wojskowy umorzył śledztwo w stosunku do zmarłego oskarżonego, G.A. Sprawa karna dotycząca pozostałych oskarżonych, oficerów Securitate, została wyłączona do odrębnego postępowania. 20 lutego 1998 roku i 16 lutego 1999 roku prokurator wojskowy zadecydował o nie wszczęciu postępowania karnego przeciwko niektórym oskarżonym, ponieważ skarga skarżącego uległa częściowo przedawnieniu. Śledztwo w sprawie przestępstw rzekomo popełnionych przez trzech z oskarżonych zostało wyłączone, a jurysdykcja przekazana organom ścigania przy Wysokim Trybunale Kasacyjnym i Sprawiedliwości w celu dołączenia do głównego śledztwa karnego w sprawie wydarzeń z grudnia 1989 roku. 27 czerwca 2005 roku i 23 sierpnia 2007 roku skarżący został przesłuchany jako świadek i jako strona cywilna w głównym śledztwie karnym. Najważniejsze kroki proceduralne podjęte w głównym śledztwie karnym są podsumowane w sprawie Stowarzyszenie „21 grudnia 1989” i inni przeciwko Rumunii (nr 33810/07 i 18817/08, §§ 12–41, 24 maja 2011) oraz Alecu i inni przeciwko Rumunii (nr 56838/08 i 80 innych, §§ 10–13, 27 stycznia 2015). Kolejne wydarzenia przedstawiają się następująco. Po wejściu w życie nowego Kodeksu Postępowania Karnego w lutym 2014 roku jurysdykcja nad sprawą została przekazana na rzecz prokuratury wojskowej. 14 października 2015 roku prokuratura zamknęła główne śledztwo, uznając, że skargi były częściowo przedawnione, a częściowo bezzasadne. Strony nie złożyły żadnych informacji co do tego, czy od tej decyzji zostało wniesione odwołanie.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173369", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1953 roku i mieszka w Mosfellsbær, drugi skarżący urodził się w 1980 roku i mieszka w Reykjavíku, a trzeci skarżący urodził się w 1980 roku i mieszka w Seltjarnarnes. W czasie istotnym dla sprawy pierwsi dwaj skarżący zasiadali w redakcji gazety DV, a trzeci skarżący był dziennikarzem DV. 30 września 2010 roku islandzka spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (dalej „spółka”) została ogłoszona bankrutem. Spółka została założona w 1960 roku i jest jednym z wiodących przedsiębiorstw przemysłowych na Islandii w zakresie produkcji materiałów do pakowania z tworzyw sztucznych. W październiku 2010 roku syndyk masy upadłościowej zatrudnił firmę audytorską do zbadania ksiąg spółki. 31 stycznia 2011 roku firma audytorska sfinalizowała raport wskazujący na podejrzenie czynów zabronionych popełnionych przez członków zarządu. Przewodniczący zarządu, A, który był również jednym z właścicieli spółki, był wówczas adiunktem na Uniwersytecie Islandzkim. Syndyk zgłosił podejrzenie popełnienia czynów zabronionych na policję. Spółka holdingowa i bank również zgłosili spółkę oraz A na policję. 14 marca 2011 roku DV opublikowało zdjęcie A na pierwszej stronie pod nagłówkiem „Czarny raport dotyczący [spółki]: Policja bada adiunkta”. Artykuł na ten temat został wydrukowany na stronach 2 i 3. Jego autorem został zidentyfikowany trzeci skarżący. Nagłówek artykułu brzmiał „Adiunkt uwikłany w śledztwo policji”, a obok nagłówka pojawiło się kolejne zdjęcie A. Artykuł opierał się na informacjach z raportu firmy audytorskiej. Nie jest wiadomo, w jaki sposób skarżący dowiedzieli się o raporcie i jego treści. Artykuł omawiał między innymi A, który był członkiem zarządu i jednym z trzech właścicieli spółki oraz byłym kierownikiem studiów MBA i adiunktem nauk o przedsiębiorczości na Uniwersytecie Islandzkim. Artykuł opisywał sytuację spółki, odnosząc się do raportu firmy audytorskiej. Stwierdzono w nim, że raport wykazał, iż spółka pokrywała wydatki A, które najprawdopodobniej nie były związane z działalnością spółki. Raport wskazywał również, że A i jeden z jego współwłaścicieli wiedzieli o poważnej sytuacji finansowej spółki na długo przed jej ogłoszeniem bankructwa w 2010 roku. Raport stwierdził, że aktywa spółki zostały częściowo wydane, gdy było jasne, że jest niewypłacalna. W rzeczywistości te aktywa zostały przeniesione do innej spółki, należącej do współwłaściciela A. Gdy spółka została ogłoszona bankrutem 30 września 2010 roku, była winna dużemu bankowi na Islandii około 1 100 000 000 ISK (około 7 150 000 euro w tamtym czasie). Kwota ta znacznie wzrosła po kryzysie finansowym w 2008 roku. 16 marca 2011 roku prawnik A otrzymał e-maila od prokuratora policji potwierdzającego, że zawiadomienie syndyka zostało otrzymane i jest „badane”, a dwa inne zawiadomienia otrzymane przez policję są również rozpatrywane. Oświadczył, że nie podjęto formalnej decyzji o wszczęciu śledztwa policyjnego. Prawnik A przesłał ten e-mail pierwszemu skarżącemu i zażądał sprostowania kwestionowanych oświadczeń. Pierwszy skarżący odmówił jego prośby. 28 kwietnia 2011 roku A wniósł powództwo o zniesławienie przeciwko skarżącym i DV do Sądu Rejonowego w Reykjavíku i zażądał, aby opublikowane przez DV oświadczenia: „Policja bada adiunkta” oraz „Adiunkt uwikłany w śledztwo policji”, zostały uznane za nieważne, oraz aby nakazać skarżącym zapłatę odszkodowania, w tym kosztów publikacji wyroku końcowego. Skarżący i A zostali wysłuchani, a e-mail z 16 marca 2011 roku od prokuratora policji do prawnika A został złożony jako dowód. Wyrokiem z 5 marca 2012 roku Sąd Rejonowy uznał, że oba sporne oświadczenia były zniesławiające i nakazał skarżącym zapłatę 200 000 islandzkich koron (ISK) (około 1600 euro (EUR)) na rzecz A jako zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową, plus odsetki, 200 000 ISK za koszt publikacji wyroku oraz 500 000 ISK (około 4200 EUR) za koszty prawne A przed Sądem Rejonowym. Oświadczenia zostały uznane za nieważne. Uzasadnienie wyroku brzmiało następująco:\n„... Zgodnie z art. 73 ust. 1 Konstytucji każdy ma prawo do wolności opinii i przekonań. Jednakże art. 73 ust. 3 Konstytucji dopuszcza pewne ograniczenia wolności wypowiedzi. Stanowi on, że wolność wypowiedzi może być ograniczona jedynie ustawą w interesie porządku publicznego lub bezpieczeństwa Państwa, dla ochrony zdrowia lub moralności, lub dla ochrony praw lub reputacji innych, jeśli takie ograniczenia są uznane za konieczne i zgodne z tradycjami demokratycznymi. W Rozdziale XXV Kodeksu Karnego wolność wypowiedzi jest ograniczona w interesie praw i reputacji innych. Przy ustalaniu granic wolności wypowiedzi należy zagwarantować możliwość debaty publicznej.\n[Skarżący] twierdzą, że oświadczenia są prawdziwe i powołują się na zasadę, że nie ponoszą odpowiedzialności za prawdziwe oświadczenia. Nie jest sporne, że przed publikacją w gazecie [policja] została poinformowana przez syndyka o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia czynów zabronionych przez członków zarządu spółki, w tym A. Jest również jasne, że informacje podane przez syndyka opierały się na raporcie [firmy audytorskiej] z 31 stycznia 2011 roku. E-mail z 16 marca 2011 roku od [prokuratora] do prawnika [A] stwierdzał, że raport syndyka był „badany” [„til skoðunar”]. Ponadto stwierdzono, że dwie inne jednostki [zgłosiły, między innymi, A] na policję i że te zgłoszenia „były również rozpatrywane” [litið til framangreindra kæra]. Jednak stwierdzono, że nie podjęto formalnej decyzji w sprawie śledztwa policyjnego ani nie zdefiniowano możliwych czynów zabronionych.\n[Skarżący] opierają swoją obronę na fakcie, że nic w ich oświadczeniach, które [A] chce uznania za nieważne, nie wskazuje na to, że podjęto formalną decyzję o rozpoczęciu [policyjnego] śledztwa, i że brzmienie oświadczeń nie powinno być interpretowane szerzej, niż wskazuje na to jego ogólne znaczenie. Należy tutaj wziąć pod uwagę, że ogólnie media są zobowiązane do opierania publikacji na dogłębnym badaniu faktów. Biorąc to pod uwagę, a także mając na uwadze [brak formalnej decyzji policji o zbadaniu] [spółki] i jej członków zarządu, w tym [A], sąd nie może zaakceptować argumentów [skarżących]. Przeciwko [A] nie wszczęto śledztwa policyjnego, w związku z czym oświadczenia „Policja bada adiunkta” i „Adiunkt uwikłany w śledztwo policji” były faktycznie błędne, ale oba oświadczenia miały w rzeczywistości to samo znaczenie. Nie było nadmiernie trudno zweryfikować, czy takie śledztwo w rzeczywistości zostało wszczęte. Brzmienie oświadczeń miało taki charakter, by sprawić, że czytelnik wierzył, iż [A] jest podejrzanym w śledztwie policyjnym z powodu swoich czynów zabronionych i karnie karalnych. To uszkodziło reputację [A]. Dlatego sąd musi zgodzić się z [A], że [skarżący] naruszyli art. 235 Kodeksu Karnego nr 19/1940 (Almenn Hegningarlög), publikując powyższe oświadczenia. W świetle powyższego, i z odwołaniem się do art. 241 ust. 1 Kodeksu Karnego, wniosek [A] o uznanie oświadczeń za nieważne zostaje uwzględniony. Jednak nie ma powodu do wymierzenia kary; w związku z tym wniosek [A] o ukaranie [skarżących] zostaje odrzucony ...”\n8 maja 2012 roku skarżący odwołali się do Sądu Najwyższego od wyroku Sądu Rejonowego. Wyrokiem z 6 grudnia 2012 roku Sąd Najwyższy potwierdził wyrok Sądu Rejonowego i nakazał skarżącym zapłatę dodatkowo 500 000 ISK za koszty prawne A przed Sądem Najwyższym. Co do uzasadnienia, Sąd Najwyższy stwierdził:\n„... Powyższy e-mail od [prokuratora policji] może być zrozumiany tylko w ten sposób, że nie wszczęto śledztwa z powodu trzech zgłoszeń [na policję], do których odnosi się e-mail. Nie ma nic, co wskazywałoby na to, że takie śledztwo zostało wszczęte później, i nie będzie to zarzucane [A], że nie potwierdził tego podczas postępowania, o co prosiły [skarżący]. Z tymi komentarzami, [i] z odwołaniem się do uzasadnienia Sądu Rejonowego, Sąd Najwyższy potwierdza decyzję Sądu Rejonowego o uznaniu oświadczeń za nieważne i potwierdza publikację wyroku w następnym numerze DV i następnym wydaniu internetowym DV po doręczeniu tego wyroku. Unieważnione oświadczenia były błędne i zniesławiające dla [A]. Przy badaniu publikacji i publikacji zdjęć [spółki] i jej przedstawicieli w drukowanym wydaniu DV i w wydaniu internetowym [DV], reputacja [A] została zaatakowana w czasie, gdy nie było do tego podstaw ...”\nPismem z 31 maja 2013 roku Specjalny Prokurator zawiadomił innego przedstawiciela spółki, że „śledztwo” w sprawie skarg przeciwko niemu i A zostało zamknięte, a sprawa umorzona.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173366", "text": "Wnioskodawca, spółka Chap Ltd, jest ormiańską spółką prywatną założoną w 1999 roku, z siedzibą w Giumri. W 2005 roku wnioskodawca założył regionalny kanał telewizyjny, Gala TV, z zamiarem nadawania w regionie lokalnym. 23 lutego 2005 r. wnioskodawca otrzymał licencję od Narodowej Komisji Telewizji i Radia („NTRC”), zezwalającą na nadawanie w Giumri, drugim co do wielkości mieście w Armenii, oraz w okolicy. Licencja została udzielona na okres siedmiu lat. Gala TV było jedną z czterech stacji telewizyjnych działających w Giumri i, według wnioskodawcy, było powszechnie uznawane za jeden z nielicznych niezależnych głosów w telewizyjnym nadawaniu w Armenii. Od 29 października do 12 listopada 2007 r. Służba Dochodów Państwowych („SRS”) przeprowadziła kontrolę ksiąg rachunkowych wnioskodawcy. W rezultacie, 12 listopada 2007 r. wydała raport stwierdzający, że wnioskodawca ma wysokie zobowiązania podatkowe za lata 2005–2007 i nakazał mu zapłatę 25 665 100 dramów ormiańskich (AMD) (około 51 000 euro (EUR)), w tym dopłat i grzywien. W raporcie stwierdzono, że wskazane kwoty są płatne do budżetu państwa w ciągu dziesięciu dni. SRS ustaliła w swoim raporcie, że wnioskodawca zaniżył swoje zobowiązania podatkowe, ukrywając dochody z reklam. Raport stwierdzał również, że wnioskodawca nie uwzględnił cen za swoje usługi w fakturach ani nie prowadził ewidencji, zgodnie z wymogami Ustawy o nadawaniu telewizyjnym i radiowym. Ponadto zarzucono, że wnioskodawca produkował i sprzedawał fajerwerki bez zezwolenia rządowego. Raport SRS był oparty, między innymi, na:\na) dokumentach żądanych od i następnie przesłanych przez Gr.A., szefa NTRC;\nb) zeznaniach szefów firm i indywidualnych przedsiębiorców, że zamieścili reklamy w Gala TV, ale nie otrzymali żadnych dokumentów potwierdzających zapłatę na rzecz wnioskodawcy za takie usługi.\nWnioskodawca sprzeciwił się zarzutom uchylania się od opodatkowania jako sfabrykowanym i politycznie motywowanym, ponieważ reklamy produkcji własnej, które miały funkcję społeczną i które Gala TV nadawała bezpłatnie, zostały wzięte pod uwagę przez władze przy obliczaniu zaległości podatkowych. W nieokreślonym dniu SRS wszczęła postępowanie karne przeciwko dyrektorowi generalnemu wnioskodawcy, K.H., za uchylanie się od opodatkowania. Władze śledcze umorzyły postępowanie po zapłaceniu wymaganej kwoty. Nie otrzymawszy zapłaty od wnioskodawcy w odniesieniu do kwot określonych w raporcie z 12 listopada 2007 r., 26 listopada 2007 r. SRS wniosła pozew do Sądu Gospodarczego w celu zobowiązania wnioskodawcy do zapłaty 25 212 800 AMD (około 50 000 EUR) długu podatkowego oraz zamrożenia jego kont bankowych i innych aktywów w wysokości rzekomego niedoboru podatkowego. 27 listopada 2007 r. Sąd Gospodarczy przyjął sprawę do rozpoznania i jednocześnie oddalił wniosek o zamrożenie kont bankowych wnioskodawcy. 3 grudnia 2007 r. Sąd Gospodarczy zatwierdził nakaz zamrożenia aktywów wnioskodawcy jako zabezpieczenie powództwa. 17 grudnia 2007 r. wnioskodawca wniósł powództwo wzajemne przeciwko SRS, zaskarżając wyniki kontroli podatkowej. Podnosił on, między innymi, że odpowiednie zeznania uzyskane od szefów firm i przedsiębiorców indywidualnych, a także informacje uzyskane od Gr.A., nie mogły być użyte jako dowód na poparcie ustaleń SRS w swoim raporcie. 24 grudnia 2007 r. sprawa wnioskodawcy została przeniesiona do Sądu Administracyjnego, który został utworzony w ramach reformy systemu sądownictwa w tym roku. 29 stycznia 2008 r. Sąd Administracyjny przyjął sprawę. 12 marca 2008 r. prawnik wnioskodawcy złożył wniosek o uzyskanie i przebadanie dokumentów podatkowych firm, które reklamowały się w Gala TV i które zostały skontrolowane przez SRS. Twierdził, że te dokumenty podatkowe zawierają deklaracje podatkowe i inne dokumenty, które mogą podważyć dowody przedstawione przez SRS. Ten wniosek został odrzucony. Tego samego dnia prawnik wnioskodawcy wystąpił również z wnioskiem do Sądu Administracyjnego o wezwanie, między innymi, szefów odpowiednich firm i przedsiębiorców, a mianowicie A.J., S.A., S.M., H.P., G.S., G.A. i H.M., na których zeznaniach SRS powoływał się w swoim raporcie. W innym wniosku złożonym tego samego dnia prawnik poprosił Sąd Administracyjny o wezwanie Gr.A. do zeznań na temat informacji i dokumentów, które dostarczył SRS, i potwierdzenia prawdziwości tych dokumentów. Wnioski wnioskodawcy zostały odrzucone przez Sąd Administracyjny, który uznał dowody z zeznań świadków w pytaniu za nieistotne. 19 marca 2008 r. Sąd Administracyjny uwzględnił powództwo SRS przeciwko wnioskodawcy w części. Uchylił raport SRS w zakresie kwoty 96 000 AMD (około 190 EUR) nałożonej na wnioskodawcę za rzekome nielegalne produkcję i sprzedaż fajerwerków. Sąd Administracyjny zdecydował o nałożeniu na spółkę łącznej kwoty 25 116 700 AMD (około 50 000 EUR), w tym 14 291 300 AMD (około 28 400 EUR) z tytułu podatku od towarów i usług (VAT), obejmującego zaległości, 60% grzywny i dopłaty za zwłokę w płatności; 8 338 300 AMD (około 16 600 EUR) z tytułu podatku dochodowego, obejmującego zaległości, 60% grzywny i dopłaty za zwłokę w płatności; oraz 2 487 100 AMD (około 5 000 EUR) na fundusz rozwoju organu podatkowego. Sąd Administracyjny powołał się na odpowiednie przepisy Ustawy o podatku od towarów i usług oraz Ustawy o podatkach przy nakładaniu dopłat i grzywien. Ustalając zobowiązania wnioskodawcy z tytułu VAT i podatku dochodowego, oparł się, między innymi, na dokumentach dostarczonych przez Gr. A. oraz zeznaniach A.J., S.A., S.M., H.P., G.S., G.A. i H.M., na które powoływał się raport SRS. Kwota kosztów sądowych do zapłacenia przez wnioskodawcę została obliczona na 502 334 AMD (około 1 000 EUR). 18 czerwca 2008 r. wnioskodawca złożył skargę kasacyjną do Sądu Administracyjnego. 4 sierpnia 2008 r. Sąd Kasacyjny zwrócił skargę kasacyjną wnioskodawcy z powodu nieuiszczenia prawidłowej kwoty opłaty skarbowej i wyznaczył termin na ponowne złożenie. Po uiszczeniu wymaganej opłaty skarbowej wnioskodawca ponownie złożył skargę 3 września 2008 r. 18 września 2008 r. Sąd Kasacyjny uznał skargę kasacyjną wnioskodawcy za niedopuszczalną z powodu braku podstaw.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173469", "text": "Skarżący, pan Gökhan Aydın, jest obywatelem tureckim urodzonym w 1983 roku. W momencie wniesienia skargi do Trybunału był osadzony w więzieniu typu F w Tekirdağ. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić następująco. 11 listopada 2002 r. skarżący został zatrzymany przez funkcjonariuszy Wydziału do Walki z Terroryzmem Komendy Głównej Policji w Stambule na podejrzeniu członkostwa w TKP/ML-TIKKO, nielegalnej organizacji. 14 listopada 2002 r. Sąd Bezpieczeństwa Państwa w Stambule zastosował wobec skarżącego areszt tymczasowy. 26 grudnia 2002 r. prokurator przy Sądzie Bezpieczeństwa Państwa w Stambule wniósł akt oskarżenia przeciwko skarżącemu i dziesięciu innym osobom o próbę obalenia konstytucyjnego porządku, czyn przewidziany w art. 146 § 1 dawnego Kodeksu Karnego. Po ogłoszeniu ustawy nr 5190 z 16 czerwca 2004 r. sprawa przeciwko skarżącemu została przekazana do 10. Wydziału Sądu Okręgowego w Stambule. W toku postępowania sądy pierwszej instancji rozpatrywały kwestię dalszego stosowania aresztu wobec skarżącego na zakończenie każdej rozprawy, zarówno z urzędu, jak i na wniosek skarżącego. 25 grudnia 2007 r., na zakończenie rozprawy i w obecności skarżącego, 10. Wydział Sądu Okręgowego w Stambule zarządził dalsze stosowanie aresztu wobec skarżącego. Skarżący wniósł zażalenie na tę decyzję. 27 grudnia 2007 r. 11. Wydział Sądu Okręgowego w Stambule oddalił jego zażalenie bez przeprowadzenia rozprawy, powołując się na opinię prokuratora, która nie została przekazana skarżącemu ani jego przedstawicielowi. 24 marca 2009 r. skarżący został uznany za winnego zarzucanych mu czynów i skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Orzeczenie to zostało utrzymane w mocy przez Sąd Najwyższy i stało się prawomocne 20 stycznia 2011 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173370", "text": "Po odzyskaniu niepodległości, w 1991 r. na Łotwie weszły w życie przepisy o reformie własności, które przewidywały, że byli właściciele lub ich spadkobiercy mogą odzyskać własność nacjonalizowaną w 1940 r. Drugi skarżący i dwie inne osoby były spadkobiercami A.S. W 1999 r. zwrócili się do Sądu Okręgowego w Rydze o uznanie ich prawa własności do 30 ha lasu w Jurmale (zwanego dalej „sporną nieruchomością”), który rzekomo należał do A.S. i został nacjonalizowany w 1940 r. Wnieśli również o uznanie przez sąd ich prawa do otrzymania działki gruntu o tej samej wartości w Jurmale, ponieważ nie było możliwe ustalenie dokładnych granic odziedziczonej ziemi. 7 maja 1999 r. Sąd Okręgowy w Rydze orzekł na rzecz powodów. Uznał, że nie było wątpliwości, czy powodowie są spadkobiercami zmarłego A.S., ponieważ zostało to ustalone postanowieniem sądowym w 1995 r. Powołując się na dokumenty otrzymane z Archiwum Państwowego i Państwowego Urzędu Ziemi (Valsts Zemes dienests), ustalił również, że A.S. nabył 30 ha lasu w Jurmale. Powołując się na art. 12 Ustawy o reformie ziemi w miastach Republiki Łotwy (Par zemes reformu Latvijas Republikas pilsētās), która przewidywała, że wszelkie wnioski po 1 czerwca 1994 r. o przywrócenie praw własności powinny być rozstrzygane przez sąd, Sąd Okręgowy w Rydze uznał, że drugi skarżący jest właścicielem dwóch trzecich udziału w lesie w Jurmale, a dwaj inni powodowie posiadają po jednej szóstej. Ponieważ nie było dowodów na to, jakie były dokładne granice lasu, sąd uznał prawo powodów do otrzymania działki gruntu o tej samej wartości w innym miejscu. Rada Miejska Jurmały była pozwaną w powyższym postępowaniu, a przedstawiciel Miejskiej Komisji Ziemi w Jurmale kwestionował powództwo, argumentując, że w 1940 r. sporna nieruchomość należała do kilku osób jako własność niepodzielona, a dokumenty archiwalne nie wskazywały, jaka część tej nieruchomości przysługuje każdemu z powodów. Wyrok nie został zaskarżony i uprawomocnił się 8 czerwca 1999 r. W kwietniu 2000 r., na wniosek powodów, Sąd Okręgowy w Rydze podjął dodatkowe orzeczenie, stwierdzające, że sporna nieruchomość historycznie była częścią lasu majątku Bulduri. Po wydaniu powyższego wyroku Miejska Komisja Ziemi w Jurmale wielokrotnie informowała powodów, Radę Miejską Jurmały i Państwowy Urząd Ziemi o problemach z wykonaniem wyroku. Miejska Komisja Ziemi w Jurmale twierdziła, że materiały archiwalne, uzyskane po wydaniu powyższego wyroku, nie zawierają informacji o lokalizacji spornej nieruchomości. Z tych powodów, w październiku 2000 r. Państwowy Urząd Ziemi zwrócił się do Prokuratury Generalnej o wniesienie wniosku o nadzór sądowy (protest) o uchylenie wyroku z 7 maja 1999 r. W listopadzie 2000 r. Prokuratura Generalna oddaliła wniosek, argumentując, że ponowna ocena dowodów nie może stanowić podstawy do wszczęcia postępowania nadzorczego. Drugi skarżący kilkakrotnie skarżył się Radzie Miejskiej Jurmały i Miejskiej Komisji Ziemi na opóźnienia w wykonaniu wyroku. Aby wywiązać się z wyroku, 6 grudnia 2002 r. Miejska Komisja Ziemi w Jurmale podjęła decyzje o przyznaniu powodom czterech działek gruntu. 27 grudnia 2002 r. prawo własności do czterech działek gruntu zostało wpisane do rejestru gruntów, a 8 i 9 stycznia 2003 r. drugi skarżący oraz dwaj inni powodowie sprzedali swoje odpowiednie działki piątemu skarżącemu, spółce z ograniczoną odpowiedzialnością Bulduru Muiža, której właścicielem i dyrektorem w danym czasie był drugi skarżący.\n\nMiędzy styczniem 2002 r. a październikiem 2003 r. pierwszym skarżącym był prezes piątego skarżącego, a między październikiem 2003 r. a sierpniem 2007 r. pierwszym skarżącym był przewodniczący jej zarządu. 24 października 2003 r. Przewodniczący Wydziału Cywilnego Senatu Sądu Najwyższego złożył wniosek o nadzór sądowy w odniesieniu do wyroku wydanego 7 maja 1999 r. przez Sąd Okręgowy w Rydze, argumentując, że brakuje dowodów potwierdzających, że A.S. był właścicielem nieruchomości przed 1940 r. Jak sugerowały informacje otrzymane z Archiwum Państwowego, sporna nieruchomość składała się z udziałów niepodzielonych i dlatego nie można było stwierdzić, że A.S. był jedynym nabywcą 30 ha lasu. Kopię tego wniosku wysłano do drugiego skarżącego i dwóch innych stron pierwotnego postępowania, wzywając ich do złożenia uwag w ciągu trzydziestu dni od otrzymania. Na rozprawie 17 grudnia 2003 r., z udziałem przedstawiciela powodów w pierwotnym postępowaniu, Senat Sądu Najwyższego uchylił wyrok i przekazał sprawę do Sądu Okręgowego w Rydze do ponownego rozpatrzenia. Senat uznał, że w aktach sprawy nie ma nic, co sugerowałoby, że A.S. był właścicielem spornej nieruchomości. W styczniu i marcu 2004 r. Biuro ds. Zapobiegania i Zwalczania Korupcji („KNAB”) zwróciło się do Prokuratury Generalnej o wszczęcie postępowania w celu odzyskania spornej nieruchomości od skarżących. Piąty skarżący dokonał różnych transakcji ze sporną nieruchomością. 15 i 16 grudnia 2003 r. część nieruchomości została sprzedana za łączną kwotę 7000 łotewskich latów (LVL) (około 10 000 euro (EUR)) A.V., który 26 i 29 marca 2004 r. sprzedał ją za tę samą kwotę trzeciemu skarżącemu, spółce z ograniczoną odpowiedzialnością Balt Invest Group, której współwłaścicielem i przedstawicielem w danym czasie i do lutego 2007 r. był sam A.V.\n\n23 kwietnia i 7 maja 2004 r. trzeci skarżący został zarejestrowany jako właściciel nieruchomości w rejestrze gruntów. 12 i 19 lutego 2004 r. piąty skarżący sprzedał dwie inne części spornej nieruchomości odpowiednio szóstemu i czwartemu skarżącemu za około 45 000 EUR za każdą transakcję. Umowa kupna z 19 lutego 2004 r. przewidywała między innymi, że sprzedający, a mianowicie piąty skarżący, gwarantuje, że nieruchomość nie jest przedmiotem żadnego sporu oraz że sprzedający będzie ponosił odpowiedzialność za wszelkie roszczenia osób trzecich w związku z transakcją. 27 lutego 2004 r. piąty skarżący sprzedał inną część nieruchomości K.K., który 18 czerwca 2004 r. sprzedał ją pierwszemu skarżącemu za około 29 000 LVL (około 41 500 EUR). Umowa kupna z 18 czerwca 2004 r. przewidywała między innymi, że sprzedający gwarantuje, że nieruchomość nie jest w żaden sposób obciążona. 27 kwietnia 2004 r. i 16 września 2004 r. (w odniesieniu do pierwszego i trzeciego skarżącego) Prokuratura Generalna, działając w imieniu Ministerstwa Finansów, wniosła pozew przeciwko Radzie Miejskiej Jurmały, skarżącym, A.V. oraz dwóm innym powodom w pierwotnym postępowaniu. Prokuratura Generalna powołała się na wyrok Senatu (patrz powyższy paragraf 17) i wniosek otrzymany od KNAB (patrz powyższy paragraf 18). W pozwie stwierdzono, że drugi skarżący i dwaj inni powodowie w pierwotnym postępowaniu nie mieli prawnego prawa własności do spornej nieruchomości. Wnioskowano do Sądu Okręgowego w Rydze o uchylenie decyzji Miejskiej Komisji Ziemi w Jurmale o przyznaniu czterech działek gruntu (patrz powyższy paragraf 13). Prokuratura Generalna wniosła również o usunięcie odpowiednich wpisów z rejestru gruntów i uznanie praw Państwa do spornej nieruchomości. Pozew opierał się na przepisach Prawa Cywilnego regulujących roszczenia własnościowe, takich jak art. 1041, 1044 i 1063 (patrz poniższy paragraf 37). 30 maja 2004 r. Sąd Okręgowy w Rydze zadecydował o połączeniu pozwu wniesionego przez Prokuraturę Generalną z powództwem o przywrócenie praw własności (patrz powyższy paragraf 17). 9 września 2005 r. Sąd Okręgowy w Rydze oddalił pozew wniesiony przez Prokuraturę Generalną i utrzymał w mocy decyzję uznającą drugiego skarżącego i dwóch innych powodów za właścicieli spornej nieruchomości. Zarówno Prokuratura Generalna, jak i Rada Miejska Jurmały odwołały się od tej decyzji. 22 czerwca 2006 r. Wydział Cywilny Sądu Najwyższego częściowo uwzględnił apelację wniesioną przez Prokuraturę Generalną. Sąd uchylił decyzje Miejskiej Komisji Ziemi w Jurmale przyznające drugiemu skarżącemu i dwóm innym powodom cztery działki gruntu oraz nakazał usunięcie odpowiednich wpisów z odpowiednich rejestrów gruntów. Ustalił, że sąd niższej instancji nie odniósł się do faktu, że do 1937 r. sporne działki gruntu były we wspólnej własności byłego właściciela A.S. i siedemdziesięciu sześciu innych osób. Ponadto współwłasność gruntu wygasła po wydaniu dekretu w 1937 r., a po tej dacie A.S. nie zarejestrował swojego tytułu własności do nieruchomości w rejestrze gruntów.\n\nSąd odwoławczy oddalił również część powództwa Prokuratury Generalnej, w której twierdziła, że Państwo (reprezentowane przez Ministerstwo Finansów) ma prawa własności do nieruchomości w question. Działki gruntu zostały zwrócone gminie Jurmała, aby mogła sfinalizować reformę ziemi. W odniesieniu do argumentu skarżących, że wszyscy działali w dobrej wierze przy nabywaniu swojej części spornej nieruchomości, sąd na wstępie zauważył, że przy ocenie ochrony nabywców w dobrej wierze należy wziąć pod uwagę takie kryteria, jak data zawarcia spornej transakcji i charakter naruszonych praw własności. Sąd zauważył również, że po tym, jak drugi skarżący sprzedał sporną nieruchomość piątemu skarżącemu, którego właścicielem był sam drugi skarżący, wszystkie transakcje dotyczące spornej nieruchomości (patrz powyższe paragrafy 19-22) zostały zawarte po tym, jak Senat Sądu Najwyższego uchylił prawomocny wyrok w pierwotnym postępowaniu. Zauważył również, że K.K. sprzedał swoje części nieruchomości pierwszemu skarżącemu mimo toczącego się postępowania cywilnego wszczętego przez Prokuraturę Generalną. Z tych powodów i na podstawie art. 1055 Prawa Cywilnego (patrz poniższy paragraf 38) nie uznano, że skarżący działali w dobrej wierze. Pierwszy, drugi, czwarty i piąty skarżący wnieśli skargę kasacyjną. Na skutek wniosku z dnia 14 sierpnia 2006 r., trzeci skarżący przyłączył się do skargi kasacyjnej wniesionej przez pierwszego skarżącego. Szósty skarżący nie wniósł skargi kasacyjnej. Pięciu apelantów skarżyło się, między innymi, że Państwo nie miało wystarczającego interesu w nieruchomości, aby uzasadnić fakt, że Prokuratura Generalna wniosła powództwo o własność w imieniu Państwa. Ostateczną decyzją z 17 stycznia 2007 r. Senat Sądu Najwyższego utrzymał w istocie wyrok sądu odwoławczego. W odniesieniu do powództwa o własność wniesionego przez Prokuraturę Generalną, Senat zauważył, że nawet jeśli prawa własności Państwa nie zostały naruszone, nie przeszkadzało to sądowi stwierdzić, że drugi skarżący i dwaj inni powodowie w pierwszym postępowaniu nie mieli praw do spornej nieruchomości. Senat utrzymał również w mocy wnioski sądu odwoławczego dotyczące działania skarżących w złej wierze. Po wejściu w życie powyższego wyroku i na wniosek gminy Jurmały wpisy skarżących zostały usunięte z odpowiednich rejestrów gruntów. 16 października 2012 r. trzeci skarżący został ogłoszony niewypłacalnym, a Sąd Rejonowy w Rydze powołał E.K. na jego administratora upadłości, który zastąpił byłych członków zarządu trzeciego skarżącego. 19 lutego 2013 r. postępowanie upadłościowe zostało zakończone, a 14 maja 2013 r. trzeci skarżący został wykreślony z rejestru spółek. 12 kwietnia 2013 r. A.V., który do czerwca 2012 r. był członkiem zarządu trzeciego skarżącego, w jego imieniu wyznaczył przedstawiciela prawnego w postępowaniu przed Sądem (patrz powyższy paragraf 2).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173091", "text": "Skarżący urodził się w 1952 roku i mieszka w Kolonii. Pracuje jako adwokat specjalizujący się w sprawach karnych. W 2009 roku skarżący bronił klienta w postępowaniu karnym. Po zakończeniu postępowania, gdy klient był już uwięziony, narzeczona klienta przelała honorarium adwokackie skarżącego (1500 euro (EUR)) z jej prywatnego konta bankowego na konto zawodowe skarżącego. Tytuł przelewu bankowego brzmiał: „Honorarium Prof Dr Sommer (nazwisko klienta)”. W latach 2010 i 2011 prokuratura w Bochum prowadziła śledztwo w sprawie kilku osób podejrzanych o popełnienie oszustwa w obrocie profesjonalnym jako członkowie gangu. Jednym z podejrzanych był były klient skarżącego, o którym mowa wyżej, który ponownie powierzył skarżącemu rolę swojego obrońcy. W trakcie tych śledztw sprawdzono konta bankowe kilku osób, w tym klienta skarżącego i narzeczonej klienta. Kontrola ujawniła, że narzeczona klienta otrzymała pieniądze (7400 EUR), co podejrzewano, że pochodziły z nielegalnych działań, i przelała 1500 EUR na poczet honorarium adwokackiego na konto bankowe skarżącego. Na podstawie przelewu honorarium od narzeczonej na rzecz skarżącego w związku z pierwszym postępowaniem karnym prokuratura w Bochum skontaktowała się również z bankiem skarżącego. 1 marca 2011 roku prokurator zwrócił się o listę wszystkich transakcji dotyczących konta bankowego skarżącego od 1 stycznia 2009 roku do tego dnia. Poprosił bank, aby nie ujawniał tego wniosku skarżącemu. Powołał się na art. 161a, 51 i 70 Kodeksu postępowania karnego (dalej „KPK”), w związku z art. 95 tego Kodeksu (patrz akapity 23–25 poniżej). 1 kwietnia 2011 roku prokurator zwrócił się o dalsze informacje, zadając następujące pytania:\n„(a) Jakie inne konta bankowe, konta inwestycyjne lub skrytki depozytowe w waszym banku należą do osoby, o której mowa?\n(b) Jakie uprawnienia do dysponowania (Verfügungsberechtigungen) posiada ta osoba?\n(c) Kto jeszcze posiada prawo do dysponowania?\n(d) Czy istnieją inne konta, których ta osoba jest beneficjentem?\n(e) Jeśli tak, jakie są obecne salda na tych kontach?\n(f) Jeśli konta bankowe zostały zamknięte przez tę osobę, proszę o podanie informacji o dacie zamknięcia i saldzie w momencie zamknięcia oraz o to, dokąd zostały przelane pieniądze po zamknięciu.\n(g) Jakie adresy tej osoby są wam znane?\n(h) Czy macie wiedzę o jakichkolwiek przelewach pieniężnych lub innych transakcjach z krajami zagranicznymi? Jeśli tak, proszę o podanie banku, konta i kwoty każdego przelewu lub transakcji.\n(i) Proszę o przedłożenie listy wszystkich transakcji dla wszystkich istniejących lub zamkniętych kont od 1 stycznia 2009 roku.\n(j) Czy do któregokolwiek z kont są podłączone karty kredytowe?” Bank spełnił oba wnioski o udzielenie informacji i przekazał informacje do prokuratury. W obu przypadkach prokurator nie nakazał bankowi przekazania informacji, ale wskazał na obowiązki świadków określone w KPK oraz możliwe konsekwencje niewykonania polecenia (patrz akapit 23 poniżej). Otrzymane informacje zostały przeanalizowane przez policję i prokuratora, a lista pięćdziesięciu trzech transakcji uznanych za istotne została włączona do akt śledztwa jako dowód. W związku z tym każdy, kto miał dostęp do akt sprawy, taki jak adwokaci współoskarżonych, miał również dostęp do informacji bankowych skarżącego, w tym do nazwisk jego klientów, którzy przelewali honoraria. 31 stycznia 2012 roku, po kilku nieudanych wnioskach, skarżący, jako adwokat oskarżonego, uzyskał dostęp do akt śledztwa. Z akt sprawy dowiedział się po raz pierwszy o środkach dochodzeniowych dotyczących jego własnego konta bankowego. 24 kwietnia 2012 roku skarżący zwrócił się do Głównego Prokuratora w Bochum o przekazanie mu wszystkich danych otrzymanych od banku i zniszczenie wszystkich powiązanych danych w prokuraturze. We wniosku skarżący podkreślił swoją rolę jako adwokata specjalizującego się w prawie karnym, co było znane prowadzącemu prokuratorowi, oraz konsekwencje dla jego klientów, których nazwiska były dostępne za pośrednictwem informacji bankowych. Argumentował dalej, że środki dochodzeniowe nie miały podstawy prawnej. 2 maja 2012 roku Główny Prokurator w Bochum odmówił spełnienia wniosku skarżącego. Oświadczył, że istniało podejrzenie, że pieniądze przelane od narzeczonej klienta pochodziły z nielegalnych działań. W konsekwencji, prokurator miał prawo zbadania, czy doszło do dalszych przelewów pieniężnych między skarżącym a jego klientem lub narzeczoną klienta. W związku z tym, ponieważ środki dochodzeniowe były legalne, otrzymane informacje musiały być zachowane w aktach śledztwa. Główny Prokurator wskazał dalej, że nie było podstawy prawnej do zwrotu danych lub wyjęcia dokumentów z akt śledztwa. Główny Prokurator powołał się na art. 161 KPK (patrz akapit 22 poniżej) jako podstawę prawną dla wniosków o informacje, ponieważ dany bank był bankiem prawa publicznego i dlatego uważany za organ władzy. Następnie akta zostały przekazane do Sądu Okręgowego w Bochum („Sąd Okręgowy”), ponieważ rozpoczęło się postępowanie karne przeciwko klientowi skarżącego. Skarżący zwrócił się więc do Sądu Okręgowego o zwrot danych. 19 lipca 2012 roku Sąd Okręgowy oddalił wniosek skarżącego. Sąd uznał, że śledztwo było legalne, że bank udzielił informacji dobrowolnie, że dokumenty mogą więc zostać zwrócone tylko bankowi, a nie skarżącemu, oraz że zakaz zajęcia zgodnie z art. 97 KPK (patrz akapit 28 poniżej) nie ma zastosowania, ponieważ informacje nie znajdowały się w posiadaniu skarżącego. Mimo to, w celu ochrony tajemnicy adwokackiej, sąd zdecydował również o wydzieleniu dokumentów, o których mowa, z ogólnych akt sądowych i udostępnianiu ich tylko wtedy, gdy zostaną podane przyczyny wykazujące wystarczający interes. Skarżący odwołał się od decyzji. Zaskarżył w szczególności ustalenia, że bank działał dobrowolnie i że istniało wystarczające podejrzenie dla tak szerokiej analizy jego transakcji bankowych. Ponownie podkreślił, że ze względu na jego pozycję adwokata istniało kilka zabezpieczeń dotyczących zajęcia dokumentów (patrz akapity 26–29 poniżej) i nie powinny one zostać obejścięte tylko dlatego, że jego i jego klientów dane osobowe były przechowywane w banku i przez bank, a nie w jego biurze. 13 września 2012 roku Sąd Apelacyjny w Hamm potwierdził decyzję Sądu Okręgowego. Uznał, że decyzja była proporcjonalna i że zabezpieczenia nie miały zastosowania, w szczególności ponieważ bank nie mógł być uważany za osobę pomagającą skarżącemu lub osobę zaangażowaną w działalność zawodową skarżącego w rozumieniu art. 53a KPK (patrz akapit 27 poniżej). 19 września 2013 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił przyjęcia skargi konstytucyjnej skarżącego bez podania przyczyn (sprawa nr 2 BvR 2268/12).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173477", "text": "Wnioskodawcy są obywatelami rosyjskimi. Byli właścicielami mieszkań w Moskwie. Władze państwowe odzyskały mieszkania, a tytuł własności wnioskodawców do przedmiotowych nieruchomości został unieważniony. Mieszkanie przy ul. Białowieskiej 21-110 w Moskwie należało do K. 5 stycznia 2005 r. K. zmarł bez testamentu i nie pozostawił żyjących krewnych. 18 maja 2005 r. M. kupił mieszkanie od osoby działającej w imieniu K. na mocy pełnomocnictwa. 28 października 2005 r. M. sprzedał mieszkanie O. 7 kwietnia 2006 r. O. sprzedał mieszkanie V. 19 kwietnia 2006 r. V. sprzedał mieszkanie wnioskodawcy i jego małoletniej córce. W nieokreślonym dniu policja wszczęła śledztwo w sprawie oszukańczej sprzedaży mieszkania po śmierci K. 30 stycznia 2008 r. policja poinformowała Moskiewski Departament Polityki Mieszkaniowej i Funduszu Mieszkań (Departament Mieszkalnictwa) o śledztwie. W nieokreślonym dniu Departament Mieszkalnictwa wniósł pozew przeciwko wnioskodawcy, domagając się przeniesienia tytułu własności mieszkania na miasto Moskwę oraz eksmisji wnioskodawcy. 18 grudnia 2012 r. Sąd Rejonowy w Kuncewie w Moskwie uwzględnił w całości powództwo Departamentu Mieszkalnictwa. Sąd ustalił, że K. zmarł bez testamentu i nie pozostawił żyjących krewnych oraz że mieszkanie powinno być uznane za mienie bez spadkobierców. Uznał wszystkie transakcje dotyczące mieszkania za nieważne i nakazał przeniesienie tytułu własności mieszkania na miasto Moskwę oraz eksmisję wnioskodawcy. 14 marca 2013 r. Sąd Miejski utrzymał w mocy wyrok z 18 grudnia 2012 r. po rozpoznaniu odwołania. 16 maja 2013 r. Sąd Miejski odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej wnioskodawców. 14 sierpnia 2013 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej odmówił przyjęcia drugiej skargi kasacyjnej wnioskodawców. 24 grudnia 2013 r. miasto Moskwa zarejestrowało swój tytuł własności do mieszkania. Zgodnie z informacją Rządu, 2 grudnia 2014 r. Departament Mieszkalnictwa zawarł ze wnioskodawcą i jego córką, którzy nadal zamieszkiwali w mieszkaniu, umowę najmu socjalnego.\n\nMieszkanie przy bulwarze Orzechowym 10-1-339 w Moskwie należało do S. 29 lipca 2009 r. S. zmarł bez testamentu i nie pozostawił żyjących krewnych. 16 kwietnia 2010 r. nieznana osoba sprzedała mieszkanie B. 10 czerwca 2010 r. B. sprzedał mieszkanie K., ojcu wnioskodawczyni. 15 kwietnia 2011 r. Sąd Rejonowy w Nagatino w Moskwie zatwierdził ugodę zawartą między wnioskodawczynią a jej ojcem, uznającą tytuł własności wnioskodawczyni do mieszkania. 21 października 2011 r. policja wszczęła śledztwo w sprawie oszukańczej sprzedaży mieszkania po śmierci S. 29 lutego 2012 r. policja poinformowała Departament Mieszkalnictwa o śledztwie. W nieokreślonym dniu Departament Mieszkalnictwa wniósł powództwo cywilne przeciwko wnioskodawczyni, domagając się przeniesienia tytułu własności mieszkania na miasto Moskwę oraz eksmisji wnioskodawczyni. 19 czerwca 2013 r. Sąd Rejonowy uwzględnił w całości powództwo Departamentu Mieszkalnictwa. Sąd ustalił, że S. zmarł bez testamentu i nie pozostawił żyjących krewnych oraz że mieszkanie powinno być uznane za mienie bez spadkobierców. Sąd orzekł, że sprawa podlegała jednemu z dwóch wyjątków od ochrony tytułu własności nabywcy w dobrej wierze, co wymagało nadania pierwszeństwa poprzedniemu właścicielowi, który został pozbawiony nieruchomości wbrew swojej woli. Tytuł własności wnioskodawczyni do mieszkania został unieważniony, a tytuł własności przeniesiony na miasto Moskwę. 14 listopada 2013 r. Sąd Miejski utrzymał w mocy wyrok z 19 czerwca 2013 r. po rozpoznaniu odwołania. 25 marca 2014 r. Sąd Miejski odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej wnioskodawczyni. Zgodnie z twierdzeniem wnioskodawczyni, wyrok korzystny dla Miasta nie został wykonany, a wnioskodawczyni nadal zamieszkuje w mieszkaniu.\n\nMieszkanie przy ul. Striemiannoj Pierieułok 33-31 w Moskwie należało do N., który zmarł bez testamentu i nie pozostawił żyjących krewnych 14 kwietnia 2006 r. W nieokreślonym dniu P. i inne nieznane osoby podrobiły testament N., wyznaczając P. jako spadkobiercę N. 19 października 2006 r. P. zwrócił się do notariusza z wnioskiem o uznanie go za spadkobiercę N. 30 listopada 2006 r. notariusz wydał certyfikat potwierdzający, że P. odziedziczył mieszkanie po N. 6 grudnia 2006 r. Moskiewski Miejski Urząd Rejestracji („Urząd Rejestracji”) zarejestrował certyfikat potwierdzający tytuł własności P. do mieszkania i wydał odpowiedni akt. 30 stycznia 2007 r. P. sprzedał mieszkanie pierwszemu wnioskodawcy. 6 lutego 2007 r. Urząd Rejestracji zarejestrował zakup mieszkania i wydał odpowiedni akt pierwszemu wnioskodawcy. Wnioskodawcy wprowadzili się do mieszkania i tam zamieszkiwali. W nieokreślonym dniu władze wszczęły śledztwo karne w sprawie podrobienia testamentu wystawionego w imieniu N. 26 kwietnia 2012 r. Sąd Rejonowy w Pierowie w Moskwie uznał P. za winnego kilku czynów oszustwa i skazał go na pięć i pół roku pozbawienia wolności. W szczególności sąd ustalił, że P., działając wspólnie z innymi osobami o nieustalonej tożsamości, oszukańczo nabył mieszkanie N. i sprzedał je pierwszemu wnioskodawcy na podstawie podrobionego testamentu. Sąd stwierdził również, że mieszkanie stanowiło mienie bez spadkobierców, które w związku z tym przeszło na własność Skarbu Państwa, i że poprzez oszukańcze nabycie tytułu własności do niego, a następnie sprzedaż pierwszemu wnioskodawcy, P. wyrządził szkodę państwu. 25 czerwca 2012 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyrok z 26 kwietnia 2012 r. po rozpoznaniu odwołania. 25 marca 2013 r. Departament Mieszkalnictwa wniósł powództwo cywilne przeciwko wnioskodawcom, domagając się, między innymi: (1) unieważnienia tytułu własności pierwszego wnioskodawcy do mieszkania; (2) eksmisji wnioskodawców; oraz (3) restytucji mieszkania na rzecz miasta Moskwy. 26 maja 2014 r. Sąd Rejonowy Zamoskworeckie w Moskwie uwzględnił powództwo Departamentu Mieszkalnictwa. Ustalił, że mieszkanie stanowiło mienie bez spadkobierców, i nakazał jego restytucję na rzecz miasta Moskwy. Unieważnił również tytuł własności pierwszego wnioskodawcy do mieszkania i nakazał eksmisję wnioskodawców. 26 grudnia 2014 r. Sąd Miejski utrzymał w mocy wyrok z 26 maja 2014 r. po rozpoznaniu odwołania. 17 marca 2015 r. Sąd Miejski w Moskwie odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej wnioskodawców. 17 kwietnia 2015 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej wnioskodawców. Wydaje się, że wyrok korzystny dla Miasta nie został do tej pory wykonany. Wnioskodawcy nadal zamieszkują w mieszkaniu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173466", "text": "Skarżący urodził się w 1951 roku i mieszka w Portorož. Skarżący i R.H. są sąsiadami; mieszkają w domu dwumieszkaniowym ze wspólnym podwórkiem. Pozostają w konflikcie od kilku lat i wszczęli przeciwko sobie kilka postępowań sądowych. 13 lutego 2004 r. R.H. złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko skarżącemu. Zarzucił, że wcześniej tego samego dnia skarżący groził mu, krzycząc „Kupiłem broń, więc wkrótce wszystko się skończy”. R.H. twierdził, że incydent ten miał miejsce przed ich domem. Oświadczył, że najpierw jego sprzątaczce uniemożliwiono wejście na podwórko przez skarżącego, gdy wchodziła małymi drzwiami, a pół godziny później nie był w stanie otworzyć ani małych drzwi, ani dużych elektrycznych drzwi przesuwnych, co przypisał winie skarżącego. Wtedy rzekomo wszedł w spór ze skarżącym, który rzekomo odpowiedział wspomnianymi gróźbami. R.H. stwierdził również, że skarżący posiadał pozwolenie na broń. 1 marca 2004 r. policja w Koperze przeprowadziła przesłuchanie skarżącego. 2 kwietnia 2004 r. policja przesłała sprawozdanie do prokuratora rejonowego w Koperze, stwierdzając, że nie znalazła uzasadnionego podejrzenia, jakoby rzekome przestępstwo zostało popełnione przez skarżącego. 29 października 2004 r. prokurator rejonowy w Koperze wniósł akt oskarżenia przeciwko skarżącemu o przestępstwo zagrożenia bezpieczeństwa innej osoby. 2 kwietnia 2007 r. Sąd Rejonowy w Piranie przeprowadził rozprawę. Skarżący nie przyznał się do zarzutów, twierdząc, że R.H. kłamał i że przeciwko niemu wszczęto wiele postępowań po zamachu na jego życie w 1999 roku. Wniósł o sprawdzenie nagrań z monitoringu wizyjnego z dnia zdarzenia. Dostarczył sądowi protokół z rozprawy z 9 lutego 2004 r. w innych postępowaniach, z którego wynikało, że skarżący zmienił zamek w małych drzwiach prowadzących na podwórko i przekazał nowe klucze R.H. na tej rozprawie. W odpowiedzi na pytania zadane przez pełnomocnika skarżącego, R.H. złożył wyjaśnienia, że w domu i na zewnątrz było od dwunastu do szesnastu kamer monitorujących wnętrze i obszar zewnętrzny domu oraz że nagrania były przechowywane przez około piętnaście dni. Powiedział, że skarżący stał gdzieś pomiędzy jego wejściem a podwórkiem domu podczas incydentu, ale odmówił narysowania, gdzie incydent miał miejsce. R.H. dodał również, że nie sprawdził nagrań wideo po incydencie, ale że w każdym razie kamery nie obejmowałyby całego incydentu i że serwer systemu monitoringu wizyjnego awarował wiele razy; później dodał, że w każdym razie serwer został wymieniony przez firmę konserwacyjną. Skarżący nalegał na przeprowadzenie oględzin miejsca i na to, aby dowody dotyczące monitoringu wizyjnego, w tym informacje takie jak zmiana serwera, mogły i powinny zostać zweryfikowane. Sędzia uznał za zbędne uzyskanie dowodów w question i następnego dnia uniewinnił skarżącego, stwierdzając, że nie udowodniono, iż skarżący skierował groźby przeciwko R.H. 21 listopada 2007 r. Sąd Okręgowy w Koperze uwzględnił apelację złożoną przez prokuraturę i przekazał sprawę do sądu pierwszej instancji. Uznał, że zarzuty zawierały wszystkie elementy przestępstwa i że nie było konieczne uwzględnianie okoliczności wskazujących na to, że pokrzywdzony faktycznie czuł się zagrożony. Na rozprawie Sądu Rejonowego w Piranie w dniu 10 kwietnia 2009 r. skarżący złożył zeznania. Zaprzeczył, aby doszło do rzekomego incydentu, twierdząc między innymi, że on i R.H. spierali się o podział domu, w którym mieszkali, oraz że organy ścigania nie funkcjonowały tak, jak powinny. Powiedział również, że nie przeprowadzono ani oględzin miejsca rzekomego przestępstwa, ani zbadania nagrań z monitoringu wizyjnego, mimo że dowiodłyby one, że nie popełnił rzekomego przestępstwa. Ponadto skarżący zaprzeczył, jakoby uniemożliwił sprzątaczce wejście na podwórko, i że musiała mieć nie ten klucz. Skarżący wnosił o to, aby prokuratura uzyskała oświadczenie od D.Č., który mógł zeznać, że R.H. regularnie wpływał na świadków, aby składali fałszywe zeznania. Skarżący wnosił również o przesłuchanie D.Č. na rozprawie i wyjaśnił, że ten dowód podważyłby wiarygodność R.H., którego zeznania były jedynym dowodem oskarżenia w sprawie. Sąd przesłuchał również R.H., który stwierdził, że sprzątaczka w dniu incydentu powiedziała mu, że skarżący nie pozwolił jej wejść na podwórko. Według R.H., wyrzucił wtedy śmieci osobiście, w którym to momencie spotkał skarżącego. R.H. podejrzewał, że skarżący odłączył zewnętrzne drzwi przesuwne i z tego powodu kłócił się z nim, w którym to momencie skarżący go zagroził. Prokurator zapytał R.H., czy powiedział komuś o przestępstwie, na co R.H. odpowiedział, że powiedział K.C., a może też sprzątaczce i ogrodnikowi (P.P.). Jeśli chodzi o K.C., nie mógł pamiętać, gdzie i jak mu o tym powiedział. R.H. stwierdził również, że nie wie, czy ktoś był świadkiem incydentu, i że nie przechowywał nagrań z monitoringu wizyjnego, ale że i tak nie pokazałyby one incydentu, ponieważ zdarzył się on poza polem widzenia kamer. R.H. stwierdził również, że D.Č. nie jest wiarygodny, ponieważ jest narkomanem i przestępcą. Sąd dopuścił dowód z zeznań świadka K.C. i P.P. oraz pisemne oświadczenie D.Č. z 30 listopada 2008 r. To drugie, które zostało odczytane na rozprawie w dniu 3 lipca 2009 r. (patrz poniższy paragraf 16), brzmiało, w miarę istotności, następująco:\n„Niżej podpisany... oświadcza, że... [R.H.]... wykorzystywał swój wpływ w celu uzyskania fałszywych zeznań przeciwko Marino Poropat w wielu sprawach.\n... [R. H.] zaoferował mi 10 000 euro [EUR], abym znalazł osobę w Chorwacji, która byłaby gotowa zabić Marino Poropat.\n...”\nNa rozprawie w dniu 3 lipca 2009 r. P.P. nie stawił się. Jednakże K.C. stawił się i został przesłuchany jako świadek. Powiedział, że nie wie, dlaczego został wezwany do zeznań, ale w odpowiedzi na pytanie pełnomocnika skarżącego potwierdził, że spędził dziesięć minut z R.H. w barze przed stawieniem się na tej rozprawie. Zaprzeczył, jakoby został poinstruowany, aby zeznawać przeciwko skarżącemu. W swoich zeznaniach powiedział również, że R.H. zadzwonił do niego po incydencie z 13 lutego 2004 r. i powiedział mu, że skarżący powiedział, że kupił broń i to zakończy. Skarżący stwierdził, że K.C. nie jest wiarygodny, ponieważ wcześniej był zgłaszany na policji z powodu rzekomego fałszywego zeznawania. Wniósł o przesłuchanie D.Č. jako świadka w zakresie wiarygodności K.C. i R.H., ponieważ mógł zeznać, że było „więcej takich fałszywych oświadczeń”. Oświadczenie D.Č. zostało odczytane na rozprawie, jednak sąd odmówił przesłuchania go jako świadka, uznając, że fakty zostały wystarczająco ustalone. Uznał również za zbędne przesłuchiwanie P.P. Na rozprawie przedstawiciel skarżącego wskazał, że skarżący i R.H. byli stronami przeciwnymi w licznych postępowaniach cywilnych i karnych. Zwrócił również uwagę na fakt, że policja nie znalazła żadnych dowodów do oskarżenia skarżącego i złożył wniosek, że zarzuty oparte były na dwóch zeznaniach niewiarygodnych świadków, mianowicie pokrzywdzonego i K.C. 3 lipca 2009 r. Sąd Rejonowy w Piranie uznał skarżącego za winnego i skazał go na trzy miesiące więzienia w zawieszeniu. Sąd zauważył, że skarżący kwestionował wiarygodność R.H. i K.C., którego sąd określił jako współpracownika R.H. (sodelavec), ponieważ ten pierwszy był z nim w kilku sporach prawnych, a ten drugi był zgłaszany na policję za fałszywe zeznania kilka razy. Jednakże sąd uznał, że nie podważyło to ich wiarygodności i że udowodniono na podstawie dowodów złożonych przez R.H. i K.C., że skarżący zagroził pierwszemu, powołując się na fakt, że kupił broń, i że groźba wywołała strach u R.H. Sąd uznał również argument skarżącego, że cały incydent został zmyślony, za nieprzekonujący. Wyjaśnił, że nie przesłuchiwał P.P. i D.Č., ponieważ fakty zostały wystarczająco ustalone i podał następujące powody odrzucenia wniosku skarżącego o zbadanie dowodów:\n„...sąd nie przesłuchał dowodów od D.Č., ponieważ z jego pisemnego oświadczenia nic nie wynika, co odnosiłoby się do incydentu będącego przedmiotem [obecnych] postępowań. Ponadto nie przeprowadzono oględzin miejsca i rekonstrukcji zdarzeń, ponieważ sposób, w jaki doszło do incydentu, a ponadto treść wypowiedzianych słów można już ustalić na podstawie innych dostarczonych dowodów.”\n9 września 2009 r. skarżący wniósł apelację, powołując się między innymi na art. 6 § 3 (d) Konwencji. Skarżył się na odmowę sądu przesłuchania D.Č., podkreślając, że sąd powinien był wziąć pod uwagę liczne postępowania, w których stronami byli skarżący i R.H., i że powinien był więc wykazać większą ostrożność w daniu wiary zeznaniom K.C., który zeznawał na korzyść R.H. w prawie wszystkich tych postępowaniach. Dalej twierdził, że sąd powinien był wątpić w wiarygodność K.C. ze względu na fakt, że R.H. wspomniał o swojej rozmowie z K.C. dopiero sześć lat po incydencie, to jest po tym, jak skarżący został początkowo uniewinniony w pierwszym postępowaniu. Zauważył również, że mimo faktu, że cały teren domu był pod nadzorem wizyjnym, R.H. nie dostarczył nagrań wideo, aby udowodnić, że on i skarżący faktycznie spotkali się w odpowiednim dniu, co skarżący zaprzeczał. 6 stycznia 2010 r. skarżący dowiedział się o wszczęciu śledztwa karnego przeciwko K.C. w sprawie przestępstwa pomocy w ataku na niego w 1999 roku. Wydaje się, że ostatecznie nie wniesiono w tej sprawie żadnych zarzutów, a skarżący wszczął postępowanie cywilne przeciwko Państwu, dochodząc odszkodowania za szkodę niemajątkową z powodu naruszenia jego praw osobistych spowodowanego nieskutecznym śledztwem karnym. 29 maja 2014 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że atak nie został należycie zbadany i że to stanowiło naruszenie proceduralnych aspektów praw skarżącego do godności osobistej i bezpieczeństwa (art. 34 Konstytucji) oraz nietykalności jego fizycznej i psychicznej integralności (art. 35 Konstytucji). W międzyczasie, 3 lutego 2010 r., Sąd Okręgowy w Koperze oddalił apelację skarżącego. Stwierdził, że prawa obrony nie zostały naruszone przez odmowę przesłuchania dowodów od D.Č. lub uzyskania innych dowodów i że sąd pierwszej instancji podał w tym zakresie wystarczające powody. 15 lutego 2010 r. skarżący złożył wniosek o ochronę legalności do Sądu Najwyższego. Powtórzył argumenty przedstawione przed sądami niższymi, w szczególności że D.Č. mógł zeznać o wrogiej relacji między skarżącym a R.H. oraz o wpływie tego ostatniego na świadków i powinien był więc zostać mu dany okaz do zeznań. Dalej odniósł się do faktu, że w międzyczasie wszczęto postępowanie karne przeciwko K.C. w związku z atakiem na niego w 1999 r. (patrz powyższy paragraf 19). Argumentował, że to potwierdza jego zarzuty, że K.C. nie może być uważany za wiarygodnego świadka. 12 kwietnia 2010 r. w odrębnych postępowaniach cywilnych, w których stronami byli R.H. i skarżący, D.Č. zeznał, że był długoterminowym przyjacielem R.H. Dalej stwierdził, że był świadkiem wpływania R.H. na świadków w celu uzyskania oświadczeń przeciwko skarżącemu. Stwierdził również, że R.H. groził i obrażał skarżącego prawie za każdym razem, gdy go spotkał, a ten drugi zawsze unikał konfrontacji z R.H. 17 czerwca 2010 r. Sąd Najwyższy oddalił wniosek skarżącego o ochronę legalności. Jeśli chodzi o D.Č., zauważył, że ten świadek mógłby przypuszczalnie zeznać o wrogiej relacji między skarżącym a R.H. oraz o wpływie tego ostatniego na świadków, ale nie o rzeczywistym incydencie, który był przedmiotem niniejszego postępowania. Jeśli chodzi o odwołanie się skarżącego do śledztwa przeciwko K.C. (patrz powyższy paragraf 21), Sąd Najwyższy uznał, że ten argument ma charakter faktyczny i dlatego nie może być skutecznie podniesiony w apelacji w sprawach prawa. 30 sierpnia 2010 r. skarżący złożył skargę konstytucyjną. Powtórzył swoje argumenty dotyczące niedopuszczenia dowodów i dodatkowo odniósł się do zeznań złożonych przez D.Č. 12 kwietnia 2010 r. (patrz powyższy paragraf 22). 25 października 2011 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną skarżącego, powołując się na art. 55.b ustawy o Trybunale Konstytucyjnym (patrz poniższy paragraf 33). 30 sierpnia 2010 r. skarżący złożył wniosek o wznowienie powyższych postępowań karnych przeciwko niemu na podstawie dowodów przedstawionych na rozprawie z 12 lutego 2010 r. (patrz powyższy paragraf 22) i wniósł o przesłuchanie D.Č. jako świadka. W szczególności D.Č. stwierdził, że był przyjacielem R.H., a skarżący argumentował więc, że byłoby niezwykłe, gdyby R.H. nie powiedział D.Č. o incydencie ze skarżącym. Ponadto odniósł się do oświadczenia D.Č., że skarżący zawsze unikał R.H., i argumentował, że jego zeznania potwierdziłyby jego linię obrony. Na polecenie sędziego, któremu przydzielono wniosek o wznowienie, inny sędzia przesłuchał D.Č. 28 czerwca 2011 r. w obecności skarżącego. D.Č. zeznał, że był przyjacielem R.H. w 2004 r. i utrzymywał z nim codzienny kontakt, ale nie pamięta, czy R.H. powiedział mu, czy został zagrożony przez skarżącego. Dalej stwierdził, między innymi, że nie pamięta wydarzeń z 13 lutego 2004 r., ale że było wiele incydentów, w których skarżący i R.H. spotykali się przed domem i R.H. groził i obrażał skarżącego. Był świadkiem wielu ich kłótni tam, ale nigdy nie widział, aby skarżący groził lub obrażał R.H. W konfrontacji z R.H. skarżący zawsze wycofywał się. D.Č. dodał również, że widział, jak R.H. wpływa na świadków, ale nie byłby w stanie powiedzieć, w jakich sprawach, ponieważ było ponad dwadzieścia postępowań z udziałem R.H., a większość z nich była skierowana przeciwko skarżącemu. Dalej potwierdził, że sam został poproszony o fałszywe zeznania i powiedział, że sprawa ta jest w toku przed sądami. Na koniec D.Č. zeznał, że R.H. miał dwie bronie, gdy wprowadzał się do domu. 16 sierpnia 2011 r. Sąd Rejonowy w Piranie odrzucił wniosek skarżącego o wznowienie, uznając, że D.Č. nie bezpośrednio obserwował incydent prowadzący do skazania skarżącego, ale mógł tylko zeznać o wpływie R.H. na świadków i naturze relacji między skarżącym a R.H. Sąd uznał, że te fakty były już znane sądowi rozprawy, który odmówił przesłuchania D.Č. jako świadka. Sąd wziął również pod uwagę fakt, że Sąd Okręgowy w Koperze, a także Sąd Najwyższy rozpatrzył wniosek skarżącego o przesłuchanie D.Č. Apelacja skarżącego od powyższej decyzji została oddalona 14 grudnia 2011 r. przez Sąd Okręgowy. Ten ostatni zauważył, po pierwsze, że zeznania D.Č. nie ujawniły żadnych nowych faktów bezpośrednio związanych z przestępstwem, za które skarżący został skazany i, po drugie, że skarżący już próbował udowodnić, że R.H. wpływał na świadków i że jego wniosek w tym zakresie został odrzucony przez sądy podczas postępowania karnego, w tym przez Sąd Najwyższy, co oznaczało, że nie można tego uznać za nowy dowód. Skarżący złożył wniosek o ochronę legalności. 26 kwietnia 2012 r. Sąd Najwyższy oddalił wniosek, popierając wniosek sądów niższych, że zeznania D.Č. były „nieistotnym dowodem, ponieważ [D.Č.] nie mógł powiedzieć [sądowi] nic konkretnego o przestępstwie zagrożenia bezpieczeństwa rozważanym [przez sąd], ponieważ nie był jego bezpośrednim świadkiem”. Sąd Najwyższy uznał również, że Sąd Okręgowy słusznie wskazał, że zeznania D.Č. również nie mogły być uznane za nowy dowód.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173624", "text": "Skarżąca urodziła się w 1965 roku i mieszka w Samoborze. 20 kwietnia 2009 r. odniosła obrażenia w wypadku drogowym podczas powrotu do domu z pracy. 8 maja 2009 r. jej obrażenia zostały uznane za uraz w pracy przez Chorwacki Fundusz Ubezpieczeń Zdrowotnych ds. Ochrony Zdrowia w Pracy (Hrvatski zavod za zdravstveno osiguranje zaštite zdravlja na radu). Na podstawie urazu w pracy skarżącej przyznano zwolnienie lekarskie w okresie od 21 kwietnia 2009 r. do 3 lipca 2009 r. 26 października 2011 r. skarżąca zgłosiła się do Centrum Medycyny Ratunkowej Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Zagrzebiu (Centar za hitnu medicinu Kliničkog bolničkog centra Zagreb) z powodu bólu szyi i pleców. Stwierdzono tam, że cierpi na poważny ból kręgosłupa z deformacją. Następnego dnia udała się do swojego lekarza rodzinnego, który stwierdził niezdolność skarżącej do pracy i przyznał jej zwolnienie lekarskie od 27 października 2011 r. z powodu choroby. 3 listopada 2011 r. skarżąca wniosła zażalenie na ocenę przyczyny zwolnienia lekarskiego wystawioną przez lekarza rodzinnego. Argumentowała, że zwolnienie lekarskie powinno zostać jej przyznane na podstawie urazu w pracy, którego doznała 20 kwietnia 2009 r. Złożyła dokumentację medyczną na poparcie swojego stanowiska. Po wniesieniu zażalenia lekarz rodzinny skarżącej skierował ją na ekspertyzę medyczną, dołączając dokumentację medyczną do wniosku o opinię biegłego. 6 grudnia 2011 r. upoważniony lekarz Oddziału w Zagrzebiu Chorwackiego Funduszu Ubezpieczeń Zdrowotnych (Hrvatski zavod za zdravstveno osiguranje, Područni ured Zagreb – dalej „Oddział w Zagrzebiu”), specjalizujący się w medycynie fizykalnej i rehabilitacji, przeanalizował dokumentację medyczną skarżącej i stwierdził w raporcie brak bezpośredniego związku przyczynowo-skutkowego między urazem w pracy odniesionym przez skarżącą w 2009 r. a zwolnieniem lekarskim rozpoczętym 27 października 2011 r. Oddział w Zagrzebiu przesłał raport skarżącej i poinformował ją o prawie do żądania wydania pisemnej decyzji w sprawie jej prawa do zwolnienia lekarskiego. Skarżąca skorzystała z tego prawa i poprosiła o pisemną decyzję. Decyzją z 23 stycznia 2012 r. Oddział w Zagrzebiu, powołując się na raport z 6 grudnia 2011 r., odmówił spełnienia wniosku skarżącej o przyznanie zwolnienia lekarskiego od 27 października 2011 r. na podstawie urazu w pracy. Odrzucił również jej roszczenie o odszkodowanie za utracone wynagrodzenie za okres zwolnienia lekarskiego. Skarżąca zaskarżyła tę decyzję do Centrali Funduszu (Hrvatski zavod za zdravstveno osiguranje, Direkcija – dalej „Centrala”), składając dodatkową dokumentację medyczną i wnosząc o przyznanie jej zwolnienia lekarskiego na podstawie urazu w pracy. W wyniku odwołania skarżącej Centrala zleciła wewnętrznej komisji lekarskiej przeprowadzenie ekspertyzy w tej sprawie. 16 marca 2012 r. komisja lekarska, w składzie trzech lekarzy medycyny, przeanalizowała całą dokumentację medyczną skarżącej i stwierdziła w raporcie, że zwolnienie lekarskie od 27 października 2011 r. nie może zostać przyznane na podstawie urazu w pracy odniesionego w 2009 r. 5 kwietnia 2012 r. Centrala, opierając się na ustaleniach komisji lekarskiej, oddaliła odwołanie skarżącej i utrzymała w mocy decyzję Oddziału w Zagrzebiu. Następnie skarżąca wniosła skargę do Sądu Administracyjnego w Zagrzebiu (Upravni sud u Zagrebu). Kwestionowała ustalenia organów eksperckich Funduszu, powoływała się na swoją dokumentację medyczną i twierdziła, że ona wskazuje na związek przyczynowy między urazem w pracy odniesionym w 2009 r. a jej zwolnieniem lekarskim. Wniosła o to, aby została wysłuchana oraz aby sporządzono ekspertyzę medyczną w tej sprawie. 27 czerwca 2012 r. Centrala złożyła odpowiedź na skargę skarżącej. Odpowiedź ta została przesłana skarżącej. 27 sierpnia 2012 r. Sąd Administracyjny w Zagrzebiu przeprowadził rozprawę, na którą skarżąca została prawidłowo wezwana. Nie stawiła się na rozprawie, ale była reprezentowana przez adwokata. Jej adwokat powtórzył argumenty i dowody przedstawione w skardze. Przedstawiciel Centrali kwestionował to. Sąd Administracyjny w Zagrzebiu następnie oddalił wniosek o przesłuchanie skarżącej i sporządzenie dalszej ekspertyzy medycznej w tej sprawie oraz zamknął rozprawę. 31 sierpnia 2012 r. Sąd Administracyjny w Zagrzebiu oddalił skargę skarżącej jako bezzasadną. Podkreślił w szczególności, że dwa organy eksperckie Funduszu, a także wybrany lekarz rodzinny skarżącej, ustaliły bez wątpienia, że zwolnienie lekarskie skarżącej rozpoczęte 27 października 2011 r. nie było związane z urazem w pracy odniesionym w 2009 r. Podkreślił również, że skarżąca, poprzez swoje pisma w sprawie skargi, nie zdołała podważyć ustaleń organów eksperckich i w związku z tym nie było potrzeby jej przesłuchania ani sporządzenia dalszej ekspertyzy medycznej w tej sprawie. Skarżąca wniosła skargę konstytucyjną, twierdząc, że postępowanie było niesprawiedliwe, ponieważ została wykluczona z procedury zlecania i uzyskiwania ekspertyz organów administracyjnych, podczas gdy Sąd Administracyjny w Zagrzebiu odmówił jej przesłuchania i uzyskania niezależnej ekspertyzy medycznej w tej sprawie. 6 lutego 2013 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną skarżącej jako oczywiście bezzasadną. Decyzja ta została doręczona przedstawicielowi skarżącej 22 lutego 2013 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 1, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173798", "text": "Skarżący urodził się w 1982 roku i mieszka w Tyraspolu. Tło sprawy, w tym zbrojny konflikt nadniestrzański z lat 1991–1992 oraz późniejsze wydarzenia, zostało opisane w sprawie Ilaşcu i inni przeciwko Mołdawii i Rosji ([Wielka Izba], nr 48787/99, §§ 28–185, ECHR 2004‑VII) oraz Catan i inni przeciwko Republice Mołdawii i Rosji ([Wielka Izba], nr 43370/04 i 2 inne, §§ 8–42, ECHR 2012 (wyciągi)). 21 stycznia 2005 r. skarżący został aresztowany przez władze separatystycznej „Mołdawskiej Republiki Naddniestrzańskiej” („MRN”) pod zarzutem rozboju. Był zatrzymany w areszcie do 8 lipca 2005 r., kiedy to został zwolniony za kaucją. Podczas zatrzymania był rzekomo przetrzymywany w bardzo złych warunkach z osobami zakażonymi HIV i poddany nieludzkiemu traktowaniu. Twierdzi, że lekarz zaraził go wirusem HIV po użyciu tej samej strzykawki u wszystkich więźniów. W toku postępowania karnego, dwa i pół roku po rabunku, ofierze kazano rozpoznać skarżącego na zdjęciu. Skarżący twierdzi, że nie zapewniono żadnych gwarancji procesowych i sugeruje, że śledczy wskazał ofierze, jakie zdjęcie ma wybrać. Ponadto alibi skarżącego dotyczące jego nieobecności w „MRN” w dniu popełnienia przestępstwa zostało odrzucone bez żadnego dochodzenia. Zdaniem skarżącego, w momencie popełnienia przestępstwa przebywał w Moskwie. Uzyskał pismo od pracodawcy potwierdzające, że w dniu popełnienia przestępstwa skarżący był w pracy. Śledczy zajęli jednak oryginał tego pisma podczas przeszukania domu jego rodziców i później on zniknął. Sądy odmówiły przyjęcia kopii tego pisma jako dowodu i/lub sprawdzenia informacji w nim zawartych. 29 sierpnia 2006 r. Sąd Rejonowy w Tyraspolu uznał skarżącego za winnego stawianych mu zarzutów i skazał go na siedem lat pozbawienia wolności. Skarżący został osadzony w kolonii karnej nr 2 w Tyraspolu, gdzie warunki były rzekomo bardzo złe. W szczególności jego cela była przepełniona, nie miał codziennych spacerów, warunki materialne były bardzo złe, brakowało prądu, czasami przez kilka dni, i dzielił przestrzeń z więźniami chorującymi na choroby zakaźne. Jedzenie było niejadalne, dlatego więźniowie musieli polegać na żywności dostarczanej im przez krewnych. Zdaniem skarżącego, wielokrotnie prosił o zbadanie przez lekarza w związku z diagnozą HIV. Władze więzienia ignorowały jednak jego prośby. W więzieniu nie było dentysty, a więźniowie musieli sobie nawzajem usuwać zęby w nagłych wypadkach. Skarżący miał w ten sposób usunięte zęby trzonowe. 26 września 2006 r. Sąd Najwyższy „MRN” oddalił apelację skarżącego. W nieokreślonym dniu po prawomocnym wyroku matka skarżącego zatrudniła prawnika w celu złożenia skargi do Trybunału. Później udała się z wizytą do skarżącego, aby uzyskać jego podpis na formularzu skargi. Strażnicy więzienni odmówili jednak pozwolenia jej na to z powodu, że skarga nie była w języku rosyjskim i musiała zostać najpierw zatwierdzona przez władze więzienia. Wydaje się, że ostatecznie udało jej się doprowadzić do podpisania formularza przez skarżącego. 24 kwietnia 2012 r. skarżący został zwolniony z więzienia. Z materiałów akt sprawy i pism stron wynika, że skarżący nigdy nie powiadomił władz Mołdawii o swoim zatrzymaniu w „MRN” ani o toczącym się przeciwko niemu postępowaniu karnym.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173252", "text": "Skarżący urodził się w 1988 roku i mieszka we wsi Trudobelikowskij w Kraju Krasnodarskim. Około północy 15 sierpnia 2007 r. skarżący, który miał wówczas 19 lat, oraz B. zostali zabrani radiowozem na komisariat policji rejonu syktywdzińskiego w Republice Komi w celu zbadania zarzutów napaści postawionych im przez dwie osoby, w szczególności napaści seksualnej na kobietę. Policja interweniowała natychmiast po domniemanych napaściach. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, na komisariacie śledczy N. zażądał od niego przyznania się do winy i groził mu złym traktowaniem oraz gwałtem w celi aresztu śledczego. Skarżący odmówił podpisania zeznań obciążających go i został rzekomo poddany złemu traktowaniu, które opisał w następujący sposób. Został doprowadzony do celi, gdzie dwóch policjantów trzymało go za ręce, podczas gdy trzeci policjant kopnął go w brzuch, zostawiając ślad buta na jego koszulce; następnie dwaj policjanci rzucili skarżącego na podłogę twarzą w dół. Następnie policjanci doprowadzili skarżącego do biura N., gdzie podpisał on „oświadczenie o stawieniu się i przyznaniu się do winy” (явка с повинной). Następnie policjant zabrał skarżącego do toalety i zaczął go obrażać. Gdy skarżący odpowiedział, policjant rzekomo spryskał go gazem w oczy i kilka razy uderzył gumową pałką. Następnie policjant popchnął skarżącego do celi tak mocno, że skarżący uderzył głową o ścianę i upadł na ziemię. Zgodnie z protokołem policyjnym sporządzonym przez operatywnego policjanta K., skarżący podpisał „oświadczenie o stawieniu się i przyznaniu się do winy” o godz. 2:35 w nocy 16 sierpnia 2007 r. Śledczy N. wszczął postępowanie karne przeciwko niemu i B. oraz zarządził sądowo-medyczną ekspertyzę skarżącego w celu ustalenia, ze względu na naturę przestępstwa, czy skarżący nie posiada żadnych patologii, które uniemożliwiałyby mu odbycie stosunku płciowego. Skarżącego doprowadzono do biegłego sądowego lekarza, który stwierdził, że skarżący odniósł następujące obrażenia fizyczne (protokół badania z 16 sierpnia 2007 r.): (i) dwa otarcia na lewej stronie czoła, o wymiarach 2,5 cm na 0,7 cm oraz 0,7 cm na 0,5 cm; (ii) otarcie na grzbiecie nosa, o wymiarach 4,5 cm na 1,5 cm; oraz (iii) siniak wokół jednego oka, o wymiarach 3 cm na 4 cm. Skarżący wyjaśnił biegłemu, że jego obrażenia zostały spowodowane przez trzech policjantów, którzy fizycznie go zaatakowali na komisariacie w nocy z 15 na 16 sierpnia 2007 r., w szczególności poprzez uderzenie jego twarzą o ścianę. Biegły stwierdził, że siniak i otarcia na twarzy skarżącego mogły zostać odniesione w okolicznościach i w czasie podanych przez skarżącego. Po badaniu lekarskim skarżącego doprowadzono z powrotem na komisariat, gdzie śledczy N. poinformował go, że musi stawić się tego dnia o godz. 15:00 na przesłuchanie w charakterze podejrzanego, po czym go zwolnił. Jego zatrzymanie nie zostało odnotowane. Tego samego dnia skarżący złożył skargę do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Republiki Komi, twierdząc, że został źle potraktowany na komisariacie. Poprosił również oddział urazowy szpitala w Syktywkarze o odnotowanie jego obrażeń. Zgodnie z dokumentacją medyczną szpitala, skarżący miał następujące obrażenia: (i) złamanie nosa z przemieszczeniem; (ii) siniak na czole; oraz (iii) otarcia na czole. 17 sierpnia 2007 r. skarżący został zatrzymany, przesłuchany w charakterze podejrzanego i tymczasowo aresztowany przez sąd. 20 sierpnia 2007 r. matka skarżącego złożyła skargę do prokuratury rejonu syktywdzińskiego, że skarżący został źle potraktowany na komisariacie. W swojej skardze podała, między innymi, że około południa 16 sierpnia 2007 r. skarżący wrócił do domu z komisariatu z siniakami i otarciami na ciele oraz odciskiem dużego buta na koszulce w okolicy brzucha. Skarżący powiedział jej, że został źle potraktowany na komisariacie. 29 sierpnia 2007 r. prokurator wydał postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszom organów ścigania, stwierdzając, zgodnie z art. 24 § 1 ust. 2 Kodeksu Postępowania Karnego, że w działaniach śledczego N. lub policjantów S.I., K.L., S.A., Sz. i K.N. nie zaszły żadne z znamion przestępstw przewidzianych w art. 286 i 302 Kodeksu Karnego (odpowiednio nadużycie władzy i wymuszanie zeznań). Decyzja opierała się na następujących wyjaśnieniach. Śledczy N. zeznał, że przesłuchał skarżącego po tym, jak ten podpisał swoje „oświadczenie o stawieniu się i przyznaniu się do winy”. Skarżący nie skarżył się na żadną fizyczną przemoc wobec niego. Po sądowo-medycznej ekspertyzie skarżącego N. rozmawiał z nim ponownie, a następnie go zwolnił. N. nie widział żadnych obrażeń u skarżącego ani odcisku stopy na jego koszulce podczas przesłuchania ani przed jego zwolnieniem z komisariatu. N. dowiedział się później od K.L., że skarżący uderzył głową o ścianę. Śledczy N. zaprzeczył, aby na skarżącego wywierano jakąkolwiek presję fizyczną lub psychiczną. Policjanci zaprzeczyli, jakoby poddawali skarżącego jakimkolwiek formom złego traktowania. S.I. oświadczył, że dowiedział się od K.L., iż skarżący uderzył głową o ścianę. K.L. oświadczył, że dowiedział się od oficera dyżurnego S.A. o uderzeniu skarżącego głową o kraty celi. S.A. i Sz. oświadczyli, że widzieli, jak skarżący wielokrotnie uderzał głową o kraty, a następnie o ścianę w pokoju oficera dyżurnego. Podczas uderzania głową o ścianę skarżący miał rzekomo krzyczeć, że złoży skargę do prokuratury, że policjanci go pobili. Matka skarżącego zaskarżyła odmowę wszczęcia postępowania karnego przeciwko policjantom i śledczemu N. 18 stycznia 2008 r. Sąd Rejonowy w Syktywdzińsku oddalił jej skargę. 4 marca 2008 r. Sąd Najwyższy Republiki Komi uwzględnił apelację wniesioną przez matkę skarżącego i uchylił decyzję Sądu Rejonowego, zauważając, że nie dokonano oceny sprzeczności między wnioskami biegłego lekarza a twierdzeniami policjantów o samookaleczeniu się skarżącego. Sąd nie ocenił również dokumentacji medycznej skarżącego dotyczącej złamania nosa, zarzutu, że skarżacy został kopnięty i miał odcisk buta na koszulce, obecności kamery monitoringu na komisariacie, która powinna nagrać incydent, ani zeznań B., że słyszał, jak skarżący krzyczał na komisariacie. Sąd Rejonowy nie wziął pod uwagę okoliczności, które mogłyby znacząco wpłynąć na jego wnioski, i nie podał powodów, dla których, w zakresie sprzecznych dowodów, dał pierwszeństwo niektórym dowodom, odrzucając inne. Zlecono ponowne rozpatrzenie apelacji matki skarżącego przez inny skład sędziowski tego samego sądu. 21 marca 2008 r. Sąd Rejonowy w Syktywdzińsku orzekł, że odmowa wszczęcia postępowania karnego z 29 sierpnia 2007 r. była nieuzasadniona z powodów w dużej mierze podobnych do tych przytoczonych przez Sąd Najwyższy. Sąd nakazał organom śledczym usunięcie tych uchybień. 23 kwietnia 2008 r. zastępca prokuratora Republiki Komi uchylił odmowę wszczęcia postępowania karnego z 29 sierpnia 2007 r. 24 kwietnia 2008 r. komitet śledczy prokuratury Republiki Komi wydał nowe postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania karnego przeciwko policjantom i śledczemu N., stwierdzając, zgodnie z art. 24 § 1 ust. 2 KPK, że w ich działaniach nie zaszły żadne z znamion przestępstw przewidzianych w art. 130, 286 i 302 Kodeksu Karnego (odpowiednio o znieważeniu, nadużyciu władzy i wymuszaniu zeznań). Zauważono, że zgodnie z informacją otrzymaną od komisariatu policji rejonu syktywdzińskiego, nagrania z monitoringu pokoju oficera dyżurnego i cel dla osób zatrzymanych za wykroczenia za okres od 15 do 16 sierpnia 2007 r. nie zostały zachowane. Takie nagrania były zazwyczaj przechowywane przez trzy dni, a następnie automatycznie usuwane. Wnioskuje, że skarżący sam sobie zadał obrażenia na komisariacie w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej za przestępstwo, które popełnił. 24 kwietnia 2008 r. Sąd Rejonowy w Syktywdzińsku uznał skarżącego za winnego. Matka skarżącego zaskarżyła drugą odmowę wszczęcia postępowania karnego przeciwko policjantom i śledczemu N. 16 czerwca 2008 r. Sąd Rejonowy w Syktywdzińsku oddalił jej apelację. Sąd przeanalizował wyjaśnienia złożone przez policjantów i śledczego N. oraz stwierdził, że zarzuty dotyczące złego traktowania skarżącego nie zostały potwierdzone. Sąd zauważył również, że zarzut dotyczący wymuszonego przyznania się skarżącego został zbadany podczas procesu karnego skarżącego i został oddalony jako bezzasadny w wyroku z 24 kwietnia 2008 r. Sąd podał dalej, że sąd rozpatrujący sprawę zanalizował i zaakceptował odmowę wszczęcia postępowania karnego przeciwko policjantom z 24 kwietnia 2008 r. Wreszcie sąd wnioskuje, że zarzuty skarżącego dotyczące złego traktowania miały na celu zdyskredytowanie organów ścigania. 18 lipca 2008 r. Sąd Najwyższy Komi utrzymał to orzeczenie w mocy na skutek apelacji. Wyrok z 24 kwietnia 2008 r. w sprawie karnej skarżącego został następnie uchylony i sprawa przekazana do sądu pierwszej instancji do ponownego rozpatrzenia. 13 listopada 2008 r. Sąd Rejonowy w Syktywdzińsku uznał skarżącego za winnego napaści seksualnej, konkretnie obezwładnienia ofiary w celu umożliwienia B. dokonania na niej napaści seksualnej, i skazał go na cztery lata i trzy miesiące pozbawienia wolności. Skarżący nie przyznał się do winy podczas procesu, twierdząc, że podpisał „oświadczenie o stawieniu się i przyznaniu się do winy” pod presją fizyczną ze strony policjantów i presją psychiczną ze strony śledczego N. Sąd oddalił argumenty skarżącego, powołując się na odmowę wszczęcia postępowania karnego przeciwko policjantom i śledczemu N. z 24 kwietnia 2008 r. „Oświadczenie o stawieniu się i przyznaniu się do winy” skarżącego stanowiło część dowodów, na których oparto jego skazanie, i zostało uznane za okoliczność łagodzącą. Skarżący odwołał się od wyroku. 16 stycznia 2009 r. Sąd Najwyższy Republiki Komi utrzymał wyrok w mocy na skutek apelacji, stwierdzając, że bez znaczenia dla sprawy karnej przeciwko skarżącemu jest to, czy odmowa wszczęcia postępowania karnego w sprawie jego zarzutów dotyczących złego traktowania była bezzasadna, czy nie.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173788", "text": "Skarżący urodził się w 1948 roku i mieszka w Rešetari. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. W 1978 roku skarżący został zatrudniony w firmie Z.B. w Zagrzebiu. Pracował jako kierowca w oddziale firmy w Nova Gradiška. W wyniku zmian organizacyjnych w firmie otrzymał wypowiedzenie 14 lutego 2000 roku. Zgodnie z wypowiedzeniem jego stosunek pracy został rozwiązany 20 listopada 2000 roku. 27 listopada 2000 roku skarżący złożył wniosek do Regionalnego Biura Chorwackiego Urzędu Pracy w Slavonski Brod (Hrvatski zavod za zapošljavanje, Područna služba Slavonski Brod, dalej „Biuro w Slavonski Brod”) o przyznanie zasiłku dla bezrobotnych. 6 grudnia 2000 roku przyznano mu zasiłek dla bezrobotnych w wysokości 900 chorwackich kun (HRK) miesięcznie[1] za okres od 21 listopada 2000 roku do 10 lipca 2013 roku, pod warunkiem, że przed upływem tego okresu nie pojawią się podstawy do wstrzymania wypłaty lub utraty przez skarżącego prawa do wypłaty. Skarżący otrzymywał następnie zasiłek dla bezrobotnych regularnie do 31 marca 2008 roku. 29 marca 2000 roku skarżący wniósł powództwo cywilne do Sądu Miejskiego w Nova Gradiška (Općinski sud u Novoj Gradiški), zaskarżając swoje zwolnienie i domagając się przywrócenia do pracy oraz odszkodowania za utracone wynagrodzenie. 11 stycznia 2001 roku pracodawca skarżącego wniósł pozew wzajemny i zwrócił się do sądu o ustalenie 20 listopada 2000 roku jako dnia rozwiązania jego stosunku pracy (sudski raskid ugovora o radu). 5 października 2005 roku domagał się również zwrotu odprawy, którą otrzymał skarżący. 23 stycznia 2007 roku Sąd Miejski w Nova Gradiška orzekł, że zwolnienie skarżącego z pracy było bezprawne i że jego stosunek pracy nigdy nie został rozwiązany. Nakazał przywrócenie skarżącego do pracy i przyznał mu odszkodowanie za utracone wynagrodzenie. Jednocześnie nakazał skarżącemu zwrot otrzymanej odprawy i oddalił pozostałą część powództwa wzajemnego pracodawcy. 15 lutego 2008 roku Sąd Okręgowy w Slavonski Brod (Županijski sud u Slavonskom Brodu) uchylił wyrok pierwszej instancji w części dotyczącej przywrócenia skarżącego do pracy i postanowił, że jego stosunek pracy został rozwiązany 23 stycznia 2007 roku. Przyznał również skarżącemu odszkodowanie. Wyrok został doręczony skarżącemu 5 marca 2008 roku. 30 kwietnia 2008 roku skarżący złożył wniosek do Biura w Slavonski Brod o zasiłek dla bezrobotnych za okres po 23 stycznia 2007 roku. 2 czerwca 2008 roku Biuro w Slavonski Brod oddaliło wniosek skarżącego, uznając, że został złożony po upływie terminu od rozwiązania jego stosunku pracy 23 stycznia 2007 roku, zgodnie z art. 31 ustawy o pośrednictwie pracy i ubezpieczeniu na wypadek bezrobocia (dalej „ustawa o pośrednictwie pracy”). Skarżący odwołał się do Centrali Chorwackiego Urzędu Pracy (Hrvatski zavod za zapošljavanje, Središnja služba, dalej „Centrala”). W szczególności twierdził, że termin na złożenie wniosku o zasiłek dla bezrobotnych nie powinien być liczony od 23 stycznia 2007 roku, biorąc pod uwagę, że rozwiązanie jego stosunku pracy zostało ustalone dopiero wyrokiem Sądu Okręgowego w Slavonski Brod z 15 lutego 2008 roku. 15 października 2008 roku Centrala, działając jako organ administracji drugiej instancji, oddaliła odwołanie skarżącego jako bezzasadne i utrzymała w mocy decyzję Biura w Slavonski Brod. Zauważono również, że sam skarżący poinformował Biuro w Slavonski Brod o wyniku sporu pracowniczego i komunikował się z jednym z jego urzędników 27 marca 2008 roku oraz 2 kwietnia 2008 roku. Został również poinformowany o konsekwencjach wyroku Sądu Okręgowego w Slavonski Brod ustalającego 23 stycznia 2007 roku jako dzień rozwiązania jego stosunku pracy. W skardze do sądu administracyjnego skarżący argumentował, że dowiedział się o dniu rozwiązania stosunku pracy dopiero po otrzymaniu wyroku Sądu Okręgowego w Slavonski Brod w marcu 2008 roku i że termin na złożenie wniosku o zasiłek dla bezrobotnych powinien być liczony od tej daty. 20 stycznia 2011 roku Sąd Administracyjny oddalił skargę skarżącego i utrzymał w mocy decyzje organów administracji. Późniejsza skarga konstytucyjna skarżącego została oddalona przez Trybunał Konstytucyjny 4 kwietnia 2012 roku. Decyzja została doręczona przedstawicielowi skarżącego 9 maja 2012 roku. 21 listopada 2008 roku Biuro w Slavonski Brod stwierdziło, że skarżący nie przysługiwał zasiłek dla bezrobotnych od 21 listopada 2000 roku do 31 marca 2008 roku. Biorąc pod uwagę, że skarżący zwrócił już część nienależnie otrzymanej kwoty, nakazano mu zwrot reszty w ciągu 15 dni od otrzymania przedmiotowej decyzji. 16 lipca 2013 roku Centrala utrzymała w mocy decyzję Biura w Slavonski Brod, z wyjątkiem części dotyczącej początku terminu, w którym skarżący musi zwrócić pieniądze. W szczególności nakazała mu zwrot środków w ciągu 15 dni od otrzymania odszkodowania za utracone wynagrodzenie. 12 września 2014 roku Sąd Administracyjny w Osijeku oddalił skargę do sądu administracyjnego skarżącego i utrzymał w mocy decyzje organów administracji. Uznał, że zgodnie z orzeczeniami sądów powszechnych w sporze pracowniczym skarżącemu nie przysługiwał zasiłek dla bezrobotnych za okres do 23 stycznia 2007 roku. Uznał dalej, że jego roszczenie o zasiłek dla bezrobotnych za okres po tej dacie zostało już oddalone w innym postępowaniu. Skarga konstytucyjna skarżącego została oddalona przez Trybunał Konstytucyjny 17 lipca 2015 roku. W czerwcu 2008 roku skarżący złożył wniosek do Chorwackiego Funduszu Emerytalnego (Hrvatski zavod za mirovinsko osiguranje, dalej „Fundusz”) o przyznanie emerytury przedwczesnej. 18 sierpnia 2008 roku Fundusz przyznał mu emeryturę przedwczesną w wysokości 1 890,53 HRK miesięcznie[2] od 11 lipca 2008 roku. Skarżący otrzymuje tę emeryturę od tego czasu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173621", "text": "Skarżony urodził się w 1959 roku i mieszka w Bratysławie. Jest i w danym czasie był sędzią Sądu Najwyższego. Rada Sądownictwa Republiki Słowackiej jest naczelnym organem zarządzającym wymiaru sprawiedliwości na Słowacji. Liczy osiemnastu członków, w tym jej Przewodniczącego (art. 3 ust. 1 ustawy o Radzie Sądownictwa (ustawa nr 185/2002 Z.z., w brzmieniu zmienionym)). Zgodnie z art. 141a Konstytucji (ustawa nr 460/1992 Z.z.), obowiązującym w danym czasie, Prezes Sądu Najwyższego automatycznie sprawował urząd Przewodniczącego Rady Sądownictwa. Spośród pozostałych siedemnastu członków ośmiu zostało wybranych przez sędziów, a trzech zostało powołanych przez: Radę Narodową Republiki Słowackiej, Prezydenta Republiki Słowackiej oraz Rząd Republiki Słowackiej. 8 września 2009 roku, obradując w powyższym składzie, Rada Sądownictwa postanowiła na podstawie art. 22 ust. 1 i 2 ustawy o sędziach i sędziach asesorach (ustawa nr 385/2000 Z.z., w brzmieniu zmienionym – „ustawa”) o czasowym zawieszeniu (dočasné pozastavenie výkonu funkcie sudcu) skarżonego w wykonywaniu jego funkcji ze skutkiem natychmiastowym. Decyzja ta nastąpiła po innej decyzji Rady Sądownictwa podjętej tego samego dnia na podstawie art. 120 ust. 2 lit. c ustawy o wniesieniu oskarżenia dyscyplinarnego przeciwko skarżonemu. Zarzut polegał na tym, że skarżony popełnił to, co zostało zaklasyfikowane jako „ciężkie przewinienie dyscyplinarne”, poprzez niewywiązywanie się z jego obowiązków, takich jak powstrzymywanie się od zachowań, które mogłyby wzbudzić wątpliwości co do powagi jego urzędu sędziowskiego, przestrzeganie zasad etyki sędziowskiej oraz podnoszenie dobrego imienia wymiaru sprawiedliwości. W szczególności wskazano na fakt, że skarżony (i) złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa oskarżając Prezesa Sądu Najwyższego o nadużycie władzy oraz (ii) publicznie oświadczył, że podział spraw w Sądzie Najwyższym został zmodyfikowany w celu umożliwienia jego Prezesowi wpływania na wynik postępowań. W zakresie kary Rada Sądownictwa zaproponowała, aby stanowisko sędziego skarżonego zostało mu odebrane. Zgodnie z art. 22 ust. 7 ustawy, decyzja o jego zawieszeniu pociągała za sobą 50% redukcję wynagrodzenia skarżonego na czas trwania postępowania dyscyplinarnego. Ten sam przepis uniemożliwiał mu przebywanie w miejscu pracy, z wyjątkiem czasu niezbędnego do dochodzenia swoich praw w związku z administracją zasobów ludzkich. Zgodnie z art. 22 ust. 5 ustawy, zawieszenie mogło trwać najwyżej dwa lata. Zatrzymana część wynagrodzenia skarżonego mogła, ale nie musiała zostać mu zwrócona, w zależności od wyniku postępowania dyscyplinarnego (art. 22 ust. 8 i 9 ustawy). Skarżony wystąpił o ochronę swoich praw w związku z decyzją o zawieszeniu go w funkcji sędziego poprzez to, co nazwał odwołaniem (rozklad) do Rady Sądownictwa z 29 października 2009 r., powództwo z zakresu prawa administracyjnego z tego samego dnia oraz skargę konstytucyjną z 2 listopada 2009 r. 25 listopada 2009 r. Sąd Konstytucyjny uznał skargę za niedopuszczalną. Stwierdził, że wnioski skarżonego przed Radą Sądownictwa a trybunałami administracyjnymi były wciąż w toku i uznał, że w myśl zasady pomocniczości jego skarga konstytucyjna była przedwczesna. Co do wniosku skarżonego do Rady Sądownictwa, jej przewodniczący odpowiedział na niego w liście z 27 stycznia 2010 r., informując skarżonego, że prawo nie pozwala na kwestionowanie decyzji Rady poprzez odwołania do Rady i że jej decyzje podlegają kontroli przez trybunały administracyjne. 13 maja 2010 r. Sąd Okręgowy w Bratysławie umorzył postępowanie w sprawie powództwa skarżonego z zakresu prawa administracyjnego, a 23 lutego 2011 r. Sąd Najwyższy utrzymał to orzeczenie w mocy po wniesieniu odwołania przez skarżonego. Sądy uznały, że decyzja o zawieszeniu skarżonego miała charakter tymczasowy, że nie stanowiła rozstrzygnięcia jego praw ostatecznym skutkiem i że jako taka nie miała wpływu na jego podstawowe prawa i wolności. W takich okolicznościach decyzja ta była wyłączona ze sądowej kontroli zgodnie z art. 248 lit. a) Kodeksu postępowania cywilnego (ustawa nr 99/1963 Z.z., obowiązująca w danym czasie). 17 czerwca 2011 r. skarżony wniósł nową skargę do Sądu Konstytucyjnego, zarzucając naruszenie art. 6 § 1 Konwencji z powodu decyzji sądów powszechnych, opisanych powyżej. 7 grudnia 2011 r. Sąd Konstytucyjny uznał skargę skarżonego z 17 czerwca 2011 r. za niedopuszczalną jako oczywiście bezzasadną. Uznał, że Sąd Najwyższy podał słuszne powody swojej decyzji i jego decyzja nie była arbitralna ani w inny sposób sprzeczna z prawem skarżonego do rzetelnego procesu. Zgodnie z komunikatem Rady Sądownictwa z 6 sierpnia 2016 r., złożonym i powołanym się przez Rząd, skarżony zwracał się do Rady z różnymi wnioskami, ale nigdy nie prosił o uchylenie jego czasowego zawieszenia, na podstawie art. 22 ust. 5 ustawy (obowiązującego w danym czasie – patrz poniższy paragraf 24). Zarzuty dyscyplinarne przeciwko skarżonemu miały być rozstrzygnięte przez Sąd Najwyższy, zasiadający jako trybunał dyscyplinarny. Zgodnie z nowelizacją ustawodawczą, która weszła w życie 1 maja 2011 r., Minister Sprawiedliwości stał się stroną w toczących się postępowaniach dyscyplinarnych przeciwko sędziom, które zostało wszczęte przez Radę Sądownictwa. 9 maja 2011 r. Minister Sprawiedliwości wycofał wniosek o ukaranie dyscyplinarne skarżonego. Na tej podstawie Sąd Najwyższy umorzył postępowanie dyscyplinarne przeciwko skarżonemu 13 maja 2011 r. Skarżony zaskarżył to orzeczenie poprzez odwołanie, aby następnie wycofać je 11 sierpnia 2011 r. Orzeczenie tym samym stało się prawomocne 27 września 2011 r. Część wynagrodzenia skarżonego, która została mu zatrzymana w czasie jego zawieszenia (patrz powyższy paragraf 10), została mu zwrócona w lipcu 2012 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173500", "text": "Skarżący urodził się w 1953 roku i mieszka w Erywaniu. Skarżący jest byłym pracownikiem Komitetu Dochodów Państwowych (dalej „Komitet”). Zarządzeniem Przewodniczącego Komitetu z 27 lutego 2009 r. skarżący został zwolniony z pracy. 20 marca 2009 r. skarżący wniósł pozew przeciwko Komitetowi, domagając się przywrócenia do pracy oraz zapłaty za czas przymusowego nieświadczenia pracy do dnia przywrócenia. 11 sierpnia 2009 r. Sąd Rejonowy Kentron i Nork-Marash w Erywaniu orzekł na korzyść skarżącego. W szczególności postanowił uznać zarządzenie z 27 lutego 2009 r. za nieważne. Ponadto nakazał przywrócenie skarżącego na poprzednie stanowisko oraz przyznał mu odszkodowanie za utracone zarobki. 2 września 2009 r. Komitet odwołał się od wyroku Sądu Rejonowego. Decyzją z 7 października 2009 r. Sąd Apelacyjny Cywilny oddalił odwołanie i utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego. 2 listopada 2009 r. Komitet wniósł skargę kasacyjną od decyzji z 7 października 2009 r. do Sądu Kasacyjnego. 9 grudnia 2009 r. Sąd Kasacyjny postanowił uznać skargę za niedopuszczalną z powodu braku podstaw, w związku z czym wyrok z 11 sierpnia 2009 r. stał się prawomocny. 27 stycznia 2010 r. Sąd Rejonowy Kentron i Nork-Marash w Erywaniu wydał nakaz egzekucyjny w odniesieniu do swojego wyroku z 11 sierpnia 2009 r. 5 lutego 2010 r. komornik wszczął postępowanie egzekucyjne. Tego samego dnia postanowił zobowiązać Komitet do spełnienia wymogów nakazu w ciągu dwóch tygodni. Pismem z 11 lutego 2010 r. komornik wezwał Komitet do spełnienia wymogów nakazu. 23 marca 2010 r. komornik otrzymał odpowiedź od Komitetu, stwierdzającą, że przywrócenie skarżącego do pracy jest niemożliwe, ponieważ struktura Komitetu uległa zmianie i poprzednie stanowisko skarżącego już nie istnieje. 20 kwietnia 2010 r. skarżącemu wypłacono 937 114 dramów ormiańskich (AMD) za czas przymusowego nieświadczenia pracy, obliczony od 27 lutego 2009 r. do 9 grudnia 2009 r., daty, w której wyrok korzystny dla skarżącego stał się prawomocny. Skarżący wysłał kilka listów do Komitetu i do różnych urzędników, skarżąc się, że nie podjęto żadnych środków w celu wykonania prawomocnego wyroku z 11 sierpnia 2009 r. i domagając się zmuszenia Komitetu do wykonania tego wyroku. 18 lipca 2011 r. komornik postanowił umorzyć postępowanie egzekucyjne z powodu niemożności wykonania wyroku z 11 sierpnia 2009 r. W szczególności skarżącego nie można było przywrócić, ponieważ jego poprzednie stanowisko nie było już wolne. 25 lipca 2011 r. skarżący zaskarżył decyzję komornika do Sądu Administracyjnego. 5 grudnia 2011 r. Sąd Administracyjny uwzględnił powództwo skarżącego i uchylił decyzję komornika z 18 lipca 2011 r. 20 stycznia 2012 r. nadzorujący komornik postanowił uchylić decyzję komornika z 18 lipca 2011 r. i wznowić postępowanie egzekucyjne. Pismem z 5 marca 2012 r. komornik ponownie wezwał Komitet do przywrócenia skarżącego na poprzednie stanowisko i wypłacenia mu odszkodowania za utracone zarobki do dnia przywrócenia. Komitet odpowiedział, że poprzednie stanowisko skarżącego przestało istnieć na mocy dekretu rządowego z 15 grudnia 2011 r. 26 kwietnia 2012 r. komornik ponownie postanowił umorzyć postępowanie egzekucyjne z powodu niemożności wykonania wyroku z 11 sierpnia 2009 r., ponieważ jednostka organizacyjna Komitetu, w której pracował skarżący, przestała istnieć. 7 maja 2012 r. skarżący zaskarżył tę decyzję do Sądu Administracyjnego. Podnosił w szczególności, że wyrok z 11 sierpnia 2009 r. nie został wykonany: po pierwsze, nie wypłacono mu pełnej kwoty za czas przymusowego nieświadczenia pracy, a po drugie, nie przywrócono go na poprzednie stanowisko. Wyrokiem z 16 października 2012 r. Sąd Administracyjny postanowił uwzględnić roszczenie skarżącego w zakresie płatności za czas przymusowego nieświadczenia pracy, stwierdzając, że okres powinien być liczony do 15 grudnia 2011 r., dnia, w którym dana jednostka Komitetu przestała istnieć. Co do drugiego roszczenia skarżącego, Sąd Administracyjny stwierdził, że decyzja komornika w tym zakresie była legalna, ponieważ przywrócenie skarżącego było niemożliwe. 9 listopada 2012 r. skarżący wniósł odwołanie od wyroku Sądu Administracyjnego. 21 lutego 2013 r. Sąd Administracyjny Apelacyjny oddalił powództwo skarżącego i utrzymał w mocy decyzję Sądu Administracyjnego z 16 października 2012 r. 11 marca 2013 r. skarżący wniósł skargę kasacyjną od decyzji z 21 lutego 2013 r. do Sądu Kasacyjnego. 27 marca 2013 r. Sąd Kasacyjny postanowił uznać skargę za niedopuszczalną z powodu braku podstaw. 19 kwietnia 2013 r. komornik postanowił wznowić postępowanie egzekucyjne. 4 listopada 2013 r. skarżący został zaproszony do Komitetu i Komitet złożył mu ustną propozycję objęcia podobnego stanowiska w innej jednostce inspekcji podatkowej, ale ta propozycja została później odrzucona przez skarżącego. Trzy dni później, telefonicznie, skarżący został ponownie zaproszony do Komitetu, ale nie stawił się. 8 listopada 2013 r. Dyrektor Departamentu Zasobów Ludzkich Komitetu wysłał list do skarżącego, oferując mu przywrócenie na stanowisko podobne do poprzedniego, to jest stanowisko inspektora podatkowego w Wydziale Kontroli Bieżącej nr 2 Inspekcji Podatkowej w Szengawicie. W liście stwierdzono również, że odszkodowanie za czas przymusowego nieświadczenia pracy skarżącego do tej daty wynosi 4 017 860 AMD. Tego samego dnia skarżący odmówił przyjęcia propozycji Komitetu. Twierdził, że odszkodowanie za czas przymusowego nieświadczenia pracy powinno wynosić 9 975 970 AMD. W odpowiedzi Komitet poinformował skarżącego, że rozważy powyższą kwotę, jeśli skarżący przedstawi uzasadnione wyliczenia. 9 czerwca 2015 r. kwota 4 017 860 AMD została przelana przez Komitet na konto komornika. 18 czerwca 2015 r. postępowanie egzekucyjne zostało umorzone przez komornika, ponieważ ta kwota została następnie przelana na konto bankowe skarżącego. 22 lipca 2015 r. skarżący odwołał się do Sądu Administracyjnego, domagając się uchylenia decyzji komornika. 22 maja 2016 r. Sąd Administracyjny uwzględnił odwołanie skarżącego i uchylił decyzję komornika z 18 czerwca 2015 r. Wyrok ten stał się prawomocny 26 maja 2016 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173800", "text": "Skarżący urodził się w 1965 roku i mieszka w Szajol. 6 października 1990 roku ożenił się z panią N.R. Para miała jedną córkę, R.Ó., urodzoną 23 marca 1994 roku. 24 marca 2006 roku para rozwiodła się i uzgodniła kwestie opieki nad dzieckiem oraz innych praw rodzicielskich. Ich porozumienie, zatwierdzone przez Sąd Rejonowy w Szolnoku, powierzyło córkę matce i przyznało skarżącemu prawo do kontaktów co drugi weekend, w trakcie ferii szkolnych, w Niedzielę Wielkanocną, w Poniedziałek Zielonych Świątek, w pierwsze święto po Wigilii Bożego Narodzenia oraz przez trzy tygodnie podczas wakacji letnich. Skarżący miał również płacić alimenty na dziecko, w wysokości 20% jego wynagrodzenia, ale nie mniej niż 20 000 forintów węgierskich (HUF – około 66 euro (EUR)) miesięcznie. Pani N.R. wyprowadziła się z dawnego domu rodzinnego i zamieszkała w Budapeszcie. Skarżący mógł realizować kontakty w dniach 25 i 26 czerwca oraz 24 lipca 2006 roku. Jego córka była jednak niechętna pozostaniu z nim podczas wakacji letnich i wolała spędzić urlop z dziadkami. Dalsze próby skarżącego w zakresie realizacji kontaktów nie powiodły się, gdyż – jak się wydaje – w opinii matki to od dziecka zależało, czy chce widzieć się z ojcem. Skarżący zwrócił się do Powiatowego Urzędu Opiekuńczego w Szolnoku o egzekucję porozumienia dotyczącego kontaktów. Decyzją z 11 września 2006 roku nakazał on pani N.R. przestrzeganie porozumienia, ostrzegając ją, że niedopełnienie tego obowiązku może skutkować nałożeniem na nią grzywny oraz obowiązkiem zwrotu kosztów podróży poniesionych przez skarżącego. Biorąc pod uwagę napięte relacje między rodzicami, notariusz wszczął postępowanie o ochronę dziecka (védelembe vétel) 27 grudnia 2006 roku. Następnie pani N.R. była wielokrotnie karana grzywną za nieprzestrzeganie porozumienia. Z akt sprawy wynika, że skarżący mógł realizować kontakty w okresie od 10 lipca 2007 roku do 10 listopada 2008 roku. W 2007 roku pani N.R. wniosła pozew o zmianę praw kontaktowych skarżącego oraz o podwyższenie kwoty alimentów. W pozwie wzajemnym skarżący żądał powierzenia mu opieki nad dzieckiem. Skarżący złożył również zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko pani N.R., zarzucając jej narażenie dziecka na niebezpieczeństwo. Próby stron ustabilizowania relacji między skarżącym a jego córką w czasie zawieszenia postępowania o opiekę nie powiodły się, a Sąd Rejonowy w Szolnoku zarządził, aby wszelkie spotkania między nimi odbywały się w ośrodku ochrony dziecka. Wyrokiem z 10 czerwca 2008 roku Sąd Rejonowy w Szolnoku ograniczył kontakty skarżącego z córką do każdej pierwszej i trzeciej soboty miesiąca w godzinach od 9:00 do 18:00. Uznał, że wcześniejsza uzgodniona forma kontaktów jest mało prawdopodobna do zrealizowania i doprowadziłaby jedynie do dalszych postępowań przed organem opiekuńczym, co byłoby niekorzystne dla dziecka. Sąd oparł swój wyrok na opinii biegłego, z której wynikało, że dziecko powinno mieć okres adaptacji w celu odbudowania relacji z ojcem. Sąd oddalił powództwo skarżącego dotyczące opieki, stwierdzając, że należy wziąć pod uwagę wolę dziecka, biorąc pod uwagę, że ma ona teraz czternaście lat. 19 listopada 2008 roku Sąd Okręgowy w Jász-Nagykun-Szolnok utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji w istocie, ale zmienił prawa kontaktowe skarżącego na co drugą sobotę w godzinach od 9:00 do 16:00 do 31 maja 2009 roku oraz na wizyty trwające cały weekend co drugi weekend od 1 czerwca 2009 roku. W 2009 roku skarżący przez kilka miesięcy nie stawił się na wielu zaplanowanych spotkaniach, za co został ukarany grzywną w wysokości 10 000 HUF (około 35 EUR). W 2010 roku prawa kontaktowe skarżącego oraz wysokość alimentów były przedmiotem dalszego postępowania sądowego. 29 stycznia 2010 roku Sąd Rejonowy w Szolnoku oddalił powództwo wniesione przez niego o obniżenie kwoty alimentów oraz o ponowne przeanalizowanie sposobu realizacji kontaktów. Sąd ustalił, że od wyroku z 19 listopada 2008 roku nie doszło do żadnych kontaktów między skarżącym a jego córką i mimo wniosku skarżącego, organ opiekuńczy nie podjął kroków w celu realizacji wyroku z powodu braku starań skarżącego o rozwiązanie konfliktu z córką. W szczególności nie zwrócił uwagi na jej prośbę o podróżowanie komunikacją publiczną zamiast jego samochodem. Sąd stwierdził również, że w braku istotnej zmiany okoliczności nie ma powodu do zmiany ustaleń dotyczących kontaktów. Wyrokiem końcowym z 15 kwietnia 2010 roku Sąd Okręgowy w Jász-Nagykun-Szolnok przeanalizował prawa rodzicielskie skarżącego, przyznając mu kontakty co drugi weekend pod warunkiem, że córka, która miała już 16 lat, będzie mogła odwiedzać go sama. Sąd oddalił wniosek skarżącego o obniżenie alimentów. Skarżący wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Została ona oddalona 8 lutego 2011 roku. Z akt sprawy wynika, że spotkania między skarżącym a jego córką odbywały się jedynie sporadycznie w 2010 roku i w ogóle nie miały miejsca w 2011 roku, mimo że skarżący złożył liczne wnioski o egzekucję do organu opiekuńczego. W 2011 roku skarżący zwrócił się o wyłączenie Powiatowego Urzędu Opiekuńczego w Jász-Nagykun-Szolnok oraz wszystkich podległych urzędów opiekuńczych z dalszego postępowania z powodu stronniczości. 12 grudnia 2011 roku Regionalny Urząd Opiekuńczy w Budapeszcie wyznaczył Rejonowy Urząd Opiekuńczy w Budapeszcie XV do rozpatrzenia wszelkich dalszych postępowań dotyczących egzekucji praw kontaktowych skarżącego, zauważając, że w tym momencie było osiem wniosków o egzekucję oczekujących na rozpatrzenie, z których najstarszy datowany był na styczeń 2010 roku. Skarżący złożył szereg wniosków o uchylenie obowiązku płacenia alimentów, które zostały ostatecznie uwzględnione przez Sąd Rejonowy w Budapeszcie IV i XV 10 października 2012 roku oraz w postępowaniu odwoławczym przez Sąd Apelacyjny w Budapeszcie 3 września 2013 roku. Niemniej jednak, jego dodatkowy wniosek o zwrot alimentów, które już zapłacił, został oddalony na obu poziomach jurysdykcji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173797", "text": "Skarżący urodził się w 1976 roku i aż do śmierci w 2006 roku mieszkał w Winnicy. Tło sprawy, w tym konflikt zbrojny w Naddniestrzu w latach 1991–1992 oraz późniejsze wydarzenia, zostało przedstawione w sprawie Ilaşcu i inni przeciwko Mołdawii i Rosji ([Wielka Izba], skarga nr 48787/99, §§ 28–185, ECHR 2004‑VII) oraz w sprawie Catan i inni przeciwko Republice Mołdawii i Rosji ([Wielka Izba], skargi nr 43370/04 i 2 inne, §§ 8–42, ECHR 2012 (wybór orzeczeń)). W 2001 roku Skarżący został aresztowany w samozwańczej „Mołdawskiej Republice Naddniestrza” („MRN”) pod zarzutem morderstwa. 28 czerwca 2002 r. został prawomocnie skazany przez Sąd Najwyższy „MRN” na dziesięć lat pozbawienia wolności. Według Skarżącego, w trakcie tymczasowego aresztowania był poddawany złemu traktowaniu w celu zmuszenia go do przyznania się do popełnienia morderstwa. Po skazaniu matka Skarżącego wielokrotnie zwracała się do różnych ukraińskich organów państwowych z wnioskiem o przeniesienie jej syna do więzienia na Ukrainie. Akta sprawy przed Sądem zawierają około czterdziestu odpowiedzi otrzymanych przez nią od różnych ukraińskich władz. Jej starania nie przyniosły jednak skutku. W szczególności Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy poinformowało Skarżącego, że skontaktowało się z mołdawskim odpowiednikiem, który poinformował je, iż Mołdawia nie może zapewnić przeniesienia Skarżącego do więzienia na Ukrainie, ponieważ nie sprawuje kontroli nad terytorium „MRN”. Władze ukraińskie zwróciły się również do władz „MRN”, jednak bezskutecznie. W liście skierowanym do matki Skarżącego władze „MRN” oświadczyły, że przeniosą Skarżącego do więzienia na Ukrainie dopiero po podpisaniu traktatu między Ukrainą a „MRN”, który umożliwiłby transfer więźniów. Ponieważ Ukraina odmówiła podpisania takiego traktatu, przeniesienie nie było możliwe. Matka Skarżącego zdecydowała się nawet na wszczęcie postępowania sądowego przeciwko Ministerstwu Spraw Zagranicznych Ukrainy, zarzucając mu bierność, jednak nie odniosła sukcesu. Przedstawiciel Skarżącego wielokrotnie kontaktował się również z władzami Mołdawii, dopytując o status regionu naddniestrzańskiego oraz, przynajmniej dwukrotnie, prosząc o pomoc w sprawie przeniesienia Skarżącego do więzienia na Ukrainie. Z materiałów złożonych przez Skarżącego i jego matkę nie wynika, aby skarżył się on władzom mołdawskim na domniemane naruszenie praw gwarantowanych mu przez Konwencję przez władze „MRN”. W liście z 25 kwietnia 2003 r. Prokuratura Generalna Mołdawii poinformowała przedstawiciela Skarżącego, że skontaktowała się z organami ścigania „MRN” i zwróciła się o niezbędne dokumenty w celu przeniesienia Skarżącego do więzienia na Ukrainie. Z akt sprawy nie wynika jasno, czy władze „MRN” zareagowały na ten list. W innym liście przesłanym do przedstawiciela Skarżącego przez Kancelarię Prezydenta Republiki Mołdawii pełnomocnik został poinformowany, że władze mołdawskie nie są w stanie doprowadzić do przeniesienia Skarżącego do więzienia na Ukrainie, dopóki konflikt naddniestrzański pozostanie nierozwiązany. Matka Skarżącego napisała również do misji OBWE w Mołdawii, która poinformowała ją, że jej list został przesłany do Ambasady Ukrainy w Kiszyniowie. Około marca 2006 r. Skarżący złamał nogę i został przyjęty do szpitala. Z zeznań matki wynika, że podczas jego pobytu w szpitalu mogła spędzać z nim czas. 24 maja 2006 r. Skarżacego znaleziono powieszonego na sali gimnastycznej więzienia, w którym był osadzony. Nie wynika, aby matka Skarżącego zwróciła się o lub uzyskała raport medyczno-sądowy dotyczący okoliczności jego śmierci. Jednak z jej zeznań wynika, że na ciele Skarżącego nie było żadnych śladów przemocy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173802", "text": "Wnioskodawcy, pan Ernest Vardanean i pani Irina Vardanean, są obywatelami mołdawskimi urodzonymi w 1980 roku i mieszkającymi w Kiszyniowie. Tło sprawy, w tym zbrojny konflikt naddniestrzański z lat 1991–1992 oraz wydarzenia następcze, zostało opisane w sprawie Ilaşcu i inni przeciwko Mołdawii i Rosji ([Wielka Izba], nr 48787/99, §§ 28–185, ECHR 2004‑VII) oraz Catan i inni przeciwko Republice Mołdawii i Rosji ([Wielka Izba], nr 43370/04, 8252/05 i 18454/06, §§ 8–42, ECHR 2012). Wnioskodawcy są małżeństwem i dziennikarzami. W czasie wydarzeń mieszkali w samozwańczej „Mołdawskiej Republice Naddniestrzańskiej” („MRN”). Pierwszy wnioskodawca był zatrudniony przez rosyjską agencję prasową i mołdawską gazetę. 7 kwietnia 2010 r. pierwszy wnioskodawca został aresztowany przez agentów służb specjalnych „MRN” pod zarzutem zdrady stanu i/lub szpiegostwa popełnionego na rzecz Republiki Mołdawii. Przeprowadzono przeszukanie w mieszkaniu wnioskodawców i wiele ich rzeczy – takich jak zdjęcia, komputery i karta bankowa – zostało zajętych. 16 grudnia 2010 r. trybunał „MRN” uznał pierwszego wnioskodawcę za winnego i skazał go na piętnaście lat pozbawienia wolności. W wyniku nacisków międzynarodowych, 5 maja 2011 r. prezydent „MRN” ułaskawił go. Po tej dacie wnioskodawca i jego rodzina przenieśli się do Kiszyniowa. Podczas swojego uwięzienia pierwszy wnioskodawca spotykał się kilkakrotnie z przedstawicielami służb specjalnych „MRN”, w tym ze szefem służb specjalnych, i doprowadzono go do przekonania, że jego rodzina może ucierpieć, jeśli odmówi z nimi współpracy. Poproszono go o nagranie wideo, na którym przyznaje, że pracował dla mołdawskich służb specjalnych. To wideo zostało wyemitowane w naddniestrzańskiej telewizji. W innym przypadku poproszono go o napisanie listu do zagranicznych ambasadorów w Mołdawii „ujawniającego” fakt, że mołdawskie służby specjalne szpiegowały zagraniczne ambasady z siedzibą w Kiszyniowie. Następnie przedstawiciele służb specjalnych „MRN” dali mu do zrozumienia, że list służył celowi stworzenia napięć między Kiszyniowem a krajami zachodnimi i że cała sprawa, w tym jego aresztowanie, była koordynowana z Moskwy. Drugi wnioskodawca mogła odwiedzać pierwszego wnioskodawcę tylko ograniczoną liczbę razy podczas jego uwięzienia, a prawnikom reprezentującym pierwszego wnioskodawcę w postępowaniu przed Trybunałem odmówiono dostępu do niego z powodu, że nie byli członkami „Naddniestrzańskiej Izby Adwokackiej”. W międzyczasie władze mołdawskie podjęły liczne próby w celu zapewnienia uwolnienia pierwszego wnioskodawcy. W szczególności problem jego uwięzienia w „MRN” został podniesiony przez władze mołdawskie z Unią Europejską i władzami Stanów Zjednoczonych w kwietniu 2010 r. w Brukseli. Delegacja mołdawska rozpowszechniła list okólnikowy podczas sesji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy w kwietniu 2010 r. i podniosła sytuację pierwszego wnioskodawcy podczas spotkań Komitetu Ministrów Rady Europy w styczniu i lutym 2011 r. Sytuacja pierwszego wnioskodawcy została również podniesiona przez władze mołdawskie w ich dyskusjach z przedstawicielami OBWE w Kiszyniowie, a śledztwo karne zostało wszczęte przez mołdawską prokuraturę w sprawie uwięzienia wnioskodawcy w „MRN”. Śledztwo karne zostało jednak później umorzone. Rząd Mołdawii przyznał również pomoc finansową rodzinie pierwszego wnioskodawcy w okresie jego uwięzienia w „MRN” i przekazał im własność mieszkania w Kiszyniowie wartego 53 000 euro (EUR) po uwolnieniu pierwszego wnioskodawcy z uwięzienia.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173803", "text": "Skarżąca urodziła się w 1960 r. i jest pozbawiona wolności w Vadul lui Voda. 22 lutego 2002 r. o godz. 7:00 skarżąca została zatrzymana i osadzona w areszcie. Została zwolniona tego samego dnia o godz. 16:40, po tym jak sąd uznał jej zatrzymanie za bezprawne i zarządził jej zwolnienie. W międzyczasie, w trakcie zatrzymania, skarżąca doznała ze strony policji złego traktowania. W szczególności została uderzona i uduszona. Po zwolnieniu skarżąca udała się do szpitala, gdzie stwierdzono u niej wstrząs mózgu oraz liczne siniaki na głowie i szyi. Złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w związku z powyższymi faktami, jednak nie przyniosło ono rezultatu. W nieokreślonym terminie skarżąca wszczęła postępowanie cywilne przeciwko Państwu, domagając się odszkodowania za bezprawne pozbawienie wolności i złe traktowanie. Wyrokiem ostatecznym z 9 sierpnia 2012 r. Sąd Najwyższy Sprawiedliwości stwierdził naruszenie praw skarżącej, zagwarantowanych w art. 3 i 5 Konwencji, z powodu jej bezprawnego pozbawienia wolności i złego traktowania w dniu 22 lutego 2002 r. Sąd Najwyższy stwierdził również naruszenie praw skarżącej, zagwarantowanych w art. 6 i 13 Konwencji, z powodu długości i nieskuteczności postępowania karnego prowadzonego w związku ze skargami skarżącej na bezprawne działania policji. Sąd Najwyższy przyznał jej 3200 euro (EUR) odszkodowania.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173498", "text": "Pierwszy skarżący, pan Jón Ásgeir Jóhannesson, urodził się w 1968 roku i mieszka w Londynie. Drugi skarżący, pan Tryggvi Jónsson, urodził się w 1955 roku i mieszka w Reykjaviku. W momencie wniesienia wniosku trzeci skarżący, Fjárfestingafélagið Gaumur, był spółką z ograniczoną odpowiedzialnością zarejestrowaną w Islandii. 17 listopada 2003 r. Dyrekcja Dochodzeń Podatkowych (Skattrannsóknarstjóri ríkisins) wszczęła kontrolę zeznań podatkowych i ksiąg rachunkowych skarżących. Dochodzenie dotyczące pierwszego skarżącego zostało zakończone raportem wydanym 27 października 2004 r. Na podstawie raportu Dyrekcja Podatkowa (Ríkisskattstjóri), orzekając w dniu 30 grudnia 2004 r., stwierdziła, że pierwszy skarżący nie zadeklarował znaczącej płatności, którą otrzymał w sierpniu 1998 r. W związku z tym zwiększyła kwotę zadeklarowaną jako dochód kapitałowy w jego zeznaniu podatkowym za 1999 r. i w konsekwencji ponownie oszacowała jego podatki oraz nałożyła 25% dopłatę podatkową. Orzekając w dniu 30 grudnia 2005 r., stwierdziła również, między innymi, że nie zadeklarował znaczących płatności otrzymanych w latach 1999–2002, diet samochodowych za lata 2000–2002, dalszych świadczeń (opłacenie ubezpieczenia na życie) oraz zysków ze sprzedaży akcji spółki Baugur Group. Ponownie oszacowała jego podatki za lata 1999–2002 i nałożyła 25% dopłatę. Dochodzenie dotyczące drugiego skarżącego zostało zakończone raportem z 24 listopada 2005 r. Na podstawie tego raportu Dyrekcja Podatkowa, orzekając w dniu 29 grudnia 2005 r., stwierdziła w szczególności, że nie zadeklarował znaczących płatności otrzymanych w latach 1999–2002. Stwierdziła również, że spółka Baugur Group opłacała jego ubezpieczenie na życie w latach 1999–2002 i że nie zadeklarował tych kwot jako podlegających opodatkowaniu świadczeń. Ponownie oszacowała jego podatki za wspomniane lata i nałożyła 25% dopłatę. Dochodzenie dotyczące trzeciego skarżącego zostało zakończone raportem z 29 lipca 2004 r. Na podstawie tego raportu Dyrekcja Podatkowa, orzekając w dniu 30 grudnia 2004 r., ponownie oszacowała podatki trzeciego skarżącego za lata 1998–2002. W szczególności stwierdziła, że trzeci skarżący nie rozliczył i nie zadeklarował świadczeń (takich jak samochody i mieszkania) otrzymywanych przez pierwszego skarżącego i innych pracowników oraz nie pobrał i nie wpłacił do skarbu państwa podatków publicznych od tych świadczeń. Uznała również, że zyski i straty ze sprzedaży akcji spółki Baugur Group nie zostały zadeklarowane poprawnie oraz że wydatki z lat 2000–2002 zostały zawyżone. W konsekwencji ponownie oszacowała podatki trzeciego skarżącego za lata 1998–2002, nakładając 25% dopłatę oraz dodatkową 10% dopłatę z powodu niepobrania podatków u źródła i niezapłacenia ich do skarbu państwa. W wyniku odwołania skarżących Rada Podatkowa (Yfirskattanefnd), w swoich decyzjach z 29 sierpnia 2007 r. (w odniesieniu do drugiego skarżącego) i 26 września 2007 r. (w odniesieniu do pierwszego i trzeciego skarżącego), utrzymała w mocy nałożenie dopłat podatkowych w większości. Skarżący nie wystąpili o sądową kontrolę tych decyzji, które tym samym nabyły mocy prawnej sześć miesięcy później, odpowiednio w lutym i marcu 2008 r., gdy upłynął termin na odwołanie. 12 listopada 2004 r. Dyrektor Dochodzeń Podatkowych zgłosił sprawę Komisarzowi Policji Krajowej (Ríkislögreglustjóri) oraz jego jednostce do dochodzenia i ścigania przestępstw gospodarczych i środowiskowych, a raporty dotyczące skarżących oraz dokumenty zebrane w trakcie dochodzenia zostały przekazane policji. W sierpniu 2006 r. skarżący i inni świadkowie zostali po raz pierwszy przesłuchani przez policję. Zgodnie z twierdzeniami rządu respondenta, skarżący zostali jednocześnie poinformowani o swoim statusie podejrzanych w śledztwie karnym. 18 grudnia 2008 r. Komisarz Policji Krajowej oskarżył skarżących o popełnienie poważnych przestępstw podatkowych. Pierwszy skarżący został oskarżony, między innymi, o zaniżenie swojego dochodu w zeznaniach podatkowych za lata 1999–2003. Obejmowało to niezadeklarowanie znaczących płatności otrzymanych w latach 1998–2002, diet samochodowych za lata 2000–2002, dalszych świadczeń (płatności ubezpieczenia na życie) oraz zysków ze sprzedaży akcji spółki Baugur Group. Drugi skarżący został oskarżony o zaniżenie swojego dochodu w zeznaniach podatkowych za lata 1999–2003 poprzez niezadeklarowanie znaczących płatności, które otrzymał w latach 1998–2002, oraz opłacenia przez Baugur Group jego ubezpieczenia na życie. Trzeci skarżący i jego przedstawiciel, KJ, zostali oskarżeni o to, że w latach 1999–2002 nie zadeklarowali wynagrodzeń i diet samochodowych otrzymywanych przez pierwszego skarżącego i innych pracowników, nie pobrali i nie wpłacili do skarbu państwa podatków publicznych od tych świadczeń, zaniedbali poprawne zadeklarowanie zysków i strat ze sprzedaży akcji w Baugur Group oraz zawyżyli wydatki i straty. W wyroku z 1 czerwca 2010 r. Sąd Rejonowy w Reykjaviku (Héraðsdómur Reykjavíkur) stwierdził, że czyny, za które skarżący zostali osobiście oskarżeni, opierały się na tych samych faktach co powyższe decyzje organów podatkowych. Stwierdził również, że postępowanie dotyczące dopłat podatkowych obejmowało rozstrzygnięcie w sprawie „oskarżenia o przestępstwo” w rozumieniu artykułu 4 Protokołu nr 7 do Konwencji. Powołując się głównie na ten przepis oraz wyrok Trybunału w sprawie Sergey Zolotukhin przeciwko Rosji ([Wielka Izba], nr 14939/03, ECHR 2009), Sąd Rejonowy oddalił zatem te części aktu oskarżenia, uznając, że dotyczyły one czynów, za które skarżący zostali już osądzeni i ukarani decyzjami Dyrekcji Podatkowej z 30 grudnia 2004 r. i 29 grudnia 2005 r., utrzymanymi w mocy przez Radę Podatkową w decyzjach z 29 sierpnia i 26 września 2007 r. P.o. Komisarza Policji Krajowej wniósł apelację do Sądu Najwyższego (Hæstiréttur Íslands), który wyrokiem z 22 września 2010 r. uchylił orzeczenie Sądu Rejonowego i nakazał mu zbadanie meritum sprawy. Powołał się na artykuł 2 ustawy o Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (Lög um mannréttindasáttmála Evrópu, nr 62/1994), w której ustawodawca potwierdził ważność zasady dualizmu prawa krajowego i prawa międzynarodowego w odniesieniu do decyzji organów powołanych na mocy Konwencji. Stwierdził, że sądy powinny odwoływać się do orzeczeń Europejskiego Trybunału przy interpretacji Konwencji, ale zasada dualizmu wymaga, aby niezbędne zmiany w prawie krajowym mające na celu wypełnienie zobowiązań Państwa wynikających z Konwencji zostały wprowadzone przez ustawodawcę. Prawo krajowe przewidywało obecny system, w którym przestępstwa podatkowe mogą być rozpatrywane w dwóch oddzielnych postępowaniach, jednym decydującym o dopłatach, a drugim o karze kryminalnej, nawet w okolicznościach, w których postępowania opierają się na tych samych lub zasadniczo tych samych faktach. Zdaniem Sądu Najwyższego, orzecznictwo Europejskiego Trybunału nie było jasne w tej kwestii i w konsekwencji istniała niepewność co do zakresu i treści artykułu 4 Protokołu nr 7. W świetle tego Sąd Najwyższy uznał, że sądy krajowe nie mogą orzec, że obecny system dopłat podatkowych i następujących po nich postępowań karnych jest sprzeczny z Konwencją. Wyrokiem z 9 grudnia 2011 r. Sąd Rejonowy uznał, że pierwszy i drugi skarżący działali z rażącym niedbalstwem, co było wystarczające do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej na podstawie odpowiednich przepisów prawa podatkowego, i wszystkich trzech skarżących uznano za winnych niektórych zarzutów przeciwko nim. Jednakże Sąd Rejonowy, powołując się na nadmierną długość postępowania oraz na fakt, że organy podatkowe nałożyły na skarżących 25% dopłatę podatkową, postanowił zawiesić orzekanie kary na jeden rok. Pierwszy i drugi skarżący, a także KJ i prokurator publiczny, wnieśli apelację od wyroku Sądu Rejonowego. Nie wniesiono apelacji w imieniu trzeciego skarżącego. 7 lutego 2013 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyroki skazujące pierwszego i drugiego skarżącego w większości. Ponadto Sąd Najwyższy uznał pierwszego skarżącego za winnego dwóch dalszych zarzutów, od których Sąd Rejonowy go uniewinnił. Uchylił wcześniejsze zawieszone kary (trzy miesiące pozbawienia wolności w przypadku pierwszego skarżącego i dwanaście miesięcy pozbawienia wolności w przypadku drugiego skarżącego, obie zawieszone na dwa lata wyrokiem Sądu Najwyższego z 5 czerwca 2008 r.) i włączył je do ich wymiaru kary w niniejszej sprawie. Pierwszy skarżący został skazany na dwanaście miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz na zapłatę grzywny w wysokości 62 000 000 islandzkich koron (ISK; co odpowiadało około 360 000 euro (EUR) według kursu obowiązującego w lutym 2013 r.). Drugi skarżący został skazany na osiemnaście miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz na zapłatę grzywny w wysokości 32 000 000 ISK (około 186 000 EUR). Przy ustalaniu kar pozbawienia wolności dla skarżących Sąd Najwyższy wziął pod uwagę nadmierną długość postępowania, zauważając, że opóźnienie nie było winą skarżących, i dlatego zdecydował o zawieszeniu kar. Ustalając grzywnę, jaką skarżący mieli zapłacić, sąd wziął pod uwagę nałożone dopłaty podatkowe, bez opisywania żadnych obliczeń w tym zakresie, oraz nadmierną długość postępowania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 1, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173619", "text": "Skarżąca urodziła się w 1957 roku i mieszka w Petroşani. W 1979 roku wyszła za mąż za N.C. i mieli czworo dzieci, urodzonych w 1980, 1988, 1992 i 1999 roku. Zgodnie z twierdzeniami skarżącej, N.C. był wobec niej i ich dzieci agresywny wielokrotnie w trakcie ich małżeństwa. W 2007 roku napady na skarżącą nasiliły się w trakcie postępowania rozwodowego. Rozwód został sfinalizowany 6 grudnia 2008 roku. 24 czerwca i 3 września 2007 roku skarżąca została fizycznie zaatakowana i zagrożona przez swojego męża. Zgodnie z zaświadczeniem lekarskim wydanym 28 czerwca 2007 roku, skarżąca miała liczne siniaki na twarzy, ramionach, plecach i klatce piersiowej, które wymagały pięciu do sześciu dni opieki medycznej. Drugie zaświadczenie lekarskie, wydane 6 września 2007 roku, stwierdzało, że skarżąca miała otarcia (zadrapania) na małżowinie usznej oraz kilka siniaków na ramionach i udach. Było możliwe, że obrażenia zostały spowodowane 3 września. Wymagały one dwóch do trzech dni opieki medycznej. 8 września 2007 roku skarżąca została ponownie fizycznie zaatakowana przez męża. Po przybyciu policji została zabrana do szpitala karetką pogotowia. Zdiagnozowano u niej otwarty uraz twarzy oraz stłuczenie piramidy nosowej. Zgodnie z zaświadczeniem lekarskim wydanym 13 września 2007 roku, obrażenia mogły zostać spowodowane uderzeniem o twardy obiekt lub twardym obiektem i wymagały dziewięciu do dziesięciu dni opieki medycznej. W swoich raportach służbowych z powyższych dat wezwani przez skarżącą policjanci zanotowali, że została ona ranna podczas sporu domowego i poinformowali ją, że może złożyć formalne skargi na N.C. W raporcie sporządzonym 24 czerwca 2007 roku dyżurny policjant wspomniał również, że gdy przybył na miejsce zdarzenia, stwierdził, że N.C. zamknął skarżącą na zewnątrz ich wspólnego mieszkania. 3 sierpnia i 2 października 2007 roku skarżąca złożyła zawiadomienia do prokuratury przy Sądzie Rejonowym w Petroşani, twierdząc, że została fizycznie zaatakowana przez męża w ich domu, w obecności ich dzieci, 24 czerwca oraz 3 i 8 września 2007 roku. Dołączyła kopie zaświadczeń lekarskich sporządzonych po incydentach. 28 sierpnia 2007 roku skarżąca wysłała również list do szefa policji okręgu Hunedoara, w którym twierdziła, że była ofiarą powtarzających się aktów przemocy ze strony męża, który często atakował ją w obecności ich dzieci. Wspomniała, że kilkakrotnie zamykał ją w domu na zewnątrz i poprosiła policję o pomoc w rozwiązaniu tych problemów. 11 września 2007 roku skarżąca złożyła szczegółowe zeznanie opisujące trzy napady policjantowi prowadzącemu śledztwo. Oświadczyła, że 24 czerwca 2007 roku mąż wrócił do domu około południa i zaczął ją bić w twarz i głowę oraz groził jej śmiercią. Udało jej się uciec, ale gdy wróciła godzinę później, mąż odmówił wpuszczenia jej z powrotem do mieszkania. Wspomniała również, że kazał dzieciom nie mówić o tym. W zeznaniach z 12 września 2007 roku matka i brat skarżącej powiedzieli policji, że w ciągu całego 2007 roku skarżąca bardzo często przychodziła do ich domu, skarżąc się, że N.C. ją bił, groził jej śmiercią lub zamykał ją w mieszkaniu na zewnątrz. 15 listopada 2007 roku dorosłe córki skarżącej i N.C., C.B.A. i C.C.A., powiedziały policji, że skarżąca piła alkohol i stawała się agresywna, gdy się upiła. Oświadczyły również, że ich ojciec nie bił ich matki. C.C.A. wspomniała, że chociaż sama się utrzymywała, jej ojciec zawsze dawał jej pieniądze. Jej matka z kolei stale miała brak pieniędzy i miała długi wobec banków. 19 listopada 2007 roku N.C. został przesłuchany przez policję. Oświadczył, że kłócił się ze skarżącą w sprawie rozwodu, ale nie dotknął jej. Dodał, że skarżąca nie sprzątała domu prawidłowo i miała problem z piciem. Stwierdził również, że „nie uderzyłem jej tak mocno, by spowodować obrażenia” oraz że „mogła upaść w łazience”. Twierdził, że zaświadczenia lekarskie złożone przez skarżącą zostały sfałszowane. 13 i 19 grudnia 2007 roku skarżąca napisała do prokuratora naczelnego prokuratury przy Sądzie Rejonowym w Petroşani, skarżąc się, że N.C., który wyprowadził się z ich mieszkania i zabrał ze sobą dwoje dzieci, zagroził jej śmiercią, gdy przypadkowo spotkali się na ulicy tydzień wcześniej. Oświadczyła, że obawia się o swoje życie i poprosiła o przyspieszenie postępowania oraz o ochronę przed N.C. W tym samym dniu prokuratura przy Sądzie Rejonowym w Petroşani zdecydowała nie wnosić oskarżenia karnego przeciwko N.C. i nałożyła na niego grzywnę administracyjną w wysokości 200 rumuńskich lejów (RON) (około 50 euro (EUR)). Prokurator uznał, że skarżąca sprowokowała spory po wypiciu alkoholu i powołał się na zeznania N.C. oraz dwu dorosłych córek skarżącej. W odniesieniu do domniemanych gróźb uznano, że skarżącej nie udało się udowodnić swoich zarzutów. Prokurator stwierdził, że chociaż N.C. popełnił przestępstwo uszkodzenia ciała, jego działania nie stworzyły żadnego zagrożenia dla społeczeństwa, ponieważ został sprowokowany przez ofiarę, nie miał wcześniejszych wyroków i był emerytem (pensionar). Skarga skarżącej na tę decyzję została odrzucona jako bezzasadna 25 marca 2008 roku przez przełożonego prokuratora. 21 kwietnia 2008 roku skarżąca złożyła skargę na decyzje prokuratorów z 19 grudnia 2007 roku i 25 marca 2008 roku do Sądu Rejonowego w Petroşani, domagając się, aby N.C. został oskarżony o uszkodzenie ciała, skazany i zobowiązany do zapłaty zadośćuczynienia za cierpienia, które zniosła. Twierdziła, że grzywna administracyjna, której N.C. odmówił zapłacenia, nie miała na niego działania odstraszającego, ponieważ nadal ją atakował po decyzji prokuratora z 19 grudnia 2007 roku. Poprosiła również sąd o nałożenie na niego sankcji karnych i zwróciła się o zgodę na złożenie nagrania rozmowy z N.C. w celu udowodnienia, że została przez niego zaatakowana i zagrozona we wrześniu 2007 roku. W ostatnim akapicie swojego pisma skarżąca oświadczyła, że obawia się o swoje życie i poprosiła sąd o „ukaranie [N.C.] zgodnie z prawem ... zakazanie mu wchodzenia do mieszkania ... i zakazanie mu zbliżania się [do niej] ...”. Na drugiej rozprawie przed Sądem Rejonowym w Petrosani skarżąca złożyła wniosek o ustanowienie adwokata z urzędu, ponieważ nie miała środków finansowych na wynajęcie takiego. Sąd oddalił wniosek, uznając, że przedmiot sprawy nie wymaga reprezentacji przez adwokata. Postanowieniem z 23 czerwca 2008 roku Sąd Rejonowy w Petrosani zdecydował o częściowym uchyleniu decyzji prokuratora z 19 grudnia 2007 roku w zakresie przestępstwa uszkodzenia ciała i nałożonej za nie kary oraz o zbadaniu tej części sprawy co do meritum. Ustalenia prokuratora w zakresie gróźb zostały podtrzymane. Nagranie nie zostało dopuszczone jako dowód, ponieważ sąd uznał, że nie ma ono związku ze sprawą. Skarżąca i N.C. złożyli zeznania przed sądem. N.C. wyjaśnił, że 8 września 2007 roku skarżąca była pijana i zagroziła mu nożem. Aby się bronić, odepchnął ją, ale zaprzeczył, jakoby kiedykolwiek uderzył skarżącą. 10 lutego 2009 roku sąd wysłuchał zeznania córki skarżącej, C.B.A., która zeznała następująco: „Mój ojciec często bił moją matkę [skarżącą] i nas, dzieci. Robił to, gdy nie wracał do domu w nocy, a moja matka pytała go, gdzie był. Wtedy się denerwował i bił ją. Głównym powodem, dla się denerwował, był brak pieniędzy... Nawet po lipcu 2007 roku, kiedy wyprowadziłam się z mieszkania rodziców, moja matka nadal była bita przez ojca; osobiście widziałam niektóre z tych incydentów. Przed 2007 rokiem moja matka piła alkohol, ale było to w normalnych granicach, a w 2007 roku przestała pić. Wychodzę z zeznania, które złożyłam podczas postępowania karnego, ponieważ złożyłam je po groźbach ze strony mojego ojca.” 17 lutego 2009 roku Sąd Rejonowy w Petroşani zadecydował o uniewinnieniu N.C. od zarzutu uszkodzenia ciała. Sąd uznał, że zeznanie C.B.A. nie może być brane pod uwagę, nie wspominając o żadnych powodach tej decyzji. Sąd wniosł następujące wnioski: „Pokrzywdzona [skarżąca] nie udowodniła swoich twierdzeń, że w dniach 24.06.2007, 3.09.2007 i 8.09.2007 ... została fizycznie zaatakowana przez oskarżonego. Sąd uważa, również w świetle dowodów zebranych podczas śledztwa karnego, że takie ataki oskarżonego miały miejsce głównie z powodu spożywania alkoholu przez pokrzywdzoną i dlatego, że nie sprawowała ona odpowiedniej opieki nad swoimi czworgiem dzieci. Czyny oskarżonego nie są na tyle niebezpieczne dla społeczeństwa, aby uważać je za przestępstwa, a zatem zostanie on uniewinniony od trzech zarzutów uszkodzenia ciała i zapłaci grzywnę administracyjną w wysokości 500 RON.” Sąd dodatkowo oddalił roszczenia skarżącej o odszkodowanie jako bezzasadne, bez podania przyczyn. W wyroku nie wspomniano o wniosku skarżącej o środki ochronne złożonym w jej skardze z 21 kwietnia 2008 roku (patrz powyższy paragraf 21). Skarżąca wniosła skargę kasacyjną od tego wyroku. Wśród innych argumentów twierdziła, że N.C. jest osobą agresywną, która nadal ją atakowała, nawet po ukaraniu grzywną administracyjną przez prokuratora 19 grudnia 2007 roku. 12 maja 2009 roku Sąd Okręgowy w Hunedoara oddalił jako bezzasadną skargę kasacyjną skarżącej i podtrzymał decyzję z 17 lutego 2009 roku. Sąd uznał, że czyny przemocy popełnione przez N.C. zostały sprowokowane przez skarżącą i dlatego nie osiągnęły poziomu nasilenia wymaganego do zakwalifikowania ich jako przestępstwo uszkodzenia ciała. Z tego samego powodu przyznanie odszkodowania nie było uzasadnione. Między 19 lutego a 21 kwietnia 2008 roku skarżąca złożyła pięć skarg do policji w Petroşani dotyczących nowych incydentów ataków lub gróźb ze strony N.C., do których dołączyła raporty medyczne. W międzyczasie, 27 marca 2008 roku, skarżąca poprosiła policję okręgu Hunedoara o zastosowanie środków przewidzianych prawem w celu powstrzymania ciągłych ataków, jakim była poddawana przez N.C. Podkreśliła, że czuje, że jej życie jest w niebezpieczeństwie. Podobny wniosek został wysłany przez skarżącą do policji 11 kwietnia 2008 roku. 29 września 2008 roku prokuratura przy Sądzie Rejonowym w Petroşani zdecydowała nie wnosić oskarżenia przeciwko N.C. w sprawie pięciu incydentów opisanych przez skarżącą. Został jednak ukarany grzywną administracyjną w wysokości 100 RON (około 25 EUR). List skarżącej z 27 marca 2008 roku, w którym prosiła policję o podjęcie niezbędnych środków w celu powstrzymania ciągłych ataków na nią, nie został wzięty pod uwagę. Prokurator uznał, że nie można go uznać za formalną skargę, ponieważ w przeciwieństwie do innych skarg nie odnosił się on do konkretnego ataku. Skarżąca nie złożyła żadnych dalszych skarg na powyższą decyzję.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173801", "text": "Skarżący urodził się w 1957 roku i mieszka w Jarosławiu. 19 lutego 2009 r. skarżący, były kierownik Katedry Farmakologii Jarosławskiej Państwowej Akademii Medycznej, został aresztowany na podstawie podejrzenia przyjęcia łapówki. 20 lutego 2009 r. Sąd Rejonowy w Jarosławiu („Sąd Rejonowy”) zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie. Sąd uznał, co następuje:\n„Na podstawie [złożonych dokumentów] wynika, że [skarżący] jest kierownikiem Katedry Farmakologii w [Jarosławskiej Państwowej Akademii Medycznej], a więc osobą pełniącą funkcje organizacyjne/zarządcze; świadkami w sprawie są studenci powyższej [Akademii], którzy zdawali lub mieli zdawać egzaminy z farmakologii.\nW trakcie przesłuchania w charakterze podejrzanego [skarżący] odmówił zeznań, powołując się na art. 51 Konstytucji Federacji Rosyjskiej.\nPodczas oględzin miejsca zdarzenia w dniu 19 lutego 2009 r. w różnych częściach [biura skarżącego] odkryto banknoty o nominałach 500 i 1000 rubli, których pochodzenie [skarżący] wyjaśnił jako oszczędności osobiste.\nJeden ze [świadków] w sprawie złożył oświadczenie wyrażające obawę co do możliwego wywierania na niego presji przez [skarżącego], a także co do możliwego pojawienia się trudności w dalszej nauce.\nPowyższe potwierdza wnioski śledczego, że w przypadku niepozbawienia wolności podejrzany może wywierać presję na świadków, niszczyć dowody lub w inny sposób utrudniać tok sprawiedliwości. ...”\n26 lutego 2009 r. postawiono skarżącemu zarzuty ośmiu czynów przyjęcia łapówki na podstawie art. 290 § 2 Kodeksu Karnego Federacji Rosyjskiej. 3 marca 2009 r. Sąd Obwodowy w Jarosławiu („Sąd Obwodowy”) utrzymał w mocy decyzję z dnia 20 lutego 2009 r. na skutek odwołania. 11 marca 2009 r. skarżący został zwolniony ze stanowiska kierownika Katedry Farmakologii Jarosławskiej Państwowej Akademii Medycznej. 16 kwietnia i 17 czerwca 2009 r. Sąd Rejonowy przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego odpowiednio do 19 czerwca i 31 lipca 2009 r. W obu przypadkach sąd uznał, że podstawy, na których sąd oparł się przy stosowaniu środka izolacyjnego, nadal istnieją, oraz że skarżącemu postawiono zarzuty popełnienia ośmiu czynów ciężkiego przestępstwa, popełnionych w okresie od grudnia 2007 r. do lutego 2009 r. i zagrożonych karą od trzech do siedmiu lat pozbawienia wolności. Ponadto podejrzewano go o popełnienie kolejnych piętnastu podobnych czynów, w których odmówił zeznań. Przyznał się tylko częściowo i odmówił zeznań zarówno w charakterze podejrzanego, jak i oskarżonego. Mimo że skarżący został zwolniony ze stanowiska, pozostawał w dobrych stosunkach ze swoimi kolegami z Katedry Farmakologii, w tym z jej p.o. kierownika. Mógł zatem mieć dostęp do informacji i dokumentów, które mogłyby go interesować. Wszystkie powyższe okoliczności, a także stanowisko zajęte przez skarżącego w postępowaniu, dały sądowi podstawy do uznania, że w przypadku uwolnienia mógłby wywierać presję na świadków (studentów Akademii Medycznej), niszczyć dowody lub w inny sposób ingerować w postępowanie. W szczególności, zgodnie z wnioskami śledczego przedstawionymi przed sądem, dwaj inni świadkowie w sprawie wyjaśnili, że mieli problemy z zaliczeniem egzaminów z farmakologii i że wierzyli, iż jest to środek mający na celu skłonienie ich do zmiany stanowiska w sprawie dotyczącej skarżącego. Wreszcie sąd uznał, że w powyższych okolicznościach środek izolacyjny nie może zostać zastąpiony łagodniejszym środkiem zapobiegawczym. 28 kwietnia i 3 lipca 2009 r. Sąd Obwodowy utrzymał w mocy powyższe decyzje na skutek odwołania. 30 lipca 2009 r. Sąd Rejonowy dodatkowo przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego do 19 września 2009 r. Sąd uznał, że niektóre z podstaw, na których oparł się przy przedłużaniu tymczasowego aresztowania skarżącego, przestały być aktualne. Zauważył jednak powagę zarzutów stawianych skarżącemu, fakt, że podejrzewany jest o popełnienie kolejnych piętnastu podobnych czynów i że w związku z tym w lutym-marcu 2009 r. wszczęto przeciwko niemu trzy kolejne sprawy karne, a także fakt, że 29 lipca 2009 r. wszczęto przeciwko niemu siedemnaście innych spraw karnych w związku z podejrzeniem popełnienia dwudziestu dziewięciu czynów zabronionych. Sąd powołał się również na odmowę złożenia zeznań przez skarżącego zarówno w charakterze podejrzanego, jak i oskarżonego, oraz na możliwość wywierania przez niego wpływu na świadków (studentów Akademii), niszczenia dowodów i w inny sposób utrudniania toku sprawiedliwości. Sąd uznał za nieprzekonujący argument skarżącego, że studenci już zdali egzaminy z farmakologii i przebywają na wakacjach letnich, ponieważ nie wykluczało to ryzyka spotkania skarżącego z nimi poza Akademią. Sąd uznał zatem, że nie byłoby właściwe zastosowanie łagodniejszego środka zapobiegawczego. 14 sierpnia 2009 r. Sąd Obwodowy utrzymał w mocy powyższą decyzję na skutek odwołania. 16 września 2009 r. ostatecznie sformułowano zarzuty przeciwko skarżącemu, obejmujące dwadzieścia sześć czynów przyjęcia łapówki i fałszowania dokumentów urzędowych na podstawie art. 290 § 2 i 292 § 1 Kodeksu Karnego Federacji Rosyjskiej. 17 września 2009 r. skarżący został zwolniony po złożeniu zobowiązania do nieopuszczania miasta Jarosławia. 18 lutego 2010 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego popełnienia dwudziestu sześciu czynów przyjęcia łapówki na podstawie art. 290 § 2 Kodeksu Karnego FR i wymierzył karę czterech lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu. 5 marca 2009 r. skarżący poprosił śledczego o zgodę na wizytę żony w areszcie śledczym. 23 marca 2009 r. śledczy odmówił spełnienia prośby, ponieważ sprawa skarżącego była badana, a wizyta żony mogłaby utrudnić ustalenie prawdy. Skarżący dowiedział się o tej decyzji 8 maja 2009 r. po złożeniu skargi do wydziału śledczego prokuratury obwodu jarosławskiego. 13 maja, 10 czerwca i 24 czerwca 2009 r. skarżący ubiegał się o zezwolenie na wizytę żony i córki. 18 maja, 15 czerwca i 29 czerwca 2009 r. śledczy ponownie odmówił spełnienia wniosków skarżącego, powołując się na trwające śledztwo i ryzyko, że wizyty rodzinne utrudnią ustalenie prawdy. Tymczasem 1 czerwca 2009 r. Sąd Rejonowy uznał za niezgodną z prawem decyzję z 23 marca 2009 r. odmawiającą skarżącemu spotkania z żoną i zobowiązał śledczego do ponownego rozpatrzenia wniosku skarżącego o wizytę rodzinną. 2 lipca 2009 r. Sąd Rejonowy uznał decyzję z 15 czerwca 2009 r. za niezgodną z prawem i zobowiązał śledczego do uwzględnienia wniosku skarżącego. 24 lipca 2009 r. śledczy zdecydował zezwolić żonie skarżącego na wizytę w areszcie śledczym, ale ograniczył wizytę do piętnastu minut. Decyzja ponadto przewidywała, że wizyta musi odbyć się w obecności śledczego. Skarżący zaskarżył postanowienie ograniczające wizytę do piętnastu minut i nakazujące odbycie jej w obecności śledczego. 11 sierpnia 2009 r. Sąd Rejonowy w Jarosławiu uznał decyzję z 24 lipca 2009 r. za niezgodną z prawem w zakresie, w jakim ograniczała czas trwania wizyty i nakładała obowiązek obecności śledczego. Sąd zobowiązał również śledczego do udzielenia skarżącemu zezwolenia na spotkanie z żoną zgodnie z prawem krajowym. 27 sierpnia 2009 r. śledczy zdecydował zezwolić skarżącemu na spotkanie z żoną. Decyzja nie nakładała ograniczeń na czas trwania wizyty. Jednakże, według skarżącego, decyzja ta nigdy nie została mu ani jego żonie doręczona. W rezultacie nie widział się z rodziną do 17 września 2009 r., kiedy to uchylono środek izolacyjny. W związku z powtarzającymi się naruszeniami praw skarżącego prokuratura obwodu jarosławskiego przesłała szefowi wydziału śledczego list informacyjny dotyczący niedopuszczalności praktyki ograniczania praw konstytucyjnych oskarżonych oraz konieczności zbadania kwestii nałożenia sankcji dyscyplinarnych na śledczego prowadzącego sprawę skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173473", "text": "Skarżący urodził się w 1980 roku i mieszka w Stambule. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić następująco. 22 grudnia 2009 r. Sąd Rejonowy w Ankarze postanowił ograniczyć dostęp do akt postępowania przygotowawczego na podstawie art. 153 § 2 Kodeksu postępowania karnego („KPK”), ustawy nr 5271. 9 lutego 2010 r. Skarżący został zatrzymany i aresztowany na podejrzeniu tworzenia organizacji przestępczej oraz nieuprawnionego użycia kart kredytowych. 11 lutego 2010 r. Skarżący złożył wyjaśnienia przed policją w obecności swojego adwokata i był szczegółowo przesłuchiwany w sprawie podsłuchiwanych rozmów telefonicznych. Policja odczytała transkrypcje podsłuchanych rozmów, a Skarżący nie zaprzeczył, że prowadził te rozmowy, lecz twierdził, że nie dowodzą one jego winy. 12 lutego 2010 r. sędzia śledczy przesłuchał Skarżącego w obecności jego adwokata. Skarżący zaprzeczył, jakoby był zaangażowany w organizację przestępczą, oraz podniósł, że podsłuchane rozmowy nie dowodzą jego winy. Sędzia śledczy zarządził tymczasowe aresztowanie Skarżącego, biorąc pod uwagę silne podejrzenie popełnienia przez niego zarzucanego czynu, ryzyko ucieczki i matactwa, a także ryzyko wywierania wpływu na niektórych świadków i pokrzywdzonych. W różnych terminach Skarżący wnosił o zwolnienie z tymczasowego aresztowania. Wnioski te zostały oddalone przez sądy z uwagi na naturę czynu zarzucanego Skarżącemu, istnienie silnego podejrzenia popełnienia przez niego czynu w sprawie, stan dowodów, ryzyko ucieczki i matactwa, a także czas spędzony w areszcie. Skarżący wniósł zażalenie na te decyzje. Postanowieniami z 22 kwietnia 2010 r. i 20 października 2010 r. sądy odwoławcze, bez przeprowadzenia rozprawy, oddaliły zażalenia Skarżącego, opierając się na informacjach zawartych w aktach sprawy. Na jego wniosek, 19 stycznia 2011 r., 26. Wydział Sądu Karnego w Ankarze zarządził zwolnienie Skarżącego, biorąc pod uwagę czas spędzony przez niego w areszcie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173774", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1932, 1929, 1965 i 1956 roku oraz mieszkają w Sofii. 15 stycznia 1968 r. drugi skarżący wraz z poprzednikami prawnymi pozostałych skarżących kupił od istniejącej wówczas lokalnej spółdzielni rolniczej działkę położoną na przedmieściach Sofii, o powierzchni 953 metrów kwadratowych. Do 2002 roku skarżący lub ich poprzednicy prawni cieszyli się niezakłóconym posiadaniem tej działki. 10 maja 2002 r. grupa osób, spadkobiercy pana T.S., pana G.S. i pani K.S., wytoczyła skarżącym powództwo windykacyjne, twierdząc, że działka należy do nich. Twierdzili, że działka, będąca niegdyś własnością ich poprzedników prawnych, została objęta kolektywizacją w latach po 1945 roku, ale została im zwrócona w ramach procesu restytucji gruntów rolnych decyzją odpowiedniego organu – lokalnej komisji ds. gruntów – z dnia 27 grudnia 1999 r. Podnosili, że na mocy art. 10 ust. 13 ustawy o gruntach rolnych (patrz punkt 13 poniżej), okoliczność, że drugi skarżący i poprzednicy prawni pozostałych skarżących nabyli ziemię w 1968 r., nie mogła być im przypisana na niekorzyść. W pierwszej instancji Sąd Rejonowy w Sofii (jego wyrok nie jest datowany) oddalił powództwo przeciwko skarżącym. Po odwołaniu się spadkobierców pana T.S., pana G.S. i pani K.S., Sąd Miejski w Sofii wyrokiem z 5 listopada 2009 r. uchylił poprzednie orzeczenie, uwzględnił powództwo windykacyjne i nakazał skarżącym wydanie posiadania działki. Uznał w szczególności, że decyzja komisji ds. gruntów z 27 grudnia 1999 r. była wystarczająca, aby uznać powodów za właścicieli spornej działki. Podkreślił, że z dwóch rywalizujących roszczeń do tej samej działki prawo – a mianowicie art. 10 ust. 13 ustawy o gruntach rolnych – daje pierwszeństwo roszczeniu opartemu na restytucji, a tym samym pozbawia mocy prawnej umowę, na mocy której drugi skarżący i poprzednicy prawni pozostałych skarżących nabyli działkę. Ostatecznym orzeczeniem z 18 czerwca 2010 r. Sąd Najwyższy Kasacyjny odmówił rozpoznania skargi kasacyjnej skarżących. W nieokreślonym dniu niedługo potem skarżący wydali posiadanie działki.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 1, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173468", "text": "Skarżący urodził się w 1978 roku i mieszka w Calaraseuca. 27 lipca 2005 r. skarżący został zatrzymany przez policję drogową za przekroczenie prędkości. Postanowieniem z 5 września 2005 r. policja drogowa ukarała skarżącego grzywną w wysokości 60 mołdawskich lejów (MDL) (co w tamtym czasie odpowiadało około 4 euro (EUR)). Skarżący nie zaskarżył postanowienia policji. Ponieważ skarżący nie zapłacił grzywny, komornik w nieokreślonym dniu zwrócił się do Sądu Rejonowego w Ocnița z wnioskiem o zamianę grzywny na trzydziestodniowe aresztowanie administracyjne na podstawie art. 26 § 5 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych (patrz punkt 14 poniżej). Zdaniem komornika skarżący został zobowiązany do zapłacenia grzywny do 28 lutego 2006 r.; jednakże tego nie uczynił, działając tym samym w złej wierze. 26 maja 2006 r. Sąd Rejonowy w Ocnița, na rozprawie przeprowadzonej bez udziału stron, uwzględnił wniosek komornika i zarządził aresztowanie administracyjne skarżącego na okres trzydziestu dni. Dokument stanowiący orzeczenie sądu był gotowym wzorem, który sędzia wypełnił ręcznie, wpisując szczegółowe dane sprawy, takie jak imiona i nazwiska sędziego, skarżącego i komornika, odpowiednie daty, kwotę grzywny, adres skarżącego oraz liczbę dni aresztu do odbycia przez skarżącego. Nie zawierał on żadnej wzmianki o tym, że skarżący został wezwany na rozprawę. 12 czerwca 2006 r. o godzinie 8:00 skarżący został aresztowany w domu i osadzony w areszcie. Tego samego dnia około godziny 17:00 doznał zawału serca i został przewieziony karetką pogotowia do szpitala. Wkrótce potem doszedł do siebie i został wypisany ze szpitala. 16 czerwca 2006 r. skarżący wniósł odwołanie od decyzji Sądu Rejonowego w Ocnița z 26 maja 2006 r., argumentując między innymi, że nie został wezwany na rozprawę 26 maja 2006 r., że nie wiedział o decyzji z 26 maja 2006 r. przed aresztowaniem oraz że nie otrzymał szansy na zakwestionowanie decyzji sądu przed osadzeniem w areszcie. Skarżący argumentował również, że postanowienie policji drogowej z 5 września 2005 r. nakładające na niego grzywnę za przekroczenie prędkości było nadużyciem, ponieważ policja nie miała dowodów na to, że to jego samochód przekroczył prędkość, a nie inne pojazdy na drodze. 30 sierpnia 2006 r. Sąd Apelacyjny w Bălți oddalił odwołanie skarżącego, uznając, że skarżący nie zaskarżył postanowienia policji drogowej z 5 września 2005 r. w ustawowym terminie. Sąd Apelacyjny nie odniósł się do argumentu skarżącego dotyczącego niewezwania go na rozprawę 26 maja 2006 r. Z materiałów sprawy nie wynika, aby skarżący odbył resztę kary aresztu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172661", "text": "Skarżąca urodziła się w 1978 roku i mieszka w Norwegii. Pan Elmar Huseynov, mąż skarżącej, był znanym niezależnym dziennikarzem w Azerbejdżanie. W czasie wydarzeń pracował jako redaktor naczelny tygodnika „Monitor”, który ostro krytykował rząd oraz opozycję. Był również właścicielem magazynu od 1996 roku i pisał artykuły analityczne i śledcze do każdego wydania pod własnym nazwiskiem. Wytoczono mu różne postępowania cywilne i karne od początku jego działalności dziennikarskiej za publikowanie artykułów krytycznych o prezydencie Azerbejdżanu i członkach jego rodziny, a także o członkach parlamentu, rządu i innych urzędnikach państwowych. Łącznie wszczęto przeciwko niemu trzydzieści cztery postępowania przez różnych urzędników państwowych. Ponadto egzemplarze magazynu były konfiskowane wielokrotnie, a władze krajowe czasami uniemożliwiały jego publikację. Zgodnie z twierdzeniami skarżącej, jej mąż regularnie otrzymywał pogróżki z powodu swoich artykułów krytycznych. W szczególności, w styczniu 2004 roku policjant groził mu śmiercią i kazał mu przestać pisać o prezydencie i jego rodzinie. Około godziny 21:00 2 marca 2005 roku pan Huseynov został zastrzelony na trzecim piętrze swojego budynku mieszkalnym, gdy wracał do domu z pracy. Morderstwo pana Huseynova spotkało się z szerokim odzewem w mediach lokalnych i międzynarodowych oraz zostało jednogłośnie potępione przez różnych polityków, organizacje międzynarodowe oraz lokalne i międzynarodowe organizacje pozarządowe. 2 marca 2005 roku wszczęto postępowanie karne na podstawie art. 120.2.4 (morderstwo) i art. 228.1 (nielegalne posiadanie broni) Kodeksu Karnego przez Wydział do Spraw Najcięższych Przestępstw („SCD”) Prokuratury Generalnej. Tego samego dnia sporządzono protokół dotyczący oględzin miejsca zdarzenia i badania zwłok (hadisə yerinə və meyitə baxış keçirilməsi haqqında protokol). Z protokołu wynika, że na miejscu znaleziono jeden pocisk i siedem łusek, a z ciała wyjęto dwa pociski. 3 marca 2005 roku prowadzący śledztwo zarządził sekcję zwłok, która została przeprowadzona tego samego dnia. Raport nr 27 z dnia 10 marca 2005 roku wykazał, że śmierć nastąpiła w wyniku krwotoku spowodowanego postrzałami. Biegły stwierdził również, że śmierć mogła nastąpić kilka minut po odniesieniu obrażeń. 3 marca 2005 roku w pobliżu miejsca zbrodni znaleziono pistolet z tłumikiem i czapkę dzierganą. Tego samego dnia śledczy zarządził sądowo-medyczne, balistyczne i chemiczne badania śladowe pistoletu i tłumika, pocisków, łusek, włosów i paznokci ofiary oraz ubrań, które miał na sobie 2 marca 2005 roku. Raport nr 2074/2108/2109 z dnia 7 marca 2005 roku stwierdził, że dany pistolet był pistoletem marki Baikal wyprodukowanym w 2003 roku w Rosji i że został użyty w morderstwie. Nadal 3 marca 2005 roku śledczy poprosił firmę telekomunikacyjną o udostępnienie szczegółów dotyczących wszelkich telefonów komórkowych używanych w pobliżu miejsca zbrodni między godziną 20:30 a 21:00 dnia 2 marca 2005 roku. 4 marca 2005 roku Prokuratura Generalna, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych („MIA”) i Ministerstwo Bezpieczeństwa Narodowego („MNS”) wydały wspólne oświadczenie oficjalnie informujące opinię publiczną o wszczęciu postępowania karnego w związku z morderstwem męża skarżącej. 5 marca 2005 roku śledczy ponownie dokonał oględzin miejsca zbrodni. Tego samego dnia śledczy przesłuchał skarżącą w charakterze świadka w związku z morderstwem jej męża. Oświadczyła, że nie widziała zabójcy, ale że od lutego 2005 roku pewna osoba, przedstawiająca się jako Vusal, przychodziła do ich mieszkania kilka razy i prosiła o spotkanie z jej mężem. Zawsze przychodził, gdy nie było jej męża, i zadawał różne pytania o jego miejsce pobytu i godziny pracy. Skarżąca stwierdziła dalej, że nie może powiedzieć, kto zamordował jej męża, ale jest pewna, że został zamordowany z powodu swojej działalności dziennikarskiej. 7 marca 2005 roku sporządzono portret pamięciowy osoby, która przedstawiała się jako Vusal, na podstawie zeznań skarżącej. 8 marca 2005 roku śledczy zorganizował konfrontację w obecności skarżącej. Nie mogła jednak zidentyfikować mężczyzny, który podawał się za Vusala, wśród osób biorących udział w konfrontacji. 19 marca 2005 roku skarżącej nadano status pokrzywdzonego. W nawiązaniu do różnych wniosków wysłanych w marcu 2005 roku do władz rosyjskich dotyczących pistoletu znalezionego na miejscu zbrodni, władze rosyjskie potwierdziły, że dany pistolet został wyprodukowany w Rosji jako pistolet gazowy, a następnie wyeksportowany do Bułgarii na podstawie kontraktu z bułgarską firmą. Wynika to również z listu z dnia 23 marca 2005 roku podpisanego przez wiceministra spraw wewnętrznych Bułgarii, że nie ma zapisu o nabywcy pistoletu po jego imporcie do Bułgarii, ponieważ prawo bułgarskie nie przewiduje takich zapisów dotyczących kupna i sprzedaży pistoletów gazowych. W międzyczasie organy ścigania zidentyfikowały dwa numery telefonów komórkowych, które rzekomo zostały użyte przez sprawców morderstwa. 26 marca 2005 roku T.B., obywatel Azerbejdżanu, został oskarżony na podstawie art. 320.1 Kodeksu Karnego (używanie fałszywych dokumentów), ponieważ kupił numery telefonów komórkowych w sklepie w Baku, podając fałszywe informacje o swojej tożsamości. Podczas przesłuchania T.B. zeznał, że 27 lutego 2005 roku kupił numery na prośbę T.X. i T.A., którzy poprosili go o uzyskanie numeru telefonu zarejestrowanego na cudze nazwisko. Dodał również, że znał tych mężczyzn z Gruzji, gdzie się urodził, i powiedzieli mu, że są w Baku w sprawach służbowych. Z dokumentów w aktach sprawy wynika, że w lipcu 2005 roku Sąd Rejonowy Nizami uznał T.B. za winnego na podstawie art. 320.1 Kodeksu Karnego i skazał go na dwa lata pozbawienia wolności. 6 kwietnia 2005 roku Prokurator Generalny przekwalifikował sprawę karną na podstawie art. 277 (czyny terrorystyczne) i art. 228.1 (nielegalne posiadanie broni) Kodeksu Karnego i zdecydował o przekazaniu śledztwa MNS. 3 maja 2005 roku śledczy pokazał skarżącej cztery fotografie w celu próby zidentyfikowania osoby, która przedstawiała się jako Vusal. Skarżąca zidentyfikowała osobę na fotografii nr 2 jako tę osobę. Tego samego dnia śledczy postawił zarzuty T.X., obywatelowi Gruzji, na podstawie wyżej wymienionych art. 277 i 228.1 oraz wydał nakaz jego aresztowania. Z decyzji śledczego wynika, że T.X. był podejrzewany o udział w morderstwie i został zidentyfikowany jako osoba podająca się za Vusala. 4 maja 2005 roku Prokuratura Generalna, MIA i MNS wydały wspólne oświadczenie, że T.X. został zidentyfikowany jako osoba biorąca udział w morderstwie. Oświadczenie zauważyło również, że T.X. opuścił kraj natychmiast po morderstwie i że wydano nakaz jego aresztowania. Wskazano również, że T.X. został zidentyfikowany przez skarżącą jako osoba, która przedstawiała się jako Vusal przed morderstwem. Na koniec oświadczenie wskazało, że śledztwo jest prowadzone we współpracy z Federalnym Biurem Śledczym Stanów Zjednoczonych Ameryki („FBI”) i Wydziałem Bezpieczeństwa Turcji. Z akt sprawy wynika, że 5 maja 2005 roku śledczy przesłuchał siostrę i syna T.X., którzy mieszkali w Azerbejdżanie. W międzyczasie, 4 maja 2005 roku, śledczy zarządził nowe badanie balistyczne i chemiczne pistoletu i tłumika znalezionych na miejscu zbrodni. Śledczy zauważył, że chociaż badanie z 7 marca 2005 roku wniosło o tym, że pistolet był bronią palną Baikal wyprodukowaną w 2003 roku w Rosji, materiały zebrane podczas śledztwa ujawniły, że pistolet nie został wyprodukowany jako zwykła broń palna, ale jako pistolet gazowy, który został następnie przerobiony. 27 maja 2005 roku zespół składający się z trzech biegłych wydał raport nr 4351/4352/4358 dotyczący nowego badania balistycznego i chemicznego pistoletu i tłumika. Biegli powtórzyli ustalenia raportu z 7 marca 2005 roku (patrz powyższy paragraf 15), wnioskując, że pistolet został wyprodukowany jako broń palna i nie był modyfikowany. 11 maja 2005 roku śledczy przesłuchał skarżącą o podejrzanej osobie, którą widziała w ich budynku w lutym 2005 roku. 20 maja 2005 roku Prokuratura Generalna, MIA i MNS wydały nowe oświadczenie, informując opinię publiczną, że T.A., obywatel Gruzji, został zidentyfikowany jako kolejny podejrzany. Oświadczenie mówiło, że wydano nakaz jego aresztowania. Z listu z dnia 27 maja 2005 roku podpisanego przez szefa Azerbejdżańskiego Biura Krajowego Interpolu wynika, że notatki dotyczące T.X. i T.A. zostały rozesłane przez Interpol. Akta sprawy pokazują, że w marcu i maju 2005 roku organy śledcze przesłały próbki włosów do FBI w celu badania śladów. Pobrano je z czapki znalezionej w pobliżu miejsca zbrodni oraz z poszewek na poduszki znalezionych w mieszkaniu, które T.X. i T.A. wynajmowali w Baku. Wyniki badania ujawniły, że niektóre włókna znalezione na czapce i poszewkach miały te same mikroskopowe cechy i właściwości optyczne, co wskazuje na to, że pochodziły z tego samego źródła. 31 maja 2005 roku skarżąca napisała do MNS z prośbą o informacje dotyczące postępów w śledztwie. W szczególności zauważyła, że chociaż uznano ją za pokrzywdzonego, organy śledcze nie udostępniły jej żadnych informacji o śledztwie. Widać to w dokumencie z dnia 8 czerwca 2005 roku podpisanym przez śledczego, że poinformował on skarżącą telefonicznie o śledztwie. W szczególności poinformował ją, że przeprowadzono różne czynności dochodzeniowe, że T.X. i T.A. zostali zidentyfikowani jako sprawcy morderstwa, że wydano międzynarodowy nakaz ich aresztowania i że przeprowadzono niektóre badania sądowe przez FBI. 2 czerwca i 12 lipca 2005 roku Prokuratura Generalna i MNS wydały wspólne oświadczenia dotyczące badań sądowych przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Oświadczyły, że wyniki badań potwierdziły, że T.X. i T.A. byli bezpośrednio zaangażowani w morderstwo. W międzyczasie, 16 i 30 maja 2005 roku władze Azerbejdżanu zwróciły się do władz Gruzji o ekstradycję T.X. i T.A. Listem z dnia 1 lipca 2005 roku podpisanym przez Zastępcę Prokuratora Generalnego Republiki Gruzji władze gruzińskie odmówiły ekstradycji T.X. i T.A. z powodu, że jako obywatele Gruzji nie mogą być ekstradowani do obcego kraju. Jednakże, powołując się na Konwencję WNP o pomocy prawnej i stosunkach prawnych w sprawach cywilnych, rodzinnych i karnych z dnia 22 stycznia 1993 roku oraz Traktat między Azerbejdżanem a Gruzją o pomocy prawnej i stosunkach prawnych w sprawach cywilnych, rodzinnych i karnych z dnia 8 marca 1996 roku (patrz poniższe paragrafy 66-70), Zastępca Prokuratora Generalnego stwierdził w tym samym liście, że władze gruzińskie zobowiązują się do wszczęcia postępowania karnego przeciwko swoim dwóm obywatelom na wniosek władz Azerbejdżanu w przypadku przekazania sprawy karnej władzom gruzińskim. W dwóch oddzielnych listach z dnia 20 lipca 2005 roku Prokurator Generalny Azerbejdżanu ponownie poprosił swojego gruzińskiego odpowiednika o aresztowanie i ekstradycję T.X. i T.A. Prokurator Generalny poprosił również władze gruzińskie o udzielenie pomocy prawnej władzom Azerbejdżanu poprzez pozwolenie dwóm azerbejdżańskim śledczym na przeprowadzenie czynności dochodzeniowych na terytorium Gruzji. W lipcu i sierpniu 2005 roku władze gruzińskie przeprowadziły różne czynności dochodzeniowe na wniosek swoich azerbejdżańskich odpowiedników. W szczególności, 26 lipca 2005 roku przeszukano dwa mieszkania w Tbilisi i przesłuchano różne osoby w związku z postępowaniem karnym wszczętym w Azerbejdżanie. 9 sierpnia 2005 roku śledczy pokazał skarżącej różne fotografie w celu identyfikacji. Chociaż skarżąca stwierdziła, że widziała dwie osoby na fotografiach gdzieś wcześniej, nie mogła przypomnieć sobie o nich więcej szczegółów. 15 sierpnia i 6 września 2005 roku śledczy przesłuchał skarżącą o jej sąsiadach i ubraniach noszonych przez mężczyznę, który podawał się za Vusala. 20 listopada 2005 roku skarżąca ponownie napisała do MNS, prosząc o skuteczne śledztwo w sprawie morderstwa jej męża. Poprosiła również organy śledcze o dostarczenie jej informacji o postępach w śledztwie. 30 listopada i 20 grudnia 2005 roku śledczy zarządził dalsze badania balistyczne i śladowe, w szczególności prosząc biegłych o porównanie pistoletu znalezionego na miejscu zbrodni z innym pistoletem znalezionym w innej sprawie o morderstwo. Raporty biegłych z dnia 15 grudnia 2005 roku i 19 stycznia 2006 roku stwierdziły, że pistolet znaleziony na miejscu morderstwa męża skarżącej nie został użyty podczas popełnienia innego morderstwa. Zgodnie z twierdzeniami skarżącej, była zastraszana po morderstwie jej męża, ponieważ powiedziała, że władze krajowe były zaangażowane. W nieokreślonym dniu w 2006 roku skarżąca opuściła Azerbejdżan i udała się do Norwegii, gdzie otrzymała azyl. 4 maja 2006 roku śledczy przesłuchał kuzyna T.X., który mieszkał w Azerbejdżanie. 14 listopada 2006 roku śledczy ponownie przesłuchał siostrę T.X., która mieszkała w Azerbejdżanie. 30 listopada 2006 roku śledczy przeprowadził rekonstrukcję morderstwa. W szczególności śledczy odtworzył drogę, jaką mąż skarżącej przebył z miejsca pracy do miejsca, w którym został zamordowany. We wrześniu i październiku 2005 roku, w lutym, wrześniu i listopadzie 2006 roku oraz w lipcu 2007 roku władze gruzińskie przeprowadziły różne czynności dochodzeniowe na wniosek swoich azerbejdżańskich odpowiedników. W szczególności, listem z dnia 3 października 2006 roku Biuro Prokuratora Generalnego Gruzji poinformowało władze Azerbejdżanu, że gruzińskie organy ścigania przesłuchały T.A., który skorzystał z prawa do pozostania z milczeniem. W związku z tym wynika z protokołu przesłuchania, które odbyło się 11 września 2006 roku, że T.A. skorzystał z prawa do milczenia, stwierdził, że nie uważa się za winnego i że nie ma zaufania do śledztwa prowadzonego przez władze Azerbejdżanu. Gruzinskie organy ścigania poinformowały również swoich azerbejdżańskich odpowiedników w tym samym liście, że nie mogą przeprowadzić żadnych czynności dochodzeniowych w stosunku do T.X., ponieważ nie było możliwe ustalenie jego miejsca pobytu. Listem z dnia 11 lutego 2008 roku azerbejdżański prawnik skarżącej poprosił MNS o dostarczenie skarżącej informacji o postępach w śledztwie. W szczególności prawnik wskazał, że chociaż minęły trzy lata od wszczęcia postępowania karnego, skarżąca nadal nie została poinformowana o postępach w śledztwie ani o podjętych decyzjach. Poprosił również organy śledcze o pozwolenie skarżącej na zapoznanie się z aktami sprawy karnej i dostarczenie jej kopii odpowiednich dokumentów. Listem z dnia 12 marca 2008 roku podpisanym przez szefa wydziału śledczego MNS, MNS poinformował prawnika, że skarżąca została ustnie poinformowana o postępach w śledztwie. Stwierdzono dalej, że zgodnie z art. 87 i 102 Kodeksu Postępowania Karnego (patrz poniższy paragraf 61) skarżąca miała prawo zapoznać się z aktami sprawy i uzyskać kopie dokumentów dopiero po zakończeniu śledztwa wstępnego. List mówił również, że władze Azerbejdżanu zwróciły się do władz Gruzji o ekstradycję morderców i nadal podejmowały niezbędne kroki w celu osiągnięcia tego celu. Na koniec zauważono, że członkowie grupy śledczej byli wysyłani do Gruzji kilka razy i że śledztwo trwa. 13 maja 2008 roku śledczy przesłuchał T.B. (patrz powyższy paragraf 24) w sprawie miejsca pobytu T.X. i T.A. Z protokołu przesłuchania wynika, że T.B. stwierdził, że nie widział ich od czasu zwolnienia z aresztu 19 marca 2007 roku i że nie ma informacji o ich miejscu pobytu. Listem z dnia 14 czerwca 2008 roku Biuro Krajowe Interpolu poinformowało szefa wydziału śledczego MNS, że T.X. i T.A. nie są zarejestrowani jako przebywający w Rosji. 4 lipca 2008 roku norweski prawnik skarżącej i Norweski Komitet Helsiński napisali do Prokuratury Generalnej i MNS prosząc o dokumenty dotyczące śledztwa karnego w sprawie morderstwa męża skarżącej. Listem z dnia 18 lipca 2008 roku MNS poinformował norweskiego prawnika skarżącej, że ponieważ nie jest on członkiem Azerbejdżańskiego Stowarzyszenia Prawników i nie złożył notarialnie poświadczonego pełnomocnictwa, nie może uzyskać kopii dokumentów. Powołując się na art. 87 i 102 Kodeksu Postępowania Karnego, list stwierdził również, że pokrzywdzony lub jego przedstawiciel może mieć dostęp do akt sprawy i odpowiednich dokumentów dopiero po zakończeniu śledztwa wstępnego. List poinformował również prawnika skarżącej, że śledztwo karne nadal trwa. 30 stycznia 2009 roku sama skarżąca napisała do MNS, powtarzając swoje poprzednie wnioski. W szczególności poprosiła organy śledcze o dostarczenie jej dokumentów dotyczących śledztwa, poinformowanie jej o postępach w śledztwie i o dacie zakończenia śledztwa. Listem z dnia 17 marca 2009 roku MNS poinformował skarżącą, że jej wniosek o dostęp do akt sprawy został rozpatrzony. Jednakże, zgodnie z art. 87 i 102 Kodeksu Postępowania Karnego pokrzywdzony lub jego przedstawiciel może mieć dostęp do akt sprawy i odpowiednich dokumentów dopiero po zakończeniu śledztwa wstępnego. List, który liczył dwanaście stron, zawierał szczegółowe podsumowanie kroków dochodzeniowych podjętych od wszczęcia postępowania karnego do marca 2009 roku. Stwierdzono w nim, że śledztwo zidentyfikowało T.X. i T.A. jako sprawców morderstwa i że wszelkie otrzymane informacje dotyczące możliwego udziału różnych osób w przestępstwie zostały zbadane. W związku z tym list odnosił się do zarzutów przedstawionych organowi śledczemu w sierpniu 2006 i sierpniu 2007 roku przez osoby aresztowane w związku z innymi sprawami karnymi, a także do informacji ujawnionych przez różnych dziennikarzy i aktywistów NGO w listopadzie 2006 i marcu 2009 roku dotyczących tożsamości T.X. i T.A. Śledztwo nie potwierdziło jednak żadnego z tych zarzutów. List stwierdzał również, że śledztwo wstępne nadal trwa i zostało przedłużone do 2 września 2009 roku. Listem z dnia 17 marca 2009 roku Biuro Krajowe Interpolu w Azerbejdżanie poinformowało szefa wydziału śledczego MNS, że T.A. mieszka w Tbilisi w Gruzji. Jego ekstradycja została jednak odmówiona przez władze gruzińskie z powodu, że jest obywatelem Gruzji. Informacja ta była oparta na liście z dnia 6 marca 2009 roku od Gruzinskiego Biura Krajowego Interpolu do Azerbejdżańskiego Biura Krajowego Interpolu. W czasie ostatniej komunikacji ze stronami 3 lutego 2016 roku, gdy rząd złożył ostatnie uwagi, postępowanie karne nadal trwało.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173767", "text": "Skarżąca urodziła się w 1941 roku i mieszka w małej wiosce Yamna, która jest częścią Jaremcza, miasta uzdrowiskowego położonego w Karpatach w obwodzie iwanofrankiwskim na Ukrainie. 16 lipca 1996 r. Komitet Wykonawczy Rady Miejskiej Jaremcza („Komitet Wykonawczy”) przydzielił działkę ziemi obok domu skarżącej Kościołowi św. Jana pod budowę nowego cmentarza („nowy cmentarz”). Jak wynika ze zdjęć złożonych przez skarżącą, na dzień ich wykonania (który nie został określony) jej ziemia graniczyła z cmentarzem. Dom, w którym ona i jej rodzina mieszkali, znajdował się około dziesięciu metrów od granicy cmentarza. Podwórze skarżącej było oddzielone od cmentarza siatką. Najbliższy rząd grobów znajdował się około metra od siatki (około jedenastu metrów od domu) i był wyraźnie widoczny z podwórka skarżącej. Część cmentarza uwieczniona na zdjęciach zawierała ponad pięćdziesiąt grobów, niektóre świeżo ozdobione wieńcami. Zgodnie z oświadczeniami skarżącej, w momencie składania niniejszego skargi jej rodzina była rutynowo niepokojona w codziennym życiu widokiem konduktów pogrzebowych i dźwiękiem ludzi opłakujących zmarłych przy grobach. W upalne dni z cmentarza unosiły się czasem nieprzyjemne zapachy. Ponadto studnia, z której rodzina skarżącej czerpała wodę do picia i innych potrzeb domowych, znajdowała się około dwudziestu pięciu metrów od cmentarza, a oni obawiali się, że może zostać zanieczyszczona produktami rozkładu zwłok. Skarżąca kontaktowała się z różnymi władzami wielokrotnie, skarżąc się, że odległość między jej domem a nowym cmentarzem jest mniejsza niż wymagane prawem 300 metrów jako sanitarna „strefa ochrony zdrowia”. 14 września 2000 r. Inspektor Sanitarny Jaremcza zakazał pochówków na nowym cmentarzu, ponieważ jego lokalizacja naruszała obowiązujące normy sanitarne. 30 sierpnia 2001 r. Komitet Wykonawczy podjął dalszą decyzję zabraniającą pochówków na nowym cmentarzu. W nieokreślonym dniu w 2001 r. skarżąca otrzymała od gminy zezwolenie na pochowanie syna na starym cmentarzu w Yamnie („stary cmentarz”) w zamian za obietnicę niekwestionowania lokalizacji nowego cmentarza. 25 czerwca 2002 r. Komitet Wykonawczy uchylił swoją poprzednią decyzję z 30 sierpnia 2001 r. (patrz powyższy paragraf 13) w odpowiedzi na skargi członków parafii św. Jana i mieszkańców wsi, że nie ma innego odpowiedniego miejsca pochówku. W nieokreślonym dniu w 2002 r. skarżąca wszczęła postępowanie sądowe, domagając się uchylenia decyzji Komitetu Wykonawczego z 25 czerwca 2002 r. oraz zakazu pochówków. Zauważyła w szczególności, że odległość między jej domem a cmentarzem wynosiła mniej niż dwadzieścia pięć metrów. Było to naruszeniem obowiązujących przepisów sanitarnych, które uzasadniano faktem, że toksyny z rozkładających się zwłok mogą przedostawać się do wód gruntowych i zanieczyszczać obszar wokół cmentarza o wielkości do 300 metrów. Umieszczenie cmentarza tak blisko domu skarżącej zagrażało jej życiu i zdrowiu. Skarżąca domagała się również zadośćuczynienia pieniężnego za doznane cierpienia. 16 stycznia 2003 r. Sąd w Jaremczu uznał decyzję z 25 czerwca 2002 r. za niezgodną z prawem, ponieważ dom skarżącej znajdował się w strefie ochrony zdrowia, co było nielegalne. Nakazał Komitetowi Wykonawczemu zakazać pochówków. Wyrok nie został zaskarżony i stał się prawomocny. 3 marca 2003 r. Służba Komornicza w Jaremczu wszczęła postępowanie egzekucyjne, jednak nie podjęto żadnych kroków zapobiegających pochówkom. 23 czerwca 2003 r. p.o. głównego inspektora sanitarnego obwodu iwanofrankiwskiego wysłał list do burmistrza Jaremcza, żądając podjęcia pilnych środków w celu dostosowania nowego cmentarza w Yamnie do obowiązującego prawa. Zauważył w szczególności, że 300‑metrowa sanitarna strefa ochrony zdrowia została ustanowiona w celu zapobiegania zanieczyszczeniu wody i gleby oraz rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych. Pozwalanie na pochówki dziesięć metrów od domu skarżącej nie było zgodne z przepisami sanitarnymi. 24 lipca 2003 r. Sąd w Jaremczu uznał, że Służba Komornicza nie podjęła działań w celu egzekucji wyroku z 16 stycznia 2003 r., ale oddalił roszczenie skarżącej o zadośćuczynienie pieniężne wynikające z bezczynności komorników. 26 sierpnia 2003 r. postępowanie egzekucyjne dotyczące wyroku z 16 stycznia 2003 r. zostało umorzone z powodu niemożności egzekucji, ponieważ członkowie Komitetu Wykonawczego odmówili głosowania za zakazem pochówków. Tymczasem, 14 sierpnia 2003 r. skarżąca wszczęła dalsze postępowanie przeciwko Radzie Jaremcza, domagając się zobowiązania jej do zaprzestania pochówków i zapłaty zadośćuczynienia pieniężnego za cierpienia. 18 marca 2004 r. Sąd w Jaremczu uwzględnił częściowo powództwo skarżącej. Stwierdził, że Rada Jaremcza nie podjęła wszystkich niezbędnych kroków w celu zapobieżenia nielegalnym pochówkom na spornym terenie i nakazał jej podjęcie odpowiednich środków. Jednocześnie roszczenie skarżącej o odszkodowanie zostało oddalone. Decyzja stała się prawomocna i wszczęto postępowanie egzekucyjne. Na wielu ze swoich posiedzeń Komitet Wykonawczy omawiał projekty decyzji zakazujących pochówków, jednak nigdy nie zostały one zatwierdzone w głosowaniu, ponieważ nie znaleziono odpowiedniej alternatywnej lokalizacji dla cmentarza. Kilka razy Służba Komornicza nakładała grzywny na Radę Jaremcza za niewykonanie wyroków. 28 lutego 2005 r. postępowanie egzekucyjne zostało umorzone z powodu niemożności egzekucji, ponieważ członkowie Rady odmawiali głosowania przeciwko pochówkom. 26 lipca 2005 r. Rada Jaremcza poinformowała skarżącą, że nie była w stanie przenieść cmentarza ze względu na brak innych odpowiednich gruntów. Dalej zaznaczono, że nadal poszukują alternatyw i w szczególności negocjują nabycie działki od nadleśnictwa Yamna. 9 sierpnia 2005 r. skarżąca zwróciła się do burmistrza Jaremcza z prośbą o rozważenie przeniesienia jej rodziny i zaproponowała, aby Rada Miejska kupiła dla niej inny dom. Zasugerowała konkretny dom, który był na sprzedaż w tamtym czasie i który, według niej, był porównywalny z jej obecnym domem. 15 września 2005 r. Komitet Wykonawczy poinformował skarżącą, że władze miejskie są gotowe rozważyć przeniesienie skarżącej jako opcję. Jednak miasto nie miało środków w swoim budżecie na zakup proponowanego domu w tamtym czasie. 9 sierpnia 2006 r. Regionalna Służba Komornicza w Iwanofrankiwsku odmówiła wznowienia postępowania egzekucyjnego ze względu na niemożliwość egzekucji. Zgodnie z informacją Rządu, gmina nie autoryzowała żadnych pochówków na nowym cmentarzu od 2011 roku ze względu na ciągłe protesty skarżącej, a zamiast tego wykorzystywano stary cmentarz.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173474", "text": "Skarżący urodził się w 1960 roku i mieszka w Wiedniu. Pracował jako urzędnik służby cywilnej w Ministerstwie Gospodarki i Pracy (Bundesministerium für Wirtschaft und Arbeit). 23 sierpnia 2004 r. Prokurator Dyscyplinarny (Disziplinaranwalt) Ministerstwa Gospodarki i Pracy zawiadomił Radę Dyscyplinarną (Disziplinarkommission) Ministerstwa Gospodarki i Pracy, że podejrzewa skarżącego o popełnienie przewinień dyscyplinarnych. Zawiadomienie wskazywało, że skarżący pracował od 2001 roku nad projektem wdrożenia elektronicznego systemu administracyjnego dla handlu zagranicznego. Prokurator Dyscyplinarny zarzucił skarżącemu nieprzeprowadzenie procedury udzielenia zamówienia (Vergabeverfahren). Ponadto skarżący miał rzekomo składać zamówienia bez konsultacji z Ministerstwem i wcześniejszego uzyskania zezwolenia. Wyrządził tym szkodę w wysokości około 200 000 euro (EUR). Ponadto nieposłusznie wykonywał polecenia Ministerstwa, a następnie manipulował przy aktach. W ten sposób naruszył swoje obowiązki służbowe (Verletzung der Dienstpflicht). W swoim piśmie z 7 września 2004 r. skarżący kwestionował te zarzuty. 1 października 2004 r. Rada Dyscyplinarna Ministerstwa Gospodarki i Pracy zadecydowała o nieallkowaniu postępowania dyscyplinarnego przeciwko skarżącemu, uznając, że ściganie zgłoszonych przewinień uległo przedawnieniu. 30 grudnia 2004 r. Komisja Odwoławcza przy Kancelarii Federalnej (Berufungskommission beim Bundeskanzleramt) uwzględniła odwołanie Prokuratora Dyscyplinarnego i uchyliła decyzję Rady Dyscyplinarnej. Uznała, że organ dowiedział się o przewinieniach skarżącego dopiero 1 lipca 2004 r., a zatem ściganie nie uległo przedawnieniu. 25 stycznia 2005 r. Rada Dyscyplinarna zadecydowała o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego przeciwko skarżącemu. 7 kwietnia 2005 r. Komisja Odwoławcza oddaliła odwołanie skarżącego od tej decyzji. 11 października 2005 r. Prokuratura w Wiedniu poinformowała skarżącego, że śledztwo karne przeciwko niemu w związku z podejrzeniem defraudacji zostało umorzone. 15 marca 2006 r. Trybunał Konstytucyjny (Verfassungsgerichtshof) oddalił skargę skarżącego na decyzję Komisji Odwoławczej z 7 kwietnia 2005 r. (patrz punkt 10 powyżej). Tymczasem 20 grudnia 2005 r. Rada Dyscyplinarna zdecydowała o wezwaniu skarżącego na rozprawę ustną i określiła zarzucane mu czyny, a mianowicie naruszenie obowiązków służbowych. 28 lutego 2006 r. Komisja Odwoławcza oddaliła odwołanie skarżącego od tej decyzji. 6 grudnia 2006 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę skarżącego na decyzję Komisji Odwoławczej z 28 lutego 2006 r. Tymczasem 1, 24 i 27 marca 2006 r. skarżący złożył trzy wnioski o wznowienie postępowania dyscyplinarnego w kwestiach, które zostały już rozstrzygnięte przez organy na wcześniejszych etapach. Wniósł również o zawieszenie postępowania przed Radą Dyscyplinarną i o nierozpoczynanie rozpraw ustnych, dopóki trwają postępowania dotyczące jego skarg przed Trybunałem Konstytucyjnym (patrz punkty 12 i 15 powyżej). 7 kwietnia 2006 r. Ministerstwo Gospodarki i Pracy z urzędu przeniosło skarżącego w stan spoczynku z dniem 1 maja 2006 r. Uznało, że skarżący cierpi na zaburzenia osobowości, nie jest w stanie pełnić swoich obowiązków służbowych i jest zatem niezdolny do służby. Mimo wniosku skarżącego o zawieszenie postępowania dyscyplinarnego (patrz punkt 16 powyżej), Rada Dyscyplinarna przeprowadziła rozprawy ustne w dniach 27, 28 i 31 marca, 5 kwietnia, 2, 3, 22, 23 i 24 maja oraz 28 czerwca 2006 r. 28 czerwca 2006 r. Rada Dyscyplinarna uznała skarżącego za winnego naruszenia obowiązków służbowych i wymierzyła mu karę dyscyplinarną w postaci pozbawienia wszystkich praw i uprawnień wynikających ze stosunku pracy w służbie publicznej. Skarżący odwołał się. 20 lipca 2006 r. Komisja Odwoławcza odrzuciła wniosek skarżącego o wznowienie postępowania z 24 marca 2006 r. (patrz punkt 16 powyżej). 5 września 2006 r. Rada Dyscyplinarna odrzuciła wnioski skarżącego o wznowienie postępowania z 1 i 27 marca 2006 r. (patrz punkt 16 powyżej). Tego samego dnia skarżący złożył wniosek o przekazanie sprawy do rozpoznania przez organ wyższy (Devolutionsantrag) do Komisji Odwoławczej. 14 grudnia 2006 r. Komisja Odwoławcza uchyliła decyzję Rady Dyscyplinarnej z 28 czerwca 2006 r. (patrz punkt 19 powyżej) i przekazała sprawę z powrotem do Rady Dyscyplinarnej z powodu niewystarczającej oceny dowodów przez Radę Dyscyplinarną. Stwierdziła kilka błędów proceduralnych i nakazała Radzie Dyscyplinarnej powołanie biegłego psychiatry w celu ustalenia, czy skarżący może ponosić odpowiedzialność za swoje czyny. 9 stycznia 2007 r. Komisja Odwoławcza odrzuciła wniosek o przekazanie sprawy do rozpoznania przez organ wyższy, a 15 marca 2007 r. oddaliła odwołanie skarżącego od decyzji Rady Dyscyplinarnej z 5 września 2006 r. (patrz punkt 21 powyżej). Między 21 września 2007 r. a 16 czerwca 2008 r. Rada Dyscyplinarna przeprowadziła kilka rozpraw, w trakcie których powołała biegłego psychiatrę w celu złożenia opinii, czy skarżący może ponosić odpowiedzialność za swoje czyny. Ponieważ skarżący, mimo kilku poprzednich wezwań, nie stawił się przed biegłym, 4 kwietnia 2008 r. Rada Dyscyplinarna zwróciła się do biegłego z wnioskiem o wydanie opinii na podstawie zaświadczeń lekarskich i ekspertyz uzyskanych dotychczas w postępowaniach równoległych. Tymczasem 23 października 2007 r. Trybunał Administracyjny oddalił odwołanie skarżącego od decyzji Ministerstwa Gospodarki i Pracy z 7 kwietnia 2006 r., a przeniesienie skarżącego w stan spoczynku stało się ostateczne (patrz punkt 17 powyżej). 20 czerwca 2008 r. Rada Dyscyplinarna ponownie uznała skarżącego za winnego naruszenia obowiązków służbowych i wymierzyła mu karę w postaci pozbawienia wszystkich praw. 2 grudnia 2008 r. Komisja Odwoławcza ponownie uchyliła decyzję i przekazała sprawę z powrotem do Rady Dyscyplinarnej z powodów podobnych do tych podanych w jej decyzji z 14 grudnia 2006 r. (patrz punkt 22 powyżej). W następstwie Rada Dyscyplinarna przeprowadziła rozprawy ustne w dniach 27 kwietnia, 5 i 18 maja, 3, 4 i 10 czerwca oraz 1 lipca 2009 r. 1 lipca 2009 r. Rada Dyscyplinarna orzekła, że skarżący nie jest winny naruszenia swoich obowiązków służbowych. W uzasadnieniu Rada Dyscyplinarna zauważyła, że istniały wątpliwości, czy skarżący mógł ponosić odpowiedzialność za swoje czyny w odpowiednim czasie. Prokurator Dyscyplinarny odwołał się od tej decyzji. Decyzją z 28 października 2009 r. Komisja Odwoławcza w istocie potwierdziła uzasadnienie Rady Dyscyplinarnej i oddaliła odwołanie Prokuratora Dyscyplinarnego. Następnie Prokurator Dyscyplinarny wniósł skargę do Trybunału Administracyjnego (Verwaltungsgerichtshof). 2 lipca 2010 r., po wycofaniu skargi przez Prokuratora Dyscyplinarnego, Trybunał Administracyjny umorzył postępowanie i nakazał Prokuratorowi Dyscyplinarnemu zwrot kosztów skarżącemu w wysokości 1 106,40 EUR. Decyzja ta została doręczona pełnomocnikowi skarżącego 3 sierpnia 2010 r. Wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Wiedniu z 25 maja 2011 r. w sprawie o odpowiedzialność odszkodowawczą wszczętej przez skarżącego, przyznano mu kwotę 4 608 EUR, odpowiadającą kosztom jego odwołań od decyzji Rady Dyscyplinarnej z 28 czerwca 2006 r. i 20 czerwca 2008 r. (patrz punkty 19 i 26 powyżej), które zostały obie uchylone przez Komisję Odwoławczą z powodu błędów proceduralnych i braku uzasadnienia (patrz punkty 22 i 27 powyżej).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173772", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i mieszka w Kijowie. Skarżący przybył do Bułgarii w 1995 roku. W 1996 roku nawiązał związek z Panią M., również obywatelką Ukrainy. W 1997 roku mieli syna. W 2003 roku skarżący uzyskał status stałego rezydenta. 6 listopada 2006 r. szef Służby Bezpieczeństwa Narodowego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych wydał zarządzenie o cofnięciu zezwolenia na pobyt skarżącego, nakazujące jego wydalenie i wprowadzające dziesięcioletni zakaz ponownego wjazdu do Bułgarii, z powodu, że jego obecność w kraju stanowiła „poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego”. Nie wskazano faktów uzasadniających to zarządzenie; zaznaczono jedynie, że zostało ono wydane na podstawie „propozycji nr B4923”. Ta propozycja, sporządzona przez Służbę Bezpieczeństwa Narodowego i również datowana na 6 listopada 2006 r., została złożona do Sądu. Stwierdzono w niej, że skarżący rzekomo angażował się w czynności wymuszenia, przemyt, transakcje bronią i pranie pieniędzy, że operował dużymi kwotami pieniędzy pochodzących z nielegalnych źródeł, że nawiązał kontakty z bułgarskimi urzędnikami, w tym z funkcjonariuszami policji, którzy świadczyli mu nielegalne usługi, oraz że utrzymywał kontakty z domniemanymi terrorystami. Wymieniając domniemane nielegalne działania skarżącego, propozycja powoływała się na konkretne daty i nazwiska, ale nie przedstawiała żadnych dowodów popierających te zarzuty. Na koniec stwierdzono, że skarżący opuścił Bułgarię 29 października 2006 r. Nieświadomy zarządzenia ministra z 6 listopada 2006 r., skarżący 15 listopada 2006 r. próbował ponownie wjechać na terytorium Bułgarii, ale został zatrzymany na granicy i nie wpuszczono go. Od tego czasu mieszka w Kijowie, podczas gdy Pani M. i jego syn pozostali w Bułgarii. Za pośrednictwem swojego prawnika skarżący wniósł odwołanie do bułgarskiego Ministra Spraw Wewnętrznych od zarządzenia z 6 listopada 2006 r. Odwołanie zostało oddalone 22 grudnia 2006 r., przy czym Minister wskazał w szczególności, że uznał za nieistotny argument skarżącego, iż osiedlił się w Bułgarii wraz ze swoją rodziną. Następnie skarżący wniósł skargę do sądu na zarządzenie z 6 listopada 2006 r. W szczególności wskazał w skardze, że jego rodzina mieszka w Bułgarii i że ich rozdzielenie było nieuzasadnione. W toku postępowania sądowego prawnikowi skarżącego okazano propozycję nr B4923. W decyzji z 30 października 2007 r. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że jest właściwy do rozpoznania skargi, powołując się na wyrok Trybunału w sprawie Al‑Nashif przeciwko Bułgarii (nr 50963/99, 20 czerwca 2002 r.) oraz artykuł 13 Konwencji, mimo że w momencie wydania zaskarżonego zarządzenia sądowa kontrola nie była dostępna na podstawie obowiązujących wówczas przepisów (patrz punkt 16 poniżej). Postępowanie sądowe zakończyło się 19 marca 2009 r. ostatecznym wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego, który utrzymał w mocy zarządzenie z 6 listopada 2006 r. Po wyliczeniu domniemanych nielegalnych działań skarżącego opisanych w propozycji nr B4923, Sąd stwierdził jedynie, że zaskarżone zarządzenie nie narusza prawa. Ponadto oddalił argumenty skarżącego dotyczące jego rodziny i życia prywatnego, stwierdzając: „każde ograniczenie praw wynikających z Konwencji jest uzasadnione [gdy opiera się] na kwestiach bezpieczeństwa narodowego, w przypadkach, gdy zachowanie obywateli zagranicznych zagraża bezpieczeństwu narodowemu i porządkowi publicznemu państwa, w którym przebywają”.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174065", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio 18 września 1971 r. i 24 grudnia 1994 r. oraz mieszkają w Moskwie. Dwupokojowe mieszkanie przy ul. Ozernoj 29-1-26 w Moskwie należało do miasta. G. i jej syn zamieszkiwali tam jako najemcy na podstawie umowy najmu socjalnego z miastem. G. zmarła 16 listopada 2002 r. 17 września 2003 r. władze miejskie wyrejestrowały jej prawo do najmu. 3 października 2003 r. zmarł syn G. W nieokreślonym dniu władze miejskie wyrejestrowały jego prawo do najmu. W nieokreślonym dniu A. złożyła w Departamencie Mieszkalnictwa i Polityki Mieszkaniowej („Departament Mieszkaniowy”) podrobiony odpis wyroku sądu uznający jej prawo do zamieszkania w mieszkaniu, a 9 lutego 2005 r. Departament Mieszkaniowy zawarł umowę najmu socjalnego z A. i jej rodziną. 25 lutego 2005 r. Departament Mieszkaniowy przeniósł własność mieszkania na A., jej męża i jej córkę w ramach programu prywatyzacji. 15 grudnia 2005 r. A. i jej mąż sprzedali mieszkanie skarżącemu. 29 grudnia 2005 r. miejski organ rejestracyjny wydał certyfikat potwierdzający tytuł własności pierwszego skarżącego do mieszkania. Skarżący wprowadzili się do mieszkania i w nim zamieszkiwali. W nieokreślonym dniu Departament Mieszkaniowy uzyskał informację, że wyrok sądowy złożony przez A. mógł być podrobiony, a 15 grudnia 2005 r. władze mieszkaniowe zwróciły się do prokuratury o przeprowadzenie odpowiedniego dochodzenia. 20 marca 2008 r. Sąd Rejonowy Nikulinskijski w Moskwie unieważnił umowę najmu socjalnego z 9 lutego 2005 r. oraz umowę prywatyzacji z 25 lutego 2005 r. W nieokreślonym dniu Departament Mieszkaniowy wniósł pozew przeciwko skarżącym, domagając się przeniesienia własności mieszkania na miasto oraz eksmisji skarżących. 9 października 2009 r. Sąd Rejonowy uwzględnił w całości roszczenia Departamentu Mieszkaniowego. Sąd uznał, że sprawa podlegała jednemu z dwóch wyjątków od ochrony tytułu własności nabywcy w dobrej wierze, co wymagało przyznania pierwszeństwa poprzedniemu właścicielowi, który został pozbawiony własności wbrew swojej woli. Tytuł własności pierwszego skarżącego do mieszkania został unieważniony, a własność została przeniesiona na miasto Moskwę. Sąd zarządził również eksmisję skarżących. Skarżący odwołali się. 25 lutego 2010 r. Sąd Miejski utrzymał w mocy wyrok z 9 października 2009 r. W nieokreślonym dniu komornik wszczął postępowanie egzekucyjne. 12 marca 2012 r. Sąd Rejonowy udzielił skarżącemu dodatkowego czasu na wykonanie wyroku z 9 października 2009 r. Skarżący byli zobowiązani do opróżnienia mieszkania do 1 sierpnia 2012 r. 14 maja 2012 r. Sąd Miejski utrzymał w mocy powyższą decyzję na skutek odwołania. Skarżący nadal zamieszkiwali w mieszkaniu. 14 sierpnia 2013 r. Departament Mieszkaniowy zawarł z nimi umowę najmu dotyczącą tego mieszkania na okres pięciu lat.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173770", "text": "Skarżący urodzili się w 1970, 1973, 1999, 2001 i 2007 roku odpowiednio. Trybunał nie został poinformowany o ich obecnym miejscu zamieszkania. Pierwszy i drugi skarżący, będący małżeństwem, przybyli do Bułgarii w 1997 roku. Ich troje dzieci, pozostali skarżący, urodziło się w tym kraju. Wszyscy członkowie rodziny otrzymali zezwolenia na stały pobyt. W 2005 roku pierwszy skarżący kupił mieszkanie w Sofii, w którym mieszkała rodzina. 29 maja 2008 roku szef Służby Bezpieczeństwa Narodowego wydał zarządzenie o cofnięciu zezwolenia na pobyt pierwszego skarżącego, nakazując jego wydalenie i wprowadzając dziesięcioletni zakaz ponownego wjazdu do Bułgarii, z powodu iż jego obecność w kraju stanowiła „poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego”. Faktyczne podstawy uzasadniające to zarządzenie nie zostały wskazane; stwierdzono jedynie, że zostało ono oparte na „propozycji nr B849”. Ta propozycja, sporządzona przez Służbę Bezpieczeństwa Narodowego 27 maja 2008 roku i pierwotnie utajniona, została odtajniona 22 lutego 2016 roku i została przedłożona przez Rząd. Stwierdzono w niej, że zgodnie z danymi wywiadowczymi pierwszy skarżący był liderem międzynarodowej grupy terrorystycznej, działającej na rzecz wspierania i finansowania czeczeńskich organizacji ekstremistycznych i separatystycznych. Stwierdzono również, że był poszukiwany na terytorium Federacji Rosyjskiej oraz że jego działania obniżały prestiż i interesy Państwa Bułgarskiego. Dokument twierdził ponadto, że pierwszy skarżący był zamieszany w wymuszenia, handel narkotykami, przemyt, pranie pieniędzy i inne działalności przestępcze. Nie przedłożono żadnych dowodów potwierdzających te twierdzenia, mimo że dokument odnosił się do niektórych konkretnych faktów. Stwierdzono na przykład, że w 2006 roku skarżący i inna osoba próbowali przemycić do Bułgarii „wysoce toksyczną substancję” oraz że, również w 2006 roku, groził sprzedawcy drogiej nieruchomości w Warnie, zmuszając go do wyboru jako kupca osoby bliskiej skarżącemu. 12 czerwca 2008 roku pierwszy skarżący zwrócił się o sądowe zbadanie zarządzenia o wydaleniu. Kwestionował on zarzut, że stanowi „poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego”. Zwrócił uwagę, że jego rodzina mieszka w Bułgarii i że jego dzieci urodziły się w tym kraju, oraz twierdził, że proponowane rozdzielenie jego rodziny jest „nieuzasadnione”. W trakcie tego postępowania skarżący i jego pełnomocnik zostali zapoznani z propozycją nr B849 i przedłożyli dowody mające na celu obalenie niektórych zawartych w niej zarzutów. W szczególności pierwszy skarżący przedłożył zaświadczenia wydane przez władze bułgarskie i rosyjskie stwierdzające, że nie był karany w tych dwóch krajach, i wyjaśnił, że w lutym 2008 roku podróżował do Rosji, gdzie – jak twierdził – zostałby aresztowany, gdyby był rzeczywiście poszukiwany przez władze tego kraju. Ponadto w swoich pisemnych stanowiskach pełnomocnik pierwszego skarżącego zwrócił uwagę, że zarzuty zawarte w propozycji nie zostały potwierdzone żadnymi dowodami i że nie mogą one uzasadnić wniosku, iż skarżący stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. W swoich ustnych wystąpieniach zwrócił on raz jeszcze uwagę, że pierwszy skarżący „założył rodzinę” w Bułgarii. Wyrokiem końcowym z 20 grudnia 2008 roku Najwyższy Sąd Administracyjny oddalił wniosek o sądowe zbadanie sprawy. Po podsumowaniu twierdzeń zawartych w propozycji nr B849, Sąd stwierdził krótko, że jest nią związany. Tym samym, w jego ocenie „należy stwierdzić, że obecność i działalność [pierwszego skarżącego] stanowią poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego i międzynarodowego prestiżu Republiki Bułgarii”. Decyzją z 29 maja 2008 roku szef Dyrekcji Migracji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych zarządził zatrzymanie pierwszego skarżącego w oczekiwaniu na wydalenie. Decyzja ta została uchylona wyrokiem Sądu Administracyjnego w Sofii z 17 lipca 2008 roku. W innej decyzji z 28 sierpnia 2008 roku szef Służby Bezpieczeństwa Narodowego ponownie zarządził zatrzymanie skarżącego. Decyzja ta również została uchylona wyrokiem Najwyższego Sądu Administracyjnego z 27 listopada 2009 roku. Pierwszy skarżący pozostawał faktycznie w zatrzymaniu od 10 września 2008 roku do daty jego wydalenia, 3 września 2009 roku. Pozostali skarżący pozostali w Bułgarii przez kilka kolejnych lat, ale wyjechali w listopadzie 2015 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173778", "text": "Skarżący urodził się w 1942 roku i mieszka w Tomaszowie Mazowieckim. 29 września 2010 roku na zebraniu wiejskim w Jadwigowie piętnastu mieszkańców głosowało za pociągnięciem do odpowiedzialności poprzedniego sołtysa Z.M. za zarządzanie funduszami publicznymi. Powierzyli skarżącemu prowadzenie dalszych działań w tej sprawie. 7 października 2010 roku skarżący przesłał dokument do Starosty Powiatowego w Tomaszowie Mazowieckim („starosty”), zatytułowany „Wniosek” („dokument”), który został podpisany przez skarżącego i trzech innych mieszkańców Jadwigowa, potwierdzających swoją zgodę z petycją. Treść brzmiała następująco:\n„27 września we wsi Jadwigów odbyło się ważne zebranie wiejskie, podczas którego mieszkańcy wsi zdecydowaną większością głosów powierzyli mi zbadanie spraw opisanych poniżej. Zajęło mi to ponad tydzień, aby znaleźć rozwiązanie tego problemu. Doszedłem do wniosku, że najlepszym sposobem podejścia [do sprawy] byłoby złożenie wniosku do Starosty w celu wyjaśnienia kwestii, mimo że już poinformowałem obecnego sołtysa i Wójta Gminy Tomaszów Mazowiecki o zarzutach.\nFakty i okoliczności są następujące.\nSołtys Jadwigowa, Z.M., którego kadencja zakończyła się wraz z wyborem obecnego sołtysa, pani J. G., otrzymywał dotacje na rzecz wsi od Gminy i przyjmował płatności z tytułu dzierżawy sklepu wiejskiego.\nW trakcie swojej kadencji nigdy nie pytał mieszkańców ani rady sołeckiej, na jaki cel mają być przeznaczone pieniądze. Zarządzał funduszami arbitralnie i, jak sądzę, przeznaczył je na roboty budowlane, a mianowicie na remont świetlicy (domu ludowego).\nNigdy jednak nie dzielił się rozliczeniami z mieszkańcami wsi; w szczególności nie informował, ile było pieniędzy i na co zostały wydane.\nWe wsi krąży wiele plotek, których z szacunku do Pana/Pani Urzędu nie będę powtarzał. Dodam tylko jedną rzecz, mianowicie, że świetlica nie była dostępna dla mieszkańców i ich dzieci przez [dziesięć] lat.\nUważam zatem, że petycja i wniosek są zasadne.\n[podpisy trzech mieszkańców]\nJa, pozostali sygnatariusze tego wniosku o petycję oraz wszyscy mieszkańcy wierzymy, że dzięki Staroście otrzymają pełne i wiarygodne wyjaśnienie faktów opisanych powyżej.” Dokument został wysłany do starosty przed wyborami samorządowymi, które odbyły się 21 listopada 2010 roku. Zarówno skarżący, jak i Z.M. byli kandydatami w tych wyborach, ale żaden z nich nie został radnym. W nieokreślonym dniu Komisja Rewizyjna Rady Gminy Tomaszów Mazowiecki przeanalizowała dokument. Uznała, jak podsumował to sąd krajowy, „że nie było podstaw do twierdzenia, że ktoś źle zarządzał funduszami”. 14 grudnia 2010 roku Z.M. wniósł powództwo cywilne do Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim („Sądu Rejonowego”) przeciwko skarżącemu o naruszenie jego dóbr osobistych. Wniósł o to, aby sąd nakazał skarżącemu opublikowanie przeprosin w lokalnym tygodniku oraz zapłatę 4 000 złotych polskich (PLN) na rzecz Ochotniczej Straży Pożarnej („OSP”). 31 maja 2011 roku Sąd Rejonowy orzekł, że skarżący naruszył dobra osobiste Z.M. i nakazał mu przesłanie pocztą oświadczenia do starosty, Urzędu Gminy w Tomaszowie Mazowieckim oraz Z.M., stwierdzającego:\n„Ja, Jarosław Kość, przepraszam [Z.M.] za naruszenie jego dobrego imienia poprzez przesłanie do Starosty Tomaszowskiego dokumentu w dniu [7 października] 2010 roku zatytułowanego „Wniosek”, który zawierał fałszywe zarzuty, że sołtys Z.M. arbitralnie zarządzał funduszami na rzecz wsi; że pobierał, jako sołtys, płatności z tytułu dzierżawy sklepu wiejskiego; oraz oświadczenie, że świetlica nie była dostępna dla mieszkańców w ciągu ostatnich [dziesięciu] lat.” W toku postępowania sąd przeanalizował oświadczenie złożone na zebraniu wiejskim 10 lutego 2011 roku, w którym sześciu mieszkańców Jadwigowa potwierdziło, że wszyscy byli inicjatorami zapytania z października 2010 roku, które skutkowało dokumentem skarżącego do starosty. Mieszkańcy wyjaśnili, że ich intencją było wyjaśnienie poruszonych kwestii, biorąc pod uwagę zaangażowanie Z.M. w sprawy takie jak remont świetlicy i funkcjonowanie OSP. Sąd uznał, że list skarżącego z 7 października 2010 roku zawierał fałszywe informacje, co potwierdzało stwierdzenie o naruszeniu dóbr osobistych Z.M. Należały do tego twierdzenia, że Z.M. działając jako sołtys, pobierał czynsz z dzierżawy sklepu wiejskiego. Sąd krajowy ustalił, że nawet jeśli Z.M. pobierał jakiekolwiek płatności, robił to jako prezes OSP. Sąd stwierdził również, że sklep wiejski znajdował się w budynku należącym do OSP, w którym znajdowała się również świetlica, a czynsz z dzierżawy był wpłacany do OSP pośrednio przez jej skarbnika. Z.M. jako prezes OSP jedynie ustalał wysokość czynszu do zapłaty w każdym roku. Sąd ustalił również, że w trakcie kadencji Z.M. świetlica była otwarta dla użytku publicznego; w tym zakresie oddalił zeznania niektórych świadków twierdzących inaczej. W tym czasie w tym samym budynku prowadzone były również roboty budowlane. Ustalono, że nikt, w tym Z.M., nie otrzymał żadnych pieniędzy w gotówce za pracę. Ustalono również, że wieś nie otrzymała żadnych funduszy bezpośrednio od gminy. Gmina pokryła koszty remontu budynku OSP. Sąd uznał, że skoro skarżącemu nie udało się udowodnić prawdziwości swoich zarzutów, a biorąc pod uwagę ich szkodliwy skutek, stanowiło to naruszenie dóbr osobistych Z.M. 12 lipca 2011 roku skarżący wniósł apelację do Sądu Okręgowego w Łodzi, twierdząc, że sąd nie wziął pod uwagę, że odpowiedni tekst został przekazany w interesie publicznym. 4 listopada 2011 roku Sąd Okręgowy w Łodzi oddalił apelację skarżącego, podkreślając, że publikowanie fałszywych informacji skutkuje naruszeniem dóbr osobistych osoby. Odrzucił twierdzenie skarżącego, że petycja była jedynie wyrazem wątpliwości co do legalności działań Z.M. w czasie, gdy był sołtysem. Sąd uznał, że czas działań skarżącego dowodził, że nie służyły one interesowi publicznemu i były motywowane chęcią wygrania wyborów. Podniósł swoje obawy prawie trzy lata po zakończeniu kadencji Z.M., podczas kampanii wyborczej, którą Z.M. przegrał. Skarżący otrzymał odpis wyroku 15 grudnia 2011 roku. 1 marca 2012 roku Sąd Rejonowy wydał nakaz egzekucyjny w odniesieniu do swojego prawomocnego wyroku z 31 maja 2011 roku. Skarżący wszczął postępowanie o uchylenie nakazu egzekucyjnego z powodu, że ma toczącą się sprawę przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. 21 września 2012 roku Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim oddalił jego powództwo. 18 października 2012 roku skarżący wniósł apelację od powyższego wyroku. 7 listopada 2013 roku została ona oddalona przez Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim. 21 stycznia 2011 roku skarżący został wybrany sołtysem Jadwigowa.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173780", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1959 roku. Od 2004 roku do 16 stycznia 2012 roku był Ministrem (Landesratem) w Rządzie Krajowym Karyntii (Kärntner Landesregierung). Był również przewodniczącym Austriackiej Partii Ludowej w Karyntii (Österreichische Volkspartei Kärnten – ÖVP Kärnten), która była koalicjantem Sojuszu na rzecz Przyszłości Austrii (Bündnis Zukunft Ӧsterreich, BZӦ) pod przywództwem J.H. Drugi skarżący urodził się w 1970 roku i mieszka w Klagenfurt-Wölfnitz. Studiował prawo i pracował jako prawnik, zanim w 1999 roku został pracownikiem Landes-und Hypothekenbank („H. Bank”). W 2004 roku został członkiem zarządu tego banku. W 2007 roku został członkiem zarządu Kärntner Landes- und Hypothekenbank-Holding (zwaną dalej „Landesholding”). Trzeci skarżący urodził się w 1964 roku i mieszka w Maria Wörth. Studiował prawo i pracował jako prawnik, zanim w 1999 roku został pracownikiem działu prawnego H. Bank. W 2001 roku został mianowany szefem tego działu. W 2005 roku został członkiem zarządu Landesholding. Landesholding jest jednostką organizacyjną prawa publicznego (Anstalt öffentlichen Rechts). Została utworzona w celu zarządzania majątkiem Kraju Karyntia z uwzględnieniem jego interesów (unter Berücksichtung der Interessen des Landes). Kraj Karyntia ponosi odpowiedzialność jako gwarantor w przypadku niewypłacalności Landesholding. Landesholding zarządzana jest przez zarząd (Vorstand), składający się z dwóch osób, który ją reprezentuje. Zarząd jest nadzorowany przez organ nadzorczy (Aufsichtsrat), który powołuje członków zarządu i uczestniczy w szczególnych transakcjach handlowych określonych w ustawie. Organ nadzorczy jest powoływany przez Rząd Krajowy Karyntii i składa się z przedstawicieli partii politycznych w parlamencie krajowym (Landtag). Zadaniem jednego z członków rządu krajowego – komisarza (Aufsichtskommissär), stanowiska określonego przez odpowiednie ustawy – jest nadzorowanie rady nadzorczej. Ma on prawo do odwoływania się od decyzji rady nadzorczej, jeśli są one sprzeczne z interesami Kraju. 1 stycznia 1991 roku H. Bank został wydzielony z Landesholding i stał się spółką akcyjną (Aktiengesellschaft). Większość jej akcji była posiadana przez Landesholding do 2006 roku. Po zwiększeniu kapitału zakładowego pod koniec 2006 roku, Landesholding nadal posiadała 44,91% akcji. Od 1999 do 2008 roku Gubernatorem i Przewodniczącym Rządu Krajowego Karyntii był J.H. W 2007 roku, jako Gubernator Karyntii, J.H. pełnił funkcję komisarza. Pierwszy skarżący był przewodniczącym rady nadzorczej Landesholding. Po karierze menedżerskiej w H. Bank, drugi i trzeci skarżący zostali mianowani członkami zarządu Landesholding. W 2007 roku B. Bank wyraził zainteresowanie przejęciem H. Bank poprzez zakup określonej liczby jego akcji. Wynegocjowane rozmowy obejmowały J.H. i pierwszego skarżącego jako liderów politycznych Rządu Krajowego Karyntii, prezesa zarządu H. Bank, prezesa innego akcjonariusza, a także grupę inwestorów. Główne negocjacje prowadziły banki inwestycyjne i kancelarie prawne. J.H. i pierwszy skarżący powołali D.B., biegłego rewidenta i doradcę finansowego (Wirtschaftsprüfer und Steuerberater) z Villach w Austrii, aby wziął udział w negocjacjach i je nadzorował. Zarząd Landesholding nie został poinformowany i nie uczestniczył w procesie negocjacji. Nie tylko nie powołał on D.B., ale nie został również poinformowany o jego mandacie. O procesie negocjacji został poinformowany krótko przed podpisaniem umowy. Nie przekazano mu informacji o mandacie D.B. Zarząd Landesholding musiał podpisać umowę o transferze akcji, a rada nadzorcza musiała uprzednio autoryzować transakcję. 21 maja 2007 roku rada nadzorcza została poinformowana przez pierwszego skarżącego w imieniu zarządu, a transakcja została zatwierdzona czterema głosami przeciw trzem. Umowa została podpisana 22 maja 2007 roku. 9 października 2007 roku wszystkie niezbędne ustalenia prawne dla sfinalizowania transakcji zostały zakończone. B. Bank kupiło około 25% akcji wcześniej posiadanych przez Landesholding za 809 544 534 euro (EUR). W debacie plenarnej Parlamentu Krajowego Karyntii 9 sierpnia 2007 roku J.H. oświadczył, że koszty usług doradczych związanych z transakcją akcji nie przekroczą 250 000 EUR. W lutym 2008 roku pierwszy skarżący i J.H. poinformowali drugiego skarżącego, że powierzyli D.B. nadzór nad negocjacjami w imieniu Landesholding i że przysługuje mu wynagrodzenie w wysokości 1,5% całkowitego zysku ze sprzedaży (12 143 168 EUR). Powiedzieli, że Landesholding powinna zapłacić to wynagrodzenie. Drugi skarżący poinformował trzeciego skarżącego, a 12 lutego 2008 roku obaj przedstawili radzie nadzorczej Landesholding roszczenie D.B. o wynagrodzenie jako uzasadnione. Legalność roszczenia była przedmiotem dyskusji na posiedzeniu rady nadzorczej. Nie osiągnięto w tym zakresie ostatecznego wniosku. Po posiedzeniu rady nadzorczej media donosiły o roszczeniu D.B. i wyrażały wątpliwości co do jego wkładu w proces negocjacji oraz wysokości wynagrodzenia. Na skutek doniesień medialnych i dyskusji na posiedzeniu rady nadzorczej, zarząd Landesholding (drugi i trzeci skarżący) zlecił prawnikom i ekspertom prawnym potwierdzenie celowości i zasadności roszczenia o wynagrodzenie. Trzech zewnętrznych ekspertów prawnych przeanalizowało przedstawioną im sprawę. Ocenili ryzyko wniesienia roszczeń cywilnych i potencjalne konsekwencje w prawie karnym, przy wyraźnym założeniu, że rachunek za usługi D.B. był uzasadniony. Główne pytanie – czy roszczenie D.B. o wynagrodzenie było uzasadnione – miało zostać odpowiedziane przez trzech innych zewnętrznych ekspertów. Jeden z tych ekspertów poinformował jednak drugiego skarżącego, trzeciego skarżącego i ich prawników, że nie uzna roszczenia o wynagrodzenie za uzasadnione. Zgodnie z notatką z 7 marca 2008 roku sporządzoną przez prawnika powołanego przez drugiego i trzeciego skarżącego, próbowali przekonać prywatnie zleconego eksperta podczas rozmowy telefonicznej do wprowadzenia kilku zmian w jego raporcie i stwierdzenia, że wynagrodzenie było uzasadnione. Ekspert odmówił tego. Ostatecznie zgodził się usunąć jeden akapit, który stwierdzał, że usługi świadczone przez D.B. nie były równoważne usługom banku inwestycyjnego. Ponieważ kontrowersje medialne nie ustały, a ekspert nie potwierdził zasadności wynagrodzenia, D.B. zgodził się w rozmowach z J.H. i pierwszym skarżącym na obniżenie swojego roszczenia o połowę. Poproszono wtedy eksperta o zmianę raportu i w marcu 2008 roku stwierdził on, że wynagrodzenie w wysokości 6 000 000 EUR można uznać za uzasadnione, biorąc pod uwagę stawki powszechnie pobierane przez banki inwestycyjne. Na podstawie raportu tego eksperta rada nadzorcza omawiała płatność wynagrodzenia na swoich posiedzeniach w dniach 25 kwietnia i 29 maja 2008 roku i ostatecznie zgodziła się na płatność czterema głosami przeciw trzem. 4 czerwca 2008 roku trzeci skarżący zlecił wypłatę 4 500 000 EUR na rzecz D.B. 17 grudnia 2009 roku drugi skarżący i trzeci skarżący zlecili wypłatę pozostałej kwoty D.B. Transakcja akcji była przedmiotem ożywionej debaty w Parlamencie Krajowym Karyntii i Parlamencie Krajowym Bawarii, ponieważ siedziba B. Bank znajdowała się w Monachium. Doprowadziło to do powołania komisji śledczych (Untersuchungsausschuss) w obu parlamentach. Karynckie oddziały Socjaldemokratycznej Partii Austrii (SPӦ Kärnten) oraz R.H., poseł do Parlamentu Krajowego Karyntii, złożyli oddzielne zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa (Strafanzeige) przeciwko J.H., pierwszemu skarżącemu i D.B. W marcu 2008 roku prokurator wszczął postępowanie przygotowawcze przeciwko J.H., pierwszemu skarżącemu i D.B. za sprzeniewierzenie i oszustwo. 21 czerwca 2008 roku drugi skarżący i trzeci skarżący złożyli cztery opinie biegłych wskazujące, że wynagrodzenie żądane przez D.B. za usługi w procesie negocjacji było odpowiednie i uzasadnione. J.H., pierwszy skarżący i D.B. złożyli wyjaśnienia prokuratorowi i zaprzeczyli zarzutom. 2 września 2008 roku drugi skarżący i trzeci skarżący złożyli wyjaśnienia i przedłożyli umowę z 28 kwietnia 2008 roku zawartą między J.H., pierwszym skarżącym, Landesholding i D.B., w której D.B. obniżył swoje roszczenie z 12 143 168 EUR do 6 milionów EUR. 19 stycznia 2009 roku prokurator w Klagenfurcie zamknął postępowanie przygotowawcze. Śledztwo przeciwko J.H. zostało umorzone, ponieważ zmarł 11 października 2008 roku. Postępowanie przygotowawcze przeciwko pierwszemu skarżącemu i D.B. za sprzeniewierzenie zostało umorzone, ponieważ zawarto nową umowę ustalającą niższe wynagrodzenie, a opinie biegłych złożone przez oskarżonych wskazywały, że roszczenie o wynagrodzenie było odpowiednie i uzasadnione. Postępowanie przeciwko pierwszemu skarżącemu za fałszywe zeznania (Falsche Beweisaussage) złożone na rozprawie komisji śledczej przeprowadzonej przez Parlament Krajowy Karyntii zostało umorzone, ponieważ nie udało się udowodnić, że miał zamiar popełnienia tego przestępstwa. 13 lutego 2009 roku R.H. złożył wniosek o wznowienie postępowania przygotowawczego. 17 września 2009 roku Sąd Apelacyjny w Grazu odrzucił wniosek o wznowienie postępowania przygotowawczego. 1 marca 2010 roku jedenaście osób złożyło zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa w Prokuraturze Generalnej (Generalprokuratur). Oskarżyli wszystkich prokuratorów z Klagenfurtu o nadużycie władzy. Wnieśli o wznowienie postępowania przygotowawczego i przekazanie sprawy do innej prokuratury. Prokuratura Generalna przekazała akta do Prokuratury do Spraw Przestępczości Korupcyjnej (Korruptionsstaatsanwaltschaft) („KStA”). KStA przeprowadziła śledztwo, umorzyła postępowanie przygotowawcze przeciwko prokuratorom i przekazała akta do prokuratury w Klagenfurcie, proponując wznowienie postępowania przygotowawczego. 19 stycznia 2011 roku prokurator wznowił postępowanie przeciwko pierwszemu skarżącemu i D.B. 9 lutego 2011 roku śledztwo zostało rozszerzone na drugiego i trzeciego skarżącego pod zarzutem sprzeniewierzenia. 6 kwietnia 2011 roku prokurator powołał F.S. jako biegłego w postępowaniu przygotowawczym i polecił mu sporządzenie opinii dotyczącej następujących pytań:\n„- czy usługi D.B. opisane w liście z kwietnia 2007 roku i raporcie postępu z 20 lutego 2008 roku były porównywalne z usługami zwykle oferowanymi przez bank inwestycyjny w podobnych okolicznościach\n- jakie wynagrodzenie było odpowiednie i uzasadnione za usługi świadczone przez D.B.”. Oskarżeni zostali poinformowani o powołaniu biegłego i poinformowani, że mogą wnieść sprzeciw przeciwko jego powołaniu w ciągu trzech dni. Skarżący nie wnieśli sprzeciwu. W nieokreślonym terminie akta sprawy zostały przekazane do F.S. 28 czerwca 2011 roku F.S. złożył swoją opinię biegłego. Raport stwierdzał, że usługi świadczone przez D.B. nie były porównywalne z usługami banku inwestycyjnego i że wynagrodzenie w wysokości 200 000 EUR byłoby odpowiednie i uzasadnione za usługi świadczone przez D.B. Raport został doręczony skarżącym. 19 września 2011 roku drugi skarżący złożył raporty dwóch biegłych sądowych, których zlecił na własny koszt. Prywatne opinie biegłych stwierdzały, że wynagrodzenie w wysokości 1,5% sumy transakcji było uzasadnione za usługi świadczone przez bank inwestycyjny przy negocjowaniu transakcji akcji w podobnej sytuacji. Usługi świadczone przez D.B. można w części uznać za usługi banku inwestycyjnego. Drugi biegły potwierdził, że D.B. wykonał 43% czynności zwykle wykonywanych przez bank inwestycyjny. Te opinie biegłych zostały przekazane do F.S. w celu dalszego rozpatrzenia. 28 września 2011 roku F.S. odniósł się do prywatnych opinii biegłych złożonych przez drugiego skarżącego. Stwierdził, że uważnie przeanalizował ustalenia dwóch ekspertów i że metody użyte do oceny, w jakich czynnościach D.B. uczestniczył w ramach negocjacji, nie były przekonujące. Komentarz F.S. został doręczony oskarżonym. 5 października 2011 roku trzeci skarżący złożył kolejną opinię biegłego sądowego, którą zlecił prywatnie w celu podważenia ustaleń F.S. Opinia stwierdzała, że F.S. przekroczył swoje kompetencje, ważąc dowody. Nie spełnił również wymogów formalnych opinii biegłego. Skrytykowano obliczenie 240 000 EUR jako uzasadnionego wynagrodzenia jako błędne. 6 października 2011 roku ta opinia została wysłana do F.S. w celu dalszego rozpatrzenia i, jeśli to konieczne, uzupełnienia jego raportu. 14 października 2011 roku F.S. odniósł się do opinii biegłego zleconej przez trzeciego skarżącego i concluding that there was no need to alter his findings. Jego komentarz został złożony do akt oskarżonych. 16 grudnia 2011 roku Landesholding złożyła kolejną opinię biegłą, którą jej rada nadzorcza zleciła od spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Raport badał odpowiedzialność członków zarządu w prawie cywilnym i concluding, że drugi skarżący i trzeci skarżący nie ponoszą odpowiedzialności za swoje działania w prawie cywilnym. 19 grudnia 2011 roku drugi skarżący odniósł się do tej opinii biegłego. 21 marca 2012 roku prokurator złożył akt oskarżenia, oskarżając drugiego skarżącego i trzeciego skarżącego o sprzeniewierzenie na mocy Artykułu 153 Kodeksu Karnego oraz pierwszego skarżącego i D.B. o pomocnictwo w sprzeniewierzeniu. Na podstawie opinii biegłej sporządzonej przez F.S., prokurator twierdził, że skarżący i D.B. wiedzieli, że tylko wynagrodzenie maksymalnie 240 000 EUR było uzasadnione za pomoc D.B. w procesie negocjacji, ale mimo to polecili Landesholding zapłacić wynagrodzenie w wysokości 6 milionów EUR. W związku z tym spowodowali szkodę w wysokości 5 760 000 EUR. Sąd Krajowy w Klagenfurcie wysłał wezwania i powołał F.S. jako biegłego sądowego do procesu. Wszyscy skarżący i D.B. złożyli oświadczenia kwestionujące twierdzenia prokuratora, ale żaden z nich nie odwołał się od aktu oskarżenia. Drugi skarżący złożył jedenaście opinii prywatnych biegłych zleconych przez oskarżonych w postępowaniu przygotowawczym i zwrócił się o powołanie dwóch z tych biegłych jako biegłych sądowych do procesu. 4 lipca 2012 roku rozpoczął się proces. Po kilku rozprawach D.B. przyznał 11 lipca 2012 roku, że ustalenia biegłego sądowego F.S. były słuszne w zakresie, w jakim jego usługi w procesie negocjacji nie odpowiadały wynagrodzeniu w wysokości 6 milionów EUR, ale tylko wynagrodzeniu w wysokości 300 000 EUR. Stwierdził dalej, że w jego opinii drugi skarżący i trzeci skarżący wiedzieli w odpowiednim czasie, że jego wynagrodzenie było nieodpowiednie i nieuzasadnione. Ponadto jego rachunek został ustalony wspólnie z drugim skarżącym w lutym 2007 roku, gdy ten ostatni stwierdził, że potrzebuje dokumentacji do przedstawienia radzie nadzorczej Landesholding. Skarżący kwestionowali przyznanie się D.B. i argumentowali, że wypłacone mu wynagrodzenie było uzasadnione. 18 lipca 2012 roku trzeci skarżący poprosił sąd o niewłączanie opinii biegłego F.S. do akt sprawy. Argumentował, że F.S. należy traktować jako świadka oskarżenia, a nie jako bezstronnego biegłego pomagającego sądowi. Ponadto F.S. jest zawodowym prawnikiem i profesorem uniwersyteckim w Niemczech i nie jest zarejestrowany w Austrii jako biegły w zakresie księgowości, rachunkowości kosztów lub audytu finansowego na liście biegłych sądowych i dlatego nie posiada niezbędnej wiedzy eksperckiej do oceny, czy wynagrodzenie D.B. było odpowiednie. Na koniec złożył, że F.S. był stronniczy, ponieważ w toku śledztwa przygotowawczego odpowiadał na pytania dotyczące oceny dowodów i pytań prawnych. Jeśli sąd nie powoła innego biegłego sądowego do procesu, trzeci skarżący wnosił o włączenie do akt prywatnie zleconych opinii biegłych przedstawionych sądowi. Wniósł również o wezwanie na przesłuchanie biegłych, którzy sporządzili te raporty, jako biegłych sądowych w procesie. Pozostali skarżący dołączyli do tych wniosków. Sąd Krajowy oddalił wszystkie wnioski. Co do zarzutu stronniczości F.S. i wniosku o nieprzesłuchiwania go jako biegłego lub odczytanie jego raportu, stwierdził, że z akt sprawy i zebranych dowodów nie wynika, że były powody, by uważać go za stronniczego. Ponieważ F.S. został wezwany na rozprawę przez sąd rozprawy, został jednocześnie powołany jako biegły przez ten sąd. Co do argumentu, że odpowiadał na pytania dotyczące oceny dowodów i pytań prawnych w postępowaniu przygotowawczym, sąd stwierdził, że nawet zakładając, że tak było, takie oświadczenia muszą być pominięte przez sąd. Co do prywatnych biegłych zleconych przez skarżących jako biegłych sądowych Sąd Krajowy wskazał, że dopiero po zbadaniu i omówieniu raportu biegłego sądowego można zdecydować o konieczności powołania innych biegłych. Prokurator rozszerzył zarzuty, twierdząc, że szkoda wyrządzona przez oskarżonych wyniosła 6 milionów EUR. 25 lipca 2012 roku D.B. przyznał, że w 2007 roku, po zapłaceniu jego rachunku przez Landesholding, pierwszy skarżący poprosił go o podzielenie się pieniędzmi z nim i J.H. D.B. przekazał część płatności pierwszemu skarżącemu. Inni czołowi członkowie partii Sojusz na rzecz Przyszłości Austrii również poprosili o pieniądze. Na tej samej rozprawie pierwszy skarżący przyznał, że po sfinalizowaniu transakcji z B. Bank, on i J.H. zdecydowali, że część wynagrodzenia D.B. powinna zostać użyta do sfinansowania Austriackiej Partii Ludowej w Karyntii i partii Sojusz na rzecz Przyszłości Austrii. Przyznał dalej, że otrzymał część wynagrodzenia od D.B. Drugi skarżący i trzeci skarżący utrzymywali swoje początkowe oświadczenia i twierdzili, że działali w dobrej wierze, nie wiedząc, że wynagrodzenia D.B. nie były uzasadnione. 9 sierpnia 2012 roku F.S. został przesłuchany przez sąd. Złożył krótkie podsumowanie swojej pisemnej opinii biegłego i odpowiedział na pytania zadane przez sąd i strony procesu. Podczas przesłuchiwania F.S., ekspert zlecony przez obronę siedział obok adwokatów skarżących i doradzał im, ale nie był uprawniony do zadawania pytań F.S. w swoim imieniu. Nie ma wskazań, aby F.S. uczestniczył w jakiejkolwiek innej rozprawie lub zadawał pytania świadkom lub oskarżonym. Po przesłuchaniu F.S. skarżący i ich współoskarżeni powtórzyli wniosek o powołanie innego biegłego sądowego. W ich opinii odpowiedzi udzielone przez F.S. wykazały, że jego opinia biegłego była wadliwa. Argumentowali dalej, że powołanie innego biegłego było konieczne, ponieważ F.S. należało uznać za świadka oskarżenia, a nie za bezstronnego biegłego pomagającego sądowi. Sąd oddalił te wnioski. 1 października 2012 roku Sąd Krajowy w Klagenfurcie wydał wyrok. Uznał oskarżonych za winnych zarzucanych czynów i skazał pierwszego skarżącego na pięć i pół roku, drugiego skarżącego na trzy lata, trzeciego skarżącego na dwa lata i D.B. na trzy lata więzienia. Ponadto zostali zobowiązani do zwrotu 4 765 193 EUR plus odsetki na rzecz Landesholding jako odszkodowania. Sąd Krajowy stwierdził, że usługi świadczone przez D.B. w procesie negocjacji odpowiadały tylko wynagrodzeniu w wysokości 300 000 EUR i że drugi skarżący i trzeci skarżący byli tego świadomi, ale naruszyli swój obowiązek staranności autoryzując płatność 6 milionów EUR na rzecz D.B. Ponieważ pierwszy skarżący poprosił ich o autoryzowanie płatności, był winny pomocnictwa. Skarżący wnieśli skargi o stwierdzenie nieważności i odwołania od wyroku. D.B. również odwołał się od wyroku. Prokurator odwołał się od wyroków wydanych na drugiego skarżącego, trzeciego skarżącego i D.B. W swoich skargach o stwierdzenie nieważności skarżący, powołując się na Artykuł 281 ustęp 4 Kodeksu Postępowania Karnego (Strafprozessordnung, zwanego dalej KPK), stwierdzili, że Sąd Krajowy powinien był powołać innego biegłego sądowego. Z postępowania wynikało jasno, że opinia biegłego F.S. była wadliwa. F.S. został powołany przez prokuratora i dostarczył podstawę do aktu oskarżenia, co pokazywało, że był stronniczy. F.S. należało uznać za świadka oskarżenia, a nie za bezstronnego biegłego pomagającego sądowi. Ponadto, zgodnie z Artykułem 126 § 4 KPK, zarzut stronniczości przeciwko biegłemu sądowemu nie mógł być zgłoszony na podstawie tego, że został wcześniej powołany jako biegły sądowy w śledztwie przygotowawczym. Argumentowali, że ten przepis jest niezgodny z prawem do sprawiedliwego procesu wynikającym z Artykułu 6 Konwencji, ponieważ nie mieli realnej szansy na podważenie opinii biegłego F.S. Situation was aggravated by the fact that the expert reports commissioned by the applicants and their co-accused and submitted to the trial court had not been admitted to the file and the experts had not been summoned as requested. Wnieśli więc do Sądu Najwyższego o wniesienie o sprawdzenie konstytucyjności Artykułu 126 § 4 KPK przez Trybunał Konstytucyjny. 11 marca 2014 roku Sąd Najwyższy oddalił skargi o stwierdzenie nieważności skarżących oraz odwołania drugiego skarżącego i prokuratora, ale częściowo uwzględnił odwołania pierwszego skarżącego, trzeciego skarżącego i D.B. Wyrok wydany na trzeciego skarżącego został połączony z wyrokiem wydanym na niego wcześniej 2 lutego 2013 roku (dodatkowa kara), a wyroki wydane na pierwszego skarżącego i D.B. zostały zmniejszone odpowiednio do czterech i pół roku oraz dwóch i pół roku więzienia. W odniesieniu do domniemanego naruszenia Artykułu 6 Konwencji Sąd Najwyższy stwierdził, że Artykuł 126 § 4 KPK ma generalnie zapewnić, że dwóch różnych biegłych sądowych nie jest powoływanych w postępowaniu przygotowawczym i procesie, ponieważ spowodowałoby to opóźnienia w postępowaniu. Artykuł 126 § 4 KPK nie wyklucza zarzutu stronniczości, z wyjątkiem sytuacji, gdy argumentowano jedynie faktem, że biegły został wcześniej powołany w postępowaniu przygotowawczym. Wnioski o powołanie innego biegłego zostały oddalone przez sąd nie na podstawie Artykułu 126 § 4 KPK, ale z innych powodów. W rzeczywistości oddalił wnioski, ponieważ skarżący nie podali ważnych powodów swojego zarzutu stronniczości. Nie wykazano, aby biegły miał bliskie relacje z prokuratorem, które budziłyby wątpliwości co do jego obiektywności. Ponadto neutralność biegłego była zapewniona, ponieważ był on prawnie zobowiązany do działania w sposób obiektywny. Jego ustalenia musiały opierać się na faktach ustalonych przy użyciu metod i zasad naukowych. Prawo karne (fałszywe zeznania) oraz przepisy o zarzucie stronniczości zapewniały, że jego ustalenia i wnioski były zgodne z prawem. Biegły nie był częścią prokuratury, a wyniki postępowania nie miały wpływu na jego wynagrodzenie. W przypadku sporu między prokuratorem a oskarżonym o wysokość wynagrodzenia biegłego, to sąd ustalał kwotę i płacił biegłemu. Sąd Najwyższy uzasadniał również, że w postępowaniu przygotowawczym, jak i w procesie, oskarżony może kierować pisemne pytania do biegłego sądowego i przesłuchiwać go w sądzie, a w ten sposób oskarżony może być asystowany przez prywatnie powołanego biegłego. Sąd Najwyższy zauważył, że skarżący skorzystali z tej możliwości. W ten sposób oskarżony miał okazję wykazać, że opinia biegłego sądowego zawiera błędy lub braki. Jeśli te błędy lub braki nie mogły zostać skorygowane przez biegłego sądowego, sąd musiał go odwołać i powołać innego biegłego do sporządzenia opinii. Ponadto ustalenia i wnioski biegłego sądowego mogły być kwestionowane nawet przed etapem procesu poprzez wniesienie sprzeciwu (Einspruch) od aktu oskarżenia, ale tego nie zrobiono w niniejszej sprawie (patrz punkt 50 powyżej). Sąd Najwyższy odrzucił jako niedopuszczalną skargę pierwszego skarżącego, że kontakty między prokuratorem a F.S. wpłynęły na tego ostatniego i uczyniły go stronniczym wobec oskarżonych, ponieważ ta skarga nie została złożona zgodnie z właściwym postępowaniem. Dodał jednak, że taka skarga była w każdym przypadku bezzasadna, ponieważ początkowy kontakt między prokuratorem a F.S. miał jedynie na celu wyjaśnienie, w jakich warunkach F.S. przyjmie zadanie sporządzenia opinii biegłego, a kolejne kontakty polegały na uzupełnieniu akt sprawy, które zostały przekazane F.S. w celu sporządzenia opinii. Nie można więc było zobaczyć, jak tego rodzaju kontakt mógł budzić wątpliwości co do neutralności biegłego. Sąd Najwyższy stwierdził dalej, że skarżący w niniejszej sprawie nie skorzystali ze swojej szansy, aby zakwestionować kompetencje F.S. lub wnieść sprzeciw przeciwko jego powołaniu w postępowaniu przygotowawczym. Ponadto Sąd Krajowy oparł swoje ustalenia i decyzję przede wszystkim nie na opinii biegłego, ale na przyznaniu się D.B. Powołując się na orzecznictwo Sądu (Brandstetter przeciwko Austrii, 28 sierpnia 1991 r., Seria A nr 211; Bönisch przeciwko Austrii, 6 maja 1985 r., Seria A nr 92; oraz C.B. przeciwko Austrii, nr 30465/06, 4 kwietnia 2013 r.), Sąd Najwyższy stwierdził, że skarżący mieli wystarczające możliwości do przesłuchania F.S. podczas rozprawy 9 sierpnia 2012 roku. W konsekwencji Sąd Najwyższy nie miał wątpliwości, że prawo do równości broni w procesie zostało zachowane. Pisemna decyzja Sądu Najwyższego została doręczona skarżącym 27 marca 2014 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174062", "text": "Skarżący urodził się w 1985 roku i mieszka w Permie. 22 kwietnia 2008 r. Skarżący został aresztowany pod zarzutem handlu narkotykami i osadzony w areszcie tymczasowym z uwagi na to, że był podejrzany o popełnienie poważnego przestępstwa, był obcokrajowcem, nie miał stałego miejsca zamieszkania w Permie, pracy ani dochodów, a także mógł uciec i popełniać przestępstwa. 18 czerwca 2008 r. Sąd Rejonowy w Permie przedłużył jego areszt tymczasowy na tych samych podstawach. 5 sierpnia 2008 r. Sąd Rejonowy w Permie wydał pierwszy wyrok skazujący, który został uchylony przez Sąd Okręgowy w Permie 14 października 2008 r. Sąd uznał, że Skarżący powinien pozostać w areszcie, nie wskazując żadnych powodów. Decyzjami z 1 listopada 2008 r. i 18 marca 2009 r., utrzymanymi w mocy na skutek odwołania, Sąd Rejonowy w Permie przedłużył areszt tymczasowy Skarżącego, powtarzając wcześniejsze uzasadnienie i stwierdzając, że może on utrudniać śledztwo oraz wywierać presję na świadków. 20 maja 2010 r. Sąd Rejonowy wydał nowy wyrok skazujący. 14 grudnia 2010 r. Sąd Okręgowy w Permie uchylił ten wyrok. Skarżący pozostał w areszcie. 26 maja 2011 r. Sąd Okręgowy w Permie skazał Skarżącego za handel narkotykami i przemyt, wymierzając mu karę 10 lat pozbawienia wolności. 25 października 2011 r. Sąd Najwyższy Rosji złagodził wyrok do 8 lat pozbawienia wolności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173769", "text": "Skarżący urodził się w 1990 roku i mieszka w Turcji. Rodzice skarżącego, pochodzenia tureckiego, mieszkali w Austrii w chwili jego narodzin. Rozwiedli się w 1992 roku, a ojciec otrzymał wyłączną opiekę nad nim. W tym samym roku dziadkowie, którzy opiekowali się nim, gdy jego ojciec pracował, przeprowadzili się do Turcji i zabrali ze sobą skarżącego oraz jego siostrę. Matka skarżącego również wróciła do Turcji, ale założyła nową rodzinę i nie utrzymywała z nim kontaktu. Skarżący mieszkał w Turcji od 1992 do 1998 roku, uczęszczając tam do szkoły przez trzy lata. W 1998 roku, gdy miał osiem lat, on i jego siostra wrócili do Austrii, aby ponownie zamieszkać z ojcem. W tym celu austriackie władze przyznały skarżącemu zezwolenie na pobyt.\n\n30 grudnia 2004 roku, w wieku 14 lat, skarżący wraz z czterema przyjaciółmi zaatakował mężczyznę. Skoczył na ofiarę od tyłu, podczas gdy jego przyjacóle bili i kopali mężczyznę, powodując u niego poważne obrażenia. Ukradli również ofierze pieniądze i papierosy. 20 stycznia 2005 roku skarżący próbował dokonać kradzieży sklepowej. 29 sierpnia 2005 roku prowadził motorower bez zgody właściciela. 8 listopada 2005 roku skarżący i jego przyjacóle ukradli przedmiot od mężczyzny. W okresie od 15 do 30 stycznia 2006 roku skarżący i grupa jego przyjaciół częściowo usiłowali, a częściowo dopuścili się kradzieży torebek dziewięciu starszych kobiet, używając gróźb lub siły. Skarżący miał wówczas 15 lat. Wyrywał torebki niektórym ofiarom; chwycił jedną z kobiet od tyłu, zasłaniając jej usta i ciągnąc ją na ziemię; uderzył drugą w głowę i przygniótł kolanem do pleców, aby ją przewrócić; a także bił niektóre z nich. W wyniku tego dwie kobiety odniosły poważne obrażenia.\n\n13 marca 2006 roku Karny Sąd Krajowy w Wiedniu (Straflandesgericht – dalej „Sąd Karny”) uznał skarżącego za winnego rozboju, usiłowania kradzieży i nieuprawnionego użycia pojazdu mechanicznego (patrz punkt 7 powyżej). Został skazany na rok pozbawienia wolności, z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres próbny trzech lat. Sąd Karny uznał za okoliczności łagodzące to, że skarżący nie był wcześniej karany, że przyznał się do popełnienia czynów oraz że wykazał chęć zadośćuczynienia ofierze. Okolicznością obciążającą było to, że popełnił kilka przestępstw, a mianowicie jedno przestępstwo i dwa wykroczenia. W uzasadnieniu wyroku Sąd Karny zauważył, że skarżący cieszył się złą sławą z powodu nadmiernych aktów przemocy i musiał już kilka razy zmieniać szkoły. Stwierdził, że skarżący posiadał praktycznie żadnej, adekwatnej do wieku zdolności refleksji, oraz poświadczył, że ma ogromną skłonność do agresywnego działania, której używa jako strategii rozwiązywania problemów.\n\n31 maja 2006 roku Sąd Karny uznał skarżącego za winnego rozboju jako członka organizacji przestępczej oraz kradzieży (patrz punkt 8 powyżej). Został skazany na dwa i pół roku pozbawienia wolności. Okres próbny wcześniejszego skazania z 13 marca 2006 roku został przedłużony do łącznie pięciu lat. Sąd Karny uznał przyznanie się skarżącego za okoliczność łagodzącą, a wielokrotne popełnianie przestępstw za okoliczność obciążającą. W uzasadnieniu argumentował, że skarżący odegrał wiodącą rolę w napadach. Skarżący i jego przyjacóle celowo wybierali starsze kobiety, spodziewając się, że nie będą stawiać oporu. Ponadto Sąd Karny stwierdził, że skarżący był jednym z głównych sprawców, dlatego nie było możliwości wydania łagodniejszego wyroku niż dwa i pół roku więzienia.\n\n7 sierpnia 2006 roku Wiedeńska Federalna Dyrekcja Policji (Bundespolizei­direktion) nałożyła na skarżącego dziesięcioletni zakaz pobytu (Aufenthaltsverbot) na podstawie § 60 ust. 1 i 2 pkt 1, § 63 ust. 1 i 2 oraz § 66 Ustawy o Policji Cudzoziemców (Fremdenpolizeigesetz). Uznała, że mimo iż większość jego rodziny mieszka w Austrii, wydalenie skarżącego było uzasadnione ze względu na powagę popełnionych przez niego przestępstw w celu ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego. Skarżący odwołał się. Argumentował, że popełnił przestępstwa jako nieletni przestępca, który trafił w złe towarzystwo. Władze nie wzięły pod uwagę w odpowiedni sposób jego interesów, biorąc pod uwagę, że jego ojciec, dziadkowie ze strony ojca, rodzeństwo, przyrodni bracia i siostry mieszkali w Austrii. Ze względu na młody wiek nie byłby w stanie sam mieszkać w Turcji.\n\n16 marca 2007 roku Wiedeńska Dyrekcja Bezpieczeństwa (Sicherheitsdirektion) częściowo uwzględniła jego odwołanie i ograniczyła zakaz pobytu do ośmiu lat. 30 kwietnia 2007 roku skarżący został zwolniony z więzienia ze względu na dobre zachowanie po odbyciu połowy kary. 11 grudnia 2007 roku Sąd Administracyjny uchylił decyzję Wiedeńskiej Dyrekcji Bezpieczeństwa z 16 marca 2007 roku z powodu braku właściwości i stwierdził, że właściwym organem do rozpoznania odwołania jest Niezależny Senat Administracyjny (Unabhängiger Verwaltungssenat – dalej „NPA”).\n\n21 lipca 2008 roku, po rozprawie, Wiedeński NPA częściowo uwzględnił, a częściowo oddalił odwołanie skarżącego. Potwierdził legalność zakazu pobytu, ale ograniczył go do pięciu lat. Uznał, że w szczególności napady były poważnymi przestępstwami, które wykazały poważne braki poszanowania ze strony skarżącego dla dobra i mienia innych osób. Ofiarami były w większości starsze, kruche kobiety, które były fizycznie słabsze od niego i jego przyjaciół. Dwie kobiety odniosły ciężkie obrażenia. Skarżący był jednym z głównych sprawców. Jego skłonność do przemocy i agresji była niezwykła i wydawała się nawet wzrosnąć między pierwszym a drugim wyrokiem skazującym. NPA wziął również pod uwagę, że skarżący miał w momencie popełnienia przestępstw zaledwie 14 i 15 lat i w związku z tym był jeszcze w procesie dojrzewania. Należy to jednak spojrzeć w perspektywie faktu, że nie przestąpił prawa tylko raz, ale wielokrotnie i w szczególnie brutalny sposób.\n\nNPA przystąpił do zbadania, czy można założyć, że skarżący wciąż stanowi zagrożenie dla porządku i bezpieczeństwa publicznego. Jego kurator (Bewährungshelfer) zeznał, że skarżący rozwinął poczucie sprawiedliwości po skazaniu i że współpraca z nim przebiegała dobrze. Skarżący pracował jako praktykant w czasie odbywania kary więzienia. Po zwolnieniu uczestniczył w kilku programach szkoleniowych i szukał pracy. NPA zauważył ponadto, że skarżący nie popełnił ponownie przestępstwa od ponad roku od czasu zwolnienia z więzienia. Wniósł jednak, że relatywnie krótki czas od jego zwolnienia nie był wystarczający, aby udowodnić, że nie stanowi już zagrożenia dla społeczeństwa.\n\nNPA następnie ocenił, czy zakaz pobytu narusza prawa skarżącego wynikające z art. 8 Konwencji. Na wstępie stwierdził, że wydalenie „imigrantów drugiego pokolenia”, takich jak skarżący, podlega surowszym kryteriom niż wydalenie innych cudzoziemców. Powołując się na orzeczenia Trybunału w sprawach Boultif przeciwko Szwajcarii (nr 54273/00, ECHR 2001‑IX), Üner przeciwko Holandii ([Wielka Izba] nr 46410/99, ECHR 2006‑XII) i Maslov przeciwko Austrii ([Wielka Izba] nr 1638/03, ECHR 2008), stwierdził, że – w przeciwieństwie do sprawy Maslov – skarżący wielokrotnie popełnił poważne przestępstwa o charakterze przemocowym. Ze względu na jego rodzinę i integrację społeczną w Austrii, zakaz pobytu stanowił ingerencję w jego prawa wynikające z art. 8 Konwencji. W chwili wydania zakazu pobytu był jednak bliski osiągnięcia pełnoletności. Nie można było zaobserwować integracji ekonomicznej, ponieważ był wówczas bezrobotny. Mówił po turecku i ostatni raz odwiedził Turcję w 2001 roku. Jego matka nadal mieszkała w Turcji; nie miał z nią wówczas kontaktu, ale mógł się z nią skontaktować. Poważny charakter przestępstw i wynikający z tego interes publiczny w jego wydaleniu przeważył zatem nad interesem skarżącego w pozostaniu w kraju. Jednak ze względu na młody wiek NPA uznał, że pięcioletni zakaz pobytu będzie wystarczający.\n\n30 września i 16 grudnia 2008 roku Trybunał Konstytucyjny i Sąd Administracyjny odpowiednio odmówiły rozpoznania wcześniejszych odwołań skarżącego od decyzji NPA. 8 września i 17 listopada 2009 roku oraz 4 stycznia 2010 roku skarżący został poinformowany o możliwości dobrowolnego opuszczenia kraju. Ponieważ nie wyjechał, został wydany do Turcji 10 lutego 2010 roku. Miał wówczas dziewiętnaście lat. Pięcioletni zakaz pobytu wobec skarżącego, wydany w decyzji NPA z 21 lipca 2008 roku, wygasł w lipcu 2013 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173779", "text": "Skarżący urodził się w 1976 roku i jest osadzony w Lublinie. 10 października 2008 r. Skarżący został zatrzymany w związku z podejrzeniem usiłowania zabójstwa swojego brata, K.D. 25 marca 2009 r. do Sądu Okręgowego w Lublinie wniesiono akt oskarżenia przeciwko Skarżącemu. 12 grudnia 2011 r. Sąd Okręgowy w Lublinie uznał Skarżącego za winnego i skazał go na 10 lat pozbawienia wolności. Skarżący wniósł apelację. 21 sierpnia 2012 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie utrzymał wyrok w mocy. 7 grudnia 2012 r. adwokat Skarżącego wniósł kasację do Sądu Najwyższego. 10 czerwca 2013 r. Sąd Najwyższy oddalił kasację jako oczywiście bezzasadną. Po zatrzymaniu, 11 października 2008 r., Skarżący został tymczasowo aresztowany i osadzony w Areszcie Śledczym w Lublinie. 22 sierpnia 2009 r. władze więzienne odkryły 132 tabletki środków psychotropowych ukryte w ubraniu Skarżącego. 26 sierpnia 2009 r. Skarżący namawiał innych więźniów do rozpoczęcia strajku głodowego. Tego samego dnia Komisja Penitencjarna, uznając Skarżącego za osobę stwarzającą poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa jednostki, zaklasyfikowała go jako „niebezpiecznego aresztanta”. Następnie Skarżący rozpoczął strajk głodowy, który trwał do 7 września 2009 r. Został ukarany umieszczeniem w karcerze na czternaście dni. W listopadzie 2009 r. Skarżący odmówił dalszego udziału w programie readaptacji społecznej i w związku z tym został z niego wykluczony. 18 lutego 2010 r. w stosunku do Skarżącego zniesiono specjalny reżym dla niebezpiecznych aresztantów. W okresie od 17 listopada 2009 r. do 31 marca 2010 r. Skarżący był osadzony w Areszcie Śledczym w Rzeszowie. W tej ostatniej dacie został przewieziony z powrotem do Lublina. Zachowanie Skarżącego w 2011 r. było zmienne: był czasem nagradzany za dobre zachowanie, a czasem pociągany do odpowiedzialności dyscyplinarnej. Środki te były stosowane w szczególności za nielegalne kontakty z innymi osadzonymi, za rozpoczynanie strajków głodowych oraz za aktywność w subkulturze więziennej. 6 grudnia 2011 r. funkcjonariusze więzienni znaleźli przy Skarżącym 80 złotych w gotówce z nieznanego źródła. Pieniądze zostały zabezpieczone i przelane na konto bankowe Skarżącego. 30 stycznia 2012 r. Skarżący próbował wyjść na spacerniak bez zezwolenia nadzorującego funkcjonariusza i 1 lutego otrzymał upomnienie. 4 lutego 2012 r. Skarżącego odwiedzili członkowie jego rodziny, a on próbował przekazać im nielegalną wiadomość na kartce papieru. Po wizycie został zobowiązany do poddania się przeglądowi osobistemu. 6 lutego 2012 r. Skarżący złożył skargę na przegląd osobisty do dyrektora Aresztu Śledczego w Lublinie. 17 kwietnia 2012 r. dyrektor Aresztu Śledczego w Lublinie rozpatrzył jego skargę i stwierdził, że przegląd został przeprowadzony zgodnie z prawem oraz że Skarżący nie został poniżony ani upokorzony. Dyrektor stwierdził również, że 4 lutego 2012 r. Skarżący przekazał wizytującemu członkowi rodziny kartkę z notatkami. Dyrektor uznał, że „stanowiło to naruszenie dyscypliny i porządku”. 29 kwietnia 2012 r. Skarżący złożył skargę na kolejny przegląd osobisty, który odbył się 28 kwietnia 2012 r. Jego skarga została rozpatrzona 29 czerwca 2012 r. przez dyrektora Aresztu Śledczego w Lublinie, który stwierdził, że przegląd został przeprowadzony zgodnie z prawem. 5 czerwca 2012 r. u Skarżącego przeprowadzono przegląd osobisty, któremu towarzyszyła rewizja celi. Przegląd celi był częścią planu działań wprowadzonego w Areszcie Śledczym w Lublinie w 2012 r. w celu zwiększenia bezpieczeństwa. Plan obejmował przegląd wszystkich cel. W pisemnych uwagach przedłożonych Trybunałowi adwokat Skarżącego podał, że Skarżący został zobowiązany do poddania się przeglądowi osobistemu 5 czerwca 2012 r., mimo że odczuwał silny ból pleców i ledwo mógł chodzić. Miał również trudności z rozebraniem się. Skarżący złożył skargę do dyrektora aresztu. Podał, że po przeszukaniu celi jego rzeczy osobiste zostały rzucone na podłogę, wymieszane z rzeczami innych osadzonych, a cela „wyglądała jak po przejściu huraganu”. W skardze nie wspomniał o żadnych nieprawidłowościach dotyczących przeglądu osobistego ani nie skarżył się na problemy z plecami. 9 sierpnia 2012 r. dyrektor aresztu oddalił skargę. Uznał, że przegląd został przeprowadzony zgodnie z prawem i z poszanowaniem praw i godności osobistej Skarżącego. Istotna część decyzji dyrektora brzmiała następująco:\n„Przegląd osobisty i przegląd celi zostały przeprowadzone zgodnie z art. 116 § 2, 3, 4 i 5 Kodeksu karnego wykonawczego. Funkcjonariusze nie używali słów powszechnych i nie poniżali Pana. Nikt Pana nie uderzył. Przedmioty poddane przeglądowi nie były rzucane. Nic nie zostało uszkodzone podczas przeglądu.” W 2012 r. Skarżący był badany przez neurologa siedemnaście razy i dwukrotnie przez neurochirurga. 16 października 2012 r. zaplanowano operację Skarżącemu, najwyraźniej z powodu bólu pleców, na 17 września 2013 r. Lekarze nie sprzeciwiali się przeprowadzaniu kontroli osobistej u Skarżącego. 25 sierpnia 2012 r. Skarżącego odwiedziła siostra i szwagier, a po wizycie został ponownie zobowiązany do poddania się przeglądowi osobistemu. Ponownie złożył skargę do dyrektora Aresztu Śledczego w Lublinie, podnosząc, że przegląd osobisty nie był uzasadniony i brakowało mu podstaw prawnych. 30 października 2012 r. dyrektor Aresztu Śledczego w Lublinie oddalił skargę jako bezzasadną.\nIstotna część decyzji brzmiała:\n„Przegląd osobisty, któremu został Pan poddany, został przeprowadzony zgodnie z odpowiednimi przepisami i z poszanowaniem Pana godności osobistej.” 3 listopada 2012 r. Skarżący otrzymał wizytę członków rodziny i został dopuszczony do bezpośredniego kontaktu z nimi. Następnie został ponownie zobowiązany do poddania się przeglądowi osobistemu. Skarżący oświadczył, że tego dnia odczuwał silny ból kręgosłupa i ledwo mógł stać, w związku z czym odmówił poddania się przeglądowi. Wezwano wtedy dyżurnego oficera służby. Przybył on z trzema innymi funkcjonariuszami i poddał Skarżącego przeglądowi osobistemu. Został zobowiązany do rozebrania się do naga, przysiadania, pokazania penisa i otwarcia ust. Jednakże, ponieważ uznano, że wykonał rozkazy funkcjonariuszy „w sposób opieszale”, został 6 listopada 2012 r. ukarany dwumiesięcznym zakazem bezpośredniego kontaktu z rodziną podczas wizyt, z możliwością widzenia się z nimi jedynie przez szybę. 3 listopada 2012 r. Skarżący złożył skargę do Centralnego Zarządu Służby Więziennej na sposób przeprowadzenia przeglądu osobistego z 3 listopada 2012 r. Wniósł, między innymi, że po wizycie rodzinnej odczuwał silny ból pleców, ledwo mógł się poruszać i dlatego odmówił rozebrania się. Funkcjonariusze więzienni najwyraźniej zignorowali jego skargi i „zmusili go do poddania się przeglądowi osobistemu”. W skardze podał również, że nie był w stanie ubrać się po przeglądzie osobistym z powodu silnego bólu pleców i że stał w samej bieliźnie przez około pięćdziesiąt minut. Jeden z funkcjonariuszy otworzył wtedy okno, aby wpuścić mroźne powietrze i zmusić go do szybkiego ubrania się. 7 listopada 2012 r. Skarżący złożył również skargę na nałożenie na niego kary dyscyplinarnej po przeglądzie osobistym z 3 listopada 2012 r. 20 listopada 2012 r. dyrektor Aresztu Śledczego w Lublinie poinformował Skarżącego, że jego skarga z 3 listopada wymaga dalszego wyjaśnienia, które potrwa do 7 grudnia 2012 r. Skarżący nie podał żadnych dalszych informacji o wyniku tych postępowań. Skarga z 7 listopada 2012 r. została oddalona 20 listopada 2012 r. Decyzja wydana przez zastępcę dyrektora Aresztu Śledczego w Lublinie stwierdzała, że „Skarżący odmówił poddania się przeglądowi osobistemu i wyraził zgodę na wykonanie polecenia dopiero po przybyciu dyżurnego oficera służby”. Decyzja nie odnosi się do twierdzeń Skarżącego, że rzekomym powodem jego odmowy poddania się przeglądowi osobistemu był silny ból pleców. Nie zawierała również odniesienia do jego zarzutów, że pozostawiono go przez około pięćdziesiąt minut w stanie uniemożliwiającym ubranie się oraz że zmuszono go do ubrania się przez wpuszczenie do pokoju mroźnego powietrza. Następnie Skarżący wniósł dalszą skargę do Sądu Okręgowego w Lublinie, który 17 grudnia 2012 r. utrzymał w mocy decyzję wydaną przez zastępcę dyrektora Aresztu Śledczego w Lublinie. Sąd stwierdził, że decyzja została wydana zgodnie z odpowiednimi przepisami prawa i że nie jest uprawniony do badania, czy decyzja była zasadna. 12 września 2013 r. Sąd Okręgowy w Lublinie, ze względu na stan zdrowia Skarżącego oraz jego problemy neurologiczne i ortopedyczne, wyraził zgodę na przeprowadzenie operacji poza więzieniem. Powrót Skarżącego do więzienia zaplanowano na 12 stycznia 2014 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174114", "text": "Istotne szczegóły skargi zostały przedstawione w załączonej tabeli. Skarżący skarżył się na niewłaściwe warunki swojego osadzenia. Podniósł również inne zarzuty na podstawie przepisów Konwencji. Rząd złożył oświadczenie w celu rozwiązania kwestii podniesionych przez skarżącego. W szczególności Rząd uznał, że warunki osadzenia skarżącego w zakładzie nr IZ-42/2 w Nowokuźniecku nie spełniały wymogów artykułu 3 Konwencji. Zaoferował zapłatę skarżącemu kwoty 4 480 euro i zwrócił się do Trybunału o wykreślenie skargi z listy spraw zgodnie z artykułem 37 § 1 (c) Konwencji. Kwota ta zostanie przeliczona na walutę państwa respondenta po kursie obowiązującym w dniu płatności i będzie płatna w terminie trzech miesięcy od daty doręczenia wyroku Trybunału. W przypadku niezapłacenia tej kwoty w wyżej wymienionym trzymiesięcznym terminie Rząd zobowiązał się do zapłaty odsetek prostych od niej, od upływu tego terminu do uregulowania należności, o stopie równej stopie kredytowej na marginesie Europejskiego Banku Centralnego w okresie zwłoki powiększonej o trzy punkty procentowe. Oświadczenie nie dotyczyło skargi skarżącego dotyczącej niewłaściwych warunków osadzenia w koloniach karnych nr IK-13 w Niżnym Tagile oraz nr IK-2 w Jekaterynburgu. Skarżący poinformował Trybunał, że wyraża zgodę na warunki oświadczenia.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174067", "text": "Skarżący urodził się w 1965 roku. 27 marca 2009 r. Sąd Obwodowy w Leningradzie uznał go za winnego morderstwa i skazał na trzynaście lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności. Od stycznia 2010 r. odbywa karę w kolonii karnej nr IK-4 w Fornosowie, w obwodzie leningradzkim. Zdaniem skarżącego, jego wzrok zaczął się pogarszać w 2008 roku. We wrześniu 2010 r. zawiadomił o tym lekarza kolonii. Osiem miesięcy później skarżącego zbadał okulista, który odwiedził miejsce odosobnienia. Lekarz zdiagnozował „prawie dojrzałą” zaćmę prawego oka oraz zaćmę ogniskową lewego oka. Zalecono szczegółowe badanie lekarskie w szpitalu. 1 lipca 2011 r. skarżącego skierowano do szpitala więziennego na badanie okulistyczne. Okulista potwierdził obecność zaćmy w obu oczach. Ustalił, że pacjent stracił wzrok w prawym oku i zalecił operację zaćmy. Stwierdzono, że ze względu na brak soczewek wewnątrzgałkowych na stanie oraz przepełnienie placówki operacja będzie musiała zostać przeprowadzona później, w sposób „planowy”. Skarżącego odesłano z powrotem do miejsca odosobnienia, a okulista zalecił, aby skarżący poddał się kolejnemu badaniu oczu w okresie od stycznia do marca 2012 r. 7 kwietnia 2012 r. skarżący złożył skargę do Federalnej Służby Wykonania Kar w Petersburgu dotyczącą jakości udzielonej mu pomocy medycznej. Jego skarga została następnie przekazana do jednostki medycznej jego miejsca odosobnienia, która oddaliła ją w liście z dnia 25 kwietnia 2012 r., stwierdzając, że pacjentowi udzielono pomocy medycznej w pełnym zakresie. W maju 2012 r. skarżącego przyjął kierownik jednostki medycznej i został wpisany na listę oczekujących na przyjęcie do oddziału okulistycznego szpitala więziennego w celu badania lekarskiego i operacji oka. 24 października 2013 r. skarżącego zbadał okulista. Lekarz potwierdził zalecenie, które skarżący otrzymał 1 lipca 2011 r., i stwierdził, że potrzebuje operacji zaćmy. 14 stycznia i 22 czerwca 2014 r. skarżący poddał się powtórnym badaniom oczu, które wykazały, że zaćma na jego lewym oku się powiększa. Ponownie odnotowano konieczność operacji. Operacja została przeprowadzona w szpitalu więziennym 1 października 2014 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174113", "text": "Skarżący urodził się w 1954 r. i zmarł 27 maja 2014 r. 24 października 2014 r. jego żona, pani Schwab, została ustalona jako jego spadkobierczyni. Od 1987 r. Skarżący otrzymywał okresowo zasiłek w razie nagłego potrzebowania (Notstandshilfe) na mocy Ustawy o ubezpieczeniu bezrobocia (Arbeitslosenversicherungsgesetz). 4 lutego 2008 r. Wiedeński Urząd Pracy przy Prandaugasse (Arbeitsmarktservice) cofnął z mocą wsteczną te świadczenia w zakresie, w jakim dotyczyły one okresu od 22 sierpnia 2002 r. do 31 lipca 2007 r., oraz nakazał Skarżącemu zwrot wypłaconych kwot, uznając, że nie był on do nich uprawniony, ponieważ w tym okresie prowadził wspólne gospodarstwo domowe ze swoją żoną. Skarżący wniósł odwołanie, twierdząc, że jego żona wyprowadziła się do domu swoich rodziców we wrześniu 2000 r. i od tego czasu prowadzili odrębne gospodarstwa domowe. 8 sierpnia 2008 r. Krajowe Biuro Wiedeńskiego Urzędu Pracy (Arbeitsmarktservice Landesgeschäftsstelle; dalej: „Urząd Pracy”) oddaliło odwołanie. Uznało, że z przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego nie wynika, aby Skarżący i jego żona zaprzestali prowadzenia wspólnego gospodarstwa domowego w okresie objętym sprawą. Skarżący zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego (Verfassungsgerichtshof) z wnioskiem o przyznanie pomocy prawnej w celu wniesienia skargi na tę decyzję. 6 listopada 2008 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił wniosek ze względu na brak perspektyw powodzenia. 6 listopada 2008 r. Skarżący wniósł skargę do Trybunału Administracyjnego (Verwaltungsgerichtshof) na decyzję Urzędu Pracy z 8 sierpnia 2008 r. (patrz punkt 9 powyżej), wyraźnie żądając przeprowadzenia rozprawy przed Trybunałem Administracyjnym. Kwestionował on, między innymi, twierdzenie, że w okresie objętym sprawą prowadził wspólne gospodarstwo domowe ze swoją żoną. Decyzją z 25 maja 2011 r. Trybunał Administracyjny, bez przeprowadzenia rozprawy, oddalił skargę jako bezzasadną. Uznał, że Urząd Pracy, w świetle dowodów ustalonych w toku postępowania wyjaśniającego, zasadnie przyjął, że Skarżący prowadził wspólne gospodarstwo domowe ze swoją żoną. Nie odniesiono się do wniosku Skarżącego o przeprowadzenie rozprawy. Decyzja Trybunału Administracyjnego została doręczona pełnomocnikowi Skarżącego 17 czerwca 2011 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174060", "text": "Skarżący urodził się w 1959 roku i mieszka w Czeboksarach. Był kierownikiem Katedry Prawa Cywilnego w Czeboksarskim Uniwersytecie Państwowym. Okoliczności faktyczne sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować następująco. 28 lutego 2004 roku urodziło się dziecko V. Miesiąc później jej matka, H., pozwała skarżącego o ustalenie jego ojcostwa oraz o zasądzenie alimentów. Badania genetyczne potwierdziły ojcostwo skarżącego względem V.; natomiast badanie medyczne wykazało, że ciąża „nie mogła powstać w sposób naturalny”. 7 grudnia 2004 roku Sąd Rejonowy Moskowski w Czeboksarach przeprowadził rozprawę z udziałem skarżącego i pani H. oraz oddalił jej powództwo. 31 stycznia 2005 roku Sąd Najwyższy Republiki Czuwaszji uchylił wyrok Sądu Rejonowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. 17 października 2005 roku Sąd Rejonowy wydał wyrok na korzyść H. Wyrok ten został uchylony w drodze apelacji przez Sąd Najwyższy 14 grudnia 2005 roku, w szczególności z powodu niepoinformowania stron o terminie i miejscu rozprawy, na której przeprowadzono przesłuchanie biegłych genetyków. W marcu 2007 roku skarżący został aresztowany pod zarzutem przyjmowania łapówek w dużym rozmiarze. Był osadzony w areszcie śledczym IZ-21/1 w Czeboksarach. 15 marca 2007 roku Sąd Rejonowy przesłał pismo z zleceniem sądowym (судебное поручение) do dyrektora aresztu śledczego, prosząc go o wyjaśnienie stanowiska skarżącego co do meritum sporu oraz ustalenie, czy wyraża on zgodę na rozpoznanie sprawy w swojej nieobecności, czy też chce powołać przedstawiciela. 20 marca dyrektor przeprowadził rozmowę ze skarżącym, który oświadczył, że chce wziąć udział w postępowaniu i bronić się osobiście. Skarżący podał również, że posiada nowe dowody, które chce przedłożyć sądowi. 26 marca Sąd Rejonowy odmówił skarżącemu dopuszczenia do udziału w rozprawach, powołując się na to, że Kodeks Postępowania Cywilnego nie przewiduje doprowadzania osadzonych do sądów. 4 kwietnia 2007 roku Sąd Rejonowy przeprowadził rozprawę w obecności pani H., a także pana K. i pani U., którzy reprezentowali skarżącego. Wyrok z tej samej daty został wydany na korzyść pani H. Wskazano w nim, że skarżący przebywa w areszcie śledczym, że nie uznaje ojcostwa oraz że „wcześniej składał przed sądem podobne zeznania”. 16 maja 2007 roku Sąd Najwyższy oddalił apelację skarżącego. Uznał, że nieobecność skarżącego na rozprawie nie naruszyła jego praw, ponieważ był on reprezentowany i wcześniej składał zeznania przed sądem. 9 czerwca 2007 roku skarżący został zwolniony za kaucją. 27 marca 2008 roku Sąd Rejonowy Moskowski orzekł, że naruszył on warunki kaucji, wywierając presję na świadków, wydał postanowienie o aresztowaniu i umieścił nazwisko skarżącego na liście osób poszukiwanych. Skarżący nie był obecny na rozprawie i nie mógł zostać natychmiast ponownie aresztowany. Około godziny 23:00 8 kwietnia 2008 roku trzech funkcjonariuszy policji pojawiło się przed wejściem do mieszkania skarżącego. Otrzymali oni rzekomo informację, że skarżący przebywa tam. W rzeczywistości skarżący leczył się stacjonarnie w ośrodku chorób zakaźnych, ale w środku była jego córka. Nie otworzyła ona drzwi policji natychmiast i poinformowała funkcjonariuszy, że jej ojciec jest w szpitalu. Według jej relacji, policja zaczęła walić w drzwi i groziła, że je wyważą. Zmusiło ją to do otwarcia. Policjanci weszli do mieszkania, przeszukali wszystkie pokoje, otworzyli szafy i pudła, podnieśli kanapę i łóżko, a następnie wyszli. Następnego dnia skarżący został aresztowany i osadzony w areszcie śledczym. 24 kwietnia 2008 roku Sąd Najwyższy uznał, że postanowienie o aresztowaniu z 27 marca 2008 roku było nieuzasadnione. Jego zdaniem Sąd Rejonowy błędnie nadał rozstrzygające znaczenie zeznaniom świadków, którzy nie wspomnieli o żadnych rzeczywistych groźbach ze strony skarżącego. Sąd Najwyższy uchylił postanowienie o aresztowaniu i zwolnił skarżącego. Skarżący złożył skargę do prokuratora na bezprawne działania policji z 8 kwietnia 2008 roku. 16 maja 2009 roku prokurator odmówił wszczęcia postępowania karnego, uznając, że nie popełniono przestępstwa. Następnie skarżący pozwał Ministerstwo Finansów o odszkodowanie za nielegalne przeszukanie jego mieszkania przeprowadzone przez policję. Sąd Rejonowy przesłuchał kilku świadków. Córka skarżącego twierdziła, że obecność funkcjonariuszy policji w mieszkaniu trwała aż dwie i pół godziny. Funkcjonariusz K. zeznał, że wszedł do mieszkania za zgodą córki skarżącego i przebywał w środku nie dłużej niż dwie lub trzy minuty. Nie przeszukiwał mieszkania ani nie otwierał szaf. S., krewny obecny na miejscu, oświadczył, że policja weszła do mieszkania za zgodą córki, że „przesuwali łóżka, zaglądali pod dywany, przesuwali szafy i obrazy, zeszli do piwnicy”. Wyrokiem z 29 października 2009 roku Sąd Rejonowy Leninski oddalił powództwo skarżącego. Powołując się na art. 11 Ustawy o Policji oraz art. 8 Ustawy o działalności operacyjno-śledczej, Sąd Rejonowy uznał, że funkcjonariusze działali legalnie na podstawie postanowienia o aresztowaniu z 27 marca 2008 roku i mieli prawo wejść do mieszkania skarżącego, ponieważ posiadali informację, że mógł on przebywać w domu. Ponieważ prawo rosyjskie przewiduje prawo do odszkodowania tylko w przypadku bezprawnych działań, powództwo skarżącego zostało oddalone. 9 grudnia 2009 roku Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego po rozpoznaniu apelacji. 17 kwietnia 2009 roku Sąd Rejonowy Moskowski uznał skarżącego za winnego zmuszania studentów do wpłacania łapówek na konto swojej kancelarii prawnej w zamian za zdanie egzaminów i skazał go na karę pozbawienia wolności. 2 lipca 2009 roku Sąd Najwyższy utrzymał wyrok skazujący w mocy po rozpoznaniu apelacji. Skarżący pozwał Ministerstwo Finansów o odszkodowanie w związku z jego nielegalnym aresztowaniem w okresie od 9 do 24 kwietnia 2008 roku. Wyrokiem z 27 listopada 2009 roku Sąd Rejonowy Leninski oddalił jego powództwo, stwierdzając, że skarżący został ostatecznie skazany w postępowaniu karnym i otrzymał karę pozbawienia wolności, a Sąd Najwyższy uchylił postanowienie o aresztowaniu jako „nieuzasadnione”, a nie „nielegalne”. W tym ostatnim przypadku odszkodowanie nie przysługuje. 11 stycznia 2010 roku Sąd Najwyższy oddalił apelację skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174061", "text": "Skarżący urodził się w 1962 roku. Odsiaduje wyrok więzienia w obwodzie orenburskim. Skarżący był szefem służby bezpieczeństwa firmy naftowej Jukos. 14 kwietnia 2005 r. skarżący, który został uznany za winnego kilku prób zabójstwa i zabójstw 24 marca 2005 r., został oskarżony o zabójstwo Kr. i Fd. oraz usiłowanie zabójstwa R., I. i Fl. 4 lipca 2005 r. skarżący został oskarżony o zabójstwo P. oraz usiłowanie zabójstwa Kk. Akt oskarżenia stwierdzał, w szczególności, że skarżący wszedł w zmowę kryminalną z N. i innymi nieustalonymi menedżerami banku Menatep w celu zabicia Kr., R. i P., z którymi firma naftowa Jukos była w konflikcie z różnych powodów. Skarżący poprosił G., aby znalazł i zatrudnił zabójców do popełnienia tych morderstw. G. zatrudnił Sh., Ts., Re., Go. i O., którzy zabili Kr. i P. oraz popełnili kilka nieudanych prób zabójstwa R. Fd., I., Fl. i Kk. byli przypadkowymi ofiarami ich działań. Zdaniem skarżącego śledztwo zostało zakończone 5 lipca 2005 r. 5 lipca 2005 r. zastępca prokuratora generalnego K. udzielił wywiadu dwóm głównym rosyjskim kanałom, NTV i Pierwowemu Kanałowi. Wywiad został wyemitowany w ich programach informacyjnych tego samego dnia. K. powiedział, w szczególności:\n„N., członek Komitetu Dyrektorów firmy naftowej Jukos i pierwszy wiceprezes tej firmy naftowej, [skarżący], szef 4. wydziału służby bezpieczeństwa wewnętrznego i finansowego tej firmy naftowej oraz inne wciąż nieustalone osoby wśród pracowników tej firmy naftowej założyli gang przestępczy w celu popełniania przestępstw w ich osobistych i innych interesach. W 1998 r. [skarżący], na polecenie N. i innych pracowników firmy naftowej Jukos..., zorganizował zabójstwo szefa Rady Miejskiej Nieftiejuganska P[.]... W tym celu [skarżący] zaangażował G., Go., Sh., Re. i Ts....”\n„[Skarżący], na polecenie N. i innych nieustalonych osób wśród menedżerów banku Menatep, zorganizował zabójstwo dyrektora firmy Fenix Kr[.], który działał wbrew ich interesom...”. Skarżący wniósł skargę do Sądu Rejonowego Twerskiego w Moskwie. Zarzucił, że wypowiedzi prokuratora skłoniły opinię publiczną do przekonania o jego winie i uprzedziły ocenę faktów przez właściwy sąd. W ten sposób naruszyły one jego domniemanie niewinności. Skarżący stwierdził również, że chciał poprosić o proces z udziałem ławy przysięgłych, ale musiał zrezygnować ze swojego życzenia z obawy, że przysięgli mogą być pod wpływem wypowiedzi prokuratora dla prasy. 10 lipca 2007 r. Sąd Rejonowy oddalił skargę skarżącego, stwierdzając, że skarżący został oskarżony o wiele zabójstw i usiłowań zabójstwa. W swoich wypowiedziach dla prasy K. relacjonował fakty ustalone przez śledztwo i potwierdzone materiałami w aktach sprawy karnej. Działał zgodnie z prawem i nie naruszył praw skarżącego. 16 października 2007 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyrok z 10 lipca 2007 r. na skutek odwołania. 11 września 2005 r. kanał TVC wyemitował wywiad z B., głównym śledczym Prokuratury Generalnej prowadzącym sprawę skarżącego. B. powiedział, w szczególności:\n„B.: Obecnie zakończyliśmy już śledztwo w sprawie kilku kolejnych odcinków działalności przestępczej firmy naftowej Jukos. [Skarżący], były szef wewnętrznej służby bezpieczeństwa finansowego, został oskarżony o sześć [zabójstw]... Zbrodnie te zostały zorganizowane, między innymi, przez N.... W rzeczywistości N. zorganizował i sfinansował wszystkie te zbrodnie.\nPrezenter: Czy to oznacza, że P. został zabity przez ten sam gang, który popełnił inne morderstwa? B.: Ten gang został założony przez [skarżącego] na polecenie N. Tak, zostało to udowodnione. Był finansowany przez N.” Skarżący wniósł skargę do Sądu Rejonowego Basmannego w Moskwie. Zarzucił, że wypowiedzi B. naruszyły jego domniemanie niewinności. 11 stycznia 2006 r. Sąd Rejonowy oddalił skargę skarżącego. Uznał, że B. ustnie wyraził swoją osobistą opinię o winie skarżącego w wywiadzie dla prasy. Jego wypowiedzi nie były zawarte w oficjalnym dokumencie wydanym w ramach postępowania karnego. Nie było powodu, by sądzić, że opinia B. naruszyła konstytucyjne prawa skarżącego lub podważyła sprawiedliwość jego nadchodzącego procesu. 6 marca 2006 r. Sąd Miejski utrzymał wyrok w mocy na skutek odwołania. 20 marca 2006 r. Sąd Miejski przeprowadził rozprawę wstępną w sprawie skarżącego. 17 sierpnia 2006 r. Sąd Miejski uznał skarżącego i jego współoskarżonych Sh., Ts., Re. i O. za winnych zabójstwa Kr., P. i Fd. oraz usiłowania zabójstwa R., I. i Fl. Uniewinnił skarżącego z zarzutu usiłowania zabójstwa Kk. Skarżący został skazany na dwadzieścia jeden lat pozbawienia wolności. 21 lutego 2007 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał w mocy wyrok w zakresie współoskarżonych skarżącego. Uchylił wyrok skazujący skarżącego i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przed innym sędzią Sądu Miejskiego. Drugi proces rozpoczął się 17 kwietnia 2007 r. Podczas rozprawy sąd zbadał odręczną notatkę zawierającą adres R. w Wiedniu. Notatka ta została znaleziona wśród rzeczy osobistych zmarłego G., który, według zeznań świadków, był pośrednikiem między skarżącym, z jednej strony, a Ts. i Re., którzy popełnili dwie próby zabójstwa R., z drugiej strony. Sąd zbadał również opinie biegłych z 24 grudnia 2003 r. i 7 października 2004 r., zlecone przez śledczego. W opinii z 24 grudnia 2003 r. biegli stwierdzili, że nie można wykluczyć, iż notatkę napisał skarżący. Nie było jednak możliwe wyciągnięcie jakichkolwiek ścisłych wniosków co do autora notatki ze względu na brak materiału porównawczego. W opinii z 7 października 2004 r. biegli stwierdzili, po zbadaniu dodatkowych próbek pisma ręcznego skarżącego, że notatka ta została napisana przez niego. Biegli potwierdzili swoje ustalenia podczas przesłuchania w sądzie. Skarżący złożył do sądu „specjalistyczną” opinię z 4 lipca 2004 r. autorstwa V. Zdaniem V., próbki pisma ręcznego skarżącego przedłożone do analizy porównawczej były niewystarczające do wyciągnięcia jakichkolwiek ścisłych wniosków co do tego, czy jest on autorem notatki. V. potwierdziła swoje ustalenia podczas przesłuchania w sądzie. Powołując się na „specjalistyczną” opinię z 4 lipca 2004 r., skarżący poprosił o nową opinię biegłych z zakresu pismoznawstwa i złożył listę pytań, które miały zostać zadane biegłym. Sąd odmówił uwzględnienia wniosku, uznając, że akta sprawy zawierają już dwie opinie biegłych i opinię „specjalistyczną” oraz że nie ma potrzeby przeprowadzania dodatkowego badania notatki przez biegłych. Sąd odmówił dopuszczenia „specjalistycznej” opinii jako dowodu, zauważając, że zawierała ona jedynie „ocenę wartościującą” w odniesieniu do ustaleń biegłych. 6 sierpnia 2007 r. Sąd Miejski uznał skarżącego za winnego zabójstwa Kr., P. i Fd. oraz usiłowania zabójstwa R., I. i Fl. i skazał go na dożywotnie pozbawienie wolności. W zakresie usiłowania zabójstwa R. sąd powołał się, między innymi, na opinię biegłych z 7 października 2004 r., stwierdzając, że skarżący był autorem odręcznej notatki zawierającej adres R. Uznał opinię specjalistyczną z 4 lipca 2004 r. za niedopuszczalną jako dowód, ponieważ V. nie została powołana jako biegły sądowy i w związku z tym nie miała żadnego statusu procesowego. 31 stycznia 2008 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego na skutek odwołania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174400", "text": "Skarżący urodził się w 1978 roku i mieszka w Balıkesir. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić następująco. 26 maja 2010 r. skarżący został zwolniony ze stanowiska oficera w wojsku z powodu nieprzestrzegania przepisów dyscyplinarnych. 22 czerwca 2010 r. skarżący wniósł skargę do Najwyższego Sądu Administracyjnego Wojskowego, domagając się uchylenia decyzji o jego zwolnieniu. 9 listopada 2010 r. główny prokurator złożył swoje stanowisko przed Najwyższym Sądem Administracyjnym Wojskowym. Uwagi te zostały doręczone skarżącemu, a on odpowiedział na nie w piśmie z 14 grudnia 2010 r. 8 lutego 2011 r. Najwyższy Sąd Administracyjny Wojskowy oddalił skargę skarżącego, uwzględniając „tajne dokumenty” przedłożone przez Ministerstwo Obrony. 26 kwietnia 2011 r. wniosek skarżącego o sprostowanie został oddalony przez ten sam sąd.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174112", "text": "Wnioskodawca urodził się w 1961 roku i mieszka w Blumau. Wnioskodawca i jego była partnerka, S.O., mają dwoje dzieci, urodzonych poza małżeństwem odpowiednio w 2002 i 2004 roku. S.O. zawsze sprawowała wyłączną opiekę nad dziećmi, ponieważ rodzice nigdy nie zgodzili się na wspólną opiekę. Wnioskodawca i S.O. nigdy nie mieszkali razem na stałe. Dzieci mieszkały z matką w ciągu tygodnia. W weekendy cała rodzina zazwyczaj przebywała w domu wnioskodawcy. W kwietniu 2008 r. S.O. i wnioskodawca rozstali się, a dzieci pozostały z matką. 27 czerwca 2008 r. wnioskodawca złożył wniosek do Sądu Rejonowego dla Wewnętrznego Miasta Wiednia (Bezirksgericht Innere Stadt; dalej: „Sąd Rejonowy”) o przeniesienie wyłącznej opieki na niego lub o przyznanie mu wspólnej opieki wraz z S.O. Ponadto zawnioskował o środki tymczasowe dotyczące prawa do kontaktów z dziećmi, ponieważ nie widział ich od 20 kwietnia 2008 r. 8 października 2008 r. rodzice uzgodnili, że wnioskodawca będzie mógł widywać się ze swoimi dziećmi co drugi poniedziałek od godziny 14:30 lub 15:00 do 18:00 oraz co drugą sobotę od 10:00 do 18:00. Tego samego dnia wnioskodawca złożył wniosek o rozszerzenie jego prawa do kontaktów z dziećmi na cały weekend. Po pięciu wizytach wnioskodawcy w październiku i listopadzie 2008 r. S.O. jednostronnie wstrzymała dalsze wizyty, twierdząc, że wywierają one negatywny wpływ na dzieci. Między listopadem 2008 r. a Wielkanocą 2009 r. wnioskodawca z własnej inicjatywy potajemnie pojechał kilka razy zobaczyć swoje dzieci w ich szkole i przedszkolu. Wiedeńskie Biuro Pomocy Sądowej dla Nieletnich (Jugendgerichtshilfe) złożyło swoje stanowisko 10 marca 2009 r. i zaleciło utrzymanie wyłącznej opieki matki oraz prawa do kontaktów dla wnioskodawcy zgodnie z porozumieniem, które rodzice zawarli 8 października 2008 r. 6 kwietnia 2009 r. Sąd Rejonowy orzekł, że wnioskodawcy przysługuje prawo do kontaktów z dziećmi co drugą sobotę od 8:00 do 19:00. Oddalił wniosek wnioskodawcy o wyłączną opiekę. W uzasadnieniu sąd stwierdził, że dzieci są dobrze opiekowane przez matkę. Zgodnie z art. 176 Kodeksu Cywilnego (Allgemeines Bürgerliches Gesetzbuch) obowiązującym w danym czasie, przeniesienie opieki było możliwe tylko wtedy, gdy dobru dziecka zagrażało niebezpieczeństwo. W niniejszej sprawie sąd nie stwierdził takiego niebezpieczeństwa, a wnioskodawca w rzeczywistości nie twierdził, że takie niebezpieczeństwo istnieje. Sąd stwierdził dalej, że prawo do kontaktów zostało ustalone zgodnie ze wzajemną zgodą rodziców. Wnioskodawca odwołał się 14 kwietnia 2009 r., argumentując w istocie, że jest dyskryminowany w porównaniu z matką. Ponadto skarżył się, że sąd nie rozstrzygnął kwestii, czy rodzicom można przyznać wspólną opiekę. Zgodnie z twierdzeniami wnioskodawcy, jego prawo do kontaktów zostało wznowione 24 kwietnia 2009 r. w zakresie określonym przez Sąd Rejonowy (patrz punkt 13 powyżej). 28 lipca 2009 r. Sąd Krajowy w Wiedniu (Landesgericht) oddalił odwołanie wnioskodawcy jako bezzasadne. Potwierdził on uzasadnienie Sądu Rejonowego i stwierdził, że nie ma żadnych oznak zagrożenia dla dobra dziecka, jeśli matka sprawuje wyłączną opiekę. Stwierdził dalej, że nie ma przepisu prawa nakazującego preferencji w przyznawaniu jednemu z rodziców wyłącznej opieki. Sąd stwierdził również, że rodzice nie uzgodnili wzajemnie wspólnej opieki, dlatego w tym zakresie nie pojawiły się dalsze kwestie. Wnioskodawca wniósł nadzwyczajny apel do Sądu Najwyższego (Oberster Gerichtshof) 10 listopada 2009 r., ponownie twierdząc, że jest dyskryminowany w porównaniu z matką i że decyzje instancji niższych naruszają jego prawa na mocy art. 8 Konwencji. 1 września 2010 r. Sąd Najwyższy odrzucił nadzwyczajny apel wnioskodawcy z powodu braku istotnego zagadnienia prawnego. Po nowelizacji Kodeksu Cywilnego (patrz punkt 22 poniżej), wnioskodawca 5 lutego 2013 r. ponownie zawnioskował o wspólną opiekę, ewentualnie o wyłączną opiekę. Krótko potem S.O. przeprowadziła się z dziećmi na południe Austrii, około 400 kilometrów od Wiednia. Wnioski wnioskodawcy o wyłączną lub wspólną opiekę zostały ostatecznie oddalone przez Sąd Najwyższy 7 maja 2014 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174063", "text": "Skarżący urodził się w 1956 roku w obwodzie tambowskim. Przed aresztowaniem mieszkał w Sankt Petersburgu. Skarżący został aresztowany 23 sierpnia 2007 roku. Pozostawał w areszcie przez cały czas trwania śledztwa i procesu. 9 listopada 2009 roku Sąd Rejonowy Kujbyszewski w Sankt Petersburgu uznał go za winnego popełnienia oszustwa kwalifikowanego i prania pieniędzy w ramach zorganizowanej grupy przestępczej oraz skazał go na czternaście lat pozbawienia wolności. Wyrok ten został utrzymany w mocy przez Sąd Miejski w Sankt Petersburgu 30 marca 2010 roku. 6 marca 2012 roku, w innym postępowaniu karnym, Sąd Rejonowy Kujbyszewski uznał skarżącego za winnego dwóch przypadków wymuszenia rozbójniczego popełnionego w ramach zorganizowanej grupy przestępczej i wymierzył mu łączną karę piętnastu lat pozbawienia wolności. Wyrok stał się prawomocny 12 lipca 2012 roku po zatwierdzeniu go przez Sąd Miejski. W 1994 roku skarżący stracił prawą rękę. Przeszedł zawały serca w 2000 i 2007 roku, a w 2003 roku usunięto mu nerkę dotkniętą rakiem. W momencie aresztowania w dokumentacji medycznej skarżącego wymieniono: chorobę niedokrwienną, dławicę wysiłkową II klasy funkcjonalnej, kardioklerozę miażdżycową i pozawałową, nadciśnienie tętnicze III stopnia z wysokim ryzykiem powikłań naczyniowych; niewydolność serca II klasy funkcjonalnej; przewlekłe pourazowe zapalenie osierdzia z wysiękiem; odległe przerzuty nowotworowe wymagające stałego nadzoru; kamicę nerkową; złóg w prawej nerce; przewlekłe odmiedniczkowe zapalenie nerek; przewlekłą niewydolność nerek I stopnia; gruczolakoraka stercza; przewlekłe zapalenie stercza; przewlekłe zapalenie pęcherza moczowego oraz stale nawracającą oporną na wiele leków infekcję dróg moczowych. Aby utrzymać swój stan zdrowia pod kontrolą, skarżący stosował codzienny, złożony schemat leczenia farmakologicznego, obejmujący do dziesięciu leków, i poddawał się dogłębnym badaniom medycznym co dwa miesiące w szpitalu, gdzie otrzymywał niezbędne leczenie w zakresie chorób onkologicznych. 24 sierpnia 2007 roku, po przyjęciu do aresztu śledczego nr IZ‑77/1 w Moskwie, skarżący poinformował władze medyczne więzienia o swoim stanie, przedkładając pełną listę swoich diagnoz. We wrześniu 2007 roku zaczął skarżyć się na szereg objawów, takich jak bóle serca, zmęczenie, trudności w oddychaniu i częste oddawanie moczu. Otrzymał podstawowe leczenie, które złagodziło część jego problemów zdrowotnych, ale stan układu moczowego pogorszył się. W listopadzie 2007 roku skarżył się na ból w dolnej części brzucha i niemożność oddania moczu. 20 listopada 2007 roku chirurg zalecił cewnikowanie pęcherza moczowego, to znaczy wprowadzenie rurki do pęcherza pacjenta przez cewkę moczową. Ten zabieg wykonano około 250 razy w ciągu pierwszego roku aresztu. W międzyczasie stan układu moczowego nasilił się. 4 grudnia 2008 roku skarżący został po raz pierwszy zbadany przez urologa podczas aresztu. Lekarz zalecił leczenie antybiotykami, regularną kontrolę urologiczną i unikanie cewnikowania w miarę możliwości. Przez cały 2009 rok problemy urologiczne skarżącego utrzymywały się. Oddawał mocz do trzydziestu siedmiu razy dziennie, a jego sen nocny był przerywany co godzinę lub dwie. Musiał nadal korzystać z cewnikowania pęcherza. Kilka razy konsultował się z urologiem. 12 października 2009 roku, na wniosek pełnomocnika skarżącego, trzech biegłych lekarzy przygotowało opinię oceniającą zdolność władz aresztowych do właściwego leczenia skarżącego. Po przebadaniu dokumentacji medycznej skarżącego sporządzonej w szpitalu cywilnym, pism władz aresztowych oraz uwag samego skarżącego, biegli stwierdzili, że wymaga on systematycznego leczenia ze zmianami w schemacie chemioterapii oraz okresowych hospitalizacji w specjalistycznym szpitalu kardiologicznym w celu przeprowadzenia badań instrumentalnych i wprowadzenia niezbędnych zmian w schemacie leczenia farmakologicznego. Biorąc pod uwagę brak odpowiedniego nadzoru medycznego, biegli ostrzegli również przed możliwym pogorszeniem stanu urologicznego i onkologicznego skarżącego oraz ryzykiem przejścia tych chorób w stadium wymagające operacji lub w stadium, w którym nie ma perspektyw na wyleczenie skarżącego, a nawet uratowanie jego życia. Biegli zauważyli, że izba chorych zakładu, w którym przetrzymywano skarżącego, nie była wyposażona w leczenie pacjentów w takim stanie zdrowia. 28 grudnia 2009 roku, 19 marca, 15 czerwca, 26 lipca, 25 sierpnia i 30 listopada 2010 roku skarżący był badany w Moskiewskim Naukowym Instytucie Urologii (zwanym dalej „Instytutem Urologii”), u którego zdiagnozowano neurogenną dysfunkcję pęcherza moczowego. Zastosowane leczenie nieznacznie poprawiło jego stan. 21 grudnia 2010 roku lekarze z Instytutu Urologii przeprowadzili operację u skarżącego. Do jego pęcherza moczowego przez nacięcie w brzuchu wprowadzono cewnik nadłonowy. Skarżący został wypisany ze szpitala do aresztu śledczego pod nadzorem lekarza. Trzy dni później skarżący skarżył się na ciągłe krwawienie z nacięcia brzucha. Następnego dnia, po utracie ponad litra krwi, został odesłany do Instytutu, gdzie jego stan został opanowany. W kwietniu 2011 roku, w areszcie śledczym, u skarżącego rozwinęło się ostre zapalenie cewki moczowej, które zostało pomyślnie wyleczone w Instytucie. Od 2012 do 2014 roku stan układu moczowego skarżącego pozostawał stabilny. Nadal używał cewnika nadłonowego do odprowadzania moczu. W międzyczasie, w grudniu 2009 roku, skarżący wniósł pozew do sądu przeciwko władzom aresztu, domagając się uznania braku odpowiedniego leczenia medycznego za bezprawny. 28 czerwca 2010 roku Sąd Rejonowy Preobrażenski w Moskwie oddalił jego powództwo. Sąd stwierdził następująco:\n„Z dokumentacji medycznej [skarżącego] przedłożonej przez [areszt śledczy] wynika, że... [władze] udzieliły mu pomocy medycznej, poddały go badaniom medycznym i przepisały leczenie. W szczególności, 4 grudnia 2008 roku, 25 września i 15 listopada 2009 roku był badany przez urologa... 28 grudnia 2009 roku został zbadany w [Instytucie Urologii]. Z dokumentacji medycznej nie wynika, aby władze odmówiły udzielenia [skarżącemu] pomocy medycznej lub aby został pozbawiony niezbędnych leków”. 24 marca 2011 roku Sąd Miejski w Moskwie utrzymał to orzeczenie w mocy na skutek odwołania.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174059", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i mieszkał, przed skazaniem, w obwodzie twerskim. 21 listopada 2000 roku podpalono dom letniskowy należący do prokuratora rejonowego. 8 lutego 2002 roku F. zeznał, że spiskował ze skarżącym w celu podpalenia letniego domku prokuratora. Tego samego dnia skarżący został aresztowany. Został zwolniony 11 lutego 2002 roku po złożeniu zobowiązania do nieopuszczania miejsca zamieszkania. 10 grudnia 2003 roku I. i A. zadali F. śmiertelne ciosy nożem. W nieokreślonym dniu skarżący został aresztowany pod zarzutem zorganizowania morderstwa F. Pozostawał w areszcie śledczym w toku śledztwa i procesu. 6 lutego 2004 roku Sąd Miejski w Kaszynie uznał skarżącego za winnego podpalenia. 25 maja 2004 roku wyrok skazujący stał się prawomocny. 23 czerwca 2004 roku lokalna gazeta „Wieczi Twieri” opublikowała artykuł pod nagłówkiem „Zemsta”. Zgodnie z artykułem skarżący kandydował w wyborach lokalnych. Został jednak zdyskwalifikowany przez sąd na wniosek prokuratora rejonowego. Skarżący zaplanował zemstę. Zapłacił F. za podpalenie domku letniskowego prokuratora. Domek całkowicie spłonął. Podczas przesłuchania przez śledczego F. przyznał się do podpalenia i zeznawał przeciwko skarżącemu. Krótko potem F. został znaleziony martwy, zadźgany nożem. Artykuł następnie przytoczył fragment oficjalnej notatki informacyjnej wydanej przez prokuraturę obwodową:\n„Śledztwo ustaliło”, głosi notatka, „że w 2003 r. [skarżący] i F. mieli sprzeczkę... [;] [skarżący] zaczął obawiać się, że nie będzie już w stanie kontrolować F. i że ten nie tylko przeszkodzi mu w planie przedłużenia procesu, ale też złoży prawdziwe zeznania obciążające go w sprawie podpalenia [domku letniskowego prokuratora]... [Skarżący] zorganizował morderstwo F., aby go uciszyć.\nMorderstwo zostało popełnione przez dwóch mieszkańców miasta Kałazyn, którzy zostali oskarżeni o zabójstwo F.”\nZdaniem skarżącego w tym samym czasie w lokalnej prasie opublikowano kilka kolejnych artykułów relacjonujących sprawy podpalenia i morderstwa. 15 lipca 2004 roku program telewizyjny „Dyżurna część” (Дежурная часть), emitowany codziennie na federalnym kanale RTR, zajął się sprawą skarżącego. Proces przed ławą przysięgłych rozpoczął się 16 sierpnia 2004 roku. Na początku procesu przewodniczący składu zapytał przysięgłych, czy czytali o sprawie w gazetach lub słyszeli o niej z innych źródeł. Wszyscy przysięgli odpowiedzieli przecząco. Oświadczyli również, że nie wyrobili sobie jeszcze żadnego zdania o winie lub niewinności oskarżonych. Na rozprawie 24 sierpnia 2004 roku sąd przesłuchał świadka oskarżenia Sh. Na wniosek prokuratora ławie przysięgłych odczytano pisemne zeznania, których złożył podczas śledztwa. Sh. wyjaśnił wtedy, że jego zeznania wobec śledczego były bardziej szczegółowe i precyzyjne, ponieważ w czasie śledztwa lepiej pamiętał wydarzenia. Następnie pozwolono skarżącemu na zadawanie pytań Sh. Odpowiedni fragment protokołu brzmi następująco:\n„[Skarżący pyta]: „Ile razy byłeś przesłuchiwany? Czy Twoje zeznania wobec śledczego były dobrowolne?”\nPrzewodniczący oddala pytanie [skarżącego] jako niedopuszczalne i ostrzega go, że nie powinien [podnosić kwestii] dopuszczalności dowodów w obecności ławy przysięgłych, ponieważ może to zostać uznane za próbę wywarcia wpływu na przysięgłych.\n[Skarżący pyta]: „W jakim byłeś stanie, składając te zeznania?”\nPrzewodniczący oddala pytanie [skarżącego] jako niedopuszczalne i ostrzega go, że jeśli będzie nadal zadawał pytania dotyczące dopuszczalności dowodów, może zostać wykluczony z sali rozpraw.\n[Skarżący mówi]: „Świadek był pijany, funkcjonariusze policji dali mu alkohol, został sprowadzony do [czasowego] niepoczytalności.”\nPrzewodniczący przerywa [skarżącemu] i nakazuje ławie przysięgłych pominąć [jego] uwagi na temat okoliczności, w jakich przesłuchiwano Sh., ponieważ ta kwestia nie leży w kompetencji ławy przysięgłych.\n[Skarżący kontynuuje]: „Wszystkie dowody zostały sfałszowane, a sprawa jest bezzasadna.”\nBiorąc pod uwagę wielokrotne próby [skarżącego] wywarcia wpływu na przysięgłych, przewodniczący postanawia usunąć go z sali rozpraw.\nPrzewodniczący kieruje się do przysięgłych, aby pominęli [wypowiedzi skarżącego]... i aby kierowali się zrozumieniem, że wszystkie przedstawione im dowody... zostały zebrane zgodnie z procedurą ustaloną przez prawo i nie zostały [uznane za niedopuszczalne].”\nSąd pierwszej instancji kontynuował rozprawę w nieobecności skarżącego. Kolejne rozprawy odbyły się 25 i 26 sierpnia 2004 roku. Skarżącego nie doprowadzono na salę rozpraw. Na wszystkich rozprawach obecny był jego obrońca. Podczas tych rozpraw zeznawało kilku świadków i współoskarżeni skarżącego. Jeden ze współoskarżonych nie przyznał się do winy, podczas gdy drugi przyznał się do morderstwa i oświadczył, że popełnił je na polecenie skarżącego i otrzymał od niego wynagrodzenie. Skarżącego doprowadzono na salę rozpraw pod koniec rozprawy 26 sierpnia 2004 roku i pozwolono mu na złożenie mowy końcowej. Skarżący nie przyznał się do winy. Ława przysięgłych wydała wyrok skazujący. Uznały za ustalone, że skarżący wynajął I. i A. do zamordowania F. Przewodniczący wskazał w wyroku, że (1) czyny skarżącego, ustalone przez ławę przysięgłych, należy zakwalifikować jako podżeganie do morderstwa oraz (2) ława przysięgłych nie ustaliła, aby skarżący był organizatorem morderstwa lub kierował jego wykonaniem. 2 września 2004 roku Sąd Obwodowy w Twerze uznał skarżącego za winnego podżegania do morderstwa i skazał go na siedemnaście lat pozbawienia wolności. Skarżący wniósł apelację. W szczególności skarżył się, że jego domniemanie niewinności zostało naruszone przez publikacje w prasie, że został usunięty z sali rozpraw oraz że przewodniczący zmienił kwalifikację prawną jego czynu po wydaniu wyroku przez ławę przysięgłych. Skarżył się również, że dowody zostały ocenione błędnie oraz że został uznany za winnego przestępstwa, którego nie popełnił. 9 lutego 2005 roku Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał wyrok w mocy. Sąd zauważył w szczególności następujące:\n„... w odniesieniu do usunięcia [skarżącego] z sali rozpraw, [sąd odwoławczy] stwierdza, że decyzja przewodniczącego była w pełni zgodna z [obowiązującymi przepisami postępowania karnego].\n[Skarżący] wielokrotnie naruszał porządek na sali rozpraw i próbował wywrzeć wpływ na przysięgłych.\nPrzewodniczący wielokrotnie upominał [skarżącego], ostrzegał go i wyjaśniał mu konsekwencje [jego] postępowania.\n[Skarżący] zdecydował się jednak zignorować [ostrzeżenia].\nW związku z tym decyzja o usunięciu [skarżącego] z sali rozpraw była uzasadniona.\nW tych okolicznościach argument obrońcy, że naruszono prawo [skarżącego] do bezpośredniego udziału w badaniu dowodów i do osobistej obrony, jest bezzasadny. [Skarżący] zrzekł się swoich praw.\n...\nArgument [skarżącego], że publikacje w mediach... negatywnie wpłynęły na przysięgłych, należy odrzucić jako bezzasadny.\nPrzed rozpoczęciem procesu wszyscy przysięgli odpowiedzieli przecząco na pytanie, czy słyszeli o sprawie z mediów...\nCzyny oskarżonych ustalone w wyroku otrzymały poprawną kwalifikację prawną.\nDopuszczalne było zmienienie kwalifikacji prawnej czynów [skarżącego] z organizacji morderstwa na podżeganie do morderstwa, ponieważ nowa kwalifikacja prawna opierała się na tych samych dowodach, co ustalone w wyroku. Prawa obrony [skarżącego] nie zostały naruszone.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174399", "text": "Skarżący urodził się w 1965 roku i mieszka w Ankarze. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić w następujący sposób. 13 kwietnia 2010 r. skarżący został zwolniony ze stanowiska oficera w wojsku z powodu nieprzestrzegania przepisów dyscyplinarnych. 16 maja 2010 r. skarżący wniósł skargę do Najwyższego Sądu Administracyjnego Wojskowego, żądając uchylenia swojego zwolnienia. 21 października 2010 r. główny prokurator złożył swoje uwagi do Najwyższego Sądu Administracyjnego Wojskowego. Uwagi te zostały doręczone skarżącemu, a on odpowiedział na nie w piśmie z 24 stycznia 2011 r. 15 lutego 2011 r. Najwyższy Sąd Administracyjny Wojskowy oddalił skargę skarżącego, biorąc pod uwagę „tajne dokumenty” przedłożone przez Ministerstwo Obrony. Dokumenty te nie zostały ujawnione skarżącemu. 3 maja 2011 r. wniosek skarżącego o sprostowanie powyższego wyroku został oddalony przez ten sam sąd.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174388", "text": "9 sierpnia 2004 r. skarżący wniósł do Sądu Pierwszej Instancji (Osnovni sud) w Herceg Novi powództwo cywilne dotyczące sprawy majątkowej przeciwko jedenastu innym osobom. 15 marca 2011 r. Sąd Pierwszej Instancji w Herceg Novi orzekł częściowo na korzyść skarżącego. 18 marca 2011 r. skarżący wniósł apelację do Sądu Wyższego (Viši sud) w Podgoricy. 8 listopada 2013 r. Sąd Wyższy w Podgoricy uchylił wyrok i przekazał sprawę z powrotem do Sądu Pierwszej Instancji. 6 lipca 2015 r. Sąd Pierwszej Instancji w Herceg Novi orzekł przeciwko skarżącemu. 3 sierpnia 2015 r. skarżący wniósł apelację od tego wyroku. Postępowanie w drugiej instancji nadal trwa.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174405", "text": "Wnioskodawcy byli właścicielami mieszkań w Moskwie i Jekaterynburgu. Władze miejskie odzyskały mieszkania, a prawa własności wnioskodawców do przedmiotowych nieruchomości zostały unieważnione. Ye. zamieszkiwała w mieszkaniu przy ul. Burakowa 7-1-50 w Moskwie na podstawie umowy najmu socjalnego. 12 grudnia 2003 r. Ye. zmarła. 22 grudnia 2003 r. nieustalona osoba, posługując się dokumentami na nazwisko A. (dalej zwaną „A.”), zameldowała się w mieszkaniu jako miejscu swojego pobytu i wprowadziła się do niego. Jak później ustaliła policja, A. złożyła do władz rejestracyjnych pisemną zgodę na jej rejestrację w mieszkaniu, rzekomo podpisaną przez Ye. 11 grudnia 2003 r. 28 sierpnia 2007 r. Wydział Mieszkaniowy przeniósł własność mieszkania na A. w ramach programu prywatyzacji. Tytuł własności A. do mieszkania został zweryfikowany i zarejestrowany przez władze państwowe. 10 października 2007 r. A. sprzedała mieszkanie wnioskodawczyni. Transakcja i tytuł własności wnioskodawczyni do mieszkania zostały zweryfikowane i zarejestrowane przez władze państwowe. Według Rządu wnioskodawczyni nie wprowadziła się do mieszkania, lecz wynajęła je osobie trzeciej. 15 lutego 2010 r. policja wszczęła śledztwo karne w sprawie oszukańczego nabycia mieszkania przez A. Rząd nie poinformował o jego wyniku. 16 maja 2012 r. Wydział Mieszkaniowy wniósł powództwo cywilne żądając unieważnienia wszystkich transakcji dotyczących mieszkania, przeniesienia tytułu własności mieszkania na miasto Moskwę oraz eksmisji wnioskodawczyni. 19 grudnia 2012 r. Sąd Rejonowy w Izmajłowie w Moskwie uwzględnił w całości powództwo Wydziału Mieszkaniowego. Sąd uznał umowy mieszkaniowe i prywatyzacyjne na rzecz A. za nieważne i przywrócił prawo własności miasta do mieszkania. Sąd oddalił również argument wnioskodawczyni, że kupiła mieszkanie w dobrej wierze, zauważając, że cena zakupu zapłacona przez nią za mieszkanie była niższa od wartości rynkowej. Nie wykazała ona również należytej staranności ani rozwagi przy zakupie mieszkania. „Nie wykazała żadnego zainteresowania mieszkaniem ani osobami, które miały je zarejestrowane jako miejsce swojego pobytu”. Na koniec sąd zarządził eksmisję wnioskodawczyni. Wnioskodawczyni odwołała się. 30 maja 2013 r. Sąd Miejski utrzymał w mocy wyrok z 19 grudnia 2012 r. na skutek odwołania. 11 października 2013 r. Sąd Miejski odrzucił skargę kasacyjną wnioskodawczyni.\n\nMieszkanie przy ul. Szorsa 10-94 w Jekaterynburgu było własnością miasta Jekaterynburg. T. zamieszkiwała tam jako najemczyni na podstawie umowy najmu socjalnego z miastem od 1966 r. aż do śmierci 16 kwietnia 2009 r. 5 maja 2009 r. władze miejskie zostały poinformowane o jej śmierci i unieważniły jej meldunek w mieszkaniu. 7 maja 2009 r. administracja miasta zwróciła się do policji z prośbą o przeprowadzenie dochodzenia w sprawie osób zamieszkujących w mieszkaniu. Policja zabezpieczyła mieszkanie. Rząd nie poinformował o wyniku dochodzenia. W nieokreślonym dniu Tikh. zwróciła się do państwowych władz rejestracyjnych o rejestrację sprzedaży mieszkania przez T. na jej rzecz. Zgodnie z dokumentami złożonymi wraz z wnioskiem, 5 czerwca 1992 r. tytuł własności mieszkania został przeniesiony z miasta Jekaterynburg na T. w ramach programu prywatyzacji, a 16 stycznia 1997 r. T. sprzedała mieszkanie Tikh. Sprzedaż została zweryfikowana i zarejestrowana przez władze państwowe, a tytuł własności mieszkania został przeniesiony na Tikh. 5 lutego 2010 r. 11 sierpnia 2010 r. Tikh. sprzedała mieszkanie wnioskodawcy. Transakcja została zweryfikowana i zarejestrowana przez władze państwowe. 26 listopada 2012 r. administracja miasta wytoczyła powództwo o unieważnienie wszystkich transakcji dotyczących mieszkania. 19 grudnia 2013 r. Sąd Rejonowy w Leninskim w Jekaterynburgu unieważnił umowę prywatyzacyjną i przeniósł tytuł własności na miasto Jekaterynburg. Sąd ustalił, że T. nie ubiegała się o prywatyzację mieszkania ani go nie sprzedała Tikh. 19 marca 2014 r. Sąd Obwodowy w Swierdłowsku utrzymał w mocy wyrok z 19 grudnia 2013 r. na skutek odwołania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174395", "text": "Skarżący urodził się w 1992 roku i mieszka w Stambule. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić następująco. 15 lutego 2009 r. Skarżący został zatrzymany przez funkcjonariuszy Komendy Głównej Policji w Stambule w związku z podejrzeniem udziału w działalności organizacji terrorystycznej. 18 lutego 2009 r. złożono oświadczenie Skarżącego przed prokuratorem. Tego samego dnia sędzia śledczy Sądu Okręgowego w Stambule zarządził tymczasowe aresztowanie Skarżącego, uwzględniając silne podejrzenie popełnienia przez niego czynu, o który został oskarżony, oraz ryzyko matactwa. 27 marca 2009 r. stambulski prokurator wniósł akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Stambule. Oskarżył Skarżącego o członkostwo w uzbrojonej organizacji terrorystycznej, propagowanie uzbrojonej organizacji terrorystycznej, naruszenie ustawy o zebraniach i demonstracjach (ustawa nr 2911) oraz niszczenie mienia publicznego. 5 maja 2009 r., na zakończenie rozprawy przygotowawczej, Sąd Okręgowy w Stambule postanowił o przedłużeniu tymczasowego aresztowania Skarżącego, biorąc pod uwagę charakter czynu, stan materiału dowodowego oraz fakt, że jego zeznania nie zostały jeszcze złożone. 2 października 2009 r. wznowiono rozprawę Skarżącego. Na pierwszej rozprawie, w obecności Skarżącego, sąd postanowił o kontynuacji tymczasowego aresztowania Skarżącego na tych samych podstawach. Na rozprawach odbywających się odpowiednio 16 lutego 2010 r. i 8 czerwca 2010 r. sąd rozpoznający sprawę oddalił wnioski Skarżącego o zwolnienie z tymczasowego aresztowania. Skarżący wniósł zastrzeżenia do tych decyzji. 15 marca 2010 r. i 7 lipca 2010 r. Sąd Okręgowy w Stambule oddalił zastrzeżenia. Sąd orzekł na podstawie akt sprawy, bez przeprowadzenia rozprawy. Wydając decyzje, sąd wziął również pod uwagę pisemną opinię prokuratorów, która nie została przekazana Skarżącemu ani jego pełnomocnikowi. 23 listopada 2010 r. Sąd Okręgowy w Stambule zwolnił Skarżącego z tymczasowego aresztowania, biorąc pod uwagę okres, przez jaki pozostawał w areszcie. 17 października 2010 r. sprawa została przekazana do Sądu dla Nieletnich. Zgodnie z informacją zawartą w aktach sprawy, sprawa jest wciąż w toku przed Sądem dla Nieletnich w Stambule-Anadolu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-172553", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1964, 1935, 1963, 1965 i 1963 roku. Status Kościołów i związków wyznaniowych regulują głównie artykuły 137 do 141 (znane jako „artykuły kościelne” – Kirchenartikel) Konstytucji Weimarskiej z 11 sierpnia 1919 r. (Weimarer Reichsverfassung), które zostały włączone do Ustawy Zasadniczej poprzez art. 140 tej ustawy. Kilka Kościołów i związków wyznaniowych, w tym Kościół katolicki (około 23,7 mln członków) i Kościół Ewangelicki w Niemczech (około 22,2 mln członków), powszechnie znanych jako dwa „duże Kościoły” (Grosskirchen), posiada status podmiotów prawa publicznego. Inne wyznania posiadają zdolność prawną na gruncie prawa cywilnego. Jeżeli chodzi o ich finansowanie, Kościoły i związki wyznaniowe posiadające status podmiotów prawa publicznego są uprawnione do pobierania podatku kościelnego, który stanowi znaczną część ich całkowitego budżetu. Kościoły samodzielnie decydują, czy pobierać podatek i jaka ma być jego stawka. Stawka podatku kościelnego przez wiele lat wynosiła 8% lub 9% podatku od dochodu osoby fizycznej i w większości krajów związkowych Niemiec jest pobierana przez organy podatkowe państwa w imieniu Kościołów i związków wyznaniowych, które w zamian płacą państwu od 3% do 5% swoich wpływów podatkowych. Podatek kościelny jest gwarantowany przez art. 140 Ustawy Zasadniczej w związku z art. 137 § 6 Konstytucji Weimarskiej (patrz poniżej paragraf 49). Obowiązek jego płacenia spoczywa wyłącznie na członkach określonego wyznania uprawnionego do pobierania tego podatku. Każdy członek Kościoła, który nie chce płacić podatku kościelnego, może wystąpić z Kościoła poprzez oświadczenie złożone przed organami. Jeżeli małżonkowie są członkami różnych Kościołów uprawnionych do pobierania podatków (konfessionsverschiedene Ehe) i jeżeli wybrali wspólne rozliczenie podatku dochodowego (gemeinsame steuerliche Veranlagung), oba Kościoły pobierają podatek od małżonków w formie dopłaty do podatku dochodowego obojga małżonków. Kwota podatku kościelnego każdego z małżonków jest obliczana na podstawie połowy zadeklarowanego podatku dochodowego. W małżeństwach, w których tylko jeden z małżonków należy do Kościoła uprawnionego do pobierania podatków (glaubensverschiedene Ehe), Kościół uprawniony do podatku pobiera go zgodnie z rozliczeniem podatkowym tej osoby. Kościoły obliczają podatek na podstawie podatku dochodowego przypisanego do małżonka zobowiązanego do płacenia podatku, a nie na podstawie udziału tego małżonka w łącznym dochodzie. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, jeżeli małżonek należący do Kościoła nie ma dochodów w rozumieniu przepisów Ustawy o podatku dochodowym, podatek kościelny nie może być pobierany (patrz poniżej paragraf 56). W takim przypadku w niektórych krajach związkowych Niemiec (między innymi Badenii-Wirtembergii, Bawarii i Turyngii) Kościół uprawniony do pobierania podatków pobiera od swoich członków specjalną „opłatę kościelną” (besonderes Kirchgeld). Mimo że nazywana jest opłatą, w sensie prawnym danina ta jest traktowana jako podatek. Opłata kościelna wynosi około jednej trzeciej odpowiedniego podatku kościelnego. Kościoły pobierają specjalną opłatę kościelną tylko wtedy, gdy małżonkowie decydują się na wspólne rozliczenie podatku dochodowego. Specjalna opłata kościelna nie jest pobierana, jeżeli małżonkowie składają oddzielne zeznania podatkowe (getrennte Veranlagung). Należy zauważyć, że w przypadku wspólnego rozliczenia podatku dochodowego małżonkowie korzystają ze specjalnej metody obliczania podatku dochodowego (tzw. „rozdziału dochodów”, „Splitting-Verfahren”) oraz ponadto z efektu progresji (Steuerprogression) niemieckiego systemu podatkowego, co ogólnie prowadzi do niższego obciążenia podatkowego. Jeżeli małżonkowie decydują się na wspólne rozliczenie podatku dochodowego, składają zeznanie podatkowe (Steuererklärung). W większości krajów związkowych Niemiec (z wyjątkiem Bawarii) w swojej procedurze obliczania podatku (Steuererhebungverfahren) organy podatkowe ustalają specjalną opłatę kościelną zgodnie z przepisami obliczeniowymi każdego Kościoła. Podstawą do obliczenia specjalnej opłaty kościelnej są wydatki na utrzymanie członka Kościoła (Lebensführungsaufwand), które są obliczane na podstawie łącznego dochodu małżonków. Specjalna opłata kościelna jest pobierana tylko od małżonka będącego członkiem Kościoła. Pozostałe zobowiązanie podatkowe dotyczy obojga małżonków. Jeżeli obliczenie podatku dochodowego przez organ podatkowy skutkuje zwrotem podatku dla małżonka niebędącego członkiem Kościoła i zobowiązanego do płacenia podatku dochodowego, tylko ten małżonek zostanie zaliczony na jego poczet. Jednocześnie specjalna opłata kościelna pobrana od jednego małżonka może być zaliczona na poczet jakiegokolwiek zwrotu podatku należnego drugiemu małżonkowi. Jeżeli obliczenie podatku dochodowego skutkuje żądaniem dopłaty podatku, zaliczenie nie może nastąpić. Każdy z małżonków może wnieść sprzeciw (Einspruch) od tej części decyzji podatkowej, która go dotyczy. Jeżeli specjalna opłata kościelna została zaliczona na poczet zwrotu podatku należnego małżonkowi niebędącemu członkiem Kościoła, ten małżonek może złożyć wniosek o wydanie decyzji rozliczeniowej (Abrechnungsbescheid) zgodnie z art. 218 Ordynacji podatkowej (Abgabenordnung, patrz poniżej paragraf 51) i tym samym mieć możliwość otrzymania zwrotu zaliczonej kwoty. Okoliczności spraw, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. Pierwszy skarżący mieszka w Heidelbergu, w kraju związkowym Badenia-Wirtembergia. Jest żonaty. Jego żona jest członkinią Kościoła Ewangelickiego, który jest uprawniony do pobierania podatków kościelnych. W 2005 r. pierwszy skarżący wystąpił z Kościoła i nie był już zobowiązany do płacenia podatków kościelnych. Na okres rozliczeniowy 2008 r. małżonkowie wybrali wspólne rozliczenie podatkowe. Ich decyzja podatkowa za 2008 r., sporządzona 22 kwietnia 2010 r., obejmowała specjalną opłatę kościelną dla żony pierwszego skarżącego w wysokości 2 220 euro (EUR). Ponieważ małżonkowie ponosili solidarną odpowiedzialność za podatek dochodowy, a dochód żony skarżącego był poniżej minimalnej kwoty podlegającej opodatkowaniu, specjalna opłata kościelna żony została obliczona jako część jej wydatków na utrzymanie, które z kolei zostały obliczone na podstawie łącznego dochodu małżonków (patrz powyżej paragrafy 12–14). Decyzja podatkowa dotyczyła zarówno pierwszego skarżącego, jak i jego żony. Pierwsza strona przedstawiała w tabeli obliczenie podatku przez organ (Ergebnis des Steuererhebungsverfahrens), z jedną kolumną dla podatku dochodowego (Einkommensteuer), jedną dla podatku solidarnościowego (Solidaritätszuschlag) i jedną z nagłówkiem „Podatek kościelny ewangelicki, żona” (Kirchensteuer evangelisch Ehefrau). Trzecia kolumna wskazywała kwotę 2 220 EUR. Tabela wykazywała dalej, że pierwszemu skarżącemu przysługiwało roszczenie o zwrot podatku w wysokości 3 423,00 EUR, które zostało zaliczone na poczet opłaty kościelnej jego żony w wysokości 2 220 EUR. Zakończyła się nadwyżką dla pierwszego skarżącego w wysokości 1 203,00 EUR. Strony od drugiej do czwartej decyzji podatkowej zawierały szczegółowe ustalenie rocznego dochodu podlegającego opodatkowaniu pierwszego skarżącego i jego żony. Następnie dokument zawierał wyjaśnienia pozycji. Pozycja 40 z łącznie 114 linii wyjaśnień stwierdzała następująco: „Tylko żona jest zobowiązana do płacenia podatku kościelnego”. Po wyjaśnieniach decyzja podatkowa zawierała informacje o możliwych środkach prawnych. W odniesieniu do specjalnej opłaty kościelnej stwierdzono następująco: „Można wnieść sprzeciw od ustalenia podatku kościelnego i od ustalenia zaliczki na podatek kościelny. ... Sprzeciw może wnieść osoba, na którą nałożono podatek kościelny” („Gegen die Kirchensteuerfestsetzung und die Festsetzung der Kirchensteuervorauszahlung ist der Einspruch gegeben. ... Zur Einlegung des Einspruches ist derjenige befugt, gegen den sich die Kirchensteuerfestsetzung richtet.”). Pierwszy skarżący wniósł sprzeciw od decyzji podatkowej. 17 grudnia 2010 r. urząd skarbowy oddalił sprzeciw, powołując się na decyzję Federalnego Trybunału Konstytucyjnego z 28 października 2010 r., w pełni popierając jego uzasadnienie (patrz poniżej paragraf 32). Drugi skarżący mieszka w Sulzbach-Rosenberg w niemieckim kraju związkowym Bawaria. Drugi skarżący jest członkiem Kościoła Ewangelickiego. W 2005 r. miał roczny dochód w wysokości 10 144 EUR. Jego żona, która nie była członkinią Kościoła, miała dochód w wysokości 162 522 EUR. W 2005 r. drugi skarżący i jego żona ponosili solidarną odpowiedzialność za roczny podatek dochodowy. 7 lutego 2007 r. właściwy urząd skarbowy pobrał od drugiego skarżącego specjalną opłatę kościelną w wysokości 1 500 EUR. Opłata została obliczona na podstawie jego wydatków na utrzymanie, które z kolei zostały obliczone na podstawie jego dochodu i dochodu jego żony (patrz powyżej paragrafy 12–14). Drugi skarżący wniósł sprzeciw od decyzji. 12 grudnia 2007 r. urząd skarbowy oddalił sprzeciw, powołując się na orzecznictwo Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, które jest ustalone od 1965 r. (patrz poniżej paragrafy 56–58). Drugi skarżący wniósł powództwo do Sądu Finansowego w Norymberdze, twierdząc o naruszeniu jego praw podstawowych. 18 czerwca 2009 r. Sąd Finansowy oddalił powództwo. Uzasadnił, że specjalna opłata kościelna nie naruszyła prawa drugiego skarżącego do równości ani jego prawa do wolności religii lub wolności działania i powołał się na utrwalone orzecznictwo Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. Odmówił dopuszczenia skargi. 29 stycznia 2010 r. Federalny Sąd Finansowy oddalił odwołanie drugiego skarżącego od decyzji odmawiającej dopuszczenia skargi i poparł uzasadnienie Sądu Finansowego w Norymberdze. 14 kwietnia 2010 r. drugi skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. Twierdził, że nie ma dochodu i dlatego nie może sam zapłacić specjalnej opłaty kościelnej, ponieważ została ona obliczona na podstawie dochodu obojga małżonków. W konsekwencji wolność religijna obojga małżonków została naruszona, a małżonkowie w ich rodzaju małżeństwa byli dyskryminowani w porównaniu z innymi rodzajami małżeństw. Drugi skarżący argumentował, że może pozostać członkiem swojej wspólnoty religijnej tylko wtedy, gdy jego małżonka będzie skłonna zapłacić jego specjalną opłatę kościelną, w przeciwnym razie musiałby pozwać ją o alimenty. 28 października 2010 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpoznania skargi konstytucyjnej drugiego skarżącego (sygn. akt 2 BvR 816/10) po połączeniu jej, między innymi, ze skargami trzeciego, czwartego i piątego skarżącego. Uznał, że skarga konstytucyjna nie poruszyła żadnych kwestii konstytucyjnych, które wymagałyby rozstrzygnięcia, ponieważ odpowiednie pytania zostały rozstrzygnięte w wyroku wydanym 14 grudnia 1965 r. (sygn. akt 1 BvR 606/60, patrz poniżej paragraf 57). Wyrok ten nadal miał zastosowanie i nie było wątpliwości, że obliczanie wydatków na utrzymanie osoby na podstawie dochodu małżonków jest zgodne z prawem konstytucyjnym. Trzeci i czwarty skarżący są małżeństwem mieszkającym w Gerze w niemieckim kraju związkowym Turyngia. Trzeci skarżący jest członkiem Kościoła Ewangelickiego i miał wyższy dochód z dwojga. Czwarty skarżący nie jest członkiem Kościoła. W 2004 r. dochód trzeciego skarżącego wyniósł 53 511 EUR, podczas gdy dochód czwartego skarżącego wyniósł 11 720 EUR. W 2005 r. kwoty te wynosiły odpowiednio 55 033 EUR i 4 928 EUR, podczas gdy w 2006 r. wynosiły one 54 996 EUR i 12 640 EUR. 29 sierpnia 2005 r., 5 lutego 2006 r. i 26 czerwca 2008 r. właściwy urząd skarbowy pobrał podatek kościelny od trzeciego skarżącego za lata 2004–2006. Ponieważ skarżący wybrali wspólne rozliczenie podatkowe, podatek kościelny trzeciego skarżącego został obliczony wraz z jego podatkiem dochodowym jako część podatku dochodowego przypisanego do niego, a nie proporcjonalnie do jego udziału w łącznym dochodzie małżonków (patrz powyżej paragraf 12). 23 czerwca 2008 r. właściwy urząd skarbowy oddalił sprzeciw trzeciego i czwartego skarżącego od obliczenia podatku kościelnego. Dwaj skarżący wnieśli powództwo do Sądu Finansowego w Gerze, twierdząc o naruszeniu ich praw podstawowych. 31 marca 2009 r. Sąd Finansowy oddalił powództwo, argumentując, że obliczenie nie naruszyło ich prawa do równości ani wolności religii. Sąd podkreślił, że niemieckie organy podatkowe mają szeroki margines uznania w zakresie przepisów podatkowych. Fakt, że Kościół trzeciego skarżącego obliczył jego podatek kościelny na podstawie procentu jego podatku dochodowego, a nie procentu dochodu, nie budził wątpliwości co do jego legalności. Sąd podatkowy odmówił dopuszczenia skargi. 8 maja 2009 r. trzeci i czwarty skarżący odwołali się od decyzji odmawiającej im dopuszczenia skargi, powołując się, między innymi, na naruszenie ich wolności religii. Argumentowali, że mimo decyzji czwartego skarżącego o niebyciu członkiem wspólnoty religijnej, organy podatkowe wzięły pod uwagę jej dochód przy obliczaniu podatku kościelnego jej męża. 16 listopada 2009 r. Federalny Sąd Finansowy uznał odwołanie skarżących za niedopuszczalne z powodu braku wystarczającego uzasadnienia. 21 stycznia 2010 r. skarżący wnieśli skargę konstytucyjną do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, powołując się na naruszenie ich prawa do równości i wolności religii. 28 października 2010 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpoznania skargi konstytucyjnej trzeciego i czwartego skarżącego po połączeniu jej, między innymi, ze skargami drugiego i piątego skarżącego (sygn. akt 2 BvR 2715/09, patrz powyżej paragraf 32). Piąty skarżący mieszka w Norymberdze, położonej w niemieckim kraju związkowym Bawaria. W 2004 i 2005 r. piąty skarżący, który nie miał dochodu, był członkiem Kościoła Ewangelickiego w niemieckim kraju związkowym Bawaria. Jej mąż nie był członkiem Kościoła. Małżonkowie wybrali wspólne rozliczenie podatku dochodowego za 2004 i 2005 r. Właściwy organ podatkowy nie pobrał podatku kościelnego od piątego skarżącego, ponieważ nie miała dochodu, ale 2 lutego 2007 r. naliczył specjalną opłatę kościelną w wysokości 3 600 EUR za 2005 r., a 27 czerwca 2007 r. pobrał od niej 1 860 EUR za 2004 r. Kwoty te zostały obliczone na podstawie wydatków na utrzymanie piątego skarżącego, które zostały obliczone na podstawie łącznego dochodu jej i jej męża. Piąty skarżący wniósł sprzeciw od tych decyzji i złożył wniosek o zawieszenie egzekucji. 23 października 2008 r. urząd skarbowy oddalił jej sprzeciw, argumentując, że nie nastąpiło naruszenie prawa do równości, ponieważ istniało obiektywne i rozsądne uzasadnienie dla różnego traktowania. Piąty skarżący wniósł powództwo do Sądu Finansowego w Norymberdze, ponownie ubiegając się o zawieszenie egzekucji i twierdząc o naruszeniu jej prawa do równości. 15 czerwca 2009 r. Sąd Finansowy oddalił wniosek o zawieszenie egzekucji, argumentując, że specjalna opłata kościelna nie narusza prawa do równości piątego skarżącego w świetle utrwalonego orzecznictwa Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. 22 lipca 2009 r. piąty skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, powołując się, między innymi, na naruszenie jej prawa do wolności religii. Argumentowała, że nie może pozostać we wspólnocie religijnej, jeśli jej mąż, który nie był członkiem Kościoła, nie zgodzi się zapłacić jej specjalnej opłaty kościelnej. 28 października 2010 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpoznania skargi konstytucyjnej piątego skarżącego po połączeniu jej, między innymi, ze skargami drugiego, trzeciego i czwartego skarżącego (sygn. akt 2 BvR 1689/09, patrz powyżej paragraf 32).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 1, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174386", "text": "Skarżąca urodziła się w 1950 roku i mieszka w Belgradzie, w Serbii. Istotne fakty sprawy, przedstawione przez strony, można streścić następująco. 18 września 1995 r. skarżąca i członkowie jej rodziny wszczęli postępowanie przed Sądem Rejonowym (Osnovni sud) w Herceg Novi, domagając się podziału ich majątku wspólnego. 5 maja 1997 r. Sąd Rejonowy w Herceg Novi umorzył to postępowanie i polecił stronom wszczęcie odrębnego postępowania cywilnego ze względu na szereg kwestii spornych. 8 września 1997 r. kuzyni skarżącej wnieśli pozew przeciwko skarżącej i jej rodzicom przed Sąd Rejonowy w Herceg Novi. 30 grudnia 1997 r. kuzyni złożyli dodatkowy pozew dotyczący tej samej sprawy. Oba powództwa zostały następnie połączone i rozpoznane w ramach tego samego postępowania cywilnego. 1 października 2002 r. Sąd Rejonowy w Herceg Novi orzekł na niekorzyść skarżącej i jej rodziców. 25 czerwca 2004 r. Sąd Okręgowy (Viši sud) w Podgoricy utrzymał ten wyrok w mocy po rozpoznaniu apelacji. Tym samym wyrok stał się prawomocny. Został doręczony skarżącej 15 lipca 2004 r. 17 sierpnia 2004 r. skarżąca złożyła skargę kasacyjną (revizija) do Sądu Najwyższego Czarnogóry. Ta skarga została zagubiona do 20 stycznia 2006 r., kiedy to prawnicy skarżącej interweniowali i wzywali władze do jej odnalezienia. 12 stycznia 2007 r. skarżąca uzupełniła skargę kasacyjną. 14 lutego 2008 r. Sąd Najwyższy Czarnogóry oddalił skargę kasacyjną skarżącej jako bezzasadną. To orzeczenie zostało doręczone skarżącej 6 marca 2008 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174389", "text": "Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić w następujący sposób. 25 marca 1996 r. skarżący wniósł powództwo o odszkodowanie za szkody poniesione w następstwie wywłaszczenia jego nieruchomości przeciwko Gminie Bar oraz jednej z lokalnych szkół podstawowych przed Sąd Pierwszej Instancji (Osnovni sud) w Barze. 11 kwietnia 1996 r. pełnomocnik skarżącego poinformował Sąd Pierwszej Instancji, że wszczął odrębne postępowanie w celu ustalenia wartości powyższych szkód. Sąd Pierwszej Instancji zawiesił powyższe postępowanie cywilne do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia tej sprawy. Strony nie złożyły żadnych dokumentów co do tego, czy postępowanie odszkodowawcze zakończyło się w międzyczasie. W związku z tym wydaje się, że wspomniane dwa postępowania wciąż toczą się przed Sądem Pierwszej Instancji. 2 lutego 2004 r. skarżący wszczął postępowanie przed Sądem Pierwszej Instancji w Barze przeciwko swojemu sąsiadowi, żądając rozgraniczenia ich dwóch działek gruntu. 25 marca 2004 r. skarżący zmodyfikował swój wniosek w tej sprawie. 14 września 2004 r. skarżący i pozwany zawarli ugodę, która została zatwierdzona przez Sąd Pierwszej Instancji tego samego dnia.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173771", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1978, 1980 i 2007 roku. Pierwszy skarżący przybył do Bułgarii w 1997 roku. W 2001 roku otrzymał status długoterminowego rezydenta, a w 2003 roku – status stałego rezydenta. W 2005 roku ożenił się z drugim skarżącym, a w 2007 roku urodził się trzeci skarżący, ich syn. 29 maja 2008 r. szef Służby Bezpieczeństwa Narodowego wydał zarządzenie o cofnięciu zezwolenia na pobyt pierwszego skarżącego, nakazujące jego wydalenie i nakładające dziesięcioletni zakaz ponownego wjazdu do Bułgarii, twierdząc, że jego obecność w kraju stanowi „poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego”. Nie wskazano faktograficznych podstaw uzasadniających to zarządzenie; stwierdzono jedynie, że zostało ono oparte na „wniosku nr B848”. Wniosek ten, sporządzony przez Służbę Bezpieczeństwa Narodowego 27 maja 2008 r. i pierwotnie utajniony, został odtajniony w 2016 roku i został przedłożony przez Rząd. Stwierdzono w nim, że pierwszy skarżący był członkiem „rosyjskiej grupy przestępczej” zaangażowanej w pranie brudnych pieniędzy, wymuszenia, przemyt, nielegalny handel bronią oraz finansowanie „grup terrorystycznych” na terytorium Federacji Rosyjskiej. Napisano w nim dalej, że pierwszy skarżący obniżył międzynarodową reputację Bułgarii, „wciągając kraj w finansowanie organizacji terrorystycznych, przestępczość transnarodową, korupcję i handel narkotykami”. Nie przedstawiono żadnych dowodów na poparcie tych twierdzeń. 12 czerwca 2008 r. pierwszy skarżący złożył wniosek o kontrolę sądową zarządzenia z 29 maja 2008 r. Zaprzeczył stawianym mu zarzutom i oświadczył, że jego rodzina mieszka w Bułgarii oraz że środki zastosowane przeciwko niemu naruszają jego prawa gwarantowane Konwencją. Ponadto przedłożył zaświadczenie o niekaralności w Bułgarii. Wyrokiem końcowym z 8 stycznia 2009 r. Najwyższy Sąd Administracyjny oddalił wniosek o kontrolę sądową i uznał, że zarządzenie z 29 maja 2008 r. było legalne. Po podsumowaniu zarzutów zawartych we wniosku nr B848, stwierdził jedynie, że były one wystarczające, aby uzasadnić wniosek, że pierwszy skarżący stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Ponadto oddalił jego argumenty dotyczące życia rodzinnego, uznając, że „każde ograniczenie praw wynikających z Konwencji jest uzasadnione [gdy oparte] na rozważaniach dotyczących bezpieczeństwa narodowego, w przypadkach, gdy zachowanie obywateli zagranicznych zagraża bezpieczeństwu narodowemu i porządkowi publicznemu państwa, w którym przebywają”. Pierwszy skarżący został wydany z kraju 24 kwietnia 2009 r. Nie jest jasne, czy drugi i trzeci skarżący pozostali po tym w Bułgarii. W 2012 roku pierwszy i drugi skarżący mieli kolejne dziecko.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174398", "text": "Skarżący urodził się w 1975 roku i mieszka w Tauragė. 23 lipca 2006 roku funkcjonariusze Służby Ochrony Granicy Państwowej patrolowali granicę między Litwą a Rosją w rejonie Jurbarkas, nad rzeką Niemen. Około godziny 2:00 w nocy funkcjonariusze zauważyli kilka samochodów podjeżdżających do rzeki i usłyszeli dźwięk łodzi na wodzie. Funkcjonariusze podeszli do jednego z samochodów i znaleźli w środku kartony z papierosami, co, jak podejrzewali, zostało przemycone z Rosji. Trzy osoby przebywające w samochodzie, K.B., E.L. i M.G., zostały aresztowane. W trakcie aresztowania K.B. został postrzelony, a funkcjonariusze przewieźli go do szpitala w Jurbarkas (zwanego dalej „szpitalem”). Około godziny 3:30 zadzwonił telefon komórkowy E.L., a odezwał się do niego funkcjonariusz Straży Granicznej. Dzwoniący oświadczył, że „znajdzie i zastrzeli” funkcjonariusza, który ranił K.B. Przeprowadzona później ekspertyza sądowa zidentyfikowała głos dzwoniącego jako prawdopodobnie (tikėtinai) należący do skarżącego. Około godziny 4:00 rano skarżący przybył do szpitala i podeszedł do funkcjonariuszy Straży Granicznej strzegących K.B. Skarżący użył wobec funkcjonariuszy różnych przekleństw, żądał, aby zwolnili K.B., i powiedział, że ich pobije lub zabije. Wydaje się, że nie doszło do fizycznej sprzeczki między skarżącym a funkcjonariuszami i że skarżący następnie opuścił szpital. Tego samego dnia Służba Ochrony Granicy Państwowej wszczęła śledztwo przeciwko skarżącemu i kilku innym osobom. Skarżący był podejrzany, między innymi, o grożenie zabójstwem lub poważnym uszkodzeniem ciała funkcjonariuszy organów ścigania oraz utrudnianie i znieważanie ich słownie podczas pełnienia ich oficjalnych obowiązków, na podstawie art. 145 § 1 i 231 § 2 Kodeksu Karnego (patrz poniżej paragrafy 21-22). 5 grudnia 2006 roku prokurator rejonu Jurbarkas (zwany dalej „prokuratorem”) umorzył śledztwo przeciwko skarżącemu z powodu braku dowodów. Co do słów i oświadczeń użytych przez skarżącego podczas kontaktu z funkcjonariuszami Straży Granicznej (patrz powyżej paragrafy 7 i 8), prokurator zauważył, że skarżący mógł popełnić wykroczenie administracyjne lekkiego chuliganizmu na podstawie art. 174 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych (patrz poniżej paragraf 26). Decyzja prokuratora została przekazana do Służby Ochrony Granicy Państwowej z poleceniem zdecydowania, czy należy wszcząć postępowanie administracyjne przeciwko skarżącemu. Jednak trzy dni później starszy prokurator uchylił tę decyzję i wznowił śledztwo. W nieokreślonym dniu wszczęto postępowanie administracyjne przeciwko skarżącemu; informacje dostępne dla Sądu nie wskazują, który organ był za nie odpowiedzialny. 18 grudnia 2006 roku Sąd Rejonowy w Jurbarkas orzekł, że skarżący popełnił wykroczenie administracyjne lekkiego chuliganizmu, gdy użył przekleństw w obecności funkcjonariuszy Straży Granicznej w szpitalu (patrz powyżej paragraf 8). Otrzymał on upomnienie. Decyzja nie została zaskarżona i stała się prawomocna po upływie dziesięciodniowego terminu na odwołanie. 6 sierpnia 2008 roku prokurator postawił skarżącemu zarzut grożenia zabójstwem lub poważnym uszkodzeniem ciała funkcjonariuszy organów ścigania oraz znieważenia ich podczas pełnienia ich oficjalnych obowiązków, na podstawie art. 145 § 1 i 290 Kodeksu Karnego (patrz poniżej paragrafy 21 i 24). Akt oskarżenia zarzucał, że skarżący popełnił przestępstwa w szpitalu 23 lipca 2006 roku (patrz powyżej paragraf 8). Sprawa została przekazana do Sądu Rejonowego w Jurbarkas do rozpoznania co do meritum, ale w czerwcu 2009 roku, na wniosek prokuratora, sprawa została zwrócona do dodatkowego śledztwa. 23 października 2009 roku prokurator umorzył śledztwo, stwierdzając, że działania skarżącego nie stanowiły przestępstwa grożenia zabójstwem lub poważnym uszkodzeniem ciała funkcjonariuszy, ponieważ nie istniały żadne obiektywne okoliczności wskazujące na to, że mógłby zrealizować te groźby. Prokurator stwierdził również, że skarżącego nie można oskarżyć o znieważenie funkcjonariuszy, ponieważ otrzymał już karę administracyjną za to samo zachowanie (patrz powyżej paragraf 11) – kontynuowanie postępowania karnego przeciwko niemu byłoby naruszeniem zasady ne bis in idem. 11 czerwca 2010 roku Prokuratura Generalna uchyliła decyzję prokuratora i wznowiła śledztwo, zauważając, że kara administracyjna nałożona na skarżącego „nie wyklucza automatycznie” postępowania karnego przeciwko niemu. Skarżący odwołał się od tej decyzji do starszego prokuratora w Prokuraturze Generalnej, ale 30 czerwca 2010 roku jego odwołanie zostało oddalone. Starszy prokurator uznał, że zgodnie z orzecznictwem sądów krajowych kara administracyjna nie wyklucza wszczęcia późniejszego postępowania karnego dotyczącego tego samego zachowania; jednakże, aby zachować zgodność z zasadą ne bis in idem, jeśli osoba zostanie uznana za winną w postępowaniu karnym, poprzednia kara administracyjna musi zostać uchylona lub, jeśli to niemożliwe, musi zostać wzięta pod uwagę podczas wymierzania kary. W związku z tym prokurator uznał, że kara administracyjna nałożona na skarżącego nie stoi na przeszkodzie kontynuacji postępowania karnego przeciwko niemu. 2 listopada 2010 roku Sąd Rejonowy w Jurbarkas uwzględnił odwołanie skarżącego i uchylił decyzję prokuratora z 30 czerwca 2010 roku. Sąd uznał, że postępowanie karne przeciwko skarżącemu może być kontynuowane dopiero po uchyleniu kary administracyjnej, ale ponieważ tak się nie stało, jakiekolwiek dalsze postępowanie dotyczące tego samego zachowania naruszałoby zasadę ne bis in idem. Jednak 8 grudnia 2010 roku Sąd Okręgowy w Kownie uchylił decyzję sądu niższej instancji, powtarzając uzasadnienie decyzji prokuratora z 30 czerwca 2010 roku (patrz powyżej paragraf 15). Od tej decyzji nie przysługiwało dalsze odwołanie. W czerwcu 2011 roku sprawa została przekazana do Sądu Rejonowego w Jurbarkas do rozpoznania co do meritum. Zmieniony akt oskarżenia zarzucał, że skarżący popełnił przestępstwa określone w art. 145 § 1 i 290 Kodeksu Karnego ze względu na słowa i oświadczenia, których użył, rozmawiając z funkcjonariuszami Straży Granicznej przez telefon (patrz powyżej paragraf 7) oraz w szpitalu 23 lipca 2006 roku (patrz powyżej paragraf 8). 6 września 2011 roku Sąd Rejonowy w Jurbarkas umorzył postępowanie karne przeciwko skarżącemu z powodu przedawnienia. Decyzja ta nie została zaskarżona i stała się prawomocna.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 1, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 1, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174380", "text": "Skarżący urodził się w 1976 r. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić w następujący sposób. W 1994 r. skarżący został skazany za kradzież na karę dwóch lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres jednego roku. Sąd zastosował jednak powszechną amnestię, a skazanie skarżącego, w tym okres próby, uległo zatarciu z natychmiastowym skutkiem. Mniej niż rok później, 29 maja 1995 r., inny sąd uznał skarżącego za winnego rozboju i skazał go na sześć lat pozbawienia wolności. Biorąc pod uwagę, że skarżący naruszył warunki próby, popełniając nowe przestępstwo, sąd zarządził wykonanie kary w zawieszeniu i zwiększył łączną długość kary o jeden rok. 11 grudnia 2001 r. Prezydium Sądu Obwodowego w Omsku uznało, że wyrok z 1995 r. był niezgodny z prawem w części dotyczącej zwiększenia ostatecznej kary w związku z wcześniejszym skazaniem, które uległo już zatarciu. Wysokość kary została zmieniona na sześć lat pozbawienia wolności, liczonych od 2 stycznia 1995 r., czyli od daty aresztowania skarżącego. Biorąc pod uwagę, że skarżący przebywał już w areszcie przez ponad sześć lat, Prezydium zarządziło jego natychmiastowe zwolnienie. Skarżący bezskutecznie próbował kilku dróg prawnych w celu uzyskania odszkodowania za nielegalne pozbawienie wolności trwające jedenaście miesięcy i czternaście dni. Najpierw podjął próbę skorzystania z „prawa do rehabilitacji” na podstawie Kodeksu postępowania karnego (patrz paragraf 13 poniżej). 5 sierpnia 2003 r. Sąd Rejonowy w Oktiabrskim w Omsku odrzucił jego wniosek, wskazując, że „prawo do rehabilitacji” przysługuje jedynie osobom uniewinnionym lub oczyszczonym z zarzutów, co nie miało miejsca w przypadku skarżącego. Skarżący nie odwołał się od tej decyzji. Skarżący próbował również wszcząć postępowanie karne przeciwko sędziemu B., który wydał wyrok z 29 maja 1995 r. Jego skarga w sprawie karnej została odrzucona z powodu upływu terminu przedawnienia. Wreszcie skarżący wniósł powództwo cywilne o odszkodowanie na podstawie przepisów o czynach niedozwolonych Kodeksu cywilnego (patrz paragraf 14 poniżej). 20 grudnia 2005 r. Sąd Rejonowy Centralny w Omsku oddalił jego powództwo, uznając, że przepis 1 art. 1070 nie ma zastosowania, ponieważ skarżący został uznany za winnego, a nie uniewinniony, oraz że specjalny warunek stosowania przepisu 2 – skazanie sędziego – nie został spełniony. 14 czerwca 2006 r. Sąd Obwodowy w Omsku oddalił apelację od tej decyzji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174397", "text": "Skarżący urodził się w 1946 roku w Kazachstanie. Posiadał obywatelstwo kazachskie do 1997 roku, kiedy to otrzymał obywatelstwo rosyjskie i zrzekł się obywatelstwa kazachskiego. W 2001 roku przeprowadził się do Moskwy, gdzie mieszka od tego czasu. 12 kwietnia 2002 roku skarżący został oskarżony o nadużycie władzy podczas sprawowania funkcji zastępcy szefa rządu obwodu pawłodarskiego w Kazachstanie. Jedenaście dni później Wydział Spraw Wewnętrznych obwodu pawłodarskiego w Kazachstanie umieścił skarżącego na międzynarodowej liście osób poszukiwanych. Tego samego dnia zastępca prokuratora obwodu pawłodarskiego wydał nakaz jego aresztowania. 23 września 2010 roku skarżący został aresztowany w Moskwie. Następnego dnia międzyrejonowa prokuratura rejonu Presnenskiego w Moskwie („Prokuratura”) – powołując się na art. 61 Konwencji mińskiej, art. 16 Europejskiej konwencji o ekstradycji oraz art. 97-101 i 108 Kodeksu postępowania karnego Rosji („KPK”) – zwróciła się do Sądu Rejonowego w rejonie Presnenskim w Moskwie („Sąd Rejonowy”) o zezwolenie na jego tymczasowe aresztowanie w oczekiwaniu na ekstradycję. 25 września 2010 roku Sąd Rejonowy uwzględnił wniosek, stwierdzając, że skarżący jest obywatelem Kazachstanu i że jego obywatelstwo rosyjskie zostało unieważnione w 2006 roku przez sąd. Sąd Rejonowy wziął pod uwagę fakt, że skarżący został oskarżony o popełnienie poważnego przestępstwa kryminalnego w Kazachstanie i że jest zbiegiem. Uznał, że nie ma powodów do jego zwolnienia za kaucją oraz że jego stan zdrowia jest wystarczająco dobry, aby mógł być przetrzymywany w areszcie. Sąd powołał się na art. 97, 99, 100, 108 i 466 KPK jako podstawę prawną aresztowania skarżącego. Po odwołaniu skarżącego Sąd Miejski w Moskwie („Sąd Miejski”) utrzymał decyzję w mocy 29 października 2010 roku. Zdaniem skarżącego dopiero na rozprawie 25 września 2010 roku dowiedział się o unieważnieniu jego rosyjskiego obywatelstwa. Krótko potem złożył odwołanie do Sądu Obwodowego w Ałtaju, zaskarżając decyzję sądu unieważniającą jego rosyjskie obywatelstwo oraz decyzję administracyjną, na której opierała się ta decyzja sądu. 15 grudnia 2010 roku Sąd Obwodowy w Ałtaju oddalił jego odwołanie od decyzji sądu unieważniającej jego rosyjskie obywatelstwo. W międzyczasie, 19 listopada 2010 roku, Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżącego do 23 marca 2011 roku. Powtórzył powody podane w pierwotnym nakazie aresztowania i zauważył, że rosyjskie władze otrzymały wniosek o ekstradycję skarżącego w dniu 25 października 2010 roku. Ponadto uznał, że stan zdrowia skarżącego nie stoi na przeszkodzie dalszemu jego aresztowaniu, biorąc pod uwagę stały nadzór medyczny i odpowiednią jakość opieki zapewnianą przez władze penitencjarne. Sąd odmówił zwolnienia go za kaucją, stwierdzając, że jeśli skarżący zostałby zwolniony, w przyszłości może nie być możliwe ponowne jego aresztowanie. Po odwołaniu skarżącego, 22 grudnia 2010 roku Sąd Miejski zbadał nakaz aresztowania. Zauważył, że wydanie decyzji w sprawie wniosku o ekstradycję przez Prokuraturę Generalną było jedynym krokiem proceduralnym, który musiał zostać podjęty, i że nie może zatem uzasadniać tak długiego aresztowania skarżącego. Sąd następnie skrócił okres jego aresztowania o miesiąc, do 23 lutego 2011 roku. W lutym 2011 roku skarżący poprosił kazachskie władze śledcze o autoryzację jego zwolnienia z aresztu w zamian za pisemne zobowiązanie do nieopuszczania miejsca zamieszkania. Wniosek został uwzględniony 18 lutego 2011 roku. 18 lutego 2011 roku Sąd Rejonowy, nieświadomy decyzji kazachskich śledczych, przedłużył aresztowanie skarżącego do 23 marca 2011 roku. Skarżący odwołał się. 3 marca 2011 roku Sąd Rejonowy odnotował fakt, że władze kazachskie zarządziły zwolnienie skarżącego z aresztu; w konsekwencji zarządził jego zwolnienie z aresztu. 14 marca 2011 roku Sąd Miejski umorzył postępowanie odwoławcze przeciwko nakazowi aresztowania z 18 lutego 2011 roku. W momencie aresztowania skarżący cierpiał na zaawansowane nadciśnienie tętnicze, które stwarzało wysokie ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych, zaawansowaną miażdżycę tętnic szyjnych, chorobę niedokrwienną serca oraz inne choroby. 24 września 2010 roku, w dniu następującym po jego aresztowaniu, skarżący przeszedł kryzys nadciśnieniowy i został przewieziony do szpitala cywilnego w Moskwie. Cztery dni później, gdy jego stan ustabilizował się, został wypisany ze szpitala. Władze aresztu odesłały go do izby chorych w więzieniu nr IZ-77/1 w Moskwie. Następnego dnia został przeniesiony do aresztu śledczego nr IZ-77/4 w Moskwie. Przy przyjęciu do zakładu karnego został zbadany przez więziennego lekarza, który odnotował jego przewlekłe dolegliwości, ale zauważył brak jakichkolwiek ostrych dolegliwości. Nie wystawiono żadnych recept. Kilka tygodni później, 15 listopada 2010 roku, wezwano karetkę pogotowia, gdy skarżący zaczął odczuwać ostry ból serca. Lekarze pogotowia przeprowadzili badanie elektrokardiograficzne, zalecili mu leczenie ambulatoryjne i przepisali leki. Następnego dnia adwokat skarżącego przeprowadził wywiad z anestezjologiem, który leczył skarżącego kilka lat wcześniej i od tego czasu utrzymywał z nim i jego rodziną kontakt (najwyraźniej na zasadzie nieformalnej). Zdaniem adwokata kryzys nadciśnieniowy i ból serca były oznakami poważnego pogorszenia stanu zdrowia skarżącego. Jego stan zdrowia wymagał dogłębnego badania medycznego, a możliwe również operacji sercowo-naczyniowej. 10 grudnia 2010 roku Sąd zdecydował wskazać Rządowi, na podstawie art. 39 Regulaminu Sądu, że skarżącemu należy zapewnić natychmiastowy dostęp do niezależnego lekarza w celu zbadania jego obecnego stanu zdrowia oraz, jeśli zostanie to uznane za konieczne, powinien zostać przyjęty do odpowiedniego szpitala cywilnego lub więziennego. Cztery dni później skarżący został przewieziony do izby chorych w więzieniu nr IZ-77/1. W szpitalu poddano go szeregowi testów i badań, w tym badaniu elektrokardiograficznemu, USG serca, obrazowaniu ultrasonograficznemu naczyń krwionośnych w szyi i nogach skarżącego, badaniom rentgenowskim klatki piersiowej, biodra i jelit, gastroskopii i kolonoskopii. Był również badany przez kilku specjalistów medycznych, w tym lekarza ogólnego, traumatologa, okulistę i urologa. Potwierdzono rozpoznanie chorób sercowo-naczyniowych, zaawansowanego nadciśnienia i miażdżycy (patrz paragraf 18 powyżej). Ponadto u skarżącego zdiagnozowano gruczolak stercza, zapalenie pęcherza moczowego oraz wczesną zaćmę na jednym oku. Przepisano kilka leków. Ponadto władze zezwoliły skarżącemu na otrzymywanie pewnych leków od krewnych. 20 stycznia 2011 roku skarżącego zbadała komisja lekarska. Po zatwierdzeniu leczenia stosowanego przez władze aresztu, komisja zauważyła, że skarżący powinien zostać zbadany przez chirurga naczyniowego, neurologa, urologa i kardiologa. 11 lutego 2011 roku skarżący został przyjęty do szpitala cywilnego w Moskwie. Specjalna komisja lekarska, w skład której wchodzili chirurg, neurolog, urolog, kardiolog i okulista, zbadała skarżącego i jego dokumentację medyczną. Stwierdzili, że jego choroby przewlekłe nie znajdują się w fazie ostrej i że leczenie udzielone mu w areszcie w pełni odpowiadało jego stanowi. W związku z tym nie było potrzeby jego hospitalizacji. Biorąc pod uwagę ciągłe problemy sercowo-naczyniowe skarżącego, zalecono umówienie zabiegu cewnikowania wieńcowego i konsultację z chirurgiem serca. 14 lutego 2011 roku adwokat skarżącego, powołując się na powagę stanu zdrowia skarżącego, zwrócił się o zbadanie skarżącego przez lekarza ogólnego. Poprosiła również władze aresztu o kopię dokumentacji medycznej skarżącego. Oba wnioski zostały odrzucone. 15, 17 i 25 lutego 2011 roku skarżącego odwiedził lekarz odpowiedzialny za leczenie skarżącego, który podał mu leki. Nie odnotowano pogorszenia jego stanu. Skarżący został zwolniony 3 marca 2011 roku. 6 kwietnia 2011 roku Sąd uchylił środek tymczasowy. Kilka tygodni później skarżący przeszedł udaną operację naczyń w szpitalu cywilnym. W kwietniu 2011 roku skarżący wniósł pozew do Sądu Rejonowego przeciwko władzom aresztu, domagając się uznania za bezprawne: odmowy poddania go badaniom medycznym (w tym tym zleconym przez Sąd – patrz paragrafy 24 i 28 powyżej); oraz odmowy z 14 lutego 2011 roku w udzieleniu mu pomocy medycznej i udostępnieniu jego adwokatowi dokumentacji medycznej skarżącego. 4 października 2011 roku Sąd Rejonowy orzekł, że władze bezprawnie ograniczyły dostęp adwokata do dokumentacji medycznej i oddalił resztę powództwa. W szczególności stwierdził, że przyjmując skarżącego do szpitala więziennego w Moskwie, władze wywiązały się ze środka tymczasowego wskazanego przez Sąd. Skarżący otrzymał wymaganą pomoc medyczną w areszcie. Wydaje się, że decyzja nie została zaskarżona i stała się prawomocna.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173365", "text": "Skarżący urodził się w 1937 roku i mieszka w Sumgait. Syn skarżącego, Mahir Mustafayev (M.M.), urodził się w 1967 roku i w momencie zdarzeń odbywał karę dożywotniego pozbawienia wolności w więzieniu Gobustan. Syn skarżącego, który chorował na epilepsję, był przetrzymywany z jednym innym więźniem (S.R.) w celi nr 94, przeznaczonej dla dwóch więźniów. Od czerwca 2006 roku M.M. wysyłał liczne skargi do różnych krajowych organów, w tym do Ministerstwa Sprawiedliwości, Prokuratury Generalnej i Rzecznika Praw Obywatelskich Republiki Azerbejdżanu. Skarżył się w szczególności na warunki odbywania kary, naruszanie praw więźniów w więzieniu Gobustan oraz na złe traktowanie przez strażników więziennych z powodu jego skarg do różnych krajowych organów, twierdząc, że jego życie jest w niebezpieczeństwie. 2 grudnia 2006 roku S.R. opuścił celę nr 94 w celu udania się na dłuższą wizytę do matki, a M.M. pozostał jedynym mieszkańcem celi. Wczesnym rankiem 3 grudnia 2006 roku wybuchł pożar w celi. Zdaniem skarżącego, pożar rozpoczął się około godziny 6:00 rano, a strażnicy więzienni nie interweniowali natychmiast w celu ugaszenia go, mimo ostrzeżeń ze strony innych więźniów. Drzwi do celi otworzyli godzinę po wybuchu pożaru. Zdaniem Rządu, pożar wybuchł około godziny 6:50. Strażnicy więzienni podjęli natychmiastowe działania i otworzyli drzwi celi około godziny 7:00. Wynieśli syna skarżącego z celi i udzielili mu pierwszej pomocy. M.M. został wysłany do szpitala samochodem o godzinie 11:45, dotarł tam o godzinie 14:45 i zmarł o godzinie 15:30. Skarżący został poinformowany telegramem o śmierci syna 6 grudnia 2006 roku o godzinie 15:21. Z aktu zgonu M.M. z dnia 13 marca 2007 roku wynika, że przyczyną śmierci były oparzenia pierwszego i drugiego stopnia na całym ciele oraz zaczadzenie (bütün bədənin texniki yanığı, I-II dərəcəli yanıq, intoksikasiya). 4 grudnia 2006 roku Prokuratura Rejonu Garadag wszczęła śledztwo karne w sprawie śmierci M.M. 7 grudnia 2006 roku prowadzący śledztwo odmówił wszczęcia postępowania karnego. Śledczy ustalił, że M.M. chorował na epilepsję i że pożar wybuchł po tym, jak jego papieros spadł na łóżko podczas napadu. Śledczy powołał się na oświadczenie napisane przez M.M. po zdarzeniu, w którym stwierdził, że pożar wybuchł, ponieważ podczas palenia miał napad epilepsji. Śledczy ustalił, że strażnicy więzienni działali natychmiast w celu ugaszenia pożaru. Śledczy powołał się również na zeznania S.R., że widział M.M. po zdarzeniu, około godziny 10:00 3 grudnia 2006 roku, i że M.M. powiedział mu, że miał napad i nie wiedział, jak doszło do zdarzenia. Decyzja śledczego odnosiła się również do sądowo-lekarskiej opinii pośmiertnej nr 147 z dnia 5 grudnia 2006 roku, która potwierdziła istnienie rozległych oparzeń na ciele M.M. Opinia sądowo-lekarska ustaliła również, że czas powstania obrażeń odpowiadał 3 grudnia 2006 roku i że były to obrażenia powodujące poważną szkodę i zagrażające życiu. Mimo wyraźnego wniosku Trybunału do Rządu o przedłożenie kopii wszystkich dokumentów dotyczących śledztwa karnego w sprawie śmierci M.M., Rząd nie dostarczył Trybunałowi kopii pisemnych zeznań M.M. i S.R. z 3 grudnia 2006 roku oraz opinii sądowo-lekarskiej nr 147 z 5 grudnia 2006 roku, twierdząc, że akta sprawy zostały zniszczone. Skarżący otrzymał kopię decyzji śledczego z 7 grudnia 2006 roku dopiero miesiąc później. Natychmiast złożył skargę na tę decyzję do przełożonego prokuratora. 16 lutego 2007 roku Prokurator Miasta Baku uchylił decyzję śledczego i przekazał sprawę do Prokuratury Rejonu Garadag do ponownego zbadania. Prokurator uznał, że śledczy nie należycie zbadał miejsca zdarzenia. Poprosił również śledczego, między innymi, o zarządzenie sądowych ekspertyz: pożarowej, chemicznej i pismoznawczej, sprawdzenie, czy cela M.M. była wyposażona w odpowiedni system wykrywania pożaru, przesłuchanie innych więźniów, strażników więziennych i personelu medycznego, który udzielił pierwszej pomocy M.M., oraz ustalenie, dlaczego M.M. nie został natychmiast przewieziony do szpitala po zdarzeniu. Prokurator poprosił również śledczego o zarządzenie nowej ekspertyzy sądowej w celu ustalenia, między innymi, czy M.M. był w stanie mówić i swobodnie poruszać się bezpośrednio po zdarzeniu, biorąc pod uwagę naturę jego obrażeń. 26 kwietnia 2007 roku śledczy ponownie odmówił wszczęcia postępowania karnego, uzasadniając, że w śmierci M.M. nie doszło do popełnienia przestępstwa. Powołał się głównie na zeznania strażników więziennych, którzy stwierdzili, że pożar wybuchł około godziny 7:00 z powodu napadu epilepsji M.M. i że interweniowali natychmiast po zdarzeniu. Śledczy zauważył również, że opinia pismoznawcza nr 2692 z dnia 6 kwietnia 2007 roku wskazała, że oświadczenie napisane 3 grudnia 2006 roku zostało podpisane przez M.M. Jednak zauważył również w decyzji, że opinia biegłego sądowego nr 32 z dnia 25 kwietnia 2007 roku stwierdziła, że M.M. nie był w stanie się poruszać, mówić ani pisać bezpośrednio po zdarzeniu, ponieważ znajdował się w stanie wstrząsu w wyniku odniesionych oparzeń. W decyzji zapisano również, że raport z analizy chemicznej nr 2375 z 19 marca 2007 roku stwierdził, że w próbkach pobranych ze ścian celi nie było śladów produktów naftowych ani cząstek zwęglonych. Śledczy wskazał również, że nie było możliwe przeprowadzenie sądowej ekspertyzy pożarowej, ponieważ miejsce zdarzenia nie zostało zabezpieczone i w danej celi przeprowadzono naprawy. Co do zeznań niektórych więźniów, że pożar wybuchł około godziny 6:00, że strażnikom więziennym zajęło godzinę otwarcie drzwi celi i że M.M. zmarł w wyniku ich zaniedbania, śledczy zauważył, że cele wspomnianych więźniów znajdowały się daleko od celi M.M. i dlatego ich zeznania nie mogły być uznane za wiarygodne. Śledczy przesłuchał również felczera więzienia Gobustan (N.B.), który udzielił pierwszej pomocy M.M. po pożarze. N.B. oświadczył, że został poinformowany telefonicznie w domu o zdarzeniu około godziny 7:00 3 grudnia 2006 roku. Wziął taksówkę do więzienia i przyjechał piętnaście minut później. Udzielił pierwszej pomocy M.M., ale jego stan pogorszył się około godziny 8:00 i poprosił o jego przewiezienie do szpitala. N.B. oświadczył, że towarzyszył M.M. w samochodzie, który go transportował do szpitala, ale nie przyjechali do godziny 14:45, ponieważ czekali godzinę i piętnaście minut na naprawę samochodu po jego awarii. W związku z tym śledczy powołał się na list nr 17/1/15-954 z 27 lutego 2007 roku od Służby Więziennej Ministerstwa Sprawiedliwości, potwierdzający, że samochód transportujący M.M. do szpitala przyjechał o godzinie 14:45 i że opóźnienie w jego transporcie było spowodowane awarią samochodu w drodze do szpitala. List zawierał również informacje o historii choroby M.M., wskazując, że był wcześniej przyjmowany pięć razy do tej placówki medycznej, czterokrotnie rozpoznano u niego epilepsję i otrzymał odpowiednie leczenie. Mimo wyraźnego wniosku Trybunału do Rządu o przedłożenie kopii wszystkich dokumentów dotyczących śledztwa karnego w sprawie śmierci M.M., Rząd nie dostarczył Trybunałowi kopii raportu z analizy chemicznej nr 2375 z 19 marca 2007 roku, raportu pismoznawczego nr 2692 z 6 kwietnia 2007 roku, opinii biegłego sądowego nr 32 z 25 kwietnia 2007 roku, listu nr 17/1/15-954 z 27 lutego 2007 roku od Służby Więziennej Ministerstwa Sprawiedliwości oraz zeznań złożonych przez strażników więziennych, personel medyczny i więźniów przetrzymywanych w więzieniu Gobustan, twierdząc, że akta sprawy zostały zniszczone. Skarżący złożył skargę na decyzję śledczego do Sądu Rejonowego w Garadag, skarżąc się, że nie przeprowadził on skutecznego śledztwa. 4 lipca 2007 roku Sąd Rejonowy w Garadag oddalił skargę skarżącego. W nieokreślonym terminie skarżący wniósł apelację od tej decyzji. Skarżył się w szczególności na niespójność między wnioskami z raportu pismoznawczego z 6 kwietnia 2007 roku a opinią biegłego sądowego z 25 kwietnia 2007 roku. Argumentował również, że śledczy i sąd pierwszej instancji nie zbadali fotografii M.M. wykonanych natychmiast po zdarzeniu 3 grudnia 2006 roku. Twierdził, że fotografie wykazały, że ciało M.M. miało oznaki złego traktowania. 27 lipca 2007 roku Sąd Apelacyjny w Baku uwzględnił apelację i przekazał sprawę do organów ścigania do ponownego zbadania. Sąd apelacyjny uznał, że organy ścigania nie zbadały fotografii M.M. pod kątem oznak złego traktowania jego ciała ani nie ustaliły, dlaczego miejsce zdarzenia nie zostało zabezpieczone. 15 października 2007 roku prokurator w Prokuraturze Rejonu Garadag ponownie odmówił wszczęcia postępowania karnego z powodu braku znamion przestępstwa w śmierci. W szczególności prokurator uznał, że nie ma dowodów na to, że M.M. był źle traktowany, jak twierdził skarżący. Powołał się w tej kwestii na wnioski z opinii sądowo-lekarskiej nr 147, która potwierdziła jedynie istnienie licznych oparzeń na ciele M.M. W nieokreślonym terminie skarżący odwołał się od tej decyzji. 6 grudnia 2007 roku Sąd Rejonowy w Garadag uchylił decyzję prokuratora i przekazał sprawę do organów ścigania do ponownego zbadania. Sąd wskazał na niespójności co do tego, kiedy wybuchł pożar. Uznał dalej, że śledztwo nie wyjaśniło, dlaczego M.M. został zabrany do szpitala prawie osiem godzin po wybuchu pożaru. Sąd uznał, że fakt, że samochód transportujący M.M. uległ awarii, nie mógł wyjaśnić tak długiego opóźnienia. Sąd stwierdził również, że śledztwo nie zbadało, czy warunki odbywania kary M.M. były odpowiednie dla osoby chorej na epilepsję. 7 stycznia 2008 roku prowadzący śledztwo ponownie odmówił wszczęcia postępowania karnego. Brzmienie decyzji było identyczne jak z 26 kwietnia 2007 roku, z wyjątkiem ostatnich kilku akapitów, które dotyczyły warunków odbywania kary więźniów chorujących na epilepsję. W związku z tym, powołując się na oświadczenia złożone przez szefa departamentu reżimu więziennego więzienia Gobustan i N.B., śledczy ustalił, że prawo krajowe nie przewiduje żadnych specjalnych warunków odbywania kary dla więźniów chorujących na epilepsję ani żadnych ograniczeń w zakresie dozwolonych przedmiotów, które mogą posiadać w więzieniu. 14 marca 2008 roku Sąd Rejonowy w Garadag uchylił decyzję śledczego z 7 stycznia 2008 roku i przekazał sprawę do organów ścigania. Sąd uznał, że śledczy nie zbadał przyczyny opóźnienia w transporcie M.M. do szpitala. Wskazał również na niespójności w zeznaniach więźniów dotyczących okoliczności zdarzenia. Sąd stwierdził dalej, że nie ustalono, czy warunki odbywania kary M.M. były zgodne z jego chorobą i że powinno zostać przeprowadzone dochodzenie w zakresie niezbędnych środków bezpieczeństwa i medycznych dla osoby takiej jak M.M., u którego stan mógł powodować nagłe napady. 7 maja 2008 roku prokurator w Prokuraturze Rejonu Garadag ponownie odmówił wszczęcia postępowania karnego, używając sformułowań niemal identycznych jak w decyzjach z 26 kwietnia 2007 roku i 7 stycznia 2008 roku. Prokurator uznał, że wybuch pożaru był winą M.M. i że zmarł w wyniku odniesionych oparzeń. Uznał dalej, że strażnicy więzienni podjęli natychmiastowe działania i nie doszło do zaniedbania z ich strony. Prokurator zauważył, że nie ma specjalnych przepisów dotyczących odbywania kary przez więźniów chorujących na epilepsję. Potwierdził również, że nastąpiło opóźnienie w zabraniu M.M. do szpitala z powodu awarii samochodu. Uznał dalej, że nie było możliwe przeprowadzenie sądowej ekspertyzy pożarowej, ponieważ miejsce zdarzenia nie zostało zabezpieczone. Na koniec prokurator powołał się na oświadczenie biegłego sądowego A.M., że nie istniał związek przyczynowy między śmiercią M.M. a opóźnionym transportem do szpitala. Mimo wyraźnego wniosku Trybunału do Rządu o przedłożenie kopii wszystkich dokumentów dotyczących śledztwa karnego w sprawie śmierci M.M., Rząd nie dostarczył Trybunałowi kopii oświadczenia A.M., twierdząc, że akta sprawy zostały zniszczone. Skarżący otrzymał kopię tej decyzji dopiero 26 grudnia 2008 roku, po interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich. W nieokreślonym terminie skarżący złożył skargę na decyzję prokuratora z 7 maja 2008 roku, argumentując, że organy ścigania nie zbadali kwestii podniesionych w poprzednich orzeczeniach sądowych. W szczególności nie było wiarygodnego wyjaśnienia, dlaczego M.M. nie został natychmiast zabrany do szpitala po zdarzeniu. Kwestionował również oficjalną wersję, zgodnie z którą M.M. był w stanie napisać oświadczenie natychmiast po zdarzeniu i że sam spowodował pożar. 12 lutego 2009 roku Sąd Rejonowy w Garadag oddalił skargę skarżącego. Sędzia uznał, że wszystkie fakty w sprawie zostały zbadane przez organy ścigania i że M.M. zmarł w wyniku przypadkowego pożaru. 6 marca 2009 roku skarżący odwołał się od tej decyzji, argumentując, że nie przeprowadzono skutecznego śledztwa w sprawie śmierci jego syna w więzieniu. Argumentował, że brzmienie decyzji prokuratora z 7 maja 2008 roku było niemal identyczne z poprzednimi decyzjami organów ścigania i że nie odnosiła się ona do żadnych z kwestii podniesionych w poprzednich orzeczeniach sądowych. 22 maja 2009 roku Sąd Apelacyjny w Baku oddalił apelację skarżącego, uznając, że nie ma podstaw do uchylenia decyzji sądu pierwszej instancji z 12 lutego 2009 roku.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174404", "text": "Skarżony urodził się w 1963 roku i mieszka w Garðabær. W chwili zdarzenia skarżony był dziennikarzem i niezależnym publicystą dla serwisu internetowego Pressan. Związek Właścicieli Islandzkich Trałowców (dalej „LIU”) reprezentował właścicieli statków rybackich na Islandii i chronił ich wspólne interesy ekonomiczne, finansowe, prawne, techniczne i społeczne. Skarżony twierdził, że prywatna strona internetowa B publikowała anonimowe blogi, nieustannie lobbingując na rzecz LIU i dyskredytując osoby, które przeciwstawiały się temu związkowi. 21 lipca 2010 r. gazeta DV opublikowała artykuł dotyczący pogłosek, że LIU udziela finansowego wsparcia stronie internetowej B. Twierdzono, że to wsparcie wynosiło 1 500 000 islandzkich koron (ISK) miesięcznie. W artykule nie wspominano o dyrektorze generalnym LIU (dalej „A”). Tego samego dnia skarżony opublikował artykuł w Pressanie pod nagłówkiem „LIU płaci 20 milionów za materiały obraźliwe” i odniósł się do artykułu w DV. A przesłał krótkie oświadczenie do Pressanu, stwierdzając, że LIU nie wspierał strony internetowej B. Oświadczenie zostało opublikowane w Pressanie 23 lipca 2010 r. 24 lipca 2010 r. skarżony opublikował artykuł w Pressanie, w którym odpowiedział na oświadczenie A. Artykuł stwierdzał, że A musi zrobić coś więcej niż tylko zaprzeczać, że dokonywano bezpośrednich płatności na rzecz strony internetowej B, oraz że LIU, kierowane przez A, ponosi odpowiedzialność za obraźliwe materiały publikowane anonimowo na stronie internetowej B. Ponadto skarżony podważył, czy szanowani przedstawiciele spółek członkowskich LIU wyrazili zgodę na to, by fundusze organizacji były wypłacane przez pośredników plotkarzom, takim jak właściciele strony internetowej B. 26 lipca 2011 r. skarżony opublikował trzeci artykuł na ten temat w Pressanie. Artykuł stwierdzał, że LIU podobno wspierało stronę internetową B kwotą 20 milionów ISK rocznie poprzez spółki należące do [pana Y], który był również właścicielem strony internetowej B. Ponadto artykuł stwierdzał, że skarżony wiedział, że nie wszyscy członkowie zarządu LIU byli świadomi wsparcia organizacji dla obraźliwych materiałów na stronie internetowej B, ponieważ płatności były dobrze ukryte w dokumentach finansowych organizacji. Co więcej, stwierdzono, że skarżonemu powiedziano, że możliwe jest, że żaden z członków zarządu LIU nie wiedział o wykorzystywaniu milionów organizacji do wspierania anonimowych oszczerstw na stronie internetowej B i że A sam zdecydował o wykorzystaniu funduszy w ten sposób. Skarżony dodał, że nie otrzymał potwierdzenia ostatniego stwierdzenia. Obok tekstu artykułu pojawiło się zdjęcie A. 28 grudnia 2011 r. A wniósł powództwo o zniesławienie przeciwko skarżonemu do Sądu Rejonowego w Reykjanes i zażądał, aby następujące stwierdzenia zostały uznane za nieważne:\n„A. LIU, kierowane przez [A], ponosi odpowiedzialność za obraźliwe materiały, które są publikowane anonimowo na plotkarskiej [stronie internetowej B]”\nWyrokiem z 29 listopada 2012 r. Sąd Rejonowy uznał, że tylko jedno ze stwierdzeń, a mianowicie to pod punktem D powyżej, było zniesławiające i nakazał skarżonemu zapłacenie A kwoty 300 000 ISK (około 2500 euro (EUR)) zadośćuczynienia pieniężnego na podstawie Ustawy o odpowiedzialności odszkodowawczej, plus odsetki, oraz 450 000 ISK (około 3750 EUR) na koszty A przed Sądem Rejonowym. Orzekł nieważność stwierdzenia. Uzasadnienie wyroku brzmiało następująco:\n„... [A] jest dyrektorem generalnym Związku Właścicieli Islandzkich Trałowców lub LIU, jak nazywa się Związek w mowie potocznej, i sprawuje tę funkcję od prawie 12 lat. Częścią jego pracy jest, między innymi, uczestnictwo w debacie publicznej na temat spraw morskich i wyrażanie poglądów oraz polityki LIU.\n...\nW ostatnich latach toczyła się szeroka debata na temat zalet i wad obecnego systemu zarządzania rybołówstwem. W społeczeństwie istnieją różne poglądy na ten temat, a sprawa budzi wielkie zainteresowanie, ponieważ przemysł rybacki jest jedną z fundamentalnych i najważniejszych gałęzi przemysłu w tym kraju. [A] ze względu na swoją pracę występował publicznie w imieniu LIU i popierał poglądy organizacji. Pozwany, który regularnie pisze o różnych sprawach społecznych, omawiał system zarządzania rybołówstwem w swoich publikacjach i krytykował pewne jego aspekty.\n...\nZgodnie z art. 73 ust. 1 Konstytucji nr 33/1944 każdy ma prawo do wolności opinii i przekonań. Artykuł 73 ust. 2 Konstytucji stanowi, że każdy ma prawo swobodnie wyrażać swoje myśli, ale musi również ponosić za nie odpowiedzialność przed sądem. Prawo nigdy nie może przewidywać cenzury ani innych podobnych ograniczeń wolności wypowiedzi. Artykuł 73 ust. 3 Konstytucji stanowi, że wolność wypowiedzi może być ograniczona ustawą jedynie w interesie porządku publicznego lub bezpieczeństwa Państwa, w celu ochrony zdrowia lub moralności, lub w celu ochrony praw lub reputacji innych, jeśli takie ograniczenia są uznane za konieczne i zgodne z tradycjami demokratycznymi. Artykuł 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności zawiera odpowiednie przepisy, por. Ustawa nr 62/1994 o Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.\nW związku z tym niniejsza sprawa dotyczy wyważenia fundamentalnych przepisów o wolności wypowiedzi i prawa do poszanowania życia prywatnego.\n...\nZdaniem sądu następujące stwierdzenie odnosi się bezpośrednio do [A]: „Wiem, że niektórzy członkowie zarządu LIU nie są świadomi finansowego wsparcia dla obraźliwych publikacji na [stronie internetowej B], ponieważ płatności są dobrze ukryte w sprawozdaniach finansowych organizacji. Powiedziano mi, że możliwe jest, że żaden z członków zarządu LIU nie wie, że miliony organizacji są wykorzystywane do wspierania anonimowych oszczerstw na [stronie internetowej B] – że to dyrektor generalny sam zdecydował o wykorzystaniu funduszy organizacji w ten sposób”. [Skarżony] nie twierdzi, że stwierdzenie to nie odnosi się bezpośrednio do [A]; jego wniosek o uniewinnienie opiera się na fakcie, że stwierdzenie to nie implikuje, że [A] popełnił przestępstwo; ponadto twierdzi, że nie jest to coś, co utrzymuje, ponieważ wskazał [w artykule], że nie był w stanie potwierdzić tego stwierdzenia.\nOcena, czy stwierdzenie zawiera oskarżenie o czyn zabroniony lub jest zniesławiające, nie będzie oparta na tym, jak rozumie je [skarżony], ale na tym, jak czytelnicy mają je postrzegać i interpretować. Twierdzenie, że płatności na rzecz [strony internetowej B] zostały ukryte w sprawozdaniach finansowych organizacji, wydaje się sugerować, że [A], który jako dyrektor generalny organizacji odpowiada za finanse LIU, akceptuje oszustwo księgowe w celu ukrycia domniemanego wsparcia dla [strony internetowej B]. [Skarżony] nie może udowodnić tego stwierdzenia, dlatego uznaje się je za nieudowodnione.\nSąd uważa, że druga część stwierdzenia: „Powiedziano mi, że możliwe jest, że żaden z członków zarządu LIU nie wie, że miliony organizacji są wykorzystywane do wspierania anonimowych oszczerstw na [stronie internetowej B] – że to dyrektor generalny sam zdecydował o wykorzystaniu funduszy organizacji w ten sposób”, może być zrozumiana jako insynuacja oszustwa poprzez nadużycie stanowiska [umboðssvik] i niedbalstwa w pracy, ponieważ sugeruje, że [A] przyznał fundusze LIU wbrew woli zarządu i bez upoważnienia. [Skarżony] nie wykazał, że stwierdzenie jest prawdziwe, a ciężar dowodu spoczywa na nim.\nWspomniane stwierdzenie uznaje się za zniesławiające dla [A] i mogące naruszyć jego reputację i cześć. Zgodnie z powyższym oraz z powołaniem się na art. 241 ust. 1 Kodeksu karnego nr 19/1940, stwierdzenie to zostaje uznane za nieważne”. Skarżony wystąpił o zgodę na odwołanie się do Sądu Najwyższego, co zostało odrzucone 25 lutego 2013 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174385", "text": "Skarżąca urodziła się w 1987 roku i przed aresztowaniem mieszkała w Woroneżu. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić w następujący sposób. 14 lipca 2007 r. skarżąca wraz z B. pojechała do Moskwy samochodem. O około 3.40 policja zatrzymała samochód; dwóch funkcjonariuszy wydziału narkotykowego podeszło do samochodu i kazali pasażerom wysiąść oraz okazać dokumenty tożsamości i bagaż do kontroli. Funkcjonariusz otworzył torbę sportową, którą – według skarżącej – jej przyjaciółka poprosiła ją, by zaniosła ją innej osobie w Moskwie, i znalazł czarny worek foliowy. Skarżąca oświadczyła, że nie wiedziała, co znajduje się w środku. Następnie funkcjonariusze włożyli czarny worek do bagażnika radiowozu i zawieźli skarżącą oraz B. do siedziby wydziału narkotykowego. Skarżąca i B. zostali przesłuchani w oddzielnych pokojach. Rano skarżąca została zabrana do innego gabinetu, w którym obecne były jedna funkcjonariuszka, biegły oraz dwie osoby przedstawione jako „świadkowie” (понятые). Skarżącej kazano otworzyć czarny worek i pokazać jego zawartość. W środku znaleziono cztery worki foliowe zawierające żółtą i zieloną roślinę oraz gotówkę. O 8.15 policja sporządziła protokół zajęcia przedmiotów i substancji. Biegły ustalił później, że roślina ta była marihuaną o łącznej wadze prawie trzech kilogramów. O 18.00 starszy śledczy wydziału narkotykowego wszczął postępowanie karne przeciwko skarżącej i B. w związku z podejrzeniem usiłowania sprzedaży narkotyków w dużych rozmiarach. O 20.15 śledczy sporządził protokół aresztowania skarżącej. Jako czas aresztowania podano 19.50, 14 lipca 2007 r. 15 lipca 2007 r. skarżącej formalnie postawiono zarzuty, a śledczy zwrócił się do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Rozprawa dotycząca tymczasowego aresztowania przed Sądem Rejonowym Ziuzińskim w Moskwie rozpoczęła się 16 lipca 2007 r. o 19.15. Pełnomocnik skarżącej podniósł, że w świetle rzeczywistego czasu zatrzymania skarżącej ustawowy maksymalny okres czterdziestu ośmiu godzin już minął. Sąd jednak nie wziął pod uwagę tego argumentu i zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącej ze względu na ciężkość stawianych jej zarzutów. 19 lipca 2007 r. pełnomocnik skarżącej złożył zażalenie. 25 lipca 2007 r. kopie zażalenia zostały przesłane skarżącej i prokuratorowi w celu zajęcia stanowiska. Rozprawa zażaleniowa została pierwotnie wyznaczona na 22 sierpnia 2007 r., ale następnie odroczona o tydzień, ponieważ jeden z pełnomocników skarżącej nie stawił się. 27 sierpnia 2007 r. Sąd Miejski oddalił zażalenie na zastosowanie tymczasowego aresztowania w trybie uproszczonym, stwierdzając, że „organom śledczym nie przypisuje się żadnych istotnych naruszeń przepisów postępowania karnego”. Sprawa przeciwko skarżącej została skierowana na rozprawę do Sądu Rejonowego Babuszyńskiego w Moskwie. Obrona twierdziła, że świadkowie obecni przy otwieraniu torby byli w rzeczywistości pracownikami wydziału narkotykowego, a nie niezależnymi obserwatorami, jak wymaga tego prawo. Obie te świadkinie – Pani P. i Pani A. – nie stawiły się przed sądem I instancji. Zamiast tego komornik sądowy złożył raporty dotyczące nieudanych prób zapewnienia ich obecności. Raporty zawierały ten sam tekst, o treści, że nie można było skontaktować się ze świadkami telefonicznie, że nikt nie otworzył drzwi w ich miejscu zamieszkania oraz że sąsiedzi powiedzieli komornikowi, iż nie widzieli ich od dawna. Pełnomocnik skarżącej zwrócił się do sądu o uzyskanie księgi wizyt z recepcji wydziału narkotykowego. Ponieważ jednostka znajdowała się w strefie bezpieczeństwa, wszyscy cywilni odwiedzający mieli być rejestrowani w tej księdze. Sąd I instancji oddalił wniosek bez podania przyczyn. Uznał dalej, że istniały „wyjątkowe okoliczności” nieobecności świadków Pani P. i Pani A. i zezwolił na odczytanie ich zeznań z postępowania przygotowawczego, pomimo sprzeciwów obrony. Sąd I instancji zezwolił również na odczytanie zeznań z postępowania przygotowawczego Pana F., kierowcy samochodu, którym podróżowały skarżąca i B. Komornik złożył podobnie sformułowane raporty, z których wynikało, że Pan F. był nieosiągalny telefonicznie ani w miejscu zamieszkania. Wyrokiem z 8 kwietnia 2008 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącą i B. za winnych stawianych im zarzutów i skazał każdego z nich na osiem lat pozbawienia wolności w kolonii karnej o zaostrzonym reżimie. Uznał w szczególności, że twierdzenie skarżącej, iż nie wiedziała, że przewozi marihuanę w torbie przyjaciela, zostało obalone przez protokół zajęcia z 14 lipca 2007 r. oraz zeznania świadków Pani P. i Pani A. 28 lipca 2008 r. Sąd Miejski w Moskwie rozpoznał i oddalił jej apelację od wyroku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174402", "text": "Skarżący urodził się w 1988 roku i mieszka w Stambule. 19 września 2007 r. skarżący opuścił Uzbekistan z obawy przed byciem poddanym złemu traktowaniu w trakcie toczącego się przeciwko niemu śledztwa karnego. Skarżący twierdził, że śledztwo zostało wszczęte z powodu jego działalności politycznej. 13 grudnia 2007 r. uzbeckie organy ścigania wydały międzynarodowy nakaz aresztowania skarżącego. W nieokreślonym dniu skarżący przybył do Turcji. 9 września 2009 r. skarżący został aresztowany w Turcji. Zgodnie z raportami o aresztowaniu i przeszukaniu, został aresztowany i przeszukany, ponieważ „był poszukiwany przez Interpol”. 10 września 2009 r. Sąd Pokoju w Bakırköy zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego na czterdzieści pięć dni. Sąd uzasadnił swoje orzeczenie Umową o pomocy prawnej w sprawach cywilnych, handlowych i karnych między Republiką Turcji a Republiką Uzbekistanu. 17 września 2009 r. skarżący odwołał się od swojego aresztowania, jednak 20 października 2009 r. sąd pokoju oddalił jego zastrzeżenia. Tego samego dnia skarżący złożył wniosek do Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców („UNHCR”) oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych o uznanie za uchodźcę. 15 października 2009 r. tureckie władze otrzymały formalny wniosek o ekstradycję od władz uzbeckich. Wyrokiem z dnia 23 października 2009 r. Sąd Okręgowy w Bakırköy zarządził ekstradycję skarżącego oraz jego dalsze aresztowanie na podstawie art. 18 § 7 Kodeksu Karnego. 16 kwietnia 2010 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok z 23 października 2009 r. z przyczyn proceduralnych. Stwierdził w szczególności, że sąd pierwszej instancji nie dołączył fotografii skarżącego do akt sprawy w celach identyfikacyjnych, nie sporządził zapisu z ostatniej rozprawy w aktach sprawy, nie poinformował go o jego prawach prawnych, wbrew ustawie nr 5271, oraz nie zebrał ostatecznych wniosków obrony od skarżącego przed wydaniem orzeczenia. Sąd Najwyższy zauważył również, że sąd okręgowy nie zapytał, czy skarżący został skazany w Uzbekistanie, czy toczy się przeciwko niemu sprawa, przed orzekaniem co do meritum. Na koniec Sąd Najwyższy stwierdził, że sąd pierwszej instancji zarządził ekstradycję skarżącego, podczas gdy powinien był jedynie stwierdzić dopuszczalność wniosku o ekstradycję, biorąc pod uwagę, że ekstradycję może zarządzić jedynie Rada Ministrów. Decyzja Sądu Najwyższego została otrzymana przez sąd pierwszej instancji 12 maja 2010 r. 3 czerwca 2010 r. Sąd Okręgowy w Bakırköy zwrócił się o opinię do prokuratora w Bakırköy, czy skarżący może być nadal zatrzymany na podstawie art. 100 i 101 Kodeksu Postępowania Karnego. Prokurator odpowiedział tego samego dnia, że skarżący może być przetrzymywany w areszcie na podstawie art. 100. 7 czerwca 2010 r. Sąd Okręgowy w Bakırköy wznowił rozpatrywanie sprawy. Uchylił swoje poprzednie zarządzenie o aresztowaniu wydane na podstawie art. 18 § 7 Kodeksu Karnego i zarządził aresztowanie skarżącego na podstawie art. 100 i 101 Kodeksu Postępowania Karnego. Wziął pod uwagę charakter czynów, stan dowodów, treść akt sprawy, istnienie silnego podejrzenia, że popełnił zarzucane mu czyny oraz ryzyko, że może uciec. 1 lipca 2010 r. Sąd Okręgowy w Bakırköy postanowił ustalić, czy skarżący został skazany, czy toczy się przeciwko niemu sprawa w Uzbekistanie. W tym celu prezes sądu wysłał list do władz uzbeckich za pośrednictwem Ministerstwa Sprawiedliwości. 4 listopada 2010 r. Ministerstwo Spraw Zagranicznych przesłało dokumenty, o które wnioskowano, a które uzyskano za pośrednictwem Ambasady Turcji w Taszkencie, do Ministerstwa Sprawiedliwości. 10 listopada 2010 r. Ministerstwo Sprawiedliwości przesłało je do prokuratury w Bakırköy. 14 grudnia 2010 r. prokurator w Bakırköy złożył dokumenty w Sądzie Okręgowym w Bakırköy. Wynikało z nich, że ani nie zapadł wyrok skazujący, ani nie toczy się sprawa przeciwko skarżącemu w Uzbekistanie. Między 1 lipca a 27 grudnia 2010 r. sąd okręgowy sześciokrotnie odroczył postępowanie w oczekiwaniu na informacje od władz uzbeckich. 27 grudnia 2010 r., podczas ósmej rozprawy, sąd rozprawy zwrócił się do skarżącego o przedłożenie uwag w odpowiedzi na dokumenty otrzymane od władz uzbeckich i odroczył rozprawę. Tymczasem, 23 grudnia 2010 r. UNHCR wysłał list do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Zalecił władzom przyznanie skarżącemu statusu ochrony uzupełniającej i powstrzymanie się od ekstradycji lub deportacji go do Uzbekistanu do czasu zakończenia postępowania przed UNHCR. UNHCR poinformował również władze w swoim liście, że odrzucił wniosek skarżącego o nadanie statusu uchodźcy, ponieważ nie spełnia on warunków do uzyskania tego statusu, ale że mimo to nie powinien być wydalony do Uzbekistanu w świetle zasady non-refoulement i wymogów art. 3 Konwencji. W nieokreślonym dniu skarżący odwołał się od decyzji UNHCR o nieprzyznaniu mu statusu uchodźcy. 7 stycznia 2011 r. Sąd Okręgowy w Bakırköy postanowił poprosić Ministerstwo Spraw Wewnętrznych o przesłanie poświadczonej kopii listu UNHCR i odroczył rozprawę. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych złożyło żądany dokument na rozprawie 4 lutego 2011 r. Sąd postanowił również czekać na wynik odwołania skarżącego od decyzji UNHCR o nieprzyznaniu mu statusu uchodźcy. Postępowanie było odraczane między 4 lutego a 30 marca 2011 r., gdyż sąd okręgowy czekał na odpowiedź od UNHCR, ale w tej drugiej dacie postanowił uchylić swoją poprzednią decyzję z powodu, że rozpatrzenie odwołania skarżącego przez UNHCR może zająć dużo czasu. Podczas trzynastej rozprawy w sprawie, która odbyła się 27 kwietnia 2011 r., Sąd Okręgowy w Bakırköy zwrócił się do skarżącego o złożenie wniosków obrony. 23 maja 2011 r. sąd ponownie odroczył postępowanie, ponieważ jeden z adwokatów skarżącego nie stawił się na rozprawie, a inni adwokaci nie złożyli swoich wniosków obrony. 1 czerwca 2011 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przyznało skarżącemu status ochrony uzupełniającej i tymczasowe zezwolenie na pobyt w Sakaryi. Listem z dnia 2 czerwca 2011 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przekazało informacje o nowym statusie skarżącego do Ministerstwa Sprawiedliwości, Ministerstwa Spraw Zagranicznych, urzędów gubernatorów w Stambule i Sakaryi oraz departamentu Interpol-Europol policji przy Głównym Urzędzie Policji. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poprosiło Ministerstwo Sprawiedliwości o podjęcie niezbędnych środków w celu zapobieżenia możliwej ekstradycji skarżącego do Uzbekistanu, ponieważ otrzymał on zezwolenie na pobyt w Sakaryi. 15 czerwca 2011 r. list Ministerstwa Spraw Wewnętrznych został złożony do Sądu Okręgowego w Bakırköy przez prokuraturę w Bakırköy. 20 czerwca 2011 r. Sąd Okręgowy w Bakırköy ponownie uwzględnił wniosek o ekstradycję skarżącego. W wyroku sąd stwierdził, że toczy się śledztwo przeciwko skarżącemu w Uzbekistanie i że czyn, o który został oskarżony, nie miał nic wspólnego z kwestiami wojskowymi lub politycznymi. Sąd zauważył, że skarżący jest pod śledztwem za utworzenie organizacji przestępczej i spowodowanie uszczerbku na zdrowiu. Tego samego dnia sąd zarządził, aby skarżący był przetrzymywany w areszcie na podstawie art. 18 § 7 Kodeksu Karnego. 20 lipca 2011 r. skarżący złożył wniosek do Sądu Okręgowego w Bakırköy o zwolnienie. Zaznaczył w szczególności, że nie może zostać wydany, ponieważ otrzymał status ochrony uzupełniającej. Poprosił sąd o rozważenie środków innych niż aresztowanie, takich jak zakaz opuszczania kraju, zwolnienie za kaucją lub obowiązek meldowania się na komisariacie policji. Jego wniosek został odrzucony. 2 sierpnia 2011 r. skarżący odwołał się od wyroku z 20 czerwca 2011 r. Ponownie podkreślił, że otrzymał status ochrony uzupełniającej i dlatego nie może zostać wydany. 6 grudnia 2011 r. prokurator przy Sądzie Najwyższym poprosił ten sąd o uchylenie wyroku z 20 czerwca 2011 r. Argumentował, że sąd pierwszej instancji orzekł, nie badając sprawy w świetle art. 3 Konwencji i odpowiednich przepisów innych traktatów dotyczących praw człowieka. 8 marca 2012 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok z 20 czerwca 2011 r. 4 maja 2012 r. Ministerstwo Sprawiedliwości wysłało list do prokuratury w Bakırköy, stwierdzając, że skarżący nie może już zostać wydany w wyniku jego statusu ochrony uzupełniającej i że dlatego jego aresztowanie powinno zostać zbadane przez sąd. 9 maja 2012 r., na wniosek prokuratora w Bakırköy, Sąd Okręgowy w Bakırköy zarządził zwolnienie skarżącego z więzienia z powodu przyznania mu statusu ochrony uzupełniającej. Następnie został umieszczony w ośrodku dla cudzoziemców, gdzie był przetrzymywany przez jeden dzień. 10 maja 2012 r. skarżący został zwolniony z ośrodka na podstawie jego zezwolenia na pobyt. 10 września 2012 r. skarżący uzyskał obywatelstwo tureckie. Między 7 czerwca 2010 r. a 23 maja 2011 r. Sąd Okręgowy w Bakırköy zarządził przetrzymywanie skarżącego w areszcie ze względu na charakter zarzucanych czynów, stan dowodów oraz fakt, że nie był on stałym mieszkańcem Turcji. Skarżący kilkakrotnie prosił o zwolnienie. Odwoływał się również od zarządzeń o przedłużeniu jego aresztowania. W szczególności, w petycjach i ustnych wystąpieniach do sądu rozprawy począwszy od czerwca 2011 r. skarżący argumentował, że otrzymał status ochrony uzupełniającej, że nie może zostać wydany i że dlatego powinien zostać zwolniony.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174401", "text": "Pierwsza skarżąca jest siostrą pana B., który zmarł na AIDS w Szpitalu Botkina w Sankt Petersburgu 6 maja 2008 r. Druga skarżąca jest matką pana P., który zmarł na tę samą chorobę w tym samym szpitalu 19 czerwca 2009 r. Skarżące mieszkają w Moskwie. 13 października 2004 r. pan B. został aresztowany pod zarzutem rozboju. Następnego dnia Sąd Rejonowy Frunzeński w Sankt Petersburgu wydał zgodę na jego tymczasowe aresztowanie na czas trwania śledztwa. Następnie został przewieziony do aresztu śledczego nr IZ‑47/6 w obwodzie leningradzkim. Dwanaście dni później zdiagnozowano u niego zakażenie HIV. W listopadzie 2004 r. pan B. został przeniesiony do aresztu śledczego nr IZ‑47/1 w Sankt Petersburgu. Przy przyjęciu poinformował lekarza więziennego o swoim statusie HIV. W jego dokumentacji medycznej dokonano odpowiedniego wpisu, jednak nie przepisano żadnego leczenia. 1 grudnia 2005 r. Sąd Rejonowy Frunzeński w Sankt Petersburgu uznał pana B. za winnego i skazał go na siedem lat pozbawienia wolności. W sierpniu 2006 r. został wysłany do odbycia kary w kolonii karnej nr IK-5 w obwodzie leningradzkim. W wyniku skarg na bóle brzucha, 4 marca 2007 r. pan B. został przyjęty do szpitala więziennego, gdzie później zdiagnozowano u niego gruźlicę węzłów chłonnych obwodowych. Podjęto decyzję, że powinien pozostać w szpitalu w celu leczenia gruźlicy. 16 marca 2007 r. pana B. badał lekarz chorób zakaźnych, który zlecił wykonanie badania liczby limfocytów CD4. Test, wykonany pięć dni później, wykazał, że poziom komórek CD4 wynosił 163 komórki/mm3, co odpowiadało zaawansowanemu stadium choroby. 31 maja i 16 czerwca 2007 r. lekarz chorób zakaźnych odwiedził pana B. Zgodnie z dokumentacją medyczną, ten drugi poprosił o terapię antyretrowirusową. W odpowiedzi lekarz „przeprowadził z nim rozmowę”. Nie przepisano żadnego leczenia HIV. 20 czerwca 2007 r. pan B. został wypisany ze szpitala więziennego. Do kwietnia 2008 r. był przenoszony z jednej więziennej placówki medycznej do drugiej w celu leczenia przeciwgruźliczego. Mimo że leczenie było skuteczne, ogólny stan zdrowia pacjenta nadal się pogarszał. Specjaliści medyczni zinterpretowali to jako objaw postępującego zakażenia HIV. 2 kwietnia 2008 r. pan B. został przyjęty do szpitala więziennego nr RB-2 w Republice Karelii. W tamtym czasie nie był w stanie chodzić, miał gorączkę i był skrajnie wychudzony. Osiem dni później został przeniesiony do oddziału chorób zakaźnych. Jego lekarz stwierdził, że jego ciężki stan zdrowia wynikał z braku wysoko aktywnej terapii antyretrowirusowej (HAART). Panowi B. przepisano terapię antybiotykową i odtruwającą. 22 kwietnia 2008 r. władze medyczne złożyły wniosek o przedterminowe zwolnienie pana B. ze względów zdrowotnych. Trzy dni później Sąd Miejski w Miedwieżjegorsku w Republice Karelii uwzględnił wniosek. Tego samego dnia pan B. został zwolniony z aresztu. 26 kwietnia 2008 r. pan B. został przyjęty do Szpitala Botkina w Sankt Petersburgu. Nie odzyskał przytomności i zmarł tam 6 maja 2008 r. 26 lipca 2006 r. pan P. został uznany winnym kradzieży i skazany na karę pozbawienia wolności. Został zatrzymany przez policję, a dwa dni później wysłany do aresztu śledczego nr IZ-47/6 w obwodzie leningradzkim. Podczas procedury przyjęcia poinformował lekarza dyżurnego, że w 2000 r. zdiagnozowano u niego HIV, które do 2006 r. rozwinęło się w AIDS. Przed aresztowaniem otrzymywał terapię antyretrowirusową. Cierpiał również na wirusowe zapalenie wątroby typu B, C i D oraz chorobę skóry. Po przejściu rutynowego badania lekarskiego, 31 lipca 2006 r. u pana P. zdiagnozowano naciekową gruźlicę prawego płuca. Przepisano i podano mu standardowy schemat leczenia farmakologicznego w więziennym punkcie medycznym. Badanie rentgenowskie klatki piersiowej przeprowadzone 20 listopada 2006 r. wykazało zmniejszenie obszaru płuca dotkniętego gruźlicą. Pan P. został uznany winnym rozboju w innym postępowaniu karnym i 12 grudnia 2006 r. został skazany na trzy lata pozbawienia wolności. Został wysłany do więziennej placówki medycznej nr 4 w Republice Karelii. Stan zdrowia pana P. pogorszył się. Wynik badania posiewu plwociny wykonanego 26 lutego 2007 r. był dodatni. Do kwietnia 2007 r. gruźlica pana P. wytworzyła oporność na sześć z przyjmowanych przez niego leków. Na mocy decyzji więziennej komisji lekarskiej z 16 czerwca 2007 r., jego schemat leczenia został dostosowany. 26 czerwca 2007 r. pan P. został przyjęty do szpitala więziennego nr RB-2 w Republice Karelii, gdzie kontynuowano leczenie gruźlicy zgodnie z przepisami. Wydaje się, że zmiana leków poprawiła stan płuc pacjenta. Lekarze zauważyli jednak dalszy rozwój zakażeń oportunistycznych. Przeprowadzono test obciążenia wirusowego, którego wyników, jak twierdzi druga skarżąca, nie przekazano panu P. 13 lipca 2007 r. pan P. powrócił do więziennej placówki medycznej. Badania rentgenowskie klatki piersiowej przeprowadzone 24 lipca i 26 września 2007 r. wykazały, że stan płuc pana P. poprawił się. Wyniki badania mikroskopowego plwociny okazały się ujemne. 16 października 2008 r. pan P. został odesłany do zwykłego oddziału więziennego. Jego leczenie było kontynuowane. 27 października 2008 r. na wniosek pana P. Sąd Miejski w Sieżeży w Republice Karelii zarządził jego zwolnienie warunkowe. Po zwolnieniu 31 października 2008 r. pan P. został przewieziony do Szpitala Botkina. Zmarł w szpitalu 19 czerwca 2009 r. z powodu „choroby wywołanej zakażeniem HIV”. 26 maja i 4 czerwca 2010 r. rosyjska organizacja pozarządowa Agora złożyła skargę do Prokuratury Generalnej Federacji Rosyjskiej dotyczącą braku leczenia HIV dla zatrzymanych, w tym pana B. i pana P. Skarga została przekazana do prokuratury w Republice Karelii. W liście do Prokuratury Generalnej Federacji Rosyjskiej z dnia 6 lipca 2010 r. prokuratura w Republice Karelii zauważyła, że w latach 2007 i 2008 władze więzienne w Karelii napotykały trudności w udzielaniu pomocy medycznej zakażonym HIV skazanym, biorąc pod uwagę fakt, że duża liczba zakażonych więźniów została wysłana do Republiki z innych regionów. Prokuratura stwierdziła, że zaopatrzenie w leki było ograniczone, a liczba pracowników służby zdrowia niewystarczająca, oraz uznała, że opieka medyczna nad panem B. i panem P. nie spełniała standardów krajowych. W szczególności nie otrzymali HAART. Prokuratura przekazała zebrane dowody do Komitetu Śledczego w Republice Karelii w celu ustalenia, czy należy wszcząć sprawę karną. 5 sierpnia 2010 r. organy śledcze odmówiły wszczęcia postępowania karnego w sprawie śmierci pana B. i pana P. Powołując się na trudności napotykane przez władze więzienne Republiki Karelii w latach 2006–2008, w tym dużą liczbę więźniów z pozytywnym wynikiem HIV, brak specjalistów przeszkolonych w leczeniu więźniów cierpiących na to zakażenie, brak laboratorium immunologicznego oraz brak leków, śledczy doszli do wniosku, że władze więzienne podjęły wszystkie możliwe środki w celu udzielenia pomocy medycznej zakażonym HIV więźniom. Nie ustalono związku przyczynowego między brakiem terapii HIV a śmiercią pana B. i pana P. Organ śledczy podkreślił, że pan B. zdołał przeżyć w areszcie bez terapii antyretrowirusowej przez prawie trzy lata, a pan P. zmarł ponad siedem miesięcy po swoim zwolnieniu. Zdaniem śledczych postępowanie władz więziennych i medycznych nie wykazywało żadnych oznak przestępstwa. Powyższa decyzja nie została zaskarżona. W 2011 r. skarżące wniosły pozew o zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową przeciwko Ministerstwu Finansów Federacji Rosyjskiej, argumentując, że śmierć ich krewnych na HIV została spowodowana niewywiązaniem się przez władze z obowiązku zapewnienia odpowiedniej opieki medycznej. 28 października 2011 r. Sąd Rejonowy Twerski w Moskwie rozpoznał pozew. Uznał, że ciężar dowodu spoczywał na skarżących, które musiały udowodnić bezprawność postępowania funkcjonariuszy więziennych, szkodę oraz związek przyczynowy między postępowaniem funkcjonariuszy a szkodą. Stwierdzając brak decyzji ustalającej naruszenie prawa przez władze więzienne oraz powołując się na decyzję o niewszczęciu postępowania karnego w sprawie śmierci krewnych skarżących, sąd oddalił powództwo jako nieuzasadnione. 22 lutego 2012 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu odwołania, w pełni popierając uzasadnienie Sądu Rejonowego.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174416", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1966, 1967, 1988 i 2003 roku i mieszkają w Błagoevgradzie. Pierwszy i drugi skarżący są partnerami życiowymi, a czwarta skarżąca jest ich córką. Trzeci skarżący jest synem drugiego skarżącego. W danym czasie wszyscy skarżący mieszkali razem. Pierwszy skarżący cierpi na dystrofię mięśniową, która postępuje stopniowo od dwunastego roku życia. Obecnie (i w czasie istotnych wydarzeń) jest w stanie poruszać jedynie głową i rękami. Potrzebuje pomocy przy większości codziennych czynności, którą zazwyczaj świadczy drugi skarżący lub jego opiekun. Zdaniem skarżących opiekun, który był specjalnie przeszkolony i opiekował się pierwszym skarżącym przez wiele lat, był jedyną osobą, przy której ten czuł się bezpiecznie, gdy musiał wyjść z domu, w szczególności do biura, ponieważ wymagało to przeniesienia go przez opiekuna i umieszczenia w samochodzie. Opiekun również prowadził samochód skarżącego. W tamtym czasie pierwszy skarżący był właścicielem lombardu i zarządzał kilkoma firmami. Jedną z jego działalności było udzielanie krótkoterminowych pożyczek pod wysoki procent. W 2010 roku organy ścigania wszczęły postępowanie karne przeciwko pierwszemu skarżącemu o lichwę. Przedtem, w 2006 i 2009 roku, został skazany za nadużycie w wykonywaniu spornego prawa i za zastraszenie innej osoby. 7 kwietnia 2011 r., około godziny 11:00, pierwszy skarżący, podróżując samochodem prowadzonym przez swojego opiekuna, został zatrzymany przez funkcjonariuszy policji i poinstruowany, by podążyć za nimi na komisariat. Po przyjeździe jego opiekun został aresztowany. Chociaż strony nie określiły podstaw tego aresztowania, jest bardzo prawdopodobne, że nastąpił on na mocy Ustawy o Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, która pozwalała, między innymi, na zatrzymanie do dwudziestu czterech godzin osoby podejrzanej o popełnienie przestępstwa, i że był związany z dochodzeniem przeciwko pierwszemu skarżącemu. Samochód pozostał na parkingu, a pierwszy skarżący pozostał w nim. Niezdolny do poruszania się, pozostał w tej pozycji przez kilka godzin, strzeżony przez dwóch funkcjonariuszy policji. Około godziny 15:00 jego opiekun został wyprowadzony pod eskortą, aby przenieść go do innego samochodu, ponieważ pierwszy miał zostać zabezpieczony jako dowód rzeczowy. Dwa lub trzy razy w ciągu dnia drugiemu skarżącemu pozwolono podejść, aby pomóc mu w zaspokojeniu potrzeb fizycznych. W czasie, gdy pierwszy skarżący przebywał przed komisariatem, funkcjonariusze policji przeszukali jego dom, biuro i lombard, a także mieszkanie i dom jego rodziców. Przeszukali również samochody skarżącego. Operacja przeciwko niemu została zaplanowana z wyprzedzeniem. Około godziny 18:00, nadal przebywając w samochodzie i w obecności swojego prawnika, który w międzyczasie przybył, pierwszemu skarżącemu postawiono zarzuty lichwy przez śledczego. W tym celu funkcjonariusze policji zainstalowali na parkingu niezbędny sprzęt, w tym komputer i drukarkę. Skarżącego poproszono o złożenie oświadczenia w związku z zarzutami; oświadczył, że jest niewinny. Pierwszy skarżący pozostał w samochodzie przed komisariatem do około godziny 19:30. Następnie został przewieziony przed budynek Sądu Okręgowego w Błagoevgradzie, który miał przeprowadzić rozprawę w celu zbadania wniosku prokuratury o zastosowanie wobec niego aresztu domowego. Na parkingu sądowym funkcjonariusze policji próbowali wydobyć skarżącego z samochodu i umieścić go na wózku inwalidzkim, mimo protestów drugiego skarżącego. Zrezygnowali, po uświadomieniu sobie, że mogą go zranić. Po tym jego opiekun, nadal zatrzymany, został ponownie wyprowadzony pod eskortą. Dzięki temu pierwszy skarżący mógł wysiąść z samochodu około godziny 21:30. Wziął udział w rozprawie sądowej, która zakończyła się o godzinie 23:30. Opiekun pozostał z nim do końca rozprawy. Wniosek prokuratury o zastosowanie wobec pierwszego skarżącego aresztu domowego został uwzględniony. Opiekun skarżącego został zwolniony 8 kwietnia 2011 r. i nie był już dalej przesłuchiwany ani ścigany. Decyzja Sądu Okręgowego w Błagoevgradzie o zastosowaniu wobec pierwszego skarżącego aresztu domowego została utrzymana w mocy w wyniku odwołania przez Sąd Apelacyjny w Sofii 14 kwietnia 2011 r. Przed podjęciem decyzji ten sąd wysłuchał zeznań, między innymi, A.Z., która oświadczyła, że jest siostrą pierwszego skarżącego i neurologiem oraz złożyła zeznania dotyczące stanu zdrowia skarżącego. 22 stycznia 2016 r. przeciwko pierwszemu skarżącemu ponownie postawiono zarzuty, w szczegółowym akcie oskarżenia wymieniającym ponad sto przypadków, w których udzielał pożyczek osobom fizycznym pod wysoki procent. Zgodnie z raportami opublikowanymi w bułgarskich mediach, w listopadzie 2016 r. został oskarżony i obecnie stoi przed sądem. Przestrzeganie aresztu domowego przez pierwszego skarżącego było nadzorowane przez policję. Między 8 a 14 kwietnia 2011 r. nie było kontroli, czy przestrzega on tego środka. 15 kwietnia 2011 r. pierwszego skarżącego zobaczyli patrolujący funkcjonariusze policji w centrum miasta. Gdy poproszono go o wyjaśnienie, oświadczył, że wyszedł, aby coś kupić. Policja sprawdziła go w domu wieczorem tego samego dnia. Między 16 kwietnia a 27 maja 2011 r. funkcjonariusze policji odwiedzali dom skarżących, aby sprawdzić pierwszego skarżącego dwadzieścia dziewięć razy, raz dziennie i prawie codziennie. Przez osiem dni nie było żadnych kontroli, a w kolejne cztery dni funkcjonariusze nie wchodzili do mieszkania skarżących, ale obserwowali przez pewien czas wejście do budynku. 29 kwietnia 2011 r. skarżącego powitali funkcjonariusze przed budynkiem, gdy przyjechał swoim samochodem. 28 maja 2011 r. funkcjonariusze sprawdzali pierwszego skarżącego trzy razy, a dwa razy 30 maja. 31 maja odwiedzili mieszkanie trzy razy, ale przy jednej wizycie nie wpuszczono ich. 1 i 2 czerwca 2011 r. drugi skarżący nie pozwolił policji wejść do mieszkania. 3 czerwca odwiedzili mieszkanie pięć razy; przy jednej wizycie nikt nie otworzył na dzwonek. Między 4 a 20 czerwca 2011 r. funkcjonariusze odwiedzali mieszkanie skarżących zazwyczaj trzy lub cztery razy dziennie. Jedna z wizyt 16 czerwca została spowodowana faktem, że skarżący, który otrzymał zezwolenie na wizytę u fizjoterapeuty, nie stawił się na umówioną wizytę. Podczas niektórych wizyt obecna była również czwarta skarżąca, wówczas ośmioletnia. Zazwyczaj była zabierana przez matkę do innego pokoju. Trzeci skarżący, wówczas dwudziestotrzyletni, pracował w tym okresie na pełny etat. 21 czerwca 2011 r. pierwszy skarżący został zwolniony z aresztu domowego na mocy decyzji Sądu Apelacyjnego w Sofii, który zauważył w szczególności jego poważny stan zdrowia oraz fakt, że większość dowodów w śledztwie przeciwko niemu została już zebrana.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174411", "text": "Skarżony urodził się w 1960 roku i mieszka w Rydze. 5 listopada 2004 r. wszczęto postępowanie karne w związku z masowym przemytem produktów naftowych, a 27 września 2005 r. skarżonemu nadano status podejrzanego. W tej ostatniej dacie ustanowił on O.S. swoim obrońcą. 8 czerwca 2006 r. postawiono zarzuty skarżonemu, a 22 marca 2007 r. otrzymał on pełny odpis akt sprawy karnej. Składały się one z ponad 100 tomów i zawierały – w tomach nr 33 (64 strony) i 58 (194 strony) – transkrypcje rozmów telefonicznych skarżonego z kilkoma osobami, a także z O.S. (patrz punkt 10 poniżej). 27 marca 2007 r. materiał sprawy został przesłany do rozpoznania sądowi pierwszej instancji. 9 czerwca 2008 r. sąd pierwszej instancji uznał skarżonego za winnego masowego przemytu produktów naftowych, fałszerstwa kwalifikowanego i prania pieniędzy w zorganizowanej grupie oraz skazał go na karę pozbawienia wolności w wymiarze pięciu lat i jednego miesiąca. Strony spierają się co do tego, czy transkrypcje rozmów telefonicznych skarżonego z O.S. zostały wykorzystane jako dowód przeciwko niemu. 23 września 2013 r. sąd odwoławczy uchylił orzeczenie sądu pierwszej instancji i uniewinnił skarżonego od wszystkich zarzutów. W ostatecznej decyzji z 23 kwietnia 2014 r. Sąd Najwyższy odmówił wszczęcia postępowania w sprawie skargi kasacyjnej. Przez pewien czas Biuro Ochrony Konstytucji (Satversmes aizsardzības birojs), będące jedną z łotewskich służb specjalnych, podsłuchiwało rozmowy telefoniczne skarżonego z kilkoma osobami, w tym z O.S. Rozmowy telefoniczne z ostatnim zostały nagrane 8 kwietnia, 22 i 27 maja oraz 7 października 2005 r. Cztery strony transkrypcji tych nagrań zostały następnie dołączone do dowodów w materiale sprawy karnej przeciwko skarżonemu (patrz punkt 7 powyżej). Strony spierają się co do tego, kiedy skarżony dowiedział się o tych nagraniach. Spór dotyczy również tego, czy O.S. był w czasie tych nagrań prawnikiem skarżonego. Zdaniem skarżonego, O.S. był jego prawnikiem od 8 lutego 2005 r. Zdaniem Rządu, O.S. był znajomym skarżonego; stał się jego prawnikiem dopiero od 27 września 2005 r., kiedy skarżony ustanowił go swoim obrońcą. Zgodnie z dokumentem (uzziņa) sporządzonym przez Sąd Najwyższy 27 czerwca 2012 r. i skierowanym do Rządu, 26 listopada 2004 r. dopuszczono zastosowanie środka operacyjnego – podsłuchu rozmów telefonicznych skarżonego – do 26 stycznia 2005 r. Dokument ten opierał się na „rejestrze postępowań specjalnych (lietvedība) Sądu Najwyższego dotyczących tajemnic państwowych za rok 2004, tom 11, pozycja nr 2‑4249s z 26 listopada 2004 r.”. Dokument ten zawierał również dalsze podobne wpisy dotyczące kolejnych zezwoleń z 25 stycznia, 31 marca, 1 czerwca, 22 lipca, 20 września i 16 listopada 2005 r. 27 czerwca 2006 r. prokurator przeanalizowała zapytanie skarżonego dotyczące nagrywania jego rozmów telefonicznych, powołując się na art. 35 ust. 1 ustawy o działalności operacyjnej (Operatīvās darbības likums). Poinformowała go, że sędzia Sądu Najwyższego autoryzował ten środek zgodnie z art. 7 ust. 3 i 7 ust. 4 oraz art. 17 ustawy o działalności operacyjnej. Wyjaśniła przepisy prawne dotyczące wykorzystywania takich nagrań w postępowaniu karnym. Powołała się również na art. 8 Konwencji i dopuszczalne ograniczenia w niej zawarte. 13 października 2006 r. ta sama prokurator rozpatrzyła kolejną skargę skarżonego dotyczącą legalności nagrań. Oświadczyła, że podsłuch był prowadzony przez Biuro Ochrony Konstytucji od grudnia 2004 r. do stycznia 2006 r. Zostało to dokonane zgodnie z prawem krajowym w związku z podejrzeniem masowego uchylania się od opodatkowania. Transkrypcje rozmów telefonicznych, które miały znaczenie dla postępowania karnego, zostały przesłane do właściwego organu (procesa virzītājs) i zostaną ocenione w kontekście tego postępowania karnego. 13 listopada 2006 r. ta sama prokurator odmówiła skarżonemu możliwości zapoznania się z decyzjami autoryzującymi podsłuch jego rozmów telefonicznych, ponieważ stanowiły one informacje niejawne. 21 grudnia 2007 r. skarżony złożył kolejną skargę do prokuratury dotyczącą faktu, że jego rozmowy telefoniczne z prawnikiem zostały podsłuchane, a nagrania tych rozmów zostały odtworzone na rozprawie sądowej. Skarżony argumentował, że prokurator prowadzący śledztwo, I.K., był świadomy, że były to rozmowy między nim a jego prawnikiem i że w związku z tym naruszył prawo krajowe. Skarżony wnosił o zbadanie legalności działań prokuratora i o rozstrzygnięcie, czy nadaje się on do pełnienia swojego stanowiska. Skarżony domagał się również wszczęcia postępowania karnego przeciwko I.K. 3 stycznia 2008 r. inny prokurator zdecydował o odmowie wszczęcia postępowania karnego przeciwko I.K. 15 stycznia 2008 r. skarżony odwołał się od odmowy wszczęcia postępowania karnego oraz skarżył, że odpowiedź z 3 stycznia 2008 r. nie udzieliła odpowiedzi na jego wniosek o ocenę legalności działań I.K. i jego przydatności do pełnienia funkcji prokuratora. Powoływał się na odpowiednie przepisy prawa krajowego oraz art. 8 Konwencji. 21 stycznia 2008 r. przełożona prokurator oddaliła skargę skarżonego. Argumentowała, że skarżony nie upoważnił O.S. do reprezentowania go w tym postępowaniu karnym do 27 września 2005 r. i że podsłuchane rozmowy sprzed tej daty odbyły się zatem między skarżonym a O.S. jako obywatelem, a nie jako praktykującym prawnikiem. Co do rozmowy z 7 października 2005 r., zauważyła, że nie podsłuchiwano rozmów telefonicznych O.S., lecz rozmowy skarżonego, co zostało należycie autoryzowane przez sędziego Sądu Najwyższego. Powołano się na fakt, że skarga skarżonego dotycząca odtwarzania jego rozmów telefonicznych na rozprawie sądowej została zbadana przez sąd pierwszej instancji. Na koniec, odrzucając skargę skarżonego w oparciu o art. 8 Konwencji, powołała się na ten artykuł i dopuszczalne ograniczenia w nim zawarte. Decyzja ta zawierała notatkę, że jest ostateczna.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174403", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i mieszka w Szawlach. 17 lutego 2007 r., około godziny 12:30 w nocy, skarżący i jego przyjaciele, J.J., A.D. oraz D.R., przybyli na stację benzynową w pobliżu miasta Skuodas. Podczas gdy czekali w kolejce w sklepie na stacji benzynowej, w sklepie pojawiła się inna grupa mężczyzn, nieznana im, która próbowała wejść w kolejce przed nimi, co doprowadziło do kłótni między obiema grupami. Gdy wszyscy opuścili sklep, niektórzy z mężczyzn zaczęli bić J.J. na parkingu stacji benzynowej. Gdy skarżący próbował pomóc przyjacielowi, mężczyźni uderzyli go kilka razy w twarz i głowę, powodując jego upadek na ziemię, gdzie kopali go w głowę. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, atak trwał kilka minut, a on został uderzony około dziesięć razy. W dniu zdarzenia policja w Skuodas (zwana dalej „policją”) wszczęła śledztwo wstępne, przesłuchała skarżącego i nadała mu status pokrzywdzonego. W nieokreślonych datach J.J., A.D. i D.R. również nadano status pokrzywdzonego. 19 lutego 2007 r. skarżącego zbadano biegły sądowy lekarz. Biegły stwierdził stłuczenia na twarzy i głowie skarżącego oraz określił, że mogły one zostać spowodowane co najmniej czterema uderzeniami twardym, tępym przedmiotem. Biegły wnioskuje, że obrażenia odpowiadają nieznacznemu uszkodzeniu zdrowia (nežymus sveikatos sutrikdymas) i że mogły one powstać w czasie i w okolicznościach opisanych przez skarżącego (patrz punkt 6 powyżej). 13 marca 2007 r. policja zidentyfikowała dwóch podejrzanych, E.G. i R.B., i powiadomiła ich, że są podejrzani o naruszenie porządku publicznego, wbrew art. 284 § 1 Kodeksu karnego (patrz punkt 25 poniżej). 13 czerwca 2007 r. zidentyfikowano trzeciego podejrzanego, S.G., i powiadomiono go o tym samym podejrzeniu. 20 marca 2007 r. skarżący przystąpił do postępowania jako strona cywilna. Dochodził on od wszystkich podejrzanych solidnie 10 000 litów litewskich (LTL – około 2 896 euro (EUR)) zadośćuczynienia za szkodę majątkową i niemajątkową. 7 czerwca 2007 r. biegły sądowy lekarz ponownie zbadał skarżącego i jego dokumentację medyczną. Biegły stwierdził, że kilka dni po zdarzeniu lekarz skarżącego wykrył u niego złamanie nosa bez przemieszczenia kości (nosies kaulo lūžiai be dislokacijos) oraz że skarżącemu przyznano zwolnienie lekarskie z pracy na cztery dni. Biegły stwierdził, że obrażenie to odpowiada nieznacznemu uszkodzeniu zdrowia. 28 grudnia 2007 r. E.G., R.B. i S.G. zostali powiadomieni, że są również podejrzani o spowodowanie innym osobom nieznacznego uszkodzenia zdrowia lub bólu fizycznego poprzez działania przemocowe, wbrew art. 140 § 1 Kodeksu karnego (patrz punkt 25 poniżej). W toku śledztwa wstępnego policja przesłuchała dwunastu świadków, przebadała ubrania ofiar i inne przedmioty, uzyskała nagranie wideo ze zdarzenia ze stacji benzynowej oraz przeprowadziła różne inne czynności dochodzeniowe. 16 lipca 2007 r. podejrzani i ofiary zostali poinformowani o zakończeniu śledztwa wstępnego. 10 stycznia 2008 r. Prokurator Rejonowy w Skuodas (zwany dalej „prokuratorem”) wniósł akt oskarżenia przeciwko E.G., R.B. i S.G., oskarżając ich o czyny określone w art. 140 § 1 i 284 § 1 Kodeksu karnego. 12 sierpnia 2008 r. na wniosek skarżącego Sąd Rejonowy w Skuodas zarządził dodatkowe badanie lekarskie jego obrażeń w celu ustalenia, czy nastąpiło dalsze pogorszenie jego stanu zdrowia. 18 grudnia 2008 r. skarżącego zbadano biegły sądowy lekarz. Biegły stwierdził, że chociaż kilka miesięcy wcześniej u skarżącego zdiagnozowano zapalenie nerwów słuchowych, stan ten nie był związany z obrażeniami odniesionymi podczas zdarzenia z 17 lutego 2007 r. 17 grudnia 2009 r. Sąd Rejonowy w Skuodas uznał E.G., R.B. i S.G. za winnych popełnienia czynów określonych w art. 140 § 1 i 284 § 1 Kodeksu karnego. Sąd uznał, że zarzuty zostały udowodnione zeznaniami ofiar i świadków, przyznaniem się oskarżonych oraz nagraniem wideo z kamery stacji benzynowej. E.G., R.B. i S.G. zostali skazani na kary pozbawienia wolności w zawieszeniu od dwunastu do osiemnastu miesięcy. Powództwo cywilne skarżącego zostało uwzględnione w części i przyznano mu 6 000 LTL (około 1 738 EUR) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. Skazani oraz ofiary, w tym skarżący, odwołali się od wyroku sądu rejonowego. 25 lutego 2010 r. Sąd Okręgowy w Kłajpedzie uchylił wyrok z powodu poważnych naruszeń (esminiai pažeidimai) Kodeksu postępowania karnego (patrz punkty 28–29 poniżej). Sąd Okręgowy w Kłajpedzie uznał, że sąd rejonowy nie oparł wyroku na okolicznościach zbadanych na rozprawie, lecz wyłącznie na opisie zarzutów w akcie oskarżenia. Uznał również, że sąd rejonowy nie ocenił szczegółowo wszystkich zeznań i innych dowodów oraz nie wyjaśnił, dlaczego niektóre dowody uznano za wiarygodne, a inne nie. Sąd Okręgowy w Kłajpedzie doszedł do wniosku, że takie naruszenia wpłynęły na bezstronność sądu rejonowego. W rezultacie sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Skuodas. W nieokreślonej dacie prokurator zmienił akt oskarżenia i oskarżył E.G., R.B. i S.G. jedynie o naruszenie porządku publicznego, wbrew art. 284 § 1 Kodeksu karnego. 5 maja 2011 r. inny skład Sądu Rejonowego w Skuodas, po ponownym rozpoznaniu sprawy, uznał E.G., R.B. i S.G. za winnych stawianych im zarzutów i wymierzył im kary pozbawienia wolności w zawieszeniu od dwunastu do osiemnastu miesięcy. Powództwo cywilne skarżącego zostało uwzględnione w części – przyznano mu 124,45 LTL (około 36 EUR) zadośćuczynienia za szkodę majątkową, składającą się z kosztów podróży na rozprawy sądowe, 5 000 LTL (około 1 448 EUR) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową oraz 5 000 LTL kosztów zastępstwa procesowego. Sąd uznał również, że skarżący ma prawo dochodzić dalszego odszkodowania od skazanych w odrębnym postępowaniu cywilnym. Skazani oraz jedna z ofiar, J.J., odwołali się od wyroku sądu rejonowego. 5 sierpnia 2011 r. Sąd Okręgowy w Kłajpedzie uchylił wyrok z powodu poważnych naruszeń Kodeksu postępowania karnego (patrz punkty 27 i 29 poniżej). Stwierdził, że sąd rejonowy nie dokonał żadnych ustaleń w odniesieniu do jednej z ofiar, D.R., i tym samym naruszył prawa D.R. oraz prawa oskarżonych. Sąd Okręgowy w Kłajpedzie uznał również, że sąd rejonowy nie zbadał, czy dwaj z oskarżonych, R.B. i S.G., naruszyli porządek publiczny, jak to stwierdzono w zmienionym akcie oskarżenia. Raczej sąd rejonowy badał, czy R.B. i S.G. zaatakowali ofiary, tym samym de facto zmieniając zarzuty przeciwko nim i naruszając ich prawo do obrony. Sąd Okręgowy w Kłajpedzie doszedł do wniosku, że takie naruszenia wpłynęły na obiektywną bezstronność sądu rejonowego, a sprawa została ponownie przekazana do Sądu Rejonowego w Skuodas do ponownego rozpoznania. 26 marca 2012 r. inny skład Sądu Rejonowego w Skuodas uznał, że pięcioletni okres przedawnienia (patrz punkt 26 poniżej) upłynął i umorzył sprawę z powodu przedawnienia, pozostawiając powództwa cywilne ofiar nierozpoznane. Ofiary, w tym skarżący, odwołały się od tej decyzji, argumentując, że sąd pomylił się, stosując przedawnienie, ponieważ kwalifikacja prawna zarzutów była nieprawidłowa. Jednakże 28 czerwca 2012 r. Sąd Okręgowy w Kłajpedzie oddalił ich apelację, stwierdzając, że kwalifikacja prawna zarzutów jest wyłączną kompetencją prokuratora i że Kodeks postępowania karnego nie przewiduje żadnej możliwości kontynuowania postępowania karnego po upływie terminu przedawnienia. Po umorzeniu postępowania karnego skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko E.G., R.B. i S.G. Dochodził on 12 170 LTL (około 3 525 EUR) odszkodowania za szkodę majątkową, składającego się z wynagrodzenia, które rzekomo stracił podczas uczestnictwa w rozprawach w postępowaniu karnym, kosztów podróży na te rozprawy oraz kosztów zastępstwa procesowego poniesionych w postępowaniu karnym. Dochodził również 300 000 LTL (około 86 886 EUR) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. 20 lutego 2013 r. Sąd Rejonowy w Skuodas uwzględnił w części powództwo cywilne skarżącego. Przeanalizował dowody zebrane w postępowaniu karnym i na tej podstawie stwierdził, że E.G., R.B. i S.G. wyrządzili szkodę skarżącemu swoim celowym działaniem. Sąd uznał jednak, że skarżący nie udowodnił dochodzonej szkody majątkowej i przyznał mu 124,45 LTL (około 36 EUR) w tym zakresie na podstawie przedłożonych paragonów na paliwo. Sąd zauważył dalej, że nos skarżącego został złamany i że musiał on odczuwać pewien niedogodności z powodu konieczności uczestnictwa w licznych rozprawach sądowych; obrażenia nie spowodowały mu jednak żadnych długotrwałych uszkodzeń fizycznych ani psychicznych. Na tych podstawach sąd przyznał skarżącemu 7 000 LTL (około 2 027 EUR) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. Skarżący odwołał się od tego wyroku, a 4 lipca 2013 r. Sąd Okręgowy w Kłajpedzie częściowo uwzględnił jego apelację. Stwierdził, że sąd rejonowy pomylił się, odmawiając przyznania skarżącemu odszkodowania majątkowego związanego z kosztami zastępstwa procesowego, które poniósł w postępowaniu karnym, i przyznał mu 5 000 LTL (około 1 448 EUR) w tym zakresie, tym samym zwiększając całkowitą kwotę odszkodowania majątkowego do 5 124,45 LTL (około 1 484 EUR). Kwota zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową pozostała bez zmian.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174814", "text": "11 grudnia 2002 r. skarżący wszczął postępowanie w sprawie restytucji hotelu w Skopje, który został skonfiskowany jego poprzednikowi w 1948 r. 7 czerwca 2004 r. komisja właściwa w takich sprawach przy Ministerstwie Finansów oddaliła roszczenie skarżącego. 27 lipca 2004 r. wniósł odwołanie. 16 listopada 2004 r. komisja drugiej instancji utworzona przy Rządzie oddaliła jego odwołanie. Następnie sprawa była wielokrotnie przekazywana pomiędzy organami administracji a sądami na dwóch szczeblach jurysdykcji. Postępowanie toczy się obecnie przed Wyższym Sądem Administracyjnym, oczekując na rozstrzygnięcie odwołania skarżącego z 26 stycznia 2016 r. od wyroku Sądu Administracyjnego. 3 lipca 2014 r. skarżący zwrócił się do Sądu Najwyższego z wnioskiem o stwierdzenie, że długość postępowania restytucyjnego była nadmierna, o przyznanie mu odszkodowania oraz wyznaczenie trzymiesięcznego terminu dla sądu rozpatrującego jego sprawę na rozstrzygnięcie roszczenia o restytucję. W listach wysłanych pomiędzy 8 lipca 2014 r. (otrzymanym 3 września 2014 r.) a 20 stycznia 2015 r. Sąd Najwyższy zwrócił się do Sądu Administracyjnego o przesłanie akt sprawy. Akta sprawy, które znajdowały się u organów administracji, zostały przesłane do Sądu Najwyższego 13 lutego 2015 r. 28 kwietnia 2015 r. skład pierwszej instancji Sądu Najwyższego uznał, że okres, który należy wziąć pod uwagę, rozpoczął się 16 listopada 2004 r. (patrz paragraf 6 powyżej). Stwierdził dalej, że sprawa nie była skomplikowana oraz że nie wystąpiły opóźnienia z winy skarżącego. Orzekł, że doszło do naruszenia prawa skarżącego do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie i przyznał mu odszkodowanie w wysokości równowartości 810 euro (EUR). Pismem z 3 czerwca 2015 r. (otrzymanym 10 sierpnia 2015 r.) Sąd Najwyższy zwrócił się do Ministerstwa Sprawiedliwości o pomoc w doręczeniu orzeczenia, ponieważ skarżący mieszka w Serbii. Pomiędzy 25 sierpnia a 21 grudnia 2015 r. Ministerstwo Sprawiedliwości państwa respondenta zwracało się trzykrotnie do właściwego ministerstwa w Serbii o doręczenie skarżącemu orzeczenia Sądu Najwyższego. Pismem z 28 grudnia 2015 r. (otrzymanym 10 marca 2016 r.) Ministerstwo Sprawiedliwości Serbii poinformowało właściwe ministerstwo państwa respondenta o dacie doręczenia orzeczenia Sądu Najwyższego skarżącemu. W odwołaniu od orzeczenia Sądu Najwyższego z 28 kwietnia 2015 r. skarżący zarzucił, że Sąd Najwyższy zbyt długo rozpatrywał jego wniosek. Powołał się na art. 36 ust. 4 ustawy o sądach, zgodnie z którym Sąd Najwyższy był zobowiązany rozstrzygnąć w terminie sześciu miesięcy środek prawny w sprawie o nadmierną długość postępowania (patrz paragraf 14 poniżej). Zarzucił również, że przyznane mu odszkodowanie było zbyt niskie. 21 marca 2016 r. skład drugiej instancji Sądu Najwyższego orzekł częściowo na korzyść skarżącego. Potwierdził ustalenia składu pierwszej instancji w zakresie skomplikowania sprawy oraz braku opóźnień z winy skarżącego, stwierdził, że postępowanie trwało dziesięć lat, pięć miesięcy i dwanaście dni oraz ustalił odszkodowanie w wysokości równowartości 1050 EUR.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174410", "text": "Skarżony urodził się w 1963 roku i jest osadzony w areszcie w Rydze. Skarżonemu postawiono zarzuty w kilku przypadkach organizowania, podżegania i pomocnictwa w różnych przestępstwach przeciwko osobom i mieniu. Dwaj z jedenastu współoskarżonych, A.D. i V.P., złożyli zeznania przeciwko niemu podczas przesłuchania przez policję w okresie od stycznia do maja 2001 r.; składając te zeznania, oświadczyli, że skarżony podżegał ich do popełnienia pewnych czynów zabronionych. Złożyli również zeznania dotyczące domniemanego udziału ich współoskarżonego, P.B., w niektórych z tych działań przestępczych. Zgodnie z zapisami z przesłuchań policyjnych, A.D. i V.P. byli przesłuchiwani przez funkcjonariusza policji L.Z. we wszystkich przypadkach, z wyjątkiem jednego, i nie prosili o adwokata. Następnie, podczas przesłuchania przez prokuratora 17 października 2001 r., A.D. oświadczył, że funkcjonariusze policji zmusili go do obciążania jego współoskarżonych, w tym skarżonego; V.P. powiedział prokuratorowi, że będzie zeznawał w sądzie. Proces rozpoczął się przed Sądem Okręgowym w Kurlandii (Kurzemes apgabaltiesa) 16 kwietnia 2003 r. i trwał do 16 lipca 2003 r. W tym okresie odbyło się co najmniej dziesięć rozpraw w obecności skarżonego i jego obrońcy.\n\nNa rozprawie A.D. i V.P. zeznali, że nigdy wcześniej nie spotkali skarżonego oraz że P.B., który w międzyczasie zmarł, był inicjatorem niektórych przestępstw. Sąd odczytał zeznania z postępowania przygotowawczego A.D. i V.P. Gdy poproszono ich o wyjaśnienie niezgodności między tymi pierwotnymi zeznaniami z postępowania przygotowawczego a ich późniejszymi zeznaniami, twierdzili, że zostali zmuszeni do podpisania pierwotnych zeznań. A.D. podał, że zeznania były nieczytelne i że nie dano mu możliwości skorzystania z pomocy adwokata. V.P. oświadczył, że funkcjonariusz policji L.Z. spisywała protokół jego przesłuchania, podczas gdy inny funkcjonariusz policji go przesłuchiwał. 3 maja 2003 r. V.P. złożył do sądu pierwszej instancji pisemny wniosek o uwzględnienie jego twierdzenia, że policja zmusiła go do obciążania skarżonego. 5 maja 2003 r. L.Z. stawiła się przed sądem pierwszej instancji. Zeznała, że sporządziła zeznania od oskarżonych. Oświadczyła, że możliwe, że inny funkcjonariusz policji, R.S., uczestniczył w ich przesłuchaniu. Tego samego dnia R.S. stawił się przed sądem pierwszej instancji. Zeznał, że podczas gdy on przesłuchiwał A.D. i V.P., L.Z. prowadziła protokół ich odpowiednich przesłuchań. L.Z. i R.S. zaprzeczyli oskarżeniom o fizyczne lub psychiczne znęcanie się. Adwokat skarżonego, A.V., otrzymał możliwość zadawania im pytań. 7 maja 2003 r. A.D. złożył pisemny wniosek do sądu pierwszej instancji o niebranie pod uwagę jego zeznań z postępowania przygotowawczego, ponieważ był źle traktowany i torturowany podczas śledztwa w celu zmuszenia go do obciążania jego współoskarżonych, w tym skarżonego. W szczególności był stale bity i wyśmiewany: prąd elektryczny był przykładany do jego ciała przez kajdanki, a do jego żył siłą wstrzykiwano środki odurzające. Nikt nie zaoferował mu przydzielenia adwokata. Nie skarżył się na te incydenty w tamtym czasie, ponieważ bał się represji. Jednak po zakończeniu śledztwa złożył skargę do prokuratora, który zignorował jego skargę. W mowie końcowej prokurator zaprzeczył twierdzeniom A.D. i V.P., podkreślając, że nie złożyli żadnych skarg przed postępowaniem przed sądem pierwszej instancji. Podczas początkowego przesłuchania A.D. i V.P. złożyli zeznania dotyczące faktów, które na tym etapie nie były znane policji. Wiarygodność ich twierdzeń o przymusie została dodatkowo osłabiona faktem, że po śmierci P.B. oświadczyli, że on był inicjatorem niektórych z omawianych działań przestępczych. 14 lipca 2003 r. Sąd Okręgowy w Kurlandii wydał wyrok. Sąd powołał się na pierwotne zeznania z postępowania przygotowawczego A.D. i V.P. obciążające skarżonego. Nie uznał za wiarygodne ich twierdzeń, że funkcjonariusze policji wywierali na nich presję w celu złożenia tych zeznań. Funkcjonariusze policji przesłuchiwali również innego współoskarżonego, I.T., który, w przeciwieństwie do A.D. i V.P., nie obciążył skarżonego. Co więcej, gdyby funkcjonariusze policji wywierali na nich presję w celu złożenia zeznań, zawierałyby one więcej szczegółów dotyczących udziału skarżonego. A.D. i V.P. podpisali zeznania. Sąd nie stwierdził, aby ich prawo do pomocy prawnej zostało ograniczone. Żadnych skarg dotyczących domniemanego złego traktowania nie złożyli ani nie odnotowano w dokumentach postępowania A.D. czy V.P., ani ich adwokaci. A.D. i V.P. wysunęli zarzuty przymusu w próbie wyjaśnienia, dlaczego później złożyli zeznania na korzyść ich innych współoskarżonych, w tym skarżonego, i przeciwko ich zmarłemu współoskarżonemu, P.B. Sąd Okręgowy w Kurlandii uznał skarżonego za winnego i skazał go na sześć lat pozbawienia wolności. Zarządził również jego aresztowanie. Ponieważ skarżony nie był obecny przy ogłoszeniu wyroku, nie mógł zostać aresztowany na sali rozpraw. Następnie został ogłoszony przez policję osobą poszukiwaną i aresztowany ponad sześć lat później – 23 listopada 2009 r.\n\n23 lipca 2003 r. adwokat skarżonego, A.V., złożył apelację od wyroku pierwszej instancji. Argumentował, że funkcjonariusze policji wywierali presję na A.D. i V.P., aby obciążali skarżonego. 17 marca 2004 r. odbyła się rozprawa apelacyjna przed Wydziałem Spraw Karnych Sądu Najwyższego (Augstākās tiesas Krimināllietu tiesu palāta). Skarżony nie stawił się na rozprawie. A.V. oświadczył, że nie zna jego miejsca pobytu. Sąd odroczył rozprawę. Na następnym posiedzeniu, które odbyło się 25 października 2004 r., skarżonego reprezentował inny adwokat, V.K., który został zatrudniony przez żonę skarżonego. 25 października 2004 r. Wydział Spraw Karnych Sądu Najwyższego, powołując się na art. 442 ust. 7 Kodeksu postępowania karnego (Kriminālprocesa kodekss), odmówił zbadania apelacji złożonej przez A.V. Zauważył, że skarżony, mimo że został wezwany, nie stawił się na dwóch rozprawach apelacyjnych bez ważnego powodu. Podobnie nie stawił się na rozprawie końcowej przed sądem pierwszej instancji. Został ogłoszony osobą poszukiwaną i przebywał na wolności. Biorąc pod uwagę, że skarżony zatrudnił V.K. do swojej reprezentacji, był świadomy postępowania i celowo nie stawił się, tym samym okazując brak szacunku wobec sądu. W nieobecności skarżonego sąd nie był w stanie ustalić, czy życzył sobie utrzymania apelacji złożonej przez jego adwokata. Wreszcie, postępowanie w sprawie – które wymagało przebadania obszernego materiału – nie mogło być opóźniane wyłącznie z powodu nieusprawiedliwionej nieobecności skarżonego. 5 listopada 2004 r. V.K. odwołał się od wspomnianej decyzji do Wydziału Spraw Karnych Senatu Sądu Najwyższego (Augstākās tiesas Senāta Krimināllietu departaments). Argumentował, że nie został zatrudniony przez skarżonego, ale przez jego żonę, na polecenie (uzdevumā) skarżonego. Skarżony nie otrzymał żadnego wezwania, a jego rodzina nie miała informacji o jego miejscu pobytu ani przyczynach jego nieobecności. V.K. powołał się na art. 6 ust. 1 Konwencji i skarżył się na naruszenie praw obrony skarżonego. 30 września 2005 r. Senat Sądu Najwyższego ostateczną decyzją odmówił zbadania apelacji złożonej przez A.V. Zauważył, że skarżony wielokrotnie nie stawił się na rozprawach apelacyjnych i że „w niniejszej sprawie karnej tylko oskarżony może podtrzymywać apelacje złożone przez swoich adwokatów”. Ta decyzja została wysłana pod adres skarżonego i do V.K. 7 października 2005 r. 27 października 2004 r. Wydział Spraw Karnych Sądu Najwyższego wydał wyrok w zakresie apelacji złożonych przez współoskarżonych skarżonego. Uznał, że sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił twierdzenia A.D. i V.P. dotyczące przymusu. Uznał również, że wysunęli te zarzuty w próbie wyjaśnienia, dlaczego później złożyli zeznania na korzyść swoich współoskarżonych, w tym skarżonego. 30 września 2005 r. wspomniany wyrok został utrzymany w mocy przez Senat Sądu Najwyższego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174414", "text": "W 1995 roku dr Marija Arsovska, psychiatra, która wówczas nazywała się Marija Karanfilova („psychiatra”), założyła prywatną praktykę o nazwie Niezależna Praktyka Psychiatryczna dr Mariji Karanfilovej (Самостојна специјалистичка ординација по невропсихијатрија „Д-р Марија Каранфилова” – „Praktyka”), w której leczyła ludzi metodami analitycznej psychoterapii Carla Junga. Praktyce nadano indywidualny numer identyfikacji podatkowej rozpoczynający się od cyfr 503. W 2004 roku Praktyka podpisała umowę z Państwowym Funduszem Ubezpieczeń Zdrowotnych („Fundusz”) dotyczącą finansowania leczenia świadczonego przez Praktykę na rzecz ubezpieczonych. 15 lutego 2006 roku Państwowa Inspekcja Sanitarna i Zdrowotna Ministerstwa Zdrowia („Inspekcja”) przeprowadziła kontrolę na miejscu (инспекциски надзор). Nakazała Praktyce ponowną rejestrację jako prywatnej placówki medycznej w celu dostosowania się do zmian w ustawie o ochronie zdrowia z 2004 roku (Закон за изменување и дополнување на Законот за здравствена заштита, Dziennik Urzędowy nr 10/04). W celu wykonania nakazów Inspekcji psychiatra złożyła wniosek do Ministerstwa Zdrowia o ponowną rejestrację Praktyki i zmianę jej nazwy, zgodnie z wymogami nowych przepisów ustawowych. 28 lutego 2006 roku Ministerstwo Zdrowia wydało decyzję o rejestracji prywatnej placówki medycznej – Specjalistycznej Praktyki Psychiatrycznej dr Mariji Karanfilovej (Приватна здравствена установа – специјалистичка ординација по невропсихијатрија „Д-р Марија Каранфилова” – „nowa Praktyka”) pod tym samym adresem co poprzednia Praktyka. Stwierdzono w niej, że decyzja o rejestracji z 1995 roku dotycząca pierwotnej Praktyki przestanie obowiązywać (ќе престане да важи) po wpisie nowej decyzji do odpowiedniego rejestru. Decyzja została doręczona kilku instytucjom, w tym Funduszowi. Inspekcja przeprowadziła kolejną kontrolę na miejscu 6 marca 2006 roku. Stwierdziła, że Praktyka w pełni zastosowała się do jej decyzji z 15 lutego 2006 roku, w tym do instrukcji dotyczących ponownej rejestracji. 17 kwietnia 2006 roku Rejestr Centralny zarejestrował nową Praktykę z datą 29 marca 2006 roku. Nadano jej nowy indywidualny numer identyfikacji podatkowej, rozpoczynający się od cyfr 403. 6 czerwca 2006 roku nowa Praktyka powiadomiła Fundusz o zmianach w jej rejestracji, w tym o zmianie nazwy. 29 listopada 2006 roku Fundusz powiadomił nową Praktykę, że nie zamierza podpisać nowej umowy po wygaśnięciu poprzedniej. 2 sierpnia 2007 roku, na wniosek nowej Praktyki, Rejestr Centralny zezwolił nowej Praktyce na zmianę formy z prywatnej placówki medycznej na spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością założoną przez jedną osobę (ДООЕЛ) i wpisał tę transformację do swoich akt. Spółka wnioskodawcy nosiła oficjalną nazwę Centrum Rozwoju Psychologii Analitycznej Sp. z o.o. (Центар за развој на аналитичка психологија – ДООЕЛ). Zachowała ten sam numer identyfikacji podatkowej co nowa Praktyka. Związek między nową Praktyką a spółką wnioskodawcy nie był kwestionowany w zaskarżonym postępowaniu (patrz niżej). 25 stycznia 2006 roku Praktyka wszczęła postępowanie odszkodowawcze przeciwko Funduszowi przed Sądem Pierwszej Instancji w Skopje (Основен суд Скопје) z powodu nieprzestrzegania warunków umowy. Zarówno nowa Praktyka, jak i spółka wnioskodawcy kontynuowały postępowanie jako powód. 10 czerwca 2008 roku sąd pierwszej instancji uwzględnił powództwo w części. 26 sierpnia 2008 roku Fundusz złożył apelację od wyroku pierwszej instancji, po raz pierwszy kwestionując legitymację procesową spółki wnioskodawcy. Argumentował, że powód jest innym podmiotem prawnym niż ten, który podpisał umowę z Funduszem w 2004 roku, co wynika z różnych indywidualnych numerów identyfikacji podatkowej obu podmiotów. W odpowiedzi spółka wnioskodawcy wniosła, że ponowna rejestracja Praktyki została przeprowadzona zgodnie z nakazami Inspekcji i że Fundusz był świadomy zmian. Argumentowała również, że Fundusz pośrednio uznał ciągłość prawną obu podmiotów, ponieważ przyjął raporty złożone przez nową Praktykę na podstawie umowy z 2004 roku oraz doręczył oświadczenie o wypowiedzeniu umowy nowej Praktyce. Sąd Apelacyjny w Skopje (Апелационен суд Скопје) 28 stycznia 2009 roku uwzględnił apelację Funduszu i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. 10 kwietnia 2009 roku Sąd Pierwszej Instancji w Skopje oddalił powództwo spółki wnioskodawcy, stwierdzając, że nie ma ona legitymacji czynnej w sporze (нема активна легитимација во спорот). Ustalił, że umowa została podpisana przez Fundusz i Niezależną Praktykę Psychiatryczną dr Mariji Karanfilovej oraz że spółka wnioskodawcy nie może być uważana za prawnego następcę Praktyki, ponieważ posiadają one różne indywidualne numery identyfikacji podatkowej. Spółka wnioskodawcy odwołała się, skarżąc się, że sąd pierwszej instancji pominął dowody wykazujące istnienie stosunku prawnego między stronami i oparł swoje ustalenia wyłącznie na różnych numerach podatkowych. W szczególności sąd pierwszej instancji pominął fakt, że nowa Praktyka kontynuowała realizację swoich zobowiązań umownych do momentu wypowiedzenia umowy w dniu 29 listopada 2006 roku (patrz powyższy paragraf 13). Spółka wnioskodawcy podtrzymała, że te okoliczności wskazują, że Fundusz pośrednio uznał ciągłość prawną pierwotnej i nowej Praktyki. Spółka wnioskodawcy zarzuciła, że sformalizowane podejście sądu pierwszej instancji spowodowało, że jej roszczenie nie zostało rozstrzygnięte co do meritum. 2 grudnia 2009 roku Sąd Apelacyjny w Skopje oddalił apelację spółki wnioskodawcy i utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji. 7 lipca 2006 roku nowa Praktyka wniosła powództwo cywilne przeciwko Funduszowi o zapłatę nieokreślonej kwoty z powodu niewykonania warunków umowy z 2004 roku. Po przekształceniu się nowej Praktyki w spółkę wnioskodawcy (patrz powyższy paragraf 14) ta ostatnia kontynuowała postępowanie jako powód. Na rozprawie w dniu 27 czerwca 2008 roku Fundusz podniósł zarzut, że spółka wnioskodawcy nie ma legitymacji procesowej w postępowaniu. 16 lutego 2009 roku Sąd Pierwszej Instancji w Skopje oddalił powództwo spółki wnioskodawcy, stwierdzając, że nie ma ona legitymacji procesowej w postępowaniu. Sąd pierwszej instancji uzasadnił swoje stanowisko różnicą w numerach identyfikacji podatkowej między pierwotną Praktyką, która była stroną umowy z Funduszem w 2004 roku, a spółką wnioskodawcy. 11 grudnia 2009 roku Sąd Apelacyjny w Skopje oddalił apelację spółki wnioskodawcy i utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji. Podkreślił, że numer identyfikacji podatkowej jest unikalnym atrybutem danego podmiotu i pozostaje niezmieniony, niezależnie od jakichkolwiek zmian strukturalnych lub innych w podmiocie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174418", "text": "Skarżący urodził się w 1951 roku i mieszka w Los Angeles. Skarżący urodził się w Armenii i dorastał w domu w Erywaniu, który został zbudowany przez jego dziadka w latach 40. XX wieku. Po śmierci dziadka wujek skarżącego mieszkał ze swoją rodziną na pierwszym piętrze domu, podczas gdy rodzina skarżącego mieszkała na drugim piętrze. Wejście do domu jest wspólne dla mieszkańców pierwszego i drugiego piętra, a przylegająca do niego działka jest wspólna. W latach 70. wujek skarżącego sprzedał pierwsze piętro domu M.G. Skarżący przeprowadził się później do Stanów Zjednoczonych wraz ze swoim ojcem, który zmarł tam w 1993 roku, pozostawiając całą swoją własność skarżącemu. W 1997 roku skarżący złożył testament ojca u notariusza w Armenii. Notariusz wydał następnie akt dziedziczenia, a Państwowy Rejestr Nieruchomości zarejestrował jego prawo własności do drugiego piętra domu. W 2003 roku M.G. sprzedał pierwsze piętro domu E.T., która zarejestrowała swoje prawo własności do pierwszego piętra. Uzyskała również prawo współwłasności działki przyległej. Wydaje się, że E.T. i jej rodzina przeprowadziły prace budowlane w domu i na przyległej działce, modyfikując zarówno dom, jak i otaczający go teren. Zbudowali tam i prowadzą restaurację. W nieokreślonym terminie skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko E.T., M.G. i Państwowemu Rejestrowi Nieruchomości, domagając się unieważnienia prawa własności E.T. do pierwszego piętra i działki przyległej oraz zobowiązania jej do rozbiórki budynków wybudowanych bez zezwolenia władz i odbudowy kamiennego muru, który zniszczyła. E.T. z kolei wniosła pozew wzajemny przeciwko skarżącemu, domagając się unieważnienia testamentu i późniejszej rejestracji jego prawa własności do działki przyległej do domu. Wyrokiem z 1 lipca 2003 r. Sąd Rejonowy Kentron i Nork-Marash w Erywaniu („Sąd Rejonowy”) częściowo uwzględnił powództwo skarżącego i oddalił pozew wzajemny E.T. 22 sierpnia 2003 r. Sąd Apelacyjny do Spraw Cywilnych ponownie rozpoznał sprawę co do meritum. Uwzględnił w całości roszczenia skarżącego i oddalił pozew wzajemny E.T. E.T. wniosła następnie skargę kasacyjną na wyrok Sądu Apelacyjnego do Spraw Cywilnych. 24 października 2003 r. Izba Cywilna i Gospodarcza Sądu Kasacyjnego oddaliła skargę kasacyjną E.T. i utrzymała w mocy wyrok Sądu Apelacyjnego. Wyrok z 22 sierpnia 2003 r. stał się w ten sposób prawomocny i został w tej sprawie wydany nakaz egzekucyjny. 4 grudnia 2003 r. wszczęto postępowanie egzekucyjne przez Departament Wykonania Orzeczeń Sądowych („DEJA”). Następnie kierownik oddziału Kentron Państwowego Rejestru Nieruchomości zwrócił się do Sądu Apelacyjnego do Spraw Cywilnych o wyjaśnienie treści wyroku z 22 sierpnia 2003 r. 22 października 2004 r. Sąd Apelacyjny do Spraw Cywilnych wydał wyjaśnienie treści powyższego wyroku. Stwierdził w szczególności, że prawo własności do działki przyległej do domu ma zostać zarejestrowane na nazwisko skarżącego. Decyzja ta stała się prawomocna i została również skierowana do egzekucji. 11 kwietnia 2006 r. skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko oddziałowi Kentron Państwowego Rejestru Nieruchomości, DEJA oraz E.T., domagając się zobowiązania oddziału Kentron Rejestru Nieruchomości do wykonania wymogów wyroku Sądu Apelacyjnego z 22 sierpnia 2003 r. oraz decyzji z 22 października 2004 r. dotyczącej jej wyjaśnienia, eksmisji E.T. i innych osób bezprawnie zajmujących jego nieruchomość oraz zaprzestania działalności restauracji w niej zlokalizowanej. Wyrokiem z 28 sierpnia 2006 r. Sąd Rejonowy uwzględnił w całości powództwo skarżącego. Stwierdził w szczególności, że prawo własności skarżącego ma zostać zarejestrowane w odniesieniu do działki przyległej do domu oraz znajdujących się na niej budynków, że E.T. i inne osoby zajmujące nieruchomość skarżącego mają zostać eksmitowane, a te osoby powinny zaprzestać działalności restauracji. Po wniesieniu odwołania przez E.T. 22 grudnia 2006 r. Sąd Apelacyjny do Spraw Cywilnych ponownie rozpoznał sprawę i uwzględnił powództwo skarżącego. W uzasadnieniu stwierdził, że wyrok z 22 sierpnia 2003 r. i decyzja z 22 października 2004 r. nie zostały jeszcze wykonane, ponieważ prawo własności skarżącego nie zostało zarejestrowane, a budynki nie zostały wyburzone. Sąd Apelacyjny stwierdził dalej, że niewykonanie powyższych orzeczeń sądowych naruszało Artykuł 6 Konwencji i Artykuł 1 Protokołu nr 1, ponieważ prawo skarżącego do spokojnego korzystania z jego mienia było naruszane przez nielegalne zajmowanie jego nieruchomości przez E.T. bez zgody skarżącego. Wyrok ten stał się prawomocny w dniu jego ogłoszenia, a 26 stycznia 2007 r. wszczęto w jego sprawie postępowanie egzekucyjne. Od 2003 roku komornicy wydali szereg decyzji w sprawie zobowiązania E.T. do spełnienia wymogów wyroku korzystnego dla skarżącego w określonych terminach. Jednak za każdym razem E.T. nie wywiązywała się z tych decyzji, za co komornicy każdorazowo nakładali grzywnę. Wydaje się, że nie zapłaciła również grzywn. W 2005 roku czynności egzekucyjne zostały odroczone z powodu nieskuteczności różnych środków zastosowanych wobec E.T., w związku z faktem, że DEJA musiał zawiesić postępowanie w celu zawarcia umowy z firmą budowlaną, biorąc pod uwagę brak sprzętu technicznego niezbędnego do przeprowadzenia przymusowych robót budowlanych. Wydaje się, że w pewnym momencie postępowanie zostało wznowione. Pismem z 25 grudnia 2008 r. Minister Sprawiedliwości poinformował pełnomocnika skarżącego, że oddział Kentron Państwowego Rejestru Nieruchomości uzasadnił niezarejestrowanie prawa własności skarżącego do jego nieruchomości, wskazując na fakt, że znajdujące się na niej budynki nie zostały wyburzone, ponieważ DEJA nie dysponowała odpowiednim sprzętem technicznym i siłami roboczymi. Wydaje się, że do 2010 roku DEJA podjął inne środki, takie jak zobowiązanie oddziału Kentron Państwowego Rejestru Nieruchomości do dokonania rejestracji prawa własności skarżącego, zgodnie z wyrokami korzystnymi dla niego, oraz wyznaczanie nowych terminów dla E.T. na spełnienie jej obowiązków. Wydaje się jednak, że środki te nie doprowadziły do pełnego wykonania wspomnianych orzeczeń sądowych. W nieokreślonym terminie skarżący zwrócił się do Prokuratury Generalnej, domagając się wszczęcia postępowania karnego przeciwko osobom odpowiedzialnym za niewykonanie wspomnianych orzeczeń sądowych. Jego wniosek został odrzucony. Na skutek skargi wniesionej przez skarżącego, 3 lipca 2007 r. Sąd Rejonowy uchylił decyzję Prokuratury Generalnej o odmowie wszczęcia postępowania karnego, uznając, że śledczy nie podjął odpowiednich działań w celu sprawdzenia, czy komornicy wypełnili swoje obowiązki w sposób właściwy w celu zapewnienia wykonania powyższych orzeczeń na rzecz skarżącego. W rezultacie wszczęto postępowanie karne przeciwko komornikom i urzędnikom oddziału Kentron Państwowego Rejestru Nieruchomości. 26 grudnia 2007 r. śledczy umorzył postępowanie z powodu, że wspomniane orzeczenia sądowe nie zostały wykonane – z obiektywnie uzasadnionych powodów. 25 lutego 2008 r. Sąd Rejonowy uchylił decyzję śledczego z 26 grudnia 2007 r., stwierdzając między innymi, że śledczy nie ustalił, dlaczego przez ponad cztery lata E.T. i inne osoby nie zostały eksmitowane, budynki na nieruchomości skarżącego nie zostały wyburzone, a działalność restauracji nie została zakończona – nawet po nałożeniu na E.T. grzywny za niespełnienie wymogów wspomnianych orzeczeń sądowych. Prokurator odwołał się od powyższej decyzji Sądu Rejonowego. 28 kwietnia 2008 r. Sąd Apelacyjny do Spraw Karnych utrzymał w mocy decyzję z 25 lutego 2008 r. W rezultacie postępowanie karne zostało wznowione 14 maja 2008 r. Następnie postępowanie karne zostało ponownie umorzone trzykrotnie, a mianowicie 14 czerwca 2008 r., 17 lipca 2009 r. i 23 kwietnia 2010 r. Decyzje o umorzeniu w pierwszych dwóch przypadkach zostały pomyślnie zaskarżone przez skarżącego na dwóch szczeblach jurysdykcji, na skutek czego postępowanie karne zostało ponownie otwarte na rozkaz tych sądów. Co do ostatecznej decyzji, na mocy której postępowanie zostało ponownie umorzone, skarżący złożył skargę do Prokuratury Generalnej, ale jego skarga została odrzucona z powodu nieprzestrzegania terminów do wniesienia wniosku o nadzór sądowy. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, nie kontynuował dalszych działań w sprawie tej ostatniej skargi. Zgodnie z najnowszymi informacjami otrzymanymi od skarżącego, postępowanie egzekucyjne zostało zamknięte 5 września 2016 r., ponieważ wykonanie wyroków było niemożliwe. Wyroki Sądu Apelacyjnego do Spraw Cywilnych z 22 sierpnia 2003 r. i 22 grudnia 2006 r., a także decyzja z 22 października 2004 r., pozostają zatem do dziś niewykonane.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175007", "text": "Skarżący urodził się w 1959 roku i mieszka w Ossès. 17 stycznia 2008 r. wziął udział w demonstracji zorganizowanej przez baskijski związek zawodowy rolników oraz GFAM (sojusz gruntowy o charakterze wzajemnej pomocy), „Lurra”, z okazji posiedzenia Komitetu Technicznego Spółki Kształtowania Ustroju Rolnego i Osadnictwa Wiejskiego (SAFER) w departamencie Pireneje Atlantyckie. Celem tego spotkania było wydanie opinii dotyczącej użytkowania gruntów wchodzących w skład gospodarstwa rolnego, które pan F.L. prowadził od kilku lat. Demonstracja odbyła się w sytuacji politycznej i związkowej, w której napięcia zostały zaostrzone przez fakt, że większościowy związek rolniczy w departamencie popierał kandydatów innych niż pan F.L. Pod koniec spotkania wybuchły przepychanki między demonstrantami a żandarmerią. Skarżący został zatrzymany w policyjnym areszcie i postawiony przed Sądem Karnym w Bayonne w trybie „natychmiastowego rozpoznania sprawy” oraz oskarżony o umyślne stosowanie przemocy niepowodujące całkowitej niezdolności do pracy wobec żandarmów, których tożsamość nie została ustalona, oraz wobec osoby sprawującej władzę publiczną, z użyciem lub groźbą użycia broni, w tym przypadku parasola. Wyrokiem z 13 marca 2008 r. skarżący został skazany na dwa miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu za uderzenie żandarmów parasolem, co nie spowodowało u nich niezdolności do pracy. W wyroku sąd zauważył, że skarżący odmówił odpowiedzi na pytania podczas śledztwa oraz przyznania się do jakiegokolwiek czynu zabronionego, a także zaprzeczył, aby nosił parasol. Sędziowie stwierdzili, że świadkowie zeznali jednak, że próbował przedostać się przez barierkę, wspinając się po demonstrantach i usiłując uderzyć żandarmów parasolem. Skarżący wskazał, że powstrzymał się od wniesienia apelacji w celu uspokojenia sytuacji i w ramach polubownego załatwienia sporu, który był przyczyną demonstracji. 24 grudnia 2008 r., na wniosek Prokuratury w Bayonne, policja nakazała skarżącemu podanie próbki DNA na podstawie art. 706-55 i 706-56 Kodeksu postępowania karnego (CPP). Został postawiony przed Sądem Karnym 19 maja 2009 r. za odmowę podania próbki. Wyrokiem z 27 października 2009 r. Sąd Okręgowy w Bayonne wymierzył skarżącemu grzywnę w wysokości pięciuset euro. 3 lutego 2011 r. Sąd Apelacyjny w Pau utrzymał ten wyrok w mocy. W odniesieniu do aspektu prawnego czynu stwierdził w szczególności, że w przeciwieństwie do skarżących w sprawie S. i Marper przeciwko Zjednoczonemu Królestwu ([Izba], nr 30562/04 i 30566/04, ECHR 2008), skarżący został skazany, a nie tylko podejrzewany o popełnienie czynu, co wykluczało możliwość powoływania się na to, że zaskarżony wyrok pociągnął za sobą niewspółmierną ingerencję w jego życie prywatne. Powołując się w szczególności na decyzję Rady Konstytucyjnej z 16 września 2010 r. (patrz poniższy paragraf 16), orzekł, że „przepisy prawa krajowego zastosowane [wobec skarżącego] były takie, by pogodzić poszanowanie życia prywatnego i ochronę porządku publicznego w sposób, który nie był ani jawnie niezrównoważony, ani sprzeczny z wymogami art. 8 Konwencji”. W związku z aspektem materialnym czynu Sąd Apelacyjny oddalił zarzut skarżącego, że próbka została już pobrana z jego nakrycia głowy podczas zatrzymania w policyjnym areszcie i że przysługiwało mu prawo do odmowy dalszego pobierania próbek, biorąc pod uwagę, że pierwszego razem nie przeprowadzono profilowania DNA. Skarżący wniósł skargę kasacyjną. Jego pierwszym zarzutem było, że próbka mająca na celu identyfikację jego DNA i przechowywanie odpowiadających mu danych stanowiła niewspółmierną ingerencję w jego życie prywatne, ze względu na czas przechowywania danych i jego sytuację osobistą (osobę łatwą do zidentyfikowania, społecnie ugruntowaną, z pracą, rodziną i stałym miejscem zamieszkania). W drugim zarzucie argumentował, że Sąd Apelacyjny nie uzasadnił swojej decyzji w związku z aspektem materialnym czynu. Wyrokiem z 28 września 2011 r. Sąd Kasacyjny oddalił skargę kasacyjną skarżącego w następujący sposób:\n„... Sąd Apelacyjny odpowiedział w sposób wystarczający i przekonujący na główne punkty przedstawionych mu pism procesowych oraz scharakteryzował wszystkie aspekty materialne i celowe czynu odmowy poddania się badaniu biologicznemu, za którego uznał oskarżonego za winnego, w pełnej zgodności z przepisami art. 8 Konwencji”.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174624", "text": "Skarżąca urodziła się w 1962 roku i mieszka w Sinju. 29 grudnia 2005 r. M.R. wytoczył powództwo cywilne przeciwko skarżącej przed Sądem Rejonowym w Sinju (Općinski sud u Sinju), domagając się stwierdzenia nieważności testamentu. M.R. był reprezentowany przez adwokatów V.Lj. i Ž.V. 8 grudnia 2006 r. Sąd Rejonowy w Sinju wydał wyrok korzystny dla skarżącej. Powód wniósł apelację do Sądu Okręgowego w Splicie (Županijski sud u Splitu). Wydział Cywilny tego sądu liczy ponad czterdziestu sędziów. 27 sierpnia 2009 r. trzyosobowy skład sędziowski pod przewodnictwem sędziego D.P., rozpatrujący sprawę na posiedzeniu niejawnym, uchylił wyrok pierwszej instancji i uwzględnił apelację. Uznał, że sąd pierwszej instancji prawidłowo ustalił fakty, ale błędnie zastosował odpowiednie przepisy prawa. Skarżąca wniosła skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (Vrhovni sud Republike Hrvatske), powołując się, między innymi, na to, że nie miała sprawiedliwego procesu przed niezależnym i bezstronnym sądem, ponieważ sędzia D.P. był ojcem aplikanta pracującego w kancelarii prawnej V.Lj. i Ž.V., którzy oboje reprezentowali powoda w postępowaniu. 14 września 2011 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną skarżącej jako bezzasadną i utrzymał w mocy wyrok drugiej instancji. Uznał w szczególności, że:\n„Z akt sprawy wynika, że N.P., syn sędziego D.P., nie uczestniczył w żaden sposób w przedmiotowym postępowaniu. Sąd ten uważa zatem, że nie ma okoliczności budzących wątpliwości co do bezstronności sędziego D.P. na tyle, by wykluczyć jego udział w wydaniu wyroku apelacyjnego.”\nW skardze konstytucyjnej z 29 czerwca 2012 r. skarżąca argumentowała, że mimo iż N.P. nie uczestniczył w rozprawach w ramach przedmiotowego postępowania, nie było żadnych wskazań, że nie był on w inny sposób zaangażowany w sprawę. Pozostawał on w stosunku podporządkowania (pracodawca-pracownik) wobec pełnomocnika strony przeciwnej, a wspomniana kancelaria prawna zatrudniała tylko bardzo małą liczbę osób. Skarżąca zauważyła, że korzystny dla niej wyrok pierwszej instancji został później również uchylony na skutek apelacji. Skarga konstytucyjna została uznana za niedopuszczalną przez Trybunał Konstytucyjny w dniu 3 października 2012 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174621", "text": "Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić w następujący sposób. 27 listopada 1987 r. do Sądu Rejonowego w Koszycach-okolicach wniesiono powództwo przeciwko niektórym skarżącym lub ich poprzednikom. Wnosząc to powództwo, powodowie domagali się orzeczenia sądu stwierdzającego, że są właścicielami łąki. Pozostali skarżący wstąpili do postępowania jako pozwani w różnych terminach i na podstawie różnych tytułów prawnych, co przedstawiono w załączonej tabeli. W latach 1988–2009 sąd pierwszej instancji przeprowadził szereg rozpraw, zarządził opinie biegłych, zajął się innymi istotnymi dowodami oraz przesłuchał świadków. Czasochłonne było również ustalenie stron, które miały być w rzeczywistości pozwane w postępowaniu, ze względu na liczne zgony wśród pierwotnych pozwanych oraz różne transakcje dotyczące nieruchomości będącej przedmiotem sprawy. 27 kwietnia 2010 r. Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok, w którym stwierdził, że Sąd Rejonowy naruszył prawo skarżących (lub ich poprzedników) do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionego opóźnienia. Nakazał Sądowi Rejonowemu prowadzenie postępowania bez nieuzasadnionych opóźnień oraz zwrot kosztów postępowania poniesionych przez skarżących. Przyznał również sprawiedliwe zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową w wysokości 300 EUR skarżącym wymienionym w punktach 1–17 oraz 500 EUR tym wymienionym w punktach 18–28, a także zmarłemu poprzednikowi prawnemu skarżących wymienionych w punktach 29–32 załącznika. Trybunał Konstytucyjny zwrócił uwagę, między innymi, na fakt, że Sąd Rejonowy nie prowadził sprawy w latach 1995–2009. Zauważył również brak zainteresowania niektórych skarżących tym postępowaniem. Wyrok ten stał się prawomocny 19 lipca 2010 r. 22 listopada 2011 r. Sąd Rejonowy wydał wyrok co do istoty sprawy, który nie został doręczony stronom postępowania aż do siedmiu miesięcy po jego wydaniu. 19 marca 2013 r. Trybunał Konstytucyjny odrzucił kolejną skargę konstytucyjną wniesioną przez skarżących (z wyjątkiem osób wymienionych w punktach 30–32). Nie stwierdził dalszych nieuzasadnionych opóźnień w postępowaniu przed Sądem Rejonowym po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 27 kwietnia 2010 r. Zauważył siedmiomiesięczne opóźnienie, z jakim Sąd Rejonowy doręczył wyrok stronom. Nie uznał go jednak za sprzeczne z konstytucją. 15 maja 2013 r. Sąd Rejonowy przekazał akta sprawy do Sądu Okręgowego w Koszycach na skutek odwołania wniesionego przez skarżących wymienionych w punktach 9 i 18 oraz niektórych innych pozwanych w postępowaniu. 12 marca 2014 r. Sąd Okręgowy musiał zidentyfikować i zająć się następcami prawnymi niektórych zmarłych stron postępowania. Częściowo utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego, a częściowo oddalił powództwo dotyczące części spornej nieruchomości. Odrzucił również pozostałą część odwołania. Wyrok ten stał się prawomocny 10 lipca 2014 r. 8 sierpnia 2014 r. skarżący wymienieni w punktach 4 oraz 30–32, wraz z kilkoma innymi pozwanymi w postępowaniu, wnieśli skargę kasacyjną. 21 stycznia 2015 r. postępowanie w zakresie tej skargi zostało umorzone bez rozpoznania jej meritum z powodu nieuiszczenia przez skarżących opłat sądowych. Decyzja ta stała się prawomocna 13 lutego 2015 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174623", "text": "W sporach pomiędzy skarżącymi a krajowymi organami emerytalnymi sądy pierwszej instancji orzekły na ich korzyść, nakazując podwyższenie ich emerytur w oparciu o wzrost przeciętnego wynagrodzenia w kraju od czasu przejścia na emeryturę. Organy pozew odwołały się do Dniepropetrowskiego Sądu Administracyjnego Apelacyjnego („Sąd Apelacyjny”). Zgodnie z prawem krajowym (patrz punkt 18 poniżej), gdy odwołanie wpłynęło do Sądu Apelacyjnego, sędzia sprawozdawca tego sądu, jeśli uważał, że spełnia ono niezbędne wymogi formalne, musiał wydać postanowienie o otwarciu postępowania apelacyjnego („postanowienie”) i przesłać je skarżącym wraz z kopią odwołania. Rząd i skarżący nie zgadzają się co do tego, czy te dokumenty zostały rzeczywiście przesłane skarżącym (patrz punkty 11–13 poniżej). W różnych datach wymienionych w załączniku Sąd Apelacyjny uchylił wyroki korzystne dla skarżących, oddalając ich roszczenia o podwyższenie emerytur i uznając, że prawo krajowe nie wymaga podwyższania emerytur w przypadku wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w kraju po przejściu na emeryturę. W przypadku piątego skarżącego Sąd Apelacyjny przeprowadził rozprawę w jego obecności (patrz punkt 14 poniżej). W sprawach pozostałych skarżących sąd rozpatrzył sprawę na posiedzeniu niejawnym, bez wzywania stron. W sprawach od drugiego do szóstego skarżącego decyzje Sądu Apelacyjnego stały się skuteczne natychmiast, ponieważ nie przysługiwało od nich dalsze odwołanie (patrz powiązane przepisy ustawowe w punkcie 16 poniżej). Pierwsza skarżąca złożyła skargę kasacyjną do Wyższego Sądu Administracyjnego. 26 października 2012 r. utrzymał on w mocy decyzję Sądu Apelacyjnego, nie odnosząc się do zarzutu, który zgłosiła, że nie została poinformowana o postępowaniu apelacyjnym. Zdaniem skarżących, sądy krajowe nie przesłały im ani (i) kopii odwołań pozwanego, ani (ii) kopii postanowień o otwarciu postępowania apelacyjnego w ich sprawach. W związku z tym nie mieli wiedzy o postępowaniu apelacyjnym przed podjęciem decyzji przez Sąd Apelacyjny w ich sprawach. Dowiedzieli się o tych decyzjach później, w szczególności po tym, jak ich emerytury zostały obniżone na podstawie decyzji Sądu Apelacyjnego. Zdaniem Rządu skarżący byli należycie poinformowani o postępowaniu apelacyjnym. Z materiału przed Sądem wynika, że:\n(i) akta spraw krajowych pierwszego, drugiego, trzeciego i szóstego skarżącego zawierają kopie postanowień o otwarciu postępowania apelacyjnego w ich sprawach lub listy powiadamiające od urzędników sądowych skierowane do nich, informujące o nadchodzącym rozpatrzeniu ich spraw na posiedzeniu niejawnym i wskazujące, że do listu załączono postanowienie sędziego oraz kopię odwołania;\n(ii) listy powiadamiające skierowane do pierwszego i drugiego skarżącego zawierają adnotację, że miały zostać wysłane listem poleconym za potwierdzeniem odbioru;\n(iii) akta sprawy trzeciej skarżącej zawierają również kopię listu od sądu pierwszej instancji informującego ją, że jej akta sprawy z odwołaniem zostały przesłane do Sądu Apelacyjnego;\n(iv) akta sprawy czwartego skarżącego nie zawierają postanowienia ani listu powiadamiającego;\n(v) żadne z akt nie zawierają żadnych dokumentów pocztowych ani rejestrów wysłanej korespondencji wykazujących, że dokumenty wymienione w punktach (i)–(iii) powyżej zostały wysłane lub doręczone skarżącym.\n23 czerwca 2012 r. Sąd Apelacyjny wysłał piątemu skarżącemu wezwanie na rozprawę wyznaczoną na 1 listopada 2012 r. Potwierdzenie doręczenia znajduje się w jego aktach sprawy krajowej. Na rozprawie, w której uczestniczył, sąd rozpatrzył odwołanie organu emerytalnego w jego nieobecności i uchylił wyrok sądu pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174379", "text": "Skarżąca urodziła się w 1945 roku i mieszka w Taganrogu. W 1978 roku skarżąca i jej siostra odziedziczyły dom. W 2001 roku skarżąca miała spór cywilny ze swoją siostrą dotyczący podziału domu. 17 stycznia 2001 r. Sąd Miejski w Taganrogu ustalił, że siostry mają równe udziały w odniesieniu do odziedziczonej nieruchomości. 29 maja 2002 r. Sąd Miejski w Taganrogu ustalił równe udziały w domu, a także sposób jego podziału. 31 lipca 2002 r. Sąd Obwodowy w Rostowie utrzymał ten wyrok w mocy. W nieokreślonym terminie siostra skarżącej wniosła odrębne powództwo, wnosząc o uznanie jej prawa własności do korytarza i kuchni w domu, powołując się na fakt, że zainwestowała w ich przebudowę w 1989 roku oraz wybudowała przybudówki do domu. 17 października 2003 r. Sąd Miejski w Taganrogu uznał, że przybudówki do domu należą do siostry skarżącej, ponieważ wybudowała je po odziedziczeniu. Sąd zwiększył udział siostry skarżącej w nieruchomości do 64/100 i zmniejszył część skarżącej do 36/100. 26 listopada 2003 r. Sąd Obwodowy w Rostowie utrzymał ten wyrok w mocy. 22 października 2004 r. Sąd Miejski w Taganrogu, na wniosek siostry skarżącej, uznał, że wyrok z 17 października 2003 r. ustanowił „nowe okoliczności”, tj. że przybudówki w domu zostały wybudowane przez siostrę skarżącej. Tym samym sąd uchylił wyrok z 29 maja 2002 r. i wznowił postępowanie z powodu „nowo odkrytych okoliczności, które nie były i nie mogły być znane w momencie wydania wyroku z 29 maja 2002 r.”. Postępowanie zostało wznowione, ale 8 lutego 2005 r. skarżąca wycofała pozew, a postępowanie zostało umorzone. W marcu 2005 r. siostra skarżącej ponownie wniosła o podział ich nieruchomości w naturze. 10 października 2006 r. Sąd Miejski w Taganrogu uwzględnił jej roszczenia. Dom został podzielony na dwie części, a strony zostały zobowiązane do pokrycia kosztów podziału. Sąd wydał wyrok w nieobecności skarżącej i jej przedstawiciela, z powodu nie stawienia się jej bez podania przyczyny, mimo że została prawidłowo wezwana na rozprawę. Sąd stwierdził, że skarżąca uczestniczyła w kilku rozprawach i przedstawiła już swoje argumenty co do istoty sprawy. Wspomniał również, że skarżąca zaczęła unikać rozpraw sądowych w celu opóźnienia procesu. Skarżąca odwołała się, twierdząc m.in., że sąd pierwszej instancji wydał wyrok w jej nieobecności, mimo że była chora. 6 grudnia 2006 r. Sąd Obwodowy w Rostowie utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu odwołania. Co do nieobecności skarżącej, sąd uznał, że skarżąca została prawidłowo zawiadomiona o rozprawie, ale nie poinformowała sądu pierwszej instancji o swojej chorobie i nigdy nie wniosła o zawieszenie postępowania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174615", "text": "Okoliczności, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. Wszyscy czterech skarżących zostało zwolnionych przez swoich pracodawców, a następnie wnieśli odrębne powództwa cywilne przeciwko nim, domagając się przywrócenia do pracy i/lub odszkodowania pieniężnego. Wszyscy uzyskali prawomocne orzeczenia sądowe korzystne dla nich, które do dnia dzisiejszego nie zostały wykonane. Spółki dłużnicze były zarejestrowane jako spółki w pełni lub przeważnie własności społecznej/państwowej w odpowiednich rejestrach publicznych przed i w trakcie odpowiednich postępowań upadłościowych/egzekucyjnych. 26 maja 2004 r. skarżący został zwolniony przez pracodawcę, DP Udarnik, spółkę transportowo-przeładunkową z siedzibą w Belgradzie (obecnie zarejestrowaną jako Spółka własności społecznej Udarnik (w likwidacji)). 9 czerwca 2004 r. skarżący wniósł powództwo cywilne, zaskarżając tę decyzję. Wycofał wniosek o zaległe wynagrodzenie, który złożył 20 grudnia 2006 r. W tym samym dniu Sąd Rejonowy III w Belgradzie:\na) stwierdził nieważność decyzji pracodawcy;\nb) nakazał przywrócenie skarżącego do pracy w ciągu ośmiu dni oraz\nc) przyznał skarżącemu kwotę 49 500 dinarów serbskich (RSD) tytułem kosztów.\nSąd Okręgowy w Belgradzie utrzymał wyrok w mocy 10 lipca 2008 r. Wyrok stał się wykonalny 26 grudnia 2008 r. W międzyczasie spółka dłużnicza prawdopodobnie podlegała postępowaniu upadłościowemu przed Sądem Handlowym w okresie od 19 marca do 14 maja 2007 r. W tej ostatniej dacie postępowanie upadłościowe zostało zawieszone (obustavljen), a dłużnik kontynuował działalność gospodarczą. 21 stycznia 2009 r. skarżący złożył wniosek o egzekucję wyroku z 20 grudnia 2006 r. oraz o zapłatę zaległych wynagrodzeń do momentu przywrócenia do pracy, składając poprawki 6 marca 2009 r. Wydaje się, że sąd wysłał wniosek do dłużnika w celu zaopiniowania 2 kwietnia 2009 r., ale nie został on doręczony dłużnikowi. W ciągu całego 2009 r. skarżący co najmniej pięć razy skarżył się do sądu egzekucyjnego na nie wydanie nakazu egzekucyjnego. W swojej skardze z 31 sierpnia 2009 r. skarżący wskazał, że dłużnik jest aktywną spółką i w tym zakresie przedłożył kopię decyzji o zawieszeniu postępowania upadłościowego z maja 2007 r., poświadczoną przez Sąd Handlowy. 13 października 2009 r. sąd egzekucyjny oddalił wniosek skarżącego, błędnie stwierdzając, że wobec dłużnika toczy się postępowanie upadłościowe (patrz punkt 9 powyżej). Skarżący bezskutecznie odwołał się i wielokrotnie pisał ponownie do sądu egzekucyjnego. W międzyczasie, między lipcem 2009 r. a listopadem 2011 r., próby likwidacji dłużnika nie powiodły się, ponieważ nie było wystarczających aktywów do zaspokojenia roszczeń wszystkich wierzycieli. Kolejne postępowanie upadłościowe wobec dłużnika zostało otwarte 19 grudnia 2011 r., które wydaje się nadal trwać. Skarżący zarejestrował swoje roszczenie o koszty w ramach postępowania upadłościowego. Po podziale majątku otrzymał 2,89% swojego roszczenia o koszty. W latach 1990–2007 skarżąca była zatrudniona w Raška Holding AD – Pamučna predionica DOO, spółce z siedzibą w Novim Pazarze. Pracodawca skierował ją na przymusowy płatny urlop do czasu wznowienia normalnej produkcji i wystarczającej poprawy wyników działalności spółki. Będąc na urlopie, zgodnie z odpowiednimi przepisami krajowymi, skarżąca miała prawo do znacznie zmniejszonego miesięcznego dochodu oraz do opłacania jej składek na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i inne ubezpieczenia społeczne. W lutym 2007 r. wielu pracowników na przymusowym urlopie zostało zwolnionych i wzięło udział w rządowym „programie społecznym”. Po zapytaniu o swoje uprawnienia, 14 marca 2007 r. skarżącej doręczono decyzję z 18 marca 1991 r. dotyczącą jej zwolnienia. 9 lipca 2007 r. Sąd Rejonowy w Novim Pazarze stwierdził nieważność zwolnienia i nakazał pracodawcy:\n(i) przywrócić ją do pracy w ciągu ośmiu dni na stanowisko odpowiadające jej kwalifikacjom zawodowym;\n(ii) wypłacić jej zaległe wynagrodzenie minimalne za okres od 8 listopada 1990 r. do 16 marca 2007 r., wraz z ustawowymi odsetkami;\n(iii) opłacić jej składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe za okres od 1 stycznia 1994 r. do 16 marca 2007 r. oraz\n(iv) wypłacić 11 700 RSD tytułem kosztów zastępstwa procesowego.\nWyrok stał się prawomocny 5 września 2007 r., a Sąd Rejonowy zarządził jego egzekucję 3 grudnia 2007 r. W międzyczasie, 22 października 2007 r., skarżąca została zwolniona. Na skutek powództwa skarżącej, 6 maja 2008 r. Sąd Rejonowy nakazał pracodawcy opłacić składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe za okres od 16 marca do 22 października 2007 r. oraz 13 000 RSD tytułem kosztów zastępstwa procesowego, oddalając jednocześnie jej roszczenie o zaległe wynagrodzenie za ten sam okres. Wyrok stał się prawomocny 22 stycznia 2009 r. Sądy egzekucyjne oddaliły wniosek skarżącej o egzekucję. 24 lutego 2011 r. Sąd Najwyższy wydał instrukcję stwierdzającą, że należy wszcząć postępowanie egzekucyjne, a 7 lipca 2011 r. wydano nakaz egzekucyjny. Skarżącej przyznano również 7 420 RSD tytułem kosztów egzekucji. Po ponownym rozpoznaniu sprawy, 18 października 2013 r. Sąd Rejonowy nakazał pracodawcy skarżącej również wypłacić jej zaległe wynagrodzenie za okres od 16 marca do 22 października 2007 r. (okres, w którym przebywała na płatnym urlopie) oraz 13 000 RSD tytułem kosztów zastępstwa procesowego. Postępowanie to toczy się na szczeblu krajowym. 5 stycznia 2004 r. Agencja Prywatyzacyjna zarządziła restrukturyzację dłużnika. Raška Holding Kompanija i jej spółki zależne, w tym dłużnik, znajdują się w procesie restrukturyzacji od 26 maja 2006 r. 11 września 2013 r. Sąd Handlowy w Kraljevo otworzył wstępne postępowanie upadłościowe wobec dłużnika. 18 października 2013 r. restrukturyzacja dłużnika została zakończona. Wydaje się, że postępowanie upadłościowe wobec dłużnika zostało otwarte 25 października 2013 r., a roszczenie skarżącej zostało uwzględnione przez Sąd Handlowy w Kraljevo 26 stycznia 2015 r., ale nie zostało jeszcze wypłacone. Postępowanie upadłościowe nadal trwa. 25 czerwca 2010 r. Sąd Rejonowy I w Belgradzie zatwierdził ugodę w sporze między skarżącym a jego pracodawcą, Livnica Ralja AD, spółką z siedzibą w Ralja. Warunki były następujące:\n(a) zwolnienie skarżącego w 2002 r. miało zostać uznane za nieważne, a pracodawca miał przywrócić skarżącego do pracy w ciągu ośmiu dni na stanowisko odpowiadające jego kwalifikacjom zawodowym;\n(b) pracodawca miał wypłacić skarżącemu kwoty 1 544 783 RSD i 484 810,65 RSD tytułem zaległego wynagrodzenia i odpowiednich składek na ubezpieczenia społeczne za okres od 11 marca 2002 r. do 31 maja 2010 r., a także wymagane opłaty sądowe.\nDecyzja sądu stała się prawomocna i wykonalna w tym samym dniu. Sąd Rejonowy II w Belgradzie – Wydział w Sopocie (dalej „sąd egzekucyjny”) wydał nakaz egzekucyjny 29 czerwca 2010 r. Skarżący kilkakrotnie prosił sąd o przyspieszenie postępowania egzekucyjnego. 28 marca i 2 czerwca 2011 r. komornik nie znalazł dostępnych aktywów ruchomych do egzekucji ugody. 23 maja 2011 r. sąd wydał nakaz egzekucyjny w odniesieniu do aktywów nieruchomych dłużnika. 9 lutego 2011 r. Sąd Handlowy w Belgradzie otworzył wstępne postępowanie upadłościowe, wzywając wierzycieli do wpłacenia zaliczki na otwarcie postępowania upadłościowego i zgłoszenia swoich roszczeń. Wezwanie dla wierzycieli było wywieszone na tablicy ogłoszeń sądowej w okresie od 9 lutego do 9 kwietnia 2011 r. 18 kwietnia 2011 r. sąd otworzył i zakończył postępowanie upadłościowe wobec dłużnika. Sąd zarządził likwidację dłużnika, ponieważ ten stał się bankrutem, pozornie bez następcy prawnego, a żaden z wierzycieli nie wpłacił kosztów postępowania ani nie zgłosił roszczeń. Decyzja stała się prawomocna 23 czerwca 2011 r. i została opublikowana. Stwierdzono w niej, że wszelkie mienie dłużnika stało się mieniem państwowym. 28 czerwca 2011 r. ta decyzja została zarejestrowana (zabeležba) w odpowiednich rejestrach publicznych dotyczących statusu wszystkich spółek, a dłużnik został wykreślony z odpowiednich rejestrów publicznych. Data jej publikacji w Dzienniku Urzędowym Republiki Serbii nie jest dostępna w tych rejestrach. 18 października 2011 r. sąd egzekucyjny zawiesił (obustavio) postępowanie egzekucyjne, ponieważ nie znaleziono dostępnych aktywów. 25 listopada 2011 r. sąd egzekucyjny umorzył (prekinuo) egzekucję z powodu likwidacji dłużnika. 9 grudnia 2004 r. Sąd Rejonowy w Leskovcu orzekł na korzyść skarżącego i nakazał jego pracodawcy, DP Galpres z Leskovca, przywrócić go do pracy, wypłacić zaległe wynagrodzenie, opłacić odpowiednie składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe (doprinosi za penzijsko i invalidsko osiguranje) oraz koszty zastępstwa procesowego. Część wyroku dotycząca przywrócenia do pracy i składek stała się prawomocna 16 lutego 2005 r. i wykonalna 19 marca 2005 r., podczas gdy Sąd Okręgowy w Leskovcu uchylił pozostałą część dotyczącą zaległego wynagrodzenia. 13 listopada 2006 r. Sąd Rejonowy w Leskovcu przyznał zaległe wynagrodzenie za okres od 2003 do 2006 r., wraz z należnymi składkami i kosztami. Sądy egzekucyjne zarządziły egzekucję powyższych wyroków odpowiednio 20 maja 2005 r. i 24 kwietnia 2007 r.\n(b) Postępowanie przed Trybunałem\n18 kwietnia 2015 r. Trybunał zdecydował o powiadomieniu Rządu o skardze. 7 sierpnia 2015 r. Rząd Serbii przesłał swoje uwagi dotyczące dopuszczalności i meritum. Pismem z 14 sierpnia 2015 r. uwagi Rządu zostały przesłane do skarżącego, który został zaproszony do złożenia wszelkich pisemnych uwag wraz z roszczeniami o sprawiedliwe zadośćuczynienie do 25 września 2015 r. W braku odpowiedzi, 15 marca 2016 r. Sekretariat Trybunału próbował skontaktować się ze skarżącym w celu zapytania, czy nadal jest zainteresowany kontynuowaniem sprawy, ale bezskutecznie. Listem poleconym z 17 marca 2016 r. został powiadomiony, że terminy wyznaczone na ustanowienie pełnomocnika oraz na złożenie uwag i roszczenia o sprawiedliwe zadośćuczynienie upłynęły, a Trybunał przedłużył termin na złożenie pism do 28 kwietnia 2016 r. Trybunał przesłał również kopie poprzednich listów z 17 kwietnia i 14 sierpnia 2015 r. oraz załączników. Ponownie zwrócono uwagę skarżącego na art. 37 § 1 (a) Konwencji, który stanowi, że Trybunał może skreślić sprawę z listy spraw, gdy okoliczności prowadzą do wniosku, że skarżący nie zamierza kontynuować rozpatrywania skargi. Potwierdzenie odbioru wskazywało, że skarżący odebrał list 23 marca 2016 r. Nie otrzymano jednak żadnej odpowiedzi.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174613", "text": "Skarżący urodził się w 1968 roku i odbywa karę pozbawienia wolności w Astrachaniu. W lipcu 2004 r. skarżącemu postawiono zarzut zabójstwa V. Obrońca Sh. został wyznaczony do reprezentowania go w trakcie śledztwa i procesu. 10 grudnia 2004 r. Sąd Obwodowy w Astrachaniu przeprowadził rozprawę wstępną. Skarżący wybrał proces z udziałem ławy przysięgłych. Uzasadniając swój wniosek, Sh. oświadczył następująco:\n„[Skarżący] popełnił szczególnie ciężkie przestępstwo, za które grozi długa kara pozbawienia wolności. ... Popieram wniosek [skarżącego]”.\n18 lutego 2005 r. sąd zakończył badanie dowodów. Zarówno oskarżenie, jak i obrona wygłosili mowy końcowe. W swoim oświadczeniu Sh. nazwał skarżącego „rozbojnikiem i pijakiem”. Sędzia przewodniczący polecił ławie przysięgłych, aby nie brała pod uwagę wypowiedzi obrońcy, odnoszącej się do charakteru skarżącego. 18 lutego 2005 r. ława przysięgłych wydała wyrok skazujący. 21 lutego 2005 r. skarżący zwrócił się do sądu z wnioskiem o zmianę obrońcy Sh., twierdząc, że prowadzona przez niego obrona nie była skuteczna. Sąd oddalił wniosek skarżącego. Tego samego dnia Sąd Obwodowy uznał skarżącego za winnego zabójstwa i skazał go na 15 lat pozbawienia wolności. 1 marca 2005 r. skarżący zwrócił się do Sądu Obwodowego o wyznaczenie obrońcy do reprezentowania go przed sądem odwoławczym. 8 marca 2005 r. sąd odmówił wyznaczenia prawnika, powołując się na odpowiednie przepisy prawne, które nie przewidują prawa do korzystania z pomocy adwokata z urzędu przed sądem odwoławczym. 21 lipca 2005 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał w mocy wyrok z 21 lutego 2005 r. w postępowaniu odwoławczym. Zgodnie z dokumentami urzędowymi skarżącemu nie udzielono pomocy prawnej. 6 czerwca 2007 r. Prezydium Sądu Najwyższego uchyliło wyrok odwoławczy z 21 lipca 2005 r. w trybie nadzoru sądowego. Sąd stwierdził, że skarżącemu nie udzielono pomocy prawnej w postępowaniu odwoławczym i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania sądowi odwoławczemu. Skarżący nie stawił się na rozprawie. Był reprezentowany przez obrońcę O. W nieokreślonym dniu skarżący został przeniesiony do Moskwy. Obrońca R. został wyznaczony do jego reprezentowania. Od 1 do 3 sierpnia 2007 r. R. zapoznawał się z aktami sprawy. 7 i 14 sierpnia 2004 r. spotkał się ze skarżącym w areszcie śledczym. W nieokreślonym dniu skarżący złożył skorygowane pismo odwoławcze. 16 sierpnia 2007 r. Sąd Najwyższy przeprowadził nową rozprawę odwoławczą. Zdaniem skarżącego, wziął on udział w rozprawie za pośrednictwem łącza wideo. R. był obecny na sali rozpraw. Nie złożył pisma odwoławczego, lecz złożył ustne wyjaśnienia przed sądem. Po zbadaniu odwołania skarżącego sąd utrzymał w mocy, co do istoty, jego skazanie. Sąd oddalił również jako bezzasadną skargę skarżącego na domniemaną nieskuteczność pomocy prawnej udzielonej przez obrońcę Sh. W związku z tym sąd zauważył, że skarżący wyraził zgodę na reprezentowanie go przez Sh. zarówno w trakcie śledztwa, jak i procesu. Sąd doszedł również do wniosku na podstawie protokołu rozprawy, że Sh. brał aktywny udział w procesie. W mowie końcowej Sh. poparł stanowisko skarżącego polegające na nieprzyznaniu się do winy i argumentował, że nie udowodniono winy skarżącego. Na koniec sąd wziął pod uwagę, że przed wydaniem wyroku przez ławę przysięgłych skarżący nie skarżył się na jakość obrony świadczonej przez Sh. 18 sierpnia 2008 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę nadzorczą skarżącego na wyrok z 16 sierpnia 2007 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174616", "text": "Skarżąca urodziła się w 1942 roku i mieszka w Wilnie. 27 września 1996 r. Skarżąca została wpisana na listę adwokatów. Złożyła przysięgę „być wierną Republice Litewskiej, przestrzegać jej Konstytucji i praw, uczciwie wypełniać obowiązki adwokata (prawnika wpisanego na listę adwokatów (advokatas)), przestrzegać norm moralnych, praw i wolności obywatelskich oraz chronić tajemnicę zawodową”. Kilka miesięcy później Skarżąca zarejestrowała kancelarię prawną na swoje nazwisko i rozpoczęła praktykę prawniczą. Na wniosek Skarżącej jej nazwisko zostało skreślone z listy adwokatów wykonujących zawód 19 grudnia 2003 r. Jak zauważyły później sądy powszechne, Skarżąca przyznała, że wniosek ten złożyła z powodu toczącego się przeciwko niej postępowania karnego (patrz punkt 8 poniżej). 13 sierpnia 2004 r. Skarżąca została uznana za winną fałszerstwa dokumentów (art. 300 § 1 Kodeksu karnego) i oszustwa (art. 182 § 1 Kodeksu karnego). Sąd ustalił, że w trakcie wykonywania praktyki zawodowej Skarżąca ponad trzydziestokrotnie pisemnie oświadczała nieprawdę, twierdząc, że świadczyła usługi prawne w ramach systemu pomocy prawnej finansowanej przez państwo. Ponadto sąd stwierdził, że Skarżąca podpisała fałszywymi podpisami funkcjonariuszy prowadzących dochodzenie wstępne powyższe dokumenty, złożyła je u urzędników sądowych w celu otrzymania zapłaty i w ten sposób uzyskała zapłatę. Popełnione przez nią czyny zakwalifikowano do kategorii nieznacznych przestępstw umyślnych (nesunkus tyčinis nusikaltimas), ponieważ maksymalna możliwa kara za nie wynosiła do trzech lat pozbawienia wolności (art. 11 § 3 Kodeksu karnego). W przypadku Skarżącej orzeczono karę grzywny, którą uiściła 24 sierpnia 2004 r. Jej skazanie wygasło trzy lata po zapłaceniu grzywny, to jest 24 sierpnia 2007 r. 12 września 2007 r. Skarżąca zwróciła się do Adwokatury o ponowne wpisanie na listę adwokatów. 20 września 2007 r. Adwokatura odmówiła uwzględnienia wniosku Skarżącej, między innymi z powodu braku nienagannej reputacji (nepriekaištinga reputacija). Biorąc pod uwagę, że od skazania Skarżącej minęło tylko trzy lata i dwadzieścia cztery dni, a także uwzględniając naturę przestępstwa popełnionego przez Skarżącą – przywłaszczenie mienia za nieistniejące usługi prawne – oraz specyfikę wykonywania zawodu adwokata, należało uznać, że Skarżąca nie odzyskała nienagannej reputacji w tak krótkim czasie, aby spełnić wymagania określone w art. 7 § 4 i 8 § 4 Ustawy o adwokaturze (patrz punkt 21 poniżej). Skarżąca zaskarżyła tę decyzję do Sądu Okręgowego w Wilnie. 25 kwietnia 2008 r. sąd rozpoznał sprawę Skarżącej. Sąd przesłuchał sześciu świadków w sprawie reputacji Skarżącej; większość z nich zeznała, że zna Skarżącą sprzed 1996 roku, kiedy pracowała w Ministerstwie Sprawiedliwości. Sąd częściowo uchylił decyzję Adwokatury i nakazał jej ponowne rozpatrzenie wniosku Skarżącej o ponowne wpisanie na listę adwokatów. Sąd zauważył, że Skarżąca została skazana za nieznaczne przestępstwo umyślne. W dniu złożenia wniosku o ponowne wpisanie na listę adwokatów jej skazanie wygasło. W konsekwencji, powołując się na art. 8 ust. 1 Ustawy o adwokaturze (patrz punkt 21 poniżej), Sąd Okręgowy w Wilnie uznał, że Adwokatura błędnie stwierdziła, iż Skarżąca nie spełnia kryterium nienagannej reputacji. Adwokatura wniosła apelację. Wskazała, że Skarżąca nie cieszy się nienaganną reputacją, ponieważ nie spełnia kryteriów wymienionych w art. 8 ust. 4 Ustawy o adwokaturze. Odmowa ponownego wpisu Skarżącej na listę adwokatów była oparta na ocenie natury czynów, za które została skazana. Na swoją obronę Skarżąca złożyła do sądu odwoławczego opinię o charakterze od dyrektora zarządzającego prywatnej firmy, w której Skarżąca pracowała jako dyrektor marketingu. Opinia stwierdzała, że Skarżąca dobrze wypełniała swoje obowiązki; była odpowiedzialna i posiadała zmysł inicjatywy. Jak wynika ze streszczenia jej argumentów przedstawionego przez Sąd Apelacyjny, Skarżąca nie podniosła, że ograniczenia związane z reputacją w wykonywaniu zawodu adwokata były bardziej surowe niż te stosowane wobec innych zawodów prawniczych. 7 października 2008 r. Sąd Apelacyjny uwzględnił apelację Adwokatury i uchylił decyzję sądu pierwszej instancji. W kwestii nienagannej reputacji Sąd Apelacyjny podkreślił, że wobec adwokatów stosuje się wyższe standardy, ponieważ tylko osoby o nieskazitelnej reputacji mogą uczestniczyć w systemie wymiaru sprawiedliwości, nie dyskredytując go. Dlatego przy ocenie postępowania adwokata nie wystarczyło brać pod uwagę jedynie tego, czy dana osoba przestrzega prawa. Należało również ocenić zachowanie danej osoby w kontekście norm prawnych regulujących etykę zawodu adwokata. W tym kontekście Litewski Kodeks Etyki Zawodowej Adwokatów podkreślał, że adwokat powinien przestrzegać obowiązków prawnych i moralnych (punkt 1.2.), nie może dyskredytować nazwiska adwokata, złożonej przysięgi ani ideału sprawiedliwości (punkt 1.3.). Adwokat miał również obowiązki określone w Konstytucji, Ustawie o adwokaturze i Litewskim Kodeksie Etyki Zawodowej Adwokatów (punkt 2.2) (patrz punkt 23 poniżej). Sąd Apelacyjny zgodził się z ustaleniem sądu pierwszej instancji, że okres skazania Skarżącej wygasł i dlatego nie można jej było zarzucić naruszenia art. 8 ust. 1 Ustawy o adwokaturze. Niemniej jednak, biorąc pod uwagę fakt, że popełniła przestępstwo w trakcie wykonywania praktyki zawodowej i że jej praktyka zawodowa miała na celu popełnianie przestępstw, których było ponad trzydzieści, należało uznać, że zachowanie Skarżącej nie spełnia kryteriów określonych w art. 8 ust. 4 Ustawy o adwokaturze. To, że skazanie wygasło, nie oznaczało z mocy samego faktu, że Skarżąca odzyskała nienaganną reputację w rozumieniu art. 8 ust. 4 tej ustawy. Zdaniem sądu odwoławczego od daty popełnienia przestępstwa przez Skarżącą do momentu zwrócenia się do Adwokatury o ponowne wpisanie na listę adwokatów minął zbyt krótki czas. Sąd odwoławczy zauważył również, że osoba może złożyć wniosek o przyjęcie do adwokatury i udowodnić, że odzyskała nienaganną reputację. Jednakże to do sądu należało ustalenie z urzędu, czy minął wystarczający czas, aby rehabilitacja osoby mogła zostać obiektywnie potwierdzona. Osoba twierdząca, że odzyskała nienaganną reputację, powinna przedłożyć jasne i przekonujące dowody, że przestrzegała zasad etycznych i dyscyplinarnych. Następnie sąd miał zbadać, jaki był charakter naruszeń prawa, jaka sytuacja osobista doprowadziła do ich popełnienia i czy czynniki te nadal mają zastosowanie. W niniejszej sprawie, mimo upływu czterech lat od daty popełnienia przestępstwa, nadal nie było wystarczających podstaw do wniosku, że Skarżąca cieszy się nienaganną reputacją w rozumieniu art. 8 ust. 4 Ustawy o adwokaturze. Sąd Apelacyjny oddalił wreszcie pewne argumenty Skarżącej, że sąd niższej instancji pomylił się w interpretacji niektórych innych norm prawnych niezwiązanych ze sprawą reputacji Skarżącej. Skarżąca wniosła skargę kasacyjną. Podniosła szereg argumentów dotyczących egzaminu kwalifikacyjnego na adwokata i reputacji zawodowej, nie twierdząc jednak, że skazanie karnie postawiło ją w gorszej sytuacji niż przedstawicieli innych zawodów prawniczych. Postanowieniem z 23 lutego 2009 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną Skarżącej i pozostawił w mocy orzeczenie Sądu Apelacyjnego. W kwestii reputacji Sąd Najwyższy zauważył swoją praktykę, zgodnie z którą żadne naruszenie prawa (joks nusižengimas) nie jest na tyle poważne, by bezwarunkowo wykluczać osobę z możliwości ubiegania się o przywrócenie do adwokatury (Sąd Najwyższy powołał się na swoje wcześniejsze orzeczenie w sprawie o sygn. 3K-7-168/2001 z 9 stycznia 2001 r., patrz punkt 30 poniżej). Następnie Sąd Najwyższy stwierdził, że wygaśnięcie skazania za nieznaczne przestępstwo umyślne, o którym mowa w art. 8 ust. 1 Ustawy o adwokaturze, jest tylko jednym z kryteriów przy rozważaniu kwestii reputacji danej osoby. Ponadto art. 8 ust. 4 tej ustawy stanowił, że osoba powinna spełniać kryteria etyki stosowanej wobec adwokatów. Zgodnie z punktem 1 Kodeksu Etyki Zawodowej Adwokatów, adwokaci uczestniczą w realizacji sprawiedliwości. Praktyka zawodowa adwokata wymagała od niego wypełniania obowiązków wobec klientów, sądów, zawodu adwokackiego i społeczeństwa. Ponadto adwokat nigdy nie może dyskredytować nazwiska zawodu, złożonej przysięgi ani ideału sprawiedliwości. W okolicznościach sprawy Skarżącej Sąd Apelacyjny zatem słusznie uznał, że Skarżąca nie udowodniła, że odzyskała nienaganną reputację, biorąc pod uwagę w szczególności naturę popełnionych przez nią czynów zabronionych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174628", "text": "Skarżący urodził się w 1960 roku i mieszka w Martinie. 20 października 2011 r. skarżący wniósł pozew do Sądu Okręgowego w Martinie („Sąd Okręgowy”) (sygn. akt 10 C 60/2012), domagając się zapłaty wynagrodzenia wraz z odsetkami w związku z rozwiązaniem stosunku pracy. 17 lutego 2012 r. Sąd Okręgowy wydał nakaz zapłaty w postępowaniu uproszczonym. Ponieważ pozwany wniósł sprzeciw do nakazu, sprawa podlegała rozstrzygnięciu przez sąd w postępowaniu rozpoznawczym. Sąd Okręgowy potrzebował więcej niż osiem miesięcy na rozpatrzenie wniosku skarżącego o zmianę powództwa. W październiku 2014 r. skarżący złożył skargę do Sądu Konstytucyjnego na podstawie art. 127 Konstytucji, kwestionując długość postępowania przed Sądem Okręgowym. 28 kwietnia 2015 r. Sąd Konstytucyjny oddalił jego skargę (sygn. akt III. ÚS 172/20150), uznając, że przed wniesieniem skargi konstytucyjnej skarżący nie wyczerpał zwykłych środków odwoławczych, w szczególności nie złożył skargi do Prezesa Sądu Okręgowego na podstawie ustawy o sądach (ustawa nr 757/2004 Zb.). Sąd Konstytucyjny powołał się na wcześniejsze orzecznictwo Trybunału w sprawie Ištván i Ištvánová przeciwko Słowacji (nr 30189/07, 12 czerwca 2012) i starał się odróżnić tę sprawę od sprawy skarżącego. Stwierdził, że sprawa Ištván i Ištvánová dotyczyła postępowania trwającego ponad sześć lat, co było znacznie dłuższe niż czas trwania postępowania w sprawie skarżącego (trzy lata). Sąd Konstytucyjny stwierdził dalej, że tylko w przypadkach, gdy długość postępowania była oczywiście nadmierna w momencie wniesienia skargi konstytucyjnej, nie było konieczne składanie skargi do prezesa sądu, a zatem skarżący powinien był złożyć skargę do Prezesa Sądu Okręgowego. W międzyczasie Sąd Okręgowy powołał biegłego z dziedziny ekonomii, rachunkowości i podatków oraz zobowiązał skarżącego do uiszczenia zaliczki na poczet opinii biegłego. To zarządzenie zostało zaskarżone przez skarżącego przed Sądem Krajowym w Żylinie, jednak bezskutecznie. Powołana biegła następnie sporządziła opinię w okresie od czerwca do września 2015 r. Następnie Sąd Okręgowy wyznaczył rozprawę na 16 marca 2016 r. W tym dniu Sąd Okręgowy wydał wyrok, którym częściowo uwzględnił powództwo skarżącego, a w pozostałej części oddalił je. Wyrok na piśmie został doręczony skarżącemu dwa miesiące później. Strony jednak nie wskazały w swoich pismach do Trybunału dokładnej daty doręczenia wyroku skarżącemu ani nie dostarczyły odpowiednich dowodów na potwierdzenie tego faktu. Nie poinformowały również Trybunału o żadnym dalszym toku postępowania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174645", "text": "Daty urodzenia i miejsca zamieszkania skarżących podano w załączniku. 12 stycznia, 26 stycznia i 10 marca 2013 r. planowano przeprowadzenie demonstracji w Baku. Wydaje się, że organizatorzy demonstracji nie złożyli odpowiedniego uprzedniego zawiadomienia właściwemu organowi, czyli Bakijskiemu Urzędowi Wykonawczemu („BCEA”). Informacje o demonstracjach rozpowszechniano za pośrednictwem Facebooka lub prasy. Zdaniem skarżących demonstracje miały być pokojowe i odbyły się w sposób pokojowy. Demonstracje z 12 stycznia i 10 marca 2013 r. miały na celu zaprotestowanie przeciwko śmierci żołnierzy w wojsku, podczas gdy demonstracja z 26 stycznia 2013 r. potępiła użycie siły przez policję wobec uczestników poprzednich demonstracji. Każdy ze skarżących wziął udział w jednej z demonstracji (patrz załącznik), ale krótko po ich rozpoczęciu policja zaczęła rozpędzać zgromadzonych. Wszyscy trzej skarżący zostali aresztowani podczas akcji rozpędzania i przewiezieni na komisariaty policji.\n\nZdaniem drugiej skarżącej, podczas demonstracji udzielała ona wywiadu mediom, a moment jej aresztowania został zarejestrowany. Skarżący byli przesłuchiwani na komisariatach policji, do których zostali przewiezieni. W dniu aresztowania każdego ze skarżących sporządzono protokoły o wykroczeniu administracyjnym (inzibati xəta haqqında protokol), w których stwierdzono, że skarżący popełnili wykroczenie administracyjne zgodnie z art. 298.2 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych („KWA”) (udział w zgromadzeniu publicznym, które nie zostało zorganizowane zgodnie z prawem). Zdaniem pierwszej i drugiej skarżącej nigdy nie doręczono im kopii protokołów o wykroczeniu administracyjnym ani innych dokumentów z akt ich spraw. Zdaniem pierwszej i trzeciej skarżącej nie zapewniono im dostępu do adwokata po aresztowaniu ani podczas pobytu w areszcie policyjnym. Zgodnie z oświadczeniem (ərizə) złożonym przez drugą skarżącą na komisariacie w dniu jej aresztowania, odmówiła ona usług adwokata. Pierwszy skarżący został zwolniony po kilku godzinach pobytu w areszcie policyjnym, pod warunkiem zobowiązania się do stawienia się na komisariacie dwa dni później. Trzeci skarżący został przewieziony bezpośrednio z komisariatu do sądu rozpoznającego sprawę w dniu następującym po jego aresztowaniu. Pierwszy skarżący został doprowadzony przed sąd pierwszej instancji w dniu, w którym powrócił na komisariat. Druga skarżąca została doprowadzona przed sąd w dniu jej aresztowania; jednak rozprawa została odroczona o dwa dni, aby umożliwić jej zatrudnienie adwokata z wyboru. Pierwszemu skarżącemu wyznaczono adwokata z urzędu. Druga i trzecia skarżąca nie były reprezentowane przez adwokata. Zgodnie z dokumentami z akt sprawy drugiej skarżącej, w dniu wznowienia rozprawy zatrudniony przez nią adwokat nie stawił się, a ona zdecydowała się bronić osobiście. Żaden z materiałów przedłożonych Trybunałowi nie zawiera zapisów wskazujących, aby adwokat z urzędu, pan V.M., złożył jakiekolwiek ustne lub pisemne wnioski w imieniu pierwszego skarżącego. Jedynymi świadkami przesłuchanymi podczas rozprawy sądowej w sprawie drugiej skarżącej byli policjanci, którzy zgodnie z oficjalnymi zapisami ją aresztowali lub sporządzili protokół o wykroczeniu administracyjnym. Policjanci zeznali, że skarżąca zorganizowała nieautoryzowaną demonstrację. W sprawach pierwszej i trzeciej skarżącej sądy nie przesłuchały żadnych świadków. Sądy pierwszej instancji uznały, że skarżący wzięli udział w nieautoryzowanych demonstracjach. Skarżący zostali uznani za winnych naruszenia art. 298.2 KWA i skazani na grzywny w wysokości odpowiednio 450, 500 i 600 manatów azerbejdżańskich (AZN) (patrz załącznik). W różnych datach skarżący wnieśli odwołania do Sądu Apelacyjnego w Baku, argumentując, że ich skazania naruszyły ich prawa, ponieważ demonstracje, w których wzięli udział, były spontaniczne i pokojowe. Skarżący skarżyli się również, że ich aresztowania były niezgodne z prawem, a rozprawy przed sądami pierwszej instancji nie były sprawiedliwe. Wnieśli do Sądu Apelacyjnego w Baku o uchylenie decyzji sądów pierwszej instancji w ich sprawach. Skarżący nie byli reprezentowani przed Sądem Apelacyjnym w Baku przez adwokata. Sąd apelacyjny odmówił uwzględnienia wniosków skarżących o przeprowadzenie dowodów z konkretnych świadków na ich korzyść, nie podając żadnych powodów odmowy. W sprawie drugiej skarżącej sąd w podobny sposób dodatkowo odmówił obejrzenia nagrań wideo wykonanych przez media podczas jej aresztowania. W różnych datach Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołania skarżących i utrzymał w mocy decyzje sądów pierwszej instancji (patrz załącznik). 8 sierpnia 2014 r. pan I. Alijew, który reprezentował wszystkich trzech skarżących przed Trybunałem, został aresztowany pod zarzutem masowego uchylania się od opodatkowania, nadużycia władzy i nielegalnej działalności gospodarczej. Tego samego dnia został zatrzymany w oczekiwaniu na proces. Okoliczności dotyczące aresztowania i zatrzymania pana Alijewa są przedmiotem odrębnego wniosku złożonego przez niego do Trybunału (wniosek nr 68762/14). 8 i 9 sierpnia 2014 r. organy ścigania przeprowadziły przeszukanie domu i biura pana Alijewa. Podczas przeszukania władze krajowe zajęły dużą liczbę dokumentów, w tym wszystkie akta spraw dotyczących wniosków w toku przed Trybunałem, które znajdowały się w posiadaniu pana Alijewa jako pełnomocnika. Akta dotyczące niniejszych spraw, które – jak się wydaje – zawierały kopie wszystkich dokumentów i korespondencji między Trybunałem a stronami, zostały również zajęte w całości. W protokołach przeszukania i zajęcia z 8 i 9 sierpnia 2014 r. nie sporządzono odpowiedniego inwentarza zajętych akt dokumentów dotyczących postępowania przed Trybunałem. W nieokreślonym dniu pan Alijew złożył skargę do Sądu Rejonowego Nasimi, twierdząc, że przeszukanie było niezgodne z prawem. Ponadto skarżył się na zajęcie dokumentów i akt dotyczących postępowań sądowych w toku przed Trybunałem i sądami krajowymi. 12 września 2014 r. Sąd Rejonowy Nasimi oddalił powództwo pana Alijewa. Uznał, że przeszukania zostały przeprowadzone zgodnie z odpowiednim prawem. Co do zajęcia dokumentów dotyczących spraw w toku przed Trybunałem i sądami krajowymi, stwierdził, że nie mogą one zostać zwrócone skarżącym na tym etapie postępowania. Po wniesieniu apelacji, 23 września 2014 r. Sąd Apelacyjny w Baku utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji z 12 września 2014 r. 25 października 2014 r. organy śledcze zwróciły część akt spraw dotyczących wniosków złożonych do Trybunału, w tym akta dotyczące niniejszych spraw, adwokatowi pana Alijewa. Odpowiednia decyzja śledczego stwierdzała, że „ponieważ ustalono, że wśród dokumentów zajętych 8 i 9 sierpnia 2014 r. znajdowały się akta dotyczące wniosków szeregu osób i organizacji złożonych do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, które nie mają związku z istotą postępowania karnego [przeciwko panu Intigamowi Alijewowi], [te akta] zostały dostarczone [adwokatowi pana Alijewa,] panu Javadowi Javadovowi”.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173102", "text": "Skarżący urodził się w 1980 roku i mieszka w Kresnice. Skarżący i jego rodzina mieszkali w domu w Litija, który został sprzedany w zaskarżonym postępowaniu egzekucyjnym, opisanym poniżej. W toku postępowania opisanego poniżej przeciwko skarżącemu zostały skierowane roszczenia egzekucyjne przez trzech różnych wierzycieli, a mianowicie przez publiczną spółkę wodociągową JP Vodovod-kanalizacija J. (dalej „spółka J.”), prywatną spółkę Porsche Kredit in Leasing SLO (dalej „spółka P.”) oraz osobę fizyczną A.A. Każdy z wierzycieli dążył do egzekucji swojego roszczenia przeciwko skarżącemu. Mimo że spółka P. początkowo wniosła o przeprowadzenie egzekucji poprzez zajęcie domu skarżącego, jej roszczenie zostało następnie uregulowane z rachunku bankowego skarżącego. Po nieudanej próbie uzyskania zapłaty roszczenia ze sprzedaży ruchomości, spółka J. następnie wniosła o podjęcie działań egzekucyjnych wobec domu skarżącego. Dom został ostatecznie sprzedany w licytacji publicznej w celu egzekucji roszczenia spółki J. A.A. dołączył do postępowania ze swoim roszczeniem po tym, jak dom został przyznany zwycięzcy licytacji na wspomnianej aukcji publicznej. Ponieważ skarżący spłacił dług wobec spółki J. po licytacji, środki ze sprzedaży domu zostały przeznaczone na pokrycie jego długu wobec A.A. Podatki i niespłacona hipoteka na domu zostały również opłacone z uzyskanych środków. Spółka J. ma siedzibę w Lublanie i jest największą spółką wodociągową w Słowenii. 18 grudnia 2007 r. przesłała skarżącemu rachunek za wodę na kwotę 124 euro (EUR), który miał zostać opłacony do 5 stycznia 2008 r. Ponieważ skarżący nie uregulował wspomnianego rachunku za wodę z 18 grudnia 2007 r., spółka J. wszczęła przeciwko niemu postępowanie egzekucyjne 28 maja 2009 r. Wniosła o egzekucję kwoty głównej w wysokości 124 EUR oraz odsetek ustawowych. 2 czerwca 2009 r. Sąd Rejonowy w Lublanie wydał decyzję egzekucyjną – nakaz egzekucyjny – przeciwko skarżącemu, nakazując zajęcie jego ruchomości, na wniosek spółki J. Decyzja zawierała zawiadomienie, że dłużnik może wnieść sprzeciw w terminie ośmiu dni. Decyzja została doręczona skarżącemu 24 czerwca 2009 r. Ponieważ skarżący nie wniósł sprzeciwu, decyzja stała się prawomocna 3 lipca 2009 r. Sprawa została następnie przekazana do Sądu Rejonowego w Litija do dalszego rozpoznania. 7 stycznia 2010 r. komornik udał się do domu skarżącego w celu zajęcia ruchomości. Z protokołu sporządzonego przez komornika wynikało, że nikogo nie było w nieruchomości. Komornik zostawił notatkę, która zawierała informacje o podjętej próbie egzekucji długu głównego, odsetek i kosztów łącznie wynoszących 376 EUR. Napisał również do skarżącego, wzywając go do dobrowolnej zapłaty długu. 2 marca 2010 r. spółka P. wszczęła postępowanie egzekucyjne, domagając się zapłaty 1 576 EUR wraz z odsetkami naliczanymi od 10 lipca 2009 r. do dnia zapłaty. Zaproponowała kilka środków egzekucji, w tym sprzedaż domu skarżącego. Sąd Rejonowy w Lublanie uwzględnił wniosek, a decyzja została doręczona skarżącemu 9 marca 2010 r. Ponieważ skarżący nie wniósł sprzeciwu, decyzja stała się prawomocna 18 marca 2010 r. i została przekazana do Sądu Rejonowego w Litija do dalszego rozpoznania. 21 kwietnia 2010 r., w ramach postępowania wszczętego przez spółkę P., Sąd Rejonowy w Litija zarządził wycenę domu skarżącego. Zarządzenie zostało doręczone skarżącemu za pośrednictwem jego ojca. Następnie, 2 czerwca 2010 r., rzeczoznawca majątkowy złożył raport, w którym oszacował wartość rynkową domu na 140 000 EUR. Stwierdził również, że skarżący zapewnił go telefonicznie, że dług został już spłacony, ale następnie nie złożył potwierdzenia tej spłaty. Raport został wysłany do skarżącego za uwagi. Ponieważ ani skarżącego, ani żadnej innej dorosłej osoby z jego gospodarstwa domowego nie było pod adresem, 8 czerwca 2010 r. pozostawiono notatkę kierującą skarżącego do odbioru raportu na poczcie. Nie zrobił jednak tego, a 24 czerwca 2010 r. raport został pozostawiony w jego skrzynce pocztowej (patrz punkty 52 i 53 poniżej). Skarżący nie zareagował na raport. W międzyczasie, 29 kwietnia 2010 r., komornik dokonał oględzin wnętrza domu skarżącego w obecności żony skarżącego i stwierdził, że nie zawiera on żadnych przedmiotów, które mogłyby zostać zajęte i sprzedane w celu pokrycia długu objętego postępowaniem wszczętym przez spółkę J. Komornik ponownie zostawił notatkę wzywającą skarżącego do dobrowolnej zapłaty długu, który obecnie wynosił 516 EUR. W swoim raporcie zaproponował, aby wierzyciel wybrał inny środek egzekucji, ponieważ egzekucja skierowana na ruchomości nie wystarczyłaby na pokrycie kosztów egzekucji, nie mówiąc już o długu. Ustalono również, że samochód skarżącego był leasingowany i dlatego nie mógł zostać zajęty w celu egzekucji. 15 czerwca 2010 r. spółka J. złożyła wniosek do Sądu Rejonowego w Litija o wydanie nakazu zajęcia nieruchomości skarżącego, a mianowicie jego domu. 17 czerwca 2010 r. Sąd Rejonowy w Litija uwzględnił wniosek spółki J. i wydał decyzję zezwalającą na przeprowadzenie egzekucji poprzez sprzedaż domu skarżącego. Decyzja została doręczona skarżącemu za pośrednictwem jego żony 21 czerwca 2010 r. Skarżący nie wniósł sprzeciwu. Następnie sąd połączył wniosek spółki J. z postępowaniem wszczętym przez spółkę P. 1 lipca 2010 r. Sąd Rejonowy w Litija ustalił kwotę do zapłaty rzeczoznawcy majątkowemu. Następnie została ona zapłacona z kaucji wpłaconej przez spółkę P. Tego samego dnia sąd wydał również decyzję ustalającą cenę rynkową domu skarżącego na 140 000 EUR. Po nieudanej próbie doręczenia obu decyzji skarżącemu, zostały one pozostawione w skrzynce pocztowej skarżącego (patrz punkty 52 i 53 poniżej). Skarżący nie odwołał się od decyzji. 31 sierpnia 2010 r. Sąd Rejonowy w Litija umorzył postępowanie egzekucyjne prowadzone przez spółkę P., ponieważ dług został spłacony poprzez zajęcie aktywów z rachunku bankowego skarżącego. 1 września 2010 r. Sąd Rejonowy w Litija zarządził przeprowadzenie licytacji publicznej domu skarżącego w dniu 7 października 2010 r. Po nieudanej próbie doręczenia zarządzenia i wezwania skarżącemu 3 września 2010 r., zostały one pozostawione w jego skrzynce pocztowej (patrz punkty 52 i 53 poniżej) 20 września 2010 r. 2 września 2010 r. Sąd Rejonowy w Litija umorzył egzekucję w zakresie ruchomości skarżącego, ponieważ spółka J. nie złożyła nowego wniosku w ciągu trzech miesięcy od nieudanej próby (patrz punkt 15 powyżej). Decyzja została doręczona skarżącemu 6 września 2010 r. 7 października 2010 r. odbyła się pierwsza licytacja publiczna domu skarżącego. Nie było jednak zainteresowanych nabywców. Skarżący nie stawił się. 8 października 2010 r. Sąd Rejonowy w Litija zarządził drugą licytację publiczną na dzień 18 listopada 2010 r. Po nieudanej próbie doręczenia zarządzenia i wezwania skarżącemu 14 października 2010 r., pozostawiono notatkę kierującą skarżącego do ich odbioru w lokalnym urzędzie pocztowym. Ponieważ tego nie zrobił, zostały one pozostawione w jego skrzynce pocztowej (patrz punkty 52 i 53 poniżej) 2 listopada 2010 r. W międzyczasie, 18 i 25 października 2010 r., spółka J. złożyła wniosek do Sądu Rejonowego w Litija o rozszerzenie nakazu egzekucyjny na inne środki egzekucji, a mianowicie odpowiednio zajęcie rachunku bankowego i wynagrodzenia skarżącego. Na drugiej licytacji publicznej, która odbyła się 18 listopada 2010 r., dom został sprzedany M.L. za 70 000 EUR, co stanowiło 50% jego szacowanej wartości rynkowej. Skarżący nie stawił się. 19 listopada 2010 r. Sąd Rejonowy w Litija wydał pisemną decyzję o przyznaniu nieruchomości licytantowi M.L. (decyzja o przybiciu). Decyzja o przybiciu wraz z kopią protokołu z drugiej licytacji została doręczona skarżącemu za pośrednictwem jego żony 23 listopada 2010 r. 22 listopada 2010 r. Sąd Rejonowy w Litija uwzględnił wniosek spółki J. i dołączył do nakazu egzekucyjnego wynagrodzenie i rachunek bankowy skarżącego. Decyzja została doręczona skarżącemu 24 listopada 2010 r. Decyzja wspominała, że wcześniej zarządzono egzekucję z ruchomości, ale nie zawierała wzmianki o sądowej sprzedaży domu. Zanotowano, że do dwóch trzecich wynagrodzenia otrzymywanego przez skarżącego od pracodawcy K. mogło zostać zajęte, pod warunkiem że skarżącemu pozostawiona zostanie ustawowe minimalne gwarantowane dochody. Decyzja zawierała również zawiadomienie do banku, które stwierdzało, między innymi, że jeśli obecnie nie ma aktywów, bank powinien przystąpić do zajęcia, gdy tylko aktywa się pojawią; jeśli aktywa nie pojawią się w ciągu roku od doręczenia decyzji bankowi, ten ostatni powinien poinformować sąd o tym fakcie. 22 listopada 2010 r. inny wierzyciel, A.A., złożył do sądu wniosek o egzekucję wyroku sądowego przyznającego mu odszkodowanie wraz z kosztami i odsetkami, łącznie w wysokości 5 112 EUR, wraz z naliczonymi odsetkami. Wniósł o przeprowadzenie egzekucji poprzez zajęcie domu skarżącego. 24 listopada 2010 r. skarżący wniósł odwołanie od decyzji o przybiciu, w którym poinformował sąd, że spłacił dług (patrz punkt 26 powyżej). Argumentował, między innymi, że nie mógł udać się na licytację i że dowiedział się o jej przeprowadzeniu dopiero z zaskarżonej decyzji. Ponadto złożył wyjaśnienie, że w międzyczasie spłacił swój dług. Przez cały ten rok miał trudności finansowe, ponieważ jego ojciec zmarł, a matka straciła pracę. W związku z tym złożył wyjaśnienie, że musiał ją utrzymywać oprócz żony, która również była bezrobotna, oraz swoich dwojga dzieci. Podkreślił, że w przypadku nieuchylenia decyzji o przybiciu jego rodzina ryzykowałaby bezdomnością. Co więcej, jego pracodawca, spółka K., otrzymał tego samego dnia nakaz egzekucyjny skierowany na jego wynagrodzenie. Po spłacie długu przez skarżącego w dniu 24 listopada 2010 r., spółka J. tego samego dnia złożyła do sądu wniosek o umorzenie postępowania egzekucyjnego. 25 listopada 2010 r. Sąd Rejonowy w Litija umorzył postępowanie egzekucyjne wszczęte przez spółkę J. 2 grudnia 2010 r. Sąd Rejonowy w Lublanie uwzględnił wniosek o zajęcie domu skarżącego w postępowaniu egzekucyjnym wszczętym przez A.A. (patrz punkt 28 powyżej). Skarżący wniósł sprzeciw od powyższej decyzji (patrz punkt 32 powyżej), stwierdzając, że postępowanie egzekucyjne wszczęte przez spółkę J. zostało już umorzone i że życzył sobie, aby roszczenie A.A. było egzekwowane poprzez zajęcie jego aktywów pieniężnych i spłacone w dwunastu miesięcznych ratach. 19 stycznia 2011 r. Sąd Rejonowy w Litija oddalił sprzeciw skarżącego i odmówił odroczenia postępowania egzekucyjnego w zakresie zajęcia domu skarżącego. Odmówił również zezwolenia na egzekucję poprzez zajęcie aktywów pieniężnych skarżącego, jak proponował skarżący, ponieważ nie wykazano, że taki środek doprowadzi do spłaty długu w ciągu roku (patrz punkt 49 poniżej). Decyzja ta została doręczona skarżącemu 21 stycznia 2011 r. Skarżący nie odwołał się od niej. 29 grudnia 2010 r. Sąd Okręgowy w Lublanie oddalił odwołanie wniesione przez skarżącego od decyzji o przybiciu wydanej na korzyść M.L. (patrz punkty 26 i 29 powyżej), która tym samym stała się prawomocna. Sąd uznał, że skarżący został prawidłowo wezwany do stawienia się na licytacji publicznej, czego nie kwestionował w swoim odwołaniu, i że nie podał powodu, dla którego nie mógł udać się na licytację. Sąd oddalił jego zarzuty, że nie był w stanie spłacić długu. Wyjaśnił, że decyzja egzekucyjna dotycząca długu w wysokości 124 EUR stała się prawomocna w lipcu 2009 r., podczas gdy on powoływał się na okoliczności, które miały miejsce w 2010 r. Ponadto dług był o niskiej wartości. Sąd dalej wskazał, że skarżący został prawidłowo doręczony ze wszystkimi dokumentami sądowymi w postępowaniu, ale nie zareagował na nie, co było wyłącznie jego wyborem. Stwierdził również, że nie ma powodu, by sądzić, że rodzina skarżącego skończy na ulicy, chociaż ich poziom życia może się pogorszyć w wyniku sprzedaży ich domu. Na koniec sąd powołał się na orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego nr Up-35/98 i Up-77/04 (patrz punkt 55 poniżej), podkreślając, że późniejsza spłata długu nie może prowadzić do uchylenia decyzji o przybiciu, która już zapadła, niezależnie od kwoty do zapłaty. 12 stycznia 2011 r., po pełnej zapłacie ceny sprzedaży przez M.L., Sąd Rejonowy w Litija przeniósł na niego nieruchomość sprzedaną na licytacji publicznej i zarządził wpisanie jego nazwiska jako właściciela w księdze wieczystej. Następnie zarządził skarżącemu opróżnienie domu w ciągu trzydziestu dni od otrzymania decyzji. 21 stycznia 2011 r. skarżący, reprezentowany obecnie przez kancelarię prawniczą, wniósł odwołanie od decyzji dotyczącej przeniesienia własności i złożył wniosek o uchylenie prawomocności decyzji o przybiciu. Argumentował, między innymi, że po umorzeniu postępowania egzekucyjnego w dniu 25 listopada 2010 r., sąd powinien był, zgodnie z art. 76 ustawy o egzekucji i zabezpieczeniu roszczeń cywilnych (dalej „ustawa o egzekucji”, patrz punkt 48 poniżej), uchylić wszelkie podjęte już czynności egzekucyjne; a zatem powinien był również uchylić decyzję o przybiciu. Podkreślił, że w odpowiednim czasie nabywca nie nabył jeszcze własności nieruchomości i dlatego uchylenie decyzji o przybiciu nie wpłynęłoby na prawa już nabyte przez nabywcę. Skarżący utrzymywał, że wezwanie na licytację nie zostało mu doręczone. 25 maja 2011 r. Sąd Okręgowy w Lublanie oddalił odwołanie skarżącego. Uznał, że zgodnie z art. 192 ustawy o egzekucji (patrz punkt 50 poniżej) istniały tylko dwa warunki do spełnienia, aby zezwolić na przeniesienie własności na nabywcę – prawomocna decyzja o przybiciu i zapłata ceny zakupu. Zatem prawo zostało zastosowane poprawnie. Sąd odrzucił również zarzut, że wezwanie nie zostało doręczone skarżącemu, powołując się na ustalenia w decyzji z 29 grudnia 2010 r. (patrz punkt 34 powyżej). Odrzucił również twierdzenie skarżącego, że umorzenie postępowania egzekucyjnego powinno skutkować uchyleniem zarządzeń wykonania egzekucji, w tym uchyleniem decyzji o przybiciu. Sąd stwierdził dalej, że Trybunał Konstytucyjny w swoich decyzjach nr Up-35/98 i Up-77/04 wyraził już opinię, że uchylenie decyzji o przybiciu naruszyłoby prawa innych (patrz punkt 55 poniżej). 17 czerwca 2011 r. Sąd Rejonowy w Litija przeprowadził rozprawę w sprawie podziału środków ze sprzedaży domu i postanowił rozdzielić je w następujący sposób: kwoty 146 EUR i 5 895 EUR trafią do wierzyciela skarżącego, A.A., który dołączył swoje roszczenia do postępowania egzekucyjnego po sprzedaży domu; 1 372 EUR do Urzędu Skarbowego na poczet podatków należnych ze sprzedaży domu; oraz 58 888 EUR do banku na poczet niespłaconej hipoteki na domu. Reszta środków ze sprzedaży w kwocie 3 699 EUR została przekazana skarżącemu. Decyzja została doręczona skarżącemu 18 sierpnia 2011 r. Na wniosek M.L., 11 lipca 2011 r. Sąd Rejonowy w Litija wydał nakaz egzekucyjny przeciwko skarżącemu, nakazujący eksmisję rodziny skarżącego z domu. Skarżący wniósł sprzeciw i dalsze odwołanie, z których oba zostały oddalone. Powoływał się na swoją skargę konstytucyjną (patrz następny akapit) i zasadniczo argumentował, że sprzedaż powinna zostać uchylona w związku z faktem, że spłacił dług przed prawomocnością decyzji o przybiciu. W swoim stanowisku argumentował, że przeniesienie własności na M.L. nie może więc stanowić ważnej podstawy dla jego eksmisji. W międzyczasie, 28 lipca 2011 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną na decyzje z 12 stycznia i 25 maja 2011 r. (patrz punkty 35 i 37 powyżej). Argumentował, że decyzje były bezprawne i arbitralne oraz że sprzedaż jego domu wynikająca z długu w wysokości 124 EUR stanowiła nieproporcjonalną ingerencję w jego prawa własności. W szczególności argumentował, że sąd nie był zobowiązany do włączenia nieruchomości do nakazu egzekucyjnego. Złożył również wyjaśnienie, że decyzja o przybiciu nie może stać się prawomocna, jeśli postępowanie egzekucyjne zostało umorzone, punkt, który wyraźnie podniósł w swoim odwołaniu (patrz punkt 36 powyżej). 5 marca 2012 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną skarżącego, powołując się na art. 55b ust. 2 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym (patrz punkt 54 poniżej). 16 marca 2012 r. skarżący i jego rodzina zostali eksmitowani z domu przy pomocy policji. Najpierw zamieszkali z krewnymi, a później zdobyli nowy dom.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174993", "text": "Spółka wnioskodawcy, Service Benz Com S.R.L., jest spółką handlową założoną w 1993 r. na podstawie prawa rumuńskiego i mającą siedzibę w Adunaţii Copăceni. 11 maja 2010 r. spółka wnioskodawcy, której główną działalnością jest detaliczna dystrybucja paliw w wyspecjalizowanych punktach sprzedaży, zawarła ze spółką „N.” SARL umowę na przewóz „smarów samochodowych i innych towarów”. Z umowy wynikało, że na spółce N. spoczywał obowiązek „uzupełnienia dokumentów przewozowych wymaganymi, poprawnymi i dokładnymi informacjami”. Tego samego dnia dwie cysterny należące do spółki S.C. Service Benz Com S.R.L. zostały załadowane w Bułgarii w obecności przedstawiciela urzędu skarbowego. Po załadowaniu cystern przedstawiciel je zaplombował. Zanim dwie cysterny dotarły do miejsca przeznaczenia, zostały zatrzymane do kontroli przez przedstawicieli rumuńskiej służby zwalczania oszustw. Po przeprowadzeniu analiz laboratoryjnych rumuńskie władze stwierdziły, że przewożony płyn nie posiadał tych samych parametrów co wskazane w dokumentach przewozowych. Protokołem o naruszeniu przepisów z 7 czerwca 2010 r. przedstawiciele służby zwalczania oszustw postanowili:\n– nałożyć na spółkę „N”, właściciela przewożonych towarów, grzywnę w wysokości 100 000 RON (około 23 000 EUR) za nieprzestrzeganie przepisów dotyczących towarów podlegających opodatkowaniu akcyzowym na podstawie art. 220 § 1 (k) Kodeksu Postępowania Podatkowego („CPF”); oraz\n– skonfiskować towary (przewożony płyn) oraz dwie cysterny należące do spółki wnioskodawcy, na podstawie art. 220 § 2 (a) i (b) CPF. Spółka wnioskodawcy zaskarżyła część tego protokołu dotyczącą konfiskaty jej dwóch cystern. Przed Sądem Pierwszej Instancji w Slobozii podniosła, że:\n– przewoziła jedynie towary swojego klienta, a tym samym nie ponosiła odpowiedzialności za ich zgodność z prawem;\n– art. 220 § 1 (k) CPF nie miał do niej zastosowania, ponieważ zgodnie z posiadanymi przez nią dokumentami przewozowymi nie przewoziła towarów podlegających opodatkowaniu akcyzowym. Wyrokiem z 15 listopada 2010 r. Sąd Pierwszej Instancji w Slobozii uwzględnił skargę spółki wnioskodawcy i uchylił część protokołu dotyczącą konfiskaty cystern. Sąd orzekł następująco:\n– nie można było pociągnąć do odpowiedzialności spółki transportowej, ponieważ nie miała ona możliwości zweryfikowania legalnej zgodności towarów, a przedstawiciel urzędu skarbowego zaplombował dwie cysterny po załadowaniu; oraz\n– w niniejszej sprawie konfiskata była zatem niedopuszczalna i bezprawna. Organ podatkowy wniósł apelację od tego wyroku. 28 lutego 2011 r. Sąd Okręgowy w Ialomiţa uwzględnił apelację organu podatkowego: uchylił wyrok i, rozpoznając sprawę merytorycznie, oddalił skargę spółki wnioskodawcy jako bezzasadną. Sąd uzasadnił swoje rozstrzygnięcie następująco:\n– wykroczenie administracyjne określone w art. 220 § 2 (b) CPF przewidywało dodatkową karę konfiskaty, bez określania, czy mienie podlegające konfiskacie należy do sprawcy wykroczenia administracyjnego, czy do strony trzeciej;\n– ponadto art. 24 i 25 Rozporządzenia Rządowego nr 2/2001 z 12 lipca 2001 r. regulującego wykroczenia administracyjne przewidywały ewentualność, w której skonfiskowane mienie należy do kogoś innego niż sprawca wykroczenia administracyjnego.\nSąd podał następujące uzasadnienie wyroku:\n„... właściciel skonfiskowanego mienia, spółka Service Benz Com SARL, nie jest sprawcą wykroczenia administracyjnego, w związku z czym nie ma potrzeby [dyskutowania] o jakiejkolwiek winie z jej strony; konfiskata jest przeprowadzana wyłącznie z mocy prawa jako kara dodatkowa; może zostać uchylona jedynie w przypadku naruszenia odpowiednich przepisów prawnych.\nPodstawa apelacji oparta na niedbalstwie ze strony przewoźnika, który ponosił bezpośrednią odpowiedzialność za bezpieczeństwo i legalność przewożonych towarów, jest również uzasadniona.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174417", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i mieszka w Warszawie. 11 lutego 2004 r. skarżącemu postawiono zarzut stosowania przemocy w rodzinie. 27 lutego 2004 r. do Sądu Rejonowego w Warszawie wniesiono akt oskarżenia przeciwko skarżącemu. Następnie, w nieznanej dacie sprawa została zwrócona do organów ścigania w celu zmiany zarzutów. 20 sierpnia 2004 r. Sąd Rejonowy w Warszawie zarządził poddanie skarżącego badaniu psychiatrycznemu w szpitalu psychiatrycznym. Skarżący nie wniósł zażalenia na to postanowienie. 11 kwietnia 2005 r. policja doprowadziła skarżącego do Szpitala Psychiatrycznego w Warszawie w celu przeprowadzenia badania psychiatrycznego. Odmówił jednak pozostania i opuścił poczekalnię. Tego samego dnia wezwano go, aby stawił się w szpitalu 18 kwietnia 2005 r., pod groźbą tymczasowego aresztowania. 18 kwietnia 2005 r. skarżący stawił się w szpitalu. Odmówił jednak pozostania w celu przeprowadzenia badania, wyjaśniając, że ma wiele pilnych spraw do załatwienia. 7 czerwca 2005 r. Sąd Rejonowy w Warszawie zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego na podstawie art. 249 § 1 oraz art. 258 § 1 pkt 1 i 2 Kodeksu postępowania karnego („k.p.k.”) (patrz poniżej punkty 25 i 26). Sąd uznał, że w świetle zeznań rodziców i siostry skarżącego istniało uzasadnione podejrzenie, że skarżący popełnił przypisane mu czyny. Ponadto istniało uzasadnione ryzyko, że skarżący będzie utrudniał postępowanie lub że się ukryje. Sąd zwrócił uwagę, że matka skarżącego przyznała, że przebywał on nieregularnie pod swoim adresem zamieszkania: wracał do domu późno wieczorem i wychodził rano. Ponadto skarżący nie zastosował się do zarządzenia z 20 sierpnia 2004 r. o poddanie się sześciotygodniowemu badaniu psychiatrycznemu (patrz wyżej punkt 8). Sąd odnotował wnioski rodziców skarżącego, że jego stan psychiczny był zły, nie był on w stanie funkcjonować samodzielnie i potrzebował pilnej pomocy medycznej. Sąd nadał również znaczenie faktowi, że skarżący zachowywał się wcześniej w podobny sposób. Został przyjęty do szpitala psychiatrycznego 23 października 2001 r., jednak następnego dnia opuścił szpital z własnej inicjatywy. W konsekwencji, w ocenie sądu wyjaśnienia skarżącego, że zastosuje się do zarządzenia o poddanie się badaniu psychiatrycznemu, nie były przekonujące. Zażalenie wniesione przez skarżącego zostało oddalone przez Sąd Okręgowy w Warszawie 20 września 2005 r. Sąd powołał się głównie na fakt, że skarżący nadal miał do przejścia badanie psychiatryczne. Zauważył również fakt, że skarżący przebywał nieregularnie pod swoim adresem zamieszkania, a zatem po zwolnieniu mógłby się ukryć. Tymczasowe aresztowanie skarżącego zostało następnie przedłużone w następujących datach: 28 września 2005 r. (do 4 stycznia 2006 r.), 27 grudnia 2005 r. (do 4 lutego 2006 r.) oraz 1 lutego 2006 r. (do 4 marca 2006 r.). Sąd powołał się na wcześniej podane podstawy. Skarżący bezskutecznie odwoływał się od wszystkich tych decyzji. 18 października 2005 r. Sąd Rejonowy w Warszawie zarządził przeprowadzenie badania psychiatrycznego skarżącego w izbie chorych Aresztu Śledczego w Warszawie. Skarżący przeszedł to badanie w okresie od 21 listopada 2005 r. do 1 lutego 2006 r. 3 lutego 2006 r. do Sądu Rejonowego w Warszawie wniesiono zmieniony akt oskarżenia. Skarżącemu postawiono zarzuty stosowania przemocy w rodzinie i posiadania 1,15 grama marihuany. 16 lutego 2006 r. Sąd Rejonowy w Warszawie ponownie przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego (do 4 maja 2006 r.). Sąd podkreślił, że istniało uzasadnione ryzyko, że skarżący będzie utrudniał postępowanie oraz że się ukryje. Ryzyko to było szczególnie uzasadnione w świetle trudności, jakie skarżący sprawiał w przeszłości poprzez wielokrotne odmowy poddania się badaniu psychiatrycznemu. W trakcie rozprawy, która odbyła się 23 marca 2006 r., ojciec i siostra skarżącego odmówili zeznań. Skarżący został zwolniony z aresztu tego samego dnia. Następnie, 5 kwietnia 2006 r., matka skarżącego również odmówiła zeznań. Sąd Rejonowy w Warszawie przeprowadził dalsze rozprawy w dniach 27 kwietnia, 7 lipca i 16 października 2006 r. oraz 24 stycznia i 12 marca 2007 r. 12 marca 2007 r. Sąd Rejonowy w Warszawie wydał wyrok, uniewinniając skarżącego od zarzutu stosowania przemocy w rodzinie i uznając go za winnego posiadania małej ilości marihuany. Sąd skazał skarżącego na pięć miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na trzy lata. Na skutek apelacji skarżącego wyrok został uchylony (w części dotyczącej posiadania narkotyków) przez Sąd Okręgowy w Warszawie 9 sierpnia 2007 r. Postępowanie zostało następnie umorzone przez Sąd Rejonowy w Warszawie 6 listopada 2007 r. Sąd uznał, że zabroniony czyn popełniony przez skarżącego nie stanowił przestępstwa ze względu na znikomą szkodliwość społeczną czynu. 5 listopada 2008 r. skarżący wszczął postępowanie o odszkodowanie za niesłuszne tymczasowe aresztowanie na podstawie art. 552 k.p.k. (patrz poniżej punkt 27) przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Wskazał, że choć głównym powodem jego tymczasowego aresztowania było sześciotygodniowe badanie psychiatryczne, był on przetrzymywany w areszcie przez prawie rok. Ponadto badanie rozpoczęło się dopiero pięć miesięcy po jego zatrzymaniu. Podkreślił również, że nie istniało ryzyko, że podjąłby próbę utrudnienia postępowania. Jego powództwo zostało oddalone przez Sąd Okręgowy w Warszawie 18 marca 2010 r. Sąd powołał się na wstępie na uchwałę Sądu Najwyższego z 15 września 1999 r. (patrz poniżej punkt 28). Dalej zauważył, że w niniejszej sprawie nie doszło do naruszenia przepisów proceduralnych k.p.k., ponieważ tymczasowe aresztowanie zostało zastosowane głównie ze względu na wielokrotną odmowę skarżącego podporządkowania się zarządzeniom sądu. W konsekwencji tymczasowe aresztowanie skarżącego było niewątpliwie uzasadnione, mimo że ostatecznie został uniewinniony. 16 lipca 2010 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił apelację skarżącego. Sąd powtórzył argumentację podaną przez Sąd Okręgowy. Podkreślił, że skarżący wyraźnie utrudniał postępowanie, odmawiając poddania się badaniu psychiatrycznemu. Ponadto istniało ryzyko, że mógłby się ukryć. Na koniec Sąd zauważył, że skarżący został zwolniony natychmiast po tym, jak rodzice i siostra odmówili zeznań. 31 maja 2011 r. skarga kasacyjna skarżącego została oddalona przez Sąd Najwyższy jako oczywiście bezzasadna.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174988", "text": "Fakty spraw, w takim zakresie, w jakim zostały przedstawione przez skarżących, przedstawiają się następująco. W latach 2004–2008, w różnych terminach, skarżący byli ścigani karnie i skazani za różne przestępstwa na mocy ówczesnego prawa rosyjskiego. Wszyscy skarżący wnieśli apelację, jednak ich sprawy zostały rozpoznane przez sądy odwoławcze w nieobecności ich pełnomocników. Sądy odwoławcze utrzymały wyroki skazujące w mocy. W sprawie pana Czernienki (skarga nr 51264/07) sąd pierwszej instancji nakazał mu zapłacić koszty zastępstwa procesowego poniesione w związku z jego reprezentacją w postępowaniu karnym przeciwko niemu. 6 listopada 2012 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej uchylił postanowienie sądu pierwszej instancji i umorzył koszty zastępstwa procesowego, które pan Czernienko został zobowiązany zwrócić. Po przekazaniu skarg prokurator wniósł o wszczęcie postępowania nadzorczego w sprawach karnych pani Ichetovkiny i pana Dubrovskiego (skargi nr 12584/05 i 45690/05). Po przekazaniu pozostałych czterech skarg (nr 45075/05, 11343/06, 51264/07 i 59378/08) prokurator złożył wniosek o rewizję nadzorczą wyroków sądów odwoławczych. Sądy krajowe rozpoznały jego wniosek i wyraźnie stwierdziły, że prawo tych czterech skarżących do pomocy prawnej w postępowaniu odwoławczym w ich sprawach zostało naruszone. Sprawy skarżących zostały przekazane do ponownego rozpoznania przez te same sądy odwoławcze. Trybunał zwrócił się do Rządu o dodatkowe uwagi dotyczące tych czterech spraw w kwestii zgodności drugiego postępowania odwoławczego z wymogami art. 6 § 1 i 3 (c) Konwencji. Podczas ponownego rozpoznania spraw skarżących przez sądy odwoławcze byli oni reprezentowani przez adwokatów i uczestniczyli w odpowiednich postępowaniach za pośrednictwem łącza wideo. Szczegóły spraw skarżących zawarte są w załączniku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174995", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1983 roku i mieszka w Ludbregu. Drugi skarżący urodził się w 1959 roku i mieszka w Slunju. W latach 1991 i 1992 serbskie siły paramilitarne przejęły kontrolę nad około jedną trzecią terytorium Chorwacji i proklamowały „Serbski Autonomiczny Region Krajina” (Srpska autonomna oblast Krajina, dalej „Krajina”). Na początku sierpnia 1995 roku władze chorwackie ogłosiły zamiar podjęcia działań wojskowych w celu odzyskania kontroli nad Krajną. Operacja otrzymała kryptonim „Burza” (Oluja) i odbyła się w dniach od 4 do 7 sierpnia 1995 roku. Przed podjęciem działań wojskowych zdecydowana większość ludności Krajiny uciekła z Chorwacji. Większość z nich udała się do Bośni i Hercegowiny, a także do Serbii. Niektórzy wrócili do Chorwacji po wojnie. Liczbę osób, które uciekły, szacuje się na od 100 000 do 150 000. 5 listopada 1997 roku Chorwacja ratyfikowała Konwencję. 8 sierpnia 1995 roku bliscy krewni skarżących, G.O. i M.V., zostali zabici w domu w Veljunie, mieście na terytorium Krajiny. Policja została powiadomiona o zabójstwie tego samego dnia. 11 sierpnia 1995 roku ciała zostały pochowane na cmentarzu w Slunju. 25 stycznia 2002 roku policja przesłuchała M.M., który zeznał, że 8 sierpnia 1995 roku został ranny przez wojsko chorwackie w Veljunie. Tego dnia widział G.O. i M.V. żywych, ale nie wiedział, co się z nimi stało później, ponieważ został zabrany do szpitala przez żołnierza chorwackiej armii. 20 lutego 2002 roku policja przesłuchała D.V. oraz J.V. D.V. zeznała, że 6 sierpnia 1995 roku przeniosła się do domu w Veljunie wraz z pierwszym skarżącym, G.O. oraz M.V. 7 sierpnia 1995 roku do Veljunu wkroczyło wojsko chorwackie. W chwili zabójstwa G.O. i M.V. nie było jej w domu i nie widziała, kto ich zabił. J.V. zeznał, że podczas wojny mieszkał w Veljunie. 7 sierpnia 1995 roku do Veljunu wkroczyło wojsko chorwackie. 9 sierpnia 1995 roku usłyszał, że G.O. i M.V. zostali zabici dzień wcześniej, ale nie widział, kto tego dokonał. 25 lutego 2002 roku policja przesłuchała drugiego skarżącego. Oświadczył on, że w danym czasie służył jako chorwacki policjant w Karlovacu. Dowiedział się o zabójstwie swojej żony G.O. i jej matki M.V. 8 sierpnia 1995 roku, gdy do niego przyprowadzono syna, który mieszkał z matką i babcią. Syn powiedział, że rano 8 sierpnia 1995 roku kilku członków chorwackiej armii przyszło do ich domu i poprosiło o klucze do pojazdu Golf zaparkowanego na podwórku, ale babcia krzyknęła na nich. Drugi skarżący przypuszczał, że to zdenerwowało żołnierzy, którzy następnie zabili jego żonę i jej matkę. 30 marca 2006 roku Prokuratura Okręgowa w Karlovacu zapytała policję w Slunju, czy obszar Veljunu był okupowany 7 sierpnia 1995 roku; czy zidentyfikowano sprawcę zabójstwa G.O.; oraz czy G.O. była członkiem sił paramilitarnych Krajiny czy chorwackiej armii. 6 lipca 2006 roku Komenda Policji w Karlovacu odpowiedziała, że Veljun nie był okupowany 7 sierpnia 1995 roku, ponieważ serbskie siły paramilitarne opuściły ten obszar dzień wcześniej, gdy siły chorwackie posuwały się naprzód od strony Slunja. Jednakże, ze względu na zdezorganizowany charakter wycofywania się serbskich sił paramilitarnych, w rejonie nadal znajdowało się kilku uzbrojonych członków „armii serbskiej”. 7 sierpnia 1995 roku siły chorwackie zaczęły wkraczać na ten obszar i dlatego można powiedzieć, że z punktu widzenia wojskowego obszar ten znajdował się w strefie wojny. Nie było żadnych informacji o ludziach, którzy zabili G.O., a ona nie była zarejestrowana jako członek żadnej armii. 25 października 2006 roku policja przesłuchała pierwszego skarżącego, który powiedział, że mieszkał z matką i babcią w Slunju i że jego ojciec był chorwackim policjantem. Gdy wojna nasiliła się w 1991 roku, jego matka pozostała w Slunju, na terytorium okupowanym, ponieważ jej matka była osobą niepełnosprawną, która w ogóle nie mogła się poruszać. W pewnym momencie na początku operacji „Burza” jego wujek zabrał ich wszystkich do domu krewnego w Veljunie. 5 lub 6 sierpnia 1995 roku do Veljunu wkroczyło wojsko chorwackie. Polecili im powiesić białą flagę na ich domu, aby wskazać, że mieszkają tam cywile, a jego matka tak zrobiła. Następnego dnia spędził trochę czasu z chorwackimi żołnierzami, około 1500 metrów od domu, w którym mieszkał z rodziną. Około południa usłyszał kilka strzałów ze strony domu, ale nie zwrócił na nie dużej uwagi. Około pół godziny później wrócił do domu i znalazł matkę i babcię zastrzelone w domu. Poinformował o tym niektórych chorwackich żołnierzy. Potem zabrali go do ojca w Slunju. Nie mógł sobie przypomnieć, czy doszło do sporu między jego matką i babcią a chorwackimi żołnierzami w sprawie Golfa zaparkowanego na ich podwórku, który należał do jego wujka. 17 stycznia 2007 roku policja przesłuchała I.B., policjanta, który przeprowadził oględziny miejsca zbrodni. Opisał, jak znalazł ciała G.O. i M.V. Tego samego dnia inny policjant, Z.G., sporządził notatkę stwierdzającą, że 8 stycznia 2007 roku sprawdził pomieszczenia szkoły podstawowej w Veljunie, gdzie znalazł następujące napisy na ścianach: „Tygrysy, I.V. 4 sierpnia 1995, K.T., 40 pułk GSOSRH” oraz „Tygrysy TNT Nr 31 – Kret”. 1 lutego 2007 roku policja z Karlovacu złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do Prokuratury Okręgowej w Karlovacu przeciwko nieznanym sprawcom w związku z zabójstwem G.O. i M.V. 1 sierpnia 2007 roku policja przesłuchała Mi.V., która powiedziała, że nie była w Veljunie podczas operacji „Burza” i nie ma bezpośredniej wiedzy o zabójstwie G.O. i M.V. 22 października 2012 roku zastępca prokuratora Prokuratury Okręgowej w Karlovacu przesłuchał skarżących, którzy powtórzyli swoje poprzednie zeznania. Pierwszy skarżący dodał, że jego zdaniem chorwaccy żołnierze, którzy zabili jego matkę i babcię, nie byli tymi, którzy jako pierwsi weszli do Veljunu, ponieważ ta grupa traktowała cywilów poprawnie. 9 listopada 2012 roku policja z Karlovacu zwróciła się do Ministerstwa Obrony z pytaniem o jednostki chorwackiej armii, które przebywały w Veljunie między 7 a 12 sierpnia 1995 roku, o tożsamość ich dowódców i wszystkich członków. Prośbę tę powtórzono 11 grudnia 2012 roku. 9 stycznia 2013 roku pierwszy skarżący zwrócił się do Kancelarii Prezydenta, Prokuratora Generalnego, Prokuratury Okręgowej w Karlovacu, Ministerstwa Sprawiedliwości oraz Wydziału Zbrodni Wojennych Prokuratury Generalnej o zidentyfikowanie sprawców zabójstwa swojej matki i babci. 21 lutego 2013 roku policja z Karlovacu sporządziła notatkę dotyczącą śledztwa. Stwierdzono w niej, że dokumenty dotyczące jednostek chorwackiej armii obecnych w Veljunie w danym okresie (dokumenty te nie zostały złożone do Trybunału przez Rząd) wykazały, że 7 sierpnia 1995 roku o godzinie 10.30 Veljun został wyzwolony przez członków 143. Pułku Obrony Domowej z Ogulina (143. domobranska pukovnija Ogulin), pod dowództwem kapitana (satnik) N.N. 7 sierpnia 1995 roku około południa przybył batalion pancerny 1. Brygady Gwardii „Tygrysy” (oklopna bojna 1. gardijske brigade „Tigrovi”) pod dowództwem kapitana Lj.U., a także 2. Batalion Piechoty 1. Brygady Gwardii (2. pješačka bojna 1. gardijske brigade) pod dowództwem majora A.K. 8 sierpnia 1995 roku w Veljunie znajdowały się następujące jednostki chorwackiej armii: 2. Batalion Piechoty 143. Pułku Obrony Domowej z Ogulina pod dowództwem kapitana M.K. oraz grupa patrolowa IS-2 (izvidnička skupina IS-2) składająca się z żołnierzy M.I., M.B., T.N. i Z.Č., pod dowództwem kaprala (razvodnik) P.K. Między 27 lutego a 28 marca 2013 roku policja przesłuchała kilku chorwackich żołnierzy należących do jednostek chorwackiej armii, które przebywały w Veljunie 7 i 8 sierpnia 1995 roku. N.N., dowódca 2. Batalionu 143. Pułku Obrony Domowej, powiedział, że weszli do Veljunu rano 8 sierpnia 1995 roku. W tym samym czasie 1. Brygada Gwardii pod dowództwem I.K. zmierzała do Veljunu od strony Slunja. Nie miał wiedzy o zabójstwie dwóch kobiet w Veljunie. Jeśli chodzi o oficerów 2. Batalionu, Z.K. dowodził 1. Kompanią (prva satnija), M.B. 2. Kompanią (druga satnija), a I.Z. (który zmarł później) 3. Kompanią (treća satnija). Brygada miała również pododdział moździerzowy (mitnica minobacača) pod dowództwem N.V., drużynę łączności (desetina za veze) dowodzoną przez D.L., pluton medyczny (sanitrani vod) kierowany przez S.P. oraz pluton przeciwpancerny (protuoklopni vod) pod dowództwem D.S. B.S., zastępca dowódcy 1. Batalionu 143. Pułku Obrony Domowej, potwierdził, że M.K. był dowódcą. Pułk składał się z trzech kompanii. Pierwszą i drugą kompanią dowodzili odpowiednio I.F. i I.P., ale nie mógł sobie przypomnieć dowódcy trzeciej kompanii. Powiedział, że z powodu upływu czasu nie może sobie przypomnieć miejsc, w których przebywali podczas operacji „Burza”. Nie miał wiedzy o zabójstwie cywilów w Veljunie. Oficer J.C. z policji w Slunju powiedział, że słyszał o zabójstwie żony swojego kolegi i jej matki, ale nie posiadał istotnych informacji. M.K., dowódca 1. Batalionu 143. Pułku Obrony Domowej z Ogulina, powiedział, że ta formacja składała się z trzech batalionów. Jego 1. Batalion i 2. Batalion, który był pod dowództwem N.N., liczyły około 970 żołnierzy. Trzecim Batalionem dowodził T.L. Następnie opisał jednostki 1. Batalionu i wymienił dowódców, których pamiętał. Nie miał wiedzy o zabójstwie cywilów w Veljunie. A.B., dowódca plutonu 134. Pułku Obrony Domowej, powiedział, że on i jego ludzie spędzili około godziny w Veljunie podczas operacji „Burza”, ale nie mógł powiedzieć dokładnie, którego dnia. Żaden z żołnierzy w jego plutonie nie przeszukiwał domów w poszukiwaniu cywilów i nie miał wiedzy o zabójstwie G.O. i M.V. S.P., dowódca drużyny medycznej 2. Batalionu 143. Pułku Obrony Domowej, powiedział, że jego batalion wszedł do Veljunu około południa 7 sierpnia 1995 roku i pozostał tam przez dwa dni. Nie było tam działań wojennych i nie udzielił żadnej pomocy medycznej nikomu w Veljunie. Nic nie wiedział o zabójstwie dwóch kobiet tam. Oficer I.Š. z policji w Slunju powiedział, że podczas operacji „Burza” chorwacki żołnierz podszedł do niego i powiedział mu, że dziecko w Veljunie potrzebuje transportu. I.Š. pojechał ze swoim kolegą M.V. do Veljunu, gdzie znaleźli dwa zwłoki i dziecko w domu. Zabrali dziecko na komisariat policji w Slunju, aby spotkało się z ojcem, Pave Obajdinem. M.V. potwierdził to oświadczenie. S.V. powiedział, że był policjantem w Slunju podczas operacji „Burza” i to on znalazł ciała G.O. i M.V. Między 14 października 2014 roku a 21 października 2015 roku policja przeprowadziła dalsze przesłuchania z chorwackimi żołnierzami A.Ž., Z.P., B.S., B.G., V.J. i P.K., którzy wszyscy powiedzieli, że nie mają wiedzy o zabójstwie G.O. i M.V. W tym samym okresie policja przesłuchała również krewnych ofiar G.V., D.M. i S.V., którzy wszyscy słyszeli o zabójstwie G.O. i M.V., ale nie mieli istotnych informacji o możliwych sprawcach.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174997", "text": "Spółka wnioskująca ma swoją siedzibę w Valongo w Portugalii. 18 lipca 2005 r. spółka wnioskująca wytoczyła przed Sądem w Valongo postępowanie egzekucyjne przeciwko M.C., dochodząc zapłaty rzekomego długu w wysokości 32 992,99 euro (EUR) oraz 18 413,35 EUR odsetek, które uznała za należne do tej daty, co łącznie daje kwotę 51 406 EUR. Wnioskowała również o zapłatę odsetek narosłych do dnia pełnej spłaty długu. 12 października 2005 r. Sąd w Valongo wyznaczył w sprawie komornika sądowego (agente de execução). Przyjął on to powołanie 13 października 2005 r. M.C. została wezwana 20 listopada 2005 r., a 14 grudnia 2005 r. złożyła wniosek o wszczęcie postępowania o sprzeciw od egzekucji (oposição à execução). Postępowanie to zostało połączone z postępowaniem egzekucyjnym 15 grudnia 2005 r. Między 15 grudnia 2005 r. a 3 marca 2016 r. nastąpiła wymiana informacji między Sądem w Valongo a komornikiem sądowym dotyczących daty wezwania M.C. oraz związanych z tym dokumentów. 30 maja 2006 r. spółka wnioskująca złożyła odpowiedź na sprzeciw w postępowaniu egzekucyjnym. Między 6 lutego 2007 r. a 15 sierpnia 2008 r. w postępowaniu egzekucyjnym podjęto kilka czynności procesowych dotyczących możliwego zajęcia kont bankowych M.C. W międzyczasie, 22 lutego 2008 r., w postępowaniu o sprzeciw od egzekucji sąd wydał postanowienie wstępne określające fakty, które zostały już ustalone, oraz te, które pozostały do rozstrzygnięcia (despacho saneador). 29 listopada 2010 r. pełnomocnik spółki wnioskującej wycofał się ze sprawy. 6 grudnia 2010 r. sąd zwrócił się do komornika sądowego o przedłożenie raportu o podjętych czynnościach procesowych (patrz punkt 10 powyżej). 14 stycznia 2011 r. sąd nie mógł skontaktować się ze spółką wnioskującą pod adresem, jaki podała ona sądowi. 16 grudnia 2011 r. wyznaczono rozprawę w postępowaniu o sprzeciw od egzekucji na 30 maja 2012 r. Ze względu na stan zdrowia pełnomocnika M.C. rozprawa została przełożona na 27 listopada 2012 r. W nieznanej dacie rozprawa została przełożona na 6 marca 2013 r., w dniu, w którym się ona odbyła. Z nieznanych powodów, 23 grudnia 2011 r. Izba Oficerów Sądowych (Câmara dos Solicitadores) poinformowała Sąd w Valongo, że ma zostać wyznaczony nowy komornik sądowy. 3 stycznia 2012 r. wyznaczono nowego komornika sądowego w postępowaniu egzekucyjnym. W nieznanej dacie przed 16 stycznia 2012 r. spółkę wnioskującą zaczął reprezentować inny pełnomocnik. Między 25 września a 11 grudnia 2012 r. odbyły się rozmowy między nowym komornikiem sądowym, sądem a poprzednim komornikiem sądowym dotyczące przekazania niezbędnych dokumentów sprawy od poprzedniego komornika sądowego do nowego. Między 9 kwietnia a 1 października 2013 r. prowadzono korespondencję między nowym komornikiem sądowym a sądem dotyczącą reprezentowania spółki wnioskującej przez pełnomocnika (czy była ona reprezentowana w sprawie i przez kogo). 29 kwietnia 2013 r. Sąd w Valongo wydał orzeczenie niekorzystne dla spółki wnioskującej w postępowaniu o sprzeciw od egzekucji. W nieznanej dacie przed lub w lutym 2014 r. spółka wnioskująca odwołała się od tego orzeczenia do Sądu Apelacyjnego w Porto. Sąd Apelacyjny w Porto utrzymał w mocy orzeczenie pierwszej instancji wyrokiem wydanym 20 maja 2014 r. W nieznanej dacie spółka wnioskująca odwołała się od tego wyroku do Sądu Najwyższego. 11 września 2014 r. Sąd Apelacyjny w Porto odrzucił to odwołanie, ponieważ spółka wnioskująca nie złożyła żadnych zarzutów odwoławczych. W następstwie tej decyzji postępowanie egzekucyjne zostało umorzone.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173490", "text": "Skarżony urodził się w 1958 roku i mieszka w Rydze. W maju 2004 roku urzędnik reprezentujący Ministerstwo Zdrowia poinformował na piśmie władze policji państwowej, że osoba prywatna – skarżony – sprzedaje nielicencjonowane produkty farmaceutyczne za pośrednictwem internetu. Produkty były reklamowane jako leki na leczenie HIV, wirusowego zapalenia wątroby typu C i raka.\nUrzędnik wspomniał, że Wydział do Walki z Przestępczością Zorganizowaną (Organizētās noziedzības apkarošanas pārvalde) ustalił adres skarżonego, ale odmówił wszczęcia śledztwa z powodu, że próbka produktu sprzedawanego przez skarżonego nie zawierała narkotyków ani innych niebezpiecznych substancji. Inne wydziały policji państwowej podobnie odmówiły zbadania sprawy. Przeprowadzono śledztwo pod przykryciem i 11 czerwca 2004 roku funkcjonariusze policji odpowiedzialni za badanie przestępczości gospodarczej dokonali zakupu kontrolowanego. Skontaktowali się ze skarżonym za pośrednictwem adresu e-mail wskazanego na stronie internetowej reklamującej produkty farmaceutyczne i spotkali się z nim w pizzerii w pobliżu jego domu. Po zakupie paczki dziesięciu butelek jednego z produktów za 50 łotewskich latów (LVL) (około 70 euro (EUR)), funkcjonariusze policji poinformowali skarżonego o przeprowadzonym zakupie kontrolowanym.\nProtokół operacji (pārbaudes akts), datowany na 11 czerwca 2004 roku i podpisany przez czterech funkcjonariuszy policji i skarżonego, stwierdzał, między innymi:\n„biorąc pod uwagę, że spółka Baltijas elektronikas izstrādes została zarejestrowana pod adresem [skarżonego] i że sam skarżony mieszka pod tym adresem, [skarżony] dobrowolnie zgodził się na poddanie mieszkania kontroli (apskate) i na pokazanie narzędzi używanych do wytwarzania leków”. Natychmiast po zakupie kontrolowanym ci sami funkcjonariusze policji przeprowadzili kontrolę w mieszkaniu skarżonego. Później przybyli czterej funkcjonariusze z wydziału do walki z przestępczością zorganizowaną, ekspert oraz funkcjonariusze z centrum prasowego policji. Podczas kontroli skarżony wyjaśnił, że jest dyrektorem spółki „Baltijas elektronikas izstrādes” i że spółka nie jest związana z produkcją leków. Wytwarzał domniemane leki w domu od początku 2004 roku, kiedy kilka łotewskich firm farmaceutycznych odmówiło współpracy z nim w produkcji produktów medycznych do leczenia HIV i wirusowego zapalenia wątroby typu C. Twierdził, że sprzedał około pięćdziesięciu paczek domniemanych leków. Przyznał, że jest świadomy, że sprzedaż leków wymaga licencji, ale twierdził, że nie ma środków na uzyskanie takiej licencji. W wyniku kontroli, która trwała pięć godzin, z mieszkania skarżonego zabezpieczono komputer, dysk twardy i przedmioty używane do produkcji leków (substancje chemiczne, zapasowe butelki i etykiety). Kontrola była nagrywana na wideo i robiono zdjęcia; zabezpieczone przedmioty zostały spakowane i zapieczętowane. Protokół kontroli z 11 czerwca 2004 roku wymieniał wszystko, co funkcjonariusze policji zaobserwowali podczas kontroli w trzypokojowym mieszkaniu skarżonego, w tym układ mieszkania oraz szczegółową zawartość półek, pudeł i lodówki. Powyższy protokół kontroli został sporządzony na standardowym formularzu z przedrukowanym tekstem, zgodnie z którym kontrola została przeprowadzona na podstawie art. 179-183 Kodeksu Postępowania Karnego. Następne badanie sądowe wykazało, że w zabezpieczonych przedmiotach nie było śladów substancji narkotycznych lub psychotropowych. Raport eksperta stwierdził, że komputer zawierał ogromną ilość informacji, w tym o produkcji i dystrybucji domniemanych leków, a także korespondencję e-mail, w tym komunikację z potencjalnymi klientami. W rezultacie władze policji wszczęły dwa postępowania w sprawie o wykroczenie administracyjne na podstawie Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych w sprawie nielegalnej działalności gospodarczej (patrz poniżej paragrafy 27-35) oraz w sprawie sprzedaży nielicencjonowanych produktów farmaceutycznych (patrz poniżej paragraf 36). Pierwsze postępowanie zostało przekazane do zbadania Państwowej Służbie Podatkowej (Valsts ieņēmumu dienests – „VID”), natomiast drugie zostało przekazane do Państwowego Inspektoratu Farmaceutycznego (Valsts farmācijas inspekcija). W czerwcu i lipcu 2004 roku skarżony złożył różne skargi do władz policji państwowej dotyczące wydarzeń z 11 czerwca 2004 roku. Wewnętrzne dochodzenie przeprowadzone przez Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego Policji Państwowej (Valsts policijas Iekšējās drošības birojs) zostało zakończone 26 lipca 2004 roku. Stwierdzono w nim, że nie było naruszeń prawa w postępowaniu funkcjonariuszy policji, którzy przeprowadzili zakup kontrolowany i następną kontrolę mieszkania skarżonego. Ponadto Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego Policji Państwowej odmówiło wszczęcia postępowania karnego w następstwie skargi złożonej przez skarżonego dotyczącej kradzieży przez funkcjonariuszy policji wag z jego mieszkania w dniu 11 czerwca 2004 roku (decyzja podjęta 25 listopada 2004 roku), domniemanego nieuprawnionego przeprowadzenia czynności dochodzeniowych i fałszywych zeznań złożonych przez jednego z funkcjonariuszy policji obecnych podczas kontroli (decyzja podjęta 30 grudnia 2009 roku). Wbrew temu, co wskazano w decyzjach podjętych przez Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego Policji Państwowej, skarżony nie odwoływał się od tych decyzji do wyższego urzędnika w ramach hierarchii policji państwowej. Zamiast tego złożył nową skargę do Prokuratury Generalnej. Skarga została oddalona ostateczną decyzją z 29 grudnia 2009 roku (patrz poniżej paragraf 25). 30 maja 2005 roku, po wewnętrznym dochodzeniu, Wydział Dochodzeń Przedprocesowych Policji Państwowej (Valsts policijas Galvenās Kriminālpolicijas pārvaldes Pirmstiesas izmeklēšanas pārvade) oddalił zarzuty, że funkcjonariusze policji przeprowadzili przeszukanie mieszkania skarżonego w dniu 11 czerwca 2004 roku. Uznali, że funkcjonariusze policji sprawdzili fakty dotyczące domniemanej sprzedaży produktów farmaceutycznych. Po zakupie kontrolowanym i za zgodą skarżonego sprawdzili siedzibę prawną spółki „Baltijas elektronikas izstrādes” i zabrali przedmioty zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 23 ustawy o policji, która upoważniała do badania pomieszczeń osób prawnych (patrz sekcja Odpowiednie prawo wewnętrzne).\nDecyzja stwierdzała dalej, że przybywając do adresu spółki zarejestrowanej w mieszkaniu skarżonego, funkcjonariusze policji nie mieli zamiaru sporządzać protokołu o wykroczeniu administracyjnym. Ten ostatni został sporządzony dopiero po zbadaniu wszystkich dowodów zabezpieczonych podczas kontroli. Zgodnie z decyzją funkcjonariusze policji nie przeprowadzili przeszukania, ponieważ wszystkie zabezpieczone przedmioty były łatwo widoczne i dostępne. Dlatego Kodeks Postępowania Karnego nie mógł zostać naruszony.\nDecyzja stwierdzała również, że sam skarżony nie odebrał komputera. Skarżony nie odwoływał się od tej decyzji. W różnych terminach skarżony skarżył się do różnych oddziałów Prokuratury, twierdząc, że „przesukanie” jego mieszkania w dniu 11 czerwca 2004 roku było niezgodne z prawem. Wniósł również o zwrot mu zabezpieczonych przedmiotów. Według informacji przedstawionych przez Prokuraturę Generalną, w okresie od grudnia 2004 roku do marca 2012 roku skarżony składał skargi do Prokuratury Generalnej sześćdziesiąt dwa razy w związku ze zdarzeniami z 11 czerwca 2004 roku, z czego Prokuratura rozpatrzyła czterdzieści osiem skarg. Wydaje się, że większość skarg dotyczyła różnych aspektów postępowania w sprawie o wykroczenie administracyjne lub karnego (patrz poniżej paragrafy 29-30). 17 listopada 2004 roku prokurator prowadzący dochodzenie w sprawach przestępczości finansowej i gospodarczej odpowiedział skarżonemu, że kontrola mieszkania skarżonego, która była również zarejestrowanym adresem spółki „Baltijas elektronikas izstrādes”, została przeprowadzona „zgodnie z prawem”, a że przedmioty z mieszkania zostały zabezpieczone, zarejestrowane i sfilmowane zgodnie z przepisami Kodeksu Postępowania Karnego. Odpowiedź prokuratora podlegała odwołaniu do wyższego prokuratora. 13 stycznia 2005 roku skarżony złożył skargę do Prokuratury Generalnej, że między innymi przedmioty z jego mieszkania zostały zabezpieczone „bez zezwolenia sądu”. 5 kwietnia 2005 roku skarżonemu zaproponowano odebranie dysku twardego komputera zabezpieczonego w 2004 roku. Komputer został dołączony do materiałów sprawy karnej. 27 kwietnia 2005 roku nadzorujący prokurator zarządził wewnętrzne dochodzenie w sprawie postępowania funkcjonariuszy policji w mieszkaniu skarżonego i zabezpieczenia przedmiotów tam w dniu 11 czerwca 2004 roku. Prokurator zauważył, że policja nie miała podstaw prawnych do przeprowadzenia kontroli mieszkania skarżonego, ponieważ Kodeks Wykroczeń Administracyjnych nie przewidywał takiego środka. Prokurator zauważył również, że funkcjonariusze policji naruszyli różne zasady proceduralne, w szczególności art. 168-178, 179 i 180 Kodeksu Postępowania Karnego. 25 sierpnia 2009 roku prokurator z Prokuratury Generalnej oddalił wniosek skarżonego o wszczęcie postępowania karnego w zakresie postępowania funkcjonariuszy policji. Decyzja stwierdzała, że funkcjonariusze policji przeprowadzili środek dowodowy – kontrolę mieszkania skarżonego – na podstawie art. 179 i 183 Kodeksu Postępowania Karnego. Po stwierdzeniu, że nie ma podstaw do wszczęcia postępowania karnego, funkcjonariusze policji sporządzili protokół o wykroczeniu administracyjnym. Prokuratura Generalna uznała, że funkcjonariusze policji powinni byli przekazać akta sprawy o wykroczenie administracyjne do sądu do rozstrzygnięcia, a nie do VID. Jednakże to zaniedbanie zostało później naprawione przez nadzorującego prokuratora (patrz poniżej paragraf 29). Decyzja stwierdzała, że w każdym razie ustawowy termin na wszczęcie postępowania dyscyplinarnego przeciwko funkcjonariuszom policji upłynął. Ostateczną decyzją z 29 grudnia 2009 roku nadzorujący prokurator z Prokuratury Generalnej utrzymał w mocy decyzję o niewszczęciu postępowania karnego w zakresie postępowania funkcjonariuszy policji w dniu 11 czerwca 2004 roku. Decyzja stwierdzała, że funkcjonariusze policji przeprowadzili kontrolę i zabezpieczenie w mieszkaniu skarżonego na podstawie art. 10 ust. 1 pkt 6, 12 ust. 1 pkt 4 i 12 ust. 1 pkt 24 ustawy o policji. Tymczasem w sierpniu 2009 roku i ponownie w sierpniu 2010 roku skarżony dochodził odszkodowania za szkodę niemajątkową od Prokuratury Generalnej na podstawie domniemanych nielegalnych działań funkcjonariuszy policji w dniu 11 czerwca 2004 roku. 15 września 2009 roku roszczenie zostało oddalone i skarżony został poinformowany, że może wnieść powództwo cywilne o odszkodowanie. 29 października 2010 roku ten sam prokurator oddalił roszczenie skarżonego o odszkodowanie w odniesieniu do zabezpieczonych przedmiotów. Wydaje się, że skarżony odwołał się od tej decyzji do sądów administracyjnych. Sąd nie ma dalszych informacji o wyniku postępowania. 20 września 2004 roku VID uznał skarżonego za odpowiedzialnego za popełnienie wykroczenia administracyjnego polegającego na nielegalnej działalności gospodarczej – produkcji produktów farmaceutycznych. Został ukarany grzywną w wysokości 200 LVL (około 300 EUR), a przedmioty, których używał do produkcji produktów farmaceutycznych, zostały skonfiskowane. 11 sierpnia 2004 roku przedmioty zostały zniszczone. Skarżony odwołał się od decyzji do sądów administracyjnych i do Prokuratury. 7 października 2004 roku Biuro Prokuratora do Spraw Przestępczości Finansowej i Gospodarczej ustaliło, że zaskarżone działania skarżonego stanowiły przestępstwo zgodnie z art. 207 ustawy karnej i w związku z tym wszczęto postępowanie karne. Na podstawie polecenia prokuratora, 11 października 2004 roku VID uchylił swoją decyzję o pociągnięciu skarżonego do odpowiedzialności za wykroczenie administracyjne. Po dochodzeniu przedprocesowym w sprawie karnej, w której skarżony był przesłuchiwany jako świadek, 26 czerwca 2006 roku postępowanie karne zostało umorzone z powodu braku dowodów popełnienia przestępstwa, a materiały, w tym przedmioty zabezpieczone w mieszkaniu skarżonego, zostały przekazane do VID w celu wszczęcia postępowania w sprawie o wykroczenie administracyjne. Następnie, 21 lipca 2006 roku VID podjął w istocie identyczną decyzję do tej podjętej po pierwszej próbie wszczęcia postępowania w sprawie o wykroczenie administracyjne (patrz powyżej paragraf 27). Skarżony odwołał się od decyzji do VID, a następnie do sądów administracyjnych, domagając się uchylenia rzekomo nielegalnej decyzji. Między innymi skarżony skarżył się, że w jego domu w dniu 11 czerwca 2004 roku przeprowadzono nielegalne przeszukanie i zabezpieczenie. Dochodził odszkodowania za szkodę niemajątkową w wysokości 5000 LVL (około 7140 EUR), a później zwiększył roszczenie do ponad miliona latów. 11 grudnia 2008 roku Sąd Rejonowy Administracyjny oddalił odwołanie. Stwierdził, że w ramach uprawnień nadanych policji państwowej w art. 18 ust. 2 ustawy o policji, w czerwcu 2004 roku funkcjonariusze policji sprawdzili mieszkanie skarżonego w toku postępowania karnego. Dlatego czynności podjęte przed wszczęciem postępowania w sprawie o wykroczenie administracyjne wykraczały poza kompetencje sądów administracyjnych. Sąd przeanalizował jednak informacje dotyczące domniemanego nielegalnego postępowania funkcjonariuszy policji i stwierdził, że nie było podstaw do kwestionowania legalności postępowania funkcjonariuszy policji. Skarżony złożył dalsze odwołanie, w którym argumentował, między innymi, że dowody zostały uzyskane w sposób nielegalny i dlatego nie mogły zostać dopuszczone w postępowaniu w sprawie o wykroczenie administracyjne. 15 kwietnia 2010 roku, ostateczną decyzją, Sąd Regionalny Administracyjny utrzymał w mocy decyzję VID. Jednocześnie zmienił ustalenie sądu niższej instancji, że funkcjonariusze policji przeprowadzili zaskarżony środek w ramach postępowania karnego. Sąd odwoławczy powołał się na wynik wewnętrznego dochodzenia policji w zakresie legalności wejścia funkcjonariuszy policji do mieszkania skarżonego i zabezpieczenia dowodów. Sąd zauważył, że funkcjonariusze policji działali na podstawie art. 12 ust. 1 pkt 23 ustawy o policji (patrz poniżej paragraf 40), który dawał funkcjonariuszom policji uprawnienia do kontroli pomieszczeń spółek, oraz art. 10 ust. 1 pkt 6 i 7, które przewidywały, że funkcjonariusze policji mają obowiązek zapobiegania i kończenia wykroczeń administracyjnych (patrz poniżej paragraf 37). W konsekwencji sąd odwoławczy nie stwierdził, aby którykolwiek z dowodów został uzyskany w sposób nielegalny.\nCo do meritum, Sąd Regionalny Administracyjny ustalił, że skarżony prowadził nielegalną działalność gospodarczą, tj. produkcję produktów farmaceutycznych, w celu uzyskania dochodu. Sąd doszedł do tego wniosku analizując działalność skarżonego, taką jak założenie strony internetowej, komunikacja z potencjalnymi klientami za pośrednictwem e-maili i ustalenie ceny. W związku z tym stwierdzono, że skarżony został słusznie ukarany grzywną. Zauważono również, że grzywna była najniższą możliwą dla osoby fizycznej. 15 września 2004 roku Państwowy Inspektorat Farmaceutyczny ukarał skarżonego grzywną na podstawie art. 46¹ ust. 2 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych w wysokości 500 LVL (około 700 EUR) za sprzedaż nieautoryzowanych produktów farmaceutycznych (patrz poniżej paragraf 51). Decyzja została utrzymana w mocy na trzech poziomach jurysdykcji administracyjnej i stała się ostateczna w czerwcu 2009 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174422", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1974, 1984 i 1977 roku. Pierwszy i trzeci skarżący mieszkają w Moskwie, a drugi skarżący mieszka w Griazach, w obwodzie lipieckim. Skarżący są aktywistami na rzecz praw gejów. Zostali uznani za winnych popełnienia wykroczenia administracyjnego polegającego na „działaniach publicznych mających na celu propagowanie homoseksualizmu wśród nieletnich” (публичные действия, направленные на пропаганду гомосексуализма среди несовершеннолетних). 3 kwietnia 2006 r. Duma Obwodu Riazańskiego przyjęła ustawę o ochronie moralności dzieci w obwodzie riazańskim, która zabraniała działań publicznych mających na celu propagowanie homoseksualizmu wśród nieletnich. 4 grudnia 2008 r. Duma Obwodu Riazańskiego przyjęła ustawę o wykroczeniach administracyjnych, która wprowadziła odpowiedzialność administracyjną za działania publiczne mające na celu propagowanie homoseksualizmu wśród nieletnich. 30 marca 2009 r. pierwszy skarżący zorganizował demonstrację statyczną („pikietowanie”, пикетирование) przed szkołą średnią w Riazaniu, trzymając dwa transparenty z napisami „Homoseksualizm jest normalny” i „Jestem dumny ze swojej homoseksualności”. Został oskarżony o popełnienie wykroczenia administracyjnego za ten czyn. 6 kwietnia 2009 r. Sędzia Pokoju Okręgu nr 18 Rejonu Oktiabrskiego w Riazaniu uznał pierwszego skarżącego za winnego naruszenia art. 3.10 ustawy o wykroczeniach administracyjnych w obwodzie riazańskim. Został zobowiązany do zapłaty grzywny w wysokości 1500 rubli rosyjskich (RUB, co odpowiadało około 34 euro (EUR)). 14 maja 2009 r. Sąd Rejonowy w Riazaniu (Rejon Oktiabrski) oddalił odwołanie pierwszego skarżącego. 30 września 2011 r. Zgromadzenie Deputowanych Obwodu Archangielskiego uchwaliło poprawki do ustawy o szczególnych środkach ochrony moralności i zdrowia dzieci w obwodzie archangielskim. Zmieniona ustawa zabraniała działań publicznych mających na celu propagowanie homoseksualizmu wśród nieletnich. 21 listopada 2011 r. Zgromadzenie Deputowanych Obwodu Archangielskiego uchwaliło poprawki do regionalnej ustawy o wykroczeniach administracyjnych. Poprawki wprowadziły odpowiedzialność administracyjną za działania publiczne mające na celu propagowanie homoseksualizmu wśród nieletnich. 11 stycznia 2012 r. drugi i trzeci skarżący zorganizowali demonstrację statyczną przed biblioteką dziecięcą w Archangielsku. Drugi skarżący trzymał transparent z napisem „Rosja ma najwyższy na świecie wskaźnik samobójstw wśród nastolatków. Ta liczba obejmuje duży odsetek homoseksualistów. Podejmują ten krok z powodu braku informacji o swojej naturze. Deputowani to zabójcy dzieci. Homoseksualizm jest dobry!”. Trzeci skarżący trzymał transparent z napisem „Dzieci mają prawo wiedzieć. Wielcy ludzie są czasem gejami; geje również stają się wielkimi. Homoseksualizm jest naturalny i normalny”; transparent wymieniał dalej nazwiska sławnych osób, które przyczyniły się do dziedzictwa kulturowego Rosji i uważane były za gejów. Obaj skarżący zostali aresztowani i odprowadzeni na komisariat policji, gdzie sporządzono protokoły o popełnieniu wykroczenia administracyjnego. 3 lutego 2012 r. Sędzia Pokoju Okręgu nr 6 Rejonu Oktiabrskiego w Archangielsku uznał drugiego i trzeciego skarżącego za winnych naruszenia art. 2.13 § 1 ustawy o wykroczeniach administracyjnych w obwodzie archangielskim. Drugi skarżący został zobowiązany do zapłaty grzywny w wysokości 1800 RUB (około 45 EUR), a trzeci skarżący został ukarany grzywną w wysokości 2000 RUB (około 50 EUR). 22 marca 2012 r. Sąd Rejonowy w Archangielsku (Rejon Oktiabrski) oddalił odwołania obu skarżących. 7 marca 2012 r. Zgromadzenie Ustawodawcze w Petersburgu uchwaliło poprawki do ustawy o wykroczeniach administracyjnych w Petersburgu. Poprawki wprowadziły odpowiedzialność administracyjną za działania publiczne mające na celu propagowanie homoseksualizmu, biseksualizmu i/lub transseksualizmu wśród nieletnich; ta sama ustawa wprowadziła odpowiedzialność administracyjną za propagowanie pedofilii. 12 kwietnia 2012 r. trzeci skarżący zorganizował demonstrację przed Administracją Miasta Sankt Petersburg, trzymając transparent z popularnym cytatem słynnej radzieckiej aktorki Fainy Raniewskiej: „Homoseksualizm to nie zboczenie. Zboczenie to hokej na trawie i balet na lodzie”. Został aresztowany przez policję i odprowadzony na komisariat, gdzie sporządzono protokół o popełnieniu wykroczenia administracyjnego. 5 maja 2012 r. Sędzia Pokoju Okręgu nr 208 w Petersburgu uznał trzeciego skarżącego za winnego naruszenia art. 7.1 ustawy o wykroczeniach administracyjnych w Petersburgu. Musiał zapłacić grzywnę w wysokości 5000 RUB (około 130 EUR). 6 czerwca 2012 r. Sąd Rejonowy Smoleński w Petersburgu oddalił odwołanie skarżącego. W nieokreślonym dniu pierwszy i trzeci skarżący wszczęli postępowanie przed Sądem Konstytucyjnym Federacji Rosyjskiej. Zakwestionowali zgodność art. 4 ustawy o ochronie moralności i zdrowia dzieci w obwodzie riazańskim z przepisami Konstytucji, w szczególności z zasadą równego traktowania i wolnością wyrażania opinii zagwarantowaną w art. 19 i 29 Konstytucji, a także z przepisami art. 55 § 3, określającymi warunki, pod jakimi prawa i wolności zagwarantowane konstytucyjnie mogą być ograniczone. 19 stycznia 2010 r. Sąd Konstytucyjny uznał skargę za niedopuszczalną z następujących powodów:\n„Art. 14 § 1 ustawy federalnej wyraźnie określa odpowiedzialność organów państwowych Federacji Rosyjskiej za podejmowanie środków ochrony dzieci przed informacjami, propagandą i aktywizmem, które są szkodliwe dla ich zdrowia oraz rozwoju moralnego i duchowego.\n...\nUstawy obwodu riazańskiego „O ochronie moralności dzieci w obwodzie riazańskim” i „O wykroczeniach administracyjnych” nie zaostrzają żadnych środków, które zabraniają homoseksualizmu lub przewidują jego oficjalne potępienie; nie zawierają one oznak dyskryminacji, a w ich zamiarze nie ma wskazówek na nadmierne działania organów państwowych. Wynika z tego, że przepisy kwestionowane przez apelantów nie mogą być uznane za nieproporcjonalnie ograniczające wolność słowa.” W nieokreślonym dniu trzeci skarżący wszczął postępowanie przed Sądem Konstytucyjnym Federacji Rosyjskiej. Zakwestionował zgodność art. 7 ustawy o wykroczeniach administracyjnych w Petersburgu z Konstytucją. 24 października 2013 r. Sąd Konstytucyjny uznał skargę za niedopuszczalną z następujących powodów:\n„... Wynika z tego, że dany zakaz, wynikający z faktu, że taka propaganda jest w stanie wyrządzić szkodę nieletnim ze względu na specyficzne dla wieku cechy ich rozwoju intelektualnego i psychicznego, nie może być uznany za zezwalający na ograniczenie praw i wolności obywateli wyłącznie na podstawie orientacji seksualnej.\n...\nNie wyklucza to jednak potrzeby zdefiniowania – na podstawie wyważenia konkurencyjnych wartości konstytucyjnych – granic skutecznego wykonywania przez dane osoby praw i wolności, aby nie naruszać praw i wolności innych osób.\n...\nBiorąc pod uwagę, że jest to związane z badaniem faktycznych okoliczności sprawy, ocena, czy działania apelanta w zakresie ukierunkowanego i niekontrolowanego rozpowszechniania powszechnie dostępnych informacji były zdolne do wyrządzenia szkody zdrowiu oraz rozwojowi moralnemu i duchowemu nieletnich, w tym do stworzenia zniekształconego wrażenia co do społecznej równoważności tradycyjnych i nietradycyjnych związków małżeńskich, nie należy do kompetencji Sądu Konstytucyjnego Federacji Rosyjskiej; tak samo nie należy do nich weryfikacja legalności i ważności orzeczeń sądowych wydanych w sprawie apelanta.” 29 czerwca 2013 r. Kodeks wykroczeń administracyjnych Federacji Rosyjskiej został zmieniony poprzez wprowadzenie w art. 6.21 odpowiedzialności administracyjnej za propagowanie nietradycyjnych związków seksualnych wśród nieletnich. W nieokreślonym dniu trzeci skarżący i dwie inne osoby wszczęły postępowanie przed Sądem Konstytucyjnym Federacji Rosyjskiej. Zakwestionowały zgodność art. 6.21 Kodeksu wykroczeń administracyjnych z przepisami Konstytucji. 23 września 2014 r. Sąd Konstytucyjny rozpoznał skargę co do meritum i oddalił ją z następujących powodów:\n„... Korzystanie przez obywateli z prawa do rozpowszechniania informacji dotyczących kwestii seksualnego samookreślenia jednostki nie powinno naruszać praw i wolności innych osób; przy regulowaniu tego prawa za pomocą ustawodawstwa konieczne jest zapewnienie równowagi między wartościami chronionymi przez Konstytucję. W konsekwencji, mając na uwadze wrażliwy charakter takich pytań, ponieważ należą one do sfery autonomii jednostki, i bez naruszania jej istoty, Państwo jest uprawnione do wprowadzenia, na podstawie wyżej wymienionych wymogów Konstytucji Federacji Rosyjskiej, szczegółowych ograniczeń działalności związanej z rozpowszechnianiem takich informacji, jeśli nabiera ona charakteru agresywnego [i] natarczywego i jest zdolna do wyrządzenia szkody prawom i prawnym interesom innych osób, przede wszystkim nieletnich, oraz jest obraźliwa w formie.\n \nW zakresie, w jakim jedną z ról rodziny jest [zapewnienie] narodzin i wychowania dzieci, rozumienie małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny leży u podstaw ustawodawczego podejścia do rozwiązywania problemów demograficznych i społecznych w obszarze stosunków rodzinnych w Federacji Rosyjskiej...\n \nRegulacja wolności słowa i wolności rozpowszechniania informacji nie zakłada tworzenia warunków, które ułatwiałyby powstawanie innych interpretacji rodziny jako instytucji oraz powiązanych z nią instytucji społecznych i prawnych, które różniłyby się od powszechnie akceptowanych interpretacji, ani społecznego zatwierdzenia ich jako równoważnych wartościowo...\n \nTe cele również determinują potrzebę ochrony dziecka przed wpływem informacji, które mogą wyrządzić szkodę jego zdrowiu lub rozwojowi, w szczególności informacji, które są połączone z agresywnym narzucaniem określonych modeli zachowań seksualnych, prowadzącym do zniekształconych wyobrażeń o społecznie akceptowanych modelach stosunków rodzinnych, odpowiadających wartościom moralnym powszechnie akceptowanym w rosyjskim społeczeństwie, tak jak są one wyrażone w Konstytucji i ustawodawstwie.\n...\nAby zapewnić zdrowy rozwój dziecka, Państwa są zobowiązane, w szczególności, do ochrony dziecka przed wszystkimi formami wyzysku seksualnego i zboczeń seksualnych.\n...\nCelem, jaki przyświecał ustawodawcy federalnemu przy ustanawianiu danej normy, była ochrona dzieci przed wpływem informacji, które mogłyby skierować ich w stronę nietradycyjnych związków seksualnych, upodobanie do których uniemożliwiłoby im budowanie relacji rodzinnych tak, jak są one tradycyjnie rozumiane w Rosji i wyrażone w Konstytucji Federacji Rosyjskiej. Sąd Konstytucyjny Federacji Rosyjskiej uznaje, że możliwy wpływ na przyszłe życie dziecka informacji w question, nawet gdy są one przekazywane w sposób uporczywy, nie został udowodniony poza wszelką wątpliwość. Niemniej jednak, oceniając konieczność wprowadzenia jednego lub drugiego ograniczenia, ustawodawca federalny jest uprawniony do stosowania kryteriów opartych na domniemaniu istnienia zagrożenia dla interesów dziecka, tym bardziej że wprowadzone przez niego ograniczenia dotyczą tylko tendencji danej informacji do kierowania się do osób z danej grupy wiekowej i dlatego nie mogą być uznane za wykluczające możliwość wykonywania konstytucyjnego prawa do wolności informacji w tym obszarze. ...\nZakaz działań publicznych w stosunku do nieletnich ma na celu zapobieganie coraz większemu skupianiu ich uwagi na kwestiach dotyczących stosunków seksualnych, które są zdolne, w niekorzystnych okolicznościach, do znacznego zniekształcenia rozumienia przez dziecko takich wartości konstytucyjnych jak rodzina, macierzyństwo, ojcostwo i dzieciństwo oraz niekorzystnego wpływania nie tylko na jego stan psychiczny i rozwój, ale także na jego adaptację społeczną. Fakt, że ten zakaz nie obejmuje sytuacji dotyczących propagowania niemoralnego zachowania w kontekście tradycyjnych związków seksualnych, które mogą również wymagać regulacji państwowej, w tym poprzez [istnienie] wykroczeń administracyjnych, nie stanowi podstawy do uznania, że dana norma jest niezgodna z Konstytucją Federacji Rosyjskiej z perspektywy naruszania zasad równości w zastosowaniu do ochrony wartości konstytucyjnych, które zapewniają nieprzerwane zastępowanie pokoleń ...\nNarzucanie nieletnim zestawu wartości społecznych, które różnią się od tych powszechnie akceptowanych w rosyjskim społeczeństwie, i które nie są dzielone, a wręcz często postrzegane jako nieakceptowalne przez rodziców – którzy ponoszą główną odpowiedzialność za rozwój i wychowanie swoich dzieci i są zobowiązani do zapewnienia ich zdrowia oraz rozwoju fizycznego, psychicznego, duchowego i moralnego – ... może skutkować społecznym wyobcowaniem dziecka i uniemożliwić jego rozwój w ramach rodziny, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę, że równość praw określona w Konstytucji, która zakłada również równość praw niezależnie od orientacji seksualnej, nie gwarantuje jeszcze, że osoby o innej orientacji seksualnej są faktycznie traktowane na równych prawach przez opinię publiczną; ta sytuacja może pociągać za sobą obiektywne trudności przy próbie uniknięcia negatywnych postaw poszczególnych członków społeczeństwa wobec tych osób w życiu codziennym. Dotyczy to również przypadków, w których sama informacja, której zakazuje się rozpowszechniania wśród nieletnich, może być zamierzona, z perspektywy rozpowszechniającego, do przezwyciężenia takich negatywnych postaw wobec osób o innej orientacji seksualnej...\nZakaz propagowania nietradycyjnych związków seksualnych nie wyklucza sam w sobie przedstawiania informacji w question w neutralnym (edukacyjnym, artystycznym, historycznym) kontekście. Takie przekazywanie informacji, jeśli jest pozbawione oznak propagandy, to jest, jeśli nie ma na celu tworzenia preferencji związanych z wyborem nietradycyjnych form tożsamości seksualnej i zapewnia zindywidualizowane podejście, biorąc pod uwagę specyficzne cechy rozwoju psychicznego i fizycznego dzieci w danej grupie wiekowej oraz naturę konkretnego wyjaśnianego zagadnienia, może być przeprowadzane przy pomocy ekspertów, takich jak nauczyciele, lekarze lub psycholodzy.\n... nie oznacza negatywnej oceny przez Państwo nietradycyjnych związków seksualnych jako takich i nie ma na celu umniejszania honoru i godności obywateli zaangażowanych w takie relacje...\n... nie może być uznane za zawierające oficjalne potępienie nietradycyjnych związków seksualnych, w szczególności homoseksualizmu, a tym bardziej ich zakaz...\n... osoba [rozpowszechniająca informacje] musi rozumieć, że to, co jej się wydaje prostym przekazaniem informacji, może w konkretnej sytuacji przypominać aktywizm (propagandę), jeśli wykaże się, że celem było rozpowszechnianie (a zwłaszcza narzucanie) informacji o wyżej wymienionej treści. Równocześnie karalne jest tylko celowe popełnienie przez osobę odpowiednich działań publicznych, bezpośrednio ukierunkowanych na propagowanie nietradycyjnych stosunków seksualnych wśród nieletnich, lub celowe popełnienie tych działań przez osobę, która była w pełni świadoma, że wśród odbiorców informacji mogą znajdować się nieletni...”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174424", "text": "Wnioskodawca jest obywatelem Erytrei i urodził się w 1990 roku. Wychowywał się w Erytrei i obecnie mieszka w Szwajcarii. Wnioskodawca wjechał do Szwajcarii nielegalnie 23 czerwca 2014 roku i złożył wniosek o azyl następnego dnia. Był przesłuchiwany osobiście trzykrotnie przez szwajcarskie władze odpowiedzialne za azyl i migrację (do 31 grudnia 2014 roku Bundesamt für Migration, przemianowane z dniem 1 stycznia 2015 roku na Staatssekretariat für Migration, SEM – dalej „Sekretariat Stanu ds. Migracji”). Podczas wszystkich trzech przesłuchań obecny był tłumacz, a protokół został przetłumaczony dla wnioskodawcy przed jego podpisaniem. Pierwsze przesłuchanie było wywiadem zwięzłym w Centrum Recepcyjnym i Proceduralnym (Empfangs- und Verfahrenszentrum) w Kreuzlingen 1 lipca 2014 roku. Wnioskodawca zeznał, że nie pozwolono mu kontynuować nauki w szkole po ósmej klasie, ponieważ nie zdał egzaminów wstępnych do szkoły średniej, i został powołany do służby wojskowej, której próbował uniknąć. Gdy stawił się do służby, próbował uciec, ale został schwytany. Oświadczył, że został pobity, a następnie uwięziony w Wi’a w warunkach bardzo złej higieny. Nie potrafił przypomnieć sobie dokładnych dat uwięzienia, ale oświadczył, że był więziony od czerwca 2012 roku do września 2013 roku. Udało mu się uciec z więzienia jednej nocy, gdy strażnicy spali. Po pozostaniu w Erytrei przez jeszcze jeden tydzień, opuścił kraj pieszo 3 października 2013 roku, przekraczając granicę w Mereb. Następnego dnia został zatrzymany przez etiopskich żołnierzy. Aby potwierdzić swoje zeznania, wnioskodawca złożył kopie swojej legitymacji szkolnej i karty pokazującej, że jest diakonem kościelnym, a także oryginał karty używanej do dystrybucji żywności we Włoszech. Oświadczył, że w 2010 roku wydano mu dowód osobisty w Erytrei, ale musiał go oddać w Etiopii. Wnioskodawca dodał również, że jest żonaty i ma syna urodzonego w październiku 2012 roku.\n\nDrugie, bardziej szczegółowe przesłuchanie odbyło się w biurze Sekretariatu Stanu ds. Migracji w Bernie 11 marca 2015 roku. Obecny był członek organizacji pozarządowej jako neutralny świadek, aby zagwarantować rzetelność przesłuchania. Miał możliwość dodania uwag na końcu protokołu z przesłuchania w przypadku, gdyby zauważył jakiekolwiek nieprawidłowości, ale nie zapisał żadnych takich obserwacji. Wnioskodawca ponownie zrelacjonował rzekome wydarzenia w Erytrei prowadzące do jego ucieczki. Tym razem oświadczył, że był więziony w Wi’a od marca do października 2013 roku po swojej próbie ucieczki z wojska. Gdy skonfrontowano go z rozbieżnością w porównaniu z jego poprzednimi zeznaniami w tej sprawie, oświadczył, że mógł popełnić błąd podczas pierwszego wywiadu. Gdy zapytano o warunki jego uwięzienia, wnioskodawca twierdził, że było bardzo brudno i bardzo gorąco oraz że był cały czas zamknięty. Poza pobiciami, których doznał z powodu próby ucieczki, nie było żadnych szczególnych incydentów. Nie przypominał sobie żadnych zasad, oprócz stałych godzin posiłków i wyprowadzania na zewnątrz rano i wieczorem w celu załatwienia potrzeb fizjologicznych. Gdy zapytano o szkolenie wojskowe, wnioskodawca twierdził, że przebywał tam przez bardzo krótki czas przed próbą ucieczki. Nie nauczył się obsługi broni. Nie potrafił podać ani nazwiska przełożonego, ani swojej jednostki, ani numeru wojskowego. Gdy pytano o wyjazd z Erytrei, wnioskodawca opisał wyjście pieszo z A. (wioski) około godziny 18:00, wraz z osobą mieszkającą w okolicy, która znała teren. Szli w stronę Mereb, ale zgubili drogę, ponieważ była noc. Byli bardzo przerażeni, a także głodni i spragnieni. Na ich drodze było dużo krzewów kolczastych i słyszeli wycenie hien. Nie byli pewni, czy dotarli na terytorium Etiopii, dopóki żołnierze mówiący po amharsku nie zatrzymali ich około godziny 3:00 w nocy. Gdy przesłuchujący poinformował go, że jego relacja dotycząca wyjazdu może nie zostać uznana za wiarygodną, co skutkowałoby wnioskiem, że wyjechał z kraju legalnie, wnioskodawca powiedział, że nie może podać więcej szczegółów o wyjeździe, ponieważ nie znał dobrze terenu i podążał za osobą, z którą uciekł. Wnioskodawca twierdził, że zawsze cieszył się dobrym zdrowiem. Aby potwierdzić swoje zeznania, wnioskodawca złożył oryginały aktu małżeństwa z 2010 roku i aktu chrztu syna z 2012 roku, a także zaświadczenie, że jest diakonem kościelnym. Twierdził, że te dokumenty zostały mu wysłane z Erytrei.\n\nWnioskodawca został przesłuchany po raz trzeci przez Sekretariat Stanu ds. Migracji 29 stycznia 2016 roku. Ponownie obecny był członek organizacji pozarządowej jako neutralny świadek, który nie zapisał żadnych obserwacji dotyczących nieprawidłowości. Przesłuchujący wyraźnie poinformował wnioskodawcę, że przesłuchanie ma miejsce, aby dać mu kolejną szansę na opisanie wyjazdu z Erytrei, i że zeznanie, jakiego dotychczas udzielił w tej sprawie, prawdopodobnie zostanie odrzucone jako niewiarygodne, co skutkowałoby wnioskiem, że wyjechał z kraju legalnie. Wnioskodawca odpowiedział, że spędził dwa dni w domu rodziców w A. po ucieczce z więzienia. Jego rodzina skontaktowała się z przemytnikiem ludzi z okolicy Mereb. On i przemytnik wyszli z A. pieszo około godziny 18:00. Gdy skonfrontowano go z jego poprzednim zeznaniem, że wyjechał z osobą z sąsiedztwa, wnioskodawca wyjaśnił, że osoba, z którą podróżował (przemytnik), pochodziła z sąsiedniej wioski. W nocy przemytnik powiedział mu, że przeprowadził wielu ludzi przez granicę, ale on i wnioskodawca szli już zbyt długo, co oznaczało, że musieli zgubić drogę. Pobłądzili i zorientowali się, że przekroczyli granicę dopiero wtedy, gdy zostali zatrzymani przez etiopskich żołnierzy około godziny 4:00 rano, którzy mówili do nich po amharsku.\n\n8 marca 2016 roku Sekretariat Stanu ds. Migracji odrzucił wniosek o azyl wnioskodawcy i zarządził jego wyjazd ze Szwajcarii. Uznał, że jego relacja nie jest wiarygodna, i stwierdził, że wobec nieudowodnienia lub wiarygodnego wykazania statusu uchodźcy zgodnie z art. 7 Ustawy o azylu, wnioskodawca nie jest uchodźcą w rozumieniu art. 3 Ustawy o azylu. Sekretariat Stanu ds. Migracji zwrócił uwagę, że wnioskodawca zeznał podczas pierwszego przesłuchania, że był przetrzymywany przez okres jednego roku i trzech miesięcy, od czerwca 2012 roku do września 2013 roku, podczas gdy podczas drugiego przesłuchania powiedział, że był przetrzymywany przez siedem miesięcy, od marca do października 2013 roku. Dodał, że wnioskodawca wielokrotnie sprzeczał się sam ze sobą podczas drugiego przesłuchania w odniesieniu do rozpoczęcia szkolenia wojskowego i końca szkoły. Ponadto jego relacja dotycząca czasu spędzonego w więzieniu i ucieczki z więzienia była mało konkretna, i nie mógł podać szczegółów dotyczących tego, czego nauczył się podczas szkolenia wojskowego. Sekretariat Stanu ds. Migracji stwierdził również, że przedstawienia wnioskodawcy dotyczące jego nielegalnego wyjazdu z Erytrei nie były wiarygodne. Mimo wielokrotnego proszenia o szczegółowe opisanie wyjazdu lub konkretnych wydarzeń z tym związanych, zeznanie wnioskodawcy w tej sprawie było powierzchowne i ograniczone do ogólnych zwrotów. Sekretariat Stanu ds. Migracji argumentował, że w szczególności w odniesieniu do godzin, w których wnioskodawca i przemytnik zgubili drogę, można było słusznie oczekiwać, że wnioskodawca przedstawi uzasadnioną relację, czego nie uczynił. Nie przedstawił również spójnej relacji w tej sprawie. Co więcej, złożył sprzeczne zeznania co do tego, jak długo przebywał w domu między ucieczką z więzienia a wyjazdem z kraju.\n\n14 kwietnia 2016 roku wnioskodawca wniósł odwołanie od tej decyzji do Federalnego Sądu Administracyjnego. Złożył wyjaśnienie, że władze początkowo powstrzymały się od powołania go do wojska z powodu jego roli diakona – fakt, że był diakonem, nie był kwestionowany przez urząd ds. azylu. Powołał się na raport Europejskiego Biura Wsparcia w zakresie Azylu (EASO), który stwierdzał, że odpowiednie władze czasami odraczały powołanie duchownych, dopóki zmiana praktyki w 2010 roku nie doprowadziła do bardziej rygorystycznego podejścia (patrz poniższy paragraf 49). Wnioskodawca złożył wyjaśnienie, że musiał odbyć szkolenie wojskowe w Wi’a, miejscu do którego, zgodnie z raportem Departamentu Stanu USA (patrz paragraf 51), byli zazwyczaj przydzielani uczniowie ze słabymi wynikami. Krótko po zgłoszeniu się do służby próbował uciec. Został schwytany i w rezultacie zatrzymany w marcu 2013 roku. Udało mu się uciec z aresztu we wrześniu 2013 roku po siedmiu miesiącach. Obawiając się, że zostanie ponownie zatrzymany lub zmuszony do pełnienia służby wojskowej, na początku października 2013 roku zdecydował się nielegalnie opuścić kraj. Jego rodzina zorganizowała przemytnika. Uciekli w nocy i podczas próby przekroczenia granicy w Mereb zgubili drogę. Zostali zatrzymani przez etiopskich żołnierzy wczesnym rankiem 4 października 2013 roku i przewiezieni do Endabaguna. Tydzień później zostali przeniesieni do obozu dla uchodźców Hitsas. W odniesieniu do rzekomych rozbieżności dotyczących jego edukacji, wnioskodawca złożył wyjaśnienie, że miał trudności z datami dotyczącymi czasu trwania nauki szkolnej i swojego wieku, gdy rozpoczął i skończył szkołę, ale podkreślił, że konsekwentnie oświadczał, że opuścił szkołę po ósmej klasie, nie zdając egzaminów umożliwiających przejście do szkoły średniej, i powołał się na raport EASO dotyczący egzaminu państwowego na koniec ósmej klasy (patrz poniższy paragraf 49). Ponadto, podczas przesłuchania sprostował się w odniesieniu do rozpoczęcia szkolenia wojskowego. Co więcej, było zrozumiałe, że nie mógł podać szczegółowego opisu rzeczy, których nauczył się podczas tego szkolenia, biorąc pod uwagę, że próbował uciec niemal natychmiast po zgłoszeniu się do służby. Wnioskodawca twierdził, że rozbieżności między jego zeznaniami w pierwszym i drugim przesłuchaniu dotyczącymi czasu trwania uwięzienia wynikały z jego niskiego poziomu wykształcenia. Podkreślił, że jego zeznania dotyczące czasu zakończenia uwięzienia, września 2013 roku, były spójne. W odniesieniu do warunków uwięzienia argumentował, że relacja, jakiej udzielił władzom azylowym, bardzo odzwierciedlała jego osobiste doświadczenia: oświadczył, że więzienie było brudne, że było bardzo gorąco, że więźniowie mieli wszy, że były stałe godziny posiłków i że był wyprowadzany na zewnątrz rano i wieczorem w celu załatwienia potrzeb fizjologicznych. W świetle tego monotonnego wzorca, błąd, jeśli w ogóle miał miejsce, leżał po stronie przesłuchującego, który prosił o opis konkretnych wydarzeń. W tym zakresie wnioskodawca argumentował, że jego relacja, że został pobity kijem i kopany, gdy leżał na ziemi przed wszystkimi jako kara, dotyczyła konkretnego osobistego wydarzenia. Podkreślił, że przesłuchujący nie pytał go o blizny, które – jak twierdził – były wynikiem tego incydentu, ani o konkretne wydarzenia związane z jego ucieczką z więzienia, wskazując, że to ostatnie zagadnienie zostało poruszone przez przedstawiciela organizacji pozarządowej obecnego jako neutralny świadek podczas drugiego przesłuchania. Co do czasu między ucieczką z więzienia a wyjazdem z Erytrei, wnioskodawca argumentował, że jego pierwsze zeznanie, że wyjechał z Erytrei tydzień po ucieczce z więzienia, i drugie zeznanie, że spędził dwa dni w domu rodziców w A. w tym czasie, nie były sprzeczne. W odniesieniu do okoliczności jego wyjazdu z Erytrei podkreślił, że jego relacja była spójna, jeśli chodzi o czas, kiedy on i przemytnik opuścili wioskę i kiedy zostali zatrzymani przez etiopskich żołnierzy. Było tylko logiczne, że nie mógł składać szczegółowych zeznań o terenie, ponieważ nie miał wiedzy o tym terenie i uciekał w nocy. Jego najbardziej wyraźne wspomnienie dotyczyło strachu, którego doświadczył, gdy zgubili drogę. Mógł również przypomnieć sobie dokładne słowa w języku amharskim, których użyli etiopscy żołnierze, gdy ich zatrzymali. Jego relacja, która kręciła się wokół uczucia pragnienia, głodu i strachu, i która wspominała o wielu krzewach kolczastych na ich drodze i wyciu hien, odpowiadała jego młodym wiekowi i niskiemu poziomowi wykształcenia. Co więcej, Sekretariat Stanu ds. Migracji błędnie stwierdził, że istniała sprzeczność w jego zeznaniach dotyczących reakcji przemytnika, gdy zgubili drogę. Na koniec wnioskodawca złożył wyjaśnienie, że nie należy do żadnej z grup ludzi, którzy mogliby ewentualnie uzyskać wizę na wyjazd z Erytrei. Powołując się na list od UNHCR – którego oryginał przedstawił – stwierdzający, że został zarejestrowany w obozie dla uchodźców Hitsas w Etiopii 8 listopada 2013 roku, oraz na fakt, że przekraczanie granicy w celu wjazdu do Etiopii lądem było zawsze nielegalne (patrz poniższy paragraf 49), argumentował, że udowodnił swój nielegalny wyjazd z Erytrei. Wnioskiem, wnioskodawca argumentował, że jest uchodźcą w rozumieniu art. 3 Ustawy o azylu, ze względu na obawę przed złym traktowaniem za dezercję ze służby wojskowej. Ewentualnie twierdził, że kwalifikuje się do tymczasowego przyjęcia z powodu „subiektywnych przyczyn poucieczkowych” (określonych w art. 54 Ustawy o azylu), w szczególności jego nielegalnego wyjazdu z Erytrei i wniosku o azyl w Szwajcarii. Ponadto, ewentualnie twierdził, że jego deportacja do Erytrei nie jest ani dozwolona w świetle art. 3 Konwencji, ani rozsądna, co uprawnia go do tymczasowego przyjęcia do Szwajcarii.\n\n9 maja 2016 roku Federalny Sąd Administracyjny odrzucił odwołanie wnioskodawcy, stwierdzając, że nie udało mu się wiarygodnie wykazać jego roszczenia azylowego. Zauważył, że nie było widoczne, dlaczego wiek wnioskodawcy – miał 24 lata w czasie przesłuchań – ani poziom wykształcenia powinny prowadzić do innych wniosków co do wiarygodności jego relacji, i uznał, że jego dwa zeznania dotyczące końca szkoły, albo w 2005/2006, albo w 2007/2008 roku, nie dało się pogodzić ze sobą ani z jego legitymacją studencką, która wskazywała, że był uczniem w 2010 roku. Sąd uznał również, że zeznania wnioskodawcy dotyczące czasu i treści szkolenia wojskowego były mało konkretne. Skomentował, że nawet jeśli wnioskodawca opuścił wojsko krótko po zgłoszeniu się do służby, można było oczekiwać, że przedstawi szczegółowy i konkretny opis tego, biorąc pod uwagę, że musiał tylko mówić o czymś, czego doświadczył osobiście. Uznając czas trwania i daty uwięzienia wnioskodawcy za kluczowe elementy jego roszczenia azylowego, sąd zauważył, że rozbieżność o osiem miesięcy w zakresie czasu trwania oraz różne daty podane podczas pierwszych dwóch przesłuchań w odniesieniu do końca uwięzienia stanowiły fundamentalne sprzeczności, których nie można rozwiązać poprzez jego odwołania się do warunków złej higieny i wyprowadzania na zewnątrz dwa razy dziennie w celu załatwienia potrzeb fizjologicznych. Powołując się na swój wyrok w wcześniejszej sprawie dotyczącej Erytrei, sąd powtórzył, że jedynym sposobem na legalne wyjście z Erytrei był ważny paszport i dodatkowa wiza wyjazdowa, a praktyka dotycząca wydawania wizy wyjazdowej była bardzo restrykcyjna. Były wydawane nielicznym osobom uznawanym za lojalne, w zamian za zapłatę znaczących sum. Zasadniczo dzieci w wieku 11 lat i więcej, mężczyźni poniżej 54 roku życia i kobiety poniżej 47 roku życia nie otrzymywały wiz wyjazdowych. Osoby próbujące opuścić kraj bez zezwolenia ryzykowały życiem, ponieważ strażnicy graniczni mieli rozkaz zapobiegania próbom ucieczki poprzez celowane strzały (polityka „strzelania na wylot”), oprócz nakładania kar przewidzianych prawem. Rząd Erytrei postrzegał nielegalne wyjścia jako oznakę opozycji politycznej i próbował opanować zarówno zmniejszenie gotowości obronnej, jak i masową egzodusję poprzez drakońskie środki. Federalny Sąd Administracyjny zauważył, że stwierdzenie, że wnioskodawca zataił prawdziwe okoliczności swojego wyjazdu, nie wystarcza samo w sobie do wniosku, że wyjechał z kraju legalnie. Jednak ciężar dowodu nie przeniósł się na władze, a wnioskodawca był zobowiązany do przedstawienia uzasadnionej i spójnej relacji dotyczącej przyczyn i okoliczności jego wyjazdu. Biorąc pod uwagę, że jego relacja złożona na pierwszej instancji nie była wiarygodna, co również budziło wątpliwości co do jego ogólnej wiarygodności, i że nie podał zrozumiałych wyjaśnień w swoich pismach odwoławczych, sąd stwierdził, że wnioskodawcy nie udało się wiarygodnie wykazać, że wyjechał z Erytrei nielegalnie. Federalny Sąd Administracyjny dodał, że wnioskodawca nie może powoływać się na list od UNHCR stwierdzający, że został zarejestrowany w obozie dla uchodźców Hitsas w listopadzie 2013 roku, ponieważ warunki w etiopskich obozach dla uchodźców były chaotyczne i w przypadku osób pochodzenia erytrejskiego nie było kompleksowej oceny, czy w momencie rejestracji w tych obozach spotkało ich prześladowanie. Było to poparte brzmieniem rejestracji, z której wynikało, że stanowiła ona uznanie *prima facie*, że wnioskodawca jest uchodźcą w mandacie UNHCR. Ponadto sąd stwierdził, że deportacja wnioskodawcy była możliwa, dozwolona i rozsądna w rozumieniu art. 83 ust. 1-4 Ustawy o cudzoziemcach. W szczególności wnioskodawca był młodym mężczyzną w dobrym zdrowiu, który miał sieć wsparcia w swoim rodzinnym mieście, w szczególności żonę i ich syna, którzy mieszkali w tym samym domu co jego rodzice. 19 maja 2016 roku Sekretariat Stanu ds. Migracji wyznaczył termin dobrowolnego wyjazdu dla wnioskodawcy, który upłynął 17 lipca 2016 roku.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 1, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174996", "text": "Skarżący urodził się w 1970 roku i mieszka w Hafnarfjörður. W czasie istotnym dla sprawy skarżący pracował jako dziennikarz w redakcji Islądzkiego Narodowego Nadawcy Publicznego (dalej „RÚV”). RÚV jest niezależnym nadawcą publicznym, obejmującym telewizję, radio i usługi online. RÚV nadaje programy informacyjne w telewizji każdego wieczoru o godzinie 19:00, trwające około 40 minut. Podczas programów informacyjnych szereg materiałów informacyjnych jest najpierw wprowadzanych przez prezentera w studiu, a następnie każdy materiał jest prezentowany przez różnych reporterów, czy to w zakresie bieżących wydarzeń, wywiadów na żywo lub zarejestrowanych wcześniej, czy treści publicystycznych. 24 maja, 28 maja i 6 grudnia 2010 r. RÚV nadał materiały informacyjne, przygotowane i przedstawione przez skarżącego, w swoim programie informacyjnym o godzinie 19:00. Przedmiotem wszystkich trzech materiałów informacyjnych była transakcja kredytowa o wartości 3 000 000 000 islandzkich koron (ISK; około 19 736 842 EUR przy kursie wymiany obowiązującym w grudniu 2010 r.) pomiędzy islandzką spółką Y a spółką typu „shelf company” w Panamie, która została w całości umorzona. Materiały informacyjne były wprowadzane przez prezentera, a następnie odtwarzany był klip filmowy pokazujący obrazy związane z tematem materiału, podczas gdy skarżący prowadził komentarz. W wieczorowych wiadomościach 24 maja 2010 r. prezenter wprowadził materiały, stwierdzając, że władze badają, czy 3 mld ISK wróciło do Islandii, i że istnieje podejrzenie, iż B, właściciel spółki Y, zwrócił pieniądze swoim partnerom biznesowym. W klipie filmowym skarżący stwierdził, że islandzkie władze wierzą, że znalazły ślad pieniędzy i uważają, że pieniądze trafiły z powrotem do Islandii, niekoniecznie do kieszeni B, ale do kieszeni jego partnerów biznesowych. Następnie skarżący spekulował, kim mogą być partnerzy biznesowi, a pokazano zdjęcia, między innymi A, znanego islandzkiego przedsiębiorcy. Na koniec skarżący stwierdził, że odpowiedź na pytanie, gdzie trafiły pieniądze, zostanie udzielona po zakończeniu śledztwa przez władze. W wieczorowych wiadomościach 28 maja 2010 r. prezenter wprowadził materiały, stwierdzając, że władze badają, czy B, A oraz C, inwestor w Islandii, wspólnie zaplanowali transakcję biznesową, w której 3 mld ISK wydawało się zniknąć w Panamie. Ponadto prezenter stwierdził, że dokumenty z 2007 roku i lat późniejszych potwierdzają to podejrzenie i wskazują, że pieniądze trafiły z powrotem do kieszeni tej samej grupy. W klipie filmowym skarżący stwierdził, że władze wierzą, że znalazły ślad pieniędzy, jak wcześniej informowano, i że są w posiadaniu dokumentów wskazujących, że A, B i C zaplanowali transakcję panamską z góry, aby wysłać pieniądze do Panamy, a następnie z powrotem do własnych kieszeni, okrężną drogą. Na ekranie pokazano zdjęcia A, B i C z napisem „w trakcie śledztwa” pod każdym zdjęciem. W wieczorowych wiadomościach 6 grudnia 2010 r. prezenter wprowadził materiał informacyjny. W klipie filmowym skarżący stwierdził, że wiosną 2007 r. spółka Y pożyczyła 3 mld ISK spółce w Panamie. Środki zostały przelane do Panamy 24 kwietnia 2007 r., a sześć dni później, 30 kwietnia 2007 r., przygotowano umowę pożyczki. Tego samego dnia pożyczka została w całości umorzona z kont spółki Y. Ponadto skarżący stwierdził, że B złożył oświadczenie twierdzące, że w pożyczce nie ma nic podejrzanego. Na koniec skarżący stwierdził: „Islandzkie władze również poszukiwały środków, jak wcześniej informowaliśmy, i wierzą, że znalazły ślad pieniędzy, ponieważ posiadają dokumenty wskazujące, że [B], [A] i [C] zorganizowali transakcję panamską z góry. Oznacza to, że wysłali pieniądze do Panamy, a później pieniądze trafiły z powrotem, przez kilka objazdów, do kieszeni tej trójki”. Pokazano zdjęcia A, B i C nad mapą świata, pokazano stos pieniędzy dzielący się na trzy części w Panamie, a następnie każda część była wizualnie przenoszona do zdjęć mężczyzn. Tego samego dnia na stronie internetowej RÚV opublikowano odpowiadający artykuł. Po nadaniu wiadomości A wydał oświadczenie dla prasy. Artykuł internetowy został zaktualizowany o to oświadczenie. 12 stycznia 2011 r. A wniósł powództwo o zniesławienie przeciwko skarżącemu do Sądu Rejonowego w Reykjanes i zażądał stwierdzenia nieważności słów „[A]” i „trójki” w powyższym oświadczeniu w materiale informacyjnym nadanym 6 grudnia 2010 r. Przed sądami krajowymi skarżący podtrzymywał, że oparł materiał informacyjny na informacjach ze źródeł, zarówno ustnych, jak i pisemnych, które uznał za wysoce wiarygodne. Ponadto skarżący podtrzymywał, że przygotowując materiał informacyjny próbował skontaktować się z A telefonicznie, bezskutecznie. W toku postępowania przed Sądem Rejonowym skarżący złożył list z dnia 5 września 2011 r. od Specjalnego Prokuratora potwierdzający, że transakcja kredytowa, będąca przedmiotem materiałów informacyjnych, została zgłoszona na policję i była badana. Specjalny Prokurator stwierdził również, że zostało to potwierdzone w mediach w lipcu 2011 r. Z listu Specjalnego Prokuratora nie wynika, czy A był badany jako podejrzany czy oskarżony. Skarżący nie złożył w toku postępowania przed Sądem Rejonowym żadnych innych dokumentów ani dowodów na poparcie informacji dotyczących A przedstawionych w materiałach informacyjnych. Wyrokiem z 3 listopada 2011 r. Sąd Rejonowy orzekł na korzyść skarżącego. W uzasadnieniu powołał się na prawo do wolności wypowiedzi i ochronę życia prywatnego gwarantowane przez Konstytucję Islandii. Wyrok zawierał następujące uzasadnienie:\n„...Upadek bankowy w 2008 roku spowodował wielkie zmiany w środowisku biznesowym i społeczeństwie w ogóle. Fala bankructw dotknęła firmy i osoby fizyczne, wartość korony drastycznie spadła, a dokonano zmian w rządzącym rządzie, by wymienić tylko kilka. Media relacjonowały te wydarzenia od początku kryzysu, a zaangażowane osoby były również przedmiotem relacji prasowych, w tym [A]. Przy ustalaniu, czy treść materiału informacyjnego jest częścią debaty społecznej i dlatego w interesie publicznym, należy mieć na uwadze, że sam [A], a także spółki, które reprezentował, znajdował się w mediach i debacie publicznej od wielu lat. [A] był również bardzo prominentny w biznesie, zarówno tutaj, jak i za granicą, i w zarówno negatywnym, jak i pozytywnym świetle. [Spółka Z], kierowana przez [A], była dużym akcjonariuszem w [F] ... i posiadała aktywny udział w G...Bank. Wiadomości o [A] były więc częściej niż nie o jego roli w upadku bankowym, a po upadku islandzkich banków jesienią 2008 roku media były pełne wiadomości o upadku bankowym i kryzysie, przyczynach za nimi i sprawach pokrewnych. Media zostały wezwane do rozpowszechniania wszystkich materiałów, które mogą być w interesie publicznym, zwłaszcza jeśli treść może rzucić światło na elementy dotyczące stron, które odegrały kluczowe role w islandzkiej gospodarce. W świetle okoliczności, które rozwinęły się po upadku bankowym, [A] będzie musiał wytrzymać osobistą dyskusję o swoich działaniach i udziale w biznesie. Linie kredytowe i transfery funduszy występujące w okresie poprzedzającym upadek banku są ważnymi historiami informacyjnymi, które są istotne dla ogółu społeczeństwa. Ograniczanie tej dyskusji poprzez sankcje powinno być dokonywane tylko po wielkim namyśle.\n[Skarżący] stwierdził, że materiał informacyjny jest oparty na źródłach, zarówno ustnych, jak i pisemnych, które uważa za wiarygodne. Nie można żądać od [skarżącego] udowodnienia tych oświadczeń, ponieważ prawo dziennikarza do ochrony swoich źródeł i ich tożsamości zostało potwierdzone w orzecznictwie sądowym. [Skarżący] również wystarczająco wykazał, że próbował skontaktować się z [A] przed dostarczeniem materiału informacyjnego i dlatego nie naruszył w tym zakresie procedur Narodowego Nadawcy Publicznego.\nSąd nie zgadza się z [A], że jest oskarżony o działania karalne w materiale informacyjnym. Materiał informacyjny musi być oceniany jako całość, a nie na podstawie pojedynczych oświadczeń w materiale. Jak wcześniej zauważono, Sąd musi wziąć pod uwagę okoliczności, w jakich składane są oświadczenia, że są one niezbędne dla debaty społecznej na temat przyczyn i skutków upadku banku, a także że pewne rozbieżności mogą wystąpić przy obchodzeniu się ze skomplikowanymi liniami kredytowymi i transakcjami biznesowymi. Gdy oświadczenia na temat [A] są oceniane w tym świetle, nie uznaje się, że naruszają one przepisy art. 234 lub 235 Kodeksu karnego nr 19/1940. ...”\n30 stycznia 2012 r. A odwołał się od wyroku Sądu Rejonowego do Sądu Najwyższego. Wyrokiem z 15 listopada 2012 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Rejonowego i nakazał skarżącemu zapłacenie A kwoty 300 000 ISK (około 2600 euro (EUR)) tytułem zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową, plus odsetki oraz 1 000 000 ISK (około 8800 EUR) na koszty prawne A przed sądami krajowymi. Dwa słowa zostały uznane za nieważne. Wyrok zawierał następujące uzasadnienie:\n„... Przy ocenie, gdzie należy poprowadzić granicę między wolnością wypowiedzi, chronioną przez art. 73 Konstytucji, a prawem do prywatności, chronionym przez art. 71 Konstytucji, ważne jest ustalenie, czy opublikowana treść może być uważana za część debaty społecznej i dlatego w interesie publicznym, patrz wyroki Sądu Najwyższego z 1 czerwca 2006 r. w sprawie nr 541/2005, z 1 marca 2007 r. w sprawie nr 278/2006, z 10 listopada 2011 r. w sprawie nr 65/2011 i z 24 listopada 2011 r. w sprawie nr 100/2011. Media odgrywają ważną rolę w rozpowszechnianiu informacji i opinii na temat kwestii społecznych. Społeczeństwo ma prawo do informacji o takich kwestiach i muszą istnieć szczególnie silne powody, aby stwierdzić, że ograniczenia wolności mediów są uzasadnione w społeczeństwie demokratycznym. Załamanie, które nastąpiło w islandzkiej gospodarce po upadku trzech islandzkich banków komercyjnych jesienią 2008 roku, miało znaczący i szeroki wpływ na całą działalność w kraju i na jakość życia ogółu społeczeństwa. Debata publiczna i relacje medialne były bardzo skupione na identyfikacji poprzedzających wydarzeń i przyczynach załamania, a relacjonowanie działalności finansowej osób było często osobiste. Gdy treść materiału informacyjnego debatowanego w tej sprawie jest oceniana jako całość, a sporne uwagi są oceniane w kontekście z innymi oświadczeniami w raporcie informacyjnym i z uwzględnieniem prezentacji wizualnej, komentarze wyraźnie implikowały, że [A] popełnił czyn, który był karalny zgodnie z Kodeksem karnym nr 19/1940. [Skarżący] nie przedstawił żadnych dokumentów popierających legalność oświadczeń, za co musi ponosić ciężar, ponieważ to na nim, a nie na [A], spoczywał obowiązek zabezpieczenia takich dowodów. [Skarżący] również nie wykazał, że zasięgał informacji u [A] na temat treści podczas przygotowywania raportu informacyjnego. W związku z tym nie wywiązał się ze swojego obowiązku, określonego w art. 2 Zasad Narodowego Nadawcy Publicznego dotyczących Wiadomości i Powiązanych Programów z dnia 1 maja 2008 r., aby zasięgać „... informacji od obu lub wszystkich stron i starać się przedstawiać ich punkty widzenia tak równo, jak to możliwe”. Sąd Najwyższy uważa więc, że [skarżący] nie mógł działać w dobrej wierze w odniesieniu do dokładności uwag w materiale informacyjnym. W związku z tym żądanie [A], aby cytowane oświadczenia zostały uznane za nieważne, zostaje uwzględnione na mocy art. 241 w związku z art. 235 Kodeksu karnego.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174429", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1974, 1975 i 2003 roku i mieszkają w Ankarze. W 2004 roku rodzice Duru Kurt zabrały ją do szpitala SSK w Ankarze, ponieważ uważali, że wykazuje objawy problemów z sercem. Dziecko zostało zbadane, a następnie przeniesione do szpitala pediatrycznego Sami Ulus, gdzie było leczone przez dwa lata, po czym lekarze zadecydowali, że powinna przejść operację serca. Przed operacją, która odbyła się 19 lipca 2006 roku, ojciec pacjentki podpisał formularz określający potencjalne ryzyka zagrażające jego córce w związku z poddaniem się operacji chirurgicznej, wyrażając zgodę na operację („formularz zgody”). Podczas kontroli pooperacyjnych wykryto wyciek na obwodzie błony pokrywającej nacięcie. 8 lutego 2007 roku, na mocy decyzji szpitalnej komisji lekarskiej, pacjentka przeszła drugą operację przeprowadzoną przez inny zespół medyczny. Przed operacją ojciec pacjentki podpisał formularz zgody identyczny z pierwszym. Formularz ten nie wspominał o żadnym ryzyku poważnego problemu neurologicznego, ale określał, że lista możliwych następstw nie jest wyczerpująca. Po tej drugiej operacji pacjentka na oddziale intensywnej terapii doznała obrzęku, krwotoku mózgowego, niewydolności wątroby i spastyczności mięśni. 6 lipca 2007 roku skarżący złożyli skargę na lekarzy, którzy przeprowadzili operacje. 11 lipca 2007 roku komisja lekarska szpitala pediatrycznego Dışkapı w Ankarze zdiagnozowała u dziecka ciężką i nieodwracalną niepełnosprawność psychomotoryczną (spowodowaną niedotlenieniowo-niedokrwienną encefalopatią), szacując stopień jej niepełnosprawności na 92%. 16 lipca 2007 roku, zgodnie ze standardową procedurą, prokuratura zwróciła się do Gubernatora Ankary o zezwolenie na ściganie. Raport sporządzony po wewnętrznym dochodzeniu zleconym przez Biuro Gubernatora stwierdzał, że pacjentka cierpi na bardzo poważną wrodzoną wadę serca, że leczenie tej choroby wiąże się z operacją chirurgiczną o wysokim ryzyku i że w 52% przypadków notowano wyciek wokół błony, co wymagało drugiej operacji. Raport ten konkludował, że zespół medyczny nie był winny zaniedbania podczas pierwszej operacji. Zgodnie z powyższym raportem druga operacja, przeprowadzona w celu usunięcia wycieku, również była bardzo ryzykowna. Raport zauważał, że powikłania neurologiczne pacjentki były częstym zjawiskiem podczas operacji na otwartym sercu i że występowały one, gdy instalowano sztuczne pompy do utrzymania krążenia krwi lub gdy pacjent był poddawany hipotermii. Dodano, że pacjentka nadal cierpiała na następstwa mimo leczenia podanego po drugiej operacji. W podsumowaniu śledczy zalecił nieudzielanie zezwolenia na ściganie karne. Ten raport wstępnego dochodzenia wyjaśniał, że odpowiednie osoby zostały przesłuchane przez zleceniodawcę. Nie jest wiadomo, w jakim charakterze autor raportu, który jest lekarzem, był zaangażowany ani do jakiego szpitala jest przydzielony. 6 września 2007 roku, zgodnie z zaleceniem raportu wstępnego dochodzenia, Biuro Gubernatora odmówiło udzielenia zezwolenia na ściganie. Odwołanie skarżących od tej decyzji administracyjnej zostało oddalone przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w dniu 18 grudnia 2007 roku z powodu, że raport wstępnego dochodzenia i jego załączniki nie były takie, aby umożliwić prokuraturze wszczęcie śledztwa sądowego. W konsekwencji, 28 września 2008 roku prokuratura wydała decyzję o umorzeniu postępowania. Równolegle do postępowania karnego skarżący złożyli skargę do Izby Lekarskiej w Ankarze. Biegły powołany przez tę ostatnią złożył swój raport w dniu 14 lipca 2008 roku. Ten jednostronicowy dokument stwierdzał, że u pacjentki stwierdzono wrodzoną anomalię lewej tętnicy wieńcowej wychodzącej z tętnicy płucnej (ALCAPA), że przeprowadzono operację na otwartym sercu w celu udrożnienia lewej tętnicy wieńcowej z aorty, że sześć miesięcy później wykryto wyciek na błonie, która została zastosowana do nacięcia podczas tej pierwszej operacji, że przeprowadzono drugą operację, która rozwiązała ten problem, ale że pacjentka doznała udaru. Biegły zauważył, że anomalia pacjentki była niezwykle poważna, że mogła być śmiertelna i że prawdopodobieństwo wystąpienia powikłań podczas lub po takiej operacji było wysokie. Biegły był zdania, że druga operacja, mająca na celu leczenie przewidywalnego powikłania wynikającego z pierwszej operacji, była w rzeczywistości jeszcze bardziej ryzykowna. Uważał, że operacja na otwartym sercu stwarza ryzyko nie tylko dla operowanego narządu, ale także dla innych narządów. Biegły zakończył swój raport następującymi słowami: „Udar [poniesiony przez] pacjentkę Duru Kurt był jednym z możliwych powikłań występujących podczas operacji na otwartym sercu. Nie odnotowano żadnego zaniedbania ani winy ze strony zespołów medycznych, które przeprowadziły pierwszą i drugą operację. Zespoły wykazały dużą skuteczność i wysoki stopień wiedzy medycznej. Powikłanie [które wystąpiło w niniejszej sprawie] było ewentualnością, którą można zaobserwować w przypadkach anomalii [takich jak ta, na którą cierpi pacjentka] i w wyniku operacji na otwartym sercu”. 23 maja 2008 roku skarżący wnieśli powództwo o odszkodowanie przeciwko lekarzom przed Sądem Powszechnym w Ankarze („CCGJ”), twierdząc, że nie wykonywali swojego zawodu w sposób należyty i spowodowali bardzo poważne następstwa, na które cierpi ich córka Duru Kurt. Na poparcie swojego roszczenia złożyli prywatną opinię biegłego z dnia 13 maja 2008 roku dotyczącą wysokości odszkodowania. 26 marca 2009 roku CCGJ powołał zespół biegłych składający się z dwóch profesorów i wykładowcy chirurgii sercowo-naczyniowej z Uniwersytetu w Ankarze. Zespół biegłych złożył swój raport w dniu 31 lipca 2009 roku. Zgodnie z tym raportem u pacjentki pierwotnie zdiagnozowano rozstrzeniową kardiomiopatię (chorobę, która znacznie zmniejsza „pompową” wydolność serca) w Szpitalu Uniwersyteckim w Ankarze, a po bardziej szczegółowych badaniach w Szpitalu Sami Ulus zdiagnozowano ALCAPA, znaną również jako zespół Blanda-White’a-Garlanda. Biegli wyjaśnili, że pacjentka przeszła operację Takeuchi w celu stworzenia wewnątrzpłucnego tunelu i że podczas kontroli przeprowadzonej sześć miesięcy później odnotowano wyciek na obwodzie błony. Stwierdzili, że ten wyciek doprowadził do drugiej operacji chirurgicznej, że pacjentka została poddana wsparciu oddechowemu z powodu wystąpienia skurczu toniczno-klonicznego po operacji i że następstwa neurologiczne pojawiły się w tym okresie intensywnej terapii. Po tych wstępnych ustaleniach biegli stwierdzili w swoim raporcie, że choroba serca, na którą cierpi pacjentka i z powodu której przeszła operację, była rzadka i stanowiła 0,5% wszystkich wrodzonych wad serca. Bez leczenia śmiertelność wynosiła od 80% do 90%, a dotknięci nią rzadko dożywali dorosłości. Zespół biegłych uznał, że jedynym leczeniem tej choroby była operacja, a najbardziej odpowiednim typem operacji była operacja Takeuchi. Zespół dodał, że ta ostatnia miała wskaźnik śmiertelności do 23%, że w 50% wszystkich przypadków może wystąpić wyciek wokół błony po takiej operacji serca i że, biorąc pod uwagę wszystkie rodzaje powikłań, wskaźnik reoperacji wynosił do 30%. Biegli dodali, że w 10% do 29% przypadków wrodzone choroby układu krążenia współwystępowały z zaburzeniami neurologicznymi, a wielokrajowe badanie wykazało, że wskaźnik uszkodzeń neurologicznych w bezpośrednim okresie pooperacyjnym wynosił 20%. W swoich wnioskach biegli wskazali, że ALCAPA jest bardzo poważnym zaburzeniem serca i że rodzice pacjentki podpisali formularz zgody przed operacją ich dziecka. Uznali, że fakt rozstrzeniowej kardiomiopatii pacjentki dodatkowo nasilił już poważne ryzyko związane z operacją. Zgodnie z raportem wyciek, który zaobserwowano wokół błony po pierwszej operacji, był powikłaniem występującym w 50% przypadków, a operacja przeprowadzona w celu rozwiązania tego problemu była jeszcze bardziej ryzykowna niż pierwsza. Biegli wskazali również, że uszkodzenie neurologiczne poniesione przez pacjentkę było powikłaniem, z którym często spotykano się w przypadkach pacjentów cierpiących na wrodzoną wadę serca, którzy poddawani byli intensywnej terapii pooperacyjnej. Raport, który cytował około dwadzieścia źródeł bibliograficznych, zakończył się następującymi słowami: „Krótko mówiąc, sytuacja tej pacjentki mogła być postrzegana jako jedno duże powikłanie. Nie może być mowy o tym, by lekarze popełnili błąd medyczny lub chirurgiczny”. Skarżący kwestionowali raport, uznając go za niewystarczający. Uważali, że dokument, który cytował badania naukowe, był bardziej podobny do artykułu magazynowego niż do opinii biegłych. Nie zawierał żadnych konkretnych i obiektywnych faktów dotyczących rozpatrywanej sprawy i nie pomógłby w rozstrzygnięciu sporu. Skarżący nie zaprzeczali, że istniało ryzyko, ale uważali, że ani to ryzyko, ani podpisanie formularza zgody nie zwalniało lekarzy z obowiązku wykonywania ich zawodu w sposób należyty. Złożyli jednak wyjaśnienie, że raport, który nie zawierał żadnych wyjaśnień lub uzasadnienia w tym punkcie, nie wspominał o żadnych kontrolach przeprowadzonych w odniesieniu do czynników ryzyka. W konsekwencji poprosili sąd o zlecenie drugiej opinii biegłych, albo od innej komisji lekarskiej, albo od specjalistycznej sekcji Instytutu Medycyny Sądowej w Stambule. Wyrokiem z dnia 3 listopada 2009 roku CCGJ odrzucił wniosek skarżących o drugą opinię biegłych. W odniesieniu do opinii biegłych z 31 lipca 2009 roku i faktów przedstawionych w aktach śledztwa prokuratorskiego, sąd uznał, że lekarze nie byli odpowiedzialni za następstwa dotykające dziecko po jej operacjach o wysokim ryzyku, na które rodzice wyrazili zgodę. Rodzice wnieśli apelację w punktach prawa od tego wyroku, powtarzając swoją poprzednią krytykę opinii biegłych, którą uznali za niewystarczającą. Podkreślili również, że raport został oparty na dokumentacji medycznej i że ich córka nie została zbadana przez biegłych. Ponadto, w oparciu o ustalone orzecznictwo, biegli powinni byli rozpocząć od wyjaśnienia czynności i procedur wymaganych przez sztukę lekarską (lege artis) i porównania ich z czynnościami, które lekarze w rzeczywistości przeprowadzili, aby określić, czy i w jakim stopniu wspomniane zasady były przestrzegane. Ponadto złożyli wyjaśnienie, że nie jest zwyczajną praktyką sądów w tego typu sprawach ograniczanie się do jednej opinii biegłych. W związku z tym odrzucenie ich wniosku o drugą opinię biegłych równało się rażącej niesprawiedliwości. Zarzucili ponadto, że jeden z lekarzy, który powinien być obecny podczas operacji, oddalił się z sali operacyjnej po tym, jak został telefonicznie poinformowany, że serce pacjentki zatrzymało się podczas operacji, wskazując, że opinia biegłych ani nie przeanalizowała, ani nawet nie wspomniała o tym fakcie. Ich apelacja została oddalona wyrokiem z dnia 20 kwietnia 2010 roku. 7 października 2010 roku Sąd Najwyższy również oddalił wniosek skarżących o sprostowanie wyroku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174968", "text": "Skarżący urodził się w 1956 roku i jest obecnie przetrzymywany w ośrodku dla osób poddanych zatrzymaniu prewencyjnemu na terenie zakładu karnego w Schwalmstadt. 6 października 1987 r. Sąd Okręgowy w Landshut uznał skarżącego za winnego, między innymi, dwóch przypadków gwałtu połączonych z jednym przypadkiem napaści na tle seksualnym, usiłowania gwałtu oraz rozboju. Skazał skarżącego, który działał z pełną odpowiedzialnością karną, na trzynaście lat pozbawienia wolności. Ponadto, po uchyleniu pierwszego orzeczenia o zatrzymaniu prewencyjnym wydanego w tym wyroku przez Federalny Sąd Sprawiedliwości, Sąd Okręgowy w dniu 25 lipca 1988 r. ponownie zarządził zatrzymanie prewencyjne skarżącego na podstawie art. 66 § 2 i 1 Kodeksu Karnego (patrz poniżej paragraf 24). Sąd Okręgowy ustalił, że w okresie od czerwca do sierpnia 1986 r. skarżący, który zbiegł podczas przepustki z więzienia, gdzie odbywał karę pozbawienia wolności za gwałt, ponownie zgwałcił dwudziestodwuletnią kobietę i szesnastoletnią dziewczynę na drodze polnej, usiłował zgwałcić inną wybraną losowo kobietę oraz ukradł dwa samochody, używając gróźb lub siły. Sąd poparł ustalenia biegłego medycznego W., który zdiagnozował u skarżącego zaburzenia psychiczne z elementami schizoidalnymi i psychopatycznymi, które nie miały charakteru patologicznego i tym samym nie wpływały na odpowiedzialność karną skarżącego, oraz skłonność do popełniania poważnych przestępstw seksualnych i przeciwko mieniu. 10 kwietnia 2002 r. skarżący, po pełnym odbyciu kary pozbawienia wolności, został po raz pierwszy umieszczony w zatrzymaniu prewencyjnym. 13 grudnia 2011 r. Sąd Okręgowy w Marburgu zarządził kontynuację zatrzymania prewencyjnego skarżącego również po 9 kwietnia 2012 r., kiedy to skarżący odbyłby dziesięć lat w tej formie zatrzymania. Sąd Okręgowy uznał, że zostały spełnione warunki przedłużenia tego zatrzymania poza dziesięć lat, określone w art. 67d § 3 Kodeksu Karnego i zmienione wyrokiem Federalnego Trybunału Konstytucyjnego z 4 maja 2011 r. (patrz poniżej paragraf 24). Po wysłuchaniu skarżącego, jego pełnomocnika, prokuratury, biegłego psychiatry J. oraz przedstawiciela zakładu karnego w Schwalmstadt, Sąd Okręgowy uznał, że nadal istnieje wysokie ryzyko, że skarżący, ze względu na konkretne okoliczności dotyczące jego osoby i jego zachowania, popełni najcięższe przestępstwa z użyciem przemocy i przestępstwa seksualne, jeśli zostanie zwolniony. Sąd Okręgowy powołał się na poprzednie wyroki skazujące skarżącego za liczne przypadki gwałtu na losowo wybranych ofiarach, które poniosły najpoważniejsze szkody psychiczne, oraz za rozboje polegające na potencjalnie śmiertelnych ciosach w klatkę piersiową w tym zakresie. Sąd zauważył dalej, że skarżący nie ukończył żadnej z oferowanych mu terapii mających na celu przepracowanie jego czynów. Ponadto Sąd Okręgowy stwierdził, że skarżący cierpi na zaburzenie psychiczne w rozumieniu § 1 ust. 1 Ustawy o zatrzymaniu w celu terapii (patrz poniżej paragraf 24). Sąd zauważył, że biegły J. w swoim raporcie z 15 września 2011 r., biorąc pod uwagę odpowiednie narzędzie do klasyfikacji chorób, ICD-10[1], zdiagnozował u skarżącego zaburzenie osobowości dyssocjalnej i schizoidalnej, które miało być klasyfikowane jako zaburzenie psychiczne zgodnie z wspomnianą ustawą. Sąd wziął również pod uwagę raport z 27 grudnia 2004 r., złożony w poprzednim postępowaniu przez biegłego psychiatrę B., który już wtedy zdiagnozował u skarżącego zaburzenie osobowości dyssocjalnej z elementami schizoidalnymi i psychopatycznymi. 13 marca 2012 r. Sąd Wyższy we Frankfurcie nad Menem, akceptując argumenty Sądu Okręgowego, oddalił apelację skarżącego. 13 czerwca 2013 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił przyznania skarżącemu pomocy prawnej i odmówił rozpatrzenia skargi konstytucyjnej skarżącego (sygn. akt 2 BvR 963/13). 23 stycznia 2013 r. Sąd Okręgowy w Marburgu, po osobistym przesłuchaniu skarżącego, jego pełnomocnika, prokuratury i przedstawiciela zakładu karnego w Schwalmstadt oraz po zapoznaniu się z raportem biegłego psychiatry J. z 15 września 2011 r., ponownie zarządził przedłużenie zatrzymania prewencyjnego skarżącego. Sąd Okręgowy poparł argumenty przedstawione przez Sąd Wyższy we Frankfurcie nad Menem oraz przez siebie samego w poprzednim postępowaniu. Sąd zwrócił w szczególności uwagę na fakt, że skarżący okazał się wiarygodny podczas kilku przepustek z więzienia pod eskortą oraz podjął pracę w więzieniu. Nadal jednak nie ukończył niezbędnej terapii mającej na celu zapobieganie popełnianiu nowych przestępstw. 14 marca 2013 r. Sąd Wyższy we Frankfurcie nad Menem oddalił apelację skarżącego. Sąd powołał się na wnioski zawarte w swoim orzeczeniu z 13 marca 2012 r. i stwierdził, że ustalenia faktyczne i ocena prawna dokonane w tym orzeczeniu nadal zachowują moc. W szczególności skarżący wciąż odmawiał poddania się niezbędnej terapii. 13 czerwca 2013 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił przyznania skarżącemu pomocy prawnej i odmówił rozpatrzenia skargi konstytucyjnej skarżącego (sygn. akt 2 BvR 1055/13). Na początku wykonywania orzeczenia o zatrzymaniu prewencyjnym skarżący był przetrzymywany w oddzielnym oddziale dla osób poddanych zatrzymaniu prewencyjnemu w zakładzie karnym w Schwalmstadt. Od stycznia 2013 r. jest przetrzymywany w oddzielnym budynku dla osób poddanych zatrzymaniu prewencyjnemu na terenie zakładu karnego w Weiterstadt. W tym ostatnim budynku aresztowani dysponują teraz dwoma pokojami, każdy o powierzchni około 11 metrów kwadratowych, i mogą korzystać z terenu zewnętrznego w ciągu dnia. Od wiosny 2013 r. zwiększono liczbę personelu w służbie psychologii odpowiedzialnej za osoby poddane zatrzymaniu prewencyjnemu, a udostępniono specjalistyczne terapie, w szczególności program leczenia dla sprawców przestępstw seksualnych. 20 grudnia 2014 r. skarżący został przeniesiony do nowego ośrodka dla osób poddanych zatrzymaniu prewencyjnemu na terenie zakładu karnego w Schwalmstadt. W stanowisku rządu, które nie zostało zakwestionowane przez skarżącego, zarówno w zakładzie karnym w Schwalmstadt, jak i w zakładzie karnym w Weiterstadt, podjęto środki w okresie przejściowym między wrześniem 2011 r. a wejściem w życie nowego ustawodawstwa dotyczącego zatrzymania prewencyjnego 1 czerwca 2013 r. (w szczególności ustawy o ustanowieniu, na szczeblu federalnym, różnicy między przepisami o zatrzymaniu prewencyjnym a przepisami o karach pozbawienia wolności, patrz poniżej paragraf 24), dzięki którym warunki zatrzymania dla osób poddanych zatrzymaniu prewencyjnemu oraz oferta terapii zostały stopniowo poprawione. Rząd zgłosił, że środki te służyły do spełnienia konstytucyjnego wymogu różnicowania między zatrzymaniem prewencyjnym a pozbawieniem wolności. Skarżący odmawiał jakiejkolwiek specyficznej terapii dotyczącej jego przestępstw przez cały okres trwania zatrzymania prewencyjnego. W okresie objętym sprawą uczestniczył w cotygodniowej grupie dyskusyjnej dla osób poddanych zatrzymaniu prewencyjnemu. W maju 2013 r. skarżący był wielokrotnie zapraszany do udziału w programie leczenia dla sprawców przestępstw seksualnych dostępnym wówczas w Weiterstadt, na co odmówił zgody. Pracował w czasie zatrzymania i regularnie otrzymywał przepustki z więzienia pod eskortą. 26 kwietnia 2012 r. Sąd Okręgowy w Marburgu oddalił wniosek prokuratury o przeniesienie skarżącego do szpitala psychiatrycznego w celu dalszego wykonywania zatrzymania prewencyjnego na podstawie art. 67a § 2 Kodeksu Karnego (patrz poniżej paragraf 24). 18 listopada 2013 r. Sąd Okręgowy w Marburgu ponownie przedłużył zatrzymanie prewencyjne skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 1, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175137", "text": "Skarżony urodził się w 1945 roku i mieszka w Jonawie. W 1994 roku skarżony kupił mieszkanie w Jonawie. W 1998 roku stracił stałą pracę i przestał być w stanie płacić za media. W 2000 roku dostawca mediów wszczął postępowanie cywilne przeciwko skarżonemu dotyczące jego długu w wysokości 2861 litów litewskich (LTL – około 828,60 euro (EUR)). Sądy krajowe uwzględniły powództwo. W 2003 roku wyrok został przekazany komornikowi do egzekucji. Komornik zdecydował o skierowaniu egzekucji na mieszkanie skarżonego. 6 października 2004 roku zorganizował licytację publiczną, na której mieszkanie zostało sprzedane osobie trzeciej za 3390 LTL (około 982 EUR). 18 listopada 2004 roku sąd rejonowy potwierdził przeniesienie własności mieszkania na osobę trzecią. Od tej daty skarżony nie posiada stałego miejsca zamieszkania. Wskazał, że mieszkał w tymczasowych zakwaterowaniach, czasami w nieodpowiednich warunkach, i często w zamian za pracę fizyczną. W latach 2006–2008 mieszkanie było odsprzedawane i darowane różnym osobom kilka razy. W listopadzie 2007 roku skarżony wniósł pozew cywilny do Sądu Rejonowego w Jonawie, argumentując, że sprzedaż jego mieszkania na licytacji publicznej była bezprawna. Skarżony wskazał, że zgodnie z prawem krajowym odebranie osobie domu w celu egzekucji wyroku sądowego było dozwolone tylko wtedy, gdy dług był większy niż 3000 LTL (patrz poniższy paragraf 22), co nie miało miejsca w tym przypadku (patrz powyższy paragraf 7). Skarżony wskazał również, że był właścicielem 0,05 hektara ziemi w pobliżu Jonawy, więc egzekucja powinna zostać wszczęta w odniesieniu do tej nieruchomości, a nie do jego jedynego domu (vienintelė gyvenamoji vieta). W związku z domniemaną bezprawnością sprzedaży skarżony dochodził odszkodowania solidarnie od komornika i ubezpieczyciela odpowiedzialności zawodowej komornika. Zdaniem skarżonego restytucja w naturze nie była możliwa, ponieważ nie było wskazówek, aby osoba trzecia, która kupiła mieszkanie na licytacji publicznej, działała w złej wierze. W związku z tym dochodził odszkodowania w wysokości 51 000 LTL (około 14 770 EUR), kwoty odpowiadającej cenie rynkowej mieszkania w momencie wniesienia powództwa. Pozwani (komornik i jego ubezpieczyciel odpowiedzialności zawodowej) zakwestionowali roszczenie skarżonego. Wskazali, że wartość ziemi skarżonego była niewystarczająca do pokrycia jego długu, więc egzekucja musiała zostać skierowana na mieszkanie. Argumentowali również, że dług skarżonego (2861 LTL) i koszty egzekucji (540 LTL), wzięte razem, przekroczyły 3000 LTL, a tym samym sprzedaż jego mieszkania była zgodna z prawem krajowym. Pozwani argumentowali dalej, że skarżony działał w złej wierze – nie odwoływał się od tytułu wykonawczego ani od wyników licytacji publicznej, a wnosił powództwo na samym końcu terminu, ponieważ czekał na wzrost ceny rynkowej mieszkania. W związku z tym argumentowali, że skarżony nie może dochodzić odszkodowania odpowiadającego cenie rynkowej mieszkania w momencie wniesienia powództwa, ale tylko ceny, za którą mieszkanie zostało sprzedane na licytacji publicznej – 3390 LTL (patrz powyższy paragraf 7). 17 czerwca 2009 roku Sąd Rejonowy w Jonawie oddalił powództwo skarżonego. Uznał, że jego dług był poniżej wymaganego progu 3000 LTL i że komornik popełnił błąd, obliczając dług łącznie z kosztami egzekucji. Sąd uznał jednak, że to naruszenie nie było na tyle poważne, aby uzasadnić unieważnienie sprzedaży. W związku z tym oddalił powództwo skarżonego o odszkodowanie. Sąd zauważył również, że skarżony wniósł powództwo trzy lata po sprzedaży i w ostatnim dniu dozwolonym przez termin, kiedy cena rynkowa mieszkań była kilkakrotnie wyższa niż w 2004 roku. Dlatego jego roszczenie o odszkodowanie odpowiadające cenie rynkowej mieszkania w momencie wniesienia powództwa można uznać za próbę bezpodstawnego wzbogacenia się (vertintinas kaip siekimas nepagrįstai praturtėti). Skarżony odwołał się od wyroku Sądu Rejonowego w Jonawie. On i pozwani przedstawili zasadniczo te same argumenty, co w swoich pismach przed sądem pierwszej instancji (patrz powyższe paragrafy 10–11). 1 października 2009 roku Sąd Okręgowy w Kownie uchylił wyrok pierwszej instancji i uwzględnił powództwo skarżonego w całości. Sąd uznał, że komornik działał z naruszeniem prawa krajowego, po pierwsze nie kierując egzekucji na ziemię skarżonego, a po drugie sprzedając jego mieszkanie na licytacji publicznej, mimo że jego dług był mniejszy niż 3000 LTL. Sąd uznał, że komornik nie zachował równowagi między interesami dłużnika (skarżonego) a wierzyciela. Orzekł, że ze względu na istotne naruszenia obowiązującego prawa sprzedaż mieszkania skarżonego musiała zostać uznana za bezprawną. W związku z tym Sąd Okręgowy w Kownie zdecydował o przyznaniu skarżonemu odszkodowania od ubezpieczyciela odpowiedzialności zawodowej komornika. Stwierdził, że „zasadniczo zgadza się z kwotą dochodzoną przez skarżącego” (iš esmės sutinka su ieškovo nurodyta suma) i przyznał mu 51 000 LTL (około 14 770 EUR), po potrąceniu kwoty jego długu (patrz powyższy paragraf 7). Ubezpieczyciel odpowiedzialności zawodowej komornika odwołał się od wyroku Sądu Okręgowego w Kownie. Wskazał, między innymi, że kwota odszkodowania przyznana skarżonemu nie ma podstaw, a sąd powinien był albo zarządzić restytucję w naturze, albo przyznać skarżonemu kwotę, za którą jego mieszkanie zostało sprzedane na aukcji (patrz powyższy paragraf 7), a nie jego cenę rynkową z 2007 roku, która znacznie wzrosła od 2004 roku. Skarżony sprzeciwił się apelacji, argumentując, że nie istniał obowiązek prawny żądania restytucji zamiast odszkodowania oraz że wysokość odszkodowania była kwestią faktyczną, której Sąd Najwyższy nie mógł badać. 8 lutego 2010 roku Sąd Najwyższy zmienił wyrok Sądu Okręgowego w Kownie w części. Utrzymał w mocy wniosek, że sprzedaż mieszkania skarżonego była bezprawna z powodów ustalonych przez sąd niższej instancji (patrz powyższy paragraf 14). Następnie Sąd Najwyższy przypomniał własne orzecznictwo, zgodnie z którym, gdy sprzedaż nieruchomości na licytacji publicznej jest bezprawna z powodu działań komornika, restytucja w naturze nie powinna być stosowana; w związku z tym uznał, że najbardziej odpowiednim sposobem ochrony praw skarżonego jest przyznanie mu odszkodowania. Sąd uznał jednak, że zgodnie z „istotą obowiązku oraz zasadami sprawiedliwości, rozsądku i dobrej wiary” (pagal prievolės esmę, atsižvelgiant į teisingumo, protingumo ir sąžiningumo kriterijus), wysokość odszkodowania w przypadku skarżonego musiała zostać oszacowana w momencie czynu bezprawnego, czyli sprzedaży mieszkania. Zgodnie z danymi Państwowego Przedsiębiorstwa Centrum Rejestrów, cena rynkowa mieszkania skarżonego w momencie jego sprzedaży wynosiła 12 100 LTL (około 3504 EUR). W związku z tym Sąd Najwyższy przyznał skarżonemu tę kwotę, po potrąceniu jego długu (patrz powyższy paragraf 7) i kosztów egzekucji komorniczej (patrz powyższy paragraf 11).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175660", "text": "Skarżąca urodziła się w 1977 roku i mieszka w Dison. Skarżąca oświadczyła, że jest muzułmanką i z własnej inicjatywy zdecydowała się nosić nikab – zasłonę zakrywającą twarz z wyjątkiem oczu – zgodnie ze swoimi przekonaniami religijnymi. Powiedziała, że podjęła decyzję o noszeniu zasłony zakrywającej całą twarz, gdy miała szesnaście lat. Wyjaśniła, że jej wybór został zaakceptowany przez jej rodzinę i przyjaciół oraz przez jej męża. Oświadczyła również, że zawsze zgadzała się zdjąć zasłonę w celach identyfikacyjnych, na żądanie władz, na przykład przy wydawaniu dowodu osobistego. 18 lutego 2008 r. władze administracyjne okręgu Vesdre zaproponowały zmianę przepisów okręgowych dotyczących noszenia burki w miejscach publicznych i na drogach publicznych... . Prezes okręgu policyjnego zwrócił się do prokuratora w Verviers z prośbą o wyrażenie opinii na temat tej propozycji. 18 marca 2008 r. prokurator odpowiedział, że nie ma żadnych uwag. Rady gmin trzech gmin należących do okręgu policyjnego – rada gminy Pepinster 23 czerwca 2008 r., Dison 26 czerwca 2008 r. i Verviers 30 czerwca 2008 r. – uchwaliły następujące przepisy skonsolidowanego regulaminu okręgu policyjnego Vesdre, które różniły się ponadto od pierwotnej propozycji.\n„Artykuł 113. Z zastrzeżeniem zezwolenia burmistrza gminy, noszenie maski lub stosowanie jakiegokolwiek podstępu w celu ukrycia tożsamości osobistej jest zabronione przez cały czas, na każdym zgromadzeniu publicznym oraz we wszystkich miejscach publicznych i na drogach publicznych.\n...\nArtykuł 113bis. Noszenie odzieży zakrywającej twarz jest zabronione przez cały czas i we wszystkich miejscach publicznych.\nJednakże kask, kominiarka lub inne nakrycie głowy mogą być noszone, jeśli jest to dozwolone przez przepisy dotyczące bezpieczeństwa pracowników lub inne przepisy.\n... 29 sierpnia 2008 r. skarżąca wniosła skargę do Rady Stanu o unieważnienie artykułu 113bis. Twierdziła, że przepis wprost dotyczył islamskiej zasłony, którą nosiła, a wynikający z tego zakaz stanowił ingerencję w jej prawa zagwarantowane w artykułach 8, 9 i 10 Konwencji oraz dyskryminację naruszającą artykuł 14 Konwencji. Podniosła, że ingerencja nie miała na celu realizacji uzasadnionego celu, ponieważ zasada świeckości nie jest zasadą konstytucyjną i w związku z tym nie może być ogólnego zakazu noszenia zasłony. W każdym razie, nawet zakładając, że cel mógłby zostać uznany za uzasadniony, skarżąca utrzymywała, że środki były nieproporcjonalne w braku zakłócenia porządku publicznego lub zagrożenia zakłóceniem porządku publicznego, a tym samym w braku pilnej potrzeby społecznej. W swoim memoriale odpowiedzi z 18 kwietnia 2011 r. trzy gminy wniosły, że kwestionowany przepis ma na celu zagwarantowanie bezpieczeństwa publicznego, a nie regulowanie lub ograniczanie wykonywania jakiejkolwiek formy kultu religijnego. Audytor w Radzie Stanu przedstawił szczegółowy raport na 26 stronach, w którym wniosł, że w jego opinii powyższe stanowisko skarżącej jest uzasadnione, ponieważ bezpieczeństwo publiczne nie może służyć jako podstawa do zakazu noszenia zasłony zakrywającej całą twarz we wszystkich miejscach ogólnie dostępnych dla publiczności, ponieważ nie wiąże się z nim jako takim żadne konkretne zakłócenie porządku publicznego. Wyrokiem nr 213.849 z 15 czerwca 2011 r. Rada Stanu, odmawiając zastosowania się do opinii audytora, oddaliła wniosek o unieważnienie przepisu... . Wyrok ten został doręczony skarżącej 23 czerwca 2011 r.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 1, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174966", "text": "Skarżąca urodziła się w 1950 roku i mieszka w Sisak. Skarżąca była zamężna z N.T. i mieli dwóch synów, Z.T. i B.T. W 1985 roku skarżąca i N.T. rozwiedli się. 25 sierpnia 1991 roku kilku członków oddziału „Wilków” (Vukovi) policji w Sisak weszło do domu syna skarżącej, Z.T. Uprowadzili Z.T., drugiego syna skarżącej B.T. oraz jej byłego męża N.T. 26 sierpnia 1991 roku ciało N.T. znaleziono w rzece Sawie, a sekcja zwłok wykazała, że został postrzelony i zabity. Z.T. i B.T. zniknęli. 2 września 1991 roku policja w Sisak złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do Okręgowej Prokuratury w Sisak w związku ze zabójstwem N.T. Dochodzenie policji zostało wszczęte przez policję w Sisak, pod dowództwem Ɖ.B. i jego zastępcy V.M. (patrz poniższy paragraf 31). 9 września 1991 roku skarżąca skontaktowała się z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i poinformowała ich, że jej były mąż i dwóch synów zniknęło. Dowódcą oddziału Wilków był J.G., który zginął w wypadku drogowym w 1992 roku. 14 czerwca 1993 roku skarżąca złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do Prokuratury. W nieokreślonym dniu wszczęto szersze dochodzenie policji dotyczące zabójstwa osób narodowości serbskiej w rejonie Sisak podczas wojny. Dochodzenia w sprawie zabójstwa N.T. i zniknięcia synów skarżącej były częścią tych ogólnych dochodzeń. Przed 5 listopada 1997 roku, kiedy Chorwacja ratyfikowała Konwencję, policja przesłuchała skarżącą oraz potencjalnych świadków D.F.T., M.T., Ž.B., D.M. i J.J. Żaden z nich nie posiadał żadnej konkretnej wiedzy na temat potencjalnych sprawców. 15 października 2002 roku sędzia śledczy Sądu Okręgowego w Sisak wysłuchał zeznań Z.G., byłego chorwackiego żołnierza, który początkowo zaprzeczył, jakoby cokolwiek wiedział o losie synów i byłego męża skarżącej, ale później, płacząc i mówiąc, że się boi, powiedział, że widział wszystkich trzech w ORA, bazie wojskowej niedaleko Sisak. Z.T. i B.T. byli widocznie pobici. W październiku i listopadzie 2002 roku oraz w styczniu i lutym 2003 roku policja przesłuchała jako świadków kilku byłych chorwackich żołnierzy, z których niektórzy (Z.K., M.D., S.Š., S.K., Ž.R., M.B., I.A., M.P., A.D., S.G., D.M.S.K.I.Š., I.K., M.G., M.R., D.V. oraz dwie osoby anonimowe) złożyli oświadczenia dotyczące aresztowań osób podczas wojny w rejonie Sisak i ich przetrzymywania w ORA. Żaden z nich nie miał wiedzy o losie byłego męża i synów skarżącej. 4 listopada 2002 roku policja przesłuchała D.M., przyjaciela synów skarżącej, który był świadkiem ich aresztowania oraz aresztowania ich ojca przez cztery osoby ubrane w mundury kamuflażowe i słyszał, że zostali zabrani do ORA. 9 stycznia 2003 roku sędzia śledczy Sądu Okręgowego w Sisak wysłuchał zeznań skarżącej. Powiedziała, że nie była świadkiem aresztowania byłego męża i synów, ale słyszała o tym od D.F.T., żony jej syna Z.T. D.M. również był świadkiem aresztowania jej byłego męża i synów. Ponadto M.F. powiedział jej, że widział jej synów w ORA, a jego dziewczyna również powiedziała jej, że jej synów bito w ORA. Inna osoba, C., powiedziała jej również, że widział jej syna B.T. w ORA. Raport sporządzony przez policję w Sisak w 2004 roku dla Okręgowej Prokuratury w Sisak dotyczący osób zaginionych wymienia synów skarżącej jako zaginionych. 29 lipca 2005 roku Prokuratura wydała dokument dotyczący dochodzeń w sprawie zabójstw cywilów w latach 1991–1995. Dokument był skierowany do Okręgowych Prokuratur, które zobowiązane były do zbadania wszystkich informacji zebranych do tej pory dotyczących zabójstw cywilów w tym okresie i skoncentrowania swojej działalności na identyfikacji sprawców oraz gromadzeniu odpowiednich dowodów w celu wszczęcia postępowania karnego. 21 listopada 2005 roku synowie skarżącej zostali uznani za zmarłych przez Sąd Miejski w Sisak z dniem 25 sierpnia 1991 roku. 5 października 2006 roku Okręgowa Prokuratura w Sisak zakwalifikowała zabójstwo N.T. i zniknięcie synów skarżącej jako zbrodnie wojenne przeciwko ludności cywilnej. 13 grudnia 2006 roku skarżąca ponownie złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Zarzuciła, że jej synów aresztowali członkowie chorwackiej armii i zabrano ich do ORA, pod dowództwem B.B. 25 stycznia 2007 roku sędzia śledczy Sądu Okręgowego w Sisak wysłuchał zeznań świadków D.M. i D.F.T. D.M. powtórzył swoje poprzednie zeznania (patrz powyższy paragraf 15). D.F.T., żona zmarłego Z.T., była świadkiem aresztowania ofiar, ale nie miała informacji o ewentualnych bezpośrednich sprawcach. 9 października 2008 roku Prokuratura wydała instrukcję dla Okręgowych Prokuratur dotyczącą wdrażania Kodeksu karnego i Kodeksu postępowania karnego, w której wskazała, że kontrola ich pracy wykazała dwa główne problemy: możliwą stronniczość osób zaangażowanych w toczące się postępowania w odniesieniu do narodowości ofiar lub sprawców oraz problem procesów zaocznych. Instrukcja opowiadała się za bezstronnym śledztwem wszystkich zbrodni wojennych, niezależnie od narodowości osób zaangażowanych, czy to ofiar, czy sprawców, i przypominała o obowiązku osób pracujących w Prokuraturze w tym zakresie. 14 października 2008 roku policja w Sisak sporządziła analizę zawiadomień o przestępstwach dotyczących przestępstw popełnionych w 1991 i 1992 roku w szerszym rejonie Sisak i przyjęła plan dalszych działań, w tym w sprawie Trivkanović. 17 grudnia 2008 roku policja ponownie przesłuchała skarżącą. Powiedziała, że słyszała, iż Z.R. był jedną z osób, które zabrały jej byłego męża i synów, a jej synowa D.F.T. również znała jedną z osób zaangażowanych, ale bała się o tym mówić. Tego samego dnia Okręgowa Prokuratura w Sisak sporządziła raport o sprawach dotyczących zbrodni wojennych, w tym zabójstwa synów skarżącej. 18 grudnia 2008 roku policja przesłuchała D.F.T. i M.F. D.F.T. powiedziała, że nie zna żadnej z osób, które aresztowały ofiary. M.F. powiedział, że nie ma wiedzy o wydarzeniach będących przedmiotem sprawy. 26 stycznia 2009 roku policja w Sisak wysłała raport o przesłuchaniach do Okręgowej Prokuratury w Sisak. W styczniu i marcu 2009 roku policja przesłuchała D.K., M.R., I.V., J.J. i K.J., z których żaden nie posiadał istotnej wiedzy o kluczowych wydarzeniach. Policja ponownie przesłuchała również D.M. i Z.G., którzy obaj powtórzyli swoje odpowiednie poprzednie zeznania. 25 marca i 18 sierpnia 2009 roku policja w Sisak wysłała raport do Okręgowej Prokuratury w Sisak. Dochodzenia w sprawie zabójstwa byłego męża i synów skarżącej były częścią szerszych dochodzeń policji, które dotyczyły funkcjonariuszy policji w Sisak jako podejrzanych i łącznie trzydziestu czterech ofiar (patrz poniższy paragraf 61). W wyniku tych dochodzeń wszczęto śledztwo w Sądzie Okręgowym w Sisak (patrz poniżej, paragrafy 32 i 33). 20 czerwca 2011 roku policja powiatowa w Sisak złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko Đ.B., V.M i D.B. pod zarzutem zbrodni wojennych przeciwko ludności cywilnej. Obejmowało to zabójstwo synów i byłego męża skarżącej. Tego samego dnia aresztowano Đ.B., szefa policji w Sisak w latach 1991 i 1992, V.M., dowódcę policji na obszarze przygranicznym Sisak i Banovina w latach 1991 i 1992 oraz zastępcę szefa policji w Sisak, oraz D.B., członka Wilków, rezerwowego oddziału policji w Sisak. W nieokreślonym dniu wszczęto śledztwo. 13 lipca 2011 roku Đ.B. zmarł. Podczas procesu D.F., D.M., D.F.T., S.R., Z.G., P.M. i S.L., a także skarżąca, zeznali jako świadkowie, że widzieli lub słyszeli, że były mąż skarżącej i dwóch jej synów zostało uprowadzonych z ich domu przez członków oddziału Wilków i zabranych do ORA. 16 grudnia 2011 roku Okręgowa Prokuratura w Osijek złożyła akt oskarżenia przeciwko V.M. i D.B. do Sądu Okręgowego w Osijek, twierdząc, że dowodzili jednostką, której nienazwani członkowie popełnili szereg przestępstw przeciwko ludności cywilnej między lipcem 1991 a czerwcem 1992 roku, w tym zabójstwo krewnych skarżącej. Oskarżono ich o zbrodnie wojenne przeciwko ludności cywilnej. 9 grudnia 2013 roku wydano wyrok w pierwszej instancji. V.M. został uznany winnym zbrodni wojennych przeciwko ludności cywilnej, ponieważ w swojej funkcji „dowódcy sił policji w szerszym rejonie Sisak i Banovina” oraz „zastępcy szefa policji w Sisak” pozwolił na zabójstwa osób narodowości serbskiej i nie podjął odpowiednich środków w celu zapobieżenia takim zabójstwom. Istotna część wyroku dotycząca synów i byłego męża skarżącej brzmi: „Po południu 25 sierpnia 1991 roku kilku członków oddziału „Wilków” policji w Sisak siłą uprowadziło N.T. i jego synów Z. i B.T. z ich domu rodzinnego przy ulicy Slavonskiej 38 w Sisak i zawiozło ich białym furgonetką do prowizorycznego więzienia w „ORA”, gdzie byli bici podczas nielegalnego przesłuchania, po czym N.T. został tego samego dnia zabrany w nieznane miejsce, postrzelony i zabity, a jego ciało znaleziono 26 sierpnia 1991 roku na lewym brzegu rzeki Sawy w miejscu o nazwie Gušće, podczas gdy los Z. i B.T. po zabraniu ich do „ORA” pozostaje nieznany.” 10 czerwca 2014 roku Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok skazujący V.M. i zwiększył jego karę do dziesięciu lat pozbawienia wolności.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175142", "text": "Skarżąca urodziła się w 1981 roku. 3 maja 2007 r. skarżąca złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa na policji, twierdząc, że w ciągu ostatnich dwóch lat była ofiarą licznych aktów przemocy domowej ze strony swojego męża, B.B. Wstępne dochodzenie policji wykazało, że istnieje podejrzenie, iż skarżąca była ofiarą przemocy psychicznej i fizycznej ze strony B.B. w okresie objętym sprawą. Na podstawie tych ustaleń policja przekazała zawiadomienie skarżącej do odpowiedniej Prokuratury. Policja przekazała także dokumentację medyczną skarżącej, z której wynikało, że w kwietniu 2007 r. doznała ona stłuczenia pleców po tym, jak została zrzucona z krzesła przez B.B. 3 lipca 2007 r. Miejska Prokuratura w P. (Općinsko državno odvjetništvo u P.) zwróciła się do sędziego śledczego Sądu Okręgowego w S. (Županijski sud u S.) o wszczęcie śledztwa w tej sprawie. W toku śledztwa sędzia śledczy przesłuchał skarżącą i B.B. Ten ostatni zaprzeczył zarzutom przemocy domowej. Sędzia przesłuchał również innego świadka, V.K., który potwierdził, że skarżąca często skarżyła się na emocjonalne i fizyczne znęcanie się ze strony męża oraz dwukrotnie odniosła obrażenia w wyniku domniemanego znęcania. Na podstawie wyników śledztwa, 29 stycznia 2008 r. Prokuratura oskarżyła B.B. przed Sądem Miejskim w P. (Općinski sud u P.) o przemoc domową, zagrożoną karą zgodnie z art. 215a Kodeksu karnego (patrz punkt 20 poniżej). Istotna część aktu oskarżenia brzmi:\n„W okresie od 1 stycznia 2004 r. do 26 kwietnia 2007 r. w P., ... [B.B.] kilkakrotnie zaatakował swoją żonę Ž.B., mówiąc jej, aby ‘wróciła do swoich szumowin na wysypisko, z którego pochodzi’, oraz że jest bezwartościowa. Podniósł rękę [grożąc], że ją uderzy, uderzył ją w twarz i ciało oraz kazał jej iść w kąt pokoju. W grudniu 2004 r. chwycił ją za głowę i uderzył nią o ścianę łazienki, a 27 kwietnia 2007 r. zrzucił ją z krzesła, w wyniku czego upadła na ziemię. W ten sposób sprowadził Ž.B. do stanu bezradności i poniżenia ...” W toku postępowania sąd pierwszej instancji przesłuchał skarżącą, B.B. oraz kilku świadków. 21 kwietnia 2009 r. uznał B.B. za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na siedem miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. 2 marca 2010 r., na skutek odwołania złożonego przez B.B., Sąd Okręgowy w S. uchylił wyrok pierwszej instancji i przekazał sprawę do Sądu Miejskiego z powodu nieustalenia wszystkich istotnych faktów sprawy. W wznowionym postępowaniu Sąd Miejski ponownie przesłuchał skarżącą, B.B. oraz szeregu świadków. Przeanalizował również dalsze dokumenty z innych odpowiednich organów państwowych dotyczące konfliktów w rodzinie skarżącej. 2 grudnia 2010 r. Sąd Miejski uznał B.B. za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na siedem miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. B.B. zaskarżył ten wyrok przed Sądem Okręgowym w S. 14 października 2011 r. Sąd Okręgowy w S. uchylił wyrok i przekazał sprawę do dalszego zbadania, stwierdzając, że niektóre istotne fakty nadal wymagają ustalenia. W wznowionym postępowaniu, 16 stycznia 2013 r., Sąd Miejski umorzył postępowanie z powodu, że Kodeks karny z 2011 r. (patrz punkty 21-22 poniżej) uchylił przestępstwo przemocy domowej przewidziane w art. 215a Kodeksu karnego z 1997 r., w związku z czym dalsze postępowanie przeciwko B.B. było więc niedopuszczalne. Prokuratura nie zaskarżyła tej decyzji, ale skarżąca wniosła apelację do Sądu Okręgowego w S. 28 lutego 2013 r. Sąd Okręgowy w S. uznał apelację skarżącej za niedopuszczalną, stwierdzając, że nie ma legitymacji procesowej do zaskarżenia decyzji o umorzeniu postępowania karnego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174991", "text": "Skarżący urodził się w 1973 roku i mieszka w Nowosybirsku. 10 kwietnia 2007 r. skarżący został aresztowany pod zarzutem rozboju popełnionego w ramach zorganizowanej grupy oraz nadużycia stanowiska. 11 kwietnia 2007 r. Żeleznodorożny Sąd Rejonowy w Nowosybirsku zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie. Pozostawał w areszcie do czasu zakończenia śledztwa i procesu. Powołując się na powagę zarzutów, sądy przedłużały jego aresztowanie, wskazując, że może on zagrażać świadkom, uciec, utrudniać śledztwo, ponownie popełnić przestępstwo lub zniszczyć dowody. 13 kwietnia 2009 r. Oktiabrski Sąd Rejonowy w Nowosybirsku uznał skarżącego za winnego i skazał go na dziewięć lat pozbawienia wolności. 18 stycznia 2010 r. Sąd Obwodowy w Nowosybirsku uchylił wyrok w postępowaniu odwoławczym i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Sąd zadecydował o stosowaniu wobec skarżącego tymczasowego aresztowania. Jego aresztowanie zostało następnie przedłużone na tych samych podstawach, co opisano powyżej. 14 kwietnia 2011 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na dziewięć lat pozbawienia wolności. 5 września 2011 r. Sąd Obwodowy w Nowosybirsku utrzymał wyrok w mocy w postępowaniu odwoławczym. 16 stycznia 2015 r. Rząd złożył jednostronne oświadczenie. Przyznali w nim, że skarżący był przetrzymywany „bez uzasadnionych podstaw na podstawie orzeczeń wydanych przez sądy”, co nie „zgodne było z wymogami artykułu 5 § 3 Konwencji”. Oświadczyli o gotowości zapłacenia skarżącemu kwoty 1 500 euro (EUR) jako zadośćuczynienia za tymczasowe aresztowanie w okresie od 18 stycznia 2010 r. do 14 kwietnia 2011 r. oraz poprosili Trybunał o skreślenie sprawy z listy rozpraw. 10 marca 2015 r. skarżący odrzucił propozycję Rządu. Wyraził pogląd, że kwota zaoferowana przez Rząd jest niewystarczająca.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174992", "text": "Skarżący urodził się w 1976 roku i mieszka w Poznaniu. W nieokreślonym dniu A.R., członkini partii politycznej Samoobrona Rzeczypospolitej Polskiej („Samoobrona”), wysłała do „Gazety Wyborczej”, dziennika, wiadomość e-mail zawierającą informacje o domniemanym „skandalu seksualnym” w partii. Następnego dnia skarżący, który jest dziennikarzem, skontaktował się z A.R. telefonicznie. Po rozmowie poinformował ją, że nagrał rozmowę i zamierza wykorzystać transkrypcję do artykułu. 6 grudnia 2006 r. skarżący opublikował wywiad z A.R. w „Gazecie Wyborczej”. Wywiad, zatytułowany „Płaca za seks, wybór należy do pani”, dotyczył sprawy „skandalu seksualnego”, który wybuchł w Polsce na początku 2006 roku. Osoby publiczne, w tym działacze Samoobrony, oferowały i akceptowały usługi seksualne w trakcie sprawowania funkcji publicznych. A.R. powiedziała gazecie, że zaczęła pracować z partią dzięki swoim kontaktom z A.K. Początkowo pracowała bez wynagrodzenia, a gdy zażądała zapłaty, jeden z działaczy, K.Z., powiedział jej: „Zapłacę, jeśli pani się ze mną położysz”. Powiedziała również, że w lipcu 2004 r., podczas imprezy zorganizowanej przez A.K., znany działacz Samoobrony, B.S., zaoferował znalezienie jej posady w biurze poselskim – konkretnie R.C. – w zamian za usługi seksualne. Według A.R., B.S. był tak nachalny, że musiała poprosić o pomoc K.S. K.S. wezwał wtedy taksówkę, by odwieźć B.S. do domu. Wtedy skarżący zapytał A.R.: „Czy dostała pani tę pracę?”. Na tej samej stronie, po prawej stronie artykułu, gazeta zacytowała trzech prominentnych działaczy Samoobrony wymienionych w wywiadzie, a mianowicie K.Z., B.S. i K.S. Wszyscy zaprzeczyli, jakoby składać A.R. jakiekolwiek propozycje seksualne. Również na tej samej stronie gazeta opublikowała krótki wywiad z A.K., która potwierdziła, że zna A.R., ale nigdy nie rekomendowała jej do żadnej pracy. Na pytanie o „skandal seksualny” A.K. powiedziała: „Co pani mówi? Nigdy o tym nie słyszałam. To nie może być prawdą”. 30 listopada 2007 r. M.C., poseł do Parlamentu Europejskiego, złożył prywatny akt oskarżenia przeciwko skarżącemu. Żądał, aby skarżący został oskarżony o zniesławienie. Zgodnie z aktem oskarżenia zniesławienie polegało na publikacji wywiadu z A.R., w którym powiedziała, że B.S. może załatwić jej pracę w biurze M.C. w zamian za usługi seksualne. Według M.C. sugerowało to czytelnikom, że był on zaangażowany w „skandal seksualny”. Twierdził również, że został zniesławiony w opublikowanym wywiadzie w momencie, gdy A.R. oskarżyła go o nepotyzm, mówiąc, że zatrudnił własną córkę. 16 marca 2010 r. Sąd Rejonowy w Warszawie uznał akt oskarżenia za częściowo zasadny: następnie warunkowo umorzył postępowanie na okres jednego roku oraz nakazał skarżącemu wpłacenie 1000 złotych polskich (PLN – 232 euro (EUR)) na cele charytatywne i pokrycie kosztów postępowania. Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego zniesławienia M.C. w zakresie publikacji oświadczeń złożonych przez A.R. dotyczących nepotyzmu (patrz poniższy paragraf 23). Zdaniem sądu skarżący zaniedbał swoje obowiązki zawodowe, ponieważ nie zweryfikował, czy oferta pracy została złożona córce M.C. W trakcie procesu stało się jasne, że ta informacja nie mogła być prawdziwa, ponieważ M.C. nie miał córki. Sąd nie uznał argumentu skarżącego, że działał z należytą starannością, ponieważ przed publikacją przesłał tekst wywiadu do A.R., która zaakceptowała jego treść i odesłała go skarżącemu bez żadnych zastrzeżeń lub uwag (autoryzacja). Sąd Rejonowy nie uznał skarżącego za winnego zniesławienia w sytuacji, gdy sugerował, że M.C. był zaangażowany w „skandal seksualny”. Uznał, że w tym zakresie skarżący wypełnił swoje obowiązki zawodowe, ponieważ opublikował oświadczenie B.S., który zaprzeczył, jakoby składał propozycje seksualne A.R. Z powyższych powodów, w ocenie Sądu Rejonowego, przeciętny czytelnik nie powinien odnieść wrażenia, że M.C. był zaangażowany w „skandal seksualny”. Skarżący i adwokat M.C. odwołali się od wyroku pierwszej instancji. 18 czerwca 2010 r. Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, powtarzając w istocie to samo uzasadnienie co Sąd Rejonowy. W odniesieniu do argumentów skarżącego dotyczących jego prawa do wolności wypowiedzi gwarantowanego w art. 10 Konwencji, sąd zauważył, że „w świetle prawa dziennikarza do publikowania komentarzy krytycznych (prawo do krytyki dziennikarskiej), należy również wziąć pod uwagę prawo jednostki do ochrony prawnego dobrego imienia i reputacji”. 3 lutego 2011 r. adwokat skarżącego zwrócił się do Rzecznika Praw Obywatelskich o wniesienie skargi kasacyjnej w imieniu skarżącego. 6 maja 2011 r. Rzecznik Praw Obywatelskich poinformował skarżącego, że nie znalazła podstaw do wniesienia skargi kasacyjnej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175160", "text": "Daty urodzenia i miejsca zamieszkania skarżących podano w załączniku. Skarżący byli działaczami opozycyjnymi. W danym czasie pierwszy skarżący był członkiem jednej z partii opozycyjnych, Ludowej Partii Frontu Azerbejdżanu. Uczestniczył w szeregu pokojowych demonstracji organizowanych przez opozycję i kilkakrotnie za to był aresztowany oraz skazywany. 12 października 2013 r. grupa opozycyjna İctimai Palata zorganizowała demonstrację, zezwoloną przez właściwy organ, Bakijski Urząd Wykonawczy („BUE”).\nDemonstracja odbyła się na stadionie Mahsul, w miejscu zaproponowanym przez BUE. Miała charakter pokojowy i została przeprowadzona w sposób pokojowy. Uczestnicy protestowali przeciwko domniemanym nieprawidłowościom i oszustwom podczas wyborów prezydenckich z 9 października 2013 r. Wszyscy trzej skarżący uczestniczyli w tej demonstracji. Po zakończeniu demonstracji z 12 października 2013 r. skarżący zostali aresztowani na wejściu do pobliskiej stacji metra, Inshaatchilar. Okoliczności aresztowań skarżących, ich pobytu w areszcie oraz następnych postępowań administracyjnych przeciwko nim są podobne do tych w sprawach Huseynli i inni przeciwko Azerbejdżanowi (nr 67360/11 i 2 inne, 11 lutego 2016 r.) oraz Huseynov i inni przeciwko Azerbejdżanowi ([Komitet] nr 34262/14 i 5 innych, 24 listopada 2016 r.) (patrz także załącznik).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174614", "text": "Skarżąca urodziła się w 1956 roku i mieszka w Konstancy. W czasie relevantnych wydarzeń była dziennikarką śledczą pracującą w Konstancy. W nocy z 12 na 13 sierpnia 2006 roku grupa około pięćdziesięciu do osiemdziesięciu uzbrojonych osób brała udział w gwałtownym incydencie, który miał miejsce w Mamai, kurorcie nadmorskim na przedmieściach Konstancy. Kilka lokalizacji w Mamai – w tym Hotel F., należący do firmy, w której R.M., burmistrz Konstancy od 2000 roku, był akcjonariuszem – zostało zaatakowanych i poważnie uszkodzonych. W następstwie tego incydentu R.M. zgodził się wziąć udział w programie telewizyjnym prowadzonym przez A.G. i emitowanym na kanale „R.”, krajowej stacji telewizyjnej. W trakcie programu skarżąca włączyła się do dyskusji i wygłosiła kilka uwag, które R.M. uznał za zniesławiające. W konsekwencji wszczął postępowanie cywilne przeciwko skarżącej (patrz akapity 9-22 poniżej). Istotne fragmenty programu telewizyjnego przedstawiono poniżej:\n„[A.G., prowadzący program, pełniący funkcję moderatora, pyta [skarżącą], dziennikarkę z Konstancy]: O jakich typach klanów mowa, czy to gangi, czy to klany, kim są ci ludzie, o których rozmawiamy?\n[Skarżąca]: To są klany, jest to powszechnie wiadome, miasto Konstancja jest podzielone między zwolenników R.M. i jego wrogów. Dokładniej jest to klan V., innymi słowy klan braci V., którzy znajdują się w stanie wojny ze zwolennikami R.M. Ta wojna trwa od kilku lat i jest powszechnie wiadome, że na początku bracia V. i R.M. byli dobrymi przyjaciółmi. Wrogość pojawiła się, jeśli pamięć mnie nie myli, przy okazji budowy Hotelu O., kiedy jeden z braci V. został wykluczony z interesu, mimo pierwotnego planu. Nie oznacza to, że M. [R.M.] czy V. są osobiście zaangażowani w tę wojnę. Ta wojna trwała między ludźmi reprezentującymi obu, a wrogość trwa do dziś. ... Ale sedno problemu nie leży w konflikcie między R.M. a braćmi V. Wydaje się, że obecnie mają różne roszczenia, na innym poziomie, w różnych hierarchiach ...\n[A.G.]: Obraz, który opisujesz, to obraz miasta rozdartego przez klany świata przestępczego, w którym przestępcy mścią się na burmistrzu. Ten ostatni jest partnerem biznesowym Przewodniczącego Rady Regionalnej i w nocy może się zdarzyć cokolwiek, ponieważ policja zawarła pakt ... i nie chce karać nikogo.\n[Skarżąca]: Ostatnio policja wykonuje swoją pracę, jak mówiłam wcześniej. Z tą różnicą, że nie udaje im się jej finalizować ... Dwa lata temu, gdy doszło do wielkiej bójki w centrum miasta, na oczach wszystkich, gdy klany G. były przeciwne klanowi P. – i tutaj mówimy o tych samych szefów klanów – policja nie interweniowała natychmiast, ponieważ, jak wyraźnie powiedzieli, byli to ludzie R.M. i bali się, ponieważ M. [R.M.] był i nadal jest burmistrzem. Jedynymi ofiarami byli szefowie miejskiej policji, którzy zostali zwolnieni; napastnicy pozwolono odejść wolno.\n[A.G.]: Mam wrażenie, że mówimy o niezarządzalnym mieście, w którym przestępcy chodzą swobodnie, a burmistrz walczy z różnymi klanami. Czy to błędny wniosek?\n[R.M.]: Mam wrażenie, że [skarżąca] wymaga hospitalizacji – w szpitalu psychiatrycznym (la balamuc). Jak ona ośmiela się? Co to za historia, te brednie? Zwolennicy R.M. walczą z nie wiem kim – V.? Nawet go nie znam, nigdy go w życiu nie widziałem i nigdy z nim nie rozmawiałem .... Słuchałem przez piętnaście minut jej [skarżącej] wywodów, w których próbuje stworzyć o Konstancy obraz diabelskiego miasta, w którym burmistrz rządy wszystkim, jest przemytnikiem, ma klany z Kałasznikowami i ochroniarzami ...\n[A.G.]: Czy byłbym uprawniony wierzyć, że ten konflikt został wywołany przez jedną z twoich czynności, lub przez jedną z twoich przeszłych działalności, lub twoje przeszłe partnerstwa; może miałeś relacje z nimi i w tym kontekście przyszli zdewastować twój hotel?\n[R.M.]: Panie A.G., [skarżąca] jest dziennikarką, powinna była złożyć dokument z Izby Handlowej, aby udowodnić, że mam partnerstwo biznesowe z kimkolwiek wymieniła. Nie złożyła niczego, ponieważ to wszystko jest fałszywe. Osobiście poprosiłem policję o interwencję i aresztowanie sprawców. ... Nie znam ludzi, którzy walczyli. Nie obchodzi mnie, co robią w wolnym czasie, dlaczego walczą. Wszystko, co powiedziałem, to że nie do przyjęcia jest widzieć czterdzieści osób uzbrojonych w topory. Niech zidentyfikują i aresztują winnych. Wszystko inne to tylko fantazja [skarżącej], godna szpitala psychiatrycznego ...\n[A.G.]: ... to jest to, co mówi burmistrz, że wszystko jest fałszywe ...\n[Skarżąca]: To, co powiedziałam, powiedziałam jako obserwator wydarzeń codziennych; te rzeczy były obserwowane, omawiane, odnotowywane od lat. Przedstawiłam ogólny obraz sytuacji.\n[R.M.]: I muszą być udowodnione ... Tak jak inni dziennikarze, nauczyłaś się ciągnąć innych w błoto, bez dowodów popierających to, co twierdzisz.\n[Skarżąca]: Jeśli dobrze rozumiem, on nie zna braci V., zna ich dobrze, ale to nie jest istotne, istotne jest to, że ich ludzie ...(przerwane)\n[R.M.]: Ale ja ich nie znam! Udowodnij odwrotnie, jeśli proszę; nigdy nie rozmawiałem z żadnym z nich, nie znam ich. Przestań kłamać ...\n[Skarżąca]: ... rzeczywistość jest taka, że przedstawiają się jako ludzie M. [R.M.], lub ludzie V. Nie oznacza to, że M. [R.M.] czy V. rozkazują te konflikty. Wie pan, co dzieje się w świecie zwykłych ludzi: Jestem silny, ponieważ reprezentuję R.M., który jest burmistrzem. Albo jestem silniejszy, ponieważ mam poparcie braci V. ... Panie R.M., nie powiedziałam, że pan rozkazał ten atak. Ale to rzeczywiście to, co dzieje się od kilku lat w mieście Konstancy.\n[A.G.]: W rzeczywistości mamy do czynienia z bandą przestępców; nie ma znaczenia, z kim są powiązani lub kto stoi za nimi i ich wspiera, ci ludzie byli na ulicy, robili hałas i ja, jako prosty obywatel, jestem niezadowolony, że nie widzę ich aresztowanych. To jest jedyna rzecz, którą mogę powiedzieć, oprócz konotacji politycznych i konotacji klanów. Teraz zwracam się do pana M.P., socjologa, specjalisty od incydentów z użyciem przemocy. Ten typ incydentu, co pan o tym sądzi? ...\n[M.P.]: ... zapytałbym pana R.M., czy jest jeszcze na żywo ... trzeba wiedzieć, że burmistrzowie gdzie indziej na świecie, tacy jak Giuliani czy Chirac, mieli tak zwane miejskie polityki prewencji i byli bezpośrednio zaangażowani. Mówię o perspektywie socjologicznej, obszarze, w którym się specjalizuję. Nie interesuje mnie twój związek z instytucjami, które cię oskarżają dzisiaj w jeden czy inny sposób. Czy masz projekt miejskiej polityki prewencyjnej? Bo jeśli tak byłoby, takie wydarzenia nie zdarzyłyby się ponownie. ...\n[R.M.]: Czy wiesz, że zgodnie z rumuńskim ustawodawstwem, policja nie jest pod władzą burmistrza? ... Poprosiłem policję o interwencję i aresztowanie tych, którzy są winni ...\n[A.G.]: Dziękuję ... Historia, którą śledziliśmy, jest brutalna. Chuligani idą w nocy, uzbrojeni w topory i noże, coś bardzo powszechnego ostatnio, i dewastują hotel. Policja, nieskuteczna, reaguje bardzo późno, niechętnie, nieprzekonująco ... W tym samym czasie nazwa burmistrza R.M. i jego partnerów biznesowych pojawia się ponownie bezpośrednio powiązana z dziwnym biznesem. I wszystkie te dziwne rzeczy, które cytuję „wymagają dowodu”, gromadzą się i gromadzą, jedna po drugiej, i tworzą w końcu percepcję burmistrza, który budzi pewne pytania, zapomnianego miasta i, ogólnie, nieefektywności na wszystkich poziomach. W tej historii, moim zdaniem, dwaj menedżerowie są również winni, policja jest również winna i my jesteśmy również winni, ponieważ tolerujemy bez końca niekompetentne władze. Dziękuję wam.”\n24 października 2006 roku R.M. złożył pozew cywilny przeciwko skarżącej. Zarzucił, że w swojej roli dziennikarki wygłosiła zniesławiające oświadczenia podczas programu telewizyjnego prowadzonego przez A.G. w związku z gwałtownym incydentem, który miał miejsce w nocy z 12 na 13 sierpnia 2006 roku (patrz akapit 6 powyżej). R.M. żądał, aby skarżąca napisała publiczny list z przeprosinami, aby opublikowała na własny koszt wyrok końcowy uwzględniający jego roszczenia w dwóch gazetach, jednej o nakładzie krajowym i drugiej o nakładzie lokalnym, oraz aby zapłaciła mu 200 000 rumuńskich lejów (RON) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. R.M. skarżył się, że skarżąca próbowała przekonać ludzi, że miasto Konstancja jest podzielone między dwa gangi, „ludzi M. i tych, którzy byli przeciwko M.”, i że on sam był w pewnym momencie zaznajomiony z pewnymi osobami ze świata przestępczego („persoane interlope”), mianowicie z klanem V., który rzekomo był u źródła gwałtownego incydentu w sierpniu 2006 roku. Uważał, że wyobraźnia skarżącej okazała się „diabelska i o nieskończonej złośliwości”, ponieważ jej uwagi wykraczały poza to, co było dozwolone nie tylko przez wolność słowa, ale także przez deontologię zawodową. Twierdził, że skarżąca nie sprawdziła najpierw swoich informacji przed ich użyciem, a następnie nie udowodniła swoich oświadczeń. R.M. twierdził dalej, że zniesławiające oświadczenia, które skarżąca złożyła przeciwko niemu w prime time w telewizji krajowej, poważnie uszkodziły jego wizerunek jako osoby publicznej i lokalnego urzędnika wyborczego. Skarżąca wniosła, że jej oświadczenia podczas programu telewizyjnego odzwierciedlały jej opinię w uczciwy i etyczny sposób. Jak każda inna opinia, jej opinia była nieuniknienie subiektywna, a ważną kwestią było to, że została wyrażona z uczciwością i w dobrej wierze, w oparciu o informacje dotyczące konfliktów R.M. z braćmi V., które były prezentowane więcej niż raz w prasie lokalnej. Skarżąca argumentowała dalej, że szkoda niemajątkowa roszczona przez R.M. była nieuzasadniona, o ile nie było dowodu na to, że jej oświadczenia miały jakikolwiek wpływ wśród zwolenników R.M. w związku z jego wizerunkiem publicznym. 11 października 2007 roku Sąd Rejonowy w Konstancy oddalił roszczenia R.M. Sąd rozpoczął od przeglądu orzecznictwa ETS w sprawie wolności wyrażania opinii, odnosząc się w szczególności do istotnej roli odgrywanej przez dziennikarzy w społeczeństwie demokratycznym i do faktu, że istotnym kryterium w ocenie ich oświadczeń jest to, czy są złożone w dobrej wierze. Sąd uznał, że w sprawie przed nim oświadczenia skarżącej nie mogły być interpretowane jako osobisty atak na powoda i w każdym razie nie miały tak poważnego charakteru, by zaszkodzić honorowi, reputacji lub godności R.M. Sąd zauważył dalej, że odpowiadając na pytania A.G., prowadzącego program, skarżąca dostarczyła obiektywne wyjaśnienie swojej opinii; na poparcie swojej opinii złożyła przed sądem fragmenty artykułów z prasy lokalnej, a także z publikacji wydanej przez kilku dziennikarzy śledczych na temat integralności publicznej, projektu zrealizowanego przez Transparency International Romania, w której nazwisko burmistrza, R.M., było powiązane z kilkoma toczącymi się śledztwami karnymi. Sąd concluded, że interwencja skarżącej nie została dokonana w złej wierze; jej opinie dotyczyły sprawy ogólnego zainteresowania i nie miały nielegalnego charakteru; w tym samym czasie nie stwierdzono, aby jej opinie zaszkodziły reputacji powoda. R.M. odwołał się od tego wyroku. Zasadniczo argumentował, że zniesławiające oświadczenia skarżącej nie składały się tylko z jej osobistych opinii, ale także z raportów o konkretnych faktach, które nie zostały wcześniej zweryfikowane, ani nigdy udowodnione jako prawdziwe. Argumentował dalej, że poprzez kojarzenie jego nazwiska i wizerunku z grupami przestępczymi lub klanami, skarżąca poważnie zaszkodziła jego reputacji. 29 maja 2008 roku Sąd Okręgowy w Konstancy uwzględnił odwołanie i częściowo przyznał roszczenia R.M., uznając skarżącą odpowiedzialną za zapłatę 50 000 RON zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową i 7 197 RON tytułem kosztów prawnych. Nakazał jej również opublikowanie wyroku na własny koszt w jednej gazecie krajowej i innej gazecie lokalnej oraz przedstawienie R.M. pisemnych publicznych przeprosin w ciągu piętnastu dni od daty wyroku końcowego. Sąd Okręgowy uznał, że wniosek z programu telewizyjnego, wyciągnięty przez A.G., opierał się zasadniczo na oświadczeniach skarżącej, mianowicie że miasto było „rozarte przez klany świata przestępczego, w którym przestępcy mścią się na burmistrzu” (patrz akapit 8 powyżej), i że ten sam wniosek zostałby wyciągnięty przez każdego innego, kto oglądał program. Z tej perspektywy było oczywiste, że oświadczenia skarżącej uszkodziły reputację powoda. Sąd uznał również, że intencją skarżącej nie było przedstawienie faktów, ale celowe zdyskredytowanie R.M. poprzez twierdzenie w złej wierze, że jest zaangażowany w nielegalne działalności. Takie zarzuty, złożone bez wcześniejszej weryfikacji i pozbawione poparcia faktycznego, miały poważny charakter i poważnie uszkodziły wizerunek powoda. Ponadto, próbując poprzeć swoje zarzuty fragmentami artykułów z prasy relacjonujących o działalności R.M., skarżąca udowodniła tylko, że to, co przedstawiła w programie telewizyjnym, były informacjami, a nie jej osobistymi opiniami. Skarżąca odwołała się od tego wyroku, powtarzając swoje argumenty, że kwestionowane oświadczenia były w rzeczywistości jej opiniami jako dziennikarki śledczej i że zostały wyrażone w uczciwy i etyczny sposób. Zauważyła, że Sąd Okręgowy nie przeanalizował, czy R.M. uczestniczył w programie telewizyjnym w swojej roli osoby publicznej, czy prywatnej, tak aby przyciągnąć konkretne konsekwencje w ważeniu praw przeprowadzanym przez sąd. Zauważyła, że sankcja nałożona przez sąd była nadmierna i lacked odpowiedniego uzasadnienia oraz jakichkolwiek kryteriów uzasadniających. 24 listopada 2008 roku Sąd Apelacyjny w Konstancy oddalił odwołanie skarżącej i utrzymał w mocy wyrok sądu niższej instancji. Sąd apelacyjny zauważył najpierw, że R.M. uczestniczył w programie telewizyjnym w swojej roli akcjonariusza Hotelu F., a także w swojej roli lokalnego polityka. Podczas wyraźnego rozróżniania opinii i informacji, sąd uznał, że skarżąca nie przedstawiła żadnego argumentu ani wyjaśnienia na poparcie swojego zarzutu, że to, co wyraziła w programie, były jej opiniami, a nie elementami faktycznymi:\n„Ustawiając się jako znawca tego, co działo się w okolicy, przedstawiła publiczności, w formie niezaprzeczalnej prawdy, pewne informacje, które nie były prawdziwe”. Sąd odniósł się dalej do odpowiedzialności dziennikarzy, mianowicie do prezentowania informacji i idei publiczności, przy poszanowaniu pewnych granic w odniesieniu do praw i reputacji innych. Skarżąca, jako dziennikarka, „naruszyła zasady etyki dziennikarskiej poprzez manifestowanie agresji i intencji obwiniania, bez dowodów i bez utrzymywania równowagi między złożonym oświadczeniem a niepotwierdzonymi zarzutami”. Sąd uznał kwotę odszkodowania do zapłacenia przez skarżącą za w pełni uzasadnioną, w świetle faktu, że zniesławiające oświadczenia zostały nadane w prime time w krajowej stacji telewizyjnej, i że kwota została zmniejszona przez sąd apelacyjny do jednej czwartej pełnej kwoty roszczonej przez R.M. Sąd uznał:\n„Gdyby ona zastosowała się do pierwszego obowiązku, mianowicie „do przeprosin”, sąd zbadałby proporcjonalność kwoty w stosunku do jej intencji, ponieważ nie kwestionuje zarzutów, ale poprzez udawanie ofiary daje im siłę, mimo że żaden dowód ani dokument nie został złożony do dnia dzisiejszego”.\nWydaje się, że w lutym 2009 roku skarżąca w pełni zastosowała się do warunków wyroku końcowego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175138", "text": "Skarżący urodził się w 1978 roku i mieszka w Osijeku. 27 kwietnia 2011 r. skarżący został aresztowany na podstawie podejrzenia handlu nielegalnymi substancjami. Tego samego dnia sędzia śledczy Sądu Okręgowego w Osijeku (Županijski sud u Osijeku) wysłuchał jego zeznań i zarządził jego tymczasowe aresztowanie na podstawie art. 102 § 1 pkt 3 Kodeksu postępowania karnego (ryzyko popełnienia ponownego przestępstwa). Decyzja stwierdzała również, że aresztowanie nie może przekroczyć czterdziestu ośmiu godzin. 28 kwietnia 2011 r. inny sędzia śledczy Sądu Okręgowego w Osijeku wezwał skarżącego, który oświadczył, że będzie milczał, ponieważ chce być reprezentowany przez adwokata, D.O. Sędzia wydał postanowienie o wszczęciu śledztwa przeciwko niemu oraz dwóm innym podejrzanym, G.D. i I.D., pod zarzutem handlu nielegalnymi substancjami. Zarządził również jego aresztowanie na okres jednego miesiąca, powołując się na art. 104 § 1 oraz art. 102 § 1 pkt 3 Kodeksu postępowania karnego. Aresztowanie skarżącego zarządzono, ponieważ G.D. zeznał, że kupował od niego nielegalne narkotyki. Ponadto był bezrobotny i toczyło się przeciwko niemu inne postępowanie karne w podobnych sprawach. W wyniku odwołania wniesionego przez skarżącego, 3 maja 2011 r. decyzja o jego aresztowaniu została utrzymana w mocy przez trójkę sędziów Sądu Okręgowego w Osijeku. 24 maja 2011 r. sędzia śledczy zarządził natychmiastowe zwolnienie skarżącego, ponieważ G.D. wycofał swoje poprzednie zeznanie, że kupował od niego nielegalne narkotyki. Ponadto skarżący złożył dokumenty wykazujące, że posiada własną działalność gospodarczą w zakresie produkcji świec. Skarżący został zwolniony tego samego dnia. Jednakże, na skutek odwołania wniesionego przez Okręgową Prokuraturę Państwową w Osijeku (Županijsko državno odvjetništvo u Osijeku), 26 maja 2011 r. trójka sędziów Sądu Okręgowego w Osijeku uchyliła decyzję tego sędziego śledczego i nakazała mu ponowne rozpatrzenie sprawy. 31 maja 2011 r. sędzia śledczy potwierdził swoje poprzednie postanowienie. 1 czerwca 2011 r. Okręgowa Prokuratura Państwowa w Osijeku wniosła odwołanie, które nie zostało doręczone skarżącemu ani jego pełnomocnikowi. Podniesiono argument, że ryzyko popełnienia ponownego przestępstwa przez skarżącego nadal istnieje z kilku powodów. Po pierwsze, G.D. złożył szczegółowe zeznanie opisujące, jak on i I.D. kupowali nielegalne narkotyki od skarżącego, a dowody wykazały, że skarżący utrzymywał częsty kontakt telefoniczny z G.D. i I.D. Ponadto wycofanie się przez G.D. z jego poprzedniego zeznania było niewiarygodne. Po drugie, skarżący został już skazany za podobne przestępstwo, a przeciwko niemu toczyło się inne postępowanie karne dotyczące zarzutów handlu nielegalnymi substancjami. Po trzecie, dowody wskazywały, że skarżący był podejrzewany o sprzedaż nielegalnych substancji przez dłuższy okres czasu. Po czwarte, był bezrobotny i nie miał legalnych środków utrzymania. 10 czerwca 2011 r. trójka sędziów Sądu Okręgowego w Osijeku, w składzie sędziów D.K., A.B. i M.J., przeprowadziła rozprawę za zamkniętymi drzwiami w nieobecności stron. Uchyliły one decyzję sędziego śledczego i zarządziły tymczasowe aresztowanie skarżącego na podstawie art. 102 § 1 pkt 3 Kodeksu postępowania karnego. Decyzja nie ustalała żadnego limitu czasowego dla aresztowania. 14 czerwca 2011 r. skarżący został ponownie tymczasowo aresztowany. 17 czerwca wniósł odwołanie do Sądu Najwyższego od decyzji z 10 czerwca 2011 r. Sędzia M.R., działając jako sędzia jednoosobowy Sądu Okręgowego w Osijeku, stwierdził jego niedopuszczalność 27 czerwca 2011 r. z powodu, że nie podlegało ono dalszemu odwołaniu. Ta decyzja została utrzymana w mocy 1 lipca 2011 r. przez trójkę sędziów tego samego sądu, w składzie sędziów R.Š., A.R. i N.S. 6 lipca 2011 r. Okręgowa Prokuratura Państwowa w Osijeku oskarżyła skarżącego przed Sądem Okręgowym w Osijeku o handel nielegalnymi substancjami. 8 lipca 2011 r. trójka sędziów sądu przedłużyła aresztowanie skarżącego na podstawie art. 102 § 1 pkt 3 Kodeksu postępowania karnego. Odwołanie wniesione przez niego od tej decyzji zostało oddalone przez Sąd Najwyższy 20 lipca 2011 r. 12 lipca 2011 r. skarżący wniósł dwie skargi konstytucyjne, dotyczące odpowiednio decyzji z 10 czerwca i 1 lipca 2011 r. (patrz punkty 10 i 12 powyżej). 15 lipca 2011 r. Trybunał Konstytucyjny (Ustavni sud Republike Hrvatske) uznał skargę konstytucyjną dotyczącą decyzji z 10 czerwca 2011 r. za niedopuszczalną z powodu, że 8 lipca 2011 r. podjęto nową decyzję o przedłużeniu aresztowania skarżącego. Uznał również jego skargę konstytucyjną dotyczącą decyzji z 1 lipca 2011 r. za niedopuszczalną, popierając uzasadnienie sądów niższych instancji (patrz punkt 12 powyżej). 18 października 2012 r. Sąd Okręgowy w Osijeku oddalił akt oskarżenia przeciwko skarżącemu, ponieważ prokurator wycofał zarzuty przeciwko niemu. 14 czerwca 2012 r. Sąd Najwyższy zarządził jego zwolnienie. 15 kwietnia 2013 r. skarżący złożył wniosek o ugodę z Ministerstwem Sprawiedliwości w związku z jego bezzasadnym aresztowaniem. Nie osiągnięto ugody. 1 sierpnia 2013 r. skarżący wniósł powództwo do Sądu Miejskiego w Osijeku przeciwko Państwu na podstawie art. 480 Kodeksu postępowania karnego, domagając się zadośćuczynienia pieniężnego i odszkodowania za jego aresztowanie, które uznał za bezzasadne (neosnovan). 18 lutego 2014 r. sąd uwzględnił powództwo skarżącego i przyznał mu 137 550 chorwackich kun (HRK – około 18 560 euro) zadośćuczynienia pieniężnego. Uznał, że jego aresztowanie było bezzasadne, ponieważ wydano wyrok oddalający zarzuty (presuda kojom se optužba odbija) po tym, jak Prokuratura Państwowa wycofała zarzuty przeciwko niemu. Postępowanie w zakresie powództwa o odszkodowanie majątkowe nadal się toczy. Istotna część wyroku brzmi:\n„Powództwo powoda jest w pełni uzasadnione.\nDokumenty w aktach sprawy wykazują, że powód został ostatecznie uniewinniony od zarzutu [sic], że popełnił przestępstwo przeciwko wartościom chronionym przez prawo międzynarodowe – nadużywanie narkotyków, opisane i zagrożone karą w art. 173 § 2 Kodeksu karnego w związku z sekcją 41 Ustawy o zmianie Kodeksu karnego (Dziennik Urzędowy nr 71/06) prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Osijeku nr K-43/2012-86 z 18 października 2012 r.\nDalsze dokumenty wykazują, że powód był faktycznie zatrzymany w związku z postępowaniem karnym przeciwko niemu przez 393 dni.\nDecyzja Sądu Okręgowego w Osijeku nr Kv-138/2011-3 z 26 maja 2011 r. (strony 16 i 17 akt sprawy) wykazuje, że powód został już ostatecznie skazany przez Sąd Miejski w Donji Miholjac za przestępstwo nadużywania narkotyków na podstawie art. 173 § 1 Kodeksu karnego, to znaczy za przestępstwo tego samego typu, ale w jego podstawowej formie.\nBiorąc pod uwagę powyższe tło, ten sąd uważa, że powodowi należy się przyznać kwota 350 HRK za każdy dzień spędzony w areszcie, co łącznie stanowi 137 550 HRK, skoro powód był aresztowany bez podstawy przez 393 dni.\nOceniając odpowiednią kwotę [sprawiedliwego] zadośćuczynienia, Sąd wziął pod uwagę wszystkie okoliczności tej sprawy: że powód został oskarżony o przestępstwo nadużywania narkotyków, opisane i zagrożone karą w art. 173(2) Kodeksu karnego w związku z sekcją 41 Ustawy o zmianie Kodeksu karnego; został pozbawiony wolności osobistej na 393 dni; [oraz] że postępowanie zakończyło się wyrokiem Sądu Okręgowego w Osijeku nr K-43/2012-86 z 18 października 2012 r., ponieważ Okręgowa Prokuratura Państwowa wycofała zarzuty.\nJest prawdą, że powód był wcześniej skazany za powyższe przestępstwo. Jednakże, w opinii tego sądu sam fakt, że powód był wcześniej skazany, nie ma wpływu na obowiązek pozwanego do wypłaty mu odszkodowania za jego bezzasadne pozbawienie wolności, czyli aresztowanie. W związku z tym, skoro pozwany nie udowodnił, że powód spowodował swoje aresztowanie jakimś bezprawnym czynem, takim jak ucieczka lub zatajenie dowodów, ten sąd uważa, że nie było z jego strony przyczynienia się do zarządzenia jego aresztowania.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175469", "text": "Skarżący są obywatelami rosyjskimi zamieszkującymi w różnych regionach Rosji. Ich dane osobowe zostały przedstawione w poniższym załączniku. W różnym czasie skarżący uzyskali prawomocne orzeczenia sądowe nakazujące organom państwowym zapewnienie im mieszkania lub wykonanie innych świadczeń w naturze. Zgodnie z najnowszymi informacjami dostępnymi Sądowi, orzeczenia stały się prawomocne w terminach określonych w poniższej tabeli i zostały wykonane z opóźnieniem lub pozostają niewykonane. Szczegóły dotyczące orzeczeń zostały wymienione w załączniku. Skarżący wielokrotnie zwracali się do różnych rosyjskich organów w celu przyspieszenia wykonania orzeczeń sądowych wydanych na ich korzyść. Skarżący w sprawie o sygn. akt 73303/11 zaskarżył legalność swojego zwolnienia ze służby wojskowej, powołując się w szczególności na to, że orzeczenie wydane na jego korzyść w dniu 28 maja 2007 r. nie zostało wykonane. Prawomocnym wyrokiem z dnia 12 maja 2011 r. Moskiewski Sąd Garnizonowy oddalił jego powództwo i ustalił, między innymi, że wyrok z dnia 28 maja 2007 r. został w całości wykonany w dniu 25 marca 2010 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175159", "text": "Daty urodzenia i miejsca zamieszkania skarżących podano w załączniku. W momencie istotnym dla sprawy pierwszy skarżący był przewodniczącym miejskiego oddziału Sumgait partii opozycyjnej Musavat, a czwarty skarżący był zastępcą przewodniczącego rejonowego oddziału Goychay tej partii. Trzeci skarżący był członkiem innej partii opozycyjnej, Partii Ludowego Frontu Azerbejdżanu. Drugi skarżący był członkiem Rady Koordynacyjnej grupy opozycyjnej İctimai Palata.\n\nZgodnie z twierdzeniami skarżących, wzięli oni udział w szeregu pokojowych demonstracji zorganizowanych przez opozycję. Liczba demonstracji opozycyjnych wzrosła w 2011 roku. Ta tendencja utrzymała się w kolejnych latach. Demonstracje odbyły się, między innymi, 2 kwietnia i 17 kwietnia 2011 roku oraz 20 października 2012 roku. Drugi skarżący wziął udział w demonstracji z 2 kwietnia 2011 roku. Pierwszy i trzeci skarżący wzięli udział w demonstracji z 17 kwietnia 2011 roku. Zdaniem pierwszego skarżącego, zamierzał on również wziąć udział w demonstracji z 20 października 2012 roku. Przed tymi demonstracjami, odpowiednio 18 marca 2011 r., 11 kwietnia 2011 r. i 15 października 2012 r., organizatorzy zawiadomili odpowiedni organ, czyli Bakijską Miejską Administrację Wykonawczą („BCEA”). BCEA odmówiła autoryzacji tych demonstracji w miejscach wskazanych przez organizatorów i zaproponowała inną lokalizację na przedmieściach Baku – teren szkoły nauki jazdy zlokalizowanej w 20. osiedlu rejonu Sabail. Organizatorzy mimo to postanowili przeprowadzić demonstracje zgodnie z planem. Zdaniem skarżących, demonstracje miały charakter pokojowy i zostały przeprowadzone w sposób pokojowy. Uczestnicy domagali się reform demokratycznych w kraju i wolnych oraz uczciwych wyborów, a także protestowali przeciwko przeszkodom w wolności zgromadzeń. Czwarty skarżący był jednym z organizatorów wiecu zaplanowanego przez kilka partii opozycyjnych. Wiec miał się odbyć 18 października 2011 roku w Goychay. Czwarty skarżący zamierzał również wziąć udział w tym zgromadzeniu. Zdaniem czwartego skarżącego, przed wiecem z 18 października 2011 r., 9 października 2011 r., on i inni organizatorzy złożyli zawiadomienie do odpowiedniego organu, Rejonowej Administracji Wykonawczej Goychay („GDEA”). Informacja o wiecu została wysłana do GDEA pocztą, a jako adres nadawcy wskazano (do celów informacyjnych) adres domowy czwartego skarżącego. Zdaniem czwartego skarżącego, wiec miał być pokojowy. Jego celem było uczczenie dwudziestej rocznicy Dnia Niepodległości i uhonorowanie pamięci osób pochowanych na Cmentarzu Męczenników w mieście Goychay. Wydaje się, że ostatecznie wiec nie odbył się. Jak wspomniano powyżej, w demonstracji z 2 kwietnia 2011 r. wziął udział drugi skarżący; w demonstracji z 17 kwietnia 2011 r. wzięli udział pierwszy i trzeci skarżący. Policja zaczęła jednak rozpędzać te demonstracje, zaraz po tym, jak protestujący zaczęli się gromadzić. Okoliczności związane z rozpędzeniem demonstracji z 2 i 17 kwietnia 2011 r., aresztowaniem i zatrzymaniem pierwszego, drugiego i trzeciego skarżącego oraz późniejsze postępowania administracyjne przeciwko nim są podobne do okoliczności w sprawie Gafgaz Mammadov przeciwko Azerbejdżanowi (nr 60259/11, 15 października 2015 r.) (zobacz także załącznik). Okoliczności aresztowania czwartego i pierwszego skarżącego, odpowiednio 15 października 2011 r. i 20 października 2012 r., ich zatrzymania oraz późniejsze postępowania administracyjne przeciwko nim są podobne do okoliczności w sprawie Huseynli i inni przeciwko Azerbejdżanowi (nr 67360/11 i 2 inne, 11 lutego 2016 r.) (zobacz także załącznik). Zdaniem pierwszego i trzeciego skarżącego, po aresztowaniu podczas rozpędzania demonstracji z 17 kwietnia 2011 r. i doprowadzeniu na komisariat policji, zostali poddani złemu traktowaniu przez zastępcę szefa Rejonowego Urzędu Policji Nasimi, funkcjonariusza policji S.N. Na fotografii złożonej do Trybunału przez pierwszego skarżącego i rzekomo wykonanej po jego zatrzymaniu przez policję, widać go ze siniakiem na czole. Na innej fotografii, rzekomo wykonanej przed jego zatrzymaniem przez policję, pierwszy skarżący jest widoczny bez żadnych siniaków na czole. Trzeci skarżący złożył do Trybunału raport medyczny z 18 kwietnia 2011 r. potwierdzający, że miał złamane żebro. Zdaniem trzeciego skarżącego, ten raport medyczny został wystawiony, gdy został zabrany do szpitala po procesie, przed umieszczeniem go w areszcie w celu odbycia kary. Złożył również fotografię, na której widać go ze siniakami na ciele. Skarżący zgłosili swoje skargi na złe traktowanie podczas postępowania administracyjnego po ich aresztowaniu 17 kwietnia 2011 r. Mianowicie, w swoich odwołaniach od decyzji sądu pierwszej instancji skarżący skarżyli się, że byli źle traktowani podczas zatrzymania przez policję, i wnieśli do Sądu Apelacyjnego w Baku o zarządzenie sądowo-lekarskiej ekspertyzy ich obrażeń, przesłuchanie konkretnych świadków oraz uzyskanie wglądu do dokumentacji medycznej sporządzonej przy ich przyjęciu do aresztu, gdzie odbywali karę. Odpowiednio 21 kwietnia i 4 maja 2011 r. Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołania skarżących i utrzymał w mocy decyzje sądu pierwszej instancji (zobacz załącznik).\n\nSąd apelacyjny pominął skargi skarżących na złe traktowanie oraz ich wnioski związane z tymi skargami. W nieokreślonym dniu skarżący złożyli skargę do Prokuratury Generalnej, prosząc o przeprowadzenie śledztwa w sprawie domniemanego złego traktowania. W nieokreślonych dniach skarżący zostali wezwani do rejonowej prokuratury Nasimi i przesłuchani w związku ze swoją skargą na złe traktowanie. 23 maja i 2 lipca 2011 r. śledczy M.H. podjął decyzje o odmowie wszczęcia postępowania karnego w sprawie zarzutów złego traktowania dotyczących odpowiednio trzeciego i pierwszego skarżącego. Zdaniem skarżących, przez pewien okres czasu ani oni, ani ich adwokat nie byli informowani o żadnych działaniach podjętych przez władze w celu zbadania ich skarg na złe traktowanie. Dopiero w styczniu 2012 r., po zapytaniu o wynik śledztwa, udało im się uzyskać kopie powyższych decyzji śledczego. Skarżący nie złożyli skargi do sądu nadzorczego na te decyzje.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175143", "text": "Skarżący urodził się w 1974 roku. W lutym 2011 r., po posiadaniu pozwolenia na broń i zezwolenia łowieckiego przez około dziesięć lat, skarżący zwrócił się do Komendy Policji w S. (dalej: „policja”) z wnioskiem o przedłużenie jego pozwolenia na broń w celach łowieckich. Nie mieszkał w Chorwacji, ale chodził na polowania, gdy spędzał tam wakacje. Składając wniosek, skarżący powołał się na zaświadczenie Ministerstwa Zdrowia (Ministarstvo zdravstva Republike Hrvatske) potwierdzające, że jest zdrowy i w związku z tym zdolny do posługiwania się bronią. Na wniosek skarżącego policja przeprowadziła sprawdzenie jego przeszłości. Raport z 22 lutego 2011 r., dostępny w aktach, zawiera ustalenie policji, że skarżący często był pod wpływem alkoholu podczas wizyt w Chorwacji. 18 sierpnia 2011 r. skarżący został wezwany przez policję w celu złożenia wyjaśnień dotyczących zamiaru komisji ds. broni nieprzedłużenia jego pozwolenia na broń. Skarżący zaprzeczył jakimkolwiek nadużyciom alkoholu i oświadczył, że jest myśliwym od kilku lat oraz że, w razie potrzeby, może poddać się wszelkim testom dotyczącym jego zdrowia i domniemanego problemu z piciem. W dalszym pisemnym oświadczeniu z 19 sierpnia 2011 r. skarżący twierdził, że polowania są jego hobby, a jego członkostwo w stowarzyszeniu łowieckim wiąże się ze jego statusem społecznym. Zaprzeczył wszelkim zarzutom dotyczącym nadużywania alkoholu i argumentował, że nie ma uzasadnionych powodów do odmowy przedłużenia pozwolenia na broń. 23 sierpnia 2011 r. skarżący wniósł te same zastrzeżenia za pośrednictwem prawnika. Podkreślił, że jego wniosek o przedłużenie pozwolenia na broń nie może zostać odrzucony tylko dlatego, że ktoś rzekomo powiedział, że jest pijakiem. Tego samego dnia policja oddaliła wniosek skarżącego o przedłużenie pozwolenia na broń i nakazała mu oddanie broni na podstawie tego, że dochodzenie policji wykazało, że ma problem z nadużywaniem alkoholu. Skarżący zaskarżył tę decyzję do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (Ministarstvo unutarnjih poslova Republike Hrvatske, dalej „Ministerstwo”), argumentując, że został fałszywie oskarżony przez niektórych sąsiadów i że nie ma żadnych dowodów na jakikolwiek problem z piciem. Podkreślił również, że polowania pozwalają mu spotykać się z przyjaciółmi, a ci, którzy wysunęli przeciwko niemu zarzuty, w rzeczywistości go nie znają. 11 października 2011 r. Ministerstwo nakazało policji sporządzenie nowej oceny sprawdzenia przeszłości skarżącego, na podstawie tego, że raport z 22 lutego 2011 r. (patrz punkt 9 powyżej) nie został poparty odpowiednimi dowodami. 9 listopada 2011 r. policja sporządziła nowy raport dotyczący sprawdzenia przeszłości skarżącego. Raport, który był dostępny w aktach, zawierał dalsze szczegóły dotyczące domniemanego nadużywania alkoholu przez skarżącego, co zostało potwierdzone przez jego sąsiadów w Chorwacji. W raporcie wyjaśniono, że wszystkie istotne szczegóły dotyczące źródeł tej informacji zostały zaklasyfikowane jako informacje poufne. 12 grudnia 2011 r. Ministerstwo oddaliło skargi skarżącego, uznając, że dokumenty z akt sprawy wskazują, że ma on problem z nadużywaniem alkoholu. 6 lutego 2012 r. skarżący wniósł skargę do Sądu Administracyjnego, zaskarżając decyzję Ministerstwa. Twierdził, że odmowa przedłużenia pozwolenia na broń opierała się na samych insynuacjach i że nie było żadnych istotnych dowodów popierających ustalenia policji. W szczególności twierdził, że nigdy nie był zarejestrowany jako osoba z problemem nadużywania alkoholu i nigdy nie został skazany za przestępstwo związane z nadużywaniem alkoholu. W jego opinii policja oparła swoje wnioski wyłącznie na plotkach jego sąsiadów w Chorwacji. 14 kwietnia 2012 r. skarżący poprosił policję o ujawnienie odpowiednich raportów zawierających zarzuty przeciwko niemu, w szczególności tożsamość tych, którzy widzieli go pod wpływem alkoholu, oraz datę i miejsce, w którym to miało miejsce. 1 marca 2012 r. otrzymał odpowiedź, że informacje, o które prosił, nie mogą zostać ujawnione, ponieważ są poufne (patrz punkt 16 powyżej), zgodnie z odpowiednim prawem krajowym (patrz punkty 31-32 poniżej). 26 kwietnia 2012 r. Sąd Administracyjny przeprowadził rozprawę, na której wysłuchał argumentów stron. Pełnomocnik skarżącego podkreślił, że policja nie przedstawiła żadnych wiarygodnych dowodów uzasadniających odmowę przedłużenia pozwolenia na broń skarżącemu. Uważał również, że nie jest jasne, na jakich podstawach policja oddaliła wniosek skarżącego. Pełnomocnik Ministerstwa wyjaśnił, że dalsze szczegóły sprawdzenia przeszłości skarżącego, w szczególności imiona i nazwiska osób, od których uzyskano istotne informacje, są poufne zgodnie z Ustawą o poufności informacji. Ponieważ strony nie miały dalszych wniosków co do dowodzenia, Sąd Administracyjny zakończył postępowanie i wyznaczył rozprawę dla ogłoszenia wyroku na 4 maja 2012 r. 27 kwietnia 2012 r. Sąd Administracyjny stwierdził, że wyrok nie może zostać wydany, ponieważ potrzebna jest dalsza ocena istotnych okoliczności sprawy. Wyznaczył rozprawę na 17 maja 2012 r. i nakazał Ministerstwu dostarczenie poufnych akt sprawy zawierających szczegóły informacji o sprawdzeniu przeszłości skarżącego. Wyjaśnił, że przedmiotowe akta zostaną sprawdzone przez sędziów i nie staną się częścią akt sprawy Sądu Administracyjnego. Na rozprawie w dniu 17 maja 2012 r. Sąd Administracyjny przeanalizował poufne akta policji w nieobecności stron. Następnie, na wznowionej rozprawie w obecności stron, pełnomocnik skarżącego powtórzył swoje argumenty, że skarżący nie ma problemu z piciem. Nie wnosił o przeprowadzenie dalszych dowodów. 23 maja 2012 r. Sąd Administracyjny oddalił skargę skarżącego i utrzymał w mocy decyzje organów administracyjnych odmawiających przedłużenia pozwolenia na broń skarżącemu. Wyjaśnił, że po zbadaniu poufnych raportów uznał, że powody odmowy policji przedłużenia pozwolenia na broń są uzasadnione. Stwierdził również, że zaświadczenie lekarskie potwierdzające, że skarżący jest zdrowy i zdolny do posługiwania się bronią, nie podważa tych ustaleń, ponieważ jest to tylko jeden element w ocenie przydatności osoby do uzyskania pozwolenia na broń. Istotna część decyzji Sądu Administracyjnego brzmi:\n„Badając niejawne akta pozwanego, sąd ... ustalił, że postępowanie funkcjonariusza policji podczas poszukiwania i zbierania informacji od obywateli ... było zgodne z Rozporządzeniem w sprawie postępowania policji w trybie wydawania zezwolenia na nabycie broni przez osobę fizyczną ... i na podstawie danych i informacji zebranych od przesłuchanych obywateli stwierdził, że powód ma skłonność do częstego i nadmiernego nadużywania alkoholu, co wskazuje na możliwość nadużycia broni.\n...\nW konsekwencji twierdzenie powoda, że pozwany błędnie zastosował prawo materialne, jest bezzasadne, natomiast zarzut powoda, że zaświadczenie lekarskie jest wystarczającym dowodem wykazującym, że pozwany błędnie ustalił fakty w sprawie, nie został przez ten sąd przyjęty, ponieważ przydatność zdrowotna do posiadania i noszenia broni, która jest ustalana poprzez zaświadczenie o przydatności zdrowotnej, jest tylko szczególnym wymogiem dla zezwolenia na nabycie broni przez osoby fizyczne w rozumieniu art. 10 ust. 3 pkt 1 Ustawy o broni, podczas gdy pozwany działając zgodnie z [powyżej cytowanym] Rozporządzeniem ... ustalił, że powód nie spełnia wymogu art. 10 ust. 5 Ustawy o broni, jako jednego z wymogów ogólnych, które osoby fizyczne muszą spełnić, aby uzyskać pozwolenie na broń.”\nSkarżący zaskarżył tę decyzję do Trybunału Konstytucyjnego (Ustavni sud Republike Hrvatske), skarżąc się, że odmówiono mu dostępu do dowodów zawierających zarzuty przeciwko niemu i w związku z tym pozbawiono go jakiejkolwiek możliwości zakwestionowania tych zarzutów. Argumentował również, że jego prawo do poszanowania życia prywatnego zostało naruszone przez nieuzasadnioną odmowę przedłużenia pozwolenia na broń, co uniemożliwiło mu polowanie. W tym kontekście wyjaśnił, że jest myśliwym od ponad dziesięciu lat i że polowania są jego sposobem na utrzymywanie kontaktu z przyjaciółmi. Na poparcie swojej skargi konstytucyjnej skarżący złożył listę podpisów sąsiadów poświadczających, że nie ma problemu z nadużywaniem alkoholu. Złożył również zaświadczenie lekarskie wskazujące, że nie ma problemu z nadużywaniem alkoholu. 6 lutego 2014 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną skarżącego jako bezzasadną. Wyjaśnił, że badanie faktów i stosowanie odpowiedniego prawa jest przede wszystkim funkcją odpowiednich organów i że nie jest jego funkcją zajmowanie się domniemanymi błędami w prawie lub faktach, o ile nie naruszyły one praw i wolności człowieka gwarantowanych w Konstytucji. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że ponieważ skarżący miał dostęp do raportów policji dotyczących sprawdzenia jego przeszłości, które zawierały szczegóły dotyczące oddalenia jego wniosku (patrz Bakırcı raporty wymienione w punktach 9 i 16 powyżej), fakt, że dalsze szczegóły, na których opierały się te raporty, w tym dane osobowe osób, które przekazały informacje policji, nie zostały mu ujawnione, nie narusza żadnych z jego praw. Decyzja Trybunału Konstytucyjnego została doręczona pełnomocnikowi skarżącego w dniu 18 lutego 2014 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175646", "text": "Skarżąca urodziła się w 1961 roku i mieszka w Matosinhos. W następstwie sprzeczki z innymi osobami skarżąca została oskarżona przez prokuratora przed Sądem Rejonowym w Matosinhos o zachowanie polegające na grożeniu. Podczas śledztwa sporządzono opinię biegłego, stwierdzającą, że skarżąca posiada ograniczone zdolności intelektualne i poznawcze, ale że powinna ponosić odpowiedzialność karną za swoje czyny. Wyrokiem z 23 marca 2007 r. Sąd Rejonowy w Matosinhos oddalił argumentację skarżącej dotyczącą ograniczonej odpowiedzialności karnej i skazał ją na 320 stawek dziennych, łącznie na kwotę 640 euro (EUR), za czyny polegające na grożeniu i znieważaniu, a także nakazał jej zapłatę odszkodowania ofiarom. 13 kwietnia 2007 r. skarżąca odwołała się do Sądu Apelacyjnego w Porto („Sąd Apelacyjny”) od wyroku. Powtórzyła, że nie była świadoma bezprawności swoich czynów i domagała się uznania braku jej odpowiedzialności karnej z powodu zaburzeń psychiatrycznych, na które – jak twierdziła – cierpiała. W konsekwencji wniosła o ponowne ocenienie faktów oraz o możliwość zajęcia stanowiska na rozprawie. 12 grudnia 2007 r. Sąd Apelacyjny przeprowadził rozprawę, w której uczestniczyli prokurator i pełnomocnik skarżącej. Nie przeprowadzono jednak przesłuchania samej skarżącej. Wyrokiem końcowym z 19 grudnia 2007 r. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy skazanie skarżącej za czyny polegające na grożeniu i znieważaniu, ale zmniejszył karę do 265 stawek dziennych, łącznie na kwotę 530 EUR. Uznał, że nie ma potrzeby ponownego oceniania faktów, ponieważ skarżącej nie udało się podważyć ważności oceny przeprowadzonej przez sąd pierwszej instancji. Skarżąca zapłaciła grzywnę w kilku ratach. Podczas rozprawy przed Trybunałem wskazano, że w styczniu 2016 r., pięć lat po pełnym wpłaceniu grzywny, wpis dotyczący skazania skarżącej został usunięty z jej karty karnej. 15 kwietnia 2008 r. skarżąca wniosła skargę do Trybunału, skarżąc się, że nie została osobiście wysłuchana przez Sąd Apelacyjny oraz że narusza to art. 6 § 1 Konwencji. Wyrokiem z 5 lipca 2011 r. Trybunał uznał skargę za dopuszczalną w zakresie art. 6 § 1 Konwencji i stwierdził naruszenie tego przepisu, stwierdzając następująco:\n„... 33. Trybunał zauważa, że w niniejszej sprawie Sąd Apelacyjny został wezwany do rozstrzygnięcia kilku kwestii dotyczących faktów sprawy oraz osoby skarżącej. Tak jak przed sądem pierwszej instancji, skarżąca podniosła w szczególności kwestię tego, czy jej odpowiedzialność karna powinna zostać uznana za ograniczoną, co mogłoby mieć istotny wpływ na wymiar kary. 34. Trybunał stoi na stanowisku, że kwestii tej nie mógł rozstrzygnąć Sąd Apelacyjny bez bezpośredniej oceny osobistych zeznań skarżącej, tym bardziej że wyrok Sądu Rejonowego w Matosinhos nieco odbiegał od wniosków z opinii psychiatrycznej, nie podając uzasadnienia dla takiego odejścia, co jest wymagane przez prawo wewnętrzne... Ponowne rozpatrzenie tej kwestii przez Sąd Apelacyjny powinno więc obejmować pełne ponowne przesłuchanie skarżącej... 35. Czynniki te są wystarczające, by Trybunał mógł stwierdzić, że w niniejszej sprawie przed sądem odwoławczym powinna odbyć się rozprawa publiczna. W konsekwencji nastąpiło naruszenie art. 6 § 1 Konwencji.”\nW odniesieniu do roszczeń dotyczących szkody majątkowej i niemajątkowej na podstawie art. 41 Konwencji Trybunał stwierdził następujące:\n„41. Trybunał uważa przede wszystkim, że gdy, jak w niniejszej sprawie, osoba została skazana po postępowaniu, które wiązało się z naruszeniem wymogów art. 6 Konwencji, ponowny proces lub wznowienie postępowania, jeśli o to wniesiono, stanowi w zasadzie odpowiedni sposób naprawienia naruszenia. W tym zakresie zauważa, że art. 449 portugalskiego Kodeksu postępowania karnego zezwala na wznowienie postępowania na szczeblu krajowym, gdy Trybunał stwierdził naruszenie praw i wolności podstawowych osoby. Jednak konkretne środki naprawcze, jeśli w ogóle, wymagane od państwa respondenta w celu wypełnienia jego zobowiązań wynikających z Konwencji, muszą zależeć od szczególnych okoliczności danej sprawy indywidualnej i zostać określone w świetle postanowień wyroku Trybunału w tej sprawie (zob. Öcalan przeciwko Turcji [Wielka Izba], nr 46221/99, § 210, ETPC 2005-IV, oraz Panasenko przeciwko Portugalii, nr 10418/03, § 78, 22 lipca 2008 r.). W niniejszej sprawie jedyną kwestią sporną jest fakt, że skarżącej nie udzielono przesłuchania przed Sądem Apelacyjnym. 42. Po drugie, Trybunał zauważa, że w niniejszej sprawie jedyną stosowną podstawą przyznania sprawiedliwego zadośćuczynienia jest fakt, że skarżącej nie zapewniono gwarancji wynikających z art. 6. W tym zakresie nie dostrzega on żadnego związku przyczynowego między stwierdzonym naruszeniem a domniemaną szkodą majątkową i oddala to roszczenie. Trybunał nie może spekulować, jaki byłby wynik postępowania przed Sądem Apelacyjnym, gdyby przesłuchał skarżącą na rozprawie publicznej (zob. Igual Coll przeciwko Hiszpanii, nr 37496/04, § 51, 10 marca 2009 r.). Z drugiej strony uważa za stosowne przyznać skarżącej kwotę 2400 EUR tytułem zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową.”\n5 lipca 2012 r. rząd portugalski przedłożył Komitetowi Ministrów plan działania dotyczący wykonania wyroku Trybunału z 5 lipca 2011 r. Potwierdzili, że kwota przyznana skarżącej została jej wypłacona 14 grudnia 2011 r. W odniesieniu do środków ogólnych rząd wskazał, że Kancelaria Prezesa Rady Ministrów zaproponowała zmianę Kodeksu postępowania karnego w celu umożliwienia przeprowadzania rozpraw w każdym sądzie apelacyjnym rozstrzygającym kwestię winy lub kary wobec oskarżonego. Podczas rozprawy przed Trybunałem wskazano, że wspomniana propozycja nie została zatwierdzona i w związku z tym nie została w rzeczywistości uwzględniona w ostatecznej wersji znowelizowanego Kodeksu postępowania karnego. W czasie przyjmowania niniejszego wyroku plany reformy Kodeksu postępowania karnego nie znajdowały się w agendzie władz krajowych. Procedura nadzoru nad wykonaniem wyroku z 5 lipca 2011 r. była wciąż w toku przed Komitetem Ministrów. Równolegle, 18 października 2011 r., powołując się na art. 449 § 1 (g) Kodeksu postępowania karnego, skarżąca wniosła o wznowienie postępowania do Sądu Najwyższego. Wniosła, że wyrok Sądu Apelacyjnego z 19 grudnia 2007 r. jest niezgodny z wyrokiem Trybunału z 5 lipca 2011 r. Prokuratura wniosła o uwzględnienie wniosku z uwagi na to, co do uzasadnionych wątpliwości co do skazania, w szczególności w zakresie wymiaru kary. Wyrokiem z 21 marca 2012 r. Sąd Najwyższy odmówił wznowienia postępowania. Uznał, że nie ma podstawy do wznowienia, ponieważ wyrok wydany przez Sąd Apelacyjny nie jest niezgodny z wyrokiem Trybunału. Uznał, że brak przesłuchania skarżącej w Sądzie Apelacyjnym stanowił nieprawidłowość proceduralną, która nie podlega wznowieniu, i stwierdził następująco:\n„... zgodnie z prawem wewnętrznym, wniosek o wznowienie może zostać złożony wyłącznie w odniesieniu do wyroków (w szczególności orzeczeń skazujących), a nie w odniesieniu do zarządzeń dotyczących przebiegu postępowania, przy czym rozumie się, że... „wyrok” oznacza każde orzeczenie sądowe w sprawie lub w przedmiocie wniosku procesowego (zob. art. 156 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego). W świetle prawa wewnętrznego wznowienie postępowania w niniejszej sprawie nie może zostać udzielone na podstawie powołanej przez skarżącą, ponieważ skazanie nie jest niezgodne z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (art. 449 § 1 (g) Kodeksu postępowania karnego). Z drugiej strony, procedura zastosowana przez Sąd Apelacyjny w zakresie przeprowadzenia rozprawy, na zakończenie której rozpatrzono odwołanie, była niezgodna z tym, co Europejski Trybunał uznał za niezbędne w celu zagwarantowania praw obrony. Zgodnie z prawem wewnętrznym, gdy oskarżony jest prawnie zobowiązany do stawienia się w sądzie, jego nieobecność pociąga za sobą bezwzględną nieważność (art. 119 (c) Kodeksu postępowania karnego). Jednak nawet w przypadku, gdy nieważność jest bezwzględna, nie może ona dać powodu do nadzwyczajnego wniosku o wznowienie wyroku... Ponadto, jak zauważył Europejski Trybunał, nie można spekulować na temat decyzji, którą Sąd Apelacyjny mógłby podjąć, gdyby osoba skazana została przesłuchana na rozprawie prowadzącej do decyzji w jej sprawie, a w szczególności, czy kara byłaby taka sama. Europejski Trybunał wykluczył tym samym od początku wszelką możliwość, by jego decyzja budziła poważne wątpliwości co do skazania, niezależnie od faktycznie wymierzonej kary. Krótko mówiąc, skazanie nie jest niezgodne z wiążącą decyzją Europejskiego Trybunału i nie budzi poważnych wątpliwości co do jego ważności. Z tego powodu, mając świadomość, że nie zawsze jest możliwe zapewnienie ponownego procesu lub wznowienia postępowania zgodnie z obowiązującym prawem wewnętrznym, jak w niniejszej sprawie, Europejski Trybunał zdecydował się zobowiązać państwo portugalskie do odszkodowania skarżącej za szkodę niemajątkową, a tym samym do naprawienia szkody nie z powodu niesprawiedliwości skazania, co nie zostało ustalone, ale z powodu poważnego uchybienia w przebiegu postępowania, które naruszyło prawa obrony skarżącej... Z powyższych powodów argumentacja skarżącej na rzecz wniosku o wznowienie nie jest uzasadniona. W konsekwencji sędziowie Wydziału Karnego Sądu Najwyższego postanawiają nie udzielać wznowienia.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 1, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175156", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i mieszka w Pazardżiku. 10 stycznia 2007 r. policja przeszukała dom skarżącego, w którym znalazła pięć banknotów stu dolarowych (USD), które okazały się później podrobione. W maju 2007 r. śledczy postawił skarżącemu zarzut nabycia tych banknotów oraz ich posiadania, co stanowi czyn zabroniony na mocy art. 244 § 1 i 2 Kodeksu karnego (patrz punkt 16 poniżej). Drugi zarzut został jednak później umorzony, a w lipcu 2007 r. prokurator oskarżył skarżącego o nabycie banknotów „w okresie od 2002 roku do 10 stycznia 2007 roku”, wiedząc, że były one podrobione. W opisie stanu faktycznego w akcie oskarżenia zaznaczono, że w 2002 r. skarżący sprzedał mieszkanie i za część pieniędzy kupił od osoby na ulicy kilka banknotów stu dolarowych. Skarżący stanął przed sądem. Zeznał przed Sądem Rejonowym w Pazardżiku (dalej „Sądem Rejonowym”), który rozpoznawał sprawę w pierwszej instancji, że to jego brat dał mu pieniądze w 2002 r. po sprzedaży mieszkania. Skarżący kupił za te pieniądze dolary, w sumie 1000 USD, z czego 500 USD trzymał „na czarną godzinę”. Oświadczył, że nie wiedział, iż banknoty są podrobione. Brat skarżącego również złożył zeznania. Potwierdził, że w 2002 r. sprzedał mieszkanie i przekazał skarżącemu pieniądze na zakup dolarów. Dodał, że w kolejnych latach on i skarżący regularnie wymieniali posiadane bułgarskie lewy na dolary. Przyznał, że nie jest pewien, czy podrobione banknoty znalezione przez policję w domu skarżącego były tymi, które skarżący nabył w 2002 r. Wyrokiem z 25 stycznia 2008 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego. Skazanie dotyczyło jednak nabycia podrobionych banknotów „w okresie od 26 marca 2005 r. do 10 stycznia 2007 r.”, ponieważ dopiero od tej pierwszej daty czyn nabycia takich banknotów został penalizowany (patrz punkt 16 poniżej). Sąd Rejonowy uniewinnił skarżącego od zarzutu nabycia banknotów w okresie od 2002 r. do 26 marca 2005 r. Podsumowując ustalone fakty sprawy, Sąd Rejonowy powtórzył zeznanie skarżącego, że w 2002 r. brat dał mu pieniądze na zakup dolarów. Powołał się również na wyjaśnienie brata skarżącego, że po 2002 r. obaj mężczyźni regularnie wymieniali bułgarskie lewy na dolary. Sąd nie odniósł się dalej do kwestii, kiedy skarżący nabył podrobione banknoty. Uznając dodatkowo, że w chwili ich nabycia wiedział, iż są one podrobione (kluczowym dowodem w tym zakresie było oświadczenie skarżącego złożone podczas rozmowy telefonicznej z inną osobą 9 stycznia 2007 r.), Sąd Rejonowy uznał go za winnego popełnienia tego czynu. Ponadto uznał go za winnego innego przestępstwa i wymierzył mu karę dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu. Skarżący wniósł apelację, argumentując, że brak dowodów potwierdzających wniosek, iż kupując pięć banknotów stu dolarowych w 2002 r., wiedział, że są one podrobione. Wyrokiem z 24 kwietnia 2008 r. Sąd Apelacyjny w Płowdiwie (dalej „Sąd Apelacyjny”) utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego, akceptując jego uzasadnienie. Ponownie, podsumowując fakty, powtórzył zeznanie skarżącego, że w 2002 r. brat dał mu pieniądze na zakup dolarów, co on uczynił, i że trzymał 500 USD ukryte w domu. Nie odniósł się dalej do kwestii, kiedy skarżący nabył znalezione przy nim podrobione banknoty. W kasacji wniesionej do Sądu Najwyższego Kasacyjnego skarżący stwierdził w szczególności:\n„Dwie niższe instancje bezwarunkowo ustaliły, że [skarżący] kupił pięć podrobionych banknotów dolarowych wiosną 2002 r. za pieniądze otrzymane od brata. ...\nW tamtym czasie nie stanowiło to przestępstwa, dlatego [skarżący] został uniewinniony od zarzutu nabycia banknotów w okresie przed 26 marca 2005 r.\nAle gdzie jest dowód, że właśnie te banknoty zostały nabyte po tej dacie? Mogą być jedynie domysły... a wyrok nie może opierać się na domysłach”.\nOstatecznym wyrokiem z 24 listopada 2008 r. Sąd Najwyższy Kasacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Apelacyjnego, nie odnosząc się do argumentu skarżącego, że nie wykazano, aby nabył on podrobione banknoty po 26 marca 2005 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175158", "text": "Skarżący urodził się w 1983 roku i mieszka w Portoheli. 12 września 2007 r. Skarżący został uznany winnym utworzenia organizacji przestępczej, wspólnie z innymi uprowadzenia osoby dorosłej, wspólnie z innymi popełnionego rozboju oraz kradzieży i nielegalnego posiadania broni i został skazany na dwadzieścia dwa lata pozbawienia wolności przez Trzyosobowy Sąd Apelacyjny ds. Zbrodni w Nauplionie (Τριμελές Εφετείο Κακουργημάτων), działający jako sąd pierwszej instancji (decyzja nr 317/2007). Skarżący, który przebywał w areszcie śledczym od 7 kwietnia 2006 r., był w postępowaniu reprezentowany przez adwokata. Po ogłoszeniu wyroku Skarżący wyraził wolę wniesienia apelacji od decyzji sądu pierwszej instancji i został odprowadzony przez policjantów, w kajdankach, do sekretariatu sądu w tym celu. W sekretariacie znajdowały się gotowe formularze do wniesienia apelacji, zawierające następującą treść:\n„W Nauplionie, w Sądzie Apelacyjnym w Nauplionie, dnia ... o godzinie ... stawił się u mnie, Protokołanta Sądu Apelacyjnego w Nauplionie ... (imię i nazwisko), ... (imię) syn ... (imię ojca) i ... (imię matki), urodzony w ... dnia ..., o zawodzie ..., zamieszkały w ..., ulica ... nr ..., posiadający dowód osobisty nr ... wydany w ... przez ... I WNIÓSŁ o sporządzenie niniejszego protokołu, w którym oświadcza, że: (on) ODWOŁUJE SIĘ do Pięcioosobowego Sądu Apelacyjnego w Nauplionie od decyzji nr ... Trzyosobowego Sądu Apelacyjnego w Nauplionie, którą został skazany za ... na łączną karę ..., wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji i o uniewinnienie go od zarzutu z powodów, które przedstawi przed Sądem Apelacyjnym”. Pod powyższym paragrafem znajdowało się miejsce wolne, a następnie następujące zwroty:\n„Wyznacza na swojego przedstawiciela adwokata wykonującego zawód w Nauplionie ... (imię i nazwisko).\nNiniejszy protokół został odczytany i potwierdzony oraz podpisany przez osobę wnoszącą apelację i protokołanta”.\nProtokołant wypełnił gotowy formularz danymi osobowymi Skarżącego, numerem decyzji, od której chciał się odwołać, orzeczoną mu karą oraz imieniem i nazwiskiem przedstawiciela Skarżącego. Następnie podpisał protokół, a Skarżącemu chwilowo zdjęto kajdanki, aby mógł go również podpisać. 7 maja 2009 r. apelacja Skarżącego została rozpoznana przez Pięcioosobowy Sąd Apelacyjny w Nauplionie („Sąd Apelacyjny”). Sąd Apelacyjny większością głosów oddalił środek prawny jako niedopuszczalny, uznając, że w protokole nie zamieszczono uzasadnienia, jak tego wymaga prawo (decyzja nr 113/2009). Przewodniczący Sądu Apelacyjnego nie zgodził się z większością składu orzekającego, wyrażając pogląd, że ze zwrotu „...z powodów, które przedstawi przed Sądem Apelacyjnym” można łatwo wywnioskować, że Skarżący zarzucał błędną ocenę dowodów przez sąd pierwszej instancji. Skarżący wniósł skargę kasacyjną od decyzji Sądu Apelacyjnego, argumentując, że jego apelacja nie powinna zostać oddalona jako niedopuszczalna. Skarżący twierdził, że we wszystkich Sądach Apelacyjnych standardową praktyką było wręczanie oskarżonym gotowego formularza zawierającego zwrot: „ponieważ sąd pierwszej instancji nie ocenił poprawnie faktów sprawy i uznał oskarżonego za winnego czynu, którego nie popełnił, oraz z powodów, które przedstawi przed Sądem Apelacyjnym”. W niniejszej sprawie Sąd Apelacyjny w Nauplionie przygotował formularz, w którym pominięto pierwszą część zwrotu, a Skarżący nie ponosił odpowiedzialności za to pominięcie. Dano mu formularz jedynie do podpisania, a w tym czasie był w kajdankach, co utrudniało mu jeszcze bardziej dokładne przeczytanie protokołu. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną Skarżącego jako bezzasadną, uznając, że treść apelacji była odpowiedzialnością Skarżącego, w przeciwieństwie do formalności, za które odpowiadał protokołant (decyzja nr 848/2010). Decyzja stała się ostateczna 28 kwietnia 2010 r. Skarżący odbywał karę w więzieniu w Patras do 23 lipca 2015 r., kiedy otrzymał warunkowe przedterminowe zwolnienie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175154", "text": "Skarżąca urodziła się w 1966 roku i mieszka w Sofii. W 1993 roku skarżąca, działając jako osoba prowadząca działalność gospodarczą, zawarła umowę z firmą należącą do gminy, w ramach której zobowiązała się do uruchomienia sklepu w miejskim centrum handlowym. Umowa ta była przedłużana wielokrotnie. 1 lipca 1996 r. skarżąca zwróciła się do Rady Miejskiej w Kardżali („rada miejska”) z wnioskiem o sprzedaż jej pierwszego piętra centrum handlowego w ramach preferencyjnej procedury prywatyzacji dla najemców mienia państwowego i komunalnego, przewidzianej w art. 35 ust. 1 ustawy o przekształceniu i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych i komunalnych (Закон за преобразуване и приватизация на държавни и общински предприятия) („ustawa o prywatyzacji”). W lutym 1997 r. skarżąca została poinformowana, że rada miejska odmówiła spełnienia jej wniosku w dniu 29 stycznia 1997 r. Skarżąca wniosła skargę do sądu na decyzję administracyjną, zaskarżając odmowę sprzedaży jej nieruchomości. 20 lutego 2004 r. Sąd Rejonowy w Kardżali uchylił odmowę rady i nakazał jej wszczęcie procedury prywatyzacji, w ramach której zaoferowałaby skarżącej możliwość zakupu pierwszego piętra centrum handlowego na warunkach preferencyjnych, zgodnie z ustawą o prywatyzacji. Sąd zarządził sporządzenie kilku opinii biegłych i na ich podstawie ustalił, że wspomniane pierwsze piętro stanowiło odrębną jednostkę nieruchomości, zarówno w sensie technicznym, jak i prawnym, która mogła być przedmiotem transakcji. Ustalenie to zostało utrzymane w mocy przez Najwyższy Sąd Administracyjny w wyroku ostatecznym z dnia 18 lutego 2005 r. W międzyczasie, 8 maja 2001 r., burmistrz Kardżali wysłał skarżącej zawiadomienie o wypowiedzeniu umowy zawartej w 1993 r. (patrz powyższy paragraf 6). 4 czerwca 2001 r. burmistrz zarządził eksmisję skarżącej ze sklepu. Na skutek odwołania skarżącej Sąd Rejonowy w Burgas zawiesił wykonanie zarządzenia. Orzeczenie to zostało potwierdzone przez Sąd Okręgowy w Burgas. 24 września 2001 r. burmistrz wydał kolejne zarządzenie o eksmisji skarżącej. Zanim zaczęło ono obowiązywać, przedstawiciele rady miejskiej włamali się do sklepu i przejęli go w posiadanie. Skarżąca złożyła skargę do prokuratora rejonowego w Kardżali („prokurator rejonowy”) na domniemane arbitralne działanie burmistrza. 9 listopada 2001 r. prokurator rejonowy odmówił interwencji lub wszczęcia postępowania karnego. Następnie prokuratorzy okręgowi i apelacyjni utrzymali tę odmowę w mocy. 11 kwietnia 2005 r. skarżąca zwróciła się do rady miejskiej z wnioskiem o wszczęcie procedury prywatyzacji, aby mogła kupić pierwsze piętro centrum handlowego, zgodnie z ostateczną decyzją Najwyższego Sądu Administracyjnego z dnia 18 lutego 2005 r. (patrz powyższy paragraf 8). Rada miejska nie odpowiedziała na jej wniosek, w związku z czym skarżąca złożyła skargę do prokuratora rejonowego na brak odpowiedzi i poprosiła go o wszczęcie postępowania karnego. 3 lipca 2006 r. prokurator rejonowy odmówił wszczęcia postępowania karnego, wskazując w szczególności, że biorąc pod uwagę, iż decyzja została podjęta przez organ kolegialny, nie można przypisać żadnemu z jego członków indywidualnej odpowiedzialności karnej. 20 kwietnia 2006 r. rada miejska zdecydowała o wszczęciu procedury prywatyzacji na rzecz skarżącej w odniesieniu do części pierwszego piętra centrum handlowego. W tej samej decyzji rada zakazała także wszelkich transakcji mających na celu rozporządzanie tą nieruchomością. 16 czerwca 2006 r. burmistrz zarządził sporządzenie dwóch opinii biegłych, zgodnie z odpowiednią procedurą: jednej w zakresie stanu prawnego nieruchomości i drugiej w zakresie jej wartości. W toku postępowania właściwe organy uznały, że centrum handlowe nie zostało podzielone na odrębne jednostki nieruchomości i że taki podział trzeba by przeprowadzić przed sprzedażą niektórych z nich skarżącej. 24 lipca 2008 r. rada miejska upoważniła burmistrza do wszczęcia procedury prywatyzacji na rzecz skarżącej w odniesieniu do części pierwszego piętra centrum handlowego. 20 sierpnia 2008 r. skarżąca wniosła skargę do sądu na dorozumianą odmowę gminy zaoferowania jej całego pierwszego piętra centrum handlowego, a nie tylko jego części. W toku tego postępowania, 29 września 2008 r., rada miejska i skarżąca, działając jako osoba prowadząca działalność gospodarczą, podpisały umowę, na mocy której skarżąca nabyła część pierwszego piętra centrum handlowego oferowaną przez radę. Skarga skarżącej na dorozumianą odmowę gminy została oddalona jako niedopuszczalna przez Sąd Administracyjny w Kardżali w dniu 7 października 2009 r. Sąd stwierdził, że nieprzedanie przez gminę skarżącej całości nieruchomości, co zostało orzeczone w wyroku ostatecznym z 18 lutego 2005 r. korzystnym dla skarżącej (patrz powyższy paragraf 8), nie stanowiło nowej odmowy wszczęcia procedury prywatyzacji; raczej stanowiło to niewykonanie przez wspomniane organy wspomnianego wyroku ostatecznego nakazującego rozpoczęcie tej procedury prywatyzacji. Orzeczenie to zostało utrzymane w mocy przez Najwyższy Sąd Administracyjny w dniu 22 stycznia 2010 r. W międzyczasie skarżąca wniosła powództwo o odszkodowanie przeciwko radzie miejskiej na podstawie ustawy o odpowiedzialności państwa i gmin za szkody z 1988 r. („SMRDA”). Domagała się odszkodowania z powodu nie wszczęcia przez radę miejską procedury prywatyzacji poprzez zaoferowanie jej sprzedaży całego pierwszego piętra centrum handlowego. Jej roszczenie dotyczyło okresu między datą wyroku ostatecznego z 18 lutego 2005 r. a datą wniesienia powództwa o odszkodowanie – 18 grudnia 2007 r. Sąd Administracyjny w Sofii oddalił jej powództwo w dniu 10 listopada 2008 r. Sąd stwierdził w szczególności, że skarżąca nie udowodniła swego roszczenia w zakresie dochodzonych szkód majątkowych, biorąc pod uwagę, że nie było pewności, że gdyby gmina złożyła ofertę, skarżąca faktycznie zapłaciłaby cenę za nieruchomość i tym samym sfinalizowała transakcję. W odniesieniu do jej roszczenia o zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową, sąd stwierdził, że wielkie cierpienie emocjonalne skarżącej zostało ustalone w toku procesu. Jednak cierpienie to było bardziej intensywne w ciągu kilku miesięcy bezpośrednio następujących po początkowej odmowie sprzedaży lokalu przez radę miejską skarżącej. Sąd zauważył dalej podczas rozprawy w dniu 21 kwietnia 2008 r., że skarżąca przerwała wówczas swoją działalność jako osoba prowadząca działalność gospodarczą, przeprowadzając się z rodziną do innego miasta. Biorąc pod uwagę, że nie wykazano, aby skarżąca odczuwała urazę i napięcie konkretnie w wyniku niewykonania wyroku na jej korzyść, nie przysługiwało jej zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową. Skarżąca odwołała się do Najwyższego Sądu Administracyjnego, który utrzymał w mocy ustalenia sądu niższej instancji w decyzji ostatecznej z dnia 31 maja 2010 r. Skarżąca kontynuowała starania o zakup, w ramach preferencyjnej procedury prywatyzacji, pozostałej części pierwszego piętra centrum handlowego. Część ta została zidentyfikowana jako składająca się z dwóch odrębnych lokali, które – jej zdaniem – przysługiwały jej na podstawie wyroku ostatecznego z 18 lutego 2005 r. W odpowiedzi na wniosek skarżącej z 21 czerwca 2013 r. o zaoferowanie jej zakupu pozostałej części pierwszego piętra centrum handlowego, rada miejska zdecydowała w grudniu 2013 r., na radę prawnika rady miejskiej oraz na podstawie różnych opinii biegłych, zaoferować jej możliwość zakupu pozostałej części pierwszego piętra centrum handlowego. 18 sierpnia 2014 r. rada miejska sprzedała skarżącej pozostałą część pierwszego piętra centrum handlowego. 12 września 2014 r. skarżąca wynajęła jedną z niedawno nabytych jednostek nieruchomości osobie trzeciej, firmie. Warunki najmu obejmowały okres dwudziestu lat i cenę 50 000 euro (EUR).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175476", "text": "Skarżący byli wszyscy zatrudnieni w państwowej spółce z ograniczoną odpowiedzialnością. Ich stosunek pracy został rozwiązany z dniem 3 lipca 2012 r. Pierwszy skarżący, I.B., urodził się w 1957 roku i mieszka w Budapeszcie. Część jego odprawy podlegała 98% podatkowi specjalnemu w wysokości 3 557 737 forintów węgierskich (HUF) (około 11 900 euro (EUR)). Drugi skarżący, L.C., urodził się w 1963 roku i mieszka w Budapeszcie. Część jego odprawy podlegała 98% podatkowi specjalnemu w wysokości 3 675 702 HUF (około 12 200 EUR). Drugi skarżący wycofał skargę w dniu 25 lutego 2016 r. Trzeci skarżący, A.D., urodził się w 1968 roku i mieszka w Budapeszcie. Część jego odprawy podlegała 98% podatkowi specjalnemu w wysokości 2 824 844 HUF (około 9 400 EUR). Czwarty skarżący, E.F., urodził się w 1959 roku i mieszka w Monor. Część jego odprawy podlegała 98% podatkowi specjalnemu w wysokości 2 650 902 HUF (około 8 800 EUR). Piąty skarżący, E.J., urodził się w 1954 roku i mieszka w Solymár. Część jego odprawy podlegała 98% podatkowi specjalnemu w wysokości 5 696 384 HUF (około 19 000 EUR). Wskutek późniejszych zmian odpowiednich przepisów prawa stawki podatkowe dotyczące odprawy piątego skarżącego uległy zmianie z mocą wsteczną. W związku z tym Krajowy Urząd Podatkowy uznał, że część odprawy skarżącego podlegała zryczałtowanej opłacie publicznej w wysokości 20%, co wyniosło 746 808 HUF, a inna część jego odprawy podlegała zryczałtowanej opłacie publicznej w wysokości 75%, co wyniosło 1 558 949 HUF. W związku z tym skarżący otrzymał od Krajowego Urzędu Podatkowego zwrot kwoty 3 390 627 HUF. Całkowite obciążenie podatkowe nałożone na odprawę skarżącego wyniosło 30,7%. Szósty skarżący, J.K., urodził się w 1956 roku i mieszka w Budapeszcie. Część jego odprawy podlegała 98% podatkowi specjalnemu w wysokości 2 099 845 HUF (około 7 000 EUR). Siódmy skarżący, Z.J.K., urodził się w 1955 roku i mieszka w Budapeszcie. Część jego odprawy podlegała 98% podatkowi specjalnemu w wysokości 3 119 393 HUF (około 10 400 EUR). Ósmy skarżący, G.N., urodził się w 1960 roku i mieszka w Budapeszcie. Część jego odprawy podlegała 98% podatkowi specjalnemu w wysokości 2 886 807 HUF (około 9 600 EUR). Ósmy skarżący wycofał skargę w dniu 14 stycznia 2015 r. Dziewiąty skarżący, I.S., urodził się w 1957 roku i mieszka w Szolnok. Część jego odprawy podlegała 98% podatkowi specjalnemu w wysokości 3 972 297 HUF (około 13 200 EUR). Dziesiąty skarżący, S.S., urodził się w 1965 roku i mieszka w Monor. Część jego odprawy podlegała 98% podatkowi specjalnemu w wysokości 2 376 658 HUF (około 7 900 EUR). Jedenasty skarżący, F.V., urodził się w 1955 roku i mieszka w Budapeszcie. Część jego odprawy podlegała 98% podatkowi specjalnemu w wysokości 3 345 040 HUF (11 100 EUR).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175155", "text": "Skarżący urodził się w 1970 roku i mieszka w Rydze. W 2000 roku przeprowadzono śledztwo karne w sprawie podejrzanych nieprawidłowości w procedurach celnych dotyczących tranzytu pojazdów. W wyniku tych nielegalnych działań możliwe było dla osób trzecich zalegalizowanie towarów zagranicznych (pojazdów) na Łotwie przy użyciu sfałszowanych dokumentów. Siedmiu funkcjonariuszy celnych, w tym skarżący, zostało oskarżonych o przekroczenie uprawnień służbowych lub niewykonanie obowiązków. Każdy z funkcjonariuszy miał rzekomo działać niezgodnie z prawem na różnych etapach procedur celnych. Skarżący został oskarżony o niedbalstwo, które wyrządziło znaczną szkodę państwu i interesowi publicznemu. Zarzut ten został postawiony w związku z przetwarzaniem dokumentacji dla używanej naczepy. W trakcie etapu przedsądowego przesłuchano kilku świadków, w tym świadka E.A., obywatela Łotwy zamieszkałego na Łotwie, który zakupił jeden z pojazdów. 16 grudnia 2005 roku Sąd Okręgowy w Rydze, działając jako sąd pierwszej instancji, uznał skarżącego za winnego i nałożył na niego grzywnę w wysokości pięciu minimalnych wynagrodzeń miesięcznych. W odniesieniu do skarżącego sąd ustalił, że 31 marca 1999 roku w punkcie kontroli celnej działał on wbrew obowiązującym przepisom przy przetwarzaniu dokumentacji dotyczącej importu używanej naczepy. W szczególności skarżący przyjął deklarację tranzytową od osoby, która nie była upoważnionym przedstawicielem deklaranta. Nie sprawdził, czy osoba składająca pełnomocnictwo była osobą, do której zostało ono wystawione. Skarżący nie sprawdził, czy używana naczepa znajdowała się w strefie celnej. Ponadto nie wystawił protokołu o naruszeniu administracyjnym dotyczącym nieprzestrzegania czterdziestoośmiogodzinnego terminu dostarczenia używanej naczepy do urzędu celnego. Co więcej, przetworzona dokumentacja była niekompletna. Sąd okręgowy oparł się na raporcie sporządzonym przez Państwową Służbę Dochodową, datowanym na 24 marca 2000 roku. Raport stwierdzał, że skarżący nie przestrzegał szeregu obowiązujących przepisów. Ponadto sąd powołał się na zeznania przedsądowe świadka E.A., który został wezwany na rozprawę, ale nie mógł w niej uczestniczyć z powodu hospitalizacji. Sąd wziął pod uwagę zaświadczenie lekarskie potwierdzające ten fakt. E.A. zeznał, że zakupił naczepę na początku 1999 roku. Przybył do punktu kontroli celnej wraz z przedstawicielem sprzedawcy. Przedstawiciel sprzedawcy zwrócił się najpierw do przedstawiciela celnego, a następnie do funkcjonariusza celnego, który przetworzył dokumentację. Naczepy nie było na składzie celnym i nie mogła zostać zbadana przez funkcjonariusza celnego. Zgodnie z dokumentacją odprawę celną pojazdu przeprowadził skarżący.\n\nPo odczytaniu zeznań obrona skarżącego poprosiła sąd o wyjaśnienie, na jakiej podstawie poświadczona kopia zeznań E.A. została załączona do akt sprawy i gdzie znajduje się oryginał. Wniosek został uwzględniony, a prokurator udzielił odpowiedzi. Sąd oparł się na zestawie dowodów dokumentowych potwierdzających fakt, że dokumentacja dla danej naczepy została przetworzona przez skarżącego oraz że naczepa nie wjechała na terytorium celne. Skarżący odwołał się od wyroku sądu pierwszej instancji. Na rozprawie odwoławczej 8 stycznia 2007 roku E.A. nie mógł zostać wezwany na rozprawę, ponieważ przebywał w tym czasie za granicą. Skarżący wnosił o wezwanie E.A. do postępowania odwoławczego. Sąd odwoławczy zdecydował o uwzględnieniu tego wniosku, a E.A. został wezwany na rozprawy we wrześniu 2007 roku i lutym 2008 roku. W obu przypadkach E.A. pisał do sądu odwoławczego z prośbą o usprawiedliwienie swojej nieobecności na rozprawie z powodu hospitalizacji (we wrześniu 2007 r.) oraz przebywania za granicą i problemu technicznego z samochodem, który uniemożliwił mu stawienie się na rozprawie (w lutym 2008 r.). Ponadto poprosił sąd o odczytanie jego zeznań przedsądowych. 11 lutego 2008 roku wznowiono postępowanie odwoławcze. W trakcie rozprawy obrona skarżącego i sąd przesłuchiwali świadka obrony – biegłego ds. procedur celnych i ich stosowania. E.A. nie stawił się na rozprawach 11 i 12 lutego 2008 roku. Prokurator stwierdził, że poprzez takie zachowanie E.A. unikał stawienia się w sądzie i że daje to podstawy do odczytania jego zeznań. Obrońca skarżącego nie zgodził się, aby zeznania E.A. zostały odczytane. Jednocześnie obrońca złożył oświadczenie, że „[nie] potrzebuje już świadka [E.A.]... dowody [wcześniej] złożone przez biegłego [są wystarczające]. Nie podtrzymujemy już wniosku. Uważam, że jego zeznania nie powinny być odczytane... Uważam, że nie ma uzasadnionych powodów dla nieobecności [E.A.] w sądzie”. Sąd odwoławczy orzekł, że zeznania E.A. zostaną odczytane zgodnie z art. 501 ustawy o postępowaniu karnym. Po odczytaniu zeznań obrona skarżącego wyraźnie oświadczyła, że nie ma żadnych wniosków i że postępowanie sądowe może zostać zakończone. 15 lutego 2008 roku sąd odwoławczy utrzymał w mocy skazanie skarżącego. Uznał, że skarżący niewystarczająco zweryfikował pełnomocnictwo (patrz punkt 10 powyżej). Sąd odwoławczy powołał się na dowody świadka E.A., tj. że naczepy nie było na składzie celnym i funkcjonariusz celny nie mógł jej skontrolować. Opierał się również na rejestrze wskazującym, że naczepa nie wjechała na terytorium celne. Sąd powołał się również na zeznania skarżącego, w których uważał on, że weryfikacja merytoryczna została przeprowadzona przez brokera celnego i dlatego te zadania wykraczały poza jego obowiązki. Sąd odwoławczy oddalił twierdzenie skarżącego, że skontrolował naczepę. Ponadto sąd odwoławczy uznał, że skarżący niewystarczająco zweryfikował dokumenty płatnicze. Uzasadniał, że polecenia przelewu w danej sprawie dawały pozory, że transfer środków został dokonany na rzecz państwa. Jednak raport bankowy wskazywał, że te polecenia nie zostały ani zarejestrowane, ani potwierdzone przez bank. Sąd odwoławczy stwierdził, że skarżący formalnie wykonał swoje obowiązki służbowe. Uznał jednak, że twierdzenie skarżącego – że to broker celny, a nie funkcjonariusz celny, był odpowiedzialny za prawdziwość informacji – wskazywało, że w rzeczywistości skarżący niczego nie zweryfikował. W swojej skardze kasacyjnej skarżący argumentował, że sąd odwoławczy nie zapewnił obecności E.A. Twierdził, że dowody świadczą o tym, że zweryfikował pełnomocnictwo i porównał numery kont bankowych wskazane w poleceniach przelewu. W tamtym czasie nie istniała żadna baza danych elektronicznych, a jedynym sposobem sprawdzenia dokumentów płatniczych było porównanie wymienionych kont bankowych. 1 lipca 2008 roku Senat Sądu Najwyższego oddalił skargę kasacyjną skarżącego. Uzasadnił, że sąd odwoławczy zweryfikował zeznania świadków zgodnie z art. 501 ustawy o postępowaniu karnym. Ponadto sąd odwoławczy podjął wysiłki w celu ustalenia miejsca pobytu E.A. i doprowadzenia go do sądu. W związku z tym sąd odwoławczy zrobił wszystko, co możliwe, aby wezwać E.A. do sądu. Decyzja ta była ostateczna.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175681", "text": "Skarżący urodził się w 1961 roku i mieszka w Surgucie, w Chanty-Mansyjskim Okręgu Autonomicznym - Jugra, w Rosji. Skarżący był przewodniczącym związku zawodowego w spółce prywatnej. Jego współpracownicy wyrazili chęć zorganizowania zgromadzenia publicznego w Dniu Konstytucji, 12 grudnia 2009 r., a skarżący, jako przewodniczący związku zawodowego, postanowił im pomóc. Według niego taka pomoc była „pośrednim wyrażeniem własnego zdania”. Skarżący rozdawał transparenty i wyjaśnił, że bardziej praktyczne byłoby przeprowadzenie demonstracji indywidualnych. Aby uniknąć pociągnięcia do odpowiedzialności za organizację zgromadzenia publicznego bez uprzedniego powiadomienia władz, skarżący zaproponował, aby współpracownicy stanęli w pewnej odległości od siebie, na przykład na różnych ulicach. W tamtym czasie nie istniał żaden wymóg ustawowy federalny ani regionalny dotyczący minimalnej odległości między jednoczesnymi demonstracjami indywidualnymi (patrz „Odpowiednie prawo wewnętrzne”). Następnie skarżącego zatrzymano i zawieziono na komisariat policji, gdzie przetrzymywano go przez trzy godziny. 18 grudnia 2009 r. sędzia pokoju uznał go za winnego naruszenia art. 20.2 § 1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych („KWA”) i ukarał go grzywną w wysokości 1500 rubli rosyjskich (RUB) (35 euro w tamtym czasie). Sąd uznał, że skarżący i jego współpracownicy zebrali się w jednym miejscu; skarżący wydawał innym instrukcje i rozdawał transparenty; odprowadził ich na miejsce demonstracji. W ocenie sądu powyższe okoliczności wskazywały na istnienie wydarzenia grupowego w formie demonstracji stacjonarnej („pikietu”) i potwierdzały rolę skarżącego jako jego organizatora. W związku z tym na skarżącym ciążył obowiązek złożenia uprzedniego powiadomienia o tym wydarzeniu do właściwego organu, zgodnie z wymogami art. 7 ustawy o imprezach masowych („Ustawa”). Skarżący odwołał się, zauważając, że Ustawa definiuje „pikiet” jako formę publicznego wyrażania opinii, w której jeden lub więcej obywateli z plakatami, transparentami i innymi środkami wyrazu wizualnego zatrzymuje się w pobliżu obiektu będącego celem „pikietu”. Jednakże każdy demonstrujący indywidualnie miał oddzielny „obiekt docelowy”; demonstranci stali w znacznej odległości od siebie (na przykład trzydziestu metrów w przypadku dwóch z nich); w związku z tym nie mógł być prawnie uznany za organizatora wydarzenia grupowego. 22 stycznia 2010 r. Sąd Miejski w Surgucie utrzymał wyrok w mocy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175466", "text": "Skarżący urodził się w 1967 roku i mieszka w Kalinkowiczach. 29 marca 2008 r. skarżący został zatrzymany przez rosyjskiego funkcjonariusza celnego na przejściu granicznym do Białorusi. Po sprawdzeniu dokumentów skarżącego funkcjonariusz poinformował go, że nie zgłaszając swojego samochodu marki Opel przy wjeździe do Rosji, naruszył rosyjskie przepisy celne. Funkcjonariusz wszczął przeciwko skarżącemu postępowanie administracyjne i zajął jego samochód. 11 czerwca 2008 r. pułkownik B., szef Posterunku Celnego w Nowozybkowie Urzędu Celnego w Briańsku, rozpatrzył sprawę skarżącego. Uznał skarżącego za odpowiedzialnego za niezgłoszenie samochodu i nakazał mu zapłatę grzywny w wysokości 35 509,50 rubli rosyjskich (RUB). Orzekł ponadto, że samochód skarżącego, który został zajęty przez cło, powinien zostać mu zwrócony. Skarżący odwołał się. W nieokreślonym dniu Sąd Miejski w Nowozybkowie obwodu briańskiego wyznaczył rozprawę na 8 sierpnia 2008 r. 8 sierpnia 2008 r. Sąd Miejski rozpatrzył odwołanie skarżącego i utrzymał w mocy decyzję z 11 czerwca 2008 r. Sąd rozpoznał sprawę w nieobecności skarżącego. W sentencji wyroku sąd poinformował skarżącego o prawie do odwołania się od wyroku wydanego przez Sąd Miejski. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, list z Sądu Miejskiego powiadamiający go o dacie i godzinie rozprawy dotarł do niego 9 sierpnia 2008 r. 26 września 2008 r. skarżący otrzymał pocztą odpis wyroku Sądu Miejskiego z 8 sierpnia 2008 r. W nieokreślonym dniu skarżący wniósł odwołanie do Sądu Obwodowego w Briańsku. 13 listopada 2008 r. Sąd Obwodowy wysłał do skarżącego list informujący go, że jego odwołanie zostało oddalone. Następny wniosek skarżącego o nadzór sądowy został oddalony przez Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej 26 stycznia 2009 r. 20 sierpnia 2009 r. p.o. szefa Posterunku Celnego w Nowozybkowie Urzędu Celnego w Briańsku umorzył postępowanie egzekucyjne w odniesieniu do decyzji z 11 czerwca 2008 r. Stwierdził, że skarżący jest obcokrajowcem i nie posiada majątku ani znanego miejsca zamieszkania w Federacji Rosyjskiej oraz że egzekucja decyzji z 11 czerwca 2008 r. jest niemożliwa z powodu upływu odpowiedniego terminu. 24 sierpnia 2009 r. Urząd Celny w Briańsku poświadczył, że (1) decyzja dotycząca odpowiedzialności administracyjnej skarżącego weszła w życie 15 lipca 2009 r.; oraz (2) skarżący nie odebrał swojego samochodu w ciągu miesiąca od tej daty. W nieokreślonym dniu regionalna agencja zarządzająca mieniem federalnym zwróciła się do Sądu Miejskiego z wnioskiem o uznanie samochodu skarżącego za rzecz niczyją. 12 listopada 2009 r. Sąd Miejski uwzględnił w całości żądania agencji. Uwzględnił, że – jak twierdziła agencja – skarżący był wielokrotnie wzywany do regionalnego urzędu celnego w celu odebrania samochodu. Zgodnie z dokumentami przedłożonymi przez Rząd, sąd zdecydował o rozpoznaniu sprawy w nieobecności skarżącego, biorąc pod uwagę, że został on należycie zawiadomiony o rozprawie i zdecydował się nie stawić. Skarżący nie odwołał się. 2 czerwca 2010 r. wyrok z 12 listopada 2009 r. został wykonany. 19 marca 2012 r. liderzy ruchu Strategia-31 powiadomili burmistrza Moskwy o swoim zamiarze zorganizowania wiecu (od 18:00 do 20:00) na Placu Triumfalnym w centrum Moskwy oraz marszu (od 20:00 do 20:30) z Placu Triumfalnego ulicą Twerską na Plac Maneżowy 31 marca 2012 r. (sobota). Oczekiwano udziału około 1500 osób. Wydarzenia zostały zorganizowane w celu promowania prawa do pokojowych zgromadzeń, określonego w artykule 31 Konstytucji Federacji Rosyjskiej, oraz wolności wyborów parlamentarnych w Rosji. 20 marca 2012 r. Rząd Moskwy odmówił wyrażenia zgody na miejsca przeprowadzenia wiecu i marszu. Zdaniem władz, na Placu Triumfalnym prowadzone były prace archeologiczne i budowlane, a marsz, według wskazanej trasy, „zakłóciłby normalne funkcjonowanie infrastruktury i ruchu w mieście [oraz] naruszyłby prawa i interesy osób, które nie wzięłyby udziału [w wiecu i marszu]”. Władze zaproponowały ponadto dwa alternatywne miejsca dla planowanych wydarzeń, również znajdujące się w centrum Moskwy. 29 marca 2012 r. liderzy ruchu Strategia-31 poinformowali burmistrza Moskwy, że wiec odbędzie się w miejscu wskazanym w ich zawiadomieniu z 19 marca 2012 r. 31 marca 2012 r. wiec odbył się zgodnie z planem organizatorów na Placu Triumfalnym. Skarżący wziął w nim udział. O godzinie 18:30 został aresztowany i doprowadzony na komisariat policji. Zgodnie z protokołem aresztowania, skarżący wziął udział w nielegalnym zgromadzeniu i wykrzykiwał hasła takie jak „Precz z Putinem”, „Zatrzymajmy dyktaturę” i „Faszyzm nie przejdzie”. 17 kwietnia 2012 r. Sędzia Pokoju Okręgu nr 367 dzielnicy Twerskoj w Moskwie stwierdził, że wiec zorganizowany 31 marca 2012 r. odbył się z naruszeniem obowiązującej procedury oraz że skarżący wziął w nim udział bez sprawdzenia, czy był legalny. Sąd uznał skarżącego za administracyjnie odpowiedzialnego za naruszenie ustalonej procedury organizowania zgromadzenia publicznego i ukarał go grzywną w wysokości 500 RUB. Skarżący odwołał się. 21 maja 2012 r. Sąd Rejonowy dzielnicy Twerskoj w Moskwie utrzymał w mocy decyzję z 17 kwietnia 2012 r. po rozpoznaniu odwołania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175680", "text": "Skarżący urodził się w 1975 roku i mieszkał w Nowosybirsku przed aresztowaniem. 12 listopada 2010 r. Sąd Rejonowy w Kalinińsku w Nowosybirsku uznał skarżącego za winnego kradzieży kwalifikowanej i uzbrojonego napadu oraz skazał go na dziewięć lat pozbawienia wolności. Skarżący był w tych postępowaniach reprezentowany przez adwokata. 24 stycznia 2011 r. Sąd Obwodowy w Nowosybirsku rozpoznał apelację wniesioną przez samego skarżącego w nieobecności obrońcy. Sąd odwoławczy utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego. Skarżący odbywa karę w kolonii karnej IK-8 w Nowosybirsku od 10 lutego 2011 r. W odniesieniu do warunków zatrzymania skarżącego w obiekcie IK-8 Rząd przedłożył informacje, które można podsumować następująco:\n\n| Okres zatrzymania | Nr oddziału | Powierzchnia pomieszczenia mieszkalnego w m² | Liczba miejsc do spania | Liczba osadzonych przydzielonych do pomieszczenia | Liczba umywalek i toalet |\n| :--- | :--- | :--- | :--- | :--- | :--- |\n| 10–15 lutego 2011 | Sekcja kwarantanny 50.2 | 24 | | 6–24 | 2 i 2 |\n| 15 lutego – 30 maja 2011 | 17 | 219 | 109 | 100–108 | 8 i 10 |\n| 30 maja 2011 – luty 2013 | 7 | | | | |\n\nRząd podał również, że wszystkie oddziały, w których przebywał skarżący, posiadały wystarczającą liczbę miejsc do spania dla wszystkich zatrzymanych, były wentylowane przez otwory w oknach i miały dostęp do wody zimnej zgodnie z obowiązującymi normami sanitarnymi. Oddziały były wyposażone w dziesięć do piętnastu czajników do gotowania wody oraz zbiorniki z wodą pitną. Wszystkie toalety miały indywidualne kabiny z drzwiami o wysokości półtora metra, otwierającymi się na zewnątrz. Przedłożyli fotografie umywalek i toalet. Skarżący przyznał, że miał indywidualne miejsce do spania. Jednakże podkreślił, że warunki, w których musiał żyć, były ciasne. Wskazał dalej, że oddziały nie miały dostępu do światła naturalnego lub miały słabe oświetlenie sztuczne, że wentylacja nie działała i że powietrze było wilgotne. Jedzenie, które mu podawano, nie było zgodne ze specjalną dietą przepisaną mu przez lekarza. Ponadto osadzeni z gruźlicą mieszkali w tym samym pomieszczeniu mieszkalnym. Były tylko trzy toalety (w oddziałach 17 i 7), nie miały one drzwi i skarżący nie miał prywatności podczas ich używania. Były one zatkane przez większość czasu z powodu liczby osób z nich korzystających. Więźniom przysługiwał tylko jeden prysznic w tygodniu. Skarżący nie miał dostępu do wody pitnej, a tylko jedna z czterech umywalek działała. Były tylko dwa czajniki do gotowania wody, a prąd był wyłączany w ciągu dnia, w związku z czym nie było możliwe przygotowanie gorącej wody. Skarżący podał również, że budynki, w których znajdowały się jego oddziały, były w stanie zagrażającym bezpieczeństwu oraz że dach i ściany mogły się w każdej chwili zawalić z powodu braku napraw. Wreszcie skarżący przedłożył pisemne oświadczenia czterech współosadzonych, którzy potwierdzili jego relację o warunkach zatrzymania w IK-8 w Nowosybirsku.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175475", "text": "Skarżący, urodzony w 1992 r., przebywał w areszcie w więzieniu w Gaziantep w chwili wniesienia skargi. 26 grudnia 2011 r. Sąd Rejonowy w Mersin postanowił ograniczyć dostęp do akt sprawy dotyczącej toczącego się śledztwa przeciwko organizacji terrorystycznej. 29 grudnia 2011 r. Skarżący został aresztowany pod zarzutem członkostwa w organizacji terrorystycznej i jej propagowania. Tego samego dnia w Wydziale do Walki z Terroryzmem Dyrekcji Bezpieczeństwa w Mersin, w obecności jego adwokata, złożono wyjaśnienia Skarżącego. Głównie przesłuchiwano go w sprawie kilku nagrań rozmów telefonicznych, a także zarzutów dotyczących podpalania pojazdów i rzucania koktajlami Mołotowa. Szczegółowo przesłuchano go w sprawie podsłuchiwanych rozmów telefonicznych. Policja odczytała transkrypcje rozmów telefonicznych i poprosiła Skarżącego o odniesienie się do nich. Zadawano mu również pytania dotyczące obciążających zeznań jednego ze współoskarżonych. Skarżący skorzystał z prawa do milczenia. 30 grudnia 2011 r. Sąd Rejonowy w Mersin zarządził tymczasowe aresztowanie Skarżącego. 16 marca 2012 r. pełnomocnik Skarżącego wniósł zażalenie na decyzję o aresztowaniu Skarżącego oraz domagał się jego zwolnienia. Wniósła również o uchylenie ograniczenia dostępu do akt śledztwa. 19 marca 2012 r. Sąd Rejonowy w Mersin oddalił zażalenie bez przeprowadzenia rozprawy. Pełnomocnik Skarżącego wniósł kolejne zażalenie na tę decyzję. 26 marca 2012 r. Sąd Okręgowy w Mersin oddalił zażalenie na podstawie akt sprawy, bez przeprowadzenia rozprawy. 20 kwietnia 2012 r. Sąd Rejonowy w Mersin z urzędu ocenił tymczasowe aresztowanie Skarżącego na podstawie akt sprawy i postanowił je przedłużyć. 10 września 2012 r. prokurator w Adanie wniósł akt oskarżenia przeciwko Skarżącemu, oskarżając go głównie o członkostwo w organizacji terrorystycznej, propagowanie jej, nielegalne posiadanie materiałów wybuchowych, niszczenie mienia oraz udział w nielegalnej uzbrojonej demonstracji. 1 października 2012 r. Sąd Okręgowy w Adanie przyjął akt oskarżenia. Tego samego dnia uchylono ograniczenie dostępu do akt śledztwa. Zgodnie z najnowszymi informacjami zawartymi w aktach sprawy, postępowanie przeciwko Skarżącemu wciąż toczy się przed sądem okręgowym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175483", "text": "Skarżąca urodziła się w 1960 roku i mieszka w Budapeszcie. Skarżąca została przeniesiona na emeryturę z powodu niezdolności do pracy i otrzymywała rentę z tytułu niezdolności do pracy od 1 listopada 2006 r., która wynosiła 91 363 forintów (HUF) (około 305 euro (EUR)) miesięcznie. Uprawnienie opierało się na prawomocnym orzeczeniu Sądu Najwyższego. W danym czasie komisja lekarska oceniła jej stan zdrowia na 46 procent. Metodologia oceny niezdolności do pracy uległa zmianie od 1 stycznia 2008 r. Ustawa nr CXCI z 2011 r. o świadczeniach przyznawanych osobom o zmniejszonej zdolności do pracy została uchwalona 29 grudnia 2011 r. i weszła w życie z dniem 1 stycznia 2012 r. Wprowadziła ona nowy system zasiłków, a beneficjenci starego systemu zostali zaproszeni do ponownego ubiegania się o nie na nowych zasadach. Skarżąca złożyła nowy wniosek o zasiłek z tytułu niezdolności do pracy na mocy nowej ustawy.\n\nDo czasu rozpatrzenia jej nowego wniosku nadal otrzymywała miesięczny zasiłek z tytułu niezdolności do pracy w wysokości 89 925 HUF (około 300 EUR) na podstawie faktu, że w dniu wejścia w życie nowej ustawy otrzymywała świadczenie z tytułu niezdolności do pracy. 29 czerwca 2012 r. Krajowy Urząd Rehabilitacji i Spraw Socjalnych ocenił stan zdrowia skarżącej na 59 procent. Na podstawie tej oceny została zakwalifikowana jako osoba nadająca się do rehabilitacji. Jednakże, ze względu na inne okoliczności dotyczące skarżącej, nie zalecono jej rehabilitacji. Zgodnie z odpowiednimi przepisami, zasiłek rehabilitacyjny skarżącej został ustalony na poziomie 45 procent minimalnego wynagrodzenia, tj. w wysokości 41 850 HUF (około 140 EUR), decyzją Budapeszteńskiego Urzędu Rządowego (Dyrekcji Ubezpieczeń Emerytalnych) z dnia 19 września 2012 r., obowiązującą od 1 grudnia 2012 r. Skarżąca odwołała się. Medyczna ocena przeprowadzona w toku postępowania administracyjnego drugiej instancji wykazała, że stan zdrowia skarżącej wynosi 58 procent. Potwierdzono, że nie zaleca się jej rehabilitacji. Ponieważ niewielka różnica w wynikach nie zmieniła sposobu obliczania zasiłku, Krajowy Urząd Rehabilitacji i Spraw Socjalnych utrzymał w mocy decyzję pierwszej instancji w dniu 17 stycznia 2013 r. Skarżąca wniosła o kontrolę sądową. 23 lutego 2016 r. Sąd Administracyjny i Pracy w Budapeszcie oddalił jej powództwo. Po uzyskaniu nowych ocen lekarskich i opinii krajowego organu medycyny sądowej, sąd uznał, że stan zdrowia skarżącej wynosi 54 procent (jej schorzenia układu ruchowego, trawiennego i endokrynologicznego zostały obliczone łącznie zgodnie z metodą określoną w załączniku nr 1 do rozporządzenia nr 7/2012 (II. 14.) NEFMI).\n\nPonownie niewielka różnica w wynikach nie miała wpływu na obliczenie zasiłku. Sąd utrzymał w mocy decyzje administracyjne. 12 września 2016 r. Kúria oddaliła skargę kasacyjną skarżącej. Zauważyła w szczególności, że sądy niższej instancji uznały, że stan zdrowia skarżącej (dla celów stosowania przepisów o świadczeniach z tytułu niezdolności do pracy) poprawił się oraz że skarżąca kwestionowała to ustalenie. Wskazała, że taka poprawa nie musi koniecznie odpowiadać rzeczywistemu wyleczeniu z choroby, ale może również wynikać ze zmiany lub bardziej ścisłego stosowania odpowiednich przepisów dotyczących oceny lekarskiej. Skarżąca złożyła oświadczenie, że od sierpnia 2015 r. nie otrzymuje już żadnych świadczeń. Prawne lub faktyczne okoliczności leżące u podstaw tego stanu rzeczy nie są znane.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174119", "text": "Skarżący urodził się w 1961 roku i mieszka w Beveren. 10 maja 2006 r. prokurator w Hasselt, na mocy art. 28bis § 2 Kodeksu postępowania karnego („KPK”), wyraził uprzednią pisemną zgodę na wszczęcie śledztwa proaktywnego przeciwko skarżącemu oraz kilku innym podejrzanym w związku z podejrzeniem handlu narkotykami, udziału w międzynarodowej organizacji przestępczej i prania pieniędzy. Śledztwo proaktywne obejmowało stosowanie specjalnej metody badawczej, jaką jest infiltracja. 1 sierpnia 2006 r. prokurator autoryzował również stosowanie specjalnej metody badawczej, jaką jest obserwacja. Na mocy art. 47septies § 1 i 47nonies § 1 KPK utworzono odrębny poufny akt sprawy (patrz akapity 47–49 poniżej). Śledztwo proaktywne trwało do 17 września 2008 r. W tym dniu sporządzono raport przez prowadzącego sprawę funkcjonariusza policji, podsumowujący wszystkie dowody zebrane w ramach śledztwa proaktywnego. Raport ten został uzupełniony dwoma kolejnymi raportami z 18 września 2008 r., jednym dotyczącym infiltracji, a drugim operacji obserwacyjnej, opisującymi dowody zebrane konkretnie za pomocą tych dwóch specjalnych metod badawczych. Trzy raporty zostały dołączone do akt sprawy, które miały zostać następnie udostępnione oskarżonym. Dwoma decyzjami wydanymi w dniu 18 września 2008 r. prokurator potwierdził, że udzielono zezwoleń na operację obserwacyjną oraz operację infiltracji. 18 września 2008 r. prokurator zwrócił się do sędziego śledczego Sądu Pierwszej Instancji w Hasselt o wszczęcie śledztwa sądowego. Nastąpiło „tradycyjne” śledztwo reaktywne, prowadzone przez sędziego śledczego. Oprócz operacji obserwacyjnej i infiltracji skorzystano z podsłuchu telefonicznego oraz międzynarodowej pomocy prawnej. Raport sporządzony 25 września 2008 r. przez prowadzącego sprawę funkcjonariusza policji zawierał informacje o istnieniu organizacji przestępczej, która stanowiła podstawę do zastosowania obserwacji i infiltracji na etapie poszukiwania proaktywnego, a także potwierdzenia uzyskane w ramach wspomnianych specjalnych metod badawczych. 20 października 2008 r. Prokuratura Federalna przejęła sprawę od prokuratora w Hasselt. Śledztwo pozostawało nadal pod nadzorem i władzą sędziego śledczego w Hasselt. Operacje obserwacyjne i infiltracji zakończyły się 14 czerwca 2009 r. W tym dniu kilku podejrzanych, w tym skarżący, zostało aresztowanych i osadzonych w areszcie tymczasowym. Na podstawie pisemnych wniosków Prokuratora Federalnego z 29 grudnia 2009 r. poinstruowano Izbę Akt Oskarżenia Sądu Apelacyjnego w Antwerpii, aby na mocy art. 235ter KPK zweryfikowała zgodność poufnych akt z dowodami zawartymi w aktach sprawy karnej oraz zapewniła, że nie wystąpiły nieprawidłowości (patrz akapity 50–54 poniżej). W toku postępowania strony wniosły o to, aby sąd zweryfikował również legalność procedury stosowanej zgodnie z art. 235bis KPK (patrz akapit 55 poniżej). Na rozprawie w dniu 2 marca 2010 r. Izba Akt Oskarżenia wysłuchała Prokuratora Federalnego oddzielnie, w nieobecności stron. Podczas tej okazji Izbie udostępniono poufne akta sprawy. Następnie kilku oskarżonych, w tym skarżący, zostało zaproszonych do przedstawienia swojej sprawy przy pomocy adwokatów. Postanowieniem z 20 maja 2010 r. Izba Akt Oskarżenia stwierdziła, że w zakresie kontroli specjalnych metod badawczych musi zweryfikować informacje w poufnych aktach dotyczących nie tylko śledztwa reaktywnego, ale także proaktywnego. Stwierdziła dalej, że niektóre dowody dotyczące specjalnych metod badawczych muszą jeszcze zostać dołączone do akt sprawy. Zarządziła wznowienie postępowania, aby Prokuratura Federalna mogła uzupełnić akta. Na mocy tego wyroku wspomniane decyzje z 18 września 2008 r. oraz raport sporządzony 25 września 2008 r. (patrz akapity 10 i 12 powyżej) zostały dołączone do akt sprawy na podstawie art. 47septies i 47novies KPK. Wyrokiem z 24 czerwca 2010 r. Izba Akt Oskarżenia oświadczyła, że akta sprawy są kompletne, stwierdzając, że nie stwierdzono nieważności, nieprawidłowości ani naruszenia przepisów prawa lub Konwencji (patrz art. 235bis KPK) oraz że nie popełniono nieprawidłowości przy wdrażaniu specjalnych metod badawczych (patrz art. 235ter KPK). W szczególności, jeśli chodzi o stosowanie tych metod podczas śledztwa proaktywnego, Izba stwierdziła następujące rzeczy:\n„Śledztwo proaktywne, w tym specjalne metody badawcze obserwacji i infiltracji, spełniło warunki art. 28bis, 47sexies i 47octies Kodeksu postępowania karnego. Istniały silne dowody prima facie popełnienia zarzucanych czynów oraz uzasadnione podejrzenie, zdefiniowane w art. 28bis Kodeksu postępowania karnego, co wynika [z raportów z 25, 17 i 18 września 2008 r.].\nTe raporty z 17 i 18 września 2008 r. potwierdzają również, że przestrzegano „maksymalnego” limitu śledztwa proaktywnego. Stwierdzono tym samym, z jednej strony, że wystarczająco ustalono przegląd sprawy, a z drugiej, że uzyskano wystarczająco poważne wskazówki do wszczęcia śledztwa reaktywnego. Poważne te wskazówki znalazły odzwierciedlenie w pisemnych wnioskach podsumowujących odpowiedzi prokuratury. W tym kontekście decydujące znaczenie miało odkrycie 15 sierpnia 2008 r. wskaźnika debetowego pozostawionego przez V.W.\nRaporty w question wykazują, że specjalne metody badawcze stosowane podczas śledztwa proaktywnego spełniały warunki proporcjonalności i subsydiarności.”\n... Skarżący wniósł skargę kasacyjną na wyrok z 24 czerwca 2010 r. Skarga ta została oddalona wyrokiem Sądu Kasacyjnego z 21 września 2010 r. Powołując się na art. 6 Konwencji, skarżący skarżył się, że akta sprawy karnej nie zawierały ani raportu, na podstawie którego prokurator wszczął śledztwo proaktywne 10 maja 2006 r., ani dokumentów dotyczących tego śledztwa proaktywnego. Te zarzuty zostały oddalone z powodu, że wymagały one oceny faktycznej, której Sąd Kasacyjny nie mógł przeprowadzić. Postanowieniem Sądu Pierwszej Instancji w Hasselt, rozpatrującego sprawę na posiedzeniu niejawnym w dniu 29 września 2010 r., siedemnastu oskarżonych, w tym skarżący, zostało postawionych w stan oskarżenia. 16 marca 2011 r. skarżący został skazany przez Sąd Pierwszej Instancji w Hasselt na dziesięć lat pozbawienia wolności i grzywnę w wysokości 137 500 euro za handel narkotykami, udział w międzynarodowej organizacji przestępczej i pranie pieniędzy. Z prawie 160-stronicowego wyroku wynika, że ustalenie faktów wynikało częściowo z dowodów zebranych za pomocą specjalnych metod badawczych.\n... W zakresie wniosku skarżącego o spotkanie z funkcjonariuszami pod przykryciem, sąd orzekł następująco:\n„Biorąc pod uwagę zastosowaną procedurę, postępowanie dotyczące specjalnych metod badawczych wdrożonych w Izbie Akt Oskarżenia od śledztwa sądowego do etapu rozprawy, dowody przedstawione przed nami, fakt, że dwóch funkcjonariuszy pod przykryciem sporządziło raport i że ich wyniki zostały porównane, fakt, że oskarżeni mieli możliwość powoływania świadków i w związku z tym, w szczególności na wniosek [skarżącego] i drugiego oskarżonego, przesłuchano świadków w związku z zeznaniami [skarżącego] dotyczącymi funkcjonariuszy pod przykryciem, oraz fakt, że sąd i oskarżeni mogli porównać raporty o dowodach zebranych przez funkcjonariuszy pod przykryciem z takimi faktami obiektywnymi jak przedmioty odkryte podczas przeszukań (np. karta), rozmowa między funkcjonariuszem pod przykryciem Billym a [skarżącym], wiadomości SMS (np. między [skarżącym] a Billym) i rozmowy telefoniczne (np. rozmowa z trzecim oskarżonym), sąd uznaje za zbędne dla ustalenia prawdy, wykonywania praw obrony i zapewnienia sprawiedliwego procesu, aby przesłuchano funkcjonariuszy pod przykryciem.\n...\nNależy ponadto wziąć pod uwagę aspekt bezpieczeństwa funkcjonariuszy pod przykryciem i znaczenie anonimowości, m.in. z punktu widzenia ich możliwego zaangażowania w inne sprawy. W niniejszej sprawie aspekt ten jest szczególnie ważny, biorąc pod uwagę, że infiltracja trwała przez kilka lat i że nawiązały się przyjazne relacje między funkcjonariuszami a kilkoma oskarżonymi i ich partnerami. Podczas śledztwa wstępnego fotografie funkcjonariuszy pod przykryciem zostały najwyraźniej opublikowane w Internecie, aby ostrzec innych przed ich statusem pod przykryciem. W świetle nawiązanych przyjaźni i treści pewnych rozmów telefonicznych (w tym między [skarżącym] a trzecim oskarżonym) ... ryzyko odwetów jest bardzo realne.\n...\nWreszcie należy zauważyć, że nie jest jasne, jakie konkretne pytania chcą zadać funkcjonariuszom pod przykryciem. [Skarżący] i drugi oskarżony chcą jedynie zadać pytania funkcjonariuszowi pod przykryciem Billymu dotyczące odzyskania wskaźnika debetowego, który został rzekomo wyrzucony przez [skarżącego]. Jednakże, ponieważ zeznanie funkcjonariusza pod przykryciem w tym punkcie jest zawarte w raporcie załączonym do akt sprawy, zbędne jest przesłuchanie funkcjonariusza w tej kwestii. Izba Akt Oskarżenia, która jest niezależnym trybunałem, stwierdziła, że raporty odpowiadają poufnym aktom. Oskarżeni mają możliwość na rozprawie przedstawienia swoich zarzutów dotyczących odzyskania wskaźnika debetowego i zaprzeczenia wersji funkcjonariusza pod przykryciem.” Sąd odpowiedział na zarzut skarżącego, że nie był w stanie zweryfikować, czy funkcjonariusz pod przykryciem angażował się w podżeganie do przestępstwa w niniejszej sprawie, w następujący sposób:\n„W niniejszej sprawie funkcjonariusz pod przykryciem działał jedynie w ramach czynu wymienionego w punkcie C aktu oskarżenia. [Ten czyn] obejmował okres od stycznia do czerwca 2009 r., podczas gdy śledztwo sądowe rozpoczęło się 18 września 2008 r. Na podstawie, m.in., regularnych raportów o pracy pod przykryciem składanych podczas śledztwa sądowego oraz podsłuchanych wiadomości tekstowych i rozmów telefonicznych, umów i transakcji dotyczących tych faktów, a także wcześniejszych operacji, [zostały one] poddane analizie. Informacje te pokazują, że nie doszło do podżegania do przestępstwa. Jest to ponadto potwierdzone faktem, że ustalono inne czny posiadania, sprzedaży, importu i eksportu narkotyków lub substancji psychotropowych, w których funkcjonariusze pod przykryciem nie brali udziału.” W postępowaniu odwoławczym i po przeprowadzeniu postępowania kontradyktoryjnego ten sam sąd wydał wyrok w dniu 13 października 2011 r., potwierdzając decyzję sądu pierwszej instancji w tych samych słowach co poprzednio. Tak jak przed Sądem Pierwszej Instancji, skarżący wnosił o to, aby Sąd Apelacyjny zezwolił na spotkanie z funkcjonariuszami pod przykryciem w celu oceny wiarygodności ich zeznań. Sąd Apelacyjny oddalił wniosek, powołując się na uzasadnienie zaskarżonego wyroku. Dodał, że przypisuje jedynie względną wartość dowodową zeznaniom funkcjonariuszy pod przykryciem oraz że prawda i dowód winy zostały ustalone również na podstawie innych dowodów. Ponadto, ponieważ skarżący odmówił stawienia się w pierwszej instancji i w postępowaniu odwoławczym, wniosek o spotkanie twarzą w twarz wydawał się dość teoretyczny. Powołując się, m.in., na art. 6 Konwencji, skarżący wniósł skargę kasacyjną do Sądu Kasacyjnego na ten wyrok. Tak jak przed Sądem Apelacyjnym, zarzucił naruszenie prawa do sprawiedliwego procesu, praw obrony i zasady kontradyktoryjności, skarżąc się konkretnie na wykorzystanie przez sądy rozpoznające sprawę dowodów zebranych przeciwko niemu, mimo że dowody te wynikały z poufnych akt sprawy, które nie zostały przedstawione do wiadomości obrony ani podczas śledztwa sądowego, ani podczas badania co do istoty sprawy. Wreszcie skrytykował Sąd Apelacyjny za oddalenie jego wniosku o spotkanie z funkcjonariuszami pod przykryciem. Wyrokiem z 20 marca 2012 r. Sąd Kasacyjny oddalił skargę kasacyjną. Następująco oddalił argument dotyczący dostępu do poufnych akt:\n„Fakt, że, m.in. podczas badania co do istoty sprawy, nie pozwolono oskarżonemu na wgląd do poufnych akt, nie sam w sobie stanowi naruszenie art. 6 [Konwencji]. Oczywiście, dla oskarżonego stanowi to ograniczenie jego praw obrony, ale było to uzasadnione koniecznością ochrony wykorzystanych zasobów technicznych i technik śledczych policji oraz zagwarantowania bezpieczeństwa i anonimowości osób wdrażających te techniki.\nTo ograniczenie prawa do postępowania kontradyktoryjnego jest wyjątkowe w całym postępowaniu i jest zrównoważone faktem, że legalność wdrożonych metod badawczych jest nadzorowana przez niezależny i bezstronny trybunał, w tym przypadku przez Izbę Akt Oskarżenia, która ma dyskrecjonalną władzę do stwierdzenia, że treść akt sprawy, w tym raportu o wdrożeniu i [raportów] o śledztwie proaktywnym, odpowiada dowodom w poufnych aktach.\nPrzed sądem rozpoznającym sprawę oskarżony może również korzystać z akt sprawy, aby przedstawić wszelkie argumenty prawne, jakie chce, przeciwko zastosowanym metodom badawczym.\nBiorąc pod uwagę, że treść poufnych akt nie może być wykorzystana jako dowód, nie doszło do naruszenia praw obrony oskarżonego.\nPodstawa skargi kasacyjnej nie ma zatem podstawy prawnej.” W zakresie spotkania z funkcjonariuszami pod przykryciem Sąd Kasacyjny powołał się przede wszystkim na następujące kwestie:\n„Art. 6 § 3 (d) [Konwencji] gwarantuje oskarżonemu prawo do przesłuchania lub żądania przesłuchania świadków przeciwko niemu oraz do uzyskania stawienia się i przesłuchania świadków na jego korzyść; ten przepis nie stoi na przeszkodzie, aby sędzia skorzystał ze swojej swobodnej oceny co do konieczności i istotności przesłuchania żądanego świadka i odrzucił taki wniosek, chyba że odrzucenie to naruszyło prawo stron do przedstawiania dowodów.\nPodstawa skargi kasacyjnej nie ma zatem podstawy prawnej.” W pozostałej części Sąd Kasacyjny stwierdził, że sądy odwoławcze prawnie uzasadniły swoje decyzje i że przejmując uzasadnienie zaskarżonego wyroku, w szczególności dotyczące domniemanego podżegania, te sądy odpowiedziały na konkretny zarzut skarżącego dotyczący tej sprawy.\n...", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175474", "text": "Skarżący urodził się w 1962 roku i mieszka w Podgoricy. 14 kwietnia 2003 r. pewien Ž. L. (zwany dalej „pierwszym dłużnikiem”) oraz S. S. (zwany dalej „drugim dłużnikiem”) zostali skazani każdy na dwa lata pozbawienia wolności za usiłowanie zabójstwa skarżącego w styczniu 2003 r. W nieokreślonym dniu skarżący wniósł powództwo o odszkodowanie do Sądu Rejonowego (Osnovni sud) w Nikšiciu. 23 czerwca 2008 r. wspomniany sąd orzekł na korzyść skarżącego i nakazał dłużnikom zapłacić mu solidarnie 45 000 euro (EUR) wraz z ustawowymi odsetkami za szkodę niemajątkową. 27 lipca 2009 r. skarżący złożył do Sądu Rejonowego w Podgoricy wniosek o egzekucję wyroku z dnia 23 czerwca 2008 r. Na skutek zarządzenia skarżący uzupełnił wniosek o egzekucję w dniu 25 lutego 2010 r. Sam nakaz egzekucyjny został wydany w dniu 31 marca 2010 r. 24 kwietnia 2010 r. dłużnicy wnieśli sprzeciw od nakazu egzekucyjnego, jednak ich sprzeciwy zostały oddalone. 21 czerwca 2010 r., 5 lipca 2010 r. oraz 7 lipca 2010 r. sąd egzekucyjny nakazał dłużnikom ujawnienie ich nieruchomości. Okazało się, że na nazwisko dłużników nie zarejestrowano żadnych nieruchomości. 19 lipca 2010 r. sąd egzekucyjny zwrócił się do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z informacją, czy dłużnicy posiadają jakiekolwiek pojazdy silnikowe. Z zapisów wynikało, że pierwszy dłużnik posiadał dwa pojazdy silnikowe. Jednak 16 lutego 2011 r., gdy komornik przyszedł sporządzić inwentaryzację, pojazdy zostały już sprzedane osobie trzeciej. 7 września 2011 r. sąd egzekucyjny zarządził spis inwentarza ruchomości dłużników. 11 i 12 kwietnia 2012 r. przeprowadzono nowe spisy ruchomości dłużnika. Między kwietniem 2012 r. a styczniem 2013 r. sąd egzekucyjny zajmował się sprzeciwami wobec spisów inwentarza wniesionymi przez dłużników i osoby trzecie. 9 stycznia 2013 r. wydano decyzję o licytacji określonych ruchomości dłużników, a skarżącemu nakazano wpłacenie 200 EUR na pokrycie kosztów licytacji. Sprzedaż została zaplanowana na marzec 2013 r. Jednak 27 lutego 2013 r. drugi dłużnik poinformował sąd egzekucyjny, że przekazał swoje ruchomości na cele charytatywne. 12 kwietnia 2013 r. przeprowadzono nowy spis jego ruchomości. 15 kwietnia 2013 r. skarżący złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko komornikowi. W nieokreślonym dniu kwietnia drugi dłużnik zaoferował zapłacenie skarżącemu 15 000 EUR, ale skarżący odrzucił tę ofertę. Następnie drugi dłużnik złożył nową ofertę w wysokości 25 000 EUR, ale ta oferta również została odrzucona przez skarżącego. 6 sierpnia 2013 r. skarżący poinformował sąd egzekucyjny, że drugi dłużnik zapłacił mu 31 000 EUR i że uważa postępowanie egzekucyjne wobec tego dłużnika za zakończone. 18 października 2013 r. postępowanie egzekucyjne wobec drugiego dłużnika zostało formalnie umorzone. W odniesieniu do pierwszego dłużnika postępowanie egzekucyjne było kontynuowane. We wrześniu 2013 r. wartość określonych ruchomości pierwszego dłużnika oszacowano na 1 285,99 EUR, a sąd egzekucyjny wezwał skarżącego do objęcia ich w posiadanie w dniu 16 września 2013 r. Skarżący tego nie uczynił. Ponownie został wezwany do objęcia w posiadanie majątku w listopadzie 2013 r. i raz jeszcze w lipcu 2015 r. Skarżący jednak ponownie odmówił uczynienia tego w obu przypadkach. 20 października 2015 r. ojciec pierwszego dłużnika poinformował sąd egzekucyjny, że zapłaci dług syna. W grudniu 2015 r. skarżący został ponownie wezwany do objęcia w posiadanie ruchomości należących do pierwszego dłużnika. Tym razem skarżący wyraźnie odrzucił ofertę sądu, stwierdzając, że nie potrzebuje tych „bezwartościowych” składników majątku i że mogły zostać one zamiast tego przekazane na cele charytatywne. W nieokreślonym dniu grudnia 2015 r. skarżący powiadomił sąd egzekucyjny, że zawarł ugodę z pierwszym dłużnikiem i że pierwszy dłużnik będzie spłacał dług wynikający z wyroku w ratach. Jednak z późniejszych pism skarżącego do tego Trybunału wynika, że pierwszy dłużnik w rzeczywistości nie zapłacił mu niczego, ponieważ nie posiadał żadnych „wartościowych składników majątku”. W okresie od marca 2011 r. do marca 2012 r. skarżący skorzystał z dwóch środków odwoławczych w kraju dotyczących długości postępowania, a mianowicie z dwóch wniosków o kontrolę czasu trwania postępowania w celu jego przyspieszenia (kontrolni zahtjev) oraz trzech powództw o sprawiedliwe zadośćuczynienie, mających na celu uzyskanie odszkodowania za nadmierną długość postępowania (tužba za pravično zadovoljenje). Sąd Rejonowy oddalił wnioski skarżącego o kontrolę odpowiednio 30 czerwca 2011 r. i 15 lutego 2012 r. Skarżący bezskutecznie odwołał się do Sądu Wyższego, który utrzymał w mocy orzeczenia Sądu Rejonowego. Sąd Wyższy w Podgoricy orzekł również przeciwko powództwom skarżącego o sprawiedliwe zadośćuczynienie odpowiednio 11 maja 2011 r., 24 listopada 2011 r. i 10 maja 2012 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175649", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i przed aresztowaniem mieszkał w obwodzie archangielskim. Obecnie jest aresztowany w mieście Siewierodwińsk. W nieokreślonym dniu skarżący, będąc poszukiwanym po naruszeniu zobowiązania do nieopuszczania miejsca zamieszkania, został zatrzymany pod zarzutem użycia przemocy wobec funkcjonariusza publicznego (art. 318 § 1 Kodeksu Karnego Federacji Rosyjskiej). 18 maja 2010 r. Sąd Miejski w Siewierodwińsku w obwodzie archangielskim zatwierdził jego aresztowanie. 2 września 2010 r. skarżący zwrócił się do Sądu Miejskiego o zastosowanie wobec niego środka zapobiegawczego nieizolacyjnego. Skarżący i jego adwokat wzięli udział w rozprawie i złożyli ustne wnioski. Sąd Miejski oddalił wniosek o zwolnienie, powołując się w szczególności na karalność skarżącego, która obejmowała dwa wyroki skazujące za skierowanie gróźb wobec sędziego (przestępstwo z art. 296 Kodeksu Karnego) oraz za znieważenie sądu (zagrożone karą na mocy art. 297 Kodeksu Karnego). Skarżący odwołał się. W międzyczasie, 20 września 2010 r., skarżący został uznany za winnego zarzucanych mu czynów. 12 października 2010 r. Sąd Obwodowy w Archangielsku utrzymał w mocy decyzję Sądu Miejskiego z 2 września 2010 r. Powołując się na swoje uznaniowe uprawnienia z art. 379 Kodeksu Postępowania Karnego Federacji Rosyjskiej, sąd odwoławczy odmówił skarżącemu osobistego stawiennictwa i przeprowadził rozprawę w jego nieobecności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175498", "text": "Daty urodzenia i miejsca zamieszkania skarżących podano w załączniku. W momencie zdarzeń drugi skarżący był członkiem grupy opozycyjnej Nida. Trzeci skarżący był członkiem grupy opozycyjnej İctimai Palata; był również jednym z organizatorów kilku demonstracji odbywających się w Baku. Pierwszy i drugi skarżący uczestniczyli w demonstracji zorganizowanej przez opozycję 20 października 2012 r. Przed tym zgromadzeniem, 15 października 2012 r., organizatorzy zawiadomili właściwy organ, czyli Bakijski Urząd Wykonawczy („BCEA”). BCEA odmówił wyrażenia zgody na przeprowadzenie demonstracji w miejscu wskazanym przez organizatorów i zaproponował inną lokalizację na peryferiach Baku – teren szkoły nauki jazdy położonej w 20. obszarze mieszkalnym rejonu Sabail. Mimo to organizatorzy postanowili przeprowadzić demonstrację zgodnie z planem. Drugi skarżący uczestniczył również w demonstracjach odbywających się 12 stycznia i 26 stycznia 2013 r. Trzeci skarżący uczestniczył w demonstracji odbywającej się 30 kwietnia 2013 r. Organizatorzy tych demonstracji nie złożyli BCEA właściwego uprzedniego zawiadomienia. Informacje o demonstracjach były rozpowszechniane w internecie lub w prasie. Zdaniem skarżących demonstracje miały charakter pokojowy i przebiegały w sposób pokojowy. Uczestnicy demonstracji z 20 października 2012 r. domagali się w kraju reform demokratycznych i wolnych oraz uczciwych wyborów oraz protestowali przeciwko utrudnieniom w korzystaniu z wolności zgromadzeń. Demonstracja z 12 stycznia miała na celu wyrażenie sprzeciwu wobec śmierci żołnierzy w wojsku, podczas gdy demonstracja z 26 stycznia 2013 r. potępiła użycie siły przez policję wobec uczestników poprzednich demonstracji. Uczestnicy demonstracji z 30 kwietnia 2013 r. upamiętniali ofiary ataku terrorystycznego, który został przeprowadzony w 2009 r. w Azerbejdżańskiej Państwowej Akademii Naftowej. Policja zaczęła rozpędzać demonstracje z 20 października 2012 r., 12 stycznia, 26 stycznia i 30 kwietnia 2013 r., natychmiast po tym, jak protestujący zaczęli się gromadzić. Okoliczności związane z rozpędzeniem demonstracji z 20 października 2012 r., zatrzymaniem i aresztowaniem pierwszego i drugiego skarżącego oraz następującymi po tym postępowaniami administracyjnymi przeciwko nim są podobne do okoliczności w sprawie Gafgaz Mammadov przeciwko Azerbejdżanowi (nr 60259/11, 15 października 2015 r.) (patrz także załącznik). Okoliczności związane z rozpędzeniem demonstracji z 12 stycznia, 26 stycznia i 30 kwietnia 2013 r., zatrzymaniem i aresztowaniem drugiego i trzeciego skarżącego oraz następującymi po tym postępowaniami administracyjnymi przeciwko nim są podobne do okoliczności w sprawie Bayramov przeciwko Azerbejdżanowi ([Komitet] nr 19150/13 i 52022/13, 6 kwietnia 2017 r.) (patrz także załącznik).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175496", "text": "Skarżący urodził się w 1976 roku i mieszka w Metsamor. 23 lipca 2011 r. skarżący został aresztowany na podstawie podejrzenia grożenia użyciem przemocy wobec śledczego prowadzącego sprawę karną przeciwko jego byłej żonie. 25 lipca 2011 r. postawiono mu zarzut popełnienia tego samego przestępstwa. Tego samego dnia śledczy złożył wniosek do Sądu Rejonowego w Armavir o zastosowanie wobec skarżącego aresztowania tymczasowego na okres dwóch miesięcy. Tego samego dnia Sąd Rejonowy rozpatrzył i uwzględnił wniosek śledczego, zarządzając aresztowanie tymczasowe skarżącego na okres dwóch miesięcy, a mianowicie do 23 września 2011 r. Uznał, że wniosek jest uzasadniony, ponieważ skarżący częściowo przyznał się do winy, a materiały sprawy dostarczały wystarczających podstaw do przypuszczenia, że może uciec i utrudnić postępowanie, biorąc pod uwagę naturę i stopień niebezpieczeństwa zarzucanego czynu. W nieokreślonym dniu skarżący wniósł odwołanie o uchylenie zarządzenia aresztowania, twierdząc, że organy śledcze nie uzyskały żadnych materiałów ani dowodów na uzasadnienie powodów, dla których wystąpiły o jego aresztowanie, oraz że nie wzięły pod uwagę osobowości skarżącego. 11 sierpnia 2011 r. Sąd Apelacyjny oddalił odwołanie, uznając, że aresztowanie skarżącego opierało się na uzasadnionym podejrzeniu, a powołane przez Sąd Rejonowy podstawy uzasadniające aresztowanie były wystarczające. Stwierdził również, że łagodniejsze środki były niewystarczające w celu zapewnienia właściwego postępowania skarżącego. 19 sierpnia 2011 r. skarżący wniósł skargę kasacyjną na decyzję Sądu Apelacyjnego z 11 sierpnia 2011 r. 9 września 2011 r. zakończono śledztwo w sprawie skarżącego i sprawa została przekazana do Sądu Rejonowego w celu rozprawy. 13 września 2011 r. wyznaczono termin rozprawy w sprawie karnej skarżącego. Tą samą decyzją sąd orzekł, że aresztowanie tymczasowe skarżącego „ma pozostać bez zmian”. 17 września 2011 r. Sąd Kasacyjny zwrócił skargę kasacyjną skarżącego, ponieważ była ona bezzasadna i nie spełniała wymogów formalnych narzuconych przez prawo. W nieokreślonym dniu skarżący złożył wniosek do Sądu Rejonowego o zwolnienie. Powoływał się między innymi na to, że nie było wystarczających powodów do dalszego stosowania wobec niego aresztowania. 13 grudnia 2011 r. Sąd Rejonowy rozpatrzył i oddalił ten wniosek. Sąd Rejonowy stwierdził, że aresztowanie skarżącego zostało zarządzone jego decyzją z 13 września 2011 r. Zauważył również, że istniejące materiały sprawy były wystarczające, by stwierdzić, że aresztowanie skarżącego było uzasadnione. 19 grudnia 2011 r. skarżący wniósł odwołanie od tej decyzji. 28 grudnia 2011 r. Sąd Apelacyjny ds. Karnych pozostawił odwołanie bez rozpoznania. Sąd Apelacyjny ds. Karnych uznał, że zgodnie z prawem wewnętrznym nie ma możliwości odwołania się od decyzji Sądu Rejonowego o „pozostawieniu aresztowania skarżącego bez zmian”. Skarżący wniósł odwołanie od tej decyzji. 20 marca 2012 r. Sąd Kasacyjny uznał odwołanie skarżącego za niedopuszczalne z powodu braku podstaw. 11 maja 2012 r. skarżący złożył nowy wniosek do Sądu Rejonowego o zwolnienie. Powoływał się między innymi na to, że gromadzenie dowodów przeciwko niemu zostało zakończone oraz że nie ma wystarczających powodów do dalszego stosowania wobec niego aresztowania. 4 czerwca 2012 r. Sąd Rejonowy oddalił wniosek skarżącego, biorąc pod uwagę niebezpieczeństwo i naturę zarzucanego czynu oraz fakt, że skarżący może uciec i utrudnić śledztwo. 14 czerwca 2012 r. skarżący wniósł odwołanie od tej decyzji. 19 czerwca 2012 r. Sąd Apelacyjny ds. Karnych pozostawił odwołanie skarżącego bez rozpoznania na tych samych podstawach, co wskazano w jego decyzji z 28 grudnia 2011 r. Skarżący wniósł odwołanie od tej decyzji. 17 sierpnia 2012 r. Sąd Kasacyjny uznał odwołanie skarżącego za niedopuszczalne z powodu braku podstaw. 6 sierpnia 2012 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego zarzucanego mu czynu, wymierzając karę półtora roku pozbawienia wolności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175500", "text": "Skarżący urodził się w 1955 roku i mieszka w Puli. W 1985 roku skarżący został zatrudniony w firmie T. w Puli. 22 sierpnia 1992 roku doznał wypadku przy pracy. Kontynuował pracę w firmie T. na innym stanowisku. 6 lutego 2004 roku skarżący został zwolniony w związku ze zmianami organizacyjnymi w firmie. Następnego dnia zawarł z firmą T. porozumienie skracające okres wypowiedzenia rozwiązania stosunku pracy. 19 lutego 2004 roku skarżący otrzymał wypowiedzenie, a jego stosunek pracy został rozwiązany 23 lutego 2004 roku. 9 kwietnia 2004 roku skarżący otrzymał rentę z tytułu niezdolności do pracy z mocą od 24 lutego 2004 roku. 28 czerwca 2004 roku skarżący wszczął postępowanie cywilne przeciwko firmie T. przed Sądem Miejskim w Puli (Općinski sud u Puli). Podniósł, że uzyskałby wyższe dochody, gdyby nie doznał wypadku przy pracy w 1992 roku. Dochodził odszkodowania z tytułu różnicy między rentą z tytułu niezdolności do pracy a wynagrodzeniem, które otrzymywał do momentu rozwiązania stosunku pracy. 20 lutego 2008 roku Sąd Miejski w Puli oddalił powództwo jako bezzasadne. Skarżący odwołał się od wyroku pierwszej instancji, kwestionując wszystkie faktyczne i prawne aspekty sprawy. 12 września 2011 roku Sąd Okręgowy w Puli (Županijski sud u Puli), powołując się na art. 373a ustawy o postępowaniu cywilnym, oddalił apelację skarżącego jako bezzasadną. Sąd ten zgodził się z wynikiem sprawy, ale stwierdził, że sąd pierwszej instancji nie uwzględnił wszystkich faktów z postępowania, które przemawiały za oddaleniem powództwa. Istotna część wyroku brzmi następująco:\n„... ten sąd odwoławczy stwierdza, że chociaż sąd pierwszej instancji nie uwzględnił wszystkich faktów wynikających z postępowania pierwszoinstancyjnego, które oznaczały, że powództwo [powoda] musiało zostać oddalone, decyzja o oddaleniu powództwa jako bezzasadnego jest w każdym razie poprawna, dlatego wyrok pierwszej instancji zostaje utrzymany w mocy na podstawie art. 373a ustawy o postępowaniu cywilnym.\n...\nSąd odwoławczy uznaje zatem, że powództwo powoda z pewnością należało oddalić, jednak z powodów wskazanych w niniejszej decyzji odwoławczej; to jest, że powody, które sąd pierwszej instancji podał w uzasadnieniu swojej decyzji, nie były wystarczające do oddalenia powództwa.\nW związku z tym decyzja pierwszej instancji zostaje utrzymana w mocy na podstawie art. 373a ustawy o postępowaniu cywilnym ...”\n5 grudnia 2011 roku skarżący wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (Vrhovni sud Republike Hrvatske), zaskarżając wyroki sądów niższych instancji. Stwierdził, że sąd odwoławczy powołał się wyraźnie na art. 373a ustawy o postępowaniu cywilnym, a dlatego wniósł skargę kasacyjną na podstawie art. 382 ust. 1 pkt 3 tej ustawy. 14 maja 2013 roku Sąd Najwyższy uznał skargę kasacyjną skarżącego za niedopuszczalną z powodu, że sąd odwoławczy w rzeczywistości nie zastosował art. 373a ustawy o postępowaniu cywilnym, a w związku z tym jego skarga kasacyjna nie mogła zostać uwzględniona. Istotna część decyzji brzmi następująco:\n„Sąd pierwszej instancji oraz sąd odwoławczy stwierdziły, że powód nie został zwolniony z powodu niezdolności do pracy spowodowanej wypadkiem przy pracy, lecz że jego stosunek pracy został rozwiązany przez zwolnienie z przyczyn organizacyjnych i że w związku z tym nie istniał związek przyczynowy między jego zwolnieniem a przyznaniem renty z tytułu niezdolności do pracy, w związku z czym jego powództwo o odszkodowanie ... zostało oddalone jako bezzasadne.\nW związku z tym, w ocenie tego sądu, nie zostały spełnione warunki stosowania art. 373a ustawy o postępowaniu cywilnym, biorąc pod uwagę, że sąd odwoławczy nie ustalił, w sposób przewidziany w art. 373a ustawy o postępowaniu cywilnym, innego stanu faktycznego niż ten ustalony przez sąd pierwszej instancji, lecz oparł swoją decyzję na tych samych faktach.”\nNastępnie skarżący złożył skargę do Trybunału Konstytucyjnego (Ustavni sud Republike Hrvatske) na decyzję Sądu Najwyższego w sprawie jego skargi kasacyjnej. Nie zarzucił żadnego naruszenia swoich praw w odniesieniu do postępowania przed sądem pierwszej instancji lub sądem odwoławczym. 16 października 2013 roku Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną skarżącego jako oczywiście bezzasadną. Decyzja została doręczona przedstawicielowi skarżącego 25 października 2013 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175482", "text": "Wnioskodawcy urodzili się odpowiednio w 1981 i 2006 roku i mieszkają w Moskwie. Pierwszy wnioskodawca jest ojcem drugiego wnioskodawcy. Przed prywatyzacją mieszkanie przy ul. 12-ja Nowokuzmińskaja 4-1-25 w Moskwie należało do miasta Moskwa. Małżonkowie V.F. i G.F. zamieszkiwali tam na podstawie umowy najmu socjalnego z miastem. W nieokreślonym terminie V.F. złożył wniosek o prywatyzację mieszkania. Jego żona zdecydowała się nie uczestniczyć w transakcji. 22 sierpnia 2002 r. V.F. i Wydział Mieszkalnictwa podpisali umowę o prywatyzację. 14 maja 2004 r. V.F. sprzedał mieszkanie L.M., matce pierwszego wnioskodawcy. Zgodnie z treścią umowy sprzedaży L.M. zapłaciła V.F. 300 000 rubli za mieszkanie. Według wnioskodawców w rzeczywistości L.M. zapłaciła 2 500 000 rubli. 28 września 2006 r. L.M. zmarła. Pierwszy wnioskodawca odziedziczył mieszkanie po jej śmierci. Jego rodzina, w tym drugi wnioskodawca, wprowadziła się i zamieszkiwała tam. Zgodnie z dokumentami urzędowymi V.F. nie wyprowadził się i nadal zamieszkiwał w mieszkaniu. Według wnioskodawców V.F. wyprowadził się na przedmieścia, ale pozwolili mu zachować zameldowanie w mieszkaniu, aby mógł nadal otrzymywać świadczenia socjalne w Moskwie. 10 lipca 2007 r. pierwszy wnioskodawca przeniósł własność połowy mieszkania na swoją siostrę w formie darowizny. 22 kwietnia 2011 r. V.F. złożył skargę do organów ścigania. Twierdził, że nie sprzedał mieszkania swojej krewnaczce L.M. i nie otrzymał od niej żadnych pieniędzy. Nadal mieszkał w mieszkaniu i pozwolił pierwszemu wnioskodawcy tymczasowo się wprowadzić ze względu na problemy, jakie ten drugi miał z żoną. W maju 2010 r. V.F. i pierwszy wnioskodawca pokłócili się, a V.F. poprosił pierwszego wnioskodawcę o wyprowadzkę. Pierwszy wnioskodawca odmówił, twierdząc, że jest właścicielem mieszkania. Wyrzucił V.F. z mieszkania. Po tym V.F. mógł mieć dostęp do mieszkania tylko przy wsparciu policji lub sąsiadów. 5 lipca 2011 r. prokurator, działając w interesie V.F., wniósł powództwo cywilne o unieważnienie tytułu własności pierwszego wnioskodawcy do mieszkania oraz eksmisję jego rodziny. 15 listopada 2012 r. Sąd Rejonowy Kuźmiński w Moskwie uwzględnił powództwo w całości. Sąd ustalił, że w chwili prywatyzacji i sprzedaży mieszkania V.F. nie był w stanie zrozumieć swoich działań ani nimi kierować. Powołał się na ustalenia biegłych, że „V.F. cierpiał na organiczny zespół osobowości i otępienie naczyniowe, które rozwinęło się na długo przed złożeniem przez niego wniosku o prywatyzację mieszkania 22 sierpnia 2002 r. i sprzedażą mieszkania 14 maja 2004 r. [Jego stan] uniemożliwiał mu zrozumienie swoich działań lub kontrolowanie nad nimi.” Sąd unieważnił wszystkie transakcje dotyczące mieszkania i przeniósł je na własność miasta Moskwa. Ponadto sąd nakazał eksmisję wnioskodawców. 29 kwietnia 2013 r. Sąd Rejonowy wydał wyrok uzupełniający, odmawiając zastosowania przedawnienia do roszczeń prokuratora w interesie V.F. 12 listopada 2013 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyroki z 15 listopada 2012 r. i 29 kwietnia 2013 r. po rozpoznaniu odwołania. 13 marca 2014 r. Sąd Miejski oddalił skargę kasacyjną wnioskodawców. 27 listopada 2013 r. Sąd Rejonowy wydał tytuł wykonawczy w odniesieniu do wyroku z 15 listopada 2012 r., wskazując V.F. jako uprawnionego. 3 grudnia 2013 r. komornik wszczął postępowanie egzekucyjne. 30 stycznia 2014 r. wnioskodawcy zostali eksmitowani. Zgodnie z protokołem eksmisji sporządzonym przez komornika, V.F. otrzymał klucze do mieszkania i mógł w nim zamieszkać. 16 kwietnia 2014 r. Wydział Mieszkalnictwa podpisał z V.F. umowę najmu socjalnego, a 20 listopada 2014 r. tytuł własności mieszkania został przeniesiony na V.F. w ramach prywatyzacji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175464", "text": "Skarżący, urodzony w 1963 roku, jest członkiem tureckiego parlamentu i mieszka w Ankarze. W momencie zdarzeń będących podstawą niniejszego skargi był prezesem Izby Adwokackiej w Diyarbakır. 2 czerwca 2005 roku dziennik Hürriyet podał wypowiedzi wysokiego rangą oficera wywiadu, który twierdził, że Narodowa Agencja Wywiadowcza Turcji („MİT”) podsłuchiwała rozmowy telefoniczne i korespondencję e-mailową wielu osób na podstawie około dziewięćdziesięciu orzeczeń sądowych w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Oficer wywiadu oświadczył, że inwigilacja była ciągła do marca 2005 roku, kiedy MİT wstrzymała ją, aby czekać na wejście w życie nowego Kodeksu Karnego. Jednak, gdy w marcu w Kuşadası doszło do zamachu bombowego, w którym zginął nadkomisarz policji, MİT zwróciła się do VI Wydziału Sądu Okręgowego w Diyarbakır („Sąd Okręgowy w Diyarbakır”) o zezwolenie na przechwytywanie komunikacji. W decyzji z 6 maja 2005 roku, powołując się na art. 22 Konstytucji oraz art. 2, 4, 11 i 16 ustawy nr 4422, Sąd Okręgowy w Diyarbakır udzielił MİT zezwolenia na monitorowanie i badanie wszelkiej komunikacji elektronicznej w celu identyfikacji i aresztowania podejrzanych o terroryzm powiązanych z zagranicą, a także zbierania dowodów i zapobiegania przestępczości dzięki wczesnemu pozyskiwaniu o niej informacji. MİT uzyskała zezwolenie na przechwytywanie wszystkich rozmów telefonicznych krajowych lub międzynarodowych oraz komunikacji świadczonej między 8 kwietnia a 30 maja 2005 roku przez krajową firmę telekomunikacyjną Türk Telekom, prywatnych operatorów sieci komórkowych i dostawców Internetu oraz na pozyskiwanie informacji zawartych w komunikatach SMS, MMS, GPRS i faksach, a także identyfikatorów dzwoniących, adresów IP korespondentów i wszelkich innych informacji związanych z komunikacją. 6 czerwca 2005 roku, po przeczytaniu artykułu, skarżący złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do Prokuratury Głównego Prokuratora w Diyarbakır przeciwko sędziemu S.T., który wydał kwestionowaną decyzję Sądu Okręgowego, prokuratorowi, funkcjonariuszom MİT, którzy ubiegali się o zezwolenie na monitorowanie i badanie komunikacji, oraz funkcjonariuszom MİT, którzy wdrożyli tę decyzję. Powołując się na szereg artykułów prasowych i internetowych, skarżący twierdził, że S.T. zadecydował, aby zapisy wszystkich krajowych i międzynarodowych komunikacji elektronicznych między 8 kwietnia a 30 maja 2005 roku zostały przekazane MİT przez firmy telekomunikacyjne. Sędzia podjął tę decyzję w całkowitym lekceważeniu ówczesnych przepisów prawa i bez przeprowadzenia jakichkolwiek badań lub żądania dowodów. Kwestionowana decyzja miała bardzo ogólny charakter, ponieważ nie zawierała nazwisk żadnych podejrzanych ani nie wskazywała daty, lokalizacji ani adresu osób, których komunikacja miałaby być przechwytywana. W konsekwencji każda osoba, w tym on sam, która w ww. terminach używała telefonu stacjonarnego lub komórkowego do komunikacji, była ofiarą kwestionowanej decyzji. Skarżący podtrzymywał, że decyzja naruszyła jego prawa chronione art. 8 Konwencji i również sprzeciwiła się art. 20 i 23 Konstytucji, które chroniły odpowiednio życie prywatne i wolność komunikacji, ponieważ oskarżeni uzyskali zapisy jego komunikacji i ograniczyli jego wolność komunikacji bez żadnego uzasadnienia. Wreszcie skarżący twierdził, że wdrożenie decyzji, które było sprzeczne z art. 2 ustawy nr 4422, wymagało ukarania osób odpowiedzialnych. 20 czerwca 2005 roku Główny Prokurator w Diyarbakır zdecydował o odłączeniu sprawy dotyczącej funkcjonariuszy MİT i zarejestrowaniu jej oddzielnie, ponieważ ściganie funkcjonariuszy MİT wymagało zgody Premiera. 30 września 2005 roku Główny Prokurator w Diyarbakır zdecydował nie wszczynać postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszom MİT, którzy wdrożyli decyzję Sądu Okręgowego w Diyarbakır. Uznał, że funkcjonariusze MİT jedynie wdrożyli decyzję sądu, przechwytując i badając komunikację, a że wdrażanie decyzji sądowych jest wymagane przez prawo i nie stanowi przestępstwa. W każdym razie nie było dowodów na to, że firmy telekomunikacyjne przekazały jakiekolwiek zapisy funkcjonariuszom MİT lub że monitorowali komunikację w Internecie. Prokurator powołał się również na decyzję Głównego Prokuratora w Ankarze o niepociągnięciu do odpowiedzialności w tej samej sprawie (decyzja nr 2005/35575, 17 czerwca 2005 r.) w odniesieniu do szeregu innych skarg wniesionych przeciwko decyzji Sądu Okręgowego w Diyarbakır. 25 października 2005 roku skarżący wniósł zażalenie do Sądu Okręgowego w Siverek na powyższą decyzję, twierdząc, że Prokurator w Diyarbakır nie przeprowadził śledztwa w sprawie jego skarg dotyczących domniemanego naruszenia praw mu gwarantowanych przez art. 8 i 13 Konwencji. 30 listopada 2005 roku Sąd Okręgowy w Siverek oddalił zażalenie skarżącego, stwierdzając, że decyzja Głównego Prokuratora o odmowie ścigania była zgodna z przepisami, ponieważ funkcjonariusze MİT wdrożyli decyzję sądu i nie popełnili żadnego przestępstwa. 6 kwietnia 2006 roku Ministerstwo Sprawiedliwości zdecydowało nie podejmować działań przeciwko prokuratorowi i sędziemu, uznając, że ich czyny mieściły się w zakresie swobodnego uznania sędziowskiego. Ministerstwo uznało, że chociaż kwestionowana decyzja o przechwytywaniu naruszała normy prawne krajowe i międzynarodowe, celem było zlokalizowanie terrorystów, zanim zadziałają, i podjęcie niezbędnych środków bezpieczeństwa przeciwko nim. Według Ministerstwa decyzja nie wykazywała „złej woli” wobec żadnej osoby ani instytucji, a skarżący nie wykazali, że w jakikolwiek sposób zostali dotknięci kwestionowaną decyzją. W nieokreślonym terminie skarżący wniósł zażalenie na tę decyzję. 31 października 2007 roku III Wydział Sądu Administracyjnego w Ankarze oddalił zażalenie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175488", "text": "Skarżący urodził się w 1972 roku i mieszka w Erywaniu. Skarżący jest byłym zastępcą dyrektora więzienia Wardashen w Armenii. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, jego ojciec jest działaczem opozycji. 4 września 2007 roku prokuratura w Erywaniu zdecydowała o wszczęciu postępowania karnego na podstawie wniosku złożonego przez R.K., więźnia wspomnianego więzienia, który oświadczył, że 23 sierpnia 2007 roku został pobity pałkami gumowymi przez skarżącego oraz dwóch innych funkcjonariuszy więziennych, A.G. i L.H. Decyzja wspominała również, że sądowo-lekarska ekspertyza R.K., przeprowadzona po złożeniu wniosku, ujawniła obrażenia ciała lekkiego stopnia. 11 września 2007 roku prokuratura w Erywaniu zdecydowała o zastosowaniu wobec skarżącego środka zapobiegawczego: zobowiązania do nieopuszczania miejsca zamieszkania. Uzasadniając zastosowanie nieizolacyjnego środka zapobiegawczego, decyzja stwierdzała, że skarżący ma stałe miejsce zamieszkania, nie utrudnia badania sprawy oraz, że jeśli pozostanie na wolności, nie ucieknie ani nie utrudni śledztwa. 18 września 2007 roku środek zapobiegawczy zastosowany wobec skarżącego został uchylony. Wydaje się, że podczas śledztwa w sprawie dyrektor więzienia Wardashen złożył oświadczenie potwierdzające, że R.K. doznał obrażeń ciała, podczas gdy naczelnik więziennego oddziału medycznego oświadczył, że udzielił pomocy medycznej R.K. i dokonał odpowiedniego wpisu w rejestrze medycznym. 7 lutego 2008 roku skarżący został aresztowany na suspicion of nadużycia władzy z użyciem przemocy. 10 lutego 2008 roku skarżący został oskarżony o nadużycie władzy z użyciem przemocy, zgodnie z art. 309 § 2 Kodeksu Karnego Armenii. Tego samego dnia śledczy M. zwrócił się do Sądu Rejonowego Kentron i Nork-Marash w Erywaniu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie skarżącego. Uzasadniając ten środek zapobiegawczy, śledczy wskazał, że jeśli skarżący pozostanie na wolności, może uciec i utrudnić przeprowadzenie obiektywnego i wyczerpującego badania sprawy poprzez wywieranie wpływu na świadków. Powołał się na charakter i ciężkość zarzucanego czynu, za który grozi kara pozbawienia wolności na czas powyżej jednego roku. Tego samego dnia Sąd Rejonowy Kentron i Nork-Marash w Erywaniu uwzględnił wniosek uznając, że zarzucany czyn jest ciężki oraz że jeśli skarżący pozostanie na wolności, może uciec, utrudnić badanie sprawy i wywierać wpływ na świadków. Tym samym zezwolił na aresztowanie skarżącego na dwa miesiące, licząc od daty jego aresztowania. 14 lutego 2008 roku skarżący wniósł odwołanie od decyzji Sądu Rejonowego. W szczególności domagał się zwolnienia za kaucją, biorąc pod uwagę swoją dobrą reputację, fakt, że nie był wcześniej karany oraz że ma nieletnie dziecko. 28 lutego 2008 roku Sąd Apelacyjny oddalił odwołanie, stwierdzając, że nie jest kompetentny do rozstrzygnięcia kwestii zastąpienia aresztowania kaucją, ponieważ kwestia ta nie została podniesiona przed Sądem Rejonowym. 28 marca 2008 roku śledczy M. ponownie zwrócił się do Sądu Rejonowego Kentron i Nork-Marash w Erywaniu, występując o przedłużenie aresztowania skarżącego. Uzasadniając wniosek, śledczy powołał się na charakter i ciężkość zarzucanego czynu oraz oświadczył, że istnieją wystarczające podstawy, by założyć, że w przypadku zwolnienia skarżący może uciec lub utrudnić badanie sprawy. 4 kwietnia 2008 roku Sąd Rejonowy Kentron i Nork-Marash w Erywaniu uwzględnił wniosek i przedłużył aresztowanie skarżącego do 7 lipca 2008 roku. W ten sposób Sąd Rejonowy wskazał te same powody, co te podane we wniosku. 9 kwietnia 2008 roku skarżący wniósł odwołanie od decyzji Sądu Rejonowego, domagając się zwolnienia za kaucją. 17 kwietnia 2008 roku Sąd Apelacyjny oddalił odwołanie skarżącego. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, 26 maja 2008 roku ten sam zarzut, co postawiony jemu, został postawiony również A.G. i L.H., a jako środek zapobiegawczy złożyli oni zobowiązanie do nieopuszczania miejsc zamieszkania. 30 maja 2008 roku śledztwo zostało oficjalnie zakończone, a sprawa została skierowana do Sądu Karnego w Erywaniu. 12 czerwca 2008 roku Sąd Karny w Erywaniu zdecydował o wyznaczeniu sprawy do rozprawy. Decyzja stwierdzała, że nie ma konieczności zmiany środka zapobiegawczego zastosowanego wobec skarżącego. Na rozprawie w dniu 24 listopada 2008 roku skarżący zwrócił się do Sądu Karnego w Erywaniu z wnioskiem o zmianę środka zapobiegawczego. Argumentował, że nie ma podstaw do założenia, że ucieknie, utrudni badanie sprawy podczas postępowania sądowego lub nie stawi się na wezwanie sądu rozpoznającego sprawę. W tym zakresie powołał się na fakt, że nie uciekł ani w żaden sposób nie próbował utrudnić przebiegu sprawiedliwości w okresie poprzedzającym jego aresztowanie i zatrzymanie, mimo że śledztwo trwało już od kilku miesięcy przed jego aresztowaniem. Skarżący argumentował dalej, że cieszy się dobrą opinią, ma rodzinę z nieletnim dzieckiem oraz stałe miejsce zamieszkania. Tego samego dnia sędzia postanowił oddalić wniosek, stwierdzając, że w aktach sprawy znajdują się wystarczające dowody, które nie wykluczają udziału skarżącego w popełnieniu ciężkiego przestępstwa. 12 stycznia 2009 roku Sąd Karny w Erywaniu uznał skarżącego za winnego zarzucanego mu czynu i skazał go na dwa lata pozbawienia wolności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175153", "text": "Skarżący, wszyscy obywatele Gruzji, urodzili się odpowiednio w 1946, 1947 i 1957 roku. W czasie istotnym dla sprawy mieszkali w oddzielnych mieszkaniach w bloku mieszkalnym („budynek”), wybudowanym w 1952 roku i zlokalizowanym przy ulicy Uznadze 4 w Tbilisi. Budynek znajduje się w centrum miasta, w bliskim sąsiedztwie (około 4 metrów) elektrociepłowni „Tboelectrocentrali” („elektrownia”). Elektrownia została zbudowana w 1911 roku i przebudowana w późniejszym okresie. Rozpoczęła działalność w 1939 roku. Przez kilka dekad spalała węgiel w celu wytwarzania energii, zanim zastąpiono go gazem ziemnym. Elektrownia zaopatrywała pobliskie obszary mieszkalne w energię elektryczną i ciepło. W całej historii elektrowni odnotowano kilka wypadków. Wypadek z 10 kwietnia 1996 roku unieruchomił ją na ponad trzydzieści dni. Ekspertyza dotycząca incydentu ujawniła, że głównym powodem wypadku był fakt, że nie przeprowadzano tam żadnych głównych napraw od 1986 roku. 2 listopada 1999 roku wydano Dekret Prezydencki nr 613, stwierdzający, że elektrownia ma zostać sprywatyzowana i sprzedana bezpośrednio do spółki prywatnej. Umowa prywatyzacji między Rządem a spółką została zawarta 6 kwietnia 2000 roku. 2 lutego 2001 roku elektrownia częściowo zaprzestała wytwarzania energii z powodu problemów finansowych. Nadal jednak wykorzystywała niektóre generatory. Zdaniem skarżących, podczas działalności niebezpieczne czynności elektrowni nie podlegały odpowiednim przepisom, w wyniku czego, oprócz niektórych innych rzekomych uciążliwości, emitowała ona do atmosfery różne toksyczne substancje, negatywnie wpływając na ich samopoczucie. W nieokreślonych datach skarżący i inni mieszkańcy budynku złożyli skargi do władz miejskich, twierdząc, że z elektrowni emanują uciążliwości, takie jak zanieczyszczenie powietrza, hałas i zanieczyszczenie elektromagnetyczne oraz wycieki wody. W oficjalnych listach z 22 marca 2000 r., 19 października 2000 r. i 16 stycznia 2001 r. Rada Miasta Tbilisi („Rada Miasta”) uznała, że mieszkańcy budynku doświadczyli uciążliwości, na które skarżyli się. Zaleciła Rządowi Centralnemu, aby przeniesienie elektrowni nie leżało w interesie publicznym ze względu na ostry kryzys energetyczny w kraju i zaproponowała, aby mieszkańcom obszaru dotkniętego problemem oferować bezpłatnie energię elektryczną i ciepło jako formę odszkodowania. W liście z 22 marca 2000 r. Rada Miasta poprosiła elektrownię o wdrożenie pewnych środków ochrony środowiska, w tym instalację filtrów kominowych w celu zmniejszenia zanieczyszczenia powietrza pochodzącego z elektrowni. Prośba pozostała bez odzewu. 1 października 2001 roku, w oficjalnej odpowiedzi na zapytanie skarżących, Rada Miasta potwierdziła, że działalność elektrowni mieści się w „pierwszej kategorii” w rozumieniu Ustawy o Zezwoleniach Środowiskowych (patrz akapity 43-44 poniżej) i że Ministerstwo Ochrony Środowiska i Zasobów Naturalnych („Ministerstwo Środowiska”) jest odpowiedzialne za wydanie odpowiedniego zezwolenia.\n\n(b) Powództwo o odszkodowanie i ugodowe zakończenie sprawy\nW nieokreślonym dniu latem 2000 roku skarżący i inni mieszkańcy budynku wnieśli powództwo o odszkodowanie przeciwko elektrowni w związku z uciążliwościami środowiskowymi emanującymi z elektrowni. Między stronami doszło do ugody 12 grudnia 2000 roku, na mocy której powodowie mieli zrzec się roszczeń w zamian za zobowiązanie zarządu elektrowni do dostarczania im bezpłatnie ciepłej wody, energii elektrycznej i ciepła. Z powodu trudności technicznych i braku współpracy między odpowiednimi władzami ugoda nie została zrealizowana. 25 października 2001 roku skarżący i trzej inni mieszkańcy budynku („powodowie”) wnieśli nowe powództwo przeciwko elektrowni i innym pozwanym, w tym spółce dystrybucyjnej energii elektrycznej w Tbilisi, AES TELASI JSC („AES”), Radzie Miasta i Ministerstwu Środowiska. Domagali się odszkodowania za szkodę majątkową i niemajątkową za krzywdę wyrządzoną ich zdrowiu i samopoczuciu przez zanieczyszczenie powietrza, hałas i zanieczyszczenie elektromagnetyczne oraz wycieki wody pochodzące z elektrowni. Powoływali się na prywatnie zlecone niezależne ekspertyzy na poparcie swoich skarg.\n\n(ii) Ekspertyzy zlecone przez sąd\n7 marca i 23 września 2002 roku Sąd Rejonowy w Tbilisi uwzględnił wniosek powodów i nakazał Ministerstwu Sprawiedliwości, Ministerstwu Pracy, Zdrowia i Opieki Społecznej oraz Ministerstwu Środowiska zorganizowanie szeregu ekspertyz. Miały one na celu zmierzenie zanieczyszczenia środowiska spowodowanego przez elektrownię, wyjaśnienie, jak szkodliwe skutki wpłynęły na zdrowie powodów i jak mogły zagrażać życiu ludzkiemu, oraz zidentyfikowanie odpowiednich środków zaradczych.\n\n(α) Zanieczyszczenie powietrza\nEkspertyza z 28 października 2002 roku, przeprowadzona przez Centrum Ekspertyz i Badań Specjalnych przy Ministerstwie Sprawiedliwości, wniosła co następuje:\n„Ponieważ elektrownia „Tboelectrocentrali” nie posiada strefy [buforowej] i znajduje się bezpośrednio obok budynku mieszkalnego, kominy elektrowni muszą być wyposażone w odpowiednie filtry i inne urządzenia chroniące ludność przed niebezpiecznymi gazami.”\n17 stycznia 2003 roku Instytut Ochrony Środowiska („IOŚ”) przy Ministerstwie Środowiska wydał opinię biegłego dotyczącą zanieczyszczenia powietrza i poziomu hałasu w danym obszarze mieszkalnym. Zauważył, że chociaż sprzęt elektrowni odpowiedzialny za emisję toksycznych substancji stał bezczynny, niemożliwe było określenie rzeczywistego stanu zanieczyszczenia, z którym mieszkańcy musieli radzić sobie przez lata, i zauważył, że „wyniki zostały znacznie zminimalizowane w porównaniu z możliwym rzeczywistym obrazem”. Opinia ujawniła, że dokument technicznej zgodności elektrowni był wadliwy, ponieważ nie ujawniał wszystkich substancji chemicznych znanych z emisji do atmosfery w procesie spalania gazu ziemnego. Dokument ten błędnie wskazywał również wysokość kominów jako 30,8 metra zamiast rzeczywistych 27 metrów, co mogło prowadzić do mylącego zmniejszenia danych o zanieczyszczeniu. W odniesieniu do zanieczyszczenia powietrza i możliwego wpływu na mieszkańców budynku, opinia wniosła co następuje:\n„Biorąc pod uwagę fakt, że elektrownia nie posiada strefy [buforowej] i znajduje się bezpośrednio obok budynku mieszkalnego..., uwzględniając kierunek wiatru, cały bukiet emisji dociera do domów..., negatywnie wpływając na ludność mieszkającą w sąsiednim obszarze.”\nOpinia określiła, że nawet w przypadku, gdy poszczególne niebezpieczne substancje uznawano za mieszczące się w dopuszczalnych marginesach, konieczne jest uwzględnienie skumulowanego wpływu różnych substancji na zdrowie ludności, ponieważ łączna toksyczność może przekraczać dopuszczalne limity. Kontynuowała w tym związku, że skoncentrowana toksyczność gazów emitowanych przez elektrownię była dwukrotnie wyższa niż norma, a mieszkańcy danego budynku musieli żyć w warunkach, w których stężenie toksycznych substancji przekraczało dopuszczalne limity dwadzieścia cztery godziny na dobę. IOŚ zaproponował, aby kompetentne władze miejskie albo zakazały tych działalności przemysłowych, albo zapewniły przeniesienie elektrowni poza miasto, gdzie można by ustanowić co najmniej strefę buforową. 4 marca 2003 roku Instytut Naukowych Badań nad Zdrowiem i Higieną przy Ministerstwie Pracy, Zdrowia i Opieki Społecznej odpowiedział na zapytanie skarżących i wymienił choroby, które mogły być potencjalnie spowodowane nadmiernymi stężeniami w powietrzu substancji takich jak SO2, CO, NO2, dym i czarny pył. Były to zaburzenia skórno-śluzówkowe, zapalenie spojówek, zapalenie oskrzeli, choroby oskrzelowo-płucne i inne choroby płuc, alergie, różne rodzaje chorób sercowo-naczyniowych i anoksemia (niski poziom tlenu we krwi), co mogło prowadzić do innych poważnych zaburzeń.\n\n(β) Poziom hałasu\n17 stycznia 2003 roku IOŚ wydał opinię biegłego dotyczącą poziomu hałasu w budynku. Bez określania poziomu hałasu w poszczególnych mieszkaniach skarżących, opinia wniosła w ogólnych słowach, że „budynek mieszkalny... zlokalizowany przy ulicy Uznadze 4 [był] dotknięty hałasem przekraczającym dopuszczalne limity”. 6 lutego 2004 roku biegły IOŚ przeprowadził dodatkowe badanie mające na celu określenie poziomu hałasu w poszczególnych mieszkaniach powodów. Wniósł, że dopuszczalne poziomy hałasu zostały przekroczone tylko w odniesieniu do dwóch powodów, a nie w mieszkaniach skarżących.\n\n(γ) Zanieczyszczenie elektromagnetyczne\nOpinia biegłego wydana przez IOŚ 7 listopada 2002 roku stwierdziła, że natężenie fal elektromagnetycznych nie przekraczało dopuszczalnych poziomów. Opinia biegłego sporządzona przez Ministerstwo Pracy, Zdrowia i Opieki Społecznej 17 stycznia 2003 roku ujawniła, że w niektórych przypadkach natężenie pól elektromagnetycznych w pobliżu budynku przekraczało dopuszczalne poziomy. Wniosła jednak, że niemożliwe jest ustalenie dokładnego źródła zanieczyszczenia elektromagnetycznego.\n\n(δ) Zdrowie skarżących\n13 maja 2003 roku sąd nakazał Centrum Medycyny Sądowej przy Ministerstwie Pracy, Zdrowia i Opieki Społecznej zbadanie zdrowia czterech powodów. Trzeci skarżący i inny powód nie zostali włączeni, bez podania żadnego powodu ich wykluczenia. Biegłych poproszono o wydanie opinii, czy powodowie cierpią na jakiekolwiek choroby, które mogły zostać spowodowane przez zanieczyszczenie pochodzące z elektrowni. Centrum Medycyny Sądowej przeprowadziło zlecone przez sąd badanie między 7 sierpnia a 17 września 2003 roku. Zespół biegłych orzekł, że czterech powodów „[doświadczyło] skumulowanego wpływu przedłużonej ekspozycji na szkodliwe czynniki, takie jak SO2, NO, CO2, a także czarny pył, hałas i zanieczyszczenie elektromagnetyczne, negatywnie wpływające na ich zdrowie”. U pierwszego i drugiego skarżącego stwierdzono w dużej mierze podobne stany zdrowia, takie jak nerwica i zespół asteniczny. Zespół uznał to za „możliwe, że zespół asteniczny i nerwica... [zostały] spowodowane przedłużonym i skumulowanym efektem narażenia na szkodliwe czynniki”. Dodał, że „biorąc pod uwagę okoliczności sprawy, pogorszenie się stanu zdrowia badanych osób [nie zostało] wykluczone”.\n\n(iii) Ustalenia Sądu Rejonowego\n12 marca 2004 roku Sąd Rejonowy w Tbilisi oddalił powództwa skarżących i innego powoda, ale częściowo uwzględnił powództwa dwóch innych powodów („skuteczni powodowie”) w zakresie zanieczyszczenia hałasem emitowanym przez generatory elektrowni. Powołując się na ekspertyzę IOŚ dotyczącą poziomu hałasu, sąd stwierdził, że tylko mieszkania dwóch skutecznych powodów były dotknięte hałasem przekraczającym dopuszczalne limity. Przyznał im po 5 000 gruzińskich lari (GEL – równowartość 1 981 euro (EUR))[1] każdego, uznając elektrownię, Radę Miasta i Ministerstwo Środowiska za solidarnie odpowiedzialne:\n„... Zarówno Rada Miasta, jak i Ministerstwo nie wypełniły obowiązków nałożonych na nich przez ustawę. Oznacza to, że mimo licznych próśb i skarg powodów, [władze zainteresowane] nie podjęły konkretnych środków w celu zapewnienia środowiska wystarczająco bezpiecznego dla zdrowia powodów.”\nPonadto, uznając, że elektrownia jest odpowiedzialna za infiltrację wody do fundamentów budynku, sąd nakazał jej zatrzymanie wycieku i wykonanie niezbędnych napraw pękniętych ścian. W zakresie zanieczyszczenia powietrza, na które skarżono się, sąd stwierdził, że materiał przed nim nie udowodnił związku przyczynowego między emisjami a problemami zdrowotnymi powodów opisanymi w ekspertyzie Centrum Medycyny Sądowej. Sugerował dalej, że trzeci skarżący i inny powód odmówili poddania się badaniu lekarskiemu. Chociaż sąd zaakceptował wnioski biegłych, że elektrownia naruszyła pewne standardy środowiskowe, nie mając filtrów i innego sprzętu oczyszczającego w celu zmniejszenia emisji toksycznych substancji, odmówił nakazania elektrowni instalacji takiego sprzętu z powodu, że jedynym środkiem zaradczym żądanym przez powodów było odszkodowanie za szkodę spowodowaną zanieczyszczeniem.\n\n(b) W Sądzie Najwyższym\n4 maja 2004 roku powodowie odwołali się do Sądu Najwyższego. Powołując się na wyrok Trybunału w sprawie López Ostra przeciwko Hiszpanii (9 grudnia 1994 r., Seria A nr 303‑C) i ustalenia ekspertyz zleconych przez sąd na szczeblu krajowym, powtórzyli swoje skargi dotyczące braku strefy buforowej i inherentnego ryzyka zanieczyszczenia, braku sprzętu oczyszczającego nad kominami elektrowni i jego wpływu na ich zdrowie i samopoczucie oraz wadliwości dokumentu technicznej zgodności elektrowni. Ponadto nie zgodzili się z ustaleniami sądu niższej instancji w zakresie rzekomego zanieczyszczenia hałasem pochodzącym z elektrowni. 21 kwietnia 2005 roku Sąd Najwyższy wydał w sprawie wyrok końcowy. Utrzymał w mocy apelacje dwóch już skutecznych powodów i nakazał operatorom elektrowni, Radzie Miasta i Ministerstwu Środowiska zapłacenie im solidarnie po 7 000 GEL (2 938 EUR)[2] każdego za pogorszenie ich zdrowia spowodowane zanieczyszczeniem hałasem, które utrzymywało się po częściowym zakończeniu działalności elektrowni 2 lutego 2001 roku i dotyczyło ich indywidualnie (patrz akapity 11 i 26 powyżej). Ponadto nakazał elektrowni wypłacanie jednemu powodowi 50 GEL (21 EUR) miesięcznie, a drugiemu 100 GEL (42 EUR). Utrzymał również w mocy ustalenie sądu niższej instancji dotyczące odpowiedzialności elektrowni za infiltrację wody do fundamentów budynku. Sąd Najwyższy oddalił skargę dotyczącą zanieczyszczenia elektromagnetycznego jako nieuzasadnioną. W zakresie wniosków dotyczących zanieczyszczenia powietrza Sąd Najwyższy oddalił je jako nieuzasadnione. Uzasadnił, że powołanie się powodów na naruszenia standardów środowiskowych, niezależnie od ich ważności, nie mogło służyć jako podstawa do przyznania odszkodowania za zanieczyszczenie powietrza, biorąc pod uwagę, że nie wnioskowali o unieważnienie zezwolenia elektrowni, instalację filtrów nad kominami, wdrożenie innych środków ochrony środowiska ani o zakaz lub przeniesienie niebezpiecznej działalności. Sąd zauważył dalej, że ustalenia Trybunału w sprawie López Ostra przeciwko Hiszpanii nie mogą służyć jako podstawa do żądania odszkodowania. Podkreślił fakt, że elektrownia w niniejszej sprawie działała od 1939 roku, podczas gdy mieszkania zostały wybudowane w późniejszym terminie w 1952 roku. W konsekwencji orzekł, że skarżący zaakceptowali związane z tym zagrożenia, wybierając osiedlenie się w pobliżu elektrowni, i byli skutecznie pozbawieni możliwości dochodzenia jakichkolwiek odszkodowań w tym zakresie w rozumieniu Ustawy o Odszkodowaniu za Szkody Wyrządzone przez Niebezpieczne Substancje (patrz akapit 47 poniżej). W ten sposób orzekł, że apelanci mieli obowiązek tolerować uciążliwości, takie jak hałas, zapachy, para i gazy powodowane przez zwykłą działalność przemysłową sąsiedniej elektrowni, której zasadniczym celem było zaopatrywanie pobliskich budynków w ogrzewanie i ciepłą wodę. Sąd zinterpretował niewykonaną ugodę skarżących w wcześniejszym postępowaniu (patrz akapit 16 powyżej) jako ich akceptację dyskomfortu ekologicznego. Sąd Najwyższy uzasadnił dalej, że w czasie postępowania elektrownia zawiesiła większość swojej działalności i nie emitowała już żadnych substancji do powietrza. W konsekwencji apelanci nie byli już dotknięci zanieczyszczeniem. Ponadto, w opinii sądu, nie wykazali, jaka konkretna szkoda majątkowa, jeśli w ogóle, została poniesiona w wyniku zanieczyszczenia powietrza w poprzednich latach. Zauważono dalej, że apelanci nie określili kosztów, które ponieśli lub nieuchronnie poniosą w przyszłości na leczenie medyczne swoich problemów zdrowotnych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175663", "text": "Skarżący urodził się w 1963 roku i mieszka w Piatigorsku. Skarżący brał udział w akcji likwidacji skutków katastrofy w Czarnobylu. Następnie władze ukraińskie zarejestrowały go jako osobę niepełnosprawną, co uprawniało go do różnych świadczeń socjalnych. We wrześniu 1999 r. Skarżący osiedlił się w Rosji. Władze ds. zabezpieczenia społecznego odmówiły przywrócenia Skarżącemu statusu osoby niepełnosprawnej. Skarżący zaskarżył odmowę przed sądem. 30 sierpnia 2005 r. Sąd Miejski w Piatigorsku uwzględnił powództwo Skarżącego i nakazał Administracji Pracy i Zabezpieczenia Społecznego Ludności w Piatigorsku wydanie zaświadczenia o uprawnieniach do świadczeń. 20 września 2009 r. wyrok stał się prawomocny. 18 października 2005 r. Skarżącemu wydano zaświadczenie o uprawnieniach do świadczeń. 1 listopada 2006 r. Prezydium Sądu Krajowego w Stawropolu uwzględniło wniosek organu pozwanego o przeprowadzenie postępowania nadzorczego i uchyliło wyrok z 30 sierpnia 2005 r., uznając, że sądy niższej instancji błędnie zastosowały prawo materialne. Sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania. 13 grudnia 2006 r. Sąd Miejski w Piatigorsku umorzył postępowanie, ponieważ strony nie stawiły się na rozprawie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175654", "text": "Trzej wnioskodawcy urodzili się odpowiednio w 1980, 1981 i 1983 roku i przebywają w areszcie w Moskwie. Okoliczności spraw, przedstawione przez strony, można streścić w następujący sposób. Wnioskodawca został aresztowany 8 marca 2015 r. pod zarzutem morderstwa. 8 marca 2015 r. sąd zarządził jego tymczasowe aresztowanie, które zostało następnie przedłużone wielokrotnie, w szczególności 24 sierpnia i 25 listopada 2015 r. Wnioskodawca odwołał się od postanowień o przedłużeniu aresztu odpowiednio 26 sierpnia i 26 listopada 2015 r. Odwołania zostały oddalone 16 grudnia 2015 r. oraz 8 lutego 2016 r. Wnioskodawca przebywa w areszcie śledczym nr 77/6 w Moskwie od 17 marca 2015 r., z wyjątkiem dwudziestu jeden dni w maju 2015 r., kiedy był przetrzymywany w areszcie śledczym nr 77/1 w Moskwie (dalej: „IZ-77/6” i „IZ-77/1”). W IZ-77/6 wnioskodawca ma do dyspozycji około 3 metry kwadratowe (m²) przestrzeni osobistej, cela jest ekstremalnie gorąca latem i ekstremalnie wilgotna zimą, brakuje w niej światła dziennego i świeżego powietrza, a dostęp do wody pitnej i ciepłej wody jest ograniczony. Nie zapewniono mu pościeli, a może wziąć co najwyżej jedną dziesięciominutową kąpiel pod prysznicem tygodniowo. Codzienny wysiłek fizyczny na świeżym powietrzu jest ograniczony do jednej godziny. Wnioskodawca nie opisał warunków swojego przetrzymywania w IZ-77/1. 25 listopada 2015 r. wnioskodawca został przewieziony pomiędzy IZ‑77/6 a Basmańskim Sądem Rejonowym w Moskwie więźniarką. Przestrzeń osobista w pojeździe była ograniczona i brakowało w nim świeżego powietrza; wnioskodawca nie miał dostępu do toalety, a nie zapewniono mu jedzenia ani wody pitnej. Po przybyciu do budynku sądu i przed powrotem do aresztu śledczego był przetrzymywany przez około 15 godzin w celi konwojowej, w której dysponował około 0,5 m² przestrzeni osobistej i nie miał dostępu do światła dziennego, świeżego powietrza, toalety ani wody pitnej. Wnioskodawcy zostali aresztowani 7 marca 2015 r. pod zarzutem morderstwa. 8 marca 2015 r. sąd zarządził ich tymczasowe aresztowanie, które zostało następnie przedłużone wielokrotnie, w szczególności 19 lutego, 1 marca i 12 maja 2016 r. Odwołania wniesione przez wnioskodawców zostały oddalone odpowiednio 8 kwietnia, 21 kwietnia i 28 czerwca 2016 r. 12 maja 2015 r. wnioskodawcy zostali przewiezieni z aresztu śledczego nr 77/2 w Moskwie („IZ-77/2”) do Miejskiego Sądu w Moskwie i z powrotem więźniarką. Warunki transportu wnioskodawców do i z budynku sądu były identyczne z tymi opisanymi przez wnioskodawcę w sprawie nr 18496/16. Pismem z 26 października 2016 r. Rząd zwrócił się do Trybunału o skreślenie skargi nr 18496/16 z listy spraw, załączając tekst jednostronnego oświadczenia w celu rozstrzygnięcia poruszonych w niej kwestii. 13 grudnia 2016 r. pełnomocnik wnioskodawcy ujawnił mediom warunki oświadczenia Rządu, oświadczając, że Rząd Rosji i Trybunał „zawarły porozumienie, na mocy którego Rosja [wypłaci] odszkodowanie” w wysokości sześciu tysięcy euro na rzecz wnioskodawcy, że „Rosja [uznała]” naruszenia oraz że wnioskodawca „rozważa ofertę, ale [najprawdopodobniej] ją przyjmie”. Wypowiedzi pełnomocnika zostały opublikowane, w szczególności, na stronach internetowych gazet „Wiedomosti” i „Kommiersant” oraz na stronie internetowej agencji informacyjnej RIA Nowosti. 14 grudnia 2016 r. wnioskodawca przyjął oświadczenie Rządu. Pismami z 12 grudnia 2016 r. wnioskodawcy w sprawach nr 61249/16 i 61253/16 zostali poinformowani o decyzji Trybunału o przekazaniu ich skarg Rządowi. Nota informacyjna w języku rosyjskim załączona do pism zawierała, między innymi, informację o ściśle poufnym charakterze wszystkich negocjacji w sprawie polubownego załatwienia sprawy. Trybunał przekazał również stronom oświadczenia przygotowane przez Sekretariat, mające na celu doprowadzenie do polubownego załatwienia spraw. 30 stycznia 2017 r. pełnomocnik wnioskodawców poinformował kilka mediów, że Trybunał „przyznał rację wnioskodawcom i przyznał 6500 euro każdemu [z nich]”. Informacja ta została opublikowana, w szczególności, na stronach internetowych gazet „Kommiersant”, „Wiedomosti” i „Izwiestija”.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175666", "text": "Wnioskodawca urodził się w 1961 roku. 10 października 2003 r. zastępca prokuratora w Taszkencie, w Uzbekistanie, wpisał nazwisko wnioskodawcy na listę osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości oraz wydał nakaz aresztowania w związku z podejrzeniem handlu ludźmi w celu wykorzystania seksualnego. 26 lutego 2009 r. wnioskodawca został aresztowany w Rosji. 28 lutego 2009 r. Sąd Rejonowy w Peczorach w obwodzie pskowskim zarządził areszt tymczasowy wnioskodawcy w celu ekstradycji, powołując się na art. 108 i 466 Kodeksu postępowania karnego, lecz bez określenia terminu. 16 marca 2009 r. rosyjska Prokuratura Generalna otrzymała wniosek o ekstradycję wnioskodawcy od swojego odpowiednika w Uzbekistanie. 15 maja 2009 r. zastępca Prokuratora Generalnego Rosji zarządził ekstradycję wnioskodawcy do Uzbekistanu. Wnioskodawca zaskarżył zarządzenie o ekstradycji do Sądu Obwodowego w Pskowie. 26 czerwca 2009 r. Sąd Obwodowy uznał, że zarządzenie o ekstradycji jest legalne. 17 sierpnia 2009 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał decyzję w mocy na skutek odwołania. 17 października 2009 r. wnioskodawca został wydany Uzbekistanowi.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175643", "text": "Wnioskodawcami są mąż i żona. Pierwszy wnioskodawca urodził się w 1959 roku, a drugi wnioskodawca urodził się w 1981 roku. Oboje mieszkają w Dorset w Wielkiej Brytanii. 10 kwietnia 2007 r. małżeństwo G. wszczęło postępowanie cywilne przeciwko wnioskodawcom przed Sądem w Monção (sprawa krajowa nr 165/07.0TBMNC), zmierzające do uznania ich prawa własności do nieruchomości oraz stwierdzenia, że wnioskodawcy nie mają prawa służebności przejścia (servidão de passagem) przez tę nieruchomość. 14 maja 2007 r. doręczono wnioskodawcom wezwanie do sądu. Tego samego dnia sąd został poinformowany o śmierci pana G., w konsekwencji czego postępowanie zostało zawieszone. W nieznanej dacie ośmiu spadkobierców pana G. zostało dopuszczonych do udziału w postępowaniu (habilitação de herdeiros). Postępowanie zostało wznowione 19 czerwca 2007 r. W nieznanej dacie września 2007 r. wnioskodawcy złożyli odpowiedź na pozew (contestação) oraz powództwo wzajemne (pedido reconvencional). Po stwierdzeniu, że wnioskodawcy nie przekazali powodom swojej odpowiedzi na pozew, 26 października 2007 r. sąd nakazał im uczynienie tego. Później sąd stwierdził, że powodowie nie wywiązali się z obowiązku prawnego zarejestrowania postępowania w Urzędzie Rejestru Nieruchomości (Conservatória do Registo Predial). 18 grudnia 2007 r. postępowanie zostało zawieszone do nieznanej daty, w której powodowie wypełnili ten wymóg. 24 kwietnia 2008 r. sąd stwierdził, że również wnioskodawcy nie wywiązali się z obowiązku prawnego zarejestrowania powództwa wzajemnego w Urzędzie Rejestru Nieruchomości. Sąd nakazał im uczynienie tego w ciągu czterdziestu dni. Wnioskodawcy zwrócili się o przedłużenie terminu o trzydzieści dni. W nieznanej dacie wnioskodawcy złożyli wniosek o niezwłoczne przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka zamieszkałego w Wielkiej Brytanii. Biorąc pod uwagę, że wnioskodawcy nie uzupełnili wniosku poprzez spełnienie niezbędnych wymogów prawnych dla takiego czynu procesowego, sąd oddalił wniosek 26 stycznia 2009 r. 8 maja 2009 r. sąd wydał postanowienie wstępne (despacho saneador), określające fakty, które zostały już ustalone, oraz te, które miały zostać rozstrzygnięte. W nieznany dzień stycznia 2010 r. odbyła się wideokonferencja w celu przeprowadzenia dowodu z zeznań świadków. W nieznanej dacie wyznaczono rozprawę na nieznany dzień kwietnia 2010 r. W wyznaczonym dniu rozprawa została odroczona z powodu nieobecności powodów. 29 września 2010 r. odbyła się rozprawa. Odbyło się dwanaście dalszych rozpraw, z których ostatnia miała miejsce 12 grudnia 2011 r. 3 marca 2012 r. Sąd w Monção orzekł przeciwko wnioskodawcom. W nieznanej dacie wnioskodawcy odwołali się od tej decyzji do Sądu Apelacyjnego w Guimarães. 20 listopada 2012 r. Sąd Apelacyjny w Guimarães oddalił odwołanie i utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji. 5 grudnia 2012 r. wnioskodawcy odwołali się od tego wyroku do Sądu Najwyższego. 24 kwietnia 2013 r. Sąd Najwyższy oddalił odwołanie i utrzymał w mocy poprzedni wyrok. Pełnomocnik wnioskodawców został powiadomiony o wyroku Sądu Najwyższego 7 maja 2013 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175661", "text": "Skarżący urodził się w 1956 roku i mieszka w Starym Oskolu. Skarżący brał udział w akcji likwidacji skutków katastrofy w elektrowni jądrowej w Czarnobylu. 5 lipca 2002 r. Sąd Rejonowy w Starym Oskolu obwodu biełgorodzkiego uwzględnił powództwo skarżącego przeciwko Administracji Obwodu Biełgorodzkiego i przyznał mu oraz jego rodzinie, składającej się z dwóch osób, mieszkanie w mieście Stary Oskoł oraz 3000 rubli rosyjskich (około 100 euro) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. Przedstawiciel Administracji Obwodowej nie stawił się na rozprawie: pisemnie zwrócił się do Sądu Rejonowego o rozpoznanie sprawy w jego nieobecności. Wyrok nie został zaskarżony i uprawomocnił się 15 lipca 2002 r. 19 sierpnia 2002 r. Sąd Rejonowy w Starym Oskolu wydał nakaz egzekucyjny i wszczęto postępowanie egzekucyjne. 9 października 2002 r. Administracja Obwodu Biełgorodzkiego złożyła apelację od wyroku z 5 lipca 2002 r. Administracja wniosła również do Sądu Rejonowego o przywrócenie dziesięciodniowego terminu do wniesienia apelacji. Administracja twierdziła, że otrzymała odpis wyroku z 5 lipca 2002 r. drogą faksową 8 października 2002 r. Administracja wniosła o wstrzymanie postępowania egzekucyjnego. Skarżący obstawał przy tym, że nie było podstaw do przywrócenia terminu. Wskazał, że odpis wyroku został przesłany do Administracji Obwodowej pod koniec lipca 2002 r. 14 października 2002 r. Sąd Rejonowy w Starym Oskolu przywrócił termin do wniesienia apelacji, przyjął apelację Administracji i wstrzymał postępowanie egzekucyjne. 19 listopada 2002 r. Sąd Obwodowy w Biełgorodzie rozpoznał apelację Administracji, uchylił wyrok z 5 lipca 2002 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu. 20 stycznia 2003 r. Sąd Rejonowy w Starym Oskolu, przy ponownym rozpoznaniu sprawy, uwzględnił powództwo skarżącego w części. Istotna część wyroku brzmiała następująco:\n„Zobowiązać Administrację Obwodu Biełgorodzkiego do zapewnienia ... panu G.A. Babyninowi i jego rodzinie lokalu mieszkalnego spełniającego wymagania sanitarne i techniczne, w kolejności zgodnej z listą oczekujących na mieszkania rodzin z osobami niepełnosprawnymi oraz osób biorących udział w akcji likwidacji skutków katastrofy w elektrowni jądrowej w Czarnobylu.\nOddalić [powództwo] o zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową”. Wyrok nie został zaskarżony i uprawomocnił się 31 stycznia 2003 r. 13 lutego 2003 r. wydano nakaz egzekucyjny i wszczęto postępowanie egzekucyjne. Według skarżącego, od 5 do 12 marca 2004 r. grupa pięciu osób, w tym skarżący, rozpoczęła strajk głodowy, protestując przeciwko niskiemu poziomowi opieki socjalnej zapewnianej ofiarom katastrofy czarnobylskiej. 16 kwietnia 2004 r. burmistrz Starego Oskola zdecydował o przyznaniu skarżącemu mieszkania o powierzchni 55,05 m². 21 kwietnia 2004 r. skarżący otrzymał od burmistrza zaświadczenie o przydziale mieszkania przyznanego mu. Mieszkanie uznał za zadowalające.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175658", "text": "Skarżący urodził się w 1957 roku i mieszka w Zákopčie. 28 lutego 2011 r. skarżący został pozwany przez swojego syna w postępowaniu o alimenty przed Sądem Rejonowym w Čadca (sygn. akt 10 C 38/2011). W toku tego postępowania złożył niepełne pismo w dniu 21 kwietnia 2011 r., które uzupełnił miesiąc później, twierdząc, że czekał na odpowiedź z Centrum Pomocy Prawnej w sprawie jego wniosku o przyznanie prawnika z pomocy prawnej. Złożył również dwie skargi do prezesa Sądu Rejonowego na przewlekłość postępowania, a mianowicie w dniach 9 lutego 2012 r. i 29 lutego 2012 r., które pozostały bezskuteczne. Niezadowolony z ich rezultatu, zwrócił się do sądu odwoławczego o rozpatrzenie jego skarg, jednak bezskutecznie. Sąd Rejonowy z kolei podjął następujące czynności. Zwrócił się do kilku organów administracji publicznej, takich jak na przykład Zakład Ubezpieczeń Społecznych i Urząd Pracy, o dostarczenie informacji istotnych dla sprawy. Między majem 2012 r. a kwietniem 2014 r. zajmował się ustanowieniem opiekuna dla skarżącego, który wówczas był leczony psychiatrycznie w trybie ambulatoryjnym. Ustanowienie to zostało ostatecznie uchylone we wrześniu 2014 r. na podstawie faktu, że Centrum Pomocy Prawnej ustanowiło dla skarżącego prawnika w czerwcu 2014 r. Sąd Rejonowy połączył również akta niniejszej sprawy z innym postępowaniem na kilka miesięcy. W styczniu 2014 r. zmienił się sędzia Sądu Rejonowego odpowiedzialny za rozpoznanie sprawy skarżącego. Sąd Rejonowy wyznaczył ponadto kilka rozpraw, które zostały odroczone lub odwołane. 13 maja 2015 r. Sąd Konstytucyjny oddalił skargę skarżącego na naruszenie jego prawa do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie w postępowaniu prowadzonym przed Sądem Rejonowym jako oczywiście bezzasadną. Uznał, że Sąd Rejonowy prowadził sprawę aktywnie i prawidłowo, z wyjątkiem kilku drobnych incydentów, takich jak połączenie akt sprawy z innym postępowaniem, zmiana sędziego oraz błąd proceduralny popełniony podczas jednej z rozpraw. W szczególności Sąd Konstytucyjny wziął pod uwagę fakt, że skarżący skarżył się na nadmierne opóźnienia do prezesa Sądu Rejonowego i w każdym przypadku zaskarżał je dalej na drodze odwoławczej. Następnie Sąd Rejonowy podjął kilka następujących czynności. Zwrócił się o dalsze informacje, między innymi do pracodawcy skarżącego. Wyznaczył również rozprawę na 12 sierpnia 2015 r., która została odroczona na 31 sierpnia 2015 r. Następnie przełożył tę ostatnią rozprawę na nieokreślony termin, ponieważ musiał zająć się wnioskiem proceduralnym powoda, który został również zaskarżony na drodze odwoławczej. W braku dalszych informacji od stron wydaje się, że postępowanie nadal się toczy i Sąd Rejonowy nie wydał wyroku co do istoty sprawy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175664", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i mieszka w Permie. 21 października 2006 r. Skarżący został aresztowany pod zarzutem wymuszenia, porwania i oszustwa. Dwa dni później Sąd Rejonowy Leninski w Permie zatwierdził jego aresztowanie. 21 grudnia 2006 r. Sąd Rejonowy przeprowadził rozprawę w sprawie przedłużenia aresztowania Skarżącego. Skarżący wnosił o odroczenie rozprawy o pięć dni, ponieważ jego obrońca był chory i nie mógł w niej uczestniczyć. Sąd Rejonowy oddalił wniosek, wyznaczył adwokata N. do reprezentowania Skarżącego, przystąpił do rozprawy i przedłużył aresztowanie Skarżącego. Sprzeciw Skarżącego wobec udziału N., ze względu na różnice w strategii obrony oraz ograniczoną znajomość akt sprawy przez N., również został oddalony. Skarżący i jego obrońca odwołali się, powołując się w szczególności na naruszenie prawa Skarżącego do obrony z udziałem wybranego przez siebie obrońcy. 18 stycznia 2007 r. Sąd Okręgowy w Permie utrzymał w mocy postanowienie o aresztowaniu z 21 grudnia 2006 r., zauważając jednocześnie, że adwokat z urzędu N. został wyznaczony, ponieważ sprawa aresztowania „musiała zostać zbadana natychmiast”. 19 stycznia 2007 r. Sąd Rejonowy ponownie przedłużył aresztowanie Skarżącego. 8 lutego 2007 r. Sąd Okręgowy przeprowadził rozprawę odwoławczą, nie powiadamiając Skarżącego z wyprzedzeniem o terminie rozprawy. Obrońca Skarżącego uczestniczył w rozprawie odwoławczej i złożył ustne stanowisko. Sąd Okręgowy oddalił odwołanie i utrzymał w mocy postanowienie o aresztowaniu z 19 stycznia 2007 r. Aresztowanie Skarżącego zostało następnie przedłużone wielokrotnie. W szczególności, 16 marca 2007 r. środek zapobiegawczy został przedłużony do 4 kwietnia 2007 r. 21 marca 2007 r. Skarżący został postawiony w stan oskarżenia przed Sądem Okręgowym. Pięć dni później, 26 marca 2007 r., sąd wyznaczył rozprawę wstępną na 3 kwietnia 2007 r. i orzekł, że w międzyczasie środek zapobiegawczy zastosowany wobec Skarżącego ma pozostać bez zmian do rozprawy wstępnej. Decyzja została wydana w trybie pisemnym (bez obecności stron). Skarżący odwołał się, powołując się, między innymi, na to, że decyzja w części dotyczącej jego aresztowania była niezgodna z prawem oraz że została wydana w jego nieobecności i w nieobecności jego adwokata. 14 maja 2007 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał decyzję w mocy, stwierdzając w szczególności, że decyzja sędziego rozpoznającego sprawę była jedynie powtórzeniem postanowienia o aresztowaniu z 16 marca 2007 r. przedłużającego aresztowanie Skarżącego do 4 kwietnia 2007 r. (patrz punkt 10 powyżej). Na rozprawie wstępnej 3 kwietnia 2007 r. sąd przedłużył aresztowanie Skarżącego do 21 września 2007 r. 1 czerwca 2007 r. Skarżący został skazany. 22 września 2008 r. Sąd Najwyższy utrzymał wyrok skazujący w mocy na skutek odwołania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175657", "text": "Skarżący urodził się w 1983 roku i mieszka w Kijowie. 7 maja 2015 r. Skarżący stanął przed Kijowskim Sądem Rejonowym Obolońskim, oskarżony o nielegalne nabycie i posiadanie dużej ilości środków odurzających, co stanowi czyn z art. 309 § 2 Kodeksu Karnego. Obecny był prokurator. Skarżący nie był reprezentowany. Z wyroku sądu pierwszej instancji wynika, że podczas przesłuchania w toku procesu Skarżący zeznał, że źle się czuł, dlatego brał Tramadol w celu złagodzenia bólu. Przyznał, że 22 stycznia 2015 r. kupił od nieznajomego na ulicy dziesięć blistrów Tramadolu, środka przeciwbólowego o działaniu narkotycznym, za równowartość około 53 EUR i został krótko potem aresztowany. Wyraził skruchę i poprosił o łagodny wymiar kary. W związku z tymi przyzaniami sąd pierwszej instancji, powołując się na art. 349 § 3 Kodeksu Postępowania Karnego („KPK”) (patrz punkt 13 poniżej), orzekł, że zbędne jest badanie dowodów dotyczących „okoliczności”, które „nie były kwestionowane przez żadną ze stron”. Tego samego dnia sąd pierwszej instancji uznał Skarżącego za winnego nielegalnego nabycia i posiadania narkotyków, czynu z art. 309 § 2 Kodeksu Karnego, i wymierzył mu karę dwóch lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności. Skarżący wniósł apelację, argumentując, że jego przyznania przed sądem pierwszej instancji dotyczyły jedynie faktów, a nie kwalifikacji prawnej czynu, którą uważał za błędną. Twierdził, że samo posiadanie Tramadolu nie jest jako takie nielegalne, z wyjątkiem sytuacji, w których narusza obowiązujące przepisy. Z tego powodu jego czyny powinny zostać zakwalifikowane nie na podstawie art. 309 Kodeksu Karnego jako posiadanie narkotyków, lecz raczej na podstawie art. 320 Kodeksu Karnego, to jest naruszenie przepisów dotyczących nabycia i obrotu narkotykami i produktami analogicznymi. 1 lipca 2015 r. Kijowski Sąd Apelacyjny, rozpoznający sprawę w składzie jednoosobowym, odmówił Skarżącemu przyjęcia apelacji. Sąd stwierdził, że Skarżący przyznał okoliczności popełnienia czynu, a następnie sąd pierwszej instancji postąpił zgodnie z art. 349 § 3 KPK. Jednakże w swojej apelacji Skarżący kwestionował skazanie na podstawie art. 309 Kodeksu Karnego oraz kwalifikację prawną swoich działań. Sąd uznał, że ze względu na przyznanie Skarżącego oraz procedurę zastosowaną podczas procesu na podstawie art. 394 § 2 KPK (patrz punkt 14 poniżej), decyzja nie podlegała zaskarżeniu z powodów podanych przez Skarżącego. 3 sierpnia 2015 r. Wyższy Sąd Specjalizowany ds. Cywilnych i Karnych oddalił skargę kasacyjną wniesioną przez Skarżącego, uznając, że decyzja Sądu Apelacyjnego była zgodna z przepisami postępowania karnego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 1, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 1, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175651", "text": "18 stycznia 2007 r. władze miasta Moskwa, Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej oraz prywatna firma budowlana podpisały umowę inwestycyjną dotyczącą budowy szeregu budynków mieszkalnych w Moskwie. Na mocy umowy własność 3823 mieszkań miała zostać przeniesiona na Ministerstwo Obrony. Pozostałe mieszkania miały pozostać własnością miasta. W 2008 r. władze miasta oddały do użytku, w ramach wspomnianej umowy inwestycyjnej, kilka budynków mieszkalnych. Wydaje się, że szereg mieszkań w tych budynkach zostało przeniesionych na Ministerstwo Obrony. W 2009 r. władze miasta zarejestrowały w organach państwowych swój tytuł własności do szeregu mieszkań, w tym do mieszkań w budynkach mieszkalnych nr 8 i 26-1 przy ulicy Marszałka Sawickiego w Moskwie. W 2010 r. Ministerstwo Obrony przydzieliło pięć z tych mieszkań osobom fizycznym i zawarło z nimi umowy o mieszkania socjalne. Następnie te osoby z powodzeniem zwróciły się do Sądu Rejonowego Zujuzinski w Moskwie o uznanie ich prawa własności do mieszkań w drodze prywatyzacji. Gdy wyroki sądu stały się prawomocne, zarejestrowały swoją własność mieszkań w rejestrze państwowym, a następnie sprzedały mieszkania innym osobom, w tym skarżącym. Odpowiednie transakcje i przeniesienie tytułu własności nieruchomości zostały należycie zarejestrowane przez władze. Skarżący wprowadzili się do mieszkań i zamieszkali w nich. Zgodnie z informacjami Rządu, w 2012 i 2013 roku policja wszczęła śledztwo karne w sprawie oszukańczych transakcji dotyczących mieszkań. Rząd nie poinformował o jego wyniku. W nieokreślonym terminie władze miasta zwróciły się do Sądu Rejonowego o wznowienie spraw dotyczących mieszkań prywatyzowanych przez najemców, którzy sprzedali je skarżącym w 2011 r. Władze twierdziły, że mieszkania będące własnością skarżących stanowią własność miasta. Sąd Rejonowy uwzględnił wniosek, uchylił wcześniejsze wyroki zezwalające na prywatyzację mieszkań i ponownie rozpatrzył sprawy. Sąd ustalił, między innymi, że Ministerstwo Obrony nigdy nie było właścicielem mieszkań i, odpowiednio, nie miało prawa przydzielać ich osobom fizycznym. Sąd uwzględnił w całości powództwo miasta, unieważniając decyzje Ministerstwa Obrony w zakresie mieszkań i nakazując eksmisję skarżących. Sąd stwierdził również, że skarżący nabyli mieszkania w dobrej wierze. Jednak orzekł, że sprawy podpadają pod jeden z dwóch wyjątków od ochrony tytułu nabywcy w dobrej wierze, co wymagało nadania pierwszeństwa Miastu Moskwa, biorąc pod uwagę, że mieszkania opuściły posiadanie Miasta wbrew jego woli. Odwołania skarżących okazały się bezskuteczne. Sąd Miejski w Moskwie oraz Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej oddaliły je jako bezzasadne. Zgodnie z informacjami Rządu, wyroki nakazujące eksmisję skarżących nie zostały wykonane. Skarżący nadal zamieszkują w mieszkaniach. Szczegóły dotyczące każdej sprawy zostały podsumowane w poniższym Załączniku II.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175973", "text": "Daty urodzenia i miejsca zamieszkania skarżących podano w załączniku. W momencie istotnym dla sprawy pierwszy skarżący był członkiem komitetu młodzieżowego partii opozycyjnej, Ludowej Partii Frontu Azerbejdżanu (Azərbaycan Xalq Cəbhəsi Partiyası – „PFPA”), a drugi skarżący był przewodniczącym organizacji młodzieżowej o nazwie Azad Genclik. Obaj skarżący uczestniczyli w szeregu nieautoryzowanych pokojowych demonstracji organizowanych przez opozycję. W trakcie wielu z tych demonstracji byli aresztowani i skazani. W szczególności pierwszy skarżący został aresztowany podczas demonstracji 15 maja, 19 czerwca i 31 lipca 2010 r. Liczba demonstracji opozycyjnych wzrosła w 2011 r. Ta tendencja utrzymała się w kolejnych latach. Demonstracje odbyły się, między innymi, 11 marca 2011 r. oraz 20 października i 17 listopada 2012 r. Drugi skarżący uczestniczył w demonstracjach 11 marca 2011 r. i 20 października 2012 r. Pierwszy skarżący uczestniczył w demonstracjach 20 października i 17 listopada 2012 r. Zdaniem pierwszego skarżącego, zamierzał również uczestniczyć w demonstracji 11 marca 2011 r. Co więcej, aktywnie promował udział publiczny w tym zgromadzeniu w internetowych sieciach społecznościowych. Wydaje się, że organizatorzy demonstracji 11 marca 2011 r. nie złożyli odpowiedniego uprzedniego zawiadomienia do właściwego organu, czyli Władzy Wykonawczej Miasta Baku („BCEA”). Informacje o zgromadzeniu były rozpowszechniane przez Facebooka lub prasę. Przed demonstracjami 20 października i 17 listopada 2012 r., odpowiednio 15 października i 12 listopada 2012 r., organizatorzy złożyli zawiadomienie do BCEA. BCEA odmówiła autoryzacji demonstracji 20 października 2012 r. w miejscu wskazanym przez organizatorów i zaproponowała inną lokalizację na przedmieściach Baku – teren szkoły nauki jazdy zlokalizowanej w 20. obszarze zamieszkania rejonu Sabail. BCEA odmówiła również autoryzacji demonstracji 17 listopada 2012 r. Stwierdziła w ogólnych słowach, że to zgromadzenie nie byłoby zgodne z Ustawą o Wolności Zgromadzeń. BCEA zauważyła dalej, że plac, na którym organizatorzy proponowali przeprowadzić zgromadzenie, był wyznaczonym obszarem publicznego wypoczynku, a samo zgromadzenie byłoby niepraktyczne. Organizatorzy mimo to postanowili przeprowadzić demonstracje zgodnie z planem. Zdaniem skarżących demonstracje miały charakter pokojowy i zostały przeprowadzone w sposób pokojowy. Uczestnicy domagali się reform demokratycznych w kraju oraz wolnych i uczciwych wyborów, a protestowali przeciwko przeszkodom w wolności zgromadzeń. 4 marca 2011 r. pierwszy skarżący został aresztowany i doprowadzony do komisariatu policji nr 22 rejonowego urzędu policji Nasimi. Zgodnie z oficjalnymi zapisami, został aresztowany, ponieważ około godziny 11:20 przed Bankiem Narodowym w Baku nie wykonał prawnego polecenia policji, aby przestać głośno rozmawiać przez telefon komórkowy i przestać używać wulgarnego języka. Również przeklinał na policjantów i próbował uciec podczas aresztowania. Skarżący kwestionował oficjalną wersję swojego aresztowania. Oświadczył, że został aresztowany w kawiarence internetowej przez trzy osoby w cywilu, które nie przedstawiły się ani nie podały powodu aresztowania. Zabrali jego rzeczy z kawiarenki internetowej, w tym telefon komórkowy. Został wepchnięty do nieoznaczonego samochodu. Tam jedna z osób, które go aresztowały, przedstawiła się jako policjant i pokazała odznakę policyjną. Pozostali dwaj przedstawili się jako agenci Ministerstwa Bezpieczeństwa Narodowego, nie okazując żadnego dokumentu potwierdzającego. Powiedziano mu, że aresztowanie ma związek z demonstracją 11 marca i innym protestem planowanym na 12 marca 2011 r. Na komisariacie został sporządzony protokół o wykroczeniu administracyjnym (inzibati xəta haqqında protokol) przeciwko skarżącemu, określający postawione mu zarzuty. W protokole stwierdzono, że skarżący popełnił wykroczenie administracyjne zgodnie z art. 310.1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych („KWA”) (niezastosowanie się do prawnego polecenia policjanta). Zdaniem skarżącego nigdy nie doręczono mu kopii protokołu o wykroczeniu administracyjnym ani innych dokumentów z akt sprawy. Nie zapewniono mu również dostępu do prawnika po aresztowaniu ani podczas przebywania w areszcie policyjnym. W dniu aresztowania skarżący został doprowadzony przed Sąd Rejonowy Nasimi, który tego samego dnia podjął decyzję co do meritum. Zdaniem skarżącego nie dano mu możliwości powołania prawnika własnego wyboru. Powołano prawnika finansowanego przez państwo (pan O.A.) w celu pomocy mu. Zgodnie z transkrypcją rozprawy sądu pierwszej instancji, pan O.A. nie złożył żadnych ustnych ani pisemnych wniosków. W swoim oświadczeniu przed sądem skarżący kwestionował wersję wydarzeń przedstawioną przez policjantów i argumentował, że został aresztowany niezgodnie z prawem. Sąd pominął to oświadczenie jako niewiarygodne. Jako świadkowie przesłuchano tylko policjantów, którzy zgodnie z oficjalnymi zapisami aresztowali skarżącego, oraz policjanta, który sporządził protokół o wykroczeniu administracyjnym przeciwko niemu. W swoich zeznaniach ci policjanci powtórzyli oficjalną wersję powodów aresztowania skarżącego (patrz powyższy paragraf 17). Sąd uznał, że skarżący popełnił przypisane mu wykroczenie administracyjne (patrz powyższy paragraf 17). Skazał skarżącego na podstawie art. 310.1 KWA na dziesięć dni aresztu administracyjnego. Zdaniem skarżącego do 6 marca 2011 r. jego miejsce pobytu było nieznane dla jego rodziny i przyjaciół. Dopiero 7 marca 2011 r. prawnik wynajęty przez jego rodzinę mógł spotkać się ze skarżącym i dowiedzieć się szczegółów jego aresztowania, zatrzymania i postępowania sądowego przeciwko niemu. W nieokreślonym dniu skarżący złożył odwołanie do Sądu Apelacyjnego w Baku, przedstawiając swoją wersję wydarzeń dotyczących jego aresztowania i argumentując, że został aresztowany w związku z demonstracją zaplanowaną na 11 marca 2011 r. Skarżący skarżył się również, że rozprawa przed sądem pierwszej instancji nie była sprawiedliwa. Ponadto zwrócił się do sądu apelacyjnego o zbadanie jego zapisów rozmów telefonicznych w odniesieniu do daty i czasu domniemanego wykroczenia administracyjnego. Skarżącego przed Sądem Apelacyjnym w Baku reprezentował prawnik własnego wyboru. 19 marca 2011 r. Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołanie skarżącego i utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji, stwierdzając, że wnioski, do których doszedł ten sąd, były poprawne. Sąd apelacyjny nie odniósł się do powyższego wniosku skarżącego o zbadanie zapisów jego rozmów telefonicznych. Jak wspomniano powyżej, w demonstracji 11 marca 2011 r. uczestniczył drugi skarżący, w demonstracji 20 października 2012 r. uczestniczyli obaj skarżący, a w demonstracji 17 listopada 2012 r. uczestniczył pierwszy skarżący. Wszystkie trzy demonstracje zostały rozproszone, gdy tylko protestujący zaczęli się gromadzić. Obaj skarżący zostali aresztowani podczas akcji rozpraszania i po każdym aresztowaniu byli doprowadzani do komisariatu policji nr 9 rejonowego urzędu policji Sabail. Zdaniem skarżących, podczas rozpraszania demonstracji 20 października i 17 listopada 2012 r. zostali aresztowani przez osoby w cywilu. W dniu każdego z aresztowań skarżących sporządzono protokoły o wykroczeniu administracyjnym przeciwko nim. W każdym przypadku skarżącym postawiono zarzut popełnienia wykroczenia administracyjnego na podstawie art. 310.1 KWA. Po aresztowaniu 20 października 2012 r. skarżącym dodatkowo postawiono zarzut na podstawie art. 298 (naruszenie zasad organizowania zgromadzeń publicznych) KWA. Zdaniem skarżących nigdy nie doręczono im kopii protokołów o wykroczeniu administracyjnym ani innych dokumentów z ich akt sprawy. Nie zapewniono im również dostępu do prawnika po aresztowaniu ani podczas przebywania w areszcie policyjnym. Skarżący byli doprowadzani przed Sąd Rejonowy Sabail w dniu każdego aresztowania (konkretnie, pierwszy skarżący 20 października i 17 listopada 2012 r., a drugi skarżący 11 marca 2011 r. i 20 października 2012 r.). Zdaniem skarżących odpowiednie rozprawy przed sądem pierwszej instancji były bardzo krótkie. Członkowie publiczności nie byli wpuszczani do sali rozpraw, mimo że sąd nie podjął formalnej decyzji o wyłączeniu rozpraw jawności. Zdaniem skarżących nie dano im możliwości powołania prawników własnego wyboru. Prawnika finansowanego przez państwo powołano do obrony skarżących na każdej rozprawie. Zgodnie z transkrypcją rozprawy z 11 marca 2011 r., w swoich ustnych wystąpieniach prawnik finansowany przez państwo drugiego skarżącego (pan V.M.) krótko poprosił sąd o wzięcie pod uwagę młodego wieku skarżącego i jego szczerej skruchy za popełnienie wykroczenia administracyjnego. Żaden z materiałów przedłożonych Sądowi nie zawiera żadnego zapisu pokazującego, że na rozprawach 20 października i 17 listopada 2012 r. odpowiednio prawnik finansowany przez państwo drugiego skarżącego (pan K.B.) lub prawnik finansowany przez państwo pierwszego skarżącego (pan Z.A.) złożyli jakiekolwiek ustne lub pisemne wnioski w imieniu skarżących. Zgodnie z oświadczeniem („ərizə”) podpisanym przez pierwszego skarżącego, odmówił on pomocy prawnika finansowanego przez państwo na rozprawie 20 października 2012 r. i zdecydował się bronić osobiście. Jedynymi świadkami przesłuchanymi podczas rozprawy 11 marca 2011 r. dotyczącej drugiego skarżącego byli policjanci, którzy zgodnie z oficjalnymi zapisami go aresztowali. Zeznali, że wraz z innymi ludźmi skarżący próbował przeprowadzić nielegalną demonstrację i kontynuował protest mimo rozkazu rozproszenia się. Podczas rozpraw 20 października 2012 r. i 17 listopada 2012 r. sąd nie przesłuchał żadnych świadków. W każdym przypadku Sąd Rejonowy Sabail uznał, że skarżący nie zaprzestali uczestnictwa w nieautoryzowanej demonstracji. Sąd skazał skarżących na podstawie art. 310.1 KWA. W postępowaniu dotyczącym jego udziału w demonstracji 20 października 2012 r. drugi skarżący został również skazany na podstawie art. 298 KWA. Skarżący zostali skazani na różne okresy aresztu administracyjnego (patrz załącznik). W nieokreślonych datach skarżący złożyli odwołania do Sądu Apelacyjnego w Baku, argumentując, że ich skazania naruszyły ich prawa, ponieważ protest, w którym uczestniczyli, miał charakter pokojowy. Skarżący skarżyli się również, że ich aresztowania były niezgodne z prawem, a rozprawy przed sądem pierwszej instancji nie były sprawiedliwe. Poprosili Sąd Apelacyjny w Baku o uchylenie decyzji sądu pierwszej instancji w ich odpowiednich sprawach. Pierwszego skarżącego w każdej sprawie przed Sądem Apelacyjnym w Baku reprezentował prawnik własnego wyboru. Drugiego skarżącego reprezentował prawnik własnego wyboru podczas postępowania apelacyjnego dotyczącego jego udziału w demonstracji 20 października 2012 r., ale nie był reprezentowany przez prawnika podczas postępowania apelacyjnego dotyczącego jego udziału w demonstracji 11 marca 2011 r. W różnych datach Sąd Apelacyjny w Baku oddalał odwołania skarżących i utrzymywał w mocy decyzje sądu pierwszej instancji (patrz załącznik).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-176759", "text": "Pani Fatma Nuray Uncuoğlu („pierwsza skarżąca”) urodziła się w 1945 roku i mieszka w Stambule. Pani Nurcihan Uncuoğlu („druga skarżąca”) urodziła się w 1940 roku i również mieszka w Stambule. Skarżące każda posiadały udział w odpowiednich działkach w rejonie Firuzköy, w dystrykcie Avcılar w Stambule. 24 grudnia 1987 r. w rejonie Firuzköy wszedł w życie nowy plan zagospodarowania przestrzennego, obejmujący działki skarżących. Zgodnie z nowym planem działki zostały oznaczone jako „obszar uniwersytecki”. Następnie, w latach 1988, 1989, 1990 i 1991, w księgach wieczystych dokonano adnotacji (şerhler) wskazujących, że grunty skarżących zostaną wywłaszczone przez Uniwersytet Stambulski (zwany dalej „Uniwersytetem”). 26 marca 1998 r. skarżące zwróciły się do Uniwersytetu z wnioskiem o wywłaszczenie spornych gruntów lub usunięcie adnotacji z ksiąg wieczystych. Uniwersytet poinformował skarżące, odpowiednio 27 kwietnia 1998 r. i 28 kwietnia 1998 r., że postępowanie wywłaszczeniowe zostanie wszczęte, gdy zostaną zapewnione niezbędne środki finansowe. 20 lipca 2001 r. skarżące wszczęły odpowiednie postępowania przed Sądem Rejonowym Cywilnym w Küçükçekmece, dochodząc odszkodowania za faktyczne wywłaszczenie. 12 grudnia 2003 r., powołując się na opinie biegłych, które wskazywały, że grunty skarżących zostały ogrodzone przez Uniwersytet, Sąd Rejonowy Cywilny w Küçükçekmece przyznał pierwszej skarżącej 97 125 000 000 tureckich lir (TRL) oraz drugiej skarżącej 37 837 500 000 TRL jako odszkodowanie za faktyczne wywłaszczenie. W swoich wyrokach sąd pierwszej instancji uznał w szczególności, że sporny grunt znajdował się pod skuteczną kontrolą Uniwersytetu oraz że dostęp do gruntu był ograniczony z powodu ogrodzeń wzniesionych wokół działki. 22 czerwca 2004 r. Piąty Wydział Cywilny Sądu Najwyższego uchylił wyroki Sądu Rejonowego Cywilnego w Küçükçekmece, uznając, że grunt w sprawie nie był kontrolowany ani wykorzystywany skutecznie przez Uniwersytet. 24 września 2004 r. obie skarżące wniosły o sprostowanie odpowiednich decyzji z dnia 22 czerwca 2004 r. W swoich pismach zwróciły uwagę Piątego Wydziału Cywilnego Sądu Najwyższego na jego wcześniejsze orzeczenia z dnia 28 września 1999 r. i 31 marca 2003 r., w których uznał, że sąsiednie działki w tym samym rejonie zostały faktycznie wywłaszczone przez Uniwersytet, ponieważ ten ostatni zbudował ogrodzenia wokół gruntów oraz z powodu adnotacji dokonanych w księgach wieczystych. 12 kwietnia 2005 r. Piąty Wydział Cywilny Sądu Najwyższego odrzucił wnioski skarżących o sprostowanie decyzji z 22 czerwca 2004 r. Nie wyraził jednak żadnego powodu, dla którego doszedł do innego wniosku niż w swoich poprzednich orzeczeniach z dnia 28 września 1999 r. i 31 marca 2003 r. 6 października 2005 r. Sąd Rejonowy Cywilny w Küçükçekmece zastosował się do decyzji Sądu Najwyższego i oddalił sprawy. 28 listopada 2005 r. obie skarżące wniosły apelację, powtarzając swój argument dotyczący sprzecznych orzeczeń (patrz powyższy paragraf 12) wydanych przez Piąty Wydział Cywilny Sądu Najwyższego. Odpowiednio 27 marca 2006 r. i 4 kwietnia 2006 r. Piąty Wydział Cywilny Sądu Najwyższego oddalił apelacje. W swoich decyzjach nie odniósł się do argumentów skarżących dotyczących faktu, że wydał sprzeczne wyroki w podobnych sprawach. Wnioski skarżących o sprostowanie decyzji zostały ponadto odrzucone, a wyroki stały się prawomocne odpowiednio 28 września 2006 r. i 3 października 2006 r. W nieznanej dacie Uniwersytet wypłacił odszkodowanie drugiej skarżącej za jej działkę.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175669", "text": "Skarżące urodziły się odpowiednio w 1973 i 1996 roku i mieszkają w Błagowieszczeńsku, w obwodzie amurskim. Są matką i córką. W momencie zajścia zdarzeń skarżące mieszkały w Błagowieszczeńsku. Na początku 2002 roku przeprowadziły się do Moskwy i postanowiły kupić tam mieszkanie. Pewien B. zaproponował im pomoc w znalezieniu mieszkania. 16 października 2002 roku Wydział Mieszkalnictwa Miasta Moskwa podpisał umowę najmu społecznego z pewnym K. dotyczącą dwupokojowego mieszkania przy ul. Prospekt Vernadskogo 32-70-69 w Moskwie. W październiku 2002 roku pierwsza skarżąca kupiła mieszkanie w obwodzie kałuskim z zamiarem wymiany go na mieszkanie w Moskwie. 23 października 2002 roku K. zwrócił się do Moszhilservice (moskiewskiej państwowej agencji komercyjnej) o zezwolenie na wymianę jego mieszkania w Moskwie, zajmowanego na podstawie umowy najmu społecznego, na mieszkanie w obwodzie kałuskim należące do pierwszej skarżącej. 29 października 2002 roku Komisja Wymiany Mieszkań zezwoliła na wymianę mieszkań między K. a pierwszą skarżącą. 6 listopada 2002 roku pierwsza skarżąca otrzymała bon wymiany uprawniający ją do wprowadzenia się do mieszkania w Moskwie. Pod koniec listopada 2002 roku skarżące zostały zarejestrowane jako zamieszkujące w tym mieszkaniu. Skarżące zapłaciły pewną sumę pieniędzy B. W 2004 roku wszczęto postępowanie karne przeciwko B. w związku z podejrzeniem oszustwa. Pierwsza skarżąca została poinformowana o tym postępowaniu. Nie wniosła jednak żadnych powództw cywilnych przeciwko B. 12 grudnia 2005 roku Sąd Rejonowy w Nikulino w Moskwie („Sąd Rejonowy”) uznał B. za winnego oszustwa. Sąd ustalił, że B. sfałszował wyrok sądowy uprawniający do przydzielenia mieszkania przy ul. Prospekt Vernadskogo 32‑70‑69 w Moskwie K. na podstawie umowy najmu społecznego, a następnie w sposób oszukańczy zorganizował wymianę mieszkań między K. a pierwszą skarżącą za zapłatę przez tę ostatnią kwoty 1 177 773,40 rubli rosyjskich (RUB). W wyniku przestępczych działań B. prawa własności Miasta Moskwa do mieszkania będącego przedmiotem sprawy zostały bezprawnie przeniesione na pierwszą skarżącą. 6 marca 2006 roku Sąd Miejski w Moskwie („Sąd Miejski”) zmienił wyrok z 12 grudnia 2005 roku. W szczególności Sąd Miejski stwierdził, że w wyniku działań B. pierwsza skarżąca została zarejestrowana jako zajmująca mieszkanie będące przedmiotem sprawy i nabyła prawo do zostania jego właścicielem poprzez prywatyzację. Pierwsza skarżąca nie miała jednak wystarczająco dużo czasu, aby nabyć prawa własności do mieszkania poprzez prywatyzację, a mieszkanie nie zostało wyjęte z własności Miasta Moskwa. Dlatego też działania B. musiały zostać przekwalifikowane na usiłowanie oszustwa. W październiku 2008 roku Wydział Mieszkalnictwa Miasta Moskwa wniósł pozew przeciwko pierwszej skarżącej i K. Wydział Mieszkalnictwa twierdził, powołując się na wyrok z 12 grudnia 2005 roku, że wszystkie transakcje dotyczące mieszkania przy ul. Prospekt Vernadskogo 32-70-69 w Moskwie były niezgodne z prawem i dlatego musiały zostać uznane za nieważne, a skarżące musiały zostać eksmitowane z tego mieszkania. W kwietniu 2009 roku pierwsza skarżąca wniosła powództwo wzajemne przeciwko Wydziałowi Mieszkalnictwa w swoim własnym imieniu, a także w imieniu drugiej skarżącej, która w tamtym czasie była niepełnoletnia. Złożyła oświadczenie, że nie mogła wiedzieć, że K. uzyskał umowę najmu społecznego na podstawie podrobionych dokumentów; wymiana mieszkań między nią a K. została zweryfikowana i zatwierdzona przez wszystkie właściwe organy państwowe, a dlatego musiała być uznana za użytkownika w dobrej wierze tego mieszkania. Pierwsza skarżąca twierdziła również, że powództwo Miasta Moskwa uległo przedawnieniu. 6 października 2009 roku Sąd Rejonowy unieważnił umowę najmu społecznego zawartą z K., wymianę mieszkań między K. a pierwszą skarżącą oraz bon wymiany z 6 listopada 2002 roku oraz nakazał eksmisję skarżących. Sąd Rejonowy uznał następująco:\n„...Biorąc pod uwagę, że [K.] nie nabył prawa do korzystania z lokalu będącego przedmiotem sprawy, nie mógł go więc wymienić, a [pierwsza skarżąca] nie mogła otrzymać bonu wymiany i wprowadzić się do lokalu będącego przedmiotem sprawy. Sąd stwierdza nieważność transakcji zgodnie z art. 168 [Kodeksu Cywilnego], ponieważ są one niezgodne z wymogami art. 50, 51, 53, 54, 67-74 Kodeksu Mieszkalnictwa. Sąd, na podstawie art. 167 Kodeksu Cywilnego, przywraca strony do stanu poprzedniego. Biorąc pod uwagę, że mieszkanie nr 3-1-a we wsi Nowosłobodsk, rejon duminicki, obwód kałuski, nie może zostać zwrócone [skarżącej], ponieważ było przedmiotem kilku transakcji, a jego wartość wynosi 732 000 RUB, Sąd nakazuje [K.] zapłatę kwoty 732 000 RUB na rzecz Natalii Jewgieniewny Szwidkiej [pierwszej skarżącej] ...”\nPierwsza skarżąca odwołała się. W odwołaniu złożyła oświadczenie, że Miasto Moskwa nie utraciło praw własności do mieszkania i, biorąc pod uwagę jej status użytkownika w dobrej wierze, Sąd Rejonowy nie znalazł podstaw do uwzględnienia powództwa o eksmisję. Pierwsza skarżąca złożyła również oświadczenie, że mieszkała w mieszkaniu przez siedem lat wraz ze swoją niepełnoletnią córką, opłacała je oraz przeprowadzała w nim prace konserwacyjne. Na koniec wskazała, że Sąd Rejonowy nie zwrócił się do organu opiekuńczego o wydanie opinii w zakresie eksmisji jej niepełnoletniej córki z mieszkania. 6 maja 2010 roku Sąd Miejski utrzymał w mocy wyrok z 6 października 2009 roku po rozpoznaniu odwołania. W 2014 roku skarżące wróciły do Błagowieszczeńska. 9 lutego 2015 roku skarżące zwróciły się do Sądu Rejonowego w Nikulino w Moskwie z wnioskiem o wydanie duplikatu tytułu egzekucyjnego w odniesieniu do wyroku z 6 października 2009 roku. 21 kwietnia 2015 roku skarżące otrzymały tytuł egzekucyjny. 26 czerwca 2015 roku komornik wszczął postępowanie egzekucyjne w celu odzyskania od K. kwot przyznanych wyrokiem z 6 października 2009 roku na rzecz pierwszej skarżącej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175641", "text": "Skarżący urodził się w 1965 roku w Kraju Ałtajskim. Mieszka w Nowosybirsku. W danym czasie skarżący odbywał karę pozbawienia wolności za rozboje z użyciem niebezpiecznego narzędzia w kolonii karnej nr 21 w obwodzie nowosybirskim. 20 stycznia 2007 r. skarżący zgłosił się do lekarza więziennego ze skargą na silny ból dolnej części pleców, który pojawił się po przypadkowym upadku. Lekarz zdiagnozował osteochondrozę lędźwiową i przepisał standardowe leczenie. Leczenie okazało się nieskuteczne. Trzydzieści dni później został przyjęty do izby chorych kolonii karnej na miesięczny cykl leczenia stacjonarnego. Zdaniem skarżącego w jednostce nie zatrudniano niezbędnych specjalistów medycznych ani nie posiadanego sprzętu potrzebnego do leczenia jego schorzenia. Ponieważ nie nastąpiła poprawa w stanie zdrowia skarżącego, a ból utrzymywał się, 13 marca 2007 r. został przewieziony do regionalnego więziennego szpitala w Nowosybirsku. Został zbadany przez neurologa, który zdiagnozował mielopatię, problem neurologiczny związany z rdzeniem kręgowym, któremu towarzyszyło lekkie zaburzenie czynności nóg. Zmodyfikowano schemat leczenia, ale jego stan nie uległ zmianie. Został wypisany ze szpitala 2 kwietnia 2007 r. Skarżący był leczony w izbie chorych kolonii karnej dwukrotnie: w okresie od 20 kwietnia do 23 czerwca 2007 r. oraz od 17 września do 2 listopada 2007 r. 28 listopada 2007 r. skarżący został uznany za osobę z niepełnosprawnością trzeciego stopnia. 18 lutego, 25 sierpnia i 1 listopada 2008 r. władze zakładu karnego zwróciły się z wnioskiem o przeniesienie go do więziennego szpitala im. Gaazy w Petersburgu w celu „leczenia neurochirurgicznego”, ale najprawdopodobniej nie otrzymały odpowiedzi. W międzyczasie skarżący był przewożony tam i z powrotem między izbą chorych a szpitalem więziennym, otrzymując głównie leki łagodzące objawy. Rozwinęła się u niego pareza, stan neurologiczny objawiający się osłabieniem mięśni, w trzech kończynach, i zaczął używać kul. 1 grudnia 2008 r. specjalna komisja lekarska potwierdziła niepełnosprawność skarżącego i zleciła badanie rezonansem magnetycznym („MRI”), jednak zakład karny nie miał funduszy na jego opłacenie. Po zebraniu wystarczającej kwoty pieniędzy skarżący wykonał rezonans magnetyczny 10 grudnia 2009 r. Badanie wykazało nieprawidłowe zwężenie kanału kręgowego. Skarżącemu zalecono leczenie zachowawcze. Otrzymane leczenie nie powstrzymało postępu choroby i 2 kwietnia 2010 r. skarżący został uznany za osobę z niepełnosprawnością drugiego stopnia. W lipcu 2010 r. władze zakładu karnego złożyły wniosek o przyjęcie go do oddziału neurochirurgicznego szpitala im. Gaazy. 27 września 2010 r. ich wniosek został odrzucony z powodu braku aktualnego rezonansu magnetycznego. 6 grudnia 2010 r. skarżący złożył skargę do prokuratora obwodu nowosybirskiego na niedotrzymanie przez władze medyczne obowiązku złożenia wniosku o jego przeniesienie do szpitala więziennego. Pismem z 28 grudnia 2010 r. prokurator uznał zarzuty skarżącego za uzasadnione, zauważając, że funkcjonariusz więzienny został już ukarany za niedostarczenie pełnej dokumentacji medycznej skarżącego do szpitala więziennego im. Gaazy. Prokurator polecił władzom zakładu karnego złożyć wniosek o przyjęcie skarżącego do szpitala więziennego. 24 lutego 2011 r. skarżącego badał główny specjalista ds. traumatologii obwodu nowosybirskiego, który zalecił operację kręgosłupa, zabieg dostępny w ramach systemu limitów (odpowiednie przepisy dotyczące limitów patrz w paragrafie 28 poniżej). 1 marca 2011 r. komisja lekarska szpitala zwróciła się do władz regionalnych o przyznanie skarżącemu limitu na operację. 9 września 2011 r. władze zakładu karnego opłaciły skarżącemu rezonans magnetyczny w szpitalu cywilnym. Na podstawie tego badania lekarz cywilny potwierdził trzy dni później konieczność operacji kręgosłupa. W międzyczasie skarżący wniósł powództwo o odszkodowanie do Sądu Rejonowego w Toguczynie w obwodzie nowosybirskim, skarżąc się na niedostarczenie mu przez władze skutecznej pomocy medycznej, w szczególności wymaganej operacji kręgosłupa. 23 listopada 2011 r. Sąd Rejonowy oddalił powództwo skarżącego, uznając, że otrzymał on wymaganą pomoc medyczną. Co do przedmiotu powództwa, rzekomego niedokonania operacji kręgosłupa, sąd zauważył, że władze już zwróciły się o przyznanie skarżącemu limitu na operację. 29 marca 2012 r. Sąd Obwodowy w Nowosybirsku utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu apelacji, a stał się on prawomocny. 5 lipca 2012 r. Sąd Obwodowy w Nowosybirsku odmówił wznowienia postępowania w drodze skargi kasacyjnej, potwierdzając decyzje sądów niższych instancji. 7 listopada 2012 r. specjalna komisja lekarska w Nowosybirskim Instytucie Badawczym Traumatologii i Ortopedii, regionalny organ medyczny odpowiedzialny za rozdział limitów, odmówiła przyznania go skarżącemu. Zalecono leczenie zachowawcze. W latach 2012 i 2013 skarżący przebywał w szpitalu więziennym na kilku cyklach leczenia stacjonarnego. Nie odnotowano pozytywnego wpływu na stan jego kręgosłupa. Skarżący został zwolniony warunkowo 19 lipca 2013 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175642", "text": "Skarżąca urodziła się w 1949 roku i mieszka w Torres Novas. 16 lutego 2004 r. wszczęto postępowanie o eksmisję przeciwko mężowi skarżącej, A.S., przed Sądem w Torres Novas (postępowanie krajowe nr 154/04.7TBTNV). 31 marca 2004 r. A.S. złożył odpowiedź na pozew (contestację), a 6 maja 2004 r. powód złożył replikę (réplica). 22 września 2006 r. A.S. zmarł. 7 listopada 2006 r. sąd zawiesił postępowanie, a 9 listopada 2007 r. stwierdził jego przerwanie, ponieważ powód nie podjął inicjatywy kontynuowania postępowania przeciwko spadkobiercom pozwanego. 18 grudnia 2007 r. powód wystąpił o dopuszczenie do kontynuowania postępowania przeciwko spadkobiercom pozwanego (incidente de habilitação de herdeiros). Po napotkaniu trudności z wezwaniem spadkobierców, sądowi udało się wezwać ich wszystkich, a 13 czerwca 2009 r. spadkobiercy pozwanego, w tym skarżąca, zostali dopuszczeni do udziału w postępowaniu jako strony. 26 czerwca 2009 r. sąd został poinformowany o śmierci powoda. W nieznanej dacie jeden ze spadkobierców powoda, A.O., wystąpił o kontynuację postępowania z udziałem jej i pozostałego spadkobiercy powoda jako stron. 22 czerwca 2012 r. sąd dopuścił spadkobierców powoda do udziału w postępowaniu jako strony. 22 stycznia 2010 r. sąd został poinformowany o śmierci jednego ze spadkobierców pozwanego. W nieznanej dacie A.O. wystąpiła o kontynuację postępowania przeciwko spadkobiercom zmarłej strony. 4 maja 2010 r. podała informacje o tych spadkobiercach, a w lipcu dostarczyła ich akty urodzenia. 12 lipca 2011 r. A.O. podała adresy spadkobierców, w następstwie czego zostali oni wezwani. 30 kwietnia 2012 r. ci spadkobiercy zostali dopuszczeni do udziału w postępowaniu jako strony. 14 grudnia 2012 r. sąd wydał postanowienie sanacyjne (despacho saneador) określające fakty, które zostały już ustalone, oraz te, które pozostały nieustalone. 14 stycznia 2013 r. spadkobiercy powoda wnioskowali o przeprowadzenie oględzin domu, które odbyły się 3 kwietnia 2013 r. 29 maja 2013 r. rozprawa zaplanowana na ten dzień została odroczona, ponieważ nie stawili się pełnomocnicy stron. Następnie rozprawy odbyły się 18 września, 29 października i 17 grudnia 2013 r. 14 stycznia 2014 r. sąd podjął decyzję w sprawie ustalenia faktów (resposta à matéria de facto), a 13 marca 2014 r. wydał wyrok, w którym nakazał skarżącej opróżnienie domu oraz zapłatę zaległego czynszu. W nieznanej dacie skarżąca odwołała się od tego wyroku. Odwołanie zostało uznane za niedopuszczalne z nieznanych przyczyn. Ponieważ skarżąca nie zastosowała się do wyroku z 13 marca 2014 r. (patrz powyższy paragraf 21), 19 stycznia 2015 r. powód wszczął przeciwko niej postępowanie egzekucyjne przed Sądem w Santarém. Zgodnie z najnowszymi informacjami otrzymanymi przez Trybunał w dniu 23 listopada 2015 r., w tym dniu postępowanie egzekucyjne nadal było w toku w pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175670", "text": "22 grudnia 1998 r. pierwszy skarżący złożył pozew o odszkodowanie do Sądu Miejskiego w Sarajewie, dochodząc odszkodowania od Federacji Bośni i Hercegowiny („Federacji”) za towary zajęte podczas wojny w latach 1992–95. 10 maja 2007 r. Sąd Miejski w Sarajewie nakazał Federacji zapłacenie pierwszemu skarżącemu kwoty 521 556,20 marki konwertowalnej (BAM – około 266 370 euro (EUR)) tytułem szkody majątkowej, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwietnia 1992 r. oraz kosztami postępowania, zgodnie z odpowiednimi przepisami Ustawy o zobowiązaniach z 1978 r. 23 stycznia 2009 r. Sąd Kantonu Sarajewo uwzględnił w części odwołanie Federacji i zmienił wyrok z 10 maja 2007 r. w zakresie dotyczącym odsetek za opóźnienie. Orzekł, że odsetki powinny być naliczane od lutego 1996 r. Pozostała część wyroku pierwszej instancji została utrzymana w mocy i tego samego dnia stała się prawomocna. W nieokreślonym dniu Federacja wniosła skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego Federacji Bośni i Hercegowiny („Sąd Najwyższy”) od wyroku z 23 stycznia 2009 r. 10 czerwca 2010 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę. Uznał w szczególności, że Sąd Kantonu Sarajewo prawidłowo zastosował Ustawę o zobowiązaniach z 1978 r. w zakresie odsetek za opóźnienie. 4 marca 2009 r. Sąd Miejski w Sarajewie wydał nakaz egzekucyjny. Egzekucja miała być przeprowadzona na koszt dłużnika. 28 maja 2009 r. Sąd Miejski w Sarajewie oddalił sprzeciw dłużnika i utrzymał w mocy nakaz egzekucyjny z 4 marca 2009 r. 16 marca 2010 r. bank dłużnika poinformował sąd egzekucyjny, że skarżący otrzymał kwotę 24 244,78 BAM tytułem kosztów postępowania. 28 stycznia 2013 r. Sąd Miejski w Sarajewie zwrócił się do banku z wnioskiem o informacje o stanie egzekucji. 14 lutego 2013 r. bank poinformował Sąd Miejski w Sarajewie, że nie uważa, by nakaz egzekucyjny z 4 marca 2009 r. został w pełni zrealizowany (ponieważ należne odsetki nie zostały zapłacone). 17 sierpnia 2010 r. pierwszy skarżący wniósł skargę do Trybunału Konstytucyjnego Bośni i Hercegowiny („Trybunał Konstytucyjny”), skarżąc się na niewykonanie prawomocnego wyroku z 10 maja 2007 r. 7 listopada i 13 grudnia 2012 r. pierwszy skarżący poinformował Trybunał Konstytucyjny, że zadłużenie główne zostało spłacone 9 grudnia 2011 r., ale odsetki za opóźnienie pozostają nieuregulowane. Wezwany do przedłożenia uwag na temat skargi pierwszego skarżącego, Federalne Ministerstwo Finansów argumentowało, że Ustawa o szkodach wojennych z 2001 r. stwierdziła, że szkody wojenne stanowią część długu publicznego, do którego nie mają zastosowania odsetki za opóźnienie. W ten sposób nie istniała podstawa prawna do wypłaty odsetek za opóźnienie pierwszemu skarżącemu. 12 czerwca 2013 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że doszło do naruszenia artykułu 1 Protokołu nr 1 do Konwencji z powodu nadmiernego przedłużenia się postępowania egzekucyjnego. Nakazał Sądowi Miejskiemu zakończenie postępowania egzekucyjnego bez zwłoki. Trybunał Konstytucyjny nie rozpatrzył jednak kwestii wysokości odsetek za opóźnienie.\n\nW zakresie istotnym dla sprawy rozpatrywanej przez Sąd, jego uzasadnienie było następujące:\n„39. ... z materiałów w aktach sprawy wynika, że kwestionowane postępowanie egzekucyjne nie zostało (i) zakończone ani (ii) umorzone poprzez ostateczną decyzję procesową odrzucającą wniosek skarżącego o egzekucję. Ponadto nie zostało ono zawieszone z żadnego z powodów przewidzianych w Ustawie o postępowaniu egzekucyjnym z 2003 r. ... Zgodnie z Ustawą o postępowaniu egzekucyjnym z 2003 r., obowiązek sądu egzekucyjnego nie kończy się w momencie wydania i doręczenia nakazu egzekucyjnego właściwemu organowi do przeprowadzenia egzekucji. 40. W związku z tym, niewykonanie przez Sąd Miejski obowiązku zakończenia postępowania egzekucyjnego w jeden ze sposobów przewidzianych w [Ustawie o postępowaniu egzekucyjnym z 2003 r.] ... bez żadnego uzasadnienia opartego na odpowiednim prawie doprowadziło do bezprawnego ingerowania w prawo skarżącego do spokojnego korzystania ze swojego mienia, zagwarantowane w art. II/3.k) Konstytucji Bośni i Hercegowiny oraz w art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji Europejskiej.” Ani wyrok z 10 maja 2007 r. (kwota należna tytułem odsetek za opóźnienie), ani decyzja Trybunału Konstytucyjnego z 12 czerwca 2013 r. nie zostały w pełni wykonane do dnia dzisiejszego, według ostatnich dostępnych informacji.\n\n5 czerwca 2001 r. drugi skarżący złożył pozew o odszkodowanie do Sądu Miejskiego w Orašje, dochodząc odszkodowania od Federacji za własność, która została zniszczona podczas wojny w latach 1992–95. 28 maja 2007 r. Sąd Miejski w Orašje nakazał Federacji zapłacenie drugiemu skarżącemu kwoty 70 000 BAM (około 35 260 EUR) tytułem szkody majątkowej, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwietnia 2003 r. oraz kosztami postępowania, zgodnie z odpowiednimi przepisami Ustawy o zobowiązaniach z 1978 r. 14 listopada 2007 r. drugi skarżący złożył wniosek o egzekucję wyroku z 28 maja 2007 r. do Sądu Miejskiego w Orašje. 14 grudnia 2007 r. Sąd Miejski w Orašje wydał nakaz egzekucyjny. Egzekucja miała być przeprowadzona na koszt dłużnika. 13 lutego 2008 r. sąd oddalił sprzeciw dłużnika i utrzymał w mocy nakaz egzekucyjny z 14 grudnia 2007 r. 26 października 2009 r. drugiemu skarżącemu wydano obligacje rządowe zamiast gotówki w zamian za zadłużenie główne, zgodnie z Ustawą o długu wewnętrznym z 2004 r. (patrz punkt 42 poniżej). 10 grudnia 2010 r. bank poinformował Sąd Miejski w Orašje, że nie może dokonywać żadnych płatności z konta dłużnika bez zgody Federalnego Ministerstwa Finansów. 4 listopada 2011 r. Federalne Ministerstwo Finansów poinformowało drugiego skarżącego, że zgodnie ze zmianami do Ustawy o długu wewnętrznym z 2004 r. (patrz punkt 42 poniżej), otrzyma on płatność gotówkową za wartość nominalną tych obligacji rządowych, których nie handlował na giełdzie papierów wartościowych, pomniejszoną o kwotę wypłaconą tytułem odsetek od obligacji. 5 grudnia 2011 r. drugi skarżący otrzymał kwotę 66 499,98 BAM tytułem zadłużenia głównego. Drugi skarżący uznał, że płatność ta w pełni uregulowała zadłużenie główne. 17 maja 2012 r. Sąd Miejski w Orašje częściowo zawiesił postępowanie egzekucyjne w związku z płatnościami dokonanymi w 2010 i 2011 r. 12 czerwca 2012 r. Ministerstwo Finansów poinformowało Sąd Miejski w Orašje, że wyrok z 28 maja 2007 r. został w pełni wykonany w zakresie zadłużenia głównego i kosztów postępowania oraz że nie istnieje podstawa prawna do wypłaty odsetek za opóźnienie. 5 kwietnia 2013 r. Sąd Miejski w Orašje poinstruował drugiego skarżącego, aby wniósł powództwo cywilne o odszkodowanie przeciwko banku na podstawie ogólnych przepisów prawa deliktów za niewykonanie nakazu egzekucyjnego z 14 grudnia 2007 r. i pełne wyegzekwowanie wyroku z 28 maja 2007 r. 2 kwietnia 2014 r. Sąd Miejski w Orašje zmienił nakaz egzekucyjny z 14 grudnia 2007 r. w zakresie środków egzekucji, nakazując przeprowadzenie egzekucji z środków na rachunkach dłużnika w dwóch różnych bankach. 3 stycznia 2009 r. drugi skarżący wniósł skargę do Trybunału Konstytucyjnego, skarżąc się na niewykonanie prawomocnego wyroku z 28 maja 2007 r. 8 czerwca 2011 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że doszło do naruszenia artykułu 6 § 1 Konwencji i artykułu 1 Protokołu nr 1 do Konwencji w sprawie drugiego skarżącego oraz w trzech innych sprawach z powodu nadmiernego opóźnienia w egzekucji w każdej ze spraw. Uznał również, że harmonogram egzekucji zgodnie z Ustawą o długu wewnętrznym z 2004 r., który wówczas przewidywał, że prawomocne wyroki powinny być egzekwowane poprzez zapłatę odszkodowań wojennych w obligacjach rządowych zamiast w gotówce, nałożył nieproporcjonalne obciążenie na skarżących. W swoim uzasadnieniu Trybunał Konstytucyjny powołał się na swoje wcześniejsze orzeczenia dotyczące tej samej sprawy. Nakazał Federacji wyegzekwowanie kwestionowanych prawomocnych wyroków bez dalszej zwłoki. 16 stycznia 2013 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że jego decyzja z 8 czerwca 2011 r. została wykonana. Wyrok z 28 maja 2007 r. (kwota należna tytułem odsetek za opóźnienie) nie został jednak do tej pory w pełni wykonany.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177085", "text": "25 kwietnia 2008 r. skarżący przybył do Turcji legalnie na wizie ważnej przez jeden miesiąc. 24 kwietnia 2010 r. skarżący, który przebywał w Turcji od kwietnia 2008 r., został zatrzymany przez policję na lotnisku Atatürka w Stambule. Tego samego dnia złożył oświadczenie przed policją lotniskową. Zgodnie z dokumentem zawierającym jego oświadczenie, skarżący został poinformowany, że jest podejrzewany o nieposiadanie ważnego dokumentu tożsamości oraz o nielegalny wjazd do Turcji. Był przetrzymywany w areszcie na komisariacie policji na lotnisku przez kolejne trzy dni. 27 kwietnia 2010 r. skarżący został przewieziony do Ośrodka Deportacyjnego w Kumkapı w Stambule. Zgodnie z relacją skarżącego, w czasie jego zatrzymania ośrodek był poważnie przepełniony, co powodowało problemy z higieną. W budynku było dużo owadów, a jakość i ilość jedzenia były również dość niskie. Ponadto nie zapewniano możliwości przebywania na świeżym powietrzu. 2 czerwca 2010 r. skarżący złożył wniosek o zwolnienie do Sądu Pokoju w Stambule. Sąd orzekł tego samego dnia, że nie jest właściwy, ponieważ skarżący nie został zatrzymany w ramach śledztwa karnego. Sąd zatem orzekł, że wszelkie wnioski muszą być składane do sądów administracyjnych. W nieokreślonym dniu skarżący złożył wniosek o azyl do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oraz złożył wniosek o nadanie statusu uchodźcy do Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR). 25 czerwca 2010 r. skarżący otrzymał zezwolenie na pobyt czasowy w prowincji Bilecik jako ubiegający się o azyl i został tego samego dnia zwolniony z Ośrodka Deportacyjnego w Kumkapı. Zgodnie z informacją dostarczoną przez jego przedstawiciela 4 stycznia 2017 r., decyzja o deportacji skarżącego została wydana w nieokreślonym dniu 2016 r. Jest przetrzymywany w Ośrodku Deportacyjnym Işıkkent w Izmirze od 20 września 2016 r. w celu jego wydalenia. Postępowanie krajowe wszczęte przez skarżącego przeciwko decyzji o deportacji oraz wniosek skarżącego o nadanie statusu uchodźcy złożony do UNHCR wciąż trwają.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175659", "text": "Skarżąca urodziła się w 1945 roku i mieszka w Bobadeli. W grudniu 1993 r. skarżąca stała się pacjentką oddziału ginekologicznego Szpitala Położniczego Alfredo da Costa (obecnie przemianowanego na Centralny Szpital Lizboński – Centro Hospitalar de Lisboa Central, dalej „CHLC”). 9 grudnia 1993 r. u skarżącej zdiagnozowano zapalenie gruczołu Bartholina, chorobę ginekologiczną, po lewej stronie pochwy (bartholinite à esquerda). Rozpoczęła leczenie, które obejmowało drenaże (drenagens). Po każdym drenażu gruczoł Bartholina puchł, powodując u skarżącej znaczny ból. Wymagała zatem drugiego drenażu i leków przeciwbólowych. Podczas konsultacji na początku 1995 r. zaproponowano jej operację w celu leczenia tej dolegliwości. 21 maja 1995 r. skarżąca została przyjęta do CHLC w celu przeprowadzenia zabiegu chirurgicznego usunięcia lewego gruczołu Bartholina. 22 maja 1995 r. skarżącej usunięto oba gruczoły, po lewej i prawej stronie pochwy. W nieznanej dacie po wypisaniu ze szpitala skarżąca zaczęła odczuwać silny ból i utratę czucia w pochwie. Cierpiała również na nietrzymanie moczu, miała trudności z siedzeniem i chodzeniem oraz nie mogła utrzymywać stosunków seksualnych. W nieznanej dacie skarżąca została poinformowana po badaniu w prywatnej klinice, że lewy nerw sromowy (nervo pudenda do lado esquerdo) został uszkodzony podczas operacji. 26 kwietnia 2000 r. skarżąca wytoczyła powództwo cywilne przed Sądem Administracyjnym w Lizbonie (Tribunal Administrativo do Círculo de Lisboa) przeciwko CHLC na podstawie ustawy o odpowiedzialności państwa (ação de responsabilidade civil extracontratual por facto ilícito), domagając się odszkodowania w wysokości 70 579 779 escudos (PTE), co odpowiada 325 050 020 euro (EUR), z czego PTE 50 000 000 (EUR 249 399) dotyczyło szkody niemajątkowej wynikłej z niepełnosprawności fizycznej spowodowanej operacją. 4 października 2013 r. Sąd Administracyjny w Lizbonie wydał wyrok częściowo korzystny dla skarżącej. Ustalił on, między innymi, następujące fakty:\n(i) że skarżąca od 1995 r. cierpiała na niedobór fizyczny, który spowodował u niej ogólny trwały stopień niepełnosprawności wynoszący 73% i że niepełnosprawność ta wynikała z przecięcia lewego nerwu sromowego;\n(ii) po wypisaniu ze szpitala skarżąca skarżyła się na ból związany z niewrażliwością w części ciała, na której przeprowadzono operację i która uległa obrzękowi;\n(iii) lewy nerw sromowy został uszkodzony podczas operacji, co spowodowało ból, którego doświadczała skarżąca, utratę czucia i obrzęk w okolicy pochwy;\n(iv) skarżąca odczuwała zmniejszenie wrażliwości pochwy z powodu częściowego uszkodzenia lewego nerwu sromowego.\nCo do meritum, Sąd Administracyjny w Lizbonie uznał, że chirurg działał lekkomyślnie, nie wypełniając swojego obiektywnego obowiązku dbałości, naruszając zasady sztuki lekarskiej (leges artis), oraz ustalił, że istnieje związek przyczynowy między jego postępowaniem a uszkodzeniem lewego nerwu sromowego skarżącej. Sąd Administracyjny w Lizbonie ustalił również, że to to uszkodzenie spowodowało u niej, między innymi, ból i utratę czucia w pochwie oraz nietrzymanie moczu. W konsekwencji miała trudności z chodzeniem, siedzeniem i utrzymywaniem stosunków seksualnych, co wszystko razem sprawiało, że czuła się mniej wartościową kobietą. W konsekwencji skarżąca popadła również w depresję, miała myśli samobójcze i unikała kontaktu z członkami rodziny i przyjaciółmi. Z tych powodów Sąd Administracyjny w Lizbonie uznał, że skarżąca powinna otrzymać 80 000 EUR odszkodowania za szkodę niemajątkową. W zakresie szkody majątkowej Sąd Administracyjny w Lizbonie przyznał jej 92 000 EUR, z czego 16 000 EUR stanowiło wynagrodzenie za usługi pomocy domowej, którą skarżąca musiała zatrudnić, aby pomagała jej w pracach domowych. W nieznanej dacie CHLC odwołał się do Najwyższego Sądu Administracyjnego (Supremo Tribunal Administrativo) od wyroku Sądu Administracyjnego w Lizbonie. Skarżąca wniosła apelację wzajemną (recurso subordinado), argumentując, że powinna otrzymać 249 399 EUR odszkodowania i że apelacja CHLC powinna zostać uznana za niedopuszczalną. Opinia Prokuratury Generalnej przy Najwyższym Sądzie Administracyjnym (Procuradora Geral Adjunta junto do Supremo Tribunal Administrativo) stwierdzała, że apelacja CHLC powinna zostać oddalona, ponieważ ustalono, że doszło do naruszenia zasad sztuki lekarskiej. W konsekwencji zostały spełnione różne wymogi obowiązku zapłaty odszkodowania, a sąd pierwszej instancji orzekł o odszkodowaniu w sposób sprawiedliwy i właściwy. 9 października 2014 r. Najwyższy Sąd Administracyjny utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji co do meritum, ale obniżył, między innymi, kwotę przyznaną za usługi pomocy domowej z 16 000 EUR do 6 000 EUR oraz odszkodowanie za szkodę niemajątkową z 80 000 EUR do 50 000 EUR. Istotna część wyroku w tych punktach brzmi następująco:\n„... w zakresie odszkodowania związanego z kosztami pomocy domowej ... [powódka] nie mogła wykazać zapłaconej kwoty w tym tytule. Ponadto ... uważamy, że przyznanie 16 000 EUR w tym tytule jest rażąco wygórowane. Rzeczywiście, (1) nie ustalono, że powódka utraciła zdolność do zajmowania się zadaniami domowymi, (2) aktywność zawodowa poza domem to jedno, a praca domowa to co innego, oraz (3) biorąc pod uwagę wiek jej dzieci, ona [powódka] prawdopodobnie musiała zajmować się tylko swoim mężem; co prowadzi nas do wniosku, że nie musiała zatrudniać pełnoetatowej pomocy domowej ... Na koniec, w odniesieniu do szkody niemajątkowej, ważne jest ustalenie kwoty, która zrekompensuje powódce ból, utratę czucia i obrzęk w okolicy pochwy, a także trudności z siedzeniem i chodzeniem, które powodują u niej cierpienie i uniemożliwiają jej prowadzenie normalnego życia, zmuszając do codziennego używania podpasek higienicznych w celu ukrycia nietrzymania moczu i kału oraz które ograniczyły jej aktywność seksualną, sprawiając, że czuje się mniej wartościową kobietą. Ponadto nie ma medycznego rozwiązania jej problemu zdrowotnego. Wszystko to spowodowało u niej silną depresję, objawiającą się lękiem i objawami somatycznymi, przejawiającymi się w trudnościach ze snem, głębokiej niechęci i frustracji sytuacją, w której się znalazła, co uczyniło ją bardzo nieszczęśliwą osobą i hamuje ją przed nawiązywaniem relacji z innymi oraz spowodowało, że przestała odwiedzać rodzinę i przyjaciół, chodzić na plażę i do teatru oraz wywołało u niej myśli samobójcze. Należy jednak zauważyć, że powódka cierpi na dolegliwości ginekologiczne od długiego czasu (przynajmniej od 1993 r.) i że poddała się już różnym rodzajom leczenia bez żadnego akceptowalnego rezultatu oraz że to brak rezultatów i niemożność wyleczenia dolegliwości w inny sposób były motywacją do operacji. Miała już nie do zniesienia ból i objawy depresji przed [operacją]. Oznacza to, że skargi powódki nie są nowe i że zabieg chirurgiczny tylko pogorszył już trudną sytuację, faktu tego nie można ignorować przy ustalaniu wysokości odszkodowania. Ponadto nie należy zapominać, że w momencie operacji powódka miała już 50 lat i dwoje dzieci, co oznacza wiek, w którym seks nie jest tak ważny jak w młodszych latach, a jego znaczenie maleje wraz z wiekiem. W związku z tym, biorąc pod uwagę wszystkie te aspekty, uważamy, że odszkodowanie przyznane w pierwszej instancji przekroczyło to, co można uznać za rozsądne, a w związku z tym powódce powinno zostać przyznane 50 000 EUR odszkodowania [w zakresie szkody niemajątkowej].”\n29 października 2014 r. Prokuratura Generalna przy Najwyższym Sądzie Administracyjnym złożyła wniosek do Najwyższego Sądu Administracyjnego o stwierdzenie nieważności (nulidade do acórdão) wyroku z 9 października 2014 r. w części dotyczącej kwoty przyznanej za szkodę niemajątkową. Argumentowano, że uzasadnienie wyroku i decyzja co do wysokości odszkodowania były sprzeczne. Ponadto zgłoszono, że przyznanie odszkodowania nie powinno uwzględniać objawów skarżącej przed interwencją medyczną, tak jakby stawką było jedynie pogorszenie się tych objawów. Istotne części wniosku brzmią następująco:\n„...\nIII – W niniejszej sprawie mamy do czynienia z interwencją chirurgiczną, która miała na celu wyłącznie usunięcie gruczołów Bartholina.\n...\nPodczas tego zabiegu chirurgicznego lewy nerw sromowy został częściowo uszkodzony.\nNerw sromowy ... jest innym narządem niż ten, który był przedmiotem interwencji chirurgicznej.\nW wyniku usunięcia gruczołów powódka poniosła szkodę, która została uznana za ustaloną i która wynikła konkretnie ze wspomnianego uszkodzenia.\nIV- W świetle faktów stanowiących podstawę wyroku i biorąc pod uwagę fakt, że „w braku nieprawdopodobnych i nieoczekiwanych zdarzeń lekarze wyleczyliby chorobę powódki i mogłaby ona powrócić do normalnego życia”, decyzja ustalająca wysokość odszkodowania za szkodę niemajątkową nie powinna brać pod uwagę bólu i objawów depresji powódki przed interwencją chirurgiczną, tak jakby się one pogorszyły.\nWynika to z faktu, że zgodnie z wyrokiem, zniknęłyby one, gdyby gruczoły Bartholina zostały usunięte, a stan powódki wyleczony operacyjnie.\nV – Uzasadnienie wyroku prowadzi logicznie do innej decyzji.\nDecyzją tą byłoby ustalenie odszkodowania za szkodę niemajątkową na podstawie faktu, że powódka zostałaby wyleczona, gdyby nerw sromowy nie został uszkodzony.”\n4 listopada 2014 r. skarżąca złożyła wniosek do Najwyższego Sądu Administracyjnego o przyłączenie się do apelacji Prokuratury Generalnej z 29 października 2014 r., argumentując, że wyrok z 9 października 2014 r. powinien zostać uznany za nieważny w części dotyczącej kwoty odszkodowania za szkodę niemajątkową, którą jej przyznano. 29 stycznia 2015 r. Najwyższy Sąd Administracyjny oddalił apelacje Prokuratury Generalnej i skarżącej oraz utrzymał w mocy swój wyrok z 9 października 2014 r. Uznał, że związek przyczynowy między uszkodzeniem nerwu sromowego a domniemaną szkodą został ustalony. Jednakże to uszkodzenie nie było jedyną przyczyną szkody wyrządzonej skarżącej. W opinii sędziów Najwyższego Sądu Administracyjnego problemy zdrowotne skarżącej przed operacją, a w szczególności jej objawy ginekologiczne i psychologiczne, nie mogły być ignorowane i zostały pogorszone przez zabieg.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-176761", "text": "Wnioskodawca jest spółką prywatną, która została założona w 1989 roku i zarejestrowana w Belgradzie. 9 września 2003 r. wnioskodawca i Beranka AD, spółka o własności społecznej, zawarli umowę poręczenia. W celu zabezpieczenia płatności zobowiązań wynikających z tej umowy, wnioskodawca i Beranka AD zawarli Aneks nr 1 dotyczący fiducyjnego przeniesienia własności tej drugiej na wnioskodawcę (Anex br. 1 Ugovora o fiducijarnom prenosu prava svojine). W tym aneksie mieniem oferowanym jako zabezpieczenie było: (a) mienie nr 6 – magazyn (magacin); (b) mienie nr 29 – elektrownia (energana); (c) mienie nr 30 – kotłownia (kotlovnica); (d) mienie nr 9 – laboratorium (laboratorija); oraz (e) mienie PM2 – maszyny papiernicze (papir mašine). 31 października 2003 r. fiducyjne przeniesienie własności Beranka AD na rzecz wnioskodawcy zostało zarejestrowane przez Urząd Nieruchomości w Berane (Direkcija za nekretnine, Područna jedinica Berane). 8 kwietnia 2004 r. Sąd Gospodarczy w Bijelo Polje (Privredni sud u Bijelom Polju) otworzył postępowanie upadłościowe wobec Beranka AD. 5 czerwca 2004 r. wnioskodawca zgłosił swoje roszczenie w tych postępowaniach. 17 września 2004 r. Sąd Gospodarczy odmówił uznania tego roszczenia. Na skutek decyzji z 17 września 2004 r., 11 października 2004 r. syndyk Beranka AD (stečajni upravnik) złożył wniosek do Urzędu Nieruchomości w Berane o wykreślenie rejestracji fiducyjnego przeniesienia własności na rzecz wnioskodawcy. Tego samego dnia Rejestr Urzędu Nieruchomości uwzględnił ten wniosek. 5 listopada 2004 r. wnioskodawca złożył odwołanie do Departamentu Nieruchomości w Berane (Uprava za nekretnine Područna jedinica Berane). 26 listopada 2004 r. Departament Nieruchomości zmienił wspomnianą decyzję. 13 kwietnia 2005 r. Departament Nieruchomości w Podgoricy (Uprava za nekrentine u Podgorici) uchylił obie decyzje na skutek odwołania i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. 1 czerwca 2005 r. Departament Nieruchomości w Berane ponownie zarejestrował fiducyjne przeniesienie własności mienia nr 6 i 9 oraz PM2, ale odmówił ponownej rejestracji fiducyjnego przeniesienia własności mienia nr 29 i 30. 22 listopada 2005 r. Departament Nieruchomości w Podgoricy utrzymał tę decyzję w mocy. Wnioskodawca odwołał się do Sądu Administracyjnego. 6 lutego 2007 r. Sąd Administracyjny uchylił decyzję Departamentu Nieruchomości w Podgoricy i przekazał sprawę do Departamentu Nieruchomości w Berane. Wydaje się, że sprawa wciąż jest w toku przed tym organem. 11 kwietnia 2007 r. Sąd Administracyjny wydał decyzję egzekucyjną nakazującą rejestrację praw fiducyjnych wnioskodawcy w odniesieniu do całego mienia. Na skutek decyzji Sądu Gospodarczego z 17 września 2004 r. (patrz powyższy paragraf 10), wnioskodawca wniósł sprzeciw. Rozprawy dotyczące sprzeciwu odbyły się 11 sierpnia 2004 r., 31 maja 2005 r. i 17 kwietnia 2006 r. 24 sierpnia 2006 r. Sąd Gospodarczy oddalił sprzeciw wnioskodawcy. 17 stycznia 2007 r. Departament Nieruchomości w Berane ponownie wykreślił fiducyjne przeniesienie własności Beranka AD z rejestru publicznego. 24 lutego 2007 r. wnioskodawca złożył odwołanie od tej decyzji. 3 września 2007 r. Ministerstwo Finansów utrzymało w mocy decyzję Departamentu Nieruchomości o wykreśleniu praw fiducyjnych wnioskodawcy. 8 lipca 2008 r., na skutek odwołania wnioskodawcy, Sąd Administracyjny uchylił decyzję Ministerstwa i przekazał sprawę do Departamentu Nieruchomości w Berane do ponownego rozpatrzenia. 2 października 2008 r. Departament Nieruchomości w Berane nakazał usunięcie praw wnioskodawcy do mienia Beranka AD z rejestru publicznego. 9 kwietnia 2009 r. Ministerstwo Finansów uchyliło decyzję z 2 października 2008 r. i przekazało sprawę do pierwszej instancji. 8 kwietnia 2010 r. Departament Nieruchomości w Berane zawiesił postępowanie, ponieważ potrzebował niektórych dokumentów, które znajdowały się w aktach sprawy w toku przed Sądem Gospodarczym. Ta decyzja została uchylona decyzją Ministerstwa Finansów, a sprawa została przekazana do pierwszej instancji. 26 października 2011 r. Departament Nieruchomości podjął decyzję zezwalającą na usunięcie praw wnioskodawcy z rejestru publicznego. Ten sam organ potwierdził tę decyzję 2 listopada 2011 r. 16 listopada 2011 r. wnioskodawca wniósł sprzeciw do Ministerstwa Finansów. 9 lipca 2012 r. wnioskodawca złożył również odwołanie do Sądu Administracyjnego. 30 listopada 2012 r. Sąd Administracyjny wydał decyzję korzystną dla wnioskodawcy i nakazał Ministerstwu Finansów ponowne rozpatrzenie wcześniejszego sprzeciwu wnioskodawcy. 14 czerwca 2013 r. Ministerstwo Finansów przekazało sprawę do pierwszej instancji. Postępowanie wciąż jest w toku przed Departamentem Nieruchomości w Berane.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-176765", "text": "Skarżący urodził się w 1949 roku i mieszka w Podgoricy. Skarżący był pracownikiem spółki handlowej zajmującej się eksportem z siedzibą w Lublanie, w Słowenii. W następstwie rozpadu Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii, 15 października 1991 r. pracodawca skarżącego zamknął swoje biuro w Podgoricy. Zgodnie z obowiązującym wówczas prawem krajowym skarżącemu przysługiwało odszkodowanie w wysokości 24 pensji miesięcznych. 5 października 1991 r. skarżący założył spółkę handlową z siedzibą w biurach jego byłego pracodawcy. 25 marca 1992 r. złożył wniosek o wydanie zaświadczenia, które umożliwiłoby jego nowej spółce kontynuowanie świadczenia usług (rješenje o ispunjenosti uslova za obavljanje djelatnosti) w Sekretariacie Handlu i Rozwoju w Podgoricy. 3 października 1997 r. skarżący otrzymał to zaświadczenie z Ministerstwa Handlu Republiki Czarnogóry. 29 grudnia 1998 r. skarżący wniósł powództwo cywilne do Sądu Pierwszej Instancji w Podgoricy, domagając się odszkodowania za szkodę majątkową poniesioną w oczekiwaniu na zaświadczenie. 10 marca 1999 r. Sąd Pierwszej Instancji orzekł, że nie jest właściwy do rozpoznania sprawy, i oddalił powództwo. Decyzja ta została uchylona przez Sąd Wyższy 17 września 1999 r., a sprawa została przekazana do Sądu Pierwszej Instancji. 30 kwietnia 2004 r. Sąd Pierwszej Instancji orzekł częściowo na korzyść skarżącego. Sąd Wyższy w Podgoricy uchylił to orzeczenie 24 stycznia 2008 r. i oddalił powództwo skarżącego. W nieokreślonym dniu 2008 r. skarżący wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Ten ostatni uchylił wyrok Sądu Wyższego 7 maja 2008 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. 11 czerwca 2009 r. Sąd Wyższy ponownie oddalił powództwo skarżącego. 4 marca 2010 r. Sąd Najwyższy utrzymał to orzeczenie w mocy. Wyrok Sądu Najwyższego został doręczony skarżącemu 1 kwietnia 2010 r. 23 kwietnia 2002 r. skarżący wniósł pozew o wypłatę 24 pensji miesięcznych (patrz wyżej paragraf 6) przeciwko Gminie Podgorica i Republice Czarnogóry. 5 lutego 2004 r. Sąd Pierwszej Instancji w Podgoricy oddalił powództwo skarżącego. Skarżący odwołał się. 9 listopada 2004 r. Sąd Wyższy w Podgoricy uchylił to orzeczenie i przekazał sprawę do Sądu Pierwszej Instancji do ponownego rozpoznania. 16 maja 2006 r. Sąd Pierwszej Instancji ponownie oddalił powództwo skarżącego. 27 maja 2008 r. Sąd Wyższy częściowo uchylił powyższy wyrok. Sprawę przekazał do ponownego rozpoznania w zakresie uchylonej części. Skarżący wniósł skargę kasacyjną w zakresie części wyroku z 16 maja 2006 r., utrzymanej w mocy przez Sąd Wyższy. Sąd Najwyższy oddalił tę skargę 3 marca 2009 r. 16 stycznia 2010 r. Sąd Pierwszej Instancji oddalił powództwo skarżącego w zakresie przekazanej części wyroku z 16 maja 2006 r. To orzeczenie zostało utrzymane w mocy przez Sąd Wyższy 4 czerwca 2010 r. 18 stycznia 2011 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną skarżącego. Wyrok ten został doręczony skarżącemu 7 lutego 2011 r. W nieokreślonym dniu 2011 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną. 19 kwietnia 2013 r. Sąd Konstytucyjny oddalił skargę skarżącego. Decyzja ta została doręczona skarżącemu 28 maja 2013 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177082", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i mieszka w Bukareszcie. Od 1 sierpnia 2004 r. do 6 sierpnia 2007 r. był zatrudniony w biurze w Bukareszcie spółki S., rumuńskiej firmy prywatnej („pracodawca”), na stanowisku inżyniera sprzedaży. Na żądanie pracodawcy, w celu odpowiadania na zapytania klientów, utworzył konto komunikatora internetowego Yahoo Messenger, usługi czatu online oferującej przesyłanie tekstu w czasie rzeczywistym przez internet. Posiadał już inny, osobisty konto Yahoo Messenger. Regulamin wewnętrzny pracodawcy zabraniał pracownikom korzystania z zasobów firmy w następujący sposób:\n\nArtykuł 50\n„Jakiekolwiek zakłócanie porządku i dyscypliny na terenie firmy jest surowo zabronione, w szczególności:\n...\n– ... do celów osobistych komputerów, kserokopiarek, telefonów lub maszyn do telexu lub faksu.”\n\nRegulamin nie zawierał żadnego odniesienia do możliwości monitorowania przez pracodawcę komunikacji pracowników. Z dokumentów złożonych przez Rząd wynika, że skarżący został poinformowany o regulaminie wewnętrznym pracodawcy i podpisał jego egzemplarz 20 grudnia 2006 r. po zapoznaniu się z jego treścią. 3 lipca 2007 r. biuro w Bukareszcie otrzymało i rozesłało wśród wszystkich pracowników zawiadomienie informacyjne, które zostało sporządzone i wysłane przez siedzibę główną w Klużu 26 czerwca 2007 r. Pracodawca poprosił pracowników o zapoznanie się z zawiadomieniem i podpisanie jego egzemplarza. Istotne części zawiadomienia brzmiały następująco:\n\n„1. ... Czas spędzony w firmie musi być czasem wysokiej jakości dla każdego! Przychodź do pracy, aby zajmować się sprawami firmy i zawodowymi, a nie własnymi problemami osobistymi! Nie marnuj czasu na używanie internetu, telefonu lub faksu do spraw niezwiązanych z pracą lub Twoimi obowiązkami. Tego dyktują [podstawy wychowania], zdrowy rozsądek i prawo! Pracodawca ma obowiązek nadzorować i monitorować pracę pracowników oraz podejmować środki karne wobec każdego winnego! Twoje niewłaściwe zachowanie będzie dokładnie monitorowane i karane! 2. Z powodu powtarzających się [dyscyplinarnych] wykroczeń wobec przełożonego, [a także] prywatnego korzystania z internetu, telefonu i kserokopiarki, jej niedbalstwa i niewykonania jej obowiązków, pani B.A. została zwolniona z przyczyn dyscyplinarnych! Wyciągnij wnioski z jej złego przykładu! Nie popełniaj tych samych błędów! 3. Uważnie przeczytaj układ zbiorowy pracy, regulamin wewnętrzny firmy, opis stanowiska pracy i umowę o pracę, którą podpisałeś! To podstawa naszej współpracy! Między pracodawcą a pracownikiem! ...”\n\nZ dokumentów złożonych przez Rząd, w tym z listy obecności pracodawcy, wynika również, że skarżący zapoznał się z zawiadomieniem i podpisał je w okresie od 3 do 13 lipca 2007 r. Ponadto wynika, że w okresie od 5 do 13 lipca 2007 r. pracodawca rejestrował komunikację skarżącego za pośrednictwem Yahoo Messenger w czasie rzeczywistym. 13 lipca 2007 r. o godz. 16:30 skarżący został wezwany przez pracodawcę do złożenia wyjaśnień. W odpowiednim zawiadomieniu został poinformowany, że jego komunikacja w Yahoo Messenger była monitorowana i że istnieją dowody na to, że używał internetu do celów osobistych, wbrew regulaminowi wewnętrznemu. Załączono wykresy wskazujące, że jego aktywność w internecie była większa niż jego kolegów. Na tym etapie nie został poinformowany, czy monitorowanie jego komunikacji dotyczyło również jej treści. Zawiadomienie brzmiało następująco:\n\n„Proszę wyjaśnić, dlaczego używasz zasobów firmy (połączenie internetowe, Messenger) do celów osobistych w godzinach pracy, co wynika z załączonych wykresów.”\n\nTego samego dnia skarżący poinformował pracodawcę na piśmie, że używał Yahoo Messenger wyłącznie do celów związanych z pracą. O godz. 17:20 pracodawca ponownie wezwał go do złożenia wyjaśnień w zawiadomieniu brzmiącym następująco:\n\n„Proszę wyjaśnić, dlaczego cała korespondencja wymieniona między 5 a 12 lipca 2007 r. przy użyciu identyfikatora [internetowego] S. Bukareszt miała charakter prywatny, co wynika z załączonych czterdziestu pięciu stron.”\n\nWspomniane czterdzieści pięć stron stanowiło transkrypcję wiadomości, które skarżący wymieniał ze swoim bratem i narzeczoną w okresie, kiedy był monitorowany; wiadomości dotyczyły spraw osobistych, a niektóre miały charakter intymny. Transkrypcja obejmowała również pięć wiadomości, które skarżący wymienił z narzeczoną, używając swojego osobistego konta Yahoo Messenger; te wiadomości nie zawierały żadnych informacji intymnych. Również 13 lipca skarżący poinformował pracodawcę na piśmie, że w jego opinii dopuścił się on przestępstwa, a mianowicie naruszenia tajemnicy korespondencji. 1 sierpnia 2007 r. pracodawca rozwiązał umowę o pracę ze skarżącym.\n\nSkarżący zaskarżył swoje zwolnienie w wniosku do Sądu Rejonowego w Bukareszcie („Sąd Rejonowy”). Wniósł do sądu, po pierwsze, o uchylenie zwolnienia; po drugie, o zobowiązanie pracodawcy do wypłacenia mu kwot należnych mu z tytułu wynagrodzenia oraz innych uprawnień i przywrócenia go na stanowisko; oraz po trzecie, o zobowiązanie pracodawcy do zapłacenia mu 100 000 rumuńskich lejów (około 30 000 euro) zadośćuczynienia za szkodę wynikłą ze sposobu zwolnienia oraz zwrot kosztów i wydatków. Co do meritum, powołując się na sprawę Copland przeciwko Zjednoczonemu Królestwu (nr 62617/00, §§ 43-44, ECHR 2007‑I), argumentował, że komunikacja telefoniczna i e-mailowa pracownika z miejsca pracy podlega pojęciom „życia prywatnego” i „korespondencji” i jest zatem chroniona przez artykuł 8 Konwencji. Podniósł również, że decyzja o jego zwolnieniu była niezgodna z prawem i że poprzez monitorowanie jego komunikacji i dostęp do ich treści pracodawca naruszył prawo karne. W odniesieniu w szczególności do szkody, której miał doznać, skarżący wskazał na sposób jego zwolnienia i twierdził, że był nękany przez pracodawcę poprzez monitorowanie jego komunikacji i ujawnianie ich treści „współpracownikom zaangażowanym w jeden lub drugi sposób w procedurę zwolnienia”. Skarżący złożył dowody, w tym pełną kopię transkrypcji swojej komunikacji w Yahoo Messenger oraz kopię zawiadomienia informacyjnego (patrz punkt 15 powyżej). Wyrokiem z 7 grudnia 2007 r. Sąd Rejonowy oddalił wniosek skarżącego i potwierdził, że jego zwolnienie było zgodne z prawem. Istotne części wyroku brzmiały następująco:\n\n„Procedura przeprowadzania postępowania wyjaśniającego jest wyraźnie uregulowana przepisami artykułu 267 Kodeksu pracy. W niniejszej sprawie wykazano, na podstawie dokumentów pisemnych zawartych w aktach, że pracodawca przeprowadził postępowanie wyjaśniające wobec skarżącego, dwukrotnie wzywając go na piśmie do złożenia wyjaśnień [i] określając przedmiot, datę, godzinę i miejsce rozmowy, oraz że skarżący miał możliwość przedstawienia argumentów w swojej obronie dotyczących zarzucanych mu czynów, co wynika z dwóch zawiadomień o wyjaśnienia zawartych w aktach (patrz kopie na kartach 89 i 91).\n\nSąd stoi na stanowisku, że monitorowanie rozmów w internecie, w których pracownik brał udział przy użyciu oprogramowania Yahoo Messenger na komputerze firmy w godzinach pracy – niezależnie od tego, czy działania pracodawcy były nielegalne w świetle prawa karnego – nie może podważyć ważności postępowania dyscyplinarnego w niniejszej sprawie.\n\nFakt, że przepisy zawierające wymóg przesłuchania podejrzanego w przypadku zarzucanego niewłaściwego postępowania i zbadania argumentów przedstawionych w obronie tej osoby przed podjęciem decyzji o karze są sformułowane w trybie rozkazującym, podkreśla intencję ustawodawcy, aby uczynienie poszanowania praw obrony warunkiem wstępnym ważności decyzji o karze.\n\nW niniejszej sprawie, ponieważ pracownik utrzymywał podczas postępowania wyjaśniającego, że nie używał Yahoo Messenger do celów osobistych, ale w celu doradzania klientom w sprawie produktów sprzedawanych przez jego pracodawcę, sąd stoi na stanowisku, że sprawdzenie treści [skarżącego] rozmów było jedynym sposobem, w jaki pracodawca mógł ustalić ważność jego argumentów.\n\nPrawo pracodawcy do monitorowania (monitoriza) pracowników w miejscu pracy, [w szczególności] w zakresie ich korzystania z komputerów firmowych, stanowi część szerszego prawa, regulowanego przepisami artykułu 40 (d) Kodeksu pracy, do nadzorowania sposobu wykonywania przez pracowników ich zadań zawodowych.\n\nBiorąc pod uwagę, że wykazano, że uwagę pracowników zwrócono na fakt, że krótko przed nałożeniem na skarżącego kary dyscyplinarnej inny pracownik został zwolniony za używanie internetu, telefonu i kserokopiarki do celów osobistych, i że pracownicy zostali ostrzeżeni, że ich działania są monitorowane (patrz zawiadomienie nr 2316 z 3 lipca 2007 r., które skarżący podpisał [po] zapoznaniu się z nim – patrz kopia na karcie 64), pracodawcy nie można zarzucić braku przejrzystości i niepoinformowania pracowników w jasny sposób, że monitoruje ich korzystanie z komputerów.\n\nDostęp do internetu w miejscu pracy jest przede wszystkim narzędziem udostępnionym pracownikom przez pracodawcę do użytku zawodowego, a pracodawca niewątpliwie ma uprawnienia, w wyniku prawa do nadzorowania działalności pracowników, do monitorowania osobistego korzystania z internetu.\n\nTakie kontrole przez pracodawcę są konieczne na przykład ze względu na ryzyko, że poprzez swoje korzystanie z internetu pracownicy mogą uszkodzić systemy IT firmy, przeprowadzać nielegalne działania w cyberprzestrzeni, za które firma może ponosić odpowiedzialność, lub ujawnić tajemnice handlowe firmy.\n\nSąd uważa, że czyny popełnione przez skarżącego stanowią wykroczenie dyscyplinarne w rozumieniu artykułu 263 § 2 Kodeksu pracy, ponieważ stanowią zawinione naruszenie przepisów artykułu 50 regulaminu wewnętrznego S. ..., które zabraniają używania komputerów do celów osobistych.\n\nWspomniane czyny są uważane w regulaminie wewnętrznym za ciężkie naruszenie obowiązków, za które karą, zgodnie z artykułem 73 tego samego regulaminu wewnętrznego, [jest] rozwiązanie umowy o pracę z przyczyn dyscyplinarnych.\n\nBiorąc pod uwagę przedstawione powyżej argumenty faktyczne i prawne, sąd uważa, że zaskarżona decyzja jest uzasadniona i zgodna z prawem i oddala wniosek jako bezzasadny.”\n\nSkarżący odwołał się do Sądu Apelacyjnego w Bukareszcie („Sąd Apelacyjny”). Powtórzył argumenty, które przedstawił przed sądem pierwszej instancji, i dodatkowo twierdził, że ten sąd nie wyważył sprawiedliwie interesów zaangażowanych, niesłusznie stawiając na pierwszym miejscu interes pracodawcy w cieszeniu się swobodą kontroli czasu i zasobów pracowników. Argumentował dalej, że ani regulamin wewnętrzny, ani zawiadomienie informacyjne nie zawierały żadnej wskazówki, że pracodawca może monitorować komunikację pracowników. Sąd Apelacyjny oddalił apelację skarżącego wyrokiem z 17 czerwca 2008 r., którego istotne części brzmiały:\n\n„Sąd pierwszej instancji słusznie stwierdził, że internet jest narzędziem udostępnionym pracownikom przez pracodawcę do użytku zawodowego i że pracodawca ma prawo ustalać zasady korzystania z tego narzędzia, ustanawiając zakazy i przepisy, których pracownicy muszą przestrzegać przy korzystaniu z internetu w miejscu pracy; jest jasne, że użytkowanie osobiste może zostać odmówione, a pracownicy w niniejszej sprawie zostali o tym należycie poinformowani w zawiadomieniu wydanym 26 czerwca 2007 r. zgodnie z przepisami regulaminu wewnętrznego, w którym byli poinstruowani, aby przestrzegać godzin pracy, być obecnym w miejscu pracy [w tych godzinach i] skutecznie wykorzystywać czas pracy.\n\nW konkluzji, pracodawca, który dokonał inwestycji, jest uprawniony, w wykonywaniu praw zagwarantowanych w artykule 40 § 1 Kodeksu pracy, do monitorowania korzystania z internetu w miejscu pracy, a pracownik, który narusza zasady pracodawcy dotyczące osobistego korzystania z internetu, popełnia wykroczenie dyscyplinarne, które może skutkować sankcją, w tym najpoważniejszą.\n\nNie ma wątpliwości, że istnieje konflikt między prawem pracodawcy do monitorowania a prawem pracowników do ochrony ich prywatności. Ten konflikt został rozwiązany na szczeblu Unii Europejskiej poprzez przyjęcie dyrektywy nr 95/46/WE, która ustanowiła szereg zasad regulujących monitorowanie korzystania z internetu i poczty e-mail w miejscu pracy, w tym w szczególności następujące.\n\n- Zasada konieczności: monitorowanie musi być konieczne do osiągnięcia określonego celu.\n- Zasada określenia celu: dane muszą być zbierane dla określonych, wyraźnych i legalnych celów.\n- Zasada przejrzystości: pracodawca musi zapewnić pracownikom pełne informacje o operacjach monitorowania.\n- Zasada legalności: operacje przetwarzania danych mogą odbywać się tylko dla legalnego celu.\n- Zasada proporcjonalności: monitorowane dane osobowe muszą być odpowiednie i adekwatne w stosunku do określonego celu.\n- Zasada bezpieczeństwa: pracodawca jest zobowiązany do podjęcia wszystkich możliwych środków bezpieczeństwa, aby zapewnić, że zebrane dane nie są dostępne dla osób trzecich.\n\nBiorąc pod uwagę fakt, że pracodawca ma prawo i obowiązek zapewnić płynne funkcjonowanie firmy i w tym celu [jest uprawniony] do nadzorowania sposobu wykonywania przez pracowników ich zadań zawodowych, oraz fakt [że] cieszy się uprawnieniami dyscyplinarnymi, których może legalnie użyć i które [uprawniały go w niniejszej sprawie] do monitorowania i transkrybowania komunikacji w Yahoo Messenger, której pracownik zaprzeczał, że wymieniał ją do celów osobistych, po tym jak on i jego współpracownicy zostali ostrzeżeni, że zasoby firmy nie powinny być używane do takich celów, nie można utrzymywać, że ten legalny cel mógł zostać osiągnięty innymi środkami niż przez naruszenie tajemnicy jego korespondencji, lub że nie wyważono sprawiedliwie potrzeby ochrony [prywatności] pracownika i prawa pracodawcy do nadzorowania działalności swojej firmy.\n\n...\n\nZgodnie z tym, biorąc pod uwagę przedstawione powyżej rozważania, sąd stwierdza, że decyzja sądu pierwszej instancji jest legalna i uzasadniona i że apelacja jest bezzasadna; musi więc zostać oddalona, zgodnie z przepisami artykułu 312 § 1 K[odeksu] P[ostępowania] C[ywilnego].”\n\nW międzyczasie, 18 września 2007 r., skarżący złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko ustawowym przedstawicielom S., zarzucając naruszenie tajemnicy korespondencji. 9 maja 2012 r. Dyrekcja do Spraw Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej i Terroryzmu (DIICOT) przy prokuraturze przy Najwyższym Sądzie Kasacyjnym i Sprawiedliwości orzekła, że nie ma podstaw do oskarżenia, z powodu, że firma była właścicielem systemu komputerowego i połączenia internetowego i dlatego mogła monitorować aktywność internetową swoich pracowników i używać informacji przechowywanych na serwerze, oraz w związku z zakazem osobistego korzystania z systemów IT, w wyniku czego monitorowanie było przewidywalne. Skarżący nie skorzystał z możliwości przewidzianej przez obowiązujące przepisy proceduralne do zaskarżenia decyzji organów ścigania w sądach krajowych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-176763", "text": "Skarżący urodził się w 1975 roku i jest przetrzymywany w Kahramanmaraş. 19 listopada 2003 r. skarżący został zatrzymany przez policję w związku z podejrzeniem przynależności do nielegalnej organizacji, a mianowicie PKK/KADEK (Partia Pracowników Kurdystanu/Kongres Wolności i Demokracji Kurdystanu). Wydaje się, że w pewnym momencie skarżący przyznał się do przeprowadzenia uzbrojonego ataku na więzienny pojazd w Adanie i w rezultacie, 21 listopada 2003 r. o godz. 15:00, został zobowiązany do udziału w odtworzeniu przebiegu wydarzeń (yer gösterme). Zgodnie z protokołem sporządzonym przez funkcjonariuszy policji i podpisanym przez skarżącego, ten ostatni szczegółowo opisał, jakie kroki podjął przed atakiem na więzienny pojazd w Adanie, oraz wskazał, w jaki sposób otworzył ogień do tego pojazdu. Tego samego dnia został przewieziony na komisariat policji w Dörtyol w celu przesłuchania. Przesłuchanie odbyło się tego samego dnia w godzinach od 20:10 do 23:50 oraz następnego dnia w godzinach od 10:00 do 15:45. Zeznania skarżącego złożone na policji zostały spisane na gotowych formularzach, w których odpowiedniej części wpisano, między innymi, że skarżący jest podejrzany o członkostwo w nielegalnej organizacji oraz o prowadzenie działalności zbrojnej w jej imieniu. Na pierwszej stronie formularzy znajdował się nadrukowany komunikat stwierdzający, między innymi, że osoba przesłuchiwana ma prawo do pozostania milczącym oraz prawo do wyboru adwokata. Z formularza wynika, że skarżący zrezygnował z pomocy prawnej, ponieważ na pierwszej stronie protokołu znajduje się nadrukowana fraza „Nie zwrócono się o adwokata” z podpisem skarżącego poniżej. Został zatem przesłuchany bez udziału adwokata. W swoim zeznaniu skarżący przyznał, że jest członkiem PKK/KADEK i że jest aktywny w organizacji. W szczególności podał szczegółowe informacje, między innymi, o uzbrojonym ataku na więzienny pojazd w Adanie. Oświadczył również, że jego pseudonim brzmiał „Hüseyin”. 23 listopada 2003 r. został doprowadzony do prokuratora w Dörtyol, gdzie częściowo potwierdził, a częściowo zaprzeczył treści swoich zeznań złożonych policji bez udziału adwokata. Przed tym poinformowano go o jego prawach, w tym o prawie do korzystania z pomocy adwokata. Ponadto oświadczył, że jest członkiem PKK/KADEK i uczestniczył w niektórych działaniach tej organizacji w północnym Iraku, ale nie brał udziału w żadnych działaniach politycznych ani zbrojnych w Turcji. Tego samego dnia sędzia śledczy Sądu Bezpieczeństwa Państwowego w Adanie zebrał zeznania od skarżącego. Przed rozmową skarżący został poinformowany o swoich prawach na podstawie art. 135 dawnego Kodeksu Postępowania Karnego. Nie poprosił o adwokata. W trakcie rozmowy skarżący oświadczył, że jego zeznania złożone policji i prokuratorowi były prawdziwe. Podtrzymał w szczególności, że jego zeznania złożone policji w odniesieniu do uzbrojonego ataku w Adanie były w pełni prawdziwe. Sąd zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego. W trakcie pobytu skarżącego w areszcie, a konkretnie w okresie od 19 do 23 listopada 2003 r., był badany przez lekarzy sześć razy. Badania lekarskie przeprowadzone przed i na końcu okresu aresztowania nie wykazały żadnych śladów złego traktowania na jego ciele. Przed aresztowaniem skarżącego, 27 października 2003 r., pewien H.K., który był współoskarżonym, twierdził podczas przesłuchania, że zorganizował uzbrojony atak, działając z kimś, którego pseudonim brzmiał „Hüseyin”. Później, na pierwszej rozprawie sądowej, wycofał swoje zeznania złożone policji, twierdząc, że zostały wymuszone pod przymusem. 23 grudnia 2003 r. prokurator w Adanie wniósł akt oskarżenia, oskarżając skarżącego o przestępstwo łamania jedności państwa i dążenia do odłączenia części terytorium narodowego spod kontroli państwa, na podstawie art. 125 dawnego Kodeksu Karnego. 16 marca 2004 r., na pierwszej rozprawie w sprawie, skarżący wycofał swoje zeznania złożone policji, prokuratorowi i sędziemu śledczemu, twierdząc, że zostały uzyskane w wyniku przymusu i gróźb śmierci ze strony policji. Przyznał, że jest członkiem PKK/KADEK, jednocześnie zaprzeczając udziałowi w uzbrojonym ataku w Adanie. Gdy zapytano o protokoły odtworzenia przebiegu wydarzeń, skarżący złożył oświadczenie, że nie uznał dowodów przeciwko niemu. Sądy Bezpieczeństwa Państwowego zostały zlikwidowane 16 czerwca 2004 r. na mocy ustawy nr 5190. Sprawa została zatem przeniesiona do Sądu Okręgowego w Adanie. 10 lutego 2005 r. adwokat skarżącego zwrócił się do sądu o wezwanie pewnego F.Y. jako świadka i przeprowadzenie konfrontacji ze skarżącym, ponieważ F.Y. zeznał w swoich zeznaniach złożonych 16 października 2003 r., że widział sprawców ataku. Poprosił również sąd o zapytanie banków, czy doszło do jakichkolwiek przelewów pieniędzy między ojcem skarżącego a H.K. Sąd oddalił wniosek dotyczący stawienia się świadka, uznając, że świadek nie będzie pamiętał zdarzeń ze względu na długi czas, który upłynął, i że nie powie prawdy ze względu na naturę incydentu. Następnie oddalił inny wniosek dotyczący przelewu pieniędzy, uznając go za nieistotny dla celów sprawy. 11 grudnia 2005 r. skarżący wysłał list do sądu rozpoznającego sprawę, w którym szczegółowo wyjaśnił groźby i przymus, jakim był poddawany, i poprosił sąd, aby nie brał pod uwagę zeznań jego współoskarżonego. 22 grudnia 2005 r. Sąd Okręgowy w Adanie uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów. 28 grudnia 2005 r. adwokat skarżącego odwołał się od tego wyroku, twierdząc, między innymi, że zeznania skarżącego zostały złożone bez poinformowania go o jego prawach oraz w wyniku przymusu i gróźb śmierci ze strony policji. Adwokat skarżącego szczegółowo opisał takie traktowanie i poprosił Sąd Najwyższy, aby nie opierał się na tych zeznaniach, które zostały uzyskane poprzez naruszenie woli skarżącego. 12 października 2006 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok skazujący z powodu uchybień proceduralnych. Na rozprawie 22 czerwca 2007 r. adwokat skarżącego raz jeszcze podtrzymał, że przyznania skarżącego zostały wymuszone, a skarżący został zmuszony przez policję do podpisania swoich zeznań. Poprosił sąd pierwszej instancji, aby nie opierał się na tych zeznaniach. Na tej samej rozprawie sąd pierwszej instancji ponownie uznał skarżącego za winnego na podstawie art. 125 obowiązującego wówczas Kodeksu Karnego i skazał go na dożywotnie więzienie. Opierał się, między innymi, na zgodnych przyznaniach skarżącego i H.K. złożonych podczas przesłuchania, które zostały później powtórzone przed prokuratorem i sędzią śledczym, oraz na protokole odtworzenia przebiegu wydarzeń. Wziął również pod uwagę broń, naboje i materiały wybuchowe zajęte przez organy ścigania oraz dokumenty organizacyjne, a także raport o zdarzeniu, rejestry hotelowe, protokół sekcji zwłok i opinie biegłych, fotografie, zeznania świadków i raporty śledcze. Uzasadniony wyrok sądu pierwszej instancji nie zawierał żadnych orzeczeń w odniesieniu do dopuszczalności zeznań przedprocesowych skarżącego. Tego samego dnia adwokat skarżącego odwołał się od tego wyroku, twierdząc, między innymi, że zeznania skarżącego zostały złożone bez poinformowania go o jego prawach oraz w wyniku przymusu i gróźb śmierci ze strony policji. Adwokat skarżącego szczegółowo opisał takie traktowanie i poprosił Sąd Najwyższy, aby nie opierał się na tych zeznaniach, które zostały uzyskane poprzez naruszenie woli skarżącego. 12 lutego 2009 r. Sąd Najwyższy utrzymał wyrok skazujący w mocy. 18 lutego 2009 r. wyrok został ogłoszony w nieobecności skarżącego i jego adwokata.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-176820", "text": "Skarżący urodził się w 1953 roku i mieszka w Grazu. Był dyrektorem zarządzającym i posiadaczem 80% udziałów w Ritz Baugesellschaft m.b.H. 12 października 1998 r. Sąd Krajowy ds. Spraw Cywilnych w Grazu (Landesgericht für Zivilrechtssachen) otworzył postępowanie upadłościowe (Konkursverfahren) przeciwko Ritz Baugesellschaft m.b.H. (zwanej dalej: „spółką”). Postępowanie to zostało umorzone 14 czerwca 2013 r. z powodu braku środków na pokrycie kosztów (Beschluss auf Aufhebung des Konkurses mangels Kostendeckung). 15 kwietnia 2002 r. skarżący wszczął postępowanie o odpowiedzialność odszkodowawczą w imieniu spółki (sygn. akt 20 Cg 79/02y) przed Sądem Krajowym w Klagenfurcie (zwanym dalej „Sądem Krajowym”) przeciwko Republice Austrii, reprezentowanej przez Prokuraturę Finansową (Finanzprokuratur). 5 czerwca 2002 r. wniósł kolejne powództwo we własnym imieniu (sygn. akt 29 Cg 110/02y). W obu powództwach skarżący pozwał Republikę Austrii o odszkodowanie pieniężne za rzekome bezprawne czyny i zaniedbania Sądu Krajowego w toku postępowania upadłościowego, które doprowadziły do strat finansowych. Ponadto skarżący i spółka wnioskowali o wydanie wyroku stwierdzającego (Feststellungsurteil) co do przyszłej odpowiedzialności Republiki Austrii za wszelkie dalsze szkody wynikające z postępowania upadłościowego. 13 listopada 2002 r. Sąd Krajowy oddalił powództwo skarżącego wniesione w imieniu spółki, stwierdzając, że skarżący nie ma legitymacji procesowej, ponieważ nie może rozporządzać majątkiem spółki, dopóki postępowanie upadłościowe jest w toku. 28 stycznia 2003 r. Sąd Wyższy w Grazu (Oberlandesgericht) uwzględnił apelację skarżącego i przekazał sprawę z powrotem do Sądu Krajowego. 25 marca 2003 r. Sąd Najwyższy oddalił nadzwyczajny środek odwoławczy wniesiony przez Prokuraturę Finansową. 17 września 2003 r. Sąd Krajowy przeprowadził nową rozprawę w sprawie powództwa spółki, na której strony zgodziły się zawiesić postępowanie do czasu rozstrzygnięcia innych postępowań, obejmujących najprawdopodobniej powództwo wniesione przez skarżącego. 20 stycznia 2004 r. skarżący wystąpił o podjęcie postępowania wniesionego w imieniu spółki i złożył listę świadków do przesłuchania przez Sąd Krajowy. 7 kwietnia 2004 r. Sąd Krajowy przeprowadził kolejną rozprawę, podczas której powołano biegłego z dziedziny budownictwa oraz biegłego księgowego jako biegłego pomocniczego, przy czym biegły pomocniczy miał być konsultowany w sprawie dalszych opinii. Następnie rozprawa została odroczona. Postępowanie wniesione w imieniu skarżącego pozostawało zawieszone w oczekiwaniu na wynik podjętego postępowania. 2 marca i 19 lipca 2005 r. skarżący złożył wnioski o przyspieszenie postępowania (Fristsetzungsantrag) na podstawie § 91 ustawy o organizacji sądów (Gerichtsorganisationsgesetz). W drugim wniosku skarżący poprosił Sąd Wyższy o wyznaczenie terminu dostarczenia opinii biegłych do końca lipca 2005 r. oraz o zobowiązanie Sądu Krajowego do przeprowadzenia rozprawy w celu przesłuchania dalszych świadków i omówienia opinii biegłych do 12 października 2005 r. 11 sierpnia 2005 r. Sąd Wyższy oddalił wniosek skarżącego złożony na podstawie § 91, uznając, że Sąd Krajowy nie dopuścił się zwłoki; stwierdził również, że żądane terminy były nierealne, a sam wniosek skarżącego spowodował dalsze opóźnienia. 15 marca i 19 maja 2006 r. biegli złożyli swoje opinie. 29 czerwca 2006 r. Sąd Krajowy przeprowadził kolejną rozprawę w celu omówienia opinii biegłych; ostatecznie sąd zdecydował o przekazaniu akt prokuraturze w celu zbadania, czy należy wszcząć śledztwo karne przeciwko nieznanym sprawcom z urzędu, a postępowanie zostało zawieszone do czasu zakończenia takiego postępowania. 21 lutego 2007 r. skarżący wystąpił o podjęcie postępowania po tym, jak Prokuratura w Grazu (Staatsanwaltschaft Graz) umorzyła śledztwo karne. 28 czerwca 2007 r. Sąd Krajowy przeprowadził kolejną rozprawę, a 12 lipca 2007 r. wydał wyrok: częściowo oddalił, a częściowo uwzględnił powództwo. 14 kwietnia 2008 r. Sąd Wyższy uchylił część wyroku na skutek apelacji obu stron i w tym zakresie przekazał sprawę z powrotem do Sądu Krajowego. 16 grudnia 2008 r. Sąd Najwyższy oddalił apelację skarżącego. 31 maja 2010 r. Sąd Krajowy częściowo oddalił, a częściowo odrzucił jako niedopuszczalne rozszerzone powództwo skarżącego po przeprowadzeniu rozpraw 7 lipca i 18 listopada 2009 r. 15 lutego 2011 r. Sąd Wyższy oddalił apelację skarżącego, a 28 kwietnia 2011 r. Sąd Najwyższy oddalił nadzwyczajny środek odwoławczy skarżącego w kwestiach prawnych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-176838", "text": "Skarżący urodził się w 1974 roku i mieszka w Akwizgranie. 20 kwietnia 2010 r. przeszukano lokal, w którym skarżący prowadził kawiarnię, na podstawie nakazu przeszukania z 2 marca 2010 r. wydanego przez Sąd Rejonowy w Akwizgranie. Skarżącego znaleziono w zapleczu kawiarni, podczas gdy ważył i pakował około 400 gramów kokainy, przy czym miał przy sobie sumę 2325 euro (EUR) w kieszeniach spodni. Został aresztowany. Następnego dnia Sąd Rejonowy w Akwizgranie wydał nakaz aresztowania skarżącego, uzasadniając to tym, że był on silnie podejrzany (dringend verdächtig) o handel hurtowy znaczną ilością narkotyków oraz że istniało ryzyko jego ucieczki. Sąd uznał, że skarżący może zostać skazany na znaczną karę pozbawienia wolności za zarzucane mu czyny, że nie ma silnych więzi z Niemcami, że jest bezrobotny i żyje z zasiłków oraz że mógłby łatwo uciec do Turcji. Na rozprawie w sprawie rozpatrzenia tymczasowego aresztowania w dniu 5 maja 2010 r. pełnomocnik skarżącego złożył wniosek o jego zwolnienie za kaucją, stwierdzając, że rodzina skarżącego jest w stanie i skłonna uiścić kwotę kaucji, jaką określi sąd. Następnego dnia pełnomocnik skarżącego wycofał wniosek po tym, jak sąd wskazał, że kaucja nie zostanie przyznana. 6 lipca 2010 r. Prokuratura złożyła akt oskarżenia przeciwko skarżącemu, oskarżając go o trzy przypadki handlu hurtowego znaczną ilością narkotyków. 6 sierpnia 2010 r. Sąd Rejonowy w Akwizgranie postanowił otworzyć postępowanie główne przeciwko skarżącemu. 29 września 2010 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego jednego z trzech zarzutów handlu hurtowego znaczną ilością narkotyków i uniewinnił go od pozostałych dwóch zarzutów. Skazał go na dwa lata i sześć miesięcy pozbawienia wolności oraz zarządził kontynuację jego tymczasowego aresztowania. 30 września 2010 r. zarówno skarżący, jak i prokurator złożyli apelacje od wyroku Sądu Rejonowego. Tego samego dnia skarżący złożył zażalenie na postanowienie zarządzające kontynuację jego tymczasowego aresztowania i wniósł o uchylenie nakazu aresztowania lub zawieszenie jego wykonania. Argumentował, że nie ma żadnego powodu, by uciekać. Siła jego więzi z Niemcami czyniła jego ucieczkę do Turcji mało prawdopodobną. Mieszkał w Niemczech przez dwadzieścia lat, był żonaty przez ostatnie trzynaście lat i miał dwoje dzieci w wieku ośmiu i jednego roku. Jego rodzice i brat również mieszkali w Niemczech. Jego jedyną więzią z Turcją, w przeciwieństwie do tego, był dom wakacyjny jego rodziców. 1 października 2010 r. Sąd Rejonowy w Akwizgranie postanowił nie uwzględnić zażalenia skarżącego na postanowienie o kontynuacji tymczasowego aresztowania i przekazał sprawę do Sądu Okręgowego w Akwizgranie. Uznał, że możliwe jest, iż skarżący zostanie skazany na znaczną karę pozbawienia wolności w postępowaniu odwoławczym. Istniał zatem powód, by uciekał, który nie był zrównoważony przez jego istniejące więzi społeczne z Niemcami. W tym względzie zauważył, że skarżący i cała jego rodzina żyli z zasiłków od 2001 roku, że jego znajomość języka niemieckiego była niewystarczająca i że nie miał perspektyw zatrudnienia. Biorąc pod uwagę, że jego żona była również obywatelką Turcji, że jego dzieci były w młodym wieku i że jego rodzice posiadali dom wakacyjny w Turcji, istniało ryzyko, że skarżący ucieknie do Turcji wraz z rodziną. Tego ryzyka nie można było odpowiednio zaradzić poprzez obowiązki meldunkowe lub wpłacenie kaucji. 7 października 2010 r. Sąd Okręgowy w Akwizgranie oddalił zażalenie skarżącego. Ograniczył podstawę nakazu aresztowania do zarzutu, za który został skazany, i uchylił go w zakresie dwóch zarzutów, za które został uniewinniony przez Sąd Rejonowy. Mimo to, powołując się na uzasadnienie Sądu Rejonowego i podkreślając, że skarżący nie miał legalnego zatrudnienia, podczas gdy miał więzi rodzinne z Turcją, uznał, że nadal istnieje ryzyko ucieczki skarżącego. 26 października 2010 r. skarżący wniósł dalsze zażalenie na to postanowienie. Po zasadniczym powtórzeniu wcześniejszych argumentów, dlaczego nie ma ryzyka jego ucieczki, stwierdził, że takie ryzyko mogłoby w każdym razie zostać zaradzone poprzez nałożenie łagodniejszego środka. W tym zakresie zaproponował, aby jego rodzina złożyła kaucję w wysokości 10 000 EUR. Po tym, jak Sąd Okręgowy postanowił nie uwzględnić dalszego zażalenia skarżącego i przekazać sprawę do Sądu Wyższego w Kolonii, ten sąd poinformował pełnomocnika skarżącego w liście z 22 listopada 2010 r., że rozważa zawieszenie wykonania nakazu aresztowania. Poprosił skarżącego o wyjaśnienie złożonej oferty i zażądał, aby niezbędne środki zostały przekazane mu przez rodzinę w sposób pozwalający mu na swobodne rozporządzanie tymi środkami i samodzielne wniesienie kaucji. Prawne pochodzenie tych środków musiało zostać wiarygodnie wykazane. Następnego dnia pełnomocnik skarżącego poinformował Sąd Wyższy, że rodzina skarżącego jest w stanie i skłonna złożyć kaucję w wysokości 10 000 EUR do sądu i wiarygodnie wykazać legalne pochodzenie tych środków. Rodzina była jednak niechętna temu, by postawić pieniądze do dyspozycji skarżącego, ponieważ nie chciała ryzykować, że roszczenie o zwrot kaucji zostanie zajęte na poczet przyszłych roszczeń, jakie władze mogą mieć wobec skarżącego. Dodał, że jeśli skarżący musiałby założyć, że kaucja zostanie przepadła w każdym razie, to znaczy nawet jeśli nie ucieknie, ponieważ roszczenie o zwrot zostanie zajęte na poczet innych roszczeń, to kaucja nie mogłaby skutecznie zaradzić ryzyku jego ucieczki. 3 grudnia 2010 r. Sąd Wyższy w Kolonii oddalił dalsze zażalenie skarżącego. Poparł oceny Sądu Rejonowego i Sądu Okręgowego co do ryzyka ucieczki skarżącego i zauważył, że kara, jakiej ryzykował skarżący, nie była ograniczona do dwóch lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności, ponieważ prokurator odwołał się od wyroku Sądu Rejonowego, domagając się skazania skarżącego z dwóch zarzutów, z których został uniewinniony. Stwierdził, że rozważyłby jednak zawieszenie wykonania nakazu aresztowania, gdyby została wniesiona kaucja. Dopóki rodzina skarżącego nie była skłonna postawić niezbędnych środków do jego dyspozycji, sąd nie był jednak gotowy tego uczynić, argumentując, że ta niechęć wskazywała, że jego rodzina nie ma do niego zaufania i konkludując, że więzi rodzinne wydawały się nie być wystarczająco silne, aby powstrzymać go przed ryzykowaniem przepadku kaucji w wyniku ucieczki. Sąd Wyższy stwierdził ponadto, że istnieje ryzyko, iż skarżący popełni dalsze przestępstwa związane z narkotykami, jeśli zostanie zwolniony z aresztu, i oparł również nakaz aresztowania, w sposób subsydiarny, na ryzyku popełnienia ponownego przestępstwa. Decyzja została doręczona skarżącemu 9 grudnia 2010 r. 3 stycznia 2011 r. wyrok Sądu Rejonowego z 29 września 2010 r. stał się prawomocny, po decyzji Sądu Okręgowego o umorzeniu postępowania w odniesieniu do jednego z zarzutów i wycofaniu apelacji przez zarówno skarżącego, jak i prokuratora. Tego samego dnia Sąd Rejonowy w Akwizgranie zawiesił wykonanie nakazu aresztowania przeciwko skarżącemu pod kilkoma warunkami, w tym tym, że on lub inna osoba uiści kaucję w wysokości 5 000 EUR. Po uiszczeniu tej kwoty przez inną osobę tego samego dnia, skarżący został zwolniony z aresztu. 14 kwietnia 2011 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił przyjęcia skargi konstytucyjnej skarżącego na decyzję Sądu Wyższego o niezawieszeniu wykonania nakazu aresztowania przeciwko niemu, wniesionej 10 stycznia 2011 r., do rozpoznania, bez podania przyczyn (sygn. akt 2 BvR 155/11).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-176816", "text": "Skarżący urodził się w 1945 roku i mieszka w Sofii. Skarżący jest byłym prokuratorem. Przez kilka lat, do 2005 lub 2006 roku, pełnił funkcję prokuratora rejonowego w Sofii, kierując biurem prokuratorskim, które zostało opisane jako największe w Bułgarii. Pełniąc tę funkcję, wszedł w konflikt z kilkoma swoimi podwładnymi, w tym z B.K. i G.C. Po opuszczeniu stanowiska przez skarżącego powołano komisję zadaniową mającą na celu zbadanie pracy prokuratury pod jego zarządem. B.K. i G.C. znajdowali się w składzie komisji. Rewizja przeprowadzona przez komisję doprowadziła następnie do wszczęcia postępowania karnego przeciwko skarżącemu, gdyż zarzucono mu, że wywierał presję na jednego ze swoich podwładnych w związku z wynikiem sprawy. 12 października 2006 roku dziennik ogólnopolski „Trud” opublikował wywiad ze skarżącym, w którym oświadczył:\n„Całe moje życie walczyłem z przestępczością. Co więcej, starałem się pokonać mafię obecną w służbach prokuratorskich. Przyznaję, że nie udało mi się. A teraz ponoszę tego konsekwencje. Komisja, która przeprowadziła dochodzenie [w prokuraturze rejonowej], składa się dokładnie z tych prokuratorów, [B.K., G.C. i trzeciej osoby], którzy w tamtym czasie zorganizowali bunt przeciwko metodom pracy przeze mnie wprowadzonym. Celem tych metod było wyeliminowanie wszelkich podstaw do korupcyjnych układów związanych ze sprawami. To nie odpowiadało tym trzem prokuratorom i notorycznemu [prokuratorowi N.N.]”. Ostrzeżony przez dziennikarza przeprowadzającego wywiad, że jego słowa są mocne, skarżący mimo to kontynuował:\n„Mówię rzeczy, które nie zaskoczą moich kolegów. Jest to powszechnie znany sekret, że jeden z wymienionych przeze mnie prokuratorów jest znany wśród adwokatów i „klientów” prokuratury nie tyle z własnego imienia i nazwiska, co z innego”.\nSkarżący wyjaśnił wtedy, że dany prokurator był znany jako „Prokurator Rushvetchiyski” (прокурора Рушветчийски), co oznacza kogoś, kto bierze łapówki, wywodzące się od potocznego słowa oznaczającego łapówkę, rushvet (рушвет). Zapytany przez dziennikarza, czy Główny Prokurator o tym wiedział, skarżący kontynuował:\n„Jeśli nie wie, może mnie zapytać. Znam się na schematach korupcyjnych. A ponieważ szanuję jego wysiłki zmierzające do pokonania tych schematów, dam mu dobrą radę: powinien sprawdzić majątki należące do ludzi oskarżających mnie o popełnienie przestępstwa podczas wykonywania przeze mnie pracy”. Zapytany o ustalenie komisji, że w sofijskiej prokuraturze rejonowej istniała „zła atmosfera psychiczna”, gdy nią kierował, skarżący oświadczył dalej:\n„Inspekcja może mieć rację, jeśli przez „złą atmosferę psychiczną” rozumieją moją nietolerancję wobec tych prokuratorów..., którzy pełnili swoje obowiązki w niechlujny sposób lub brali udział w spotkaniach z prawnikami przestępców w celu decydowania o wyniku spraw. Tacy prokuratorzy byli w [sofijskiej prokuraturze rejonowej]. Stali się zorganizowaną grupą, gdy prokurator [N.N.] przyszedł do nas pracować. ... Wrogość między mną a kręgiem [N.N.], obejmującym najbardziej patologiczne elementy w służbie prokuratorskiej, jest powszechnie znana. Jak są znane z publikacji medialnych [N.N.’s] pałace, firmy należące do jego żony powiązane z przestępcami. ... Jest ironiczne, że dokładnie ci prokuratorzy, których my w [prokuraturze rejonowej] nazywaliśmy „strażnikami [N.N.]”, znajdują się w grupie, która ma sprawdzić moją pracę. Żebym ja był sprawdzany przez Prokuratora Rushvetchiyskiego! Wstyd! I czy akta spraw sprawdzających również zostały sprawdzone?” Zapytany wtedy o metody pracy, które wprowadził, skarżący oświadczył:\n„Zamiast komentować, czy metody pracy przeze mnie wprowadzone były skuteczne, podam proste statystyki. Objąłem [prokuraturę rejonową] w 1996 roku. W poprzednim roku prokuratorzy w niej sporządzili 782 akty oskarżenia. 39% z nich zostało zwróconych przez sądy, a uniewinnienia wyniosły 12%. Oznacza to, że niepowodzenia wyniosły 51%. Skazanych osób było 768.\nTeraz zwróćcie uwagę na statystyki za 2004 rok, po tym jak wprowadziłem moje metody pracy. Sporządzonych aktów oskarżenia: 4164. Tylko 8% spraw zwróconych przez sądy. Uniewinnienia: 6%. Skazanych osób: 3594. Nie przechwalam się z powodu oczywistych postępów prokuratury. Przeciwnie, myślałem, że moglibyśmy poprawić się jeszcze bardziej. ...”\nW odniesieniu do kwestionowanych metod pracy skarżący powiedział dalej:\n„Celem było sprawienie, by oficer policji i prokurator pracowali ramię w ramię, dokładnie tak, jak zalecają europejscy eksperci. Oraz aby ograniczyć możliwości zawierania korupcyjnych układów w prywatnych rozmowach ... Ale nie chcę już o tym mówić. Moja frustracja jest ogromna. Rozumiecie dlaczego”. W odpowiedzi na pytanie dziennikarza, dlaczego nie omówił tej sprawy z Głównym Prokuratorem, skarżący powiedział:\n„Nie wiem, czy ma to jakiś sens. W rzeczywistości to, co [on] robi teraz w [swoim biurze], jest tym, co ja próbowałem zrobić w tamtym czasie w [sofijskiej prokuraturze rejonowej] – wymieść wszystkie śmieci z domu. Udało mi się, w pewnym stopniu, ale ostatecznie wiele kawałków śmieci wypłynęło na powierzchnię. One teraz miażdżą mnie. Mam szczerą nadzieję, że ten sam los nie spotka [Głównego Prokuratora]”. 16 października 2006 roku „Trud” opublikował odpowiedź B.K. i G.C. na zarzuty skarżącego. Ten artykuł nie został złożony przez strony. W nieokreślonym dniu w 2007 roku B.K. i G.C. wszczęli prywatne oskarżenie przeciwko skarżącemu, twierdząc, że ich znieważył i popełnił przestępstwo na podstawie art. 146 i 148 § 1 Kodeksu Karnego (patrz poniższy paragraf 24). Za szczególnie obraźliwe uznali następujące stwierdzenia: „starałem się pokonać mafię obecną w służbach prokuratorskich”; „najbardziej patologiczne elementy w służbie prokuratorskiej”; „wiele kawałków śmieci wypłynęło na powierzchnię... miażdżą mnie teraz”, a także jego rzekome nazywanie jednego z nich „Prokuratorem Rushvetchiyskim”. Twierdzili, że przestępstwo było obciążone, ponieważ zniewaga została dokonana za pośrednictwem mediów i dotyczyła ich w ich charakterze „urzędników publicznych”. W kontekście postępowania karnego B.K. i G.C. wnieśli również powództwa cywilne o odszkodowanie przeciwko skarżącemu, z których każdy żądał 10 000 bułgarskich lew (BGN) tytułem zadośćuczynienia. Sąd pierwszej instancji, Sąd Rejonowy w Płowdiwie, wysłuchał licznych świadków, którzy opisali konflikt między skarżącym a B.K. i G.C. Sąd wysłuchał również skarżącego, który oświadczył, że składając powyższe oświadczenia nie odnosił się do żadnego z dwóch powodów i wskazał, że w wywiadzie wymienił nazwiska dwóch innych prokuratorów, w szczególności N.N. Wyrokiem z 5 grudnia 2007 roku Sąd Rejonowy w Płowdiwie uniewinnił skarżącego i oddalił powództwa cywilne przeciwko niemu. Uznał, że nie ustalono, aby kwestionowane wyrażenia rzeczywiście odnosiły się do B.K. i G.C. Stwierdził dalej, że powodowie postrzegali oświadczenia jako wymierzone w nich i czuli, że ich reputacja i godność zostały naruszone, „z powodu napiętych relacji” ze skarżącym. B.K. i G.C. wnieśli apelację. Wyrokiem końcowym z 22 maja 2008 roku Sąd Okręgowy w Płowdiwie uchylił orzeczenie sądu niższej instancji i uznał skarżącego za winnego, stwierdzając, że jest on winny zniewagi w formie zaostrzonej. Zaniechał jego odpowiedzialności karnej, ale nałożył na niego karę administracyjną – grzywnę w wysokości 1000 BGN (równowartość 510 euro (EUR)). Ponadto nakazał mu zapłacić każdemu z powodów 5000 BGN (równowartość 2551 EUR) tytułem odszkodowania, plus odsetki, oraz 412 BGN (równowartość 210 EUR) na pokrycie kosztów i wydatków poniesionych przez powodów. Sąd Okręgowy uzasadnił swoje orzeczenie następująco:\n„Jest faktem, że oskarżony wypowiedział wyrażenia wskazane w prywatnym oskarżeniu karnym – „mafia w służbach prokuratorskich”, „Rushvetchiyski”, „najbardziej patologiczne elementy w służbie prokuratorskiej” oraz „wiele kawałków śmieci wypłynęło na powierzchnię... miażdżą mnie teraz”. Jest również faktem, że wyrażenia zostały wypowiedziane w wywiadzie, który został opublikowany i rozpowszechniony za pośrednictwem mass mediów – gazety „Trud”..., w jej numerze z 12 października 2006 roku. Jest faktem, że powodowie... zostali nazwani w ich charakterze urzędników publicznych – będąc prokuratorami w sofijskiej prokuraturze rejonowej – i w związku z ich pełnieniem obowiązków służbowych”. ...\n„Ustalono, że powodowie byli świadomi tych oświadczeń na podstawie zeznań [świadków], a także na podstawie artykułu w „Trud” opublikowanego 16 października 2006 roku i przedłożonego w sprawie, który zawierał... ich odpowiedź na wywiad z 12 października 2006 roku...”.\n„Widać to z zeznań [świadków], że po przeczytaniu wywiadu udzielonego przez oskarżonego... powodowie poczuli, że ich honor i godność zostały naruszone, co spowodowało uczucie poniżenia...”\n„Wyjaśnienia oskarżonego wskazują, że był świadomy, że wyrażenia obciążające są obraźliwe i poniżające dla tych, do których były skierowane [a] sposób, w jaki je rozpowszechnił [pokazuje], że zamierzał uczynić je publicznymi i aby dotarły do powodów...”\n„Twierdzenie oskarżonego w jego obronie, poparte przez sąd rejonowy, że wyrażenia obciążające nie były skierowane konkretnie do powodów..., nie może zostać zaakceptowane przez sąd odwoławczy. Fakt, że [wypowiedzi] mogły być skierowane przeciwko dwóm innym [prokuratorom, których nazwiska zostały wymienione w wywiadzie], i że ci ludzie mogli zdecydować nie oskarżać oskarżonego o naruszenie ich honoru i godności, nie zmienia faktu, że odpowiedzialność karna oskarżonego wobec dwóch powodów musi zostać pociągnięta”. Skarżący wpłacił kwoty wskazane w paragrafie 19 powyżej 7 sierpnia 2008 roku. Łączna zapłacona kwota, w tym odsetki i opłaty pobrane przez komornika, wyniosła 14 826 BGN (równowartość około 7 565 EUR). 5 stycznia 2009 roku „Trud” opublikował wywiad z B.K. i G.C., w którym omawiali skazanie skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-176970", "text": "Skarżący urodził się w 1967 roku i mieszka w Düren. 27 sierpnia 2010 roku Sąd Rejonowy w Krefeld wydał nakaz aresztowania, ponieważ istniało silne podejrzenie, że handlował narkotykami. Tego samego dnia wcześniej został zatrzymany z 15,8 gramami heroiny, którą rzekomo zamierzał sprzedać. Dwa razy wcześniej został zatrzymany na granicy niemieckiej z 11 i 12,5 gramami heroiny przy sobie. Nakaz aresztowania oparto na ryzyku ucieczki, ponieważ mógł się spodziewać znacznej kary za zarzucane czyny, nie miał więzi społecznych, był bezrobotnym narkomanem oraz miał niestabilny charakter. Tego samego dnia został tymczasowo aresztowany. Między 30 sierpnia 2010 roku a 11 listopada 2010 roku legalność tymczasowego aresztowania skarżącego była badana osiem razy przez Sąd Rejonowy lub Sąd Okręgowy. Wyrokiem z 6 grudnia 2010 roku Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego popełnienia trzech czynów handlu narkotykami w dużym rozmiarze – dwóch czynów przemytu narkotyków do Niemiec i handlu nimi (traktowanych jako jeden czyn zamiast dwóch odrębnych) oraz trzeciego czynu polegającego jedynie na handlu – i skazał go na dwa lata i sześć miesięcy pozbawienia wolności. Tego samego dnia, w odrębnej decyzji, Sąd Rejonowy zarządził przedłużenie tymczasowego aresztowania skarżącego. 8 grudnia 2010 roku skarżący wniósł zażalenie na tę decyzję. Co do istoty powoływał się głównie na swoje poprzednie pisma. 13 grudnia 2010 roku wniósł apelację od wyroku. Sąd Rejonowy nie uwzględnił zażalenia z 8 grudnia 2010 roku dotyczącego tymczasowego aresztowania skarżącego i przekazał je do Sądu Okręgowego, który oddalił je 15 grudnia 2010 roku, uznając, że nadal istnieje ryzyko ucieczki skarżącego. 5 stycznia 2011 roku skarżący wniósł kolejne zażalenie na tę decyzję. Co do istoty ponownie powoływał się na swoje poprzednie pisma. Wyraźnie poprosił o przesłanie mu uwag Głównej Prokuratury, aby móc się do nich odnieść. 28 stycznia 2011 roku Główna Prokuratura w Düsseldorfie (Generalstaatsanwaltschaft – „organ ścigania”) złożyła pisemne uwagi do Sądu Apelacyjnego, wnosząc o oddalenie zażalenia skarżącego z 5 stycznia 2011 roku. Pełnomocnik skarżącego otrzymał uwagi od organów ścigania 3 lutego 2011 roku i złożył odpowiedź do Sądu Apelacyjnego 10 lutego 2011 roku. W wyniku zapytania telefonicznego do Sądu Apelacyjnego pełnomocnik skarżącego dowiedział się 10 lutego 2011 roku, że 3 lutego 2011 roku sąd ten już rozstrzygnął zażalenie skarżącego z 5 stycznia 2011 roku i je oddalił. Skarżący nie miał zatem możliwości odniesienia się do uwag organów ścigania z 28 stycznia 2011 roku przed podjęciem decyzji przez sąd. Tego samego dnia pełnomocnik skarżącego zwrócił się o uzupełnienie prawa do bycia wysłuchanym (Nachholung des rechtlichen Gehörs) na podstawie art. 33a Kodeksu Postępowania Karnego. 14 lutego 2011 roku skarżącemu doręczono decyzję Sądu Apelacyjnego z 3 lutego 2011 roku. W nieokreślonym dniu organy ścigania złożyły pisemne uwagi dotyczące wniosku skarżącego o uzupełnienie prawa do bycia wysłuchanym. 25 lutego 2011 roku Sąd Apelacyjny oddalił wniosek o uzupełnienie prawa do bycia wysłuchanym jako niedopuszczalny, uznając, że prawo skarżącego do bycia wysłuchanym nie zostało naruszone, a uwagi organów ścigania z 28 stycznia 2011 roku nie zawierały żadnych faktów mu nieznanych i w związku z tym nie było potrzeby ich doręczania mu. W zakresie, w jakim jego pismo z 10 lutego 2011 roku miało być klasyfikowane jako sprzeciw (Gegenvorstellung), sąd je odrzucił, ponieważ jego decyzja z 3 lutego 2011 roku nie opierała się na błędnych rozważaniach faktycznych lub proceduralnych. Przed podjęciem decyzji z 25 lutego 2011 roku uwagi organów ścigania dotyczące wniosku o uzupełnienie prawa do bycia wysłuchanym nie zostały doręczone skarżącemu, który w ten sposób nie miał możliwości odniesienia się do nich. Sąd Apelacyjny mimo to zacytował te uwagi i się do nich przychylił w swojej decyzji. 7 kwietnia 2011 roku skarżący wniósł skargę do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. Zarzucił w szczególności, że jego prawo do bycia wysłuchanym, zagwarantowane w art. 103 ust. 1 Ustawy Zasadniczej (Grundgesetz), zostało naruszone, ponieważ Sąd Apelacyjny podjął decyzje z 3 i 25 lutego 2011 roku bez dania mu możliwości odniesienia się do uwag organów ścigania. 28 lipca 2011 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił przyjęcia skargi konstytucyjnej skarżącego bez podania przyczyn (2 BvR 805/11). Decyzja ta została mu doręczona 10 sierpnia 2011 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-176760", "text": "Skarżący urodził się w 1972 roku i obecnie odbywa karę dożywotniego pozbawienia wolności w Antalyi. W nieokreślonym dniu skarżący udał się do siedziby Dyrekcji Bezpieczeństwa w Mersin, aby dopełnić pewnych formalności związanych ze sprzedażą swojego samochodu, i dowiedział się, że wydano nakaz jego aresztowania przez Dyrekcję Bezpieczeństwa w Antalyi. Następnie, około godziny 13:00 16 lutego 2004 r., skarżący udał się do Dyrekcji Bezpieczeństwa w Antalyi. Wydaje się, że w pewnym momencie przyznał się do udziału w strzelaninie do pewnego K.G. i w rezultacie tego samego dnia o godzinie 16:00 wziął udział w procedurze identyfikacji fotograficznej. Zgodnie z raportem sporządzonym przez policję i podpisanym przez skarżącego, skarżący sam się zgłosił i przyznał się do udziału w strzelaninie do K.G., która miała miejsce w 1992 roku, oraz wskazał S.K., M.N.A. i A.Y. jako swoich wspólników. Nie było żadnego zapisu wskazującego, że poinformowano skarżącego o jego prawach, w tym prawie do pomocy prawnej i prawie do pozostania milczenia, zgodnie z obowiązującym wówczas Kodeksem Postępowania Karnego. Tego samego dnia około godziny 17:30 skarżący wziął udział w odtworzeniu przebiegu zdarzeń (yer gösterme). Zgodnie z protokołem sporządzonym przez funkcjonariuszy policji i podpisanym przez skarżącego, ten ostatni szczegółowo opisał, jakie kroki podjął przed strzelaniną, jak postrzelił K.G. w 1992 roku w Antalyi oraz jak opuścił miejsce przestępstwa. Nie było żadnego zapisu wskazującego, że poinformowano skarżącego o jego prawach, w tym prawie do pomocy prawnej i prawie do pozostania milczenia, zgodnie z obowiązującym wówczas Kodeksem Postępowania Karnego. Policja rozpoczęła przesłuchanie skarżącego tego samego dnia około godziny 18:30. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, pokazano mu nakaz aresztowania z dnia 19 listopada 1992 r., w którym czyn wskazano jako „naruszenie ustawy nr 6136 (ustawa o broni palnej)”, a termin przedawnienia określono na „2 września 1997 r.”. W związku z tym funkcjonariusze policji poinformowali go, że czynem, za którego był poszukiwany, jest nielegalne posiadanie broni palnej i materiałów wybuchowych wbrew ustawie nr 6136. Oświadczyli, że każde złożone przez niego zeznanie jest jedynie „formalnością”, ponieważ termin ścigania za ten czyn wygasł już w 1997 roku. Skarżący wyraził więc zgodę na złożenie zeznania. Jego zeznania zostały spisane na gotowym formularzu. Zgodnie z tym formularzem, przypomniano mu o prawie do pozostania milczenia i do reprezentowania przez adwokata. Wydaje się, że skarżący odmówił pomocy prawnej, ponieważ na pierwszej stronie protokołu znajduje się nadrukowana fraza stanowiąca „Nie żąda się adwokata” z podpisem skarżącego poniżej. Został więc przesłuchany w nieobecności adwokata. Skarżący został w związku z tym przesłuchany w Wydziale Antyterrorystycznym Dyrekcji Bezpieczeństwa w Antalyi w sprawie jego zaangażowania w PKK (Partia Pracujących Kurdystanu, organizacja nielegalna) oraz postrzelenia pewnego K.G. w 1992 roku. W swoim dziewięciostronicowym zeznaniu skarżący przyznał się do zaangażowania w PKK i szczegółowo wyjaśnił, że postrzelił K.G. na polecenie nielegalnej organizacji. 17 lutego 2004 r. skarżący został ponownie przesłuchany przez prokuratora publicznego w Antalyi i sędziego śledczego. Zgodnie z zeznaniem sporządzonym podczas przesłuchania przez prokuratora publicznego, ponownie poinformowano skarżącego o jego prawach. Jednak złożone przez niego zeznanie było podobne do jego zeznania złożonego przed policją. Przed sędzią śledczym ponownie poinformowano skarżącego o jego prawach. Oświadczył, że nie chce pomocy adwokata i powtórzył treść swojego zeznania policyjnego. Sędzia śledczy najpierw zarządził zwolnienie skarżącego; jednak po wniesieniu sprzeciwu przez prokuratora zarządził umieszczenie skarżącego w areszcie śledczym. 10 marca 2004 r. prokurator publiczny przy Sądzie Bezpieczeństwa Państwa w Izmirze złożył akt oskarżenia do tego sądu i oskarżył skarżącego o prowadzenie działalności w celu oderwania części terytorium narodowego, co jest czynem z art. 125 Kodeksu Karnego. W akcie oskarżenia prokurator publiczny wskazał również, że skarżący sam się zgłosił. Podczas rozpraw przed Sądem Bezpieczeństwa Państwa w Izmirze skarżącego reprezentował adwokat. Na rozprawie w dniu 4 maja 2004 r. skarżący złożył zeznania w obecności swojego adwokata i cofnął wcześniejsze zeznania. Podtrzymywał w szczególności, że został zwiedzony przez policję do złożenia obciążających zeznań poprzez pokazanie mu papieru, w którym termin ścigania za czyn, o który był oskarżony, wygasł. Zaprzeczył udziałowi w strzelaninie i odrzucił stawiane mu zarzuty. Skarżący dodatkowo złożył wyjaśnienie, że nie zna współoskarżonych A.Y., S.K. ani M.N.A. Podczas tej samej rozprawy sąd rozpoznający sprawę uznał za konieczne przesłuchanie osób, które były sądzone za to samo zdarzenie w poprzedniej sprawie o sygnaturze 1996/9, a mianowicie M.N.A., S.K. i B.Ç., w celu weryfikacji wyjaśnień obrony skarżącego i jego współoskarżonego A.Y. W związku z tym sąd zarządził podjęcie niezbędnych kroków w celu ustalenia, w których więzieniach przetrzymywano M.N.A., S.K. i B.Ç., oraz zarządził zapytanie o ich adresy w przypadku, gdyby zostali zwolnieni z więzienia. Sąd rozpoznający sprawę zarządził ponadto przeprowadzenie konfrontacji po zlokalizowaniu świadków. Zarządził wykonanie zdjęć skarżącego i A.Y., jednego z profilu i drugiego z przodu, i przesłanie ich wraz z raportami dotyczącymi sprawy, w przypadku gdyby M.N.A., S.K. i B.Ç. znaleziono poza jego jurysdykcją. Jeśli zamieszkiwali w centrum Izmiru, mieli zostać przesłuchani osobiście. Sąd zarządził również ustalenie adresu pokrzywdzonego K.G. w celu doprowadzenia go przed sąd, aby mógł osobiście złożyć zeznania. Na rozprawie w dniu 29 czerwca 2004 r. sąd przesłuchał S.K. jako świadka. S.K. oświadczył, że ani nie zna, ani nigdy nie widział skarżącego ani A.Y. Nie miał bezpośredniej wiedzy o postrzeleniu K.G. i złożył poprzednie zeznanie w wyniku informacji uzyskanych od M.N.A. i B.Ç. Sąd ponowił swoje zarządzenia dotyczące M.N.A., B.Ç. i K.G. Na rozprawie w dniu 26 sierpnia 2004 r. adwokat A.Y. złożył raport medyczny wydany przez Szpital Psychiatryczny w Elazığ, datowany na 3 września 2002 r., z którego wynikało, że M.N.A. cierpi na depresję. Adwokat wniósł w związku z tym do sądu, aby nie wzywać M.N.A. jako świadka. Sąd nie odniósł się do tego wniosku. Na mocy ustawy nr 5190 z 16 czerwca 2004 r., opublikowanej w Dzienniku Urzędowym 30 czerwca 2004 r., Sądy Bezpieczeństwa Państwa zostały zlikwidowane. Sprawa przeciwko skarżącemu została więc przeniesiona do Sądu Okręgowego w Izmirze. 19 sierpnia 2004 r. M.N.A. został przesłuchany przez Sąd Okręgowy w Siirt, na mocy listu rogatorycznego wystawionego przez sąd rozpoznający sprawę. Zgodnie z transkrypcją rozprawy przed Sądem Okręgowym w Siirt, M.N.A. odbywał wówczas karę w więzieniu typu E w Siirt. Wyjaśnił, że w 1992 roku, wraz ze skarżącym i pewnym A.Y., otrzymał instrukcje od PKK i S.K., aby postrzelić K.G. W związku z tym, podczas gdy on zabezpieczał teren, skarżący i A.Y. poszli postrzelić K.G. Słyszał strzały, ale nie widział, jak K.G. został postrzelony. Ponadto zidentyfikował skarżącego i A.Y. na zdjęciach. Sąd Okręgowy w Siirt poprosił następnie M.N.A. o wyjaśnienie niezgodności między zeznaniami, które złożył policji i prokuratorowi publicznemu w 1995 roku, a tymi, które właśnie złożył przed sądem. M.N.A. upierał się, że teraz mówi im prawdziwą wersję wydarzeń. Sąd przypomniał mu, że w zeznaniu z 29 listopada 1995 r. przed prokuratorem publicznym powiedział, że nie znał oskarżonego, i poprosił go o wyjaśnienie tej kwestii. M.N.A. wyjaśnił wtedy, że wynikało to z faktu, że był przesłuchiwany jako oskarżony 29 listopada 1995 r. Powtórzył, że teraz mówi im prawdziwą wersję wydarzeń. 17 grudnia 2004 r., na siódmej rozprawie, odczytano zeznanie M.N.A. Skarżący wniósł sprzeciw do zeznania, powołując się na niespójność zeznań M.N.A. od 1995 roku. Adwokat A.Y. powołał się również na raport medyczny dotyczący M.N.A. i wniósł o uznanie jego zeznania za niewiarygodne. Sąd nie udzielił odpowiedzi na ten wniosek. Ponowił swoje zarządzenia dotyczące B.Ç. i K.G. 17 lutego 2005 r. odbyła się ósma rozprawa, a sąd ponownie powtórzył swoje zarządzenia dotyczące B.Ç. i K.G. Podczas dziewiątej rozprawy 28 kwietnia 2005 r. sąd raz jeszcze powtórzył swoje zarządzenia dotyczące B.Ç. i K.G. Podczas dziesiątej rozprawy 12 lipca 2005 r. pokrzywdzony K.G. stawił się przed sądem i złożył zeznania jako świadek. K.G. złożył oświadczenie, że nie widział skarżącego ani A.Y. na miejscu przestępstwa i że nie brali udziału w postrzeleniu go. Podał szczegółowy opis osób, które go postrzeliły. 4 października 2005 r. Sąd Okręgowy w Izmirze uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na podstawie całości akt sprawy, w tym protokołu odtworzenia przebiegu zdarzeń i raportu identyfikacji fotograficznej. Sąd w związku z tym skazał skarżącego na karę dożywotniego pozbawienia wolności na podstawie art. 125 dawnego Kodeksu Karnego za prowadzenie działalności mającej na celu oderwanie części terytorium narodowego. 14 lutego 2006 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok i przekazał sprawę do sądu pierwszej instancji w celu ustalenia, czy przepisy nowego Kodeksu Karnego, który wszedł w życie 1 czerwca 2005 r. (nr 5237), są bardziej korzystne dla skarżącego. Sprawa została w związku z tym ponownie zbadana przez Sąd Okręgowy w Izmirze w świetle ostatnich zmian legislacyjnych. 13 czerwca 2006 r. adwokat skarżącego wniósł o doprowadzenie M.N.A. przed sąd w celu bezpośredniego przesłuchania go w trybie krzyżowym i zorganizowania fizycznej konfrontacji między nim a skarżącym. Sąd Okręgowy w Izmirze oddalił wniosek z powodu, że już rozpatrzył i oddalił ten sam wniosek. W tym samym dniu Sąd Okręgowy w Izmirze, powołując się na te same dowody, ponownie uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów z art. 125 Kodeksu Karnego i skazał go na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Skarżący wniósł apelację 3 lipca 2003 r., w której jego adwokat złożył, między innymi, wyjaśnienie, że zeznania M.N.A. nie powinny być brane pod uwagę w świetle raportu medycznego dotyczącego jego stanu psychicznego. Ponadto złożył wyjaśnienie, że skarżący został oszukany przez policję i poprosił Sąd Najwyższy o uznanie jego zeznań za niedopuszczalne i sprzeczne z art. 6 Konwencji. 19 grudnia 2006 r. Sąd Najwyższy oddalił apelację skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175121", "text": "Od 1994 r. pierwsza spółka wnioskująca, Satakunnan Markkinapörssi Oy, gromadziła danych od fińskich organów podatkowych w celu publikowania informacji o dochodach podlegających opodatkowaniu i majątku osób fizycznych w gazecie Veropörssi. Kilka innych wydawnictw i spółek mediowych również publikuje takie dane, które zgodnie z prawem fińskim są powszechnie dostępne (zobacz punkt 39 poniżej w celu wyjaśnienia fińskiego systemu dostępu do informacji). W 2002 r. Veropörssi ukazywał się 17 razy, a każdy numer koncentrował się na określonym obszarze geograficznym kraju. Opublikowane dane obejmowały nazwiska i imiona około 1,2 miliona osób fizycznych, których roczny dochód podlegający opodatkowaniu przekraczał określone progi, głównie od 60 000 do 80 000 marek fińskich (około 10 000 do 13 500 euro (EUR)), a także kwotę, w zaokrągleniu do 100 EUR, ich dochodów zarobkowych i niezarobkowych oraz majątku netto podlegającego opodatkowaniu. Dane publikowane w gazecie były przedstawione w formie listy alfabetycznej i zorganizowane według gminy i przedziału dochodowego. Pierwsza spółka wnioskująca współpracowała z drugą spółką wnioskującą, Satamedia Oy, a obie należały do tych samych akcjonariuszy. W 2003 r. pierwsza spółka wnioskująca zaczęła przekazywać dane osobowe opublikowane w Veropörssi, w formie płyt CD-ROM, do drugiej spółki wnioskującej, która wspólnie z operatorem telefonii komórkowej uruchomiła usługę przesyłania wiadomości tekstowych (usługę SMS). Wysyłając nazwisko osoby na numer serwisowy, można było uzyskać informacje o jej opodatkowaniu na telefon komórkowy osoby zlecającej, jeśli informacje były dostępne w bazie danych lub rejestrze utworzonym przez drugą spółkę wnioskującą. Baza danych ta została utworzona przy użyciu danych osobowych już opublikowanych w gazecie i przekazanych w formie płyt CD-ROM do drugiej spółki wnioskującej. Od 2006 r. druga spółka wnioskująca również publikowała Veropörssi. Z akt sprawy wynika, że w 1997 r. Minister Sprawiedliwości zwrócił się do policji o wszczęcie śledztwa karnego w sprawie działalności wydawniczej spółek wnioskujących. W aktach nie zawarto informacji o wyniku tego wniosku ani jakiegokolwiek późniejszego śledztwa. We wrześniu 2000 r. i listopadzie 2001 r. spółki wnioskujące zamawiały dane podatkowe od Fińskiego Krajowego Urzędu Podatkowego (verohallitus, skattestyrelsen). Po pierwszym zamówieniu Urząd zwrócił się o opinię do Rzecznika Ochrony Danych, na podstawie której Urząd zaprosił spółki wnioskujące do dostarczenia dodatkowych informacji dotyczących ich wniosku, wskazując, że dane nie mogą zostać ujawnione, jeśli Veropörssi będzie nadal publikowany w zwykłej formie. Spółki wnioskujące następnie anulowały swoje zlecenie danych i płaciły ludziom za ręczne zbieranie danych podatkowych w lokalnych urzędach podatkowych. W nieokreślonym dniu, prawdopodobnie w 2003 r., Rzecznik Ochrony Danych (tietosuojavaltuutettu, dataombudsmannen) skontaktował się ze spółkami wnioskującymi i doradził im, że chociaż uzyskiwanie i publikowanie danych podatkowych nie są jako takie zabronione, muszą zaprzestać publikowania takich danych w sposób i w zakresie, jaki miał miejsce w 2002 r., kiedy to opublikowano dane dotyczące roku podatkowego 2001. Spółki wnioskujące odmówiły podporządkowania się tej prośbie, którą uznały za naruszającą ich prawo do wolności wyrażania opinii. Pismem z 10 kwietnia 2003 r. Rzecznik Ochrony Danych zwrócił się do Rady Ochrony Danych (tietosuojalautakunta, datasekretessnämnden) o zakazanie spółkom wnioskującym przetwarzania danych podatkowych w sposób i w zakresie, jaki miał miejsce w 2002 r., oraz przekazywania tych danych do usługi SMS. Twierdził, że na mocy Ustawy o ochronie danych osobowych spółki nie miały prawa do gromadzenia, przechowywania ani przekazywania danych osobowych i że wyjątek przewidziany w tej ustawie dotyczący dziennikarstwa, w jego opinii, nie ma zastosowania w niniejszej sprawie. Gromadzenie informacji podatkowych i przekazywanie takich informacji stronom trzecim nie odbywało się w celach dziennikarskich i dlatego nie było objęte wyjątkiem w Ustawie o ochronie danych osobowych, lecz stanowiło przetwarzanie danych osobowych, w którym spółki wnioskujące nie miały prawa uczestniczyć. 7 stycznia 2004 r. Rada Ochrony Danych oddaliła wniosek Rzecznika Ochrony Danych. Uznała, że wyjątek określony w Ustawie o ochronie danych osobowych dotyczący dziennikarstwa ma zastosowanie w niniejszej sprawie. W odniesieniu do usługi SMS, dane używane w usłudze zostały już opublikowane w Veropörssi i dlatego ustawa nie miała do nich zastosowania. Pismem z 12 lutego 2004 r. Rzecznik Ochrony Danych odwołał się do Sądu Administracyjnego w Helsinkach (hallinto-oikeus, förvaltningsdomstolen), powtarzając swój wniosek o zakazanie spółkom wnioskującym przetwarzania danych podatkowych w sposób i w zakresie, jaki miał miejsce w 2002 r., oraz przekazywania takich danych do usługi SMS. 29 września 2005 r. Sąd Administracyjny oddalił odwołanie. Uznał, że wyjątek określony w Ustawie o ochronie danych osobowych dotyczący dziennikarstwa, który wywodził się z Dyrektywy 95/46/WE Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie ochrony osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych i swobodnego przepływu tych danych (Dz.U. 1995 L 281, s. 31, dalej „Dyrektywa o ochronie danych”), nie powinien być interpretowany zbyt ściśle, ponieważ zbyt ścisła interpretacja faworyzowałaby ochronę prywatności kosztem wolności wyrażania opinii. Ten sąd uznał, że Veropörssi miało cel dziennikarski i że publikowanie takich danych było również w interesie publicznym. Podkreślił w szczególności, że opublikowane dane były już powszechnie dostępne. Wyjątek dotyczący dziennikarstwa miał zatem zastosowanie w okolicznościach niniejszej sprawy. W odniesieniu do usługi SMS, Sąd Administracyjny zgodził się z Radą Ochrony Danych, że ponieważ informacje zostały już opublikowane w gazecie, ustawa nie miała do nich zastosowania. Pismem z 26 października 2005 r. Rzecznik Ochrony Danych wniósł apelację do Naczelnego Sądu Administracyjnego (korkein hallinto-oikeus, högsta förvaltningsdomstolen), powtarzając podstawy odwołania już przedstawione przed Sądem Administracyjnym w Helsinkach. 8 lutego 2007 r. Naczelny Sąd Administracyjny zdecydował o zwróceniu się o orzeczenie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich (który stał się Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej 1 grudnia 2009 r., dalej „TSUE”) w sprawie wykładni Dyrektywy 95/46/WE. 16 grudnia 2008 r. Wielka Izba TSUE wydała wyrok (zob. sprawę C-73/07 Tietosuojavaltuutettu przeciwko Satakunnan Markkinapörssi Oy i Satamedia Oy, EU:C:2008:727). Uznał, po pierwsze, że działalność w question stanowi „przetwarzanie danych osobowych” w rozumieniu art. 3 ust. 1 Dyrektywy 95/46. Zdaniem TSUE, działalność obejmująca przetwarzanie danych osobowych, takich jak te dotyczące plików danych osobowych, które zawierały wyłącznie, w niezmienionej formie, materiał już opublikowany w mediach, również mieściła się w zakresie Dyrektywy (zob. punkty 37 i 49 wyroku). Celem wyjątku w art. 9 Dyrektywy dla przetwarzania danych osobowych przeprowadzanego wyłącznie w celach dziennikarskich było pogodzenie ochrony prywatności z wolnością wyrażania opinii. Aby uwzględnić znaczenie tej ostatniej w każdym demokratycznym społeczeństwie, konieczne było szerokie interpretowanie pojęć związanych z tą wolnością, takich jak dziennikarstwo. Jednak, aby osiągnąć równowagę między tymi dwoma podstawowymi prawami, ochrona podstawowego prawa do prywatności wymagała, aby wyjątki i ograniczenia w zakresie ochrony danych miały zastosowanie tylko w takim zakresie, w jakim jest to ściśle konieczne (zob. punkty 54 i 56 wyroku). Działalność dziennikarska nie była ograniczona do przedsięwzięć mediowych i mogła być prowadzona w celach zarobkowych (zob. punkt 61). Ponadto, przy interpretacji wyjątku dotyczącego celów dziennikarskich, należy uwzględnić ewolucję i rozprzestrzenianie się metod komunikacji i rozpowszechniania informacji. Działalność taka jak ta zaangażowana w postępowaniu krajowe, dotycząca danych z dokumentów będących w domenie publicznej zgodnie z prawodawstwem krajowym, mogła być zaklasyfikowana jako „działalność dziennikarska”, jeśli jej jedynym celem było ujawnienie publiczności informacji, opinii lub idei, niezależnie od medium użytego do ich transmisji. Czy tak było, czy nie, miało ustalić przez sąd krajowy (zob. punkty 60-62 wyroku). 23 września 2009 r. Naczelny Sąd Administracyjny, stosując wyrok TSUE i odnosząc się do orzecznictwa w sprawie art. 10 Konwencji, uchylił zaskarżone decyzje Rady Ochrony Danych i Sądu Administracyjnego w Helsinkach i przekazał sprawę z powrotem do Rady Ochrony Danych do ponownego zbadania w celu wydania zarządzenia na mocy art. 44 ust. 1 Ustawy o ochronie danych osobowych. Naczelny Sąd Administracyjny zwrócił się do Rady o zakazanie przetwarzania danych podatkowych przez spółki wnioskujące w sposób i w zakresie, w jakim odbywało się to w 2002 r. W swojej ocenie prawnej Naczelny Sąd Administracyjny przedstawił następujące uzasadnienie:\n\n„Zakres sprawy\nNiniejsza sprawa nie dotyczy kwestii stopnia, w jakim dane podatkowe i dokumenty urzędowe dotyczące podatków są publiczne na mocy Ustawy o publicznym ujawnianiu i poufności informacji podatkowych.\nNie dotyczy ona również prawa do publikowania danych podatkowych jako takich, lecz jedynie przetwarzania danych osobowych. Dlatego nie ma mowy o możliwej ingerencji w treść publikacji, ale raczej o ocenie, czy spełnione są warunki prawne ustalone dla przetwarzania danych osobowych i ochrony prywatności.\nPogodzenie ochrony prywatności z wolnością wyrażania opinii jest częścią oceny prawnej przetwarzania danych osobowych w niniejszej sprawie.\n...\nPogodzenie ochrony prywatności i wolności wyrażania opinii\nWykładnia wyjątku dotyczącego celów dziennikarskich w Dyrektywie o ochronie danych. Trybunał Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich podkreślił, że celem Dyrektywy o ochronie danych jest zapewnienie, aby podczas przetwarzania ich danych osobowych, Państwa Członkowskie gwarantowały osobom fizycznym podstawowe prawa i wolności, a w szczególności ich prawo do prywatności, przy jednoczesnym umożliwieniu swobodnego przepływu takich informacji. Trybunał podkreślił dalej, że te podstawowe prawa muszą być do pewnego stopnia pogodzone z podstawowym prawem do wolności wyrażania opinii i że to zadanie należy do Państw Członkowskich.\n...\nWynika zatem z powyższego orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, że pojęcie dziennikarstwa musi jako takie być interpretowane szeroko w rozumieniu art. 9 Dyrektywy, że z drugiej strony od ochrony prywatności można odstąpić tylko w takim zakresie, w jakim jest to ściśle konieczne, i że to zadanie pogodzenia tych dwóch podstawowych praw jest zadaniem Państw Członkowskich. Zapewnienie właściwej równowagi między prawami i interesami w grę, w tym podstawowymi prawami gwarantowanymi w porządku prawnym Wspólnot, jest zadaniem władz i sądów krajowych (zob. również sprawę C-101/01 Lindqvist).\nWykładnia wyjątku w Ustawie o ochronie danych osobowych dotyczącego celów dziennikarskich. ... Z prac przygotowawczych do Ustawy o ochronie danych osobowych (HE 96/1998 vp) wynika, że celem przyjęcia Ustawy o ochronie danych osobowych było utrzymanie istniejącego stanu w odniesieniu do plików dziennikarskich prowadzonych przez media, pod warunkiem, że pozostawał on w granicach narzuconych przez Dyrektywę o ochronie danych. Dlatego, aby stwierdzić, że przetwarzanie danych osobowych jest prowadzone w celach dziennikarskich w rozumieniu Ustawy o ochronie danych osobowych, dane muszą być używane wyłącznie do działalności dziennikarskiej i dane nie mogą być udostępniane osobom innym niż zaangażowane w tę działalność dziennikarską.\nPrzy interpretacji art. 2 ust. 5 Ustawy o ochronie danych osobowych należy w szczególności wziąć pod uwagę fakt, że dotyczy ona pogodzenia dwóch podstawowych praw, a mianowicie wolności wyrażania opinii i ochrony prywatności.\n...\nOrzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka również zajęło stanowisko w sprawie pogodzenia wolności wyrażania opinii z ochroną prywatności. Trybunał orzekł, między innymi w wyroku von Hannover z 24 czerwca 2004 r., że prasa odgrywa istotną rolę w społeczeństwie demokratycznym. Chociaż nie może przekraczać pewnych granic, w szczególności w zakresie reputacji i praw innych, jej obowiązkiem jest nevertheless przekazywanie, w sposób zgodny z jej obowiązkami i odpowiedzialnością, informacji i idei na wszystkie tematy interesu publicznego.\nZ drugiej strony, Trybunał orzekł również w powyższym wyroku, że zwiększona czujność w zakresie ochrony życia prywatnego była konieczna, aby sprostać nowym technologiom komunikacyjnym, które umożliwiają przechowywanie i reprodukcję danych osobowych.\nZdaniem Trybunału, przy ważeniu ochrony życia prywatnego wobec wolności wyrażania opinii, decydującym kryterium musiał być wkład w publikowanie danych do debaty o interesie publicznym. Jeśli publikacja ma jedynie zaspokoić ciekawość określonej publiczności, wolność wyrażania opinii musi być interpretowana węższej.\nW niniejszej sprawie należy ocenić, w jakim zakresie zaskarżone przetwarzanie danych osobowych przeprowadzane w ramach działalności spółek mieści się w zakresie wyjątku dotyczącego celów dziennikarskich przewidzianego w art. 2 ust. 5 Ustawy o ochronie danych osobowych. Punktem wyjścia jest to, czy celem ich działalności było ujawnienie publiczności informacji, opinii lub idei. W tej ocenie należy wziąć pod uwagę, czy i w jakim stopniu te działania można postrzegać jako przyczyniające się do debaty w społeczeństwie demokratycznym, a nie jedynie zaspokajające ciekawość określonych osób.\nPrzetwarzanie danych osobowych dotyczących podatków w pliku roboczym Satakunnan Markkinapörssi Oy i w gazecie Veropörssi\nSatakunnan Markkinapörssi Oy gromadziła dla gazety Veropörssi dane podatkowe z różnych urzędów podatkowych, w których nazwiska osób figurują wraz z informacjami o ich dochodach podlegających opodatkowaniu.\nJak wspomniano powyżej, sprawa dotyczy przetwarzania danych osobowych, do których mają zastosowanie ogólne wymagania rozdziału 2 Ustawy o ochronie danych osobowych, chyba że ustawa przewiduje wyjątek od stosowania tych przepisów. Należy przede wszystkim ocenić, czy przetwarzanie danych osobowych w pliku roboczym spółki przed opublikowaniem tych danych w gazecie Veropörssi mieści się w zakresie wyjątku dotyczącego celów dziennikarskich.\nZ prac przygotowawczych do nowelizacji Ustawy o plikach danych osobowych (HE 311/1993 vp), która była ustawą obowiązującą przed Ustawą o ochronie danych osobowych, wynika w szczególności, że prasa uważa, że prawo do swobodnego ujawniania informacji wymaga również, aby dziennikarze mogli z góry swobodnie gromadzić i przechowywać informacje. Ograniczenie przetwarzania danych osobowych na tym etapie, to znaczy przed publikacją, mogłoby w praktyce oznaczać podjęcie uprzedniej decyzji o tym, co można opublikować. Taki wynik byłby niezgodny z podstawowym prawem gwarantującym wolność wyrażania opinii.\nKwestia będąca przedmiotem niniejszej sprawy dotyczy powszechnie dostępnych danych osobowych otrzymanych od organów podatkowych. Gromadzenie i przetwarzanie takich danych w wewnętrznych plikach spółki w celu działalności wydawniczej spółki może, na podstawie powyższych podstaw, być uznane za przetwarzanie danych osobowych w celach dziennikarskich. Przetwarzanie dużych ilości takich danych z różnych gminnych rejestrów podatkowych może być konieczne jako informacja tła w celu redagowania publikacji dotyczącej podatków i z punktu widzenia swobodnej komunikacji i otwartej debaty. Na tym etapie działalności ochrona prywatności osób concerned może być również wystarczająco zabezpieczona, pod warunkiem, że dane zebrane i przechowywane w pliku są chronione przed nielegalnym przetwarzaniem, jak wymagają tego art. 32 Ustawy o ochronie danych osobowych.\nSatakunnan Markkinapörssi Oy opublikowała dane osobowe zebrane z urzędów podatkowych jako obszerne katalogi oparte na gminach w gazecie Veropörssi. Jak już stwierdzono powyżej, w tym zakresie również jest to kwestia przetwarzania danych osobowych w rozumieniu art. 3 ust. 2 Ustawy o ochronie danych osobowych. Jako część akt sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny miał do dyspozycji gazetę Veropörssi nr 14/2004, opublikowaną przez Satakunnan Markkinapörssi Oy i obejmującą obszar metropolitalny Helsinek.\nW tym zakresie należy zdecydować, czy możliwy jest wyjątek od wymogów dotyczących przetwarzania danych osobowych na podstawie art. 2 ust. 5 Ustawy, to znaczy czy zaskarżone przetwarzanie danych osobowych poprzez ich publikację w gazecie Veropörssi mieściło się w zakresie wyjątku przewidzianego dla celów dziennikarskich.\n...\nZ prac przygotowawczych do Ustawy o ochronie danych osobowych (HE 96/1998 vp) wynika, że przetwarzanie danych w pliku roboczym, o którym mowa w Ustawie o plikach danych osobowych, musi dotyczyć wyłącznie działalności dziennikarskiej i że przetworzone dane nie mogą być udostępniane żadnym osobom nieangażującym się w działalność dziennikarską. Celem art. 2 ust. 5 Ustawy o ochronie danych osobowych było utrzymanie istniejącego stanu w odniesieniu do plików dziennikarskich prowadzonych przez media, w granicach dozwolonych przez Dyrektywę o ochronie danych. Dlatego cel Ustawy o ochronie danych osobowych w tym zakresie można postrzegać jako gwarantujący możliwość swobodnej pracy dziennikarskiej przed publikacją informacji.\nPojęcie „przetwarzania danych osobowych w celach dziennikarskich” nie można uznać za obejmujące publikację na dużą skalę pliku roboczego dziennikarskiego, niemal słowo w słowo, jako katalogów, choć podzielonych na różne części i posortowanych według gmin.\nPonieważ ujawnienie zarejestrowanych danych w takiej skali jest równoznaczne z ujawnieniem całego pliku roboczego prowadzonego w celach dziennikarskich przez spółkę, takie ujawnienie nie reprezentuje wyłącznie wyrażenia informacji, opinii lub idei. Jak stwierdzono powyżej, w celu pogodzenia wymogów wolności wyrażania opinii z ochroną prywatności, gromadzenie danych przed publikacją zostało dopuszczone w art. 2 ust. 5 Ustawy o ochronie danych osobowych bez żadnego wymogu zgodności z ogólnymi warunkami określonymi w art. 8 Ustawy. Natomiast przetwarzanie danych osobowych zebranych w pliku roboczym spółki poprzez ich publikację i udostępnianie ich powszechnie w takim zakresie, jak miało to miejsce w niniejszej sprawie, i poza zakresem minimalnych wymogów określonych w art. 2 ust. 5 Ustawy, nie może być uznane za zgodne z celem Ustawy o ochronie danych osobowych.\nOtwarta debata o interesie publicznym, monitorowanie sprawowania władzy w społeczeństwie i wolność krytyki, które są konieczne w społeczeństwie demokratycznym, nie wymagają ujawnienia danych osobowych określonych osób w sposób i w zakresie opisany powyżej. Gdy weźmie się również pod uwagę powyższe uwagi o ścisłej interpretacji art. 2 ust. 4 Ustawy o ochronie danych osobowych i fakt, że ścisła interpretacja dosłowna tego przepisu skutkowałaby sytuacją niezgodną z celem Ustawy w zakresie ochrony danych osobowych, przetwarzanie danych osobowych w celu ich publikacji w gazecie Veropörssi, a w zakresie, w jakim chodzi o treść tej publikacji samej, nie było prowadzone w celach dziennikarskich w rozumieniu Ustawy o ochronie danych osobowych.\n...\nBiorąc pod uwagę art. 2 ust. 5 i 32 Ustawy o ochronie danych osobowych oraz art. 9 Dyrektywy o ochronie danych, interpretowane przez Trybunał Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich w jego orzeczeniu prejudycjalnym, gromadzenie danych osobowych przed ich publikacją w gazecie Veropörssi i ich przetwarzanie w pliku roboczym Satakunnan Markkinapörssi Oy nie może jako takie być uznane za sprzeczne z przepisami dotyczącymi ochrony danych osobowych, pod warunkiem, że dane zostały odpowiednio chronione. Jednak, odnosząc się do wszystkich wyjaśnień dotyczących tego, jak i w jakim stopniu dane osobowe w pliku roboczym były dalej przetwarzane w gazecie Veropörssi, Satakunnan Markkinapörssi Oy faktycznie przetwarzała dane osobowe dotyczące osób fizycznych z naruszeniem Ustawy o ochronie danych osobowych.\nPrzekazanie danych na płycie CD-ROM\nSatakunnan Markkinapörssi Oy przekazała płytę CD-ROM zawierającą opublikowane dane do Satamedia Oy, aby ta druga mogła uruchomić usługę SMS przy użyciu tych danych. Jak wspomniano powyżej, działanie to stanowi przetwarzanie danych osobowych w rozumieniu art. 3 ust. 2 Ustawy o ochronie danych osobowych.\nBiorąc pod uwagę orzeczenie prejudycjalne Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich i jego wpływ na interpretację art. 2 ust. 4 Ustawy o ochronie danych osobowych, a także wszystko, co zostało powiedziane powyżej o przetwarzaniu danych osobowych w gazecie Veropörssi, przekazanie do Satamedia Oy danych osobowych zebranych w pliku roboczym Satakunnan Markkinapörssi Oy, mimo że zostały one opublikowane w gazecie Veropörssi, nie może być uznane za przetwarzanie danych osobowych w celach dziennikarskich w rozumieniu Ustawy o ochronie danych osobowych. Nie można również uznać, że przetwarzanie danych osobowych w taki sposób odbyło się w celach dziennikarskich w rozumieniu art. 9 Dyrektywy o ochronie danych. Dlatego również w tym zakresie Satakunnan Markkinapörssi Oy przetwarzała dane osobowe z naruszeniem Ustawy o ochronie danych osobowych.\nPrzetwarzanie danych osobowych w celu realizacji usługi SMS przez Satamedia Oy\nJak stwierdzono powyżej w sekcji „Fakty”, Satamedia Oy przekazała powyższe dane osobowe do trzeciej spółki w celu uruchomienia usługi SMS, która to spółka obsługiwała usługę SMS w imieniu Satamedia Oy.\nWskazano powyżej, że Satakunnan Markkinapörssi Oy nie miała prawa na mocy Ustawy o ochronie danych osobowych do przetwarzania danych osobowych w question poprzez ich przekazanie do Satamedia Oy. W konsekwencji Satamedia Oy również nie miała prawa na mocy Ustawy o ochronie danych osobowych do przetwarzania danych osobowych otrzymanych w ten sposób.\nPonadto z orzeczenia prejudycjalnego Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich wynika, że wyjątek przewidziany w Dyrektywie o ochronie danych, który dotyczy przetwarzania danych osobowych w celach dziennikarskich, wymaga ujawnienia danych publiczności. Zgodnie z art. 2 ust. 1 Ustawy o wykonywaniu wolności wyrażania opinii w mediach masowych, pojęcie „publiczności” w tej ustawie odnosi się do grupy swobodnie określonych odbiorców wiadomości. Usługa SMS Satamedia Oy polega na tym, że spółka przetwarza dane osobowe dotyczące opodatkowania konkretnej osoby na podstawie prośby innej osoby. Dlatego nie dotyczy to ujawnienia danych powszechnej publiczności, jak wyjaśniono powyżej, lecz odpowiedzi na prośbę osoby dotyczącej danych osobowych innej osoby.\nOtwarta debata o interesie publicznym, monitorowanie sprawowania władzy w społeczeństwie i wolność krytyki, które są konieczne w społeczeństwie demokratycznym, nie wymagają możliwości przetwarzania danych osobowych określonych osób w sposób, jak to zrobiono w niniejszej sprawie. Wolność wyrażania opinii nie wymaga żadnego odstępstwa od ochrony prywatności w takiej sytuacji.\nTrybunał Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich stwierdził dalej w swoim orzeczeniu prejudycjalnym, że środki techniczne użyte do transferu informacji nie są istotne przy ocenie, czy istnieje jakakolwiek kwestia działań podejmowanych wyłącznie w celach dziennikarskich. W odniesieniu do usługi SMS obsługiwanej przez Satamedia Oy, bez znaczenia jest to, że dane były przesyłane za pośrednictwem telefonów komórkowych i wiadomości tekstowych. Dlatego nie jest to przypadek traktowania tego trybu transmisji danych inaczej niż innych trybów transmisji. Ocena byłaby taka sama, jeśli spółka przetwarzałaby, na podstawie prośby osoby, dane osobowe innej osoby, używając innego trybu transmisji.”\n\nNa mocy powyższego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, 26 listopada 2009 r. Rada Ochrony Danych zabroniła pierwszej spółce wnioskującej przetwarzania danych podatkowych w sposób i w zakresie, jaki miał miejsce w 2002 r., oraz przekazywania tych informacji do usługi SMS. Uznała, że gromadzenie danych osobowych przed ich publikacją w Veropörssi i ich przetwarzanie w pliku roboczym pierwszej spółki wnioskującej nie może jako takie być uznane za sprzeczne z zasadami ochrony danych, pod warunkiem, że dane zostały odpowiednio chronione. Jednak, biorąc pod uwagę sposób i zakres, w jakim dane osobowe w pliku roboczym zostały opublikowane w Veropörssi, pierwsza spółka wnioskująca przetwarzała dane osobowe dotyczące osób fizycznych z naruszeniem Ustawy o ochronie danych osobowych. Drugiej spółce wnioskującej zabroniono gromadzenia, przechowywania lub przekazywania do usługi SMS jakichkolwiek danych otrzymanych z bazy danych pierwszej spółki wnioskującej i opublikowanych w Veropörssi. Pismem z 15 grudnia 2009 r., po tym jak Rada Ochrony Danych podjęła decyzję, Rzecznik Ochrony Danych zwrócił się do spółek wnioskujących o wskazanie, jakie działania zamierzają podjąć w odpowiedzi na decyzję Rady. W swojej odpowiedzi spółki wnioskujące zapytały o stanowisko Rzecznika Ochrony Danych co do warunków, pod którymi mogłyby nadal publikować publiczne dane podatkowe przynajmniej w pewnym zakresie. W swojej odpowiedzi Rzecznik Ochrony Danych stwierdził, odnosząc się do decyzji Rady Ochrony Danych z 26 listopada 2009 r., że „gdy dane o dochodach podlegających opodatkowaniu były gromadzone w bazie danych i publikowane w dużych katalogach niemal w stanie niezmienionym, Ustawa o ochronie danych osobowych miała zastosowanie...”. Przypomniał im o swoim obowiązku zgłaszania każde naruszenie Ustawy o ochronie danych osobowych policji. Pismem z 9 lutego 2010 r. spółki wnioskujące odwołały się od decyzji Rady Ochrony Danych do Sądu Administracyjnego w Helsinkach, który przekazał sprawę do Sądu Administracyjnego w Turku. Skarżyły one, że decyzja narusza konstytucyjny zakaz cenzury oraz ich prawo do wolności wyrażania opinii. Zdaniem wnioskodawców, zgodnie z prawem krajowym nie było możliwe zapobieganie publikacji informacji na podstawie ilości informacji do publikacji lub środków użytych do ich publikacji. Nie było również możliwe powołanie się na „interes publiczny” jako kryterium zapobiegania publikacji w przypadku prewencyjnego ograniczenia wolności wyrażania opinii. Przyjęcie tego oznaczałoby, że władze mogłyby zapobiec publikacji, jeśli uważałyby, że publikacja nie promuje dyskusji na temat interesu publicznego. 28 października 2010 r. Sąd Administracyjny w Turku oddalił odwołanie spółek wnioskujących. Uznał, że Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził w swojej decyzji z 2009 r., że sprawa nie dotyczy powszechnej dostępności danych podatkowych ani prawa do publikowania takich informacji jako takich. Ponieważ sąd badał teraz tylko decyzję Rady Ochrony Danych z 2009 r., nie mógł badać kwestii, które Naczelny Sąd Administracyjny wyłączył z zakresu swojej decyzji z 2009 r. Ponieważ decyzja Rady odpowiadała treści tej ostatniej decyzji, nie było powodu jej zmiany. Pismem z 29 listopada 2010 r. spółki wnioskujące wniosły dalsze odwołanie do Naczelnego Sądu Administracyjnego. 18 czerwca 2012 r. Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Administracyjnego w Turku, powtarzając, że sprawa nie dotyczy prawa do publikowania informacji podatkowych jako takich, ani prewencyjnej cenzury. Zgodnie z informacjami przedłożonymi przez wnioskodawców, usługa SMS została zamknięta po tym, jak decyzja Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2009 r. została doręczona spółkom wnioskującym. Gazeta kontynuowała publikowanie danych podatkowych jesienią 2009 r., kiedy jej treść wynosiła tylko jedną piątą poprzedniej treści. Od tego czasu gazeta nie ukazywała się. Rząd, z drugiej strony, złożył oświadczenie, że zgodnie ze stroną internetową spółek wnioskujących, Veropörssi był nadal publikowany w oparciu o regiony w 2010 i 2011 r. Ponadto nadal działała usługa internetowa pozwalająca każdemu zlecić dane podatkowe osoby fizycznej dotyczące roku 2014, wypełniając formularz na stronie w question. Żądana informacja podatkowa była następnie dostarczana klientowi telefonicznie, wiadomością tekstową lub e-mailem. Redaktor naczelny Veropörssi złożył wniosek do Trybunału w 2010 r., skarżąc, że zaskarżona decyzja Naczelnego Sądu Administracyjnego narusza jego prawo do wolności wyrażania opinii. 19 listopada 2013 r. wniosek uznano za niedopuszczalny jako niekompatybilny ratione personae z postanowieniami Konwencji (zob. Anttila v. Finland (dec.), nr 16248/10, 19 listopada 2013). Pierwsza spółka wnioskująca została ogłoszona bankrutem 15 marca 2016 r. Administracja upadłościowa nie sprzeciwiła się kontynuowaniu niniejszego postępowania przed Trybunałem (zob. punkt 94 poniżej).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-176969", "text": "Skarżąca urodziła się w 1956 roku i mieszka w Novigradzie. Na mocy umowy zawartej w 1971 roku między spółką G.P. (dalej „powód”), a gminą Novigrad, pewne działki zostały przekazane tej pierwszej do użytkowania trwałego w celu budowy na nich budynków mieszkalnych. Działki te zostały wpisane do księgi wieczystej jako własność publiczna. Zgodnie z umową powód wybudował budynki mieszkalne i sprzedał je wszystkie. W trakcie i po budowie budynków mieszkalnych powód wszczął kilka postępowań o sprostowanie księgi wieczystej dotyczących przedmiotowych gruntów w celu uzgodnienia zapisu w księdze wieczystej z nowym stanem rzeczy. W jednym z postępowań o sprostowanie księgi wieczystej gmina Novigrad wniosła sprzeciw wobec wniosku powoda o sprostowanie, w związku z czym 2 października 2000 r. Wydział Ksiąg Wieczystych Sądu Miejskiego w Buje polecił stronom wszczęcie postępowania cywilnego. 6 października 2000 r. powód wniósł pozew cywilny przed Sąd Miejski w Buje (Općinski sud u Bujama) przeciwko gminie Novigrad (dalej „pozwana”), domagając się sprostowania danych dotyczących powierzchni pewnych działek w księdze wieczystej tego sądu. W szczególności skarżył się, że w trakcie wytyczania granic – czyli procesu podziału większych działek na mniejsze – jedna część przedmiotowych działek została zarejestrowana jako dobro publiczne (javno dobro). W pozwie powód wskazał wartość przedmiotu sporu na 5 000 chorwackich kun (HRK). Tymczasem, 27 grudnia 1999 r., skarżąca i powód zawarły umowę kupna dotyczącą działek gruntu otaczających budynki mieszkalne wybudowane przez powoda i będące przedmiotem postępowania wszczętego 6 października 2000 r. 23 października 2000 r. skarżąca zwróciła się o przyłączenie do powoda w postępowaniu w charakterze interwenienta, ponieważ kupiła niektóre z przedmiotowych działek. Na rozprawie w dniu 14 czerwca 2001 r. Sąd Miejski w Buje ustalił, że powód podniósł wartość przedmiotu sporu do 105 000 HRK w swoich pismach z 4 czerwca 2001 r. Pozwana nie wniosła sprzeciwu co do tej wyceny. Następnie pozwana złożyła odpowiedź na pozew do protokołu. Ponadto sąd pierwszej instancji podjął decyzję o dopuszczeniu skarżącej do udziału w postępowaniu po stronie powoda w charakterze interwenienta, uznając, że posiada ona interes prawny. 25 lutego 2005 r. Sąd Miejski w Buje uwzględnił powództwo. Na skutek odwołania pozwanego wniesionego 5 lutego 2007 r. Sąd Okręgowy w Puli (Županijski sud u Puli) uchylił wyrok pierwszej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. 26 maja 2009 r. sąd pierwszej instancji oddalił powództwo jako bezzasadne. W uzasadnieniu stwierdził, między innymi, że w momencie wytyczania granic spornych działek powód nie posiadał żadnych praw do przedmiotowej nieruchomości, a w konsekwencji w wyniku jej sprostowania powód stałby się właścicielem nieruchomości, której nigdy mu nie przekazano do użytkowania trwałego. Ponadto sąd ocenił koszty postępowania według wartości przedmiotu sporu ustalonej na 105 000 HRK na rozprawie w dniu 14 czerwca 2001 r. Zobowiązał powoda do poniesienia tych kosztów. Na dole ostatniej strony tego wyroku znajdowała się notatka stwierdzająca, że sprawa była prowadzona, a wyrok sporządzony przez J.G., administratora sądowego (sudski savjetnik). Skarżąca wniosła odwołanie, skarżąc się, między innymi, że jej sprawa była rozpoznawana i rozstrzygana przez administratora sądowego, który nie był uprawniony do prowadzenia zaskarżonego postępowania zgodnie z odpowiednimi przepisami proceduralnymi. Wniosła o przeprowadzenie dowodu z zeznań J.G., a także stron postępowania i ich pełnomocników. Skarżąca skarżyła się również na wysokość kosztów postępowania. Była zdania, że wartością przedmiotu sporu jest wartość wskazana w pozwie, czyli 5 000 HRK, którą sąd pierwszej instancji powinien był wziąć pod uwagę przy obliczaniu kosztów. 18 października 2010 r. Sąd Okręgowy w Puli utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji. Uznał, między innymi, że wartością przedmiotu sporu jest wartość ustalona na rozprawie w dniu 14 czerwca 2001 r., czyli 105 000 HRK, ponieważ powód zwiększył wartość, zanim pozwana rozpoczęła merytoryczne postępowanie sądowe. Ponadto sąd drugiej instancji w uzasadnieniu stwierdził, że z akt sprawy wynika, że postępowanie było prowadzone przez sędziego rozprawy w obecności administratora sądowego. Następnie skarżąca wniosła jednocześnie skargę kasacyjną i skargę konstytucyjną. Skarżyła się, między innymi, że jej sprawa nie była ani rozpoznana, ani rozstrzygnięta przez sąd ustanowiony przez ustawę, ponieważ postępowanie było prowadzone, a wyrok sporządzony i ogłoszony przez administratora sądowego. Stwierdziła, że sędzia nie był obecny na rozprawach i że sędzia podpisał protokoły z rozpraw z późniejszą datą. 14 października 2011 r. Sąd Najwyższy uznał skargę kasacyjną skarżącej za niedopuszczalną z uwagi na wartość przedmiotu zaskarżenia, uznając, że wartość przedmiotu sporu nie osiągnęła ustawowego progu 100 000 HRK. Uznał, wbrew ustaleniom sądów niższych instancji, że wartością przedmiotu sporu jest wartość wskazana w pozwie, ponieważ powód byłby uprawniony do zmiany tej wartości tylko wtedy, gdyby jednocześnie zmienił powództwo. 2 grudnia 2011 r. skarżąca poinformowała Sąd Konstytucyjny, że jej skarga kasacyjna została uznana za niedopuszczalną i że chce dołączyć orzeczenie Sądu Najwyższego do swojej skargi konstytucyjnej. Argumentowała, że Sąd Najwyższy zastosował odpowiednie przepisy proceduralne dotyczące wartości przedmiotu sporu w sposób arbitralny. 29 marca 2012 r. Sąd Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną skarżącej jako oczywiście bezzasadną.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177080", "text": "Wnioskodawczyni, urodzona w 1987 r., jest matką dwójki dzieci, które są przyrodnimi braćmi. Jej starszy syn, urodzony w 2008 r., został w 2010 r. objęty stałą opieką publiczną przez władze i umieszczony u matki i ojczyma Wnioskodawczyni. Jej młodszy syn, X, urodził się w lutym 2012 r. U Wnioskodawczyni zdiagnozowano zaburzenie hiperkinetyczne i ona ma historię leczenia psychiatrycznego. 15 czerwca 2012 r., po otrzymaniu zawiadomień od władz i osoby prywatnej dotyczących niezdolności Wnioskodawczyni do opieki nad X, gminne władze opieki nad dzieckiem zdecydowały o umieszczeniu go w doraźnej opiece zastępczej. 29 czerwca 2012 r. ta decyzja została utrzymana w mocy przez Powiatowy Zarząd Opieki Społecznej (fylkesnemnda for barnevern og sosiale saker). Po doraźnym umieszczeniu władze opieki nad dzieckiem złożyły 6 lipca 2012 r. wniosek do Zarządu o objęcie stałą opieką publiczną. Władze wniosły o umieszczenie X w rodzinie zastępczej oraz o przyznanie Wnioskodawczyni kontrolowanych praw do kontaktu z dzieckiem. W kwestii miejsca umieszczenia dziecka władze zasadniczo stwierdziły, że matka i ojczym Wnioskodawczyni zostali wcześniej zatwierdzeni jako rodzice zastępczy dla starszego syna Wnioskodawczyni (patrz wyżej paragraf 5). Jednak zdolność do współpracy była konieczna dla tych, którzy chcieli być rodzicami zastępczymi, a doszło do pewnego konfliktu między matką Wnioskodawczyni a władzami. Ponadto matka i ojczym Wnioskodawczyni uważani byli za stosunkowo starych (urodzeni odpowiednio w 1962 i 1955 r.), by pełnić funkcję rodziców zastępczych małego dziecka, a matka Wnioskodawczyni niedawno chorowała. Co więcej, matka Wnioskodawczyni nie uczyniła wizyt u jej młodszego syna swoim priorytetem. W tych okolicznościach nie leżałoby w najlepszym interesie X umieszczenie go u babci ze strony matki i jej męża – matki i ojczyma Wnioskodawczyni. Wnioskodawczyni wniosła sprzeciw wobec wniosku o objęcie stałą opieką publiczną jej młodszego syna X i utrzymywała, że jeśli takie zarządzenie zostanie wydane, powinien on zostać umieszczony u jej matki i ojczyma. W jej opinii władze opieki nad dzieckiem nie właściwie oceniły tej możliwości. Domniemana niezdolność jej matki do współpracy była w rzeczywistości jedynie kwestią sporu. Matka i ojczym Wnioskodawczyni byli świadomi trudności Wnioskodawczyni i jej pomagali. Zostali również zatwierdzeni jako rodzice zastępczy starszego syna, który rozwijał się dobrze i miał pozytywne opinie z przedszkola. Ich wiek nie miał w sobie znaczenia, biorąc pod uwagę, że inne okoliczności przemawiały za tym, by byli jego rodzicami zastępczymi. Umieszczenie X u nich byłoby bardziej stabilne i mniej stygmatyzujące niż umieszczenie zewnętrzne. 26 października 2012 r., po wysłuchaniu stron i dziesięciu świadków, Powiatowy Zarząd Opieki Społecznej uwzględnił wniosek o objęcie stałą opieką publiczną. Zdecydował, że X powinien pozostać w domu, do którego został już umieszczony w ramach środka doraźnego. W swoim uzasadnieniu dotyczącym kwestii wyboru rodziny zastępczej Zarząd najpierw zauważył, że przyjęto, że matka i ojczym Wnioskodawczyni zostali ogólnie zatwierdzeni jako rodzice zastępczy w związku z zarządzeniem opieki nad starszym synem w 2010 r., ale że ta kwestia musiała zostać oceniona w świetle obecnej sytuacji, biorąc pod uwagę najlepszy interes młodszego syna X. W konkretnej kwestii tego, czy leżałoby w jego najlepszym interesie umieszczenie go u nich, Zarząd stwierdził następujące:\n\n„Zarząd widzi, że istnieje wiele pozytywnych stron umieszczenia w ramach sieci rodzinnej, co uzasadnia rozważenie takiego umieszczenia. Zarząd uważa, że babcia i jej mąż w wielu respects są dobrze suited jako rodzice zastępczy dla [X]. [Według] babci, pytano ich, czy [są skłonni] adoptować [starszego syna]. Umieszczenie [X] u babci ze strony matki i jej męża oznaczałoby, że [dwaj synowie] dorastaliby razem.\nJak Zarząd wcześniej wspomniał, [X] może być z natury wrażliwy. Jest to wzmocnione faktem, że Zarząd stwierdza, że nie można wykluczyć, że chłopiec może mieć trudności z koncentracją uwagi. Powołano się na opis niepokoju chłopca przez matkę zastępczą z pogotowia. Oprócz diagnozy matki i jej znacznych trudności, wyszło na jaw, że jej brat również ma zdiagnozowany zespół nadpobudliwości psychoruchowej z zaburzeniami koncentracji uwagi (ADHD) i ma znaczne trudności. Oznacza to, że istnieje ryzyko, że chłopiec będzie miał tego samego typu trudności.\nSłużba Opieki nad Dzieckiem odniosła się do problemów dotyczących współpracy między babcią ze strony matki a agencjami takimi jak Służba Opieki nad Dzieckiem i pracownicy służby zdrowia. Służba Opieki nad Dzieckiem w [gminie] również zgłosiła trudności dotyczące współpracy. Na podstawie zeznań Służby Opieki nad Dzieckiem i [pielęgniarki środowiskowej] młodszego syna, Zarząd stwierdza, że były wyzwania dotyczące ich współpracy z babcią. Jednakże Zarząd nie znajduje podstaw do wniosku, że te problemy były tak poważne, jak mogły się wydawać na początku, a wyjaśnienia babci są w pewnym stopniu wiarygodne. Zarząd mimo to znajduje powód, by stwierdzić, że były pewne trudności dotyczące współpracy.\nBabcia widziała, że [Wnioskodawczyni] nie była zdolna do opieki nad [starszym synem], a ona również była zaniepokojona zdolnością [Wnioskodawczyni] do opieki nad [X]. W swoim oświadczeniu dla Zarządu, wciąż wydawała się niepewna co do zdolności [Wnioskodawczyni] do opieki nad chłopcem. Mimo to w dużej mierze zostawiła [Wnioskodawczyni] i dziecko samym sobie niedługo po porodzie, podczas gdy mieszkali u niej. Zarząd dodatkowo zauważa, że babcia nie uzgodniła z Służbą Opieki nad Dzieckiem w [gminie], że [Wnioskodawczyni] i [X] mają zamieszkać z nią i [starszym synem Wnioskodawczyni]. [Wnioskodawczyni] wyprowadziła się z domu matki, razem z [X] po krótkim okresie, mimo że babcia zdaje sobie sprawę, że [Wnioskodawczyni] napotyka wyzwania w zakresie prowadzenia domu. Zarząd zauważył, że babcia nie uczestniczyła w sesjach kontaktowych i tym samym nie widziała [X] od czasu, gdy został umieszczony w opiece.\nBabcia i jej mąż są stosunkowo starzy, by być rodzicami zastępczymi tak małych dzieci. Matka [Wnioskodawczyni] urodziła się w 1962 r., a jej mąż w 1955 r. Zarząd uważa za prawdopodobne, że umieszczenie [X] w opiece będzie długoterminowe. Chociaż sam wiek nie jest decydujący w odniesieniu do wyboru rodziny zastępczej, jest czynnikiem w ocenie. Babcia ze strony matki i jej mąż mają już dziecko zastępcze, które ma cztery lata, i będzie wymagało dużo energii z ich strony, by mieć kolejne dziecko zastępcze ... które jest również młodsze od tego, które [mają już]. Opieka nad [X] mogłaby również wpłynąć na sytuację [starszego syna], nad którym mają już opiekę i muszą się nim opiekować.\nZarząd stwierdził, że jego wątpliwości dotyczące umieszczenia [X] u babci i jej męża są tak poważne, że wady przeważają zalety. Powodem jest niepewność związana z wrażliwością chłopca i obciążenie, które wiązałoby się z kolejnym dzieckiem zastępczym, niezależnie od tego, czy to dziecko ma specjalne potrzeby, wiek babci i jej męża oraz pewne trudności dotyczące współpracy.”\n\nNa podstawie powyższego Zarząd doszedł do wniosku, że X nie powinien być umieszczony u babci i jej męża. 27 stycznia 2013 r. X został przeniesiony z domu pogotowia do rodziny zastępczej. Wnioskodawczyni odwołała się do lokalnego Sądu Rejonowego (tingrett), który przeprowadził rozprawę od 4 do 6 czerwca 2013 r. Zgodnie z sekcją 36-4 Ustawy o Sporach (patrz poniżej paragraf 22), skład sądu obejmował jednego sędziego zawodowego, jednego psychologa i jedną osobę ławną. Wysłuchał czternastu świadków oprócz stron. Wnioskodawczyni była obecna, była reprezentowana przez pełnomocnika i złożyła zeznania. W wyroku z 22 lipca 2013 r. Sąd Rejonowy w całości utrzymał w mocy decyzję Powiatowego Zarządu Opieki Społecznej. W odniesieniu do umiejętności opiekuńczych Wnioskodawczyni i potrzeb opiekuńczych X, Sąd Rejonowy powtórzył ustalenia Powiatowego Zarządu Opieki Społecznej i biegłego sądowego. Orzekł, że poza wszelką wątpliwością istniały poważne braki w codziennej opiece Wnioskodawczyni i kontakcie osobistym z X oraz że konieczne było umieszczenie go w opiece publicznej. Przechodząc następnie do kwestii, czy mógłby zostać umieszczony u matki i ojczyma Wnioskodawczyni, Sąd Rejonowy zauważył, że zostali oni zatwierdzeni jako rodzice zastępczy, gdy starszy syn Wnioskodawczyni został u nich umieszczony w 2010 r. Dalej zauważył, że istnieją zalety, gdy dziecko przenosi się do rodziny zastępczej składającej się z członków rodziny. X zostałby w takim przypadku umieszczony w sieci rodzinnej. Ponadto udokumentowano, że matka i ojczym Wnioskodawczyni mogą bardzo dobrze być odpowiednimi rodzicami zastępczymi dla niego. Co więcej, byłoby to zaletą, że dwaj synowie mogliby dorastać razem. Sąd Rejonowy mimo to stwierdził, że w tym przypadku nie było podstaw do decydowania, że młodszy syn Wnioskodawczyni powinien zostać umieszczony w opiece zastępczej u babci ze strony matki i jej męża. Oprócz powołania się na ocenę Zarządu (patrz wyżej paragraf 10), sąd zacytował fragmenty opinii biegłego sądowego, T.B., specjalisty w dziedzinie psychologii. Biegły nie zalecał umieszczenia X u matki i ojczyma Wnioskodawczyni. W raporcie stwierdziła, między innymi:\n\n„Wyszło na jaw kilka czynników, które mogą mieć wpływ na ocenę, czy dziadkowie [X] mogą być jego rodzicami zastępczymi:\nPo pierwsze, wiek dziadków został wzięty pod uwagę w ocenie. Podpisana nie widzi tego jako czynnika decydującego.\nPonadto podkreślano, że przybrany dziadek [X] sam wspomniał, że się starzeje, i że może to być postrzegane jako wyraz wątpliwości z jego strony. To również nie miało decydującego wpływu na ocenę podpisanej. Przybrany dziadek dziecka sprawia wrażenie uczciwego, odpowiedzialnego i refleksyjnego mężczyzny, który byłby doskonałym ojcem zastępczym dla [X], mimo że sam wyraża pewne wątpliwości.\nDodatkowo zasugerowano również, że Służba Opieki nad Dzieckiem miała trudności we współpracy z matką zastępczą w zakresie [starszego syna Wnioskodawczyni]. Dla podpisanej, tak zwane 'trudności we współpracy' wydają się być niczym więcej niż nieporozumieniami/wyzwaniami, z którymi strony są zdolne sobie poradzić i je rozwiązać. Tak wyzwania są opisywane zarówno przez przedstawiciela Służby Opieki nad Dzieckiem w [gminie], jak i samą babcię. Należy również dodać, że matka i ojczym [Wnioskodawczyni] współpracowali z podpisaną w nienaganny sposób podczas dochodzenia. Mieli przez lata wiele trudnych wyzwań i byłoby prawie dziwne, gdyby nie było żadnego 'tarcia' przez cały ten czas. To więc nie miało żadnego wpływu na ocenę podpisanej w kwestii umieszczenia [X] w rodzinie zastępczej.\nCo było ważne dla oceny podpisanej w tej kwestii, to po pierwsze to, że [Wnioskodawczyni] ma bardzo różne więzi emocjonalne ze swoimi dwoma synami ..., w sensie, że wydaje się zrzec się roli matki [starszego syna], podczas gdy nadal należy oczekiwać, że będzie się starać o jak najwięcej kontaktu z [X]. Będzie to koniecznie problemem dla obu chłopców, jeśli mają mieszkać w tym samym domu zastępczym.\nPonadto jest dobry powód, by wierzyć, że jeśli [X] zostanie umieszczony w opiece zastępczej u rodziców [Wnioskodawczyni], ta sytuacja ... będzie stanowić okazję do ciągłego zwiększania się zakresu kontaktu między matką a dzieckiem, a tym samym będzie przeszkodą dla [X] w rozwoju dobrego przywiązania do jego domu zastępczego. Dla podpisanej to zaniepokojenie opiera się, nie mniej, na fakcie, że babcia [X] wyraźnie wyraziła podpisanej, że przede wszystkim chce być matką dla [Wnioskodawczyni].\nJednak argument na rzecz pozwolenia babci i przybranemu dziadkowi [X] bycia jego rodzicami zastępczymi to oczywiście fakt, że [on] będzie wtedy mógł dorastać razem ze swoim (przyrodnim) bratem. Podpisana jest mimo to zdania, że to nie może ważyć więcej niż powyższe obawy.\nOznacza to, że nie zaleca się umieszczania [X] w opiece zastępczej u dziadków.”\n\nBiegła T.B. podtrzymała te oceny w swoim raporcie podczas głównej rozprawy, ale również stwierdziła, że istnieją „dylematy”, jeśli matka i ojczym Wnioskodawczyni mieliby zostać wybrani jako rodzice zastępczy. Sąd Rejonowy podzielił obawy biegłej. Ponadto zauważył, że dwoje dzieci miało różne potrzeby i wyzwania. Chociaż starszy brat, według otrzymanych informacji, był szczęśliwy w swoim domu zastępczym z matką i ojczymem Wnioskodawczyni, X, mimo swojego młodego wieku, doświadczył dwóch przerwanych relacji – najpierw z biologiczną matką, a następnie z matką zastępczą z pogotowia. Teraz stworzył więź z nową matką zastępczą po tym, jak wprowadził się do swojej najnowszej rodziny zastępczej w styczniu 2013 r. Istniałoby ryzyko „urazu kontaktowego” (kontaktskade) – to znaczy poważnego uszkodzenia jego zdolności do nawiązywania więzi – jeśli miałby doświadczyć kolejnej przerwanej relacji. Z zeznań matki zastępczej wynikało jasno, że rozwijał się dobrze w rodzinie zastępczej i że był szczęśliwy i radził sobie dobrze. Sąd Rejonowy ponadto podkreślił wyzwania związane z posiadaniem dwóch małych chłopców w wieku przedszkolnym mieszkających z ludźmi w wieku matki i ojczyma Wnioskodawczyni. Dodatkowo istniała kwestia bardzo różnych, odpowiednich relacji emocjonalnych Wnioskodawczyni z dwoma chłopcami, co również pociągało za sobą specjalne wyzwania, szczególnie jeśli X miałby zostać umieszczony w opiece zastępczej w tym samym domu co jego starszy brat. Ogólnie Sąd Rejonowy zgodził się z Powiatowym Zarządem Opieki Społecznej i biegłym sądowym, że matka i ojczym Wnioskodawczyni nie powinni być rodzicami zastępczymi młodszego syna Wnioskodawczyni. Wnioskodawczyni złożyła odwołanie od wyroku Sądu Rejonowego w zakresie, w jakim dotyczył on wyboru rodziny zastępczej. Sąd Okręgowy (lagmannsrett) odmówił przyjęcia odwołania 15 października 2013 r., a 3 grudnia 2013 r. Komisja Odwoławcza Sądu Najwyższego (Høyesteretts ankeutvalg) odrzuciła odwołanie Wnioskodawczyni od decyzji Sądu Okręgowego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175140", "text": "Skarżący urodził się w 1986 roku i mieszka w Sumach. Skarżący pozostawał w związku z V., studentką urodzoną w 1989 roku. 24 marca 2008 r. V. urodziła ich córkę. 29 sierpnia 2008 r. Skarżący i V. zawarli związek małżeński. Od czasu narodzin dziecka para i ich córka mieszkali w mieszkaniu Skarżącego w Sumach. Rodzice Skarżącego mieszkali w tym samym mieszkaniu i pomagali rodzicom w wychowywaniu dziecka. W 2009 roku Skarżący i V. nieobecni byli w domu przez sześć miesięcy, ponieważ pracowali za granicą. W czasie ich nieobecności o dziecko opiekowali się rodzice Skarżącego. W październiku 2010 r. dziecko zostało przyjęte do placówki opiekuńczej w Sumach. W latach 2010–2011 V. pracowała za granicą przez sześć miesięcy. W tym czasie o dziecko opiekowali się Skarżący i jego rodzice. Pracując za granicą, V. przelewała środki Skarżącemu na utrzymanie rodziny. Relacje między Skarżącym a V. uległy pogorszeniu i 20 września 2011 r., po kłótni ze Skarżącym, V. zabrała dziecko i wyprowadziła się z mieszkania bez zgody lub wiedzy Skarżącego. Skarżący nie został poinformowany o miejscu, do którego V. i dziecko się wyprowadziły. 28 września 2011 r. Skarżący poprosił policję o ustalenie miejsca pobytu dziecka. On i jego rodzice prowadzili również własne poszukiwania. Jak ustalono dalej w toku postępowania krajowego, V. przeprowadziła się do wsi Bezdryk, niedaleko Sum, gdzie najprawdopodobniej współżyła ze swoim wujkiem, F. (ur. 1967). Dziecko Skarżącego zostało przyjęte do placówki opiekuńczej znajdującej się w tej samej wsi. 1 grudnia 2011 r. Skarżący odnalazł dziecko w placówce opiekuńczej w Bezdryku. Zdaniem Skarżącego na ciele dziecka widniały siniaki. Zabrał dziecko z powrotem do swojego mieszkania w Sumach, a następnego dnia poddał je badaniu lekarskiemu. 2 grudnia 2011 r. biegły lekarz sądowy zbadał dziecko i stwierdził czerwoną plamę na podbródku, o wymiarach 1,5 cm na 0,8 cm, która – w opinii biegłego – była „oznaką wcześniejszego otarcia”. Biegły udokumentował również dwa otarcia na nosie, o wymiarach 0,4 cm na 0,3 cm oraz 0,3 cm na 0,2 cm; siniak na plecach, o wymiarach 2 cm na 1 cm; dwa siniaki na prawej goleni, o wymiarach 1,8 cm na 1 cm oraz 1,5 cm na 1 cm; oraz czerwoną, swędzącą plamę w okolicy brzucha. Biegły stwierdził, że obrażenia mogły zostać spowodowane przez tępne przedmioty trzy lub cztery dni przed badaniem. Skarżący zwrócił się do policji o przeprowadzenie śledztwa karnego w związku z obrażeniami odniesionymi przez jego córkę, która jakoby wyjaśniła, że obrażenia zostały zadane przez V. Po powrocie do Sum dziecko nadal mieszkało ze Skarżącym i jego rodzicami. V. miała dostęp do dziecka tylko w obecności Skarżącego lub innych osób, którym ufał. 9 grudnia 2011 r. rejonowa policja Zaricznyj w Sumach odmówiła wszczęcia śledztwa karnego w sprawie domniemanego uprowadzenia dziecka, stwierdzając, że fakty sprawy nie wskazują na to, że popełniono przestępstwo uprowadzenia dziecka. Zauważono, że para nie rozwiodła się i jeszcze nie zostało ustalone przez sąd, z kim dziecko powinno mieszkać. 13 grudnia 2011 r. rejonowa policja Trościańska w obwodzie sumskim odmówiła wszczęcia śledztwa karnego w związku z obrażeniami dziecka, stwierdzonymi 1 grudnia 2011 r., z powodu braku znamion czynu zabronionego. Zgodnie z decyzją policji, powaga obrażeń nie została ustalona; jednakże, jeśli obrażenia były lekkie, Skarżący mógł wnieść oskarżenie prywatne przeciwko zainteresowanej osobie. 28 marca i 9 kwietnia 2012 r. matka Skarżącego zwróciła się do organów ścigania o wszczęcie postępowania karnego przeciwko V. i F. na podstawie art. 156 § 2 Kodeksu Karnego. Uważała, że dziecko mogło być ofiarą nadużyć seksualnych w okresie, w którym mieszkało razem z V. i F. we wsi Bezdryk. Matka Skarżącego złożyła wyjaśnienie, że dziecko opowiedziało jej historie, które sugerowały, że V. i F. mogli uprawiać seks w obecności dziecka oraz że F. pokazał dziecku swoje narządy płciowe. 9 kwietnia 2012 r., w toku postępowania sprawdzającego, córka Skarżącego została przesłuchana w obecności matki Skarżącego. Dziecko wyjaśniło, że podczas pobytu z matką we wsi Bezdryk regularnie obserwowała V. i F. nago, obejmujących się i całujących się oraz wykonujących pewne „ruchy w przód i w tył”, których nie była w stanie zrozumieć; F. nauczył dziecko, jak całować się w sposób dorosły, odsłonił swoje narządy płciowe przed nią i poprosił ją, by ich dotknęła. 14 kwietnia, 16 maja i 31 października 2012 r. rejonowa policja w Sumach, po przeprowadzeniu postępowań sprawdzających, odmówiła wszczęcia postępowania karnego z powodu braku znamion czynu zabronionego. Decyzje te zostały uchylone jako nieuzasadnione przez prokuratorów nadzorujących, którzy zarządzili podjęcie dalszych działań, takich jak ustalenie miejsca pobytu F. (który nie został przesłuchany), identyfikacja i przesłuchanie ewentualnych świadków, oględziny pomieszczeń i podwórka, gdzie mogło zostać popełnione domniemane przestępstwo, oraz przeprowadzenie badań medycznych i psychologicznych dziecka. 8 listopada 2012 r. rejonowa policja w Sumach ponownie odmówiła wszczęcia postępowania karnego przeciwko V. i F. z powodu braku znamion czynu zabronionego. W swojej decyzji policja powołała się na zeznania córki Skarżącego, V. i innych osób. V. zaprzeczyła zarzutom. F. nie mógł zostać przesłuchany, ponieważ wyjechał za granicę. Podsumowując, rejonowa policja w Sumach wniosła, że dostępny materiał był niewystarczający, by sugerować, że popełniono jakiekolwiek przestępstwo. 8 maja 2013 r. Skarżący, powołując się na nowy Kodeks Postępowania Karnego z 2012 r., zwrócił się o wszczęcie śledztwa przeciwko V. i F. w sprawie domniemanych nadużyć seksualnych wobec dziecka. Tego samego dnia rejonowa policja w Sumach wszczęła śledztwo karne na podstawie art. 156 § 2 Kodeksu Karnego. Skarżący został dopuszczony do postępowania jako przedstawiciel swojej córki. Śledczy zarządził podjęcie działań mających na celu ustalenie miejsca pobytu F. W trakcie śledztwa V. zaprzeczyła zarzutom i złożyła wyjaśnienie, że była ofiarą przemocy domowej, że była zagrożona i bita przez Skarżącego i że to skłoniło ją do ucieczki z dzieckiem 20 września 2011 r.; złożyła również wyjaśnienie, że przeprowadziła się do wsi Bezdryk, gdzie mieszkał jej dziadek, i że nie utrzymywała stosunków seksualnych z F., jej wujkiem. Podczas przesłuchania Skarżący i jego matka obstawali przy prawdziwości swoich poprzednich zeznań. Poddano ich badaniom wariografem, które sugerowały, że mówili prawdę w swoich zeznaniach. 3 października 2013 r. córka Skarżącego została przesłuchana w obecności psychologa i jej babci (matki Skarżącego). Córka Skarżącego złożyła w szczególności wyjaśnienie, że F. wziął jej rękę i położył ją na swoich narządach płciowych; że F. nauczył ją całować się w sposób dorosły; oraz że F. i V. angażowali się w pewne czynności, których nie była w stanie zrozumieć i które opisała wcześniej Skarżącemu i babci. 21 listopada 2013 r. zespół ekspertów przeprowadził sądowo-psychiatryczną ekspertyzę córki Skarżącego. W trakcie badania dziecko stwierdziło, że F. dotykał jej narządów płciowych i ona, w wykonaniu jego poleceń, musiała dotykać narządów płciowych F. F. nauczył ją całować się w sposób dorosły. Dziecko stwierdziło, że widziała V. i F. nago i całujących się; następnie opisała ruchy, które obserwowała u V. i F., gdy byli w łóżku. Eksperci stwierdzili, że dziecko nie cierpiało na żadną chorobę psychiczną w czasie zdarzeń ani w czasie badania; że nie wykazywało żadnej tendencji do fantazjowania; oraz że było w stanie pamiętać okoliczności zdarzenia i składać w tej sprawie prawdziwe zeznania. Nie mogła jednak zrozumieć znaczenia czynności, które obserwowała lub w których uczestniczyła. Eksperci wniosli, że dziecko może brać udział w czynnościach śledczych. 9 kwietnia 2014 r. zastępca szefa wydziału śledczego sumskiego departamentu policji zarządził, aby prowadzący sprawę śledczy natychmiast przyspieszył śledztwo, które w jego opinii było prowadzone zbyt wolno. Zażądał od śledczego podjęcia szeregu czynności śledczych. 28 kwietnia i 29 września 2014 r. rejonowa policja w Sumach umorzyła postępowanie karne z powodu braku znamion czynu zabronionego w działaniach V. i F. Po ocenie dostępnego materiału śledczy stwierdził, że nie przedłożono wystarczających dowodów pozwalających na wniesienie zarzutów nadużyć seksualnych. W ostatniej decyzji śledczy powołał się również na zeznania F., który został przesłuchany 20 września 2014 r. i który zaprzeczył wszystkim zarzutom, argumentując, że są one całkowicie fałszywe. Te dwie decyzje zostały uchylone jako nieuzasadnione przez prokuratorów nadzorujących, którzy zarządzili dalsze śledztwo. 27 grudnia 2014 r. rejonowa policja w Sumach zdecydowała ponownie o umorzeniu postępowania karnego. Badając zeznania córki Skarżącego, śledczy uznał, że te zeznania nie mogą przekonująco udowodnić domniemanych zdarzeń, ponieważ dziecko złożyła te zeznania z opóźnieniem; ponadto dziecko miało w czasie zdarzeń zaledwie trzy lata. Śledczy zauważył ponadto, że zeznania te nie sugerowały niczego w zakresie strony podmiotowej czynu, w szczególności czy istniała jakakolwiek intencja seksualna w domniemanych działaniach V. i F. wobec dziecka, czy też byli świadomi faktu, że dziecko ich obserwowało podczas domniemanych aktów seksualnych. Następnie śledczy powołał się na zeznania Skarżącego i jego matki, a także matek dwóch dziewcząt, z którymi dziecko się bawiło. Te dwie ostatnie kobiety złożyły w szczególności zeznania, że córka Skarżącego opowiadała im historie sugerujące, że była poddana nadużyciom seksualnym, gdy mieszkała z V. i F. Śledczy zauważył, że te osoby nie obserwowały bezpośrednio domniemanych przypadków nadużyć seksualnych i że po prostu powtarzały zeznania złożone przez dziecko. Następnie śledczy stwierdził, że V. i F. zaprzeczyli zarzutom nadużyć seksualnych wobec dziecka. Inne osoby, takie jak nauczycielka dziecka w placówce opiekuńczej i mieszkańcy wsi, nie dostarczyły żadnych bardziej precyzyjnych informacji. Podsumowując, śledczy wniosł, że dostępny materiał był niewystarczający, by stwierdzić, że V. i F. popełnili domniemane przestępstwo. 6 marca 2015 r. rejonowa prokuratura w Sumach uchyliła decyzję z 27 grudnia 2014 r. jako nieuzasadnioną. Prokurator nadzorujący stwierdził, że poprzednie instrukcje wydane przez prokuraturę nie zostały wykonane i że konieczne jest podjęcie dalszych czynności śledczych. Na dzień 20 stycznia 2016 r. śledztwo było w toku. 20 czerwca 2012 r. Sąd Rejonowy w Zaricznyj w Sumach rozwiązał małżeństwo między Skarżącym a V. i orzekł, że dziecko powinno mieszkać z V. Sąd nakazał Skarżącemu wydać dziecko V. i płacić jej miesięczną kwotę na utrzymanie ich córki. Ustalając miejsce zamieszkania dziecka, sąd najpierw ustalił, że do 20 września 2011 r. dziecko mieszkało z obojgiem rodziców i dziadkami ze strony ojca w mieszkaniu Skarżącego i że wszyscy oni uczestniczyli w wychowywaniu dziecka; dziadkowie ze strony ojca opiekowali się dzieckiem, gdy oboje rodzice przebywali za granicą przez sześć miesięcy w 2009 r.; gdy V. przebywała za granicą przez sześć miesięcy w latach 2010 i 2011, przelewała zarobione przez siebie pieniądze Skarżącemu na pokrycie potrzeb rodziny. 25 października 2010 r. dziecko zostało przyjęte do placówki opiekuńczej w Sumach; dziecko było odprowadzane i odbierane z placówki przez Skarżącego. Sąd ustalił również, że 20 września 2011 r. V. zabrała dziecko i wyprowadziła się z mieszkania z powodu konfliktu między nią a Skarżącym. 25 października 2011 r. dziecko zostało przyjęte do placówki opiekuńczej we wsi Bezdryk. Dziecko było odprowadzane i odbierane z placówki przez matkę. 1 grudnia 2011 r. dziecko zostało zabrane z placówki przez ojca. Od tego czasu dziecko znowu mieszkało w mieszkaniu Skarżącego w Sumach. Porównując mieszkanie Skarżącego i mieszkanie, w którym wówczas mieszkała V., sąd stwierdził, że oba mieszkania znajdowały się w Sumach i oferowały odpowiednie warunki do zamieszkania dziecka. W tym zakresie sąd powołał się na raport lokalnego organu opiekuńczego, który stwierdził, że oboje rodzice zapewniają odpowiednie warunki mieszkaniowe dla dziecka. Co do dochodów rodziców, ojciec był zatrudniony i otrzymywał wynagrodzenie; matka była studentką, ale pracowała nieoficjalnie i wyjeżdżała za granicę, aby zarobić pieniądze. Oboje rodzice mieli pozytywne opinie, a dziecko miało równy stosunek do obojga. Sąd oddalił jako nieuzasadniony zarzut Skarżącego, że matka była zaniedbująca wobec dziecka i że mogła stosować przemoc fizyczną wobec dziecka: w przeciwieństwie do wyników badania lekarskiego z 2 grudnia 2011 r. dokumentującego obrażenia na ciele dziecka (patrz powyższy paragraf 15), personel placówki opiekuńczej w Bezdryku podpisał zaświadczenie stwierdzające, że 1 grudnia 2011 r. dziecko nie miało żadnych obrażeń; ponadto policja odmówiła wszczęcia śledztwa karnego w sprawie obrażeń dziecka (patrz powyższy paragraf 19). Sąd wniosł, że nie ma związku między postawą V. wobec dziecka a obrażeniami tego ostatniego. Powołując się na Deklarację praw dziecka ONZ z 1959 r., Konwencję o prawach dziecka ONZ oraz art. 161 Kodeksu Rodzinnego, sąd stwierdził, że fakty nie ujawniają żadnych wyjątkowych okoliczności, które mogłyby uzasadnić rozdzielenie dziecka z matką. W konsekwencji orzekł, że dziecko powinno zamieszkać z matką. Skarżący odwołał się od tej decyzji, argumentując, że sąd pierwszej instancji naruszył materialne i procesowe przepisy prawa krajowego i prawa międzynarodowego. Złożył wyjaśnienie, że przy ustalaniu miejsca zamieszkania dziecka sąd powinien kierować się zasadą najlepszego interesu dziecka. Skarżący obstawał przy tym, że 20 września 2011 r. V. potajemnie wyprowadziła się z dzieckiem z mieszkania i zniszczyła stabilizację codziennego życia dziecka. Sąd nie zbadał należycie zarzutów, że V. zachowywała się agresywnie wobec dziecka, oraz możliwości, że dziecko było celem nadużyć seksualnych w okresie, gdy mieszkało z matką z dala od ojca. Skarżący podkreślił, że 1 grudnia 2011 r. zgodnie z prawem zabrał dziecko z powrotem do swojego mieszkania, ponieważ dziecko wcześniej stale mieszkało w jego mieszkaniu i nigdy nie wyraził zgody na zmianę miejsca zamieszkania dziecka przez V. W jego opinii sąd nie zwrócił uwagi na fakt, że dziecko było przywiązane do dziadków ze strony ojca i że rozłączenie z nimi byłoby szkodliwe dla jego interesów. Ponadto odpowiednia zdolność finansowa Skarżącego i V., a także warunki mieszkaniowe, nie zostały należycie ocenione. Ważne dowody nie zostały dołączone do akt sprawy, a część dowodów została oceniona błędnie – mianowicie zaświadczenie wydane przez placówkę opiekuńczą w Bezdryku dotyczące dobrego stanu zdrowia dziecka było podrobionym dokumentem, który został zdyskredytowany przez opinię biegłego lekarza sądowego z 2 grudnia 2011 r. 9 sierpnia 2012 r. Sąd Okręgowy w Sumach oddalił apelację Skarżącego i utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji. Sąd Apelacyjny stwierdził, że zarzuty uprowadzenia dziecka, nadużyć seksualnych i przemocy fizycznej były bezzasadne. Co do przywiązania dziecka do dziadków ze strony ojca, Sąd Apelacyjny uznał, że rodzice odgrywają ważniejszą rolę w wychowywaniu dziecka. Ogólnie ustalenia sądu pierwszej instancji były legalne i rozsądne. 14 września 2012 r. Wyższy Sąd Specjalizowany do Spraw Cywilnych i Karnych oddalił skargę kasacyjną wniesioną przez Skarżącego jako bezzasadną.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177135", "text": "Skarżąca urodziła się w 1949 roku i mieszka w Torre del Greco. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić następująco. W styczniu 1990 r., kilka lat po złożeniu wniosku do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych o rentę inwalidzką, pani T.G., matka skarżącej, uzyskała prawo do miesięcznej wypłaty renty wraz ze specjalnym dodatkiem z powodu częściowej ślepoty. 21 października 1994 r. pani T.G. złożyła wniosek do Sądu Rejonowego w Torre Annunziata (pretora), działającego jako sąd pracy, o uznanie przeliczenia jej renty oraz odsetek od zaległości. 27 marca 1998 r., po trzykrotnym odroczeniu rozprawy, Sąd Rejonowy oddalił wniosek z powodu przedawnienia. 24 września 1998 r. pani T.G. zmarła. 10 marca 1999 r. skarżąca wniosła apelację od tego orzeczenia do Sądu Okręgowego w Neapolu, działając we własnym imieniu i w charakterze spadkobierczyni. 10 grudnia 2002 r. ten sąd uznał prawo skarżącej do przeliczonej kwoty oraz odsetek, łącznie na kwotę 12 240,26 EUR. Orzeczenie stało się prawomocne 25 stycznia 2004 r. Ponieważ orzeczenie nie zostało wykonane przez odpowiednie organy, 14 czerwca 2004 r. skarżąca doręczyła wezwanie do zapłaty (atto di precetto) Krajowemu Instytutowi Ubezpieczeń Społecznych (Istituto Nazionale della Previdenza Sociale – INPS) na kwotę 30 364,38 EUR, obejmującą kwotę dochodzoną wraz z odsetkami i uwzględniającą przeliczenie. 25 stycznia 2005 r. uzyskała od sędziego egzekucyjnego w Neapolu nakaz zajęcia wierzytelności (pignoramento presso terzi) w zakresie całości jej roszczenia. 25 maja 2005 r. skarżąca wniosła skargę do Wydziału „Pinto” Sądu Apelacyjnego w Rzymie, powołując się na nadmierną długość postępowania. W zakresie dopuszczalności skargi podniosła ona, że na mocy art. 4 ustawy nr 89/2001 (tzw. „ustawa Pinto”), „ostateczną decyzją krajową” do uwzględnienia jest orzeczenie sędziego egzekucyjnego z 25 stycznia 2005 r. W konsekwencji twierdziła, że sześciomiesięczny termin na wniesienie roszczenia o sprawiedliwe zadośćuczynienie powinien biec od tej daty. 18 maja 2006 r. Sąd Apelacyjny uznał skargę za niedopuszczalną z powodu upływu terminu, uznając, że ostateczną decyzją krajową do uwzględnienia jest orzeczenie wydane przez Sąd Okręgowy w Neapolu w postępowaniu co do istoty sprawy, które stało się prawomocne 25 stycznia 2004 r. Sąd Kasacyjny utrzymał to orzeczenie w mocy 25 września 2008 r. i oddalił skargę kasacyjną skarżącej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175645", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i jest obecnie tymczasowo aresztowany w szpitalu dla oskarżonych i skazanych w Trenczynie. Skarżący został zatrzymany 1 stycznia 2012 r., a następnego dnia postawiono mu zarzuty popełnienia przestępstwa sprowadzenia niebezpieczeństwa dla bezpieczeństwa publicznego. Zarzut oparto na podejrzeniu, że sporządził domowej roboty urządzenia wybuchowe; że wysłał niektóre z nich, wraz z pisemnymi gróźbami, do lekarzy weterynarii i do głównej siedziby sieci supermarketów; oraz że zainstalował jedno z urządzeń obok lokalu z szybkim jedzeniem i dopuścił do jego wybuchu w celu promowania praw zwierząt. 4 stycznia 2012 r. Sąd Rejonowy w Koszycach I zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie w oczekiwaniu na proces, aby zapobiec kontynuowaniu przez niego działalności przestępczej. Sąd Rejonowy wziął pod uwagę, między innymi, charakter zarzutu karnego oraz fakt, że skarżący poddawał się długotrwałemu leczeniu psychiatrycznemu. Zażalenie skarżącego zostało oddalone. Sądy na dwóch poziomach jurysdykcji pięciokrotnie przeanalizowały i potwierdziły legalność zatrzymania skarżącego w następujący sposób. Między 28 marca 2012 r. a 21 maja 2012 r. sądy na dwóch poziomach oddaliły wnioski skarżącego o zwolnienie. Powołały się na ryzyko popełnienia ponownego przestępstwa i wzięły pod uwagę nowe zarzuty postawione mu, a także zeznania różnych świadków i pokrzywdzonych. W związku z tym odwołały się do dowodów wskazujących, że skarżący planował swoje ataki od dawna i w sposób systematyczny. 3 maja 2012 r. sądy krajowe dodały nowe podstawy jego zatrzymania, a mianowicie ryzyko, że może uciec. Bazowało to na zeznaniu świadka, który rzekomo powiedział, że skarżący zadeklarował, że spróbuje uciec, jeśli zostanie aresztowany. Dowody w sprawie, w szczególności komputer skarżącego, sugerowały, że „rozważał możliwość podrobienia dowodu tożsamości”. 11 czerwca 2012 r. Sąd Rejonowy przedłużył zatrzymanie skarżącego o pięć miesięcy (do 1 stycznia 2013 r.) z powodu, że śledztwo nie zostało zakończone, że od maja 2012 r. postawiono mu dalsze zarzuty oraz że zarzuty karne zostały przekwalifikowane na przestępstwo terroryzmu oraz nabycia i posiadania broni palnej. Sądy krajowe uznały, że jego sprawa karna była skomplikowana ze względu na zakres i charakter jego działalności przestępczej i powtórzyły podstawy jego zatrzymania, a mianowicie możliwość popełnienia przez niego ponownego przestępstwa i ucieczki. Sąd zarządził również sporządzenie opinii przez biegłego w zakresie ekstremizmu i terroryzmu. Decyzja ta została utrzymana w mocy po rozpatrzeniu odwołania. Na etapie postępowania przygotowawczego skarżący został dwukrotnie skierowany do szpitala dla oskarżonych i skazanych w Trenczynie, a mianowicie w okresie od stycznia do lutego 2012 r. oraz od marca do czerwca 2012 r., ponieważ, między innymi, wykazywał objawy lęku, składał groźby samobójcze i wymagał zbadania jego stanu psychicznego. 1 października 2012 r. skarżący został oskarżony o stanie przed Sądem Rejonowym z powyższych zarzutów. Między 3 października a 27 grudnia 2012 r. skarżący dwukrotnie zwrócił się do sądów na dwóch poziomach jurysdykcji z wnioskiem o zwolnienie. Biorąc pod uwagę poważne zarzuty postawione mu w międzyczasie (1 października 2012 r.) dotyczące przestępstw, w tym terroryzmu, sądy podtrzymały obie podstawy dalszego zatrzymania. Ponadto odwołały się do zeznania świadka, że skarżący napisał testament, w którym wyraził rzekome zamiary popełnienia samobójczego ataku terrorystycznego. Co więcej, sądy odrzuciły kaucję i gwarancje nadzoru zaoferowane przez rodziców skarżącego, ponieważ nie byli oni w stanie zapobiec przestępstwom, gdy skarżący mieszkał w ich domu. Sąd Rejonowy przeprowadził siedem rozpraw w sprawie karnej przeciwko skarżącemu. Przeanalizował dowody ustne i dokumentalne, w tym dowody z opinii kilku biegłych. 19 czerwca 2013 r. wydał wyrok, uznając skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów i skazując go na dwadzieścia pięć lat pozbawienia wolności. Jednakże 30 października 2013 r. Sąd Okręgowy uchylił wyrok po rozpatrzeniu apelacji skarżącego i przekazał sprawę do Sądu Rejonowego do ponownego rozpatrzenia. Sąd Okręgowy zauważył, że w toku postępowania odwoławczego, 24 października 2013 r., skarżący złożył opinię dwóch certyfikowanych biegłych, z której wynikało, że od dawna cierpi na zaburzenie schizotypowe, które uniemożliwia mu zrozumienie bezprawnego charakteru jego zachowania i kontrolowanie go („druga opinia biegłych”). Wnioski te były sprzeczne z wnioskami zawartymi w opinii dwóch innych biegłych na etapie postępowania przygotowawczego („pierwsza opinia biegłych”), która wykazała, że skarżący nie cierpi na chorobę psychiczną, lecz jedynie na zaburzenie osobowości. Rozstrzygnięcie tej sprzeczności było niezbędne w celu ustalenia, czy skarżący jest zdolny do ponoszenia odpowiedzialności karnej. Sąd Okręgowy polecił zatem Sądowi Rejonowemu uzyskanie trzeciej opinii od instytutu biegłych. Ponadto nakazał sądowi niższej rangi rozstrzygnięcie kwestii dotyczącej kwalifikacji prawnej kwestionowanych działań skarżącego. W międzyczasie, 4 września 2013 r., podczas gdy postępowanie karne było w toku na etapie odwoławczym, Sąd Okręgowy zdecydował o utrzymaniu skarżącego w areszcie na tych samych podstawach co wcześniej (patrz powyższy paragraf 14). Dalszy przebieg procesu opisano w poniższych paragrafach 27 i nast. Po uchyleniu wyroku w wyniku odwołania i przekazaniu sprawy do Sądu Rejonowego do ponownego rozpatrzenia, skarżący, przy pomocy swojego prawnika, złożył wniosek o zwolnienie 23 grudnia 2013 r. Powołał się na swoje zaburzenie psychiczne, stwierdzone w drugiej opinii biegłych z 24 października 2013 r. Dodał, że od 14 roku życia leczył się u psychiatry i potrzebował leków na co dzień, aby zapobiegać myślom samobójczym. Nie mógł funkcjonować bez tych leków, nawet w areszcie, ponieważ wymagał leczenia i sesji z psychiatrą. Twierdził, że nie ma ryzyka jego ucieczki, jeśli będzie na wolności, ponieważ posiadał jedynie wykształcenie podstawowe, nie miał środków finansowych, pracy, nigdy nie podróżował sam poza swoje miasto rodzinne i był całkowicie zależny od rodziców pod względem emocjonalnym, finansowym i w zakresie codziennej opieki. Ponadto nie istniało ryzyko, że będzie kontynuował działalność przestępczą, jeśli będzie przyjmował leki i będzie odpowiednio leczony lub, alternatywnie, jeśli zostanie umieszczony w zakładzie psychiatrycznym, ponieważ obawiał się o przyszłość po postawieniu mu zarzutów. Rodzice skarżącego poparli jego wniosek o zwolnienie i zaoferowali, że staną jako gwaranci jego obietnicy, że będzie żył zgodnie z prawem. Poparli również jego wniosek o zastąpienie aresztowania nadzorem kuratora. 10 stycznia 2014 r. Sąd Rejonowy wysłuchał skarżącego, jego prawnika i Prokuratury w sprawie jego wniosku o zwolnienie. Zgodnie z transkrypcją rozprawy, skarżący i jego pełnomocnik powtórzyli i rozwinęli argumenty przedstawione we wniosku, twierdząc, że jego stan psychiczny oznaczał, że jego ucieczka nie jest realistyczna. Uwagi Rządu wskazują, że w tym samym dniu Sąd Rejonowy wysłał list do dyrektora aresztu śledczego w Koszycach, gdzie przebywał skarżący, prosząc o informacje o stanie zdrowia skarżącego. Zapytał, czy skarżący jest zaopatrywany w przepisane mu leki oraz czy areszt śledczy jest w stanie zapewnić skarżącemu jego leczenie. Dyrektor aresztu śledczego odpowiedział tego samego dnia twierdząco. 13 stycznia 2014 r. Sąd Rejonowy oddalił wniosek skarżącego o zwolnienie oraz jego wnioski dodatkowe, a decyzja ta została utrzymana w mocy przez Sąd Okręgowy 29 stycznia 2014 r. po wniesieniu zażalenia przez skarżącego. Sądy uznały, że nadal istniało silne podejrzenie wobec skarżącego, co dodawało się do powodów utrzymania go w areszcie. Zauważyły, że sporządził materiały wybuchowe i rozważał, gdzie je podłożyć, przez długi czas i w sposób systematyczny. Mieszkał z rodzicami, a przeszukanie wspólnego domu wykazało, że najwyraźniej nie byli świadomi jego nielegalnych działań i nie byli w stanie ich powstrzymać. Skarżącyemu groziła szczególnie surowa kara, otwarcie zadeklarował, że spróbuje uciec w przypadku aresztowania, a przeszukanie jego komputera sugerowało, że rozważał podrobienie dowodu tożsamości. W odniesieniu do charakteru, zakresu i powagi zarzucanych czynów oraz charakteru skarżącego, sądy uznały, że warunki ograniczenia wolności nadal istniały. Ponadto zauważyły, że odpowiednie organy prowadziły sprawę sprawnie i z należytą starannością. Co więcej, sądy stwierdziły, że nie zostały spełnione wymagania dotyczące środków alternatywnych, takich jak gwarancja rodzicielska, przyrzeczenie skarżącego lub zastąpienie jego aresztowania nadzorem. Nie przeprowadzono odrębnej analizy stanu psychicznego skarżącego jako takiego. Korespondencja między sądem rejonowym a dyrektorem aresztu śledczego nie została wspomniana w decyzjach sądów. Następnie skarżący zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego ze skargą na podstawie art. 127 Konstytucji, zarzucając naruszenie jego praw, między innymi, na podstawie art. 5 ust. 1 (c), 3 i 4 Konwencji lub ich odpowiedników konstytucyjnych. Co do istoty, podniósł argumenty podobne do tych zawartych we wniosku o zwolnienie. Dodał, że sądy nie wzięły pod uwagę specyficznego charakteru jego sytuacji, polegającego na jego zaburzeniu psychicznym; że długość jego zatrzymania była nadmierna i oparta na nieistotnych i niewystarczających powodach; oraz że jedyną kwestią do dyskusji było to, czy był niepoczytalny w świetle prawa, co wpływało na jego odpowiedzialność karną. 2 kwietnia 2014 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę jako oczywiście bezzasadną. Poparł powody podane przez sądy powszechne i uznał, że były one istotne i wystarczające do utrzymania skarżącego w areszcie. Nie udzielił odpowiedzi na jego argument dotyczący specyficznego charakteru jego sytuacji. Po przekazaniu sprawy przez Sąd Okręgowy, Sąd Rejonowy zwrócił się 9 grudnia 2013 r. do instytutu biegłych o sporządzenie opinii na temat stanu psychicznego skarżącego. 20 marca 2014 r. zarządził również przyjęcie skarżącego do oddziału psychiatrycznego szpitala dla oskarżonych i skazanych w Trenczynie w celu zbadania jego zdrowia psychicznego. Opinia została złożona 1 lipca 2014 r., a Sąd Rejonowy rozpoznawał sprawę między styczniem a lipcem 2014 r. 10 lipca 2014 r. Sąd Rejonowy ponownie uznał skarżącego za winnego. Sąd Okręgowy oddalił apelację skarżącego 10 października 2014 r. Został skazany na dwadzieścia pięć lat pozbawienia wolności, trzydziestomiesięczny nadzór probacyjny i zapłatę odszkodowania. Ponieważ nie było dostępne zwykłe odwołanie, wyrok stał się prawomocny. Mimo to skarżący wniósł skargę kasacyjną, a Sąd Najwyższy uchylił wyroki Sądu Rejonowego i Sądu Okręgowego z powodu naruszeń prawa na niekorzyść skarżącego. Sprawa została przekazana do Sądu Rejonowego do ponownego rozpatrzenia. Sąd Najwyższy przedstawił obszerną interpretację przestępstwa terroryzmu i uznał, że interpretacja prawna sprawy przez sądy niższej instancji była błędna, ponieważ motyw skarżącego nie zawierał elementów przestępstwa terroryzmu. Następnie sprawa wróciła do Sądu Rejonowego, a skarżący pozostawał tymczasowo aresztowany w oczekiwaniu na proces od 14 kwietnia 2016 r. Biorąc pod uwagę wyrok Sądu Najwyższego i jego interpretację prawną danego przestępstwa, Sąd Rejonowy ponownie uznał skarżącego za winnego, między innymi, przestępstwa sprowadzenia niebezpieczeństwa dla bezpieczeństwa publicznego, nielegalnego nabycia, posiadania i handlu bronią palną, składania poważnych gróźb, wymuszenia oraz usiłowania spowodowania obrażeń cielesnych i skazał go na dwadzieścia trzy lata i sześć miesięcy więzienia 29 września 2016 r. Zarządził również nadzór probacyjny trwający trzydzieści sześć miesięcy. Skarżący odwołał się, a postępowania te są nadal w toku. 29 listopada 2016 r. skarżący został przeniesiony z aresztu śledczego w Koszycach do szpitala w Trenczynie po tym, jak jakoby zasłabł.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-176762", "text": "Skarżący urodził się w 1980 roku i mieszka w Diyarbakırze. 17 stycznia 2003 r. skarżący został zatrzymany i osadzony w areszcie policyjnym na podejrzeniu przynależności do nielegalnej organizacji. 18 stycznia 2003 r. pobrano od niego zeznania w nieobecności adwokata. Skarżący przyznał się do przynależności do nielegalnej organizacji. Szczegółowo opisał jej strukturę oraz swoje działania w ramach nielegalnej organizacji. Tego samego dnia skarżący został przesłuchany przez prokuratora i sędziego śledczego. W tych zeznaniach złożonych prokuratorowi i sędziemu śledczemu zaprzeczył swoim zeznaniom złożonym na policji, twierdząc, że zostały one złożone pod przymusem. Po przesłuchaniu sędzia śledczy zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego. 28 stycznia 2003 r. prokurator przy Sądzie Bezpieczeństwa Państwa w Stambule wniósł do tego sądu akt oskarżenia, oskarżając skarżącego na podstawie art. 146 dawnego Kodeksu karnego. Sądy Bezpieczeństwa Państwa zostały później zniesione ustawą nr 5190 z 16 czerwca 2004 r., a sprawa została przekazana do Sądu Okręgowego w Stambule. 10 czerwca 2008 r. Sąd Okręgowy w Stambule uznał, że skarżący popełnił przestępstwo z art. 314 Kodeksu karnego, w oparciu m.in. o zeznania skarżącego złożone na policji, prokuratorowi i sędziemu śledczemu, oraz skazał go na karę dwóch lat i jednego miesiąca pozbawienia wolności. 27 maja 2009 r. adwokat skarżącego odwołał się od wyroku, argumentując, że skazanie oparto na zeznaniach złożonych pod przymusem. 3 marca 2010 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177121", "text": "Wnioskodawcy urodzili się odpowiednio w 1975 i 1976 roku i mieszkają w Groznym. Są małżeństwem. M. była właścicielką trzypokojowego mieszkania przy ul. Starosunżenskiej 35-122 w Groznym, w Czeczeńskiej Republice. 26 marca 1996 r. mąż M. sprzedał mieszkanie A. Transakcja oraz prawo własności A. do mieszkania zostały odpowiednio zarejestrowane przez organy państwowe. W nieokreślonym terminie M. wraz z rodziną wyprowadziła się z Groznego do Kraju Krasnodarskiego, porzucając mieszkanie. 21 kwietnia 1998 r. złożyli wniosek o odszkodowanie za utratę mieszkania w wyniku konfliktu zbrojnego w Czeczenii. 22 grudnia 2000 r. M. otrzymała odszkodowanie. 14 listopada 2008 r. policja odmówiła wszczęcia postępowania karnego przeciwko mężowi M. pod zarzutem oszustwa w związku z mieszkaniem, z powodu przedawnienia. 24 marca 2010 r. A. sprzedał mieszkanie drugiemu wnioskodawcy. Transakcja oraz prawo własności drugiego wnioskodawcy do mieszkania zostały odpowiednio zarejestrowane przez organy państwowe. Wnioskodawcy wprowadzili się do mieszkania i tam zamieszkali. W nieokreślonym terminie Wydział Mieszkaniowy w Groznym wniósł powództwo cywilne przeciwko A. i pierwszemu wnioskodawcy, domagając się unieważnienia zakupu mieszkania przez A. oraz dochodząc prawa własności do mieszkania. 7 grudnia 2010 r. Sąd Rejonowy zastosował przedawnienie do roszczeń wniesionych przez Wydział Mieszkaniowy i je oddalił. 1 lutego 2011 r. Sąd Najwyższy Czeczeńskiej Republiki utrzymał w mocy wyrok z 7 grudnia 2010 r. w postępowaniu odwoławczym. 18 czerwca 2010 r. Leninski Sąd Rejonowy w Groznym uwzględnił powództwo drugiego wnioskodawcy i usunął mieszkanie z bazy danych zawierającej lokale, za których utratę byli właściciele otrzymali odszkodowanie od Państwa. 30 kwietnia 2013 r. Sąd Rejonowy wznowił postępowanie w związku z nowo odkrytymi okolicznościami dotyczącymi prawa osoby trzeciej do zamieszkania w mieszkaniu. W nieokreślonym terminie Mur. wniósł powództwo cywilne o eksmisję wnioskodawców. Twierdziła, że w 1999 r. władze miejskie przydzieliły jej mieszkanie na podstawie umowy najmu socjalnego. 28 czerwca 2011 r. Sąd Rejonowy oddalił roszczenia Mur. Unieważnił również przydział mieszkania Mur. na podstawie umowy najmu socjalnego. Zgodnie z informacją Rządu, 15 listopada Sąd Najwyższy Czeczeńskiej Republiki uchylił wyrok z 28 czerwca 2011 r. w postępowaniu odwoławczym i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. 26 maja 2014 r. Sąd Rejonowy rozpoznał powództwa wniesione przez drugiego wnioskodawcę i Mur. Sąd oddalił w całości roszczenia Mur. Uznał, że Mur. nie przedstawiła żadnego oryginalnego dokumentu potwierdzającego przydział mieszkania na podstawie umowy najmu socjalnego. Sąd unieważnił również umowy kupna mieszkania pomiędzy (1) mężem M. a A. oraz (2) drugim wnioskodawcą a A., uznał, że mieszkanie jest własnością miasta Grozny i nakazał eksmisję wnioskodawców. 11 listopada 2014 r. Sąd Najwyższy Czeczeńskiej Republiki utrzymał w mocy wyrok z 26 maja 2014 r. w postępowaniu odwoławczym. Zgodnie z informacją Rządu, wnioskodawcy nie zostali eksmitowani i nadal zamieszkują w mieszkaniu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175640", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i mieszka w Petersburgu. 5 kwietnia 2010 r. skarżący został aresztowany pod zarzutem zaplanowania i przeprowadzenia morderstwa oraz spowodowania obrażeń u dwóch osób. Cztery dni później postawiono mu zarzut morderstwa oraz usiłowania morderstwa popełnionych w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Sąd Rejonowy Leningradzki w Petersburgu („Sąd Rejonowy”) autoryzował jego tymczasowe aresztowanie na dwa miesiące. 3 czerwca 2010 r. Sąd Rejonowy rozpoznał wniosek organów śledczych o przedłużenie aresztowania skarżącego. Powołały się one na powagę zarzutów, fakt, że miejsce faktycznego zamieszkania skarżącego nie jest zgodne z adresem zameldowania, oraz potencjalne ryzyko zastraszenia świadków lub ofiar, a także ryzyko utrudniania postępowania i popełnienia ponownego przestępstwa. Obrona argumentowała, że skarżący nie był karany, mieszka pod znanym adresem, ma rodzinę z dwójką małoletnich dzieci oraz cierpi na ciężką cukrzycę. Będąc w pełni usatysfakcjonowanym argumentami oskarżenia, Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie do 15 sierpnia 2010 r. 1 lipca 2010 r. Sąd Miejski w Petersburgu („Sąd Miejski”) utrzymał decyzję w mocy na skutek odwołania. 12 sierpnia 2010 r. Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżącego do 30 sierpnia 2010 r., powołując się na powagę zarzutów oraz fakt, że śledztwo nie zostało jeszcze zakończone. Sąd uznał, że w przypadku zwolnienia skarżący mógłby wywierać wpływ na współoskarżonych lub ofiary. Powołując się na opinię lekarską z 15 lipca 2010 r. (patrz punkt 41 poniżej), sąd zauważył, że stan zdrowia oskarżonego jest zgodny z dalszym tymczasowym aresztowaniem. Decyzja zawierała następujące sformułowanie: „Śledztwo udowodniło [skarżącemu] winę w tej zbrodni”. Obrona nie odwołała się od postanowienia o przedłużeniu. 27 sierpnia 2010 r. Sąd Rejonowy orzekł, że skarżący powinien pozostać w areszcie do 30 listopada 2010 r. Sąd poparł uzasadnienie decyzji z 12 sierpnia 2010 r. i zauważył, że nadal należy podjąć pewne czynności śledcze. W szczególności organy musiały uzyskać opinię biegłych, zbadać domniemany udział skarżącego w pięciu kolejnych incydentach kryminalnych oraz zakończyć przegląd dowodów. 23 września 2010 r. Sąd Miejski utrzymał postanowienie w mocy na skutek odwołania. 29 listopada 2010 r. Sąd Rejonowy rozpoznał kolejny wniosek o przedłużenie aresztowania skarżącego. Przewodniczył ten sam sędzia, co na rozprawie w dniu 12 sierpnia 2010 r. Powołując się na brzmienie postanowienia sądu z tej daty (patrz punkt 10 powyżej), obrona zgłosiła wniosek o wyłączenie sędziego, twierdząc, że jest on stronniczy. Sąd Rejonowy oddalił ten wniosek, uznając, że rozprawa w dniu 12 sierpnia 2010 r. i wynikająca z niej decyzja nie dotyczyły ustalenia winy skarżącego oraz że nie ma dowodów na stronniczość sędziego. Sąd przedłużył aresztowanie skarżącego do 28 lutego 2011 r., powtarzając wcześniejsze uzasadnienie. Stwierdził również, że jego stan zdrowia jest „bliski zadowalającemu” i że mógłby zostać przeniesiony do szpitala więziennego, jeśliby jego zdrowie się pogorszyło. 30 listopada 2010 r. skarżący odwołał się zarówno od postanowienia o przedłużeniu, jak i od decyzji sądu dotyczącej bezstronności sędziego. 15 grudnia 2010 r. uzupełnił odwołanie. Następnego dnia adwokat skarżącego został poinformowany, że rozprawa odwoławcza została wyznaczona na 23 grudnia 2010 r. Powołując się na napięty harmonogram, adwokat poprosił sąd o odroczenie rozprawy. Sąd uwzględnił wniosek i wyznaczył rozprawę na 20 stycznia 2011 r. 20 stycznia 2011 r. Sąd Miejski stwierdził, że odpis decyzji z 29 listopada 2010 r. oddalającej wniosek o zmianę składu Sądu Rejonowego nie został doręczony obronie, która w związku z tym nie miała możliwości odwołania się od niej. Sprawa została przekazana z powrotem do Sądu Rejonowego. Tydzień później Sąd Rejonowy dostarczył obronie odpis zaskarżonej decyzji. 17 i 24 lutego 2011 r. Sąd Miejski odroczył rozprawy z powodu niezdolności skarżącego do uczestnictwa ze względów zdrowotnych. Na rozprawie w dniu 3 marca 2011 r. skarżący poinformował Sąd Miejski o swoim życzeniu zmiany adwokata. Rozprawa została ponownie odroczona. 10 marca 2011 r. Sąd Miejski utrzymał postanowienie o przedłużeniu w mocy i odrzucił zarzut skarżącego dotyczący sędziego Sądu Rejonowego jako bezzasadny. 24 lutego 2011 r. Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżącego do 5 kwietnia 2011 r. i oddalił wcześniejszy wniosek o przedterminowe zwolnienie ze względów zdrowotnych. Sąd uznał, że otrzymuje on odpowiednią opiekę medyczną i że okoliczności sprawy nie uzasadniają jego zwolnienia. 28 lutego 2011 r. skarżący odwołał się od postanowienia o przedłużeniu, powołując się na swoje słabe zdrowie i brak odpowiedniej opieki medycznej. Jego odwołanie dotarło do sądu 10 marca 2011 r. Sąd Miejski utrzymał postanowienie o przedłużeniu w mocy 31 marca 2011 r. 5 kwietnia 2011 r. Sąd Miejski przeprowadził kolejną rozprawę w sprawie aresztowania. Skarżący i jego adwokat byli nieobecni. Zgodnie z zaświadczeniem lekarskim, skarżący nie mógł stawić się na rozprawie z powodu trwającego leczenia szpitalnego. Pisemne oświadczenie śledczego stwierdzało, że pełnomocnik skarżącego został poinformowany o rozprawie telefonicznie 1 kwietnia 2010 r. Wobec nieobecności pełnomocnika Sąd Miejski ustanowił nowego adwokata z urzędu. Ustanowiony adwokat wniósł sprzeciw wobec przedłużenia aresztowania skarżącego, powołując się na sytuację rodzinną tego ostatniego, stałe zamieszkanie pod znanym adresem oraz jego zły stan zdrowia. Sąd Miejski przedłużył aresztowanie skarżącego do 30 maja 2011 r. Oprócz zwykłego powołania się na powagę zarzutów, sąd zauważył złożoność sprawy oraz potrzebę zbadania przez organy śledcze niedawno uzyskanych dowodów sugerujących, że w przestępstwach brało udział jeszcze dwie osoby. Sąd sporządził szczegółową listę kroków śledczych podjętych od czasu ostatniego postanowienia o aresztowaniu i uznał długość śledztwa za rozsądną. Sąd uznał również, że skarżący nie może zostać zwolniony ze względów zdrowotnych ze względu na brak opinii lekarskiej oceniającej zgodność stanu zdrowia skarżącego z przedłużonym aresztowaniem. 7 kwietnia 2011 r. obrona odwołała się od przedłużenia. 21 kwietnia i 5 maja 2011 r. adwokat skarżącego złożył uzupełnienie do odwołania, w którym, powołując się na zapisy rozmów w jej telefonie komórkowym, argumentowała, że śledczy nie poinformował jej o rozprawie w dniu 5 kwietnia 2011 r. 25 maja 2011 r. Sąd Najwyższy przeprowadził rozprawę odwoławczą w nieobecności skarżącego – który nadal przebywał na leczeniu szpitalnym – oraz jego pełnomocnika, który poprosił sąd o rozpoznanie sprawy w jego nieobecności. Skarżącego reprezentował adwokat z urzędu, który poparł argumenty przedstawione w piśmie odwoławczym. Sąd Najwyższy utrzymał postanowienie o przedłużeniu w mocy. Ponieważ sąd dał wiarę oświadczeniom śledczego dotyczącym rozmowy telefonicznej z adwokatem skarżącego, oddalił argument, że adwokat nie został powiadomiony o rozprawie w dniu 5 kwietnia 2011 r. 30 maja 2011 r. Sąd Miejski w Petersburgu przedłużył aresztowanie skarżącego o trzy miesiące. Sąd powtórzył, że postawiono mu zarzuty popełnienia wielu bardzo poważnych przestępstw i że sprawa jest bardzo złożona. Powołał się również na ryzyko ucieczki skarżącego. Jeśli chodzi o stan zdrowia, sąd uznał, że w braku opinii biegłych zwolnienie nie jest uzasadnione. Skarżący odwołał się. 1 i 8 czerwca 2011 r. jego adwokat złożył uzupełnienia do pisma odwoławczego. Rozprawa odwoławcza została pierwotnie wyznaczona na 27 czerwca 2011 r., ale następnie odroczona do 13 lipca 2011 r. z powodu trwającego leczenia skarżącego. W tym dniu Sąd Najwyższy utrzymał postanowienie o aresztowaniu w mocy. Nastąpiło szereg dodatkowych postanowień przedłużających aresztowanie do 30 listopada 2011 r. Przedłużenia zostały autoryzowane ze względu na powagę zarzutów oraz konieczność zapoznania się skarżącego z aktami sprawy. Uznano, że stan zdrowia skarżącego pozwala na pozostanie w areszcie, ponieważ wymagane leczenie było dostępne w więzieniu. Inne środki zapobiegawcze, w opinii sądu, nie mogłyby zagwarantować jego stawienia się przed organami śledczymi ani przestrzegania prawa. 30 listopada 2011 r. Sąd Rejonowy odmówił przedłużenia aresztowania skarżącego. Uznał, że mieszka on w Petersburgu pod znanym adresem, że jest zatrudniony i ma dwójkę małoletnich dzieci. Nie było dowodów potwierdzających ryzyko zastraszenia świadków lub popełnienia ponownego przestępstwa. Sąd wziął również pod uwagę zły stan zdrowia skarżącego i jego jednoznaczne zamiary współpracy z oskarżeniem. Wydaje się, że tego samego dnia skarżący został zwolniony. Sąd Miejski utrzymał tę decyzję w mocy 22 grudnia 2011 r. Brak informacji o dalszym przebiegu postępowania karnego. Od 1989 r. skarżący chorował na insulinozależną cukrzycę typu pierwszego. W 2008 r. orzeczono u niego drugi stopień niepełnosprawności. Po aresztowaniu w kwietniu 2010 r. został przewieziony do izby chorych aresztu śledczego nr IZ-47/1 w Petersburgu. W pierwszych miesiącach aresztowania jego leczeniem nadzorował więzienny endokrynolog. 15 czerwca 2010 r., na wniosek żony skarżącego, zespół ekspertów zbadał jego stan zdrowia. Potwierdzili rozpoznanie cukrzycy typu pierwszego i częste przypadki kwasicy ketonowej powikłanej chorobami towarzyszącymi. Eksperci zauważyli, że jego stan jest pogarszany przez przewlekłe zapalenie trzustki i wezwali do ciągłego nadzoru endokrynologa i gastroenterologa ze specjalistycznej placówki medycznej posiadającej licencję na świadczenie tych typów pomocy medycznej. Skarżący potrzebował specjalnej diety i zastrzyków insuliny. Potrzebny był specjalista do monitorowania i korygowania poziomu insuliny u skarżącego. Niespełnienie tych zaleceń mogłoby zagrażać życiu skarżącego. Eksperci doszli również do wniosku, że izba chorych aresztu śledczego nie jest w stanie zapewnić odpowiedniej pomocy medycznej. Na wniosek śledczego, 15 lipca 2010 r. zespół medyczny wydał opinię, w której stwierdził, że skarżący jest zdolny do przebywania w areszcie śledczym, jeśli otrzyma szczególną opiekę medyczną obejmującą: monitorowanie poziomu cukru we krwi przez cały dzień; podawanie wymaganych leków i przestrzeganie określonej diety; zastrzyki insuliny oraz „aktywny nadzór endokrynologa” w celu zapewnienia prawidłowej insulinoterapii. Eksperci zauważyli, że „niewłaściwe” przyjmowanie insuliny może prowadzić do poważnych powikłań. W sierpniu 2010 r. więzienny endokrynolog został zwolniony z izby chorych. Rezydent lekarz ogólny rozpoczął nadzorowanie leczenia skarżącego. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, w izbie chorych nie przeprowadzano kontroli jego poziomu insuliny. Dokumenty medyczne pokazują, że rozwinęły się u niego obrzęki twarzy i stóp. Z tego powodu 13 października 2010 r. został wysłany do Szpitala Więziennego Gaaza w Petersburgu. Licencja nr FS 78-01-001560 z 23 kwietnia 2009 r. wskazuje, że Szpital Więzienny Gaaza nie był uprawniony do świadczenia usług endokrynologicznych. Nie zatrudniał endokrynologa. 26 października 2010 r. skarżącego zbadał cywilny endokrynolog. Żona skarżącego zapłaciła za wizytę. Lekarz zauważył, że pacjent cierpi na ciężką cukrzycę powikłaną kilkoma chorobami towarzyszącymi i że potrzebuje „dynamicznego nadzoru endokrynologa”. Trzy dni później skarżący został przeniesiony ze Szpitala Więziennego Gaaza z powrotem do izby chorych w areszcie śledczym. 23 listopada 2010 r. i 21 lutego 2011 r. komisja lekarska przeprowadziła dodatkowe badanie ekspertyzy i powtórzyła swoje wcześniejsze wnioski zawarte w opinii z 15 lipca 2010 r. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, personel izby chorych zmienił jego schemat insulinowy, ponieważ przepisane leki nie były dostępne. Decyzji tej nie poprzedziły żadne konsultacje z endokrynologiem. W rezultacie jego poziom cukru we krwi znacznie wzrósł. W kwietniu i maju 2011 r. przeszedł krótkie cykle leczenia szpitalnego w Szpitalu Więziennym Gaaza. 15 czerwca 2011 r. został przewieziony karetką pogotowia do Miejskiego Szpitala Mariyinskaya w Petersburgu i przyjęty na oddział ratunkowy ze względu na poważny stan zdrowia. Rozpoznano u niego ciężką cukrzycę typu pierwszego; cukrzycową kwasicy ketonowej; nieproliferacyjną retinopatię cukrzycową; zaćmę w obu oczach; cukrzycową angiopatię obu stóp; encefalopatię mieszanego pochodzenia; czuciową polineuropatię cukrzycową oraz nefropatię cukrzycową. Specjalna komisja lekarska stwierdziła, że te choroby nie znajdują się na liście schorzeń wykluczających aresztowanie; w związku z tym skarżący nie kwalifikował się do zwolnienia ze względów zdrowotnych. Komisja wezwała również do „dynamicznego nadzoru” nad leczeniem skarżącego przez endokrynologa. Między czerwcem a listopadem 2011 r. skarżący był kilkakrotnie przenoszony między izbą chorych aresztu śledczego a Szpitalem Więziennym Gaaza. Zgodnie z informacjami Rządu, był badany raz, 28 czerwca 2011 r., przez cywilnego endokrynologa. 5 kwietnia 2012 r., na wniosek adwokata skarżącego, trzech ekspertów medycznych przygotowało raport na temat jakości leczenia w areszcie. Odpowiadał on na następujące pytania:\n„1. Co sugeruje konieczność „dynamicznego nadzoru medycznego przez endokrynologa”? 4. Jak wpłynęła brak „dynamicznego nadzoru medycznego przez endokrynologa” w okresie od 5 kwietnia 2010 r. do 30 listopada 2011 r. na zdrowie [skarżącego]? ...”\nLekarze doszli do następujących wniosków:\n„1. Dynamiczny nadzór medyczny przez endokrynologa obejmuje regularne badania medyczne i kontakt z lekarzem ... W przypadku stabilnej cukrzycy bez zmian poziomu insuliny, badanie lekarskie przez endokrynologa musi być przeprowadzane raz w miesiącu ... [Jednakże], jeśli wprowadzane są ważne zmiany w schemacie insulinowym pacjenta, musi on mieć codzienną konsultację z endokrynologiem ... dopóki nie zostanie osiągnięty docelowy poziom glukozy i nie ma ryzyka hipoglikemii...\nNieregularne badania [skarżącego] nie stanowiły „dynamicznego nadzoru”, ponieważ ich częstotliwość była wyraźnie niewystarczająca do oceny samopoczucia pacjenta w dynamice ... lub do korekty jego leczenia.\n2. ... Powaga cukrzycy [skarżącego] ... wskazuje, że wymagane było leczenie szpitalne w specjalistycznej placówce medycznej.\n... 4. ... Brak „dynamicznego nadzoru medycznego przez endokrynologa” w okresie od 5 kwietnia 2010 r. do 30 listopada 2011 r. doprowadził do pogorszenia się zdrowia [skarżącego].\nRozwinięta choroba naczyniowa (naczyniowa angiopatia kończyn dolnych) i encefalopatia, nieodwracalne uszkodzenie mózgu ... były oznakami pogarszającego się stanu zdrowia.\nW braku dynamicznego nadzoru medycznego, niewłaściwa korekta leczenia doprowadziła do zwiększonego ryzyka śpiączki ketoacydotycznej/hipoglikemicznej...”", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177118", "text": "Skarżący urodził się w 1949 roku i mieszka w Beloljin, w Republice Serbii. W 1997 roku mariborski oddział Urzędu Geodezji i Kartografii (dalej: „mariborski oddział”) wydał kilka decyzji dotyczących wytyczenia granic nieruchomości należących do skarżącego i do spółki D. oraz nakazujących zmiany w zakresie użytkowania gruntu. Skarżący odwołał się od niektórych z tych decyzji. 28 września 2000 r. Ministerstwo Środowiska i Planowania Przestrzennego (dalej: „Ministerstwo”) uwzględniło w części odwołanie skarżącego i uchyliło decyzję wydaną 12 lutego 1997 r., natomiast oddaliło odwołanie dotyczące dwóch decyzji wydanych 31 stycznia 1997 r. 23 listopada 2000 r. skarżący zaskarżył do Sądu Administracyjnego powyższą decyzję Ministerstwa w części oddalającej jego odwołanie. 6 listopada 2003 r. Sąd Administracyjny uwzględnił odwołanie skarżącego, uchylił zaskarżoną część decyzji z 28 września 2000 r. (patrz punkt 6 powyżej) i przekazał sprawę z powrotem do Ministerstwa, które z kolei przekazało ją do mariborskiego oddziału. Skarżący odwołał się. 24 maja 2006 r. Sąd Najwyższy oddalił odwołanie i utrzymał w mocy wyrok Sądu Administracyjnego. Orzeczenie to zostało doręczone skarżącemu 4 lipca 2006 r. Skarżący wniósł skargę konstytucyjną. 19 grudnia 2007 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną. Orzeczenie to zostało doręczone skarżącemu 10 stycznia 2008 r. 10 lipca 2015 r., powołując się na art. 25 ustawy z 2006 r., regulujący krajowe postępowanie ugodowe w przypadkach, gdy skarga do sądu międzynarodowego została wniesiona przed wejściem w życie ustawy z 2006 r. (patrz punkt 14 poniżej), Urząd Prokuratora Państwowego przesłał skarżącemu propozycję ugody. W propozycji podkreślono, że postępowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym nie mogło naruszyć wymogu „rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie”. W zakresie zadośćuczynienia zaoferowali skarżącemu przedłożenie oświadczenia na piśmie, w którym uznaliby, że jego prawo do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie zostało naruszone w postępowaniu przed Sądem Administracyjnym i Sądem Najwyższym. Propozycja ta została doręczona skarżącemu 24 lipca 2015 r. Skarżący nie przyjął propozycji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177077", "text": "Pierwsza strona skarżąca, Axel Springer SE, jest wydawnictwem działającym w formie prawnej spółki europejskiej zarejestrowanej w Berlinie. Druga strona skarżąca, RTL Television GmbH, jest spółką nadawczą utworzoną jako spółka z ograniczoną odpowiedzialnością zarejestrowaną w Kolonii. 14 czerwca 2010 r. oskarżony, S., wówczas 28-letni, został aresztowany. Prokuratura oskarżyła go o zabójstwo rodziców, poćwiartowanie ich ciał, spalenie niektórych części, spłukanie innych w toalecie oraz pozbycie się reszty, umieszczając je w beczkach. S. przyznał się przed policją. Kilka niemieckich gazet relacjonowało sprawę. Niektóre opublikowały zdjęcia S., które w większości przedstawiały go w znacznie młodszym wieku. W październiku 2010 r. prokuratura zleciła sporządzenie opinii biegłego psychiatry. Biegły stwierdził, że S. cierpiał na zaburzenie osobowości schizoidalnej w momencie popełnienia przestępstwa. Proces przeciwko S. rozpoczął się 11 stycznia 2011 r. przed Sądem Okręgowym w Poczdamie. Fotografowie pracujący dla stron skarżących uczestniczyli w rozprawach, aby robić zdjęcia i nagrywać wideo oskarżonego. Przed rozpoczęciem rozprawy przewodniczący składu sędziowskiego poinformował fotoreporterów ustnie, że twarz oskarżonego musi zostać uczyniona nierozpoznawalną „w zwykły sposób” przed opublikowaniem jakichkolwiek jego zdjęć. Zdaniem stron skarżących, przewodniczący wskazał na początku rozprawy 11 stycznia 2011 r., że każdy, kto nie zastosuje się do tego zarządzenia, nie musi już pojawiać się w Sądzie Okręgowym w Poczdamie i ubiegać się o zezwolenie na robienie zdjęć podczas przyszłych postępowań. Strony skarżące złożyły kopię e-maila dziennikarza, który uczestniczył w rozprawie, potwierdzającego rzekome oświadczenie przewodniczącego. Rząd kwestionował twierdzenia stron skarżących, że przewodniczący zagroził nie tylko wykluczeniem dziennikarzy z robienia zdjęć podczas postępowania przeciwko oskarżonemu, ale także z przyszłych postępowań przed Sądem Okręgowym w Poczdamie. Rząd podał, że według przewodniczącego takie oświadczenie nie padło. S. powtórzył swoje przyznanie w pierwszym dniu rozprawy. Pismem z 12 stycznia 2011 r. druga strona skarżąca zwróciła się do Prezesa Sądu Okręgowego o zmianę ustnego zarządzenia przewodniczącego. Wskazała ona, między innymi, że wcześniej w różnych gazetach opublikowano kilka niepikselowanych zdjęć S. Pismem z tej samej daty prezes odpowiedział, że przekazał list przewodniczącemu ze względu na brak kompetencji. 17 stycznia 2011 r. przewodniczący uzupełnił swoje zarządzenie i podał jego uzasadnienie na piśmie. Jedynymi przedstawicielami mediów, którym pozwolono na robienie zdjęć i nagrywanie wideo S., byli ci, którzy wcześniej zarejestrowali się w sądzie i złożyli zapewnienie, że przed opublikowaniem lub przesłaniem materiału twarz S. zostanie zaciemniona procesem technicznym, na przykład pikselizacją, tak aby obrazy można było wykorzystywać wyłącznie w takiej formie. Dziennikarzom zabraniano dalszego relacjonowania sprawy, jeśli nie stosowali się do zarządzenia. Przewodniczący stwierdził w uzasadnieniu, że musi wyważyć interes publiczny w byciu informowanym z prawami osobowości S. Uznał, że przestępstwo, o którym mowa, jest bardzo różne od „zwykłych przestępstw” i że zezwalanie wyłącznie na zdjęcia zaciemniające S. ogranicza możliwość informowania społeczeństwa. Uznał jednak, że zarządzenie jest uzasadnione w świetle konieczności ochrony praw osobowości S. Uzasadniał, że mało prawdopodobne jest, by sprawa wywołała sensację w całych Niemczech. Żaden ogólnokrajowy kanał telewizyjny poza drugą stroną skarżącą nie wykazał zainteresowania relacjonowaniem jej. Podkreślił znaczenie domniemania niewinności, stwierdzając, że relacjonowanie sprawy o S. w sposób go identyfikujący może mieć „efekt pręgierza”. W konsekwencji, według przewodniczącego, prawa osobowości S., który nigdy nie był w centrum uwagi publicznej ani nie szukał kontaktu z mediami i który wyraźnie prosił o ukrycie swojej tożsamości, przeważały nad interesem publicznym w byciu informowanym. Ponadto, zarządzenie okazało się już konieczne, ponieważ po pierwszym dniu rozprawy doszło do indywidualnych naruszeń instrukcji sędziego. 18 stycznia 2011 r. przewodniczący wysłał uzupełnione zarządzenie pisemne do licznych dziennikarzy, w tym niektórych pracujących dla stron skarżących. 31 stycznia 2011 r. strony skarżące wniosły sprzeciw (Gegenvorstellung), żądając zawieszenia zarządzenia sądowego zakazującego publikacji obrazów umożliwiających identyfikację „na czas trwania procesu przeciwko (...) S.” („für die Dauer des Prozesses gegen (...) S.”). Strony skarżące podkreślały fakt, że S. przyznał się do przestępstwa w pierwszym dniu rozprawy. 4 lutego 2011 r. przewodniczący utrzymał zarządzenie w mocy. Uznał, że implikacje przyznania się i jego wiarygodność można ocenić dopiero na końcu rozprawy. Kolejne rozprawy odbyły się 20 i 27 stycznia 2011 r. oraz 8 lutego 2011 r. 10 lutego 2011 r. Sąd Okręgowy wydał wyrok, skazując oskarżonego na więzienie za dwa morderstwa. 1 lutego 2012 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpatrzenia skargi konstytucyjnej stron skarżących bez podania przyczyn (nr 1 BvR 381/11).", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-176928", "text": "Skarżąca urodziła się w 1963 roku i mieszka w Tallinnie. W 2006 roku u syna skarżącej, O., urodzonego w 1983 roku, zdiagnozowano czerniaka złośliwego. W 2006 roku został poddany operacji i przechodził regularne badania kontrolne. W kwietniu 2009 roku usunięto mu przerzut do mózgu i otrzymał radioterapię. We wrześniu 2009 roku stan zdrowia O. pogorszył się. Wymiotował, czuł się słaby i miał zawroty głowy. 19 września 2009 roku skarżąca wezwała karetkę pogotowia, a O. został przewieziony do Północnoestońskiego Centrum Medycznego („NEMC”) (Põhja-Eesti Regionaalhaigla) w celu zbadania. Przeprowadzono u niego tomografię komputerową (TK). Zgodnie z twierdzeniem skarżącej, O. został poinformowany, że badanie nie ujawniło żadnych problemów ze zdrowiem. Przepisano mu lek przeciwwymiotny i wypisano ze szpitala tego samego wieczoru. 24 września 2009 roku skarżąca ponownie wezwała karetkę dla O., który skarżył się na ogólne złe samopoczucie, drętwienie jednej strony twarzy, wysypkę wokół nosa i zawroty głowy. O. został przyjęty do NEMC. Tego samego dnia oraz następnego dnia wykonano odpowiednio tomografię komputerową i rezonans magnetyczny (MRI) mózgu O. Dodatkową tomografię komputerową szyi, płuc, jamy brzusznej i miednicy O. wykonano 29 września 2009 roku. Rezonans magnetyczny i tomografia komputerowa z 29 września 2009 roku, wzięte łącznie, wskazywały na proces patologiczny opon mózgowo-rdzeniowych obejmujący nerwy czaszkowe, prawdopodobny proces przerzutowy opon oraz prawdopodobne liczne przerzuty do wątroby i innych narządów jamy brzusznej. Otrzymał terapię hormonalną i dożylną, ale jego stan zdrowia szybko się pogorszył. Rozwinęły się u niego problemy z oddychaniem i chodzeniem oraz zaburzenia mowy, a wzrok pogorszył się. 28 września 2009 roku szpitalna rada medyczna zdecydowała o przejściu do opieki paliatywnej. Uznano, że z powodu rozprzestrzeniania się guza leczenie onkologiczne nie byłoby skuteczne. Skarżąca zwróciła uwagę, że decyzja rady medycznej nie została podpisana przez O. Przez tydzień, począwszy od 5 października 2009 roku, O. był fizycznie unieruchomiony w łóżku za pomocą magnetycznych pasów na oba ramiona, najwyraźniej w celu zapobieżenia zranieniu przez niego samego, biorąc pod uwagę jego zaburzony stan umysłu. 6 października 2009 roku O. został przeniesiony na oddział intensywnej terapii, ponieważ cierpiał na postępującą niewydolność oddechową i zaburzenia psychiczne. Zdiagnozowano u niego również zapalenie płuc i w świetle tego ustalenia otrzymał dodatkowe leczenie przeciwbakteryjne. Zgodnie z dokumentacją medyczną (notatkami pielęgniarki), 6 października 2009 roku O. został zaintubowany z powodu trudności w oddychaniu. Tego samego dnia rada medyczna uznała, że wyleczenie operacyjne nie będzie możliwe i zdecydowała o kontynuacji leczenia paliatywnego podtrzymującego funkcje życiowe. Skarżąca ponownie zwróciła uwagę, że decyzja rady medycznej nie została podpisana przez O. 9 października 2009 roku wykonano u O. tracheotomię. 12 października 2009 roku O. przestał oddychać i zastosowano wentylację mechaniczną. 13 października 2009 roku stwierdzono cechy odpowiadające śmierci mózgu. Zgodnie z informacją zawartą w raporcie sporządzonym przez Estoński Instytut Medycyny Sądowej na podstawie analizy dokumentacji medycznej O., elektroencefalogram wykonany tego samego dnia ujawnił poważne rozlane uszkodzenie mózgu i jedynie minimalną aktywność elektryczną. Aktywne leczenie i karmienie O. zostało przerwane, ale kontynuowano terapię dożylną. Skarżąca nie zgodziła się z tym ustaleniem, uznając raczej, że O. wpadł w śpiączkę na skutek przedawkowania leków. Twierdziła, że puls O. zareagował na jej mowę następnego dnia, 14 października 2009 roku, co wskazywało, że O. nie był martwy mózgowo. Zdaniem skarżącej protokół weryfikacji śmierci mózgu nigdy nie został w pełni i prawidłowo przeprowadzony. Podawanie pokarmu i leków nie zostało wznowione, mimo próśb skarżącej. Skarżąca twierdziła, że w nocy z 14 na 15 października 2009 roku kołdra O. została zabrana, a pozostawiono go jedynie z prześcieradłem przy otwartym oknie, co spowodowało spadek temperatury jego ciała do 35 stopni Celsjusza. 15 października 2009 roku serce O. zatrzymało się i zakończono wentylację mechaniczną. 15 października 2009 roku skarżąca zadzwoniła na policję na numer alarmowy, skarżąc się na leczenie O. i prosząc o zlecenie badania przez biegłego. Jej telefon został zarejestrowany jako zawiadomienie informacyjne (infoteade), a nie jako zgłoszenie przestępstwa. Skarżącej doradzono kontakt z Komisją Ekspertów ds. Jakości Usług Zdrowotnych (Tervishoiuteenuse kvaliteedi ekspertkomisjon; dalej „Komisja Ekspertów”). 16 października 2009 roku w NEMC przeprowadzono sekcję zwłok. Lekarski akt zgonu (arstlik surmateatis) wskazywał na obrzęk mózgu jako bezpośrednią przyczynę śmierci oraz czerniaka z licznymi przerzutami jako stan medyczny, który spowodował bezpośrednią przyczynę śmierci. Zgodnie z protokołem sekcji zwłok (lahangu protokoll), O. zmarł z powodu czerniaka złośliwego z licznymi przerzutami do mózgu, co spowodowało również krwotok mózgowy i obrzęk jako powikłania. 2 listopada 2009 roku skarżąca złożyła skargę do Zarządu Zdrowia (Terviseamet) na nieludzkie traktowanie O. oraz okoliczności jego śmierci. 8 marca 2010 roku Zarząd Zdrowia poinformował skarżącą, że sprawa została przekazana do Komisji Ekspertów. Komisja Ekspertów przeanalizowała dokumentację medyczną O., uzyskała pisemne wyjaśnienia od kilku członków personelu medycznego leczącego O. oraz zleciła dwie opinie biegłych, jedną do sporządzenia przez jednego z jej członków, a drugą przez innego lekarza, obu profesorów emerytowanych. Komisja Ekspertów wysłuchała również skarżącej. W decyzji z 25 marca 2010 roku stwierdziła, że w leczeniu O. nie doszło do błędu medycznego. Zgodnie z raportem z posiedzenia Komisji Ekspertów z 25 marca 2010 roku, w którym uczestniczyła również skarżąca, Komisja udzieliła ustnych odpowiedzi na pytania skarżącej dotyczące możliwego napromieniowania O. podczas poprzedniego leczenia; decyzji o niepoddawaniu O. chemioterapii; oraz domniemanego późnego wykrycia zapalenia płuc. Ponadto decyzja Komisji Ekspertów zawierała pisemne odpowiedzi dla skarżącej, stwierdzające, że O. nie przeszedł udaru; że pogorszenie jego stanu zdrowia nie zostało spowodowane podaniem konkretnego leku lub jego odstawieniem, lecz raczej rozwojem przerzutów w mózgu; oraz że na podstawie dokumentacji medycznej O. nie był głodzony, ani jego wentylacja mechaniczna nie została zatrzymana przed śmiercią. Skarżąca została również poinformowana o możliwości zwrócenia się o alternatywną opinię biegłego lekarza oraz o tym, że próbki tkanek zebrane za życia pacjenta, a także po jego śmierci, będą przechowywane przez trzydzieści lat w centrum patologii NEMC i są dostępne na żądanie. Skarżąca uznała, że Komisja Ekspertów nie była bezstronna, że na posiedzeniu w dniu 25 marca 2010 roku brakowało kworum, a podjęta przez nią decyzja zawierała fałszywe stwierdzenia. Powództwo wniesione przez skarżącą o uznanie raportu Komisji Ekspertów za niezgodny z prawem oraz o odszkodowanie zostało oddalone prawomocnym wyrokiem Sądu Najwyższego z 2 grudnia 2015 roku. W międzyczasie, 22 marca 2010 roku skarżąca złożyła zawiadomienie o przestępstwie w prokuraturze. Postępowanie karne w oparciu o art. 123 Kodeksu Karnego (umieszczenie lub pozostawienie innej osoby w sytuacji zagrażającej życiu lub mogącej spowodować poważne uszkodzenie ciała) zostało wszczęte 1 kwietnia 2010 roku. W toku śledztwa przesłuchano kilka osób (lekarzy, pielęgniarki, skarżącą oraz przyjaciół O., którzy odwiedzali go w szpitalu). Złożono wnioski o dowody dokumentowe (opinię Komisji Ekspertów, dokumentację medyczną O. oraz protokół sekcji zwłok) i otrzymano dokumenty; zlecono badanie medycyny sądowej w Estońskim Instytucie Medycyny Sądowej. Prokurator zadał biegłym lekarzom medycyny sądowej dziesięć pytań dotyczących między innymi diagnoz O.; odpowiedniości leczenia w stosunku do jego stanu zdrowia (w tym tracheotomii); unieruchomienia O. w łóżku; podania leków 12 października 2009 roku i czy to mogło spowodować zatrzymanie oddechu u O.; decyzji o zaprzestaniu podawania leków i pokarmu 13 października 2009 roku; twierdzenia, że O. był martwy mózgowo; oraz decyzji o zaprzestaniu wentylacji mechanicznej. Zgodnie z raportem medycyny sądowej z 30 sierpnia 2012 roku, O. otrzymał leczenie odpowiednie dla swojego stanu. Biegli lekarze medycyny sądowej doszli również do wniosku, że podane O. leki były odpowiednie i nie spowodowały zatrzymania jego oddechu. Uznali, że unieruchomienie O. w łóżku mogło być uzasadnione w niniejszej sprawie. Ponieważ stwierdzono cechy odpowiadające śmierci mózgu, przerwanie karmienia i kontynuacja terapii dożylnej były medycznie uzasadnione. Biegli doszli również do wniosku, że wentylacja mechaniczna została wyłączona dopiero po zatrzymaniu akcji serca i tym samym nie mogła być przyczyną jego śmierci. Ocena medycyny sądowej stwierdziła, że śmierć O. została spowodowana czerniakiem złośliwym z licznymi przerzutami, z dalszymi powikłaniami w postaci krwotoku mózgowego i obrzęku. 25 października 2012 roku postępowanie karne zostało umorzone, ponieważ na podstawie zebranych dowodów nie udowodniono popełnienia przestępstwa. Odwołanie skarżącej wniesione do Prokuratury Generalnej zostało oddalone 10 grudnia 2012 roku. 28 stycznia 2013 roku Sąd Apelacyjny w Tallinnie oddalił dalsze odwołanie wniesione przez skarżącą. Po umorzeniu postępowania karnego Prokuratura Generalna oddaliła skargi złożone przez skarżącą dotyczące odmowy wszczęcia dodatkowego postępowania karnego przeciwko głównemu inspektorowi departamentu nadzoru Zarządu Zdrowia, przeciwko biegłym Estońskiego Instytutu Medycyny Sądowej, którzy sporządzili raport medycyny sądowej podczas pierwotnego postępowania karnego (ta odmowa została później podtrzymana przez Sąd Apelacyjny), przeciwko dwóm prokuratorom oraz sędziemu Sądu Apelacyjnego. Prokuratura Generalna oddaliła również wniosek skarżącej o wznowienie pierwotnego postępowania karnego.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177218", "text": "Skarżąca urodziła się w 1955 roku i mieszka w Togliatti. Skarżąca jest wdową po Witaliju Siergiejewiczu Postnowie. 5 grudnia 2000 r. Sąd Rejonowy rejonu lenińskiego w Uljanowsku („Sąd Rejonowy”) nakazał Administracji Obwodu Uljanowskiego zapłacenie panu Postnowowi kwoty 228 000 rubli rosyjskich (RUB) tytułem zwrotu kosztów zakupu mieszkania. Kwota ta miała zostać zapłacona ze środków budżetu federalnego przeznaczonych na cele mieszkaniowe żołnierzy. Sąd Rejonowy przyznał ponadto panu Postnowowi kwotę 810 RUB, stanowiącą koszt opinii biegłych. 15 grudnia 2000 r. orzeczenie Sądu Rejonowego stało się prawomocne. W styczniu 2001 r. pan Postnow uzyskał dwa nakazy egzekucyjne i przekazał je do służby komorniczej w Uljanowsku. 26 kwietnia 2002 r. pan Postnow zmarł. 16 czerwca 2003 r. skarżąca wstąpiła do postępowania egzekucyjnego w miejsce swojego zmarłego męża, na mocy orzeczenia sądu krajowego. W 2003 r. skarżąca i prowadzący postępowanie egzekucyjne komornik zawnioskowali o zmianę sposobu wykonania wyroku z 5 grudnia 2000 r. Argumentowali, że skoro Administracja Obwodu Uljanowskiego nie miała uprawnień do dysponowania środkami budżetu federalnego, wyrok nie mógł zostać wykonany zgodnie z jego sentencją. 25 listopada 2003 r. Sąd Rejonowy oddalił wniosek o zmianę sposobu wykonania. 22 grudnia 2004 r. nakaz egzekucyjny dotyczący kwoty 228 000 RUB został zwrócony skarżącej przez służbę komorniczą bez wykonania. 30 stycznia 2005 r. wyrok Sądu Rejonowego w części dotyczącej kwoty 810 RUB został wykonany. 13 listopada 2003 r., 13 lipca 2004 r. oraz 20 maja 2005 r. Sąd Rejonowy zindeksował kwotę należną skarżącej na podstawie wyroku z 5 grudnia 2000 r. i przyznał jej odpowiednio kwoty 169 846,46 RUB, 17 401,28 RUB oraz 36 517,69 RUB. Kwoty te miały zostać zapłacone ze środków budżetu federalnego przeznaczonych na cele mieszkaniowe żołnierzy. Orzeczenia stały się prawomocne. W czerwcu 2005 r. skarżąca uzyskała nakazy egzekucyjne dotyczące powyższych trzech orzeczeń oraz nowy nakaz egzekucyjny w odniesieniu do wyroku z 5 grudnia 2000 r. w związku ze zmianą wierzyciela w postępowaniu egzekucyjnym (patrz powyżej punkty 10 i 11). 31 maja 2006 r. skarżąca złożyła wszystkie nakazy egzekucyjne w służbie komorniczej. 2 czerwca 2006 r. komornicy wszczęli postępowanie egzekucyjne. 6 czerwca 2006 r. postępowanie zostało umorzone. Nakazy egzekucyjne zostały zwrócone skarżącej, ponieważ przymusowa egzekucja kwestionowanych orzeczeń sądowych była niemożliwa. W latach 2005–2006 skarżąca składała dokumenty egzekucyjne w Ministerstwie Finansów Rosji oraz w Departamencie Skarbu Federalnego w Obwodzie Uljanowskim. Za każdym razem nakazy egzekucyjne były zwracane skarżącej bez wykonania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177230", "text": "Skarżąca urodziła się w 1986 roku i mieszka w Ufie. 26 grudnia 2006 r. miasto Ufa oddało do użytku nowy blok mieszkalny przy ul. Kommunarov 66/2 w Ufie. Zgodnie z dokumentami złożonymi przez U. do organów rejestracji państwowej, 19 lipca 2010 r. Sąd Rejonowy w Ufie, rejon Ordżonikidzewski, uznał jego prawo własności do mieszkania przy ul. Kommunarov 66/2-39 w Ufie. Organy rejestracji państwowej zarejestrowały prawo własności U. 30 października 2010 r. U. sprzedał mieszkanie M. 22 listopada 2010 r. organy rejestracji państwowej zarejestrowały wspomnianą transakcję oraz prawo własności M. do mieszkania. 12 lutego 2011 r. Z., działając w imieniu M. na podstawie pełnomocnictwa, oraz skarżąca podpisali umowę, na mocy której A. sprzedał mieszkanie skarżącej. Z. i skarżąca złożyli dokumenty w celu rejestracji transakcji oraz przeniesienia prawa własności mieszkania na skarżącą. Według skarżącej, zapłaciła ona kwotę należną z umowy Z. i wprowadziła się do mieszkania, podczas gdy jej wniosek o rejestrację przeniesienia prawa własności mieszkania na nią był jeszcze rozpatrywany. W nieokreślonym dniu strona trzecia wytoczyła powództwo cywilne, podważające sprzedaż mieszkania przez U. na rzecz M. oraz prawo własności tego ostatniego do mieszkania. 28 lutego 2011 r. Sąd Rejonowy w Ufie, rejon Ordżonikidzewski, wydał zakaz w zakresie transakcji dotyczących mieszkania. 3 marca 2011 r. organy rejestracji państwowej poinformowały skarżącą, że jej wniosek o rejestrację przeniesienia prawa własności mieszkania nie może zostać uwzględniony do czasu rozstrzygnięcia postępowania cywilnego dotyczącego prawa własności do mieszkania. 24 grudnia 2012 r. Sąd Najwyższy Republiki Baszkortostanu oddalił w całości roszczenia strony trzeciej dotyczące mieszkania. W nieokreślonym dniu Fundusz Mieszkaniowy Republiki Baszkortostanu wniósł powództwo cywilne, domagając się m.in. unieważnienia prawa własności M. do mieszkania oraz eksmisji skarżącej. 23 sierpnia 2013 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo w całości. Unieważnił nabycie mieszkania przez M. oraz orzekł o eksmisji skarżącej. Sąd uznał, że skarżąca nie nabyła prawa własności do mieszkania i nie miała podstawy prawnej do wprowadzenia się do niego oraz zamieszkania w nim. 7 listopada 2013 r. Sąd Najwyższy Republiki Baszkortostanu utrzymał w mocy wyrok z dnia 23 sierpnia 2013 r. w postępowaniu odwoławczym. 12 maja 2014 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną skarżącej. 28 sierpnia 2014 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej oddalił drugą skargę kasacyjną skarżącej. W nieokreślonym dniu skarżąca zwróciła się do Sądu Rejonowego o zawieszenie postępowania o eksmisję. Podniosła, że mieszkanie było jej jedynym miejscem zamieszkania oraz że, ze względu na swoją sytuację finansową, nie jest ona w stanie kupić ani wynająć innego mieszkania. 24 marca 2014 r. Sąd Rejonowy zawiesił postępowanie o eksmisję na trzy miesiące. 24 lutego 2015 r. skarżąca została eksmitowana.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-176965", "text": "Skarżący, pan Piotr Budnik, jest obywatelem polskim, urodzonym w 1980 roku, zamieszkałym w Lesznie.\n\nOkoliczności sprawy\nFakty sprawy nie były sporne i można je streścić następująco. Skarżący był osadzony w Zakładzie Karnym w Łowiczu od 27 stycznia 2007 r. do 19 kwietnia 2009 r. (2 lata, 2 miesiące i 22 dni). Skarżący podnosił, że przez cały czas osadzenia w Zakładzie Karnym w Łowiczu przebywał w przepełnionych celach, w których powierzchnia na osobę była niższa niż polskie ustawowe minimum 3 m². Sądy krajowe ustaliły, nie podając dalszych szczegółów, że skarżący był osadzony w przepełnionych celach w różnych nieokreślonych okresach od 27 stycznia 2007 r. do 19 kwietnia 2009 r. Przepełnienie cel prowadziło do wielu sporów między więźniami, gdyż przy stołach brakowało miejsca dla wszystkich. Skarżący został umieszczony w celi izolacji na czternaście dni w ramach środka dyscyplinarnego, w której toaleta nie była oddzielona od części mieszkalnej. W odpowiedzi Rząd podniósł, że skarżący został umieszczony w izolacji ze względu na potrzebę monitorowania jego zachowania. Liczba stołków i łóżek we wszystkich celach odpowiadała liczbie osadzonych. Wszystkie cele były wyposażone w systemy wentylacji i ogrzewania. Skarżący przysługiwał jeden gorący prysznic tygodniowo oraz godzina spaceru dziennie.\n\n12 maja 2009 r. skarżący, reprezentowany przez prawnika z pomocy prawnej, wniósł powództwo cywilne o naruszenie jego dóbr osobistych z powodu niewłaściwych warunków bytowych w Zakładzie Karnym w Łowiczu w okresie od 27 stycznia 2007 r. do 19 kwietnia 2009 r. Skarżący argumentował, że był osadzony w przepełnionych celach, w których powierzchnia była niższa od ustawowego minimum. Wniósł o 100 000 polskich złotych (PLN) (około 25 000 euro (EUR)) zadośćuczynienia. 20 lipca 2012 r. Sąd Okręgowy w Łodzi przyznał skarżącemu kwotę 3000 PLN (750 EUR) tytułem zadośćuczynienia i oddalił pozostałe żądania. Sąd krajowy ustalił, że skarżący był osadzony w przepełnionych celach od 27 stycznia 2007 r. do 19 kwietnia 2009 r. Ponadto był osadzony w celi izolacji jako kara dyscyplinarna na okres czternastu dni. 1 marca 2013 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi zmienił powyższy wyrok, podwyższając zadośćuczynienie do kwoty 7000 PLN (około 1750 EUR) oraz oddalając pozostałą część powództwa.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177224", "text": "Skarżący urodził się w 1953 roku i mieszka w Hadžići. 22 listopada 2011 r. skarżący został zatrzymany i aresztowany w związku z podejrzeniem popełnienia zbrodni wojennych przeciwko ludności cywilnej oraz jeńcom wojennym podczas wojny w latach 1992–1995. 23 listopada 2011 r. Sąd Państwowy Bośni i Hercegowiny („Sąd Państwowy”) rozpatrzył sprawę i przedłużył jego aresztowanie ze względu na ryzyko utrudniania przebiegu sprawiedliwości poprzez wywieranie presji na świadków i współoskarżonych lub niszczenie dowodów. 1 grudnia 2011 r. to orzeczenie zostało utrzymane w mocy przez Wydział Odwoławczy Sądu Państwowego. 21 grudnia 2011 r. Sąd Państwowy ponownie przedłużył aresztowanie skarżącego na tych samych podstawach co wcześniej. 5 stycznia 2012 r. to orzeczenie zostało utrzymane w mocy przez Wydział Odwoławczy Sądu Państwowego. 29 grudnia 2011 r. Prokurator Państwowy wniósł akt oskarżenia przeciwko skarżącemu oraz siedmiu innym podejrzanym, który został potwierdzony przez Sąd Państwowy 10 stycznia 2012 r. Następnie aresztowanie skarżącego było regularnie rozpatrywane i przedłużane co dwa miesiące przez Sąd Państwowy. Oprócz tych automatycznych kontroli skarżący wielokrotnie kwestionował swoje aresztowanie przed Wydziałem Odwoławczym Sądu Państwowego. 23 lutego 2012 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną, powołując się na art. II ust. 3 lit. d Konstytucji (patrz punkt 16 poniżej) oraz art. 5 Konwencji. W szczególności podnosił, że jego aresztowanie było arbitralne i nadmierne oraz że nie opierało się na istotnych i wystarczających powodach. 13 lipca 2012 r. Trybunał Konstytucyjny Bośni i Hercegowiny („Trybunał Konstytucyjny”) w składzie ośmiu sędziów oddalił skargę skarżącego, ponieważ nie uzyskał większości w sprawie żadnej z propozycji. Uzasadnienie sądu obejmowało wszystkie poglądy wyrażone na posiedzeniu w sprawie kwestii poruszonych w rozpatrywanej sprawie. Na podstawie art. VI ust. 4 Konstytucji (patrz punkt 16 poniżej) orzeczenie to było ostateczne. 1 listopada 2012 r. Sąd Państwowy uznał, że podstawy do dalszego aresztowania skarżącego przestały istnieć, i zwolnił go. Tym samym orzeczeniem sąd nałożył na skarżącego środki zapobiegawcze, które obejmowały następujące: zakaz opuszczania miejsca zamieszkania bez uprzedniej zgody Sądu Państwowego, z wyjątkiem celu stawienia się przed tym sądem; obowiązek zgłaszania się raz w tygodniu do policji w Hadžići; zakaz kontaktowania się z innymi współoskarżonymi oraz zakaz kontaktowania się lub utrzymywania kontaktu ze świadkami. Ponadto zajęto paszport skarżącego. Środki zapobiegawcze były rozpatrywane i przedłużane co dwa miesiące. 16 grudnia 2015 r. zostały one uchylone. Na dzień najnowszych informacji dostępnych dla Sądu (22 lipca 2016 r.) postępowanie karne przeciwko skarżącemu było nadal w toku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177219", "text": "Pierwsza skarżąca urodziła się w 1971 roku i mieszka w Leverkusen w Niemczech. Jest córką drugiej i trzeciej skarżących, które urodziły się odpowiednio w 1943 i 1942 roku i mieszkały w Tambowie w Rosji. Druga skarżąca, pani Galina Zabelina, zmarła w 2013 roku. Okoliczności sprawy, w takim zakresie, w jakim zostały przedstawione przez strony, można podsumować następująco. 25 kwietnia 2007 r. pan P.Z., brat pierwszej skarżącej oraz syn drugiej i trzeciej skarżących, został oskarżony o oszustwo na dużą skalę; jego nazwisko umieszczono na liście osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości. Oskarżono go o defraudację majątku spółek, którymi zarządzał. Pokrzywdzone spółki wniosły o odszkodowanie za szkodę majątkową. 12 maja 2007 r. starszy oficer operacyjny Federalnej Służby Bezpieczeństwa przesłał list do prowadzącego śledztwo w sprawie P.Z., informując go, że „zgodnie z dostępnymi informacjami, nieruchomości należące do [pierwszej skarżącej] (cztery mieszkania) oraz [drugiej skarżącej] (jedno mieszkanie) zostały zakupione za pieniądze ich bliskiego krewnego P.Z.”. 22 maja 2007 r. śledczy zwrócił się do Sądu Rejonowego Basmannyj w Moskwie o upoważnienie do zajęcia majątku skarżących, w tym trzech mieszkań należących do pierwszej skarżącej, mieszkania należącego do drugiej skarżącej oraz samochodu należącego do trzeciej skarżącej. Powołał się na nieujawnione źródła, które podobno potwierdzały, że cała ta nieruchomość została zakupiona przez P.Z. 24 maja 2007 r. Sąd Rejonowy wydał żądane nakazy zajęcia. Sąd stwierdził, że „zgodnie z informacjami ze śledztwa” P.Z. wykorzystał skradzione pieniądze na zakup nieruchomości, które zarejestrował na nazwisko członków swojej rodziny. Uznał więc za konieczne zajęcie mienia, które Sąd Rejonowy opisał jako należące do P.Z. Sąd Rejonowy wyjaśnił, że wniosek o nakazy ma zostać uwzględniony, ponieważ „został złożony w ramach sprawy karnej przez kompetentnego funkcjonariusza i za zgodą prokuratora, jest dobrze uzasadniony i spełnia wymagania Kodeksu postępowania karnego”. Skarżący wnieśli zażalenie. Przedstawili dowody wykazujące, że zapłacili za kwestionowane mienie ze własnych środków, a związek z P.Z. był domysłem śledczego bez podstaw w faktach. Nie byli oskarżonymi w żadnym postępowaniu karnym ani pozwanymi w żadnym powództwie cywilnym, a nie było żadnych podstaw prawnych do zajęcia ich mienia. 13 sierpnia 2007 r. Sąd Miejski w Moskwie oddalił ich zażalenia, stwierdzając, że Sąd Rejonowy „dokładnie przeanalizował materiały załączone do wniosku śledczego i doszedł do uzasadnionego wniosku, że istniały wystarczające podstawy do zajęcia” wymienionego mienia. Zajęcie mienia skarżących pozostaje w mocy do dnia dzisiejszego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177213", "text": "Skarżący urodził się w 1970 roku i mieszka w Murmańsku. 24 września 2004 r. skarżący został aresztowany pod zarzutem rozboju. Dwa dni później Sąd Miejski w Polarnym w obwodzie murmańskim nałożył na skarżącego zobowiązanie do nieopuszczania miejsca zamieszkania. 21 lutego 2005 r. Sąd Miejski, pod przewodnictwem sędziego D., uznał skarżącego za winnego rozboju i fałszerstwa, skazując go na siedem lat i cztery miesiące pozbawienia wolności oraz zarządził jego aresztowanie do czasu rozpatrzenia postępowania odwoławczego. 3 maja 2005 r. Sąd Obwodowy w Murmańsku, pod przewodnictwem sędziego K., uchylił wyrok w postępowaniu odwoławczym i przekazał sprawę do Sądu Miejskiego do ponownego rozpatrzenia, nakazując pozostawienie skarżącego w areszcie. 3 czerwca 2005 r. Sąd Miejski, z kolei, przedłużył aresztowanie skarżącego i przekazał sprawę do Prokuratury Obwodu Murmańskiego w celu usunięcia pewnych braków proceduralnych uniemożliwiających rozpatrzenie sprawy co do istoty. Aresztowanie skarżącego zostało ponownie przedłużone przez Sąd Miejski, pod przewodnictwem sędziego D., 16 sierpnia 2005 r. Skarżący zgłosił wniosek o wyłączenie sędziego przewodniczącego z powodu, że skazał go on 21 lutego 2005 r. Sędzia D. odmówił wyłączenia się. Skarżący podniósł również ten zarzut w swoim odwołaniu od postanowienia o aresztowaniu. 6 września 2005 r. Sąd Obwodowy, pod przewodnictwem sędziego K., nie znalazł podstaw do wyłączenia sędziego D. Sąd Obwodowy uzasadnił, że na mocy art. 61 i 63 rosyjskiego Kodeksu Postępowania Karnego sędzia D., który już wcześniej przewodniczył rozprawie skarżącego, nie mógł brać udziału w nowym postępowaniu sądowym, nie był jednak przeszkodzony w rozstrzyganiu kwestii dotyczących aresztowania. 18 listopada 2005 r. Sąd Miejski ponownie przedłużył aresztowanie skarżącego. Strony nie zgodziły się co do tego, czy skarżącemu doręczono odpis tego postanowienia o aresztowaniu. Podczas gdy skarżący twierdził, że nigdy go nie otrzymał, Rząd oświadczył, że postanowienie o aresztowaniu zostało mu doręczone 5 grudnia 2005 r. Swoje twierdzenie poparli kopią listu Sądu Miejskiego z 29 listopada 2005 r., którym przesłano skarżącemu postanowienie o aresztowaniu, oraz kopią postanowienia o aresztowaniu z jego akt osobowych przechowywanych w areszcie śledczym, zawierającą podpis skarżącego i datę odbioru. Sąd rozprawy wielokrotnie odroczał rozprawy w sprawie skarżącego. W szczególności, 30 listopada 2005 r. rozprawa została przełożona na 15 grudnia 2005 r., ponieważ skarżący i jego współoskarżony poprosili o wezwanie kilku świadków obrony. Rozprawa w dniu 15 grudnia 2005 r. została również odroczona z powodu niepojawienia się pełnomocników skarżącego i jego współoskarżonych. W tym samym postanowieniu sąd, z urzędu, przedłużył aresztowanie skarżącego. Skarżący odwołał się, skarżąc się w szczególności, że postanowienie o aresztowaniu z 15 grudnia 2005 r. zostało wydane w nieobecności jego pełnomocnika. 17 stycznia 2006 r. Sąd Obwodowy, pod przewodnictwem sędziego K., oddalił odwołanie, zauważając, że pełnomocnik nie stawił się, nie podając żadnego wyjaśnienia swojej nieobecności. Na rozprawie odwoławczej obecni byli prokurator i pełnomocnik skarżącego, ale nie sam skarżący, mimo jego wniosku w tej sprawie. 10 kwietnia 2006 r. Sąd Miejski uznał skarżącego za winnego wymuszenia i skazał go na trzy lata pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 3000 rubli rosyjskich (RUB). Sąd Obwodowy utrzymał wyrok w mocy 5 września 2006 r., ale zmniejszył karę.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177683", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1986 roku, a drugi skarżący w 1985 roku. Pierwszy skarżący opuścił swoją wioskę w Mali na skutek konfliktu zbrojnego w 2012 roku. Do Maroka przybył w marcu 2013 roku. Spędził około dziewięciu miesięcy w prowizorycznym obozie dla migrantów na górze Gurugu, w pobliżu hiszpańskiego przejścia granicznego do Melilli, hiszpańskiej enklawy na wybrzeżu Afryki Północnej. Mówił o kilku nalotach na obóz przeprowadzonych przez marokańskie służby porządkowe. Drugi skarżący przybył do Maroka pod koniec 2012 roku. On również przebywał w obozie na górze Gurugu. 13 sierpnia 2014 r. skarżący opuścili obóz na górze Gurugu i próbowali przedostać się do Hiszpanii w grupie migrantów z Afryki Subsaharyjskiej, przez przejście graniczne w Melilli. Przejście składa się z trzech kolejnych ogrodzeń: dwóch zewnętrznych ogrodzeń o wysokości sześciu metrów i wewnętrznego ogrodzenia o wysokości trzech metrów. Zainstalowano tam system kamer CCTV z podczerwienią i czujników ruchu. Skarżący i inni migranci wspięli się na pierwsze ogrodzenie rano. Twierdzili, że marokańskie służby rzucały w nich kamieniami. Pierwszemu skarżącemu udało się wspiąć na szczyt trzeciego ogrodzenia i pozostał tam do popołudnia bez pomocy medycznej lub prawnej. Drugi skarżący zeznał, że został trafiony kamieniem podczas wspinaczki na pierwsze ogrodzenie i spadł, ale następnie udało mu się wspiąć na pierwsze dwa ogrodzenia. W tym czasie skarżący rzekomo byli świadkami przemocy wobec niektórych migrantów z Afryki Subsaharyjskiej ze strony hiszpańskiej Gwardii Cywilnej i marokańskich funkcjonariuszy organów ścigania. Odpowiednio około godziny 15:00 i 14:00 pierwszy i drugi skarżący zeszli z trzeciego ogrodzenia przy pomocy hiszpańskich funkcjonariuszy. Gdy tylko dotknęli ziemi, zostali zatrzymani przez członków Gwardii Cywilnej, którzy skuli ich kajdankami i odesłali z powrotem do Maroka. W żadnym momencie nie sprawdzono tożsamości skarżących. Nie mieli możliwości wyjaśnienia swojej sytuacji osobistej ani uzyskania pomocy prawników, tłumaczy lub personelu medycznego. Następnie skarżący zostali przewiezieni na komisariat policji w Nadorze, gdzie poprosili o pomoc medyczną. Odmówiono im. Następnie zostali zabrani, wraz z innymi osobami, które zostały odesłane w podobnych okolicznościach, do Fezu, około 300 km od Nadoru, gdzie zostawiono ich samych sobie. Skarżący stwierdzili, że 13 sierpnia 2014 r. do Maroka odesłano również od 75 do 80 migrantów z Afryki Subsaharyjskiej. Dziennikarze i inni świadkowie byli na miejscu szturmu na ogrodzenia i wypędzeń z 13 sierpnia 2014 r. Dostarczyli materiał wideo, który skarżący złożyli do Trybunału. Niektóre organizacje pozarządowe złożyły następnie skargę do sędziego śledczego nr 3 w Melilli, domagając się wszczęcia śledztwa. Odpowiednio 9 grudnia i 23 października 2014 r. pierwszy i drugi skarżący z powodzeniem przedostali się na terytorium Hiszpanii przez przejście graniczne w Melilli. Wszczęto dwa postępowania w ich sprawie i wydano następnie nakazy ich wydalenia. N.D. został odesłany do Mali 31 marca 2015 r. na mocy nakazu wydalenia wydanego 26 stycznia 2015 r., po tym jak jego wniosek o azyl z 17 marca 2015 r. został odrzucony przez władze administracyjne 26 marca 2015 r. Obecnie przebywa w rejonie Bankoumana (region Koulikoro, na południowy zachód od Bamako). Nakaz wydalenia N.T. został wydany 7 listopada 2014 r. i utrzymany w mocy 23 lutego 2015 r. po oddaleniu jego odwołania administracyjnego (de alzada). Jego obecna sytuacja jest nieznana. Obaj skarżący byli reprezentowani przez prawników podczas tych postępowań.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 1, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177299", "text": "Skarżący urodził się w 1962 roku i mieszka w Pradze. Na podstawie umowy podpisanej 2 listopada 2004 r. i regulowanej przepisami Kodeksu pracy, skarżący stał się pracownikiem Ministerstwa Obrony. 27 grudnia 2004 r. upoważniony przedstawiciel Ministerstwa zwrócił się do Narodowego Urzędu Bezpieczeństwa (Národní bezpečnostní úřad – „Urząd”) o wydanie skarżącemu poświadczenia bezpieczeństwa (osvědčení) dającego mu dostęp do informacji niejawnych państwa w kategorii „tajne” (tajné) zgodnie z pełnionymi przez niego obowiązkami. 1 stycznia 2005 r. skarżący objął swoje obowiązki jako dyrektor Departamentu Zarządzania Majątkiem Ministerstwa (Sekce správy majetku Ministerstva obrany). 19 lipca 2005 r. Urząd wydał skarżącemu poświadczenie bezpieczeństwa, ważne do 18 lipca 2010 r., potwierdzające, że ma on dostęp do informacji niejawnych państwa w kategorii „tajne”. W trakcie roku 2006 skarżący został mianowany zastępcą pierwszego wiceministra obrony (zástupce Prvního náměstka ministra obrany), nadal wykonując swoje obowiązki jako dyrektor Departamentu Zarządzania Majątkiem Ministerstwa. 7 października 2005 r. Urząd otrzymał poufne informacje od służby wywiadowczej, sklasyfikowane jako „zastrzeżone” (vyhrazené) i datowane na 5 października 2005 r. Wszczął dochodzenie w celu weryfikacji otrzymanych informacji. W toku tego dochodzenia służba wywiadowcza dostarczyła Urzędowi inne informacje, datowane na 21 marca 2006 r., sklasyfikowane jako „zastrzeżone” i załączone do akt bezpieczeństwa (bezpečnostní spis) pod numerem 77. Na podstawie tej informacji Urząd odwołał poświadczenie bezpieczeństwa w dniu 5 września 2006 r. Istniały dwie niezwiązane ze sobą przyczyny tej decyzji: po pierwsze, skarżący nie wskazał, jak powinien był to zrobić ubiegając się o poświadczenie bezpieczeństwa, że pełni funkcje dyrektorskie w licznych spółkach i posiada konta w bankach zagranicznych; a po drugie, uznano, że skarżący stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, w rozumieniu art. 14 ust. 3 lit. d ustawy nr 412/2005. W odniesieniu do tego zagrożenia decyzja nie wskazywała jednak, na jakich informacjach poufnych się opiera, ponieważ były one sklasyfikowane jako „zastrzeżone” i nie mogły być zatem prawnie ujawnione skarżącemu. Decyzja wskazywała, że ustalone fakty dotyczące jego postępowania, udokumentowane w informacjach otrzymanych przez Urząd 7 października 2005 r., budzą wątpliwości co do jego przydatności do posiadania poświadczenia bezpieczeństwa i jego zdolności do nieulegania wpływom oraz zachowania w tajemnicy informacji wrażliwych, a tym samym wskazują, że przestał on być godny zaufania. Na skutek odwołania administracyjnego (rozklad) skarżącego dyrektor Urzędu, po uzyskaniu opinii od komisji odwoławczej, potwierdził w dniu 18 grudnia 2006 r. decyzję Urzędu z dnia 5 września 2006 r., ale na częściowo innych podstawach. Uznał za bezzasadny zarzut, że skarżący nie ujawnił pewnych informacji przed wydaniem poświadczenia bezpieczeństwa. Zgodził się jednak z wnioskami Urzędu dotyczącymi istnienia zagrożenia dla bezpieczeństwa, które wyniknęło z dochodzenia przeprowadzonego przez Urząd oraz z dokumentów niejawnych. Tymczasem, 4 października 2006 r., skarżący poprosił o zwolnienie, ze względów zdrowotnych, z obowiązków zastępcy pierwszego wiceministra obrony oraz z funkcji dyrektora Departamentu Zarządzania Majątkiem Ministerstwa. Został odwołany ze stanowiska tego samego dnia na mocy art. 65 § 2 Kodeksu pracy (patrz poniżej paragraf 26). 20 października 2006 r. podpisał porozumienie, na mocy art. 43 Kodeksu pracy, rozwiązujące umowę za porozumieniem stron ze skutkiem od 31 stycznia 2007 r. 19 stycznia 2007 r. skarżący złożył wniosek do Sądu Miejskiego w Pradze (městský soud) o sądową kontrolę decyzji o odwołaniu jego poświadczenia bezpieczeństwa. On i jego prawnik zostali dopuszczeni do zapoznania się z aktami, ale z wyłączeniem części sklasyfikowanych jako poufne. Dokumenty zawierające informacje o istnieniu zagrożenia, w tym dokumenty poufne, zostały jednak przesłane przez Urząd do sądu, który miał do nich dostęp. Na rozprawie publicznej skarżącemu dano możliwość przedstawienia jego wniosków i wskazania, co jego zdaniem były przyczynami odwołania poświadczenia bezpieczeństwa. Oświadczył, że uważa, iż informacje te zostały dostarczone przez wojskową służbę wywiadowczą, która chciała się na nim zemścić za jego odmowę przyjęcia propozycji współpracy w sposób przekraczający jego ustawowe obowiązki. Wyrokiem z 1 września 2009 r. sąd oddalił wniosek o sądową kontrolę. Stwierdził, że w postępowaniu o odwołanie poświadczenia bezpieczeństwa właściwy organ mógł ujawnić jedynie przyczyny odwołania poświadczenia oparte na dokumentach niejawnych i że w odniesieniu do podstaw opartych na dokumentach niejawnych musiał ograniczyć się do odesłania do odpowiednich dokumentów i ich poziomu klauzuli tajności. Uznał, że działanie podjęte przez Urząd, który nie ujawnił skarżącemu treści informacji, na podstawie których odwołano poświadczenie bezpieczeństwa, nie było nielegalne, ponieważ ujawnienie takich informacji było zabronione przez ustawę. Dodał, że prawa skarżącego zostały wystarczająco poszanowane, ponieważ sąd miał uprawnienie do uzyskania wiedzy o informacjach niejawnych i oceny, czy uzasadniają one decyzję podjętą przez Urząd. Wyrokiem z 15 lipca 2010 r. Naczelny Sąd Administracyjny (Nejvyšší správní soud) oddalił jako bezzasadną skargę kasacyjną (kasační stížnost) wniesioną przez skarżącego. Uznał, że dokumenty niejawne, o których mowa, wykazały poza wszelką wątpliwością, że skarżący nie spełnia ustawowych warunków, aby zostać powierzonym informacjami tajnymi. Zauważył, że zagrożenie w jego przypadku dotyczyło jego postępowania, które wpływało na jego wiarygodność i zdolność do zachowania informacji w tajemnicy. Naczelny Sąd Administracyjny dodał, że ujawnienie informacji niejawnych mogłoby pociągnąć za sobą ujawnienie metod pracy służby wywiadowczej, ujawnienie jej źródeł informacji lub ryzyko wpływania na potencjalnych świadków. Wyjaśnił, że istnieje ustawowy zakaz wskazywania, gdzie dokładnie leży zagrożenie dla bezpieczeństwa, i określania rozważań leżących u podstaw wniosku, że takie zagrożenie istnieje, przy czym przyczyny i rozważania leżące u podstaw decyzji Urzędu opierają się wyłącznie na informacjach niejawnych. W związku z tym uzasadnienie decyzji musiało ograniczyć się do odesłania do dokumentów, na których się opiera, i poziomu klauzuli tajności wykorzystanych informacji. Sąd zauważył dalej, że ze względu na szczególny charakter postępowań dotyczących informacji niejawnych nie można było zagwarantować wszystkich praw procesowych skarżącego, ale nieujawnienie dokładnych przyczyn leżących u podstaw decyzji o odwołaniu poświadczenia bezpieczeństwa było zrównoważone gwarancją, że sądy administracyjne mają nieograniczony dostęp do dokumentów niejawnych. Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że raport o wyniku dochodzeń przeprowadzonych przez służbę wywiadowczą, załączony do akt pod numerem 77, zawierał konkretne, wyczerpujące i szczegółowe informacje dotyczące postępowania i stylu życia skarżącego, na podstawie których sąd w niniejszej sprawie uznał ich istotność dla ustalenia, czy skarżący stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Zauważył ponadto, że informacje te w żaden sposób nie dotyczyły odmowy współpracy skarżącego z wojskową służbą wywiadowczą. 25 października 2010 r. skarżący złożył skargę do Trybunału Konstytucyjnego (Ústavní soud), skarżąc się na niesprawiedliwość postępowania. Wyrokiem z 18 listopada 2010 r. sąd oddalił jego skargę jako oczywiście bezzasadną. Powołując się na swoje wcześniejsze orzecznictwo w tej sprawie, zauważył, że biorąc pod uwagę szczególny charakter i znaczenie decyzji podejmowanych w odniesieniu do informacji niejawnych, gdzie interesy bezpieczeństwa narodowego są jawne, nie zawsze jest możliwe zastosowanie wszystkich gwarancji dotyczących rzetelności postępowania. Uznał, że w niniejszej sprawie postępowanie sądów było należycie uzasadnione, a uzasadnienie w ich decyzjach zrozumiałe i zgodne z Konstytucją; że nie odstąpiły one od standardów proceduralnych i zasad konstytucyjnych w nadmiernym stopniu; i że Trybunał Konstytucyjny nie był więc zobowiązany do ingerencji w ich proces decyzyjny. 16 marca 2011 r. prokuratura złożyła akt oskarżenia przeciwko skarżącemu i 51 innym osobom z zarzutami wpływania na udzielenie zamówień publicznych w Ministerstwie Obrony w latach 2005–2007. Skarżący został oskarżony o udział w zorganizowanej grupie przestępczej (účast na zločinném spolčení); pomocnictwo w nadużyciu władzy publicznej (pomoc k trestnému činu zneužívání pravomoci veřejného činitele); współudział w nielegalnym wpływania na przetargi publiczne i procedury zamówień publicznych (pomoc k trestnému činu pletich při veřejné soutěži a veřejné dražbě) oraz pomocnictwo w naruszaniu wiążących przepisów regulujących stosunki gospodarcze (pomoc k trestnému činu porušování závazných pravidel hospodářského styku). Wyrokiem z 25 marca 2014 r. Sąd Okręgowy w Czeskich Budziejowicach (krajský soud) uznał skarżącego za winnego i skazał go, między innymi, na trzy lata pozbawienia wolności. Wyrokiem z 27 maja 2016 r. Sąd Wyższy w Pradze (Vrchní soud) utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji skazujący skarżącego, ale zawiesił wykonanie kary pozbawienia wolności na okres dwuletniego próby. Wyrok ten stał się prawomocny.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177119", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1976 i 1978 roku i są osadzeni w Zakładzie Karnym w Wilnie oraz Zakładzie Karnym w Kibartach. Pierwszy skarżący był osadzony w Areszcie Śledczym w Szawlach od 11 stycznia 2011 r. do 3 listopada 2011 r. Z dokumentów przedłożonych Trybunałowi wynika, że przebywał w czterech różnych celach aresztu śledczego: nr 9, 104, 29 i 37. W 2012 r. skarżący wniósł powództwo o odszkodowanie. Podnosił, że warunki, w jakich był przetrzymywany w Areszcie Śledczym w Szawlach, były poniżające: cela nr 9 nie była wyremontowana, nie miała prawie żadnego światła naturalnego, a sztuczne oświetlenie zapewniane wieczorem było bardzo słabe; wentylacja była niewystarczająca, a cela była zimna; cela nr 104, choć wyremontowana, miała niewystarczającą wentylację i była zimna, a prawie nie było w niej światła naturalnego; cela nr 29 miała niewystarczające oświetlenie i wentylację; cela nr 37 była brudna, instalacja elektryczna była uszkodzona, a tym samym niebezpieczna, sanitariaty nie były oddzielone od celi, w celi brakowało światła i wentylacji, a temperatura była zbyt niska. Skarżący przedłożył również dokument z Centrum Zdrowia w Szawlach z 19 kwietnia 2012 r., w którym stwierdzono naruszenia norm higienicznych w celach aresztu śledczego. 21 grudnia 2012 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szawlach uznał, że prawo skarżącego do odpowiednich warunków osadzenia zostało naruszone, ale oddalił jego powództwo o odszkodowanie. Sąd uznał, że skarżący nie skarżył się na warunki osadzenia w trakcie pobytu w więzieniu, a skargę złożył dopiero rok po opuszczeniu go. Ponadto to na skarżącym spoczywał obowiązek udowodnienia, że poniósł szkodę. Sąd stwierdził, że brak jest informacji wskazujących na to, że areszt śledczy celowo naruszył jego prawo do godności lub traktował go nieludzko, że nie poniósł on wystarczająco dużego negatywnego skutku w wyniku naruszeń higieny oraz że nie ma podstaw do przyznania mu odszkodowania. Skarżący odwołał się, jednak 17 lipca 2013 r. Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji. Sąd zauważył, że dokument z Centrum Zdrowia w Szawlach (patrz punkt 6 powyżej) został wystawiony pięć miesięcy po opuszczeniu aresztu śledczego przez skarżącego i nie był w stanie ustalić negatywnego wpływu niehigienicznych warunków na skarżącego wyłącznie na podstawie takiego dowodu. Drugi skarżący był osadzony w Areszcie Śledczym w Szawlach od 15 grudnia 2009 r. do 8 lutego 2012 r. Z dokumentów przedłożonych Trybunałowi wynika, że przebywał w kilku różnych celach: nr 101, 95, 54, 14 i 49. 27 grudnia 2011 r. skarżący wniósł powództwo o odszkodowanie, a 9 stycznia 2012 r. złożył szczegółową skargę. Podnosił, że warunki, w jakich był przetrzymywany w Areszcie Śledczym w Szawlach, były poniżające: cele były wilgotne i brudne, brakowało światła i wentylacji, a ściany nie były malowane. W rezultacie jego stan zdrowia pogorszył się: pogorszył się wzrok, a odczuwał bóle stawów i pleców. 28 grudnia 2012 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szawlach uznał, że prawo skarżącego do odpowiednich warunków osadzenia zostało naruszone, ale oddalił jego powództwo o odszkodowanie. Sąd ustalił, że Centrum Zdrowia w Szawlach skontrolowało celę nr 101 7 stycznia 2011 r., podczas gdy skarżący był tam osadzony od 5 stycznia 2011 r. do 3 lutego 2011 r. oraz od 14 lutego 2011 r. do 28 kwietnia 2011 r. Cela była brudna, drzwi toalety były uszkodzone, a na ścianach i suficie znajdowała się pleśń. Centrum zdrowia skontrolowało również celę nr 101 27 kwietnia 2011 r. i ustaliło, że pleśń już nie występuje, a temperatura jest zadowalająca, ale oświetlenie nadal jest niewystarczające. Sąd uznał tym samym, że skarżący udowodnił, że warunki w celi nr 101 były niehigieniczne. Sąd zauważył jednak, że skarżący nie udowodnił istnienia niehigienicznych warunków w pozostałych celach. Sąd zauważył dalej, że więźniowie byli odpowiedzialni za utrzymanie czystości w celach, ale areszt śledczy nie udowodnił, że zapewnił skarżącemu środki czystości przez co najmniej sześć miesięcy. W odniesieniu do zdrowia skarżącego sąd stwierdził, że przepisano mu kilka leków na osteochondrozę kręgosłupa, ale nie ma związku między jego chorobą a niehigienicznymi warunkami w celi nr 101. Sąd zauważył również, że podczas rozprawy skarżący twierdził, że wszystkie cele były przepełnione, ale nie wspomniał o tym w swojej pisemnej skardze. Sąd uznał zatem, że sprawa dotyczy warunków sanitarnych, a nie przepełnienia. Skarżący odwołał się i 11 czerwca 2013 r. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że sąd pierwszej instancji bezzasadnie oddalił powództwo o odszkodowanie, i przyznał mu 300 litów litewskich (LTL, około 87 euro (EUR)) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177124", "text": "Skarżący urodził się w 1992 roku i mieszka w Baku. Demonstracja została zaplanowana na 12 marca 2011 roku w Baku. Przed zgromadzeniem, 7 marca 2011 r., organizatorzy, będący członkami opozycji, zawiadomili odpowiedni organ, czyli Bakijski Urząd Wykonawczy („BCEA”). BCEA odmówił autoryzacji demonstracji w miejscu wskazanym przez organizatorów i zaproponował inną lokalizację na przedmieściach Baku – teren szkoły nauki jazdy zlokalizowanej w 20. osiedlu rejonu Sabail. Organizatorzy mimo to postanowili przeprowadzić demonstrację w centrum Baku. Zdaniem skarżącego demonstracja miała być pokojowa i odbyła się w pokojowy sposób. Uczestnicy protestowali przeciwko, między innymi, korupcji i domagali się rezygnacji Prezydenta Państwa. Skarżący wziął udział w demonstracji, ale krótko po jej rozpoczęciu policja zaczęła rozpraszać zebranych. Skarżący został zatrzymany podczas akcji rozpraszania i przewieziony kolejno do trzech różnych komisariatów policji. Zdaniem skarżącego został zatrzymany około godziny 14:00. Jego zatrzymanie i pobyt w komisariatach policji zostały nagrane telefonem komórkowym przez jednego z protestujących, pana A.H. W dniu zatrzymania skarżącego sporządzono wobec niego protokół o wykroczeniu administracyjnym (inzibati xəta haqqında protokol), którego autorem był funkcjonariusz policji E.G. Z protokołu wynikało, że około godziny 14:55 na Placu Fontann w Baku skarżący usiłował przeprowadzić nielegalną demonstrację i nie zastosował się do prawnego nakazu funkcjonariusza policji. Oskarżono go o popełnienie wykroczeń administracyjnych na podstawie art. 298 (naruszenie zasad organizowania zgromadzeń publicznych) oraz art. 310.1 (niezastosowanie się do prawnego nakazu funkcjonariusza policji) Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych („KWA”). Tego samego dnia dwaj funkcjonariusze policji, M.A. i H.A., sporządzili raport (raport) dla przełożonego, stwierdzając, że około godziny 16:00 podczas demonstracji zatrzymali dziesięć osób. Raport zawierał listę zatrzymanych protestujących. Zdaniem skarżącego jego nazwisko – jedenaste na liście – zostało dopisane do raportu później, inną ręką. Zgodnie z oficjalnymi zapisami, protokół o wykroczeniu administracyjnym dotyczący skarżącego został sporządzony na podstawie wyżej wymienionego raportu sporządzonego przez funkcjonariuszy policji M.A. i H.A. Zdaniem skarżącego nigdy nie doręczono mu odpisu protokołu o wykroczeniu administracyjnym ani innych dokumentów z akt jego sprawy. Nie zapewniono mu również dostępu do adwokata po zatrzymaniu ani podczas pobytu w areszcie policyjnym. W dniu zatrzymania skarżący został doprowadzony przed sąd pierwszej instancji, Sąd Rejonowy w Sabailu. Powołano adwokata z urzędu w celu pomocy skarżącemu. Żaden z materiałów przedłożonych Trybunałowi nie zawiera zapisu wskazującego, aby adwokat z urzędu, pan E.N., złożył jakiekolwiek ustne lub pisemne wnioski w imieniu skarżącego. Podczas rozprawy sądowej nie przesłuchano żadnych świadków. Decyzją z 12 marca 2011 r. sąd uznał skarżącego za winnego popełnienia wykroczenia z art. 310.1 KWA i skazał go na osiem dni aresztu administracyjnego. W nieokreślonym dniu skarżący wniósł apelację do Sądu Apelacyjnego w Baku, argumentując, że jego zatrzymanie i skazanie naruszyły jego prawo do wolności zgromadzeń oraz że rozprawa przed sądem pierwszej instancji nie była sprawiedliwa. Twierdził, że wziął udział w demonstracji, ponieważ miał do tego konstytucyjne prawo, ale nie nieposłuszeństwu żadnemu rozkazowi funkcjonariusza policji. Skarżący zwrócił się również do sądu apelacyjnego o wezwanie i przesłuchanie świadków w jego imieniu (mianowicie pana A.H., pana A.M. i pana R.M.), którzy, zdaniem skarżącego, byli świadkami jego zatrzymania i pobytu w areszcie, oraz o zbadanie nagrań wideo wykonanych przez pana A.H., które, zdaniem skarżącego, ukazywały jego zatrzymanie i pobyt w komisariatach policji. Ponadto poprosił sąd o zarządzenie ekspertyzy grafologicznej raportu sporządzonego przez funkcjonariuszy policji M.A. i H.A., w celu ustalenia, czy jego nazwisko zostało dopisane przez jednego z tych dwóch funkcjonariuszy. Skarżący twierdził, że jego nazwisko zostało dodane do wspomnianego raportu jako jedenasta osoba na liście później i inną ręką. Skarżącego przed Sądem Apelacyjnym w Baku reprezentował adwokat własnego wyboru. 18 marca 2011 r. Sąd Apelacyjny w Baku częściowo uwzględnił apelację skarżącego i przekazał sprawę do sądu pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Sąd Apelacyjny stwierdził, że sąd pierwszej instancji nie zbadał raportu sporządzonego przez funkcjonariuszy policji M.A. i H.A. Sąd uznał również, że akta sprawy zawierały tylko kserokopię, a nie oryginał tego raportu, a zatem nie było możliwe zarządzenie jego ekspertyzy. Sąd nie odniósł się do powyższych wniosków skarżącego o wezwanie i przesłuchanie świadków w jego imieniu oraz o zbadanie nagrań wideo. 12 kwietnia 2011 r. Sąd Rejonowy w Sabailu ponownie rozpoznał sprawę. Zdaniem skarżącego nie dano mu możliwości powołania adwokata własnego wyboru. Powołano adwokata z urzędu w celu pomocy mu. Jedynymi świadkami przesłuchanymi podczas rozprawy byli funkcjonariusze policji M.A. i E.G. Pierwszy zeznał, że skarżący został zatrzymany za udział w nielegalnym zgromadzeniu, hałasowanie i nieprzestrzeganie prawnych rozkazów policji. Drugi zeznał, że sporządził protokół o wykroczeniu administracyjnym. Decyzją z 12 kwietnia 2011 r. sąd uznał skarżącego za winnego popełnienia wykroczenia z art. 310.1 KWA i skazał go na siedem dni aresztu administracyjnego. W nieokreślonym dniu skarżący odwołał się. Argumentował przed Sądem Apelacyjnym w Baku, że jego zatrzymanie i skazanie naruszyły jego prawo do wolności zgromadzeń. Skarżył się również, że jego zatrzymanie było niezgodne z prawem, a ponowne rozpatrzenie sprawy przez sąd pierwszej instancji nie było sprawiedliwe. Skarżący ponownie zwrócił się o wezwanie i przesłuchanie świadków w jego imieniu (mianowicie pana A.H., pana A.M., pana R.M. i pana R.B.). Ponadto kwestionował wiarygodność oficjalnych zapisów dotyczących jego zatrzymania i pobytu w areszcie policyjnym. Zwrócił w szczególności uwagę na rozbieżność między czasem zatrzymania wskazanym w protokole o wykroczeniu administracyjnym a raportem sporządzonym przez funkcjonariuszy policji M.A. i H.A. Skarżący powtórzył swoje twierdzenie, że jego nazwisko zostało dodane jako jedenasta osoba na liście we wspomnianym raporcie później. Skarżący poprosił sąd apelacyjny o przesłuchanie co najmniej trzech osób wymienionych wraz z nim w raporcie sporządzonym przez funkcjonariuszy policji M.A. i H.A. Ponadto poprosił sąd o zbadanie pewnych fotografii i nagrań wideo wykonanych podczas jego zatrzymania i pobytu w areszcie policyjnym. Skarżący nie był reprezentowany przed Sądem Apelacyjnym w Baku przez adwokata. 28 kwietnia 2011 r. Sąd Apelacyjny w Baku oddalił apelację skarżącego i utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji. Sąd apelacyjny nie odniósł się do powyższych wniosków skarżącego o wezwanie i przesłuchanie świadków oraz o zbadanie fotografii i nagrań wideo. 8 sierpnia 2014 r. pan I. Alijew, który reprezentował skarżącego przed Trybunałem, został aresztowany pod zarzutem uchylania się od opodatkowania na dużą skalę, nadużycia władzy i nielegalnej działalności gospodarczej. Tego samego dnia został tymczasowo aresztowany. Okoliczności dotyczące aresztowania i zatrzymania pana Alijewa są przedmiotem odrębnego wniosku złożonego przez niego do Trybunału (wniosek nr 68762/14). 8 i 9 sierpnia 2014 r. organy ścigania przeprowadziły przeszukanie domu i biura pana Alijewa. Podczas przeszukania władze krajowe zajęły dużą liczbę dokumentów, w tym wszystkie akta spraw dotyczących wniosków oczekujących na rozpatrzenie przed Trybunałem, które znajdowały się w posiadaniu pana Alijewa jako pełnomocnika. Akta dotyczące niniejszej sprawy, które – jak się wydaje – zawierały kopie wszystkich dokumentów i korespondencji między Trybunałem a stronami, zostały również zajęte w całości. W protokołach przeszukania i zajęcia mienia z 8 i 9 sierpnia 2014 r. nie sporządzono odpowiedniego inwentarza zajętych akt dotyczących postępowań przed Trybunałem. W nieokreślonym dniu pan Alijew złożył skargę do Sądu Rejonowego w Nasimi, twierdząc, że przeszukanie było niezgodne z prawem. Ponadto skarżył się na zajęcie dokumentów i akt dotyczących postępowań sądowych w toku przed Trybunałem i sądami krajowymi. 12 września 2014 r. Sąd Rejonowy w Nasimi oddalił powództwo pana Alijewa. Uznał, że przeszukania zostały przeprowadzone zgodnie z odpowiednim prawem. Co do zajęcia dokumentów dotyczących spraw w toku przed Trybunałem i sądami krajowymi, stwierdził, że nie mogą zostać one zwrócone skarżącym na tym etapie postępowania. W wyniku apelacji, 23 września 2014 r. Sąd Apelacyjny w Baku utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji z 12 września 2014 r. 25 października 2014 r. organy śledcze zwróciły część akt spraw dotyczących wniosków złożonych do Trybunału, w tym akta dotyczące niniejszej sprawy, adwokatowi pana Alijewa. Odpowiednia decyzja śledczego stwierdzała, że „ponieważ ustalono, że wśród dokumentów zajętych 8 i 9 sierpnia 2014 r. znajdowały się akta dotyczące wniosków szeregu osób i organizacji złożonych do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, które nie mają związku z istotą postępowania karnego [przeciwko panu Intigamowi Alijewowi], [te akta] zostały dostarczone [adwokatowi pana Alijewa] panu Dżawadowi Dżawadowi”.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177225", "text": "W sporze między skarżącym a krajowymi organami emerytalnymi, 18 lutego 2011 r. Sąd Rejonowy w Krzywym Rogu (rejon dołhyńćiwski) orzekł na jego korzyść, nakazując podwyższenie jego emerytury w oparciu o wzrost przeciętnych wynagrodzeń w kraju od czasu przejścia na emeryturę. Rozprawa odbyła się z wyłączeniem jawności. 3 listopada 2011 r. sąd pierwszej instancji, na wniosek skarżącego, zmienił wyrok, wskazując, że jest on natychmiast wykonalny. W tym celu sąd powołał się na przepis Kodeksu Postępowania Sądowego Administracyjnego regulujący postępowanie uproszczone (patrz punkt 11 poniżej). Pozwany organ emerytalny odwołał się do Dniepropetrowskiego Sądu Administracyjnego Apelacyjnego („Sąd Apelacyjny”). 23 listopada 2011 r. sąd pierwszej instancji poinformował skarżącego, że w jego sprawie zostało wniesione odwołanie. 29 lutego 2012 r. zwrócił się do Sądu Apelacyjnego z prośbą o poinformowanie go o terminie rozprawy w jego sprawie. Według niego nie otrzymał odpowiedzi ani żadnych dalszych informacji o postępowaniu do 22 lutego 2013 r., kiedy to otrzymał ostateczne orzeczenie Sądu Apelacyjnego z dnia 26 czerwca 2012 r., uchylające wyrok sądu pierwszej instancji. Z materiału przed Sądem wynika, że akta sprawy krajowej skarżącego zawierają kopie zarządzenia sędziego Sądu Apelacyjnego (data nieczytelna) o otwarciu postępowania apelacyjnego w jego sprawie oraz list powiadamiający z lutego 2012 r. od urzędnika sądowego informujący go o nadchodzącym rozpoznaniu jego sprawy z wyłączeniem jawności w dniu 26 czerwca 2012 r. i stwierdzający, że do listu załączono zarządzenie sędziego oraz kopię odwołania. Rząd twierdził, że powyższe dokumenty zostały wysłane do skarżącego, podczas gdy skarżący twierdził, że tak nie było. W aktach nie ma żadnych dokumentów pocztowych ani rejestrów wysłanej korespondencji wskazujących, że powyższe dokumenty zostały wysłane lub doręczone skarżącemu. 26 czerwca 2012 r. Sąd Apelacyjny, w ostatecznym orzeczeniu niepodlegającym odwołaniu, uchylił wyrok sądu pierwszej instancji, oddalając powództwo skarżącego o podwyższenie emerytury i stwierdzając, że prawo krajowe nie wymaga podwyższania emerytur w przypadku wzrostu przeciętnych wynagrodzeń w kraju po przejściu na emeryturę. Rozprawa odbyła się z wyłączeniem jawności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177232", "text": "Skarżący urodził się w 1965 roku i mieszka w Budapeszcie. 14 kwietnia 2010 r. Skarżący zawiadomił policję, że planuje zorganizować demonstrację w dniu 17 kwietnia 2010 r. w godzinach od 2 do 7 po południu przed więzieniem przy ulicy Venyige w Budapeszcie, aby zwrócić uwagę na „sytuację więźniów politycznych”. Ulica Venyige jest szeroką ulicą ślepą z drogą serwisową. 16 kwietnia 2010 r. szef Komendy Policji w Budapeszcie zakazał demonstracji, argumentując, że ruch nie może zostać przekierowany na trasy alternatywne (art. 8 ust. 1 ustawy o zgromadzeniach). W decyzji powołał się na art. 21 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, art. 11 Konwencji oraz decyzję nr 55/2001.AB Trybunału Konstytucyjnego. 19 kwietnia 2010 r., w ustawowym terminie, Skarżący wystąpił o sądową kontrolę decyzji. 22 kwietnia 2010 r. Sąd Okręgowy w Budapeszcie oddalił sprawę Skarżącego. Sąd zauważył, że przy ocenie, czy ruch można przekierować na inne trasy, organ wziął pod uwagę udział około 200 demonstrujących, zgodnie ze zawiadomieniem Skarżącego, oraz że – po uzyskaniu opinii biegłego ds. ruchu drogowego – ustalił, iż legalne parkowanie i ruch w okolicy stałyby się niemożliwe, gdyby wydarzenie się odbyło. Sąd zgodził się z decyzją policji, stwierdzając, że chociaż prawo do zgromadzeń jest konstytucyjnym prawem podstawowym, nie jest ono absolutne i nie może prowadzić do naruszenia praw podstawowych innych osób, a zatem może podlegać ograniczeniom. Sąd uznał, że decyzja była legalna, ponieważ policja w wystarczający sposób ustaliła fakty, przestrzegała przepisów proceduralnych i zastosowała jasne kryteria oceny, a ocena dowodów była logiczna.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177222", "text": "Wnioskodawcy zamieszkiwali w akademiku w Lipiecku, w Rosji. Akademik był zamieszkiwany głównie przez studentów i pracowników Lipieckiego College’u Metalurgicznego („College”). W 2000 roku spółka akcyjna „NLMK” („Spółka”) zarejestrowała prawo własności do tego akademika w wyniku prywatyzacji. Wnioskodawcy wnieśli sprawę do sądu przeciwko Spółce, domagając się uzyskania tytułu własności do zajmowanych przez siebie pokoi. Wnosili w szczególności, że prywatyzacja akademika odbyła się z naruszeniem przepisów prawa oraz że Spółka nie mogła zostać uznana za jedynego właściciela tej nieruchomości. Lipiecki College Metalurgiczny został również włączony do postępowania jako strona trzecia. 19 kwietnia 2010 r. Sąd Rejonowy Oktiabrski w Lipiecku przyznał rację wnioskodawcom i uwzględnił ich roszczenia. Sąd Rejonowy uznał, że przeniesienie akademika na Spółkę nastąpiło z naruszeniem prawa krajowego. 2 czerwca 2010 r. sąd odwoławczy utrzymał wyrok w mocy, a tym samym stał się on prawomocny. W sierpniu 2010 r. wnioskodawcy zarejestrowali prawo własności do pokoi w akademiku, a następnie sprzedali je osobom trzecim. 12 kwietnia 2011 r. Spółka złożyła wniosek do Sądu Rejonowego Oktiabrskiego w Lipiecku o wznowienie postępowania na podstawie nowo odkrytych okoliczności. Powołała się przy tym na zarządzenie dyrektora College’u oraz umowę najmu zawartą w 2008 roku między Spółką a College’em dotyczącą akademiku. Spółka argumentowała dalej, że nie wiedziała o tych dokumentach, ponieważ znajdowały się one w posiadaniu College’u. 12 maja 2011 r. Sąd Rejonowy Oktiabrski w Lipiecku uchylił wyrok z 19 kwietnia 2010 r. Sąd uznał w szczególności, że dokumenty przedstawione przez Spółkę mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a tym samym stanowiły „nowo odkryte okoliczności”. 31 sierpnia 2011 r., w wyniku ponownego rozpoznania sprawy, Sąd Rejonowy Oktiabrski w Lipiecku oddalił roszczenia wnioskodawców i zarządził uchylenie wykonania wyroku z 19 kwietnia 2010 r. Ten wyrok został utrzymany w mocy 26 października 2011 r. przez Sąd Obwodowy w Lipiecku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177233", "text": "Skarżąca urodziła się w 1980 roku i mieszkała w Petersburgu do czasu aresztowania. 6 lutego 2013 r. skarżąca została aresztowana pod zarzutem handlu narkotykami. Pozostawała w areszcie przez cały czas trwania śledztwa i procesu. 28 marca 2013 r. Sąd Rejonowy Krasnogwardiejski w Petersburgu uznał ją za winną i skazał na jeden rok więzienia. Z uwagi na jej wcześniejsze wyroki za podobne przestępstwa, skarżąca została zobowiązana do odbycia czterech lat i jednego miesiąca w kolonii karnej. W momencie aresztowania skarżąca chorowała na HIV i przewlekłe zapalenie wątroby typu C. Przy przyjęciu do aresztu śledczego przeszła rutynowe badanie lekarskie przeprowadzone przez lekarza ogólnego. Kilka dni później, 18 lutego 2013 r., została zbadana przez ginekologa, który zdiagnozował nadżerkę szyjki macicy i przeprowadził podstawowe badania. Pod koniec kwietnia 2013 r. skarżąca została przeniesiona do Kolonii Karnej nr 2 w Petersburgu. W kolonii karnej otrzymała niezbędne leczenie z powodu HIV i innych chorób. Była badana przez różnych lekarzy, w tym ginekologa. Zwróciła się do niego 6 i 22 maja 2013 r. z powodu infekcji pochwy. 9 czerwca 2015 r. skarżąca skarżyła się na silny ból w dolnej części brzucha, który trwał od czterech miesięcy. Ginekolog przebadał ją pod kątem chorób przenoszonych drogą płciową i przepisał leczenie hormonami oraz lekami przeciwbólowymi. Sześć dni później lekarz ponownie ją zbadał i zasugerował, że mogła u niej rozwinąć się rak szyjki macicy i że musi udać się do szpitala w celu pogłębionego badania. 17 czerwca 2015 r. skarżąca, powołując się na „okoliczności osobiste”, poprosiła o odroczenie przyjęcia do szpitala. Lekarz rozmawiał z nią, nalegając, aby została pilnie przyjęta do szpitala, ale ona odmówiła. Następnego dnia wykonano cytologię. Wykazała ona patologię komórkową przypominającą raka szyjki macicy, co wymagało badania histologicznego w celu potwierdzenia diagnozy. 21 lipca 2015 r. skarżąca została przyjęta do Szpitala Więziennego Gaaza w Petersburgu („szpital więzienny”). Wydaje się, że nie posiadał on licencji na świadczenie usług medycznych, chociaż pewne usługi dla pacjentów onkologicznych były świadczone przez Miejski Szpital Onkologiczny w Petersburgu na podstawie specjalnego porozumienia (patrz punkt 42 poniżej). Dwa dni później skarżąca przeszła badanie histologiczne, które potwierdziło raka szyjki macicy. Zalecono chemioterapię miejscową. 22 września 2015 r. władze penitencjarne poprosiły specjalistę onkologa ginekologa o zbadanie skarżącej. Lekarz stwierdził, że jej rak rozwinął się do tak zaawansowanego stadium, że nie można go było wyleczyć operacyjnie. Zalecono radioterapię. Skarżąca cierpiała na „nieznośny ból”, którego nie mogły uśmierzyć zwykłe leki przeciwbólowe. 30 października 2015 r. komisja lekarska szpitala więziennego zezwoliła zatem na stosowanie narkotycznych leków przeciwbólowych. W listopadzie 2015 r. dyrektor szpitala więziennego złożył wniosek o przedterminowe zwolnienie skarżącej ze względów zdrowotnych. Na rozprawie w dniu 25 listopada 2015 r. przed Sądem Rejonowym Smoleńskim w Petersburgu lekarz skarżącej poparł wniosek, stwierdzając, że jest ona bardzo chora, odczuwa ciągły, silny ból oraz że szpital więzienny nie posiada leków do jej leczenia. Leki dostępne w areszcie nie były w stanie uśmierzyć bólu. Argumentował, że w przypadku zwolnienia skarżąca skorzystałaby z szerszego zakresu leków przeciwbólowych dostępnych w szpitalach cywilnych. Przedstawiciel władz penitencjarnych pozostawił sprawę do uznania sądu, wypowiadając jedynie pozytywne opinie o pracy skarżącej podczas aresztowania oraz o jej charakterze. Prokurator prowadzący sprawę sprzeciwił się zwolnieniu skarżącej, stwierdzając, że zakład karny może zapewnić jej odpowiednie leczenie. Sąd oddalił wniosek, uznając, że leczenie, które otrzymałaby w szpitalu więziennym, jest podobne do leczenia, które otrzymałaby w szpitalu cywilnym. 1 marca 2016 r. Sąd Miejski w Petersburgu uchylił decyzję z 25 listopada 2015 r. na skutek odwołania i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Nie przeprowadzono rozprawy. W liście dostarczonym do Trybunału w dniu 2 marca 2016 r. skarżąca poprosiła o zastosowanie środków tymczasowych na podstawie art. 39 Regulaminu Trybunału. Skarżyła się na brak opieki medycznej w areszcie, w tym na brak skutecznych leków przeciwbólowych. Tego samego dnia Trybunał, stosując art. 39, wskazał Rządowi, że skarżąca powinna natychmiast uzyskać dostęp do pełnego zakresu leków dostępnych dla pacjentów onkologicznych zgodnie z prawem rosyjskim, w tym odpowiednich leków przeciwbólowych. Stwierdził, że jeżeli takie leki nie będą dostępne w więziennych placówkach medycznych, skarżąca powinna zostać przeniesiona do szpitala cywilnego. Po decyzji Trybunału w sprawie środków tymczasowych władze kontynuowały leczenie skarżącej w szpitalu więziennym, co polegało głównie na leczeniu jej objawów. Stan skarżącej gwałtownie się pogorszył. Skarżyła się na ciągły ból i poprosiła o konsultację z psychiatrą. Bała się, że nie będzie miała szansy pożegnać się z matką, która umierała na raka szyjki macicy w szpitalu. 16 marca 2016 r. więzienny psychiatra przepisał jej leki uspokajające. 25 marca 2016 r. skarżąca została zbadana przez specjalistę onkologa. Odnotował, że „dodatkowe przepisania” leków były konieczne w celu złagodzenia silnego i narastającego bólu skarżącej. Nie wydaje się, aby wprowadzono jakiekolwiek zmiany w terapii przeciwbólowej. Skarżąca zmarła 9 kwietnia 2016 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177229", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1944 roku i mieszka w Oliveira de Azeméis. Drugi skarżący urodził się w 1970 roku i mieszka w Vila Real. Pierwszy skarżący urodził się poza małżeństwem. Jego matka zawsze uważała T.S. za jego ojca, a od wczesnego dzieciństwa utrzymywał kontakt z rodziną T.S., która zawsze traktowała go jak krewnego. 26 marca 2012 r. pierwszy skarżący wniósł powództwo o uznanie ojcostwa przed Sądem w Vale de Cambra. T.S. wniósł sprzeciw, argumentując, że roszczenie skarżącego jest przedawnione na mocy art. 1817 § 1 Kodeksu Cywilnego. Pan Silva odpowiedział, że ten przepis jest niekonstytucyjny, ponieważ narusza art. 18 §§ 2 i 3 oraz art. 26 § 1 Konstytucji. 26 czerwca 2012 r. sędzia wydał postanowienie (despacho saneador) określające kwestie już ustalone oraz te, które pozostały nierozstrzygnięte. Ponadto sędzia oddalił sprzeciw T.S. dotyczący przedawnienia roszczenia skarżącego, stwierdzając, że termin określony w art. 1817 § 1 jest niekonstytucyjny, ponieważ narzucone w ten sposób ograniczenie możliwości badania ojcostwa osoby w dowolnym czasie stanowiło nieuzasadnione i nieproporcjonalne ograniczenie prawa syna do poznania tożsamości swojego ojca. Stwierdzono również, że wykonywanie prawa osoby do poznania swojego pochodzenia nie może podlegać ograniczeniom czasowym i może być ograniczone jedynie w przypadkach, w których wykonywanie tego prawa stanowiłoby nadużycie. Fakt, że powód wniósł powództwo dopiero po ponad pięćdziesięciu latach, nie mógł sam w sobie być uznany za nadużycie. W nieznanej dacie T.S. zaskarżył decyzję sędziego z 26 czerwca 2012 r. – w części uznającej art. 1817 § 1 za niezgodny z przepisami konstytucyjnymi – przed Sądem Apelacyjnym w Porto. W nieznanej dacie skarżący złożył swoje uwagi na odpowiedź (contra‑alegações), argumentując, że decyzja powinna zostać utrzymana w mocy, a postępowanie nie powinno zostać uznane za przedawnione. Tymczasem, w nieznanej dacie, na wniosek pierwszego skarżącego, Sąd w Vale de Cambra zarządził przeprowadzenie testów DNA, które ustaliły, że T.S. jest ojcem skarżącego. W świetle tego wyniku Sąd w Vale de Cambra zapytał strony o celowość kontynuowania postępowania. T.S. nie uznał ojcostwa i zwrócił się do Sądu w Vale de Cambra o kontynuowanie postępowania. 9 kwietnia 2013 r. Sąd Apelacyjny w Porto oddalił zażalenie T.S. Uznał, że art. 1817 § 1 jest niekonstytucyjny oraz że prawo do dochodzenia sądowego uznania ojcostwa nie powinno podlegać terminowi przedawnienia. T.S. odwołał się do Sądu Najwyższego. 14 stycznia 2014 r. Sąd Najwyższy oddalił odwołanie T.S. i w całości utrzymał w mocy decyzję Sądu Apelacyjnego w Porto. W nieznanej dacie T.S. odwołał się do Trybunału Konstytucyjnego, przedkładając mu pytanie o konstytucyjność art. 1817 § 1 Kodeksu Cywilnego, na podstawie art. 70 § 1 (a) Ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. 10 marca 2014 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, powołując się na swoje poprzednie orzeczenie nr 401/2011, że art. 1817 § 1 jest zgodny z odpowiednimi przepisami Konstytucji. Pierwszy skarżący odwołał się do Konferencji Trybunału Konstytucyjnego (Conferência do Tribunal Constitucional), twierdząc, że art. 1817 § 1 jest niekonstytucyjny. 7 maja 2014 r. Konferencja Trybunału Konstytucyjnego utrzymała w mocy poprzednią decyzję Trybunału Konstytucyjnego i oddaliła roszczenie skarżącego. W wyniku decyzji Trybunału Konstytucyjnego Sąd Najwyższy oddalił powództwo skarżącego 9 lipca 2014 r. Drugi skarżący urodził się poza małżeństwem. Jego matka zawsze uważała A.M. za jego ojca. 31 marca 2014 r. wniósł o ustalenie ojcostwa przed Sądem w Vila Real, twierdząc, że zawsze wiedział, że A.M. jest jego ojcem. A.M. wniósł sprzeciw, argumentując, że roszczenie jest przedawnione. 15 czerwca 2013 r. Sąd w Vila Real oddalił powództwo drugiego skarżącego, uznając, że jest ono przedawnione z powodu wniesienia po upływie dziesięcioletniego terminu określonego w art. 1817 § 1 Kodeksu Cywilnego. Ponadto zauważono, że drugi skarżący nie argumentował istnieniem jakichkolwiek okoliczności uzasadniających dodanie kolejnych trzech lat na mocy art. 1817 §§ 2 i 3 Kodeksu Cywilnego. 5 września 2013 r. drugi skarżący odwołał się do Sądu Apelacyjnego w Porto, zaskarżając wyrok Sądu w Vila Real. Argumentował, że termin ustalony w art. 1817 § 1 Kodeksu Cywilnego dla wniesienia powództwa o ustalenie ojcostwa jest niezgodny z Konstytucją oraz że prawo do tożsamości powinno mieć pierwszeństwo przed prawami domniemanego rodzica. 10 grudnia 2013 r. Sąd Apelacyjny w Porto utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji, stwierdzając, że art. 1817 § 1 Kodeksu Cywilnego nie jest niezgodny z przepisami konstytucyjnymi, zgodnie z Orzeczeniem nr 401/2011 Trybunału Konstytucyjnego. Jeden z sędziów złożył zdanie odrębne, wyrażając pogląd, że ochrona przyznana przez Konstytucję podstawowemu prawu do tożsamości osobistej wymaga, aby możliwość badania biologicznej tożsamości nie podlegała ograniczeniom czasowym. 28 stycznia 2014 r. drugi skarżący zaskarżył decyzję Sądu Apelacyjnego w Porto przed Sądem Najwyższym, prosząc o stwierdzenie, że wspomniany termin jest niekonstytucyjny. Wyrokiem z 27 maja 2014 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego w Porto i orzekł, że dziesięcioletni termin ustalony w art. 1817 § 1 Kodeksu Cywilnego jest niekonstytucyjny. W nieznanej dacie A.M. wniósł skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego, który postanowieniem z 25 września 2014 r. orzekł, powołując się na swoje poprzednie orzeczenie nr 401/2011, że przepis jest konstytucyjny i nakazał odpowiednie zmodyfikowanie wyroku Sądu Najwyższego. Drugi skarżący odwołał się do Konferencji Trybunału Konstytucyjnego. 28 października 2014 r. Konferencja utrzymała w mocy poprzednią decyzję. Na skutek decyzji Trybunału Konstytucyjnego Sąd Najwyższy oddalił powództwo drugiego skarżącego 13 stycznia 2015 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177226", "text": "Skarżący urodził się w 2001 roku i mieszka w Bukareszcie. Jego rodzice, C.I. i D.D., rozstali się w kwietniu 2004 roku, a rozwiedli we wrześniu 2004 roku, głównie z powodu znęcania się D.D. nad żoną i synem. Skarżący pozostał z matką. 27 lutego 2004 r. C.I. zadzwoniła na infolinię Bukareszteńskiego Urzędu Ochrony Dziecka (Direcţia Generală de Asistenţă Socială şi Protecţia Copilului), aby zgłosić przemoc domową, której ona i skarżący doznawali ze strony D.D. Od tego czasu sprawa jest monitorowana przez Urząd. 7 października 2008 r. Urząd Ochrony Dziecka potwierdził, że od 2004 r. objął skarżącego programem poradnictwa psychologicznego.\nUrząd Ochrony Dziecka wydał następujące oświadczenie dotyczące monitorowania sprawy skarżącego (29 sierpnia 2005 r. na potrzeby postępowania sądowego):\n„Pani [C.I.] utrzymywała kontakt z naszą instytucją, a sprawa była monitorowana przez Służbę Poradnictwa Prawnego (poradnictwo prawne dotyczące eksmisji z domu ...) oraz przez Służbę ds. Nagłego Przesiedlenia i Centrum Poradnictwa Psychologicznego dla Rodziców”. 5 marca, 16 kwietnia, 7 maja i 30 czerwca 2004 r. C.I. złożyła zawiadomienia do bukareszteńskiej policji dotyczące domniemanej przemocy stosowanej przez jej męża wobec skarżącego. Nie podjęto żadnych działań w związku z tymi zawiadomieniami. 1 lipca 2004 r. C.I. złożyła nowe zawiadomienie na policji dotyczące domniemanego nadużycia. Policja przesłuchała świadków w imieniu skarżącego i uzyskała informacje o sytuacji skarżącego z ośrodka, do którego on i jego matka zostali przesiedleni. Na podstawie zebranych dowodów policja przekazała akta do prokuratury przy Sądzie Rejonowym w Bukareszcie („prokurator”). 1 listopada 2005 r. prokurator wszczął śledztwo karne przeciwko D.D. Przesłuchano C.I., D.D. i sześciu świadków oraz przeanalizowano opinie biegłych dotyczące ocen psychologicznych skarżącego i D.D. Uznano, że skarżący doznał traumy we wczesnym dzieciństwie z powodu ojca, który robił wszystko, co w jego mocy, aby go dręczyć i sprawiać mu cierpienie. 27 grudnia 2007 r. prokurator oskarżył D.D. o znęcanie się nad synem. Sąd Rejonowy w Bukareszcie wysłuchał zeznań psychologa, który obserwował skarżącego podczas terapii, C.I. i innych świadków, a także D.D., przy czym ten ostatni zaprzeczył, by skrzywdził syna. C.I. nie wniosła o odszkodowanie w imieniu skarżącego. Wyrokiem z 9 czerwca 2008 r. sąd uniewinnił D.D., uznając, że jego okazjonalne nieodpowiednie zachowanie wobec skarżącego nie było na tyle poważne, by stanowić przestępstwo. Decyzja ta została utrzymana w mocy przez Sąd Okręgowy 19 lutego 2009 r., jednak 19 czerwca 2009 r. Sąd Apelacyjny w Bukareszcie uchylił to ostatnie orzeczenie i przekazał sprawę z powrotem do Sądu Okręgowego, uznając, że sądy niższej instancji powinny były przesłuchać skarżącego i oprzeć się na raportach psychologicznych. 14 grudnia 2009 r. Sąd Okręgowy przeprowadził rozprawę przy drzwiach zamkniętych i przesłuchał skarżącego. Powiedział sędziom, jak D.D. go bił, zamykał w małym pokoju bez światła, wylewał na niego wodę, gdy spał, i wyzywał go. Oświadczył, że D.D. często kłócił się z jego matką i że czasami wyrzucał babcię i ciotkę ze strony matki – które przynosiły dziecku jedzenie – z ich mieszkania. Skarżący powiedział sądowi, że nie chce mieszkać z D.D. ani nawet spotykać go na ulicy. Był przekonany, że D.D. chciałby mu zrobić krzywdę. Oświadczył, że życzyłby sobie, aby D.D. został ukarany za to, co mu zrobił. Wyrokiem z 22 grudnia 2009 r. Sąd Okręgowy uznał D.D. za winnego znęcania się nad małoletnim i skazał go na karę czterech lat pozbawienia wolności w zawieszeniu. Uznano, że dowody w aktach oskarżenia, w szczególności raporty psychologiczne i zeznania psychologa, potwierdziły, że dziecko doznało traumy w wyniku znęcania się nad nim przez ojca.\nSąd zauważył również, że C.I. nie wniosła o odszkodowanie w imieniu skarżącego (patrz punkt 9 powyżej). Na podstawie art. 17 Kodeksu Postępowania Karnego („KPK”, patrz punkt 24 poniżej), sąd z urzędu przyznał skarżącemu 20 000 rumuńskich lejów (RON) z tytułu szkody niemajątkowej. Na skutek skargi kasacyjnej wniesionej przez D.D., 7 kwietnia 2010 r. Sąd Apelacyjny w Bukareszcie przekazał sprawę do Sądu Okręgowego i nakazał temu sądowi przeprowadzenie badania skarżącego przez Instytut Medycyny Sądowej. 26 kwietnia 2012 r. Sąd Okręgowy wydał nowe orzeczenie. Na podstawie dowodów przedstawionych przed sądem, a w szczególności opinii biegłych, zeznań psychologa, zeznań świadków, a także oświadczeń rodziców i skarżącego, Sąd Okręgowy uznał za udowodnione, że D.D. znęcał się fizycznie i słownie nad swoim dzieckiem w latach 2002–2004. Stwierdzono:\n„Sąd Okręgowy zauważa, że czyny popełnione przez [D.D.] nie mogą być uznane za odosobnione i przypadkowe akty karania fizycznego, które rodzice mogą stosować wobec swoich małoletnich dzieci, ale stały się bardziej dotkliwe i spowodowały zaburzenia przywiązania w dzieciństwie”. D.D. został uznany za winnego znęcania się nad małoletnim. Otrzymał karę jednego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu; ponadto jego prawo biernego wyboru i prawa rodzicielskie zostały zawieszone na czas trwania kary i na dodatkowe dwa lata. Orzekając karę dla D.D., sąd wziął pod uwagę nieuzasadnioną długość postępowania karnego oraz fakt, że wystąpiły znaczne okresy bezczynności ze strony zaangażowanych organów, w szczególności śledczych i Instytutu Medycyny Sądowej. Nie przyznano odszkodowania. Sąd nie podał w uzasadnieniu wyroku żadnego wyjaśnienia, dlaczego zdecydował się nie przyznać odszkodowania skarżącemu. Wszystkie strony wniosły skargę kasacyjną. Powołując się na art. 17 KPK (patrz punkt 24 poniżej), skarżący i prokurator skarżyli się w szczególności na fakt, że Sąd Okręgowy nie przyznał odszkodowania. Sąd Apelacyjny w Bukareszcie przeanalizował stanowiska stron w świetle dowodów przedstawionych w aktach. Potwierdził, że D.D. znęcał się fizycznie i słownie nad swoim dzieckiem; jego kara została ponownie obliczona na podstawie tych samych kryteriów, w tym zmniejszenia jako rekompensaty za długość procesu. W konsekwencji sąd zwiększył karę do trzech lat pozbawienia wolności i zawiesił jej wykonanie. Dodatkowa kara ograniczenia prawa biernego wyboru i praw rodzicielskich D.D. została utrzymana. Sąd uznał dalej, że w zakresie, w jakim zarówno prokurator, jak i skarżący ograniczyli swoje pierwotne odwołania wyłącznie do aspektów karnych wyroku Sądu Rejonowego z 9 czerwca 2008 r., Sąd Okręgowy miał rację, nie przyznając z urzędu odszkodowania. Istotna część decyzji brzmi następująco:\n„W zakresie, w jakim prokuratura i strona poszkodowana argumentowały, że [Sąd Okręgowy] powinien był z urzędu rozważyć przyznanie odszkodowania, ponieważ strona poszkodowana jest małoletnia, zauważyć należy z treści zaskarżonego orzeczenia, że zarówno prokuratura, jak i strona poszkodowana wyraźnie ograniczyły swoje odwołania do aspektów karnych sprawy.\nW tej sytuacji [Sąd Okręgowy] miał rację, ograniczając swoje rozpatrzenie wyłącznie do kwestii przedstawionych mu do rozstrzygnięcia”. Sąd Apelacyjny wydał ostateczną decyzję 1 listopada 2012 r. i sprostował tekst sentencji 22 listopada 2012 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177352", "text": "Skarżący urodził się w 1954 roku i mieszka w Donji Kraljevec. 15 października 2001 r. Skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko osobie prywatnej do Sądu Rejonowego w Čakovec (Općinski sud u Čakovcu), domagając się stwierdzenia nieważności umowy o dożywocie (ugovor o doživotnom uzdržavanju), zmiany pewnych wpisów w księdze wieczystej oraz włączenia pewnego mienia do spadku po jego zmarłym ojcu. Na pierwszej rozprawie Skarżący oznaczył wartość przedmiotu sporu na 101 000 chorwackich kun (HRK). 4 lutego 2005 r. Sąd Rejonowy w Čakovec uznał powództwo Skarżącego za niedopuszczalne. Skarżący wniósł apelację od orzeczenia pierwszej instancji. 12 maja 2005 r. Sąd Okręgowy w Čakovec (Županijski sud u Čakovcu) oddalił apelację Skarżącego i utrzymał w mocy orzeczenie pierwszej instancji. Następnie Skarżący wniósł skargę kasacyjną (revizija) do Sądu Najwyższego. 19 kwietnia 2006 r. Sąd Najwyższy uwzględnił skargę kasacyjną Skarżącego, rozpoznał ją merytorycznie, uchylił orzeczenia sądów niższych instancji i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy. 17 lutego 2009 r., w postępowaniu ponownym, sąd pierwszej instancji wydał wyrok korzystny dla Skarżącego. Pozwany, T.B., wniósł apelację, a 10 czerwca 2010 r. Sąd Okręgowy w Čakovec uchylił wyrok pierwszej instancji. Następnie Skarżący wniósł skargę kasacyjną. 21 września 2011 r. Sąd Najwyższy uznał skargę kasacyjną Skarżącego za niedopuszczalną ze względu na wartość przedmiotu zaskarżenia, ponieważ nie osiągnęła ona progu 100 000 chorwackich kun, biorąc pod uwagę, że powództwo cywilne Skarżącego obejmowało trzy odrębne żądania oparte na różnych podstawach faktycznych i prawnych – w związku z tym wartość przedmiotu sporu musiała zostać podzielona na trzy. Sąd Najwyższy nie podał żadnego uzasadnienia, dlaczego uznał za dopuszczalną poprzednią skargę kasacyjną Skarżącego i rozpoznał ją merytorycznie. Następnie skarga konstytucyjna wniesiona przez Skarżącego została uznana za niedopuszczalną przez Trybunał Konstytucyjny w dniu 12 stycznia 2012 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-176964", "text": "Skarżąca urodziła się w 1939 roku i mieszka w Wiedniu. 28 lipca 1965 r. skarżąca wyszła za mąż za T.G. Mają dwoje dzieci, urodzonych w 1968 i 1977 roku. W 1987 r. skarżąca dowiedziała się, że T.G. ma romans z inną kobietą, a w październiku 1990 r. T.G. wyprowadził się ze wspólnego domu. 29 lutego 1996 r. skarżąca wniosła pozew o rozwód. 28 listopada 1996 r. Sąd Rejonowy w Hietzing (Bezirksgericht) orzekł rozwód pary z wyłącznej winy T.G. Wyrok ten stał się prawomocny. 19 września 2005 r. Sąd Rejonowy w Hietzing, po przeprowadzeniu kilku rozpraw, dokonał podziału majątku małżeńskiego. Decyzja ta stała się prawomocna 11 lipca 2006 r.\n\n2 sierpnia 1991 r. skarżąca złożyła powództwo o alimenty małżeńskie w Sądzie Rejonowym w Döbling (dalej „Sąd Rejonowy”) oraz zwróciła się o wydanie postanowienia tymczasowego (einstweilige Verfügung) w sprawie zaliczek alimentacyjnych do czasu zakończenia postępowania głównego. T.G. wniósł sprzeciw. 15 lutego 1992 r. Sąd Rejonowy wydał postanowienie tymczasowe nakazujące T.G. wypłacanie skarżącej zaliczek alimentacyjnych. T.G. odwołał się. 23 lutego 1992 r. Sąd Rejonowy powołał biegłego do oceny dochodów T.G. 16 czerwca 1992 r. Krajowy Sąd Cywilny w Wiedniu (Landesgericht für Zivilrechtssachen; dalej „Sąd Krajowy”) potwierdził postanowienie tymczasowe, które stało się wiążące i wykonalne. Ponieważ T.G. nie stosował się do postanowienia tymczasowego, skarżąca wszczęła postępowanie egzekucyjne przed Sądem Rejonowym. Egzekucja została udzielona 23 lipca 1992 r. 9 listopada 1992 r. oraz 18 stycznia 1993 r. odbyły się rozprawy. 1 października 1993 r. biegły złożył opinię do sądu. 13 czerwca i 15 września 1994 r., 23 października 1995 r., 5 i 26 lutego 1996 r. odbyły się dalsze rozprawy. 26 marca 1997 r. Sąd Rejonowy wydał wyrok, w części uwzględniający, a w części oddalający powództwo alimentacyjne. Obie strony odwołały się. 1 października 1997 r. Sąd Krajowy uchylił wyrok Sądu Rejonowego. Sąd Rejonowy przeprowadził dalsze rozprawy 23 lutego i 27 kwietnia 1998 r. W tej drugiej dacie powołał drugiego biegłego w celu uzupełnienia opinii pierwszego biegłego. Drugi biegły złożył swoją opinię 11 marca 1999 r. 29 grudnia 1998 r. T.G. zwrócił się o umorzenie postępowania egzekucyjnego, co zostało uwzględnione przez Sąd Rejonowy. 29 kwietnia 1999 r. Sąd Krajowy oddalił odwołanie skarżącej.\n\n7 maja 1999 r. skarżąca zwróciła się o nowe postanowienie tymczasowe w sprawie zaliczek alimentacyjnych oraz postanowienie tymczasowe zabraniające wypłaty środków z funduszu emerytalnego T.G. oraz odprawy (Abfertigung), którą otrzymał po przejściu na emeryturę w kwietniu 1999 r. T.G. wniósł sprzeciw wobec tego wniosku. 9 czerwca 1999 r. Sąd Rejonowy nakazał T.G. płacenie skarżącej 20 000 szylingów austriackich miesięcznie. Zabronił również T.G. i jego byłym pracodawcom wypłacania pieniędzy z funduszu emerytalnego T.G. Sprzeciw T.G. został oddalony 19 grudnia 1999 r. 26 stycznia 2000 r. Sąd Krajowy oddalił odwołanie T.G. 28 stycznia 2000 r. T.G. zwrócił się o obniżenie płatności zaliczek alimentacyjnych ze względu na przejście na emeryturę. 25 maja 2000 r. Sąd Rejonowy odrzucił ten wniosek. Sąd Krajowy uchylił decyzję na skutek odwołania T.G. 19 października 2000 r. Sąd Rejonowy przeprowadził rozprawę. W głównym postępowaniu alimentacyjnym Sąd Rejonowy przeprowadził dalsze rozprawy w maju 1999 r., wrześniu 2001 r. i styczniu 2002 r. oraz przesłuchał kolejnych świadków. 13 lutego 2002 r. Sąd Rejonowy zwrócił się do biegłego o uzupełnienie opinii w zakresie dochodów T.G. za lata 1999, 2000 i 2001. Biegły złożył opinię 1 kwietnia 2003 r.\n\n10 lipca 2003 r. Sąd Krajowy w Salzburgu otworzył postępowanie upadłościowe przeciwko T.G. (patrz poniższy paragraf 33), a syndyk zwrócił się o uchylenie postanowienia tymczasowego z 9 czerwca 1999 r. dotyczącego płatności alimentów (patrz powyższy paragraf 16). W konsekwencji postępowanie alimentacyjne zostało zawieszone. Skarżąca wniosła o uznanie jej roszczenia o kwotę 632 253,65 euro (EUR) z tytułu płatności alimentów w postępowaniu upadłościowym. Syndyk odmówił uznania tego roszczenia. 14 października 2003 r. Sąd Rejonowy uchylił zakaz wypłaty środków z funduszu emerytalnego T.G. i jego odprawy, ale oddalił wniosek syndyka o uchylenie postanowienia w sprawie zaliczek alimentacyjnych. Syndyk odwołał się od tej decyzji. 23 listopada 2003 r. skarżąca wniosła o kontynuację głównego postępowania alimentacyjnego. 10 marca 2004 r. Sąd Krajowy oddalił odwołanie syndyka. 28 lipca 2004 r. Sąd Najwyższy (Oberster Gerichtshof) częściowo uwzględnił nadzwyczajny środek odwoławczy syndyka w kwestiach prawnych. 16 września 2004 r. T.G. zwrócił się o obniżenie płatności zaliczek alimentacyjnych ze względu na toczące się przeciwko niemu postępowanie upadłościowe. Skarżąca sprzeciwiła się temu wnioskowi. 21 czerwca 2005 r. Sąd Rejonowy oddalił wniosek T.G., a 13 września 2005 r. Sąd Krajowy potwierdził to orzeczenie.\n\n20 września 2005 r. skarżąca złożyła wniosek o przyspieszenie głównego postępowania alimentacyjnego (Fristsetzungsantrag) na podstawie § 91 Ustawy o organizacji sądów (Gerichtsorganisationsgesetz). 7 listopada 2005 r. Sąd Krajowy częściowo uwzględnił wniosek i nakazał Sądowi Rejonowemu przeprowadzenie rozprawy w ciągu czterech tygodni. 9 stycznia 2006 r. Sąd Rejonowy przeprowadził rozprawę. Skarżąca nie stawiła się, ponieważ przebywała w szpitalu. Jej przedstawiciel poinformował sąd, że będzie zdolna do zeznań od marca 2006 r. 24 kwietnia 2006 r. odbyła się rozprawa, a postępowanie zostało następnie odroczone w celu uzyskania zeznań świadków za pośrednictwem listów rogatorycznych do Sądu Rejonowego w Zurychu. 11 września 2006 r. skarżąca zwróciła się o skierowanie dalszych listów rogatorycznych do Sądu Rejonowego w Zurychu w odniesieniu do kolejnych świadków. 21 marca 2007 r. skarżąca złożyła drugi wniosek o przyspieszenie postępowania. 15 września 2007 r. Sąd Rejonowy w Zurychu złożył dużą liczbę dokumentów zawierających dane bankowe T.G. Przesłuchanie trzech kolejnych świadków odbyło się 2 lutego 2009 r.\n\n11 maja 2009 r. skarżąca zwróciła się do Sądu Rejonowego o zawieszenie postępowania w sprawie płatności alimentów od daty otwarcia postępowania upadłościowego (patrz powyższy paragraf 19). 17 sierpnia 2009 r. Sąd Rejonowy przeprowadził kolejną rozprawę i uwzględnił ten wniosek. 30 marca 2010 r. Sąd Rejonowy częściowo oddalił, a częściowo odrzucił roszczenie skarżącej dotyczące alimentów do czasu otwarcia postępowania upadłościowego 10 lipca 2003 r. wyrokiem częściowym (Teilurteil). Skarżąca odwołała się. 11 stycznia 2011 r. Sąd Krajowy utrzymał ten wyrok w mocy. 29 czerwca 2011 r. Sąd Najwyższy oddalił nadzwyczajny środek odwoławczy skarżącej w kwestiach prawnych (außerordentlicher Revisionsrekurs), w wyniku czego wyrok częściowy stał się prawomocny. 27 października 2011 r. skarżąca wniosła o kontynuację postępowania w sprawie płatności alimentów dotyczącego okresu od 10 lipca 2003 r. (patrz powyższy paragraf 28). 23 czerwca i 5 września 2014 r. przed Sądem Rejonowym odbyły się dalsze rozprawy w głównym postępowaniu alimentacyjnym. Po odroczeniu kilku rozpraw, kolejna odbyła się 27 listopada 2015 r. Ponieważ strony nie podały informacji przeciwnej, postępowanie najprawdopodobniej wciąż się toczy.\n\n20 maja 2003 r. T.G. zwrócił się o otwarcie postępowania upadłościowego (Schuldenregulierungsverfahren), które zostało otwarte przez Sąd Krajowy w Salzburgu (sygn. akt 8 S 44/03y) 10 lipca 2003 r. (patrz powyższy paragraf 19). Postępowanie upadłościowe T.G. wciąż się toczy. 28 grudnia 2011 r. skarżąca złożyła nowy pozew o alimenty w Sądzie Rejonowym w Salzburgu (Bezirksgericht) przeciwko syndykowi, ponieważ ten odmówił uznania roszczenia skarżącej w postępowaniu upadłościowym. 16 lutego 2012 r. Sąd Rejonowy w Salzburgu odrzucił wniosek po przeprowadzeniu rozprawy 2 lutego 2012 r. z powodu powagi rzeczy osądzonej. 25 kwietnia 2012 r. Sąd Krajowy w Salzburgu uchylił decyzję Sądu Rejonowego. Między 10 września 2013 r. a 16 września 2014 r. odbyło się kilka rozpraw. 24 sierpnia 2015 r. Sąd Rejonowy w Salzburgu częściowo uwzględnił odwołanie skarżącej. Skarżąca jednak odwołała się, w związku z czym postępowanie to najprawdopodobniej wciąż się toczy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177215", "text": "Skarżąca spółka, dom wydawniczy i redakcyjny zarejestrowany w Moskwie, redaguje i wydaje ogólnokrajową gazetę o nakładzie 500 000 egzemplarzy, „Nowaja Gazieta” („gazeta”). Drugi skarżący urodził się w 1977 roku i mieszka w Moskwie. 12 sierpnia 2000 roku o godzinie 11.30 okręt podwodny o napędzie jądrowym z rakietami manewrującymi Marynarki Wojennej Federacji Rosyjskiej K-141 „Kursk” („Kursk”), przebywając na Morzu Barentsa na ćwiczeniach floty, zatonął w wyniku eksplozji na pokładzie. Większość załogi zginęła w ciągu kilku minut po eksplozjach. Dwudziestu trzech członków załogi (spośród 118 przebywających na pokładzie) przeżyło jednak eksplozje i zebrało się w przedziale rufowym. Napisali notatkę, aby zgłosić zdarzenie. Wszyscy ci dwudziestu trzej mężczyźni zginęli na pokładzie „Kurska” przed przybyciem zespołu ratunkowego. Główna Prokuratura Wojskowa wszczęła oficjalne śledztwo w sprawie wypadku na podstawie art. 263 § 3 Kodeksu karnego Federacji Rosyjskiej (przepis dotyczący „naruszenia zasad bezpieczeństwa podczas użytkowania środka transportu, powodującego nieumyślną śmierć dwóch lub więcej osób”) w sprawie o sygn. akt 29/00/0016-00 („śledztwo”). 22 lipca 2002 roku Główna Prokuratura Wojskowa umorzyła śledztwo z powodu braku dowodów popełnienia przestępstwa. 30 grudnia 2002 roku B.K., pełnomocnik rodzin zmarłych członków załogi „Kurska”, zaskarżył decyzję o umorzeniu śledztwa do Głównego Prokuratora Wojskowego. 4 stycznia 2003 roku jego skarga została oddalona. B.K. zaskarżył obie decyzje do sądu. 21 kwietnia 2004 roku Wojskowy Sąd Garnizonu Moskiewskiego potwierdził decyzję z 22 lipca 2002 roku. 29 czerwca 2004 roku Trybunał Odwoławczy Wojskowego Sądu Garnizonu Moskiewskiego utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu odwołania. W latach 2000–2005 skarżąca spółka opublikowała w gazecie szereg artykułów napisanych przez drugiego skarżącego, dotyczących katastrofy „Kurska” i prowadzonego w tej sprawie śledztwa. Pod koniec 2004 roku B.K. złożył skargę do Trybunału w imieniu R.K., ojca D.K., kapitana 3. rangi na „Kursku”, zarzucając naruszenie prawa do życia D.K. 24 stycznia 2005 roku, w numerze 5 z 24–26 stycznia 2005 roku, gazeta opublikowała artykuł drugiego skarżącego zatytułowany „Sprawa Kurska jest teraz przed Europejskim Trybunałem” („Дело ‘Курска’ - в Европейском суде” – „pierwszy artykuł”). Pierwszy artykuł informował, że R.K. złożył skargę do Trybunału, w której zarzucał naruszenie art. 2 Konwencji. Opisywał D.K. jako osobę, która napisała notatkę stwierdzającą, że dwudziestu trzech mężczyzn przeżyło eksplozje i czekało na ratunek w przedziale rufowym. Notatka została odkryta w październiku 2000 roku. Zgodnie z pierwszym artykułem, notatka obalała oficjalną wersję, zgodnie z którą wszyscy członkowie załogi zginęli w wyniku eksplozji. Pierwszy artykuł stwierdzał, że po zatonięciu „Kurska” z części rufowej okrętu podwodnego słychać było serię uderzeń tworzących sygnał SOS w alfabecie Morse’a. Rosyjscy urzędnicy, w tym ówczesny Prokurator Generalny V.U., odmówili uznania tych uderzeń za prośbę o ratunek i ustalili, że hałas pochodził spoza części rufowej okrętu podwodnego. R.K. bezskutecznie próbował udowodnić przed sądami, że zaniechanie uznania uderzeń za sygnał SOS stanowiło nadużycie władzy („должностное преступление”). Jego skargi zostały oddalone przez Wojskowy Sąd Garnizonu Moskiewskiego i Wojskowy Sąd Okręgowy w Moskwie. W szczególności, pierwszy artykuł brzmiał następująco:\n„R.K., ojciec D.K., i jego pełnomownik B.K. wielokrotnie próbowali udowodnić przed rosyjskimi sądami, że to [nieuznanie hałasu za sygnał SOS] jest absurdalne i [stanowi] nadużycie władzy, którego celem jest pomoc oficerom marynarki w uniknięciu odpowiedzialności karnej.\nNadużycie władzy, zdaniem powodów, zostało popełnione nie tylko przez śledczych Głównej Prokuratury Wojskowej, ale także przez ekspertów, V.K. i S.K. Raporty tych dwóch wojskowych urzędników (V.K. jest głównym biegłym sądowym Ministerstwa Obrony, S.K. jest głównym nawigatorem Marynarki Wojennej Federacji Rosyjskiej) zostały wykorzystane przez śledczych, pod kierunkiem A.E. i V.U., którzy umorzyli sprawę karną w związku z katastrofą „Kurska” i wydali decyzję o odmowie wszczęcia postępowania karnego przeciwko jedenastu oficerom Floty Północnej.” 27 stycznia 2005 roku, w numerze 6 z 27–30 stycznia 2005 roku, gazeta opublikowała kolejny artykuł drugiego skarżącego zatytułowany „Prokuratura jest zaniepokojona perspektywą zbadania sprawy Kurska przez Europejski Trybunał. Wszystkie rozsądne oferty mile widziane?” („Перспективы Европейского суда по ‘делу “Курска”‘ взволновали прокуратуру. Торг уместен?” – „drugi artykuł”). Drugi artykuł opisywał reakcję urzędników państwowych na złożenie skargi przez R.K. Informowano, że prokurator wojskowy okręgu leningradzkiego próbował przekonać R.K., że jego pełnomocnik złożył skargę wyłącznie w celach samoreklamy. Jak donoszono, B.K. oświadczył, że jego klient był skłonny do współpracy z prokuratorami i zasugerował, że R.K. otrzymał propozycję wznowienia oficjalnego śledztwa w zamian za wycofanie skargi do Trybunału. W szczególności, drugi artykuł brzmiał następująco:\n„B.K., pełnomocnik reprezentujący czterdzieści siedem rodzin zmarłych członków załogi, potwierdził również, że skarga do Europejskiego Trybunału była ostatecznością. Nie było innej perspektywy sukcesu dla sprawy Kurska w Rosji ze względu na stanowisko zajęte przez V.U., Prokuratora Generalnego, i A.S., Głównego Prokuratora Wojskowego. Wydaje się, że ci dwaj urzędnicy podjęli decyzję o pomocy oficerom dowodzącym Flotą Północną w uniknięciu odpowiedzialności karnej i o umorzeniu śledztwa. (B.K. napisał o tym w swojej książce „Zatonął... Prawda o Kursku ukrywana przez Prokuratora Generalnego U.”).” Po opublikowaniu dwóch artykułów V.K., główny biegły sądowy Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej, A.E., szef grupy śledczej w Głównej Prokuraturze Wojskowej odpowiedzialnej za śledztwo w sprawie „Kurska”, A.S., Główny Prokurator Wojskowy Rosji, oraz Główna Prokuratura Wojskowa Rosji jako osoba prawna wnieśli powództwa cywilne o zniesławienie przeciwko skarżącym do Basmannego Sądu Rejonowego w Moskwie („Sąd Rejonowy”). Każdy powód domagał się odszkodowania za szkodę niemajątkową i sprostowania pewnych stwierdzeń zawartych w artykułach. V.K. domagał się sprostowania następującego stwierdzenia:\n„... to jest ... nadużycie władzy, którego celem jest pomoc oficerom marynarki w uniknięciu odpowiedzialności karnej. Nadużycie władzy... zostało popełnione nie tylko przez śledczych Głównej Prokuratury Wojskowej, ale także przez ekspertów...” A.E. twierdził, że jego reputacja jako szefa grupy śledczej zajmującej się sprawą „Kurska” została nadszarpnięta przez następujący tekst:\n„... to jest ... nadużycie władzy, którego celem jest pomoc oficerom marynarki w uniknięciu odpowiedzialności karnej. Nadużycie władzy... zostało popełnione nie tylko przez śledczych Głównej Prokuratury Wojskowej, ale także przez ekspertów...” Główna Prokuratura Wojskowa i jej szef, A.S., domagali się sprostowania następujących fragmentów artykułów:\n„... to jest ... nadużycie władzy, którego celem jest pomoc oficerom marynarki w uniknięciu odpowiedzialności karnej. Nadużycie władzy... zostało popełnione nie tylko przez śledczych Głównej Prokuratury Wojskowej, ale także przez ekspertów...”\n„Nie było innej perspektywy sukcesu dla sprawy Kurska w Rosji ze względu na stanowisko zajęte przez V.U., Prokuratora Generalnego, i A.S., Głównego Prokuratora Wojskowego. Wydaje się, że ci dwaj urzędnicy podjęli decyzję o pomocy oficerom dowodzącym Flotą Północną w uniknięciu odpowiedzialności karnej i o umorzeniu śledztwa.” 3 marca i 7 lipca 2005 roku Sąd Rejonowy połączył postępowania wszczęte przez V.K., A.E., A.S. i Główną Prokuraturę Wojskową. 11 kwietnia 2005 roku biegły lingwista z Instytutu Języka Rosyjskiego Rosyjskiej Akademii Nauk, na wniosek skarżącej spółki, sporządził opinię biegłych w zakresie kwestionowanych artykułów. Biegły stwierdził, że teksty można postrzegać jako zgłaszane opinie R.K. i B.K., a nie jako opinie dziennikarza. 7 grudnia 2005 roku Sąd Rejonowy rozstrzygnął sprawę. Uznał, że ustalono, iż gazeta rzeczywiście rozpowszechniła informacje dotyczące powodów. Uznał dalej, że informacje te były szkodliwe dla reputacji powodów z następujących powodów. Zarzuty, że śledczy i eksperci próbowali pomóc oficerom marynarki uniknąć odpowiedzialności karnej, sugerowały, że ci urzędnicy nie wykazali wymaganej bezstronności przy wykonywaniu swoich obowiązków. Sąd Rejonowy uznał wyrażenie „pomóc w uniknięciu odpowiedzialności karnej” za zniesławiające, ponieważ zawierało zarzut popełnienia czynu zabronionego. Skarżący nie przedstawili dowodów, że powody popełnili przestępstwo. Sąd Rejonowy oddalił jako nieudowodnione powołanie się skarżących na fakt, że drugi artykuł jedynie odtworzył stanowisko B.K. przedstawione w jego książce. Ponadto Sąd Rejonowy uznał, że skarżący byli zobowiązani do zweryfikowania prawdziwości informacji przed ich opublikowaniem. Oddalił twierdzenie skarżących, że kwestionowane stwierdzenia stanowią osądy wartościujące. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo, zarządził sprostowanie stwierdzeń dotyczących udziału powodów w nadużyciu władzy i przyznał każdemu powodowi 50 000 i 7 000 rubli rosyjskich (RUB – około 1470 i 205 euro (EUR)), do zapłaty przez skarżącą spółkę i drugiego skarżącego odpowiednio. W celu zwrotu kosztów sądowych skarżąca spółka została zobowiązana do zapłaty 85 RUB, a drugi skarżący został zobowiązany do zapłaty 15 RUB na rzecz każdego powoda. W zakresie istotnym wyrok Sądu Rejonowego brzmiał następująco:\n„... oceniając kwestionowane stwierdzenia, sąd uważa, że zawierają one twierdzenia, że V.K., A.E., A.S. i śledczy Głównej Prokuratury Wojskowej złamali obowiązujące prawo rosyjskie i popełnili nadużycie władzy oraz że takie stwierdzenia szkodzą honorowi, godności i reputacji zawodowej V.K., A.E., [i] A.S., a także reputacji zawodowej Głównej Prokuratury Wojskowej jako agencji wykonującej w imieniu Federacji Rosyjskiej funkcje państwowe nadzoru w zakresie przestrzegania Konstytucji Rosji i obowiązujących praw na terytorium Rosji.\n...\nPozwani nie przedstawili żadnych dowodów na potwierdzenie prawdziwości rozpowszechnionych stwierdzeń, że powodowie nadużyli władzy i podjęli bezprawne decyzje.\nRozpatrując twierdzenie pozwanego, że kwestionowane artykuły odzwierciedlają opinię ... B.K., ... wyrażoną w jego skardze do Europejskiego Trybunału i jego książce „Zatonął. Prawda o Kursku ukrywana przez Prokuratora Generalnego U.”, sąd stwierdza następujące rzeczy.\n... strona 170 książki B.K. ... zawiera następujący tekst: „Uważam, że ostateczna decyzja o niepociągnięciu dowódców Marynarki Wojennej Północnej do odpowiedzialności karnej została podjęta przez ..., A.S. i ...”\nW powyższym świetle, porównując kwestionowane stwierdzenia artykułu ... i tekst książki, sąd uważa, że znaczenie frazy „podjąć decyzję o nieznalezieniu [kogoś] winnym popełnienia przestępstwa” nie jest równoznaczne z frazą „podjąć decyzję o pomocy [komuś] w uniknięciu odpowiedzialności karnej”.\nSkarga ... złożona przez B.K. do Europejskiego Trybunału ... nie zawiera stwierdzeń zarzucających powodom popełnienie nadużycia władzy.\nPonadto argumenty pozwanych, że ... dział redakcyjny i autor artykułów nie są autorami [stwierdzeń B.K.] nie mogą stanowić podstawy do zwolnienia mediów masowych i dziennikarza z odpowiedzialności, w świetle następujących faktów.\nZgodnie z art. 49 ... Ustawy o środkach masowego przekazu, dziennikarz musi sprawdzić prawdziwość komunikowanych informacji, a art. 57 ustawy określa wyczerpującą listę podstaw zwolnienia redakcji, redaktora naczelnego lub dziennikarza z odpowiedzialności za rozpowszechnianie nieprawdziwych stwierdzeń naruszających honor i godność osób fizycznych i organizacji ...\nSąd nie może zaakceptować jako podstawy do oddalenia [powództwa o zniesławienie] argumentów pozwanych, że kwestionowane stwierdzenia są opiniami, osądami wartościującymi, których nie można sprostować na podstawie art. 152 Kodeksu Cywilnego, z następujących powodów.\nZgodnie z art. 17 Konstytucji wolność myśli i wypowiedzi oraz prawo do ochrony honoru i dobrego imienia są uznawane i gwarantowane ... Jednocześnie realizacja praw i wolności osoby i obywatela nie może naruszać praw i wolności innych obywateli.\nW świetle postanowień Konstytucji, gwarantowana przez nią wolność myśli i wypowiedzi nie może służyć jako instrument naruszania honoru i godności innych.\nDlatego też wyrażanie przez dziennikarza swojej opinii na dowolny temat lub publikacja opinii innej osoby nie daje podstaw do zwolnienia [dziennikarza] z odpowiedzialności w przypadku, gdy szkoda została wyrządzona niezgodnie z prawem wartościom chronionym przez Konstytucję i Kodeks Cywilny Rosji, [takim jak] honor, godność i reputacja zawodowa osoby fizycznej.” Skarżący odwołali się, argumentując w szczególności, że informacje zawarte w kwestionowanych artykułach stanowiły osądy wartościujące oraz że artykuły odzwierciedlały opinie R.K. i B.K., wyrażone w skardze pierwszego z nich do Trybunału i w książce drugiego. 16 marca 2006 roku Sąd Miejski w Moskwie („Sąd Miejski”) oddalił odwołanie i utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w całości. W szczególności uznał, że „pozwani nie złożyli dowodów prawdziwości rozpowszechnionych stwierdzeń, [podczas gdy] powodowie dostarczyli dowodów wykazujących, że nie popełnili czynów wymienionych w rozpowszechnionych stwierdzeniach”. Skarżący bezskutecznie wnioskowali również o nadzór sądowy. 7 grudnia 2005 roku Sąd Rejonowy wydał dwa tytuły wykonawcze przeciwko skarżącej spółce na rzecz V.K. Pierwszy tytuł zawierał nakaz opublikowania sprostowania, a drugi nakazywał skarżącej spółce zapłacenie V.K. 50 085 RUB. 3 maja 2006 roku służba komornicza otrzymała tytuły i wszczęła postępowanie egzekucyjne. Gazeta opublikowała sprostowanie dotyczące V.K. w numerze z 22–25 czerwca 2006 roku. 26 czerwca 2006 roku skarżąca spółka przelała 50 085 RUB na konto bankowe służby komorniczej w celu wypłaty V.K. 27 czerwca 2006 roku służba komornicza zakończyła postępowanie egzekucyjne przeciwko skarżącej spółce w zakresie sprostowania. 28 czerwca 2007 roku drugi skarżący przelał 7 490 RUB na konto bankowe służby komorniczej w celu wypłaty V.K. 12 lutego 2008 roku służba komornicza wszczęła postępowanie egzekucyjne przeciwko skarżącym na podstawie tytułów wykonawczych na rzecz A.E. Nakazali skarżącej spółce i drugiemu skarżącemu zapłatę odpowiednio 50 085 RUB i 7 015 RUB. Tego samego dnia skarżąca spółka przelała na konto bankowe służby komorniczej 50 085 RUB we własnym imieniu i 7 015 RUB w imieniu drugiego skarżącego, w celu wypłaty A.E.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177677", "text": "Skarżący urodził się w 1973 roku i mieszka w Bukareszcie. Jest prawnikiem. Wyrokiem z 25 maja 2011 r. Sąd Pierwszej Instancji w Bukareszcie skazał go na siedem lat pozbawienia wolności za przywłaszczenie mienia i fałszerstwo. 1 grudnia 2011 r. został osadzony w areszcie komisariatu policji w Bukareszcie (Centrul de reţinere şi arestare preventivă nr 2 – secţia 4 Poliţie), gdzie rozpoczął odbywanie kary. Wyrok Sądu Pierwszej Instancji został utrzymany w mocy prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Bukareszcie z 25 listopada 2011 r., który uprawomocnił się 25 maja 2012 r. Skarżący złożył dwa wnioski o odroczenie wykonania kary na podstawie art. 453 § 1 b) i c) dawnego Kodeksu postępowania karnego („kpk”) (patrz punkt 22 poniżej). Podnosił, że jest żonaty i ma kilkumiesięczne dziecko, urodzone 19 maja 2011 r., o które chciał się opiekować, oraz że jego rodzina doświadcza trudności finansowych i społecznych z powodu jego osadzenia. Wyrokiem z 27 marca 2012 r. Sąd Pierwszej Instancji w Bukareszcie oddalił jego pierwszy wniosek, uznając, że odroczenie wykonania kary przewidziane w art. 453 § 1 b) kpk dla skazanych matek do pierwszych urodzin dziecka musi być interpretowane ściśle i że skarżący nie może domagać się stosowania tego przepisu przez analogię. Sąd stwierdził również, że wskazane przez skarżącego trudności finansowe i rodzinne nie należą do kategorii szczególnych okoliczności wymaganych przez art. 453 § 1 c) kpk w celu umożliwienia odroczenia kary, tym bardziej że istniały one przed jego osadzeniem w areszcie. Na skutek apelacji skarżącego Sąd Okręgowy w Bukareszcie utrzymał w mocy wyrok Sądu Pierwszej Instancji wyrokiem z 7 maja 2012 r. Wyrokiem z 13 czerwca 2012 r. Sąd Pierwszej Instancji w Bukareszcie oddalił drugi wniosek złożony przez skarżącego na podstawie art. 453 § 1 c) kpk, uznając, że nie zostały spełnione przesłanki ustawowe. W szczególności sąd stwierdził, że wykonanie kary nie zagraża sytuacji osobistej ani rodzinnej skarżącego. Wyrokiem z 17 lipca 2012 r. Sąd Okręgowy w Bukareszcie oddalił apelację skarżącego od powyższego wyroku. Skarżący był osadzony w kilku różnych więzieniach, w tym w areszcie policyjnym w Bukareszcie (od 1 do 13 grudnia 2011 r.), więzieniu Rahova w Bukareszcie (od 13 do 19 grudnia 2011 r., od 21 grudnia 2011 r. do 9 stycznia 2012 r. oraz od 17 stycznia 2012 r. do 30 stycznia 2013 r.), więzieniu Mărgineni (od 9 do 17 stycznia 2012 r.) oraz więzieniu Giurgiu (od 30 stycznia do 25 lutego 2013 r. oraz od 11 marca do 26 września 2013 r.). W odniesieniu do aresztu policyjnego w Bukareszcie skarżący oświadczył, że był tam osadzony z trzema innymi zatrzymanymi w celi nr 1, która według niego miała powierzchnię 1,80 x 2 m. Stwierdził, że cela miała tylko jedno okno o wymiarach 30 x 40 cm, które było zamknięte dwoma rzędami krat i w związku z tym nie wpuszczało światła dziennego. Dodał, że toalety były brudne i oddzielone od reszty celi tylko kurtyną. Na koniec oświadczył, że bieżąca woda była dostępna tylko przez dwie godziny dziennie. W odniesieniu do więzienia Rahova w Bukareszcie skarżący powiedział, że był osadzony w celi nr 209 z ośmioma innymi osobami. Stwierdził, że cela miała wymiary 3,20 x 5,80 m i posiadała tylko jedno okno o wymiarach 1 x 1,20 m, zabezpieczone kratami i siatką, a tym samym brak było w niej światła dziennego. Dodał, że cela była wilgotna i miała nieprzyjemny zapach. W odniesieniu do więzienia Mărgineni oświadczył, że był tam osadzony z dwudziestoma czterema innymi osobami w celi o powierzchni 2 x 6 m oraz że nie było tam bieżącej wody. Jeśli chodzi o więzienie Giurgiu, powiedział, że był osadzony w przepełnionej celi. Podniósł, między innymi, że ciepła woda była dostępna rzadko, a materac i pościel były brudne. Skarżył się również na obecność karaluchów, szczurów i pluskiew. Rząd stwierdził, że w areszcie policyjnym w Bukareszcie skarżący był przetrzymywany w celi o powierzchni 10,68 m kw., zawierającej cztery łóżka piętrowe, telewizor, światło dzienne oraz toaletę o powierzchni 2,5 m kw. W więzieniu Rahova w Bukareszcie skarżący był kolejno osadzony w siedmiu celach o powierzchni od 19,30 m kw. do 19,58 m kw., zawierających dziesięć łóżek piętrowych. Dodali, że cele były wyposażone w toalety, aneks kuchenny i wentylację oraz posiadały światło dzienne. W więzieniu Mărgineni cela skarżącego miała powierzchnię 28,35 m kw. i zawierała dwadzieścia jeden łóżek. Podali, że była wyposażona w toalety, aneks kuchenny, wentylację i światło dzienne. W więzieniu Giurgiu skarżący był kolejno osadzony w czterech celach o powierzchni od 20,35 m kw. do 20,96 m kw., przeznaczonych dla sześciu osadzonych. Zawierały one łóżka indywidualne, stół pozwalający więźniom na wspólne spożywanie posiłków, trzy szafki nocne, małą ławkę, gniazdo telewizyjne oraz szafkę na buty. Dodali, że wszystkie cele miały toalety o powierzchni 4,03 m kw., ale nie sprecyzowali, czy powierzchnia ta jest wliczona do powierzchni celi. Stwierdzili na koniec, że cele oraz pranie dostarczane więźniom znajdowały się w dobrym stanie.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-173493", "text": "Spółka skarżąca była ukraińską spółką akcyjną zarejestrowaną w Kijowie. W danym czasie prowadziła działalność komercyjnego przewoźnika lotniczego (zob. East West Alliance Limited przeciwko Ukrainie, skarga nr 19336/04, § 7, 23 stycznia 2014 r.). 12 marca 2003 r. spółka skarżąca wniosła pozew o odszkodowanie, w szczególności za utracony zysk, przeciwko Państwowemu Departamentowi Bezpieczeństwa Lotniczego. Pozew opierał się na opóźnieniu pozwanego w wydaniu certyfikatu bezpieczeństwa, którego Departament był zobowiązany wydać w 2001 r. na mocy wyroku sądu. 16 sierpnia 2005 r. Kijowski Sąd Gospodarczy Miasta uwzględnił powództwo w części. 18 października 2005 r. Kijowski Sąd Apelacyjny ds. Gospodarczych uchylił wyrok sądu pierwszej instancji i oddalił powództwo, głównie z powodu, że spółka skarżąca nie udowodniła utraconego zysku, o który się ubiegała. Uznał szacunki utraconego zysku za spekulacyjne. 21 lutego 2006 r. Wyższy Sąd Gospodarczy uchylił orzeczenie Sądu Apelacyjnego i utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Wyższy Sąd uznał, że ponieważ bezczynność pozwanego uniemożliwiła spółce skarżącej prowadzenie działalności gospodarczej od 2001 r., sąd pierwszej instancji słusznie przyjął informacje o przychodach brutto spółki skarżącej za lata 1999 i 2000. 6 czerwca 2006 r. Sąd Najwyższy uchylił orzeczenie Wyższego Sądu Gospodarczego i utrzymał w mocy orzeczenie Sądu Apelacyjnego. Sąd Najwyższy uznał, że nie wykazano związku przyczynowego między winną bezczynnością pozwanego a domniemanym utraconym zyskiem. Stwierdził w szczególności, że spółka skarżąca nie udowodniła, że przed 2001 r. osiągnęła zysk, a nie tylko przychód brutto, ani że jej dochód z lat poprzednich pochodził z operacji wymagających certyfikatu bezpieczeństwa. Po udostępnieniu sprawy i nieudanych negocjacjach w sprawie ugody polubownej, 2 września 2014 r. Rząd poinformował Sąd o swoim zamiarze rozwiązania kwestii podniesionej w skardze. Złożyli jednostronne oświadczenie, w którym uznali naruszenie Artykułu 6 § 1 Konwencji i zaoferowali zapłacenie spółce skarżącej sumy pokrywającej wszelką szkodę majątkową i niemajątkową wraz z wszelkimi kosztami i wydatkami. Rząd zwrócił się do Sądu o odrzucenie skargi zgodnie z Artykułem 37 § 1 Konwencji. 7 listopada 2014 r. spółka skarżąca wniosła sprzeciw wobec odrzucenia jej skargi, wyrażając życzenie rozstrzygnięcia sprawy co do meritum w celu uzyskania odpowiedniego zadośćuczynienia. Argumentowała w szczególności, że na mocy prawa krajowego jednostronne oświadczenie, w przeciwieństwie do wyroku Sądu stwierdzającego naruszenie, nie stanowi podstawy do ponownego rozpatrzenia jej sprawy przez Sąd Najwyższy. Jednostronne oświadczenie Rządu nie doprowadziłoby zatem do rzeczywistego przywrócenia praw spółki skarżącej. Rząd został poproszony o zajęcie stanowiska i 10 lipca 2015 r. poinformował Sąd o odpowiednich przepisach prawa krajowego (zob. paragrafy 15 i 16 poniżej). Złożyli list od Sądu Najwyższego informujący Agenta Rządu, że nie ma odpowiedniego orzecznictwa krajowego w tej sprawie. 3 listopada 2015 r. jedyny akcjonariusz spółki skarżącej, East/West, poinformował Sąd, że 2 października 2014 r. Kijowski Sąd Gospodarczy Miasta ogłosił upadłość spółki skarżącej i otworzył postępowanie likwidacyjne, a 8 października 2015 r. ogłosił jej zlikwidowanie. W związku z tym East/West zwrócił się z wnioskiem, aby jakakolwiek kwota zadośćuczynienia należna spółce skarżącej została wypłacona na rzecz East/West. Poproszony o zajęcie stanowiska, Rząd odpowiedział 18 stycznia 2016 r., że „nie sprzeciwiają się wnioskowi skarżącego dotyczącemu wypłaty przyznanego odszkodowania jego jedynemu akcjonariuszowi i tym samym pozostawiają to kwestię do uznania Sądu”.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 1, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177120", "text": "Skarżąca urodziła się w 1963 roku i mieszka w Ufie. 26 grudnia 2006 r. nowy blok mieszkalny został oddany do użytku przez Administrację Miasta Ufa. 30 września 2010 r. Sąd Rejonowy w rejonie Ordżonikidzewskim w Ufie uznał prawo własności T. do mieszkania przy ul. Kommunarów 66/2-54 w Ufie. 28 października 2010 r. T. sprzedał mieszkanie M. Transakcja oraz prawo własności M. do mieszkania zostały zarejestrowane przez organy rejestracji państwowej. 13 stycznia 2011 r. M. sprzedał mieszkanie skarżącej. Transakcja oraz prawo własności skarżącej do mieszkania zostały zarejestrowane przez organy rejestracji państwowej. W nieokreślonym dniu Fundusz Mieszkaniowy Republiki Baszkortostanu wniósł powództwo cywilne, domagając się m.in. unieważnienia prawa własności skarżącej do mieszkania oraz jej eksmisji. 23 lipca 2013 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo w całości. Sąd ustalił, że wyrok z 30 września 2010 r. został sfałszowany oraz że T. zmarł w 2008 r. i nie mógł być stroną w odpowiednim postępowaniu. Sąd odmówił uznania, że skarżąca nabyła mieszkanie w dobrej wierze, ze względu na jej niesprawdzenie autentyczności wyroku z 30 września 2010 r. Sąd wziął również pod uwagę, że M. sprzedał mieszkanie skarżącej za 180 000 rubli rosyjskich (RUB), podczas gdy sama kupiła je za 190 000 RUB. 17 listopada 2013 r. Sąd Najwyższy Republiki Baszkortostanu utrzymał w mocy wyrok z 23 lipca 2013 r. na skutek apelacji. 4 kwietnia 2014 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną skarżącej. 9 lipca 2014 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej oddalił drugą skargę kasacyjną skarżącej. Według Rządu nakaz eksmisji nie został wykonany, a skarżąca nadal zamieszkuje w mieszkaniu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175144", "text": "Pierwsza skarżąca i drugi skarżący urodzili się odpowiednio w 1981 i 1971 roku i mieszkają w Jurbarkasie. Są małżeństwem. 15 maja 2009 r. pierwsza skarżąca, będąca w dziewiątym miesiącu ciąży i już po terminie porodu, została przyjęta do oddziału położnictwa i ginekologii Szpitala w Jurbarkasie. Rano 20 maja 2009 r. podano jej leki w celu wywołania porodu, ale subsequently odstawiono leki i podano środki uspokajające. Popołudniu odeszły jej wody płodowe. Lekarze zauważyli, że tętno płodu jest słabe i zadecydowali o przeprowadzeniu cesarskiego cięcia. Po zabiegu pierwsza skarżąca urodziła córkę. Noworodek był w ciężkim stanie, więc została przewieziona do szpitala w Kownie na intensywną terapię. 22 maja 2009 r. dziecko zmarło. Skarżący zdecydowali, aby nie przeprowadzać sekcji zwłok – według nich zostali poinformowani przez lekarzy, że sekcja nie jest konieczna. Rząd kwestionował to i złożył wniosek, że skarżący zostali poinformowani, że sekcja była konieczna, ale mimo to odmówili. Po śmierci dziecka Szpital w Jurbarkasie przeprowadził wewnętrzne dochodzenie w zakresie usług medycznych świadczonych pierwszej skarżącej. Raport z dochodzenia, sporządzony 16 czerwca 2009 r., stwierdził, że w dokumentacji medycznej pierwszej skarżącej dokonano niektórych błędnych wpisów, ocena jej stanu i stanu dziecka była prawdopodobnie niewłaściwa, a pewne działania w celu resuscytacji dziecka podjęto zbyt późno. Na wniosek skarżących Ministerstwo Zdrowia również przeprowadziło dochodzenie w zakresie usług medycznych świadczonych im w Szpitalu w Jurbarkasie. Raport tymczasowy, sporządzony 22 czerwca 2009 r., stwierdził, że poród pierwszej skarżącej nie został wywołany zgodnie z odpowiednimi przepisami, stan płodu nie był prawidłowo monitorowany, wystąpiły braki w resuscytacji dziecka, a jeden z lekarzy (R.B.) nie był odpowiednio wykwalifikowany do świadczenia usług położniczych. Raport zawierał szereg zaleceń dla szpitala, a także sugerował, aby Państwowa Inspekcja Dochodzeń Medycznych przeprowadziła bardziej dogłębną kontrolę usług medycznych w Szpitalu w Jurbarkasie. Państwowa Inspekcja Dochodzeń Medycznych sporządziła raport 26 sierpnia 2009 r., w którym zidentyfikowała kilka braków w pracy lekarzy świadczących opiekę pierwszej skarżącej i wniosła, że usługi medyczne były niewłaściwe. Następnie doktor R.B. został zwolniony ze Szpitala w Jurbarkasie, a szpital zaprzestał świadczenia usług położniczych, powołując się na brak wykwalifikowanego personelu medycznego. V.K., ginekolog, oraz trzech innych lekarzy otrzymało oficjalne upomnienie za niewłaściwe świadczenie usług medycznych pierwszej skarżącej, a V.K. została później zwolniona na własną prośbę. 22 czerwca 2009 r. skarżący poprosili prokuratora rejonowego w Jurbarkasie (dalej „prokurator”) o wszczęcie postępowania przygotowawczego w sprawie zaniedbań medycznych w Szpitalu w Jurbarkasie, które doprowadziły do śmierci ich nowo narodzonej córki. Postępowanie przygotowawcze zostało wszczęte tego samego dnia i prowadzone przez policję w Jurbarkasie. W lipcu i sierpniu 2009 r. skarżący byli przesłuchiwani i nadano im status pokrzywdzonego w dochodzeniu. 7 sierpnia 2009 r. biegły sądowy przedstawił opinię specjalistyczną (specialisto išvada), że śmierć córki skarżących wynikła z niedotlenienia podczas porodu i zespołu aspiracji smółki. W sierpniu i wrześniu 2009 r. policja przesłuchiwała lekarzy, którzy świadczycie usługi medyczne pierwszej skarżącej, i uzyskała różne dokumenty ze Szpitala w Jurbarkasie. We wrześniu 2009 r. skarżący poprosili prokuratora o ekshumację ciała ich córki, aby można było przeprowadzić sekcję zwłok i dokładniej ustalić przyczynę jej śmierci. Prokurator odmówił jednak spełnienia ich prośby, powołując się na opinię biegłych lekarzy, że przeprowadzenie sekcji zwłok ponad trzy miesiące po śmierci dziecka nie przyniesie żadnych rezultatów ze względu na znaczące zmiany pośmiertne w ciele w tym czasie. W październiku 2009 r. policja zwróciła się do czterech biegłych sądowych o opinię specjalistyczną dotyczącą przyczyn śmierci dziecka i działań lekarzy w Szpitalu w Jurbarkasie. Skarżący również przesłali pytania, a ich pytania zostały przekazane specjalistom. Opinia, sporządzona 5 maja 2010 r., stwierdzała, że nie można ustalić związku przyczynowo-skutkowego między działaniami lekarzy a śmiercią, i że nie było możliwe ustalenie, czy śmierci można było uniknąć, ponieważ nie przeprowadzono sekcji zwłok. Następnie skarżący poprosili policję o zlecenie kolejnej opinii specjalistów i przesłali dodatkowe pytania. 10 lutego 2011 r. trzej inni biegli sądowi udzielili odpowiedzi na pytania skarżących. Ich ogólne wnioski były takie same jak wnioski poprzednich specjalistów. 4 marca 2011 r. prokurator umorzył postępowanie przygotowawcze z powodu nieustalenia związku przyczynowo-skutkowego między działaniami lekarzy Szpitala w Jurbarkasie a śmiercią dziecka. 24 marca 2011 r. starszy prokurator utrzymał tę decyzję w mocy, ale 2 maja 2011 r. Sąd Rejonowy w Jurbarkasie uwzględnił skargę złożoną przez skarżących i wznowił postępowanie przygotowawcze. Sąd stwierdził, że dwie opinie specjalistyczne (patrz powyższy paragraf 17) nie odpowiedziały na niektóre przesłane pytania, ponieważ pewne dane medyczne nie zostały udostępnione. Stwierdził również, że dochodzenie nie ustaliło, dlaczego nie przeprowadzono sekcji zwłok (patrz powyższy paragraf 8). W związku z tym sąd nakazał prokuratorowi zadawanie dodatkowych pytań niektórym świadkom i zlecenie kompleksowej ekspertyzy sądowo-medycznej. 2 czerwca 2011 r. prokurator poprosił sąd o zarządzenie ekspertyzy sądowo-medycznej przyczyn śmierci dziecka i związku przyczynowo-skutkowego między działaniami lekarzy a śmiercią. Skarżący przesłali list dodatkowych pytań do przekazania biegłemu. 27 czerwca 2011 r. Sąd Rejonowy w Jurbarkasie zarządził badanie, ale zarządzenie to obejmowało tylko pytania prokuratora i nie podawało powodów, dla których pytania skarżących nie zostały uwzględnione. Skarżący wnieśli zażalenie na to, ale 14 października 2011 r. Sąd Okręgowy w Kownie oddalił ich zażalenie, uznając, że decydowanie o tym, które pytania przekazać biegłemu, jest uprawnieniem sądu niższej instancji. 25 października 2011 r. skarżący ponownie przesłali swoje pytania do prokuratora i poprosili o dodatkową ekspertyzę sądowo-medyczną. 5 grudnia 2011 r. Sąd Rejonowy w Jurbarkasie zarządził dodatkową ekspertyzę sądowo-medyczną, a to zarządzenie obejmowało pytania skarżących. Jednak zarządzenie sądu zostało przekazane biegłemu dopiero 5 lutego 2013 r. 29 stycznia 2013 r. biegły sądowy przedstawił odpowiedzi na pytania prokuratora (patrz powyższy paragraf 19). Biegły stwierdził, że przyczynę śmierci dziecka ustalono poprawnie, usługi medyczne świadczone pierwszej skarżącej były odpowiednie i nie istniał związek przyczynowo-skutkowy między działaniami lekarzy a śmiercią. 13 lutego 2013 r. skarżący złożyli skargę do Prokuratora Generalnego, stwierdzając, że postępowanie przygotowawcze jest prowadzone nieefektywnie i z nieuzasadnionymi opóźnieniami. Skarżyli się w szczególności, że decyzja sądu z 5 grudnia 2011 r. o zarządzeniu dodatkowej ekspertyzy sądowo-medycznej (patrz powyższy paragraf 20) nie została przekazana biegłemu do 5 lutego 2013 r., czyli rok i dwa miesiące po jej wydaniu. Prokuratura Generalna przeprowadziła oficjalne dochodzenie, które 18 czerwca 2013 r. wniosło, że prokuratorzy z Jurbarkasu popełnili naruszenia dyscyplinarne, a postępowanie przygotowawcze nie było prowadzone i nadzorowane w sposób właściwy. Dochodzenie wykazało, że prokuratura rejonowa w Jurbarkasie została zreorganizowana w 2012 r., co było prawdopodobną przyczyną powyższych braków. Nikt nie został ukarany. 25 czerwca 2013 r. biegły sądowy przedstawił odpowiedzi na pytania skarżących (patrz powyższy paragraf 20). Między innymi biegły stwierdził, że niektóre działania lekarzy nie były zgodne z odpowiednimi wymogami, ale nie istniał bezpośredni związek przyczynowo-skutkowy między ich działaniami a śmiercią córki skarżących. 5 lipca 2013 r. prokurator umorzył dochodzenie z powodu nieustalenia związku przyczynowo-skutkowego między działaniami lekarzy Szpitala w Jurbarkasie a śmiercią córki skarżących (patrz powyższe paragrafy 17, 21 i 23). Skarżący odwołali się od tej decyzji, a 4 listopada 2013 r. starszy prokurator wznowił postępowanie przygotowawcze i przekazał je do innego wydziału policji. Starszy prokurator uznał, że po decyzji o umorzeniu dochodzenia pojawiły się nowe istotne okoliczności, choć nie sprecyzował, czym były one. 28 lutego 2014 r. V.K., ginekolog, została zawiadomiona, że na mocy art. 229 Kodeksu Karnego jest podejrzana o niewykonanie jej obowiązków służbowych (patrz poniższy paragraf 37). 8 kwietnia 2014 r. sprawa została skierowana do Sądu Rejonowego w Jurbarkasie do rozpoznania merytorycznego. 28 kwietnia 2014 r. Sąd Rejonowy w Jurbarkasie przeprowadził rozprawę. V.K. nie była obecna, a jej adwokat poinformował sąd, że została przyjęta do szpitala, choć nie złożono zaświadczenia lekarskiego. Sąd odroczył rozprawę do 12 maja 2014 r. 12 maja 2014 r. V.K. ponownie nie była obecna, a sąd otrzymał zaświadczenie lekarskie potwierdzające jej hospitalizację do 14 maja 2014 r. Sąd zdecydował o odroczeniu rozprawy i zaproponował trzy alternatywne daty: 13 maja, 16 maja i 19 maja 2014 r. Adwokat V.K. oświadczył, że V.K. nie wyzdrowieje do 13 maja, a w późniejszych terminach nie będzie mógł jej reprezentować. Sąd odroczył rozprawę do 25 czerwca 2014 r. 23 czerwca 2014 r. skarżący zwrócili się do sądu o zmianę kwalifikacji prawnej zarzutów przeciwko V.K. na nieumyślne spowodowanie śmierci z naruszeniem zasad bezpieczeństwa, zgodnie z art. 132 § 3 Kodeksu Karnego (patrz poniższy paragraf 38). Sąd odroczył rozprawę do 14 lipca 2014 r., aby dać oskarżonej wystarczająco dużo czasu na zapoznanie się z aktami sprawy. 14 lipca 2014 r. Sąd Rejonowy w Jurbarkasie umorzył sprawę z powodu jej przedawnienia. Uznał, że V.K. została oskarżona o przestępstwo popełnione z niedbalstwa, a pięcioletni okres przedawnienia upłynął 21 maja 2014 r. (patrz powyższy paragraf 8 i poniższy paragraf 39). Sąd oddalił również wniosek o zmianę kwalifikacji prawnej i zauważył, że w każdym razie zmiana kwalifikacji nie wpłynęłaby na okres przedawnienia. Skarżący odwołali się od tego wyroku. Wnieśli, że zgodnie z Kodeksem Karnym okres przedawnienia musiał zostać zawieszony, podczas gdy rozprawa była odroczona z powodu choroby V.K. (patrz poniższy paragraf 40). 6 listopada 2014 r. Sąd Okręgowy w Kownie oddalił apelację skarżących i utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Uznał po pierwsze, że przepis prawny powołany przez skarżących został przyjęty po popełnieniu domniemanego przestępstwa, a w momencie popełnienia domniemanego przestępstwa prawo krajowe nie przewidywało zawieszenia okresu przedawnienia podczas odroczenia rozprawy (patrz poniższe paragrafy 39-40). Sąd uznał dalej, że w każdym razie rozprawa została odroczona z ważnego powodu – hospitalizacji V.K. – więc nie było podstaw do zawieszenia okresu przedawnienia. 24 lutego 2015 r. Sąd Najwyższy odmówił rozpoznania skargi kasacyjnej wniesionej przez skarżących, uznając, że nie podnosi ona żadnych ważnych kwestii prawnych. Rząd w swoich uwagach poinformował Sąd, że 15 września 2011 r. skarżący wszczęli postępowanie cywilne przeciwko Szpitalowi w Jurbarkasie, dochodząc odszkodowania za szkodę majątkową i niemajątkową spowodowaną niewłaściwymi usługami medycznymi świadczonymi pierwszej skarżącej i ich nowo narodzonej córce. Zmodyfikowali swoje roszczenia w grudniu 2011 r. i sierpniu 2013 r. Skarżący dochodzili łącznie 600 000 litów litewskich (LTL – około 173 770 euro (EUR)) z tytułu szkody niemajątkowej oraz łącznie LTL 16 295 (około EUR 4 720) z tytułu szkody majątkowej, składającej się z kosztów pogrzebu i utraconych zarobków drugiego skarżącego podczas jego nieobecności w pracy po śmierci córki. 26 listopada 2014 r. Sąd Okręgowy w Kownie uwzględnił powództwo skarżących w części. Opierając się na dostępnych raportach z dochodzeń, a także opiniach specjalistów i wynikach ekspertyz sądowo-medycznych przedstawionych w postępowaniu karnym (patrz powyższe paragrafy 9, 10, 11, 17, 21 i 23), sąd uznał, że lekarze Szpitala w Jurbarkasie naruszyli obowiązek należytej staranności i że ich działania „przyczyniły się” (turėjo įtakos) do śmierci córki skarżących, więc istniały podstawy do poniesienia przez szpital odpowiedzialności cywilnej. Jednak sąd uznał, że działania lekarzy nie były zaplanowane ani rażąco niedbalne, dlatego roszczenie skarżących o zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową zostało uwzględnione w części, przyznano im łącznie LTL 80 000 (około EUR 23 170) z tego tytułu. Przyznano im również łącznie LTL 6 716 (około EUR 1 945) z tytułu szkody majątkowej, na podstawie dokumentów będących w posiadaniu sądu. Skarżący i szpital odwołali się od tego wyroku, ale 17 września 2015 r. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy ustalenia sądu niższej instancji. Szpital przelał przyznaną kwotę na konta bankowe skarżących w listopadzie i grudniu 2015 r.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177227", "text": "Skarżący urodził się w 1992 roku i mieszkał, przed aresztowaniem, w Woroneżu. 9 października 2011 r. skarżący wszedł w konflikt z S., stróżem w swoim miejscu pracy. Skarżący dźgnął S. trzydzieści cztery razy, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia. Gdy Z. próbował go powstrzymać, skarżący dźgnął również go. Zarówno S., jak i Z. zmarli. 10 października 2011 r. policja namierzyła skarżącego. Zabrano skarżącego na przesłuchanie do komisariatu około godziny 13:00–14:00. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, policjanci go bili i poddawali go porażeniom prądem. Przez noc trzymali go w kajdankach i nie zapewnili mu jedzenia ani wody. Wieczorem 10 października 2011 r. skarżący został zabrany do szpitala, gdzie zbadał go neurochirurg. Zgodnie z oświadczeniem lekarza złożonym w późniejszym terminie, skarżący nie miał żadnych obrażeń na ciele. 11 października 2011 r. o godzinie 17:05 skarżący został poddany badaniu sądowo-lekarskiemu. Biegły odnotował następujące obrażenia na ciele skarżącego: siniak na prawym stawie barkowym, siniak i otarcie na prawym ramieniu, otarcia na prawej łydce. W opinii biegłego skarżący mógł odnieść obrażenia w wyniku uderzenia twardymi tępymi przedmiotami, w tym ciosów zadanych rękami i nogami, niedługo przed badaniem sądowym. Biegły odnotował również ranę wielkości kropki, prawdopodobnie spowodowaną ostrym przedmiotem krótko przed badaniem sądowym. Skarżący złożył biegłemu wyjaśnienie, że nie pamięta, co się z nim działo po zatrzymaniu przez policję. 18 listopada 2011 r. prowadzący śledztwo w sprawie skarżącego zgłosił obrażenia skarżącego do regionalnego komitetu śledczego. Uznał, że skarżący mógł być poddany złemu traktowaniu podczas przebywania w areszcie policyjnym 10 października 2011 r. W wyniku dochodzenia w sprawie okoliczności aresztowania skarżącego, 28 listopada 2011 r. śledczy odmówił wszczęcia postępowania karnego przeciwko policjantom w zakresie domniemanego bezprawnego pozbawienia wolności skarżącego i złego traktowania w areszcie policyjnym 10 października 2011 r. Swoje wnioski oparł na następujących ustaleniach:\n„11 października 2011 r. w godzinach od 7:45 do 8:30 ... śledczy F. przesłuchiwał [skarżącego] jako świadka [w sprawie o morderstwo]. Bez podania przyczyn [skarżący] odmówił podpisania protokołu przesłuchania.\nZgodnie z zeznaniami Krav. i Ch., 11 października 2011 r. swoim podpisem poświadczyli odmowę [skarżącego] podpisania protokołu przesłuchania. Nie widzieli żadnych obrażeń u [skarżącego]. On również nie skarżył się na policjantów.\n11 października 2011 r. o godzinie 10:10, w obecności adwokata [skarżącego] B., [skarżący] został [oficjalnie] zatrzymany w związku z podejrzeniem [morderstwa] i od godziny 10:40 do 11:10 był przesłuchiwany. Odmówił zeznań.\n11 października 2011 r. [skarżący] przeszedł badanie sądowo-lekarskie. ...\nZgodnie z zeznaniem [skarżącego], nie pamiętał, gdzie odniósł obrażenia udokumentowane przez biegłego. Nie skarżył się na policjantów. Nie zrobili mu krzywdy.\nAdwokat B. ... odmówił komentarza ...\nZgodnie z zeznaniem byłego śledczego F., ... 10 października 2010 r. [policja] ustaliła miejsce pobytu [skarżącego] i został zabrany na komisariat w celu przesłuchania. Wieczorem widział [skarżącego] na komisariacie. Ten ostatni zachowywał się dziwnie; uderzał głową o ścianę, toczył się po podłodze, upadał próbując zrobić sobie krzywdę. Poprosił policjantów, aby zabrali [skarżącego] do szpitala ... na badanie. ...\nZgodnie z zeznaniem policjanta Krut., ... rano 11 października 2011 r. zabrał [skarżącego] do [biura śledczego] ... . Podczas przesłuchania [skarżący] wielokrotnie upadał, uderzając podłogę różnymi częściami ciała i odmawiał rozmowy. ... . Wszystkie obrażenia [skarżącego] zostały zadane przez niego samego. ... Nie używali żadnej siły fizycznej ani nie wywierali presji psychologicznej na [skarżącym]. Ten ostatni również nie twierdził, że był tak traktowany.\nZgodnie z zeznaniem policjanta Bid., ... 10 października 2011 r. namierzyli [skarżącego] ... i zaprosili go na rozmowę na komisariat. [Skarżący] zachowywał się w dziwny sposób w radiowozie i na komisariacie. Twierdził, że nie pamięta okoliczności przestępstwa. Spadł z krzesła na podłogę i uderzał się o meble w biurze. ... Nie używali żadnej siły fizycznej ani nie wywierali presji psychologicznej na [skarżącym]. [Skarżący] mógł sam zadać sobie wszystkie obrażenia, gdy uderzał głową o ścianę, spadał z krzesła i toczył się po podłodze.\nPolicjanci Kom., Mesh. i Sim. złożyli podobne zeznania. Zgodnie z ich relacją, [skarżący] zachowywał się w dziwny sposób i próbował sobie zrobić krzywdę. Nie używali żadnej siły fizycznej ani nie wywierali presji psychologicznej na [skarżącym]. Ponadto Kom. wyjaśnił, że 10 października 2011 r. [skarżący] przebywał na komisariacie z własnej woli.\nPolicjanci Moch. i Pov. złożyli podobne zeznania. Złożyli wyjaśnienie, że 10 października 2011 r. około godziny 13:00–14:00 ustalili miejsce pobytu [skarżącego] i zaprosili go na rozmowę. Na komisariacie [skarżący] zachowywał się w dziwny sposób. Mówił sam do siebie, uderzał głową i plecami o ścianę, upadał i toczył się po podłodze. Nie używali żadnej siły fizycznej ani nie wywierali presji psychologicznej na [skarżącym]. Ten ostatni również nie twierdził, że był tak traktowany.\nZgodnie z dokumentacją medyczną uzyskaną z miejskiego szpitala nr 10, 10 października 2011 r. neurochirurg zbadał [skarżącego]. Nie wykrył żadnych obrażeń ani chorób.\nZgodnie z oświadczeniem neurochirurga Mor., 10 października 2011 r. zbadał [skarżącego], którego do szpitala przywieźli policjanci. [Skarżący] nie miał żadnych obrażeń. Nie wykrył również żadnej choroby. [Skarżący] nie skarżył się na stan zdrowia ani na policjantów. ...\n...\nZgodnie z oświadczeniem lekarza pogotowia ratunkowego Yer., wieczorem 10 października 2011 r. zespół pogotowia ratunkowego przybył do miejskiego szpitala nr 10. Zbadał [skarżącego]. ... Zgodnie z informacją obecnego policjanta, [skarżący] zachowywał się w dziwny sposób i musieli zabrać go do szpitala. [Skarżący] powiedział, że nie pamięta przestępstwa. Nie skarżył się na policjantów.\n...\nZgodnie z raportem nr 4925.11 z dnia 24 listopada 2011 r., biorąc pod uwagę umiejscowienie i charakter obrażeń ciała udokumentowanych podczas badania sądowego, któremu poddano [skarżącego], możliwe jest, że [skarżący] odniósł obrażenia, uderzając się o twarde wystające przedmioty w okolicznościach opisanych przez [policjantów] ... . [Obrażenia] zostały zadane przez [skarżącego] samego.\nDochodzenie ustaliło ponadto, że od około godziny 13:00–14:00 10 października 2011 r. do godziny 7:45 11 października 2011 r. ... [skarżący] przebywał na komisariacie dobrowolnie. Podczas przesłuchania [skarżący] nie zaprzeczał, że nie był przetrzymywany na komisariacie wbrew swojej woli. W związku z tym brak dowodów na jego porwanie lub bezprawne pozbawienie wolności.” 23 lipca i 30 sierpnia 2012 r. Sąd Rejonowy Leninski w Woroneżu oraz Sąd Obwodowy w Woroneżu odpowiednio utrzymały w mocy decyzję z 28 listopada 2011 r. 11 października 2011 r. skarżącemu postawiono zarzut popełnienia dwóch morderstw. Wydaje się, że pozostawał w areszcie w oczekiwaniu na śledztwo i proces. 28 czerwca 2012 r. Sąd Obwodowy w Woroneżu uznał, że skarżący popełnił morderstwa w stanie niepoczytalności i zarządził jego umieszczenie w zakładzie psychiatrycznym. 6 września 2012 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał w mocy wyrok z 28 czerwca 2012 r. na skutek odwołania.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177347", "text": "Wnioskodawca urodził się w 1985 roku i mieszka w Warszawie. 14 maja 2010 r. wnioskodawca został aresztowany w Kijowie przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa Ukrainy („SBU”) pod zarzutem nielegalnego przywozu sprzętu do tajnego nadzorowania sieci telefonicznych i używania go do przechwytywania prywatnych rozmów telefonicznych (patrz paragraf 24 poniżej), czynu popełnionego we współpracy z M., obywatelem rosyjskim. Śledczy SBU złożył wniosek do Sądu Rejonowego w Kijowie („Sąd Rejonowy”) o zastosowanie wobec wnioskodawcy środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na czas trwania śledztwa. Wskazał, że aresztowanie wnioskodawcy jest niezbędne w celu zapobieżenia jego ucieczce i ingerowaniu w śledztwo, ze względu na fakt, że wnioskodawca jest cudzoziemcem, nie posiada stałego miejsca zamieszkania na Ukrainie oraz jest podejrzany o popełnienie poważnego przestępstwa. 17 maja 2010 r. Sąd Rejonowy przeprowadził rozprawę w obecności prokuratora i pełnomocnika wnioskodawcy, stosując wobec niego tymczasowe aresztowanie oraz nakazując umieszczenie go w areszcie śledczym SBU. Sąd uznał, że argumenty przedstawione przez śledczego były wystarczająco silne, aby wysnuć wniosek, że wnioskodawca powinien być aresztowany. 27 maja 2010 r. Sąd Apelacyjny przeprowadził rozprawę w celu zbadania odwołania pełnomocnika wnioskodawcy od postanowienia z 17 maja 2010 r. w obecności prokuratora i pełnomocnika wnioskodawcy oraz utrzymał to postanowienie w mocy. 13 lipca 2010 r. Sąd Rejonowy przeprowadził rozprawę w obecności prokuratora, wnioskodawcy i jego pełnomocnika oraz przedłużył okres tymczasowego aresztowania wnioskodawcy do 14 września 2010 r. Sąd stwierdził, że nie istniały powody do zwolnienia wnioskodawcy oraz że organy śledcze potrzebowały czasu na zakończenie śledztwa. 26 lipca i 6 sierpnia 2010 r. Sąd Apelacyjny przeprowadził rozprawy w celu zbadania, odpowiednio, odwołania pełnomocnika wnioskodawcy oraz odwołania wniesionego przez samego wnioskodawcę od decyzji Sądu Rejonowego z 13 lipca 2010 r. Na pierwszej rozprawie obecny był jedynie prokurator, natomiast w drugiej rozprawie uczestniczyli prokurator, wnioskodawca oraz jego pełnomocnik. Sąd Apelacyjny oddalił oba odwołania i w obu przypadkach utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego. 9 września 2010 r. Sąd Apelacyjny przeprowadził rozprawę w obecności prokuratora i pełnomocnika wnioskodawcy, uwzględnił wniosek organów śledczych oraz przedłużył okres tymczasowego aresztowania wnioskodawcy do 14 listopada 2010 r. Sąd stwierdził, że zarzuty stawiane wnioskodawcy były poważne, nie istniały powody do jego zwolnienia oraz że organy śledcze potrzebowały więcej czasu na zakończenie śledztwa. 1 listopada 2010 r. śledczy postawił wnioskodawcy zarzuty popełnienia kilku dodatkowych czynów w związku z tymi samymi wydarzeniami: naruszenia prywatności komunikacji telefonicznej oraz nielegalnego transferu sprzętu podlegającego kontroli eksportowej, popełnionych w grupie (patrz paragraf 24 poniżej). 12 listopada 2010 r. Sąd Apelacyjny przedłużył okres tymczasowego aresztowania wnioskodawcy do 14 grudnia 2010 r. 14 grudnia 2010 r. sprawa wnioskodawcy została skierowana do Sądu Rejonowego w celu przeprowadzenia rozprawy. 27 kwietnia 2011 r. Sąd Rejonowy skierował sprawę wnioskodawcy do rozpoznania na rozprawie, oddalił wniosek wnioskodawcy o zwolnienie oraz zarządził dalsze stosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania do czasu rozprawy. Sąd wskazał, że wnioskodawcy postawiono zarzut popełnienia poważnego przestępstwa, jest on cudzoziemcem oraz nie posiada stałego miejsca zamieszkania na Ukrainie. Nie określono terminu zakończenia jego tymczasowego aresztowania. 25 sierpnia 2011 r. Sąd Rejonowy oddalił wnioski wnioskodawcy o zwolnienie. Sąd powołał się na uzasadnienie podobne do tego zawartego w decyzji z 27 kwietnia 2011 r. i dodał, że nie ma powodów do określenia terminu zakończenia tymczasowego aresztowania wnioskodawcy, ponieważ jego aresztowanie jest niezbędne do zakończenia rozprawy. 14 października, 24 listopada 2011 r. oraz 11 stycznia 2012 r. Sąd Rejonowy oddalił dalsze wnioski wnioskodawcy o zwolnienie. Sąd powołał się na uzasadnienie podobne do tego zawartego w decyzji z 27 kwietnia 2011 r. 19 marca 2012 r. Sąd Rejonowy uznał wnioskodawcę za winnego stawianych mu zarzutów i skazał go na cztery lata pozbawienia wolności. 7 grudnia 2012 r. Sąd Apelacyjny uchylił wyrok i skierował sprawę do przeprowadzenia dodatkowego śledztwa. Sąd zarządził dalsze stosowanie tymczasowego aresztowania wobec wnioskodawcy bez podania uzasadnienia. 15 stycznia 2013 r. Sąd Rejonowy określił wysokość kaucji dla wnioskodawcy. 16 stycznia 2013 r. wnioskodawca został zwolniony za kaucją. 17 maja 2013 r. Sąd Rejonowy zatwierdził zawartą przez wnioskodawcę ugodę, uznał go za winnego i skazał na dwa lata i osiem miesięcy pozbawienia wolności, zaliczając karę za odbytą w całości w związku z czasem spędzonym przez wnioskodawcę w tymczasowym areszcie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175656", "text": "Skarżący urodził się w 1974 roku i mieszka w Nieżynie w obwodzie czernihowskim. 1 maja 2010 r. skarżący został aresztowany i tymczasowo aresztowany w oczekiwaniu na wynik śledztwa i procesu. 30 kwietnia 2013 r. Sąd w Ałczewsku obwodu ługańskiego uznał skarżącego i jego czterech współoskarżonych za winnych uzbrojonego rozboju popełnionego przez zorganizowaną grupę, bandytyzmu oraz nielegalnego posiadania broni palnej w związku z serią uzbrojonych napadów popełnionych w rejonie perewalskim obwodu ługańskiego. Sąd skazał skarżącego na osiem lat i dziewięć miesięcy pozbawienia wolności, zaliczając na poczet kary okres od 1 maja 2010 r. (daty aresztowania), oraz na przepadek mienia. Zarządził pozostawienie skarżącego w areszcie do czasu rozpatrzenia odwołania. 14 maja 2013 r. siostra skarżącego, działając w roli jego obrońcy z wyboru, odwołała się od wyroku do Ługańskiego Sądu Okręgowego („Sąd Odwoławczy”). Pozostałe strony również wniosły odwołania. Od początku kwietnia 2014 r. uzbrojone grupy zaczęły zajmować budynki urzędowe w obwodach donieckim i ługańskim oraz ogłosiły powstanie samozwańczych podmiotów znanych jako „Doniecka Republika Ludowa” i „Ługańska Republika Ludowa” („DRL” i „ŁRL”). W odpowiedzi 14 kwietnia 2014 r. rząd Ukrainy, który uważa te uzbrojone grupy za organizacje terrorystyczne, autoryzował użycie siły przeciwko nim w formie prawnej „operacji antyterrorystycznej”. W wyniku rozległych działań wojennych, między majem a sierpniem 2015 r. siły rządu ukraińskiego odzyskały część terytorium w obwodach donieckim i ługańskim, ale pewne części tych obwodów pozostają poza kontrolą rządu od tego czasu. Części obwodu ługańskiego niepodlegające pod kontrolę rządu obejmują rejon perewalski, gdzie popełniono przestępstwa, za które skazano skarżącego, Ałczewsk, gdzie skarżący był sądzony i skazany, oraz Ługańsk, gdzie znajdował się Sąd Odwoławczy. W ramach Trójstronnej Grupy Kontaktowej, złożonej z przedstawicieli Ukrainy, Rosji i Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (dalej „OBWE”), uzgodniono zawieszenie broni. Obowiązek przestrzegania zawieszenia broni i wycofania ciężkiej broni z linii kontaktu został utrwalony w Porozumieniach mińskich oraz Pakiecie środków ich wdrożenia z września 2014 r. i lutego 2015 r. Jednak od tego czasu nadal dochodziło do licznych naruszeń zawieszenia broni. W czasie, gdy rozgrywały się wydarzenia wiosny i lata 2014 r., skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym w Starobielsku, położonym w części obwodu ługańskiego, która pozostała pod kontrolą rządu ukraińskiego. Pozostał w tym więzieniu do czasu zwolnienia (patrz punkt 30 poniżej). 6 czerwca 2014 r. Sąd Odwoławczy, który wciąż obradował w Ługańsku, nie rozpatrzył sprawy skarżącego, ponieważ skarżący nie mógł wziąć udziału w rozprawie z powodu konfliktu zbrojnego. Rozprawa w formie wideokonferencji została zaplanowana na 8 sierpnia 2014 r., ale się nie odbyła, ponieważ od 1 sierpnia 2014 r. w budynku Sądu Odwoławczego w Ługańsku odcięto prąd, wodę i łączność telefoniczną. W pewnym momencie wokół tego czasu sędziowie sądu przenieśli się na terytorium kontrolowane przez rząd. Akta sprawy pozostały jednak w budynku sądu w Ługańsku. 2 września 2014 r. Prezes Wyższego Sądu Cywilnego i Karnego, działając na mocy ustawy z 12 sierpnia 2014 r. (patrz punkt 44 poniżej), przekazał jurysdykcję nad sprawami, które normalnie należałyby do kompetencji Sądu w Ałczewsku, do Sądu w Łysyczańsku obwodu ługańskiego („Sąd w Łysyczańsku”), położonego na obszarze kontrolowanym przez rząd. 12 listopada 2014 r. Prezydent Ukrainy wydał dekret określający Siewierodonieck w obwodzie ługańskim, również położony na obszarze kontrolowanym przez rząd, jako siedzibę Sądu Odwoławczego zamiast Ługańska. 25 lutego 2015 r. skarżący złożył skargę do Sądu Odwoławczego na opóźnienie w rozpatrzeniu jego odwołania. 3 marca 2015 r. skarżący złożył podobną skargę do biura Rzecznika Praw Obywatelskich. 27 marca 2015 r. Sąd Odwoławczy poinformował skarżącego, że jego akta sprawy karnej znajdują się w Ługańsku, który nie był pod kontrolą rządu, co uniemożliwiało sądowi rozpatrzenie sprawy. Aby rozwiązać problem, należałoby wprowadzić poprawki do odpowiednich przepisów prawa. 30 marca 2015 r. biuro Rzecznika Praw Obywatelskich odpowiedziało, że nie ma możliwości uzyskania akt spraw z terytorium niepodlegającego pod kontrolę rządu, ale Rzecznik współpracuje z sądami, prokuraturą i innymi organami w celu znalezienia sposobu rozwiązania problemu. W odpowiedzi na kolejną skargę skarżącego, 19 maja 2015 r. Sąd Odwoławczy poinformował go, że nie jest w stanie powiadomić go o stanie postępowania w jego sprawie, ponieważ akta sprawy karnej znajdują się w archiwum sądu w Ługańsku, do którego nie ma dostępu. 21 maja 2015 r. Parlament Ukrainy (Rada Najwyższa) przyjął deklarację, która brzmiała, w zakresie istotnym, następująco:\n„I. Odstąpienie od zobowiązań\n... 2. W związku z uzbrojoną agresją Federacji Rosyjskiej przeciwko Ukrainie, w którą zaangażowane są zarówno regularne Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej, jak i nielegalne uzbrojone grupy kierowane, kontrolowane i finansowane przez Federację Rosyjską, od kwietnia 2014 r. jest prowadzona operacja antyterrorystyczna przez jednostki Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Ukrainy i Sił Zbrojnych Ukrainy na niektórych obszarach obwodów donieckiego i ługańskiego Ukrainy. Operacja antyterrorystyczna stanowi część nienaruszalnego prawa Ukrainy do indywidualnej samoobrony przed agresją na mocy art. 51 Karty Narodów Zjednoczonych. Federacja Rosyjska, która okupuje i sprawuje kontrolę nad niektórymi obszarami obwodów donieckiego i ługańskiego, ponosi pełną odpowiedzialność za przestrzeganie i ochronę praw człowieka na tych terytoriach zgodnie z międzynarodowym prawem humanitarnym i międzynarodowym prawem praw człowieka. 3. Trwająca uzbrojona agresja Federacji Rosyjskiej przeciwko Ukrainie, wraz z zbrodniami wojennymi i zbrodniami przeciwko ludzkości popełnianymi zarówno przez regularne Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej, jak i przez nielegalne uzbrojone grupy kierowane, kontrolowane i finansowane przez Federację Rosyjską, stanowi „wyjątkową sytuację zagrażającą życiu narodu” w rozumieniu ... art. 15 § 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. 4. Aby chronić żywotne interesy społeczeństwa i państwa w odpowiedzi na uzbrojoną agresję Federacji Rosyjskiej, Parlament Ukrainy, Gabinet Ministrów Ukrainy i inne organy muszą podejmować decyzje, które stanowią odstąpienie od pewnych zobowiązań Ukrainy wynikających z Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych oraz Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.\n... 7. 12 sierpnia 2014 r. Parlament Ukrainy przyjął ustawę o wymiarze sprawiedliwości i postępowaniu karnym w związku z operacją antyterrorystyczną. Ustawa zmieniła, na czas trwania operacji antyterrorystycznej, jurysdykcję terytorialną w sprawach należących do sądów znajdujących się na obszarze operacji antyterrorystycznej oraz, w odniesieniu do sytuacji, w których nie jest możliwe przeprowadzenie śledztwa wstępnego na tym obszarze, jurysdykcję śledczą w zakresie przestępstw popełnionych tam. Zastosowanie tej ustawy czyni koniecznym dla Ukrainy odstąpienie od niektórych jej zobowiązań wynikających z art. 14 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych oraz art. 6 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Jednak sądy i organy śledcze nie funkcjonują obecnie na niektórych obszarach obwodów donieckiego i ługańskiego z powodu uzbrojonej agresji Federacji Rosyjskiej i działań grup terrorystycznych wspieranych przez Federację Rosyjską. Dlatego Ukraina musiała zmienić jurysdykcję terytorialną sądów i jurysdykcję śledczą w zakresie przestępstw karnych w warunkach, w których zagrożone jest życie narodu.\n...”\n5 czerwca 2015 r. Stałe Przedstawicielstwo Ukrainy przy Radzie Europy przekazało Sekretarzowi Generalnemu Rady Europy notę dyplomatyczną zawierającą tekst powyższej deklaracji i jej tłumaczenie. 15 czerwca 2015 r. skarżący zwrócił się do Sądu w Łysyczańsku o przywrócenie utraconych akt sprawy (відновлення матеріалів втраченого провадження). 22 czerwca 2015 r. Sąd w Łysyczańsku przeprowadził rozprawę przy obecności prokuratora, ale w nieobecności skarżącego. Prokurator oświadczył, że akta sprawy nie znajdują się na obszarze obwodu ługańskiego kontrolowanym przez rząd ukraiński i dlatego nie jest możliwe dostarczenie sądowi jakichkolwiek materiałów z nich. Sąd stwierdził, że nie ma wystarczających materiałów do przywrócenia akt. Umarł postępowanie w sprawie wniosku, przypominając stronom, że jeśli zostaną dostarczone wystarczające materiały, kwestia przywrócenia może zostać ponownie rozpatrzona. 22 października 2015 r. Sąd Odwoławczy ponownie poinformował skarżącego, że rozpatrzenie jego sprawy wymaga zmian w przepisach prawa. W tym kontekście odesłał do projektu ustawy nr 2930 (patrz punkt 47 poniżej). Pięciokrotnie między majem 2015 r. a lutym 2016 r. skarżący ubiegał się o zwolnienie, argumentując, że jego zatrzymanie jest niezgodne z prawem, ponieważ jego wyrok nie jest prawomocny i „nigdy nie stanie się prawomocny”. Sąd w Starobielsku obwodu ługańskiego odrzucił wnioski skarżącego o zwolnienie, stwierdzając, że wbrew jego twierdzeniom istniały wystarczające podstawy prawne do kontynuowania jego zatrzymania, ponieważ został skazany, a jego sprawa była rozpatrywana przez Sąd Odwoławczy. Najnowsza z tych decyzji została podjęta 25 lutego 2016 r. Nie przysługiwało od nich odwołanie. 30 grudnia 2016 r. skarżący zwrócił się do Sądu Odwoławczego o zwolnienie na mocy ustawy z 26 listopada 2015 r. (patrz punkt 46 poniżej). 18 marca 2016 r. Sąd w Łysyczańsku zwolnił skarżącego. Uznał, że ponieważ był przetrzymywany w areszcie śledczym od 1 maja 2010 r., na mocy ustawy z 26 listopada 2015 r. można uznać, że już odbył karę. Prokuratura regionalna odwołała się, argumentując, że wyrok skarżącego nie stał się prawomocny, ponieważ jego krajowe akta sprawy pozostały niedostępne na obszarze niekontrolowanym przez rząd, a odwołania od jego wyroku były wciąż rozpatrywane przez Sąd Odwoławczy. Zdaniem prokuratury, z zastosowania nowego prawa mogą skorzystać tylko skazani, których wyroki stały się prawomocne. W przeciwieństwie do tego, ci, których wyroki nie były prawomocne, mogli zostać zwolnieni dopiero wtedy, gdy okres ich zatrzymania przekroczył połowę maksymalnej kary za przestępstwo, o które byli oskarżeni. Ponieważ skarżący był oskarżony o przestępstwa, w szczególności o bandytyzm i rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia, za które maksymalna kara wynosiła piętnaście lat pozbawienia wolności (patrz punkt 41 poniżej), i odbył znacznie mniej niż połowę tego okresu, nie mógł zostać zwolniony. 24 maja 2016 r. Sąd Odwoławczy utrzymał w mocy postanowienie Sądu w Łysyczańsku z 18 marca 2016 r. (patrz punkt 30 powyżej). Po przekazaniu sprawy rządowi pozwanemu, 11 sierpnia 2016 r. prokuratura regionalna poinformowała biuro Pełnomocnika Rządu, że oprócz skarżącego w aresztach śledczych regionu nadal przetrzymywanych jest siedem innych osób, przeciwko którym toczyły się postępowania karne, ale których akta spraw znajdowały się na obszarach niekontrolowanych przez rząd. Prokuratura oświadczyła, że zwróciła się o pomoc do policji w zebraniu dokumentacji niezbędnej do przywrócenia odpowiednich akt. Praca ta pozwoliła prokuraturze zebrać wystarczający materiał, aby zwrócić się do sądów o rozpatrzenie sprawy przeciwko jednej z tych osób. Prace trwały w zakresie dwóch innych oskarżonych. Poproszono również o pomoc Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża, który działał zarówno na obszarach kontrolowanych przez rząd, jak i niekontrolowanych, w ułatwieniu transferu akt z budynku Sądu Odwoławczego w Ługańsku. Na dzień ostatnich informacji udostępnionych Sądowi (19 stycznia 2017 r.), odwołanie skarżącego od wyroku pozostawało w toku przed Sądem Odwoławczym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177228", "text": "Skarżący urodził się w 1978 roku i mieszka w Minneapolis, w stanie Minnesota, USA. 24 lipca 2009 r. Skarżący i S. (obywatelka Ukrainy) wzięli ślub w Minneapolis. 28 sierpnia 2009 r. urodził się tam ich syn, M. Rodzina mieszkała w Minneapolis. Na nazwisko M. wydano paszport USA. 10 maja 2010 r. S. uzyskała status stałego rezydenta w USA. W czerwcu 2011 r. rodzina przybyła na Ukrainę na wakacje i w celu odwiedzenia krewnych S. 13 lipca 2011 r. Skarżący powrócił sam do USA. Dziecko pozostało z S. na Ukrainie. W maju 2012 r. wygasła karta stałego rezydenta USA należąca do S. W czerwcu 2012 r. Skarżący wszczął postępowanie przed Sądem Rodzinnym 4. Okręgu Sądowego w Minnesocie („Sądem Okręgowym w Minnesocie”), domagając się rozwiązania małżeństwa i wyłącznej opieki nad M. W toku postępowania S. wyraziła zgodę na rozwiązanie małżeństwa. Twierdziła jednak, że Sąd Okręgowy w Minnesocie nie ma jurysdykcji w sprawie opieki nad M. na mocy Statutów Minnesoty §518D.201, ponieważ dziecko przebywało na Ukrainie przez okres dłuższy niż sześć kolejnych miesięcy. W lipcu 2012 r. Skarżący spędził wakacje na Ukrainie z S. i M. 14 sierpnia 2012 r. Skarżący zwrócił się do Ministerstwa Sprawiedliwości Ukrainy z wnioskiem o nakazanie powrotu M. z Ukrainy do USA zgodnie z Konwencją haską z 25 października 1980 r. o cywilnych aspektach uprowadzenia dziecka za granicę („Konwencją haską” – patrz poniższy paragraf 37). 24 września 2012 r. Sąd Okręgowy w Minnesocie rozwiązał małżeństwo między Skarżącym a S. Sąd odłożył rozstrzygnięcie kwestii opieki nad M., stwierdzając, że nie ma jurysdykcji w tej sprawie na mocy Statutów Minnesoty §518D.201. 19 marca 2013 r. Czernihowski Regionalny Oddział Państwowej Służby Migracyjnej Ukrainy wydał certyfikat stwierdzający posiadanie przez M. obywatelstwa Ukrainy na mocy art. 7 § 1 ustawy o obywatelstwie z 2001 r. 10 kwietnia 2013 r. Czernihowski Główny Wydział Sprawiedliwości, działając w interesie Skarżącego, wniósł pozew do Sądu Rejonowego Desniańskiego w Czernihowie („Sądu Rejonowego Desniańskiego”), twierdząc, że M. został bezprawnie zatrzymany na Ukrainie i musi zostać zwrócony do USA zgodnie z Konwencją haską. Skarżący złożył wyjaśnienie, że spodziewał się, iż S. i M. wrócą z Ukrainy do USA 16 sierpnia 2011 r.; S. zmieniła jednak swoje plany i postanowiła pozostać z M. na Ukrainie po tej dacie. Podczas rozpraw Skarżący oświadczył, że jest gotów pokryć koszty podróży zarówno dla dziecka, jak i matki, jeśli ta druga zostałaby zobowiązana towarzyszyć dziecku w podróży do USA. S. wniosła sprzeciw, twierdząc, że to Skarżący poprosił ją o pozostanie na Ukrainie z dzieckiem po 16 sierpnia 2011 r. W tym zakresie S. oświadczyła, że 9 sierpnia 2011 r. Skarżący wysłał jej z Minneapolis cztery paczki zawierające wszystkie jej rzeczy osobiste oraz rzeczy M., w tym zabawki i ubrania. Skarżący przesłał jej również zaświadczenie o szczepieniach M. w celu przyjęcia dziecka do placówki opiekuńczej na Ukrainie. W lipcu 2012 r., mimo wszczęcia przez Skarżącego postępowania rozwodowego w USA, S. zgodziła się spędzić wakacje z nim i ich synem na Ukrainie, próbując przywrócić dobre relacje. Ponadto złożyła wyjaśnienie, że Skarżący przybył na Ukrainę w 2013 r. i przebywał tam przez znaczny okres, ale nie próbował spotkać się z dzieckiem. S. zatem twierdziła, że nie doszło do faktycznego uprowadzenia dziecka ani bezprawnego zatrzymania, które wymagałoby nakazu powrotu na mocy Konwencji haskiej. 19 czerwca 2013 r. Sąd Rejonowy Desniański uznał, że M. przybył na Ukrainę za zgodą obojga rodziców, ale później matka zatrzymała dziecko na Ukrainie bez zgody ojca. Sąd uznał, że takie zatrzymanie było bezprawne w rozumieniu Konwencji haskiej i że dziecko powinno zostać zwrócone do kraju jego zwykłego pobytu, USA. Żaden wyjątek przewidziany w Konwencji haskiej nie miał zastosowania. Biorąc pod uwagę ustne zapewnienia Skarżącego, sąd uznał, że nie istnieją obiektywne przeszkody, aby matka towarzyszyła dziecku w podróży do USA i rozstrzygnęła spór o opiekę przed sądami tego kraju. W sentencji wyroku sąd nakazał, aby M. został zwrócony do USA – pod adres domowy ojca w Minneapolis – określając, że w podróży dziecku powinien towarzyszyć oboje rodziców. 2 lipca 2013 r. Sąd Rejonowy Desniański wydał dodatkowe orzeczenie stwierdzające, że jeśli dziecko nie zostanie zwrócone dobrowolnie, S. zostanie zobowiązana do przekazania dziecka Skarżącemu pod jego adres domowy w Minneapolis. S. odwołała się od tych orzeczeń, utrzymując, że nie doszło do uprowadzenia ani bezprawnego zatrzymania dziecka oraz że w każdym razie istniały podstawy do zastosowania wyjątku przewidzianego w art. 13 lit. b Konwencji haskiej (patrz poniższy paragraf 37) w odniesieniu do ryzyka wyrządzenia dziecku krzywdy psychicznej i umieszczenia go w sytuacji nie do zniesienia. 13 sierpnia 2013 r. Miejskie Centrum Usług Społecznych dla Rodzin, Dzieci i Młodzieży w Czernihowie wydało certyfikat zawierający opinię ich psychiatry, że M. jest „dobrze osadzony na Ukrainie i, biorąc pod uwagę silną więź między dzieckiem a matką oraz konieczność uniknięcia wyrządzenia dziecku traumy psychicznej, nie byłoby właściwe przenoszenie dziecka do innego miejsca zamieszkania”. 14 sierpnia 2013 r. Czernihowski Sąd Apelacyjny („Sąd Apelacyjny”) uchylił orzeczenia z 19 czerwca i 2 lipca 2013 r. (patrz powyższe paragrafy 20 i 21) i oddalił powództwo Skarżącego jako nieuzasadnione. Sąd uznał, że istnieje poważne ryzyko, że powrót M. do USA narazi go na szkodę psychiczną lub w inny sposób umieści go w sytuacji nie do zniesienia, jak to przewiduje art. 13 lit. b Konwencji haskiej. W tym zakresie Sąd Apelacyjny stwierdził, że M. całkowicie zadomowił się w nowym środowisku, ponieważ mieszkał na Ukrainie od czerwca 2011 r. M. zawsze mieszkał z matką i istniały między nimi bliskie więzi. Nie istniała realna możliwość, aby matka towarzyszyła M. w podróży do USA i pozostała w pobliżu niego w tym kraju. Ponadto Sąd Apelacyjny zauważył, że Skarżący nie dostarczył żadnych informacji dotyczących jego rzeczywistego miejsca zamieszkania w USA, obecnych warunków życia ani poziomu dochodów. 20 listopada 2013 r. Wyższy Sąd Specjalizowany Ukrainy ds. Karnych i Cywilnych („Sąd Kasacyjny”) uchylił decyzję z 14 sierpnia 2013 r. (patrz powyższy paragraf 24) i utrzymał w mocy orzeczenia Sądu Rejonowego Desniańskiego z 19 czerwca i 2 lipca 2013 r. (patrz powyższe paragrafy 20 i 21), stwierdzając, że były one dobrze uzasadnione i zostały podjęte zgodnie z wymogami Konwencji haskiej. Uznał twierdzenia dotyczące ryzyka narażenia M. na szkodę psychiczną za nieprzekonujące. 26 listopada 2013 r. Sąd Rejonowy Desniański wydał nakaz egzekucyjny w odniesieniu do swoich orzeczeń z 19 czerwca i 2 lipca 2013 r. Tego samego dnia prawnik S. skontaktował się z Ambasadą USA w Kijowie i zapytał o ubieganie się o wizę USA w konkretnych okolicznościach. 27 listopada 2013 r. Desniański Rejonowy Wydział Państwowej Służby Komorniczej wszczął postępowanie egzekucyjne, w wyniku czego na S. nałożono grzywny za niewykonanie nakazu powrotu. W lutym 2014 r. S. złożyła wniosek do Sądu Najwyższego o ponowne rozpatrzenie sprawy z powodu rozbieżnego stosowania Konwencji haskiej w postępowaniu kasacyjnym, co skutkowało niespójną praktyką sądową. 28 kwietnia 2014 r. Sąd Kasacyjny uznał wniosek za dopuszczalny i przekazał sprawę do Sądu Najwyższego. 18 czerwca 2014 r. Sąd Najwyższy rozpatrzył wniosek S. o ponowne rozpatrzenie decyzji Sądu Kasacyjnego z 20 listopada 2013 r. (patrz powyższy paragraf 25) z powodu rozbieżnego stosowania prawa przez sądy kasacyjne. Po zbadaniu krajowej praktyki sądowej Sąd Najwyższy stwierdził, że art. 3, 12 i 13 Konwencji haskiej (patrz poniższy paragraf 37) były stosowane rozbieżnie. Określił zasady, które muszą być przestrzegane przy interpretacji i stosowaniu tych przepisów. W odniesieniu do niniejszej sprawy Sąd Najwyższy stwierdził, że sądy krajowe nie zastosowały przepisów w prawidłowy sposób. W szczególności nie zajęto jasnego stanowiska w kwestii, czy zabranie lub zatrzymanie dziecka było bezprawne, a jeśli tak – od jakiego momentu stało się bezprawne, ani czy ojciec wyraził zgodę lub później przyzwolił na zatrzymanie dziecka, ani czy istniały fakty wykazujące, że dziecko zadomowiło się w obecnym środowisku. Sąd Najwyższy uchylił decyzję z 20 listopada 2013 r. i przekazał sprawę do Sądu Kasacyjnego do ponownego rozpatrzenia. 30 lipca 2014 r. Sąd Kasacyjny uchylił decyzję Sądu Apelacyjnego z 14 sierpnia 2013 r. (patrz powyższy paragraf 24) z powodu naruszenia przez Sąd Apelacyjny zasad proceduralnych i niewyjaśnienia wszystkich istotnych faktów. Sprawa została przekazana do Sądu Apelacyjnego. 5 września 2014 r. Sąd Apelacyjny uznał, że nie było sporu co do zabrania dziecka, ponieważ ojciec skarżył się jedynie na bezprawne zatrzymanie dziecka na Ukrainie. Następnie Sąd Apelacyjny rozpatrzył zaktualizowane wyjaśnienia Skarżącego, w których nie twierdził już, że zatrzymanie dziecka było bezprawne od 16 sierpnia 2011 r., lecz raczej od 20 czerwca 2012 r., czyli daty, gdy po raz pierwszy wyraził sprzeciw co do zatrzymania dziecka na Ukrainie. Ustalono również, że w sierpniu 2011 r. Skarżący wysłał na Ukrainę paczki zawierające rzeczy dziecka. W odniesieniu do okresu rozpoczynającego się 20 czerwca 2012 r. Sąd Apelacyjny uznał, że Skarżący nadal wyrażał zgodę na zatrzymanie dziecka na Ukrainie, ponieważ przed złożeniem wniosku na mocy Konwencji haskiej nie było wyraźnego sprzeciwu w tej kwestii. Sąd Apelacyjny ustalił, że 20 czerwca 2012 r. pozew rozwodowy Skarżącego został doręczony przedstawicielowi S. W tym pozwie Skarżący domagał się również ustalenia wyłącznej opieki nad dzieckiem; jednakże roszczenie to nie oznaczało, że Skarżący nie zgadzał się na dalszy pobyt dziecka na Ukrainie. Co więcej, w lipcu 2012 r. Skarżący spędził wakacje z S. i M. na Ukrainie, a w sierpniu 2012 r., po powrocie do USA, przesłał zaświadczenie o szczepieniach M., aby ułatwić przyjęcie M. do placówki opiekuńczej na Ukrainie. Sąd Apelacyjny uznał, że w tych okolicznościach Skarżący przysługiwały prawa opiekuńcze w stosunku do M. i nie wykazał, że te prawa zostały naruszone. Z tych powodów zatrzymanie dziecka w tym okresie nie mogło zostać uznane za bezprawne w rozumieniu Konwencji haskiej. Sąd Apelacyjny stwierdził następnie, że nawet przy założeniu, że doszło do bezprawnego zatrzymania dziecka, wniosek o powrót mógł zostać odrzucony na podstawie przepisów art. 12, 13 i 20 Konwencji haskiej (patrz poniższy paragraf 37). Sąd Apelacyjny przeanalizował dowody dotyczące miejsca pobytu dziecka na Ukrainie oraz opieki społecznej i medycznej świadczonej mu na Ukrainie i stwierdził, że M. zapewniono wszystkie warunki niezbędne do jego właściwego rozwoju. Na podstawie przedstawionych dowodów i biorąc pod uwagę ogólny okres, przez który dziecko mieszkało na Ukrainie, Sąd Apelacyjny uznał, że M. całkowicie zadomowił się w obecnym środowisku. Uznał również, że powrót M. do USA bez matki – która nie miała już podstaw prawnych do wjazdu i zamieszkania w USA – nie leżałby w najlepszym interesie dziecka. Sąd Apelacyjny zatem uchylił orzeczenia Sądu Rejonowego Desniańskiego z 19 czerwca i 2 lipca 2013 r. (patrz powyższe paragrafy 20 i 21) i oddalił powództwo Skarżącego jako nieuzasadnione. 4 grudnia 2014 r. Sąd Kasacyjny oddalił odwołania w kwestiach prawnych wniesione przez Skarżącego i Ministerstwo Sprawiedliwości oraz utrzymał w mocy decyzję z 5 września 2014 r. (patrz powyższe paragrafy 31–33).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174965", "text": "W latach 1991 i 1992 serbskie siły paramilitarne przejęły kontrolę nad około jedną trzecią terytorium Chorwacji i proklamowały tak zwaną „Serbski Autonomiczny Region Krajina” (Srpska autonomna oblast Krajina, dalej „Krajina”). Część rodziny Zdjelar – ojciec Milan, matka Anđelija, córka Dragica (trzeci skarżący) oraz synowie Janko (pierwszy skarżący), Slavko (ósmy skarżący) i Čedo (dziewiąty skarżący) – mieszkała w Crni Potok, wsi położonej w Krajinie. Na początku sierpnia 1995 roku władze chorwackie ogłosiły kampanię operacji wojskowej mającej na celu odzyskanie kontroli nad Krajiną. Operacja otrzymała kryptonim „Burza” i trwała od 4 do 7 sierpnia 1995 roku. Przed tą akcją zdecydowana większość ludności Krajiny uciekła z Chorwacji, początkowo do Bośni i Hercegowiny, ale później wielu z nich wyjechało, aby zamieszkać w Serbii. Niektórzy wrócili do Chorwacji po wojnie. Liczbę osób, które uciekły, szacuje się na od 100 000 do 150 000. 11 października 2001 roku pewien S.K. złożył w Prokuraturze Krajowej (Državno odvjetništvo Republike Hrvatske, dalej „SAO”) list osób zabitych podczas i po operacji „Burza”. Milan Zdjelar, ojciec skarżących, znajdował się na tej liście, a obok jego nazwiska była notatka, że został postrzelony w głowę i nogę 8 sierpnia 1995 roku przez członków brygady „Tygrysy” armii chorwackiej. 16 października SAO przekazało tę listę do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. 25 października 2001 roku policja w Gvozd sfotografowała miejsce grobu Milana Zdjelara. 29 października 2001 roku policja w Gvozd przesłuchała Dragicę Zdjelar, trzecią skarżącą, która powiedziała, że jej ojciec został zabity 8 sierpnia 1995 roku w Crni Potok. W nieokreślonym dniu w 2002 roku ciało Milana Zdjelara zostało ekshumowane, a sekcja zwłok została przeprowadzona w szpitalu Šalata w Zagrzebiu 20 września 2002 roku. Przyczyny śmierci nie ustalono, a jedynym odnotowanym urazem był złamany obojczyk. 23 marca 2004 roku policja w Gvozd ponownie przesłuchała Dragicę Zdjelar. Powiedziała, że spośród członków jej rodziny tylko ona i jej ojciec pozostali w Crni Potok po rozpoczęciu operacji „Burza”. 8 sierpnia 1995 roku około godziny 12:50 siedziała z ojcem Milanem przed ich domem, położonym na wzgórzu w Crni Potok, około sto metrów od nieutwardzonej drogi głównej. Na tej drodze pojawił się wojskowy pojazd transportowy, jadący ze strony wsi Gojkovac. Gdy zrównał się z ich domem, pojazd zatrzymał się, a trzech żołnierzy ubranych w mundury maskujące wysiadło i zaczęło iść w stronę niej i jej ojca. Wtedy jej ojciec powiedział, że nie chce czekać na żołnierzy, ale ucieknie do lasu. Gdy zaczął biec, ona podążyła za nim, a potem usłyszała trzy strzały. Ukryła się w trawie i widziała, jak jej ojciec został postrzelony dwa razy, w klatkę piersiową i nogę. Zmarł niedługo potem. Żołnierze wrócili do pojazdu i pojechali w kierunku Topusko. Żołnierze, którzy zabili jej ojca, byli z brygady „Tygrysy”. Ukrywała się w lesie przez dwa dni, podczas gdy jej ojciec leżał martwy w trawie. Gdy wróciła z lasu, zgłosiła sprawę armii chorwackiej i otrzymała jedzenie od niektórych żołnierzy, którzy również pochowali jej ojca. 24 marca 2004 roku policja w Gvozd przesłuchała Anđeliję Zdjelar, która nie miała istotnych informacji do przekazania im na temat okoliczności, w jakich zginął jej mąż. 9 kwietnia 2004 roku Komenda Policji Sisacko-Moslawińskiej (Policijska uprava sisačko-moslavačka) wysłała raport do Powiatowego Prokuratora w Sisaku (Županijski državni odvjetnik Sisak), stwierdzając, że Dragica Zdjelar twierdziła, że 8 sierpnia 1995 roku jej ojciec Milan Zdjelar został zabity przez chorwackich żołnierzy, członków brygady „Tygrysy”. 29 lipca 2005 roku Prokuratura Krajowa wydała dokument dotyczący zapytań w sprawie zabójstw cywilów w latach 1991–1995. Dokument był skierowany do powiatowych prokuratur, które zostały poinstruowane, aby przeanalizowały wszystkie zebrane do tej pory informacje dotyczące zabójstw cywilów w tym okresie i skoncentrowały swoje działania na identyfikacji sprawców oraz gromadzeniu odpowiednich dowodów w celu wszczęcia postępowania karnego. 26 września 2005 roku skarżący i ich matka złożyli zawiadomienie o przestępstwie w SAO w związku ze śmiercią Milana Zdjelara, kwalifikując czyn jako zbrodnię wojenną przeciwko cywilowi i twierdząc, że ofiara była pochodzenia serbskiego, nieuzbrojona i nigdy nie była zaangażowana w żadną działalność wojskową podczas wojny w Chorwacji. 29 września 2005 roku SAO przekazało sprawę do Powiatowej Prokuratury w Sisaku, prosząc o zbadanie zabójstwa Milana Zdjelara. Między październikiem 2005 a lutym 2007 roku Prokuratura Krajowa kilkakrotnie pytała policję o postępy w śledztwie. Za każdym razem policja odpowiadała, że nie było żadnych postępów. W nieokreślonym terminie policja zwróciła się do Zarządu Żandarmerii Wojskowej (Uprava Vojne Policije, dalej „MOP”) o informacje dotyczące zabójstwa Milana Zdjelara. 7 lutego 2007 roku MOP odpowiedział, że nie posiada istotnych informacji. Zostało to przekazane do Prokuratury w Sisaku 13 lutego 2007 roku. Kilka razy między wrześniem 2007 a lipcem 2008 roku Prokuratura Krajowa pytała policję o postępy w śledztwie. Za każdym razem policja odpowiadała, że nie było żadnych postępów. 9 października 2008 roku Prokuratura Krajowa wydała instrukcję w sprawie wdrażania Kodeksu karnego i Kodeksu postępowania karnego do powiatowych prokuratur, w której wskazała, że kontrola pracy tych urzędów ujawniła dwa główne problemy: możliwą stronniczość osób zaangażowanych w toczące się postępowania w wyniku przynależności etnicznej ofiar lub sprawców; oraz problem procesów zaocznych. Instrukcja opowiadała się za bezstronnym śledztwem we wszystkich zbrodniach wojennych, niezależnie od przynależności etnicznej osób zaangażowanych, czy to ofiar, czy sprawców, i podkreślała obowiązki osób pracujących dla prokuratury w tym zakresie. 30 grudnia 2008 roku Prokuratura w Sisaku zwróciła się do Wydziału Śledczego Sądu Powiatowego w Sisaku o przesłuchanie Dragicy Zdjelar. Prośba ta została spełniona 25 marca 2009 roku, gdy sędzia śledczy tego sądu zebrał od niej zeznania. Dragica Zdjelar powtórzyła swoje wcześniejsze zeznanie. 11 maja 2009 roku policja przesłuchała F.O. i F.K., obu sąsiadów rodziny Zdjelar w Crni Potok. F.K. potwierdził, że to żołnierze armii chorwackiej przybyli do wsi, gdy zabito Milana Zdjelara. Nie mieli innych istotnych informacji o możliwych sprawcach. 12 maja 2009 roku policja poinformowała Prokuraturę w Sisaku, że zwróciła się do Ministerstwa Obrony o informacje dotyczące członków 153 brygady armii chorwackiej, którzy przybyli do Crni Potok po operacji „Burza” i zabójstwie Milana Zdjelara. 20 lipca 2009 roku Ministerstwo Obrony poinformowało policję, że Milan Zdjelar został pochowany przez członków 153 brygady armii chorwackiej, która była pod dowództwem osoby o imieniu M., i dostarczyło listę wszystkich członków tej brygady o tym imieniu. Jeden z nich, M.Š., już zmarł. Między 26 stycznia a 3 lutego 2010 roku policja przesłuchała pięciu byłych chorwackich żołnierzy, A.A., B.J., N.S., G.G. i M.T., wszystkich członków Pierwszej Brygady armii chorwackiej, zwanej również „Tygrysami”. Żaden z nich nie miał żadnej wiedzy o zabójstwie M.Z. ani żadnych innych cywilów podczas operacji „Burza”. 15 lutego 2010 roku, w odpowiedzi na zapytanie SAO, Prokuratura w Sisaku sporządziła krótki raport w sprawie. Nie było znaczących postępów. 9 i 16 marca 2010 roku policja przesłuchała M.J., M.L. i M.M., członków mniejszych jednostek wojskowych należących do 153 brygady armii chorwackiej. M.J., były członek jednostki inżynieryjnej, powiedział, że jego jednostka liczyła od trzech do pięciu żołnierzy i nigdy nie był świadkiem zabójstwa żadnych cywilów przez żadnego z nich. M.L., były dowódca logistyki w jednostce artyleryjskiej, oświadczył, że jego jednostka nigdy nie spotkała żadnych cywilów w żadnym momencie podczas operacji „Burza”, z wyjątkiem kilku w Topusko, którym dali jedzenie i picie. Większość wsi, przez które przechodzili, nie miała znaków z nazwami. Nie miał im żadnych informacji do przekazania na temat zabójstwa Milana Zdjelara. M.M. był żołnierzem w jednostce pod dowództwem I.P., a mniejsza jednostka, do której należał, była pod dowództwem K. M.M. nie miał żadnych informacji do przekazania im na temat zabójstwa Milana Zdjelara i zaprzeczył jakimkolwiek zaangażowaniu jego jednostki w zabójstwa cywilów podczas operacji „Burza”. Kilka razy między majem a grudniem 2011 roku Prokuratura Krajowa pytała policję o postępy w śledztwie. Za każdym razem policja odpowiadała, że nie było żadnych postępów. W osobnym rozwoju wypadków, 8 października 2012 roku, Ž.L., który był członkiem brygady „Tygrysy” przez około miesiąc w 1994 roku, po czym został przeniesiony do Trzeciego Batalionu, złożył zawiadomienie o przestępstwie w SAO przeciwko P.M. – ministrowi ds. weteranów wojennych – i innym za rzekome nadużycie władzy. W tym zawiadomieniu Ž.L. wspomniał o zabójstwie cywila lub cywilów w Crni Potok, kilka dni po operacji „Burza”. Twierdził, że przestępstwo to było „tolerowane przez dowództwo Trzeciego Batalionu (bojna) Pierwszej Brygady Armii Chorwackiej („gbr.” co oznacza „gardijska brigada”), której dowódcą był M.A. 2 listopada 2012 roku SAO przekazało te informacje do Prokuratury w Sisaku, która przekazała je policji 14 listopada 2012 roku. 22 listopada 2012 roku policja przesłuchała Ž.L. Powiedział, że podczas operacji „Burza” batalion był we wsi Krznarić, a następnie przeszedł do Crni Potok. Osoba odpowiedzialna za logistykę, o imieniu M., przyprowadziła cywila, mówiąc, że jest „četnikiem” (obraźliwe określenie na nacjonalistę serbskiego lub członka serbskich sił paramilitarnych). Ž.L. szczegółowo opisał tego mężczyznę. Wkrótce przybyli wicedowódca P.Z. i dowódca Trzeciej Kompanii (satnija) J.M. i zabrali mężczyznę gdzieś ze sobą. P.Z. i J.M. wrócili po około dwudziestu minutach, a gdy zapytano o miejsce pobytu zabranego mężczyzny, P.Z. odpowiedział, że „popłynął rzeką”. Po pewnym czasie usłyszeli strzały na szczycie wzgórza nad nimi. Ž.L. i inny żołnierz, M.T., zaczęli iść na szczyt tego wzgórza i doszli do domu, gdzie stała płacząca starsza kobieta. W domu nie było nikogo, ale na polu około dwadzieścia metrów dalej znaleźli starszego mężczyznę leżącego na brzuchu z ranami postrzałowymi w plecy i głowę. Obok niego leżała broń. Mężczyzna z logistyki powiedział, że strzelił mu w głowę, aby „skrócić jego cierpienie”. Ž.L. wyraził swoją dezaprobatę dla zachowania chorwackich żołnierzy wobec swojego dowódcy Ž.M. Później dowiedział się, że starsza kobieta, którą spotkali przed jej domem, również została zabita. 13 grudnia 2012 roku policja ponownie przesłuchała Dragicę Zdjelar. Powtórzyła w istocie swoje wcześniejsze zeznanie i podała również opis dwóch żołnierzy, którzy zabili jej ojca. W trakcie 2013 roku kilka krótkich raportów na temat rzekomo podjętych działań zostało sporządzonych przez policję i Powiatową Prokuraturę w Sisaku. 10 lipca 2013 roku SAO wysłało do Powiatowej Prokuratury w Sisaku pismo Ž.L., w którym twierdził, że był świadkiem zabójstwa cywilów w Crni Potok, które było zarówno zachęcane, jak i popełniane przez oficerów dowodzących Trzecim Batalionem (bojna) Pierwszej Brygady Armii Chorwackiej. 16 października 2013 roku Powiatowa Prokuratura w Zagrzebiu wysłała wezwania do Dragicy Zdjelar, F.O. i Ž.L. na 19 i 20 listopada 2013 roku. 11 listopada 2013 roku Ž.L. poinformował Powiatową Prokuraturę w Sisaku, że ze względu na problemy zdrowotne nie będzie w stanie przyjechać do Sisaku sam. Poprosił o zorganizowanie transportu do Sisaku lub o przesłuchanie go w Karlovacu, gdzie mieszkał. W kolejnym liście napisanym tego samego dnia stwierdził, że niektórzy policjanci przesłuchali go 22 listopada 2012 roku i doszli do wniosku, że „dostarczone przez niego informacje nie prowadzą do wniosku, że popełniono przestępstwo”. Ponadto odniósł się do listu z Prokuratury w Zagrzebiu z 28 maja 2013 roku stwierdzającego, że „zarzuty zawarte w jego zażaleniach i zawiadomieniach o przestępstwie były bezzasadne”. 19 listopada 2013 roku Powiatowa Prokuratura w Zagrzebiu zebrała zeznania od Dragicy Zdjelar, a 26 lutego 2014 roku od F.O. Oboje powtórzyli swoje wcześniejsze zeznania. Wydaje się, że 1 grudnia 2014 roku Prokuratura w Sisaku wysłała e-mailem wezwanie do Ž.L., wymagające od niego złożenia zeznania w sprawie zabójstw w Crni Potok w 1995 roku. 6 grudnia 2014 roku Ž.L. odesłał notatkę do Prokuratury, odnoszącą się do wezwania i stwierdzającą, że odmawia złożenia jakichkolwiek zeznań ze względu na problemy zdrowotne, upływ czasu oraz fakt, że w rzeczywistości nie był świadkiem żadnych przestępstw i że jego wcześniejsze zarzuty w tym zakresie były bezzasadne. Twierdził również, że odmówiono mu praw w związku z jego leczeniem medycznym. 31 grudnia 2014 roku Prokuratura Krajowa przekazała notatkę Ž.L. do Powiatowej Prokuratury w Sisaku. 5 czerwca 2015 roku śledztwo w sprawie licznych ofiar zabitych na szerszym terenie powiatu sisackiego przez nieznanych sprawców podczas operacji „Burza” zostało przydzielone Powiatowej Prokuraturze w Osijeku (dalej „OCSAO”). 13 lipca 2016 roku OCSAO, powołując się na zeznanie Ž.L. złożone na policji, zwróciło się do Ministerstwa Obrony o informacje o miejscu pobytu osób nazwanych przez Ž.L., w szczególności P.J., J.M., osoby o pseudonimie M. oraz osoby, która była odpowiedzialna za logistykę w brygadzie „Tygrysy”. 23 listopada 2016 roku OCSAO zwróciło się do policji w Sisaku o przeprowadzenie przesłuchań z jedną F.K., która prawdopodobnie miała informacje o mężczyznach, którzy zabili Milana Zdjelara; o przesłuchanie B.J., A.A., N.S., G.G. i M.T., członków brygady „Tygrysy”, którzy byli w Crni Potok podczas operacji „Burza”, w sprawie ich miejsca pobytu podczas operacji; o zlokalizowanie trzech dowódców jednostki armii chorwackiej, której członkowie rzekomo pochowali Milana Zdjelara 10 sierpnia 1995 roku i których imiona zaczynały się na M, a mianowicie M.J., M.L. i M.M.; oraz o ponowne przesłuchanie D.Z., M.V., N.M., D.V, J.V. i M.B., wszystkich mieszkańców Crni Potok. 20 grudnia 2016 roku policja poinformowała OCSAO, że F.K., N.M., M.B. i J.V. zmarli. W Crni Potok było również kilka osób o imieniu M.V. i D.V. 29 grudnia 2016 roku policja przesłuchała G.G. i N.S., byłych członków brygady „Tygrysy”. G.G. powiedział, że możliwe, że brygada przechodziła przez Crni Potok podczas operacji „Burza”, ale nie widzieli żadnych cywilów. Powiedział również, że B.J., N.S. i M.T. byli częścią grupy patrolowej (izviđačka desetina). N.S. powiedział, że brygada „Tygrysy” nie zabiła ani nie aresztowała żadnych cywilów ani żołnierzy podczas operacji „Burza”. 11 stycznia 2017 roku Ministerstwo Obrony poinformowało policję o miejscu pobytu M.J., M.L. i M.M. 16 stycznia 2017 roku policja przesłuchała A.A., który był członkiem grupy patrolowej brygady „Tygrysy”. Powiedział, że jego grupa nie była w Crni Potok podczas operacji „Burza” i nie wiedział również, czy brygada „Tygrysy” tam była. 24 kwietnia 2004 roku skarżący i ich matka wnieśli powództwo cywilne przeciwko Państwu do Sądu Rejonowego w Gvozd, domagając się odszkodowania w związku ze śmiercią ich ojca. Powództwo oparli na ustawie o odpowiedzialności z 2003 roku. Powództwo zostało oddalone 14 lipca 2005 roku. Wyrok ten został utrzymany w mocy na skutek odwołania przez Sąd Powiatowy w Sisaku 18 czerwca 2009 roku oraz przez Sąd Najwyższy 5 października 2011 roku. Sądy krajowe uznały, że roszczenie o odszkodowanie zostało złożone po upływie ustawowego terminu przedawnienia określonego w prawie regulującym przyznawanie odszkodowań w postępowaniu cywilnym. Następna skarga konstytucyjna wniesiona przez skarżących została oddalona 5 czerwca 2012 roku.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175180", "text": "W nieznanej dacie maja 2003 r. skarżący napisali list do najwyższych władz Dystryktu Brczko (BD), a mianowicie do Międzynarodowego Nadzorcy Dystryktu Brczko, Przewodniczącego Zgromadzenia Dystryktu Brczko i Gubernatora Dystryktu Brczko, podczas gdy procedura powołania dyrektora wieloetnicznej publicznej stacji radiowej Dystryktu Brczko była jeszcze w toku. W liście wyrazili swoje zaniepokojenie procedurą powołania dyrektora wieloetnicznej publicznej stacji radiowej Dystryktu Brczko. Skrytykowali władze za niedotrzymanie zasady proporcjonalnej reprezentacji społeczności etnicznych w służbie publicznej Dystryktu Brczko, określonej w Statucie Dystryktu Brczko[3]. W związku z tym stwierdzili:\n„...Doceniamy i dziękujemy za Wasze wsparcie oraz wysiłek włożony w stworzenie radia wieloetnicznego... Niestety, wydaje się, że na samym początku tego ważnego przedsięwzięcia doszło do poważnego zaniedbania. Komisja doboru dyrektora [radia] została powołana z naruszeniem Statutu Dystryktu Brczko. Składa się ona z trzech członków Serbów[4], jednego Chorwata[5] i jednego Bośniaka. Tym samym, po raz kolejny, zignorowano Statut (Dystryktu Brczko), który wymaga proporcjonalnej reprezentacji trzech konstytutywnych narodów w instytucjach publicznych. Parlament stwierdził kilka przypadków nieprzestrzegania tej zasady w zakresie zatrudniania pracowników w sektorze publicznym, w tym w radio Dystryktu Brczko, na niekorzyść Bośniaków i Chorwatów, oraz zwrócił się do Gubernatora o naprawienie tej nierównowagi. Niestety, nic nie zrobiono w celu jej naprawienia. Potwierdza to nieoficjalna informacja, że pani M.S. została zaproponowana na stanowisko dyrektora radia przez członków Serbów (komisji doboru), którzy stanowią większość, mimo że poprzedni dyrektor był Bośniakiem. Ta propozycja jest nie do przyjęcia, tym bardziej że dotyczy osoby, która nie posiada kwalifikacji zawodowych i moralnych na to stanowisko.” List kontynuowano w następujący sposób:\n„Według naszych informacji (našim informacijama), zainteresowana pani\n(1) stwierdziła w wywiadzie opublikowanym w „NIN”[6], komentując zniszczenie meczetów w Brczko, że muzułmanie nie są narodem (Muslimani nisu narod), że nie posiadają kultury i że w związku z tym niszczenie meczetów nie może być postrzegane jako niszczenie zabytków kultury,\n(2) jako pracownica radia Dystryktu Brczko demonstracyjnie rozrywała na terenie radia (demonstrativno kidala) kalendarz pokazujący harmonogram usług religijnych w miesiącu Ramadan,\n(3) na terenie radia przykryła herb Bośni i Hercegowiny herbem Republiki Serbskiej,\n(4) jako redaktor programu kulturalnego radia Dystryktu Brczko zakazała nadawania sevdalinek[7], argumentując, że ten typ piosenki nie ma wartości kulturalnej ani muzycznej.\nMocno wierzymy, że opisane powyżej czyny całkowicie dyskwalifikują panią M.S. jako kandydatkę na stanowisko dyrektora wieloetnicznego Radia i Telewizji Dystryktu Brczko i że na to [stanowisko dyrektora radia] powinien zostać mianowany Bośniak, co byłoby zgodne ze Statutem [Dystryktu Brczko] i koniecznością zrekompensowania niezrównoważenia etnicznego w zakresie zatrudnienia w sektorze publicznym.\nMamy nadzieję, że odpowiednio zareagujecie na nasz list...\nW razie braku jakiejkolwiek reakcji z Waszej strony, będziemy zmuszeni zwrócić się do opinii publicznej (obratiti se javnosti) i [skontaktować się z] międzynarodowymi i innymi kompetentnymi przedstawicielami.” Niedługo potem, jeszcze w maju 2003 r., list został opublikowany w trzech różnych dziennikach. 29 maja 2003 r. M.S. wytoczyła powództwo cywilne o zniesławienie, twierdząc, że w powyższym liście skarżący zamieścili zniesławiające oświadczenia, które wyrządziły szkodę jej reputacji i zdyskredytowały ją jako osobę i dziennikarkę zawodową. W trakcie procesu sąd pierwszej instancji dopuścił znaczną ilość dowodów, w tym ustne zeznania siedmiu świadków (wydaje się, że wszystkich pracowników publicznego radia Dystryktu Brczko) dotyczące prawdziwości czterech zarzutów zawartych w liście skarżących; dopuścił również ustne zeznania powódki oraz O.H. i S.C., członków i ustawowych przedstawicieli dwóch ze skarżących. Jak opisano w wyroku z 29 września 2004 r. (patrz paragraf 18 poniżej), M.S. zeznała, że dowiedziała się o liście krótko po tym, jak został wysłany przez skarżących, ale nie wiedziała, kto przekazał go mediom. Potwierdziła, że usunęła ze ściany w pomieszczeniach stacji radiowej kalendarz pokazujący harmonogram usług religijnych w miesiącu Ramadan, ale wyjaśniła, że ściana była używana wyłącznie do ogłoszeń związanych z pracą. Zaprzeczyła, by podarła kalendarz. Co do herbu Bośni i Hercegowiny, zeznała, że kartka zaproszeniowa z herbem Republiki Serbskiej[8] została umieszczona w rogu herbu Bośni i Hercegowiny, ale ten drugi nie został przykryty. Na koniec zaprzeczyła, jakoby zakazała nadawania sevdalinek. Argumentowała, że wszystkie te sprawy zostały wyrwane z kontekstu, że jej kariera dziennikarska została zahamowana i że martwiła się o swoją przyszłość zawodową. O.H. potwierdził, że uczestniczył w przygotowaniu listu i oświadczył, że dowiedział się o zawartych w nim informacjach od pracowników stacji radiowej, którzy poprosili go o pomoc. Nie było zamiaru publikowania listu. Z tego powodu został on wysłany do władz osobiście. Nie wiedział, jak list trafił do mediów. S.C. zeznał, że większość informacji została zwrócona jego uwadze przez O.H. List został wysłany do władz osobiście. Ich intencją nie było publikowanie listu w mediach. Dlatego wskazali w liście, że dotyczy on zarzutów, a nie ustalonych faktów. Ich celem było zwrócenie uwagi władz na błędy M.S., która była poważną kandydatką na stanowisko dyrektora radia Dystryktu Brczko. Wyrokiem z dnia 29 września 2004 r. Sąd Pierwszej Instancji Dystryktu Brczko oddalił powództwo M.S. i nakazał jej opublikowanie wyroku na własny koszt oraz zwrot kosztów procesu skarżących. Uznał, że skarżący nie mogą być pociągnięci do odpowiedzialności, ponieważ nie było dowodu na to, aby opublikowali list w mediach. Istotna część wyroku brzmi następująco:\n„Jest jasne, że list pozwanych był adresowany osobiście (upućeno na ruke) do Gubernatora, Przewodniczącego Zgromadzenia i Nadzorcy dla Dystryktu Brczko... i nie został wysłany do mediów... Sąd ustalił, że celem listu było zwrócenie uwagi władz na (te) kwestie i umożliwienie im wyciągnięcia pewnych wniosków po weryfikacji tych informacji, a nie publikowanie niezweryfikowanych informacji.\nPo zbadaniu artykułów opublikowanych w mediach, sąd stwierdza, że żaden z nich nie został opublikowany przez [skarżących].” W wyniku apelacji M.S., Sąd Apelacyjny Dystryktu Brczko uchylił ten wyrok w dniu 16 maja 2005 r. i postanowił przeprowadzić nowe rozprawy. Na rozprawie przed Sądem Apelacyjnym M.S. powtórzyła, że cztery oświadczenia określone powyżej (patrz paragraf 11 powyżej) zawierały nieprawdziwe i zniesławiające zarzuty, których celem było przedstawienie jej jako nacjonalistki i odpowiednio dyskwalifikacja na stanowisko, o które się ubiegała. Nie tylko nie została powołana na to stanowisko, ale list miał inne długoterminowe negatywne konsekwencje dla niej. Skarżący argumentowali, że nie posiadali zdolności sądowej (bycia pozwanych), ponieważ nie wysłali listu do mediów i odpowiednio nie wyrażali ani rozpowszechniali publicznie żadnych zniesławiających oświadczeń wobec apelującej. List został wysłany do władz. Wyrokiem z 11 lipca 2007 r. Sąd Apelacyjny Dystryktu Brczko oddalił ten argument i stwierdził, że\n„...reputacja osoby może zostać uszkodzona, jeśli ktoś wyraża lub rozpowszechnia wobec innych osób nieprawdziwe fakty lub zarzuty dotyczące przeszłości, wiedzy, umiejętności lub czegokolwiek innego (i wiedział lub powinien był wiedzieć, że te fakty lub zarzuty były nieprawdziwe). Z tych powodów sąd oddala argumenty respondentów, że można być pociągniętym do odpowiedzialności za zniesławienie tylko wtedy, gdy nastąpiło publiczne ogłoszenie lub rozpowszechnienie lub publikacja (takich) oświadczeń w mediach.” Skarżący argumentowali dalej, że M.S. była funkcjonariuszem publicznym i że biorąc udział w konkursie na stanowisko dyrektora radia, stała się postacią publiczną. Powołując się na przepis 6(5) ustawy o zniesławieniu (patrz paragraf 41 poniżej), sąd orzekł następująco:\n„...nawet jeśli strona poszkodowana jest funkcjonariuszem publicznym lub kandydatem na stanowisko w organie publicznym i jest ogólnie postrzegana jako mająca ważny wpływ na sprawy publiczne o znaczeniu politycznym... (pozwany) ponosi odpowiedzialność za zniesławienie, jeśli wiedział, że oświadczenie było fałszywe lub z lekkomyślnością zignorował jego niedokładność.” Odnosząc się do pierwszej części listu (patrz paragraf 10 powyżej), Sąd Apelacyjny Dystryktu Brczko nie poszedł dalej niż notowanie, że zawierała ona sądy wartościujące, za które nie można przypisać odpowiedzialności skarżącym na mocy ustawy o zniesławieniu. Ponadto zacytował cztery oświadczenia zawarte w liście (patrz paragraf 11 powyżej) i stwierdził, że „dotyczyły one oświadczeń o faktach, które pozwani byli zobowiązani udowodnić.” W związku z tym ponownie przesłuchał O.H., S.C. i świadków, którzy już złożyli ustne dowody przed sądem pierwszej instancji (patrz paragraf 14 powyżej). Sąd Apelacyjny zauważył również, że R.S. i O.S., obaj pracownicy publicznego radia Dystryktu Brczko, odwiedzili jednego ze skarżących w celu omówienia zachowania M.S. w miejscu pracy. Podczas tej wizyty R.S. powiedział O.H., że w trakcie miesiąca Ramadan M.S. odłączyła od ściany w pomieszczeniach radia kalendarz pokazujący harmonogram usług religijnych. Sąd zauważył, że ściana była używana do ogłoszeń związanych z pracą. Wskazał również, że w odpowiednim czasie na ścianie został umieszczony inny tekst, który nie był związany z pracą. O.S. (kierownik dźwięku w radio) powiedział O.H., że pewnego razu M.S. poprosiła go o wyjaśnienie, dlaczego sevdalinka była nadawana w czasie zarezerwowanym w programie na inny typ muzyki. Potwierdził, że usunęła religijny kalendarz Ramadan ze ściany. Na spotkaniu odbywającym się krótko potem, O.H. podzielił się informacjami otrzymanymi od R.S. i O.S. z innymi respondentami. Podczas tego spotkania jeden z respondentów odniósł się do artykułu gazetowego i domniemanego oświadczenia M.S. dotyczącego muzułmanów i niszczenia meczetów. Sformułowany został również zarzut, że M.S. przykryła herb Bośni i Hercegowiny herbem Republiki Serbskiej. S.C. potwierdził, że słyszał ludzi rozmawiających o tym w mieście. Po przeanalizowaniu zeznań świadków i respondentów, sąd stwierdził, że fakty zgłoszone w liście dotyczące kalendarza usług religijnych w miesiącu Ramadan i nadawania sevdalinek były nieprawdziwe, ponieważ „list ewidentnie nie zawierał tego, co (R.S. i O.S.) powiedzieli o apelującej i jej zachowaniu dotyczącym kalendarza religijnego i nadawania sevdalinek”. Notując, że zarzut, iż M.S. była autorką oświadczenia opublikowanego w gazecie, był nieprawdziwy, sąd stwierdził:\n„...na podstawie zeznań S.C. [sąd ustala], że na spotkaniu poprzedzającym przygotowanie listu wybitny członek [respondentów] poinformował uczestników spotkania, że apelująca złożyła oświadczenie do gazety, której treść była identyczna z treścią listu. Przy późniejszej weryfikacji [S.C.] ustalił, że taki tekst został opublikowany, ale apelująca nie była autorką...”\nSąd stwierdził dalej:\n„Respondenci nie udowodnili także prawdziwości zarzutu, że w swoim biurze apelująca przykryła herb Bośni i Hercegowiny herbem Republiki Serbskiej. Na podstawie dowodów złożonych przez świadków przesłuchanych w procesie (B.S., D.N. i K.P.), [sąd] ustalił, że apelująca położyła kartkę zaproszeniową, na której znajdował się herb Republiki Serbskiej, w rogu herbu Bośni i Hercegowiny...”\nW podsumowaniu sąd stwierdził:\n„Wysyłając list do Biura Wysokiego Przedstawiciela Dystryktu Brczko – Międzynarodowego Nadzorcy Dystryktu Brczko, Przewodniczącego Zgromadzenia Dystryktu Brczko i Gubernatora Dystryktu Brczko, respondenci wyrządzili szkodę reputacji i honorowi powódki w miejscu, w którym mieszka i pracuje. Zrobili to, wyrażając i rozpowszechniając wobec powyższych osób fakty dotyczące zachowania, czynów i oświadczeń apelującej, o których wiedzieli lub powinni byli wiedzieć, że są fałszywe...”\nSąd Apelacyjny nakazał skarżącym poinformować Międzynarodowego Nadzorcę Dystryktu Brczko, Przewodniczącego Zgromadzenia Dystryktu Brczko i Gubernatora Dystryktu Brczko w ciągu 15 dni, że odwołują list, w przeciwnym razie będą musieli wspólnie zapłacić równowartość 1280 EUR tytułem zadośćuczynienia niemajątkowego na rzecz M.S. Ponadto zostali zobowiązani do przekazania wyroku radiu i telewizji Dystryktu Brczko oraz dwóm gazetom w celu opublikowania na koszt skarżących. Co do obliczenia wysokości zadośćuczynienia niemajątkowego, sąd stwierdził:\n„Przy ocenie wysokości odszkodowania, a mianowicie sprawiedliwego zadośćuczynienia, które ma zostać przyznane apelującej, [sąd] wziął pod uwagę, że kwestionowane fakty zostały wspomniane w artykule opublikowanym w mediach...”\n15 listopada 2007 r. M.S. złożyła wniosek do Sądu Pierwszej Instancji Dystryktu Brczko o egzekucję powyższego wyroku. 5 grudnia 2007 r. Sąd Pierwszej Instancji wydał nakaz egzekucyjny. 12 grudnia 2007 r. skarżący zapłacili równowartość 1445 EUR (w tym odsetki i koszty egzekucji) w wykonaniu wyroku z 11 lipca 2007 r. 27 marca 2009 r. Sąd Pierwszej Instancji zamknął postępowanie egzekucyjne. 15 października 2007 r. skarżący złożyli skargę do Konstytucyjnego Trybunału Bośni i Hercegowiny, domagając się ochrony ich praw na mocy artykułu 10 Konwencji. 13 maja 2010 r. Konstytucyjny Trybunał uznał, że ingerencja w prawo skarżących do wolności wypowiedzi była „konieczna w społeczeństwie demokratycznym” i stwierdził, że nie nastąpiło naruszenie artykułu II/3.h) Konstytucji Bośni i Hercegowiny ani artykułu 10 Konwencji. Istotna część decyzji brzmi następująco:\n„34. Na wstępie Konstytucyjny Trybunał zauważa, że apelujący nie zaprzeczyli, że ich odpowiedzialność za zniesławienie opiera się na ustawie o zniesławieniu z 2003 r. i że w związku z tym ingerencja w prawo [do wolności wypowiedzi] chronione artykułem 10 Europejskiej Konwencji była przewidziana przez prawo... Zaskarżony wyrok został wydany w postępowaniu cywilnym o zniesławienie wszczętym przez respondenta przeciwko apelującym... odpowiednio, ingerencja podążała za legitymizowanym celem ochrony „reputacji lub praw innych”. Pozostaje do ustalenia, czy skarżona ingerencja była „konieczna w społeczeństwie demokratycznym”...\nW odniesieniu do istnienia „pilnej potrzeby społecznej”, Konstytucyjny Trybunał obserwuje, że zaskarżone (sądowe) decyzje dotyczą listu, który apelujący wysłali do władz Dystryktu Brczko i Nadzorcy Dystryktu Brczko, przedstawiając powódkę (M.S.) w złym świetle. Sąd Apelacyjny uznał to za zniesławienie, ponieważ (sprawa) dotyczyła oświadczeń, których prawdziwość mogła zostać zweryfikowana... Konstytucyjny Trybunał zauważa, że Sąd Apelacyjny zakwalifikował zaskarżone oświadczenia w liście jako oświadczenia o faktach, a nie jako sądy wartościujące. Konstytucyjny Trybunał uważa również, że należy je traktować jako oświadczenia o faktach, które należy udowodnić. Apelemci nie zrobili tego, ponieważ nie włożyli rozsądnego wysiłku w weryfikację prawdziwości [tych] oświadczeń o faktach przed [zgłoszeniem], lecz jedynie złożyli [te oświadczenia]. Konstytucyjny Trybunał uważa, że Sąd Apelacyjny ustalił bez wątpienia, że zaskarżone oświadczenia faktyczne o M.S. były fałszywe i że apelanci ponoszą odpowiedzialność za zniesławienie. Z zeznań dwóch świadków, od których apelanci otrzymali informacje przedstawione w liście (dotyczące części listu, w której stwierdzono, że M.S. „zrobiła sobie punkt honoru usunięcia ze ściany (i podarcia) kalendarza z harmonogramem usług religijnych w miesiącu Ramadan i jako redaktor programu rozrywkowego zakazała nadawania sevdalinek argumentując, że ten typ piosenki nie ma wartości kulturalnej ani muzycznej”), Sąd Apelacyjny ustalił, że istniała ewidentna niezgodność między tym, co powiedziano apelantom, a tym, co zgłosili w liście. Ponadto, oświadczenie w zaskarżonym liście, że M.S. udzieliła wywiadu dotyczącego niszczenia meczetów, zostało obalone przez innego świadka, który złożył zeznanie, że późniejsza weryfikacja ujawniła, że M.S. nie była autorką wspomnianego wywiadu. Wreszcie, apelanci nie udowodnili prawdziwości zarzutów, że M.S. przykryła herb Bośni i Hercegowiny herbem Republiki Serbskiej. W świetle powyższego, w niniejszej sprawie interes publiczny pozwalający na zgłaszanie domniemanych nieprawidłowości w postępowaniu urzędników publicznych nie może opierać się na jawnie fałszywych zarzutach faktycznych, które podważają ich reputację [i] których nie można uznać za krytykę, którą powinni tolerować w świetle ich funkcji. Zgodnie z tym, sąd uważa, że Sąd Apelacyjny poprawnie stwierdził, że w niniejszej sprawie istniała „pilna potrzeba społeczna” [dla ingerencji w prawo apelantów do wolności wypowiedzi]. Ponadto Konstytucyjny Trybunał zauważa, że Sąd Apelacyjny przyznał zadośćuczynienie niemajątkowe M.S., ponieważ jej reputacja została dotknięta nieprawdziwymi oświadczeniami złożonymi w zaskarżonym liście... Konstytucyjny Trybunał już stwierdził w swoim wcześniejszym orzecznictwie, że reputacja osoby stanowi część jej tożsamości osobistej i integralności psychicznej...\n... 43. Apelemci... nie zweryfikowali zaskarżonych oświadczeń z góry, co było ich obowiązkiem. Sąd Apelacyjny ustalił, że apelanci wyrządzili szkodę reputacji M.S., składając nieprawdziwe zarzuty, które spowodowały u niej cierpienie psychiczne... Decydując o roszczeniu o zadośćuczynienie niemajątkowe i jego wysokości, Sąd Apelacyjny wziął pod uwagę cel tych odszkodowań i zasadę, że nie powinna ona faworyzować aspiracji niezgodnych z jej naturą i celem społecznym. 44. [T]rybunał uważa, że środek nałożony na apelantów w niniejszej sprawie był proporcjonalny do celu, jakiemu służył... Sąd uważa dalej, że Sąd Apelacyjny nie przekroczył swojej władzy uznaniowej, decydując o roszczeniu o zadośćuczynienie niemajątkowe... [T]rybunał stwierdza, że powody podane przez Sąd Apelacyjny były „istotne” i „wystarczające” w rozumieniu artykułu 10 Europejskiej Konwencji. 45. W świetle powyższego, Konstytucyjny Trybunał uważa, że ingerencja w prawo apelantów do wolności wypowiedzi była „konieczna w społeczeństwie demokratycznym” i że w związku z tym nie nastąpiło naruszenie artykułu II/3.h) Konstytucji Bośni i Hercegowiny ani artykułu 10 Konwencji.”\n35. Zgodnie z protokołem ze spotkania Zarządu stacji radiowej Dystryktu Brczko z dnia 9 maja 2003 r., było dwóch kandydatów na stanowisko dyrektora radia, jednym z nich była M.S. Zarząd postanowił przedłużyć mandat p.o. dyrektora radia, biorąc pod uwagę, że „ze względu na presję polityczną i powtarzające się głosowania” nie można było podjąć decyzji w odniesieniu do żadnego z kandydatów.\nII. 1995 OGÓLNE RAMOWE POROZUMIENIE O POKOJU W BOŚNI I HERCEGOWINIE („POROZUMIENIE Z DAYTON”)\n36. Porozumienie z Dayton, zainicjowane w bazie Sił Powietrznych Wright-Patterson w pobliżu Dayton (Stany Zjednoczone Ameryki) 21 listopada 1995 r. i podpisane w Paryżu (Francja) 14 grudnia 1995 r., było zwieńczeniem około czterdziestu czterech miesięcy przerwanych negocjacji pod auspicjami Międzynarodowej Konferencji dotyczącej byłej Jugosławii i Grupy Kontaktowej. Weszło w życie w tej ostatniej dacie i zawiera dwanaście aneksów.\n37. Aneks 2 do Porozumienia dotyczy Porozumienia o Linii Podziału Międzyentystycznego i Kwestii Związanych. Istotna część tego Aneksu brzmi następująco:\n„Republika Bośni i Hercegowiny, Federacja Bośni i Hercegowiny i Republika Serbska („Strony”) uzgodniły następujące:\n...\nArtykuł V: Arbitraż dla obszaru Brczko\n1. Strony zgadzają się na wiążący arbitraż spornej części Linii Podziału Międzyentystycznego w obszarze Brczko wskazanej na mapie załączonej w Dodatku.\n2. Nie później niż sześć miesięcy po wejściu w życie niniejszego Porozumienia, Federacja mianuje jednego arbitra, a Republika Serbska mianuje jednego arbitra. Trzeci arbiter zostanie wybrany za porozumieniem mianowanych przez Strony w ciągu trzydziestu dni thereafter. Jeśli nie dojdą do porozumienia, trzeci arbiter zostanie mianowany przez Prezesa Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości. Trzeci arbiter będzie pełnił funkcję przewodniczącego trybunału arbitrażowego.\n3. O ile Strony nie uzgodnią inaczej, postępowanie będzie prowadzone zgodnie z regulaminem UNCITRAL. Arbitrzy zastosują odpowiednie zasady prawne i słuszności.\n5. Arbitrzy wydadzą swoją decyzję nie później niż w ciągu roku od wejścia w życie niniejszego Porozumienia. Decyzja będzie ostateczna i wiążąca, a Strony wdrożą ją bez opóźnienia.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175484", "text": "Skarżący urodził się w 1965 roku i mieszka w Budapeszcie. 7 października 2009 r. o godz. 16.07 skarżący zawiadomił policję, że planuje zorganizować demonstrację w dniu 10 października 2009 r. w godzinach od 14.00 do 19.00 przed więzieniem przy ulicy Venyige w Budapeszcie, w proteście przeciwko „politycznym prześladowaniom radykalizmu narodowego”. Ulica Venyige jest szeroką ulicą ślepą z pasem serwisowym. Funkcjonariusz policji z komisariatu, który otrzymał zawiadomienie, wielokrotnie próbował skontaktować się ze skarżącym telefonicznie, zgodnie z odpowiednim rozporządzeniem wydanym przez Ministra Spraw Wewnętrznych w sprawie zadań policji związanych z zapewnieniem porządku publicznego podczas imprez masowych, w celu umówienia się na spotkanie. Mimo podjęcia kilku prób i pozostawienia wiadomości nie mógł jednak z nim porozmawiać. 9 października 2009 r. Komendant Policji w Budapeszcie zakazał demonstracji, argumentując, że ruch nie może zostać przekierowany na trasy alternatywne (art. 8 ust. 1 ustawy o zgromadzeniach). W decyzji powołał się na art. 21 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, art. 11 Konwencji oraz decyzję nr 55/2001.AB Trybunału Konstytucyjnego. Skarżący wniósł skargę do sądu na decyzję w ustawowym terminie trzech dni. 15 października 2009 r. Sąd Okręgowy w Budapeszcie oddalił sprawę skarżącego. Sąd zauważył, że przy ocenie, czy ruch można przekierować na inne trasy, organ wziął pod uwagę udział około 200 demonstrantów, zgodnie z zawiadomieniem skarżącego, oraz ustalił, że legalne parkowanie i ruch w okolicy stałyby się niemożliwe, gdyby wydarzenie się odbyło. Sąd zgodził się z decyzją policji w tym, że chociaż prawo do zgromadzeń jest konstytucyjnym prawem podstawowym, nie jest ono bezwzględne i nie może prowadzić do naruszenia praw podstawowych innych osób, a zatem może podlegać ograniczeniom. Sąd uznał, że decyzja była legalna, ponieważ policja w wystarczającym stopniu ustaliła fakty, przestrzegała przepisów proceduralnych i zastosowała jasne kryteria oceny, a ocena dowodów była logiczna.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174644", "text": "Skarżący urodził się w 1968 roku i jest obecnie osadzony w więzieniu w Wracy. W 2012 roku skarżący był osadzony w więzieniu w Warnie, odbywając łączną karę osiemnastu lat pozbawienia wolności za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, czyny nierządne, kradzież kwalifikowaną i kradzież samochodu. Cierpi na wiele przewlekłych schorzeń oraz zaburzenia osobowości, które objawiały się, między innymi, kilkoma próbami samookaleczenia i groźbami samobójczymi. W 2007 roku skarżący był leczony na oddziale psychiatrycznym Szpitala Więziennego w Łoweczu. Po umieszczeniu go w celi izolacyjnej w kwietniu 2008 roku, ponownie groził, że wyrządzi sobie krzywdę i przez osiem dni był utrzymywany niemal stale w bezruchu poprzez skucie rąk i nóg do łóżka (zob. sprawę Dimcho Dimov przeciwko Bułgarii, nr 57123/08, 16 grudnia 2014 r., w której Trybunał stwierdził w tym zakresie naruszenie materialnego i procesowego aspektu art. 3 Konwencji). Na początku 2012 roku skarżący należał do grupy więźniów, do której należał również pan K.I. Ten ostatni odbywał łączną karę sześciu i pół roku za wymuszenie rozbójnicze oraz liczne przypadki gróźb pozbawienia życia i chuligaństwo kwalifikowane. Zgodnie z późniejszą opinią psychologiczną, pan K.I. był wcześniej wielokrotnie przyjmowany na oddział psychiatryczny Szpitala Więziennego w Łoweczu i cierpiał na zaburzenia osobowości mieszane z elementami zachowań dyssocjalnych, paranoją i niestabilnością emocjonalną. Rankiem 15 lutego 2012 roku skarżący udał się do skrzydła dla więźniów przewożonych, aby odebrać materac, który podobno pożyczył innemu więźniowi. Gdy wszedł do celi, pan K.I., z którym miał konflikt od stycznia tego roku, zaczął się z nim kłócić, mówiąc mu, że nie ma prawa wchodzić i zabierać rzeczy. Strażnik interweniował i wyprowadził skarżącego ze skrzydła, zostawiając go w więziennej fryzjerni. Zgodnie ze złożonymi później zeznaniami skarżącego, pan K.I. podążył za nim, chwycił go za kołnierz przez kraty oddzielające fryzjernię od korytarza i uderzył go w głowę i nos. W sporządzonym kilka dni później raporcie pracownik socjalny odpowiedzialny za grupę skarżącego stwierdził, że nie ma dowodów na takie zdarzenie, ponieważ żaden inny więzień nie potwierdził twierdzeń skarżącego, a skarżący nie zgłosił żądania badania lekarskiego. Powiadomiony przez strażnika, pracownik socjalny przyszedł i rozmawiał ze skarżącym, powtarzając, że nie może wrócić do tego skrzydła. Zgodnie z jej raportem o zdarzeniu, jej słowa zdenerwowały go i zaczął głośno z nią dyskutować. To z kolei zirytowało pana K.I., który zaczął krzyczeć na skarżącego. Pracownik socjalny zabrał pana K.I. i dwóch innych więźniów do celi, gdzie przypomniała im o ich obowiązkach i ostrzegła ich, że jakakolwiek przemoc będzie naruszeniem przepisów więziennych i pociągnie za sobą środki dyscyplinarne. Uznali, że zareagowali z przesadą i zobowiązali się dołożyć starań, aby naprawić relacje w grupie. Następnie pracownik socjalny rozmawiał ze skarżącym, który znajdował się w stanie silnego wzburzenia emocjonalnego. Poinformowała go o zobowiązaniu pana K.I. do uspokojenia konfliktu. Skarżący zaczął krzyczeć i wyzywać pana K.I., który go usłyszał i krzyknął w odpowiedzi. Aby uspokoić sytuację, pracownik socjalny umieścił skarżącego w izolacji w celi. Następnego dnia pracownik socjalny otrzymał skargi od pięciu innych więźniów z grupy. Protestowali przeciwko powrotowi skarżącego do grupy, twierdząc, że systematycznie ich zastraszał i napastował. Skarżący również złożył skargę, stwierdzając, że nie może już pozostać w tej samej grupie co pan K.I. W rezultacie, 21 lutego 2012 roku pracownik socjalny zalecił dyrektorowi więzienia przeniesienie skarżącego do innej grupy. Była zdania, że pozostanie w starej grupie pogorszyłoby relacje w niej, ponieważ on atakowałby więźniów, którzy nie stanęli po jego stronie w konflikcie z panem K.I., co byłoby również szkodliwe dla jego dobrostanu emocjonalnego i bezpieczeństwa. W międzyczasie skarżący był tymczasowo przetrzymywany w celi na innym piętrze. Sześć dni po pierwszym incydencie, 21 lutego 2012 roku, strażnik zabrał skarżącego z powrotem na jego stary korytarz, aby mógł odebrać swoje rzeczy z szafki. Zgodnie z raportem strażnika, złożonym tego samego dnia, skarżący przeklinał i groził panu K.I., przechodząc obok niego. Ten ostatni, zdenerwowany, uderzył skarżącego w szczękę. Pracownik socjalny przeprowadził w ciągu kilku następnych dni dochodzenie na wniosek dyrektora więzienia i uzyskał zeznania od ośmiu innych więźniów, potwierdzające wydarzenia. Zaproponowała, aby pan K.I. otrzymał upomnienie dyscyplinarne, a skarżący pozostał w nowej grupie, aby uniknąć dalszych sprzeczek między nimi. W wyniku otrzymanego ciosu skarżący doznał złamania szczęki, ale nie zostało to wykryte natychmiast (zob. punkty 18, 25 i 28 poniżej). Trzy tygodnie po incydencie, 13 marca 2012 roku, dyrektor więzienia wydał panu K.I. upomnienie dyscyplinarne. Skarżący nie wyraził chęci poddania się badaniu lekarskiemu po incydencie, który miał podobno miejsce 15 lutego 2012 roku. Po incydencie z 21 lutego 2012 roku został przewieziony do centrum medycznego więzienia w Warnie, gdzie został zbadany przez felczera, ponieważ jedyny lekarz więzienny przebywał w tym czasie na długotrwałym zwolnieniu lekarskim (zob. punkt 40 poniżej). Skarżący powiedział felczerowi, że został uderzony obok prawego ucha i odczuwa ból ucha oraz dolnej szczęki. Felczer zauważył pewne zaczerwienienie ucha, ale nie zgłosiła niczego poważniejszego. Zauważyła również, że skarżący nie miał objawów innych urazów ciała. Sporządziła notatkę dla administracji więzienia, szczegółowo opisując swoje ustalenia. Zgodnie ze złożonym przez niego oświadczeniem w toku późniejszego postępowania karnego przeciwko panu K.I. (zob. punkt 35 poniżej), skarżący poprosił felczera o skierowanie go na prześwietlenie rentgenowskie, ale odmówiła. 22 lutego 2012 roku skarżący ponownie udał się do centrum medycznego i otrzymał witaminy, lek przeciwzapalny, lek rozluźniający mięśnie i antybiotyki. Odwiedził centrum jeszcze raz 24 lutego 2012 roku i otrzymał lek przeciwbólowy. Zgodnie z oświadczeniem skarżącego w postępowaniu karnym przeciwko panu K.I. (zob. punkt 35 poniżej), wielokrotnie prosił o skierowanie do zewnętrznego specjalisty medycznego na badanie. Jego kolejna wizyta w centrum miała miejsce 7 marca 2012 roku, kiedy skarżył się na utratę słuchu w prawym uchu. Felczer zdecydowała się skierować go do specjalisty zewnętrznego. Konsultacja odbyła się siedem tygodni później, 26 kwietnia 2012 roku (zob. punkt 25 poniżej). Rząd stwierdził, że opóźnienie wynikało z faktu, że objawy skarżącego nie wskazywały na schorzenie wymagające pilnej uwagi oraz z tego, że organizacja badania lekarskiego poza więzieniem wymagała czasu. Skarżący ponownie udał się do centrum medycznego więzienia 13 marca 2012 roku i groził głodówką. Zgodnie z oświadczeniem, które złożył w toku późniejszego postępowania karnego przeciwko panu K.I. (zob. punkt 35 poniżej), złożył to groźby, aby wywrzeć presję na władzach więziennych w celu skierowania go na badanie lekarskie do specjalisty zewnętrznego. Jego kolejna wizyta w centrum odbyła się 23 kwietnia 2012 roku, kiedy otrzymał lek przeciwbólowy, ale najwyraźniej nie skarżył się dalej na swoje zdrowie. 26 kwietnia 2012 roku skarżącego badał zewnętrzny laryngolog, który stwierdził, że odczuwa ból w prawym stawie skroniowo-żuchwowym i uszach oraz ma słaby słuch. Zauważył również, że skarżący ma pewne zaczerwienienie błon bębenkowych. Przepisał leki przeciwbólowe i antybiotyki oraz zasugerował, aby skarżącego zobaczył chirurg szczękowy. Koszty konsultacji pokryło więzienie. 27 kwietnia oraz 7 i 10 maja 2012 roku skarżący ponownie odwiedził centrum medyczne więzienia i otrzymał antybiotyki i leki przeciwbólowe. 12 maja 2012 roku został wywieziony z więzienia na konsultację psychiatryczną. 14 maja 2012 roku więzienny felczer poinformowała skarżącego, że poprosi administrację więzienia o pokrycie kosztów konsultacji z chirurgiem szczękowym. Rząd wyjaśnił, że było to konieczne, ponieważ takie konsultacje nie były objęte bułgarskim systemem ubezpieczenia zdrowotnego, a więzienie musiało uiścić specjalną opłatę za taką konsultację. 19 maja 2012 roku skarżący został zbadany przez chirurga szczękowego i wykonano mu panoramiczne zdjęcie rentgenowskie. Chirurg stwierdził, że skarżący ma złamanie prawego wyrostka kłykciowego, które nie zagoiło się prawidłowo, oraz pourazowe zapalenie stawu prawego stawu skroniowo-żuchwowego. Zalecił, aby skarżący poddał się fizjoterapii tego stawu. Koszty konsultacji i zdjęcia rentgenowskiego pokryła administracja więzienia. 21 maja 2012 roku więzienny felczer zaproponowała skarżącemu wysłanie go do Szpitala Więziennego w Sofii na fizjoterapię. Odmówił. 15 czerwca 2012 roku skarżący wyraził zgodę na wysłanie go do Szpitala Więziennego w Sofii i został przyjęty 18 lipca 2012 roku. Został zbadany i wykonano mu zdjęcie rentgenowskie czaszki. Stwierdzono, że ma złamaną szczękę, która już się zrosła i nie można jej już operować, oraz skrzywioną przegrodę nosową. Był leczony lekami przeciwpsychotycznymi, przeciwdrgawkowymi i stabilizującymi nastrój oraz poddawał się fizjoterapii stawów skroniowo-żuchwowych. Przebywał w szpitalu do 1 sierpnia 2012 roku, kiedy to wrócił do więzienia w Warnie. Między czerwcem a październikiem 2012 roku skarżący wielokrotnie odwiedzał więzienne centrum medyczne. Ogólnie otrzymywał leki przeciwbólowe, a na jego żądanie dyskutowano o dalszych konsultacjach z lekarzami zewnętrznymi. Druga konsultacja z laryngologiem odbyła się 27 grudnia 2012 roku. Stwierdziła, że skarżący skarżył się na słaby słuch i ból prawego ucha. Stwierdziła, że ma prawidłowe błony bębenkowe, ale słabe zęby, co powodowało zwichnięcie stawu skroniowo-żuchwowego, a także zaburzenie czynności tego stawu. Przepisała leki przeciwbólowe. W sporządzonym 11 lutego 2013 roku raporcie medycznym lekarz więzienia w Warnie stwierdził, że skarżący nie ma pieniędzy na zapłacenie za operację żuchwy i że nie pokrywa jej krajowy system ubezpieczenia zdrowotnego. W listopadzie 2013 roku skarżący przeszedł operację skrzywionej przegrody nosowej w szpitalu w Warnie. W nieznanej dacie w 2012 roku skarżący złożył skargę do prokuratury rejonowej w Warnie na incydenty z 15 i 21 lutego 2012 roku. W czerwcu 2012 roku prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania karnego. Stwierdziła, że żaden pracownik więzienia nie popełnił przestępstwa podczas incydentów. Na skutek odwołania skarżącego, w sierpniu 2012 roku prokuratura okręgowa w Warnie utrzymała tę decyzję w mocy. Skarżący odwołał się dalej i, 10 października 2012 roku, prokuratura apelacyjna w Warnie uchyliła odmowę wszczęcia postępowania karnego przeciwko panu K.I., ale utrzymała odmowę wszczęcia postępowania przeciwko pracownikom więzienia. Zauważyła, że wewnętrzne dochodzenie ustaliło, że incydent z udziałem dwóch więźniów został niezwłocznie rozpatrzony i że nie było winnych zaniedbań ze strony pracowników więzienia. Przekazała sprawę z powrotem z poleceniem dla niższych prokuratur sprawdzenia, czy czyny pana K.I. stanowiły spowodowanie średniego uszczerbku na zdrowiu. W następstwie śledztwa i opóźnień w wynikłym procesie z powodu zdrowia psychicznego pana K.I., w lutym 2015 roku Sąd Rejonowy w Warnie uznał pana K.I. za winnego spowodowania średniego uszczerbku na zdrowiu skarżącego poprzez złamanie jego szczęki. Skazał go na sześć lat pozbawienia wolności i nakazał mu zapłacić skarżącemu 2000 bułgarskich lewów (BGN) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. Sąd zauważył, że złamanie osłabiło funkcje żucia i mowy skarżącego przez co najmniej cztery miesiące i spowodowało mu znaczny ból i cierpienie (zob. wyrok nr 68 z 12.02.2015 r. w sprawie o sygn. akt nr 3419/2013, Sąd Rejonowy – Warna). W marcu 2016 roku, na skutek odwołania pana K.I., Sąd Okręgowy w Warnie w pełni utrzymał w mocy wyrok sądu niższej instancji (zob. decyzja nr 61 z 07.03.2016 r. w sprawie o sygn. akt nr 301/2015, Sąd Okręgowy – Warna). We wrześniu 2014 roku skarżący wniósł powództwo o odszkodowanie przeciwko Głównemu Dyrektoriatowi Wykonania Kar przy Ministerstwie Sprawiedliwości. Zarzucił, że w ciągu ostatnich dwóch miesięcy władze więzienia w Warnie nie zapewniły mu odpowiedniej opieki medycznej w związku z bólem prawego ucha, złamaną szczęką i drętwieniem lewego ramienia. Sąd Administracyjny w Warnie rozpoznawał sprawę 1 grudnia 2014 roku i 2 lutego 2015 roku, kiedy to skarżący nieoczekiwanie wycofał pozew, a sąd umorzył postępowanie.\n\nII. ISTOTNE RAPORTY EUROPEJSKIEGO KOMITETU PRZECIWKO TORTUROM LUB NIELUDZKIEMU LUB PONIŻAJĄCEMU TRAKTOWANIU LUB KARANIU\nDelegacja Europejskiego Komitetu Przeciwdziałania Torturom albo Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu („CPT”) odwiedziła Bułgarię w dniach od 18 do 29 października 2010 roku. Odwiedziny obejmowały wizytę w więzieniu w Warnie. W swoim wynikającym raporcie (CPT/Inf (2012) 9) CPT zauważył następujące kwestie (przypisy pominięto):\n„88. W więzieniach w Płowdiwie i Warnie przemoc między więźniami była powszechna. Z badania dokumentacji dotyczącej kar dyscyplinarnych wynikało, że co najmniej raz w tygodniu dochodziło do gwałtownej sprzeczki między więźniami, co prowadziło do umieszczania w celi karnej i okazjonalnie do interwencji medycznej lub hospitalizacji. ...\nSzczególnie w więzieniu w Warnie niski poziom zatrudnienia w połączeniu z poważnym przepełnieniem mogłoby łatwo zagrozić bezpieczeństwu zarówno personelu, jak i więźniów. ... 89. ... Komitet uważa, że skuteczna strategia zwalczania zastraszania/przemocy między więźniami powinna dążyć do zapewnienia, by personel więzienny był w stanie sprawować swoją władzę w odpowiedni sposób. W szczególności personel powinien być zachęcany do ściślejszego nadzorowania czynności więźniów i wchodzenia z nimi w bezpośredni kontakt w celu rozwoju dynamicznego bezpieczeństwa. Oznacza to udostępnienie wystarczającej liczby personelu i zapewnienie mu odpowiedniego szkolenia wstępnego i zaawansowanego. Gdy dojdzie do incydentów zastraszania/przemocy między więźniami, personel musi być zarówno zdecydowany, jak i odpowiednio przeszkolony do interwencji. ...\nOprócz wdrożenia indywidualnej oceny ryzyka i potrzeb, system więziennictwa może również musieć rozwinąć zdolność zapewnienia, że potencjalnie niekompatybilne kategorie więźniów nie są umieszczane razem. ... 121. Mimo dobrej woli i zaangażowania personelu medycznego w odwiedzonych więzieniach, świadczenie opieki zdrowotnej więźniom pozostawało problematyczne ze względu na poważny niedobór personelu i zasobów. Delegacja usłyszała szereg skarg od więźniów w więzieniach w Płowdiwie i Warnie dotyczących opóźnionego lub utrudnionego dostępu do lekarza, niewystarczającej jakości opieki (w szczególności stomatologicznej), problematycznego dostępu do specjalistów zewnętrznych i opóźnień w transferze do szpitali zewnętrznych. ...\nW więzieniu w Warnie zespół personelu medycznego składał się z psychiatry i felczera. Niemożność zastąpienia głównego lekarza, który przebywał na długotrwałym zwolnieniu lekarskim, narzuciła przytłaczający ciężar na psychiatrę i felczera. Jako rozwiązanie tymczasowe, lekarz z pobliskiego schroniska „Razdelna” okresowo odwiedzał więzienie (tj. cztery do pięć razy w miesiącu). ...”\nDelegacja CPT ponownie odwiedziła Bułgarię w dniach od 4 do 10 maja 2012 roku. Odwiedziny ponownie obejmowały wizytę w więzieniu w Warnie. W swoim wynikającym raporcie (CPT/Inf (2012) 32) CPT zauważył następujące kwestie (przypisy pominięto):\n„19. Delegacja otrzymała wiele zarzutów dotyczących przemocy między więźniami w więzieniach w Burgas i Warnie (w tym zastraszania słownego i fizycznego) i sama była świadkiem takich epizodów. Nie było to zaskakujące biorąc pod uwagę połączenie poważnego przepełnienia i ekstremalnie niskiego poziomu zatrudnienia w obu zakładach.\nMimo wieloletnich rekomendacji w tej sprawie, ustalenia z wizyty w 2012 roku sugerują, że niewielki postęp został osiągnięty w zwalczaniu przemocy między więźniami. Komitet musi ponownie podkreślić, że obowiązek opieki, jaki jest winny władzom więziennym wobec powierzonych im więźniów, obejmuje odpowiedzialność za ochronę ich przed innymi więźniami, którzy mogą chcieć wyrządzić im krzywdę. W szczególności personel więzienny musi być czujny na oznaki kłopotów i być zarówno zdecydowany, jak i odpowiednio przeszkolony do interwencji. Taka zdolność do interwencji będzie oczywiście zależeć, między innymi, od odpowiedniego stosunku personelu do liczby więźniów i zapewnienia wszystkim członkom personelu odpowiedniego szkolenia wstępnego i zaawansowanego. Ponadto cały system więziennictwa może musieć rozwinąć zdolność zapewnienia, że potencjalnie niekompatybilne kategorie więźniów nie są umieszczane razem. ... 40. Świadczenie opieki zdrowotnej było bardzo problematyczne w obu więzieniach ze względu na ekstremalny niedobór personelu i zasobów. Delegacja została zasypana skargami na trudności w dostępie do personelu medycznego więzienia, niewystarczającą jakość opieki (w tym stomatologicznej), problematyczny dostęp do specjalistów/szpitali zewnętrznych (w szczególności z powodów ubezpieczeniowych) i opóźnienia w transferze do szpitali zewnętrznych.\nW więzieniu w Warnie personel medyczny składał się z lekarza ogólnego – który właśnie wrócił do swoich obowiązków po długim okresie zwolnienia lekarskiego – i felczera, obaj pracujący w pełnym wymiarze godzin. Lekarz z pobliskiego schroniska więziennego „Razdelna” zapewniał zastępstwo medyczne, gdy felczera nie było. Stanowisko psychiatry było nieobsadzone od stycznia 2011 roku. Dentysta pracujący w niepełnym wymiarze był obecny przez dwie godziny, pięć dni w tygodniu. W zakładzie nie było wykwalifikowanej pielęgniarki. Podsumowując, od stycznia 2011 roku potrzeby zakładu w zakresie opieki zdrowotnej były zaspokajane zasadniczo przez jednego felczera. Delegacja była pod wrażeniem jej profesjonalizmu i zaangażowania, co zostało również uznane przez więźniów; niemniej jednak fakt, że nie znaleziono rozwiązania kompensującego nieobecność lekarza ogólnego przez co najmniej 18 miesięcy, jest nie do przyjęcia. ... Powyższa sytuacja kadrowa sprawiła, że świadczenie opieki zdrowotnej godnej tej nazwy w odwiedzonych zakładach było praktycznie niemożliwe. Ponadto nadmiernie polegano na felczerach, co powodowało, że praktykowali poza granicami swoich kompetencji. ... Nie przeprowadzano konkretnego badania przesiewowego pod kątem urazów przy przyjeździe lub po gwałtownym epizodzie w więzieniu, a w więzieniu w Warnie można było znaleźć bardzo ograniczone informacje medyczne... w tym zakresie. Ponadto wydawało się, że zgłaszanie urazów zależało od złożenia konkretnego wniosku przez zainteresowanego więźnia, zazwyczaj do pracownika socjalnego, na specjalnym formularzu (kopia formularza nie była przechowywana w dokumentacji medycznej). Wydawało się, że nie było systematycznego zgłaszania urazów pourazowych do Głównego Dyrektoriatu Wykonania Kar.\nW świetle powyższego CPT ponawia swoje zalecenie, aby podjąć kroki w celu zapewnienia, że służby zdrowia więziennego przeprowadzają dokładne badanie przesiewowe nowo przybyłych więźniów pod kątem urazów. W tym kontekście raport sporządzony przez lekarza powinien zawierać, oprócz szczegółowego opisu zaobserwowanych urazów, wszelkie zarzuty składane przez zainteresowanego więźnia oraz wnioski lekarza co do zgodności między tymi zarzutami a obiektywnymi ustaleniami medycznymi. ...\nTego samego podejścia należy przestrzegać za każdym razem, gdy więzień jest badany medycznie po gwałtownym epizodzie w więzieniu.”", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175665", "text": "Skarżący urodził się w 1976 roku i mieszka w Barnaule. Jest niepełnosprawny od dzieciństwa i od 1999 roku pozbawiony jest zdolności do czynności prawnych. Skargę wniesiono w jego imieniu przez jego matkę. Około godziny 17:00 28 sierpnia 2007 r. skarżący został zatrzymany w związku z podejrzeniem rozboju i przewieziony do komisariatu policji rejonu Industrialnego w Barnaule (Индустриальный РОВД г. Барнаула, „Industrialniy ROWD”) przez funkcjonariuszy K., S. i Ch., którzy rzekomo pobili go po przybyciu na komisariat. Protokół zatrzymania skarżącego został sporządzony o godzinie 21:00, po czym matka skarżącego została poinformowana o jego zatrzymaniu. Przybyła na komisariat krótko potem. Skarżący złożył skargę, w obecności matki i adwokata, że źle się czuje i został pobity przez funkcjonariuszy policji, którzy go zatrzymali. Pogotowie ratunkowe wezwano na komisariat 28 sierpnia o godzinie 22:29. U skarżącego zdiagnozowano stłuczenia twarzy i klatki piersiowej. Powiedział lekarzom pogotowia, że został fizycznie zaatakowany przez policję. Kolejne pogotowie wezwano dla skarżącego 29 sierpnia 2007 r. o godzinie 00:24, do izby zatrzymań. Zdiagnozowano u niego stłuczenie tkanek miękkich twarzy i zalecono badanie rentgenowskie. Skarżący powiedział lekarzom, że odniósł obrażenia, będąc pod wpływem alkoholu dwa dni wcześniej, po upadku i uderzeniu głową o ziemię. Tego samego dnia skarżący został przewieziony do szpitala na badanie rentgenowskie i zdiagnozowano u niego zamknięte złamanie kości nosa z przemieszczeniem odłamków kostnych oraz stłuczenie klatki piersiowej. Podał to samo wyjaśnienie dotyczące obrażeń, co wcześniej tego dnia lekarzom pogotowia w izbie zatrzymań. Przy przyjęciu do izby zatrzymań personel zajął, między innymi, kwit zastawny srebrnego łańcuszka i krzyżyka, które były w lombardzie do 5 września 2007 r. (wartych odpowiednio 4840 rubli rosyjskich (RUB) i 990 RUB). 30 sierpnia 2007 r. Sąd Rejonowy rejonu Industrialnego w Barnaule („Sąd Rejonowy”) zarządził aresztowanie skarżącego na dodatkowe czterdzieści osiem godzin, do godziny 14:30 1 września 2007 r. 1 września 2007 r. skarżący został zwolniony. Tego samego dnia Sąd Rejonowy uwzględnił wniosek śledczego o umieszczenie skarżącego w szpitalu psychiatrycznym w celu przeprowadzenia sądowo-psychiatrycznej ekspertyzy. 4 września 2007 r. skarżący został przyjęty do szpitala psychiatrycznego, w którym przebywał do 4 października 2007 r. 4 października 2007 r. zakończono sporządzanie opinii z sądowo-psychiatrycznej ekspertyzy skarżącego. Ustalono, że w czasie zdarzeń będących przedmiotem sprawy skarżący mógł rozumieć i ponosić odpowiedzialność za swoje czyny. 11 października 2007 r. kwit z lombardu został zwrócony skarżącemu. 9 listopada 2007 r. skarżący przeszedł planową operację złamania nosa (rynoplastykę). 17 marca 2008 r. postępowanie karne przeciwko skarżącemu zostało umorzone z powodu braku dowodów jego udziału w przestępstwie będącym przedmiotem sprawy. 29 sierpnia 2007 r. matka skarżącego złożyła skargę do prokuratury, że skarżący został pobity przez policję. 19 września 2007 r. biegły sądowo-lekarski stwierdził, że zamknięte złamanie nosa skarżącego zostało spowodowane uderzeniem twardym, tępym przedmiotem o ograniczonym polu powierzchni uderzenia i że spowodowało ono uszczerbek na zdrowiu o średnim nasileniu. W opinii stwierdzono dalej, że uraz powstał krótko przed tym, jak skarżący szukał pomocy medycznej, i mógł zostać spowodowany 28 sierpnia 2007 r. Wykluczono możliwość, aby uraz został spowodowany przez upadek lub aby skarżący sam sobie go zadał. Rozpoznanie stłuczenia klatki piersiowej uznano za nieuzasadnione informacjami zawartymi w dokumentacji medycznej. 4 października, 25 listopada i 24 grudnia 2007 r. oraz 1 lutego i 15 marca 2008 r. prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszom policji, którzy rzekomo źle traktowali skarżącego, z powodu braku znamion czynu zabronionego w ich działaniach. Zeznania skarżącego uznano za sprzeczne i niezgodne z odniesionymi obrażeniami. Matka skarżącego nie była świadkiem rzekomego pobicia, a ponieważ skarżący był niepełnosprawny intelektualnie i był w stanie nietrzeźwości w momencie zatrzymania, jego zeznania zostały ocenione w sposób krytyczny. Istniały również dowody na to, że skarżący mógł mieć obrażenia przed zatrzymaniem. Pierwotna odmowa wszczęcia postępowania karnego powoływała się na następujące dowody:\n- zeznania matki skarżącego, która złożyła oświadczenie, że skarżący nie miał żadnych obrażeń, gdy wyszedł z domu 28 sierpnia 2007 r., i że znalazła go na komisariacie później tego dnia z opuchniętą twarzą, siniakami na plecach i ubraniem pokrytym krwią;\n- oświadczenie matki skarżącego, że 26 sierpnia 2007 r. była świadkiem kłótni między jej synem a pewnym Kar., że wezwała policję i że policja pomogła jej odprowadzić skarżącego do domu;\n- zeznania świadka B., który widział skarżącego 28 sierpnia 2007 r., krótko przed zatrzymaniem, pijanego, ale bez żadnych widocznych obrażeń; B. widział później funkcjonariuszy policji odprowadzających skarżącego do radiowozu, przy czym skarżący nie stawiał oporu. B. nie widział, aby funkcjonariusze policji używali siły fizycznej przeciwko skarżącemu;\n- zeznania skarżącego dotyczące okoliczności jego zatrzymania. Złożył on w szczególności wyjaśnienie, że pobicia miały miejsce przy tylnym wejściu do komisariatu i w odosobnionym biurze wewnątrz komisariatu; funkcjonariusze policji bili go pałkami po plecach, pośladkach i nogach (co najmniej cztery do pięciu uderzeń), a następnie uderzyli go w głowę i nos (nie mniej niż siedem do dziesięciu uderzeń). U skarżącego zaczęła krwawić nos, a funkcjonariusze grozili mu, ostrzegając, aby nikomu nie mówił o pobiciach;\n- informacje o stanie zdrowia skarżącego i jego niepełnosprawności, a także o jego wcześniejszej karalności i wykroczeniach administracyjnych;\n- dokumenty dotyczące zatrzymania skarżącego;\n- dokumenty z badania skarżącego przez lekarzy pogotowia 28 sierpnia 2007 r. w związku ze skargami na krwawienie z nosa i ból w klatce piersiowej;\n- opinię sądowo-lekarską z 19 września 2007 r.;\n- zeznania funkcjonariuszy S. i K. dotyczące okoliczności zatrzymania skarżącego. W szczególności złożyli oni wyjaśnienie, że gdy skarżący ich zobaczył, zaczął biec w przeciwnym kierunku. Potknął się i upadł twarzą na chodnik. Gdy go podnieśli, zauważyli, że ma stare otarcia po lewej stronie twarzy i krwawiący nos, prawdopodobnie od upadku na chodnik. Z jego ust również czuć było alkohol. Następnie skarżący został odprowadzony do radiowozu i przewieziony na komisariat. Nie stawiał oporu przy zatrzymaniu i nie stosowano wobec niego siły fizycznej;\n- zeznania funkcjonariusza Ch., który czekał na S. i K. w radiowozie. Złożył on wyjaśnienie, że widział, jak S. i K. odprowadzają skarżącego do samochodu i że skarżący był wyraźnie pijany. Miał otarcia i zaschniętą krew na twarzy, a jego ubranie było brudne. Nie stosowano wobec niego siły fizycznej;\n- zeznania funkcjonariuszy policji pełniących służbę na komisariacie 28 sierpnia 2007 r. o braku jakichkolwiek sytuacji konfliktowych tamtego dnia lub jakichkolwiek skarg na złe traktowanie ze strony skarżącego;\n- zeznania Ts., A., D., zatrzymanych na komisariacie w tym samym czasie co skarżący. Złożyli oni wyjaśnienie, że nie byli świadkami żadnych starć między skarżącym a policją i nie widzieli, aby policja używała siły fizycznej przeciwko niemu;\n- zeznania śledczego N., który przesłuchiwał skarżącego 28 sierpnia 2007 r. i któremu ten wyjaśnił, że jego obrażenia (drapanina na twarzy i opuchnięty nos) zostały odniesione, będąc pod wpływem alkoholu, w wyniku upadku lub w inny sposób, którego skarżący nie pamiętał dokładnie. Śledczy zadzwonił później do matki skarżącego. Po jej przybyciu skarżący zaczął skarżyć się na złe samopoczucie i to, że został pobity przez policję, po czym wezwano dla niego pogotowie;\n- zeznania śledczego D., który powiedział, że przesłuchiwał skarżącego 31 sierpnia 2007 r. w izbie zatrzymań. Złożył on oświadczenie, że pił na podwórku swojego domu 26 sierpnia 2007 r. i wszedł w konflikt z pewnym Kar., z którym wcześniej pił;\n- informacje z izby zatrzymań dotyczące obrażeń skarżącego w momencie przyjęcia (zamknięte złamanie kości nosa i otarcie na lewym policzku) oraz odręczną notatkę od skarżącego, że odniósł obrażenia po upadku w stanie nietrzeźwości i że nie ma skarg do organów ścigania;\n- zeznania pewnej R., która złożyła wyjaśnienie, że 26 sierpnia 2007 r. skarżący i jej mąż Kar. pili razem i pokłócili się.\n\nKolejne decyzje uwzględniały również następujące dowody:\n- zeznania Kar., który złożył wyjaśnienie, że pił alkohol ze skarżącym 25 sierpnia 2007 r., że byli tak pijani, że nie mogli iść prosto i musieli się trzymać nawzajem, i że w drodze do domu upadali kilka razy. 26 sierpnia 2007 r. Kar. i skarżący spędzili cały dzień na piciu ponownie, ale nie mieli sporów. Nie mógł pamiętać, czy skarżący miał jakieś obrażenia 25 i 26 sierpnia 2007 r.;\n- dodatkową opinię sądowo-lekarską z 18 grudnia 2007 r., która wykazała, że uraz mógł zostać spowodowany 26 sierpnia 2007 r., ale że nie mógł zostać spowodowany przez upadek skarżącego;\n- zeznania lekarzy, którzy badali skarżącego 28 i 29 sierpnia 2007 r. i przeprowadzili badanie rentgenowskie, oraz biegłego, który przeprowadził wstępną ekspertyzę sądowo-lekarską. Organ nadzoru uchylił wszystkie te decyzje, z wyjątkiem najnowszej, jako bezzasadne i zarządził dodatkowe dochodzenie wstępne. Tymczasem, 13 grudnia 2007 r., szef dochodzeń w wydziale dochodzeniowym Industrialniy ROWD wszczął postępowanie karne przeciwko nieustalonym osobom na podstawie art. 112 § 1 Kodeksu Karnego za celowe spowodowanie średniego uszczerbku na zdrowiu skarżącego w nieustalonym miejscu i czasie, ale nie później niż do północy 19 września 2007 r.\n\n(a) Ekspertyzy sądowo-lekarskie przeprowadzone w toku śledztwa\n14 lutego 2008 r., 11 marca 2009 r., 20 października 2010 r. i 5 maja 2012 r. przeprowadzono ekspertyzy sądowo-lekarskie dokumentacji medycznej skarżącego. Wnioski z ekspertyz wykazały, że zamknięte złamanie nosa i obrzęk tkanek miękkich w okolicy nosa mogły zostać spowodowane między 26 a 28 sierpnia 2007 r. Nie było możliwym całkowite wykluczenie możliwości, aby powyższy uraz powstał w wyniku uderzenia lekko wystającym przedmiotem. Obszar urazu był również dostępny dla samego skarżącego. Opinia z 20 października 2010 r. wykluczyła możliwość, aby skarżący odniósł obrażenia w wyniku upadku na chodnik podczas ucieczki przed funkcjonariuszami S. i K., biorąc pod uwagę brak innych obrażeń na wystających częściach jego twarzy (nosie, kościach policzkowych lub czole) lub na innych częściach ciała (brzuchu lub kończynach).\n\n(b) Wielokrotne zawieszanie i wznawianie śledztwa między 12 stycznia 2008 r. a 10 maja 2012 r.\n12 stycznia 2008 r. szef dochodzeń w wydziale dochodzeniowym Industrialniy ROWD podjął decyzję o zawieszeniu śledztwa. Jednak 29 stycznia 2008 r. pełniący obowiązki prokuratora rejonu Industrialnego w Barnaule uchylił tę decyzję. Zauważył, że w aktach sprawy znajdowały się informacje, że funkcjonariusze policji w Industrialniy ROWD rzekomo zadaliby obrażenia skarżącemu i przekazał sprawę karną z wydziału dochodzeniowego Industrialniy ROWD do barnaułskiego wydziału dochodzeniowego Komitetu Śledczego przy Prokuraturze Obwodu Ałtajskiego. 11 lutego 2008 r. szef dochodzeń w wydziale dochodzeniowym Komitetu Śledczego przy Prokuraturze Obwodu Ałtajskiego wznowił sprawę. 13 lutego 2008 r. świadek I. (pokrzywdzony w postępowaniu przeciwko skarżącemu w związku z podejrzeniem rozboju) złożył wyjaśnienie, że gdy doszło do rzekomego napadu, około godziny 15:00 28 sierpnia 2007 r., zauważyła, że skarżący miał stare otarcie na twarzy. Nie wykluczała możliwości, że mogła podrapać skarżącego w trakcie walki, ale nie uderzyła go i nie widziała żadnych obrażeń na jego twarzy później tego dnia, gdy widziała go na komisariacie. 16 lutego 2008 r. funkcjonariusz Ch. został przesłuchany w charakterze świadka. 11 kwietnia 2008 r. postępowanie zostało zawieszone po raz drugi. Decyzja wspominała, że działania operacyjno-śledcze przeprowadzone w celu zidentyfikowania sprawcy napaści nie przyniosły żadnych pozytywnych wyników. Nie podawała dalszych szczegółów dotyczących dokładnych środków podjętych przez śledczego. 16 kwietnia 2008 r. zastępca szefa wydziału dochodzeniowego uchylił tę decyzję i stwierdził, że konieczne jest nadanie skarżącemu statusu pokrzywdzonego w postępowaniu i jego przesłuchanie. Chciał również nadać matce skarżącego status przedstawiciela ustawowego skarżącego i ją przesłuchać, przeprowadzić kompleksowe badanie psychologiczne i psychiatryczne skarżącego, przesłuchać szereg świadków w okolicznościach rzekomego złego traktowania (wśród nich funkcjonariusza S.) oraz dołączyć referencje z pracy funkcjonariuszy K., S. i Ch. do akt sprawy. 17 kwietnia 2008 r. skarżącemu nadano status pokrzywdzonego w postępowaniu i został on przesłuchany w takim charakterze. Matka skarżącego przystąpiła do postępowania jako jego przedstawiciel ustawowy i została przesłuchana. 19 maja 2008 r. postępowanie zostało zawieszone po raz trzeci, z powołaniem się na fakt, że działania operacyjno-śledcze w celu zidentyfikowania sprawcy nie przyniosły żadnego pozytywnego wyniku. Jednak 21 maja 2008 r. zastępca szefa wydziału dochodzeniowego uchylił tę decyzję i stwierdził, że konieczne jest przesłuchanie świadków w celu ustalenia wszystkich istotnych okoliczności rzekomego złego traktowania. Między majem a sierpniem 2008 r. szef Industrialniy ROWD i funkcjonariusze obecni tam w momencie zatrzymania skarżącego byli przesłuchiwani w charakterze świadków. Tymczasem 26 czerwca 2008 r. podjęto czwartą decyzję o zawieszeniu postępowania. Jednak 2 lipca 2008 r. zastępca szefa wydziału dochodzeniowego uchylił decyzję i szczegółowo wymienił środki dochodzeniowe, które były potrzebne. Obejmowały one przesłuchanie funkcjonariuszy policji S., K. i Ch. w sprawie okoliczności zatrzymania skarżącego, sądowo-psychiatryczną ekspertyzę skarżącego i, w zależności od wyników tej ekspertyzy, podjęcie decyzji o możliwości przeprowadzenia rozpoznania z udziałem skarżącego oraz S., K. i Ch. 7 sierpnia 2008 r. funkcjonariusz K. został przesłuchany w charakterze świadka. Postępowanie zostało zawieszone po raz piąty 14 września 2008 r., ale zostało ponownie wznowione 29 września 2008 r. Peniący obowiązki szefa wydziału dochodzeniowego uznał za konieczne, między innymi, zadanie dodatkowych pytań pewnym świadkom. Chciał również przeprowadzić kompleksową sądowo-psychiatryczną ekspertyzę psychologiczną i psychiatryczną skarżącego i, w zależności od wyników tej ekspertyzy, podjąć decyzję o możliwości przeprowadzenia rozpoznania z udziałem skarżącego oraz S., K. i Ch. Ponadto chciał zwrócić się o dokumenty dotyczące leczenia szpitalnego skarżącego po 4 września 2007 r. i dołączyć je do akt sprawy oraz przeprowadzić dodatkową ekspertyzę sądowo-lekarską. 23 października 2008 r. inny świadek D. (znajomy matki skarżącego) złożył oświadczenie, że widział zatrzymanie skarżącego 28 sierpnia 2007 r. Skarżący był odprowadzany przez dwie osoby – jedną w mundurze policyjnym, a drugą w cywilu. Skarżący nie stawiał żadnego oporu, nie miał widocznych obrażeń i nie był poddawany działaniu siły fizycznej. 28 października 2008 r. skarżący przeszedł dodatkową ekspertyzę sądowo-psychiatryczną, która ustaliła, że w momencie rzekomego pobicia nie mógł poprawnie postrzegać aspektu faktycznego zdarzeń ani rozumieć znaczenia i natury działań podejmowanych w jego stosunku. 30 października i 8 listopada 2008 r. dwaj świadkowie Z. i M. złożyli odpowiednio oświadczenia, że widzieli skarżącego 28 sierpnia 2007 r., krótko przed zatrzymaniem, że był ubrany schludnie i nie miał żadnych obrażeń na ciele ani plam krwi na ubraniu. Widzieli później, jak jest odprowadzany przez dwóch funkcjonariuszy policji do radiowozu, skarżący zachowywał się spokojnie, jego ubranie było schludne i nie stosowano wobec niego siły fizycznej. Podobne oświadczenie złożył świadek B. 14 listopada 2008 r. śledczy zdecydował o zawieszeniu postępowania po raz szósty. Powołał się na wyniki sądowo-psychiatrycznej ekspertyzy skarżącego z 28 października 2008 r. a tym samym na niemożliwość powołania się przez śledztwo na jego zeznania, a także na brak świadków okoliczności, w jakich skarżący odniósł obrażenia. Jednak 30 grudnia 2008 r. Sąd Rejonowy uznał tę decyzję za niezgodną z prawem i bezzasadną. 12 lutego 2009 r. postępowanie zostało wznowione, tylko po to, aby zostać zawieszonym po raz siódmy 12 marca 2009 r. z tych samych powodów, co w decyzji z 14 listopada 2008 r. Jednak 7 kwietnia 2009 r. Sąd Rejonowy uznał decyzję z 12 marca 2009 r. za niezgodną z prawem i bezzasadną, a 14 maja 2009 r. postępowanie zostało ponownie wznowione. 15 czerwca 2009 r. postępowanie zostało po raz kolejny zawieszone. Decyzja stwierdzała, że zeznania skarżącego o rzekomym złym traktowaniu przez funkcjonariuszy policji S., K. i Ch. nie mogą zostać dopuszczone jako dowód w świetle wyników sądowo-psychiatrycznej ekspertyzy z 28 października 2008 r. Zeznania matki skarżącego pochodziły od zeznań samego skarżącego. Nie było bezpośrednich dowodów potwierdzających, że skarżący odniósł obrażenia z rąk S., K. i Ch. Fakt, że ci funkcjonariusze zatrzymali skarżącego i przewieźli go do Industrialniy ROWD, nie dowiódł, że brali udział w rzekomym złym traktowaniu. Wyczerpujące środki zostały podjęte w celu ustalenia czasu, w którym skarżący odniósł obrażenia. Świadkowie B., D. i Z., którzy widzieli zatrzymanie skarżącego, złożyli oświadczenia, że nie widzieli, aby funkcjonariusze policji używali jakiejkolwiek siły fizycznej przeciwko niemu. 12 stycznia 2010 r. postępowanie zostało wznowione i następnie zawieszone po raz dziewiąty 15 lutego 2010 r. Śledztwo ustaliło, że 28 sierpnia 2007 r. skarżący został przewieziony do Industrialniy ROWD przez funkcjonariuszy S., K. i Ch. Skarżący złożył skargę, że ci funkcjonariusze pobili go po zatrzymaniu. Zgodnie z ekspertyzą sądowo-lekarską z 14 lutego 2008 r., skarżący miał zamknięte złamanie kości nosa i obrzęk tkanek miękkich w okolicy nosa, które zostały spowodowane uderzeniem twardym, tępym przedmiotem i mogły wystąpić między 26 a 28 sierpnia 2007 r. Śledztwo nie potwierdziło żadnego faktu złego traktowania skarżącego przez S., K. i Ch. Było to zgodne z zeznaniami funkcjonariuszy policji, którzy zaprzeczyli zadawaniu jakichkolwiek obrażeń skarżącemu, świadków, którzy widzieli zatrzymanie skarżącego, protokołami rozpoznania i innymi dowodami. Nie było żadnych innych dowodów świadczących bezpośrednio o fakcie popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy policji. Ponadto decyzja powtórzyła, że nie można polegać na zeznaniach skarżącego w świetle wyników sądowo-psychiatrycznej ekspertyzy z 28 października 2008 r. i nie mogą one stanowić podstawy do wniesienia oskarżenia przeciwko funkcjonariuszom policji. Zeznania matki pochodziły od zeznań skarżącego i dlatego na nich również nie można było polegać. 27 kwietnia 2010 r. Sąd Rejonowy uznał decyzję z 15 lutego 2010 r. za niezgodną z prawem i bezzasadną i 1 czerwca 2010 r. postępowanie zostało ponownie wznowione. 8 czerwca 2010 r. P., ekspert w dziedzinie psychiatrii – doktor nauk medycznych i profesor – został przesłuchany w charakterze świadka. Złożył on wyjaśnienie, że wnioski z ekspertyzy psychiatrycznej z 28 października 2008 r. dotyczące stanu psychicznego skarżącego w czasie zdarzeń będących przedmiotem sprawy były bardziej spójne i wiarygodne niż te z poprzedniej ekspertyzy psychiatrycznej skarżącego z 4 października 2007 r. 11 czerwca 2010 r. postępowanie zostało zawieszone po raz dziesiąty. Decyzja odnosiła się do zatrzymania skarżącego 28 sierpnia 2007 r., jego zeznania dotyczącego rzekomego złego traktowania przez funkcjonariuszy policji S., K. i Ch., wyników ekspertyzy sądowo-lekarskiej z 14 lutego 2008 r. z opisem jego obrażeń i czasu ich zadania oraz zaprzeczenia funkcjonariuszy policji co do rzekomego złego traktowania. Postępowanie wznowiono 12 lipca 2010 r. Przeprowadzono formalne konfrontacje między świadkami B. i Z., funkcjonariuszem K. i Z., funkcjonariuszem Ch. i Z., skarżącym i śledczym N., matką skarżącego i N., skarżącym i funkcjonariuszem policji, który zabrał go z Industrialniy ROWD do izby zatrzymań i rzekomo groził mu w drodze tam, ostrzegając, aby nikomu nie mówił o pobiciach, oraz skarżącym i funkcjonariuszem K. 19 lipca 2010 r. postępowanie zostało zawieszone po raz jedenasty. Decyzja zauważyła, że niemożliwe było pogodzenie zeznań funkcjonariuszy policji i świadków co do tego, czy skarżący miał jakieś obrażenia na twarzy w momencie zatrzymania. Jednak 31 sierpnia 2010 r. Sąd Rejonowy uznał tę decyzję za niezgodną z prawem i nieuzasadnioną, a postępowanie wznowiło się ponownie 19 października 2010 r. 21 sierpnia 2010 r. inny funkcjonariusz policji, S., został przesłuchany w charakterze świadka (akta sprawy nie zawierają wcześniejszego zapisu, jeśli w ogóle, z przesłuchania S. jako świadka). Postępowanie zostało ponownie zawieszone 26 października 2010 r., 14 stycznia, 10 lutego i 17 lutego 2011 r. i wznowione odpowiednio 12 stycznia, 8 lutego, 15 lutego i 7 kwietnia 2012 r. Oprócz wcześniej zebranych dowodów, decyzje o zawieszeniu powoływały się na:\n- zeznania śledczego N.;\n- zeznania Ts., D. i Jer., zatrzymanych na komisariacie w tym samym czasie co skarżący;\n- laboranta rentgenowskiego K. i radiologa R.;\n- eksperta Kl. dotyczącego natury obrażeń skarżącego;\n- zeznania Kar.;\n- zeznanie świadka S., który złożył oświadczenie, że widział bójkę między skarżącym a świadkiem I., ale że nie widział żadnych obrażeń na ciele skarżącego w tamtym czasie;\n- Kr., która złożyła oświadczenie, że nie widziała żadnych obrażeń u skarżącego 26 sierpnia 2007 r. i że gdy widziała go 1 września 2007 r., miał opuchnięty nos. Nie miał żadnych innych widocznych obrażeń;\n- zeznanie funkcjonariusza dyżurnego w izbie zatrzymań P., który wezwał pogotowie dla skarżącego 29 sierpnia 2007 r.;\n- lekarzy pogotowia, którzy badali skarżącego 28 i 29 sierpnia 2007 r., ale którzy nie pamiętali żadnych okoliczności mających wartość dla śledztwa ze względu na upływ czasu od zdarzeń będących przedmiotem sprawy;\n- neurochirurga R., który badał skarżącego 29 sierpnia 2007 r. w szpitalu i złożył wyjaśnienie, że mógł odnieść obrażenia kilka dni przed badaniem;\n- adwokata M., obecnego podczas przesłuchania skarżącego na komisariacie 28 sierpnia 2007 r. Ze względu na upływ czasu nie mógł pamiętać, czy skarżący miał jakieś widoczne obrażenia lub czy mówił mu cokolwiek o okolicznościach rzekomego pobicia. 10 maja 2012 r. postępowanie zostało zawieszone po raz szesnasty i ostatni. Biorąc pod uwagę zebrane dowody, organ prowadzący śledztwo doszedł do wniosku, że skarżący odniósł obrażenia nie później niż o godzinie 22:37 28 sierpnia 2007 r. (czas jego zbadania przez lekarzy pogotowia w Industrialniy ROVD). Jednak niemożliwe było dokonanie obiektywnego i wiarygodnego wniosku co do dokładnego czasu i okoliczności obrażeń. Wyniki ekspertyzy psychiatrycznej skarżącego wykluczały możliwość powołania się przez organ prowadzący śledztwo na wyjaśnienia skarżącego jako dowód i nie było żadnych innych dowodów świadczących poza wątpliwość, że jego obrażenia zostały zadane w okolicznościach, które opisał. Ponadto eksperci doszli do wniosku, że uraz mógł zostać spowodowany w dowolnym momencie między 26 a 28 sierpnia 2007 r.\n\nZgodnie z twierdzeniem skarżącego, podczas gdy śledczy przesłuchiwał go jako podejrzanego 28 sierpnia 2007 r., stażysta policji, I., zabrał klucze do jego mieszkania, pojechał tam i przeszukał jego pokój. Złota bransoletka rzekomo zaginęła po przeszukaniu. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, funkcjonariusze A. i B. rzekomo grozili mu tego samego dnia, ostrzegając, aby nie ujawniał, że został pobity na komisariacie, i aby zamiast tego powiedział, że odniósł obrażenia kilka dni wcześniej w bójce. Od 2008 r. matka skarżącego zabiegała o wszczęcie postępowania karnego przeciwko I. oraz funkcjonariuszom A. i B. za nadużycie stanowiska. Śledczy wielokrotnie odmawiał wszczęcia postępowania karnego. Ostatnia odmowa wszczęcia postępowania karnego przeciwko I. pochodzi z 15 października 2009 r. 10 grudnia 2009 r. Sąd Obwodu Ałtajskiego orzekł w ostatniej instancji, że wspomniana decyzja była legalna i uzasadniona. Ustalono, że matka skarżącego wpuszczała I. do mieszkania, odpowiadała na jego pytania, a następnie wpuszczała go do pokoju skarżącego i pomagała mu go przeszukać. Ustalono również, że zniknięcie złotej bransoletki zostało zgłoszone długo po zdarzeniach będących przedmiotem skargi. Z tych powodów nie można było rozsądnie oczekiwać, że incydent zostanie zbadany. Ostatnia odmowa wszczęcia postępowania karnego przeciwko A. i B. pochodzi z 31 maja 2010 r. Dochodzenie nie znalazło dowodów potwierdzających twierdzenia skarżącego. W aktach sprawy nie ma informacji, czy skarżący kwestionował legalność tej decyzji w sądzie. Matka skarżącego wytoczyła postępowanie cywilne przeciwko Ministerstwu Finansów w imieniu własnym i skarżącego, dochodząc odszkodowania za szkodę niemajątkową spowodowaną bezprawnym ściganiem skarżącego i wynikającym z tego leczeniem. Domagała się również odszkodowania za szkodę majątkową, reprezentującą koszt srebrnego łańcuszka i krzyżyka, których nie można było odzyskać z lombardu, oraz innych kosztów i wydatków. 10 marca 2010 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo w części i nakazał Ministerstwu Finansów wypłacić skarżącemu 15 000 RUB zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową spowodowaną jego bezprawnym ściganiem. Odmówił uwzględnienia powództwa o zwrot kosztów srebrnego łańcuszka i krzyżyka, stwierdzając, że matka, jako przedstawiciel ustawowy skarżącego, mogła sama odzyskać je z lombardu. 21 kwietnia 2010 r. Sąd Obwodu Ałtajskiego utrzymał w mocy powyższy wyrok w postępowaniu odwoławczym, zwiększając kwotę przyznaną z tytułu szkody niemajątkowej do 40 000 RUB. Sąd stwierdził dalej, że matka skarżącego nie przedstawiła żadnych dowodów, że prosiła śledczego o zwrot kwitu zastawu z lombardu i że taka prośba została odrzucona.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-176827", "text": "Skarżący urodził się w 1971 roku i w danym czasie odbywał karę pozbawienia wolności w więzieniu nr 2 w Rustawi. 9 sierpnia 2005 r. skarżący został aresztowany pod zarzutem uzbrojonego rozboju pojazdu, telefonu komórkowego i określonej sumy pieniędzy należących do osoby prywatnej. Tego samego dnia objęto go śledztwem i dwukrotnie go przesłuchano. Zaprzeczał popełnieniu czynu, podając alibi, oraz oświadczył, że choruje na raka i jest leczony w klinice onkologicznej. Skarżący został rozpoznany przez pokrzywdzonych. Podtrzymując swoją niewinność, odmówił podpisania protokołu rozpoznania. Podczas przesłuchania 10 sierpnia 2005 r. skarżący powtórzył swoje alibi i skarżył się na stan swojego zdrowia. Tego samego dnia postawiono mu zarzuty kradzieży i uzbrojonego rozboju (odpowiednio art. 178 i 179 Kodeksu Karnego). 11 sierpnia 2005 r. Sąd Rejonowy w Mcchecie uwzględnił wniosek prokuratora o zastosowanie wobec skarżącego aresztu tymczasowego na okres trzech miesięcy. 22 sierpnia 2005 r. decyzja ta została utrzymana w mocy przez Sąd Rejonowy w Tbilisi, mimo wywodów skarżącego, że jest chory i nie będzie próbował unikać wymiaru sprawiedliwości. Skarżący został osadzony w więzieniu nr 5 w Tbilisi. 18 października 2006 r. skarżący został uznany przez sąd pierwszej instancji za winnego stawianych mu zarzutów i skazany na dziesięć lat pozbawienia wolności. Skarżący wniósł apelację do Sądu Apelacyjnego w Tbilisi. Po zbadaniu zeznań świadków w świetle innych dowodów, Sąd Apelacyjny uznał, że alibi skarżącego było niewiarygodne. Wyrokiem z 24 lipca 2007 r. sąd zmienił wyrok z 18 października 2006 r. w części dotyczącej kwalifikacji prawnej czynów, ale utrzymał w mocy skazanie skarżącego i orzeczoną karę pozbawienia wolności. Sąd Najwyższy Gruzji oddalił kasację skarżącego w nieznanej dacie. W 1998 r. skarżący przeszedł operację usunięcia złośliwego guza z prawego jądra. Następnie poddawał się chemioterapii sporadycznie. Ponieważ choroba nawróciła, w 2003 r. przeszedł kolejną operację. Zgodnie z zaświadczeniem lekarskim z 4 marca 2005 r., skarżący chorował również na przewlekłe zapalenie wątroby typu C (HCV). Krótko po osadzeniu w areszcie, 20 sierpnia 2005 r., skarżący został przeniesiony do więziennego szpitala. Po potwierdzeniu rozpoznania przewlekłego HCV oraz faktu, że był ostatnio leczony z powodu raka prawego jądra, lekarze zalecili konsultację z onkologiem i specjalistyczne badanie medyczne. 24 sierpnia 2005 r. ordynator oddziału chirurgicznego napisał do p.o. ordynatora szpitala więziennego, informując ją, że skarżący musi zostać zbadany przez onkologa urologicznego w Narodowym Centrum Onkologii („NCO”). Zauważył, że skarżący jest gotowy pokryć wszystkie koszty we własnym zakresie. We wrześniu 2005 r. lekarze ponownie zalecili, aby został zbadany przez onkologa specjalizującego się w urologii. Z akt sprawy wynika, że skarżący nie został przeniesiony do NCO ani zbadany przez onkologa. Przebywał w szpitalu więziennym do 4 lutego 2006 r. i, zgodnie z jego dokumentacją medyczną, otrzymywał leczenie objawowe, które polegało na podawaniu leków przeciwbólowych. Po kilku przeniesieniach między więzieniami i biorąc pod uwagę, że jego stan zdrowia był nadal niezadowalający, skarżący powrócił do szpitala więziennego 25 lutego 2006 r. 7 marca 2006 r. onkolog po zbadaniu skarżącego stwierdził, że rak nawrócił i że skarżący odczuwa również ból w lewym jądrze. Schudł, a przewlekłe HCV nasiliło się. 15 sierpnia 2006 r., na wniosek obrońcy skarżącego, grupa niezależnych ekspertów złożyła raport dotyczący jego stanu zdrowia. Zdiagnozowali u niego raka prawego jądra w stopniu 1 B w grupie klinicznej II. Eksperci uznali, że biorąc pod uwagę stopień złośliwości guza, stan zdrowia skarżącego można uznać za potencjalnie poważny. Reszta guza musiałaby zostać usunięta, a skarżący musiałby przejść intensywny cykl chemioterapii w warunkach stabilnych. Musiałby poddawać się badaniom kontrolnym co trzy miesiące przez okres od pięciu do siedmiu lat. 2 września 2006 r. skarżący został odesłany do więzienia nr 5 w Tbilisi. Władze odmówiły spełnienia wniosku o jego powrót do szpitala więziennego, wysłanego przez jego pełnomocnika do dyrektora departamentu więziennictwa Ministerstwa Sprawiedliwości, dyrektora więzienia i innych władz. 17 listopada 2006 r. skarżący został wysłany do NCO na cykl chemioterapii. 5 grudnia 2006 r., przed wypisem, onkolog zalecił, aby skarżący powrócił po trzech tygodniach na badanie kontrolne i dalszą chemioterapię. Jednocześnie, w związku z dalszym przebiegiem choroby, zalecił, aby skarżący został objęty stałym nadzorem medycznym w szpitalu więziennym. Skarżący został umieszczony w szpitalu więziennym od 5 do 16 grudnia 2006 r., otrzymując leczenie objawowe. 16 grudnia 2006 r. został przeniesiony ze szpitala więziennego do więzienia nr 6 w Rustawi. Wbrew zaleceniom onkologa, administracja więzienia nie odesłała skarżącego do NCO po upływie trzech tygodni. 5 kwietnia 2007 r. pełnomocnik skarżącego złożył skargę do Sądu Apelacyjnego w Tbilisi, zwracając uwagę sędziego na zły stan zdrowia jego klienta, spowodowany brakiem odpowiedniego leczenia, co w jego opinii mogło doprowadzić do śmierci. W szczególności skarżył się na fakt, że skarżący nie mógł uczestniczyć w intensywnej chemioterapii, mimo zaleceń lekarzy. Pełnomocnik poprosił Sąd Apelacyjny o zarządzenie opinii biegłych w celu ponownej oceny stanu zdrowia jego klienta, ustalenia, czy szpital więzienny jest w stanie zapewnić mu niezbędne leczenie, oraz czy warunki jego osadzenia mogą negatywnie wpływać na jego zdrowie. Należało również ustalić, czy życie skarżącego byłoby zagrożone, gdyby władze nie umieściły go w specjalistycznej klinice. 10 kwietnia 2007 r. Sąd Apelacyjny, po otrzymaniu sprzeciwu prokuratora, odrzucił wniosek pełnomocnika i postanowił wezwać onkologa, który podpisał zalecenie z 5 grudnia 2006 r. 21 kwietnia 2007 r. skarżący został umieszczony w szpitalu więziennym. 24 kwietnia 2007 r. jego lekarz stwierdził, że skarżący wymaga przeniesienia do NCO w celu dalszej chemioterapii. Lekarz następnie powtórzył swoje zalecenie, jednak bezskutecznie, gdyż przeniesienie nie nastąpiło. Do połowy maja stan skarżącego pogorszył się. Zgodnie z jego dokumentacją medyczną, odczuwał ciągły ból i regularnie otrzymywał silne leki przeciwbólowe. Lekarz prowadzący regularnie odnotowywał w dokumentacji medycznej, że skarżący wymaga pilnego przeniesienia do NCO. W międzyczasie, w toku postępowania karnego przeciwko skarżącemu, Sąd Apelacyjny zarządził jego zbadanie w NCO. 19 czerwca 2007 r. skarżący został przyjęty do NCO, gdzie przebywał do 13 lipca 2007 r., aby przejść cykl chemioterapii. W tym samym czasie wydano raport dotyczący jego stanu zdrowia, który potwierdził rozpoznanie raka prawego jądra w stopniu 1 B w grupie klinicznej II. Eksperci uznali, że wyniki chemioterapii oznaczały, że stan chorobowy skarżącego nie mógł być określony jako poważny. Niemniej jednak, biorąc pod uwagę złośliwość guza, rak mógł nawrócić. W konsekwencji konieczne było kilka sesji chemioterapii w celu utrwalenia sukcesu poprzedniego leczenia. Ponadto skarżący wymagał badań kontrolnych w specjalistycznej klinice co trzy miesiące. Następnie został odesłany do szpitala więziennego 13 lipca 2007 r., z zaleceniem kolejnego cyklu chemioterapii po trzech tygodniach. W sierpniu 2007 r. lekarz prowadzący jego sprawę wielokrotnie odnotowywał w dokumentacji medycznej, że wymaga on chemioterapii. Z dokumentacji medycznej wynika, że w tamtym czasie dostępne było jedynie leczenie objawowe. 23 sierpnia 2007 r. skarżący powrócił do NCO na chemioterapię. 7 września 2007 r. został przeniesiony z powrotem do szpitala więziennego z zaleceniem regularnych badań medycznych co kwartał. 22 września 2007 r. został wysłany do więzienia nr 2 w Rustawi z zaleceniem badania po trzech miesiącach. Do Sądu nie złożono żadnych dokumentów dotyczących opieki medycznej nad skarżącym w więzieniu nr 2 w Rustawi i w ciągu kolejnych czterech miesięcy, jeśli taka opieka była świadczona. 31 stycznia 2008 r. skarżący został przeniesiony do szpitala więziennego, gdzie przeszedł różne badania medyczne i konsultację z onkologiem oraz specjalistą chemioterapii. Ten ostatni stwierdził, że nie ma potrzeby kontynuowania chemioterapii i zaznaczył, że skarżący ma powrócić do szpitala więziennego na kolejne badanie w ciągu dwóch miesięcy. Jeśli chodzi o HCV skarżącego, testy funkcji wątroby pomogły ustalić, że poziom bilirubiny mieścił się w normie i że na tym etapie nie było wymagane leczenie przeciwwirusowe. 21 lutego 2008 r. skarżący skarżył się na wypisanie ze szpitala więziennego i brak odpowiedniej opieki medycznej, szczególnie w związku z jego HCV. Oświadczył, że chemioterapia wywierała negatywny wpływ na jego wątrobę i że wymaga w tym zakresie pilnej opieki. Mimo jego skargi, 23 lutego 2008 r. został przeniesiony do więzienia nr 2 w Rustawi. Skarżący wskazał, że pokrył koszty swoich pobytów w szpitalu i leczenia przy wsparciu rodziny. Zgodnie z fakturami w aktach sprawy, 800 gruzińskich lari (około 333 euro (EUR)) wydano na jego leczenie w NCO. Skarżący złożył również zaświadczenie stwierdzające, że w ramach rządowego programu walki z rakiem skorzystał z 30% zniżki na koszt leczenia i 70% zniżki na koszt badań diagnostycznych. Bez tych zniżek rodzina nie byłaby w stanie zapłacić za jego leczenie. 28 marca 2008 r. Sąd, działając na podstawie art. 39 Regulaminu Sądu, wskazał Rządowi, że skarżący powinien zostać umieszczony w szpitalu więziennym, gdzie mógłby otrzymać odpowiednie leczenie medyczne swojego raka i przewlekłego HCV. Rząd został również zobowiązany do zapewnienia, że skarżący będzie miał przeprowadzone wszystkie odpowiednie badania medyczne przed rozpoczęciem leczenia przeciwwirusowego oraz że jego leczenie zostanie ustalone w konsultacji z onkologiem. Skarżący został przeniesiony do szpitala więziennego następnego dnia. 8 kwietnia 2008 r. został przewieziony do specjalistycznej cywilnej placówki medycznej, gdzie przeszedł tomografię, która ujawniła torbielowatą masę. Lekarze zalecili badanie krwi pod kątem markerów nowotworowych i badanie u onkologa. Po powrocie do szpitala więziennego, 12-13 kwietnia 2008 r., skarżący miał konsultację ze specjalistą chemioterapii, który stwierdził, że wymaga on kilku badań wątroby w związku z rozpoznaniem HCV oraz dalszej chemioterapii. Skarżącemu natychmiast zaproponowano chemioterapię w szpitalu więziennym pod nadzorem onkologa i eksperta chemioterapii. Jednak odrzucił tę propozycję i 16 kwietnia 2008 r. zwrócił się o przeniesienie do specjalistycznej placówki medycznej. W związku z tym skarżący argumentował, że warunki w szpitalu więziennym nie są odpowiednie do chemioterapii i że odpowiedni specjaliści nie są obecni na stałe w celu monitorowania jego stanu. 1 maja 2008 r. zespół medyczny w szpitalu więziennym, w tym onkolog, lekarz chemioterapeuta i hepatolog, stwierdził, że jednoczesne leczenie obu chorób skarżącego nie jest wskazane. Uznali, że chemioterapia jest priorytetem, a leczenie przeciwwirusowe powinno zostać odroczone. 5 maja 2008 r. skarżącemu ponownie zaproponowano chemioterapię w szpitalu więziennym, ale odmówił i zażądał przeniesienia do NCO. W odpowiedzi na jego wniosek, w liście z 8 maja 2008 r., kierownik służb społecznych w departamencie więziennictwa poprosił skarżącego o uzasadnienie wniosku i wyjaśnienie przyczyn jego niezadowolenia ze szpitala więziennego. Skarżący zauważył w liście z 23 maja 2008 r., że szpital więzienny nie zatrudnia, między innymi, specjalisty chemioterapii obecnego na co dzień i że byłby tam więc pozostawiony bez całodobowego nadzoru medycznego. Zgodnie z dokumentacją medyczną, skarżący 27 maja 2008 r. ponownie miał konsultację z lekarzem chemioterapeutą. Potwierdzając potrzebę chemioterapii, lekarz zauważył również, że skarżący wymaga różnych badań wątroby przed rozpoczęciem leczenia przeciwwirusowego. W liście z 4 czerwca 2008 r. kierownik służb społecznych oświadczył, że szpital więzienny jest odpowiednio wyposażony, aby zapewnić skarżącemu chemioterapię pod nadzorem odpowiednich specjalistów. Zauważył, że kilku innych więźniów poddawało się takiemu leczeniu w szpitalu więziennym i dlatego nie ma potrzeby przenoszenia skarżącego do specjalistycznego szpitala cywilnego. Rząd poinformował Sąd w liście z 4 czerwca 2008 r. o odmowie skarżącego poddania się chemioterapii w szpitalu więziennym. Uznając to za zachowanie utrudniające i powołując się na związane z tym ryzyko dla zdrowia, Rząd poprosił Sąd o przedstawienie wszelkich dalszych wskazań jak najszybciej. 7 i 8 lipca 2008 r. skarżący poprosił Sąd, na podstawie art. 39, o wskazanie Rządowi przeniesienia go do NCO w celu chemioterapii. Powtórzył swój argument dotyczący niewystarczalności wyposażenia szpitala więziennego do świadczenia wymaganego leczenia jego raka. Na poparcie tego zauważył, że dwaj z sześciu więźniów, którzy poddali się chemioterapii w szpitalu więziennym, zmarli. 10 lipca 2008 r. Sąd, działając na podstawie art. 39 Regulaminu Sądu, zwrócił się do Rządu o przeniesienie skarżącego do NCO w celu dalszej chemioterapii. 14 lipca 2008 r. skarżący został przeniesiony do NCO, gdzie przeszedł tomografię, która wykazała brak postępu jego zaotrzewnowej limfadenopatii w jamie brzusznej oraz że markery nowotworowe mieściły się w granicach normy. Jednocześnie skan ujawnił zmiany w jego lewym płucu i lekarze zalecili przeprowadzenie dalszych badań. Po dodatkowych badaniach medycznych u skarżącego zdiagnozowano gruźlicę („TB”) w lewym płucu. 20 sierpnia 2008 r. przeszedł resekcję górnego fragmentu lewego płuca. Przy wypisie z NCO na początku września odnotowano, że jego stan jest stabilny, ale wymaga specjalistycznego leczenia w oddziale gruźlicy. Zauważono również potrzebę kwartalnych kontroli onkologicznych. 3 października 2008 r. skarżący miał konsultację z hepatologiem, który stwierdził niski poziom aktywności patologicznej w HCV skarżącego i przepisał leczenie różnymi hepatoprotektorami. W tym samym czasie zaproponowano mu leczenie przeciwgruźlicze w ramach programu DOTS (Directly Observed Treatment, Short‑course – strategia leczenia wykrywania i wyleczenia gruźlicy zalecana przez Światową Organizację Zdrowia), od którego odmówił. 31 października 2008 r., a następnie 12 stycznia 2009 r., skarżący miał również wykonane testy na HCV. Wyniki nie wykazały replikacji wirusa zapalenia wątroby i odpowiednio nie było potrzeby leczenia przeciwwirusowego. Skarżącemu przepisano kontynuację leczenia różnymi hepatoprotektorami. Przez kolejne miesiące skarżący przebywał głównie w szpitalu więziennym, z wyjątkiem krótkich okresów w grudniu 2008 r. oraz styczniu, marcu i lipcu 2009 r., kiedy był przenoszony do NCO i innych szpitali cywilnych w celu kontroli. Dokumentacja medyczna wykazuje, że w tym czasie skarżący pozostawał pod stałym nadzorem medycznym, mając regularne badania laboratoryjne i badania (badania krwi i moczu, badania ultrasonograficzne, kilka tomografii, oznaczanie markerów nowotworowych i badania bakteriologiczne plwociny) oraz powtarzające się konsultacje ze specjalistami medycznymi, w tym onkologiem, urologiem i specjalistą chorób zakaźnych. Z dokumentacji medycznej wynika również, że między 27 marca a 28 kwietnia 2009 r. skarżący przeszedł kompleksowe badanie sądowo-lekarskie w Narodowym Biurze Medycyny Sądowej. W rezultacie jego rozpoznanie zostało określone następująco: rak prawego jądra w pierwszym stopniu w grupie klinicznej III w okresie pochemioterapii i po resekcji. Stan skarżącego został opisany jako zadowalający, przy czym eksperci nie stwierdzili patologii wątroby, nieaktywnych prątków gruźlicy i braku postępu raka. 7 października 2009 r. Rząd poinformował Sąd o leczeniu udzielonym skarżącemu z powodu jego różnych chorób. Przedkładając pełną dokumentację medyczną skarżącego za 2009 r., Rząd utrzymywał, że choroby skarżącego nie wykazują żadnych oznak postępu. Wskazali, że podjęli wszystkie niezbędne środki w celu ochrony zdrowia skarżącego w więzieniu i poprosili Sąd o uchylenie środka tymczasowego wskazanego 28 marca 2008 r. W liście z 16 czerwca 2010 r. skarżący sprzeciwił się wypisowi ze szpitala więziennego. Oświadczył, że dowody medyczne przedłożone przez Rząd nie potwierdzają twierdzenia, że nie wymaga dalszego leczenia. Zauważył również, że nigdy nie otrzymał żadnego leczenia na swoje przewlekłe HCV i że jego zdrowie ponownie się pogorszy, jeśli zostanie przeniesiony do więzienia nr 2 w Rustawi. W świetle informacji dostarczonych przez strony, Sąd w dniu 8 lutego 2012 r. postanowił uchylić środki tymczasowe wskazane wcześniej w dniach 28 marca i 10 lipca 2008 r. na podstawie art. 39. Skarżący był przetrzymywany w więzieniu nr 5 w Tbilisi między 11 sierpnia 2005 r. a 17 listopada 2006 r., w tym kilka przeniesień do szpitala więziennego. Zdaniem skarżącego warunki jego osadzenia w więzieniu nr 5 w Tbilisi były przerażające. Przebywał w przepełnionej celi, gdzie musiał spać na zmiany, otrzymując maksymalnie dwa-trzy godziny snu dziennie. Warunki sanitarne i higieniczne w celi były złe i nie pozwolono mu na codzienne spacery. Skarżący spędził głównie kolejne dwa lata w więzieniu nr 6 w Rustawi i w szpitalu więziennym. Zdaniem skarżącego, żywność podawana w tych placówkach była tak słaba, że jego rodzina musiała regularnie zaopatrywać go w żywność na własny koszt. Ponadto był pozbawiony podstawowych artykułów higienicznych, takich jak papier toaletowy, mydło i pościel.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-176930", "text": "Skarżący urodził się w 1987 roku i odbywał karę pozbawienia wolności w zakładzie karnym w Nubarashen (patrz poniższy paragraf 27) w chwili wniesienia wniosku do Trybunału. W nieokreślonym dniu skarżący został powołany do armii ormiańskiej. W danym czasie pełnił służbę wojskową w regionie Sjunik w Armenii. 29 kwietnia 2006 r. w lesie obok jednostki wojskowej skarżącego znaleziono zwłoki współtowarzysza służby, A.H. Wisiał na drzewie z rękami związanymi z tyłu drutem. Tego samego dnia wojskowa prokuratura garnizonu Zangezur wszczęła postępowanie karne w sprawie śmierci. Krótko potem śledztwo w sprawie przejęła Wojskowa Prokuratura i powierzyło je śledczemu A.K. Zgodnie z materiałami sprawy, 2 maja 2006 r. skarżący został przesłuchany w mieście Kapan w związku ze sprawą karną. Wydaje się, że tego samego dnia on oraz inny żołnierz, R.H., zostali poddani karze dyscyplinarnej w postaci dziesięciodniowego aresztu za pobicie A.H. w poprzednim miesiącu. Wydaje się dalej, że następnego dnia skarżący i R.H. zostali przewiezieni do Wydziału Wojskowej Policji Ministerstwa Obrony w Erywaniu („Wydział Wojskowej Policji”), gdzie byli przetrzymywani do 12 maja 2006 r. Podczas ich zatrzymania w Wydziale Wojskowej Policji skarżący i R.H. byli przesłuchiwani jako świadkowie w sprawie karnej. Wydaje się, że podczas przesłuchania 7 maja 2006 r. R.H. przyznał się, że on i skarżący zamordowali A.H. W nieokreślonym dniu naczelnik izolatry dyscyplinarnej Wydziału Wojskowej Policji skierował następujący list do śledczego A.K.:\n„Na Państwa ustne zapytanie informujemy, że ... [skarżący] został przyjęty do aresztu Wydziału Wojskowej Policji 3 maja 2006 r. i przebywał tam do 12 maja 2006 r., po czym został przeniesiony do jednostki wojskowej nr 20440 Ministerstwa Obrony ... Przy przyjęciu, podczas pobytu oraz przy wypuszczeniu nie miał obrażeń ciała i nie otrzymano żadnych skarg dotyczących jego stanu zdrowia.”\n17 maja 2006 r. śledczy A.K. sporządził protokół aresztowania skarżącego, w którym stwierdzono, że skarżący został aresztowany tego dnia w Wydziale Wojskowej Policji pod zarzutem pobicia i zamordowania A.H. Tego samego dnia zwrócił się do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich o przydzielenie skarżącemu obrońcy, który został przydzielony następnego dnia. 20 maja 2006 r. skarżącemu postawiono zarzut ciężkiego naruszenia zasad dyscypliny wojskowej oraz zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, na podstawie art. 359 § 2 i art. 104 § 2 (10) Kodeksu Karnego. W szczególności śledczy ustalił, że w marcu 2006 r. skarżący wraz z R.H. poddali A.H. pobiciu oraz, 28 kwietnia 2006 r., zamordowali go, wieszając go na drzewie. Tego samego dnia skarżący został doprowadzony do Sądu Rejonowego Arabkir i Kanaker-Zeytun w Erywaniu. Na wniosek śledczego A.K. sąd zarządził jego tymczasowe aresztowanie. Skarżący kwestionował fakty przedstawione w materiałach akt sprawy i twierdził, że w rzeczywistości został przewieziony do Wydziału Wojskowej Policji w Kapan 1 maja 2006 r. i był przetrzymywany tam do 3 maja 2006 r. Następnie został przewieziony do izolatry dyscyplinarnej Wydziału Wojskowej Policji, gdzie był przetrzymywany do 20 maja 2006 r. Przez cały ten czas był poddawany ciężkim pobiciom i torturom przez funkcjonariuszy wojskowej policji i śledczych, którzy uderzali go w miękkie części ciała, a także w „niewidoczne” części, w tym w podeszwy stóp, zmuszając go do przyznania się do morderstwa. W tym czasie nie przydzielono mu pełnomocnika. R.H. oraz inny żołnierz, który został przewieziony do Wydziału Wojskowej Policji w związku ze śmiercią A.H., również byli bici. R.H. nie wytrzymał bicia i złożył oświadczenia o przyznaniu się do winy. 21 czerwca 2006 r., przebywając w areszcie śledczym w Nubarashen, skarżący złożył skargę do, między innymi, Prokuratury Generalnej, stwierdzając następujące rzeczy:\n„... 1 maja tego roku funkcjonariusze wojskowej policji przybyli do posterunku wojskowego i zabrali mnie [oraz dwóch innych żołnierzy] do [wydziału wojskowej policji]. Pobrali od nas zeznania i zaczęli nas bić. W nocy [R.H.] i ja byliśmy przetrzymywani w recepcji, siedząc na podłodze z rękami skutymi kajdankami do ścian. Przebywałem tam do 3 maja, przez co ten czas byłem świadkiem tylko bicia i krzyków z różnych pokoi, w których bito żołnierzy. 3 [maja] nas, jedenaścioro żołnierzy, doprowadzono do Wydziału Wojskowej Policji, a mnie zabrano do pokoju [starszego oficera, A.M.], gdzie zaczęli mnie ciągle bić, teraz bardziej brutalnymi metodami. Zdjęli mi buty i cienką gałązką zaczęli bić mnie w podeszwy stóp. Zmuszali mnie do składania fałszywych zeznań obciążających. Późną nocą zabierali mnie do celi dyscyplinarnej. [Kilku innych współtowarzyszy służby] również było tam przetrzymywanych, podczas gdy reszta przebywała w wspólnym pokoju. Około 10 dni później, gdy byłem przesłuchiwany jako świadek, śledczy zdjął mi buty. Powinienem wspomnieć, że byłem przetrzymywany w celi niezgodnie z prawem, na rozkaz przełożonego. Byłem przetrzymywany przez 10 dni za naruszenie wewnętrznego kodeksu dyscyplinarnego. Codziennie zabierali mnie do pokoju i próbowali, poprzez bicie i groźby, zmusić mnie do zeznań w taki sposób, jakiego chcieli. O 1 w nocy 17 lub 18 maja śledczy przyszedł i powiedział mi, że moja dziewczyna jest w następnym pokoju i że jeśli odmówię zeznań w taki sposób, jakiego on chce, spotka ją coś złego. Dalej grozili mi, że coś złego spotka również moją 17-letnią siostrę. Szef [wydziału wywiadu operacyjnego] [M.Gh.] i jego zastępca [A.Mar.] również mnie bili. Kiedy nie mogłem jeść, ponieważ bolały mnie zęby od wielu ciosów i uderzeń, grozili mi i używali nieprzyzwoitych przekleństw. Jednej nocy, gdy byłem prowadzony z powrotem do celi [funkcjonariusze izolatry] zauważyli ślady bicia na moim ciele i ostrzegli [funkcjonariuszy wojskowej policji], żeby nie prowadzili mnie ponownie do celi w takim stanie. [Zastępca szefa A.Mar.] zaczął mnie bić i przeklinać, pytając, dlaczego nie powiedziałem [funkcjonariuszom celi], że uderzyłem się w drzwi. Słyszałem krzyki i płacz innych żołnierzy dobiegające z pokoi. Jeden funkcjonariusz policji mnie bił, a drugi filmował bicie telefonem komórkowym i pokazywał film, w mojej obecności, swoim innym kolegom, a potem zaczęli mnie upokarzać. Doprowadzili mnie do takiego stanu, że powiedziałem im, że chcę umrzeć. Natychmiast położyli przede mną pusty arkusz papieru, dali mi długopis i powiedzieli, że jeśli napiszę, że chcę popełnić samobójstwo, pomogą mi w tym. Proponowali, abym złożył fałszywe zeznania przeciwko [R.H.] tymi samymi słowami, co [R.H.] zeznał przeciwko mnie ... Po mojej konfrontacji z [R.H.] ... on zaczął błagać mnie, abym mu wybaczył, i powiedział, że nie wytrzymał bicia, bólu i strachu oraz że złożył fałszywe zeznania przeciwko mnie, ponieważ w przeciwnym razie coś złego spotkałoby jego rodzinę. Byłem przetrzymywany w [kwaterze głównej wojskowej policji] i celi nie przez 10 dni, ale przez 18 dni. 20 maja zostaliśmy doprowadzeni do [sądu rejonowego Arabkir i Kanaker-Zeytun], który zarządził nasze aresztowanie. Podczas rozprawy sądowej oświadczyłem, że nie miałem udziału w śmierci [A.H.] i że nie przyznaję się do winy. 15 czerwca śledczy wraz z moim obrońcą odwiedzili mnie w [areszcie śledczym w Nubarashen] i przedstawili opinię biegłego, z której wynikało, że ziarna piasku odkryte na podeszwach moich butów wojskowych odpowiadają tym pobranym z miejsca zbrodni. Powiedziałem im, że nie zgadzam się z wynikami opinii biegłego, a śledczy zagroził, że każe obrońcy wyjść [z celi] na dziesięć minut i [mnie pobije] ... . Ponownie proszę i wnoszę, aby organy śledcze przeprowadziły bezstronne i dokładne śledztwo, przestrzegając ... wymogów postępowania karnego, aby znaleźć prawdziwych morderców i uwolnić mnie oraz inne niewinne osoby zaangażowane w śledztwo z tego nieludzkiego koszmaru.”\n21 września śledczy A.K., do którego skierowano skargę skarżącego, przesłuchał M.Gh., A.Mar. i A.M., z których wszyscy zaprzeczyli, jakoby źle traktowali skarżącego. 23 września 2006 r. śledczy postanowił nie wszczynać postępowania karnego. Jego postanowienie brzmiało następująco:\n„[Śledczy A.K.] Wojskowej Prokuratury... po zbadaniu materiałów sprawy karnej ... przydzielonej mnie ... Podczas śledztwa w sprawie karnej [dotyczącej śmierci A.H.] oskarżony [skarżący] złożył skargę do ... Prokuratora Generalnego Armenii, która [została] otrzymana przez Wojskową Prokuraturę. W [tej skardze] oskarżony oświadczył, że on oraz ... inny oskarżony, [R.H.], byli bici podczas ich pobytu w Wydziale Wojskowej Policji przez szefa wydziału wywiadu operacyjnego [M.Gh.] i jego zastępcę [A.Mar.], a że przemoc była stosowana przeciwko niemu również w pokoju [starszego oficera, A.M.]. Szef wydziału wywiadu operacyjnego [M.Gh.] złożył oświadczenia, z których wynika, że nie stosowano przemocy wobec [skarżącego] i powiedział, że gdyby taka rzecz się zdarzyła, funkcjonariusz wojskowej policji, który zastosował taką przemoc, zostałby pociągnięty do odpowiedzialności za swoje czyny. Podobne oświadczenia złożyli zastępca szefa wydziału wywiadu operacyjnego [A.Mar.] i starszy oficer [A.M.]. Zgodnie z [listem naczelnika izolatry dyscyplinarnej Wydziału Wojskowej Policji, M.T.], nie było śladów obrażeń ciała na [skarżącym] i [R.H.] podczas ich przyjęcia i pobytu w celi oraz ci ostatni nie złożyli żadnych skarg na ich zdrowie. Zatem faktem jest, że w okresie, w którym ... [skarżący] i [R.H.] przebywali w Wydziale Wojskowej Policji, nie udowodniono stosowania wobec nich przemocy przez funkcjonariuszy powyższego Wydziału podczas śledztwa w sprawie karnej [dotyczącej śmierci A.H. Zatem], nie ma dowodów przestępstwa. Na podstawie powyższego ... postanawiam nie wszczynać postępowania karnego ... z powodu braku dowodów przestępstwa.”\nZgodnie z twierdzeniem skarżącego, postanowienie to nie zostało mu doręczone, a dowiedział się o nim dopiero po zakończeniu śledztwa, przy przeglądaniu akt sprawy karnej. W nieokreślonym dniu śledztwo zostało zamknięte. 1 listopada 2006 r. śledczy A.K. udostępnił materiały akt sprawy skarżącemu i jego adwokatowi. 14 listopada 2006 r. sprawa karna została skierowana do Sądu Rejonowego w Sjunik do rozprawy. Wydaje się, że podczas rozprawy skarżący i R.H. twierdzili, że byli źle traktowani podczas śledztwa. Wydaje się dalej, że 16 maja 2007 r. Sąd Rejonowy w Sjunik, na skutek twierdzeń skarżącego i R.H. o złym traktowaniu, zarządził sądowo-medyczną ekspertyzę. Wydaje się, że postanowił zawiesić postępowanie i poprosił Wojskową Prokuraturę o zajęcie się zarzutami złego traktowania. Zgodnie z raportem z badania lekarskiego skarżącego sporządzonym 15 czerwca 2007 r., na jego ciele nie odkryto śladów obrażeń. Raport z badania lekarskiego stwierdzał następnie, że ponieważ badanie przeprowadzono z opóźnieniem (rok po domniemanym złym traktowaniu) i nie było dokumentacji medycznej, niemożliwe było stwierdzenie, czy skarżący doznał jakichkolwiek obrażeń ciała, ponieważ takie obrażenia mogły istnieć, a następnie zagoić się, nie pozostawiając śladu. Badanie lekarskie R.H. ujawniło stare złamanie nosa, ale zgodnie z raportem z badania lekarskiego niemożliwe było ustalenie daty, w której zostało ono odniesione. Nie znaleziono żadnych innych obrażeń ciała. Wydaje się, że śledczy następnie przesłuchał kilka osób, w tym byłych współtowarzyszy służby R.H., którzy stwierdzili, że podczas ich służby wojskowej zauważyli, że nos R.H. jest zniekształcony i że im powiedział, że złamał nos przed powołaniem do wojska. 20 czerwca 2007 r. wojskowa prokuratura garnizonu Goris odmówiła wszczęcia postępowania karnego w związku z zarzutem złego traktowania R.H. z powodu braku dowodów przestępstwa. 2 sierpnia 2007 r. wojskowa prokuratura wysłała list do Sądu Rejonowego w Sjunik, informując go, że zarzuty bicia skarżącego i R.H. nie zostały potwierdzone. W liście powołano się na postanowienia z 23 września 2006 r. i 20 czerwca 2007 r., a także na wyniki dwóch sądowo-medycznych ekspertyz. 29 sierpnia 2007 r. Sąd Rejonowy w Sjunik uznał skarżącego za winnego zabójstwa w związku ze śmiercią A.H., na podstawie art. 104 § 1 Kodeksu Karnego, oraz naruszenia zasad dyscypliny wojskowej, na podstawie art. 359 § 2 (2) Kodeksu Karnego, w związku z pobiciem A.H. Orzekł łączną karę dziewięciu i pół roku pozbawienia wolności. R.H. również został uznany za winnego i skazany na karę pozbawienia wolności. Sąd Rejonowy uznał, że zeznania R.H. mogą być uznane za dowód dopuszczalny, ponieważ jego zarzuty co do wymuszonych zeznań nie zostały udowodnione. 7 września 2007 r. skarżący wniósł apelację od wyroku Sądu Rejonowego w Sjunik, stwierdzając, że nie zgadza się z wyrokiem. Poprosił sąd o uchylenie wyroku i uniewinnienie go, ponieważ był niewinny. Wydaje się, że wszystkie inne strony postępowania karnego również wniosły apelacje od wyroku Sądu Rejonowego w Sjunik. 3 grudnia 2007 r. Sąd Karny Odwoławczy oddalił wszystkie apelacje i utrzymał w mocy wyrok z 29 sierpnia 2007 r. W nieokreślonym dniu Wojskowa Prokuratura wniosła apelację na punkty prawne od wyroku Sądu Odwoławczego, dążąc do uchylenia części dotyczącej kwalifikacji czynów i nałożenia surowszej kary. 25 lipca 2008 r. Sąd Kasacyjny uwzględnił apelację. Uchylił część wyroku Sądu Odwoławczego dotyczącą kwalifikacji czynów i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. 12 listopada 2008 r. Sąd Karny Odwoławczy ponownie rozpoznał sprawę i zmienił zarzut wobec skarżącego w związku ze śmiercią A.H. na zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem na podstawie art. 104 § 2 (10) Kodeksu Karnego, zwiększając jego karę do piętnastu lat pozbawienia wolności. W nieokreślonym dniu obrońca skarżącego wniósł apelację na punkty prawne od wyroku Sądu Odwoławczego z 12 listopada 2008 r. Twierdził, między innymi, że skarżący był bity i torturowany przez funkcjonariuszy wojskowej policji oraz że gdy on i R.H. zostali zatrzymani i przesłuchani jako świadkowie, R.H. został zmuszony do złożenia zeznań o przyznaniu się do winy. 25 lutego 2009 r. Sąd Kasacyjny uznał apelację na punkty prawne za niedopuszczalną. Uznał, że jest przesunięty od badania argumentów zawartych w apelacji skarżącego, ponieważ nie wspomniał o nich w swojej apelacji z 7 września 2007 r., a Sąd Karny Odwoławczy ich zatem nie zbadał. Sąd Kasacyjny odniósł się jednak do skargi dotyczącej domniemanego złego traktowania skarżącego, wspominając postanowienie śledczego A.K. z 23 września 2006 r. o niewszczęciu postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszom wojskowej policji. Dalej zauważył, że nie wszczęto postępowania karnego z powodu zarzutów złego traktowania R.H. 26 marca 2009 r. skarżący wniósł własną apelację na punkty prawne od wyroku z 12 listopada 2008 r., w której podniósł argumenty podobne do tych wskazanych w apelacji swojego obrońcy. 30 kwietnia 2009 r. Sąd Kasacyjny uznał apelację skarżącego za niedopuszczalną z powodu braku podstaw. W nieokreślonym dniu potem skarżący złożył wniosek do Sądu Konstytucyjnego, twierdząc, że odmowa Sądu Kasacyjnego w jego postanowieniu z 25 lutego 2009 r. do zbadania wszystkich argumentów wskazanych w jego apelacji na punkty prawne była niezgodna z przepisami Konstytucji. 22 grudnia 2009 r. Sąd Konstytucyjny uznał, że jeśli Sąd Odwoławczy uchyli wyrok sądu pierwszej instancji i przyjmie nowy akt prawny, apelacja na punkty prawne powinna być dostępna dla stron w danym postępowaniu. Na skutek orzeczenia Sądu Konstytucyjnego, 20 stycznia 2010 r. skarżący wniósł nową apelację na punkty prawne od wyroku z 12 listopada 2008 r., twierdząc, między innymi, że ani organy śledcze, ani sądy nie wzięły pod uwagę faktu, że on i R.H. byli bici i torturowani przez wojskową policję. 26 marca 2010 r. Sąd Kasacyjny oddalił apelację skarżącego. Istotne części jego postanowienia brzmią następująco:\n„W niniejszej sprawie Sąd Kasacyjny zajmie się w pierwszej kolejności następującymi pytaniami postawionymi przed nim: czy argumenty ..., że [skarżący] był poddany złemu traktowaniu przez funkcjonariuszy policji są uzasadnione, czy [przyznanie się R.H.] zostało wymuszone w wyniku bicia oraz czy zarzuty były oparte na dowodach uzyskanych poprzez bicie i tortury. ... jak wynika z postanowienia z 23 września 2006 r., nie wszczęto postępowania karnego ... z powodu złego traktowania [skarżącego] i [R.H.] przez ... funkcjonariuszy wojskowej policji z powodu braku dowodów przestępstwa. ... W konsekwencji argumenty apelującego dotyczące złego traktowania [skarżącego] przez funkcjonariuszy policji są nieuzasadnione ...”", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-176931", "text": "Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. Skarżący i jego matka wjechali do Zjednoczonego Królestwa 13 lipca 1989 r. i otrzymali sześciomiesięczne zezwolenie na wjazd jako odwiedzający. Po wygaśnięciu ich zezwolenia pozostali w Zjednoczonym Królestwie, przekraczając dozwolony czas pobytu. Ojciec skarżącego wjechał do Zjednoczonego Królestwa w 1991 r. Rodzeństwo skarżącego urodziło się w Zjednoczonym Królestwie 20 listopada 1993 r. oraz 11 stycznia 1995 r. 5 czerwca 1995 r. matka skarżącego złożyła wniosek o azyl z nieujawnionych przyczyn. Skarżący i jego dwoje rodzeństwa zostali wymienieni jako osoby na utrzymaniu w tym wniosku. Minister Spraw Wewnętrznych odmówił udzielenia azylu 15 kwietnia 1998 r. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy w sierpniu 1999 r. Minister ponownie odmówił udzielenia azylu, ale przyznał rodzinie czteroletnie wyjątkowe zezwolenie na pobyt w Zjednoczonym Królestwie. W marcu i listopadzie 1999 r. skarżący, który miał wówczas dwanaście lat, otrzymał pouczenia policyjne za przestępstwa pobicie powodujące rzeczywisty uszczerbek na zdrowiu oraz rozboju. 7 lutego 2003 r. został skazany za rozboj oraz pobicie powodujące ciężki uszczerbek na zdrowiu. 21 sierpnia 2003 r. skarżący, jego matka i rodzeństwo otrzymali nieograniczone zezwolenie na pobyt w Zjednoczonym Królestwie. Jego matka i rodzeństwo od tego czasu stali się obywatelami brytyjskimi. 16 grudnia 2003 r. skarżący został skazany za zakłócanie porządku lub używanie słów groźnych / znieważających / obelżywych, mogących spowodować nękanie, niepokój lub cierpienie. Został ukarany grzywną w wysokości 50 GBP. 3 marca 2004 r. został skazany za włamanie, kradzież i podszywanie się pod funkcjonariusza policji. Został skazany na nakaz pracy na rzecz społeczności w wymiaru dwustu godzin. 26 listopada 2004 r. skarżący został skazany za rozboj i skazany na trzy lata pozbawienia wolności w zakładzie karnym dla młodocianych. W tym czasie Minister rozważał wszczęcie postępowania deportacyjnego przeciwko skarżącemu. 30 czerwca 2006 r. zdecydował nie kontynuować takiego postępowania ze względu na długość jego pobytu w Zjednoczonym Królestwie. Ostrzegł go jednak, że jeśli w przyszłości zwróci na siebie uwagę władz w negatywny sposób w wyniku działalności przestępczej, może podlegać deportacji. W 2006 r. ojciec skarżącego otrzymał nieograniczone zezwolenie na pobyt w Zjednoczonym Królestwie. 11 lipca 2008 r. skarżący przyznał się do winy za dostarczanie narkotyków klasy A. 20 marca 2009 r. został skazany na siedem lat pozbawienia wolności. Sędzia wydający wyrok zwrócił się do nim w następujących słowach: „ta sprawa jest podręcznikowym przykładem tego, jak osoby na twoim miejscu są w stanie nadal działać poza prawem, używając wymiennych pseudonimów ulicznych, żerując na najbardziej bezbronnych narkomanach i przez niekontrolowane użycie strachu i przemocy, aby zapewnić, że nikt nie zawiadomi policji o twojej działalności przestępczej... Twoje zeznania przed ławą przysięgłych brzmiały, że jesteś głównym człowiekiem od narkotyków w Swindon... Twój pseudonim 'Bruiser' zapewniał, że gdy 'pracownicy', jak nazywałeś tych, którzy sprzedawali narkotyki w twoim imieniu, 'psuli robotę', było twoją polityką, by użyć twoich własnych słów, 'trochę ich poturbować'. Powiedziałeś ławie przysięgłych, z pewną satysfakcją, że ta polityka była skuteczna... Uważam cię za osobę bliską źródła zaopatrzenia i hurtującej dla detalistów w Swindon w sposób ciągły i regularny”. Odwołanie skarżącego od wyroku skazującego i kary zostało oddalone 19 czerwca 2009 r. Jednakże 9 lutego 2010 r. Sąd Apelacyjny zamienił karę siedmiu lat pozbawienia wolności na karę siedmiu lat pozbawienia wolności w zakładzie karnym dla młodocianych. Podczas odbywania kary otrzymał szesnaście nagan, w tym za używanie gróźb i zachowanie znieważające, nieposłuszeństwo wobec legalnych rozkazów, bójki z innymi więźniami oraz próbę popełnienia / podżegania innego więźnia do napaści na personel. Został zwolniony warunkowo 3 marca 2011 r. Zgodnie z art. 32 ust. 5 ustawy o granicach Zjednoczonego Królestwa z 2007 r. („ustawa z 2007 r.”), Minister był zobowiązany do wydania decyzji o deportacji w odniesieniu do przestępców cudzoziemców skazanych, między innymi, na okres pozbawienia wolności wynoszący co najmniej dwanaście miesięcy, chyba że zastosowanie znalazł jeden z wyjątków wymienionych w art. 33 – mianowicie, że usunięcie naruszałoby ich prawa na mocy Konwencji o uchodźcach lub Europejskiej konwencji praw człowieka – (zobacz akapity 52 i 53 poniżej). 6 kwietnia 2010 r. Minister zawiadomił skarżącego o jego podleganiu automatycznej deportacji i poprosił go o przedstawienie powodów, dla których nie powinien być deportowany. Jego przedstawiciele odpowiedzieli na ten list; jednak 2 marca 2011 r. doręczono mu zarówno decyzję o deportacji z dnia 23 lutego 2011 r., jak i decyzję, że ma zastosowanie art. 32 ust. 5 ustawy z 2007 r. (to znaczy, że podlega on automatycznej deportacji, a jego usunięcie nie naruszyłoby jego praw na mocy Konwencji o uchodźc ani Europejskiej konwencji praw człowieka). W części decyzji zatytułowanej „Rozważanie w ramach EKPC”, Minister wzięła pod uwagę swoje obowiązki wynikające z art. 8 Konwencji. Chociaż uznała, że skarżący ma więzi rodzinne w Zjednoczonym Królestwie z matką, ojcem, bratem i siostrą, w braku dalszych elementów zależności stwierdziła, że te więzi nie stanowią życia rodzinnego. Uznała, że cieszy się on życiem prywatnym w Zjednoczonym Królestwie, ale nie uznała, aby jego usunięcie było nieproporcjonalne w stosunku do legitymizującego interesu zapobiegania zakłóceniom i przestępczości. W szczególności zauważyła, że ma w Nigerii starszą babcię i jako dorosły można oczekiwać, że przystosuje się tam do życia. Ponadto, ponieważ angielski jest jednym z języków urzędowych w Nigerii, nie napotkałby bariery językowej po powrocie. Wreszcie wzięła pod uwagę powagę jego wyroku skazującego, szesnaście nagan otrzymanych podczas odbywania kary oraz fakt, że został ostrzeżony o ryzyku popełnienia ponownego przestępstwa w 2006 r. Wniosła zatem, że jego deportacja nie naruszyłaby art. 8 Konwencji. Skarżący odwołał się od tej decyzji. W celu poparcia swojego odwołania złożył raport dr B., konsultanta psychiatry sądowego. Raport wskazywał, że cierpi na dysleksję; że rozwinął zaburzenia zachowania u młodzieży, które mogą objawiać się zachowaniami antyspołecznymi, ale nie są nieuchronnie związane z kontynuowaniem przestępczości w życiu dorosłym; oraz że chociaż stwarza średnie ryzyko popełnienia ponownego przestępstwa, istnieje szereg pozytywnych czynników, które zmniejszyłyby prawdopodobieństwo dalszego zaangażowania w przestępczość, w tym powstrzymanie się jego rodziny od działalności przestępczej, jego trwałe i wspierające relacje z rodzicami, chęć samodoskonalenia oraz brak nadużywania substancji. 8 czerwca 2011 r. Sąd Pierwszej Instancji (IAC) uwzględnił odwołanie skarżącego na podstawie art. 8, stwierdzając, że jego deportacja nie byłaby ani proporcjonalna, ani konieczna w społeczeństwie demokratycznym. Stwierdził, że skarżący cieszy się życiem rodzinnym z rodzicami i młodszym rodzeństwem, a jego nieszczęśliwa historia doprowadziła do szczególnej zależności od nich, ponieważ wymagał ich wsparcia, aby „pomóc mu zmienić się z przestępcy w zatrudnionego dorosłego i użytecznego członka społeczeństwa”. Ponadto stwierdził, że ustanowił również życie prywatne w Zjednoczonym Królestwie; że nie miał doświadczenia w życiu w Nigerii, z wyjątkiem krótkiego okresu jako niemowlę i dwutygodniowych wakacji w 2004 r.; że nie miał bliskich krewnych w Nigerii ani z nią powiązań; że wyraził skruchę i dał zapewnienia, że nie będzie już popełniał przestępstw; oraz że jego praca i nauka podczas odbywania kary potwierdzają te zapewnienia. Minister otrzymał zezwolenie na odwołanie się 24 czerwca 2011 r. 31 października 2011 r. Sąd Wyższy (IAC) stwierdził istnienie istotnego błędu w prawie w decyzji Sądu Pierwszej Instancji. Decyzja została uchylona w całości, a sprawa skierowana do ponownego rozpatrzenia przed Sądem Wyższym. 24 kwietnia 2012 r. Sąd Wyższy oddalił odwołanie skarżącego od decyzji o deportacji. Sąd rozważył zasady ustalone przez ten Trybunał w sprawach Boultif przeciwko Szwajcarii, nr 54273/00, ECHR 2001‑IX, Üner przeciwko Holandii [Wielka Izba], nr 46410/99, ECHR 2006‑XII oraz Maslov przeciwko Austrii [Wielka Izba], nr 1638/03, ECHR 2008. W jego opinii jedynym najbardziej przekonującym czynnikiem na korzyść skarżącego była długość jego pobytu w Zjednoczonym Królestwie. Wziął również pod uwagę jego więzi rodzinne. Chociaż nie uznał, aby istniał jakikolwiek dodatkowy element zależności, który pozwoliłby mu stwierdzić istnienie życia rodzinnego w rozumieniu art. 8 Konwencji, uznał jednak, że rodzice i rodzeństwo skarżącego stanowili ważną część jego życia prywatnego. Ważąc jego długi pobyt i ustanowione życie prywatne, Sąd rozważył wyrok skazujący skarżącego. Zauważył, że ma długą historię popełniania przestępstw, począwszy od dwunastego roku życia; że otrzymał sprawiedliwe ostrzeżenie od Ministra w 2006 r., że dalsze przestępstwa nie będą tolerowane; że mimo tego ostrzeżenia i późniejszych zapewnień złożonych Ministrowi, że zmienia swoje życie, był już zaangażowany w handel narkotykami; że jego zachowanie przestępcze nie tylko trwało, ale także eskalowało; że podczas odbywania ostatniej kary otrzymał szesnaście nagan, z których większość dotyczyła przemocy i nieposłuszeństwa; że jego problemy z dysleksją nie mogą być używane jako wymówka uzasadniająca jego złe zachowanie i powtarzające się przestępstwa; oraz że chociaż większość jego przestępstw miała miejsce, gdy był dzieckiem, jego ostatnie i najpoważniejsze miały miejsce po osiągnięciu pełnoletności. W odniesieniu do kwestii przyszłych przestępstw i ryzyka dla społeczeństwa, Sąd uznał za trudne przyjęcie jego zapewnień, że szczerze się zmienił i nie stanowi już zagrożenia dla społeczeństwa. Składał podobne zapewnienia, gdy stanął w obliczu deportacji w 2006 r., a ponieważ jego przestępczy współpracownicy byli w więzieniu, fakt, że ich nie widział, nie był istotnym czynnikiem wskazującym na zmianę stylu życia. Ponadto nie było dowodów na to, że którykolwiek z jego rodziców byłby w stanie wywrzeć na niego jakikolwiek pozytywny wpływ, tak jak nie byli w stanie zrobić tego w przeszłości. Chociaż był zatrudniony na okresie próbnym, nie było dowodów na plan awaryjny na wypadek, gdyby nie przeszedł do bardziej stabilnego zatrudnienia. W związku z tym, chociaż uznając, że usunięcie skarżącego byłoby trudne, Sąd wniosł, że jest w wieku, w którym można oczekiwać, że „postawi się na własnych nogach i ułoży sobie życie”. Jego rodzina mogła go odwiedzać w Nigerii, a istniały dowody sugerujące, że ma tam mieszkającą liczną rodzinę. Sąd zauważył dalej, że nie miał dziewczyny ani dzieci w Zjednoczonym Królestwie, cieszył się dobrym zdrowiem i nie napotkałby żadnych trudności językowych, ponieważ w Nigerii angielski jest używany powszechnie. W konsekwencji Sąd wniosł, że pomimo jego długiego pobytu i sytuacji rodzinnej, istniały poważne powody (jak wymagane przez ten Trybunał w sprawie Maslov, cytowanej powyżej, § 75) uzasadniające wydalenie skarżącego, a interes publiczny w przeprowadzeniu deportacji przeważał nad jego prawami z art. 8. 21 czerwca 2012 r. Sąd Wyższy odmówił udzielenia skarżącemu zezwolenia na odwołanie się. Sąd Apelacyjny podobnie odmówił zezwolenia na odwołanie się 12 września 2012 r. i ponownie 30 października 2012 r. po rozprawie ustnej. Stwierdził, że chociaż sprawa wymagała trudnego i delikatnego wyważenia interesów, Sąd Wyższy dokonał dokładnego i ostrożnego rozstrzygnięcia, a wniosek, do którego doszedł, był taki, do którego mógł dojść. 9 lipca 2012 r. Minister zmienił Przepisy Imigracyjne (zobacz akapity 54-57 poniżej). W zakresie istotnym nowe Przepisy (które od tego czasu zostały dalej zmienione) przewidywały, że deportacja przestępców cudzoziemców byłaby korzystna dla dobra publicznego, jeśli zostali skazani na cztery lub więcej lat pozbawienia wolności. W takich przypadkach interes publiczny zostałby przeważony tylko w „wyjątkowych okolicznościach”. 9 listopada 2012 r. i 14 listopada 2012 r. skarżący złożył dodatkowe przedstawicielstwa do Ministra na podstawie jego czternastomiesięcznego związku z obywatelem brytyjskim, który nie miał żadnych powiązań z Nigerią, oraz urodzenia się ich syna 1 października 2012 r. Minister potraktował te przedstawicielstwa jako wniosek o uchylenie decyzji o deportacji i odmówił 3 stycznia 2013 r. Certyfikowała również roszczenie skarżącego, co oznaczało, że nie przyznano mu automatycznego prawa do odwołania się w kraju. 14 stycznia 2013 r. skarżący wystąpił o zezwolenie na wniesienie skargi do sądu na decyzję Ministra o certyfikacji jego roszczenia. Wraz ze swoim wnioskiem dostarczył dowody medyczne, że jego syn wymaga operacji w marcu 2013 r. w celu skorygowania przepukliny pępkowej oraz że zdiagnozowano u niego wirusa syncytialnego i zapalenie oskrzelików. 19 lutego 2013 r. Minister zgodził się wycofać decyzję o certyfikacji i wydać nową decyzję biorąc pod uwagę dodatkowe przedstawicielstwa skarżącego z listopada 2012 r. oraz te złożone wraz z wnioskiem o skargę do sądu w styczniu 2013 r. Minister rozważył dodatkowe przedstawicielstwa skarżącego w świetle zmienionych Przepisów Imigracyjnych. W decyzji z dnia 11 kwietnia 2013 r. odmówiła uchylenia decyzji o deportacji, ponieważ nie istniały „czynniki wyjątkowe”, które przeważyłyby nad interesem publicznym. W szczególności zauważyła, że skarżący wszedł w związek w pełnej świadomości zamiaru jego deportacji; że zarówno skarżący, jak i jego partnerka powinni być w pełni świadomi konsekwencji spłodzenia dziecka w tych okolicznościach; że nie podano ważnego powodu wyjaśniającego niepowołanie się przez skarżącego na jego związek ani na rozprawie przed Sądem Wyższym w kwietniu 2012 r., ani na rozprawie przed Sądem Apelacyjnym 30 października 2012 r.; że jeśli partnerka skarżącego chciałaby kontynuować jednostkę rodzinną w Nigerii, odpowiednie leki byłyby dostępne w tym kraju w celu leczenia stanu zapalenia oskrzelików ich syna; że nie było dowodów na jakiekolwiek wyjątkowe, przekonujące lub humanitarne czynniki; oraz że deportacja pozostawała proporcjonalną reakcją na poważne przestępstwa skarżącego. Skarżący odwołał się. Złożył szereg dokumentów na poparcie swojej sprawy, w tym dalszy raport psychiatryczny dr B. z dnia 17 lipca 2013 r. Raport wskazywał, że kontynuował postępy w przyjmowaniu „stylu życia prospołecznego”, że przezwyciężył swoją skłonność do przemocy, że nie ma już żadnych przestępczych współpracowników, że wykazał zaangażowanie wobec swojej partnerki i ich syna, że zabezpieczył zatrudnienie oraz że ryzyko popełnienia ponownego przestępstwa i szkody dla społeczeństwa jest bardzo niskie. Sąd Pierwszej Instancji, po wysłuchaniu zeznań ustnych od skarżącego, jego partnerki, matki, ojca, brata i siostry oraz po rozważeniu dowodów przed nim, oddalił odwołanie skarżącego 16 września 2013 r. Stosując podejście dwuetapowe, Sąd najpierw rozważył sprawę skarżącego w świetle Przepisów Imigracyjnych. Zauważył, że ostatni wyrok skazujący skarżącego dotyczył poważnego przestępstwa, które pociągnęło za sobą karę siedmiu lat pozbawienia wolności; że po zmianie Przepisów Imigracyjnych wymagane były „wyjątkowe okoliczności”, aby zapobiec deportacji; oraz że te „wyjątkowe okoliczności” były nierozerwalnie związane z prawami skarżącego wynikającymi z art. 8. W tym zakresie Sąd przypomniał, że okoliczności rodzinne i osobiste skarżącego zostały zbadane z najwyższą starannością i gruntownie przez Sąd Wyższy w 2012 r. Rozważył je w kontekście wymogów wyjątkowości określonych w sprawie Maslov (wymóg „bardzo poważnych powodów” uzasadniających wydalenie osiadłego imigranta: zobacz Maslov, cytowane powyżej, § 75) i wniosł, że jego deportacja jest uzasadniona. Sąd zauważył jednak, że okoliczności osobiste skarżącego od tego czasu uległy zmianie. W związku z tym dokładnie rozważył jego dwuipółletni związek z partnerką i narodziny ich dziecka. Mimo to wniosł, że ani związek, ani narodziny dziecka nie stanowią „wyjątkowej okoliczności” w kontekście Przepisów Imigracyjnych. Chociaż uznał, że nastąpi nieunikniona ingerencja w życie rodzinne, które rzekomo istnieje między skarżącym, jego partnerką a ich dzieckiem, stwierdził, że nie ma w tym nic „wyjątkowego”. W konsekwencji Sąd nie uznał, że jego okoliczności rodzinne i osobiste spełniają wymóg „wyjątkowości” wymagany przez Przepisy Imigracyjne. Sąd przeszedł do rozważenia art. 8 jako odrębnego zagadnienia, biorąc pod uwagę ustalenia Sądu Wyższego z 2012 r. Zgodził się z Sądem Wyższym, że język nie będzie przeszkodą dla skarżącego, ponieważ angielski jest powszechnie używany w Nigerii. Zauważył dalej, że chociaż dowody dotyczące istnienia rodziny w Nigerii były nieco mylące, to być może nie miały one fundamentalnego znaczenia dla dorosłego w pełni zdolnego do samodzielnego funkcjonowania; że skarżący nadal będzie otrzymywać wsparcie od rodziców po jego usunięciu do Nigerii; oraz że jego rodzice mogą go tam odwiedzać tak często, jak zechcą. W odniesieniu do związku skarżącego z jego partnerką i ich dziecka, zauważył, że nie ujawnił swojego statusu imigracyjnego partnerce dopóki nie zaszła w ciążę; że on i jego partnerka nigdy nie mieszkali razem; że jego partnerka i dziecko mają pełne wsparcie jej rodziny w Zjednoczonym Królestwie, z którą mieszkają, i to wsparcie będzie kontynuowane po deportacji skarżącego; oraz że jego dziecko może go odwiedzać w Nigerii i utrzymywać taką relację, jaką uzna za stosowną. W związku z tym, po dokładnym rozważeniu kwestii proporcjonalności, w tym „art. 55 [ustawy o granicach, obywatelstwie i imigracji z 2009 r. – zobacz akapit 60 poniżej] i najlepiej pojętego interesu dziecka Skarżącego”, Sąd wniosł, że Minister miał legitymizujący interes w utrzymaniu odpowiedniej kontroli imigracyjnej i porządku społecznego w Zjednoczonym Królestwie oraz że interesy w przeprowadzeniu deportacji skarżącego nie zostały przeważone przez jego prawa z art. 8. Skarżący wystąpił o zezwolenie na odwołanie się z powodu, że Sąd pomylił się w stwierdzeniu, że jego okoliczności nie były „wyjątkowe” dla celów Przepisów Imigracyjnych. Sąd Pierwszej Instancji odmówił zezwolenia na odwołanie się 4 października 2013 r. Skarżący złożył dalszy wniosek o zezwolenie na odwołanie się do Sądu Wyższego, podnosząc te same podstawy co przed Sądem Pierwszej Instancji. Ponadto złożył również, że wniosek podnosi ważny punkt zasadniczy: mianowicie, czy decyzja Sądu była sprzeczna z zasadą zakazu dwukrotnego osądzania, czy stanowiła karę dyskryminacyjną, skoro obywatel brytyjski nie mógłby być wykluczony z Zjednoczonego Królestwa. 23 października 2013 r. Sąd Wyższy odmówił wniosku o zezwolenie na odwołanie się. Oba Sądy stwierdziły, że podstawy skarżącego zmierzały w istocie do ponownego argumentowania co do meritum odwołania i że nie ujawniono żadnego błędu w prawie. Następnie skarżący wystąpił o zezwolenie na wniesienie skargi do sądu na odmowę Sądu Wyższego udzielenia zezwolenia na odwołanie się. Na mocy wyroku Sądu Najwyższego w sprawie R (na wniosek Cart) przeciwko Sądowi Wyższemu; R (na wniosek MR (Pakistan)) przeciwko Sądowi Wyższemu (Izba ds. Imigracji i Azylu) i Ministrowi Spraw Wewnętrznych [2011] UKSC 28, Sąd Administracyjny mógł kontrolować decyzje Sądu Wyższego tylko wtedy, gdy spełniony był „test drugiego odwołania”; to znaczy, jeśli odwołanie podnosiło ważny punkt zasadniczy lub istniał inny przekonujący powód, aby pozwolić mu na powodzenie. W niniejszej sprawie skarżący ponownie złożył, że argument „zakazu dwukrotnego osądzania” podnosi ważny punkt zasadniczy. Jednakże 6 grudnia 2013 r. Sąd Administracyjny odmówił wniosku o zezwolenie na wniesienie skargi do sądu. W odmowie zezwolenia sędzia wyraźnie stwierdził, że chociaż „jest oczywiste, że można słusznie zająć różne stanowiska co do tego, czy Powód powinien być pozwolony pozostać w Wielkiej Brytanii w świetle jego więzi rodzinnych i długości pobytu”, to „nie jest to test przyznania zezwolenia”. Po odmowie wniosku o zezwolenie na wniesienie skargi do sądu, skarżący nie miał prawa do odnowienia wniosku na rozprawie ustnej w Sądzie Administracyjnym. Byłoby jednak możliwe dla niego złożenie wniosku do Sądu Apelacyjnego o zezwolenie na odwołanie się od decyzji Sądu Administracyjnego. Instrukcje dotyczące usunięcia zaplanowane na 20 stycznia 2015 r. zostały odwołane z powodu braku ważnego dokumentu podróży. 18 marca 2015 r. skarżący poinformował Sąd, że jego związek z partnerką się zakończył i że ma sądownie nakazany bezpośredni kontakt z synem w co drugą sobotę. 4 sierpnia 2015 r. Minister poinformował skarżącego, że wniosek do władz nigeryjskich o dokument podróży, wymagany do przeprowadzenia jego deportacji z Zjednoczonego Królestwa, jest w toku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-174953", "text": "Skarżący urodził się w 1972 roku i obecnie mieszka na Ukrainie. Przed wydarzeniami będącymi przedmiotem sprawy, a w szczególności w nieokreślonym okresie przed 1998 rokiem, skarżący służył w policji. Nie podał w tym zakresie żadnych dalszych szczegółów. 11 czerwca 2004 roku policja została poinformowana, że skarżący i jeden z jego domniemanych wspólników, którzy w tamtym czasie byli poszukiwani w związku z popełnieniem wielu napadów rabunkowych, podróżują pociągiem do Mołdawii. Policja została również poinformowana, że mogą posiadać broń. Około godziny 23:00 tego dnia grupa czterech funkcjonariuszy policji weszła do pociągu i aresztowała skarżącego oraz jego wspólnika, używając, jak zauważono w odpowiednich dokumentach urzędowych, „technik walki wręcz” i kajdanek w celu ich ujarzmienia. Zdaniem Rządu, podczas aresztowania skarżący próbował uciec. Następnie skarżący został przewieziony do komisariatu policji w Kotowsku. 12 czerwca 2004 roku policja sporządziła protokół aresztowania skarżącego, w którym odnotowano, że został aresztowany za „stawienie oporu prawnym żądaniom policji”, co było wykroczeniem administracyjnym, 12 czerwca 2004 roku w Kotowsku. Protokół policji dotyczący wykroczenia, dołączony do powyższego protokołu aresztowania z 12 czerwca 2004 roku, określał, że skarżący „zachowywał się agresywnie, odmówił okazania dokumentów tożsamości, próbował uciec [i] chwycił za ubrania funkcjonariuszy policji”. Zdaniem stron informacje dotyczące czasu i miejsca aresztowania zawarte w protokołach były fałszywe. Tego samego dnia Sąd Miejski w Kotowsku uznał skarżącego za winnego wyżej wymienionego wykroczenia administracyjnego i zarządził jego areszt administracyjny na dwanaście dni. Skarżący pozostawał w areszcie policyjnym. 17 sierpnia 2004 roku regionalny departament policji zbadał okoliczności aresztowania skarżącego i wydał raport, stwierdzając, że zainteresowani funkcjonariusze policji legalnie użyli przeciwko skarżącemu „technik walki wręcz” i kajdanek. Nie podano w tym zakresie żadnych dalszych szczegółów. W raporcie zauważono również, że skarżący miał na ciele siniaki po aresztowaniu.\n\nII. Zarzucane skarżącemu złe traktowanie\nZdaniem skarżącego, przebywając w areszcie policyjnym w nocy z 11 na 12 czerwca 2004 roku, był źle traktowany przez kilku funkcjonariuszy policji w celu wydobycia od niego przyznania się do winy za przestępstwa, których się go podejrzewało (patrz punkt 6 powyżej). W szczególności funkcjonariusze policji mieli go bić, poddawać wstrząsom elektrycznym, dusić za pomocą maski gazowej, wbijać igły pod paznokcie, wieszać na metalowym drążku i usiłować go seksualnie zniewolić. Niezdolny do wytrzymania złego traktowania, skarżący złożył obciążające go samego zeznania, a także zeznania obciążające kilka innych osób, które później stały się jego współoskarżonymi w postępowaniu. Skarżący oświadczył, że gdyby tego nie zrobił, funkcjonariusze policji zabiliby go tak, jak zabili pewnego M., którego policja podejrzewała o bycie wspólnikiem skarżącego, podczas jego przesłuchania w tym samym komisariacie 18 marca 2004 roku. Jak później ustalił sąd rozpoznający sprawę, M. zmarł w trakcie napadu rabunkowego, którego popełnił razem ze skarżącym (patrz punkt 54 poniżej). Jak twierdzi, funkcjonariusze policji zmusili również skarżącego do podpisania pisemnego oświadczenia, że nie ma do nich zastrzeżeń i że odniósł obrażenia w innym miejscu. 12 czerwca 2004 roku skarżący złożył skargę do prokuratury, że był torturowany przez policję. Tego samego dnia, na polecenie prokuratury, skarżący został zbadany przez biegłego lekarza, który odnotował liczne siniaki na ciele i twarzy skarżącego, które biegły zaklasyfikował jako lekkie. Podczas badania lekarskiego skarżący oświadczył, że został pobity przez funkcjonariuszy policji na komisariacie w nocy z 11 na 12 czerwca 2004 roku. Biegły odnotował, że skarżący mógł być w tym czasie uderzany i kopany w głowę i ciało. Zdaniem skarżącego funkcjonariusze policji kontynuowali torturowanie go przez kolejne trzy dni. Skarżący oświadczył, że dwie osoby były świadkami jego złego traktowania przez policję. Nie podał ich danych. 29 czerwca 2004 roku skarżący przekazał śledczym pisemne oświadczenie informując ich o chęci wycofania skarg na złe traktowanie. Co istotne, oświadczył, że nie ma pretensji do policji i że odniósł obrażenia z własnej winy w innym miejscu. Nie podał żadnych szczegółów dotyczących tego, jak odniósł obrażenia. 30 czerwca 2004 roku śledczy z komisariatu policji w Kotowsku, po przesłuchaniu skarżącego w obecności jego adwokata (patrz punkt 38 poniżej), zdecydował o nie wszczynaniu śledztwa karnego w zakresie obrażeń skarżącego, zauważając głównie, że skarżący wycofał swoje skargi. Następnie skarżący złożył nowe skargi dotyczące rzekomego złego traktowania przez policję w dniach 11-12 czerwca 2004 roku do prokuratury. W szczególności, w sierpniu 2004 roku skarżący skarżył się do nadzorującego śledztwo prokuratora, że został pobity przez policję. 30 sierpnia 2004 roku prokurator spotkał się ze skarżącym i rzekomo próbował zmusić go do przyznania się do popełnienia innych przestępstw. Ponieważ skarżący odmówił, prokurator rzekomo go pobił. W rezultacie skarżący zdecydował się zaprzestać składania skarg temu prokuratorowi. Skargi skarżącego na złe traktowanie przez policję w dniach 11-12 czerwca 2004 roku składane do innych prokuratorów były ponownie badane wielokrotnie. W szczególności decyzje prokuratorów odmawiających ścigania funkcjonariuszy policji wydane 6 lipca i 31 sierpnia 2004 roku, 25 stycznia, 28 lipca i 25 listopada 2005 roku zostały uchylone przez przełożonych prokuratorów z powodu niewyjaśnienia sprawy w pełni. Decyzją z 11 lutego 2006 roku prokuratura ponownie oddaliła skargi jako nieuzasadnione, stwierdzając, że nie wykazano, aby funkcjonariusze policji popełnili przestępstwo i że nie ma dowodów na to, że policja zmusiła skarżącego do złożenia obciążających go zeznań po aresztowaniu. W tym zakresie powołano się na zeznania licznych funkcjonariuszy policji. Zauważono również, że w pewnym momencie skarżący i jego adwokat złożyli oświadczenia, że skarżący nie był źle traktowany przez policję po aresztowaniu i że odmówił podania szczegółów dotyczących tego, w jaki sposób odniósł obrażenia odnotowane w badaniu lekarskim z 12 czerwca 2004 roku (patrz punkty 14 i 15 powyżej). Prokuratura dalej nie znalazła nieprawidłowości w sposobie aresztowania skarżącego przez policję, powołując się na raport z 17 sierpnia 2004 roku (patrz punkt 9 powyżej). Skarżący nie zaskarżył tej decyzji w odrębnym odwołaniu do przełożonego prokuratora lub sądów, choć podniósł kwestię złego traktowania przez policję podczas swojego procesu (patrz punkt 49 poniżej). Zdaniem skarżącego, podczas dalszych etapów postępowania karnego przeciwko niemu, był poddawany pobiciom przez policję kilkakrotnie. Skarżący oświadczył również, że podczas procesu był poddany różnym formom złego traktowania przez strażników, którzy konwojowali go na rozprawy sądowe. W szczególności strażnicy skręcali mu ręce i próbowali złamać mu kręgosłup; nie zapewniali mu jedzenia podczas przerw obiadowych; oraz grozili skarżącemu karą fizyczną. Umieszczali go również tymczasowo w celach razem z więźniami, co do których skarżący twierdzi, że aresztował ich, gdy pracował dla policji (patrz punkt 5 powyżej). Strażnicy poinformowali więźniów, że ujdą im to na sucho, gdyby zabili lub zgwałcili skarżącego. Jak twierdzi, prokuratorzy, do których skarżący zwracał się ze skargami na złe traktowanie, nie rozpatrzyli tych skarg merytorycznie. Po procesie, a w szczególności między lutem 2009 a listopadem 2012 roku, skarżący był przetrzymywany w „zwykłych” więzieniach, gdzie był rzekomo poddawany znęcaniu się i groźbom ze strony więźniów z powodu swojej poprzedniej służby w policji. Ostatecznie został przeniesiony do więzienia specjalnego w Mena, w którym przetrzymywano więźniów z przeszłością w służbach mundurowych. 15 lutego 2016 roku skarżący został zwolniony z więzienia.\n\nIII. Zarzucane niewystarczające świadczenia medyczne udzielone skarżącemu podczas aresztowania\nSkarżący oświadczył, że podczas aresztowania cierpiał na różne problemy zdrowotne, w tym wrzód żołądka, chorobę nerek i problem z okiem, z powodu których nie otrzymał odpowiedniej pomocy medycznej. W konsekwencji jego stan zdrowia pogorszył się. Skarżący złożył liczne skargi dotyczące rzekomo niewystarczającej pomocy medycznej do prokuratury. W 2006 roku prokuratura wydała polecenie szefowi Służby Więziennej w Odessie, aby zapewnić skarżącemu odpowiednią pomoc medyczną podczas przetrzymywania go w Areszcie Śledczym w Odessie („SIZO”). Jak twierdzi, administracja SIZO nie zastosowała się do tego polecenia i nie otrzymał potrzebnej mu pomocy. W związku z tym nadal składał skargi do prokuratury. Prokuratura ostatecznie oddaliła skargi jako nieuzasadnione, po przebadaniu dokumentacji medycznej skarżącego i stwierdzeniu, że był badany medycznie i otrzymał odpowiednią pomoc medyczną podczas przetrzymywania w SIZO. Dalsze skargi skarżącego na niewystarczającą pomoc medyczną w więzieniu zostały również oddalone jako nieuzasadnione. Rząd przedstawił szczegółowe informacje dotyczące pomocy medycznej, którą otrzymał skarżący podczas aresztowania. Wynika z nich, że przez cały okres przetrzymywania w SIZO i w różnych więzieniach był badany przez różnych lekarzy, w tym lekarzy z cywilnych placówek medycznych, i otrzymywał leczenie różnych dolegliwości, na które cierpiał w tamtym czasie.\n\nIV. Aresztowanie skarżącego przed wyrokiem skazującym z 30 marca 2007 roku\nPo aresztowaniu 11 czerwca 2004 roku skarżący był przetrzymywany na podstawie decyzji Sądu Miejskiego z 12 czerwca 2004 roku skazującej go na dwanaście dni aresztu administracyjnego (patrz punkt 8 powyżej). 24 czerwca 2004 roku skarżący został poinformowany, że jest aresztowany w związku z jego ściganiem karnym. Następnego dnia Sąd Miejski zarządził jego dalsze aresztowanie na dwa miesiące z powodu, że skarżący był oskarżony o poważne przestępstwa i że mógłby unikać śledztwa lub popełnić nowe przestępstwo. Nie podano w tym zakresie żadnych dalszych szczegółów. Skarżący nie odwołał się od decyzji Sądu Miejskiego z 25 czerwca 2004 roku. Nie odwołał się również od decyzji tego samego sądu z 10 sierpnia 2004 roku przedłużającej maksymalny okres jego aresztowania do 21 października 2004 roku. Między 21 października a 24 grudnia 2004 roku skarżący był przetrzymywany wyłącznie na podstawie tego, że jego sprawa została skierowana do sądu rozpoznającego sprawę. Następnie skarżący był przetrzymywany częściowo na podstawie decyzji Sądu Miejskiego z 24 grudnia 2004 roku oraz decyzji Sądu Apelacyjnego w Odessie („Sąd Apelacyjny”) z 3 czerwca 2005 roku i 10 stycznia 2006 roku zwracających sprawę do dodatkowego śledztwa, a częściowo na podstawie decyzji Sądu Apelacyjnego z 4 marca, 29 lipca i 2 listopada 2005 roku oraz 10 marca 2006 roku wielokrotnie przedłużających maksymalny okres jego aresztu tymczasowego. Decyzje te opierały się głównie na przesłankach, że należy przeprowadzić dalsze czynności dochodzeniowe, że skarżący jest oskarżony o poważne przestępstwa i że mógłby unikać śledztwa i procesu oraz utrudniać ustalenie prawdy w sprawie. Decyzje te nie zawierały w tym zakresie żadnych dalszych szczegółów. Od tych decyzji nie można było wnosić odwołania. Skarżący twierdził, że zostały podjęte z naruszeniem norm proceduralnych, w szczególności bez udziału niego lub jego adwokata w rozprawach w tej sprawie. Niektóre z okresów aresztowania skarżącego między 4 marca 2005 a 18 kwietnia 2006 roku – a mianowicie od 10 maja do 3 czerwca oraz od 4 do 16 grudnia 2005 roku – nie były w ogóle objęte żadną decyzją, a skarżący był przetrzymywany z powodu, że sprawa oczekiwała na rozpoczęcie procesu. Zdaniem skarżącego jego aresztowanie między 10 a 15 maja 2005 roku również nie było w ogóle objęte żadną decyzją. 13 czerwca 2004 roku skarżący był przesłuchiwany w charakterze świadka w sprawie kilku napadów rabunkowych. Skarżący złożył obciążające go samego zeznania, podając szczegóły przestępstw, które on i kilka innych osób popełnili. 15 czerwca 2004 roku skarżący został przesłuchany w charakterze podejrzanego o morderstwo, ponieważ jeden z jego wspólników złożył zeznania obciążające go w tym przestępstwie, którego miał dopuścić się w trakcie napadu rabunkowego. Wspólnik był ze skarżącym w momencie popełnienia morderstwa, ale nie widział, jak to się stało. W trakcie przesłuchania skarżącego w tym dniu przyznał się do popełnienia morderstwa i podał szczegóły w tym zakresie. Tego samego dnia skarżący został oficjalnie oskarżony o to przestępstwo. Skarżący oświadczył, że był przesłuchiwany bez obecności adwokata. Rząd nie odniósł się do tego twierdzenia. Nie przedłożono żadnych dokumentów dotyczących przesłuchania skarżącego z 15 czerwca 2004 roku. Odwołanie do tego przesłuchania znalazło się w wyroku z 30 marca 2007 roku (patrz punkt 53 poniżej). Należy zauważyć, że oceniając dowody dotyczące zarzutów morderstwa, Sąd Apelacyjny stwierdził, że:\n„... [P]rzesłuchanie Sadkowa V.A. zostało przeprowadzone z udziałem adwokata [podczas gdy pan Sadkov miał status procesowy] podejrzanego 15 czerwca 2004 roku ([strony] 64-65, [tom] 12 [akt sprawy]) i oskarżonego ([strony] 69-70, [tom] 12 [akt sprawy]) ... podczas których Sadkov wyjaśnił, że wielokrotnie dźgnął [pokrzywdzonego] nożem ... [i że] następnie rzucił ten nóż do jeziora. [Jego] zeznania zawierały informacje o sposobie dźgnięcia pokrzywdzonego ... co zostało później potwierdzone przez biegłego sądowego ... i których nie było w zeznaniach [jego wspólnika] ... [D]nia 15 czerwca 2004 roku, natychmiast po otrzymaniu tej informacji, funkcjonariusze policji przeszukali jezioro, które [pan Sadkov i jego wspólnik] wskazali i znaleźli nóż, który, zgodnie z raportem biegłych, mógł zostać użyty do zadania obrażeń pokrzywdzonemu ...”\nNastępnie skarżący wziął udział w szeregu czynności dochodzeniowych, a mianowicie odtworzeniach zdarzeń i konfrontacjach świadków. Zdaniem skarżącego i informacji zawartych w wyroku z 30 marca 2007 roku (patrz punkt 53 poniżej), nie był reprezentowany przez adwokata podczas tych czynności. Zgodnie z twierdzeniami stron, 24 czerwca 2004 roku adwokat został wyznaczony przez śledczego do reprezentowania skarżącego w postępowaniu. Nie przedłożono kopii odpowiedniej decyzji. Skarżący był przesłuchiwany w obecności adwokata, gdzie potwierdził swoje poprzednie zeznania złożone policji. Podczas przesłuchań na późniejszych etapach śledztwa i podczas procesu skarżący, w obecności adwokata, wielokrotnie zmieniał swoją wersję wydarzeń dotyczących stawianych mu zarzutów. Na przykład, podczas gdy początkowo zeznał, że to tylko on popełnił morderstwo, podczas późniejszego przesłuchania oświadczył, że jeden z jego współoskarżonych również wziął udział w morderstwie. Ostatecznie skarżący zaprzeczył swojej odpowiedzialności za morderstwo i większość zarzutów napadu rabunkowego. W szczególności oświadczył, że przestępstwa zostały popełnione przez jego współoskarżonych, którzy poinformowali go o odpowiednich szczegółach, a że jego przyznanie się podczas początkowego przesłuchania w czerwcu 2004 roku zostało wymuszone w wyniku złego traktowania przez policję. 22 października 2004 roku śledztwo zostało zakończone, a skarżącemu przekazano akta sprawy do zapoznania. 24 grudnia 2004 roku Sąd Miejski zwrócił sprawę do dodatkowego śledztwa z powodu niewykonania w pełni wymaganych czynności dochodzeniowych. Nakazał również śledczemu zbadanie jednej ze skarg jednego ze współoskarżonych skarżącego na złe traktowanie przez policję. Następnie sprawa była zwracana do prokuratury w celu dodatkowego śledztwa dwa razy, 3 czerwca i 16 grudnia 2005 roku, głównie z powodu niewykonania w pełni wymaganych czynności dochodzeniowych. W międzyczasie, 28 kwietnia 2005 roku skarżący poprosił śledczych o umorzenie postępowania karnego przeciwko niemu i o zwolnienie go z aresztu, oświadczając, że zarzuty przeciwko niemu opierają się na złożonych przez niego samych obciążających zeznaniach uzyskanych w wyniku złego traktowania w czerwcu 2004 roku. 29 kwietnia 2005 roku wniosek został odrzucony jako nieuzasadniony. 30 listopada 2005 roku śledczy odrzucili podobny wniosek złożony przez adwokata skarżącego 29 listopada 2005 roku, w którym twierdził również, że skargi skarżącego na złe traktowanie przez policję nie zostały należycie zbadane. W trakcie śledztwa przygotowawczego skarżący otrzymał dostęp do całej teczki sprawy i zapoznał się z nią razem z adwokatem kilkakrotnie, a mianowicie w kwietniu i wrześniu 2005 roku oraz lutym 2006 roku. Otrzymał również dostęp do teczki sprawy podczas procesu. Zgodnie z raportami policji, podczas gdy skarżący zapoznawał się z aktami sprawy 29 września 2005 roku, próbował zniszczyć kilka dokumentów, w szczególności te dotyczące jego zeznań złożonych 29 czerwca 2004 roku (patrz punkt 14 powyżej). Skarżący nie złożył żadnych komentarzy w tym zakresie. W kwietniu 2006 roku sprawa została skierowana do Sądu Apelacyjnego do rozpoznania. Podczas procesu skarżący zaprzeczył winie w popełnieniu przestępstw, których się go oskarżało. Głównym argumentem skarżącego było to, że zarzuty opierają się na jego zeznaniach i zeznaniach jego współoskarżonych uzyskanych w wyniku złego traktowania przez policję oraz na fałszywych dowodach. 30 marca 2007 roku Sąd Apelacyjny uznał skarżącego i pięć innych osób za winnych szeregu przestępstw, w tym morderstwa, nielegalnego posiadania broni palnej i wielokrotnych napadów rabunkowych, skazał skarżącego na piętnaście lat pozbawienia wolności i zarządził konfiskatę całego jego mienia. Sąd oparł swój wyrok dotyczący większości zarzutów głównie na zeznaniach współoskarżonych skarżącego uzyskanych w trakcie śledztwa i podczas procesu. Sąd powołał się również na zeznania licznych świadków i ofiar przestępstw oraz na wnioski z kilku badań sądowo-lekarskich, balistycznych i innych ekspertyz. Sąd zauważył, że aresztowanie skarżącego i jego współoskarżonych oraz areszt administracyjny na początkowym etapie śledztwa (w przypadku skarżącego między 11 a 24 czerwca 2004 roku) były sprzeczne z art. 106 i 115 Kodeksu Postępowania Karnego (ustalającym zasady aresztowania tymczasowego), ponieważ w rzeczywistości zostali aresztowani na suspicion popełnienia przestępstw. Sąd zauważył również, że w tym okresie byli przesłuchiwani jako świadkowie w odniesieniu do odpowiednich wydarzeń i brali udział w innych czynnościach dochodzeniowych, a mianowicie odtworzeniach zdarzeń i konfrontacjach świadków. Zdaniem sądu ta sytuacja pociągała za sobą naruszenie ich prawa do obrony. Sąd zdecydował o nieprzyjmowaniu jako dowodów wszystkich protokołów z czynności dochodzeniowych, w których skarżący i jego współoskarżeni brali udział jako świadkowie w odpowiednich okresach (patrz punkt 35 powyżej). W odniesieniu do zarzutu morderstwa sąd oparł się głównie na zeznaniach jednego ze wspólników skarżącego i obciążających go samych zeznaniach złożonych na etapie postępowania przygotowawczego, w szczególności podczas przesłuchania 15 czerwca 2004 roku i podczas późniejszych przesłuchań, zauważając, że skarżącemu pomagał adwokat, gdy składał te zeznania (patrz punkty 36 i 38 powyżej). Sąd uznał, że zeznania były wiarygodne i zauważył, że podczas procesu skarżący składał sprzeczne oświadczenia dotyczące odpowiednich wydarzeń, których nie można było przyjąć. Powołując się na decyzję prokuratury z 11 lutego 2006 roku (patrz punkt 19 powyżej), sąd stwierdził, że skargi skarżącego na złe traktowanie przez policję były nieuzasadnione. Sąd uznał również, że wbrew twierdzeniom skarżącego jeden z jego wspólników, M., zmarł w wyniku wykrwawienia po tym, jak został ranny przez innego wspólnika skarżącego w trakcie jednego z napadów rabunkowych, które popełnili. Skarżący i oskarżenie zaskarżyli wyrok z 30 marca 2007 roku w drodze odwołania. Podczas gdy oskarżenie nie zgodziło się z kwalifikacją prawną niektórych przestępstw przez sąd pierwszej instancji, skarżący argumentował, że nie był winny, że złożył obciążające go samego zeznania w wyniku złego traktowania przez policję i że jego współoskarżeni złożyli nieprawdziwe zeznania dotyczące jego udziału w przestępstwach. 4 grudnia 2007 roku Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę i wydał decyzję w obecności skarżącego. Utrzymał w mocy wyrok z 30 marca 2007 roku w zakresie, w jakim dotyczył większości wyroków skazujących, w tym morderstwa. Sąd Najwyższy stwierdził, że winna skarżącego została należycie ustalona. W swojej decyzji powołał się na zeznania współoskarżonych skarżącego, świadków i ofiar, a także na różne dowody sądowo-lekarskie. Tą samą decyzją Sąd Najwyższy zarządził ponowne rozpoznanie kilku wyroków za napady rabunkowe, stwierdzając, że sąd pierwszej instancji popełnił błąd w kwalifikacji prawnej przestępstw. W szczególności zarządził zbadanie, czy te przestępstwa można uznać za popełnione przez „zorganizowaną grupę”. Skarżący oświadczył, że kopię decyzji Sądu Najwyższego z 4 grudnia 2007 roku otrzymał po znacznych opóźnieniach, 19 czerwca 2008 roku. Podczas ponownego procesu skarżący argumentował, że nie jest winny i że był źle traktowany przez policję w dniach 11-12 czerwca 2004 roku. 11 sierpnia 2008 roku Sąd Apelacyjny uznał skarżącego i jego współoskarżonych za winnych pozostałych zarzutów napadu rabunkowego. Nie zmienił wyroku skarżącego. Wyrok skazujący opierał się głównie na zeznaniach współoskarżonych skarżącego uzyskanych w trakcie śledztwa i procesu. W pewnym stopniu sąd powołał się również na zeznania kilku świadków i ofiar oraz wyniki różnych ekspertyz. Powołując się na decyzję prokuratury z 11 lutego 2006 roku, sąd uznał, że skargi skarżącego na złe traktowanie przez policję były nieuzasadnione. Skarżący wniósł skargę kasacyjną. 16 grudnia 2008 roku Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok z 11 sierpnia 2008 roku, zauważając między innymi, że nie było dowodów na to, że współoskarżeni skarżącego złożyli fałszywe zeznania. Zauważył również, że skarżący przyznał się do winy i podał szczegóły odpowiednich wydarzeń kilkakrotnie podczas śledztwa. Sąd Najwyższy nie określił okresu śledztwa, do którego się odnosił. Sąd Najwyższy ogólnie zauważył, że skargi skarżącego na naruszenie prawa do obrony nie miały żadnych podstaw w aktach sprawy. Stwierdził dalej, że nie doszło do naruszenia Kodeksu Postępowania Karnego z 1960 roku („KPK”) w tym, że skarżący brał udział w czynnościach dochodzeniowych podczas swojego aresztu administracyjnego. Skargi skarżącego na złe traktowanie uznano za nieuzasadnione. 13 lutego 2009 roku Sąd Apelacyjny przesłał skarżącemu kopię decyzji Sądu Najwyższego z 16 grudnia 2008 roku, zauważając, że po tej dacie skarżący nie będzie uprawniony do zapoznania się z aktami sprawy.\n\nVI. Skarga do Trybunału\nW czerwcu i lipcu 2005 roku skarżący złożył pisma do Trybunału, skarżąc się głównie na złe traktowanie przez policję i bezprawność jego aresztowania i zatrzymania. Pismem z 22 sierpnia 2005 roku Trybunał zaprosił skarżącego do przedłożenia kopii dokumentów istotnych dla jego skarg. W liście z 29 września 2005 roku skarżący oświadczył, że jego prośby o kopie niezbędnych dokumentów zostały odrzucone przez władze krajowe. W szczególności, we wrześniu 2005 roku prokuratura poinformowała skarżącego, że KPK nie przewiduje wydawania kopii dokumentów z akt spraw karnych i że po zakończeniu śledztwa skarżący i jego adwokat będą mieli możliwość zapoznania się z aktami sprawy i sporządzenia ręcznych kopii dokumentów. Pismem z 5 grudnia 2005 roku Trybunał zaprosił Rząd do przedłożenia informacji faktycznych dotyczących skarg skarżącego dotyczących niemożności uzyskania kopii dokumentów potrzebnych do jego skargi. W styczniu 2006 roku skarżący i Rząd przedłożyli kopie szeregu dokumentów dotyczących skarg skarżącego na złe traktowanie i bezprawne zatrzymanie. W swojej odpowiedzi na list Trybunału z 5 grudnia 2005 roku Rząd stwierdził również, że zgodnie z KPK skarżący miał prawo do zapoznania się z aktami sprawy i sporządzenia kopii dokumentów po zakończeniu śledztwa przeciwko niemu. Następnie skarżący miał rzekomo również trudności z uzyskaniem kopii innych dokumentów z akt sprawy. Oświadczył, że jego prośby do prokuratury i sądów o takie kopie były bezskuteczne. Zgodnie z dokumentami przedłożonymi przez strony, odnotowano, że skarżący otrzymał dostęp do swojej teczki sprawy podczas postępowania karnego przeciwko niemu i że sądy nie były zobowiązane do wydawania mu kopii dokumentów innych niż wyroki w jego sprawie karnej. Skarżący twierdził, że administracja więzienia, w którym był przetrzymywany w sierpniu 2009 roku, zniszczyła list, który poprosił ich o wysłanie do Trybunału 3 sierpnia 2009 roku. Prokuratura zbadała rzekome zniszczenie listu i stwierdziła, że został on należycie wysłany. Trybunał nie otrzymał listu od skarżącego datowanego na 3 sierpnia 2009 roku.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-176837", "text": "Skarżący urodził się w 1952 roku. W momencie wniesienia wniosku był osadzony w więzieniu Berlin Tegel. Obecnie mieszka w Berlinie. 1 października 1998 roku Sąd Rejonowy w Berlinie uznał skarżącego za winnego niebezpiecznego napaści. Skazał go na sześć lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności oraz zarządził jego zatrzymanie prewencyjne na podstawie art. 66 § 1 Kodeksu Karnego (patrz punkt 36 poniżej). Sąd ustalił, że skarżący prześladował swoją byłą partnerkę, zastraszał ją i jej rodzinę telefonami, nagłymi wizytami i groźbami pozbawienia życia lub zdrowia, w końcu czekał na swoją byłą partnerkę w zasadzce przed jej miejscem pracy i dwukrotnie dźgnął ją nożycami w szyję z zamiarem zabicia jej. Ostatecznie nie zabił ofiary. Popierając ustalenia zawarte w raporcie biegłego psychiatry A., sąd uznał, że skarżący działał ze zmniejszoną poczytalnością, ponieważ w momencie popełnienia przestępstwa znajdował się w stanie podniecenia afektywnego i cierpiał na zespół nerwicowy. Sąd stwierdził, że skarżący, który był wcześniej skazywany w latach 1975, 1977, 1981, 1983 i 1988 za podobne przestępstwa, w tym niebezpieczne napaści i napaści seksualne oraz gwałty, popełniane głównie wobec byłych partnerek na końcu ich związku z nim, wykazywał skłonność do popełniania poważnych przestępstw z użyciem przemocy i był niebezpieczny dla społeczeństwa. Skarżący odbył całą karę pozbawienia wolności, która zakończyła się 27 lutego 2005 roku, zasadniczo w więzieniu Berlin Tegel. Skarżący nie został zwolniony po zakończeniu kary więzienia, ale pozostał w faktycznym zatrzymaniu prewencyjnym bez formalnej decyzji właściwych sądów o wykonaniu zarządzenia o zatrzymaniu prewencyjnym na podstawie art. 67c Kodeksu Karnego (patrz punkt 36 poniżej), ponieważ postępowania były opóźnione. 15 czerwca 2007 roku Sąd Apelacyjny w Berlinie orzekł, że dalsze zatrzymanie prewencyjne skarżącego bez decyzji sądu nakazującej jego wykonanie było niezgodne z prawem i zarządził jego przerwanie. Skarżący został zwolniony tego dnia. 9 lipca 2007 roku Sąd Rejonowy w Berlinie zarządził wykonanie zatrzymania prewencyjnego skarżącego zgodnie z art. 67c § 1 Kodeksu Karnego, ponieważ nie było zasadne oczekiwanie, że skarżący nie popełni dalszych czynów zabronionych w przypadku zwolnienia. W tym kontekście sąd wziął pod uwagę opinię wyrażoną przez biegłego psychoterapeutę B., który uznał, że impulsywne i agresywne zachowanie skarżącego na rozprawach w czerwcu 2007 roku potwierdziło ustalenie w jego raporcie z 15 września 2005 roku, że skarżący był nadal niebezpieczny dla społeczeństwa. Skarżący odwołał się od decyzji. Pozostał na wolności w toku postępowania odwoławczego. Będąc na wolności, znalazł mieszkanie i pracę oraz dobrowolnie rozpoczął leczenie psychoterapeutyczne u psycholog, pani So. Regularnie uczęszczał na cotygodniowe sesje terapeutyczne z panią So. i nie popełnił żadnych przestępstw w czasie przebywania na wolności. 27 maja 2008 roku Sąd Apelacyjny w Berlinie utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego w Berlinie. Podobnie jak Sąd Rejonowy, oparł swoją decyzję na opinii biegłego lekarza sporządzonej wcześniej przez biegłego psychoterapeutę B. i psychologa S. Biegły B. badał skarżącego czterokrotnie między lutem a wrześniem 2005 roku. S. przeprowadził testy psychologiczne ze skarżącym w marcu 2005 roku. Obaj biegli wydali wspólny pisemny raport medyczny 15 września 2005 roku i uzupełnili go dodatkowym oświadczeniem medycznym odpowiadającym na pytania pełnomocnika reprezentującego skarżącego 20 kwietnia 2006 roku. Oryginalny raport opierał się ponadto na badaniu akt więziennych skarżącego i dużej liczbie akt postępowań przygotowawczych, a także na wywiadzie z jednym z jego współwięźniów. W swoim pisemnym raporcie biegli doszli do wniosku, że skarżący cierpi na narcystyczne i antyspołeczne zaburzenie osobowości. Byli zdania, że istnieje bardzo duże ryzyko, że skarżący popełni ponownie przestępstwo ze względu na swoją strukturę osobowości i można się spodziewać, że popełni poważne przestępstwa skierowane głównie przeciwko fizycznej i seksualnej nietykalności potencjalnych ofiar kobiet. Skarżący stale popełniał nowe przestępstwa w okresie próby, w wyniku czego jego próba była odbierana pięciokrotnie. Popełniał głównie przestępstwa przeciwko fizycznej i seksualnej nietykalności kobiet i zazwyczaj pod koniec swoich związków, gdy nie był w stanie zaakceptować, że jego dziewczyna go zostawiła. Leczenie terapeutyczne nie było dotychczas skuteczne. Sąd poparł ustalenia biegłych psychiatrów. Orzekł, że chociaż skarżący nie popełnił żadnych przestępstw podczas swojego roku na wolności i chociaż dobrowolnie i regularnie poddawał się leczeniu psychologicznemu w tym roku, nie było powodu, by wierzyć, że powstrzyma się od popełniania kolejnych przestępstw. W przeszłości skarżący już powstrzymywał się od popełniania dalszych przestępstw na dłuższe okresy. Sytuacje podobne do tych, w których skarżący wcześniej popełniał przestępstwa, zwłaszcza przeciwko fizycznej i seksualnej nietykalności swoich partnerek, na końcu związków, mogły pojawić się i eskalować ponownie, tak jak w przeszłości. 30 maja 2008 roku skarżący dobrowolnie powrócił do więzienia Berlin Tegel w celu kontynuacji zatrzymania prewencyjnego. 2 września 2008 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpoznania skargi konstytucyjnej wniesionej przez skarżącego przeciwko decyzji Sądu Rejonowego i Sądu Apelacyjnego w sprawie wykonania zarządzenia o zatrzymaniu prewencyjnym (sygn. akt 2 BvR 1612/08). 20 grudnia 2012 roku wniosek (nr 12132/09) złożony do tego Trybunału w tym kontekście został uznany za niedopuszczalny przez jednego sędziego w postępowaniu zgodnie z art. 27 Konwencji. 12 października 2009 roku Sąd Rejonowy w Berlinie zadecydował w pierwszych postępowaniach okresowego przeglądu, zgodnie z art. 67d § 2 oraz 67e §§ 1 i 2 Kodeksu Karnego w ich ówczesnym brzmieniu (patrz punkt 36 poniżej), że zatrzymanie prewencyjne skarżącego ma być kontynuowane. Uznał, że nie jest zasadne oczekiwanie, że skarżący nie popełni dalszych czynów zabronionych w przypadku zwolnienia. Sąd wysłuchał władze więzienne, które w swoim piśmie z 6 marca 2009 roku złożyły, że skarżący nie jest chętny do pracy nad swoimi problemami i odmawia jakiegokolwiek leczenia terapeutycznego w centrum detencyjnym. Sąd wysłuchał również skarżącego 25 września 2009 roku. Sąd oparł swoją decyzję o przedłużeniu zatrzymania prewencyjnego skarżącego również na opinii biegłego psychoterapeuty B. i psychologa S. z 15 września 2005 roku, uzupełnionej 20 kwietnia 2006 roku (patrz punkt 13 powyżej). Wziął pod uwagę fakt, że skarżący był skazywany piętnaście razy od 1971 roku, w tym dziesięć razy za przestępstwa z użyciem przemocy. Sąd Rejonowy oddalił również wniosek skarżącego o nową opinię biegłego psychiatry. Uznał, że art. 454 § 2 w związku z art. 463 § 3 Kodeksu Postępowania Karnego (patrz punkt 37 poniżej) wymaga jedynie nowego raportu biegłego psychiatry jako podstawy dla decyzji o okresowym przeglądzie, jeśli sąd rozważa zwolnienie aresztowanego z zatrzymania prewencyjnego w warunkach próby, aby zapewnić, że nie jest już zagrożeniem dla społeczeństwa. Sąd stwierdził, że zgodnie z orzecznictwem Federalnego Trybunału Konstytucyjnego (patrz decyzja z 3 lutego 2003 r., sygn. akt 2 BvR 1512/02) i Trybunału Konstytucyjnego Berlina (patrz decyzja z 4 marca 2009 r., sygn. akt VerfGH 104/07) w przeciwnym razie pozostawało to do uznania sądu oceniającego potrzebę przedłużenia zarządzenia o zatrzymaniu prewencyjnym, czy konieczna jest nowa opinia biegłego. Zasadniczo opinia biegłego byłaby konieczna, jeśli aresztowany cierpiał na anomalie psychiatryczne, które wymagałyby oceny biegłego psychiatry w celu przewidzenia zagrożenia, jakie stanowi dla społeczeństwa. W przeciwnym razie nowy raport biegłego psychiatry zazwyczaj nie był konieczny, chyba że szczególne nowe okoliczności wymagały nowego zbadania aresztowanego. Sąd uznał, że zgodnie z opisanymi standardami prawnymi nie było konieczności zasięgania nowej opinii biegłego. Powołał się na argumenty podane w decyzji Sądu Apelacyjnego z 27 maja 2008 roku, dodając, że od tamtej pory nie nastąpiły żadne istotne zmiany. Skarżący odmawiał poddania się leczeniu terapeutycznemu w centrum detencyjnym od czasu powrotu do zatrzymania prewencyjnego. Jego wiek, 57 lat, nie uzasadniał innego wniosku w odniesieniu do zagrożenia, jakie stanowił w okolicznościach jego sprawy. Pisemna opinia biegłych B. i S. z 15 września 2005 roku, uzupełniona 20 kwietnia 2006 roku i wyjaśniona przez B. na dwóch rozprawach, trwających łącznie sześć godzin, przed Sądem Rejonowym w czerwcu 2007 roku, była więc nadal wystarczająco aktualna. Sąd był jednak zdania, że skarżącemu należy pozwolić na kontynuację terapii z zewnętrznym psychologiem panią So., której nie był uprawniony kontynuować od czasu odnowienia zatrzymania prewencyjnego. Władze więzienne powinny pozwolić mu na kontynuację i zorganizować eskortowany krótkoterminowy urlop na sesje terapeutyczne z jego psychologiem poza centrum detencyjnym. 24 marca 2010 roku Sąd Apelacyjny w Berlinie oddalił odwołanie skarżącego. Sąd uznał, że zwolnienie skarżącego w warunkach próby pod warunkiem poddania się leczeniu terapeutycznemu poza centrum detencyjnym byłoby nieodpowiedzialne. Nie było przekonujących i weryfikowalnych wskazań, że skarżący zajął się swoimi przestępstwami lub wadami charakteru, które do nich doprowadziły. Rok spędzony na wolności podczas przerwania zatrzymania prewencyjnego nie dowodził inaczej, chociaż nie popełnił przestępstwa w tym okresie. Skarżący w przeszłości już powstrzymywał się od popełniania przestępstw na dłuższe okresy, ale mimo to wielokrotnie popełniał poważne przestępstwa przeciwko nietykalności fizycznej swoich partnerek, gdy one kończyły z nim związek. Biorąc również pod uwagę zaburzenia osobowości prowadzące do jego niebezpieczeństwa, okres jednego roku na wolności był więc zbyt krótki, aby udowodnić, że skarżący nie jest już niebezpieczny. W tym zakresie sąd powołał się na uzasadnienie swojej decyzji z 27 maja 2008 roku i opinię biegłych B. i S., na której opierała się ta decyzja (patrz punkty 13-15 powyżej). Sąd uznał również, że skarżący dobrowolnie poddawał się leczeniu psychologicznemu raz w tygodniu u psychologa pani So. podczas przebywania na wolności. Uważał jednak, że nie ma dowodu na skuteczność tego leczenia. Zamiast tego impulsywny i agresywny sposób, w jaki skarżący traktował inne osoby, w szczególności pracujące w centrum detencyjnym, pokazał, że jego postawa i charakter nie zmieniły się i że nadal nie był chętny do współpracy. Ponadto sąd stwierdził, że chociaż władze więzienne odmówiły udzielenia skarżącemu eskortowanego krótkoterminowego urlopu z więzienia, w szczególności krótkoterminowego urlopu w celu spotkania z jego zewnętrznym terapeutą panią So., bez podania właściwych powodów, takie uchybienia w wykonaniu zatrzymania prewencyjnego nie uzasadniały zwolnienia skarżącego. Sąd uznał, że urlop więzienny jest niezbędny, aby umożliwić skarżącemu, w dłuższej perspektywie, udowodnienie swojej zdolności do życia ponownie na wolności bez popełniania dalszych przestępstw. Sąd był jednak zdania, że nawet jeśli skarżący otrzymałby wymagany urlop od czasu ponownego przyjęcia do zatrzymania prewencyjnego, okres, który upłynął od tamtej pory, byłby zbyt krótki, aby udowodnić, że nie jest już niebezpieczny. Dlatego kontynuacja zatrzymania skarżącego nie była jeszcze nadmierna. Sąd Apelacyjny był ponadto zdania, że decyzja Sądu Rejonowego o niepowierzeniu sporządzenia nowej opinii biegłego lekarza była zgodna z prawem i nie naruszała jego obowiązku ustalenia istotnych faktów. Jak wyjaśniono powyżej, nowy biegły psychiatra nie spotkałby się z znacząco inną sytuacją niż ta, którą znaleźli B. i S., gdy przygotowywali swoją opinię biegłego. Odmowa współpracy skarżącego i przyjęcia dalszego leczenia psychologicznego w centrum detencyjnym pokazała, że terapia z panią So. nie zmieniła znacząco jego charakteru i zachowania. 16 czerwca 2010 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpoznania skargi konstytucyjnej skarżącego przeciwko decyzjom Sądu Rejonowego w Berlinie i Sądu Apelacyjnego w Berlinie, w których skarżący zarzucał naruszenie jego konstytucyjnych praw do wolności i do uczciwego procesu (sygn. akt 2 BvR 903/10). 1. Postępowanie dotyczące wniosku skarżącego o udzielenie eskortowanego krótkoterminowego urlopu na zewnętrzne leczenie psychologiczne. 24 marca 2010 roku, na skutek odwołania skarżącego, Sąd Apelacyjny w Berlinie, w odrębnej decyzji, uchylił decyzję władz więziennych i Sądu Rejonowego odmawiającą skarżącemu krótkoterminowego urlopu w celu kontynuacji leczenia psychoterapeutycznego z panią So. od października 2008 roku. Sąd nakazał władzom więziennym udzielenie skarżącemu eskortowanego krótkoterminowego urlopu co najmniej co drugi tydzień w celu poddania się dalszemu leczeniu psychoterapeutycznemu u zewnętrznego psychologa, pani So. Skarżącemu umożliwiono uczęszczanie na sesje psychoterapii z panią So. do momentu zakończenia relacji zaufania z psychologiem we wrześniu/październiku 2010 roku. 9 grudnia 2010 roku władze więzienne w Berlinie w związku z tym zawiesiły urlop więzienny skarżącego, stwierdzając, że skarżący wielokrotnie groził pani So. 29 kwietnia 2011 roku Sąd Apelacyjny w Berlinie utrzymał tę decyzję w mocy. Uznał, że istnieje ryzyko, że skarżący wykorzysta urlop więzienny do popełnienia dalszych przestępstw, biorąc pod uwagę, że jego spór z panią So. przypominał sytuację powstałą w przeszłych relacjach skarżącego z kobietami przed popełnieniem przez niego poważnych przestępstw przeciwko nim. Kolejne wnioski skarżącego o udzielenie dostępu do leczenia u zewnętrznego biegłego psychiatry dr P. w klinice w Berlinie zostały odrzucone przez władze więzienne, co zostało potwierdzone przez Sąd Rejonowy. Sąd Apelacyjny w Berlinie uchylił te decyzje 3 listopada 2011 roku i 4 maja 2012 roku i nakazał władzom więziennym ponowne rozpatrzenie wniosków skarżącego w świetle ustaleń sądu. W swojej decyzji z 4 maja 2012 roku Sąd Apelacyjny stwierdził, że jak wyjaśnił w swojej decyzji z 24 marca 2010 roku, skarżącego nie można zmuszać do poddania się terapii w więzieniu. Skarżący wznowił zewnętrzną psychoterapię we wrześniu 2012 roku. 22 maja 2012 roku Sąd Rejonowy w Berlinie wydał swoją decyzję w nowym postępowaniu okresowego przeglądu. Orzekł, że wykonanie zatrzymania prewencyjnego ma zostać zawieszone w warunkach próby od 20 listopada 2013 roku, zarządził nadzór probacyjny nad skarżącym przez pięć lat i orzekł, między innymi, że skarżący ma unikać jakiegokolwiek kontaktu ze swoim byłym zewnętrznym psychologiem panią So. i jej rodziną, ponieważ zaczął ją prześladować i grozić jej e-mailami i telefonami. Sąd, popierając ustalenia w nowej zewnętrznej opinii biegłego psychiatry wydanej przez dr P., uznał, że chociaż prawdopodobieństwo, że skarżący popełni przestępstwo na wolności, było nadal wysokie, możliwe byłoby zwolnienie skarżącego w warunkach próby po okresie wstępnym około jednego roku, jeśli faza wstępna zostanie opanowana przez skarżącego bez dalszych problemów. Ponieważ władze więzienne ignorowały i bojkotowały zarządzenia sądu udzielenia skarżącemu dostępu do zewnętrznego leczenia psychologicznego przez lata w sposób, którego sąd nigdy wcześniej nie widział i który uznał za niekonstytucyjny, interes skarżącego w byciu na wolności przeważał obecnie nad interesem publicznym. 12 października 2012 roku Sąd Apelacyjny utrzymał tę decyzję w mocy na skutek odwołania. Uznał, że natychmiastowe zwolnienie skarżącego nie miało być zarządzone ze względu na niebezpieczeństwo, jakie stanowił. Powołując się na raport sporządzony przez biegłego D. w 2010 roku, podkreślił w tym kontekście, że fakt, że skarżący nie popełnił przestępstwa podczas przebywania na wolności w 2007/2008 roku, nie był rozstrzygający co do tego, że nie stanowi zagrożenia. Skarżący wcześniej popełniał przestępstwa w kontekście związków z kobietami. Nie miał jednak takiego związku w czasie przebywania na wolności. Ponadto nie miał prawa do swobodnego wyboru terapeuty. Skarżący został zwolniony warunkowo 20 listopada 2013 roku.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177074", "text": "Skarżąca urodziła się w 1992 roku i mieszka w Tbilisi. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. 9 listopada 2006 r. kolega ze szkoły skarżącej, pan T.T. (dalej „T.T.”), został wielokrotnie dźgnięty nożem na boisku przy szkole średniej. Skarżąca, która w danym czasie miała czternaście lat, znajdowała się na miejscu zdarzenia. Nie było świadków tego incydentu. Zgodnie z wersją wydarzeń przedstawioną przez skarżącą, w wyżej wymienionej dacie i w danym czasie spotkała się ona z T.T. na boisku szkolnym. Omawiali potrzebę T.T. posiadania określonej sumy pieniędzy, gdy pojawiło się czterech młodych mężczyzn – obcych skarżącej – a dwaj z nich natychmiast zaatakowali T.T. Jeden z dwóch napastników przytrzymał T.T. na ziemi, a obaj mężczyźni dźgnęli go kilka razy dwoma różnymi nożami. Skarżąca twierdziła, że T.T. był im dłużny pieniądze. Jedna świadek („świadek”) złożyła zeznanie, że w danym czasie widziała dwóch młodych mężczyzn pasujących do opisu podanego przez skarżącą, którzy weszli na teren boiska szkolnego przeklinając i opuścili go po chwili. Zgodnie z oficjalną wersją wydarzeń opartą na zeznaniach T.T., skarżąca i T.T. spotkali się na boisku szkolnym po tym, jak pierwsza obiecała pożyczyć T.T. określoną sumę pieniędzy. W trakcie rozmowy T.T. ukląkł tyłem do skarżącej. W tym momencie skarżąca uderzyła go w głowę. T.T. upadł na ziemię, a skarżąca dźgnęła go nożem od tyłu. Podczas gdy T.T. pozostawał przytomny, skarżąca przytrzymywała go jedną ręką i kontynuowała dźganie drugą. T.T. przez cały czas trwania incydentu był zwrócony twarzą do ziemi i nie mógł widzieć, czy skarżąca używa noża. T.T. zdołał uciec od skarżącej i przebiegł około czterdziestu metrów, zanim stracił przytomność na boisku do koszykówki szkoły, gdzie ostatecznie został znaleziony. Następnie został przewieziony do szpitala, gdzie po operacji ratunkowej uratowano mu życie. 14 listopada 2006 r. skarżąca została aresztowana w związku ze złożeniem zeznań przez T.T. przed organami śledczymi. Następnie została tymczasowo aresztowana pod zarzutem usiłowania zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. 9 stycznia 2007 r. opinia biegłego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych („pierwsza opinia MSW”) potwierdziła, że ofierze zadano liczne rany „ostrym przedmiotem, prawdopodobnie nożem”. Raport z badania chemiczno-sądowego nr 443/sq sporządzony przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych („druga opinia MSW”) wykazał obecność cząsteczek szarej włókien bawełnianych na kurtce skarżącej, które pod względem koloru, struktury i typu były podobne do szarej włókien bawełnianych zawartych w tkaninie kurtki ofiary. W nieokreślonej dacie wstępna opinia biegłego medycyny sądowej nr 6135 sporządzona przez Narodowe Biuro Medycyny Sądowej („pierwsza opinia NBMS”) stwierdziła, że rany T.T. zostały zadane ostrym przedmiotem i że łącznie stanowiły zagrożenie dla życia. Biegły nadał szczególne znaczenie dwóm ranom klatki piersiowej, które przebiły płuca T.T. Między 16 a 20 lutego 2007 r. ten sam biegły przeprowadził dodatkowe badanie i wydał raport nr 998/31 („druga opinia NBMS”) na wniosek skarżącej. Drugi raport określił, że sześć ran przebiło płuca T.T. i potwierdził ponownie, że „wszystkie rany zostały zadane jakimś ostrym przedmiotem/przedmiotami i, wzięte łącznie, stanowiły zagrożenie dla życia”. W odniesieniu do pytania, czy obrażenia zostały zadane ofierze jedną czy kilkoma broniami, biegły NBMS stwierdził: „Aby odpowiedzieć na to pytanie, konieczne jest zwołanie zespołu biegłych lekarzy sądowych, a dodatkowo przedstawienie ubrania oraz przedmiotu/przedmiotów ewentualnie użytych do zadania obrażeń, jeśli są dostępne”. Biegły zeznał podczas postępowania przed sądem pierwszej instancji, że rozbieżność między pierwszą a drugą opinią NBMS w zakresie liczby ran zadanych ofierze została spowodowana niską jakością materiałów kserograficznych, na których oparto się podczas pierwszego badania przez biegłego NBMS. Biegły potwierdził, że druga opinia NBMS jest zatem bardziej precyzyjna i to sześć, a nie dwa rany przebiły płuca T.T. Dokładna liczba przedstawiająca łączną liczbę ran nie została wyraźnie określona ani przez biegłych, ani przez sądy krajowe. 12 czerwca 2007 r. Sąd Miejski w Tbilisi uznał skarżącą za winną zarzucanych czynów i skazał ją na dziesięć lat pozbawienia wolności, z czego ostatnie pięć lat zostało zawieszonych w warunkowym trybie odbywania kary. Odrzucając w całości wersję wydarzeń przedstawioną przez skarżącą i opierając się na zeznaniach T.T., pierwszej i drugiej opinii NBMS, pierwszej i drugiej opinii MSW oraz innych dowodach w sprawie, sąd stwierdził, że skarżąca dźgnęła T.T. „nożem”. Nóż nigdy nie został odnaleziony. Wśród innych dowodów Sąd Miejski powołał się w swoim wyroku również na zeznania kilku świadków, kolegów ze szkoły skarżącej, z których wynikało, że ta była znana z tego, że regularnie nosiła ze sobą nóż w szkole. Skarżąca odwołała się, powtarzając, że ofiara została dźgnięta przez dwóch młodych mężczyzn dwoma nożami i że nie mogła sama zadać tych ran. Argumentowała, że zeznania świadka potwierdzające jej wersję wydarzeń zostały odrzucone arbitralnie. Podczas rozprawy przed Sądem Apelacyjnym w Tbilisi, zgodnie z art. 364 § 1 Kodeksu Postępowania Karnego (patrz paragraf 40 poniżej), obrona przedłożyła jako dowód dwie alternatywne opinie biegłych, obie wydane 2 listopada 2007 r., i argumentowała, że ich wyniki potwierdzają wersję wydarzeń przedstawioną przez skarżącą, w tym użycie dwóch noży, i definitywnie wykluczają winę skarżącej. Pierwszy raport, z kompleksowej alternatywnej ekspertyzy sądowej, został przygotowany przez zespół biegłych w prywatnym centrum nauk sądowych. Część opisowa raportu nr 42/k, odzwierciedlająca wyniki badania przeprowadzonego między 25 października a 2 listopada 2007 r. („pierwsza alternatywna opinia biegłych”), opierała się na następujących materiałach: wyroku sądu pierwszej instancji, zeznaniach T.T., zeznaniach skarżącej, pierwszej opinii MSW i dokumentacji medycznej T.T. Adwokat skarżącej przedstawił zespołowi biegłych następujące pytania: „1. Na podstawie [istniejących dowodów i zeznań ofiary]... czy ofiara była zdolna do stawiania oporu G. Kuparadze lub w inny sposób do obrony...? 2. Biorąc pod uwagę istniejący materiał, jaki rodzaj bólu i reakcji (obrona itp.) miałby [ofiara] w momencie zadania mu pierwszej rany? 3. W świetle [zeznań ofiary] i biorąc pod uwagę mechanizm zadania obrażeń opisany w [opiniach biegłych], jak prawdopodobne jest, że G. Kuparadze zadała je [oficiele], trzymając go za ramię jedną ręką, podczas gdy ten początkowo klęczał, a następnie czołgał się po ziemi twarzą w dół? 4. W świetle zeznania skazanej G. Kuparadze, jak możliwe jest, że obrażenia [ofiary] opisane w [opiniach biegłych], biorąc pod uwagę mechanizm ich zadania, zostały zadane przez dwie różne osoby, jeśli jedna z nich trzymała [ofiarę]?” Część raportu zatytułowana „okoliczności sprawy” zawierała fragmenty z akt karnych skarżącej z następującym akapit końcowym: „Biorąc pod uwagę, że [sąd pierwszej instancji] przyjął [zeznania ofiary] i odrzucił zeznania złożone przez skazaną G. Kuparadze i [świadka], że zeznania złożone przez [ofiarę] i skazaną G. Kuparadze zasadniczo sobie przeczą, że w sprawie nie ma świadka z wyjątkiem [świadka], a także fakt, że broń zbrodni nie została odnaleziona, adwokat zlecił alternatywną ekspertyzę w celu ustalenia prawdy w sprawie i uzyskania odpowiedzi na swoje pytania.” Następnie przedstawiono bardziej szczegółowy opis i ocenę sprawy. Po zbadaniu wszystkich dostępnych materiałów biegli doszli do następujących wniosków w odpowiedzi na pytania postawione przez skarżącą: „1. ... Przed utratą przytomności T.T. był w stanie podjąć różne aktywne działania (obrona, uderzanie, bieganie itp.). 2. ... [biorąc pod uwagę naturę obrażeń] T.T. odczułby ostry, silny ból w momencie ich zadania, co wywołałoby odpowiednie ruchy obronne lub inne. 3. Biorąc pod uwagę zeznania złożone przez T.T.... lokalizację ran... oraz anatomiczno-fizjologiczne różnice między płciami... trudno wyobrazić sobie, jak G. Kuparadze mogła zadać rany T.T. w warunkach opisanych przez tego ostatniego. 4. Biorąc pod uwagę naturę i lokalizację ran T.T., jest całkowicie możliwe, że zostały one zadane w warunkach opisanych przez G. Kuparadze (przez dwie osoby, z których jedna trzymała T.T., a obie dźgały go nożami).” Adwokat skarżącej zlecił drugą opinię biegłego z Centrum Badań Niezależnych Ekspertyz Sądowych Gruzińskiego Uniwersytetu Technicznego dotyczącą narzędzia zbrodni i innych aspektów technicznych incydentu. Raport nr 2-e-116, odzwierciedlający wyniki badania przeprowadzonego między 19 października 2007 r. a 2 listopada 2007 r. („druga alternatywna opinia biegłych”), opierał się na następujących materiałach: zeznaniach T.T., zeznaniach skarżącej, pierwszej opinii MSW, drugiej opinii NBMS, dokumentacji medycznej T.T. i wyroku sądu pierwszej instancji. Adwokat przedstawił zespołowi biegłych następujące pytania: „1. W świetle przedstawionych [sądowych] opinii biegłych, czy obrażenia [ciała ofiary] i [przez jego] ubranie zostały zadane jednym czy kilkoma przedmiotami (nożami)? 2. Jak możliwe jest, że G. Kuparadze zadała rany, jak opisano w zeznaniach T.T., trzymając go za ramię jedną ręką, podczas gdy on początkowo klęczał, a następnie czołgał się po ziemi twarzą w dół, w świetle mechanizmu zadania ran [opisanego w opiniach biegłych i lekarskich]? 3. Jak możliwe jest, że ... rany zostały zadane przez dwie różne osoby i odpowiednio dwoma różnymi nożami, zgodnie ze zeznaniami złożonymi przez G. Kuparadze?” Po przedstawieniu rekonstrukcji incydentu za pomocą szkiców i przeanalizowaniu materiałów sprawy biegli doszli do następujących wniosków: „1. Rany zostały zadane na ciele T.T. i [przez jego] ubranie nie jednym, ale dwoma ostrymi przedmiotami, prawdopodobnie nożami, o różnych rozmiarach, 2 i 4 centymetry szerokości [odpowiednio]. 2. G. Kuparadze nie mogła zadać ran w sposób opisany w zeznaniach T.T., trzymając go za ramię jedną ręką, podczas gdy on początkowo klęczał, a następnie czołgał się po ziemi twarzą w dół, w świetle mechanizmu zadania ran [opisanego w opiniach biegłych i lekarskich] oraz mając na uwadze ograniczony dostęp do miejsc uderzeń. 3. ... jest możliwe ... że ... rany zostały zadane przez dwie różne osoby (i odpowiednio dwoma różnymi nożami), jak opisano w zeznaniach G. Kuparadze.” 7 grudnia 2007 r. Sąd Apelacyjny w Tbilisi utrzymał wyrok skazujący w mocy. W odniesieniu do argumentu skarżącej, że zeznania świadka potwierdzają jej wersję wydarzeń, sąd uznał, że chociaż świadek zeznała, że widziała dwóch mężczyzn wchodzących i wychodzących na boisko szkolne, powiedziała również, że był to powszechny widok w tej szkole. W związku z tym sąd stwierdził, że niemożliwe jest ustalenie, czy te osoby były zaangażowane w dźgnięcie T.T. Sąd Apelacyjny oddalił dwie alternatywne opinie biegłych zlecone przez obronę. W odniesieniu do pierwszej alternatywnej opinii biegłych sąd stwierdził następujące rzeczy: „Sąd nie może przyjąć wniosków [pierwszej alternatywnej opinii biegłych], biorąc pod uwagę, że została ona sporządzona z naruszeniem szeregu norm proceduralnych. W szczególności brakuje informacji o tym, jakie konkretne materiały zostały przedstawione [biegłym] i na których oparto się przy formułowaniu wniosków; część badawcza opinii biegłych zawiera ocenę prawną wyroku [sądu pierwszej instancji] i szeregu dowodów, podczas gdy zgodnie z art. 96 Kodeksu Postępowania Karnego ekspertyza biegłych nie ma być przeprowadzana w celu ustalenia kwestii prawnych. Ponadto część końcowa ekspertyzy [raportu] jest założeniowa, spekulatywna i oparta na prawdopodobieństwie, co po pierwsze wykracza poza kompetencje biegłych, jak przewiduje to w art. 365 [i] 374 Kodeksu Postępowania Karnego, [a] wnioskom spekulatywnym nie można przypisać wartości dowodowej, zgodnie z art. 371 (6) [Kodeksu].” W odniesieniu do drugiej alternatywnej opinii biegłych sąd zauważył następujące rzeczy: „Sąd nie może przyjąć wniosków [drugiej alternatywnej opinii biegłych], ponieważ są one również spekulacyjne. Ponadto raport opiera się na wnioskach z medycznych i sądowych ekspertyz biegłych [dokumentacji medycznej, opinii MSW i drugiej opinii NBMS], które same w sobie nie kategorycznie określają natury przedmiotu użytego do zadania obrażeń ofierze, a tym bardziej liczby [takich obrażeń]. Bez odwoływania się do konkretnego badania naukowego, [raport] analizuje i odrzuca zeznania ofiary i opiera się na zeznaniach oskarżonej.” Sąd odwoławczy uznał również, że argument skarżącej, że dwóch nieznanych mężczyzn pobiło ofiarę podczas dźgania jej, nie został potwierdzony w świetle braku jakichkolwiek fizycznych oznak pobicia w odpowiedniej opinii biegłego medycyny sądowej. W dalszej części wyroku Sąd Apelacyjny powołał się na pierwszą i drugą opinię MSW oraz drugą opinię NBMS, wśród innych dowodów, utrzymując wyrok sądu pierwszej instancji w mocy. 12 września 2008 r. Sąd Najwyższy Gruzji oddalił apelację w sprawie prawa złożoną przez skarżącą jako niedopuszczalną. Bez odnoszenia się do argumentów skarżącej, że oddalenie przez sądy niższej instancji alternatywnych opinii biegłych było błędne i arbitralne, a że główny argument obrony pozostał bez odpowiedniej odpowiedzi, sąd przytoczył odpowiedni przepis Kodeksu Postępowania Karnego, stwierdzając, że „sprawa [nie jest] ważna dla rozwoju prawa i spójnej praktyki sądowej, [zaskarżona] decyzja [nie różni się] od istniejącej praktyki Sądu Najwyższego w takich sprawach, a sąd apelacyjny [nie popełnił] żadnych poważnych uchybień proceduralnych podczas jego rozpoznania, które mogłyby znacząco wpłynąć na jego wynik.” 16 listopada 2006 r. skarżąca, która wówczas miała czternaście lat, została tymczasowo aresztowana i umieszczona w celi wspólnie z dorosłymi kobietami w Zakładzie Karnym nr 5 dla Kobiet i Młodocianych w Tbilisi („więzienie nr 5”). Zgodnie z aktami sprawy skarżąca nie skarżyła się na warunki materialne swojego zatrzymania w tej celi. 10 stycznia 2007 r. Minister Sprawiedliwości wydał zarządzenie o utworzeniu oddzielnego oddziału dla młodocianych przestępczyń w ramach więzienia nr 5 i polecił odpowiedniemu organowi oddzielenie więźniów w odpowiedni sposób. 24 stycznia 2007 r. skarżąca została przeniesiona do nowo utworzonego oddziału dla młodocianych w więzieniu nr 5. Przez pięć miesięcy przebywała sama w celi, a następnie dzieliła celę z dwoma innymi młodocianymi. Skarżąca skarżyła się na warunki materialne zatrzymania w tej celi podczas postępowania dotyczącego odroczenia wykonania jej kary (patrz paragrafy 32-34 poniżej). 21 lutego 2009 r. Rzecznik Praw Obywatelskich Gruzji odwiedził skarżącą w więzieniu. W listach datowanych na 6 marca i 24 kwietnia 2009 r. skierowanych do Ministra Sprawiedliwości i Pomocy Prawnej, Rzecznik wyraził swoje zaniepokojenie warunkami zatrzymania skarżącej w więzieniu nr 5. Jego zdaniem cela, w której skarżąca była przetrzymywana z dwoma innymi młodocianymi, miała powierzchnię około 12-15 metrów kwadratowych, kran był zepsuty, co powodowało wilgoć w celi, a wentylacja nie działała prawidłowo, co prowadziło do nieprzyjemnego zapachu. Zgodnie z komunikatem prasowym wydanym przez Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich 20 marca 2009 r., kran w celi skarżącej został naprawiony krótko potem. 11 marca 2009 r. skarżąca wszczęła postępowanie wnosząc o odroczenie wykonania jej kary do czasu budowy oddzielnego zakładu detencyjnego dla młodocianych przestępczyń. Argumentowała, że w braku oddzielnego obiektu jej zatrzymanie w więzieniu dla dorosłych, nawet w oddzielnym oddziale dla młodocianych, jako takie stanowi naruszenie Artykułu 3 Konwencji. Ponadto skarżyła się, że cela, w której odbywała karę, była zbyt mała, kran był zepsuty, co powodowało wilgoć, wentylacja nie działała prawidłowo i że została pozbawiona możliwości codziennych spacerów, co stoi w sprzeczności z Artykułem 3 Konwencji. 16 czerwca 2009 r. Sąd Miejski w Tbilisi oddalił wniosek o odroczenie jako oczywiście bezzasadny. Uzasadnił, że prawodawstwo krajowe nie przewiduje odroczenia wykonania kary w oczekiwaniu na budowę oddzielnego zakładu detencyjnego dla młodocianych i że skargi dotyczące domniemanego naruszenia praw skarżącej wynikających z Artykułu 3 Konwencji nie zostały udowodnione. Skarżąca odwołała się. 23 września 2009 r. Sąd Apelacyjny w Tbilisi oddalił odwołanie jako oczywiście bezzasadne w decyzji końcowej. Uzasadnił, że takie odroczenie nie jest zagwarantowane przez prawodawstwo krajowe. W odniesieniu do zarzutu skarżącej, że jej prawa wynikające z Artykułu 3 Konwencji zostały naruszone, sąd uznał skargę za nieudowodnioną i sprzeczną z materiałem dostępnym przed nim. Swoje ustalenie oparł na własnym przyznaniu skarżącej przed sądem, że otrzymała możliwość nieograniczonych codziennych spacerów, ale czasami wybierała niekorzystanie z czasu na ćwiczenia, ponieważ wolała nie dzielić przestrzeni z innymi więźniami, że mogła brać prysznic nawet, jeśli musiała czekać na swoją kolej z innymi młodocianymi więźniami, i że mogła spotykać się z psychologiem obecnym w więzieniu bez żadnych problemów. Zgodnie z informacją podaną przez skarżącą, ukończyła ona szkołę średnią podczas zatrzymania i została przyjęta na uniwersytet po zdaniu wymaganego egzaminu wstępnego. 11 listopada 2011 r. skarżąca została zwolniona na warunkach dozoru.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177353", "text": "Skarżący urodził się w 1993 roku i jest osadzony w Jēkabpils. 9 lutego 2011 roku osiągnął pełnoletność. Skarżący (który w czasie procesu karny był nieletni) oraz jego współoskarżeni, V.P., P.V. i F.Č., zostali oskarżeni o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem piętnastoletniej dziewczyny oraz o celowe zniszczenie mienia. Sprawa była rozpatrywana w maju 2010 roku przez Sąd Okręgowy w Rydze (Rīgas apgabaltiesa). Skarżący przyznał się do winy „częściowo” (vainu atzīst daļēji). Był przetrzymywany w areszcie tymczasowym w Centralnym Więzieniu w Rydze (Rīgas centrālcietums) i był transportowany na rozprawy do Sądu Okręgowego w Rydze. Skarżący twierdzi, że w dniach rozprawy, to jest 20, 21, 24 i 25 maja 2010 roku, w pomieszczeniu tranzytowym w piwnicy Sądu Okręgowego w Rydze, został znieważony i fizycznie pobity przez funkcjonariuszy konwoju w celu zmuszenia go do przyznania się do przestępstw. Zmuszano go do wykonywania różnych ćwiczeń, takich jak „przysiad” przy ścianie, pompki i „chodzenie kaczką” (powolne chodzenie w pozycji przysiadu). Podczas gdy skarżący wykonywał ćwiczenia, otrzymywał uderzenia w plecy pałką gumową. Skarżący twierdzi dalej, że funkcjonariusze konwoju bili go przed i po rozprawach oraz podczas przerw. Bili go w różne części ciała. Podczas bicia wyrażali swoją opinię na temat postępowania karnego i przejawiali negatywny i lekceważący stosunek wobec niego. Groźili również, że zabiją lub okaleczą skarżącego, jeśli nie przyzna się do winy. Będąc psychicznie złamanym i bez konsultacji z adwokatem, podczas rozprawy 25 maja 2010 roku skarżący przyznał się do winy i odmówił zeznań. 26 maja 2010 roku matka skarżącego odwiedziła go w Centralnym Więzieniu w Rydze. Następnego dnia matka skarżącego, działając jako jego przedstawiciel, złożyła skargę do prokuratury. Oświadczyła, że funkcjonariusze konwoju kopali jej syna w ciało, ręce, nogi i głowę oraz że pokazał jej wiele siniaków. Zwróciła się do prokuratury o wszczęcie postępowania karnego w sprawie tych wydarzeń. 31 maja 2010 roku prokuratura przekazała skargę do ryskiego regionalnego oddziału Policji Państwowej. 2 czerwca 2010 roku matka skarżącego złożyła podobną skargę do Biura Bezpieczeństwa Wewnętrznego Policji Państwowej (Valsts policijas Iekšējās drošības birojs – dalej „Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego”) (patrz punkt 17 poniżej). 26 maja 2010 roku pracownicy Biura Rzecznika Praw Obywatelskich odwiedzili skarżącego w Centralnym Więzieniu w Rydze. Następnego dnia Rzecznik napisał list do Biura Bezpieczeństwa Wewnętrznego, stwierdzając, że skarżący twierdził, iż został pobity przez funkcjonariuszy konwoju. Miał na sobie ślady domniemanej przemocy – krwiak na boku i otarcia na ramieniu i nogach. Rzecznik zwrócił się do Biura Bezpieczeństwa Wewnętrznego o zbadanie działań funkcjonariuszy konwoju. Poinformował Sąd Okręgowy w Rydze o tym liście. 27 maja 2010 roku adwokat skarżącego odwiedził go w Centralnym Więzieniu w Rydze. Po spotkaniu adwokat skarżącego złożył skargę do prokuratury. Oświadczył, że w okresie od 20 do 25 maja 2010 roku skarżący był bity przez funkcjonariuszy konwoju w celu zmuszenia go do przyznania się do przestępstwa. Skarżący pokazał mu swoje obrażenia. W wyniku tego przymusu na rozprawie 25 maja 2010 roku skarżący przyznał się do winy, co było sprzeczne z jego linią obrony. Adwokat skarżącego zwrócił się do prokuratury o wszczęcie postępowania karnego w sprawie tych wydarzeń. 2 czerwca 2010 roku prokuratura wysłała skargę do ryskiego regionalnego oddziału Policji Państwowej. Na rozprawie 28 maja 2010 roku skarżący oświadczył, że we wszystkie cztery dni rozprawy był bity, w wyniku czego przyznał się do winy. Podtrzymał swoje wcześniejsze wyznanie „częściowej winy”. Ponadto współoskarżeni skarżącego również oświadczyli, że byli bici. Adwokat skarżącego stwierdził, że skarżący miał pod okiem siniaka i że został uderzony w głowę. Argumentował, że skarżący nie jest w stanie zeznawać. Sędzia odroczył rozprawę w celu uzyskania informacji z Centralnego Więzienia w Rydze na temat stanu zdrowia skarżącego i jego współoskarżonych. 28 maja 2010 roku Centralne Więzienie w Rydze przesłało faksem do Sądu Okręgowego w Rydze kopię zaświadczenia lekarskiego wydanego po badaniu lekarskim skarżącego w dniu 26 maja 2010 roku. Ręczne zaświadczenie lekarskie, datowane na 26 maja 2010 roku, przedstawione Sądowi przez Rząd, stwierdzało, że skarżący miał następujące obrażenia: rany na podudziach i na prawej ręce „w typowym miejscu”; krwiak na lewym przedramieniu oraz krwiak na prawym boku. Skarżący oświadczył, że był bity pałką podczas konwojowania w dniach 20, 21 i 24 maja. Rząd dostarczył również maszynopis raportu, datowanego na 14 czerwca 2010 roku, z Centralnego Więzienia w Rydze. Zgodnie z raportem, stan zdrowia skarżącego w dniu 26 maja 2010 roku był zadowalający; miał kilka obrażeń pokrytych strupami na podudziach; obrażenia pokryte strupami w „typowym miejscu” na prawej ręce spowodowane użyciem kajdanek; krwiak o średnicy czterech centymetrów na lewym przedramieniu oraz krwiak o średnicy sześciu centymetrów w „fazie wchłaniania” na prawym boku w okolicy nerki. Na rozprawie 29 maja 2010 roku skarżący oświadczył, że nie jest w stanie zeznawać, ponieważ ma ból głowy. Jego adwokat argumentował, że badanie lekarskie skarżącego było powierzchowne. Prokuratura była zdania, że skarżący dąży do przedłużenia postępowania. Sędzia zdecydował o kontynuowaniu procesu. Tego samego dnia Sąd Okręgowy w Rydze uznał skarżącego i jego współoskarżonych za winnych i skazał go na dziesięć lat pozbawienia wolności. Skarżący i jego matka złożyli apelacje, wskazując między innymi, że skarżący został pobity przez funkcjonariuszy konwoju. Sprawa została przekazana do Izby Karnej Sądu Najwyższego (Augstākās tiesas Krimināllietu tiesu palāta). Na rozprawie 30 stycznia 2013 roku prokuratura poinformowała sąd odwoławczy, że śledztwo karne w sprawie „obrażeń ciała” skarżącego zostało umorzone, że decyzja ta stała się prawomocna i że nie wniesiono od niej odwołania. Istotne materiały zostały dołączone do akt sprawy. Na rozprawie 9 grudnia 2013 roku skarżący w pełni przyznał się do winy i poprosił sąd o ponowne rozpatrzenie wyroku jedynie w zakresie dotyczącym kary. 11 grudnia 2013 roku Izba Karna Sądu Najwyższego utrzymała wyrok skazujący skarżącego w mocy, ale zmniejszyła jego karę do dziewięciu i pół roku pozbawienia wolności. Orzekając karę, sąd wziął pod uwagę, że postępowanie przed nim obejmowało okres bezczynności trwający ponad rok i w związku z tym trwało nieuzasadnienie długo. 29 października 2014 roku Sąd Najwyższy ostateczną decyzją oddalił apelację skarżącego w zakresie prawa. Jak złożył Rząd, 7 czerwca 2010 roku Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego wszczęło wewnętrzne dochodzenie. Zwróciło się o dokumentację medyczną skarżącego z Centralnego Więzienia w Rydze. 18 czerwca 2010 roku Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego, powołując się na skargę złożoną przez matkę skarżącego (patrz punkt 8 powyżej), przesłało kopię akt do ryskiego regionalnego oddziału Policji Państwowej w celu zdecydowania o legalności działań jego pracowników. Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego stwierdziło, że z akt nie wynika, aby funkcjonariusze konwoju popełnili przestępstwo. 28 czerwca 2010 roku skarżący złożył skargę do Biura Bezpieczeństwa Wewnętrznego dotyczącą domniemanego złego traktowania, stwierdzając, że będzie w stanie zidentyfikować domniemanych sprawców. Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego przesłało skargę do ryskiego regionalnego oddziału Policji Państwowej. 3 sierpnia 2010 roku ryski regionalny oddział Policji Państwowej umorzył wewnętrzne dochodzenie. Zauważył, że zgodnie z dokumentacją medyczną dotyczącą skarżącego, dostarczoną przez Centralne Więzienie w Rydze, stan zdrowia skarżącego w dniu 26 maja 2010 roku był zadowalający. Miał kilka ran na podudziach pokrytych strupami; rany na prawej ręce pokryte strupami, spowodowane użyciem kajdanek; krwiak o średnicy czterech centymetrów na lewym przedramieniu oraz krwiak o średnicy sześciu centymetrów „w fazie wchłaniania” na prawym boku. Ryski regionalny oddział Policji Państwowej odnotował obrażenia stwierdzone u V.P. Jednocześnie u P.V. lub F.Č. nie stwierdzono żadnych widocznych obrażeń. Zgodnie z wyjaśnieniami (paskaidrojumi) uzyskanymi od szesnastu funkcjonariuszy, ani skarżący, ani jego współoskarżeni nie byli bici. Ryski regionalny oddział Policji Państwowej stwierdził, że zebrane informacje nie wskazują, aby funkcjonariusze popełnili przewinienie służbowe. Zwrócił akta do Biura Bezpieczeństwa Wewnętrznego. 11 sierpnia 2010 roku Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego odmówiło wszczęcia postępowania karnego w związku z faktem, że w działaniach funkcjonariuszy brakowało znamion przestępstwa „przekroczenia uprawnień” określonego w art. 317 ust. 2 Kodeksu Karnego (Krimināllikums). Matka skarżącego odwołała się od tej decyzji. 26 sierpnia 2010 roku prokuratura stwierdziła, że Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego oparło zaskarżoną decyzję na dochodzeniu przeprowadzonym przez inną instytucję Policji Państwowej oraz dokumentacji medycznej dostarczonej przez Centralne Więzienie w Rydze. Należało przesłuchać skarżącego i jego współoskarżonych w okolicznościach ich transportu oraz ustalić, czy którykolwiek z pracowników Centralnego Więzienia w Rydze widział na nich obrażenia przed i po transporcie oraz czy którykolwiek z pracowników przyjął od nich w tej sprawie jakiekolwiek skargi. Należało również ustalić, czy w okresie od 20 do 25 maja 2010 roku lub wcześniej skarżący lub jego współoskarżeni byli zaangażowani w jakikolwiek konflikt w więzieniu, w wyniku którego mogli odnieść obrażenia. Prokuratura przekazała sprawę z powrotem do Biura Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W odpowiedzi na wniosek Biura Bezpieczeństwa Wewnętrznego, 22 października 2010 roku Centralne Więzienie w Rydze poinformowało, że pracownicy więzienia, którzy w okresie od 20 do 25 maja 2010 roku przeszukiwali (pārmeklēt) skarżącego i jego współoskarżonych za każdym razem przed i po ich transporcie, nie widzieli na nich żadnych obrażeń. Skarżący i jego współoskarżeni nie składali żadnych skarg. Nie było żadnych zapisów wskazujących, że w okresie od 1 do 26 maja 2010 roku byli zaangażowani w jakiekolwiek konflikty w więzieniu. 5 listopada 2010 roku Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego uzyskało wyjaśnienia od skarżącego i jego współoskarżonych, którzy utrzymywali, że zostali pobici przez funkcjonariuszy konwoju. Jeśli chodzi o codzienne kontrole bezpieczeństwa fizycznego, którym byli poddawani w więzieniu, oświadczyli, że pracownicy więzienia nie prosili ich o rozebranie się. W związku z tym ich obrażenia pozostały niezauważone. 10 listopada 2010 roku Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego ponownie odmówiło wszczęcia postępowania karnego, stwierdzając, że informacje zebrane podczas dodatkowego dochodzenia nie wskazują, aby funkcjonariusze popełnili jakiekolwiek przestępstwo w rozumieniu art. 317 ust. 2 Kodeksu Karnego. Matka skarżącego odwołała się od tej decyzji. 17 grudnia 2010 roku prokuratura uchyliła decyzję, ponieważ została ona oparta na niepełnym dochodzeniu. Poleciała Biuru Bezpieczeństwa Wewnętrznego przesłuchać osoby, z którymi skarżący i jego współoskarżeni dzielili cele w okresie od 20 do 25 maja 2010 roku oraz uzyskać informacje dotyczące przerw podczas dni rozprawy, w których skarżący i jego współoskarżeni mieli być bici. Konieczne było również dalsze przesłuchanie funkcjonariuszy konwoju. 29 listopada 2011 roku Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego uzyskało informacje z Centralnego Więzienia w Rydze dotyczące współwięźniów skarżącego i jego współoskarżonych. W grudniu 2011 roku i styczniu 2012 roku zebrało od nich wyjaśnienia. Zgodnie z zeznaniami współwięźnia skarżącego, A.D., skarżący powiedział mu, że funkcjonariusze konwoju pobili go i jego współoskarżonych. Pokazał mu ślady po pobiciu. A.D. trudno było przypomnieć sobie szczegóły, ponieważ minęło dużo czasu. W okresie od 19 do 30 stycznia 2012 roku Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego przesłuchało funkcjonariuszy konwoju, którzy oświadczyli, że nie bili skarżącego ani jego współoskarżonych. 31 stycznia 2012 roku, po raz trzeci, Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego odmówiło wszczęcia postępowania karnego, stwierdzając, że informacje zebrane podczas dodatkowego dochodzenia nie wskazują, aby funkcjonariusze popełnili jakiekolwiek przestępstwo w rozumieniu art. 317 ust. 2 Kodeksu Karnego. Matka skarżącego odwołała się od tej decyzji. 22 lutego 2012 roku prokuratura uchyliła decyzję. Uznała, że Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie wyjaśniło sprzeczności między zeznaniami skarżącego i jego współoskarżonych z jednej strony a zeznaniami funkcjonariuszy konwoju z drugiej strony oraz okoliczności, w jakich skarżący i V.P. odnieśli obrażenia stwierdzone 26 maja 2010 roku. W świetle informacji zebranych podczas wewnętrznego dochodzenia możliwe było, że popełniono wspomniane przestępstwo w rozumieniu art. 317 ust. 2 Kodeksu Karnego. W związku z tym prokuratura wszczęła postępowanie karne i zwróciła akta do Biura Bezpieczeństwa Wewnętrznego w celu dalszego śledztwa. 23 lutego 2012 roku prokuratura poinformowała matkę skarżącego, że wszczęto postępowanie karne. W okresie od 29 lutego do 21 marca 2012 roku Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego przesłuchało jako świadków piętnastu funkcjonariuszy konwoju, którzy złożyli w dużej mierze identyczne zeznania. Nie bili skarżącego ani jego współoskarżonych. Wyjaśnili, że funkcjonariusze noszą pasy, których nigdy nie zdejmują, ponieważ są do nich przymocowane kajdanki, pałka, broń, gaz pieprzowy i pas do broni. Nie mogli złożyć bardziej szczegółowych zeznań, ponieważ od wydarzeń minęło dużo czasu. Jeden z funkcjonariuszy konwoju, M.S., przesłuchany jako świadek 11 kwietnia 2012 roku, oświadczył, że widział siniaki na skarżącym i jego współoskarżonych podczas ich osobistego przeszukania w budynku sądu. M.S. sądził, że zostali pobici w więzieniu. Funkcjonariusze konwoju nie bili ich. 20 marca 2012 roku inspektor Biura Bezpieczeństwa Wewnętrznego przesłuchał jednego ze współoskarżonych skarżącego, V.P., jako świadka. V.P. oświadczył, że w pierwszym dniu rozprawy funkcjonariusze konwoju zmusili go do wykonania pompek i „chodzenia kaczką”, podczas którego dwóch funkcjonariuszy konwoju uderzyło go w plecy, brzuch, nogi i klatkę piersiową nogami, pięściami, pasem i pałkami. Funkcjonariusze konwoju bili również skarżącego, który stał obok niego. Funkcjonariusze umieścili V.P. w celi tranzytowej i po pewnym czasie odprowadzili go do sali rozpraw. P.V. i F.Č., współoskarżeni skarżącego, oświadczyli, że w drugim dniu rozprawy funkcjonariusze konwoju zmusili ich do wykonania pompek i „chodzenia kaczką”. Podczas gdy wykonywali ćwiczenia, funkcjonariusze konwoju ich bili. P.V. został uderzony podczas prawy przez dwóch funkcjonariuszy konwoju czarnym pasem w plecy od dziesięciu do dwunastu razy. F.Č. został uderzony przez jednego funkcjonariusza konwoju w plecy i nogi około dziesięciu razy. Został również uderzony pasem w pośladki od dwudziestu do trzydziestu razy. P.V. słyszał krzyk skarżącego. W drodze powrotnej do więzienia skarżący powiedział P.V., że został pobity; później, w więzieniu, pokazał mu dwa siniaki na klatce piersiowej. Po tym, jak podczas rozprawy poruszono kwestię domniemanego pobicia, P.V. został zbadany przez więziennego lekarza. Nie miał żadnych obrażeń. V.P., P.V. i F.Č. oświadczyli, że nie będą w stanie zidentyfikować funkcjonariuszy, którzy ich bili. Nie mogli przypomnieć sobie szczegółów wydarzeń. Nie życzyli sobie być uznani za pokrzywdzonych w postępowaniu. 3 kwietnia 2012 roku skarżący został przesłuchany jako świadek. Oświadczył, że w dniach rozprawy w piwnicy budynku sądu funkcjonariusze konwoju zmuszali go do wykonywania różnych ćwiczeń, takich jak przysiad przy ścianie, pompki i „chodzenie kaczką”. Podczas gdy wykonywał ćwiczenia, funkcjonariusze konwoju go bili. Dalej oświadczył, że funkcjonariusze konwoju bili go w różne części ciała. Uderzali go również pasem. 7 czerwca 2012 roku inspektor przedstawił skarżącemu fotografie funkcjonariuszy konwoju w celu identyfikacji. Nie mógł zidentyfikować funkcjonariuszy, którzy go rzekomo bili. Jak złożył Rząd, 2 maja 2012 roku Sąd Okręgowy w Rydze potwierdził, że pomieszczenia budynku sądu są wyposażone w system monitoringu wizyjnego. Jednakże oświadczyli, że nagrania wideo są przechowywane przez dwa do trzech miesięcy, a następnie usuwane. 3 maja 2012 roku Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego zleciło sporządzenie opinii biegłego lekarza. W odniesieniu do V.P., P.V. i F.Č. raport stwierdził, że ich dokumentacja medyczna nie zawiera zapisów obrażeń odniesionych w danym okresie. W odniesieniu do skarżącego raport stwierdził, że opis obrażeń zawarty w dokumentacji medycznej, w protokole przesłuchania skarżącego przez policję oraz w transcriptach rozpraw był niepełny. W związku z tym nie było możliwe ustalenie dokładnego czasu, w którym odniesiono obrażenia, jak były rozległe oraz jaki był stopień urazu lub siła użyta do ich zadania. Nie można jednak wykluczyć, że obrażenia pojawiły się w okresie od 20 do 25 maja 2010 roku w okolicznościach wskazanych w protokole przesłuchania skarżącego. Mimo że w protokole przesłuchania skarżącego i w transcriptach rozpraw wskazano, że obrażenia zostały zadane również na twarzy, brzuchu, pośladkach, dolnej części pleców, plecach i lewej stronie klatki piersiowej skarżącego, takich obrażeń nie stwierdzono podczas badania lekarskiego w dniu 26 maja 2010 roku. 18 maja 2012 roku Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego przesłuchało byłego współwięźnia P.V., V.A., który oświadczył, że widział czerwone plamy na plecach P.V. P.V. powiedział mu, że funkcjonariusze konwoju bili go w piwnicy budynku sądu; bili również skarżącego. Zgodnie z zeznaniami V.A. zdarzyło się to przed 5 maja 2010 roku. V.A. słyszał, że skarżący był również bity w więzieniu. 20 lipca 2012 roku Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego umorzyło postępowanie karne z powodu niezaistnienia znamion przestępstwa. Nie było niezbitych dowodów na to, że funkcjonariusze konwoju zadali obrażenia w sposób opisany w skardze. Zgodnie z opinią biegłego, obrażenia nie zostały dokładnie odnotowane w dokumentacji medycznej. Osoby biorące udział w postępowaniu karnym złożyły sprzeczne relacje dotyczące okoliczności, w jakich zadano obrażenia. 6 sierpnia 2012 roku matka skarżącego złożyła odwołanie do prokuratury od decyzji o umorzeniu postępowania karnego, przy czym skarżący udzielił jej 21 października 2011 roku pełnomocnictwa (universālpilnvara) do podejmowania wszelkich działań dotyczących jego mienia. Obejmowało to prawo do reprezentowania skarżącego przed policją, sądami i innymi instytucjami w odniesieniu do wszystkich praw przysługujących mu jako pokrzywdzonemu. Przed udzieleniem pełnomocnictwa reprezentowała skarżącego na podstawie jego nieletniości. W treści odwołania matka skarżącego wskazała, że działa w imieniu skarżącego. Skarżyła się na braki w śledztwie karnym, które uniemożliwiły uzyskanie ważnych informacji. Mianowicie, prezentacja fotografii skarżącemu w celu identyfikacji domniemanych sprawców została zorganizowana w sposób mający na celu utrudnienie wymiaru sprawiedliwości – podczas gdy pokazywano mu małe czarno-białe zdjęcia twarzowe, był otoczony przez siedmiu funkcjonariuszy konwoju w celu zastraszenia go. Zwróciła się do organów śledczych o zorganizowanie parady identyfikacyjnej dla skarżącego i jego współoskarżonych oraz przesłuchanie współoskarżonych skarżącego w sprawie wydarzeń. 6 września 2012 roku prokurator oddalił jej odwołanie, zauważając, że podczas prezentacji fotografii skarżącemu pomagał adwokat. Nie wniesiono żadnych uwag ani wniosków co do tej procedury. Organy śledcze ustaliły, że nie użyto siły wobec skarżącego i jego współoskarżonych oraz że nie grożono im. Od momentu rozpoczęcia procesu Rzecznik zwracał szczególną uwagę na skarżącego i jego współoskarżonych. Wszyscy funkcjonariusze konwoju zostali przesłuchani jako świadkowie. Nie mieli oni interesu w wyniku procesu. W związku z tym nie było powodów, by wątpić w ich relację o wydarzeniach. Współoskarżeni skarżącego również zostali przesłuchani, a ich dowody ocenione. Nie było potrzeby podejmowania dalszych kroków śledczych, ponieważ w działaniach funkcjonariuszy brakowało znamion przestępstwa określonego w art. 317 ust. 2 Kodeksu Karnego. Prokurator wskazała, że od jej decyzji przysługuje odwołanie do wyższego prokuratora. 22 września 2012 roku matka skarżącego odwołała się od wspomnianej decyzji do wyższego prokuratora. Wskazała, że działa w imieniu skarżącego. Oprócz kwestii poruszonych wcześniej skarżyła się, że minęło dużo czasu przed wszczęciem postępowania karnego. Uważała, że było to celowe opóźnienie w celu ukrycia śladów pobicia. Ponadto, podczas wewnętrznego dochodzenia Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego „wywiadzało” skarżącego i współoskarżonych, którzy w danym czasie byli nieletni, w nieobecności adwokata lub przedstawiciela. Po tych „wywiadach” wszyscy współoskarżeni odmówili zeznań. 24 października 2012 roku wyższy prokurator oddalił odwołanie matki skarżącego. Utrzymał w mocy ustalenia niższego prokuratora – decyzja o umorzeniu postępowania karnego była legalna, ponieważ brakowało znamion przestępstwa. Jednocześnie zauważył, że skarżący nie został uznany za pokrzywdzonego w postępowaniu karnym i w związku z tym nie mógł być reprezentowany przez inną osobę. Ponadto, w momencie wszczęcia postępowania karnego osiągnął on pełnoletność. Wyższy prokurator wskazał, że matka skarżącego nie miała prawa skarżyć się na decyzję o umorzeniu postępowania karnego i że błędem ze strony niższego prokuratora było rozpatrzenie jej skargi co do meritum. Mimo to wyższy prokurator również rozpatrzył jej skargę co do meritum ze względu na pewność prawną, tak jak zrobił to niższy prokurator. Zakończył, stwierdzając, że matka skarżącego nie może wnosić dalszych skarg na decyzję o umorzeniu postępowania karnego. 9 listopada 2012 roku skarżący złożył odwołanie do prokuratury od wspomnianej decyzji. Oświadczył, że jego matka została upoważniona do składania skarg w jego imieniu na podstawie pełnomocnictwa, którego udzielił jej 21 października 2011 roku. Dalej zauważył, że ocena wad postępowania była powierzchowna i nie odniosła się w należyty sposób do kwestii podniesionych przez jego matkę. Podkreślił, że nie wyjaśniono obrażeń, których doznał w areszcie, ani opóźnienia w wszczęciu śledztwa i powierzchownego sposobu, w jaki zostało ono przeprowadzone. Argumentował, że możliwe było, że Państwo, działając przez swoich agentów, było skłonne do zatuszowania jego pobicia. 12 grudnia 2012 roku prokurator naczelny odpowiedział, że status procesowy skarżącego to status świadka i że, w przeciwieństwie do pokrzywdzonych, świadkowie nie mają prawa upoważniać innych osób do wykonywania w ich imieniu praw procesowych. Ponadto sam skarżący nie miał prawa kwestionować odpowiedzi udzielonej jego matce, ponieważ nie był on adresatem listu wysłanego do niej. Wreszcie, ponieważ nie on składał pierwotnych odwołań, skarżący przegapił termin do wniesienia odwołania od decyzji z 20 lipca 2012 roku o umorzeniu postępowania karnego. W związku z tym odwołanie skarżącego nie zostało rozpatrzone. Skarżącego poinformowano o fakcie, że zgodnie z prawem wewnętrznym od tej decyzji nie przysługuje odwołanie. 28 lipca 2011 roku skarżący złożył skargę do Rzecznika, który następnie wszczął dochodzenie i zwrócił się o informacje do Centralnego Więzienia w Rydze, Państwowego Centrum Medycyny Sądowej (Valsts tiesu medicīnas ekspertīzes centrs) i Biura Bezpieczeństwa Wewnętrznego. 16 maja 2012 roku Rzecznik przedstawił raport, w którym zauważył, że ponieważ śledztwo karne nadal trwało, byłoby przedwczesne ocenianie postępowania jako całości. Jednakże w odniesieniu do wewnętrznego dochodzenia Rzecznik wyraził obawy dotyczące instytucjonalnej niezależności Biura Bezpieczeństwa Wewnętrznego przy analizowaniu przestępstw rzekomo popełnionych przez funkcjonariuszy policji. Ponadto wewnętrzne dochodzenie trwało rok i siedem miesięcy – poza rozsądnym limitem czasowym. Dochodzenie nie zostało przeprowadzone z wymaganą starannością, o czym świadczy wielokrotne uchylanie decyzji o niewszczęciu postępowania karnego. Rzecznik wyraził obawy, że wady wewnętrznego dochodzenia mogą uniemożliwić ustalenie, czy obrażenia skarżącego zostały zadane przez funkcjonariuszy policji. W ten sposób wewnętrzne dochodzenie przeprowadzone przez Policję Państwową nie mogło być uznane za stanowiące skuteczne środki odwoławcze w rozumieniu art. 13 Konwencji. Niemniej jednak Rzecznik uznał, że byłoby przedwczesne orzekanie o naruszeniu art. 3 Konwencji.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177076", "text": "Wnioskodawcy są najbliższymi krewnymi kilku Romów, którzy zginęli lub zaginęli w okolicznościach opisanych poniżej. W nocy 15 sierpnia 1999 r. około siedemdziesięciu Romów wsiadło na łódź „Miss Pat” na wybrzeżu czarnogórskim z zamiarem dotarcia do Włoch. Kilka godzin później łódź zatonęła z powodu dużej liczby pasażerów. Do 30 sierpnia 1999 r. jednego z pasażerów znaleziono żywego na wybrzeżu Czarnogóry, a w morzu odnaleziono trzydzieści pięć ciał, z których trzynaście zostało zidentyfikowanych przez krewnych. Specjaliści medycyny sądowej, którzy do 30 sierpnia 1999 r. przeprowadzili sekcje zwłok, stwierdzili, że przyczyny zgonu nie można z całą pewnością ustalić wyłącznie na podstawie sekcji. W ich opinii przyczyną śmierci było jednak utonięcie. 1 września 1999 r. Sąd Rejonowy (Osnovni sud) w Barze wszczął formalne postępowanie dochodzeniowe (rješenje o sprovođenju istrage) przeciwko siedmiu osobom w związku z podejrzeniem nielegalnego przekroczenia granicy państwowej w związku z narażeniem na niebezpieczeństwo. Do 21 października 1999 r. sędzia śledczy (a) przesłuchał dwóch podejrzanych, którzy byli wówczas dostępni dla władz, a także trzydzieści innych osób w związku ze zdarzeniem, w tym jedenastą wnioskodawczynię; (b) zwrócił się o przesłuchanie innych świadków przez odpowiednie władze w Serbii oraz (c) zwrócił się o raporty z sekcji zwłok, opinię biegłego dotyczącą pojemności łodzi oraz raport dotyczący warunków pogodowych w nocy zdarzenia. Jedenaasta wnioskodawczyni została przesłuchana 10 września 1999 r. Złożyła oświadczenie, że mieszkała z bratem, szwagierką i ich dziećmi w Kosowie, ale jej brat i szwagierka postanowili pojechać do Czarnogóry. Nie dzwonili do niej z Podgoricy ani nie wspominali, że zamierzali pojechać do Włoch. Stwierdziła również, że nie rozpoznała ich wśród znalezionych ciał, ale rozpoznała ramię swojego brata na jednej ze zdjęć pokazanych jej podczas przesłuchania. Będąc analfabetką, „podpisała” protokół rozprawy, składając odcisk palca. 21 października 1999 r. prokurator stanu w Barze wniósł akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Barze przeciwko siedmiu podejrzanym. 29 października 1999 r. sąd orzekł, że nie ma właściwości terytorialnej do rozpoznania sprawy i przekazał ją do Sądu Rejonowego w Kotorze. 6 grudnia 1999 r. Sąd Okręgowy (Viši sud) w Podgoricy stwierdził, że sąd w Barze jest terytorialnie właściwy do rozpoznania sprawy, i sprawa została zwrócona. Do końca 2002 r. sąd w Barze zdecydował, że dwaj oskarżeni wciąż ukrywający się będą sądzeni zaocznie i wyznaczył dla nich przedstawicieli. Pozostałych pięciu oskarżonych stawiło się przed sądem. Między 25 grudnia 2002 r. a 24 września 2003 r. wyznaczono dziesięć rozpraw głównych (glavni pretres), z których odbyło się pięć. Cztery zostały odroczone, ponieważ niektórzy obrońcy, oskarżeni, świadkowie i tłumacz nie stawili się w sądzie; w aktach sprawy brak informacji o jednej z rozpraw. Podczas rozpraw, które się odbyły, sąd przesłuchał czterech oskarżonych i jedenaście świadków. 24 września 2003 r. sąd zdecydował o wznowieniu rozprawy głównej z powodu upływu czasu. Do 14 kwietnia 2004 r. wyznaczono dziesięć rozpraw, z których odbyło się sześć. Cztery zostały odroczone, ponieważ jeden z obrońców i niektórzy świadkowie nie stawili się w sądzie. Podczas rozpraw, które się odbyły, sąd odczytał ponownie akt oskarżenia, przesłuchał czterech oskarżonych i szesnaście świadków, w tym jedenastą wnioskodawczynię, oraz odczytał wcześniejsze zeznania świadków; piąty oskarżony zdecydował się milczeć. Jedenaasta wnioskodawczyni została przesłuchana 8 października 2003 r. Złożyła oświadczenie, że przyjechała do Podgoricy z bratem i jego rodziną i nie miała pojęcia, że jej brat i żona zamierzali pojechać do Włoch. Gdy poproszono ją o wyjaśnienie różnic między tym oświadczeniem a jej poprzednim zeznaniem z 10 września 1999 r., stwierdziła, że jest pewna, że byli wszyscy razem, ponieważ mieszkali razem w jednym namiocie. Potwierdziła również, że jest analfabetką. 14 kwietnia 2004 r. Naczelny Prokurator Państwowy (Vrhovni državni tužilac) w Podgoricy polecił prokuratorowi stanu w Barze doprecyzowanie aktu oskarżenia w zakresie faktów i kwalifikacji prawnej czynów, po czym sąd w Barze orzekłby, że nie jest właściwy do rozpoznania sprawy i przekazałby ją do Sądu Okręgowego w Podgoricy (dalej „Sąd Okręgowy”), jako sądu właściwego do jej rozpoznania. W związku z tym akt oskarżenia został zmieniony, a akta sprawy przekazane do Wyższego Prokuratora Państwowego (Viši državni tužilac) i Sądu Okręgowego. 26 maja 2004 r. Wyższy Prokurator Państwowy zwrócił się o wszczęcie śledztwa (zahtjev za sprovođenje istrage) przeciwko tym samym siedmiu osobom oraz innej osobie, Z, w związku z podejrzeniem popełnienia czynu narażenia na niebezpieczeństwo. Do 20 października 2004 r. Sąd Okręgowy przesłuchał czterech z oskarżonych, podczas gdy piąty zdecydował się milczeć. Nakazał również doprowadzenie pozostałych trzech oskarżonych przed sąd. 11 listopada 2004 r. sędzia śledczy Sądu Okręgowego zdecydował o wszczęciu formalnego postępowania dochodzeniowego przeciwko ośmiu osobom, a decyzja ta została utrzymana w mocy przez Sąd Okręgowy 25 listopada 2004 r. 25 lutego 2006 r. Wyższy Prokurator Państwowy wezwał sędziego śledczego do zakończenia śledztwa. 28 marca 2006 r. biegły wydał opinię na temat pojemności łodzi. 31 października 2006 r. Wyższy Prokurator Państwowy oskarżył ośmiu oskarżonych o narażenie na niebezpieczeństwo na podstawie art. 338 § 2 w związku z art. 327 §§ 1 i 3 Kodeksu Karnego (patrz punkty 43-44 poniżej). Między 24 a 28 listopada 2006 r. akt oskarżenia został doręczony czterem oskarżonym. 15 stycznia 2007 r. przewodniczący wydziału poinformował prezesa Sądu Okręgowego, że rozprawa nie może zostać jeszcze wyznaczona, ponieważ akt oskarżenia nie został jeszcze doręczony wszystkim oskarżonym. Do 15 lutego 2008 r. Sąd Okręgowy wydał krajowy nakaz aresztowania (potjernica) przeciwko jednemu z oskarżonych i próbował doręczyć go pozostałym trzem, z których jeden przebywał wówczas w areszcie w Podgoricy. Pozostali dwaj przebywali odpowiednio w Serbii oraz Bośni i Hercegowinie. 3 kwietnia 2008 r. Sąd Okręgowy odrzucił akt oskarżenia przeciwko Z (oskarżonemu przebywającemu w Serbii), a decyzja ta została utrzymana w mocy przez Sąd Apelacyjny 26 maja 2008 r. Do 28 września 2009 r. Sąd Okręgowy zdecydował, że dwaj oskarżeni ukrywający się, z których jeden przebywał w Bośni i Hercegowinie, będą sądzeni zaocznie. Na pierwszej rozprawie 28 września 2009 r. jeden z oskarżonych, X, złożył oświadczenie, że jest analfabetą i nie rozumie aktu oskarżenia. Na wniosek jego obrońcy rozprawa została odroczona do odwołania, aby akt oskarżenia mógł zostać przetłumaczony na język romski. Do 31 października 2009 r. tłumaczenie aktu oskarżenia na język romski było już dostępne. W 2010 r. wyznaczono siedem rozpraw. Jedna odbyła się 8 października 2010 r., podczas której odczytano akt oskarżenia i przesłuchano czterech oskarżonych, a piąty zdecydował się milczeć. Sześć rozpraw wyznaczonych na 5 lutego, 29 kwietnia, 4 czerwca, 2 lipca, 17 listopada i 17 grudnia 2010 r. zostało odroczonych, ponieważ niektórzy oskarżeni, obrońcy, tłumacz języka romskiego i świadek nie stawili się w sądzie. 25 stycznia 2011 r. inny sędzia Sądu Okręgowego przejął sprawę. W 2011 r. wyznaczono osiem rozpraw, z których siedem zostało odroczonych: (a) trzy z powodu braku stałego tłumacza sądowego języka romskiego; (b) dwie, ponieważ obrońcy i świadkowie nie stawili się w sądzie; (c) jedna, ponieważ jeden oskarżony i kilku obrońców nie stawiło się w sądzie, a tłumacz nie został jeszcze powołany; oraz (d) jedna z powodu zmian w Kodeksie Postępowania Karnego, co spowodowało niekompletność odpowiedniego składu sądu. Jedna rozprawa odbyła się 21 listopada 2011 r., podczas której przesłuchano czterech oskarżonych i odczytano ich wcześniejsze wyjaśnienia złożone w 1999, 2003, 2004 i 2010 r. Piąty oskarżony zdecydował się milczeć. W 2012 r. wyznaczono siedem rozpraw, z których dwie zostały odroczone, ponieważ jeden oskarżony, obrońca, niektórzy świadkowie, w tym siódma wnioskodawczyni, i/lub tłumacz nie stawili się w sądzie. Odbyło się pięć rozpraw, w tym dwie do 24 września 2012 r., kiedy to przesłuchano kilku świadków. 24 września 2012 r. wznowiono rozprawę główną z powodu „upływu ponad trzech miesięcy”. Podczas tej rozprawy i dwóch kolejnych rozpraw ponownie przesłuchano czterech oskarżonych i kilku świadków, a także odczytano szereg dokumentów pisemnych, w tym akt oskarżenia, wcześniejsze zeznania oskarżonych i świadków z 1999, 2003 i 2012 r., raporty dyrekcji policji w Kotorze i Budvie (odjeljenja bezbjednosti), a także informacje udzielone przez Radio i Telewizję Czarnogóry oraz Centrum Informacji Publicznej w Barze. Piąty oskarżony milczał. W 2013 r. wyznaczono dziewięć rozpraw, z których pięć zostało odroczonych, ponieważ nie stawili się jeden z oskarżonych, dwóch prawników, biegły, sędzia i/lub tłumacz. Prawnicy zostali ukarani grzywną w wysokości 500 euro (EUR) za nieusprawiedliwioną nieobecność. Do 18 grudnia 2013 r. odbyły się trzy rozprawy, podczas których przesłuchano jednego biegłego, a także odczytano szereg innych dowodów dokumentowych, takich jak wcześniejsze zeznania innego biegłego, wcześniejsze zeznania innych świadków z 1999, 2003 i 2004 r., w tym zeznania jedenastej wnioskodawczyni, raporty z sekcji zwłok oraz raporty z Portu w Barze z lat 1995 i 1998 dotyczące łodzi. 18 grudnia 2013 r. wznowiono rozprawę główną z powodu upływu czasu. Przesłuchano czterech oskarżonych i jednego z biegłych oraz odczytano ich wcześniejsze zeznania. W 2014 r. wyznaczono pięć rozpraw, z których dwie zostały odroczone, ponieważ tłumacz i jeden z biegłych nie stawili się w sądzie oraz ponieważ jeden oskarżony był nieobecny za usprawiedliwieniem. Do 4 czerwca 2014 r. odbyła się jedna rozprawa, podczas której odczytano wcześniejsze zeznania świadków, w tym zeznania jedenastej wnioskodawczyni, raporty urzędowe, raporty z sekcji zwłok oraz zeznania biegłych. 4 czerwca 2014 r. wznowiono rozprawę główną z powodu upływu czasu. Na tej i kolejnej rozprawie w 2014 r. sąd odczytał akt oskarżenia, wcześniejsze zeznania oskarżonych i niektóre zeznania świadków, w tym jedenastej wnioskodawczyni, a także inne dowody pisemne. Przesłuchano również jednego ze świadków. 24 lipca 2014 r. Sąd Okręgowy uniewinnił wszystkich oskarżonych z powodu braku dowodów. 10 listopada 2014 r. Wyższy Prokurator Państwowy odwołał się od tego wyroku. W aktach sprawy brak informacji o wyniku odwołania. W nieokreślonym dniu przed 7 grudnia 2009 r. Centrum Romów złożyło skargę do Rzecznika Praw Obywatelskich, prosząc o przyspieszenie postępowania karnego i ukaranie osób odpowiedzialnych, a także o przeprowadzenie analizy DNA pochowanych ciał. 7 grudnia 2009 r. Rzecznik Praw Obywatelskich wydał w tej sprawie raport, w którym stwierdził w istocie, że śledztwo trwało ponad siedem lat i że dziesięć lat po kwestionowanym zdarzeniu postępowanie karne nie zostało jeszcze zakończone, co było nieuzasadnione. Zalecił, aby Sąd Okręgowy podjął wszystkie niezbędne kroki w celu jak najszybszego zakończenia postępowania. 21 grudnia 2010 r. Rzecznik Praw Obywatelskich zapytał, co w międzyczasie zrobiono. Sędzia prowadzący poinformował go o rozprawach wyznaczonych między październikiem a grudniem 2010 r. 19 sierpnia 1999 r. jedyny ocalały pasażer został uznany za winnego wejścia na pokład łodzi 16 sierpnia 1999 r. z zamiarem nielegalnego przekroczenia granicy z Włochami i został ukarany grzywną przez Sąd Wykroczeń (Sud za prekršaje) w Kotorze. W 2002 r. kilku członków rodzin osób zaginionych, z których dwóch jest wnioskodawcami w niniejszej sprawie, wzywało do przyspieszenia przedmiotowego postępowania. Niektórzy z nich twierdzili, że ich najbliżsi krewni są żywi, ale zostali objęci handlem ludźmi. Wydaje się, że inni również mieli nadzieję, że ich członkowie rodziny mogą wciąż żyć. 15 czerwca 2011 r. prezes Sądu Okręgowego zwrócił się do Ministerstwa Sprawiedliwości z wnioskiem o jak najszybsze powołanie stałego tłumacza sądowego języka romskiego, podkreślając, że jedną z przyczyn „nadmiernego przedłużania się” przedmiotowego postępowania karnego był brak odpowiedniego tłumacza języka romskiego. Wydaje się, że Centrum Romów kilkakrotnie zwracało się do Sądu Okręgowego o przyspieszenie postępowania oraz że 16 sierpnia 2010 r. wydało oświadczenie, że śledztwo nie było skuteczne. Pierwszy przedstawiciel jedenastej wnioskodawczyni złożył formularz pełnomocnictwa podpisany przez nią. Określił również, że jej dwóch synów, dwie synowe i pięcioro wnucząt zginęło lub zaginęło w kwestionowanym zdarzeniu.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175668", "text": "Skarżący byli właścicielami firm na rynku miejskim w Woroneżu i wynajmowali stragany na potrzeby swojej działalności, albo pracowali jako sprzedawcy dla tych firm. Wydaje się, że w sierpniu 2007 r. tytuł własności działki, na której znajdował się rynek, został przeniesiony z miasta na przedsiębiorstwo komunalne, a następnie na spółkę prywatną, która zamierzała wyburzyć rynek i wybudować centrum handlowe. Wydaje się, że w latach 2008 i 2009 toczyły się postępowania sądowe między prokuraturą a przedsiębiorstwem komunalnym w sprawie wspomnianej działki. Nie zgadzając się z tym przebiegiem wydarzeń, który negatywnie wpłynąłby na ich firmy i zatrudnienie, skarżący i kilka innych osób (łącznie kilkadziesiąt) postanowili pozostać na terenie rynku na stałe, pełniąc „nocne dyżury”. Zdaniem skarżących, w nieokreślonym dniu i w określony sposób przedsiębiorcy powiadomili administrację miasta o swoim zamiarze „stałego pełnienia nocnych dyżurów na rynku do czasu rozstrzygnięcia spraw dotyczących legalności przeniesienia własności ziemi i wyburzenia rynku”. Rozpoczęli swoje „nocne dyżury” w nieokreślonym dniu. 6 sierpnia 2009 r. policja poinformowała przedsiębiorców zgromadzonych na rynku, by opuścili teren. Niektórzy odmówili podporządkowania się w braku jakiegokolwiek nakazu sądowego, argumentując, że na mocy umów najmu mają prawo do pozostania na rynku. 7 sierpnia 2009 r. niektórzy ze skarżących (pan Annienkow, pan Chripunow, pan Chawancew, pan Finski, pani Suprunowa, pani Zacharowa i pani Gusiewa) zostali aresztowani (zobacz również akapity 41–51 poniżej). Tych skarżących oskarżono o popełnienie wykroczenia na podstawie art. 19.3 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych Federacji Rosyjskiej („KWA”), który przewidywał karę za nieposłuszeństwo lub opór wobec prawnego nakazu funkcjonariusza publicznego (zobacz akapit 61 poniżej). Skarżący, którym pomagał obrońca przed sądem pierwszej instancji, nie przyznali się do winy i zaprzeczyli, jakoby nieposłuszni lub stawiali opór konkretnym prawnym nakazom policji, lub w inny sposób naruszyli porządek publiczny lub zagrażali bezpieczeństwu publicznemu. Wyrokiem z 7 sierpnia 2009 r. sędzia pokoju uznał pana Finskiego za winnego popełnienia wykroczenia i skazał go na pięć dni aresztu administracyjnego. Sąd uznał następująco:\n„[Oskarżony] naruszył procedurę organizowania i zarządzania zgromadzeniem; nieposłuszny był prawnemu nakazowi wydanemu przez funkcjonariuszy policji w związku z ich obowiązkami zapewniania porządku i bezpieczeństwa publicznego, a także utrudniał im wykonywanie powyższych obowiązków...\n[Oskarżonego] winę potwierdzają następujące dokumenty: protokół o wykroczeniu administracyjnym, skarga i pisemne oświadczenia dyrektora rynku, pisemne raporty funkcjonariuszy policji oraz zeznania świadków...”\nTego samego dnia pan Chripunow został skazany na pięć dni aresztu. Sąd uznał następująco:\n„[Oskarżony] naruszył procedurę organizowania i zarządzania zgromadzeniem; nieposłuszny był prawnemu nakazowi wydanemu przez funkcjonariuszy policji w związku z ich obowiązkami zapewniania porządku i bezpieczeństwa publicznego, a także utrudniał im wykonywanie powyższych obowiązków... N., świadek, złożył przed tym sądem następujące oświadczenie: „7 sierpnia 2009 r. grupa przedsiębiorców pełniła nocne dyżury, aby zapobiec wyburzeniu budynku rynku. Nagle przybyli funkcjonariusze policji i zaczęli chwytać ludzi i zabierać ich na komisariat. [Oskarżony] również został schwytany przez policję; nie wykazał żadnego oporu podczas tej czynności...”\nSąd zajmuje krytyczne stanowisko w odniesieniu do zeznań tego świadka, który jest znajomym i kolegą [oskarżonego], ponieważ te zeznania są obalane przez zdecydowaną większość innych dowodów, mianowicie pisemne raporty funkcjonariuszy sporządzone w ramach ich obowiązków służbowych...”\nWyrok o podobnym brzmieniu został wydany w sprawie pana Chawancewa, który został skazany na dziesięć dni aresztu. Zgodnie z wymogami KWA skarżący rozpoczęli odbywanie kary aresztu administracyjnego niezwłocznie po wydaniu wyroków w ich sprawach. Jednocześnie skarżący odwołali się do Sądu Rejonowego w Sowieckim w Woroneżu (dalej „Sąd Rejonowy”). Pan Chripunow argumentował, że sąd pierwszej instancji nie dokonał właściwej oceny zeznań świadków. On i pan Finski argumentowali, między innymi, że wzięli udział w „zgromadzeniu”, a Ustawa o Wydarzeniach Publicznych nie wymagała wcześniejszego powiadomienia właściwego organu publicznego o tego rodzaju wydarzeniu publicznym (zobacz akapit 66 poniżej). Ponadto, wbrew ustawie, nie wydano im ani innym przedsiębiorcom żadnego pisemnego żądania zaprzestania nielegalnego zachowania, a kara aresztu administracyjnego była nieproporcjonalna. Pan Finski argumentował przed sądem odwoławczym, że przebywał na terenie rynku w godzinach porannych 7 sierpnia 2009 r., ponieważ pełnił „służbę”. Słysząc jakiś hałas, wyszedł z budynku i zobaczył, jak aresztowano innych przedsiębiorców; zaczął filmować wydarzenia kamerą, ale następnie został poinstruowany, aby usunąć nagranie, i został aresztowany. Sąd odwoławczy przeanalizował pisemne oświadczenie M., nowego dyrektora wykonawczego rynku. Przybył on na rynek, ale nie mógł wejść do budynku biurowego, ponieważ grupa przedsiębiorców blokowała wejście, trzymając się za ręce lub łącząc ramiona. Na jego prośbę o pomoc policja nakazała przedsiębiorcom przerwanie ich działalności. Przedsiębiorcy, w tym pan Finski, nie zastosowali się do tego nakazu. Sąd odwoławczy przeanalizował również pisemne oświadczenia B., Ma. i L., którzy złożyli zeznania w następującym brzmieniu. Przechodząc przez rynek rano 7 sierpnia 2009 r., widzieli grupę około pięćdziesięciu osób. Te osoby krzyczały hasła i wzywały do dymisji osób w administracji miasta i regionu, a także do naruszania porządku publicznego. Policja kazała im przerwać, ale nie zastosowali się do tego nakazu. Następnie policja powtórzyła ostrzeżenie najbardziej aktywnemu uczestnikowi. Gdy nie zastosował się do niego, został doprowadzony do radiowozu, chwytając mundury funkcjonariuszy i próbując uciec. Funkcjonariusze S., Y. i F. złożyli pisemne raporty w następującym brzmieniu. 6 sierpnia 2009 r., zauważając blokowanie wejścia do budynku biurowego, nakazali obecnym ludziom się rozejść. To samo zdarzyło się 7 sierpnia 2009 r. Podchodząc do jednego z najbardziej aktywnych uczestników, pana Finskiego, nakazali mu przerwanie. Gdy odmówił, zabrali go na komisariat. Sąd odwoławczy wysłuchał panią D., która zeznała, że pan Finski próbował filmować trwające wydarzenia, gdy policja go zabierała; nie stawiał żadnego oporu. 13 sierpnia 2009 r. Sąd Rejonowy utrzymał w mocy wyrok w sprawie pana Finskiego, stwierdzając następująco:\n„Sąd nie ma powodów, by wątpić w zeznania funkcjonariuszy policji oraz L., B. i Ma., ponieważ nie byli oni wcześniej znani oskarżonemu ani innym przedsiębiorcom i nie mają powodów do składania fałszywych zeznań przeciwko niemu...\nSąd oddala argument, że L., B. i Ma. nie mogli być świadkami, ponieważ rynek był otoczony murem. Ich zeznania wskazują, że faktycznie przechodzili przez rynek...\nSąd oddala argument, że policja działała nielegalnie w związku z obecnością przedsiębiorców na zgromadzeniu niewymagającym wcześniejszego zezwolenia. Jak wskazują materiały w aktach i zeznania, policja działała legalnie w celu zapewnienia porządku i bezpieczeństwa publicznego, ponieważ przedsiębiorcy blokowali dostęp do rynku dla pracowników i nie reagowali na prawne nakazy policji, aby przerwać te działania...\nSąd zajmuje krytyczne stanowisko w odniesieniu do zeznań D., która próbowała pomóc swojemu koledze uniknąć odpowiedzialności za wykroczenie, ponieważ te zeznania są obalane przez inne dowody...”\nDecyzją z 13 sierpnia 2009 r. w sprawie pana Chripunowa Sąd Rejonowy uznał:\n„P., świadek, zeznał przed sądem odwoławczym: „7 sierpnia 2009 r. ... ludzie w cywilu i policja przybyli na rynek i, na polecenie naczelnika komisariatu policji w Sowieckim, zaczęli aresztować przedsiębiorców bez wyjaśniania powodów takich aresztowań. [Oskarżony] również został aresztowany, nie okazując żadnego oporu ani nieposłuszeństwa wobec konkretnych nakazów...”\nFakt, że [oskarżony] popełnił wykroczenie, jest potwierdzony przez:\n– protokół o wykroczeniu administracyjnym stwierdzający „po jego naruszeniu procedury organizowania i zarządzania wydarzeniami publicznymi, podczas aresztowania nieposłuszny był prawnemu nakazowi funkcjonariusza policji, chwycił go za mundur i próbował uciec...”;\n– pisemne oświadczenia [trzech przechodniów], którzy przechodząc przez teren rynku widzieli około pięćdziesiąt osób intonujących hasła i wzywających do dymisji burmistrza i gubernatora oraz do naruszania porządku publicznego. Mimo nakazu policji, aby przerwali to, co robili, przedsiębiorcy odmówili; następnie policja podeszła do [oskarżonego], który wydawał się szczególnie aktywny, i ponownie nakazała mu przerwanie, ale on nie zareagował na ten nakaz. Podczas umieszczania w radiowozie stawiał opór i groził funkcjonariuszom użyciem przemocy i ściganiem;\n– [pisemne oświadczenia funkcjonariuszy o podobnej treści]: ... Podchodząc do jednego z najbardziej aktywnych mężczyzn (później zidentyfikowanego jako oskarżony), ostrzegli go przed popełnianiem wykroczeń, ale on nie zareagował i odmówił [przerwania]; Finski [sic] został w ten sposób aresztowany i zabrany na komisariat.\nSąd oddala argument obrony, że [oskarżony] legalnie uczestniczył w zgromadzeniu niewymagającym wcześniejszego zezwolenia, ponieważ działania policji były legalne i miały na celu zabezpieczenie porządku i bezpieczeństwa publicznego, ponieważ przedsiębiorcy blokowali pracownikom rynku dostęp do budynku...\nSąd zajmuje krytyczne stanowisko w odniesieniu do zeznań P., który jest kolegą oskarżonego i chce mu pomóc, ponieważ te zeznania są obalane przez zdecydowaną większość innych dowodów.”\nDecyzja odwoławcza o podobnej treści została wydana w sprawie pana Chawancewa. Następnie, dowiedziawszy się pod koniec września 2009 r., że decyzje sądowe dotyczące niektórych innych uczestników tych samych wydarzeń zostały uchylone w postępowaniu odwoławczym we wrześniu 2009 r. (zobacz akapit 27 poniżej), 8 października 2009 r. pan Finski, pan Chawancew i pan Chripunow złożyli wnioski na podstawie art. 30.12 KWA o ponowne przejrzenie ostatecznych wyroków w ich sprawach. 20 listopada 2009 r. wiceprezes Sądu Obwodowego w Woroneżu utrzymał w mocy decyzje sądów niższych instancji. W odniesieniu do każdego oskarżonego sędzia sprawdzający sprawę oświadczył następująco:\n„Odrzucam argument obrony, że sędziowie sądów niższych instancji pominęli określenie rodzaju wydarzenia publicznego, w którym uczestniczył oskarżony, odpowiednich przepisów dotyczących takich wydarzeń publicznych oraz konkretnych szczegółów dotyczących nakazów policji skierowanych do oskarżonego. Sędzia pokoju ustalił, że kwestionowane wydarzenie było „zgromadzeniem”...”\nWyrokami z 7 sierpnia 2009 r. oskarżone kobiety w postępowaniu oraz pan Annienkow zostali ukarani grzywną. 2, 8 i 10 września 2009 r. Sąd Rejonowy uchylił wyroki w sprawie oskarżonych kobiet i pana Annienkowa. W odniesieniu do pana Annienkowa sąd odwoławczy uznał następująco:\n„Ani protokół o wykroczeniu administracyjnym, ani wyrok nie zawiera odniesień do konkretnych okoliczności lub działań dotyczących znamion czynu zarzucanego wykroczenia (nieposłuszeństwo wobec prawnego nakazu funkcjonariusza policji). W szczególności żaden z dwóch dokumentów nie określa, jaki nakaz został wydany oskarżonemu, którego następnie nie wykonano. Co więcej, wyrok nie wskazuje, że oskarżony nieposłuszny był prawnemu nakazowi wydanemu przez funkcjonariusza policji.”\nW odniesieniu do pani Gusiewej sąd odwoławczy uznał następująco:\n„W protokole o wykroczeniu administracyjnym wskazano, że oskarżona naruszyła procedurę dotyczącą organizowania i zarządzania demonstracjami, zebraniami i zgromadzeniami oraz że podczas jej aresztowania nieposłuszna była prawnemu nakazowi funkcjonariusza policji w związku z jego pracą nad zapewnieniem porządku publicznego. Protokół nie określa, jaki rodzaj wydarzenia publicznego miał miejsce, którą z powyższych procedur naruszono, ani jakie nakazy dotyczące utrzymania porządku publicznego podczas wydarzenia publicznego nie zostały wykonane przez oskarżoną.”\nW odniesieniu do pani Suprunowej sąd odwoławczy uznał następująco:\n„Protokół o wykroczeniu administracyjnym wskazuje, że 7 sierpnia 2009 r. oskarżona naruszyła procedurę dotyczącą organizowania i zarządzania demonstracjami, zebraniami i zgromadzeniami, [oraz że] podczas jej aresztowania stawiła opór prawnemu nakazowi funkcjonariusza policji, chwyciła go za mundur i próbowała uciec... Protokół nie wskazuje, jaki rodzaj wydarzenia publicznego miał miejsce, której mającej zastosowanie procedury rzekomo naruszyła oskarżona, jakie nakazy dotyczące utrzymania porządku publicznego podczas takiego wydarzenia zostały wydane oskarżonej przez policję, ani który z tych nakazów nie został wykonany.”\nW odniesieniu do pani Zacharowej sąd odwoławczy uznał następująco:\n„Ani protokół o wykroczeniu administracyjnym, ani wyrok pierwszej instancji nie odnosi się do konkretnych faktów i działań stanowiących część wykroczenia zarzucanego oskarżonej, mianowicie nieposłuszeństwa wobec prawnego nakazu funkcjonariusza policji... ani konkretnego nakazu wydanego jej, którego nie wykonała. Co więcej, nie wynika z tego, że czym oskarżona była nieposłuszna, był prawny nakaz wydany przez funkcjonariusza policji. Protokół nie określa, na czym polegało naruszenie przez oskarżoną procedury dotyczącej organizowania i zarządzania demonstracjami, zebraniami i zgromadzeniami, ani jaki rodzaj wydarzenia miał miejsce.”\nSąd odwoławczy zarządził zwrot akt sprawy do właściwego sędziego pokoju. Następnie sędzia pokoja zwrócił akta na komisariat policji, najwyraźniej w celu poprawienia dokumentów lub ponownego sporządzenia protokołów o wykroczeniu administracyjnym. Akta nie zostały ponownie złożone w celu ponownego rozpatrzenia sprawy. O godzinie 5.30 rano 10 sierpnia 2009 r. policja aresztowała około dwadzieścia osób na rynku, w tym niektórych skarżących, takich jak pan Buzow, pani Garkawiec, pani Żurawlewa, pani Chawancewa i pani Suprunowa. 10 sierpnia 2009 r. sędzia pokoja rozpatrywał sprawę przeciwko panu Buzowowi. Sąd wysłuchał panią Chr., która zeznała, że grupa osób utrudniała pracę strażnikom, gdy ci próbowali przywrócić dostęp do budynku rynku. Następnie przybyła policja i zabrała niektóre osoby na komisariat. Wydaje się, że podczas rozprawy skarżący, któremu pomagał obrońca, początkowo wystąpił o przesłuchanie innych świadków i funkcjonariuszy policji na rozprawie. Jednak, według Rządu, następnie wycofał swój wniosek. Wyrokiem z 10 sierpnia 2009 r. pan Buzow został uznany za winnego popełnienia wykroczenia na podstawie art. 19.3 KWA i skazany na dziesięć dni aresztu administracyjnego. Sędzia pokoja ustalił następująco:\n„[Oskarżony] nieposłuszny był funkcjonariuszom policji i nie zastosował się do prawnych nakazów zaprzestania naruszania porządku publicznego...\nWinę oskarżonego potwierdzają: protokół o wykroczeniu administracyjnym, raporty funkcjonariuszy policji i pisemne zeznania świadków...”\nWedług Rządu pan Buzow nie odbył kary, ponieważ wieczorem 10 sierpnia 2009 r. został przewieziony do oddziału kardiologicznego miejscowego szpitala. Pan Buzow odwołał się do Sądu Rejonowego, który przeprowadził rozprawę 13 sierpnia 2009 r. Wysłuchał jego adwokata i pani Jef., która zeznała, że widziała, jak skarżący nagrywa film, gdy był otoczony przez strażników, którzy podarli mu ubranie. Kolegom udało się „wyrwać go z uścisku strażników”, a następnie przybyła policja i zaczęła odsuwać niektórych przedsiębiorców. Jeden ze strażników „dał rozkaz aresztowania [pana Buzowa]”. Pan Buzow nie był nieposłuszny żadnym nakazom i nie stawiał oporu podczas aresztowania (zobacz również akapit 50 poniżej). Decyzją z 13 sierpnia 2009 r. sąd odwoławczy utrzymał w mocy wyrok z 10 sierpnia 2009 r. w sprawie skarżącego. Dowiedziawszy się pod koniec września 2009 r., że decyzje sądowe dotyczące niektórych innych uczestników wydarzeń z 10 sierpnia 2009 r. (i 7 sierpnia 2009 r.) zostały uchylone w postępowaniu odwoławczym (zobacz akapity 27–28 powyżej i akapity 38–39 poniżej), skarżący i jego obrończyni, pani Gniezdiłowa, uznali, że mają rozsądną perspektywę sukcesu w dążeniu do dalszego zbadania decyzji sądowych z 10 i 13 sierpnia 2009 r. Na początku października 2009 r. złożyli wniosek o ponowne przejrzenie tych decyzji sądowych. Argumentowali, między innymi, że: sądy niższych instancji nie określiły, jaki konkretny nakaz skarżący nie wykonał lub czy taki nakaz był legalny zgodnie z prawem rosyjskim; sądy nie wysłuchały żadnych funkcjonariuszy ani świadków, którzy widzieli kwestionowane naganne zachowanie ze strony skarżącego; oraz sądy nie określiły żadnych konkretnych działań z jego strony, które stanowiłyby naruszenie porządku publicznego. 20 listopada 2009 r. wiceprezes Sądu Obwodowego w Woroneżu utrzymał w mocy decyzje sądów niższych instancji. Sędzia uznał następująco:\n„[Skarżący] był częścią grupy osób, które utrudniały pracę pracownikom rynku, gdy ci próbowali dostać się do swojego budynku biurowego. Interweniowali strażnicy z prywatnej firmy ochroniarskiej i doszło do bójki między nimi a niektórymi uczestnikami. Ci uczestnicy nie reagowali na nakazy funkcjonariuszy policji. Funkcjonariusze kazali [skarżącemu], który był jednym z najbardziej aktywnych uczestników, zaprzestać nielegalnego zachowania, ale on nie zareagował na ten nakaz. Następnie został zabrany na komisariat.”\n10 sierpnia 2009 r. sędzia pokoja skazał kilka oskarżonych kobiet na grzywnę. Jednak 8 września 2009 r. Sąd Rejonowy rozpatrzył ich odwołania i uchylił wyroki przeciwko nim. W odniesieniu do pani Żurawlewej uznał następująco:\n„Artykuł 28.2 KWA wymaga, aby protokół o wykroczeniu administracyjnym opisywał, między innymi, elementy faktyczne dotyczące wykroczenia i okoliczności, w jakich zostało popełnione. Protokół dotyczący oskarżonej określa, że... nieposłuszna była funkcjonariuszom policji, nie reagowała na ich prawne prośby o zaprzestanie bezprawnego naruszania porządku publicznego i chwyciła mundury funkcjonariuszy podczas doprowadzania do pojazdu policyjnego, próbując ich odepchnąć i uciec.\nProtokół o wykroczeniu administracyjnym nie określa, które prośby dotyczące porządku publicznego zostały skierowane do oskarżonej i nie zostały spełnione, ani do jakich działań skarżącej te prośby się odnosiły. Braki w protokole uniemożliwiają ustalenie odpowiedzialności oskarżonej za wykroczenie administracyjne, a protokół musi zostać zwrócony do [policji].”\nW odniesieniu do pani Chawancewej i pani Garkawiec sąd odwoławczy uznał następująco:\n„Ani protokół o wykroczeniu administracyjnym, ani wyrok sędziego pokoja nie określają, w jaki sposób oskarżona naruszyła porządek publiczny, ani jaki konkretny nakaz został wydany przez policję w tym związku, a nie został przez nią wykonany.”\nWydaje się, że akta zostały następnie zwrócone do policji w celu poprawienia dokumentów. Akta nie zostały ponownie złożone do właściwego sędziego pokoja w celu ponownego rozpatrzenia sprawy. 10 sierpnia 2009 r. żona pana Annienkowa (pani Szatałowa, również skarżąca w niniejszej sprawie) złożyła zawiadomienie o przestępstwie w Wydziale Śledczym w Sowieckim. Pani Szatałowa zarzuciła funkcjonariuszowi Ku., starszemu funkcjonariuszowi na komisariacie policji w Sowieckim, że poddał jej starszego męża nieludzkiemu traktowaniu 7 sierpnia 2009 r. Wystąpiła o wszczęcie postępowania karnego przeciwko temu funkcjonariuszowi. Oświadczyła następująco: na jej prośbę jej mąż przybył na rynek w godzinach porannych 7 sierpnia 2009 r., gdzie ona pełniła „nocne dyżury” z innymi, aby przynieść jej ciepłe ubrania; funkcjonariusz Ku. uderzył go w klatkę piersiową, co spowodowało upadek mężczyzny na ziemię i obrażenia głowy, gdy uderzył nią o róg stołu. Pana Annienkowa zbadano 7 sierpnia 2009 r. neurochirurg, specjalista medycyny urazowej i terapeuta, którzy stwierdzili, że ma on ranę tłuczoną na głowie o wymiarach 6 cm na 0,3 cm na 0,5 cm, pewien obrzęk na prawym ramieniu u góry oraz inne obrażenia (ta część certyfikatu jest nieczytelna). W swoich pismach przed Trybunałem prawnik skarżącej twierdził, że pan Annienkow doznał złamania żebra. Utrzymała to twierdzenie po skomunikowaniu sprawy Rządowi; ten ostatni nie odniósł się do tej sprawy. Nieokreśleni urzędnicy przeprowadzili dochodzenie w dniach od 10 do 18 sierpnia 2009 r., badając, czy jakiekolwiek funkcjonariusze policji popełnili przestępstwo nadużycia władzy (zdefiniowane wówczas jako „działania jawnie wykraczające poza zakres obowiązków służbowych, powodujące znaczące naruszenie czyichś praw lub uzasadnionych interesów”), będące przestępstwem z art. 286 Kodeksu Karnego. Trzej inni skarżący (pani Gusiewa, pani Suprunowa i pani Zacharowa) również zwrócili się o pomoc medyczną 8 sierpnia 2009 r. U pani Suprunowej zdiagnozowano wstrząśnienie mózgu oraz stłuczenia tkanek miękkich głowy i prawego ramienia. U pani Zacharowej zdiagnozowano stłuczenia tkanek miękkich głowy i prawego ramienia. Panią Gusiewą badał biegły sądowy, który stwierdził, że ma ona siniaki na przedniej górnej części prawego ramienia (o wymiarach 2,5 cm na 2 cm oraz 2,4 cm na 1,9 cm) i mniejszy na wewnętrznej stronie prawego ramienia, otarcia na prawym i lewym biodrze o wymiarach odpowiednio 9 cm na 8,5 cm i 8 cm na 7,5 cm oraz otarcia na prawym i lewym stawie skokowym o wymiarach odpowiednio 6 cm na 3 cm i 2 cm na 1,3 cm. Wydaje się, że w nieokreślonym dniu panią Suprunową, panią Zacharową i panią Gusiewą przesłuchano w kontekście śledztwa wstępnego dotyczącego pana Annienkowa. Pani Zacharowa zeznała, że przybyła na rynek wcześnie rano 7 sierpnia 2009 r. i widziała, jak funkcjonariusz policji ciągnie panią Gusiewą. Zaprotestowała przeciwko funkcjonariuszowi Ku., który ją wtedy odepchnął. Upadła na ziemię, uderzając ramieniem i tyłem głowy o drewniane przedmioty na ziemi. Pani Suprunowa zeznała, że funkcjonariusz Ku. wydał rozkaz „Weź tę jedną” i zaczął ciągnąć ją za włosy i ręce, ale inni przedsiębiorcy próbowali ją osłonić. Pani Gusiewa zeznała, że próbowała osłonić panię Suprunową przed funkcjonariuszem Ku., który ciągnął ją za włosy. Funkcjonariusz Ku. i funkcjonariusz Ch. odepchnęli panią Gusiewę do ściany, powodując jej upadek na ziemię i utratę przytomności. Następnie została ciągnięta po ziemi za ręce i kopnięta w plecy przez jednego z funkcjonariuszy podczas umieszczania w radiowozie. Pani Jef., koleżanka skarżących, złożyła pisemne oświadczenie, że w godzinach porannych 7 sierpnia 2009 r. na rynku było około trzydziestu osób. Po otrzymaniu sygnału o przybyciu policji, wyszła na zewnątrz i zobaczyła około szesnastu funkcjonariuszy policji, w tym funkcjonariusza Ku., starszego funkcjonariusza, który wydawał rozkazy i wskazywał, że funkcjonariusze mają „wziąć tę jedną” lub coś podobnego. Widziała, jak funkcjonariusz skręca ręce pani Suprunowej i jak panią Gusiewę ciągnie po ziemi. Następnie widziała, jak pan Annienkow pyta funkcjonariusza Ku. „Co robisz?”, a funkcjonariusz Ku. nagle uderzył go w klatkę piersiową, powodując upadek pana Annienkowa na ziemię i uderzenie o blat stołu. Pan Annienkow stracił przytomność. Funkcjonariusz Ku. kopnął go wtedy w nogę i rozkazał „Weź tego”. Funkcjonariusz Ku. złożył następujące pisemne oświadczenie podczas dochodzenia:\n„6 sierpnia 2009 r. komisariat policji otrzymał informację, że w godzinach porannych 7 sierpnia grupa trzystu osób może podjąć działania przemocowe w celu przejęcia rynku. O 5.45 rano około trzydziestu funkcjonariuszy pod moim nadzorem przybyło na rynku, aby zapobiec zakłóceniom i nielegalnym działaniom. Widzieliśmy około dwadzieścia osób przed budynkiem, które odbywały zebranie, intonując hasła i krzycząc o prokuraturze regionalnej i gubernatorze. Przedsiębiorcy zostali wcześniej uprzedzeni przed nielegalnymi działaniami z ich strony. Nagło około pięć kobiet zaczęło krzyczeć i wzywać pomocy, chwytając nasze mundury. Aresztowaliśmy około trzynaście osób, w tym najbardziej aktywnych sprawców; wszyscy stawiali opór podczas aresztowania... Użyliśmy siły fizycznej wobec niektórych osób, mianowicie technik walki sambo, takich jak skręcanie rąk za plecy. Żaden z funkcjonariuszy, w tym ja, nie zadał żadnych ciosów...”\n19 sierpnia 2009 r. śledczy wydał decyzję o odmowie wszczęcia postępowania karnego, powołując się na oświadczenia kilku funkcjonariuszy, w tym funkcjonariusza Ku., oraz zeznania pana Annienkowa, pani Szatałowej, pani Zacharowej i pani Suprunowej. Wydaje się, że odmowa z 19 sierpnia 2009 r. została następnie uchylona z nieokreślonych powodów i wznowiono dochodzenie. Uzyskano pisemne oświadczenia od kilku innych uczestników zgromadzenia. Przesłuchano również funkcjonariusza Ch., który potwierdził wcześniejsze oświadczenie funkcjonariusza Ku. 7 września 2009 r. śledczy wydał nową odmowę wszczęcia postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszowi Ku., funkcjonariuszowi Ch. lub innym funkcjonariuszom. Podsumowując powyższe zeznania, wniosł następujące wnioski:\n„Nie udało się zebrać wystarczających i obiektywnych danych podczas dochodzenia, aby wykazać, że jakiekolwiek funkcjonariusze policji popełnili jakiekolwiek przestępstwo... Zarzuty przedstawione w skargach są obalane przez zeznania funkcjonariuszy... Obrażenia mogły zostać odniesione podczas procedury aresztowania z powodu oporu okazanego funkcjonariuszom policji (taki opór został później potwierdzony przez oskarżenie o wykroczenia administracyjne). Ponadto, ze względu na istotne i nie do naprawienia niespójności w różnych zeznaniach, nie ma możliwości wyciągnięcia prawdziwego wniosku dotyczącego popełnienia przestępstwa przez Ku., Ch. lub innych...”\nZ nieokreślonych powodów 1 października 2009 r. wydana została nowa odmowa ścigania. Została następnie uchylona 7 października 2009 r. przez zastępcę dyrektora Rejonowego Wydziału Śledczego. Wskazał, że konieczne jest: ocena dostępnych decyzji sądowych dotyczących wykroczeń administracyjnych dotyczących wydarzeń z 7 sierpnia 2009 r.; zidentyfikowanie i przesłuchanie osób, które były przetrzymywane z aresztowanymi na komisariacie; zidentyfikowanie i przesłuchanie wszystkich funkcjonariuszy policji, którzy byli obecni na komisariacie i sporządzili akta o wykroczeniach administracyjnych przeciwko aresztowanym przedsiębiorcom; oraz zidentyfikowanie i przesłuchanie wszystkich funkcjonariuszy, którzy pełnili służbę w tej dacie i byli obecni na rynku. Czterech skarżących (pan Annienkow, pani Suprunowa, pani Gusiewa i pani Zacharowa) wystąpiło o sądową kontrolę w odniesieniu do odmowy z dnia 1 października 2009 r. Na rozprawie 19 października 2009 r. dowiedzieli się, że odmowa została już uchylona. Sprawa została zatem umorzona. Nowa odmowa została wydana 9 listopada 2009 r. 22 grudnia 2009 r. Obwodowy Wydział Śledczy uchylił odmowę z 9 listopada 2009 r., ponieważ zawierała ona niewystarczającą ocenę okoliczności faktycznych, brak wiarygodnego wyjaśnienia obrażeń skarżących oraz brak oceny legalności działań policji. Nieświadomy powyższej decyzji, jeden ze skarżących wystąpił o sądową kontrolę odmowy ścigania z dnia 9 listopada 2009 r. 9 listopada 2010 r. Sąd Rejonowy umorzył postępowanie, ponieważ organ nadzoru uchylił kwestionowaną decyzję o odmowie. Według Rządu nowa odmowa ścigania została wydana 19 czerwca 2012 r. Została uchylona 5 października 2012 r. przez rejonową prokuraturę. Następnie zostało wszczęte postępowanie karne na podstawie art. 286 Kodeksu Karnego. Najwyraźniej pan Annienkow i przynajmniej pani Suprunowa zostali ponownie przesłuchani przez śledczego. Pan Annienkow przeszedł również formalną procedurę konfrontacji z nieokreślonym świadkiem, który rzekomo widział, jak skarżący się potknął i sam upadł na ziemię 7 sierpnia 2009 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177221", "text": "Skarżący urodził się w 1951 roku i mieszka w Borze. Skarżący był zatrudniony w banku o nazwie Borska banka AD („dłużnik”). Wydaje się, że wówczas dłużnik składał się w przeważającej części z kapitału społecznego. 13 lutego 2004 r. Sąd Gospodarczy w Zaječarze wszczął postępowanie upadłościowe wobec dłużnika. 8 lutego 2005 r., na wniosek w tej sprawie, Sąd Gospodarczy w Zaječarze uznał roszczenia skarżącego dotyczące zaległego wynagrodzenia. W nieokreślonym terminie skarżący otrzymał kwotę 8533 serbskich dinarów (RSD) z tytułu danej długu. Pozostała część długu nie została zapłacona do dnia dzisiejszego. Postępowanie upadłościowe nadal trwa. 14 grudnia 2006 r. skarżący zwrócił się do Sądu Gospodarczego w Zaječarze o egzekucję orzeczenia tego sądu z 8 lutego 2005 r., którym uznano jego roszczenia. Sąd Gospodarczy w Zaječarze uznał się jednak za niewłaściwy rzeczowo i przekazał akta sprawy do Sądu Miejskiego w Borze. 7 maja 2007 r. Sąd Miejski w Borze oddalił wniosek skarżącego o egzekucję. W uzasadnieniu Sąd stwierdził, że orzeczenie Sądu Gospodarczego z 8 lutego 2005 r. nie nadawało się do wykonania. 23 listopada 2007 r. Sąd Okręgowy w Zaječarze utrzymał w mocy orzeczenie sądu pierwszej instancji, stwierdzając, że wobec dłużnika toczy się postępowanie upadłościowe. 18 marca 2008 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną na orzeczenie Sądu Okręgowego w Zaječarze. 4 listopada 2010 r. Trybunał Konstytucyjny odrzucił skargę konstytucyjną skarżącego. Uznał, że skarżący nie skutecznie zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego, wnosząc skargę na „niewłaściwe” orzeczenie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-175493", "text": "Skarżący urodził się w 1964 roku i jest osadzony w Krems. 9 lutego 1983 r. skarżący postrzelił swojego kuzyna, P.D., trzykrotnie w klatkę piersiową i brzuch. Ofiara zmarła. Następnie skarżący ściął głowę P.D. i pozbył się niej. 15 lutego 1983 r. skarżący zastrzelił dwie kobiety, a mianowicie swoją byłą dziewczynę, U.E., oraz jej matkę, S.E., używając tej samej broni, której użył podczas poprzedniego morderstwa. Skarżący został aresztowany 26 lutego 1983 r. i tymczasowo aresztowany. 14 marca 1984 r. Wiedeński Sąd Karny Krajowy (Straflandesgericht – dalej: „Sąd Karny”), rozpoznający sprawę jako sąd przysięgłych (Geschworenengericht), uznał skarżącego za winnego potrójnego morderstwa i zakłócania spokoju zmarłych (Störung der Totenruhe). Uznano go za poczytalnego i skazano na dwadzieścia lat pozbawienia wolności. Oprócz kary Sąd Karny zarządził jego umieszczenie w zakładzie dla sprawców przestępstw z zaburzeniami psychicznymi na mocy art. 21 § 2 Kodeksu Karnego (Strafgesetzbuch; patrz punkt 31 poniżej). Biegły psychiatra, dr Q., stwierdził w swojej opinii, że skarżący prezentuje wyraźny obraz wtórnych mechanizmów obronnych osobowości, w rozumieniu tłumienia lęku, emocji i seksualności. Jego potencjał agresji był podwyższony, był emocjonalnie niestabilny i mógł łatwo stać się agresywnym. Ponadto istniały wyraźne oznaki zaburzeń tożsamości. Powyższy wyrok został utrzymany w mocy przez Sąd Najwyższy (Oberster Gerichtshof) w dniu 27 września 1984 r. Skarżący jest osadzony w zakładach dla sprawców przestępstw z zaburzeniami psychicznymi od 27 września 1984 r. Odsiadywał karę więzienia do 26 lutego 2003 r. (ponieważ czas spędzony w areszcie tymczasowym – patrz punkt 9 powyżej – został zaliczony na poczet kary więzienia). Następnie pozostawał w areszcie wydobywczym, podlegając corocznym postępowaniom kontrolnym zgodnie z art. 25 § 3 Kodeksu Karnego (patrz punkt 32 poniżej). Początkowo był osadzony w oddziałach dla sprawców przestępstw z zaburzeniami psychicznymi w więzieniach Wiedeń-Mittersteig i Graz-Karlau (Justizanstalt), a od 2008 r. jest osadzony w odpowiednim oddziale więzienia Stein w Krems. W nieznanej dacie w 2008 r. skarżący złożył wniosek o zwolnienie z zakładu dla sprawców przestępstw z zaburzeniami psychicznymi. Argumentował, że ukończył terapię indywidualną z profesorem G. w więzieniu Wiedeń-Mittersteig, a także specjalistyczną terapię przygotowującą go do zwolnienia z terapeutą zewnętrznym. Dwaj biegli psychiatrzy potwierdzili, że zagrożenie z jego strony ustąpiło lub zostało znacznie zmniejszone. Mimo że różne podmioty sugerowały przyznanie mu ulg w wykonywaniu kary (Vollzugslockerung) na podstawie § 126 ustawy o wykonywaniu kary (Strafvollzugsgesetz – patrz punkt 41 poniżej), nie otrzymał ich jeszcze żadnych. Skarżący twierdził, że jego adwokat zaoferował mu pracę i małe mieszkanie, jeśli zostałby zwolniony. 25 lutego 2009 r. Sąd Krajowy w Krems a.d. Donau (Landesgericht – dalej: „Sąd Krajowy”) zarządził kontynuację osadzenia skarżącego w zakładzie dla sprawców przestępstw z zaburzeniami psychicznymi. Powołał się na opinię biegłego z 25 stycznia 2009 r. autorstwa dra L., który stwierdził, że stan skarżącego ustabilizował się i że zagrożenie z jego strony znacznie zmalało w odniesieniu do zamkniętego i chronionego środowiska życia w więzieniu. Nie można jednak powiedzieć tego z pewnością w odniesieniu do życia poza więzieniem. Dyrektor więzienia również nie zalecał zwolnienia skarżącego, ponieważ specjalna terapia, której potrzebował, aby przygotować się do zwolnienia, była dostępna tylko w więzieniu Wiedeń-Mittersteig. Skarżący zrzekł się prawa do odwołania od tej decyzji. 20 września 2009 r. skarżący ponownie złożył wniosek o zwolnienie, powtarzając, że dr L. w swojej opinii z 25 stycznia 2009 r. potwierdził, że doszło do procesu stabilizacji psychicznej i że jest wysoce prawdopodobne, iż zagrożenie z jego strony zostało znacznie zmniejszone. Skarżący twierdził, że pomyślnie ukończył psychoterapię, którą uznał za wystarczające przygotowanie do życia poza więzieniem. Podkreślał, że jest chętny do leczenia, ale obecnie nie otrzymuje żadnej terapii. Ponadto przypomniał sądowi, że jego adwokat będzie w stanie zapewnić mu mieszkanie i pracę, jeśli zostanie zwolniony. Skarżył się, że władze więzienne odmówiły jego prośbom o przyznanie ulg, a w konsekwencji sądy krajowe oddaliły jego poprzednie wnioski o zwolnienie, ponieważ nie był do niego przygotowany. 15 marca 2010 r. Sąd Krajowy, po przeprowadzeniu rozprawy, zarządził kontynuację osadzenia skarżącego. Potwierdził, że dr L. w dodatkowej opinii z 24 lutego 2010 r. odniósł się do faktu, że stan skarżącego się ustabilizował. Mimo że skarżący wykształcił awersję do psychoterapii, nie odmawiał rozmów z psychiatrami. Aktywnie poszukiwał z nimi dialogu. Dr L. stwierdził jednak, że po zwolnieniu skarżącemu nie zostanie zapewniona ochrona i wsparcie. Bez takiego wsparcia warunkowe zwolnienie byłoby zbyt ryzykowne z psychiatrycznego punktu widzenia. Stres spowodowany przytłaczającym uczuciem nieprzygotowania do zwolnienia mógłby prowadzić do zaburzeń bliskich psychozie lub mikropsychotycznych, których zagrożenie było nieprzewidywalne. Sąd Krajowy powołał się również na opinię biegłego dra H. z 31 października 2006 r. oraz opinię biegłego sądowego z więzienia Wiedeń-Mittersteig ze stycznia 2007 r., a także najnowszą opinię dra B. (psychologa zakładowego w więzieniu Stein, w którym wówczas przebywał skarżący) z 3 marca 2010 r. Ten ostatni doszedł do wniosku, że skarżący nadal cierpi na wyraźne złożone zaburzenie osobowości z elementami paranoicznymi, schizoidalnymi, emocjonalnie niestabilnymi i narcystycznymi. Dr B. odniósł się do ogólnie pozytywnego tonu opinii dra L. i stwierdził, że proces stabilizacji był raczej reakcją na „wrogą” instytucję, mianowicie więzienie, w którym przebywał skarżący, i nie należy go uznać za rzeczywisty ani dający skarżącemu zdolność do sprostania wyzwaniom codziennego życia poza więzieniem. Ponadto w tamtym czasie dr B. nie zalecał dalszej terapii dla skarżącego, który nie był przygotowany do żadnej autorefleksji i nie był gotowy do przetworzenia doświadczeń i wyzwań normalnych interakcji społecznych, a tym samym nadal prawdopodobnie stanowił zagrożenie dla innych. Dyrektor więzienia Stein również zalecił kontynuację osadzenia skarżącego, dodając, że jego instytucja nie jest wyposażona w przygotowanie go do zwolnienia, co uważa za zadanie złożone i obarczone ryzykiem. Tylko więzienie Wiedeń-Mittersteig było zdolne do przygotowania skarżącego do zwolnienia. Skarżący w każdym razie odmawiał poddania się dalszej terapii. Sąd Krajowy uznał, że ze względu na negatywne podejście skarżącego do terapii niemożliwe jest przygotowanie go do zwolnienia, mimo że jego pełnomocnik potwierdził ofertę mieszkania i pracy, a skarżący wydawał się być stabilny. Zgodnie z argumentacją opinii biegłych dra B. i dra L., sąd stwierdził, że w świetle ciężkości popełnionych przestępstw istniało niebezpieczeństwo, że nieprzygotowane zwolnienie przytłoczy skarżącego i może mieć nieprzewidywalne konsekwencje. W związku z tym wniosek o warunkowe zwolnienie musiał zostać oddalony. 26 lipca 2010 r. Sąd Wyższy w Wiedniu (Oberlandesgericht – dalej: „Sąd Apelacyjny”) oddalił apelację wniesioną przez skarżącego. Powołał się na opinie biegłych sporządzone w latach 1983, 2000, 2002, 2006, 2009 i 2010 oraz potwierdził decyzję sądu pierwszej instancji. Ponownie podkreślił, że służba psychologiczna więzienia Stein zalecała przeniesienie do więzienia Wiedeń-Mittersteig, gdzie dostępna była niezbędna terapia. Skarżący złożył wniosek o zwolnienie do Sądu Krajowego 20 sierpnia 2010 r. i złożył dodatkowe uwagi w dniach 16 listopada i 3 grudnia 2010 r. W istocie powtórzył argumenty, które przedstawił w poprzednich postępowaniach kontrolnych (patrz punkty 13 i 15 powyżej). Wniósł również o sporządzenie nowej opinii biegłego przez dra L. 7 grudnia 2010 r. Sąd Krajowy zarządził kontynuację osadzenia skarżącego w zakładzie dla sprawców przestępstw z zaburzeniami psychicznymi, powołując się na najnowszą opinię dra B. z 3 marca 2010 r. (patrz punkt 17 powyżej). Uznał, że nie nastąpiły zmiany w jego okolicznościach, a tym samym odmówił uwzględnienia wniosku o nową opinię biegłego. Ostatnio uzyskane informacje od służby psychologicznej więzienia Stein stanowiły, że skarżący nadal odmawia poddania się dalszej terapii w ich instytucji i domaga się przygotowania do zwolnienia. Ponownie stwierdził, że niezbędne przygotowanie nie jest dostępne w więzieniu Stein, ale tylko w więzieniu Wiedeń-Mittersteig. Jednak ten ostatni nie odpowiedział jeszcze na wniosek o przeniesienie skarżącego. Sąd Krajowy powołał się dalej na uzasadnienie poprzednich decyzji kontrolnych, aby uniknąć powtarzania, w szczególności na decyzję Sądu Apelacyjnego z 26 lipca 2010 r. (patrz punkt 19 powyżej). Podkreślił, że skarżący nadal odmawiał zajmowania się swoimi przestępstwami w ramach terapii, co z kolei było warunkiem wstępnym uzyskania ulg. W świetle ciężkości popełnionego przestępstwa, oświadczeń uzyskanych od różnych służb więziennych, a także ostatnich opinii biegłych, Sąd Krajowy doszedł do wniosku, że skarżący nadal stanowi zagrożenie dla społeczeństwa. 25 stycznia 2011 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację skarżącego jako bezzasadną, gdyż oczywiste było, że nie nastąpiła zmiana w jego negatywnym stosunku do dalszej terapii. 8 września 2011 r. skarżący złożył wniosek o warunkowe zwolnienie z zakładu. 23 stycznia 2012 r. Sąd Krajowy przeprowadził rozprawę i następnie zarządził sporządzenie opinii biegłego w ramach corocznego postępowania sądowego kontrolnego. 1 lutego 2012 r. skarżący złożył swoje uwagi na temat kontroli. Stwierdził, że opinia dra B. (patrz punkt 17 powyżej) była błędna i sąd powinien więc raczej polegać na opinii dra L. (patrz punkty 13-16 powyżej). Ponieważ skarżący odmówił zbadania przez jakiegokolwiek biegłego, sąd przeprowadził kolejną rozprawę 23 kwietnia 2012 r. Podczas tej rozprawy sędzia przewodniczący zwrócił uwagę skarżącemu na fakt, że nie może oczekiwać przyznania ulg, jeśli nie będzie współpracował z biegłymi i władzami. Skarżący odpowiedział, że wcześniej jeden z biegłych stwierdził, że ulgi są warunkiem wstępnym jego zwolnienia, a inny biegły doszedł nawet do wniosku, że mógłby już zostać zwolniony. Wyjaśnił, że odmówił zbadania przez psychiatrę, ponieważ nie cierpi na chorobę psychiczną. Skarżący powtórzył, że jego adwokat zaoferował mu małe mieszkanie i pracę w swojej kancelarii. Nie był skłonny do życia w ośrodku mieszkalnictwa wspomaganego ani do poddania się psychoterapii po ewentualnym zwolnieniu, ale zgodziłby się na współpracę z kuratorem. 23 kwietnia 2012 r. Sąd Krajowy zarządził kontynuację osadzenia skarżącego. Na podstawie informacji w aktach, najnowszej opinii dra B. z 3 marca 2010 r. oraz informacji od dyrektora więzienia, doszedł do wniosku, że zagrożenie ze strony skarżącego nadal istnieje i dlatego jego wniosek o zwolnienie musiał zostać oddalony. Ta decyzja została utrzymana w mocy przez Sąd Apelacyjny 30 lipca 2012 r. Sąd podsumował dotychczasową genezę sprawy i skargi skarżącego oraz powtórzył ustalenia sądu niższej instancji. Co do własnych wniosków, niemal wyłącznie powołał się na swoje poprzednie decyzje w sprawie skarżącego z 26 lipca 2010 r. i 25 stycznia 2011 r., stwierdzając, że nie nastąpiły istotne zmiany w sytuacji skarżącego, w szczególności że nadal odmawia jakiejkolwiek dalszej terapii. 26 marca 2013 r. skarżący złożył wniosek o zwolnienie z zakładu dla sprawców przestępstw z zaburzeniami psychicznymi. 20 czerwca 2013 r. Sąd Krajowy ponownie zarządził kontynuację osadzenia skarżącego, zasadniczo powtarzając uzasadnienie, które podał w swojej decyzji z 23 kwietnia 2012 r. (patrz punkt 25 powyżej). Wydaje się, że Sąd Krajowy nie przeprowadził rozprawy przed tą decyzją. Powołał się na „obecną” opinię dra B. z 2010 r. (patrz punkt 17 powyżej) oraz oświadczenia administracji więziennej i służby społecznej więzienia (Maßnahmenteam), że skarżący nie powinien zostać zwolniony, ponieważ odmawia poddania się terapii i nadal stanowi zagrożenie. Sąd Krajowy ponownie stwierdził, że skarżącego można przygotować do zwolnienia tylko w więzieniu Wiedeń-Mittersteig, ale uznał, że byłoby nieuzasadnione zarządzenie jego przeniesienia ze względu na jego negatywne nastawienie do terapii. 19 lipca 2013 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację skarżącego jako bezzasadną. Stwierdził, że Sąd Krajowy nie miał innego wyjścia, jak wziąć pod uwagę opinię biegłego z 2010 r., ponieważ w toku postępowania kontrolnego w latach 2011/12 skarżący odmówił zbadania przez biegłego. Sąd Apelacyjny ponownie powołał się na uzasadnienie, które podał w trzech poprzednich decyzjach dotyczących skarżącego. W momencie powyższej decyzji skarżący miał prawie czterdzieści dziewięć lat i spędził około dwudziestu dziewięciu lat swojego życia w różnych zakładach dla sprawców przestępstw z zaburzeniami psychicznymi.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177081", "text": "Wnioskodawcy urodzili się odpowiednio w 1961 i 1960 roku i mieszkają w Charleroi oraz Antwerpii. Wnioskodawcy są rodzicami Michaela Tekina, urodzonego w 1978 roku. Ten ostatni był dwukrotnie zatrzymany w oddziale psychiatrycznym więzienia w Jamioulx, od 1 lutego 2007 r. do 11 lipca 2007 r. oraz od 17 maja 2008 r. do 7 lipca 2008 r., co oznacza łączny okres około siedmiu miesięcy. W obu przypadkach korzystał z warunkowego zwolnienia. 19 stycznia 2009 r. Sąd Karny w Charleroi, rozprawiając w trybie niepublicznym, ponownie zarządził zatrzymanie syna wnioskodawców na mocy ustawy z 9 kwietnia 1930 r. o ochronie społecznej osób upośledzonych umysłowo, recydywistów i niektórych przestępców seksualnych, zmienionej ustawą z 1 lipca 1964 r. („ustawa o ochronie społecznej”). Podczas odbywania zatrzymania w oddziale psychiatrycznym więzienia w Jamioulx był przedmiotem kilku środków dyscyplinarnych ze względu na agresywne zachowanie wobec personelu i innych osadzonych. 3 lipca 2009 r. Komisja Ochrony Społecznej więzienia w Jamioulx („CDS”) zarządziła jego warunkowe zwolnienie i poddał go nadzorowi medyczno-społecznemu, dołączając szereg warunków do jego tymczasowego zwolnienia. Postanowieniem z 7 sierpnia 2009 r., z powodu nieprzestrzegania warunków zwolnienia, Prokurator przy Sądzie Pierwszej Instancji w Charleroi zdecydował o odesłaniu syna wnioskodawców do oddziału psychiatrycznego więzienia w Jamioulx. Michael Tekin został aresztowany tego samego dnia i zatrzymany za obrazę i grożenie dwóm policjantom. Po przybyciu na komisariat policji później tego samego dnia został zbadany przez lekarza ogólnego przed przeniesieniem wieczorem do więzienia w Jamioulx, gdzie został zbadany przez dr S., który przepisał lek uspokajający i tabletkę nasenną. Syn wnioskodawców został następnie umieszczony w celi indywidualnej w zwykłym oddziale więzienia w Jamioulx.\n\nPrzebieg zdarzeń opisany poniżej został ustalony w wyniku śledztwa sądowego i postępowania oraz jest niesporny między stronami. Około godziny 9:30 rano 8 sierpnia 2009 r. Michael Tekin został stawiony przed Zastępcą Dyrektora więzienia w Jamioulx na rozmowę jako nowy osadzony. Po rozmowie Zastępca Dyrektora zdecydował o wdrożeniu specjalnych środków bezpieczeństwa na tydzień. Środki te zostały przyjęte z powodu nerwowego, pobudzonego stanu Michaela Tekina i dlatego, że uważał swoje zatrzymanie za arbitralne i żądał uwolnienia. Zarządzono następujące specjalne środki bezpieczeństwa: umieszczenie w celi indywidualnej, indywidualny dostęp do więziennego boiska, przyjmowanie wizyt w kabinie zamiast w zbliżowcu, używanie plastikowych noży i widelców, otwieranie celi tylko przez kierowników sekcji w towarzystwie dwóch strażników więziennych, eskorta przez pracownika podczas przemieszczania się osadzonego oraz wdrożenie specjalnego nadzoru obejmującego kontrolę celi przez strażnika więziennego co piętnaście minut w celu zapewnienia, że nic niepokojącego się nie dzieje. Strażnik więzienny R., który eskortował Michaela Tekina od jego powrotu do więzienia, został poinstruowany, aby poinformować go o tych specjalnych środkach bezpieczeństwa jako kierownik sekcji pełniący funkcję asystenta więziennego. Towarzyszyli mu dwaj inni strażnicy, L. i D. Po przybyciu do celi około godziny 11:30 Michael Tekin właśnie kończył obiad. R. odczytał specjalne środki bezpieczeństwa zarządzone przez Dyrektora. Według R. – co potwierdzili L. i D. – Michael Tekin go sprowokował, celowo kichając (lub „plując”, według Rządu) na niego. Gdy R. powiedział osadzonemu, aby przestał się prowokować, w przeciwnym razie zostanie przeniesiony do celi izolacyjnej, Michael Tekin zbliżył się do niego i umieścił głowę tak blisko twarzy R., że wszyscy trzej strażnicy pomyśleli, że zaraz zostaną zaatakowani. Wobec reakcji Michaela Tekina i jego przeszłości R. zdecydował umieścić go w celi izolacyjnej. Chwycił Michaela Tekina za kark, a D. chwycił go za ramię, aby wyprowadzić go z celi. R. wyjaśnił, że z powodu ciasnoty celi nie był w stanie utrzymać uścisku na karku osadzonego i zdecydował się zastosować inną technikę duszenia, która polegała na „zamku ramię” wokół szyi osadzonego, podczas gdy zmuszał go do położenia się na ziemi. Gdy Michael Tekin leżał twarzą do podłogi, był nadal unieruchomiony w zamku ramię przez R., który również opierał całym ciężarem na górnej części jego pleców. Michael Tekin rzekomo skarżył się wtedy, że nie może oddychać i się dusi. L. unieruchomił prawe ramię osadzonego; jego lewe ramię było już zablokowane pod ciałem L. Wreszcie D. przysiadł na osadzonym. Wezwano posiłki, a na miejsce przybyło kilku kolejnych strażników. Obecnych było łącznie około dziesięciu strażników. Niektórzy z nich pomagali w utrzymaniu Michaela Tekina pod kontrolą, podczas gdy inni pozostali bierni. Michaelowi Tekinowi założono kajdanki na ręce i łańcuchy na kostki. Następnie został podniesiony na nogi, aby zostać przetransportowanym przez dwóch strażników, w tym D., do celi izolacyjnej. Zeznania strażników różnią się co do zdolności Michaela Tekina do mówienia i oddychania w drodze do celi. Jednak wszyscy zgadzają się, że musieli go ciągnąć, podtrzymując go pod ramionami, a następnie nieść, i że jego głowa zwisała w dół. Strażnicy zauważyli, że oddał mocz na siebie. Musieli go nieść w dół po około dwudziestu stopniach, aby dotrzeć do celi izolacyjnej. Po przybyciu do drzwi celi izolacyjnej strażnicy położyli Michaela Tekina twarzą do podłogi z powodu wąskich drzwi i wciągnęli go do środka. Gdy znaleźli się w środku, odwrócili go, tylko po to, by zauważyć, że jego twarz była sina. Około godziny 11:50 więzienna pielęgniarka otrzymała telefon z informacją, że Michael Tekin jest nieprzytomny. Powiadomiła dyżurnego lekarza i przygotowała sprzęt medyczny. Gdy pielęgniarka i dyżurny lekarz przybyli do wewnętrznej bramy bezpieczeństwa więzienia, strażnik, który był świadkiem zdarzeń, poinformował ich, że „service 100” (pogotowie ratunkowe) i SMUR (karetka pogotowia ratunkowego) zostały wezwane około godziny 11:54. Transkrypcja rozmowy znajduje się w aktach sprawy. W oczekiwaniu na przyjazd tych służb, dyżurny lekarz i więzienna pielęgniarka rozpoczęli masaż serca o godzinie 12:00, stwierdzając, że Michael Tekin nie oddycha i nie ma tętna. Paramedycy z „service 100” przybyli o 12:15. Jednak zauważyli, że nie skontaktowano się z SMUR i zdecydowali się poprosić o ich interwencję ratunkową. Pielęgniarka z „service 100” oświadczyła później, że zostali wezwani do zwykłego ataku i dlatego nie zostali poinformowani o powadze sytuacji. SMUR przyjechał o 12:35, a Michael Tekin został natychmiast zintubowany i podłączony do kroplówki. Lekarz mógł jednak tylko stwierdzić, że w braku aktywności elektrycznej bezcelowe jest kontynuowanie prób reanimacji. Śmierć Michaela Tekina stwierdzono o godzinie 12:50. Natychmiast wszczęto śledztwo z urzędu. Biegły lekarz sądowy powołany przez Prokuratora udał się na miejsce zdarzeń o 14:20 tego samego dnia i zauważył bardzo rozległą sinicę twarzy i okolicy szyi oraz obecność produktów spożywczych w okolicy nozdrzy i ust. Wszyscy główni świadkowie zostali przesłuchani tego samego dnia lub w dniach następujących.\n\nPodczas pierwszego przesłuchania 8 sierpnia 2009 r. R. złożył następujące oświadczenie w odniesieniu do interwencji strażników więziennych:\n„Michael Tekin przybył do więzienia wczoraj w stanie wysokiego napięcia nerwowego. W rzeczywistości towarzyszący mu policjanci opisywali go jako bardzo niebezpiecznego.\nPo przybyciu Michael Tekin był bardzo rozdrażniony przeciwko policji. Przejęliśmy go i uspokoił się.\nZnaliśmy Michaela Tekina z poprzedniego zatrzymania, więc ze względów bezpieczeństwa umieściliśmy go w celi indywidualnej w 9. sekcji, cela nr 9229. Według moich informacji nie sprawiał żadnych kłopotów w nocy.\nDzisiaj rano Michael Tekin poszedł do Dyrektora [H.] na „raport nowoprzybyłego”, jak każdy nowy osadzony.\nByłem obecny podczas tej rozmowy w biurze do tego przeznaczonym.\nMichael Tekin zaczął krzyczeć o policjantach, nazywając ich niepełnosprawnymi i twierdząc, że to ich wina, że tam jest.\nDyrektor wyjaśnił, że musi odwiedzić CDS (Komisję Ochrony Społecznej). Michael Tekin odpowiedział, że nie musi czekać i że pójdzie po swoje klucze do szatni i wyjdzie. Gdy mu powiedzieliśmy, że to niemożliwe, zagroził nam słowami „dostaniecie swoje”.\nWiedząc, że Michael Tekin ma kapryśny i nieprzewidywalny charakter i w przeszłości już atakował strażników, Dyrektor nałożył na niego specjalne środki, takie jak cela indywidualna, otwieranie drzwi celi przez kilku strażników, używanie plastikowych noży i widelców itp.\nZostał odprowadzony do swojej celi przez kilku strażników bez incydentów.\nGdy zarządza się specjalne środki, muszą być one wpisane na piśmie i podpisane przez osadzonego.\nOkoło godziny 11:45 poszedłem do jego celi w towarzystwie [L., D. i C.]. Michael Tekin jadł, gdy weszliśmy.\nGdy wyjaśniłem mu środki, Michael Tekin wstał i udawał, że kicha, plując częścią swojego obiadu (vol-au-vent) w moją twarz. Odsunąłem się. Michael Tekin ruszył w moją stronę i zaczął znowu kichać.\nNatychmiast kazałem mu się uspokoić i pluć gdzie indziej. Znowu ruszył w moją stronę. Powiedziałem mu, że jeśli się nie uspokoi, zostanie przeniesiony do celi izolacyjnej. Podszedł do mnie samego, z głową przy mojej, i powiedział „chciałbym zobaczyć, jak to zrobisz”. Wtedy chwyciłem go za szyję, aby zmusić go do położenia się na ziemi i zabrać do celi izolacyjnej. Chciałbym zaznaczyć, że wziąłem go w zamek ramię, zanim go przewróciłem.\nMoi koledzy trzymali go za ręce i nogi. Wezwaliśmy posiłki. Podczas gdy go trzymałem, mówiłem do niego, a on odpowiedział „duszę się”. Poluzowałem uścisk i powiedziałem mu, że jeśli może mówić, to się nie dusi.\nMichael Tekin gestykulował rękami i nogami. Chciałbym określić, że upadłem na ziemię z Michaelem Tekinem i był on na boku. W końcu nie trzymałem go już za szyję, ale wywierałem nacisk na jego głowę.\nPrzybyły posiłki i udało nam się założyć mu kajdanki. Podnieśliśmy go na nogi, aby zabrać go do celi izolacyjnej. Posiłki przejęły Michaela Tekina, a ja zacząłem podążać za nimi w pobliżu rotundy, po tym jak złapałem oddech. Michael Tekin już nie protestował, rozluźniając się do tego stopnia, że strażnicy musieli go nieść. Po przybyciu do celi zrozumiałem, że Michael Tekin nie udaje, ponieważ jego twarz stawała się niebieska. Wezwaliśmy ambulatorium oraz SMUR. Dr [L.] był w więzieniu i Tekin otrzymał pierwszą pomoc, w tym sztuczne oddychanie, przez co najmniej 15 minut. Przeprowadzono również defibrylację. Zostałem przy lekarzu przez cały czas. Przyjechała karetka i zostałem w celi, aby im pomóc. Gdy przyjechał SMUR, wyszedłem z celi i czekałem na korytarzu. Z tego, co słyszałem, było już za późno. Nie udało im się go reanimować.”\n\nPóźniej tego samego dnia R. był ponownie przesłuchiwany i dodał następujące oświadczenie:\n„Chciałbym zaznaczyć, że podczas mojego wyjaśnienia powodów [specjalnych środków bezpieczeństwa] zauważyłem, że wyraz w oczach Michaela Tekina się zmienia i staje się bardziej groźny, tak że byłem już czujny, gdy wstał.\nGdy tam był z czołem przyciśniętym do mojego, odsunąłem się i wziąłem go w zamek ramię, to znaczy umieściłem moje prawe ramię wokół jego szyi i upadłem z nim na ziemię. Pytacie mnie, czy wywierałem nacisk na jego szyję, a odpowiem, że nie naciskałem na przód jego gardła. Gdy byliśmy na podłodze po stronie korytarza od drzwi celi, zmniejszyłem nacisk. Gdy zaczął znowu walczyć, wywierzyłem niewielki nacisk i natychmiast go poluzowałem. W każdym razie mówił do mnie, jak wspomniałem w moim pierwszym oświadczeniu.\n...\nNie jesteśmy szkoleni w obezwładnianiu osadzonych w sytuacjach krytycznych. Po wydarzeniach w Lantin otrzymaliśmy „szkolenie z zarządzania konfliktami”, ucząc się, jak zarządzać konfliktem poprzez rozmowę, a zwłaszcza jak zapobiegać wymykaniu się sytuacji spod kontroli. Moja odpowiedź na twoje pytanie brzmi, że w przypadku ataku osadzonego po prostu musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby go powstrzymać.”\n\nStrażnik D. złożył następujące oświadczenie:\n„Przycisnęliśmy Michaela Tekina do ziemi. ... Nie słyszałem, żeby Michael Tekin mówił, ale myślę, że próbował mówić, ale nic nie wychodziło. ... W drodze do celi izolacyjnej nie słyszałem, żeby mówił lub skarżył się. ... Myślę, że był jeszcze żywy, ponieważ kilka razy czułem opór w jego ramieniu.”\n\nDr B. przeprowadził sekcję zwłok następnego dnia, 9 sierpnia 2009 r. Raport z sekcji zwłok z 14 sierpnia 2009 r. stwierdził, że manewry na jego szyi spowodowały obrażenia na tyle głębokie, aby złamać prawy górny róg chrząstki tarczycy i że te obrażenia były przedłużone, ponieważ zaobserwowano objawy uduszenia. W raporcie dodano, że mimowolne oddanie moczu zgłoszone przez śledczych wskazywało na moment, w którym utrata przytomności stała się tak głęboka, że zahamowała mechanizm zwieraczy. Takie zahamowanie można było zaobserwować na przykład podczas nieświadomych faz występujących w napadach padaczkowych. W odniesieniu do techniki obezwładniania „zamek ramię”, raport z sekcji zwłok stwierdził:\n„Podczas kompresji wywieranej przez przedramię (działające jako dźwignia, z osobą stojącą za ofiarą), mechanizm śmiertelny jest praktycznie identyczny z tradycyjnym ręcznym uduszeniem.\nTakie szczególnie silne uciskanie powoduje obustronną blokadę naczyń i spłaszczenie górnych dróg oddechowych o kręgi szyjne.”\n\nŚledztwo zostało wszczęte 10 sierpnia 2009 r. przeciwko nieznanych sprawcom pod zarzutem spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, który doprowadził do nieumyślnego spowodowania śmierci. Wnioskodawcy złożyli wniosek o przystąpienie do postępowania jako strony cywilne. Rekonstrukcja zdarzeń doprowadziła dr B., który przeprowadził sekcję zwłok, do wniosku, że manewry szyjne zostały spowodowane przez zamknięcie ramię zastosowane przez R., podczas gdy ciężar wywierany przez L. na klatkę piersiową Michaela Tekina miał negatywny wpływ na mechanizm oddechowy tego ostatniego i sprzyjał uduszeniu, przy czym jego oddychanie było dodatkowo utrudnione przez sposób, w jaki został przetransportowany do celi izolacyjnej. Wyrokiem z 20 marca 2012 r. Wydział Akt Oskarżenia Sądu Apelacyjnego w Mons skierował trzech oskarżonych, to jest R., L. i D., do procesu przed Sądem Karnym w Charleroi pod zarzutem spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, który doprowadził do nieumyślnego spowodowania śmierci. Na rozprawie 24 października 2012 r. przed Sądem Karnym w Charleroi dr B. złożył oświadczenie, że nie jest niemożliwe, aby upadek osadzonego na ziemię wytworzył siłę prowadzącą do złamania prawego górnego rogu chrząstki tarczycy i że było całkiem możliwe, że zamek ramię sam w sobie był wystarczający, aby doprowadzić do śmiertelnego wyniku. Nie był jednak w stanie potwierdzić, że gdyby uduszenie ustało po złamaniu chrząstki tarczycy, Michael Tekin byłby w stanie oddychać normalnie i przeżyć, ponieważ wynik zależałby od odniesionych wcześniej obrażeń. Ponadto dr B. był zdania, że ucisk klatki piersiowej i fakt, że Tekin został nieśiony do celi izolacyjnej, nie były same w sobie wystarczające, aby spowodować jego śmierć. Wreszcie potwierdził, że wersja zdarzeń przedstawiona przez R. podczas rekonstrukcji była zgodna z ustaleniami medycznymi. 28 listopada 2012 r. Sąd Karny w Charleroi uniewinnił R. Sąd uznał, że interwencja R. była bezsprzecznie kwestią obrony koniecznej, co wykluczało jakąkolwiek odpowiedzialność z jego strony. Biorąc pod uwagę osobowość Michaela Tekina i jego nerwowy, pobudzony stan, R. mógł rozsądnie obawiać się niebezpiecznego ataku na L. i siebie. Reakcja oskarżonego była więc absolutnie konieczna. Sąd uznał odpowiednio, że R. zareagował proporcjonalnie do ataku, stosując chwyt, którego nauczył się podczas szkolenia w zarządzaniu tego rodzaju incydentami, i w odniesieniu do którego nic w aktach sprawy nie sugerowało, że został wykonany nieprawidłowo. Następnie kontynuowanie zamka ramię było równie uzasadnione i proporcjonalne w świetle faktu, że Michael Tekin nadal walczył. Według sądu nie było obiektywnych dowodów sugerujących, że działania oskarżonego były niebezpieczne, lub że R. użył siły nie ścisłe niezbędnej do wykonania techniki obezwładniania. Nie było żadnych wskazówek, że R. wiedział lub powinien był wiedzieć o ryzyku złamania chrząstki tarczycy, ponieważ to ryzyko nie było wspomniane w programach szkoleniowych zawartych w aktach sprawy; ani też nie mógł być świadomy, że utrzymując chwyt, pogarszał spadek utlenowania krwi Michaela Tekina, szczególnie ponieważ R. nie wiedział, co robią jego koledzy. Ponadto sąd uznał, że R. nie mógł być zaniepokojony reakcjami osadzonego, ponieważ ten nadal walczył, a R. regularnie rozluźniał uścisk, aby pozwolić mu oddychać. Nie było dowodów na to, że oskarżony zauważył jakąkolwiek zmianę w głosie osadzonego wynikającą ze złamania chrząstki tarczycy, ani w żadnym wypadku, że mogliby powiązać tę domniemaną zmianę z jakimkolwiek ryzykiem dla fizycznej integralności Michaela Tekina. Wnioskodawcy, jako strony cywilne, odwołali się od wyroku w zakresie jego postanowień prawa cywilnego. Prokuratura nie podążyła tym śladem. Odwołanie jest w toku przed Sądem Apelacyjnym w Mons od grudnia 2012 r. Rząd złożył wniosek, że wnioskodawcy nie zwrócili się o powiadomienie o rozprawie w taki sposób, aby ułatwić rozstrzygnięcie interesów prawa cywilnego. 28 lipca 2014 r. wnioskodawcy złożyli zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, wraz z wnioskiem o przystąpienie do postępowania jako strony cywilne, przeciwko trzem uniewinnionym strażnikom więziennym i trzem ich kolegom za nieudzielenie pomocy osobie w niebezpieczeństwie. 9 maja 2016 r. Sąd Pierwszej Instancji w Charleroi, rozprawiając w trybie niepublicznym, uznał wniosek o przystąpienie do postępowania jako strony cywilne za niedopuszczalny w zakresie, w jakim dotyczył trzech strażników więziennych uniewinnionych wyrokiem Sądu Karnego z 28 listopada 2012 r., z powodu, że fakty były identyczne z faktami z pierwszego postępowania karnego, i wydał decyzję o umorzeniu postępowania w odniesieniu do pozostałych trzech oskarżonych z powodu, że śledztwo nie ujawniło wystarczających dowodów przeciwko nim. 1 sierpnia 2014 r. wnioskodawcy dodatkowo wnieśli powództwo o odszkodowanie przed Sądem Pierwszej Instancji w Brukseli, domagając się stwierdzenia, że Państwo Belgijskie ponosiło odpowiedzialność za śmierć Michaela Tekina i za cierpienia, których doznał z powodu umieszczenia go w zwykłej celi zamiast w oddziale psychiatrycznym więzienia w Jamioulx. Wyrokiem z 19 lutego 2016 r. Sąd Pierwszej Instancji w Brukseli uznał roszczenie za niedopuszczalne z powodu przedawnienia. Ponadto Rząd złożył wniosek, że wnioskodawcy skarżyli się na te same fakty w Turcji, kraju pochodzenia Michaela Tekina, i że ta skarga dała rise do listów rogatorych skierowanych do Prokuratury Belgijskiej przez tureckiego prokuratora miasta Sivas. 6 maja 2015 r. belgijskie władze rzekomo wysłały zeskanowaną kopię akt sprawy karnej do tureckich władz sądowych. Wnioskodawcy jednak zaprzeczyli, aby kiedykolwiek wszczynali postępowanie w Turcji.\n...", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0}